Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

4.11.2009
środa

Zwierzo-człeko-kibole

4 listopada 2009, środa,

Premier Tusk, zapalony piłkarz, powinien zaangażować się w zwalczanie bandytyzmu na stadionach piłkarskich. To samo powinni zrobić jego wpływowi koledzy z boiska – ministrowie, prezesi banków, ludzie o dużych możliwościach.

Choć od soboty minęło już kilka dni, nie mogę ochłonąć z wrażenia, jakie wywarło na mnie zachowanie zwierzo – człeko – kiboli Legii w Warszawie. Po informacji o śmierci współwłaściciela klubu, 59-letniego Jana Wejcherta, część kibiców skandowała „Jeszcze jeden!”, co dotyczyło drugiego współwłaściciela Klubu, Mariusza Waltera – człowieka o wielkich zasługach dla polskiej kultury, piłki i mediów, pogrążonego w żałobie po śmierci jednego z najbliższych swoich współpracowników. „To skandal nie do opisania i oznaka zezwierzęcenia. Jak można nie uszanować pamięci zmarłej osoby?” – oświadczył przedstawiciel klubu i zapowiedział sankcje (zakaz wstępu na Legię) dla osób, które zostaną rozpoznane z nagrań video.

Nagranie oburzających i wstrząsających scen na Legii pokazał m.in. Tomasz Lis w swoim programie w TVP. Moim zdaniem, to nie byli kibice, ale po prostu faszyści. Na ich widok człowieka przechodzą aż ciarki. „Gazeta Wyborcza” informuje, że do gorszących zajść zaszło także na stadionach w innych miastach, m.in. kibice Wisły Kraków (miasto inteligencji i duchowieństwa, duchowa stolica Polski), skandowali „Rachu ciachu, Małpa w piachu”, co było aluzją do śmierci w wyniku napaści przez bandytów z Krakowa. Jest to już w Polsce zjawisko częste.

W takiej chwili, kiedy bandyci ze stadionu Legii skandują „Jeszcze jeden!”, ogarnia człowieka wstyd i poczucie bezsilności. Przecież stadion na Łazienkowskiej znajduje się zaledwie kilkaset metrów od polskiego parlamentu i siedziby rządu. To nie jest żadna wiocha, to centrum stolicy kraju, który ma o sobie wysokie mniemanie i chętnie poucza innych, dał światu laureatów Nobla, papieża i Wałęsę. O rzut kamieniem od ambasad Francji, Niemiec, USA. Wstyd, wielki wstyd i smutek, że takie potwory żyją wśród nas.

Te potwory hodowane są m. in. przez PZPN, przez światek piłkarski, a przede wszystkim przez kluby, które kokietują kibiców, pobłażają im, bo się ich boją, bez nich nie mogą żyć, a także przez media i wszystkich, którzy przyczyniają się do chamstwa oraz szowinizmu. Problem zdziczenia kibiców piłkarskich nie narodził się w Polsce, istnieje na ten temat obfita literatura i doświadczenie innych państw (o ile wiem, w W. Brytanii udało się to zjawisko opanować, natomiast w Chile oglądałem sceny podobne jak u nas, a nawet gorsze).

Przychodzi mi na myśl, że na czele rządu stoi dziś zapalony miłośnik piłkarstwa. To dobra chwila, żeby premier zaangażował swój autorytet, przeprosił za nie swoje grzechy, ale w imieniu nas – oburzonych i zawstydzonych, wszystkich, którzy poczuli się obrażeni przez bandytów ze stadionu Legii. Przecież to są nasi rodacy, współobywatele RP. Byłoby ładnie, a może i skutecznie, gdyby wpływowi koledzy Donalda Tuska z boiska wystąpili z jakąś inicjatywą na rzecz zwalczania bandytyzmu i zezwierzęcenia, które towarzyszy polskiej piłce nożnej. Nie można się ograniczać do budowy „Orlików”. Sądzę, że inicjatywa premiera Tuska (choćby jego głos w tej sprawie) byłaby celowa i pożyteczna także z punktu widzenia jego PR (pi-ar). Również Kościół mógłby otworzyć usta w tej sprawie. Może znajdzie się odważny polityk albo duchowny, który zejdzie z ambony, albo wyjdzie ze studia TV i usiądzie podczas meczu na „żylecie”. Skoro kontaktu z tłumem nie boi się Owsiak, to może znajdą się inni odważni.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 163

Dodaj komentarz »
  1. Ja nie jestem pewny czy duchownych „w cywilu” nie ma wśród kiboli. Te męskie poty, wrzaski, krew i poczucie niemal seksualnej wspólnoty przyciąga różnych facetów – bankowców, studentów, lekarzy więc czemu nie księży. Wbrew pozorom te faszyzujące plemiona nie składają się tylko z jakiś tępawych facetów z marginesu. Akcje bezpośrednie są nieźle zapłanowane – jest strategia i taktyka. Tak więc są „żołnierze” i „mózgi”. Mają niezłą ochronę prawną i poczucie politycznego bezpieczeństwa. Żaden lokalny polityk nie podniesie na nich ręki bo to jedyny masowy i zdyscyplinowany elektorat – nie licząc oczywiście wspólnot parafialnych. Tak więc politycy wybieralni łaszą się do kiboli w swoich okręgach wyborczych. Tym bardziej, że świat chłopaków jest prosty, zrozumiały i nie trzeba męczącej gimnastyki intelektualnej by do nich dotrzeć. A wrzask na stadionie Legii nie zbulwersował mnie – po prostu taka jest Polska od kilku lat i zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Tyle w tym „dobrego”, że to tylko wrzask – boją się robić pogromów. Nie dziwię się Owsiakowi, który w programie Lisa stwierdził, że nie zamierza z nimi dyskutować. Bo i po co? I o czym?
    Pozdrawiam

  2. Tak, tak. Donald Tusk powinien dać zakaz wstępu do sejmu Palikotowi, Karpiniukowi, Niesiołowskiemu, Komorowskiemu, Kutzowi i Wójcikowi. Potem tychże kiboli bez kultury posadzić może w komisji oceniającej osiemnastolatków, których wielce zasłużeni dla kultury Polski Walter z Wejchertem potraktowali jak bydło, kiedy ci szli na mecz z Polonią. Jako ochroniarzy do pacyfikowania nic nie robiącej młodzieży użyto policji za przyzwoleniem Schetyny. Akcja rodzi reakcję. Jeśli ITI traktuje młodych zwolenników Legii jak bydło, to otrzymuje w zamian cios poniżej pasa. Święte oburzenie Lisa czy Passenta nie wyjaśniające problemu jest tylko przykładem podwójnej moralności. Wyżej wymienieni kibole sejmowi są ok, a 18-latek nie lubiący ITI jest godzien napiętnowania…jak w komunie. I git! Nic się nie zmienia. Policją w nich i zomo.

  3. My o kibicach, a tymczasem dziura budżetowa tak przeraziła Rostowskiego, że zabiera pieniądze OFE i daje do ZUS-u…A może by tak zrezygnować z przymusu OFE i dać wolny wybór ludziom?

    http://www.rp.pl/artykul/9133,387555_Rostowski_ma_racje_.html

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Daniel Passent pisze:

    „Również Kościół mógłby otworzyć usta w tej sprawie.”

    Lepiej aby Temida otworzyla oczy.

    Slawomirski

  6. Nasuwa sie pytanie : po co komus takiemu jak pan Walter cos takiego jak klub Legia ( zreszta moglby byc kazdy inny ) z calym tym inwentarzem ? Przeciez na trybunach stadionow, pilkarskich zwlaszcza , mozna bylo uslyszec rozne rzeczy duzo wczesniej, zanim pan Walter zostal wspolwlascicielem Legii. Czy teraz nalezy mniemac , ze ja sprzeda bo inwentarz brzydko porykuje ? przypuszczam , ze watpie. A, ze niedaleko Parlament,( Pan raczy chyba sobie zartowac ?) ambasady, palac prezydencki ?Czy to nie tego samego prezydenta co to kazal dziadowi spieprzac ?
    Jaki pan taki kram.

  7. Gdzies sie zapodzialo ostatnie zdanko. „Jak sie chce zarobic kase to kazdy kram jest dobry „. Dobranoc

  8. Porownujac „potwornosc i zdziczenie” kiboli w roznych krajach, polskie nie siegaja historycznych szczytow. M. Thatcher dostala bodaj w 1985 roku niezly pretekst, aby wydac im wojne. Jeszcze. Powyzsze przyklady sa dobrym pretekstem i pobudza kogos do wczesnego dzialania.

  9. Jest przypływ.

    Fala wywala różne rzeczy na brzeg. Słońce kędyś zapada. Księżyc spóźnia się jeszcze bardziej niż wczoraj, miarowo nadchodzi pora wyobrażeń, pora duchów, nadmorski wieczór. Stary człowiek drepcze w piachu, ocean zalewa jego ślady i huczy. Co ten człowiek widzi? Jakaś kobieta z ubogo odzianym bobaskiem, bo ciągle było bardzo ciepło, zapewne jego matka, przed chwilą wybuchała śmiechem na widok igraszek synusia na piasku, a wiatr wydymał jej długą i szeroką, czerwoną sukienkę, lecz gdy wracali, oboje zniknęli bezpowrotnie. Z kolorów pozostawał już tylko szary i coraz więcej czarnego, dopiero w oddali punkciki i łuny światła. Uważaj! Meduza! – woła kobieta, która idzie obok. To ostrzeżenie nie dociera do niego na czas. Ajjjjaj … pisk i już jest po fakcie. Z portu wychodzi właśnie ogromny statek wycieczkowy typu cruise, światła zabłysły mu na wszystkich, co najmniej dziesięciu pokładach, ludzie wylegli wszędzie, niektórzy do barów, bo założę się, że okiestra zaczęła już rżnąc fokstrota, przed takim tańcem trzeba sobie strzelić drinka, dla odwagi i przypomnienia sobie wszystkich kroków, może być drink bezalkoholowy, przy gazowych paleniskach szefowie siedmiu największych kuchni świata popędzają kuchcików z kolacją, rejs cudownie się zaczyna. Stary człowiek płacze nad rozdartą meduzą i nerwowo rozciera stopę. Kobieta kręci się w koło – a nie mówiłam, abyś patrzył pod nogi. I w refrenie – mężczyni są wzrokowcami.

    Wieczór na lądzie też się dobrze zapowiadał. Przed godziną wrócili z rozległego parku Everglades, z oglądania białych czapli, które w dużych ilościach stały na poboczu lub na czubku przydrożnego drzewa, dalej podglądnęli kilka aligatorów, jeden wpatrywał się z zarośli na dwie czaple, wszyscy go widzieli tylko nie one, efekt jak w starym kinie, zbrodniarz czycha, widzowie są w napięciu, ofiary spokojnie zajmują się swoimi przyjemnościami, widzowie czekali na atak aligatora pół godziny, nic z tego, może on się doczekał, albo lepiej, aby one go dostrzegły, a najlepiej, aby nic nie wiedząc o jego czyhaniu po prostu się oddaliły. W powrotnej drodze z tego widowiska różne gatunki ryby słodkowodnych sunęły w czystej wodzie, ale ryby-piły nie widzieli, bo ją można zobaczyć, gdy wypłynie się łódką w kierunku wysp the Keys, a jeśli ryba-piła zaplącze się w linkę to należy ją natychmiast odplątać nawet na chwilę nie wyjmując z wody, zupełnie inne traktowanie mają rekiny. Sunęły też żółwie i węże, a potem w zatoce widzieli ibisy, kolejne łańcuchy ibisów, setki łańcuchów, po kilkanaście ptaków każdy, jak przemieszczały się z legowiska po jednej stronie zatoki w drugie. Jedna formacja wznosiła się w powietrze, po chwili porządkowała szyk i tuż nad wodą szybowała kilkaset metrów dalej, aby znów w nieładzie klapnąć na wodę i oddać się spokojnemu, stadnemu życiu. W tym czasie już następna, albo dwie formacje ukazywały się nisko odchodząc nieco w lewo, a potem pod przewodnictwem pierwszego ptaka powracały na właściwy kurs. Pstrykali i kręcili, ale sprzęt mają, trzeba przyznać, tani i przestarzały. Lecz nie to w tej chwili jest ich nawiększym zmartwieniem.

  10. „Zwierzo-człeko-kibole”

    Ja jestem zwierzeciem.
    Kregowcem.
    Czasami bez kregoslupa.
    Jestem tez czlekiem/czlowiekiem ,czyli Homo Sapiens.
    Czasami nawet emocje kibicowania zabieraly mnie do kibla i robily ze mnie kibola.
    Nie ta etymologia.
    Wiem.
    Ja jestem jednym z nich panie Passent.

    Domyslam sie ze pan jest inny/niewinny?

    Ale to sie tylko tak panu wydaje.
    To pan wychowal obecne pokolenia.
    To jest efekt panskiej dzialalnosci dziennikarskiej.
    To panska generacja ksztaltowala nastepne pokolenia.
    Do was ,do takich ludzi jak Rakowski i pan ,nalezaly szkoly i uniwersytety.
    To wasz system wartosci uksztaltowal pokolenia Polakow.
    Trzeba w lustro patrzec panie Passent. Tam trzeba szukac kiboli i innych.
    Do tej pory, wy ludzie PRL-u ,jestescie niezadowoleni z zycia i wszystkiego co was otacza.
    A teraz zdziwienie?

    Skad to zaskoczenie panie redaktorze oni mowia panskim jezykiem.
    To sa panskie dzieci.

    Trudno panu pokochac wlasne dzieci?

    Slawomirski

  11. WINIEN pisze:

    2009-11-02 o godz. 14:20

    Kino ktore pan wspomina nie bylo w Teatrze Lalek.
    Tam bylo TPPR.
    Kino studyjene „Lalka” bylo na Prusa.

    Slawomirski

  12. Nie lubię i kiboli i PZPNu, ale „Te potwory hodowane są m. in. przez PZPN, ” jest dla mnie przesadą.

  13. Panie szanowny.
    Najlepszym responsem do pańskiej wypowiedzi, jest brak takowej w czasie kilkunastu godzin od czasu umieszczenia jej w necie.
    Przeciez Pan żyje w innym, minionym, świecie. Czego Pan oczekuje od kibiców, których gros ma klopoty z normalnym wyartykulowaniem swojej opinii? Czego Pan oczekuje od premiera, który kopie pilę ze swoimi akolitami (a mój chlopiec pilkę kopie)? I tym się szczyci.
    Wystarczy popatrzeć na facjaty siatkarzy, koszykarzy, a także PILKARZY RECZNYCH, tam ( u nich wszystkich- widać myslenie – u pilkarzy- zero – patrz Krzynowek, Lewandowski-ten z rumieńcem). A Pan liczy na myslenie ludzi pokroju idioty „miśka” znanego z tego, że rzucil nożem?
    I „last, but not least”, czego Pan oczekuje od premiera, który myśli jedynie o swojej synekurze, którą bedzie, ewentualnie, prezydencja?

  14. z tym stwierdzeniem, że Warszawa to nie żadna wiocha, to Pan przesadził. Owszem, Warszawa to JEST wiocha, czy się to Panu podoba czy nie. Wiocha w tym złym znaczeniu. Zabawne, że to określenie najczęściej pasuje do dużych miast właśnie, a nie do małych miejscowości. Może zgromadzenie zdziczałych osobników w dużych miastach sprzyja powstawaniu patologii? Kibole pochodzą właśnie z dużych miast. Ergo – ludzie z miast, poprawcie się.

  15. To wszystko smutne Panie Red.co Pan pisze,tym bardziej,ze to prawda.Tylko pytanie czy da sie to zmienic/skad zaczac/cyz ta kryminalna patologia jest do zwalczenia i kto i jak powinien to zrobi?Ale,ze moze byc inaczej to pewne,a najlepszym przykladem jest tego Australia.Sport tutaj to czyste szalenstwo wyperajace wszystko w telewizji publicznej,wszyscy nim zyja,zachwycaja itp.kazdy mecz pilki innej niz w Europie zmienia miasta w oflagowane kolorowe widowiska,dziesiatki tysiecy ludzi na stadionach,gdzie cale rodziny wymalowane klubowymi barwami kibicuja jak dzieci.Zadnych burd,zadnych przepychanek, jakas niesamowita samodyscyplina.Jak cien pare lat temu pojawil sie jakis konflikt kibicow jednego klubu pochodzacych z Libanu i jakis incydent z kibicami starej Jugoslawii.Aktor owszem,jest celebryta,ale sportowiec odnoszacy sukcesy to tutaj polbog.I chyba to jedynie martwi bo sportowcy zarabiajacy niesamowite pieniadze zaczynaja pokazywac gorsza ludzka nature.Skandaliki,alkohol,pyskowki itp,zaczynaja byc ich udzialem.Z tym,ze sponsorzy i kluby sa bezlitosni.Nawet posypywanie glowy popiolem,przeprosiny na niewiele sie zdaja,traci sie kontrakt.Maja ciezko pracowac,cieszyc kibicow i w miare zachowywac sie moralnie.pamietam sytuacje,jak kilka lat temu gwiazda krykietu byla twarza kampanii antynikotynowej i fotograf przylapal go na dymku,stracil nie tylko pieniadze ale twarz wsrod Australijczykow.Zupelnie nie mam pojecia jak polega rekrutacja klubow sportowych,jakie pienidze daje panstwo,ale najmniejsza dzielnica posiada duze boisko z wymieniana trawa,z niskim plotkiem toaleta itp.,i nikt tego nie niszczy-bo po prostu normalnie nie wypada.Prywatne szkoly posiadaja basenu ,sale,ale publiczne wygladaja czesto jak baraki,to jednak mlodziec rozwozi sie po obiektach sportowych w ciagu lekcji,obowiazkowo uczy plywac.itp.Bardzo bym chciala by kiedys w POlsce sport stal sie takim szalenstwem i swietoscia jak tutaj.I nie chce by mnie zle zrozumiano,ze tutaj mlodziec zlota,piekna i dobrze ulozona.Pijanych 15 -latkow z Kings Cross w Sydney policja sciaga setkami,ale ta mlodziez nie chodzi na mecze=na szczescie.Motywacja chyba najwieksza w sporcie jest teraz sponsor i to bogaty,ale jakos udalo sie zachowac tutaj jakas rownowage-czyli pelne stadiony-zadowoleni kibice
    i moim zdaniem za duzo zarabiajacy sportowcy,ale chociaz wymaga sie od nich naprawde wiele.
    Z wyrazami szacunku
    Iwona,kompletnie niezainteresowana sportem niestety.

  16. Panie Danielu,

    Sadze, ze nie znajda sie „inni odwazni” niz Owsiak. A juz szczegolnie nie ma co ich szukac po kosciolach. Kibole to bandyci. Hierarchia koscielna zas to hipokryci. Jak hipokryci mieliby zwalczac bandytow? Musieliby w tym miec jakis interes. A go nie maja. Kasa, tylko kasa sie liczy wsrod czarnych.

  17. Panie Redaktorze,

    ma Pan rację, podpisuję się pod Pana artykulem obiema rękami; najwyższy czas zrobić porządek z pseudokibicami. To co dzieje się na polskich stadionach wola o pomstę do nieba. Wprawdzie na meczach nie bywam, transmisji nie oglądam, ale artykuly prasowe opisujące „wyczyny” naszych „kibiców” są zatrważające.

  18. Bandyci, zezwierzecone potwory ,a nawet faszysci…
    Faszystowskie bandyckie spotworniale zwierzeta.
    Godna autorytetu poglebiona tyrada moralizatorska.
    Czegos mi tu brakuje.
    Ale jak z „chamstwem na internecie” jak zwykle szybkie choc z natury wtorne
    pokazywanie, kto tu ustala histeryczne ale elitarne normy i ton dyskursu spolecznego.
    Klimakterium po Lisie dotyka nastepny wzorzec Serves.
    Czy to Fakty”” nie to Polityka…

  19. Swoja droga to milo, ze dwa dni temu pisze o tym Feliks Stychowski ja mu wtoruje i Gospodarz decyduje , ze TRZEBA dolaczyc sie do „spolecznej”dyskusji na temat zezwierzecenia…
    Oto maly wycinek (polecam) wpisu o „rozpoczynajacym wielka publiczna dyskusje pierwszym moralizatorze RP Lisie:

    „były przyczyny takiego zachowania? Poza tym prymitywnie epatującym stekiem populizmu jaki z siebie wydalił Lis, że pamięć zmarłego i zrozpaczone dzieci. Na pytania tak banalne, z którymi nawet Lis sobie poradzi odpowiedzi są łatwe. I pytał Lis. No Jurek powiedz, czy tak powinno być? No Jurek sam powiedz? No co ty na to Jurek? Czy powinno się komuś życzyć śmierci? Nie, nie powinno. Czy powinno się w dniu śmierci wygwizdać zmarłego? Nie, nie powinno. Na takie pytania każdy głupi Lis odpowie i zbierze tandetne brawka. ”
    Drogi Gospodarzu brzydko zrobili – komitet by do tego nie dopuscil a kosciol…oczywiscie milczy.

    Ale zaraz rozkrzycza sie autorytety – dwa juz zaczely.
    Mozna bez niepokoju o los narodu spac spokojnie.
    Ostatecznie wzorce kultury ida z gory od wybrancow narodu – co mielismy ostatnio pokazje posluchac.
    Od „nieszczesnej”Sawickiej skuszonej urokami bylego Alfonsa do kolejnego moralizatora Chlebowskiego i ojca lewicy Oleksego.
    Na strazy hipokryzji elit stoja wysluzone piora zawodowych moralizatorow.
    Nie bedzie nam tu „czarnosecinny” PiS niczego w tym panstwie uzdrawial!

