Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

17.09.2009
czwartek

Polska na tarczy

17 września 2009, czwartek,

Słuchając prezydenta Kaczyńskiego można odnieść wrażenie, że gdyby nie „poważne błędy” popełnione w II połowie 2007 i w 2008 roku (czyli za rządów Tuska i Sikorskiego), Polska miałaby dzisiaj tarczę. Min. Szczygło powiedział, że prace byłyby już nie do zatrzymania. Wtórują im PP. Waszczykowski, Czarnecki i inni. Czyli winę za odstąpienie Stanów Zjednoczonych od projektu tarczy antyrakietowej ponosi naród polski, który wybrał niewłaściwy rząd. Gdyby rządził PiS, Obama – w obawie prze Kaczyńskimi – nie odważyłby się zmienić decyzji Busha, a Putin siedziałby cicho, jak mysz pod miotłą.

To są mrzonki. Amerykanie wybrali prezydenta, który obiecał zmianę, także w polityce zagranicznej, odchodząc od myślenia konfrontacyjnego i fundamentalistycznego (Rosja, Irak, Iran, Afganistan, a nawet Unia Europejska) ku polityce akomodacji, liczenia się z realiami, przebudowy systemu bezpieczeństwa międzynarodowego. Ofiarą tej zmiany padł projekt tarczy i jego sygnatariusze – Polska i Czechy. Satysfakcję ma Rosja i Putin. Z ambicjonalnego punktu widzenia, Polska i Czechy zostały upokorzone, wybór daty 17 września wskazuje, że blisko Obamy i Clinton nie ma nikogo, kto „czuje” Polskę. Choć ogólnie można było spodziewać się odstąpienia USA od tarczy, to w konkretnej sytuacji widać, że przy podejmowaniu decyzji nasz kraj nie miał nic do powiedzenia, nasi ludzie nie mogli nawet przestrzec przed gafą z kalendarzem.

Polska znalazła się na tarczy, ale urażona ambicja jest złym doradcą. Raczej należy się zastanowić, co jest dla bezpieczeństwa naszego kraju bardziej korzystne – dobre stosunki Ameryki (i Niemiec oraz Zachodniej Europy) z Rosją czy też nieustanne napięcie na linii Zachód – Rosja? Polska jest zainteresowana w odprężeniu, a nie w napięciu, w redukcji zbrojeń, a nie w ich eskalacji. Trudno żyć bez wroga, łatwiej jest mobilizować opinię przeciwko zagrożeniom, trudno jest budować zaufanie – łatwiej podsycać nieufność, ale świat się zmienia, zimna wojna odchodzi coraz bardziej w przeszłość. Koncepcja, że im większe wydatki na zbrojenia, tym kraj bardziej bezpieczny, a rząd bardziej patriotyczny, wcale nie prowadzi do poprawy sytuacji.

Wiara w to, że Polska mogła nie dopuścić do zmiany decyzji przez Stany Zjednoczone, jest naiwna. Polska właściwie nie miała wyboru. Kiedy najważniejszy sojusznik zaoferował tarczę i podchwycili ją Czesi – trudno było ją odrzucić, kiedy się z niej wycofuje i zmienia plany – trudno mu tego zabronić. Wszyscy członkowie sojuszu są równi, ale niektórzy są równiejsi. Z kolei ci, którzy od początku byli przeciwnikami tarczy w Polsce (i dzisiaj triumfują), mogli nimi być dopóki nie mieli władzy i nie dźwigali odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju. Dla rządu Kaczyńskiego tarcza była propozycją nie do odrzucenia, wynikającą ze wspólnoty ideowej z Bushem i neokonserwatystami. Rząd Tuska/ Sikorskiego nie miał wyboru – musiał projekt kontynuować, acz widać było, że bez entuzjazmu (przed wyborami Tusk nie był entuzjastą tarczy).

Co dalej? W stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi bardziej się cenić i szanować (samoloty F-16 były np. kupione skandalicznie szybko, w innych krajach taka decyzja zapada po latach targów i rozmów z Francją i Szwecją, a u nas offset jest porażką), nie ścigać się w uległości wobec USA z PiS ani z lewicą, która na każdym kroku musiała udowadniać, że nie jest rosyjską agenturą, starać się nie pozwolić usunąć z nowej, rozproszonej wersji tarczy. W stosunkach z Europą – bardziej się angażować, nie dawać powodów do podejrzeń, że jesteśmy koniem trojańskim USA. W stosunkach z Rosją – nie grać na jednej nucie, a la Kaczyńscy, nie walczyć „do ostatniego Gruzina”, nie zakładać, że przyjaciele i wrogowie są dani raz na zawsze.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 189

Dodaj komentarz »
  1. Polska na tarczy

    Nie.
    Polska po tarczy.
    Czyli lekcja pragmatyzmu dla ciezko myslacych.

    Slawomirski

  2. słusznie!

    ze słów polityków które przeczytałem jedyny rozsądny komentarz to poseł Żelichowski; z drugiej stony jawi się europoseł Czarnecki, który w swoich wypowiedziach dał wspaniały popis głupoty 🙂

  3. Zgadzam się we wszystkim.

    Z wyjątkiem tezy Gospodarza, że „F-16 kupiliśmy skandalicznie szybko”. Jakie tempo jest normalne? Takie jak przy zakupie samolotów dla VIP-ów, o kupnie których będziemy tylko gadać tak długo, aż się w końcu któryś prezydent, lub premier zabije? Jeśli to jest „norma”, to wyłącznie polska, od której należy jak najszybciej odejść, bo jest stosowana w wielu dziedzinach, a także jest główną przyczyną takiego, a nie innego stanu politycznego i gospodarczego Polski (a ten stan powoduje, że inni nas lekceważą).

    Przypominam: o potrzebie poszukania samolotu myśliwskiego IV genereacji wiadomo było od rozwiązania Układu Warszawskiego (połowa 91 roku), gdy w związku z tym zaprzestano dalszych dostaw Migów-29. Rozglądać się zaczęliśmy w 1992 roku, Amerykanie wygrali przetarg w grudniu 2002 roku. Razem 11 lat z okładem. Skandalicznie szybko?
    A to, czy wybór był trafny, czy nie (zwłaszcza politycznie), to już zupełnie inna kwestia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. I Polska i USA moim zdaniem realnie zyskały na tej decyzji. Kto stracił? Moim zdaniem, jak właśnie napisałem u siebie, straciła właśnie Rosja, mimo pozornego triumfu.

  6. Wypada tylko przypomniec powiedzenie Min.Becka iz „po to sie sluzylo w artylerii konnej zeby umiec zrobic zwrot o 180° !” – byloby po klopocie. Ale patrzac na facjaty przedstawicieli „nouevau regime” zaczynam tesknic za Walesa….i jego ujemnymi minusami. I nie wierzem w jakas zmiane. Czekam tylko na reakcje ksiecia Schwarzenberga – Czesi moga nam swoim pragmatyzmem pomóc ?!

  7. Mam wrazenie, ze date wybral Putin i wyglada to wlasnie na gruzinska czkawke. W sumie zabawe ma jak zwykle przednia .( Putin ma sie rozumiec)
    Zaloze sie , ze w tej umowie (protokole) nie bylo ani slowa o odszkodowaniu na wypadek nie zrealizowania projektu

  8. W sprawie zakupu F-16 muszę zaprotestować. Przymiarki do ich zakupu trwały długie lata. Niestety polską specyfika jest, że kupujemy coś albo bardzo szybko albo wcale. Tak samo było z zakupem samolotów CASA, ten sam cyrk mamy z zakupem samolotów dla VIPów.
    Tak więc tryb zakupów F-16 jest objawem cięższej choroby nas trawiącej, a nie uległości wobec Amerykanów.
    Równie nierzetelna ocena offsetu. To, że wyszło jak wyszło niekoniecznie musi być winą Amerykanów. Znowu polski bałagan się kłania. Strona polska chciałaby offsetu i jednocześnie nie bardzo wiedziała jak się do tego zabrać. Dwa osobiscie znane mi przykłady. Pierwszy – USA przedstawiły bardzo atrakcyjna ofertę dla WZL. WZL odmówił gdyż nie byłby w stanie zapłacić podatku od uzyskanego wsparcia. Tego typu przykładów było wówczas więcej i dopiero po fakcie wzięto się za porządkowanie sprawy płacenia podatków w takich sytuacjach. Przykład drugi – strona polska zwróciła się do strony amerykańskiej z prośba o przygotowanie w ramach offsetu oferty na przygotowanie w polskich zakładach samolotów szkolno-bojowych. Amerykanie przygotowali taką kompleksową ofertę i na tym koniec. Nigdy nie doczekali się żadnej reakcji na tą ofertę ze strony polskiej.
    Sądzę, ze takich przykładów można by przytoczyć znacznie więcej i uważam, że to nie wina Amerykanów, ze z offsetu wyszło to co wyszło.

  9. Nie ma to jak zimny prysznic na rozgrzane mzonkami glowy naszych politykowskich. Kaczynski i jego ludziki gadaja to, co im slina na jezyk przyniesie, U kaczynskiego slinianki dawno przerosly rozmiarem mozg, a wiec nie pozostaje mu nic innego jak dziamdzinie i piana na ustach. Na szczescie to nie oni rzadza.

    Nie wydaje mi sie, zeby neokon Sikorski MUSIAL kontynuowac cokolwiek, to znaczy zeby robic cos wbrew wlasnym przekonaniom. On ma we krwi pomysly typu tarcza i inne idee z epoki Busha – tak go wychowali Kristole, Wolfowitze i inni guru neokonu. Jesli Radek cokolwiek musial czy musi, musi on przelknac gorzka lekcje polityki globalnej. Dla naszych rodzimych jastrzebi tez sie ona przydala. Trzeba znac swoje miejsce w szeregu i nie sr…c wyzej niz ma sie siedzenie.

    Polscy sojusznicy sa przede wszystkim w Europie, w strukturach, do ktorych Polska nalezy. I przez ten pryzmay Polska powinna ukladac swoje stosunki z Rosja.

    Jesli elity rzadzace maja za grosz inteligencji i poczucia rzeczywistosci, to wyciagna z tej pogladowej lekcji real-politik realna lekcje i glebokie wnioski. Jesli nie to trudno. Trzeba bedzie czekac na nastepna okazje, zeby sie nauczyc.

    Pozdrawiam

  10. Oczywiście ma Pan rację. Czy Szwecja dba o swoje interesy ? A Wietnam ?
    No a co z Malezją czy Hiszpanią ? Tak jak one – dbają o swoje interesy także Stany Zjednoczone i nic w tym nie ma złego. Tak być powinno. Poza tym B. Obama odziedziczył po Republikanach ultra – astronomiczną kwotę długu zagranicznego, który jakoś wypada zniwelować. To, że w Polsce rozdmuchano tarczę do skali „być albo nie być państwa polskiego” – to wina naszych przaśnych, swojskich, ‚tylkowokólsiebiewidzących’ polityków. Czy naprawdę jedynym magnesem Polski dla USA jest położenie geograficzne na trasie lotu rakiet irańskich ? Czy nie ma nic innego do zaoferowania ? Jeżeli nie ma, to kłóci się to z obrazem naszego kraju w świecie wg. wizji prezydenta (jak ja żałuję, że nie poszedłem na tamte wybory…) Kaczyńskiego. No jak to ? Pouczamy wszystkich dookoła, a jak przychodzi dosolić USA to spuszczamy oczy i walimy w swoich żeby dać upust złości i coś tam jeszcze ugrać ? Kto wie, być może Condie wspomniała zszokowanym Amerykanom w Waszyngtonie, jak to Kaczyński śmiał się z Tuska na „oczach” wielu kamer, kiedy ten dziękował jej po angielsku za wizytę ? Bo sama wydawała się wtedy zmieszana……
    Gdybym mógł porównac Kaczyńskiego (tego od prezydentury) do jakiegoś stwora, to byłaby to ćma dobijajaca się przez szybę bezskutecznie do lampy z żarówką Made In USA…. Jaki los czeka ćmę – wiadomo, ale sam insekt nie jest tego świadom i robi tylko niepotrzebny hałas bijąc skrzydełkami o szybę. Polsce potrzebny jest Homo Sapiens z krwi i kości.

  11. Posluchalem dzis polskich komentarzy o „Tarczy” i wywiadu z min. Sikorskim. Szkoda, ze z madrym i bardzo zrecznym ministrem robila wywiad p.red.Olejnik. Jej pytania i traktowanie tematu byly na poziomie rozmowy z p.Rokita o damskich plotach. Czy nie ma nikogo do powaznych rozmow w polskiej prasie ? Wszyscy komentatorzy popelniali ten sam blad. Zakladali, ze „Tarcza”, ktora padla, miala zapewnic bezpieczenstwo przed atakiem z Rosji. Wiadomo bylo, ze te rakiety byly tylko naciskiem na Rosje bo, ofensywnie, moglyby zniszczyc instalacje rosyjskie. Zmieniono je na SM3, ktore tego nie moga zrobic. Tak czy inaczej, mowic tu o konflikcie z uzyciem „nukes” to obled. Te dziesiec wyrzutni i reszte kraju Rosjanie mogliby zdmuchnac, jak swieczke, w jedna sekunde, a instalacja i koszt bylyby dwa razy wieksze i czasochlonne. Byla to tylko zacheta do negocjacji i leverage. Zastanawiam sie tu, co U.S. zyskaly za te Tarcze. Moze poparcie w negocjacjach z Iranem ? Jakims zabezpieczeniem jest amerykanski garnizon w Polsce, o czym pisalem od poczatku. System SM3 i rakiety Patriots wymagaja stalej obslugi i armia amerykanska bedzie na miejscu. Patriots do 2009, a garnizon – do 2012. To sa gwarancje.
    Wroce do naiwnosci pani Olejnik. Jak przedtem Premier, tak i ona, dopytywali sie czy Obama widzi po stronie polskiej jakies bledy negocjacyjne. Oczywiscie – nie ! Jak mozna w tak prostacki sposob dopraszac sie komplementow ?! Inny „ekspert” mowil o SM3: „…wtedy, bedziecie mogli panstwo, idac na grzyby, spotkac na lesnej drodze rakiety SM3..”. Czy ten czlowiek nie wie, ze rakiety jezdza po poligonach, gdzie wstep jest wzbroniony, a do tych rakiet nawet zajac nie mialby dostepu ? Ze swada brylowal po skrypcie, ktory mu dali. Jezioro Erie (wymowa – „Iri”) nazywal Erje itp.
    Polecam uwadze slowa Obamy i Gates’a. To jest zrodlo, a dywagacje domoroslych „ekspertow” raczej traktowalbym z przymruzeniem oka.

  12. Sec. Gates i gen. Cartwright tlumacza “nowa architekture” systemu obrony i odpowiadaja na pytania polskiego dziennikarza. Bardzo interesujace.
    http://www.c-span.org/Watch/Media/2009/09/17/HP/A/23279/Defense+Dept+Briefing+on+Ballistitc+Missile+Defense.aspx

  13. “Tarcza” w Polsce byla od poczatku elementem przetargu. Zmienila sie tylko kolejnosc, U.S. musialy cos dac, aby cos uzyskac. Znaczaca jest tajna podroz premiera Netanyahu do Moskwy. I Prezydent mowi o “nowej architekturze” systemu obrony, i delegacja do Pragi, i Warszawy, i obszerne wyjasnienia sec.Gates i gen.Cartwright. Co sie naprawde dzieje nikt nie wie (chyba, ze – Blog). Mowi sie o negocjacjach z Iranem, choc dalsze sankcje w UN nie przejda, bo Rosja i Chiny nie zaaprobuja. Czy to “bicie piany” ma znieczulic przed chirurgicznym uderzeniem samolotow z Bliskiego Wschodu ?
    Nowa koncepcja, oparta na systemie SM3, zaklada obecnosc amerykanskiego zolnierza w Polsce juz przed 2015, znacznie wczesniej niz przy “Tarczy”. Odzyla koncepcja Reagana, bo zapowiadaja system “Space interceptors”. Podkreslaja, ze rola Polski, jako partnera i sojusznika pozostaje bez zmian.
    Choc jest korekta i zmiany, nie wydaje sie, aby zaciskanie petli natowskiej wokol Rosji zmalalo. Jak to sie dalej rozwinie ?
    Emocje i oswiadczenia polskich politykow maja tu zerowe znaczenie. Z pewnoscia min.Sikorski bedzie musial pofatygowac sie do Washington po nowe instrukcje i wtedy bedzie lepiej widac. Moga tez sprobowac zalatwic przy wizycie polskiego prezydenta w U.N., ale na to wydaje sie on byc zbyt sztywny, z Sikorskim bedzie latwiej rozmawiac i pewno on dopiero da “korepetycje” rzadowi.
    Tak czy inaczej, temat wyglada ciekawie i rad bym uslyszec opinie.

  14. Roman56pl 19.22

    “Obecna antyrosyjska histeria raczej powinna sie ostudzic na rzecz spokojnego acz efektywnego przeanalizowania status qou Polski w Europie i realiach bezpieczenstwa.
    Poki co Polska obecna w Europie przypomina mi zolnierza ulana z szabelka w reku z 1939 roku.Chyba czasami warto przyjmowac taki zimny prysznic prawdy.!!!”
    Nic dodac, nic ujac, swieta prawda. Dodam, jesli Pan pozwoli: stosunki polityczne U.S. – Russia to nie polski interes. Bez wybrykow – na linii z aliantem. A moze tak to jest ? Moze antyrosyjska histeria to “zwariowane lotnisko” dla spoleczenstwa ? I dla ruskich, bardziej naiwnych ? W zasadzie, polski rzad tanczy kazdego bluesa, ktorego mu Washington zagra, nie ma na co narzekac. I to – z figurami: 1-go wrzesnia odgrazali sie Putinowi ale juz 17-go zcichli co nieco i obchodzili w Mysichkiszkach, nie – w Warszawie, poprowokowali Bialorus i odpuscili, stosunki rzekomo poprawiaja sie. Poagitowali Ukraincow, zwerbowali Yushchenko i nawet nie szarpneli Pani Julii za warkocz, kiedy im dala kosza z Kadafim. Latali z szabelka, po nocy i po wertepach (Prezydent !)bronic wielkiego i bohaterskiego narodu Gruzjii i….jakos im wychludlo. Poleca gdzie ich posla, naszczekaja na kogo im kaza, i – ogon pod siebie, i – cieszyc sie tym 1% PKB. Zawod kurtyzany jest niezwykle intratny, jesli mozgu sie uzywa – tez. Jaki by to byl “dvornyashka”, jesli by nie rwal lancucha i od swieta nie rozerwal czyjchs gaci ? Czyli, spokoj doradzam Szanownemu Panu, te cwoki w Washington wiedza co robia, a dyscyplina w narodzie z czasem wzrosnie. Jeszcze troche i nie bedzie Pan musial pisac o “antyrosyjskiej histerii”, ale o ruskich lzach i ich “tragicheskoi liubvi k kovarnoi polskoi prostitutke”. A w kraju bedzie spokoj i ludziom bedzie zylo sie dostatnio.

  15. Urażona ambicja jest złym doradcą, to fakt, i wybór jest między dobrymi lub złymi stosunkami między Zachodem i Rosją. Ale wybór ten nie jest nasz. Zobaczymy, jak tę decyzję Obamy odbierze Rosja. Czy jej sprzeciw wobec tarczy był ambicjonalny, aby nie było zaangażowania NATO na terytorium dawnego imperium i gdy ambicja rosyjska została zaspokojona, czy inne z nią relacje pójdą teraz jak po maśle? Czy raczej coś innego z tego wyniknie?

    Reakcja opozycji PiS jest taka na jaką ich stać. Czy mogą liczyć na ugranie jakichś punktów? Z padających tutaj stwierdzeń, że ogromna większość Polaków nie chciała tarczy, wynikać może, że nic nie ugrają. Ale czy tak jest faktycznie. Pożywiom, uwidim.

  16. PiS jednak doprowadza mnie do furii. Był na blogu en passant blogowicz, nicka nie będę wymieniał, równy facet, błyskotliwy, z poczuciem humoru, oczytany i dobrze wychowany. I oni, ci obrzydliwy pisowscy ideolodzy tak mu przewrócili w głowie, że nie daje się już z nim spokojnie rozmawiać. A tyle miał on do powiedzenia. Taka szkoda, taka szkoda, taka ogromna i niepowetowana szkoda.

  17. Jak dzieci, ciesza sie jak dzieci ! W jednym tylko programie TV dali cztery obszerne komunikaty o likwidacji Tarczy w Polsce i Czechach. Medvedev wystapil z duma podkreslajac, ze Rosja dawno to proponowala. Wywiady z Czechami, ze „juz w nocy” Obama do nich zadzwonil… Wypowiedz czeskiego premiera… itd, itd. Prezentuja swojemu narodowi zwyciestwo. O SMS3 ani slowa. O Patriots ani slowa. O uzasadnieniu (patrz Gates, Cartwright ) ani slowa. O space interceptors – ani slowa. O garnizonie w Polsce ani slowa. Miejmy nadzieje, ze hak po przynecie zezra z rownym apetytem. Pisalem: sposobem go sposobem. Wyraznie promuja Czechow a „dla Polakow, ktorzy liczyli na wielkie zyski finansowe – wielka strata”. Wybijaja, ze dla Polski byla to decyzja polityczna. Zobaczymy co sie da za to uzyskac. Iran ?

  18. Polska jest od wczoraj znacznie mniej bezpieczna. To nie jest wina ani rzadu ani polskiej polityki. To Obama popełnia błąd, nie z polskiego punktu widzenia, ale interesu USA. Oddaje lojalność wschodniej Europy za ustępstwo wobec Rosji. Za darmo. Nic tym posunięciem nie zyska. Co teraz? Istnieje szansa, że za 3 lata wróci do Białego Domu prezydent republikański i powróci koncepcja Tarczy. To jedyna nadzieja na cofnięcie długotrwałych konsekwencji tego wczorajszego, kolosalnego błędu.

  19. Polska na tarczy

    Po raz kolejny przeczytalem ostatni wpis pana Passenta.
    Gospodarz bloga swietnie tlumaczy Polakom realia stosunkow polsko-amerykanskich.Gospodarz udziela cennych wskazan na przyszlosc.
    Nie tylko zgadzam sie z nim ,ale bije mu brawo za jego punkt widzenia.

    Brawo panie redaktorze Passent.

    Slawomirski

  20. I dobrze. Wsadzili nam srodkowy palec w noc. A raczej poprzedniej administracji. Nie badzmy koniem trojanskim US of A, wrocimy do Europy. Teraz my w zamian wypowiedzmy umowe na F16 i kupmy Grippeny. I czesc. Z offsetu i tak nici.

    Good bye Vietnam.

  21. „srodkowy palec w nos” mialo byc.

  22. Dla mnie Polska z Tarczą .
    Może wreszcie, dzięki tym okolicznościom koalicja polskich politykow ( nowej generacji ostatniego XXlecia) zejdzie na zimię , porzuci siodło Jagielońskiego konika a następnie okrakiem usiądzie tu nad Odrą i Wisła, patrząc życzliwie na Europę od Portugali do Rosji .

  23. Bezsenne dzien dobry.

    Podzielam zdanie Gospodarza wzgledem zalozen polskiej „geopolityki”.

