Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.09.2009
wtorek

Cenzurka za Westerplatte

1 września 2009, wtorek,

Tym razem pod Westerplatte wygrała Polska, w tym Tusk i jego rząd.

Mimo że spotkanie miało charakter przede wszystkim rocznicowo – uroczysty, czego żaden polityk nie lubi, gdyż ma takich spotkań wiele, udało się zgromadzić doborową stawkę przywódców europejskich. Takiego zjazdu dawno w naszym kraju nie było. Dobrze to świadczy o pozycji Polski, która w ciągu ostatnich dwóch lat wyszła z izolacji. Jest raczej pewne, że Merkel i Putin nie przyjechaliby, gdyby gospodarzami byli bracia Kaczyńscy. Polska umocniła swoje miejsce w Unii Europejskiej (z przewodniczącym parlamentu, Buzkiem, który bardzo dobrze odpowiadał na pytania Moniki Olejnik w „Kropce nad i”), a także w regionie, gdzie ma dobre stosunki z Niemcami i ważną pozycję w oczach Kremla. Spadła natomiast nasza rola jako sojusznika USA. Słuchając przemówień na Westerplatte, oceniałem je jak belfer. Oto moja cenzurka.

Angela Merkel: „5”. Najlepsze przemówienie dnia. Bez niedomówień, bez aluzji, bez uszczypliwości pod adresem kogokolwiek, bez prób usprawiedliwienia niemieckiej agresji, bez dzielenia na dobrych Niemców i złych hitlerowców, tak – tak, nie – nie, całą odpowiedzialność wzięła na Niemcy, mimo zbliżających się wyborów nie politykowała, nie kokietowała przesiedleńców i innych, przemówienie świetnie napisane, dobrze przetłumaczone. W sumie – chapeau bas.

Lech Kaczyński: „4”. Dobre przemówienie, wygłoszone bez kartki, jasne, dobitne, przyznanie grzechu w sprawie Zaolzia (którego to przyznania nie byłoby bez rosyjskiej propagandy w ostatnich dniach), otwarta (Katyń – zemstą, zestawianie Katynia i 1920 roku) i zawoalowana (neoimperializm) polemika ze stanowiskiem rosyjskim, acz bez przesadnej troski o dalsze stosunki z tym państwem. Minus: skupienie na Rosji, mentorski ton i aluzyjne sformułowania, zakończenie przemówienia na sprawie Katynia, co uczyniło z tej sprawy temat nr 1 całego przemówienia, obliczonego w dużym stopniu na użytek wewnętrzny. Błędem było zrównanie Holokaustu i Katynia. Wedle prezydenta, Żydzi ginęli w Holokauście, ponieważ byli żydami – Polacy ginęli w Katyniu, ponieważ byli Polakami. To myśl efektowna, ale nieprawdziwa. Sam prezydent w tym samym przemówieniu powiedział przecież (nie bez racji), że Katyń był zemstą za 1920 rok. Jeżeli tak, to za co był zemstą Holokaust??? Pomiędzy Polską a Rosją były rachunki krzywd. A jakie były rachunki pomiędzy żydami a Hitlerem??? Za rok wybory prezydenckie. Przemówienie przypomniało, że LK jest lepszym mówcą niż myślicielem.

Donald Tusk: „4-”. Przemówienie niezłe, bez kartki, z ambicjami literackimi, ale bez rozmachu, poniżej formatu męża stanu, eleganckie wobec gości zagranicznych, obliczone na polską politykę zagraniczną, dyskretna polemika z Putinem pozostała w cieniu szarży Kaczyńskiego na Kreml. Czuło się skrępowanie rolą gospodarza. W połączeniu z przemówieniem porannym – poprawne.

Władimir Putin: „3+”. Przemówienie zaczepno – odporne. Nieciekawe pod względem formy. Merytorycznie i politycznie premier Rosji zmarnował okazję. Mając tak silną pozycję w swoim kraju, mógł potępić zbrodnie stalinizmu, w tym Katyń, bez żadnych warunków. Tymczasem Putin cały czas kalkuluje: potępia pakt Hitler – Stalin, ale nie wspomina o tajnej klauzuli oraz napaści 17 września, przypomina natomiast, że cała ówczesna Europa układała się z Hitlerem, potępia Katyń, ale usprawiedliwia go losem jeńców rosyjskich w Polsce 1920 roku. Przemówienie kunktatorskie, podobnie jak „List do Polaków”; krok do przodu, ale niewystarczający.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 436

Dodaj komentarz »
  1. Pan redaktor Passent
    Nie podzielam pańskich ocen.
    Uzasadnię je w odrębnym wpisie.

  2. Kanclerz Merkel ujela mnie tym, ze mowila o odpowiedzialnosci i winach Niemcow, a nie hitlerowcow. To wspaniala kobieta. Obecni tam panowie powinni sie uczyc.

  3. Tego by jeszcze brakowało, gdyby kanclerz demokratycznych Niemiec próbowała usprawiedliwiać zbrodniczą napaść na Polskę, rozpoczętą masakrą ludności cywilnej Wielunia, i późniejsze ludobójstwo. Gospodarz blogu powinien się zastanowić nad tą absurdalną pochwałą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W tym blogu objawiła się grupa czechofilów. Co Wy wiecie o Czechach ? Poczytajcie sobie, co o nich do powiedzenia ma Vaclav Havel.

  6. Dawno mnie tu nie bylo.
    Dzisiejszy dzien (rocznice) przypomniala mi BBC – dlatego tu przylazlem, oczekujac na pana blogu czegos, co w mej pamieci nie istnieje – chociaz, ciekawi mnie polska historia.

    Oblecialem Polskie Media i… – znalazlem wiele ciekawych rzeczy – o ktorych nie mialem pojecia, ale… nie bardzo czuje sie tymi wiadomosciami bogatszy. Prosze mi wybaczyc – jednak, 70. lat to kawal czasu – ktory w nijaki sposob nie wspolgra z dzisiejsza rzeczywistoscia, czy warto grzebac sie w czyms, co bylo tak dawno?

    Pamietam slowa dziadka, ktory mi wciaz powtarzal: „Synu, idz wytrwale do przodu i NIGDY nie ogladaj sie za siebie – byles przedtem nie stracil honoru”.
    Ide wciaz do przodu, pamietajac o honorze.

    Pozdrawiam.

    Ps. jak dlugo jeszcze ten Wasz prezy–Dent bedzie Prezydentem?

  7. Mein Gott, a co mial czuc Hitler – biedny menel z wiedenskich przytulków do bogatych Zydów mieszkajacych we Wiedniu !?? Zazdrosc i nienawisc spotegowana zostala faktem nieudanej kariery artystycznej A.H. Czy Autor o tym wiedenskim okresie nic nie wie !????

  8. US PRESIDENT BARACK OBAMA
    The first day of September 1939 was a black day in history, and the events it ignited brought years of tyranny and despair to Poland and other European countries.

    On behalf of the American people, I wish to join the voices commemorating this anniversary today, and express admiration and gratitude to those who stood on the side of freedom and hope, giving an example of spiritual superiority over tyranny.

    Today, we live in a different era in which the United States and Poland are close allies, partners in meeting global challenges to our security and prosperity, in supporting fundamental human rights around the world.

  9. Wszyskim, ktorzy ubolewaja nad incydentem zaolzianskim przypominam, ze 1 wrzesnia 1939 Armia Slowacji odplacila pieknym za nadobne atakujac poludniowa Polske wraz z Niemcami (patrz http://bobolowisko.blogspot.com „Nie boj sie, zabijemy ich wszystkich”). Agresja ta zostala wkrotce wspomozona przez inwazje radziecka (17 .IX. 1939) oraz litewska.
    II RP byc moze zaniedbala warunki sanitarne w obozach radzieckich jencow wojennych. Zaniedbanie to jest jednak nieporownywalne z radziecka zbrodnia wojenna popelniona na INTERNOWANYCH zolnierzach panstwa , z ktorym ZSRR mialo podpisany uklad o nieagresji, i z ktorym panstwo to nie bylo w stanie wojny.
    Co do rachunkow krzywd pomiedzy Niemcami a Zydami to trzeba pamietac slowa testamentu Hitlera oraz fakt, ze zarowno Hitler jak i Stalin byli neo-darwinistami spolecznymi planujacymi powstanie nowego czlowieka. Nazisci planowali i stosowali metody racjionalnej hodowli „nadczlowieka”. Komunisci zas postawili na odwrotna karte i zamierzali utworzyc „czlowieka radzieckiego” zapewne w postaci idealizowanej w „Notatniku Oficera Armii Czerwonej” . S. Piaseckiego.

  10. „Sam prezydent w tym samym przemówieniu powiedział przecież (nie bez racji), że Katyń był zemstą za 1920 rok.”

    Ciekawa teoria znajdująca okoliczności łagodzące dla Stalina. Zemsty z natury dokonuje się w afekcie. Katyń to był stalinizm w czystej postaci. To była ta sama forma ludobójstwa, której doświadczyły wcześniej różne grupy społeczne i narodowościowej państwa sowieckiego. Katyń, jak to później przyznał Stalin był „pomyłką” gdy okazało się, że Polacy są mu potrzebni. Jeśli tak to nie zemsta tylko świadoma eksterminacja, moim zdaniem niewiele mająca wspólnego z 1 września.

    W Wieluniu, gdzie prezydent wieczorem mówił mniej więcej to samo co na Westerplatte, jednego dnia zginęło około 1200 osób. Według Wikipedii „Od momentu uderzenia na Polskę Armia Czerwona dokonywała wielu zbrodni wojennych, mordując jeńców i masakrując ludność cywilną. Ocenia się że ich ofiarą padło ok. 2,5 tys. żołnierzy polskich i policjantów oraz kilkuset cywilów.” Mimo upływu 70 lat trudno znaleć wiarygodne zestawienia dotyczące polskich strat osobowych na Wschodzie. „Ci, którzy zwyciężyli do dzisiaj próbują fałszować historię ” mówił prezydent. „My ją tylko naciągamy dla własnych potrzeb.” Tego zdania prezydent nie powiedział, choć k woli prawdy, powinien.

  11. Szostkiewicz widzi w Westerplatte wartość edukacyjną i z tym się zgadzam – to jedyna rocznica z którą można się przebić na media światowe i to dobrze wykorzystano. Nie ma się co dziwić 50-60 milionów zabitych, Europa i Rosja w perzynę, dymiąca ruinami, pełna katastrofa na skalę kontynentalną i to po raz drugi w jednym stuleciu, strata jednego czy dwóch pokoleń, etc. O tym trzeba pamiętać i przypominać. Coverage był nawet w Stanach. Również na internetowej France24 gdzie normalnie polskie sprawy omija się szerokim łukiem z widocznej nieukrywanej niechęci do Polaków i ich prowincjonalnych, nieeuropejskich polityków.

    Rede Kaczyńskiego oceniam negatywnie, za bardzo histeryczna i taką też reakcję sie widzi w mediach zagranicznych gdzie w relacjach tego „polnische Kartoffel” raczej się pomija na rzecz Tuska. Także pozytywna optyka polska (Gospodarz, Kwaśniewski) to raczej widzenie lokalne sądzę.

    Merkel jak zwykle pełna klasy – piękny melanż sensibilities wschodnioniemieckich, enerdenowskich, socjalistycznych nawet z zachodnioeuropejskimi (wygrali Niemcy los na loterji z nią oj wygrali). Nie przeszkadza mi jej stanowczość w przypominaniu spraw przesiedleńców. Ale Polska z tym będzie musiała się pogodzić bo jest to kobieta konsekwentna.

    Akcent z Zaolziem jak najbardziej na miejscu, trzeba by tylko to bardziej akcentować w polskich podręcznikach historii bo nie za bardzo to Zaolzie funkcjonuje w polskiej świadomości społecznej szczególnie jego młodszej części.

    Pozostaje temat tabu czyli polityka Polski co do Litwy a to była jakby na to nie patrzyć polityka grubo bardziej ochydna, nie do zaakceptowania niż ta na Zaolziu szczególnie w okresie międzywojennym. Ktoś musi pewnego dnia uklęknąć i powiedzieć przepraszam w Wilnie. Jest za co.

    I kończąc należy się chyba również głębokie przepraszam Irakczykom za czynny udział w napaści na ich kraj, jego prawie kompletne zniszczenie do spóły wiadomo z kim i kilkaset tysięcami ofiar.

    Jak nie Kaczyński to może by biskupi polscy jako że to ponoć sumienie narodu?

    P.S.

    a) Kaczyński ostatnio świętował rocznicę porozumień sierpniowych. Porozumienia generalnie świetują obie doporozumiewające się strony, elementarna przyzwoitość tego wymaga, ale tu z relacji medialnych wynika że tam był tylko Kaczyński. Nie rozumię chyba że to taka natura/klasa tego człowieka.

    b) Nie rozumię również wyników sondy z Rzeczpospolitej gdzie donosili że ponad 90% Polaków dummna jest z wkładu Polski do pokonania Niemiec i uważa ten wkład za istotny. Na miłość boską toż to jakieś zupełne nieporozumienie. Czy ktoś mi mógłby wyjaśnić bo to wygląda z zewnątrz na zupełne Tworki że tak bezpośrednio powiem, wystarczy przecież sprawdzić elementarne fakty o tej wojnie na Wikipedia na Miłość Boską!

  12. Ekscelencjo!

    Procz Pana, wszyscy na panskim forum wciaz spia. A tu juz linkuja Pana na sasiednim blogu. I chyba chwala: „Nie dość, ze śmiał wyrazić się krytycznie o najwybitniejszym polityku XXI w., to jeszcze, o zgrozo wyżej ocenił wystąpienie Kaczyńskiego. Prawdziwy koniec świata.”

    Konca swiata co prawda ja tu nie widze ale kuriozum owszem. Napisal Pan:
    „Merytorycznie i politycznie premier Rosji zmarnował okazję. Mając tak silną pozycję w swoim kraju, mógł potępić zbrodnie stalinizmu, w tym Katyń, bez żadnych warunków.”

    Faktycznie, mogl. Tylko po co? Przeciez on byl na Westerplatte w celach rocznicowo-uroczystych, jak Pan sam ujal. Uroczysta rocznica, okragla, wybuchu II-j wojny swiatowej. W wojnie tej owczesny kraj premiera Putina stal sie NAJWAZNIEJSZA sila walczaca po wlasciwej stronie. Nawet 17 wrzesnia 39-go roku nie byl ten kraj w stanie wojny po niewlasciwej z nikim stronie. Owszem, zajal wschodnie tereny Polski, zgodnie ze znanym paktem. Ale czy umykajace przez Zaleszczyki dowodztwo sil zbrojnych RP II uznalo to zajecie za napasc jak Pan napisal? I kazalo podleglym wojskom stawiac opor? Nie chce tu byc zadnym upierdliwcem.

    Albo jeszcze lepiej: czy po napasci 17-go wrzesnia zachodni sojusznicy Polski wypowiedzieli wojne i Stalinowi, tak jak Hitlerowi po napasci 1-go wrzesnia? Jakby to nie wystarczalo, to mozna jeszcze przypomniec inny fakt obiektywny, pozniejszy nieco: slowa Winstona Churchilla na temat ukladania sie ze Stalinem przeciwko Hitlerowi. Taki cytacik w obcym jezyku:
    „Winston Churchill was a lifelong foe of communism. However, in 1941, when Hitler invaded the Soviet Union, Churchill made glowing remarks about the brave Soviet people and expressed solidarity with his new ally.”
    .
    Panskie domaganie sie jakichs „potępić zbrodnie stalinizmu, w tym Katyń, bez żadnych warunków” dosyc slabo sie wpisuje w powyzsze rozumienie historii.
    .
    A tak wogole to same serdecznosci chce przekazac.

  13. WG!
    Ale nie tylko my to mamy. Popatrz na siły zbrojne Francji uczestniczące w latach 1944 – 45 w walkach. Za jedną armię idącą z południa nie rozegrawszy ani jednej większej bitwy i za dwa korpusy dostali strefę w Niemczech. Kto jest większym megalomanem?

  14. Francja, dwóch zdań nie ma IMHO.

  15. Mam odmienne odczucia jeśli chodzi o speach Kaczyńskiego. To w końcu było spotkanie z okazji rocznicy konkretnego wydarzenia, natomiast prezy Dent jak zwykle pouczał i atakował Rosję. Prztyczek do akcji w Gruzji w tym kontekscie zupełnie nie na miejscu. Dziwna także pewność , że Katyń to zemsta za 1920 rok. To może być tylko trafne (?) przypuszczenie i nic ponadto.

  16. Felieton na 3 z minusem.

    Przypominam, ze tytuł jaki zasugerowałem dla Pana po obchodach Westerplatte 10 dni temu (wpis z 24.08.2009) na tym blogu mial byc

    „Tusk zdał” – za te nieścisłość jest minus – reszta według konspektu

    „Treść” felietonu widzieliśmy lub słyszeliśmy sami wiec jest to tak naprawdę felieton gospodarza o sobie samym.
    Czemu nie ?

  17. Panie Slawomirski
    Dal Pan Michnikowi 5 za artykuł.
    A mnie się najbardziej podobało ostatnie zdanie Michnika:

    „Artykuł premiera Rosji przeczytaliśmy z nadzieją i z wiarą – nadzieją na lepszą przyszłość w relacjach rosyjsko-polskich i wiarą w przyszłość demokracji rosyjskiej.”

    Kto są ci ONI co to przeczytali artykuł Putina?
    Oni (MY?) Michnik?
    Redakcja ?
    czy może Polacy… „my Polacy przeczytaliśmy i wspólnym głosem wydobywającym się z Michnik-owych ust odpowiadamy”.
    My Falicz przeczytaliśmy i dajemy ocenę 3 – wszystkie struny jak zwykle zostały potracone…

  18. Trzeba zamknąć rozdział Katyń nic przypominanie go nam i innym nie daje doczekałem się że dotarło lub nie do niektórych rusofobów że istnieli jeńcy armii czerwonej po cudzie nad Wisłą.Świadomość co się z nimi stało powoli dociera do ogółu długo się tego domagałem.Opatrzność boża w która tak wielu wierzy dała nam zwyciężyć ale czy dała nam na przyzwolenie na doprowadzenie do śmierci tylu tysiącom jeńców.I nie licytujmy się czy policjant przedwojennej Polski,żołnierz opuszczony przez dowódcę uciekającego na zachód z zakazem strzelania do bolszewików jest wartościowszy od chorego czerwonoarmisty.Czerwonoarmista chory głodny niechcący walczyć dał się wziąć do niewoli licząc na uratowanie życia nie dane mu było.Przykro że w lasach wokół Tucholi nie uświadczysz nawet tablicy informującej o losach tych nieszczęśników.Pozostali po zwolnieniu z obozów też nie żyli z kombatanctwa a za poddanie się polakom kości ich rozrzucone są po wszystkich gułagach i obozach pracy jakie kraj rad im zorganizował.
    Mamy jeszcze nie jedno tragiczne miejsce martyrologii zapomniane nieopisywane przez historyków to miejsce w Warszawie z 5 sierpnia44 na Woli spalonych zastało tam ponad trzydzieści tysięcy ciał ludności cywilnej stolicy leżały tam te szczątki do wiosny 45 roku.Wielka kupa truchła bo nie spalone były na proch taką spuściznę pozostawili nam przywódcy Powstania Warszawskiego hołubieni przez przez oszołomów stawiających im pomniki i nadających ich imieniem ulice i szkoły.

  19. W kulturalnej europejskiej ladnie sie wyrazajacej RP doby cieszacego sie sympatia i w ogole sie cieszcego z byle czego p. Tuska urzdzono plebiscyt
    na najlepszego Rosjanina. Oto oceny :
    A. Merkel – celujacy (bo Niemka)
    L. Kaczynski – 4+ (bo bez kartki)
    D Tusk – 4 (bo nie z PIS)
    W. Putin – 1 (bo Rosjanin)
    B. Obama – do poprawki

  20. do
    ossa pisze:

    2009-09-01 o godz. 22:52
    Mam wielką prośbę do wszystkich wycierających sobie gębę Michnikiem – odp……. się od Niego. Wymyślaniem mu nie leczcie swoich kompleksów, frustracji i oceanicznej głupoty !!!

    Podpisuje sie…..

    WINIEN

  21. Cenzurka za Westerplatte
    Tym razem pod Westerplatte wygrała Polska, w tym Tusk i jego rząd.

    SZKODA, ZE PRZY TAKIEJ OKAZJI:SADZILEM; ZE BUSZUJACY W BLOGOSFERZE SA W WIEKU POZASZKOLNYM. OBYLOBY SIE JEDNAK BEZ CENZUREK:

    WINIEN

  22. Coraz bardziej wpisuje się Pan w oportunizm i wyrachowanie propagandowe dzisiejszych przywódców oligarchiczno-korupcyjnego państwa bez wizji i przyszłości i w pełni podporządkowanemu imperialnym celom mocarstwa. A może pokusi się Pan i napisze sam propozycje co właściwie Putin powinien powiedzieć na Westerplatte aby zadowolić nigdy niezaspokojone pretensje i fobie Polaków, a szczególnie ich miernych liderów i propagandzistów. Putin jako Rosjanin i przywódca wielkiego kraju z własna historią, kulturą i dumą powiedział to wszystko co było i jest prawdą. Ja w tym galimatiasie i fałszu propagandowym całkowicie straciłbym orientacje, gdyby nie fakt, że jestem nieco starszy od Pana i doskonale pamiętam 1 września w Krakowie. Jak większość uciekałem gdzieś poza miasto, – niedaleko, widziałem masy wojska polskiego maszerujące dzień i noc, miałem nadzieję, że idą wyrzucić wroga, a oni na drugi dzień byli w niewoli lub „do nieba czwórkami poszli”. Byłem dzieckiem, więc przeżyłem. Ale klęczałem nocą pod lufą niemieckiego automatu, do szkoły jeździłem przez Getto a z okna codziennie widziałem dachy baraków obozu w Płaszowie. Później przyszło autentyczne wyzwolenie, początkowo radosne, po czym znowu w domu były karabiny, tym razem NKWD razem z tzw „kotłem”. Stąd miałem okazję poznać z tej mojej własnej perspektywy historię mojego kraju i świata. Polska Ludowa była jednak moją ojczyzną, zburzoną, biedną, szarą i przez długi zależną. Miałem dużo czasu do nauki, pracy, realizacji ambicji i przeżywania kultury. Ówczesna moja ojczyzna pomagała mi w tym znakomicie i korzystałem z tego. Mogę nawet być za to jej wdzięczny. Pan sądzę także podobnie jak miliony Polaków. Ponadto miałem wielką nadzieję na zmiany. Przy pomocy własnych pasji wydawało mi się, że poznałem dokładnie historię IIWS i jej przyczyny i uwarunkowania. Tu okazuje się był mój błąd i wielki fałsz, gdyż teraz państwo i jego specjalnie powołane instytucje, dla ukrycia swoich nieudolności, braku wizji i służalczości wobec obcego mocarstwa, tym razem zachodniego, stara się wszelkim sposobami tę moja wiedzę zafałszować, stłamsić i zohydzić. Gdybym nie posiadał własnych doświadczeń i zdolności samoobrony z pewnością wyszedłbym na głupka i nieuka, podobnie jak zostają urobione, zmiękczone i wyprane umysły młodego pokolenia i niestety większości Polaków, którym wybito z głowy wszelkie ambicje poznawcze i czytelnictwo. Słuchają zmasowanej i zakłamanej propagandy tzw wolnych mediów, szkół, podręczników i terroru psychicznego IPN. Swoje pasje wyładowują w parafiach i supermarketach. Części udało się uciec na emigrację, gdyż tu nie dano im szans. Natomiast grzmi i jest podsycana propaganda nienawiści i pretensji do sąsiadów, szczególnie do Rosji. Oni sami cierpią i szukają swojego miejsca i roli oraz dróg pogodzenia się z własną historią. Należy bardziej im w tym pomóc niż obrzucać obelgami, kłamstwem i szyderstwem. Powinien Pan łatwo dostrzec, że w okresie nazywanym wolnością i suwerennością trudno jest znaleźć jedna wypowiedź , artykuł lub książkę szukającą pozytywów u naszego sąsiada. Oni czytają naszą prasę i śledzą co u nas się dzieje. Normalni ludzie maja żal, gdyż jak pamiętam z własnych doświadczeń Rosjanie czuli do nas swoistą słabość, a wielu z nich uczyło się naszego języka aby mieć dostęp do kultury. Sam dostarczałem im książki i wspaniałą wówczas POLITYKĘ. Teraz sam się przed nimi wstydzę. Tłumacze,że to nie mój kraj, nie mój rząd a miliony Polaków zostało wygłuszonych i zniewolonych. I tak im się odwdzięczamy. To wielki wstyd. Żałuję, że Pan zniża się do tych haniebnych działań i ocenia przemówienie Putina na 3 z plusem. Ja daje mu 5 z plusem i oklaski. A Panu radzę, niech Pan popróbuje i napisze co rzeczywiście przywódca wielkiego kraju mógł powiedzieć goszcząc u nieprzyjaznego sąsiada, w którym podobizna Hitlera zastaje zamieniona Stalinem.

  23. 1 wrezesnia, 1 wrzesnia i juz po.
    Co pozostanie?
    Napewno polepszone stosunki z Niemcami, dzieki znakomitemu przemowieniu Merkel, oraz szansa na poprawe stosunkow z Rosja, ktora daje sam fakt wizyty Putina w Polsce 1 wrzesnia, a takze jego w sumie pojednawcze wystapienie, mimo tego, ze nie spelnilo ono moze wszystkich oczekiwan Polakow. Fundamentem do poprawy tych stosunkow nie moze byc z pewnascia raczej plytki i jednostronny wyklad historyczny jaki udzielil Putinowi i wszystkim obecnym Pan Prezydent, a oskarzenie obecnej Rosji o imperializm na przykladzie Gruzji jest bzdura.
    Sam tez nie jestem wiebicielem Putina, ale niestety nie stoi on do naszego wyboru i musimy brac Rosje jaka jest, taka jaka chce Kaczynski nie dostaniemy. To, ze tak naprawde nie ma obiektywnej prawdy historycznej i wszystko jest kwestia iterpretacji, Kaczynscy jako jedna ze stron w sporze o najnowsza historie Polski, powinni wiedziec najlepiej.

  24. Dyplomata Przyuczony:
    Przypomnę też inne słowa Churchila, w związku z 22 czerwca 1941: „Gdyby Hitler napadł na piekło, gotówbym był wygłosić w Izbie Gmin kilka dobrych słów pod adresem Szatana.”
    (Co oczywiście nie znaczy, że krytykuję jakoś szczególnie Putina. Nie zachował się w pełni jak przystało na męża stanu, a czego przykład dała Angela Merkel. Ale i tak wolę to, niż ton Lecha Kaczyńskiego…)

    Torlinie:
    Zapominasz, że to Francuzi wygrali bitwę pod Monte Cassino 🙂
    (Uśmiecham się, ale rzeczywiście decydującego przełamania dokonały francuskie oddziały kolonialne. Francja uwzględniając liczebność armii, nawet pomnożony przez czas zaangażowania, wniosła wkład większy niż Polska w zwycięstwo. Co nie znaczy, że nie mamy paru rzeczy do chlubnego przypominania.)

  25. Dajmy sobie na wstrzymanie

    Opisywanie tego co zaszlo w kategorii wygranej Polski jest niczym innym jak rozpalaniem polskich emocji i budzeniem nadziei na powrót do koszmarnej przeszłości.Jeżeli nie rozumieją tego polskie elity to nie są one godne tego miana.

    Pański wpis jest smutną kontynuacją wielkomocarstwowego kwiku polskiej prawicy utrzymanego w stylu „dołożyć ruskim”,co oczywiście w państwa rozumieniu nie stanowi polskiej kampanii antysowieckiej.

    Mało tego jest to błogosławione i szlachetne oświecanie wschodniego kacapa.
    Jeżeli tak widzimy efekty minionego szczytu polsko-rosyjskiego to nie należy się spodziewać zmiany w stosunkach między naszymi państwami.
    Dla mnie najistotniejszym było to, że USA zlekceważyły polskie ambicje wielkomocarstwowe.

    Najistotniejeszym wystąpieniem była wypowiedż pana Fillon utrzymana w tonie męża stanu. Wypowiedź Kaczyńskiego niepotrzebnie agresywna w typowy sposób dla polskiej skrajnej prawicy. Stanowisko Tuska wyważone.
    Putin powiedział, co jest dla nich istotne, połowę ofiar IIWS stanowili Rosjanie, do zwycięstwa praktycznie doprowadzili też Rosjanie. W tej sytuacji nie pozwolą oni na wybieranie przez Zachód rodzynków z zapleśniałej bułki, którą chcą pozostawić Rosjanom. I to jest istota całej sprawy.

    Reszta jest niefrasobliwym podskakiwaniem, z której to mąki chleba nie będzie.
    Jeżeli ktoś nie widzi ogromu rynku rosyjskiego, który dostrzega Merkel to raczej powinien się zająć realizowaniem dobranocek dla dzieci. Rzecz idzie o twarde realia gospodarcze, a nie o nawet najszlachetniejsze i ulotne hasła. Tak zwane poszukiwanie „Prawdy” jest żałosnym i nieproduktywnym zajęciem z uwagi na jej relatywizm.

    Każdy naród ma swoją prawdę, a my chcemy jej unifikacji.
    Przyłączam się do rozsądnych argumentów Przyuczonego Dyplomaty.
    Rosjanie zajęli terytoria, które nie były etnicznie polskimi i świadczyły wyłącznie o polskiej agresji terytorialnej. Tę dwuznaczność sytuacji podkreśla rozkaz polskiego dowództwa nie stawiania oporu Rosjanom. Polacy oddali te ziemie Rosji, nie walczyli o nie, nie mieli wystarczających motywacji politycznych.

    A winą za Katyń należy także w znacznej mierze obarczyć polskie dowództwo, które nie potrafiło zadbać perspektywicznie o losy polskich oficerów. Oni nie musieli zginąć.
    Polskie elity uciekły i pozostawiły ich na pastwę losu. Mało tego polityka antyrosyjska położyla się długim cieniem na całej przyszłości Polski.

    W jej imię polskimi rękami Brytyjska MI-6 zamordowała Generała Sikorskiego przegrywając przyszłość Polski. Brytyjczycy sprzedali tę przyszłość naszego narodu Rosjanom. Stąd obecność silnego Sikorskiego z polską armią na Zachodzie przeszkadzała realizacji porozumień jałtańskich. Sikorski z tą Armią nie miał wrócić do Polski i dlatego musiał zginąć.

    Stąd warto komplementarnie spoglądać na przeszłość Polski by umieć widzieć jej właściwy wymiar we współczesności. A historyczne pohukiwanie wyłącznie na Putina świadczy o braku realizmu politycznego.

    Nowego podziału świata dokonali w Jałcie Stalin, Churchil i Truman.
    Ta „Święta Trójca” ponosi pełną odpowiedzialność za losy świata po IIWS.
    I nie może być tak że Stalin był zły a pozostali dobrzy.
    Prosty rachunek i zasady demokracji dowodzą, że winno w tym układzie zwyciężyć Dobro.Niestety,rzeczywistość kwestionuje ten sposób myślenia. Tych 3 „wodzów” realizowało ściśle partykularny interes swoich mocarstw kosztem innych uczestników tej gry.

    Obecne zachowanie USA jedynie potwierdza tę tezę.
    Zatem nie oczekujmy idiotycznie, że następca Stalina będzie przepraszał Polaków i cały świat, za to,że pokonał faszyzm i uwolnił ludzi od jego morderczych skłonności i dokonań.

    Polska w obecnym kształcie politycznym nie jest partnerem dla Rosji. Polska jest zawalidrogą na ścieżce stosunków Rosji z z Niemcami.
    Awanturnicze zachowania polskiej prawicy jak przed IIWS światową będą jedynie pogłębiały dyskomfort tych mocarstw ekonomicznych.

    Stąd prawicowa polityka poszukiwania wrogów jest przestępczą wobec polskiej racji stanu. Wrogowie znajdą się zwykle sami. A nasza polityka zagraniczna winna się zajmować wyszukiwaniem sojuszników opartych na konkretnych, realnych, policzalnych i równoważnych interesach gospodarczych. Ponadto ze względu na rachunek ekonomicznego przyjaciół musimy wyszukiwać za miedzą .

    Natomiast tworzenie sobie wrogów za miedzą a szukanie przyjaciół za wielką wodą świadczy o złych doświadczeniach politycznych i braku kompetencji politycznych.
    Jeżeli chcemy się dystansować od rosyjskiej sfery wpływów, to nie uzyskamy takiego stanu poprzez głoszenie nienawi ści wobec Rosji i miłości wobec USA. Stan taki możemy osiągnąć wyłącznie poprzez równoważne zaangażowanie ich kapitału w Polsce, co zagwarantuje ich konieczną ochronę własnych interesów w Polsce.

    Wszelkie zaś pokrzykiwanie połączone z rozbudzaniem wielkomocarstwowych ambicji Polski poprzez propagandę czy umieszczanie u nas broni jądrowej jest obu mocarstwom nie na rękę, ponieważ może rokować powstaniem niekontrolowanego konfliktu zbrojnego, który mogłaby wywołać Polska oszalała prawica. W tym znaczeniu w najgorszym wypadku USA mogą dać polskim harcerzom wyłącznie niesprawne F-16 i ćwiczebne rakiety „Patriot”.

    Nie od rzeczy będzie przy tym zauważyć krytyczne artykuły zachodnie dotyczące rocznicowych awantur politycznych. Świadczy to o dystansowaniu się Zachodu wobec polskiej polityki konfrontacji. Zachód chce żyć syto i spokojnie.
    Zakłócanie mu tej sjesty poprzez polskie potrząsanie szabelką nie jest nikomu potrzebne, poza Kaczyńskimi.

    Dlatego uczestnicy naszego sabatu prawicowych czarownic wygłosili swoje konwencjonalne banały i pojechali do domów. A my na tej podstawie nie możmy budować dlaszej polityki rewanżyzmu wobec Rosji. Po ich odjeździe pozostaliśmy ze swoimi urazami, ambicjami i warcholskimi skłonnościami.

    Komuniści ofiarowali nam Polskę w ksztalcie i granicach o jakich nikt nie mógł marzyć.
    Nauczmy się szanować to co mamy i pracujmy na rzecz umacniania naszej Ojczyzny „Aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatnio”.

    I skończmy z paranoidalnymi snami o „Polsce od morza do morza” i potędze Jagiellonów.
    Takie ciągoty wywołują podobne inklinacje u sąsiadów prowadząc do konfliktów i morza krwi. Stąd by zagwarantować sobie pokój i spokój należy zdecydowanie odsuwać od władzy polską skrajną prawicę, która nie dorosła do prezentowania polskiej racji stanu.

    Dlatego rozstrzygnięć historii podważać i kwestionować nie wolno.
    No chyba ,że chcemy znowu zbudzić krwawe zmory przeszłości.

  26. Daniel Passent napisał:

    „Sam prezydent w tym samym przemówieniu powiedział przecież (nie bez racji), że Katyń był zemstą za 1920 rok. Jeżeli tak, to za co był zemstą Holokaust???”

    Porównanie Katynia do Holocaustu było niedobrym pomysłem.

    Jednak argument cytowany powyżej nie jest przekonujący: Holocaust był zemstą za rolę, jaka według ideologii nazistowskiej i antysemickiej spełnili i spełniali Żydzi i ich idee w dziejach ludzkości. Był także czymś więcej: upewnieniem się, że w przyszłości nie będą już odgrywali tej roli.

    „Hitler uważał przecież, że zniszczenie „tyrańskiego Boga Żydów” i Jego „przeciwstawiających się życiu Dziesięciorga Przykazań” (cytaty z wypowiedzi Hitlera w rozmowie z Hermanem Rauschningiem), będzie możliwe jedynie poprzez fizyczne unicestwienie Żydów – posłańców tych idei.”

    http://the614thcs.com/40.1131.0.0.1.0.phtml

    P.

  27. A. Merkel – świadectwo z czerwonym paskiem

    L. Kaczyński – dobry z plusem

    D. Tusk – dobry z minusem m.in. za klepanie dłonią po mównicy, za gubienie wątku i za lapsus

    W. Putin – nie ta skala ocen (inna szkoła). Ogólnie – postępy są, ale uczeń krnąbrny i nie chce brać przykładu z koleżanki, z którą się przyjaźni. Wezwać rodziców.

  28. DP
    Wystapienie Merkel nie ma zadnego wplywu na jej szanse wyborcze. To co powiedziala ona na Westerplatte na temat II wojny swiatowej i potrzeba dobrych, przyjacielskich stosunkow z Polska jest juz daleko idacym konsensem w niemieckim spoleczenstwie. Samo wystapienie Merkel trafia na daleko mniejsze zainteresowanie w Niemczech jak w Polsce i jest traktowane jako poltyczna oczywistosc, a jego jakosc jest powodem do zadowolenia. W Niemczech nie istnieje zadna znaczaca politycznie sila, bedaca konkurentem Merkel, ktora chciala i mogla by z jej wystapienia na Westerplatte zbic polityczny kapital.

  29. Pan Redaktor, może nieswiadomie, ale mija się z treścią. Lech Kaczyński nie „zrównał” Holokaustu z Katyniem. Posłużył się paralelą. Jedni ginęli tylko za to, że byli Żydami, a drudzy tylko za to, że byli polskimi oficerami.
    W jednym i drugim – było to ludobójstwo jako wyrok śmierci bez sądu. Domniemaną winą ofiar było w obu przypadkach i (w wielu innych) samo „bycie”.

  30. jasny gwint pisze:
    2009-09-02 o godz. 10:02
    Jednak myliłem się w swoim wpisie na sąsiednim blogu gdzie „zlinkowałem” najnowszy zapis red. Passenta
    http://kuczyn.com/2009/08/29/po-co-ci-to-rosjo/#comment-81532
    Zofia zawsze może liczyć na wsparcie jasnego gwinta. Nie będzie osamotniona.

  31. Panie Jasny Gwint,
    Szanuje pański wiek i pańskie osobiste doświadczenia.
    Ale co to ma do potępienia systemu stalinowskiego?
    Nie próbuje Pan chyba powiedzieć, ze te kilkadziesiąt milionów ludzi zabitych przez ten system to bylo konieczna ofiara.
    Albo, ze Sowieci mieli historyczne i moralne prawo rozstrzelać polskich oficerów.
    Itd.
    Przecież Rosjanie to wystarczająco „wielki” naród by sie odciąć od stalinizmu.
    Zaczeli to robić już kilkanaście lat temu a teraz nastąpiła wyraźna zmiana.
    Proponuje Panu poczytać co piszą w Rosji w obowiązujących dzis dla dzieci podręcznikach historii.
    Naprawdę Rosja nie musi gloryfikować zbrodniarza bo była jego największa ofiara.
    Mimo wszystko nie widzę innej drogi dla Rosji niż społeczeństwo obywatelskie i demokracja – bez odcięcia się od stalinizmu będzie to na ich nieszczęście nie możliwe.

    Ocena współczesnej Polski być może wynika u Pana z wieku.
    Moja babcia zawsze z rozrzewnieniem wspominała jak było „przed wojna” – chociaż była jedynie „proletariatem” za to młodym i atrakcyjnym.
    Podobno niewielu chciałoby dzisiejsza Polskę (razem z supermarketami i emigracja…) zamienić na PRL.
    Ja sam wróciłem do Polski bo to już (choć niedoskonały) ale NIE-PRL.
    Jest bardzo wielu rozgoryczonych byłych PRL-owskich dygnitarzy.
    Czy jest Pan jednym z nich.

  32. jasny gwint pisze:

    2009-09-02 o godz. 10:02

    Lizak:
    Bardzo pozytywnie oceniam i niezwykle sympatycznie przyjmuję pański wpis.
    Jest on pelen dystansu, obiektywizmu i rzeczowości.
    Pokazuje on jednocześnie obłudę i zakłamanie obecnej polityki.
    Rysuje z uczciwością i pasją obraz zapyziałej Polski prawicowej.
    Krytykuje absurdalność obecnej polityki zagranicznej opartej na zwierzcej antyrosyjskości.
    Tak nie zachowują się nowoczesne i rozumne narody.
    Jest zastraszającym dokąd nas prowadzą sklerykalizowane elity polskiego ciemnogrodu.
    Podkreśla pan zupełnie słusznie służebną rolę skomunizowanych a obecnie skapitalizowanych elit i przekręconych na prawo, co to teraz w czarnych kitlach i borsalino jeżdżą aktualnie co tydzień na konsultacje do pięknej Angeli.
    Zaginął ten specyficzny posmak dumy,wiedzy i polotu z komunistycznej „Polityki” zastąpiony prorządowo-sklerykalizowanym włazidupstwem.
    Bez honoru i godności ,za judaszowe dudki sprzedadzą wszystko.
    Stłamszono wszystko, co postępowe, na tym blogu przy skutecznej pomocy Gospodarza.
    Z wyrazami wdzięczności za pryncypialność Drogi Jasny Gwincie.
    Wydaje się, że teraz już tylko dwóch nas zostało po lewej stronie boiska.
    Jeszcze Polska nie zginęła ,póki my żyjemy, i co nam obca przemoc wzięła pamięcia i slowem odbierzemy…

    Z poważaniem Drogi Jasny Gwincie. Twój stary wiarus .Lizak.

  33. Jeśli chodzi o przemówienia to pani kanclerz Angela Merkel poza klasą, a pozostałe w zasięgu domyśleń i możliwości każdego z nas ,blogowiczów. Premier Tusk przejęzyczył się mwiąc :”nie będzie słaby terroryzował silonego”- co przy naszej polityce historycznej ma nawet jakieś uzasadnienie…
    Dla mnie, główną konkluzją , z tej imprezy było to, że do organizowania takich imprez -trzeba dojrzeć. Impreza była nudną „pańszczyźnianką” z cierpkawą gwiazdą wylansowaną przed imprezą – Putinem. Pozostali goście przetrzymali jakoś tę nudę i rozjechali się do domów. Takie imprezy, to nie tylko nudna oficjałka. Ich rangę buduje reżyseria odziaływania na duchowość uczestników i widzów. Kiedyś dobrze robili to Rosjanie, obecnie Chiny . W chinach, po każdej większej imprezie Duch rośnie i obiega świat, pozostawiając u miliardów ludzi ŚLADY . Jest podstawowa w sile odziaływania nudnego seminarium na temat jakiejś wielkiej symfonii muzycznej, a uczestniczeniem w jego doskonałym wykonaniu. To drogie zapada głęboko, nawet do końca życia…
    Jaki był urobek imprezy na Westerplatte?
    Trochę pietruszki, przedwyborcze uzyski dwóch naszych szanownych oponentów.
    Tusk praktycznie zadeklarował blokadę inicjatyw gazowo-naftowych Rosji/brak zgody na Rurociąg bałtycki,i brak porozumienia w kwestiach własnościowych obecnego rurociągu lądowego/. Bez porozumień w sprawie przesyłu surowców energetycznych-nic ważnego się nie wydzrzy. W międzyczasie, promoskiewska Julia Tymoszenko radośnie oznajmiła, że po krótkiej rozmowie z Putinem dogadała się w sprawie surowców energetycznych, co było demonstracją, że nasze pomarańczowe wybryki prowolnościowe przechodzą do naszych wspomnień z dziedziny, w jakiej się wyspecjalizowaliśmy- wolnościowe bunty społeczne, W przemówieniach naszych polityków też pojawiało się hasło „Solidarność” , co pokazało, że politycznie ulegliśmy zamrożeniu, gdyż pokłosie tamtego związku trwa, trwa, i trwa… Nic nowego się nie wykluło, jak dotąd.

    Pozdrawiam,Sebastian

  34. jasny gwint pisze:
    2009-09-02 o godz. 10:02
    „Weźcie sobie chłopaki ten kraj!”
    Skoro to nie twój kraj, nie twoi rodacy, to gdzie ty żyjesz, razem ze swoim wstydem i kim są twoi sąsiedzi?
    Dla mnie Polska razem z tobą, Lizakiem, red. Passentem, Michnikiem i Rydzykiem – to mój kraj.
    Ja się mogę głęboko nie godzić z czyimiś poglądami, czy postawą, ale to moi rodacy i kraj też mój.

  35. Oto mój ranking.

    Władimir Putin: mocna 5 – cała prawda, całą dobę, niczym TVN24 (niestety tylko w teorii).

    Angela Merkel: 4 z plusem – spryciula, niby nic, a wypędzenia przepchnęła. Żałosne i zupełnie niepotrzebne jest to kajanie się za protoplastów po 70 latach.

    Donald Tusk: mocna 4 – stanął na wysokości zadania w niesprzyjających okolicznościach, mając na głowie opętanego, zdalnie sterowanego kurdupla.

    Kurdupel: zero plus – zero za obrażanie gościa, za publiczne kłamstwo o Gruzji, za stawianie znaku równości pomiędzy ZSRR (któremu, co by nie mówić, zawdzięczamy wyzwolenie spod okupacji niemieckiej) z Hitlerem, a plus za określenie Katynia holokaustem (oj, oberwie mu się od monopolistów…, przynajmniej publicznie, bo założyłbym się o niewielką kwotę, że maczali w tym palce).

  36. Holokaust i Katyn ,
    Katyn byl mordem wymierzonym w przeciwnika politycznego .
    Holokaust byl nihilistycznym mordem przeciw calemu narodowi ,
    oparty na tezie , to nie ludzie!!!!!!.
    Tu nie mordowano przeciwnika politycznego tu nie mordowano wroga
    /np. chcac mu cos zabrac /tu nie mordowano polskich professorow
    bo chce sie zniszczyc inteligencje ,tu nie chciano „zwyciezyc „,
    tu nie bylo nawet odwetu itp. itd.
    Tu „ktos” stwierdzil ,ze czlowiek nie jest czlowiekiem i dlatego nie ma
    prawa zyc i prosze nie porownywac Holokausu do niczego !
    Wyobrazacie sobie ze ktos stwierdzi ze Polacy to nie ludzie i zacznie
    nas z tego powodu mordowac ,tych w ameryce i kanadzie i australi
    , mnie z dziecmi ,tego co sie tam w czechach sie odzywal/zna polski/ i tez tych co mieli polskich przodkow …..
    Jesli ktos uwaza ,ze przez to umniejszam Katyn , nie ,kazde cierpienie
    i smierc pozostanie tym czym jest !!!!!
    Czy Kaczynski nie wie jak powstalo pojecie zbrodni przeciwko ludzkosci ?
    Przeciez jest prawnikiem ;
    jak ktos mowi ,muzulmani nie maja prawa zyc /Jugoslawia/,Armenia nie maja prawa zyc ,Zydzi nie maja prawa zyc .
    Ja nie jestem zadowolona z Kaczynskiego ,przynajmniej z tego porownania, reszta byla ponoc dobra!
    A poza tym jesli , ktos ma honor nie wynosi wlasnego cierpienia ponad cierpienia innych /a napewno nie ,jak sie kogos zaprasza/!
    Salute
    PS.
    Nie widzialam uroczystosci obchodow w telewizji NRF,
    chodz byly transmitowane ,ale na zakonczenie byl reportaz o pacyfikacji wsi polskich we wrzesniu .
    Tytul „Ten dzies w ktorym umarlem” , i byla jakas kochana polska babcia,
    ktora bez zenady powiedziala „niemcy sa skurwysyny” ,przetlumaczyli !
    z tym sie jeszcze nie spotkalam …
    …. ……………………………
    Babcia mi jakos podsumowala ten dzien !
    ————————-
    /nie dyskutuje ,nie mam czasu/

  37. Objżałem na żywo relacje ,unikałem słuchania komentarzy polskich polityków i dziennikarzy wczoraj i dzis .Obejżałem rosyjski dziennik „Planieta i niemiecki ARD .
    Dla mnie Tusk z Putinem i A.Merkel wykonali tego dnia ważne gesty dla przyszłości Polski i Europy .
    Słyszę ,iż dziś odbedą sie uroczystości dla kombatantów IIWS z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego .
    Jestem przekonany ,iż wsród wyróżnionych nie bedzie kombatantów Wojska Polskiego których szlak bojowy zaznaczył wyzwalanie i zdobywnie Wisły ,Bydgoszczy ,Wału Pomorskiego ,Kołobrzegu i lini Odry .
    Jesli tak będzie znaczy ,ze IIIRP nie ma prawa domagać sie od Rosji prawdy, jesli wobec swoich OBYWATELI stosuje niegodziwe metody ,i to wobec tych bez których bez ktorych krwi i zycia nie byłoby dzisiejszego terytorium polskiego państwa . Odznaczani dziś nie moga mówic ,że ich wysiłek ,ofiary wpływały na kształt polskiego terytorium w 1945 roku .
    Polsko ! nie idz tą drogą ,ponownego kłamstwa i podziału . Rozumiem wczoraj było swieto , twarz Europejskej Polski pokazano, a dziś juz wystarczy ??< mamy normalny polski dzien . Te gorzkie uwagi pisze ,choć z wielkiej rodziny tylko jeden daleki KTOS zawieruszył sie i poległ na Wisle w sierpniu 1944 z piastowskim orzełkiem ( wiem bo o nim pisał Przymanowski w ksiazce ), inni na innych frontach IIWS

  38. Obok karkołomnych stwierdzeń o odzyskiwaniu przez Stalina zrabowanych nie polskich ziem przypominam, ze
    Rzeczpospolita nie była państwem etnicznym i takim tez nie była Polska przez setki lat.
    I znowu Pan wpada w ten ton jakoby Sowieci to Rosjanie.
    Otóż NIE.
    25 milionów ofiar II Wojny Światowej to ofiary Związku Radzieckiego a nie Rosji.
    Około polowe Związku stanowili nie Rosjanie.
    sam Stalin był Gruzinem!
    Do zwycięstwa przyczynili się Polacy, Anglicy, Serbowie, Rosjanie, Amerykanie itd itd.
    Największe straty odniosła Serbia i Polska.

  39. Oczywiscie zapomniałem, ze to odpowiedz dla Pana Lizaka

  40. jasny gwint pisze:
    2009-09-02 o godz. 10:02
    Rowniez podpisuje sie pod twoim komentarzem.
    Ja sam bylem zaszokowany komentarzem Gospodarza w ktorym wymienial Polska kooperacje w bestialskim znacaniu sie nad ludzmi jako przysluge wobec USA.

    Jest to dowodem kompletnego zdziczenia i jest to dla mnie wielkim zaskoczeniem. Przeciez Passent to intelektualista i jak widzimy reprezentuje wartosci ktore w hilterowskich Niemcach byly doceniane.

    Polityka dala sie zdominowac pracownikom dotknietym zwierzeca nienawiscia do Rosji. Poza Passentem jest wielu innyc; zaszczute charaktery ktorych nie stac by wspiac sie na poziom intelektuany z kotrego mozna ogladac przeszlosc obiektywnie. A o przyszlosci nie maja pojecia.

    Po ocenzurowaniu mojego komentarza na blogu Szostkiewicza napisalem petycje do Redaktora Naczelnego.

    ‘Czas najwyzszy pozbyc sie tych starych prykow rusofobow. Poza zwierzeca, fanatyczna nienawiscia do Rosji na nic innego ich nie stac. Nalezy zabronic tym starym prykom niszczenie przyszlosci dla obecnych i przyszlych pokolen. Pokolen ktore nie maja nic wspolnego z II WS.

    Tylko wspolpraca, handel i szacunek ma pozytywne znaczenie dla obecnych i przyszlych pokolen a ta zdziczala swoloz ciagle wygrzebuje historie by nas sklocac.

    Kerownictwo Polityki musi zaadresowac te sprawe. Wiecej mlodych ludzi dziennikarzy jest potrzebna ktorzy maja otwarty swiatopoglad i ambicje by pracowac dla dobra ludzkosci’

  41. Brava Anca 11:22, bravissima!

  42. Andrzej Falicz, 11.10. Panie Andrzej Falicz. Proszę niech Pan nie zajmuje się moim wiekiem. Raczej swoją mentalnością i charakterem. Ja czuję się rześko i młodo i na wiele jeszcze mogę sobie pozwolić. Po za tym mam pasję działania, aktywności i poznawania. Nienawidzę podłości, fałszu, głupoty, cwaniactwa, obłudy, IPN i PiSu. Praktycznie nie czytam Pana tekstów. Pozdrawiam

  43. Gdy porównujemy polskie kontakty z Rosja i z Niemcami musimy pamiętać o dzisiejszych realiach.

    Polska i Niemcy są w UE nie mamy dzielącej nas granicy.
    24% polskiego importu idzie z Niemiec nasz eksport to 33% całego polskiego eksportu.
    Na 35 milionów zagranicznych wizyt w Polsce w 2005 – 60% to byli Niemcy.
    Co roku mamy ponad 6000 mieszanych polsko-niemieckich małżeństw.

    Stosunki polsko-niemieckie są wprawdzie obciążone historia. Z drugiej jednak strony nasze sąsiedztwo ma niesłychaną dynamikę – sieć powiązań międzypaństwowych, komunalnych (600 partnerstw miast), młodzieżowych, aż 150 tys. polsko-niemieckich małżeństw. Nie dzieli nas już granica, skoro Polacy osiedlają się w Meklemburgii itd itd.
    Jest to kolosalna różnica w porównaniu do relacji polsko-rosyjskich i o tym nie należy zapominać.

  44. Jasny gwint – dziekuję za wspaniały wpis, zgadzam się z nim w 100%. Odnośnie zaś oczekiwań tego co powinien – zdaniem naszych zaślepionych nienawiścią do „ruskich” polityków – to sądzę, że nie zadowoliłaby ich nawet prośba o przebaczenie za całokształt (poczynając od rozbiorów) połączona z deklaracją darmowych dostaw gazu i postawieniem w centrum Moskwy pomnika ku czci Piłsudskiego, Solidarności i Wałęsy.

  45. uzupełniam – co powinien powiedzieć Putin

  46. ANCA,

    podziwiam takt, z jakim odpowiedzialas na tekst jasnego gwinta.

    Podziwiam cierpliwosc w czytaniu. Ja odpadlem po pierwszym zdaniu…

    Pozdrawiam.

  47. Gospodarz pochwalił prezy Dęta za „przyznanie grzechu w sprawie Zaolzia” Czy Kaczyński miał rację mówiąc o grzechu, to nie wiem. Odebraliśmy wszag tylko to co podobno wcześniej było nasze, tylko jeszcze wcześniej nam zabrane. W takiej sytuacji Rosjanie mówią -wet za wet griechu niet. Jan Pawlak z Krużewnik, po wysłuchaniu Kaczyńskiego, pocieszyłby go słowami – to nie grzech, ale wstyd. Dodajmy wstyd, że w spółce z Hitlerem. Nie wiem co gorsze, grzech czy wstyd ale i tak ocenę wypowiedzi Kaczyńskiego można obniżyć do powiedzmy, trzy na szynach. „3=” Nie tylko za to.

  48. aszwejk pisze:
    2009-09-01 o godz. 23:59

    Rozumiem, ze pare niepochlebnych opinii Polakow o Polakach wyrazonych na papierze przez 1939 rokiem powinno pozwolic nam zrozumiec dlaczego Hitler napadl na Polske, lub przynajmniej domagac sie Korytarza, Gdanska i innych korekt granic na korzysc Niemiec.

    Przy czym fakt wyrazenia zalu lub osobistego przeproszenia, jako Polak, za zajecie Zaolzia wcale nie musi swiadczyc o zauroczeniu Czechami jako narodem. Takie rozumowanie to spore uproszczenie, a nawet objaw pewnego prostactwa jesli chodzi o sposob postrzegania swiata.

