Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

10.07.2009
piątek

Pomnik Rakowskiego?

10 lipca 2009, piątek,

Jakoś bez echa minęła informacja „Rzeczpospolitej”, że Klub Lewicy w Sejmie złoży w tych dniach wniosek,  by patronem jednej z sal sejmowych został Mieczysław F. Rakowski, premier w latach 1988-1989, tuż przed upadkiem „realnego socjalizmu” w Polsce i przed odrodzeniem demokracji. Wnioskodawcy zamierzają  powołać się na reformy, zwłaszcza  gospodarcze, rządu MFR, które ułatwiły dalszą transformację rządowi Mazowieckiego i Balcerowicza.. Nie sądzę, żeby ta propozycja przeszła, w Sejmie zdecydowaną większość ma prawica.

Rakowski nie kojarzy mi się z demokratycznym Sejmem i pluralizmem politycznym. Był postacią wybitną i raczej należy mu się pomnik za „Politykę”, którą stworzył i redagował przez ćwierć wieku, czyniąc z niej jedno z najbardziej popularnych i szanowanych czasopism, w trudnych warunkach cenzury i systemu jednopartyjnego. To była wielka sztuka. Jego pismo zyskało sobie uznanie nawet takich wymagających ludzi, jak Jerzy Giedroyc (ten sam, który znacznie wcześniej wydrukował „Fryzury Rakowskiego” Leopolda Tyrmanda), a także  Stefana Kisielewskiego. Potwierdził je Kreml, drukując w 1983 roku, w oficjalnym piśmie „Nowe Czasy”, brutalny atak na „Politykę”, na jej ciągoty do pluralizmu zamiast do socjalizmu. Atak z Moskwy bardzo „Polityce” w oczach czytelników pomógł, w trudnym okresie stanu wojennego.

Nie sądzę, żeby obecnie ktoś wystawił Rakowskiemu pomnik, zaraz rzuciłby się na to IPN, jako na sprzeczną z konstytucją propagandę totalitaryzmu (chcą nawet zlikwidować nazwę ulicy Bruno Jasieńskiego w Klimontowie, walczą z Brzechwą i z Kaczką-dziwaczką ), ale Rakowski zbudował sobie pomnik sam – tym pomnikiem jest „Polityka” oraz jego „Dzienniki polityczne”, a także  pamięć czytelników. Należę do tych, którzy sądzą, że MFR nie powinien był przechodzić z „Polityki” do polityki, ale on był sam sobie „sterem,  żeglarzem, okrętem” i sterował ku prawdziwej polityce, ona  była jego prawdziwą  pasją i ambicją, mimo że pod adresem tej polityki napisał wiele gorzkich słów, czuł do niej obrzydzenie, a jednocześnie był nią zafascynowany. Słusznie pisał Kisielewski, że Rakowski miał dwie dusze. To się w Sejmie nie spodoba, ale lewica dobrze czyni, że się o niego upomina.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 353

Dodaj komentarz »
  1. Passent pisze:

    „Nie sądzę, żeby obecnie ktoś wystawił Rakowskiemu pomnik, zaraz rzuciłby się na to IPN, jako na sprzeczną z konstytucją propagandę totalitaryzmu”

    Nic dodac ,nic ujac.
    Nie bylo oficjalnej dekomunizacji kraju dlatego mamy teraz takie problemy.
    Poza tym jest za duzo pomnikow ,moze by autostrade dokonczyc.

    Slawomirski

  2. The Economist:

    Rakowski obituary:

    „Party funds that Mr Rakowski had shipped out of the country returned (via a KGB courier) to launch a new post-communist party.”

    Zaczyna sie to robic niesmaczne ,sami osadzcie.

    Slawomirski

  3. Gustaw Herling-Grudzinski

    „Ostatnia walka rozegra sie miedzy zlodziejami pamieci i okradanymi z niej narodami,spoleczenstwami,jednostkami.”

    Nie ma zgody na „Wielkie Zamazywanie”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Slawomirski pisze: 2009-07-09 o godz. 17:40

    „Moim zdaniem zbrodniarze komunistyczni tak samo jak hitlerowscy nie powinni zaznac spokoju do konca swoich parszywych dni”

    Brawo Slawomirski.
    Czy ma pan rowniez propozycje dla zbrodniarzy kolonialistow, imperialistow, wlascicieli niewolnikow zbrodniarz z KK ?

  6. Jacobsky pisze: 2009-07-09 o godz. 19:55

    Jacobsky, skoncz z tymi wyzwiskami. To jest blog Polityki a nie jarmark w kanadyjskim rezerwacie.

    “PRL byla jedna z najbardziej zaawansowanych demokracji w Europie i na swiecie w latach 1945-1970″

    To jest fakt i zadna imperialistyczna propaganda nie jest w stanie udowodnic innaczej.

    „wojny na argumenty nie bedzie” bo nie ma argumentow.
    To takie proste.

  7. Postać p. Rakowskiego wydaje mi się szczególnie ciekawa przez swój dramatyzm: szef jednego z bardziej liberalnych tygodników, który w momencie konfrontacji staje na czele sił, które logicznie rzecz biorąc powinny być jego przeciwnikami politycznymi po to, aby wyprowadzić sztandar. Prawdziwy materiał na sztukę teatralną.

  8. Bardzo mi brakuje DZIŚ. Rakowski był ponad wszystko wielkim i mądrym człowiekiem. Jest niestety współwinnym przekazania władzy mściwym i tępym nieudacznikom oraz podarowaniu kościołowi ogromnego majątku. Zasługuje co najmniej na ulicę w każdym kulturalnym mieście.

  9. jestem za pomnikiem!!!
    najlepszy byłby Miecio wyprowadzający sztandar
    (pamieta jakiś nostalgik, jak ten sztandat wyglądał?)

  10. Rakowski byl znakomitym dziennikarzem i redaktorem naczelnym. Jego przejscie z „Polityki” do realnej polityki nie przysporzylo mu w oczach wielu liberalnych czytelnikow „Polityki”, ktorych czesciowo sam wychowal splendoru i trafilo raczej na niezrozumienie.
    Jego powolanie na premiera mozna porownac do wezwania lekarza do loza umierajacego. Lekarza, ktorego rola ogranicza sie do towarzyszeniu agoni i wystawienia swiadectwa zgonu. Byl On krotkotrwalym zarzadca masy spadkowej zbankrutowanego PRL-u. Byla to rola potrzebna, ale Rakowskiego bylo za szkoda na nia i nie przyniosla mu ona raczej chwaly.

  11. Slawomirski pisze:
    2009-07-10 o godz. 03:33

    No i znowu to samo. Tendencyjne wyrwanie z kontekstu jednego zdanka dotyczącego ogranej sprawy. Może byłoby przyzwoiciej dać linka do całego artykułu :

    http://www.economist.com/obituary/displaystory.cfm?story_id=12630233

    Nemer.

  12. Każda epoka ma swojego Torquemadę, Dzierżyńskiego, Sławomirskiego, eee nie, Sławomirski za malutki…

  13. Drodzy Bracia Marnotrawni

    Drodzy Bracia marnotrawni, zdrajcy, uciekinierzy, tupeciarze, przegrani, popaprańcy a także wybrańcy

    Cóż was upoważnia by przychodzić do naszego domu i zachowywać się w sposób budzący co najmniej zastrzeżenia. A przecież zaszczycając kogoś swoją wizytą należy się zachowywać zgodnie z konwencjami obowiązującym w domu gospodarza. Zatem kogo panowie reprezentują i co was upoważnia by postępować w stylu najemnego żołdactwa? Skąd to wasze przekonanie ,że niesione na waszych sztandarach wartości znajdą nasze uznanie? Dlaczego mówicie o pluralizmie a oczekujecie z naszej strony przyjęcia waszej filozofii życiowej?W oparciu o co dowodzicie, że jest ona sensowniejsza aniżeli nasza? Na jakiej podstawie jeśli ktoś nie przyjmuje waszych koncepcji wysyłacie mu oświatowe oddziały marines z bibliami na bagnetach?

    Takie postępowanie nie ma nic wspólnego z hasłami jakie głosicie na propagandowy użytek. Dla was wolność jest tym, co wy reprezentujecie. A zapominacie,że wasze wolności są dla nas obowiązkami i ograniczeniami. Nie chcecie uwzględniać, że my funkcjonujemy w systemie wartości tworzonych tysiącami lat, w odróżnieniu od waszych zaledwie kilkusetletnich doświadczeń zbudowanych na bazie metodycznego rugowania i niszczenia innych narodów.

    Mamy zupełnie inną kulturę, tradycje i doświadczenia. My nie zamierzamy nikomu narzucać swej woli i rozwiązań systemowych. Tym bardziej takich ,które już się skompromitowały i wymagają weryfikacji oraz globalnych przekształceń. W świecie nie może obowiązywać centrystyczny system polityczny, ponieważ nie ma on absolutnie nic wspólnego z myśleniem otwartym i wielorakim. Każde państwo ma prawo tak kształtować swoje losy jak oczekuje tego naród. A obowiązkiem dużych narodów jest otwierać pole dla inicjatywy i indywidualnej aktywności tych mniejszych nacji ,bez ograniczania ich gorsetem własnego interesu politycznego.

    Dotychczasowa polityka konsekwentnej agresji opartej nie nieobliczalnych zbrojeniach skompromitowała się dostatecznie jednoznacznie i to zarówno w radzieckim jak amerykańskim wydaniu. Okazała się ona nie tylko kulą u nogi rozwoju państw Układu Warszawskiego. Dowiodła ,że także USA zadławiły się narzuconym przez siebie wyścigiem zbrojeń. Natomiast koszty tej absurdalnej polityki dominacji nad całym światem będą musiały zapłacić wszystkie narody. Im bliżej współpracowały z USA tym większe będą musiały ponieść koszty. Zapłacą bardzo wysoką cenę za zaufanie jakim obdarzyły USA i naiwną wiarę w ich stwórcze możliwości.

    Doskonale tę sytuację rozumieją zarówno Obama jak i Miedwiediew, którzy doskonale wiedzą ,że jeżeli władza nadal będzie przymuszała swe narody do ponoszenia horrendalnych nakładów na zbrojenia,to będą one zmuszone zrzucić z siebie to jarzmo nonsensu. Dlatego ci przywódcy poszukują dróg redukcji strategicznych zbrojeń. Sytuacja jest trudna, ponieważ lokalne siły kompleksu przemysłowo-zbrojeniowego nie oddadzą tak łatwo tej ogromnej sfery władzy i pieniądza. Kwestia wymaga czasu,delikatności i rozwagi by nie puścić z kosmicznym pyłem ziemi czyli światowego dorobku ludzkości.

    Wobec powyższego najbardziej realna na dzień dzisiejszy wydaje się w długim przedziale czasowym koncepcja konwergencji obu systemów. Stanowi ona realną i humanistyczną alternatywę wobec dominacji, agresji, konfliktów i wojen. Jest to ogromną szansą na pokojową koegzystencję wszystkich narodów opartą na wzajemnym szacunku, zrozumieniu i partnerstwie.

    Bardzo to źle wróży etatowym agresorom, krzykaczom i pieniaczom, którzy tylko w sile upatrują podstawowy instrument rozwiązywania sprzeczności tworzących się w stosunkach międzyludzkich. Ogromne dotychczas środki marnowane przez ludzkość poprzez kierowanie ich na nieproduktywne , bezsensowne i niebezpieczne zbrojenia będą mogły zostać przeznaczone na wytwarzanie dóbr niezbędnych ludzkości o raz likwidację chorób, głodu i klęsk klimatycznych stanowiących ciągle realne zagrożenie dla sporej populacji mieszkańców globu ziemskiego. Poprawa standardu i statusu życia wielu miliardów ludzi poprawi ich luksus i kulturę życia.
    Będzie to eliminowało, jak sądzę, zachowania w swej istocie prymitywne i prostackie, oparte na agresji i chęci przywłaszczania cudzego prawa własności dla gromadzenia własnych dóbr.

    Pan Bóg powołując człowieka do życia nie obdarzył go prawem jednostkowej własności do ziemi,wody i powietrza. Jest to problem wyłącznie natury umownej podyktowanej siłą większości społeczeństwa przez jego mniejszość, co zakłada a priori istnienie nierównoprawnych ,nierównoważnych i niesprawiedliwych relacji między ludźmi.

    Te niewłaściwe relacje międzyludzkie powinniśmy już teraz zacząć odtwarzać z uwzględnieniem pierwiastka humanitaryzmu jako siły wiodącej. To siły nauki i kultury winny stanowić elity każdego narodu. Zaś żadną miarą ekonomicznych aferzystów nie da się zaliczyć do elit, jak to obecnie wobec siebie czynią przestępcy gospodarczy, uważając błędnie i zarozumiale, iż stanowią siłę sprawczą rozwoju społecznego. Nawet najpełniejszy portfel i najbardziej zasobne konto nie może świadczyć o elitarności, bowiem najczęściej świadczy to o pazerności, egoizmie i bezwzględności niekiedy odzianych w otoczkę charytatywnej działalności z przypadku lub konieczności.

    Z uwagi na to, iż nie ma najmniejszych przesłanek dla braku kultury wobec innych,lekceważenia bliźnich, pogardzania, czemu bardzo często dają wyraz ci , którzy braki nadbudowy starają się pokrywać bardziej rozwiniętą bazą, wypada apelować o tolerancję, szacunek i zrozumienie dla innych.

    W znacznie szerszym zakresie tę otwartość, wykształcenie i kulturę współżycia zauważa się u ludzi lewicy. Posiadają oni znaczniejsze doświadczenie polemiczne, bardziej sugestywną i logiczną argumentację. Niestety u ludzi prawicy zauważalne są dość ograniczone horyzonty, ograniczanie się w miałkościach, często prezentowane pieniactwo,pomówienia i epitety, co dyskredytuje aspiracje prawicy do elitarności. Jej obecność u władzy przejawia się tak powszechnymi negatywnymi zjawiskami, że nie ma najmniejszego sensu by się z nimi powtarzać.

    Dlatego warto zwrócić się z prośbą do co bardziej chwackich prawicowych polemistów, by starali się używać języka na miarę naszych wspaniałych Mistrzów Słowa. Upraszam o odstąpienie od marginalnych tradycji językowych powszechnie uważanych jako niestosowne,rodem z spod budki wiadomego przeznaczenia. Nawołuję by odstąpić od kierowania się emocjami będącymi z natury rzeczy bardzo złymi doradcami. Nie należy nikomu przypisywać cech i zdarzeń niesprawdzonych przez interlokutora. W bardzo złym tonie przyjmowane jest pomawianie polemistów o przestępczą działalność ze strony swego partnera .Jeszcze gorzej traktuje się przypinanie łatek blogowiczom ze sfery, źle pojmowanych relacji damsko-męskich. Galerię negatywnych stereotypów można by mnożyć w nieskończoność.

    Nie o to jednak chodzi wśród ludzi z ambicjami. Rzecz w tym by zachowywać się na miarę tych ambicji. By umieć zachować klasę w najtrudniejszych sytuacjach i zademonstrować koledze, że stać mnie na taki poziom, którego nie muszę się wstydzić. Unikać personalnych polemik atakując przedmiot sprawy. Odstępować od odmawiania polemiście czci i godności.
    Jesteśmy tak bardzo katolickim narodem a nie umiemy przekazywać sobie obligatoryjnych znaków Pokoju.

    Przecież nie rzecz w tym byśmy wszyscy razem wleźli do rynsztoka i utytłali się jak te prosiaki dając powód do śmiechu i kpin a nie szacunku.

    Do braci zza wielkiej wody zwracam się z nadzieją , że będą się zwracać do nas z dystansem stosownym do dzielącej nas odległości i nie zapominać o tym, że są marnotrawnymi braćmi,na których nasze rodzime cmentarze czekają. Zatem pogódźcie się, póki czas, z porzuconą Ojczyzną.

    Wasze pokręcone losy i pokiereszowane osobowości są rezultatem własnych predyspozycji indywidualnych i zewnętrznych uwarunkowań oraz braku zdolności adaptacyjnych do zastanych okoliczności. Warto przy tym zwrócić uwagę, że inteligencja jest często definiowana jako umiejętność rozumienia otaczających sytuacji i znajdowania na nie właściwych i celowych reakcji.

    W tym stanie rzeczy nie można oczekiwać by wąskie społecznie grupy desperatów politycznych miały nadawać ton całemu społeczeństwu. Oczywiście nie można odmawiać im prawa do akcentowania własnych ocen, wizji, koncepcji, przeżyć i postrzegania świata, zbudowanych na nadwrażliwości lub innych predyspozycjach psychologicznych odbiegających od normy.

    Jednak ich zindywidualizowane krańcowo wypowiedzi, postawy i zachowania nie nadają się do szerszej akceptacji społecznej z uwagi na ich destrukcyjny charakter. Nie może być tak w społeczeństwie, że zmarginalizowane grupy społeczne nawet w najszlachetniejszych intencjach dyktują swoje postrzeganie świata i związany z tym system wartości społecznych. W końcu wzory postępowania indywidualnego i ideałów osobowościowych są wypracowywane wiekami przez poszczególne narody i dane są po to jednostkom,by ich przestrzegały i unikały w ten sposób społecznych sankcji swego niedostosowania. Zatem każda jednostka jest niejako kowalem swego losu, który ma prawo opisywać ale nie może zań zrzucać odpowiedzialności wyłącznie na otoczenie.

    Dlatego zdecydowanie odrzucić należy czynnik Wielkiego Rozdrapywania Ran w historii narodów. A zrezygnować zeń należy dlatego,że jest to przesłanka negatywna,destrukcyjna, pogłębiająca głębokie podziały,co całkowicie uniemożliwia integrację społeczną i konsolidację wokół żywotnych celów narodu. Nie da się zbudować pomyślności narodu tylko jego jedną ręką po amputowaniu lewej dłoni.

    Stąd wszelakie wrzaski, krzyki i pomstowania oderwane od realiów społeczno-politycznych są i śmieszne ,i niebezpieczne, i godne potępienia. Bowiem nie chodzi tutaj tylko o interes skrzywdzonych jednostek ale głównie i przede wszystkim o interes narodu jako całości.
    Ten dolegliwy czyściec i związany z tym katharsis potrafiły przejść Hiszpania i borykają się z nim, można sądzić dość skutecznie Niemcy. A więc kraje obciążone trudną przeszłością. Można przypuszczać,że także Żydzi, znajdujący się po drugiej stronie historycznej barykady starają się uporać z widmem holocaustu i wszystkich związanych z tym zaszłości.

    Jedynie nam Polakom przychodzi tak strasznie trudno integracja wokół celu fundamentalnego naszego narodu jakim jest lepsza jego przyszłość. Niewybredne kłótnie i swary, pomówienia i epitety, oto repertuar naszych elit wiodących nas donikąd. Elit nie zasługujących na takie miano. Bowiem o elitarności nie decydują korony cierniowe lecz rzeczywiste przygotowanie i realne wizje spełniania społecznych oczekiwań jak najszerszych mas obywatelskich. Państwo żadną miarą nie może być kolebką dla nielicznych, nieprzyzwoicie bogatych cudzą pracą, bezgranicznie zadufanych i pełnych pogardy dla słabych.

    Nie zgadzamy się na pouczanie nas przez tych, którzy pozostawili nas w biedzie,znoju i trudzie zdradzając nas dla lepszego i łatwiejszego chleba. Dzisiaj wypełnieni żalem, goryczą i nienawiścią starają się z nami podzielić udrękami emigracyjnego losu. I ja to personalnie przyjmuję od wszystkich zgorzkniałych panów, których nie będę wyszczególniał z imienia. Nie wierzę jednak by wypalili się oni tak bardzo, że pozostały w nich li tylko popiół i nienawiść. Zadokumentujcie, że płonie w was także ten płomyk miłości jaki potraficie rozpalić w płomień na wasz użytek. Inaczej nie da się żyć. To szkieletów ludy.
    _________________
    Nuda veritas.

  14. Kiedy wspominam „Polityke” z czasow Rakowskiego(jestem czytelnikiem od 1983 r.),to lza mi sie w oku kreci.To bylo pismo redagowane niezwykle profesjonalnie,niewatpliwie najlepsze i najbardziej liberalne w Ukladzie Warszawskim.Za to nalezy sie Rakowskiemu pomnik.
    Niestety z wielka przykroscia obserwuje postepujacy upadek „Poltyki”.Punktem zwrotnym bylo catkowicie moim zdanie chybione przeksztalcenie jej w pismo ilustrowane.
    „Polityka”jest nadal najlepszym tygodnikiem w Polsce,ale „na bezrybiu…”.Dobrze,ze pozostalo kilku dobrych dziennikarzy z dawnych czasow.To co wypisuja mlodsi jest czasem naprawde zenujace i godne tabloidow.Czy naprawde pismo o lewicowym rodowodzie musi zasmiecac swoje lamy opowiesciami o celebrytach lub o kroliku i jego znajomych,przy okazji promujac nepotyzm?

  15. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Oczywiscie, ze byl osoba znana, ale to nie jest wystarczajacy powodem aby go wyprowadzac ponowie na swiatlo dzienne.
    Czyzby M. Rakowski nie mial pomnika, , tam gdzie razem ze swoim pomyslami i dorobkim? …
    M.R w spolecznosciach PRL-u odbierany byl roznie, tak jak i wielu innych z aparatu. Nie widze koniecznosci stosowania taryfy ulgowej.
    Rakowski byl `warszawka´ nie mniej i nie wiecej.
    Blyskotliwym wyrazem autentycznosc lewicowej p. Mieczyslawa byla jego slynna odslona/decyzja doprowadzenia Aleksandra Kwasniewskiego na pozycje prezydenta RP – prawda?
    Badzmy zatem cicho, drodzy blogowicze + dobrej mysli, ze Bokassa & Co jest wystarczajaco ubabrany i gleboko politycznie pochowany, ze sie nie odrodzi w formie Godzilli niczym faniks ze stechlego jaja. Tragedia jest kiedy elektorat popelnia dwa razy ten sam blad.

    Jedynym czlowiekiem, ktory naprawde oddzialowywal, poruszal srodowiska roznych orientacji w PRL-u, jednoczesnie rozsadzajac je od srodka, byl R. Kapuscinski.
    Oczywiscie mowie o srodowiskach w ktorych bywalem z roznych powodow i przy bardzo roznych okazjach.
    Z Bermanami, Spychalskimi, Michnikami, Zamborwskimi, Romkowskimi itp. kontaktow blisko-serdecznych nie utrzymywalem, bo nie musialem (oni tez), mimo ocierania sie nie tylko w tramwaju. Jest niewykluczone, ze w/w panowie moga lub mieli inne zdanie.
    Ja pozostaje przy swoim – nie widze powodu.

  16. OKON
    Kilka albo nawet kilkanascie razy prosiłeś żeby ci wytłumaczyć różne rzeczy lub pojęcia dotyczące np współczesnej Polski, gdyż ich nie rozumiesz lub nie pamiętasz. Blogowicze ( w tym ja ) pochylili się z troską nad twoją amnezją lub ignorancją i wyjaśnili wszystkie te problemy. Zamiast być wdzięczny – ironizujesz.
    No to teraz nikt ci nie pomoże i będziesz jak ta staruszka kuśtykająca przez jezdnię pełną samochodów (mam na myśli zwłaszcza twoją „polszczyznę”)
    PS. Formuła 1 to jest takie Indianapolis – tyle że na całym świecie i w różnych miastach.

  17. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Excuse me… „Polacy wybiorą bardzo dobrego prezydenta, który zawsze podpisze to, co trzeba, i będzie przy tym ładnie wyglądał i jeszcze ładniej się uśmiechał.”
    http://www.rp.pl/artykul/9133,331865_Krasnodebski__Niemcy_traktuja_konstytucje_powaznie.html

  18. Feliks Stychowski pisze:
    2009-07-10 o godz. 11:38

    Dzięki za link.
    Pozdrawiam.

  19. Klub /dogorywającej? Lewicy w Sejmie, pokazuje tylko ile jest warta obecnie jego świadomość i klasa polityczna.
    Rakowski, jako zasłużony redaktor , twórca „Polityki” to osoba dla realnej polityki to osoba prywatna, to tylko znane nazwisko.
    Checa Klubu Lewicy w Sejmie dotyczy Rakowskiego -polityka, a wystawianie pomnika „ostatniemu, który zgasił światło” to pomysł politycznie zręczy inaczej.

    Z Pozdrowieniami,Sebastian

  20. @Artur
    Co też Pan wypisuje? ‚Polityka’ w tym okresie (1983) najbardziej liberalnym czaspismem w Bloku? Litości dla prawdy… Gdyby Pan dodał, że spośród oficjalnych partyjnych organów, to byłby dużo mniejsze nadużycie… zwłaszcza w porównaniu z „Żołnierzem Wolności”.

  21. „Pan Bog (?) powolujac czlowieka do zycia nie obdarzyl go prawem jednostkowej wlasnosci do ziemi , wody, powietrza i blogu.”

  22. telegraphic observer pisze: 2009-07-09 o godz. 20:20

    Telegrafic skomentowal “Przy okazji wyrażę votum separatum wobec poglądów przedstawionych przez graczy drużyny L. (vmd & Lizak, w kolejności wystąpienia).
    To Rosji bardziej zależało na niższych pułapach broni agresywnych. To Rosja nie uzyskała zgody na łącznie tego uzgodnienia z defensywną bronią NATO w Polsce przeciw rakietom Iranu.
    Cała argumentacja techniczna, że kilka rakiet i radar w Czechach osłabi moc odstraszającą Rosji wobec NATO nie znajduje wyznawców poza regularnymi odbiorcami tv.ru.
    Ponadto, kontrą wobec argumentów ekonomicznych vmd jest bezsprzeczny fakt, że zastąpienie dolara USA jako światowej waluty rezerwowej, czy to przez złoto (niemożliwe do realizacji), czy przez euro (jak na razie niewiele osiągnięto przez ponad 10 lat istnienia tej waluty), czy przez koszyk walut BRIC (śmiechu warte, rubel? rupia? …), czy inny, np. azjatycki, jest b. daleką perspektywą”

    Rosja nie jest wrogiem Ameryki. G W Bush byl. Nikt nigdy nie zaszkodzil Ameryce bardziej niz G W Bush. Obecny dialog US-Rosja jest sukcesem nie tylko dlatego ze sie zaczol. Obydwie strony pokazaly determinacje do osiagniecia porozumien. To jest sukces w porownaniu z rezimem Busha kiedy to nie bylo zadnych rozmow, byly natomiast prowokacje.

    Kwestja komu bardziej zalezy na osignieciu porozumienia jest wymyslem mediow amerykanskich. Chac pokazac ze z ‘nami nie tak latwo’. Takie rozumowanie jest idiotyczne.

    Fakty sa nastepujace, w 2008 amerykanska ekonomia zmniejszyla sie o 3.9%, rosyjska urosla o 6.7%.

    Kazdego dnia w roku 2008 Ameryka zaciagala dlug wysokisci $1.5 biliona dziennie (miliarda w polskim rozumieniu, na zachodzie nie uzywaja miliarda). Rosja natomiast zarabiala $300 milionow kazdego dnia tego roku i to tylko z podatkow za eksport ropy.

    Amerykanski budzet w biezacym roku ma $1.85 trillion deficytu.
    Rosja potrzebuje cene ropy powyzej $41 za barylke zeby nie miec dziury budzetowej.

    Oficjalne bezrobocie w USA 9.5% w Rosji 7.2%. Rzeczywiste bezrobocie w USA jest wieksze. 61 milionow obywateli USA nie ma dostepu do ‚social security’ i bezrobotni wsrod nich nie zaszpecaja oficjalnych statystyk.

    I dodam ze Rosja jest czwartym najwiekszym inwestorem w USA po Chinach, Arabii i Japoni. Ma tam zainwestowane $140 billiony.

    W obecnym budzecie US najwiekszym wydatkiem sa oprecontowania na juz istniejace dlugi a na drugim miejscu sa wydatki na zbrojenia (obrone). Plus z oddzielnych funduszy finansowane sa wojny a Afganistanie, Iraqu i najemnicy.

    W kampanii wyborczej Obama obiecal zmniejszyc wydatki na zbrojenia. Po wyborach podczas prezentacji budzetu powiedzial ze nie jest latwo to zrobic. Osiagniecie porozumien z Rosja jest wiec konieczne dla Ameryki.

    Obydwa kraje maja po 10 000 glowic jadrowych, Kosztowalo to olbrzymie pieniadze. Utrzymywanie takiego arsenalu rowniez kosztuje a budowa nowych sytemow rowna sie z samobojstwem ekonomicznym. (dla obu krajow). Nie ma wiec sensu dyskutowac komu bardziej zalezy na porozumieniu. Ameryka musi a Rosja chce.

    Czy jest porozumienie czy nie ma, Ameryka jest bankrutem. Ale z porozumieniem moze to byc mniej dramatyczne.
    Nie ma rowniez sensu dyskutowac czy to sa ‘strategiczne’ systemy czy ‘obronne’, czy ‚ofensywne’. Jest to terminologia ktora media i politycy staraja sie skomplikowac sytuacje.

    Rosja postawila twarde warunki na rozbrojenie. Zadeklarowali likwidacje 1500 glowic jadrowych jezeli USA zrobi to samo. Dalesze rozbrojenie jest mozliwe jezeli US zatrzyma prowokacyjna ekspansje Nato i zrezygnuje z tak zwanej tarczy w Europie Wschodniej co rowniez jest prowokacja i proba przywrocenia zimnej wojny w Europie.

    Jest kompletnym idiotyzmem mowienie a jakims ‚amerykanskim pozwoleniu’ na rozmiary rozbrojenia.

    Bledem Obamy jest ze zatrudnil bylych Busha i Clintona doradzcow wlacznie z chorym z nienawisci do Rosji Brzezinskim. To ta ekipa jest odpowiedzialna za wojny i bandyckie napascie w ostatnich 20 latach. Nie ma watpliwosci ze zrobia co moga zeby zatrzymac postep w rozmowach rozbrojeniowych. Ale w miedzyczasie moze zabraknac pieniedzy zeby placic im pensje. Jest wiec nadzieja.

    Tarcza zasluguje na oddzielny komentarz. To nie ma nic wspolnego z Iranskim zagrozeniem. Najkrotsza draga z Iranu do USA ma 11.5 tys km. Tylko Rosja i USA posadaja rakiety o takim zasiegu i osiagnely je po 30-40 latach eksperymentow. Iran nie jest wiec zagrozeniem dla USA. Czy Iran jest zagrozeniem dle Europy, zaluzmy ze jest. Ale dlaczego tylko Polska ma sie o to martwic i uzbrajac. To nie ma sensu.

    Tarcza jest anty rosyjska prowokacja i proba odnowienia stanu zimnej wojny w Europie. Zimna wojna w Europie zniszczy prospekt rozwoju i dobrobytu w Eurpie i wlasnie to Bush i jego prymitywna administracja chcieli osiagnac. Rosja jest dla Europy baza surowcowa i olbrzymim rynkiem, (podobnie jak Kanada dla USA jst baza surowcowa). Razem Rosja i Europa posiadaja znacznie wiekszy potecjal rozwoju niz USA. I wlasnie to US chce zniszczyc a wasale w Polsce pomagaja jak moga.

    Zjednoczona, spokojna i prosperujaca Europa to znaczy silne Euro. (And good bye bye dollar). „Euro nic nie osiagnelo” W 1998 Euro1 = $0.85
    w 2009 Euro1 = $1.40

    PS
    Kraje BRIC postanowily handlowac miedzy soba uzywajac wlasne waluty z dala od dolara. Jest to calkowicie realne i osiagalne.

    Wszystko wskazuje na to ze obecny US $1.85 trillion dollar deficyt zostanie zalatany przez drukarke. Wysoka inflacja bedzie tego rezultatem i beda konsekwencje dla dolara.

  23. Art.63. Brawo za wpis z godz. 08.44. Krótki i celny.

  24. @absolwent
    Ta staruszka ironizowała, że zaczeła kuśtykać..? 😯

  25. Wkrótce początek weekendu. Niby więcej czasu na pisanie ze skutkiem większej ilości oczekujących na publikację wpisów. A gdzież by tam… Moderator(ka) nie człowiek..? Też chce wypocząć. Miłego weekendu życzę! Zamykamy interes do poniedziałku? 😉

  26. jasny gwint pisze:
    2009-07-10 o godz. 09:50
    Artur pisze:
    2009-07-10 o godz. 10:57

    Szanowny Panowie Jasny Gwincie i Arturze.

    Zgadzam się całkowicie z Waszymi ocenami, tak jak i z Gospodarzem. Dodałbym tylko, z osobistego doświadczenia, że chyba też red. Rakowski szanował ludzi. Dawno temu, zanim jeszcze Artur stał się stałym czytelnikiem Polityki, zatelefonował do mnie przed północą, by powiedzieć mi dlaczego nie opublikuje mojego tekstu, napisanego na zdezelowanym, starożytnym Continentalu. Przekonał mnie szybko do swoich racji a potem w środku nocy, ten tytan pracy poświęcił jeszcze z godzinę, nie z grzeczności a z chęci wymiany zdań z wtedy młodym i ostrym w sądach wilkiem przekonując m.in. dlaczego – jego zdaniem – nie powinienem pozwolić na to, by mój Continental obrastał kurzem. Żadnej arogancji, pouczania i wymądrzania się. I choć moje amatorskie nieudolne teksty pojawiły się na łamach „Polityki”, dwukrotnie zresztą (jeszcze na dużym formacie Szanowny Arturze) to już nie on był wtedy naczelnym ale stało się to chyba dzięki tej jednej z nim rozmowie.
    To nietuzinkowa postać była. Nikt go z naszej najnowszej historii nie da rady wymazać, nawet całe stada nienawistników.

    Szanowny Arturze.
    Ta krytykowana dzisiejsza „Polityka” ma u mnie ogromnego „plusa dodatniego” za to chociażby, że chroni czasami od prania mózgu, np. publikując dysputę na temat ocieplenia klimatu.

    Pozdrawiam Was.

  27. Panie Redaktorze,

    Mieczysław Rakowski rządził w Polsce w nieporównanie do obecnych trudnych warunkach, ponadto Jego zasługą jest „Polityka” i „Dziś” oczywiście. Pomnik pewnie by u narodu (skala trudności jest już chyba dostrzegalna) „się przyjął”, sala w Sejmie też powinna, ale chyba się nie zdarzy. Wątpię, aby Donald Tusk umiałby taki wniosek poprzeć.

  28. Panir Redaktorze,

    a dlaczego redakcja „Polityki” nie szarpnie sie na chocby tablice pamiatkowa lub popiersie na postumencie, upamietniajace MFR ?

    Sala w Sejmie ? Chyba nie dzisiaj. W wielu krajach istnieje zwyczaj nazywania sal w parlamentach lub w innych miejscach waznych politycznie imionami bylych przywodcow. W USA zwyczaj ten obejmuje rowniez inne obiekty uzytenczosci publicznej. Wprowadzenie takiego zwyczaju w Polsce byc moze mialoby efekt tonizujacyjesli chodzi o zycie polityczne, z tym ze nie nalezaloby przy tym isc na skroty i zapominac o zadnym z prezydentow, no moze poza Bierutem…

    Wracajac do Rakowskiego. Mam do tej postaci stosunek mieszany: uznanie dla Jego dziennikarstwa, dla tego, co uczynil z „Polityki”, dla swego rodzaju pragmatyzmu, ktorym blyszczal na tle innych czlienow Politiczeskowo Biura PZPR. Z drugiej jednak strony Rakowski stracil u mnie sporo np. w czasie jego pamietnych spotkan ze stoczniowcami, kiedy zakasywal On rekawy. Stracil, ale nie tak znowu wiele, bo przynajmniej Rakowski byl wtedy autentyczny, nawet jesli Jego autentyzm wtedy wybitnie mi nie pasowal.

    Generalnie rzecz biorac nie mam wielkiego sentymentu do bylych aparatczykow, ale Pan Redaktor bardzo ladnie wypelnil ten moj brak sentymentu szacunkiem, jaki zainstalowal sie we mnie po przeczytaniu Panskich tekstow okolicznsociowych o Rakowskim, rowniez tego tesktu, ktory zostal zamieszczony na blogu. Swoja droga moze ktos mi odpowie dlaczego w okresie „kontraktowym” wybor padl na Jaruzelskiego, a nie na Rakowskiego jako pierwszego prezydenta, jeszcze z nadania kontraktowego ? Swoja prezydentura Jaruzelski zyskal sporo w oczach wielu, odbudowal swoj wizerunek, przez co dzis jego przejscie do historii odbywa sie w sposob duzo bardziej wywazony jesli chodzi o emocje: wywazony w tym sensie, ze po jednej stronie znajduja sie tradycyjnie dyszacy nienawiscia, a po drugiej – umiarkowanie pozytywni. Chyba w ogolnym rozrachunku – ze wskazaniem na tych ostatnich (ekstremalnych wielbicieli pomine). Szkoda, ze takiej szansy poprawy wizerunku nie dano Rakowskiemu, ktory moim zdaniem zaslugiwalby na duzo wiecej niz banalne, acz symbolicznie nosne wyporowadzenie sztandaru, przez co owszem – wypracowal sobie Rakowski swoj wlasny symbol historyczny, prawdopodobnie zapadly w pamiec duzo glebiej niz pomnik w postaci „Polityki”, ale mimo wszystko to nie to samo, co prezydentura III RP, na ktora moim zdaniem Rakowski zaslugiwal bardziej niz Jaruzelski, biarac pod uwage owczesne okolicznosci oraz caloksztalt (w tym rowniez to, co Pan dzis pisze o reformach itp.).

    Owszem, „Polityka” stanowi pomnik, ale pomniki z papieru nie trzymaja sie dobrze, i nawet tutaj Redakcja nie dba o to, zeby gdzies tam, w jakiejs malej ramce – stopce umieszczac na stale „slowko o Rakowskim”.

    A wiec moze juz lepiej tablica lub popiersie ?

    Pozdrawiam.

  29. Zdrajca Polski Rakowski

    Tak widze jego w ostatniej scenie dramatu proponowannego przez ART.63.
    Zdradza swoja ojczyzne za iluzje moskiewskiego poblogoslawienia.
    Patetyczny starzec zaprzedany czarnej stronie (to z Gwiezdnych Wojen).
    Samotny.

    Slawomirski

  30. „Jest kompletnym idiotyzmem mowienie…” – no widzisz vdm, a uczepiles sie mnie, ze Twoje „rewealcje” nazwalem rowniez po imieniu 😉

    Swoja droga – podtrzymuje poprzdednie uwagi. I nie myl prosze niecheci do dyskutowania z Toba z brakiem argumentow z mojej strony. Takie mieszanie pojec to chyba kolejny przejaw na… ze tak powiem nieznosna lekkosc bytu jesli chodzi o Ciebie.

    Pozdrawiam serdecznie.

  31. “Rakowski nie kojarzy mi się z demokratycznym Sejmem i pluralizmem politycznym” [D. Passent, 2009]

    Do: Sławomirski,
    Moje kopanie piłki między blokami ZOR nie jest jedynym doświadczeniem z PRL. To chyba łatwo zrozumieć. Moje kopanie piłki między blokami było tutaj metaforą (może zbyt trudną). Albowiem samo należenie do jakieś drużyny nie świadczy o jakości gracza. Ta blogowa kopanina i jej cały bezład wynika właśnie z myślowego uporu i przywiązania do jakichś blokowych, politycznych barw.

    Wszystko było dokładnie tak jak piszesz. Z małymi wyjątkami. Mój dziadek w obozie w Ostaszkowie spędził tylko kilka miesięcy, skąd nie powrócił. Mojego ojca mógł spotkać podobny los, gdyby jego poleski batalion KOP-u nie przeniósł się na kilka miesięcy przed wybuchem wojny na Hel. A mojej wyrzuconej z Polski koleżance było na imię Paulina, obecnie mieszka w Ottawie. Ponadto, w mojej rodzinie komunizm był widziany jako odrażające zło. Nawet realny socjalizm, jeśli widzisz różnice, uważano za nieduany eksperyment opierający się na naiwnej ideologii. Dlaczego nie sprawdzono go wcześniej na innych istotach żywych? – niemal codziennie pytano w moim domu. Prawdopodobnie pochodzenie społeczne (z okresu międzywojennnego) Twoich i moich rodziców jest różne. Gdyby mojego ojca było inne, to zapewne nie wróciłby z oflagu do kraju. Historia to ogrom ludzkich doświadczeń, opinii i decyzji.

    8 marca 1968 byłem na dziedzińcu UW, gdy szturmówka ZOMO otworzyła bramę i ruszyła na studentów i profesorów. Doświadczenie było wstrząsające, był to przykład terroru jak najbardziej fizycznego. Przedtem słyszałem relacje z wypadków poznańskich 1956, bo tam mieszka moja rodzina. Słuchało się WE, GA, BBC … w kiosku z gazetami kupowałem “Prawde”, ale także “Financial Times”. Mieliśmy sporo szcześcia, bo nasze doświadczenia nie były takie złe jak naszych rodziców. Albo naszych rówieśników w innych krajach, których spotkałem w tzw. szerokim świecie: z Afryki Płd., Chile, Grecji. Te kontakty, później lektury i przemyślenia “zrelatywizowały” mój PRL, dały pewną perspektywę.

    Mała dygresja. Kiedyś spędziłem dwa lata w Afryce z pewnym docentem, a nawet gronem akademików z polskich szkół wyższych. Niby w tej samej Afryce, ta sama była pogoda, te same problemy materialne, te same braki elektryczności i wieprzowiny na targu, dokładnie ta sama przyroda, flora i fauna. Ale ich relacje bezpośrednie i listowne (bo i te poznałem), ich odbiór tej samej niejako rzeczywistości w wielu przypadkach był inny od mojego. Ich Afryka nie była moją Afryką.

