Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.10.2009
czwartek

Afera odjechała – „Rzepa” została

22 października 2009, czwartek,

Czytajcie, czytajcie! Igor Janke – jeden z największych w mediach sympatyków PiS, na łamach najbardziej propisowskiej „Rzeczpospolitej” ogłasza fiasko ofensywy aferalnej swojej ulubionej partii przeciwko Tuskowi i Platformie. W artykule pod wymownym tytułem „PiS pracuje na sukces Platformy” (22 X), Janke pyta „Jaki efekt?”ofensywy aferalnej, i odpowiada: „Żaden”.

„Posłowie PiS wymęczeni  trwającą od dwóch lat miażdżącą przewagą popularności Platformy nie wytrzymali. Natychmiast pobiegli do kamer i mikrofonów. Wyborcy usłyszeli znaną wojenną tonację, tą samą, którą dwa lata temu odrzucili. Usłyszeli wypowiedzi, które potwierdziły tezę Tuska o politycznym podtekście ujawnienia afer przez CBA” (Czytaj: wszystko spaprali, a tak się dobrze zapowiadało…).

I dalej: „Dzień po wybuchu afery hazardowej zobaczyli wywodzącego się z PiS prezydenta wzywającego do siebie najważniejsze osoby w państwie, aby… No właśnie, po co je wzywał Lech Kaczyński? Trudno znaleźć jakiekolwiek inny powód niż nagłośnienie afery” (Czytaj: prezydent też spaprał.)

I dalej: „Jeśli ktoś potrzebował  potwierdzenia, że to PiS i Kaczyński rozpętali tę wojnę, to w ten sposób je uzyskał.” (Czytaj: PiS też spaprał.)

I dalej: „ Prezes Jarosław Kaczyński ogłasza autorytatywnie – choć nie ma na to ŻADNYCH DOWODÓW- że w centrum afery jest Donald Tusk. Tym GOŁOSŁOWNYM stwierdzeniem potwierdza tezę premiera o politycznym spisku przeciw Platformie.” (Czytaj: nawet prezes spaprał. Podkreślenia – Pass.)

I dalej: „W mediach pojawiają  się kolejne dokumenty przygotowane przez CBA. (…) Takie działania nie dodają CBA wiarygodności.” (Czytaj: Kamiński też  spaprał).

Ostateczne wnioski: Popaprańcy tak spaprali, że nawet „Rzeczpospolita”, piórem swojego publicysty, uznaje „kompletną nieporadność PiS”, mało tego, potwierdza tezę o politycznym spisku i – pośrednio – o słuszności odwołania Kamińskiego. Gdyby to napisała „Gazeta”, albo „Polityka” – pisma od dawne krytyczne wobec PiS, to bym się nie dziwił, ale „Rzeczpospolita”, której „udało się zdobyć” dokumenty i stenogramy nagrań CBA, która dzień w dzień sączyła nowe podsłuchy i szczegóły, która ujawniła (?) aferę po aferze, która demaskowała „Jak ‘pracowano’ nad ustawą” (1 X), pytała „Kto następny do dymisji” (6 X), opisywała „Posadę dla córki lobbysty” (2 X), stwierdzała z zadowoleniem, że „Nieprzemakalna Platforma cieknie” (3 X), twierdziła, że „Lobbyści mieli wyrzucić ministra” (4 X), ujawniała „O czym mówili politycy PO z biznesmenami” (5 X)…

…teraz nagle dochodzi do wniosku, że to wszystko na nic, że ujawnianie dokumentów nie przysparza CBA chwały, wręcz przeciwnie, opinia odwraca się od napastników, a „Prawo i Sprawiedliwość nie odrobiło lekcji z przeszłości i nie wyciągnęło żadnych wniosków z wyborczej porażki sprzed dwóch lat.” Czytaj: To, co miało być kompromitacją Platformy okazuje się kompromitacją PiS.

Chwała Igorowi Janke i „Rzeczpospolitej”, że do tych wniosków doszli i przejrzeli na oczy, podobnie jak swojego czasu entuzjaści prezesa, PiS i IV RP z ówczesnego „Dziennika”. Ale zarówno wtedy, w „Dzienniku”, jak i dziś w „Rz.” brakuje refleksji autorów i redaktorów, jak to było możliwe, że oni – tacy inteligentni, miarodajni i dobrze poinformowani – dali się nabrać, jak dzieci, i z dnia na dzień przejrzeli na oczy. Przecież jeszcze kilka dni temu „Rz.” z energią i niezmordowanie, cios za ciosem, każdego dnia okładała Platformę, rząd i Tuska,  bębniło w afery i w „afery”, a dziś ogłasza fiasko ofensywy.

Czy nie czas rozliczać nie tylko prezesa oraz posłów PiS, ale także  zastanowić się nad sobą i nad rolą mediów w całej tej łupaninie? Bo wygląda na to, że ktoś się obudził z ręką we wiadrze z zimną wodą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 205

Dodaj komentarz »
  1. No i co z tego?

    Dzisiaj Ryba odszedl.

    Slawomirski

  2. Bywalec2:
    Nawiązuję do Pańskiego wpisu pod moim poprzednim postem „Brawo za Rewers”. Cieszę się, że ciepło wspomina Pan felietony Michała Radgowskiego na ostatniej stronie dawnej „Polityki”. Spieszę poinformować, że Michał Radgowski skończył niedawno 80 lat, cieszy się dobrym zdrowiem i nadal znakomitym, subtelnym poczuciem humoru. Miałem zaszczyt reprezentować Redakcję, która o nim pamięta, na jego urodzinach. Mam nawet pamiątkowe zdjęcie. I ja tam byłem, miód i wino piłem. Michale, sto lat to mało. Widzisz, jak wspominają Cię czytelnicy…

  3. Panie Danielu
    Pisze Pan w konkluzji – „Czy nie czas rozliczać nie tylko prezesa oraz posłów PiS, ale także zastanowić się nad sobą i nad rolą mediów w całej tej łupaninie?” Mogę tylko tyle napisać, że nie sądzę aby do jakiejkolwiek refleksji doszło. Nawet do prób refleksji.
    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jak, czemu możliwe (a raczej nieuniknione?).
    Dwie możliwości:
    – serwilizm,
    – „moralność słupków”: http://my.opera.com/Jurgi/blog/zbrodnia-i-kara-w-rp
    Jedna nie wyklucza drugiej.

  6. Szanowny Gospodarzu,

    Czy nie sadzi Pan ze spor pomiedzy PiS a PO to swoista „wojna na gorze” o ktorej wspominal byly prezydent Walesa prawie 20 lat temu? Przeciez oba te ugrupowania maja taka sama geneze. Wywodza sie z tego samego korzenia. Jestem przekonany ze bracia Kaczynscy starali sie stworzyc w Polsce system ktory de fakto zniszczylby a przynajmniej ztrywializowal wplywy PZPR/SLD. Udalo sie to wspaniale o czym swiadczy Pana wpis. Jeszcze nie tak dawno Kwasniewski i Miller byli przeciwnikami/konkurentami KLD czy PC.
    Teraz sa to postacie z lamusa. Cienie PRL-u. Obecne pokolenie obywateli RP musi wybierac miedzy partiami prawicowymi. PO jest bardziej „liberalna” i mniej agresywna wobec czerwonych stad tez tendencja bylych PZPR-owcow aby wspierac te wlasnie formacje. Ale to zludzenie. Dziejuke za feliton na temat artykulu w „Rzeczpospolitej”. Jak sama nazwa wskazuje to dziennik wszystkich Polakow. Pozdrawiam.

  7. A jak odnieść się do supozycji pana prezesa (u Moniki Olejnik), że słynne papiery w „aferze stoczniowej” mogły być antydatowane czyli – czytaj – pan premier sfałszował? Czy jeszcze poważnie traktować pana prezesa, czy jednak uznać, że nerwy, napięte niskimi notowaniami do ostatnich granic, puściły i pan prezes lekutko bredzi?

  8. Żaden, nawet najbardziej zjadliwy komentarz i wywody nie zatrą wrażenia jakie pozostawila spocona facjata p. Chlebowskiego i rewelacje z cmentarza + stacji paliw. Ma racje Prof.Krasnodębski – polskie „elyty” stoczyly sie z „Mariotta na cmentarz” – trudno o lepszy symbol takiego upadku aniżeli tête a tête tandeciarzy z PO miedzy grobami !
    A może by tak oddać stacje paliw oficjalnie w ajencję partiom nikt by nie musial się tlumaczyć z przebywania na stacji Platformy Obywatelskiej a np. za 200 pkt. możnaby dostać koszulkę sygnowaną przez „Grzecha” ! Na stacji SLD kalendarz z jamnikami Cimoszewicza a u Samoobrony 0,5 litra gratis ! W stacji PiS-u czekalyby najnowsze plyty CD z nagraniami podsluchów….

  9. Ogladalem konferencje prasowa Pisu gdzie trzech panow w czarnych garniturach z ponurymi minami, probowali wmowic dziennikarzom i ludziom ktorzy ogladali konferencje za posrednictwem mediow ze za wszytsko odpowiada rzad Tuska nawet za zla pogode.
    Szkoda slow to byla groteska a moze tragikomedia.

  10. Panie Danielu czy chce pan naprawde uwierzyc w to co pan pisze?Wszak Janke opisuje jednak domniemania,a fakty jednak sa takie jak widac i czarowanie tu nic
    nie pomoze.Ciekawsze artykuly ukazywaly sie Polityce kierowanej przez M.Rakowskiego w minionych,trudnych czasach.

  11. Przeglądu książek wertować nie warto,
    Olejnik oglądać nie warto, Rzepy czytać nie warto,
    Na blog en passant zaglądać – to jedno co warto.

    Raptem trzy tygodnie minęły, a już odtrąbiono do odwrotu. Tak pięknie było, jak ułanom chorągiewki furkotały na wietrze, choć miała być szarża.

    Jeden felietionista twierdzi, że wreszcie stał się cud – Tuskowi niespodziewanie w pazdzierniku pomógł obfity śnieg i przykrył wszystkie afery.

    Nieporadny PiS, rozbite SLD, umiejętny Tusk – histeryzuje Janke – choćby wybuchło jeszcze pięc afer wokół Tuska, to układ polityczny się nie zmieni, IV RP się nie przybliży oraz przyszły los “Rzepy” jest niepewny. Tylko Janke pozostanie przy swoich warcabach, nasze media tu, ich media tam, my w nich pierdut, oni w naszych łubudu. Ech, jak zwał tak zwał, niech będzie … łupanina.

  12. Ryba wybaczy mi to wspomnienie:

    Ryba pisze:

    2009-09-14 o godz. 19:33
    Sławomirski, 17.38

    stwierdzenie, że ostatnim obrazem jest “…widok na sufit”, to dobra riposta.
    Prawie majstersztyk.

    Slawomirski

  13. Jest to powód do otwarcia niejednego piwa w niejednym polskim domu.

    Jedną z najbardziej pokręconych i najtrudniejszych do rozbicia racjonalizacji propagandystów PiSu było, że nieżyczliwe media zamieniają szlachetnego prezesa i prezydenta w oszalałe z nienawiści hieny.

    Głos dysydencki w ramach mediów, które oszalałe z nienawiści hieny zamieniały w zatroskanych mężów stanu jest absolutnie kluczowy.

    Pytam siebie, antylustratora, entuzjasty praw człowieka i, nade wszystko, dobrego humoru czy umiem wybaczyć redaktorowi Janke ów jad, który przez lata sączył gdy wielu ludzi takich jak ja miało wrażenie, że się znowu w tym kraju dusi.

    http://balsamlomzynski.blox.pl/html

  14. Nieuleczalna ochota do destrukcji dominuje w polskim swiecie mediów z udziałem posłów na Sejm , nieco wyciszonych senatorów a i Obywatele ROZRADOWNANI takim widowiskiem .Nawet Kibole skrzykneli się i podobno 300.000 zarejestrowanych p-ko PZPN . Kurcze Blade, a może coś pożytecznego udałoby się zorganizować Polakom poza Zadymą ?.
    To co napisał pan Daniel Passent i panowie Władyka z Janickim na portalu „Polityki ” jest alarmem ! Jest Alarmem nie dla PO !!! ,jest alarmem dla Obywateli IIIRP.
    Co na to Wyborcy? Jesli frekencja stale bedzie ponizej 50% , to by oznaczało , iż Polacy oddaja powoli swoje Panstwo w rece <NO KOGO ?może byle kogo ,by tylko nie odpowiadać za SIEBIE ?

  15. „RzP” to ciekawa gazeta. Opanowana jest całkowicie przez dzikich fanatyków, którzy potrafią zaskoczyć, np. deklaracją sprzed roku „kłamiemy i będziemy kłamać” albo wywodami zwolennika obopólnie satysfakcjonujących związków zoofilnych. Z drugiej strony pojawiają się tam ciekawe osoby, których nie uświadczy się w „Wyborczej”, może z powodu jakichś osobisych animozji, a może dlatego, że „GW” bywa plus catholique od, w zasadzie bardziej klerykalnej, „RzP”. Szmi stali autorzy „RzP” też nie są wewnętrznie spójni. Śledziłem kiedyś Ziemkiewicza i miałem wrażenie, że ma dwa zestawy poglądów – parzyste i nieparzyste, bo dość równo na przemian raz opowiadał brednie, a raz wygłaszał myśli, jeżeli nie odkrywcze, to przynajmniej mające dużo sensu. Ale to może i tak bardzo dobry wynik jak na jednego z klubu narzekających publicznie i obficie na ciężkie skrzywdzenie przez Michnika. Nie sledzę tekstów Jankego, ale omawiany tekst też wydaje mi się dowodem na dwoistość „RzP”. Najpierw dała się użyć jako taran i osinowy kołek do przebijania premierów, ale kiedy się okazało, że ich mocodawcom zabrakło finezji, gazeta umiała dość przenikliwie opisać krajobraz po bitwie. Żeby nie wyszło na to, że to „RzP” spaprała.

  16. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Mirosław Sekuła (PO), niemal pewny przyszły szef komisji śledczej, która ma wyjaśnić tzw. aferę hazardową, zapowiedział, że podczas jej prac nie będzie potrzeby przeprowadzenia konfrontacji między premierem Donaldem Tuskiem a byłym szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariuszem Kamińskim (…) Czytaj: wszystko spaprali, a tak się dobrze zapowiadało… czytaj²: w hazardzie?

    „Według posłów opozycji wypowiedź Sekuły dyskwalifikuje go jako przyszłego członka komisji, a tym bardziej przewodniczącego. – Jeśli ktoś już na początku zakłada, że konfrontacja jest niepotrzebna, to pokazuje, że nie chce niczego wyjaśnić (…) Przecież jeszcze kilka dni temu „Rz.” z energią i niezmordowanie, cios za ciosem, każdego dnia okładała Platformę, rząd i Tuska, bębniło w afery i w „afery”, a dziś ogłasza fiasko ofensywy …itd

    Wydaje sie, ze najbardziej rozsadnie zareagowal WALDEMAR o godz. 07:01 piszac: „To co napisał pan Daniel Passent i panowie Władyka z Janickim na portalu “Polityki ” jest alarmem ! Jest Alarmem nie dla PO !!! ,jest alarmem dla Obywateli IIIRP.

    Panie Waldemarze, kto o polnocy wstaje (dnia 2009-10-22 o godz. 23:1 ) ten jeje jak z cebra. http://www.rp.pl/artykul/381708_Kto_klamie__Tusk_czy_Kaminski_.html
    Post Christum.
    Czytaj: Panie Kamninski! … Pan jest zerem …

  17. Pan Igor Janke z pewnościa ma swoje sympatie polityczne (jak prawie każdy), ale potrafi ich racjonalnie bronic i prowadzic dialog. Moim zdaniem na tle innych dziennikarzy Rzepy wyróżnia się otwartościa na argumenty innych oraz poziomem, który wzlatuje ponad role politruka, której nie oparła się część jego kolegów z redakcji.

    Co do rozliczenia PiS to z pewnościa sie nie uda – za nimi stoi 5mln Polaków z różnych powodów niezadowolonych z obecnego kształtu ich kraju i to jest prawdziwe zadanie dla ekipy premiera Tuska: sprawić, aby ci ludzie pokochali IIIRP. Wtedy problem sam zniknie.

  18. Spe

    No to ja juz wszystko rozumiem (z wyjatkiem niemieckiego, co prawda) :o) ok, dziob na klodke. I bardzo przepraszam, zostalismy razem namaszczeni przez Gospodarza w tej samej wzmiance! ;o)

    pozdrawiam serdecznie

    ————————–

    Wynurzenia T.O na moj temat zrozumialam jako „alez panowie to glupia kobieta jest”. I to bagno? Powinnam sie moze obrazic ale nawet mi sie nie chce.

    No nic, lepiej bedzie jak wroce do czytania skoro tak dostaje po glowie (albo butach)

  19. Już myślałem, że to Pan napisał „tą samą” i byłem zdziwiony, ale to przecież cytat z Jankego. Pan redaktor Janke męczy się co wtorek w TOK FM i z polszczyzną (yyy…yyy i yyy), i z sensowną obroną PiS. I słabo mu to wychodzi, jeśli odbiór aferalnych sensacji jest odbierany przez nas co najmniej z rezerwą. Niech męczy się dalej.

  20. Jak ktoś budzi się z ręką i nogą w wiadrze z zimną wodą, ma niechybnie mokrą piżamkę. Jest to istotny powód do frustracji i sygnał, że na dolegliwości prostaty potrzebny prostamol, czy jakoś tak…

  21. „Pytam siebie, antylustratora, entuzjasty praw człowieka i, nade wszystko, dobrego humoru czy umiem wybaczyć redaktorowi Janke ów jad, który przez lata sączył gdy wielu ludzi takich jak ja miało wrażenie, że się znowu w tym kraju dusi.” – http://passent.blog.polityka.pl/?p=619#comment-128557 .

    Celne pytanie. Może się przyda – http://www.przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,4825,0.html ? Tych, którym jest „w tym kraju” duszno, a wielu spośród nich wręcz „na ostatnich nogach” jest dużo więcej niż połowa i kolejnym ekipom rządzącym nic po nich. Zupełnie nic.

    Sondaże badające poparcie, jak i ekscytacje z ich powodu, dla tych co u sterów w sytuacji o której wyżej mam za na krótkich (glinianych?) nogach, a nawet kompletnie irracjonalne.

  22. A Putin sfalszowal wybory….jak poinformowala Demokratyczna partia ‚Jabloko i zazadala powtorzenia wyborow do Moskiewskiej Dumy Miejskiej. Wedlug niej, wyniki wyborow z 11 pazdziernika zostaly sfalszowane na korzysc kierowanej przez premiera Wladimira Putina partii, ‚Jedna Rosja’.

  23. Nie mozna powiedziec, ze czas goi rany.Obecna sytuacja sprzyja pojawianiu sie nowych ran.Igor Janke zdobyl sie na smialosc unaocznienia tego, ze metodologia pracy ideologicznej i programowej w PiS praktycznie nie istnieje.Glowni stratedzy tej partii zawladnieci checia odzyskania wladzy za wszelka cene, zapominaja o logicznym mysleniu na perspektywe.Pragnienie niszczenie rywala politycznego na tzw. kompromat moze jednak okazac sie boloesna w skutkach pulapka.Czyz nie jest prawda, ze kto pod kim dolki kopie, ten sam w nie wpada?
    Nie trudno sie domyslic, kto na tym wszystkim wygrywa.
    Nie chce tu mowic, czy jest to z korzyscia dla Polski czy nie, bowiem nie to jest tematem.
    Osobiscie uwazam, ze umocnienie Tuska jako Premiera przy jednoczesnym zdolowaniu do zera watpliwych walorow Lecha Kaczynskiego, da w efekcie Prezydenta RP, z ktorym Tuskowi – jako silnemu Premierowi – latwiej bedzie realizowac poniekad sluszne z zalozenia reformy. Cudow nie bedzie i nikt ich oczekiwac nie bedzie, natomiast mozna bedzie sie spodziewac, ze przekornego vetowania ustaw w Palacu Prezydenta RP bedzie znacznie mniej, a i opozycja w Sejmie bedzie w jeszcze wiekszej mniejszosci.Sprzyja temu powolne samounicestwianie SLD z inicjatywy Napieralskiego – czemu wyraz dal Cimoszewicz w ostatnich swoich wypowiedziach.
    Tak wiec tak najciekawsz karuzela przedwyborcza sie zaczela i zakrecila sie do szybko. Juz widac symptomy zawrotu glowy w PiS-owatym gniezdzie, a i sam Prezydent Profesor chyba tez juz uswiadamia sobie coraz solidniej, ze jego pociag kariery politycznej zbliza sie do ostatniego przystanku, ktorym bedzie ciemna i zapomniana lokomotywowania. Ta przenosnia tak mi sie nasunela chyba wlasciwie i najbardziej obrazowo

  24. http://www.polityka.pl/megaskandal-i-superafera/Lead33,933,305169,18/

    „ PiS chce państwa, które akceptuje jego 25-proc. elektorat, zwany dla uproszczenia całym narodem”

    „ceterum censeo Carthaginem esse delendam” -„a PiS i tak trzeba zmarginalizowac” – spokojnie i metodycznie, duza frekwencja wyborcza, ironia, smiechem, nie psujac sobie humoru i cieszac się na swietne felietony ostrych pior.

    PiS strzelilo sobie w stopy (widze tu sporo germanofilow, wiec „Knieschuss”) wypuszczając z zaskoczenia swore bulterierow na grubego zwierza, w swoim najlepszym ONR-owskim stylu. Tym samym, powtornie przebudzil rozleniwiony, anty-PiSowski elektorat. Im bardziej przejmie telewizje, tym bardziej będzie irytowac i aktywowac anty-elektorat. Zyska może 200tys-300tys niezdecydowanych, a podniesie frekwencje o 10% niechetnych, wiec relatywnie spadnie.

    Inteligentniejsza czesc elektoratu SLD, poirytowana Napieralskim, a zwłaszcza wykorzystaniem go przez JK w rozgrywce telewizyjnej, zapewne poprze z pewna niechecia, ale jednak PO, wychodząc z zalozenia, ze lepszy PiS w izolatce bez dostępu do zabawek, niż wzmocnienie bezprzyszlosciowego Napieralskiego dwoma procentami. SLD nie ma szans bez starych wyg od Millera, nie to doświadczenie, nie ten polot, nie ta wiedza, nie to wrazenie, ze umieja skutecznie trzymac stery panstwa. Nie ma również szans bez gotowsci do ostrego zwarcia z ideologia kleru, bo ruszenie kwestii obyczajowych to oznacza. A tylko te zagadnienia mogą im dac 20%-30% zakładając pewna marginalizacje PiSu – wszedzie indziej okopalo się PO.

    Sama telewizja nie jest problemem, bo jest 10 innych kanałów, które będą się skutecznie smiac z PiSu – to będzie jak codzienne przypominanie: IVRP, IVRP, może troche upudrowana słodkim Kurskim, ale IVRP..

    I tylko, żeby Tusku wyciągnął wnioski z poprzednich Komisji ds. Roznych w sejmie, ze wnioski koncowe można przewidzieć ze 100% pewnoscia po ich skladzie. Ale wyglada na to, ze wyciągnął, wiec może Komisja troche sfore bulterierow oćwiczy nahajem.

    I tylko troche smutno, ze „szklane domy przyszlosci” znowu schodza na dalszy plan, wiec zascianowosc będzie postępować, bo swiat pedzi. I ze PO, które pod ramie szlo z PiSem, które jest była szalupa AWSu, staje się solidnym bastionem, na którym wyborcy mogą się oprzec i który wezmie na siebie agresje troglodytow XXI wieku.

    Ale wyborca powinien robic „Realpolitik” i posługiwać się partiami, które akurat sa, aby eliminowac partie nieprzestrzegające ducha demokracji czy Praw Czlowieka i przykryc ich elektorat czapkami.

    To jest moja wersja. Pozdrawiam.

  25. Panie Redaktorze,
    Pisze Pan:”Czy nie czas rozliczać nie tylko prezesa oraz posłów PiS, ale także zastanowić się nad sobą i nad rolą mediów w całej tej łupaninie?

    Co do mediów to się zgadzam.
    Ale pana prezesa, to proszę zostawić w spokoju.
    On robi, co mu serce i umysł podpowiadają.
    Czego jak czego, ale inteligencji, nikt prezesowi nie odmawia.
    Jest Wielkim Strategiem i na pewno wie co robi.
    Czego pan Polsce życzy, chcąc rozliczać prezesa?
    Posła Brudzińskiego na tym stanowisku, czy Ziobro?

  26. Panie Murator
    Pisze pan – „najbardziej zjadliwy komentarz i wywody nie zatrą wrażenia jakie pozostawila spocona facjata p. Chlebowskiego”. Zapewniam pana, że przy użyciu podobnych środków i w analogicznaj sytuacji pańska facjata byłaby również spocona. Nie sądzi pan chyba, że w przypadku rozstrzelania medialnego stosuje się puder i filtry zmiękczające. Czego (spoconej facjaty) oczywiście panu nie życzę.
    Pozdrawiam

  27. 1) Gospodarz blogu dla oceny poczynań aferotwórczych PiSu używa dość ekstremalnego słowa – papranina. Skłaniam się również ku takiemu traktowaniu sprawy.
    Podstawowym błędem była koordynacja działań w kierunku nareszcie zrealizowania idei upadku rządu. Prezes Jarosław poszedł chyba zbyt daleko i powziął przypuszczenie, że w obliczu tak obezwładniającej prawdy, jak stenogramy „hazardowe”, rząd spłonie ze wstydu przed szalejącą opinią publiczną i w bezsilności, rzucony na kolana przez media, poda się do słusznej dymisji.
    Pomieszanie politycznego chciejstwa z lekceważeniem politycznych awersarzy. PiS poszedł na gremialny atak typu kupą mości panowie nie mając planu B. Teraz Prezes musi łatać swoje wypowiedzi w mediach racjami moralnymi i wykręcać się od odpowiedzi na pytania Moniki Olejnik insynuacjami o antydatowaniu pism. A Mariusz musi pleść duby smalone o zupełnie przypadkowych podsłuchach na które natknęli się agenci badając zupełnie inne sprawy.

    2) Moim zdaniem Prezes PiS wyznaje, a jego działacze praktykują, przebrzmiały gdzieś w połowie 20 wieku model funkcjonowania opozycji politycznej polegający m.in. na gnębieniu rządzących wytykaniem im błędów, wytwarzaniu w ich elektoracie negatywnych emocji, nieustannym gryzieniu po kostkach i przydeptywaniu paluszków (notabene w ten model zdaje sie wpasowywać ostatnio Napieralski), ciągłym gromkim wołaniu – nie, nie i nie! Prezes usprawnił znacznie model, bowiem „m.in.”, podniósł do rangi naczelnej zasady.

    Wydaje się, że prezes uznaje ten sfejsliftingowany model jako najbardziej przystający do krajowych warunków. Jest także łatwy w użyciu i wygodny dla kierownictwa.

