Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.07.2009
poniedziałek

Kownacki powinien odejść

20 lipca 2009, poniedziałek,

Wstyd i zażenowanie – to uczucia, z jakimi czyta się wywiad min. Piotra Kownackiego, szefa Kancelarii Prezydenta, dla „Dziennika”. Wywiad jest częściowo lizusowski, częściowo krytyczny, kompromitujący zarówno prezydenta, jak i jego ministra. Przypomnijmy fragmenty: W Kancelarii panuje chaos, prezydent „jest zbyt szczery i zbyt prostolinijny…” (czyli dobry, można powiedzieć, kochany), miesiącami nie przyjmuje ambasadorów, ponieważ nie lubi wizyt ceremonialnych, woli „bezpośrednie spotkania z mieszkańcami wsi i miast” (po prostu – nadzwyczajny człowiek), ale „działa beż żadnego planu, powinny być wytyczone konkretne cele i sposoby ich realizacji”, „powinien mieć ustalony kalendarz zajęć i jego się trzymać…Teraz nie ma żadnego planowania, wszystko jest rozedrgane i nigdy nie wiadomo, co człowieka czeka jutro…To wprowadza tylko chaos i nerwowość…”

W sumie obraz przygnębiający. Głowa państwa pracuje bez głowy, w Kancelarii panuje chaos, bałagan, wieczna improwizacja, ludzie nie znają dnia ani godziny. O tym, że jak dotychczas prezydentura L.K. jest nieudana – na ogół wiadomo, potwierdzają to badania opinii publicznej.

Mimo tego uważam, że min. Kownacki zachował się niestosownie. On sam wielokrotnie był przyłapany na – delikatnie mówiąc – nieścisłościach, dał się poznać nie jako dobry organizator i dyskretny szef Kancelarii, ale jako sprawny polemista, fighter, często posługujący się ironią i sarkazmem, z temperamentu raczej polityk lub dziennikarz niż solidny filar pałacu. Wymierzając publicznie cios prezydentowi, min. Kownacki nadużył zaufania szefa państwa. Kownacki został zaangażowany na miejsce beznadziejnej na swoim stanowisku Anny Fotygi po to, żeby „ocieplić” wizerunek prezydenta, o którym panuje opinia, że prywatnie, osobiście, jest sympatyczny, ale publicznie wypada kiepsko. Zamiast ocieplić wizerunek swojego szefa, jego minister sam zaczął sprawiać kłopoty, najpierw ogromną, milionową odprawą z Orlenu, a później wątpliwościami dotyczącymi jego roli w banku.

Gdyby ten wywiad pochodził ze strony członka opozycji, byłby na miejscu. Gdyby wyszedł od kogoś z Platformy – wywołałby oburzenie min. Kownackiego, który jeszcze kilka dni temu był bezgranicznie oddany swojemu szefowi (gdy w odpowiedzi min. Sikorskiemu mówił, że prezydent nie jest dodatkiem do swojego podpisu, że Sikorski manipuluje w sprawie tych zaległych etc.). Min. Kownacki nie powinien był udzielać takiego wywiadu zanim nie odejdzie ze stanowiska. Powinien był dyskretnie złożyć rezygnację i przez pewien czas taktownie milczeć (wiedział, czego się podejmuje, idąc do pałacu). Piotr Kownacki nie ma jednak takiej klasy. Kto oglądał jego występy jako szefa Kancelarii, nie miał co do tego złudzeń.

***

PS. Jeszcze a propos panujących manier: Poniedziałkowa (20.07) „Rzeczpospolita” w informacji pt. „Kownacki: chaos u prezydenta”,omawia wypowiedź Kownackiego i przemilcza, że wszystko to K. powiedział w wywiadzie dla „Dziennika” – gazety konkurencyjnej! Jak tak można?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 92

Dodaj komentarz »
  1. Może Kownacki chce odejść i wybrał na to metodę, która ma stanowić trampolinę, bo nie sądzę by się pogubił co do miejsca i czasu zwierzeń. Dokąd może się wybierać?

  2. Łukasz Fołtyn – http://lewica.pl/f_test/index.php?fuse=messages.19725 :

    przede wszystkim, to dochody jakie przynosi komunikator by nie istniały, gdyby nie społeczeństwo, którego go używa… Na bezludnej wyspie nie zarobiłby on nic, a w USA pewnie 20 razy więcej i moja praca nie ma tu nic do rzeczy… Czyli ewentualne zyski z różnego rodzaju działaności, która wykorzystuje „efekt skali”, powinny być opodatkowane na rzecz połeczeństwa i to nie stawką 19%, ale znacznie wyższą…

  3. Zgadzam sie z wszystkim co Kownacki powiedzial. Nic nie wskazuje na to ze prezydent posiada plan lub strategie dla kraju i swojej kancelarii. Lech Kaczynski jest jednym z najbardziej nieodpowiednich ludzi na stanowisku. On nie dorosl do prezydentury. To nie ma znaczenia czy Kownacki powinien najpierw zrezygnowac czy nie.

    Sytuacje jest jednak znacznie gorsza. Premier i Rzad rowniez nie maja planow ani strategii dla Polski. Widac to po akcjach polskiej dyplomaacji.

    Polska polityka zagraniczna, polityka wscieklego psa, na amerykanskiej smyczy szczekajacego na Rosje z budy Nato jest odporna na zmiany.

    Kolejna anty rosyjska prowokacja miala miejsce w ubiglym tygodniu. Tym razem szefowie polskiej dyplomacji wyslali petycje do Baracka Obamy nawolujaca do kontynuacji konfrontacyjnej i kosztownej polityki wobec Rosji. W jakim celu ??? Nie podali motywacji.

    Jest zadziwiajace ze wiadomosci o kryzysie jescze nie dotarly to elit polskiej dyplomacji. Oni po prostu nie wiedza ze Ameryka ma bardzo powazne klopoty finansowe, sa zmuszeni osiagnac lepsze stosunki z Rosja, pozwalajace na rozbrojenie i realizacje oszczednosci z tym zwiazanych.

    Nawet dzieci w dzisiejszych czasach rozumia ze kieszenie rodzicow maja dno. Rozumia bo w wiekszosci krajow sa lekcje ekonomii juz w 5 klasie podstawowki. Polska jest wyjatkiem, macenie dzieciom w glowach lekcjami religii jest wazniejsze. Rezultatem jest, dorosli dyplomaci nie potrafia zrozumiec ze wujek Sam to nie ten sam wujek Sam rzucajacy pieniedzmi na prowokacje i awantury jak w przeszlosci. $1.85 trilliona dzuira budzetowa, bezrobocie w kilku stanach do 15%, Kalifornia i Philadelphia w poblizu bankrupcji, 44 stany w bardzo ciezkiej sytuacji, 10 milionow rodzin zagrozonych utrata domow, i bardzo realna grozba inflacji charakteryzuja stan amerykanskiej ekonomii.

    W tej sytuacji akcje polskiej dyplomacji nawolujacej do kosztownych konfrontacji sa niegodne statusu sojusznika Ameryki. Jest to rowniez szkodliwe dla Polski, Uni Europejskiej i Europy.

    Z drugiej strony, Medvedev znowu odwiedzil Niemcy. Popisal dalsze porozumienia o wzmocnieniu tepa wymiany handlowej i wspolpracy gospodarczej. We wrzesniu ubieglego roku Putin rowniez zawarl podobne porozumienia. Jeden z obszarow wspolpracy Rosja-Niemcy ma dotyczyc poprawy transportu miedzy obu krajami. W komunikacie koncowym nawet nie wymieniono Polski. Wniosek – z warcholami nie ma sensu rozmawiac o transporcie. Handel miedzy Brytania i Rosja wzrosl o 30% w 2008, pomimo zlych stosunkow dyplomatycznych. Wlochy, Francja, Hiszpania i Holandia rowniez zanotowaly dwu cyfrowy zwrost wymiany handlowej z Rosja.

    W jaki sposob polska dyplomacja tego nie potrafi zauwazyc i kontynuje dzialanosc szkodzaca Polsce, polakom i innym czlonkom Uni?
    A przeciez Polska mogla by duzo zarobic z tej wymiany i tylko z powodu polozenia geograficznego.

    W Singaporze nie maja nawet wody nadajacej sie do picia ale potrafili wykorzystac swe polozenie georaficzne stwarzajac jeden z najwyzszych poziomow zycia dla obywateli. Polska moga by osignac podobne zyski.

    Nalezy wykorzystywac kazda mozliwosc zwiekszenia dochodow kraju. Jak to mozliwe ze polskie wladze tego nie rozumia? Nawet nie potrafia uczyc sie od innych. Solidarnosciawa glupota, warcholstwo, grubianstwo i epidemia rusofobii eventualnie zmusi Unie do interwencji. Polska dyplomacje trzeba przywolac do porzadku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jacobsky pisze:
    2009-07-20 o godz. 00:57

    Jacobsky, juz wielokrotnie zademontrowales ze jestes otumaniony zachodnia propaganda sukcesu.

    Piszesz ze PRL kupowala technologie z zachodu bo byla zacofana. Jezeli Brytania kupuje technologie z Francji czy to oznacza ze Brytania jest zacofana ? Czy Kanada jest zacofana dlatego ze produkuje czesci dla GM ?

    PRL nie byla zacofana. Mielismy znakomite kadry techniczne i kulture tworcza. ‘Polak Potrafi’ mowil Gierek i mial racje.

    Na poziomie szkol srednich odbywaja sie coroczne olimpiady z matamatyki i fizyki. Reprezentaci zachodu z reguly zajmuja ostatnie miejsca, azjaci i wschdni europejczycy z reguly wygrywaja. W ostatniej olimpidzie jezyka angielskiego US zajelo ostatnie miejsce a Brytania przedostatnie.

    Jezeli zachodnie firmy opracuja nowe technologie czesto staje sie to ze wspoludzialem profesjonalistow innych narodowosci ukradzionych przez zachod. Zlodziejstwo kadr poplaca.

    Nie porownuj osiagniec PRLu z zachodnimi osiagnieciami opartymi na kolonialnym zlodziejstwie. Obecnie zachod moze zaimponowac tylko dlugami.

    Twoj cytat o sytuacji gospodarczej polski z lat 70 to dziecinada. Co za rewelacje, byly plany i byla realizacja planow i nie wszystko zostalo zrealizaowane jak planowano. I co z tego? Takie jest zycie.

    Nikt nie jest w stanie udowodnic ze te 7460 MW-ty stworzone z Gierkowskich inwestycji nie byly potrzebne. Energia jest podstawa zycia w gospodarstwie domowym i przemysle. Teraz Solidaruchy korzystaja z tych inwestycji i rowniez szczekaja na nie. To nie ma sensu, to jest dowodem oblakania.

    Dzisiej plan kazdej wiekszej inwestycji rozwaza 10 000 secenarios. Jezeli jest zatwierdzony, plan finansowy pokrywa 95%-100% wszystkich mozliwosci. A na szczblu kraju sytuacja jest kilkaset razy bardziej skomplikowana. W latach 70-ych nikt nie mial tych technologii.

  6. a propos panujących manier

    No co, po prostu maniera IV RP.

  7. Jacobsky,

    polecam Panu opracownie z USA – http://www.anonimus.com.pl/index13.html .

  8. Warszawiacy pamietaja doskonale chaos, bałagan i bezholowie panujace na Ratuszu za czasów Lecha Kaczynskiego. Trudno bylo sobie wyobrazić, zeby w Palacu Prezydenckim moglo byc lepiej. A pan Kownacki z pewnoscia byl tego swiadom, mimo to przyjął posadę, bo chciał byc blizej „ołtarza”. Pewnie niewiele z tych profitow wyszło, wiec dzis opowiada oczywiste oczywistosci.

  9. Panie Redaktorze,
    proszę czytać dokładnie. „Rzeczpospolita”, którą czytam służbowo- głównie żółte strony, napisała jednak, że Kownacki udzielił wywiadu „Dziennikowi”.
    Pozdrawiam

  10. Kownacki „nadużył zaufania szefa państwa”? Dzizaz! Get your priorities right, Gospodarzu!
    Co jest wazniejsze – czy lojalnosc wobec szefa panstwa czy interes publiczny?!!! Czy spoleczenstwo ma prawo wiedziec, ze w Palacu panuje prowizorka, a prezydent nie lubi spotykac sie z ambasadorami, bo dostaje przy nich kompleksow czy tez mamy wszyscy dowiedziec sie o tym, kiedy Kownacki napisze memuary i nie bedzie to juz mialo zadnego znaczenia? I nie wazne jest czy sam Kownacki jest dostatecznie kompetentnym urzednikiem w biurze prezydenta. Wazne jest to, ze jeden z jego najblizszych doradcow nie wytrzmuje tego bajzla jaki panuje w kancelarii szefa Panstwa.
    Moze czas przyswoic sobie taka podstawowa maksyme, ze interes publiczny stoi jednak zawsze ponad Urzedem i Wladza.