    Wydaje mi sie jednak, ze sa one nie do konca mozliwe (przynajmniej srednioterminowo), poniewaz:
    – pragmatyczne postepowanie wzgledem Rosji (unikanie zadrzaznien, pragmatyzm, profesjonalna dyplomacja) traktowane sa od prawicy PO w prawo jako bezdyskusyjna zdrada. Taka sytuacja nie stwarza kilmatu do rozsadnego postepowania, bo koszta wrzawy medialnej sa wysokie, a koszta konforntacji z Rosja poza zainteresowaniem mediow i zrozumieniem sporego kawalka spoleczenstwa. Poza tym Rosja sama w sobie nie jest latwym partnerem do rozmow, co wymaga sporej tak niepolskiej powsciagliwosci.
    -pragmatyczne postepowanie wzgledem wobec USA jest zakladnikiem fobii rosyjskich (patrz punkt wyzej) oraz braku profesjonalizmu naszej klasy politycznej (slupki popularnosci i fotka z Wujem Samem, kontra dlugofalowy interes kraju).Tu mi sie podoba postepowanie Turcji – umieja dopilnowac swoich interesow. My bardziej przypominamy Gruzje z ich polityka zyczeniowego myslenia (na marginesie, to swietny przyklad, co sa warte obiecanki USA, jesli ktos nie wie o historycznych angielsko-francuskich zapewieniach przy okazji kazdego politycznego problemu od KOnfederacji Barskiej, po II WS)
    -wnioski wynikajace z powyzszych rozwazan chyba wykluczaja madra i wizjonerska polityke wzgledem UE. Tu zdrowa ocena szans i ryzyka przez polskich politykow jest chyba nierealna przez dlugi czas. Nawet powazna prasa (jak Polityka) nie ma dobrego rozeznania w wielu kwestiach, jak np z polityka UE ds. energooszczednosci (ktora faktycznie nie jest prosta, ale rzeczywistosc jest wlasnie skomplikowana), miedzy innymi nieszczesnych zarowek, wpisujac sie w tlum kontestatorow (na marginesie, to nie urzednicy cos robia sami z siebie, jak w kwestii zarowek, czy urzadzen domowych, tylko sa to decyzje, w ktorych sa konsultowane z Panstwami Czlonkowskimi, Parlamentem EUropejskim, itd…).

    Problem polega na tym, ze swiat jest skomplikowany. WIec, jesli Polsce trudno o madry konsensus wzgledem polityki rosyjskiej, to trudno marzyc o maestrii strategii wzgledem Rosji, USA, UE, czy NATO razem wzietych. A jeszcze jak zastanowic sie nad konieczna elestycznoscia stanowisk, jako wynik ustalania stanowsik z partnerami (POlska jest za mala, by robic cos sama. Nawet USA musi uznac koniecznosc wspopracy z innymi panstwami), to widze to obecnie nie za optymistycznie.

    Wniosek – polityka zyczeniowa bedzie miala w Polsce swietnie.

    Pozdrawiam.

  24. Przepraszam za kilka literowek.

  25. „nie ścigać się w uległości wobec USA z PiS ani z lewicą, która na każdym kroku musiała udowadniać, że nie jest rosyjską agenturą, starać się nie pozwolić usunąć z nowej, rozproszonej wersji tarczy. W stosunkach z Europą – bardziej się angażować, nie dawać powodów do podejrzeń, że jesteśmy koniem trojańskim USA.”
    ——-
    z jednej strony krytykuje Pan lewicę, która miała inklinację, by udowadniać, że „nie jest wielbłądem”. z drugiej, to samo proponuje Pan Polsce jako całości. byłoby raczej trudno prowadzić zrównoważona politykę, mając w tyle głowy ciągłą obawę, że ktoś sobie coś pomyśli…

  26. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Czytajac redaktora Passenta mozna odniesc wrazenie, za na sile budowane sa polowe ladowiska dla „politycznych spadachroniarzy” nie tylko z bulawa w plecaku ale i z kantyngentami na kontrolny odstrzal.
    Blogowicz na 100 % WINIEN wie o do czego pije(?)
    Mozna rozumiec stan stopniowego z…zielenienia, poddenerwowania i zawodu.
    Mysle, ze Lizak na swoim blogu dzisiaj szaje ze szczescia – ma powod.
    Trzeba przyznac, ze dla naszych ex prezydencjalnych watazkow nadciagala czarne chmury, juz wczesnie czuli pismo nosen i zaopatrzyli sie w paszpotry dyplomatyczne.
    Ciekawe jak dlugo bedziemy te nowa mode nosic?

    Najbardzej jednak z plejady zawiedzionych, kto wie czy nerwowo juz wykonczonych jest mi zal tych z gora wydrukowanych folderow rakietowych nadajacych sie juz dzisiaj na makulature. Co ta zagubiona „kashogga” bedzie teraz sprzedawala podjudzajac, ale i gdzie?
    Kedys taki malowartosciowy – z literackiego punktu widzenia – material mozna bylo „ozenic” u kupcow z blaszaka, ale dzisiaj po akcji/napadzie komornika z nakazu HGW?
    Ciekawe ile „pieczeni” pieklo sie na tej patelni?

    Post Christum
    Kuckuckseier dürfen ohne behördliche Erlaubnis nicht in fremde Nester gelegt werden.

  27. Niestety…nie bedzie tarczy, (ktorej 85% Polakow nie chcialo i NIE CHCE !!!) placza dziennikarze, politycy i komentatorzy… (paranoja – swiat schizo).
    W telewizji kiwaja glowami z troska – jak my sobie damy rade bez tarczy?

    “Powodem rezygnacji przez USA z zainstalowania tarczy w Europie Środkowo-Wschodniej ma być fakt, że nie był on wystarczająco “elastyczny” wobec potencjalnego zagrożenia ze strony Iranu. Amerykanie zdecydowali się tym samym na “szybkie” stworzenie nowego systemu obrony antyrakietowej.
    – W ramach programu będziemy współdziałać
    z Rosją, aby obrony
    przeciwrakietowa odbywała się zgodnie z WSPOLNYMI Z ROSJA (?…) INTERESAMI STRATEGICZNYMI-
    powiedział Obama.”
    ______________

    I tak to Obama osobiście wbił akurat 17.09. w kochające Hamerykę wierne
    polskie serce nóż aż po rękojeść. Dramat. Czy Boga nie ma?

    I czy Obama wie, jak łatwo Polak może przejść z miłości do nienawiści?

    pisze Ewa

    W nagrode mamy miec rakiety sm3 i idioty wszystko od 2015 r. w pelni skoordynowane i kierowane ze stalej bazy ladowej w Izraelu.

    Uff! co za ulga,nasze dziewice moga spac spokojnie!
    USA z Izraelem obronia nas przed Iranem !

  28. Panie Redaktorze,

    Wydaje mi sie ze wszyscy spodziewali sie takiej decyzji USA oprocz Kaczynskich. Sikorski doskonale wiedzial ze jak zmieni sie administracja w Washington to tarcza moze upasc, dlatego chial „patrioty” Patrioty maja wiekszy sens i racje bytu niz tarcza. Nie ma ca upolewac nad decyzja administracji Obamy. Nalezy szukac rozwiazan jak poglebic lepiej stosunki USA-Polska. Polska tez powinna zmienic kierunek polityki, bardziej na bezpieczenstwo zbioerowe w Europie czyli NATO, i szukac bardziej sojusznikow w Europie a nizeli patrzec na USA. Pisal pan ze Tusk nie byl przychylny tarczy, to by znaczylo ze jedynym przegranym w tym calym zamieszaniu jest Kaczysnki.
    Pozdrawiam z Toronto

  29. „Kiedy najważniejszy sojusznik zaoferował tarczę i podchwycili ją Czesi – trudno było ją odrzucić,…”
    Nie trzeba było być wróżką, żeby przewidzieć wynik ubiegłorocznych wyborów w USA. Polska koalicja POPiS przyjęła tarczę po zamieszaniu wywołanym przez Gruzinów. Tarczy nie ma, a smród w stosunkach z niedźwiedziem pozostał. Kolejny sukces „właściwej” dyplomacji.

  30. Niestety nasz Gospodarz wpisuje sie w „paranoiczny” chór komentatorów (bo społeczeństwo myśli inaczej i czuje inaczej) rozczarowanych Polaków.
    Jest to jak zwykle motywowane racja stanu i odpowiedzialnością.

    Zawsze tak było…za komuny miał być lepszy socjalizm z ludzka twarzą
    dziś lepszy kapitalizm z nowym bratem.
    Polityka (tygodnik) mimo pozy ZAWSZE reprezentowała nie samodzielna linie polityczna ale oficjalne stanowisko ludzi władzy jedynie w bardziej wyrafinowanej formie.

    A wiec walczący z kultura klęski felietonista pisze:

    „Ofiarą tej zmiany padł projekt tarczy i jego sygnatariusze – Polska i Czechy…Polska znalazła się na tarczy” itd

    Znowu niby przegralismy bo chociaz nie chcielismy to…chcielismy.
    Jastrząb, Zbigniew Brzezinski powiedzial o tarczy:
    „… tarcza Busha to próba reagowania niesprawdzonymi narzędziami na nieistniejące zagrożenie.”
    Ale Pan Passent jest teraz bardziej jastrzębi od Zbiga…

    A można było tak jak jedyny według mnie rozsądny głos (profesora Romana Kuźniara) w całej tej debacie.
    Ale on w przeciwieństwie do Pana Daniela jako doradca szefa MON-u „nie odczuwa ciężaru obowiązku za bezpieczeństwo kraju” (cytuje Pana Passenta)

    -To dobry dzień dla naszego kraju. Odsunięty został projekt, który w jego polskim wymiarze niósł ryzyko dla naszego bezpieczeństwa, z czego nie zdawali sobie sprawy politycy, którzy kilka lat temu akceptowali tę propozycję [chodzi o rząd PiS-LPR-Samoobrona]. Ten projekt szkodził też stosunkom polsko-amerykańskim, bo był realizowany wbrew większości naszej opinii publicznej. Polacy, mimo że byli dezinformowani i indoktrynowani przez lobbystów i polityków, wykazali dużo zdrowego rozsądku. Mieli świadomość, że sojusznicy nas naciągają. Obawiałem się tego projektu, bo uważałem, że nie można budować naszych relacji z USA na fałszywych podstawach.-

    Profesor Roman Kuźniar, 18.09.2009 Gazeta Wybiorcza

    Brak obcych wojsk na terenie Polski to prawdziwa klęska…Oj Panie Danielu…

  31. Unia Europejska się cieszy – Pan Daniel martwi.
    Chyba to rzeczywiście dobry dzień dla Polaków.

  32. Reakcje Kaczo-polakow na wycofanie sie USA z tarzy osmieszaja ich po raz kolejny jako politykow i do cna. Zamiast bushowego gniota, ktorego kazdy moglby unicestwic jak nie z powietrza to z ladu (przy okazji masakrujac okoliczna ludnosc) bedzie nowczesny system morskiej obrony antyrakietowej. Kaczory potrzebuja 2 lat zeby zrozumiec, e to jest wlasnie to, czyli Coca Cola! Tacy ludzie bez wyobrazni nie nadaja sie na politykow. Potrafia tylko mlaskac, siorbac, mlec jezorami o tym co sie zdarzylo 70, 150, 500 lat temu. Gdybym byl pisiorem, to oddalbym legitymacje partyjna w tym dniu: 17 wrzesnia, gdy caly kaczorland sie zblaznil swoimi reakcjami. Normalnym ludziom jak zwykle pozostaje wstyd za kaczory, wstyd za pisiory. Jednym slowem sam obciach!

  33. Jest to bardzo dobra wiadomość, tym bardziej, że na lodzie pozostawiono fikających pajaców Tuska, Sikorskiego i Kaczora. Należy podziwiać przywódców Rosji za konsekwencje i przebiegłość w podstępnej grze Imperium Dobra.

  34. Myślenie centropolonistyczne zawsze nam szkodziło i szkodzi. Gdy trzeba zostajemy z ręką w nocniku. Nikt nie chciał i nie chce „umierać za Gdańsk”.Ani Jaś ani Jan tego nie rozumie. Bracia K. i ich pobratymcy to chory wrzód na zdrowej ( 75% ?) tkance narodu. Prowadzenie idiotycznej polityki zagranicznej oderwanej od realiów (Gruzja , Rosja) przez „dwór” prezydenta pozbawia nas skutecznie przyjaciół i dobrosąsiedzkich relacji z Niemcami i Rosją. Ślepe zapatrzenie w USA i myślenie życzeniowe to bolesna choroba. Czy trudno w końcu zrozumieć , że nie jesteśmy żadnym mocarstwem i że USA ma własne cele i priorytety w polityce zagranicznej. A jak realizowany jest offset każdy widzi. Zawsze przehandlują nas za dobre stosunki z Rosją; czy pamięć o Jałcie nie wystarczy?!

  35. Andrzej Falicz ,
    ze statystyka jak z muzyka wszystko zalezy od interpretacji .
    np. brutto i netto —> mala roznica ? srednia placa
    zaleznosc zasilku bezrobotnego od wieku itp. itd.
    Jesli mowie ze we Francji sa palmy/prawda ?/ jesli mowie ze jutro bedzie
    padac /tylko ze nie powiem ze na poludniu/?
    Mysle ze z porownaniami powinnismy sie opierac na
    przyroscie brutto produktu narodowego na glowe mieszkanca ,
    albo na tym co mowil jasny gwind 60% ludnosci polskiej zyje
    ponizej mnimum socjalnego /nie wiem jak w Polsce obliczane /?
    Kazdy z nas ma zatem swoja wlasna pogode i /ja wierze w satelity/ !
    ————-
    End Passent
    cytat ;
    W stosunkach z Europą – bardziej się angażować, nie dawać powodów do podejrzeń, że jesteśmy koniem trojańskim USA.
    Najlepiej sobie „tak opowiadac” ??? ,a potem udawac ze nikt nie wie !
    … do tego konia trojanskiego to chyba potrzeba naszej Helenki ,
    prawie mitologia ?
    ————————
    A komentowac wypowiedzi Kaczynskich ?
    …….Ja wam pokaze!!!!,,kiedys mowilismy ,,,,pokaz Pan komus innemu !
    /Obama im to powiedzial ,nie ? /nasza szkola panie Obama /
    Salute
    /nie dyskutuje /

  36. Tak musialo sie stac. POstkomunistyczna Polska, bez lustracji, bez usuniecia komunistow i agentow rosyjskich dalej majacych sie doskonale w Polsce i bedacych pod szczegolna ochrona musi nalezec do strefy wplywow rosyjskich. Amerykanie to doskonale wiedza. Jestescie naiwni ze my nie wiemy kim byl potomek cesarza Bolek Walenza, agent NKWD Jaruzelski, vicepremier co sypal swoja narzeczona, czy historyk nie wiedzacy gdzie sluzyl jego dziadek. Jezeli do tego dodac tysiace waszych najzdolniejszych rodakow bitych i wygnanych na obczyzne tylko dlatego, ze nie mogli sie pogodzic z Waszymi klamstwami, to wszystko staje sie jasne. Data 17 wrzesnia byla wiec wybrana nie przypadkowo, abyscie zmadrzeli albo wrocili pod obcy but. Decyzja nalezy do Was.

  37. Jakos nikt nie porusza sprawy zasadniczej.

    Po co naprawdę miała być ta cala tarcza i jak amerykański system „obronny” wpisuje się w ogólna sytuacje światową.

    Otóż jest oczywistym, ze ani Korea ani Iran nie zaatakują USA.
    USA chodzi tu o Rosję i dużo bardziej o Chiny.
    Bo jako powoli upadające jedyne supermocarstwo chce kontrolować świat ostatnia niekwestionowana karta jaka mu pozostała – silą militarna.
    W momencie gdy coraz bardziej staje się oczywistym, ze nie można rozwiązać globalnych problemów bez globalnej współpracy i wspólnego globalnego systemu – USA próbuje zachować pozycje jedynego supermocarstwa dyktującego innym warunki.
    Pomimo oczywistych dowodów, ze taka polityka USA przynosi klęskę za klęska (Wietnam, Irak, Afganistan, wkrótce Iran…) dalej Amerykanie nie mogą uwierzyć, ze się TAK NIE DA.
    Musieliby zapomnieć o kamieniu węgielnym tożsamości amerykańskiej – wiary w wyjątkowość, misje, światło na wzgórzu itp.
    Musieliby stać się jednym z wielu…
    Daje sobie do tego prawo jako reprezentant wolności, demokracji i sil dobra…jak wszystkie imperia.
    Wszystko jednak wskazuje, ze imperium powoli ale jednak upada i nie ma od tego trendu odwrotu.
    Próba podłączenia się pod imperium może chwilowo wydawać się jedynym wyjściem dla średnio-małego kraju.
    Jest jednak krótkowzroczna – jedynym wyjściem (wcale nie naiwnym) jest energiczna próba współdziałania w celu stworzenia autentycznie globalnych systemów i mechanizmów obronnych.

    Tak jak pojednanie z Rosja może być zbudowane jedynie na prawdzie tak również braterstwo z naszym sojusznikiem zza Atlantyku wymaga oprócz „realizmu” prawdy.
    A tymczasem sa jedynie ćwierć i pól prawdy.

  38. Te płacze i żale na temat nieobecności tarczy sprawiają wrażenie takie jak byśmy całą naszą strategię lokalnej geopolityki oparli właśnie na tej instalacji iteraz zawalił się nasz cały świat. Musimy od nowa wszystko definiować, kupować szybko broń bo nas napadną. Naszą słabością to jest fakt że nie potrafimy długofalowo określić co chcemy zrobić. Nie ma perspektyw dla armii, nie ma budowy stabilnego współistnienia z naszymi sąsiadami. Wszystko to co się dzieje, to jakiś dziwny chocholi taniec i dlatego europoseł Czarnecki Ryszard może takie bzdury wygadywać a poseł Karski może wzywać rząd do dymisji.

  39. Moim zdaniem, to może być wielkie zwycięstwo Radka Sikorskiego. Miałem do niego żal, za podpisanie umowy o tarczy w tak skandalicznym, antypolskim brzmieniu; ale jeśli przyjąć, że p. Sikorski rozegrał partię pokera, świadomie, to byłaby to partia mistrzowska, bardzo ryzykowna, ale mistrzowska.

    Nie jestem fanem polityki prowadzonej przez p. Sikorskiego. Pamiętne zdarzenia, takie jak żenujące, publiczne łgarstwo w żywe oczy, wespół z europejskimi notablami, w sprawie testowego ataku lobby USA/Izrael na Rosję rękami Gruzinów (czy jak chce aparat zachodniej propagandy ataku Rosji na Gruzję), albo tchórzostwo na forum ONZ, w sprawie potępienia Izraela za stwierdzone już oficjalnie zbrodnie wojenne w Palestynie, nie czynią z niego męża stanu, jakim prawdopodobnie mógłby być, traktując politykę nie jako sztukę zawierania kompromisów, dla osiągania własnych celów, z całkowitym pominięciem aspektu etycznego, a tak, jak Tadeusz Mazowiecki, jako służbę własnemu narodowi, której podstawą jest wymiar moralno etyczny.

    Mam nadzieję, że prezydentura Baraka Obamy spowoduje, iż świat zacznie obecnie redukować swoje arsenały z taką samą prędkością oraz determinacją, z jaką je tworzył, a prymitywna agresja militarna, oparta na chciwości oraz szowinizmie, będzie systematycznie wypierana przez uczciwą współpracę międzynarodową, opartą na wzajemnym szacunku.

  40. Czytajcie Państwo, bo tego D. Passent nie napisze…

    Można tylko przypuszczać skąd biorą się wątpliwości, żale i oskarżenia kierowane przez Prezydenta i PiS pod adresem min. Sikorskiego i dlaczego D. Tusk nie chce zbyt pospiesznie wracać do Polski. Chowanie głowy w piasek, odwlekanie osądu kompletnego braku skuteczności negocjacyjnej Sikorskiego z USA oraz robienie dobrej miny do złej gry, to wypróbowana taktyka Tuska. Nic lepiej temu gabinetowi nie wychodzi, jak przekuwanie kunktatorstwa i porażki w suces. (Zyskamy teraz wg Tuska „ekskluzyną” pozycję). Już zyskaliśmy – ekskluzywną pozycję kraju ośmieszonego i wystrychniętego poniekąd na dudka. Niczego nie zmienia, że dzielimy to z Czechami. Tusku i Sikorski – do szeregu!

    Skrzyżowały się, jak się wydaje, dwie szczegółowe koncepcje ogrzania się Polski przy amerykańskim projekcie tarczy antyrakietowej. Jedna – prezentowana przez poprzedniczkę Sikorskiego – by nie stawiać się w roli żebraka skaczącego USA do gardła i nie wymuszać na Amerykanach przy okazji tego projektu odgrzanych ‚wojen gwiezdnych’ zbyt daleko idących gratisów, poprawiających nasze „narodowe poczucie bezpieczeństwa”.

    Koncepcja ta, (jeżeli dobrze ją odczytać można z kuluarowych – i nie tylko – kłótni, sporów i podejrzeń, przyp. przesłuchanie: czy zna pan p. Asmusa?) zakładała uzyskanie doraźnych i nie do przecenienia korzyści bardziej psychologicznej natury, niż jakiejkolwiek niepewnej i mglistej militarnej, z realizacją odwleczoną w czasie. Zakładała ona stałe przedłużanie i podtrzymywanie wyjątkowości naszej pozycji w NATO w oparciu o kreowaną na drodze czystej gry dyplomatycznej szczególną wyjątkowość naszych lojalnych i bezwarunkowych relacji z USA, a tym samym psychologiczne odstraszenie i stałe tępienie temperamentów neoimperialnych i powstrzymywanie takich apetytów Rosji w naszym regionie. Według niej nie traciliśmy co prawda niechlubnnej opinii konia trojańskiego USA w Europie, zyskanej jeszcze za czasów Wałęsy i Kwaśniewskiego, zyskując w zamian wymierną poprawę naszej pozycji negocjacyjnej z Rosją, wspartą nie tylko na członkowstwie w UE. W samej Unii zaś chcielismy uchodzić za chłopca z podwórka, z którym nalezy się liczyć przez wzgląd na brata w wojsku.

    Przeciwstawna koncepcja Sikorskiego, (według PiS – nie do przyjęcia w rokowaniach z USA i z góry skazana na klęskę), by uzyskać przy projekcie tarczy jak najwięcej całkiem realnych korzyści militarnych (w dodatku finansowanych przez USA) jako rachunek za naszą zgodę na coraz mniej realny przecież projekt, z uwagi na oczekiwaną zmianę gospodarza Białego Domu. Tę koncepcję przedstawił D. Tusk na konferencji prasowej 4 lipca!!! 2008, odkrywając do końca karty i cele przeciąganych negocjacjacji, faktycznie nie zgadzając się na projekt tarczy bez zagwarantowania przez USA dodatkowych, realnych inwestycji amerykańskich w naszą infrastrukturę obronną. Jak można żądać coś całkiem realnego i to najlepiej od zaraz w zamian za samą gotowość do oddania własnego terytorium pod coś coraz mniej realnego i wierzyć, że to się powiedzie, jak się huknie w Waszyngtonie pieścią w stół negocjacyjny i podnoszac głos, bo ma się żonę Amerykankę i zna się Asmusa?

    Odpowiedż, czyja koncepcja bardziej dostała po nosie nie wydaje się trudna. No, chyba, że… odpowiedź napłynie z Kanady i Francji (nicki zastrzeżone wyłącznie do wiadomości stałych gosci).

  41. Jak wynikało z wszystkich badań opinii publicznej, społeczeństwo polskie, mimo namolnej propagandy było i jest jednoznacznie przeciwne instalacji tarczy i stworzeniu w Polsce bazy amerykańskich wojsk.

    Tymczasem CAŁA PRASA od Faktu po Nasz Dziennik , a także Radio i Telewizja podniosły histeryczny lament, bo darowaliśmy sobie kilka miliardów złotych wydatków na inwestycje towarzyszace i status państwa kolonialnego.

    To sie nazywają niezależne media, reprezentujace opinie obywateli !.

    Od czasów stalinowskich i Marca 68 nie mieliśmy równie zakłamanej i służalczej „klasy politycznej i medialnej”.