    3) Wielu z lewej i prawej wiesza dzisiaj psy na premierze, notabene – patrz pan, jaki wychudzony. Ja oceniam jego ostatnie polityczne roszady jako bezprecedensowe. Jest to jaskółka powiadamiająca wszystkich, że niezależnie od przypisywanych jemu motywów (pijar, bezwględne wykańczanie rywali, gra i tylko gra – walka o prezydenturę) podejrzani o nieuczciwość zostali wytasowani z głównych nurtów, a najbardziej lekkomyślni, czytaj – głupi, zostali publicznie przez premiera dookreśleni z negatywnycm wydźwiękiem jeśli chodzi o konotacje z kombinatorami.
    Czy ktoś słyszał, żeby przez ostatnie 20 lat coś podobnego, biorąc pod uwagę skalę i jasność ocen, się zdarzyło?

    4) Część wypowiedzi na blogu na temat przyszłości Polski ma charakter niemal katastroficzny. Uważam, że należy zachować trzeźwość spojrzenia. Mamy taki, a nie inny kod społeczny (kulturowy). Zmieni się kod na lepszy, zmieni sie Polska na lepsze. To wymaga czasu i nie ma gwarancji, że się powiedzie, ale należy iść do przodu. Sprzyjający układ międzynarodowy nie będzie trwał wiecznie.

    5) Jako przykład ilustrujący stan naszego kodu społecznego (świadomości społecznej, mentalności, obyczajowości, rzetelności w codziennym postępowaniu, itp.) jest wynik eksperymentu społecznego przeprowadzonego przez Gazetę Wyborczą, a polegającego na umieszczeniu w mediach ogłoszenia o utworzeniu uczelni wyższej obiecującej magistra w 2 lata.
    Nie tylko się zgłosiło bardzo wielu chętnych do studiowania (wszyscy mieli maturę, a więc powinni być w jakiś sposób dojrzali w myśleniu!), ale akces do gremium wykładowców zapowiedziały takie prominentne osoby, jak Eugeniusz Kłopotek z PSL i Sylwia Pusz z SLD. Ten eksperyment mówi nam więcej o stanie kodu społecznego, niż wszelkie zaklęcia publicystów i potwierdza ważną tezę – ten marny kod społeczny jest niemal równomiernie rozsiany po wszystkich partiach.
    I żeby nie było, że jestem szlachetnym odmieńcem – ja również noszę w sobie taki kod. Próbuję z nim walczyć na moim skromnym poletku. Nie zawsze wygrywam.

    Pzdr, TJ

  28. Igor Janke propisowski? Eee nieprawda. Proszę sobie przeczytać jego wpisy w Salonie 24. Cóż debata na naszym kraju wygląda tak jak opisał Rybiński:
    „Zaleźliśmy się, ewolucyjnie, na wyższym etapie rozwoju. Polak jest dziś albo Homo platformersis, albo Homo pisiorensis, ale nigdy w żadnym razie Homo sapiens”

  29. @NeferNefer

    No. Bo się jeszcze okaze, ze „wiecej zaczarownego symbolu” bywa w tych progach i zostaniesz dożywotnio Neftretete w odwrotnej i periodycznej bajce o „Oswojonej kopnietej Kaczce”..

    „I bardzo przepraszam, zostalismy razem namaszczeni przez Gospodarza w tej samej wzmiance! ;o):”””””””””””

    No, ale jak wynika z wypowiedzi blogowego Kabaretu Starszych Panow, jestes tylko kobieta… Mysle jednak, ze można ich pokonac bronia z ich epoki):o);o):
    http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w&feature=related

    Nie przejmuj się i pisz. Wkoncu jestes namaszczona, a dyskutanci bywaja wspaniali, choc zlosliwi, co bywa konsekwencja inteligencji. A to trzeba cenic.

  30. Panie Danielu,
    Zgadzam sie w całej rozciągłości z przedstawioną przez Pana opinią, nie trzeba być uczonym,żeby stwierdzic co tak naprawdę przyswiecało autorom całej tej machiny aferalnej, celowo używam machiny, bo jakby nie patrzyć był to skomasowany atak wszystkich sił przeciwko PO , a dokładnie mówiąc Donaldowi Tuskowi, uzywając tej wojennej retoryki premiera.
    Wczorajszy” występ ” Jarosława Kaczyńskiego w programie Moniki Olejnik obnarzył intencje Pis-u, a te nawolywania do tworzenia kolejnych komisji śledczych wywołują już niestety śmiech.
    Sam nie wiem jakby to miało wyglądać , w TVPPIS1 – komisja hazardowa , w TVPSLD2- komisja stoczniowa , a skróty z obu „wydarzeń” w TVPINFO.
    Jeszcze jedna rzecz wzbudziła we mnie śmiech, apel do mediów o pomoc w dotarciu do społeczeństwa. Chciałbym zauważyć , że Polacy do w dużej mierze rozumny naród, który nie stosuje już zasady „ciemny naród to kupi”
    Pozdrawiam

  31. TJ pisze:

    2009-10-23 o godz. 12:25

    „….ale akces do gremium wykładowców zapowiedziały takie prominentne osoby, jak Eugeniusz Kłopotek z PSL i Sylwia Pusz z SLD.”

    Przepraszam,
    a czy z PiS tez sie ktos zglosil?

  32. Nie sądzę ażeby chodzilo o „medialne rozstrzelanie” – media chyba same byly zaskoczone stopniem skundlenia „elyt” POpaprańców. Widzę że Sz.”Kartka z podróży” woli sluchać pierdoly o „inwestorach z Kataru” co to takie „bajońskie sumy” za stocznie zaplacą że będzie „git majonez”. A już wydawalo się że odkrycia iż rzecznik rządu „robi za Hausmeistra” nic już nie pobije a tym czasem tak ! Czekam na dalsze rewelacje „w temacie”

  33. W Poznaniu palą opony i wrzeszczą „precz z neoliberalnym rządem”. Dobrze im tak. Nie trzeba żałować. Należało pytać od początku dokąd to wszystko zmierza? Po neoliberalnym rządzie przyjdzie też neoliberalny PiS. Wszystko jest neoliberalne.

  34. MERCEDES przynosi sensacje z Rosji: partia Yabloko (1-2% wyborcow) zarzuca Putinowi falszerstwo wyborow do wladz Moskwy.
    Izvestya daja jeszcze wieksza sensacje; tego jeszcze w tysiacletniej historii Rosjii nie bylo:
    http://izvestia.ru/ – w Moskwie spada poglowie karaluchow ! To jest sensacja. Jak swiat swiatem wiadomo bylo, ze „Gde Russkie, tam i tarakany est”. A tu – karaluchy gina. Od zatrutej ekologicznie zywnosci. Moze ten kadryl wokol rakiet jest wogole niepotrzebny ? Wystarczy poczekac i prusaki zrobia reszte.

  35. do
    momo pisze:

    2009-10-22 o godz. 23:29
    Inercja intelektualna prowadzi rowniez do wielu schorzen. Jesli chodzi o trutki, do dobre sa na muchy, ciagle jeszcze w Europie stosowane i na szczury, rowniez czesto uzywane. Pana anamneza dotyczaca Slawomisrkiego jest nie tylko zlosliwa, lecz nonsensowna.
    WINIEN

  36. Dwa wpisy o „odpedzlowaniu” wizyty przez Joe Biden w Polsce przeszly bez echa czyli spicie, kochani. Red. Passent tez. Czyli – akceptujecie zlosliwosci wzgledem Polakow. Lekcewazenie. Tak przyzwyczailiscie sie do „zlej marki”, ze wolicie dalej bredzic o starozytnej PRL i nie widziec dzisiejszego dnia.

    Zeby bylo krotko, jeden znaczacy szczegol. Media podaja, ze Biden zadecydowal jechac na Plac Powstancow Ghetta w ostatniej chwili. Bez uzgodnien w protokole wizyty wczesniej. I chwala mu za to. Ten punkt w programie przewidzielismy juz 6-go pazdziernika. Ale – przewidzielismy rowniez, ze „zasalutuje Marszalkowi przed Europejskim” i – klops ! Marszalka, a zwlaszcza Grob Nieznanego Zolnierza – Mr. Vice President pominal.

    Umizgiwal sie do zolnierzy z Afganistanu, a nie zauwazyl miejsca czci dla tysiecy Polakow, ktorzy zgineli w obu wojnach swiatowych, walczac reka w reke z zolnierzami Stanow Zjednoczonych. Zlekcewazyl Grob Nieznanego Zolnierza w sercu Polski, Polski, ktorej USA uzywaja od lat w swojej ekspansji na Wschod, ktorej prawil tanie komplementy i mowil, ze ma miejsce w amerykanskim sercu.

    Nie dziwi to, ze Biden myli anatomie, ale to, ze Blog spi. Moze to jest symptomatyczne ? Moze rzeczywiscie majaczenie o historii zabiera wrazliwosc na problemy biezace ? Skoro USA zaplanowaly te wizyte, jako symboliczne wyrazenie sympatii i szacunku dla narodu i Panstwa – nietakt ? Chyba wiecej – lekcewazenie. A Wy, kochani Blogowicze i Pan, Panie redaktorze Passent, pomineliscie to milczeniem. Patrioci….

  37. Zaczynam miec niezly ubaw tutaj na blogu.
    Panie Danielu Passent!. Wlozyles Pan kij w mrowisko.
    Mamy wiec i takich, co to przypisuja Preziowi Kaczusiowi niesamowita inteligencje.Czy dukanie do mikrofonu i operowanie insynuacjami oraz przybarwianie dla pikanterii sloganowym pustoslowiem jest dowodem inteligencji?????? To raczej typ aparatczyka, ktory na wzor i podobienstwo komunistycznego biernego i miernego ale wiernego czlonka Partii powtarza do zludzenia potrzebe walki ideowej z imperialistami i zgnilym zachodem.Jeszcze jako Premier ( na szczescie skroconej kadencji) nie umial zamaskowac – a bardzo sie staral – ze ma ogromne luki edukacyjne i moze wlasnioe dlatego staral sie odwraca uwage na takie rzeczy jak potrzeba rozliczen z przeszloscia, lustracje, teczkowanie i inne formy inwigilacji.W jego odczuciu to mial byc fundament dla reform gospodarczych.Czy to ma byc blysk inteligencji ?
    A czym osobliwym odroznia sie jego brat Profesor? {Prawnikl z tytulem profesorskim, a takie gafy popelnial za minione juz trzy lata! Chcialbym kiedys przy okazji zapoznac sie z dorobkiem naukowym, ktory stworzyl mu droge do kariery naukowej i profesury. Przyznac jednak Lechowi Kaczynskiemu nalezy, ze coskolwiek do niego trafia i chyba coraz bardziej jej przekonany sam, ze kolejna kadencja coraz bardziej sie oddala i chyba lepiej odejsc do historii z resztkami pozytywnej twarzy niz pelna kompromitacja.Jezeli komus z tej kuzni PiSowskiej przypisac inteligencje i myslenie w kategoriach ponad przecietnych to L.Dorn. Ale jemu juz ta stadnina nie pasuje i sam cos poszukuje. Reszta to karierowicze i slomiarze z Wloszczowej.
    Zgadzam sie, ze czesc wypowiedzi na blogu ma charakter katastroficzny.A jaki jest jeszcze inny mozliwy. Powiedzmy sobie szczerze ze i Platforma do blyskotliwych nie nalezy z wyjatkiem kilku indywidualnosci, ktore juz sie umoczyly w aferach. Tusk poczciwina wije sie , kreci, krzywi i prostuje i chyba wie ze Platformy na miare jego oczekiwan nie odbuduje. Byc moze B.Komorowski bedzie dobrym ( marionetkowym) Prezydentem a Tusk lepszym Premierem ale tlo dla nich tez mizerne, mierne pod wzzgledem profesjonalnym. Jak tu wiec nie rysowac katastroficznych obrazow. Przeto chodzi tu o dobro Polski i Polakow a nie zwierzakow w rezerwacie.
    Ktos pisze tu o destrukcji.Za wszechmiar trafne spostrzezenie z tym tylko ze wszystkim w kraju nad Wisla przyjdzie przejsc etap od destrukcji do obstrukcji by w koncu z glowa w nocniku sie obudzic. Mam nadzieje ze Polacy swiadomie nie popelnia raz jeszcze tego bledu jak wowczas , gdy oddawali glosy na KAczynskich na PiS. na zaglade demorkatycznych przemian i perspektyw Polski.

  38. Teresa Stachurska pisze:

    2009-10-23 o godz. 10:52
    “Pytam siebie, antylustratora, entuzjasty praw człowieka

    Pani Stachurska,
    prosze nie naduzywac Praw Czlowieka w swoim entuzjazmie. Prawem kazdego z nas jest lustracja naszej wspolnej przeszlosci i prawo do prawdy i prawo do ujawnienia winnych (na karze mi nie zalezy), jesli tacy sa.
    WINIEN

  39. Latwe czsy sa najtrudniejsze, bo nie mozemy przesuwac problemow na ONYCH.
    WINIEN

  40. Nie mieści mi się w głowie jak Daniel Passent, który -mam nadzieję – jest wymieniany przez wykładowców w szkołach dziennikarstwa jako klasyk, może się zajmować Igorem Janke. Podobnie nie rozumiem jak można poważnie traktować Monikę Olejnik, Włodzimierza Zientarskiego, Andrzeja Kublika, Piotra Semkę, Sekielskiego z Morozowskim, Rymanowskiego, Jędrzejewską, Pochanke i Cezarego Gmyza.
    Lista jest zreszta znacznie dłuższa.
    Ilość miernot p.o. dziennikarzy w polskich mediach przekracza światowe ekstrema. Nie wiem czy istnieje gdzieś na naszym globie podobne skupisko tandeciarzy.
    Ale zawsze można się zająć choćby Michałem Radgowskim, którego serdecznie pozdrawiam, a jego „Zamiast felietonu ” też uważam za absolutną klasykę.

  41. Znacie Państwo – http://www.liiil.pl/ ?

  42. Nefer

    Wynurzenia T.O na moj temat zrozumialam jako – “alez panowie to glupia kobieta jest” …

    Ach, co za kokieteria!

    Ale bez przesady, nie eskalujmy nadinterpretacji. A może nasz przypadek jest zderzeniem kultur? Nie wyobrażam sobie, abym o dopiero co poznanej na blogu osobie (poznanej = coś więcej niż przeczytanej) pomyślał głupia. Czy kobieta, czy nie. Mógłbym pomyśleć, przykładowo – demonstruje nadwrażliwść na punkcie swojej osoby, ale nie głupia. A co dopiero umieścił ten koncept w … wynurzeniach swoich. Spe, WINIEN, NeferNefer, T.O. – mamy swoje poglądy, poznane lepiej lub gorzej, swoje style, lepsze lub gorsze, czas na pisanie i inne zajęcia, zdarzają nam się teksty blogowe. Ale “to głupia kobieta jest” ,,, to musi być …

    pozdrawiam

  43. To nieistotne że rzepa rozbuchała ogień pod kotłem z parą i się rakiem wycofuje lecz uruchomiła tryby maszyny która już się sama napędza. Zastanawiam się dość często czy np. TVN 24 działa bezrefleksyjnie i gra na wszystkich piszczałkach organów wzbudzając wiele emocji w widzach po to aby je wzbudzać czy raczej ku przestrodze. Myślę ze jedno i drugie.
    Szkoda Polski która spowita jest w dymie pisowskich podpalaczy którzy na jej zgliszczach zakrzykną to są nasze ,nasze wreszcie odzyskane pisowskie zgliszcza.

  44. Sławomirski w poprzednim wątku 10-22 o 20:50 pisze i nad moim stylem treściwie się pochyla. Właśnie treści mu brakuje, więc daję mu odnosnik do mojej ledwo treściwej wypowiedzi nt. zabawanego internauty Sławomirskiego: http://passent.blog.polityka.pl/?p=618#comment-128374 , co bynajmniej nie zobowiązuje go do odnoszenia się. Ale przecież żyjemy w wolnym(ch) kraju(ach)..

  45. @ „absolwent” (z dn. 23.10.2009 h: 15.05.)

    Popieram Twój wpis w 156 %. Polska w swej peryferyjności intelektualnej (elit oczywiście i sposobie interpretacji współczesnego świata) w dziedzinie przez Ciebie podanej – ilość „miernot p.o.dziennikarzy” uznawanych między Odrą, a Bugiem za „klasyków” ŻURNALISTYKI – zajmuje jednak na pewno „chlubne” pierwsze miejsce.
    Dla mnie dyskusja jest bezprzedmiotowa – P0 = PiS: obie partie są „neoliberalne” w sferze gospodarczej (nie trzeba tego udowadniać, tak po prostu jest), konserwatywno-tradycjonalistyczne w sferze obyczajowej i świadomości, „podwórkowo-myśleniowe” w spojrzeniu na dzisiejszy świat, mają głowę odwróconą „do tyłu” (P0 na 25 – 50 lat, PiS na 75 – 100), a poza tym nie umieją wyjść poza stygmaty „styropianu i etosu”. Jak już kiedyś na tym blogu napisałem różnią ich jedynie marki garniturów, buty i perfumy – no może P0 posługuje się (ale dot. to tylko „czołówki” Partii o „nieskazitelnych standardach”) lepszym językiem, jest b.elokwentna: choć mówi też „na okrągło”.
    To jest to samo „łajno” tylko opakowane w inne obwoluty, jak cukierki z „Wedla” i za przeproszeniem z „Psiej Wólki” – jedno jest siermiężne, szaro-bure, bez winiet i napisów, drugie – kolorowe, szeleszczące, święcące od napisów i reklam: ale „wnętrze” jest takie same i wydaje takie same „zapachy”.
    Przy takim wyborze – jakimkolwiek: prezydenckim, samorządowym, parlamentarnym – idąc (o ile w ogóle uczestniczyć w czymś co dla mnie wyborem nie jest) trzeba kreślić WSZYSTKICH, oddając głos nieważny.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  46. WSZYSTKO JEST NEOLIBERALNE

    I takie są skutki nadmiernego zajmowania sobie głowy filozofią, zakładając, że marksizm na to miano zasługuje. Dochodzi się w końcu do jedynego filozofii godnego pytania: strzelić sobie w łeb, czy żyć w tym dalej

  47. @Kleofas

    Piszesz:Nie dziwi to, ze Biden myli anatomie, ale to, ze Blog spi.

    Blog nie śpi.
    Blog o tym co piszesz, od dawna wie.

    No i chyba masz rację, że w porównaniu z Twoim nastrojem, to mało patriotycznie tu.

  48. Daniel Passent
    Serdecznie dziekuje za informacje o panu Michale Radgowskim i goraco przylaczam sie do Pana zyczen, dla solenizanta.

  49. Kiedy biorę do reki gazetę, włączam radio lub telewizor na wiadomości, to zaczynają mnie boleć zęby – nawet te niepowiązane z moim ciałem – od omłotów słomy zwanej aferą hazardową i stoczniową. Nareszcie wydawca Rzeczpospolitej zorientował się, że pieniędzy to on raczej z tego mieć nie będzie i nie chodzi tu tylko o reklamodawców, ale i rozsądniejszych czytelników, którzy następnym razem mogą kupić inną gazetę, a czytelnicy Naszego Dziennika i tak zostaną przy swojej prasie.
    Jak zaczęło ukazywać się Wprost, to i ja kupowałem ten tygodnik, równolegle z Polityką, ale na dłuższą metę nie wytrzymałem, takich bredni nie dało się czytać.

  50. Spe,

    Dzieki. Poprzedniego tematu nie bede juz wspominac, link obejrze z domu dla spokojnosci. Nie sadze zeby ktos z mojego podworka tu bywal. Zreszta z perspektywy mojego podworka wycieczki jakie mnie spotkaly wydaja sie jeszcze smieszniejsze i zupelnie niedorzeczne. Amen! Ne zrozumialam przeslania odwrotnej bajki.

    Mam zwyczaj pisywac kiedy (wedlug mego skromnego widzimisie) mam cos do powiedzenia, zazwyczaj nie wtracam sie miedzy wodke i zakąskę ;o)

    Moj nick kiedys razem z innymi omawiany tu na blogu w ramach „a skąd wam sie to wzięło” pochodzi ze wspolczesnej powiesci. I wlasciwie nie wiem czemu go wybralam, ot tak sobie. Moge byc Nefereterekuku, a czemu nie. Inteligencje i kuture osobista cenie jak najbardziej inaczej nie zagladalabym tutaj codzien.

    Bardzo mi sie podobal Twoj wpis [2009-10-23 o godz. 12:01] Przypomnialo mi sie co Tym pisal w ktoryms z felietonow – wystarczy ze prezes sie pokazal w telewizji 2 razy i od razu Platformie wzroslo :o)

    pozdrawiam weekendowo

  51. DO ABSOLWENT!

    Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma! Klasycy polskiego felietonu, dziennikarstwa powoli odchodza i nastepuje kolejna zmiana pokoleniowa.Wymienil Pan kilka nazwisk wszem i wobec znanych. Moze slusznie moze nie!. Nie to jednak jest intencja Pana Daniela, by Igora Janke docenic, przecenic czy podniesxc w randze. Wlasnie Igor Janke stal sie niespodziewanym przykladem gryzipiorka, ktory z opoznieniem zaczyna myslec, postrzegac i dostrzegac i sam fakt ze Rzeczpospolita wydrukowala ten material tez jest czyms znamiennym. Niech wymienieni przez Pana dziennjikarze beda ta miernota. My z Panem niczego nie zmienimy. Tylko czy zdaje sobie Pan sprawe z tego, ze okolo 12 – 14 milionow Polakow czytuije wypociny tych miernot.Nie wszyscy czytelnicy obdarowani sa blyskotliwym intelektem plus jakas zaawansowana edukacja i faktem jest to, ze wlasnie wspomniani dziennikarze przyczyniaja sie do ksztaltowania swiatopogladu,pogladu,przekonania w tej czy innej dziedzinie.
    Osobiscie wole 10 razy przeczytac cos autorstwa Igora Janke, niz wysluchac kolejna konferencje prasowa Jaroslawa Kaczynskiego.Doznania absolutnie rozne i czasami nawet wstrzasajace.

  52. @WINIEN
    Napisał Pan: „Pani Stachurska,
    prosze nie naduzywac Praw Czlowieka w swoim entuzjazmie. Prawem kazdego z nas jest lustracja naszej wspolnej przeszlosci i prawo do prawdy i prawo do ujawnienia winnych (na karze mi nie zalezy), jesli tacy sa.”

    Pańskie rozumienie praw człowieka jest inne niż klasyczne, np, T.H. Marshalla. Zasadniczą częścią definicji tych praw w klasycznym ujęciu jest uniwersalność ich zasięgu.

    Jeśli kogoś nie obejmują, stają się przywilejem grupowym, nawet jeśli ta grupa stanowi większość.

    Ma to następującą konsekwencję: jeśli odmawia się praw pewnym ludziom, odmawia się ich wszystkim ponieważ prawa te tracą walor uniwersalnego stosowania.

    Mam nadzieję, że nie skomplikowałem tego wywodu ponad potrzebę. Morał jest taki: jeśli szczujemy ludzi z tzw. przeszłością komunistyczną to z konieczności idzie to w parze z lekceważeniem praw pozostałych jednostek. To dla tego typowa hiena lustracyjna ma za nic prawa Żydów, kobiet, gejów. Zauważył Pan tę prawidłowość?

    Innymi słowy, cena za tropienie komunistów i ubeków jest bardzo wysoka. Nie odczuwam sympatii dla budowniczych systemu, chociaż mój ojciec był niskiego szczebla, wojskowym aparatczykiem. W stanie wojennym musiał do mnie przyjeżdżać do więzienia w mundurze polowym.

    Niech Pan mi jeszcze proszę oświeci jak Pan rozumie prawa człowieka?

    http://balsamlomzynski.blox.pl/html

  53. DO WINIEN !

    Pani Stachurska zaprezentowala stanowisko poniekad sluszne, ale znowu intencja zostala nie tak zrlozumiana.
    Dzisiaj jestesmy swiadkami wydarzen, gdzie az sie chce zapytac Ktojest WINIEN a kto MA! ( np.racje ).Mamy wreszcie sytuacje, gdzie zatwardziali sympatycy, wielbiciele talentu braci Kaczynskich i ich kuzni intelektualnej, zaczynaja nieco bardziej obiektywnie spogladac na swoich idoli.Moze w koncu nastapi obecna jesienia cos w rodzaju przedwiosnia.Wowczas bedzie nadzieja, ze i Prawa Czlowieka znajda sie w polu zainteresowan tych, ktorzy za ich przestrzeganie niosa oficjalnie odpowiedzialnosc.
    Tak na marginesie chyba wszyscy sie przekonujemy, ze slepa i naiwna wiernosc ideowa przeksztalca sie w ekstremalny fanatyzm, a to sprzyja pojawieniu sie odchylen i postaw powszechnie pozbawionych szans na akceptacje.

  54. PANIE DANIELU I SZANOWNI BLOGOWICZE!
    ZYCZE OSOBISCIE WSZYSTKIM MILEGO, SPOKOJNEGO WYPOCZYNKU SOBOTNIO – NIEDZIELNEGO !