  11. Szanowny Panie,
    jak wszyscy widza i wiedza to obaj Panowie Kaczynscy osiagneli swoj
    poziom niekompetencji na co najwyzej szczeblu powiatu,a wspolpracownikow dobieraja zdecydowanie ponizej swojego standartu
    -niestety.
    Pozdrawiam.

  12. Mierny, bierny i …. niewierny?
    Klasę współpracowników Prezydenta i kryteria ich doboru najłatwiej ocenić po panu Waszczykowskim, wsławionym nielojalnością wobec swojego szefa, a z otwartymi ramionami przyjetym w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego.
    Obrzydliwe zachowanie Kownackiego nie może być zaskoczeniem, jeśli sie pamięta, jak często mijał sie z prawdą .
    Jeśłi się jednak popatrzy na całą te galerie postaci: Szczygło, Fotyga, Waszczykowski, Kownacki, to właściwie ” wart Pac pałaca, a pałac Paca…”. Przecież to Lech Kaczyński, powołany na min. sprawiedliwości przez Jerzego Buzka, / zawdziecza mu – wraz z PIS-em- wyjście z politycznego niebytu/, okazał sie być ministrem skrajnie nielojalnym i na koniec zdymisjonowanym.
    A że nie ma w tym klasy jakiejkolwiek i poczucia honoru?

  13. Caly ten PiS jest taki lapciakowaty. Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby pan prezydent przeszedl do porzadku dziennego nad tym wywiadem. LK (i JK zreszta tez) jest nieprzewidywalny. I dlatego nigdy nie powinien zostac prezydentem czegokolwiek. A juz na pewno nie 38-milionowego panstwa w srodku Europy.

  14. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Myslalem, ze Gospodarz po wypoczynku w Ustce nabierze swiezego powietrza w zagle i ruszy sprawy zasadnicze, powazne. Nic z tego … http://www.rp.pl/artykul/2,337049_Rachunek_za_zle_prawo.html Ciagle ten sam slalom i najazdy kantem nart na plotki III RP z IV rzedu.

    To jest sprawa Prezydenta jak sobie Kancelarie ustawia. Moze w tym chaosie jest system? Oczywiscie za czasow A Kwasniewskiego bylo inacze. Nic nie wydobywalo sie na zewnatrz. Pelna kultura, inaczej mowiac po prosrt Wersal.
    Jakie to szczesie, ze Urban uchylil rabka palacowej tajemnicy i sporo wyjatkowo pikantnych nawykow Dynastii à la Bokassa ( z manierami I-ej Damy dworu) wysypalo sie, ujrzalo swiatlo dzienne. Wyglada na to, ze owczesne obyczaje/przywyki Dynastii, pana aD Ambasadora IIIRP nie draznily?
    Trudo uwierzyc w to, ze DP byl slabo zorientowany – prawda?

    Post Christum
    Thank God, I have done my duty.
    Admiral Nelson, Trafalgar.

  15. Czyli na wschodzie NS nic nowego. Wypadaloby jeszcze powiedziec, ze „(p)rezydentura” Kwasniewskiego byla lepiej organizowana i byloby to zdanie prawdziwe. Podobnie bylo z jego polityka i Polityka; nie bylo innej. W ten sposob rola prezydenta sprowadza sie sama na margines. Mam nadzieje, ze nie taki bedzie koniec Polityki.
    PS
    Wbrew pozorom dialog emigrantow i pozostalych w kraju jest mozliwy. Podobnie jak dialog amatorow z profesjonalistami w blogosferze nadal jest mozliwy.

    „…Ci, ktorzy nie wybrali emigracji lub nie zostali „wybrani” na emigracje nie są w stanie napisac czegokolwiek pozytywnego o czasach po PRL, bo to zdemolowało by ich całą droge życiową: najpierw tchórzliwą inercje, potem wszystkie kłamstwa i donosy, które musieli zlozyc oficerom służb, aby dostac prawo do dalszej egzystencji w burzacym (burzonym) ustroju, udział w wyścigu po mydelko fa, a na koniec lat pobytu wśród tubylców, którzy wszystkich uciekinierów z Europy Wschodniej traktują jak obcych sami sie redukuja do roli „drugich”. Licz jednak na uczciwa polemikę”.

    Pozwolilem sobie na mala transormacje wpisu Absolwenta, aby sprobowac mu wytlumaczyc, ze takie pisanie nie doprowadzi nigdy do porozumienia, nawet, gdy czesciowo Absolwent ma racje; przynajmniej psychologicznie takie postrzeganie emigrantow jest uzasadnione. Szkoda jednak wszystkich emigrantow, szczegolnie w dzisiejszym globalnym i dla Polski juz wolnym swiecie wrzucac do jednego worka. To ma juz mniejszy sens i wyklucza poniekad zrozumienie i jakiekolwiek porozumienie. kazde tego rodzaju uogolnienie znieksztalca rzeczywisty opis. Wystarczyloby zmienic paradygmat postrzegania i zajac sie samymi tekstami bez analizowania twarzy interlokutorow i dialog stalby sie mozliwy. Nie wuklucza on jednak, ze niektorzy z nas projektuja siebie lub znajduja siebe w opisach, co ich poniekad irytuje, badz obraza. Niestety z blogu nie da sie uczynic krajobrazu bukolicznego, bo to traciloby „landszfcikiem”; przepraszam za to zdrobnienie. Istnieje druga mozliwosc na porozumienie bez koniecznosci zmiany pogladow, jesli nam o to samo chodzi, mianowicie podjecie tematow nam wspolnych. Jest ich wiele; przynajmniej takie zauwazylem we wkladce do Polityki z przed dwu tygodni. Pora nadeszla, aby zdjac krotkie spodnie, co nie znaczy neglizowac sie, chociaz mogloby sie tu znalezc rowniez miejsce na okruchy szczerosci. O tym jestem przekonany, ze przeciwnicy polityczni moga i powinni ze soba rozmawiac. Nie moga jednak uzurpowac sobie rpawa do wylacznosci, szczgolnie, ze przy dzisiejszych mozliwosciach przemieszczania sie takie podzialy nie maja juz sensu. Mam kolege, ktory czescie jest w Polsce od wielu Plakow; zdanie to wcale nie jest absurdalne. Przekonalem sie o tym podczas lektur Stalinskiego przed laty. Oswiecily mnie.Uczucia iluminacji doznalem rowniez podczas lektury, nie encyklopedii,lecz encyklopedystow.
    MA

  16. Przepraszam z góry za użycie brzydkiego porównania, ale każde źródło władzy gromadzi wokół siebie zgraję wazeliniarzy, pieczeniarzy, przydupasów, miernot, pochlebców, intrygantów………..
    Konfitury w prezydenckiej i PiSowskiej spiżarni się kończą, szczury w ten, czy inny sposób, po cichu, lub głośno opuszczają okręt.

    To normalne, szkoda tylko, że trwało to [epizod PiS] tak długo.
    W historii ludzkości, czy partii politycznych, nietrafionych pomysłów politycznych jest mnóstwo.
    Rekordem jest chyba taka ilość nieudaczników zgromadzonych pod jednym dachem…………..
    Władza odpowiedzialna nie polega na tym by dzielić, jątrzyć, krytykować wszelkie inne od swoich pomysły, napuszczać na siebie grupy społeczne i narodowe. Divide et impera sprawdza się nie zawsze………Pax PiS? nigdy nie istniał………….
    Czy w Kancelarii Prezydenta RP kiedykolwiek istniał zespół ludzi umiejących z sobą współpracować? Czy było to jedynie zgromadzenie „upadłych aniołów”? Czy wyszło z niej cokolwiek konstruktywnego?
    Nie przypominam sobie………….
    „kto sieje wiatr, zbiera burzę”
    „jedynie ten kto nic nie robi, nie popełnia błędów”
    Ciekawi mnie, co zrobi Dorn?

    Stary, ale jakże proroczy spot:
    http://www.youtube.com/watch?v=ExKWyLATNz0&feature=PlayList&p=A0C3F3DFFF02F115&index=0&playnext=1
    oby nigdy nie zaistniała taka rzeczywistość………..

  17. A ten był proroczy…………..
    http://www.youtube.com/watch?v=1ekQq9W8QDs&feature=related
    IVRP upadek………….
    Napisy skomentowały wszystko idealnie. Dobra robota………

  18. Zachodnie zadławienie się socjalistycznym cielcem

    Przytaczanie opinii pisarza Mariana Brandysa urodzonego w Wiesbaden byłego pieszczoszka systemu, który następnie przechodzi na opozycyjne pozycje wobec ludowej władzy ze zrozumiałych względów należy traktować jako przejaw walki politycznej,co z góry zakłada tendencyjność jego opinii.
    Przytoczone w jego imieniu słowa są tyleż ważące ile znaczące.
    “Te kilka dni mrozu w przerażający sposób obnażyło rozkład państwa. To, co rozumieli tylko nieliczni, stało się naraz zrozumiałe dla wszystkich. Trwający już od pewnego czasu kryzys gospodarczy w PRL z powodu zimy stulecia ujawnił się z całą siłą, kraj bowiem ogarnął kompletny chaos. Narastające trudności ekonomiczne nabrały w tych dniach wymiaru katastrofy.”

    Jeszcze nie zdarzyło się w historii współczesnej ,by z powodu opadów śniegu upadło państwo lub system polityczny. Takie wizje polityczne mogą się rysować w chorej wyobraźni pisarkiej obliczonej na infantylność odbiorcy. Kilkudniowe opady śniegu nigdy nie stanowiły problemów dla Rosji czy Kanady , natomiast w USA prowadziły już do poważnych perturbacji łącznie z ofiarami śmiertelnymi.

    Szerokość geograficzna na jakiej położona jest Polska ,pozwala się spodziewać u nas zim w kategorii stulecia ,raz na kilka pokoleń, co z uwagi na ich nieprzewidywalność oznaczało stan zaskoczenia. Nie ma żadnych przesłanek idąc tą drogą rozumowania by uważać, że zaskakujące i niszczące tornada w USA spowodują jego upadek .Byłaby to zbyt daleko idąca i politycznie intencjonalna hipoteza mająca raczej posmak nierzetelności i braku profesjonalizmu.

    Gdybyśmy założyli analogiczny tok myślenia to moglibyśmy powiedzieć, że obecnie coraz częściej mające w RP powodzie są przejawem politycznego i organizacyjnego chaosu ,co nienajlepiej wróży naszemu państwu i może zwiastować upadek RP. Nikt jednak zdrowo myślący nie odważa się na tak karkołomne tezy.Jak z powyższego wynika nie zawsze średniej wielkości gwiazdy potrafią odpowiednio jasno świecić.

    By nie być mniej eleganckim i godnym zaufania od tych ,co podpieraja się Marianem Brandysem odwołam się do bardziej dojrzałego i upływem czasu sprawdzonego autorytetu polskiego Oświecenia w osobie Biskupa Ignacego Krasickiego i jego twórczości:

    Nadgrobek chłopa
    Tu leży ten ,co karmił oświecone pany,
    W prostej z darnią mogile,ubogi poddany.
    Nie łże nad nim nadgrobek,a następca dumny
    Nie wsparł trumny kruszcowej drogimi kolumny.
    Pochowano ubogo,na wzor innych kmieci.
    Oplakało go żona, opłakały dzieci,
    Pamięć jego nazwiska zginęła zapewnie,
    Gdyby był jak pan kradał, wisiałby na drewnie.

    Od czasu Krasickiego minęły wieki,a jakaż aktualność bije z jego poezji rysującej szpetotę tamtego życia i kierujących nim stosunków społecznych. Pozornie nowe siły starające się nas zawrócić w stare koryto, wyglądają w tym tle wyjątkowo nieładnie,nieuczciwie i niesprawiedliwie.Tako i rzecze nam biskup Krasicki zza grobu.
    „Gówniarzem byłem” wtóruje mu Kuroń , nie rozumiejący do czasu , że to władza w każdym przypadku ponosi odpowiedzialność za los swoich obywateli, także ta solidarna.i nie wystarczą tutaj górne i durne hasła zaprawione kuroniowymi zupkami.

    Dzisiaj minęło już 20 lat od powstania sławetnej „Solidarności” która postawiła PRL-owi powszechnie znane postulaty niemożliwe do zrealizowania a stanowiące przesłankę obalania ludowej władzy w Polsce.Tych absurdalnych postulatów mieszczących się generalnie w linii myślenia, że wszyscy mają jednakowe żołądki nie mogła zrealizować i musiała je odrzucić także nawiedzona prawica po przejęciu władzy przez siebie.