    Gdyby trzymać się przyjętych w świecie definicji, PRL (po roku 1956) na pewno nie był systemem totalitarnym. Wszelkie Twoje zestawienia – komunizm=hitleryzm – w tym kontekście są nieprawdziwe. Ma to oczywiste konsekwencje prawne. Albowiem cała konstrukcja planu dekomunizacyjnego traci uzasadnienie. Zaś dowodzenie, że obecne problemy kraju są skutkiem tego, że go niezrealizowo budzi moje wzruszenie ramion. Dawniej budziło odrazę. Po prostu nie tędy droga do lepszej, zmodernizowanej i sprawnej demokracji. Wszelkie ataki na grubą kreskę Mazowieckiego są niesłuszne, zaś porównania z NRD i Czechami w tej sprawie są łatwe do obalenia. Jest to wydawałoby się największe wyzwanie polityki wewnętrznej na 15-20 lat po odzyskaniu wolności. Dlatego wybory w 2007 miały ogromne znaczenie praktyczne. Zapewne różnice między III RP i IV RP nie są dla niektórych widoczne, ale oczywiste jest, że szał lustracyjny został zatrzymany, to zagrożenie zostało oddalone. Lustracja, której prawne ramy znany i której przebieg i efekty łatwo było przewidzieć, byłaby koszmarną kleską demokracji i opóźnieniem procesów modernizacyjnych. Polska stałaby się prawdziwie chorym człowiekiem Europy, a tak od czasu do czasu ma katar. Polska jest niekiedy stawiana jako przykład dobrego rozwoju:

    http://www.theglobeandmail.com/report-on-business/crash-and-recovery/lessons-learned-poland-weathers-slump/article1208379/

    W końcu co nie bez znaczenia, bezpodstawne obelgi wobec red. Passenta, Gospodarza bloga są zupełnie nie na miejscu. Nie najlepiej świadczą o ich autorze. Co gorsza, przerzucanie się tym samym zgniłym pomidorem ze współblogowiczami jest nierozumne.

    Z pozdrowieniem
    T.O.

  32. vdm, 12.57. Bardzo trafny i ciekawie zredagowany tekst. Przeczytałem z przyjemnością tym bardziej, że argumenty są przytłaczające. Zamęt z trylionami lub bilonami traci na znaczeniu w przypadku gigantycznego marnotrawcy dóbr i pasożyta egzystującego kosztem reszty świata. Trzeba dostrzegać każdy bilion lub trylion w wymiarze potrzeb miliarda ludzi żyjących w slamsach lub głodujących bez wody, żarówki lub elementarnej opieki zdrowotnej w Afryce lub w Azji. To, że USA jest bankrutem winno dotrzeć wreszcie do przywódców innych krajów. Podziwiam trud przekonywania Telegraphic Observera w sytuacji, gdy żaden argument do niego nie dociera. Pozdrawiam.

  33. Szanowny Kadecie,

    azebym nie posadzil Pana o goloslowie,prosze o podanie mi przykladow pism wydawanych w latach 80-tych w krajach ukladu warszawskiego,ktore byly bardziej liberalne niz owczesna „Polityka”.

  34. vdm pisze o g. 12:57

    Chybocze się ta konstrukcja myślowa (szczególnie pod ciężką retoryką: “Bush był wrogiem Ameryki”, “próba przywrócenia zimnej wojny w Europie”, “wymysł mediów amerykańskich”, “idiotyzmem jest mówienie o ‘pozwoleniu’…”). Nie będę jej popychał zbyt mocno, po co mam autora zmiażdżyć, czy choćby osłabić.

    (1) Media brytyjskie są jeszcze bardziej “wymyślne”, zdaje mi się. Poza tym należałoby ustalić, co ja napisałem w odpowiedzi na co, i co jakie słowo znaczy.

    (2) Rosyjska doktryna negocjacyjna domagała się łączenia międzykontynentalnych broni ofensywnych z systemem antyrakietowym w Polsce i Czechach, m.in. tak to Lizak sofrmułował, co w praktyce negocjacji, podpisanych umow i oswiadczen Obamy zostało odrzucone (de facto przez obie strony).

    (3) PKB Rosji jest 7-9 razy mniejszy od PKB USA, więc udział wydatki na utrzymanie podobnie kosztownego arsenału nuklearnego w PKB wynosi kilkakrotnie więcej punktów procentowych, po prostu jest o wiele większym ciężarem dla słabszej ekonomicznie i nieroformującej się, monokulturowej gospodarki rosyjskiej.

    (4) Rosja nie zainwestowała w Amerykę, tylko trzyma dolary USA jako walutę rezerwową. Nie jest to może sytuacja “sprawiedliwa”, ale wynika ona z co najmniej półwiekowej dominacji Ameryki w światowej ekonomii.

    (5) Euro w roku 1998 = $1,15 (a nie $0.85 jak pisze vmd); pozycja dolara jako waluty rezerwowej niewiele zmniejszyła się od tego czasu.

    (6) Dotychczas, szczegolnie przez ostatnie 20 lat, lokomotywą wzrostu gospodarczego na świecie, obok szybko rosnącej wymiany handlowej, był amerykański konsument. Z tego korzystała kiedyś Europa, ostatnio Chiny, Rosja i inni eksporterzy enrgii. Ten nie do utrzymania na dłuższą metę stan polityka gospodarcza Bush przedłużyła. Wystarczy, że konsument amerykański ograniczy swoje wydatki, że zmniejszy się deficyt handlu zagranicznego (co już się dzieje), a wzrost Chin i innych krajów załamie się.

    (7) Trudności ekonomiczne Rosji, nawet przy 60-70 dol za baryłkę są o wiele poważniejsze niż USA, szczególnie bolesne dla rosyjskiego konsumenta. Rosja ma o wiele wyższe rozpiętości dochodów niż USA. Spadek wartości rubla: 1998 – 5,9 r/dol, 1999 – 20, 6 r/dol, 2002 – 31,9 r/dol, 2008 – 23,1 r/dol, 2009 – 31.5 r/dol. Czyli jo-jo.

    (8) Wymiana między krajami BRIC stanowi niewielki procent handlu światowego (ciekawe jaki?), te kraje raczej handlują z USA i Europą, niż między sobą. PKB tych czterech krajów ledwo sięga PKB USA albo UE. Co prawdopodobie bedzie sie zmieniac przez nastepne 40-50 lat. Czy Rosja bedzie rozwijac sie rownie szybko jak pozostale 3 kraje? – posmotrim, uwidim.

    (9) Europa faktycznie postrzega Rosję jako zagrożenie dla jej bezpieczeństwa, z energetycznym włącznie. Pamiętać należy, że USA jest dla większości krajów europejskich najbliższym sojusznikiem politycznym i militarnym. Rosji daleko do tego statusu, wszelka przyjazna retoryka wobec Rosji jest powodowana chęcią zmian ustrojowych ku gospodarce rynkowej i demokracji.

    Trudno pojąć skąd taka antyzachodnia i antyeuropejska pozycja u vmd?

  35. Pan Redaktor Passent

    Rakowski byl szczery i uczciwy. Mial ogromny talent zapladniania mlodych umyslow. Mial tez talent balansowania ze swoja Polityka na dopuszczalnej granicy cenzury. „Polityka” byla ozywcza i ciekawa w czasach tepego zamordyzmu. Znany byl powszechnie, lubiany, szanowany. Pamietny znak na monilicie PRL. Za to – w hallu, na ulicy przed wejsciem do budynku Tygodnika, winno byc jego popiersie. Pomnika IPN nie pusci, ale popiersie, gdzie pracowal, bedzie. Bardzo go lubilem.

  36. —–Niemcy szanuja swoja konstytucje —-,
    i niektorzy wyciagaja z tego wniosek ,ze to bardzo dobrze ze prezydent
    nie podpisal traktatu bo trzeba tez szanowac wlasna Konstytucje .
    W zasadzie byloby wszystko w porzadku ,gdy ,no wlasnie glyby
    nasz prezydent uzasadnil swoje Niepodpisanie Traktatu Lizabonskiego
    Prawem polskiej Konstytucji.
    Prezydent jednak podal do wiadomosci publicznej ,ze jej nie podpisze
    poniewaz nie ma wynikow referendum w Irlandi, a wiec po co .
    ———————————
    Czy sprawdzil to z polska konstytucja ? Nieslyszalam .
    Czyzby znowu proba wyjasniania swojego postepowania po fakcie !
    Dobrze zrobil ,bo Niemcy sprawdzili ???
    …I jak sie konczy ta bajka , ze prezydent powinien sie czegos
    trzymac np.konstytucji i prawa ,a pan Krasnodebski faktow .
    Ha , jemu przypadkiem udalo sie cos nie podpisac ,kobieca intuicja ?
    Jestem pelna podziwu .
    Salute
    A teraz postraszymy Polakow!! ,a teraz bedziecie mieli takiego, co wszystko
    podpisze ! …… ,co prawda ,to prawda …tyz zle !

  37. Jestem „za” Panie Redaktorze !

    I to nie tylko z tytułu przyjemności jaką było osobiste poznanie Go i korespondencja z tym wybitnym oraz światłym Polakiem, nie tylko możliwość publikowania w miesięczniku DZIŚ (MFR wiele mi pomógł w „warsztacie” publicystycznym, w interpretowaniu rzeczywistosci nas otaczającej, radząc i dyskutując, dzieląc się w listach swymi przemyśleniami), nie dlatego iż POLITYKA (jego dziecko) przygotowała grunt pod polskie przemiany, ale przede wszystkim dlatego że był to ciepły, wyrozumiały i otwarty CZŁOWIEK. A to brzmi dumnie……
    Jestem „za” Panie Redaktorze
    WODNIK53

    PS: Jakże mizernie na Jego tle wyglądają dzisiejsze „tytany” pióra, myśli politycznej naszego kraju, o politykach i ich argumentacji nie
    wspominając !

  38. KADETT

    Uwazaj na swoj polski, bo Cie zgania, jak nie zrozumia. Nie wiem jaka staruszka i dlaczego sie ironizowala (to od „iron” ?), i nie wiem czy Ci puszcza „kustykac”. Od „kus”, „kuska ” ? Ja byl napisal „kusztykac”, ale to by mialo nieco inne znaczenie…z tym moim pingliszem nie jestem pewien… Podobnie, siedze i mysle: planty czy palanty ? Ktora to deklinacja ? Jak „kant” ? A z tym Fernandelem…myslisz, ze oni sa spokrewnieni ? No, to bedzie wesolo !

  39. ANCA

    Kobito, opamietaj sie, co Ty piszesz ?! Ja mialbym dystyngowanej, delikatnej Damie wysylac popisy na desce ? Ponadto, kompletnie nie rozumiem do jakiego ustepniaka Cie naklaniam ? Ciesze sie, ze piszesz i zbierasz komplementy.

  40. No coz, Rakowski, „Polityka”.Stare dzieje . Jak na garbatego to byl on prosty.

  41. Właśnie jestem po lekturze listów Miłosz – Giedroyc z przełomu lat 50. i 60. Miłosz wręcz był zachłyśnięty zdrowym rozsądkiem, pragmatyzmem i naturalnością M. Rakowskiego, z którym spotkał się w Stanach (Rakowski w swoich dziennikach tę wizytę pominął). Opinia Miłosza wiele mówi o ludziach PRL-u, takich jak naczelny „Polityki”…

  42. Lewica ostatnimi czasy szokuje roznymi pseudo-wznioslymi pomyslami,liczac chyba na wzrost popularnosci tylko w swoich szeregach!Wszyscy chyba pamietamy jakimi dosc niewybrednymi epitetami odnosil sie do akcji protestacyjnych Solidarnosci.Jego owczesna postawa chyba pozostala w pamieci tym, ktorzy dzisiaj z prawej strony polskiego cyrku politycznego siedza i z pewnoscia nie odniosa sie pozytywnie do ideii Lewicy. Nie sadze, rowniez by MFR zaslugiwal na pomnik ( niczego nie ujmujac jemu z jego zaslug dla „POLITYKI”).Mamy indywidualnosci z mioedawnej przeszlosci ktore bardziej zasluguja na memorialowe gesty.
    Bez cienia watpliwosci MFR byl wielka postacia w swiecie publicystki.Potrafil dosc specyficznie i bardzo czytelnie formulowac mysli filozoficzne.Mial smialosc niejednokrotnie otwarcie i bardzo krytycznie wyrazac sie o wielu postaciach z owczesnego establishmentu politycznego PRL-u.Z jego opinia liczyli sie w wielu decyzyjnych srodowiskach, a jako Premier by;l zbyt krtotko, by wystawiac jemu pozytywna czy negatywna cenzurke. Najwazniejsze, ze w tym okresie sprawowania Urzedu Premiera nie zaszkodzil !!!!
    Ogolnie reasumujac trzeba sobie powiedziec, ze trzeba ocalic od zapomnienia postac jaka byl MFR, ale zbyt wygorwanym byloby stawianie pomnikow.Moze nawet w Pinczowie byloby fajnie glowna ulice nazwac jego imieniem i jeszcze w Wachocku trzeba z soltysem porozmawiac na ten temat by miejscowe jeziorko i park rekreacyjny nazwac imieniem MFR.
    Bez przesady drodzy blogowicze! Trzeba ocalic od zapomnienia w rozumnych przedzialach inicjatyw.

  43. Do zasług MFR dodam to ,iz wypracował znakomite bliskie kontakty z kierownictwem SPD W.Brandta i wykorzystał je w okresie przygotowania Traktatu o normalizacji stosunkow RFN-PRL podpisanego w Warszawie 7 grudnia 1970 r.Wielkie jest znaczenie treści tego Traktatu dla powojennej Polski i każdy kto uczestniczył w negocjacjach zakończone podpisaniem Traktatu zasługuje na wdzieczność Narodu Polskiego .
    Tygodnik „POLITYKA ” i kilkadziesiat najlepszych PIÓR których prace na łamach tygodnika Rakowski zgromadził (tu ukłony dla pana Daniela Passenta ) to oddzielna karta bliska mi od moich kilku lat Wrocławskich ( 1960).
    ps.
    Czy pomnik ,chyba nie, ale gdyby postawili jego popiersie ,to Biskupi kościoła katolickiego powinnni na wyścigi przybywać i dziekować za to ,że uzanie przez RFN w traktacie ostatecznosci granicy ( jej przebieg opisany w art1 ),spowodował, iż wreszcie WATYKAN zezwolił na ogranizację polskiej aministracji kościelnej na tzw. ziemiach Zachodnich i Północnych . W Szczecnie Kard.Wyszyński wprowadzał biskupa Strobę na urząd w czerwcu 1972 roku ,tj dopiero 27 lat po zakonczeniu II WŚ.-byłem widzialem .

  44. kolezanki i koledzy,
    ja mieszkam za granica przez ostatnie 20 lat i nie moge sie nadziwic poskiej mentalnosci…..czytam p. Daniela blog przez dlugi czas….pozdrowiena…dlaczego mamy ciagle tylu idiotow na tym blogu…Slawomirski …moze zaczniesz blogowac na ksiezycu….

  45. @Artur
    Wypowiedź Pana rzuciła się w oczy. Myślałem początkowo, że to prowokacja… Po wolniejszym przeczytaniu odrzuciłem taką możliwość. Pozostają nadal przynajmniej dwie – albo nauczył się Pan czytać dużo później i powtarza opinie o „Polityce” z innego zupełnie wycinka jej historii albo – mieszkał na przemian w ZSRR, NRD i Rumunii w tym czasie, a Polityka była jedyną polskojęzyczną gazetą, do której miał Pan dostęp.

    Stan wojenny chciał zamknąć niemal wszystkim gębę na kłódkę. Pozamykano wszystko, co dało się dekretowo zamknąć. Nieprzerwanie wychodziła ‚Trybuna Ludu’, początkowo jako ‚organ’ WRON-u (drukowano w niej osławiony dekret Rady Państwa z 13.12.81). Może jeszcze Żołnierz Wolności jeszcze, nie chce mi się tego sprawdzać. Jaruzelskiemu nie udało się jednak zamknąć prasy podziemnej. Ta wychodziła systematycznie. Każdy region Polski miał swoje niezależne pismo, przekazywane z rąk do rąk pod groźbą kary więzienia. Szacuje się , że w okresie stanu wojennego wychodziło 2.000 !!! ‚nielegalnych’ tytułów. To, że żaden z nich nie wpadł Panu w rękę może tylko w niewielkim stopniu usprawiedliwiać opinię z tego kuriozalnego wpisu.

    Czyżby Pan nie słyszał o decyzji Centralnego Sztabu Propagandy i Informacji KC PZPR, którego celem było „dokonanie oceny linii redakcyjnej poszczególnych zespołów, a także twórczości dziennikarskiej, aktywności i postawy poszczególnych dziennikarzy w okresie od sierpnia 1980 r. oraz określenie stosunku do decyzji z 13.12.1981 r.”

    Czyżby Pan również nie słyszał o tym, co się działo z dziennikarzami w stanie wojennym? Na jakiej zasadzie wznawiano tytuły prasowe i działalność radia i tv? Jak Pan myśli? Jaką rolę odgrywał wtedy nasz pomnikowy bohater..? Jak łamano szeregi redakcyjne, ludzkie charaktery i deptano dorobek dziennikarski całego życia? Ciekawch rzeczy o tym, co było w „Polityce” w decydującym o wznowieniu okresie dowie się Pan tutaj:

    http://7dni.wordpress.com/2007/01/03/jerzy-urban-w-stanie-wojennym/

    Nim się napisze laurkę, trzeba wziąć łyk świeżego powietrza, Sz. Panie.
    A zaraz potem rozejrzeć się w lewo i prawo. Polityka w roku 1983 dlatego mogła się ukazywać, że redakcja przeszła weryfikację pod butem politruków (z małymi wyjątkami). Z redakcyjnego składu ‚przedwojennej Polityki’ zostały dosłownie strzępy. O charakterze wznawianych gazet (czy były liberalne, czy zamordystyczne) świadczyła ilośćingerencji cenzorskich, z dumą zaznaczanych przez redakcje. ‚Polityka’ w tej konkurencji była na szarym końcu.

    Pozdrawiam

  46. G.OKON
    http://www.youtube.com/watch?v=IYv8pF3eJRY
    To o tym słodkim, co zęby psuje, to nie ty mi podesłałeś?
    A dla mnie każdy wpis, co go Lizak zamieści, wygląda, jak wstępniak z Trybuny Ludu. Nie czytam ich od dawna, bo nie mam czasu do stracenia. Gdyby on i jego złote myśli mnie interesowały, szukałabym jego blogu.
    A tu przychodzę dla red. Passenta i czytam tylko niektóre wpisy. Tak już mam. 😆

  47. G.OKON – jeszcze raz, bo dwóch linków nie chce system przyjąć ;(
    http://www.youtube.com/watch?v=lTVXfCbos-o
    Uśmiałam się – jak sugerowałeś, a teraz się wypierasz?
    To kto tak pięknie plaska płetwą ogonową w deskę kuchenną, że już o śpiewie nie wspomnę? No kto? 😯

  48. Telegrahic Observer do VDM

    Dokladnie tak.

  49. @Jacobsky,

    Wydaje mi się, że pierwszym prezydentem został gen. Jaruzelski a nie M. Rakowski, bowiem ten pierwszy kontrolował resorty siłowe i trzeba go było umocować.

  50. „To szkieletów ludy”.

    i cokolwiek napisze LIZAK, JAKOBSKY, (wspaniałe teksty) to i tak pozostajemy z pytaniem kim był Rakowsky?????
    Ja, pamętam go jedynie z pamiętniów Tyrmanda i wiecu w Stoczni Gdańskiej, a jednoczśnie chylę czoła za POLITYKĘ,
    niemniej jak my wszyscy porażeni światem w jakim żyliśmy w którym wybory, jakim być, kim być ??? były ważnymi, wręcz decydującymi o naszych losach, gdzie dokąd i po co, stawałay się pytaniem o swoje sumenie, ciężki kamień SYZYFA noszony przez nas wszystkich za komuny a i w dzisiejszych czasach i mniemam, że do dzisiaj go noszę (nosimy) ten kamień i co????
    czas nas naznaczył i mamy to w sobie to cierpienie, i za nami ON powłóczy nogmi z wolna, po co??? bo mamy to w sobie, przeszłość i naszą przyszłość i Kaczyńskich Tusków …… brak mi słów, a paralismy się Bierutem, Gomułką, Gierkiem i …….. to nic nie zmienia
    „Nie zgadzamy się na pouczanie nas przez tych, którzy pozostawili nas w biedzie,znoju i trudzie zdradzając nas dla lepszego i łatwiejszego chleba” czy on był taki łatwy??????
    fakt pozostawili nas, ja sobie nie krzywduję, a jak mówią najwazniejsze zdrowie
    pozdrowienia dla Wszystkich
    ps
    w tym świecie PR nawet ćmy są świecące
    AMEN

  51. G.OKON
    Z ‚kusztykaniem’ jak z ‚kurdyplem’. Na różnych podwórkach warsiawskich
    różnie z tym bywało…
    http://www.physiologus.de/bilder/satyr.jpg -owi jednak kuśtykanie kojarzy się nieodparcie z ruchami niegodnymi filozofa. Co ja mogę z Tobą zrobić..?
    Planty – w dop. Plant, ale co się dziwisz? Krakuski zawsze wychodzą na pole, my wciąż na podwórko.

    Tutaj pienie się odbywa nad M.F. Rakowskim. Poczytaj sobie. I nic nie pomaga, że Gospodarz opuszcza najwyższe piętro i gratulacje składa za trafność wpisu, że człowiek może mieć różne okresy swoich fascynacji.
    DP zasłania się IPN, ale sam pisze o dwoistości duszy pomnikowego bohatera. Ja byłbym za czterema pomnikami. Rakowski na Mazurach. Rakowski w TV z kartką żywnościową w dłoni, której nie ma czasu wykupić. Rakowski spocony w Sali BHP stoczni im. Lenina z podwiniętymi rękawami od koszuli. Rakowski – sztandar wyprowadzić! Podpowiesz następne, żeby chwilowo przy temacie pozostać?

  52. G.OKON
    W Sejmie to powinien stanąć piąty pomnik M.F. Rakowskiego. Rakowski z walizką pełną moskiewskich dolarów. Pomaga mu ją taszczyć L. Miller.

  53. Do:telegraphic observer

    Mam problem ze zrozumieniem twojej postawy wobec jak to okreslil Gustaw Herling-Grudzinski „Wielkiego Zamazywania”.

    „Wielkie Zamazywanie” to proces gdzie tworcy stanu wojennego i ci wszyscy wspierajacy komunistyczny rezim staja sie w wolnej Polsce nauczycielami demokracji ,przykladami postaw patriotycznych czy symbolami honoru.

    Mam problem ze zrozumieniem ciebie samego.

    W ostatnim wpisie piszesz:
    „Wszystko było dokładnie tak jak piszesz.”

    A w poprzednim pisales:
    „Oczywiste jest dla mnie, że Blogowicz Sławomirski błądzi.”

    Czy mozesz zajac zdecydowana postawe w kwestii Wielkiego Zamazywania?

    Prosze nie pisz ze jest ci to obojetne.

    Bo to nas wszystkich dotyczy kto wychowuje mlodych dziennikarzy w wolnej Polsce.

    P.S.
    Fakty mowia za siebie.
    Rakowski=KGB
    Passent=TWx3
    Tak ja to widze.
    Bedz tolerancyjny dla moich pogladow.Prawdopodobnie zgadzam sie z toba w wielu ocenach ,ale nie we wszystkich.

    Slawomirski

  54. Do:Sebastian

    Czy to jest stawianie diabla na oltarzu i czekanie na poklask od wiernych?

    Checa Klubu Lewicy w Sejmie dotyczy Rakowskiego -polityka, a wystawianie pomnika “ostatniemu, który zgasił światło” to pomysł politycznie zręczy inaczej.

    Czy zajecia w klubie masochistycznym?

    Slawomirski

  55. Do:vdm

    Moja opinia dotyczy hitlerowcow i komunistow bo oni nas Polakow mordowali.

    “Moim zdaniem zbrodniarze komunistyczni tak samo jak hitlerowscy nie powinni zaznac spokoju do konca swoich parszywych dni”

    Slawomirski

  56. DO:Nemer

    Nie wyrywam zdan z kontekstu.
    Dezinformacja nie jest moim celem.
    Zacytowalem moim zdaniem istotne zdanie wiazace Rakowskiego i Lewice z KGB.
    Kwestia tworzenia w wolnej Polsce partii lewicowej przy pomocy Rakowskiego i KGB „ograna” dla historii nie bedzie.
    Panskie trywializowanie interwencji KGB swiadczy o utracie moralnych wartosci laczacych wiekszosc Polakow.

    http://www.economist.com/obituary/displaystory.cfm?story_id=12630233

    Slawomirski

  57. Do:Poraj

    Pisze, bo czuje sie obywatelem.

    Slawomirski

  58. Dwa szczescia na raz

    Lizakowym ludziom jest dobrze
    bo maja energie elektryczna z PRL-u i
    moga korespondowac bez obawy w wolnej Polsce.

    Slawomirski

  59. Od 1966 roku do dnia dzisiejszego jestem czytelniczką „Polityki”.
    Myślę, że dlatego nie postrzegałam i nie postrzegam rzeczywistości jedynie
    w kolorach czarno-białych.
    Obecną sytuacją mojej Ojczyzny jestem równie przejęta, jak w PRL, chociaż z innych powodów.
    Pan M.F.Rakowski był uczciwym, przyzwoitym i mądrym Polakiem. Zasługuje na pomnik i ulicę.

  60. KADETT

    Skoro zgadalo sie o paniach: od kilku dni mam podwyzszone cisnienie, bo dostalem waly za „anchor” tu, na Blogu, z Sarah Palin w TV, a dalej nie wiem jak ten „anchor” powiedziec po polsku. Kotwica ? Moze Kotwiczka ? Kotwa ? Kotew programu ? Moze „wiodaca”, „prowadzaca”, ale to niezupelnie to samo. Pomoz, na Boga, bo mnie zniszcza ! Czy w TVP panie przyjmuja i trzymaja taka pozycje ? Jak sie wtedy na nie mowi ? Epitetow sobie zaoszczedz.
    A skoro o Pani Palin: zrezygnowala z gubernatorowania Alaska i nie chce powiedziec, jakie ma plany. Spiewaja jej za Sinatra ” I” ll do it my way…”. Wymyslilem Ci wdzieczny tamacik na weekend to nie zlorzecz, ze nie pisze wypracowania.

  61. Panie Passent,

    Czytam Pana od zawsze, czyli od czasu gdy Polityka zamieszczala reportaze w Wietnamu Poludniowego Panskiego piora.

    Ma Pan racje, ze dla naszego pokolenia MFR pozostanie postacia wielkiego kalibru, za co go gnoili wspoltowarzysze z PZPR a obecnie neonazisci spod znaku plusa i tzw. milosierdzia chrzescijanskiego. Miedzy czerwonymi i czarnymi bolszewikami jest bowiem wiele wspolnego besz wzgledu na straszne wysilki tych ostatnich aby to zaklamac. Nie ma nic piekniejszego w dzisiejszej Polsce, jak obluda i klamstwa zaplutych karlow reakcji.

  62. Do:Feliks Stychowski

    Dziekuje za link.

    Czy Polsce grozi za duzo europejskosci?

    Moim zdaniem cierpimy na niedosyt takowej po latach totalitaryzmu.
    Poinnismy zbudowac spoleczenstwo obywatelskie a nie polegac na panu prezydencie.
    A jesli ten prezydent bedzie przystojny,moralny i swiatowy to tym lepiej dla nas. Bo obecny to jest taki peerelowski.

    Slawomirski

  63. Do:Daniela Passenta

    Rakowski vs Kuklinski

    Rakowski przegrywa z Kuklinskim przy kasie ,to pewne.

    Kto zaplaci pieniadze ,aby ogladac redaktora przy pracy?
    A niech ktos sprobuje pokazac posiedzenie KC PZPR w kinie…
    Murowana klapa.

    Natomiast Kuklinski to nasz polski James Bond.
    Patriota.
    Chce uratowac swiat przed III Wojna Swiatowa.
    A oni chca go zabic ,ci z Imperium Zla.
    Gonia go wszyscy KGB ,Armia Radziecka nawet general Jaruzelski.
    A on im ucieka i ratuja nas wszystkich od nuklearnej zaglady.

    P.S.
    Czy uwaza pan to za obelgi skierowane pod pana adresem?
    Tak twierdzi telegraphic observer.
    Ale ja sie z nim nie zgadzam.

    Slawomirski

  64. Slawomirski pisze:

    2009-07-11 o godz. 07:06

    Lizak:
    James Bond jest infantylny podobnie jak jego twórcy i chwalcy.

  65. Mieczysław F. Rakowski pochodził z miejscowości Kowalewko Folwark, gmina Kcynia, powiat Nakło. Zamiast budować i budować pomniki, a następnie je burzyć, może kolegium redagujące i czytelnicy Polityki wskażą ulubione miejsce np. w kawiarni bądź w klubie gdzie spotykał swoich interlokutorów i często przebywał „Naczelny” MFR.
    Na Rynku Głównym w Krakowie będąc zawsze szybkim przejazdem wpadam na kawę zawsze w to samo miejsce tj. vis a vis P. Skrzyneckiego siedzącego na ławce, a w Warszawie chyba nie brakuje miejsc.
    PS. MFR pozostawił dla mojego pokolenia „dużo” i „wiele”. Sztandar godnie wyprowadził i nie pamiętam jak wyprowadzano i mam takiej wyobraźni jak będą wyprowadzane sztandary takich organizacji jak: POPiS, AWS i itp.
    Dlaczego SLD nie uzyskało 25 % poparcia w ostatnich wyborach do PE, K. Napieralski i jego koledzy boją się własnego cienia, za wyjątkiem min: prof. J. Senyszyn i itd.

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @vdm -10/12:57

    Szanowny Blogowiczu, panska ocena sytuacji jest ocena zbyt emocjonalna co moze oznaczac, ze strzal nie trafi w umowna 10-e. Problemem Rosji & USA nie sa ich wlasne arsenaly, ktore mozna i nalezy czsciowo `przetopic´na paliwo cywilne, ale arsenaly bedace dzisiaj (nie za 20-30 lat) poza granicami i kontrola w miare szanujacych sie stron, szanujacych sie z racji swiadomosci swojej sily.
    Najbardziej niebezpiecznymi (dzisiaj) sa tzw kurduple uzbrojone po zeby o tendencjach masochistycznych, ktore w sytuacjach podbramkowych moga stanowic – i napewon beda – zagrozenie generalne z racji braku mozliwosci samowystarczalnosci.
    Z reszta, ktora raczyl Pan poruszyc, mozna dyskutowac. Zycie jednak pokazuje, ze stosowanie polsrodkow na dluzsza mete do niczego nie prowadzi.
    To tak jak z M. Rakowskim.
    Na tele Bermanow, Spychalskch, Michnikow, Zamborwskich, Romkowskich itp.. moze i napewo zludnie wydawal sie liberalnym.
    Uwiedzionym wdziekami i powabem pan M Rakowskiego pragne przypomniec, ze to wlasnie MR byl jednym z mlodych wilczkow, filarem wczesnej propagandy pod batuta „bywszaja Polka” Wandy Wasilewskiej, ktrora note bene nienawidzaca Polski, Polakow oraz polskiej kultury – typowe zreszta.

    To nie Mieczyslaw Rakowski do spolki z zespolem „Polityki” zmienal system, kto w to wierzy jest po prostu naiwny, system ktory dogorywal z wielu powodow, gdyz stal sie zbednym z racji braku efektywnosci umyslowo-leniwych-bezwzglednie-brutalnych kadry ulokowanej w Warszawie po 1945 … „Jak tak dalej pojdzie to wszyscy pojdziemy z torbami”. Na to pesymista odpowiada: „No tak ale u kogo bedziemy zebrac?” Daniel Passent ostatni czesto powtarzal, robmy swoje … „ Prawidlowosc ta byla sluszna rowniez wtedy gdy odnosila sie do kasy panstwowej ” – prawda? Ja Go rozumiem. http://bobolowisko.blogspot.com/2009/07/zlapal-kozak-tatarzyna-czyli-o.html

  67. Slawomirski pisze:

    2009-07-11 o godz. 07:06

    Lizak:
    Zestawianie Rakowskiego z Kuklińskim ma bardzo mało znamion, przesłanek prawdopodobieństwa i zbieżności losu oraz działań.
    To, że Rakowski kazał sztandar wyprowadzić, było prawnie dopuszczalnym aktem politycznym,prawnym i moralnym,chociaż nie dla wszystkich,przynajmniej w moralnej sferze.
    Natomiast odpłatne przekazywanie dziesiatków tysięcy akt o węzłowym znaczeniu dla obronności państwa, przez długie lata, nie znajduje żadnego umocowania prawnego i moralnego poza akceptacją wąskiego marginesu proamerykańskiej prawicy.
    Sytuacja uległaby radykalnej zmianie gdyby się okazalo, że prowadził on na polecenie Jaruzelskiego działalność agenturalną skierowaną przeciw USA.
    Świadczy jednak przeciwko takiej tezie śmierć jego synów w USA.
    Zatem zapronowane karkołomne pomysły o bohaterskim zdrajcy są poronione, można by powiedzieć, że jest to pomysł intelektualnego degenerata.
    Nie ma żadnych powodów by zestawiać wysokiej klasy intelektualistę z ograniczonym wojskowym.
    Niesmacznym staje się kojarzenie przywódcy państwa ze szpiegiem CIA spłacającym karciane długi z Korei.
    Polityk i zdrajca.
    Oto deformacja dawnej rzeczywistości pod potrzeby nowych czasów.
    Obowiązkiem polityka jest kreślenie i realizacja wizji rozwojowych państwa a zadaniem wojskowego jest umieranie za ich wdrażanie.
    Dlatego każdy szkodnik sprawy narodowej jest bardzo surowo karany, także w burżuazyjnych państwach demokracji policyjnej.
    Vide Robert Hanssen szpieg KGB na szczytach FBI.
    Stąd w żadnych kręgach wojskowych szpieg i zdrajca nie zostanie wzorcem do naśladowania, ponieważ godzi to w samą istotę funkcji wojska, państwa i narodu.
    Nie da się przekręcić zła na stronę dobra.
    Często starają się to czynić archaniołowie piekieł.
    Ale Pan Nasz wypleni ogniem i mieczem tę skrzywioną skłonność.
    Dobro nie śpi.

  68. G.OKON
    Kurta na wacie, nawet w sprawie red. Rakowskiego nie ma zgody. Pan red. Passent wydaje się sugerować pomnik przypominający Temidę.
    http://nicalbonic.blox.pl/resource/kaczynski_temida_olender.jpg
    W miejsce wagi i miecza – świczka i ogarek (jako symbole zdolności trwania „Polityki” i umiejętności brania zakrętów historii). Goście za nic jednak mają te sugestie i każdy po swojemu. Jeden Gość napisał, że – co prawda – spotykał się z Władkiem B., ale tak naprawdę to kochał platonicznie Mietka R.

    MFR Wielkim Lawirantem był i spłodził z DP pomnikowe dzieło – POLITYKĘ. Jak już Unia Europ. kiedyś-tam wyda dyrektywę o całkowitym i definytywnym zakazie papierowych wydań gazet i czasopism, to na oficjalnej stronie głównej „P” powinna znaleźć się winieta z mottem i podobiznami MFR i LW; (po lewej – MFR), poniżej: „Byli przeciw a nawet za, Ojczyzna po nich gorzko łka”.

    Przypominam sobie jak przez mgłę program autorski w TVP z późnych lat 60-tych, nadawany ok. 23:00. W nim miał swoje monologi MFR. Czasem zapraszał gości. Lepiej było czytać „P” niż słuchać MFR, czyli pisać umiał, mówić – nie!

    Jeżeli pamiętasz z „Przekroju” krzyżówki z kociakiem, to może klepniesz
    dla Sahry „koćwica” programu, he..?

  69. ANCA pisze:

    2009-07-10 o godz. 22:36

    Lizak:
    Pani jest wybiórcza niczym pewna gazeta.
    Poziom świadomości kształtuje wybory.

  70. G.OKON znowu swoje: „panie trzymają pozycje…” M-O-D-E-R-A-T-O-R !!!

  71. KADETT

    Bardzo dawno wyjechalem a o Rakowskim wiem, co widzialem na trzech spotkaniach z tzw mlodzieza (de facto zgraja obwiesiow, ze mna na czele). Ludzi bylo malo, mowil z kazdym, mnie sie bardzo podobal. Potem, nie wiem co robil, bo zaczalem czytac polskie gazety w internet dopiero w chyba w 2006. Niezrecznie mi osadzac, bo odszedl. Twoja opinie szanuje – zostawmy to lezec.

  72. Slawomirski pisze:

    2009-07-11 o godz. 01:24

    Lizak:
    Lizakowi ludzie mają ogromny luksus psychiczny kiedy pomyślą o panu i są świadomi, że nie dokucza im pańska przypadłość.

  73. Slawomirski pisze:

    2009-07-11 o godz. 00:18

    Lizak:
    Bardzo trudno jest być tolerancjnym dla nienawiści i głupoty.

  74. KADETT

    A co maja trzymac ? Lizaka ?

  75. KADETT

    Kociaki w krzyzowce ? Pamietam. Nawet w przekroju.

  76. G.OKON

    Co z tym ciśnieniem? Spać nie daje? O 4 rano nosem w Internecie..? O la la…

  77. kadett pisze:

    2009-07-10 o godz. 23:14

    Lizak:
    A ja uzupełnię pańską sugestię, by po przeciwnej stronie stanął Balcerowicz z pełną walizką amerykańskich dolarów oraz rządek Polaków targających niezliczone walizy symbolizujące spłatę przez pokolenia.
    Kolejne nadmuchiwanie bzdetów do rangi problemu wg. zasady, belki we własnym oku nie zauważą by dostrzeć słomkę w cudzym oku.

  78. Sławomirski,

    „Slawomirski pisze: 2009-07-11 o godz. 00:42
    Do:Sebastian

    Czy to jest stawianie diabla na oltarzu i czekanie na poklask od wiernych?

    Checa Klubu Lewicy w Sejmie dotyczy Rakowskiego -polityka, a wystawianie pomnika “ostatniemu, który zgasił światło” to pomysł politycznie zręczy inaczej.

    Czy zajecia w klubie masochistycznym?

    Slawomirski”

    —————————————

    Szanowny Panie,
    ani jedno , ani drugie, to tylko Święto Nieurodzaju i Bezpłodności w Klubie Lewicy w Sejmie. Myśleli, myśleli i wymyślili, tego akurat Polsce najbardziej potrzeba.

    Pozdrawiam,Sebastian

  79. telegraphic observer pisze: 2009-07-10 o godz. 17:26

    Telegrafic napisal
    “Trudno pojąć skąd taka anty zachodnia i anty europejska pozycja u vmd?”.

    Telegrafic demonstruje jak zachodnie demokracje pracuja. W szczegolnosci wolnosc slowa i orientacji politycznej. Kazdy jest wolny zeby popierac istniejace rezimy, istniejace filozofie, barbarzynstwo i bezprawie USA i ich wasali. W momencie gdy pojawi sie przedstawiciel tego wolnego swiata z pogladami rozniacymi sie od oficjalnej doktryny oszustwa jest to “anty zachodnia i anty europejska pozycja”.

    Telegrafic demonstruje wasalstwo i mentalne zniewolenie w sluzbie barbarzynstwa.

    Wnioski sa takie, 80% brytyjczykow jest anty brytyjczykami bo nie popierali i nie popieraja inwazji Iraqu. Co za anty europejska postawa!. Podbnie Schrooder i Chirac sa anty europejczykami. Wiekszosc obywateli USA nie popierala Busha, jego popularnosc byla najnizsza w histori, zaledwie 22% gdy odchodzil ze stanowska i nie wiecej niz 30% w ciagu ostatnich 4 lat. Wiekszosc obywateli amerykanskich rowniez przyjala wiec pozycje anty zachodnia i anty amerykanska. (i telegraphic nie wnos tu argumentu wyborow bo jest to jeszcze jedna farsa) A Sadam mial bron masowej zaglady, Telegrafic musi w to wierzyc by nie byc anty zachodnia gnida.

    Obecnie wiekszosc europejczylow chce konca amerykanskiej okupacji i mieszania sie w europejska polityke. To sa europejczycy. Wasale chca natomiast dalszej okupacji i destabilizacji Europy. Wiadomo do ktorej gupy nalezy TO.

    Odnosnie TO argumentow;
    3) Absolutna wartosc PKB jest powszechnie uzywana jako narzedzie propagandy. Sama nazwa mowi ze jest to product brutto. To znaczy ze sa w tym koszty tego produktu. Kraje o wysokim PKB maja rowniez wysokie koszty. Na tej podstawie nie mozna wiec porownywac solidnosci gosporaczej ani zamoznosc miedzy krajami.
    Co z tego jezeleli PKB w US wynosi $13 trillion a koszty jego produkcji $13.5 trillion? Biura statystyczne nie podaja kosztow produkcji PKB wiadomo dlaczego, te ‘najbogatsze ekonomie swiata’ nie wygladaly by imponujaco. Byloby zancznie mniej amunicji dla propagandy.

    Osobna dziedzina jest sposob obliczania PKB. W US robia to sposob wyjatkowy. Wlaczaja w to wartosc importu (a jest to przeciez PKB innych krajow) i produkcje firm miedzynarodowych (z siedziba w US) poza granicami US. To jest rowniez PKB innych krajow. To jest element Produktu Narodowego a nie Krajowego.

    W rzeczywistosci US PKB jest okolo 20-30% nizszy niz podawany.
    Ile kosztuje produkcja PKB w USA ?

    Piec dolarow nowego dlugu produkuje jeden dolar PKB. Tu nie ma pomylki. Powtorze, piec dolarow nowego dlugu produkuje jeden dolar PKB. Plus the koszty produkcji PKB ciagle istnieja.

    W 2008 amerykanski dlug wzrosl o $3 trilliony, piec razy szybciej niz PKB. Podaje tu link do http://mwhodges.home.att.net/nat-debt/debt-nat.htm.