  20. Ja trochę z innej beczki, ale Donald Tusk ma teraz inne sprawy na głowie.
    Dzisiejszy sondaż w dzienniku „Rzeczpospolita” potwierdza moje wszystkie obawy i przypuszczenia dotyczące tej komisji. Komisja , która rodziła się w takich bólach, w atmosferze żenujących utarczek słownych nie wniesie nic nowego do rozwoju polskiego parlamentaryzmu, będfzie to kolejna farsa w wykonaniu przedstawicieli narodu.
    wczorajsze wystąpienia posłów Pis-u nie pozostawiają najmniejszych wątpliwosci , co jest głównym celem tego gremium, Donald Tusk to jest oczywista oczywistość. Nie będzie żadnej merytorycznej pracy tylko mnożenie watpliwosci wobec osoby premiera. Pis stawia wszystko na jedna kartę, reelekcja Lecha Kaczynskiego albo nic. To przeciez Donald Tusk jest najgroźniejszym rywalem, który stoi na drodze Jarosława Kaczyńskiego do zrealizowania jego marzenia o kolejnej kadencji dla brata, dzieki czemu ma jeszcze nadzieję na zdobycie władzy w budowanie swojej IV RP.

  21. Myli sie Pan,
    Warszawa to najwieksza wiocha w bardzo prowincjonalnej Polsce.

  22. Niemcy bardzo byly zafascynowane mistrzostwami swiata. Znany rezyser nakrecil nawet film o tym wydarzeniu nazywajac „bajka”. Jako odpowiedz wyszla pokazywana w telewizji „inna bajka” o zachowaniu kibicow w trakcie mistrzostw. Mnie sie wydaje, ze problem jest w tym, ze wielu mezczyzn nie wie co zrobic z nadmiarem testosteronu. Chca i musza sie wyzyc. W pracy nie maja szans, szczegolnie ci za biurkiem. Wojsko tez nie wiele daje mozliwosci. Moze trzeba organizowac wypady np. desant na Saharze, tydzien mordobicia, a tych ktorzy przezyja pozdbiera sie i zabierze do domu?

  23. Jestem pod pozytywnym wrażeniem postu Slawomirskiego

    „To wasz system wartosci uksztaltowal pokolenia Polakow.”
    Choć właściwie to powinniśmy napisać to nasz system, wszyscy w nim żyliśmy.

    Lata braku demokracji i swobód obywatelskich odcisnęły piętno na tym narodzie

    „…to oczy żałosnej kultury, którą stworzył dla nas i dla was.
    Jej nudne propozycje dotyczące zabawy czynią nas młodymi bandytami”
    Róże Europy

    Jedyne boisko na osiedlu, które sami znaczyliśmy i równaliśmy, 10 lat temu zostało zamienione na parking i ogrodzone płotem.
    Na szczęście niedaleko powstaje teraz boisko Orlików

  24. Spotkała mnie dzisiaj niebywała satysfakcja z racji zamieszkanie w mieście określanym przez Redaktora jako „miasto inteligencji i duchowieństwa, duchowa stolica Polski”. Poczułem się od razu dowartościowany i nabrzmiały pychą mając za sąsiadów Pieronka, Dziwisza, Ziobrę, Kur..tyką, Wildsteina, Rokitę, Legutkę, Wasermana i kilku innych. Do tego radnych POPiSu, którzy głosowali przeciwko swojemu miastu i za przekazaniem gruntów miejskich kościołowi. Wczorajszy wyczyn tego zbiegowiska zadecydował o budowie w tym sławnym mieście pomnika Kuklińskiego. Ulice tego szpiega już mamy. Czy to nie powód do zazdrości?

  25. Panie Danielu! Przykład zdziczenia obyczajów idzie z góry – ten sam faszystowsko-ksenofobiczno-nienawistny bełkot leci z ust nie byle kogo, ale wielu dziennikarzy, polityków, a nawet duchownych. Może więc nieprzypadkowo odległość tego stadionu od Sejmu i siedziby rządu jest tak niewielka?

  26. Slawomirski pisze:

    2009-11-05 o godz. 03:51
    “Zwierzo-człeko-kibole

    Jestes troche niesprawiedliwy winiac Passenta i „komune” za zdziczenie
    obyczajow wspolczesnej mlodziezy.
    Wyrastalem w tamtej rzeczywistosci i pomimo wszystkich jej negatywow musze stwierdzic ze mlodziez tamtych czasow byla bardziej cywilizowana.
    Nauczyciel w szkole wiedzial do czego moze sluzyc linijka i czesto jej uzywal.Dzisiaj niestety nietykalnosci mlodzienca chroni prawo stworzone przez „dogooders” wiec gowniaz czujac sie bezkarny robi co chce.
    Ten sam schemat obiwiazuje w domu.Rodzice coraz bardziej pozbawiani sa prawa do decydowania o byborze metod wychowawczych.
    Policja musi byc praworzadna.Dzielnicowy nie przypomni juz kopniakiem w tulowie jak nalezy zachowywac sie w miejscu publicznym.
    Tak, tak drogi Slawomirski.”Dogooders” pojawili sie w Polsce wraz z demokracja.I dzialaja skutecznie.
    Moje pokolenie wyrastalo w komunie znajac poczucie strachu.
    Wiedzielismy ze sa granice ktorych przekroczyc nie wolno.
    Dzisiaj wszystko wolno.A efect tego wychowania widac na ulicach,stadionach i prywatnych domach.
    Niestety.

  27. Niech Pan poczyta, co na swoim blogu pisze Pan Wojtek Wierzejski, co wypowiada w TV p. Wojtek Cejrowski, co wypisuje się o Alicji Tysiąc w rzekomo chrześcijańskim „Gościu Niedzielnym”, jakie rysunki i komentarze zamieszczają w ogólnopolskim dzienniku „Rzeczpospolita” p. Ziemkiewicz i ska. Pamięta Pan też na pewno słynne konferencje prasowe pp. Ziobry, Giertycha, Leppera. Przykłady można mnożyć w nieskończoność…

  28. Slawomirski naucz sie liczyc 20 lat temu tym zwierzo-czleko-kibolom,jeszcze gluty u nosa wisialy. Co ma wspulnego z tym Pasent czy Rakowski , to wychowala ich ,,wolna Polska” religia w szkole i kosciul ,oni maia naiwiekszy wplyw na mlodziesz. A ty nieziei ninawiscio do czasow minionych bo co jak co to porzondek wtedy byl.

  29. Ted
    ” A ty nieziei ninawiscio do czasow minionych bo co jak co to porzondek wtedy byl.”

    Pisownia oryginalna…
    Czy oto tu chodzi panie Danielu?
    O upadek kultury spowodowany spadkiem znaczenia Centralnego Kumitetu i pełzająca klerykalizacja?
    Niech usłyszymy to głośno!

    Proszę tez załączyć belkotajacego po pijaku męża opatrznościowego lewicy, jaja robione z papieża, rynsztokowe rozmowy wybrańców narodu, dewaluacje slow i znaczeń (jak np. zabieranie kasy emerytom w „trosce” o emerytów…), romans posłanki z „alfonsem” (jak pisze absolwent) lub romans Pani Pazury od warszawskiej elity z tym samym „alfonsem”, uściski polityków z Baranina i Dziadem, tajne konta w Szwajcarii itd itd.

    A potem możemy się już spokojnie zabrać za rozstrzeliwanie nastolatków na stadionach, którzy brzydko krzyczą i to jak Pan pisze dotyczy:

    „Mariusza Waltera – człowieka o wielkich zasługach dla polskiej kultury”…

    Bo jak by to byl Pan Bronek to niech sobie krzycza…
    prawda Panie Danielu ale Mariusz to przeciez jeden „z nas” zasłużony cala gębą.
    Musiał Pan to wyjaśnić bo jest to zasłużenie dla Pana ważne… bo co do Wejcherta to nie jest Pan już tak pewien czy ” nasz” czy nie…

    Po prostu:

    „W takiej chwili, kiedy bandyci ze stadionu Legii skandują „Jeszcze jeden!”, ogarnia człowieka wstyd i poczucie bezsilności. ”
    Jak Pan pisze.

    Dziwne ale po przeczytaniu Pańskiego felietonu „ogarnia człowieka wstyd i poczucie bezsilności.”…

  30. To bardzo smutne, przerażające. Jednak, jak powiada Wolter, nie ma skutku, bez przyczyny. Pan Redaktor dziwi się, ale szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem dlaczego? Te potwory wcale nie są hodowane ani przez PZPN, ani przez kluby. Takie mamy aktualnie wzorce moralne i to jest nasza własna zasługa, bowiem nasz konformizm, nasze tchórzostwo, nasza inercja przyzwalają, aby z mediów kreujących dziś rzeczywistość, sączył się jad, gloryfikujący przemoc, kłamstwo, chciwość oraz morderstwa, nazywane wojnami.

    Wojny są masowymi morderstwami pojedynczych osób. Za jedno morderstwo karzemy w naszym „cywilizowanym świecie” dożywociem, a na morderstwa dziesiątek, setek, tysięcy, milionów ludzi przymykamy oczy, nie dostrzegamy ich.

    Ja bym chciał, żeby „wstyd i poczucie bezsilności” ogarniały człowieka także i wtedy, kiedy na oczach całego świata uzbrojona po zęby armia morduje Palestyńczyków, Libańczyków, Irakijczyków, Afgańczyków, czy Osetyńczyków, a wkrótce może także Irańczyków.

    Czy poczucie wstydu nie ogarnia człowieka, kiedy widzi na koszulkach izraelskich żołnierzy rysunek ciężarnej Palestynki, z tarczą strzelniczą na brzuchu i napisem „One shot two kills”?

    Ostanio w Putra World Trade Center odbyła się międzynarodowa konferencja pt.: Criminalise War”, mająca na celu doprowadzenie do uznania wojen za zbrodnie i ustanowienie świata wolnego od wojen.

    Warto przeczytać kilka słów, jakie wygłosił na niej Dr. Mahathir Mohamad: http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=15910

  31. Jednym z moich hobby jest nie tylko sama pilka nozna, ale obserwowanie kultyury kibicowania w wielu krajach. Z przykroscia musze stwierdzic, ze kultura na polskich stadionach jest daleka od samej pilki noznej i odnosi sie wrazenie, ze uczetsniczy sie w dwoch spektaklach na jednym obiekcie.Wszystko to pachnie szczegolnym przywoleniem do masowego wyzywania sie prymitywnych ochlamonow, narko-kryminalow.PZPN przymyka na to oczy i efekt jest taki jak na Stadionie Slaskim – chyba meczu tam odbyuwajacego sie nie musze przypominac. Sadze, ze PZPN i wloasciciele obiektow sportowych w Polsce nie dbaja o swoja kase i zbytnio sie ogladaja na sponsorow.Smieszne ceny karnetow dla klubowych kibicow i wogole dziwne ceny na mecze ligow sprzyjaja temu, by stadion sportowy zamienial sie w arene zoologiczna.
    Biedny Meksyk czy Chile, ze juz nie wspomne o goracych stadionach Brazylii. Tam sie widzi komplety widzow glodnych pilki noznej, wiernych klubowych fanatow, ale takie sytuacje nie maja miejsca, lub sa przynajmniej sporadyczne i napietnowane i medialnie i w mysl litery prawa z cala bezwzglednoscia. Przykladowo zatrzymany za wybryki kibic w Barzylii odsiaduje 48 godzin na posterunku.Posterunek opuszcza po uprzednim zlozeniu pod eskorta wizyty w Sadzie i uslyszeniu od Sedziego nalozonej klray wraz z wpisem do rejestru karalnosci kryminalnej. Co to dla niego oznacza? Przede wszystkim trudnosci w znalezieniu pracy, trudnosci z historia kredytowa itd itp.
    W Polsce mamy bardzo zliberalizowane przepisy i stworzone wrecz cieplarniane warunki dla tych zwierzo-kiboli.
    Nie ma sie jednak czemu dziwic. Przyklad bowiem od wieeeeelu lat idzie z gory i dzisiaj – przygladajac sie wladzy i czolowym partiom politycznym – mozna smialo powiedziec, ze mamy w kraju nad Wisla jedno totalne bagno i caly kraj powoli w nim grzeznie corz glebiej.Nie bede juz tu siegal do afer, korupcji, kumoterstwa, ale wskaze na wymiar sprawiedliwosci nader liberalny, przekupny, niedopracowany w wymiarze sprawiedliwosci od podstaw ustawowych.
    Dwa lata temu podczas wizyty w Polsce udalem sie w Szczecinie na mecz Pogonii z Legia. Wychodzilem ze stadionu szczesliwy nie dlatego ze zobaczylem dno poziomu polskiej pilki noznej, ale dlatego, ze to nedzne przedstawienie sie skonczylo i moglem sie czuc bardziej bezpiecznie i swobodnie na zewnatrz stadionu.Zprzyjemnoscia korzystam z mozliwosci odwiedzania stadionow angielskich, niemieckich, wloskich, ze juz nie wspomne o Grecji czy Turcji.Nie bede dalej dokonywal ocen porownawczych, no bo i nie ma czego porownywac i z czym.
    Szczerze obawiam sie finalow Euro 2012 w Polsce. Czy aby nie dojdzie do kompromitacji organizacyjnej wlasnie z powodu tego, co sie dzieje na stadionach.

  32. Moralne apele nie zmienia sytuacji na polskich boiskach pilkarskich.
    Anglicy tolerowali na swoich stadiona, az do tragedi na Heysel w 85 roku, podobne chuliganstwo. Wspomina o tym TO na blogu. Dopiero wykluczenie angielskich klubow na lata z europejskich rozgrywek i opanowane przez hooligans, pustoszejace stadiony, zmusily angielski zwiazek pilkarski i kluby do zdecydowanej walki z chuliganstwem. Byla to jedyna droga, aby uratowac angielski footbol przed calkowita ruina i to nie tylko finansowa.
    Patrzac na obecna pozycje sportowa i finansowa Premier League i sytuacje na tamtejszych stadionach, odwiedzanych znowu przez cale rodziny, operacja byla pelnym sukcesem. Ale we wzystkim jak zawsze chodzilo o pieniadze.
    Czy w Polsce podobne walka z chuliganstwem na boiskach, jak w Angli jest mozliwa? Mysle, ze tak i to mimo tego, ze z europejskich rozgrywek polskie kluby juz od dawna wykluczaja sie dobrowolnie. Dotkliwe kary finansowe, zamykanie stadionow, nakaz grania przy pustych trybunach, za chuliganskie i rasistowskie wybryki, zmusil by kluby do dzialania. Wszystko jest w rekach PZPN-u.
    Polska przygotowuje sie do Mistrzostw Europy, buduje kilka nowoczesnych i pieknych stadinow. Czy znajda sie one znowu w rekach garstki kiboli, ktorzy za dwa lata skompromituja Polske przed reszta Europy? Jest 5 po 12, najwyzszy czas aby wszyscy odpowiedzialni: zwiazek, kluby, prasa i polityka wziely sie do roboty.
    Wracajac do Angli, to tam po zerwaniu plotow odgradzajacych widzow od boiska, trzeba bylo chronic widzow przed pilkarzami a nie odwrotnie. Mam tu na mysli slynny atak Erica Cantona.
    Na ekrany wlasnie wszedl film Ken Loacha „Looking For Eric”, w ktorym ten pilkarz gra wazna role. Znakomite spoleczne kino, ktore tak kreci sie juz teraz tylko w Angli. Polecam wszystkim wszystkim milosnikom dobrego kina i pilki.

  33. Ted pisze:
    „Slawomirski naucz Sie liczyć 20 lat temu tym zwierzo-czleko-kibolom,jeszcze gluty u nosa wisialy”

    Tak, ale ich rodzice pracowali już w systemie zmianowym, państwo zapewniało im wikt, klatkę w bloku, szkołę-kombinat dla dzieci …

    Jeżeli Aparat państwowy potrzebuje mas niemyślących, nieodpowiedzialnych i łatwo podporządkowujących się „fali” to takie pokolenia wychowa

  34. Walkabaut – dla akceptacji „swojego” chamstwa wszystkie środki dozwolone? Trochę normalnego ludzkiego zrozumienia /bez partyjnych nalepek/, wystarczy by takich zachowań nie usprawiedliwiać i pokrętnie nie uzasadniać.
    Sławomirski – żółć leje się strugami, tak ci człowieku tam źle?
    Tam bez akceptacji, Polska daleko, może to trochę usprawiedliwia ten ton „besserwissera” jakim raczysz Pan tubylców. Wyrazy współczucia.

    Autor bloga kieruje swoje nadzieje do premiera, a gdzie on ma głowę do tego, jak pokopują go i z lewa i prawa/zgodnie/.
    Jako mieszkaniec tej „wiochy” rozumiem frustracje i nieusprawiedliwioną zawiść „innych” ale obrazki z Łazienkowskiej to niestety obraz i innych miejsc – stadionów piłkarskich w Polsce.
    Na KK ,jako pomoc w wychowaniu młodych i starszych raczej bym nie liczył.
    Tam mają sprawy „in vitro” kasę z tacy, rozbudowę cmentarzy kosztem mieszkańców i odbiór „zagrabionego” w czym skutecznie pomaga Komisja Kościelno-Rządowa od wielu lat.
    „Sukcesy” na tej niwie kościoła katolickiego w Krakowie, Warszawie i wszędzie gdzie są ci nibypolitycy to zwyczajny konformizm i obłuda.
    A kibice to masa, którą kierują ludzie w określonym celu, korzystają tzw politycy dla akcji – przyszłe wybory- i tak w kółko. Jeśli jednym i jedynym sposobem na wyżycie takich młodych ludzi są trybuny stadionów piłkarskich a potem ulice miast to tak będzie.
    Niestety, ale nie znam prostej recepty na zmiany.

  35. @lilith,

    Trafiła Pani w sedno:) W dzisiejszym świecie nie ma zbyt wielu miejsc dla silnych mężczyzn. Ilość miejsc w więzieniach jest ograniczona, kluby sportów walki pękają w szwach (karate to drugi po piłce noznej uprawiany w Polsce sport!), armia w rozsypce, sporty ekstremalne są dla wielu zbyt drogie itd. Sama represja troche pomoże ale proszę pomyśleć, co by było, gdyby taką energię zaprząc do pracy!

  36. lilith pisze:
    2009-11-05 o godz. 09:24
    Mnie sie wydaje, ze problem jest w tym, ze wielu mezczyzn nie wie co zrobic z nadmiarem testosteronu.

    A mnie się wydaje, że wiele kobiet nie wie co zrobić ze swoimi hormonami podczas PMS-u ;-P.
    Kobieto, dojrzej. Mężczyźni zawsze wydzielali testosteron, i jakoś muszą go zagospodarować. Jeśli nikt nie da im innej szansy na zagospodarowanie tej energii, niż kibolowanie, to będą tylko kibolować. Taki etos, takie szanse taki i rezultat.

  37. Odkąd „Barbarzyncy od Wejcherta” -> vide artykul w „Gazecie Polskie” rozwalili wille „Julisin” Warszawa stala się w jeszcze wiekszym stopniu wiochą. Bydlaki wystawiające na licytacji pamiątki klubu (Legia) a także eksponaty (portrety koni) ze zbiorów toru wyścigów konnych na Slużewcu nie zaslugują na inną reakcję. Najbardziej w tym wszystkim byly ciekawe wystraszone miny kolesiów Wejcherta -> Niemczycki. Zauważyli nagle że jest coś/ktoś kogo nie uda się przekupic pakietem akcji i od kogo nie ucieknie sie żadnym „Gulfstream´em w siną dal. To kostucha z którą żaden „Rysio” czy „Jasio” jeszcze nie wygral i której nie da się przekupić kremem od Dr.Ireny Eris !

    Wejchert jest odpowiedzialny za zniszczenie 2 (dwóch) zabytkowych willi – teraz już żadnej nie rozwali po poszedl do diabla !

  38. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Dnia 2009-11-04 o godz. 23:09 kategoria En passant poruszyla temat „Jeszcze jeden!” lub „Jeszcze jednego”.

    No wlasnie, uzac owe westchnienie za wyraz szeroko pojmowanej spolecznej radosci czy raczej za wyraz ulgi z powodu dochodzenia na zawsze ludzi scisle zwiazanych z aparatem propagandy dyktatury? Na pierwszy rzut oka – nie kamieniem w strone ambasad, szanowny Gospodarzu, co moze byc sugestia, zle zrozumiana w zawoulowanym podtekscie – mogloby sie tak wydawac.
    A jednak jest inaczej Gospodarzu…
    Rozumiem podporke dla zalamujacego sie na wizji Lisa.

    Jednak decydujacym jest to, ze ta sama trybuna bedac przy stole Wieczerzy Wiglilijnej bez zmruzenoa oka i jakiegokolwiek podtekstu podaje sobie z wyjatkowym namaszczeniem karpia przyrzadzonego po zydowsku.
    Jest to wyzsza szkola jazdy, szanowny Gospodarzu, szkola ktora przez dziesieciolecia okresu powojennego jak i okresu WRON-y byla po prostu brutalnie deptana „nogami aparatu”, z ktorym trudno powiedzie, ze na wszystkich etapach byl Panu obcy – prawda? Oby owych „wspolnych wieczerzy” bylo jak najwiecej. Dbajmy oto, wtedy bedzie mniej tzw. „zezwierzęcenia”, o ktorym Pan pisze, po obu stronach. Niektorym sie wydaje, ze wystarczy sie „ogolic” aby zmienic prawdziwy wyraz – uksztaltowanej w dyktacie – tzw. „fasady”.