  55. Do
    Spe

    Niezaleznie od tego, czy sie zgodzimy lub nie, brak lustracji powoduje spoleczno-polityczne konflikty. Pozostaje kwestia, czy lustracja po 1989 byla mozliwa i akceptowana spolecznie. Moim zdaniem nie byla mozliwa politycznie, ze wzgledu na zewnetrzene uwarunkowania ewentualne naruszenie pokoju spolecznego wewnatrz kraju. Doskwiera mi mimo wszystko brak jej przeprowadzenia. Na szczescie PiS marginalizuje sie sam i wszystkie spory na temat PiSu obecnie nie maja sensu (po prostu szkoda czasu). Moj optymizm wynika z doswiadczen i wiary w Europe Zjednoczona lub jej Stany. Mialem szczescie na konfrontacje z tzw. Europa od lat wczesnej mlodosci. Mialem rowniez szczescie, ze utracilem nigdy na dluzej kontaktu z Polska. Polska nie ma zadnej szansy na zaistnienie poza Europa. Ma jednak szanse na jej wzory lub wnoszenie wlasnych, jesli sluszne i mozliwe do zaakcepowania przez drugich. Dotyczy to rowniez mojego optymizmu wobec budowania spoleczenstwa obywatelskiego. Nie dziwia mie politycy “lichego sortu” jak Pan pisze, bo oni nie sa lepsi, ani gorsi od nas. Uczono nas przez lata, ze Ci wybrani sa naprawde “wybrani” i najlepsi, dlatego za tym tesknimi. Tesknimy rowniez za robota wykonana za nas. Dlatego nie godzimy sie (tu slusznie) na jej partaczenie Nieslusznie natomiast zdajemy sie czesto na drugich.Zdaje sobie sprawe, ze tak jest latwiej. Najgorsze jest to, ze wielu z nas niesie te wiare po dzien dzisiejszy.Ba, wiara ta przenoszona jest rowniez do blogosfery przez Lizakowych ludzi. Wracajac do ONYCH, to faktycznie nie mamy powodu do dumy, lecz nie mamy rowniez powodu do wstydu. Oni sa z nas i prez nas wybrani. My wcale nie jestesmy lepsi, bo nas nikt nie wybieral. Mozemy sobie natomiast pozwolic na krytyke, ba ona jest obowiazkeim kazdej obywatelki i kazdego obywatela. Wykluczam jednak krytyke celem poprawienia sobie samopoczucia. Pisze Pan o wypraniu mozgu, tak tez rozumie krytyke Slawomirskiego. Slawomirskiego popieram calkowicie i nie odnosze sie do formy, w ktora te krytyke ubiera lub ja artykuluje. Slawomirki probowal nawiazac kontakt z jego krytykami i za to go rowneiz cenie. Czasem zastanawiam sie, czy warto starac sie o takie kontakty z adwersarzami. Warto, bo to przedluza niezbedna debate. Zapewniam Pana, ze mam czesto ochote zmienic moja forme krytyki, aby byla nie do zaakceptowania. Brak owej zmiany wynika to jednak z przyzwyczajen i checi kontynuowania debaty. O dramacie PKB, ilosci patentow oraz miejscu Polski w ostatniej dziesiatce z ocenianych piecdziesieciu krajow rozwinietych wyüowiedzialem sie wyraznie w blogosferze. Pisalem rowniez przy okazji o toczacych sie nieustannie dyskusjach wsrod Polakow w Polsce oraz w Europie na temat bardzo dobrego systemu edukacji w Polsce. Powiedzialbym jednak bardzo zlego. Jako ze bylem nauczycielem akademickim (uczylem jednak te nieszczesne architektki) musialbym zlozyc samokrytyke. Zapewniam Pana jednoczesnie, ze nie jestem architektem i nie odpowiadam za beszczeszczenie Bauhausu (plaskie dachy w domach jednorodzinnych) w Polsce. Milo mi sie Pana czytalo, bo dodaje otuchy obcowanie z ludzmi, ktorzy postrzegaja rzeczywistsc bez przypruszenia oczu.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

    Do Stychowski

    Wreszcie sie Pan odwazyl na ciche laudatio wobec mojej skromnej osoby. Drocze sie z Panem troche przy wspominaniu Cimoszewicza. Imponuje mi on swoja wiedza, szczegolnie porownujac go do drugich; np. kolegow z partii lub ze studiow. Nie imponuje mi natomiast jego droga do kariery oraz sama kariera. Zostal jednak wybrany i nalezaloby to uszanowac. Nie on zawinil brak lustracji I przez to swoja obecnosc w polityce. Znam oczywiscie jego zyciorys oraz jego ojca. Znam jego zachowanie po powodzi. Znam rowniez samego czlowieka i wiem, ze mu zalezy na Polsce. Czy mu zalezalo w wieku lat dwudziestparu, nie wiem. Wiem jednak, ze wielu z nas mialo pstro w glowach, dlatego ostroznie podchodze do krytyki takich osob. Nieostrozny jestem natomiast wobec Lizakowych ludzi, ktorych Pan przynajmniej wspieral, nawet jesli li tylko z przekory.Tu zaczyna sie nasz problem, kotry jednak w imie gotowosci do symatyzowania jest rozwiazywalny. Cimoszewicz sam zniknie, jesli nie uda mu sie dokonac czegokolwiek na scenie brukselskiej, na co sie zanosi. Pan wie, ze moje mozliwosci sa skonczone, ba nawet nie zaczete. Tu Slawomirski byl blizej piszac o Watykanie, z ktorym oczywiscie nie mam nic wspolnego, raczej chodzi o zasieg dzialania moich pryncypalow. Zasieg oczywiscie wiekszy. O skutkach nie mowie, bo sa mizerne. Nie stac mnie na miecz, stac mnie natomiast na mizerykordie (oczywiscie werbalnie), a tak wogole to kocham zycie, ludzi troche mniej. Irytujac Pana zdaje sobie sprawe z wystepku, lecz Pan czynil podobnie rozdzielajac usmiechy Lizakowym ludziom. Zdawal Pan sobie przy tym doskonale sprawe, ze Pan ich po prostu przewartosciowuje, oni mysleli blednie dowartosciowuje. Krotko mowiac, dawal im Pan niepotrzebnie nadzieje na ich blizej nieokreslona przyszlosc. Zapewniam Pana jeszcze raz, ze Cimoszewicza Pan stworzyl a naszej rozmowie sam, wykrzykujac na temat powodzi i majac oczywiscie racje.
    WINIEN
    PS
    Potrafie sie jednak pozbyc refleksow przekory i oczywiscie nie zapomne Panu fino fino (prosze nie mylic z wypomne), bo lubie czesto rozmawiac nie tylko o polityce, lecz np. o fleur de sel i wszystkich innych przysmakach z niej wynikajacych. Zaluje bardzo, ze wycieto piewrwsza czesc moich wspomnien z francusko-kulinarnego Berlina.

    Do
    Trelegraphic observer

    À propos spa (chodzilo Panu pewnie o Spe), to przeczytalem kiedys info pap o otwarciu spa dla kotow. Taka jest wartosc informacji gazetowo-tv. Nie jestem wprawdzie mizoginista i dziwie sie Pana akcentowaniu gender NN. Mogloby sie obyc bez tego, chociaz tak, czy owak nie bardzo zrozumialem, o co Panu chodzi. Mam nadzieje na odpowiedz, dzieki ktorej unikne ponowna lekture wywodow NN. Chcialbym ja sobie oszczedzic. Jesli mial Pan na mysli buty, to nie bedac fetyszysta lubie te lepsze przeklinajac ciagle ich wysokie ceny.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

    Do
    Slawomirski

    Z kreska mam klopoty i zdaje sobie sprawe, ze nie moglbym zostac artysta. Dlatego czesto ograniczam sie do pisania o nich, co mi sie tylko czasem udaje. Zapewniam Pana, ze jestem przeciwnikiem tzw. grubej kreski. Zdaje sobie jednoczesnie sprawe, ze owczesnych politykow nie bylo stac mentalnie (ze wzgledu na leki) na jej wykluczenie. Unikanie konfliktow jest typowe dla wielu, jednak tak jak typowe, to bledne. Mozna toczyc dysputy o sprawe i potem traktowac sie po ludzku. Nasi krajanie przekladaja jednak traktowanie noga lub stopa. Piszac to zdalem sobie sprawe, ze traktowac pochodzi albo z francuskiego lub niemieckiego; prawdopodobnie Niemcy przejeli od Francuzow. Wczoraj naczytalem sie ponownie o wycofywaniu sie Goldstone’a z tenoru wlasnego sprawozdania i przypomnial mi sie Falicz. Podziwialem go jednak i jego zdanie w naszej ostatniej goracej debacie. Nawet bronil obrazu Niemcow, co sie tu rzadko zdarza. Francuzi obronia sowj wizerunek sami. Niemcow warto wpsierac, bo sa naszymi najblizszymi sasiadami. Dotyczy to rownez Rosjan. Pisalem kiedys, ze jeden Dostojewski…Zdaje sobie sprawe, ze chetnie porownujemy sie do Szwajcarii i to jest poczatkiem blednego zalozenia w mysleniu, jesli wogole o nim moblabylaby byc mowa w blogosferze. Owszem, jest wiele wpisow przemyslanych i madrych; to cieszy. Smuca jednak pelni „(z)wymyslan“ Lizakowi ludzie.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Jesli Pan woli, to rowniez MA (oscyluje ciagle na granicy zera)
    Za chwile jade do term i pomysle o cieplych ludziach oraz krajach.

  56. Panie Murator
    To było klasyczne “medialne rozstrzelanie” – zresztą ten porno – polityczny materiał jest ciągle powtarzany ku satysfakcji „zwykłych ludzi” kukających przy rodzinnych kolacjach w tv. Nie sądzę by chłopaki i dziewczynki z mediów pocenie Chlebowskiego zaskoczyło – zahartowani są, nie takie upadlające sytuacje kręcili w ostatnich latach.
    Nie wiem panie Murator co ma do pocenia Chlebowskiego inwestor z Kataru o którym pan pisze. No ale skoro pan pyta to odpowiem. Otóż interesuje mnie ów tajemniczy Arab. Interesuje mnie jego prowadzony pod patronatem Prezydenta Kaczyńskiego handel rakietami dla Gruzji. Interesuje mnie również w jaki sposób Rosjanie te rakiety przejęli. Mam nadzieję, że przeczytam w końcu coś ciekawego i pikantnego na ten temat.
    Natomiast nigdy nie miałem złudzeń, że jakikolwiek inwestor – poza deweloperami gruntów lub handlarzami złomem – tę stocznie kupi. Wielokrotnie zresztą o tym pisałem. Tak więc nie dziwię Arabowi z Kataru – wykazał chłop wiele rozsądku.
    Pozdrawiam

  57. Komentarz do wypowiedzi „muratora” i „michała”

    Do „muratora”:

    Opowieści o „spoconej twarzy Chlebowskiego” i dalsze dykteryjki n. t stacji benzynowych wpisują się w wiekopomne „oceny” prezesa PiS-u n.t.
    „wilczych oczu Tuska” i tego, że drżał on (tzn Tusk) i trząsł się w czasie swojego wystąpienia w sejmie po wybuchu afery hazardowej. Jak ktoś nie ma argumentów czy twardych dowodów to bawi się w tego typu „psychoanalizę” bo niby co mu jeszcze pozostało.

    do „michała”:

    fakty są takie, że jednak Kaczyński zwołał „naradę” u siebie nie czekając na jakiekolwiek ustalenia prokuratury a to oznacza, że usiłował umieścić swoich politycznych przeciwników w bliżej nieokreślonym „kręgu podejrzeń” nie musząc brać za własne słowa odpowiedzialności. Nigdy nie czeka na orzeczenia sądu bo te wymagają solidnej argumentacji. W tym też celu w jego zamyśle procedury sądowe miały być zastąpione administracyjnymi procedurami lustracyjnymi, po to ,żeby ominąć „prawny imposybilizm” i tym skuteczniej, bez konsekwencji i udzielania komukolwiek gwarancji procesowych dokopać przeciwnikom (oszczędzając swoich). I nie są to żadne domniemania tylko FAKTY. W zamiarach Kaczyńskich ofiara oskarżeń lustracyjnych ma dowodzić własnej niewinności co w państwie prawa stanowi horrendum! Najgłośniejszą ofiarą tej koncepcji była paradoksalnie wicepremier Gilowska z rządu J. Kaczyńskiego!

    Fakty z zakresu afery hazardowej: Chlebowski spotkał się z nieformalnym lobbystą na stacji benzynowej i rozmawiali o interesach tego drugiego, jak na razie bez jakichkolwiek skutków legislacyjnych a nawet prób wpłynięcia przez posła na kształt ustawy, z którą PiS pieprzył się zresztą przez 2 lata z zerowym skutkiem. Takie spotkanie (Chlebowskiego z biznesmenem) nie jest też zagrożone ani przez kodeks karny ani cywilny a już tym bardziej nie przez TK. Jest zagrożone przez niepisany kodeks przyzwoitości parlamentarzysty w związku z czym Chlebowski stracił funkcję przewodniczącego klubu oraz członkostwo w klubie PO. Aż tyle i tylko tyle!
    Drzewiecki miał „niejasne” kontakty z przedsiębiorcami od hazardu i dziwiłbym się gdyby ich nie miał w obliczu domniemanych skutków ustawy hazardowej. W takiej sytuacji wcześniej czy później przedsiębiorcy od hazardu zgłosiliby się do min. sportu, ktokolwiek by nim nie był. Również w tej sprawie nie ma jeszcze żadnych wiążących ustaleń. PiS natomiast, aferę z własnym ministrem sportu (Janikiem) potraktował jako w miarę nieszkodliwy „incydent” bez głębszych politycznych konsekwencji.
    To jest moje oczywiście TENDENCYJNE ZESTAWIENIE ALE JEDNAK FAKTÓW.

  58. Panie Redaktorze, kogo obchodzi, co tam na PiS nagadał Igor Janke? Kto to w ogóle jest, bo pierwsze słyszę? O poronionych machinacjach PiS-u bardzo ładnie i wyczerpująco napisali już redaktorzy Janicki i Władyka. Po co jeszcze pan brudzi sobie ręce tą żałosną sprawą? Przecież w tej chwili nie brak wartych uwagi i godnych komentarza wypowiedzi. Weźmy chociażby wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza, który oświadczył, że z SLD mu nie po drodze. Włodzimierz Cimoszewicz, podobnie jak Igor Janke, ustosunkował się krytycznie do ugrupowania, z którym do niedawna się utożsamiał. Trudno było też nie zauważyć, że i pan ostatnio nie darzy SLD specjalną sympatią. Chyba jest to już jakiś symptom czasów. W ogóle zauważyłem, że dawniejsi zwolennicy lewicy chętniej by już teraz zagłosowali na PO niż na SLD. I to nie tylko po to, by nie zmarnować głosu potrzebnego do zastopowania PiS-u, ale również dlatego, że Platforma niepostrzeżenie stała się ich własną partią. Może się głęboko mylę, ale co pan o tym sądzi?

  59. Roman56PL i Szanowni Blogowicze!

    Ja też dziękuję Panu za życzenia miłego weekendu. Dla mnie był to tydzień b. bogaty, byłem na znakomitej wystawie Futurystów (Martin Gropius Bau, Berlin), którą gorąco polecam, dużo sie dowiedziałem i nauczyłem, a także na wzruszajacym koncercie Brahmsa (Joshua Bell + orkiestra Teatru Wielkiego), dochód przeznaczony na budowę Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Piękne wydarzenie. Skończyłem czytać „Aleksander I. Pogromca Napoleona” Henri Troyat). Świetne. Liczę, że weekend też będzie udany (w planie: wnuczek), czego Panu i wszystkim Blogowiczom życzy gospodarz bloga.

  60. telegraphic observer pisze:
    2009-10-23 o godz. 15:34
    Spe, WINIEN, NeferNefer, T.O. – mamy swoje poglądy, poznane lepiej lub gorzej, swoje style, lepsze lub gorsze, czas na pisanie i inne zajęcia, zdarzają nam się teksty blogowe. Ale “to głupia kobieta jest” ,,, to musi być …’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’

    🙂 Poznane lepiej lub gorzej – jedna z zalet mojej przewleklej grypy jest/była możliwość wczytania się w dyskusje blogowe i odkryc ich jako odswiezajaca oaze wiedzy, humoru, peunty i refleksji. Na pewno sprzyja to lepszemu poznaniu swoich poglądów.

    NeferNefer pisze:
    2009-10-23 o godz. 16:49
    Ne zrozumialam przeslania odwrotnej bajki.’’’’’’’’’’’’’’’’’

    Niewolna – czyli dzika. Kto miał kopnac Kaczke Dziwaczke? Gdzie to może być? Kiedy jest pierwsza spowiedz miesiąca dla zaczarowanego symbolu z pseudonimu? Jeśli teraz tez nie..to zostawmy to na inny raz;o)

    Bardzo mi sie podobal Twoj wpis [2009-10-23 o godz. 12:01]”””

    Dziekuje. WOlalbym jednak mieć powody, by napisac: glowne partie porozumiały się ponad podziałami w kwestii reformy finansow i systemu edukacyjnego. Prezes Kaczynski wydal oświadczenie, ze w pelni popiera oświadczenie Premiera Tuska w kwestii wycofania wojsk z Afganistanu „Zycie naszych obywateli jest wazniejsze od doraznych sporow politycznych”. PiS zaniepokoilo się doniesieniami, ze akta IPN sa wykorzystywane do bieżącej walki politycznej „Praw czlowieka i prawo do uczciwego sadu do zrenica naszego programu”.

    balsamlomzynski pisze:
    2009-10-23 o godz. 17:06
    Ma to następującą konsekwencję: jeśli odmawia się praw pewnym ludziom, odmawia się ich wszystkim ponieważ prawa te tracą walor uniwersalnego stosowania.’’’’’’’’’’

    Krotko, a pelne tresci.

    Roman56PL pisze:
    2009-10-23 o godz. 17:16
    PANIE DANIELU I SZANOWNI BLOGOWICZE!
    ZYCZE OSOBISCIE WSZYSTKIM MILEGO, SPOKOJNEGO WYPOCZYNKU SOBOTNIO – NIEDZIELNEGO !’’’’’’’’’’’

    :o)

    —————————–
    Poruszono temat niskiego poziomu dziennikarstwa młodego pokolenia. Wynika to również z narzuconego tempa pracy i braku czasu do weryfikacji z jednej strony. Z innej strony jednak, prasa trafila pod strzechy i zwyczajnie dostosowala się do poziomu konsumenta. Przed wojna „lud” chciał czytac gazety klasy szczebel wyzej i do tego dazyl.

    Teraz chyba nie ma tego ciagu w gore, słysząc ciagle ataki na elyty, wyksztalciuchow, Warszawki i salony. Lud lubi się i swoje poglady, a rynek mediow dostarcza mu tego, za co chce placic. Przedstawiciel ludu np. z parlamentu mowi ludowi, ze dobrze jest. I kolo się zamyka.

    Trudno wiec o dobre mlode piora, bo malo kto ich potrzebuje. Co wiecej, zawsze porownuje się mlodych do Mistrzow. Ciekawe, czy w 57r. starzy mistrzowie sarkali na niski poziom takich młokosów, jak Bywalec..?

    Czy widac w Polsce na horyzoncie jakiegod dobrze zapawiadajacego się felitoniste, czy sztuka ta wymiera przez zmiany… Czasami w Poltyce czytuje Dehnela, podoba mi się. Ostatnio kupilem Krytyke Polityczna – niektóre artykuly sa ladnie napisane.

  61. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Dalsza koncentracja wielkiej władzy przez PO będzie oznaczała najgłębszy kryzys polskiej wolności i demokracji, jaki przeżyliśmy w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Czegoś takiego jeszcze nie mieliśmy – zwykle takie reżimy autorytarne są instalowane za przyzwoleniem społecznym” Domyslam sie, ze sie rozumiemy – prawda?
    Bobola mial racje, on to duzo wczesniej przewidzial http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091023&typ=po&id=po04.txt

  62. Szanowny Gospodarz „kupił” najbardziej prostolinijną wersję wydarzeń aferalnych sprokurowanych przez PiS i z satysfakcją ogłasza , że tak infantylna wersja, zaspokaja wymogi intryg politychnych. Jeśli polityka miałaby polegać na tak idiotycznych zagraniach, jak to, że PiS z sojusznikami robi wielkie Bum!i przy pierwszym „potknięciu” wszystko rozsypuje się z impetem karcianej chałupy, to ta infantylność boli mnie wyjątkowo. Żadnych planów B,C,D…, żadnych działań asekuracyjnych, tylko zupełne prostactwo. Wypalili PiS-owcy na oślep, było trochę huku. Platforma tupnęła nóżką i … kolejny totalny blamaż.
    QW normalnym kraju, gracze mogliby mieć jakiś dyskretny cel główny takiego ataku, przykryty dla kamuflażu ,znacznie większym celem, widocznym dla każdego. W normalnym kraju, celem taktycznym, wszak to dopiero przedwstępna przedwyborcza przygrywka, mogłoby być lekkie „przemodelowanie PO i nic więcej. Przesadny szum , w normalnym kraju, byłby tylko zgiełkiem kamuflującym. W takim urojonym kraju , po lekkim zdemolowaniu kadrowym PO, atakujący mógłby dla uśpienia przeciwnika i opinii ogłosić totalną klapę swojego ataku, żeby uśpić przeciwnika przed następnym atakie. „Jeńcy ” zostali wzięci, więć cel taktyczny został osiągnięty. Ale tak byłoby w jakiś normalnym, prawdziwie ludzkim kraju. U nas mogą wydarzać się tylko takie prostackie zagrywki jak ta , która zakończyła się szybką , totalną klapą/nawet sojusznicy…/, w czym nas utwierdza swoim autorytetem , nasz Wspaniały Gospodarz.
    Szkoda, że nie mogę zaśmiać się profesorowi Zybertowiczowi „w nos”, bo nic mnie nie wiadomo, czy ten fachowiec od służb wywiadowczych, sojusznik PiS-u, również błaźnił się w tej „papraninie.

    Pozdrawiam, Sebastian

  63. Ja mysle ze trzeba rozliczyc w tej chwili narod, rzad i prezydenta. A oto moje oceny: narod pala, rzad na pale, prezydent 2+. I to jest wielki problem, ale jest lepiej niz bylo tj. Walesa minus 1000, Kwasniewski minus 500000. Tak ze glowy do gory.

  64. t o, 16.01. Ty jesteś też neoliberalny tylko sam nie wiesz co to wszystko znaczy. Spróbuj wytłumaczyć kapitanowi Kamińskiemu kto i dlaczego doprowadził do ruiny polski przemysł okrętowy. Teraz ci od Cegielskiego palą opony, niestety zbyt późno. Najbardziej szokujące w tym wszystkim jest to,że Pan Passent czyta szmatławą Rzeczpospolitą. Sama nazwa cuchnie, a ze szpalt zionie gazem trującym.
    http://alfaomega.webnode.com/products/piotr%20kami%C5%84ski%2c%20kpt%20%C5%BC-%20w-%3a%20%20polska%20nie%20doczeka%C5%82a%20si%C4%99%20jak%20dot%C4%85d%20sprawnych%20rz%C4%85dow%20i%20m%C4%85drych%20politykow/

  65. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Panie Kaminsk, Pan jest zerem …

    „Choć komisji śledczej jeszcze nie ma, a tym bardziej jej przewodniczącego, namaszczany na to stanowisko poseł PO, były prezes Najwyższej Izby Kontroli Mirosław Sekuła stwierdził z góry, że konfrontacja premiera z byłym szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest niewskazana. I to mimo że obaj – Tusk i Kamiński – składali dotychczas rozbieżne wyjaśnienia w sprawie. A tłumaczenie przez Sekułę tego poglądu można naprawdę uznać za zdumiewające (…) Politykom SLD przypominał natomiast, że to oni byli „orędownikami automatów o niskich wygranych”. – Proponujecie wysokiej izbie ćwierćprawdę, my proponujemy całą prawdę – zwrócił się do opozycji Karpiniuk, który swoje wystąpienie poświęcił przede wszystkim atakowi na ugrupowania opozycyjne (… ) Czytaj: wszystko spaprali, a tak się dobrze zapowiadało…
    To jest to, moze podac „ …. light” , Szanowny Gospodarzu ? http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091023&typ=po&id=po01.txt

    Post Christum.
    Was ist denn eigentlich Kapitalismus? Ganz einfach. Das ist das Geld, das die Anderen haben …

  66. Do:Ryba i momo

    Zmartwychwstanie na blogu

    Ukrzyzowany przez momo z cierniowa korona na glowie puszczam oko do Ryba.

    Alleluja

    Slawomirski

  67. WINIEN pisze:

    2009-10-23 o godz. 14:45

    Dziekuje za wstawienie sie w mojej osobie do jednego z mniejszych swietych blogu – momo.

    P.S.
    Wstawiennictwo jest istotne dla mnie bo pochodzi od osoby ktora szanuje.

    Slawomirski

  68. telegraphic observer pisze:

    2009-10-23 o godz. 15:55

    Tresc to jest zapisana mysl czlowieka a nie logorrhea.

    Slawomirski

  69. A ja w tym uzasadnionym optymiźmie postawiłbym jeszcze trochę na ostrożność – to w związku z { TJ pisze: 2009-10-23 o godz. 12:25 } – tj. nie zapominałbym o kodzie społeczno-kulturowym Polaków, czyli wyborców.

    Frapuje mnie nacisk prezesa K. na daty w tej megaaferze. Jakby fundamentalne było to, czy dochodzenie szefa CBA pchnęło PiS do kontrataku, czy raczej … uwaga! “ćwierci narodu”! … wykrycie przez CBA aferalności rządu PO, plus b. trudnej sytuacji premiera Tuska przez PiS, w efekcie skłoniło PO do tuszowania, do antydatowania i nade wszystko do złamania prawa przez wyrzucenie Kamińskiego. Albowiem celem prezesa jest prawda nie tylko przez komisję śledczą, ale przez publiczną, jakby sądową, konfrontację Kamińskiego z Tuskiem. Oczywiście argumenty prezesa za drugą wersją są lipne. Niemniej, podobno, po aferach (I odsłona) słupki PiSowi też rosną.

    Tusk stwardniał w oczach przez te trzy lata (czy dlatego, że wychudł?). Zgadzam się z TJ, że jego szachowa rozgrywka była dużo powyżej poziomu III RP. I to daje nadzieję, choćby dlatego, że prezes chyba to czuje i to nie daje mu spokoju.

    Prezes w czwartek u Olejnik po trzykroć nawiązał do gospodarki, że
    (1) Polacy jeszcze odczują na portfelach skutki okropnych błędów tego rządu w obliczu kryzysu, co jest potwierdzeniem, że jeszcze nie odczuli (więc kiedy to nastąpi? pobożne życzenie?)
    (2) skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? (modne w PRL)
    (3) w koniunkturalnie dobrym roku 2008 zadłużenie Polski wzrosło o 70 mld zł, znacznie więcej niż za rządu PiS, co jest cwany trickiem, bo na te obliczenia bardziej niż deficyt budżetu wpływa kurs walutowy (ciekawe, czy ktoś sprostuje prezesa?).
    To chyba za mało, aby podrażnić czułki kodu społecznego, czyli wzniecić poważny niepokój o przyszłość gospodarczą. Ale kto wie.

    Jeśli Polacy “wybiorą wersję optymistyczną”, to jedyną metodą na pokonanie Tuska będzie wykazać się równie wysokimi politycznymi umiejętnościami, czyli jeszcze raz wznieść się ponad poziom. Aż przejdzie to w trend.

    Wyrazy szacunku dla TJ,
    Miłego weekendu wszystkim życzy
    T.O.

  70. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Przyjrzyjcie sie -> „ To jest to Leght” http://www.dziennik.pl/gospodarka/article464064/Zwiazkowcy_pobili_sie_z_policja_w_Poznaniu.html Mysle, ze w tym roku zima nie tylko w Polsce moze byc wyjatkowo ciepla (?)

  71. Monteskiusz pisze:

    2009-10-23 o godz. 16:18

    Jak zaczęło ukazywać się Wprost,

    Z tamtego czasu pamietam plagiaty z zachodniej prasy we Wprost.
    Zrazilem sie wtedy do tego tygodnika.

    Slawomirski

  72. Cóż, słucham radia TOK FM codziennie rano.

    Z wyjątkiem wtorku oczywiście. To źle, że nie słucha się cudzych racji, ale przewidywalne do bólu bajdurzenia Jankego, Warzechy i posapywania Semki są nie do zniesienia.
    Semka posapuje i postękuje także u Dominiki Wielowiejskiej.

    Rzeczpospolita nie jest własnością tych panów i PiSu. A jednak na to właśnie wychodzi. Moja firma prenumeruje Rzepę, oczywiście dla kolorowych kartek, reszta idzie do kosza.

