Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

31.08.2009
poniedziałek

Rozum przemówił

31 sierpnia 2009, poniedziałek,

Nie, nie mam na myśli wystąpienia premiera Putina na Westerplatte, gdyż piszę te słowa w poniedziałek, 31 sierpnia. (Notabene uważam, że strona polska reaguje na rosyjską kampanię bzdur odpowiednio, tzn. nie chce skazać na fiasko uroczystości w Gdańsku, a na polemikę z przyjdzie czas). Mam na myśli budujące głosy kanclerz Merkel, artykuły ministra Sikorskiego i premiera w „Gazecie”, a więc trójgłos Niemcy – Polska – Rosja.

Kanclerz Merkel, na kilka dni przez rocznicą wybuchu II wojny światowej, jeszcze raz i jednoznacznie potwierdziła odpowiedzialność Niemiec za wybuch II wojny światowej, za zbrodnie i cierpienia, wyraziła także satysfakcję, że została przez premiera Tuska zaproszona do wspólnego uczczenia tej rocznicy. Trzeba docenić postawę kanclerz Merkel i pamiętać o tym także wtedy, kiedy podnosi się sprzeciw wobec gestów kanclerz RFN wobec przesiedleńców i pani Steinbach.

Z kolei polski minister, Radosław Sikorski, wykonał ważny krok w kierunku sąsiadów, zwłaszcza wobec Rosji, z którą stosunki są trudniejsze. W ważnym artykule na łamach „GW”, Sikorski pisze m.in.: „Niemcy przekształciły się w dogłębnie demokratyczne państwo, będące ostoją integracji europejskiej i euroatlantyckiej (…) sojusznikiem i przyjacielem Polski. ROSJA OD BEZ MAŁA 20 LAT IDZIE DROGĄ PRÓB MODERNIZACYJNYCH I DEMOKRATYZACYJNYCH, KTÓRE – JAK MAMY NADZIEJĘ – UCZYNIĄ Z TEGO KRAJU RÓWNIE WIARYGODNEGO PARTNERA. CHYBA JESZCZE NIGDY W SWOICH DZIEJACH OBA TE KRAJE – ZWŁASZCZA NIEMCY, ALE IROSJA – NIE HOŁDOWAŁY TAK WARTOŚCIOM DEMOKRACJI…”

Głos Sikorskiego zapewne nie spodoba się tym, którzy na plan pierwszy wysuwają to, co nas dzieli z Rosją i z Niemcami, tym, którzy dzwonią na alarm z powodu coraz lepszych stosunków Berlin – Moskwa. Tymczasem naszym zadaniem powinno być uczestnictwo w tych stosunkach, angażowanie się w budowę wspólnej Europy oraz systemu bezpieczeństwa, z którego żaden kraj – przede wszystkim nasz, ale także Rosja – nie będzie wyłączony. Nie dopuścić do dialogu ponad naszymi głowami można tylko uczestnicząc w nim, a nie usiłując zawracać Ren i Wołgę kijem.

Także Putin wykonuje krok w naszą stronę – nie tak wielki, jak byśmy sobie życzyli, ale jednak… Na łamach „Gazety” rosyjski premier nie potępia agresji 17 września, ale uznaje, że wojna zaczęła się 1 września 1939 roku, przypomina, że „niemoralny charakter paktu Mołotow – Ribbentrop został jednoznacznie oceniony przez parlament” (w 1989 r.), uznaje wkład Polski – w tym Armii Andersa i Armii Krajowej – w rozgromienie III Rzeszy, wyraża zadowolenie z dobrych stosunków Rosja – Niemcy i nadzieję, że taki obrót przybiorą też stosunki z Polską. „Po niewytłumaczalnie długiej przerwie wznowiły pracę główne mechanizmy dialogu dwustronnego…”

Są w artykule Putina ważne fragmenty, pod którymi byśmy się nie podpisali, m.in. przemilczenie tajnej części paktu Hitler – Stalin, stwierdzenie „że byliśmy razem w tej bitwie o przyszłość ludzkości”, gdyż podczas kiedy Polska walczyła o wolność, Rosja niosła wolność od hitleryzmu, ale i własną dominację, wreszcie zestawienie losu jeńców rosyjskich w 1920 r. i ofiar Katynia. Tutaj zabrakło słów „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

W sumie jednak uważam, że mimo niepokojących sygnałów z Rosji (i z Ameryki), widać światło w tunelu. Polska dyplomacja ma przed sobą wielkie zadania, Europa i Ameryka dogadują się z Rosją, nasz głos musi być doniosły i konstruktywny, żeby nie został zignorowany. Jeżeli obrazimy się na Amerykę, Niemcy i Rosję – to kto nam zostanie? Gruzja?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 112

Dodaj komentarz »
  1. W tym galimatiasie widac wyraznie, ze gdybysmy dzis mieli rzady PiS i Jaroslawa Kaczynskiego, to sprawy mialyby sie zupelnie inaczej. Pewnie nie doszloby do tych obchodow. Dzieki Tuskowi i rzadom PO/PSL takie bzdury nie sa w stanie wstrzasnac Polska. Oby Tusk rzadzil jak najdluzej! Oby ludzie pokroju Kaczynskich nigdy wiecej nie doszli do wladzy! O to sie trzeba teraz modlic!

  2. Absolutnie zgadzam sie z przedmowca, gdyby dzis Polska rzadzila ekipa Kaczynskich, nie byloby zadnych obchodow na Westerplatte, a tzw prezydent Kaczynski grzmialby o nienawistnych sasiadach.

    Zreszta pod rzadami maluchow nie byloby wielu innych dobrych rzeczy, nie byloby tak preznie rozwijajacej sie turystyki ,czestych wyjazdow Polakow za granice, Kaczynscy po prostu by granice Polski na nowo zamkneli w obawie przed zachodnioeuropejska zaraza kuluralna.

    Nie byloby dodatniego PKB, bo nie byloby zadnego handlu, Kaczynscy z wielka gorliwoscia postaraliby sie, zeby z gospodarczego oblicza naszego kraju, zniknelo tysiace prywatnych przedsiebiorstw, no bo „kapitalisci to zlodzieje”.

    Bojowki takich Guzikiewiczow a przede wszystki bojowki CBA skutecznie zniszczyby do reszty sluzbe zdrowia – lekarze zamiast na placowkach, przebywaliby w aresztach wydobywczych Pana Ziobry.

    W szkolach wykladano by polityke nienawisci do naszych sasiadow, a w niedziele udzial w przynajmniej dwoch mszach bylby obowiazkowy, a nowy prymas Rydzyk pzy pomocy „patriotow” skutecznie egzekwowalby ten obowiazek.

    Z gazet ostalaby sie Rzeczpospolita i pozostale szmatlawce, z telewizji zostalaby TVP, skutecznie wcielajaca wizje Polski „solidarnej”.

    O gospodarce juz nie wspomne, boby jej po prostu nie bylo w kontekscie znanej nienawisci Kaczynskich do Unii Europejskiej.

    Jedno byloby pewne – Polska Kaczynskich stalaby sie swoistym kuriosum, samotna wyspa biedy i ponizenia spoleczenstwa, panstwem wysmiewanym i izolowanym.

    Pozdrawiam

  3. Kecaj,

    moze nie tyle modlic sie, ile chodzic na wybory i glosowac…

    Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Kecaj
    To nie jest dobry pomysł, żeby na czarnej legendzie „Kaczyńskich”, Tuska i Kargula za życia na piedestały stawiać. Poczekaj Pan parę lat, nie bąż Pan taki wyrywny. Czarno-białe jest dobre na fortepianie, a Czarną Legendę już mamy (niedaleko Czerwonego Zagłębia i Huty Bankowej w Dąbrowie Górniczej d. F. Dzierżyńskiego) i szybko nic jej nie zastąpi, choćbyś nie wiem jak się Pan starał. Ze składkami na pomnik dla Tuska i Kargula radziłbym się wstrzymać. Może zasłużą na wspólne mauzoleum za 50 lat? 😉

    Pozdrawiam

  6. Dyplomacja rocznicowa

    Organizacja jutrzejszych obchodow rocznicowych jest nie tylko trudna, jest ona po prostu niezreczna wobec ofiar. Trudno jest okreslic jednoznaczna role dwu wielkich sasiadow, a raczej wielkich krzywd wyrzadzonych przez narody (rzady) zaproszonych gosci. Gdy postawa Niemcow jest jednoznaczna i wielokrotnie wyjasniona, mimo odwolywania sie do losu tzw. “wypedzonych”, to problem krzywd i ofiar komplikuje sie w rozmowach z Rosjanami. Dwadziescia lat po utracie wplywow rosyjskich w tej czesci Europy trudno jest regulowac szkody, tak jak to czynia firmy ubezpieczeniowe. Polityka wymaga czasu i wielu rocznic, wystarczy sobie przypomniec stosunki z Niemcami do 1989 roku. Przy takich okazjach jak jutrzejsza, niezbedna jest zaduma i cisza oraz pamiec o drugich. Nie kazdego tez stac na gest Brandta i nalezy to zrozumiec. Nasza traume narodowa poglebia fakt, ze tak naprawde, to pamietamy jej poczatek, a formalny koniec byl niejako jej kontynuacja po rok 1989. Jesli Gdansk ma wielkie znaczenie w historii ostatnich latach przed 1989, to mieszkancy Wielunia tez mieliby wiele do powiedzenia (opowiedzenia) na temat agresji niemieckiej. Mowilismy w blogosferze o niepotrzebnych ofiarach powstania. Nie mowimy natomiast o bezsensownych ofiarach w Gdansku na poczatku wrzesnia 1939. Pochyleni nad grobami ofiar probujemy jak na dyplomatycznym targowisku nadrobic zaleglosci ostatnich dwudziestu lat. Nie sadze, ze na dzisiaj lub od zaraz potrzebna jest nam rosyjska pieczec legitymizujaca odzyskana wolnosc. Pozostaje kwestia winy i kary. Moim zdaniem ograniczona po latach do winy. Dyplomacja i ukladanie dobrych stosunkow z sasiadami jest zamiarem trudnym i wymagajacym cierpliwosci na nastepne dlugie lata (dziesiatki lat). Dotychczasowe proby naszych dyplomatow oraz glosy w blogosferze o silnym tenorze konfrontacyjnym, opieraja sie li tylko na wymienianiu ofiar oraz kolejnych rocznic. Owe proby prowadza wlasciwie do nikad. Problematyka stosunkow z Rosja ograniczana do osoby Putina jest kolejna pomylka, przy czym odwolywanie sie do obecnosci adekwatnej ilosci politykow podczas jutrzejszej uroczystosci jest nietaktem. Nietaktem wobec politykow oraz nietaktem wobec ofiar. Jest to wyraz kakafonii politycznej. Odwolywanie sie jednoczesnie przy tej okazji do upiorow ziomkostw w osobie Pani Steinbach jest li tylko niedorzecznoscia oraz budzeniem nieistniejacego problemu (v. wpis P. Passenta). Pojawiajace sie jednoczesnie w blogosferze oszczerstwa wobec calego 250.000 narodu Kalmukow sa nie tylko akcentem ksenofobicznym, lecz ksenofobia sama w sobie, mimo ze czesc tego narodu zapisala sie niechlubnie w kartach ostatniej wojny. Ten sam ni(e)jaki blogujacy, ktory potrafi sie targowac o ilosc ofiar polskich, jest w stanie, jednym zdaniem potepic caly narod. Proponuje wiec zmienic ton wobec jutrzejszej rocznicy i zastanowc sie chociaz przez chwile nad przyszloscia. Ciagle wolanie i przypominanie zbrodni przeszlosci uniemozliwia nam wspolne spojrzenie w przyszlosc. Oczywiscie nie nalezy zaniechac pielegnowania pamieci spolecznej, ona jest niezmiernie wazna w zyciu codziennym, traktowana wybiorczo, w zyciu codziennym jednak prawie nieobecna. Rocznicowy krzyk nie jest tu pomocny. Polityczna przyszlosc Europy, bez Rosji w Europie jest niemozliwa w naszym obszarze gospodarczo-politycznym. Jest to fakt niezalezny od naszych upodoban oraz przekonan politycznych. Trudno jest rowniez wyrazac nasze zyczenia, pomagajac sobie krzykiem i niekonczaca sie krytyka oraz przypominaniem zbrodni Stalina. One sa powszechnie znane i uczestnicy blogosfery oraz gospodarz je doskonale pamietaja. Pamiec spoleczna, to wiecej niz krzyk Pamiec spoleczna jest mozolna praca. Praca polegajaca na eliminowaniu jakiegokolwiek relatywizowania przeszlosci bez utraty przyszlosci z naszego punktu widzenia. Widze wyrazna roznice miedzy pamiecia, a przypominaniem nabierajacym tonu wypominania. O wiele wazniejsza bylaby tu bezposrednia wspolpraca miedzy Polakami i Rosjanami przy pominieciu wplywow wynikajacych z codziennej polityki, ktora ma inne, raczej taktyczne, czesto zwiazane z kolejnymi wyborami cele. Najprosciej byloby od zaraz zwielokrotnic inwestycje w wymiane studencka i mlodziezowa. Wspolprace w domenie przebogatej kultury po obu stronach. Ci ludzie beda w przyszlosci kreowac polityke Polski z sasiadami oraz sasiadow z Polakami. My zajeci poniekad problemami przeszlosci zapominamy zbyt czesto o najwazniejszym, o tym, co i jak, ci dzisiaj mlodzi ludzie beda w stanie zbudowac. Zdaje sobie sprawe, ze pamiec spoleczna jest wazna dla kazdego, niezaleznie od tego po ktorej stronie Odry, czy “Bugu” zyje. Pamieci spolecznej nikt nie jest w stanie wykrzyczec w blogosferze. Dlatego ponawiam prosbe o chwile zadumy, przynajmniej jutro, w blogosferze.
    WINIEN

  7. Dla zainteresowanych znajacych jezyk niemiecki – wywiad p.Andrzeja Wajdy dla gazety ‚Die Welt” (matka polskiego „Dziennika”) wraz z blogami.
    http://www.welt.de/kultur/article4428200/In-Polen-kaempften-Reiter-gegen-Panzer.html

  8. @Jacobsky
    Profesorze Jacobsky,
    oczywiscie, że iść głosować. Na popis, z brylantową spinką Daniela Passenta (nie do krawata a do spinania popisu przecie), szczególnie po takich spinających felietonach, jak dzisiejszy. (bez emotikonu, tym razem, bo Polska popisem stoi…)
    Tylko bez złosliwości w odpowiedzi!
    Pozdrawiam

  9. Nastąpiło nowe rozdanie w polityce amerykańskiej. Każda okazja jest dobra, by testować. Więc testuje USA i testuje Rosja. Czyż łagodniejszy ton w wypowiedziach Putina nie pojawił się po zapowiedzi wzmocnienia rangi delegacji amerykańskiej ? Tak sobie wszyscy komentujemy i myślimy, że wszystko zależy od reakcji strony polskiej. Czy aby napewno ?

  10. Dzieki Kryst za wsparcie.
    Jacobsky te modly, to byl oczywiscie cyniczny zart.
    kadett, nikogo na piedestal nie wynosze. Mowie tylko, ze gdybysmy teraz mieli rzady braci Kaczynskich i PiS, to byloby niezle piekielko. Zasluga Tuska jest wylacznie to, ze nie rzadzi najgorsza z mozliwych opcji (rzady Samooborny i LPR bylyby jeszcze gorsze, ale nierealne, czyli niemozliwe). I z tego baaaaardzo sie ciesze.
    Pozdrawiam
    Kecaj

  11. Rosjanie mają piękne określenie: gawnom pripieczatano (g…em przypieczętowane). Coś jest przygotowane ładnie, niegłupio, ze staraniem, ale dodaje się jeszcze jakiś idiotyczny akcent, który pokazuje organizatorów w brzydkim świetle.
    Tak bym określił uroczystości w Gdańsku, z okazji 70 rocznicy wybuchu wojny, na które nie zaproszono gen. Jaruzelskiego.
    Mali ludzie.