  42. Obwinanie Rzadu za to, ze „tarcza” nie zostanie zrealizowana jest bzdura.
    Odpowiedzialnosc polskich politykow lezy gdzie indziej. Sa oni odpowiedzialni za same zawarcie umowy o „tarczy” z odchodzaca administracja Busha. Zawarcie tej umowy w zadnym wypadku bylo nieuchronne. Jeszcze w lecie 2008 wszystko wygladalo na to, ze porozumienia przed zmiana administracji w USA nie bedzie i , ze jest to takze niewypowiedzianym celem polskego rzadu. Wszystko zmienilo sie gwaltownie po wybuchu „wojny” rosyjsko-gruzinskiej.
    Chyba wszyscy znakomicie przypominamy sobie niezwykle zaangazowanie Prezydenta Kaczynskiego w ten konflikt i jego ambicje aby koniecznie zostac w nim strona. Przypomnijmy sobie tylko jego owczesne, TRZEZWE wystapienie w Tbilisi, oraz kontrole granicy z Poludniowa Osecja.
    Wplywowi tych wypadkow, oraz naciskom Palacu Prezydenckiego nie zdolal, albo i nie probowal sie oprzec rzad Tuska i jesieniom pospiesznie podpisal porozumienie o „tarczy”.
    Najlepszym dowodem na to, ze porozumieni to bylo w momencie podpisania niekorzystne i niedopracowane z polskiej strony, sa niekonczace sie dyskusje na temat rakiet „Patriot” i ich uzbrojenia. Opowiedzialny bezposrednio za to jest MSZ i Radek Sikorski, ale porazka jak zawsze jest sierota.
    Prezydent naciskajac na zawarcie porozumienia o „tarczy” chcial po prostu dolac oliwy do ognia. Ale czym kierowal sie Tusk? Zwyklym oportunizmem, Kaczynski krzyknol POLSKA, a on na wszelki wypadek szybciutko stanol na bacznosc, aby nie byc oskarzony o brak patryjotyzmu.
    Pietno dziadka z Wehrmachtu czesto uniemozliwia Tuskowi racjonalne i rozumne dzialanie. To nie jest dobry kandydat na prezydenta dla Polski.

  43. Może by ktoś wreszcie sprowadził tę burzę w szklance wody do rozsądnych wymiarów. Myślałby kto, afera, dziesięć rakietek…

  44. Proponuje zakłady kto kogo ma zamiar zaatakować Iran USA/Izrael czy USA/Izrael Iran.

    Ciekawe czy Jankesi i Izraelici spokojnie budowaliby przez lata polska tarcze obserwując Irańczyków konstruujących rakiety balistyczne – toż to śmiechu warte.
    Tarcza jest nie praktyczna do rzucania. A my możemy się spodziewać bardzo krwawych i agresywnych działań …obronnych.

    Sytuacja przypomina „Minority Report” z Rumsfeldem w roli precog-a.

  45. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    U Lizak pyrty na 150. A co mowia/pisza w sieci … „ Spadek wpływów Izraela w USA, idzie w parze z odwołaniem projektu Tarczy w Polsce i w Czechach. Neo-konserwatyści syjoniści w ” … http://www.zaprasza.net/a.php?article_id=30630&PHPSESSID=14534dddbfbd74fb162cfc70e65e0c28

  46. Szanowny Panie Danielu!

    Pan!, jako osoba, ktora tutaj w USA spedzial wiele lat i zdobywala nie tylko wiedze ale i osobliwe doswiadczenie amerykanskie chyba wie doskonale, ze na przestrzeni wielu lat i wielu prezydentow znana byla taktyka wzgledem reszty swiata tj. puste obietnice, klepanie przyjacielskie po ramieniu i podstepne pozyskiwanie tego, co na dany moment interesujace dla Stanow Zjednoczonych.
    Tak sie stalo kolejny raz i z Polska!.
    Rozpoczal te historyjke na naszym polskim pdworku Aleksander KWasniewski.Postkomunistyczny Prezydent chcial pokazac miedzy innym wyborcom z prawej strony, ze „czerwone znamie” jest mu juz obce i jest proeuropejski i proamerykanski. Dal sie kupic klamstwom C.Powellsa jak kilku innych glow panstw i poszedl na wojenke w Iraku w wierze, ze cos sie Polsce dostanie materialnie i naftowo i zbrojeniowo i bedzie boagto, bezpiecznie i brawurowo politycznie. W tym tez duchu poszli bracia jednojajowi, ktorzy uznali niepisane gwarancje sojusznika zza Atlantyku za tak silny argument w kreowaniu polityki antytraktatowej w Unii, przejawianiu fobii antyniemieckiej i antyrosyjskiej. Jakiez to plytkie i kompromitujace polska dyplomacje!.
    Mamy w koncu dzien dzisiejszy. Sluga zrobil swoje i sluga moze odejsc. Ma sie to do Polski w kwestii udzialu w Iraku.Z obietnic pozostaly niesmaczne wspomnienia ale to za malo by szerzej polskiej dyplomacji otworzyc oczy na rzeczywistosc. Prezydent Kaczynski wrecz zakochany w USA, owladniety obsesyjna nienawiscia do Rosji trwa w swym proamerykanskim wrazidupstwie.Dziwne, ze bogaty w doswiadcznia i amerykanskie Min.Spraw Zagranicznych dal sie wciagnac w tej beznadziejna gre w wiernego sojusznika wuja Sama. Bledy polityczne, bledy ekonomiczne, na ktorych tylko nie ze nie zarobila Polska ani materialnie ani technologicznie ani zbrojeniowo, to jeszcze dalej Polska zostala wciagnieta po ugroza niby grozy terrorystycznej w wojne, ktora poki co pachnie dla USA drugim Wietnamem, czyli wstydem nad wstydy i ogromna iloscia ofiar.Komu jest to potrzebne? Wojny w mysl pewnych teorii powinny nakrecac okreslone koniunktury.Tutaj jest inaczej – cigan za soba ogromne koszty w dobie globalnego kryzysu ekonomnicznego.
    Niczym rak krokami w tylu USA wycofuja sie z tarczy nie dlatego, ze jest niby niedoskonala technologicznie, ale dlatego, ze koszt i konsekwencje polityczne moga byc niewspolmierne do efektow. Polska otrzymala zapewnieniu o dostarczeniu zabawki straszaka antyrosyjskiego a pozniej z tej zabaweczki wielkie nici.Stosunki z Rosja dla Bialego Domu sa sprawa naczelna, bowiem nie stac dzisiaj USA na cos, co przypominaloby zbrojenie zimnowojenne.A Polska? Co tam Polska!. damy troche Patriotow dla idiotow, poklepiemy po ramieniu i zapomnimy o nieporozumieniu.
    Znowu pojawia sie nad Potomakiem kolejne anegdoty o Polakach i bedzie fajnie i wesolo.

  47. Pisze Pan, że nasi ludzie nie mogli nawet przestrzec przed gafą z kalendarzem. To samo mówi minister Sikorski: Uświadomiłem sekretarz Clinton niezręczność terminu ogłoszenia decyzji – 17 września, w 70 rocznicę najazdu ZSRR na Polskę.
    Jaka gafa z kalendarzem??? Czy Panom nie odbiło?
    Dotychczas rząd i dziennikarze wmawiali nam, że tarcza ma służyć ochronie Ameryki przed atakiem Iranu. I uroczyście zapewniano nie raz Rosjan, że nie ma ona nic wspólnego z Rosją. A teraz okazuje się, że miała nas chronić przed ich atakiem?
    Na stronach internetowych Polityki ukazał się niedawno wywiad z amerykańskim ekspertem w dziedzinie tarczy, byłym szefem wydziału do spraw testowania broni w Pentagonie i asystentem ministra obrony USA, Philipem F. Coylem. I co mówi Coyle?
    – Tarcza nie ma sensu, przy jej budowie upierają się głównie koncerny zaangażowane w ten projekt.
    – Do zestrzelenia jednego pocisku balistycznego potrzeba co najmniej pięciu rakiet, a więc tarcza w Polsce mogłaby zestrzelić co najwyżej dwa takie pociski.
    – Rakiety Patriot mają w warunkach bojowych skuteczność od 0 do 4 procent. W 2003 r. w Iraku rakiety te zestrzeliły wprawdzie samoloty, ale… amerykański i brytyjski.

    Widać jasno, że tarcza do niczego nie służy poza stwarzaniem napięcia w stosunkach z Rosją. Nikogo przed nikim nie może obronić. Do niczego też nie służą Patrioty. Głoszenie ich zalet przez rząd i paru nibyekspertów w TV świadczy tylko o ich ignorancji bądź próbie wciskania nam kitu.
    Nasze elity są albo niedouczone albo nie umieją mówić prawdy. Chętnie natomiast powtarzają, że prawda nas wyswobodzi.

  48. Wszystkim piewcom „wielkiego kunsztu politycznego” Tuska polecam czytanie książek W. Łysiaka , może wtedy przjrzycie na oczy. A pan Passent też niech je przeczyta. Polska to nie jest brzydka panna na wydaniu, która ma łasić się do każdego „ogona”, który zechce spojrzeć nań(co próbuje wmówić „światłym” niejaki profesor po maturze).
    …….przed wyborami Tusk nie był entuzjastą tarczy….. i dopiął swego…. bo jaki premier taki wynik negocjacji…. Tusk też niech czyta Łysiaka.

  49. Co by sie stalo gdyby onegdaj na propozycje umieszczenia w Polsce tarczy nasz rzad odpowiedzial:
    NIE, dziękujemy ale nie chcemy komplikować i zaostrzać polskich relacji z najbliższymi i najważniejszymi dla nas państwami sąsiadami…

    Czy dla Polski zakorzenionej w UE istnieje realne zagrożenie ze strony Moskwy.
    Tej samej Moskwy, która ma poważne kłopoty z zagospodarowaniem 80% własnego terytorium i wojna niedowygrania na Kaukazie?

    Jak sobie wyobrażamy zagrożenie rosyjskie w realnym wymiarze?
    I na ile patrioty (szkoda, ze tylko amerykanskie…) maja nam to REALNE zagrozenie zmniejszyc?
    To jest to samo pytanie z cyklu dlaczego mozemy stac sie celem ataku Iranu.
    Moze sie stac tym celem jezeli Iran zaatakujemy.
    Iran tez potrzebuje bomby jądrowej JEDYNIE bo może być zaatakowany.

    Witam Pania Pani Ewo czytuje a nawet cytuje Pania tego nie ukrywając bynajmniej.

  50. @PIRS
    Za tym rozumowaniem, (że tarcza nas nie chroniła, jej realna skuteczność w zwalczaniu wystrzelonych rakiet nieprzyjacielskich w kierunku USA nigdy nie była potwierdzona, a sam pomysł faktycznie wymierzony był w Rosję) stać musi założenie, żeśmy kiedykolwiek wierzyli, ze było inaczej. Gotów jestem założyć, że Rosjanie sami nie wierzyli w realność takiego zagrożenia, dopóki nie stałoby się ono gotową instalacją wojskową w Polsce i Czechach.

    Rosjanie to nie duraki, ale dlaczego nie mogą postraszyć własnych obywateli nowym zagrożeniem amerykańskim? Rzecz jasna, podrażnione zostały ambicje Rosji, która nie chce się pogodzić z utratą przypisywanej sobie strefy wpływów i w opinii swoich obywateli o tyle jest silna, o ile jest wielka i ma wyciagnięte daleko łapy.

    W polityce straszenie się nowym rodzajem broni lub środkami do jej zwalczania od pewnego czasu okazywało się do niedawna bardziej skuteczne niż jej użycie, a konieczność utrzymywania milionów ldzi pod bronią tłumaczona była zagrożeniami własnego bezpieczeństwa, z wykorzystywaniem każdej nadarzającej się do tego okazji, jako pretekstu usprawiedliwiającego własne rosnące nakłady na zbrojenia.

    Zarówno Rosjanie jak i nasi konstruktorzy polityki zagranicznej wykorzystywali tarczę w sposób wyrafinowanie przemyślany, każdy na inny użytek. W naszym przypadku podnosić to miało „poczucie!!! bezpieczeństwa” i zastępowało faktyczną jego poprawę, apnadto tworzyło w UE aurę podejrzliwości wobec Polski (Chirac – lepiej siedźcie Polacy cicho..)

    Nie wydaje mi się jednak, żeby taka polityka powstrzymywania Rosji, prowadzona konsekwentnie przez kolejne rządy (z wyłączeniem Mazowieckiegp) była do konca polityką chybioną. Zabrakło umiaru, dokonał sie zbyt czytelny, zbyt radykalny zwrot w stronę USA, majacy podnieść prestiż wojskowego liliputa. To wazeliniarstwo zaczęło się od naszych starań o członkowstwo w NATO. Uznawanie jedynie Kaczyńskich za rozpędliwych jest nieporozumieniem.

    Sikorski z Tuskiem tę rundę przegrali z kretesem i red. Passent słusznie uważa, że to jest upokorzenie na swój sposób. Nie powód to jednak dla SLD i PiS-u do okazywania triumfalizmu i satysfakcji z powodu przegranej rundy, bo samemu się mniej od USA żądało i oczekiwało…

  51. Droga Ewo (13:30), pan Passent, woli czytać Chwina, który udowadnia czarno na białym, że całe polskie społeczeństwo, z wyjątkiem kilku idiotów w rodzaju Wałęsy czy Kuronia, poparło stan wojenny a la Jaruzelski, i zapewne także okupację a la Hitler, skoro po klęsce wrześniowej i zwycięstwie WRON-y nie popełniło zbiorowego harakiri i tchórzliwie próbowało jakoś przetrwać te dwa okresy pogardy, dopuszczając się różnych „moralnych dwuznaczności”, żeby zapewnić rodzinom utrzymanie”. Wiesz, droga Ewo, co mi się chce, jak czytam wywody tych dwóch autorytetów moralnych. Tak, zgadłaś, chodzi o rzyganie.

  52. do ndrzej Falicz pisze:

    2009-09-18 o godz. 12:36

    Przed rokiem skonstatowalem, ze brudna robote w Iranie wykona Izrael.
    WINIEN
    PS
    Czytal Pan wyniki wyborcze w Norwegii? Prosze sie z nimi zaprzyjaznic (czerwony, czerwony, zielony). O pozostalych krajach skandynawskich, w ktorych dominuja tendencje lewicowe nie wspomne. Jednoczesnie zachecam do lektury Le Point, w ktorym to tygodniku opisuje sie francuskiego prezydenta jako przedstawiciela lewicy. Nie chodzi tu oczywiscie li tylko o jego znajomosci; np. przyjazn z André Glücksmannem, lecz o polityke Sarkozy. Zapomnial Pan prawdopodobnie do jakiej partii nalezal obecny minister francuskiej dyplomacji Kouchner. Nie wiem, czy Panu wiadomo, kto jest obecnie szefem Miedzynarodowego Funduszu Walutowego. Kto jest w rzadzie Sarkozy ministrem ds. misji miedzynarodowych? Warto przypomniec sobie interwencje rzadu francuskiego celem ratpwania poszczegolnych firm. Podobnie dzieje sie w Niemczech przy „ratowaniu” Opla (w ratunek jednak nie wierze). Nie partie decyduja o politycznych kolorach, lecz codzienna polityka. Dlatego tez prosze zwrocic uwage na ostatnia decyzje rzadow krajow UE, dotyczaca regulowania rynkow finansowych.

    do Stychowski

    Polecam lekture Daniela Goelemana „”Inteligencji emocjonalnej i spolecznej” oraz „Inteligencji ekologicznej”. Najlepsza tarcza dla Polski jest UE.
    WINIEN

  53. Panie Redaktorze !

    Dziwnie ostatnimi czasy zrobiło się mi na „duszy” i „umyśle” czytając Pana felietony (czego dałem kilkakrotnie wyraz), gdyż wydało mi się, iż Pan przeszedł na „ciemną stronę mocy”: czyli z realizmu i racjonalizmu z którego słynęła POLITYKA MFR zaczął Pan „sygnować” w swych materiałach polską mitologię, mesjanizm (co prawda nie a’la Towiański lecz taki w stylu soft), wishfull-thinking (czyli myślenie życzeniowe) bądź polonocentryczną wizję dziejów (że tak się wyrażę). Sprawa tarczy jest porażką „całej polskiej klasy politycznej”. Poczynając od Wałęsy, przez Kwaśniewskiego, Tuska, Kaczyńskich, Szmajdzińskiego, Sikorskiego – nie omijając „tabunów” ekspertów, dziennikarzy, publicystów i innych „gadających głów” przekonywujących społeczeństwo o celowości instalacji tej tarczy (argumenty były często ze sobą sprzeczne, ale jednakowo – jak dziś widać – kłamliwe). Złudzenia trzeba porzucić – jak mówi ceniony (dlaczego w tej materii tak mało się go dziś cytuje ?) „Zbig” – bo to nie jest przedmiot polityki (wręcz utrudnia, uniemożliwia skuteczność, czego wymaga właśnie polityka).
    I „ta dziwność” na mojej „duszy i umyśle” o których pisałem na początku tego wpisu wiąże się również z Pańskim epizodem dyplomatycznym. Twarde realia, bezemocjonalne analizy, tylko cel przyszłościowy i dzisiejszy (żadne resentymenty i „symbole” – co za „durnie” zarówno piszący jak i mówiący o symbolizmie 17.09. dla Polaków, i to ma być argument dla dyplomacji i polityków mocarstwa światowego ?). Jeśli by tak miała funkcjonować „polityka” to każdy kraj, każde społeczeństwo ma „takie” daty, takie „wydarzenia”, takie „momenty” w swej historii – stosunki dyplomatyczno-polityczne nie mogłyby normalnie funkcjonować.
    I jeszcze jedno – zbyt mocno „dmuchany” balon zawsze pęka i jest „przykrość”, zawód, gorycz. Media zrobiły zbytnią nadzieję – ale chyba sobie, społeczeństwo en bloc było przeciw (i to zdecydowanie) i dlatego teraz w prasie, tv i radio są takie „kwasy”. Trzeba spojrzeć na świat normalnie, nie przez pryzmat rocznic, krwi przelanej, sztandarów, zniczy czy cmentarzy. Świat za przeproszeniem ma nasze „urojenia” i związane z tym celebry z minionej historii, nasze „fumy” i „fobie”, nasze obnoszenie się z klęskami i porażkami (a przy tym zapewnianie o „zwycięstwach” moralnych – sic !) w głębokim poważaniu. Ten ciąg niekończących się obchodów, od 1,5 miesiąca – 1.08., 15.08., 31.08., 1.09, 17.09 itd. – jest „atrakcją”, spektaklem, teatralizacją „na dziś” historii. Ale z tego nic konkretnego nie wynika – nie tylko dla świata (bo i dlaczego ?), dla UE (no bo też – dlaczego ?), ale przede wszystkim dla Polski, dla nas. Priorytety USA leżą gdzie indziej niż nam się zdawało – nie jesteśmy, nie byliśmy nigdy i nie będziemy „pępkiem” świata. A mamy „na pieńku” w polityce z dwoma podstawowymi „graczami” polityki światowej z którymi USA Obamy chce „resetu” – bo zależy na ich postawie i pozycji…… To Chiny i Rosja.
    Trzeba po prostu się otrząsnąć z idealizmu, „chciejstwa” i jakichkolwiek ciągot mesjanistycznych. I walczyć o jak najściślejszą integrację europejską. Być reprezentantem przede wszystkim swoich interesów – nie Ukrainy czy Gruzji …… bo można wynieść wrażenie, że niektórym politykom polskim bardziej zależy na interesach tych krajów (a w zasadzie wybranych polityków z tych krajów) niźli interesie Polski.
    Panie Prezydencie – okazja ! „Przejrzenie” na „oczy” i szybki podpis pod „traktatem lizbońskim” – to będzie dobry ruch w kierunku „racjonalizacji” polskiej polityki zagranicznej i krok ku integracji.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  54. Z tarcza na tarczy……..
    Jak juz wspomnialem najlepsza tarcza dla Polski jest UE. Polityke Zachodu (USA i Niemcy) wobec Rosji cechuje od lat tzw. zmiekczanie, wczesniej Wschodu (sasiadow ZSRR i samego ZR), obecnie juz tylko Rosji. Polityka dla niecierpliwych irytujaca, lecz niezwykle skuteczna. Ruch obywatelski w Rosji narodzi sie wczesniej, czy pozniej. Konfrontacja natomiast z Putinem bylaby obecnie conajmniej niedorzeczna.
    WINIEN
    PS
    Dziwi mnie brak glosow teoretykow spiskowych, ze cala historia z tarcza byla ukartowana gra od samego poczatku.

  55. Szanowny Panie Passent,
    ponizsze zdania sa credo wielu politykow europejskich:

    Polska jest zainteresowana w odprężeniu, a nie w napięciu, w redukcji zbrojeń, a nie w ich eskalacji. Trudno żyć bez wroga, łatwiej jest mobilizować opinię przeciwko zagrożeniom, trudno jest budować zaufanie – łatwiej podsycać nieufność, ale świat się zmienia, zimna wojna odchodzi coraz bardziej w przeszłość. Koncepcja, że im większe wydatki na zbrojenia, tym kraj bardziej bezpieczny, a rząd bardziej patriotyczny, wcale nie prowadzi do poprawy sytuacji.

    Z powazaniem.
    WINIEN

  56. Podsumowując wszystkie powyższe wpisy: ZSRR, a póżniej Rosja były i są głównym dostawcą sprzętu bojowego dla Iranu. Oni wiedzą najlepiej na jakim poziomie znajduje sie irański program nuklearny. Słuzby wywiadowcze USA juz za kadencji B. Obamy przesyłały złowrogie meldunki a nagle – !!! – zmieniły zdanie ! Tylko ślepiec (ABSOLUTNIE nie chodzi mi tu o osoby niewidzące !) nie będzie w stanie zauważyć, że dokonało się kolejne prozumienie na linii USA – Rosja. Nagle 17.09.2009 Dymitrij Miedwiediew wyznaje publicznie: że” Rosja docenia rozważne podejście prezydenta USA w kierunku wprowadzenie w życie naszych (czyli na linii USA – Rosja- przyp. mój) porozumień (We value the US president’s responsible approach towards implementing our agreements….” Nic dodać nic ująć. Co na to p. Kaczyński ? Kolejny pakt w stylu Ribbentrop – Mołotow, i ten cios w plecy ze strony naszego „Złotego Cielca”, czyli USA ? Ale, żeby Polska stała się poważnym graczem potrzeba polityków na odpowiednim poziomie. Niektórzy z tych obecnych to małpy z brzytwą….

  57. Pan Daniel pisze : „wybór daty 17 września wskazuje, że blisko Obamy i Clinton nie ma nikogo, kto „czuje” Polskę.”

    Przeciez tarcza miala chronic przed rakietami z IRANU. Co ma Iran wspolnego z 17 Wrzesnia? Gdyby miala chronic przed rakietami z Rosji- o czym wszyscy wiedzieli, ale nie mowili glosno – to co innego.

  58. ewa pisze:

    2009-09-18 o godz. 13:30

    Pracujesz w bibliotece?

  59. do Falicz

    Mam dla Pana nowine; nawet Stychowski staje sie, wprawdzie powoli, czytelnikiem lewicowego Spiegla.
    WINIEN
    PS
    Powoli: czyt. powoli czyta. Pozostaje jednak wiernym zwolennikiem teorii spiskowych. Prawie archetyp lizakowego czlowieka.

  60. Tak, najbardziej upokarzajaca jest nie decyzja obecnego rzadu USA ale fakt ogloszenia jej 17 Wrzesnia.

    Z mojego punktu widzenia (California, USA) wyglada ze obecny rzad USA to „bunch of dyletants” …widac duch Cartera straszy w Bialym Domu

    Marek

    PS. Przejemnie bylo przeczytac Pana blog …. ostatni raz czytalem Pana „na papierze” 30 lat temu, w innym kraju, na innym kontynencie

    Pozdrowienia

  61. @Bywalec 2
    Lekceważenie zapedów neoimperialnych Rosji jest takim samym błędem jak stroszenie piórek i szczerzenie zebów na wyrost. Niestety, nie udało sie nam wypracować spójnej strategii, przyjmując na samym początku nowego rozdziału – jak się okazuje – zbyt naiwne załozenia i wypełniając nadgorliwie, na skinienie palcem zobowiązania wobec nowego „sojusznika”, nie tylko przekraczające nasze siły i możliwości, ale w dodatku zrażając sobie parnerów europejskich i Rosję nadmiernym zaufaniem i zapatrzeniem w USA. Kwasniewskiego, Tuska i Kaczyńskich róznią zaledwie niuanse, wyolbrzymiane na użytek partyjnego współzawodnictwa. Dla Rosji te zniuansowanie jest mało znaczące. Wczoraj wysłuchałem opinii znanego dziennikarza rosyjskiego – korespondenta z Polski. Powiało arogancją!