    W trakcie sprawowania przez nią władzy wyjątkowo ostro i brutalnie okazało się ,że są równi i równiejsi,oraz syci i głodniejsi.Ten stan nierówności społecznych absolutnie nie przeszkadza im gaworzyć o demokracji , gdzie w istocie możemy jedynie mówić mówić o demokracji bogactwa. Niektórzy co odważniejsi prawi odważają się nawet przekonywać, że ten stan rzeczy jest ponoć dany od samego Boga.W każdym bądź razie nie jest tak pięknie i kolorowo jak nam zapowiadano.Dysproporcje nierówności rosną z roku na rok. A nadchodzący kryzys z łaski USA pogłębi jeszcze bardziej dające o sobie znać negatywne zjawiska. Na kryzysie jak się można spodziewać zarobią bogaci a stracą biedni, jak zwykle zresztą.
    Dlatego przytoczony na wstępie akapit przez niechętne nam siły można jedynie uznać jako zgrabne bajania, które zakończą się autentyczną katastrofą.

    Spodziewany krach ekonomiczny IIIRP sprowadza się do przerzucania własnej nieodpowiedzialności i pazerności na barki Gierka przez janczarów nowych i pokręconych oraz pogmatwanych stosunków politycznych , w których bogactwo i siła biorą górę. Prawicowe siły starają się unurzać Gierka w rynsztoku własnych nieprawości, ponieważ ten przywódca z krwi i kości, który stworzył niejako Polskę Szklanych Domów darzony jest ogromnym sentymentem przez niezliczone rzesze Polaków i ta legendarna już postać urosła do roli symbolu uczciwości i sprawiedliwości stanowiąc niebezpieczeństwo i zagrożenie dla zwykłych podłości obecnych Grup Trzymających Władzę, które nie mają pojęcia co to jest Ojczyzna.

    Jest zwykłym zakłamaniem, że Gierek zaciągnął pożyczkę 65 miliardów dolarów, kiedy była to pożyczka rzędu 25 miliardów dolarów, za którą zbudował on nową Polskę. „Solidarność” po wielu umorzeniach Klubu Londyńskiego i Paryskiego przed dewaluacją dolara sięgnęła zadłużeniem Polski 200 miliardów dolarów, przy czym jednocześnie skonsumowano cały majątek narodowy. Jest to sprawa niesłychana i karygodna , która winna stanowić materiał do pracy drzemiącego Trybunału Stanu.

    Głos Gierka zza grobu jest głosem rozsądku i patriotyzm w przeciwieństwie do oszalałego jazgotu kosmopolitycznych utracjuszy, którzy przegrali Polskę znaczonymi kartami.Przynoszą oni Polsce wstyd ciągłym warcholeniem, pieniactwem i rozbijaniem państwowych struktur.
    W tej sytuacji dowcipy rodem z Erewania antypolscy bojownicy mogą sobie włożyć do sztambucha gminnego i leśnego aktywisty akowskiego, ponieważ są prymitywne i obliczonego na intelektualne możliwości sprzed pół wieku, a przecież czas nieuchronnie płynie.Dlatego wielki już czas nastał by zamiast zajmować się problemami polskiej gospodarki, podjąć rzetelny wysiłek pracy nad gospodarką USA czy Niemiec.

    Prawda o PRL-u dla nikogo zdrowo myślącego nie była bolesną. Myśmy doskonale wiedzieli jaką schedę otrzymujemy po II RP i IIWS. Zdawaliśmy sobie doskonale sprawę z nędznego spadku jaki otrzymaliśmy po polskiej prawicy, łącznie z Ciemnogrodem i analfabetyzmem.Naród podjął próbę stworzenia nowych relacji społecznych po wojnie i uczynił to.Dokonał tego w swoim interesie tak jak widziała to lewica stanowiąca zwycięską opcję polityczną,w odróżnieniu od zdradzieckiej opcji prawicowej, która ze smrodkiem w gaciach nawiała na Zachód, i tyle po niej zostało.

    PRL dokonała niebywałego skoku cywilizacyjnego w naszym kraju. Dotychczas żaden wskaźnik peerelowski z 1989 roku nie został przekroczony przez III RP,poza negatywnymi, jak przestępczość, narkomania, bezrobocie,bezdomność, handel kobietami, handel nowo narodzonymi dziećmi a więc zjawiskami, których powinien się wstydzić każdy cywilizowany kraj.

    O ile dobrze sobie przypominam ,to nowa i szlachetniejsza forma rządów nie zbudowała dotychczas żadnego nowego teatru ,muzeum, wy ższej szkoły z prawdziwego zdarzenia,porządnego szpitala . Cała aktywność nowobogackich obraca się wokół budowania nowych chodników i redukowania poważnych instytucji społecznych łącznie z państwowymi, których uprawnienia przekazuje się w gestię Unii.

    Co zaś do propagandowego lansowania „drugiej Japonii” w Polsce, to czynił to bardzo intensywnie niejaki Pan Wałęsa, znany noblista po szkole podstawowej. Takich numerów to nawet u ruskich się nie uświadczyło.Natomiast u Wałęsy robiło się sierżanta generałem w przeciągu dwóch lat,a Macierewicz po dwóch tygodniach przekręcał sierżanta na oficera.zatem proszę mnie nie przekonywać, że tego rodzaju idiotyzmy są normalnościa. Oczywiście zakończyło się to wszystkim znanym powiedzeniem:”Ja chcem ale nie mogem”.

    Co zaś się tyczy dominacji radzieckiej, to polegała ona na tym, że feudalne społeczeństwo rosyjskie łażące w łapciach z brzozowej kory pod auspicjami cara Mikołaja przesadzono w ciągu 50 lat w walonki i kufajki oraz posłano na księżyc. Natomiast nasi nowi promotorzy co najwyżej posyłają nas na swoje gorące linie ognia byśmy tam mogli za nich szczytnie oddawać swoje życie. I to jest fundamentalna różnica. Ja nawet za najszczytniejszego sojusznika startegicznego , który ma mnie w swoim głębokim poważaniu nie mam zamiaru oddawać ani jednej kropli krwi. Niech swoją handlują za ropę. A jeśli u nas jest sporo łysych w glanach ,z prawicowymi skłonnościami, to bardzo proszę, beze mnie.

    Generalnie ocena polityki Gierka jest niesłuszna i niesprawiedliwa. Jeżeli kupił on Fergussona, Fabrykę Kineskopów kolorowych w Piasecznie, francuskie autobusy i parę innych inwestycji to nie da się powiedzieć, że były one Polsce niepotrzebne, że stanowiły one rozrzutność i nieprzemy ślane działanie gospodarcze.
    Bo jednak rząd 25 miliardowego zadłużenia Gierka a skala 200 miliardowego zadłużenia solidarnych ekip jest nieporównywalna i jeśli na kimś można tu wieszać haki to nie na Gierku.

    Za Gierka byliśmy suwerennym państwem, dzisiaj tę suwerenność utraciliśmy zarówno w sensie politycznym, finansowym jak i gospodarczym. Stąd też ostrze krytyki należy skierować we właściwą stronę. Dobrze też byłoby bliżej naświetlić politykę Imperium Dobra, które na światowym kredycie żyło ponad stan.i jakoś tak nikt nie robi im wytyków z tego tytułu. Mało tego ślicznie zamyka się prawicowe buźki by nie urazić swoich sojuszników ,podobnie jak swego czasu postępowała lewica w kontekście ZSRR. Zatem czym się panowie różnicie od bolszewikow, zadłużeni jesteście jeszcze bardziej niż czerwoni a wasza granica dopuszczalnej uległości przekracza wszelkie normy przyzwoitości.

    Jeżeli chce się Polsce zarzucać popadnięcie w pułapkę zadłużenia, to należy zdawać sobie sprawę, że w przyrodzie tak już bywa, że jeden zastawia pułapki by inny w nie wpadał.Zaufanie Gierka jako człowieka Zachodu do stosowanych tam rozwiązań było oczywiste.Przyjął on konstrukcję dynamicznej ucieczki do przodu.Ponieważ Zachód jest pragmatyczny więc gdyby widział nierealność spłaty pożyczki, zapewne takiej nie udzieliłby mu.

    Gierek wszędzie łącznie z USA był przyjmowany z niekwestionowanymi honorami.Ta polityka była generalnie akceptowana i miała szansę realizacji. Dzisiejsze jej kwestionowanie jest pozbawione uzasadnienia zgodnie z tamtymi uwarunkowaniami realizacyjnymi.Można było pójść na pożyczki i dynamiczny rozwój lub pozostać na płaszczyźnie umiarkowanego rozwoju Gomułki.

    Fakt, że Gierek podjąl tak odważną decyzję chwali mu się niepomiernie.Przecież jest śmiesznym zarzucanie Gierkowi wzrost cen ropy naftowej lub przewidywanie ich wzrostu, tego nie potrafią ocenić nawet amerykańscy czy rosyjscy eksperci. Nie sposób także przewidzieć jak się zachowają producenci ropy w zakresie jej podaży. I jak na razie nie ma mądrych i silnych na rynkowe zachowania cenowe.Stąd czynienie z tego powodu zarzutu Gierkowi jest infantylną śmiesznością lub głupotą obliczoną na propagandowy efekt opluskwiania Gierka. Ale przy tym wszystkim nie można wykluczyć, że USA zaczęły prowadzić wobec Polski świadomą grę polegającą na wciągnieciu Polski w ową pułapkę ,by potem dokonać wyłomu w Układzie Warszawskim. Jest to koncepcja dość naciągana ale wykluczyć się jej nie da.

    Powoływanie się w tym wszystkim na jakichś publicystów jest działaniem nader ryzykownym, ponieważ rzadko sprawdzają się ich hipotezy, a odznaczają się one tym ,że złożonych kilka zamówień na opracowanie jednego tematu różni je niekiedy w sposób fundamentalny i odległy, co powoduje, że w ostatecznym rozrachunku to polityk musi podejmować finalną decyzję,zresztą tak czy inaczej.

    Podnoszenie problemu stosowania cenzury wobec kwestii politycznych jak i gospodarczych w tamtym czasie było zjawiskiem tak oczywistym ,że nie ma co się nad nim rozwodzić.Jeżeli tamte artykuły krytyczne były w charakterze podobne do obecnie szkalujących PRL, to nie mam najmniejszej wątpliwości, że cenzura była potrzebna. Zresztą istnieje ona także obecnie na Zachodzie ,co prawda w innej postaci,ale jest sprawą jasną, że żaden właściciel prasowy nie narazi swoje gazety na odrzucenie rządowych sugestii,co mogłoby się wiązać z poważnymi problemami dla niego. No ale cóż, naiwnych się nie sieje,oni sami rosną. Jedni w tym zbożnym dziele kapitalistycznej naprawy pamiętają publicystę Prószyńskiego a inni Wróblewskiego wraz z nieodrodnymi nożyczkami oraz Pana Fedorowicza z nauką kapitalistycznej ekonomii w telewizji. Wszyscy trzej tak się napinali,a w sumie mimo wszystko niewiele to pomogło marnemu losowi Polski.

    Co prawda nasi oponenci potrafia zauważyć, że Gierek zrealizował Hutę Katowice, Port Północny ,Rafinerię Gdańską, kopalnię węgla brunatnego i elektrownie Bełchatów oraz fabrykę malucha.Uważają jednak niepoważnie, że niektóre inwestycje musiały być nierentowne, ponieważ ich produkty odbierał ZSRR. A kto miał je odbierać, USA?
    Zarzuca się nam, że wszystko szło na Wschód,a gdzie miało iść na Zachód?
    Przecież Zachód niczego nie chciał kupować od nas, nawet wolał węgiel australijski niż polski. I w ten sposób zaciskano pętlę ekonomiczną na polskiej gospodarce. USA są znane ze stosowania restrykcji i sankcji ekonomicznych oraz gospodarczych wobec państw, które chcą się wobec nich suwerennie zachowywać. Dlatego tzw.mówienie o wolnym rynku i kon kurencji jest propagandową wizytówką politycznego dyktatu.

    Najbardziej zabawne jest zarzucanie socjalistom przerostów zatrudnienia. Ciekawe jak cieszyliby się nasi przeciwnicy gdyby ich wzorem stworzono w PRL-u bezroboci. To dopiero ujadałaby ich Wolna Europa i Radio Waszyngton. Zapomina się o tym, że o poziomie nasycenia kadrami decyduje poziom organicznego uzbrojenia kapitału. Poza tym fabryka w socjalizmie służy do wytwarzania skarpetek dla ludzi a nie zarabiania na nich krociowych sum. I większość tych zastrzeżeń dotyczących efektywności gospodarowania można by przyjąć, gdyby nie kompromitujący krach gospodarki USA odbierający im prawo do wzorcowości i modelowości rozwiązań na ich obraz i podobieństwo.