    Pod tym wzgledem Szwejk, choc ustawowy idiota, byl duzo bardziej finezyjny.

    Pozdrawiam.

  49. W australijskim dzienniku TV, 2 godziny temu, była krótka relacja z Westerplatte – patrz tutaj – http://www.abc.net.au/news/stories/2009/09/02/2673837.htm?section=world
    Na wstepie relacji stwierdzono, że po 70 latach w stosunkach miedzy Polską i Rosją jest nadal wiele wzajemnych pretensji i oskarżeń.
    Nie słyszałem całego przemówienia prezydenta Kaczyńskiego ale wydaje mi się, że zatracił on wszelkie proporcje w oskarzeniach Niemiec i Rosji. Związek Radziecki wkroczył na tereny polskie dopiero w momencie gdy Rząd Polski opuscił własny kraj. Na dodatek były to tereny, na których rdzenni Polacy byli mniejszością. Rzeź wołyńska mogłaby sie rozpocząć dużo wcześniej.

  50. Marek pisze:
    2009-09-02 o godz. 11:27

    Znakomita ocena.

  51. „jasny gwint” z dn. 2.09.2009 h: 10.02:
    Choć nie ze wszystkimi Twoimi argumentami mogę się zgodzić, to jednak”chapeaux bas”. Za pasję, „duszę” i przekonania emanujące z tego wpisu.
    Jeszcze raz – chapeaux bas !

    Ja też jestem coraz bardziej zniesmaczany „rusofobicznym” i tendencyjnym „duchem” ostatnich wpisów red.D.Passenta. Biorę tylko poprawkę, iż to tylko „prowokacja” publicysty – nie koniunkturalizm formy czy (co jeszcze gorsze) – zmiana poglądów i optyki pod wpływem wszech – ogarniajacego Polskę mainstreamu.

    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  52. „Towarzysze” a Wy w kolko TO SAMO.

    Rosja to nie Związek Radziecki tym bardziej Berii i Stalina – to był twór ideologiczny ponadnarodowy mający w swoich planach ogarniecie całego globu w oparciu o totalitaryzm, tajne policje, fałsz i terror.

    Rosjanie byli pierwszymi i największymi ofiarami sowietyzmu.
    Atak na sowietyzm nie jest rusofobiczny ABSOLUTNIE.
    Zadziwia mnie upór z jakim w kolo Macieju pisze się na tym blogu odwrotnie.
    Rosyjska Cerkiew np. w sposób zdecydowany odcina się od stalinizmu i sowietyzmu – to również jest głos Rosji.
    Robi to olbrzymia ilość Rosjan.
    Ojcowie Związku Radzieckiego tylko w nieznacznej mniejszości byli Rosjanami.
    Stalin był Gruzinem
    Beria chyba Abchazem
    Zinowiew , Trocki, Kamieniew byli Zydami.
    Dzierzynski Polakiem
    itd.
    To nie była ani na podstawie faktów ani na podstawie ideologii ROSJA.
    Dziedziczyła jedynie historyczne granice imperium i Rosjanie byli największa grupa etniczna w Sowietach.
    Rosyjskość wyciągnięto jedynie jako ostatnia deskę ratunku w obliczu zwycięstw hitlerowskich.
    W rewolucji październikowej brali udział przedstawiciele wszystkich narodów dawnego Imperium Rosyjskiego. Nieproporcjonalnie duży udział mniejszości narodowych można tłumaczyć dyskryminacją w czasach carskich. Lenin nie ufał Rosjanom, wolał opierać się na Łotyszach (z których złożona była jego gwardia przyboczna), Żydach, Gruzinach, albo Polakach. Sam zresztą jako delegat na zjazd partyjny demonstracyjnie w rubryce narodowość wpisał: „bez narodowości”.

    Śmieszne jest, ze dzis Rosja przejęła jako kontynuacje państwo założone przez tych co NIE UFALI Rosjanom…

    Zwiazek Sowiecki nie istnieje ani w swojej ideologii ani granicach ani składzie etnicznym.

    Wrogość do Związku Sowieckiego bylby nawet bardziej naturalny dla Rosjan niż Polaków.

    I tyle o prawicowej rusofobii.

  53. Andrzej Falicz pisze:
    2009-09-02 o godz. 12:10

    Zgoda, co piszesz, to sytuacja dzisiejsza. Ale zauwaz tred. Handel miedzy krajami starej Uni i Rosja powieksza sie o 20-30% co roku. Nawet Brytania sklocona z Rosja powiekszyla handel w 2008 o 30%.
    Wartosc handlu miedzy Rosja i EU w 2008 (obustronnego) wyniosla 430 miliardow Euro. Jaka jest nasza czesc?
    W handlu z Rosja Niemcy unikaja Polski a moglby byc zarobek za tranzyt. Rusofoby kosztuja masz kraj miliardy Euros, czas wrzucic ich do sracza i sposcic wode.

  54. @ Slawomirski

    vdm pisze:
    2009-09-01 o godz. 11:13

    Czy wasalism jest przyczyna braku komentarza?

  55. ANCA,
    ja rowniez zgadzam sie i podziwiam Pania, jak zwykle.
    Brava !

  56. Falicz z godz. 12:10
    ….podziwiam niemal bezmyślne porównywanie” Zaporożca z Mercedesem”! Poziom i jakość stosunków polsko-rosyjskich z czegoś wynika. Nie ma skutku bez przyczyny!Szkoda, tylko, że brakło chęci, zdolności czy zwykłego obiektywizmu aby zastanowić się dlaczego wciąż tak fatalnie układa się nam z Rosją. Każdy kij ma dwa końce…czy tak trudno widzieć je oba z jednakową ostrością?

  57. No prosze! I jak tu nie kochac 😉 braci Kaczynskich:

    http://www.dziennik.pl/polityka/article439427/Kaczynski_o_Putinie_Po_co_go_zaproszono_.html

    Cenzurka J. Kaczynskiego bardzo rozna od cenzurki Daniela Passenta. Wlasnie za to na odwrot kocham braci K., ze sami sa na odwrot. U nich doslownie wszystko jest na odwrot normalnej logice. Oni moze nie kochaja inaczej, ale to, ze mysla inaczej jest oczywiste (choc czasem zastanawiam sie czy w ogole mysla). To co opowiada J. Kaczynski potwierdza czarno na bialym, ze gdyby on ciagle byl premierem to juz bysmy mieli zimna albo i goraca wojne i to nie tylko z Rosja, ale i wszystkimi sasiadami. Bracia Kaczynscy sacza jad wszedzie gdzie sie da: w panstwo, w religie, w polityke. Saczenie jadu jest ich specjalnoscia. Oni zeruja na niskich ludzkich uczuciach, takich jak zawisc, zazdrosc, nieuzasadnione poczucie wyzszosci, ktore wynika zapewne z poczunia nizszosci. To mali ludzie, bez polotu, bez poczucia humoru, bez jakiegokolwiek poczucia dystansu do siebie. Jak ktos taki moze uzurpowac sobie przewodzenie calemu Narodowi, calemu panstwu. Doprawdy nie wiem. A jeszcze bardziej mnie zadziwia, ze takich ludzi mozna bylo demokratycznie wybrac na tak wysokie stanowiska. No, ale w koncu psychopata Adolf Hitler tez byl demokratycznie wybranym kanclerzem Niemiec.

  58. Oczywiscie zapomniałem, ze to odpowiedz dla Pana Lizaka

    vdm pisze:

    2009-09-02 o godz. 11:47
    Cytat z VDM:

    „Przeciez Passent to intelektualista i jak widzimy reprezentuje wartosci ktore w hilterowskich Niemcach byly doceniane”

    Moj komentarz:

    Pan Daniel Passent jest bardzo wyrozumiały.
    Nie dziwię się, że komentarze tego rodzaju sa cięte na innych blogach. Powinny być. Nic nie uzasadnia przyjmowania do publikacji mało sensownych, wysoce niepoprawnych językowo, chaotycznych myślowo wpisów, obsesyjnie, nachalnie wciskających czytelnikom kit teorii spiskowych, wpisów bogatych w ad personam w stosunku do Redaktora i blogowiczów.

    Pzdr, TJ

  59. @G.Okon
    My plesure…

  60. G.Okon
    wcięło „a” w ‚przyjemności’, co tera bedzie – nie wiem…

  61. Dykcja tzw, głowy państwa .. To nie komunis, to szowinis.
    Zachwycające……

  62. pharlap pisze:
    2009-09-02 o godz. 12:53

    ABC jednoznacznie uwypukla role Zwiazku Sowieckiego w wybuchu II WS oraz fakt, ze główna ofiara byli Polacy.
    Nie zostawia suchej nitki na Anglii i Francji i pisze, ze Rosja jest na początku długiej drogi zrozumienia sowieckich błędów.
    Pisze się również o Katyniu i sowieckiej zbrodni.
    NIC DODAĆ NIC UJĄĆ tak jakbyśmy sobie życzyli by sprawy te były widziane na świecie.
    Co do prezydenta, którego nie słyszałeś…do końca albo słyszałeś nie dokładnie to sobie daruj.

    Argumenty, które próbujesz przytaczać są argumentami żywcem ze stalinowskiej agitki.
    Polska przestała istnieć JAKO PAŃSTWO miedzy innymi w dużej części przez współprace hitlerowsko-stalinowska i traktowanie polskiej klęski jako argumentu na atak jest logicznie i moralnie pokraczne a już z ust ‚Polonusa; JEST OBRZYDLIWE.

  63. Kiedy z dystansu 70 lat patrzy się na dzisiejszy bilans ciągu wydarzeń, który rozpoczęła druga wojna światowa to można powiedzieć, że jednak należymy do wygranych. Mamy duży kraj, którego granice są niekwestionowane przez nikogo. A w tym kraju 38 milionów ludzi żyjących w wolności i zespalających się coraz bardziej z wielką europejską rodziną. Przeżyliśmy, jako naród koszmary, ale w końcu wyszliśmy na swoje.

    Czy to samo mogą dziś powiedzieć o sobie Rosjanie, pogromcy hitlerowskich Niemiec i najwięksi zwycięzcy II Wojny Światowej? Wątpię. Wepchnął ich w wojnę wielbiony dziś przez wielu z nich Stalin, a potem, kosztem 20 milionów radzieckich trupów, ratował kraj z nieszczęścia, które sam wywołał do spółki z drugim ludożercą. I Rosjanie tego koszmarnego paradoksu nie chcą dostrzec i widzą w nim swego zbawcę, zamiast wiedzieć mordercę.

    Jednego za to brakuje. Spojrzenia na siebie w prawdzie, na siebie i na kondycję kraju. Rosja nie jest tym czym była. Zmniejszona, z demograficzną zapaścią, toczona przez aids, gruźlicę i przede wszystkim przez wódę. Jej potęga tkwi w atomowym żelastwie, którego ma zatrzęsienie. Jej nadzieja w tym ile będzie kosztowała ropa naftowa. A co się dzieje na Jej wschodnich rubieżach? Tam wyrasta wielka, gigantyczna potęga, w ogóle nie oparta na tym co Chińczycy mają w ziemi. Oparta na czynniku najbardziej wartościowym, którego nic, największe bogactwa naturalne nie są w stanie przebić, na pracowitości chińczyka. Jest Rosja w tej konfrontacji dzisiaj na straconej pozycji. Być może już straciła szansę, by przestać na niej być. Bo by tak się stało, trzeba porzucić idiotycznie dziś wyglądające amibicje, by stać się znowu supermocarstwem. Nie ma już rywalizacji Wschód Zachód, a Rosja żyje w złudzeniu, że ona trwa. Trzeba zająć się krajem; otrzeźwieniem, wyleczeniem i postawieniem na nogi Rosjanina, tak by choć trochę przybliżyć społeczny kapitał do tego, którym dysponuje sąsiad o skośnych oczach, bo inaczej marna sprawa. A temu dobrze służy wolność, a nie nowe rabstwo, choćby bez porównania łagodniejsze niż nawet za cara. I porzucenie ambicji na wyrost, zmniejszenie żołądka i apetytu na nowe strefy wpływów, na powrót “bliskich zagranic”.

    Rosjo zajmij się sobą, bo tego potrzebujesz w pierwszej kolejności.
    Waldemar Kuczynski

  64. vdm-jasny gwint-Lizak to jedna i ta sama osoba; (nie)swieta trojca, wylenialy smok o trzech lbach…(jeszcze byl stary wiarus)…jestescie zniesmaczeni Panem Passentem?…. idzcie precz z tego blogu, a kysz!..wracajcie do waszego domu niespokojnej starosci, wy wszyscy przegrancy przegranych ideii, powiatowi agitatorzy, oficerowie polityczni, sbeki i ubeki, „robiacy w kulturze”, wypierdki prl-u….wasza idea od dawna na smietniku, a wy jak te zmory nawiedzacie nie wasze czasy… idcie precz, jak w „Dziadach”…a kysz!

  65. Panie Danielu, dziękuję za felieton chociaż on bardziej Ambasadorski niż Bywalca. Myślę, że nie ma sensu traktować blogu jak noty dyplomatycznej.
    Na pewno trzeba walczyć z każdym -izmem czy to Stalinowskim, czy to Hitlerowskim, czy to pana Ziobry skazującego z zimną krwią na śmierć tych pacjentów dr G. których nie dano mu operować. To ten sam mechanizm traktowania życia innych ludzi jako środka do osiągnięcia jakichś celów. Liczba ofiar każdego z nich przemawia do wyobraźni lecz nie zmienia istoty. Dlatego dyskusje na temat kto kogi i za co ma przepraszać uważam za bezprzedmiotowe, możemy za to dyskutować do upadłego o zrobić, żeby już nikt nigdzie nie szfował życiem innych ludzi.

  66. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-02 o godz. 11:44

    Lizak:
    To jest negatywna i destrukcyjna dyskusja prowadząca donikąd.
    Polsce potrzebne są rozwiązania konstruktywne, od których przybędzie chleba i wina, a z igrzyskami dajcie sobie państwo błogosławiony spokój.
    Na Katyniu nikt już niczego nie zbuduje.
    A odszkodowań Putin wam nie da, o czym nieraz mówił już wyraźnie.
    Natomiast nikt wam nie przeszkadza opłakiwać tych oficerów.
    Możecie to państwo czynić na okrągło.
    Nie wymagającie jednak, by wszyscy razem z wami leżeli krzyżem w kościele i suchy chleb jedli popijając święconą wodą.
    Życie musi się toczyć dalej i potoczy się,z wami lub bez was.

  67. WODNIK53,

    wydaje mi sie, ze nie trzeba przesadzac z tym dopatrywaniem sie „tendencji rusofobicznych” wszedzie, a szczegolnie…. tam gdzie ich nie ma (a moim zdaniem nie ma ich we wpisach red. Passenta, jest za to krytyczna postawa wobec Rosji – postawa tak samo dobra i uzasadniona jak uleganie obecnemu i zaprzeszlemu c(z)arowi tego kraju).

    Z ta domniemana rusofobia to troche jak z antysemityzmem: mozna krytykowac Izrael nie bedac jednoczesnie antysemita. Mozna krytykowac Rosje nie bedac rusofobem. Mozna krytykowac USA – i tak dalej.

    Krzyczac wszedzie i przy kazdej okazji (czesto w chorze, na tym blogu) „Achtung ! Rusofobia !!!”, zachowujecie sie dokladnie tak samo jak ci, ktorzy oskarzaja o antysemitym za kazdym razem, kiedy psioczy sie na polityke Izraela.

    Pozdrawiam.

  68. KADETT

    Twoje linki daly mi obrazek. Niepocieszony jestem, bo naprawde nie ma sie do czego przyczepic….Ruski premier wypadl tam, jak lysy niedzwiedz pod palma. Wredny, zawziety, bez cienia elegancji i kurtuazji dla gospodarzy. I sovsem neprichem. Uprzejmosci ledwo mu przez gardlo przeszly. Jednak Gorbachov i Yeltsyn mieli duzo czlowieczenstwa i rosyjskiego ciepla. To emanowalo i zjednywalo im ludzi, a ten jest poprostu niebezpieczny. Wysocki by go w gory nie wzial. W malostkowy sposob i agresywny bedzie sie zarl o byle gowno do konca. Brak mu wyobrazni i zaufania do innego czlowieka. Tak wyrosl. Maly czlowiek. Za to i Prezydent, i Premier pokazali klase. Tusk opanowal do perfekcji czytelnosc przekazu. Mowi krotkimi zdaniami, doskonale artykuluje, akcentuje, jest opanowany – podoba mi sie. Wdzieczny Ci jestem, ze moglem to zobaczyc. To bardzo dobrze, ze Jones, Perry i Kaptur mogli sie z bliska przyjrzec. Prezydent czeka na relacje. Ciekawe, ile czasu Tusk i Sikorski rozmawiali z Jones. Ten list dziewietnastu, ktory mnie, przyznam, nie zachwycil, teraz moze sie przydac. Moze wreszcie nasza cholerna konserwa cos zrozumie i wezma sie do roboty. Bardzo bym chcial. Jeszcze raz dziekuje.

  69. KADETT

    Nie moge sobie odmowic. Posylam Ci dedykacje dla naszego „bohatera” autorstwa znanego poety:
    „Melkije v nash vek poshli liudishki.
    „Ch..ev uzh net. Odni huishki”
    Mlynka nie krece, bo zaciskam kciuki, zeby to przeszlo.

  70. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-02 o godz. 09:23

    Panie Falicz,

    Adam Michnik to instytucja obrony polskich interesow narodowych.
    Pisze w imieniu Polakow ,bo tak pisal gdy byl w opozycji i mial 20 lat.
    Teraz on stary chlop i polski do bolu zebow.
    Jemu to przystoi ,a innym nie.

    Slawomirski

  71. W dalszym ciągu chamstwo się pleni na blogu.
    Kilka przykładów:
    dziwny zestaw liter pisze: „Gospodarz blogu powinien się zastanowić nad tą absurdalną pochwałą”, (chodzi o docenienie przemówienia pani Merkel).

    Murator wykazuje swoją wyższość, bo wie dlaczego Hitler nienawidził Żydów.
    „Zazdrosc i nienawisc spotegowana zostala faktem nieudanej kariery artystycznej A.H. Czy Autor o tym wiedenskim okresie nic nie wie !????”.

    Vdm (11:47) daje koncertowy przykład niechlujnej pisowni, chamstwa i zdziczenia pisząc:
    „Ja sam bylem zaszokowany komentarzem Gospodarza w ktorym wymienial Polska kooperacje w bestialskim znacaniu sie nad ludzmi jako przysluge wobec USA.
    Jest to dowodem kompletnego zdziczenia i jest to dla mnie wielkim zaskoczeniem. Przeciez Passent to intelektualista i jak widzimy reprezentuje wartosci ktore w hilterowskich Niemcach byly doceniane”.
    W kolejnym wpisie dodaje: „Rusofoby kosztuja masz kraj miliardy Euros, czas wrzucic ich do sracza i sposcic wode.”

    Czy potrzebny do tego jakiś komentarz?

  72. Tym razem z Pańską oceną się nie zgadzam.
    W przemówieniu Merkel i Tuska była jakaś wizja przyszłości.
    Pan Kaczyński jak zwykle głęboko w przeszłości zakopany.
    Wiem, że na historii uczyć się trzeba, ale ta nauka przyszłości ma służyć.
    Nie słyszałam wczoraj, że pan prezydent wizję przyszłości posiada.
    Putin nadal nuci swoją melodię. A ja mam nadzieję, że my znajdziemy się w innym zespole, który udowodni , że jest skuteczniejszym.

  73. ajw pisze:

    2009-09-02 o godz. 15:38

    Lizak:
    Ajwaj zamknij swą brudną gębę ty kmiocie o krwawej mentalności agenta CIA i Mosadu.
    Wykręcaj swoje syjonistyczne numery na prywatnym telefonie.
    Niekoniecznie musisz się starać imponować wszystkim swoją głupawką.
    I pomyśleć ,że takie kulawe są niedomyte orły prawicy.

  74. do Slawomirski pisze:

    2009-09-02 o godz. 16:55
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-02 o godz. 09:23

    Panie Falicz,

    Adam Michnik to instytucja obrony polskich interesow narodowych.
    Pisze w imieniu Polakow ,bo tak pisal gdy byl w opozycji i mial 20 lat.
    Teraz on stary chlop i polski do bolu zebow.
    Jemu to przystoi ,a innym nie.

    Slawomirski

    Dziekuje Panie Slawomirski.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  75. Szanowny „Jacobsky” – z dn.2.09.2009 h: 16.11.

    Ja pisząc (i śledząc moje wpisy nt.temat na blogach POLITYKI chyba Ty to też tak odbierasz – mam w każdym bądź razie taką nadzieję) próbuję dojść do źródeł takich postaw. Mówiąc o kontrreformacji, roli Kk w tym polskim (a w zasadzie – katolickim czyli anty-prawosławnym) „drang na Osten”, roli romantycznego nauczania i przejęcia w większości społeczeństwa tych wartości czy sposobu patrzenia na historię, anty-komunizmu (i zbijania tej ideologii z anty-rosyjskością) etc.etc. podaję „efekty”i źródła polskich uprzedzeń. Mamy – i to widać we wszelkich dyskusjach – kompleksy: niższości wobec Zachodu i wyższości wobec Wschodu. A wynikają one właśnie z historii i „bagażu” cywilizacyjno-kulturowego.
    I moje zastrzeżenia podane w poprzednim – skrytykowanym też (jakby mimochodem, ale tak to odbieram) przez Ciebie – wpisie wobec Szanownego Autora Blogu też są „z tej beczki”. Widzę w takiej postawie nie obiektywizm i przynajmniej próbę zniuansowania problemu, chęć zrozumienia (co nie znaczy poparcia) „drugiej strony” lecz właśnie wychodzące z zakamarków umysłu i duszy te demony o takich właśnie korzeniach. I dlatego jestem tak rozczarowany.
    Pozdrawiam francuski Quebec. Ja w przeciwieństwie do Ciebie „kibicuję” frankofonom w drodze do stworzenia „swojego” państwa w Ameryce (byłoby drugim po Haiti !), a w tym procesie „okrzyk” d’Gaulle’a „o wolnym Quebecku” jest jakby symbolem – a my przecież lubimy symbole ! – bliskim „polskiej duszy”.

    WODNIK53

  76. KADETT

    Bedzie cicho…..

  77. Putiniada

    Szkoda ,ze nikt nie wspomi o morderstwach dokonanych przez Putina.

    Wysadzanie dudynkow mieszkalnych w Moskwie ,trucie prezydenta Ukrainy ,trucie przy pomocy Polonium kolegi z KGB oraz mordowanie Czeczencow.To sa morderstwa sygnowane reka Putina. To sa te ktore pamietam w tej chwili ,sadze ze jest ich wiecej.

    Zbrodniarzowi trzeba powiedziec kim jest i przegonic z Polski,innaczej przyzwalamy na zbrodnicze zachowanie i stajemy sie amoralnymi osobnikamu ukrywajacymi morderce.

    Nowym idolem lizakowych ludzi po Stalinie jest morderca Putin.

    Krew niewinnych ludzi przelana przez Putina nic nie znaczy dla moralnych miernot typu Lizaka. Tak samo jak nic nie znaczy dla nich wymordowanie milionow Polakow przez Stalina. Jest to psychopatologia spoleczna taka sama jak nazizm.

    Media krytykuja mlodych i brutalnych a ja krytykuje starych i brutalnych.

    Slawomirski

    Slawomirski

  78. Andrzej Falicz pisze:
    2009-09-02 o godz. 14:54

    Powolujesz sie na ABC …. Nic dziwnego ze zapomnieli o roli ktora odegralo USA.

    Inne zrodlo Amerykanskie mowi; http://reformed-theology.org/html/books/wall_street/index.html

    Twoj kometarz jest potrzebny.

  79. do kadett pisze:

    2009-09-02 o godz. 11:02
    Pan Redaktor, może nieswiadomie, ale mija się z treścią. Lech Kaczyński nie “zrównał” Holokaustu z Katyniem. Posłużył się paralelą. Jedni ginęli tylko za to, że byli Żydami, a drudzy tylko za to, że byli polskimi oficerami.
    W jednym i drugim – było to ludobójstwo jako wyrok śmierci bez sądu. Domniemaną winą ofiar było w obu przypadkach i (w wielu innych) samo “bycie”.

    Takie porownanie relatywizowaloby Holokaust.
    WINIEN

  80. Ach Lizak…zebys znow ty i inne szmaciaki mialy znowu wladze…ty bys tym parchom, ktorych niestety zagazowac nie zdazono, pokazal, kto w Polsce rzadzi… jedyne co pocieszajace, to to ze, jak pisales, lubisz zydowki, choc maja one… Sig heil, tawariszcz Lizak!

  81. Bobola pisze:

    2009-09-02 o godz. 01:51

    „Co do rachunkow krzywd pomiedzy Niemcami a Zydami to trzeba pamietac slowa testamentu Hitlera”

    Od kiedy wypociny psychopaty sa argumentem w dyskusji dla normalnych ludzi?

    Nietaktowne jest odwolywanie sie do tego dokumentu.

    Slawomirski

  82. Jarosław Kaczyński – 1
    „Po co zaprosili tu Putina? Po co? Nie ma odpowiedzi na to pytanie”

  83. POLONIA-SAWA pisze:

    2009-09-02 o godz. 11:30
    Holokaust i Katyn ,
    Katyn byl mordem wymierzonym w przeciwnika politycznego .
    Holokaust byl nihilistycznym mordem przeciw calemu narodowi ,
    oparty na tezie , to nie ludzie!!!!!!.

    Tez tak to widze.

    Slawomirski

  84. Czytuję teksty pana Passenta z zainteresowaniem i uznaniem od ponad 30 lat. Ostatnim wpisem zaskoczył mnie jednak do tego stopnia, że postanowiłem podzielić się z Państwem swoimi wątpliwościami co do jego intencji. Mam wrażenie, że Mistrz chciał sprowokować dyskutantów, gdyż nie przypuszczam aby wykonał serio aż tak oportunistyczny ślizg. Bo chociaż poprawność poprawnością, to jednak …
    Dowcipny pomysł przedstawienia rankingu vipowskich oratorów nie został doprowadzony do końca. Pominięte zostały drętwe wykłady Buzka i Fillona, sympatyczny adres Julii Tymoszenko i oracja upająjcego się swą gładką angielszczyzną Reinfeldta.
    Prezydent Kaczyński nie zawiódł, niestety. Należy mu się wysoka nota za wysiłek pamięciowego opanowania tekstu, ale pomogło mu zapewne przekonanie, że wykonuje najważniejszą słowną paradę w swoim życiu. Nie dziwi też, że przypomniał o winie za zbrodnię katyńską takich rdzennie rosyjskich szowinistów, jak Beria i Stalin. Wszystkie chwyty retoryczne dozwolone, gdy chce się przyłożyć teflonowemu carowi, Putinowi. A ten zachował się obraźliwie, nie odpowiedział na zaczepki i wygłosił bezbarwne przemówienie ad rem. Pan Kaczyński byłby bardziej skuteczny gdyby wcześniej mógł skorzystać z konsultacji redakcji rosyjskiej Gazety, gdzie napisano w komentarzu po gdańskich uroczystościach, że Putin, typowy reprezentant carskiego jeszcze samodzierżawia, nie ma zwyczaju kajać się ani w kraju, ani tym bardziej za granicą. Redaktorzy wygarnęli mu przy tej okazji, że nie dość przekonująco ukorzył sie przed narodem za zatonięcie Kurska, zamach na Dubrowce, tragedię w Beslanie i ostatnio – za awarię hydroelektrowni. Pokazało mi się, że ten Putin nie ma łatwego życia nawet we własnej ojczyźnie.
    Chociaż regularnie czytam wpisy pana Daniela na blogu, nie zaglądałem dotąd do komentarzy. Do tej pory szukałem sporadycznie emocji w śledzeniu dyskusji na blogu Waldemara Kuczyńskiego. Zaprzyjażniłem się wirtualnie z tamtejszą Rodziną Matysiaków, rozdającą sobie dobrotliwe kuksańce lub kopiącą się niekiedy boleśnie po kostkach.
    Przyznam, że jestem pod wrażeniem tutejszych dyskutantów. Moim zdaniem, obecność na blogu takich postaci jak Jasny Gwint nobilituje inne znakomite, występujące tu osoby. Dziękuję i pozdrawiam.

  85. TJ pisze:
    2009-09-02 o godz. 14:26,

    pozwole sobie niesmialo zauwazyc, ze Daniel Passent, moderatorzy oraz cala redakcja Polityki to dziennikarze oraz osoby tworzace zespol redakcyjny, a nie psychatrzy, ktorych powolaniem jest niesienie pomocy potrzebujacym.

    Pozdrawiam.

  86. @G.Okon
    Po W. Putinie spodziewałem się więcej. Przyjechał ze starą śpiewką. Akompaniament harmoszki dochodził z Moskwy. Żadnych konkretów, poza tym, czego już nie sposób ukryć. Wykopalisko archeologiczne podretuszowane. Nie chcę się wdawać tutaj w bezsensowne dyskusje. To, jak Putin wypadł, słychać i widać w komentarzach na en passant – po lamencie, rwaniu resztek włosów, zgrzytaniu sztucznym uśmiechem i wygrażaniu pod adresem Gospodarza. To najlepsza recenzja Putinowskich występów na Westerplatte.

  87. ANCA,11.22. Wydaje mi się, że Twój świat preferuje towarzystwo bohaterów typu Wałęsy, Macierewicza, Borusewicza, Kurtyki, Ziobry, Rokity, Wildsteina, Wassermana, Kaczorów itp….we wspólnej pielgrzymce na Jasną Górę. Ja nie przepadam. Wolę inne. Pozdrawiam

  88. Potrzeba Polakow to bycie na szczytach popularnosci, potrzeba euforii sukcesow czyli potrzeba pozytywnych emocji.Poki co w wieksozsoc pozytynw emocje maja charakter sztuczny i wywolywane sa poprzez szseroko rozumiane media.Z tego wiec punktu widzenia oceniam uroczystosci na Westerplatte jako bardzo udane organizacyjnie , prawidlowo naglosnione w swiecie,pouczajace .
    Skupiamy sie obecnie na przemowieniach najwazniejszych gosci:
    1.ANGLEA MERKEL- Przemowienia glowy panstwa – potomkow oprawcow hitlerowskich – napelnione realizmem, obiektywizmem,zyczliwoscia plus odrobina kurtuazji.Jesli tak popatrzec na wyniki i samo zakonczenie II WS Merkel tez mialaby coskolwiek do powiedzenia Putinowi ale uznala, ze to juz w dobie obecnych wzjaemnych stosunkow nie pomoze a moze nawet troche zaszkodzic.
    2.Wladimir Putin – Uwazam go za mistarza precyzji w wypowiedziach i umiejetnego operowania tzw. podtekstami.przyjechal do Polski bo rozumie, ze obecne uwarunkowania geipolityczne w Europie moga w sensie polityczno-dyplomatycznym doprowadzic do znaczacej izolacji Rosji.Zaznaczyl jednak po czesci w przemowieniu po czesci na konferencji prasowej o potrzebie formowania wzjaemnie korzystnych lepszych relacji w plaszczynzach gospodarczych i kulturalnych.wierze, ze przykladowo ten sam Putina zaproszony na uroczystosci do Katynia powie tam kilka slow, ktore usatysfakcjonuja Polske i Polakow.
    Oceniam pozytywnie sam fakt przyjazdu Putina.To juz wyraz uznania daty 1-go wrzesnia, to wyraz uznania roli i miejsca w Europie Polski.
    3.Prezydent Lech Kaczynski : Oprocz tego ze chyba specjalnie sie spznia tam, gdzie nie powinien to wydal z siebie dosc sensowne przemowienie i trzeba obiektywnie to zapisac jako jeden z baaaardzo nielicznych pozytywow z jego kandencji prezydenckiej.Brakowalo mi jednak przelamania fobii u Kaczynskiego tj. tego co powinno moim zdaniem nastapic – wsytosowania zaproszenia do Prezydenta Medwiediewa do zlozenia oficjalne wizyty w Polsce.Uwazam, ze „sprawy trudne” i okreslone relacje gospodarcze Polski dojrzaly do tego by spotkanie na najwyzszym szczycie mialo miejsce.To powinien uczynic wlasnie Prezydent RP a nie Premier RP.
    4.Donald Tusk – Zrobil to, co do niego nalezalo w kierunku odmrozenia stosunkow z Rosja.Zobaczymy, co w slad za tym pojdzie tj. efekty rozmow w cztery oczy Tuska i Putina. Zegluga na zalewiw wislanym pokazuje, ze z Rosjanami mozna i nalezy negocjowac w odpowiedniej atmosferze.To Polsce jest potrzebne.
    W relacji wyjasniania prawd historycznych pozostajemy w tym samym miejscu i tu nie odnotowuje zadnychy postepow.Ogolnie rzecz biorac absolutnie sie zgadzam z Donaldem Tuskiem
    NIGDY WIECEJ WOJNY !!!!

    zgadzam sie z jednym z przedmowcow, ze gdyby organizatorami uroczystosci byl PiS i oboje Kaczynscy -delegacje zagraniczne bylyby znacznie skromniejsze w skladzie i wymiarze.sladowa obecnosc przedstawiciela Stanow Zjednoczonych i list Baracka Obamy trylkow oczach Slawomirskiego ma wysoki wymiar.Ja osobiscie uwazam ze ostatnie gesty wzgledem Polski plynace z Bialego Domu powinny szerzej otworzyc oczy polskiej dyplomacji i takie wnioski powinny z tego plynac.Tutaj w USA te uroczystosci w mediach mialy sladowe odziwerciedlenie bez szczegolnie interesujacych komenatarzy.W pewnym sensie mam osobista satysfakcje z tego co sie stalo.wielokrotnie tutaj na blogu wyrazalem swoj poglad o potrzebie powsciagliwosci i realnosci w realiach relacji Polski i USA.Jestem daleki od poslugiwania sie sformulowaniem ” sojusznicy” w tych relacjach.Trzeba byc slepym i gluchym, bue nie widziec tendencji dyplomatycznych i zagran obecnej adminstracji Bialego DOMU – a w nich miejsce Polski jest zupelnie marginalne.Zachlystywanie sie tanimi sformulowaniami Obamy w swoim liscie – za ktorymi jest realistyczna pustka – jest przejawem naiwnosci i proznosci polityznej.

  89. ANCA pisze:

    2009-09-02 o godz. 11:22

    „jasny gwint pisze:
    2009-09-02 o godz. 10:02
    “Weźcie sobie chłopaki ten kraj!”
    Skoro to nie twój kraj, nie twoi rodacy, to gdzie ty żyjesz, razem ze swoim wstydem i kim są twoi sąsiedzi?
    Dla mnie Polska razem z tobą, Lizakiem, red. Passentem, Michnikiem i Rydzykiem – to mój kraj.”

    Podzielam.
    Krajanie wpadają w skrajności. Objaw niedojrzalości. Anca składam uznanie, się reflektujesz, nie piszesz na kolanie, nie wyrzekasz się tożsamości, gdy blogowicze ślą wątpliwości, lecząc swoje kompleksy chcą z innych uczynić beksy. Brawo!

    Pzdr, TJ

  90. WODNIK53 pisze:
    2009-09-02 o godz. 17:39

    skoro mamy miec kompleks nizszosci wobec jednych, a kompleks nizszosci wobec drugich, to czy mamy, w szczegolnosci co tych drugich, nie wyrazac zadnych opinii ? Problem jest dokladnie ten sam jak z Izraelem: kiedy napisze sie cos krytycznego o tym kraju i jego polityce – wiadomo ! polski antysemityzm. Kiedy Polacy mowia krytycznie o tym, co dzieje sie na wschodzie – wiadomo: nasze poczucie wyzszosci przez nas przemawia.

    Przyznasz, ze takie rozumowanie bardzo zaweza dyskusje, odciagajac uwage od meritum na strone epitetow, a jednym z nich jest inkryminowana rusofobia oraz pochodne.

    Historia jak jest taka jest, i nic na to nie poradzimy, ze za Jej sprawa jestesmy uwiklani po uszy w kwestie wschodnie. A jesli wypowiadamy sie krytycznie, acz w wywazony sposob o dzisiejszej, wczorajszej, czy jutrzejszej Rosji czy Ukrainnie, to mamy do tego niejako prawo, gdyz chodzi jakby nie bylo naszych sasiadow, i to uwiklanych w dosc intymnych w zwiazku z nami, zwiazku jaki zafundowala nam historia oraz geografia.
    Podobnie jest z reszta z Niemcami, gdzie wypowiedzi o charakterze anty-faszystowskim nie koniecznie musza natychmiast byc wypowiedziami anty-niemieckimi.

    Nie nalezy jednak mieszac przy tym Historii z histeria, zarowno histeria rzeczywista, anty-rosyjska w wydaniu niektorych kol w Polsce czy anty-polska w wydaniu niektorych kol w Rosji, jak i z histeria wynikajaca z pewnego przeczulenia na sprawy wschdonie, przeczulenia manifestowanego m.in. przez darmowe oskarzenia o rusofobie, bo sa tyo urojenia, a nie obiektywne obserwacje.

    Pozdrawiam

    Nie bardzo rozumiem co ma do tej dyskusji wtret o Quebeku. Ale o wyjasnienie nie prosze. Z szacunku dla Ciebie.

  91. ajw pisze:

    2009-09-02 o godz. 17:57

    Lizak:
    Ajwaj ,że też nie potrafisz zauważyć ,że jesteś syjonistycznym durniem

  92. jasny gwint pisze:
    2009-09-02 o godz. 18:48

    Masz rację. Wydaje ci się.

  93. @WINIEN
    pisze (jako komentarz do mojego wpisu):
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=603#comment-123358

    Takie porownanie (Holokaustu i Katynia) relatywizowaloby Holokaust

    Tryb warunkowy (by) zbyteczny, jak mi się wydaje. Termin Holocaust wyczerpuje, zamyka i opisuje wszystko, co z nim związane i ma wymiar nie dający się relatywizować. Samo użycie tego terminu wyklucza relatywizowanie. Z kontekstu wypowiedzi Prezydenta nie wynika „zrównanie” Katynia z Holokaustem, chyba, że Holokaust przestaje się traktować jako ludobójstwo. O tym jednak nic mi nie wiadomo.

  94. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-02 o godz. 15:02

    Kiedy z dystansu 70 lat patrzy się na dzisiejszy bilans ciągu wydarzeń, który rozpoczęła druga wojna światowa to można powiedzieć, że jednak należymy do wygranych.

    Fakt ze teraz jest lepiej nie znaczy wiele dla ofiar II WS.
    Ludzkosc przegrala w wyniku II WS. Polacy tez.
    Kamienica dziadka pozostala w Brzesciu.
    Pocieszajmy sie w inteligentny sposob.

    Slawomirski

  95. (dla moderata, prosze pięknie by pierwsza wersję powyżej usunąć, w italiku tego się nie da czytać)

    (długo, lizakowo niestety, pod prąd)

    Wróćmy na chwilę do tamtych czasów ale uczciwie na zmiane czego nie da się powiedzieć ani o Tusku ani tym bardziej o Kaczyńskim.

    Lata trzydzieste – Niemcy postanowili sobie odbić Wersalski. Program był ambitny, przyłaczenie starych ziem niemieckich do Macierzy, zajazd całej Europy z ustanowieniem tam swojej porządków lub co najmniej marienetkowych lokalnych administracji*.

    Plus przerobienie Polaków i reszty trzeciorzednych „narodów” wschodnich na nawóz lub w najlepszym przypadku na bydło robocze.
    Dalej eksterminacja Żydów na kontynencie a długofalowo likwidacja bolszewizmu rosyjskiego. III Rzesza od Giblartaru po Murmańsk.

    Realizację zaczęli we wrześniu w Polsce i poszło jak po maśle, Polską armię (jeśli to można było nazywać armią) rozbito w proch w parę tygodni. Czystą przyjemnością (icing on the cake) był przy tym spontaniczny niewymuszany udział Litwy i Słowacji w napadzie na Polskę (mieli oni, oj mieli swoje rachunki z Polską Piłsudckiego). I parę tygodni póżniej wejście ZSRR na wschodnie tereny. Pierwszy tak genialnie zaplanowany/wykonany blitzkrieg polityczno/militarny w histori świata.

    Dwa niecałe lata później cała Europa była pod ich kontrolą, czarny Wielki Orzeł Niemiecki i Swastyka powiewały gdzieby nie patrzeć. Rzesza, Niemcy nigdy tak potężni nie byli jeszcze w swojej histori, technologicznie, organizacyjnie, terytorialnie, politycznie.

    I zaczęła się rzeż od Polaków zaczynająć na Żydach kończąc. I eksterminacja bytu państwowego państw przeznaczonych do kulturalnej zagłady, likwidacja uniwersytetów, szkół, teatrów, bibiotek, prasy, wydawnictw, wyrzynanie ich inteligencji, etc, etc. I tak już miało być na zawsze przez tysiące lat. I na to wyglądało bo nikogo nie było widać który mógłby im się przecistawić, jedyna pozostała UK ledwo zipała za tym swoim kanałem a Stany to wszystko nie za bardzo interesowało.

    Także z CUDEM ZUPEŁNYM graniczyło że pięć lat pożniej Niemcy, Berlin leżały w gruzach, a Hitler popełnił samobójstwo.

    Komu to Europa zawdzięczała to wyzwolenie z nocy hitlerowskiej?

    Żadnej wątpliwości że ZSSR. Nędzny zacofany ten kraj, sam prawie całkowicie przez Niemców okupowany, jakimś cudem zbudował tytanicznym wysiłkiem ogromne zaplecze przemysłowe w warunkach wojennych godne przemysłu wojennego Rzeszy, agromne armie zebrał i tego agresora pan-europejskiego pogonił aż do Berlina, zgniótł go doszczędnie. Zapłacili za to potwornie, krwią i życiem milionów swoich żołnierzy, na skalę do tej pory na świecie nie widzianym.

    I za to należy im się, ZSSR, wieczna cześć i sława, nie mówiąc już o dozgonnej wdzięczność Europy, rok po roku taki Kaczyński powinien na kolanach udawać się na najbliższy cmentarz żołnierzy radzieckich i hołd im tam oddawać. Bez nich byłby bowiem ten prosty polski kartofel dzisiaj wyrobnikiem w jakimś obozie pracy niemieckim w Generalnym Gubernatorstwie gdzieś nad Weichsel (Wisła) albo aktywistą w HitlerJunge/Polnische Abteilung, a nie w PiS-ie.

    Powyższego w niczym nie zmienia fakt że ZSRR winny jest również potwornej zbrodni na ludności polskiej – wymordowania 20 tys polskiej inteligencji w Katyniu. I fakt że narzucili siłą swój system stalinowski Polsce w 1945. Są to rzeczy o których musi się pamiętać, są to rzeczy o których zadośćuczynienie trzeba się domagać, i o których trzeba przypominać, ale nie mogą one w jakimkolwiek stopniu niwelować czci i sławy jaka się należy radzieckiej Rosji za wyzwolenie Europy od nazizmu.

    Dla tych co za ciemni (ewidentnie Kaczyńscy, Tusk i ich PIS,PO) by to zrozumieć – dozgodna wdzięczność Stanom (ZAP) za rozbicie faszyzmu japońskiego, za Normandie, za plan Marshala, etc nie niweluje w żadnym fakt że wymordowali oni, że wyeksterminowali oni bez litości dziesiące tysięcy oryginalnych mieszkańców własnego kraju do tego stopnia że z tych oryginalnych narodów, kultur, plemian dzisiaj nic już prawie nie zostało istotnego.

    FAKT że Kaczyńskiego/Tuska nie było stać na rocznicy września 1939 na Westerplatte na profuse podziękowanie ZSRR za wyzwolenie Polski i Europy od Niemców, że przesunęli oni cały akcent na Katyń, Ribentropa i Stalinizm w Polsce świadczy o nich podle.

    Także tutaj zdagzam się z komentarzami jakie się po tej rocznicy słyszy dzisiaj w Rosji. Sorry!

    —————-
    P. S. Rosja powinna IMHO jak najszybciej porzucić argumentacje że pakt Molotov–Ribbentrop miał na celu ochronę ludności terenów wschodnich przed Niemcami. Argument teoretycznie jest OK (tacy na przykład profesorzy lwowcy przeżyli dodatkowe 2 lata dzięki wejściu do Lwowa Sovietów w 1939) ale fakt że po wejściu w 39 wymordowali oni 20tys polskiej inteligencji pokazuje więcej niż wyrażnie że jest to argument uczciwy. Inaczej pokajać się za Katyń, pokajać się za Stalina, ale domagać się bezwarunkowego uznania dominującej roli ZSRR w wyzwoleniu Europy ze śmiertelnego dla niej nazizmu niemieckiego.
    —————

    * dla przykładu – Vichy, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Croatia, Yugoslavia, Finlandia, Ukraina, Litwa, Słowacja, etc, etc, etc

  96. jasny gwint pisze:

    2009-09-02 o godz. 18:48

    Z kolei twoj swiat preferuje putinowe pieski.

    Slawomirski

  97. @Slawomirski 09/02 01:51

    Dyskutujac nad przyczynami swiatowej katastrofy nie mozna pominac zeznan jednego z glownych uczestnikow. Gdyby byly dostepne pamietniki Stalina (podobno ukradzione przez Berie) czytalbym je takze aby poznac punkt widzenia drugiego wielkiego socjopaty XX wieku. Bez sympatii dla osoby ale z sympatia dla historycznej prawdy tego czasu.

  98. POD Westerplatte przegrała gramatyka 🙁

  99. Panie „jasny gwint” a ja daje panu pale, z historii, za te panskie ” najlepsze w historii granice” ktore to „zawdzieczamy” wedlug pana , jak to pan napisal jednemu z „najlepszych przywodcow narodu rosyjskiego” czyli mowiac wyraznie JW Stalinowi , ktorym byl pan uprzejmy nie zachwycic sie tylko chyba z wrodzonej byc moze niesmialosci. Za te niesmialosc wlasnie daje panu druga pale. Za pouczanie Gospodarza , trzecia.
    Panu Putinowi , tez pale, za pisanie do Polakow i mowienie do Rosjan zupelnie czego innego.

  100. KADETT

    Sie masz, Kadet, grabula…. jak leci ? W budzie byles ? No, znowu sie, kurrrrcze, zaczyna….Gdzie siedzisz ? No, ale chyba nie z baba ? Ty, tego Pucina widziaes ? Po on kurrrcze, przyjechal ? Co ? A…. prostowac nas bedzie….A zeby go chudy Mojzesz wlasnem …..m po plecach wytluk….Wsza taka…..Na pile przylecisz ? Kazika zawolaj, Peryskop bedzie na bramie stal. No, to czesc ! A, ty, pompkie przynies, bo flak ! No, dobra, trzym sie….

  101. Pan Lizak 16.06

    Prosze mi wybaczyc, ze komentuje Panski wpis, ale czy nie uraza Pan uczuc wielu Polakow ? Przeciez w Katyniu zginal kwiat polskiej inteligencji, oficerowie polskiej armii. Czyzby tylko prostactwo zostalo ? Ponadto, pisanie o poleglych to sprawa tzw uczuc wyzszych, to nie „wino i chleb”, czy Pan tego nie czuje ? Nie przeszkadza mi Panskie grubianstwo, ale obojetnosc na to, jak inni przyjmuja Panski tekst. Przeciez Pan tez ma etyke i czasami wrazliwosc, chyba sie nie myle

  102. Roman 56Pl

    Czytam Pana zawsze z sympatia i zrozumieniem, ale tym razem osmiele sie wtracic kilka uwag.

    „Potrzeba euforii suksesow” to chyba cecha nie tylko Polakow ?

    Pani Merkel jest w komfortowej sytuacji i nie musi sie o nic starac.

    Pan Putin przyjechal na zaproszenie polskiego rzadu i nic szczegolnego nie zrobil. Przyjechal nastrojony agresywnie i w dosc prymitywny sposob zabiegal o dobre imie swojej ojczyzny. Dla mnie, wygladal na bardzo sztywno zaprogramowanego politruka, ktorego brak wyobrazni i humanizmu pozbawiaja umiejetnosci nawiazania przyjaznego kontaktu z druga strona. Dyplomata to on na pewno nie jest. Raczej stupajka. Poty cos znaczy, poki ma surowce. Stad, nie widze go jako „wirtuoza w wypowiedziach i w operowaniu podtekstami”. Czy mozna porownac jego zdolnosci oratorskie z Obama ? Z Joe Biden ?, Z Orrin Hatch ? Daleko mu do ich zrecznosci i zwyklej oglady. Ot, swietnie wyszkolony chlopek – roztropek. Zgadzam sie, ze musi zabiegac o publicity. Jego przemysl maszynowy jest bardzo marny. Mimo staran, ma powazne klopoty z administracja. Nie ma technologii mimo, ze urzadza pokazowki, glownie w uzbrojeniu. Kiedys Europa uniezalezni sie od jego ropy i gazu, i bedzie to co mieli w 1990 – 2003. Kilku multimilionerow w Moskwie nie zbawi kraju, w ktorym (mimo nachalnej propagandy) ludziom zyje sie coraz gorzej. Ceny w Moskwie sa dla prostego czlowieka niewyobrazalnie wysokie. Chmary glodnych dzieci, emeryci bez lekarstw, powszechne niezadowolenie i narzekania. Oni musza stworzyc infrastrukture dla sredniej klasy. Zamordyzm nie nakarmi.

    Wydaje mi sie, ze Medvedieva teraz zaprosic nie moga, Putin go nie pusci. Przeciez de facto on tam rzadzi. Ponadto, zapraszano premierow – protokol.

    Niestety, mysle ze z obecna Rosja mozna negocjowac tylko z pozycji sily i tu sie roznimy.

    List prez. Obamy sugerowalbym interpretowac po przeczytaniu zalacznika, ktory mi przyslal Kadett przy ostatnim wpisie. Jak Pan wie, w recesji jeszcze siedzimy choc sa pierwsze oznaki poprawy. Prezydent naprawde ma wazniejsze rzeczy niz dyplomacja z Polska. Naiwnosc polityczna nie bylaby naiwnoscia, gdyby ten ‚proamerykanski zachwyt’ poparty byl sprawnym mechanizmem polityki wewnetrznej i silna gospodarka.

    Przepraszam za widziwianie nad Panskim tekstem, ale czynie to z sympatii i wspolnego gruntu myslenia. Pozdrawiam.

  103. Wpis autorski z blogu Waldemara Kuczynskiego jako post Andrzeja Falicza?
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=603#comment-123403

    Zadnego wyjasnienia nie widze. Klony? Trolle jednojajowe? Pewnie cos przegapilem ale mniejsza z tym. O co innego tu idzie.

    Czytam:
    „Przeżyliśmy, jako naród koszmary, ale w końcu wyszliśmy na swoje. Czy to samo mogą dziś powiedzieć o sobie Rosjanie, pogromcy hitlerowskich Niemiec i najwięksi zwycięzcy II Wojny Światowej? Wątpię. Wepchnął ich w wojnę wielbiony dziś przez wielu z nich Stalin…)”

    Watpic zdrowo jest, mawiaja starsi. Ale martwic sie o to, ze inni nie po naszemu na swoje wychodza? A, to juz altruistyka i to zupelnie innego wymiaru. Pytanie tylko sie cisnie: ilu dzisiejszych Rosjan nic tylko sni o polskiej drodze wychodzenia na swoje? I czy tym nielicznym, ktorzy by tak snili, nie objawi sie w koncu oczywista oczywistosc? Ze wychodzenie cudza droga na swoje nie okaze sie wychodzeniem, nomen omen, na cudze? Przeciez to dlatego nasza wlasna, solidarna droga byla nam tak bliska. Bosmy wychodzili na swoje po swojemu. Czy zatem Waldemar Kuczynski nie odmawia tego samego prawa Rosjanom? Ech te nasze przywyczajenia mlodziencze. Cos komus na sile wmowic, o cos kogos posadzic. A jeszcze lepiej, od czci i wiary odsadzic. Dziedzictwo po czyms? Strach myslec po czym.

    Ze to Stalin wepchnal Rosje do II-j wojny swiatowej wiemy z roznorodnej naszej publicystyki. Tak pisac jest bardzo trendy. Na ile fakty historyczne swiadcza na korzysc takiej teorii? Zdaje sie, ze wogole nie swiadcza choc prawda jest, ze Stalina trudno jest posadzic o zbyt wiele dobrych uczynkow. Bo nawet od stwierdzenia Putina: „Bez żadnych wątpliwości można z pełnym uzasadnieniem potępić pakt Mołotow-Ribbentrop zawarty w sierpniu 1939 roku” do przyznania sie iz to Sowieci rozpoczeli II-ga WS droga jest nie do przebycia. Nie przebylby i Putin drogi z Moskwy na Westerpatte gdyby premier Tusk zapraszal go slowami pana Kuczynskiego. Dla uczciwych historykow i dla obywateli Rosji niech Waldemar Kuczynski drogi tej nie probuje wytyczac ani prostowac po swojemu

    Najcelniejsze jest zakonczenie. „Rosjo zajmij się sobą, bo tego potrzebujesz w pierwszej kolejności.” To juz czysty bumerang. Panie Kuczynski, niech pan sie juz lepiej zajmuje swoim „chwastem”. Bo tego pan potrzebuje do szczescia w pierwszej kolejnosci.

  104. Tak jak pisałem coverage Westerplatte w Stanach (ZAP) był, bardzo bardzo, lichawy ale był.

    Sprawa nagle odżyła ni w pięć ni dziewieć wczoraj bo znany i liczący się (nie żaden Arasmus o którm nikt tutaj poza Kwaśniewskim i Kaczyńskim nie słyszał) amerykański komentator konserwatywny Peter Buchanan (politycznie sympatje/Weltanschauung mniej więcej Rzeczpospolitej t.j. wildsteinowsko czyli raczej czarno i reakcyjnie) puścił taki komentarz w swoim regularnym tygodniowym felietonie że SZCZĘKA opada.

    Główna teza jego jest że:

    … gdyby Anglicy i Francuzi odpuścili Niemcom i Rosji ich napaść na Polskę w 39 to by byśmy wszyscy uniknęli tej potwornej dla wszystkich II wojny światowej z jej strasznymi konsekwencjami. Bo Hitler wcale żadnej wojny w Europie nie chciał.

    Czyli mają Tusk i Kaczyński sympatyka intelektualnego w końcu w Stanach. W końcu!

    Typowy reakcję bardziej oświeconej części mediów amerykańskich (a ich w dalszym ciągu jest tutaj bardzo mało) TPM (Talking Point Memo) n.p. czyli takiej ich amatorskiej internetowej Polityce można znaleść tu.

    Link do oryginału tamże. Oba po angielsku. Enjoy!