  39. Przeczytałem komentarze o wpisie Sławomirskiego , poszukałem ,znalazłem ten wpis i przeczytałem . Wniosek jest prosty ,Sławomirski upadł na głowe i non stop pokazuje, że jest POTŁUCZONY.Anonimowość na Blogu, daje mu „odwagę” pisania głupot.
    ps.
    Od lat nie oglądam sportowych widowisk na stadionach ,więc o Kibolach wytworze czasów wolności III RP ( epizod IV RP niczego nie zmienił ) dowiaduję się z mediów .
    Wtedy kiedy bywałem na stadionie jako kibic , to rodzice z dziećmi powszechnie bywali , czego dowodem może być moja obecność na zdecydowanie przepełnionym stadionie ŚLĄSKIM 17 pazdziernika 1957 roku kiedy wygraliśmy 2:1 z CCCP . Pisano 100.000 widzów.
    Niezapomniane wydarzenie sportowe ,a po latach odczytywane też jako polityczne . Był wrzask ,RYK widowni !!! napewno też pomocniczo po wódeczce i bylo 12 lat po wojnie .
    Po meczu nie bylo żadnej Awantury .
    Hipotetycznie w listopadzie 2009 roku ,gdybyśmy zdobyli II miejsce w Grupie doszłoby do powtórki z rozrywki mecz Polska – Rosja znowu na Ślaskim ( bo gdzie ?). Po ewentualnej Viktorii co by było ?!Oczywiscie nie wiem .Wiem ,że z powodów procedur bezpieczenstwa byłoby max 1/2
    tej widowni z 1957 roku ,a stan zagrożenia zapewne wiekszy ! szczegolnie po takim meczu .

  40. Smutno, smutno i jeszcze raz smutno.
    Warszawa to straszna wiocha. Ilość mieszkańców, wieżowce, urzędy i ambasady nic tu nie zmienią.
    Hipokryzja i amoralność Kościoła w pierwszym rzędzie, bo to ta instytucja nieustannie wyrywawa się do pouczania, strfowania … tyle, że nie tych co trzeba. Kunktatorswto rządzących. Na co idzie gross publicznych pieniędzy? Na nauke, oświate, kulture, masowy sport i rekracje? No to czemu tu się dziwić? Klientela koscioła i polityków to ten sam target. Z niego żyją i bedą mu schlebiać.
    Co na to tak zwane elity? No właśnie!

  41. Niech kluby placa same, ze wlasnej kasy, za sluzby porzadkowe, policje, a nie jedynie zgarniaja pieniadze za bilety, a za przywracanie do porzadku tych, nierzadko uzbrojonych w noze, siekiery etc., kiboli placi pan, placi zona, place ja, placi podatnik. Spoleczenstwo!

    Albo: zakazac pilki noznej! Po cholere ona komu (no poza pilkarzami, ktorzy potrzebuja milinowe gaze)? Wiecej z niej szkody i strat (materialnych, moralnych) niz korzysci. Sport jest do uprawiania, a nie do ogladania.

  42. Panie Danielu,

    Wielu Polskich Socjalistow zwatpilo w idee swych ideologicznych dogmatow gdy zetkneli sie z autentycznym proletariatem podczas Rewolucji w 1905.
    Kraje od Polski o wiele bardziej zaawansowane (gospodarczo, politycznie, spolecznie) jak na przyklad Wielka Brytania borykaja sie z podobnym problemem na swych pieknych i wyrafinowanych stadionach. Mecze pilkarskie staly sie arena manifestacji uczuc ktorych nie mozna wykazywac w innych miejscach. Nacjonalizm, lokalny patriotyzm przeplataja sie z frustracja, rasizmem, oprzedzeniami i wulgaryzmem.
    Jest tak niestety w wielu krajach. W USA chyba w stopniu najmniejszym bo bilety na imprezy sportowe sa na tyle drogie ze stac na nie tylko srednia klese.

  43. Panie Redaktorze !
    Wszystko co Pan dziś pisze to en masse się w Polsce wie. Ale problem jest szerszy. I tu rację przyznaję poprzedzającym mnie „wpisowiczom” m.in. „ff” z dn. 5.11.2009. h:10.30.
    – wczoraj, wieczorem w „liberalnej” (ale w polskim wymiarze”) stacji TV podczas dyskusji nt. ostatniego wyroku Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu odnośnie krzyży we włoskich szkołach – uczestniczyli: o.Kowalczyk (TJ), prof. Sz.Weiss i prof. Hartmann (z UJ-tu), moderował red (sic – ?) B.Rymanowski – ze strony prowadzącej program Gwiazdy Dziennikarstwa III/IV RP padło stwierdzenie (podchwycone ochoczo przez uczestniczącego w rzeczonej dyskusji jezuitę), że „sędziów w tym Trybunale nikt nie wybrał i na jakiej podstawie oni….” Tu padły słowa o narodzie, państwie, katolickiej tożsamości Polski, papieżu, i chrzcie sprzed 1000 laty.
    Tak więc „troglodytyzm” Panie Redaktorze zaczyna się gdzie indziej, nie w „głowach” tych niby-człeko-kibolach (a w głowach tzw. „elit”)
    – jeśli znany dziennikarz, ma taki stosunek do „europejskości”, basuje „najniższym” i populistycznym poglądom które za nic mają poszanowanie prawa i wartości zachodniej kultury – do której my, Polska ponoć od tysiąca lat przynależymy (!), to „pora umierać” (a cały czas jest podobno ten Redaktor pro-europejski – tylko to jest właśnie ta polska P0-wiacka i PiS-olubna pro-europejskość; brać stamtąd „kasę”, wartości tylko wybiórczo, ile nam pasuje – uniwersum to-to co my powiemy, bo z nami papież, Pan Bóg i Najświętsza Panienka oraz święty Kościół powszechny: no i Antek Mężydło – jak rzekł elegancko marsz.B.Komorowski onegdaj, uzasadniając ostatecznie przewagi moralno-etyczno Platformy…….)
    – ryba się psuje „od głowy” Panie Redaktorze; p.red.Rymanowskiego jako „troglodytę” nie-wiele-różniącego-się (intelektualnie, w wymiarze świadomościowym) od „członków żylety” nie będę w ogóle słuchał i oglądał – obiecuję, bo to „szkodnik” arcy-wyraźny, bo wykształcony (jak mówił prof.T.Kotarbiński); w Waszym środowisku dziennikarskim ten Pan – po tym programie, ostatecznie (p.prof.Hartmanowi, który tłumaczył różnice przestrzeni publicznej, świeckiej i prywatnej od religijnej, sakralnej itd. Rymanowski nie dawał dojść do głosu, faworyzując o.jezuitę !) – winien być uznanym za zwykłą……… (tu następuje słowo o nieparlamentarnym wymiarze, którego nie chciałbym użyć): zwłaszcza iż ponoć jest on niezwykle pro-europejskim, światłym i otwartym człowiekiem (sic !)
    – i jeszcze jedno – wyrażanie się o owej Fince, mieszkającej we Włoszech, w sposób jak czynił to p.Rymanowski (schlebiając wyraźnie jezuicie) delikatnie mówiąc „deprecjonujący”, lekceważący czy ze słabo ukrywaną pogardą (bo śmiała podnieść „rękę” na sacrum – w mniemaniu p.red.Rymanowskiego, o jezuicie nie wspomnę) jest tak samo naganny jak przyśpiewki pod adresem śp. J.Wejcherta i żyjącego M.Waltera na stadionie „Legii”. Przy ogólnym nieposzanowaniu prawa w Polsce (p.Prezydent nie chce wykonać wyroku sądu odnośnie przeproszenia M.Wachowskiego, Z.Ziobro kontestuje…..chuligani z „żylety…. – to ciąg określonych wydarzeń, a tu reprezentant „elity-elit” pyta księdza „kto wybrał tych sędziów w Strasburgu” ! – to pytanie było „pod poglądy tego zakonnika”) postawa p.Rymanowskiego była więcej niż skandaliczna
    I to jest przyczyna tego skundlenia, ku…a, zaprzaństwa i mentalnego gnoju jaki opanował świadomość większości polskiego społeczeństwa. A elit przede wszystkim Panie Redaktorze – warszawskich czyli stołecznych elit!; Sokrates 500 lat przed Jezusem zakrzyknąć miał na agorze : zacznij od siebie !!!
    Panie Danielu – czy zapyta Pan p.red.Rymanowskiego „ad rem” tego wpisu podczas jakiegoś żurnalistycznego „spiczu” ?
    Pozdrawiam serdecznie.
    WODNIK53

  44. Sławomirski – tym razem, proszę Pana, mogę powiedzieć tylko jedno o Pana komentarzu – pokaz głupoty.

  45. Sławomirski – przeginasz.
    Niesłuszna epoka minęła 20 lat temu. Czyżbyś nie dostrzegł, że od tamtego czasu ludzie zmienili upodobania? Na przykład czerpią wiedzę z internetu a nie z gazet, i bardziej z internetu niż ze szkoły czy z katechezy. Więc wpływ każdego z nas, w tym Daniela Passenta, na kiboli stał się po stokroć mniejszy niż 20 lat temu. Poza tym współcześni kibole w czasach niesłusznej epoki byli albo zarodkami, albo smarkali, sikali i kupciali do pieluch. Więc po co to dziwne oskarżenie pod adresem Daniela Passenta? W ten sposób równie dobrze można oskarżyć Józefa Piłsudskiego i Mieszka I o deprawację polskich kibiców piłkarskich. Bo gdyby ten pierwszy nie przysłużył się do odzyskania niepodległości, a ten drugi nie stworzył by państwa polskiego, to nie byłoby polskich kiboli. Tylko jaki to ma sens i jakie odniesienie do realu?

    A co do wpisu Daniela Passenta i jego oburzenia – ani mnie to dziwi, ani parzy, ani ziębi. Świat jaki się zrobił, każdy widzi.

    Jeśli już coś mnie dziwi, to codzienne klepsydry w TVN ku czci pana Wejcherta. Ani Wejchert taki zasłużony dla spraw publicznych, ani jego ranga jako osoby publicznej, żeby ogłaszać jego zejście z tego świata, jak zejście na przykład Kuronia, Geremka, Zapasiewicza, Kołakowskiego, Paczyńskiego – sięgając losowo po nazwiska osób zmarłych w ostatnim czasie, naprawdę zasłużonych dla polskiej historii, kultury czy nauki.

    Medialność mediów ma to do siebie, że burzy porządek rzeczy, powodując prymat spraw głośnych nad sprawmi istotnymi.

  46. Futbol to sport prostakow wiec nic dziwnego, ze takich ma entuzjastow i ich przyciaga na stadiony. Ale prostactwo ma to do siebie, ze mowi glosno to co czlowiek kulturalny boi sie powiedziec nawet po cichu. Warto wiec sluchac co mowi nasz chwacki lud bo predzej czy pozniej tak mowic i pisac beda wszyscy.

  47. Zwierzo-faszysto-potworo-chamy czyli kilkunastoletni kibice w stadzie powinni byc jak rozumiem rozstrzelani…
    A jak reprezentuje się kwiat i wybrańcy narodu elita-elit?
    Parę zdań z rozmowy pokrzywdzonej przez agenta posłanki (kobieta) sil dobra:
    „X: kobieta
    Y: znajomy kobiety

    X: A co do tamtego gościa, przed chwilą dzwoniłam, mój kolega, przyjaciel, którego znasz z opowiadań, powiedział panu burmistrzowi, podał imię i nazwisko i powiedział, że ten pan prawdopodobnie przyjedzie za tydzień. Pan burmistrz powiedział, że nie ruszy sprawy bez mojej rekomendacji, co dla mnie jest niebezpieczne, stąd jeszcze raz apeluję (treść niezrozumiała) … czy gra jest warta świeczki.
    Y: Rozumiem
    X: Bo ten telefon, którego byłeś świadkiem, świadczy o tym, że dobierają mnie się do dupy.
    Y: mhm
    X: Dobrze?
    Y: Dobrze
    X: Powiem szczerze, że chciałabym to doprowadzić do końca, jeżeli coś z tego mielibyśmy oboje albo ty. Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę.”

    Pani posel pieprzy taka sluzbe za friko a nastolatki to czytaja, widza nagrzanego prezydenta belkocacego w telewizji na goscinnych wystepach, sluchaja premiera w chwilach nietrzezwej szczerosci, szefa najwiekszego kola parlamentarnego Moralizatora Zbycha.

    Slyszeli, ze Janek ma w dupie ich klub i chodzi tylko o kasę i te
    zwierzo-faszysto-potworo-chamy dzieci bezrobotnych często zdemoralizowanych i tysiąckrotnie okłamanych przez lata rodziców krzyczą – jeszcze jeden!…

    Rozstrzelać, proponuje członek szanowanie sprawujących władzę elit polityczno-moralnych…

  48. No nie da się do ekscesów kibiców nie dołożyć np „TKM” J. Kaczyńskiego, „spieprzaj dzadu” L. Kaczyńskiego, nadużywania słowa przez wielu celebrytów na politycznym etacie, także dziennikarzy (Durczok?, Lis też?), innych profesji („co ty k*wa wiesz o zabijaniu”)… aż po nauczycieli, a i rodziców co mówią młodzieży „ty nie patrz co ja robię, ty słuchaj co ja ci mówię” dając wzór jak co innego się mówi a co innego robi. Nawoływałam kiedyś do zabiegania o powszechną edukację emocjonalną ze wszystkich telewizorów jakie w Polsce są (misja się kłania), ale mi przeszło, gdy się okazało, że są ważniejsze sprawy w naszym kraju. Tak. Na stadionach daje o sobie znać skumulowana złość, obiekt się znajdzie.

  49. KK pominęłam nieopatrznie. Też co innego robi, co innego mówi. 2 godzinami religii w tygodniu tylko dolewa oliwy do ognia.

  50. Do Teda,

    „A ty nieziei ninawiscio do czasow minionych bo co jak co to porzondek wtedy byl.”

    Nie nie bylo. Byl zamordyzm i terror, a to cos innego. Na stadionach w latch 80-tych krzyczalo sie „smierc komunie”, „solidarnosc” i „chcemy chleba, chcemy miesa niech nam zyje Lech Walesa”. Mlodziez byla buntownicza, zrezygnowana i w stanie permanentnej depresji. Ludzie rozmawial przewaznie o tym jak wyjechac na Zachod. Tak jak to zrobili Kwasniewski czy Cimoszewicz. Ten drugi po powrocie z USA zajal sie hodowla swin. Ten pierwszy po powrocie ze Szwecji zostal ich przywodca.

  51. Szanowny Panie Falicz,
    zdaje sobie sprawe, ze Pana interesuja tylko problemy globalne. Zastanawiam sie w jaki sposob Pan je postrzega z za biurka. Jest to prawie niemozliwe, chociaz Kisielowi sie udawalo. Coz, daleko mi do niego, dostrzegajac przynajmniej wlasne ograniczenia prosze o wyrozumialosc.W sumie sie zgadzamy, chociaz mialbym ochote „pogadac“ czesciej z soltysem lub o soltysie. Wiedza chlopska (nie doprowadzona do perwersji robotniczochlopska) dotyka wielu na nieznanych prawd. Piszemy tu chetnie o problemach kazdego rzadu, kazdej kacelarii prezydenta na obu polkulach, o soltysie jednak nie ma mowy. Pan pierwszy raczyl o nim wspomniec po wielu moich apelach. Szkoda jednak, ze potraktowal pan te funcje raczej zartobliwie. Mowa jednak, ktora dominuje w blogosferze jest mowa potoczna. O jezyku nie wspomnie.

    Wspomnial Pan jednak raport cenionej przez wielu na swiecie (jestem jej czlonkiem) AI. Krytykujac GW, ktora Pan raczy nazywac wybiorcza, wybiera Pan jeden aktualny temat poruszany przez AI. Zapomina Pan jednoczesnie o Syrii, Sri Lanka, Romowie (dla Pana Cyganie) w Kosowie, Gujana, Malaysia, Akcji UA w Iranie (tematy z konferencji porannej). Tak moglibysmy je wyliczac w nieskonczonosc celem wykluczenia postrzegania z przypruszonym okiem. Nie o to mam jednak do Pana pretensje. Nigdy Pan nie wspomnial o krytycznych uwagach AI wobec Polski. Chodzi mianowicie o nie zaliczanie Polski do krajow bezpiecznych dla starajacych sie o status uchodzcy. Bagatelizuje Pan incydent na warszawskiej ulicy, a jurisprudencja polska ma znaczne klopoty z procedurami azylowymi. Oszczedze Pani szczegolow, lecz nie widze roznicy miedzy pobiciem kogos na ulicy, a pobiciem w ojczyznie po powrocie, bo trudno jest w naszym kraju o poprawna procedure; chodzi o mozliwosci odwolawcze etc.

    Zdanie; Polska jest krajem niebezpiecznym dla uchodzcow jest zdaniem wg AI prawdziwym.
    Zdanie; Polska jest jednym z najbardziej bezpiecznych krajow UE dla Zydow jest zdaniem wg AI prawdziwym.

    Zdania prawdziwe, lecz dla wielu bezsensowne lub przynajmniej sprzeczne.Dziwie sie dzisiaj, ze nie cytuje Pan wczorajszych doniesien prasowych o nowej rakiecie Hamasu..

    Nie o tym jednak chcialem mowic. W sobote zmarl, czesto przeze mnie cytowany Claude Lévi-Strauss, kotrego lecture Panu serdecznie polecam. Ulatwi ona Panu prowadzenie dialogu w blogosferze. Zalozyl on bowiem, jak Pan wie folozoficzna szkole strukturalizmu (szkoly prosze nie rozumiec „architektonicznie“). Mam nadzieje, ze mi Pan ten drobny zart wybaczy. Zapewniam Pana, ze antropologia strukturalna warta jest wysilku poznawczego. Szczegolnie polecam Panu rozdzialy dotyczace mitow. O tym tez czesto wspominalem w blogosferze. Prosze Pana rowniez o przeczytanie wpisu Slawomirskiego z 04-11-2009 o godz. 18:28.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Na meczu pilkarskim bylem tylko raz w zyciu, dlatego sie nie wypowiadam.

  52. do
    Bobola pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:40
    Zaskoczyl mnie Pan calkowicie; pozytywnie.
    WINIEN

  53. Artur 15.10
    Zapomniałeś napisać, że na ulicach plutony egzekucyjne rozstrzeliwały setkami przeciwników reżymu, tych których nie zdązyły wyrzucic z samolotów do Bałtyku . A ty jak się uchowałeś ? Ja naprzykład przez cały czas siedziałem w piwnicy ! ( albo na strychu).

  54. Andrzej Falicz pisze:
    2009-11-05 o godz. 14:44

    A jak reprezentuje się kwiat i wybrańcy narodu elita-elit?

    Odp: pamiętasz jak PiS przyszło do p. Begier? Czy już ci się zapomniało? A mamlający koleś z brudnymi butami, który reprezentuje nasze państwo?
    Nie bądź pan taki wybiórczy w podawaniu przykładów.

  55. To straszne że przypomnienie rozwalenia przez Wejcherta 2 zabytkowych willi w Konstancinie wywolalo taką reakcję i w rezultacie cenzurę wypowiedzi – a on juz 3 willi nie rozwali……! Bogu dzięki !
    warszawka się sypie……..

  56. jerzy pisze:

    2009-11-05 o godz. 12:20

    „Sławomirski – żółć leje się strugami…”

    Pobrudzila chlopiece spodenki jerzego ?

    Slawomirski

  57. jaruta pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:13

    Mysla wpisu bylo ukazanie winy nas wszystkich za to co nas otacza.
    Brak partycypacji pana Passenta w ekscesach na stadione nie zwalnaia go ani jaruta od wspolodpowiedzialnosci.

    Slawomirski

  58. Panie Redaktorze, niestety bardzo mi się nie podoba pański dzisiejszy wpis. Kibice zachowali się nieładnie, zgoda, ale pan również. Rozumiem, że jest pan oburzony jako człowiek. Ale jest pan również dziennikarzem, a reakcja dziennikarza na oburzające zjawisko społeczne, nie może się ograniczać wyłącznie do bezsilnego załamywanie rąk i odpowiadania wyzwiskami na wyzwiska. Kibice skandowali „Jeszcze jeden”, „Rachu ciachu, Małpa w piachu”. Pan w odpowiedzi skanduje: „bandyci”, „faszyści”, „potwory”, „zwierzo-człeko-kibole”. W ten sposób nie stawia się pan wyżej, ale na równi z tymi, których pan piętnuje. Obawiam się, że to dyskwalifikuje pana jako dziennikarza. Miał pan czas, żeby ochłonąć z emocji. Teraz zamiast wylewać je na klawiaturę, powinien pan raczej spróbować odpowiedzieć sobie i czytelnikom na kilka oczywistych pytań, które natychmiast się nasuwają, kiedy dochodzi do tego rodzaju ekscesów.

    Oto te pytania. Co takiego mógł zrobić ten człowiek, że na wieść o jego śmierci tysiące ludzi zareagowało żywiołową radością? Co takiego mógł zrobić jego wspólnik, że tysiące ludzi życzyły mu podobnego losu? Czy śmierć każdej osoby jest w stanie rozpętać takie żywioły?