    Za nieżyczliwe peerelowi należy uznać uwagi mówiące,że:”Lenistwo, marnotrawstwo i kradzieże na stałe wpisały się w krajobraz gospodarczy kraju.”
    Bowiem lenistwo u niemieckich robotników, jakie mamy okazję obserwować jest nieporównywalnie większe od naszych zbijobruków .
    Zjawisko marnotrawstwa jest trudno jednoznacznie ocenić, tym niemniej oszalały import do Polski piasku, kredy i innych surowców, którymi zalega Polska, gospodarnością nie da się nazwać.A kradzieże w peerelu to mały pikuś wobec osiągnięć IIIRP.Za kradzież worka cementu złodziej w peerelu otrzymywał pół roku więzienia, a za przekręcenie fabryki w III RP otrzymuje Order Orła Białego. Więc wnoszony zarzut jest zupełnie bezpodstawny i świadczy o braku znajomości realiów w porównywanych okresach, co dyskwalifikuje postawione oceny i wnioski, rzecz jasna niekorzystne dla Polski Ludowej, bo i epigoni burżuazyjnej Polski innych opinii niż tylko korzystnych dla siebie postawić nie potrafią.
    .
    Charakterystycznym jest , że Polska pobudowała na zachodnich licencjach do niczego nie przydatne obiekty przemysłowe, którymi nie potrafiła zarządzać, jednym słowem ewidentne kule u nogi rozwoju socjalizmu.To absurd, o czym świadczy rzucanie się solidarnych wilkołaków na pozostały po PRL-u majątek,niczym sępy na padlinę. Jest faktem, że struktura zakupionych inwestycji budzi zastrzeżenia,ale o tym nasi oponenci nie wspominają.
    Jak łatwo zauważyć większość inwestycji była skierowanych na rozwój przemysłu ciężkiego. Było to konsekwencją polityki zbrojeń i zimnej wojny narzuconej przez Zachód. W rezultacie szły ogromne pieniądze na płace w przemyśle ciężkim ,a nie było inwestycji równoważących ten nacisk na rynku w zakresie podaży produktów konsumpcyjnych.Ta pętla, pułapka nakręcania spirali zbrojeń stopniowo zaciskała się na całym Układzie Warszawskim.To nie była kwestia niekompetencji czy nieudolności polskiej. Polska stała się marionetką w grze wielkich. W grze ,w której zapłaciła wysoką cenę nie tylko Polska ale także ZSRR i cały obóz socjalistyczny. W ostateczności tym złotym socjalistycznym cielcem zadławiły się także USA wraz z całym Zachodem.

    Oczywiście w tej sytuacji najłatwiej, najsympatyczniej i politycznie najkorzystniej jest obciążąć jedną stronę konfliktu. Jednak już pierwsze symptomy zagrożenia amerykańskiego systemu wartości pojawiły się wraz z runięciem wież WTC, do dziś nie bardzo wiadomo z jakich przyczyn. Budzi także poważne wątpliwości niemożliwość uchwycenia Bin Ladena przyjaciela rodziny byłego prezydenta USA. Zastanawia agresywna wieloletnia i nieuzasadniona wojna przeciw Irakowi, dysponującemu poważnymi złożami ropy naftowej.Rodzi zastrzeżenia wieloletnia wojna w Afganistanie przeciw Talibom dawnym sojusznikom politycznym i militarnym USA w tym regionie, który obrodził całą Tablicą Mendelejewa.

    Zatem upatrywanie Gierka jako przyczynę pierwotną następującących po sobie zmian mapy politycznej świata jest raczej nieuprawnione i przerastało jego możliwości. Polska w raz z Gierkiem była elementem szerszej układanki zmierzającej do przebudowania świata dwubiegunowego w jednobiegunowy, co też nastąpiło ale nie zagwarantowało stabilizacji.Obecnie zmierzamy ku wielobiegunowości i nikt tego procesu nie potrafi precyzyjnie określić i przewidzieć jego skutków.

    Gierek spełnił pozytywną rolę w przemianach kraju jako przywódca Polski cieszący się ogromnym mirem wśród własnego narodu i na międzynarodowej arenie znany jako twórca „Przerwanej dekady”.
    Póki co jest on jedyną osobowścią po Piłsudskim na naszym firmamencie współczesnej historii Polski. Cała reszta z solidarnościowego nurtu wobec jego wielkości jest niczym.
    _________________
    Nuda veritas.

  19. Min. Kownacki ma niejakie klopoty z lojalnoscia wedlug pracodawcy, o czym swiadczy przebieg jego kariery. Kto wie, moze swoja salwa w prezydenta i w kancelarie min. Kownacki szykuje swoje odejscie na z gory upatrzony fotel na karuzeli miejsc w radach nadzorczych wielkich spolek, czy to prywatnych, czy to nalezacych do Skarbu Panstwa ?

    Pozdrawiam.

  20. vdm,

    juz Ci pisalem: wole byc otumaniony przez innych niz oswiecany przed Ciebie.

    Pozdrawiam.

  21. Teresa Stachurska pisze:
    2009-07-20 o godz. 12:24

    z ciekawoscia przeczytam. Czy mam rozumiec, ze bedzie tam o Gierku ?

    Pozdrawiam.

  22. Teresa Stachurska pisze:
    2009-07-20 o godz. 12:24

    z tym ze idac sladem rozumowania niektorych uzurpujacych sobie role dyspozytorow prawa do wypowiedzi na tym blogu, powinna Pani objesc artykul prof. Poznanskiego szerokim lukiem. Dlaczego ?

    Oto dyskwalifikujacy go (zdaniem wanna-be dyspozytorow) wyciag z noty biograficznej profesora:
    Kilka lat po uzyskaniu doktoratu, w 1980 r., wyjechał na roczne stypendium na Uniwersytet Princeton. Rok później zaczął wykładać ekonomię na Uniwersytecie Cornell, Ithaca, New York.

    Skad oczywiscie nie wrocil. Dodatkowo biedak musial uczestniczyc w wyscigu szczurow polegajacym – wedlug noty biograficznej – na ciaglej pracy naukowej, produkowaniu publikacji, dawaniu wykladow i bog wie jeszcze, co niektorzy traktuja na tym blogu jako emigracyjne upodlenie.

    Pisze o tym, zeby zwrocic Pani i innych uwage na pewien schemat rozumowania zwany powszechnie logika Kalego (nie mylic z Kaleckim): jak emigrant spiewa po naszemu, to jest cacy, a jak spiewa inaczej, to jest bee i fuj.

    Mam nadzieje, ze jest Pani tego swiadoma.

    Pozdrawiam.

  23. Ani wstyd, ani zażenowanie. PiS-owska normalka.

  24. Nie temat ,
    Kownacki moze isc gdze chce…

    Dla mnie istotnym tematem jest 40 rocznica ladowania czlowieka na ksiezycu.
    Polityczny wydzwiek tego faktu jest globalny. Dotyczy nas wszystkich bez wzgledu na rase ,religie lub jej brak czy kolor wlosow lub ich brak. Wszyscy bylismy zjednoczeni w momencie gdy czlowiek stawial stope na ksiezycu. Jednoczlo nas zrozumienie ze po raz pierwszy zywa istota z planety Ziemii jest w stanie ja opuscic. Mity na temat ksiezyca ktore ludzkosc produkowala przez wieki zamienily sie w nielogiczny bezsens historii.
    Ladowanie Apollo na ksiezycu pomoglo mi zdefiniowac siebie.

    Ten Kownacki naprawde mnie nie interesuje.

    Polecam wywiad z Hermaszewskimhttp:
    //portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1566838,1,czasopisma.html

    Slawomirski

  25. Panie Redaktorze !

    Jakość „ministerialnego urzędnika” widać „po owocach”. Ale większość aktualnych urzędników ober-państwowych jest tego „sortu”. Za chwilę wyjaśnię dlaczego tak sądzę……
    Jeśli min.Kownacki przez tyle lat był „wiernym” giermkiem Braci K. to znaczy iż z tego samego tytułu obowiązuje go jako CZŁOWIEKA jakaś lojalność. Osoby wobec osoby. Mogę nie lubić, nie zgadzać się, nawet potępiać – braci K. – ale to co robi Pan Kownacki to czyste „k……o”. To normalna (w ludzkich codziennych kategoriach) gnida. On przecież bierze za tę „fuchę u Prezydenta” pieniądze – jak nisko spadła w Polsce godność urzędu, tak sprofanowano – i to w ostatnich latach – hierarchię administracji, jak upodlono pojęcie Państwa: i to nie jest drodzy „pornografowie historyczno-polityczni” (takiego teraz będę używał określenia, odsyłam do mej polemiki z „Jakobskym” na tym Blogu, z wcześniejszych felietonów Pana Red.DP) PRL . Dno……..Współczuję Kaczyńskim; za Kamińskiego, Kownackiego, Ziobrę – ale to (odwracając ów schlagwort – łzy przez śmiech, bo trudno mi się nie cieszyć gdy „partia” >tej złej Polski< upada,podli się, gnije) wynik ich mentalności, ich znajomości realiów, śledziennictwa i nienawiści do „Innego”. Zbierają owoce swej działalności, swej mentalności, swego „żywota” politycznego.
    Urzędnik jak się nie zgadza z „pryncypałem” prosi o dymisję…… i jest „fer” jako „czynownik” i jako CZŁOWIEK !

    A co do „urzędników”. Sformułowany „pierwszy rzut” apolitycznych urzędników państwowych zorganizowany za premierostwa Cimoszewicza, kto „rozwalił” – wprowadzając zasadę „4000 miejsc do obsadzenia
    (praktycznie to było chyba 40 000 miejsc !) – „wielki” dziś J.Buzek „powodowany” przez nijakiego „pięknego Maryjana”……..
    Casus Kownacki to pokłosie m.in. „szanowanego” dziś Buzka, reprezentanta Polski „solidarnościowej” (bo tylko taka może być w pozytywnej perspektywie społecznego widzenia ocena historycznych doświadczeń RP) i zasady „że wam mniej wolno….” (czy to demokracja ?) – tzn. nawet krytykować (sic !).
    Pozdro.
    WODNIK53

  26. Do:wiesiek59

    Dobre

    http://www.youtube.com/watch?v=1ekQq9W8QDs&feature=related

    Dziekuje

    Slawomirski

  27. Lojalnosc jest wazna w przyjazni i w milosci. W polityce oczekuje lojalnosci w pierwszym rzedzie wobec siebie, bo to ja polityka zatrudniam, a nie jego bezposredni przelozony. Z moich dochodow oplacana jest jego pensja. Z mojego nadania sprawuje wladze.

  28. Kownacki powinien odejść – co za pryncypialny tytuł ?
    A co pan sądzi o neokonserwatyście Sikorskim ? W Stanach prezydent się zmienił , admistracja zmieniła , a łącznik polski z tą administracją po staremu „neokonserwatysta” ?

  29. Szanowny Panie Lizak,
    Marszalek Pilsudski powiedzial kiedys:
    „Jechalem tramwajem „Socjalizm”, wysiadlem na stacji
    „Niepodleglosc””.
    Obecny dramat Polski polega na tym, ze wielu z tych, ktorzy
    jechali tramwajem „Solidarnosc”, wysiadlo na stacji „koryto”.
    Mysle, ze stad bierze sie duza czesc problemow, ktore Pan opisuje. Nie wiem tylko, czy podkreslany ciagle przez Pana
    podzial na „prawice” i „lewice” ma jeszcze sens.
    Bo jak leb w korycie to coz za roznica, na ktora strone ogon wystaje.

  30. Prezydent ze swoim sztabem powinien wyjechać na urlop. Ten urlop może być zmówiony w grupie firm reklamujących ”last minute” tj. („oszczędne państwo”) i to najlepszym samolotem jaki posiada Urząd Prezydencki lub grupa reklamowa z Urzędu Premiera.
    Prawdopodobnie urlop w okresie letnich miesięcy normalnym turystom nie pokrywa się z urlopem polityków i dlatego ustawicznie proponuję przedłużenie urlopów wszelkim urzędnikom zależnych od urzędów i ich dostojników, którzy rządzą wzdłuż Traktu Królewskiego o zaniechanie powrotu. Po prostu będzie spokój do następnych wyborów.
    PS.
    Po powrocie z urlopu coś mi zaiskrzyło, co za dekady E. Gierka i tzw. PRL było ogólnie dostępne w czytaniu, wg mnie ponadczasowa „prakseologia” i „Traktat o dobrej robocie”, prof. T. Kotarbińskiego i „Historia filozofii” prof. W. Tatarkiewicza. Mija prawie 30 lat jak w/w osobistości zabrakło i ich praktycznych myśli brakuje wielu obywatelom w codziennym życiu.
    „Jacobsky”
    pisze o początkowej fazie dekady E. Gierka w poprzednim komentarzu i to bardzo dobrze, ponieważ przed 1970 r. były tylko strzechy i „sławojki”, a na polepie leżała tylko jedna deska i te miejskie katakumby bez wody, takie mam wspomnienia. Na dzisiaj dynamiczny rozwój kraju proponuje wyłącznie przebojowy prof. G. Kołodko, a 10% przyrost PKB może jest na dzisiaj poza zasięgiem, a w przyszłości może być realny.