  73. Kleofasie!
    Właśnie obce mi jest Twoje rozumowanie, widząc, że piszesz bez polskich znaków – domyślam się, że z drugiej półkuli. Ja mam dosyć tych ciągłych narzekań, a to, że nas nie zauważyli, nie przyszli, nie poszli, nie podali ręki, nie spędzili dwóch godzin, tylko połowę, nie uśmiechnęli się, nie przyjechali we właściwym składzie. Świadczy to o okropnym kompleksie niższości i walczę z tym jak mogę. Ja np. świetnie rozumiem, że lobby żydowskie w Stanach jest bardzo ważne i dziwiłbym się, gdyby tego nie zrobił. A wizytę przy Pomniku Nieznanego Żołnierza to powinna zorganizować strona polska już na etapie negocjacji. A jak nie przygotowali, to niech sobie chodzi dokąd chce.
    Absolwencie! Wodniku! Romanie!
    Ale miałem frajdę, że jednym linkiem spowodowałem taką dyskusję. Zgadzając się w pełni z tym, co napisał Absolwent pragnę zauważyć, że ja dałem ten link jako zachwycającą krytykę napisaną po pierwsze przez sympatyka PiSu (wystarczy poczytać blogi w Salonie24), a po drugie – w Rzepie. A jaka Rzepa jest, każdy widzi 😀

  74. Daniel Passent pisze:

    2009-10-23 o godz. 18:07

    „byłem na wzruszajacym koncercie Brahmsa (Joshua Bell + orkiestra Teatru Wielkiego), dochód przeznaczony na budowę Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie.”

    Przyszle pokolenia beda sie zmagac z pytaniem jak to bylo mozliwe?
    To muzeum jest dla nich.

    Slawomirski

  75. Najlepszym komentarzem do bieżącego tematu , a jeszcze lepiej do poprzedniego ( PRL – ocena ) jest drodzy blogerzy ,wynik sondażu z Węgier .
    Przytoczył go dzisiaj red. Pałasiński (no..wyczyn ) . Otóż , tylko 14 !!! (kumacie?)
    14 % Węgrów woli obecny system od dawnego . Nawet ta tocząca się rozgrywka „elit”, w tym blogowych pogarsza te statystykę . U nas pewno wyniki
    nie byłyby wiele lepsze . Tzw. LUD może mieć w końcu dość !
    Błędem , tak często krytykowanego tu ( przeze mnie też ) Jarka Kaczyńskiego ,
    była próba budowy surowszego „putinowskego ” państwa na gruzach legendy i
    prawdziwych osiągnęć PRL . Spalił sie sam , marketingowo . Pomogły oczywiście
    media i paskunda atmosfera . Tym niemniej Sz. Państwo proponuje nie lekceważyć nurtu populistycznego . Mało kto z blogerów zauważa , potrafił to
    Lizak , że w większości jesteście Sz. Państwo jednak elitą . Jeśli nie finansową ,
    to choćby intelektualną . To daje poczucie komfortu . Ustawienie finasowe , też ! Intelektualne rozważania nt. dworskich rozgrywek mało lud interesują .
    Lud również nie chodzi na Brahmsa ani innego filozofa ( żart )
    Przypomnę , że min. pensja brutto wynosi 1276 zł ! Na prowincji , mało kto ją ma ! A Gospodarz o Brahmsie , Winien -wiecznie jak nie we Francji
    to Szwajcarii albo innym Berlinie na jakichś „żydowskich ” wynalazkach – wystawach , wernisażach itp. A wina to pija o jakichś dziwnych nazwach !
    I skąd na to ma ? A przeciętny prowincjonalny Polak zap…. w Anglii kładąc płyty
    k-g . Wiem , że w wielu wpisach jest sporo lansu i szpanu , ale … , apeluję
    o właściwe proporcje spraw !
    Jak mniemam , na tym blogu , poza Magrud i mną , jest znikomy odsetek ludzi prowadzących własną firmę . Większość nie wie , co to gospodarka w kontekście własnej d… ! Co dziwniejsze to my jesteśmy lewicowi i prospołeczni .
    Dlatego , śledząc dyskusje tuzów ekonomii z USA widać , jak bardzo potrafią mylić się „elity ” , a jak mądry może być lud ze swymi zwyczajowymi mądrościami . Pisał o tym rozziewie Bauman ( lans wiedzą ) .Kryzys więc dopiero nadchodzi . Wtedy więcej będzie tematów ważkich . Do zobaczenia po wojnie .pzdr

  76. Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-23 o godz. 19:24

    „Mysle, ze w tym roku zima nie tylko w Polsce moze byc wyjatkowo ciepla (?)”

    WINIEN pisze:

    2009-10-23 o godz. 17:19

    „Za chwile jade do term i pomysle o cieplych ludziach oraz krajach.”

    Czy to zbieg okolicznosci?

    Slawomirski

    Slawomirski

  77. @@@ Nefer, Spe, WINIEN

    Z Trojga złego (na jednego) decyduję się na dekompozycję trzech tekstów oraz frazy w w moim mniemaniu otwierającej: Dawno sie nie odzywalam chociaz siedze i czytam felietony (wszystkie) i komentarze (niektore) …

    Tak więc mamy milczącą NN, siedzi, czyta, przebiera …
    Któż nie chciałby skomentować świeżości jej blogowego wejścia. Nic dziwnego, że Spe i WINIEN rzucili się jak tygrysy. Przyznaję, że przelotem zerkałem, jak rozwija się ich żarłoczność, ciekaw jak sobie da radę niewinna wydawać się mogło ofiara. A była to bez wątpienia żarłoczność. Stąd moje jaskrawe poczwórne podkreślenia jej gender (3). Chyba że jestem nadspostrzegawczy.

    Wpis (1) od ”nie sądziłam, że mój błahy wpis”, aż po ”będę wdzięczna, jeśli nie będziemy ciągnąć tej dyskusji” (nawiasem mówiąc, nadaje się na zaczątek libretta jakiejś romantyzującej opery 😉 ) jest zgrabnym prztyczkiem w WINIEN nos, wypełnionym argumentacją nienachalną, acz rzeczową, z koronnym ”ja nie posuwam się do podsumowywania nikogo”. Buty pomijam jako nic nie znaczący rekwizyt, aczkolwiek zręcznie wykorzystany przez autorkę, może nawet do nęcenia tych dwóch sporych kotów (cos jak w „La Boheme”, Akt II)

    Prztyczek nieco czulszy, zwięzły, ale dotkliwy w nos Spe wysłany z Brukseli (2) powalał z równą siłą. Dzikie bestie, jak wiadomo, polują wśród mokradeł i bagien, to jest ich naturalny habitat. Więc taki musiał być finał tej księgi dżungli. (3)

    Hi hi

    (1) http://passent.blog.polityka.pl/?p=618#comment-128495

    (2) http://passent.blog.polityka.pl/?p=618#comment-128500

    (3) http://passent.blog.polityka.pl/?p=618#comment-128524

  78. Pisowski desant z 2006 r., tak jak wszystkiego czego się dotknie, rozp… również „Rzepę”. A szkoda, bo gazetka była całkiem w porządku.

  79. http://biznes.onet.pl/bogacze-do-rzadu-chcemy-wyzszych-podatkow,18543,3045486,1,news-detal :

    dziś, 17:24
    A A A

    Bogacze do rządu: chcemy wyższych podatków
    Tagi: Niemcy, podatki

    Angela Merkel podczas kampanii wyborczej | Fot. AFP
    W Niemczech grupa bogaczy wystąpiła z petycją, w której wzywają rząd tego kraju, aby nałożył na zamożnych obywateli wyższe podatki. Sami deklarują, że są gotowi je płacić – informuje w piątek BBC News.

    Sygnatariusze apelu zauważają, że gdyby przez dwa lata najbogatsi płacili podatek od majątku w wysokości 5 procent, to kraj mógłby zyskać 100 mld euro, które można by przeznaczyć na programy socjalne i gospodarcze.

    Autorzy petycji podkreślają, że kryzys finansowy prowadzi do wzrostu bezrobocia, biedy i nierówności społecznych. Dotacje finansowe nie są rozwiązaniem – by pokonać kryzys, trzeba inwestować na wielką skalę w ekologię, edukację i wyrównywanie szans społecznych – czytamy w petycji.

    Jeden z inicjatorów apelu Dieter Lehmkuhl powiedział, że w Niemczech około 2,2 mln ludzi posiada majątek w wysokości powyżej pół miliona euro. Inny z sygnatariuszy, Peter Vollmer, oświadczył, że popiera propozycję podatku, ponieważ odziedziczył „mnóstwo pieniędzy, których nie potrzebuje”, a podatek byłby społecznie akceptowalnym sposobem na problemy finansowe państwa.

    Autorzy apelu piszą, że bogaci obywatele, „którzy dorobili się dzięki spadkowi, ciężkiej pracy, pracowitości, sukcesowi w biznesie, czy inwestowaniu” powinni więcej płacić, by przyczynić się do złagodzenia kryzysu.

    Petycja ma być przedstawiona kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

    Źródło: PAP

  80. Wodnik 16.01
    Miło mi że podobnie oceniamy p.o. dziennikarzy. Oprócz nazwisk, do listy miernot należy też dopisać całe gazety, np takie szmatławce jak „Fakt” „Superexpress” i „Wprost”oraz TVN24.( za wyjątkiem „Szkła Kontaktowego”).
    Nie pojmuję jak mogli z „Faktem” współpracować tacy autorzy jak Rolicki i Rybiński, a we „Wproście” Tomasz Nałęcz – tymbardziej, że z głodu nie umierali.

    Roman56 16.56
    Jeżeli piszesz o oglądaniu Jankego lub Kaczyńskiego – nie rozumiem czemu mam wybierać między AIDS, a wirusem Eboli ?

  81. Kleofas pisze:

    2009-10-23 o godz. 14:46

    Kurtuazyjna wizyta wiceprezydenra USA w Polsce juz jest zapomniana.
    Czy jest w tym cos zlego?
    Moim zdaniem – nic.

    Slawomirski

  82. Moi Drodzy!
    Ja jestem zwykła, stara (postPRL-owska) kobieta, wychowana w przaśnych, socjalrealistycznych czasach. Patrzę na tę nową, odzyskaną, wolną (+ dowolne przymiotniki) Polskę i coraz mniej rozumiem. Nijak nie mogłam pojąć ogromu „afery Rywina” i zbrodniczych przewinień „GTW”. I to ciemniactwo mi zostało, albo nawet wzrosło. PIS krzyczy, prasa krzyczy, Sejm grzmi – afera, afera, afera – a ja ni czorta nie widzę afery. Żadnej. Widzę niezręcznego, pogubionego i pognębionego posła – misiaczka, który (obawiam się) też niewiele zrozumiał. Nie zrozumiał dlaczego nie pozwalają mu być miłym dla kumpli chłopakiem, który jeszcze wczoraj się wszystkim podobał. Widzę znacznie cwańszego pana od pieniędzy i ich gromadzenia, który na odmianę wszystko rozumie, przede wszystkim to, że najlepiej na razie przycupnąć i nie drażnić wroga. Potem odda i nie wątpię, że z nawiążką. Więcej nie widzę niczego. Pan Kamiński, opozycja (Boże, czy Napieralski to nie za wielka kara za l;ewicowe poglądy?) ten skok głodnej hordy na osamotnionego, osłabionego (w ich pojęciu) Tuska , to wszystko z dawna znane, tylko strasznie nieporadnie, amatorsko wykonane. Chciałoby się krzyknąć – reżyserze, wszystkie cięcia montażowe widać, a nakładki są niestaranne. Nie zaliczył Pan egzaminu. I cxałkiem rozsądni ludzie traktują to poważnie. Może już czas przestać czytać gazety? Jeżeli niczego się nie rozumie?….

  83. Jak do tej pory to co pisalam Janke bylo dla Gospodarza bzdura i powodem do smiechu.
    Rzepa to byla PiS-owska gadzinowka – niegodna zaufania.
    Badzmy konsekwentni.
    Igor dalej wypisuje bzdury a Pan dalej swoje wiec nic sie NIE ZMIENILO…
    Dalej Pan mamk nadzieje ufa jedynie swojej opinii… a innym na tyle na ile pokrywa sie ich opinia z panska.

  84. Torlin!
    O Kleofasa mógłbyś spytać G.Okonia. Może odpowie? 😀 (:D

  85. T.O

    Pozwolisz ze nie bede rozwijac tematu. Nie widze potrzeby by drazyc dalej.

    pozdrawiam

  86. Rozumiem, ze za dwa tygodnie nasz Gospodarz zrobi z Chlebowskiego wybitnego polityka i zasluzonego dla Polski wielkiego wodza kola parlamentalnego najwiekszej i najwspanialszej partii w historii naszego narodu a z Drzewieckiego wzor wzorow ministerialnych.
    „Prywatyzacja” stoczni bedzie przez Pana Daniela opisywana jako kunszt negocjacji i sukcesu madrej polityki gospodarczej naczelnej sily narodu.
    Itd itd.

    Wszystko to polykajac lzy w bezglosnym szlochu nad losami SLD bedzie pisal nowonarodzony centroprawicowy publicysta Pan Daniel Passent.

    Proba przerobienia faktycznych dowodow slabosci partii rzadzacej na sztuczna afere czarnego luda w postaci Baby Jagi z PiS-u jest bzdura w postaci przegiecia w druga strone…

    W tym czasie historia dopisuje PO puente:
    Cegielski pada… Firma została założona w 1846 roku przez Hipolita Cegielskiego. Początkowo producent narzędzi i maszyn rolniczych oraz urządzeń dla przemysłu rolno-spożywczego, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości producent taboru kolejowego, a pod koniec lat trzydziestych – tramwajów. Obecnie największy polski producent maszyn i urządzeń dla przemysłu stoczniowego. Jakość wykonania i terminowość dostaw poparta ponad 150 – letnią tradycją .Dla Polaków – według badań Instytutu Marki Polskiej – marka narodowa.
    Symbol wielkiego i nowoczesnego przemysłu narodowego. …

    i co lewicowy do tej pory publicysta na to?
    Jak tam SLD…

  87. absolwent pisze:

    2009-10-23 o godz. 15:05
    Nie mieści mi się w głowie jak Daniel Passent, który -mam nadzieję – jest wymieniany przez wykładowców w szkołach dziennikarstwa jako klasyk, może się zajmować Igorem Janke. Podobnie nie rozumiem jak można poważnie traktować Monikę Olejnik, Włodzimierza Zientarskiego, Andrzeja Kublika, Piotra Semkę, Sekielskiego z Morozowskim, Rymanowskiego, Jędrzejewską, Pochanke i Cezarego Gmyza.
    Lista jest zreszta znacznie dłuższa.
    Ilość miernot p.o. dziennikarzy w polskich mediach przekracza światowe ekstrema. Nie wiem czy istnieje gdzieś na naszym globie podobne skupisko tandeciarzy.
    Ale zawsze można się zająć choćby Michałem Radgowskim, którego serdecznie pozdrawiam, a jego “Zamiast felietonu ” też uważam za absolutną klasykę.

    ……absolwent, narazasz sie Panu DP i mozesz oberwac po uszach…..depczesz po ‚ikonach’….ale to fajne ze sie nie boisz

  88. Roman56PL pisze:

    2009-10-23 o godz. 16:56
    DO ABSOLWENT!

    ” Tylko czy zdaje sobie Pan sprawe z tego, ze okolo 12 – 14 milionow Polakow czytuje wypociny tych miernot. Nie wszyscy czytelnicy obdarowani sa blyskotliwym intelektem plus jakas zaawansowana edukacja i faktem jest to, ze wlasnie wspomniani dziennikarze przyczyniaja sie do ksztaltowania swiatopogladu,pogladu,przekonania w tej czy innej dziedzinie.” – i na tym polega czyste pranie mozgow

  89. Spe

    No Dzika Kaczka to mi sie z Ibsenem skojarzyla (tak od razu pomyslalam zanim zadales pytania) tylko mam jedna uwage – rodzaj i ilosc drobiu NIE PASUJE! To dlatego nie zrozumialam. Do spowiedzi w piatki nie chodze, nie bylam ani razu od kiedy chodzi sie gesiego. Atmosfera w kaplicy na rogu (poprzednia byla debowa) mi nie pasuje i te male koleczka rozancowe wzajemnej adoracji. Ale nie wiem czy w tym wypadku jestesmy po jednych pieniadzach? He he. Emaliowanych ogloszen parafialnych tez nie czytam bo ciemnosc widze, widze ciemnosc!

    Dzis piatek wiec droga aktu kupna i zdzierstwa (3 euro) nabylam Polityke. Ulubiona forma spedzania piatkowego wieczoru – okopanie sie na kanapie z gazeta. Jestem swiezutko po lekturze „Megaskandalu i superafery” Janickiego i Wladyki. Obsmialam sie niezle i byloby jeszcze smieszniej gdyby rzeczywistosc tak nie skrzeczala. Ale panowie pojechali….

    A tak powazniej, piekne marzenia i idealy. Szkoda ze ja juz nie jestem w stanie nawet wyobrazic sobie takiej hipotetycznej sytuacji w ktorej Kaczynski, jeden i drugi, wspolpracuje zgodnie z Tuskiem dla dobra panstwa. Gdyby tak bylo a Ty bylbys dziennikarzem wtedy taki tekst moglby sie ukazac. Trzeba by ich jednak najpierw w anioly przerobic…

    Mnie zastanawia jednak dlaczego spoleczenstwo (no dobrze, czesc), dziennikarze, media byly tak podatne na retoryke PiS, dlaczego ten specyficzny jezyk i paranoiczny styl myslenia byl w ogole wziety pod uwage? Skad tylu wyznawcow? A teraz sierot i niedobitkow – nawiazujac do felietonu Gospodarza. Najgorzej ze mentalnosc dalej pokutuje.

    JK – Calamitatis Regni.

    A Dehnela tez lubie.

    pozdrawiam

  90. Parker 16.10

    Moze lepiej powiedziec: glupio tu. Wnioskujesz right on the money. Zmienil sie ten blog. A moze po prostu nie ma wpisow Jasnego Gwinta, albo Falicza. Jakis czas temu rzuciliby sie jak zgraja psow. Wydaje sie, ze blog wolniutko przejezdza w strone P.O. Brak profesjonalistow, choc Sikorski mocno pretenduje do tego miana. Profesjonalna glupota tworzy sprawy ktore sa tu:

    „http://www.youtube.com/watch?v=ZPg1bYliWeQ

    …do nieba ! Ida rowno. CBA, Kontrwywiad, razem z Premierem. Wszyscy do nieba, bo wszyscy niewinni. Pochod swietych w Polsce. Zeby latwiej zniesc zimowy sztorm, ktory zniszczyl doplyw energii do 25o tysiecy domow, Polacy urzadzili sobie afere niewinnych. Media pokazuja kilkanascie afer, ale glowne to Hazardowa i Stoczniowa. Glupota, lamanie prawa, naduzycia, w kilku rzadowych i prywatnych firmach. Posly, ministry, premiery – kazdy zamieszany w jakas afere. To jedna Wielka Afera. I kazdy twierdzi, ze jest niewinny – a idzcie wszyscy do…. nieba ! Ten karnawalowy nastroj i muzyczka, buzie usmiechniete, nikt sie nie martwi tymi co cierpia. Kraj sie bawi ! Bo swieci z Sejmu, Rzadu i waznych Biur i Agencji pomaszeruja troche i jakos sie urzadza. Biedni, glodni i zmarznieci „oberwatele” tez pomaszeruja i – albo przezyja, albo ich szlag trafi ! I bardzo dobrze. Kogo to obchodzi ? Wesoly kraj. Co chwila urzadza festyn glupoty dla swiata. Skonczyly sie szopki – wyglupki z Prezydentem, zaczyna sie taniec chocholow z Premierem. Taki sobie rzad dobral, ze prawie polowe ministrow musial wywalic. Z druga polowa sie naradza, za chwile zostanie sam. I to, mozliwe, w towarzystwie Trybunalu, bo juz go i tam ciagaja. Tymczasem typuje nowego – za rok, prezydenta. Sam nie chce, promuje Komorowskiego. A swiat juz sie nie moze doczekac – co oni nowego wymyslili ? Najglosniej chichocza Rosjanie: Nu, doprygalis ‚ ! Sami podpisali nowe kolosalne kontrakty z Chinami i lekcewaza pania Clinton w Moskwie.

    Jak ona za dlugo zagada sie w Moskwie, nie zdazy do siebie na Halloween:
    http://www.youtube.com/watch?v=aQd0ELH7SNI

    A tam rzna dynie ! Zupa z dyni, dynia marynowana – pycha, ale najwazniejsze sa maski. Kazdy obrabia swoja po swojemu. Oczka w dyniach swieca, zeby sie szczerza, tyle masek ile pomyslow. Ulice zawalone straganami z dynia. Po dolarze sztuka. Maluchy wybieraja. „Frank nie dlub tej dyni w nosie ! To pani, co sprzedaje !” Tak sie przebrala…..

    Potem, maluchy pojda z tatami i mamami do haunted house, dac sie nastraszyc: http://www.youtube.com/watch?v=ig9dhC06nwU

    A moze krotki wypad do Polski ? Jeszcze lepszy haunted house. Nawet truposzy wyciagaja w IPN.
    A taniec trwa:
    http://www.youtube.com/watch?v=tfCDYntdqFg

    Jeszcze jedna, dwie aferki i dopiero urzadzimy sobie Halloween ! A Partia bedzie transparentna. A Premier ? A Premier stoi na czele.”

    Wewnetrzne wiklanie sie w balaganiarstwo i bledy urzednikow. Juz mnie mdli od tych: jest afera – nie ma afery itd. I ktora pani, ktorej pani…

    Dziekuje Ci za wpis – krotko i rzeczowo. Zawsze czytam Cie z zainteresowaniem. Pozdrowienia.

  91. Daniel Passent uznał dziennikarską sierotę po POPiSie czyli Jankego za jakiś autorytet dziennikarski, blogerski czy medialny, a tymczasem jest on trzecią ligą komentatorów, podobnie jak DP, który tego nie widzi. Pierwsza liga jest ograniczona do tych którzy szukają prawdy, a nie są propagandystami jakiejkolwiek z partii.
    Umarł właśnie jeden z nich i płynie teraz Maciej Ryba Rybiński swoimi podwodnymi szlakami do Morza Saragassowego jak węgorz. I nikt go nie złapie w sieć. A felietoniści z Polityki czy Wyborczej powinni się wstydzić, że tak zlekceważyli śmierć jednego z największych felietonistów w kraju. Bo nie był czerwony, ani czarny. Był sobą i takim go będę pamiętał i o takich ludziach będzie się kiedyś wspominać pięknie.

  92. Jaruta pisze:

    2009-10-23 o godz. 22:12

    „Może już czas przestać czytać gazety? Jeżeli niczego się nie rozumie?….”

    A ogloszenia?

    Slawomirski

  93. Momo,

    gwoli ścisłości – firmę i ja prowadziłam, a jeszcze i zakładałam ją od zera, do tego w nowatorskiej dziedzinie.

  94. Teresa Stachurska pisze:

    2009-10-23 o godz. 21:57
    http://biznes.onet.pl/bogacze-do-rzadu-chcemy-wyzszych-podatkow,18543,3045486,1,news-detal :

    Kiuriozalne zachowanie Niemcow nie uszlo uwadze Anglikow.

    Slawomirski

  95. Momo
    Twój rewolucyjny komentarz to chyba pod wpływem płonących w Poznaniu opon. Ale spokojnie, nie doceniasz siły systemu. On jeszcze może sporo z ludzi wycisnąć. Nawet nie wiesz jak dużo ludzie potrafią wytrzymać. Zresztą nawet gdyby system pękł to lud jak zwykle po Twoje wyciągnie spragnioną rękę. I oddasz im, będziesz musiał bo nakłoni Cię do tego ich państwo – to w sensie rewolucyjnym będzie działanie prospołeczne. Po prostu w pełni prospołecznie zaspokoisz ich oczekiwania. Nie tak jak teraz – częściowo – dając im może za parę groszy pracę. Na ich celowniku nie znajdzie się Winien i jego wino, nie Passent i jego Brahms tylko Ty ze swoją firmą bo to coś dla nich realnego i na dokładkę pod ręką.
    Piszesz – „.Kryzys więc dopiero nadchodzi . Wtedy więcej będzie tematów ważkich .” Też tak uważam i cieszę się na to – przynajmniej będę miał ciekawe tematy.
    Pozdrawiam

  96. Tak to prawda, miec wnuka , to warte ( byc moze to niektorym zabrzmi dziwnie , albo mnie sie cos wydaje ) zachodu. Podobnie posluchac mlodego , ale nie tak, aby sie ciagle jeszcze dobrze zapowiadal ,grajacego o ile sie nie myle na stradivariusie , kanadyjskiego skrzypka.

  97. N&N

    Naturalnie – nie ma potrzeby. Nie mialem zlych zamiarow.

    T.O.

  98. TORLIN 19.57

    Swiete slowa: „A wizytę przy Pomniku Nieznanego Żołnierza to powinna zorganizować strona polska już na etapie negocjacji. A jak nie przygotowali, to niech sobie chodzi dokąd chce.” A wiesz co mnie zastanawia ? Dlaczego usunieto zelazny punkt protokolu dla kazdej rzadowej delegacji ? Zwlaszcza tej, wylacznie kurtuazyjnej, symbolicznej. Usunieto jeszcze w Protokole, w Washington. I w Ambasadzie w Warszawie, ktora pilnuje procedury. I na pewno podano powody Sikorskiemu. Dlaczego ?

  99. Gospodarzu,
    Niekulturalny lud kanadyjski idzie w sobote na Stravinsky’ego „The Nightingale”. W roli tytulowej spiewa Rosjanka, sopran koloraturowy Olga Peretriatko. http://www.coc.ca/PerformancesAndTickets/0910Season/TheNightingale/Cast.aspx

    Lud czyta „Natasha’s Dance” o przesladowaniach poetki Achmatowej i innych prominentach rosyjskiej kultury: filmowcach, kompozytorach, literatach. Pasjonujaca lektura piora Orlando Figesa. Na koniec jest pewien niedosyt.

    Aleksander I kontra Napoleon B.
    H. Troyat – ten dopiero biografii popelnil, glownie rosyjskich – Gogol, Gorki, Lermontow … . Alexandre I er jest z 1981 roku, wyd. ang. z 1982. Juz je zamowilem w bibliotece miasta T.O. Pamietam egzamin z historii, wstepny na ekonomie UW. Pisemny oceniono chyba na dobry. Z ustnego nie zwalniali, bo jednoczesnie byla rozmowa z kandydatem. Pytaja o pokoj ryski. Wiec ja w pedzie o Napoleonie i Aleksandrze na tratwie, troche szczegolow logistyczno-teatralnych oraz o Ksiestwie Warszawskim obowiazkowo jako korzysci dla Polski. W polowie sie lapie, gdzie Ryga gdzie Tylza, ale brne do konca. Wreszcie niewinnie zauwazam pomylke, raptem o sto i czternascie lat. I zaczalem o Pilsudskim i Dmowskim, co mniej mi lezalo, ale machneli reka. Przyjeli.

    Jesli idzie o wnuki, to przyjezdzaja z Tennnessee do Kanady na swieta BN. Bilety na samolot maja wykupione, teraz dopiero babcia bierze sie do zakupow prezentow. Rychlo w czas. Jutro rano z NYC przyjezdza mlodsza corka na weekend (busem nocnym przez Syracuse i Buffalo). Bedzie opowiadania …

    Najlepszego zdrowia Gospodarzu

  100. Moim zdaniem Pan Daniel stara sie zachowac dystans do otaczajacej go rzeczywistosci i to jest jakas normalnosc ktorej nam potrzeba bez wzgledu na poglady i inne fanaberie ktore sa wymyslem naszej fantazji.