    Proszę pamiętać, że radość z cudzej śmierci nie jest domeną wyłącznie kibiców piłki nożnej. Za naszej pamięci toczka w toczkę tak samo reagowali ludzie należący do kręgów najwyższej kultury: filmowcy, pisarze, dziennikarze. Podobno wykonawcy tych zawodów na wieść o tragicznej śmierci Janusza Wilhelmiego padali sobie z radości w objęcia i pili na umór w SPATiF-ie. Był znienawidzony. Dlaczego? Kto pamięta, ten wie. Gdy dokładnie w taki sam sposób zginął Konrad Swinarski, wszyscy płakali.

    Tylko nienawiścią można tłumaczyć radość z cudzej śmierci? Dlaczego Jan Wejchert był tak znienawidzony? Dlaczego Mariusz Walter jest tak znienawidzony, że kibice życzą mu nagłej śmierci? Oto pytania godne dziennikarzy „Polityki”. Czy któryś z nich poważy się zaproponować odpowiedź? Przypuszczam że wątpię, jakby powiedział Walery Wątróbka.

  59. „Zwierzo-człeko- kibole”- to niedobra nazwa dla tych tam… Przy ostatnim członie, tego efektownego określenia, zarówno „zwierzo” jak i „człeko” doznały niezasłużonej obelgi. To są poprostu ‚KIBOLE”, czego znaczenie każdy w Polsce rozumie.
    Kibole – to „dzieci” przedpotopowych rozrywek dla żywiących nimi swoje psychiki
    pr4zedstawicieli naszego gatunku. Mają one na celu „rozerwać” dzisiejszych frustratów, stworzyć im poczucie przynależności do danego społeczeństwa, czy grupy, jako zastępnik dla spacyfikowania złych emocji sfrustrowanej szarością i monotonią życia gawiedzi. Delikatnie podłączają pod takie zabawy swoje emocjonalno-społeczne potrzeby nawet co bardziej cywilizowani obywatele danej społeczności, ale angażują w tę zabawę te same emocje co kibole. Dziwić się można, że ktoś się dziwi, iż w masowej populacji kibiców, znajdzie się część tych bardziej prymitywnych i zwyrodniałych. Tak jest w każdej dziedzinie życia społecznego.
    W dzisiejszych czasach, kiedy sportem jest boks, gdzie dwie istoty ludzkie okładają się na zabój, ku uciesze milionów telewidzówidzów i bezpośrednich świadków, warto by było pokusić się o kilka refleksji nad naszymi , obecnymi , społecznymi emocjami psychicznymi.
    Na dzisiaj pozostaje tylko wariant, żeby wzorem Anglii- to towarzystwo ucywilizować, bo na likwidację tych prymitywnych sportów nas -ludzi, chyba jeszcze nie stać.
    Gdyby nie tendencje do tworzenia obłudnych przepisów, ja w ramach „przewietrzenia”, zaproponowałbym pomeczowe „ustwki” kiboli obydwu stron, na stadionach, gdzie właśnie zakończyły się mecze ich drużyn. Trochę takiej wolnoamerykanki, spowodowałoby spuszczanie złych emocji, w dodatku ku emocjonalnemu spełnieniu tych łagodnych, którzy taki „sport” oglądaliby spokojnie z trybun, zajadając się miętówką, lub opychając się chipsami…

    Pozdrawiam,Sebastian

  60. Wodnik:

    Gdzie można się zapoznać z rozmową prowadzoną przez red. Rymanowskiego, o której Pan wspomina? Nie mogę się ustosunkować nie znając jej treści. Pozdrawiam.

  61. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:44
    Zwierzo-faszysto-potworo-chamy czyli kilkunastoletni kibice w stadzie powinni byc jak rozumiem rozstrzelani…

    Falicz jak zwykle ironizujac bagatelizuje problem.

    WINIEN

  62. Nie ma obaw Panie Pickard wpisow o chamstwie PiS-u na tym blogu nie zabraknie…
    Prosze przeczytac na gorze.
    Pan Daniel atakuje potwor-faszysto-zwierzow wiec przyklady sila rzeczy pochodza z bliskiego Gospodarzowi podworka autorytetow – to chyba naturalne.
    7:3-5 (NP): „A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie?

  63. Drodzy Blogowicze!
    Chętnie bym przeczytał kilka Waszych opinii o Gwiazdach Dziennikarstwa zatrudnionych w TVN 24.
    Pozdrowienia

  64. Szanowni,

    Falicz (14.44) ma rację.
    Podziękujmy nowej formacji, która związała się z siłą moralną (15% TW), kochającą głównie dudki. Siła ma także poczucie humoru (kabotyna zarekomendowała na Wodza). I w ten sposób Wadza obniżyła i tak już sflaczałe standardy acien regem’u.
    Dzisaj każdemu obywatelowi, na podstwie donosu lub pomówienia, można zrobić dynamiczne przeszukanie (czytaj, wejście do mieszkania z wyłamaniem drzwi) i zastosować paroletni areszt wydobywczy.
    Stąd głównie u młodych rodzi się przekonanie, że jeżeli ja nie dam w mordę, to sam oberwię.
    Świadczy to o sporej inteligencji młodych Polaków, którzy są zafascynowani obyczjami amerykańskimi z okresu, gdy społeczność opryszków kształtowała własną podmiotowość narodową.

  65. Stary Polak z PRL pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:14

    Nie tak bardzo.
    Brak przekazu wartosci moralnych jest ewidentny i mowi sam za siebie.

    Slawomirski

  66. Szanowny Panie Slawomirski,
    pamietam rowniez z opowiadan kazda ulice lwowska. Pamietam rowniez problematyke dzialaczy narodowych, ktorych epigoni wspolrzadzili do niedawna Polska. Przypomne tylko ministra edukacji (narodowej). O jego ojcu nie wspominam. Niewielu sie wtedy oburzalo w blogosferze. Czytajac Pana wpis czytam siebie oraz moje proby zblizania sie ku Faliczowi. Falicz otwiera droge populistom uzywajac narodowego tenoru w swoich wpisach i dziwie sie, ze tego nie potrafi zrozumiec. Pamiec spoleczna jest niezwykle wazna w wychowaniu nastepnych pokolen. Dosc szybko zapomniano o 10% naszej populacji. Istnieje ona (ta czesc) li tylko w naszej, czesto chorej fantazji. Pisze dluzszy tekst do Falicza i mam nadzieje, ze go Pan adekwatnie oceni. Niestety brak czasu uniemoliwia mi ukonczenie tegoz. Staram sie siegac do faktografii, a przypisy oraz ponowne czytanie czesto smutnych tekstow zajmuja mi wiele czasu. Falicz antycypuje wywlekajac z szuflady raporty Ai nie wiedzac, ze dzisiaj przy uzyciu nowych mediow znajdziemy argumenty na kazda teze i antyteze. Zapomina jednak wlasnej potencji intelektualnej i to stawia go w szeregu narodowych populistow. Zapomina o nasze odpowiedzialnosci za dzisiaj i jutro. Upiera sie on finanbulujac na sciezce narodowej, ktora jest dosc waska dla zawezonych umyslow. O to go jednak nie posadzam. Lubi po prostu prowokowac i to mu sie udaje, bo wtorujacy mu sa linoskoczkami z trzeciej ligi (pozwolilem sobie uzyc jezyka i mowy (krzykow) stadionow). Z drugiej strony obawiam sie, ze jego zlosc na czasy zaprzeszle i dzisiejsze jednoczesnie uniemozliwia jakikolwiek dialog. On oczywiscie nie odczuwa potrzeby dialogowania zapatrzony w siebie. Slusznie Pan pisze o humanistycznym wychowaniu. Problem wynikal z lekow kosciola przed konkurencja (wystarczyl protestantyzm). W sumie mamy od przedwojnia dwa koscioly; piszac kolokwialnie; Rydzyka i Tisznera. Mi wystarczy osobiscie wiedza humanistyczna i na niej oraz filozofii poprzestane jako dwu istotnych zrodlach niezbednych do zycia. Spierajac sie z Faliczem musze uczyc sie mowy „prosto z mostu“, co mi z trudem przychodzi. Wierze jednak, ze potrafie. Faliczowi brakuje „delikatnego“wyczucia problemow delikatnych. Jesli rewolucja moze byc aksamitna, to dysputy w blogosferze rowniez. Od Rewolucji Francuskiej zaczely sie problemy z emancypacja spoleczna, ktorej kosciol partout nie akceptowal. Tradycja kosciola jako instytucji popierajacej ruchy antysemickie w Europie Srodkowej i Wschodniej siega czasow rewolucjij. Rewolucji, ktora jak wiemy popierajac ruchy “egalitaryzacyjne”stanowila niejako zagrozenie dla hierarchow koscielnych. Reakcja kosciola byla reakcja na owe hasla, aktualne po dzien dzisiejszy. Hasla te, mimo swojej aktualnosci byly czesto zapominane oraz traktowane z przymrozeniem czy przypruszeniem oka lub odkladane na “lepsze czasy”, ktore jednak po 1989 nastapily. Antysemityzm jest natomiast ciagle aktualny, czytaj obecny, niezaleznie od liczby czlonkow Gmin Zydowskich w europejskich populacjach, aktualny rowniez w Polsce nawet przy sladowej ilosci Zydow. Intelektualisci oraz politycy europejscy trudno znosili emancypacje Zydow. Niektorzy, rowniez uczestnicy blogosfery, maja permanentne klopoty z percepcja tego zjawiska (emancypacja Zydow). Polacy utozsamiani sa w Europie jako katolicy i antysemici. Nie znaczy to bynajmniej, ze wszyscy sa antysemitami. Otwarte jest natomiast pytanie czy wszyscy sa katolikami. Dysputa na ten temat nie powinna jednak ograniczac sie do wypowiedzi populistycznych czy poruszania tematow zastepczych. Jak wazny jest nasz krytyczny stosunek do antysemityzmu swiadcza mury polskich miast i miasteczek, “sluchowiska” Radia Maryja, kazania ksiezy, czy biskupow, wypowiedzi czolowych polskich politykow, ksiazki z wydawnictwami antysemickimi, przykoscielne ksiegarnie lub cmentarze zydowskie (czesto zaniedbane i zbeszczeszczone) oraz nielubiane przez Pana kioski Ruchu. Warto tez porozmawiac z pracownikami TSKZ i ich samopoczuciu, przy braku poczucia wlasnego bezpieczenstwa. Falicz przypomni mi, ze antysemickie napisy pojawiaja sie w innych miastach europejskich i bedzie mial racje. W innych miastach sa one usuwane, malujacy rowniez. W Polsce napisy pozostaja, “malujacy” rowniez. W domowych dyskusjach czesto powtarzane jest zdanie- nie jestem antysemita, ale …. Potem zaczynaja sie zdania podwojnie zlozone, uzywane wlasciwie jako kolo ratunkowe. Przesada w ocenie spolecznosci zydowskiej artykulowana jest w roznych kierunkach i nabiera charakteru jakosciowego, czesto o przeciwnych wektorach. Temat rownouprawnienia po prostu irytuje i stad niedocenianie lub przecenianie Zydow oraz ich roli w naszych czasach. Trudno komukolwiek traktowac ich zwyczajnie. Piszacy obrazaja sie, gdy ruguje ich za nieporawnosc w postrzeganiu rzeczywistosci. Brak jest rowniez Zydow i ich kultury w polskich podrecznikach szkolnych z historii. To, ze z trzymilionowej populacji niewielu jest wsrod nas, nie oznacza wcale, ze ich historia nie miala i nie ma zadnego znaczenia dla polskiej wspolczesnej rzeczywistosci. Nie silac sie na anegdote stwierdzam, ze przetrwala ona li tylko w polskich ksiazkach kucharskich, o czym czytajacy czesto nie wiedza. Nie wiedza rozkoszujac sie polskimi smakolykami z zydowskiej kuchni. Historia Zydow polskich byla traktowana w czasach powojennych czysto instrumentalnie. Ludzie wiedzieli “swoje”, wszystkiemu winna byla “zydokomuna”. Dzisiaj ludzie nadal wiedza swoje. Pozostaje do wyjasnienia kwestia roli dzisiejszego kosciola katolickiego w postrzeganiu Zydow. Pytanie sluszne, bo mozemy szukac odpowiedzi w kosciele Rydzyka lub koscieleTisznera. Roznice byly znaczne i wyrazne podczas dyskusji po wydaniu “Strachu”. Temat ciagle ten sam od ponad szesciedzieciu lat. Temat emigracji i wypedzenia oraz leku jest aktulany rowniez w Europie zchodniej. Historia dziejow polskich Zydiw zakonczyla sie w 1968 roku. Pamietam ten rok doskonale, bo przebywalem wowczas w Warszawie. Warto jednak spojrzec na rozwoj antysemityzmu, funkcjonujacego w kulturze i percepcji spolecznej w ciagu tych ostatnich dziesiatek lat. Antysemityzm, ktory stal sie aksjomatem kultury niemieckiej przetrwal do dzis (nie tylko w Niemczech) Aksjomatem tym poslugiwala sie rowniez grupa ”narodowcow” w Polsce przedwojennej, “wspomagana” skutecznie przez kosciol katolicki. Aksjomatem tym posluguje sie grupa narodowych “myslicieli” rowniez obecnie, rowniez w blogosferze. Mam nadzieje, ze uda mi sie wkrotce ukonczyc moj tekst, w ktorym wyjasnie Faliczowi zrodla tej nieznosnej lekkosci bytu (piekna ksiazka i film). Z leku wynika niechec. Lek wynika z nieznajomosci. Z niecheci blisko do postaw anty, ktore prowadza do wykluczania. Wykluczanie otworzylo droge eliminacji emigracyjnej i doslownej.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Niestety zapominam Wroclaw, w ktorym spedzilem wiele (z dluzszymi przerwami) chwil i miesiecy, ba nawet lat, w latach 69-76. Zapomnialem ulice Prusa, zapomnialem kino studyjne. Czesto mysle, ze rugowanie niektorych znakow z nieswiadomosci jest konieczne, aby zyc dalej. Wrocla wspominam jednak ciagle dobrze, bo bylismy tam wsrod swoich (chodzi oczywiscie o Lwow). Prawie cala profesura przyjechala ze Lwowa.

  67. Kto komu, w co i ile nakopal ? A no, nakopali chamstwa w mozg Passentowi, nakopali obludy w serce Lisa, skopali tylek wszystkim „obroncom Ojczyzny.” Skopali Orla bialego i Bialo-czerwona. Dzieci polskiej ziemi. Ziemi, co rodzi palantow, blaznow i awanturnikow. Zasiadly teraz blogowe moralizatory i wyja, ze zle sie dzieje w kopanym kraju. Anglicy sprawnie ich wykopali z porzadku dnia, Australijczycy sprawnie wygarniaja ze stadionow, Amerykanie, te cholery, taki sobie football wynalezli, ze wiecej na stadionie zarcia, spiewu i pogaduszek niz kopania czy walenia bykem w watrobe przeciwnika. Takie palanty zamorskie, a wynalezli tez baseball – totalne party, z hymnem, spiewaniem, parowkami. Raz na 10 minut jakis facio w blazenskich majtkach wypluwa gume, spluwa jeszcze raz, dla kurazu goni 20 metrow, siada i znow zuje.
    Kiedy staruszek na dworcu kaszlal, dostal w ucho od bikiniarza, krwia sie zalal, ale juz nie kaszlal. A to bylo w 1958. Od tamtego czasu do dzis – to samo. Passenty, Iwonki australijskie, Lisy w krawacikach placza nad chamstwem i – nic nie robia. Chamstwo, skowyt i nierobstwo. To – albo sie schamic, albo – wyprowadzic. Jakimi nas Panie Boze stworzyles, takimi nas masz. I – nic nie pomoze. Polska dzungla obyczajowa bedzie do zwiedzania w oslonietym jeepie z napisem: „Polish Safari – watch, but don’t try”. Bluzgajace Palikoty, golodupe Dody, malwersanci i zlodzieje, ministry- przyglupy, „psychiczni”, beda krazyc wokol jeepa i cieszyc usatysfakcjonowane oko Rosjan, Czechow, Eskimosow i innych nacji, co u siebie maja O.K. A widza -polskie ZOO. Przewodnik z UN bedzie mowil: „Pokazujemy Panstwu kraj zachowany jako eksponat, dla przykladu do czego prowadzi narodowa glupota i lenistwo”.
    Bezczeszczenie pamieci zmarlych, brak uczuc wyzszych, amok stadionowy idzie reka w reke z Rzadem, ktory duzo gada, ale nie umie zaradzic, bo glupi:
    http://www.youtube.com/watch?v=HvZqu0tsFM0
    Glupi, bo z glupiej nacji.

    Nie zacheci nas Pan Passent do niczego. Nie ruszy ziemi z posad. Glupismy i tacy przejdziemy do historii, jako zabytek.

  68. do
    Stary Polak z PRL pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:14
    Prosze poczytac o traumatyzmie transpokoleniowym.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  69. do
    jaruta pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:13
    Zapomnial Pan o glupocie ukrytej, nie na pokaz, czesto do wlasnego uzytku.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  70. do
    Aussie pisze:

    2009-11-05 o godz. 10:19
    Moze sa to dzieci tych ofiar „od” linijki?
    Z powazaniem.
    WINIEN

  71. Ja z innej beczki. martwi mnie pewien sposób myślenia, który to wszystkie problemy(jakiekolwiek by nie były) tłumaczy w następujący sposób: politycy kradną. Nie można zbudowac metra , bo politycy ukradli pieniądze.
    Nie ma na podwyżki, bo politycy za dużo zarabiają i.t.d.Jeżeli tak myśli 5 milionów Polaków ,to uważam ,ze tzeba znieśc przymus uczeszczania do szkół skoro dużo ludzi w ten sposób myśli.Polskie zycie publiczne infantylizuje się. Boje się , że to się żle skończy i ,że skończy się w sposób nie mający z demokracją nic wspolnego. Zizek stwierdził , że Europa powinna z uwagą patrzec na Włochy( koniec demokracji)

  72. W obronie Watykanu

    Obwinianie KK za ekscesy na stadionach jest niesprawiedliwe.
    KK zajmuje sie profesjonalnie sprzedaza biletow do nieba ,a nie futbolem.
    Futbolem zajmuje sie spora grupa polskiego spoleczenstwa ,czyli nas.
    Problem patrzy na panstwa z lustra.

    Slawomirski

  73. Hej ludzie ! Ten Slawomirski zapomniał dodać przede wszystkiem, że winni są cykliści, Żydzi, wszyscy amerykańcy prezydenci, Maria Konopnicka, Tutenhamon, Harry Potter,
    Czerwony Kapturek i Pszczółka Maja. Reksio, Baron von Munchausen, CIA. KGB oraz Dyl Sowizdrzał !

  74. Przydałaby się rzeczywiście konkretna wypowiedź Tuska w tej sprawie , ale sądzę że ,kibole tego nie posłuchają. Im trzeba to pasem i pałą przemówić do rozumu

  75. Panie Redaktorze !
    TVN …….. w dn. 4.11.2009, ok. 22.oo…….
    Dziękuję za zainteresowanie. pozdrawiam.
    WODNIK53

  76. Uzupełnienie do wpisu „z godz: 20.06”
    TVN – 24
    WODNIK53

  77. Wrzucam dla Pana Winien wydaje sie to Panskim kluczem do wszystkiego:
    „Bo w dyskusjach o sytuacji w Gazie często pod adresem krytyków polityki Izraela padał zarzut antysemityzmu, zarzut oczywiście absurdalny, bo co ma piernik do wiatraka i w ogóle. Ale pod wpływem jego powtarzalności i bumerangowego natręctwa przefrunąłem sobie przez różne fora internetowe i stwierdziłem, że antysemici, szaleńcy i trolle wrzeszczący o „żydach oprawcach” (koniecznie przez małe „ż”) w internetowym ekosystemie istnieją, ale jest ich naprawdę zaskakująco mało.

    Wszystko wskazuje na to, że Polacy przestali traktować antysemityzm poważnie. Nawet sami antysemici. Może jeszcze Leszek Bubel, odnotowując coraz mniejsze zyski z wydawania swoich nieudolnych pisemek, wini Żydów za finansowy krach swego biznesowego przedsięwzięcia. Może jeszcze tych paru chłopców z ONR – u przedkłada ideologiczną nienawiść nad imponowanie dziewczynom narodowym patosem w brunatnych wdziankach (ale już Młodzież Wszechpolska zrezygnowała z antysemityzmu niemal całkowicie – pan Farfał na przykład – cynicznie porzucając to, co się nie sprzedaje).

    Doliczmy do tego jeszcze wspomnianych wyżej internautów (kilkudziesięciu, kilkuset?) zaśmiecających fora swoimi frustracjami, biedaków naprawdę wierzących, że gdyby nie wyrastający jak grzyby po deszczu Żydzi w kolejnych rządach, to Polska byłaby krainą wiecznej, homogenicznej, narodowej szczęśliwości. I już.