  62. Część blogowiczów popadła w poddańcze malkontectwo, np.:

    Cytat z kadeta:

    „Już zyskaliśmy – ekskluzywną pozycję kraju ośmieszonego i wystrychniętego poniekąd na dudka. Niczego nie zmienia, że dzielimy to z Czechami. Tusku i Sikorski – do szeregu!”

    Cytat z Absolwenta:

    „Jest to bardzo dobra wiadomość, tym bardziej, że na lodzie pozostawiono fikających pajaców Tuska, Sikorskiego i Kaczora. Należy podziwiać przywódców Rosji za konsekwencje i przebiegłość w podstępnej grze Imperium Dobra”

    Cytat z Kecaja:

    „Normalnym ludziom jak zwykle pozostaje wstyd za kaczory, wstyd za pisiory. Jednym slowem sam obciach!”

    Cytat z Romana56PL:

    „.Stosunki z Rosja dla Bialego Domu sa sprawa naczelna, bowiem nie stac dzisiaj USA na cos, co przypominaloby zbrojenie zimnowojenne.A Polska? Co tam Polska!. damy troche Patriotow dla idiotow, poklepiemy po ramieniu i zapomnimy o nieporozumieniu.
    Znowu pojawia sie nad Potomakiem kolejne anegdoty o Polakach i bedzie fajnie i wesolo.”

    Mój komentarz:

    Panie Redaktorze, czy ten ton nie wskazuje na kompleksy narodowe wobec Zachodu, o których Pan wspominał oraz na bezkresną jak Sahara, magiczną nieufność krajan do wszystkiego, co nieznane, obce?

    Jeżeli jakakolwiek sprawa ma plusy i minusy, to krajanie skupiają się na minusach i zaczynają smucić – uginaja kolanka i mnąc czapkę w dłoniach rzeczą – nie da rady, nie wyjdzie, oszukają nas, jestesmy za mali, oni nas zjedzą, wystrychna na dudka, tak było zawsze i tak będzie, amen.

    Ludzie wykształceni, obyci, myślący, doswiadczeni, a niepewność, jak u pańszczyźnianego chłopa przed panem, u szeregowca przed generałem, u koreańskiego obywatela przed obliczem Kim Dżong Ila (na portrecie), u kierowcy przed policjantem po zapytaniu „czy wie pan za co pana zatrzymałem”.

    Próżnia po koncepcji tarczy rakietowej będzie wypełniona.

    Pzdr, TJ

  63. Bardzo dobrze, że tarczy nie będzie w Redzikowie. To jest oszczędność wielu milionów, które można przeznaczyć na rozsądniejsze sprawy. A bać się zacząć należy kiedy Putin i jego gwardia czekistów zacznie żądać korytarza eksterytorialnego do Kaliningradu. Póki co Rosja popada w coraz większy marazm i nie ma co się bać pohukiwań Żyrinowskiego 🙂

  64. Wszystkim Blogowiczom i czytającym którzy obchodzą dziś
    ROSH HASHANNAH –
    składam dobre życzenia pomyślności w tym Nowym Roku .

  65. @kadett 2009-09-18 o godz. 15:19
    Nie widzę w tej polityce żadnego wyrafinowania, raczej infantylność. I traktowanie Polaków jak kompletnych durniów. Na szczęście Polacy nie dają się nabrać na te dęte wyjaśnienia.
    Twoim zdaniem, przed czym Polska miałaby powstrzymać Rosję i w jaki sposób? Czy usilne robienie z Rosji spadkobierczyni NKWD i Stalina to mądra metoda polityczna?
    Natomiast masz rację, nie tylko PiS jest zwolennikiem takiej polityki. Moim zdaniem PO powinna zwrócić Sikorskiego PiSowi, nawet nie żądając odszkodowania.

  66. Szanowny Panie Redaktor,

    Pragne podac do Panskiej oraz czytelnikow wiadomosci informacje o charakterze negocjacji polsko-amerykanskich w Waszyngtonie. W tym celu przytaczam felieton Profesora S. Billet z George Washington University ktory zostal nadany miedzy innymi do CNN jako kontrybucja do dyskusji o tarczach w Polsce. Ufam ze zawodowe dziennikarskie tlumaczenie wyswietli fakt i poinformuje Polskich obywateli ze Ambasada Polska w Waszyngtonie zatrudnia od 2001 roku amerykanskich lobistow za blacha sume $30.000/mies. Kontrakt zostal przedluzony w 2009 na nastepne $200.000 czyli po wyborach Obamy. Zenujacy problem lezy nie tylko w fakcie ze Polska musi wydawac pieniadze na lobistow w Waszyngtonie ale przede wszystkim ze zatrudniona firma, BGR Holding, nalezy do skrajnej opozycji obecnej Administracji Obamy i nie ma absolutnie zadnego wplywu na decyzje prezydenta – Demokraty. Negocjacje za posrednictwem ‚hard core’ Republikanow i ludzi Bush’a sa policzkiem dla obecnej Administracji i swiadectwem ignorancji charakteru amerykanskiej polityki a moze i funkcji lobbizmu. Prawdopodobnie Polski rzad nie wie ze w Waszyngtonie istnieje tzw. transparencja i sa organizacje jak Opensecrets ktorych jedyna misja jest publikacja wszelkich finansowych danych, jak kontrybucje polityczne, place CEO, itd. Milej lektury.
    ————————————————————————————–
    “The Mystery of Polish Lobbying in Washington”

    At last some realism in US policy on the missile deployment issue!

    Clearly, the US is using the issue as leverage with the Russians on the transfer of nuclear technology to Iran.

    But this raises a number of very basic questions about the current Polish government’s fundamental competence. As shown below, Polish citizens have reason to raise serious questions on this topic.

    While doing research recently, I came across a listing for “Clients for Lobbyists” in the Untied States and an entry for “Embassy of Poland” in Washington. I have spent much of my career studying transparency issues and the European Union, so I explored further. As a former lobbyist in the EU and the US, what I found was puzzling, at least, and worse, possibly ignorant and wasteful.

    Opensecrets, one of the most popular compilers of lobbying data in Washington, showed that the Embassy of Poland paid BGR Holding, a Washington lobbying firm, the handsome sum of $200,000 in the first six months of 2009 for lobbying services. The embassy’s arrangement with BGR, in fact, has been in place since 2001. No surprise that organizations, including governments, hire well connected lobbyists to look after their interests in the U.S. Lobbying is a reality in Washington.

    But the public record raises several questions about why the Polish Embassy felt compelled to hire a lobbyist in Washington.

    First, exactly why does the government of Poland pay over $30 thousand per month for representation in Washington? While it is not unusual for embassies to contract for assistance from lobbyists, the list is not very long, and most get these services for a fraction of what Poland paid. Only a handful of EU members have lobbyists under contract. Certainly, the missile deployment issue is of critical importance to Poland and this may be a rationale for hiring BRG until you look a little closer at the firm.

    Second, why contract with BGR? BGR is, first and foremost, a thoroughly Republican firm. Its ownership and senior management are ALL Republicans. Perhaps the government of Poland did not notice, but the Democrats now control Washington. BGR was a defensible choice during the Bush years, but all the lobbyists shown representing the Polish Embassy on official reports are Republicans. Their access to the Obama Administration and Democratic members of Congress is suspect, at best, ignorant of US politics at its worst. If Poland was serious about getting some help in Washington, they would be well-advised to find a firm that has some Democratic credentials.

    Third, the whole issue of needing a lobbyist to represent the interests of a country raises profound questions about the competence and knowledge of the Polish diplomatic and foreign ministry establishment. Are Polish diplomats so incompetent that they need to spend $30,000 every month to get the job done in Washington?

    The beauty of transparency in Washington is that citizens, indeed every citizen, can find important information about the activities of their elected officials and the mammoth lobbying community that swirls about our institutions of governance. This is all based on the notion that “sunshine is the best disinfectant” — that people have a right to questions what our government is doing. Instead of vilifying the Obama Administration, perhaps citizens of Poland should be asking its own questions about how its own government failed on this issue.

    Dr Steven E. Billet
    Director Legislative Affairs
    Graduate School of Political Management
    GWU, Washington DC

  67. „Czyli winę za odstąpienie Stanów Zjednoczonych od projektu tarczy antyrakietowej ponosi naród polski, który wybrał niewłaściwy rząd”……
    i oczywiście naród amerykański, który wybrał niewłaściwego prezydenta.
    I to by było na tyle…

  68. Kadet
    Jakie sa obecne mozliwosci rosyjskiego imperializmu mozemy nalepiej obserwowac na Kaukazie. Mysle, ze sa one obecnie co najwyzej adekwatne do polskiej potegi militarnej, nawet jesli pominiemy polskich sojusznikow, z uznaniem ktorych niektorzy w Polsce maja jeszcze ciagle problemy. W tej sytuacji skwapliwy i realistyczny sojusz Rosji z USA nie moze dziwic. Jedynego, czego Polacy powinni w tym wypadku zazdroscic Rosji, to realizm polityczny.

  69. Tarcza z wozu Polsce lzej. Laska panska na pstrym koniu jedzie. Bazy obcych mocarstw nie zapewnia Polsce bezpieczenstwa tak jak nie zapewni go uczestnictwo w NATO. Jedynym skutecznym czynnikiem odstraszajacym jest polskie wojsko i silny narodowy przemysl zbrojeniowy. Nasi drodzy sasiedzi szanuja tylko tych, ktorych sie boja. Pora zebysmy dostarczyli im troche emocji.

  70. do TJ
    Nie wycofuję się z tego, co napisałem. Uważałem i uważam nadal, że bezgraniczne pokładanie ufności w przekonaniu, że obronimy się siłą innych i ustawianie swoich interesów państwowych przy boku i na równi z głównymi rozprowadzającymi na światowej mapie może się tylko skończyć wystrychnięciem nas poniekąd na dudka. Na własne życzenie, zresztą.
    I nie ma to nic wspólnego z jakimikolwiek kompleksami, tym bardziej z posądzaniem o doznany zawód, czy zdradę „sojusznika”. Raczej z trzeźwym widzeniem przynależnego nam miejsca, które powinno być podstawą do budowania sojuszy w oparciu o realia. Obawiam się, że czyta Pan więcej niż zostało powiedziane.

  71. Chris Domaradzki pisze:

    2009-09-18 o godz. 11:57

    Polska to sredniej wielkosci kraj europejski miedzy Niemcami a Rosja.
    W polskim interesie narodowym jest pokojowa koegzystencja z sasiadami.
    Militaryzowanie terytorium kraju nie jest w polskim interesie narodowym.
    Okres pokoju w Europie powinien byc wykorzystany na budowe infrastruktury i integracje z Europa oraz gospodarcza wspolprace z Rosja.
    Kraj potrzebuje edukacji a nie militaryzacji.

    Slawomirski

  72. Ponieważ sprawa tarczy w ykonaniu Amerykanów jest niepoważną papraniną/partnerzy!!!/ , a ponieważ coś tak bezczelnie spapranego , nie może być prawdziwe, dla samouspokojenia , pozwolę sobie poszerzyć trochę horyzont i zateoretyzować spiskowo.
    Ponieważ odgłosy strony rosyjskiej , są nader miłe i sympatyczne pod adresem Amerykanskich decydentów, a tydzień temy podano informację, że Chiny będą budować trzeci ośrodek wyrzutni rakiet kosmicznych, możemy domyślać się, że też balistycznych, nagle Amerykanom zrobiło się bardziej po drodze z Rosją.
    Powód musiał być ważniejszy, od partnerskiej wiarygodności Ameryki i lojalności wobec partnerów mniejszych. A ponieważ między Ameryką i Rosją nic nadzwyczajnego ostatnio się nie wydarzyło, więc stawiam na powód chiński jako szybkie spoiwo dla tych państw. Warto przypomnieć, że Amerykanie umizgują się także do cChin, zapowiadając wspólne z nimi manewry militarne, wespół z kimś trzecim., co z kolei w kontekście problemu tajwańskiego też jest takim pomysłem na szybkie skrty.

    Pozdrawiam,Sebastian

  73. haha pisze:

    2009-09-18 o godz. 15:28

    „Wiesz, droga Ewo, co mi się chce, jak czytam wywody tych dwóch autorytetów moralnych. Tak, zgadłaś, chodzi o rzyganie.”

    Sugeruje zycie bez autorytetow moralnych.
    Absolut nie istnieje.
    W przeciwnym wypadku polecam „Gravol” do konca zycia.

    Slawomirski

  74. ewa pisze:

    2009-09-18 o godz. 13:30

    Polska to nie jest brzydka panna na wydaniu, która ma łasić się do każdego “ogona”,

    No prosze mamy kompleks „panny na wydaniu”.

    Slawomirski

  75. Waldemar pisze:

    2009-09-18 o godz. 06:21

    Oby tak sie stalo.

    Slawomirski

  76. Ciekawie pisze o tarczy Kuba Rutkowski w salonie 24:

    „Niewątpliwie Polska jest pionkiem w grze światowych mocarstw. Nie jest tak, że Obama zrezygnował z tarczy, bo raptem pokochał Rosjan. Można przypuszczać, że pierwsze skrzypce w tej międzynarodowej „intrydze” gra Izrael. Polska, Czechy i Gruzja były wybrane, jako pionki w grze między Izraelem właśnie, a Iranem.

    Iran jest obecnie jedynym groźnym wrogiem Izraela. Sami Żydzi nie są w stanie „zneutralizować” Persów, których wspiera Rosja. Izrael także więc potrzebuje dla równowagi sojusznika, którym od lat są Amerykanie. Rosja zatem wykorzystuje Iran jako kartę przetargową do walki z Amerykanami o wpływy m.in. w Europie środkowo-wschodniej i na Kaukazie („dacie nam wolną rękę w Europie – to my nie będziemy futrować Iranu”)

    Powyższe ocena to nie nowość i często diagnozowana, także w S24.

    Upraszczając można przyjąć, że gdyby nie problemy Żydów na Bliskim Wschodzie, Amerykanie nie musieliby przejmować się grą Rosji. Instalowaliby tarcze, gdzie by się im tylko podobało.

    Niestety, co oczywiste, interes Izraela jest w USA silniej lobbowany niż Polski. Możemy tylko pozazdrościć Żydom.

    Wniosek jest taki, że powodem wycofania Amerykanów z Europy jest polityka Izraelska. I ja nie mam o to pretensji do Żydów. Są patriotami, walczą wszelkimi dostępnymi środkami o przetrwanie swojego państwa, nawet wykorzystując inne narody. O Polskę natomiast mogą troszczyć się jedynie Polacy. Nikt za nas tego nie zrobi.

    Podsumowując. W polityce nie ma stałych sojuszy, ale obecnie widać wyraźnie, że racje Izraela i Polski są sprzeczne. I konstruując różnego typu międzynarodowe i lokalne strategie, trzeba mieć to na uwadze.”

    Wszystko trzyma sie tu kupy.
    Nawet „gniewne”pohukiwanie politykow izraelskich i niespodziewana wizyta Natanjahu w Moskwie pare dni temu.

  77. „- Jeśli nasi partnerzy wyczuwają nasze zaniepokojenie, to i my powinniśmy uważnie odnosić się do ich niepokojów.” – powiedzial Miedwiediew na konferencji prasowej.

    A wiec dzis, w jezyku wspolczesnej dyplonacji, interesy mocarstwowe nazywa sie niepokojami. USA maja swoje niepokoje, a Rosja ma swoje. Byc moze te niepokoje przejawiaja sie moczeniem sie w nocy albo stanami lekowymi i psychozami za dnia – nie wiem. Nie mniej, i generalnie rzecz biorac: kino niepokoju, z tym ze z moralnoscia ten niepoj nie ma nic wspolnego. To raczej paranoicy.

    Ale na koniec dobra wiadomosc, dobra dla nas. Na tej samej konferencji prasowej Miedwiediew powiedzial, ze amerykanska deklaracja w sprawie tarczy „nie oznacza to jednak prymitywnego kompromisu i handlu wymiennego”.

    Uff… mozemy odetchnac z ulga. Wreszcie przestalismy byc obiektem przetargow, waluta wymienna w grze wielkich o wplywy. Pisze na powaznie ! Bo tak chyba nalezy interpretowac slowa Miedwiediewa.

    Pozdrawiam.

  78. W tym swietle wyjasnia sie rola Izraela w konflikcie gruzinsko-rosyjskim:

    „Lotniska wojskowe w Gruzji miały być użyte do ewentualnego ataku lotniczego Izraela na instalacje nuklearne w Iranie – podał w czwartek prawicowy „Washington Times”, opisując bliskie związki militarne Izraela z Gruzją, przy współpracy USA.

    – W tajnym porozumieniu między Gruzją a Izraelem dwa lotniska wojskowe w południowej Gruzji zostały wyznaczone jako bazy do użycia przez izraelskie myśliwce bombowe na wypadek decyzji o uprzedzającym ataku na irańskie instalacje atomowe – pisze w waszyngtońskim dzienniku znany publicysta i ekspert ds. międzynarodowych Arnaud de Borchgrave.

    Użycie gruzińskich lotnisk znacznie skróciłoby dystans, jaki musiałyby pokonać izraelskie bombowce, aby zbombardować cele w Iranie. Samoloty przelatywałyby nad Turcją.
    Jednak po rosyjskiej inwazji na Gruzję – dodaje autor – „jest wątpliwe, czy izraelskie lotnictwo może jeszcze liczyć na gruzińskie lotniska jako bazy do ataku na Iran”.

    De Borchgrave opisuje „specjalne związki” wojskowe między Gruzją a Izraelem, nazywając je nawet „osią Tbilisi-Tel Awiw”. Pisze, że „zapewne zaaprobowała ją administracja prezydenta Busha”.

    Gruziński minister obrony żydowskiego pochodzenia Dawid Kezeraszwili – pisze autor – ułatwił zakup broni izraelskiej przez Gruzję, przy pomocy USA. Izrael zaczął sprzedawać Gruzinom broń siedem lat temu; transakcje umożliwiły bezzwrotne pożyczki amerykańskie.

    O dostawach broni izraelskiej dla Gruzji mówił ostatnio zastępca szefa sztabu wojsk rosyjskich, generał Anatolij Nogowicyn. Szacuje się, że od 100 do 1000 izraelskich instruktorów szkoli w Gruzji tamtejszą armię.”

    To sa kolejne naciski i ustepstwa by „ulozyc” sie z Rosja tak aby Rosja odwrocila sie od Iranu, ktory zagraza izraelskiej pozycji lokalnego mocarstwa

  79. Nalezy obserwowac uwaznie potencjalna zmiane stosunku Rosji do Iranu.
    Moze niedlugo wszystko stanie sie jasne.
    Rowniez nagle „porzucenie” (chwala Bogu) Polski przez naszego „najblizszego i najsolidniejszego gwaranta wolnosci…”

    Ale zeby mozna bylo Polske przehandlowac trzeba ja najpierw miec – a oto zadbaja juz „nasze” odpowiednio ustawione elity polityczne.

  80. Zewsząd pozytywne reakcje, świat odetchnął nieco i ma nadzieję, że trzech rozsądnych facetów (Rasmussen, Miedwiediew i Obama) dogada się i zakończy wreszcie zimną wojnę między NATO i Rosją, tylko Polacy stoją z patyczkiem w ręku i rozglądają za szprychami…

  81. Jeszcze Kuzniar Roman, (jakze swiezo brzmi przy innych „ëkspertach”,
    jego samodzielne i uczciwe stanowisko powinno dac do myslenia naszemu Gospodarzowi) :
    „” Przypomniał, że od ośmiu lat przekonuje, iż projekt tarczy antyrakietowej jest niedobrym projektem. Jego zdaniem, nie tylko nie dotyczył on bezpieczeństwa Polski, ale wzmagał wyścig zbrojeń, bowiem musiał wywołać reakcję innych państw tj. Rosji, jak i Chin, które musiały się zbroić, żeby dać odpowiedź na amerykańskie zbrojenia. – Polska jest ostatnim krajem, któremu powinno zależeć na wyścigu zbrojeń – zaznaczył prof. Kuźniar.

    W jego ocenie, decyzja administracji Obamy nie oznacza osłabienia polskiej pozycji jako sojusznika Stanów Zjednoczonych. – Jeżeli my to przyjmiemy normalnie i będziemy wspólnie szukać innych projektów umacniających stosunki dwustronne, także w dziedzinie bezpieczeństwa, to tylko zyskamy – zaznaczył prof. Kuźniar.

    Profesor uważa, że polscy politycy powinni przeprosić polskie społeczeństwo, że chcieli mu zafundować anachroniczny projekt szkodliwy dla naszego bezpieczeństwa i że kazali społeczeństwu wierzyć, że jest to dobre. – Tutaj ze strony polskich polityków należy się wielkie przepraszam Polakom – podkreślił prof. Kuźniar.

  82. Nic dodać, nic ująć, Panie Redaktorze!

  83. Bobola pisze:

    2009-09-18 o godz. 18:32

    „Jedynym skutecznym czynnikiem odstraszajacym jest polskie wojsko i silny narodowy przemysl zbrojeniowy. Nasi drodzy sasiedzi szanuja tylko tych, ktorych sie boja. Pora zebysmy dostarczyli im troche emocji.”

    Proponuje boboli aby zabral sie za kopanie schronu przeciwatomowego.
    Dostarczy to emocji dloniom ,o glowie zapomnijmy.

    Slawomirski

  84. Nie ma co żałować tarczy w dotychczasowym wydaniu. Wiadomo było, że nie zapewniłaby nam bezpieczeństwa, ponieważ miała na celu zwalczanie rakiet strategicznych dalekiego zasięgu, a takie nam nie grożą. Natomiast jej instalacja była wodą na młyn Rosji i na pewno nie poprawiłaby naszych z nią stosunków. Koncepcja natomiast elastycznej obrony przeciwko rakietom małego i średniego zasięgu wraz z zainstalowaniem w Polsce rakiet”Patriot”, realizowana wraz z NATO ( a więc i USA) rzeczywiście daje możliwość obrony naszego terytorium , także przed Rosją, a więc zwiększa nasze bezpieczeństwo. Oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie bierze poważnie rosyjskiego zagrożenia- bo wojna z Rosja byłaby samobójstwem dla całego świata, co rozumiano nawet w czasach zimnej wojny. To tylko w umysłach naszych rodzimych ” wodzów” może taki plan się zrodzić. Jesteśmy bowiem jak w 1939 roku ” silni, zwarci, gotowi” i możemy grać na nosie naszemu wschodniemu sąsiadowi. Co dzień to pokazujemy, wykorzystując i naginając historię. Niestety w dziele tym bierze udział także znakomita część prasy i telewizji, podsycając histerię.
    Mam nadzieję , że nie damy się zwariować i podejdziemy do sprawy jak najbardziej pragmatycznie, aby wraz ze zjednoczona Europą i USA ustanowić naprawdę bezpieczny program. A może nawet, w odległej niestety przyszłości nawet z Rosją ( jeśli przeminą tam imperialne mrzonki).
    Całe szczęście, że są jeszcze tacy autorzy jak p. Passent( nie tylko), którzy zachowali zdrowy rozsądek!

  85. Barbara Washington DC pisze:

    2009-09-18 o godz. 17:55

    Czy Polacy chca miec na swoim terytorium cel ataku jadrowego?

    Slawomirski

  86. kadett pisze:
    2009-09-18 o godz. 18:53
    do TJ
    „Nie wycofuję się z tego, co napisałem. Uważałem i uważam nadal, że bezgraniczne pokładanie ufności w przekonaniu, że obronimy się siłą innych i ustawianie swoich interesów państwowych przy boku i na równi z głównymi rozprowadzającymi na światowej mapie może się tylko skończyć wystrychnięciem nas poniekąd na dudka. Na własne życzenie, zresztą.”