  105. G. Okon pisze:

    2009-09-03 o godz. 03:00

    Lizak:

    W czasie IIWS zginęło z hitlerowskiej przyczyny łącznie ca 6mln Polaków,z powodu ukraińskiego bestialstwa ca 250 tysięcy Polaków,z powodu rosyjskiego azjatyzmu ca 2o tysięcy Polaków poległo oraz jeden ale jakże wielki z powodu brytyjskich skłonności morderczych.
    Każde życie jest wielkie i piękne i nikt nie dał drugiemu człowiekowi prawa do mordowania innego.
    Razi mnie zatem w tym wszystkim nierównoważne pochylanie prawicowych głów nad tymi samymi polskimi ofiarami.
    Każda ofiara ma prawo do szacunku i pamięci.
    Jednakże prawicowa pamięć jest politycznie wybiórcza.
    Polskie władze prawicowe na wszystkie strony i sposoby odmieniają wyłącznie słowo Katyń jak gdyby innych znacznie ważniejszych miejsc i liczniejszych ofiar nie było.Katyń stał się symbolem umęczenia narodu polskiego według koncepcji polskiej prawicy. politycznej.Zatem jest to mistyfikacja i oszustwo.
    A gdzie jest 30 tysięcy cywilnych ofiar polskiej wymordowanych przez polska prawicę w wojnie domowej?
    Przemawia więc przez was polityczna obłuda i zakłamanie,bowiem istotą waszych zlotów czarownic nie jest chęć oddania szacunku wszystkim ofiarom IIWS a jedynie tym przez siebie umiłowanym,tym ,którzy Polskę poddali mimo,że powinni jej bronić.Czynicie z wątpliwej wartości reprezentantów minionej burżuazyjnej Polski bohaterow narodowych mimo,że obiektywnie rzecz biorąc nie zasługują na to.Ta mniejszościowa i izolowana myśl polityczna nie tylko nie potrafiła Polski obronić ale i wyzwolić ,nie miała ona także żadnego wpływu na obecny kształt Polski z racji zachowań waszych strategicznych sojuszników,którzy oddali was w łapy Stalina.
    Dlatego jesteście pozbawienim nie tylko prawdy ale i przyzwoitości.
    Stąd to wasze ciągłe grzebanie w kostnicach,bowiem na nic innego was nie stać.
    Nie potraficie narodowi przedłożyć jasnej i prostej wizji rozwoju ,która go porwie do wiary w waszą ułomną Polskę.
    Naród nie wierzy w waszą Polskę mniejszości, narodowych, politycznych i socjalnych, do których ciągle chcecie go wieść poprzez Zaleszczyki i Katyń.
    Prawda ma bardzo różne kolory i odcienie prawdy w Polsce.
    A wasza czarna prawda nie jest jedyną.
    Polska prawda ma wymiar biało-czerwony.

  106. wg pisze:
    2009-09-03 o godz. 06:34

    Czy istnieje opinia w Ameryce na ten temat „WALL STREET AND
    THE RISE OF HITLER” http://reformed-theology.org/html/books/wall_street/index.html ???

  107. G. Okon pisze:

    2009-09-03 o godz. 03:00 LIzak:
    Pozwolę sobie jeszcze raz wrócić do pańskiego wpisu do mego urojonego przez pana grubiaństwa,które pan uprzejmie zauważa,nie widząc,że zostało ono zainspirowane chamstwem pańskich przyjaciół blogowych.
    Wy prawicowe państwo ciagle uważacie,że macie prawo pluć na lewicę a my mamy twarz ramieniem ocierać i przepraszać was.
    Otóż mylicie się.
    Wam ciągle należy przypominać jakimi jesteście moralnymi i politycznymi gnidami,żerującymi na ciele narodu.
    Nawet na kulturę osobistą was nie stać, apologeci judaszowych srebrników.
    Reprezentanci moralnej nędzy.

  108. wg pisze:
    2009-09-02 o godz. 21:46

    Bardzo realistyczny i rozsadny kometarz. Calkowicie popieram i mysle identycznie.

  109. Otago, 01.24. Pała z czytania. Radze wrócić ponownie do mojego tekstu i znaleźć bardzo istotne w nim różnice. To nieładnie i nie przystoi. Na drugi raz należy przeczytać dwukrotnie. Co do istoty podtrzymuję swoje zdanie.

  110. Dyplomato
    czyżby zabrakło Ci cierpliwości, żeby doczytać na samym spodzie napisane jak wól:

    Waldemar Kuczyński

    Ja nie udaje, ze nim jestem ale uznałem, ze wart jest zacytowania.
    Stalin wziął czynny udział w podziale Europy Wschodniej.
    Dostarczał Hitlerowi surowców koniecznych do prowadzenia wojny.
    Tajne służby miały umowę o bliskiej współpracy, udostępniono Niemcom poligonów, zaoszczędzono być może kłopotliwych i długotrwałych potyczek na wschodzie Polski.
    Stalin oczekiwał „wykrwawienia” się Europy by móc spokojnie kontynuować plan, który był zawsze, od momentu powstania sowietów – rozszerzania rewolucji na cały świat.
    Tym sposobem utuczył bestie, która potem zżarła 27 milionów obywateli sowietowi.
    Stalin tygodniami nie mógł zrozumieć, ze jego przyjaciel i sojusznik zdradził go.

    Co do Rosji zajmującej się swoimi sprawami miał Pan Kuczyński na myśli rezygnacje z „imperialnych” zapędów i prób ingerencji w dalsza i bliższa zagranice.
    Mial tez na myśli, ze wobec oczywistych trendów demograficznych i ekonomicznych jedyna szansa dla Rosji jest nie próba odbudowania imperium (to se ne wrati) ale stanie się normalnym demokratycznym krajem i przez to związanie się z Europa, z która Rosja tworzy naturalna logiczna i pełną synergii całość.

    Aby Rosja zamiast ambicji supermocarstwowych poszła droga współpracy w stylu UE – być jednym z wielu tworzących nowa wartość w historii i polityce – Zjednoczona Europe.

    Bez uznania zbrodni stalinowskich i obłędu ideologicznego nie można przyjąć jako swoich – zasadniczych podstaw funkcjonowania nowoczesnej Europy – i to miał Pan Kuczyński na myśli.

    Po kolei, najpierw przewartościowanie historii i budowa na tym przewartościowaniu społeczeństwa obywatelskiego a później wynikające z tego ścisła (aż do pełnego zjednoczenia w dalekiej przyszłości) współpraca z Europa.

    A na dictum, Pana Slawomirskiego ze:

    „Adam Michnik to instytucja obrony polskich interesów narodowych.”

    Odpowiem: i co z tego?
    Wolałbym ze by traktować ludzi jak ludzi a nie jak instytucje – to już było…
    Dla mnie on nie jest instytucja ale puszącym się kabotynem.
    No może jeżeli tak jest lepiej jest on puszącą się i kabotyńska instytucja – teraz lepiej?
    Tak uważamy …

  111. jasny gwint pisze:

    2009-09-02 o godz. 10:02

    Z poważaniem Drogi Jasny Gwincie. Twój stary wiarus .Lizak.

    Jak czekista czekiscie.
    KANALIE!!

  112. Dla Lizaka
    „Dobry wujek Stalin”:

    „Bolesław Włastowski pracował jako zwykły urzędnik w elektrowni w Swierdłowsku. W 1937 r. skazany został na śmierć jako „szpieg”. Był jednym ze 111 tys. Polaków zamordowanych w czasie stalinowskiej Wielkiej Czystki „OPERACJA POLSKA” rozkaz 00485:

    Zebrali nas, oficerów NKWD, na Łubiance i przeczytali rozkaz nr 00485 narkoma Jeżowa. Że teraz trzeba brać Polaków, i to nawet bez żadnych materiałów obciążających, bez konkretnych podejrzeń. Dlaczego, na jakiej podstawie? Nie rozumieliśmy. Wtedy naczelnicy oznajmili, że Stalin i Biuro Polityczne o wszystkim wiedzą, wszystko zatwierdzili. Dotarło do nas, że po prostu mamy gromić Polaków na całego.
    Jak Arkadij Postel, oficer Oddziału NKWD Obwodu Moskiewskiego, wspominał dzień 11 sierpnia 1937 r., kiedy to zgodnie z rozkazem nr 00485 ludowego komisarza NKWD Nikołaja Jeżowa rozpoczęła się kolejna faza trwającej już od miesiąca Wielkiej Czystki – „polska operacja” NKWD. W ciągu niecałych dwóch lat do aresztów trafiło prawie 144 tys. Polaków mieszkających w ZSRR i innych obywateli radzieckich, którzy mieli coś wspólnego z Polską. Większość rozstrzelano.

    Zmasakrowany przez niedawnych kolegów, półprzytomny z niewyspania Postel odpowiadał w wewnętrznym więzieniu Łubianki na pytania oficerów śledczych NKWD. Składał szczegółowe wyjaśnienia, sypał nazwiskami. 11 grudnia 1939 r. drżącą ręką podpisał protokół przesłuchania. Rozumiał, że karta historii znowu się odwróciła i teraz przyszedł czas „gromić na całego” ludzi Jeżowa. Liczył na to, że pomagając śledczym, uniknie rozstrzelania. Choć kto jak kto, ale oficer z jego doświadczeniem i dorobkiem powinien wiedzieć, że nieuchronnie czeka go kula w tył głowy. ”

    Gazeta Wyborcza – 11/08/2007

  113. „Stalin nie był zainteresowany ratowaniem pokoju w Europie. Korzyści mogła mu przynieść tylko zagłada porządku wersalskiego. Na jego gruzach mógł zbudować własne imperium.
    Hitler, póki nie złamał umowy monachijskiej, mógł jeszcze liczyć na przeprowadzenie rewizji wschodnich granic Rzeszy bez uciekania się do wojny.
    Natomiast Stalin taką możliwością nie dysponował. Mógł powiększyć swój stan posiadania jedynie w przypadku niemieckiej agresji na Polskę i wybuchu wojny w Europie.
    Sowiecki przywódca otwarcie przedstawił swoje motywacje: „Nie mamy nic przeciwko, żeby oni [III Rzesza, Polska i mocarstwa zachodnie] porządnie się pobili i osłabili jeden drugiego. Byłoby nieźle, jeśli rękami Niemiec zostałaby zachwiana pozycja bogatszych państw kapitalistycznych (w szczególności Anglii).

    Hitler sam tego nie rozumiejąc i nie chcąc, podważa, podrywa system kapitalistyczny. (…) My możemy manewrować, popychać jedną stronę przeciw drugiej, aby się lepiej pobili”. Zapowiedział także, iż Związek Sowiecki podejmie z Niemcami współdziałanie w celu likwidacji państwa polskiego. „Zniszczenie tego państwa oznaczałoby o jedno burżuazyjne, faszystowskie państwo mniej! Co byłoby złego, jeśli w rezultacie rozgromienia Polski rozszerzylibyśmy system socjalistyczny na nowe terytoria i nową ludność?”.

    Sławomir Dębski – Polityka, Czwartek, 3 września 2009

  114. Lizak pisze:
    2009-09-03 o godz. 08:22

    „W czasie IIWS zginęło z hitlerowskiej przyczyny łącznie ca 6mln Polaków,z powodu ukraińskiego bestialstwa ca 250 tysięcy Polaków,z powodu rosyjskiego azjatyzmu ca 2o tysięcy Polaków poległo oraz jeden ale jakże wielki z powodu brytyjskich skłonności morderczych.”

    Z tych 6mln obywateli II RP daleko nie wszyscy byli Polakami i warto o tym pamiętać. Około połowy stanowili obywatele polscy narodowości żydowskiej.

    Jeśli chodzi o „burżuazyjną” Polskę i „sojuszników” masz wiele, a nawet bardzo wiele racji.

    @wg

    ZSSR zbudowało potęge militarną nie dzieki cudom tylko wyzyskowi własnych obywateli na niespotykaną skalę. Sam wielki głód na ukrainie kosztował życie 6-10 mln ludzi. Za to zbudowano najpotężniejszą armię, oczywiście nie po to żeby tych ludzi bronić czy ratować europę tylko po to żeby podbijać. Wielkim szczęściem dla świata doszło do starcia III Rzeszy z ZSSR, samobójczym dla obu zbrodniczych reżimów tylko w innej perspektywie czasowej.
    Mimo wszystko sowieci stanowili mniejsze zło. Łagry dawały szansę przetrwania, komory gazowe nie. Nadto w ZSSR mielibyśmy tak samo źle jak cała reszta obywateli, można powiedzić równi w biedzie, ale żywi.

  115. Szanowny Gospodarzu.

    Jak należy rozumieć to [jakże wyraźne] zróżnicowanie:

    „Wedle prezydenta, Żydzi ginęli w Holokauście, ponieważ byli żydami – Polacy ginęli w Katyniu, ponieważ byli Polakami”.

    Chodzi nie tylko o gramatykę.
    żydami – Polakami

  116. Lizak pisze:
    2009-09-03 o godz. 08:33
    jasny gwint pisze:
    2009-09-03 o godz. 08:55
    Przeczytawszy te wpisy – bo krótkie 😀 stwierdzam, że dno zostało przebite, warstwa mułu również i nie za długo panowie znajdą się na antypodach. Takie grubiaństwo i brak wszelkich norm jakiegokolwiek wychowania, to chyba tylko tu.

  117. Stalin dążył do wojny

    „W Rosji doszło po otwarciu archiwów do powstania żywej dyskusji na temat przyczyn wybuchu i wyników 2 wojny światowej. Już w kwietniu 1939 roku mówił Stalin przed członkami biura politycznego o tym, że planuje dokonać ekspansji na Zachód. Stalin planował uwikłać Niemcy i mocarstwa zachodnie w wielkiej europejskiej wojnie. Ważnym hasłem tej mowy była „sowjetyzacja” Europy. W innej mowie z 5 maja 1941 roku Stalin tłumaczył sowjeckim kandydatom na oficerów, że sowjecki marsz na zachód jest logiczną konsekwencją celów komunistycznej rewolucji, jako że przez to uda się ostatecznie rozgromić kapitalistyczne systemy władzy.

    Kolejnym dowodem agresywnych planów Stalina jest jego tajne przemówienie, wygłoszone na posiedzeniu Biura politycznego KC KPZR na Kremlu 19 sierpnia 1939 r. Treść tego przemówienia po raz pierwszy opublikował niemiecki dziennik „Die Welt” w wydaniu z 23.7.1996 r. Ten artykuł bazował na „super tajnych” dokumentach przemyconych z Kremla po przepłaceniu strażników archiv. Uzasniając korzyści podpisania układu z Hitlerem Stalin mówił wtedy:
    „Po podpisaniu przez nas paktu z Hitlerem, Niemcy wreście zaatakują Polskę. Wówczas przystąpienie Anglii i Francji do wojny będzie dla nich nieuniknione. Zachód przeżyje okres niepokojów i bałaganu, a my w takich warunkach będziemy mogli włączyć się do wojny wtedy, kiedy będzie to dla nas jaknajbardziej korzystne. Pierwszą korzyścią z podpisania paktu będzie zniszczenie Polski i przesunięcie naszych granic aż pod Warszawę” W tajnym posiedzeniu biura politycznego uczestniczyli tylko niektórzy jego członkowie, którzy stanowili najściślejsze kierownictwo sowjeckiej władzy. Uzasadniając wobec tego gremium planowane przybycie do Moskwy hitlerowskiego ministra Ribbentropa w celu podpisania układu „o nieagresji”, Stalin tłumaczył: „Jeżeli wyrazimy zgodę na propozcje Anglii i Francji, których misje przebywają właśnie w Moskwie, i z nimi, a nie z Niemcami podpiszemy układ sojuszniczy, Hitler może zrezygnować z napaści na Polskę. Wówczas wojna nie wybuchnie, bowiem Niemcy zaczną szukać jakiegoś porozumienia z Zachodem. … Tymczasem dla Związku Radzieckiego wojna jest konieczna i niezbędna, ponieważ w warunkach pokojowych bolszewizm nie jest w stanie opanować krajów Zachodu. Co więcej, pokój może się okazać wręcz niebezpieczeństwem dla istnienia Związku Radzieckiego”. Dalej Stalin podkreślił, że: „Niemcy dają nam wolną rękę w państwach bałtyckich, jak również wyrażą zgodę na przyłączenie do ZSRR Besarabii. Zgodzą się także na pełne podporządkowanie nam Bułgarii, Rumunii i Węgier. Problem Jugosławii i pozostałych państw bałtyckich pozostaje na razie kwestią otwartą.”

    W oczach Stalina dla ZSRR każdy rezultat wojny będzie korzystny. W przypadku klęski Hitlera, dojdzie do sowietyzacji Niemiec. W interesie ZSRR leży, aby wojna trwała jak najdłużej, inaczej Anglia i Francja będą jeszcze zbyt silne i zniszczą komunistyczne Niemcy. Stalin podkślał dalej korzyści ze wspierania agitacji komunistycznej, co czynił głównie we Francji w celu zdemoralizowania służb państwa. Zaś gdyby Hiller miał odnieść zwycięstwo, wówczas będzie musiał kontrolować zdobyte przez siebie obszary. Wtedy „pod kierunkiem tamtejszych komunistów zorganizujemy przeciwko Hitlerowi walkę narodowo-wyzwoleńczą”.

    Ujawnione przez dziennik „Die Welt” tajne przemówienie Stalina dowodzi, że Stalinowi nie starczyło ponowne odebranie Polsce terenw ukraińsko-białoruskich, zdobytych parę lat przed tym przez Polskę w wojnie polsko-radzieckiej, dalej kraji nadbałtyckich i Finlandii, a dalekosiężnym celem Stalina był podbój wszystkich państw Europy. Stalin dążył także do komunizacji państw kontynentalnej Europy i do ich całkowitgo uzależnienienia od Moskwy. W planach Stalina jego pakt z Hitlerem podpisany 23.08.1939 posiadał jedynie funkcję taktycznego kroku dyplomatycznego w celu uwikłania Niemiec i mocarstw zachodnich w wojnie. Podczas tego tajnego posiedzenia biura politycznego na Kremlu kierownictwo komunistów radzieckich podjęło decyzję o przeprowadzeniu tajnej mobilizacji powszechnej, która nie ograniczała się jedynie do jednostek wojska, lecz była mobilizacją całego radzieckiego społeczeństwa.”
    B. Nieszporek

  118. Bolszewizm potrzebował wojny jak powietrza.
    Cały Związek Sowiecki pracował kosztem społeczeństwa by stworzyć najpotężniejsza machinę wojenna w historii – te dziesiątki milionów obywateli sowieckich, którzy albo zginęli albo gnili w obozach to koszt wkalkulowany w bolszewizm i misja opanowania świata.

    Dwa potwory starły się i bolszewizm wygrał z faszyzmem, którego z reszta był lustrzanym odbiciem zarówno w formie zewnętrznego wyrazu jak i strony ceremonialnej.
    Głównym wspólnym spoiwem było podporządkowanie jednostki misji ideologicznej.

    „Doskonały realny komunizm” ma twarz doktora Pol Pota.

  119. Mi się bardzo podobało zdziwienie ambasadora Czech po usłyszeniu wypowiedzi prezydenta Kaczyńskiego. „Ambasador Czech w Polsce Jan Sechter powiedział, że dla jego rodaków było to „zaskoczenie”, bo nikt jeszcze takiego gestu wobec Czech nie wykonał.” Ja też jestem zaskoczony. Mile.Rozsądny naród ten naród czeski.
    Rozumie, że z dyplomatyczno-czeskiego na polski język należałoby to przetłumaczyć w ten sposób „mamy w tej części ciała te wszelkie przeproszenia którą nasi żołnierze pokazali polskim ulanom na rowerach w 1938 roku”. A miałby ich kto przeprosić. Ale byłoby to niezgodne z uchwałą OBWE z 3.7.2009 która stwierdza, że za II WS w jednakowym stopniu odpowiadają Rosjanie i Niemcy. Uchwalili zaś Aglicy, Francuzi, Niemcy, Węgrzy, Rumuni itd.na wniosek Litwy. Czechów zdradzili Anglicy i Francuzi, zaś w rozbiorze uczestniczyli Niemcy i Polska. No ale przyjęto, że wojna się zaczęła 1.wrzesnia. Dobrze, że nie na przykład 10. wrzesnia bo by OBWE jeszcze wpadł na pomysł, że całkowita wina za II WS jest po stronie Rosjan.
    Śmierdzi mi to wszystko.

  120. Andrzej Falicz pisze:
    2009-09-03 o godz. 10:04

    Andrzej Falicz pisze:
    2009-09-03 o godz. 10:20

    Andrzej Falicz pisze:
    2009-09-03 o godz. 10:33

    vdm pisze:
    2009-09-02 o godz. 17:45
    Falicz, „powolujesz sie na ABC …. Nic dziwnego ze zapomnieli o roli ktora odegralo USA. Inne zrodlo Amerykanskie mowi; http://reformed-theology.org/html/books/wall_street/index.html. Twoj kometarz jest potrzebny”

    Falicz, twoje waslaskie tchorzostwo jest przerazajace. Tchorz i wasal nigdy nawet nie przeczyta informacji bo sie boi, tchorzowskie wasalstwo zabrania myslec, a podly zdziczaly charakter zrobi weszystko by sie przypodobac. Na rozkaz pana wasal zarzanie swja rodzine. To jest Falicz. Nie ma sensu czytac twoich bredni. Udawadniasz ze zaszczutego oblakanca nie mozna odszczuc.

  121. Polska odrzuciła niemieckie zaproszenie do paktu skierowanego przeciw Sowietom, to Stalin namówił Hitlera do rozbioru Polski, tajny protokół do paktu Ribbentrop-Mołotow był złamaniem prawa międzynarodowego, to Sowieci złamali pakt o nieagresji zawarty z Polską – takie tezy rosyjska komisja ekspertów wyraziła w oficjalnym dokumencie z 2 sierpnia 1993 r….

    Dokument, o którym mowa, przygotowano w związku ze śledztwem, jakie Rosjanie prowadzili w sprawie zbrodni katyńskiej. Był efektem ponadrocznej pracy najwybitniejszych rosyjskich specjalistów, m.in. dyrektora Instytutu Państwa i Prawa Rosyjskiej Akademii Nauk Borisa Nikołajewicza Topornina, kierownika Wydziału Prawa Karnego i Kryminologii Instytutu Państwa i Prawa RAN profesora Aleksandra Maksimowicza Jakowlewa, kierownika naukowego Instytutu Politologii Porównawczej Rosyjskiej Akademii Nauk profesor Inessy Siergiejewny Jażborowskiej.
    Cezary Gmyz , prus 03-09-2009,

  122. 1. Niektorzy Panowie ukladaja historie na uzytek dorazny mowiac
    ze rzekomo Powstanie Warszawskie bylo poczatkiem powstania ruchu solidarnosci itp. itd.
    Ja mysle ze Katyn byl taka kropka nad i …,za Stalina byl to blad i potem
    byl to blad … bo kazdy ,kto smial „wspomniec” o Katyniu byl
    od razu ,przeciwnikiem politycznym …
    Nie wiem wiec czy Polakow tak boli Katyn ,czy naprawde to ze nie mogli
    o tym mowic ?
    2.Niemcy nazywaja te historyczne „przepychanki” z czasow przed wojna
    ogolnie ” pociagnieciami politycznymi „ratuj sie kto moze ,
    mamy wsrod nas takiego ” co nie zna granic” ! Przypadkowo prawda !”
    /komentarze z gazet/
    Wiec jak ci co chcieli mowia ,ZE CHCIELI ,to ten Pan /wg pisze/z USA jest rozkoszulka republikanska ! Ten Pan chyba musi z Pisem na „szkolenie partyjne” do angielskiej „Izby Lordow-Torys ” ! Anglicy przynajmniej stwierdzili ostatnio
    ze musieli wypowiedziec wojne z poczucia honoru /F.A./czasem mysle
    ze Kaczynski pomylil sobie karteczki z angielskimi sciagami !/
    ————————
    3.Przy spotkaniu Putin ,Obama ostatni raz pod Moskwa /napewno wszyscy
    widzieli / Putin siedzial sztywno ,na bacznosc ! ,pol godziny /ponoc tyle
    czasu miala trwac ta rozmowa / pozniej bylo lepiej i rozmowa
    trwala cala godzine ! Zostalo to przyjete b. pozytywnie !
    A jak Tusk biega z Putinem po molu Sopockim ,to Polacy mowia ,ze to
    nie to .Moze powinni upic sie publicznie jak za Jelcyna ,nie wiem ?
    4.—a jesli Polacy tak placza ze zachod nas nie zna ,ile
    Polacy wiedza o Rosjanach ,…. !…
    Ja nawet nigdy w zyciu nie znalam jakiegos Rosjanina !
    Rosjanie stracili 20.mln. ludzi w wojnie !!!
    Wiec ,wiec nie oczekujcie ze Putin padnie przed wami na kolana !
    Czy Rosjanie chcieli przeproszenia Niemiec ,nie slyszalam ? nie slyszalam ?
    Tak, tak wybieraj ; smierc z glodu, albo od kuli? ,a kazdy przeciez jednak chcialby umrzec ; …..ze starosci !
    Jestem okropna ? …samo zycie , albo ?….
    Salute
    PS.
    /nie dyskutuje, nie mam czasu /

  123. Pala z semantyki ( logicznej). Do tego, piata juz chyba, za caloksztalt. Grozi panu osla lawka drogi panie !
    Bylbym zapomnial, za brak poczucia humoru, szosta.

  124. Odrzućcie ułomności wasze

    W trakcie dyskusji polemicznej po uroczystościach na Westerplatte prawicowcy zarzucają mi ,że ja nie kocham ofiar z Katynie .Jest w tym jakąś racja ale nie pełna. Ja ich po prostu nie cenię, ponieważ oni reprezentowali starą Polskę biedy, zacofania i nietolerancji.
    Mój świat był światem kmiecia a ich jaśniepańskim, stąd te dwa światy rozbiegały się w zasadniczy sposób. Po prostu nie było nam po drodze w sensie politycznym.Mielismy różny system wartości.Oni stawiali na piedestale bogactwo a ja człowieka.

    Żal mi ich było w w ludzkim znaczeniu.Nie zapominam jednak ,że ja byłem ich wrogiem z racji swego pochodzenia i biedy. W ich świecie musiałbym teraz klamki pucować, tak jak im to przyszło w czynić na Zachodzie z własnego wyboru .I zapewne dlatego tym dyskomfortem chcą obciążyć Stalina,że nie pozwolił im odtworzyć minionego i niesprawiedliwego czasu.Gdzie co prawda,piękne Białorusinki,Litwinki, oraz czarnobrewe Ukrainki bosą stopą po rosie urokliwych łęgów biegały zwiewnie, na chwałę polskich państwa i spełnienie ich doskonałego poczucia estetytki, bez jednakże zwrotnej satysfakcji spełnienia z realizacji feudalnego prawa pierwszej nocy.

    Dlatego należy przypominać tamten świat w pełnym wymiarze jego złożoności. Mówić trzeba o utracie suwerenności przez ościenne kraje sąsiedzkie na naszą rzecz. Przypominać musimy o ich dążeniach wolnościowych. Odświeżać powinniśmy nasze eskapady do Moskwy i Kijowa.Uczyć nowych pokoleń agresji trzech orłów wobec Polski. Kreślić nasze polskie zawstydzające sojusze z Hitlerem i Stalinem. Pokazywać polityczną głupotę i nieskuteczność sojuszy zawieranych z Zachodem. Malować całą złożoność polskich stosunków z sąsiadami, bez zakłamań i uproszczeń.

    Chodzi o to, by tak ukształtować nowe pokolenia Polaków ,by były one jak najlepiej przygotowane do trudnej egzystencji w nowych czasach. Aby z jednej strony miały one humanistyczną wrażliwość ludzi dobrych i wszechstronnych, otwartych i wspierających słabszych oraz potrzebujących. Z drugiej jednak strony muszą to być ludzie znający bezwzględne prawa rynku kapitalistycznego, inteligentni i przewidujący. Ludzie znający swoją przeszłość i wartość, wyrażających się w głębokiej tożsamości narodowej uwzględniającej osiągnięcia innych narodów.

    Dla osiągnięcia tych celów jest potrzebna elementarna znajomość własnej historii Polski,Europy i świata. A zatem powiedzmy sobie wprost, rzeczy oczywiste i nieprzekłamane.
    W czasie IIWS zginęło z hitlerowskiej przyczyny łącznie ca 6mln Polaków, z powodu ukraińskiego bestialstwa ca 250 tysięcy Polaków, z powodu rosyjskiego azjatyzmu ca 2o tysięcy Polaków poległo oraz jeden ale jakże wielki z powodu brytyjskich skłonności morderczych.

    Każde życie jest wielkie i piękne, i nikt nie dał drugiemu człowiekowi prawa do mordowania innego.

    Razi mnie zatem w tym wszystkim nierównoważne pochylanie prawicowych głów nad tymi samymi polskimi ofiarami. Każda ofiara ma prawo do szacunku i pamięci.
    Jednakże prawicowa pamięć jest politycznie wybiórcza.
    Polskie władze prawicowe na wszystkie strony i sposoby odmieniają wyłącznie słowo Katyń jak gdyby innych znacznie ważniejszych miejsc i liczniejszych ofiar nie było. Katyń stał się symbolem umęczenia narodu polskiego według koncepcji polskiej prawicy. A moim zdaniem jest to mistyfikacja i oszustwo.

    A gdzie jest 30 tysięcy cywilnych ofiar wymordowanych przez polską prawicę w wojnie domowej?

    Przemawia więc przez was polityczna obłuda i zakłamanie,bowiem istotą waszych zlotów czarownic nie jest chęć oddania szacunku wszystkim ofiarom IIWS a jedynie tym przez siebie umiłowanym, tym ,którzy Polskę poddali mimo, że powinni jej bronić.Czynicie z wątpliwej wartości reprezentantów minionej burżuazyjnej Polski bohaterów narodowych mimo, że obiektywnie rzecz biorąc nie zasługują oni na to.

    Ta mniejszościowa i izolowana myśl polityczna nie tylko nie potrafiła Polski obronić ale i wyzwolić, nie miała ona także żadnego wpływu na obecny kształt Polski z racji zachowań waszych strategicznych sojuszników,którzy oddali was w łapy Stalina.
    Dlatego jesteście wyzuci nie tylko z prawdy ale i przyzwoitości.
    Stąd to wasze ciągłe grzebanie w kostnicach,bowiem na nic innego was nie stać.
    Nie potraficie narodowi przedłożyć jasnej i prostej wizji rozwoju, która go porwie do wiary w waszą ułomną Polskę.

    Naród nie wierzy w waszą Polskę mniejszości, narodowych, politycznych i socjalnych, do których ciągle chcecie go wieść poprzez Zaleszczyki i Katyń.
    Obiektywna prawda w naszej Ojczyźnie ma bardzo różne kolory i odcienie.
    A wasza czarna prawda nie jest jedyną.
    Polska prawda ma wymiar biało-czerwony.

    Pozwolę sobie jeszcze raz wrócić do wpisu, mego urojonego przez prawicowców grubiaństwa, które niezwykle spostrzegawczo zauważa ona, nie widząc, że zostało ono zainspirowane chamstwem sitwy prawicowych przyjaciół blogowych.
    Wy, prawicowe państwo, ciągle uważacie, że macie prawo pluć na lewicę a my mamy twarz ramieniem ocierać i przepraszać was.

    Otóż mylicie się.
    Wam ciągle należy przypominać jakimi jesteście moralnymi i politycznymi łobuzami,żerującymi na ciele narodu. Lewicowy naród atakujecie systematycznie prawicową ksenofobią i syjonizmem. Każecie nam wszystkich wokół przepraszać za swoje błędy i łajdactwa.Reprezentanci moralnej nędzy. Weźcie w końcu odpowiedzialność za własną historię przyczynioną przez siebie. Posypcie czerepy rubaszne popiołem i odziejcie siermiężne pokutnice w drodze do oczyszczającej Canossy,by dokonać swoistego katharsis antykomunistycznego i antyludowego zezwierzęcenia.

    Na kolana i módlcie się za grzechy uczynione przeciw Panu swemu i narodowi. Proście o wybaczenie.Czyniliście to wobec morderców narodu swego, uczyńcie to także w imię i dla uszanowania godności suwerena swego, który płaci wszelkie rachunki nieprawości waszych.

    Mimo,iż na waszą kulturę osobistą nie liczę,mam jednak cichą nadzieję, że chociaż ze strachu przed gniewem Pana, odrzucicie grzeszną apologetykę judaszowych srebrników i zwrócicie swe ciemne oblicza ku ewangelii wiary,nadzie i miłości.

    I tak wam dopomóż Bóg

  125. lesiojarek pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:16
    Szanowny Gospodarzu.

    Jak należy rozumieć to [jakże wyraźne] zróżnicowanie:

    “Wedle prezydenta, Żydzi ginęli w Holokauście, ponieważ byli żydami – Polacy ginęli w Katyniu, ponieważ byli Polakami”.

    Chodzi nie tylko o gramatykę.
    żydami – Polakami

    Prezydent nie za bardzo wiedzal, co powiedzial……Zapomnial po prostu o Polakach-Zydach.

    WINIEN

  126. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:33

    Lizak:
    A ja myślalem ,że pan jesteś mądrzejszy.
    Widzę ,że pewna wiedza nie jest dostępna dla idiotów.

  127. ANCA pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:18

    Lizak:
    Swój własny muł i chamstwa Ajwaja uważa pani za dopuszczalne w przeświadczeniu ,że Pan Bóg to pani wybaczy?

  128. Lizak pisze:

    2009-09-02 o godz. 17:24
    ajw pisze:

    2009-09-02 o godz. 15:38

    Lizak:
    Ajwaj zamknij swą brudną gębę ty kmiocie o krwawej mentalności agenta CIA i Mosadu.
    Wykręcaj swoje syjonistyczne numery na prywatnym telefonie.
    Niekoniecznie musisz się starać imponować wszystkim swoją głupawką.
    I pomyśleć ,że takie kulawe są niedomyte orły prawicy.

    BEZ KOMENTARZA.

    WINIEN

  129. rebel pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:16

    Lizak:
    Pisalem o obywatelach polskich, tak jak traktuje to historia.
    Nie dopuszczam do narodowego wartościowania,by nie być posądzanym o nacjonalizmy,szczególnie tych o posmaku anty…

  130. Aussie pisze:

    2009-09-03 o godz. 09:43

    Lizak:
    Na pański wpis „Kanalie” dotyczący mnie i Jasnego Gwinta,z powodu braku reakcji ze strony Gospodarza blogu,wchodząc w pańskie buty odpowiem równie lakonicznie i dosadnie”Gnoje”.
    I nie rusza mnie to,że Anca i jej stronnicy stwierdzą,że to ja zamulam blog.
    Takiego dna i i chamskiego Ciemnegrodu jak na prawicy, znaleźć nigdzie się nie da.Wy sobie dranie wyobrażacie, że wam wolno pozwalać sobnie na wszystko.To jest właśnie demokracja prawicowego rynsztoka.

  131. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:33

    Lizak:

    Narazie wojny jak powietrza potrzebuje pańska opcja polityczna obuta w amerykańskie buciory depczące suwerenność Iraku i Afganistanu.
    Zatem proszę sobie dać spokój ze schizofrenicznym chrzanieniem bzdur sprzed 70 -ciu lat i zobaczyć kto dzisiaj morduje.
    Pańska stała jazda po prawicowej bandzie staje się oklepana i nudna.

  132. No popatrzcie ludzie!
    Lizak mi już stronnictwo założył! Że też ja o tym nie wiedziałam. 🙁
    Stawianie mnie po stronie naszej wspaniałej prawicy uważam za jeden z lepszych numerów Lizaka. 😆
    Ale czego się spodziewać od tandetnej słodyczy na patyku?
    Niech go muchy liżą, ja z pewnością się nie skuszę 😛
    I to by był koniec moich reakcji na wszelkie jego dalsze popisowe wpisy. 🙁

  133. „Każde życie jest wielkie i piękne, i nikt nie dał drugiemu człowiekowi prawa do mordowania innego.”

    Ho ! Ho ! Ho ! W tej chwili (dla niektorych na tym blogu – Slonce Ludzkosci) Stalin musi krecic sie w grobie jak Piekarski na mekach….

  134. WINIEN

    WINIEN pisze: 2009-09-03 o godz. 12:54

    A ja bym miała komentarz. Tylko że tym razem do moderatora. Jest tam kto?

  135. ANCA,

    nie przejmuj sie wyjazdami w Twoim kierunku. Piszacy pod niektorymi pseudonimami zawlaszczyli sobie prawo wystawiania cenzurek moralnych, ale nade wszystko zawlaszczyli sobie prawo do decydowania o tym, kto ma byc lewica, z ktora to lewica sami tak naprawde nie maja nic wspolnego.

    Mam oczywiscie na mysli cywilizowana, europejska lewice, a nie manifestowanie swej urojonej lewicowosci poprzez propagowanie dawno (i na szczescie) umarlego obskuranckiego socjalizmu naukowego czy komunizmu po sowiecku, ktore tak sie maja do cywilizowanej lewicy jak betoniarka do Petrarki.

    W kazdym razie ja czuje sie zaszczycony tym, ze ci osobnicy zaliczaja mnie do grona prawicowcow, i ze po swojemu, z wlasciwych sobie pozycji (patrz akapit wyzej) krytykuja moje wypowiedzi, bo gdybym nie daj bog mial byc zaliczony przez nich do grona lewicowcow, to oznaczaloby to automatycznie, ze stalem sie jednym z nich (czyli patrz akapit wyzej).

    Na szczescie historia wyrzucila obskuranckie sytemy oraz fundujace je idee poza nawias, choc oczywiscie jurajski park pseudo-lewicowego prymitywizmu trwa w wymiarze indywidualnym, co widac na tym blogu. Reszta (okazjonalny rynsztok slowny) to tylko „ozdobniki” ilustrujace umyslowosc pasujaca dokladnie do tej prymitywnej pseudo-lewicowosci.

    Nie przejmuj sie ich atakami ANCA i pamietaj prosze, ze im glosniejszy i gwaltowniejszy kwik z ich strony, tym bardziej oznacza on, iz to Ty masz racje, i ze swym celnym komentarzem obnazylas raz jeszcze ich oskurancki sposob postrzegania swiata.

    Pozdrawiam.

  136. Do „Winnego” – Prezydent wlasnie ze nie zapomnial o Polakach wyznania mojzeszowego ! Polecam wydany w 1989r. zeszyt Wojskowego Przegladu Historycznego. Mozna w nim przeczytac zyciorysy polskich oficerów – Zydów zamordowanych w Katyniu i innych miejscach Rosji…
    Chwalebnym jest krytyka tych co to „nikczemnym marszem na Zaolzie honor dziejów plugawili”. Ale obawiam sie ze nie dotrze to do zakutych lbów popierajacych PO laweciarzy ! Pzdr.

  137. Sila wpisow LIZAKA jest niezmierna; zaniza srednia polska!
    WINIEN

  138. Lizak pisze:

    2009-09-02 o godz. 10:32
    Dajmy sobie na wstrzymanie

    LIZAKOWI LUDZIE W AKCJI!!!!!!

  139. Lizak/tow.Szmaciak, ponury, pozbawiony odrobiny humoru i jeszcze mniej klasy, gnom, o mentalnosci i inteligencji Gomulki i stylu politruka lat 50 tych, wstaje rano i otwiera rosyjska strone z wiadomosciami. Od lat czeka na terorystyczne uderzenie atomowe na USA i Izrael. Podobnie jak jasniepanow humanitarnie zlikwidowanych w Katyniu, Szmaciak nienawidzi Zachodu, a zwlaszcza zydow. Zydem dla Lizaka moze byc kazdy. „Ich bestimme wer der Jude ist” – powtarza za swoim niemieckim idolem. Nie znajdujac tak wytesknionej informacji („miliony zabitych lub porazonych”), Lizak przenosi sie na blog Pana Passenta, gdzie pisze pod trzema pseudonimami: Jasny G.,vdm i Anna M. Czasami uzywa tez ksywy Andrzej Falicz….zartuje, zartuje, oczywiscie, sorry Andrzej. „Lizak” to domorosly Andrej Zdanow, glowny ideolog swego czerwonego faszystowskiego klubu. W nudnych, dlugich, cieknacych jadem epistolach wyklada on swoje poglady, czesto uzywajac, jako zart, religijnych cytatow. Czasami maska ideologa mu spada, odslaniajc pelna nienawisci twarz emerytowanego ubeka. Zieje wtedy jadem i wypluwa zwroty zywcem wziete ze stalinowskiego slownika: „syjonisci”, „Mossad”, „CIA”, „gnidy”, „manipuluja pod plaszczykiem”, „woda na mlyn” i inne z dawnych, szczesliwych dla Polakow, dni. „Ach gdzie sie podzialy dawne dobre czasy” – marzy -, „zwolac by paru towarzyszy z aparatu i pogonic tych…!”. Zastanawia mnie tylko fakt, iz wiekszosc naszych swiatlych blogowiczow, tych intelektualistow rozprawiajacych o architekturze, literaturze, peregrynacjach europejskich, – milczy, nie komentuje obelzywych i nikczemnych tekstow Liazaka. Wola patrzec w inna strone i komentowac Bauhaus.

  140. Przyklad wypracowania anty……lizakowego olowka z gumka do mazania (sie)……

    Ajwaj zamknij swą brudną gębę ty kmiocie o krwawej mentalności agenta CIA i Mosadu.
    Wykręcaj swoje syjonistyczne numery na prywatnym telefonie.
    Niekoniecznie musisz się starać imponować wszystkim swoją głupawką.
    I pomyśleć ,że takie kulawe są niedomyte orły prawicy.

    Tak potrafia pisac lizakowi ludzie…..

    WINIEN

  141. Szanowny Jacobsky (z dn. 2.09.2009. h: 17.39.)

    Zacznę od końca- Quebec to „siurpryza”. Wiem, ż tam jesteś i dlatego „tak mi się napisało” – trochę z przekory, trochę dla żartu, trochę dla „jaj”: podtekstów żadnych. Wyczuwam natomiast w Twoim stwierdzeniu „…..o wyjaśnienia nie proszę – z szacunku dla Ciebie” złośliwość, chęć „przyszpilenia” mnie i odrobinę wzniosłości czy nawet pogardliwości. Nieładnie, nieładnie – zrobiło mi się przykro, bo ja do Ciebie „chlebem” a Ty we mnie „kamieniem”…..

    Ale ad rem: dam Ci Drogi „quebequias” (chyba tak to się pisze poprawnie w miejscowym języku) kilka przykładów rusofobii, jaka trawi naszą polską elitę (czyli polityków, dziennikarzy, publicystów, animatorów kultury etc.) z którym to stwierdzeniem Ty się nie zgadzasz i które to moje mniemanie ganisz.
    1/Wydarzenia na Wołyniu i wsch.Małopolsce 1941/44- masowe mordy UPA/OUN na Polakach i „nie wspominanie” w tym kontekście o ludobójstwie autentycznym (liczba zamordowanych często w straszliwych okolicznościach prostych, zwykłych ludzi, mieszkających tam od wieków oscyluje od 80 do 150 tys – w zależności od „liczącego”), a „casus” Katyń nazywa się „za każdym” razem ludobójstwem – vide Prezydent RP, który na uroczystościach poświęconych tragedii wołyńskiej ani się nie zająknął o tamtym ludobójstwie (to dla Niego „czystki etniczne”). Jeśli „Katyń” był Holocaustem (wg Pana Prezydenta) – to porównanie jest wysoce niestosowne gdyż to pojęcie odnosi się do jednego i tylko jednego wyjątkowego wydarzenia – to czym były wydarzenia dla Polaków na Wołyniu ? Tu Pan Prezydent się nie zająknął – jąkał tylko o owych czystkach, tragedii itp. Podobnie wczoraj „bździł” w POLSACIE J.Szmajdziński – podobało się mu stwierdzenie L.Kaczyńskiego porównujące Holacaust do „tragedii Polaków” w Katyniu (in situu).
    Najbardziej „inteligencka” – czyli opiniotworcza Gazeta Wyborcza (o Dzienniku czy „rzepie” tu nie wspominam bo to „gnioty” medialne i merytoryczne „oszołomstwo” czystej wody) – nawołuje cały czas ustami (a raczej „piórami”) swoich komentatorów (już nawet nie dziennikarzy – bo tym „młodym ludziom” mógłbym wybaczyć nieznajomość historii czy „ideologiczno-zacietrzewione” przegięcie) do „nie-nazywania” tych wydarzeń ludobójstwem „w imię pojednania” – chodzi o Wołyń.
    A to pojednanie ma iść w tym kierunku, że nacjonaliści ukraińscy z zachodniej Ukrainy – przede wszystkim ze Lwowa, Łucka czy Tarnopola – są genetycznie anty-rosyjscy (o anty-komunizmie nawet już nie wspominam – a „wszystko” co anty- zaciemnia umysł, mroczy wzrok i powoduje „obman”) czyli bez względu na konotacje muszą być (zdaniem tych „ekspertów” od 7-miu boleści) naszymi sprzymierzeńcami. Czy to Jacobsky nie aberacja ? *
    I druga – aby nie przeciągać sprawa: 2/ obraz Rosji w polskich mediach – spadają tylko samoloty, wybuchają bomby, ludzie „lądują” w szpitalach – krach, upadek, Sodoma i Gomora; wiem, media „żyją” takimi sprawami – to tabloidyzacja dla mnie, ale tak jest na całym świecie; nie uświadczysz jakiegokolwiek nie mówię już o przyjaznym, ale obiektywnym artykule o tym sąsiedzie. Wszelkie „ich” posunięcia komentuje się „na anty-…”, próbuje obśmiać i wyszydzić, zohydzić i pokazać „jak tam jest źle, a my jacy to jesteśmy….” (etc.etc.). Nie wiem Jacobsky czy wiesz, ze korespondent TVP 1 w wojnie rosyjsko-gruzińskiej (niejaki Bater) został zdymisjonowany dlatego, że chciał w „obiektywnym świetle pokazać początek owego konfliktu”. Że w jego komentarzu (który ostatecznie „nie poszedł” w eter) znalazło się zdanie, że to Gruzini rozpoczęli pierwsi atak na Osetię – nie pasuje to do „paradygmatu” złej Rosji i „powszechnego dobra”, które popada z tą Rosją w jakikolwiek konflikt. Tak było, nie przesadzam.
    I już zupełnie na koniec – drogi Blogowiczu, dlaczego w polskich mediach, przede wszystkim tych „ważnych” opiniotwórczych i „inteligenckich” nie znalazła się wzmianka – nawet najkrótsza – o efektach działań Komisji Rady Europy nt.konfliktu Gruzja – Rosja (stwierdzono tam jednoznacznie, że agresorem byli …. Gruzini, bo oni pierwsi zaczęli atak).
    To tylko tyle na potwierdzenie Jacobsky moich tez, więc nie zarzucaj mi „przegięcia” bądź nierzetelności (a tak odczuwam Twoje trochę paternalistyczne – a może się mylę ? – wobec mnie stwierdzenia).
    Interpretacja b.wielu poczynań moich Rodaków w tej mierze – tych z elit (bo o nich tu piszę, o „gawiedzi” nie rozmawiamy tylko o tych „co kształtują” ducha i umysły”) – musi wypaść właśnie tak.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    * – komentarze o wschodniej Ukrainie są w naszych mediach co najwyżej „chłodne”: określa się mieszkańców Ługańska, Doniecka, o Krymie nie wspominając, „zrusyfikowanym”, „niezakorzenionymi” w tradycji ukraińskiej (to znaczy, że nacjonalizm i „wyczyny” OUN/UPA są tą
    tradycją ?), klasyfikuje się ich w tonacji „gorszości” od „prawdziwych” Ukraińców, lokatorów ze Lwowa, Równego bądź Sambora. Teraz nacjonaliści owi chcą „z pompą” sprowadzić do Lwowa prochy Bandery, Melnyka, Konopackiego i innych quasi-faszystów. Jak w takim razie może powstać wspólny podręcznik do polskiej i ukraińskiej historii (o czym się powszechnie mówi) ? Ukraińcom „odpuszczamy” a Rosjanom nie…. ? Jacobsky jak Ty, człowiek inteligentny, światowy to wytłumaczysz ? To na czczenie Stalina przez Rosjan robimy „halo”, a na „podnoszenie” na cokoły pomników przez naszych najlepszych zdało się przyjaciół przymykamy oko (to m.in. wniosek z wystąpienia prof.Pomianowskiego w kilku mediach na kanwie 1.09.br i obchodów ……) – choć to „rezuny”, mordercy i „liczbowo” odpowiedzialni za ludobójstwo Polaków.
    I do tego cały czas krzyczymy o moralności, etyce, „naszym” pokrzywdzeniu i cierpieniach. Więc cierpienia Polaków też maja różną wartość i wymiar etyczno-moralny ? I tak postępują elity (Pan Prezydent czy vice-marszałek Sejmu to clou, elita-elit – zresztą Pan Komorowski marszałek Sejmu też dał w przedmiotowej sprawie kilka nie do przyjęcia „popisów”).

  142. Andrzej Falicz pisze:
    2009-09-03 o godz. 09:33
    „Dyplomato czyżby zabrakło Ci cierpliwości, żeby doczytać na samym spodzie napisane jak wól: Waldemar Kuczyński. Ja nie udaje, ze nim jestem ale uznałem, ze wart jest zacytowania. Stalin wziął czynny udział w podziale Europy Wschodniej.”

    Jesli ktos przytacza czyjac wypowiedz, nawet z podpisem na dole ale bez cudzyslowu, slowa zapowiedzi czy wyjasnienia to mozna brwi uniesc na chwile, nie sadzi pan? Ale tylko na chwile. Bo od razu dodalem „Ale nie o to tu idzie”.

    Nie szlo mi tez o panskie wyklady na temat Rosji, imperializmu, morderczosci Stalina i temu podobne oczywiste oczywistosci. Wszyscy to znaja choc nie wszyscy ciagle powtarzaja. Ja napisalem o tym, ze przytoczony przez pana wlasciciel swojego blogu pouczyl Rosjan iz powinni oni zaczac na swoje wychodzic cudza droga. Czyli taka jaka Solidarnosc szla. Wydalo mi sie to czysta chucpa.

    Pana Kuczynskiego nastepna fobia – bo pierwsza jest atakowanie „chwasta” czyli dzisiejszej polskiej opozycji parlamentarnej – o tym ze Stalin byl sprawca II-j WS, jakos slabo mi sie wpisala w uroczyste obchody 70-j rocznicy wybuchu tej wojny. Fobia ta przeczy bowiem faktom historycznym i do poprawy dzisiejszych stosunkow polsko-rosyjskich na skroty nas nie poprowadzi.

    A ze „Stalin wziął czynny udział w podziale Europy Wschodniej” to pelna zgoda.

  143. Witam
    Muszę z satysfakcją napisać, że prasa hiszpańska od niedzieli b. obszernie informowała o obchodach. Artykuły duże, z dobitnymi zdjęciami i mapami aneksji Polski przez ZSRR i hitlerowskie Niemcy. Spisałem sobie taki – dość dobitny – tytuł z El Correro z 2 września -” El horror acerca a Rusia y Polonia”.
    Pozdrowienia z Bilbao/Bilbo. Szukam jakiś partyzancko – frontowych klimatówa a la ETA ale poza baskijskimi napisami w euskuera nie mogę nic znaleźć. Mówią i w euskera i w kastiliano – zależy to tylko od tego kto zamawia piwo. Może na prowincji będzie bardziej „wojennie”?

  144. Oj cos pierze fruwa dzisiaj na tym forum. Wyglada to tak,
    jakby nagle agenci FSB, CIA, BND i MOSAD wzieli sie za lby
    i targaja ile wlezie.

  145. Panie Redaktorze!

    Z innej beczki (chodzi tu o „przegięcie”, asymetrię i nie-obiektywizm polskich mediów – POLITYKI w perspektywie tego co się dzieje na Pańskim Blogu i czym jestem głęboko zawiedziony – także: to zagadnienie ogólne, uniwersalne, zasady i etyka dziennikarska):

    – wiemy jaki PR ma Prez.Wenezueli H.Chavez: przedstawia się go w naszych mediach jako potwora, dyktatora, totalitarnego „macho” i niemalże mordercę (tak przedstawiano go m.in. w ub. roku gdy próbował przeforsować w referendum swoją trzecią kadencję – jaki był krzyk, jakie „halo”, jakie protesty i „piania”): Chavez tą kampanię ostatecznie przegrał co było przyjęte z nieukrywaną radością, o schadenfreunde nie wspominając; diabeł został upokorzony, poskromiony, nasze „wartości” zwyciężyły, prawda zakwitła.
    Dziś gdy Prez.Kolumbii, szacowny Uribe, „przedstawiciel” i zwolennik „tych” zachodnich, demokratycznych i „ogólnie przyjętych” wartości (sojusznik USA) powtarza manewr Chaveza sprzed roku (czyli w referendum chce „mianować” siebie na trzecią kadencję prezydencką) dziwne milczenie zapanowało w naszych „wolnych” mediach, „wody w usta” nabrali specjaliści i eksperci od demokracji, wolności i „wartości”. Panie Danielu – Pan jako były dyplomata, człowiek bywały, zwłaszcza w sprawach latynoamerykańskich może mi wytłumaczy co się dzieje ? Dlaczego takie różne spojrzenia na tę samą zdawałoby się sprawę ? Czym Kolumbia różni się od Wenezueli ?
    I jeszcze jedno – przy okazji: dlaczego my Polacy, tak „miłujący” demokracje i wolność (L.Wałęsa jest tej miłości uosobieniem, autorytetem światowym, egzemplifikacją walki p-ko wszelkim autorytaryzmom i totalitaryzmom) milczymy nt.tego co się od przeszło 2 m-cy dzieje w Hondurasie: dlaczego ów L.Wałęsa nie zabrał do tej pory głosu w tej sprawie głosu – szanowany również V.Havel zresztą także (inny laureat Pokojowej Nagrody Nobla N.Mandela wypowiedział się nt.temat protestując…..), dlaczego polskie media – tak preferujące walkę p-ko wszelkim przejawom dyktatur, junt bądź autorytarnym reżimom tu dziwnie milczą – obalono przecież („wojskowo” – co nie zdarzyło się jeszcze w XXI wieku, to pierwszy zamach w nowym stuleciu na świecie) legalnie urzędującego i wybranego Prezydenta kraju (a wszelkie „wycieczki” pod adresem Zelayi są „u i teraz” nie na miejscu !).
    Panie Ambasadorze – jak to jest….larum grają, siadają na koń, a Pan milczysz ?!!!
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  146. WODNIK53,

    istotnie, byla doza uszczypliwosci w moim post-scriptum. Ta uszczypliwosc wynikla bez watpienia z Twojej przewrotnosci, ktora to przewrotnosc w odniesieniu do mojego stosunku do rewindykacji quebeckich jest nieuzasadniona i wynika pna z pewnoscia z niekompletnej znajomosci zarowno zlozonosci zagadnieina wymiarze quebeckim, jak i z nieznajomosci niuansow jesli chodzi o moje prywatne widzenie sprawy. O to ostatnie oczywiscie nie trzeba winic Adwersarza, ale tez lepiej jest unikac uszczypliwosci wlasnie z uwagi na niekomlpetny stan wiedzy. W zwiazku z tym nie trzeba robic z siebie ofiary kiedy sie nia nie jest, zas rzut chlebem moze oznaczac uzycie zeschlego bochenka, a kamien – rzut pumexem, o ktorego obfitosc w mej puszce mozgowej tak niedawno mnie pomowiono.