    Reszta polskiego antysemityzmu jest mniej lub bardziej na niby: to konwencjonalna nuda pływająca w gęstym ponowoczesnym sosie: od kibiców piłkarskich po ojca Tadeusza Rydzyka. Antysemityzm oderwał się od swojego tradycyjnego kontekstu i stał się niszowym zjawiskiem szeroko rozumianej popkultury, które mało kogo obchodzi.”
    czerwoneiczarne

  78. Ładnieś to napisał Wodniku . To a propos krzyży w instytucjach publicznych .
    Podobnie jak Rymanowski zachowują się WSZYSCY dziennikarze w głównych stacjach TV . Analogicznie zachowywała się jakaś nowa w TV 3. Wszyscy są tchórzliwi i zakłamani ! Zwróć łaskawie uwagę , że jak ładnie powiedział kiedyś w Superstacji , Rozenek z NIE , ich – tzn. ludzi z Nie się nie zaprasza! Są mądrzejsi od przeciętnego dziennikarza , a tu d…a ! Szlaban !
    O Łagowskim , Walickim czy KTT nie wspomnę !
    Natomiast naczelny Faktu – Warzecha , bryluje na salonach ze swymi mądrościami . Mimo ,że Fakt to brukowiec .
    Tyle o krzyżach . Co do kiboli , to poza racjami lokalnymi , które mają jakąś wagę , człowiek – kibic wyjęty spod kontroli robi się bydlęciem ! Zawsze .
    Dlatego też wypominanie przez paru ludzi komuny i faszyzmu ? jako winnych mija się z prawdą . To bzdet . Po prostu .
    Za czasów komuny czy też faszyzmu , ludzie jednak / mowa o MASIE / bali się !
    Srach jest idealnym moderatorem . W totalitaryzmie czy autorytaryżmie , na wybryki – odejscie od normy mogą pozwolić sobie tylko WYBITNE co do odwagi
    jednostki . Norma jest tam sztywna i rygorystycznie przestrzegana . To własnie
    liberalny postmodernizm skopał normę po brzuchu i nadal kopie . W tym więc przypadku przyp….. się do Kk uważam za nędzne ! Co innego krzyze i skok
    Kk na kasę , co innego jednak rygoryzm który Kk konserwuje . Bądżmy w minimalny sposób UCZCIWI , nawet dla przeciwnika .
    Walkabout – co do emetytur o których pisze Gwiazdowski , to wiadomo było , że tak będzie . OFE brały gigantyczna kasę za nic ! 7 , a kiedyś 11 % od składki , poza kasą za zarządzanie ! A czym „zarządzają” przy obligacjach ???
    Wspomniany tu naczelny Faktu – Warzecha , jest skrajnym liberałem i jak paru
    innych dziennikarzy ględzi o wolności odkladania na emeryturę ! Problem w tym , że podobnie jak większość ludzi przeciętnych i głupich / większość dziennikarzy / nie mówi jasno co robić ztymico nie mieli co odkładać , lub co gorsza mieli , ale nie odkładali . Bo … wino , kobiety i śpiew . Jeden JK Mikke , miał odwagę powiedzieć co zrobić z tymi utracjuszami , jak już będą starzy , biedni i chorzy !
    Można ustawić karabiny maszynowe – odpowiedział . Był przynajmniej odważny !
    Co do kiboli – to w pewnych wypadkach tez by to się zdało . Na razie jednak politporawność . Mężczyzna – zwany dziś facetem , ma wyglądać jak Kuba Wojewódzki , na niczym się nie znać , być dupkiem itp.
    Co do kiboli , to moze uzdrowić ich powrót POBORU wojskowego , rygoru itp.
    niemodnych rzeczy . Współczesny świat , starający się udowodnić , że PAN STWORZENIA jest dupkiem , tego nie rozumie . Zabrał mężczyznom rytuały i wtajemniczenia . Zrównał ich przymusowo z kobietami . Nie tak , jak za PRL , czyli tylko formalnie , ale tak pedziowato i demokratycznie jak teraz .
    Men , musi jednak mieć swoje rytuały . Swoją NIEZAKŁAMANĄ rzeczywistość . Nie pochwalam niektórych wtajemniczeń , ale …. . Uczciwa walka na pięści , szaleńcza jazda motorem na tylnym kole , stuningowanie auta , założenie ostrej
    rapowej kapeli … to poza budowaniem mostów , samolotów , lotniskowców , różni nas od kobiet . Żadna Środa , NIGDY tego nie zrobi !!!

    .

  79. Podobają mi się utyskiwania na naszą Polaków społeczną niedoskonałość wyrażane w dyskusji o problemie kiboli. Oznacza to, że nie zgadzamy się. I dobrze.

    W wielkim skrócie genezę chuligaństwa stadionowego można zdefiniować następująco:

    Polska jest krajem miękkiego prawa – prawo jest słabo egzekwowane, prawo jest słabo szanowane (przez wszystkich, od góry do dołu), prawo jest miękkie, dziurawe, a nawet dziurawione za pieniądze (patrz działania lobby hazardowego i afera Rywina), prawo jest tak nieporządne i niechlujne, jaki jest kod społeczno-kulturowy gremiów, które to stanowią.

    Kod narodu i jego wybrańców jest dokładnie taki sam – rozwichrzony, rozgnuśniony, błądzący, usiany emocjami przebijającymi się do kodu z podłoża genowego, naszpikowany niepewnościami, zawiściami, dominacją, butą, cwaniactwem i szlachetnością, samolubstwem i altruizmem. Misz masz wołający o porządek.

    Różnice pomiędzy masami, a politykami są nieistotne, sprowadzają się do trochę gładszego słownictwa i ubiorów oraz póz tych ostatnich.

    Najważniejsze jest pytanie? Czy to się zmieni? Moim zdaniem ewolucja kodu trwa, ale natura procesu jest taka, że to musi potrwać.

    Ma rację Gospodarz postulując podjęcie radykalnych środków zaradczych. To jest bardzo złożony problem, ponieważ najważniejszym elementem przeciwdziałania nie są pały policjantów, chociaż i one muszą być obecne, ale instrumentarium prawne i infrastruktura wykonawcza. A z tym jest na razie krucho.

    Tak nawiasem mówiąc oprócz problemu kiboli istnieje w Polsce także problem alkoholików i problem bezdomnych. Z tymi zjawiskami nasze społeczeństwo kompletnie sobie nie radzi, a większość obywateli przyjmuje wobec nich postawę średniowieczno-faszystowską – w pierwszym odruchu po prostu pozamykali by ich do obozów przymusowej pracy, a w łagodniejszej formie – do zamkniętych ośrodków, a w ogóle, to by ich przegonili.
    O pracy z rodzinami patologicznymi, monitoringu społecznym, o walce z wykluczeniem, mało kto słyszał i mało kto rozumie, co to w ogóle oznacza. Jesteśmy społeczeństwem zapóźnionym cywilizacyjnie. Ale w rozwoju.

    Pzdr, TJ

  80. WINIEN pisze:

    2009-11-05 o godz. 18:31

    „Trudno komukolwiek traktowac ich zwyczajnie.”

    To jest wazne zdanie ,bo uswiadamia brak akceptacji zdobyczy Rewolucji Francuskiej w czesci spoleczenstwa polskiego.
    Kiedy Polacy zrozumieja ,ze szanujac Zydow to siebie szanuja?

    Jak zwykle zmuszony zostalem do uwaznego przeczytania panskiego wpisu.
    Czytanie pana to przywilej.

    P.S.
    Sentyment wschodni u mnie nie istnieje.

    Slawomirski

  81. Nie moge sie powstrzymac od zajecia stanowiska wzgledem wypowiedzi Boboli. Kim to Waszmosc dobrodziej sie uwaza, jesli mozna wiedziec? ze dla niego sport , a nim pilka nozna jest prostacka!!!!!!!!1
    Czy sam szanowny kolega kiedys probowla przez 90 minut aktywnie pokopac w pilke , ze juz nie powiem trafic do bramki> A jaki gatunek sportu nie jest prostacki zdaniem szanownego dobrodzieja?
    Ja rozumiem ze opera i teatr i dobry koncert symfoniczny jest najlepsza strawa duchowa – bowiem sam jestem milosnikiem dobrej sztuki w najlepszej interpretacji i wykonaniu. Jednak czasami cos takiego prostackiego dla przyslowiowej szklaneczki dobrego piwa w domowym zaciszu i przed ekranem dobrego telewizora tez jest normalnemu czlowiekowi potrzebne.
    Mowimy o ekscesach na stadionach i nie bez kozery mowie o szklaneczce piwa w domowym zaciszu i przed ekranem telewizora, bowiem wizyty na stadionach przestaly nalezec do przyjemnych i ciekawych z racji zachowan pseudokibicow. A Pan tu zaraz o prostactwie i temu podobne. Skromnosci Waszmosc dobrodzieju, skromnosci !!!!!!!!!
    Moze jednak cos Pan powie w temacie i na temat bez osobistych legitymacji kwalifikujacych do tej czy innej grupy czy kategorii ludzi!. Z zainteresowaniek zawsze czytam Pana wypowiedzi i te najbardziej kontrowersyjne, ale dzisiaj lekko mowiac Pan przegial, co nie przeszkadza mi zakonczyc moja wypowiedz serdecznymi pozdrowieniami.

  82. Jak zwykle w takich przypadkach ,komentujący to co zaszło na stadionie Legii , pomieszali skutki z przyczynami . Dlaczego pewna grupa zareagowała na meczu tak a nie inaczej?
    Dlaczego spotkało to co spotkało współtwórcę ITI ? Szanowni Państwo czy przypadkiem nie mamy doczynienia tu z tym że , do każdego z nas powraca to co innym przekazujemy ?
    A tak z ręką na sercu ,czy cały koncern ITI a w szczególności TVN czy TVN24 nie promuje w swoich programach agresji i arogancji ? Przecież w tych stacjach dobry news to taki z trupem albo jak kilku polityków urządza sobie publicznie magiel ! A te dyżurne polityczne małpki bredzące wciąż to samo tyle że w różnych konfiguracjach osobowych !
    Niestety ten koncern medialny przeistoczył się medium sensacji i politycznej obleśności .
    Dotyczy to również tego co dzieje się na stadionach . Jak na jakimś meczu jest spokojnie i normalnie na trybunach a kibice za własne pieniądze tworzą ciekawe chorografie to media nawet się nie zająkną a o pokazaniu takich pozytywnych przykładów to można zapomnieć!
    Ale jak poleci coś z trybun albo wywołana zostanie jakaś zadyma to jazda na całego i to 24 godziny ! Czyli o czym to świadczy ? Aby zaistnieć w mediach a szczególnie w ITI –jowski kanałach NALEŻY WYWOŁAĆ ZADYMĘ , SKANDAL , ROZRUBĘ !!

  83. Bawi mnie to – ujęte w powyższych komentarzach – wzajemne obwinianie się, kto przyłożył rękę do zdziczenia piłkarskich kibiców. Nie wiem czy komuna lub faszyzująca prawica ma wpływ na to, że spora część męskiej populacji lubi zbijać się w stada i niesiona jakimś krwiście erotycznym nastrojem bluzgać chóralnie albo wszczynać burdy. Miałem okazję ganiać się w stanie wojennym z milicją na ulicznych zamieszkach. Też darłem gębę, odrzucałem petardy itp. Miałem do tego niezłe polityczne uzasadnienie – zresztą teraz moje dawne wybryki uznawane są za działalność chwalebną. Ale byłbym obłudny uzasadniając to polityką, bo mnie to po prostu kręciło. To testosteron buzował w dwudziestolatku – jak zauważyła mądrze jedna z blogowiczek. Nie ma sensu w tłumaczeniu za pomocą ideologi reakcji chemicznych zachodzących w otumanionym mózgu. I nie sensu zastanawianie się co oni robią na stadionach – ważne jest tylko by nie rozleźli się po mieście.
    Pozdrawiam

  84. Do Absolwenta

    „A ty jak się uchowałeś ? Ja naprzykład przez cały czas siedziałem w piwnicy ! ( albo na strychu).”

    Twoje doswiadczenia z lat 80-tych bylo istotnie dramatyczne. Skazy psychiczne pozostaly. A biorac pod uwage obecny stan polskiej opieki zdrowotnej to na psychiatre nie ma co liczyc (bez lapowki). Czy te setki protestujacych zabijanych na ulicach i wrzucanych do morza to aluzja do Argentyny i Chile? Czy to proba pomniejszenia zbrodni komunistycznych na Narodzie Polskim? Sadze ze tak. Absolwent, twoj swiat juz nie istnieje. PZPR i SLD to przeszlosc. Nic innego sluchaj jak wybrac sie na Lazienkowska i przylaczyc sie do „kibicow” Legii. Byl bys tam od razu liderem! Deyna, Gorski to czasy PRL! Z drugiej strony znajac troche realia Polskiego futbolu to kibice Legii by cie skopali. To nacjonalisci i anty-komunisci. No i nie maja za grosza kultury o ktorej wspominal Gospodarz w swym felietonie.

  85. WINIEN pisze:

    2009-11-05 o godz. 18:31

    „Zapomnialem ulice Prusa, zapomnialem kino studyjne. ”

    Niekoniecznie.
    Kino „Polonia” niedaleko ulicy Nowowiejskiej tez bylo kinem studyjnym.

    Slawomirski

  86. kris pisze:

    2009-11-05 o godz. 19:14

    Czy to jest proba obrony nieudolnych pseudoautorytetow ktore zawiodly w procesie tworzenia polskiego spoleczenstwa?

    Slawomirski

  87. jurek pisze:

    2009-11-05 o godz. 17:00

    Pan stawia konkretne pytanie a tutaj chyba chodzi o ogolny problem agresji. Kilka lat lemu na ulicy Grabiszynskiej zostal w bialy dzien zasztyletowany czlowiek z okazji meczy Slaska Wroclaw.
    Odpowiedz na panskie konkretne pytanie nie zmieni nic w sposobie zachowania sie mas kibicujacych.

    Slawomirski

  88. Artur pisze:

    2009-11-05 o godz. 15:10

    Fakt bycia niedoskonalym nie zmusza do samoponizenia.

    Slawomirski

  89. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:44

    Wyrozumialosc nie do zrozumienia.

    Slawomirski

  90. Nidal Malik Hasan

    lekarz psychiatra, major armii amerykanskiej kolejna ofiara religii?

    Slawomirski

  91. wstyd sie przyznac Panie red.ze rzadko albo wogole czytam kom.po wlasnym.ciagle mam wrazenie,ze sztubak malo inteligentny jestem i gdzie mi do elity blogowiczow.Dzisiaj zrobilam wyjatek i czkawka moja odwaga mi sie odbija.I niesmak..W skrocie w wiekszosci komentarzy mozna skrocic do konkluzji co ma piernik do wiatraka..bardzo niewiele komentarzy bylo konstruktywnych,wiekszosc to jak jad ,i to obrazanie sie wzajemnie.Ale widocznie za tepa jestem,by zrozumiec dlaczego blogowicze wchodza na strone Pana,tylko po to by dokopac Panu.To proste jak linia.Nie lubie ktorys,wiec nie wchodze na ich blog.Zadna cukierkowosc.To tak jak bym sie wpychala na strone Rydzyka,ktorego nie trawie.Dla Pana red.wielki szacunek i z niecierpliwoscia czatuje w nocy na Pana komentarze po 17.20 w tok.fm,gdzie czasami pan bywa zapraszany.Tak jak Pan osttani wspolrozmowca,i Pan jest bardzo niewielu obiektywnych.
    Z wyrazami szacunku

    iwona z Sydney

  92. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-05 o godz. 14:44

    Wyrozumialosc nie do zrozumienia.

    Surowosc zle ulokowana.
    Co do Malika Hasana jest on ofiara wojny nie religii, wojny, ktora zaczela Ameryka ingerujac we wlasnym ekonomicznym interesie w sprawy innych panstw. „Narzucanie”sila wlasnych norm ma na Bliskim Wschodzie dluuuga historie ale to zawsze zachod byl agresorem.
    Jakos nie przypominam sobie irackich desantow nad Tamiza.
    zgadzam sie, ze fakt iz Amerykanie to w wiekszosci chrzescijanie nie jest szczegolnie mile widziany wsrod muzulmanskich mieszkancow panstw bedacych przedmiotem agresji, interwencji czy manipulacji.
    Pragne przypomniec, ze to Amerykanie z Brytolami obalili demokracje iranska gdyz uderzala w ich naftowe interesy – rewolucja iranska jest pochodna obalenia Mossadeka.

  93. @jurek z pogodna

    Najciekawsze jest to, że stacja TVN od czasów panowania Schetyny prowadzi jakąś nieformalną akcję pt. Policja jest super albo Policjant jest najbliższym przyjacielem człowieka. Wiąże się to także z wykorzystywaniem Policji w Warszawie jako firmy ochroniarskiej ITI (vide akcja pacyfikowania kibiców Legii idących na mecz z Polonią, filmowana przez stację). Jakież to nieformalne umowy zawarła publiczna służba z prywatnym nadawcą medialnym, że tak im się odwdzięcza w każdych wiadomościach. Czy to też taka tajemnicza akcja jak tarcza antykorupcyjna, też nigdzie nie sformalizowana? Wczoraj cały kraj usłyszał o bohaterskim policjancie, który przez telefon instruował matkę jak ma robić sztuczne oddychanie dziecku. Natomiast podczas tzw Akcji Znicz po kilka razy mędrcy w mundurach nam tłumaczyli jak mamy jechać, żeby dojechać…Przydałby się jakiś nowy Bareja, żeby te absurdy nowej władzy pokazywać. Toż to powrót do epoki Gierka, gdy towarzysze zadłużając się na potęgę, byli z zawodu notorycznymi dyrektorami. Teraz kwitną sami menadżerowie platformiani, nie znający się na niczym, ale szukający zysków pod stołem z białoczerwonym obrusem.

  94. Artur 00.08
    Niestety to nie mój swiat, ale twój mózg nie istnieje. Co to jest PZPR ?. O 00.08 powinienes spac a nie pisac bzdur !

  95. WODNIK53. Wczoraj wieczorem zamieściłem emocjonalny komentarz do Twojego wpisu na temat brutalizacji i schamienia języka, obyczajów i stosunków społecznych w Polsce. Niestety cenzura blogowa mój wpis wykosiła. Widać sympatia Redaktora bardziej sprzyja osobnikom typu Sławimirskiego, WINIEN lub Falicza. Pozdrawiam.

  96. Ktoś tu ciekawie napisał że to niby wszystko wina testosteronu ?
    Czy to znaczy że jeżeli na wizji TVN ogłasza się , jakiś czas temu
    -DOŚĆ GRZECZNEJ TELEWIZJI – to tylko wina testosteronu czy też ŚWIADOMA (?)kampania piarowa ?
    A czy zadawanie pytań to coś złego-niewłaściwego ? Zadawanie pytań to raczej nic innego jak rozmowa . To jest oczywiste że jeżeli nie ma pytań, wątpliwości ,rozmów to budzą się demony . Proszę zwrócić uwagę w ilu to miejscach naszego codziennego życia mamy z jednej strony zwykły zamoryzm –bo ktoś gdzieś ma jakąś władzę – a z drugiej strony całą masę frustratów czy raczej po prostu wściekłych z bezsilności na otaczającą rzeczywistość.
    Jest jeszcze inna grupa która potrafi te nagatywy przerobić dla własnych potrzeb .
    I to jest najgorsze !

  97. Iwona pisze:
    2009-11-06 o godz. 07:40

    ” Ale widocznie za tepa jestem,by zrozumiec dlaczego blogowicze wchodza na strone Pana,tylko po to by dokopac Panu.To proste jak linia.Nie lubie ktorys,wiec nie wchodze na ich blog.”

    Pani Iwono jest dokładnie jak Pani pisze nie rozumie Pani dlaczego i na tym można by było poprzestać.

    Wiele osób jest na tym blogu by się spierać a nie całować po tyłkach.
    Nie ma to nic wspólnego z lubieniem albo nie lubieniem co wydaje się dla Pani zaskakujące…
    Zdaje sobie sprawę, ze dla wielu osób jest rzeczą niezrozumiała, może istnieć tzw. dyskurs, polemika na poziomie tylko i aż merytoryczno (czasem nawet jeżeli ma to konsekwencje merytoryczne ad personam) krytycznym, ze widza role rozmowy jedynie na poziomie emocjonalnym jako narzędzie symbolizujące integracje lub pretensje do przynależności do nobilitującej ich we własnym mniemaniu grupy..,.jest to jak iskanie małp.

    Polacy muszą (nawet ci z Australii, Ja Pani Iwono spędziłem w tym uroczym kraju – Gold Coast- – 17 lat…) nauczyć się DYSKUTOWAĆ uwzględniając fakt, ze inni mogą mieć inne stanowiska.
    Musimy się nauczyć spierać bez „buzi dupci” i podać sobie symboliczna rękę na zakończenie.

    Nawet a może przede wszystkim publicysta rangi Daniela Passenta MUSI sobie zdawać sprawę z innych nawet najsurowszych opinii.
    Fakt nicowania i analizowania jego wpisów jestem pewien sprawia mu satysfakcje gdyż świadczy o tym, ze jego głos jest słyszalny i uwzględniany jako ważny nawet jeżeli z gruntu dla niektórych błędny.

    Pan Daniel Passent reprezentuje w sposób symboliczny (dla mnie) pewna wielce wpływowa i opiniotwórczą (w dużym zakresie według mnie negatywna i nabzdyczona) formacje polskiej inteligencji, bez dyskusji, z którą nie da się niczego ani zmienić ani w Polsce zrozumieć.

    Dlatego nie jestem na blogu Ziemkiewicza gdyż z nim z reguły dużo częściej się zgadzam.
    Istnieje tez coś takiego jak ewolucja własnych postaw i poglądów co po paru latach zauważyłem z satysfakcja nazywając to po cichu cywilizowaniem i otwieraniem głowy.
    Z chęcią czytuje proponowane przez passentowych blogerow linki od lewicy do prawicy bez uprzedzeń!