    Tu nie ma czym szpanowac TO. Sytuacja jest krytyczna, rozbrojenie jest koniecznoscia i USA nie ma wyboru. Neo konserwatywny element stworzyl te sytuacje. To byla wroga dzialanosc wobec US i swiata.

    4) Rosja zainwestowala w US ‘treasury bonds and notes’ (US dollar equivalent). Taka inwestycja placi zlwdwie 3% rocznie. Nie jest to sposob na wzbogacenie sie. Szczegolnie po wzglednieniu inflacji obecnej i przyszlej i przewidywanej devaluacji dolara. Jest to inwestycja strategiczna ktora rowniez pomaga w stabilizacj rubla.

    “Półwiekowa dominacja Ameryki w światowej ekonomii”. Nie przesadzajmy. Swiat finansuje Ameryke przez ostatnie 29 lat. Nawet Afryka jako kontynent posiada pozytywny inwestment w Ameryce.

    6) “US konsumer…lokomotywa wzrostu na swiecie”… Co za nonsens. Tylko glupek moze zadluzyc sie ponad mozliwosci splaty i domagac sie rozpoznania ze byl ‘lokomotywa wzrostu’.

    Tolerancja takiej sytuacji przez Clintona i Busha byla skandalicznym niechlujstwem. Jest to glowny powod za obecny kryzys.

    7) “Trudności ekonomiczne Rosji, nawet przy 60-70 dol za baryłkę są o wiele poważniejsze niż USA” Cha Cha Cha, a wiec posiadanie szmalu jest wiekszym problemem niz jego brak !!!

    “Spadek wartości rubla: 1998 – 5,9 r/dol, 1999 – 20, 6 r/dol, 2002 – 31,9 r/dol, 2008 – 23,1 r/dol, 2009 – 31.5 r/dol” Sa rozne formy wojny, jedna z nich jest atak na walute. Nagle wyprowadzenie kapitalu odbija sie spadkiem kursu. Poslski zl jest rowniez ofiara tej gry w tym roku. Czesto to nie ma nic wspolnego z sytuacja gospodarcza kraju. Pod koniec 2008 zagraniczne branze bankow amerykanskich wycofywaly capital. Rezultatem bylo sztuczne wzmocnienie dolara.

    8) “Wymiana między krajami BRIC stanowi niewielki procent handlu światowego” To nie ma znaczenia. Postanowili zwiekszyc handel miedzy soba i nie uzywac dolara.

    “Czy Rosja bedzie rozwijac sie rownie szybko jak pozostale 3 kraje?” Rusofobia jest tu widoczna. A dlaczego nie? Ostatnie 10 lat jest olbrzymim sukcesem w Rosji. Z dluznika stali sie inwstorem. Ich potecjal rozwoju jest realny i jednym z najwiekszych na swiecie.

    9) “Europa faktycznie postrzega Rosję jako zagrożenie dla jej bezpieczeństwa, z energetycznym włącznie” Typowa propaganda zimnej wojny. Zeby funkcjonowac wroga trzeba sobie wymyslec.

    “Pamiętać należy, że USA jest dla większości krajów europejskich najbliższym sojusznikiem politycznym i militarnym”. US jest okupantem i pasozytem. Europa potrzebuje swoje wlasne sily bezpiecznstwa.

    Telegrafic, nie powtarzaj na tym blogu kometarzy ultra konserwatywnych mediow. Zdejmij swoje imperlialistyczne okulary i odkryj swiat takim jakim jest.

  80. Ciekawe – co skuteczniejsze w ogłupianiu? Wybiórcza wysokonakładowa czy Czysta wysokoprocentowa z czerwoną karką, sprzedawana tutaj jako Wyborowa(y).. z lizakiem gratis?

  81. ANCA

    To dopiero teraz piszesz o desce kuchennej. Skad mialem wiedziec o jaka deske Ci chodzi ?! I jeszcze – „popisy” ! Malo to zwyrodnialych bab czycha na niewinne rybkie ?

  82. ANCA

    Jak Babcie kocham, powaznie: zeby to leca od dziasel, paradontoza. Czyscic gleboko, pod dziaslami, raz na 6 miesiecy u dentysty. Slodycze nie szkodza. Zaczac od totalnego zabiegu: lewa gora, prawy dol, prawa gora, lewy dol. A potem co 6 miesiecy. Szczota: Super Sonic. Wiecej masazu dziasel (dla ukrwienia) niz skrobania klow.

  83. Drodzy Blogowicze,
    Sławomirski uważa, że głosi na tym blogu swoje poglądy.
    Ja twierdzę, że daje upust wewnętrznej nienawiści, dla której antytykomunizm jest zaledwie pretekstem/racjonalizacją.
    „Lizakowi ludzie” są u niego na cenzurowanym, bo uderzają w tę misterną mistyfikację, podmywają linię obrony, obnażają miałkośc i kłamliwośc autousprawiedliwień.

    Sławomirski,
    Bądż mężczyzną, wykaż się odwagą i stań oko w oko z własną nienawiścią, w całej jej nihilistycznej przyczynie. I przestań nam zawracac głowę swoją skazą .
    W Kodeksie karnym jest paragraf zabraniający nawoływania do nienawiści z powodów rasowych i religijnych.
    W oczywisty sposób, powód polityczny takich działań usprawiedliwiac nie może i nie powinien.

    Sala w parlamenie im. MF Rakowskiego, jak nabardziej!!!

    Kadett,

    Jak mniemam jesteś jednym z weteranów antykomunizmu. Mniej zatem odrobinę przyzwoitoiści, by zanim kolejny raz wypomnisz komuś „moskiewską pożyczkę”, wytłumaczyc się z finansowania Solidarności przez CIA, Watykan, i Bóg wie kogo jeszcze.

  84. G.OKON – cieszę się, żeśmy się zrozumieli. Z pewną dentystką jestem od lat zaprzyjaźniona, choć to kosztowna przyjaźń, ale czego się nie robi dla zdrowia i urody 😀
    Idę szczotkować, bo na drugie śniadanie były racuszki z borówkami 😛
    A Lollypop oczywiście mnie zauważył i dał odpór 🙁 niech mu będzie 😉

  85. KADETT

    Ronald Reagan mial pamietne spotkanie w Rzymie z Janem Pawlem II i uzgodnili, ze my damy pieniadze a Papiez propagande i instrukcje przez ksiezy, i transfery do Polski. To bylo finalne pociagniecie konczace kolonizacje Polski i otwierajace drzwi dla innych demoludow. Wszystko zdalo egzamin. Sekwencje wydarzen potwierdzil tak Prezydent jak i Papiez. Guzik by bez tego bylo. Z Solidarnoscia na czele. A Polska wtedy brala pieniadze od kazdego kto dal bo nie bylo co jesc. O glizdach nie bedzie, bo mnie szlag trafi.

  86. magrud pisze:
    „W Kodeksie karnym jest paragraf zabraniający nawoływania do nienawiści z powodów rasowych i religijnych.”

    Jesli to prawda, to wielu z dyskutantow wypowiadajacych sie na tym blogu powinno juz dawno stanac przed sadem za sianie
    nienawisci do chrzescijanstwa oraz Narodu Polskiego.

  87. KADETT

    Doris Day to ona nie jest, ale pomarzyc moze.

    http://www.youtube.com/watch?v=_xBHnm66y64

    Boze, jak ja to wszystko pieerdziiu….

  88. Na tym blogu „dyskusja” („polska mentalnosc” ?!) bedzie zawsze do konca swiata o tym samym. Ide podleczyc sie ” Arpeggione” FS , bo na malbec u mnie jeszcze za wczesnie.
    Jak chodzi o „pomnik” MFR to mialbym pewna propozycje , ale jest ona wydaje sie troche wybuchowa , w stylu p.Rajkowskiej tzn .robimy eksplozje i obserwujemy jej skutki.

  89. Kto czytal Polityke M.F.Rakowskiego, ten wie, ze ten myslacy i wybitny intelektualista, w tamtych, odleglych czasach byl blizej cywilizacji Zachodu niz przasna, rzeklbym ze zniwno-omlotowa, wspolczesna prawica polska. Kto czytal i rozumial. Zreszta mozna jeszcze nadrobic braki – archiwalne roczniki polityki sa pewno dostepne.
    Rakowski, w czasach rownie przasnego jak IV-ta rp, realnego socjalizmu, rozmawial z nieuznawanymi przez ‚ancient regime’ zwiazkiem Solidarnosc i Walesa. Vide rozmowa w stoczni transmitowana w rezimowej tv.
    Nb. z tej rozmowy uczyniono mu potem jeden z glownych zarzutow.
    A przeciez cala reszta panstwowego establishmentu rozmawiala wtedy przez przylbice i palki zomowcow i szklany ekran dziennika tv. Bo tak bylo latwiej.
    Ale….
    Ci, ktorzy dzis probuja cofnac Polske w okolice sredniowiecza, a na pewno wyrwac ze szponow ‚zdemoralizowanego’ i liberalnego swiatopogladowo Zachodu, ktorzy chca przylaczenia Polski do egzotycznej grupy panstw, w ktorych dominuje fundamentalizm, nie czytali.
    A nawet jesli czytali to nie rozumieli.
    Bo najprawdopodobniej zamiast mozgu maja jakis organ bogoojczyzniany.
    Stad cala rewolucja ciemniakow dla kamuflazu nazywana IV-ta rp. Zupelnie bez mozgu, mysli, kultury, erudycvji.

    Radze wiec slawomirskiemu, zeby zatrudnil sie w ipeenie, ktory pelen takich junakow jak on, ktorzy zapewne nieprzeczytali w zyciu jednej wartosciowej ksiazki.
    Moze jak poczyta troche, jego glos bedzie mial mniej rewolucyjnych akcentow. Rewolucji ciemniakow oczywiscie.

    Osobiscie, watpie jednak w taka zmiane. To grupa chronicznie nieczytajacych. I co wazniejsze trwale nierozumiejacych. Gdyby cokolwiek byli w stanie pojac, to wyciagneliby wnioski z obserwacji spoleczenstw Zachodu.
    Na ktory wszak, tak czesto sie powoluja.

  90. Droga magrud,
    jedyną organizacją do jakiej należałem krótko była panna „S” i nie wstydzę się tego dzisiaj, w przeciwieńswie np. do Z. Bujaka („przepraszam za Solidarność”). Ja te jego przeprosiny przyjmuje jak gościa w domu. Ma za co przepraszać z towarzyszami z PZPR, KOR, ROAD, UD, Agory, UW i co tam jeszcze.

    Ich trzeba pytać – kto, kogo, co i za co im przysyłał?, nie mnie.
    Do mnie nadeszła paczka w 82 – od mojego znajomego, parlamentarzysty europejskiego z ramienia Lion’s Club. Było w niej kilka kg ryżu, kilka kg kawy, cukru. Nadmiar kawy rozdałem wśród znajomych, a ryż i cukier nastawiłem na sake. A co? Po kilku latach spotkałem się z tym znajomym od paczki i mu podziękowałem serdecznie. On na to, że to była zbiórka wśród członków Lion’s Club. Nie wiedziałem, że pracują dla CIA… Kilka razy trafiły mi się dla mojego przychówku przetwory Gerber. Rozdawali je ewangielicy w kaplicy na Odyńca, czy Racławickiej. Nie wiedziałem, że za nimi stoi Watykan i CIA. Dostawałem też od znajomego Polonusa (kadrowego działacza Chrześcijańskich Wolnych Związków Zaw. na Zachodzie) małe paczki. Ktoś inny robił z ich zawartości gadżety instalowane na dachach. Te stanowiły namiastkę równowagi dla Urbanowych szczekaczek. Za to odpokutowałem z przyjemnością. Nie wiedziałem, że ten skromny człowiek – związkowiec, idealista i socjalista całą gębą był agentem CIA i Watykanu…
    Słyszałem natomiast, że Aleksander przezydent Wielki zgodził się podobno, by w Szymanach lądowały UFO z CIA. I gubię się w tym wszystkim, bo on do panny „S” nie należał. Zresztą, kto go tam wie?

    Pozdrawiam
    PS. Struktura, którą kierowałem finansowała swoją działalność ze składek. Nie mieliśmy ani centa z zewnątrz, nawet z regionu. Państwo polskie dało mi lokal, b. skromne wyposażenie, telefon i 2 etaty na podstawie ustawy o zw. zaw. Telefon przestał działać 13 grudnia. Dałem sobie radę bez ich zasr. telefonu, bez Watykanu i CIA.

  91. Magrud,

    Szanowna Pani,

    1.Czy można poprosić Panią o kilka argumentów za uhonorowaniem pamięci M.F.Rakowskiego, pomnikiem/salą jego imienia/ -JAKO POLITYKA- bo w sejmie , jak rozumiem , takie honory są tylko branżowe/zasługi w polityce, znaczące osiągnięcia dla dobra kraju i narodu/.

    2. Czy nie sądzi Pani, że argumenty „kodeksowe” dla skrajności zarówno prawicowych , jak i lewicowych , poza wzrostęm napięcia emocjonalnego w rozmowie , merytorycznie nic nie wnoszą. Na ulicy, adekwatnym argumentem jest oferta „skopania… „. to jest na pewno ta gorsza droga, do otworzenia kogoś na weryfikację własnych zasobów intelektualno-mentalnych. Niby banał, ale coś w tym jest.

    Pozdrawiam,Sebastian

  92. Polacy potrzebują stołu suto zastawionego, a nie okrągłego. Nadal aktualne.

  93. magrud,

    nie kompromituj sie tym straszeniem paragrafami. W dodatku dosc wybiorzym straszeniem…

    Pozdrawiam

  94. Telegraphic Observer,

    nosisz okulary ? Jesli tak, to mam w swoich szpargalach dwie ramki kupione jeszcze w peerelu, w panstwowym sklepie optycznym, na recepte. Jestem pewien, ze to nie sa okulary imperialistyczne, ale sluszne ideowo, po linii i na bazie. Co prawda szkla moga byc uznane ultrakonserwatywne, bo to w koncu „minusy”, i ze szkla (pewnie sudecki kwarc), a nie z japonskiego akrylu – stara, tradycyjna metoda. Bo przeciez wiadomo: co tradycyjne i stare, to konserwatywne, a nawet ultrakonserwatywne, biorac pod uwage ilosc dioptrii.

    A wiec jesli moje okulary peerelowskiej produkcji beda Ci pasic, to daj cynk. Podesle. W ten sposob bedzie o jeden argument mniej przeciwko Tobie w tej jakze pasjonujacej dyskusji z vdm.

    Pozdrawiam.

  95. Art63,

    dzieki za podpowiedz.

    Pozdrowienia.

  96. TO, 15.53. Wiarygodność Twoich argumentów jest podobna do prawdziwości relacji z wypadków z 68 roku. Piszesz „8 marca byłem na dziedzińcu UW, gdy szturmówka ZOMO otworzyła bramę i ruszyła na studentów i profesorów”. To czysta bujda. W 68 nie było ZOMO, było ORMO, a studentów przed uniwersytetem atakowały brygady aktywu robotniczego. Byłem tam i widziałem. Najpierw oficer MO z samochodu przez głośnik wzywał do rozejścia się. Odzewem były śmiechy i żarty z MO. W sumie trwała zabawa do czasu, aż „robotnicy” chyba pod gazem atakowali uciekających. MO nie wkroczyło na UW, a tym bardziej nie biło studentów. Przyglądałem się temu dość długo gdyż było to nietypowe wówczas widowisko uliczne. Później zrobiono z tego mit. Wygląda na to, że wiesz o tych zdarzeniach z opisów IPN.

  97. W swoim krótkim wpisie (10.10) Lizak pisze o pewnej przypadlości profesora Sławomirskiego. W bogatej Hameryce ludzie z mniej znaczącymi przypadłościami natychmiast walą do psychoanalityka po poradę nie żałując swoich oszczędności.
    Pod wpływem infekcji jego tekstów, a także tekstów profesora Kadetta, często staję przed lustrem i wyobrażam sobie jak objęci w trójkę spacerujemy w parku w Tworkach, będącego własnością instytucji, która jest azylem dla podobnie myślących, i naukowo staramy się potwierdzić wypowiedź wodza o katolicko – nacjonalistycznej orientacji, który odrzucił możliwość przekonania go, że białe jest białym, a czarne czarnym.

    P.S.

    Jeśli idze o moją ocenę MFR, to jest ona zbieżna z oceną Okonia i Jasnego Gwinta. Rakowski intelektualnie przerastał polską rzeczywistość. Najgorsze dla jego przeciwników jest to, że wszedł on w „krwioobieg” znacznej grupy ludzi opiniotwórczych. Tego nie da się wykreślić.
    Był wodzem wysokiego lotu, o czym świadczy fakt ojcostwa takich wybitnych publicystów jak Daniel Passent czy Zygmunt Kałużyński. W jego tygodniku,zakazanej „tubie propagandowej reżimu” wypowiadali się najwybitniejśi ludzie tamtych czasów, a pióra swoje szlifowali także Ryszard Kapuściński i Urban, który w końcu puścił w skarpetkach geniusza znad Zatoki Gdańskiej.

  98. Feliks Stychowski pisze: 2009-07-11 o godz. 09:50

    Szanowny blogowiczu, zgoda o te male ‚kurduple’ ktore w ‚sytuacji podbramkowej’ moga sie zachowac w sposob nieodpowiedzialny.

    Tych kurdupli jest jez sporo; http://www.cdi.org/nuclear/database/nukestab.html.

    W Moskwie, byla debata US-Rosja. Sparawa globalnego non-proliferation wymaga spotnania na szczeblu ONZ.

    Co mnie zadziwa, widac ze nie ma problemu a Izraelem, Pakistanem, Francja i Brytania a jest z Iranem ktory nawet nie ma broni atomowej (ale ma rope i gas, wiemy ze to jest przestepstwem) i Korea Polnocna. Wniosek jest tu prosty, pupet USA moze miec bron jadrowa a inni nie.

    Wlasnie te podwojne standarty, powszechny brak respektu dla prawa miedzynarodowego i podstawowych wymogow cywilizacji przes USA sa powodem ze kilku a tych ‚kurdupli’ sie uzbraja.

    Dwa dni temu amerykanskie samoloty zbombardowaly wioske w Pakistanie (znowu), mordujac 50 osob. Za Co i Po Co ? Na podstawie jakich oskarzen! Ci barbarzyncy nawet nie widzieli kogo morduja. To ich barbarzynska postawa jest problemem. Z drugiej strony jest rzecza naturalna ze rodziny zamordowanych beda szukaly rewanzu i zbrojen.
    A takich jest setki tysiecy, moze nawet kilka milionow.

    Jest jednak pewne ze tego typu barbarzynskie naloty nie odbeda sie nad Korea Polnocna bo oni moga kopnac i to zrobia gdy zmuszeni.

  99. Wszystki fanom „Polityki” z jej najlepszych lat, żeby przypomnieli sobie nieodległe lata młodości!

    http://www.youtube.com/watch?v=RoRbIkew1Ck

  100. Vmd pisze: 2009-07-11 o godz. 10:47

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_krajowy_brutto

    To na początek w ramach edukacji. Oczywiście nie każdy musi znać podstawowe pojęcia, aby o nich dyskutować. Różne są podejścia, jak widać.

    “Obecnie wiekszosc europejczykow chce konca amerykanskiej okupacji i mieszania sie w europejska polityke” – pisze vmd. Chodzi mu o amerykańskie bazy w Niemczech, Włoszech, UK i innych krajach, zdaje mi sie. Niedawno Francja podjęła kroki zmierzające do większej integracji z NATO. Kiedyś w Europie stacjonowały siły lotnicze Kanady. VMD zdaje się nie zna faktów, nie potrafi odróżnić NATO od Układu Warszawskiego, który przestał istnieć z woli jej członków, gdy upadła doktryna radziecka. Czy w roku 2004 G. Bush został wybrany w wolnych wyborach?

    Oczywiście argumenty polecą, że wybory amerykańskie są zmanipulowane, media skorumpowane, na wszystkicmtrzyma łapę lobby militarne. Kto chce niech wierzy.

    Niewątpliwie strach przed Rusami jest w zachodniej Europie mniejszy niż we wschodniej, z wiadomych względów. I moje obawy o postępy gospodarki rosyjskiej nie wynikają z rusofobii, ale raczej z troski o rosyjskiego konsumenta, o tamtejszy lud. Można mieć przeciwne opinie na temat tego, który lud, rosyjski czy amerykański ma bardziej wyprany mózg. Ale vmd nie jest w stanie udowodnić, że stopa życiowa zwykłego Rosjanin dorównąć może ćwierci poziomu życia Amerykanina, z osławioną ochroną zdrowia włącznie.

    Właściwie teraz nie widzę z jakich pozycji vmd argumentuje. Demokracja zachodnia to farsa, ludzie na zachodzie są przeciwni, żyją w jakimś faszystowskim ustroju i tylko wyglądają na wyzwolenie z rąk armii czerwonej? Czy jakoś tak?

    Nawet na temat dolara jako waluty rezerwowej od czasów Bretton Woods, a nawet wcześniej, nie możemy “osiągnąć porozumienia”. Albo rola napędzająca gospodarki amerykańskiej. Jak wszyscy chyba przyznają, obecny kryzys zaczął się w Ameryce, na Wall Street, a przede wszystkim na Main Street, gdzie budowano na kredyt domy mieszkalne, niemal ¾ posiada domy, stopa procentowa w USA mogła być niska, bo reszta świata potrzebowała silengo dolara, aby sprzedawać swoją produkcję. Już wtedy potrzebowały one popytowego stymulusa, a był pod ręką w USA. Jak to upadło, to kryzys gospodarczy objął cały świat. Rosję również. Ten schemat działał już w latach 1950-70, w 1985 po fali wzrostu amerykańskich stóp proc. Plaza Accord zawarty między wiodącymi gospodarkami go osłabiła na jakiś czas, przy okazji wpędzając Japonię w recesję i długotrwałą stagnacje, itd.

    “Tu nie ma czym szpanowac TO. Sytuacja jest krytyczna, rozbrojenie jest koniecznoscia i USA nie ma wyboru” – pisze vmd. Czyli walka o pokój, pod czerwonym sztandarem. Wyścig zbrojeń podjął ZSRR, przecież nie musiał mieć bomby wodorowej i rakiet balistycznych, nie musiał napuszczać Kuby i reszty Ameryki Łacińskiej, ani zbroić Afryki. Nie było takiej potrzeby. Więc dostał co chciał. Rosja może zmierzać do tego samego punktu. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie – i to nie dlatego, że jestem rusofobem. Poza tym są jeszcze Chiny, których interesy nie są zbieżne z rosyjskimi, szczególnie w Azji Środkowej. Tu nie ma co kombionwać, VMD. USA nie rozbroją się jednostronnie na pańskie życzenie. I to nie jest poglad ultrakonserwatystow. Tak sadzi przewazajaca wiekszosc Amerykanow i znaczna czesc Europejczykow. Ja wiem, sa wymozdzeni przez militarystow-lobbystow. To jedyny argument, ktory pozostaje w dyspozycji vmd.

  101. Do:magrud

    Z tym brylantowym piorem i pawiem to prawda.
    Paw placze po stracie piora.
    Ktos je tobie dal ,a ty brylantami nas nie obsypujesz.
    Zamazujesz historie brudnym weglem.
    Paw to widzi i placze.

    P.S.
    W domu to pani wolno wszystko.Pani nawet moze zamienic obrazek Matki Boskiej Czestochowskiej na obrazek Rakowskiego.Ale od przestrzeni publicznej wara Pani z tym kolaborantem KGB.

    Slawomirski

  102. Do:Sebastian

    Tak zwana Lewica (zbudowana przy pomocy KGB-fatalna optyka w wolnej Polsce) powinna sie rozwiazac.
    W obecnej Polsce potrzeba partii reprezentujacej interesy zwiazkow zawodowych i ludzi pracy ,partii finansowanej przez te srodowiska ,pozbawionej balastu historycznych zaleznosci od wschodniego sasiada.

    Wywolywanie ducha Rakowskiego dowodzi totalnej glupoty aparatczykow Lewicy.

    Slawomirski

  103. Do:magrud

    Gratulacje,

    udalo sie pani wycisnac kwas solny z brylantow.

    Slawomirski

  104. Jak ja czytam Rybę, który zabiera głos stojąc przed lustrem, to ja się zastanawiam, czy Ryba też jest profesorem, czy tylko zwykłym kręgowcem pławiącym się w wodzie? A jak profesorem jest, to czy stoi przed lustrem w skarpetkach, czy boso? A jak boso, to martwię się o Rybę, żeby drogą bezinfekcyjną nie nabawił się kataru, bo wtedy zamiast parskać śmiechem, zacznie Ryba po prostu kichać. A wtedy trzeba się będzie od Ryby oddalić na bezpieczną odległość. Przeglądając się zbyt długo w lustrze można zacząć zadawać sobie samemu ciekawe pytania
    i widzieć nieco więcej niż się w nim odbija. Profesorze Rybo, ile przed lustrem spędziłeś dni..?
    http://www.youtube.com/watch?v=yXf5lNKpicQ&feature=related

  105. Sławomirski,
    Wyjaśnienie jest proste. Nie jestem za “Wielkim Wymazywaniem”, nb. opowiadania GH-G czytałem z zapartym tchem, ale Kwasniewskiego jednak naród odbiera jako swego rodzaju “nauczyciela demokracji”. Kto mówi, że Historia nie zawiera paradoksów i łatwo ją pojąć. Nb. podane przez Ciebie abituary Rakowskiego w “The Economist” na te paradoksy wskazuje w liczbie bardzo obfitej. Jeden pod koniec mnie zaciekawił – oto rząd Rakowskiego zapoczątkował prywatyzację (o tym wspomina Gospodarz – “Wnioskodawcy zamierzają powołać się na reformy, zwłaszcza gospodarcze, rządu MFR, które ułatwiły dalszą transformację rządowi Mazowieckiego i Balcerowicza”). Prof. Kowalik krytykując ekonomiczny Big Bang twierdzi, że inflacja odziedziczona przez nich zanikła bardzo szybko, potem wprowadzali oni już tylko dławiącą producentów otwartość na światowe rynki, popiwek zanim nie sprywatyzowano i wreszcie prywatyzacja. A wszystko było za szybko. Ale zapoczątkował to Rakowski. Dygresja moja znowu, ekonomiczna, ale te argumentacje plączą się najwyraźniej w zależności od bieżacych potrzeb.

    Michnikowe komplimenty wobec jego personalnych oprawców mają specyficzny sens, może niefortunne są, ale nikt nie twierdzi, że Kiszczak to demokrata, nawet o Rakowskim tak nie twierdzę. Takie same były moje losy w PRL jak Twoje, ale błądzisz. I to nie jest żaden paradoks. To daje się wywieść wprost. Albowiem najwyższym celem jest budowanie przyszłości. Nie ma mowy o zapominaniu, zamazywaniu, relatywizowaniu PRL z mojej strony. Demokrację należy budować w sposób demokratyczny, jednocześnie sprawny. Czy dowodzenie w zgodzie z prawem, czy Passent to Daniel albo John i co to dokładnie pociąga w jego osobistym statusie jest istotne? To jest rozmazywanie potrzeb. Przecież każdy może mieć swoją osobistą opinię o Passencie, może ją wyrażać osobiście (mam nadzieję w sposób kulturalny), nikt nie przeszkadza, ale po co angażować aparat wymiaru sprawiedliwości.

    Czytam traktaty o historii, artykuły bieżące w obcych językach (hehe, angielskim tylko), nawet o sprawach polskich są one jakieś zobiektywizowane, wyważone. O wiele bardziej niż w kraju. Nie wiem czy doczekamy się jakiś sensownych syntez. Jest paru autorów, ale i tak nurt ich znosi w te lub wewte. Czy uczniowie w szkołach, młodzi dziennikarze mają szanse na dobre wychowanie? Na pewno mają szanse na najlepsze jakie w tych warunkach jest możliwe.

    Dzięki, że tak cenisz moją opinię. Jestem dla Twoich poglądów tolerancyjny, jeśli Ci na tym zależy. Ale ich wyrażanie w tej formie jest niepraktyczne, jeśli już mam przystać na jakiś middle ground. — T.O.

  106. # Amadc pisze:
    2009-07-10 o godz. 21:50

    kolezanki i koledzy,
    ja mieszkam za granica przez ostatnie 20 lat i nie moge sie nadziwic poskiej mentalnosci…..czytam p. Daniela blog przez dlugi czas….pozdrowiena…dlaczego mamy ciagle tylu idiotow na tym blogu…Slawomirski …moze zaczniesz blogowac na ksiezycu….

    Za granica(jaka? fizyczna ,mentalna,gminy) mieszkanie utrudnia kontakty.
    Idiotow jest tylu bo swiat jest ich pelen.
    Jedyna szlachetna twarz zobaczysz w lustrze.
    Do blogowania potrzeba wiecej osob.
    Zapraszam na ksiezyc-bez granic.

    Slawomirski

  107. Do:telegraphic observer

    Czekam na twoja odpowiedz w sprawie Wielkiego Zamazywania.

    Slawomirski

  108. Jacobsky,

    A Ty jeszcze czytasz magrud?
    Owszem, okulary mam ze sporym minusem, u gory, od dolu rownowaze niewielkim plusem. Moje stare z sudeckiego kwarcu przechowuje z innymi relikwiami.

    Pozdrowienia

  109. „Byłem tam i widziałem. Najpierw oficer MO z samochodu przez głośnik wzywał do rozejścia się. Odzewem były śmiechy i żarty z MO.”

    Jasny gwint, az strach pytac w ktorym szeregu stales kiedy Twoj przelozony krzyczal przez glosnik…

    Jak zwykle najserdeczniejsze pozdrowienia.

  110. Ryba pisze:
    2009-07-11 o godz. 15:42

    W swoim krótkim wpisie (10.10) Lizak pisze o pewnej przypadlości profesora Sławomirskiego.

    Lizak i ja jestesmy niekompatybilni.
    Dziekuje za tytul profesora.
    Magrud sie ucieszy.

    Slawomirski

  111. Fraszka

    Ciezko jest sie poruszac po lesie ,
    gdzie jest tyle klonow – Rakowskiego.

    Slawomirski

  112. Jacobsky’emu i wszystkim innym fanom MFR (jako red-nacza „P”) polecam weekendowo z myślą, że nie jesteśmy tak odlegli w niektórych poglądach na jego (MFR) temat.
    http://www.youtube.com/watch?v=LFvqmIi9Ymc

  113. Jasny Gwint, (7/11,15:32)

    Faktycznie, wtedy nazywalo sie to ORMO. I to bylo ORMO. Pamietam to przedpoludnie z dokladnoscia do polozenie kup sczernialego sniegu na chodnikach dziedzinca UW. Brama zazwyczaj otwarta, tylko lancuch wisial, ktory straznik opuszczal dla przejezdzajacych samochodow, byla zamknieta, czego zajeci wiecowaniem nie zauwazylismy. Miedzy 10:30 a 11:30, dddzial zaatakowal pelna szerokoscia ulicy wewnetrznej, od Krak. Przedm ku budynkowi BUW, tarcze mieli wysokie i paly dlugie, takie na jakie pozwalala owczesna technika rozpedzania tlumow. Gazu lzawiacego uzyto nieco pozniej. Mocno przestraszony ucieklem przez wysoki mur w kierunku stolowki. W tlumie przy BUWie widzialem wczesniej prof. Cz. Bobrowskiego, owczesnego dziekana EkPol. W czasie ataku potracono go, tak opowiadano, co jest calkiem prawdopodobne. Celem akcji ORMO bylo przerazenie studentow, byl to widok dla mnie niezwykly, moze zareagowalem zbyt strachliwie. Moze nalezalo splunac na nich.

    Twoj punkt obserwacyjny jest najwyrazniej w innym miejscu i czasie ulokowany. Nic innego nie pozostaje nam, tylko obstawac przy mitach i „mitach”.

  114. Do:telegraphic observer

    Doczekalm sie na odpowiedz o Wielkim Zamazywaniu i dziekuje.

    Jest kilka wartosci w zyciu na ktore nie ma ceny.
    Jedna z nich jest szacunek dal samego siebie.
    Jesli mamy byc zdrowi jako narod europejski to musimy zaczac od samych siebie. Musimy szanowac sie jako obywatele. Taka praca do wykonania jest powstrzymanie Wielkiego Zamazywania.

    Konkretnie chodzi aby kazdy obywatel mial prawo do obrony wartosci demokratycznych na ktorych budujemy przyszlosc.
    Budowanie przyszlosci jest tym nadrzednym celem.
    Ne da rady zbudowac przyszlosci na cynizmie,nepotyzmie i przemilczaniu.
    Rozliczanie emerytow kolaborantow ma sens tylko w sferze intelektualnej.
    Trzeba im odebrac status mentorow narodu ,bo nie maja ku temu moralnego przyzwolenia. Moralny ostracyzm wystarczy. Jestem przeciwny administracyjnym metodom ,bo kosztuja.
    Spoleczenstwo obywatelskie w wolnej Polsce powinno samo byc w stanie obronic sie przed Wielkim Zamazywaniem.

    Jestem zainteresowany grupa ludzi ktorzy w czasach PRL krzywdzili nas dla swoich prywatnych korzysci ,natomiast specyficzne nazwiska czy imiona mnie nie interesuja.
    W moich wypowiedziach chodzi mi o przekazanie informacji ze wielu z nas jest ofiarami systemu totalitarnego ,bo widze brak zrozumienia dla traumy komunizmu po dzien dzisiejszy ,co stoi w kontrascie z zachodem Europy.
    Trauma komunizmu jest w nieodpowiedzialny sposob bagatelizowana przez wielu blogowiczow.

    Ciesze sie ,ze telegraphic observer dzieli ze mna poglad na Wielkie Zamazywanie. To nie jest wygrana mojego ego. To jest wygrana ludzi takich jak Herling-Grudzinski.

    Slawomirski

  115. Sławomirski,

    dobrze się Pan czuje meblując innym przestrzeń?

  116. Sebastian,

    Tzw. prawdziwa lewica w Polsce ostatniego 20-lecia to m.in. MFR.
    Ale jest on również promotorem demokratyzacji PRL.
    SLD potrzebuje swoich bohaterów. Zaczyna od tego, który wyprowdził sztandar, ale kiedy poczuje się pewniej , to kto wie? Może upomni się o Gierka? A czemu nie, skoro naszym mędrcem w UE jest do bólu głupawy Wałęsa a sprzątac po kryzysie ma niszczyciel Balcerowicz?

    Nie straszę kodeksami, bo, póki co, szerzenie nienawiści na tle politycznym nie jest zakazane. A powinno byc, gdy przypomnimy sobie do czego prowadzi. Do zabójstwa Narutowicza, do afery gruntowej, do dyskryminacji i zgilotynowania publicznej debaty.

    Pozdrowienia, magrud

  117. Lizak,

    w sprawie melioracji. Danych wielu nie mam, ale to co znajduję u siebie mogę przytoczyć. Otóż melioracje gruntów ornych w tys.ha w latach 1950 -1968 wyniosły 1724,9 ( od 7 tys ha w 1950 r. do 174,2 tys ha w 1968 r.), zaś melioracje łąk i pastwisk w tym samym czasie – 1707,2 tys.ha (w 1950 – 58,4; w 1968 – 85,5). Dzieliły się na nowe i odbudowywane.

    Kolejne dane jakimi dysponuję są z lat 1995 – 2006, ale nie zawierają one informacji ani nt melioracji nowych, ani odbudowanych. Są informacje o wielkości gruntów ornych zmeliorowanych:
    – 1995 r. – 4724 tys.ha
    – 2000 r. – 4725 tys.ha
    – 2005 r. – 4721 tys.ha
    – 2006 r. – 4630 tys.ha

    oraz wielkości zmeliorowanych łąk i pastwisk, też w tys.ha:
    – 1995 r. – 1962
    – 2000 r. – 1936
    – 2005 r. – 1927
    – 2006 r. – 1797

    Może melioracje są obecnie na cenzurowanym i dlatego się „kurczą”?

  118. Kadet 13.18
    Przestań rżnąć głupa i przeczytaj albo jeszcze lepiej kup „Victory” Petera Schweizera. Antykomunista nr 2 na tym blogu ( NR1 to oczywiscie Sławomirski !) powinien byc przeciez dobrze poinformowany !
    Sprawa kasy którą Solidarnośc dostała od CIA, Reagana i AFL- CIO, jest najbardzie skrywanym mitem załozycielskim III RP, ale nawet Maciererewicz jej nie wyciagnał na widok publiczny.Chodzi o to że cała nienawiośc między liderami- pogrobowcami „panny S” bierze się stąd że jedni dostali wiecej, inni mniej. Koordynatorem dostaw był Jerzy Milewski z Brukseli – niestety juz nie żyje i nie może nic powiedzieć, a ja wiem o tym stąd, że moi bliscy przyjaciele byli kurierami którzy przywozili ta forsę.

    Jasny gwint 15.32 TO „kłamie jak naoczny świadek”Oczywiście że nie było tam ani ZOMO ani ORMO, tylko tzw aktyw robotniczy – zresztą straqszne buce których widac na licznych zdjęciach. Też tam byłem i widziałem co się dzieje.Moim zdaniem TO marnuje się w Toronto i na tym blogu. Powinien pracowac w TVP w Misji Specjalnej u Anity Gargas, albo w Programie PLUS MINUS u Tadeusza Mosza, razem z takim gigantem ekonomii jak makler Marek Zuber.
    Ale niestety jego polemiki na tematy ekonomiczne z magrud i vdm to masakra. Nie wiem jakim cudem dostał dyplom na Uniwersytecie Warszawski z ekonomii. Nie bedę sie wcinał w tematy, bo jest tam błąd na błedzie i po prostu wstydzę się za TO.

  119. Jak się podoba – http://kontrowersje.net/node/3357 ?

  120. „Dowcip jest duszą dowcipu!” – to do wszystkich, którzy Gospodarza przegoniają objętością tekstu autorskiego. Dlatego zwiężle: kowboy G. Junior Busch rozpoczął kolejny wyścig zbrojeń i konsekwetnie realizował taktykę „okrążania Rosji”. Głupawi wasale temu bezrefleksyjie nadal sprzyją. Czy Obama przełamie potęgę amerykańskiego kompleksu przemyslowo – zbrojeniowego? Wątpię. Wcześniej go zastrzelą. Pozdrawiam Margrud, ze względy na ” pokrewieństwo dusz”.

  121. Oczywiście: :”Zwięzłość jest duszą dowcipu”. Przepraszam!

  122. Sławomirski radzi:

    „W domu to pani wolno wszystko. Pani nawet moze zmienic obrazek Matki Boskiej Czestochowskiej na obrazek Rakowskiego. Ale od przestrzeni publicznej wara Pani z tym kolaborantem KGB.”

    Szanowny Panie Redaktorze i Drogi Moderatorze,
    Czas najwyższy usunąc z tego forum człowieka, który szerzy nienawiśc i bezcześci pomówieniami świętą pamięc zmarłego. Albo bedziemy strzec elementarnych zasad przezwoitości, albo pozwolimy, by gówniarze pluli nam w twarz.
    Ja, nie zamierzam udawac, że deszcz pada, chociaż nie jestem z redakcji „Polityki”, która tyle MFR zawdzięcza.

    Sławomirski,
    Rozkazywac, ty Ty sobie możesz swojej Matce Boskiej, ale nie mnie.
    Spadaj!

  123. Sławomirski,

    Do Pańskiego wpisu :”Slawomirski pisze: 2009-07-11 o godz. 17:53 ”
    ——————-

    Nic na to nie poradzę, ale całą naszą estradę polityczną z przypadłościami widzę jako jeden chocholi taniec w wykonaniu jakichś nieśmiertelnych zombies.
    Taki , niestety moment. Jedyne „lekarstwo” to czas i nowe pokolenia. ja, jak dotąd ,pomimo intensywnych dociekań, na temat rozwiązań przyszłości, nie mogę z moją głupotą ruszyć ani o centymetr do przodu. Zachodnie rozwiązania społeczne to też tylko trwanie z degradującym się duchem społecznym. W krótkiej perspektywie czasowej tego nie widać i wszystko tapla się w jako tako poznanej przez większość dotychczasowej normalności. Pod skórą społeczeństw dobobytu buzują jednak destrukcyjne mechanizmy pochodne od tegoż dobrobytu, a nadrzędnie oddziaływuje determinująca fundamentalne sprawy globalna rosyjska ruletka, o czasowym parametrze w funkcji geometrycznej.
    Póki co, trzeba czekać na IMPULSY z dziedzin dla społeczeństw nadrzędnych, które pozwoliłyby ożywić społeczne życia narodów.
    Wiem,że wierzy Pan społeczeństwa obywatelskie, oczywiście rozumiem to, ale w dłuższej perspektywie czasowej 15-20 lat, ten piękny model pokaże swoje utopijne oblicze. Byłoby ładnie, gdyby taki model funkcjonowania społeczności ludzkich wszedł na trwałą drogę rozwoju, jednak już na naszych oczach dokonują się takie zmiany w podstawowych strukturach dotychczasowego modelu społecznego, że za dwadzieścia lat- wszystko będzie inne od tego o czym marzyliśmy, do czego zdążaliśmy.
    Powtórzę jeszcze raz- jeśli nie pojawią się IMPULSY „nakręcające” przedstawicieli naszego gatunku do pasji daloszego rozwoju , ładne dzisiejsze idee spowodują stagnację, która jest zawsze zabójcza. Jeśli ludzkość nie wygeneruje nowych idei rozwojowych to zwyrodnieje i III światowa będzie ratunkiem na rozładowanie nierozwiązywalnych problemów najbardziej nadrzędnego rodzaju.
    To jednak są tylko rojenia przeciętnego blogowicza Sebastiana- , który na codzień żyje tak , jakby już wiecznie miałoby być tylko coraz lepiej.