    Jesli juz poruszasz temat quebecki, to wiedz, ze osobiscie nie mam nic do projektu suwerennosci quebeckiej pod warunkiem, ze bedzie to projekt konkretny, a nie byle jaki zlepek romantyczny, w stylu „najpierw zaglosujmy, a potem jakos to bedzie”. Jakze to polskie, prawda ? Teraz rozumiesz daczego moge byc chlodny wobec separatyzmu quebeckiego w wersji, jaka sprzedaja utozsamiajace sie z nim nurty polityczne, ale to nie oznacza, ze sama idea oddzielenia sie Quebeku od Kanady jes poroniona. Przeciwnie. Federalizm kanadyjski jest w wielu aspektach dosc kulawy i po prostu nie dziala, ja zas mieszkam w Quebeku (a wiec jestem quebecois, jak to zauwazasz) i dobro mego najblizszego otoczenia bez watpienia lezy mi bardziej na sercu niz np. dobro Alberty czy Kolubmii Brytyjskiej. Przy czym nie zapominaj, ze projektu separacji nie nalezy wciskac w prosty podzial narodowosciowo-jezykowy „frankofoni – anglofoni-i-cala-reszta”. Separatyzm to nurt wielowatkowy, dynamiczny,, to mozaika i moze miedzy innymi dlatego wiaza sie z nim problemy konceptualne, ktore wplywaja na moj chlodny stosunek do idei w jej aktualnym wydaniu. Mam nadzieje, ze moje wyjasnienie pozwoli na przyszlosc uniknac niepotrzebnych uszczypliwosci, przynajmniej jesli chodzi o sprawy quebeckie.

    Co do kwestii rusofilskich: ja sie z tym wszysktim zgadzam i nalezy reagowac na przegiecia, ktore wypunktowywujesz. Jednak nie widze ich tekscie Passenta (co zarzuciles wyzej), ale widocznie to kwestia indywidualnej wrazliwosci na sprawe. Nie mniej powtorze raz jeszcze: nie widze pododu, zeby o Rosji czy o Ukrainie nie pisac obiektywnie (a wiec czesto krytycznie), nawet jesli jest to obiektywizm zabarwiony polskim interesem panstwowym, a nie rosyjskim, choc ten ostatni trzeba oczywiscie zrozumiec i brac pod uwage. Inaczej sie nie da. Rosja jest nadal jednym z super-mocarstw i skoro za te super-mocarstwowosc krytykuje sie do woli (i slusznie) USA, to czemu mamy tego nie robic wobec Rosji w sytuacji, kiedy Rosja na to zasluguje ? Czy tylko w obawie, zeby nie byc posadzonym o wentylowanie polskich, niemal wyssanych z krwia matki uprzedzen/kompleksow wobec tego kraju, a wiec o rusofobie ? Nie wydaje mi sie.

    Osobna rzecza jest obraz Rosji w dzisiejszych ztabloidyzowanych mediach. Z tym ze tabloidyzacja jest fenomenem generalnym i to samo mozna powiedziec o ksztaltowaniu obrazu wielu innych krajow. Czy wiec tabloidyzacja wizerunku Rosji to jest to przejaw jakiejs szczegolnej rusofobii, czy tylko (a moze raczej az) odzwierciedlenie ogolnego poziomu mediow oraz fabrykowanej przez nie papki ? Kwestie pozostawiam otwarta.

    Na koniec: jako Polak nie widze powodu, dla ktorego mialbym dzis patrzec na Rosje czy na Ukraine w jakis szczegolnych sposob, a co do tej ostatniej, to w sumie mam podstawy byc wyczulonym z uwagi na 100% lwowskich korzeni po obydwu stronach rodzicow. Mam podstawy, a jednak nie jestem. Ukraina ani mnie nie ziebi, ani nie grzeje. Zycze temu krajowi, jak i Rosji jak najlepiej, ale jak najlepiej poprzez pryzmat wspolczesnych (mam na mysli XXI wiek) interesow polskich. O interesy rosyjskie czy ukrainskie zatroszcza sie sami zainteresowani, a ja nie koniecznie musze grac im do reki skoro zdarza sie (i co normalne), ze interesy polskie nie zawsze sa zgodne z interesami wspomnianej dwojki.

    Pozdrawiam.

  147. Jakobsky
    Dzięki za uznanie. Dziękuję też wszystkim, którzy tak, jak i ja dostrzegają trucicielstwo i grubiańskie popisy Lizaka, Jasnego Gwinta i paru jeszcze innych, z uporem, godnym lepszej sprawy zamulających ten blog tasiemcowymi wpisami o wszystkim, bo znają się na wszystkim i o wszystkim mają coś do powiedzenia. Zapaskudzili to forum, które było kiedyś interesujące, pisali tu ciekawi ludzie, którzy po prostu odeszli, bo nie mieli ochoty na takie towarzystwo, ani nie widzieli potrzeby wymiany myśli na narzuconym siłą poziomie.
    Ja nie mam pojęcia, jaka jest ich definicja prawicowości, bo z tego, co widzę wynika, że prawicowiec to ten, któremu się wpisy tych osobników nie podobają i to jest właściwie jedyne, liczące się kryterium. Dla nich mogę być prawicowa, mało mnie to obchodzi. Sama o sobie zawsze myślałam, że jestem najzwyczajniej zdroworozsądkowa, bez specjalnych przechyłów. Nigdy nie byłam w jakiejkolwiek partii, ani nie działałam w żadnym ugrupowaniu, poza amatorskim zespołem teatralnym, z którym wystąpiłam parę razy w studenckich czasach. Ale partia to nie była a już prawicowa, to z pewnością nie. 😉
    Jesteś jednym z niewielu na tym forum, których wpisy czytam.
    Wypowiadam się też coraz rzadziej, ale czasami dusza Polaka w rogatywce zaszarżuje ❗

  148. do
    ajw pisze:

    2009-09-03 o godz. 15:41
    Lizak jest politycznym analfabeta. Posluguje sie jezykiem antysemickich narodowcow. Szkoda, ze niektorzy zamiast protestowac lub ignorowac lizakowe pisanie, nawiazuja z nim kontakt. Wstydze sie za Lizaka.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Masz racje; o kwiatkach pisze sie latwiej i przyjemniej, podobnie jest z muzyka; latwa, lekka i przyjemna.

  149. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:33

    Lizak:
    A ja myślalem ,że pan jesteś mądrzejszy.
    Widzę ,że pewna wiedza nie jest dostępna dla idiotów.

    Wreszcie sie zgadzamy. Szkoda, ze Pan tego wczesniej nie zauwazyl.
    WINIEN

  150. do
    murator pisze:

    2009-09-03 o godz. 15:00
    Zaznaczam, ze jestem niewinny. Dotychczas poza oskarzeniem i domniemaniem. Jestem WINIEN vs MA. Prezydentowi w taki razie chwala. Trudno mi uwirzyc w interkulturalny „zapal” prezydenta. Pani jednak wierze. Cale szczescie, ze kadencje prezydentow jednak mijaja.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  151. WINIEN pisze:

    2009-09-03 o godz. 15:38

    Lizak odpowiada:
    Lewicowa akcja odpowiada prawicowej reakcji.

  152. WINIEN pisze:

    2009-09-03 o godz. 15:41

    Lizak odpowiada:
    Lizakowi ludzie panu nie imputują ,że jest „kanalią”, jak to czyni pański koleżka Ajwaaj.
    Co najwyżej odpowiedzą panu na takie dictum, że jest pan „gnojkiem” i to całkiem zasłużenie.
    W końcu ja was nie zmuszam byście się taplali w prawicowym rynsztoku i szambie.
    Widocznie sprawia wam to swoistą przyjemność.
    Elitarne kondory prawicy.

  153. ANCA pisze:

    2009-09-03 o godz. 14:13

    Lizak:
    Ja już wielokrotnie podnosilem,że pani nie ma nic do powiedzenia.
    I kolejnym wpisem potwierdza to pani.
    Zamiast szukać tutaj swojej politycznej tożsamości lepiej byłoby zaliczyc kilka różanców.

  154. Przeczytałam felieton Gospodrza i komentarze bardzo uważnie.
    Dalej nie wiem, kto tego roku ostatecznie wygrał pod Westerplatte.

    Obstawiałabym kanclerz Merkel. Nie dość, że część winy za II WŚ. udało się jej przerzucić na Putina polskimi rękoma, to jeszcze zachowała jego zaufanie i widoki na złote interesy z Moskwą.

    Co ugrał tandem Tusk-Kaczyński? G…
    A dlaczego? Bo grali o rację w polityce historycznej a nie o interesy państwa. Jedyne co ugrali, to przecież istniejące od siedemdziesięciu lat przekonanie dwudziestu iluś państw europejskich, że II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 r.
    A na cholerę nam takie sukcesy?

    Szczególnie gorące pozdrowienia dla Jasnego Gwinta i Wodnika53.

    PS.
    Zbrodnia Katyńska nie była ludobójstwem. Była okrutną, bezmyślną i przerażąjącą ze względu na skalę zbrodnią wojenną. Nasze aspiracje nie zmienią przecież prawa międzynarodowego. Dlatego przyrównywanie Katynia do Holokaustu jest nieuczciwoscią i megalomanią.
    A o rosofobii i hipokryzji naszych przywódców politycznych i duchowych, naszej rusofobii bardzo przydatnej dla naszych sąsiadów i bardzo szkodliwej dla nas, niech świadczy nasze bezwarunkowe wsparcie dla Turcji w jej unijnych aspiracjach. Turecko-polskiej przyjazni nie przeszkadza ludobójstwo dokonane na Ormianach. Za to, nie ma i nie będzie przebaczenia dla Rosji.
    I choć dzięki ZSRR mamy teraz jednolite etnicznie państwo, granicę na Odrze i Nysie oraz kilkusetkilometrowy dostęp do Bałtyku oraz prawie kwadratowy kształt granic, nic to Rosji nie pomoże. Nie darujemy im nawet guzika. Kimś przecież pogardzać musimy. Więc gdyby nie było Rosji, musielibyśmy ją wynależć, tyle w nas pogardy.

  155. Jacobsky pisze:

    2009-09-03 o godz. 14:55

    Lizak:
    Nie my o tym decydujemy kto jest na prawicy, o tym decyduje agresja i ignorancja tych ludzi.
    Warto się przyjrzeć swojej.

  156. otago pisze:

    2009-09-03 o godz. 01:24

    Lizak:
    Niech pan się wystrzega tak charakterystycznego dla siebie wystawiania innym cenzurek.
    W pańskich wpisach nic pan z siebie nie potrafi dać.
    Jednym słowem Otago pogięło pana intelektualne lumbago,by zrewanżować się panu próbką jego możliwości.

  157. WODNIK53 pisze:

    2009-09-03 o godz. 15:41

    Lizak:
    Bardzo dobry tekst, jak wiele innych tekstów ludzi lewicy dokumentujących jednoznacznie, iż na każdym odcinku sa niedościgli dla prawicowych wałęsiarzy.

  158. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:33

    Lizak:
    Bardzo obawiam sie, że to pan prezentuje swoją retoryką twarz oszalałego ideologicznie Pol Pota pragnącego usilnie zamordować pluralizm.

  159. DO G.OKON

    Nalezy Pan do bardzo nielicznego grona uczestnikow tego blogu, reprezentujacego wysoka kulture osobista, ponadprzecietna wiedze w temacie i daletgo zawsze z uwaga i przyjemnoscia czytam Pana wypowiedzi czy tez i polemike.
    Wladimir Putin i w okresie swojej prezydentury i obecnie jako Premier dokonal dla Rosji wielu rzeczy, a przede wszystkim bardzo skutecznie ograniczyl – acz nie zwalczyl – przestepczos zorganizowana. Umiejetnie przeprofilowal system polityczny w Rosji, ktory z wielu powodow nie moze miec charakteru demokracji takiej – o jakie my myslimy. Sa to wewnetrzen uwarunkowania specyficzne dla Rosji, pozycja w swiecie Rosji postrzeganej jednak jako neokomunistyczny kraj. Mamy bowiem do czynienia z przeprofilowanym komunizmem szermujacym tym, ze wszystko jest w zgodzie z zasadami demokracji. Te bajki poki co przyjmuje za pewnik narod rosyjski no nie my.Przemiany gospodarcae w Rosji nie maja zbyt wielkiego i szerokiego spectrum, bowiem technologicznie Rosja jednak odstepuje od reszty swiata i poprzez profity ze sprzedazy surowcow energetycznych i ogromnego handlu bronia stara sie nadrobic utracony czas.Rosja pozostaje jednak niekwestionowanym mocarstwem militarnym usilujacym pozyskac znaczne wplywy na dalekim wschodzie azji z Chinami na pierwszym miejscu. Pozycja i zachowanie Putina w Polsce potrafie sobie wytlumaczyc i uzasadnic – co nie oznacza ze usprawiedliwic.
    Nie zgodze sie jednak z Panem w kwestii odbioru i zachowania Baracka Obamy.Nie tylko z jego strony ale i administracji i Kongresu i Izby Reprezentatow ostatnie gesty w strone Polski, odpowiedzi na pewne zaszle sporne kwestei gospodarczo – finansowe sa wzgeldem Polski niekorzytne, wrecz umniejszajace znaczenie i range wzajemnych relacji. List Obamy to tania i plytka kurtuazja i wlasnie na dzien dzisiejszy Pani Hillary Clinton moglaby swoj krotki odpoczynek w domu w Chappaqua (NY) mogla udac sie na trzy dni do Plski. Nie widze tu usprawiedliwienia ani sensowngeo uzasadnienia takiego a nie innego zachowania administrccji Bialego Baraka.Kryzys ekonomiczo-finansowy w USA ( pomimo przejsciowych oznak optymistycznych ) poglebi sie jesienia tego roku, co jest czystym efektem bledow adminiustracji Bialego Domu i Rzadu Federalnego. Zamiast pomyslec o ozywieniu rynku wewnetrznego i tym samym przycyznieniu sie do ozywienia rynku producenta podejmuje sie decyzje finansowe i restryckje podatkowe przycyzniajace sie do daleszego spadku w produkcji, wzrostu tym samym bezrobocia czyli wzrostu kosztow publicznych i socjalnych przy budzecie, ktorego deficyt przyjmuje juz nieobrazalne rozmiary.Bledy postepuja za bledami i jako ekonomista nie widze pozytywnych przynak przemyslanych decyzji bo takowych nie ma. Pozostaje nadziej ze uklad polityczny po przyszlorocznych wyborach do Kongresu i Izby Reprezentatow moze otrzezwi tych, ktorzy dzisiaj nie pomagaja a pograzaja USA w kryzysie juz nie finansowym a ekonomiczno- socjalnym.jestem realiusta w temacie relacji USA Polska i krajowi nad Wisla zaleca daleko idaca iostroznosc.
    Moze jednak ma Pan swoj punkt widzenia. Bardzo bede wdzieczny.
    Ja w najblizszym czasie zamierzam przerwac swoje uczestnictwo w blogach politycznych z wielu powodow. Jednym z nich jest jednak chamstwo i dyletanctwo wiekszosci internautow.Chce sobie oszczedzic pewnych emocji, ktore zupelnie nie sa mi potrzebne, bowiem codziennosc moja i zawodowa i osobiste tutaj w USA na tyle dla mnie sa pozytywne i satysfakcjonujace, ze nie chce byc wiecej raczony prymitywnym chamstwem agresywnoscia siegajaca wulgaryzmow i innych mnie lub bardziej wybrednych epitetow. Blog Pana Daniela jest praktycznie jedynym, w ktlorym od czasu do czasu sie wypowiadam i gdzie sa jeszcze resztki kultury dyskusji i jej merytoryczne wartosci.
    Chcialbym choc w malenkiej czesci uczynic cos pozytywnego dla Polski, ale widze i czuje pewna bezsilnosc .
    Ukony dla Pana!

  160. Dyplomata Przyuczony

    Choc „przyuczony” to jednak Dyplomata. On mi przetlomaczy: dlaczego Pan Tusk i Pan Putin, choc obaj biegle znaja niemiecki, Pan Tusk przez Dziadka, a Pan Putin przez wieloletnie szpiegowanie, unikali tego jezyka w bileteralnej rozmowie, a trzymali sie angielskiego ? Szalone ryzyko ! Pan Tusk mogl wytwornie zapytac „Volodia, shto budesh pit’, kawu czy herbatu ?”, a Pan Putin odpowiedziec „Thank you vashu mat’ „. Jaki lapsus ! „Vashu” – przeciez sa na „ty” ! Pan Falicz w grobie by sie przekrecil ! Albo wywiodl, ze Volodia nalezy do Polonii ! Pisze „w grobie”, bo cisza grobowa zapadla, kiedy zapytalem Pana Falicza, co to jest Polonia ? Tak wiec, obaj premierzy ryzykowali tym angielskim i belkotali polskim po rusku i ruskim po polsku, kiedy niemiecki lezal nietkniety. Wykuli ten angielski, bo spodziewali sie najazdu ekipy Obamy na Grand Hotel w Sopocie i trzecia wojne swiatowa z ruskimi, o ten Hotel. Pani Merkel zalowala sromotnie, bo gdyby byl niemiecki, zdolalaby zapewne, zamiast banalow, powiedziec cos sensownego i odkrywczego zamiast powtarzac „z tasmy” czego ja nauczono jeszcze w podstawowce, w Enerdowie. A moze obaj zadecydowali, ze „cisza nad ta trumna” i niemieckiego nie tykali ? Nie zglebione sa meandry dyplomatycznego protokolu i moze Pan Dyplomata Przyuczony, albo ktos z Panstwa mi to objasni ?

  161. Skala zacietrzewienia w niektórych wypowiedziach przybiera kształty karykaturalne. Można pominąć mękę i poty Pana „ajw” wylewne przy próbach składania sylab układających się w jemu tylko znane inwektywy, to ze smutkiem należy przyjąć nieudane próby strofowania adwersarzy /tych z lewej/ ze strony postaci robiących tutaj za intelektualistów z najwyższej półki. Znalazłem głęboko metaforyczny zwrot przyrównania prymitywnej betoniarki do Petrarki. Oczywiście betoniarkę należy w prosty sposób kojarzyć co najmniej z bolszewikiem, a wielkiego Petrarkę z nim samym. Skąd jednakże ta betoniarka? Dlaczego nie kombajn, sierp i młot lub choćby znany wszystkim traktor z traktorzystką. Skąd też stary Petrarka? Czy nie lepszy Dante, św Tomasz, Ronsard lub Camus. Nie wysilił się więc nasz intelektualista. A tyle miał możliwości. Jak powiedziałem zacietrzewienie zakłóca intelekt.

  162. Magrud :wpis z3 wrzesnia po g.18.00
    To co napisałaś w swoim post scriptum trzeba w Polsce powtarzać ,powtarzać i jeszcze raz powtarzać ,może dotrze może utrwali sie w pamieci i wspólczesni (niektorzy ) przestaną błąkać sie po moczarach „Polesia” gdzie był taki czar.
    Pozdrawiam

  163. @Lizak

    Wartościowanie nie, rozróżnienie tak. Większość anglojęzycznych publikacji wyróżnia ofiary jako „polish Jews” albo coś w tym stylu. Co lepsze polskie publikacje zaznaczają że chodzi o „obywateli polskich”, a nie o Polaków.
    Nawet wiki wyróżnia ofiary w państwa okupowanych z podziałem Żydzi i reszta. Nie ma to nic wspólnego z anty… natomiast wiele wspólnego z prawdą, Żydzi mieli najgorzej.

  164. Jacobsky (z dn. 3.09.2009 h:16.59.)
    Przyjmuję wyjaśnienia choć nie podzielam ich „meritum”. Ja staram się patrzeć na te problemy „jako człowiek” – bo wpierw jestem człowiekiem, i tak chciałbym pozostać i być kwalifikowanym: Polak,Żyd, katolik, islamista, „quebeqoi’a”, cowboy, Szwed, rabin, Murzyn, „prawicowiec”, „lewicowiec”, nacjonalista, komunista, Niemiec, „pepik”, „ruski” etc. etc. to pojęcia „wtórne”, wytwory naszego „języka” i „umysłu”.
    Myślę, że nasz dyskurs na tym blogu może przywróci mu formę bardziej stonowanej wymiany poglądów – zbyt wiele ostatnio tu namiętności, agresji, inwektyw; a ile pospolitych pomówień czy „deprecjacji” osoby czy godności Adwersarza. Dzięki za formę choć pozostajemy „przy swoim”. Prowokatorzy winni zawsze spodziewać się, że spotka ich podobna (lub gorsza) riposta ze strony tych których obrażają, których atakują, których chcą poniżyć. A tych po tzw. „prawej” stronie niniejszego Blogu jest co niemiara…….
    I jeszcze jedno – mam chyba prawo być delikatnie zniesmaczonym „meinstreamowym” przechyłem (co we wpisach pod niniejszym felietonem Red.D.Passenta kilkakrotnie podkreśliłem) Autora Blogu. Uważam, ze obiektywizm i chłodne, beznamiętne spojrzenie cenionego Publicysty przegrywa na razie (mam taką nadzieję) z potrzebą „płynięcia” z ogólnonarodowym, „poddzierżywającym” społecznego ducha (a deprecjonującymi rozum) prądem.
    A co do „pumeksu” i czerstwego „chleba”. „Pumeks” zawsze pozostaje kamieniem, ostrym, chropowatym, mogącym dotkliwie zranić – to produkt wulkanizmu ziemskiego, ognia, magmy, erupcji, gwałtowności. Chleb – nawet stary, twardy, „czerstwy” – pozostaje chlebem, ludzkim wytworem, niezbędnym dla osoby ludzkiej by mogła przeżyć…….
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    PS:”magrud” – dzięki

  165. @ Roman56PL & Okon

    Oh Yes, you both are so cultured and so economically aware and so patriotic!

    A co bandytyzm ktory obydwaj popieracie ma wspolnego z kultura ?
    I w jaki sposob wasz bandycki kraj znalazl sie w takiej beznadziejnej sytuacji ekonomicznej ? Przeciez to sie nie stalo z dnia na dzien. Sytuacja pogarszala sie przez ostantinie 19 lat. Dlaczego zaden z was nie odwazyl sie zatrzymac te spirale nieodpowiedzialnosci, lekkomyslnosci i bandyckich napasci na inne kraje. Wasze tchorzostwo jest wspolodpowiedzialne z te ponura przyszlosc wy i wasze dzieci teraz maja. (i reszta swiata ktory systematycznie okradacie).

    Ale nigdy nie jest za pozno by probowac cos naprawic. Wasza okazja jest 7 pazdziernika.

    „October 7, 2009 marks the start of the ninth year of the invasion of Afghanistan. On that day, there will be anti-war actions in cities and towns throughout the country. There will also be anti-war actions on Monday, October 5, and Saturday, October 17”.

    Jazda na ulice pasozyty, protestowac by ochronic amerykanska ekonomie. W ten sosob zademonstrujecie swoja ‘nadrzedna’ culture i patriotyzm. W Afganistanie juz nic nie mozna ukrasc. Czas wycofac wojsko i zaczac oszczedzac. http://www.answercoalition.org/

  166. G.Okon,

    Do tablicy wywolujesz? Polece Putinem i rzeke poprawnie choc bez bruderszaftu: thank you twoju mac, objasniac nie ma co. Te protokoly o medrcow sie nie otarly i cap jaki jest kazdy widzi. Kacap tez, jak by pan Lizak zjadliwie ujal.

    A pana Falicza to musisz z grobu do swojej tablicy wywolywac? Bo jeszcze wstanie i znowu swoich medrcow z innych blogow zacznie cytowac. Juz bez zadnego protokolu.

  167. Roman 56Pl

    Dzien dobry,
    Bardzo milo Pan odpisal, dziekuje. Nie zgadzam sie, co do jesieni. Uwazam, ze bedzie lepiej. Banki zaczely zwracac stimulus package, sprzedaz domow rosnie, TV jest znow zapchane reklama samochodow – idzie na lepsze. poza tym – wierze w system, jeszcze mnie nigdy nie zawiodl. Pamietam 1991 – tez mocno przysiadlo i dzieki regonomics (skorzystal juz Clinton) szybko wyszlismy na swoje. Kurs dolara to zabieg usankcjonowany w czasach Vanick – Jackson amendement; Congress uchwalil wtedy, ze mozna go czasowo sztucznie obnizac, aby rozwinac eksport. Zrobiono to w latach 1994 – 1999. Zadzialalo pieknie. I dollar wrocil do wartosci i eksport wzrosl nieporownywalnie. Poczekajmy, zobaczymy.
    Prezydent jest ogromny. Wystarczy, ze list napisal. Kiedy bedzie wiedzial, ze przyjmie go tam polished gentelman, ze kraj madrze sobie radzi „miedzy mlotem a kowadlem”, przyjedzie z pewnoscia. On nie jedzie, dokad go zapraszaja (to by dopiero bylo !), ale tam gdzie jest interes do zrobienia. Tak bylo zawsze i wypadaloby, aby pani Kaptur to rozumiala.
    Obyczajami blogowymi nie warto sie zrazac. Nudno by bylo, gdyby zabraklo madrali, narwancow, impertynentow. Samo zycie. Prosze jeszcze troche tu posiedziec, moze juz jutro jakis lollipop narozrabia jak pijany zajac i bedziemy mieli zabawe. Jestem pewien, ze D.P. to wlasnie bawi i dlatego pisze, ku radosci szanownych zgromadzonych. Mialbym wtedy, obok Kadetta i Jacobsky’ego, trzeciego co umi i nie chami. Zachecalbym Pana do lekkiej, zabawowej szermierki z jakis narwancem. Na swoj prywatny uzytek krece mlynka i patrze co sie dzieje. A co mam robic, kiedy jezyk polski ciagnie, a nie ma do kogo po swojemu geby otworzyc ? Nawet, kiedy werbuja do komunistow. Tyz piknie.
    „Dla Polski” nie trzeba, wystarczy dla jednego czy drugiego, ktory lubi z Panem rozmawiac.
    Do nastepnej wymiany ! Pozdrawiam. Okon.

  168. Magrud pisze:
    Zbrodnia Katyńska nie była ludobójstwem. Była okrutną, bezmyślną i przerażającą ze względu na skalę zbrodnią wojenną

    Magrud najwyraźniej zaczytała się w sowieckich podręcznikach historii i aż nie chce się uwierzyć, żeby była posłanka do Sejmu RP mogła w 2009 r. przypisywać zbrodnię katyńską Niemcom. Ciekaw jestem jakiej to wojny ofiarami byli pomordowani przez stalinizm Polacy w Katyniu? Z Rosją Sowiecką w okresie popełnienia tej zbrodni nie byliśmy przecież jako państwo w stanie wojny!!!

    Inne pytanie jakie się nasuwa przy tej okazji: od ilu pomordowanych strzałem w tył głowy na mocy politycznej decyzji zaczyna się ludobójstwo..?

  169. Jestem poważnie zaniepopkojony, że prezydent RP używa słowa „Holokaust”, które, niedość że ma antyżydowską proweniencję, to jeszcze zanczyło zawsze DOBROWOLNĄ ofiarę. Słowo zostało, o ile wiem, wprowadzone w obieg w USA, które Zagłady, bo tak to się po polsku nazywa, nie doświadczyły. Znajomość angielskiego przez Lecha Kaczyńskiego jest na ogół kwestionowana, więc musi zrodzić pytanie, dlaczego odstąpił od nazwy w jedynym znanym mu języku? Otóż dla jednego powodu: postanowił bowiem, że, zgodnie z doktryną pezydenta Iranu, Holokaust, jeśli w ogóle miał miejsce, oznaczał i oznacza ludobójstwo. Zatem kto się dopuszcza ludobójstwa, dopuszcza się siłą rzeczy Holokaustu. Niewątpliwie, w Katyniu ludobójstwo miało miejsce. Ale też dotyczy to jeńców radzieckich w 1920 roku, ba Niemców tuż po wojnie! Nie mam wątpliwości, że prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu przyświeca jeden cel: unieważnienie Zagłady jako szczególnego i niedającego się z niczym innym porównać ludobójstwa. W świetle wypowiedzi czołowych polityków PO wygląda na to, że jest to oficjalne stowisko RP. Wstyd!

  170. Pani Magrud ladnie pisze, ale byloby jeszcze piekniej, gdyby wiedziala, ze to bylo na Westerplatte. Krowy mozna bylo pedzac pod Psia Wolke i z powrotem, ale Shlezwig Holstein strzelal do zolnierzy na Westerplatte.

  171. Lizak pisze:
    2009-09-03 o godz. 18:16

    Alez ja rowniez pozdrawiam Cie bardzo serdecznie 😉

  172. 21.46 – Schleswig Holstein. Przepraszam, nie umiem po niemiecku.

  173. KADETT

    Co jest ? Masz katar, kaca czy co tam jeszcze… ? W dwoch pierwszych – wspolczuje. W trzecim – zawisc szczypie. Sie odezwij.

  174. G. Okon pisze:

    2009-09-03 o godz. 19:10
    Dyplomata Przyuczony

    „Choc “przyuczony” to jednak Dyplomata. On mi przetlomaczy: dlaczego Pan Tusk i Pan Putin, choc obaj biegle znaja niemiecki, Pan Tusk przez Dziadka,”

    Mój komentarz:

    „Obaj dziadkowie Tuska byli Polakami. Jedna babcia jego była Polką i jedna Gdańszczanką niemieckojęzyczną (matka jego matki). Tak więc miał w drugim pokoleniu w górę tylko jednego przodka niemieckojęzycznego.
    Tusk nie znał niemieckiego, co najwyżej jakiś zasób volapuku gdańskiego, jakimi sie posługiwali niektórzy jego rówieśnicy jako dziecko, zresztą bardzo nieliczni w Gdańsku w latach 60-tych.
    Dialekt ten miał dużo nalecialości holenderskich. Tusk nie znał niemieckiego literackiego.
    Pzdr, TJ

  175. G.Okon

    Probowalem „objasniac” ale chyba cos wcielo. A odpowiadalem tak:

    Dyplomata Przyuczony pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2009-09-03 o godz. 21:27
    G.Okon,

    Do tablicy wywolujesz? Polece Putinem i rzeke poprawnie choc bez bruderszaftu: thank you twoju mac, objasniac nie ma co. Te protokoly o medrcow sie nie otarly i cap jaki jest kazdy widzi. Kacap tez, jak by pan Lizak zjadliwie ujal.

    A pana Falicza to musisz z grobu do swojej tablicy wywolywac? Bo jeszcze wstanie i znowu swoich medrcow z innych blogow zacznie cytowac. Juz bez zadnego protokolu.

    ===============================================

    Nie wiem dlaczego mi to wcielo, slow uzywalem tylko takich jakich tu sie uzywa dosc czesto. Wszystko oczywiscie w formie zartobliwej. Czyzby moderator mial zly dzien?

  176. Lizak pisze:
    2009-09-03 o godz. 18:11
    Tak prawdę mówiąc to możesz wymądrzać się na swoim blogu (na który pies z kulawą noga nie zagląda) czy ktoś z dyskutantów ma coś na nim do powiedzenia. Tu decyzję pozostaw Gospodarzowi. I zamiast zalecać komuś różaniec zmów lepiej sam paciorek do swojego Stalina.

  177. Bobola pisze:

    2009-09-02 o godz. 22:04

    „Bez sympatii dla osoby ale z sympatia dla historycznej prawdy tego czasu.”

    Psychopatologia gatunku ludzkiego nie zna granic.Otwieranie zagojonych ran boli.Czy moze pan to robic dyskretnie i w samotnosci.Mnie to boli gdy cytuje pan Adolfa Hitlera.Moim zdaniem ten najgorszy z ludzi nie powinien byc nigdy cytowany.Wystarczy pamiec najwiekszego zla.

    Slawomirski

  178. magrud pisze:

    2009-09-03 o godz. 18:12

    „Dlatego przyrównywanie Katynia do Holokaustu jest nieuczciwoscią i megalomanią.”

    Megalomania to rodzaj ludzkiego zachowania ,jesli mnie pamiec nie myli.
    Na przyklad zachowanie lizakowych ludzi.
    To co pani robi z jezykiem polskim przyprawia mnie o bol glowy.

    Slawomirski

  179. mamy teraz:
    – jednolite etnicznie państwo,
    – granicę na Odrze i Nysie oraz
    – kilkusetkilometrowy dostęp do Bałtyku oraz
    – prawie kwadratowy kształt granic…”

    Dodatkowo mamy teraz rok 2009, o czym warto przypomniec w kontekscie powyzszej wyliczanki. To wazne, bo nie zdajacym sobie sprawy z tego ostatniego faktu moglo bo by sie wydawac, ze to nie magrud, ale przemowienie Gomulki czy Gierka.

    Pozdrawiam.

  180. ANCA pisze:
    2009-09-03 o godz. 14:13
    „I to by był koniec moich reakcji na wszelkie jego dalsze popisowe wpisy.”

    No nie mow. Prawdziwy koniec, nigdy wiecej zadnych reakcji? A kto bedzie przypominal o zamulaniu? Bez ciebie nikt by sie nigdy nie domyslil ze sa zamulacze na blogach. A tych trzeba usuwac, oj usuwac! O ile sie moge domyslic, dzieki m. in. tobie dokonano pewnych postepow w tej dziedzinie. W innych jurysdykcjach co prawda ale dokonano.

    Ucieszylem sie gdy Jacobsky ciebie uhonorowal: „Ty masz racje, i ze swym celnym komentarzem obnazylas raz jeszcze ich oskurancki sposob postrzegania swiata.”

    W komentarzu owym wlasnie o mule i dnie bylo. A jak celnie! Szczegolnie w odniesieniu do:
    jasny gwint pisze:
    2009-09-03 o godz. 08:55. (Otago, 01.24. Pała z czytania. Radze wrócić ponownie do mojego tekstu i znaleźć bardzo istotne w nim różnice. To nieładnie i nie przystoi. Na drugi raz należy przeczytać dwukrotnie. Co do istoty podtrzymuję swoje zdanie.”

    Jak sie to przeczyta to rzeczywiscie, nic tylko mul i dno. Ten jasny gwint napewno sie juz bedzie rumienil do konca zycia.

    Jesli zas o Lizaka chodzi, ktorego postraszylas prawdziwym koncem swoich reakcji na jego popisowe wpisy, to zapytam tylko: a dlaczego juz go nie omijasz owym swoim slawnym szerokim lukiem? Ja omijam i nie sadze bym za wiele tracil. I na zamulanie nie musze narzekac. Rozumiem jednak, ze uczulenie na zamulanie wynosisz z innego blogu i tak naprawde to przerodzilo sie to juz u ciebie w obsesje. Wiec wyrywaj „chwasty” obsesyjnie i tu. Choc kiedys zapowiadalas tylko olewanie a nie wyrywanie.

    Cieszy twoja jednosc z panem Jacobskym. Szczegolnie gdy pan ow akurat otwarcie wyznal taka rzecz: „Problem jest dokladnie ten sam jak z Izraelem: kiedy napisze sie cos krytycznego o tym kraju i jego polityce – wiadomo ! polski antysemityzm.” W jednosci, ponad podzialami? Jestem zbudowany.

  181. Oh Miss magrud,

    kiedy Ty wstępujesz na blog, to czmychają wszystkie blogowe agentury.
    Poruszył mnie Twój krótki wpis, bo o wyrafinowanej polityce Angeli Merkel (a niby wygląda na szwabską gospodynię domową) mam podobne zdanie (spokojną i mądrą uwagę rzuciła także Sawa – Polonia, Salute).
    Jeszcze w życiu nie widziałem tyle hipokryzji ze strony polskich polityków najwyższego szczebla. Pan Prezydent uzmysłowił mi, że niechcący tylko jeńcom bolszewickim zapomniano na gościnnej ziemi polskiej stworzyć odpowiednie warunki sanitarne, co było przyczyną, że kilkadziesiąt tysięcy z nich nie wrócilo już (tak jak ci z Katynia) do swoich rodzin. Jestem szczęśliwy, że Prezydent mojego kraju, chcąc upokorzyć drugiego co do ważnośći przywódcę politycznego naszego marnego świata, oświecił mnie, że nasz wspaniały naród pod światłym przywództwem odważnych, mądrych i moralnych przywódców II RP wdepnął w cuchnące przez 71 lat g… zwane Zaolziem. Po co Pan Prezydent tego chwytu użył, skoro wiadomo było, że na Putinie nie zrobi to żadnego wrażenia. Niepotrzebnie odsłonił więc kawałek brudnego polskiego tyłka i przy tym za późno objawił skruchę.
    Putina nie lubię, ale wspólczuję mu chamskiego potraktowania ze strony polskich liderów życia politycznego. W Hameryce niektórzy mniej światli obywatele nawet nie wiedzą, gdzie leży polski Land. Wiedzą natomiast co znaczy Rosja, bo jej się boją i dlatego (także naszym kosztem) rokują z nią, bo taki jest interes narodowy tego niezwykle moralnego państwa zza Wielkiej Wody.
    W sprawie Katynia można było krok po kroku, uwzględniając wklad Rosji rozgromienie faszyzmu) wyciągnąć od nich to, co dla nas jest tak ważne. Natomiast próba upokorzenia mściwego Putina będzie sporo nas, jako kraj, kosztowała. Największą winę za ten „wyczyn” ponosi Tusk, bo to on był głównym organizatorem tej politycznej hecy.
    Przypominam, że Putin upokorzył kiedyś Aleksandra Kwaśniewskiego w Moskwie (i zablokował mu awans na wysokie stanowisko w strukturach międzynarodowych) za osłabienie rosyjskich wpływów na Ukrainie (i tak teraz wszystko wraca tam do normy), i zredukował oraz zamroził współpracę gospodarczą między naszymi krajami na wielu odcinkach, co odczuli głownie rolnicy. Osobiście jestem jestem pełen obaw czy kiedyś nie przyjdzie mu do głowy przestać żyrować obecne granice w Europie powstałe z nadania Stalina. Gołym okiem widać, że obecne status quo będzie niedługo uwierać zarówno Berlin jak i Moskwę.
    Tak to już jest kiedy Tusk, mistrz cymbergaja stosuje zasady gry stołowej do skomplikowanej i wielowymiarowej gry politycznej.

  182. Panie Gdaczak vel L. vel jg . Tak , oczywiscie , panskie mozliwosci sa nie ograniczone. Jak moglem zapomniec !

  183. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wlasciwie wszystko mozna bardzo dobrze zrozumniec zaczynajac od elementarza. http://www.irekw.internetdsl.pl/nkwd.html .

    Dzisiaj ( w XXI w. ) co prawda powierzchownie tylko ogladzeni widzac tonacych w nurtach powodzi miewaja takjakby kulturalne riposty: „Mogli sie ubezpieczyc”. To juz jest cos – prawda?

    Co prawda daleko jeszcze do standardow to postep w porownaniu jest widoczny. Wszedobylski internet robi swoje. Tak trzymac.
    Moze za sto-dwiescie-lat, za 6 – 8 generacji cos z tego wyrosnie. Tak trzymac.
    Osobisci trzymam kciuki.

  184. Lizak pisze:

    2009-09-03 o godz. 18:11
    ANCA pisze:

    2009-09-03 o godz. 14:13

    Lizak:
    Ja już wielokrotnie podnosilem,że pani nie ma nic do powiedzenia.
    I kolejnym wpisem potwierdza to pani.
    Zamiast szukać tutaj swojej politycznej tożsamości lepiej byłoby zaliczyc kilka różanców.

    Lizakowym ludziom sloma wychodzi ustami.

    Slawomirski

  185. Po przeczytaniu kilku kolejnych wpisow.

    Lizakowym ludziom sloma wychodzi uszami.

    Slawomirski

  186. Jacobsky pisze:

    2009-09-03 o godz. 16:59

    Federalizm kanadyjski jest w wielu aspektach dosc kulawy i po prostu nie dziala, ja zas mieszkam w Quebeku (a wiec jestem quebecois, jak to zauwazasz) i dobro mego najblizszego otoczenia bez watpienia lezy mi bardziej na sercu niz np. dobro Alberty czy Kolubmii Brytyjskiej.

    Jacobsky tak to widzi.
    A jak to widzi frankofon mieszkajacy w Albercie czy Brytyjskiej Kolumbii lub na odwrot?

    Slawomirski

  187. WINIEN pisze:

    2009-09-03 o godz. 12:47

    Prezydent nie za bardzo wiedzal, co powiedzial……Zapomnial po prostu o Polakach-Zydach.

    Prezydent reprezentuje wszystkich Polakow ,ale na szczescie nie mowi za wszystkich.

    Slawomirski

  188. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:33

    „Dwa potwory starły się i bolszewizm wygrał z faszyzmem”

    Byla to choroba europejska.
    „Europejczycy” zapominaja o tym.

    Slawomirski

  189. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-03 o godz. 10:04
    Dla Lizaka
    “Dobry wujek Stalin”:

    Dziekuje.

    Slawomirski

  190. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-03 o godz. 09:33

    A na dictum, Pana Slawomirskiego ze:

    “Adam Michnik to instytucja obrony polskich interesów narodowych.”

    Zyciorys Adama Michnika zna prawie kazdy Polak.
    Zyciorys Pana Falicza zna pan Falicz.
    Respektuje zdanie pana Falicza o Adamie Michniku.
    Nie ma ludzi doskonalych.
    Niedoskonaly Adam Michnik przechodzi do historii panstwa polskiego jako jeden z tworcow demokratycznej i wolnej Polski.

    Slawomirski

  191. Jacobsky pisze:

    2009-09-02 o godz. 18:17

    „a nie psychatrzy, ktorych powolaniem jest niesienie pomocy potrzebujacym.”

    No, to jest psychiatra na tym blogu czy nie?

    P.S.
    Ostatnia wiadomosc.
    Lizakowym sloma nosem wychodzi.

    Slawomirski

  192. Czy rzeczywiscie to przyznanie sie do bledu w sprawie zajecia Zaolzia bylo takim dobrym posunieciem? Nie rozstrzygam, czy powinno sie to powiedziec, czy nie; zakladajac, ze powinno:

    Jestem totalnym amatorem w kwestii dyplomacji, ale na zdrowy rozum czy takie deklaracje nalezy skladac ot tak, zeby pokazac Putinowi, ze my jestesmy lepsi i Rosjan?
    To przeciez moglby byc swietny argument dla „rozmiekczenia” Czechow przy okazji jakichs dwustronnych rozmow na wysokim szczeblu. A tak para poszla w gwizdek, ewentualny gest w strone Czechow zmarnowany, Czesi byli przyjemnie zaskoczeni i taki byl efekt.
    Swoja droga ciekawe, czy MZS wiedzial, ze slowa o Zaolziu padna…

  193. Slawomirski pisze:

    2009-09-04 o godz. 05:35

    Lizak:
    Proszę zwrocić uwagę czym sławomirskim słoma wychodzi?Chochole plemię.

  194. Slawomirski pisze:

    2009-09-04 o godz. 05:29

    Lizak:
    Nie ma w sławomirskich państwie złodziei wolności i demokracji.

  195. Slawomirski pisze:

    2009-09-04 o godz. 05:21
    Lizak:
    Głupotę sławomirskich o dobrym wujku Stalinie poszerzam głupotą o dobrym wujku Samie,który nam stworzył PRL.Rozwijajcie się tak dalej.

  196. Slawomirski pisze:

    2009-09-04 o godz. 05:21

    Lizak:
    Europejczycy o niczym nie zapominają,oni doskonale znają swoją swoją historię.
    To jedynie ograniczona wiedza sławomirskich zmusza ich do tak infantylnych wniosków.

  197. Slawomirski pisze:

    2009-09-04 o godz. 05:00

    Lizak:
    Sławomirscy jak zwykle dyrdymały dymają ogłupiając totumfackich.

  198. Slawomirski pisze:

    2009-09-04 o godz. 04:47

    Lizak:
    Sławomirscy nauczcie się przytaczać cytaty.

  199. Slawomirski pisze:

    2009-09-04 o godz. 04:34

    Lizak:
    Sławomirskim wychodzą wiechcie nie tylko z butów gumowych ale głównie z czerepa rubasznego.

  200. otago pisze:

    2009-09-04 o godz. 01:00

    Lizak:
    Pański wpis dobitnie wyeksponował jego możliwości.

  201. Slawomirski pisze:

    2009-09-03 o godz. 23:51

    Lizak:
    Sławomirscy mylicie się jak zwykle a w polemice z Magrud do pięt jej nie dorastacie.

  202. Slawomirski pisze:

    2009-09-03 o godz. 23:34
    Bobola pisze:

    2009-09-02 o godz. 22:04

    “Bez sympatii dla osoby ale z sympatia dla historycznej prawdy tego czasu.”

    Psychopatologia gatunku ludzkiego nie zna granic.Otwieranie zagojonych ran boli.Czy moze pan to robic dyskretnie i w samotnosci.Mnie to boli gdy cytuje pan Adolfa Hitlera.Moim zdaniem ten najgorszy z ludzi nie powinien byc nigdy cytowany.Wystarczy pamiec najwiekszego zla.

    Slawomirski

    Lizak:
    Powyższy „psychopatologiczny” wpis sławomirskich doskonale oddaje ich głębię intelektualna i możliwości.

  203. Andrzej Słupski pisze:

    2009-09-03 o godz. 23:23
    Lizak:
    Wymądrzam się tu i tam, nie pańska to sprawa.
    Panu zaś zaleceniem mówienie dzień dobry na wejściu.
    Polecam także przyswojenie sobie wałęsowego pluralizmu i wolności .
    A do tego czasu żegnam.

  204. Jacobsky pisze:

    2009-09-03 o godz. 21:57

    Lizak:

    Rewanżuję się z nawiązką.

  205. Dyplomata Przyuczony – 00:19
    Jestem pozytywnie zaskoczona twoją dogłębną znajomością mojej aktywności blogowej tu i w innych miejscach. 🙂
    Jaka przyczyna jest tego powodem?
    Czemu zawdzięczam tak aktywne zainteresowanie?
    Czy ty także uważasz mnie za moherową babcie, która powinna już tylko różaniec odmawiać?
    Moje poczynania na paru blogach możesz śledzić dla tego, że ja używając trzech nicków wyraźnie zaznaczam, że to ja – ta sama osoba. Bo tak jest po prostu uczciwie. Chcę, aby ci, którzy czytają moje wpisy wiedzieli, kto je pisze i mogli porównać, czy pisze je ta sama osoba, czy zmienia poglądy i myli pogonie pisząc pod kilkoma nickami, dyskutując w kilku postaciach, robiąc sobie zabawę, dezorientując pozostałych. Mnie taka zabawa się nie podoba, bo wolę czytać wpisy jakichś konkretnych osób, którym mogę przypisać pewne poglądy i cechy. Nie chodzi bynajmniej o pozbawienie anonimowości, bo sama piszę pod nickiem, chodzi o uczciwe traktowanie pozostałych blogowiczów. Nikt nie lubi być oszukiwany, a już w tak prostacki sposób to wcale.
    Jeśli dodatkowo ta gra pozorów jest złośliwie nakierowana na szkodzenie gospodarzowi blogu – bo piszesz tu o blogu Waldemara Kuczyńskiego, to wytknięcie oszustwa aż się prosi. Było to robione z zaangażowaniem, ale za bardzo liczono na głupotę pozostałych blogowiczów. No i się przeliczono. Tak bywa.
    Jeśli znajdziesz w swoim bogatym archiwum taką moją wypowiedź, gdzie ja się domagam wykluczenia kogoś z blogu – to bardzo proszę o cytat.
    Owszem, namawiałam Lizaka do przeniesienia swoich wpisów na własny blog. Tam z pewnością udali by się za nim jego wielbiciele, tak jak za EDD, kiedy zrobił taki ruch. Lizak jednak nie wierzy widocznie w swoją popularność i woli tu zajmować łamy blogu, pisząc swoje wstępniaki do Trybuny Ludu. Skoro to gospodarz toleruje, to i ja nic do tego już nie mam, choć mi jego działalność przeszkadza w odbiorze innych wpisów.
    Co do Jakobskyego… Czy ja napisałam, że się z nim fundamentalnie zgadzam w każdym wypadku?
    Napisałam, że jego wpisy CZYTAM. I tyle. A ty interpretujesz po swojemu. Moje trzy nicki znasz, bo je wielokrotnie ujawniłam.
    Ujawnij swoje pozostałe i będziemy kwita.

  206. kadett pisze:

    2009-09-03 o godz. 21:32

    Lizak:
    Pana też ktoś nieszczęśliwie walnął w tył głowy.

  207. 10 kolejnych, następujących po sobie wpisów Lizaka……..
    Czy to jest normalne?
    Czy to się mieści w granicach dobrego obyczaju, bo o smaku nie wspomnę. Żałosne.

  208. Polska polityka historyczna to wybiorcze traktowanie historii, dla osiagniecia doraznych celow politycznych. Szkoda tylko, ze polscy politycy nie wiedza, co tak naprawde chca osiagnac przez swoja polityke historyczna. Zaszkodzic Moskwie tak naprawde nie sa w stanie, ale Polsce tak.

  209. Magrud i jej kwadratura pseudopolityczna; polityka jest ciezka praca, a nie jak niedorzecznie pojmuje Magrud, gra. Dziekuje Magrud za jej prawdy……….
    WINIEN

  210. magrud pisze:

    2009-09-03 o godz. 18:12
    Przeczytałam felieton Gospodrza i komentarze bardzo uważnie.
    Dalej nie wiem, kto tego roku ostatecznie wygrał pod Westerplatte.

    Obstawiałabym kanclerz Merkel. Nie dość, że część winy za II WŚ. udało się jej przerzucić na Putina polskimi rękoma, to jeszcze zachowała jego zaufanie i widoki na złote interesy z Moskwą.

    Co ugrał tandem Tusk-Kaczyński? G…
    A dlaczego? Bo grali o rację w polityce historycznej a nie o interesy państwa. Jedyne co ugrali, to przecież istniejące od siedemdziesięciu lat przekonanie dwudziestu iluś państw europejskich, że II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 r.
    A na cholerę nam takie sukcesy?

    JEZYK Z WYSCIGOW KONNYCH?

    WINIEN

  211. Polonia to grupa ludzi o polskim pochodzeniu mieszkających poza granicami Polski obliczana na okolu 22 miliony.

    Dla mnie to są ludzie, którzy pomimo zamieszkiwaniu poza Polska mówią i myślą o Polakach MY…

    Czasem naprawdę jak się znajdzie coś co w trafny sposób określa własne stanowisko dużo prościej jest to zacytować. W jakimś sensie każdy coś tam cytuje.
    Niestety cudzysłów wypada mi czasem z klawiatury razem z zaskakująca zamiana z na y plus parę innych „cudownych przemian w klawiaturze” ale podpisuje zawsze gdy mogę. – próbowałem przycisnąć shift i ctrl i Alt – może to robię w zlej kolejności….?]

    Ja staram się dzielić z szanownym towarzystwem cytatami trafnymi wg. mnie i na temat.
    Jeżeli dotyczy to historii, której sam nie bylem bezpośrednim świadkiem – zawsze jest to cytat i „przerabianie” go na „własne” słowa to dziecinada.

    Jestem jako „prawicowiec” zaszczycony (jeszcze nie zaszczuty…) merytorycznym atakiem „lewicy” – sam bym lepiej jej nie zdyskredytował niż ona to robi sama…

    Oto jakie dziala zostaly wytoczone na „lewicy”:

    „Falicz, twoje waslaskie tchorzostwo jest przerazajace. Tchorz i wasal nigdy nawet nie przeczyta informacji bo sie boi, tchorzowskie wasalstwo zabrania myslec, a podly zdziczaly charakter zrobi weszystko by sie przypodobac. Na rozkaz pana wasal zarzanie swja rodzine. To jest Falicz. Nie ma sensu czytac twoich bredni. Udawadniasz ze zaszczutego oblakanca nie mozna odszczuc.”…
    „Lizak:
    A ja myślalem ,że pan jesteś mądrzejszy.
    Widzę ,że pewna wiedza nie jest dostępna dla idiotów.

    Wreszcie sie zgadzamy. Szkoda, ze Pan tego wczesniej nie zauwazyl.
    WINIEN”
    itd.

    Tchorz, Wasal, Zaszczuty Oblakaniec i Idiota -podly zdziczaly charakter zrobi weszystko …

    I to od ludzi kryjacych sie za pseudonimami!

  212. Poprawiam się (przebutowalem):

    „Polonia to grupa ludzi o polskim pochodzeniu mieszkających poza granicami Polski obliczana na około 22 miliony.

    Dla mnie to są ludzie, którzy pomimo zamieszkiwania poza Polska mówią i myślą o Polakach MY…”

  213. Ryba pisze:

    2009-09-04 o godz. 00:35

    „Osobiście jestem jestem pełen obaw czy kiedyś nie przyjdzie mu do głowy przestać żyrować obecne granice w Europie powstałe z nadania Stalina. Gołym okiem widać, że obecne status quo będzie niedługo uwierać zarówno Berlin jak i Moskwę.”

    Mój komentarz.

    Kwestionowanie granic w Europie, to bardzo poważna sprawa.
    Czy Putin miałby to zrobić tylko dlatego, ze się obraził?
    Rozumiem, że jest to taka zgrabna żarto-aluzja do granic Polski. Niby „miełkaja szutka”.
    Pzdr, TJ

  214. @ Tomek

    Wydaje mi się, że popełnia Pan błąd podciągając Czechów pod naszą miarkę. Kiedy Putin przeprosił Czechów z 68 rok, Klaus odpowiedział, iż przeprosiny są miłe i… niepotrzebne. Był to jeden z niewielu przypadków, gdy wyraził on opinię zbieżną z Havlem. Nie kierują się tymi kategoriami, co my i stwierdzenie typu „jeśli poprzecie nas w takiej a takiej kwestii w UE, czy NATO, to my was przeprosimy za rok 1938” nie zrobi tam większego wrażenia. Żyją teraz i za poparcie w teraźniejszych sprawach będą chcieli poparcia w innych teraźniejszych sprawach.

  215. Dawid Jakubowski o osiągnięciach historyków – http://lewica.pl/blog/jakubowski/19967/ , którym końca wszak nie będzie.

  216. ANCA, 09.36. 10 kolejnych wpisów Lizaka to Cię boli, a dziesiątki wpisów zamulaczy, różnych Sławomirskich, kadettów, WINNYCH-MA, Faliczów to nie? To Twoi sympatycy. Oni od miesięcy sieją zamęt i destukcję. Pan W.Kuczyński ma odwagę i takie typy wyrzuca. Pan Passent niestety nie. Lizak stosuje tę samą broń co oni. Ponadto, co najważniejsze Lizak pisze mądrze, z pasją i logicznie. Nikogo nie obraża, nie rzuca inwektywami, czego niestety Ty ,w dodatku jako kobieta nie możesz się ustrzec. To bardzo nieładnie i wstydliwie. Przy okazji chciałem zapytać, jak sprawy się mają na tym drugim dnie, czyli poniżej naszego. U nas jest przynajmniej wesoło i kulturalnie, a także mamy wspaniałe towarzystwo.

  217. Moje osobiste oceny dla wybranych osobistości za przemowienia na Westerplatte

    wyglądają za to tak

    Tusk trója na szynach – bo nic nie powiedział, ponieważ cieszyl się, że wogóle ktoś do niego do Polski wpadł, i nikomu nie chcial popsuć apetytu. Kto by potem jadl te polskie frykasy!

    Angie trója – bo dbając wyłącznie o swój własny wizerunek, grzecznie powiedziała, co już wszyscy dawno wiedzą.