  31. Jacobsky
    Zamiast powoływac się na jakiegos Anonima z Gniezna mogłęs odrazu zacytowac „Wielki przekręt” Poznańskiego o prywatyzacji, ale ciebie nigdy nie bedzie stać na uczciwa polemikę. Teraz znowu udajesz Jarosława Kaczyńskiego i ofiarę dyskryminacji politycznej, która nie zezwala ci na pub likacje na tym blogu !!!
    Czyste kpiny !
    Pisz ile chcesz, poisz tyle co Ma razem ze Sławomirskim, albo jeszcze wiecej, ale pisz uczciwie: odpowiadaj na konkretne pytania podawaj źródła , nie cytuj jakichś przedziwnych pseudonaukowców i nie mów do mnie jak do żony !
    I nie rób z siebie ofiary prześladowań – zostaw to Kaczyńskim i Ziobrze ! Pokaż w jednym miejscu publikacji Bożyka, że nie ma on racji – ale nie nazywaj go moim idolem, bo ja mam swoje poglądy i swoje autorytety, a nie te które usiłujesz mi wmówić. BTW, ostatni tekst Lizaka z 14.53 rozwija i wyjaśnia wszystkie watki dotycząe Gierka i jego polityki gospodarczej i społecznej. Vdm dokłada do tego swoje opinie i w zasadzie można w tym mijescu zamknąc dyskusję. Panowie Krajewski, Anonim z Gniezna, Roszkowski i Jacobsky -lezycie na deskach i zostaliście wyliczeni ! To się nazywa T.KO.

  32. sympatykDP pisze:
    2009-07-20 o godz. 18:50

    w tekstach, na ktore sie powolalem ich autorzy oddaja Gierkowi sprawiedliwosc tam, gdzie on i jego ekipa na to zasluguja i ja rowniez nie zaprzeczam i nie zaprzeczalem, ze w „dekadzie sukcesu” dokonano skoku do przodu jesli chodzi o przejscie od – jak piszesz – „strzechy i sławojki” do bardziej nowoczesnych form egzystencji. Jednak jak zwykle – wyszlo jak wyszlo, mimo z pewnoscia dobrych intencji, za co z pewnoscia nalezy winic przede wszystkim ludzi Gierka, ale i system jako calosc: niezdolny do sprostania ambitnym wyzwaniom postawionym przez EG oraz do otwartego dialogu w obliczu popelnionych bledow oraz zaistnialych zagrozen w II polowie lat 70-tych. O cenie, jaka przyszla do zaplacenia w nastepnych dekadach za porazke programu gierkowskiego nie wspomne.

    Pozdrawiam.

  33. MA 14.02 Może przestanę cię nazywać profesorem od studentek architektury, o ile nadal nie bedziesz używał epitetów w rodzaju Lizakowych Ludzi.
    Ale chciałbym cię zapewnić że twoja trawestacja mojego wpisu o poglądach emograntów jest całkowitym pudłem.
    Ja mogłem wielokrotnie zostać zagranicą, bo 3/4 mojej rodziny zyje w bardzo luksusowych warunkach na Zachodzie i jako jedyny męski potomek rodu byłem przez nich wielokrotnie zachecany. Zostałem jednak w Polsce wyłacznie z powodów osobistych i nadziei że konwergencja predzej czy później doprowadzi Polscę do statusu np Finlandii. Nie musiałem nigdy zeznawac ani przed CIA, ani KGB, ani nawet SB, wiec nie wciskaj mi takich bzdur. W Polsce dotyczyło to kilku procent obywateli, a ja ani nie byłem ksiedzem, ani członkiem KPN czy KOR – zresztą sam wiesz ilu tych członków było !
    Natomiast wszyscy moi przyjaciele – a było ich wielu _którzy „wybrali wolnośc” opowiadalo mi długo o swoich upokorzeniach jakie musieli przejśc podczas starań o prawo pobytu w kapitalistycznym raju i o swoich straceńczych wysiłkach aby zdobyć jakąs „pozycję” na emigracji.
    U nas w „wyscigu szczurów” bierze udział głownie grupa tzw nłodych wilków, czyli karierowiczów pracujących w zachoidnich korporacjach.Na Zachodzie tez to zjawisko nie dotyczy 90 procent społeczeństwa, a już napewno nie takich ludzi jak K.Poznański – mój długoletni partner tenisowy zresztą.
    Jednym słowem, dyskusja z emigracją może trwać, pod warunkiem że bedzie sie toczyć na równych prawach i nie będzie pełna tekstów typu „jak do zony ” co tak pieknie opisała Agnieszka Osiecka.

  34. O ile wolno mi wierzyć w to, co się domyślam, to Pan Prezydent IIIRP ze swoją świtą- to też towarzystwo zarabiające na życie -uprawianiem… polityki/żadnych niespodzianek/.
    O ile orientuję się w regułach tego zawodu- to prostolinijne myślenie ,zarówno polityków jak i komentatorów – nie charakteryzuje ani mistrzów/politycy/ ani koneserów/komentatorzy, praktycznie cały naród/.
    Jeśli w polityce pojawia się coś beznadziejnie głupiego, brzydkiego, alogicznego itp. to zazwyczaj „sprawa” rozpływa się dwoma nurtami: jeden- natychmiastowa fala krytyki/1:1/ , drugi- powściągliwe wyczekiwanie na dalszy bieg zdarzeń.

    Pierwszy przypadek to automat, któremu większość koneserów nie potrafi się oprzeć, drugi- to trochę zaawansowana poprawność, która w pierwszej kolejności daje szanse innym wariantom, niż ten najbardziej nachalny.
    Ponieważ PiS przed najbliższymi wyborami znajduje się w sytuacji jak przed bojem ostatnim- MUSI KRĘCIĆ JAK NIGDY WCZEŚNIEJ.
    Nie można zakładać na 100% , że za nasze pieniądze , dworacy Prezydenta nic już politycznego nie potrafią kupić/doradców ekspertyzy etc/.
    Ja zawsze w takich beznadziejnych na pierwszy, drugi i n-ty rzut oka sytuacjach , wolę poczekać na ewentualne niespodzianki. Dla mnie wyciszenie problemów orlenowsko- bankowych , może być subtelnie spokrewnione z jego wariacką jazdą w treściach tego dziwacznego wywiadu…
    Z braku informacji ostemplowanych jako „Poufne”, nie mam jeszcze żadnego dobrego tropu wobec tej sprawy.
    Może się w końcu okazać, że winowajcą jest ten trzeci- np. pomocnica pałacowego kucharza jest agentką GRU i dosypuje czegoś do zupy…

    Pozdrawiam,Sebastian

  35. Brawo Lizak, swietnie to ujales, wyjalem dwa zdania z twego postu:

    „Prawicowe siły starają się unurzać Gierka w rynsztoku własnych nieprawości, ponieważ ta legendarna już postać urosła do roli symbolu stanowiąc niebezpieczeństwo i zagrożenie dla zwykłych podłości obecnych Grup Trzymających Władzę. Za Gierka byliśmy suwerennym państwem, dzisiaj tę suwerenność utraciliśmy zarówno w sensie politycznym, finansowym jak i gospodarczym.”

    Bylismy o wiele bardziej suwerennym panstwem za Gierka niz teraz. A nawet nieporownanie bardziej suwerennym! Skali obecnego wasalstwa z niczym porownac sie nie da. Coz to za mowa o demokracji ktora nie sluzy obywatelom tylko napelnia koryta zlodziei.

  36. proponuje jednak troche temat rozszerzyc nie tylko o chaos na dworze Pana Prezydenta, ale wogole w szeregach tzw. szerokiej opozycji.
    Zle sie dzieje w Panstwie nad Wisla. to ” sluga parobek i kon w jednej osobie” oczernia panujacy ” lad” na dworze Najmilej Nam Panujacego Pana Prezydenat, to z drugiej strony Pan Kaminski – tez taki bliski czlonek Prezydenckiej elity oskrazony publicznie w skali miedzynarodowej o antysemityzm. Jaki wstyd! A wstydem jest to, ze zapomnial Kaminski to, co kiedys publicznie powiedzial.Moze jednak wlasciwym byloby przyznac sie do braku sympatii dla zydow?
    Teraz jeszcze zaczynaja sie utarczki wokol rocznicy Powstania Warszawskiego. Wszyscy jeszcze w pamieci maja to, co sie w ubieglym roku.sami byli powstancy nie chca upolitycznienia tych obchodow i slusznie.Po co ten bazar z wiencami od Prezydenta czy Premiera, Ladni wieniec od Narodu wreczony wspolnie przez przedstawicieli Prezydneta i Premiera sprawe zalatwia w pelni.

  37. szkoda ze odchodzi sam,moglby zabrac pana K………i w kancelari juz jest pozadek i mozna normalnie pracowac,a tak trzeba czeka jeszcze 17-sci miesiecy ,jakos wytrzymamy.

  38. Pan Kownacki zostal w nagrode wyslany nad morze (Czarne czy Czerwone?). Sadze, ze to byla kolejna akcja PiSu z serii „Ocieplanie wizerunku pana prezydenta”. Pan Kownacki tak ocieplil, ze az sie zacukal.

  39. Przeczytalem kilka wpisow i obszerniejszych komentarzy i przychodzi mi do glowy taka refleksja, ze Polacy nie sa zdolni do porozumien, do zycia i funkcjonowania w wewnetrznym ladzie. Pomieszanie z poplataniem sporwadza sie do tego, ze dla wielu konkurencji utozsamia sie z wlaka politycnzym i nie ma nic w sobie konstruktywnego.Odnoszenie sie tu i teraz do Pilsudzkiego jest juz zupelne fanaberia i dlatego ten watek przemilcze.Malo kto wspomina o tym, jak coraz bardziej razaco widoczna jest niekompetencja ludzi ze swiecznika politycznego w Polsce.Teraz widzimy, kto i w czyjich rekach sa losy kraju i czego sie mozna spodzeiwac.Ja w czesci odpowiem – czego sie mozna spodziewac? – NICZEGO DOBREGO!!!!! Ja nie widze jakichkolwiek szans na cos w rodzaju porozumienia, no bo kogo z kim i w jakim celu?
    Ogolnie rzecz biorac, ponownie na blogu Pana Daniela dyskusja odeszla od tematu, czyli wakacyjnym ucieczkom filozoficznym wielu blogowiczy ciag dalszy. Az sie chce zaspiewac znana piosenke ”Do Lata, Do Lata, Piechota by sie szlo!!!!!”

  40. Szanowni Panowie Lizak i Levar.
    może byście wspólną partię założyli?
    Partię Narodowych Bolszewików…

  41. absolwent,

    jak zwykle niezwykle gorace pozdrowienia, bo do tego sprowadza sie nasza dyskusja 🙂

  42. Panie Danielu,

    Jak na razie, w sprawie ministra Kownackiego, wszystko idzie zgodnie z Pana przewidywaniami. Nietrudno domyślić się, że minister za wszelką cenę dąży do zrobienia z siebie ofiary prześladowanej przez Pałac i jego zbrojne ramię. Niewykluczone, że wyląduje na jakiejś opozycyjnej synekurze.
    Niesmakiem mapawa jednak styl, który stał się zwyczajem uprawiania polityki przez czarnych edziów. Te knajacke obyczaje panujące w kraju akceptują także przebywający zagranicą edzie, którym na szczęście pozostało jedynie kibicowanie.

  43. absolwent,

    a swoja drogo nie, nie tak latwo. To Ty w koncu napisales:

    # absolwent pisze:
    2009-07-20 o godz. 10:41

    Emigranci nie są w stanie napisac czegokolwiek pozytywnego o PRL, bo to zdemolowało by ich całą droge życiową: najpierw tchórzliwą ucieczkę, potem wszystkie kłamstwa i donosy, które musieli zeznać oficerom służb, aby dostac prawo pobytu i obywatelstwo, udział w wyścigu szczurów za dolary, funty i marki, a na koniec lata pobytu wśród tubylców, którzy wszystkich uciekinierów z Europy Wschodniej traktują jak białych Murzynów. Nie licz na uczciwa polemikę.