  101. Pocieszająca wiadomość z radia publicznego. Z samego rana ujawniono, że do Afganistanu zostanie wysłane dodatkowo 40 tysięcy mięsa armatniego. Minister Klich aż opluwał się z radości. Dlaczego matki polki nie protestują gdy im synów zabierają na rzeź. Widocznie dobrze płacą a wolność i demokracja dla Afgańczyków wiele dla nich znaczą. Podano także pocieszającą wiadomość, że Polak poczeka znacznie dłużej na elementarny zabieg medyczny, – z braku forsy.
    Pociesza jedynie informacja z Węgier, gdzie tylko 14% Madziarów wyraża zadowolenie z panującego sytemu i marzy o powrocie. U nas jak policzyć, suma PO i PiS daje prawie 80%. Kiedy to wszystko trafi szlag?

  102. TO, 03.08. Pół roku temu anonsowałem wrażenia z przeczytanej książki „Natasha’s Dance”, Po polsku „Taniec Nataszy”. Bez echa i jak pamiętam z ironią, czyżby nie Twoją? Z pewnością nie czytałeś, ale książka nie jest o prześladowaniu Achmatowej lub innych rosyjskich twórców. Jest ona napisana o kulturze rosyjskiej w sposób perfekcyjny, obiektywny i bardzo ciepły. Co u nas jest nie do pomyślenia. Czy Fox News jeszcze istnieje?

  103. Daniel Passent, 18.07. Zazdroszczę występu Joshui Bell’a. Odbiję to sobie będąc na występie w Krakowie Maxima Vengerowa. Jeden z lepszych w świecie. Na szczęście mam bilet na środę 28.10. Jest Rosjaninem. W wolnych mediach krakowskich głucha cisza jakby na komendę „wydziału prasy”. Podobnie było latem w czasie wizyty nie mniej sławnego Jurija Bashmeta z moskiewską orkiestrą. Śladu recenzji ani wzmianki. Też chyba zapis. Pozdrawiam

  104. Rzepa „odjechała”, afera została…

    Bo gdyby Rzepa nie „odjechała”, to nadal wielu Polaków żyłoby w błogiej niewiedzy o kręceniu cmentarnych lodów, o standardach prywatyzowania ‚państwowego’, o tym, że spec-służby działają pod ścisłą kontrolą samych siebie i wykorzystują nie do końca legalnie zdobyte materiały w prywatnych celach ich szefów.

    Kolejność prywatyzacji według najwyższych standardów wygląda mniej więcej tak: na początku procesu (najlepiej tuż przed wyborami) rząd ogłasza wszem i wobec ogromny sukces, że już oto znalazł pewnego, strategiczny inwestora, by na końcu procesu wylazło szydło z dziurawego wora, że co prawda przetarg, nie wiadomo do dziś pod kogo był ustawiany, ale wiadomo przynajmniej, że prowadzony być powinien pod osłoną ‚tarczy antykorupcyjnej’, a nie był…

    Aż nie chce się patrzeć 20 lat wstecz, bo i po co..? Sądy w Polsce, jak dotąd, uniewinniają oskarżonych o nieudolność (no, bo jak tu sądzić analfabetę za to, że czytać nie potrafi, co nie jest przeszkoda, by mógł on potem ubiegać się o reprezentowanie Polski w roli komisarza europejskiego…)

    Na szczęście, jak powiedział pewien nieżyjący gangster z Wołomina: Polska jest państwem prawa, dlatego udowodnię, że jestem niewinny. Te wszystkie oskarżenia są wymysłem pismaków, którzy mylą mnie z zastrzelonym bratem. Ciekawe, czy Rzepę miał na myśli..? Nie dowiemy się, ale to nie przeszkadza, żeby mieć własną opinię na ten temat… i na wszelki wypadek odtrąbić fiasko ofensywy aferalnej… przeciwko Tuskowi i Platformie.

    Na szczęście żyjemy w państwie prawa i specjalna komisja pod naszym światłym przewodnictwem i z przewagą naszych kolegów partyjnych będzie mogła to rozpasanie Rzepy surowo osądzić!

  105. List dostałam :

    tak się zaczyna – ” To pokazuje przepaść cywilizacyjną między Polakami i Niemcami… Jaka tam świadomość elit, że nie można tylko „dorwać się do koryta i chapać, a społeczeństwo niech bieduje”…

    tak się kończy – „… najlepiej charakteryzuje nasze zakłamane, okrutne społeczeństwo.”

    (w związku z artykułem – http://biznes.onet.pl/bogacze-do-rzadu-chcemy-wyzszych-podatkow,18543,3045486,1,news-detal )

  106. ANCA ; świetenie trafiłaś G.OKONA via KLEOFAS = PRIZANKI
    Z Pozdrowieniem

  107. bbali bbali! Pospieszcie sie!!!

    To jest wazny artykul, a nie dywagacje nad cukierkami od seniora zza Wielkie Wody, czy Zbych i Zdzich.

    http://www.polityka.pl/pospiesz-sie/Lead33,934,303895,18/

    „Co prawda firmy japońskie dysponują nowszą technologią, ale Japończykom decyzja o rozpoczęciu produkcji nowej generacji wyświetlaczy zajmuje jakieś dwa lata. My nie jesteśmy tak zaawansowani, ale gdy tylko coś wymyślimy, po dwóch latach mamy już fabrykę za 6–7 mld dol. i ruszymy ze sprzedażą”

    Bez komentarza.

    „Oto koreańska perspektywa: wielkie koncerny Samsung, Hyundai czy LG skutecznie rywalizują we wszystkich liczących się branżach zglobalizowanego przemysłu, od produkcji samochodów, przez telefony, sprzęt elektrotechniczny, półprzewodniki, tworzywa sztuczne po telefony komórkowe i – uwaga! – opłacalną budowę statków”

    To akurat jest nieprawda, proszę „Polityki”, bo Koreanczycy przez preferencyjne kredyty dumpuja produkcje statkow od zawsze, w sposób ogromny. A potem te kredyty daruja, jak teraz w czasie kryzysu, tyle ze jest to ukryte w bilansach i poza radarem WTO. Ktorko mówiąc, wspomagaja galezie strategiczne przez dotacje wypracowane przez wysokie marze w eksporcie za przewage technologiczna z innych galezi (np.tel cieklokrystaliczne). Obecnie walcza na dumping stoczniowy z Chinami, bo produkcje europejska już zrównali z ziemia, to tak apropo kontekstu where we are ze stoczniami.

    „W podzielonej Korei to Północ była bogatsza i lepiej rozwinięta, to tam został przemysł ciężki,”

    Co akurat okazalo się w mielu miejscach swiata atutem (patrz np. Bawaria, Flandria), bo nie trzeba było subsydiowac agresywnego i upadajcego przemyslu ciezkiego (patrz np. SLask), co uwalnialo srodki na inwestycje w postep.

    „Znacjonalizował banki, nastraszył widmem nacjonalizacji wpływowych ludzi interesu, ograniczył wolność prasy, stłamsił opozycję, bo twierdził, że demokratycznego kraju nie da się szybko zmodernizować”

    :o) No coz, ale chociaż miał obsesje postepu, a nie teczek.
    To tak apropo roznicy z naszymi przyspieszaczami.

    „Firmy, które posłusznie wykonywały plany, otrzymywały finansowe i technologiczne wsparcie państwa, prawo monopolu, ochronione cła na konkurencyjne towary przywożone z zagranicy, miały też dostęp do taniego kredytu z państwowych banków. W ten sposób z maleńkich rodzinnych firm wyrosły potęgi Hyundaia, Samsunga, LG i innych wielkich związków przemysłowych.”

    To tak dla specow od Industrial Policies, jakby Swieta Bozego Narodzenia trwaly caly rok;)

    Zapisze sie do partii, która postawi takie kwestie w sposob wiarygodny (patrz sklad) za priorytet.

    Pozdrawiam.

  108. telegraphic observer pisze:
    2009-10-24 o godz. 03:08

    „Wiec ja w pedzie o Napoleonie i Aleksandrze na tratwie, troche szczegolow logistyczno-teatralnych oraz o Ksiestwie Warszawskim obowiazkowo jako korzysci dla Polski. W polowie sie lapie, gdzie Ryga gdzie Tylza, ale brne do konca. Wreszcie niewinnie zauwazam pomylke, raptem o sto i czternascie lat. „

    Ha ha ha, Ryga, Tylza, w sumie drobiazg. Z drugiej strony chciałbym zobaczyc miny Profow;o)

  109. Stachurska, 2157 i Sławomirski, 105 (późno zasypia),

    też odnotowałem ten gest niemieckich burżujów.
    Z pewną taką ociężałością muszę przyznać, że chyba kochają swój kraj.

  110. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @WINIEN

    Kon by sie usmial – prawda? http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7181467,Cimoszewicz__Bylem_podsluchiwany.html Inaczej mowiac geneza michnikowszczyzny ciag dalszy. Jeszcze troche i sie okaze, ze W. Cimoszewicz nie byl zawodowym „kapusiem” jest natomiast ofiara aparatu, ktory go wyprodukowal, uksztaltowal i nadal utrzymuje przy zyciu – prawda? Chyba nie wierzy WINIEN w to, ze w w/w „firmach” istnieja tzw. jednostronne wypowiedzenie umowy o prace(?) No jezeli juz to na zasadzie porozumieniam stron z mozliwoscia „rozwodu po wlosku”. Niemniej rozumiem dobre checi zwalenia sprawy na tzw. glupote skorupki z mlodych lat.
    Domyslam sie, ze sie rozumiemy blogowiczu WINIEN – prawda?
    Ja wiem, ze rozwodow nie ma! Tak, tak … madre slowa powiedzial wieszcz: lepszy na wolnosci kesek lada jaki, nizli w niewoli przysmaki. „Powiedz twojemu „cialu”: wole miec w tobie niewolnika niz byc twoim niewolnikiem” http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/3292000,80271,6350880.html?back=/Wiadomosci/1,80271,7181467,cimoszewicz__bylem_podsluchiwany.html

    Post Christum.
    Wer hat dich, du schöner Wald?

  111. Ciag dalszy wnukowych dywagacji moglby ewentualnie prowadzic do banalnego stwierdzenia , ze wnuk podobnie jak muzyka lagodzi obyczaje, natomiast jego brak albo calkowita eliminacja mozliwosci posiadania takowego , te obyczaje (tu lekko ale chyba niezbyt mocno zaryzykuje ) zaostrza.
    Byc moze jest ” na blogu ” jakis nie zaangazowany politycznie psychoanalityk sklonny wydac odpowiednia opinie na ten temat. Pozdrawiam.

  112. Szanowny Gospodarzu,prawie w całosci się zgadzam z Pana argumentami, poza jednym; otóz pan I. Janke nie przejrzał na oczy intelektualnie, ale oportunistycznie; po prostu widzi, że tak dalej być nie może, żeby on pozwolił sobie na to, aby statek z fruktami przepłynął obok niego.
    I do „Winien” z 17:19 : napisałeś, że niezależnie od tego, czy się z tym zgodzimy, czy nie, brak lustracji powoduje społeczne konflikty…..Mozna i tak,można również powiedzieć, że ma to również wpływ na porost włosów u Wietnamczyków….Aha, byłbym zapomniał: śnieg spadł w październiku z powodu baku właściwej lustracji, stąd było tyle wypadków drogowych.
    Przyłączam się do „zakochanych” w elycie dziennikarskiej z TVN – „Wodnika”,”Absolwenta” ect., ale czy to nie „daremne żale, prózny trud…”.

  113. walkabout 07.
    Zamiast piać hymny pochwalne o Rybie, może byś sobie przypomniał za co go wywalili na pysk z Rzepy ? i ułaskawili dopiero po roku czy dwóch. ?
    Ani za to, że był czerwony, ani że był czarny.
    Zresztą na starość i tak był po prostu wredny, „na wszystkich azymutach”.

  114. telegraphic observer pisze:
    2009-10-23 o godz. 16:02
    WSZYSTKO JEST NEOLIBERALNE
    ’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’
    Neoliberalizm wynika z praw globalizacji, która jest jak rwaca rzeka. Albo zbudujesz swoja lodke, która plynie, albo zatoniesz. Oczywiście, zawsze można zbudowac deske surfingowa (i na niej zjechac z fali), albo krazownika jak Chiny, które swoim ciezarem podnosza poziom wody i zmieniaja koryto rzeki, topiac niezguly niegodzące się z czyms, na co nie maja wplywu.
    Ale neoliberalizm miewa rozne twarze… mnie się podoba Skandynawsko-KOreanska, z domieszka neosocjalizmu, bo ludzie, to nie maszyny.
    ————————————————————————————–
    WINIEN pisze:
    2009-10-23 o godz. 17:19
    Do
    Spe
    Niezaleznie od tego, czy sie zgodzimy lub nie, brak lustracji powoduje spoleczno-polityczne konflikty. Pozostaje kwestia, czy lustracja po 1989 byla mozliwa i akceptowana społecznie””””——————

    Dziekuje Panu za komentarz.
    Nie mam nic przeciwko lustracji, tylko a. nie jako element walki politycznej, nie jako polowanie na czarownice, tylko element poprawy bezpieczeństwa panstwa z punktu widzenia kontrywywiadowczego b. nie jako wynik banialuk o oczyszczającej sile prawdy c. w odpowiednim czasie d. odpowiednia metoda e. minimalizując destrukcyjna sile razenia f. zapewniając PRAWO do OBRONY w rozumieniu praw człowiek.

    W praktyce, w 1990 r. UOP powinien przejac akta SB i zamrażając je, zweryfikowac:
    a. TW, którzy donosili dla kasy i ze zlych pobudek, dalej trzymac na smyczy, niech robia, to co lubia, panstwo potrzebuje siatki donosicieli (stad forma likwdacji WSI to Trybul Stanu ). Oni również powinni mieć zakaz pelnienia waznych funkcji publicznych
    b. TW, którzy nimi zostali, bo ich system złamał w ten, czy inny sposób, np. szantazem, zrehabilitowac
    c. TW plotki, którzy nikomu nie zaszkodzili,a po prostu chcieli wyjechac dostac paszport, itd..jako narod parujacy wartosciami katolickimi – wybaczyc.
    d. Najgorsze szumowiny skazac i rzucic na zer prasie
    Tyle w temacie.

    „Moj optymizm wynika z doswiadczen i wiary w Europe Zjednoczona lub jej Stany.”””””

    Podzilam – projekt Unijny powinien być roslinka, która każdy musi podlewac.

    „””Ma jednak szanse na jej wzory lub wnoszenie wlasnych,”””””

    WLasnych…. Niech mi Pan uwierzy, to jest UGOR. DO tego trzeba siatke mocnych think-tankow, mocne regionalne zrzeszenia producenckie, prężne uniwersytety, wole władzy na szczeblu krajowym i regionalnym do korzystania z wiedzy, szeroki polityczny konsensus, zmiane kilku ustaw i przynajmniej 100mln zl rocznie dotacji w skali Polski. Wtedy zacznie być produkowana potrzebna wiedza, która po jakis 3-4 latach moglaby zostac zoperalizowana na szczeblu europejskim.
    Z obecnej władzy dr. Boni wydaje się mieć wiedze i świadomość, ale jedna jaskolka…


    Mozemy sobie natomiast pozwolic na krytyke,”””””””””

    Krytyka konstruktywna i kulturalna to paliwo przemian. Problemem jest, żeby skrytykowany przeżył i żeby nie był obrazony na cale zycie, tylko poszedł pod reke z krytykantem na kawe, bo im Leben sieht man zwei Mal;o)

    „Zapewniam Pana jednoczesnie, ze nie jestem architektem i nie odpowiadam za beszczeszczenie Bauhausu (plaskie dachy w domach jednorodzinnych) w Polsce.”’’’’’

    Ha, ha, faktycznie, brak jakiejs madrej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym to porazka nie do naprawienia przez 200 lat.

    „””””””Niemcow warto wpsierac, bo sa naszymi najblizszymi sasiadami. Dotyczy to rownez Rosjan.”””””””””

    Brawo. Rosji można nie Lubic, ale stabilizuje pol swiata i ma surowce.
    ———————————————————————————
    \ telegraphic observer pisze:
    2009-10-23 o godz. 19:23
    A ja w tym uzasadnionym optymiźmie postawiłbym jeszcze trochę na ostrożność – to w związku z { TJ pisze: 2009-10-23 o godz. 12:25 } – tj. nie zapominałbym o kodzie społeczno-kulturowym Polaków, czyli wyborców.
    Frapuje mnie nacisk prezesa K. na daty w tej megaaferze. Jakby fundamentalne było to, czy dochodzenie szefa CBA pchnęło PiS do kontrataku, czy raczej … uwaga! “ćwierci narodu”! „”””””

    Jednak to tez sa rodacy, a nie intruzi i warto o tym pamiętać, nawet jak się marginalizuje ich idee.

    telegraphic observer pisze:
    2009-10-23 o godz. 21:44
    Nic dziwnego, że Spe i WINIEN rzucili się jak tygrysy.”””

    😉 A mnie się wydaje, ze to Ms. T.O. jest żarłoczny;o)
    —————————————————————————
    NeferNefer pisze:
    2009-10-23 o godz. 23:55

    Byłem kiedys w w Dzikiej Gesi i to bym pisze caly czas, ale może nie znasz… Jeśli teraz nie jasne, to niech kwestia umrze śmiercią blogowa.

    „Mnie zastanawia jednak dlaczego spoleczenstwo (no dobrze, czesc), dziennikarze, media byly tak podatne na retoryke PiS, dlaczego ten specyficzny jezyk i paranoiczny styl myslenia byl w ogole wziety pod uwage? Skad tylu wyznawcow?”””””””

    Retoryka PiSu odzwierciedla mentalność tych ludzi: slysza, co chca słyszeć. Tu tylko może pomoc odideologizowana edukacja od przedszkola, no i za mojżeszowe 40lat…

    Mam znajomych PiSakow – fajni, inteligentni, wykształceni. Ale na haslo lustracja, itd.. wyrastaja im kly, oczy staja się wilcze, dostaja szalu i slowotoku. Niesamowite jest to, odwracaja argumenty innych frakcji.. Ale można się tez ich kosztem swietnie zabawic, np. rzucając trzy hipotetyczne zdania o pewnych podobieństwach miedzy wczesnym faszyzmem, a PiSem, galy wychodza na wierzch, zabraniaja mowic takich rzeczy, Wrzeszcza, groza i jak się odpowiednia dorzuca jakies celne zdanko co 5 minut, można mieć za darmo godzinny teatrzyk;o)

  115. Raczej z ręką w szambie PiS. Dzięki temu zaangażowaniu dzisiaj łatwo już przypisać konkretnym mediom sympatie do PiS. Szczerze się dziwię, że stawiają na przegrane i ohydne PiS-owskie gęby, skoro znają najnowsze sondaże. Polacy nie są wcale tacy głupi, sam jestem Polakiem i wiem.
    Do PiS-ofilów zaliczyć można „Rzeczpospolitą”, „Wprost”, „Dziennik Polska”, TVP1, TVP 2, TVP Info, TVN, TVN 24, z prezenterami PiS-ofilskich idei (oczywiście nie dziennikarzami) Wildsteinem, Ziemkiewiczem, Wróblem, Zarębą, Sekielskim, Morozowskim, Semką, Miecugowem (z całym jego szkiełkowym towarzystwem), Olejnik, Rymanowskim, Pochanke i wielu, wielu jeszcze innych, których karierę można przyrównać do gówienka przyklejonego do tonącego okrętu. Kiedyś się przykleiło do tego okrętu i zadysponowało: płyniemy! Teraz całe to towarzystwo nie chce przyjąć do wiadomości, że nie „płyniemy”, a toniemy. Bul, bul, bul!

  116. TO 03.08
    No i nareszcze wszystko jasne !
    Twój styl polemizowania i ogólna koordynacja pozostała Ci już na zawsze na poziomie z czasów egzaminów na Alma Mater.
    Widać neoliberałowie tak mają 😉
    Ale chwała, że o tym uczciwie napisałeś !

  117. zastanawiam sie czy warto zabierac glos w sprawie afer,wszystkie media
    juz tak naglosnily ta sprawe ze tylko plakac nad glupota niektorych politykow PIS i innych….Nudny Kaczynski i jego zolnierze jak nakrecene
    kukly powtarzaja w kolko afera -afera afera…a cala Afera to PIS i jego
    opetany rzadza zdobycia wladzy TRONU –a Figa z makiem my narod
    poprostu NIE CHCEMY CIEBIE I TWOJ PIS

  118. „Rzepa” indoktrynuje spora czesc polskiego spoleczenstwa i dla tego kazdy przejaw zdrowego rozsadku na jej lamych, moze byc przyjety z zadowoleniem. Ja osobiscie nie potrafie i nie zamierzam zrozumiec ludzi, ktorzy uwazaja, ze musza dopiero co wywalczona wolnosc slowa, uzywac do propagowania tyranow w rodzaju Franco i Pinocheta. Mysle, ze komus wychylilo sie tu wachadelko tak bardzo na prawo, ze az rablo go w czolko. Skutki sa tragikomiczne, ale nie powinno sie ich lekcewazyc.
    Kaczynscy juz zawsze pod sformulowaniem WALKA polityczna rozumieli walke na smierc i zycie, a nie walke na argumenty. Ich celem jest doslownie fizyczne zniszczenie konkurenta, bo tylko po jego trupie moga sobie wyobrazic dojscie do wladzy i chyba tylko w tej ocenie, wyjatkowo maja racje. Jatki urzadzane przez PiS budza jednak coraz wieksze zniechecenie i odraze w spoleczenstwie i to zauwzyla nawet „Rzepa”.
    We wczorajszych glownych wiadomosciach TVP afery zajely jeszcze dobrych 5 minut, bez podania jakichkolwiek nowych wiadomosc. Pewnie ktos polecil trzymac garnek na ogniu, mimo, ze zupka juz dawno wyparowala. Kazdy Mocherowy Berecik moze powiedziec Jarusiowi, ze garnek szlak trafi, ale on znowu pewnie liczy na to, ze przechytrzy prawa fizyki.
    Rzadzacym radze brac protesty spoleczne serio. Obecna sytuacja gospodarcza na swiecie i niska wydajnosc pracy w Polsce, bedzie zmuszala przedsiebiorcow do dalszych krokow racjonalizacyjnych i spowoduje szybki wzrost bezrobocia. Samym stwierdzeniem, ze pieniedzy nie ma, nie da sie problemow spolecznych rozwiazac.
    Na pomoc Napieralskiego w tym wypadku nie ma co liczyc. Jego misja polityczna spelnila sie wraz z pokonaniem Olejniczaka. Teraz blaka sie juz tylko, bez steru i kompasu, w oczekiwaniu na pozarcie przez PiS.

  119. Ryba – http://passent.blog.polityka.pl/?p=619#comment-128705 ,

    otóż to! W odróżnieniu od tych, dla których „po mnie choćby potop”. Wysłałam ten artykuł wielu osobom w Polsce, jak też zamieściłam na różnych forach i blogach, i albo cisza, albo zdumienie pomieszane ze złością wskutek podejrzenia że coś się tym Niemcom popieprzyło.

  120. Szanowny Nowonarodzony Centroprawicowy Gospodarzu.
    Juz wiem, ze szanuje Pan opinie Pana Jankego a co napisze Pan o ponizszym (tez Rzepa)?:

    „Niezrównana jest siła perswazji. Dzięki niej wczorajsze czarne charaktery dziś stają się bohaterami, a ci, którzy zdawali się występować w roli sprawiedliwych, szybko okazują się kłamcami.

    Nawet najprostszych rzeczy nie sposób ustalić. Ot, do tej pory nie wiem, czy odwołanie z rządu Grzegorza Schetyny było degradacją czy awansem. Na zdrowy rozum, jeśli ktoś traci stanowisko wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych, można domniemywać, że jego pozycja słabnie. Jednocześnie wpływowi politycy PO utrzymują, że przewodniczący klubu może znacznie więcej niż wicepremier i że na zmianie stanowiska Schetyna zyskał. I nawet bym w to uwierzył, gdyby nie fakt, że ci sami politycy niedawno zarzekali się na wszystkie świętości, że przewodniczący klubu parlamentarnego to funkcja czysto symboliczna.

    Niedawno, czyli wtedy, gdy szefem był Zbigniew Chlebowski. A dokładniej teza o nikłym wpływie szefa klubu na klub była podtrzymywana od chwili ujawnienia afery hazardowej do chwili, kiedy Schetyna zastąpił Chlebowskiego. Wtedy została zastąpiona tezą przeciwną: szef klubu jest ważniejszy od wicepremiera.

    Zresztą co do istnienia afery hazardowej też można mieć coraz większe wątpliwości. Jak zauważyła pewna publicystka, skoro nikt nie udowodnił korupcji posłom PO, to i afery nie ma. Słusznie. Zamiast tego z dnia na dzień dojrzewa afera Mariusza Kamińskiego. Powoli, acz nieuchronnie, przemienia się on z tropiącego korupcję bezlitosnego stróża prawa w kłamliwego politykiera, który przygotowywał zamach stanu.

    To, że Tusk przed wyborami do Parlamentu Europejskiego obiecał sprzedaż stoczni Katarczykom, i to, że potem, gdy obietnice okazały się bujdą na resorach, przyrzekł odsunięcie ministra Grada, czego też nie spełnił, wiarygodności szefa rządu nie podważa. Podobnie większości obserwatorów przestała przeszkadzać bierność Tuska po tym, jak dowiedział się o zarzutach wobec Chlebowskiego i Drzewieckiego. Nikt też nie bada tego, w jaki sposób o tym, że śledzi ich CBA, dowiedzieli się Rysio i Miro. Zamiast pytać o wykorzystywanie przez polityków Platformy funkcji publicznej do wspierania prywatnych interesów, komentatorzy głowią się nad tym, jakim prawem opinia publiczna dowiedziała się o całej sprawie. Kamiński nie ujawnia prawdy i nie odkrywa niewygodnych faktów – w języku większości obserwatorów on wysyła na rząd rakiety, grozi, atakuje, zastawia pułapkę, toczy batalię. Choć i on sam – jeśli potwierdzi się, że mówił nieprawdę o tym, iż rząd nie prosił go o kontrolę prywatyzacji stoczni – nie jest bez winy.

    Efekt? Donald Tusk, który tak głośno zagrzewał do wojny, okazuje się ofiarą, a znany z brutalnych wypowiedzi Janusz Palikot wraca do kierowania komisją „Przyjazne państwo”. Jeszcze trochę i animuszu znowu nabierze Stefan Niesiołowski.

    Specjaliści Platformy mogą odetchnąć. Siły zła znowu zostały odparte.”
    Lisiecki

    Jak idzie odwiecznym sila dobra?