    Putin zasłużył na pałe – bo niczym Dostojewski nie lubi polaczków, i to widac i slychać

    Prezydent ma czwóre – bo nie cykorzy i to, co mówi, trzyma się kupy.-)

    Pozdro

  218. Ach matematyka ,
    czasem pomaga rozroznic dwa diably .
    Ktos napisal ,Stalin wydal wyrok na zamordowanie 144 tys.Polakow .
    Stalin w czasie swoich rzadow spowodowal smierc 10 mln. ludzi .
    W imie idei ,a moze z powodu glodu i biedy ?
    /No coz biedni Rosjanie ,przed Stalinem im sie tez nie przelewalo !/
    Liczac wiec uparcie pozostale stwierdzic ,ze ;
    10 000 000 ludzi ma sie do 144 000 tak jak 100 :1.44
    UDZIAL Polskiej meki wynosi wiec w tym wypadku 1,44%
    Tak,tak 1,44% 1,44%
    A ze ta akcja nr: 000789454tdy miala imie Polacy , mogla miec
    imie Ogorek /i tak znaczyloby to wymordowanie pewnej grupy ludzi /
    Bardzo trudno moze przyznac ,ale Stalin mial Nas ” w nosie” !
    /ogolnie politycznie /.
    —————————-
    Mozemy sie zastanowic naturalnie Rosjanie 10 mln. od Stalina
    /przepraszam ,myslicie ze moze od Stalina to ich nie bolalo
    20 mln. od Hitlerka i potem „CI ” dobrowolnie rezygnuja z wladzy ! /.
    Pamietam do dzisiaj te amerykanskie komentarze ,jeszcze nie bylo
    w historii aby jakis system poddal sie bez wojny i mordowania ludzi ?
    Pewnie po 30 mln. to i „czlowiek” nie moze !
    ————————————-
    HOLOKAUST ;
    Holokaust ,to slowo przeciez ktore znaczy spalic ,zniszczyc ,palic ludzi !
    Nasi zolnierze nie zostali spaleni !
    Ich nie zagazowano /w komorach/, oni zostali jako jency wojeni zastrzeleni i takie
    postepowanie w historii ludzkosci zdarzalo sie czesto !
    Przeciez jencow wczesniej tez mordowano /nawet w historii wojen krzyzowych/ !
    Takiego ludobojstwa jak Holokaust ,w dziejach ludzkosci ,nie bylo!
    ——————————-
    Bardzo mi przykro ,ale jak widze Polacy bardziej lubia dawac sobie
    po glowie jak wyjasniac pewne sprawy !
    Salute
    PS.
    / nie dyskutuje /

  219. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-04 o godz. 10:12
    Nie lubie lizakowego jezyka; sadzilem, ze byl to Pana wpis dla Lizaka, stad tez wyraz zgody. Sadzilem, ze Pan wreszcie adekwatnie ocenil Lizakowego czlowieka. Przykro mi, jesli doszlo do nieporozumienia. Chetnie prowadze z panem dyspute, lecz nie à la Lizak i lizakowi ludzie.
    WINIEN
    PS
    Nie sadzi Pan, ze Lizak dysponujac duza iloscia czasu i li tylko czasu ukrywa sie (wystepuje) pod wieloma postaciami.

  220. Dziwi mnie zdziwienie panujace w blogosferze w stosunku do wystapienia Putina. Nie sadze, ze Putin, czy jakikolwiek „reprezentant“ Rosji w ciagu najblizszych dziesiecioleci zmieni tenor swoich wystapien przy takich okazjach. Dziwi mnie rowniez brak znajomosci Rosji i sytuacji spoleczno-politycznej (oraz gospodarczej) tam panujacej. Dlatego politycznie naiwne jest oczekiwanie na jakiekolwiek gesty ze strony rosyjskiej. Naiwno-szkolne jest rowniez wystawianie cenzurek przy tej okazji. Niepowazne zachowanie przy okazji powaznej, wymagajacej raczej zadumy rocznicy, tak okreslilbym skrotowo, wystapienia w blogosferze. Jestem jednak przekonany, ze Rosjanie i ich reprezentanci w przyszlosci beda na tyle suwerenni, aby znalezc miejsce i czas na odpowiednie i niejako oczekiwane gesty. W zyciu oraz kontaktach interpersonalnych, czy gospodarczych maja one wprawdzie znaczenie, lecz nie sa dominujace. Jak trudne jest przejscie z pozycji ofiary na druga strone, swiadcza nie konczace sie debaty dotyczace roli obywateli polskich podczas ostatniej wojny. Zmiana paradygmatu roli ofiary budzi ciagle wrzawe. Pamietam okrzyki podczas debaty w blogosferze po wydaniu kolejnej ksiazki Grossa. Ksiazki, ktora malo czytana, jednak szeroko dyskutowana, wywolala debate poniekad o nas samych, mimo niezliczonych glosow krytycznych wobec autora. Podobnie jest z Rosja, malo ja znamy, szeroko i glosno o niej dyskutujemy. Podobne sa nasze oczekiwania w Iraku i Afganistanie. Po krotkim kursie demokracji, wszechobecna sielanka polityczna; taki wariant jest niestety niemozliwy, ani w Rosji, ani gdziekolwiek na swiecie. Wystarczy przypomniec sobie, jak trudno i dlugo powstawaly (powstaja) spoleczenstwa obywatelskie w Europie, jak zlozony i nie konczacy jest to proces. Znajac nastroje wiekszosci (jest rowniez mniejszosc sprzyjajaca Polsce i Rosji, jako demokracji obywatelskiej) w Rosji nie oczekuje zadnych gestow, lecz konkretnej pracy dyplomatow oraz poszczegolnych obywatelek i obywateli obu krajow. Nie sadze rowniez, aby Putin wystepowal przeciw wlasnym „wyborcom“. W Rosji historia toczy sie wolniej, co jednak nie ma wiele wspolnego z wolnoscia obywatelska postrzegana w Europie (pozostaje pytanie, czy wszedzie praktykowana). Tak jak Putin nie jest w stanie „sterowac“ calym narodem (narodami), tak narod rosyjski skazany jest obecnie na Putina. Ba, Rosjanie potrzebuja Putina. Dlatego wystapienie Putina bylo adekwatne do czasu i jego mozliwosci w owym czasie. Pamiec spoleczna nalezy wprawdzie chronic, lecz nie powinno sie ograniczac jej do jednej rocznicy. Uroczystosci rocznicowe traktowac natomiast jako gre, a Rosje jako wyzwolicielke oraz zywicielke i darczynce zyznych Ziem Zachodnich oraz pewnych granic panstwowych, jest jednak wielkim nieporozumieniem lizakowch ludzi z Magrud w pierwszym szeregu.
    WINIEN

  221. Pani Stachurska
    Załączony przez Pania artykuł „ciężki” i nieklarowny ale myśl ma jedna wg. mnie:
    To nie Stalin tylko ale zbrodnia była rozpisana na wiele rol i wygląda przez to (wniosek) jako immanentna składowa systemu – wychodzi na to, ze nie były to tylko zbrodnie Stalina ale samej ideologii.
    Pięknie wpisuje się w to „Manifest rewolucjonisty”:

    „„§ 1. Rewolucjonista to człowiek, który się poświęcił. Nie ma ani interesów osobistych, ani spraw, ani uczuć lub
    upodobań, ani własności, a nawet nazwiska. Jest cały pochłonięty jedną jedyną i wyłączną sprawą, jedną
    myślą i jedną pasją: rewolucją. § 2. W głębi swej istoty, nie tylko w słowach, ale w rzeczywistości, zerwał
    wszelką więź z porządkiem społecznym i całym światem cywilizowanym, z powszechnie uznawanymi w tym
    świecie prawami, zwyczajami, moralnością i umowami. Jest ich nieubłaganym wrogiem, a jeśli nadal żyje w tym
    świecie, to tylko po to, aby bardziej niezawodnie go zniszczyć.”

  222. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-04 o godz. 10:12
    Nie lubie lizakowego jezyka; sadzilem, ze byl to Pana wpis dla Lizaka, stad tez wyraz zgody. Sadzilem, ze Pan wreszcie adekwatnie ocenil Lizakowego czlowieka. Przykro mi, jesli doszlo do nieporozumienia. Chetnie prowadze z panem dyspute, lecz nie à la Lizak i lizakowi ludzie.
    WINIEN
    PS
    Nie sadzi Pan, ze Lizak dysponujac duza iloscia czasu i li tylko czasu ukrywa sie (wystepuje) pod wieloma postaciami.

  223. jasny gwint pisze:

    2009-09-04 o godz. 12:01

    Lizak:
    Dziękuję Panu,Jasny Gwint.
    Dumny jestem ,że takiego człowieka jak Pan mogę poczytywać za swego przyjaciela.

  224. TJ 22.42

    Bardzo gruntownie Pan to wyprowadzil, nie spodziewalem sie i dziekuje. Zartujac, nawiazalem do starych plot o Tusku, zeby utrzymac sie w sekwencji. To mile, ze potraktowal mnie Pan powaznie. Pozdrawiam.

  225. jasny gwint pisze:
    2009-09-04 o godz. 12:01
    „Pan W.Kuczyński ma odwagę i takie typy wyrzuca. Pan Passent niestety nie.”

    Chcialbym niesmialo zauwazyc, ze pan, jasny gwincie, tez bylby zaliczony do „takich typow”. Pan Passent „niestety” nie wyrzucil pana. Pewnie z braku „odwagi” takiej jaka posiada p. Kuczynski. Brawo panie Passent. Pan ma odwage nie posiadac „odwagi” p. Kuczynskiego i to jest wielki dla pana plus.

    Ciagoty zamordystyczne ciagna sie za nami jak jakas kontynuacja zla pogrzebanego wraz z epoka, ktora je zrodzila.

    Przyznac tylko musze uczciwie, ze prowokacje do ostrzejszych wypowiedzi padaja po roznych stronach tej wielostronnej barykady blogowej. Ale i to sie miesci w definicji wolnosci slowa. Pan Kuczynski zapomnial te definicje w euforii w jaka wpadl po wywalczeniu… wolnosci slowa. A pan Passent jej sie od razu nauczyl i do dzis nie zapomina.

    Gwoli sprawiedliwosci dodac musze, ze i jasny gwint chyba inaczej mysli niz zdarzylo mu sie napisac o „odwadze” Kuczynskiego bez cudzyslowow. Bo na koniec podsumowal: „jak sprawy się mają na tym drugim dnie, czyli poniżej naszego. U nas jest przynajmniej wesoło i kulturalnie, a także mamy wspaniałe towarzystwo”.

    Tu zgadzam sie z panem, panie jasny gwint.

  226. Pan Falicz

    Dziekuje. Takie sa nastepstwa naszych zyciorysow. Poniewaz myslimy elastycznie i nie upraszczamy, stosujemy dywersyfikacje: razem sluchamy Szopena – my, ale Wy macie swojego prezydenta a my swojego. Tylko malpy maja szablony. A to slowo, o ktore pytalem, jest raczej niezrecznym uproszczeniem. Pozdrawiam.

  227. Slawomirski pisze:
    2009-09-04 o godz. 05:35

    „No, to jest psychiatra na tym blogu czy nie?”

    Tego nie wiem, ale wydaje mi sie, ze jest paru potencjalnych pacjentow.

    Z pewnoscia jednym z nich okaze sie ja sam, ale to akurat mnie nie zdziwi.

    Pozdrawiam.

  228. Slawomirski pisze:
    2009-09-04 o godz. 04:47

    „Jacobsky tak to widzi.”

    NIe tylko Jacobsky. We wszystkich prowincjach Kanady mowi sie o potrzebie reformy federalizmu. POlecam poczytac o Nowej Funlandii.

    „A jak to widzi frankofon mieszkajacy w Albercie czy Brytyjskiej Kolumbii lub na odwrot?”

    A roznie. Jedni uwazaja, ze dzieki Kanadzie oni moga zachowac swoj jezyk, innym to wisi. Przy czym w tym oficjalnie dwujezycznym kraju, jakim jest Kanada, czesto trudno jest byc obsluzonym przez urzednika panstwowego w ofocjalnym jezyku, ktory akurta w danej prowincji jest w mniejszosci. Frankofoni mieszkajacy w innych prowincjach skarza sie okazjonalnie na taki stan rzeczy, ale to jeszcze nie jest powod, zeby domagac sie rozpadu Kanady. POdczas referendum z 1995 roku frankofoni mieszkajacy poza Quebekiem popierali sily przeciwne separacji, miedzy innymi dlatego, zeby nie byc wyrzuconymi za burte w nowej, angielskojezycznej Kanadzie. Co ine oznacza jednak, ze w ten sposob maja oni zakneblowane usta jesli chodzi o domaganie sie usprawnien w funkzjonowaniu federacji.

    Pozdrowienia

  229. Dyplomata Przyuczony,
    2009-09-04 o godz. 00:19

    skoro juz prowadzisz antologie moich blogowych wypowiedzi i przytaczasz (wyrwany z kontekstu) fragment jednej z nich, to powiedz mi prosze coz nagannego jest w zacytowanym przez Ciebie zdaniu:

    “Problem jest dokladnie ten sam jak z Izraelem: kiedy napisze sie cos krytycznego o tym kraju i jego polityce – wiadomo ! polski antysemityzm.” ?

    Pytam przez ciekawosc. Posadzenia tego typu padly juz nie raz, np. na blogu red. Szostkiewicza (w tym z reki samego prowadzacego), padaly przy okazji dyskusji o niedawnych interwencjach zbrojnych Izraela, a wiec tym bardziej intryguje mnie powod, dla ktorego wylowiles ten fragment z mego tekstu (przy okazji: dziekuje za lekture. Ja niestety nie moge sie zrewanzowac tym samym. Generalnie rzecz biorac po raz pierwszy przeczytalem Twoj wpis, a to tylko dlatego, ze znalazlem tam moj nick.)

    Zwracam przy tym uwage, ze moim komentarzu do ANCA, ktory – jak widze – rowniez wszedl w sklad prowadzonej przez Ciebie antologii, a wiec w tym komentarzu nie padl ani jeden nick, a wiec osoby, ktore Ty przyporzadkowales do wyrazonych przeze mnie opinii powinny byc Ci wdzieczne za podjecie roli reprezentowania tychze w dyskusji z ANCA, a rykoszetem, w dyskusji ze mna.

    Dyskusji, ktorej zreszta nie bedzie.

    Pozdrawiam.

  230. ANCA,

    tu nie chodzi o to, zeby sie we wszystkim zgadzac, bo kiedy zgadzamy sie we wszystkim, wtedy nie ma dyskusji, prawda ?

    Pozdrawiam raz jeszcze.

  231. Pani Tereso, dlaczego pani udostępniła nam akurat ten link (http://kontrowersje.net/node/4122), a odmówiła sobie przyjemności udostępnienia nam akurat tego linka (http://www.kontrowersje.net/node/4127)?
    Czy uważa pani, że artykuł oczerniający organizacje żydowskie jest bardziej odpowiedni dla blogu „en passant” niż artykuł oczerniający Aleksandra Kwaśniewskiego?

  232. jasny gwint pisze:
    2009-09-04 o godz. 12:01
    Ponadto, co najważniejsze Lizak pisze mądrze, z pasją i logicznie. Nikogo nie obraża, nie rzuca inwektywami
    😀 😀 😀
    Aż mnie brzuch rozbolał, tak się uśmiałem. Powinieneś jakiś kabaret założyć, sukces murowany.

  233. Czym ze bylaby elegancka konwersacja intelektualistow, bez obrazka ?

    http://www.youtube.com/watch?v=w57jdMB_f0k&feature=channel

  234. # Lizak pisze:
    2009-09-04 o godz. 08:17
    Panu zaś zaleceniem mówienie dzień dobry na wejściu.
    Nie jestem hipokrytą. Niejaki Lizak potrafi skutecznie zepsuć dobrze zaczęty dzień 🙁
    A do tego czasu żegnam.
    Trzymam za słowo 🙂

  235. WODNIK53 pisze:
    2009-09-03 o godz. 21:14

    oczywiscie, ze przyprawianie etykietek jest bezsensowne. I dlatego miedzy innymi napisalem moj komentarz do ANCA w obliczu nieznosnego etykietkowania „prawicowiec/lewicowiec”, w dodatku przez ludzi nie majacych z prawdziwa lewica nic wspolnego.

    Przy czym nie moge oprzec sie pokusie zeby nie zauwazyc, iz w katalogu epitetow, ktory wymieniasz brakuje jednego, bardzo istotnego dla naszej dyskusji o problemach stosunku Polakow do Rosji i do Rosjan. Chodzi mi o pojecia z rodziny „czlowiek radziecki/ludzie radzieccy”. Obydwaj dobrze pamietamy jak szczodrze szafowano tymi okresleniami majacymi podkreslic wyszosc jednego systemu nad drugim, a tym samym: wyzszosc jednej grupy ludzi nad druga. Kazda okazja byla do tego dobra: wygrana wojna, lot w kosmos, zlote medale na olimpliadzie, nowa stalownia czy hydroelektrownia: wszystko bylo sukcesem ludzi radzieckich/czlowieka radzieckiego, czlowieka nowego i lepszego z definicji, czlowieka, ktorego tworzyl komunizm.

    O tym jak stworzyl, z jakim skutkiem, i co rzeczywiscie wart byl „czlowiek radziecki” przekonal upadek komunizmu w Rosji i okolicach. Przekarmiono nas w Polsce czlowiekiem radzieckim, tak wiec w obliczu bankructwa tego modelu jednostki niektorym ma prawo cofac sie w nadmiarze wobec prawdziwego oblicza Rosji i jej mieszkancow. Oczywiscie nie trzeba tego zjawiska „cofania sie” eksploatowac, ale tez nie trzeba mu sie dziwic za bardzo.

    Byc moze najlepie jest przeczekac az „cofka” minie. Tak jak Polska, tak i Rosja potrzebuje normalizacji, a to zabiera czas. Dobrze jest pietnowac wypaczenia, ale tez nie dobrze jest reagowac zbyt proaktywnie na dialog miedzy Polakami a Rosjanami – dialog, ktory moim zdaniem predzej czy pozinej stanie sie dialogiem partnerskim (nie koniecznie braterskim czy przyjaznym), opartym na wzajemnym szacunku i respekcie.

    Kiedy dokladnie ? Nie wiem, ale z pewnoscia nie jutro czy za rok.

    Pozdrawiam.

  236. Jakobsky 9-4-09 22.42

    Miej ze Boga w sercu – przecie szybkie przepisywanie z zeszytow szkolnych i cisnienie (klimakterium) przeszkadzaja dawac cudzyslow !

  237. KADETT 21.32

    Czy wiesz dlaczego delegacja Vladimira Vladimirovitcha nie wreczyla medali „Sluzhu Sovetskomu Soyuzu”, w Sopocie ? Mielibysmy tu zaszczytne towarzystwo udekorowanych. Jak ich na medale nie stac, to kazdemu – lollipop w lape. Przez 40 lat brali, mogliby i teraz wziac. Przecie za darmo tak sie nie staraja ?!

  238. @Jacobsky (z dn. 4.09.2009 h: 16.05.)
    Ja osobiście uważam, że w różnicowaniu prawica/lewica najważniejsza jest autodeklaracja – za kogo się dany osobnik „przed sobą” samym uważa. Pozostałe opinie i oceny są „mniej ważne” (to delikatnie powiedziane).
    Odnośnie człowieka radzieckiego nie jest to dla mnie problem – staram się na takie „drobnostki” zupełnie nie zwracać uwagi. Nie pierwszy to raz w historii człowieka używano takich metod (są sprawdzone i próbowane przez dekady, by nie rzec przez wieki). Moje mniemanie i sądy maja być wypreparowane z jakichkolwiek emocji, afektów i „odruchów” irracjonalnych. Czysta logika i rozum – jak u E.Kanta.
    Poza tym to przeszłość, tak jak „procesy czarownic”, inkwizycja czy pozycja (totalitarna zresztą) Kościoła w Europie. Zresztą państwowy komunizm typu radzieckiego moim zdaniem b.wiele przejął z funkcjonowania, mentalności i sposobu „ograniczania” człowieka właśnie z kościelno-katolickiego „bytu” (średniowiecznego i odrodzeniowego)
    W poprzednich wpisach dałem Ci jednak „multum” przykładów kiedy to niechęć – Ty mówisz o „człowieku radzieckim” i ZSRR, ja mówię o rusofobii która jest pierwotną przyczyną tego stanu rzeczy (antykomunizm wzmocnił tylko tę tendencje) – owa w sposób irracjonalny (co mi od razu pachnie tendencyjnością i powoduje „odruch wymiotny”) paskudzi opis rzeczywistości.
    Czyste fakty,żadnych emocji, afektów i uczuć. To modelowy sposób opisu tego co się wokoło nas dzieje, działa w przeszłości i być może będzie się działo w przyszłości.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  239. Roman 56PL

    Mamy zabawe ! Pan VDM (21.22) nazywa nasz kraj „bandyckim” i dalej – glupstwa w kremlowskim stylu. Sprobuje mu odpowiedziec, ale – polecam przypadek Panskiej uwadze i ewentualnej pomocy. Pozdrawiam.

  240. Słowa i śmierć.

    Politycy gadają, bo taką mają pracę.
    Używają słów.
    Wydaje mi się, że Hitler nikogo osobiście (własnoręcznie) nie zabił.
    Używał tylko słów.
    Co do Stalina, to nie wiem czy kogoś własnoręcznie pozbawił życia, podobno miał jakąś niezbyt jasną młodość, ale też pracował głównie przy pomocy słów.
    Obaj wyżej wymienieni używali słów, czytali i podpisywali wiele dokumentów.
    W wyniku tego zginęło kilkadziesiąt milionów ludzi, niektórzy w niewyobrażalny sposób cierpiąc.
    W wyniku użycia słów, wypowiadanych czy napisanych, ginęli ludzie a pozostali znosili inne ciężary wojny i totalitaryzmów. Zabijano, okaleczano ludzi, pozbawiano ich przy tym godności i poniżano.
    Każdy z tych milionów kogoś osierocił lub pozostawił w żałobie.
    My żyjemy.
    Może dzięki ofierze tych śmierci i bohaterstwu Tych co polegli – my żyjemy?
    My żyjemy i cieszymy się pokojem a Oni zginęli lub polegli za nas.
    Te ich cierpienia i śmierci zaczęły SŁOWA.
    Zatem używajmy słów rozważnie.
    Nie musimy się ranić wzajemnie i znieważać.
    Szczególnie na blogu Passenta.
    To nie jest obowiązkowe.

  241. G. Okon
    2009-09-04 o godz. 16:22

    ?

  242. Panie Jasny Gwint, napisal Pan:
    ” U nas jest przynajmniej wesoło i kulturalnie, a także mamy wspaniałe towarzystwo.”
    Piszac o swoim bracie wiarusie Lizaku.
    Zacytowalem „kulturalne” jego wypowiedzi i moderatoe NIE przepuscil.
    Jego wpis przepuscil? A moj cytujacy „wesole, kulturalne lewicowe towarzystwo”NIE.
    Sprobuje jeszcze raz tylko troszeczke…:
    „zamknij swą brudną gębę ty kmiocie o krwawej mentalności agenta CIA i Mosadu.”
    pisze ” Z poważaniem Drogi Jasny Gwincie. Twój stary wiarus .”
    Lizak.
    Oj wesolo i kulturalnie towarzysze!

  243. Mam jeszcze jednego Panie Jasny Gwint do Waszego wesolo-kulturalnego towarzystwa…Niejaki Vudu -em.
    Cytuje:
    „Falicz, twoje waslaskie tchorzostwo jest przerazajace. Tchorz i wasal nigdy nawet nie przeczyta informacji bo sie boi, tchorzowskie wasalstwo zabrania myslec, a podly zdziczaly charakter zrobi weszystko by sie przypodobac. Na rozkaz pana wasal zarzanie swja rodzine. To jest Falicz. Nie ma sensu czytac twoich bredni. Udawadniasz ze zaszczutego oblakanca nie mozna odszczuc.”
    Vdm.

  244. @Slawomirski 09/03 23:43

    Emocje nie maja miejsca gdy rozwazamy zaszlosci historyczne. Zarowno komunizm jak i faszyzm byly ruchami ludowymi o bardzo bliskim programie politycznym i widzeniu przyszlosci swiata (patrz http://bobolowisko.blogspot.com 2 lipiec 2009, „Golodupki hop do kupki…”). Roznice miedzy nimi byly w istocie kosmetyczne i ogniskowaly sie na wyborze „wroga” do likwidacji. Faszysci zadecydowali aby poslugiwac sie kryterium rasowym. Komunisci zas wybrali kryterium pochodzeniowe. To zas jakimi ludzmi byli przywodcy ruchu w oddzialywaniach indywidualnych jest kwestia drugorzedna. Ani Hitler ani Stalin nie zrobiliby nic bez masowego poparcia swoich zwolennikow i to wlasnie owe „masy ludowe” dokonywaly wiekszosci zbrodni, ktore obecnie kladziemy na barkach przywodcow tych orientacji politycznych. Kiedy szukamy potencjalnych zbrodniarzy wystarczy spojrzec wkolo.

  245. Pan VDM 9-3-09 21.22

    Zechce Pan laskawie przyjac uwagi do Panskiego wpisu:
    Nie dodaje prestizu dziecinne, archaiczne i prymitywne tlumaczenie z polskiego. My bysmy raczej napisali: „….you both are so well mannered” i „…you both are so savvy…”. Panski polski jest bardzo dobry, po co wydziwiac ?
    „Bandycki kraj” i „bandyckie napasci” tez raczej nie mieszcza sie w przyzwoitym jezyku.
    Dziekuje za troske o kraj, za wspolczucie naszej sytuacji, ktora nie pogarszala sie jednak przez 19 lat a kryzys wybuchl calkiem niedawno, na calym swiecie. Gratuluje przy okazji sytuacji w Polsce, ktora podobno ma sie calkiem dobrze w odroznieniu od inych krajow. Nasza przyszlosc ma sie niezle i namawiam do przyjazdu, zeby sie przekonac na wlasne oczy, a nie wnioskowac na podstawie jakiejs ulotki bez daty i miejsca wydania, a blagajacej o datki.
    Nasza odwaga i dzialania sa sprawa prywatna i nie wtykalbym tu nosa. Dzieci maja sie doskonale, dziekuje.
    „Jazda na ulice, pasozyty” tez nie licuje z Panskim dobrym imieniem; radzilbym tego unikac.
    Zgadzam sie w 100%, ze „czas wycofac wojsko i zaczac oszczedzac”. O niczym innym i my, i nasz Rzad, nie mowimy.
    Przykro mi, ze zainteresowanie U.S. tak Pana pobudzilo. Moze do jutra przejdzie…
    A jesli Panski wpis zmierzal, przez osamotnienie, do znalezienia przedmiotu dyskusji, dyskusji nie bedzie. Monolog bedzie Pana wyborem i niewatpliwie przyjemnoscia, czego serdecznie zycze.

  246. System immunologiczny nie przepuścił tekstu napisanego po rosyjsku cyrylicą. Spróbuję jeszcze raz, po polsku:
    Stalinowcy nie rezygnują, ale pocieszające jest to, że jest ich coraz mniej. Pozorne rozmnożenie następuje poprzez zwielokrotnienie wpisów ze strony członków honorowych Zjednoczenia Patriotycznego Grunwald

  247. Dyplomato Przyuczony –
    Ponieważ pominąłeś mój dzisiejszy wpis – odpowiedź na twój – i pogwizdujesz, jak gdyby nigdy nic, powtarzam moje pytanie, które zadałam na koniec swego wpisu, dokonanego o godz. 08;25
    Moje trzy nicki znasz, bo je wielokrotnie ujawniłam.
    Ujawnij swoje pozostałe i będziemy kwita.

    Skoro zajmujesz się prowadzeniem archiwum moich i nie tylko moich wpisów niczym jakieś IPN albo UB i próbujesz mi coś tam coś tam wypominać, miej odwagę i odpowiedz na mój wpis i zadane w nim pytanie.
    Będę zobowiązana.

  248. Jacobsky pisze:
    2009-09-04 o godz. 15:40

    Musze cie rozczarowac, do mojej antologii nie trafisz. Wspomniany zostales tylko dlatego, ze zdawales sie byc odmiennego niz ANCA zdania jesli chodzi o krytyke Izraela. Stad bylo moje zadziwienie i uznanie: „W jednosci, ponad podzialami? Jestem zbudowany.” Wiecej tam nic nie bylo, Jacobsky, sorry. Inne nicki wymienione w tamtym poscie adresowanym do ANCA absolutnie nic z toba nie mialy wspolnego, rykoszetem czy bez. Wiec tez sorry, je m’excuse i wogole. Zupelnie prywatnie dodam na koniec: posadzenia ciebie o cokolwiek tez tam nie bylo. Z Szostkiewiczem wiec sam sie uzeraj.

    A ze dyskusji nie bedzie to jakos przezyjemy. O wolnosc do podejmowania, lub nie, dyskusji tez Polska walczyla.

    Milo mi bylo zamienic tych kilka z toba slow. Zycze samych sukcesow w dwujezycznej i wielokulturowej (moze nie pod obecnymi rzadami) Kanadzie.

  249. @G.Okon
    Oczywiście, że wiem – dlaczego? Cały zapas medali z tombaku przetopili na krzyżyki i łańcuszki dla licznych zastępów neofitów cerkiewnych. Wot pacziemu…

  250. Jacobsky pisze:

    2009-09-04 o godz. 15:25

    A na odwrot ,gdy ludzie z zachodu Kanady jada do pracy w Montrealu?

    Sepataryzm wprowadza ograniczenia i jest wsteczny ideologicznie w epoce ekonomicznej globalizacji i kulturalnej unifikacji.

    Slawomirski

  251. Jacobsky pisze:

    2009-09-04 o godz. 15:25

    Ide z toba na terapie grupowa.

    Slawomirski

  252. KADETT

    Troche spozniony, ale presylam Ci, co zauwazylem dzis w Youtube:

    http://www.youtube.com/watch?v=IVHr8SW_M98&NR=1

    Pozdrawiam

  253. Jurcio, pod tym linkiem jest interesująca propozycja N.Davisa. Nie doczytał Pan?

  254. Andrzej Słupski pisze:

    2009-09-04 o godz. 15:56

    Lizak:
    Zapraszam do czytania ze zrozumieniem.

  255. G. Okon pisze:

    2009-09-04 o godz. 14:56
    TJ 22.42

    „Bardzo gruntownie Pan to wyprowadzil, nie spodziewalem sie i dziekuje. Zartujac, nawiazalem do starych plot o Tusku, zeby utrzymac sie w sekwencji. To mile, ze potraktowal mnie Pan powaznie. Pozdrawiam.”

    Mój komentarz.

    Blog jest instytucją publiczną i odwiedzają go także ludzie nie tyle słabo zorientowani w życiorysach polityków i bez poczucia humoru, co szybko czytający.

    Taki drobniutki wtręt o umiejętnościach lingwistycznych Tuska ma charakter migawkowy i może oddziaływać na niektórych podprogowo – przyjmą to ex promptu, jako pewną prawdę którą łatwo przyswoić i która zwykle egzystuje jako klisza.

    Dlatego pozwoliłem sobie na sprostowanie.

    Nie wykluczone, ze nie mam racji, może zbyt gorliwie na zimne dmucham, lepszy gdy możliwe, nadmiar informacji niż żartobliwego wywodu posucha.

    Pzdr, TJ

  256. Andrzej Słupski pisze:

    2009-09-04 o godz. 15:48

    Lizak:
    Bardzo też chciałbym się uśmiać z pańskich wpisów ale jest wyłącznie powód do płaczu.

  257. WINIEN pisze:

    2009-09-04 o godz. 13:37

    Lizak:
    Chciałem uprzejmie zauważyć ,że pański czas w żaden sposób mi nie przeszkadza.
    Zatem proszę nie sugerować co mam robić.
    Zdaje się ponoć pan wie co to jest wolność i pluralizm?

  258. Dyplomata Przyuczony pisze:

    2009-09-04 o godz. 15:04

    Lizak:
    A jednak przyuczony.

  259. Madagaskar…
    A jednak to prawda. Niedawno opublikowane przez rosyjska prase informacje o polskim planie deportacji zydow na Magadaskar jest prawda.

    Reakcja polskich politykow–historykow bylo zaprzeczenie i oskarzenia pod adresem rosjan ze to klamstwa.

    Znalazlem w internecine ponad 2000 referencji na ten temat. Pomysl deportacji zydow na Magadaskar pochodzi od niemca Paul de Lagarde w 1885. Po I WS ta idea stala sie bardzo popularna w Brytani, Holandi, Japoni i Polsce.

    Wladze Polski Jasnie-Panow powaznie sie tym zainteresowaly w latach 1926/27 a w 1937 wyslaly 3 osobowa delegacje na Magadaskar pod przewodnictwem majora Mieczyslawa Lepeckiego. Francja, kolonialny wladca Magadaskaru w pelni kooperowala.

    Rzad Hitlera zainteresowal sie Magadaskarem po raz pierwszy w 1938. W 1940 rozpoczeli plany, jednakze z powodu braku zwyciestwa w bitwie o Brytanie zawieszono dalsze planowanie. Ostatecznie po zdobyciu Magadaskaru przez Brytanie i anty-Vichy francuzow w 1942 plan przestal byc realny. Wtedy to Hitlerowcy postanowili wymordowac zydow na skale przemyslowa w obozach koncentracyjnych .

    http://www1.yadvashem.org/odot_pdf/Microsoft%20Word%20-%206635.pdfhttp://history1900s.about.com/od/holocaust/a/madagascarplan.htm

    Jeszcze raz widac jak historia jest manipulowana na potrzeby obecnych prymitywnych rzadow. Co za klamcy, politycy i IPN-owcy-historycy-matoly. Wybielaja co nie pasuje. To jest prostytucja polityczno-historyczna. Jak to mozliwe ze ci ‚naukowcy-historycy’ nie zdaja sobie sprawy z tego ze wszystkie kraje swiata sa spadkobiercami historii i falsz w Polsce mija sie z jakimkolwiek sensem.

  260. Wszyscy się zachwycają wystapieniem p. Merkel, która nisko pochyliła głowę nad ofiarami II wojny (pisząc te słowa słyszę w TVP Info posła Gowina który również podnieca się tym wystąpieniem) co wyraziła w swoich słowach. A cóż ona miała tam na Westerplatte powiedzieć?! Przecież Niemcy, nie dość, że rozpętały tę wojne to jeszcze z ich rąk zginęło mnóstwo istnień ludzkich, że o klęsce końcowej nie wspomnę.
    Inaczej jest z Putinem i Rosją. Rosjanie podpisali pakt (ze strachu, tak jak Anglicy i Francuzi bali się pomóc Polsce a wcześniej toczyli jakieś dziwne gry. Polacy również nie byli bez grzechu), a potem wkroczyli do Polski (i jak to mówią „prawdziwi Polacy- katolicy) i wbili nam nóż w plecy. Tyle tylko, że od 22 czerwca 1941r Rosjanie, mimo, że byli słabi militarnie postawili się uzbrojonej po zęby armii niemieckiej. Wszyscy chyba wiemy co się działo za Uralem (produkcję uzbrojenia, w których to fabrykach pracowały kobiety i dzieci!), pamiętamy oblężenie Leningradu, Stalingrad, pamiętamy ofiary poniesione na polskiej ziemi i nie tylko, pamiętamy wyzwalanie obozów koncentracyjnych, uratowanie Krakowa. Żołnierze radzieccy przelali mnóstwo krwi, żeby Europę uwolnić od faszyzmu. Czy to się komuś podoba, czy nie, II wojnę światową wygrał głównie ZSRR! Amerykanie na prośbę Rosjan nie chcieli tworzyć drugiego frontu, a decyzję o jego utworzeniu zwlekali ile się tylko dało. I co miał powiedzieć Putin na Westerplatte? Miał powiedzieć to co p. kanclerz Merkel? Przecież w oczach świata by się ośmieszył (może za wyjątkiem W Brytanii, oni wiedzą że maja wiele za uszami- Sikorski, i podpuszczają „głupich Polaczków” żeby się żarli z Ruskimi.). Jak by się czuli starsi Rosjanie, którzy brali udział w wojnie i ci młodsi, którym wojna zabrała wielu bliskich? Czy ktoś się nad tym zastanowił? Rosjanie mają własną historię, zwycięstwo 9 maja 1945r jest dla nich świętością i uważam, że nie należy im szargać tej świętości. Zapewne wielu Rosjan zna datę 17 września 1939r i zapewne wstydzą się tej daty, ale czy my wszyscy Polacy wstydzimy się paktu z III Rzeszą i zajęcia Zaolzia? Śmiem wątpić czytając i słuchając wiele wypowiedzi o tych faktach. Dlaczego my Polacy nie chcemy pamiętać o innych sojusznikach III Rzeszy? Odpowiedż jest prosta. Bo ci sojusznicy to nie Rosjanie.
    I jeszcze o autorze bloga. Od kilkunastu miesięcy zauważam, że rzeczników prasowych rządu Tuska przybywa nam. Mamy pewną grupę dziennikarzy, którzy nagle zmienili poglądy wyrażając to w treściach ich tekstów. Uważam, że jest to spowodowane strachem przed wypadnięciem z rynku dziennikarskiego. Nasze media zwłaszcza prywatne z TVN-em na czele propagują jedyne słuszne poglądy pochodzące z jedynie słusznej partii. Nasze media, (tak jak politycy) podzielone są na zwolenników PO i PiS. Reszta się nie liczy. Kto inaczej myśli niż zwolennicy obu ugrupowań, nie ma racji bytu na forum publicznym(internet nie jest niestety jeszcze telewizja, którą oglądają wszyscy) i p. Passent oraz jego koledzy po fachu(mógłbym podać kilka nazwisk, ale nie chce mi sie) inaczej kiedyś myślący o tym wiedzą. Więc mieli wybór. Albo PO, albo PiS. Passent wybrał Tuska, dlatego będzie mu kadził dopóki będzie zapraszany w publiczne dysputy. Jak dostanie kopa, to i poglądy mu wrócą na swoje miejsce. Tyle tylko, że propaganda sieje w umysłach ludzkich spustoszenie, które ciężko będzie naprawić. Przepraszam za sieczkę bez ładu i składu, jest to cząstka moich przemyśleń na temat rzeczywistości nas otaczającej, nie jestem polonista dlatego ten tekst jest taki „rwany”.

  261. Do:G.Okon

    http://www.youtube.com/watch?v=ybBeI3t_kyg

    na slomiany temat

    Slawomirski

  262. Jeszcze trochę mądrych rzeczy o Putinie. Może to pomóc Redaktorowi w próbie sformułowania mowy Putina do Polaków.
    http://alfaomega.webnode.com/news/azrael%3a%20w%C5%82adimir%20putin%20to%20inna%20po%C5%82ka%20polityczna/

  263. Dodam tylko jeszcze jedno. Najbardziej szczere wystąpienie było wypowiedziane z ust premiera Rosji. Reszta to gra pod publike. W jednym przypadku była to gra przedwyborcza (elementy wystąpienia ukażą się w spocie wyborczym przed wyborami prezydenckimi). Zgadnijcie czyje? Mogę podpowiedzieć, że na przedpołudniowej konferencji prasowej jego dłuższa wypowiedż była ostatnią (Putinowi nie pozwolono nawet odnieść się do niej) wypowiedzią i rzecznik przerwał konferencję.

  264. Lawina szumu o nic.
    Rzeczywistosc ma to do siebie ze… – No wlasnie.

    Ps. Polacy, to dziwna nacja (nawet pan, Panie Passent).
    Wystarczy iskierka a nacja zaczyna buczec – niczym mrowki gdy poczuja kij w mrowisku.
    Przykre to.
    Czy nie moznaby podejsc z reakcjami spokojniej – wszak czas… – winien goic rany a nie je jatrzyc.

    Pozdrawiam wsiech i… – kazdego z osobna.

    Harry

  265. Jacobsky

    Juz sam nie wiem – okon czy baran ? Odpisywalem na Twoj 9-4-09 00.01. Przepraszam.

  266. cytacik

    „(…) Skoro która wypływała,

    Kamieniem w łeb dostawała.

    Jedna z nich, śmielszej natury,

    Wystawiwszy łeb do góry,

    Rzekła: „Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie!

    (…)”

  267. Kadett,
    Dzielny i rozumny człowieku, gdzieżeś Ty wyczytał, że ja zbrodnię katyńską Niemcom przypisałam?
    Toż to była radziecka , jak najbardziej, zbrodnia. A że oficjalnie ZSRR wojny Polsce nie wypowiedział, to niczego w ich wojennych podbojach nie zmienia.

    Yacobsky,
    Ja bardzo przepraszam, ale czy w kwestii naszych granic i składu etnicznego, coś się od czasów Gomółki i Gierka zmieniło?
    Czy jeśli, któryś z nich określiłby Michała Anioła wielkim artystą, to nie wolno by nam było teraz na głos powtarzać tego poglądu? Czy Michał Anioł przestałby być dla zdeklarowanych antykomunistów wielkim artystą?
    Czy nie uważa Pan, że dżentelmeni o fakty nie powinni się spierać?

    WINIEN,
    Jeżeli chodzi Panu o język, to niestety nie wiem, jakiego używają na wyścigach. Jaż używam takiego, który precyzyjnie oddaje stan mojej świadomości w danej kwestii.

    Gdybym napisała, że rejwachem wokół siedemdziesiątej rocznicy wybuchu
    II wojny światowej NIC nie osięgnęliśmy, byłaby to półprawda.
    Albowiem bilans tych obchodów, które dzięki obstrzałowi medialnemu rozpoczęły się na długo przed przybyciem do Polski premiera Putina, był zdecydowanie ujemny. I ujmując kwestię rezultatu, w sposób jak najbardziej poetycki, muszę stwierdzić , iż smród w naszych relacjach z Rosją pozostanie na długo.

    Po drugie, wracając do przywołanej przeze mnie choroby, czyli cholery, to znów muszę podkreślić, iż posłużyłam się oczywistym i precyzyjnym skojarzeniem.
    Bo proszę mi nazwać inaczej tę patologię, która z obowiązku i tradycji świętowania rocznic oraz masochistycznej potrzeby rozdrapywania dawno zagojonych ran, czyni dziś esencję naszej polityki zagranicznej wobec jednego z naszych sąsiadów?
    Jeżeli nie jest to wywoływanie wilka z lasu, to co to niby jest?

    Drodzy Blogowicze,
    Rosja nie jest już nam nic winna.
    Duma aneks do paktu Ribentropp -Mołotow w kwesti rozbioru II RP potępiła blisko dwadzieścia lat temu. Zbrodnie staliniowskie potępiono w ZSRR trzydzieści lat wcześniej. Za Katyń też nas już przeproszono ( Gorbaczow albo Jelcyn – dokładnie nie pamiętam). To, o co nam jeszcze chodzi?
    Chyba już tylko o to, by wypominać i wypominać oraz manifestować swoją martyrologiczną wyższość. I to nad kim ? Nad narodem, który wycierpiał o wiele wiecej i od Stlina i od Hitlera.
    Pycha przez nas przemawiała przez ostatnie dwa tygodnie. Pycha i wyssane z mlekiem matki uprzedzenia przez naszych publicystów i przywódców przemawiały tuż przed i pod Westerplatte, a nie racja stanu, juz o zwykłej ludzkiej przyzwoitości nie wspominając.
    Przecież coś się stało na polskim froncie II wojny światowej.
    Przecież sojusze się odwróciły i Polska jako państwo, choć jego ustrój mógł sie nie podobać przez 45 lat, ogromnie dużo zyskała i była jednym ze zwycięzców.
    A nasi dziennikarze i przywódcy przemawiają i zachowują się tak, jakby
    historia relacji pomiędzy Polską a ZSRR zatrzymała się na 1940 roku.
    A przecież tylko w dzisiejszych naszych granicach poległo siedemsettysięcy sowieckich żołnierzy. Czy ten ocean krwi nie wystarczy, by odpokutować pakt Ribentropp-Mołotow? Ilu powinno jeszcze zginąć, byśmy wybaczyli?
    Rosja nic nam już nie jest winna. Zmazała swoje winy śmiercią 21 mln, swoich obywateli, poległych na tamtej wojnie, której chciała uniknąć kosztem Polski.
    Tylko ktoś, kto nie ma serca, albo skrajny nacjonalista, nie potrafi w takiej sytuacji przebaczyć. I oświadczyć po siedemdziesięciu latach od tamtych wydarzeń pod Westerplatte dosyć – To morze krwi, którą nasączone są pola i łaki, lasy i miasta Europy wzywa nas do wybaczenia. Do zapomnienia krzywd i urazów, do wzajemnego szacunku i braterstwa. Do miłosierdzia i pojednania. Niech buchalterią krzywd zajmuje się szatan. My, którzyśmy ocaleli dbajmy o dobro każdej ludzkiej istoty, bez względu na jej pochodzenie, narodowość, kolor oczu, zawód czy płeć. Budujmy Europę bez granic, żeby nie było czego przekraczać i czego bronić. Stwórzmy ogólnoludzką wspólnotę!.
    Naszych przywódców na takie prezsłanie wciąż nie stać i dlatego nie lubią i nie liczą się z nami, ani w Rosji, ani w Europie . Bo nikt nie lubi egoistów.
    Jeśli ktoś, komuś jest tu jeszcze coś winien, to tylko nasi przywódcy, ci polityczni i ci medialni.
    Są nam winni dojrzałość, do funkcji i roli, jaką sprawują. A zachowują się tak, jakby siedzieli wciąż w peerelowskiej piaskownicy, albo w najlepszym razie u cioci na imieninach, gdzie heroizmem było wspominanie o Katyniu i „radzieckim nożu w plecy”, na przekór ówczesnej oficjalniej propagandzie. Ile ci nasi wybrańcy potrzebują jeszcze czasu, by zauważyć, że tamtej propagandy już nie ma? Czy dwadzieścia lat to za mało, by odreagować tamto wymuszone publiczne milczenie?

    Czy nie wydaje się Wam, że nasi przywódcy się intelektualnie i etycznie zabuksowali i stać ich już tylko na ściganie się z własnym cieniem i przeterminowanym wyobrażeniu o patriotycznym i antykomunistycznym obowiązku?

    Z poważaniem, magrud

  268. Bobola,

    Do Pańskiego wpisu:”Bobola pisze: 2009-09-04 o godz. 18:30 ”
    ——————
    Szanowny Panie,

    Takie interpretacje jak Pańska , na temat tworzenia tyranów, istnieją w filozofii i są tylko częściowo słuszne. Prawdą jest tylko, że tyranów stwarza sprzyjająca sytuacja społeczna, mniejsza o detale. W XXI wieku rozciąganie tej interpretacji na cały proces historyczny, w którym tyran się rodzi i działa, pod każdym względem i wprost na siłę sprawczą danego społeczeństwa, jest trochę mylną nadinterpretacją. Dzięki mediom, cała gmina, nie ma już wątpliwości, że udział społeczeństwa w stwarzaniu sk…syna, trwa dokładnie do momentu wygranych wyścigów do tej pozycji. Po zasiąściu na tyrańskim stołku, tyran natychmiast zrywa się ze społecznej uwięzi i gra wyłącznie swoje, pod mruczando swoich „wezyrów”. Od tego momentu, społeczeństwo zajmuje pozycję „pijanego Leona” i bezwiednie wykonuje to, co tyran i jego świta na nim wymanipulują. Warto pamiętać jakie były elementarne argumenty dla mas w fazie stwarzania tyranów w obydwu totalitaryzmach. Egzystenca, egzystencja i egzystencja.
    Stwórcami były zdesperowane nędzą rzesze biednych ludzi. Potem tych biedaków wroiono w znane , niewyobrażalne zbrodnie. Zapewne jest Pan świadom , do jakich okropnych czynów możąna prostymi technikami doprowadzić przedstawicieli naszego gatunku. Manipulacje na grupach przyjaciół wykazały, że efekty można uzyskiwać dowolne. Czy więc zwykli ludzie , zmanipulowani przez zwyrodnialca są tożsamym złem co tyran? Ja mam pod tym względem ciężkie rozterki, a wewnątrz siebie optuję na nie.

    Pozdrawiam,Sebastian

  269. KADETT 9-4-09 18.42

    Ale dlaczego od razu „honorowych” ? Odszukalem sobie w Wikpedii. Taka ladna nazwa i takie gnioty. Pojecia nie mialem. Dziekuje.

  270. Andrzej pisze:

    2009-09-04 o godz. 21:17

    ” I jeszcze o autorze bloga. Od kilkunastu miesięcy zauważam, że rzeczników prasowych rządu Tuska przybywa nam. Mamy pewną grupę dziennikarzy, którzy nagle zmienili poglądy wyrażając to w treściach ich tekstów. Uważam, że jest to spowodowane strachem przed wypadnięciem z rynku dziennikarskiego. Nasze media zwłaszcza prywatne z TVN-em na czele propagują jedyne słuszne poglądy pochodzące z jedynie słusznej partii. Nasze media, (tak jak politycy) podzielone są na zwolenników PO i PiS. Reszta się nie liczy. Kto inaczej myśli niż zwolennicy obu ugrupowań, nie ma racji bytu na forum publicznym(internet nie jest niestety jeszcze telewizja, którą oglądają wszyscy) i p. Passent oraz jego koledzy po fachu inaczej kiedyś myślący o tym wiedzą. Więc mieli wybór. Albo PO, albo PiS. Tyle tylko, że propaganda sieje w umysłach ludzkich spustoszenie, które ciężko będzie naprawić. Przepraszam za sieczkę bez ładu i składu, jest to cząstka moich przemyśleń . ”

    Mój komentarz:

    1) Zwrot „mógłbym podać kilka nazwisk, ale nie chce mi sie” jest typowy dla małolatów w internecie. Użyty na niniejszym blogu sugeruje zwyczajną gnuśność.

    2) Cytat: „Passent wybrał Tuska, dlatego będzie mu kadził dopóki będzie zapraszany w publiczne dysputy. Jak dostanie kopa, to i poglądy mu wrócą na swoje miejsce.”

    Nastepny reprezentat spiskologii. Podziwiam sprawność w operowaniu cepem i wytworność w formułowaniu insynuacji godną redaktora prasy maglowej.

    Pzdr, TJ

  271. @Andrzej
    „Wszyscy się zachwycają wystapieniem p. Merkel…”
    Sz. Andrzej nie zwrócił uwagi na próbę połączenia (w ciągle aktualnym wpisie Gospodarza) historycznej rocznicy z rozpoczęciem roku szkolnego. Oceny zatem dotyczyły stopnia z odrobionych lekcji, np. historii, czego zdaje się nie rozumieć WINIEN. Nie wyłamując się z narzuconej konwencji chcę zauważyć, że Sz. Andrzej lekcji jednak nie odrobił i gdyby tylko miał okazję zabłysnąć w Westerplatte takim oto fragmentem: „ale czy my wszyscy Polacy wstydzimy się paktu z III Rzeszą i zajęcia Zaolzia”, to nie ręczę za promocję do następnej klasy, gdyby ona ode mnie zależała. Sz. Andrzej proszony jest, by nie używał określeń, które nie odpowiadają prawdzie, chyba, że zaczerpnięte zostały z <Prawdy.

  272. vdm
    Pana zdziwienie dziwi.
    Haslo: „Zydzi na Madagaskar”, bylo przed wojna w Polsce bardzo popularne i znalazlo sie nawet w swietnym „Zezowatym szczesciu” Munka.
    Stalin planowal utworzenie Zydowskiej Republiki Radzieckiej na mogolskich rubiezach ZSRR, pachnie troche „schylka”. Czy to ma cos wspolnego z terazniejsza polityka?. Dla mnie sa to ciekawostki historyczne i jakiekolwiek ich wykorzystywanie obecnie jest „polityka historyczna”.
    Szczesliwe kraje, ktorych jedynym wspolczesnym problemem, jest tzw. „polityka historyczna”. Wklad Kaczynskich w edukacje polityczna rodakow jest w Polsce wciaz niedoceniany.

  273. Panu Okoniowi składamy niniejszym wyrazy uznania za wyjątkowo trafnie dobrane ilustracje do tezy, że grzechem śmiertelnym trefnisia jest śmianie się z własnych dowcipów. Zjawisko to przybiera ostatnio wyraźnie na sile i rozlewa się falą wysoką i szeroką, przed którą nie ma – zdawałoby się – ucieczki. A tymczasem są wyjątki, które, niestety, tylko potwierdzają żelazną regułę. Proszę przejrzeć na oczy i dostrzec klasę rasowego jokera. Ten ani okiem nie mrygnie, za to publika czuje wilgoć w spodniej części bielizny.

    http://www.youtube.com/watch?v=fYNxLOMAols

  274. Szanowny Panie Passent : Jako potencjalny kmiot o brudnej gebie i krwawej mentalnosci (jeszcze nie dzisiaj, ale kto wie , moze juz nie dlugo)nie mam nic do roboty na Panskim blogu . Nie chcialbym ewentualnie popsuc Panu opinii , a takze nie naleze do ludzi ktorzy gotowi sa zrezygnowac z kariery zamiast z internetu.
    Mimo (brudnej geby) wszystko pozdrawiam , i zazdroszcze zdrowia (w czytaniu tej calej tworczosci).

  275. Mało kto umie chwalić innych . Spróbuję . Piękny i wyczerujący post @ wg
    z 02 09 godz.21.46 . Nic dodać ! Próbowałem to kiedyś wyjaśnić Jacobskiemu .
    Pięknie się tez „odwinął ” Wodnik 53 , wreszcie bardziej emocjonalnie , opisując naszą patologiczną rusofobię . Piękny wtręt o rezunach w kier.Jacobskiego , który , niedawno u Szostkiewicza też rezunów dopieszczał , ganiąc ks. Isakiewicza . Od siebie dodałem kiedyś p. Kurczab-Redlich – może agent wpływu CIA ? Kamufluje się zręczne inteligenckim wygladem ,a to może ” brać ” niektórych . Baba ta , uważa , że za każdą zbrodnią w Rosji stoi FSB i Putin ! Lepper to przy niej mistrz półtonów . W kwestii Rosji , nie tylko przy niej , przy wiekszości piesków z mainstreamu . Właściwie tylko Łagowski z „Przeglądu ” i ludzie z „Nie” ratują tu honor .
    Wreszcie Magrud z oczywistą oczywistościa czyli rozróznieniem co to potworna zbrodnia – Katyń , a co ludobójstwo ( genocide ) . Tego , dostaczyli nam tylko
    nowi ” przyjaciele ” Niemcy i Ukraińcy . To niby oczywiste , tylko dlaczego tak trudno to zrozumieć ? To znów , oczywiście , wina „Ruskich ” ???
    Ciekawa może informacja , jak się robi rusofobię . Otóż , tzw. Rodzina Katyńska od 5 lat dostawała rządowego TU 154 i leciała wylewać łzy na grobach
    swych ojców , których znać nie mogła ! Dziś , z uwagi na remont w/w poleciała
    tylko mała 8 -mio bodaj osobowa grupa rządowym Jak -iem. Ile było przy tym żalu ! Nie kpię oczywiście , mój dziadek , oficer w II Rp , miał okazję tam zginąć ! Ale , gdyby , to bym go nie znał i nie lał łez „przeeksploatowując” temat. Dziadek przeżył , babkę zamordowali w 1939 Niemcy . Też nie łkam , choć swoje zdanie mam !
    Przy okazji , czy widział ktoś taki gest np. wobec kobiet z Ravensbruck , lub ich dzieci ???
    Nie wiem czy to p.Falicz czy Slawomirski z pewną podławą radością pisał o pijaństwie i chorobach w Rosji . To czysta prawda . O Chińczykach też . Ale , czy to ma nas cieszyć ? Ja uważam to za początek końca naszej Europy !
    Początkiem właściwym , był koniec ZSRR . Gdy perfekcyjni Chińczycy dojdą do granic starej , liberalnej Europy , to bedzie jej koniec. Powiem coś lekko (obecnie !) paskudnego ! Ratunek dla starej , tetryczejącej Europy , widzę tylko
    w SuperEuropie pod rządami tandemu Niemcy – Rosja . Tworu lekko autorytarnego . Dla niektórych lekko faszyzującego . Tak mówią rosyjscy NAZBOLE i tak mi wychodzi z podstawowej logiki fomalnej .