    Z pamiecia klopoty ? To Ty stale wywlekasz watek emigrancki. Zaden z nas, ktorych tak czule opisujesz, ani MA, ani TO, ani ja nie piszemy na te tematy jesli nie proszeni (co akurat nie aplikuje sie do Twojego szczekniecia, ktorego nie traktuje jako prosby), a wiec o co Ci chodzi ?

    Mozesz mnie czy innych porownac do Kaczynskiego, Ziobry czy do Giertycha. Widac masz przed soba lustro i takie skojarzenia nasuwaja Ci sie patrzac na swoje w nim odbicie, ale to akurat jest mi to obojetne, gdyz Twoje dogryzanie jest bezzebne, merytorycznie i stylistycznie. Jesli – jak piszesz – my lezymy na deskach, to Ty z Twoim poziomem argumentacji lezysz 6 stop pod deskami. Razem z epoka, nad ktora wzdychasz.

    I sprobuj sie podniesc 😉

    I to w zasadzie konczy nasza dyskusje.

    Raz jeszcze: ucalowania i usciski.

  44. Chciałbym dorzucić swoje trzy grosze do tematu „Kancelaria prezydenta, wywiad Kownackiego”.
    Otóż moim zdaniem bałagan w kancelarii wynika przede wszystkim ze specyfiki układu Prezes/Prezydent. Ta pierwsza osoba jest bezwzględnie dominującą w tandemie. Nie da sie zdalnie sterować działaniami głowy państwa w sposób długoterminowo zaplanowany. Jarosław nie trzyma ręki na pulsie brata, tylko nieustannie rozpoznaje sytuacje polityczną starając się na bieżaco wyciągać korzyści dla siebie rozgrywając różne sytuacje poprzez działania Lecha, chociażby polecając wetowanie jakiejś ustawy lub, koronny przykład, zakazując podpisania Traktatu Lizbońskiego wynegocjowanego przez siebie via komórka ze swoim przyzwoleniem przyłożona do uszka pani kanclerz.

    Jest to polityka szlabanowego. Mam rogatkę i mogę ją podnieść, gdy uczynicie to i tamto.W sprawie Traktatu najpierw go zablokował, nie znalazł na czas okazji do rozegrania sprawy i tak zostało – Prezydent i jego kanceliści plotą brednie o nieważności Traktatu, ludzie się śmieją, a każda namowa do złożenia podpisu jest traktowana jako obraza Majestatu Rzeczpospolitej. Bracia na własne życzenie stworzyli sytuację patową. Blokowania już nie można do niczego wykorzystać, a podpisując zbyt szybko mogli by stracić twarz. Utrata twarzy jest jednym z najboleśniejszych błędów, jakie popełnia członek stada – to taka socjobiologiczna metafora.
    W tej sytuacji Lechu, przepraszam za wyrażenie, ma tylko jedno wyjście – pełnić rolę misia, co zresztą mu się doskonale udaje.

    Po drugie, nie wiem jak inni uczestnicy blogu, ale ja mam wrażenie, że gros PiSowców uległo specyficznemu stylowi bycia, uczestnictwa w dyskusjach oraz argumentacji, którego wzorcami są – Prezes i rycerz prawdy Jacek K. Ci dwaj ludzie wychowali nowa kadrę. Jako przykład można podać panią Wróbel zasiadającą w komisji sejmowej śledczej lub pana Giżyńskiego. Przewrotność, pokrętność w argumentacji, kmieca zaciętość, jarmarczność w zachowaniu, napastliwość, infantylizm – ja mam rację – własnie, że tak, bo tak. Tym biednym bojownikom Prawa i Sprawiedliwości Prezes wyrządził wielka szkodę – on ich wychował na swoje podobieństwo, zakodował ich. Długo się będą musieli wyzwalać z tego modelu postępowania. Niektórym może się to nie udać wcale. Pod tym względem Prezes jest szkodnikiem. Uwierzyli mu, a on, jak kapłani Egipscy z powieści Prusa – zinstrumentalizował ich ego (ega?).

    Pzdr, TJ

  45. Kurcze blade Panie Szwejk, to jest pomysl!!
    Jesli gotow sie Pan przylaczyc jako „zbrojne ramie” to mozemy
    rozwazyc sprawe.

  46. wojak szwejk pisze:

    2009-07-20 o godz. 20:36

    Lizak:
    Bardziej sobie cenię Partię Narodowych Bolszewików aniżeli Kosmopolitycznych Durniów.

  47. juras pisze:

    2009-07-20 o godz. 20:05

    Lizak:
    Dziękuje za wsparcie, co oznacza , że ludzi rozumnych jest coraz więcej wśród nas.

  48. Do Pani Teresy Stachurskiej:
    wiem, że tu napewno Panią znajdę, chciałabym zrewanżować się linkiem, bo pod zielonym drzewem pojawił się nowy bardzo interesujący tekst, tym razem o miłości i niewierności. Okazuje się, że zdrada może wzmocnić poczucie własnej wartości – u ofiary, nie u zdrajcy. Iście rewolucyjne podejście!
    http://www.e-book.liiil.pl/viewforum.php?f=1
    Pozdrawiam
    adelia

  49. Slawomirski pisze:

    2009-07-20 o godz. 17:10

    Lizak :
    Fascynuje się pan mistyfikacją jeśli o lądowanie APOLLO idzie, ale zdaje się nie tylko.

  50. vdm,

    skoro prosisz (2009-07-20 o godz. 11:56)f, to postaram sie odpowiedziec.

    „Piszesz ze PRL kupowala technologie z zachodu bo byla zacofana.”

    Skoro je kupowala, to znaczy, ze nie miala wlasnych, prawda ? Lub wlasne nie odpowiadaly wymogom nowoczesnosci, jakie postawili sobie Gierek i jego ekipa. Syrenka tez byla raczej samochodem malolitrazowym, ale z jakis powodow postanowiono kupic licencje na malucha. Jelcz czy Sanos produkowaly autobusy, ale z jakis powodow postanowiono kupic licencje od Francuzow (zlosliwi mowia, ze miedzy innymi dlatego, ze jednym z glownych udzialowcow Berlieta byla KPF). Chyba caly „wielki skok” planowany byl po to, zeby nadrobic zapoznienia, ewentualnie dogonic w tej czy w innej dziedzinie. Kupno licencji to normalna praktyka i nie ma w tym nic zlego pod warunkiem, ze kupuje sie te licencje z rozmyslem i planuje ich splaty w spoob racjonalny, a tego zabraklo Gierkowi. Jednak nie myl prosze kupna licencji z kooperacja, ktorej przykladem jest wlasnie rozlozenie osrodkow wytwarzania podzespolow dla GM czy Chryslera. Istniejace w Kanadzie fanryki samochodow to zaklady kompletne, ale nikt nikomu nie sprzedawal licencji. Po prostu GM wybudowalo fabryke i tam produkuje pick-upy czy inny zlom, ktory nazywa sie tutaj samochodami.

    PRL nie byla zacofana. Mielismy znakomite kadry techniczne i kulture tworcza. ‘Polak Potrafi’ mowil Gierek i mial racje.” – nigdy w to nie watpilem. Nikt w to nie watpi. A o to dlaczego kupowano licencje na zachodzie, skoro Polska nie byla zacofana zapytaj np. prof. Bozyka, a nie mnie, bo to nie ja decydowalem o zakupach i o polityce perspektywicznej w latach 70-tych.

    „Reprezentaci zachodu z reguly zajmuja ostatnie miejsca, azjaci i wschdni europejczycy z reguly wygrywaja. W ostatniej olimpidzie jezyka angielskiego US zajelo ostatnie miejsce a Brytania przedostatnie.

    oraz

    Jezeli zachodnie firmy opracuja nowe technologie czesto staje sie to ze wspoludzialem profesjonalistow innych narodowosci ukradzionych przez zachod. Zlodziejstwo kadr poplaca.

    Jaki to ma zwiazek z Gierkiem i jego polityka gospodarcza ? Znowu argument „a u Was bija murzynow” ? Ale skoro o tym mowa, to tak to juz niestety jest, ze profesjonalisci innych narodowosci ida czesto tam, gdzie stwarza im sie najlepsze warunki aby w pelni rozwineli i uzyli swoj potencjal intelektualny. Przykladem tego niech bedzie cytowany wyzej prof. Poznanski. Dlaczego zostal w USA ? Przed wojna magnesem byly Niemcy, dzis – USA czy Japonia. Kto wie, moze jutro to beda Chiny lub Indie ? Nalezy zyczyc sobie, zeby POlska rowniez zaczela przyciagac. Tylko nie nazywaj tego zlodziejstwem, bo jest to okreslenie krzywdzace i z pewnoscia byc go nie uzyl gdyby fachowcy walili do Polski drzwiami i oknami. To nie sa niewolnicy zlapani w buszu i zapedzeni do pracy w laboratoriach, ale ludzie, ktorzy sami chcieli sprawdzic sie w najlepszych warunkach, jakie sa dzis dostepne. Traf padl na USA – sorry vdm: biznes is biznes.

    byly plany i byla realizacja planow i nie wszystko zostalo zrealizaowane jak planowano. I co z tego?

    sam sobie odpowiedz…

    Nikt nie jest w stanie udowodnic ze te 7460 MW-ty stworzone z Gierkowskich inwestycji nie byly potrzebne.

    Nikt nie pisze, ze te megawaty nie byly potrzebne. Problem w tym, ze wraz z rozbudowa energetyki nie modernizowano przemyslu pod katem energochlonnosci, a to byla jedna z podstawowych bolaczej owczesnej gospodarki: nadmierna energochlonnosc. Socjalizm w ogole bardziej byl sklonny inwestowac i budowac nowe niz modernizowac potencjal juz istniejacy. Modernizacja gorzej wygladala z punktu widzenia propagandowego niz przeciecie wstegi w nowo wybudowanym obiekcie. Przykladem tego jest Nowa Huta: zaklad ze wszech miar potrzebny, ale w chwili kiedy podjeto decyzje o budowie Huty Katowice Huta im. Lenina juz byla podstarzala i wmagala modernizacji, co akurat nie bylo priorytetem owczesnych wladz.

    To tyle. I uwazaj z okresleniami typu „blogowe lobuzerstwo”. Nawet nie sie nie spojzysz, a popelnisz jedno z nich samemu.

    Pozdrawiam.

  51. Jacobsky,

    Lezysz na deskach. A mogles przeciez sluchac blogowego proroka i przestrzegac jego przykazan.

    1.Nie bedziesz mial innych idoli przed soba nizli tych, ktorcyh ja ci wyznacze. Np. tego ktory pisze tak:

    Powoływanie się w tym wszystkim na jakichś publicystów jest działaniem nader ryzykownym, ponieważ rzadko sprawdzają się ich hipotezy, a odznaczają się one tym, że złożonych kilka zamówień na opracowanie jednego tematu różni je niekiedy w sposób fundamentalny i odległy, co powoduje, że w ostatecznym rozrachunku to polityk musi podejmować finalną decyzję,zresztą tak czy inaczej.

    Rozumiesz z tego cos. No to przeczytaj jeszcze raz. Bo jak zrozumiesz to przejdz dalej.

    2. Nie bedziesz do mnie mowil jak do zony,

    3. Nie bedziesz robil z siebie ofiary przesladowan.

    4. Nie bedziesz cytowal przedziwnych pseudonaukowcow.

    5. Bedziesz odpowiadal na zadane ci pytania: zeznawales przed KGB? zeznawales przed SB? z kim grales w tenisa? jakie proszki brales w ciagu ostatnich 5 godzin?

    6. Bedziesz rozroznial idoli od autorytetow, ktore ma prorok.

    7. Bedziesz sie kladl na lopatki, kiedy prorokowi zechce sie poskakac.

    … i co tam jeszcze da sie znalezc w przebogatym repertuarze absolwenta.

    Od siebie dodam, niewielkie zalecenie:

    Nie zwracaj uwagi na to, co komuszki beda wypisywac i linkowac na tym blogu. Socjalizm i Gierek przeszli do historii i nic ich nie wskrzesi. Gierkowska i Bozykowa polityka gospodarcza jeszcze przez nieboszczke PZPR zostala nazwana „woluntaryzmem”. Bozyka zyciorys i jego udzial w tamtych poczynaniach jest skrywana. Rewelacje Poznanskiego o „wielkim przekrecie” nie odbiegaja wiele od paranoi J. Kaczynskiego o stoliku brydzowym i innych zlodziejskich spiskach. Dekada Gierka zostala przerwana, bo gospodarka i ludzie wiecej zniesc nie mogli tego podwojnego eksperymentowania – socjalizmu panstwowego i gierkowego zerwania z jego regulami na rzecz totalnego biurokratycznego bezholowia, choc na poczatku byly wielkie checi i nadzieje, i pomoc dla towarzysza I sek.