    Wszystkie sieroty po „lewicy”staly sie (rowniez na tym blogu) wielbicielami centroprawicy od Pani Bufetowej od Ducha Swietego oraz
    Premiera Tuska, ktory udal sie po duchowa porade z wizyta do Saktuarium Maryjnego w Licheniu – czyzby naturalne ciazenie „lewicy”do koryta?

  121. Spe pisze:

    2009-10-24 o godz. 14:20

    „Ale można się tez ich/PiS-aków/ kosztem swietnie zabawic, np. rzucając trzy hipotetyczne zdania o pewnych podobieństwach miedzy wczesnym faszyzmem, a PiSem, galy wychodza na wierzch, zabraniaja mowic takich rzeczy, Wrzeszcza, groza i jak się odpowiednia dorzuca jakies celne zdanko co 5 minut, można mieć za darmo godzinny teatrzyk;o)”
    ———————————————————–

    Szanowny Panie,

    takie robienie sobie frajdy, kosztem :”Mam znajomych PiSakow – fajni, inteligentni, wykształceni”
    – to prosta „hodowla ” superpisowczyków.
    Każdy tak skuteczny impuls, jakim jest wykpiwanie, zwiększa „barierę potencjału”, utrudniającą normalny kontakt z osobami podrasowanymi emocjonalniwe.
    Jeśli oni są naprawdę inteligentgni, może warto by spróbować powalczyć, o coś wspólnego, może być płaskie/jak płaszczyzna/.

    Pozdrawiam,Serbastian

  122. Z oficjalnej strony internetowej PO – „Program Gospodarczy”:
    „…Nadszedł doniosły moment, dziś, pierwszy raz, stawką wyborów jest po prostu dobrobyt.
    Donald Tusk
    Przewodniczący PO RP

    Wedlug ostatnich wynikow bezrobocie w okregu wyborczym Pana Tuska posrod ludziz wyzszym wyksztalceniem zwiekszylo sie po rzadami PO o 100%!

    Doganiamy Irlandie jak gwarantowal nam Pan Tusk.
    Stopa bezrobocia w Irlandii wzrosła w sierpniu do 12,4%, to najwyższy wskaźnik od ponad 14 lat. Miesiąc wcześniej bezrobocie wyniosło 12,2%.
    W Irlandii – kilkanaście lat temu okrzykniętej tygrysem Europy – liczba bezrobotnych w ciągu roku podwoiła się osiągając rekord w każdym miesiącu.
    Z analizy Money.pl wynika, że na koniec 2009 roku o 400 tys. zwiększy się liczba osób bez pracy w Polsce.
    Tym samym stopa bezrobocia może osiągnąć poziom nawet 13 procent.

    Gdzie jest polityka godpodarcza PO i konkretne dokonania na tym polu?
    Jakie sa faktyczne osiagniecia PO?

  123. jasny gwint pisze:

    2009-10-24 o godz. 09:50

    „Pociesza jedynie informacja z Węgier, gdzie tylko 14% Madziarów wyraża zadowolenie z panującego sytemu i marzy o powrocie. U nas jak policzyć, suma PO i PiS daje prawie 80%. Kiedy to wszystko trafi szlag?”

    no comments

    Slawomirski

  124. Co byscie sieroty po „lewicy” robily bez PiS-u?

  125. Ryba pisze:

    2009-10-24 o godz. 12:25

    Nie.
    Ten gest swiadczy o braku inicjatywy.
    Przekazywanie pieniedzy biurokracji panstwowej jest proste bo intencja jest – oni to zrobia za mnie przy pomocy moich pieniedzy.
    To nie jest spoleczenstwo obywatelskie.
    To sa pozostalosci totalitaryzmu.

    P.S.
    Jak sie czujesz wsrod zywych?

    Slawomirski

  126. walkabout pisze:

    2009-10-24 o godz. 00:07

    „Umarł właśnie jeden z nich i płynie teraz Maciej Ryba Rybiński swoimi podwodnymi szlakami do Morza Saragassowego jak węgorz. I nikt go nie złapie w sieć. A felietoniści z Polityki czy Wyborczej powinni się wstydzić, że tak zlekceważyli śmierć jednego z największych felietonistów w kraju.”

    Nieporozumienie sprawilo ze znalzalem sie w temacie.
    Wspomnienie o Macieju Rybinskim dobrze by swiadzczylo o panu Passencie. Mozna byc wielkim i malym…

    Slawomirski

  127. otago pisze:

    2009-10-24 o godz. 13:14

    Slusznie krytykujesz zadzierajacych nosa dziadkow.
    Jak juz nie moga imponowac meskoscia to staraja sie imponowac wnukami.

    Slawomirski

  128. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Tak z ręką na sercu potrafi ktoś z dawnych obrońców makulatury słowa podać tytuł tego dzieła bez zaglądania do google? Tytuł albo chociaż jedno znamienne zdanie podrzędnie złożone? Nie tylko dawni obrońcy, ale z dużą dawką prawdopodobieństwa, niegdysiejsi autorzy, że o Donaldzie Tusku nie wspomnę, nie bardzo pamiętają czym mydlili oczy (…) Niczego nie sprawdzałem, nie sięgałem do źródeł nie zapoznawałem się z dokumentacją, ale gdy tylko usłyszałem „tarcza antykorupcyjna”, po pierwszych dźwiękach wiedziałem, że mamy do czynienia z kolejną kitem PR zaklejającym propagandą nieistniejący sukces. Gdy się nazywa coś „tarcza antykorupcyjna”, to wiadomo, że to jest takie samo gówno warte jak „strategia dla Polski”, czy inne „dychotomiczne czynniki rozwoju monobloku perspektyw”. Kiedy się nie zamierza robić czegokolwiek, albo robić tak aby nie było wiadomo o co chodzi, to się nazywa brak działań najbardziej idiotycznie jak się da”

    Ludzaco to przypomina PRL-owska „Propagande Sukcesu” – prawda Gospodarzu? Ciekawe gdze i kto ich tego nauczyl i kto jest ich wzorem?, nota bene, ktory ich (czytaj: degregolade) czynnie wspiera? http://kontrowersje.net/node/4728

    Z taka swiadomoscia w plecaku koncert Joshua Bell ma zupelnie inny wymiar, inne brzmienie http://www.youtube.com/watch?v=DvlTuBnpKpc&feature=related – prawda? Gdyby Joshua wiedzial kto goscinnie bywa na jego koncertach, jaki element okresu „Propagandy Sukcesu” i wczesniejszego moglby z wrazenia dosac zatoru kciuka.

  129. Teresa Stachurska pisze:

    2009-10-24 o godz. 16:51

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8323651.stm

    Podatki trzeba obnizac.
    Inicjatywa ma byc w rekach obywatela a nie panstwa.
    Panstwo ma byc obywatelskie a nie totalitarne.

    Slawomirski

  130. Panie Redaktorze, nie cierpię ironii „osobistej”,nie lubię I.Janke/zwłaszcza jego prowadzonych poranków w Radiu TOK FM-chaos bezmyślny/,ale też nie znoszę nazywania ironicznego. Pana tekst jest -jak zwykle- zasadny w myśli,ale sześć zdań początkowych,zbyt emocjonalne. Pomyślałam,że jakby ktoś inny, niż I.Janke to napisał, a jakby inna gazeta…czy Pana myśl-refleksja byłaby podobna? Pomyślałam, że Pan I.Janke’go nie lubi,a nie z poglądami innej opcji się nie zgadza. Może przewrażliwienie słowne we mnie, może „czepianie” się, ale reakcja emocjonalna. I zapytanie…

  131. Ja to widzę tak:
    W Polsce rządzi partia prawicowa (PO) z chłopską przystawką(PSL). Opozycję tworzy partia prawicowa (PiS)i liberalna uważająca się za lewicę (
    SLD) . Obie partie prawicowe swego czasu tworzyły AWS, która w latach 1997-2001 wraz z nieistniejącą UW sprawowała rządy na czele z premierem Buzkiem. Dokonań rządu Buzka ( ogromna dziura budżetowa, 4 nieudane reformy, które do dziś odbijają się czkawką, o innych nie będę wspominał, chociaż wspomnę jeszcze nieudolną sprzedaż PZU za którą zapłacimy „tylko” 12 mld zł w trzech ratach, przy czym nikt za to ani karnie ani przed Trybunałem nie odpowiedział) Polacy nie pamiętają, a świadczy o tym wybór byłego premiera do PE z największą liczbą głosów (przyp. ponad 400 tys).
    AWS upadł potem były rzady sldowskie (niezłe rządy, wśród nich rząd Millera, który wyciągnął kraj z zapaści gospodarczej i wprowadził Polskę do UE, by potem upaść tylko dlatego, że pewny właściciel pewnej gazety wymyślił aferę bo ustawa medialna przygotowana przez ten rząd była nie po jego myśli. Resztę zrobiły „obiektywne polskie” media mocno sprzyjające ówczesnej opozycji PO i PiS – cóż za zbieg okoliczności- i rząd upadł) i kiedy jeszcze rządził rząd Belki, dziennikarze wypromowali nową (starą) koalicję POPiS (AWS).
    To co się stało potem odbieram jako odsunięcie na zawsze SLD- „partii postkomunistycznej” od władzy poprzez podzielenie się władzą i opozycja na zmianę przy jednoczesnej marginalizacji pozostałych ugrupowań. Samoobrony i LPR już nie ma, teraz czas na SLD i PSL. A cała otoczka, że oto w Polsce mamy wojnę między PO i PiS-em to pic na wodę fotomontaż. Przecież PO i PiS to prawie to samo, a różnica polega na tym, że PO to PiS- light. Oczywiście media tę sytuację zaaprobowały, bo oba ugrupowania dostarczają im ciągle nowych newsów by mogły o czym pisać i mówić. Od 2005r kiedy władzę w Polsce przejął PiS, było tyle żałosnych sytuacji w polityce (żeby nie powiedzieć afer), że dziś mało kto potrafi wymienić chociaż ich część. Jedna żenada przykrywa drugą i chyba o to chodzi politykom obu ugrupowań. Zawsze sie pamięta 2-3 najbardziej medialne, a o reszcie się zapomina, a cóż to jest 2-3 aferki?
    Co do wysokich notowań PO. Uważam, że tak wysokie notowania dla PO są efektem grożącego strachu przed powrotem PiS do władzy. Polacy mając taką alternatywę wybierają wersję „light”, bo mają dość słuchania ciągłego słowotoku i lania wody niektórych posłów PiS, oraz ich polityki (jak ktoś określił) „wysokooktanowej”.
    Uważam również, że PO nie pozwoli na zniknięcie PiS-u ze sceny politycznej, bo brak tej partii to gwałtowny spadek notowań PO, dlatego, że Polacy przestali by się bać. Jest jeszcze jedna przyczyna wysokich notowań PO. Jest nim brak trzeciej siły na którą można by oddać głos. SLD po pozbyciu się Millera i paru innych polityków, jednocześnie wprowadzając do władzy młodych (za młodych i niedoświadczonych) chłopców, na wyrażne życzenie (pamiętam) mediów i opozycji (do dziś nie rozumiem, jak można było dopuścić do sytuacji, żeby pozwolić mediom i innym partiom wybierać swoje władze) jest bez wyrazu, a jedynym jego programem jest aborcja, invitro, małżeństwa homo-, równouprawnienie, i inne nie interesujące większość Polaków problemy dnia codziennego.
    Gdyby dziś istniała jakaś poważniejsza trzecia siła w polskiej polityce (a może to niepowtarzalna szansa dla poważnej nowej siły, by wedrzeć się w „zamknięty krąg” tych co u żłoba?), Platforma z dnia na dzień traciła by poparcie w sondażach. Nie, co ja piszę! MEDIA NA TO NIE POZWOLĄ”
    PO i PiS TRWA I TRWA MAc + jak rzekl klasyk.

  132. Teresa Stachurska, 16.51,

    u nas podbna do niemieckiej incjatywa ratowania gospodarki nie ma szans, bo Balcerowicz by nie pozwolił.

  133. Andrzej Falicz pisze:
    2009-10-24 o godz. 17:33

    Co byscie sieroty po “lewicy” robily bez PiS-u?
    ————————–

    Panie ANdrzeju, robilibysmy to co chory na raka, ktory nagle wyzdrowial. Zamiast zamartwiac sie chemioterapia, dyskutowalibysmy o zyciu, przyszlosci, kartach, wodce i kobietach;o)

  134. Spe pisze przez ostatnie 24 godziny:

    1. “Neoliberalizm wynika z praw globalizacji…”. Równie dobrze – globalizacja wynika z praw wolnego rynku (“neoliberalizmu”), a nawet lepiej. Choćby dlatego, że pisał Adam Smith (“The Wealth of Nations”) w 1776, a David Ricardo (“On the Principles…”) w 1817. Generalnie, zależy od tego, co kto przez jakie słowo rozumie, co widać poniżej.

    2. Neoliberalizm miewa różne twarze … – to się nazywa eklektyzm. Skandynawsko-koreański jest eklektyzmem daleko posuniętym, szczególnie na polu socjału. Globalnie konkurują, czy rywalizują korporacje wspierane przez lokalny system tzw. corporate governance. Inne są warunki w Korei i Japonii, inne w Szwecji i Francji, inne w Polsce. Metody koreańskie sprzed 40 lat nie są, ani nie były możliwe w Polsce. Mozna sobie pomarzyc. Wyobrazam sobie, ze plan Balcerowicza dokladniej i szybciej wprowadzony dalby bardzo wysoka stope wzrostu i przyrost dobrobytu. Co w Korei licze sie bardziej: gospodarka czy ludzie?

    Przemysł stoczniowy mocno zależy od finansowania w cyklu budowy statku. Dla rynkowych banków jest to określony koszt, dla koreańskich karteli bezpośrednio nie, ale kapitał wyłożonybezpłatnie przed rozpoczęciem projektu statku, co potania całość kosztu, nie może być w tym czasie użyty w innej działalności. Podstawową cechą systemu koreańskiego jest to, że akumulacja kapitału następuje przez duży odpis zysku na inwestycje, co ogranicza lokalną konsumpcję. W Europie taki “wyzysk klas pracujących” jest nie do pomyślenia. A w Polsce z jeszcze innych powodów.

    3. “Jednak to tez sa rodacy (te ćwierć narodu) …” – naturalnie, i to wlasnie robi Tusk, a nie masakruje PiSu, za co niektórzy komentatorzy na niepoprawnej lewicy układają równanie PO = PiS. NB, moja ostrożność w optymiźmie bierze się stąd, że w niektórych kwestiach dotyczących modernizacji jest ich więcej niż połowa, całkiem wrzeszcząca większość. Np. prywatyzacja, zmniejszenie biurokracji …

    4. Ha, ha, ha – Ryga, Tylża. Dla mnie jak historia, to nie geografia. Oba te miasta gdzieś na wschód od Wołomina, za którą to linię rzadko udawałem się. Mogli egzaminujące profy podać (przyblizona) datę danego traktatu, aby uniknąć pomyłki u zestresowanego aplikanta, ale oni nie – w swoim belferskim zapędzie chcieli przepytać go z dat przy tej okazji. Ech, stara szkoła pedagogiczna. Przypominam sobie, że był wśród nich prof. Witold Kula. Ale później nie miałem u niego wykładu.

    5. … że to Ms. T.O. jest żarłoczny … . Ms.? w jakim to języku? stoczniowym? Tutaj Spe zaprzecza sobie i plącze się, co nie podnosi wiarygdności jego zeznań. Albo starszy pan, albo żarłoczny – jedno z dwojga. Czasy owszem są takie, że panuje kodeks Hammurabiego i 76-letniego staruszka ściga się za pedofilię i gwałt, co moze sugerowac, ze ponizej pewnego wieku czlek zezre wszystko co mu droge przetnie. Żarłoczność to apetyt ponad miarę, pragnienie konsumowania ponad potrzeby. Hm, nie spełniam tych kryteriów 😉

    6. Na marginesie, choć mogę w treści żołądkowej, że tak powiem, podawanej przez WINIEN znaleźć jakieś sensowne uwagi, to obsesja lustracyjna zasługuje na … no na co, na marginalizowanie. A to przecież rodak. Właśnie – nie jest to jasne – czy większość jest za zlustrowaniem narodu składającego się z sąsiadów, b. urzędników, b. milicjantów?

  135. Spe

    Krotko – widac moje zakamuflowane odpowiedzi byly zbyt zagadkowe. Dzika Ges to nie jest Dzika Ges tylko dokladnie Wild Geese (tak jest na szyldzie prawda?). Liczba mnoga (inaczej byloby Wild Goose). Wiec nie zgadzalo sie z kaczka ktora najpierw wspomniales oraz l. poj. i mnoga (rodzaj i ilosc drobiu). Dlatego bajki o kaczce najpierw nie zrozumialam. Mowisz o kazdym pierwszym piatku miesiaca prawda? Nie bywam, nie podoba mi sie. Czy mam dalej opisywac czy juz jestes pewien ze wiem dobrze o co chodzi i ze nie mam zadnych watpliwosci co do pseudonimu? „Podworkowym” autobusem jezdze bez biletu jesli to Ci cos mowi. Moze jesli podstawisz sobie odpowiednie slowa w miejsce religijnych to moja poprzednia zagadka bedzie bardziej zrozumiala. Zycze powodzenia :O) o Pisie kiedy indziej.

    pozdrawiam serdecznie

  136. Jasny gwint

    Prosiłbym nie rzucać zarzutów na wiatr. Co ja napisałem pół roku temu o “Tańcu Nataszy”? Już wtedy czytałem tę księgę, dla mnie wszystko co ma więcej niż 100 stron jest księgą, gdyż nie mam tyle czasu. Książka jest nie tylko o prześladowaniu Achmatowej, nie tylko o gułagowaniu jej bliskich poetów. Jest ona o zawijasach i dziwnościach rosyjskiej kultury oraz jej największych przedstawicieli. Dwa ostatnie rozdziały (z ośmiu), ponad ćwierć ksiązki poświecona jest czasom po 1917 roku. Te są najciekawsze z wielu powodów, wcale nie z fobii, ani antykomunizmu. Raczej z ciekawości jak wygląda kultura narodowa sterowana przez dyktatorów. Jak twórcy oszukują dyktatorow, jak kluczą, naginają się, wyrywają im łaskę z gardła po kawałku (Szostakowicz), jak są skazywani na poniżające i ograniczające ich twórczość wegetację (Rachmaninow) na wygnaniu, na wielki ból. Jak tworcy, wielcy kultury, Nabokow, Strawinski, wypieraja sie swojej rosyjskosci. Wszystko dlatego, że nie podporządkowali się linii uszczęśliwiajacej ludzkośc na bazie wydumanych idei – a tak na prawde, fanaberiom wodza i jego waskiej kliki.

    W poprzednim podejściu czytałem jak bardzo zacofane było społeczeństwo księstwa moskiewskiego przed 500 laty – rozdz. I. Także rozdz. II o wojnie po pokoju w Tylży (Rok 1812) napawał mnie głęboką niechęcią do nieludzkich elementów w tej kulturze, potem ciągle nieskuteczna walka z poddaństwem chłopów. Historia Rosji jest straszna. Podobnei wrazenie kiedys odnioslem z lektury Ludwika Bazylowa “Historia Rosji”. Mam ją na półce, a raczej miałem, bo domowa “biblioteka” jest w remoncie. Może stąd, z czasów lektury I rodziału, wyszedł mój komentarz, który wydał Ci się jak z FOX NEWS. Zresztą niewiele Ci brakuje, aby nabyć takiego przekonania. Wystarczy, że coś Ci nie pasuje do ustalonego przed laty wizerunku – czyż nie jest tak?

  137. Tlegraphic observer
    No to masz ciężkie życie – remont podobno to stres niewiele mniejszy niż rozwód. Ja swój skończyłem – tylko cholera sprzątanie zostało. Podobno powinno być czysto w domu. Tam mówią …
    Pozdrawiam

  138. Diaspora jest czuja! (Albo – nie)

    marcin 2009-10-24 o godz. 16:00 pisze

    „a Figa z makiem my narod poprostu NIE CHCEMY CIEBIE I TWOJ PIS“

    Szanowny marcin po prost jest przerazony, ze brudy i zbrodnie dokonywane przed i po 1945 nie tylko na ulicach Rakowieckich przez lub z przyzwoleniem ludzi jak: J. Swatlo, Bermana-Romkowskiego, R. Zambrowskiego, Cimoszewiczy, Michnika, J. Prawina, Cyrankiewicza i wielu wielu innych zostana precyzyjnie wyciagniete na swiatlo dzienne po to aby mozna je bylo wpisac w szpalty kart Najnowszej Historii Polski XX w, nota bene na wieki dla potomnych bez wzgledu na to czy obywalel marcin tego chce czy o. marcin tego nie chce, gdyz taka jest wola Narodu polskiego i li tylko Narodu polskiego.
    Rozumiem doskonale Blogowicza niechec do tego rodzaju inklinacji– serio.
    Znam podobne charakterem chciejstwa scisle zwiazane z historii Niemiec XX w. – to nie wypala.
    Sorry!, inaczej po prostu sie nie da.

    Post Christum
    So, und das nächste Mal wird Viktoria geküsst!

  139. Panu Redaktorowi pod rozwage.

    Z kazdym dniem jestem coraz bardziej przekonany, ze naszym obowiazkiem jest niezadawalanie sie gotowymi odpowiedziami – obojetnie skad by przychodzily.

    Jak dlugo jeszcze moze prztrwac swiat, opierajac sie na zinstytucjonalizowanych sloganach?

  140. Slawomirski :, Twoja wyobraznia przechodzi wszelka imaginacje ( nie poraz pierwszy). Nie bede jednak „tlumaczyl” tego co napisalem, ale zapewniam , ze to bylo o czyms zupelnie innym.

  141. Nasz Pan Prezydent znowu zaznaczył swoją obecność i zaangażowanie po jedynie słusznej stronie. Wziął w obroną ideowego Mariusza Kamińskiego, z troską i ubolewaniem odnotował „wysyp afer”, itp. Jednak inna wypowiedź Głowy Państwa z telewizyjnego wywiadu z P. Red. Danutą Holecką (20.10.2009 I program TVP, po głównym wydaniu Wiadomości) zwróciła moją uwagę. Prezydent skrytykował Sejm RP a dokładniej mającą powstać komisję śledczą, że skład nie ten, że zły parytet, że jej przyszły przewodniczący z nie tego ugrupowania, co potrzeba.
    Ktoś powie, że to drobnostka, że Prezydent wypowiada się w sprawie, którą żyje cała Polska, którą wszyscy żywo komentują. Otóż uważam, że w tej konkretnie sprawie wszyscy mogą krytykować Sejm, ale Prezydent nie powinien. Komisja śledcza jest wewnętrznym organem parlamentu (władzy wykonawczej). Najwyższemu organowi władzy wykonawczej (prezydentowi) nic do tego, jak parlament kształtuje swoje organy wewnętrzne.
    Ten błąd Prezydenta, potwierdzający tylko czyim prezydentem jest Lech Kaczyński, został „skorygowany” w ten sposób, że w omówieniu wywiadu, jakie ukazało się na stronie internatowej prezydent.pl, ten fragment wypowiedzi został po prostu pominięty.

  142. Uzupełnienie mojego wcześniejszego wpisu.
    Sejm jest oczywiście władzą ustawodawczą.
    Zasada nieingerencji w sfery 2-ch władz ustawodawczej i wykonawczej działa w obu kierunkach. Dlatego niektóre krytyczne i emocjonalne wypowiedzi „strony sejmowej”, np. wicemarszałka Niesiołowskiego, którego zresztą cenię, kierowane pod adresem urzędu Prezydenta również nie powinny mieć miejsca.
    Powyższy problem, który tu zasygnalizowałem, jest fragmentem szerszego zagadnienia i wiąże się z poziomem, na jakim odbywa się spór polityczny w naszym kraju.
    Pozdrowienia.

  143. Jestem z Rzepą na dobre i złe. Po zwycięskiej walce T. Adamka z A. Gołotą dziennikarze przyjęli i zaczęli kreować postawę „gęsi” tj. publiczność była za była emerytem Andrzejem, a wygrał twardy „góral” Tomek. Postawa i osobowość T. Adamka jest bardzo interesująca, może nie tak wyraziście medialna jak rywala, który pozostanie chyba na stałe tylko idolem.T. Adamek wielokrotnie udzielał wywiadów dla mediów powiązanych z ośrodkiem toruńskim i itd.
    Konsolidacja tzw. „lewicy” przed kolejnymi wyborami jest dla dobra i wizerunku RP prawdopodobnie koniecznością, a przyszły potencjalny wyborca może. Jeżeli będzie wybierał pomiędzy skłóconą i rozczłonkowaną lewą stroną to i tak zagłosuje na POPiS, pomimo sympatii do tej strony.
    Jak dokonać konsolidacji w kręgu socjaldemokracji, nie wiem. Czy kibic Widzewa tj. Leszek Miller powinien z kibicem Pelikana Łowicz tj. W. Olejniczkiem dokonać aktu ugody i powołać do związku polskich klubów od ekstraklasy do ligi klasy „B” większość kibiców.
    W związku trenerów też powinna być super rada od Prof. M Środy do W. Cimoszewicza, wspomagana przez liczną grupę doświadczonych osób takich jak; Prof. B.Łagowski czy aktywny A. Celiński.
    Kibic W. Napieralski niech tylko pozostanie prowincjonalnym kibicem wspólnie z kolegą ze studiów J. Brudzińskim, a na rzecznika prasowego jeśli pozostali kibice wyrażą zgodę powołają I. Janke.

  144. Panie Redaktorze ,proszę o poradę ,jak rozmawiac z ludżmi, którzy rzeczywistośc widzą mniej więcej jakby to był film extradycja; pis to komisarz Halski ,a cała reszta( Michnik, Kiszczak. Mazowiecki i.t.p. to mafia.Ostatnie lata to spustoszenie umysłów. Przecież w tak zwanej aferach jeszcze nic nie wiadomo.Jest taka metoda aby fakty ze sobą tak powiązac, aby powstała dowolna teoria spiskowa i tą metodą próbuje się wpływac na opinię. Skomplikowane problemy ,które trzeba wysłuchac nie mają szans ,albowiem w mediach obowiązuje tempo i szybkośc a nikomu nie chce się słuchac długich wywodów.

  145. Michnik cytuje Woltera przytaczając opinię, że „świat jest pełen ludzi bezwzględnie podłych, którzy znajdują przyjemność w szkodzeniu społeczeństwu”. Wydaje mi się, że do tych szkodników należy zaliczyć jego samego i tych, którzy dla niepoznaki nazwali się „opozycja demokratyczną”, „autorytetami moralnymi” i obelżywie nazywani są przez pospólstwo etosem lub styropianem.

  146. telegraphic observer, 21.27. Bazylow wydaję się nieco już stary. Wiele dają Gumiłow lub de Custine. Wszystkie przedstawiają Rosję jako kraj tragiczny łącznie z ze swoja historią i kulturą. Trzeba jednakże dostrzegać co u nich jest wielkie, a także winę jaka za ten stan ponoszą tzw cywilizacje zachodnie łącznie z Polską. Wydaje mi się z Nataszy dostrzec można ogromna stratę dla nas, eliminując się z udziału w wielkim fermencie cywilizacyjnym w Rosji w XIX wieku. Wzniecaliśmy wtedy beznadziejne i tragiczne powstania a nasi ludzie zaludniali Syberię. Rosyjskich twórców należy dostrzegać przez ich dzieła a nie skalę martyrologii. Achmatowa lub Szostakowicz przeżyli swoje. Znane są ich cierpienia i dzieła. Ale Dostojewski także cierpiał i był prześladowany, a ludzkość zna go z jego dzieł a nie przeżyć syberyjskich. Ale on cierpiał od dobrego Cara.