  276. Amerykańskich widzów drugiej zmiany b. serdecznie przepraszamy za zakłócenia powstałe poza łączami tv polskiej. Oczywiście chodziło nam o ten program, który powtarzamy na wyraźną prośbę Pana G.Okonia. Jeszcze raz przepraszamy w imieniu satelitów amerykańskiej produkcji za niezawinione przez nas usterki. Mamy nadzieję, że poziom rodzimego dowcipu zrekompensuje Państwu złość spowodowaną wadliwością amerykańskich satelitarnych łącz.

    http://www.youtube.com/watch?v=PcNwpP3q2p8&feature=related

  277. Gdyby Pan G.Okon czuł się jeszcze na siłach po obejrzeniu nowego wcielenia B. Keatona, byłby uprzejmie proszony o udzielenie niezbyt wyczerpujących odpowiedzi na poniższe patania:
    A. Czy burak czerwony może być poza tym ponury?
    B. Czy przyłucony znaczy tyleż samo, co niedouczony?

  278. WODNIK53 pisze:
    2009-09-04 o godz. 17:43

    skoro juz mowa o inkwizycji, to uzupelnie, ze auto-deklaracja na temat wlasnych pogladow – tak, lecz wylacznie przed samym soba i w zgodzie z samym soba, a nie deklaracje przed anominowymi inkwizytorami blogowymi, ktorzy dzis dzis decyduja o tym, kto jest lewica (w ich wynaturzonym rozumieniu oczywiscie), a kto nie jest, i rzucaja oskarzeniami o prawicowosc tak, jak kiedys tamci inkwizytorzy oskarzali o grzech, odzczepienstwo, czary czy obcowanie z diablem. Ty dobrze znasz te sprawy: mozna bylo wierzyc, praktykowac, a i tak nie znalo sie ani dnia, ani godziny, kiedy do drzwi domostwa zapuka inkwizycja i uczepi sie czegos, co dla ciebie stanowi cos normalnego, a dla inkwizytorow – dowod odszczepienia.

    Ale zostawmy inkwizycje inkwizytorom. Nie moje malpy, nie moj cyrk.

    Wroce jeszcze do „sowietskowo czielowieka”, bo to moim zdaniem wazny punkt do uwzglednienia przy ocenie sposobu postrzegania Rosjan i Rosji przez dzisiejszych Polakow. I nie chodzi tutaj o indywidualnie przypadki odpornosci na proby modelowania swiadomosci przez rozne zabiegi propagandowe z nie tak dawnej przeszlosci, ale o szkody wyrzadzone wlasnie w swiadomosci zbiorowej Kowalskich tym nachalnym wciskaniem radzieckosci, ktorej to radzieckosci nie da sie niestety tak latwo odcedzic od rosyjskosci. Ze szkoda dla tej ostatniej. I dla relacji zbiorowych miedzy Polakami a Rosjanami. Mozna powiedziec, ze socjalistyczni socjotechnicy przedobrzyli w tym dziele ksztaltowania nowej, socjalistycznej swiadomosci zbiorowej opartej na akcentowaniu radzieckosci obywateli ZSRR, a nie na ich rzeczywistym, ludzkim zespole cech charakterystycznych, bardzo ciekawym i roznorodnym zreszta, ale skutecznie zamaskowanym wlasnie przez powierzchownosc i jednowymiarowosc nachalnej, wszedobylskiej radzieckosci.

    Jesli dzis uzalamy sie nad rusofobia, to uzalamy sie w sporej mierze nad poklosiem propagandy systemu sowieckiego (przepraszam za to uogolnienie, ale mam nadzieje, ze sie rozumiemy), uzalamy sie nad jednym z wielu spustoszen przezen dokonanych. Zaszczepiono sztuczny obraz rosyjskosci (czyli radzieckosc), ktory to obraz nijak mial sie do obrazu prawdziwego tego kraju wtedy (co oczywiscie bylo tematem tabu), i ma sie nijak do obrazu Rosji dzisiejszej. Ten ostatni wciaz nie moze przebic sie przez pokutujace pozostalosci po radzieckosci. Mowa tutaj pczywiscie zjawiskach w skali zbiorowosci, a nie o jednostkach postrzegajacych swiat tak jak Ty. Zwykly czlowiek idzie na latwizne w pojmowaniu zlozonosci calego swiata, ma klopoty w pojmowaniu swiata tak, jak wedlug Ciebie powinien: „czyste fakty, żadnych emocji, afektów i uczuć”. W wymiarze zbiorowym jest dokladnie na odwrot, bo w ten sposob skonstruowana jest nasza psychika. I dlatego lepiej sprzedaja sie informacje tabloidalne, naladowane tanimi emocjami lub na te emocje obliczonymi, niz informacje rzetelne i konkretne. I dlatego kultywowanie fragmentarycznego lub skrzywionego obrazu Rosji i Rosjan jest takie latwe – latwe oraz pomocne, szczegolnie wtedy, kiedy potrzeba zarobic pare punktow politycznych (patrz: PiS i reakcje J. Kaczynskiego).

    Pozdrawiam.

  279. magrud 2009-09-03 o godz. 18:12

    „Zbrodnia Katyńska nie była ludobójstwem. Była okrutną, bezmyślną i przerażąjącą ze względu na skalę zbrodnią wojenną”

    Nie wiem czy ktoś zwrócił Ci uwagę, bo sporo tekstów na blogu, ale:
    -we wrześniu 39r. nie było wojny polsko-rosyjskiej, formalnie nasz rząd ogłosił stan wojny z ZSRR w grudniu 39r,
    – żołnierze polscy wzięci do niewoli nie mieli statusu jeńców wojennych , wątpliwe by mogli go uzyskać po deklaracji polskiego rządu o stanie wojny z ZSRR

    Skoro wojny z ZSRR we wrześniu nie było i nie było polskich jeńców wojennych w sowieckich obozach oraz nie było wyroków sądowych skazujących na karę śmierci osoby w tychże obozach się znajdujących to mamy do czynienia ze zwykłym mordem na obywatelach polskich. Poza tym zbrodnia ta nie była bezmyśna. To była typowa zbrodnia stalinowska, nie pierwsza zresztą i nie ostatnia nosząca wszelkie znamiona ludobójstwa.

  280. # Lizak pisze:
    2009-09-04 o godz. 20:14
    Bardzo też chciałbym się uśmiać z pańskich wpisów ale jest wyłącznie powód do płaczu.
    I chwała Bogu, że Wam tylko płacz (i zgrzytanie zębów) pozostał. 🙂

  281. jasny gwint pisze:
    2009-09-04 o godz. 12:01
    mój drogi dostało się Tobie i nam tzw. lizakowym ludziom. Jesteśmy w mniejszości. No cóż nie jestem polonistą tak samo jak Andrzej (wielkie ukłony za mądry wpis), więc wolę nie pisać własnymi słowami bo naczelny intelektualista blogu zrobi ze mnie mamałygę. Myślę jednak logicznie, toteż postąpię jak Pani Teresa Stachurska posługując się nie linkami, tylko odnośnikami do prasy (niestety tylko polskiej), jak to już czyniłem. Proszę Ciebie (jesteś sztafarzem – bo Ty to wszystko rozumiesz), ale także innych niezorientowanych w podziałach lewica-prawica i innych problemach, o których się tutaj nie mówi, lecz słomę wypomina, w tym ANCA, o przeczytania dwóch tekstów niekwestionowanych jeszcze autorytetów (że też Kaczyńscy ich przegapili), a mianowicie L. Stomma „Na nowy rok szkolny” POLITYKA 05-09-2009. Anna Tatarkiewicz „Kto nami (nie)rządzi”PRZEGLĄD 06-09-2009. Jacobscy polecam przeczytać artykuł z FOCUS z września 2009 Dominika Ustjan pod tytułem „Nie całkiem normalny” i rozważenie czy to my, czy raczej on jest bardziej podobny do postaci tam omawianej.
    ————————————————————————————
    Co do bitwy „pod Wsterplatte” to moim zdaniem absolutnym zwycięzcą jest Władimir Władimirowicz Putin (niestety!). Merkel – ot gładkie komunały, Tusk chyba po raz pierwszy pragmatyczny polityk (raczej za całokształt niż samą mowę). L. Kaczyński – no cóż rusofob w ogóle nie rozumiejący współczesnych wyzwań.
    Pozdrawiam wszystkich – Lech.

  282. Pani Tereso, faktycznie nie doczytałem, ale też nie widzę związku, podobnie zresztą jak autor linkowanego artykułu (vide jego komentarz zaraz pod Daviesem).

  283. KADETT 19.41

    Ci neofici to nie byli tacy neofici. I nie tylko koscielni. Wielokrotnie, dopiero po dluzszej znajomosci, wyjawiali ze wierza, ale boja sie przyznac. Nawet zonie czy mezowi. Przygnebiajace. To nie byla Polska. Za religie mogl byc rozwod z donosem, utrata intratnej posady, degradacja zawodowa i spoleczna, wyrzucenie z partii, dyskryminacja itp. Uczyli sie, o religii i religii, od matek, ojcow, babci czy dziadka, jak tam przekaz wedrowal. Mlodzi wiedzieli zaskakujaco duzo i brak dostepu odnosili do terroru politycznego. Bardzo, bardzo wiele razy slyszalem: „tak, po dusham, to ya dumayu, sho est shto to, kak Bog, no nikto mne ne rasskazhet…”. Widoczne bylo pragnienie religii. Rosjanie sa bardzo uczuciowi i religia zawsze miala w tym oparcie. Ponadto, czytali i znali historie, literature, sztuke. Wyraznie oddzielali wiare od „zhadnogo popa”. Im bardziej na wies, tym silniejsze byly slady wierzenia. Bardziej odwazni wyjezdzali daleko, do rodziny na wsi, i tam zaprzyjazniony duchowny chrzcil im dziecko, czy dawal slub. Kompletnie nie wierzace bylo tylko waskie srodowisko alkoholikow, szalonych partyjniakow, nawiedzonych aktywistow, ale – wbrew pozorom – nie bylo ich tak duzo. Inaczej nieco sprawa stala z wyznawcami judaizmu. Oni z reguly, wszyscy, twierdzili, ze nie wierza a pancerz pekal dopiero, kiedy z tamtad wyjechali. Mieli znacznie mniej przekazow rodzinnych, synagog prawie nie bylo, uczyli sie o religii od nowa. Obawa istniala nie tylko wobec systemu, takze – wobec chrzescijan. Po prostu – nikomu juz nie wierzyli. Zbyt duzo niszczacych doswiadczen. Natomiast muzulmanie, n.p. Tatarzy, spokojnie swietowali Ramadan, chodzili do mechet’, mowili o tym bez skrepowania. Ich religia, o wiele skromniejsza w wyrazie, zzyla sie calkiem niezle z wladza radziecka i nikt nie cierpial.
    Widzisz, wpedziles mnie tym tombakiem w religioznawstwo i Blog ma zabawe czytajac stek naiwnosci. Ciagle nie wiem, gdzie byles i co znasz, to „na vsiakii pozharnyi” chrzanie jak potluczony….
    A, ze liczne znajomki, kupowaly kazdemu w rodzinie medalik, czy „krestik” to fakt. Popyt na to byl, jak cholera. Sam im kilka zawiozlem, bo nadchodzily trojaczki, mamuska nawet na slub nic nie dostala, a teshcha zagrozila, ze jak nie dostanie – bedzie truc zupa. Dostala i pewno dlatego jeszcze zyje.
    I tak, po wyglupach, zamykam dzien powaznym tematem. Nawet dla komunistow. Pozdrawiam.

  284. Andrzej pisze:

    2009-09-04 o godz. 21:17

    „Żołnierze radzieccy przelali mnóstwo krwi, żeby Europę uwolnić od faszyzmu.”

    Ich tragedia polegala na tym ze z przodu i z tylu do nich strzelano.

    Slawomirski

  285. jasny gwint pisze:

    2009-09-04 o godz. 21:26
    Jeszcze trochę mądrych rzeczy o Putinie.

    olsnilo mnie

    Slawomirski

  286. vdm pisze:

    2009-09-04 o godz. 21:12
    Madagaskar…

    doza antysemityzmu

    Slawomirski

  287. Teresa Stachurska pisze:

    2009-09-04 o godz. 20:52
    http://kontrowersje.net/node/4133

    Nareszcie nie o uposledzonych ekonomicznie a o uposledzonych intelsktualnie.

    Slawomirski

  288. Teresa Stachurska pisze:

    2009-09-04 o godz. 19:39
    http://wyborcza.pl/1,97737,6977769,Maria_Janion_o_poczatku_wojny__Kleska_jest_kleska.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=4254142

    Jedną z rzeczy, które mnie wyjątkowo już denerwują, jest figura małego powstańca. To jest coś przerażającego. Dziecko przebrane za żołnierza z karabinem. Życie ludzkie, nie w postaci parę razy podzielonej komórki, ale w postaci prawdziwego dziecka, mającego nawet niespełna dziesięć lat, przestaje być najwyższą wartością, kiedy indoktrynujemy takie dziecko, że nic na świecie nie ma wspanialszego niż udanie się na śmierć w powstaniu czy w ogóle gdziekolwiek na wojnie.

    Ciekawy link.
    Dziekuje.

    Slawomirski

  289. Bobola pisze:

    2009-09-04 o godz. 18:30

    „Ani Hitler ani Stalin nie zrobiliby nic bez masowego poparcia swoich zwolennikow i to wlasnie owe “masy ludowe” dokonywaly wiekszosci zbrodni, ktore obecnie kladziemy na barkach przywodcow tych orientacji politycznych. Kiedy szukamy potencjalnych zbrodniarzy wystarczy spojrzec wkolo.”

    Jest to bardziej skomplikowane.

    Slawomirski

  290. spokojny pisze:

    2009-09-04 o godz. 18:16
    Słowa i śmierć.

    My żyjemy i cieszymy się pokojem a Oni zginęli lub polegli za nas.

    To zdanie nie jest prawdziwe.

    Slawomirski

  291. Slawomirski pisze:

    2009-09-05 o godz. 05:46

    Lizak:
    A mimo to ich soczyście opluwacie…

  292. G. Okon pisze:

    2009-09-05 o godz. 03:22

    Lizak:
    Uprawiający propagandę opium Okoń.

  293. Andrzej Słupski pisze:

    2009-09-05 o godz. 00:54

    Lizak:
    Jeżeli nie potraktował pan poważnie mego apelu o czytanie ze zrozumieniem to powiem panu otwartym tekstem,ponieważ inaczej nic do pana nie dotrze.Otóż na płacz się zbiera kiedy ma się okazje czytać podobne panu androny.

  294. @otago
    Podzielam Pańskie zdegustowanie, nie podzielam wyboru. Ustępując miejsca chamstwu i agresji na blogu, dajemy mu przyzwolenie na zdobywanie przestrzeni życiowej poza nim. Wzywam i proszę o zrewidowanie decyzji.

    Z szacunkiem

  295. Magrud,

    dobrze, że jesteś. Dziękuję. I gratuluję!

  296. @ Falicz
    Powinnes sie czuc zaszczycony ze dostrzeglem twoje wyjatkowe zdolnosci. To jest fanatyczna, zwierzeca nienawic do wszytkiego co rosyjskie. Niezaleznie od tematu dyskusji swa zwierzeca nieanwisc do Rosji zawsze wrzuczasz na forum. A ja dostalem juz uczulenia, stad ocena jaka ci wystawilem.

    Kilkakrotnie zwrocilem twoja uwage na finansowy aspect II WS. Nie odwazyles sie skomentowac. Wiadomo, wasal ktory krzyczy ‘wolnosc’ nigdy sie nie odwazy byc wystarczajaco wolnym by widziec swiat takim jakim jest.

    Zdaje sobie sprawe ze w Polsce rusofobia i wasalism staly sie chorobami spolecznymi. Jest to wynikiem polityki nienawisci i wasalizmu ostatnich 20 lat. Partie polityczne nie majace nic do zaproponowania spolecznstwu postanowily budowac swa popularnosc po przez polityke nienawisci do Rosji, PRLu i sluzalstwa wobec US. Wymyslili sobie wroga by pokazac spolecznswu jak to przy pomocy USA bezpiecznisto jest zagwarantowane.
    W miedzyczasie kraj staje sie ruina gospodarcza ale o tym nikt nie mowi.

    Rusofobia zaczela wzrastac szczegolnie intensywnie po wejsciu Polski do Nato i 8 niefortunnych lat prezudentury nawiedzonego evagielickim Bogiem GW Busha. A sprzedaz majatku PRLu z jednoczesnym obszczekiwaniem PRLu gdy nic lepszego nie potrafiono stwarzyc w ostatnich 20 latach jest rownie zalosna.

    Pytalem o przyklady pomyslnej prywatyzacji czegokolwiek co powstalo w ostatnich 20 latach. Smutna prawda jest ze nie ma takich przykladow.

    Wypadalo by wiec byc bardziej racjonalnym i powstrzymac sie od chamskich atakow na system dzieki ktoremu obecne elity rzadzace mialy mozliwosc by cos sprzedac by zapewnic podstawowe swiadczenia spoleczenstwu i utrzymac sie przy korycie.

    Niedawno opublikowane sondaze ujawniaja ze az 73% polakow to rusofoby. Biorac pod uwage ze noworodkow nie zdazono jeszcze zaszczuc procent rusofobow wsrod doroslych jest na pewno wiekszy.
    Ale sytuacje jest nawet gorsza, germanofobia i anty semityzm rowniez dominuja. Az 65% niemcow nie ma pozytywnej opini o polakach. Nalezy sie spodziewac ze rosjanie mysla podobnie. Czy posiadasz intelekt pozwalajacy przewidziec do czego to moze doprowadzic ?

    Oczywiscie bedac w srodowisku rusofobia opetanych nie dostrzega sie w tym nic zlego. Ja natomiast nie mieszkam w takim srodowisku i dlatego jestem w stanie dostrzec te beznadziejna, bezsensowna wrogosc i nawet sie oburzyc.

    Obecnie w Rosji mieszka 146 milionow ludzi. Ponad 95% z nich urodzila sie po II WS. Wsrod nich sa rowniez rodziny ofiar stalinizmu. Chcialbym bys laskawie wytlumaczyl dlaczego nienawidzisz tych ludzi?

  297. @Magrud
    Dziękuję za odpowiedź. Dalej stoję przy myśli, że bez koniecznej precyzji zegarmistrzowskiej nie ma po co brać się za rozbieranie na części skomplikowanych mechanizmów zegaru czasów minionych, jakim jest historia.

    Wojny ZSRR nam w 1939 r. nie wypowiedział, ani my – ZSRR. Nie było wojny, nie mogło być zatem i zbrodni wojennej. Była decyzja polityczna likwidacji kilkudziesięciu tysięcy Polaków strzałem w tył głowy, wyczerpująca definicję ludobójstwa, a właściwie zbrodni przeciw ludzkości.

    Warto może przypomnieć, że w Norymberdze 13-14 lutego 1946 r. prokuratur ZSRR płk. Pokrowski skierował wniosek do Międzynarodowego Trybunału Wojskowego, chcąc obarczyć zbrodnią katyńską Niemców i kwalifikując ją jako zbrodnię przeciw ludzkości.

    Pozdrawiam

  298. Jacobsky (z dn.5.09.2009 h:17.49.)

    Widzę, że się nie rozumiemy: ja mówię o subiektywnych odczuciach, Ty o zbiorowości i „gąbce” chłonącej wodę. Nie neguję Twoich prawd wyłożonych w rzeczonym „poście”, ale napiszę jedynie, że na Blogu występują pojedyncze osoby, nie mityczne „zbiorowości” (aby odrzucić od razu „atak” na mnie w tym przedmiocie przypominam, że to wybitna „guru” naszych prawicowców, nieoliberałów i „neokonsów” M.Thacher miał rzec, iż „coś takiego jak społeczeństwo nie istnieje, istnieją tylko pojedyncze, wolne jednostki”). Tak samo ma się z dziennikarzami, a im wybitniejszy, tym dotyczy go bardziej. Dlatego jeśli wybaczyć można rusofobię tu, na blogu (choć ja namiętnie ją krytykuję z przedstawionych wcześniej powodów), to już wobec elit dziennikarskich i publicystycznych, gdzie chodzi właśnie o kształtowanie umysłów i „ducha” społeczeństwa takie postępowania są nie wybaczalne. Bo to indoktrynacja, bo to manipulacja, to utrwalanie „chorych” skojarzeń i arte-faktów (w „głowach” ludzi nad Wisłą, Odrą i Bugiem). Niczym nieróżniąca się (poza formą – bo treści i zadania, o efektach zamierzanych nie wspomnę są tożsame) od krytykowanej – m.in. przez Ciebie i tłumaczącej tą propagandą „rusofobię” Polaków – „socjotechniki” nt. człowieka radzieckiego (i wszystkiego co się z tym wiąże). To byłoby na tyle.

    Ktoś na blogu skrytykował „Lizaka” za wielokrotność i powtarzanie wpisów – dziwi mnie, iż wcześniej nikt nie podniósł tego problemu przy okazji „produkcji” „sławomirskiego” czy „winnego”. Ale to tylko tak na marginesie.
    Pozdrawiam.
    WODNIK 53

    PS: „momo” – dziękuję za uznanie, choć z tymi „emocjami” to nie tak. Staram się aby w moich wpisach było ich jak najmniej bo to „zaczernia” obraz myślenia, a wpis staje się zbyt subiektywny (subiektywnym jest zawsze, bo pisze „osoba”, z pozycji „subiektywnych”, ale treści i wnioski winne być zawsze jak najbardziej obiektywne, co moim zdaniem wyklucza emocje, afekty, rozdrażnienie itd. Pozdrawiam)

  299. ANCA pisze:
    2009-09-04 o godz. 08:25

    Nie na wszystko mam czas, przepraszam za opoznienie w reakcji na pani uwertury.

    Nie znam za dobrze pani dzialnosci blogowej. A wiec nie bedzie ani przesadnego zainteresowania ani tez uwazania pani za babcie moherowa. Dyplomatom, nawet tylko tym przyuczonym, wpadanie w przesade poczytywane jest jako brak w przygotowaniu zawodowym.

    Pani udzial w slynnej nagonce na nicki i w wykluczaniu Jackowo Group z blogu p. Kuczynskiego moze i nie byl tak prominentny jak innych pan. Nie bylo tam jednakze zadnego mitygowania nastrojow. Takie przyklady w archiwum mozna znalezc:
    (1)
    głos zwykły Says:
    czerwiec 2nd, 2009 at 1:41 po południu
    „Rzecz po prostu polityczna, pokazująca na jakim niskim poziomie prowadzona jest walka polityczna, prezesa klubu, obozu przeciwnego do naszych przekonań i naszego poczucia estetyki. Plunę sobie za Edwardem – tfu na kaema, snarskiego, jambruskiego, Partycję-Ząb i Buraków !”

    Pani w odpowiedzi:
    „# jasnaanielka Says:
    czerwiec 2nd, 2009 at 2:19 po południu
    głosie! Podobasz mi się. Bardzo.”
    (2)
    Gość: NELA, atv227.neoplus.adsl.tpnet.pl
    2009/06/02 19:29:31
    „Wujaszkowi Wani przyznaję honorowy tytuł „DETEKTYW NIUCH!!!”
    To ten, co kiedyś palił fajeczkę z kłącza pnącza 🙂
    Te kody na obrazkach doprowadzą mnie do migreny. Prostą drogą!”
    edwarddana
    2009/06/02 20:04:20
    „Jasnaanielko Poczytaj Dyplomatę. kuczyn.com/2009/05/26/anonimowosc-bez-gwarancji/#comment-77738 Jest dopiero 2 czerwca a już się rodzi teoria Magdalenki. Niby to Kuczyński i Jamburski z Lubońskim i EDD spotkali się, ugadali i oszukali. Jasnaanielka szczuła i polewała. Już dawno się tak nie bawiłem. Tak rodzą się LEGENDY Dzikiego Blogu.”
    Gość: NELA, atv227.neoplus.adsl.tpnet.pl
    2009/06/02 20:10:02
    „Już słyszę to pytanie… Czy to PANI jest tą legendarną jasnąanielką?
    Życie bywa piękne 😀 Kupię sobie buty – kowbojki… Takie z haftowanymi cholewkami… 😀 :lol:”

    Linkowany przez EDD post Dyplomaty oczywiscie usunieto w miedzyczasie wiec nie wiemy z jakiego powodu w taka dume pani wpadla i w haftowane cholewki zaczela sie stroic.

    Jedna pozytywna rzecz w tym chyba dostrzegam choc moge sie mylic. Otoz wydaje mi sie, ze nieustajace zainteresowanie usunietymi nickami, przejawiane zarowno przez pania jak i przez innych blogowiczow-hunwejbinow, moze swiadczyc o wciaz trwajacym kacu moralnym. A to, choc mala to rzecz, juz cieszy.

    W sprawie ujawniania nickow, przedstawiania sie na blogu czy innych temu podobnych wyzwan z pani strony niech mi pani pozwoli tak odpowiedziec. Nikt tego na zadnym blogu nie czyni, z tego co obserwuje. Nikt tez, procz pani i niektorych pani wspoltowarzyszy blogowych, nie domaga sie tego od nikogo. Bo taka jest istota blogowania ze aninimowosc jest norma. Zas ostentacyjne przedstawianie sie bez powodu jest w znikomej mniejszosci. I poczytywane jest po prostu jesli nie za ekshibicjonizm to napewno za megalomanie. Niech wiec pani tego ode mnie nie wymaga.

    A przypuszczenia kto pod jakimi nickami pisze naleza do folkloru blogowego. I dodaja uroku, jak sie wydaje, wszedzie tam, gdzie nie wykreowano obsesji antynickowej. Ujawnianie tych ‚slodkich tajemnic’ byloby jak wykladanie kawy na lawy w trickach karcianych.

    Nic mi nie wiadomo o „oszukiwaniu w prostacki sposob”. Wiem natomiast o takim wlasnie pomawianiu niektorych blogerow o niepopelnione „grzechy”.

    Znane sa zarty z pogrzebu. Czy musimy dla rownowagi sprawiac pogrzeb zartom?
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – — — – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
    Uczestnikow blogu pana Passenta przepraszam za te ‚prywate’ z innych blogow tu wnoszona. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, ze zaczelo sie to wszystko od zacytowania bez wyjasnienia wpisu autorskiego z blogu p. Kuczynskiego na tym forum. Wyszedl z tego pogrzeb zartu.

  300. # Lizak pisze:
    2009-09-05 o godz. 10:12
    powiem panu otwartym tekstem,ponieważ inaczej nic do pana nie dotrze.Otóż na płacz się zbiera kiedy ma się okazje czytać podobne panu androny.
    Jak widzę, też muszę otwartym tekstem. Dobrze, że Wam tylko płacz pozostał, i nie muszę się martwić, że najbliższych kilka lat spędzę w więzieniu bądź wycinając drzewa w tajdze za obrazę Najjaśniejszego Majestatu czy też, że będę pobity przez „nieznanych sprawców”.

  301. ANCA,

    do posła Palikota już pisałam, bez odpowiedzi, jak i bez pomocy, ale mogę ponowić np wklejając list AT do Krystny Jandy opublikowany na Jej stronie, ten:

    „BARDZO WAŻNE – http://www.krystynajanda.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=82477 i – http://www.krystynajanda.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=82478 :
    przez ALICJA TYSIĄC Śr, 02.09.2009 12:50

    DROGA PANI KRYSTYNO ORAZ DRODZY FORUMOWICZE
    SERDECZNIE WSZYSTKICH WITAM I POZDRAWIAM
    W MOJEJ SPRAWIE PISAŁA POSTY PANI TERESA STACHURSKA, O POMOC DLA MOJEJ RODZINY.
    JEST TO BARDZO MĄDRA I KOCHANA OSOBA ZAWDZIECZAM JEJ BARDZO DUZO BARDZO SERDECZNIE JEJ DZIEKUJE ZA DOBRE SŁOWO I ZA POMOC.
    MOJA SYTUACJA JEST BARDZO CIEZKA WRECZ NAWET TRAGICZNA.
    KAZDA POMOC JEST NAM NIEZBEDNA.BRAKUJE NAM PIENIEDZY NA OPŁATY ZA MIESZKANIE,NA LEKARSTWA DLA MNIE IDLA SYNA NA OBOWIĄZUJACE OPŁATY W SZKOLE(OBIADY SWIETLICA,UBEZPIECZENIA ITD.
    JA JESTEM INWALIDKĄ PIERWSZEJ GRUPY,STOPIEŃ ZNACZNY ZE WZGLĘDU NA STAN ZDROWIA KRÓTKOWZROCZNOŚĆ ( –26 DIOPRII) OTRZYMUJE RENTE W WYSOKOŚCI 318 ZŁ I ZASIŁKI RODZINNE NA DZIECI.OPRUCZ TEGO ZE JESTEM INWALIDKA TO CZESTO MIEWAM PROBLEMY ZE ZDROWIEM,POJAWIAJA MI SIE CZESTO GUZY NA PIERSIACH,KTÓRE ROBIA STANY ZAPALNE I BIORE BARDZO SILNE ANTYBIOTYKI PONADTO OD PIĘCIU LAT LECZE DEPRESJE.WYCHOWUJE TRÓJKE DZIECI SYN 16 LAT CÓRKA 15 I NAJMŁODSZA CÓRKA 8 LAT.DWOJE DZIECI ZACZEŁY EDUKACJE W DOBRYM LICEUM A NAJMŁODSZA CÓRKA W TRZECIEJ KLASIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ.NAJSTARSZY SYN MA EPILEPSJE I OSTATNIO OKAZAŁO SIE ZE W SZPITALU ZARAZONO GO WIRUSEM TYPU WZW B ZÓŁTACZKA WATROBOWA.ZA KAZDA POMOC BEDZIEMY BARDZO WDZIECZNI.NA DOMIAR ZŁEGO DWA TYG TEMU UPADŁY MI Z REKI OKULARY KTÓRE OPRAWKA MI PEKŁA JEST SKLEJONA WIĘC NIEDŁUGO WYTRZYMA,A NA KUPNO NOWYCH OKULARÓW MNIE NIE STAĆ BO TO WYDATEK 1500 ZŁ.A BEZ OKULARÓW JESTEM BEZWŁADNA.PUCHNĄ MI RECE DLATEGO WYPADŁY MI Z REKI.
    NAPISANIE DO PAŃSTWA PROSBY O POMOC BYŁO BARDZO DLA MNIE TRUDNA DECYZJA ALE SYTUACJA MNIE ZMUSIŁA DO NAPISANIA DO PANII KRYSTYNO I DO PAŃSTWA CZYTAJACYCH POSTY SWOJA PROSBE.
    PROSZE MI WIERZYĆ WOLAŁABYM BYC PO TEJ DRUGIEJ STRONIE.KAZDA POMOC BEDZIE WYDANA NA BARDZO WAZNE OPŁATY LUB KUPNO RZECZY NIEZBEDNYCH.JESZCZE RAZC WSZTSTKICH PAŃSTAW POZDRAWIAM RAZEM Z DZIECMI.PONIZEJ PODAJE NR KONTA

    BANK HANDLOWY S,A
    UL.SENATORSKA 16
    WARSZAWA
    NR 26-1030-0019-0109-8518-0136-2604
    Z DOPISKEM DLA ALICJI TYSIĄC

    SERDECZNIE POZDRAWIAM ALICJA TYSIAC”

    Dziękuję za wsparcie.

  302. Na forum Krystany Jandy sama też pisałam w połowie sierpnia list, a ponadto prośbę do forumowiczów o pomoc zamieściłam – http://www.krystynajanda.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=82370&start=0 . Można się naczytać jak i ja.

  303. jjagr pisze:

    2009-09-05 o godz. 00:46

    Lizak:
    Ci obywatele polscy,o których waść wspomina to nie były podobne panu aniołki lecz kadrowa oficerska armia uzbrojona po zęby i przeznaczona do walki z komunizmem.
    Z tego wynikają określone konsekwencje militarne i polityczne trwające po dzień dzisiejszy.
    I jeżeli pan tego nie rozumie to proszę nie brać się za komentowanie polityczne.
    Żołnierz jest instrumentem zabijania, samemu poddanym temu procesowi.
    I jeżeli państwo wkracza na drogę agresywnej polityki, to żołnierz staje się również agresorem,w takim samym zakresie w jakim polityka obronna państwa nobilituje go.
    Wobec Rosji/Rusi/ byliśmy agresywni, kiedy w 1018 roku Chrobry wkraczał do Kijowa.
    Tę agresję potwierdziliśmy w 1612 roku plądrując Moskwę.
    Tę agresję rozwinęliśmy w 1920 roku najeżdżając Ukrainę.
    Tę agresję skierowaną przeciw Rosji pogłębiliśmy podpisując w 1934 roku pakt z Hitlerem.
    Tę agresją umacniamy dzisiaj niewybrednymi atakami skierowanymi przeciwko Putinowi nawiązując do chlubnych tradycji II RP i jej monumentów z Tucholi i Strzałkowa.
    W tym antykomunistycznym kociokwiku nie chodzi o poszukiwanie prawdy lecz o walkę z komunizmem którego już nie ma.
    A właściwie rzecz dotyczy realizacji interesów Żydów amerykańskich na Wschodzie, które Putin przerwał sadzając Chodorkowskiego do więzienia.
    Po prostu Putin nie pozwolił przejąć Ameryce swoich źródeł nośników energii.
    I słusznie zrobił ,że nie pozwala okradać narodu rosyjskiego i opluwać go.
    Co bardzo skutecznie stara się czynić Michnik,polityczny brat Chodorkowskiego,reprezentujący ten sam kapitał.
    Gra się tutaj bardzo perfidnie polskim nacjonalizmem w interesie nacjonalizmu amerykańskiego i żydowskiego oraz poszerzenia watykańskich wpływów.Jak historia dowiodła przed Rosją klękali już na kolanach Polacy, Napoleon i Hitler.
    Czeka to współcześnie także Gruzję,Ukrainę i Polskę.
    Ten prawicowy skowyt skierowany przeciw Rosji jest rezultatem świadomości bezsilności ze strony naszej pieniackiej prawicy.
    Prawicy, która gra nieuczciwie i nie w polskim interesie.
    Katynia i Tucholi już nie odwrócimy, nawet gdybyśmy się po dziesięciokroć przepraszali jak to pięknie KK czynił w przypadku naszych hitlerowskich oprawców.
    Ciekawe dlaczego KK teraz nie wyjdzie z taką inicjatywa wobec Rosji?
    A jeżeli przyjrzymy się dokładnie personalnym układom polskiej wierchuszki politycznej to sprawa staje się krystalicznie jasna.
    W żadnym przypadku i żadnej mierze nie jest racją stanu Polski inspirowanie i włączanie się w antyrosyjskie awantury polityczne.
    Rosja jest na dobrą sprawę kontynentem, którego przyszłość z uwagi na ogromne zasoby surowcowe i energetyczne dopiero się zaczyna.
    Tę perspektywę i możliwości zdyskontowania jej, doskonale zrozumieli już Niemcy,”dając przykład jak zwyciężać mamy”.
    Polski prawicowy Ciemnogród wszczynając awantury z Rosją działa przeciwko Polsce,UE i USA.
    Podejmuje się absurdalną wojnę, której Polska nie jest w stanie udźwignąć.
    Czynią to ludzie o niezwykle wąskich horyzontach.
    Szkoda, że solidarni krzykacze, szkodnicy Polski doszli do władzy.
    Za swoje durne pyskówki wobec Rosji boleśnie zapłacił już Kwaśniewski politycznym wyautowaniem go na margines życia politycznego.
    Nadejdzie czas, że dotknie to innych polskich pokerzystów grających znaczonymi kartami.

  304. G.Okon –
    Pozdrowienia z Wrocławia. Parę fajnych panoram ze znanych miejsc.
    http://www.tube360.pl/wroclaw/fontanna-szermierz.html

  305. „…Wedle firmy badawczej MilwardBrown aż 120 tysięcy polskich uczniów przychodzi codziennie do szkoły głodnych. Dla aż 70 tysięcy darmowy obiad w szkole jest jedynym posiłkiem. W tym czasie media zajęte są wojną polsko-ruską, a rządzący ekscytują się kosztownymi uroczystościami rocznicowymi, zwieńczonymi zwykle uroczystymi wyżerkami. Hej kto Polak na bankiety ! ” – http://gadzinowski.bloog.pl/id,4953844,title,Flaczki-Tygodnia,index.html .

  306. Gospodarzowi, pierwszej zmianie europejskiej oraz drugiej zmianie amerykańskiej z życzeniami miłego weekendu!

    Podróżującym w weekend wypada życzyć, żeby napotykali wyłącznie na hotele powyżej-jednogwiazdkowe.

    http://www.youtube.com/watch?v=qM_JsbNYwiA

  307. Dyplomato Przyuczony!
    Mój podziw dla ciebie wzrasta z każdym wpisem.
    Takie zaangażowanie powinno być jakoś dostrzeżone i wynagrodzone.
    😀
    A tak na marginesie… kiedy i gdzie mogę poprosić o wgląd do swojej teczki? A może to jest ściśle tajne – szczególnego znaczenia? 🙁

  308. momo pisze:
    2009-09-04 o godz. 23:38

    He, he, he – ciagle zyjesz TAMTA dyskusja i tamtymi sprawami ? Byc moze WODNIK53, piszac niewlasciwym poslugiwaniu sie emocjami, pisze rowniez o Tobie ?

    Serdecznosci 🙂

  309. Rybo,
    Dziękuję za dobre słowo. Gorąco pozdrawiam.

  310. WODNIK53,

    skoro zawezilismy zakres dyskusji do tego, co dzieje sie na blogu, to rzeczywiscie: dalsza dyskusja nie ma sensu, gdyz sytuacja dotyczy wylacznie jednostek. Oraz indywidualnej wrazliwosci w odbiorze tego, co pisza inni.

    Jak wielokroc sam zauwazales, media sa obrazem spoleczenstwa oraz jednstek je stanowiacych, zas spoleczenstwo – wypadkowa poziomu mediow oraz pracujacych tam dziennikarzy. To sprzezenie zwrotne (albo bledne kolo) jest idealne dla kultywowania stereotypow, ktore sa jak chwasty: przymuja sie latwo, a wykorzeniaja sie niezmiernie trudno.

    Byc moze trzeba wiecej czasu na zmiany. A moze zmiany nie bedzie i tak jak jest bedzie zawsze.

    Pozdrawiam.

  311. Lizak . 11:33
    „I jeżeli pan tego nie rozumie to proszę nie brać się za komentowanie polityczne.”

    Szanowny Panie. Ja niczego nie komentuję, takie są fakty. Strzał w tył głowy osobie, która ma związane ręce to morderstwo pospolite i nie ma tu znaczenia jaki zawód zabita osoba wcześniej wykonywała. Niewielkie też w tym przypadku ma znaczenie ustrój państwa, w którym taka zbrodnia została popełniona.

    Poza tym nie widzę powodów by dawał mi Pan wskazówki co mam robić a czego nie. Niepotrzebnie trochę Pan męczył klawiaturę przedstawiając rys historyczny zagadnienia, ale skoro Pan to lubi to może dopisze Pan kilka linijek na temat fińskiej agresji na ZSRR w grudniu 39r.

  312. @G.Okon

    Nigdie mienja nie była i niczjewo ja nie znaju, sowsjem swabodna piszi ot serca. Ja wsjo budu czitat z nadljeżaszczym wnimanijem, Okoniu.

    Tiepier nastało wriemia dlia tancew!

    http://www.youtube.com/watch?v=RzMHMWjVZc0

  313. Lech pisze:
    2009-09-05 o godz. 01:10

    zwracam uwage, ze w przeciwienstwie do Teresy Stachurskiej, Ty nie podajesz dokladnej referencji lub linku do zrodel , ktore polecasz, przez co zmuszasz adresata swych wypowiedzi do tracenia czasu na szukanie. Czasem zbedne tracenie czasu, jak w przypadku artykulu „Nie całkiem normalny”. Sprobuj znalezc ten artykul na stronie internetowej pisma Focus (przy okazji: winszuje wyrafinowanego wyboru jesli chodzi o niektore czasopisma). Kiedy wpisze sie nazwisko autorki, zaden artykul pod wyzej wymienionym tytulem nie wyskakuje. Wyskakuje za to artykul pt „Psychoanaliza spisku”, ktory to artykul polecam w rewaznu.

    Przy okazji Lech: zwracajac sie do kogos w dyskusji, a szczegolnie w polemice, nie przekreca sie imienia adresata wypowiedzi, zas na blogu – nie przekreca sie jego nicka. To wymaga pewnej koncentracji nad klawiatura, ale warto przez uprzejmosc. Jesli wiec ja nazwalem siebie Jacobsky, a nie Jacobscy, to znaczy ze zycze sobie, zeby tak pisano moj nick.

    Pozdrawiam.

  314. Kadett,
    09.09.05 godz.10.54

    Widzisz nawet zwycięskim Sowietom nie udało się przekonac społecznosci miedzynarodowej o ludobójczym charakterze zbrodni katyńskiej.

    jjagr,
    Porównaj daty,
    – Grudzień 1939r.- uznanie przez nasz rząd stanu wojny z ZSRR
    – Marzec 1940r. – decyzja sowieckiego Politbiura o egzekucji polskich oficerów.
    To nie moja, tylko twoja wersja zbrodni katyńskiej.
    Moja opiera się o zdrowy rozsądek i prawo międzynarodowe, które za fakt wojny uznaje przebywanie wojsk jednego państwa na tyretorium drugiego państwa bez zgody jego władz.

    vdm
    09.09.03 godz.21.22
    Tak trzymaj! Są ludzie, którzy w belce we własnym oku montują lunety by dostrzec drzazgi u innych. Wobec takich praktyk nie powonniśmy stosowac taryfy ulgowej. Dajesz , zatem bardzo dobry przykład. Dziękuję.

  315. A ich nie było.
    Nie było premierów Francji i Wlk. Brytanii na Westerplatte 1 września 2009 roku.
    Tak jak nie było spełnienia zobowiązań sojuszniczych 70 lat wcześniej.
    Może dlatego ich tam nie było?
    Młodzieży czytającej ten blog pragnę zwrócić uwagę, że ranga tych dwóch krajów w 1939 roku była o wiele większa niż dzisiaj. To były MOCARSTWA do tego KOLONIALNE, czyli globalne, a USA nie interesowały się jeszcze w1939 roku europejskimi awanturami.
    Może nadobecność premiera Rosji 1 września na Westerplatte miała zasłonić tę ich nieobecność?
    Kanclerz Niemiec była tam „z urzędu” i dobrze odrobiła zadaną lekcję.
    Wypowiedzi pana Tuska i Kaczyńskiego nie nawiązywały wcale do postaw naszych „sojuszników” z 1939 roku. Może tak to uzgodniono? Nie wiadomo.
    Według mnie główna wypowiedź ze strony polskiej padła z ust Pana Prezydenta Kaczyńskiego i była skierowana przeciw Rosji, w postaci wypomnienia zbójowi jego zbójeckość, z sugestią, że gdyby nie ona, to Hitler może by nam odpuścił.
    Tym samym skutecznie zasłonięto współudział Francji i Anglii w naszym nieszczęściu, a zbój to zawsze zbój, nie warto o tym mówić. Przy tym (w proporcjach) oceńmy zachowanie naszych rodaków jak w małych miasteczkach rzucali się plądrować świeżo opuszczone getta … Żyją jeszcze świadkowie, popytajcie Państwo.
    Głównym „zbójem” czy też „wilkiem ” były oczywiście Niemcy.
    Rosja Radziecka 17 września 1939 spełniła tylko rolę hieny lub sępa.
    Nie chcę tu licytować ani dociekać kto bardziej nam wówczas zaszkodził, działaniem czy zaniechaniem, bo to były procesy złożone, współzależne i wszyscy w tamtej grze oszukiwali.
    Przegranym na 50 lat (do 1989 roku) okazała się Polska i Polacy.
    Francuzi nie chcieli umierać za Gdańsk w 1939, więc konsekwentnie na Westerplatte nie przybyli, bo Westerplatte jest przecież w GDAŃSKU!
    Jakaś fobia antygdańska u nich panuje, czy co?
    Francuzi i Anglicy, którzy swą deklaracją z kwietnia 39’ powołali nas „pod broń” cieszyli się, że udało im się skierować uwagę szaleńca Hitlera w inną stronę, no i zyskać trochę na czasie.
    Od Monachium nie upłynął jeszcze rok, czas pędził i przyspieszał a pamięć ofiar I wojny była świeża, zwłaszcza we Francji, która za linią Maginota czuła się względnie bezpieczna.
    1940 rok pokazał, że nie na wiele, tak „nowatorsko” walczył wówczas Wehrmacht. Nasi „sojusznicy 39” nie byli najmądrzejsi, nie wyciągnęli wniosków z naszej wrześniowej klęski, a powinni.
    Deklaracje sojusznicze Francji i Anglii od wiosny 1939 nie były wobec Polski szczere.
    Żaden sprzęt wojskowy do Polski nie dotarł, choć udzielili na jego zakup sporych kredytów.
    Przecież musieli znać stan naszego ZACOFANIA technicznego, choćby w motoryzacji.
    „W 1929 roku wprowadzono taczankę wz. 28. Była ona uzbrojona w ckm Maxim wz. 08 na austriackiej podstawie trójnożnej od ckm-u Schwarzlose wz. 07/12. Co prawda ostatecznie zastąpiono ją wzorem 36, który był lżejszy i uzbrojony w ckm wz. 30 – umożliwiał on także strzelanie przeciwlotnicze. W Wojsku Polskim taczanki używane były w 1939 w szwadronach ckm brygad kawalerii i kompaniach ckm dywizji piechoty. Obsługę stanowił woźnica oraz dwóch żołnierzy obsługujących ckm. Każda z osi taczanki stanowiła oddzielny człon połączony przegubem. Stosowano zaprzęg trzykonny.”
    Inny cytat ze strony http://www.1939.pl
    „W latach 1934 i 35 w Instytucie Technicznym Uzbrojenia opracowano szablę wz. 1934. W marcu 1936 roku rozpoczęto jej seryjną produkcję w Hucie Ludwików w Kielcach, a następnie wprowadzano ją do pułków kawalerii w miejsce poprzednio używanych (we wrześniu 1939 roku była używana prawie we wszystkich pułkach).
    Wprowadzono też sposób noszenia szabel na żabkach zamiast na rapciach, w szyku konnym zawieszano je przy tylnym łęku siodła po lewej stronie. Z chwilą otrzymania nowych rzędów wierzchowych polskich wz. 1925, a potem wz. 1936, szable troczono pod tybinką, z lewej strony siodła.”
    Dalej z tego adresu:
    „Lanca kawaleryjska wz.1913 i wz. 1893. W latach trzydziestych używano lanc francuskich, niemieckich oraz polskich, te ostatnie głównie do celów szkoleniowych. W 1939 r. posiadano ok. 9910 lanc francuskich wz. 1913 i ok. 1330 niemieckich (używane głównie przez pułki wywodzące się z Wielkopolski). We wrześniu 1939 roku nie używano już lanc do walki, choć są źródła, które podają, że w 2-3 szarżach użyto lanc.”
    Przy tym zacofaniu i jakże opóźnionych próbach modernizacji technicznej armii, paradoksem było wysyłanie przez Polskę jeszcze latem 1939 roku samolotów do Bułgarii i Rumunii oraz kilkuset dział przeciwlotniczych do Anglii. Taka umowa z Boforsem, czy coś w tym rodzaju.
    I tak dalej i tak dalej – ważne żeśmy we wrześniu 1939 stawili opór i uratowaliśmy HONOR.
    O nieszczerości „sojuszników 39” świadczy również fakt nie powiadomienia strony polskiej o tajnym ANEKSIE do układu Ribbentrop – Mołotow, o czym ich wywiady wiedziały już nazajutrz od swojego człowieka w niemieckiej ambasadzie w Moskwie.
    Nie wiem co by przywódcom polskim dała ta wiedza 25 czy 26 sierpnia 1939 roku?
    Mieliby trudny orzech do zgryzienia, zwłaszcza jak ta wiadomość przyszłaby od sojuszników, co mogło oznaczać – w tej sytuacji – NIE LICZCIE NA NAS.
    Niepowiadomienie Polaków o tajnym aneksie dało za to korzyść Francji i Anglii, gdyż umacniało Polskę w woli stawiania oporu, o co im głównie chodziło.
    Odsuwało wojnę od nich, kosztem Polski i Polaków.
    Taka to była ówczesna polityka i tacy politycy.
    Nie zapominajmy, że nasze „przesunięcie” na zachód i „przekazanie” Polski do radzieckiej strefy wpływów miało miejsce już w Teheranie, gdzie Rosjanie można powiedzieć „zostali przegłosowani” (2:1), w tym przez jednego z naszych „sojuszników” z 1939 roku!
    Może nawet się wzbraniali, ale ich PRZEGŁOSOWANO!
    Przykładanie dzisiejszej miary „praw człowieka”, dzisiejszych standardów etyki i moralności w polityce do tamtych czasów, jest niestosowne.
    Ale zawsze liczył się INTERES NARODOWY i liczy się on nadal. Emocje mogą mieć miejsce, ale przystają w postaci płaczu, narzekań i utyskiwań raczej OFIERZE niż zwycięzcy.
    Po 50 latach od 1939 w końcu staliśmy się krajem niezależnym i w pełni niepodległym. Takie odroczone w czasie ZWYCIĘSTWO.
    Złożyło się na to odzyskanie suwerenności wiele elementów i wiele polskiej krwi, traumy i nieszczęść. Najważniejszym z nich była powszechna niezgoda w społeczeństwie na JAŁTĘ i obecność w kulturowo obcym kręgu Państwa Rosyjskiego, o dodatkowo nieprzystającej do naszej mentalności ideologii.
    Nie powinniśmy dzisiaj nierozsądnymi słowami i gestami polityków, elit politycznych i publicystów – tej niezależności ZMNIEJSZAĆ lub tracić. Bo to jest również wielkość dynamiczna w czasie, zwłaszcza w dzisiejszym globalnym świecie.
    Przecież od wieków byliśmy dla Zachodu PERYFERIAMI ich cywilizacji.
    Byliśmy takimi dzikimi polami Europy, na których mieliśmy być PRZEDMURZEM, aby oni mogli się spokojnie rozwijać i toczyć SWOJE gry.
    Wkrótce 12 września, kolejna rocznica odsieczy wiedeńskiej.
    Pokazaliśmy tam co prawda klasę, ale chyba po to, żeby uratowana wówczas monarchia Habsburgów za ponad sto lat mogła wziąć udział w rozbiorach Polski.
    Pora otrzeźwieć i odróżniać gesty i słowa od faktycznych interesów naszych partnerów, po to żeby móc zadbać o swoje.
    W papierowej Polityce z tygodniowym opóźnieniem podano wyniki sondażu nt. naszego udziału w Afganistanie. 76 procent było za wycofaniem naszych wojsk z tego kraju. Może pora zaproponować coś konstruktywnego, póki nie ugrzęźniemy tam na lata z innymi?
    Może spojrzeć na interesy tamtejszej ludności?
    Za wolność waszą i naszą – tak kiedyś bywało, a kończyło się na San Domingo.
    Pora zacząć trzeźwieć.
    Może po 17 września?
    P.S.
    Magrud, witam i serdecznie Panią pozdrawiam.

  316. Lizak pisze:

    2009-09-05 o godz. 11:33

    „Gra się tutaj bardzo perfidnie polskim nacjonalizmem w interesie nacjonalizmu amerykańskiego i żydowskiego oraz poszerzenia watykańskich wpływów.Jak historia dowiodła przed Rosją klękali już na kolanach Polacy, Napoleon i Hitler.
    Czeka to współcześnie także Gruzję,Ukrainę i Polskę.”

    Towarzyszu L., w która stronę uciekać?

    Pzdr, TJ

  317. magrud pisze:
    2009-09-04 o godz. 22:36

    granice nie zmienily sie, ale zmienil sie zakres rzeczy, za ktore Polacy powinni byc wdzieczni d. ZSRR. Moze nie tylko zmienil, ale wzbogadzil sie o zakres rzeczy, za ktore Polacy wdzieczni byc nie musza. To w kontekscie niedarowania ostatniego guzika, bo w na przestrzeni ostatnich dwoch wiekow historii Rosja zarobila zarowno sporo punktow po stronie wdziecznosci, jak i sporo punktow po stronie niewdziecznosci ze strony Polakow. Ty koncentrujesz sie wylacznie na jednej stronie naszych rozrachunkow z Rosja: co jestesmy winni. Z pewnoscia ostatnie w ciagu ostatnich 45 lat peerelu darowalismy ZSRR (ktory wtedy utozsamiany byl z Rosja) duzo wiecej niz guzik, przez co zdaniem jestesmy mniej wiecej kwita z Rosja, i przez co dzis mamy prawo rozmawiac z tym krajem z innych pozycji niz dozgonna wdziecznosc, potrzeby ktorej wcale nie kwestionuje. Jednak niekwestionowanie nie oznacza, ze liczy sie wylacznie wdziecznosc.

    Przy okazji magrud: zwracajac sie do kogos w dyskusji, a szczegolnie w polemice, nie przekreca sie imienia adresata wypowiedzi, zas na blogu – nie przekreca sie jego nicka. To wymaga pewnej koncentracji nad klawiatura, ale warto przez uprzejmosc. Jesli wiec ja nazwalem siebie Jacobsky, a nie Yacobsky, to znaczy ze zycze sobie, zeby tak pisano moj nick. (En passant: od kiedy to jestemy ze soba per „pan” ?)

    Jesli chodzi o polemike z kadettem, to wspolczuje: zle trafilas. Kadett jest jak pitbull i jak raz zlapie, to nie popusci. Sadzac po Jego wpisie, a w szczegolnosci sadzac po ostatnim akapicie tej wypowiedzi (2009-09-05 o godz. 10:54), mozna powiedziec, ze Cie zlapal…

    Pozdrawiam.

  318. @G.okon
    Wyskakuj z łódki i postaraj się coś skrobnąć w temacie „ponuractwo czerwonego buraka”! Drugi temat daruj sobie, bo już wiem…

  319. G. Okoń”. 2009-09-04 o godz. 15:44.
    Gdybym był susłem, świstakiem czy świszczem i itd, poszedłbym w dyrdy.
    I tak w koło Macieju w mediach, sejmie, u prezydenta, może i na blogu. Jest taki film, niby komedia „Dzień świstaka”, czyli jak wyrwać się poza granice i dokonać racjonalnego wyboru.
    Można mówić i pisać androny, które z czasem stają się sprawczą siłą i pożywką polityczną w mniemaniu licznej grupy polityków, a skierowanych przede wszystkim do potencjalnych wyborców. Tak trzymać jak trzyma J.K i prezydent czyli dosadna waleczność poza placem boju i poważnych wyzwań dla Polski.

  320. jjagr pisze:

    2009-09-05 o godz. 15:19

    Lizak :
    Jakbyś pan nie kombinował jesteś PAN WOBEC RUSKICH PRZEGRAŃCEM.
    To oni tę wojnę wygrali.
    Panu pozostaje tylko nieefektywne i propagandowe strzępienia ozora.

  321. Andrzej Słupski pisze:

    2009-09-05 o godz. 11:11

    Lizak:
    Jak ruskim nie będzie pan strzelał w plecy to nic panu nie grozi.
    A kiedy zacznie pan bić dzieci rosyjskich dyplomatów w Warszawie, to oni niewątpliwie znajdą i obiją waszeci gębę jak to zrobili polskim dyplomatom w Moskwie.