    Mój komentarz:

    Powyżej Kadett pisze, że w ogólności nasza polityka „może się tylko skończyć wystrychnięciem nas poniekąd na dudka”.

    ale w swoim poście z dnia

    2009-09-18 o godz. 12:08
    kadett napisał:

    „Już zyskaliśmy – ekskluzywną pozycję kraju ośmieszonego i wystrychniętego poniekąd na dudka.”

    że to już się stało. Moim zdaniem grubo przedwcześnie.
    Nie wiemy, co dokładnie się dzieje. Ja bym nie wybiegał przed dyszel w takiej sytuacji.

    Poza tym bardzo mi leży dokonana przez Kadetta analiza politycznych intencji Kaczyńskich towarzyszących pozyskiwaniu tarczy, ale już mniej rozbiór niezakończonych w tej materii czynów ekipy Tuska.

    Nie dlatego, że jestem protuskowy. Po prostu dajmy wybrzmieć wydarzeniom.

    Pzdr, TJ

  87. Daispora jest czujna! (Albo – nie)

    Haha – 18, g 15:28 pisze

    „Droga Ewo (13:30), pan Passent, woli czytać Chwina, który udowadnia czarno na białym, że całe polskie społeczeństwo, z wyjątkiem kilku idiotów” …

    Szanowny Blogowiczu, w czasie hunty WRON-y jenerala Passentowi, Urbanowi itp, moglo tak sie wydawac. Normalny odruch „ rodzicielski ” w konwencji Z. Freud’a – to sie miesci i trzyma kupy. Oni tylko nie rozumieli +/- przez 40 lat, bo zakochani byli wylacznie w sobie, ze polskie spoleczenstwo (czytaj: nieudolna moherszczyzna ) „cierpiala” na chroniczny kompleks Edypa. Pragneli nie ich ale wladzy administracyjno-wykonawczo-prawnej majac na celu ochrone dorobku majatku narodowego, majatku w szerokim tego slowa znaczeniu. Inaczej mowiac, wlasnej egzystencji.
    Jest niewykluczone, ze w nastepnych tomach swojej tworczosci oscylujacej na pograniczu schizofrenicznej „Rzeczywistosci” Chwin uzupelni swoje „analityczne dociekania” – pozywiom uwidm.
    Dochodza mnie sluchy, ze p. Chwin’a zwawo i ochoczo – ho i hejze hola – obwoza prezetujac go w zachodnich „programach rozrywkowych” emitowanych przez TV. Zachodnie „sluchy” ktore info. podeslaly miewaja swoje (indywidualne) punkt widzenia.

    Post Christum.
    Quasi una fantasia – sozusagen der Kaiser vom Schrottplatz.

  88. KADETT

    http://www.1tv.ru/newsvideo/151983

    Posluchaj sobie. Pamietasz sugestie o trzech policjantach ? Napisze dalej.

  89. @PIRS
    Myślę, że próbowaliśmy różnych wariantów w poprawieniu stosunków z Rosją – od miękkich, poprzez bardziej zdecydowane i najtwardsze, a teraz znów zmiękczamy. Żadne z nich nie okazały się dostatecznie skuteczne. Rosja tę zmienność po naszej stronie doskonale wyczuwa i upatruje w tym niezdecydowanie, chwiejność, słabość, które bezlitośnie eksploatuje. Pomijam to, że Rosja od dwudziestu prawie lat nieprzerwanie traktuje nas jako kartę w swojej grze z UE i nie bardzo wiadomo, jak temu zapobiec. Ustawiani jesteśmy w roli wroga rosyjskości bezprzymiotnikowej i jednocześnie postrzegani jako przeszkoda w realizacji określonej strategii, którą jako jedni z niewielu konsekwentnie demaskujemy – od GW do Gościa Niedzielnego. Za to nas Kreml nie lubi, czemu się trudno dziwić…
    Na krótko, wydawało się, że Kaczyńskim udało się wyrwać nas z tej roli, gdy sądzić można było, że wtedy zrozumieli potrzebę tworzenia bardziej jednolitego wspólnego frontu i oparcia w UE (w sprawie złamania embarga na polskie mięso). Moim skromnym zdaniem zwykłego obserwatora z pozycji Polaka-szaraka pokutuje u nas chaos i brak możliwości dopracowania się wspólnej długofalowej doktryny, eliminującej nie zmienność realiów, który trzeba uwzględniać, ale przede wszystkim nasz egoizm partyjny. Nie jest to proste, gdy po jednej stronie obowiązują reguły partyjniackiej wyniszczającej demokracji, a po drugiej stronie – monolit Wspólnej Rosji w kremlowskim wydaniu. Mogę być pomówiony o bezkrytyczne sprzyjanie Kaczorom (w najmniejszym stopniu nie dbam o to), ale widzę różnicę pomiędzy bezwarunkowym niemal podejściem Kaczyńskich do tarczy, a mocno uwarunkowanym podejściem Sikorskiego. Rozróżniając go, nie trudno dostrzec, czyje ambicje okazały się mniej pragmatyczne, bardziej złudne i wygórowane w stosunku do możliwości. Wolałbym, rzecz jasna, żeby to Sikorskiego plany twardych negocjacji z USA i jednoczesnego zmiękczania kursu wobec Rosji okazały się bardziej skuteczne. Niestety, na razie tak nie jest. To Moskwa się cieszy, a Sikorski tańczy na lodzie z pod pachą schowanym „ekskluzywnym” planem „B”, w którego realność, dalibóg, trudno uwierzyć.

  90. @Bywalec 2
    Rosja gnije w oparach biurokracji, Rosję rozkłada korupcja, Rosja jest zdemoralizowana, Rosja jest rozpita, Rosja się kurczy, Rosja jest osłabiona spadkiem cen ropy, itd., itp. I co z tego? Nad tym obrazem Rosji nie do końca prawdziwym i pełnym unosi się duch Wielkiej Rosji, który dopóki działa zastępczo jako główne spoiwo, dopóty jest groźny, nie tylko dla Polski. Tak samo jak Rosji wygodnie jest przyjąć gesty Obamy, tak samo Obamie wygodnie jest nie działać na zbyt wielu frontach jednocześnie. Rosja myśli, ze neutralizuje Obamę, a Obamie odpowiada dzisiaj takie przekonanie Rosji.

  91. Przypominam p. Passentowi (choć on o tym dobrze wie), że Tusk, Sikorski i inni politycy PO z pierwszych stron gazet byli również za tarczą (tak jak PiS) i namiętnie tego projektu bronili. Troszkę (ale tylko troszkę) oczy im się otwarły, kiedy po zwycięstwie Obamy zaczęły napływać do Polski z USA sceptyczne głosy co do budowy tej tarczy. Ja osobiście uważam, że ani PiS ani PO nie chcieli w Polsce żadnej tarczy. Chcieli jedynie tego, żeby oni mieli temat do rozmów z mediami, a media miały co pokazywać i o czym pisać, bo to był temat o niczym. Tematy ważne (gospodarka, kryzys, służba zdrowia, .. to zbyt trudne(dla polityków) i nudne (dla dziennikarzy) tematy, więc przykryto je tarczą. Ciekawe, jakim nowym tematem na jakieś 1,5 roku uraczy nas klasa polityczno- dziennikarska? Róbcie tak dalej, a będziecie mieli w kolejnych wyborach 15 procentową frekwencję. Cieszę się, że coraz mniej Polaków WAS traktuje poważnie.

  92. @Jacobsky
    A dlaczego nie uznać tak po prostu, że Miedwidjewa „“nie oznacza to jednak prymitywnego kompromisu i handlu wymiennego” nie potraktować np. w ten sposób: „do kompromisu nie przywiązujemy większej wagi niż na to zasługuje i nie uznajemy jego całkowitej skuteczności w poprawie stosunków z USA, polityka to nie handel wymienny i nie należy oczekiwać z naszej strony zbyt daleko idącej wzajemności” Hę?

  93. @G.Okon vel Miller
    Nie frasuj się! Twój Prezydent usiłuje robić, co do niego należy. Mój też. Możliwości co nieco jakby się rozjeżdżały, jak nogi min. Sikorskiego na lodzie.
    My tu sobie rozprawiamy, a weekend się zaczyna i szkoda go na banialuki.

    Miłego weekendu!
    http://www.youtube.com/user/glennmillerorch?blend=2&ob=1

    PS.
    Oczywiście życzenia są rozciągnięte na Gospodarza i jego pozostałych gości.

  94. Swiat sie smieje, czyli refleksje Polaka, ktory mieszka za granica.

    Prasa niemiecka jest w swojej opini zgodna: Glupim Polaczkom pokazal Obama jak wyglada polityka i teraz stoja i nie wiedza co robic, wysylaja zolnierzy do Iraku do Afghanistanu i za to wszystko dostaja kopa w dupe.

    Polska powinna sie zastanowic, czy zaangazowanie w Afghanistanie sie jej oplaca, mi sie wydaje, ze nie, dla pieknych oczow Husseina Obamy nie powinnismy tego robic. Tak samo wyglada sprawa z tymi F-16 trzeby sprawdzic, czy by sie nie lepiej oplacalo z tej sprawy wyjsc.

    Fakt jest, ze Polska jest posmiewiskiem dla calego swiata i to bardz boli.

  95. Andrzej Falicz

    Z prawdziwym zadowoleniem przeczytalem ostatnie wpisy. Z zadowoleniem rowniez przyjalem informacje, ze zna Pan Rosje z autopsji. Rozum dyktuje zawsze kompromis i przyjazne patrzenie na swiat. Czy spodziewa sie Pan teraz lepszej wymiany handlowej z Rosja ? Czy mozna miec nadzieje na racjonalne zachowanie polskiego rzadu ? Panskie uwagi beda cenne. Pozdrawiam.

  96. Nawiasem mówiąc, w tym wszystkim zarysowuje się wyraźna różnica w stosunku do czasu istnienia dwóch supermocarstw. Wtedy jak dochodziło do radziecko-amerkańskiego spięcia, to cały świat zachodni modlił się, by któraś ze stron się cofnęła. Z nami jakby inaczej. Wydaje się, że celem naszych polityków, i to chyba wszystkich partii parlamentarnych, jest doprowadzenie do rosyjsko-zachodniej (amerykańskiej) konfrontacji. Ciekawe wynalazki.

  97. Brawo Panie Redaktorze. Moim zdaniem ta tarcza byla tylko interesem , zagrywka USA w celu odstraszenia Iranu od rozwoju broni masowego razenia i tyle, teraz kiedy stwirdzono ze Iran nie ma na to szans przez nastepne kilkanascie lat to zrezygnowano z tego zamierzenia, dla Polski moim zdaniem to nic takiego zlego bowiem tarcza miala sluzyc bezpieczenstwu USA a nie Polski, mimo ze przez te instalacje Polska stalaby sie celem dla agresorow roznej masci, zobaczymy co przyniosa nowe plany tej ruchomej obrony antyrakietowej i jak to wplynie na bezpieczenstwo Polski. Bardzo mi sie spodobalo to Panskie powiedzenie „a la Kaczynski”, bowiem te wszystkie placze i pogrzebowe przemowienia obu braci sa tylko niewybrednymi atakami na rzad Tuska nie majace nic wspolnego z rzeczywistoscia , a traca zwykla glupota i tyle.
    Z powazaniem

  98. Szanowny Panie Danielu!

    Pan!, jako osoba, ktora tutaj w USA spedzial wiele lat i zdobywala nie tylko wiedze ale i osobliwe doswiadczenie amerykanskie chyba wie doskonale, ze na przestrzeni wielu lat i wielu prezydentow znana byla taktyka wzgledem reszty swiata tj. puste obietnice, klepanie przyjacielskie po ramieniu i podstepne pozyskiwanie tego, co na dany moment interesujace dla Stanow Zjednoczonych.
    Tak sie stalo kolejny raz i z Polska!.
    Rozpoczal te historyjke na naszym polskim pdworku Aleksander KWasniewski.Postkomunistyczny Prezydent chcial pokazac miedzy innym wyborcom z prawej strony, ze “czerwone znamie” jest mu juz obce i jest proeuropejski i proamerykanski. Dal sie kupic klamstwom
    ”Oops! Prosze uwazac, bo moze Pan podzielic los Lizaka”

  99. Czyli co ? Rosjanie zgodzili sia „odpuscic ” Iran w zamian za tarcze ? I to ma byc to nowe porozumienie Rosji i USA ? Czyli znow spisek , a biednemu wiatr w oczy .
    Ale 17. 09. ? Chyba najbardziej to nas bodzie.
    W sumie znow po staremu. Petamy sie po politycznych przedpokojach . Moze to byloby dowcipne gdyby nie bylo sarkastycze.

  100. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek to napiszę, bo z reguły z Autorem zgadzam się w jakichś 30%, czasami w mniej więcej 50%, ale tym razem muszę przyznać 100% racji. Bardzo mi się spodobał ten wyważony tekst uwzględniający i złożoność sytuacji i gafę Waszyngtonu i pułapkę w jaką wpadła polska polityka zagraniczna… To zaskakujące, ale tego typu niespolaryzowanych i trzeźwych opinii w polskiej prasie niezwykle mało.

  101. Tarcza była gwoździem do trumnu polskiej suwerenności. Polsce nikt nie zagraża , ponieważ jak na razie nie ma takiego państwa , które miałoby ochotę dołozyć do własnych problemów dodatkowy problem walki z Polakami . Takie bzdury jakie wygaduje pan Kaczyński Jarosław , to przykro słuchać . Stany Zjednoczone mają dostatecznie dużo zmartwień aby dokładac sobie konflikt i wojnę podjazdową z Rosją , która słusznie kwestionuje ustawianie pod bokiem rakiet. Pamiętamy Kubę i sytuację z tamtego okresu. Niech rząd Polski tworzy silną i zdyscyplinowaną armię, a politycy przestaną bredzić o zbieżnosci dat z 17 września.

  102. Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-18 o godz. 20:36

    „Profesor uważa, że polscy politycy powinni przeprosić polskie społeczeństwo, że chcieli mu zafundować anachroniczny projekt szkodliwy dla naszego bezpieczeństwa i że kazali społeczeństwu wierzyć, że jest to dobre.”

    Nikt nie chce umierac za Afganistan ani za Polske.
    Kompleks militarno-przemyslowy jest problemem „cywilizowanych ludzi”.

    Slawomirski

  103. Panie Redaktorze,
    Pragnolbym ponownie zwrocic pana uwage na Filozofje Bobola.

    „Osobiscie nie widze nic zlego w tym, ze Polacy wymordowali czy tez pozwolili wymrzec ze wzgledu na prymitywne warunki obozow, znacznej liczbie radzieckich jencow wojennych z czasow wojny 1920 roku. Mozna najwyzej ubolewac nad tym, ze nie zlikwidowano wiekszej ich ilosci”

    „Jedynym skutecznym czynnikiem odstraszajacym jest polskie wojsko i silny narodowy przemysl zbrojeniowy. Nasi drodzy sasiedzi szanuja tylko tych, ktorych sie boja. Pora zebysmy dostarczyli im troche emocji.”

    Uwazam ze nie jest to juz faszyzm , jest to nazizm w czysraj postaci.

    Moim pytaniem jest czy dopuszczenie do publikacji tego typu „pogladow” na lamach POLITYKI wynika z niedopatrzenia, czy jest to swiadomy concept dania mozliwosci wypowiedzi wszystkim nurtom polskiej intyligencii.

  104. Bobola pisze:

    2009-09-18 o godz. 18:32
    ” Nasi drodzy sasiedzi szanuja tylko tych, ktorych sie boja. Pora zebysmy dostarczyli im troche emocji.”

    Ależ oni się boją – tak rozbudowanego i sprawnego ordynariatu polowegonie ma żadna armia na świecie. Trzeba jeszcze odbudować kawalerię…

  105. Barbara Washington DC, 17.55. Z tego wniosek, że polską polityką zagraniczną rządzi szpieg obcego mocarstwa. To bardzo prawdopodobne, jest on totalnie zdekomunizowany i ma bardzo wpływową żonę, szczególnie w kręgach innego, nie mniej wpływowego wywiadu. 200 tys dolarów za 6 miesięcy nie chodzi piechotą. Nic więc dziwnego, że dla innego szpiega, Kuklińskiego w Krakowie chcą budować gigantyczny pomnik chwały.

  106. Fajne przejęzyczenie w dzisiejszej prasie. Jakaś uroczystość w Olsztynie z udziałem. Enjoy!

  107. Ha!
    Czy Polacy do tej pory nie zrozumieli ,ze Bush wystawil im scheck
    bez pokrycia ,tak scheck bez pokrycia .
    Dlaczego ? ,dlaczego nie ?
    chcieli na sile to dostali ,
    a dla republikanow troche przeciw demokratom nic nie przeszkadza ,a moze tylko pomoc .
    A ten 17 wrzesnien do byl extra dla „kaczynowskich „,zeby sie opamietali !
    Nie rozumia polskiej duszy ? tak , takiej duszy ……. to
    naprawde nie wielu rozumie na swiecie.
    Chca byc koniem trojanskim ,a w rzeczywistosci robia sie sami w konia !
    Salute
    /NIE DYSKUTUJE /

  108. „Barbara, Washinton, D.C.” Dzięki za świetny wpis, artykuł, który Pani nadesłała jest b. interesujący, postaram sie wykorzystać.

    Marek Nowicki z Kalifornii – witam po 30 latach znów w gronie Czytelników.
    Przy okazji informuję, że „papierowa” „Polityka” nadal sie ukazuje. Pozdrawiam,
    Pass

  109. 90 mld.$ na bron dla tak „pokojowego” narodu ?
    Gratuluje dwulicowosci ,albo „rozkraczania moralnego ” z brakiem
    podstawowych umiejetnosci liczenia i logiki !
    ……A mowilam, ze tu trzeba zimny prysznic !
    SALUTE
    /nieskutuje /

  110. @ kadett 2009-09-18 o godz. 22:24
    Jak rozumiem, jesteś za twardym kursem wobec Rosji, prezentowanym przez Kaczyńskich, zwracania Rosji uwagi na wszystkie grzechy jej poprzednika – ZSRR, zainstalowania za wszelką cenę w Polsce tarczy itp. Tylko co chciałbyś osiągnąć w ten sposób?
    Nie odpowiedziałeś mi, przed czym Polska ma Rosję powstrzymać i w jaki sposób. Czy spodziewasz się jakiegoś najazdu na Polskę?
    Czy sądzisz że stałe wypominanie Rosji Katynia zmusi ją do jakichś przeprosin i to takich które zadowoliłyby Kaczyńskich i Szczygłę, który – jako minister polskiego rządu (!!) – chciał wybudować pomnik ofiar Katynia naprzeciw ambasady rosyjskiej? Spodziewasz się, że na skutek tej twardej polityki wobec Rosji cała Unia Europejska uzna Polskę za ofiarę i – w imię racji moralnych – stanie murem w obronie naszej gospodarki zagrożonej przez embargo rosyjskie?
    Rosja robi interesy. Za Buzka chciała poprowadzić jeszcze jedną nitkę ropociągu przez Polskę, ale omijając Ukrainę. Polska powiedziała: jak to, bez Ukrainy? Nie! No to postanowiono ominąć także Polskę i poprowadzić ropociąg bezpośrednio do Niemiec. To z kolei polski minister spraw zagranicznych (!!!) porównał do paktu Ribbentrop-Mołotow. Taką politykę ma poprzeć Unia?
    Rosja nie ma takiej siły ani możliwości żeby wymuszać na innych krajach swoją wolę tak jak to mogą robić USA. Czujesz się zagrożony, bo Rosja nie przeprosiła za ZSRR? Poczujesz bezpieczniej kiedy zainstaluje się w Polsce baterię Patriotów?

  111. Teresa Stachurska pisze:
    2009-09-19 o godz. 00:05
    I dlatego
    http://www.youtube.com/watch?v=I16R7wUpGjk

  112. Szanowni Panstwo,
    w polityce rzeczy rzadko sa naprawde takie, jak wygladaja
    na pierwszy rzut oka.
    Jeszcze nie raz przyjdzie sie nam zdziwic.
    Warto wiec zachowac powsciagliwosc, aby sie pozniej nie musiec wstydzic za wypowiedziane pochopnie slowa.
    Mysle, ze warto przy tym kierowac sie angielska dewiza:
    „right or wrong, my country”
    Szkoda, ze wielu z Panstwa dewiza ta wydaje
    sie byc zupelnie obca

  113. Platforma Odbywatelska = Farfałogradnda..?

  114. od dzis glupota ma na imie PIS, az boje sie co by bylo gdyby nadal rzadzil
    Kaczynski J. -dzieki Ci Boze ze ty jestes madroscia swiata

  115. kadett,

    alez oczywiscie, ze slowa Miedwidjewa mozna tak potraktowac. Nawet chyba trzeba, co tym bardziej akcentuje porazke polskiej polityki miedzynarodowej, ktora nic nie zyskala ani w stosunkach z Rosja, ani w stosunkach z USA.

    Pozdrowienia

  116. @PIRS
    Nie od dzisiaj jesteś na tym blogu i dlatego tym większe moje zdziwienie. Przypisujesz mi opinie, które nie wynikają z moich wpisów. Jakieś donosy o mojej dwulicowości..? 😉

  117. TJ 16.45
    Całkowicie poderwaleś moja wiarę w Twoje kompetencje w jakiejkolwiek sprawie, od statystyki po politykę, w momencie gdy absolutnie fałszywie i tendencyjnie zacytowałeś wypowiedź jednego z blogowiczów, jako wypowiedź „absolwenta”.
    A tak się dobrze zapowiadałeś !
    Wot, żałko !

  118. @Jacobsky,
    Jak nie mam przekonania, to zachowuję ostrożność. Moja interpretacja wynikała tym razem z doświadczenia. To, co mówisz napawać może smutkiem, ale ja się nie smucę. Nigdy nie miałem (jak może pamiętasz) ani przekonania do tarczy, ani do Wuja Sama.

    Pozdrawiam

  119. @Jacobsky
    Jedno zdanie. Zastanawiam się, czy tym razem Ameryka nie strzeliła sobie niechcący samobója, licząc na rosyjskie wsparcie..?

  120. Artykul cytowany przez p. Barbare w Waszyngtonu wyglada dewastujaco na pierwszy rzut oka. I pewnie tak jest naprawde.

    Ja tylko chce sie odniesc do paragrafu, w ktorym Autor wyraza zdziwienie, ze polska dyplomacja w Waszyngotnie nie zauwazyla, iz zmienil sie lokator w Bialym Domu, a wiec lobbysci republikanscy stali sie bezuzyteczni:

    Second, why contract with BGR? BGR is, first and foremost, a thoroughly Republican firm. Its ownership and senior management are ALL Republicans. Perhaps the government of Poland did not notice, but the Democrats now control Washington. I tak dalej.

    Byc moze rzad polski zauwazyl zmiane lokatora. Ale byc moze MSZ zauwazyl rowniez, ze na kontrakcie z BGR znajduje sie klazula czy pakiet klauzul ustanawiajacych kary za zerwanie kontraktu, kary byc moze wyzsze niz 30 tys dolarow placone miesiecznie. Byc moze trzeba sprawdzic na ile czasu ten kontrakt laczy strone polska z BGR i wtedy dopiero wnioskowac o ewentualnej slepocie politycznej ambasady polskiej w Waszyngtonie. To tylko moje przypuszczenie, ale w pewnym sensie uzasadnione tym, ze w ten sposob pisane sa kontrakty.

    Poza tym Waszyngton to nie tylko Demokraci. Owszem: Bialy Dom to Demokraci, ale nie Kongres i Senat. Teoretycznie mozna przypuszczac, ze polska dyplomacja chce trzymac kontakt z Republikanami (ech, ten Radek…..), ktorzy nadal maja glos np. w senackiej komisji zajmujacej sie polityka miedzynarodowa. To tylko wielkie przypuszczenie – taki looooong shot, w ktory w sumie sam chyba nie wierze.