  12. Jedno światełko w tunelu, może być zapowiedzią realnej nadziei. Gorzej jest, kiedy w tunelu pojawiają się dwa światła, gdyż może to być nadzieja razy dwa, ale mogą to być też reflektory ciężarówki, pomiędzy którymi przejazd serdecznie odradzamy.
    Jeśli chodzi o ideę zawartą w dzisiejszym tytule gospodarza, to takich skojarzeń można używać w każdejsytuacji. Wysypało się raptem kilka, niezbyd dużych zagrywek polityków z westerplattowego , magicznego kręgu wtajemniczonych i już dostrzegamy w tym pracę Rozumu. Czy w każdej poprzedniej szczątkowej odsłonie tego dramatu Rozum objadał się jeszcze letnimi ogórkami? Nikt chyba nie ma wątpliwości, że nad rozegraniem partii 70-cio rocznicowej , po każdej ze stron ciężko wysilały się najtęższe z aktualnie dostępnych umysły. Utarło się jednak, że Rozum, to myślenie tylko po dobrej stronie Mocy. Stronę ciemną, degradujemy w kategoriach Rozumu, choćby nawet bya sto razy inteligentniejsza od dobrej. Wystarczy , że po lekkim dociśnięciu nas , za pomocą „Zła”, pomerda nam się trochę oczywistościami ze strony Dobra, i już nam oczka pięknie jarzą , bo Rozum wrócił. Pani kanclerz Merkel potwierdziła wszyskie oczywistości, których zaprzeczyć nie sposób, Putin troszkę oczywistości potwierdził, a trochę zostawił na, być może NIGDY, a Sikorski dołożył trochę okrągłych , standardów dyplomatycznych. Cieszmy się rodacy, dziś jest lepiej niż było wczoraj.Co się wydarzyło, że się zrobiło lepiej? Po prostu Rozum wrócił i jest od razu lepiej. Fakt, że nie mamy pojęcia , co tak naprawdę jest grane, nie powinien nam psuć humoru, bo dziś jest znacznie lepiej a demokracja już wzięła wszystkich za rączki i prowadzi nas bezpiecznie ku Słońcu…

    Pozdrawiam,Sebastian

  13. Polska dyplomacja ma przed sobą wielkie zadania, Europa i Ameryka dogadują się z Rosją, nasz głos musi być doniosły i konstruktywny, żeby nie został zignorowany.
    Święte słowa. Mam jednak spore wątpliwości, czy obecny szef naszej dyplomacji znajdzie w sobie takie cechy charakteru i dość opanowania, aby tak pojętemu zadaniu podołać.
    Jakoś nie mam przekonania do jego kwalifikacji w tym zakresie.
    Bardzo bym się chciała mylić.
    Panu redaktorowi dziękuję za mądry tekst. Od pewnego czasu zaczęłam się ograniczać do czytania samego felietonu i paru, wybranych wpisów…
    A kiedyś było tu ciekawie. 🙂

  14. Panie Danielu inaczej mowiac dokladnie tak jak pisalismy…
    Koza rabina.
    Dziwie sie, ze Pan sie dziwi bo to bylo prawie dokladnie przewidziane i opisane pod poprzednim felietonem.
    Putin pisze bardzo w pozadku mimo brakujacych 15% bo spodziewalismy sie jeszcze mniej.
    Faktycznie potepiajac pakt radziecko-niemiecki potepia tajny zalacznik – to oczywiste.
    Zrownanie 1920 z Katyniem naciagane tu sowieci szli na Polske a tam…rowniez sowieci szli na Polske – brak symetrii ale Putin daje do zrozumienia , ze Rosja byla TEZ ofiara totalitaryzmu (wlasnego czy nie ale jednak).
    To wiecej niz „towarzysze” na tym blogu(?!).
    Nam rozwalili 20 tysiecy oficerow a sami ROZWALILI SOBIE MILIONY.
    W sumie wyciagnieta reka na zgode.
    Trzeba to wykorzystac i przemyslec polsko-amerykanski uklad pan i wasal.
    Okazja by duzo wiecej wytargowac – wszedzie.

  15. w porzadku – r zjadlo.

  16. Krast,
    nie podzielam twego przekonania ze PiS i Kaczynscy przestali byc balastem przy okazji obchodow rocznicy 1 wrzesnia . W nawale informacji i komentarzy zagubila sie sprawa ujawnienia przez wywiad rosyjski dokumentow dot polskiej dyplomacji w okr miedzywojennym.
    Otoz mam nieodparte przeczucie ze zaczynie sie nowa odslona znanej nam z czasow rzadu PiS gra teczkami. Ta gra obecnie przycichla. Wielu uczestnikow tej gry zyje zapewne w przekonaniu o istnieniu nieznanych dotad teczek ale zdeponowanych w odpowiednich instytucjach w Moskwie. Jak mozna sobie przypomniec brak czegokolwiek w IPN byl dowodem na to ze teczka jest w KGB.Towrzyszy temu niewzruszona pewnosc ze nigdy zawartosc ich nie zostanie ujawniona.
    Poligon doswiadczalny urzadzony nam przy okazji lustracji pokazal jaka sile razenia maja skrzetnie gromadzone i przechowywane swiski papieru. Jezeli rzeczywiscie wywiad rosyjski probuje firmowac ujawnianie dokumentow to oznaczac to moze ze przelamane zostaje pewne tabu .

  17. Panie Redaktorze !
    Czy przejawem „przemówienia rozumu” jest umożliwienie udzielania odpowiedzi, w imieniu polskiej strony, rosyjskim mediom i instytucjom (obojętnie jakiej rangi) skompromitowanej – zarówno moralnie, etycznie jak i instytucjonalnie, o merytorycznych aspektach nie wspomnę, osobie (jako kierującej taką instytucją, jak i osobiście – np. vide oszczerstwa pod adresem p.Przewoźnika w przeszłości, udział w poniżaniu i „babraniu” w błocie L.Wałęsy, A.Kwaśniewskiego – zarzucającej im akurat „agenturalność” !!! etc.) jakim jest p.J.Kurtyka, szef IPN-u ? To, że broni on J.Becka od zarzutów agenturalności (nie chodzi mi tu o zasadność tych podejrzeń i zarzutów ze strony rosyjskiej) używając argumentów etycznych jest wysoce uwłaczające i wstydliwe, moralnie – karygodne, a merytorycznie – kompromitujące (choćby w świetle tylko nielicznych faktów z łączki „działań” IPN-u i p.J.Kurtyki tym samym, przytoczonych przeze mnie wyżej), że aż mi się nie chce mówić.
    Pański felieton i tezy w nim postawione, w świetle umożliwienia głosu Polski w tej delikatnej sprawie, tak skompromitowanej, dwuznacznej i cynicznej osobie głęboko mnie Panie Redaktorze rozczarowują. Jestem po prostu zawiedziony. Rządzący Polską jednak nadal kierują się fobiami, sentymentami i „utarczkami” na poziomie „kostek” (małe piski mogą tylko przeciwnika ugryźć w kostkę, ale hałasu robią co nie miara). Nie widzą dalej niż koniuszek własnego nosa. O posługiwaniu się rozumem należy zapomnieć…..
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  18. Zgadzam sie z przedmowcami, ze w ukladach wladzy w rekach PiS obchody 70 lecia wybuchgu II WS mialyby charakter lokalny/wewnetrzny.Odczuwam jednoczesnie pewna satysfakcje z faktu, ze USA w pewnym odczuwalnym stopniu zignorowaly te uroczsystosci, co powinno byc przyczynkiem do zrewidowania relacji polsko-amerykanskich.
    Mam nadzieje ze w trakicie uroczystosci Prezydent Lech Kaczynski nie popelni zadnego niestosownego zachowania/gestu wzgledem Wl. Putina. Umiejetnosc dyplomacji to ksztaltowanie wzajemnych pozytynych i korzystnych relacji ponad istniejacymi podzialami.
    Faky zapowiedzi ze akta sledztwa katyneksiegon w Rosji nie zostana odtajnione nie powinien nas silnmie dziwic i strona rosyjska ma do tego prawo,My oczywicie chcemy i bedziemy sie domagac, by opublikowano imiona oprawcow z Katynia i Miednoje i innych miejsc.Mozna domniemywac, ze wielu z nich jeszcze cieszy sie dobrym zdrowiem i gdzie s w Rosji sobie zyje.To temat do dzialania obustronnych komisji histirykow i prawnikow i niech sie tym tematem spokojnie zajmuja.Nie wolno nam zapomniec o tym iz Rosja to kraj pozornych przemian politycznych.Rosja jest coraz bardziej krajem policyjnym preferujacym jego wlasnej produckji forme demokracji , ktora ja osobiscie smiem nazwac dyktatorskim neokomunizmem.
    W Nowum Jorku koncem wrzesnia biezacego roku rozpocznie sie coroczna sesja plenarna Zgromadzenia Ogolnego ONZ i uwazam, ze bedzie to poki co jedyna okazja, by najwyzsi dostojnicy reprezentujacy Polske zapytali Baracka Obame w cztery oczy – o co walsciwie chodzi we wazjemnych relacjach? Zdrugiej jednak strony uwazam za pilne zrewidowanie i poddanie pod dwustronne negocjacje ekonomiczne apskety stosunkow bilateralnych w ktorych wyraznie przegrana strona jest Polska. Polska dala sie nabrac w pasmo tanich obietnic ze strony amerykanskiej i dzisiaj zaczynamy placic znacznie zawyzona cene off set na samoloty F-16, za udzial nasz w Iraku i obietnice dozbrojenia polskiej armii ( otrzymujemy amerykanski demobil 20 letniej dawnosci eksploatacyjnej ) itd itp. Najwyzsza pora troche sie postawic i to bardziej zdecydowanie. Jestesmy w Afganistanie i bylismy w Iraku. Jestesmy w Czadzie i Libanie i wiwleu goracych miejscach na sweicie i ktos znad Potomaku cos kiedys bardzo bogato oferowal za nasze uaktywnienie w tej czy innej materii.
    Osobiscie uwazam, ze wizyta np. Hillary Rodham Clinton bylaby bardzo wskazana na obchodach 70 lecia wybuchu II WS.Przysylaja amerykanie cos z gatunku emerytalnej rezerwy co jest aktem zupelnego zlekcewazenia.
    Pisze co jako Polak ale rowniez jako obywatel USA. Wstyd mi za postawe administracji Bialego Domu, ale wlasnie po tej administracji nie spodziewam sie niczego dobrego tak w ukladzie wewnetrznym w USA ale i w relacji USA POLSKA.

  19. Cytowana przez DP wypowiedz Radka Sikorskiego dla GW jest jest prawdziwym szokiem.
    Nikt nie mogl oczekiwac tyle zdrowego rozsadku i dyplomacji od Ministra Spraw Zagranicznych RP, ktory jeszcze niedawno twierdzil, ze budowa „Rurociagu Polnocnego”, jest reinkarnacja „paktu Ribentrop-Molotow”. Amerykanska lekcja zaczyna docierac nawet do najwiekszych „transatlantykow”. Na godzine geografii nigdy nie jest za pozno.
    Realistyczna postawa Putina jest tu raczej mniejszym zaskoczeniem i jest prawdopodobnie niesmialom proba postawienia w watpliwosc naczelnego dogmatu polskiej polityki zagranicznej; „co jest zle dla Rosji, jest dobre dla Polski”. Liczy on prawdopodobnie na to, ze jego pojednawcza postawa w tzw. „polityce historycznej”, wyplaci sie w zmniejszonym polskim poparciu dla nacjonalistycznego (banderowskiego) rezymu na Ukrainie i itp..
    Wielka niewiadoma jutro, jest jeszcze Polski Prezydent. Wszystko wskazuje na to, ze stoi on jeszcze ciagle za weglem, z reka na szabelce, gotowy do boju o zle zrozumiany honor ojczyzny.

  20. Jeżeli obrazimy się na Amerykę, Niemcy i Rosję – to kto nam zostanie?

    mamusia Kaczynska

    Slawomirski

  21. Slowa, artykuly czy nawet umowy miedzypanstwowe to rzeczy ulotne. Moga one wplywac na samopoczucie narodow ale bledem nie do darowania byloby przypisywanie im jakiegokolwiek znaczenia. Stale natomiast sa uwarunkowania krajow w Europie Wschodniej, ktore zawsze stawiaja Polske w sytuacji konfliktowej z naszymi najblizszymi sasiadami ze wschodu i zachodu. Tym co zadecyduje o przyszlosci jest polsko-niemiecki konflikt o zawlaszczenie „Ziem Odzyskanych” oraz polsko-rosyjski konflikt o zabor Kresow Wschodnich Rzeczpospolitej. Bez wzgledu na to jak dlugo dziennikarze czy politycy beda starali sie zrobic wode z mozgu ciemnym masom po obu stronach granicy te problemy wyjda na forum publiczne predzej czy pozniej. Kaczynski wydaje sie rozumiec ta podstawowa prawde w przeciwienstwie do aktualnego rzadu, ktory konsekwentnie stoduje strusia polityke trzymania glowy w piasku.

  22. @ Jacobsky

    E, tam. Wszystkie grupy polityczne swoje porażki wyborcze tłumaczą tym, że „nasz elektorat został w domu, a ich to jest zdyscyplinowany”, albo „bo ksiądz Rydzyk kazał głosować, to głosują, a nasi wyjechali na weekend, bo ładna pogoda”, albo że „za komuny nauczyli się karnie chodzić na głosowania i im tak zostało”, albo że „nasz elektorat został zaszczuty przez media”. Wszyscy głosują mniej więcej z tą samą częstotliwością.

    Jasne, że należy chodzić głosować, modlitwa pewnie niewiele pomoże, ale bez zmian w oczekiwaniach społecznych ugrupowania populistyczne nie przestaną wygrywać, tudzież zajmować drugich miejsc.

    Pozdrawiam

  23. Workuta

    Bagatelizowanie terroru stalinowskiego prze Putina przeszkadza mi.
    Wielu polskich obywateli zostalo zamordowanych w stalinowskich obozach.
    Celem zatuszowania ich narodowosci nadawano im fikcyjnie bialoruska czy ukrainska narodowosc i traktowano ich jako wiezniow sowieckich.
    Napietnowanie totalitaryzamu przez Putina bez napietnowania zbrodni stalinowskich jest polprawda.
    Dziekuje premierowi Rosji za jego list.
    A obywatelowi Putinowi mowie jestes morderca i won z Polski.

    Slawomirski

  24. Putin odwołał się do narodu polskiego

    Obserwując sytuację z jaką mamy do czynienia, z okazji rocznicy 1 września uważam, że jest to nic innego aniżeli polityczna jeremiada antykomunistyczna.Jest ona inspirowana i prowokowana przez polską prawicę.O ile tuskowcy zachowuja jeszcze jakąś przyzwoitości o tyle ziobrowcy są granicznie wykrzywieni.Stąd mówienie o kampanii antypolskiej ze strony Rosji jest nieporozumieniem albo wręcz krańcową głupotą polityczną.To w końcu polscy politycy mieszają nieustannie kijem Katynia przemilczając znacznie większe rosyjskie ofiary Tucholi i Strzałkowa.

    Postrzeganie tego prania brudów w żaden sposób nie może być traktowane jako polska intencja uchronienia zerwania uroczystości gdańskich.Bowiem to polskie awantury mają nadać rozgłos oraz światową sławę i niesławę temu zdarzeniu. Prawicowa Polska się fascynuje, że cały świat na nią patrzy. Doprawdy nie ma na co.Przecież tutaj wcale nie idzie o polskie ofiary z IIWS. Prezydent Kaczyński wyraźnie powiedział o ostatniej łopacie grzebiącej komunizm.A przecież komunizmu nie mamy juz od dawna i nie mieliśmy zresztą nigdy.Ot, wielkie fobie maluczkich ludzików.

    Jeżeli przyjąć prawicową koncepcję propagandową ,że mamy z rosyjkiej strony do czynienia z kampanią steku bzdur, to jak nazwać to co się dzieje w polskich mediach. Jak odnieść małostkowe,zagmatwane i bez wizji wystapienie Sikorskiego opublikowane w Gazecie Wyborczej,które ma się nijak do wystąpienie Putina skierowanego w formie listu do narodu polskiego.Oceniam ten list jako ważne i odpowiedzialne wystapienie polityka międzynarodowego formatu , które już dzisiaj zebrało sporo pozytywnych ocen zagranicznych. A Sikorski ,niestety, przegrał Obamę swoją arogancją i lekceważeniem i to samo czyni w kontekście Putina .Takie zachowanie można nazwać harcerstwem podobnym w swej wymowie do polityki Becka. .

    Natomiast nie zaskakuje mnie ani nie zachwyca „budujący „głos Merkel, jak to niektórzy chcą widzieć. Antenaci Merkel wywołali i przegrali najbardzej ludobójczą wojnę w dziejach ludzkości,wykorzystując do tego celu najnowocześniejsze środki jakimi w owym czasie dysponowano w zakresie przemysłowego mordowania ludzi. Merkel ma tylko prawo kłaniać się, przepraszać i taktycznymi pociągnięciami pozyskiwać to co nie udało się materialnie zagrabić jej dziadkom.