  147. Dziwne, jest właśnie godz.11.15 w niedzielę 25 pażdziernika, a wpis Jasnego Gwinta jest już z godz. 11.30. Pozdrowienia.

  148. Teraz już wiadomo dlaczego wpisy wyprzedzają czas. Po prostu nie przestawiono jeszcze zegara na serwerze POLITYKI. Zatem do trafnego wpisu Pana Alexa: 2009-10-24 o godz. 04:49
    „Moim zdaniem Pan Daniel stara sie zachowac dystans do otaczajacej go rzeczywistosci i to jest jakas normalnosc ktorej nam potrzeba bez wzgledu na poglady i inne fanaberie ktore sa wymyslem naszej fantazji.” – dokłada się praktyka Admina, który też zachowuje dystans do zmian czasu.
    A może tak trzeba. Po co tak pędzić i pędzić. Spokojniej i z dystansem.
    Nieustające pozdrowienia z jesiennego Krakowa.

  149. A mnie jest szkoda lata…

  150. telegraphic observer pisze:
    2009-10-24 o godz. 21:27

    „Prosiłbym nie rzucać zarzutów na wiatr. Co ja napisałem pół roku temu o “Tańcu Nataszy”?””

    SLyszalem, ze swietna ksiazka.

    „W poprzednim podejściu czytałem jak bardzo zacofane było społeczeństwo księstwa moskiewskiego przed 500 laty – rozdz. I. Także rozdz. II o wojnie po pokoju w Tylży (Rok 1812) napawał mnie głęboką niechęcią do nieludzkich elementów w tej kulturze, potem ciągle nieskuteczna walka z poddaństwem chłopów. Historia Rosji jest straszna. Podobnei wrazenie kiedys odnioslem z lektury Ludwika Bazylowa “Historia Rosji”.””

    Która ksiazka o Rosji jest najbardziej godna polecenia, aby lepiej zrozumiec dzisiejsza Rosje?

    ————-
    telegraphic observer pisze:
    2009-10-24 o godz. 21:02 1. “Neoliberalizm wynika z praw globalizacji…”. Równie dobrze – globalizacja wynika z praw wolnego rynku (“neoliberalizmu”), a nawet lepiej. Choćby dlatego, że pisał Adam Smith (“The Wealth of Nations”) w 1776, a David Ricardo (“On the Principles…”) w 1817. Generalnie, zależy od tego, co kto przez jakie słowo rozumie, co widać poniżej.”””

    Na wystapieniu Prof. Kruegmana, który jest obecnie guru i „wszystko wie”, można by było złośliwie podsumowac, ze z rowna swada pewnie przemawial Friedman, czy Keyns w czasach dominacji ich obecnie nie tak do konca słusznych doktryn. Zapewne za 10 lat kolejny guru obali poprzedniego (po kolejnej koncowce cyklu ekonomicznego – kto wie, czy impulsem nie będzie uduszenie się Chin ekologia, energointensywnoscia oraz napieciami społecznymi, albo jakies agresywne ruchy upadających USA – odpowiedzi pewnie sa w historii upadających imperiow). Ekonomia to nie matematyka, tylko mieszanka wielu nauk, wiec aktualna teoria zaledwie opisuje poprzednie problemy w sposób wątpliwie doskonaly, acz lepszy od poprzedniego. Poprzednie proby nie zawsze sa sluszne. Stad nie wejde w polemike o Smitha, czy Ricardo. Lubie się zastanawiac nad czyms, co odnosi się dnia dzisiejszego i z czego można wyciągnąć pragmatyczny i operacyjny wniosek.

    Ricardo i Smith sa dobrzy do bonmotow (co nie znaczy, ze nie maja czasami racji). Ostatnio przeglądałem „Globalisation: the great unbundling(s)” R.Baldwina, czy „EUropean Industrial POlicy” J. Pelkmans’a. Obecnie w zadkich wolnych chwilach czytam « ROUNDTABLE ON IMPACTS OF THE ECONOMIC CRISIS ON GLOBALISATION AND GLOBAL VALUE CHAINS – BACKGROUND PAPER » of Organisation for Economic Co-operation and Development. To jest na czasie. O to można się pospierac. Jeśli ktos ma linki do innych ciekawych dokumentow, poprosze.

    Zdazam do tego, ze nie przemawia do mnie podpieranie się klasykami w dyskusji, o co chodzi z globalzcja. To jak z prawem naturalnym i Arystotelesem – inne problemy. Globalizacja jest i już. Pewnie duzy wpływa maja na to Chiny i Indie, które swym potencjalem wymaszaja dziki wyścig o produktywność, dostep do zloz, itd.. Wymaszaja tez postep na olbrzymia skale. Jeśli Swiat będzie madry i nie nie zabierze się za problem po amerykańsku, to może i cos z tego będzie.

    ———————————————————–
    ‘’’’’’2. Neoliberalizm miewa różne twarze … – to się nazywa eklektyzm. Skandynawsko-koreański jest eklektyzmem daleko posuniętym, szczególnie na polu socjału. „””””

    Oczywiście patrzac na definicje, ale nie z punktu widzenia wizji pasującej do konkretnego kraju o konkretnym tle kulturowym. Może się wyraziłem niejasno: chodzi o madry benchmarking, czyli niewymyslanie kola po raz drugi.

    Co do socjale, to mam na mysli role panstwa w produkowaniu wykształcenia, ochrony pracownikow (nie miejsc pracy), ubezpieczenia zdrowotne, no HDI i takie ta.

    „”””””””Globalnie konkurują, czy rywalizują korporacje wspierane przez lokalny system tzw. corporate governance.””””

    Trzeba ujednolicic definicje. Jeśli przez lokalny system rozumie Pan np. regionalna polityke innowacyjna, to mysle, ze się nie poklocimy;o) Np. takie regiony jak Bawaria, Hong-Kong, Singapur – dosc udane strategie, prawda?

    „” Inne są warunki w Korei i Japonii, inne w Szwecji i Francji, inne w Polsce. Metody koreańskie sprzed 40 lat nie są, ani nie były możliwe w Polsce. „”

    Oczywiście. Ale sporo celow (docelowych;o)) jest tych samych. Kwestia doboru, a zwłaszcza dogrania instrumentow, w które należy zainwestowac, biorac pod uwage lokalny kontekst i kontekst czasu oraz otoczenia, to inna historia. Wynikiem powinno być lokalnie oryginalny portfel narzedzi majacy na celu maksymalne zlewarowanie wynikow i maksymalizacje return of investment publiczno/prywatnych wysiłków, które sa ograniczone. Ale rozumiem, ze o tym Pan wlasnie pisze. Za malo miejsca na zejście na mniejszy poziom abstrakcji.

    ———————————————–
    „””Mozna sobie pomarzyc. Wyobrazam sobie, ze plan Balcerowicza dokladniej i szybciej wprowadzony dalby bardzo wysoka stope wzrostu i przyrost dobrobytu. Co w Korei licze sie bardziej: gospodarka czy ludzie?’’’’’’’’’’’’

    Balcerowicz schrzanil z dzisiejszego punktu widzenia. Ale niekoniecznie z puntu widzenia tamtych czasow, ich ograniczen i agresywnej doktryny neokonow, Banku Swiatowego, itd.. Wiec w sumie nie chciałbym być wtedy na jego miejscu.

    Jasne, ze gospodarka jest tam wazniejsza, ale to wynika z konfucjanizmu, który ma również swietne strony, ale nie jest kulturowo „nasz”.
    Zgadzam się z Pana opisem koreańskiego systemu produkcji statkow. Jest on jednak mimo wszystko zbyt idealistyczny. W rzeczywistości celem było przejecie rynkow, do czego dopasowywano cene statkoww konkretnych negocjacjach, co było subsydiowane. Ponieważ w UE nie było to na taka skale mozliwe przez pryncypia rynku wewnetrzengo, europejscy producenci wycofali się do nisz naszpikowanych technologiami i zostali wyparcie z masowcow i innych (znam mechanizm, a nie przemysl stoczniowy, stad się nie zaglebie).

    ————————————

    5. … że to Ms. T.O. jest żarłoczny … . Ms.? w jakim to języku? stoczniowym? Tutaj Spe zaprzecza sobie i plącze się, co nie podnosi wiarygdności jego zeznań. „”

    Mialo być po francusku, bardziej pasuje do bawidamka 😉 To nie sa zeznania, tylko objaw tolerancji;o)
    ————————–

    „6. Na marginesie, choć mogę w treści żołądkowej, że tak powiem, podawanej przez WINIEN znaleźć jakieś sensowne uwagi, to obsesja lustracyjna zasługuje na … no na co, na marginalizowanie.”’

    Jak kazda obsesja i fundamentalizm, tez lewicowy. Amen.

  151. Szanowny Panie Redaktorze,
    proszę przekazać życzenia zdrowia i pogody Panu Michałowi Radgowskiemu ode mnie, czytelnika „Polityki” od 40 z okładem lat
    i od mojego taty, czytelnika od pierwszego numeru.

    Pana wspomnienie o urodzinach Redaktora Radgowskiego
    wzbudziło przy niedzielnym śniadaniu zażartą dysputę z moim 84-letnim tatą, kto pisał felietony na ostatniej stronie tygodnika.
    Ja pamiętam Bywalca, Radgowskiego i KTT.
    Tata wspomina Jerzego Urbana, chociaż ja Kibica pamiętam z „Kulis (-ów?)”.
    Tata ma pewnie rację, że KTT pisał dopiero za Jana Bijaka.
    Ale przecież na ostatniej stronie były 3 felietony.
    Ej, pewnie wybiorę się do Biblioteki Narodowej po jakiś zżółkniały
    (kolorem, a nie nastrojem!) numer.
    Pozdrawiam.

    PS. przy śniadaniu wspominaliśmy z tatą zmarłego Macieja Rybińskiego.
    Jak zwykle opinie o nim mieliśmy podzielone.
    Obaj jednak zauważyliśmy dziwną „dziurę” w życiorysie Ryby.
    Tylko w jednym wspomnieniu, i nie był to tekst „Rzepy”,
    doczytaliśmy się przypomnienia, że Maciej Rybiński pisał
    w studenckim, zresztą świetnym „itd’.
    Pamiętam, że po nasyceniu oczu zdjęciem pięknej dziewczyny
    i po lekturze zawsze interesującego tekstu Zbigniewa Lwa Starowicza,
    trzecim w kolejce materiałem był felieton Ryby.
    Kto wtedy szefował organowi RN SZSP? Czy nie Aleksander Kwaśniewski?
    Maciej Rybiński lubił wspominać, że to on uczył Olka,
    po czym poznać dobry trunek.
    Uczeń był pojętny.
    Dlaczego dzisiejsi przyjaciele Ryby pomijają te jego dydaktyczne dokonania?

  152. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Klienci fundacji czy jeszcze polscy politycy? Ciekawe pytanie godne przedyskutowania – prawda Gospodarzu?
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091024&typ=po&id=po01.txt

  153. @NeferNefer

    Drewniana kapliczka i ogloszenie paraf. faktycznie moga miec krytykow. Apropo Ibsena, czasami bywa umieszczony tam drobnym maczkiem, ale tylko w pierwszy dzien pracy tego wehikulu przed suma.

  154. Kartko,

    Remont do rozwodu może doprowadzić. Ale nie musi. Mój remont potrwa kilka miesiecy, jest zamknięty w jednym pokoju, dzisiaj kończę demolkę, za tygodnięn wyjeżdżam za południową granicę, tam gdzie temperatury przekraczają 30 stopni C. Potem rozpoczną się zakupy i instalacje. Przed Świętami BN nie zdążymy – tragedia. Cele remonru są trzy: 1 – ociepilć na zimę (z czym się spóźnimy), 2 – dostać zwrot podatkowy (z czym zdążyć musimy), 3 – zmodernizować “bibliotekę” (ang. family room) i dodać jej funkcji (ponadczasowe). Stres najwięwkszy jest na początku, gdy trzeba ruszyć i podjąć największe decyzje, w tym przełamać opory dot. Finansowania. Gdy rachunki zaczną spływać, będą jak lekkie ukłucie

    p.s. winien Ci jestem kilka odpowiedzi na pytania, które zadałeś mi na swoim blogu …

  155. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wydaje sie, ze wszystko zaczyna sie wyjasniac(?)
    „Naturalnie nie brali oni poważnie sprawy zagrożenia ich krajów przez Iran. Czego natomiast nie spodziewali się to że bez konsultacji z nimi, USA skasuje Tarczę i w żaden sposób nie wynagrodzi Polsce stratę miliardowych wieloletnich kontraktów na dostawy żywności z Polski do Rosji z powodu zgody Polski na budowę wyrzutni Tarczy. Naturalnie inni członkowie NATO przejęli stracone przez Polskę kontrakty dostaw żywności do Rosji (…) Wydaje mi się, że do tych szkodników należy zaliczyć jego samego i tych, którzy dla niepoznaki nazwali się “opozycja demokratyczną”, “autorytetami moralnymi” i obelżywie nazywani są przez pospólstwo etosem lub styropianem (…) teraz nagle dochodzi do wniosku, że to wszystko na nic, że ujawnianie dokumentów nie przysparza CBA chwały, wręcz przeciwnie, opinia odwraca się od napastników, a „Prawo i Sprawiedliwość nie odrobiło lekcji z przeszłości i nie wyciągnęło żadnych wniosków z wyborczej porażki sprzed dwóch lat.” … A ja jaj! Nic dodac nic ujac. Kto o polnocy wstaje tem musi miec „cisnienie” http://www.zaprasza.net/a.php?article_id=30675&PHPSESSID=12e379e49bb550e11a0bd7efff3c6896

    Post Christum.
    Man möchte jetzt sogar schon wissen, in welches polnische Schlachthaus die Kälber gesührt werden

  156. Pozdrawiam Pana Michała Radgowskiego.

    Pana felietony, to byla życiodajna oaza. Jeśli się przechodziło od sloganu „proletariusze wszystkich krajów łączcie się” na pierwszej stronie do rewersu, to znajdowało się wytchnienie od sztampy ówczesnego języka, zaproszenie do zadumy, klarowność myśli, ład wewnetrzny i nieustające pytanie o kształt świata.
    Bardzo mi to pomagało prostować skażony przez nieprzytomną propagandę (czytałem regularnie także „Trybunę Ludu” jako organ władzy oraz „Nowe Drogi” i takie inne) światopogląd, nabierałem powolutku przekonania, że istnieje normalność, że jest niezniszczalna.

    To były kolorki na tle szarości, światelko prawdy pośród ciemności, wędrówka myśli po ścieżkach autora – ćwiczenie umysłu, przygoda spora.

    Zyczę zdrowia i powodzenia w przedsięwzięciach.

    Pzdr, TJ

  157. Kłopotów Tuska będzie ciąg dalszy, a tarcza ochronna tuskowa, którą tworzą media się skruszy – o czym pisze kataryna na salonie24

    http://kataryna.salon24.pl/133947,prawdziwa-proba-dopiero-przed-tuskiem

  158. do
    wlodwoz pisze:

    2009-10-24 o godz. 21:20
    Najlepiej nic nie czynic i wstydzic sie bez „dlugiej przerwy”.
    do
    TO
    W ten sposob wyklucza Pan jakolwiek dyskusje. Wykluczajac, marginalizuje sie Pan jednoczesnie.
    WINIEN
    PS
    Dla wykluczenia Morbusa Crohna zacytuje polskiego rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego. Powiedzial, ze nie lubi feministek, bo one nie lubia kobiet. Feministki nie sa kobietami spelnionymi w normalnych rolach. gdyby wszyscy sie autolustrowali jak w. cytowany, nie byloby rzecznikow. W Starej Europie od dawna ich nie ma.

  159. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-24 o godz. 12:37
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Trudno mi (s)ocierac sie o (z) teorie(a) spiskowa. Jesli jednak Pan ma racje, to nikomu nie wspolczuje.
    WINIEN
    PS
    Tzw mali TW (uwaga na spostrzezenie Spe) byli najgorsi, bo wystepowali ilosciami bliskim szaranczy i w ten sposob (posrednio) dawali legitymacje (legitymizoiwali) owczesniemu rezimowi (ladniej brzmi porzadkowi). To nie byl jednak porzadek i tu sie zgadzamy. Najgorsi, bo nikomu nie zaszkodzili; zaszkodzili nam wszystkim.

  160. do
    Teresa Stachurska pisze:

    2009-10-23 o godz. 21:57
    Jak zwykle za pozno papuje pap. Informacja jest wrawdzie ciagle aktualna, zamysl nie bedzie jednak zrealizowany. Czytajac umowe koalicyjna (nie jest tajna) dowie sie Pani, ze podatki dla grupy wyzej zarabiajacych (zle) i przesiedbiorcow (dobrze) zostana znacznie obnizone. W sumie (dochodza do tego inne ulgi) chodzi o podarunek rzedu 24 mld €. Czasem dotrzymanie slowa danego wyborcom moze kosztowac wiecej od tegoz zlamania. Cercle vicieux.
    WINIEN

  161. do
    Slawomirski pisze:

    2009-10-23 o godz. 21:41
    Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-23 o godz. 19:24

    “Mysle, ze w tym roku zima nie tylko w Polsce moze byc wyjatkowo ciepla (?)”

    WINIEN pisze:

    2009-10-23 o godz. 17:19

    “Za chwile jade do term i pomysle o cieplych ludziach oraz krajach.”

    Czy to zbieg okolicznosci?

    Slawomirski

    Slawomirski

    Szanowny Panie Slawomirski,
    trafil Pan w sedno; ze Stychowskim komunikuje sie na „Metaplaszczyznie”.
    Prosze sie nie przejmowac krytykami, bo polowa z nas (ubolewajac do niej sie rowniez zaliczam) nie zajmuje sie tekstami lub ich nie rozumie.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Do nieporozumien dochodzi, gdy buty utozsamia sie z atrybutami lub traktuje je drobiazgowo (jak drobiazgi). Dobre buty zapobiegaja chorobom stopia i srodstopia, rowniez stop procentowych. Poza tym umozliwiaja nam przenoszenie (buty zlej jakosci) lub przechodzenie (buty dobrej jakosci) z miejsca A do miejsca B. Chyba, ze poruszamy sie dobrym samochodem. Jak sama nazwa tego instrumentu wskazuje, wtedy mozemy byc ub jestesmy mobilni nawet bez butow (czesto tak niestety jest). Wreszcie doszedlem do kolejnej prawdy. Jestesmy mobilni, bez dobrego obuwia. Wlasnie, przynajmniej tak sie nam wydaje i na tym chyba polega nasza ograniczona wolnosc myslenia. Dlatego lokal Pod Krolowa Gesia Nozka cechowal sie duza frekwencja.

  162. Zapomnialem dodac rzecznikow mizoginistow.
    WINIEN
    PS
    Krotko wracam do praw czlowieka; ten czlowiek (Janusz Kochanowski) nie ma prawa byc rzecznikiem praw czlowieka. Poza tym, gdy w blogosferze pojawia sie zdanie; jestem antylustratorka i entuzjastka….To nie ma mowy o zadnych prawach czlowieka (o nich pisalem w blogosferze wyczerpujaco z okazji rocznicy ), lecz o obywatelskim obowiazku zareagowania, ktore ku mojemu ubolewaniu przy wpisie o NN zostalo przedstawione jako kolejna nadinterpretacja niewytlumaczalnego.

  163. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-25 o godz. 16:13
    Dziwie sie Panu, ze traci Pan czas na podobne (Pana link) lektury.
    WINIEN

  164. jasny gwint, 11:06

    «Соловей» wystawiony przez COC w Toronto jest fascynujacym przeżyciem. W pierwszej części drobne komopozycje Strawinskiego, w drugiej opera, która jest krótka, inscenizacja (kanadyjski rez. Robert Lepage) to collage starych i nowych pomysłów. Olga Peretiatko nie zawiodła, czysty i pelny, zarazem lekki głos. Przed spektaklem 25-minutowa prelekcja, z której dowiedziałem się, że rodzina kompozytora ma polskie korzenie.

    Moja refleksje o kulturze są dwie. Kulturze nie szkodzi presja otoczenie i tragizm bytu, przeciwnie – to ją żywi i ożywia, czy to indywidualnego twórcę, czy całą klasę artystyczną. Weźmy “Requiem”, bodaj najwspanialszy poemat Achmatowej. Z drugiej strony, zakotwiczenie kultury w ugruntowanym bycie narodowym i państwowym jest b. wazne. Polscy tworcy kultury XIX wieku poświęcali swe siły na przeżycie narodu. Tymczasem arystokraci rosyjscy i niższe warstwy mogły nieabsorbowane przeżyciem rosyjskiej kultury uczestniczyć, czerpać z kultury europejskiej bez zawracania sobie głowy przetrwaniem języka narodowego i identyfikacji narodu. Taki Igor Strawiński wpadł w wieku 20 lat na pomysl, że zostanie artystą, a nie prawnikiem jak chcial despotyczny ojciec, kompozytorem – i to od razu w nurcie europejskiego impresjonizmu, ze czerpać będzie z tradycji muzyki rosyjskiej, stylizować ją będzie i szlifować dla Europy, a potem zgodnie z europejską modą postawi na neoklasycyzm.

    Niemniej, teza: z Nataszy dostrzec można ogromna stratę dla nas, eliminując się z udziału w wielkim fermencie cywilizacyjnym w Rosji w XIX wieku. Wzniecaliśmy wtedy beznadziejne i tragiczne powstania … brzmi interesująco, bo zaskakująco. Wzbudza mój automatyczny, emocjonalny sprzeciw. Właściwie jest nieprawdziwa. Inna postawa narodu była niemożliwa, taka była, taka byc musiala odpowiedź na wynarodowienie, na model panslawizmu rosyjskiego, ktory wchlonal byl Ukraine. Ponadto, f”erment cywilizacyjny” to afktycznie były kolejne fale nieudanych modernizacji tego imperium, coraz bardziej odstającego od cywilizacji Zachodu. Rok 1905, wojna japonska, kleska w wojnie europejskiej. Wszak w 1863 w Królestwie Polskim najpierw zaczęto znosić pańszczyznę, czyli nowożytne niewolnictwo, którego w zachodniej Europie nie było od wielu stuleci. I wybuchł ten kocioł w straszliwej wojnie domowej po 1917. I w ustroju, który się totalnie skompromitował i pochłonął jeszcze więcej ofiar. To dzieki ogromnym ofiarom in nawale nazistowskiej Rsoja stala sie mocarstwem, jak w latach 1812-15. Teraz jest formalnie, bo gyd porowna sie jej gospodarke, jej demografie z innymi krajami BRIC, to Rosja odstaje w dol. Badzmy realistami. Kochajmy Rosjan, jesli taka jest nasza inklinacja, ale badzmy realistami.

    Znów wracam pamięcią, gdy oprowadzałem wycieczkę z Leninigradu. Byliśmy chyba w Żelazowej Woli, a na pewno na niedzielnym koncercie przy pomniku w Łazienkach. Piękna jest muzyka Chopina – odzywa mi się do ucha radziecki dr inż. – a jakiego on był pochodzenia? Nooo, jego ojciec był Francuzem, stąd nazwisko, ale on jest nasz, polski, jego muzyka jest wypełniona Polską, polonezy, mazurki, ballady … – odpowiadam. Tak, tak, to wiemy, ale społecznie, z jakiej on klasy, pomieszczyczej? Nooooo – odpowiadam – on nie z chłopów, ani z robotników rolnych, matka była szlachcianką, ale … biedną, bardzo biedną, żyli z pracy nauczycielskiej, tak, Chopin pochodził z inteligencji pracującej …

  165. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-25 o godz. 15:18
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Klienci fundacji czy jeszcze polscy politycy?

    Polscy politycy i nie tylko (wszyscy inni rownie) moglibyliby sie wiele nauczyc od pracownikow wymienionych i tysiaca nie wymienionych fundacji. Nieszczesna dziennikarka rowniez. Jesli mieszka Pan w Berline, to wiekszosc fundacji politycznych przenioslauz tam swoje siedziby i organizuje ciekawe „seminaria”. Niektore za niewielka oplata (catering), inne gratis. Jesli mieszka Pan poza Berlinem, to prosze zamowic w sieci ich publikacje, z ktorych Pan wyczyta, jak niedorzeczne sa dywagacje autorki pisemka, na ktore Pan niepotrzebnie zwraca uwage.
    WINIEN
    PS
    Powoli dojrzewam do panskich zrodel spisku(ow).

  166. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-24 o godz. 22:58
    Diaspora jest czuja! (Albo – nie)

    USTAWIANIE MICHNIKA W SZEREGU ZE „ZBRODNIARZAMI” JEST NIE TYLKO NIEDORZECZNOSCIA, JEST BLISKIE OBLEDU.

    WINIEN

  167. magrud pisze:

    2009-10-17 o godz. 02:54
    Tusk idzie na wojnę z PiS. Drugi już raz, Pierwszy był w kampanii wyborczej 2007.
    Bój będzie zaciekły. Dlatego, przegrupowując swoje siły, premier odwołał wszystkich tych, których mu wskazał Jarosław Kaczyński.
    Zabolało Jarka, że Tusk mu posunął Kamińskiego z CBA. Ale zrozumiał łaskawie, że narwaniec z Ligi Republikańńskiej do niczego już mu potrzebny nie będzie. I zastąpił go Krzysztofem Kwiatkowskim. No cóż, dobrze rozumiem prezesa Kaczyńskiego. Bój o prezydenturę dla brata wymaga bardziej kompetentnych członków rządu niż szef CBA.
    Kwiatkowski to nie jakaś tam Liga Republikańska , tylko człowiek Zakonu, czyli Porozumienia Centrum. Pewnie to on, służąc pod Buzkiem, podsunął temu ostatnieniu, kandydaturę Lecha Kaczyńskiego na ministra sprawiedliwości. Bliżniaki dobrze wiedzą, że to stanowisko decyduje o wygrywaniu wyborów.
    Jak myślicie, kto i dlaczego rządzi Tuskiem?

    MAGRUD wstapila do Klubu Opisywaczy Dziejow wg Teorii Spiskowych.
    WINIEN

  168. Spe,

    “Taniec Nataszy” – świetna książka (?). Warta przeczytania, dużo czasu wymaga.

    Która ksiazka o Rosji jest najbardziej godna polecenia. Polecam Reader’s Digest 😉

    W sprawie Smitha i Ricardo chodziło mi o to, że najpierw jest koncept wolnego rynku i wspólnego dobrobytu pasionego indywidualnym interesem (Smith), a potem teza o wzajemnych korzyściach ze światowego handlu – teoria kosztow komparatywnych(Ricardo). Najpierw był wolny rynek w Ameryce, a potem tworzono GATT, runda Kennedy’ego itd. Ciekawe, że z dyskusji po Wielkiej Depresji nikt nie wyciaga wniosku o slusznosci barier w handlu, a to by wspierałoby tezę, że zanim pojawiła się kura było jajko, czyli handel, znaczy się … globalizacja.