    Pozdrawiam,Sebastian

  124. No nie! Uczetniczyłem w prawdzie w imprezie z okazji 100-lecia urodzin mojej byłej pracownicy (rzadkość!), ale tyle literówek chyba nie miałem!
    Koniec, do spania!

  125. Czemu by nie?
    Nie był postacią spiżową, z brązu, kamienia……..
    Dla mnie- prawie czterdziestoletniego czytelnika „Polityki” był po prostu normalnym człowiekiem, stającym na przeciw wyzwaniom czasu w którym żyliśmy. Czy temu wyzwaniu podołał? Oczywiście. Gdzie bylibyśmy, gdyby nie działania takich ludzi? Robiących to, co w danym momencie jest możliwe? Bez złudzeń, fantasmagorii, pragmatycznie, realistycznie, cierpliwie, wyczekując czasu i sposobności na skuteczne działanie……..
    Wielu ludzi ma marzenia i wizje, niewielu ma szansę zapisać się w historii realizując je.

    Myślę, że MFR było to dane……….

    Co może być pomnikiem człowieka? Kamień? Spiż? Czy może lepiej- pamięć o Nim?

    Jedynie ten co nic nie robi, nie popełnia błędów.
    Zastanawiam się, jakie moralne prawo mają do krytyki wielu postaci życia publicznego, ludzie którzy nic nie zrobili, czekali na wolność zdobytą przez innych? Dlaczego większość opozycjonistów nie jest mściwa? Nie wzywa do rewanżu, dintoiry, Kryształowej Nocy, Nocy św. Bartłomieja?
    Naszym rodzimym „patriotom” zabrakło Bastylii, Pałacu Zimowego?
    W szale poszukiwania celów zastępczych, są w stanie zniszczyć wszystkie autorytety?………….

    Zastanawialiście się Państwo nad różnego typu sondażami?
    Dlaczego mądrość populacji jest większa, niż poszczególnych polityków?
    Może, pomysł- budować pomnik, nazwać salę, warto poddać pod osąd społeczeństwa?
    „Vox populi, vox dei”………..????????????

  126. @”magrud”

    Wiesz co „magrud” – szkoda „howoryty” dla polemiki z …… tu nie będę wymieniał „nicków” bo nienawiść i >antykomunizmsławomirskiekadety< & constr. (czyli dla mnie „bolszewiki a’rebours). Wystarczy co o Nim pisali i pozostawili „ku pamięci” potomnym tacy wielcy Europejczycy jak hr M.Doenhoff, H.Schmidt, W.Brandt czy G.Grass. Słyszę już ten jazgot „prawdziwych Polaków” – to przecież sami Niemcy….
    Myślę, że Europa (a zwłaszcza Niemcy, które wespół z Francją będą coraz bardziej „urządzać” Europę na swoją modłę – duży może więcej) doceni z czasem tych „liberalnych komunistów (W.Brandt) w dziele „powrotu” do normalności – czyli za d’Gaulle’am: od Atlantyku po Ural – ja bym dodał: po Władywostok, bo Rosja to też EUROPA ! Smutno to stwierdzić – ale „im mniej będzie tej Polski”, której dezaprobatą jest dorobek w wymiarze intelektualnym MFR, tym szybciej staniemy się „europejscy”. MFR jest dla mnie synonimem zasady „im mniej tej Polski w Polsce tym lepiej dla nas wszystkich”. Bez względu na światopogląd, barwy partyjne, kolor oczu i kształt nosa (o innych intymnych detalach wspominał nie będę, choć dla wielu moich niby-światłych Rodaków, zasłużonych w walce „o wolność” „demokrację” i „zachodnią kulturę” to b.ważna rzecz).
    Jeszcze raz – MFR zasługuje na pomnik, o tablicy w Redakcji „Polityki” nie wspomnę.
    WODNIK53

    * – przykłady z „hecą” w przedmiocie koncertu artystki Madonny, wpływów faktycznych (mentalnych) Radia Maryja, zawirowań (i poparcia społecznego) dla całkowitego zakazu in-vitro, akcji a’la Piecha czy a’la Gowin, niby-konsensusu (i o tym bez wstydu mówią elity !) w sprawie aborcji – o „dobrej” śmierci nie mówiąc, stosunku ogółu Polaków do np. małżeństw jedno-płciowych bądź transwestytow, poparcie dla coraz większego rozwarstwienia tego społeczeństwa etc. same mówią jacy to z nas „Europejczycy” i reprezentanci „zachodniej” kultury !

  127. Pardon – coś mi ucięło w poście.
    Pozdro
    WODNIK53

  128. Do:Sebastian

    Nic nie jest tak pewne jak zmiana i spoleczenstwo obywatelskie zostanie zastapione przez nastepna przyjazna ludziom strukture.
    To wariant optymistyczny.
    Innego wariantu nie ma sensu rozpatrywac.
    Dziekuje za ciekawa dyskusje.

    Slawomirski

  129. magrud, 21.09. W pełni popieram postulat wyrzucenia tego głupca /ów/ z blogu. Mimo, że go nie dostrzegam czuję niesmak.
    WODNIK53, 21.52. Dzięki za bardzo ważny i mądry tekst. Mam wielką satysfakcje, że raz w życiu miałem przyjemność rozmowy z Mieczysławem Rakowskim. POLITYKĘ czytałem od samego początku do roku 2000 i przerwałem. Pozdrawiam

  130. Do:magrud

    Co sie stalo z atramentem w diamentowym piorze?
    To na pewno nie jest teraz atrament sympatyczny.
    Jakis plyn zastepczy?

    Szkodatego diamentowego piora.
    A paw placze gorzkimi lzami po utracie diamentowego piora.

    Slawomirski

  131. Do:Teresa Stachurska
    # Teresa Stachurska pisze:
    2009-07-11 o godz. 19:22

    Sławomirski,

    dobrze się Pan czuje meblując innym przestrzeń?

    To jest prawo Newtona pani Stachurska(akcja-reakcja).

    Dziekuje za zainteresowanie moim samopoczuciem.
    A jak pani?

    Slawomirski

  132. kadett,

    znaj umiar… Nie jestem FANEM MFR, ale tez nie musze czepiac sie go jak pijany latarni. I wedlug mnie MFR byl dobrym dziennikarzem, tyle ze urodzil sie w nie tej epoce, i stad dzis tak latwo nim pomiatac. Nie jest to bohater z mojej bajki, ale tez nie MFR nie nawiedza mnie po nocach jako zly sen.

    WODNIK53,

    liberalni komunisci… masz na mysli eurokomunistow ? Jesli tak, to prosze nie zaliczaj do nich W. Brandta. Mozna mu zarzucic wszystko, ale nie komunizm, nawet umiarkowany, czy jak chcesz – liberalny. Dla mnie Brandt jest wlasnie wzorem tego, jak powinna wygladac cywilizowana lewica w demokratycznym spoleczenstwie. Od komunizmu w RFN byla KPD, we Francji PCF, a nie SPD czy PS odpowiednio.

    Pozdrawiam.

  133. Magrud,

    Szanowna Pani, dziękuję za wyjaśnienia. Powody uczczenia MFR rozumiałem tak samo. Przykro mi bardzo, ale pozostanę przy swoim, bo nawet w Pani wyjaśnieniach Rakowski-polityk to taki bohater z pilnej potrzeby, a że działacze Klubu Lewicy w Sejmie, to już tylko zasiedziali etetowcy parlamentaryzmu polskiego, to i pomysł na bohatera” taki trochę nieśmiały”. Manipulacja polega na dekorowaniu Pana Rakowskiego w laur redaktora -twórcy „Polityki”, co ma posłużyć jako dopalacz, ale czy to akurat wystarczy na stworzenie postaci pożądanej przez „czekających na Godota” działaczy i wyborców SLD? Gdyby ta partia miała potencjał, to przy obecnej konkurencji i rosnącej niechęci do KK powinna w cuglach zmieść obecnych rządzących, których na polityczne wyżyny wprowadził jakiś „narąbany „chochlik.
    Rakowski był tylko dobrym dziennikarzem, polityk- to inne predyspozycje.
    Na moje czucie , jedynym kandydatem na bohatera lewicy, zdecydowanie nadaje się Edward Gierek. Problem w tym, co Pani sama w swoim wpisie ukazała-nieśmiała lewica nie ma charakteru, żeby nie kluczyć tylko od razu zasunąć Gierkiem. Małe kroczki w przypadku polityki , skutecznie schładzają elektorat. Ale jeśli jest się wyjałowionym ideowo oraz gra się takimi asami jak Marcyniuk, Napieralski, Kalisz, szymanek-Deresz,Senyszyn, Piekarska, itd., ludźmi sympatycznymi, inteligentnymi, kompetentnymi, kulturalnymi, ciepłymi wewnętrznie, uczciwymi, wrażliwymi, z poczuciem humoru, zacnymi…
    to można oczekiwać, że oni na pewno nie urażą obywateli jakimiś niestosownymi propozycjami społeczno- politycznymi. Oni, jak przystało na profesjinalnych dyplomatów, złożyli na pewno świetnie przygotowany wniosek, o uhonorowanie jednej z sal sejmowych im. MFR. Powoli,spokojnie, czasu mają dość, w oparciu o takie działania zbudują swoją lewicową tożsamość, a wtedy… no właśnie co będzie potem?

    Z Pozdrowieniami,Sebastian

  134. absolwent pisze: 2009-07-11 o godz. 20:21

    Kilka tygodni temu widzialem w CNN wywiad ze Zbigniewem Brzezinskim. Powodem tego wywiadu byla 20 rocznica ‚obalenia’ komunizmu w Polsce (ktorego nie bylo) Brzezinski byl w dobrej formie, z entuzjazmem odpowiadal na pytania.

    Brzezinski powiedzial ze w latach 80 zostal przywolany do czynnej sluzby przez administracje Regan/Bush senior w celu obalenia komunizmu w Polsce. Nie zdradzil operacyjnych tajemnic ale podsumowal swoj udzial. ‚Wszystkie cele zostaly osiagniete i to z nadwyzka’. Nie ma watpliwosci, rzad USA manipulowal sytuacja.

  135. Fraszka o Rakowskim

    Na bezrybiu i rak ryba.

    Slawomirski

  136. Do:kadett

    D.D. is sweet.
    Thanx

    Slawomirski

  137. Spadajaca gwiazda

    „Sławomirski,
    Rozkazywac, ty Ty sobie możesz swojej Matce Boskiej, ale nie mnie.
    Spadaj!”

    Czy to brylantowe pioro magrud tak pisze?
    Tak ,to ono.

    Slawomirski

  138. Szkoda mi lata nawet na przewijanie tych wszystkich dobrze wychowanych ciekawych ludzi, Dyzmow na emeryturze itp. Spadam.

  139. KADETT

    Dopiero wstalem. Z nieba rzuca zabami. Ucieszylem sie, z Twojej DI-DI. Od dziecka sluchalem jej na kazdym kroku. Jaki terror komunistyczny ? W kinach Kirk Douglas ganial Indian, Doris Day flirtowala z Hudsonem, kraj byl zalany kultura Zachodu. W niedziele – kosciolkowy garniturek i na msze, bylo normalnie. Ale – pojecia czlowiek nie mial co to jest „normalnie”. W sumie – bylo jak bylo i nie rozumiem tej pasji, tego zacietrzewienia na Blogu. Kraj przeszedl lata kolonializmu pod etykieta komunizmu, zawsze warczal, zawsze stawal okoniem, az wreszcie wylazl z niewoli i od dwudziestu lat probuje dopasowac ukladanke do obrazka. Kto chcial, byl glupi, nie umial, zostal i teraz – jesli lubi polityke – wyciaga z niej jak nawiecej korzysci dla siebie. Dokladnie to samo dzieje sie wszedzie. Awantury na Politechnice i Uniwersytecie pamietam. Tlum gowniarzy, ktorzy nie wiedzieli o co im chodzi, dopoki nie znalazl sie jakis Michnik czy inna jakala i nie wrzucil im do lba idei. Sternicy tej farsy wypuszczali na siebie gluptasow z Solidarnosci z jednej strony i nie mniej glupich roboli z rurkami w gazetach – z drugiej. Zapasione wieprze z Kremla i „podlizki” z Polski rozgrywali te tlumy. Poddawal sie i bil, kto byl glupi. Ludzie sensowni zakladali kramik z pietruszka pod Poniatoszczakiem, produkowali plastykowe okularki albo – wiali gdzie pieprz rosnie. Przyszedl do mnie sparcialy inzynierek z biura projektow: Okonku, daj na Solidarnosc ! A cholera go wie, moze agent bezpieki – i co ty z tym zrobisz ? Odnosze do kosciola swietego Marcina. I dalej co ? To idzie na fundusz Solidarnosci ! A Solidarnosc ? To jest dzialalnosc opozycyjna itd, itd – stek dziecinnych pomyslow. Ludzie maja puste lodowki, glodne dzieci, wszedzie bardak kosmiczny a on mi tu – dzialanosc opozycyjna….Wybylem. Natychmiast i bezpowrotnie. Mam jedno zycie, a tu te popaprance – swiat do gory nogami ?! Juz po drugiej stronie zobaczylem, ze gdyby nie Stany dorzynajace Rosje powoli ale systematycznie, guzik by ta cala Solidarnosc zwojowala. Muppet Show. Wyjscie kosztowalo mnie $700.00, paszporcik, elegancko w kopercie, oddalem i wiecej mnie w tym zasmarkanym konsulacie nie zobaczyli. Jeszcze pamietam tych panow konsulow w wyswiechtanych garniturkach z K-Martu, wyfiokowane panie urzedniczki handlujace czym i z kim popadlo i wiedzialem, ze kazdy z nich zwialby natychmiast, gdyby wiedzial jak z kawalka metalu zbudowac sobie lepsze zycie. Trzeba sie bylo uczyc zamiast wiecowac. Teraz tez powiedzialbym ludziom tam: pracujcie i nie rozrabiajcie, bo skonczycie pod kolejnym zaborem. I – zdala od Polakow. Tak sie ulokowalem, ze kiszone ogoreczki, zsiadle mleczko, kabanosy, oscypki i grzybki marynowane zostaly tylko w marzeniach. Moglbym sobie zamowic poczta z New York albo Chicago, ale nie moge przezwyciezyc strachu przed moja karta kredytowa w smierdzacym kantorku, ktory sie lada chwila zamknie, ktos cos spieprzy, ktos zapomni, ktos nie wysle, ktos zdefrauduje – alergia do polskiego balaganu zostala. Z drugiej strony – atencja przeogromna dla madrych, przyjaznych i uczciwych ludzi. Stad do Ciebie pisze. I jezyk – bardzo mi smakuje. I polskie poczucie humoru. Wczoraj usmialem sie do zdechniecia ogladajac Laskowika i Smolenia. Mam wielki szacunek dla tych, ktorzy tam przetrwali, przeglodowali i jeszcze potrafia sie smiac.
    Odzielnym wpisem dam ci D.D. kiedy zaczynala. Hollywood nie mial takiej innej gwiazdy. Jak spiewala, tanczyla, mowila w dramacie, komedii i – nigdy zadnych drugs, alkoholu, sex – afer, bez skazy. Tak wsiaklem, ze jej wysylam na Ochrone Piesow drobne datki i dostaje fotografie. Bardzo fajnie. I – jedyna biala, ktora perfekcyjnie spiewa swing i blues. Doris Kappelbaum urodzila sie w Cinci, w niemieckiej rodzinie, lekcje odrabiala u tatusia w barze, gdzie biali nie przychodzili i kiedy miala 16 lat zaczela tury z orkiestra Less Brown. W Polsce mialem takie uznanie dla Hanny Banaszak. Byla doskonala.
    A te pieprzone zaby z nieba dalej leca i nima przebiezki. Odpisz szybko, zeby bylo czym oddychac. Dopoki ta Pollyanna nas nie zasmroduje.

  140. @Wodnik
    Pisz, co chcesz. Myśl, co chcesz. Rób, co chcesz. Byleś tylko nie zahaczał o inych prawo do swojej wolności. Na tym mi kiedyś zależało najbardziej.
    Nie odbieram Ci prawa do własnych poglądów, choćby najgłupsze się wydawały, nie poniżam z powodu odmienności światopogladowej, nie wzywam do sekowania, ani nie organizuję zbiórki w tym celu. Spróbuj to przynajmniej zauważyć.

    Język polski ci ciąży. Niemcy i Francuzi (na których się powołujesz) chcą dowartosciowość swoje i oficjalnie o to zabiegają. Jak już piszesz po polsku, to nie myśl po radziecku, bo dusząca woń Eau d’Cologne ‚Krasnyje maki’ rozchodzi się wokół. Jak ci język polski nie odpowiada, to pisz w jakim chcesz, ale nie kalecz polskiego języka niezrozumiałym pseudointelektualnym bełkotem. Miej szacunek do czytelnika.

    Jak nie przeszkadzają ci pary jednopłciowe, to twoja sprawa. Mnie też nie przeszkadzają, dopóki nie agitują za tym i nie przenoszą nachalnie swoich upodobań w sferę publiczną, bo to z daleka pachnie paraideologią, a z d. ideologii nie wypada robić.

    Duży może więcej? Skąd ja to znam..? Pewien generał i jego otoczenie używają tej samej argumentacji, broniąc się przed powaznymi zarzutami. Kierunki ci się najwyraźniej jednak mylą, jak rozglądasz się znów za większym, który tu, w Polsce, powinien zaprowadzić swoje porządki. Przenieś się do większego, to od razu zrobisz się odpowiednio mniejszy. Niemiec cię szybko przekona, co znaczy siła niemieckiej konstytucji, która nie uznaje innej jako nadrzędnej.

    Gen. Jaruzelski powiedział kiedyś: „Są granice, których przekraczać nie wolno!” i na wszelki wypadek pozamykał wszystkie granice. Mnie się wydaje, że ty przekraczasz jedną z granic, za którą zaczyna się kraina śmieszności. Ilekroś zabierasz głos, podnosisz go w jednej kategorii spraw, które w mojej opinii zwykłego czytelnika wypełniają cię do reszty. Dziwię się, że łączysz je z tobie tylko znaną definicją kultury monolitycznej i sprasowanej kultury ‚zachodniej’, sprowadzonej do kwestii religijności i nowych reguł przynależnych nowemu człowiekowi, ‚wyzwolonemu’ z pęt wiary i dotychczas obowiązujących zasad współżycia społecznego.

    Mówisz, że jesteś za tolerancją i równouprawnieniem, a z każdej twojej filipiki słychać pogardę dla odmiennie myślących i czujących, do tych wedle ciebie – zniewolonych. Ty ich musisz wyzwolić, w tobie wola ulepienia nowego golema.

    Mogę się mylić, ale nabieram coraz śmielszego przekonania, że tym, którym nie udała się jedna rewolucja światowa i jedną fałszywą ideologię zmuszeni zostali porzucić na rzecz kolejnej, biorą się teraz za robotę rewolucyjną – w sferze obyczajowo-etycznej. Ta ostatecznie uwolni człowieka z kurnych chat, XIX-to wiecznych jaskiń narodowo-patriotycznych i innych miazmatów przeszłości. Kreatorom nowego świeta marzy sie nowy człowiek, pozostawiony sam sobie z jego wątpliwościami natury egzystencjalnej. Wątpliwości rozwieje i zastąpi jasna przyszłość, przeszywająca na wskroś ciemne zakamarki polskiego mózgu.
    Kreacjonizm a’rebours, czy wciąż bolszewizm w odświeżonym wydaniu..?

  141. ANCA
    Wspomnialas Lollipopa. Wyobraz sobie, ze w siedemdziesiatych pokolenie hippi mowilo na narkotyki „lolipop”. To bylo bardzo popularne.
    http://www.youtube.com/watch?v=6h0DpPYNhiY
    A to sie podobalo ?

  142. Wodnik53,

    Szanowny Panie, cały Pański wpis:”WODNIK53 pisze: 2009-07-11 o godz. 21:51″- to w moim odczuciu „dobra polska robota” wykonana wokół myśli :”MFR jest dla mnie synonimem zasady “im mniej tej Polski w Polsce tym lepiej dla nas wszystkich”. Bez względu na światopogląd, barwy partyjne, kolor oczu…”
    Z całym szacunkiem, czy nie dostrzega Pan dysharmonii w tym konkretnie Pańskim wpisie?

    Z Pozdrowieniami,Sebastian

  143. @absolwent
    Jeżeli chodzi o „rżnięcie głupa” to pozostawiam ci wolną rękę. Chcesz obalać „stół bez kantów” jako „mit założycielski” III RP, to go sobie obalaj, ale mnie do tego nie mieszaj. Chcesz zapomnieć o „pacta sund servanda”, to twoja sprawa. O tym, że Kukliński poszedł na współpracę z CIA to i owszem, wiadomo. Ale, że Kiszczak też brał kasę od Reagana, to rewelacja! Czekam na następne!

  144. @Jacobsky
    Dobrze przeczytałem twój wpis o MFR i należycie go zrozumiałem, jak mi się wydaje. To nie była złośliwość, a tylko reakcja na kolejne zablokowanie mojego żartobliwego wpisu na P.A.P.K.A. w temacie „słoń a sprawa polska”. Według anegdoty M. Skłodowskiej-Curie to właśnie francuskojęzyczny poruszał aspekty życia erotycznego słonia, Polak pisał wypracowanie o niepodległości w tym zwierzęcym kontekście. Wszystko się pozmieniało, jak widać. Więcej próbował nie będę walczyć z systemem immunologicznym P.A.P.K.A. Daruj!

  145. Do:kaziks42

    Zadajesz bardzo dobre pytanie i jednoczesnie sam sobie odpowiadasz.

    Czy Obama przełamie potęgę amerykańskiego kompleksu przemyslowo – zbrojeniowego?

    Nie wiem czy ja moge odpowiedziec na zadane pytanie ,bo praktyczne na niczym sie nie znam. Amerykanskie spoleczenstwo bylo ostrzegane po zakonczeniu II WS przed kompleksem militarno-przemyslowym. Zimna wojna doprowadzila do rozkwitu tej dziedziny gospodarki oraz do kolosalnego deficytu. Ameryka sie zmienia w bardzo szybkim tepie.
    Spoleczenstwo domaga sie bezplatnej opieki zdrowotnej i iinch zdobyczy socjalnych. Czy ruch ten przerodzi sie w izolacjonizm na arenie miedzynarodowej i kontrole nad wydatkami zbrojeniowymi nie wiem.
    Zmiany nadchodza ,bo jak dlugo mozna zyc na kredyt.
    Ktos bedzie wtedy zmuszony wypelic to vaccum beda to prawdopodobnie Chiny.
    Czy Chiny beda lepszym Rzymem niz USA?

    P.S.
    Cieszy mnie ,ze magrud ma pokrewna dusze na blogu.

    Slawomirski

  146. Jackobsky ma racje

    „Dla mnie Brandt jest wlasnie wzorem tego, jak powinna wygladac cywilizowana lewica w demokratycznym spoleczenstwie. Od komunizmu w RFN byla KPD, we Francji PCF, a nie SPD czy PS odpowiednio.”

    Slawomirski

  147. Do:wiesiek 59

    Mam abiwalentny stosunek do twojego wpisu.i.

    Z jednej strony bardzo podoba mi sie ta czesc wypowiedz ,pozwol ze zacytuje.

    „Zastanawiam się, jakie moralne prawo mają do krytyki wielu postaci życia publicznego, ludzie którzy nic nie zrobili, czekali na wolność zdobytą przez innych? Dlaczego większość opozycjonistów nie jest mściwa? Nie wzywa do rewanżu, dintoiry, Kryształowej Nocy, Nocy św. Bartłomieja?
    Naszym rodzimym “patriotom” zabrakło Bastylii, Pałacu Zimowego?”

    Z drugiej strony widze brak zrozumienia siebie jako ofiary komunistycznego terroru.
    Ci ludzie ktorzy kontrolowali twoje zycie byli oplacani przez okupanta do trzymania ciebie w posluszenstwie.
    Oni nas ewidentnie krzywdzili.
    Dlaczego piszesz ze akceptujesz jednego z nich?
    Czy komunisci pozbawili ciebie calkowicie godnosci indywidualnej?
    Bylismy odarci z tej godnosci ,nadzy.
    Czy zapomniales o poprawce do konstytucji?

    Dla mnie Rakowski reprezentuje komunistyczna opresje.

    Slawomirski

  148. Byles na UW w marcu 68?

    Moze siebie odnajdziesz.

    http://www.youtube.com/watch?v=TFHo8DNonxE

    Powodzenia

    Slawomirski

  149. Magrud pisze:

    „naszym mędrcem w UE jest do bólu głupawy Wałęsa”

    Magrud zostawila brylantowe pioro i pisze olowkiem.

    Slawomirski

  150. Jak to mówi się teraz po warszawsku … wcinam się w temat. Oto vdm pisze do absolwenta (7/11, 23:11):

    ”Nie zdradzil [Z.Brzeziński] operacyjnych tajemnic ale podsumowal swoj udzial. ‘Wszystkie cele zostaly osiagniete i to z nadwyzka’. Nie ma watpliwosci, rzad USA manipulowal sytuacja”.

    O święta naiwności. Toż prez. Reagan co kilka dni powtarzał, że Imperium Zła nie popuści. Któregoś dnia pofatygował się nawet i przyleciał do Berlina i zwrócił się bezpośrednio do sekretarza generalnego KPZR w sprawie Tego Muru. Nb. największy polski reporter, R. Kapuściński opisał w “Imperium” (1993), jego nędzę i terror, wreszcie szczęśliwy dla wielu (z wyjątkiem obecnego premiera Rosji) jego upadek i rozklad – książka ta nigdy nie ukazała się oficjalnie drukiem w Rosji.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Imperium_(reporta%C5%BC)

    W tym czasie obowiazywały zalecenia KBWE i Aktu Końcowego z Helsinek o „poszanowanie praw człowieka i podstawowych wolności łącznie z wolnością myśli, sumienia, religii i przekonań” (rozdz.VII), których sygnotariusz Polska Ludowa nie przestrzegała.

    Jednocześnie od wielu lat Imperium finansowało różne czerwone brygady, grupy terrorystyczne (pomagało zbroić IRA) i partie komunistyczne w Europie zach., w tym strajk brytyjskich górników pod wodzą A. Scargilla (1984-5). W obu przypadkach, w Polsce i w Europie, Imperium poniosło klęskę. Tego vdm wraz z premierem Putinem nie mogą przeboleć.

  151. Absolwent 7/11, 20:21

    Masz cos do mnie konkretnie, czy tylko tak sobie bzdyngolisz?

  152. Slawomirski (7/11,19:18),

    Gdyby nie te ludziki … jak ich tam nazywasz, ktore mamrocza cos bez sensu, to ja bym ciebie wyprostowal moralnie, ze tak powiem. 😉

    Gustaw H-G w moim odbiorze („Wieza i inne opowiadania”, „Inny swiat”) jest intrygujacym i udanym opowiadaczem, ale jak kazdy literat (z wyjatkiem moze naszych dwojga ostatnich noblistow), byl wielkim dziwakiem. Twoj tekst z 7/11, 19:18 jest nieco melodramatyczny. I ze zrozumialych wzgledow, haslowy. Aby sie szanowac jako obywatele, a ten blog ma ten wybitny walor, ze pokazuje jak latwo nam przychodzi brak wzajemnego szacunku, musimy rozumiec innych obywateli. Musimy przymknac oko na ich slabostki, nie ustawac w wyjasnianiu sobie, wyjasnianiu twardym dla nich, ale przede wszystkim dla siebie. Ja oczywiscie jestem obywatelem oddalonym, II kategorii, chociaz prawnie, gdy mi cos strzeli do glowy, moge w kazdej chwili wsiasc we wlasciwy srodek lokomocji i bez zadnych ceregieli stanac tam i stac sie obywatelem stuprocentowym. Trauma PRL jest bagatelizowana przez niektorych, i kryje sie w tym jakis ich interes. Trzeba nam emigrantom o tym pamietac, gdy nie jestesmy w nie uwiklani. Poza tym nie chodzi mi o „administracyjne metody”, lecz o prawo, o prawo obowiazujace w panstwie polskim. I nie o koszty administracyjnego postepowania, lecz o koszty spoleczne, w sferze publicznej. Wyposrodkowanie nie jest latwe do uchwycenia. Niemniej bieg czasu sprzyja. Coraz mniej jest codziennych spraw zaczepionych w okresie minionym. Takze postulowalbym zachowanie spokoju.

  153. Jacobsky,

    Teraz pamietam. Okulary wlozylem do kieszeni dzinsowej kurtki, ktora przywiozl mi wujek ze stypednium w Ameryce. Lubilem je zakladac na lektorat angielskiego, na ktorym mgr. S. opowiadal nam dykteryjki ze swego pobytu w USA, teraz sobie mysle, ze to wszystko bylo interwencja w nasze wewnetrzne sprawy, oczywiscie po angielsku nam opowiadal z uzyciem formul i slow, ktore mielismy wlasnie na tapecie. A byl to piatek, o 10-tej byl lektorat, o 12-tej byl wiec przed BUW-em. Do lewej kieszeni je wlozylem. Jak chlopcy z Goledzinowa wkroczyli na dziedziniec uniwersytetu, a pamietam, ze zaczynalismy sie juz rozchodzic po przepychankach z „aktywem robotniczym” i jakas dziewczyna obok mnie zaczela wrzeszczec i pokazala na brame, ktora byla juz prawie otwarta. Od razu przeszylby cie strach, jakbys zobaczyl te falange tarczy od kolan po podbrodek, a kazdy rosly byk w byka, w chelmie. I jak falanga wyszla z bramy, bo brama otwierala sie do wewnatrz dziedzinca, to natychmiast z obu bokow wypelnil sie szereg, widziales tylko pierwszy bo szli z gory, jest lagodny spadek w kierunku BUW-u, i zajeli tez oba chodniki, ciasno i ruszyli szybciej, byli w odleglosci 20-30 metrow ode mnie. Wtedy wsunalem okulary do kieszeni, dziewczyna obok zniknela mi z oczu, a oni ruszyli jeszcze szybciej …

  154. Dlaczego operuje sie na tym blogu okresleniem „lewica” w odniesieniu do PRL-u.
    Tamta formacja nie byla lewicowa, srodkowa czy skrajna.
    Pojecie lewicy moze odnosic sie jedynie do struktur spolecznych w ktorych wbudowany mechanizm demokratycznych zasad wylaniania przedstawicieli wladzy dopuszcza istnienie calej gamy politycznych przekonan.
    PRL takiego mechanizmu nie posiadal.
    W latach 1945-56 w piwnicach UB dosc skutecznie wybijano z glow Polakow
    polityczny pluralizm.
    Wladza pochodzila z nadania.Moskwa decydowala kto i jak bedzie rzadzic nad Wisla.
    Panowie pokroju Lizaka odwolujac sie dzisiaj do pojecia „lewicy” pragna poprostu zamydlic prosty fakt iz przez minione lata istnienia tego tworu ktorym byl PRL nie reprezentowali ideologicznie niczego.
    Byli zwyklymi reprezentantami /agentami?/ hegemona jakim byla sowiecka rosja.
    Taka jest prawda.Osoby reprezentujacy tutaj poglady pokroju Lizakowych
    ludzi moga mowic o niezwyklym szczesciu.W innym czasie, w innym kraju byliby sadzeni jako zdrajcy narodu.
    I dlatego „don’t throw the stones if you live in glass house”

    Magrud,
    Uwagi pod adresem pod adresem Slawomirskiego brzmia swojsko.
    Zapewne dlugie lata praktyki jako „dyzurnej przedstawicielki oburzonej klasy robotniczej.Ubawilem sie szczerze czytajac.Prosze o wiecej.

  155. Sala im. Rakowskiego… Jej brak na pewno świadczyć będzie o małostkowości obecnej „siły kierowniczej” RP. Czy jednak w PRL możliwa byłaby Sala im. [n.p.] Paderewskiego, Korfantego…

  156. Jacobsky (z dn.11.07.2009 h: 23.03.)

    „Liberalni komuniści” to określenie jakiego używał W.Brandt wobec takich członków rządzących Partii w Ost-bloku prezentujących poglądy i postawy takie jak MFR. Zresztą podobnie się miała rzecz z H.Schmidtem.
    We wczorajszej Gazecie Wyborczej jest świetny wywiad – bodajże czy nie ostatni jaki przeprowazdono – z B.Geremkiem przed Jego tragiczną śmiercią, też „zahaczający” o tę problematykę.
    I Geremek wspomina, że już po 1989 r podczas spotkania z H.Schmidtem (którego mimo różnic interpretacyjnych co do historii, polityki etc.) bardzo cenił, ten polityk niemiecki poprosił Go, aby przekazał (tzn. Geremek) pozdrowienia od Schmidta ….. E.Gierkowi (co Geremek uczynił – tak mówi). H.Schmidt tłumaczył Geremkowi tę prośbę dwoma aspektami – po pierwsze jego zdaniem przekazanie (lub nie) tych pozdrowień Geremka, jako osoby z antypodów politycznych dla b.I Sekretarza PZPR będzie świadczyć o Jego klasie (jakby sprawdzał Geremka !?), a po drugie – HS uważał Gierka za uczciwego człowieka i żywił dla Niego podziw (też pochodził z rodziny robotniczej z Hamburga) dla Jego drogi życiowej…
    Tylko tyle Jacobsky nt. „liberalnych komunistów”.
    WODNIK53

  157. Jakoś bez echa minął w Pańskich felietonach fakt przekazania dla TVN-u 500 000 000 dotacji przez radę warszawy na budowę stadionu dzierżawionego przez ten TVN. Tak sobie pięknie ominął Pan ten nic nieznaczący fakcik. Czy świadczy to o czymś? Chyba tylko o tym że nadal uprawia pan hipokryzję publicystyczną, czyli nic się w Pańskim życiu od 40 lat nie zmieniło. Gratuluję oddania i stałości poglądów.

  158. @G.OKON
    Na niedzielę, żeby żaby żywe (s)padać przestały…
    http://www.youtube.com/watch?v=CWkFJdUxJVY

  159. @”kadett”
    Wiesz co „kadett” (z dn.12.07.2009 h: 00.24.) – tak, ta Polska tradycyjna, niewyemancypowana, samodzielnie-nie-myśląca b.ciąży; i chyba nie tylko mi. Mam tę zaletę, iż mieszkam w rejonie Polski skąd bliżej mi do Pragi niźli do Warszawy. Wystarczy przejechać 100 km i się jest w Czechach…. Kraju o podobnym umiejscowieniu (geografia), historii – przynajmniej ostatnich 60 lat itd. Tam nie czuje się tej presji, w małych miasteczkach czy wioskach – jak np. w rzeszowskim czy Małopolsce (byłem tam ostatnio, widziałem ….) na codziedzielne uczestnictwo w mszy – manifestacyjne i powodowane nie potrzebą „ducha” ale „utożsamieniem się z ogółem”, „bo tak wypada”, „bo tak było zawsze”….. Tam (w Czechach) nikogo nie drażni człowiek, nawet na najdalszej prowincji, który w niedzielę kosi trawę w ogródku czy przybija jakieś deski w obejściu. U nas, na wsiach, byłby to „straszny despekt”. I masz rację „kadecie” to ciąży, to przeszkadza w tym co Ty nazywasz „wolnością” i często „prowokacją” wobec tradycji, zastania i zatęchłej „swojskości” – z Dolnego Śląska b.wiele osób wynosi się właśnie do Czech, kupują „chałupy” tuż za granicą i tam żyją….
    Inna atmosfera, inny „klimat” i inne społeczeństwo.
    To tylko taki mały wycinek problemu o którym pisałem. Rozwijał dalej nie będę, ale tak się to mniej więcej przedstawia.
    To byłoby „ku ogólności”. Nie będę się przerzucał z Tobą impertynencjami odnośnie bredni, zaprzaństwa czy wierności minionym ideom. O gustach się nie dyskutuje. Ty reprezentujesz stanowisko – jak to kiedyś napisała bodajże „magrud” – zoologicznego antykomunizmu. Masz do tego prawo. Zarzucając mi pogardę dla „Innego”, „bełkot intelektualny” (b.tolerancyjne i „miłosierne” stwierdzenie” ! – no nie potrafię się wzbić na tak wysokie loty przekazu myśli jak Ty, czego Ci wcale nie zazdroszczę) sam nie jesteś lepszy – więcej śladem Sokratesa „zacznij od siebie”. Popatrz ile w Twych postach jest zjadliwości, nienawiści i wściekłości wobec „Innego”. Jak starasz się poniżyć, ośmieszyć i zdeptać….. Pociesza mnie tylko taki schlagwort W.Bieńkowskiego – z okresu już jego „dysydenctwa”; głupszą i b.kompromitującą od komunizmu rzeczą jest tylko antykomunizm…….
    I na koniec – nowy człowiek powstaje drogi „kadecie” na naszych oczach; czy się Tobie podoba czy nie. Wymuszają to zarówno zmiany technologiczne (np. szybkość i zakres łączności, możliwości przekazu i komunikacji etc.) jak i zmiana sposobu życia, a co za tym idzie i aksjologii, sposobu patrzenia na świat, stosunków interpersonalnych, opisywania pojęć dotychczas znanych a dziś „odkrytych jakby na nowo”.Jeśli nie przeora się świadomości tego społeczeństwa szybko i dogłębnie (albo lepiej – jeśli ono samo nie dokona tych zmian „w sobie”) pozostaniemy na zawsze, albo na długi, ługi czas, peryferią i skansenem dla nowoczesnego świata. I nie chodzi tu o telewizory, komputery, samochody czy inne sprzęty – chodzi o stosunek przede wszystkim do ewolucji (we wszystkich wymiarach – przede wszystkim w mentalności) jako takiej i zmianie wielu klasycznych do tej pory paradygmatów określających tzw. „polskość”.
    Mimo złośliwości z Twojej strony i prób poniżenia mnie – pozdrawiam.
    WODNIK53

  160. @”Sebastianie” – z dn.12.07.2009, h: 1.13.

    Ucięło mi wpis – tłumaczę się w erracie do rzeczonego postu niżej.
    Pozdrowienia
    WODNIK53

  161. Teresa Stachurska pisze:

    2009-07-11 o godz. 20:10

    Lizak

    Dziękuję Pani Teresko za zebranie danych dotyczących polskich melioracji.
    Są one o tyle ważne,że stanowią o burżuazyjnym wysiłku na bardzo ważnym froniecie bezpieczeństwa Polski.
    Zebrane i podane przez panią Tereskę cyfry wskazują, że I-szej dekady solidarnych lat 89-99 w ogóle w statystykach znaleźć nie można, żeby nie można było porównać spadku nakładów z opluwaną babcią komuną.
    W II-giej dekadzie radosnej twórczości 99-2009 nie ma ruchow statystycznych, co oznacza,że nie ma nakładów w zestawieniu z pierwszym spadkowym rokiem 1989.
    Czyli krótko mówiąc lata 89-2009 są dramatycznym okresem załamania się nakladów na melioracje, podobnie jak i wszystkie inne dziedziny życia społeczno-gospodarczego w Polsce.
    Są konsekwencją metodycznego rujnowania polskiego budżetu poprzez jego celowe cięcia, bez żadnego zabezpieczenia strony przychodowej.
    A PKB stanowi miejsce przepompowywania spolecznych pieniędzy do prywatnych kieszeni.
    Bez specjalnych dywagacji teoretycznych wystarczy przespacerować się po polach by zauważyć,że znakomita większość melioracji szczególowych praktycznie już zarosła, pozostały jedynie ślady rowów melioracyjnych.
    Ten stan powoduje występowanie tak licznych podtopień lokalnych i niszczenie płodów rolnych.
    Podobnie rzecz ma się z melioracjami podstawowymi ,które ulegly poważnej degradacji.
    Nie buduje się zbiorników retencyjnych,nie odtwarza się systemu wałów ochronnych na rzekach, zaniedbano systemy wymuszonego odwadniania czyli stacji pomp melioracyjnych,a cieki podstawowe nie są poddawane okresowej konserwacji.
    Konsekwencje są takie, i będą one narastać, że przy większym opadach będziemy mieli do czynienia z coraz liczniej wystepującymi powodziami.
    I nie jest to konsekwencja przypadków losowych lecz politycznego niedbalstwa burzuazyjnych elit.
    Uznano,że jeżeli rolnnictwo już zarosło,to melioracje także nie są już potrzebne.
    Zatem jest to działanie sprzyjające uwstecznianiu polskiego rolnictwa i terenów rolniczych.
    Odwoływanie się pana Zdrojewskiego i jemu podobnych, że oni mają na swoim terenie niemieckie urządzenia melioracyjne, które po 50 latach gwarantują bezpieczeństwo przeciwpowodziowe dla Wrocławia, i nie tylko, jest infantylnym myśleniem gospodarczych ignorantów, co w całym zakresie potwierdziła tragiczna rzeczywistość powodzi wcałym kraju.
    Pogłębianiu tych zagrożeń sprzyja polityka solidarnych ignorantów wydających decyzje na budownictwo mieszkaniowe i gospodarcze na terenach zalewowych.
    Tą sferą bardzo kosztownej głupoty zarządzania przez władze winny się zająć prokuratury.
    Prawo budowlane jest tak rygorystyczne,że wymaga zgody władz na wymianę grzejników w mieszkaniu ,czy przemalowaniu elewacji a nie potrafi zapobiec budownictwu na zagrozonych terenach.
    Ba, to urzędnicy podejmują decyzje narażające skarb państwa na potworne straty i cierpienia ludzkie.
    Fakt,że ostatnio nastąpiła przyducha na zbiornikach wodnych nie jest także przypadkiem,wskutek czego tony ryb uległy śnięciu zanieczyszczając te zbiorniki,co utrudnia ludziom egzystencję i naraża ich na niebezpieczne zatrucia.Ten stan degradacji jest wynikiem nieczyszczenia ciekow doprowadzających wody do zbiorników wodnych.
    Rezultat jest taki, że ogromne masy wodne prowadzące nadmiar szczątków organicznych muszczą ulec oczyszczeniu poprzez rozklad materii przy pomocy tlenu i ten wlaśnie tlen jest redukowany w wodzie co powoduje śmierć ton ryb.
    A natlenianie wód jest możliwe przy pomocy progów wodnych budowanych na ciekach podstawowych.
    Ale oczywiście są to kosztowne inwestycje, które nie w głowie solidarnym.
    W infantylnej polityce cięć nie mieści się koncepcja rozwoju i postępu.
    Jest to ciągle polityka dławienia i regresu.I nie dlatego, że nie ma pieniędzy.Ale dlatego,że myślenie ekonomiczne jest błędne.
    Polega ono na pozorowanej corocznej oszczędności wydatków.
    Bowiem proszę zauważyć,że budżet co roku wzrasta.
    Jeżeli tak, i jeżeli co roku tniemy wydatki na nieefektywnych kierunkach, to na jakich kierunkach powstaje wzrost nieuzasadnionych wydatków i dlaczego pogłębia się zadłużenie państwa?
    Tak może się dziać tylko wówczas, jeżeli ktoś ktoś ma prawą i lewą kieszeń, i zajmuje się przekładaniem pieniędzy do prawej kieszeni, by udowodnić, że lewa jest nieefektywna.
    Rzecz jednak polega na tym, że wpływy idą do lewej kieszeni a potem przenosi się je do prawej aby następnie sfinansować wydatki budowania burżuazji w Polsce.
    Powodzenia.