  98. Reuters, Washington Post, New York Times i President jeszcze nie znaja szczegolow tragedii w Fort Hood TX, a Pan Falicz juz wie ! My tu czekamy w nocy na chocby skrawek informacji, sluchamy Presidenta i nic jeszcze nie wiemy, a Pan Falicz juz wszystko wie ! Malo – nie zna nawet poprawnego imienia sprawcy – Nidal M. Hasan – ale juz wie, jakie byly powody ! Gladko przelatuje po ogolnikach i pisze,ze: „Co do Malika Hasana jest on ofiara wojny nie religii, wojny, ktora zaczela Ameryka ingerujac we wlasnym ekonomicznym interesie w sprawy innych panstw. “Narzucanie”sila wlasnych norm ma na Bliskim Wschodzie dluuuga historie ale to zawsze zachod byl agresorem.” Dlugie sledztwo zalegnie w sprawie zanim dowiemy sie dlaczego major Hasan, lekarz psychiatra, pracujacy z grupa wyjezdzajaca do Iraku, zastrzelil 12 osob a 31 zranil. Ale Pan Falicz juz wie, ze jest on „ofiara wojny”. Dodaje i fabrykuje etykiete przeciw U.S. To ja sie tez domyslam, ze Rosja daje swoj kit informacyjny kilka godzin przed Polska, Pan Falicz czesto tam jezdzi i czerpie swoje sensacje z putinowskiego serwisu. Zamiast wspolczuc tragedii Hasana, jego rodziny, rodzin zabitych i rannych, Pan Falicz skacze na swojego ruskiego konika i huzia na Ameryke ! Tu ludzie placza i sa przejeci tragedia, bo Fort Hood z 50,000 zolnierzy to najwieksza baza Armii, to centrum odpraw do Iraku i Afganistanu, to rodziny i bliscy zabitych, ale coz to jest dla Doktora Andrzeja Falicza, ktory chwali sie jakims dyplomem, z jakiegos amerykanskiego college i ktory nie chce pamietac, ze ten kraj dal mu bezplatne studia i ten doktoracik. Przez wdziecznosc i takt chociazby, moglby poczekac na pierwsze raporty. Jesli ma sumienie, niech to przemysli.
    Tu dziennikarze juz dorabiaja wersje przyczyn i przebiegu tego co sie stalo, ale powazni ludzie czekaja na oficjalne raporty. Dziennikarze robia to dla pieniedzy, a Pan Falicz ? Typowo po polsku – z bezinteresownego chamstwa.

  99. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A co sie dzieje wsrod zywych?, mowia ze zdolnych? Bo o czym jest glosno na stadionie Legii to juz wiemy. Dowiedzielismy sie tez do kategorii En passant ze: -> Przecież to są nasi rodacy, współobywatele itd … „Ten kit wciśnięto wczoraj (rowniez) na konferencji i przeszło to niemal bez echa między świńskimi grypami i komisjami hazardowymi (…) Tłumaczenia buchaltera Rostowskiego o zyskach i zarządzaniu, to z złożenia nawet nie robienie idiotów z Polaków lecz święte przekonanie, że Polacy są idiotami.” No prosze jak to slicznie brzmi – prawda? Kisiel, który mówił … http://kontrowersje.net/tresc/kreatywny_buchalter_rostowski_i_generalissimus_tusk_wodzowie_realnego_socjalizmu_liberalnego Mysle, ze to wszystko tlumaczy …

  100. Istnieje w związku z „oburzeniem Gospodarza” jeszcze inny istotny wymiar całego incydentu na stadionie.

    Jest to tzw, fałszywa poprawność oficjalnego życia publicznego.

    Jest to jedna z najboleśniejszych choroba tzw. elit gdyż wynika z podstawowej tych elit cechy – HIPOKRYZJI.
    Jest to próba narzucenia zasady podwójnego widzenia jako przyjętej i obowiązującej normy.
    Częścią tego są ataki na lustracje gdzie mamy nabrać wody w usta i udawać, ze gnida jest OK.
    Zakaz autentycznej i otwartej dyskusji o problemie Palestyny – podstawowym ze względu na konsekwencje (również dla nas) konflikcie światowym.
    tzw. niby ochrona prywatności (ataki na służby, które pokazują prawdę o elitach) .
    Na zmianę znaczenia slow gdzie zabijanie i agresja w interesie elit nazwane ma być misja pokojowa.
    Gdzie tolerancja ma polegać na walce z myślącymi inaczej niż ustalane przez elity normy. itd.

    Zycie jest brutalne w co trudno uwierzyć w czasach gdy ludzie umierają z dala od naszych oczu za parawanami szpitalnymi.
    Niektórzy życzą innym śmierci i cieszą się gdy inni umierają (casus Wilhelmiego wśród elit twórczych…) – tak jest, było i będzie nawet jeżeli się to oficjalnie zakaże.

    Polscy żołnierze naprawdę zabijają kobiety i dzieci w dalekim kraju, który nigdy nie zagrażał Polsce …
    Miliony Polaków NAPRAWDĘ zostało w biały dzień cynicznie oszukane i to jest fakt nawet jeżeli tzw autorytety będą wtłaczać ludziom inna wersje.

    Cynizm i fałsz oficjalnego życia publicznego animowanego miedzy innymi przez felietonistów wzbudza zwłaszcza u młodych BEZKOMPROMISOWYCH z natury rzeczy ludzi w stadnym amoku agresje i ta agresja jest poniekąd ZROZUMIAŁA.
    MA PRZYCZYNY – politycy jak i biznesmeni są w Polsce powszechnie nielubiani – nie wynika to z wrodzonego masom chamstwa i mam nadzieje nie stanie się pretekstem do siłowej pacyfikacji chamskiego plebsu – chociaż wiele wpisów Gospodarza wiedzie do takiej logicznej konsekwencji – i tu pojawia się ciągłość ponad ustrojowa (logika stanu wojennego).
    Pogarda dla tzw. ludu łącząca dawne elity z nowymi i nowo-starymi.

    Zaczyna się od nakreślenia kreski dzielącej naród na my i oni.
    My to kibice tenisa i zasłużeni dla kultury właściciele Mercedesów, autorytety i zbawcy ojczyzny a ONI to cala reszta, która nam tego zazdrości…Tusk piłkarz – to zdrajca i populista, no chyba, ze dokona publicznego aktu-rytuału, którego Pan Passent oczekuje.

    Odruchowa niechęć do gawiedzi ze strony Pana Daniela i całych tzw. elit wynika ze świadomości kruchości ich własnych pozycji budowanych na zafałszowywaniu rzeczywistości. W swoim komicznym wydaniu pokazuje to Lis, któremu brakuje slow ale czuje, ze agresja jest skierowana w pewnym sensie w caly łże-establishment, wiec również Pan Daniel MUSI zareagować broniąc tzw. przyjętych norm i szeroko rozumianej specjalnej pozycji elity – dlatego takie ważne było w felietonie podkreślenie faktu, ze WALTER JEST ZASŁUŻONY…ma to znaczenie podstawowe w probie zrozumienia histerycznej i zaskakująco płytkiej reakcji – jest to reakcja Pawłowa establishmentu.

  101. Wodnik53 – mam też to samo odczucie, co ty. Polscy politycy w swojej masie nastawieni są wobec Unii Europejskiej wyłącznie roszczeniowo – dać kasę i nie wtrącać się. A tą całą chciwość i megalomanię przykrywają bez końca powtarzanymi historyjkami o tysiącletniej kulturze, Najświętszej Panience, JPII, zaporze przed komunizmem itp. Nie ma tu żadnej refleksji nad budowaniem wspólnoty w ramach UE, nad polskim wkładem w tę wspolnotę, żadnej głębszej refleksji, jak tę wspołnotę rozwijać, jak ją zmieniać…
    Panie Redaktorze! Mam jeszcze jedną refleksję nad zwierzo-człeko-kibolami – nie jest tak źle jak Pan pisze – w końcu mogli jeszcze zdemolować trybuny, podpalić szatnie, pobić Policjantów, a przecież tego nie zrobili. Musimy to docenić 😉

  102. Nidal Nadal Hasan!

    Przypadek ten nalezy rozpatrywac w kategoriach :
    1. odpornosci psychicznej na agresje srodowiska o charakterze permanentnym.
    2.religia a kontrola samozachowania czlowieka.
    Oczywiscie w zadnym wypadku nieuzasadnionej smierci czlowieka zachodzi pytanie dlaaczegpo do tej smierci doszlo?
    Srodowsiko czestokroc bywa okrutne i bezlitosne dla slabych psychicznie jednostek lub jednostek pod pewnym wzgledem wyizolowanych ze srodowiska. Srodowsika armijne sa szczegolne, bowiem zolnierzy – w szczegolnosci zawodowych – musi cechowac i ppo trochu agresja,ograniczona wrazliwosc na krzywdy,odpornosc na stress i wreszcie gotowosc do zabijania bo jesli nie on tego nie zrobi to sam zginie.
    Wspominam o tym, bowiem powyzsze bezposrednio emanuje na zolnierzy w chwilach psychicznego odprezenia, chwilach zapomnienia.Wowczas. Wowczas nalozenie sie na siebie wskazanych cech wyzwala u zolnierza instynky czestokroc mijajace sie ze zdrowym rozsadkiem, ale wlasnie te instynkty pozwlaja zolnierzowi rozladowac stress, doznac kilku chwil prymitywnego zadowolenia , a moze i nawet zadosciczynienia za cos, co gnebilo psychike zolnierza.
    Hasan byl najwyrazniej dosc czesto w sytuacjach szykan, kpin, glupich zartow o podlozu antyislamskim. Czasza cierpliwosci widocnie zdominowala instynkt samozachowawczy i w ulamku sekundy zdecydowal sie na – nie mord, nie wyrownanie rachunkow krzywd, a raczej na rozladowanie napiecia, zlosci i swojej intelektualnej bezsilnosci wobec agresjii, z jaka mial wzgledem siebie do czynienia w dluzszym okresie czasu.
    On zr psychiatra, ale i on ze czlowiek. Nie mam zamiaru usprawiedliwac jego czynu, bo dokonal okrutnego mordu i za to powinien poniesc surowe nakazanie. Tu powoli wchodze w temat ksztaltowania sie relacji miedzyludzkich w okreslonycy specyficznych srodowiskach.Szeroko pojmowana tolerancja religijna tutaj w Stanach Zjednoczonych przy jednoczesnym braku w zasadzie tej wiodacej religii, lokalnie wywoluje napiecia, tarcia.Podloze moze byc tez i rasowe. Doswiadczenia Stanow Zjednoczonych wynikajace z antyamerykanizmu w krajach islamskich, plus pamietne ataki terrorystyczne, moze byc wlasnie tym , co w efekcie doprowadzilo do tragedii w Texasie. Tu zaczyna pojawiac sie problem uwarunkowan i mozliwosci adaptacyjno wychowawczych w armii amerykanskiej. Ten problem pozostawia bardzo wiele do zyczenia.Czytalem wiele opracowan dokumentalnych wynikajacych z raportow, jakie sukcesywnie sporzadza Pentagon, lecz wnioskow z tych raportow daleko idacych nie widac.
    Nie usprawiedliwiam Hasana za dokonanie mordu, usprawiedliwiam Hasana, bo okazal sie slabym psychicznie, niewalsciwie zaadaptowanym srodowiskowo i malo dosiwadczonym. To raczej stan juz psychicznej choroby i tak to wlasnie ja widze.
    Czy ktos ma inny punkt widzenia ????

  103. Przperaszam za pomylke przy imionach Hasana. Chyba jest to wybaczalne?

  104. Okrzyki na stadionie „jwszcze jede” sa przejawem chamstwa i zezwierzeczenia.
    A czym sa w takim razie koszulki z napisem:
    „nie plakalem po papiezu”?

  105. Major w jednostce obiektem szykan? To chyba pierwszy taki przypadek w historii wojskowości. Rozwiązania są dwa: albo to prawda i powinien do końca życia siedzieć w zakładzie psychiatrycznym (jako pacjent), albo zmyśla i zostaje dożywocie.

  106. „…Lecz oto pojawia się nadzieja: na pierwszym planie, mocno skoncentrowani, ci Sarkozy’owie, Paulsonowie, Merkelowe, Brownowie i inni Trichetowie o mrocznym spojrzeniu, niczym w filmie katastroficznym; mała eskadra możnych, gasząca monetarny ogień, wrzuca w centralną Dziurę tysiące miliardów. Później będziemy się zastanawiać (w felietonach, które się pojawią), skąd oni je biorą, skoro w odpowiedzi na najskromniejsze żądanie biednych od wielu lat wywracali kieszenie, twierdząc, że nie mają nawet miedziaka. Na razie jednak jest to mało istotne. „Ocalić banki!” – ten szlachetny, przepełniony humanizmem i demokratyczny okrzyk wydobywa się ze wszystkich politycznych i medialnych piersi. Ocalić je za wszelką cenę! Dobrze, że o tym wspomnieli, gdyż cena ta jest niemała…” – (nie tylko) http://lewica.pl/?id=20343

  107. Sławomirski.
    Z wartościami moralnymi zalecam daleko idącą ostrożność. Szwedzi na przykład w latach czterdziestych i pięćdziesiątych za moralną uważali eutanazję psychicznie chorych. Do dzisiaj im się czka. Moralność w oczach wyznawców różnych religii też bardzo się różni.
    Zaś moralność w polskiej polityce to po prostu kpina.
    Winien
    Co masz na myśli mówiąc o „traumatyzmie transpokoleniowym”? I czy traumatyzm transpokoleniowy usprawiedliwia użycie bejsbola, przekleństw tudzież zachowanie nie do przyjęcia nawet wśród ludzi z zapadłych wiosek?

  108. Kleofas:
    „Pan Falicz ? Typowo po polsku – z bezinteresownego chamstwa.”
    Jasny Gwint:
    „osobnikom typu Sławimirskiego, WINIEN lub Falicza. ”

    Panowie powoli!
    Jako osobnik typu Falicza ustosunkowalem sie do wpisu Slawomirskiego, ktory pisze o nim jako o ofierze religii.

    Ja uwazam inaczej (moze byc Kleofasie, ze wiem ale to nie to samo…).

    Czy to chamstwo?
    Boje sie, ze jest ono raczej po Twojej stronie.

    Uwazam, ze jak pisze o tym np. Guardian:
    „his horror of war came secondhand. He was a psychiatrist who listened to the harrowing stories of his comrades” oraz, ze:
    „He had suffered harassment from fellow soldiers who questioned his loyalty to the US and commented on his Middle East ethnicity. As a Muslim, he was upset at the killing of Muslims in Iraq and Afghanistan, and Nader confirmed that he had been resisting deployment in either war zone.”

    Inaczej mowiac jego psychika nie wytrzymala przerazajacych historii WOJENNYCH z wojen, ktore posrednio lub bezposrednio spowodowala Ameryka.
    Byl ofiara rowniez nagonki na muzulmanow w USA i przesladowan zwiazanych ze swoim pochodzeniem co rowniez bylo nastepstwem wojen i napiec powodowanych przez USA.

    Oraz mial zostac wyslany na amerykanska wojne do Iraku pomimo, ze:
    „he had been unhappy about US foreign policy and had made several comments that the US should not be in Iraq and Afghanistan.”
    Byl niezadowolony z agresywnej polityki USA na Bliskim Wschodzie.
    Jakby nie patrzec na jego stan psychiczny bez amerykanskich interwencji i wojen, z ktorymi nie tylko „cham” Falicz jak pisze Kleofas o tym osobniku) sie nie zgadza – nie byloby, przesladowan, gniewu i w rezultacie masakry. To jedynie oprocz milionow, ktore stracily zycie kolejne ofiary bedace konsekwencja okreslonej polityki.

    Co do imienia, ktorego nie znam… a Kleofas zna
    Nidal M. Hasan to Nidal Malik Hasan.
    To chyba dopelniacz, kogo czego? – Malika Hasana. Jak Falicza osobnika

  109. # Roman56PL pisze:
    2009-11-06 o godz. 11:45

    Przperaszam za pomylke przy imionach Hasana. Chyba jest to wybaczalne?

    Nie wiem czy Panu Kleofas przebaczy.
    Zgadzam się Pańskim wpisem ale nie jestem pewien czy szeroko rozumiana dyskryminacja Hasana była spowodowana jak Pan pisze anty-amerykanizmem w krajach islamskich – RACZEJ SZUKAŁ BYM POWODÓW TEGO ANTY-AMERYKANIZMU…
    oraz trudno mi się doszukać źródła napiec nawet w szeroko rozumianej tolerancji, o której Pan pisze.
    Wydawałoby się, ze brak tolerancji napięcia by te zwiększył.

    Cala bliskowschodnia polityka USA jest w sposob niezwykle szkodliwy rowniez dla Ameryki „skrzywiona” aby te skrzywienie uzasadnic powstala cala machina indoktrynacyjna pod uproszczonym tytulem wojna cywilizacji…
    Osoby, ktore sa jednoczesnie Amerykanami i muzulmanami sa ofiarami tej falszywej polityki i jej wiorami (ktore jak widzimy leca).

    Muzulmanie zostali upokorzeni, militarnie pokonani i kulturowo ponizeni.
    To konieczny dla wojny element odhumanizowania wroga.
    To koszty wojny, ktore amerykanski establiszment wkalkulowal w cene benzyny i wyszlo, ze warto…

  110. Jakiekolwiek przyczyny – domniemane, wydumane czy choćby oparte na rzeczywistych urazach, które mogły zagnieździć się w umysłach kibiców Legii – nie mogą być brane pod uwagę jako próby usprawiedliwienia dla obyczajowego zdziczenia, przekraczającego zwykłe, powszechne wyobrażenie o ludzkich odruchach w obliczu śmierci drugiego człowieka.

    Tak, jak nie istnieją żadne racjonalne i pozaracjonalne powody, które mogłyby tłumaczyć pojedyńcze, a tym bardziej zbiorowe, tłumne, masowe bezczeszczenie pamięci zmarłych, zachowania ciszy w dniach żałoby, uszanowania miejsca pochówku, tak nie istnieją powody dla tłumnego zabijania słowem drugiego człowieka, choćby sobie nie wiadomo czym na to zasłużył, nie wspominając już o domaganiu się jego śmierci.

    Takie są fundamentalne zasady naszej cywilizacji europejskiej i kto je narusza, musi to czynić z przekonaniem, że pozbawia się miana człowieka.

    Ktokolwiek zaś próbuje takie przejawy zezwierzęcenia w jakikolwiek sposób tłumaczyć, ten sam, z własnej woli i wyboru wyklucza się z ludzkiej zbiorowości i nie godzien jest, jak ci, których usprawiedliwia, nawet litości i pożałowania.

  111. Po pierwsze: zakazać medialnych emisji rozgrywek piłkarskich. Po drugie: dwa sezony piłkarskie rozegrać przy przymusowo pustych trybunach. Efekt powyższego: gówniane chamstwo nie będzie rozpowszechniane, kluby zaczną kwilić z braku przychodów z meczy i szybciutko poradzą sobie z buractwem na trybunach.
    Ale do tego potrzeba rządzących z „jajem”, a nie bezpłciowych kopaczy w piłę pod tak zwaną publiczkę.
    szanowny Panie Levar (wpis z godz. 12:23) Inkryminowany nadruk na garderobie to wyraz światopoglądu, wyraz w odpowiedzi na zbiorową histerię tłumów po śmierci papieża. Nie ma w nim nic chamskiego. Są ludzie, którzy śmierć traktują jak naturalną, biologiczną kolej rzeczy. O ile mi wiadomo, JP II był człowiekiem takim jak ja czy Pan. Mi również bardzo przeszkadzało podporządkowanie wszystkich mediów, wszystkich informacji temu wydarzeniu. Ktoś ciągle zapomina o tym, że w tym kraju żyją nie tylko katolicy.

  112. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-06 o godz. 10:43

    Jest to tzw, fałszywa poprawność oficjalnego życia publicznego.

    W psychologii nazywa sie takie zjawisko (postawa i uwagi Falicza) projekcja. Ja je nazywam autoprojekcja (2x).
    Z powazaniem.
    WINIEN

  113. Szanowni Panowie,
    ustawiono nas w tym samy szeregu. Chyba za wspolna niechec do czasow zaprzeszlych. One jednak w nas, chcac nie chcac jednak „pokutuja” (uwaga na zebra).
    Z powazaniem.
    WINIEN

    jasny gwint pisze:

    2009-11-06 o godz. 09:14
    WODNIK53. Wczoraj wieczorem zamieściłem emocjonalny komentarz do Twojego wpisu na temat brutalizacji i schamienia języka, obyczajów i stosunków społecznych w Polsce. Niestety cenzura blogowa mój wpis wykosiła. Widać sympatia Redaktora bardziej sprzyja osobnikom typu Sławimirskiego, WINIEN lub Falicza. Pozdrawiam.