    I wszelkie próby politycznego wybielania Niemiec hitlerowskich a także ich moralnych kontynuatorów są nieprzyzwoitością.Z racji wypracowywanych niemieckich nadwyżek finansowych starają się oni wykupować wokół carte blanche na zapomnienie ich bandyckiej przeszłości.Krótko mówiąc Niemcy nie są jakimkolwiek partnerem w przetargach na moralnym parkiecie.Mało tego ich bezczelność posuwa się tak dalece, że próbują oni zrelatywizować rolę ofiary i katów,ba, a nawet odwrócić.

    Fakt, że Merkel jeszcze raz powtórzyła odpowiedzialność Niemiec za wybuch IIWS niczego konstruktywnego nie oznacza, jest to jedynie status quo. I nie znajduję tutaj powodu do podtrzymywania zachwytów germanofilów, którzy raz w miesiącu składają wizytę w Berlinie. Goebbels też składał wizyty w Polsce, no i co z tego? Ostatni z obrońców Westeplatte Pan Skowron nie zamierza się fraternizować z Niemcami.A on zdaje się wie z kim walczył i o co walczył. I nie chodzi tutaj o nawoływanie do ksenofobii lecz przestrzeganie elementarnym norm moralnych a nie sprzedawanie swej skóry za judaszowe srebrniki.

    Głos Sikorskiego nie jest co prawda tak skrajny jak Prezydenta.Tym nie mniej pełno w nim ,wytyków, tej specyficznej wyższości anglo-amerykańskiej akcentowanej wobec azjatyckich „Kałmuków”, posługiwania się sowietyzmami, pouczania w zakresie demokratyzacji, jak gdyby to Polska była tym podmiotem gospodarczo-politycznym ,który może stanowić wzorzec dla Rosji.

    Stosunki Rosji z Niemcami tak dalece się rozwijaja korzystnie dla nich, że Polska nie może ustawiać się we wrogiej pozycji wobec nich. Albo Polska będzie pomostem łaczącym te bardzo silne organizmy albo stanie się hamulcem ich rozwoju i zgotuje sobie los znany z przeszłości,której rocznicę właśnie obchodzimy. Nasi sąsiedzi jeden czy drugi rurociąg mogą położyć na dnie Bałtyku z pominięciem Polski, ale nie będą tego czynić w nieskończość. A kij znajdą na nas bardzo łatwo, bowiem to w Unii Europejskiej właśnie Niemcy, a nie kto inny, dyktują warunki.I w rezultacie znowu nam przypomną ,że jesteśmy pokracznym bękartem Układu Wersalskiego,tak jak to czynili dotychczas Rosjanie.

    Putin w swym wystąpieniu w odróżnieniu od polskiej strony wykazał się spokojem i rozsądkiem popartymi rzeczowościa, czego raczej nie można powiedzieć o stronie polskiej.Zlekceważył on kierownictwo polskiej pieniackiej prawicy zwracając się w swym wystąpieniu do narodu polskiego jako suwerena. Podziękował Polsce za opiekę nad 600 tysiącami rosyjskich mogił wojennych ,które znajdują się na naszej ziemi. Dał w ten sposób wyraz i przypomniał kto wyzwolił nasze ziemie spod niemieckiego panowania. Przypomniał kulturalnie o naszym paktowaniu z Hitlerem i wspólnym z nim rozbiorze Czech.Wspomniał też, że jego naród przeprosił ustami Dumy za niemoralność paktu Ribbentrop-Mołotow, czego inni nie potrafili uczynić do dzisiaj, co tyczy Polski, Anglii i Francji.

    Jest jeszcze za wcześnie by trąbić budzenie się rozumu kiedy duchy przeszłości budzone są ciągle przez prawicowych oszołomów.To są zaledwie słowa,które dopiero zostaną potwierdzone czynami lub też nie. Znając upierdliwość polskiej prawicy teraz dopiero po obchodach wrześniowych zacznie się jazgot , kwik i pomstowania o wyprzedaży resztek Polski sprzedanej już na Zachód.

    To co dzisiaj zaczyna się zarysowywać jest zaledwie drobnym promykiem w ciemnym tunelu polsko-rosyjskich relacj, które muszą się zacząć rozwijać, ponieważ na stagnację tych stosunków nie pozwolą Niemcy. Zmieniać się będzie także perspektywicznie rola Rosji w Europie. I Unii będzie z czasem bliżej do Rosji, aniżeli do Turcji czy Gruzji. My także musimy rozważyć czy chcemy być psem łańcuchowym USA czy autentycznie chcemy się znaleźć wśród narodów Europy.

  25. @Kecaj
    A ja inaczej, wręcz w poprzek. Powtórzę, byśmy się lepiej rozumieli. Na czarnej legendzie Kaczyńskich nie da się ubierać Tuska w gronostaje i wciskać mu koronę na głowę.

    Tusk razem z PO jest co najwyżej w wielu przejawach swojej działalności politycznej fałszywą, bo fałszywą, ale wciąż alternatywą dla PiS i tu Tusk znalazł fundament swojej budowli eklektycznej, niemal w ostatniej chwili. Gdyby wtedy wygrał wybory, role mogły ulec odwróceniu, ale nie wygrał, choć był tego pewien. Pogniewał się za przegrane wybory i przeszedł do opozycji tak ‚konstruktywnej’, że najpierw wymusił na liderze PiS niechcianą i obciachową koalicję z SO i LPR, nie zgadzając się na wcześniejsze wybory, a potem nie zawahał się odwoływać pojedyńczo skład rządu PiS-SO-LPR. Tuskowi też można z tego powodu zarzucić polityczne wyrachowanie i cynizm, jak to się czyni w stosunku do obecnej opozycji.
    To jest tylko polityka i gra o najlepszą pozycję dla każdej partii. Tam świętych nie ma i prymitywne jest robienie świetych z rządzących w opozycji do ‚szatańskiej’ natury opozycji.

    Rozumiem, że wielu Polakom zależy na tym, by ten fundament umacniać i wieszać psy na Kaczyńskich i 1/3 wyborców, których traktuje się na codzień z poniżeniem i pogardą. Nie tędy droga do budowania wspólnego państwa, żebyśmy sę nawzajem musieli obrzydzać, Panie Kecaj.

    Czarną Madonnę j- powtarzam – uż mamy i ta legenda powinna na długo wystarczyć. Wyjątkowo tandetne politycznie jest, a ponadto wskazuje na jednookie zapatrzenie na ‚sukcesy’ Tuska (zasłużone i niezasłużone) i jego gabinetu i jednoczesne posądzanie Kaczyńskich niemalże o zamach na demokrację w Polsce oraz zdradę narodową, niezależnie gdzie się ją widzi – w podżeganiu do wojny przeciw Rosji wspólnie z Gruzją czy ślepej niechęci do Niemców, czy z drugiej strony – w nadmiarze krytycyzmu Kaczyńskich w stosunku do obecnego kształtu UE i przesadnej wrażliwości i dbałosci o tzw. interes narodowy.

    Na koniec jedna uwaga. Gdyby wcześniej nie było zdecydowania i znacznego utwardzenia polityki wobec Rosji oraz alergicznego przwrażliwienia Kaczyńskich na pojawiające się w Niemczech słabe akcenty rewizjonistyczne, dzisiaj Tusk nie miałby tak ułatwionego zadania, jeżeli w ogóle możemy mówić o nim używając przymiotnika ‚łatwe’.
    Każdy spełnił swoją rolę polityczną (PiS i PO) i nie zawsze daje się jej przyporzadkować jedynie cechy negatywne.

    Pozdrawiam

  26. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-31 o godz. 17:48

    Panie Falicz,

    moj wujek Mikolaj Samsonowicz ,Polak z Brzescia nad Bugiem, zostal aresztowany przez NKWD w 1940 roku. Nadano mu obywatelstwo bialoruskie i skazano do Workuty. Po smierci Stalina wraca do kraju w 1957 roku. Z tysiecy zeslanych do kraju wraca garstka.
    Nie tylko Katyn panie Falicz.

    Slawomirski

  27. Kecaj pisze:

    2009-08-31 o godz. 13:17

    Moj glos na „nudnego” Tuska.
    Dobra polityka to nudna polityka.

    Slawomirski

  28. Z góry przepraszam za mój polski jestem Czech. Obserwuje w ostatnich dniach medialną wojnę pomiedzy Rosjanami i Polakami. Trudno mi oceniac szczegóły stosunków miedzynarodowych przed druga wojna światową z udziałem polaków i rosjan. I gdyz moje serdce jest po stronie polaków bo wiecej nas łaczy niż dzieli. Ale również nie mogę ominąć pare faktów historycznych szczególnie tych związanych stosunkami polsko – czechosłowackimi, które bezposrednio mieli miejsce przed rozpoczeciem II. wojny światowej. Polska przed drugą wojną światową w oczach czechów nie była państwem demokratycznym. I to szczególnie na fakt rozpuszczenia parlamentu przez marszalka Józefa Pilsudskiegio, w Czechach w tym czasie było w pełni demokratyczne państwo zyjące zasadami wcielonymi przez pierwszego prezydenta Czechosłowacji Tomasza Geryka Masaryka. To co zrobil Pilsudski podejrzywam by dziś polacy oceniali … gdyby sie stało gdzie indziej jako pucz wojskowej chunty. Ale gdzie zmierzam. Polacy jak obserwuje przez 10 lat co tu pracuje czują sie narodem pokrzywdzonym, który nie popełnił żadne krzywdy. Stawiam pytanie i co to był 1. wrzesień *respektywe 2 wrzesień 1938″ Przecież to polskie Beckowskie wojska wspólnie z Hitlerem wstąpili na tereny Czechosłowacji i konkretnie na Zaolzie a w tym czasie ponad 50% ludnosci była czeska na drugim polska trzecim niemiecka i czwartym słowacka. Zachowanie polaków było bardzo przykre. Wypędzali Czechów z domów (ponad 30 000 musiało uciekać w tym mój dzidek z rodziną) do ówczesnego protektoratu Bohmen und Mahren (ostatnia wolna część Czechosłowacji przed wojną. Polskie nacionalistyczne Beckowskie bojówki juz dużo wcześniej pod wzorem Henlianowskich niemieckich faszystów dokonywali liczne akcje dywerzyjne. Czy polacy o tym nie wiedzą czy nie chcą wiedzieć? Czeska polityka zagraniczna nie macha szabelką nie domaga sie przeprosin od polaków i bardzo dobrze to świadczy o naszej demokratycznej i tolerancyjnej strzemiezliwosci. Ja tez taki styl popieram. Ale czy polskę nie stać na sebe refleksę i symbolicznie przeprosić? Sami się domagacie przeprosin i przyznanie do winy od zachodu i wschodu. Brak odwagi? Prywatnie zajmuje się hystoria czesko polska szczególnie tą najnowszą. Pamiętam o Zaolziu w 1920 -21 o błędach popełnionych przez oby dwie strony. Hystoria jest trudna, ale tylko sprawiedliwe spojrzenie pozwala na przejrzystość wzajemnych relacji bez wiszacego strachu, ze kwestie sporne ktoś raz wykorzysta. Chciałem jednak podkreślić ze jestem wielkim przyjacielem polaków i mam do Was dużo sympatii.

    Pozdrawiam
    Martin

  29. ja tylko podziele sie tym co ludzie mowili przed wyborami w USA.
    kiedy Obama zostanie prezydentem amerykanie oddadza Alaske ruskim.
    Obama poprostu nie wie ze istnieje takie panstwo jak POLSKA

  30. PIRS pisze:

    2009-08-31 o godz. 16:35

    nie zaproszono gen. Jaruzelskiego

    Niewygodny ,Sybirak ,homo sovieticus.

    Slawomirski

  31. @Kecaj
    W uzupełnieniu, bo nie doczytałem tego Twojego fragmentu:
    Zasluga Tuska jest wylacznie to, ze nie rzadzi najgorsza z mozliwych opcji (rzady Samooborny i LPR bylyby jeszcze gorsze…
    Samoobronę i LPR wykończył J. Kaczyński, nie przebierając w środkach, jak mi się wydaje. Za to, że ich nie ma w Sejmie – podziękuj Jarkowi, nie Donkowi.

    Pozdrawiam

  32. Panie Falicz: zamiast mendzic i kwekac, jako ze wiekszosc polskiego spoleczenstwa stala sie antyamerykanska – moze by zerwac stosunki z USA, lub ograniczyc je do lodowatego minimum. Ameryka by wreszcie wtedy padla, a na tym forum, wsrod kanapowych politykow, zapanowala by radosc

  33. Wlasnie zycie dopisalo puente; Pan prezydent Kaczynski, ten od slynnego „spieprzaj dziadu” wlasnie wreczyl wysokie odznaczenie panstwowe Guzikiewiczowi, szefowi bojowkarzy PIS-u, zwanych umownie zwiazkowcami.

    Tym czynem Kaczynski stracil u mnie resztke szacunku dla siebie.

    Kto tu jest dziadem ?

  34. kwant

    Nie wydaje mie sie, zeby strona amerykanska cokolwiek testowala. To jedzie jak walec drogowy. Nie dodano chyba Jonesa i Kaptur po polskich placzach. Przypuszczam, ze gen. Jones byl zaplanowany w rezerwie a pani Kaptur, z racji stazu w Congress i pochodzenia, tez. „Nowe rozdanie” w tym temacie Administracja moze robic w przypadku nowej sytuacji z Rosja, a nie kiedy polska prasa cos napisze. „Lagodniejszy ton” u Putina pojawil sie kiedy, wobec wyskoku swojej prasy i polskiej reakcji, przestraszyl sie ze moze sie osmieszyc. On moglby sie skorygowac przez Amerykanow, gdyby przyjezdzal sen. McKee aby mu popatrzec w oczy (organicznie nie znosi Putina), bo wielokrotnie powtarzal, ze tam widzi KGB. Albo, jak pisalem, v-ce pres. Joe Biden, ktory juz przepraszal za swoj niewyparzony jezyk. Tu, Putin zwyczajnie balby sie skandalu. Szczerze mowiac, od reakcji strony polskiej prawie nic nie zalezy. Sa wieksze sprawy na glowie.

  35. A propos wątku z początku komentarzy.
    Bogu, to trzeba dziękować, że Kaczyńscy nie mają aparycji Haidera śp.
    Inaczej byśmy dziś wyglądali.

  36. A pan znów o historii

    wiem, trzeba odbudować silną Polskę, ale czy Pani Kanclerz i Ci, którzy ją wybierają tego naprawdę chcą? Czy chce tego też premier Rosji?

    W jakiej Polsce obudzą się moje małolaty za 20 lat? W czymś a la Brazylia Europy środkowej, czy raczej w czymś a la Hiszpania teraz. Może jeszcze w czymś innym…

    Może istnieć wogóle silna gospodarczo i militarnie Polska? Jeśli to tylko miałoby zależeć od samych Polaków, to pewnie tak, ale jak widać, to tak nie było, nie jest, a czy będzie?

    Smutna ta rocznica, początek wielkiej klęski i zastoju, nie podnosi mnie na duchu. życzę jednak z całego serca wszystkiego dobrego kombatantom, i śyczę nam, abyśmy zachowali pamięć o tych wszystkich, którzy polegli w tej największej masakrze XX w.