  162. http://wyborcza.pl/1,75248,6811425,Gaz_za_stocznie.html :

    Gaz za stocznie

    Witold Gadomski
    2009-07-11, ostatnia aktualizacja 2009-07-10 23:58

    Rząd zachęcił inwestorów do stoczni w Szczecinie i Gdyni tym, że za gaz z Kataru zapłacił znacznie więcej niż inni? Twardych dowodów nie ma, ale wskazują na to poszlaki
    Prześledźmy je zatem. Ministerstwo wielokrotnie zmieniało wersje dotyczące sprzedaży majątku stoczni.

    Niechętnie też podaje szczegóły kontraktu gazowego. Ale nie ukrywa, że obie transakcje są ze sobą ściśle związane. Może niezrozumiała tajemniczość skrywa niewygodną dla rządu prawdę?

    Sprzedaż majątku stoczni odbywała się pod presją czasu i UE. Rząd chciał za wszelką cenę znaleźć inwestorów dla upadłych stoczni, otrąbić sukces i uspokoić wściekłych stoczniowców. W maju nadeszły pierwsze informacje, że inwestorem będzie zarejestrowana na holenderskich Antylach spółka United International Trust, a zaraz potem -że prawdziwym inwestorem będzie kapitał z Kataru. Minister skarbu Aleksander Grad, mimo że wcześniej to zapowiadał, do dziś nie ujawnił, kto jest właściwie inwestorem i co z nim wynegocjował.

    Twierdzi, że inwestor pochodzi z Kataru. Wiadomo też, że zapłacił za obie stocznie 380 mln zł, a stoczniowcy otrzymali odprawy – w sumie prawie 600 mln zł.

    Interes na gazie?

    0,90 zł – za tyle mniej więcej PGNiG sprzedaje dziś metr sześc. gazu

    1,20 zł – Za tyle zgodziło się kupować gaz z Kataru

    Liczyła się tylko cena, a nie -jak zwykle przy prywatyzacjach – także zobowiązanie do zainwestowania kapitału, zatrudnienia określonej liczby ludzi, pakiety socjalne.

    Nowy prezes Polskich Stoczni – tak katarski właściciel nazwał spółkę, która przejęła majątek obu zakładów – to mało znany w branży Holender Jan Ruurd de Jonge. Zapewnia on, że szybko uruchomi produkcję tankowców skroplonego gazu lub innych statków. Niewiele na to wskazuje.

    Inwestor nie ma żadnego związku z produkcją okrętową i do tej pory nie skontaktował się z menedżerami stoczni ani z projektantami, ani choćby z głównym klientem Gdyni. Nie wiadomo nawet, ile osób znajdzie pracę w stoczniach i czy w ogóle będą pracowały.

    30 czerwca podczas krótkiej wizyty w Katarze minister Grad i szefowie państwowej firmy gazowej PGNiG podpisali z Qatargasem 20-letni kontrakt na dostawę do Polski skroplonego gazu – 1 mln ton rocznie. Z informacji, które PGNiG musiało ujawnić jako spółka giełdowa, wynika, że cena za tonę wyniesie 550 dol. i będzie się zmieniać zależnie od ceny ropy. Qatargas, jak prawie cała katarska gospodarka, jest powiązana z królewską rodziną rządzącą krajem.

    Minister Grad zapewniał, że katarski kontrakt „z pewnością podnosi bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju”. W Polsce panuje przekonanie, że bezpieczeństwo energetyczne nie ma ceny. Mimo to przyjrzyjmy się podobnym kontraktom Qatargasu w ostatnim czasie.

    Według portalu internetowego Platts poświęconego światowemu rynkowi towarów i energii Qatargas podpisał 19 czerwca umowę z konsorcjum ośmiu japońskich firm energetycznych na dostawy 6 mln ton skroplonego gazu rocznie do roku 2021. Cena też jest powiązana z cenami ropy naftowej. Przy obecnym ich poziomie wynosi około 450 dol. za tonę.

    Zatem PGNiG będzie płacić co roku o 100 mln dol. więcej niż Japończycy! A ostateczny rachunek zapłacą konsumenci gazu.

    Źródło: Gazeta Wyborcza

  163. Sławomirski:
    Jeżeli czujesz się ofiarą, to Twoja prywatna sprawa………..
    Mnie do tego nie mieszaj!!!!!!!!

    Zapotrzebowanie na hunwejbinów i sankiuliotów jest ponadczasowe?
    Im dalej od wojny tym więcej kombatantów?
    Jakie to ludzkie…………..

  164. G.OKON – Piosenka była i jest fajna, wpadająca w ucho i z tych „pod nogę”.
    No i te duże niebieskie oczy!
    Bardzo pięknie toczy się dyskusja o uhonorowaniu pamięci MFR.
    Ja jestem za tablicą pamiątkową w siedzibie redakcji Polityki. Zasłużył sobie bezsprzecznie i po prostu mu się należy.
    Na pomnik pewnie nie, pomników i tak mamy za dużo a te, stawiane ostatnio… jeden straszniejszy od drugiego. Szczyt paskudztwa, to pomnik zesłańców Sybiru we Wrocławiu. Ilekroć obok tramwajem przejeżdżam, staram się patrzeć w inną stronę. 🙁 🙁 🙁
    Dyspozycja wydana przez Magrud moderatorowi blogu rzuciła mnie na kolana, dawno się tak nie wzruszyłam. Co za styl!!!
    Ale najbardziej mi się podoba wątek o melioracji, w nawiązaniu do uhonorowania MFR. To jest rekord świata. :O ❗

  165. Anussie:
    Dokładnie tak………
    Dodam tylko, że gdybyśmy cofnęli się do lat 20, to okazałoby się że „protektoraty” rządzone przez tubylców bądź gubernatorów, miała większość państw europejskich……..

    Zakładając, że myślenie polityczne w Rosji ma ciągłość od czasów carskich, nie zrobił Stalin nic nowego, czego wcześniej nie robiły kraje Zachodu= Podzielił tort wg swoich potrzeb………..
    A w Jałcie ochoczo mu przyklaśnięto.

    Nie znam żadnego kraju na świecie w którym przynajmniej części elit, polityków, urzędników, nie można by kupić bądź nakłonić do kolaboracji.

    Rakowski, Jaruzelski, Kiszczak, wybrali właściwy moment historii by zmienić ustrój bezkrwawo.
    Jest to napewno ogromny cios dla polskiej martyrologii narodowej, mogło być tak pięknie- las krzyży cmentarnych, inwalidzi, bohaterowie, męczennicy……….
    Jak oni mogli zepsuć tak dobrze zapowiadający się spektakl?
    Za grosz wyczucia dramatyzmu, dziennikarze zachodnich telewizji zostali pozbawieni wierszówki i newsów…….
    To na pewno byli agenci, normalny Polak tak logicznie i pragmatycznie nie postępuje………..???????

    Nie pamiętam już, czy w innych Demoludach istniały jakieś partie satelickie w rodzaju PSL i SD? Byliśmy wyjątkiem w „obozie”?

  166. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ryba – 11/15:42

    Oczywiscie, ze „Polityka” w `Obozie Koncentracyjnym´dawala najlepsze mozliwosci, gdyz miala w hierarch stworzone odpowiednie mozliwosci. Mysle, ze to wlasnie wyjatkowy talent R. Kapuscinskiego podnosil poprzeczke szlifujac nie tylko M. Rakowskiego. Droga od pazdziorow na ktorych wylegiwaly sie umyslowo leniwe koty do lnu bywa ciernista.
    Oczywiscie, ze Passenta, Urbana, KTT i wielu innych czytalo sie z przyjemnoscia po katorgach z prasa miejska czy zakladowa, gdzie dorabiano bokami na wierszowkach.

    Na R. Kapuscinskiego czekano, co nie oznacza, ze na wszystkich pietrach hierarchi czekano w sposob identyczny. Nie, nie …

    Rakowski zdjol papierowa maske – mozolnie budowanej latami – odslaniajac prawdzie oblicze zostajac `Ojcem Chrzesnym´ karierowicza A. Kwasnewskiego. Ten sprytny czlowiek umiejacy brylowac w bagnie rozgrywek PZPR-u nie wziol pod uwage, ze ta sekundowa dosloma, ta chwila-moment-rozkojarzenie wczesniej wytresowanej i przez lata utrwalonej wewnetrznej dyscypliny zostanie wylapana.
    Zalamal sie wizja czy naporem z Zachodu?

    Widocznie poczul zmeczenie w swoim ciagle takim samym nie ulegajacym zmianom usztywnionym srodowisku. Czlowiek z zelaza lat 50-ch XX w., wykuty ze stali Magnitogorska ulegl zmeczeniu? Slaby material.
    Prymitywny blad – prawda?

    Tak wlasniem, szanowna Rybko, i nie chce byc niaczej, wychodza szydla z workow na zakretych historii.
    To sa te sekundowe refleksy, tzw momenty mowiace prawde. Reszta jest kiepskiej jakosci belkotem nad ktorym zaden rozsadny czlowiek nie zatrzyma sie na jedna chwile.
    Oczywiscie prosze sobie nie przeszkadzac. Przepraszam jednoczesnie za zaklucenie niedzielnego chrzescijanskiego spokoju tak bardzo zwiazanego z europejska kultura.

    @vdm
    „Co mnie zadziwa, widac ze nie ma problemu a Izraelem, Pakistanem, Francja i Brytania a jest z Iranem ktory nawet nie ma broni atomowej”

    No wlasnie – Iran nie ma i miec nie chce, bo wie co to oznacza, mimo to jest problem. Jak narazie Iranowi wmawia sie na sile, ze chce miec.
    Jezeli Blogowicz wychodzi z zalozenia, ze z pozostalymi posiadaczami AA klopotow nie ma i nie bedzie?, to mozna spac spokojnie – prawa?
    Twierdze, powiem wiecej, jestem na 100% swiecie przekonany, ze jest inaczej.
    Dlatego wychodze z zalozenia, ze spiac spokojnie warto jest miec jedno oko otwarte.
    W innym przypadku mozna sie wiecej nie obudzic.
    Z grupy, ktora Blogowicz wymienil, wystarczy wyluskac najbardziej fanatyzujacego aby wiedziec z doza duzego prawdopodobienstwa gdzie kot jest pogrzebany.

  167. Państwo mówią o budowaniu MFR pomników lub w ostateczności o nadawaniu jego imion salom prawicowego SEJMU.
    Tak jak nie było następców dla realizowania „Polityki” w wymiarze Rakowskiego,tak i nie było następców do realizowania jego pisma „Dziś”.
    Nie jest to tylko problem polegający na braku gwiazdy jego wielkości.
    Brak kontynuacji jego pism,w pierwszym przypadku polegał na wprowadzeniu nowego systemu politycznego, w którym Rakowski już się nie mieścił.
    Nie ma żadnego znaczenia dla prawicy,że tendencja ta zakreślona została i zrealizowana w ogromnym zakresie dzięki Rakowskiemu.
    Rakowski wręcz stał się niepotrzebną gwiazdą przytłumiającą swym blaskiem solidarne gwiazdeczki.
    Zwycięzcy jak wiadomo sukcesem się dzielić nie będą.
    Polska zaczyna się od Tuska i na nim się skończy.
    Sprawność bez mala w stopniu doskonałym posiada on w zakresie usuwania w cień swej konkurencji także tej żywej jak i martwej.Zatem nie bylo w interesie rządzącej prawicy przyczynić się do kontynuacji pisna lewicowego jakim było „Dziś”.
    Zabrakło woli rządzącym a Napieralski razem z Kwaśniewskim guzik mają do powiedzenia.
    Ich nie stać w swym egoiźmie, nawet na to, by wystawić kandydaturę Jolki na Prezydenta, która bije na głowę wszystkich prawicowych kandydatów.
    Zatem tutaj nie chodzi o interes lewicy.
    Oni starają się wciskać ciemnotę z jakimś skompromitowanym przekrętami Piskorskim czy umoczonym w służbę wywiadu SB niejakim Olechowskim.
    Jolka zdaje sobie doskonale sprawę z dramatu w jaki wpakował ją los.
    Ona świetnie rozumie ,że prezydenturę ma w krótkich „abzugach”.
    Stawia sobie jednak zapewne odpowiedzialne pytanie a co dalej?
    Wybrana zostałaby głosami centro-lewicowego elektoratu a realizować musiałaby politykę neoliberalnego globalizmu szkoły swego małżonka, który zaprzedał interes polskiej lewicy.
    Wydaje mi się, że w tej sytuacji jej uczciwość polityczna polegająca na świadomości braku możliwości realizacji oczekiwań jej potencjalnego elektoratu nie pozwoli na podjęcie akceptującej decyzji .
    Przyznam,że ją rozumiem.
    Natomiast nie rozumiem oslaniających żonę wypowiedzi Kwaśniewskiego, które mogą nie tyle świadczyć o jego trosce, ile o przeroście ambicji, ponieważ nie można wykluczyć, że przy jej uzdolnieniach pozyskiwania sobie ludzi mogłaby ona stanowić znakomity zwornik i stabilizator stosunków wśród elit oraz szeroko pojętych mas narodu.
    Przerasta ona w tym zakresie o głowę wszystkie kandydatury w zakresie doświadczenia politycznego,kontaktów politycznych,kultury bycia iszacunku dla innego człowieka.
    Nie można od tej kobiety oczekiwać cudów ale je prezydentura bylaby niepowtarzalna w historii Polski.
    Zapewne dałaby ona także koniec tak upokarzającym awanturom i warcholstwu na prawicy, przynajmniej taką mam nadzieję.
    Oczywiście Jolka musiałaby mieć ogromne wsparcie moralne swego małżonka i odporność na łajdackie poczynania prawicy, które już wcześniej jej zafundowano.
    Jestem więcej niż pewien,że nie popelniłaby błędów swej połowicy.
    A i miałaby większy dystans i swobodę dzialania wobec politycznych promotorów jej męża.
    Poza tym nie musiałaby paradować w Jarmułce jak dotychczasowi prezydenci.
    Jeżeli piękna Angela tak świetnie sobie radzi to dlaczego cudownej Jolce nie miałoby się udać.
    Na pałac prezydencki Drogie Panie!
    MFR napewno poparłby tę koncepcję.
    Jolu uwolnij nas przynajmniej od tego prymitywizmu, chamstwa i głupoty.

  168. TO
    Przepraszam, ze sie wtracam w Pana dyskusje z vdm, ale w punkcie 4 Pana wywodu z 10.07, 17:26 wkradla sie mala niescislosc. Rosja i Chiny trzymaja nie tylko dolary, ale takze zainwestowaly miliardy w amerykanskie obligacje panstwowe. Jesli USA zbankrutuje, to szybko moze sie okazac, ze oba te kraje zasuwaly przynajmniej przez ostatnich kilka lat za darmo. Zostaly by one wciagniete w wir amerykanskiego bankructwa, dlatego staraja sie one utrzymac tego gospodarczego kolosa na glinianych nogach w wzglednej rownowadze. Ja ciagle mam nadzieje, ze im sie to nie uda. Obecnie obowiazujacy swiatowy system gospodarczy jest rownie absurdalny, jak kiedys realnie istniejacy socjalizm. Jeszcze przed 30 laty ZSRR szantazowalo reszte swiata swoja rzekoma potega militarna, tego samego proboje USA swoja rzekoma „potega ekonomiczna”. Ameryka zawsze byla otwarta na prekursorskie ide, moze USA bedzie pierwszym krajem, ktory zbankrutuje. Kalifornia, najbogatszy amerykanski stan jest pionierem w tej dziedzinie. Druga mozliwoscia pozbycia sie swoich dlugow jest inflacja. Uwaga; maszyny drukujace dolary sa rozzarzone do czerwonosci.

  169. @G.OKON
    Czytam i staram się zrozumieć. Miej szacunek dla prób zrozumienia człowieka, który ma żonę spoza Polski, własne dzieci o różnej „narodowości” (prawo ziemi przy urodzeniu), który mógł od pewnego momentu wielokrotnie zdecydować o zamieszkaniu poza Polską, który nie bał się inności i zaczynania od nowa, a który mimo to, wracał zawsze do gniazda. Taka we mnie nieokiełznana zwierzęcość polska.

    Kiedy zahaczałem na dłużej (początkowo o Europę), zdarzało mi się często gadać po nocach z Polonusami. Sami się zwierzali. Większość z nich już nie żyje. To była miejscowa elita na swój sposób. Rodziny profesorskie, naukowcy, wolne zawody – ludzie, którzy musieli się wtopić w nowe otoczenie, dokończyć rozpoczętą w kraju edukację, znaleźć dla siebie miejsce i zakorzenić się w nim.

    Tak mi się trafiało, że w większości byli to dipisi albo żołnierze walczący u boku aliantów na Zachodzie, powstańcy warszawscy, AK-owcy, szczeniaki wywlekane przez Niemców z kanałów prosto do obozów w Niemczech. Mieli szczęście, że Amerykanie wyzwalali ich obozy, apotem wpadli w ręce gen. Maczka i korzystali ze stypendiów.

    Nie spotkałem nikogo, powtarzam nikogo!!!, kto by miał pretensje do dowódców o piekło na ziemi, które przeszli. Część z nich spotykałem ponownie w kraju. Z ich opowiadań rozumiałem, że zrobiliby to samo jeszcze raz. Niczego nie żałowali. Wielu z nich początkowo ckniło za Polską, marzył im się powrót. Jak ten się odwlekał ze zrozumiałych powodów, wrastali z konieczności w nową glebę. Kiedy odwiedzali u schyłku życia wolną Polskę, cieszyli się jak małe dzieci i przyklaskiwali tempu zmian, chwalili pragmatyzm młodego pokolenia rodaków, inny patriotyzm od tego, którzy sami wywieźli na obczyznę. A potem szli na swoje zjazdy kombatantów… Sami już byli, podobnie jak Ty, wyznawcami takiego patriotyzmu, który wchłonęli w nowym otoczeniu, a mimo to ronili łzy szczęścia pod swoimi pomnikami, które dopiero co zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu.

    Różny mieli stosunek do polskości – od tradycyjnego, bogoojczyźnianego, aż po całkowicie z tego wyprany. Z ich dziećmi, a moimi równieśnikami, rozmawiało się już całkiem inaczej i o innych sprawach. Nie mieli co wspominać z Polski… Nikt mnie nie namawiał, żebym został. Może szybko się na mnie poznali. Moje dzieci mają swobodę wyboru i zdaje się, że z niej korzystają w pełni świadomie.

    Po dokładnym przesłuchaniu tego, może lepiej mnie zrozumiesz. Sam bym lepiej tego nie potrafił wyrazić. Szczerość za szczerość… Doceń!

    http://www.youtube.com/watch?v=LL2aTT-dwZA&feature=related

  170. Wiesiek59,

    Szanowny Panie, pisze Pan:

    „wiesiek59 pisze:

    2009-07-11 o godz. 21:32
    Czemu by nie?
    Nie był postacią spiżową, z brązu, kamienia……..
    Dla mnie- prawie czterdziestoletniego czytelnika “Polityki” był po prostu normalnym człowiekiem, stającym na przeciw wyzwaniom czasu w którym żyliśmy. Czy temu wyzwaniu podołał? Oczywiście. Gdzie bylibyśmy, gdyby nie działania takich ludzi? Robiących to, co w danym momencie jest możliwe? Bez złudzeń, fantasmagorii, pragmatycznie, realistycznie, cierpliwie, wyczekując czasu i sposobności na skuteczne działanie……..”
    ——————–
    Czy jest Pan przekonany, że osoby urządzone i ustawionew danym systemie „CIERPLIWIE WYCZEKUJĄ” na możliwość obalenia „szczęśliwych zbiegów okoliczności, które pozwalają im się spełniać. W materiałach filmowych z tamtych czasów, nie widać, żeby tamtejsi ludzie sukcesu byli jacyś zgnuśniali…Tak rozumując , można domniemywać, że wśród dzisiejszych kapitalistów, jest wielu pozytywnych ludzi, którzy tylko czekają na dogodną sposobność, żeby obecny system obalić, a swoje majątki dozdać na cele społeczne i uzyskać w ten sposób pełne uwolnienie, życiowe spełnienie swojej prawości.

    Pozdrawiam, Sebastian

  171. Zgodnie z zaleceniami Mqgrud podziwiam wszystkich zmarlych. Magrud proponuje rozszerzenie Towarzystwa Wzajemnej Adoracji o grupe znajdujaca sie w niebycie. Typowe postrzganie rzeczywistosci typu flaterate-publicystki.
    MA

  172. Sławomirski,

    Choć nie potrafię dostrzec pozytywnych przesłanek zmian na lepsze w zachodnim modelu systemów społecznych , żyję wyłącznie wiarą,że tak na pewno będzie.
    A jaki mam wybór? Czy z powodu, że mój umysł nie nadąża, mam cierpieć za ludzkość?! Jestem tu i teraz, robię co do mnie należy, a jak przytrafia mnie się coś miłego, to muszę być w dyspozycji, żeby się tym cieszyć.

    Pozdrawiam, Również dziękuję za rozmowę ,Sebastian

  173. Lizak,

    te dane z pewnością są, tyle że ja ich nie mam. Ponadto nie tylko w tej dziedzinie tak się preparuje informacje, że trudno dane porównać. W dziale o melioracjach kiedyś wskazywano realizacje w konkretnym roku, obecnie zaś „stan na koniec okresu” i dopiero mając wszystkie roczniki możnaby się doliczyć tego co zrobiono w poszczególnych latach. Z „życia” pamiętam, że na początku lat dziwięćdziesiątych dziwiono się upadkowi tej działalności, a upadek spowodować jest łatwiej niż odbudowę, tym bardziej zbudować od nowa, jeśli po zniszczonych firmach i ślad nie został. Nie tylko w dziedzinie melioracji.

    ANCA,

    Odpowiadałam na wcześniejszą prośbę Lizaka zamieszczoną na tym blogu. Ze sporym opóźnieniem… Nie podoba się? Trudno.

  174. @Wodnik53

    Zakłamywanie przeszłości idzie w twoim przypadku w parze z totalnym zakłamywaniem rzeczywistości. Znam wsie, które „po kościółku”: koszą, zbierają, piją, tańczą, śpiewają, gości obsługują w przydomowych stołówkach i sklepach, reperują i pracują w obejściu. Obudź się, człowieku! Polska się modernizuje szybciej niż kiedykolwiek wcześniej w ciągu ostatnich 300 lat, i sama z siebie lepiej i sprawniej, niż gdy na siłę to usiłowano robić, włażąc ludziom w buciorach milicyjnych i wojskowychh do głów. Tylko ludziom pogrążonym w malignie ideologicznej przeszkadza wycinek, taki ułamek polskiej „zapyziałej rzeczywistości”. Skanseny są wszędzie, to nie żadna polska przypadłość narodowa. Wypisz wymaluj mam tutaj do czynienia z typowym dla nawiedzonych pars pro toto, usprawiedliwiającym aktywne bojownictwo na froncie ‚ideolo’. Potrzebujesz może tego jak ryba wody, nie możesz bez tego żyć. Opanowało cię to, straciłeś nad tym kontrolę. Zaczynasz od tego i kończysz na tym.

    Nie ma we mnie odrobiny chęci do jakiegokolwiek rewanżu, bo niby za co?
    Po prostu bredzisz o moim antykomunizmie. Skąd ja miałbym komunizm znać, który konstytucyjnie w Polsce jest zakazany!? Z epoki Gomułki, Gierka i Jaruzela..? Od ojca, któremu w październiku 56 roku zaproponowali członkowstwo w partii w wieku 38 lat!!! i propozycję przyjął, który w tym samym roku dał mi „Politykę” do ręki i który do końca życia szanował moje poglądy?

    Opanuj się, człowieku! Czy to czasem nie tobie wyimaginowany wróg jest potrzebny, by żyć pełnią życia..? Czas najwyższy wytrzeźwieć z tego ideologicznego upojenia. Uzależnienia w Polsce dobrze się leczy. Za darmo!!!

    Chcę Ci tylko przypomnieć, jeżeli zapomniałeś, że ideologia odwołująca się m.in. do praktyk totalitarnych, faszystowskich i komunistycznych jest w Polsce zakazana mocą ustawy najwyższej w art. 13. Jak to ci nie wystarczy, to obowiązuje jeszcze kodeks karny – art. 256.

    Bądź zdrów!

  175. Pomyliłem się. Politykę wziąłem do ręki rok później – w 1957.

  176. Teresa Stachurska – 12:48
    Ależ podoba się! Jeszcze jak! 😀
    Wszak napisałam, że rekord świata! Jednego tylko nie rozumiem – czemu akurat tu, skoro Lizak prowadzi własny blog.
    No ale takie pytanie już było i to nie raz, więc odpowiedzi się nie spodziewam.

  177. Bywalec 2 pisze: 2009-07-12 o godz. 11:54

    Moim zdaniem powodem rosyjskej iwestycji w US jest proba ustabilizowania kursu rubla. Przypomne ze gdy kryzys dotarl to mediow we Wrzesniu 2008, i czolowym bankom amerykanskim grozila bankrupcja, zaczely one sciagac capital ze swoich zagranicznych branzy. To spowodowalo obnizke wielu walut w stosunlu do dolara. Nie tylko rubla, brytyjski pound stracil 30% wobec dolara w tym samym czasie. (ostatnie 4 miesisce 2008). Rosja majac $140 billionow zinvestowane w US moze odpowiedziec w taki sam spsob, wycofac je z US jezli US banki beda wycofywac z Rosji. Ostatnie szesc miesiecy pokazuje ze ten sytem pracuje dobrze. Wymiana Rubel-dollar jest stabilna.

    Gdyby natomist Rosja wycofala te $140 bilionow, moglby to spowodowac panike, China, Japonia, Arabia i inne kraje mogly by pojsc za Rosja a to byloby bakntuctwem US z konsekwencjami dla swiata.
    Swiat ma $13 tillionow zainwestowane w US.

  178. Przypomne slowa Tyrmanda; Rakowski zminal tak czesto fryzury jak poglady polityczne, klopot bylby z pomnikiem.
    MA

  179. magrud pisze:

    2009-07-11 o godz. 21:09

    Magrud puszczaja nerwy; szkoda, ze spada.
    MA

  180. Teresa Stachurska pisze: 2009-07-12 o godz. 10:54

    To jest cena za rusofobie.

    Bez jakiejkolwiek konsultacji ze spoleczenstwem, w tajemnicy, tak zwany demokratyczny rzad zawiera kontract na gas z Katarem za ktory bedziemy placic 20% wiecej.

    W rzeczywistosci bedzie to nawet bardziej kosztowne.

    W Gazecie Wyborczej jest pomylka. Ceny rynkowe gazu ziemnego sa podawane w dolarach za 1000 metrow szesciennych w stanie normalnym. (stan normaly, to warunki przechwywania odnosnie cisnienia i temperatury).

    Cena za gaz jest $550 za 1000 metrow szesciennych. (nie za tone). To nie jest cena za gaz sktplony (LNG). To rowniez kosztuje. Katar sprzeda nam gas za $550 za 1000 metrow szesciennych, bedzie rowniez koszt za skroplenie i koszt za transport do Polski.

    Po stronie Polskiej beda dodatkowe koszty. Budowa zakladu na przechowywanie LNG i zgazowanie bedzie kosztowala kilkaset milonow dollarow. Koszty tej inwestycji rowniez obciaza polskiego konsumenta.

    Srednia cena za gaz Ukraina placi w tym roku jest $321 za 1000 metrow szesciennych.

    Polaczenie tego kontraktu ze sprzedarza stoczni wskazuje ze sprzedarz stoczni nie byla otwartym przetargiem. Na pewno beda skargi i sprawy sadowe. (i dodatkowe koszty)

  181. Do Wroclawianina S.

    Ww jest fascynujacym miastem. Spedzilem tam ciekawe chwile za czasow Grotowskiego i Tomaszewskiego. Z poludnia Polski i polnocy Czech udalem sie nad Atlantyk. Ktos mi radzil, abym udal sie do Paryza, co oczywiscie uczynilem z wielka ochota, w koncu to drugie miasto Magrud, poza tym moglem spelnic zyczenie lizakowych ludzi, co czynie czasem celem podtrzymywania tzw. stosunkow. Nie wiem dlaczego okreslenie lizakowi ludzie wwoluje skojarzenia pejoratywne; jesli tak, to ludzie, a nie ich opis. Nie nalezy mylic skutkow z przuczyna. Moge je zamienic na flatrate-komentatorow. Z nad pieknego Atlantyku i kanalu udalem sie na poludnie omijajac tym razem Paryz, wstapie tam jednak za pare tygodni celem odwiedzenia Prochowni w Vincennes. Obecnie szukam ciekawych spektakli w Awinionie i udaje sie na spacer do starej katedry (nie w Awinionie), w ktorej ukrywal sie papiez. Jest mgliscie cieplo. Moj poprzedni wpis sie wypisal i krazy pewnie w sieci lub gospodarz probuje Pana z blogu usunac. Coz, najlepsze proby i propozycje Magrud z czasow zaprzeszlych. Zycze jej mimo wszystko powodzenia, wiedzac jednak, ze rozsadek wyborcow bedzie mial glos decydujacy i jej czas jest li tylko czasem minionym.
    Pozdrawiam.
    MA

  182. Kadett, Jest taki termin w polskim języku „kundlizm”, wymyślony przez Wańkowicza określający charakter wielu Polaków,ograniczonych śledzienników. Coraz bardziej zbliżasz się do niechlubnego wzorca, a polemika z WODNIKIEM53 przybiera formy łajdactwa. Opanuj się człowieku! Już lepiej to bierz wzór z innego Pana G. OKONA, który za niedługo będzie pisał o swoich nocnych zjawach, w tym także na podłożu erotycznym. W ten sposób trudno będzie Cię rozróżnić od okazów typu MA lub Sławomirskiego, aczkolwiek może to być wszystko jedno. W ten sposób zabawa przeradza się w jej parodię, tylko słowo kundlizm pozostaje adekwatne do wzorca.

  183. WODNIK53,

    W swych pamietnikach (Begegnungen und Einsichten die Jahre 1960 – 1975) Willy Brandt nie wspomina (przynajmniej w tlumaczeniu na francuski) o „liberalnych komunistach”, natomiast najwidoczniej zle zrozumialem Twoj wpis, gdyz wydawalo mi sie, ze skoro piszac “liberalnych komunistów (W.Brandt) w dziele “powrotu” do normalności nie wyrzucasz Brandta poza cudzyslow ograniczajacy dyskutowany tutaj zwrot, to niejako zaliczasz Brandta do liberalnych komunistow.

    Piszesz o Geremku i o jego spodkaniu z nastepca Brandta. W swej pamietnikarskiej ksiazce pt „Menschen und Mächte” Schmidt opisuje dosc cieplo swoje wielokrotne, dlugie – i czesto zakrapiane – spotkania z Brezniewem, ale rowniez opisuje (choc skromniej) spotkania z Gierkiem i innymi wladcami owczesnego peerelu. Prosba do Geremka nie musi koniecznie oznaczac podziwu, ale po prostu szacunek jednej bylej glowy panstwa dla drugiej, nawet jesli przywodcy znajdowali sie po przeciwnych stronach owczesnej barykady. I owszem, w Helsinkach, na konferecji KBWE w 1975 roku Schmidt spotkal sie z Kadarem, Causescu, Ziwkowem i z Husakiem, ale to z Gierkiem przegadal on ponad pol nocy, co zaowocowalo pozniej drugim porozumieniem polsko-niemieckim.

    Kiedy Brezniew przyjecha do Niemiec i odwiedzil Schmidta w jego domu w Hamburgu (gensek byl zaskoczony, ze kanclerz Bundesrepubliki moze mieszkac tak.. normalnie), na spotkaniu serwowano polska „Zubrowke” – prezent od Gierka – za ktora ponoc przepadal Brezniew. I zeby bylo smiesznie, poniewaz spotkanie przebiegalo w gabinecie Schmidta, kiedy przyszlo zasiasc do dyskusji, to Brezniew wybral fotel pod 40-tomowym wydaniem kompletnym dziel Marksa i Engelsa, co wywolalo ogolne rozbawienie takim zbiegiem okolicznosci. Nawet Gromyko sie usmiechnal na te okazje.

    Ksiazka Schmidta jest pelna tego typu opisow – na tym polega urok wpomnien pisanych przez politykow na emeryturze, i co czyni z tych wspomnien wspaniala lekture. Czytajac te wspomnienia mozna miedzy innymi zrozumiec dlaczego Schmidt pragnie pozdrowic Gierka po latach, pragnie tak po prostu, po ludzku, z szacunku dla bylego partnera w dyskusjach, ale bez niepotrzebnej nadinterpretacji ideologicznej oraz bez mnozenia bytow bez potrzeby, czym niewatpliwie jest zaliczanie tych czy owych do efemerycznej kategorii „liberalnych komunistow” (cokolwiek to oznacza, a tak przez skore czuje, ze oznacza wszystko i nic). POdejzewam, ze Gierek z pewnoscia pozdrawial Schmidta czy Giscarda, byc moze wysylali sobie kartki na swieta. Jak normalni, zwykli ludzie.

    Bo chyba naiwnym jest myslec, ze wielcy dzisiejszego swiata (oczywiscie z pominieciem Kima czy jemu podobnych), jesli stoja po przeciwnych stronach barykady, to chca sie automatycznie potopic wzajemnie w lyzcze wody. Przeciwnie. Oni siebie szanuja i podziwiaja miedzy innymi dlatego, ze jeden jest podobny do drugiego: fajterzy polityczni, bardziej lub mniej przebiegli i szczwani w swych nieustajacych podchodach majacych na celu utrzymanie wladzy. Oni ucza sie jeden od drugiego, analizuja wzajemnie swoje wzloty i upadki, tak jak wyczynowcy analizuja technike swojego rywala na biezni, podpatruja tricki, mysla jak okiwac przeciwnika, co jendak nie przeszkadza uscisnac sobie serdecznie rece na podium czy poza arena zmagan. Jednak nie trzeba mieszac osobistego szacunku czlowieka do czlowieka z ocena danej postaci jako polityka. I nie chodzi tutaj o to, czy Gierek byl czy nie byl „liberalnym komunista”. Przypinanie kolorowych etykietek nic nie zmieni jesli chodzi o charakter tego, co kto pozostawia po sobie, ale nie dla kolegow – politykow, lecz dla ludzi, ktorymi rzadza. Gierek zostawil to, co zostawil, co niewatpliwie czyni z niego „liberalnego komuniste”. Czyli wszystko i nic.

    Zalezy, jak kto patrzy.

    Pozdrawiam.

  184. KADETT 1.11
    Nigdy nie zrozumiem dlaczego prawicowcy MUSZA łgać i nie odpowiadac wprost na pytania. Chciałbym wiedzieć w którym miejscu pisałem o Kiszczaku i okrągłym stole, ale to nie ma znaczenia. Kiszczak nie brał forsy od Reagana. Jego ludzie tą forsę przejmowali, zarówno jako fałszywi „kombatanci „, jak i drogą konfiskaty i nikt tego nie rozliczył.
    Z twoich tekstów wynika że w 1957 byłes studentem. Otóż studenci nie czytali w ogóle „Polityki” wydawanej przez Zółkiewskiego, bo było to pismo straszliwie nudne !.
    Studenci ( ci ambitni ) czytali Współczesnośc, Nową Kulturę i Przegląd Kulturalny, no i oczywiście owczesne pisma kolorowe. No i znowu kręcisz !

    TO 4.58
    8 marca 1968 roku byłes chyba w stanie wskazującym na wysokie spożycie jeżeli widziałeś ZOMO i „Golędzinów” w hełmach i z tarczami. A karabinów maszynowych nie mieli ? Twoim zdaniem ZOMO przebrało się za „aktyw” czy „aktyw” przebrał się za ZOMO ?. Na żadnym zdjęciu nie ma ZOMO !!!
    Pierwsze zdanie skierowane do Kadetta, odnosi sie także do Ciebie.

  185. kadett,

    wpis odblokowany – jeszcze raz przepraszam za cudze bledy. Swoja droga musze wyczaic dlaczego ten antyspam tak sie zawzial na Ciebie. Moze to jest antyspam o zacieciu lewicowym ? 😉

    Pozdrowienia

  186. Do:wiesiek59

    Celem naszej wymiany musli jest lepsze zrozumienie tego co nas otacza.
    Czy mozesz napisac dlaczego nie czujesz sie ofiara komunistycznych opresji? Pragne zrozumiec logike twojego rozumowania. To jest szczera prosba ,bez podtekstu ironii czy czegokolwiek.

    Nie jest moja intencja przekonanie ciebie do slusznosci moich pogladow ,bo takie poglady ma tylko jedna osoba czyli ja. Indywidualizm to moj swiat.

    Prosze o troche wyrozumialosci dla tego zawracania glowy.

    P.S.
    Jesli ten wpis uznasz za niestosowny to przepraszam.

    Slawomirski

  187. Jacobsky pisze:
    2009-07-12 o godz. 15:13

    Dziekuje za ciekawy wpis.

    Slawomirski

  188. @Absolwent
    Co wynika z moich tekstów, pozostawiam Tobie do wyłowienia. Możesz wziąć ręcznik i mydło na wszelki wypadek. 😉
    Pozdrawiam

  189. Bywalec 2 (7/12, 11:54),

    Nie ma sprawy, cała przyjemność po mojej stronie, nie zawsze miałem czas zareagować.

    Oczywiście Chiny, Japonia, OPEC, Rosja i wiele innych krajów trzymają amerykańskie obligacje (US Treasury Bonds). Jest to papier mający cechy inwestycji, szczególnie ten o dłuższym okresie spłaty (20 lat). Są tego miliony milionów, Chiny uzbierały prawie jeden. Ale są one gromadzone głównie jako zabezpieczenie obrotów handlowych państwa. Potrzeba istnienia walut(y) rezerwowych(ej) wynika z handlu.

    Jeśli USA zbankrutuje, albo dolar straci połowę wartości, to wyjdzie, że te kraje zasuwały za darmo. Szczególnie Chiny, bo Rosja to sprzedawała głównie surowce. Ale jednocześnie Chiny odrzucały apele o uwolnienie ich waluty, co zmniejszyłoby konkurencyjność ich produkcji, szczególnie do USA. Chiny “finansowały” wyższą konsumpcję w USA, aby móc się rozwijać i produkować. Dały się wciągnąć, w poprzednich okresach inne kraje dały się wciągnąć.

    Jak myślisz, czy te kraje robią to z naiwności, czy z miłości do USA? Robią to z własnego interesu, aby rozkręcić wzrost u siebie, jednocześnie nie mając rozwiniętej strony popytowej we własnym kraju.W tym sensie USA były lokomotywą. Nikt nie chce tej lokomotywy zatrzymać. Z punktu widzenia Rosji, USA kupuje ogromne ilości energii nawet nie podejmując eksploatacji własnych złóż, ani nie inwestując w alternatywne źródła. Gdyby USA zbankrutowało i przestało kupować, to Rosja straciłaby spore źródło zarobków.

    Złapał Kozak Tatarzyna ? …

  190. Do:Sebastian

    Sławomirski,

    Choć nie potrafię dostrzec pozytywnych przesłanek zmian na lepsze w zachodnim modelu systemów społecznych , żyję wyłącznie wiarą,że tak na pewno będzie.

    Nie jest tak zle. Procesy ewolucyjne caly czas zmieniaja demokracje.
    Oto kilka radosnych przykladow:
    -segregacja rasowa ,wyeliminowana
    -edukacja ,obowiazkowa
    -opieka zdrowotna ,powszechna
    -mniejszosci seksualne ,respektowane

    itd,itp.

    Nie jest zle ,bedzie lepiej.

    P.S.
    Nauka do konca zycia to najwieksze osiagniecie systemu kapitalistycznego.
    Kocham kapitalizm(nie ten z Ziemii Obiecanej) internetowy.
    Ten entuzjazm to po kawie.
    Polecam kawe.

    Slawomirski

  191. @Magrud
    Bardzo lubię zwierzęta, z wyjątkiem kąsających i syczących. Kundel to coś nieokreślonego rasowo. Odpowiada mojej naturze. Może być.

    Pozdrawiam wszystkich hyclów.

  192. Slawomirski (7/12, 3:41)

    Dziekuje za podrzucenie programu TVPolonia o Marcu 68.

    Absolwent (7/12, 15:41)

    „Na żadnym zdjęciu nie ma ZOMO”. Czyzbys przejrzal wszystkie dostepne zdjecia?
    Inne relacje slowne, w tym dokumenty SB potwierdzaja uzycie ZOMO na dziedzincu UW. Widac przebrali sie za aktyw, albo za studentow.