  322. magrud 15.23
    „prawo międzynarodowe, które za fakt wojny uznaje przebywanie wojsk jednego państwa na tyretorium drugiego państwa bez zgody jego władz.”

    To chyba nie jest tak jednoznaczne w odniesieniu do września 39r. bo jak ocenić zdanie „z Sowietami nie walczyć”. Czy obecność ACz była na pewno 17 września nie chciana?

    Zdrowy rozsądek mowi mi by zbytnio nie kombinować z Katyniem. Przeprosiny Putina czy kogokolwiek dla mnie nie mają znaczenia, ale nie widzę powodów by zbrodni katyńskiej nie nazywać ludobójstwem.
    W każdym razie pozostanę przy swoim zdaniu.

  323. spokojny pisze:
    2009-09-05 o godz. 15:24

    Tak bylo, taka to prawda ale mam pytanie odnosnie fragmentu;

    „Po 50 latach od 1939 w końcu staliśmy się krajem niezależnym i w pełni niepodległym. Takie odroczone w czasie ZWYCIĘSTWO.
    Złożyło się na to odzyskanie suwerenności wiele elementów i wiele polskiej krwi, traumy i nieszczęść. Najważniejszym z nich była powszechna niezgoda w społeczeństwie na JAŁTĘ”

    Czy na prawde jestesmy „niezalezni, niepodlegli i wolni”? 15 listopada 1989 Walesa zlozyl wasalska deklaracje w Kongresie USA. Osobiscie ogladalem, bylem zdziwiony i wiekszoszc obecnych byla zdziwiona. To byla nie wymuszona wasalska deklaracja i jak wiemy bez konsultacji w kraju.

    Obecnie, nigdy w histori nie bylismy bardziej zalezni. (pomijam Generealne Gubernatorstwo i rozbiory). Decyzje o nas sa podejmowane w Washingtonie, Brukseli, Nato i Watykanie oraz w siedzibach obcych koprpracji dla ktorych jestesmy tylko tania sila robocza. Wlasnie taki cel mial Hitler, zachowac tylko czesc z nas jako tania/niewolnicza sile robocza. Jak wyglada post 89 rzady same to zrobily.

    Zgadzam sie ze Jalta byla i jest widziana za zrodlo polskiego niezadowolenia. Ja tez tak kiedys myslalem. Ale gdy sie zastanowilem co by bylo gdyby Jalty nie bylo ??? Mysle ze wojna nie skonczyla by sie w maju 1945. Trwala by dalej na naszych terenach i walczylibysmy przeciwko Niemcom, USA, ZSRR i miedzy soba. A wiec Jalta przyczynila sie do zakonczenia dzialan wojennych i do 45 lat powojennego pokoju.

    Jest charakterystyczne ze te 45 lat po wojnie sa widziane jako ‚pod strefa wplywow ZSRR’ i nigdy nikt nie wspomini na temat ‚strefy wplywow USA. Przeciez Jalta, Teheran i Potsdam byly praktycznie rozbiorem Europy.
    Calej Europy, nie tylko Wschodniej. Europa Zachodnia do dzis jest pod ‚strefa wplywow’ tego drugiego rozbiorcy – USA.
    Dlaczego wszyscy widza tylko ZSRR?

    Wracajac do Jalty. Skoro Jalta jest widziana za taka krzywde, zaluzmy ze Rosja sie z niej wycofa. I co wtedy panie Spokojny ? Czy bedzie spokojnie ?. Bedzie balagan na wszystkich polskich granicach i bedziemy sami bez sojusznikow. ‚Pora zaczac trzezwiec’ – calkowice sie z tym zgadzam.

    PS. Po wejsciu Polski do Nato Brzezinski ostrzegl ze ‚jezeli dojdzie do konfliktu polsko-niemieckiego US poprze Niemcy’. Jak widac idzeimy w tym kierunku. Im wiecej rosofobi tym wiecej halasu od zwiazkow przesiedlencow. Bo wiedza, po opluciu Rosji jestesmy sami, a w latach 70-80 nawet nie wiedzielismy ze zwiazki przesiedlencow istnialy.

  324. A ja przez 33 lata dowiadywalem sie, ze oficerow, policjantow i innych polskich jencow wojennych w Rosji, w tym mojego dziadka, zamordowali hitlerowcy. Ktokolwiek temu zaprzeczyl mogl spodziewac sie represji ze strony wladz PRL.

    Historia ma te wybitna ceche, ze mozna jej wydarzenia interpretowac na rozne sposoby. Oczywiscie sluszny jest argument rosyjski, ze pakt Ribbentrop-Molotow nie byl jedynym aktem dyplomatycji panstw europejskich, ktore doprowadzily do ostrzalu skierowanego na Westerplatte i do wybuchu II wojny. Jednak niepodwazalne, najistotniejsze jest to, ze dwa bestialskie rezimy: hilterowski i stalinowski spowodowaly tyle ofiar. Chocby to, ze wycienczeni, zmaltretowani jency radzieccy w Niemczech po wyzwoleniu w 1945 roku trafiali prosto do stalinowskich lagrow.

    W tym swietle postawa pacyfistyczna „mocarstw zachodnich” nie powinna dziwic. Po odswiadczeniach I wojny ich politycy nie byli w stanie zmobilizowac spoleczenstw do wojny prewencyjnej. Dopiero gdy bomby spadly na Amsterdam i Londyn, gdy wehrmacht przedefilowal po Polach Elizejskich, dopiero wtedy przyszedl czas na wysilek wojenny, na krew i pot i lzy. Albowiem panstwa demokratyczne stronia od wojny, spoleczenstwa nie daja sie poniesc euforii i demagogii. Widzimy to rowniez dzisiaj.

    Historia i przyszlosc stykaja sie nieustannie. Czy Rosjanie dzis dostrzegaja skad biora sie obawy narodow Europy Wschodniej wobec jej imperialnych zakusow? Ze jej XIX wieczna koncepcja strefy wplywow nie przystaje do obecnej sytuacji politycznej w swiecie?

  325. @Sebastian 09/04 22:47
    @Slawomirski 09/05, 07:12

    Lakonicznosc jest cecha pozytywna tylko wtedy gdy zwarty tekst zawiera cos istotnego. Jesli chcemy skomplikowac istote zdarzenia zawsze mozna problem zamulic dodakowymi uwarunkowaniami czy usprawiedliwieniami.
    Faktem jest jednak, ze i Stalin i Hitler cieszyli sie niebywala popularnoscia wsrod swoich narodow. Klasa robotnicza i chlopi to z natury prostacy, ktorzy chetnie przyjma kazda ideologie jesli ta stawia ich na piedestal. A kiedy dodatkowo mozna na tym skorzystac finansowo i to przy poparciu Najwyzszego Autorytetu (a wiec bezpiecznie) to nie ma zbrodni, przed popelnienim ktorej by sie zawahali. Podobny mechanizm dzialal zreszta w Polsce Ludowej od chwili jej powstania.

  326. Spokojny,

    „spokojny pisze:

    2009-09-05 o godz. 15:24 ”

    ————–
    Pański wpis, pod każdym względem mnie zachwycił, od szkicu tamtych prawdziwych stosunków politycznych, po Pańskie mądre, dojrzałe reflekcje.
    Aż szkoda, że tyle wartościowych skojarzeń, dotrze do tak małego grona, jakim jest ten blog.

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

    P.S. warto dla pokrzepienia przypomnieć nasz rewelacyjny, bardzo skuteczny, przedwojenny wynalazek- karabin przeciwpancerny-Ur-1935. Niestety, nasze tradycyjne talenty organizatorskie, doprowadziły do tego, że jedyne 300 egzemplarzy , tak utajniono, że po wybuchu wojny , nie znaleziono ich na czas …

  327. „Tyle w nas pogardy, kims musimy pogardzac” -w domysle dla innych, wg. magrud pogardy wyrazanej przez innych, przez zlych Polakow – „Rosja jest Polakom potrzebna do wyzwalania sowich agresji i fobii”. Jakze czyste to i strzeliste. Owszem, sa w Polsce moralizatorzy, obroncy wiary. Sa nawet obroncy honoru, hihi. Po co komu te wysokjie tony sa potrzebne?

    Zrownywanie Rosji z Turcja jest niedorzeczne, bo Turcja nie aspiruje do strefy wplywow, co najwyzej chce utrzymac w swoich granicach czesc Kurdystanu.

    Czytajac Chwina „Kartki z dziennika”, domyslac sie zaczynam, ze silne uczucie wobec Rosjan bierze sie stad, ze w Slowianszczyznie konkurujemy z nimi o to, ktora nacja jest bardziej wzniosla, metafizyczna, uduchowiona wyzej wznosi sie ponad codziennym bytem. Chwin tez podziwia dostojewszczyzne, wzdryga sie nad czeskim hrabalowaniem i haszkowaniem. A ja gdybym mial wybor, gdybym mial ponownie sie urodzic w jakims slowianskim narodzie, to bylbym Czechem. Umiarkowanym Czechem.

  328. momo pisze:

    2009-09-04 o godz. 23:38

    „Nie wiem czy to p.Falicz czy Slawomirski z pewną podławą radością pisał o pijaństwie i chorobach w Rosji”

    momo „specjalista” od pomawiania

    Slawomirski

  329. kadett pisze:

    2009-09-05 o godz. 10:54

    Lizak:
    Wojna jest wówczas kiedy na dane terytorium wkroczą obce wojska.
    O wojnie nie decyduje papier, i o jej wypowiedzeniu, jak i papier nie decyduje o zapobieżeniu wojnie.

    Tyle przynajmniej powinna pana nauczyć wojna, o której tyle tutaj tłuczono na tym blogu. Anschlussu wschodnich terenów Polski nie dokonano drogą dyplomatyczną a drogą militarnych rozstrzygnięć stanowiących element wojny.

    I w niczym to niezmienia faktu, że polska armia burżuazyjna nie potrafiła, nie chciała lub z innych powodów poddała Polskę Rosjanom bez jednego wystrzału.
    Ona sama skazała się w ten sposób na śmierć.

    Ja lewicowiec dziękuję, że Stalin wypuścił setki tysięcy naszych lewicowych braci szeregowców do domów, że dał nam Polskę jakiej nie potrafila wymarzyć prawica, zwartą terytorialnie i etnicznie jednorodną.
    Stalin nie postąpił tak jak to zrobili prawicowi idole z II RP w Tucholi.

    Nasi politycy,nie wypuścili rosyjskich szeregowców z Tucholi a kazali im tam umierać i to w liczbie wielokrotnie przekraczającej Katyń.
    Kto zatem okazał sie bardziej moralnym na tej śmiercionośnej giełdzie?

    Dla mnie nie ma znaczenia, czy kogoś się zagazuje, potraktuje tyfusem ,czy strzeli mu w tył głowy, efekt jest ten sam.
    Każda matka tak samo opłakiwać będzie swego syna.

    Stąd epatowanie strzałami w tył głowy jest o tyle obłudne, że ono niczym nie różniłoby się od strzału w przód głowy, czy innej formy zabijania.
    A wielokrotne połamanie kości Sikorskiemu przez brytyjczyków było bardziej eleganckie?A metody niemieckiego zabijania przemysłowego były bardziej etyczne?

    Polska armia przedwojenna nie wypełniła do końca swego obowiązku obywatelskiego.
    Nie podjęła walki ze swym śmiertelnym wrogiem klasowym i narodowym, do walki z którym była szkolona i przygotowywana na bazie cudów nad Wisłą.
    Cud drugi raz się już nie powtórzył, ponieważ Zachód nie przyszedł z pomocą.

    Państwu nikt nie broni opłakiwania swoich oficerów, którzy nie spełnili elementarnego obowiązku oficerskiego wobec Ojczyzny.
    Powstaje jednak pytanie czy musieli spelniać ten obowiązek wobec burżuazyjnych elit Becka,które wystawiły ich do wiatru?

    Rozpaczanie nad tą historią jest państwa sprawą.
    Możecie sobie z nich nawet robić bohaterów politycznych i stawiać ich niezasłużenie na piedestały, za niewypełnienie obowiązku obrony.
    To kwestia waszego morale i odpowiedzialności.

    Uważam, że jest fundamentalnym błędem rozpatrywanie tamtych wydarzeń według obowiązujacych dzisiaj norm.
    Nie wolno jednak wciągać całego narodu w typowe i oczywiste kwestie czy Kukliński był zdrajcą czy bohaterem narodowym?
    Bowiem w gruncie rzeczy chodzi tutaj o to samo zakłamanie.

    Wystarczy zapytać byle kaprala by uzyskać jednoznaczną odpowiedź na czym polega żolnierski obowiązek i do czego zobowiązuje święta przysięga wojskowa w odniesieniu do własnej Ojczyzny.

    Dla mnie nie mają żadnego znaczenia motywy dla jakich zamordowali Rosjanie polskich oficerów, ponieważ każdy mord pozostaje mordem.
    Nie rozumiem jednak dlaczego te wojska pozostawiano na pastwę losu, opuszczono i porzucono.To właśnie w tym momencie zaczyna się zdrada,polska zdrada ,straszniejsza niż stalinowskie rozstrzelania.

    Nie wiem czy Stalin kierował się niską zemstą za 100 tysięcy rosyjskich ofiar z Tucholi? Nie wiem dlaczego Stalin zatrzymał front przed walczącą Warszawą?
    Wiem jednakże nieodparcie, że gdyby postąpił inaczej w polskiej wojnie domowej zginęłoby nie 30 tysięcy wymordowanej przez prawicę niewinnej polskiej ludności cywilnej a wielkość ta oscylowałaby w granicach setek tysięcy.

    Warto niekiedy zdecydować się na głębszą refleksję pozbawioną niepotrzebnych ograniczeń i klasowych emocji. Weźmy dla przykladu polską młodzież, która padła w Warszawie i Bora Komorowskiego, który zaprowadził ją na tę rzeźnię a potem sam uciekł do Anglii i w spokoju dożywał swych dni.

    Podobnie wielu jak on, uciekło z kraju, ponieważ miało swoje za uszami.
    Stamtąd obdarzało nas inwektywami przez cały czas i czyni to po dzień dzisiejszy.
    Stosują oni wyjątkowo niskie chwyty by uzasadnić swój egoistyczny interes.

    Kiedy powrócili tutaj dokonując wywłaszczenia narodu, cały czas pokrzykują jaka ta komuna byla niedobra, ponieważ dawała im solidnie w tyłek. Ano dawała jako, iż solidnie i solidarnie na to sobie zasłużyli. Dzisiaj widać to z całą ostrością kiedy naród wyrzucają na bezrobocie i emigrację.

    Komuniści wiedzieli co robią, szkoda,że tylko tak nieskutecznie-nie potrafili obronić interesu swego narodu.Obecnie ten naród został wystrychnięty na dudka i wydudkany na strychu.

  330. ANCA pisze:
    2009-09-05 o godz. 14:23
    „kiedy i gdzie mogę poprosić o wgląd do swojej teczki? A może to jest ściśle tajne – szczególnego znaczenia?”

    Znowu pochlebia pani sobie, i znaczenia dodaje. Nie ma to jak dowartosciowanie siebie w momentach niesprzyjajacych. Humor jednak i dostrzegam i doceniam. A jak z humorem na blogu-matce? W dalszym ciagu rozrywki umyslowe z klonowaniem i usuwaniem? Czekamy na pani wklad w wyrazaniu powszechnego aplauzu dla pana Ministra-Usuwacza. Jego wychodzenie ponad poziomy powinno byc godnie uhonorowane.

  331. spokojny pisze:
    2009-09-05 o godz. 15:24
    „A ich nie było.
    Nie było premierów Francji i Wlk. Brytanii na Westerplatte 1 września 2009 roku.”

    Szanowny Panie Spokojny.

    Tu chyba Pan się myli. O ile pamiętam, Francois Fillon to na Westerplatte był i nawet przemawiał.

    Pisze Pan: „Młodzieży czytającej ten blog pragnę zwrócić uwagę, że ranga tych dwóch krajów w 1939 roku była o wiele większa niż dzisiaj. To były MOCARSTWA do tego KOLONIALNE, czyli globalne, a USA nie interesowały się jeszcze w1939 roku europejskimi awanturami”.

    Tu zgoda.
    O ile dobrze pamiętam, w wydanej blisko 40 lat temu (i krótkiej egzystencji w księgarniach – z powodu protestu Ambasady ZSRR) książce „Wojna Polska”(zdaje się niedawno wznowionej), Leszek Moczulski przemycił przez Mysią stwierdzenie, że Hitler wojnę miał przegraną już 3 września 1939 tylko jeszcze o tym nie wiedział. Zdaje się, że chodziło autorowi o to, iż naruszenie polskich granic stało się wojną o charakterze światowym, której wygrać nie mógł. Oczywiście, teza ta jest dyskusyjna ale może i warta rozważania przez parających się historią.

    Z szacunkiem, Nemer.

    PS. Kilka dni temu, przy opisie wypadku TIRa z piwem pokazano zdjęcia z „akcji” rozgrabiania całych jeszcze skrzynek z flaszkami i porozsypywanych puszek. Czy wyciągane z tego zjawiska wnioski pasują do tematyki trzech ostatnich tekstów gospodarza? Oj, wydaje mi się, że nie może wyjść Pan z pewnej mini-traumy, w którą kiedyś, dawno temu sam Pan się wpędził pewnym wiosennym czy zimowym jeszcze wpisem, który później uznał Pan za niefortunny. Ale nie będę Panu dokuczał bo nie chcę Pana zrażać do aktywności na tym blogu, jako że niektóre wpisy, (bądź ich fragmenty) uznaję za warte, przynajmniej mojej, uwagi.

  332. spokojny pisze:
    2009-09-05 o godz. 15:24

    „Złożyło się na to odzyskanie suwerenności wiele elementów i wiele polskiej krwi, traumy i nieszczęść. Najważniejszym z nich była powszechna niezgoda w społeczeństwie na JAŁTĘ i obecność w kulturowo obcym kręgu Państwa Rosyjskiego, o dodatkowo nieprzystającej do naszej mentalności ideologii.”

    Domyslam sie , ze ta „obecność w kulturowo obcym kręgu Państwa Rosyjskiego” to raczej obecnosc PRL we „wspolnocie” KDL (Krajow Demokracji Ludowej). Dzisiejsze Panstwo Rosyjskie nosilo wowczas nazwe ZSRR, CCCP jesli ktos woli. Jesli przywodcy PRL byli z czegos dumni to chyba z tego, ze tzw. Polska Ludowa byla ‚obecna’ POZA panstwem zwanym Zwiazkiem Radzieckim.

    Taka niewielka niedokladnosc, semantyczna zapewne. Dla niektorych moze byc wszak istotna. Z reszta panskiego postu zgoda.

  333. Właśnie obejrzałem film “Moon” w reżyserii Duncan Jones. Kategoria sci-fi. Temat klonowanie ludzi.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Moon_%28film%29
    http://www.sonypictures.com/classics/moon/trailer.html

    Ten 2009 film jest ostrzeżeniem przeciwko klonowaniu.
    Cytat:

    „The two Sams struggle to come to grips with the existence of the other, each believing the other to be a clone of himself. The first Sam is deteriorating physically and emotionally. The second Sam is sharper but less experienced.”

  334. WODNIK53. Podziwiam wytrwałość i cierpliwość w dialogu z niewygodnym adwersarzem. Zaletą blogu jest m.in. to, że można swobodnie dobierać sobie partnerów do wymiany poglądów. Mam wielką przyjemność czytać Twoje teksty, i żałuję tkwiących w pamięci opracowań w nieodżałowanym DZIŚ. Pozdrawiam.

  335. ANCA, 11.18. Bez pytania podglądnąłem zdjęcia z pięknego Wrocławia. Niesamowite! Miałem okazje widzieć to miasto w roku 1949 na WZO, z bijącą w niebo iglicą i trzema wygiętymi łukami, symbolem spracowanych grzbietów robotników. Dziwię się, że piękno tego miasta nie wpływa łagodząco na temperamenty niektórych jego mieszkańców.

  336. Jeszcze raz o filmie „Moon”. Chciałem podać tę samą informację o filmie na temat klonowania na blogu gdzie to się podobno dzieje nagminnie. Czyli u pana Kuczyńskiego. Myślałem, że informacja taka posłuży jako przestroga przed klonowaniem dla tych co sie tym procederem trudnią. Nic z tego nie wyszło, mój wpis nie przeszedł sieci zaporowej, pomimo kilku usiłowań. Tym sposobem na blogu pana Ministra będzie jednego „klona” mniej. Jego forum dyskusyjne niewątpliwie przez to urośnie w siłę a dyskutanci będą żyli dostatniej. I pewniej, że nikt nikogo nie sklonuje patologicznie.

  337. # Dyplomata Przyuczony – 18:22

    #
    Czekamy na pani wklad w wyrazaniu powszechnego aplauzu dla pana Ministra-Usuwacza.
    #
    A ile was? Raz, dwa, trzy…. ? 😀
    Nie interesuje mnie gra w salonowca.
    Od dziś będziesz dla mnie Wielkim Bratem, bo taką rolę sobie wybrałeś. 🙁

  338. Bobola,

    „Bobola pisze:

    2009-09-05 o godz. 17:48 ”
    —————————-
    Przepraszam bardzo, ale lakoniczność z sensem- to „mistrzocha”. Laloniczność , taka sobie -to niestety- wyrwa w czasie i przekazie. Ja , w tym konkretnym przypadku, na Pańskim miejscu, nie stawiałbym na to, że mi wyszło, gdyż temat jest zbyt oczywisty, i Pańska lakoniczność troszkę zionie -sterylnym subiektywizmem.

    Pozdrawiam,Sebastian

  339. KADETT

    To co ma byc: burak, Siwak, czy marmot ? Moze magrud ? Burak – Siwak nie mam problemu, ale magrud – mamrot ? A moze klub mamrotow ? Ponurakow ? Mamroty i Lollipopy ? I jeszcze mi wrzucasz Prezydencje ! Zawiedziony jestem, bo ani dowcipu swietnego nie dali powaznemu czlowiekowi dokonczyc, ani o rzadzie, tylko ten lysy zaczal sie dlawic a glupawy okularnik chichotac. I z czego te balwany tak sie smialy ? Burakow sie nazarli czy co ? Marmoty zra buraki, wiem na pewno, ale czy na burakach wyrasta intelekt miary publicystki i poslanki ?

    Przeczytalem wpis z 9-4-09 o 22.36. O, Chrystusie przedwojenny, ale burak ! :

    „Gomulka” pisze „Gomolka” ?! Szkol wtedy nie bylo, czy co ?

    Dalej: „..l ktorys by okreslil Michala Aniola wielkim artysta…” Okreslil artysta ? Czy nazwal ? Tylko Wielka artyzda tak pisze. Albo rzepa nie wyparzona.

    „Jaz uzywam takiego, ktory precyzyjnie oddaje stan mojej swiadomosci w danej kwestii” – o, zez ty tluku pogrzebowy ! ” „Jaz” ! Swiadomosc sie coskolwieczek pokickala. Tylko po burakach !

    Dalej: „..dzieki obstrzalowi medialnemu” – Obstrzal czy ostrzal ?! A moze oszczal ? Pies. Takie pisanie.

    „Zbrodnie staliniowskie” czyli – dalej po linii buraczanej …

    „Nad narodem, ktory wycierpial o wiele wiecej i od Stalina, i od Hitlera.” – cierpien Stalina i Hitlera nikt nie mierzyl, bo nie czul dwuznacznosci tego, co pisze. Buraki hodowali na nawozie, nie – w szkole.

    „Naszych przywodcow na takie przeslanie wciaz nie stac i dlatego nie lubia i nie licza sie z nami ani w Rosji ani w Europie.” To, ze Was Wasi przywodcy nie lubia ani w Rosji, ani w Europie to odkrycie. Buraki nie czuja dwuznacznosci swoich slow. Mamrot. Czysty mamrot.

    Od dawna ignorowalem wypociny Talentu, a dzis poddaje Ci pod uwage tylko wladanie jezykiem polskim. Nie tykam tresci – tam sie wszystko miesci. A teraz, Przyjacielu, smiej sie albo placz…

  340. @Magrud
    Skąd ta przekora? Z kobiecości..?

    Norymberga nie była sądem nad zwycięzcami. Tam zwycięzcy sądzili zbrodnie wyłącznie niemieckie. Prokuratorzy sowieccy poszli na całość i za zbrodnię przeciwko ludzkości w Katyniu, jak to sami sformułowali, chcieli postawić w stan oskarżenia pokonanych Niemców. W końcu nie takie zbrodnie mieli Niemcy na sumieniu. Sowieci myśleli, że jedna więcej im nie zaszkodzi.

    Na szczęście, Trybunał Norymberski, jak Ci zapewne wiadomo, nie składał się z samych Sowietów. Niemców nie udało się Sowietom umoczyć w Katyniu, nie znaleźli poparcia wśród zwycięskiej koalicji. Trybunał dobrze wiedział kto tę zbrodnię popełnił. Tym samym Sowieci wskazali na siebie palcem jako na katyńskich ludobójców.

    Niestety, Sowieci nie zasiadali tam na ławie oskarżonych i nadal nie chcą gdziekolwiek zasiadać. Nie ta jedna zbrodnia przeciw ludzkości Sowietów obciąża. Jestem przekonany, że znajdą się kiedyś w Rosji siły, które nie tylko rozliczą na własny użytek uczciwie sowieckie ludobójstwo, a mauzoleum Lenina zostanie rozebrane rękami samych Rosjan jako pomnik hańby. Inaczej Rosję czeka zguba i nas razem z nimi.

    W Norymberdze Sowieci nie zawahali się zakwalifikować zbrodni katyńskiej jako zbrodni przeciwko ludzkości. Dziś prokuratorzy rosyjscy nabrali wody w usta, gdy wiadomo kto za tą zbrodnią stoi.

  341. Telegraphic observer

    Piszesz:
    „Historia i przyszlosc stykaja sie nieustannie. Czy Rosjanie dzis dostrzegaja skad biora sie obawy narodow Europy Wschodniej wobec jej imperialnych zakusow? Ze jej XIX wieczna koncepcja strefy wplywow nie przystaje do obecnej sytuacji politycznej w swiecie?”
    Dostrzegaja, ale nie chca dostrzegac. Odwieczna glupota. Sa bezwolni i bez inicjatywy. W tym caly problem. Az sie tak ubabrza, ze beda musieli.

  342. @Magrud
    Dodam konkluzję. Jeżeli Rosjanie nie odetną się raz na zawsze od spadku po ZSRR i będą nadal karmieni przez swoich przywódców mitem niezwyciężonego od dwóch stuleci narodu, (co do końca nie jest prawdą, bo w Afganistanie przegrali, a malutką Czeczenię musieli zrównać niemal z ziemią i wypalić, by poczuć się tam zwycięzcami), to nie będzie można spokojnie umierać bez troski o wstępujące pokolenia.

    Mit bezkarnego zwycięzcy, który nie może być upokorzony odkryciem prawdy o sobie, jest złym budulcem państwowości rosyjskiej. Kto tego nie rozumie, niczego nie zrozumiał z tej strasznej lekcji historii II wojny światowej.

    Niektóre środowiska żydowskie z tego punktu widzenia popełniają straszny błąd. Broniąc bezwymiarowego rozmiaru zagłady całego narodu żydowskiego, zapominają, że odmawiając innym narodom prawa do używania terminu ludobójstwo stają się nolens volens adwokatem diabła. Relatywizacja ludobójstwa ma dwa końce.

  343. Rosja, rzecz jasna przegrała w ostatnich dwóch stuleciach wiele wojen. Nie chcę ich tutaj wyliczać, nie chcąc być posadzony o rusofobię. Mit zwycięskiej Wielkiej Wojny Ojczyźnianej ma działać jako środek pogłębiający narodową demencję.

  344. Sebastian – http://passent.blog.polityka.pl/?p=603#comment-123991 ,

    ja to grono poszerzam bez wahania o posiadane adresy. W bardzo wielu przypadkach.

  345. Jacobsky,
    Przykro mi, że nie spełniłam twojego życzenia. No cóż, człowiek jest omylny, chocby nie wiem, jak się starał. Bardzo Cię przepraszam.

    Spokojny,
    Bardzo się cieszę z naszego blogowego spotkania.
    Tyle jest w tobie przedwojennej szlachetności. Jak to dobrze, że Kraków nie został zburzony.
    PS.
    Nemer ma rację. Premier Fillon przemawiał na Westerplatte.

    Teresa Stachurska,
    Polecam sobotnio-niedzielną „GW” z wywiadem z prof. Elżbietą Tarkowską.
    Tytuł znamienny – „Polska bieda poniżona”

    T.O
    Piszesz, że nie przepadasz za słowiańską wzniosłością. A przecież dostojewszczyzna to tęsknota za duchowością, czy raczej mistyką.
    Wydaje mi się, że mylisz wznisłośc z syntezą.

    Serdeczności, magrud

  346. ANCA

    Dziekuje za panoramy. O co idzie z tym D.P. ? Zgubilas teczke akurat na poczatku roku ? To jak bedziesz ksiazki nosic ? Moze na lodach zostawilas ? A D.P. ja znalazl ? To niech sie nie wyglupia tylko odda. Natychmiast ! Poawanturuj sie jeszcze troche, dobrze Ci idzie. Tam, pewno miekka zima, jak zwykle…I zapach opadlych lisci. Bylem we Wroclawiu tylko kilka razy, ale mi sie dobrze zapamietal.
    Pozdrawiam.

  347. KADETT

    Tancow Ci sie zachcialo ? Swing ? Big Band ? To masz tu narzeczona Elvis Presley i Frank Sinatra,Juliet Prouse w naszym American Patrol:
    http://www.youtube.com/watch?v=s0eHBLJiexY

  348. KADETT

    Druga, to Cissy King, gimnastyczka – artystyczka, z Bobby Burgess:

    http://www.youtube.com/watch?v=6XopresrZjY

    Wywalili ja, bo she was showing too much knee….

  349. Bobola pisze:

    2009-09-05 o godz. 17:48

    „Klasa robotnicza i chlopi to z natury prostacy, ktorzy chetnie przyjma kazda ideologie jesli ta stawia ich na piedestal. A kiedy dodatkowo mozna na tym skorzystac finansowo i to przy poparciu Najwyzszego Autorytetu (a wiec bezpiecznie) to nie ma zbrodni, przed popelnienim ktorej by sie zawahali.”

    Pol Pot ,Stalin ,Lenin ,Hitler i Mao mieli lepsze lub gorsze wyksztalcenie.
    Nie mozna powiedziec ,ze byli ludzmi niewyksztalconymi.Fakt wykonywania przez czlowieka pracy manualnej nie czyni z niego potencjalnego zbrodniarza.To jest jakies absurdalne myslenie.Czy slyszal pan o jakims Eskimosie ,Aborygenie czy Tybetanczyku w roli krwawego dyktatora? Nie ,bo do bycia krwiopijca dyktatorem trzeba miec wyksztalcenie celem manipulacji ludzmi, grupami ludzi itd.
    Manipulowanie ludzmi w systemach totalitarnych bylo zadaniem powierzonym ludziom z pewnym wyksztalceniem np pan Rakowski.
    Ideologia chrzescijanska zostala przyjeta przez wszystkie klasy spoleczne.

    Stereotypy i postawa anty stawiaja pana poza zachodnia cywilizacja.

    Slawomirski

  350. telegraphic observer pisze:

    2009-09-05 o godz. 17:39

    Do tej pory mam alergie na kioski „Ruch” i totalitarna propagande.

    Slawomirski

  351. vdm pisze:

    2009-09-05 o godz. 16:55

    „po opluciu Rosji jestesmy sami,”

    Prosze pisac tylko w swoim imieniu w liczbie pojedynczej i o sobie.

    Slawomirski

  352. jjagr pisze:

    2009-09-05 o godz. 16:23

    Katyn to czubek gory lodowej ludobojstwa.

    Slawomirski

  353. Sen lizakowych ludzi

    Mosfilm przedstwawia film sensacyjny pod tytulem

    „Wschod jest czerwony – kochajmy sie”

    W rolach glownych:

    Lenin – tow.Lizak
    Krupska – tow.Magrud
    Stalin – tow.jasny gwint
    Dzierzynski -tow.vdm

    Muzyka – tow.Anna M

    Dekoracje – towarzysze tygodnika Polityka

    Lenin kocha sie z Krupska.Maja dziecko.Nazywaja chlopca Pol Pot.
    Krupska zdradza Lenina ze Dzierzynskim.Rodzi chlopca.Nazywaja go Hitler.
    Krupska zdradza Lenina ponownie tym razem ze Stalinem.Z tego zwiazku rodzi sie Mao.Ze wzgledu na syfilis Krupskiej wszyscy doznaja uposledzenia umyslowego i umieraja w szpitalu prowadzonym przez redaktora Rakowskiego.

    Film konczy znana studencka piosenka:
    A ty maszeruj ,maszeruj glosno krzycz
    Niech zyje nam Wolodia Ilicz
    A gdy rano nie chce ci sie podniesc dupska
    To pomysl jak walczyla Nadja Krupska…

    konjec filma

    Slawomirski

  354. Galon pisze:

    2009-09-05 o godz. 19:58

    Reprodukcja jest kontrolowana w Chinach.
    Biologiczna reprodukcja powinna byc w interesie nas wszystkich.
    Jesli klonowanie spelni ten warunek nie widze problemu.

    Slawomirski

  355. TJ pisze:

    2009-09-05 o godz. 15:33

    Lizak:

    Najstosowniej do kolegi Netanjahu.
    A ja tchórzom nie towarzyszę.

  356. Slawomirski pisze:
    2009-09-06 o godz. 06:32

    A film pt. „Mon” widział pan może? Tam są ukazane problemy, których pan nie widzi a priori, jak się mogę domyslic. Na tyle ciekawe są te problemy, że wystarczyłoby ich panu na kilka scenariuszy. I mógłby je pan upowszechniać na tym i na innych blogach. To może być najbardziej dojną krowa jaka pan spotkał w swoich życiu!

  357. kadett pisze:

    2009-09-05 o godz. 23:53

    Lizak:
    Podobnie czynią pańscy umiłowani w Iraku i Afganistanie, i jakoś to panu nie przeszkadza.Skąd u pana ten relatywizm moralny drogi poszukiwaczu prawdy absolutnej ?W ramach tej koncepcji proszę o kilka słów oświecenia dotyczących śmierci kolejnego żołnierza polskiego w Afganistanie a także planowanego ponad 50 miliardowego deficytu w kraju ,w którym nie ma kryzysu.

  358. Slawomirski pisze:

    2009-09-06 o godz. 06:09

    Lizak:

    Po przedłożeniu pańskiej produkcji artystycznej widzę wyraźnie, że jej jakość jest widomym znakiem leninowskiej choroby.Teraz coraz bardziej staje się zrozumiała pańska biegunka propagandowa.

  359. Szanowny Adminie!
    Do pańskiej wiadomości i oceny pozostawiam dopuszczenie tego tekstu do publikacji.
    Sprawa dotyczy ostatnich wpisów Dyplomaty Przyuczonego, skierowanych do mnie. Mam wrażenie, że tekst rzuci nieco światła na tło wymiany zdań na tym blogu i do intencji, przyświecających akcji sklonowanych nicków, buszujących w sąsiednim blogu.
    Decyzję o publikacji pozostawiam do pańskiej dyspozycji.
    Linku nie daję, bo Waldemar Kuczyński lada chwila ten wpis usunie.
    #
    Tekst z blogu Waldemara Kuczyńskiego – komentarz do wpisów Dyplomaty Przyuczonego z wczorajszego dnia.
    #
    # Patrycja_Zab Says:
    wrzesień 6th, 2009 at 1:16 przed południem

    Czy ktos nie pil do mnie?
    # Patrycja_Zab Says:
    wrzesień 6th, 2009 at 2:23 przed południem

    N2,

    “pan Snarski stworzyl tu na blogu cos w rodzaju Rodziny Matysiakow. (Jesli jest prawda, ze wpisy Rodziny sa produkowane przez te sama osobe, co byc moze albo Pan albo administrator mozecie wytropic poslugujac sie narzedziami administratora.)”
    .
    Zawsze mi imponowales a teraz to juz wogole. Przenikliwoscia dogoniles gospodarza blogu jakis czas temu. Dzisiaj go przescignales o kilka dlugosci walacha. Kaem, to taki przeciez prosty klon. Oczywiscie ze nie od Katarzyny M. On siebie wyklonowal od Kasi Matysiak. A te zalozyl Snarski. I kwadratura kolka rozancowego sie zamknela jak konfesjonal za Dyplomata P. Takie to proste ze az mozg ci stepa pocwalowal.
    .
    Administratora blogu Pana Ministra to ty chyba znasz dosyc intymnie, o ile pamietam, razem z Mawarem. Czy juz go juz wyslales z narzedziami do tropienia? Naprawde, bez ciebie to te durne hunwejbiny blogowe do niczego by nie doszly. Zuch chlopak. I mozg masz tak scisly ze az boli z tylu.

    “dlaczego temu komus sie chce produkowac cala plejade postaci, ktorych wypowiedzi sa potem wycinane?”
    .
    Ja tez myslalam o tym. Az dotarlo do mnie dzisiaj. Musi byc dlatego, ze nie ma zadnej roznicy pomiedzy wypowiedziami wycinanymi i tymi ktore zostaja na tym blogu-skansenie. I jedne i drugie sa w calkowitym niebycie, nie czytane przez nikogo procz Ministra-Wycinacza.
    .
    Moglby co prawda byc jeszcze i inny ewentualny powod uporczywego wchodzenia przez wszystkie nicki dawno powycinane i zaszlabowane. Mogloby bowiem jeszcze chodzic o ostateczne otumanienie szlabaniarza. Ten powod nie wydaje sie jednak racjonalny. Tumana tumanic?
    .
    Pozdrawiam cie, n2. Takie mile, czysto klonowe imie. Czy juz kazales administratorowi dotrzec i do twojego oryginalu?

  360. Slawomirski pisze:

    2009-09-06 o godz. 05:07

    Lizak:
    Wyjątkowo z panem się zgadzam, biorąc pod uwagę to co Amerykanie wyprawiają w Iraku i Afganistanie. Wypadałoby już trzecią wojenkę spreparować dla rozwijania idei ludobójstwa w demokratycznym fraku.

  361. Slawomirski pisze:

    2009-09-06 o godz. 06:32

    Lizak:
    Też mi się znalazł prawicowy klon reprodukcyjny dla zasilania bojowej aktywności jedynie słusznej siły ponoszącej ostatnio sromotne klęski.

  362. Slawomirski pisze:

    2009-09-06 o godz. 06:32

    Lizak:
    Pan także jest coraz bardziej osamotnionym.Czyżby ostatnio padło już panu leninowskie doświadczenie na oczy?

  363. Slawomirski pisze:

    2009-09-06 o godz. 04:53

    Lizak:
    A amerykańską propagandę totalitarną to gdzie pan kupuje?
    Jak można zauważyć pan ceni sobie wyżej zamiast ruchu ruchawkę proamerykańską.Że też dla tego zbożnego celu angażują oni takie miernoty.
    Pewnie dlatego ostatnio żadnej wojny wygrać nie mogą.

  364. Slawomirski pisze:

    2009-09-06 o godz. 04:36

    Lizak:

    A może do grupki czerwonych kacyków dołączy zasłużonych zbrodniarzy zachodmniej proweniencji.Czy może „leninowska” choroba poraziła już prawicową pamięć.Pewnie pozostala wyłącznie lewa półkula.Taki dramat.Kto czym wojuje to i od tego ginie.

  365. @G.Okon
    Mogłeś przynajmniej przed podaniem na stół tej pary rybek King- Burgess
    wyplatać je z resztek porwanej sieci rybackiej… Mówiłeś, że wędkujesz, a ty
    łowisz na całego!

    A ładnie to tak..?

    PS.
    Masz wpis do dzienniczka za wypracowanie na temat. Czy to prawda, że ANCA zgubiła tornister, wagarując z Tobą po Wrocławiu..?

  366. Tracą sens wszelkie apele do Redaktora o wprowadzenie choćby elementarnego porządku na blogu i temperowania chamskiej agresji zamulaczy. Bezczelny wybryk Sławomirskiego /06.09/ przekracza wszelkie dopuszczalne granice.

  367. Dyplomata Przyuczony pisze:

    2009-09-05 o godz. 18:54

    Lizak:

    Nie ma się czym masturbować.
    Dawniej jak było, tak było, ale było i przynajmniej głodu nie było.
    A teraz jak jest, tak jest, ale nie ma tego co najważniejsze.
    I to pana rajcuje?
    Widać od razu, że ma pan szczególne preferencje.

  368. G.Okon!
    Z tą teczką to ja sama nie bardzo wiem, co myśleć… x-)
    Dyplomata Przyuczony zbiera do sztambucha moje wpisy z dawnych i bliższych blogowych dyskusji na wszystkich blogach, w których się wpisuję. Nie jest tego wiele, bo licząc trzy z „Polityki” jako jeden – razem będzie chyba 4. Zaskoczył mnie tym przeglądem mojej twóczości, bo mnie by coś takiego do głowy nie wpadło, ale różne upodobania ludzie mają. DP coś chce mi udowodnić, albo coś mi pokazać – ale co??? 😯
    A tło jest jasne. W blogu Waldemara Kuczyńskiego ukazują się wpisy kilku różnych nicków, widą ze sobą i z pozostałymi jakieś, pozbawione sensu spory a to wszystko po to, aby Gospodarzowi dopiec do żywego. Niektózy ze stałych uczestników uciekli, gdzie pieprz rośnie, inni pozostali i doszli do wniosku, że te wszystkie postacie są po prostu kreowane przez kogoś, komu się Gospodarz naraził. Ten zaczął wycinać ich wpisy i tyle.
    Wycinani zmieniają nicki i wracają, jak bumerang, aby zaznaczyć własną obecność i dokuczyć WK jak się da. A ja się jakoś w tej dyskusji naraziłam Dyplomacie i komu-tam-jeszcze-sama-nie-wiem, bo tych nicków jest od groma.
    Stąd ta moja teczka. Aż ciekawość bierze, co jeszcze kryje? 😆

  369. spokojny pisze:

    2009-09-05 o godz. 15:24

    Lizak:
    A z tym Fillon to się pan wystawił mój Filonie miły

  370. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Reasumujac calosc mozna powiedziec nie popelniajac wielkiego bledu, ze najwyzsza notke-cenzurke mozna dac J. Stalinowi, ktory dobrze wiedzial jakie kadry przyniesc do Polski na bagnetach aby spelnialy role elity gotowej na wszystko, na ktora mogl zawsze polegac i ktora go nigdy nie zawiodla. Inaczej mowiac, gang Sloneczka Narodow mial dobrego nosa. Domyslam sie, ze nie tylko Gospodarz przyzna mi racje – prawda?

    Tak, tak … tutaj zeden YvesSantLaurenty czy ChDior nie jest w stanie pokryc prawdziwego oblicza polskiego Stalo-lewactwa – nie, nie! Problemem jest ogonem.
    Leszek. M. chodzi jak w „postrzeleniu” i wszedzie widzi „zolnierzy Ziobry” szukajacych prawdziwych mordercow Gen. Papaly.
    _____________

    Slawomirski – 4:36, pisze:

    „Pol Pot ,Stalin ,Lenin ,Hitler i Mao mieli lepsze lub gorsze wyksztalcenie.
    Nie mozna powiedziec, ze byli ludzmi niewyksztalconymi.”

    Czy ktos moze stac sie hombre culto w ciagu jednego pokolenia?

  371. kadett pisze:

    2009-09-06 o godz. 00:06

    Lizak:
    Nikt też pana nie posądza, że z rusofoba zamieni się pan w rusofila.
    A może stworzy pan ruskiego „filofoba” czyli pożerającego z miłości, niczym taka sobie znana modliszka polityczna.

  372. O matko!!! Niektózy!!! Oczywiście Niektórzy!
    BYK jak byk.

  373. @G.Okon
    Jak to wywalili ją za pokazywanie too much knees? Czy Ms King miała tańczyć w kościołach na klęczkach..?

    Hrabia do Jana:
    Janie, nadciąga Armia Czerwona. Mamy tam coś jeszcze w oborze do zjedzenia, żeby ich uprzedzić..?
    – W oborze już nie zostało nic, jaśnie Panie… Jedna sztuka w chlewie została, ale ona będzie się prosić…
    – Choćby się na klęczkach prosiła, to rżnij!

  374. @”jasny gwint” (z dn. 5.09.2009 h; 20.44.)
    Dzięki – wiele osób z kręgu lewicy tak myśli (jaka szkoda, że główne Partie mieniące się „lewicowymi” nie zrobiły nic aby ten miesięcznik utrzymać „przy życiu” bo to było teoretyczne i praktyczne forum wymiany myśli, poglądów czy nawet idei lewicowych i socjaldemokratycznych). Wielka szkoda, że lewicowym działaczom i politykom w Polsce zabrakło wyobraźni i myślenia trochę dalej niźli koniuszek własnego nosa (vide- „biznesy”, dochody, „ustawki” i koterie to był ich cel ). Zresztą poszli śladami które nakreślili ich „prawicowi”, neokonserwatywni i neoliberalni (sic ! – pięknie ten termin puentują w swych opracowaniach czy publicystyce prof. prof. Walicki i Łagowski) „adwersarze” – ale mentalność polityków (czy ludzi uważających się w Polsce za nich) jest taka sama – czyli miałka – tak po prawicy jak i po lewicy. O tym przez wiele lat „grzmiał” na łamach DZIŚ nieodżałowany, niezwykle przenikliwy i obiektywny obserwator sceny publicznej – polskiej i światowej – MFR (gdzież dziś w Polsce tacy politycy, z taką klasą i otwartą „głową” – demokratyczni, światowi, wolni – ale od czego są oni wolni ? chyba od racjonalnego myślenia). Cześć Jego pamięci, za wszystko co zrobił dla Polski !!!
    Pozdrawiam Cię „jasny gwincie”.
    WODNIK53

  375. W odpowiedzi Panu Vdm z 2009-09-05 o godz. 16:55.
    Pyta Pan: Czy naprawdę jesteśmy “niezależni, niepodlegli i wolni”?
    To trudne a zarazem proste pytanie.
    TRUDNE, bo nie jestem specjalistą od prawa międzynarodowego i nie wiem jak dziś są rozumiane wymienione przez Pana pojęcia. Zapewne są rozumiane inaczej niż przed 100, 70 czy 50-ciu laty. Żyjemy w innym świecie, jesteśmy ze sobą bardziej powiązani, znikają kolejne ograniczenia i granice w komunikacji, wymianie handlowej i przemieszczaniu ludzi. Są jeszcze bariery mentalne, w sferze świadomości i one są hamulcami do pełniejszego wykorzystania naszych ludzkich możliwości.
    W dobie globalizacji i powiększającej się wszechwładzy międzynarodowych korporacji te pojęcia znaczą co innego niż przed laty. Ważne żeby suwerenność państwa zapewniała swobodny rozwój jednostce, dawała jej wsparcie i ochronę, nie ograniczała zanadto wolności obywatela. Bo ograniczenia (np.podatki i inne kwoty mleczne …) muszą być, tylko rozumnie stosowane. Samochód nie może przecież bezpiecznie jeździć bez sprawnego układu hamulcowego, do tego powinien być cichy i coraz mniej zatruwać środowisko.
    Pan Jacobsky kiedyś pięknie porównał władzę międzynarodowych korporacji do korporacyjnego charakteru państw socjalistycznych. Niby poprzez współwłasność mamy/mieliśmy wpływ, ale władza jest / była sprawowana przez niewybieralnych przez nas szefów korporacji / przywódców KDL (ukłony dla Pana Dyplomaty Przyuczonego).
    Suwerenność nasza została np. rok temu poddana niepokojącej (bo gwałtownej) próbie finansowych manipulacji kursem złotego, który z poziomu lekko ponad 2 zł za 1USD poszybował do ponad 3,50. Może był poprzednio przewartościowany? Nie wiem, nie śledzę tych spraw i nie chcę się wymądrzać.
    Może Pan T.O. (aktualnie chyba blisko Wall Street w NY?) nam to lepiej nam wytłumaczy? Jest bardzo mądrym człowiekiem i bardzo proszę Go o wsparcie w wyjaśnianiu suwerenności ekonomicznej kraju w dobie globalizacji.
    W każdym razie te działania plus popłynięcie na OPCJACH wielu firm i biznesmenów niezbyt dobrze świadczą o naszej zdolności do obrony tej suwerenności.
    To jest tak jak z majątkiem.
    Jeśli się go ma, to pewien jego procent należy przeznaczyć na jego ochronę.
    Inaczej się go traci.
    Niemożność ochrony majątku oznacza biedę wynikającą z głupoty.
    Słyszałem często w młodości: „czemuś biedny, boś głupi”.
    To co piszę (edukacja przede wszystkim!) powinno służyć refleksji, żeby nie być biednym z powodu głupoty, bo głupota ułatwia manipulację nami przeróżnym cwaniakom i zmniejsza obszar naszej wolności. Chciałbym żyć wśród ludzi mądrych, a więc przede wszystkim ODPOWIEDZIALNYCH za swoje czyny i słowa oraz przewidujących ich skutki.
    Pana pytanie Panie Vdm jest również ŁATWE, bo z osobistej perspektywy mam więcej wolności, tzn. mam więcej możliwości wyboru. Głównie wyboru prowadzonej działalności na swoje ryzyko, bez konieczności uzgodnień na przeróżnych egzekutywach i bez idiotycznych ograniczeń (paszportowych, technologicznych, komunikacyjnych, itd.).
    Dlatego odzyskaną suwerenność, niepodległość i niezależność Naszego Państwa oraz poszerzoną wolność społeczeństwa oceniam z perspektywy osobistej i jest to ocena dodatnia, mimo mankamentów, w tym odradzającej się BIUROKRATURY, która jest ponadustrojowa.
    Do tego pojęcia te (suwerenność, wolność, itd. ) widziałbym jako ZMIENNE w czasie. Nic nie jest dane raz na zawsze.
    Ponadto bezpieczeństwo energetyczne. Bardzo drażliwy temat.
    Przecież na tym blogu pisano kilkakrotnie, że rusofobia (może i ja nie jestem do końca od niej wolny?) przyniesie nam konkretne materialne straty. Wiem to od przyjaciół prowadzących interesy na Wschodzie, że bardzo odczuwają zmiany klimatu politycznego w stosunkach międzypaństwowych (Polski z Białorusią, Rosją i Ukrainą – istotna kolejność tej wyliczanki).
    Może i nas tam poniektórzy lubią i chcieliby z nami współpracować, ale oni też są w układach. Potrzebują nadal mnóstwa „pieczątek” w urzędach, a urzędy państwowe realizują tam linię państwa. Nawet z pewną nadgorliwością. Oni nie mogą się wyłamać z obowiązujących ich PROCEDUR, które mogą trwać tydzień lub rok. Do tego mogą pojawić się z dnia na dzień nowe wymagania, plus KONTROLE. Są suwerenni bardziej niż my, bo są u siebie i mają olbrzymi RYNEK, gdzie nas coraz mniej, a szkoda.
    Dzięki pieniądzom można te przejściowe trudności pokonywać, tylko to więcej kosztuje. Powiem brutalnie: Niemcy na przykład nie muszą się aż tak opłacać jak Polacy prowadzący tam interesy. Nic więcej na ten temat, bo to już są tajemnice handlowe, zwłaszcza w pozycji „koszty pozyskania kontraktu”. Hitem jest prowadzenie działalności spod adresu z Niemiec, a to już zawdzięczamy Unii.
    Porusza Pan temat Jałty. Pisze Pan: „[…] załóżmy ze Rosja się z niej wycofa. I co wtedy panie Spokojny ? Czy będzie spokojnie?”
    Podzielam Pańskie obawy, zwłaszcza po słowach premiera Putina o krzywdzie Traktatu Wersalskiego wobec Wielkiego Narodu Niemieckiego, co miałoby być praprzyczyną wszelkiego zła. Ja to odebrałem tak, że skoro tak daleko się cofamy w przeszłość, to i Jałtę można kiedyś zakwestionować. Zatem wskazówka dla bawiących się w politykę historyczną polskich elit – wszystko jest względne.
    Dziękuję za cenne (i jakże spokojne!) uwagi.
    Łączę wyrazy szacunku.

  376. Sławomirski, 06.09 (bezsennośc),

    produkt tak niskiej jakości (to chyba cierpienia bezsenności), że chyba nie trudno zrozumieć dlaczego cofnąłem Ci nominację blogowego profesora.
    Napisz coś o przyszłości, a w czasie bezsennych nocy zajmuj się niezamazywaniem.
    Stać Cię na więcej.
    Mam nosa.

    Po dzisiejszej lekturze niektórych wpisów mam wrażenie jakbym był w świątyni, którą Wałęsa zbezcześcił.

    Redaktor Rakowski był jednym z najwybitniejszych publicystów i szefem najlepszego zespołu dziennikarskiego w Europie Środkowej. Pewnie dlatego ciągnie nas w to miejsce którego ON był Ojcem.
    Miejsca dla wyczynu a la Wałęsa są ściśle oznakowane i bez zahamowań, za niewielką opłatą, można w nich spełnić wymogi natury.

    System ,który upadł miał wiele wad, które były nicowane tysiące razy. Miał też wiele zalet w zakresie roziązań socjalnych (niestety ograniczonych intensywną industralizacją i narzuconym wyścigiem zbrojeń), które ekspansywniejsze i ekonomicznie wydajniejsze, a przez to bogatsze kraje musiały przejąć, dla dobra własnych społeczności.
    Mleko rozlało się kilkadziesia lat temu i dalsze bicie piany bez jasnych widoków na przyszłość może skończyć się dla inkwizytorów koniecznością zamieszkania w pewnej uroczej podwarszawskiej miejscowości, gdzie zamierzam zresztą, z b. Profesorem tego blogu, spędzić jesień życia.

    Depczącym po odciskach jasnemu gwintowi pozwolę sobie zwrócić uwagę, że to on ciężko harując, w okresie acien regime, łożył na ich bezpłatną edukację (jak widać lichą) i służbę zdrowia.
    Apeluję do nich żeby w przypływie antykomunistycznego gniewu podarli (najlepiej zbiorowo przed Pałacem Kultury, „ulubionym” miejscu rządowego harcerza dyplomaty) swoje dyplomy i zjajeli się pracą odpowiednią dla ludzi bez certyfikatów.
    Można też postąpić inaczej, czyli normalnie, tj. przejąć to co było dobre, a wielokrotnie skrytykowane zło odrzucić.

    Pozdrawiam z przyszłej mekki polskiej rozrywki, gdzie w zasadniczej częśći została odnowiona przedwojenna aleja wisielców w Łazienkach Północnych.

    P.S.

    kadet,

    czy myslałeś o przewrotnym pomyśle dr Klausa ?.
    Męczy mnie to od paru miesięcy.