    Nie wierze dlatego, ze gdyby polska dyplomacja rzeczywiscie tak mocno starala sie wplynac na polityke USA, to przy wykazanej (i ucielesnionej) wierze w lobbystow waszyngtonskich wypadaloby rowniez kupic sobie lobbyste ze strony Demokratow. Wtedy praktycznie rzecz biorac calosc politycznego spektrum w Waszyngtonie znalazlaby sie w zasiegu (zeby nie powiedziec „pod kontrola”) polskiej dyplomacji, co oczywiscie nie ma miejsca. I nie tylko dlatego, ze polskim lobbysta jest republikanska firma BGR.

    Kiedys podobno zapytano Rockefellera na kogo stawia w zblizajacych sie wyborach prezydenckich. Stary rekin mial ponoc odpowiedziec, ze na tego typu wyscigach stawia sie na wszystkie konie, i wtedy zawsze sie wygrywa.

    No ale decydenci polskiej dyplomacji to nie Rockefellerowie, a sama Polska to nie Standard Oil. I w tej sytuacji jak sie nie ma co sie lubi, to sie placi za to, co sie ma. Placi do konca, jak tego wymaga kontrakt. A jesli ten ostatni rzeczywiscie wiaze nadal strone polska (i byc moze bedzie wiazac jeszcze przez jakis czas), to lekcja z tego jest taka, zeby kontrakty z lobbystmi podpisywac po wyborach prezydenckich, i na max. 4 lata, z opcja na ewentualne odnowienie.

    Lub po prostu zaczac wymagac od dyplomacji tego, do czego jest powolana, jak chce autor dyskutowanego artykulu.

    Pozdrawiam.

  121. @PIRS
    Przepraszam, nie zauważyłem pytania.
    Polska wzięła na siebie rolę dzwonka alarmowego i usiłuje (nie tylko Kaczyńscy!) ostrzegać przed próbami powrotu Rosji do traktowania połowy Europy jako swojej strefy wpływów. Do tego Rosja wykorzystuje różne narzędzia, z szantażem energetycznym włącznie. Jest on bardziej skuteczny od najazdu. Wojna może mieć liczne oblicza, również bezkrwawe. (S)pokój działa usypiająco, zwłaszcza na najedzonych. Chcesz pokoju, szykuj się do wojny, np. gospodarczej. 😉 O tym zapominamy, naszym liderom potrzebne są patrioty! Nie mogę tego zrozumieć…

  122. Bobola pisze :

    „Nasi drodzy sasiedzi szanuja tylko tych, ktorych sie boja. Pora zebysmy dostarczyli im troche emocji.”

    Szanowny panie Bobola,

    rozumne jest budowanie n.p. elektrowni jądrowych, ale nierozumne jest budowanie bomby jądrowej kiedy nie ma takiej potrzeby. Albert Einstein powiedział, że nie wie jak będzie wyglądała trzecia wojna światowa, ale wie jak będzie wyglądała czwarta wojna. Będzie ona prowadzona na kije i kamienie pomiędzy jaskiniowcami.

  123. DO
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-09-18 o godz. 20:03

    Gwoli poprawnosci; w Izraelu zyje 38 narodowosci roznych wyznan. Obywatelkami i obywatelami Izraela sa nie tylko zydzi, wsrod nich sa m.i. rowniez katolicy. Warto o tym pamietac, gdy pisze Pan lekka reka, po przeczytaniu jednego artykulu o Izraelu i Zydach, zamiast o Izraelu i Izraelczykach.
    WINIEN

  124. do
    Slawomirski pisze:

    2009-09-18 o godz. 18:53

    Coraz mniej jest miejsc odpowiednich do kontenplacji i medytacji;Praga jednak caput regni.
    WINIEN

  125. Radosc Rosjan ze zmiany planow amerykanskich jest udawana. Planowana „tarcza” w Polsce bylaby dla nich latwym celem, nowy plan Obamy jest dla nich znacznie bardziej diaboliczny i niebezpieczny; rozmieszczenie olbrzymiej ilosci przechwytywaczy rakiet (ICBM tez!) w wielu panstwach i na okretach, to cos, co Rosjanom trudno bedzie oprotestowac. Kaliningrad tez nie pomoze. Oni dobrze o tym wiedza. Wystarczy zmienic zaledwie 2 (DWA!) slowa w podpisanym ukladzie USA/Polska, by ten nowy plan sie uaktualnil. I to bedzie zrobione. Pytanie, czy plan ten zostanie wdrozony w zycie przez am. administracje. Przekonamy sie za 5 lat.

  126. Jacobsky pisze:

    2009-09-19 o godz. 13:07

    „akcentuje porazke polskiej polityki miedzynarodowej, ktora nic nie zyskala ani w stosunkach z Rosja, ani w stosunkach z USA.”

    A swoja droga to glupiemu ,w tym przypadku Polsce ,szczescie sprzyja.
    Swiatowy policjant zmienil zdanie i pozostawil Polske w spokoju.
    Okres pokoju to czas budowania panstwa.
    Polsce tego czasu brakowalo w przeszlosci.

    Slawomirski

  127. Padaja w dyskusji bardzo ciekawe sformulowania, ktore w spoistosci swej sprowadzaja sie do tego, ze:
    – Polska dyplomacja poniosla porazke,
    – Sojusznik amerykanski spiskowal z Rosja.
    – Data 17-go wrzesnia szczegolna dla Polski i ten dzien ma cos symbolizowac w kwestii moratorium Obamy.
    Nie chce nikogo na tym blogu obrazac, ale zmuszony jestem powiedziec, ze jestemy w wiekszosc oderwanymi od rzeczywiostosci, trwamy w przekonaniu o wielkosci znaczenia i Polski w swiecie i dalej interpretujemy fakty i wydarzenia tak, jak chcielibysmy, zeby one byly interpretowane wszedzie na swiecie.To sie nazywa PATRIOTYZM Z PRAWDZIWEGO KALIBRU.
    Pod nieobecnosc kolegi Lizaka pozwole sobie na obszerniejsze zinterpretowanie zistnialej sytuacji.
    ROSJA !
    Od ponad 8-miu lat Kreml prowadzi stopniowo nasilajaca sie i rozprzestrzeniajaca sie imperialistyczna polityke wobec nie tylko byly i na dzien dzisiejszy zbuntowanych czlonkow ZSRR, ale wobec krajow bylego Ukladu Warszawskiego.Sprzyjala temu pocztakow bardzo korzystan dla ekonomii Rosji koniunktura na rynkach paliw energetycznych, a z czasem rowniez slabnace znaczenie i wplywy Stanow Zjednocoznych w swiecie.
    Kryzys finansowy obudziul dla Rosji mozliwosci i potrzebe ekspansji na daleki wschod i Rosja szuka rozszerzenia wplywow w Chinach,Indiach, a posrednio i w Pakistanie, Iranie. Rosja pozyskuje tanich i podobnych do siebie pod wzgledem ideologicznym sojusznikow jak Wenezuela i niektore kraje afrykanskie.To wiatr w skrzydla dla koniunktury w przemysle zbrojeniowym,to wiatr w skrzydla d;la urzeczywistnienia pragnien o stopniowym powrocie do rozmiaru i wymiaru imperii rosyjskiej, to w koncu urzeczywistnienie pragnienia Rosji polozenia przed soba na kolana calej Europy uzalesnionej od gazu i ropy i juz stopniowo od finansowych wplywo Rosji na ich rynki.
    KREML NIE POTRZEBOWAL WYWIERAC NACISKI NA BIALY DOM W SPRAWIE RAKITE, TYLKO TRZYMAL SIE OFICJALNIE SWOJEGO STANOWISKA I POKAZAL, ZE POSIADA POTENCJAL , KTORYM MOZE SIE PRZECIWSTAWIC. INNYMI SLOWY POWROT DO ZIMNEJ WOJNY!!!!!

    POLSKA!
    Mlody stazem i ambitny czlonek NATO poczuwa sie w obowiazku wykazac sie ze swej wiernosci i lojalnosci za wszelka cene i wszelkimi mozliwymy srodkami.Rozwijajaca sie dynamicznie gospodarka a w tym czasie slabo uzbrojona, zdezorganizowana armia no i te ambicje pozkazani swiatu – a w szczegolnosci i Niemcom i Rosji – ze teraz to Polska jest silna zwarta i gotowa , stalo sie przyczynkiem dla kilku bledow dyplomacji i ich dalszych konsekwencji , az po dzien dzisiejszy.
    !. Slepe wjescie w koalicje wojenne w Iraku i porzyjecie kursu ze Stany Zjednocozne sa najsilniejszym i najwierniejszym sojusznikiem Polski, bez uprzedniego umocnienia tego faktu jakimkolwiek oficjalnym dokumentem. Winie tu za to i Aleksandra Kwasniewskiego i Leszka Millera i owczesny Sejm i Senat. Glosy owcxesnej opozycji, a po czesci tych, ktorzy dizisja pozostaja u steriow wladzy skupione byly na in nych kwestiach, lecz spojne co to etgo ze USA to najwaznijeszy sojusznik Polski. Dokonuje sie kilka transakcji zbrojeniowych od nieszczesnego offset na F-16, po cztery roznego przeznaczenia okrety dla marynarki wojennej ( 20 to letniej starosci demobil amerykanski ) i dalej ulegamy namowie sojusznikow z NATO, ze Polska Armia potrzebuje wyspecjalizowane samoloty transportowe, ale pytam sie gdzie jest przezbrojenie podstawowe armii w zasadniczych rodzajach formacji. Polksa pozostaje praktycznie bez marynarki wojennej.Morze nie ma komu bronic!. Obrona powietrznna kraju to w wiekszosci demobil radziecki nieco zmodernizowany. Wojska Laddowe i tzw. logistyka przypomina cos na miare silnej armii, ale to stanowczo za malo!!!!!
    Zmieniaja sie prezydenci i Premierzy i wlasciwie krus dyplomacji sie nie zmienia.Gina zolniuerze w Iraku, wiec po cichu wychodzimy z Iraku, ale w tym samym czasie wysylamy wiecej naszych chlopakow do Afganistanu, gdzie trwa najtrudniejsza i najniebezpiczniejsza wojna z wojen tj. wojna z talibska partyzantka.To sie nazywa wiernosc wobec sojusznika w USA no i oczywiscie wywiazywanie sie z obowiazkow sojuszniczych wzgledem NATO.
    Ponownie silnie glowe podnosza reprezentanci linii dyplomacji antyrosyjskiej i poprzez wywlekanie zaszlosci historycznych, zza plecow mocnego sojusznika i czlonkowstwa w NATO POlska zaczyna ” palcem grozic ” Kremlowi w sprawie Gruzji.Polska w;lazi z butami w nieudana rewolucje na Ukrainie.Zachowania polskiej dyplomacji wysoce agresywne i nieodpowiedzialne wzgledem i Rosji i po czesci Niemiec w momencie, kiedy USA zaoferowaly instalcje czesci systemu tarczy antyrakietowej w Polsce. JAKZE OGROMNA GLUPOTA JEST ZAPEWNIANIE, ZE POLSKA SIE ZGADZA NA INSTALACJE CZESCI TARCZY WZGLEDEM ZAGROZENIA PLYNACEGO NIBY Z IRANU,BY PRZY INNEJ OKAZJI W DRUGICH MIEJSCACH OSTENTACYJNIE OZNAJMIAC, ZE TARCZA W POLSCE TO ELEMENT BEZPIECZENSTWA POLSKI WZGLEDEM POTENCJALNEGO ATAKU Z ROSJI!!!!!No i jestemy w domu glupoty i krotkowzrocznosci.Dalej liczymy na die moze trzy baterie rakiet PATRIOT. Czy ktos z Was wie co mozna obronic ta iloscia instalacji rakiet PATRIOT?????? Bycm moze Warszawe i Lodz – a reszta kraju ???????? ach zapomnialem, przeciez wujaszek SAM przyjdzie z odsiecza tak jak Anglia i Francja w 1939 roku.
    W tym samym czasie – juz praktycznie w okowach kryzysu gospodarczego – doznajemy wrecz pornograficznego wstrzasu w temacie „jakosciowego” wyposazenia naszych zolnierzy w Afganistanie.Potrzeba stek milionow dolarow – jezeli nie kilka miliardow – by w szybki tempie zaczac przezbrajac armie, a skad tu brac szmal na to, jezeli w budzecie dziura wrecz jak ” czarna kosmiczna dziura”Nic to, dlaej trwamy w przekonaniu ze mamy za plecami sojusznika nad Potomakiem, troche zlagodzilismy stosunki z Niemcami i NATO i w Unii cos wiecej werbalnie znaczymy i dalej na fali historycznej histerii prowadzimy dyplkomatyczna wojne z Rosja.Zobaczymy czym to sie skonczy w najblizszym czasie!.

    STANY ZJEDNOCZONE!

    Nie mozna powiedziec ze w Iraku Ameryka doznala porazki militarnej. Zadanie zostalo prakltycznie wypelnione, tylko pozostaje pytanie co do koniecznosci i celowosci tej wojny w kontekscie wojny z terroryzmem?
    Cos tu nie tak.Wiadomo ze terrorysci wywodza sie z Arabii Saudyjskiej Afganistanu i Pakistanu a napada sie na Irak bo kiedys w przeszlosci Saddam Husein o malo co nie zabil tatusia Georga W.Busha. Fajnie i ciekawie . I tu Polacy nadstawiaja swoej klaty i preza miesnie wobec domniemanego wroga.Ba! nawet znajduja niby glowice i sie osmieszaja przy okazji nieznaniem rodzajow uzbrojenia rakietowego konwencjonalnego i nuklearnego.
    Odchodzi Prezydent przychodzi Prezydent. Kontrowersyjnie przyjmowany i akceptowany w USA Barack Obama bije glowa niczym w mur w efekty nasilajacego sie kryzysu finansowego i zdaje sobie sprawe, ze przy opgromnym obciazeniu budzetu i za kredyty z Chin i po czesci operowanie finansowymi lokatami Rosji w USA nie jest w stanie prowadzic wojny na dwoch i trzech frontach i stara sie zlagodzic udzial USA w regilowaniu spraw w tzw. goracyh punktach.Nic wiec innego jak pozostanie i nieznaczne zwiekszenie udzialu USA w Afganistanie przy jednoczesnym sygnalizowaniu potrzeby zwiekszenia udzialow partnerow NATO-wskich w tej wojnie. Stopniowe i ciche wycofywanie sie z IRAKU no i wreszcie wyciszenie spornych kwestii z Kremlem na temat Iranu i Korei Polnocnej a tazke po czesci dosc niebezpiecznej sytuacji w Ameryce Poludniowej, gdzie Wenezuela coraz silnie prowokuje niebezpieczne relacje z Kolumbia i Ekwadorem, co nie pozostaje bez znaczenia dla Amryki. udzial militarnego wsparcia Kremla dla tych wspomnianych regionow jest bezsporny. To wiec trzeba zrobic? Oczywiscie uspokoic imperialistyczne zapedy Kremla ustepwstem w kwestii instalacji sytemu porzecikrakietowego w Polsce i Czechach a nawet po czesci i w Turcji.Zaproszenie Rosji do wspolnego uregulowywania kwestii Iranu i o dziwo spojny z Kremlem jezyk i poglad na temat konfliktu Izraelsko-Palestynskiego wymuszajacy na Izraelu odejscie od zamiaru budowy osiedli na Zachodnim Brzegu ( od ktorego Izrael nie ma zamiaru wogole odstapic).
    USA widza potencjalne zagrozenie niekontrolowanego ataku Izraela na nuklearne instalacje w Iranie i konsekwencje tego dla samej Ameryki wiec niby poprzez zwiekszone sankcje, ale wspolnie z Rosja i Chinami probuje sie lagodzic sytuacje i namowic Iran do odstapienia od tego programu.
    Tylko i wylacznie sytuacja finansowa, kondycja gospodarki USA wywarla presje na decyzje Bialego Domu w kwestii odstapienia od instalacji tarczy i radarow a nie zaden Kreml i jakies tam niuanse zwiazane posrednio z Polska.
    Przedstawilem bardzo skrotowo kilka zasadnicznych problemow, ale w ukladzie takim, ktory pozwoli tym tzw. malkontenckim poddancom nieco inaczaj ocenic zaistniala sytuacje i pozycje w tym Polski.
    To jest bez cienia watpliwosci kompromitujaca porazka polskiej dyplomacji, bowiem sytuacja byla latwa do przewidzenia. To jest kompromitujaca konsekwencja slepych i nieodpowiedzialnych deklaracji polskiej dyplomacji bez stosownego udokumentowania w kwestiach udzialu Polski w zapalnych punktach swiata. To w koncu – i moze ku przestrodze innym – ostatni dzwonek ostrzegajacy przed tym, ze Polska jest slaba militarnie,slaba gospodarczo i zachodzi potrzeba umocnie jej pod kazdym wzgledem tylko w gronie europejskich parhnerow.Musi nastapic zmiana profilu dyplomacji wzgledem Rosji, wreszcie musi sie nauczyc wielu polskich dyplomatow i politykow jednego, ze w takim polozeniu geopolitycznym jesli chcesz liczyc na kogos, licz lepiej na siebie samego.

  128. KADETT

    http://video.nytimes.com/video/playlist/world/1194811622205/index.html

    Wywiad New York Timas : Ahadinejad o sytuacji z U.S. Bardzo ciekawe momenty, kiedy prezydent Iranu wykreca sie od odpowiedzi wpost o mozliwosci zbudowania broni nuklearnej, lub jej uzycia.

  129. Panie Redaktorze,

    świetny tytuł Pańskiego wpisu dobrze odzwierciedla „potarczowy” kociokwik.

  130. Ameryka – Polska – Rosja … typowy trójkąt nierównych “partnerów”. Polskę mamy w duszy, na Ameryca znamy się doskonale, najtrudniejszy orzech do zgryzienia stanowi Rosja. Obama spośród rozlicznych swoich adresów, najdłużej mieszkał w Chicago więc wrażenie o Polakach sobie wyrobił niezgorsze, nawet Zbigniew Brzeziński, doktor nauk politycznych, nie potrafi go wymazać 😉 .

    Czy Rosja zagraża Polsce? W obecnym układzie nie więcej niż Niemcom i reszcie Unii. Sojusz atlantycki straciłby wiele wiarygodności, gdyby oddał niedawne “nabytki na wschodzie” Rosji bez walki. Gdyby się coś nadzwyczajnego wydażyło w świecie, nastąpił jakiś kataklizm geopolityczny, militarny lub ekonomiczny i Rosja jakimś cudem nabrała ogromnej mocy, jak to było dwa, może trzy razy w przeszłości – wtedy zagrożenie dla Polski byłoby poważne. Zdaje sobie z tego sprawę Obama i jego ludzie, powinni rozumieć to Polacy. Ameryka ma jeszcze inne kierunki, Rosję widzi jako kolejne dziwadło świata jakże odmienne od Nowej Anglii czy Midwestu – coś podobnego do Włoch, ale z ogromny potencjałem geopolitycznym i siłą militarno-techniczną zupełnie nie współmierną do mocy ekonomicznej. Ameryka Rosję traktuje instrumentalnie, to widać jak na dłoni, jako partnera w relacjach z Chinami i światem muzułmańskim, z całą resztą Azji. Jej część europejska jest w tym momencie mniej ważna i pod jaką taką kontrolą, zresztą niech Europejczycy do tego kierunku trochę się przyłożą. Tak myśli Obama, a jeśli nie myśli, to tak myśli każdy jako tako kumaty w globalnej polityce Teksańczyk i mieszkaniec Tennessee. Rosji nie da się włączyć do Europy, przynajmniej w przewidywalnej przyszłości, należy ją traktować jako oddzielnego gracza na arenie światowej. Polska takim graczem nie jest i nigdy nie będzie – z tego zdają sobie sprawę PT Blogowicze, z małymi wyjątkami, ale ich nickami głowy zawracać sobie nie będę.

    17 Września – wielka data, nadaje się na nazwę kilku ulic polskich miast, na niejeden pomnik z torami kolejowymi i nazwami stalinowskich łagrów. Ale nie jest wystarczająco ważna, aby Polska zrywała na ten jeden dzień wszelkie relacje ze światem zachodnim, aby jej przywódcy nie odbierali telefonów, aby ministowie składli wyjaśnające noty, gdy niefortunnie i bez czucia Polski zostanie ona użyta. To zbytnia megalomania Polaków w kontaktach z sojusznikami.

    Co z tych wyrarzeń wynikia? Jestem optymistą, sądzę, że polityka Tuska jest spętana emocjami polskiej opinii publicznej, ale posuwa się w dobrym kierunku. Niemniej nadmiernie sobie głowy tym łamać nie będę, w myśl zasady – dumał, nie dumał, carom nie budjesz.

  131. Z pewnym rozbawieniem czytam zamieszcone wyzej rozwazania o tym kto i kiedy ma zapewnic bezpieczenstwo Polsce. Wolnosc osobista, wolnosc panstw i narodow oraz prawo do zajmowanego terytorium nie jest niczyim prawem naturalnym. Jak wiekszosc rzeczy wartosciowych nie jest tez dana nikomu za nic i nie przychodzi bez wysilku. Polska bedzie bezpieczna tylko wtedy gdy jej wlasna sila militarna i gospodarcza bedzie wystarczajaca aby odstraszyc ewentualnych agresorow. Terytorium odzyskane po I Wojnie Swiatowej mialo taki ksztalt jaki mialo dzieki wysilkowi polskiego zolnierza i wbrew wysilkom Ligii Narodow. Terytorium PRL bylo wynikiem geopolitycznej ukladanki Stalina i jak kazde terytorium dane z laski nieistniejacego juz ukladu moze byc renegocjowne sila lub sposobem w kazdej chwili. II Wojna swiatowa wybuchla pod blachym pretekstem przylaczenia starego niemieckiego miasta Gdanska do III Rzeszy. Obecnie polowa obecnej Polski stanowia ziemie bedace od ponad 700 lat wlasnascia niemiecka. Czy Szanowni Blogerzy uwazaja, ze predzej czy pozniej odzyskanie administracyjne tych ziem nie stanie na porzadku dziennym? Mowie administracyjne bowiem zgodnie z orzeczeniem Trybunalu Konstytucyjnegow Karlsruhe Panstwo Niemieckie istnieje prawnie nadal w granicach z roku 1937. Faktycznie zas znaczna czesc majatkow junkierskich zostala juz wykupiona przez niemieckich obywateli. Nie ludzmy sie, w sytuacji konfliktowej nikt Polski bronic nie bedzie o ile nie uczynia tego sami Polacy. Jesli chcesz pokoju, szykuj sie do wojny nie patrzac na to co mowia o tym nasi sasiedzi. W ich interesie lezy bowiem tylko oslabianie Polski i jej eksploatacja.