  114. do
    Kleofas pisze:

    2009-11-06 o godz. 10:22
    Ma Pan tu racje, Falicz i wielu z nas reaguje za szybko, moze to swiadczyc o wysokiej samnoocenie lub o czym kolwiek oraz o niczym. Pamietam tez „nasze” reakcje po otrzymaniu przez Obame nagrody Nobla. Wielu z nas, wlacznie z Faliczem wyrazalo conajmniej zdziwienie krytykujac posrednio laureata. Nikt z nas nie czytal natomiast testamentu Nobla. Po takiej lekturze byloby latwiej zaakceptowac otrzymanie tej nagrody przez Obame. Zachecam zatem do przeczytania testamentu Alfreda Nobla. Czasem warto poczekac i wykazac wlasciwa doze cierpliwosci i skromnosci.
    Zapewniam niecierpliwym, ze Obama spelnil wszytskie kryteria testamentu NOBLA.
    WINIEN

  115. Panie Passent ! Ale numer ! Napisał Pan o A, a dyskusja przeszła do B….. Jakis czas temu zakomunikowałem klasie, że mam dla nich nowinę (chodziło o przełożenie sprawdzianu) – w ciągu 3 min. na moje hasło :”Czy wiecie co się dzisiaj stało ?”
    (skończył sie tusz w drukarce), klasa doszła do wniosku (TYLKO na podstawie mojego pytania) przekrzykując sie nawzajem i dorabiając z każdym wrzaskiem kolejne elementy spiskowej teorii,że proboszcz parafii, gdzie znajduje się szkoła, miał wypadek samochodowy i leży w szpitalu…. albo i zginął.

  116. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-06 o godz. 08:10
    Prawdopodobnie nastepna teoria spiskowa ulatwiajaca wpradzie opis swiata, lecz w efekcie prowadzaca do przypruszenia obu oczu. Jesli Amerykanie z latwoscia obalili poprzedni porzadek w Iranie, to pozwole sobie zadac pytanie, dlaczego z taka trudnoscia nie zdolaja obalic obecnego iranskiego rezimu, ktory znacznie rozni sie od poprzedniego, jak Pan slusznie raczyl wspomniec. Prosze nie zapominac Iranczykow, bo oni rowniez maja i mieli wiele do powiedzenia. Pozostaje kwestia czy sa sluchani. Pan, nie sluchajac Iranczykow „zwala” wszystko na Amerykanow, bo tak jest najlatwiej. Prosze sobie przypomniec wojne iracko-iranska bez szukania argumentow w teoriach spiskowych. Zarzuca Pan Amerykanom wykluczanie glosu Iranczykow, sam jednak go nie slucha.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  117. Kibole (radze zwrocic uwage na ich liczbe – dlaeko nie wszyscy) zareagowali po chamsku. W dosc prostacki sposob tuz w okolicach swieta wszystkich swietych, gdzie wiekszosc jednak sie skupia w zadumie.

    No coz – w sobote odwiedzalem, jak zapewne wiekszosc, groby zmarlych bliskich. Na waskiej alejce zrobil sie zator. Szarpala sie niemal mlodsza kobieta ze starsza nieco (pewnie matka). Ta starsza tlumaczyla, ze teraz nie moze tam isc (domyslam sie – do grobu podejsc) – bo jest tam ONA.
    Majestat smierci, zaduma zwiazana ze wspomnieniem zmarlych – nic nie jest w stanie osobistych urazow przemoc.

    Kibice na stadionie gdzie przez dlugi czas robili fantastyczne widowiska podziwiane w calej Polsce (prosze siegnac do prasy sprzed 2-3 lat!) nagle zaczeli byc traktowani jak wrog i bydlo. Ochrona stadionu szykanuje ich czesto bez powodu. Ostatnio nawet pomylila kibica z pracownikiem pogotowia ratunkowego, poturbowala go. Przeprosin rzecz jasna ze strony ochrony, czy tez klubu nie bylo – klub wolal rozwiazac umowe z pogotowiem.

    Tak wyglada codziennosc kibica, ktory placi duze pieniadze za widowisko marnej jakosci i jeszcze jest przy tym traktowany jak bydlo. Tak tez sie „kibol” zaczal zachowywac. Wedlug mnie w sposob bydlacki – ale tez wlasnie dokladnie taki, do jakiego byl poniekad przez wlascicieli klubu przyuczony.


    Jesli Levar nie dostrzega roznicy miedzy stwierdzeniem „nie jestem w zlaboie” a zyczeniem drugiemu czlowiekowi „umrzyj!” – to mi Levara tylko zal.

  118. do
    Slawomirski pisze:

    2009-11-06 o godz. 01:04
    Czasem sie niepokoje, ze miasta, znaczace budynki miejskie, tereny zielone staja sie wymienne (przynajmniej w pamieci). Moze staja sie podobne. Wiem jednak, ze stale przemieszczanie sie oraz starosc sprzyjaja zapomnieniu lub „wymieszaniu”.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Pamietam jednak dokladnie schody nad Odra (po drugiej stronie) vis à vis Grodzkiej.

  119. do
    Slawomirski pisze:

    2009-11-05 o godz. 22:07
    Staje sie sentymentalny, chociaz nigdy tam nie bylem. Korzystalem jednak czesto z solidarnosci „wschodniej”. Oprocz schodow pamietam pomieszczenie teatru Zen. Wtedy wazne miejsce we Wroclawiu.
    Pozdrawiam.
    WINIEN.

  120. Jeszcze do poprzedniego wpisu dodam – bylem nauczycielem.
    Zjawisko jest znane wszystkim psychologom a powinno tez byc znane wszystkim nauczycielom.
    Uczniowie, jesli ich potraktowac jak bezmozgie istoty, na ktore trzeba glosno wrzeszczec, wlasnie tak zaczynaja sie zachowywac – jak masa bezmozgich debili. Jak sie z nimi rozmawia w normalny sposob – czesto sie okazuje, ze wielu z nich to porzadni mlodzi ludzie, ktorym tez na nauce zalezy.
    Brak dialogu, tudziez dialog nienawisci miedzy kibicami Legii i zarzadem nie jest wina tylko jednej strony.

    (co nie zmienia faktu, ze okrzyk „jeszcze jeden” gdy podano wiadomosc o smierci Wejcherta jest wg mnie przejawem grubianstwa)

  121. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-05 o godz. 20:08
    Ja przesadzam, Pan bagatelizuje. W ten sposob znajdujemy sie w punkcie ZERO. O to Paniu przeciez nie chodzi.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Proponuje lekture polskich prymasow na „dobranoc”, bo Rydzyka wszyscy znamy.

  122. do
    kris pisze: o Slawomirskim

    2009-11-05 o godz. 19:14
    Zaimek wskazjacy moze miec znaczenie pejoratywne. Proponuje wiec uzywania zaimkow przymiotnych dzierzawczych. Pomaga bardziej niz inne (werbalne) uzywki.
    WINIEN

  123. Szanowni Państwo odchodzimy od merytoryki w kierunku ogólników .Powróćmy do tematu .Może nim ktoś się wypowie przeczyta to co napisał redaktor Passent .

  124. do
    stasieku pisze:

    2009-11-05 o godz. 17:48
    Polskie media sa na niskim poziomie, DRUKOWANE ROWNIEZ.
    winien

  125. do Falicz
    Falicz pisze:
    Dlatego nie jestem na blogu Ziemkiewicza gdyż z nim z reguły dużo częściej się zgadzam.

    TERAZ BARDZIEJ ROZUMIEM FALICZA: Rozumiec nie znaczy jednak akceptowac. Coz, to prosta droga do sporu bez zbednej niecheci.
    WINIEN

  126. do
    Stary Polak z PRL pisze:

    2009-11-06 o godz. 13:10

    Winien
    Co masz na myśli mówiąc o “traumatyzmie transpokoleniowym”? I czy traumatyzm transpokoleniowy usprawiedliwia użycie bejsbola, przekleństw tudzież zachowanie nie do przyjęcia nawet wśród ludzi z zapadłych wiosek?

    Nie, niczego nie usprawiedliwia, moze byc faktem. Jest choroba (zaleczalna).
    WINIEN

  127. do
    Teresa Stachurska pisze:

    2009-11-06 o godz. 12:48
    Socjalna gospodarka rynkowa nie polega na tym, aby w efekcie wszyscy mieli rowno, bo to jest niemozliwe. Polega jednak na tym, aby wszyscy mieli rowny start, rowne szanse, przynajmniej na starcie, co jest bardziej mozliwe. W wymienionych przez Pania krajach probowane mniej lub bardziej skutecznie. Owe proby koncza sie czesto na zachowaniu proporcji1/3 – 2/3 celem zachowania pokoju spolecznego i rozwoju spolecznego.
    WINIEN

  128. 22 sierpnia 1953 – CIA przeprowadza zamach stanu wymierzony przeciwko demokratycznie wybranemu premierowi Mohammedowi Mossadekowi, nowym premierem mianowano szwagra szacha, generała Faizollaha Zahediego, szach zostaje dyktatorem i marionetką USA.

    1959 – Mohammed Reza Pahlawi zaczął ograniczać wpływy alimów i zamykać islamskie szkoły.
    26 stycznia 1963 – szach Reza Pahlawi ogłosił „białą rewolucję” – program „reform” realizowany dzięki miliardowym zyskom ze sprzedaży ropy naftowej mających doprowadzić do modernizacji kraju – szach chciał m.in. uczynić armie irańską trzecią siłą w świecie (połowę dochodów z ropy przeznaczał na armię), nawiązać przyjacielskie stosunki z Izraelem i uczynić Iran piątą potęgą gospodarczą świata w latach 90. XX wieku. Opór przeciwko błędnie wprowadzanym reformom oraz terrorowi zaczął narastać. Szczególnie ostro zaczął krytykować szacha jeden z alimów, ajatollah Chomeini. Wielu protestujących alimów i sufich trafiało do więzień.
    5 czerwca 1963 – miały miejsce masowe protesty w wielu miejscach w kraju. W wyniku ostrej reakcji armii zginęło ok. 15 000 ludzi. Wygnany z kraju Chomeini udał się do Nadżafu w Iraku, skąd kierował oporem przeciwko rządom szacha (m.in. wysyłając swoje przemówienia na kasetach magnetofonowych). Władza szacha coraz bardziej opierała się na krwawym terrorze sianym przez tajną policję SAVAK. Do kierowania irańskimi przedsiębiorstwami szach sprowadził 150 tys. zachodnich specjalistów. Tysiące mieszkańców wsi zaczęło przenosić się do miast, których infrastruktura powoli przestawała wystarczać.
    1973-1976 – PNB Iranu wzrósł o 50%, ale potem przyszła recesja, a wraz z nią inflacja i bezrobocie.
    wrzesień 1978 – w związku z silnymi protestami szach wprowadził stan wojenny.
    grudzień 1978 – pięć milionów ludzi zgromadziło się na gigantycznej demonstracji, uczestnicy domagali się usunięcia szacha i ustanowienia republiki islamskiej.
    16 stycznia 1979 – szach uciekł z kraju wraz z rodziną, większość zachodnich specjalistów zrobiła to samo.
    1 lutego 1979 – ajatollah Chomeini wrócił do kraju.

  129. Jakiekolwiek przyczyny – domniemane, wydumane czy choćby oparte na rzeczywistych urazach, które mogły zagnieździć się w umysłach kibiców Legii – nie mogą być brane pod uwagę jako próby usprawiedliwienia dla obyczajowego zdziczenia, przekraczającego zwykłe, powszechne wyobrażenie o ludzkich odruchach w obliczu śmierci drugiego człowieka.

    Tak, jak nie istnieją żadne racjonalne i pozaracjonalne powody, które mogłyby tłumaczyć pojedyńcze, a tym bardziej zbiorowe, tłumne, masowe bezczeszczenie pamięci zmarłych, zakłócanie ciszy w dniach żałoby, profanowanie miejsca pochówku, tak nie istnieją żadne powody dla tłumnego zabijania słowem drugiego człowieka, choćby sobie nie wiadomo czym na to mógl zasłużyć, nie wspominając już o domaganiu się chóralnym głosem jego śmierci.

    Takie są fundamentalne zasady naszej cywilizacji i kultury europejskiej, a ten kto je narusza, musi to czynić z przekonaniem, że pozbawia się miana człowieka.

    Ktokolwiek zaś próbuje takie przejawy krańcowego zdziczenia w jakikolwiek sposób tłumaczyć, ten sam, z własnej woli i wyboru wyklucza się z ludzkiej zbiorowości i nie godzien jest, jak ci, których usprawiedliwia, nawet litości i pożałowania.

  130. Wracajac do kiboli…
    To przeciez pod kosciolem wierni dziekowali Bogu za smierc Bronislawa Gieremka.
    Nie pamietam zeby Kosciol „otwieral usta” w tamtej sprawie…

  131. WINIEN pisze:

    2009-11-06 o godz. 14:36
    do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-06 o godz. 10:43

    Jest to tzw, fałszywa poprawność oficjalnego życia publicznego.

    W psychologii nazywa sie takie zjawisko (postawa i uwagi Falicza) projekcja. Ja je nazywam autoprojekcja (2x).

    Panie Winien niech mi Pan nie pochlebia i zamiast analiza mojego stanu psychicznego zajmie sie przekazywaniem udokumentowanych wlasnych po swojemu uzasadnionych wewnetrznie spojnych opinni na tematy poruszane przez Gospodarza lub im pokrewne, lub wynikajace z dalszej dyskusji.”

    JAK WYGLADALA OD POCZATKU BLISKOWSCHODNIA POLITYKA USA: (cytaty)
    Zamach stanu miał miejsce w okresie wielkich wydarzeń historycznych w Iranie i gdy zimna wojna doszła do zenitu. Mohamed Mosaddek jest wtedy przywódcą Frontu Narodowego, organizacji politycznej założonej w 1949 r. i walczącej o nacjonalizację przemysłu naftowego, znajdującego się w rękach brytyjskich, jak również o demokratyzację ustroju politycznego państwa.

    Te dwie sprawy pasjonują społeczeństwo i Front Narodowy szybko staje się głównym aktorem na irańskiej scenie politycznej. W 1951 r. szah Mohammad Reza Pahlawi jest zmuszony mianować Mosaddeka premierem i znacjonalizować przemysł naftowy, co wywołuje otwartą konfrontację z rządem brytyjskim. Wielka Brytania reaguje organizując generalne embargo na irańską ropę naftową i podejmuje długofalowe manewry mające na celu obalenie Mosaddeka.

    Początkowo Stany Zjednoczone postanawiają pozostać neutralne i zachęcają Brytyjczyków do pogodzenia się z nacjonalizacją, a jednocześnie starają się wynegocjować ugodę; we wrześniu 1951 r. przekonują nawet Londyn, aby nie dokonywał inwazji na Iran. Neutralność amerykańska trwa do końca administracji Harry’ego Trumana, tj. do stycznia 1953 r., choć liczni przywódcy amerykańscy uważają już, że upór Mosaddeka destabilizuje sytuację polityczną i stwarza „realne niebezpieczeństwo”, iż Iran „przejdzie za żelazną kurtynę” (str. III raportu).

    W listopadzie 1952 r., wkrótce po wyborze gen. Dwighta Eisenhowera na urząd prezydenta USA, wysoko postawione osobistości brytyjskie proponują swoim partnerom amerykańskim wspólne przeprowadzenie zamachu stanu przeciwko Mosaddekowi.
    Zahedi i inne zamieszane w spisek osoby szukają schronienia w melinach CIA. Szach ucieka za granicę – najpierw do Bagdadu, a następnie do Rzymu, zaś Kermit Roosevelt, dyrektor miejscowej placówki CIA, zawiadamia Waszyngton, że zamach stanu się nie powiódł. Wkrótce otrzymuje rozkaz zaprzestania operacji i powrotu do USA.

    Roosevelt i jego ekipa postanawiają jednak zaimprowizować kolejną próbę. Zaczynają rozdawać mediom dekrety szacha celem zmobilizowania opinii publicznej przeciwko Mosaddekowi. W ciągu następnych dni dwaj główni agenci irańscy CIA przeprowadzają serię „czarnych” operacji, które zmierzają do tego samego. Celem podburzenia wierzących Irańczyków przeciwko Mosaddekowi dzwonią oni do przywódców religijnych i grożą im podając się za członków potężnej partii komunistycznej Tudeh. oraz „pozorują zamach” na dom jednego z duchownych (str. 37).

    18 sierpnia organizują również manifestacje, których uczestnicy podają się za członków Tudehu. Podburzeni przez wspomnianych dwóch agentów demonstranci plądrują biura jednej z partii politycznych, obalają pomniki szacha i jego ojca i sieją w Teheranie chaos. Partia Tudeh, widząc, co się dzieje, poleca swoim członkom pozostać w domach (str. 59, 63 i 64), co uniemożliwia stawienie czoła demonstrantom antymosaddekowskim, którzy następnego dnia wylegają na ulice.

    UPADEK MOSADEEKA

    Rankiem 19 sierpnia zaczynają zbierać się w pobliżu bazaru teherańskiego. W raporcie CIA opisuje się te demonstracje jako „częściowo żywiołowe”, ale dodaje się, że „stworzone przez akcję polityczną [CIA] okoliczności sprzyjające też przyczyniły się do ich wywołania” (str. XII). Rzeczywiście – kolportaż dekretów szacha, „lipne” manifestacje Tudehu i inne prowadzone w poprzednich dniach „czarne” operacje popchnęły wielu Irańczyków do udziału w tych demonstracjach.

    Kilku irańskich członków ekipy CIA prowadzi demonstrantów do centrum Teheranu i przekonuje jednostki wojskowe, aby ich poparły, a po drodze zachęca tłum do ataku na siedzibę jednej ze sprzyjających Mosaddekowi partii oraz podpalenia kina i redakcji kilku gazet (str. 65, 67 i 70). Antymosaddekowskie jednostki wojskowe zaczynają teraz przejmować kontrolę nad Teheranem, zajmując radiostacje i inne „wrażliwe” punkty w mieście. Dochodzi do zaciętych bojów, w końcu jednak wojska sprzyjające premierowi Mosaddekowi zostają pokonane. Sam Mosaddek się ukrywa, ale następnego dnia się poddaje.

    „Premier Mossadek został obalony na skutek operacji przeprowadzonej wspólnie przez USA i Wielką Brytanię. Mossadek został wybrany na swoje stanowisko przez zdecydowaną większość parlamentu, ale popełnił zasadniczy błąd stając na czele ruchu mającego na celu znacjonalizowanie brytyjskiej kompanii naftowej, jedynej firmy naftowej działającej w Iranie. Zamach stanu przywrócił absolutną władzę szacha i rozpoczął okres 25 lat represji i tortur. W tym czasie przemysł naftowy został oddany w ręce zagranicznych właścicieli, w większości Wielkiej Brytanii i USA.

    „Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych nie ma nic wspólnego z tak szumnie przez nie deklarowanymi racjami moralnymi. Służy wyłącznie celom politycznym i gospodarczym USA, których zarys wygląda następująco:

    1. przekształcenie świata w bezpieczne miejsce dla ekspansji amerykańskich korporacji;
    2. poprawienie bilansu finansowego firm krajowych, które podpisały kontrakty zbrojeniowe i wspaniałomyślnie wspierają członków kongresu;
    3. torpedowanie każdej szansy na wyłonienie się społeczeństwa, które mogłoby stać się udanym przykładem modelu alternatywnego w stosunku do kapitalizmu;
    4. rozszerzenie politycznej i ekonomicznej dominacji na tak wielkim obszarze, jak to tylko możliwe – jak przystało na „wielkie mocarstwo”.

  132. Stary Polak z PRL pisze:

    2009-11-06 o godz. 13:10
    Sławomirski.
    Z wartościami moralnymi zalecam daleko idącą ostrożność.

    Ma pan racje.
    Sa plynne.
    Absolut nie istnieje.

    Slawomirski

  133. Falicz
    Porownywanie reakcji pana Passenta, na wydarzenia na Legi z reakcja psa Pawlowa jest niesmaczna i najwyzszym stopniu nieuprzejma, poza tym dyskwalifikuje Pana jako dyskutanta, ktorym by Pan tak chetnie na tym blogu chcial byc. Prosze sie powaznie zastanowic na tym, czy nie lepiej byloby Panu u Ziemkiewicza „rzepy” i „wprost”, gdzie z pewnoscia Pana sposob dyskusji moze liczyc na pelna akceptacje.
    Gdzie brakuje argumentow tam najlepiej „ad persona”, w tym sensie z gory i z dystansu przepraszam Pana za ten wpis.

  134. Wodnik53

    Podpisuje sie jezeli pozwolisz pod Twoim komentarzem z godz 14:06 2009-11-05. Przez chwile ( ogladajac dyskusje) widzialem oczami wyobrazni duchownego podkladajacego ogien pod Finke w nowoczesnej formie inkwizycji. Skandaliczna postawa tego niby dziennikarza.
    Zalaczam link do tv24 ale tam jest tylko okolo 30 sek wypowiedzi jezuity a opis dyskusji nie odzwierciedla jej.

    http://www.tvn24.pl/8293,1,magazyn24.html

  135. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-06 o godz. 10:43

    „Zakaz autentycznej i otwartej dyskusji o problemie Palestyny – podstawowym ze względu na konsekwencje (również dla nas) konflikcie światowym.”

    Z tym przywiazaniem do Ziemii Swietej to pan przesadza.

    Slawomirski

  136. Falicz pisze…..

    “Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych nie ma nic wspólnego z tak szumnie przez nie deklarowanymi racjami moralnymi. Służy wyłącznie celom politycznym i gospodarczym USA, których zarys wygląda następująco:

    1. przekształcenie świata w bezpieczne miejsce dla ekspansji amerykańskich korporacji;
    2. poprawienie bilansu finansowego firm krajowych, które podpisały kontrakty zbrojeniowe i wspaniałomyślnie wspierają członków kongresu;
    3. torpedowanie każdej szansy na wyłonienie się społeczeństwa, które mogłoby stać się udanym przykładem modelu alternatywnego w stosunku do kapitalizmu;
    4. rozszerzenie politycznej i ekonomicznej dominacji na tak wielkim obszarze, jak to tylko możliwe – jak przystało na „wielkie mocarstwo”.