    „Nigdy nie zrozumiem dlaczego prawicowcy MUSZA łgać i nie odpowiadac wprost na pytania”.
    W jakim sensie uzywasz (podkreslonego) slowa MUSZA? W twoich oczach musza, bo inaczej twoje wypowiedzi bylyby lgarstwem. Rowniez MUSZA nie odpowiadac na pytania, albowiem wy (l.mn.) nie mozecie odpowiedziec na wam postawione pytania, w sensie nie potraficie znalezc odpowiedzi. Zapytaj sie magrud, czy ich nadal poszukuje?

  193. @Magrud
    Mój wpis z 17:31 nie był w ogóle do Ciebie. Szczerze się wstydzę za pomyłkę typowo fruedowską. Jasny gwint dał mi radę. Zadział mechanizm podświadomy: okoń – branie – erotyka – miss i wyskoczyła z maszyny magrud. Co ja mam z tym zrobić? Przepraszam!

  194. p.s. (@absolwent)

    A moze magrud jest przebranym prawicowcem? Wczesniej o tym nie pomyslalem.

  195. @jasny gwint
    Wpis z 17:31 był odpowiedzią kierowaną do Ciebie. Wańkowicz wymyślił też „chciejstwo” jako myślenie skrajnie życzeniowe, nierealistyczne.
    Oboje zatem mamy coś z Wańkowicza – ja kundlizm, a Ty – chciejstwo powrotu czegoś, co se ne wrati za naszego żywota. Pozostaną zgryzoty…

    Pozdrawiam

  196. Do:telegraphic observer

    „Trauma PRL jest bagatelizowana przez niektorych, i kryje sie w tym jakis ich interes.”

    Prawdopodobny psychologiczny mechanizm obronny to chec czucia sie zwyciezca a nie ofiara.
    Kto sie dobrze czuje w roli ofiary? Nikt.
    Ale czy zaprzeczanie rzeczywistosci nie ma jeszcze gorszych konsekwencji dla nas?
    Jak w takiej sytuacji budowac przyszlosc?
    To jest sens mojej interwncji na blogu.
    Dlatego powtarzam do znudzenie ,ze relatywizowanie totalitaryzmu jest amoralne.

    Pytam innych co o tym sadza ,ale las klonow(Rakowskiego) pozostaje bez echa.

    Slawomirski

  197. Coz za niedopatrzenie ! Nie wymienilem „spadkobiercow” bylych partyzantow , tych od Miecia M. ,przedwojennego (jak wiesc gminna niesie)kurokrada.( czego to ludzie nie wymysla ) Spadam ponownie.
    Aussie pozdrawiam ,( brzmi swojsko)

  198. @Jacobsky
    Zacięcie to on ma na pewno. Bez dwóch zdań. Co do jego charakteru ideowego nie mam wyrobionego zdania, podobnie jak – do Gospodarza P.A.P.K.A. U mnie decydyje inny podział mądrze – głupio, prawdziwie – kłamliwie, szczerze – skrycie, intersująco – nudnie, itd., itp. Skoro już, to Twój wpis z 15:13 był prawie do Yumy, czyli interesujący.

    Pozdrawiam

  199. Do:MA

    Domyslam sie ,ze ten wroclawianian to ja.
    Zima nadchodzi pora mistralu i wtedy wzrosnie moje zainteresowanie ta czescia Francji. Przemieszczanie sie to koniecznosc a nie przyjemnosc w moim odczuciu. Przemieszczanie zbiorowe(rodzinne) jest bardziej obciazajace(liczba walizek) niz indywidualne. Binarne przemieszczanie sie potrzebuje tylko czas ,a ten za kilka dni zmniejszy sie. Obowiazki ekonomiczne.
    Pozdrowienia dla Zofii ,czy jej siostra Ekonomia patrzy na pana przychylnym okiem?
    Mam nadzieje ze tak.
    Nasza wspolna znajoma cierpii z powodu braku atramentu sympatycznego.
    Blysk brylanto oslepil mnie i zakochalem sie w niej na chwile.
    Ale bez atramentu sympatycznego nic nie bedzie z tego uczucia.

    P.S.
    Ciezka jest praca drwala w lesie klonow(niekanadyjskich).
    Brakuje mi pana podczas lesnego spaceru.

    Slawomirski

  200. Religia na kryzys gospodarczy?

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8140821.stm

    Czyli sezon ogorkowy na BBC.

    Slawomirski

  201. Slawomirski pisze:
    2009-07-10 o godz. 00:34

    “Ja wyroslem w panstwie totalitarnym”
    Jak kazdy obywatel US, Brytani i kilkunastu innych ‚wolnych rajow’.

    “Ja wyroslem w panstwie zaklamania i strachu PRL”
    Jak kazdy obywatel US, Brytani i kilkunastu innych ‚wolnych rajow’.

    “Jeden z moich wujkow byl czlonkiem NSZ ,a inny spedzil 17 lat w Workucie.”

    Porto-rykanczykom rowniez snila sie wolnosc, wielu z nich siedzi za to w pudle juz po 25 lat bez wyroku sadowego, bez oskarzenia. Na innych zachodnie demokracje zrzucaja bomby gdy spia w swoich gliniankach.
    Ale … nie dlatego ze naleza do czegos w rodzaju NSZ, dlatego ze sa podejrzanymi sympatykami.

    “Komunizm byl widziany w rodzinie jako zlo”
    Kolonializm jest byl i jest zlem.

    “Odczuwalem brak prawdy w mediach od wczesnego lat chlopiecych”
    Tak samo jak w ‘wolnych mediach wolnego swiata’. Tylko wiadomosci sportowe i prognaza pogody sa warte ogladania.
    Czy wierzysz w bron masowej zaglady ktora Sadam podobno schowal w jednej z palacowych sypialni?

    “Dostawalem reakcji alergicznych na widok kiosku “Ruch” ,a tam byla “Prawda” ,”Trybuna Ludu” i “Polityka”(uklony do pana Passenta)”.
    Washington Post, USA Today, New York Times,… Newsweek wygladaja tak samo. Wszystkie media na ‚wolnym’ zachodzie sa kontrolowane przez licencje.

    “Zaklamanie doroslych bylo dla mnie traumatyczne.”
    Slyszalem bajki w stylu…. o broni masowej zaglady – od doroslych.

    “Sluchalem BBC i radia “Wolna Europa”.
    To byly klamstwa, propaganda i oszustwa. Po to sa wolne media na zachodzie, wolne zeby klamac. Opowiadali nam bajki, pol-prawdy. Celem bylo wychowac charaktery jak twoj.

    “Gardzilem PRL-owska prasa”.
    Wolna prasa wolnego swiata jest znacznie lepsza. W jaki sposob nic nie wiedzieli o kryzysie. Przeciez ten kryzys narastal przez 20 lat.

    “Jako prostolinijny chlopiec nie moglem zaakceptowac wszedzieobecnego klamstwa oraz brak reakcji doroslych na to klamstwo”
    Nigdy nie bylo reakcji na bron masowej zaglady ktora podobno Sadam mial w jednym z palacowych klozetow. (lub sypialni, prawda nigdy nie wyszla na jaw).

    “Moja kolezanka Eva zostala wyrzucona z Polski w 1968 roku ,bo jej ojciec byl Zydem a matka Niemka.Osiedli w Danii.”
    Miliony ludzi w wolnym USA przymusowo przesiedlono do rezerwatow, miliony obywateli wolnego swiata wypedzono do gulagow w Gujanie, Australi i Afryce.

    “Znajoma Zydowka plakala na ramionach matki w 1968 roku”
    Miliony mieszkancow Afryki skarzy sie i placza z powodu stuleci bezkarnego zlodziejstwa i niewolnictwa przez zachodnie demokracje gdzie jak wiemy kochaja prawa czlowieka.

    “Gdansk ,rok 1970 pamietam napisy na murach domow MO=SS”
    W Iraku i Afganistanie pisza US=Gestapo. Abu Graib, tajne wiezienia, tortury… amerykankie SS podobno jest znacznie lepsze. Wszyscy to wiedza.

    “Kolezanka z Gdanska byla dumna ze spalili budynek KW PZPR”.
    Akty wandalizmu sa widziane jako huliganstwo na calym swiecie, wlacznie z tym wolnym i demokratycznym.

    “Liceum ,cala klasa wstepuje do TPPR z polecenia nauczycielki jezyka rosyjskiego”
    Wszystkie media US poparly bandycka napasc na Irak zeby sie przypodobac wielkiemu wodzowi w Bialym Domu.

    “Taki byl moj chlopiecy PRL.Terror psychiczny i fizyczny – panstwo totalitarne.”
    Powinnes sie czuc uprzwliliowanym ze nie urodziles sie w afykanskiej koloni lub indianskim rezerwacie lub Vietnamie gdzie moglbys sie zapoznac z bronia chemiczna i biologiczna na wlasnej skorze.

    Slawomirki, to sa brednie i lamenty. Jestes hipokryta i tchorzem. Jest widaoczne ze nie masz problemu z totalitaryzmem ktorego nienawidzisz jezeli ofiarami sa inni. To jest haniebne.

  202. Konia z rzędem temu, kto pokaże zdjęcie z marca 1968 z zomowcami wyposażonymi w duże tarcze.
    Z historii ZOMO:
    „…Po wydarzeniach marca 1968 roku, wyposażenie ZOMO uległo dalszemu unowocześnieniu – wprowadzono, nowe, bardziej funkcjonalne w warunkach bojowych mundury polowe „moro”, oraz – na wzór Policji zachodnich – tarcze ochronne. ”
    http://www.zomoza.kgb.pl/

  203. Zdjęcia z tego okresu:
    http://www.miedzybrodzki.com/fotoblog/2008/marzec-68-przed-uw/
    Aktyw robotniczy z białymi pałkami.

  204. KADETT

    Ray Charles a sprawa polska. Johny Cash wydobyl:
    http://www.youtube.com/watch?v=B8kRsoAZjpM

    Smutna piosenka – to dlaczego chce Ci sie smiac ? Z zony i dzieci w grypie ? Dalej – oryginal, ale trudniej to wyciagnac.

  205. Sławomirski,

    Szanowny Panie, na dzień dzisiejszy, to ta stale, nawet bez kawy jestem w samonakręcającej się dobrej formie. Na nic się nie oglądam i twardo realizuję swój życiowy program. Nie mam najmniejszych powodów do narzekania. Jeśli jednak o czymś rozmawiamy, a ja mam akurat w tym temacie jakieś przemyślenia , to piszę.
    Oczywiście, to, co Pan był uprzejmy w podanych przykładach wymienić, to podstawowe elementy naszej rzeczywistości, zauważam je, doceniam, ale to już jest i powszednieje, czyli dla naszych , ludzkich mentalności – to było zawsze!!!. Dla młodych pokoleń to jest normalka.
    Proszę jednak zwrócić uwagę na fakt, że najlepszy z mechanizmów zmieniających jakąś rzeczywistość-ewolucja- nie jest procesem z natury swojej wyłącznie rozwojowym. Ewolucja, to przedewszystkim przystosowywanie się do nowych wyzwań , problemów etc. To znajdywanie recept- rozwiązań na najróżniejsze „bolączki”.
    Ewolucja, zupełnie bezcermonialnie może najpierw skręcić trochę w lewo,, trochę w prawo, a potem hajda , na złamanie karku do tyłu. Państwa dobrobytu, znajdują się w stanie kokoszenia się w swoim dobrobycie kosztem innych państw.Mechanizmem ułatwiającym im takie „pasożytowanie” na słabszych narodach j była dotychczas nadwyżka eksporftu nad importem/z wyłączeniem USA/. Dzięki przewadze cywilizacyjnej. mogły one z honorem wymieniać „koraliki” -produkty z supernowoczesnych koncernów i fabryk, za „złoto”- czyli surowce, gotówkę itp.
    Zrobiło się bogato, zrobiło się miło i salonowo. Wszystko wskazuje na to, że okres dowolnie tłustych lat dobiega końca, a społeczeństwa tych krajów przyzwyczajone są do wysokich standardów życiowych. Ciekawi mnie , na ile są w stanie , bez społecznej eksplozji, skurczyć się Amerykanie w obniżaniu stopy życiowej w stosunku do swoich rozbuchanych nawyków konsumpcyjnych? Póki co, zaxczynają grzecznie żyć coraz oszczędniej. Ich pokora , póki co napędzana jest nadzieją, że i tym razem wystarczy kryzys przeczekać. A jeśli kryzys się przedłuży o małe co nieco, to jak utrzymać amerykński rynek małokonkurencyjnej płacowo pracy?. W Niemczech , kończą się zamówienia na eksport inwestycyjny, a nowych nie widać. Jak Pan sądzi, jak zadziała ewolucja, kiedy środki zaczną się kurczyć, a rozwinięte świadczenia socjalne ze strony państwa będą chciały chcieć nadal olbrzymie środki z budżetu? Te pieniądze jest najtrudniej zredukować , ewolucyjnie dostosować do nowych realiów.
    W społeczeństwach jest jak w rodzinie. Jeśli są spore pieniądze, to dzieci chodzą do lepszych szkół, ludzie mieszkają w pięknych dzielnicach. stosunki dzieci -rodzice/obywatele -państwo/ są eleganckie i kulturalne- dzici uczą się odpowiedzialnego życia, rodzice dają im duży kredyt zaufania, dyskretnie stymulując rozwój.Ale, kiedy pojawia się jakiś krach, czar uroku mija, i ewolucja zaczyna kombinować głlównie przy „misce”/żywność, przetrwanie/.

    Przepraszam, że psuję Panu pokawowy nastrój, ale pisałem szczerze, to co myślę.

    Pozdrawiam,Sebastian

  206. Na tym blogu to jak zwykle balagan ,jednej rzeczy tylko nie rozumie .
    W niemczek socjal-demokraci maja swoj wlasny budynek partyjny
    i w bundestagu wlasne sale.
    W budynku tym postawili sobie pomnik Willi Brandta ,chadecy zas
    maja u siebie swoj wlasny pomnik Adenauera .
    Czy w polskim sejmie nie maja frakcje parlamentarne wlasnych
    pomieszczen ? nie wiem . wewnatrz pomieszczenia przeciez kazdy moze
    wieszac co chce ,jeden papieza ,drugi Pilsudskiego a trzeci tablice
    dla Rakowskiego .
    ————————————
    Czy to nie Rakowski byl pierwszy ktory powiedzial w telewizji ,ze my
    przeciez zalezymy od ZSSR / nie wiem moze sie pomylilam ,ale ja
    oficjalnie nigdy tego wczesniej nie slyszalam / i potem tak pieknie
    tlumaczyl ,ze przeciez kraje zachodnie tez zaleza od USA.
    Do tej pory byl ZSSR tylko wielki kochany przyjaciel i tu masz …
    To mialo w sobie cos dla mnie niesamowitego ,tlumaczenie oficjalnie
    tego co wszyscy wiedza i nikt nie mial odwagi glosno powiedziec .
    On zniszczyl tabu !!!
    /moze przypadkiem ,moze ?,nie wiem ?,moze jeszcze raz myslal
    ze moze tak jak w swojej Polityce ?/A potem …..pan Niet .
    Salute
    A najgorsze uwazam ,ze ten czlowiek myslal /jak napisal p.P ze
    tylko dzieki socjalizmowi zostal kims , nie ten czlowiek byl za dobry
    zeby ; nie zostac kims ./.a socjalizm to mu pomogl i zniszczyl ./
    To byla chyba ta tragedia ?
    Nie dyskutuje ,nie wiem ,to byly tylko takie mysli .

  207. Pelna zgoda, Panie Redaktorze! Wielu intelektualistow z drugiej strony barykady cenilo przez lata Polityke redagowana przez MF Rakowskiego. W wielu domach byla to obowiazkowa lektura. Moj Ojciec zawsze dawal mi do czytania ten najlepszy polski tygodnik, i m.in. – Panskie w nim felietony. Do dzis wiernie czytam, bo nauka nie poszla w las.

  208. KADETT

    Dlatego Polacy tak lubia Amerykanow. Co by nie bylo – „szafa gra” ! Dalej idac – tak lubia te cholerna Ameryke ! Ile by Lollipop i Pollyanna nie nawyrywali sobie kudlow z rozpaczy i nie grali Princess with sick demands, narodek ma swoje kabaretowe nozki i staje na nich szybciutko. I zdarza sie, ze bardzo dobrze staje. Chyba, ze tepy glab nie rozumi i porykuje jak wawelski smok z jamy. Tutaj masz jeszcze raz tekst „Pollyanna” i sobie odnies:
    http://www.youtube.com/watch?v=_xBHnm66y64

  209. MFR nawet żony – Wiłkomirska, Kępińska – miał z najwyższej półki, nie mówiąc już o innych zaletach. A teraz co… Nelly Rokita, „premierowa” z Krakowa.

  210. KADETT

    Brudny wyrostek z Georgia przebil sie i jak by go nie doswiadczylo – wylazil z optymizmem:
    http://www.youtube.com/watch?v=CFMjDi35ePY&feature=related
    Dalej, dam Ci ostatni, ktory zamknie moje wywody: Ray Charles z sprawa polska.

  211. telegraphic observer pisze: 2009-07-12 o godz. 17:37

    o ile sobie przypominam, w 68 zomo nazywało się jeszcze ormo.
    j.

  212. KADETT

    Mimo, ze Princess zada – widzi middle finger:

    http://www.youtube.com/watch?v=Q8Tiz6INF7I

    To byloby na tyle.

  213. Drogi p.Kadecie,

    ponawiam prosbe o podanie mi nazw pism wydawanych w krajach UW za czasow Rakowskiego jako naczelnego „Polityki”,ktore byly od tejze P. bardziej liberalne.Myslalem,ze zrozumial Pan moje pytanie.Spiesze wyjasnic,ze chodzi mi o pisma ukazujace sie w obiegu oficjalnym.
    Nie zamierzam licytowac sie z Panem znajomoscia najnowszej historii Polski.Zapewniam ,ze ja rowniez czytalem prase podziemna i w tym czasie przebywalem glownie w Polsce.

  214. Do Slawomirski
    zastapilem Wroclawianinem, bo na Pana Nick reagowal PC niechetnie, Nasza, a wlasciwie niby lizakowa przyjaciolka ( to jest w niej nieszczere) traci „kontenans”. Atramentem nie warto sie przejmowac,.Przeczytalem dzisiaj kilka dziennikow i nic. Dlatego nie przejmuje sie lizakowa i Nemera przyjaciolka, bo tez nic z ich czytania nie wynika. U nich „wietrzny” sezon ogorkowy ciagle trwa. Wypychaja ze swiadomosci, ze byli oglupiani cale zycie i nie mogoa sie pogodzic z faktem ograniczenia tegoz w ciagu ostatnich lat. przynajmniej maja takie mozliwosci a swoich gminach ( nie koscielnych), lecz lizakowi ludzie zajmuja sie polityka globalna lub przynajmniej jej globalna (globalnej polityki) pseudokrytyka. Najgorsze jest to, ze wiekszosci w blogosferze chodzi pewnie o to samo, lecz nie sa w stanie sie zrrozumiec. U mnie wlasciwie podobnie jak w Europie, krrzysu nie widac, lecz zdaje sobie z niego i dalszych konsekwencji sprawe. Do tego dochodzi szczypta szczescia i zapal do pracy i jednak, aby summa problemow byla rowna, troche okruchow zalu po odwroceniu sie mlodej przyjaciolki. Coz, po zalatwieniu wszelkich spraw w tym ostatnim maratonie (njtrudniej bylo w Pradze, a Naczelnik o tym wcale znajac Cala prawde nie wspomnial. Moze odstapil od teorii spiskowych; nie dotarlem rowniez do Nemera, specjaliste od politycznej flatrate. Pozostali choralnie krzycza, ze nie ma Pan racji, a nie o racje, lecz o fakty chodzi przeciez. Nie ma przy tym znaczenia, czy byl to lekki lub ciezki rezim, bo takie tlumaczenie podobne jest do tlumaczenia wzrostu produkcji z jednej do dwu lyzek ryzu. Wracajac do naszej Wybranej, to ciagle twierdze, ze najpiekniejszy brylant, to li tylko kawalek wegla. Pisze Pan o spacerze; wlasnie wrocilem z dlugiej wedrowki ze starym psem i kolezanka ze studiow nantejskich. Widac wzgorza Sète, szkoda tylko, ze nie slysze Brasensa. Drugiego ulubionego polnocnego wprawdzie barda odwiedzilem jak zawsze na cmentarzu w Paryzu. Teraz sobie przyrzekam dalsze wedrowki, jachtu i szybkiego otwartego samochodu nie posiadam. Niestety lasu tu nie ma. Dopiero pozniej w glebi Prowansji mnogosc platanow i pinii doda mi troche cienia. O Rakowskim napisalismy sporo po jego smierci. Pan Passent jest jednak uparty i probuje z niego oraz z generala usilnie zrobic socjaldemokratow. Wiem, ze Rakowski i Kapuscinski byli i sa dobrze wspominani w Niemczech. Ich dzialalnosc oraz dolaczajac do nich generala niewiele miala jednak wspolnego z tzrazniejszoscia i czasy obecne nie byly nigdy ich celem.
    Pozdrawiam.
    MA

  215. Rakowski, Jaruzelski, Kiszczak, wybrali właściwy moment historii by zmienić ustrój bezkrwawo.

    Powyzsze zdanie nie jest prawdziwe, z wyjatkiem bezkrwawo. Glowa jednak boli. Po przeprowadzonej anamnezie i stwierdzeniu syndromu posttraumatycznego, jest poniekad reakcja naturalna, zgoda na zakceptowanie stanu rzeczy. Z traumat nie mozna sie wyleczyc. Czesto warto je udomowic i stad tez pomusly na pomniki zamiast szpitali.

    Rakowski, politycy oraz Polityka i jej dziennikarze (wlacznie z gospodarzem) legitymizowali „upadly” porzadek. Pozostaje pytanie, czy warto stawiac im pomniki. Oczywisciez nie. Dajac legitymacje kilku rzadzacym facetom, do konca przewrocili (tamci im natomiqst zawrocili) w glowach.
    MA

  216. telegraphic observer pisze:

    2009-07-12 o godz. 17:46

    Magrud jest przebrana; lewicowcem nie jest z pewnoscia, nawet po wielokrotnych zapewnieniech. Po tym jak Balcerowicz musial odejsc, Samoobrona zeszla ze sceny politycznej wlacznie z Magrud. Teraz brak jej mentora, wspolczuje.
    MA

  217. Lizak pisze:
    2009-07-12 o godz. 11:43
    Nie mam nic przeciwko kandydaturze „Jolki” na prezydenta RP. Sam pisałem gdzieś wcześniej, że kobiety łagodzą obyczaje i popychają sprawy kraju w korzystnym kierunku (jako przykład przywoływałem wówczas Anglię). Ja jednak cały czas jednak optuję za wyborem na ten urząd naszej Magrud. Nie zmienię zdania drogi sąsiedzie. Nie przekonasz mnie, a dyskutować możemy. Magrud ma także niebagatelne doświadczenie polityczne. A wszystkie pozostałe walory nie gorsze ?! No tak, nie ma takiego politycznego zaplecza. To trzeba je dla niej zbudować! Dla dobra naszej Ojczyzny.

    Do VDM. czytam Cię z zainteresowaniem. Zgadzam się w całej rozciągłości. O tym, że US jest bankrutem, jeszcze wówczas nie było wiadomo, że także gospodarczym, pisałem na tym i innych blogach przed dwoma laty. Znajomi, którzy mnie wcześniej rozpoznali, dzisiaj pytają jak do tego doszedłem. Ano tak jak Ty. Ty tylko masz na to twarde dowody. To ty mi napisałeś, że logika wszędzie jest taka sama. Wystarczy myśleć.
    Pozdrawiam – Lech.
    PS. Przepraszam Magrud. Proszę się na mnie o to typowanie nie gniewać jak na Spokojnego. Ja byłem jednak od niego w tej propozycji pierwszy.
    Pozdrawiam L.

  218. vdm pisze:

    2009-07-12 o godz. 20:30

    Marne jest to panskie pseudosocjologizowanie. Kazdy student tlumaczacy jedno zlo zlem drugim, mniej lub bardziej uciazliwym zasluguje na ocene mniej niz gorsza. Infantylne jest to Pana relatywizowanie historii. Nie znaczy to jednak, ze nalezy zaprzestac krytykowac tego, co zasluguje na krytyke, co Slawomirski wlasnie czyni.
    MA
    PS
    Widze Pana w 1973 roku w kurtce zolnierza amerykanskiego. Podobny absurd polskich oponentow wobec owczesnego porzadku.

  219. Pomnik dla lub Rakowskiemu, Lolita prezydentka, prezydentowa juz byla, Magrud akompaniuje jako Miisspolonia, stolice przeniesiemy do Prochnika (niedaleko Jaroslawia), w korym corocznie jest zabijany, palony i topiony Judasz, a w ostatnich latach Zyd i nikomu to nie przeszkadza, mimo zapisu w konstytucji- tak moglibysmy stworzyc lizakowy swiat.
    MA
    PS
    Goggolujac pod haslem Prochnik latwo jest zobaczyc i przeczytac o zabawach wielkaanocnych w tej miejscowosci. Wiadomosc dla Naczelnikaz ostatniej chwili. Polska z Cala pozostanie cala.

  220. telegraphic observer pisze:

    2009-07-12 o godz. 04:08
    Jak to mówi się teraz po warszawsku … wcinam się w temat. Oto vdm Jednocześnie od wielu lat Imperium finansowało różne czerwone brygady, grupy terrorystyczne (pomagało zbroić IRA) i partie komunistyczne w Europie zach., w tym strajk brytyjskich górników pod wodzą A. Scargilla (1984-5). W obu przypadkach, w Polsce i w Europie, Imperium poniosło klęskę. Tego vdm wraz z premierem Putinem nie mogą przeboleć.

    LIZAKOWI LUDZIE ROWNIEZ NIE.
    MA

  221. Amadc pisze:
    2009-07-10 o godz. 21:50

    Lizakowi ludzie Cie wysluchaja.
    MA

  222. Do:Sebastian

    Ponownie stymulant maci mi rozum.
    Tym razem jest to czekolada mleczna.
    Bylem lekko hipoglikemiczny ,a teraz znowu bede hyper.

    Jesli pesymizm to tylko racjonalny.
    Nie dziele twoich obaw o przyszlosc swiata.
    On bedzie.
    Czy z nami czy bez nas jakie to ma znaczenie?
    Procesy biologiczne i fizyczne beda ksztaltowac dla nas nieznana przyszlosc a nasza inteligencja bedzie starala sie modyfikowac wyroki matki natury.
    Czy jest to powod do obaw?
    Dla mnie nie.
    Oczywiscie ,ze jutro po prostu nie istnieje i zamartwianie sie z tego powodu to strata czasu dzisiaj(czy nie lepiej porozmawiac z kims na blogu pana Passenta?).
    W poprzednim wpisie przytoczylem tobie pozytywne zmiany spoleczne jakie zaistnialy w drugiej polowie XX wieku.
    Powiedz ,kto wie, ze ten proces ustanie i nastapi zniewolenie jednostki?
    Kto jest taki madry?
    Nikt.
    Czyli patrzac wstecz mam nadzieje na kontynuacje istniejacego procesu spolecznego ,bo tylko ta wiedza jest mi dostepna.
    Reasumujac powinno byc lepiej.
    Czy bedzie nie wiem.

    Moja spekulacja jest taka ,ze panstwa rozwiniete beda jeszcze bardziej rozwiniete i beda sprzedawac iluzje(informacje) i inne iluzoryczne serwisy panstwomjej potrzebujacym ich ,a mniej afluentnym.
    To jest takie moje niemadre zgadywanie.

    Oczywiscie bogini Ekonomia bedzie surowa reka karcic marnotrawcow szans i nagradzac sprytnych potrafiacych docenic szczodrosc bogini.
    Zerknij na link BBC o kalwinizmie w Holandii ,jesli masz czas.

    Ja mam czas jeszcze przez kilka dni a potem bogini Ekonomia zaprosi mnie do tanca. Czego i tobie zycze.

    Kawa+czekolada=kleska pesymizmu

    Ostrzezenie

    Wpis napisany pod wplywem stymulantow.

    Slawomirski

  223. magrud pisze:

    2009-07-11 o godz. 20:07

    Bez bolu madra Magrud nie musi odejsc. Niech krasi z Gierkiem, medrca niebywalym polska lewice, to nie wygra ona nigdy zadnych nastepnych wyborow. Szkoda, ze madra Magrud nie rozumie koniecznosci lewicy w kazdym parlamencie, lecz w kazdym razie zadnych postkomunistow, po pseudosocjalistycznych wyczynach Gierka i jego poprzednikow. Obecni socjalisci musza sami wykonac zmudna robote polityczna, a nie oczekiwac na spadek (Magrud sama mowi spadaj) po tych do bolu biednych nie tylko mysla protoplastow.
    MA
    PS
    Szkoda ze Magrud nie uczestniczyla w spotkaniu z Walesa w Berlinie w polowie czerwca; moglaby zobaczyc skrecajacych sie z bolu prezydentow. Ciesze sie mimo wszystko dobrym zdrowiem Magrud. Bedziemy mieli okazje na usmiechy pseudosalonowe, bo zarabiac trzeba, krtytykowac nalezy.

  224. magrud pisze:

    2009-07-11 o godz. 11:39

    Magrud ma pretensje do niczego nie rozumiejqcych uczestnikow blogosfery, ze Solidarnosc nie byla finansowana przez Moskwe.
    MA

  225. Amadc pisze:

    2009-07-10 o godz. 21:50

    Powtarzam pytanie, dlaczego mamy tylu idiotow………….odmac
    MA

  226. “PRL byla jedna z najbardziej zaawansowanych demokracji w Europie i na swiecie w latach 1945-1970″

    MA

  227. Lizak pisze:

    2009-07-10 o godz. 10:38
    Drodzy Bracia Marnotrawni

    Drodzy Bracia marnotrawni, zdrajcy, uciekinierzy, tupeciarze, przegrani, popaprańcy a także wybrańcy

    Cóż was upoważnia by przychodzić do naszego domu i zachowywać się w sposób budzący co najmniej zastrzeżenia. A przecież zaszczycając kogoś swoją wizytą należy się zachowywać zgodnie z konwencjami obowiązującym w domu gospodarza.

    Powyzej proba lizakowej ksenofobii.
    MA

  228. Do:vdm

    vdm pisze:

    „Slawomirki, to sa brednie i lamenty. Jestes hipokryta i tchorzem. Jest widaoczne ze nie masz problemu z totalitaryzmem ktorego nienawidzisz jezeli ofiarami sa inni. To jest haniebne.”

    Masz racje vdm jest wiele niesprawiedliwosci na swiecie.

    Ja pisze o jednej z nich ,ktora mnie osobiscie dotknela.
    Teraz nie wypowiadam sie na temat innych niesprawiedliwosci na swiecie.
    To jest tylko moja indywidualna opinia na temat lat w PRL-u.
    Mam prawo wypowiedzisc sie.
    Jesli ciebie interesuja sprawy swiatowe poczekaj przyjdzie czas i na nie.
    Teraz mowimy na blogu o relatywizowaniu totalitaryzmu i ze jest to amoralne.
    Telegraphic observer jest przeciwny „Wielkiemu Zamazywaniu”.
    Moja opinianie nie jest odosobniona na blogu.
    Niestety jej wsparcie bylo umiarkowane.
    Wynika to ze specyfiki blogu.

    Las klonow(Rakowskiego) nie zezwala na przewietrzenie krajobrazu.

    Ja znam z Polski dwa totalitaryzmy hitleroweski i sowiecki.
    Na ich temat moge i powiniennem sie wypowiadac.
    Na inne poruszone przez ciebie tematy wypowiem sie gdy czas na to przyjdzie.
    A teraz jeszcze raz powiem tobie ,ze moim zdaniem relatywizowanie totalitaryzmu jest amoralne bo szkodzi w budowaniu polskiej przyszlosci i ze Rakowski wspolpracowal z KGB i dlatego powinien byc zapomniany przez historie(albo zapamietany negatywnie).

    Dziekuje za zainteresowanie dyskusja.

    Slawomirski

  229. Rakowski vs Siwiec

    Sala sejmowa im.Ryszarda Siwca.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Siwiec

    Kto pamieta Ryszarda Siwca?

    Slawomirski

  230. Do:telegraphic observer

    Jesli interesuje ciebie marzec 68 wejdz na strony IPN
    Filmy krecone przez milicje +/- 15 min troche ,zdjec z tego okresu oczywiscie milicyjnych.
    Kto wie kogo zobaczysz na tych zdjeciach?
    Na pewno nie zobaczysz Lizaka i redaktora Passenta.

    Samospalenie Ryszarda Siwca ,kilka miesiecy pozniej ,zachowalo sie i jest wstrzasajace.

    P.S.
    Nie ma zgody na „Wielkie Zamazywanie”.

    Slawomirski

  231. Nie ma zgody na „Wielkie Zamazywanie”

    „19 sierpnia 2003 prezydent RP Aleksander Kwaśniewski odznaczył pośmiertnie Ryszarda Siwca Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, jednak rodzina zmarłego odmówiła przyjęcia Orderu z rąk Kwaśniewskiego.”

    Slawomirski

  232. gajowyM. pisze:
    2009-07-12 o godz. 20:51

    Zdjęcia z tego okresu:

    Znajdziesz na stronach IPN marzec1968.pl ,kliknij na multimedia, nagranie z samospaleniem Siwca jest ostatnie na liscie.
    Samospalenie Ryszarda Siwca na stadionie jest wstrzasajace.

    Slawomirski

  233. Monika, USA pisze:
    2009-07-12 o godz. 21:33

    „Do dzis wiernie czytam, bo nauka nie poszla w las.”

    To na pewno nie jest las klonow(klonowy) Rakowskiego ,on jest w internecie ,to musi byc prawdziwy polski las w Ameryce(z grzybami).
    Im dalej w las tym ciemniej(przed zachodem slonca).
    Czy BBC,CNN,DW via internet nie umywaja sie do (za)drukowanego papieru z Warszawy?

    P.S.
    Just for fun.

    Slawomirski

  234. jotbe_x – nieprawda. Nie wiem jak sie nazywalo ZOMO jak nie bylo ZOMO, ale ORMO to bylo zupelnie cos innego ( Ochotnicza Rezerwa MO).

  235. GajowyM _ swietne zdjecia te z 68 roku podobno, tym bardziej, ze kolorowe co wtedy bylo nie lada osiagnieciem technicznym, szczegolnie w Polsce (Pierwsze trwałe zdjęcie kolorowe zostało zrobione w 1861 roku).
    Mam zdjecia robione przez zawodowego fotografa 15 lat pozniej i sa wyblakle i odbarwione.
    No chyba, ze zalozymy, iz prezentowane zdjecia byly robione duzo pozniej…

  236. Sebastian:
    Znając uwarunkowania zewnętrzne, wiadomo do jakiego miejsca w poszerzaniu niezależności Polski można było się posunąć.
    Czysty pragmatyzm……….
    Partia to nie był monolit, na takiej samej zasadzie jak trudno by oczekiwać „jedności moralno – politycznej ” na tym blogu. Ścieranie się osobowości, frakcji, koterii, idei, kierunków działania, to w dużej grupie ludzi norma.
    Polityka, to przecież sztuka dostrzegania i wykorzystywania szans, przy płynnych, zmiennych, często niepowtarzalnych okazjach.
    Często zmiana jednego elementu- Gorbaczow- decyduje o powodzeniu lub nie zamierzenia.

    „Cierpliwe wyczekiwanie” ??????
    Moim zdaniem, nie o to chodzi politykom, tylko o wprowadzenie w życie własnej wizji świata, społeczeństwa, sprawiedliwości itd.
    Czu koncepcja Wilczka, Messnera, Rakowskiego, Jaruzelskiego, Kiszczaka, się sprawdziła? Tu ważny jest punkt odniesienia- w porównaniu z kim?

    Kilka lat temu Gates i Buffet założyli fundację udzielającą mikrokredytów.
    Przeznaczyli na nią po 30 miliardów dolarów z osobistego majątku.
    Niektórzy kapitaliści mają sumienie……..

  237. Sławomirski:
    Poczucie wolności jest subiektywne, wewnętrzne.
    Słynne pytanie od czego i do czego być wolnym. Nigdy nie będę Tobą, w związku z tym jakieś traumatyczne przeżycia które odcisnęły piętno na Twoim postrzeganiu świata, nie będą wpływały na mój jego ogląd.

    Cały czas umyka Twojej uwadze fakt, że we względnym dobrobycie i we w miarą praworządnych krajach, żyje jakiś miliard ludzi. Co z resztą świata?
    VDM ładnie podsumował Twoje pretensje.
    Domaganie się powszechnego szczęścia teraz zaraz już natychmiast, dla wszystkich, jest nieco nierealistyczne. Sprzyjający czas, drobne kroczki, łagodzenie napięć najbardziej skrajnych, edukacja, praca u podstaw, zajmie jeszcze kilka tysięcy lat………..
    Przyspieszanie procesu zmiany mentalności, skończy się tak jak w Iranie, Afganistanie, Chinach- rozlewem krwi. Grunt musi być dostosowany do roślin w nim sadzonych. Drzewo demokracji i pluralizmu, jest delikatne……
    I niestety, trzeba podlewać je krwią ………..

    G.B.Shaw powiedział o przystosowaniu :
    „człowiek rozumny przystosowuje siebie do otaczającego świata, nierozumny chce przystosować świat do siebie. Cały postęp ludzkości zależy od tych bezrozumnych”……….

  238. Szanowny Panie Passent,
    Polityka byla niewatpliwie dobrym tygodnikiem (co do obecnego stanu coraz bardziej kolorowej Polityki nie chcialbym sie wypowiadac), miala jednak pewna role do spelnienia (listek figowy; mniejszy lub wiekszy). Czytalem owczesna Polityke, bo innej nie bylo. Czytam te obecna, bo innej przeciez nadal nie ma, co przemawia na korzysc tej owczesnej. Mam wiec dylemat i wychodze z zalozenia, ze oba zdania sa prawdziwe. Zdaje sobie sprawe z wagi oceny naczelnego przez naczelnego Kultury Paryskiej oraz Kisiela. Mialem przyjemnosc czytac jego ksiazki wydane przez Kulture pod pseudonimem Stalinski; otrzymywalem je czesciowo na wyspie sw. Ludwika. Sadze, ze rozmowa o tamtych czasach i roli Polityki bylaby w blogosferze latwiejsza, gdyby tu mozolnie piszacy je rowniez przeczytali, bo samo bycie w niebycie i bycie tzw. swiadkiem tamtych czasow nie wystarczy; sam sie o tym podczas lektury przekonalem niejednokrotnie. Kisiel mial niesamowity sluch i oczywiscie „oko”. Bylem w Polsce w 1970 roku, a od Kisiela dowiedzialem sie najwiecej na ten temat i to w szczegolach. Powolywanie sie jednak na Kisiela i Kulture oraz politykow wielkosci Brandta, czy tez Schmidta (czynnili to niektorzy blogujacy) nie ma wiekszego znaczenia. Mowa o dwu duszach w jednym ciele rowniez mnie nie przekonuje. To jest dylemat owczesnych wielkich w konfrontacji z dzisiejszymi „mniejszymi”, w ktorej to konfrontacji role sie zamieniaja, mimo ze duszy brak. Prosze przypomniec sobie wpisy o Rakowskim po jego smierci. Dzisiejsi mali i glupi beda mieli zawsze racje i to jest dylemat wczoraj wielkich, dzisiaj „lizakowych ludzi”. Nazbieralo sie troche i mam dylemat z dylematami.
    Z powazaniem (uwaga: Francuzi sie obruszaja, gdy im sie wspomina o ilosci pestcydow w rozowym winie, a doskonalych winogron Muscat jeszcze nie ma).
    MA
    PS
    Informacja dla uczestnikow blogosfery; bycie antykomunista nie wyklucza bycia socjalista (komunisci to jednak wykluczali i bycie socjalista w PRLu bylo karalne i karane (oczywiscie uzywano nazw niewlasnych).

  239. MA pisze: 2009-07-13 o godz. 01:07

    Miedzynarodowe prawo i fundamnetalne wartosci cywilizacji jak prawa czlowieka sa universalne. Jezeli cokolwiek jest zle lub dobre to odnosnie do czego?

    Selektywne narzucanie jednych wartosci i gwalt innych jest miedzynarodowym lobuzerstwem. A to jest glowna charakterystyka polityki zagranicznej US i ich wasali.

  240. Ma:
    Chodzi właśnie o to, by faktów, postaci, nie wyrywać z kontekstu czasu w których istnieli. To, co było niemożliwe 50 lat temu, teraz jest normą.
    I doprecyzowanie konieczne jest- gdzie? W jakim kraju?
    Nie ma uniwersalnych standardów LUDZKOŚCI.
    Usiłujemy coś mierzyć stosując różne miary, w zależności od źródła faktu, mniej lub bardziej wiarygodnego dla nas osobiście. Nasze wybory interpretacji zdarzenia zależą od nas i o nas świadczą. Ale wynikają z sumy dotychczasowych doświadczeń.

    vdm:
    Na przykład „Karta Praw Człowieka”? ” jakiejś karty praw podstawowych, nasi najmiłościwiej nam panujący nie raczyli ratyfikować, w trosce o nasze dobro……………

  241. ZOMO – Zmechanizowane Odwody Milicji Obywatelskiej, założone w 1956 (po Poznańskim Czerwcu), funkcjonujące na zasadach wojskowych, w 1990 przekształcone w Oddziały Prewencji Policji. Liczebność pod koniec ca 12 500 członków.
    ORMO – Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej założone w 1946, rozwiązane decyzją Sejmu w 1989. „Zbrojne ramię klasy robotniczej” – organizacja społeczna i paramilitarna licząca do 400 000 członków.
    „…Początkowo formalnie samodzielna, w istocie ORMO podporządkowana była MO, choć przez znaczną część funkcjonariuszy MO była bardzo źle widziana. Od marca 1946 terenowe jednostki ORMO wraz z oddziałami LWP, KBW, WOP, UB i MO podporządkowane były wojewódzkim komisjom bezpieczeństwa, podległym Państwowej Komisji Bezpieczeństwa.