    Teraz mamy „Szczesliwa dekade”:
    http://www.polityka.pl/szczesliwa-dekada/Lead33,933,296573,18/ .
    Podpisane Janusz Czapinski. Absolwent kiedys sie na niego powylywal. Chyba teraz skresli go z listy swoich idoli, pardon, autotytetow.

    Zatem pokazuj komuszkom gest p.Paradowskiej, ktore wlasnie pisza na swoim blogu:

    W kwestii korespondencji z Państwem mam bardzo ułatwione zadanie przez panią Teresę Stachurską, która zarzuca mnie i Państwa linkami do różnych lewicowych publikacji. Przepraszam pani Tereso, nie mam czasu nawet otwierać tych linków. Tym bardziej, że mniej więcej już wiem, o czym będą.

    Jacobsky, gratuluje doskonalych wpisow, CHAPEAU BAS !

  52. Roman56PL
    daj sobie spokoj z tym biadaniem. Akurat na tym blogu, jak na wiekszosci blogow Polityki, udziela sie towarzystwo na wysokim poziomie merytorycznym i etycznym, no i co z tego ze legitymujace sie obywatelstwem i narodowoscia zapewne w wiekszosci polska. Jak docinki, to wersal, a nie ad personam. Dominuja fascynujace polemiki iskrzace sie argumentami jak kolie diamentami… Dyskutanci potrafia sie pieknie roznic.
    Kochani, przeciez ostatnie 20 lat bylo najlepsze w dotychczasowej historii Polski. Badzmy realistami, nie dlatego, ze teraz panuje rajski dobrobyt i szczesliwosc – dlatego ze kiedys bywalo gorzej. Grozniej, biedniej, prymitywniej, niebezpieczniej, bardziej beznadziejnie, bardziej niesprawiedliwie, niezdrowo i niehigienicznie.
    Te wszystkie Kaminskie, Kownackie i inne Kaczynskie to drobne okruszki rozwiewane przez wiatr historii. Do przezwyciezenia, ale i do wyciagniecia wnioskow. Chcialabym, aby juz wkrotce ta Pisowska koteria tepoglowych demagogicznych zaklamanych bigotow zniknela z przestrzeni publicznej.

  53. Kownacki może i powinien odejść skąd przyszedł, ale Jacobsky może powinien przeczytać, co mu obiecanego napisałem w końcówce „Żaru w Budapeszcie”.

  54. absolwent pisze:

    2009-07-20 o godz. 19:34
    MA 14.02 Może przestanę cię nazywać profesorem od studentek architektury, o ile nadal nie bedziesz używał epitetów w rodzaju Lizakowych Ludzi.

    Lizakowi ludzie to dobre blogowe okreslenie dla postaw ksenofobicznych ,szukajacych wszedzie spisku i anty.
    To okreslenie nie jest juz wlasnoscia MA ,ono jest wlasnoscia nas wszystkich.

    Slawomirski

  55. Do:Helena

    Ma pani racje.

    Slawomirski

  56. Jacobsky 20.58
    Równiez gorąco pozdrawiam ! Przy okazji informuję Cie że zajrzałem do poprzedniego blogu, gdzie porównujesz Bożyka z Albertem Speerem i kpisz z dorobku technicznego i gospodarczego hitlerowskich Niemiec, który wyż. wymieniony Speer wysoko cenił. A jednak przegrali wojne !

    Gdybyś znalazł trochę czasu, to zapoznaj się z osiągnieciami hitlerowskich fizyków np w produkcji bomby atomowej, specjalistów od chemii w dziedzinie paliw do samochodów i czołgów, oraz do rakiet V1 i V2, specjalistów od sterowania tymi rakietami oraz autorów różnych napędów samolotów np Messerschmidt 262. A może uda ci sie cos dowiedziec o Wernerze von Braun i jego kolegach, którzy mieli mniej szczęścia i trafili na drugą stronę frontu do ZSRR gdzie zaczeli uczyć Rosjan produkcji rakiet ?

    Nasuwa się tu ciekawa analogia : tak jak Rosjanie i Amerykanie żerowali na dorobku nauki i techniki Niemców, tak nasi prywatyzatorzy żyli z rozkradania majątku po Drugiej Polsce Edwarda G.

  57. Rodacy dziwacy

    Wszyscy(prawie) na tym blogu potepiaja Kaczynskich.
    Prawie wszyscy bronia polskosci takiej czy innej.
    A to ta najzwyklejsza polskosc i Polacy wybrali Kaczynskich.

    Moze przyszedl czas na grupowa terapie lustrzana?
    Zagladnijmy do lustra panowie i panie.
    To co tam zobaczycie to jest wlasnie Polska.

    Slawomirski

  58. DP mówi, że Kownacki powinien odejść. Helena mówi, że ma nie odchodzić, bo informuje o całym bajzlu jak prawdziwy obywatel. Lizak mówi, że Balcerowicz powinien odejść nim przyszedł, a wrócić to powinien E. Gierek i nie powinien był odchodzić. Wtórują mu jasny gwint i raczej na „tak” jest absolwent. Magrud mówiła, że to Tusk powinien odejść razem z Kamińskim (od CBA) i Kaczorami, za to Łyżwiński powinien dawno wyjść. Pani Teresa mówi że to wszystko do niczego nie podobne, trudno się u niej natomiast doczytać, kto z tego powodu powinien odejść, raczej co nie powinno było przychodzić. Jacobsky, Wiesiek59, Kecaj mówią, że to PiS powinien odejść i jakby nie zauważyli, że PiS odszedł i chce tylko wrócić. Wodnik53 mówi, że odejść to powinna zabobonna kruchta i XIX-wieczne pojęcie narodku-smrodku, ale nie mówi dokąd. Pogania tylko i niecierpliwi się przy tym. Levar mówi, że jakby zabrać koryto, to zabrakłoby tych, ktorzy powinni od niego odejść. G.OKON nawołuje, żeby odejść od polskiej głupoty i raczej wszystkim radzi od niej odejść.

    A ja się pytam, co bedzie jak wszyscy już odejdą? Prawdopodobnie zrobi się miejsce dla SLD, bo rzadko się słyszy, że SLD powinno odejść. Nawet Sławomirski ich nie przegania, gani zaledwie totalitaryzm. Ale ten PZPR-owski. No, to wtedy ja powiem, że SLD powinien odejść. Chyba, że dogadają się z PiS na jeden sezon polowań na PO…

  59. Podobno Bismarck powiedział:”Pozwólcie Polakom się rządzić, sami się wykończą”. Czyżby miał rację?

  60. Przeczytalem wywiad z p.Kownackim, przeczytalem felieton i porownalem z tym, co rozumiem, z Rosja i USA. To mi sie tylko wydaje, bo do Polski daleko. Jedno jest pewne: ani tu, ani tam szef gabinetu prezydenta nie moze nawet pomyslec o takim wywiadzie. W Rosji, wiadomo – ruki po szwam, a tu – to samo, tylko ze grzeczniej. Polska jest specyficznym krajem – anything goes. Z pewnoscia p. Kownacki mowil, co uzgodnil z Prezydentem. A mogli tak uzgodnic, zeby odbrazowic wizerunek, spopularyzowac postac, zeby uatrakcyjnic wywiad, w koncu. Przemycil komplementy tez na tym polu. Wolania poslow „na wakacje !”, jak i tytul felietonu sa zbyt naiwne. Felieton ma swoje prawa, ale posly – wydaje mi sie – nie sa najbystrzejsze. Ku uwadze naszych Komentatorow.

  61. ANCA

    Schowalas sie jak mysz pod miotla a KADETT czeka na odpowiedz: dlaczego Popiol i Diament w wersji czarno-bialej by nie przeszedl ? Mu odpowiedz, bo sie zamartwi. Jak widzisz, pranie z wybielaczem juz sie skonczylo i mozesz sobie popisac o Panu Prezydencie i jego szefie kancelarii. Sie odezwij !

  62. JACOBSKY 15.54

    Dlaczego idziesz sladem etykietek ? Jakas schorowana mania przyklejania nalepek: emigrant, uciekinier, delegatura IPN itd itp. Przeciez to ten sam czlowiek, ktory mieszka w innym kraju, bo tak mu lepiej. Po co ‚kazhdomu shtamp na lob” ? Nalepki pomagaja szufladkowac ludzi wedlug schematow. Pomagaja glupim i leniwym. Wstydz sie.

  63. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Teraz nie ma żadnego planowania, wszystko jest rozedrgane i nigdy nie wiadomo, co człowieka czeka jutro…To wprowadza tylko chaos i nerwowość…”

    W sumie obraz przygnębiający … pisze Daniel Passent.

    Mogloby sie tak wydawac. Sporo zachodu musialo kosztowac `miloscikow´ pp Kaczynskich aby P. Kownackiemu takowa wolte wypracowac.. Taniej byloby oglosic wszem i wobec, ze Kaczynscy razem i kazdy z osobna sa po prostu wariatami? Domyslam sie, ze wlasnie oto sie rozchodzi. Po co ta cala koronkowa robota, to szydelkowanie, to podkopywanie i owijanie w bawelne. Jakos trzeba bulawe przejac aby wlozyc ja do odpowiedniego tornistra – prawda Gospodarzu? Tyle lat szkolenia, tyle lat chuchania nie moze pojsc na marne.
    Ciekawe czy elektorat ten manewr kupi … „ Teraz nie ma żadnego planowania, wszystko jest rozedrgane i nigdy nie wiadomo, co człowieka czeka jutro…To wprowadza tylko chaos i nerwowość”.

    Ps.
    Grubszych nici nie bylo?

  64. Do stasieku,

    drogi Panie.Niezmiernie ubolewam ze tak bardzo urazilem panskie poczucie estetyki.Jako purysta jezykowy musial Pan zaiste cierpiec katusze czytajac prase codzienna PRL-u.
    Uzylem zwrotow zaczerpnietych z jezyka tamtych czasow i przyznaje ze zrobilem to z premedytacja.Okreslenia takie jak „smietnik historii”,”zaplute karly reakcji”,”agenci na pasku CIA” to tylko mala czasteczka ze slownika walki z reakcja jakim poslugiwali sie ludzie pokroju pana Lizaka.
    Czy wtedy Pan protestowal? Jako esteta i jezykowy purysta powinien byl Pan krzyczec w protescie.Nie slyszalem.Byc moze za murami wiezienia w ktorych spedzilem 2 lata mojego zycia nie bylo slychac.Prosze wyprowadzic mnie z bledu i jesli tak bylo to strasznie Pana przepraszam.
    A jesli nie…coz.What good for a goose, good for a gander.
    Pozdrawiam
    Aussie

  65. Slawomirski pisze:

    2009-07-20 o godz. 23:24

    Lizak:
    Ja nie muszę spiskować przeciwko panu, wystarczy rozejrzeć się co gloryfikowana przez pana Ciemnota amerykańska wyrabia z karabinami w ręku z różnymi wolnymi narodami świata.
    Ksenofobia skrajnej prawicy wobec slabszych narodow, biednych i lewicy posiada zoologiczne oblicze.
    A splugawione przez nią hasla wolności, pluralizmu i demokracji noszą krwawe znamiona Pinocheta.

  66. Aussie pisze:

    2009-07-21 o godz. 04:40

    Lizak:
    Stosowane przez pana porównanie :
    „Okreslenia takie jak “smietnik historii”,”zaplute karly reakcji”,”agenci na pasku CIA” to tylko mala czasteczka ze slownika walki z reakcja jakim poslugiwali sie ludzie pokroju pana Lizaka” jest zwykłym prymitywnym bandytyzmem politycznym.
    To porównanie mocnych i uzasadnionych słów jest niczym wobec najdelikatniejszych czynów prawicy z karabinem wręku wobec lewicy.
    Państwa lewicy od samewgo początku ich powstania zbrojnie najeżdzżaliście przy pomocy swoich interwentów i interwencji,co czynicie do dzisiaj bez najmniejszego zażenowania.
    Teraz wydumaliście sobie na tę okoliczność terroryzm.Tak to superterroryści światowi biegający z kałachem w jednej dłoni i biblią w drugiej, nawracają wszystkich na swoją wiarę.
    Ni godności ,ni wstydu ,tylko przemoc i bezczelność.
    Nawet na tym blogu.
    W końcu swój do swego ciągnie, nieprawdaż?
    Dlatego musieli uciec od „krwawych” bolszewików do miłujących pokój Amerykanów.
    Koń by zarżał ,gdyby usłyszał takie idiotyzmy.
    Zdrajcy i uciekinierzy mentorami-psia ich mać kapitalistyczni dobroczyńcy.
    Słowem można zranić ale karabinem się zabija.
    Drogi Aussie zabijako.