  377. W odpowiedzi Panu Sebastianowi (wpis z 5 września godz.17.54)
    Szanowny Panie Sebastianie,
    Dziękuję za wyrazy uznania i podzielanie zainteresowań techniką wojskową.
    Ja trochę złośliwie wymieniłem taczankę, szablę i lancę, żeby uwypuklić przykłady naszego zacofania technicznego. Ale tak było, z taką bronią też szli nasi ojcowie i dziadkowie na wojnę w 1939 roku.
    Były też przypadki pozytywne, jak wspomniany przez Pana rewelacyjny na ok. 15-to milimetrowe pancerze ówczesnych niemieckich czołgów karabin ppanc wz. 35, którego w zasadzie nie użyto bojowo na skutek głupoty. Głupoty ogólnowojskowej, która jest niezmierzona, odwieczna i ponadustrojowa. Wyprodukowano tych karabinów ponad 3500, a użyto ponad 300. Dochodził do tego problem SZKOLENIA obsług, które w pospiesznej mobilizacji i ciągłej PIESZEJ ucieczce nocami (tak to wyglądało, choć w dokumentach piszą o ODWROCIE) pod nalotami w dzień – nie MIAŁY CZASU na opanowanie jej użycia. Sama broń przecież nie walczy. Do tego przełożeni nie byli do końca zorientowani co posiadają w swoich TAJNYCH zapasach MOB. Nieżyjący już wuj opowiadał, że dopiero gdzieś koło Stanisławowa (obecnie Iwano-Frankowsk) zorientowali się że mają te karabiny, które wieźli gdzieś spod Łodzi a teraz musieli je NIEUŻYWANE zniszczyć, bo to było już po 17-tym września i wszystko się kończyło.
    Nawiążę do odpowiedzialności, która wówczas obowiązywała np. w przemyśle lotniczym, gdzie każdy detal jest ważny, bo od niego zależy życie pilota.
    Mój wykładowca SPAWALNICTWA ze studiów, przedwojenny absolwent PW, opowiedział historię przewymiarowania tłoków do silników P-11. Otóż wprowadzano nową ich serię do produkcji, a on odpowiadał za niektóre elementy. Nie dopilnował, źle odczytał dokumentację, nie był krytyczny, uległ rutynie i dopuścił do wykonania źle zwymiarowanych tłoków.
    Jego szef pokazał mu pomieszczenie, gdzie ułożono ich kilkaset, przed odesłaniem do przetopienia. Opowiadał, że ten widok ma stale przed oczami. Musiał zapłacić z własnej kieszeni za straty, które mimo że policzono mu je pobłażliwie, mocno obciążyły jego zarobki. Wybuch wojny zakończył jego spłatę zaledwie w 30-40 procentach, ale On wolałby płacić dalej, no i stracono bezcenny czas, bo to była bodajże jesień 1938 roku.
    Mieliśmy we wrześniu 1939 za mało dobrego sprzętu, a szkoda – bo zapał do walki był wielki. 20 lat niepodległości, kraj rolniczy, biedny, niezrozumienie ducha czasów, wiele przyczyn. Zresztą wobec dwóch takich potęg jak Niemcy i Rosja nie mieliśmy żadnych szans. Szybka klęska Francji wiosną 1940 roku udowadnia, że tam też generałowie żyli ostatnią wojną. Niestety tak jest chyba dalej, na przykład nasi generałowie dowodzący obecnie w afgańskiej wojnie partyzanckiej na teatrze jakże odmiennym od środkowoeuropejskich równin, idealnych do pancernych szarży aż po Atlantyk do czego ich szkolono, a tam są góry i niewidoczny przeciwnik. Oby Pańskie dzieci nie musiały tam walczyć.
    Pozdrawiam Pana serdecznie Sebastianie.

  378. Pojawil sie blogowicz ajw i jak zwykle „zaszmatlaczyl” na tym blogu. Nie wiem, byc moze ja cos tutaj przeoczylam, ale nie widzialam jeszcze zadnego wpisu ajwa, zeby ludzi od szmaciakow nie wyzywal. Robi to w kazdym swoim wpisie. Ja zareagowalam tylko kilka razy, bo w takim bagnie pluskac sie nie mam ochoty. Ale poniewaz regularnie w swoich postach nie tylko chronil od zapomnienia moj skromny niczek, ale rowniez wymienial go obok nicka znakomitego Lizaka, tudziez uparcie utozsamial mnie z wyzej wymienionym, oglaszajac niezliczona ilosc razy, iz Anna M i Lizak w jednej postaci bytuja, (co biore za zaszczyt niemaly, ktory to za jeszcze wieksze wyroznienie bym uznala, gdyby nie to, ze to od ajwala pochodzila ta pochwala) postanowilam tym razem w dowod wdziecznosci zadedykowac mu wierszyk. Byl to Poemacik o Szmatlawcach i Szmaciakach czyli Ajwaja Piesn Labedzia, plynaca z nieustajacego pragnienia jego niespelnionej duszy. W moim wierszyku nie bylo ani jednego nieprzyzwoitego slowa, ale niestety, nie zostal zamieszczony. Skoro wiec ajw szmatlaczyc moze do woli, to dlaczego mnie Pan Cenzor rymowac nie pozwoli? Tym bardziej, ze nagryzmolil tutaj rowniez uczen MAmiszcza – MAlinowy Ludek, wyrzucajac z siebie bez ogrodek stek wyrazow niezbyt ladnych, i wulgarnych, i dosadnych, czym wyrazil stan swej duszy, ktorej madrosc juz nie wzruszy… Na to Pan Cenzor rowniez nie zareagowal…

  379. jasny gwint pisze:
    2009-09-05 o godz. 20:44

    „WODNIK53. Podziwiam wytrwałość i cierpliwość w dialogu z niewygodnym adwersarzem.”

    Hmmm…. mozna powiedziec: patrz i ucz sie, jasny gwint.

    Albo wybieraj wygodnych adwersarzy 😉

    Pozdrawiam.

  380. Serdecznie dziękuję Panu Nemer (wpis z 5 września godz. 18.38) i Pani Magrud (wpis z 6 września godz. 00.32) za zwrócenie mi uwagi na błąd.
    Muszę się wytłumaczyć, bo to moja antytabloidalna fobia i brak czasu (może lenistwo?) są powodem przeoczenia obecności premiera Francji Pana Francois Fillon na Westerplatte 1 września 2009 r.
    Nie mam w zasadzie wolnego czasu, łapię informacje w locie i unikam przy tym tabloidowych mediów. Telewizji nie oglądam, czasami jakiś film z DVD. Z prasy tylko POLITYKA od deski do deski, no i krakowski „Dziennik Polski” w drodze do pracy, a w nim głównie dział „Kronika Krakowska”, żeby wiedzieć jaką drogę aktualnie remontują lub jakie niespodzianki przygotowują nam rajcowie miejscy, np. co do twórczości w dziedzinie „zmiany kierunków ruchu”, ze wskazaniem na JEDNOKIERUNKOWOŚĆ. Jest to ostatnio modne (tak jest w Wiedniu lub „we Widniu”, jak tu mawiają) i ma ponoć zwiększyć ilość miejsc parkingowych. Do tego Internet, gdzie czytam ten blog. Czasami jeszcze blog Pani Paradowskiej, ale to jest raczej staw niż żywy blog. W zasadzie to wszystko. Mnie wystarczy, bo wyżej sobie cenię rozmowy z ludźmi, o czym już kiedyś pisałem.
    Skoro tak się obnażyłem ze swego notorycznego niedoinformowania, to skoro Pan Daniel nie wymienił premiera Francji na Westerplatte, to jakby Go tam nie było. Miałem na myśli bardziej nieobecność Wielkiego Sarkozego, bo to On jest faktycznym Przywódcą, tak wielkim, że nazwisko Pana Francois Fillon poznałem dopiero od Państwa. To Prezydent Sarkozy jest następcą Królów Francji, jej splendoru i chwały. On i Jego Carla, której Mu wszyscy faceci chyba zazdroszczą.
    Ja mniej, bo mam skarb nie żonę, na kilkanaście miliardów złotych ją wyceniam i muszę uważać, żeby mi z niej podatku nie naliczyli, bo zbankrutuję.
    Nieobecność Sarkozego (przy NADOBECNOŚCI Premiera Putina) powinienem zatem uwypuklić w swoim wpisie, ale lepiej mi się pisało o Premierach Francji i Wielkiej Brytanii. Zaliczyłem wpadkę, ale może mnie Państwo usprawiedliwicie? Naprawdę żyję w wielkim pędzie, ale skąd byłby ten 1,1 procent wzrostu PKB, jakby nie to pędzenie (oczywiście nie bimbru).
    Poszedłem po bandzie samochwalstwa, ale jakiś mikron w tym 1,1 % jest mój.
    Daj Boże zdrowie i żeby nie było gorzej.
    Dziękuję Panu Nemerowi, że mi nie będzie dokuczał za moje „błędy marcowe”. To jest temat rzeka ten stosunek Polaków do Starszych Braci w Wierze. Wtrącę tylko, że według mojej wiedzy, to w Yad Vashem mogłoby być więcej polskich drzewek, ale nie wszyscy CHCIELI się do tego przyznać (pogranicze mazowiecko-lubelskie)! Nawet TERAZ, gdy jest to TRENDY. To odchodzące już pokolenie zabierze wiele tajemnic do grobów. Była podłość ale i wielkość w zachowaniu ludzi. Tylko dlaczego niektórzy NIE CHĄ się przyznać dziś do swego bohaterstwa? To jest temat dla dramatopisarza powikłanych POLSKICH MAŁOMIASTECZKOWYCH i wiejskich relacji międzyludzkich.
    Pani Magrud dziękuję za niesamowity komplement. Szczególnie za „przedwojenność”. W moim systemie pojęć nie ma wyższego określenia.
    Jest ono zbyt wielkie dla mnie grzesznego, ale dziękuję.
    Kraków nie został zburzony, bo tu była inna okupacja. Jako lubelski Mazowszanin lub mazowiecki Lublinianin mam co porównywać.
    W Krakowie była stolica GG i dla wielu krakowian pamiętających czasy Austro-Węgier sprzed 20 lat, to nie byli tacy straszni okupanci, zwłaszcza że było sporo Austriaków wśród okupantów. Tak sobie załatwiali miejsca pracy czy służby, co było komfortem wobec Frontu Wschodniego. Do tego dochodziła spora znajomość niemieckiego wśród mieszkańców i jakaś austriacka łagodność.
    Oni nie tyle kolaborowali – co to to nie, ale „szło się dogadać” jak tu mawiają. Ponadto Austriacy to nie sztywni Prusacy, też lubili sobie coś załatwić. Dlatego to były różne okupacje: Warszawy i Krakowa. Tylko w stosunku do Żydów w obu miastach było podobnie.
    Jeszcze raz dziękuję za komplement i serdecznie Panią pozdrawiam.
    Łączę wyrazy szacunku dla Obojga Państwa.

  381. @ Okon i Blogowicze

    Demokracja w USA posunela sie o kork na przod.
    W maju 2009 Barack Obama (demokrat) zaprpopnowal legalizacje IPD. IPD znaczy dozywotnie zapobiegawcze uwiezienie (indefinite preventive detention), co znaczy ze kazdego mozna zamknac dozywotnio bez obowiazku udowodnienia jakiejkolwiek winy. Alez to demokracja, a jednak Stalin czul by sie zawstydzony. IPD nie jest nowe bylo juz naduzywane przez nawiedzionego evangielickim Bogiem G W Busha.

    Po poparciu przez obecnego prezydenta IPD ma sznase stac sie oficjalnym prawem w USA. Tylko jeden dyktator w nowoczesnej przeszlosci mial taka wladze, byl nim Adolf Hitler.

    Z tego powodu komentarze publikowane na tym blogu przez przedstawicieli bandyckiego kraju nalezy oszacowac z punktu widzenia IPD. Czy to jest naprawde ich kometarz, czy zaostal napisany z uwzgednieniem IPD ? Zdajmy sobie sprawe ze dialog z przedstawicielami bandyckiego kraju moze byc sztuczny.

    Np; Okon & Roman56 flirtowali na tym blogu na temat naszej (blogowiczow) ‘kultury’. A bylo to w dniu kiedy lotnictwo bandyckiego kraju zrzucilo satelitarnie kierowane 500 kg bomby na dwa tanki z benzyna w Afganistanie, mordujac 90 osob. Czy jest mozliwe by kulturalna osoba o tym nie wiedziala, lub wiedziala i milczaco zaaprobowala, pisala o naszej kulturze nie wspominajac o takim nie kulturalnym incydencie ? Nie to nie jest mozliwe, to jest efekt IPD.

    Wiecej informacji o IPD w linkach; http://www.salon.com/opinion/greenwald/2009/05/22/preventive_detention/
    http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/05/21/AR2009052104045.html

    Goraco polecam “GREAT AMERICAN HYPOCRISIES” mozliwe do nabycia z Amazon.kom. http://www.amazon.com/gp/product/0307408027/104-5779746-9579942?ie=UTF8&tag=unclaimedterr-20&linkCode=xm2&camp=1789&creativeASIN=0307408027

  382. G.Okon
    09.09.05 godz. 22.51

    Odczep się od moich literówek. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek zachowała się na tyle niegrzecznie, by recenzowac twoje wpisy, zwłaszcza te najsłabsze. Jeżeli przeszkadzają komuś moje spontaniczne, niecyzelowane teksty, to może ich po prostu nie czytac.
    Sama nie lubię niechlujności, ale pedanteria też cnotą nie jest.
    Poza tym mogę miec, tak jak każdy, gorszą formę i grubiaństwem, a nawet zwykłym chamstwem, jest wytykanie mi potknięc, nieistotnych dla tematu dyskusji.
    Rozumiem, że jeśli się chce kogoś uderzyc, to kij zawsze się znajdzie.
    Twoje intencje, są transparentne , każdy twój tekst je zdradza. Lubisz się chłopie po prostu lansowac i wywyższac. Ględzisz o niczym, a sprawy publiczne nic Cię nie obchodzą. Przyczyniasz się do zamulania dyskusji i rozbijania każdego mogącego rozwinąc się i okrzepnąc porozumienia w sprawach istotnych dla mojego kraju.
    Działasz jak klasyczny psuj, sam niczego konstruktywnego nie wnosząc.
    A recenzuj sobie i wytykaj błędy innym. Powodzenia w tym niezwykle twórczym dziele!
    Pamiętaj wszakże, iz krytyk i eunuch z jednej sa parafii. Obaj wiedzą jak i żaden nie potrafi.

    PS.
    Popracuj nad kulturą osobistą i nie obgaduj nikogo za plecami teatralnym szeptem. Przypominam, że w kulturalnym towarzystwie największą gafą jest wytykanie komuś gaf i potknięc.
    Coś mi się zdaje, że łatwiej mi przyjdzie wyeliminowanie literówek, chociaż nie jestem zawodowym pismakiem, niż Tobie opanowanie podstawowych zasad uczciwej dyskusji. Zawsze brakuje ci argumentów i masz duży kłopot ze zrozumieniem tematu. Tak naprawdę, to specjalizujesz się w dywagacjach, jak każda „ciotka klotka”.
    Nad błędami można jakoś zapanowac, z mentalnością tak łatwo Ci nie pójdzie.

  383. Jak Mościcki Hitlera i Stalina pokonał – http://lewica.pl/blog/pacynski/19945/ .

  384. Slawomirski pisze:
    2009-09-06 o godz. 06:09

    Jablko zawsze spada niedaleko od jabloni. Z porzednich komentarzy ‚Slawomirski pisze’ wiemy ze ta jablon to wujek Mikolaj Samsonowicz, czlonek PZPR i zakochany w Stalinie kotry fotografie Jozefa umiescil na szafce przy lozku na ktorym spal.

  385. Anna M – zaraz dostaniesz podziekowania od Lizaka, j. gwinta i vdm, za swoj metny, ja zwykle, wpis. Nie nazywam, ja piszesz „ludzi” szmaciakami. Jest tylko jeden toarzysz Szmaciak, z poematu wielkiego Janusza Szpotanskiego i jest to Lizak. Gwinty, stare wiarusy i ty „Anna M” to tylko nicki Szmaciaka. Wydawaloby sie, ze was juz byc nie powinno, ze zostaliscie w 89 roku na smietnisku historii, parujac i zamieniajac sie w pozyteczny nawoz. Myslicie, ze istniejecie nadal, ale w 21 wieku funkcjonujecie tylko jako zombi.

  386. spokojny pisze:
    2009-09-06 o godz. 12:02

    Dziekuje za reakcje i mam pytanie. Czy nie miesza pan wolnosci z biurokracja? Ja pod slowem wolnosc rozumie niezaleznalsc rzadu. A tego w obecnej Polsce nie ma. Polska jest politycznie i ekonomicznie zalezna.

    Inne kraje cenia swoja wolnosc. Np Niemcy i Rosja maja prawo zabraniajace przejecie strategicznych sektorow gospodarki przez obcy kapital. Dlaczego ? Bo gdyby sie tak stalo nie mialy by nic do powiedzenia.

    Odnosnie Jalty, kraje zwycieskie, USA i ZSRR mialy prawo i obowiazek narzucenia systemu bezpieczenstwa w Europie. Tak sie stalo i bylo to konieczne. Wschod znalazl sie pod strefa wplywow ZSRR and Zachod pod strefa wplywow USA. Ja nie mam z tym problemu, ale dostaje uczulenia gdy widze komentarze o imperalizmie Sovietow bez wzmianki o tej podbudowie czym byla Jalta, Teheran i Potsdam i bez wzmianki o imperlializmie Amerykanskim. Obecnie proby rewizji Jalty sa probami stworzenia balaganu.

  387. @Ryba
    Przyznaję ze smutkiem, że nie. Każdy weekend traktuję jako chwilowe schronienie w raju. Czytanie, słuchanie, rozmyślanie. Przypomnij mi o co szło z Klausem? Coś mi dzwoni, że masz jakąś teorię spiskową na rozwód słowacko-czeski…

  388. (1)
    „ANCA pisze:
    2009-09-06 o godz. 08:47
    Szanowny Adminie! Do pańskiej wiadomości i oceny pozostawiam dopuszczenie tego tekstu do publikacji.”

    Ten pomysl z wklejaniem tutaj tekstow usunietych na innym blogu jest wysmienity. Mnie by to nie przyszlo do glowy. Ani zapewne pani Patrycji_Zab, ktorej tekst zostal wklejony w asocjacji ze mna, z jakiegos blizej nie znanego powodu. Nie znam p. Patrycji. Ale ciesze sie z przywrocenia jej tekstu do bytu z niebytu usuniecia. Choc ona roznicy nie widzi, jak sie wydaje. Ciekawe czy sie ucieszy z tego wklejenia.

    (2)
    „ANCA pisze:
    2009-09-06 o godz. 09:33
    G.Okon! Z tą teczką to ja sama nie bardzo wiem, co myśleć… x-) Dyplomata Przyuczony zbiera do sztambucha moje wpisy z dawnych i bliższych blogowych dyskusji na wszystkich blogach, w których się wpisuję.”

    Pani proznosc na wyzsze poziomy sie wdrapala i tak zostala. Nic nie wiem o zadnych teczkach czy innych sztambuchach czy o innych blogach. Zapewniam pania, ze az takiego zainteresowania pani przemila osoba nie udalo mi sie wygenerowac w sobie jeszcze. Przytoczone pani wypowiedzi, wychwycone przy pierwszym podejsciu, byly swiadectwem zwyczajnego hunwejbinstwa, na ktore zwrocily uwage osoby usuniete z blogu p. Kuczynskiego. Przytoczylem je na dowod iz i pani dolozyla cegielke do usuwania dyskutantow z owego blogu. Bo chciala chciala pani zaistniec jako calkowita niewinnosc w owej dosyc ponurej sprawie. Jak juz napisalem wczesniej, pani drazenie tej sprawy biore za wyraz kaca moralnego jaki pania wciaz meczy. To swiadczy o pani pozytywnie.

    (3)
    „Decyzję o publikacji pozostawiam do pańskiej dyspozycji.
    Linku nie daję, bo Waldemar Kuczyński lada chwila ten wpis usunie.”

    Jaka szkoda ze pani wydale sie pisac z duma o usuwaniu niewinnych tekstow z blogu. Bo tylko tak mozna interpretowac pani sugestie przeciez „Decyzję o publikacji pozostawiam do pańskiej dyspozycji.” Tu pani na nastepne wyzyny wstapila. I sie zeswiniala. Innego slowa nie znajduje.

  389. Oczywiscie, zeswinila. Sens wciaz ten sam. Ale rym przywrocony!

  390. „# Lizak pisze:
    2009-09-06 o godz. 09:32
    Dyplomata Przyuczony pisze:
    2009-09-05 o godz. 18:54
    Lizak: Nie ma się czym masturbować. Dawniej jak było, tak było, ale było i przynajmniej głodu nie było. A teraz jak jest, tak jest, ale nie ma tego co najważniejsze. I to pana rajcuje? Widać od razu, że ma pan szczególne preferencje.”

    O jakich to rajcujacych preferencjach masturbacyjnych mowa, panie Lizak? Cos gdzies nie zaskoczylo? Jak napisalem „Jesli przywodcy PRL byli z czegos dumni to chyba z tego, ze tzw. Polska Ludowa byla ‘obecna’ POZA panstwem zwanym Zwiazkiem Radzieckim.” to sobie pomyslalem ze tego Lizak chyba nie zaatakuje. Czyzbym sie az tak paskudnie pomylil?

    Zycze wytrwalosci w tej walce z wiatrakami. Wiatry historii je zmiotly ale „robota tak wiele roboty i jeszcze dziesiaty pawilion” pozostaly. Tak trzymac.

  391. spokojny pisze:

    2009-09-06 o godz. 12:02
    W odpowiedzi Panu Vdm z 2009-09-05 o godz. 16:55.

    „Porusza Pan temat Jałty. Pisze Pan: „[…] załóżmy ze Rosja się z niej wycofa. I co wtedy panie Spokojny ? Czy będzie spokojnie?”
    Podzielam Pańskie obawy, zwłaszcza po słowach premiera Putina o krzywdzie Traktatu Wersalskiego wobec Wielkiego Narodu Niemieckiego, co miałoby być praprzyczyną wszelkiego zła. Ja to odebrałem tak, że skoro tak daleko się cofamy w przeszłość, to i Jałtę można kiedyś zakwestionować. Zatem wskazówka dla bawiących się w politykę historyczną polskich elit – wszystko jest względne.”

    Układ pojałtański padł. Nie można go zakwestionować, ponieważ nie ma partnerów, pozostała tylko jedna strona chętna do tworzenia nowej architektury ładu światowego na wzór Jałty, tzn. opartego o koncepcję „bliskiej zagranicy”.

    Chyba, ze ktoś zasugeruje takie partnerstwo Niemcom. No, ale Niemcy nie były stroną w układzie. Snując analogie jałtańskie dokonuje się pewnej ekwilibrystyki myślowej.

    Układ jałtańskiego nie można wskrzesić – nie można dwa razy wejść do takiej samej rzeki. Historia się nie powtarza, ale wróżek wieszczących na tym blogu neojałtański koncert mocarstw jest sporo. Wydarzeń z dalekiej przeszłości nie można interpolować poza ich zasięg. Układ jałtański funkcjonował, spełnił swoją rolę i dokonał kolapsu. Co będzie dalej – nie wiemy, mocarstwa kolonialne i mocarstwo socjalistyczne nie istnieją, globalizacja nadaje nowe wymiary rywalizacji, starzy koncertmistrze muszą odpocząć na zasłużonej emeryturze.

    Nawiasem mówiąc Putin nie wspomniał o „krzywdzie narodu niemieckiego”.

    Putin w swoim przemówieniu na Westerplatte powiedział:

    „Wojna ta ma swój początek w traktacie wersalskim, co doprowadziło do poniżenia Niemiec po zakończeniu I wojny światowej. Właśnie to zostało wykorzystane przez nazistów w połowie lat 30.”

    Krzywda, to w domyśle sprawa wymagająca jakiejś naprawy, a „poniżenie Niemiec” oznacza coś innego – upokorzenie, postawienie ich w stan podległości na drabinie reputacji. Krzywda może być moralna lub materialna, upokorzenie nie ma wymiaru materialnego.
    Putin wspomniał o poniżeniu, a nie o krzywdzie. Semantycznie był oszczędniejszy niż Spokojny.

    Pzdr, TJ

  392. Czy tu naprawde publikuja teksty wciete na innych blogach? Bo jakos nie dowierzam ANCE. Mnie znowu Pan Minister Byly cos wcial, razem ze mna zreszta. Czyli nawet ANCE nie danym bylo tego ujrzec. Wiec mnie tu nie powieli i sama musze to tym razem zrobic. A uwalil takiego oto bzdeta:

    „O, dziekuje. Juz Patrycji nie ma. Minister Od Usuwania usunal przy niedzieli. Pewnie przed suma. A u spowiedzi byl? Bo grzech popelnil. „Nie czyn drugiemu co tobie niemile.”

    Mawar! Tos ty nigdy nie slyszal, ze twoje problemy podatkowe czy inne w zwiazkach homoseksualnych zostaly juz dawno rozwiazane w krajach normalnych? Jak to przyjemnie zyc pomrocznie w Pomrocznej i o swiecie nie wiedziec. Nawet pepkiem swiata wtedy mozna siebie obwolac. Albo narodem wybranym. No Ale trzymaj tak. Bez ciebie ten blog bylby ajatollachatem na odwyrtke.”

    Zachecam do mawarowej dyskusji o homoseksualizmie polaczonym jakos z nekrofilia. Tu zajawka o pieknym kanadyjskim filmie w temacie:

    http://www.imdb.com/title/tt0116783/

  393. Feliks Stychowski pisze:

    2009-09-06 o godz. 09:35

    „Czy ktos moze stac sie hombre culto w ciagu jednego pokolenia?”

    A jak nisko czlowiek moze spasc w ciagu jednego pokolenia?

    Slawomirski

  394. Galon pisze:

    2009-09-06 o godz. 08:37

    Krow nie doje.Mam mleko z supermarketu.
    Scenariuszy nie cztytam i nie pisze.

    Demonizowanie nauki(globalne ocieplenie,klonowanie,in vitro) nie jest w interesie czlowieka rozumnego.Piekno nauki polega na tym ze sama naprawia swoje bledy.

    Slawomirski

  395. Ryba pisze:

    2009-09-06 o godz. 12:53

    „Depczącym po odciskach jasnemu gwintowi pozwolę sobie zwrócić uwagę, że to on ciężko harując, w okresie acien regime, łożył na ich bezpłatną edukację (jak widać lichą) i służbę zdrowia.”

    Czy ma pan na mysli obowiazkowa nauke jezyka rosyjskiego od V klasy szkoly podstawowej?
    Dla mnie to byla rusyfikacja.
    O postepach polskiej medycyny i jej niedoszlych noblistach bede milczal.

    Slawomirski

  396. • Anna M pisze:
    2009-09-06 o godz. 13:21

    Szanowna Pani Anno.

    nihil novi sub sole

    Zdarzyło mi się na tym blogu, że w sposób wprawdzie nieco obcesowy odpowiedziałem na bezczelną zaczepkę jednego z megalomanów i snobistycznych arogantów. Również nie użyłem słów uznawanych za nieprzyzwoite a mój wpis, choć się ukazał, egzystował tylko kilka godzin po czym „wyparował”. Niestety nie mogę go zaprezentować bowiem wrodzone lenistwo wyklucza archiwizowanie mej pisaniny a więc i próbę interwencji u moderatora.
    Z moich więc i Pani doświadczeń wynika, że zgodnie z Orwellowskim wzorcem wszyscy blogowicze są równi ale jedni są równiejsi niż drudzy.
    Pamiętam, że wiosną tego roku dwóch wskazanych przez Panią blogowiczów dogadało się. Doszli do wniosku, że blog ten należy „przewietrzać” i zarówno mistrz jak i jego chłopczyk czynią to metodą sprawiającą wrażenie defekacji w blogowy wentylator.
    Ku memu zdumieniu znajdują też tutaj obrończynię-hipokrytkę, która bez zażenowania oburza się na uczestnika, który „przewietrzaczom” odpowiada posługując się tą samą bronią.

    Jednym słowem, jest jak w Ewangelii wg Św. Łukasza – „Bo kto MA, temu będzie dane; a kto nie MA, pozbawią go i tego, co ma”.

    Pozdrawiam, Nemer.

  397. Ryba pisze:

    2009-09-06 o godz. 12:53
    Sławomirski, 06.09 (bezsennośc),

    produkt tak niskiej jakości (to chyba cierpienia bezsenności),

    Zgadzam sie z panem (nie)zupelnie.

    Jedyne pozytywne zdanie jakie mozna powiedziec o tym co Slawomirski napisal to to ,ze nie jest to plagiat calkowity.
    O przyszlosci trudno pisac bo jej nie ma ,a gdy wstanie o poranku to nazywa sie dzis.
    Krytyka zla , nawet wielokrotna i nudna bedzie potrzebna ze wzgledu na koniecznosc edukacji nowych pokolen.Biletow ulgowych dla towarzyszy , i tych z bylej Polityki nie bedzie ,bo mamy nareszcie demokracje.
    Mozemy sie spierac o to co bylo i o ta nedze intelektualna co nas laczyla w czasach „towarzyskich”.A bylo tak nedznie po wybiciu polskiej inteligencji przez sasiadow ,ze efekty tej traumy po dzien dzisiejszy sa widoczne.
    Polska miala potencjal intelektualny przed II WS.
    Przepraszam ,kto to byl Rakowski?

    Slawomirski

  398. Pan Redaktor Passent prosil Towarzystwo o nie wymienianie nazwiska lidera trzeciej rzeszy. Czy nie warto sie do tej prosby przychylic ?

    I On, i moderatorzy traktuja nasze wyglupy niezwykle poblazliwie – docencie to !

    Przestancie !

  399. KADETT

    http://www.youtube.com/watch?v=z5PbVrorP2A

    Skoro figlujemy ze swingiem, masz tu perelke z New Orleans – Harry Connick.

  400. KADETT

    http://www.youtube.com/watch?v=VpeM_s10g0s

    Connick, jak D.D. chwycil swing od czarnych, w swoim rodzinnym New Orleans. Juz majac 14 lat nagral pierwszy dysk. Niezwykle zdolny chlopak.

  401. Spokojny pisze:
    „wedlug mojej wiedzy, to w Yad Vashem mogloby byc wiecej polskich drzewek, ale nie wszyscy CHCIELI sie do tego przyznac…
    Przykro mi, ale Pana wiedza na powyzszy temat jest bardzo zawezona i zbyt plytka…
    I coz z tego, ze Polak bedzie”glosno krzyczal lub nawet pisal”, ze w okresie okupacji uratowal zycie lub pomagal przezyc ukrywajacym sie Zydom….
    Nie wedlug ustawy Knesetu, lecz instrukcji Yad Vashem:ten czyn MUSI potwierdzic na pismie ta osoba ktora otrzymywala te pomoc! I basta!!!
    Pytam Pana kto POWINIEN pierwszy „glosno krzyczec lub napisac”do Yad Vashem??? Pragne Pana poinformowac, ze Kneset w Izraelu juz w 1953r. postanowil stosowna Ustawa wyroznic te osoby, ktore pomagaly Zydom w okresie Holocaustu.W tym okresie jeszcze zylo bardzo wielu Zydow ktorzy zostali uratowani przez Polakow.To byla bardzo swieza rana oraz pamiec..
    Na podstawie mojej wiedzy oraz doswiadczenia mojej licznej rodziny(w mojej rodzinie jest szesc(6) osob wyroznionych tytulem Sprawiedliwy Wsrod Narodow Swiata za uratowanie czternastu(14) osob) twierdze, ze spolecznosc zydowska nie stanela na wysokosci, w wielu przypadkach nie zdobyla sie na proste
    slowo DZIEKUJE!!!!! Zapominajac o tym slowie DZIEKUJE, chylkiem, kretymi drogami, zacierajac
    wszelaka pamiec o miejsu pochodzenia, zapominajac o bardzo biednych a zarazem zyczliwych i dobrych sasiadach – uciekla za granice…Przyklad z zycia wziety(niestety w mojej rodzinie).Przed wojna moja ciotka romansowala z Zydem.Z tej milosci urodzil sie moj kuzyn Staszek. Ojciec Staszka nie chcial poslubic ciotke,
    zaslaniajac sie negatywna opinia swojej religijnej rodziny.Nastapila okupacja. Ciotka ukryla swojego kochanka. Staszek nazywal Ojca-wujkiem…Koniec wojny…Wolny Zyd z wyjechal..Ciotka ze Staszkiem rowniez wyjechali na Ziemie Odzyskane…Staszek poszukiwal Ojca. Znalazl go w Lublinie wraz z nowa kobieta…Czy tego Ojca moralnym a moze i religijnym obowiazkiem bylo przekazac te historie do Yad Vashem??? To pytanie kieruje do Pana…
    Przyklad drugi z brzegu.Mialem starszego o jeden rok brata. W okresie okupacji Zydzi byli ukryci w naszym domu.Przyszlo gestapo wraz z ukrainska policja.W domu byl tylko moj brat i ja.Nie chcielismy otwierac drzwi.Ukrainiec zastrzelil mojego brata a mnie zranil reke.Te historie opisala zydowska uratowana w naszym domu rodzina, aktualnie zamieszkala w New Yorku.
    Yad Vashem posmiertnie wyroznil mojego brata tytulem Sprawiedliwy Wsrod Narodow Swiata. Natomiast moja osobe pominal pomimo trzykrotnych wnioskow rodziny zydowskiej z New Yorku oraz trzech innych osob. W odpowiedzi Yad Vashem napisal, ze bylem zbyt mlody. Wowczas mialem 8 lat, bylem mlodszy od brata o 1 rok!!!
    Do Pana kieruje pytanie:dlaczego??? Ja znam odpowiedz…Bo zbyt glosno powtarzam i pisze o FAKTACH!!! W grudniu 2008r. spotkalem sie z moim kuzynem Staszkiem.Pytalem go, dlaczego nie napisze o swojej historii do Yad Vashem? On odpowiedzial mi, ze jego matka i on wiele przezyli i zostali mocno zranieni postepkiem bardzo religijnego Ojca.
    On pamieta „obiecanki cacanki”Ojca…Ale kiedy odwiedzil go w Lublinie, to robil wszystko abym szybko opuscil jego dom….Mam swoj honor i wstyd mi, ze mialem takiego ojca….A do Yad Vashem nie napisze, poniewaz oni o mnie wiedza, ale milcza… Czy chce Pan jeszcze kilka FAKTOW???? Jestem do uslug…
    Na zakonczenie statystyka. Na 14-cie osob uratowanych, ktorzy przezyli do zakonczenia wojny moge z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia powiedziec, ze mam ogromny potencial szacunku tylko do Pana Kupferman oraz
    (dluzsza przerwa….) do Pani Grety Grunfeld…
    Dlaczego? Pan Kupferman w 1950r. odnalazl nas poprzez Czerwony Krzyz i nas odwiedzil… Dziekowal i wraz z moimi rodzicami plakal !!! TO BYL CZLOWIEK!!!! A pozostali? To Panu pozostawiam do myslenia w ramach pracy domowej… Lacze pozdrowienia -Stary Wiarus

  402. KADETT
    Tu masz jego rodowod. Swoj swing mocno jazz’owal. Dalej zobaczysz.
    http://www.youtube.com/watch?v=WXWhKgGka9E

  403. @Slawomirski 09/06 17:48

    Poziom wyksztalcenia jak i inteligencja przywodcow ruchow ludowych nie ma wiekszego znaczenia dla dalszego rozwoju sytuacji politycznej. Wsrod ludnosci Rosji czy Niemiec bylo wielu ludzi znacznie lepiej wyksztalconych i madrzejszych niz owczesni przywodcy narodow (np Heisenberg czy Planck w Niemczech, Bucharin w Rosji). Ci jednak nigdy nie porwaliby za soba mas gdyz prymityw slucha tylko innego prymitywa. Podobnie bylo i w Polsce nawet w latach nie tak odleglych. Nie trudno by znalezc w Naszej Umeczonej Ojczyznie czlowieka inteligentnijszego od Walesy (np Gwiazda). Nie mniej to wlasnie za Walesa poszli robotnicy.
    Pewne zawody grupuja w sobie pewne typy umyslowosci. Kazdy kto ma do czynienia z ludzmi pochodzacymi z roznych warstw czy klas spolecznych moze sprawdzic, ze tak jest w istocie. Nawet wyksztalcenie wiele tu nie zmienia bo conajwyzej bedziemy mieli do czynienia w prymitywem profesjonalista czyli wyksztalcencem. Ja zas chcialem tylko zauwazyc, ze przywodcy polityczni nigdy by nie zrobili tyle szkod ile zrobili gdyby nie masowe i entuzjastyczne poparcie ze strony mas ludowych. Czy to byli sztorm trupers z SA czy czlonkowie parti bolszewickiej to wlasnie oni byli chetnym narzedziem w rekach stosownych Wodzow.

  404. KADETT

    Poprawnie: niu orleans, miejscowi: niu orlins. Enjoy !

    http://www.youtube.com/watch?v=aSUOdxYYJo8

  405. G.Okon
    Bardzo Ci dziękuję za te kawałki z Harrym Konikiem. Będę do niego wracał i spróbuję go osiodłać.

  406. Dyplomata Przyuczony pisze:

    2009-09-06 o godz. 16:48

    Lizak:
    Zafrapowała mnie głębia myśli,z którą zechciał się pan z nami podzielić.
    Gdyby jeszcze umiał pan sobie darować ów PRL to jej wymowa byłaby bardziej uniwersalną i wiekopomna.
    A tak, niestety, wygląda ta myśl na kulturalne i zawoalowane, pozostające ciągle trendy, plucie na przeszłość.
    Od Dyplomaty nawet przyuczonego można wymagać pewnego rodzaju klasy i elegancji.No chyba, że ma się skłonności Afgańca.

  407. Jacobsky pisze:
    2009-09-05 godzina 01:10
    Jestem Tobie wdzięczny za odpowiedź. Cieszę się, że zwróciłeś uwagę na mój błąd takim samym zwrotem jak „Magrud”. Wiedząc jaką estymą darzę tą osobę chyba rozumiesz moje zadowolenie. Za błąd jeszcze raz przepraszam. Nie da się jednak Twojego nicka przekopiować. Trzeba go przepisywać. Wiele osób na blogu popełnia podobną pomyłkę, co wcale nie zmniejsza mojego przewinienia..
    Za wskazany artykuł serdecznie dziękuję. Temat w nim omawiany nie jest mi obcy, bo zahacza nieco o moją codzienną zawodową praktyką. Pozostała treść faktograficzna też jest mi znana.
    No niestety w elektronicznych wersjach gazet nie ma wielu szczegółów, które są w wersjach papierowych. Wiem, pismo nie ma wysokich lotów, ale nadaje się na „czytadło” np., gdy się na kogoś czeka i za „ambitne” teksty nie można się zabrać. Pozostałe pisma nie należą do niezbędników „inteligenta”, ale gdy nie ma zbyt wiele wolnego czasu gdzieś trzeba sięgnąć do opracowań. Ja dokonałem takiego wyboru.
    We wskazanym artykule ta sama autorka analizuje przypadek Juliusza Słowackiego rozważając, czy będąc psychicznie zdrowym cierpiał na psychozę indukowaną (przez silną osobowość Towiańskiego), czy też, czego nie wyklucza, chorował na chorobę psychiczna. Stąd w zakończeniu moja wątpliwość czy my (lizakowi) ludzie, czy może kto inny, jesteśmy w takim stanie ducha.
    Poprzednie sugerowane artykuły adresowane innej osobie, dotyczyły właśnie dyskusji nad polską lewicą, której aktualnie tak naprawdę nie ma, no i do tego (tutaj głównie L. Stomma), że chłopem, synem chłopa, jest się w naszym kraju przez wiele pokoleń. Wykształcenie, szczególnie zawodowe, nadal nie ma takiego znaczenia jak urodzenie. Artykuł polecam, bo jest dowcipnie i ciekawie napisany.
    Pani Anna Tatarkiewicz w „Kto nami (nie)rządzi” zastanawia się nad prawicowością i lewicowością proponując na koniec, aby polska lewica przeanalizowała osobowość i działalność Wł. Gomułki, twórczo rozwijając przez niego rozpoczęte dzieło. Ja tego nie oceniam, nie komentuję, pozostawiam jedynie do przemyślenia jako temat otwarty. Na temat urodzenia i wykształcenia w jej wypowiedzi także jest świetny passus
    Pozdrawiam – Lech.
    PS. Myślę, że zdążę z tym tekstem przed zmianą tematu przez Gospodarza blogu. Proszę także zwrócić uwagę na daty moich poprzednich wpisów i pojawiania się publikacji moich stwierdzeń dotykających. Wszystkie opublikowano co najmniej kilka dni po moich wpisach. Więc albo telepatia autorów, w co nie wierzę i tylko żartuję, albo dobrze oceniam naszą rzeczywistość – pozdrawiam, Lech

  408. Pani Magrud

    Dziekuje za szczerosc. Po polsku nie mowi sie „ciotka klotka”, ale – „ciocia klocia”.
    „Pismak” ma znaczenie pejoratywne.
    Przekonany o Pani talentach, chcialem zwrocic uwage na zwykla poprawnosc jezyka. Widze, ze dotarlo i to mnie cieszy.

  409. KADETT 15.51

    A spacerek chocby ? Czytanie, sluchanie, rozmyslanie to – na potem. Rusz sie ! Bo bedzie „odwlok gruby a nozki cieniutkie…”.
    Pozdrawiam.

  410. KADETT

    Widzisz, jak mi sie dostalo ? Ale – choc w przyjaznym tonie, grzecznie i – prawie po polsku. Uwielbiam kurtuazje leciwych dam. Sam bym tak chcial…

  411. Bobola, 17.48 (wpis kierowany do Sławomirskiego. Przepraszam, że wtrącam swoje trzy grosze),

    W krótkim wpisie poruszyłeś bardzo istotny, ale dotychczas nie rozpracowany problem, rozruszania i pociągnięcia za sobą bezwolnej masy przez ludzi za których na wybiegu w ustabilizowanych warunkach spolecznych rozsądni ludzie nie daliby przysłowiowych pięciu groszy. Dlaczego ludzie skądinąd inteligentni, często świadomie, podporządkowują się prostakom bez wizji, ale zdecydowanym i skutecznym w zniewalaniu innych (czyżbyśmy za szybko zeszli z drzew?).
    Według Pipesa ze Stalina śmiało się otoczenie lepiej wykształconych działaczy. To Lenin forsował go, bo był skuteczny w załatwianiu prostych spraw i, w żadnym przypadku nie był kontrkandydatem na lidera.
    Jak się bliżej przyjrzeć późniejszym poczynaniom Stalina, to jedyne czym daje się wytłumaczyć osiągnięcie tak olbrzymiej władzy był tzw. zwierzęcy instynkt (podobnie jak u Mao tse tunga czy przywódcy Trzeciej Rzeszy, a także gen. Franco i in.). Pozwalał on mu wcześniej odczytywać zamiary przeciwników (bardzo często sojuszników) i uprzedzać ich (czasem w sposób bardzo brutalny) zamiary.
    Sfera władzy jest jedną z najsłabiej rozpoznanych przez naukę dziedziną w życiu społeczeństw. Próby wejścia na to pole przez naukę są zresztą zwykle barykadowane przez samych rządzących.
    Niezyjący już socjolog profesor Jan Szczepański twierdził, że sposób wyłaniania przywódców nie uległ istotnej zmianie od dwóch tysięcy lat.
    Ludzie mają w sobie głęboko skrywane pierwotne instynkty, które ujawniają się kiedy zanika lub zostaje osłabiona kontrola spoleczna.
    Tylko nielicznym udaje się pohamować te dość brudne cechy naszej osobowości.
    Wystarczy przyjrzeć się co nieco na pół zwyrodniałej polskiej scenie politycznej.

  412. Bobola pisze:

    2009-09-06 o godz. 20:15

    „Pewne zawody grupuja w sobie pewne typy umyslowosci. Kazdy kto ma do czynienia z ludzmi pochodzacymi z roznych warstw czy klas spolecznych moze sprawdzic, ze tak jest w istocie.”

    Tak nie jest.Panskie twierdzenie zaprzecza obserwowanemu postepowi spolecznemu.Czy ojcem astronauty musi byc astronauta?Jesli tak ,to gdzie znajdziemy pierwszego astronaute?Parkiet w moim domu zostal polozony przez osobe czytajaca Sokratesa.System kastowy w Indiach upadl ,w USA i w Kanadzie sa zabronione tytuly nobilitujace.Zaprzecza pan zdobyczom Rewolucji Francuskiej.Statycznosc panskiej wizji otoczenia nie pokrywa sie z dynamicznosci ktora ja widze(wiele profesji wykonywanych przez osobe w trakcie lat produkcyjnych).

    „Nawet wyksztalcenie wiele tu nie zmienia bo conajwyzej bedziemy mieli do czynienia w prymitywem profesjonalista czyli wyksztalcencem.”

    Czyli jestesmy skazani w momencie narodzin ,a to jest bzdura.

    „Ja zas chcialem tylko zauwazyc, ze przywodcy polityczni nigdy by nie zrobili tyle szkod ile zrobili gdyby nie masowe i entuzjastyczne poparcie ze strony mas ludowych.”

    To poparcie zostalo wymuszone totalitarnym terrorem.Brak demokracji byl powodem tragedii.

    Slawomirski

  413. Stary Wiarus pisze:

    2009-09-06 o godz. 19:59

    Uratowanie zycia ludzkiego to wielki dar i przywilej moralny.
    Niewielu z nas dostapi takiego zaszczytu.

    Kilka dni temu odbyla sie uroczystosc z okazji uratowania +/- 600 dzieci z Czechoslowacji.Anglik ktory organizowal transporty byl smutny w czasie tych uroczystosci ,bo najwiekszy transport zostal zatrzymany przez Niemcow.

    Jak widac ten przywilej moralny zostawia na twarzy smutek.

    Z wyrazami szacunku.

    Slawomirski

  414. Spokojny,

    Szanowny Panie,
    bardzo dziękuję za poświęcony, cenny czas, oraz za dużą porcję ciepłych emocji, wywołanych lekturą Pańskiego wpisu. Ja, przez najbliższe kilka dni, obciążony jestem 25 godz/dobę, więc podzielę się z Panem tylko jedną małą refleksją a’propos tego in.żyniera od tłoków. Ostatnio, wynajęty przeazemnie prawnik, zachowując się trochę nie fair/ formalnie wszystko O.K./ gdyż taka „nieścisłość” dawała jemu poczucie pewności uzyskania honorarium 1500PLN!!!, zawalił nieodwołalnie bardzo pożyteczny biznes, nad którego przygotowaniem pracowaliśmy z kolegami ponad dwa lata. Straty można liczyć w milionach Euro. Aluzje wobec niego,sugerujące jakąś honorową satysfakcję/nie materialną/ zakończyły się kamienną ciszą.
    Cechy narorowej dekoncentracji pozostały u niektórych z nas, ale obyczaje ewolucyjnie się uprościły. Postęp?
    Oczywiście życie toczy się dalej, i nie ma sprawy.

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  415. @G.Okon
    Owszem, zauważyłem to i owo. Twój ostatni wpis czytam bez przymiotnika stojącego przed dam, bo zbyt niejednoznaczna jest jego interprectacja (<i<lata i lata/i> jak u Sztaudyngera:
    Na stare lata na młode lata

  416. @Slawomirski 09/07 00:39

    Nie chce przedluzac dyskusji bo do pewnych konkluzji kazdy dojdzie sam w stosownym czasie, tj po pozbyciu sie wyuczonych hasel poprawnosci politycznej.
    Zwracam tylko uwage, ze teror totalitarny nie byl czyms w rodzaju sil przyrody ale wynikal z dazen ludzi porwanych pewna ideologia, ktorzy w jej implementowaniu mieli wlasny interes. Wracajac do sytuacji polskiej, robotnicy szli za Walesa bez przymusu a wrecz przeciwnie ryzykujac starcie z owczesnym aparatem represyjnym. Podobnie wiekszosc Niemcow poparla Hitlera albo biernie albo czynnie (SA, SS). Bez tego poparcia nie dokonalby on niczego.
    Wiekszosc astronautow wywodzila sie z kadr wojskowych. Nie pisze zreszta o dziedzictwie zawodow ojcow (zdarza sie to czesto wsrod np lekarzy czy adwokatow) ale o dziedziczeniu pewnej swiadomosci klasowej. Ta zas powoduje, ze dzieci inteligencji na ogol wybieraja zawody z pewnej palety (bialo-kolnierzykowe) , dzieci robotnikow zas w wiekszosci dziedzicza typ zajecia manualnego. Chlopi obecnie a dawniej i ziemianie zajmuja sie w kolejnych pokoleniach swoim majatkiem rolnym. Oczywiscie istnieja , obecnie zbyt czeste, przypadki awansu spolecznego. Ma on jednak z reguly negatywny wplyw na jakosc klasy, do ktorej wszedl nowy kandydat. Powodem tego jest fakt, ze swiadomosc spoleczna mlodego czlowieka uformowana jest wczesnie, w okresie kiedy jest on pod wplywem swojego srodowiska rodzinnego i z reguly nie odpowiada swiadomosci srodowiska, do ktorego jest pozniej przeniesiony.

  417. KADETT 12.02

    No wlasnie !
    Zobaczymy czy wszyscy tak odczytaja.

  418. Bobola pisze:

    2009-09-07 o godz. 18:28

    Biologia i jej prawa wyznaczaja nasza droge.

    Negowanie dynamiki zmian spolecznych, rewolucji informatycznej i globalizacji ekonomi zezwala panu na snucie nieracjonalnych dywagacji na temat wspolczesnego swiata.

    Dawne podzialy klasowe nie istnieja.
    Zyjemy w spoleczenstwie bezklasowym.
    Jedni maja pieniadze ,inni je mieli ,a jeszcze inni beda je mieli.
    Absolut zmarl dawno temu smiercia naturalna.
    Klasa,rasa,religia to historia.
    Czy nie zgodzi sie pan ze mna ;jakie piekne dzieci maja te mieszane pary.
    Jest nadzieja na przyszlosc dla naszych dzieci ,bo
    zycie czlowieka nie polega na przepuszczaniu calego materialnego dorobku jednostki przez przewod pokarmowy.
    W tym chaosie jest nasza i naszych dzieci przyszlosc.

    P.S.
    Dziekuje za wytrwalosc.
    Czasami jestem nieprzyjemny.
    Przepraszam.

    Slawomirski

    Slawomirski

  419. „A mnie się najbardziej podobało ostatnie zdanie Michnika:

    “Artykuł premiera Rosji przeczytaliśmy z nadzieją i z wiarą – nadzieją na lepszą przyszłość w relacjach rosyjsko-polskich i wiarą w przyszłość demokracji rosyjskiej.”

    Kto są ci ONI co to przeczytali artykuł Putina? ”

    Jacy ONI?
    Michnik wyraźnie pisze o NAS a nie o WAS, Falicz.

  420. Panie Danielu… Żeby o Żydach z małej litery pisać… 😉

  421. Polecam obejrzeć, dla widzów o mocnych nerwach, film The Soviet Story.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Soviet_Story

    Uprzedzam, że sceny (dokumentalne) są niezwykle drastyczne. Niemniej jednak naświetla czym był w istocie komunizm i faszyzm.

  422. Po raz pierwszy bodaj , zgadzam sie z p. Sławomirskim vs. Bobola . O ile Slawomirski nigdy nie zrozumie dialektyki historii to Bobola okazuje się ponownie reakcyjnie patologiczny . Dlaczego patologiczny ? Z uwagi na kompletne brednie wypisywane nt. pochodzenia i dziedziczenia pewnych cech.
    Otóż p. Bobola , nie ma na te brednie ŻADNYCH dowodów . O wywieraniu wpływu na ludzi napisano już setki rozpraw . Ostatnie Millgram i Cialdini . Ich doświadczenia dotyczą zachowań patologicznych również studentów w n-tym pokoleniu . O ile można uznać , że prymitywizm cywilizacyjny i np. obcowanie codzienne ze śmiercią ( rezanie zwierząt ) pozwala łatwiej zarezać człowieka ( vide rezuny ukraińskie czy afgańskie ) to wywyższanie klasowe jest absurdem .
    Może daje pewien salonowy polor , ale nic ponadto . Klanowo – klasowe dziedziczenie stanowisk i pozycji społecznej daje to samo co chów wsobny ! Ogranicza rozwój !!!
    Są na to w rozwoju cywilizacji wielorakie przykłady . Np. spierniczała generalicja francuska czy amerykańska przed II WŚ . Ci wieloletni dziedzice wojskowych
    stanowisk powinni być wg. Boboli lepsi od nuworyszy ! tymczasem g….o prawda !
    Grzężli w starych doktrynach np. co do wykorzystania czołgów , lotnictwa itp.
    To nowe „chamskie ” dzieci i idee pozwalały ZSRR kupić patent na czołg CHristie – czyli T34 kompletnie „olany ” przez absolwentów West Poit . Podobnie było z lotnictwem , wojskami desantowymi itp.
    Tak działo się wszędzie , gdzie ustępował stary reżim a dochodzili „nowi ” ludzie !
    To działało również w III rzeszy . Rewolucyjnej Francji itp. Widzisz więc p. Slawomirski jak przykro jest gdy ktoś plecie bez sensu !
    ps. Gagarin był chłopskim dzieckiem mimo arystokratycznego nazwiska !!!

  423. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    momo – 13. 09 g 22:34 – a propos bredni

    „To nowe “chamskie ” dzieci i idee pozwalały ZSRR kupić patent na czołg CHristie – czyli T34 kompletnie “olany ” przez absolwentów West Poit .”

    Nie wiem skad Blogowicz czerpie tak „dokladne” informacje (wyglada to na info-deformacje z kregu W. Kuczynskiego) ktorymi stara sie chlostac Bobole nie sprawdzajac faktow. Ten argument-fakt jest medialnie zdeformowany na zasadzie „History” w TV prowadzonej przez Guido Knop`a
    Domyslam sie, ze rozchodzi sie o system niezaleznego zawieszenia kol nosnych.

    Dla uscislenia i sprecyzowania faktow. Ostateczie diabel siedzi w delatach – prawda?
    Ow patent n-zawieszenia zostal NIE olany przez absolwentow United States Military Academy (WP), ale przez politycznych decydentow (Lobby) scisle zwiazanych nie tylko z przemyslem zbrojeniowym.
    Sowieci sami najprawdopodobnie na patent nie zwrocili by uwagi(?) bylo wokol niego zbyt glosno w USA, szczegolnie wsrod elity z West Point … To byla ista burza mozgow w USA.

    Wedlug mniemania skner, czyli Bossow nad Bossami, Christie zadal zbyt wiele za to rozwiazanie ( nota bene n-zawieszenia znalazlo szerokie zastosowanie nie tylko w przemysle zbrojeniowym i stosowane jest do dzisiaj z wielkim powodzeniem ) w sytuacji gdzie politycy USA nie przewidywali czynnego udzialu USA w IIWS. Ten czynny udzial nie dotyczyl kol finansowo-przemyslowych. To tyle co do nagich faktow.

  424. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    momo – 13. 09 g 22:34 – a propos bredni …

    Szanowny Blogowiczu, TV programy typu „History“ nalezy traktowac jako programy rozrywke, bron Boze jako historycznie poprawne. Momo jest typowym przykladem znaczenia sily sugestii obrazu ruchowmego (np TV) w mediach. Czy wladni tego swiata o tym wiedza? Domyslam sie, ze Blogowiczem zawladnely li tylko chwilowo emocje stad ten rykoszet zza wegla w plecy Boboli – prawda?
    Aby nie przeciagac struny (Gospodarz zapowiedzal radykalne zmiany obyczajow na blogowisku ) potraktujmy to jako strzal kolateralny – ok?

    Post Christum
    Nanu … ist das eine Kinoaufnahme oder ist das wirklich ? !

css.php