    Później była ściśle podporządkowana bezpośrednio aparatowi PZPR. W późnych latach 50. jej działalność osłabła – aż do roku 1968, kiedy to PZPR użyła tzw. aktywu robotniczego do pacyfikacji demonstracji studenckich w okresie marcowym; w dużej części ów „aktyw” składał się z pośpiesznie zmobilizowanych do tego zadania członków ORMO.

    Po tych wydarzeniach część aparatu PZPR doszła do wniosku, że ORMO trzeba zalegalizować (ów aktyw robotniczy dokonał osławionych pacyfikacji najzupełniej nielegalnie, nie mając po temu najmniejszych uprawnień formalnych ani pretekstu, choćby w postaci właśnie legitymacji ORMO). Organizacji nadano szybko nowy statut; formalnie nie istniała ona od tej pory na szczeblu centralnym, dzieląc się na niezależne organizacje wojewódzkie…”
    To mała lekcja historii dla TO, który pamięta „wielkie tarcze” z 8 marca 68.
    W materiałach IPN NIE MA zdjęć z owymi tarczami.

  242. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Monika,USA – 21:33 – pisze,

    „Do dzis wiernie czytam, bo nauka nie poszla w las.”

    Boleslaw Prus w Lalce sympatycznie opisal tragedie nie pierwszej ale ostatniej milosci Natomiast z umownym pasztetem z zajaca mamy jest na odwrot. Na tym wlasnie polega niebezpieczenstwo/zaleta celowego zawezenia/wiazania przy pomocy prasy obozowej. Pani przyklad jest tego najlepszym dowodem. To nie nauka, ale przyzwyczajenie wyssane z `mlekiem matki´ nie poszlo w las, stanelo w miejscu okoniem jak wryte i sie nie rozwinelo. Symbioza zalety i ulomnosci.
    Jest ciezko, wrecz prawie niemozliwe napisanie dobrego np felieton w obcym jezyku jak i dobre zrozumiec, wyczuc natychmiast subtelna cienkosc niuansu. Nie wiem, czy Pani mnie rozumie … Rozchodzi sie o przyslowiowa `solniczke & pieprzniczke´ z ktorej np Niemcy potrafia sie smiac – prawda szanowny Gospodarzu?

    Post Christum
    Ich wundern mich, dass Sie gar nichts für dir deutsche Kunst übrig haben – Oh!…Ich habe den ganzen Kellervoll deutschen Bilder übrig!… Nichts als Franzosen!

  243. @Artur

    Panie Arturze,
    proszę nie oczekiwać ode mnie laudacji pod adresem „Polityki” z roku 1983. Trzymajmy się tej daty, bo do niej Pan się odniósł. Atrybut „liberalna” pasuje tutaj w mojej niezmiennej opinii jak pięść do oka. W owym czasie trzeba się było opowiedzieć definitywnie po jednej ze stron. „P” opowiedziała się za rygoryzmem przyjętych rozwiązań politycznych, stawiając na przegraną kartę. Cokolwiek o tych rozwiązaniach powiedzieć, z pewnością nie były one „liberalne”. Duża część zespołu redakcyjnego odeszła, nie identyfikując się z linią polityczną „P” po jej wznowieniu w 83 r. „P” była zwyczajną tubą propagandową soldateski. Jeżeli jest ktoś, kto przyznaje rację Jaruzelskiemu w 81 r., to powinien również widzieć skutki przejęcia wladzy przez komisarzy wojskowych w innych obszarach, w tym – przede wszystkim – w sferze gospodarki. Te były opłakane i cofnęły nas o kilkanaście (inni sądzą, że więcej) lat wstecz. Było tak tragicznie, że nie pomogła desperacja Rakowskiego, który rzucił się jak głową w przepaść – w chaos gospodarki rynkowej. Pytam się! Czy po to przez osiem lat wprowadzano żołdackie porządki, żeby zapoczatkować kompletny chaos jako ostatnią deskę ratunku?

    Sztandar PZPR trzeba było (na krótko) wyprowadzić, żeby ratować twarz i przegrupować siły. To była klęska również samego Rakowskiego i tamtej ‚Polityki’ z 83 r., za podżyrowanie Jaruzelskiemu weksli.

    Nie jestem zawodowym prasoznawcą. Są jednak sprawy, w których zabieram głos, bo nie wymagają one niczego więcej, oprócz zwykłej przyzwoitości.

  244. @Wiesiek59
    Bardzo mi się podoba Pana wpis z 13.07, 9:14. Mam nadzieję, ze przeczyta go Wodnik53 i jasny gwint.

    Pozdrawiam

    @gajowyM.
    Oklaski! za krótki kurs historii… TO może być usprawiedliwiony (okulary mu spadły). 😉

    Pozdrawiam

  245. @Wiesiek59
    Chciałbym uscislić, żę we wpisie z 9:14 podoba mi się:
    „Przyspieszanie procesu zmiany mentalności, skończy się tak jak w Iranie, Afganistanie, Chinach- rozlewem krwi. Grunt musi być dostosowany do roślin w nim sadzonych. Drzewo demokracji i pluralizmu, jest delikatne…”

    Bernarda Shaw nie można traktować dosłownie, tym bardziej poważnie. Brytyjski dowcip tego kpiarza jest prowokacyjny, ale nie do końca poznawczy. Można jego zacytowaną sentencję odczytać w taki oto sposób, że gdyby rozumni decydowali o biegu wydarzeń, uniknęlibyśmy wielu tragedii. I ja tak własnie odczytuję.
    Stalinem się jednak zachwycał. Ciekawe, czy zaliczał go do rozumnych?

    Pozdrawiam

  246. Coraz bardziej obecność na blogu staje się nie do zniesienia. To inteligentne skądinąd forum wymiany myśli zostało opanowane przez sfrustrowanych uciekinierów z za wód z jednej strony, i agitatorów kościelno Rydzykowych z drugiej. Po doładowaniu wczoraj na kościelnym partaitagu w Częstochowie akumulatorów urządzili prawdziwy najazd na blog zarzucając go śmieciami i fekaliami. Sławomirski, MA, kadett stanowią forpocztę obskurantyzmu i katolickiej złośliwości. W tej sytuacji inteligenci zawsze przegrywają z brutalną siła głupoty i cynizmu. Żal tylko, że Redaktor wykazuje całkowitą bezradność.

  247. G.OKON
    Dziękuję za ilustracje muzyczne. Przesłucham je uważnie wieczorem.
    „Nie pytaj o Polskę” G. Ciechowskiego nie ma w sobie smutku. Toż to najprawdziwsze wyznanie miłosne. Jak ono może być smutne…?
    Niezbadane są w człowieku pokłady masochizmu, przedzielone górotworami optymizmu i woli przetrwania. Jesteśmy – myślę – niezniszczalni.

  248. do kadett pisze:

    2009-07-13 o godz. 10:46

    Dziekuje za ten wpis.
    MA

  249. do
    vdm pisze:

    2009-07-13 o godz. 10:00

    UNiwersalnym prawem powinno byc np. prawo do bezplatnej nauki; korzystaj wiec z niego, moze dolozysz cokolwiek do kanonu praw humanistycznych. Jesli mozesz, zapamietaj przynajmniej wektory tych praw; dla, nigdy przeciw czlowiekowi. Mozesz isc droga Rousseau, Zoli lub zacznij chodzic na lekcje religii (ktorejkolwiek).
    MA

  250. Stesknionemu za sztuka Naczelnikowi polecam wystawe A. Muchy w Muzeum Fabré. Zapraszam serdecznie.
    MA

  251. Chyba najgorsze jest w tym wszystkim ,ze ludzie ,ktorzy z osobistych
    powodow tak bardzo nienawidza polskiego totalitaryzmu ? ,jednoczesnie
    bardzo …..totalitarnie mysla .
    ———————————————————–
    a potem mowia patrz ,ta historia sie znowu powtarza !
    Salute

  252. @jasny gwint
    Tobie przydałby się spacer do Canossy, a nie wycieczka za pośrednictwem TV do Częstochowy. Nie mam jednak o to pretensji osobistych. One są całkowicie systemowe. Antykomunistą nie jestem, bo komunizmu nie doświadczyłem. Dla mnie to teoryjka jedna z wielu, której praktyczne aspekty znam z historii i przekazów ze świata. Antykomunizm wpisał do obowiązujacej konstytucji RP m.in. Aleksander Kwaśniewski i był z niej dumny. Czy A. Kwaśniewski jest antykomunistą?, tego nie wiem…

    Pozdrawiam

  253. jasny gwint pisze:

    2009-07-13 o godz. 12:00

    JG, fekalie (uzywajac twojego jezyka) podrzuciles byles, ty i absolwent, gdy twierdziliscie, ze ZOMO, ktore mysmy nazywali „chlopcy z Goledzinowa” wkroczylo na dziedziniec UW. (Oczywiscie „duzych tarczy” ze soba nie wzieli, zapomnieli? nie, tarczy nie dowiezli – podziekowanie dla GajowegoM za naswietlenie obrazu pamieciowego sprzed 41 lat).

    Ten fakt potwierdzaja dokumenty, swiadkowie, to jest fakt historyczny. A p. Staniszkis w programie TVP o wydarzeniach marcowych (dzieki dla Slawomirskiego) wskazuje na to, czego mysmy sie potem domyslali, ze byla to akcja SB majaca na celu rozniecenie protestwo studenckich i przeniesienie ich na ulice calego kraju, doprowadzenie do strajkow i represji wladzy wobec intelektualistow i wyzszych uczelni. W celu politycznym. Wladza nie pomyslala, ze skutkiem bedzie katastrofalny spadek przywiazania do socjalizmu wsrod mlodej inteligenci, rozczarowanie i cynizm. Idea socjalizmu dla tych ludzi, w tym dla mnie, padla na dziedzincu UW i na innych uniwersytetach. L. Kolakowski w tym programie mowi o totalitarystycznym charakterze rezimu Gomulki.

    Pamietaj o tym, bo to sa fakty historyczne. Twoje biadolenie jest zalosne.

  254. Wiesiek59,

    Szanowny Panie, zacznę od końca. Po pierwsze całkowicie identyfikuję się z Pańskim wpisem do Pana Sławomirskiego :”wiesiek59 pisze: 2009-07-13 o godz. 09:14 ”
    Po drugie- Po odznaczeniu Noblem, bankiera z azji/chyba Bangladesz? za zrobienie milionów na udzielaniu supermicro kredytów dla najuboższych, wspaniałomyślność Buffeta i Gatesa też mi się kojarzy…Bernard Madoff również przez cały okres ciężkich łowów był jednym z najwspanialszych amerykańskich filantropów.
    Ja nie wierzę w bezinteresowną wspaniałomyślność rekinów. One zawsze łowią. Kiedy są mili, to tylko zakładają przynętę i maskują wnyki. Na poziomie finansów, o których Pan wspomniał, obowiązują strategie o najwyższej klauzuli nieprzenikliwości.

    A jeśli chodzi o naszych „demokratów” z PZPR, to wychodząc z zasady, że stanowisko czyni człowieka , i patrząc na motywacje tamtych bohaterów z ich wysokich foteli, a nie wrażliwych intelektualistów oceniających ich zachowania z zewnątrz, własną duszą, nigdy nie zgodzę się, że przed momentem wyraźnej agonii ZSRR do głów by im przyszło coś kombinować przy pryncypiach. Już to widzę, jak MFR, dziennikarz , jak gdyby nic kombinuje, jakby tutaj tych „kacapów” wyrolować, i uszczęśliwić naród.
    W momencie, kiedy ZSRR wyczerpał swoje zasoby, i widać było, że ten eksperyment zaczyna się kończyć, to „chłopaki” z wysokich stołków mają tylko jeden cel-jak samemu najbezpieczniej wylądoać po upadku dotychczasowego.W tym momencie można dywagować, które frakcje upadły fatalnie, które jako-tako, a które lądowały mistrzowsko, jak nasz mistrz Blanik.
    Chyba ,że wierzy Pan w szlachetne serca poltyków, wtedy można w moją wersję nawtykać kwiatów dla poprawy wrażenia.

    Pozdrawiam,Sebastian

  255. Sławomirski,

    Szanowny Panie, jeśli chodzi o aplikowanie sobie endorfin, na polepszenie samopoczucia, nastroju, to ja zdecydowanie preferuję te oddziewczęce, niż te poczekoladowe.Endorfiny oddziewczęce, działają silnie, znacznie dłużej i nie tuczą, a nawet wprost przeciwnie.
    Zgadzam się z Panem, że przyszłość w dużym stopniu jest nieprzewidywalna.
    Czy w związku z tym, pójdzie Pan w tany z „boginią Ekonomią/ zupełnie na oślep? Jeśli jej łaskawość pobłogosławi to będzie dobrze, a jeśli nie, to klapa. Po co myśleć i planować do przodu, jeśli wszystko jest jedną ruletką?

    Zyczę sukcesów, Sebastian

  256. POLONIA-SAWA pisze:
    2009-07-13 o godz. 13:05

    Chyba najgorsze jest w tym wszystkim ,ze ludzie ,ktorzy z osobistych
    powodow tak bardzo nienawidza polskiego totalitaryzmu ? ,jednoczesnie
    bardzo …..totalitarnie mysla .

    Czasami las klonow rosnie tak wysoko ,ze odbiera innym roslinom swiatlo i one gina.

    Slawomirski

  257. Do:jasny gwint:

    „Sławomirski, MA, kadett stanowią forpocztę obskurantyzmu i katolickiej złośliwości.”

    Dziekuje za zaszczyt umieszczenia mnie w towarzystwie MA i kadett.
    Zlosliowsc jest uniwersalna cecha ludzkich charakterow dotyczy to tez innych wyznan niz katolickie oraz ateistow. Ja zapewne pan wie ja jestem z wyboru ateista. Prosze wiec nie nazywac mnie katolikiem bo ja panu religijnego przyodzienia na grzbiet nie zarzucam.
    Czy mijanie sie z prawda nie przeszkadza panu w codziennym zyciu?

    Slawomirski

  258. Kadett,
    Wodnik 53 miał prawo zarzucic Ci antykomunizm. Tylko skrajnie ideologiczne zaślepienie, może usprawiedlic propozycję zawartą w twoim wpisie z 07.10. z godz.23.14.

    Przykro mi także, że kierowana przez Ciebie komórka Solidarności nie skorzystała z hojności CIA. O to, pretensje kierowac powinieneś, nie wobec mnie, tylko swoich kolegów z regionów, lub samego Reagana. Bo, albo za mało dawał, albo Watykan zbyt drogo liczył z posrednictwo, albo koledzy ręce mieli zbyt lepkie.

    Vdm,
    Bardzo cenne są Twoje wpisy. Także z powodu konkretnych informacji, którymi podpierasz swoje nienaganne, logicznie i intelektualnie, tezy i argumenty.

    Wodnik 53 , Jasny Gwint,
    Dzięki za wsparcie.

    Lech,
    Nigdy nie gniewałam się na Spokojnego.

    Lizak,
    Z kandydaturą Jolki , to ja bym uważała. Ozdoba salonów, balów i fundacji chrytatywnych oraz gwiazda TVN Style, pasuje do lewicowych wartości, jak pięśc do oka. Jest natomiast, symbolem prawicowo-rynkowego sukcesu.

    Serdeczne pozdrowienia, magrud

  259. vdm z 2009-07-12 godz 20:30
    Rece opadaja i wlasciwie nie mozna dyskutowac bo to typowy przyklad betonu.Moze tylko ze chuliganstwo pisz sie przez „ch”.Z pogladami „Slawomirskiego” zgadzam sie w 100 %
    Pozdrawiam – Wojtecki

  260. Do:wiesiek59

    „Cały czas umyka Twojej uwadze fakt, że we względnym dobrobycie i we w miarą praworządnych krajach, żyje jakiś miliard ludzi. Co z resztą świata?”

    Ten fakt nie umyka mojej uwadze.
    Ludnisc Chin i Indii ma sie w obecnych czasach znacznie lepiej niz na w niedalekiej historii. Zyjemy w dobrych czasach jesli uzyjemy do porownania nie tak daleka historie.
    Nie to jest tematem moich wypowiedzi.
    Moje zainteresowanie na blogu to totalitaryzm i Wielkie Zamazywanie.
    Mnie interesuje glownie Polska ,bo ja znam najlepiej.

    Jednym ze wstrzasajacych momentow naszaj historii jest samospalenie mieszkanca Przemysla na dozynkach w Warszawie w 1968 roku. Prasa PRL milczala na ten temat ,a komunistyczni manipulanci opinii publicznej starali sie zrobic z Ryszarda Siwca alkoholika i osobe chora psychicznie.
    Kontekstem samospalenia Siwca byly samospalenia wietnamskich mnichow jako protest przeciwko niesprawiedliwosciom wojny.
    Czy to byli ludzie bez instynktu samozachowawczego?
    Czy byli slabi i niestabilni psychicznie?
    Czy byli bohaterami z przymusu historycznego?

    Samospalenie Ryszarda Siwca jest dostepne na stronach IPN link ponizej kliknij na media.

    Porozmawiajmy na temat naszej totalitarnej przeszlosci a na sprawy globalne tez czas przyjdzie.

    http://www.marzec1968.pl/

    Slawomirski

  261. DO:Sebastian

    „Czy w związku z tym, pójdzie Pan w tany z “boginią Ekonomią/ zupełnie na oślep? Jeśli jej łaskawość pobłogosławi to będzie dobrze, a jeśli nie, to klapa. Po co myśleć i planować do przodu, jeśli wszystko jest jedną ruletką?”

    Nasze rozmowy z bogami sa intymne. Co moge powiedziec to to ze Ekonomia jest dla mnie laskawa.
    Myslec i planowac trzeba bo alternatywa jest beznadziejnie nieatrakcyjna.
    Oto chodzi ,ze tylko czesc zycia jest ruletka.

    Endorfiny oddziewczece jak najbardziej polecam przy tym nie nalezy zapominac o bogini Ekonomii ktora musi poblogoslacic takie poczynania ku obopulnej i dlugotrwalej satysfakcji.

    Slawomirski

  262. Do:telegraphic observer

    Oczywiscie “duzych tarczy” ze soba nie wzieli, zapomnieli? nie, tarczy nie dowiezli

    Wydaje mi sie ze na jednym z filmow widzialem tarcze

    http://www.marzec1968.pl/

    Slawomirski

  263. Do:Ewa-Joanna

    Ewa-Joanna pisze:
    2009-07-13 o godz. 08:15

    Polecam czarno biale z marca 68 braz filmu MO ,bonus samospalenie Ryszarda Siwca na stadionie.

    http://www.marzec1968.pl/

    Slawomirski

  264. Drodzy Blogowicze,

    Kolega Sławomirski, nieustający pogromca totalitaryzmu, wygrał bezapelacyjnie mój osobisty konkurs na Aktywistę Blogu, z wynikiem 45 postów w niespełna 4 dni.

    W tym czasie zdołał m.in. obsadzic Rakowskiego w roli ” Zdrajcy Polski”,
    pomówic go o kolaborację z KGB, wyrzucic mnie na zbity pysk z publicznej debaty za uznanie dla MFR oraz odkryc przyczynę swojego antykomunizmu.

    To ostatnie dokonanie zasługuje na kilka słów komenarza, bo wiele wyjaśnia, chociaż niczego nie usprawiedliwia.
    Otóż nasz aktywista doznał w dzieciństwie głebokiej traumy, gdy odkrył, że świat dorosłych jest zakłamany. Trauma była tak wielka, jak u króla popu, z tą różnicą że z Jacksona uczyniła Piotrusia Pana, a z naszego aktywisty nieustraszonego pogromcę Lizakowatych i ich sympatyków.

    Jest jednak coś we wpisach tak Slawomirskiego, jak i MA, co świadczy, że z tym ich ideowo -etycznym nawiedzeniem, to tylko ściema.
    Chłopaki są zdrowe jak ryby, sprytne jak szczury, i tak po ludzku sympatyczne. W ich wpisach jest tyle radości i autentycznej stysfakcji, z demolowania naszej dyskusji, oraz tyle uporu w ignorowaniu bieżacych niegodziwości i zagrożeń dla Polski, że o żadnym tam ideologicznym zmotywowaniu mowy byc nie może.

    Pamiętacie, jak dawniej zagłuszano Wolną Europę? Internetu nie da się zagłuszyc, to się go zapisuje, tj zamula np. wpisami MA i Sławomirskiego.
    Trollowanie moze byc spontaniczne, a może byc zadaniowane.
    Ocenę motywacji obu panów , pozostawiam Wam.
    Mnie natomiast wypada podziękowac im z promocję mojego nicka.
    Dzięki Ma i Sławomirskiemu jestem najczęściej cytowanym publicystą w Polsce. A najbardziej uszczęśliwia mnie świadomośc, że i oni świetnie się swoją rolą bawią.

    Z nieustającą i autentyczną wdzięcznością dla MA i Sławomirskiego, magrud

  265. TO 14.47.
    Jak zwykle albo amnezja- albo ignorancja i braki w czytaniu ze zrozumieniem.
    W odróżnieniu od 8 marca 1968, w następnych dniach żadnego „aktywu robotniczego” z tarczami na ulicach Warszawy nie było. Była za to uzbrojona w pałki i umundurowana milicja, prawdopodobnie z Golędzinowa, która atakowała przedewszystkim studentów wszystkich uczelni gdzie popadlo. Zarówno na Krakowskim jak i na placu Jedności Robotniczej i okolicach gmachu Wydziału Elektroniki. Na tzw. Południu czyli na Wydziale Mechanicznym i Mechaniki Precyzyjnej chyba nie dotarli, zresztą strajk studentów Politechniki był w Gmachu Głownym. Z kolei studenci, aby się jakoś określic, zaczęli nosić czapki: Uniwersytet białe, a Politechnika brązowe.

  266. Do:MA

    Greetings,

    zacznijmy tym angielskim przywitaniem dla odmiany.
    Zgadzam sie z panskim spojrzeniem na nasz klonowy(klonow) las.
    Pozwole sobie zacytowac pana:
    „Wypychaja ze swiadomosci, ze byli oglupiani cale zycie i nie mogoa sie pogodzic z faktem ograniczenia tegoz w ciagu ostatnich lat.”

    To musi byc psychologiczny mechanizm obronny tych/tamtych ludzi albo co jest gorsze homo sovieticus. Za wiele nie moge zrobic w tej sprawie i ani mi sie sni o naprawianiu swiata. Tych naprawiaczy swiata droga na pola elizejskie to „blood sweat & tears” jak pewien Anglik z cygarem powiedzial. Dlatego mowie tylko za siebie na naszej agorze oraz w swoim imieniu. Wiem ,jeden glos to nic ,ale to wszystko co mam.

    Praga. Pamietam Vysechrad i grob Smetany. Jest to zakatek Pragi gdzie mieszkancy miasta na spacery nie chodza. Agnostyczni Czesi. A turysta moze odpoczac od zgielku miasta. Stare kasztany otulaja od ziemskich problemow. A jak pan pisze „niebyt” i zwiazana z tym przeprowadzka to tylko kwestia czasu ,dlatego polityczna manipulacja niebytem jest dla mnie nie do zniesienia. Przyjemnie wspominam odwiedziny u Marii i Piotra w paryskim Panteonie ,ale Wysechrad jest przyjemniejszy. A lista starych znajomych nie gorsza od tej w Panteonie. My Polacy tez chyba mamy prawo do godnego odwiedzania niebytu? Dlaczego wycieczka tam ma byc szkodliwa dla zdrowia obywatela? Staram sie obronic przed chorobami rozmaitymi(jaruzelska,rakowska) a blogowisko pelne dzikich sil.

    Polecam obejrzenie samospalenia Ryszarda Siwca.
    Ma ono dla mnie niesamowita wartosc oczyszczajaca.
    Taka sam jak mialy samospalenia wietnamskich mnichow.
    http://www.marzec1968.pl/
    Prosze kliknac na multimedia.
    Film z Ryszardem Siwcem jest ostatni.

    Zakonczmy lekkim i ponownie Czeskim akcentem.
    Czy one ,te dziewczyny Muchy , nie sa sliczne?
    Az chcialoby sie przez chwile byc Mucha…
    Zeby choc miec jedna dla siebie.
    Niestety sa drogie i nie ma czasu na reczne mucie.
    I tak koncze trzymajac pusty kubek po kawie.

    Slawomirski

  267. ossa pisze:
    2009-07-12 o godz. 21:52

    MFR nawet żony – Wiłkomirska, Kępińska – miał z najwyższej półki,

    Nie zdawalem sobie sprawy ze shopping bylo jego hobby.
    Zapewne to byl Pevex albo inny z firankami dla dzialaczy oraz reprezentantow proletariatu.

    Slawomirski

  268. Do:magrud

    Magrud pisze:”Trauma była tak wielka, jak u króla popu, z tą różnicą że z Jacksona uczyniła Piotrusia Pana, a z naszego aktywisty nieustraszonego pogromcę Lizakowatych i ich sympatyków.”

    Trauma doprowadzila do samospalenia Ryszarda Siwca.

    http://www.marzec1968.pl/portal/m68/800/7027/Filmy.html

    Wysmiewanie ludzkiej traumy jest nietyczne magrud.

    Slawomirski

  269. Sławomirski,

    Napisał Pan:”Endorfiny oddziewczece jak najbardziej polecam przy tym nie nalezy zapominac o bogini Ekonomii ktora musi poblogoslacic takie poczynania ku obopulnej i dlugotrwalej satysfakcji.”
    ————————

    Pozwolę sobie delikatnie zauważyć, że przy udziale „bogini Ekonomii” endorfiny oddziewczęce przestają się wydzielać. Takie wyspecjalizowane „boginie” sprawdzają się tylko w swojej branży.Użycie ich poza branżą w jakiej się specjalizują, grozi klapą. Wyobraża Pan sobie sytuację, kiedy do procesu generowania endorfin z łaswkawym użyciem bogini Wenus, przyłączyła się np.bogini Pallas Atena ?
    Jedyne co możnaby wtedy wygenerować – to adrenalina…

    Pozdrawiam,Sebastian

  270. @Magrud
    Odkrywasz jeszcze nieodkryte. Przewożenie 1,2 mln $ z Moskwy w teczce to był pomysł (zwykła idea). Podobnie, wywożenie tych $ w teczce do Izraela via Okęcie, to też był pomysł. Jedni przywozili, by inni mogli wywozić, bo w Polsce oficjalnie ich nie drukowano. Ale robienie z tego ideologii i na dodatek ideologii komunistycznej to grube nadużycie metodologiczne. Socjalistce nie przystoi. Dolar to przecież symbol amerykańskego, przegniłego do szpiku kości, imperializmu. Jeżeli zatem mogę być posądzony o coś przy okazji mojego wpisu:

    „W Sejmie to powinien stanąć piąty pomnik M.F. Rakowskiego. Rakowski z walizką pełną moskiewskich dolarów. Pomaga mu ją taszczyć L. Miller”.

    to prędzej o afirmację pomysłu i $. Nie widzę możliwości, żeby to można było przypiąć bądź przyłatać logicznie do ideologii komunistycznej, która w dolarze wcielonego diabła widziała. Gwałtowne spadanie i takież unoszenie zakłócają logiczne rozumowanie, magrud.

    Pozdrawiam

  271. Szczyt G-8

    Zaskoczeniem minionego tygodnia stało się uzgodnienie krajów rozwiniętych przemysłowo zmniejszenie o 80 % zrzutu gazów cieplarnianych do atmosfery w okresie do 2050 roku. Doprowadzono by w ten sposób do sytuacji , że globalne emisje gazów zmniejszono by o połowę.

    Sensacja tej decyzji polega nie tyle na skali przedsięwziętego założenia, ile na dacie przyjętego terminu osiągnięcia tego wskaźnika. Chociaż tym niemniej sam program tak ogromnego zmniejszenia zrzutów gazów cieplarnianych robi swoje wrażenie. Jednak specyfika tej decyzji polega na związaniu kilku pokoleń liderów grupy G-8 tym samym celem i zmierzaniem do jego osiągnięcia. Powstaje jednak pytanie na ile będą oni chcieli być konsekwentnymi w osiągnięciu założonych wskaźników.

    Zauważa się, że bardzo ciekawym jest sięgnięcie tak daleko w przyszłość w sytuacji kiedy nie można postawić prognoz dla dnia dzisiejszego. Jest to jakby próba ironicznej ucieczki w przyszłość, kiedy nie można ocenić czy obecny kryzys już się kończy czy też należy oczekiwać na jego drugą falę. Jak oceniają eksperci poszczególnych delegacji liderzy nie potrafili określić najbliższych rubieży zakończenia kryzysu dlatego woleli uciec do przodu zajmując się ważnym ale jednak odległym terminem redukcji gazów cieplarnianych.

    Zaistniała sytuacja świadczy o słabości globalnej polityki i pryncypiów neoliberalnych rozwiązań. Jej kształtowanie wydaje się nie mieć żadnych podstaw metodologicznych. Świadczy to wyłącznie o żywiołowości postępujących procesów i nieumiejętności przeciwdziałania im. Sam kryzys jako taki stał się kolejnym źródłem napędzania rozwoju sfery finansowej dyktującej rachunek kosztów ,który poniosą najbiedniejsi uczestnicy tego procesu. Dlatego bezpieczniejszym jest mówienie dzisiaj o jutrze, którego zweryfikować się nie da. Jest to jakby forma walki liderów burżuazyjnych o ich wątpliwe autorytety merytoryczne i umiejętności przewidywania przyszłości oraz zdolności do rozwiązywania oczekujących problemów. Zatem uciekanie do przodu wydaje im się jedynym sensownym wyjściem.

    W rzeczy samej perspektywa ograniczenia emisji gazów cieplarnianych jest nieuchronną jeśli zamierzamy nadal żyć na tej planecie i zapewnić bezpieczeństwo egzystencji swoim następcom. Jednak należy powiedzieć co następuje. Zachwianie równowagi gazów cieplarnianych w przyrodzie nastąpiło w głównej mierze wskutek żywiołowej gospodarki krajów najbardziej
    uprzemysłowionych. To one spowodowały zasadnicze zniszczenia i one powinny doprowadzić do stanu odtworzenia. Problem ten wyeksponowały przede wszystkim Chiny i Indie, które oświadczyły, że tak restrykcyjne rozwiązania ekologiczne są niesprawiedliwe, ponieważ nie pozwolą im nigdy osiągnąć poziomu rozwoju Europy i Ameryki Północnej.

    W takim wypadku takie kraje jak Polska poniosą ogromne koszty tego planu. Oznacza on dla nas rezygnację z zasobów kopalin jakimi dysponujemy, głównie węgla kamiennego i przestawienie się na nowoczesne, wysoko rozwinięte i niezwykle kosztowne instalacje energetyczne bazujące na elektrowniach jądrowych. Ten trend ustawiania się na nowoczesność jest nieuchronnym w krajach rozwiniętych z uwagi na w/w przesłanki. Polska jednakże na dzień dzisiejszy nie jest w stanie udźwignąć takich kosztów transformacji. Powstaje pytanie jak teraz UE przetworzy tę dyrektywę na wytyczne dla krajów członkowskich i je jak je obwaruje. Można tę politykę realizować metodą łagodnych i stopniowych kroków z uwzględnieniem specyfiki każdego kraju, a można również zastosować drastyczne i kosztowne rozwiązania. Zresztą kwestia ta dotyczy nie tylko Polski.

    Dlatego nawet w tak odległej perspektywie G-8 nie osiągnęło porozumienia z Rosją.
    Miedwiediew wyraził stanowisko, że Rosja może w latach 1990-2050 osiągnąć zmniejszenie emisji gazów do poziomu 50% ale więcej od niej oczekiwać nie można.

    Szczyt nie uwzględnił głośnych protestów krajów rozwijających się w tym przedmiocie, mimo sporych oczekiwań w zakresie bardziej tolerancyjnych rozwiązań. Zresztą byłoby dziwnym,gdyby kraje rozwinięte uwzględniały oczekiwania krajów rozwijających się.

    W USA biznes i jego lobbyści silniej wpływają na władzę aniżeli ma to miejsce w Europie. Dlatego amerykański Kongres przyjął już obietnicę zmniejszenia zrzutów do 83% poczynając od 2005 roku.

    Ósemka nie potrafiła się porozumieć w sprawie bieżących zadań mających na celu zahamowanie niekorzystnych zmian klimatycznych na świecie. Rozwiązanie tych kwestii postanowiono przerzucić na konferencję ONZ, która odbędzie się bieżącego roku w październiku,w Kopenhadze.

    Obecnie zauważa się takie tendencje, że „Piątka” przenosi swe idee na „Ósemkę”,a ona z kolei stara się je transponować na szersze forum. Oczywiście każda nieformalna struktura stara się pozostawać przy swoich koncepcjach. Wynika to po prostu z różnicy interesów.

    Do ciekawostek należy to, że Miedwiediew zaprezentował we Włoszech nominał wspólnej waluty światowej.
    Zauważyć także należy, że G-8 zobowiązały się świadczyć konkretną pomoc krajom dotkniętym plaga głodu.
    Także rozwinięte kraje podjęły zobowiązanie odbudowy zrujnowanych obiektów we Włoszech dotkniętych przez trzęsienie ziemi.

    Wydaje się jednak, że jak na rolę i miejsce G-8 w świecie ,ich praktyczny wpływ na jego losy jest nieadekwatny do możliwości „Ósemki”.
    _________________
    Nuda veritas.

  272. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Serdeczne pozdrowienia dla bylego Prezydent RP A. Kwasniewski z Co-`rodzinka´, nota bene wysoce protegowanej przez wielkiego wizjonera XX w. naczelnego propagandzisty PRL-u MR Rakowskiego. Mozna/nalezy zaczac miec wlasnego bole wodoglowia … http://www.faz.net/s/RubDDBDABB9457A437BAA85A49C26FB23A0/Doc~E52E32A5D49374CEDA671441037584397~ATpl~Ecommon~Scontent.html Czytajac ostatnio czeste zalecenia Passenta: „Robmy swoje” dostaje automatycznie kaczej skory. Dlaczego kaczej skory? Ano dlatego, ze wlasnie dostalem pocztylionem liste nazwisk ubekow, ktorzy po r. 1953 + smierci L Berii, idac za przykladem Jozefa Swiatlo, z dusza na ramienu ucekali z Polski na Zachod. Z listy wyraznie wynika, ze dawali dyla wlasnie do Niemiec Lista jest dluga, z dopiskiem czerwona kredka „ Na uzytek wlasny!” Domyslam sie, ze z tej listy `klockow Lego´ da sie wyluskac tzw trzon „Drugiego Obiegu” tego na zewnatrz, z powodu ktorego zamordowano wlasnie Michala Falzmanna.
    Nasz blogowy Strelnikow potwierdzil pisemnie, ze jezeli robimy to dla ludzi to mozna kilu stwarzajac taktyczne pozory np ratowania nastu-stu. To mozna, bo sie da wybronic …
    Zaczynam sie domyslac, co w kregach elit propagandy PZPR-u nazywano „komunizmem z ludzka twarzom”

    Post Christum
    Was? Sie wollen Kommunist sein und haben mit Schiebungen eine Million verdient? Mein Gott, man braucht doch nicht gleich so fanatisch zu sein!

  273. @Wojtecki
    No coz,…. zdarza sie.

    @Wojtecki i Slawomirski
    Jest rowniez pozytywny przykald z USA. W roku 1865 skonczyla sie tam wojna domowa. Polnoc wygrala, Poludnie przegralo. Tamta wojna pochlonela 600 000 ofiar. Po podpisaniu traktatu pokojowego prezydent Polnocy Abraham Lincoln zabronil jakichkolwiek zwycieskich uroczystosci i przesladowan pokonanych. Powiedzial ze nalezy sie zjednoczyc i razem budowac przyszlosc.

    Podobnie bylo w RPA, po 500 latach kolonializmu i 45 latach apardheidu, nowy rzad (w1994) oglosil amestie dla wszystkich. Rowniez zaapelowali o zjednoczenie sie i wspolna budowe przyszlosci. Powolali tam komisje tylko po to by zamknac istniejace sledztwa. Obydwaj Mandela i de Klerk dostali Nagrdy Pokojowe Nobla i zasluzyli na to.

    Teraz podobnie jest w Libanie, od kilku tygodni maja nowego prezydenta. Powiedzial to samo, pracujmy razem nad przyszloscia.

    Pomyslcie co by to bylo gdyby tam mieli takich zacietrzewiencow jak wy? I IPN, i obecne polskie odwetowe partie, rusobobow i polglupow.

    W USA do dzisiej by sie rozliczali, a w RPA przez nastepne 500 lat.

    Pokazywanie sie w roli ofiary jest smiechu warte i to po 20 latach tak zwanego ‘zwyciestwa’. A Slawomirski nie jest zadna ofiara, jest chory. ‚Krzywdy’ ktorych on doswiadczyl sa smiechu warte.

    Widac ze obydwaj nie maja zadnej przyszlosci w ukochanym kapitalizmie ktorego chcieli. Dlatego grzebia sie w bzdurach i brudach ktorych nawet nie ma. Jest ich za duzo i dlatego Trzeci Swiat juz Polske wyprzedzil.

    @magrud, Wiesiek, Wodnik, jasny gwint, lech & Lizak…
    Dziekuje, rowniez doceniam wasz rozsadek i racjonalne ‚lizakowe’ zorientowanie.

  274. Slawomirski

    Samospalenie Ryszarda Siwca bylo demonstracja wolnosci wyboru.

  275. Nie wszystko można zwalić na kryzys – http://wyborcza.pl/1,75968,6813660,Nie_tylko_kryzys_jest_winny.html .

  276. Jak to mozliwe, ze modertor wpuszcza link do filmu z samospalenia z komentarzem Sławomirskiego, że obserwowanie płonacego człowieka ma moc oczyszczającą?
    Czy Wyście w tej „Polityce” juz zupełnie poddali się nihilizmowi?

    Pomyliłam się próbując wybielac Sławomirskiego, to jednak jest bardzo zły człowiek.

  277. Iluminacja Jasnego Gwinta tworzy zorze nad wybrzezem; jeszcze pare chwil, a objawi mi sie jako swiety. Wtedy oczywiscie dowie sie z pierwszej reki, dlaczego p. Passent toleruje moje wpisy. Naczelnik doszedl do tego po dwu tygodniach, bo rozumie roznice miedzy…. dulden i erdulden. Ide kupic sobie czapke rydzykowa. Naczelnik sie pewnie obrazi, bo miala byc Panama. Wobec tego proponuje przejasnemu okulary doppelt entspiegelt; Naczelnik wie o co chodzi, optycy rowniez.
    MA
    Woda w okolicach Sète ma 22°. Dziewczyny Muchy jutro troche wiecej. Ciesze sie na jutrzejsze swieto narodowe. Gratuluje Magrud poczucia humoru i prosze o nie wpadanie w samouwielbienie.

  278. Informacja dla wyzwolonej Magrud……. Nie jestes publicysta, nie jestes rowniez publicystka.
    MA

  279. Do:jasny gwint

    Pisze:W tej sytuacji inteligenci zawsze przegrywają z brutalną siła głupoty i cynizmu. Żal tylko, że Redaktor wykazuje całkowitą bezradność.

    Panie jasny gwint kto dal panu tytul inteligenta?
    Czy to byla wladza ludowa?

    Jesli tak to pragne panu powiedziec za tytulami czesto znajduje sie pustka intel – ektualna/aktualna.

    Tesknota za totalitarnym porzadkiem jest pana ,nie moja tesknota.
    Mnie odpowiada rozgardiasz/wolnosc demokracji.

    Czy nie sadzi pan ze zycie by bylo nieciekawe gdybym byl panskim klonem. Tak samo nieciekawe jak duo jednojajowych braci.
    Cieszmy sie z roznych barw skory ,religii ,pogladow.

    Moj ostatni dowcip o lizakowych ludziach:

    Dlaczego lizakowi ludzie nie zgubia sie w lesie?
    Bo to jest las klonowy.

    Nastepny bedzie o syropie klonowym.
    Jescze go nie wymyslilem.

    Slawomirski

  280. Co za obsesja: napawanie się filmem z samospalenia 😯 Polecam „Małą apokalipsę” (La petite apocalypse”, 1993) Costy Gavrasa.

  281. Do:Wojtecki

    Dziekuje za wsparcie mysli Gustawa Herlinga-Grudzinskiego ,ze nie ma przyzwolenia na „Wielkie Zamazywanie”.

    Slawomirski

  282. Do:magrud

    Rakowskiego nie pomawiam o kolaboracje z KGB to „The Economist” tak pisze o nim.
    Ja uwazam takie postepowanie za zdrade rodzacej sie wolnej Polski.

    Pani ma prawo do swojej interpretacji.

    Slawomirski

  283. Sebastianie:
    Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest potrzeba bezpieczeństwa. Nie znano wtedy ” złotych spadochronów” i powinnością ojców i mężów było zadbać o rodzinę. Milionowe odprawy to specyfika czasów obecnych- Kownacki……….
    Jakikolwiek działacz partyjny obecnych czasów ma się wobec poprzedników zdecydowanie lepiej, wystarczy obejrzeć zeznania majątkowe posłów.
    Czy uwierzysz, że posłowie PRL pracowali SPOŁECZNIE!!!!! za darmo?

    Mechanizm funkcjonowania człowieka- w moim odczuciu- od czasów Biblii, czy Hammurabiego, nie zmienił się w jakimś zasadniczym stopniu.
    Czy lewica, czy prawica, czy socjalizm, czy kapitalizm, grabie zawsze do siebie. Choć muszę przyznać, socjalistyczne, jeżeli chodzi o prywatę, były znacznie mniejsze………….

    W którymś kabarecie był uroczy fragmencik:
    „jak władza mówi że da, to mówi, jak władza mówi że zabierze, to zabierze……..”