  37. KADETT

    Przeczytalem ten list w tlumaczeniu i w oryginale, i z komentarzami. Nic nowego. Ten czlowiek jest zaprogramowany, jak powinna byc zaprogramowana kagebizda. Nie ma sie z czego cieszyc. Mowilem, ze rzuci ochlap: Mierzeja, Katyn (ale nie wszystko), i jakas kultura z panem Zanussi. Rownie dobrze moglby „odobrit'” festiwal w Zielonej Gorze. Zobaczymy co wysmaza Tusk z Kaczynskim, choc nie ma to wiekszego znaczenia. Ribentrop – Molotow oddal, ale umocnil os Berlin – Moskwa. Bedziecie chyba musieli ciagnac po staremu z tym, ze garnizon w Polsce to koniecznosc. Kosztowalby Administracje mniej przez rok niz pieciotysieczny lotniskowiec na Oceanie Indyjskim przez jeden dzien. Jak zechca to wyskrobia, trzeba sie starac. Narazie probuja Twojego „szczura” roznymi sposobami. Jak piszesz:
    Masc na szczury, masc na szczury !
    Bierzem szczura w lewe rekie,
    Smarujem go masciom od lba do ogona i juz !
    A jak nie pomoze, to go mloteczkiem przez leb !
    Mozna itak, mozna itak. Bierzem szczura….
    Wyslalem Ci Glenna Millera z Japonia 1945 i to rzucilo kilku na Jacobsky’ego z zadaniami, aby pisal jak katecheta. Polecalbym im korespondencje z Dalaj Lama. On jest wrazliwy.
    Moj Philips mial pionowa skale z nazwami miast, bez joystick. A nowatorstwo Glenn Miller zawieralo sie w „Glenn Miller Tune”, innym brzmieniu niz pozostale bands. Wprowadzil 4 saksofony, 4 puzony, 4 trabki, bass, piano, drums i kontrabas – klasyczna szesnastka. Swing eksponowal przez natezenie brzmienia i synkopowany arangement dla piano. Tworzyl to tylko przez cztery lata a zniewala ludzi do dzis. Nie wiem czy wiesz, ze tu swing i Glenn sa niezwykle popularne wsrod mlodych. Kazdy, doslownie – kazdy, rozpoznaje to brzmienie w sekunde. No, Tobie czas w kimono a mnie na lodkie. Dobranoc.

  38. Tym którzy na tym forum nadal będą wpisywać się w retorykę braci dupelków chciałbym powiedzieć spokojnie panowie nie wszystko na raz. To czego oczekujecie od Rosjan można osiągnąć wielką pracą i lekcją której nie odrobiliście gdy świat się integruje i łączy z myślą o przyszłości. Spokojnie jeszcze wszystko przed nami.Podziwiam profesora Rotwelda jaką ciężką wykonał pracę.
    Szanowny Krist –piszesz , w szkołach uczono by nienawiści do sąsiadów —- niestety już uczą w katolickich uczelniach i rydzyka to jest bomba z opóźnionym zapłonem i od nas samych zależy kiedy pozwolimy jej eksplodować.
    Tuskowi nie są potrzebne pomniki lecz mądrzy wyborcy którzy jednak pomimo wielu głupich wpadek nadal cieszy się względnie dużym poparciem choć prezydentem nie zostanie…. o tą prezydenturę Tuska z wieloma znajomymi założyłem się w dniu w którym został premierem ale nadal dobrze mu życzę.

  39. Rosyjski problem na BBC

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8230158.stm

    Slawomirski

  40. Jacobsky pisze:
    2009-08-27 o godz. 15:21

    Szanowny Panie jestem zdziwiony, że moim wpisem uraziłem Pana i myślących inaczej niż ja. Istotnie słowa były ostre, ale nie bardziej obraźliwe od używanych w stosunku do nas przez Jaśnie Wielmożnych Panów, zarówno tych „zza wielkiej wody”, jak i z naszego podwórka. (patrz wyżej). Istotnie słabiej znam realia panujące za tą wodą niż osoba stale tam przebywająca, a w dodatku pełniąca funkcję dyplomatyczną, zatem reprezentująca de nomine interesy Polaków ponad podziałami. Z Pana blogowych wpisów wynika jednak, że jest Pan reprezentantem tylko części Polaków i to tylko tych myślących tak jak Pan. Ot przedłużenie polskich realiów na inne grunta. Normalka.
    Realia „zawodziańskie” znam jedynie z rodzinnych przekazów, korespondencji, internetu, ale przede wszystkim z polskiej prasy, która rzeczywiście, jak się okazuje, do rzetelnych nie należy.
    Co do strzelania. Nie napisałem, że ktokolwiek z inaczej myślących jest gotów strzelać do inaczej myślącego. Przynajmniej na razie. Cytowałem fragment artykułu podając źródło pochodzenia. Łatwo można sprawdzić, o co w nim chodzi. Jasny gwint go przeczytał i celnie skomentował. No chyba, że nie chce się czytać niewygodnych tekstów. Poza tym doskonale wiem, do których prezydentów USA strzelano nieskutecznie, a do których skutecznie i nie musi mnie Pan o tym informować. Także nie musi mnie Pan pouczać, że każdy prezydent jest potencjalnym celem ataku zdegenerowanych frustratów nie tylko w USA, ale wszędzie. Znany pewnie jest Panu przypadek zabójstwa popełnionego w RPA na lewicowym działaczu przez polskiego imigranta. Tylko dla Pana pewnie to był bohater narodowy jak Kuklinowski, o pardon!, jak Kukliński, który będzie miał swój pomnik w Nowej Hucie. Warto obok mniejszy postawić owemu Polakowi tak dzielnie walczącemu w RPA.
    Porzucam jednak dygresję i wracam do omawianej sprawy.
    We wskazanym artykule autor relacjonuje aktualny sposób prowadzenia w USA dyskursu politycznego. Od razu zaznaczyłem, że podobnie jak w USA, jest on realizowany w Polsce przez prawicę wobec jakichkolwiek dyskutantów, już nawet nie oponentów. Na razie jeszcze bez broni maszynowej w torbie jak w USA gdzie, gdy już się nie ma argumentów, to trzeba wyciągnąć giwerę i dać po oczach interlokutorowi.
    „Pistolecikiem w kieszeni” już się, a i owszem, w Polsce też chwalono!
    Poza tym proszę po tych wyjaśnieniach przeczytać mój tekst ponownie, bo tak naprawdę chodziło mi w nim o jedno. O to, aby jasny gwint nie domagał się od Gospodarza interwencji moderatora. Jeżeli nie może czytać tych agresywnych tekstów oderwanych od rzeczywistości i historii, a żyjących już w Waszej wyobraźni własnym paranoidalnym życiem, to sam może na siebie przejąć rolę cenzora postępując w opisany przeze mnie sposób. Co nie znaczy, że ja tylko czytam teksty wybranych autorów.
    Doświadczenie z mojego wyskoku wobec „księgowego” (MA = WINIEN) oraz Eddiego, i późniejsze ujawnienie się spowodowało, że nie zamierzam nikogo przekonywać. A od bardzo dawna nie uwierały mnie żadne inne niż moje poglądy. Przekonywać to jednak próżny trud. Teraz prezentuję tylko własne zdanie na określony temat. Pogodziłem się z tym, że jestem chłopem pańszczyźnianym* (w rodzinie dopiero pierwsze pokolenie po wyższych studiach, ale tylko zawodowych i to zdobytych dzięki realnemu socjalizmowi!), który krwawym potem czegoś po 40 latach się dorobił. Słoma mi jeszcze z butów wychodzi, a siano sypie się z głowy**, zatem każdy Jaśnie Wielmożny Pan nadal może mi i mnie podobnym teraz naurągać i niestety muszę to przełknąć. Przełykam tym bardziej, że sobotnio-niedzielne „lato z radiem” było poświęcone apoteozie polskiej szlachty i arystokracji.
    Jasny gwint jednak ma swą godność i przełykać tego tak jak ja nie potrafi. Więc się sroży. I słusznie!!! My nie jesteśmy Jaśnie Wielmożni Panowie powietrzem. Jesteśmy ludźmi wielokrotnie bogatszymi duchowo od Was. Ja może nie, ale JASNY GWINT na pewno tak!
    No i jeszcze odnośnie patosu. Otóż lubię patos, wysoki diapazon i zdania podrzędnie złożone. Często się tymi środkami posługuję. Koślawo! Wiadomo prostak***. W sumie to co robię to taki koturn dla maluczkich, którzy są żałośni przez samą swoją małość****, jak taki nikt oglądany z Boskich wyżyn prawicy.
    ————————————————————————————-
    * sformułowania odnośnie mojej osoby wyciągnięte z kilkuletniej dyskusji na różnych blogach (zupełnie nie obraźliwe)
    Łączę wyrazy należnego szacunku – Lech

  41. Wolalbym, zeby ten list Putina po dodaniu paru zdan odczytano w rosyjskiej panstwowej telewizji, bo my to wszystko juz dawno wiemy, a moze wtedy uslyszalby go ten rosyjski zolnierz, ktory stojac na kolejowej platformie obok czolgu bardzo podobnego do „Rudego”, zwolna przetaczajacego sie przez dworzec kolejowy w Legnicy, wojskowego transportu , krzyczal do stojacych na peronie ludzi ; My tu niedlugo wrocimy swolocz ! Ten okrzyk (chyba w 1980 ile pamietam )zrobil na mnie o wiele wieksze wrazenie niz dzisiejszy list bylego prezydenta Rosji,
    Taki list jaki by nie byl bardziej by sie przydal Rosjanom,( podobnie jak film Wajdy,) niz nam.Ale nie powinnismy narzekac bo pamietam rowniez inne listy np autorstwa KC KPZR (adresat byl ten sam).

  42. 0 niestety zbyt blisko 9, ale nie data jest tu istotna.

  43. Obok, na blogu naukowcow (szalonych) o pulapkach rozumu. A Pan Redaktor, ze „Rozum przemowil”.

    Czy to jakas ukryta gra z tymi tytulami ?

    A moze lokalni spece od teorii spiskowych wyjasnia ?

    Pozdrawiam.

  44. Te historyczne trele trzeba zostawić słowikom, niech śpiewają.
    Nie można badać pulsu trupa sprzed 70 lat , tylko badać puls Polaka żywego.
    Historia jest kabałą i jej wielowymiarowy bałagan powinni badać i interpretować uczeni w piśmie, ale nie politycy. Bardzo mnie zaciekawiła sugestia jaką przecztałem w emigracyjnych gazetach , ze Rydza Śmigłego przywieziono do Warszawy za zgodą i pod kontrolą specjalnych służb niemieckich.
    Spór pomiędzy PO i PiS jest sztuczny. Oni nam tylko bęłtają w głowach, ale oni się dogadali, eliminując zupełnie bezbarwne partie PSL i SLD . Dwupartyjna demokracja jest genialnym wymysłem korporacji.
    W Polsce rządzą bankierzy /obcy/ , tak jak w wielu krajach markujących demokrację.

  45. Wspomnienie matki o 1 wrzesnia

    Dziadkowie mieszkali w Brzesciu.Matka byla harcerka.
    Pierwszego wrzesnia 1939 roku miala miec dyzur w „Domku Harcerza”.
    Szla rano ulicami Brzescia gdy nadlecialy niemieckie samoloty i zaczely bombardowanie miasta i twierdzy. Oficer Wojska Polskiego zatrzymal moja matke i zapytal ja:”Dokad idziesz dziewczynko?”. Gdy sie dowiedzial, ze idzie na dyzur do „Domku Harcerza” powiedzial:”Uciekaj do domu zaczela sie wojna”.

    Slawomirski

  46. luźne obserwacje z częściowo obcego punktu widzenia:

    – rozpaczliwe biadolenia Bosackiego et consortes .

    Rence opadają ile razy trzeba tłumaczyć że żadnego romansu tutaj nigdy nie było i nigdy nie będzie. Nawet mezalians nie wchodził w rachubę. Jeszcze raz:

    Polska 10 zabitych w Afganistanie, Kanada 126, UK 210, nawet Niemcy 35 i źaden z nich nie domagał się nigdy żadnego specjalnego traktowania. Z jakiego tytułu Polska, przepraszam?

    Kontrakt „stulecia”, 48 sztuk F-16. Stany sprzedały około 4500 F-16 do różnych krajów do tej pory, 48 dodatkowych sztuk dla Polski nie robi żadnej różnicy ze strony finansowej. F-16 wcisnięto Polsce bo chodziło żeby dodusić potencjalnych konkurentów w zarodku (dla Eurofighter, Grippen, czy Francji 40 samolotów to byłby olbrzymi kontrakt który mógłby postawić ich na nogi). Ewenementem na skalę swiatową był tutaj tylko fakt że gorszego kontraktu nie można było podpisać. Samoloty te do dzisiaj nie są funkcjonalne (w sensie wojskowym) i długo jeszcze nie będą (uzbrojenie, elektronika, etc). Rosjanie swój złom przynajmniej zawsze sprzedawali gotowy od razu do użycia.

    Baza rakietowa nigdy w Polsce nie miała żadnego sensu z punktu wojskowego Stanów i jej podatników, lepiej, taniej, bezpieczniej byłoby na wschodnim wybrzeżu albo na okrętach (jeśli w ogóle mamy na to pieniądze wyrzucać!). Tarcza potrzebna była Bushowi tylko do jątrzenia spraw w tym kącie Europy. A na takie jątrzenie nas już nie stać (niestety!). Gra się teraz toczy o to czy się uda coś uratować z tego planu wprowadzenia Iraku, Afganistanu (a później otoczonego z dwóch stron Iranu) w strefę wpływów USA. A tego z agresywną Rosją nie da się nijak zrobić. Szkoda by było by te tryliony w pieniądzach i tysiące zabitych w Iraku poszły na nic a na to się niestety zanosi nawet z nie drażnioną Rosją. Cóż Bush i Cheney!

    – szum z poziomem delegacji Stanów na rocznicę na Westerplate.

    Zupełnie nie rozumię. Co Stany mają do Westerplate, tutaj jest ważny Pearl Harbor, Normandy, etc. Polacy na rocznicę Pearl Harbor też nie przyjeżdżają. Ale zdagdzam się z Gospodarzem szum trzeba było robić bo Perle to było gorzej niż na odczepkę. Generalicina z National Security wystarczy sądzę jednakże. Sarkozego też nie ma ani Browna a bardziej bym to im wypadało. Także hamletyzować tutaj (także gospodarz) nie ma sensu. Stany mają za dużo własnych kłopotów u siebie i w innych znacznie ważniejszych miejscach na świecie żeby sobie zawracać głowę tym kątem Europy.

    – pierwszy rozsądna analiza sytuacji Polski vis a vis Europa, Stany, Rosja przez Sikorskiego.

    To większość włączając mnie grubo zaskoczyło bo Sikorski jak dotąd to był taki Wildstein z Rzeczpospolitej, a tutaj taki numer. Jest niestety szansa że to czysty koniutruralizm z jego strony. Czas pokaże.

    domaganie się przeprosin ze strony Rosji za 1939.

    Należy się, zgadzam się, ale może by tak przy okazji samemu przeprosić pokornie za Zaolzie i napad na Litwę?

    ——-
    A wogóle nie chce mi się wierzyć że w końcu Polacywydają się rozumieć że ich dom jest w Europie i że tam powinni sobie pomyślność budować. I że Rosja sąsiadem jest i zawsze będzie i że jakoś trzeba sobie z nią w końcu sprawy ułożyć.

  47. Ladna dzis pogoda.
    Zawdzieczamy ja faktowi, ze swieci nam Slonce Peru.
    Gdyby rzadzil PiS, mielibysmy dzisiaj deszcz.
    Moze nawet deszcz ze sniegiem.
    A na placu Pigalle mogloby zabraknac kasztanow.
    Ze co? Ze glupoty pisze?
    No coz, nie ja jeden na tym blogu.

  48. Lizak,
    Polska ma stac sie pomostem w kontaktach miedzy Niemcami a Rosja? Pani Kanclerz Merkel mowi po rosyjsku, pan Premier mowi po niemiecku, po co im tlumacz mowiacy po polsku. Lizak do lekarza.

  49. Acha, juz zgadlem na czym ma polegac pomost jaki ma odegrac Polska w porozumieniu Niemiec i Rosji – Pani Kanclerz Merkel jest wiary protestanckiej, Pan Premier Putin reprezentuje wiare prawoslawna, a wiec wspoly mianownik … – sprytnie, sprytnie.

  50. @G.Okon
    Za L. Millera spasiba balszoje! Za G. Millera thanks a lot! Za profesora Jacobsky’ego nie ręczę, odkąd pisał do mnie jako kadett. Od tego czasu mógł powoli przeistaczać się w kanalię. Dr Jekyll & Mr Hyde..?
    Program na dzisiaj: do 13.00 woda i las, mozie gziby, no a potem stawiam uszy na Zachodnią Płytę.

    Spadam, bo 1 dzień wolny jest zawsze zbyt krótki…

  51. II WS musiala wybuchac. Amerykanski capital, po zainwestowaniu setek miliardow dolarow w uzbrojenie Hitlerowskich Niemiec domadal sie zwrotu inwestycji i oczywiscie z nadwyzka.