  132. Nie mogę sobie odmówić krótkiego komentarza do mokego wpisu z 19.22.

    Sądzę, że moj kraj nie mógł już niżej upaść w warunkach pokojowego współistnienia w naszej strefie geograficznej. Mamy więc, w tym wszystkim, jednak odrobinę „szczęśćia”. Pozostaje więc jedynie odbić się od dnia.
    Przede wszystkim środowiska opiniotwórcze muszą sobie zdać sprawę, że tak dalej być nie może.
    Mechanizm władzy funkcjonującej od wyborów ’89, którego głownym filarem jest hierarchia kościelna zapewnia jedynie dobre samopoczucie tej herarchii (korupcja w Kościelno Rządowej Komisji Majątkowej).
    Prawdziwą selekcję kandydatur na kluczowe stanowiska w państwie i samorządach dokonuje hierachia kościelna, która może utrącić w wyborach niewygodnego kandydata, a na politykach wymóc nominację osoby dla siebie sprzyjającej. Mieliśmy więc kościelne wsparcie Lecha Wałęsy, a w następnych wyborach brak poparcia, bo ryzyko z tym geniuszem politycznym było zbyt wielkie. Dotyczy to także nominacji Hanny Gronkiwicz Waltz na prezesa NBP, mimo że nie posiadała ona odpowiednich kwalifikacji na tak ważne stanowisko. Przykłady można by mnożyć.
    Nie muszę się szerzej rozpisywać, bo większość piszących na tym blogu to wytrawni komentatorzy polityczni, że dobrze zorganizowana struktura społeczna czy polityczna zawsze sięgnie po władzę, a przynajmniej zechce na nią wpływać, gdy ta leży prawie na ulicy (jak w Polsce).
    Stąd te pielgrzymki polityków do Torunia i Łagiewink.
    Nietrudno spostrzec, że w kwestiach społecznych nauki kościoła (np. in vitro) dołują nasz kraj w opinii społeczności krajów zachodnich i pogłębiają opinię zacofanego kraju, com osłabia pozycję naszego kraju na arenie międzynarodowej.
    Politycy nasi nie mają merytorycznych kwalifikacji do zajmowania tak wysokich stanowisk, które przekraczają ich możliwości także intelektualne, stąd zabawiają się tym co potrafią najlepiej (różne kompromitujące przepychanki między premierem i prezydentem, a ostatnio wojna o TVP), czyli sporami kompetencyjnymi.
    W ostatnich latach politycy sprytnie doszli do wniosku, że warto przyblokować możliwość powstawania nowych sił politycznych mogących dać nowy impuls polityczny, więc obecny uklad sił politycznych jest nie do ruszenia, bo urządzony sposób finansoweg wsparcia dla nowych organizmów politycznych praktycznie w zarodku je unicestwia.
    Politycy najwyższego szczebla (poza Kwaśniewskim) byli i są izolowani przez swych odpowiedników w Europie i USA.
    Obecnie rządząca formacja polityczna (od dwudziestu lat) powinna poddać się weryfikacji społecznej, lecz po uchyleniu wszelkich zaworów blokujących konkurencję.
    W przeciwnym przypadku, nie da się wypracować dobrego scenariusza na przetrwanie dla tego pięknego kraju.
    Hierachia kościelna jakoś się urządzi.
    Potrafiła to uczynić za acien regime (kosztowało to tylko 15% współpracowników), więc ułoży sobie współpracę także z każdym zwierzchnictwem.
    Przecierz to struktura innego państwa nającego swoje interesy nie zawsze zbieżne z polską racją stanu.

  133. absolwent pisze:

    2009-09-19 o godz. 13:59

    „TJ 16.45
    Całkowicie poderwaleś moja wiarę w Twoje kompetencje w jakiejkolwiek sprawie, od statystyki po politykę, w momencie gdy absolutnie fałszywie i tendencyjnie zacytowałeś wypowiedź jednego z blogowiczów, jako wypowiedź “absolwenta”.
    A tak się dobrze zapowiadałeś !
    Wot, żałko !”

    Mój komentarz:

    Przepraszam Absolwenta i blogowiczów za umieszczenie jako „cytatu z Absolwenta” tekstu napisanego przez kogo innego, także przepraszam autora tego teksu. Proszę o mały gniew.

    Pzdr, TJ

  134. Patrzac zza oceanu zgadzam sie z p. Passentem. Jakakolwiek inna polityka rzadu polskiego nie doprowadzilaby do zmiany decyzji administracji amerykanskiej. Wazne jest to, ze Amerykanie podtrzymuja swoje poparcie dla Polski i ten watek trzeba podtrzymac i wykorzystac.

    Jak dlugo USA beda jedynym swiatowym supermocarstwem militarnym, beda popieraly Polske– bez wzgledu na zakrety polityki poszczegolnych administracji. Jak slusznie zauwazyl Brzezinski, USA oficjalnie strofuja Europe za slaby wklad militarny, ale z drugiej strony sa zadowolone, ze kraje europejskie nie podnosza swoich zdolnosci wojskowych do poziomu, stanowiacego zagrozenie dla Ameryki. Stad ciagle utrzymywanie prawie 70 tys. zolnierzy USA w Niemczech (Co rodzi pytania: Co oni tam teraz robia? Czy bronia Niemcy przed Rosja, czy tez sa gwarantem przeciw odrodzeniu sie niemieckiego militaryzmu? Jak zmieni sie sytuacja Polski, gdy Amerykanie opuszcza Niemcy, co kiedys nastapi?)

    Celem dlugofalowej polityki amerykanskiej jest niedopuszczenie do transformacji regionalnych mocarstw w mocarstwa mogace zagrozic Stanom Zjednoczonym. W Europie raz bedzie to Rosja, ale innym razem moze to byc Unia Europejska jako calosc, czy tez na przyklad Niemcy. Interesem Polski bedzie wykorzystywac te okolicznosc dla swoich korzysci– jezeli oczywiscie spoleczenstwo i jego elity beda sobie tego zyczyly i stana na wysokosci zadania.

    Pozdrawiam Pana Passenta, “beacon” rozumu i postepu z czasow mojej mlodosci w Polsce.

  135. Telegraphic Observer

    Pokloce sie nieco z Toba, bo mam troche czasu zanim polece „w krzaki”. Trojkacik wyrysowales sobie calkiem od rzeczy. Nie ma miedzy nimi zadnych elementow wspolnej podstawy. A przeslaneczki tyz. Jak mogl Obama wyrobic sobie „calkiem niezgorsze” wyobrazenie o Polakach w Chicago skoro ci, co sa czegos warci skrywaja pochodzenie i jest ich bardzo malo, a reszta to naprawde nic szczegolnego ? O ile pamietam, wszyscy sa prawicowo nastawieni i demonstracyjnie z przejawami rasizmu. W Chicago, biedny Polak cieszy sie, ze jest ktos gorszy, oczywiscie – czarny. Przykre to, ale prawdziwe. A Brzezinski ? Komunal. Po co ma wymazywac pochodzenie ? Wystarczy, ze sie nie zadaje.

    Sojusz atlantycki, UE i NATO, nie mysla o Polsce, mysla o spokoju w Europie. A Rosji jest im bardzo potrzebna. Wrecz nieodzowna dla funkcjonowania gospdarki. Spokojnie przyjeliby zmiane granic, gdyby nafta i gaz plynely do nich jak teraz. Ale – wybiegamy chyba zbyt daleko. A wiarygodnosc sojuszu atlantyckiego, w przypadku jak piszesz „kataklizmu” juz by nie istniala. Piszesz: „wtedy zagrożenie dla Polski byłoby poważne. Zdaje sobie z tego sprawę Obama i jego ludzie, powinni rozumieć to Polacy”. „Zagrozenie dla Polski” nie jest dla Obamy powazne, lub nie. Polska jest tylko malenkim trybikiem w maszynie, ktora steruje.
    Dalej piszesz o Rosjii: „Jej część europejska jest w tym momencie mniej ważna i pod jaką taką kontrolą, zresztą niech Europejczycy do tego kierunku trochę się przyłożą. Tak myśli Obama…” . „Rosji nie da sie wlaczyc do Europy”. Chyba za duzo powiedziane. Rosja chce tylko korzystac, a „wlaczac sie” raczej nie mysli.

    Dobrze piszesz o „polskiej megalomanii”. Wczoraj zdjeto mi wpis na ten temat. Przejechalem sie po „zepsutym” telefonie nie odbierajacym dzwonka Obamy. Wscieklo mnie to, jak cholera. Widac nie tylko brzydkie slowa ale i brzydkie mysli sa nie na miejscu. Jak przeginac, to przeginac. Hallelujah i do przodu !

    Telegraphic Observer

    Pokloce sie nieco z Toba, bo mam troche czasu zanim polece „w krzaki”. Trojkacik wyrysowales sobie calkiem od rzeczy. Nie ma miedzy nimi zadnych elementow wspolnej podstawy. A przeslaneczki tyz. Jak mogl Obama wyrobic sobie „calkiem niezgorsze” wyobrazenie o Polakach w Chicago skoro ci, co sa czegos warci skrywaja pochodzenie i jest ich bardzo malo, a reszta to naprawde nic szczegolnego ? O ile pamietam, wszyscy sa prawicowo nastawieni i demonstracyjnie z przejawami rasizmu. W Chicago, biedny Polak cieszy sie, ze jest ktos gorszy, oczywiscie – czarny. Przykre to, ale prawdziwe. A Brzezinski ? Komunal. Po co ma wymazywac pochodzenie ? Wystarczy, ze sie nie zadaje.
    Sojusz atlantycki, UE i NATO, nie mysla o Polsce, mysla o spokoju w Europie. A Rosji jest im bardzo potrzebna. Wrecz nieodzowna dla funkcjonowania gospdarki. Spokojnie przyjeliby zmiane granic, gdyby nafta i gaz plynely do nich jak teraz. Ale – wybiegamy chyba zbyt daleko. A wiarygodnosc sojuszu atlantyckiego, w przypadku jak piszesz „kataklizmu” juz by nie istniala. Piszesz: „wtedy zagrożenie dla Polski byłoby poważne. Zdaje sobie z tego sprawę Obama i jego ludzie, powinni rozumieć to Polacy”. „Zagrozenie dla Polski” nie jest dla Obamy powazne, lub nie. Polska jest tylko malenkim trybikiem w maszynie, ktora steruje. Dalej piszesz o Rosjii: „Jej część europejska jest w tym momencie mniej ważna i pod jaką taką kontrolą, zresztą niech Europejczycy do tego kierunku trochę się przyłożą. Tak myśli Obama…” . „Rosji nie da sie wlaczyc do Europy”. Chyba za duzo powiedziane. Rosja chce tylko korzystac, a „wlaczac sie” raczej nie mysli.
    Dobrze piszesz o „polskiej megalomanii”. Wczoraj zdjeto mi wpis na ten temat. Przejechalem sie po „zepsutym” telefonie nie odbierajacym dzwonka Obamy. Wscieklo mnie to, jak cholera. Widac nie tylko brzydkie slowa ale i brzydkie mysli sa nie na miejscu. Jak przeginac, to przeginac. Hallelujah i do przodu !

    Telegraphic Observer

    Pokloce sie nieco z Toba, bo mam troche czasu zanim polece „w krzaki”. Trojkacik wyrysowales sobie calkiem od rzeczy. Nie ma miedzy nimi zadnych elementow wspolnej podstawy. A przeslaneczki tyz. Jak mogl Obama wyrobic sobie „calkiem niezgorsze” wyobrazenie o Polakach w Chicago skoro ci, co sa czegos warci skrywaja pochodzenie i jest ich bardzo malo, a reszta to naprawde nic szczegolnego ? O ile pamietam, wszyscy sa prawicowo nastawieni i demonstracyjnie z przejawami rasizmu. W Chicago, biedny Polak cieszy sie, ze jest ktos gorszy, oczywiscie – czarny. Przykre to, ale prawdziwe. A Brzezinski ? Komunal. Po co ma wymazywac pochodzenie ? Wystarczy, ze sie nie zadaje.
    Sojusz atlantycki, UE i NATO, nie mysla o Polsce, mysla o spokoju w Europie. A Rosji jest im bardzo potrzebna. Wrecz nieodzowna dla funkcjonowania gospdarki. Spokojnie przyjeliby zmiane granic, gdyby nafta i gaz plynely do nich jak teraz. Ale – wybiegamy chyba zbyt daleko. A wiarygodnosc sojuszu atlantyckiego, w przypadku jak piszesz „kataklizmu” juz by nie istniala. Piszesz: „wtedy zagrożenie dla Polski byłoby poważne. Zdaje sobie z tego sprawę Obama i jego ludzie, powinni rozumieć to Polacy”. „Zagrozenie dla Polski” nie jest dla Obamy powazne, lub nie. Polska jest tylko malenkim trybikiem w maszynie, ktora steruje. Dalej piszesz o Rosjii: „Jej część europejska jest w tym momencie mniej ważna i pod jaką taką kontrolą, zresztą niech Europejczycy do tego kierunku trochę się przyłożą. Tak myśli Obama…” . „Rosji nie da sie wlaczyc do Europy”. Chyba za duzo powiedziane. Rosja chce tylko korzystac, a „wlaczac sie” raczej nie mysli.
    Dobrze piszesz o „polskiej megalomanii”. Wczoraj zdjeto mi wpis na ten temat. Przejechalem sie po „zepsutym” telefonie nie odbierajacym dzwonka Obamy. Wscieklo mnie to, jak cholera. Widac nie tylko brzydkie slowa ale i brzydkie mysli sa nie na miejscu. Jak przeginac, to przeginac. Hallelujah i do przodu !

  136. @G.Okon
    Masz szczęście, ze już dawno słońce zaszło. Inaczej nie podarowałbym Ci tej lekcji z psychologii, jaką był dla mnie wywiad z Ahmedinedżadem. Ponad 50 min. mi zabrałeś z weekendu! Miejże sumienie! To, co powiem pewnie nie mieści się w klasycznej typologii psychicznej, ale to zaledwie wrażenie, odczucie, może niesprawiedliwe i nieuprawione. Siedziałem tam naprzeciw niego wpatrzony w jego głęboko schowane oczy. Pierwsze skojarzenie – doliniarz, krętacz, nie wzbudzający krzty zaufania. Półprzymknięte spojrzenie, mimika złodziejaszka, no, nic szlachetnego, chłód łotrzykowski. Moskwa potrafi dobrać sobie partnerów dla stwarzania skutecznej przeciwwagi… Widać już przeszkolony jak należy, bo fraza jakby łatwo rozpoznawalna. W tym Rosji siła przetargowa, żeby trzymać cały czas grzechotnika w WC. I szybko z niej nie zrezygnuje, bo niby po co? Ma w tym jakiś interes..? Chcesz się załatwić? Zapłać! Ile? A za co? Za pis pis. Za pis pis to chcemy mieć wolną rękę w regionie. Jakim regionie? Powiemy jutro… nam się nie spieszy…

    Okoniu, Ty naprawdę wierzysz w powodzenie mission impossible? Nie za naszego zycia jeszcze… Mnie się wydaje, że to zaledwie taktyka USA, żeby podkurować się wewnętrznie.
    Dawno straciłem zaufanie do USA jako do altruistycznego naprawiacza świata. Mesjasz ma dopiero nadejść, jeśli kto wierzy… O trzech policjantach zapomnij, gdy w Rosji trwa putiniada. Gdy było dwóch policmajstrów, to każdemu z nich wydawało się, że o jednego jest za dużo. Efekt uboczny – 5.000 głowic pod bokiem. Cena pokoju. A przecież wystarczyłoby dwadzieścia razy mniej…

  137. @Bobola
    Ma Pan pomysł na zwiększenie szans, by wygrać tę wojnę? Ja mam. Bardzo prosty. Przeznaczać na naukę i badania naukowe mniej więcej tyle rocznie, ile wynosi w % PKB nasz (do końca nieznany) deficyt budżetowy.

  138. Za dużo tutaj elementu lokalnego, Tusk, Kwaśniewski, Miller, Kaczyński, Sikorski, rządów polskich róznych maści, etc.

    Obrona antyrakietowa (tarcza) to sprawa przede wszystkim amerykańska, bo to ten kraj a nie Polska będzie na to wydawał potworne pieniądze i od niego i jego podatników zależy i będzie zależało co i gdzie installować i w jakim zakresie. Tusk etc nie mieli tutaj nigdy nic do gadania. Także nie ma co rozdzierać szat.

    Zaczynać budować tarczę w Polsce nie miało zaś dla USA żadnego sensu bo był to od samego początku projekt podejrzany, grubo wątpliwy technicznie i wojskowo. Projekt pozatym wyglądał na czystą prowokację polityczną antyrosyjską i antyeuropejską poprzedniej administracji amerykańskiej. Z tą lokalizacją idealną dla jako takiej w Polsce i Czechach.

    Obama zarządził (dzięki Bogu!) przeanalizowanie całej programu od zera z wynikiem oczywistym, Bush-owska tarcza w Polsce nie ma, i nigdy nie miała żadnego sensu ani wojskowo, ani ekonomicznie ani nawet politycznie biorąc pod uwagę że na bycie swiatowym mocarstwem w stylu XX wieku nie stać Stanów nigdy już nie będzię.

    Także jedynym odpowiedzialnym krokiem była tutaj rezygnacja z tarczy. Polska tutaj naprawdę nie miała nic do powiedzenia. Sorry. Także nie ma co szat rozdzierać. Raczej pogratulować nam tak jak Sarkozy „excellent decision” w tej sprawie.

    Nowo proponowany system wygląda na znacznie bardziej racjonalny technicznie jeśli wierzyć wynikom dotyczczasowych testów (ryzykowna co prawda propozycja bo producenci broni znani są z ustawiania takowych na swoją korzyść patrz nieszczęsne Patrioty). Ekonomicznie wygląda że będzie jednak tak samo potwornie drogo jak ta stara neo-con-owska tarcza.

    Problem główny jest w tym jednakże że sens strategiczny pozostaje dalej grubo wątpliwy, jedyne cytowane zagrożenie Iran wydaje się być tutaj demonizowany na potrzeby kompleksu militarno-przemysłowo-neocońskiego Stanów, tak jak kiedyś Libia czy Irak, źadnym poważnym czy realistycznym zagrożeniem on nie jest, i nie wygląda żeby kiedykolwiek był. Także po kiego?

    Dodatkowo podatnik amerykański ma pełne prawo zapytać się dlaczego to on właśnie to ma budować ogromnym kosztem system obrony antyrakietowej całego obszaru morza Sródziemnego t.j. płd. Europa, Izrael, Bliski Wschód, płn Afryka, a w przyszłości pólnocnej i wschodniej Europy czyli Polski naprzykład? Dlaczego?

    ——-

    Dla tych z poczuciem dystansu do siebie polecam na weekend złośliwą niemiecką satyrę o Weltmacht Polen.

  139. Nie rozumiem jednego, dlaczego ciągle się trzepie tezę o kompromitacji, klęsce, zawodzie, sprowadzaniu Polski do rzeczywistości.

    1) Polska nie oznajmiała ostentacyjnie, że tarcza, to element bezpieczeństwa względem potencjalnego ataku z Rosji. Nie znam oficjalnych wypowiedzi, w których padły by słowa „atak z Rosji”. Znam natomiast wiele opinii wygłaszanych przez osoby oficjalne, które tarczę nazywały elementem bezpieczeństwa, ale nie z racji jej siły ogniowej, lecz z racji stacjonowania personelu amerykańskiego na terenie Polski.

    2) Opinia publiczna w większości nie chciała tarczy i Tusk bardzo się z tym liczył. Przewlekał przez jakiś czas negocjacje w kierunku bardziej praktycznych rozwiązań.
    Rząd nie ratyfikował tarczy i ustami premiera i ministra Sikorskiego wiele razy podkreślał, że rokowania zakończono, a decyzja leży w rękach Amerykanów.
    Współgrało to w pewnym stopniu z twierdzeniami rosyjskiej dyplomacji, która zajęła oficjalne stanowisko następujące – decyzja o instalowaniu tarczy nie należy do Polski ani Czech, to sprawa Amerykanów.

    3) Sądzę, że nikt przy zdrowych zmysłach nie sądzi, ze Polska mogłaby zostać kluczowym sojusznikiem globalnego mocarstwa w tym rejonie świata. Dlaczego nieustannie stawia się bieżącym politykom zarzuty takiego postrzegania świata? Czyż nie jest to tania retoryka?

    4) Tarcza stała się w pewnym momencie antyrosyjską wskutek specyficznej logiki oddziaływań politycznych w tym rejonie Europy wyrażającej się w tym, że jeśli Rosja postawi veto w jakiejś sprawie – nie tylko rakiet, ale np. importu włoszczyzny, to ta sprawa staje się z automatu strategiczna, ponieważ wywołuje protesty, zamieszanie, spory, wymaga kłopotliwych negocjacji, wstawiennictwa, jednolitego stanowiska, itd. A w takich sporach, kto zwykle wygrywa? – Wielki wśród drobnicy.
    Rosjanie nie twierdzili, że tarcza nie jest skierowana na rakiety irańskie, suponowali zaś, że jeśli się zbuduje bazę, to można w niej w przyszłości umieścić dowolne rakiety. To był ich podstawowy zarzut.

    5) Tarczy w tej postaci nie będzie. Wprowadzono w obieg koncepcję, zrobiło się ciasno na kontynencie, wyprowadzono koncepcję – luzik, ulga, wielkie zwycięstwo dyplomacji rosyjskiej. Jak w dowcipie z kozą, którą na dwa tygodnie radził dokwaterować rabin do mieszkania.

    Pzdr, TJ

  140. Szanowny Panie Jacobsky,

    Amerykanski Kongres (=Izba i Senat) jest od 3 lat pod dominacja Demokratow. Dlatego Speaker of the House jest Nancy Pelosi, Demokrat. Uscielilo to droge ku zwyciestwu obecnemu ‚lokatorowi’ Bialego Domu. Z Teddy Kennedy byla tzw „filibuster’ majority” w Senacie = 60 eventualnych glosow, czyli absolutna wyzszosc.

    W USA nie ma klauzury na przerwanie kontraktow z lobbyistami. Jest mozliwe odwolanie kontraktu z wyprzedzeniem 30 dni max.

    Istnieje natomiast prawo i obowiazek tzw transparencji czyli zarejestrowani lobbyisci musza publicznie oglosic dochody i kontrakty. Jednym z instrumentow tejze przejrzystosci sa organizacje jak Opensecrets ktore publikuje wszelkie dane dotyczce kregow zawodowych lobbyistow i ich klientow. Ktokolwiek szukajacy danych dotyczcych krajobrazu politycznego w US ma dostep do tych informacji dotyczacych rowniez innych krajow.

  141. dla kompletu reakcje z głównych krajów Europy:

    „I believe that this decision today is a sign of hope to get over difficulties with Russia,” German Chancellor Angela Merkel, whose country has been a strong supporter of Moscow, told reporters in Brussels.

    With her at a European Union summit, French President Nicolas Sarkozy described it as „an excellent decision from every point of view and I hope that our Russian friends will attach importance to this decision.”

    Across Brussels at the EU summit, British Prime Minister Gordon Brown gave full backing to the US move, saying it was a boost for efforts to stop weapons proliferation.

    „I strongly support the decision that has been taken by President Obama today,” he said. „Non proliferation remains a very high priority for the United Kingdom.”

    co oczywiście nie oznacza że Polska musi mieć podobną opinię, ale proszę jednak zwrócić uwagę jak bardzo ci współeuropejczycy tej decyzji oczekiwali. Może mają rację!

  142. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Barbara Washington DC 2009-09-18 o godz. 17:55

    http://www.polskieradio.pl/thenews/international/artykul116242_sikorski_to_hold_talks_in_washington.html

    Pani Barbaro witam cieplo w gronie czujnej emigracji.
    Mozna sie tylko domyslac jak to sie stalo, ze w sumie – przy takim lobbingu – mamy tzw wyjatkowo „wygorowany” offset, ktory jak twierdza smakosze dobrze naciaga i to juz od 2001 roku.
    Dostrzegam pewne zbiezne z herbata sprowadzana swego czasu od Sadata (?)
    Panie Pszoniak (1942) to sie nadal sypie i sypie i konca nie widac.
    Sp. J. Gedroyc mial racje ostrzegajac: Nie dopuszczac do wladzy i administracji pod zadnyw pozoren. Skad on to wiedzial?

  143. Dobrze, ze nie bedzie tej tarczy, ale sposob zakonczenia tego projektu jest zalosny. Data 17 wrzesnia nie jest przypadkiem; w grupie rzadzacej USA sa zapewne ludzie, ktorzy chcieli Polske zniewazyc, upokorzyc. Jacys psychopaci. Ale wszystko dziala w obie strony: w swiadomosci milionow ludzi Obama nawiazal do Ribbentropa, Molotowa, Hitlera i Stalina.

  144. „Polska bedzie bezpieczna tylko wtedy gdy jej wlasna sila militarna i gospodarcza bedzie wystarczajaca aby odstraszyc ewentualnych agresorow.”
    Pisze dobrze Bobola.

  145. Bobola pisze:

    2009-09-19 o godz. 19:44

    „zgodnie z orzeczeniem Trybunalu Konstytucyjnegow Karlsruhe Panstwo Niemieckie istnieje prawnie nadal w granicach z roku 1937.”

    A kto jest przywodca tego panstwa?

  146. Dla Boboli zwolennika militaryzacji kraju

    „Tarcza Antyrakietowa”

    http://www.youtube.com/watch?v=yN5VMwZPEso&feature=related

    W Polsce jest troche madrych ludzi. Jest ich coraz wiecej. Wyrazem tego jest ten wlasnie film z youtube.