  67. Aussie pisze:
    2009-07-21 o godz. 04:40

    Alez oczywiscie, tylko z rekordem kryminalnym mozna trafic do Australii.

    Wyzwiska ktorych pan uzyl w stosunku do Lizaka dowodza brak oglady i prostackie chamstwo. Widac ze 2 lata w ciupe to bylo za malo.

  68. absolwent

    Znakomicie to opisales.

    „Emigranci nie są w stanie napisac czegokolwiek pozytywnego o PRL, bo to zdemolowało by ich całą droge życiową: najpierw tchórzliwą ucieczkę, potem wszystkie kłamstwa i donosy, które musieli zeznać oficerom służb, aby dostac prawo pobytu i obywatelstwo, udział w wyścigu szczurów za dolary, funty i marki, a na koniec lata pobytu wśród tubylców, którzy wszystkich uciekinierów z Europy Wschodniej traktują jak białych Murzynów”.

    Emigranci sa nowoczesna forma niewolnikow w Ameryce. Dopiero trzecie czwarte pokolenie sie tam zaaklimatyzuje. Z tym ze dla niewolnika nie ma wiele funtow, dolarow i marek. To jest szara egzystencja a obszczekiwanie PRlu jest dozwolona forma ekspresji.

    Solzynicyn rowniez swietnie to podsumowal.

  69. Lizak pisze:

    2009-07-21 o godz. 08:17

    Drogi Panie Lizak,

    z faktami cos u Pana nie tak.Z kalasznikowem w reku nawracali na wiare Panscy mocodawcy z Kremla.Najpierw pol Azji, troche pozniej pol Europy z malymi poprawkami nauki na Wegrzech i w Czechoslowacji no i slawetny Afganistan.Do tego tzw wojny wyzwolencze na innych kontynentach.Oczywiscie nauka za pomoca bagnetow nie skonczyla sie z chwila rozpadu lizakowego Imperium.Czeczenia,Gruzja to ciag dalszy nauk .Cierpisz kochany Lizaku na selektywna pamiec.
    Piszesz ze slowa nie rania.Twoje z pewnoscia nie,co najwyzej powoduja usmiech politowania.

    Do VDM
    nie uzywam wyzwisk drogi Panie.Nie zaslugujecie na wyzwiska.Ja poprostu z was drwie uzywajac waszych wlasnych epitetow.Co zas do ilosci lat spedzonych w wiezieniu- zapewne zalujesz ze nie jestes juz w pozycji w ktorej moglbys co nieco dolozyc.
    Bo widzisz- roznica jest taka ze teraz mozesz bezkarnie glosic „swoja” prawde.Ja za gloszenie swojej zaplacilem cene dwuch lat zycia.
    Dlatego ciesz sie „karle reakcji” ze zyjesz w kraju WOLNYM.
    Pozdrawiam
    Aussie

  70. Jacobsky, w swoim stylu polemizowania, określił moją wypowiedż jako „szczekniecie”.
    Jako „psiarz” czuję sie tym określeniem bardzo zaszczycony. Mam nadzieję że Jacobsky tak samo sie ucieszy, kiedy jego wypowiedzi w roli ofiary okrutnych prześladowań określę jako słodkie miauczenie 😉 !

  71. Sławomirski 23.24
    Stwierdziłeś że określenie „lizakowi ludzie ” nie nalezy do MA, tylko do „nas wszystkich !”
    Zabierasz głos w imieniu całego IPN, czy tylko Delegatury Zamorskiej ?

  72. G. Okon – 01:09
    Dyskusja stała się tak przygnębiająca, że popatrzywszy, kto się wpisał i orzejrzawszy z lotu ptaka, opuszczam na dyskusję to, co zwykł ptak.
    I nie jest to piórko 🙁

  73. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    vdm / absolwent

    Mysle, ze jest dokladnie inaczej …
    http://www.rp.pl/artykul/9133,337605_Wildstein__Jak_sie_rodzi_antysemityzm.html

    Nie wszyscy w PRL-u zwariowali i nie wszyscy stali sie Swiatlymi, Kwasniewskimi, Bermanami, Michnikami, Romkowskimi, Rakowskimi, Zamborskimi … lista slizgajacych sie z przyjemnoscia pod parasolem w/w byla i jest dluga, nie oto chodzi. Nie wszystko w IPN zostalo dokladnie przekopane.

    Ile Michnik pozostawil po sobie i ile Michnik zdazyl zniczczyc – oto jest pytanie?

    Jestem swiecie przekonany, ze najciekawsze po PRL-u jest dopiero przed nami. Prosze zatem byc cierpliwym i spokojnie czekac –ok? Zlosc pieknosci szkodzi …

  74. panie Lizak, wygląda mi pan na byłego lektora Wydziału Propagandy Komitetu Wojewódzkiego, któremu
    słonko zbyt mocno przygrzało w łepetynę…

  75. Slawomirski pisze:

    2009-07-20 o godz. 23:55
    Rodacy dziwacy

    „Wszyscy(prawie) na tym blogu potepiaja Kaczynskich.
    Prawie wszyscy bronia polskosci takiej czy innej.
    A to ta najzwyklejsza polskosc i Polacy wybrali Kaczynskich.”

    Szanowny Panie,
    ma Pan racje twierdzac, ze Kaczynskich wybrali Polacy.

    Jesli pan sie jednak dokladniej przyjrzy wypowiedziom na tym blogu, stwierdzi Pan z pewnoscia, ze nabardziej zaciekli
    krytycy Kaczynskich polskosci raczej nie bronia.
    Kaczynscy jacy sa, tacy sa. Wiele rzeczy robia w sposob
    nieudolny. Wydaje mi sie jednak, ze wsrod calego tego
    towarzystwa od lat petajacego sie po scenie politycznej
    naleza do nielicznych, ktorzy maja jakie takie pojecie, na czym
    polega polityka oraz polska racja stanu.
    Tym roznia sie zarowno od „superpatriotow” gotowych bic glowa w mur jak i tych wszystkich, ktorym istnienie suwerennego Panstwa Polskiego jest kompletnie obojetne
    a nawet im przeszkadza.
    Mam nadzieje, ze obaj ci panowie odegraja jeszcze swoja pozytywna role w historii Polski.

  76. Nasi Panowie widocznie nie maja komu sie zwierzac ze swoich
    powiedzialabym „rozterek” , proponowalambym psychologa !
    Chronione prawem milczenia i nie budzi zlych sensacji ,
    Panowie myla KLASE z klasa ze szkoly podstawowej !
    To jednak niedoszlifowane osobowosci !
    —————————
    Jak w tym kawale studenckim ;
    Moge Pania prosic ?
    Tak od razu ,nawet nie zatanczymy ?
    Salute

  77. Telegraphic Observer,

    dziekuje.

    Pozdrawiam.

  78. „Naród podjął próbę stworzenia nowych relacji społecznych po wojnie i uczynił to.Dokonał tego w swoim interesie tak jak widziała to lewica stanowiąca zwycięską opcję polityczną,w odróżnieniu od zdradzieckiej opcji prawicowej, która ze smrodkiem w gaciach nawiała na Zachód, i tyle po niej zostało.”

    Oczywiście poza tymi Polakami, którzy uwalani własną krwią i ekskrementami dogorywali w ubeckich katowniach; dla przypomnienia, jednych z tych miejsc, w których zwycięska opcja polityczna tworzyła nowe relacje społeczne.
    W tym słowotoku gloryfikującym rzekomo światłe i zbawienne dokonania nowych_polaków ten fragment wywodu Lizaka jako wyjątkowo niewybredne łajdactwo jakoś dziwnie pozostaje bez komentarza.

    Co do oceny gierkowszczyzny, nie od rzeczy będzie przytoczenie opinii prof. Mikołejki (29 Nr Newsweeka):
    „… najgorszym okresem w dziejach Polski Ludowej były czasy Gierka. Bo za stalinizmu, za Gomółki czy czy w stanie wojennym były wyraziście zarysowane granice systemu represyjnego. Natomiast w latach 70 zostały kompletnie rozmiękczone różnice pomiędzy „nimi’ a „nami”, między władzą komunistyczną a społeczeństwem, które dało się kupić za plastykowe kubeczki i małe fiaty. I w tamtych latach przyzwolenie na korupcję dotyczyło nie tylko ministra czy sekretarza, lecz także zwykłego Kowalskiego, który po cichu wynosił papier toaletowy, gwoździe lub cement z zakładu pracy. To był wielki system korupcji, dramatyczne doświadczenie nas wszystkich – znacznie bardziej dramatyczne niż opisywane tak skwapliwie polskie Marce, Grudnie czy Październiki. Wtedy dokonywała się taka codzienna, cicha destrukcja granic pomiędzy dobrem a złem, prawdą a fałszem. I tworzyła się obrzydliwa schizofrenia połączona z zakłamaniem.”
    To niewątpliwe jedno z ważniejszych „osiągnięć” cwaniaczka podejmującego „odważne decyzje”.

  79. Czy ktos moglby mi podrzucic linka z tym wywiadem??

    z gory dziekuje matti

  80. @Woziwoda
    „…ten fragment wywodu Lizaka jako wyjątkowo niewybredne łajdactwo jakoś dziwnie pozostaje bez komentarza.”

    To się samo przez się komentuje!

  81. kadett, Woziwoda,

    podziwiam cierpliwosc w czytaniu tekstow Lizaka. Jesli na przyklad nie ma komentarza z mojej strony (co niby ma sie komentowac samo przez sie), to dlatego, ze nie czytam Lizakowych wpisow. Wystarcza mi egzegeza jego homilii oferowana badz przez wiernych, badz przez niewiernych.

    Pozdrawiam.

  82. @Jacobsky

    Profesorze, źle mnie zrozumiałeś. Mea culpa. Same przez się komentują się wypisy Lizaka, także egzegezy wokół nich powstające.

    Pozdrawiam

  83. małyjan pisze:

    2009-07-21 o godz. 11:01

    Lizak :
    Pańska reakcja jest stosowna do posiadanego nicku.

  84. kadett pisze:

    2009-07-22 o godz. 14:19

    Lizak:
    Bardzo proszę o równie błyskotliwy komentarz jak klęska i ucieczka w 1939 roku.
    Ma pan rację ,że te zdarzenia same się komentują.

  85. Jacobsky pisze:

    2009-07-22 o godz. 01:26

    Lizak:
    Panu nie wystarcza egzegeza, panu jest niezbędna katecheza.

  86. Woziwoda pisze:

    2009-07-21 o godz. 21:19

    Lizak;
    Wypada panu pozostać przy funcji swego nicka.
    Można też wozić nieczystości plynne, co próbuje pan robić.

  87. POLONIA-SAWA pisze:

    2009-07-21 o godz. 12:52

    Lizak:
    Droga Pani mnie nie interesują Jej Panowie i ich rozterki, pozostawiam je Pani głębi psychologicznej.

  88. Feliks Stychowski pisze:

    2009-07-21 o godz. 10:49

    Lizak:
    Rzeczowo i perspektywicznie…

  89. Aussie pisze:

    2009-07-21 o godz. 09:31

    Lizak:
    Pan nie ogląda filmów swoich mocodawców, gdzie pańscy bohaterowie biegają z kałachami w łapach, ponieważ łapią co im popada.
    Poza tym nie dziwie się, że w pańskiej obcej mentalności nie mieści się, że kałach jest generalnie symbolem broni.
    Jednocześnie ma pan racje, że mam selektywną pamięć, ponieważ nie mam zamiaru obciążać jej odpadkami pańskiej twórczości i jego kamratów.

  90. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6854804,Kariera_Kownackiego_skonczona__Kancelaria_dla_Szczygly_.html

    Jesli rzeczywiscie Szczyglo zastapi Kownackiego to bedzie niezly cyrk. To tak jakby ktos zastapil rotwailera bullterierem. Przeciez to nie o to chodzi, ale pan Prezydent wydaje sie w ogole nie rozumiec co sie wokol niego dzieje. Tonie jakby byl na Titaniku. Z muzyka i przytupem. No to niech tonie. Ja po nim plakac nie bede.

    Sadze, ze Kownacki robi to wszyteko po to, zeby byc zdymisjonwanym wlasnie teraz. Dlaczego? Bo to ostatni moment by zbiec z tonacego okretu i wykrecic sie od odpowiedzialnosci. Przeciez to Kownacki nawazyl tego piwa (tzn. pograzyl Kaczynskiego w oczach Polakow). Jesli teraz zniknie z jego otoczenia, to kiedys bedzie mogl wyplynac w innym obozie. Np. PO. Jeszcze o nim uslyszymy. Cos mi sie wydaje, ze on jest niezatapialny. A potem bracia Kaczynscy beda znowu plakali, ze ich zdradzono. Jak dzieci.

css.php