    Grabienie podbitych krajow i nawet zlote plomby w zbach wyciagnane ze zwlok ofiar obozow koncentracyjnych byly forma zaplaty amerykanskiemu inwestorowi, do momentu wypowiedzenia Ameryce wojny przez Hitlera.

    http://www.guardian.co.uk/world/2004/sep/25/usa.secondworldwar
    http://reformed-theology.org/html/books/wall_street/index.html

    Nasz wielki sojusznik ma haniebna przeszlosc i jest zdecydowanie odpowiedzialny za ofiary i zniszczneia w Europie. Obecne obchody i kncentracja winy na Niemcach i Rosji jest obluda.

  52. Dobrze, że na tym blogu pisze Okoń, bo dzięki niemu mamy garść informacji o tym co o nas myśli i jak nas traktuje nasz „strategiczny sojusznik”.

  53. @ Slawomirski ktory jak wiemy bardzo nie lubi totalitaryzmu
    http://www.hermes-press.com/germany1930.htm

  54. Po co w Polsce obchodzi sie jakies rocznice ,
    przeciez tutaj nadal tylko klotnie jak w kazdy inny dzien !
    Rozum zwyciezyl ?
    A jednak u niektorych ta kordynacja miedzy lewa polkola mozgowa,
    w ktorej posiadamy uczucia i prawa w ktorej posiadamy informacje,
    rozum , jakos nie funkcjonuje !
    No coz ,ponoc tak naprawde nie wybieramy pomiedzy uczuciami i rozumem,my je wzajemnie kordynujemy !
    …………………………………………..
    Ladna dzis pogoda i to byl tragiczny dzien ,ale …..
    ……..mnie wtedy nie bylo ,wiec milcze……………
    ……..To jest Ich dzien !…………………….
    Salute
    Ps. /nie dyskutuje/

  55. vdm. Dajesz doskonałe linki. Dzięki i proszę o więcej.

  56. Ponownie okazuje się, że rocznice to doskonała okazja, aby przeciwko czemuś zaprotestować. Ja chciałbym zaprotestować przeciwko nieumiejętności obchodzenia rocznic wydarzeń historycznych. Chyba trzeba się pogodzić z zakorzenionym już zwyczajem organizowania różnego rodzaju nudnawych, pełnych patosu akademii. Nie można jednak pozostać obojętnym na całkowicie nowe zjawisko, jakim jest sprowadzanie rocznic doniosłych wydarzeń historycznych do wymiaru festynu i konkursu audio-tele. Ostatnio z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego można było podziwiać zabawę uśmiechniętej młodzieży w rekonstrukcję walk powstańczych, rozstrzeliwania ludności cywilnej, a obok kupić watę cukrową i okolicznościowe koszulki. „Oferta skierowana do całych rodzin”. Zgroza. Wszelkie granice przekroczono wczoraj w TVP, gdzie zorganizowano coś na kształt testu historycznego na temat II wojny. Atmosfera pikniku, w studio najróżniejsze gwiazdy od pogodynów, aż po kwiat aktorstwa serialowego – powszechnie wiadomo, że wojna światowa to coś bardzo zabawnego. Mniej zabawne za to były pytania zadawane uczestnikom. Nie udało mi się zapamiętać wszystkich, ale sens tych najbardziej uderzających był mniej więcej taki: W jakiej miejscowości dokonano w 1939 r. pierwszej dużej egzekucji polskich jeńców wojennych? a) Palmiry; b) Zakroczym; c) Pacanów; d) Toruń. No i zaczęło się. Wszyscy rozbawieni, uśmiechnięci dyskutowali, czy Palmiry, a może Pacanów? A gdzie jest ten Zakroczym? To chyba gdzieś na wschodzie. Po co ktoś miałby rozstrzeliwać jeńców właśnie w Toruniu? Można było boki zrywać. A nawet wygrać coś wysyłając sms. Przecież tu chodzi o egzekucję! Drugie genialne pytanie dotyczyło znaku „Polska Walcząca”. Czy symbolem armii krajowej była: a) kotwica; b) litery AK;c) lew(sic!), d) coś tam coś tam? Jeśli uwzględnić, że malowanie tego znaku – w czasie okupacji – zagrożone było karą śmierci, to należy pogratulować poczucia humoru. Widzowie ze skłonnością do hazardu również mogli wysłać sms. Kto wie, może do wygrania była pralka albo kuchenka. Dalej nie mogłem tego oglądać, więc innych pytań nie przytoczę. Natomiast kiedy już ktoś definitywnie usunie z TVP wszelkie konkursy i zabawy audio-tele, chętnie pójdę choćby i na festyn organizowany z tej okazji.

  57. Replika Michnika na list Putina do narodu polskiego

    Niby każdy gryzipiórek ma prawo pisać co mu ślina przyniesie na język.Tak niby jest to ułożone w demokracji. Jeżeli tak to przypuszczam ,że również ja mogę się wypowiedzieć na temat bazgrolenia Michnika. W końcu mam takie same prawa jak i on. Różnimy się jednak o tyle że za Michnikiem stoi kapitał amerykańsko-żydowski, takiż polski i polskie media oraz struktury solidarne na czele z polskimi władzami. A za mną nikt nie stoi, nawet pies z kulawą nogą. Dlatego mam wrażenie, że mogę, a nawet muszę nieco inaczej widzieć wystąpienie Michnika aniżeli mogłoby się to jemu marzyć.

    Dla przykładu Adaś ma braciszka przyrodniego Stefcia.Według języka używanego przez Adasia, Stefcio był zbrodniarzem komunistycznym,a według Stefcia Adaś był zbrodniarzem kapitalistycznym. Adaś w 68 roku robił syjonistyczną awanturę antykomunistyczną znaną jako wypadki marcowe.To i Stefcio jako sędzia stalinowski,żeby nie musiał sądzić braciszka opozycjonistę prysnął na Dziki Zachód do Szwecji.No i pomyśleć taki dramat w polityczny w rodzinie. Stefcio do dzisiaj pracuje tam jako bibliotekarz, funkcja neutralna i politycznie bezpieczna.Podobnie jak śp.Kołakowski co też był zajadłym komunistą,a potem także po wypadkach marcowych przekręcił się na prawo i został angielskim filozofem ,co to ani na lewo,ani na prawo czyliśrodkiem drogi,więc oddał się nawracaniu na wiarę katolicką.

    Dlatego ja mam poważne problemy z kierowaniem się wytycznymi określanymi przez starszych braci w wierze, nawet jeśli pochodzi ona z Watykanu. Nie jestem pewien do końca ,na jaki dźwięk ich serce najżywiej bije.Niekiedy zawstydzają oni mnie, Polaka, patriotyzmem większym bez porównania od mojego, a niekiedy mam dziwne przeświadczenie, że najmilszym im jest dźwięk amerykańskich srebrników judaszowych.

    Dlatego uczciwie ,wszem i wobec zgłaszam swoje wątpliwości, żeby nie być posądzanym o jakieś klamstwo, a tym bardziej lustracyjne, mające mnie odsądzić od czci i polskiej wiary.Tyle słów wprowadzenia by móc obiektywnie oceniać atak Michnika na Putina. I nie to,że jestem z rosyjskiej partii ,ja już w ogóle jestem bezpartyjnym i z zaciekawieniem przyglądam się teraz wszystkim partyjnym demokratom, co to dawniej z przodu łata,z tyłu łata a obecnie miliony na kontach.

    Przystępując ab ovo nasuwa mi się refleksja czy Michnik w ogóle powinien się odnosić do listu Putina zgłoszonego do narodu polskiego. Po pierwsze, nie ten poziom dyplomatyczny.Poprzez wypuszczenie Michnika następuje lekceważenie Putina, bowiem na jego list winien odpowiedzieć Pan Tusk. A jeśli już mu się nie chciało pisać odpowiedzi, to mógł przynajmniej podpisać bazgroły Michnika i sprawa byłaby czysta. Druga kwestia, to jakie moralne prawo ma Michnik wypowiadania się w imieniu polskiego narodu? Jeśli już koniecznie zauważa taką potrzebę wewnętrzną to niech jednoznacznie powie, że utożsamia się z polskim narodem, żeby nie było cienia wątpliwości .A to potem ucieknie gdzieś jak jego braciszek, i wstydu będzie co niemiara,że Polacy to tacy zdrajcy.

    Ponieważ wyjaśniliśmy już sprawy formalne to teraz możemy się zająć kwestiami merytorycznymi podjętymi przez pana Michnika w obronie narodu polskiego przed radziecką agresją i zniewoleniem.Dzisiaj już wszyscy wiemy zgodnie z koncepcja nowej polityki historycznej, że to Rosjanie zdecydowanie na nas napadli a Niemcy wchodzili od Zachodu by nas wyzwolić przed tymi zgrajami dzikich Azjatów ,co to nam niemieckie rowery zabierali. Gdyby nie ta ruska podłość to już dawno byśmy byli albo w niebie albo w Unii Europejskiej oraz w kręgu kultury śródziemnomorskiej. A tak to nawet studenci historii i politologii na angielskich i amerykańskich uniwersytetach, poza błyskotliwymi ruskimi ciapciakami, nic o Polsce nie wiedzą i o naszym bohaterstwie narodowym.Co za wstyd.
    O czym u nich ci księża katoliccy tam gadają? Nic o wyzwoleniu Wiednia, nic o cudach nad Wisłą, gdzie bohaterstwo przedmurza chrześcijanstwa? Jakby ktoś, świadomie i celowo zamierzał deprecjonować nasze wielkie zasługi dla zachodu .Ciekawe komu by mogło tak na tym zależeć?

    Bardzo znamiennym jest,że pan Adaś polski patriota z krwi i kości odważa się zabierać głos nie tylko w imieniu polskiego narodu ale i także czuje się reprezentantem rosyjskiej opozycji demokratycznej. Interesujące kto mu dał takie upoważnienie? Widocznie czuje się carem samozwańcem wszystkich opozycyjnych patriotów. W końcu nie moja to sprawa. Każdy realizuje własne ambicje, na swoją miarę.Przyznam jednak, że ja ciut boję się takich co cierpią na nadmiar ambicji i wszystko doskonale wiedzą. Początkowo bardzo bawiło mnie intelektualne grasejowanie. Potem jednak tryby zaczęły się coraz częściej zacinać, by wreszcie dać o sobie znać zgrzytaniem.

    Ostateczne wypowiedzi tego moralnego mentora wydają mi się ciut podejrzane jeżeli stara się on stawiać na równi kaprala, malarza pokojowego z było nie było niedokończonym popem prawosławnym. W końcu to najpierw przyszedł do Moskwy z kurtuazyjną wizytą europejski Adolek. A ponieważ nie miał on oficjalnego zaproszenia więc, ta wizyta zakończyła się rewizytą Józia Dżugaszwili w Berlinie.Wobec tego ta sytuacja jest jednoznaczna moralnie i dyskredytuje Adasia Ewangelistę z zakresu etyki i moralności. Po prostu Panie Adasiu nie wolno kłamać, nawet jeśli ma się jak najlepsze intencje. My bardzo Pana kochamy za pańskie zaangażowanie w nasze sprawy Polski i polskości. Prosimy jednak bardzo o zachowanie wstrzemięźliwości by z piedestału wielkości nie popadać w pułapkę śmieszności, bowiem odbywać się to będzie bardziej naszym narodowym kosztem aniżeli personalnym wytykaniem Michnikowi.

    Do złosliwości należy michnikowe gadanie ,że GW zrobiła łaskę naszemu narodowi i Putinowi,że moga ze sobą pogadać.Gdyby nie moja wrodzona kultura osbista to powiedziałbym Michnikowi wprost, komu on łaskę zrobił. W pewnych sytuacjach ,a szczególnie oczywistych napięć w dwustronnych stosunkach z dużym i znaczącym sąsiadem ,nie można sobie pozwalać nawet na zawoalowaną bezczelność. W końcu powiedzmy sobie jasno,bez obłudy i zakłamania, kiedy Iwana Kalita zbierał ziemie ruskie dla ukształtowania państwowości rosyjskiej, nie było żadnych przesłanek dla rosyjskiego „Drang nach Westen”.Takie fakty historyczne natomiast notujemy w naszej aktywności na Wschodzie, co nie przynosi nam powodu do dumy ,a winno stanowić chęć do posypania własnych szalonych głów popiołem i przeproszenie sąsiadów, jak to czynimy wobec wszystkich poza „komunistami”i Czechami.

    Nie wchodząc w szczegóły mamy ze swej strony podobnie jak i Rosjanie wystarczająco sporo za „skórą” by zachowywać taktowne zrozumienie i wybaczenie sobie wzajemne jeżeli uważamy się za cywilizowne narody. Dlatego uważam, że po bardzo ugodowym wyjściu Putina w naszą stronę, riposta Michnika jest nie tylko nieelegancka lecz uznaje ją za nader prostacką i prymitywną, jeżeli my mamy się z nimi chandryczyć ilością ofiar i sposobem pozbawiania życia,a my jesteśmy lepsi, bo my waszych wykończyliśmy ,chorobami,głodem i ,ciężką pracą oraz ciosaniem kołków na plecach, a wy wystrzelaliście naszych strzałami w tył głowy.

    Jest to wprost niepojęte jak pierwszy moralizator III RP próbuje chronić interesów Polski działając na rzecz wzrostu napięcia międzynarodowego. Polską racją stanu jest to co służy wzrostowi wymiany handlowej ze wszystkimi partnerami i sąsiadami.Inne działanie jest szkodą na rzecz Polski i jej rozwoju.Ofiar polskich już się nie wskrzesi.Te ofiary nie musiały mieć miejsca gdyby polityka polskiej prawicy była rozumniejszą.Kontynuowanie tej starej polityki w nowym wydaniu „przepraszania” i targowania się w kwestii ofiar jest i nieetyczne i niesympatyczne i głupie mówiąc dosadnie tak jak na to zasługuje tego rodzaju awanturnictwo.

    Jeżeli polską politykę zagraniczną oddaliśmy w ręce panów Michnika, Skubiszewskiego,Olechowskiego, Bartoszewskiego, Rosatiego, Geremka, Cimoszewicza, Rottfelda, Mellera i im podobnych zwierzchników to i takie mamy efekty. Trójkąt Weimarski kuleje,Grupa Wyszehradzka zamarła,amerykański sojusznik strategiczny nas zlekceważył, ukraiński sojusznik strategiczny ledwie dyszy w kryzysie, jedynie Angela musi nas akceptować, bo inaczej jej nie wypada,ale i tak ma nas w poważaniu po ciągłych antyrosyjskich awanturach,co ją sporo kosztuje.Jeżeli do tego dołączymy jeszcze miniony Irak, i ciągle trwający Afganistan, gdzie też nas nie chcą, ale za to my ich chcemy, to i mamy globalny obraz skuteczności naszej polityki.

    Pozostała nam już tylko Gruzja.Kraj katolicki i kulturowo nam bliski,ze wspaniałymi toastami,które bardzo ujęły pana Prezydenta.

    PS
    Bardzo pozytywnie oceniam wpowiedzi obu Premierów Putina i Tuska na konferencji prasowejw Gdańsku a także podpisanie porozumień dwustronnych. Natomiast wyraźnie negatywnie oceniam komentarze polskiej służby sprawozadawczej utrzymujące się w tonacji agresji,żądań i roszczeń.
    _________________
    Tua res agitur

  58. Wiecej pewnosci siebie.
    Histeryczne reakcje polskich mediow i niektorych polskich politykow na publikacje i wypowiedzi marginalnych i skrajnych kol w innych krajach sa niepotrzebne i w najlepszym przypadku swiadcza o zlym doborze lektury. Polska jest 40-milionowym narodem i moze pisac, a i zaklamywac swoja historie jak jej to pasuje. Czasami polskie reakcje przypominaja reakcje „swiata arabskiego” na karykatury Mahometa, gdzie wszyscy Arabowie znali nagle dunski.
    To, ze kazda rosyjska publikacja prasowa i ksiazkowa jest w Polsce warta informacji w glownym wydaniu wiadomosci i wymaga natychmiastowej reakcji politycznej, swiadczy tylko o polskich kompleksach i bezpodstawnej obawie przed tym, ze ktos moglby zbrukac snieznobiala szate polskiej legendy historycznej.