    Slawomirski

  147. G. Okon pisze:

    2009-09-19 o godz. 19:40

    Smutny link do codziennego zycia w SA.
    Z drugiej strony 50% konczy szkole srednia.
    Jaki powinien byc punkt odniesienia?

    Slawomirski

  148. Jesteśmy jako społeczeństwo, kraj czy państwo rozbici i zdezintegrowani. 20 lat ewolucji czy rewolucji liberalnej jakie wspomagają ugrupowania polityczne w Polsce niszczą wielki potencjał społeczny, zarówno: od fali skrajnej lewicy po skrajną prawicę.
    Przykład „tarczy” pokazał, że nasi przedstawiciele, których wybieramy i nas reprezentują nie posiadają odpowiedniego „instynktu” politycznego w dążeniu do silnego państwa i zintegrowanego polskiego społeczeństwa.
    Pozycja Polski w stosunkach międzynarodowych jest nijaka. Nasz status zależeć będzie w przyszłości przede wszystkim od dobrych relacji z Rosją i jest to podstawowy warunek.
    Zintegrowanie z Europą czy USA w ramach NATO i przynależność do UE nie zwalnia nas i naszych „wybrańców” z rozwiązywania wewnętrznych poważnych problemów i wyzwań, które przed nami jeszcze i zawsze będą stać.
    Czy nadal musimy być przykładem „chorego państwa”.

  149. Odchodzą wielcy i mądrzy ludzie. Barbara Skarga pozostawiła swoje przesłanie. „Trudno jest mi milczeć, trudno nie wyrazić słów protestu. Nie można bowiem żyć w atmosferze panującej ostatnio w naszym kraju. Wystarczy włączyć telewizor lub wziąć do ręki gazetę, by ogarnęło nas uczucie obrzydliwości. Ktoś kiedyś powiedział, że my, Polacy lubimy sielanki. Tak może było, tak nie jest. Okazuje się, że nie jesteśmy narodem łagodnym, że potrafimy szczerzyć kły, warcząc nie na obcych lecz na siebie nawzajem. Coraz szerzej wzbiera piana nienawiści, niszcząc nasze życie społeczne”. Nienawiść tę w połączeniu z rządzą odwetu i zemsty wprowadziła do życia rodaków tzw. rewolucja solidarnościowa i codziennie ugruntowuje i wzmacnia ją kościół. Podobną reakcje jak Barbara Skarga odbieram wchodząc odruchowo na blog Passenta. Uczucie obrzydliwości z masowo pomnażanego bełkotu, bicia piany, inwektyw i nietolerancji. Wyłączną winę w tym przypadku ponosi jednakże Redaktor Passent i teraz zbiera owoce.

  150. @kadett 2009-09-19 o godz. 13:30
    Masz rację Kadett, przepraszam, coś mi się popieprzyło. Przeczytałem kilka wypowiedzi, a potem po przerwie odpowiedziałem Tobie, jakby zbiorczo. A towarzysz Stalin tyle razy nas przestrzegał żeby sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać! 🙂
    (Piszę już trzeci raz, moje poprzednie wpisy gdzieś wcięło, bo się nie ukazały. Cenzura?!)

  151. KADETT

    W altruizm, zaden i nigdzie, nie wierze i to wynika ze wszystkiego, co o mnie wiesz. Bog dal szanse patrzenia na to z polskiego punktu widzenia. Wolalbys uslyszec niefiltrowana opinie jakiegos Yankee ? Wzdrygnalbys sie. Tu nie Trynidad („When the Yankee goes Trinidad….” pamietasz ?). Tu jest polski blog. Staram sie zachowywac. Z Toba tez trzeba delikatnie, bo obiecales.

    Nadawalbys sie do tandemu z McCain. On tez ocenia po oczach… Chcialem Ci tylko pokazac z kim musimy teraz pracowac…Trafila nam sie „doborowa” dwojka. Ale – poniewaz inni tez beda musieli, nie sadze aby „putiniada”, jak piszesz, dlugo sie utrzymala. Obejrzales sobie komentarz ekspertow w materiale z 9-18-09 22.13 ? Zwlaszcza Dmitrii Simsa i Zhirinovskiego ? Aroganccy, jak Twoj, o ktorym pisales. Rozumiem, ze awanturnik Zhirinovski, ale Sims ? Przeciez on jest teraz z U.S. Winien byl sie powsciagnac od zlosliwosci. Tego bedzie wiecej. Karaluchy i tu, i tam nie beda mogly sobie odmowic. Teraz odpornosc polskiego rzadu bedzie w cenie.

    Jesli mi napiszesz, ze obejrzales wyjasnienia sec.Gates i gen.Cartwright, ktore dalem 9-18-09 o 2.47, zobaczymy, ze korekta sluzy Polsce. SM3 gwarantuja obrone taktyczna, a o taka Polsce idzie. Beda duzo wczesniej. W Polsce bedzie garnizon, a ja podkreslalem: „American boots on Polish soil”; beda Patriots, tez duzo wczesniej. A i z moich podatkow tez mniej straca. Posluchaj ich.

    A ci dwaj mundurowi z Warszawy, na Winobraniu, to naprawde bez mojej pomocy. Ani – Sue Boyle. Sami ! Pewno z zalu za Tarcza….

  152. TJ 20.51
    Przeprosiny przyjęte.
    Pozdrowienia.

  153. Bobola pisze :

    „Mowie administracyjne bowiem zgodnie z orzeczeniem Trybunalu Konstytucyjnegow Karlsruhe Panstwo Niemieckie istnieje prawnie nadal w granicach z roku 1937. Faktycznie zas znaczna czesc majatkow junkierskich zostala juz wykupiona przez niemieckich obywateli.”

    Skoro w UE jest swoboda przepływu kapitału to nie widzę problemu. Polacy również wykupują nieruchomości w Niemczech. Tylko radykałowie, po obu stronach Odry, podnoszą larum z tego powodu.

    Straszak niemiecki jest od czasu do czasu podnoszony przez ugrupowania nacjonalistyczne, ale trzeba przyjaciół szukać blisko, a wrogów daleko.

  154. jasny gwint pisze:

    2009-09-20 o godz. 10:19

    „Podobną reakcje jak Barbara Skarga odbieram wchodząc odruchowo na blog Passenta. Uczucie obrzydliwości z masowo pomnażanego bełkotu, bicia piany, inwektyw i nietolerancji. Wyłączną winę w tym przypadku ponosi jednakże Redaktor Passent i teraz zbiera owoce.”

    Mój komentarz:

    Pozwolę sobie na lustrzane odbicie Pana stylistyki w celach wyłącznie dydaktycznych.

    Panie jasny gwint, czytając Pańskie wpisy wzbiera we mnie uczucie obrzydliwości dla nieustannego „bełkotu, bicia piany, inwektyw i nietolerancji” w pańskich wpisach.

    -I co, przyjemnie się odbiera taką opinię?

    Co by się działo na blogu, gdyby taki ton stał sie normą?
    Chaos, skakanie do gardeł, zamęt, krzyki, bijatyka.. i nic z tego nie wynika. Kraik ciekawy, wszyscy sobie winni, znajdzie się na tacy, podstawią uczynni.

    Pzdr, TJ

  155. Nowy powód dla żałoby narodowej – http://kontrowersje.net/node/4354

  156. Pani Barbaro,

    dzieki za wyjasnienia. Moj tekst to tylko pare przemyslen opartych na ogolnych zasadach kontraktowych obowiazujacych po Pani i mojej stronie Atlantyku, a tak naprawde to wszedzie: ponosi sie kare za zerwanie umowy (oczywiscie w ramach przewidzianych sama umowa). Nie wiedzialem, ze umowy z lobbystami rzadza sie innymi zasadami.

    Uwagi co do podtrzymywania kontaktow z mniejszoscia republikanska w Kongresie i w Senacie stanowily raczej zart z mojej strony – przepraszam, ze malo czytelny.

    Rejestr lobbystow to znana sprawa. Takowy istnieje rowniez w Kanadzie, skad pisze, istnieje na szczeblu federalnym i na szczeblach prowincjonanych czy lokalnych. Nie wiem, czy to jest kalka instytucji amerykanskiej, ale sluzy do tego samego: do dania mozliwosci sprawdzenia kto kreci sie dookola politykow, po co, i za ile. Co do wersji kanadyjskiej Opensecrets to nie jestem pewien.

    Pozdrawiam.

  157. jasny gwint,

    „Podobną reakcje jak Barbara Skarga odbieram wchodząc odruchowo na blog Passenta.”

    problem w tym, ze trzeba panowac nad wlasnymi odruchami. Mowia, ze to miedzy innymi ta zdolnosc czyni z nas ludzi 😉

    Jak zwykle serdeczne i cieple pozdrowienia.

  158. Barbara 20, g 02:52 pisze:

    „Istnieje natomiast prawo i obowiazek tzw transparencji czyli zarejestrowani lobbyisci musza publicznie oglosic dochody i kontrakty. Jednym z instrumentow tejze przejrzystosci sa ” …

    Czyzby dla znacznej czesci brylujacych Bywalcow na blogowisku i w p. politycy zaskoczeniem bylo to, ze: „ Jednym z instrumentow tejze przejrzystosci sa organizacje jak Opensecrets ktore publikuje wszelkie dane dotyczce kregow zawodowych lobbyistow i ich klientow.”

    Do roku 2001?
    To sie miesci w `kuncepcji´ tzw „Praw Czlowieka”, ostatecznie czlowiek musie sie jakos ubezpieczyc na wypadek tzw „fali …….” niekorzystnych decyzji – prawda? Od tej strony przedluzenie kontraktu z lobbingiem „Fokstrot” u Oxfordu zle wypadl na parkiecie, przerazajaco zle. Nie trafil w synkope,
    inaczej mowiac ten ……. jest na odstrzal i to w trybie natychmiastowym – bron Boze do klapy. Jednym slowem …… …. ……., ale co zrobic? Mozna …..!
    Domyslan sie, ze sam fakt istnienia pojecia transparencja w kregach tzw „…….. …..” musi byc obrzydliwje szokujacy. To slowo odstrecza a co dopiero zasada(?)

    Post ……..
    Oby tylko na koncu nie okazalo sie, ze to wlasnie „……. ….. polityczne ……… administracje B.Ch.R. podsuwajac pomysl wspolnego …… na Iraq, jednoczesnie biorac…. na muszke.

    Jacobsky

    Cu, cu, cu …..? Trafiony zatopiony?

    haha 18,g 15:28

    Zrob cos w trosce o wlasne zdrowie i samopoczucie.
    Wyslij przeczyta pozycje …… do sadu prowadzacego sprawe Naczelnika WRON-y, moze zamkna lub skieruja …… na przymusowa obserwacje.
    A propos idac za strzalem „Żenująco wypadła wypowiedź obecnego ministra finansów Jacka Rostowskiego, który jest dumny ze stanu rzeczy (…)ale też na zdewastowany polityką premiera i ministra finansów budżet oraz na zapaść finansów publicznych. Ani słowa o kawalkadzie własnych błędów! http://www.rp.pl/artykul/9133,365016_Kolodko__Ciekawe_forum___jeszcze_ciekawsze_czasy.html

  159. Teresa Stachurska pisze:
    2009-09-19 o godz. 18:50

    Wydaje mi się, ze Lizak nie życzył sobie swojej obecności na tym blogu. Może więc wypadałoby uszanować tą Jego decyzję. Nieprawdaż?

  160. G. Okon,
    Obrazki się maluje niekiedy aby wzbudzić odpór, chocby niepokój kontrowersji, że tak zauważe z wysokości. Zresztą zaznaczyłem to, a któryś polski dziennikarz wyobrażał sobie, też może ironicznie, a jeśli nie to naiwnie, że najważniejszy jest trójkąt Polska-Rosja-USA. W takich przypadkach przypomina mi się gra z dzieciństwa: „wywołuję, wywołuję wojnę przeciwko … Anglii”, i rzucało się patyk na terytorium „Anglii” wyrysowane na gołej ziemi i … w nogi … Pamiętasz.

    Zauważ, co pisze Andrzej MS (z USA), też pewnie wrzuca nam kontrowersyjny pewnik: „supermocarstwo USA będą popierały Polskę bez względu na zakręty polityki wewnętrznej”. I dalej pisze o relacji USA-Niemcy. To wszystko jest w kategoriach realpolitik, zarówno Niemcy jak i Polska mają z USA wiele wspólnych interesów. Globalnie, dla USA są te kraje naturalnymi sojusznikami. Ale to nie znaczy, że USA będzie robić wszystko, co im najbardziej pasuje. Zatem musza one cierpliwie rozgrywać swoje karty, oczywiście niemieckie są silniejsze. Dlaczego? przecież nie z powodu Bundeswehry, lecz dla potencjału ekonomicznego i politycznego. Polska musi budowac sile ekonomiczna, spoleczna, administracyjna.

    Niie zgadzam się z Tobą, nie mam dowodu na to, ale nie wydaje mi się, aby Polacy w Chicago tylko Czarnych widzieli pod sobą. Tak źle nie jest. Podobnie mniej pesymistycznie widze, ze Polska jest w Europie … Twoja nieufność do Europy nie ma najmniejszego zakotwiczenia w faktach i poglądach.

    http://www.foreignaffairs.com/articles/65240/zbigniew-brzezinski/an-agenda-for-nato

    Zaskoczyło mnie, gdy w BBC pokazali obchody 65 rocznicy bitwy o Arnhem („O jeden most za daleko”). Jak wiadomo wzięła w niej udział i odegrała ważną rolę wyśmienita 1 bryg. Spadochronowa gen. Sosabowskiego. Młodzi spadochroniarze z UK i innych krajów odtwarzali wczoraj wydarzenia jednej z najbardziej kontrowersyjnych bitew frontu zachodniego. Nie było wśród nich spadochronizarzy z Polski. Poważne przeoczenie z polskiej strony.

  161. No i ta data.Taż to V rozbiór Polski !

  162. jasny gwint pisze:

    2009-09-20 o godz. 10:19

    „Wyłączną winę w tym przypadku ponosi jednakże Redaktor Passent i teraz zbiera owoce.”

    Nie tak dawno pisal pan w religijnym uniesieniu o uscisnieciu reki redaktora.
    A teraz redaktor Passent jest WINIEN?

    P.S.
    Jest pan ofiara systemu totalitarnego.
    Komunistyczna indoktrynacja nie zezwala panu na zaakceptowanie demokracji.

    Slawomirski

  163. wg pisze:

    2009-09-20 o godz. 03:36

    Dziekuje za opinie z Berlina,Londynu i Paryza na temat tarczy.
    Tarcza to stara polityka US. Polska i Czechy zostalu w jej wyniku osmieszone. Teraz politycy obu krajow beda dmuchac na zimne.

    Slawomirski

  164. Pani Tereso, zastanawiam się dlaczego pani, która wie wszystko, czyta wszystko i linkuje wszystko, nie zlinkowała nam jeszcze poniższego filmu. Czyżby uznała pani, że zanadto kompromituje on poglądy pani osobistych idoli – Lizaka i Matki Kurki?

    http://www.onet.tv/protokoly-medrcow-syjonu,5497872,5,klip.html#

  165. wg pisze:

    2009-09-19 o godz. 23:04

    „Dla tych z poczuciem dystansu do siebie polecam na weekend złośliwą niemiecką satyrę o Weltmacht Polen.”

    Pewne grupy spoleczne w Niemczech i Polsce maja to samo poczucie humoru.

    Slawomirski

  166. W Iraku USA zamienilo w kosztownej wojnie, dobrze kontrolowanego dyktatora Sadama Husajna, na wielu dobrze przez siebie oplacanych watazkow plemiennych. Niestety ten sukces zachodniej demokracji nie zapewnil nawet wzglednego bezpieczenstwa w Iraku i moze na szczescie nie promieniuje jeszcze „demokracja” na caly Bliski Wschod. Jest jednak obecnie obowiazujaca doktryna strategiczna takze dla Afganistanu; kupic kogo sie da, a demokratycznym wyborom pozostawic ich regionalna specyfike. Moze tak uda sie wreszcie wyjsc z twarza z Afganistanu.
    To by bylo narazie na tyle na temat wprowadzania demokracji w III swiecie srodkami militarnymi i powrotowi do miekiej sily jeszcze twardego Dolara.

  167. KADETT

    http://www.tvn24.pl/-1,1620058,0,1,dlaczego-premier-nie-odebral-telefonu-od-obamy-bo-spal,wiadomosc.html

    Wybacz, ale szlag mnie trafia, kiedy cos takiego widze. President of The United States of America dzwoni w nocy do polskiego premiera, a ten (masz na filmie) nie chce rozmawiac i potem tlumaczy ze spal. Caly swiat az huczy od sensacji wywolanej przez Obame, a polski premier nie chce odebrac jego telefonu. Co pomysleli w White House ? „Glupi i tchorz”. Wlos na glowie sie jezy, kiedy slucha sie zalaczonych komentarzy z Polski. Napisalem juz wczoraj, ale zbyt ostro i wpis byl zdjety. Bardzo bede wdzieczny wszystkim za ocene.

  168. Bobola
    Widze, ze produkcja guzikow jest jeszcze ciagle dla Pana najlepszym gwarantem polskiej suwerennosci. Niestety przy obecnej wydajnosci Polska nie jest jeszcze dostatecznie lakomym kaskiem dla swoich sasiadow.
    Produkowac, albo nie; „…o to jest pytanie”?

  169. do
    Bobola pisze:

    2009-09-19 o godz. 19:44

    Eksploatacja czego i kogo?

    WINIEN

    PS
    Boboli kolejna wizja kolejnego rozbioru Polski.

  170. „Arctic Sea”

    Kompleks militarno przemyslowy w akcji.

    http://bi.gazeta.pl/im/8/7007/m7007638.jpg

    Slawomirski

  171. KADETT

    Nie zdziwie sie, jesli Obama zadzwoi jeszcze raz i zaspiewa zmieniajac tylko jeden verb :
    http://www.youtube.com/watch?v=PY45DkaP9Ls

  172. KADETT

    I just call to say I ….. you
    I just call to say I do not care
    Sleep and hide in your cave you marmot
    Let the Russians wake you up one day.

  173. @G.Okon
    Nasz premier zna przysłowie, że w nocy wszystkie koty są czarne i nie ma to nic wspólnego z rasizmem. Po prostu w nocy gorzej widzi, a wtedy źle mu wychodzi czytanie z kartki, której w dodatku nie może po ciemku znaleźć. Cały Tusku. Nasz Klejnot Rodowy vel Trza Przespać się z Problemem. A Wasz Sheriff nie wie, że w jak w USA słońce zachodzi, to u nas pora spać po meczu..? Kupcie mu ‚globus Europy’.

    A to znasz?: noc niepodopna do dnia… puste kartki bez dat… czasem śmiech czasem wstyd… chcę znaleźć miejsce dla siebie wśród was… jak żyć, żeby pustki nie odgadł mej nikt… by marzenia oblec w dwóch kadencji kształt…

    http://www.youtube.com/watch?v=39Q0q2-4a2Q

  174. @ Sławomrski:

    „Jest pan ofiara systemu totalitarnego.
    Komunistyczna indoktrynacja nie zezwala panu na zaakceptowanie demokracji.

    Slawomirski”

    Może tak, ale elementarna grzeczność wymaga, by tego typu spostrzeżenia zachowywać dla siebie. Dosłownie w poprzednim wpisie Gospodarz bloga apelował o kulturalne zachowanie.

  175. KADETT

    Wypisales sie jako fizjonomista nt. Persa. Popatrz na Obame w wywiadzie z Johnem Kingiem, dobrze mu sie przyjrzyj – co widzisz ? Czy balbys sie z nim rozmawiac ? Czy nie mialbys zaufania ?

    http://www.cnn.com/video/?iref=videoglobal

    Czy widzisz jakie sprawy i ile ma na glowie ? I znalazl czas na kilka minut przyjaznej – i jakze waznej – rozmowy z Premierem Tuskiem. A Premier „nie chcial gadac, bo spal”. Jak to swiadczy o charakterze lidera kraju ?

  176. jurcio pisze:

    2009-09-20 o godz. 18:21

    To by bylo smieszne gdyby nie pokolenia wychowane w nienawisci.

    Slawomirski

  177. KADETT

    W powyzszym linku musisz kliknac na „okienko” z tytulem „President Obama interview”. Przepraszam, inaczej sie nie da.

  178. G. Okon pisze:

    2009-09-20 o godz. 19:29
    KADETT

    I just call to say I ….. you
    I just call to say I do not care
    Sleep and hide in your cave you marmot
    Let the Russians wake you up one day.

    Okon w roli polskiej Pytii ,bo Russians mozna zastapic Germans.
    Panie Okon wygral pan telewizor.

    Slawomirski

  179. Telegraphic Observer

    Mi wcielo, to powtarzam:

    Wyobraz sobie, ze znalem w Palo Alto skoczka z brygady gen. Sosabowskiego, pana Stanislawa Z. Pamietam, ze bardzo byl dumny z cory, ktora poszla do Princeton na space engeneering. Jego wersja o niedostrzeganiu zaslug polskiego zolnierza byla taka, jak Twoja.
    A jak ja widzialem Chicago, przypomna Ci moje relacje z kampanii wyborczej, zwlaszcza z South of Chicago. Pamietasz, pisalem o zdewastowanych, biednych dzielnicach ? Glownie czarnych ? Teraz piszesz, ze nie masz dowodow, a ja Ci pisze, ze tam gdzie Obama dzialal jako community organizer, Polakow nie bylo. Twoj cytat nt. Brzezinskiego tak sie ma do Twojego stwierdzenia, jak czyjas tu uwaga o biedzie w Saudi Arabia, przy moim cytacie wywiadu z Prezydentem Ahmedinejad. Czyli – nie ma sie wogole. W Chicago, nigdy nie slyszalem, innych niz pejoratywne, polskich wypowiedzi o czarnych, o Meksykanach, o Rosjanach itd. Paskudne i szowinistyczne bylo to srodowisko, od menela na Milwaukee do urzednika w administracji Forda.
    Nie wiem, moze masz racje piszac o mojej nieufnosci do Europy. Mam, bo uczyli mnie troche historii, wachalem Warszawe od razu po wojnie i widze jak Europa pomaga US. Moze i maja dobre checi, ale 2.5 zolnierza i cztery czolgi nas nie zbawia ani w Iraqu, ani w Afganistanie. Tu tez: leca z ruskimi do lozka, na gwizdek. A poza tym, widzialem jedno i drugie – szalona roznica !
    W postaci teoretyka i uprawiacza felietonu bardzo Cie lubie. Czy przy zywoplocie, czy na Broadway – pisz jak piszesz, zawsze cenie Twoja produkcje.
    Jakie chcesz pozdrowienia: serdeczne ? To masz – serdeczne.

  180. Okoń
    Czy Prezydent USA jest tak mało rozgarnięty ,że nie wie o różnicy czasu międzu Ameryką a Polską?
    Do Merkel i Putina też dzwoni w środku nocy?
    Jeśli tak, to bardzo ci współczuję.

  181. Janek pisze:

    2009-09-20 o godz. 23:55

    “Jest pan ofiara systemu totalitarnego.
    Komunistyczna indoktrynacja nie zezwala panu na zaakceptowanie demokracji.

    Slawomirski”

    Czym jest elementarna grzecznosc na blogu?
    Czy anonimowa konfrontacja jest niedozwolona?
    Czy ignorowanie nieelastycznej postawy blogowicza sluzy jego interesom?
    Czy funkcja blogu jest edukacja i otwartosc na konfrontacje czy przeciwnie?

    Moge zignorowac to co on pisze ale moze to byc odczytane jako akceptacja.

    W mojej ocenie wykorzystuje wolnosc slowa do walki z egzotycznymi moim zdaniem wypowiedziami oponenta na blogu.

    Nie wiem teraz czy chodzi tu o elementarna grzecznosc czy o cos innego.

    Akceptuje krytyke z panskiej strony pomimo faktu ze jest skierowana tylko do mnie.

    Slawomirski

  182. Pingback: Norwegia

css.php