    Rzecz jasna pozycja klasyków jest teraz niemal symboliczna. Ale weźmy niedoskonałą analogie z naukami przyrodniczymi. Czy Einstein przekreślił Newtona? Tak samo Friedman bynajmniej nie obalił teorii Keynesa, co najwyżej zepchnął rozbuchany neokeynesizm na ubocze. Zniwelował przechył w strone popytowa, tego Friedmanowskiego osiągnięcia nikt teraz nie podważa. Przecież obecna poltyka gospodarca jest mieszaniną keynesizmu i monetaryzmu, oraz rozlicznych rozwiązań usprawniających stronę wytwarzania, czyli podaży. Czyli eklektyzm, jak się ktoś uprze, nic czystego teoretycznie się nie uchowa. Jedynie eklektyzm koreańsko-skandynawski wydał mi się zbyt wybujały. W ekonomii, tak jak w życiu, są paradygmaty, które się z czasem przełamuje, a żadna teoria nie jest prawdziwa, o ile się nie sprawdzi. Można zauważyć, że żadna teoria ekonomiczna nie sprawdziła się, żadna nie ma szansy się sprawdzić, bo zawsze może być lepiej.

    W roku 1989, największym wyzwaniem polskiej polityki gospodarczej, po uporaniu się z hiperinflacją, było przestawienie struktury z RWPG na EWG. Zbyt dużych środków finansowych na to kraj nie posiadał. Postawiono na inicjatywy oddolne, bo nie było aparatu państwowego, który by robił to od góry. Poza tym na dole były rezerwy, ukryte umiejętności, know how.

    “Balcerowicz schrzanil z dzisiejszego punktu widzenia”. Jest to teza przyjemna, lekka a może nawet zbyt łatwa. W czym Balcerowicz schrzanił? Oraz … na jak wiele miał wpływ? Przecież, jak sugerowałem, nie wszystko poszło po jego myśli. Ach, rozumiem. Polityka ekonomiczna wstecz! Przykro mi, ale nie zastanawiałem się nad tym.

    Oczywiście w Korei celem było przejęcie rynków, nie tylko na statki. Jak się inwestuje 40% PKB to ujściem tej pary musi być eksport. To działa w obie strony. Po prostu wspomniałem o jednym mechaniźmie tłamszenia kosztów budowy statkow w celu pokonania konkurencji.

    Lokalny system to procesy i obyczaje w korporacji we wspołdziałaniu z innymi podmiotami: ZZ, agencje rządowe, giełda i udziałowcy, banki, w polskim przypadku UE. A to wszystko powstaje na bazie tego co było w danym kraju. Może korporacje polskie powinny mieć kapelana i kaplice? Poważnie pytam.
    A teraz idźcie w pokoju … ite, missa est.

  169. WINIEN pisze:

    2009-10-25 o godz. 17:56

    Pan Stychowski mam nadzieje ma na mysli brata Adama Michnika.
    Pan Feliks powinien pisac jednoznacznie.

    Slawomirski

  170. Szanowny panie Gospodarzu zastanawiam sie jaki ma Pan interes w stwarzaniu wrazenia, ze afera odplynela i, ze PO jest cacy.
    Cale podejscie PO do ekonomii narodowej jest jedna wielka afera:

    „fabryka jest warta tyle, ile ktoś chce za nia
    zaplaci”, i że „najlepsza polityka przemyslową jest brak polityki
    przemyslowej”
    „Wiele razy słyszeliśmy kłamliwy argument „że sprzedać można za tyle ile ktoś daje” i to miało być argumentem za prywatyzacją zakładów nierzadko poniżej wartości terenów, często za mniejsze pieniądze niż roczny zysk danego przedsiębiorstwa, albo na zasadzie, że nabywca spłacał firmę z jej zysków. Sztandarowym przykładem niech będzie prywatyzacja FSM Bielsko Biała, najpierw antyprotekcjonistyczna polityka celna, gdy zakład znajduje się w kłopotach słyszy od ministra, że jest komunistycznym molochem, w końcu przejmują go Włosi za symboliczną złotówkę, w tajnej części umowy dostają gwarancje protekcjonizmu celnego takie jakich odmówiono wcześniej polskiemu kierownictwu zakładu. Przez kilka lat Włosi nie inwestują ani grosza w zakładzie, osiągają zyski drenując rynek. Tak prywatyzowano za rządów kumpli Tuska Jana Krzysztofa Bieleckiego i nowego „lewicowca” Andrzeja Olechowskiego. Teraz pan Bielecki prezesuje w banku ukradzionym za jego rządów za 5 baniek miesięcznie.”Paolo
    Ponadto, jaka to prywatyzacja, kiedy Polska sprzedaje firmy państwowym
    koncernom z Francji i Niemiec? (vide Telekomunikacja SA)
    Po drugie: prywatyzując niektóre firmy nie sprzedaje się tylko maszyny i
    grunty, ale RYNEK.

    Cala PO (czytaj Unia Wolnosci AWS Liberalowie itd – bo sa to ciagle ci sami ludzie) nie ma polityki gospodarczej jedynie chrapke na konfitury i recepty ze znalezionego na smietniku historii podrecznika ekonomi neoliberalnej.

  171. Mimo, ze moze sie tak nie wydawac naprawde warto jest cos produkowac.
    PO zdaje sie uwazac, ze nie potrzeba bo przeciez mozna wszystko kupic w supermarkecie gdzie towary pojawiaja sie na skutek magii tajemnej.
    Po jakiego diabla cos robic skoro Chimczycy i tak to zrobia lepiej i taniej…ale nie za darmo .

  172. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @WINIEN 2009-10-25 o godz. 17:56 pisze:

    „USTAWIANIE MICHNIKA W SZEREGU ZE “ZBRODNIARZAMI” JEST NIE TYLKO NIEDORZECZNOSCIA, JEST BLISKIE OBLEDU.”

    Szanowny Blogowiczu, juz kiedys sugerowalem, ze WINIEN na pestrym koniu siedzi. Prosze z laski swojej dac sobie czas i dla ochlody niepotrzebnie narastajacego zatrzeciewienia zapoznac sie z protokolem/raportem tzw. „Komisji Mazura”, ktora powolano do zycia po nieszczesliwej aczkolwiek zagadkowej smierci Boleslawa Bieruta.
    Przed wzieciem material w/w komisji (najlepiej orginal) do reki nie zaszkodzi wziac Relanium i zadac sobie kolejne pytanie. A to, ze ktos jest bliski obledu (?) – ba, tu bym sie z Blogowiczem naprawde zgodzil. Zaczyna mi byc Blogowicza WINIEN naprawde zal.

  173. Śmierć każdego Irakijczyka w walce o wyzwolenie ojczyzny z pod krwawej okupacji amerykańskiej jest zbrodnią. Dzisiaj tych zbrodni popełniono jak dotychczas 147. a 700 rannych jest zagrożonych. Łącznie zamordowano w Iraku około 2 milionów ludzi a ponad 4 miliony uciekło. I nie graja im surmy bojowe, tak ja naszym grały. Oto rezultat żarłocznej potrzeby ropy naftowej przez największego na świecie jej marnotrawcę. Nikt nie protestuje. Ani młodzież – woli puby lub markety, ani kobiety ani kościoły. Zniewoleni przez lenistwo, strach, pychę, kłamstwo „wolne media” i nieludzką poprawność polityczną.

  174. Do:WINIEN

    http://www.efakt.pl/Rybinski-Polanski-w-szponach-feudalow,artykuly,53608,1.html

    Dygresja na temat sposobu myslenia wielu Polakow.
    Przyklad na lizakowe myslenie.

    P.S.
    W kolorowej prasie napisane czarno na bialym.

    Slawomirski

  175. Winien 17.56
    Czy nie znasz bardziej intelektualnie rozwijających zajęć niż dyskusja ze Stychowskim ?
    Proponuję plucie i łapanie !

  176. Falicz 19.05
    Cieszę się że dotarłeś wreszcie do ciekawych wiadomości o FSM. Powszechnie wiadomo że sprzedał tą fabrykę Fiatowi A. Olechowski. Od tego czasu nigdy już nie narzeka na trudności bytowe.

  177. Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-25 o godz. 19:28
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Dlaczego podtrzymuje pan falsz i przemilcza prawde?
    Mial pan szanse skorygowac dezinformacje na temat Adama Michnika.
    Jaki jest panski problem?

    Slawomirski

  178. jasny gwint pisze:

    2009-10-25 o godz. 23:01
    „Śmierć każdego Irakijczyka w walce o wyzwolenie ojczyzny z pod krwawej okupacji amerykańskiej jest zbrodnią.”

    A to co Jaruzelski zrobil Polakom czym jest?

    Slawomirski

  179. do
    absolwent pisze:

    2009-10-25 o godz. 23:34
    Winien 17.56
    Czy nie znasz bardziej intelektualnie rozwijających zajęć niż dyskusja ze Stychowskim ?

    Na szczescie znam. Przypadek byl jednak ciekawy. Zmienny typus Stychowskiego oraz modus myslenia takich ludzi fascynuje mnie jednak od dawna. Jest to przyklad wplywu niewlasciwych lektur w niewlasciwych rekach na czytajacego. Wynika to niejako z prawdy t”eologicznej”, ktora Stychowski uwaza za ostateczna, a nie prawdy historycznej; mam na mysli postrzeganie swiata przez Stychowskiego i wielu innych. Uznaje on slowo pisane jak swiete, jako jedyna prawde. Zapomina przy tym, ze bilblijne slowo mialo czesto charakter li tylko przestrogi. Nie odbijalo ono prawdy. Stad projekcje Stychowskiego, widziane bez szkiel antyrefleksyjnych prowadzace do realitywizmu wszystkiego i wszystkich. Przerwal mi Pan ciekawe doswiadczenie, za co Panu jednak dziekuje, bo nie chcialbym byc rozumiany na opak. Co Pan sadzi o tym wyrazie?
    Z powazaniem.
    WINIÈN

  180. WODNIK53. Gratuluję mądrego tekstu w nowym PRZEGLĄDZIE. Kiedyś ten ponury twór nazywany „republiką kolesiów”. Jak go dzisiaj nazwać?
    Pozdrawiam

  181. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    WINIEN pisze
    „Wynika to niejako z prawdy t”eologicznej”, ktora Stychowski uwaza za ostateczna, a nie prawdy historycznej; mam na mysli postrzeganie swiata przez Stychowskiego i wielu innych. (…)Uznaje on slowo pisane jak swiete, jako jedyna prawde. Zapomina przy tym, ze bilblijne slowo mialo czesto charakter li tylko przestrogi.”

    Szanowny Blogowiczu, gratuluje autentycznie kolejnego rewelacyjnego, godnego i na wskros odpowiadajacego na wszystko odkrycia. Domyslam sie, ze dokonal tego w termie?

  182. http://www.eioba.pl/a111899/spelniony_sen_lenina_i_che_guevary :

    Za sprawą swojego burmistrza, Marinaleda przyciąga uwagę dziennikarzy z całego świata. 53-letniemu profesorowi literatury hiszpańskiej udało stworzyć się demokratyczny socjalizm.

    W czasach, gdy okoliczne miejscowości trawi niemal 25-procentowe bezrobocie, mieszkańcy Marinaledy mają zapewnioną pracę oraz dach nad głową. Wszystko za sprawą Sancheza Gordillo – burmistrza, który od ponad 20 lat wybierany jest w demokratycznych wyborach. To jemu przypisuje się stworzenie demokratycznej, nieznającej bezrobocia wspólnoty. Miasteczko, którym zarządza jest niewielkie. Wciąż jednak ustawiają się kolejki chętnych do zamieszkania w jego socjalistycznej utopii. Sam Gordillo przyznaje, że udało mu się stworzyć system, o którym marzyli wszyscy lewicowi przywódcy. Dokonał tego, co nie udało się Marksowi, Leninowi, czy Che Guevarze.

    Każdy bezrobotny mieszkaniec Marinaledy, ma prawo do pracy w spółdzielni za wynagrodzenie w wysokości 1128 euro miesięcznie. Wszyscy pracownicy spółdzielni, niezależnie czy pracują w fabryce konserw, przy porządkowaniu ulic, czy też jako nocni stróże, zarabiają dokładnie tyle samo. Nie są to sumy zawrotne, ale jak podkreśla burmistrz-socjalista: „Tyle, ile niezbędne jest do życia. Ani mniej, ani więcej”. Dodatkowo osoby mieszkające w mieście dłużej niż 2 lata, mają możliwość wynajęcia 90-metrowego mieszkania za jedyne 15 euro miesięcznie! Jedynym warunkiem jest 450 dni pracy własnej przy budowie domów. Domów – nie domu, bo budują wszyscy i nikt do końca nie wie, w którym lokum ostatecznie zamieszka. Miasto ma zapewnione darmowe materiały na budowę kolejnych mieszkań (25 tys. funtów na rodzinę). Według przepisów domy przechodzą na własność spółdzielców dopiero po spłaceniu tej kwoty, czyli za dwa pokolenia.

    Ta idealna hybryda socjalizmu nie powstała jednak w ciągu kilku lat. W 1975 roku upadła dyktatura generała Franco. Tysiącom biednych hiszpańskich wieśniaków nie wystarczył sam powrót do demokracji. Przyszły burmistrz Marinaledy wpadł na pomysł zawłaszczenia środków produkcji, przez lud pracujący. Wraz z grupą towarzyszy zajęli 1200 hektarów ziemi należących do lokalnego arystokraty – Księcia Infatado. Naturalnie nie było to proste, jak rozkręcenie długopisu. Walki pomiędzy chłopami, a właścicielem ziem trwały 12 lat. Ostatecznie skończyło się na kapitulacji arystokraty oraz na wieczystej i bezpłatnej dzierżawie ziem, na rzecz spółdzielni. Dziś, po doprowadzeniu użytków rolnych do przyzwoitego stanu, na polach uprawia są karczoch, paprykę, fasolę oraz brokuły. W celu przetwarzania płodów, 8 kilometrów za miastem powstała duża przetwórnia spożywcza, El Humoso.

    W zaledwie 3-tysięcznym miasteczku są 3 baseny, piękny park i nowoczesne boisko do piłki nożnej. Miasto zaoszczędza aż 350 tysięcy euro rocznie na braku policji. Porządku pilnują sami obywatele miasta, którzy wiedzą o sobie niemal wszystko. Ulice Marinaledy świecą czystością. Jedna z nich nosi nazwę Ernesta Che Guevary. Mieszkańcy są dumni ze swojej małej ojczyzny. Ich burmistrzowi doskonale udało się zapewnić równość społeczną, stosunkowo ubogiego społeczeństwa. Oprócz spółdzielni w mieście nie ma gospodarki centralnie planowanej. Obowiązuje – znany z kapitalizmu, wolny rynek.

    System sprawowania władzy przez Sancheza łączy w sobie cechy komunizmu: państwo opiekuńcze, z rozbudowanymi świadczeniami socjalnymi, upaństwowionymi środkami produkcji, brakiem klas społecznych z cechami czysto demokratycznymi: wybory władz przeprowadzane są cyklicznie i pod kontrolą społeczną, każdy obywatel ma możliwość uczestniczenia w życiu politycznym, a życie polityczne opiera się na rywalizacji różnych grup politycznych. Jednak i tak zawsze wygrywa Gordillo. Winston Churchill – wybitny premier Wielkiej Brytanii podczas II Wojny Światowej, powiedział za życia: „Demokracja jest najgorszą formą rządów, z wyjątkiem wszystkich innych, które kiedykolwiek były wypróbowane”. Dlatego warto eksperymentować z doktrynami politycznymi. Najlepszym tego przykładem jest właśnie Marinaleda.

    Fenomen Gordillo polega na tym, że po dojściu do władzy, nie zapomniał socjalistycznego hasła: „wszyscy są równi”. Nie podzielił losu świń z satyry politycznej Orwella, które tuż po przejęciu władzy dopisały po przecinku: „wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi”. Pozostali socjaliści, dochodząc do władzy stawali się przeważnie krwawymi tyranami. Burmistrz z Andaluzji pomimo 20-letniej kadencji nadal cieszy się ogromną sympatią oraz rzeszą fanatycznych wielbicieli. Traktuje siebie na równi z innymi. „Jeśli chodzi o bogactwo, to nie mam nic poza spółdzielczym domem, nawet samochodu” – mówi Gordillo. I nie są to czcze słowa. Nie faworyzuje członków spółdzielni w kolejce po nowe świadczenia. W pełni połączył socjalny charakter miasta, z podstawowymi zasadami demokracji. Zarzuca się mu jednak, że zbyt uzależnił miasto od swojej osoby. Ale czy to istotne skoro na ich głowie pozostają tylko problemy miłosne? Bo jedzenie, pracę i mieszkanie zapewnia ich mała, socjalistyczna ojczyzna.

  183. @ „jasny gwint” – dziękuję.
    Myślę, że obraz jest jeszcze bardziej ponury – „Europa” na peryferie machnie ręką i dalej będziemy tkwić w tym naszym słodko-klerykalno-nacjonalistyczno-szowinistycznym bagienku.
    Gdybym miał z 10 – 15 lat mniej wyprowadziłbym się …..np. na pd. do Czech (jak robi wielu mieszkańców Dln.Śląska – o tym procesie mało się w Polsce mówi, bo jest on b.niewygodnym do współczesnej „propagandy sukcesu”).
    Pozdrawiam – ze stolicy Dln. Śląska.
    WODNIK53

  184. Diaspora jest czujna! (albo – nie)

    @Slawomirski

    Szanowny Panie Slawomirski, ja nie mam zielonego pojecia jaki ma Pan proble z A. Michnikiem. Skad Pan go wziol i co ja mialem lub mam korygowac? Pan sobie cos wymisla i wmawia, a ja mam to korygowac?

    Szanowny Panie Slawomirski? prosze sie wprosci do termy z WINIEN i tam to wyjasnic w oparach unoszacej sie pary. Tak jak wczesniej juz nadmienialem z ex naczelnym pisma branzowego (GW) nie mam nic wspolnego. Ja naprawde nie wien skad go Pan wytrzasnol.

  185. A propos Adama Michnika wybiorcza donosi dziś, ze „nasz nadredaktor” przyjął „wybitnych myślicieli” (jakimże on musi być skoro udziela audiencji wybitnym…nadwybitny?).

    Na spotkaniu tym Pan Adam poinformował zebranych tam w celu jego adoracji „myślicieli” o swojej młodzieńczej lekturze.
    Pan Adam rzucił mimochodem, ze już jako młody człowiek przeczytał „Umysł Zniewolony”, z którego (tylko naprawdę wielcy potrafią być tak szczerzy…) co prawda wiele nie zrozumiał ale za czytanie tego dzieła „szlo się siedzieć”…

    Pan nadredaktor w ten delikatny sposób dal ludowi do zrozumienia, ze już jako nastolatek był doskonałym materiałem na bohatera.
    Warto przeczytać ten artykuł – bo jest on pięknym przykładem serwilizmu, wazeliniarstwa skierowanego pod adresem pierwszego kabotyna RP.

    A tymczasem włos się jeży…

    „Prokurator Piotr Jasiński z Olsztyna zdradzał szczegóły śledztwa w sprawie uprowadzenia Krzysztofa Olewnika lokalnemu biznesmenowi, Wojciechowi K. – ujawnia „Rzeczpospolita”.- będącym wówczas rezydentem „Pruszkowa” w Olsztynie. „…
    Chlebowski, Drzewiecki prokuratorzy na usługach mafii…

    Rzeczywiście piękne państwo nam się zrobiło i wara PiS-owi od tych zdobyczy…żeby tylko zdążyć z prywatyzacja – niech sie ktos tym bajzlem zajmie.

  186. DO DANIEL PASSENT

    Ciesze sie za udany weekend i sam tez nie mam powodow do niezadowolenia.

    DO SPE!

    Odnioslem wrazenie, ze czcigodni blogowicz o nick name SPE czuje sie moim wpisem o poziomie mlodych dziennikarzy urazony.Szacowna osobo! nie zamierzalem zbyt silno uderzac w stol, na ktorym leza nozyce.

    DO WNIENIEN

    Trudno z wieloma Pana(i) uwagami sie nie zgodzicn i nawet bylbym niektore mysli rozwinac. UWazam jednak ze umiar jest nader wskazany w tym tutaj towarzystwie .Jesli nie, to wowczas bedziesz autonteycznie WINIEN , tylko nie sensie sobowiazania ( dlugu/naleznosci) ale winien zaistnialych konsekwencji. Tak wogole dyskusja niezmiernie ciekawa i ogolnie wszyscy sa zgodni, co do zasadniczych tez podanych przez Pana Daniela. A to juz jest budujace, czyz nie tak?

  187. Szanowny Panie Romanie56PL! 14:22

    Zwracam się niniejszym z pokorną prośbą, by w nadmiarze chęci do uogólniania nie kreślił Pan zbyt obszernego okręgu (kręgu), zwłaszcza w szukaniu poparcia dla zbyt karkołomnych tez. Karkołomność wiąże się z pewną dykteryjką o potrzebie zrobienia dużego kroku naprzód. O ile mnie pamięć nie myli scenerią tejże historyjki był wąski uskok skalny, pod którym była przepaść.

    Pozdrawiam spoza kręgu (podejrzanych)

  188. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-26 o godz. 13:08
    A propos Adama Michnika wybiorcza donosi dziś, ze “nasz nadredaktor” przyjął “wybitnych myślicieli” (jakimże on musi być skoro udziela audiencji wybitnym…nadwybitny?).

    Tak piszac unosi sie Pan bezwiednie do poziomu Stychowskiego. Zycze wiec Panu dobrego artykulu w jakimkolwiek pismie. Tytuly-propozycje poda Panu wymieniony Stychowski. Dopprawdy, zaluje ze nie zostal Pan dziennikarzem, latweij byloby polemizowac.
    WINIEN
    PS
    Roman 56 PL
    Ma Pan racje. Jest tu malo miejsca na poglady lewicowe.

  189. Roman56PL pisze:

    2009-10-26 o godz. 14:22

    DO SPE!

    Odnioslem wrazenie, ze czcigodni blogowicz o nick name SPE czuje sie moim wpisem o poziomie mlodych dziennikarzy urazony.Szacowna osobo! nie zamierzalem zbyt silno uderzac w stol, na ktorym leza nozyce.
    ————

    Urazony? Nie przypominam sobie, wiec chyba nie…. Ale bardzo prosze o odnosnik do klopotliwych watkow, to moze sie uraze, tylko chcialbym wiedziec dlaczego;o)

  190. absolwent pisze:

    2009-10-25 o godz. 23:38

    „Powszechnie wiadomo że sprzedał tą fabrykę Fiatowi A. Olechowski. Od tego czasu nigdy już nie narzeka na trudności bytowe.”

    Czy to jest wolnosc slowa czy pierwszy krok do sali sadowej?

    Slawomirski

  191. WINIEN pisze:

    2009-10-26 o godz. 15:16

    Panie Winien czyzby mial Pan az takie kompleksy?
    Zapomnial Pan, ze potrzebny jest i piekarz i policjant i nauczyciel…

    Pan na ten przyklad wedlug wlasnej teorii bardzo by chcial a na pewno nigdy nie bedzie prezydentem i to jest w oczywisty sposob powodem krytyki Kaczynskiego.

    Czy broniac Pana Adama przed moja skromna krytyka sygnalizuje Pan jakiegos rodzaju przynaleznosc do czegos, czy czuje sie Pan bardziej „ïnteligentny”, wrazliwy, wykszalcony, swiatowy, michnikowy itd ? – prosze walic prosto z mostu.
    Do czego sie Pan „zakwalifikowal” poczuwajac sie do zaangazowania w obronie „autorytetu” zyjacego pomnika – a czytal Pan ten artykul (wiem, ze Pan nie potrzebuje…)?…

  192. Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-26 o godz. 13:08
    „A propos Adama Michnika wybiorcza donosi dziś, ze “nasz nadredaktor” przyjął “wybitnych myślicieli”

    Panie Falicz ja ten styl znam z czasow zaprzeszlych.
    Gazeta Robotnicza ,Wroclaw ,rok 1968.

    Slawomirski

  193. Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-26 o godz. 12:53
    Diaspora jest czujna! (albo – nie)

    Od termy preferuje natrysk.
    Nie dziele swojego brudu z innymi.
    A pan brudzi panie Feliksie i mnie pan to wmawia.
    Jak to nazwac?
    Lata edukacji w PRL nie poszly w las…

    Slawomirski

  194. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Slawomirski pisze
    „A pan brudzi panie Feliksie i mnie pan to wmawia.”

    Szanowny Panie Slawomirski, gdyby nawet co absolutnie mija sie z prawda, prosze byc spokojnym, Pan jest podkscytowanym nano. Jestem swiecie przekonany, ze Pan da sobia swietnie rade bez pomocy psychoanalityka.
    Co do lat w PRL-u (?) … No coz, statalem sie jak moglem aby mnie nie wciagnelo. To tak jakby w nazistowskiech Niemczech ktos nie chcial nalezec do HJ.. http://images.google.de/images?hl=de&source=hp&q=hitlerjugend&um=1&ie=UTF-8&ei=5uvnSqCuCJLGnAO2jKixCA&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4&ved=0CB0QsAQwAw Szanowny Blogowiczu!, … na odwrot. W srodowisku w ktorym przyszlo mi zyc ( w otoczeniu) bylo to warunkiem condicio sine qua non.Co prawda dzisiaj nie mam domu w Kazimierzu czy na Saskiej Kepie i wcale nie uwazam, ze z tego powodu zawalil sie moj swiat. Czy Pan mnie rozumi?

  195. Pan Daniel Passent napisal:
    Na tle kanciastego Wałęsy, okrągławy, i może nawet nieco obły Kwaśniewski, był rozsądny, obliczalny, budził spokój i zaufanie, które naruszył dopiero własnymi wpadkami.

    ….Boze! Ty czytasz to i nie grzmisz………

  196. Dot. wypowiedzi red. Passenta w radiu nt wywiadu Tuska w POLITYCE.
    Red. Passent twierdzi, że filozofia przetrwania jest logiczna, bo mając,w wyniku wyborów prezydenta i rząd PO będzie rządziła samodzielnie.
    Taki brak instynktu samozachowawczego u liberała tłumaczę zaślepieniem w/s PIS, bo:
    1, Jak widać od dwóch lat, Tusk przeżywa traumę prezydencką, a jego oświadczenie ma pokazać, że dalszy bezruch jest celową kalkulacją.
    2. Ekipa Tuska to (z wyjątkami) tupeciarze. Np. Komorowski: nie słyszałem z jego ust choćby jednego zdania, wartego zapamiętania.
    (jeśli redakcja zna to się polecam).
    3. Logika red. Passenta pawinna go ostrzec, że byłaby to powtórka z jrdynowładztwa, i może lepiej zawołać “wróć komuno”, to przynajmniej przyszłość będzie przewidywalna.

  197. Pingback: Îòåëè Àâñòðèè

css.php