  59. Witam
    Niestety mam luki w wykształceniu dotyczące aneksji Zaolzia. Przeczytałem kiedyś ciekawy tekst o pacyfikacji tego terenu przez policję polską – soczysty był, ostro chłopaki bili opornych Czechów. Ale pewnie to artykuł stronniczy.
    Niewiele też wiem o losach bolszewickich jeńców po kampanii 1920 roku. Jakoś mało się publikuje na ten temat. Nie wiem czemu bo pewnie traktowano ich humanitarnie. No bo jak mogłoby być inaczej …
    Ale pamiętam wakacje 1968 roku. Tak kiedyś opisałem te wspomnienia z dzieciństwa – „Przemierzał tę drogę(Karkonosze) już po gorącym lecie sześćdziesiątego ósmego roku, po wakacjach przerwanych chrzęstem gąsienic czołgów niszczących rozgrzany asfalt szosy koło jego domu. Zachował w pamięci głuchy pomruk nocnego przetaczania na południe kolumn ruskich tankietek. Pamiętał buczenie silników samolotów transportowych, lecących na południe w kluczach jak gęsi uciekające przed zimą. Między Kałmukami wiezionymi z garnizonów koło Legnicy, między Azjatami transportowanymi z głębi Rosji przetaczano również do Czech oddziały polskich chłopaków, zgarniętych z zapyziałych wsi i miasteczek do wojska. Misja normalizacyjna i bratnia pomoc; państwo zasypiające w gomułkowskiej stagnacji ocknęło się raptownie, pokazując spróchniałe kły. I jechały do Czech pacyfikować demonstracje psujące się czołgi, szpitale polowe, kuchnie z wystającymi do góry kominami i ciężarówki pełne wystraszonych gówniarzy. W miasteczkach po drodze lud spragniony zwycięstwa rzucał na transportery naręcza kwiatów. Obudziło się i odżyło – jak to nieraz już w kraju bywało – podniosłe uczucie wojennego entuzjazmu, masowa potrzeba zwycięstwa, pragnienie pokonania i podbicia. W ludziach ubranych w szare ortaliony, w ludziach spragnionych kiełbasy i papieru toaletowego obudziły się sny o potędze. Od tej pory Czesi i Polacy idąc w góry, nieśli w plecakach obok gotowanych na twardo jaj i kanapek, wzajemną wrogość i uprzedzenia. Polacy w ten sposób uzasadniali w sercach dokonany akt pacyfikacji, zaś Czesi odreagowywali upokorzenie, którego od nich doznali. Po latach granica znikła tak jak znikły armie, które jej miały pilnować Ludzie nie czuli się już winni, bo swą winą obarczyli system, który rozsypał się jak domek z kart. Czesi żyli po swojemu, ciesząc się spokojem i stabilnością w cieniu Hradczan i prezydenta budzącego szacunek na świecie. Polacy znów śnili o potędze wysyłając ekspedycje karne przeciw egzotycznym narodom. Stare urazy tkwiły jednak jak zadra i nie pozwalały rozmawiać szczerze. Z dawnych lat pozostała tylko Droga Przyjaźni z zarośniętymi kosodrzewiną schronami pograniczników, po której ludzie chodzili jak dawniej mijając się w milczeniu.”
    Pozdrawiam z Castro Urdiales tuż przy granicy baskijsko – kantabryjskiej. Choć pada deszcz jest bardzo miło.

  60. Čech z Ostravy pisze:

    2009-08-31 o godz. 20:29

    Lizak:
    I ma pan rację.
    Ja Pana przepraszam ,chociaż z polską prawicą nie mam nic wspólnego.
    Z poważaniem.Lizak

  61. Lech,

    gratuluje refleksu i szybkosci odpowiedzi. Tym samym zdziwienie, o ktorym piszesz wyglada na cos baaaaardzo . Tak jak Twoja jak znajomosc realiow zza wody.

    Zycie (rowniez blogowe) toczy sie dalej i nie mam zamiaru wracac do zaprzeszlej wymiany zdan i wdawac sie w dyskusje z Toba. Na drugi raz, jesli masz komentarze, to rob to w rozsadnym odstepie czasu.

    A pisac kazdy moze, nawet z patosem, wazelina i wata, na co tak bardzo (acz wbiorczo) wyczulony jest jasny gwint. Wierze, ze gesty i obfity majonez oraz dusery z Twoich wpisow napewno beda smakowac Twoim blogowym entuzjastom. Inni byc moze omina te wpisy z daleka, aby sie nie poslizgnac.

    Samoocene z ostatniego akapitu pozostawie bez komentarza, bo to nie jest moja sprawa. Osobiscie nie znam Cie, a wiec nie jestem upowazniony to wypowiadana sie na ten temat.

    Pozdrawiam.

    PS Przy okazji: podzialy na prawice i lewice rozczulaja mnie, podobnie jak poslugiwanie sie nimi w sposob, jaki Ty to czyniasz.

  62. Panie Lizak,
    Michnik jest zadufanym kabotynem zajmującym sie od lat autopromocja.
    Taka jest prawda.
    Kiedyś przechodzę kolo księgarni i widzę okładkę książki Pana Michnika.
    Jest na niej jego zdjęcie w pozie dygnitarskiej i tytuł
    „Wśród mądrych ludzi”… sam to wymyślił.
    Ja czy Ty możemy powiedzieć o kimś, ze jest mądrym człowiekiem ale wśród ludzi nie jest przyjęte mówić o sobie JESTEM MĄDRY! ani tego w sposób otwarty sugerować.

    Styl Michnika i on sam jest nie do strawienia.
    Pouczający, nadęty i właśnie kabotyński.
    Michnik to Walesa w stroju intelektualisty.
    Bylem w 100% przekonany, ze Michnik wypowie się w formie reprezentanta Polaków i wszystkiego co jest wśród nich najlepsze gdyż on naprawdę nie ma wątpliwości, ze właśnie taka jest jego rola.
    III RP przychodzi Rywin do nikogo innego ale do Michnika z „koszerna” jak mówi na nagraniu propozycja…nic dodać nic ując i mało mnie obchodzą jego „osiągnięcia” oceniam go za kim jest teraz.

  63. @ kadett :

    Dzieki za wyjasnienia. Ale mnie one zupelnie nie przekonuja i zostaje przy swoim.

    PS. To, ze LPR i SB nie sa reprezentowane w Sejmie wcale mnie nie cieszy. Kazda z tych partii powinna miec 2-3 poslow. Miedzy rzadzeniem krajem a reprezentacja w Sejmie jest ogromna roznica. Wrecz przepasc. LPR i SB do Sejmu w malych repreztacjach – TAK! LPR i SB w rzadzie – NIGDY!

  64. WG – te opinie sa mi bliskie i podpiszę sie pod nimi.

    Martin – bracie Czechu – niestety, ale nasza polska mentalność jest pokroju Kalego i niegodziwości wyrządzane innym chętnie bagatelizujemy lub przemilczamy a własne krzywdy pamiętamy i żądamy wielokrotnych przeprosin.
    Zaolzie było nam potrzebne jak wrzód na d…, ale trzeba było pokazać siłę. Na Litwę też sam gen. Żelichowski napadł bez wiedzy kogokolwiek z władz ?. Na Ukrainie i Polesiu czyszczono niepewny element – wkład Polskiej Policji nie bez znaczenia. W czasie II wojny wielu z naszych rodaków zeszmaciło się, /wojna/.
    Ale wielu, bardzo wielu z naszych obywateli wykazało się charakterem, odwagą i oddało życie za wolność naszą i waszą.
    Tak to jest w życiu.
    O naszych świnstwach Martin się od IPNowców nie dowiesz bo Kurtyka/szef/ i inni jego towarzysze dbają o czystość narodu, a jak już ktoś jest zły, to albo żyd albo czerwona kanalia.

    Pamiętajmy o przeszłości ale BUDUJMY PRZYSZŁOŚĆ.

  65. Ajw
    piszesz to co piszesz żeby wyglądało czy żeby było śmieszne i czy piszesz to jako Polak czy Amerykanin a może dwa w jednym…?

    Odpowiem Ci słowami Bosackiego (nomen omen od Michnika…):

    „Po drugie, bądźmy wdzięczni Obamie, bo czegoś – mam nadzieję – nas nauczył. Otaczający go tzw. realiści z ich fiksacjami na punkcie gry wielkich mocarstw i odrzucenia z polityki jakichkolwiek wartości często się mylą. Ale realiści i Obama mogą nas nauczyć tego, że w polityce międzynarodowej nie ma miejsca nie tylko na romanse, ale i na bezalternatywność. Że świat jest – jak życie – brutalny. Przyjaźnie rzadko są trwałe, coś takiego jak wdzięczność – wyjątkowe. Wygrywa mocniejszy, mądrzejszy i bardziej elastyczny.

    W stosunkach z USA musimy zacząć grać twardo. Ale błędem polskich władz byłoby teraz deklarowanie, że „z Jankesami to już nigdy…”, pomrukiwanie o wycofaniu wojsk z Afganistanu czy zapewnianie, że następny kontrakt dostanie każdy, tylko nie Amerykanie…

    Z naszego punktu widzenia trudno sobie wyobrazić splot równie niekorzystnych okoliczności w Waszyngtonie. Pierwszy prezydent, który Europy nie czuje, ogromne zaangażowanie USA gdzie indziej, w rządzie realiści, polityczna tendencja do robienia wszystkiego odwrotnie niż Bush (a więc też: bliżej Rosji, dalej od Europy Środkowej)…

    Ale wiele z tych czynników może się zmienić jeszcze za Obamy. Na pewno się zmieni po Obamie, choćby na zasadzie wahadła. USA pozostaną wielkim, choć słabnącym mocarstwem, którego interesy często są zbieżne z naszymi. Ameryka powinna pozostać dla Polski jedną z opcji.

    Ale jest pewne, że 1 września 2009 r. skończy się polsko-amerykański romans, ta bez-alternatywność polityki polskiej, ta bezwarunkowość poparcia dla USA. Nie powinniśmy ogłaszać nowego romansu, np. z niektórymi krajami Europy Zachodniej. Nasze związki z Europą, gospodarcze, kulturowe i strategiczne, z każdym rokiem są silniejsze, i dobrze.”

    Bo się akurat z nim zgadzam a tak jest prosciej.

  66. @Kecaj
    SB w Sejmie to ma chyba więcej przedstawicieli. Trzeba by zajrzeć do oświadczeń lustracyjnych. Mnie się nie chce.

  67. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-01 o godz. 14:44
    Panie Lizak,
    Michnik jest zadufanym kabotynem zajmującym sie od lat autopromocja.
    Taka jest prawda.

    Lizakowi ludzie rozmawiaja………………………………………….
    WINIEN

  68. Lizak pisze:

    2009-09-01 o godz. 12:55
    Replika Michnika na list Putina do narodu polskiego

    W końcu mam takie same prawa jak i on. Różnimy się jednak o tyle że za Michnikiem stoi kapitał amerykańsko-żydowski, takiż polski i polskie media oraz struktury solidarne na czele z polskimi władzami.

    Lizak powiedzial, co wiedzial, a ni(e)jaki Falicz go poparl, obaj jak zwykle w takich przypadkach calkowicie zapomnieli o czytelnikach. Bez czytelnikow nie byloby gazety Michnika. Michnik jednak owszem.
    WINIEN

  69. Ponizej przyklad taniego lizakowego antysemityzmu::::::::::::::::::::::

    Dlatego ja mam poważne problemy z kierowaniem się wytycznymi określanymi przez starszych braci w wierze, nawet jeśli pochodzi ona z Watykanu. Nie jestem pewien do końca ,na jaki dźwięk ich serce najżywiej bije.Niekiedy zawstydzają oni mnie, Polaka, patriotyzmem większym bez porównania od mojego, a niekiedy mam dziwne przeświadczenie, że najmilszym im jest dźwięk amerykańskich srebrników judaszowych.

    WINIEN

  70. Martin,

    pozdrawiam i jesli to ma jakies znaczenie dla Ciebie, to przepraszam w imieniu wlasnym (Polaka) za poslka agresje na Zaolzie oraz za zmarnowany okres miedzywojenny w stosunkach Polska-Czechoslowacja.

    wg,

    prosto w „10”.

    Pozdrawiam.

  71. do
    jerzy pisze:

    2009-09-01 o godz. 15:01
    Tak to jest w życiu.
    O naszych świnstwach Martin się od IPNowców nie dowiesz bo Kurtyka/szef/ i inni jego towarzysze dbają o czystość narodu, a jak już ktoś jest zły, to albo żyd albo czerwona kanalia.

    Pamiętajmy o przeszłości ale BUDUJMY PRZYSZŁOŚĆ.

    Dziekuje za ten wpis.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  72. Bobola pisze:

    2009-08-31 o godz. 19:22

    „Tym co zadecyduje o przyszlosci jest polsko-niemiecki konflikt o zawlaszczenie “Ziem Odzyskanych” oraz polsko-rosyjski konflikt o zabor Kresow Wschodnich Rzeczpospolitej.”

    Jurto nie istnieje.

    Slawomirski

  73. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-01 o godz. 14:44

    Lizak:
    Zgadzam się całkowicie w podniesioneych przez Pana kwestiach.

  74. Obcy pisze:

    2009-09-01 o godz. 08:58
    Lizak:
    Problematyka wśród której zamierza się pan poruszać do bliskiej panu nie należy.
    Jeśli zaś Obcy wysyla nieznajomego sobie do lekarza,to jest to w najlepszym razie impertynencja, być może właśnie na neurotycznym podłożu.
    W każdym bądź razie ja pana znajomym nie będę.
    Mam bardziej interesujące alternatywy.

  75. Slawomirski pisze:

    2009-09-01 o godz. 16:59

    Lizak: Właśnie takiej ewentualności bardzo się boję ,przy obecnej uległości solidarnej wobec Niemiec.
    Sygnałów Boboli w tej sprawie lekceważyć nie wolno.
    Bowien nie można wykluczyć, że w tym szaleństwie niemieckiej akceptacji na solidarne końskie zrywy w zakresie kwestionowania wszystkiego co „komunistyczne” dojdzie sie do pułapu weryfikacji polskich granic, a atakowana permanentnie Rosja palcem nie kiwnie w obronie Polski.
    Lepiej dmuchać na zimne aniżeli się wygłupiać z „poszukiwaniem prawdy”.

  76. WINIEN czy MA pisze:

    2009-09-01 o godz. 15:20

    Lizak :
    Nie interesują mnie pańskie syjonistyczne perwersje.

  77. Po tej lekcji historii i nauce moralnej jakiej udzielil Pan Prezydent Putinowi na Westerplatte, ten napewno podwinie ogon i nie predko pojawi sie znowu w polsce. Prezydent wykazal sie znakomitym wyczuciem sytuacji i niezawodnie, jak zwykle, znalazl wlasciwe slowa. Jego wyklad historyczny olsnil wszystkich sluchaczy i byl godny profesora.

  78. Winien

    Ja uwazam, ze Michnik jest zadufanym kabotynem zajmujacym sie od lat autopromocja.
    Jest dla mnie w sensie nadecia inteligenckim Walesa.
    Mam nadzieje, ze mam prawo miec swoje zdanie.
    Czy moze juz NIE!
    Nie boj sie tego powiedziec, ze probujesz nieudolnie dorabiac innym (np. mnie) morde antysemity.
    I tu cie boli.
    A Michnik wg. mnie jest w dalszym ciagu nadetym kabotynem czy z czy bez Gazety Wybiorczej i nic na to nie poradze.

  79. Zyczylbym Putinowi i Rosjanom by w koncu w pelni potepili stalinizm i generalnie kazdy totalitaryzm – niestety tego zabraklo.
    Interesujace jest przypomnienie Kaczora, ze posrod ofiar w sowieckiej walce z faszyzmem byli rowniez:
    Ukraincy
    Azerowie
    Gruzini
    Bialiorusini
    i jeszcze z pol setki innych niz Rosjanie narodow.