    Pewien znajomy sprzedał mi inną przypowieść:
    „Jeżeli urodziłeś się w biednej rodzinie, to trudno, nie miałeś wpływu na fakt. Jeżeli się biednie ożeniłeś, toś dupa, na to miałeś wpływ”
    To są możliwości wyborów przeciętnego człowieka……….

  284. MA

    Uwielbiam obrazy Muchy. Pozdrawiam i zazdroszcze.

  285. Wiesiek59,

    Szanowny Panie, bardzo dziękuję za refleksyjny, humanistyczny, z pięknym dystansem do przyziemności naszego gatunku tekst. Niczego nie będę już dzisiaj dotykał w Pańskim wpisie, szkoda tego miłego nastroju…

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  286. Pozdrawiajac p.Slawomirskiego wymyslilem ad hoc bajke o lizakowych ludziach: dlaczego wystepuja czesto na polnocy? Z powodu duzej ilosci mrocznych dni, z powodu duzej ilosci lodow………..
    MA

  287. Slawomirski,
    z ciekawosci obejrzalam te nachalna propagandowke IPN. Dno jeszcze gorsze niz dawniejsza propaganda peerelowska, wiec niewiele sie zmienilo.
    A ja pamietam jak bylo. I tak jak w kazdym wydarzeniu dziejowym, nie bylo to tak calkiem proste, jak sie usiluje to obecnie przedstawic.
    Spontaniczny protest studentow warszawskich przeciwko cenzurze „Dziadow” przerodzil sie w ogolnopolska awanture nie dlatego, ze mlodzi Polacy mieli dosc ustroju, ale dlatego, ze zadzialali w obronie kolegow i autonomii uczelnianej. Tam gdzie rektorzy pozwolili milicji na wejscie na teren uczelni i spacyfikowanie studentow, tam doszlo do bijatyk, ale tam gdzie rektorzy na to nie pozwolili ( np. Uniwersytet Wroclawski) do takich bijatyk nie doszlo. Awantury w miastach, poza terenami uczelnianymi czesto byly wywolywane przez „elementy” (tak z dopiskiem „antysocjalistyczny” nazywala ich prasa) nie zwiazane z uczelniami – zwykla chuliganeria lub tez prowokatorzy. Dlatego wlasnie studenci zaczeli nosic czapki, zeby sie roznic i wyroznic od owych „elementow”. Oczywiscie niektorzy usilowali wygrac ten ruch dla siebie i zrobic z tego wystapienia antyustrojowe, ale malo ugrali. Partia wyskoczyla z syjonistami, jak filip z konopi ku zdziwieniu wszystkich. No i para urzedowa poszla w syjonistyczny gwizdek, a potem cichcem „posprzatano” uczelnie – prace i stanowiska stracilo mnostwo wspanialych wychowawcow, do woja poszlo sporo studentow, co dla wielu z nich bylo koncem kariery, na uczelniach pojawili sie „marcowi docenci” i inne „naukawce” oraz nauki polityczne.
    Szkoda, ze mlodzi ludzie nie sluchaja opowiadan zyjacych jeszcze uczestnikow tamtych wydarzen, natomiast sluchaja propagandy „historycznej” serwowanej przez jedna tylko strone medalu.

  288. do Slawomirski,
    na Muchy(e) ide jutro lub najpozniej pojutrze. Z Pragi pamietam cmentarz zydowski i ilosc plyt kamiennych specyficznie ulozonych. Naczelnikowi obiecalem Marienbad i laznie, wiec wroce rowniez po drodze do innej Pragi, tej bardziej zyjacej. W Pradze debatowano o problemie calej Polski opisanym niedawno przez Cala.
    Pozdrawiam.
    MA
    PS
    Lizakowi ludzie cierpia rowniez na syndrom posttraumatyznych przezyc. Grupa ludzi calkiem naga, bo juz bez mundurow; obecnie zajmujaca sie publicystyka, esejem, ekonomia i bezprzedmiotowym krytykowaniem obecnego porzadku. W sumie zal Lizaka, bo lizakowi ludzie traktuja go instrumentalnie w drodze powrotnej do polityki.

  289. Zebranie lizakowych ludzi:Parteitag? Nie. Partacztag.
    MA

  290. Studenci nosili czapki w 1968: milicja pistolety maszynowe i sfory psow jako ozdobe (owczarkow niemieckich). Taki widok pamietam z Elektoralnej.
    MA

  291. Do:Sebastian

    Ja mysle(roznie czasami), ze Venus i Merkury do dobra(dobrana) para.
    Nie pamiertam oficjalnej wersji(ktorej?) Gravesa.
    Przyjemne i pozyteczne.
    Czego tobie zycze.
    A ja zostane przy kawie i czekoladzie czekajac na powrot umilowanej.

    Slawomirski

  292. Nie ma uniwersalnych standardów LUDZKOŚCI.

    Dziwie sie, ze Magrud tej bzdury nie skorygowala. Bylaby bardziej wiarygodna. Tak jest tylko wiaropodobna.
    MA
    PS
    Do tego zakochana w Jolce; przeprqszam za ten kolokwialny jezyk:przejmuje po M.

  293. # gajowyM. pisze:
    2009-07-13 o godz. 21:56

    Co za obsesja: napawanie się filmem z samospalenia 😯 Polecam “Małą apokalipsę” (La petite apocalypse”, 1993) Costy Gavrasa.

    Film jest namiastka cierpienia jaki temu czlowiekowi zgotowal totalitaryzm.
    Film to kropka nad i.
    Istotne jest co doprowadzilo Siwca do decyzji samospalenia.
    Jego samospalenie to narodowy symbol.
    Czy dostrzegasz ten symbol?

    Slawomirski

  294. # vdm pisze:
    2009-07-13 o godz. 20:57

    Slawomirski

    Samospalenie Ryszarda Siwca bylo demonstracja wolnosci wyboru.

    Nie zgadzam sie to byl protest przeciwko totalitaryzmowi.

    A oto jesgo slowa:”Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!”

    Slawomirski

  295. Do lizakowych ludzi

    Las klonow(Rakowskiego) jest tak jalowy ,
    ze nawet kropli syropu klonowego nie da rady z nich wycisnac.

    Slawomirski

  296. magrud pisze:
    2009-07-13 o godz. 21:21

    Jak to mozliwe, ze modertor wpuszcza link do filmu z samospalenia z komentarzem Sławomirskiego, że obserwowanie płonacego człowieka ma moc oczyszczającą?

    To byl akt bohaterstwa narodowego o ktorym kazdy Polak powinien sie wyrazac z szacunkiem.
    http://www.marzec1968.pl/portal/m68/800/7027/Filmy.html

    Slawomieski

  297. Do:magrud

    Michael Jackson for you

    http://www.youtube.com/watch?v=lfQhdBpCFCA&feature=related

    People love Michael Jackson on this side of the pond.
    Now even more.

    Slawomirski

  298. Do:Feliks Stychowski pisze:

    „dostalem pocztylionem liste nazwisk ubekow, ktorzy po r. 1953 + smierci L Berii, idac za przykladem Jozefa Swiatlo, z dusza na ramienu ucekali z Polski na Zachod. Z listy wyraznie wynika, ze dawali dyla wlasnie do Niemiec”

    Panie Feliksie,

    jest wielu niedobrych ludzi lub ludzi ktorzy kiedys byli niedobrzy. Przebaczajmy ale nie zapominajmy.

    Slawomirski

  299. Casablanca/Niemcy/Francja

    http://www.youtube.com/watch?v=_iYbEPZVVIA&feature=related

    Gratulacje dla UE,Francju i Niemiec z okazji 14 lipca.

    Slawomirski

  300. @lizak 07/13 19:55

    Poglad, ze jakiekolwiek dzialanie ludzkie wplywa w zasadniczy sposob na efekt cieplarniany nie ma podstaw naukowych. Emisja CO2 i CH4 ze zrodel naturalnych przewyzsza wszystko co moze wyprodukowac w tej chwili czlowiek. Najwazniejszym zas czynnikiem ocieplajacym jest zwykla para wodna, ktorej stezenie w atmosferze nie zalezy od ludzkiej dzialalnosci.

  301. magrud, 19.54. Temu złośliwemu kadettowi warto przypomnieć transfer do Solidarności i kościoła 1,5 miliarda dolarów dolarów CIA poprzez watykański bank Ambrosiano. Z udziałem i poparciem Wojtyły. Nie obyło się przy tym bez udziału mafii i zbrodni z utopieniem pod mostem w Tamizie włącznie niektórych bankierów pana boga. Kto załapał tę forsę, czy tylko bohaterowie „opozycji demokratycznej”? A dolar wtedy coś znaczył, wiele znaczył!

  302. vdm,

    Obawiam się, że owo spalenie, nie było aktem wolnego wyboru, tylko jedyną drogą ucieczki z piekła głebokiej depresji.
    Jednym z jej objawów, są obsesje, będace próbą racjonalnego autowytłumaczenia przerażliwej pustki i takiegoż cierpienia.
    Chory znajduje sobie jakiś problem, od którego nie jest się w stanie oderwac, w który upatruję przyczynę swojego lęku i szerzej nieszczęścia. I z rozwiązaniem takowego wiąże nadzieję na powrót do normalności.
    Takim problemem moze byc np. sytuacja polityczna, wyimaginowany wróg, członkowie rodziny, cieknący kran, cokolwiek. np. interwencja w Czechosłowacji.
    Dlatego nierzadko zdarzają się, tzn. rozszerzone samobójstwa.
    A publiczny akt samobójczego i widowiskowego protestu, to nieco tylko bardziej wysublimowana forma takiego „rozwiązania”.
    Wszysto zależy od tego, gdzie, a raczej w czym chory upatruje przyczyny swojego autentycznego i niewyobrażalnego dla zdrowych nieszczęścia.
    Depresja, to wyjatkowo podła choroba. Na szczęscie większośc melancholii ma znacznie łągodniejszy przebieg.

  303. Sławomirski
    Niestety z przykrością przeczytałem po raz kolejny kilka twoich wpisów i stwierdzam kategorycznie, że po pierwsze są wyrazem chorobliwej i zakłamanej histerii antykomunistycznej, po drugie umieściłeś w nich fakty dotyczace innych osob, podając je za swoje własne wspomnienia, po trzecie skompromitowałeś swój tekst ostatecznie wypowiedzią o alergii na widok kiosku Ruchu. Kioski Ruchu były powszechnie szanowanymi „sklepami towarów mieszanych” gdzie WSZYSCY ludzie dokonywali codziennych zakupów najrozmaitszych towarów. Żaden lekarz w Polsce nie mógł stwierdzić alergii na WIDOK kiosku Ruchu, a wiec cynicznie kłamiesz. CBDO.
    PS Twoje napawanie się publicznym samospaleniem Ryszarda Siwca, którego czyn bardzo dokładnie i negatywnie przeanalizował Tadeusz Konwicki w „Małej Apokalipsie”, dowodzi powaznych zaburzeń – zarówno jego , jak i twoich.

  304. Blogowicze jaki jest zysk z dyskusji ze Slawomirskim? Jaki jest cel IPNu, Jaka jest ich kontrybucja do PKB?

    To jest strata czasu i pieniedzy a swiat ucieka. Trzeci Swiat juz wyprzedzil Polske.
    Dzisiej widzialem w wiadomosciach; w przyszlym roku rusza masowa produkcja elektrycznego samochodu w RPA. Zaprojektowany is stworzony w RPA. Juz maja pelny portfel zamowien. Baterie wystarcza na 400 km, idealny na miasto.

    Pomyslcie co by mozna stworzyc za the 200 mln zl rocznie wyrzucane na IPN. Ile miejsc pracy?

  305. Jak rozumiem, wypasiony rozrywkami z najwyższej półki człowiek nie chce się zajmować nawet przez krótką chwilę współczesnymi dramatami i… draństwami. W końcu nie po to łapał za nogi Pana Boga i cieszy go że u tych nóg nie było więcej konkurencji niż byłby w stanie zdystansować. Ba, on się może nawet boi, że ta konkurencja wyskoczy zza przysłowiowego krzaka i odeśle go w niebyt jak odesłano z jego udziałem wielu, więc dostępnymi mu środkami walczy, walczy, walczy. Z tym co było, bo przecież nie z tym co jest, skoro to co jest takie poręczne mu jest. Dlatego obecność Magrud budzi upiorną złość, a Lizaka – jeszcze większą. Eric Berne się kłania!

    Żeby aż tak się znerwicować musiał ów wspomniany na wstępie człowiek, czlowiek sukcesu przecież… Zastanawiające.

  306. Agenci wpływu nie mają wakacji?

  307. Jeszcze pytanie do człowieka sukcesu. Warto było?

  308. Jeszcze tak na marginesie dyskusji, zmieniając lekko tekst:

    „nie matura, lecz praktyka zrobi z ciebie polityka”?

    No i mamy praktykantów w tej dziedzinie,…………..
    Mam nadzieję, że po upływie słynnych 10 000 godzin, przynajmniej niektórzy się czegoś nauczą……….
    A do tego czasu narodzie płacz i płać!!!!

    Szanowny MA:
    Wymień z łaski swojej wartości ogólnoludzkie, panujące powszechnie…….
    Poza jedną- PRZETRWAĆ, mają dość zawężone terytorium działania.
    Nie będę tkwił w błędzie i chętnie dam się przekonać.

  309. Eurosympatyczna granica pomiędzy troską o suwerenność i jej zdradą

    W chwili obecnej Polska nie jest chroniona przed utratą swej suwerenności na rzecz Unii Europejskiej. Wprowadzenie traktatu Lizbońskiego pogłębi ten problem. Polskie solidarne ekipy celowo i z rozmysłem zdradzają interesy narodowe Polaków. Problem ten jest znany na dołach społecznych i od czasu do czasu podnosi go półgębkiem prasa. A znany jest dlatego, że poroniona polityka eurosympatyków w prostej linii wiedzie do wywłaszczania Polaków z ich siedzib przez roszczenia następców prawnych uciekinierów niemieckich. Sądy polskie w tej sprawie coraz częściej orzekają przeciwko interesowi polskich obywateli na rzecz obywateli Niemiec łamiąc polską Konstytucje. Jest to kuriozalna sytuacja,w której polski obywatel zamiast być bronionym przez polską władzę jest przez nią niszczonym. Polega to na tym,że Polak pozbawiony Pakietu Praw Podstawowych i zapewnionej mu ochrony konstytucyjnej zostaje wyrzucony na brak i pozostawiony zostaje jakiejkolwiek pomocy w dosłownym tego znaczeniu słowa. Jest to niedopuszczalna sytuacja porażająca swym dramatyzmem, bezwzględnością i głupotą solidarnych władz z zachodniego nadania. W werbalnym ujęciu „demokratycznych” władz człowiek jest wartością najwyższą. Okazuje się jednak w praktycznym wymiarze ,że nie każdy człowiek jest objęty taką ochroną. Taki luksus potrafili sobie zabezpieczyć jedynie twórcy tego niesprawiedliwego systemu jak Palikot, Krause, Gudzowaty, Solorz. Natomiast pozostałe palikociki i solorzyki muszą ogonki podwijać pod siebie i zmykać przed zachodnimi roszczeniami i przed polska władzą. Rzecz to niebywala a jednak rzeczywista .

    W dotychczasowym prawnym stanie rzeczy wywłaszczony polski obywatel przez polską władzę zostaje pozbawiony nie tylko jakiejkolwiek ochrony i obrony ale i także pomocy. Dosłownie puszcza się go w skarpetkach ze sławetną zapowiedzią Ojca Założyciela tych nieprawości.
    Daje mu się jedynie sznurowadła we wianie „demokratycznej” władzy,by w sytuacji ostatecznej mógł z nich skorzystać.

    To po to dziadowie Polaka, wypędzali Niemców,składając daninę krwi i życia,co zostało prawnie potwierdzone międzynarodowymi uzgodnieniami,by dzisiaj znowu zeń czynić dziada. I jeśli masy pod adresem samozwańczych elit rzucają określenia aferzyści, złodzieje czy nawet zdrajcy to one się obruszają. Zupełnie bezpodstawnie. Obowiązkiem elit jest służyć narodowi a nie zdradziecko wozić się na jego grzbiecie.

    Sprawa poszłaby być może w zapomnienie, gdyby nie drastyczny spadek poparcia dla PiS.
    Partia ta uznała za tratwę ratunkową problem, o którym mówimy wyżej. I nie chodzi tutaj o czynienie sprawiedliwości swojemu narodowi, ponieważ jest to partia bardziej liberalna niż solidarna,co określa ją jednoznacznie jak i innych uczestników skompromitowanych w tej żenującej operetce trzymania władzy.

    Kiedy portki im zadrżały dżentelmeni ci doszli do wniosku, że należy zrobić propagandowe show i nagłośnić projekt ustawy mającej udzielanie pomocy Polakom po agresywnym i zaborczym zawłaszczeniu polskiej własności przez „inostranców”.Zwróćmy uwagę, że tutaj wcale nie idzie o istotę sprawy czyli chronienie Polski i Polaków przed zakusami innych. Takimi kwestia, oni się nie zajmują. Krótko mówiąc polska „demokratyczna” władza solidarnościowa solidaryzuje się z Niemcami i Żydami bardziej niż ze swoimi obywatelami, którzy ją powołali do tego jej nędznego żywota akceptując dalsze rozkradanie polskiego majątku, tym razem już w majestacie stworzonego przez siebie prawa.

    Pisowcy powiadają:
    ”Polacy, którzy utracą zamieszkiwane dotąd nieruchomości na Ziemiach Zachodnich oraz Warmii i Mazurach na rzecz dawnych właścicieli lub ich spadkobierców Niemców, wysiedlonych z Polski po II wojnie światowej, nie będą pozostawiani bez pomocy.”
    Rozumiemy potrzebę swobodnego przepływu kapitału na tzw. wolnym rynku jeśli jest on zrównoważony. Jeżeli natomiast wykazuje on cechy jednokierunkowego przepływu to nie ma już nic wspólnego z wolnością, bowiem jest to ogołacanie jednego elementu rynku na rzecz drugiego,i nazywa się to w potocznym języku złodziejstwem, a jego inspiratorzy i wykonawcy nazywani są złodziejami.

    To co się obecnie dzieje stanowi bezpodstawne rozgrabianie majątku narodowego. Zapewnianie ,że wywłaszczeni nie będą pozostawieni bez pomocy jest bezczelną kpiną w biały dzień.
    Wychodzi na to, że naród świadczący na rzecz budżetu będzie musiał ponosić dodatkowe koszty wywłaszczania i rekompensat dla pokrzywdzonej polskiej ludności. Takiego bandytyzmu ze świeczką w ręku nikt nie uświadczył w socjaliźmie, a dzisiaj staje się on nagminnym i poprawnością polityczną w „demokracji”.Do bani z takim robieniem ludzi w balona.

    Żeby solidarnej sprawiedliwości stało się zadość więc projekt ustawy przewiduje zaledwie częściową rekompensatę strat poniesionych przez wywłaszczonego Polaka.
    Z pozostałej reszty zabranego Polakowi majątku nikt się już przed nim nie będzie rozliczał.
    Pewnie solidarna władza podzieli się tą resztówką pospołu z Niemcami i Żydami. To jest także kradzieżą w rozumieniu obowiązującej etyki, bo prawo to sobie możecie zmieniać z dnia na dzień. Co jest typowym dla nowobogackich rządzącymi się nowymi regułami akumulacji kapitału. Takie poczynania mogą świadczyć o wyraźnej amoralności nowobogackich elit.

    Obłudnicy posłowie milionerzy zastanawiają się skąd wziąć pieniądze na ten cel?
    Gdyby mieli świadomość, że muszą ponosić osobistą odpowiedzialność wydumanych przez siebie idiotyzmów i polityczno-gospodarczego szkodnictwa niewątpliwie zaczęli by dąć w zupełnie inną trąbę. Łatwo jest płacić własne zobowiązania sprzeczne z interesem narodowym nie swoimi pieniędzmi. Takie zwalnianie pseudo elit z podstawowego prawa kapitalizmu polegającego na ścisłym związku między decyzją a jej konsekwencjami demoralizuje elity i niszczy naród.

    Rzeczywiście nie bez znaczenia jest tutaj stanowisko CDU/CSU w trakcie kampanii wyborczej, że należy potępić wysiedlenia Niemców,w tym także te dokonane przez Polaków, oraz uznać ich roszczenia materialne. O ile takie zachowania niemieckich polityków można zrozumieć, ponieważ ich odwetowa polityka /O tak,odwetowa/ jest znana nie od dzisiaj. O tyle tolerancyjna i milcząca polityka Solidarnych wspierana także przez Niemcy jest nie do przyjęcia. Nie ma znaczenia czy prawo własności przejmuje się orężem czy polityczno-prawnymi kruczkami. Liczy się efekt. I po owocach odróżniamy wrogów od przyjaciół.

    Polska magnateria znana była z tego, że zawsze naruszała prawa publiczne jeśli przynosiło jej to osobiste korzyści gwarantowane przez potencjalnego najeźdźcę czy okupanta. Sytuacja zaczyna jakby się powielać w białych rękawiczkach. Wyjątkowo niesympatycznym jest, że polska partia rządząca czyli PO znajduje się wraz z niemieckimi roszczeniowcami z CDU/CSU w jednej partii zwanej Europejską Partia Ludową i milczy wobec tak oczywistego aktu agresji ze strony swego sojusznika politycznego. Wypada by polska inteligencja zastanowiła się mad kursem politycznym swojej partii, który nie tylko budzi zastrzeżenia,on wręcz wywołuje niesmak. Można by powiedzieć, że sprzedawanie Polski, za nijakiego Buzka na nijakim stanowisku Szefa Parlamentu Europejskiego jest grą bananami o marchewkę.

    W ten ciąg negatywnego myślenia polskich elit prawicowych wpisuje się ostatnia korekta ustawy o obywatelstwie. W rezultacie celem jej jest przywrócenie praw obywatelskich 3 tysiącom polskich Żydów, którzy w czasie drugiej wojny światowej zdezerterowali z Armii Andersa i pozostali w Palestynie. Należy zdawać sobie sprawę, że to rozwiązanie stanowi przygrywkę zaledwie do kolejnych wniosków roszczeniowych. W tym aspekcie używanie pomówień, że Polska jest ksenofobiczna zakrawa na ironiczny żart.
    A może Polska po prostu powinna skorzystać z doświadczeń swego strategicznego przyjaciela w zakresie stosowania Berufsverbot.

    Przy całym krytycznym podejściu do szerszego tła spolegliwości wobec Unii należy powiedzieć, że krok podjęty przez PiS jest zaledwie pierwszym krokiem, póki co nie rozwiązującym żadnego problemu w całej plejadzie tak zwanego „życzliwego” podejścia polskich władz przy rozwiązywaniu spornych kwestii.

    Polska w końcu musi powstać z kolan. A jeśli tego nie potrafi należy jej w tym pomóc.
    _________________
    Nuda veritas.

  310. Prof Jerzy Buzek PPE! Napewno prawdziwi Polacy zabiora glos.Spadam , ale nie przewiduje juz dalszego w najblizszej przyszlosci, bo ile mozna spadac (moze po „wakacjach „)

  311. Bobola pisze:

    2009-07-14 o godz. 06:19

    Lizak:
    Jeżeli ma pan pogląd odrębny od liderów G-8 to nie nie jest moim problemem.
    Z poważaniem.Lizak

  312. Jeszcze o moralności w polityce:
    Pieniądze CIA SĄ moralne, pieniądze KGB, nie są.
    Przewrót wojskowy w Chile, Algierii, Turcji, jest moralny, przewrót w Polsce nie jest.
    Taśmy Gudzowatego, Engelkinga, Michnika, Ziobry, są dowodem dopuszczalnym, taśmy Sawickiej nie są.
    Moralne jest wypłacenie sobie przez Parysa premii z fundacji „Polsko Niemieckie Pojednanie”
    Moralne jest uwłaszczenie się PC na majątku Skarbu Państwa.
    Moralna jest Komisja Majątkowa
    Moralne jest zasiadanie w radach nadzorczych ludzi z przypadku………

    Przykłady moralności Kalego można by mnożyć, bezproduktywnie zresztą…….

    Nawet teoretyczna opoka- K.K nie jest wolna od grzechu………
    Po raz n-ty polecam bezkrytycznym i przepojonym humanizmem Blogowiczom i Czytelnikom blogu starą rzymską zasadę:

    „Homo homini lupus”- pod rozwagę, bo nawet nasze wady jako gatunku, można wykorzystać w dobrej sprawie, czysty behavior reactions……..

  313. absolwent pisze:

    2009-07-14 o godz. 10:29

    Lizak;
    Podzielam pański pogląd, jak również Magrud, traktujący o psychoneurotycznym podłożu samounicestwiania się.
    Świadczy o tym miejsce zdarzenia czyli Stadion Dziesięciolecia w Warszawie w trakcie uroczystości dożynkowych.
    O tym przypadku zasygnalizował nikły dymek jaki uniósl się nad samobójcą i zanikł.
    Przypuszcam, że wśród dziesiątków tysięcy uczestników i widzów tej imprezy eksces nie został zauważony.
    Przypominam sobie, że denat był ojcem wielosobowej rodziny.
    I w tym aspekcie było to potworne wyrządzenie krzywdy swoim dzieciom .
    Mam prawo przypuszczać ,że osoba zrównoważona nie pozwoliłaby sobie na podobny krok samounicestwienia.
    Ponadto wypada przypomnieć, że ilość samobójstw wielokrotnie wzrosła w RP wobec takich aktów w PRL, co nie powoduje absolutnie żadnego zainteresowania ze strony politycznych manipulantów.
    Z poważaniem.Lizak

  314. jasny gwint pisze:

    2009-07-14 o godz. 09:17

    Lizak:
    Ma Pan rację, młodzieży należy przypominać o tego rodzaju „bohaterskich” wyczynach „Solidarności” i jej promotorów.
    Jest to nieodłączny element na drodze poszukiwania prawdy i oczyszczania rączek i sumień.
    Z wyrazami szacunku,Drogi Jasny Gwincie.Lizak

  315. Gerwazy wyciągnął szablę i strzelił!
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=586#comment-118032

  316. jasny gwint pisze 2009-07-14 o godz. 09:17

    „1,5 miliarda dolarów dolarów…” (od CIA dla panny ‚S’)

    Gordon Thomas odpowiada:
    http://www.wprost.pl/ar/59383/Skok-stulecia/?I=1118

  317. @wiesiek59
    Będę wniebowzięty za przykłady podobnej „moralności” ze strony SLD, PO i PSL. A może oni są poza tzw. konkurencją..? 😉

  318. Droga Pani Magrud

    Proszę nie pozwolić się prowokować czeredzie prawicowych młodzieniaszków.
    Oni ciągle starają się poszukiwać swojej prawdy, zatem musimy ich także wzbogacać naszą prawdą, by nie zatracili poczucia tischnerowskiej prawdy.
    Dobrze jest traktować ich komplementarnie, jedną rączką głaszcząc po główce a drugą nacierając uszka.
    Nie można im pozwolić na zupełną swobodę, ponieważ wówczas zatracają się w swym zagubieniu i prawicowej rozpaczy.
    Ja wspieram panią w całym zakresie jeśli idzie o Miss Blogu jak I Panią Prezydent Blogu.
    Nie zauważam też większych różnic między panią a Kwaśniewską.
    Chciałbym mieć także cichą nadzieję, że jest pani od niej nieco bardziej na lewo.
    Dobrze by też byłoby mieć nadzieję, że pani małżonek jest bardziej otwarty aniżeli kostyczny w relacjach małżeńskich Kwaśniewski.
    Widzi Pani mój problem polega na tym, że ja w ogóle nie chodzę na wybory,ponieważ nie znajduję propozycji realizujących moje oczekiwania.
    Zakłamana dziesięcioletnia polityka Kwaśniewskiego „na prawo” doprowadzila do praktycznego wyeliminowania lewicy z wpływu na życie publiczne.
    Wskutek tego prawica poczyna sobie bez żadnych ograniczeń i zahamowań.
    Nie jest moim ulubieńcem ani Kaczyński,ani też Tusk, o Kwaśniewskim nie wspominając.
    Olechowski jest wielkim nic.
    Piskorski zaledwie się wygrzebał z własnych kłopotów i próbuje się znowu uczepić w polityce.
    Podobna posucha panuje na lewicy.
    Cimoszewicz nie odbiega od Kwaśniewskiego, a reszta to harcerze z liberalną smykałką.Moim skromnym zdaniem Prezydentem powinien pozostać ktoś z poza sitwy.
    To nie może być osoba stabilizująca zdegenerowany układ.
    Nie może nim być nic nie znaczący Buzek, którego PO wcisnęła ludowcom z PE za peowskie milczenie w sprawie niemieckich żądań odszkodowawczych jeśli idzie o ziomkostwa.
    Kandydatura musiałaby być taka aby potrafiła przeorać układ..
    A nie będzie to wszytko takie proste,jako iż PO już zaczyna grzebać przy Ordynacji wyborczej, co oznacza tylko jedno, zabezpieczenie jej interesu.
    Pozostaly nam zatem dwie propozycje, pani i Kwaśniewskiej.
    Kwaśniewska, jeśli ją wpuszczą, gwarantuje zwycięstwo, dlatego jej nie wpuszczą.
    No i Pani, która gwarantuje wszystko.
    Jedyny nasz problem sprowadza się do szerszego upowszechnienia pani postaci.
    I musi się pani stać bezdyskusyjnie bezkonkurencyjną wobec tego chudzielca z rozbieganymi oczkami.
    Jeśli Pani uważa, że stać ją na przeoranie tej naszej ukochanej prawicowo-kościelno-zakłamanej Polski, to ja wycofuję się z kandydatury Jolki i powierzam Pani swój mandat zaufania.
    A poza tym, kupił nie kupił, potargować można.
    Z blogowej prawicy nikt Pani zagrozić nie może.
    Wypada już sposobić Komitet Wyborczy.
    Zadbać o dobrego prawnika i znakomitego politologa organizatora.
    No a potem należy wejść w układy z biznesem by pozyskać jego przychylność i jak najwyższe środki, j ak najmniejszymi zobowiązaniami.
    Przydałby się także jakiś Farfał w telewizji.
    A zatem młoty w dłoń,i kujmy wyborczą broń.
    Życzę powodzenia i zapewniam, że po raz pierwszy w solidarnej Polsce pójdę na wybory.
    Za chwilowe zwątpienie przepraszam.
    Życzę sukcesów Polsce i Pani.Górą rodzaj żeński.
    A kmioty/męskie/ do roboty.
    Niemców było stać na Angelę ,Ukraińców na Julię,a my to co od macochy?
    Połowę elektoratu czyli żeńską część już mamy w kieszeni.
    Trochę makijażu i brzydszą część też przekabacimy.
    Do odważnych świat należy.
    W końcu każda pani jest swoistą bombą neutronową, ważne tylko żeby zapalnik uruchomić.
    Drżyjcie prawiczki!
    Życzę powodzenia.

    PS
    Teraz będą mieli zagwozdkę.

  319. Do:Ewa-Joanna
    Pani pisze:
    „na uczelniach pojawili sie “marcowi docenci” i inne “naukawce” oraz nauki polityczne.”

    Tak jest pani Ewo.
    Marcowi docenci i PZPR opanowali uczelnie a efekty tego do pokolenia tzw inteligencji popierajacej komunistyczny rezim.

    Co do materialow IPN to sa jakie sa. Nie mam dostepu do lepszych.
    Samospalenie polskiego patrioty widzialem po raz pierwszy w zyciu dzieki IPN.

    Dziekuje za osobisty wklad do dyskusji.

    Slawomirski

  320. Teresa Stachurska pisze:

    „Dlatego obecność Magrud budzi upiorną złość, a Lizaka – jeszcze większą”

    Chyba stanowczo przecenia Pani ich wplyw, ale to tez mozna wytlmaczyc psychologicznie.

    Pozdrawiam.

  321. DO:absolwent:

    „Twoje napawanie się publicznym samospaleniem Ryszarda Siwca, którego czyn bardzo dokładnie i negatywnie przeanalizował Tadeusz Konwicki w “Małej Apokalipsie”, dowodzi powaznych zaburzeń – zarówno jego , jak i twoich”

    Ja napisalem w inny spsob.
    Prosze nie wkladac w moje ustaw innych wypowiedzi bo w kontekscie samospalenia polskiego patrioty jest to obrazliwe.

    Slawomirski

  322. Szanowny Redaktorze,

    no i ma Pan za swoje. Czy warto było?
    Powiem wprost: ten wpis biorę Panu za złe. Postać MFR nie zasługuje na krótkie, wakacyjno-nonszalanckie notatki jako temat zastępczy.
    MFR nie zasługuje na to pomiatanie, te obelgi, mieszanie z błotem i dyletanckie wypowiedzi „od serca” niektórych najwyraźniej sfrustrowanych i przegranych okresu transformacji, oportunistów i przeróżnej maści psychopatów.
    Nawet ci najbardziej Panu wierni i oddani tracą fason (formę), dają się ponieść emocjom, czują się najwidoczniej zagubieni, bezradni i pozostawieni samym sobie.
    Nie dziwie im się. Zapalczywość i wręcz chorobliwa zajadłość i intensywność wpisów niektórych blogowiczów odbiera ochotę do odwiedzin na tym blogu.

    No a Pan? Jak się Panu powodzi? Czy spędza Pan miło ten letni czas w łonie rodziny i starych dobrych znajomych?

    pozdrawiam wszystkich, którzy na to zasługują

  323. Do:Teresa Stachurska

    Czy pani byla czytelniczka Trybuny Ludu ?
    Ja bylem uzytkownikiem Trybuny Ludu.

    Slawomirski

  324. Dzien nie jak codzien

    Lizakowi ludzie nie potrafia swietowac 14 lipca,
    bo to swieto ludzi wolnych.

    Slawomirski

  325. wiesiek59 pisze:
    2009-07-14 o godz. 12:31

    Jeszcze tak na marginesie dyskusji, zmieniając lekko tekst:

    “nie matura, lecz praktyka zrobi z ciebie polityka”?

    Polacy cierpia na fetysz tytulomanii.
    Kazdy musi byc inteligentem,ale nie kazdy madrym czlowiekiem.
    W Polsce istnieje snobizm posiadania tytulu(docent…marcowy).
    Istnieje brak pewnosci siebie i swoich wartosci.

    Politykiem moze byc elektryk ,niekoniecznie dobrym ,ale to nie ma nic wspoleego z pseudoedukacja tak powszechna szczegolnie w latach PRL.

    Dobrym politykiem sie jest albo nie ,a dobra edukacja pomaga.

    Slawomirski

  326. Teresa Stachurska pisze:
    2009-07-14 o godz. 11:07

    Jak rozumiem,

    Pani nie rozumie. Dzisiaj jest swieto wolnych ludzi.

    Slawomirski

  327. Do:zappatist

    „MFR nie zasługuje na to pomiatanie, te obelgi, mieszanie z błotem i dyletanckie wypowiedzi “od serca” niektórych najwyraźniej sfrustrowanych i przegranych okresu transformacji, oportunistów i przeróżnej maści psychopatów.”

    Nikt Rakowskim nie pomiata.
    On nieboszczyk.
    Sprawdz sam.

    Rakowski wspolpracowal z KGB w momencie formowania sie wolnej Polski.
    I tyle.

    Slawomirski

  328. Bobola pisze:
    2009-07-14 o godz. 06:19

    Antropogenne ocieplenie Ziemii to teoria.
    Zieloni dydkryminuja niewierzacych w ich kolor.

    Slawomirski

  329. Co wzbudza we mnie Lizak, Magrud i lizakowi ludzie?

    Nieustające politowanie.

    Oto oni obrzucają Balcerowicza, Buzka, Kwaśniewskiego i innych różnymi obelgami, co spotyka się z argumentacją wykazująca, że paranoicznie błądzą. Natomiast gdy ktoś na aparatczyka opresyjnej partii sprawującej przez dziesiątki lat niepodważalną władzę w PRL, która doprowadziła kraj do ruiny gospodarczej powie “zdrajca Polski”, to odzywają się głosy świętego oburzenia, “spadaj” i żadania do administratora blogu, aby wstrzymał takie komentarze – ludzie Polityki = nihiliści. Argumentacji zadnej.
    Gdy się na nich mówi “komuszki”, to się śmiertelnie obrażają, ale antykomunistyczne poglądy stosują jako obelgę.
    Nazywają adwersarzy “glupcy”,”źli ludzie”, ale się użyje coś podobnego przeciw ich poglądom, to tumany oburzenia pod niebo sie unosza.
    Jak się absolwentowi udowodni, że ZOMO wtargnęło na dziedziniec UW w celu rozniecenie kampani antystudenckiej i antyinteligenckiej, to on odpowiada, że studenci nosili czapki różnych kolorów (i tak dobrze, mógłby powiedzieć, że Warszawa leży nad Wisłą, a Wisła płynie z południa na północ), i dalej obrzuca obraźliwym słowem zgodnie ze swoja odwieczna maniera.
    Owszem, jestem anytkomunistyczny, a oni stwierdzą w jednym zdaniu, że jest to moja obsesja, a w PRL komunizmu nie było – więc co ma piernik do wiatraka. Szastają słowami bez większej konsekwencji, sensu w tym nie ma za grosz.

    Więcej, jestem przeciwny socjalizmowi, w sensie podawanym przez ideolożkę i aktywistkę Magrud.
    Jej nihilizm polityczny krytykuję: albowiem wszystkie opcje partyjne i oferowane programy polityczne jej się nie podobają, wszystkie. Każdemu politykowi mówi NIE. Wybory są na NIE. Cokolwiek rozwinięte społeczeństwa robią z problemami społecznymi, ona jest na NIE. Tak zachowuja sie prymitywni „komentatorzy” na roznych blogach. Czy tak moze wyrazac sie poslanka II kadencji? Ano moze.

    To wskazuje, ze czuja sie jak przegrani w transformacji. Chorobliwie, zajadliwie i intensywnie faszeruja nas swoimi obsesjami.
    Niekiedy obawiam się, że jest magrud i lizakowi ludzie w “piekle głebokiej depresji”. Ogarnięta „obsesją bez racjonalnego autowytłumaczenia przeraźliwej pustki i takiegoż cierpienia”. Czytam co piszą i nie mam pewności jak sobie z tymi „wyimaginowanymi wrogami” dadzą sobie w koncu radę, gdzieś między melancholią a depresją?

    T.O.

  330. zappatist pisze:

    2009-07-14 o godz. 15:24
    Adieu!

  331. Slawomirski pisze:

    2009-07-14 o godz. 16:14

    Lizak:
    Jako użytkownik Trybuny Ludu jesteś pan w czarnobiałe paski niczym zebra.

  332. Slawomirski pisze:

    2009-07-14 o godz. 16:41

    Lizak:
    Bush także współpracował z CIA i jakoś problemu pan z tego nie robi.

  333. Slawomirski pisze:

    2009-07-14 o godz. 16:34

    Lizak:
    Święto wolnych ludzi latających z karabinami po świecie.
    Gratuluję tej wolności.
    Kto w tej sytuacji jest psychopatą,nietrudno jest to określić.

  334. Lizak
    „…oraz uznac ich roszczenia materialne (niemieckie)”.
    To jest Pana cytat z programu CDU-CSU do PE. Jest on niestety bledny i nieprawdziwy. Mam nadzieje, ze zostal Pan poprostu wprowadzony w blad, a nie, ze mamy tu do czynienia z propagandowa, antyniemiecka zla wola z Pana strony. CDU-CSU i nawet Zwiazek Przesiedlencow nie wysuwaja rzadnych roszczen materialnych do Polski. Spory majatkowe dotycza jedynie OBYWATELI POLSKICH, ktorzy opuscili Polske w latach 70 i 80 i nigdy polskiego obywatelstwa nie utracili. Nawet po wystapieniu Polski z UE i zmianie polskiej konstytucji, trudno bedzie polskim wladza ustanowic specjalne przepisy wlasnosciowe dla tej niewielkiej grupy polskich obywateli.
    PRL POTRAFIL, ale to byla tylko jedna z wielu jego „prawnych” specyfik, ktore teraz sie odbijaja na Polsce.

  335. Sławomirski! Lecz się. Albo dokonaj aktu samospalenia w proteście wobec osamotnienia swoich poglądów. I nie nudź, bo dręczysz ludzi!

  336. Slawomirski pisze:
    Czy BBC,CNN,DW via internet nie umywaja sie do (za)drukowanego papieru z Warszawy?
    P.S. Just for fun.

    Pociesza mnie, ze pisze Pan just for fun. Bo nikt chyba nie ma watpliwosci, ze CNN i inne agencje umywaja sie. Wszak nie o swiatowosc agencji prasowych chodzi, gdy czytuje (zyjac od 25 lat na emigracji) tygodnik znany mi od lat dziecinstwa, przypominajacy dom rodzinny, kojarzac go ze wspomnienianmi najblizszych… Just to make a statement.

  337. Czytam polityke od 1962 roku, kiedy zacząłem nauke w liceum w mieście. Rodzice skapili mi pieniędzy na rozrywki, ale za mogłem kupować jedna codzienna azetę i kilka tygodników i miesięczników. Kupowałem więc regularnie m.in. Politykę”. Teraz nie muszę, bo kieruję dużą biblioteką.
    Rakowskiego znałem ze spotkań aytorskich, gdy przyjeżdżał do Wrocławia, a potem poznałem go osobiście w latach 80-tych gdy kierował Radą ds. Ksiązki i bywał na posiedzeniach Narodowej Rady Kultury. Praca tych gremiów niewiele rządowi dawała, ale Rakowski wsłuchiwał się w głosy fachowców, czasem takich w „cudzysłowie”, którzy na każdym posiedzeniu mówili to samo. Ale na Radzie ds. ksiązki, którą prowadził, na takie wywody nie pozwalał.
    Napisałem o nim w listopadzie na swoim blogu http://stefanku1.blog.onet.pl

css.php