  80. Niebywale ciekawe komentarze przeplecione od czasu do czasu dziecinna radosna tworczoscia kilku internautow,.
    Chcialbym jednak zwrocic uwage na fakty i towarzyszace temu dokumenty archiwalne znajdujace sie w bibliotece Westminser Palac w Londynie.Nikt tutaj nie wspomina o tym, ze owczesny Premier Wielkiej Brytanii Chamberlain naklanial Polske i obiecal – powtarzam obiecal” -Hitlerowi Wolne Miasto Gdansk.Sadzac, ze Polacy sie zgodza na manewr, ktory jakoby mial dawac gwarancje pokoju, niczym dobry wujaszek z lordowskiego Londynu Chamberlain pospiesznie przekazal w strone Warszawy gwarancje przyjscia z pomoca sojusznicza Polsce w przypadku jakiejkolwiek napasci zewnetrznej.Stalin byl na biezaco informowany o dzialania dyplomatycznych Chamberlaina na rzecz uspokojenia zapedow Hitlera, o czym polski rzad nie do konca byl informowany.Ta sama Anglia i pozniej Francja ( powaznie wystraszona ewentualnoscia wojny) uwazaly, iz Polska nie ma innego wyjscia i przystapi do dosc skrzetnie budowanej koalicji razem z ZSRR przeciw Niemcom, co mialo zniechecic Hitlera do ewentaulnych dzialan wojennych..To, co sie stalo pozniej az do Paktu Ribbentrop-Molotov bylo juz dopelnieniem blednych dzialan dyplomacji i przejawem slabosci wobec coraz bardziej zmilitaryzowanych Niemiec.,Polska z pustymi gwarancjamio Angli i Francji byla osamotniona i stala sie ofiara i napasci hitlerowskiej i okupacji komunistycznej ZSRR na dlugie lata..,Dlatego moze mdzisiaj moj punkt widzenia obecnych stosunkow polsko-rosyjskich jest mniej emocjonalny i spontaniczny jak u wielu blogowiczy. widze potrzebe kontynuwania rozmow o sprawach trudnych, ale od nich nie mozna uzalezniac wzajemnych relacji gospodarczych, kulturalnych.tworzenie wzajemnych barier izolacyjnych nie prowadzi do niczego dobrego.
    1.Mile zaskoczony jestem wystapieniem Kanclerz Merkel.
    2.premier Putin nie urazil ale i nie przeprosil, czego oczekiwac bylo plonna naiwnoscia.
    3.wilekie brawa dla Premiera Tuska i Prof Buzka. To dwoch wielkich politykow, czego niestety kolejny raz nie mozna powiedziec o naszym Prezydencie.
    4.uroczystoci na Westerplatte mialy swoj specyficzny historyczny smaczek i jest to pewne znaczace osiagniecie Polski w kontekscie miejsca Polski we wspolczesnej Europie..
    5.wierze, ze w ciagu najblizszych dwoch lat archiwa katyniskie i innyc miejsc mordu Polakow na terytorium b.ZSRR beda w pelni udostepnione dla Polski.Nie wierze, by z grona zyjacych do dniasiejszego ( prawdopodobnie) opracow z Katynia Starobielska i Miednoje zostali postawieni przed Trybunalem za sprawstwo ludobojstwa.
    6.widze zadanie dla polskiej dyplomacji w weryfikacji wielu dwustronnych relacji polski i z USA i z Wielska Brytania i z Niemcami i z Rosja.Trzeba wyeliminowac mozliwosc powtrozenie tych samych bledow – jak to mialo miejsce ponad 70 lat temu.Wielosc lokalnych w swiecie ognisk zapalnych o wojennych przy udziale wielkich tego swiata- a ten udzial ma charakter walki o interesey i wplywy w danym regionie siwta – moze doprowadzic to globalnego konfliktu, ktory nie chce nazywac III WS, ale nie poostanie on bez wplywu na losy Polski.
    Przestanmy byc krajem rozdyskutowanych demagogowo i malkontentow a badzmy narodem bardziel realistycznie myslacym i dzialajacym w imie pomyslnej perspektywy lkraju demagogami a badzmy realistycznie , w imie pomyslnej perspektyw narodem!

  81. Miejscowa gazeta donosi, ze byli wrogowie i byli wspolnicy uczcili w Gdansku pamiec najkrwawszego konfliktu 20 wieku, w ktorym zginelo 50 milionow ludzi, w tym 6 milionow Polakow.
    Szacunek wszystkim ofiarom wojny.

    http://www.seattlepi.com/national/1103ap_eu_europe_wwii_anniversary.html

  82. Martin-ja Ciebie rowniez przepraszam!!!Mam nadzieje,ze dzisiejsze slowa L.Kaczynskiego,o naszym wielkim grzechu wobec Was, uladzi Twoj i Twoich rodakow zal 🙂

    Pozdrawiam.

  83. @Čech z Ostravy

    Masz rację. We wszystkich punktach.
    Za Zaolzie w 38. jest mi osobiście wstyd jako Polakowi. Wstyd mi za hańbę, głupotę i krótkowzroczność. Mam wielką nadzieję że drugiego października, ktoś z naszych polityków zdobędzie się na oficjalne przeprosiny. Mimo że jestem tylko szarym obywatelem przepraszam.

    Czeska „demokratycznej i tolerancyjnej strzemiezliwosci” zawsze mi imponowała.

    pozdrawiam

    Ps. Twój Polski jest bardzo dobry, nie masz za co przepraszać 🙂

  84. Brawo Panie Prezydencie za przeproszenie Czechow w imieniu Polski.
    Uznaje to za najwazniejszy moment calych obchodow.

  85. Čech z Ostravy ,

    Refleksje do wpisu:”Čech z Ostravy pisze: 2009-08-31 o godz. 20:29 ”
    ——————–
    Drogi Martinie,

    Bardzo lubię Czechów, za wszystko, że są jacy są.
    W Historię nie wierzę. Wierzę w pojedyńcze wydarzenia historyczne.W historyczne interpretacje tych wydarzeń, w sposób oddający PRAWDĘ wszystkich zainteresowanych nigdy nie nie uwierzę, bo wisi nad tym syndronm „starego małżeństwa” gdzie na dogadanie się już nie ma manewru. Każde zresztą ustalanie wspólnych stanowisk, to przedewszystkim sztuka kompromisów, a mprzy interpretowaniu Historii , wyjątkowo trtudno o optykę kompromisów, kiedy emocje ogłupiają i każą nam wierzyć, że my akurat znamy świętą wersję wydarzeń.
    Ja jestem zadeklarowanym zwolennikiem oderwania Historii od polityki, jak to czynią pragmatyczni bracia Czesi. Ile Polska straciła dystansu w wygrywaniu spraw europejsko-rosyjskich przez to ciągłe patrzenie do tyłu? Gdybyśmy w tym czasie, tę energię wykorzystali na tworzenie ofert korzystnych dla wszystkich stron, cywilizacyjnie bylibyśmy conajmniej jedno pokolenie do przodu.
    Polska jest ofiarą, jakiegoś wirusa , którym zainfekiowaliśmy się przez nasze dzieje, który w naszych mózgach produkuje jakiś fałszywy hormon, dający nam poczucie , że jesteśmy kimś znacznie większym, niż w rzeczywistości. Nasz wybitny profesor Tadeusz Kotarbiński/twórca prakseologii-nauki praktycznego myślenia/ usiłował nam otworzyć oczy , i pokazać naszą prawdziwą miarę -Duża mysz-tak, mMały słoń-nie. Cóż z tego, kiedy wirus to wirus, i niezależnie od realiów , pędzi nas do wielkiej polityki. Największą też nie gardzimy. Zeby być wielkim, trzeba mieć walory takiego. Jeśli chory na wielkość duch ma się spełniać przy pomocy atutów, które jakie są , każdy widzi, potrzebne są protezy, które za pomocą pary pompowanej w gwizdek, mają przynajmniej ,w naszym mniemaniu- zrobić przynajmniej pozory wielkości. Jestem pewien, że doskonale rozumiesz , o co chodzi, więc ten wątek zakończę/…/
    Z Twojego wpisu, świerze wrażenie na mnie zrobił Twój opis widzenia naszy polskich spraw sprzed II wojny światowej. Żeby na zakończenie spuentować w duchu , w jakim zacząłem pisać o trudnościach z Historią, pozwolę sobie zwrócić Twoją uwagę, na rozumienie zachowania Piłsudskiego. Obiektywnie, to oczywiście był dyktator. Kiedy jednak , oceniając jego czyn /rozwiązanie parlamentu/ zobaczysz przez perspektywę oceny tamtego parlamentu, to sam zaczniesz wierzyć, że dyktatura może mieć pozytywny wymiar.Ale to tylko tak, na marginesie.
    Zaolzie, to oczywiście żenujące wydarzenie w naszych sąsiedzkich stosunkach, i mogę dołączyć się do Polaków , którzy wsydząc się za to haniebne wydarzenia, przepraszają Was Czechw za tamto . W kontekście tego wydarzenia, czuję się jak kierowca, który zasnął za kierownicą, a kiedy się obudził, dowiedział się że popełnił ciężki wypadek drogowy. Tragedia stała się jakby we śnie, nic już nie można odwrócić , a żyć trzeba.
    Coś mi mówi, że dopuszczenie przez nas Polaków , do świadomości , takich „wielkich ” wyczynów, może nasm pomóc wyleczyć się s tego wrednego wirusa wielkości.

    Serdecznie pozdrawiam,Sebastian -fan prezydenta Klausa

  86. Lizak,
    odpowiedz w krótkich zołnierskich słowach.
    Po jakiego grzyba zamieszczasz tak długie wpisy?
    Kto ma czas to czytać? Liczysz tylko na mnie?
    Ale nawet ja, zdeklarowany emeryt, a więc czasowy ( dysponujący czasem ), po przeczytaniu pierwszego akapitu miałem już dość.
    A teraz o Twoim tekście z godz. 12.55
    Co do cholery z publicystyką Michnika ma wspólnego Jego brat oprócz pewnie tych samych genów, choć cholera wie?
    A te określenia: „kapitał amerykańsko – żydowski”, „starsi bracia w wierze”, „bazgrolenia Michnika”, „nie jestem pewien na jaki dźwięk ich serce bije „( wal prosto z mostu, starszych braci w wierze zawsze bije nie na TEN. Ku… odwagi Ci zabrakło, bracie! ), „srebrniki judaszowe” i to amerykańskie, „niech się określi, własnie On, czy utożsamia się z polskim narodem” i takie podobne bzdety.
    Zlituj sie Lizaku. Ja tez jestem szalony po kilku stopkach, ale są granice.
    Czyżbyś rozpoczął zapisy do Narodu Polskiego tym razem Wybranego przez Ciebie?
    A wiesz Lizaku dlaczego ja, Jur., jestem Polakiem?
    Bo jestem.
    Koniec kropka.
    I żaden Lizak nie będzie podważał mojej polskości bo dostanie w ryj
    ( wybacz, oczywiście żartuję ), i nie będzie zaglądał mi do rozporka, bo… tak jak wyżej ( też szutka )
    I pytanko.
    A gdzie w tekście Michnika masz, że wypowiada się w imieniu naszego czyli Twojego, mojego i Jego, Michnika, narodu? A gdzie tam antyputinowska opozycji? Wskaż mi akapity.

    P.s. Z wieloma Twoimi uwagami merytorycznymi zgadzam się. Jak byś nie zamulił swoich wynurzeń antyżydowskim wtrętami to i teks byłby krótszy i myśl przewodnia jaśniejsza. Szkoda. Pzdr.

  87. Ależ ten Martin z Ostravy, wychwalający swój naród i państwo, to po prostu czeski nacjonalista. Masaryk też był nacjonalistą. Sprostowanie wszystkich nieprawd z wypowiedzi Martina wymagałoby sporego artykułu.

  88. Cała historia świata pisana jest krwią. Do podręczników historii trafili najwięksi rzeźnicy. Większość z nich pochodzi z Europy………….
    Może………każdy naród musi zapłacić najpierw cenę krwi, by unikać w przyszłości tego typu przywódców?
    Może Europa nauczyła się w końcu na swoich własnych błędach, spłaciła cenę do końca?

    Racjonalne wypowiedzi racjonalnych , pragmatycznych polityków kontra „tańczący na kurhanach”………..

    Każde europejskie państwo miało w swojej historii okres rozszerzania się i kurczenia, łamanie traktatów i mordy polityczne, wielkie zwycięstwa i klęski………..
    Może, należy wyciągać wnioski z historii, nie powielać błędów, starać się nie ranić innych nacji i zostawić historię historykom?
    Politycy, często niedouczeni, zapominają że każda nacja ma swoje „trupy w szafie” Polska, niestety też………….
    Granie ofiarami wojny wydaje mi się nieetyczne, niemoralne, a przede wszystkim nieskuteczne.
    „To gorzej niż zbrodnia, to błąd”????

  89. Rosjanom, po czasach Imperium pozostało niewiele.
    Czy naród rosyjski ma coś jeszcze do ocalenia prócz dumy z przeszłości i mitu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej?
    Czy małostkowi ludzie chcą im i to odebrać?
    A gdzie miłosierdzie chrześcijańskie?
    Cerkiew, zawsze była państwowotwórcza, władza ma zawsze rację…….. w tych warunkach przyznanie się do błędów poprzedników , to dla Putina i Rosjan wielkie osiągnięcie………..
    Czy można chcieć więcej?

  90. Jacobsky pisze:

    2009-09-01 o godz. 14:12

    Lizak:
    Pański wpis „…podzialy na prawice i lewice rozczulaja mnie…” świadczy o harcerskim podejściu do polityki.

  91. Bracie „Czechu” z Ostravy !
    Ja Cię nie będę przepraszał – bo jako „człowiek” nie mam za co. Żywię dla Waszego narodu wiele sympatii, szacunku, nawet – miłości: imponujecie mi (na tyle na ile znam historię Europy – zwłaszcza za Wasz pragmatyzm i „dzisiejszość”). Przeprosiny – jakie u nas w Polsce są dziś „trendy” – i tak nic nie zmieniają. Ważne jest „jutro” i „pojutrze”. A historia ? – to problem dla „zawodowców”: w latach 50-tych XX wieku Premiera ChRL Czou en-Laina zapytano jak ocenia Wlk.Rewolucję Francuską. Mąż stanu, Chińczyk i „wielki człowiek” światowego orbis terrarum odpowiedział (jako „azjata” i jak polityk wielkiego formatu): za mało czasu upłynęło aby obiektywnie ocenić jej wpływ na historię świata.
    Czas – czwarty wymiar naszego bytu – jest chyba najważniejszym w naszej ziemskiej egzystencji (pozostałe trzy wymiary to „wartość stała” – czyli dogmat, czyli „coś” nie do dyskusji czy swobodnej interpretacji); zmusza nas do dystansu i relatywizmu (no, chyba że ktoś tego problemu nie rozumie – bo „bozia” mu poskąpiła szarych komórek).
    Pozdro.
    WODNIK53

  92. Jako obywatel jestem mile zaskoczony postawą premiera D. Tuska z wykształcenia historyka i głównego kandydata na przyszłego prezydenta. „Prawda historyczna” po głównych uroczystościach nabiera realnego obiegu, a szczególnie po wystąpieniach zaproszonych gości.
    „Orca” o godz. 18:26, dziękuję za link, a ostatni akapit i słowa prezydenta B. Obamy są obiecujące, zwiastujące nową jakość.
    To także świeży zwiastun zmiany w stosunkach Polska-Rosja ku nowej ich jakości od 70 lat, jest szansa i nie można jej zmarnować dla przyszłości naszego kraju.
    W Dworze Artusa może przywódcy i politycy podczas wieczornych rozmów dodadzą jeszcze większego impulsu ?.
    Niech pamięć o ofiarach II WŚ, systemów totalitarnych, a także losach ich rodzin i bliskich będą chwilą refleksji, jeżeli myślimy o pomyślnej przyszłości Polski.
    PS. Może w skrócie wyrażam myśli patetycznie, a w życiu wybieram praktyczne działanie, skutki bywają różne.
    Doświadczenie Gospodarza blogu jest prorocze. Pozdrawiam

  93. Lizak pisze:
    2009-09-01 o godz. 21:31

    Ty zas juz chyba inaczej nie potrafisz jak tylko szufladkowac i szufladkowac.

    Najszczersze wyrazy…

  94. Čech z Ostravy pisze:
    2009-08-31 o godz. 20:29

    Dyskusja o polskiej napasci na Zaolzie byla tu obszerna i wypada sie tylko wstydzic za polityke z lat 30-ych i ta z ostatnich 20 lat. Jednak obecna Polska niczego sie nie nauczyla. Teraz u boku innego bandyty Polska napada i gnebi narody nawet nie sasiednie, ale nawet na innych kontynentach.

    I ciagle pokazuja sie jako ofiary !!! Werecz haniebne.

    Jednakze na sprawe Zaolzia i hitlerowskie podboje nalezy patrzyc z wyzszej perspektywy. Dlaczego tak sie dzialo, komu na tym zalezalo, kto to finansowal i kto na tym zyskal ?

    Odpowiedzi w linku;
    http://reformed-theology.org/html/books/wall_street/index.html

  95. Przeglądając książki wspomnieniowe z dni przed wybuchem wojny opinie tam wypowiadane porównuję do dzisiejszych wypowiedzi polaków i eureka! Niemcy to taki kulturalny naród, bo gdyby oni nas kiedyś….no w życiu, nigdy, never a ruscy to swołocz!
    70 lat poszło w ..d.. Lec: Nowe przysłowie Polak sobie kupi, przed szkodą i po szkodzie głupi.

  96. Polonia – Sawa,

    I tak dobrze, że nie spełnił się scenariusz którego obawiałem się najbardziej (pisałem o tym w poprzedniej odsłonie Gospodarza). Pomijając asekty moralne, którymi politycy zasłaniają się jak listkiem figowym, z politycznego punktu widzenia, Kaczyńscy prowadzą nasz wesoły Land do głebokiej izolacji politycznej.
    Przyjmuję do wiadomości (i Ty, mieszkająca na amerykańskiej ziemi Dobra, chyba to potwierdzisz), że na wojnie mogą zarabiać tylko Amerykanie (a i tak po wojnie ich prawnicy wymyślą coś, co pozwoli im żądać dodatkowo moralnego zadośćuczynienia w dolarach).
    Do polityków rosyjskich mam niechętny stosunek, a Putina uważam za agresywnego polityka. Jednak dzisiaj myślałem ,że ja, będąc na jego (Putina) miejscu, po prostu po przemówieniu Kaczyńskiego bym wyjechał (czy wiesz dlaczego Polacy wchodzą w kążdą psią kupę?).
    Przecierz Związek Radziecki, a teraz Rosję Zachód (jak to się sztubacko mówi) wpuszczał w maliny w czasie rozgrywki z Hitlerem. Tyle, że obecnie ekspansję polityczną przeciwko Rosji prowadzi nieszczęsna Polska, która załapała się na koncepcję ekspansji watykańskiego (czytaj JPII) katolicyzmu na wschód z której to ekspansji nic nie mamy (zwracam uwagę jedynie na aspekt polityczny krucjaty wschodniej braci Kaczyńskich).
    Przecierz Rosja tę wojnę militarnie wygrała i uwolniła świat od komór gazowych. Teraz chce chodzić w glorii wyzwoliciela z koszmaru faszyzmu. Stany Zjednoczone dobrze zarobiły na tej wojnie i słusznie (z ich punktu widzenia) chcą uchodzić za światowego arbitramoralnego.
    Przypominam, że prawie zawsze kiedy braliśy baty, moralnie byliśmy w porządku.

    Salute

    P.S.

    Uważam, że popełniłaś błąd wybierając zabawę w piaskownicy z małymi aligatorami na Florydzie zamiast wybrać Sopot, gdzie (pewnie pod wpływem jodu) w powietrzu wisi wielkie stężenie twórczej atmosfery (mimo że plac Zdrojowy na którym Tusk Witał Putina, wygląda jak rynek w Nowej Hucie przed uroczystym odbiorem) .

    Falicz, 18.09,

    Zgadzam się z Twoim wpisem. Dodałbym jedynie w odpowiednim wierszu słowa: …i systematycznie głupieje”.

  97. KADETT

    Nie rozumiem, co to jest „Zachodnia Plyta” ? Czy masz moze link do konferencji prasowej Putina i Tuska ? Podobnie, moze jakis polski link o wizycie gen. Jones, Perry, Kaptur ? O obchodach na Westerplatte znalazlem dobra, obiektywna relacje w Wall Street Journal i to prawie wszystko. W sumie, mimo twardego kursu u Putina znalazlem zdanie, ze „Polyaki eto nashi bratya po oruzhiu”. To dosyc znamienne. Chyba cala ta uroczystosc przebiegla nie tak zle, jak sie spodziewalem. List Obamy jest na miejscu. On ma tyle klopotow z reforma ubezpieczen, ze naprawde nie mozna bylo oczekiwac przyjazdu. Rowniez Kaczynski i Tusk byli bardzo w porzadku. Napisz mi o wlasnych obserwacjach, ja tu naprawde nic nie wiem. Serdecznie pozdrawiam.

  98. Mam wielką prośbę do wszystkich wycierających sobie gębę Michnikiem – odp……. się od Niego. Wymyślaniem mu nie leczcie swoich kompleksów, frustracji i oceanicznej głupoty !!!

  99. Do Brata Czecha!
    Ja z przykrością stwierdzam, że nigdy nie byłem Waszym zwolennikiem, omijam Wasz kraj z daleka. Jak tylko wjadę na teren Czech, zawsze spotyka mnie jakaś przykrość, lekceważenie. Twój tekst jest analogiczny do tłumaczenia Putina, piszesz: „Zachowanie Polaków było bardzo przykre. Wypędzali Czechów z domów (…) Czy Polacy o tym nie wiedzą czy nie chcą wiedzieć? Czeska polityka zagraniczna nie macha szabelką nie domaga się przeprosin od Polaków i bardzo dobrze to świadczy o naszej demokratycznej i tolerancyjnej wstrzemięźliwości. Ja też taki styl popieram. Ale czy Polskę nie stać na sebe refleksję i symbolicznie przeprosić?” a później „Prywatnie zajmuje się historią czesko polską szczególnie tą najnowszą. Pamiętam o Zaolziu w 1920 -21 o błędach popełnionych przez oby dwie strony”. Otóż nie Bracie Czechu, nie można naszego zajęcia Zaolzia (obrzydliwego, przyznaję) odsądzać od czci i wiary, a Waszego wbicia nam noża w plecy podczas wojny z bolszewikami skwitować „to były błędy z obu stron”. Na to nie ma zgody. My możemy się pokajać za agresję, była sprawą nieodpowiedzialną, ale miała całkowite poparcie Polaków, bo pamiętano Czechom ich czyn przez wiele lat. Zachowaliście się obrzydliwie i nie tylko my mamy za co przepraszać.
    Opowiadali mi dziadkowie, że Czesi przed wojną byli zawsze zarozumiali i lekceważący Polaków, widzę, że się nic nie zmieniło.

  100. Bywalec 2 – 17:49
    Gdyby więcej było tak subtelnie dowcipnych wpisów, chciałoby się te wpisy czytać. Dzięki.

  101. Ryba

    Pisze to, co widze jako czlowiek z ulicy. Strategiczny sojusznik jest bez cudzyslowu. Jest dobre przyslowie „Jak cie widza, tak cie pisza”. Burdy, awantury, niewybredne slowa, wyglupy gospodarcze, na pewno tu nie pomagaja. Skrajne zmiany w polityce, zaleznie od partii wiodacej, nie wzbudzaja zaufania. Z satysfakcja ogladalem jednolity kurs Prezydenta i Premiera na Westerplatte. Czy oni nie mogliby tak zawsze ? Chyba nie mozna inwestowac w niepewnego partnera ? Od tego wlasnie zalezy czy sojusznik jest strategiczny, czy „strategiczny”. Obwinianie strony amerykanskiej brakiem offset, lub jego naruszaniem, przy kontrakcie na F-16, jest bezpodstawne. Od dawna wiadomo, ze strona polska nie umie zawierac kontraktow, albo umie tylko sie leni. Pamietam, jeszcze przy poprzedniej administracji, podniosly sie straszne krzyki, ze Amerykanie obiecali kontrakty za pomoc w Iranie i nie dali. Owczesny prezydent spokojnie wyjasnil, ze przyjechala polska delegacja z nadzieja, ze dostanie kontrakt, a okazalo sie ze nie wiedza jak taki kontrakt wyglada, nie mieli nawet powaznej oferty. Amerykanie zaczeli od instrukcji, uczenia jak taki kontrakt wyglada, jak lobbowac producentow itp. To wywolalo lawine narzekan i oczernien, ktore trwaja do tej pory. Na solidnego sojusznika trzeba chyba zapracowac, zdobyc jego zaufanie, kilku walecznych zolnierzy nie zalatwia sprawy. Wewnetrzne nieporozumienia w Rzadzie czy Sejmie tez nie dodaja wiarygodnosci. Boening ostatnio dal cenny kontrakt Polakom, dlaczego o tym sie nie pisze ? Wydaje mi sie, ze zadufanie we wlasny talent i szczegolne miejsce na swiecie do niczego nie prowadzi. Trzeba zapracowac. Wasz strategiczny sojusznik mysli o Was bardzo dobrze, ale czeka na Wasza reliability. Z tego samego powodu nie kwapi sie w przylaczaniu do NATO Ukrainy czy Gruzji. Niech sie najpierw uporzadkuja, niech udowodnia, ze sa jak monolit, odpowiedzialni i silni.
    Dziekuje za uwage. Pozdrawiam.

  102. Martinie z Ostrawy, bracie Słowianinie,

    Rozumiem twój żal do tych, którzy niegdyś zawinili wobec Czechosłowacji, jednak mimo iż jestem Polakiem, to Cię nie przeproszę i nie posypię głowy popiołem, z prostego powodu – otóż osobiście nie zrobiłem nic złego ani Tobie, ani żadnemu Czechowi, a za przewiny innych, choćby i własnego brata, nie odpowiadam.

    Nie oczekuję także przeprosin od nikogo, kto mi krzywdy nie wyrządził i apeluję, nie przepraszajmy za innych, a stosujmy się do jednej tylko, starej zasady, wtedy nie będziemy musieli nigdy przepraszać nawet za siebie – postępujmy wobec innych tak, jak chcielibyśmy, aby oni postępowali wobec nas.

    Nie namawiam do przechodzenia do porządku dziennego nad sprawami moralnie obrzydliwymi, oceniać musimy, pamiętać także, ale niech przepraszają ci, co zawinili – masochizm odpowiedzialności zbiorowej zupełnie mnie nie kręci.

    Starając się odpowiedzieć na pytanie Gospodarza, kto nam zostanie, jeśli się obrazimy, może powiem tak: nie obrażajmy się na nikogo, ale na tkwijmy też w zakłamaniu, miejmy odwagę przyznać rację, jeśli obiektywne fakty za nią świadczą, miejmy też odwagę krytykować niegodziwość, jeśli tak się rzeczy mają, np.: w Iraku, Afganistanie, w Palestynie, Gruzji, Serbii itd. Uczciwych ludzi (a takich w społeczeństwach jest znakomita większość) na pewno słowa prawdy nie urażą, a o komfort psychiczny oraz wizerunek zewnętrzny kilku kanalii dbać nie musimy i nie powinniśmy, gdyż wtedy sami stajemy się im podobni, więcej nawet, stajemy się ich wspólnikami i prowadzimy wraz z nimi świat w ślepy zaułek.

    Nasze miejsce jest w pokojowej Europie, której jesteśmy immanentną częścią, musimy dążyć do jej systematycznego wzmacniania oraz do uczciwej współpracy z Rosją. Musimy także głośno krytycznie wypowiadać się na forum Europy, jeśli zapadają tam decyzje szkodliwe dla obywateli UE.

  103. Jacobsky pisze:

    2009-09-01 o godz. 22:06

    Lizak:
    Zamiast szufladkować łatwiej jest mordercze androny opowiadać.
    Pan kwalifikuje się koniecznie do zaszufladkowania.

  104. JUR. pisze:

    2009-09-01 o godz. 20:28

    Lizak:
    Widzę ,że pana też interesują ,nawet bardzo emocjonalnie, judaszowe srebrniki,obrońco narodu u władzy.

  105. Ossa
    Pisze o Michniku w kontekście jego odpowiedzi na list do Polaków od Putina.
    List Michnika wyglądający na list Polaków (…) do Rosjan – za dużo tam było zadęcia, powtórzeń, truizmów, haseł i banałów nic nie wnoszących do dyskusji o obchodach na Westerplatte.
    Wyszło, ze głównym celem tego listu było pokazanie kto reprezentuje głos polskiej inteligencji.
    Ze to niby Putin pisze do Michnika.
    Nic nie poradzę ale jest to już nie po raz pierwszy manifestacja nic nie wnosząca do twórczej dyskusji oprócz włażenia na piedestał i nadymania się do groteskowych wymiarów przewodniczącego kolejnego areopagu największych mędrców wiodących naród.

    Ossa czy jeszcze można wypowiadać takie opinie czy jest to już niedozwolone – wiem , ze grozi to chamskim nie-merytorycznym atakiem ale nie boje się…
    Z reszta ostatnie 3 felietony gospodarza wpisują się w ten sam ton.
    Jakby jedynym celem było jak najszybsze załapanie się na pociąg ludzi, którzy maja w imieniu Polski coś słusznego do powiedzenia.
    A najlepiej poradzić kto co powinien powiedzieć (może posłucha…) i słonce wzejdzie jak każe felietonista na wschodzie.
    Jak o chamstwie to pierwsi, jak o Putinie tez, jest rada dla Tuska i Putina.
    A dalej – patrzmy w przyszłość, nie rozdrapujmy ale nie zapominajmy tra ta tatra tata jak wypracowanie albo bryk dla podstawówek.
    Chciałoby się oryginalnie, inaczej, z innej strony, twórczo …niestety.
    A bo się można ryzykownie wychylić albo kontrowersyjnie narazić.

  106. @G.Okon
    Zachodnia płyta? Zachodni wiatr spienione goni fale…
    To był mój żart. Szło o Westerplatte i o muzyke stamtąd płynącą…

  107. Čech z Ostravy pisze:

    2009-08-31 o godz. 20:29

    Wyprawa na Zolzie w 1938 roku w chwili, gdy Czechosłowacja właściwie leżała, była nie tylko czynem nie fair (kopanie leżącego), czynem głupim politycznie, jeżeli chodzi o przyszłość stosunków czesko- i słowacko-polskich, czynem hajdamackim, tromtradracją oraz było to w sumie świństwo.
    Zaolzie było przyznane państwu czeskiemu na konferencji w Spa w 1920 roku.

    W 1938 r były obecne w propagandzie medialnej i szeptanej w Polsce następujące argumenty:

    – że teren ten nie powinien byc przekazany w 1920 roku Czechosłowacji, bo był etnicznie Polski,

    – ze Czechom należalo sie wpier…, bo podczas wojny Polsko-Bolszewickiej wywinęli nam grubszy numer z blokowaniem dostaw wojennych, który mógł zdecydować o naszym być albo nie być. Nawiasem mówiąc sympatie lewicowe (prokomunistyczne) w Czechach były wielokrotnie rozleglejsze niż w Polsce, mało powiedziane, były dominujące.

    Teren ten wg spisów z 1910 r. zamieszkiwała w nieznaczej, ale wyraźnej statystycznie większości ludność posługująca się językiem polskim, Czesi byli mniejszością obok Niemców, szacunki z roku 1920 również wykazywały większość polskojęzyczną na tym terenie. Argumentem Czechów bylo to, ze ludność polskojęzyczna, napłynęła na Tesinsko (nie znam języka) na przełomie 19 i 20 wieku, podczas intensywnej industrializacji Śląska z terenów Galicji. Byli to imigranci.

    Drugi argument może być dobrym powodem do bójki na weselu, lecz nie w działaniach politycznych, w których liczy sie nie tylko przyczyna, ale i skutek. Podemując każde działanie nalezy mysleć o przyszlości.

    Wtrącę tu opowieść Gorbaczowa, który relacjonował, jak argumentował przeciwko przedłużaniu interwencji wojsk radzieckich w Afganistanie do swoich towarzyszy w Biurze Politycznym. Otóż ich wypowiedzi, to tyrady narzekań, że Amerykanie, że bandy, że międzynarodowy kapitał, że góry, że słabe zaopatrzenie, itp.
    Gorbaczow zapytał, czy nie pomyśleli oni przed interwencją o tym.
    – A to dlaczego?
    – Ano dlatego – odpowiedział Gorbaczow, ze jak sie ma plan wejścia, to należy sporządzić także plan wyjścia. Zapadła cisza pełna konfrontacji. Jakże, to tak?

    Ten przykład ilustruje, jak wymagającym przedmiotem jest polityka.

    Pzdr, TJ

  108. Jacobsky pisze:
    2009-09-01 o godz. 22:06

    „Zamiast szufladkować łatwiej jest mordercze androny opowiadać.”

    Teraz zaczynam rozumiec dlaczego tak obficie piszesz. Lizak ! I Poszufladkuj jeszcze ! Nie idz na latwizne, Lizak !

    „Pan kwalifikuje się koniecznie do zaszufladkowania.”
    Juz kiedys tacy jak Ty probowali mnie szufladkowac. Pewnie pamietasz zaciszna atmosfere tamtych gabinetow na komendzie MO. Kto wie, moze por. Kwiecinski to Ty ?

    Lizak ! Dzieki za komentarze ! Dzieki nim poznajemy sie coraz lepiej !

    Pozdrawiam.

css.php