    Szanowny Panie Falicz,
    sa to zdania prawdziwe. Zastanawiam sie czy inne panstwa postepuja inaczej. Zadne. Jesli chodzi o pkt. 3, to pojawiaja sie proby w Ameryce Poludniowej; nie wiem jednak czy godne do nasladowania. Kuba, Nikaragua i obecnie Wenezuela. Mi wystarczy przyklad Nikaragui.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Ja po prostu nie wierze w omnipotencje USA, w rosyjska rowniez nie. W potencje Wenezueli rowniez nie etc..Wierze jednak w tesknoty niektorych o omnipotencji celem zniszczenia drugich. Na szeczescie sa to li tylko pragnienia. Pozostaje pytanie czy Amerykanie takie tesknoty posiadaja.

  137. Wywiad z Janem Wejchertem : http://www.tvn24.pl/-1,1627452,0,1,,wiadomosc.html

  138. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-06 o godz. 16:30
    Teraz czekam na wpisy w blogosferze dotyczace „osadzenia” na tronie Chomeiniego.
    WINIEN
    PS
    Dziekuje za przypomnienie znanej mi historii Iranu. Pominal Pan jednak jedna istotna postac z ostatnich lat; dla ulatwienia podam, ze mieszka w Paryzu.

  139. Swietym obowiazkiem Rzadu, polityki, zwiazkow, organizacji i mediow jest ochrona przestrzeni spolecznej, tak aby byla ona dostepna dla kazdego czlowieka bez obawy uszczerbku na zdrowiu, lub utraty zycia.
    Wycofywanie sie polityki z przestrzeni spolecznej na rzecz kiboli, chuliganow, albo Sierpnia 80 dyskredytuje Panstwo i Demokracje i ogranicza wolnosci obywatelskie, ktore Panstwo powinno gwarantowac.
    W innym wypadku wasza osobista wolnosc ograniczy sie do scisle strzezonych, zamknietych prywatnych osiedli, a dla tych biedniejszych do ich mieszkan. Co jest za darmo, nie jest nic warte. Wolnosci tez kosztuje.

  140. kadett pisze:

    2009-11-06 o godz. 16:39

    „Ktokolwiek zaś próbuje takie przejawy krańcowego zdziczenia w jakikolwiek sposób tłumaczyć, ten sam, z własnej woli i wyboru wyklucza się z ludzkiej zbiorowości …”

    Grubszej rury pan juz nie mial pod reka.
    Czuje sie wykluczony przez przez jego wysokosc najwyzsza dostepna pryncypialnosc.

    Moze Pan juz wziasc oddech Panie Kadett.

  141. Yevaud pisze:
    2009-11-06 o godz. 15:05

    „Jesli Levar nie dostrzega roznicy miedzy stwierdzeniem “nie jestem w zlaboie” a zyczeniem drugiemu czlowiekowi “umrzyj!” – to mi Levara tylko zal.“

    Szanowny Panie,
    zadalem konkretne pytanie i oczekuje na nie konkretnej odpowiedzi
    a nie watpliwych wyrazow wspolczucia.

  142. A tak powaznie panie Kadett nie chodzi tu o rytualne potepienie kiboli i ich zachowania.
    To jest proste i dosc oczywiste dlatego w wykonaniu tzw. elit falszywe.
    Slaboscia calej tej histerii jest brak analizy przyczyn takiego zachowania i proby znalezienia remedium.
    Udawanie, ze zalatwi sie to jakims spektakularnym wieloprzymiotnikowym potepieniem lub surowa kara jest bledem a nawet groteska.
    Udawanie, ze chamstwo i zdziczenie nie ma korzeni w ogolnym upadku obyczajow idacym z gory to hipokryzja.
    Te wszystkie grube kreski i sofistyka moralnych akrobatow ma swoje efekty w upadku zasadniczych norm spolecznego zachowania.
    Niestety bez prawa i sprawiedliwosci to rowniez sa efekty „transformacji”…szkoda jedynie, ze po Kaczorach duzo wody przeplynie zanim ktos sprobuje postawic taka diagnoze.
    Tak jak „lewica”zinszczyla lewicowosc tak PiS zniszczyl idee prawa i sprawiedliwosci.

  143. Kto strzelal ? Major US Army Hasan. Pelny profil nizej:
    http://online.wsj.com/article/SB125748027248433099.html?mod=article-outset-box
    Nie sa znane blizsze okolicznosci i motywy „wybuchu” lekarza psychiatry, ktory szykowal sie do misji w Afganistanie, z zolnierzami z Fort Hood.
    Prezydent tez czeka na raport. Jego dzisiejsze wystapienie:
    http://www.c-span.org/Watch/Media/2009/11/06/HP/A/25629/Pres+Obama+Remarks+on+Ft+Hood+Shooting+Unemployment+Numbers.aspx
    Flagi opuszczono na pol masztu. W bazie – Fort Hood zaloba.
    Spekulacje i wypisy historyczne na temat Iranu sprzed kilkudziesieciu lat nie maja tu zadnego odniesienia.

  144. Zaskakujaco obiektywny i obszerny komentarz do wypadku w Fort Hood daje rosyjska telewizja:
    http://www.1tv.ru/newsvideo/155020
    Daleko bardziej spokojny i wolny od agitacji, jak komentarz Andrzeja Falicza. Mozna spokojnie „odpuscic” sobie antyamerykanska ulotke Falicza i zobaczyc co naprawde stalo sie w Fort Hood.
    Daje to dla wykazania Faliczowi, ze jego wpisy sa tendencyjne, nieobiektywne i tylko maca w glowie odbiorcy. New York Times, Wall Street Journal, Washington Post i dokument z przemowienia Obamy mogl by traktowac jako propagande, a tu – ma material od bliskich przyjaciol „z za Buga”. Jesli nawet im wygodnie byc obiektywnym, to co tak „grzeje” naszego wykladowce konfliktu iranskiego – sovsem ne pri dele ? Afganistan teraz a Iran kilkadziesiat lat temu ? Karkolomna „publicystyka” Pana Falicza. I nienawisc do U.S. Wygodniej by mu bylo chyba opowiadac to Kubanczykom czy Polnocnej Korei. Tam jeszcze sa twardoglowi i komunizm.

  145. momo pisze:

    2009-11-05 o godz. 20:16

    „Pedziowato i demokratycznie” nie jest zle.
    Masz szanse mesko sie bawic karta kredytowa lub czekami.

    Slawomirski

  146. DO NDRZEJ FALICZ!

    Prosze mi uwierzyc, ze antyamerykanizm w krajach islamskich jest bardzo znaczny i odczuwalny.Ilekroc sluzbowo udaje sie sie do jednego z tych krajow informowany jestem o niebezpieczenstwie i proponowana jest ochrona osobista.Spotkalem sie z tym przy okazji wizyty w Syrii, Jordanii, Yemenie i Iraku.
    Mimo wszystko atak na World Trade Center w 2001 nroku , orazj trwajace dzialania wojenne w Afganistanie sprzyjaja saktywizowania sie antysilamskich zachowan grup sropdowiskowych. Wogole ostatnimi czasy w USA pojawily sie zupelnie niepotrzebnie rowniezn i problemy rasowe.
    Ja pamietam jedna taka sprawe z Nevady z 2002 roku, kiedy to w wyniku czegos, co nazwac nalezaloby nazwac bterrorem spychicznym w srodowisku US ARMY , zolnierz bedacy przedmiotem tyc psychicznych atakow nie wytrzymal i popelnil samobojstwo. Takich przypadkow jest duzo wiecej a jeszcze wiecej nie jest naglasnianych. Presja srodowiska na slabe psychicznie jednostki predzej czy pozniej wywooluje i agresje i przeciwagresje. Przeciwagresja to wlasnie sklonnosci do samobojstwa.

  147. Coś da się przeciez zrobic. Stadion w Kielcach, najnowocześniejszy w Polsce (niewielki na 15tys ale zbudowany za 30 mln a nie za 500 publicznych milionów jak projektowana Legia), stał się równiez najbezpieczniejszym stadionem w Polsce. I dlatego na mecze w Kielcach(200tys) przychodzi 13, 15 tys ludzi – cały stadion. Może jeszcze nie z rodzinami bo zawsze moga przyjechac bandyci z Krakowa czy Warszawy. W Warszawie(2mln) na Legie potrafi przyjśc 3 tysiące.
    Kilka klubów, kilku sponsorów doszło już do wniosku że kibolstwo po prostu się nie opłaca. A państwo polskie straciło niestety szanse na poprawienie sytuacji w sposób globalny. To było łatwe. W obliczu powszechnej korupcji rozwiązać ligi i zorganizować przez rok czy dwa turniej kwalifikacyjny. Zaręczam że zainteresowanie kibiców, mediów byłoby nie mniejsze niż liga kopaną. Kiedy ogłoszono Euro 2012 – uwarunkować zgodę na mecz w danym mieście od zachowania kibiców. Jedna „ustawka” i po balu! To dałoby więcej korzyści niż Eurowa tramtadracja.

  148. Dwoma rękami podpisuję sie pod opiniami na temat TVN24. Jestem niestety od tej stacji uzależniony dlatego tym bardziej boli mnie widoczna zmiana jej charakteru. Powyżej było o Rymanowskim, ale niekulturalna Olejnik nie pozwalająca gościom wypowiedziec zdania, Pochanke próbujaca robić za autorytet i narzucająca swoje opinie i ogólnie klimat stacji która jeśli „poczuje mięso” to je drąży bezmyślnie (a prawdopodobnie sterowana publicznymi sondażami – lub sterująca tymi sondażami). Jedna z nielicznych pozostałych audycji to skaner polityczny prowadzony przez panią redaktor – nie pamiętm nazwiska – ale nie narzucająca się swoim rozmówcom z nachalnymi komentarzami.

  149. WINIEN pisze:

    2009-11-06 o godz. 15:10

    „Korzystalem jednak czesto z solidarnosci “wschodniej”.

    Prawdopodobnie ma pan na mysli solidarnosc miedzyludzka. My jestesmy zintegrowani z otoczeniem dlatego etniczna solidarnosc nie jest dla nas atrakcyjna. Naszym celem bylo zycie w srodowisku a nie obok niego. Co nie oznaczy ze zaprzeczamy naszej wschodniej etnicznosci. Jesli solidarnosc „wschodnia” jest multietniczna i dziala na zasadzie inkluzji moze byc wtedy atrakcyjna dla otoczenia. Nawet spelniajac te warunki bedzie mniej atrakcyjna niz solidarnosc miedzyludzka. Przynajmniej dla mnie.

    Slawomirski

  150. Panie Redaktorze !
    Jeżeli mówimy o zdziczeniu naszych obyczajów, języka, a przede wszystkim – myślenia (w tym miejscu dziękuję „wpisowiczom” za poparcie mego poprzedniego postu o red.Rymanowskim, jezuicie o.Kowalczyka, Sz.Weissie i Hartmanie oraz wyroku Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu: „momo” z dn. 5.11. h: 20.16, „jasny gwint” z dn. 6.11. h: 9.14. „ff” z dn. 6.11. h: 11.25, „1705” z dn. 6.11. h:17.33.) zapytajmy się Panie Redaktorze jak ta „elita”, współczesna, w demokratycznej Polsce przemawia do „ludu” ? Od lata, od „przełomu”. Jakie wzorce przekazuje „gminowi”, jakie ideały – mówiąc jednocześnie o etosie, godności „Innego”, czcząc nauki JP II, sławiąc personalizm. I to są przecież politycy, artyści, dziennikarze, duchowni Kk „wysokiej rangi”…….
    Kilka przykładów ad hoc:
    – „to beton feministyczny i nawet kwas solny ją nie ruszy” – rzec miał o poseł „lewicy” Jarudze-Nowackiej liberalny i hołubiony przez wszystkie media „purpurat” z Krakowa (protestów nie było)
    – „porno-grubasy” – tak o urzędującym, poprzednio Prezydencie RP i czołowym polityku przeciwnej opcji politycznej z mównicy sejmowej powiedział wielbiony dziś (z racji ataków – tak samo haniebnych i plugawych w wymowie, co wywołuje dziś oburzenie „salonów” prawicowo-katolickich – wówczas zacytowanej wypowiedzi Panowie basowaliście !!!) czołowy polityk P0 – ponoć ma „niewyparzony” język, ale czy ten język musi być jednocześnie plugawym, poniżającym adwersarza, upokarzającym i godzącym w godność drugiej – bez względu na proweniencję – osoby ?!
    – „katolik ma głosować na katolika, Żyd na Żyda, komunista na komunistę” – takie nauki i prawdy rodem z „getta” (no, getto przecież wymyślił i zaprowadził praktycznie Kk – bodajże papież Paweł IV w Rzymie w tej sprawie wydał nawet bullę w początku XVI w) prawił urzędujący Przewodniczący Polskiego Episkopatu; dziwnie ks.arcybiskupowi ten schlagwort zapomniały media i dziennikarze choć to mentalność rodem „ze średniowiecza”;

    I czy to myśmy się zmienili, sytuacja wokoło nas, czy już to błoto które nas oblepia od wielu lat za bardzo niektórym z nas ciąży………Rzucane kalumnie na „Innego” nawet przed 20 i 25 laty dziś wracają „bumerangiem” i zatruwają przestrzeń publiczną lub wydają zatrute owoce.
    Pozdrawiam serdecznie i na „pohybel” (bojkot, potępienie, publiczna nie-zgoda na takie postawy jak w opisanym przeze mnie przypadku na antenie TVN 24) dziennikarstwu a’la red.B.Rymanowski. Bo zło rodzi się „tu właśnie”…..
    WODNIK53

    PS: A to właśnie te-niby-tuzy dziennikarstwa: Rymanowski, Durczok, była-synowa-Grzegorza-Wasowskiego (blond-wamp Radia Zet), Gawrylukowa czy Pochanke najbardziej przekraczają te wysokie standardy, o których najwięcej mówią (nt. profesjonalizmu i etyki dziennikarskiej Jankego, Ziemkiewicza, Semki, Pospieszalskiego, Cejrowskiego i całej tej „ferajny” wypowiadał się nie będę: to poniżej – i to zdecydowanie – poziomu o którym tu piszę).

  151. Faizul Khan, the former imam of a mosque in Silver Spring, Md., where Maj. Hasan prayed sometimes five days a week, said he was „a reserved guy with a nice personality. We discussed religious matters. He was a fairly devout Muslim.”

  152. Kleofas
    Po obejrzeniu rosyjskiej telewizji calkowicie zmienilem zdanie…skruszony posypuje glowe popiolem,,,
    Teraz w ogole nie widze zwiazku miedzy masakra wykonana przez palestynskiego (lub jordanskiego) pochodzenia amerykanskiego zolnierza muzulmanina a misja pokojowa idacych z pomoca dla irackiego ludu dzielnych marines.

    Panie Romanie56PL zdaje sobie sprawe jak moze byc w armii – gdy dzielnie odbywalem swoja sluzbe broniac Polske Ludowa przed imperialstycznym wilkolakami i odwetowcami Hupki i Czaji – lezalem z braku miejsc na sali reanimacyjnej wojskowego szpitala w Olsztynie – w nocy przywiezli kota, ktory bedac na strazy oddal serie do kumpli a potem we wlasny brzuch – do kumpli nie wcelowal we wlasny brzuch mu sie udalo.

    Z dystansu – czuje sie zdyskwalifikowany i to podwojnie – odruch Pawlowa polega na reakcji odruchowej. Swojego czasu dotyczylo to „chamstwa w internecie”.
    Swiadczyc o tym odruchu ma powierzchowne utyskiwanie, polaczone z obowiazkowa wiazka wyzwisk – bez proby analizy, szerszego kontekstu i realnych propozycji zmian sytuacji. Oczywiscie bylo o kosciele…jak w tym slynnym odruchu. Na haslo „chamstwo w internecie”obudzilo sie z drzemki kilkunastu medrcow i autorytetow – w wiekszosci napisali co od nich sie oczekiwalo (Zakowski – bardzo dobry analiza sytuacji w Polsce w ostatniej Polityce – nawet uzyl slowa chamstwo 18 razy i okazal sie najwiekszym autorytetem).

    WINIEN pisze:

    2009-11-06 o godz. 15:02
    do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-06 o godz. 08:10
    Prawdopodobnie nastepna teoria spiskowa ulatwiajaca wpradzie opis swiata,

    Tym posadzeniem oraz wynurzeniami na temat Iranu zasugerowal Pan, ze rola USA w sytuacji na Bliskim Wschodzie to teoria spiskowa – wiec zalaczylem wszystkim znane…fakty. Moge dodac o tuczeniu Talibow i ekstremy islamskiej za czasow radzieckiej interwencji w Afganistanie – to chyba Rumsfeld przyjmowal ich z honorami w USA…
    Jezeli czegos Panu brakuje Panie Winien – to dodam bo tego Pan oczekuje.
    Miedzy innymi Mossad szkolil SAVAK tajne sluzby szacha – np. w zakresie tortur. Specjalisci od tortur z Izraela zastapili CIA kolo 60/61 roku.
    SAVAK zaslynal miedzy innymi torturami kobiet przy uzyciu wezy wkladanych do pochwy oraz innymi „naukowymi”metodami utrwalania wladzy szacha:
    z lenistwa podaje w oryginale…

    SAVAK interrogators were sent abroad for „scientific training to prevent unwanted deaths from ‚brute force.’ Brute force was supplemented with the bastinado; sleep deprivation; extensive solitary confinement; glaring searchlights; standing in one place for hours on end; nail extractions; snakes (favored for use with women); electrical shocks with cattle prods, often into the rectum; cigarette burns; sitting on hot grills; acid dripped into nostrils; near-drownings; mock executions; and an electric chair with a large metal mask to muffle screams while amplifying them for the victim.

    A my tu o zezwierzeceniu potworo-kiboli…

  153. Panu Faliczowi pod magiel i – do rozumu.

    Good news, Mr Falicz ! W Orlando wczoraj zastrzelono kilka osob i w Cleveland tez ! Prosze zobaczyc na: http://kleofas.blogspot.com/ .
    Wszystko to krecia robota jankesow. Wlasnych ludzi morduja, zeby jak Pan pisze:
    „Co do Malika Hasana jest on ofiara wojny nie religii, wojny, ktora zaczela Ameryka ingerujac we wlasnym ekonomicznym interesie w sprawy innych panstw.”
    Wykorzystal Pan material pod swoj magiel propagandy. Robi Pan obszerny wyklad o historii Iranu i po, co? Jak on sie ma do nieszczescia tego lekarza z US Army i jego otoczenia ? Rozumiem, ze uwiera Pana kazdy sukces tego kraju i raduje kazde nieszczescie. Wylapie Pan kazda sensacje, zeby „dowalic” Ameryce. To tez rozumiem. Niektorzy tak maja. To osladza tzw gorzka polska rzeczywistosc i daje szmatlawa satysfakcje, ze „oni tez”. Obaj wiemy jak naprawde jest. Obaj wiemy, ze bez Ameryki Polska nie ma racji bytu. To po co na nas pluc ? Wlasna galaz nozykiem, nozykiem ? Pozwole sobie powiedziec, ze to samobojcza pasja. Po co wzbudzac w Polsce antyamerykanskie trendy ? Zeby siebie samego zniszczyc ? Do przewalanek na Blogu jest to O.K., ale jako filozofia zycia – nie za bardzo.

    P.S. Piszac „polskie chamstwo” nie odnosilem tego osobiscie do Pana, ale do tzw masowej kultury kraju. Prosze mi wybaczyc, jesli urazilem.

  154. Panie Winien,
    A teraz zeby bylo na temat (felietonu).
    Prosze sobie wyobrazic, ze pisze Pan o amerykanskiej polityce, ze jest to normalne i kazdy kraj tak robi…Rosja, Chiny.
    Miliony zabitych, kobiety i dzieci, napalm, bialy fosfor, bomby odlamkowe.
    Tortury, Abu Grahbi, My Lai, Rosjanie w Czeczenni, masakry w Indonezji, Salwador itd itd.

    A nasz gospodarz pisze o zezwierzeconych-potworo-faszysto-kibolach… niech pomysli jak przbiegaly zajecia z nauki tortur kobiet prowadzone przez fachowcow z CIA i Mossadu albo o setkach tysiecy malych Wietnamczykach z rozdwojonym kregoslupem na skutek defektow genetycznych spowodowanych Orange Agent…

    Swoja droga czy to nie zabawne, ze wlasnie ich, tych zezwierzeconych osiemnastoletnich kiboli wyslemy na kolejna „misje pokojowa”by bronili naszego ciepelka i pelnego baku…
    UMIARU i mniej hipokryzji!

  155. Panie Falicz,
    zupełnie bezcelowe jest hołdowanie mojej pryncypialności. Z nią jest tak, że kiedy nie stosujemy jej w sprawach ewidentnych i bezspornych, traci bezsprzecznie na świętości nasze oburzenie w innych sprawach.

    Bezpiecznie jest przyjąć, że wpierw chorobę trzeba dostrzec, by móc diagnozować jej przyczynę. Kolejność odwrotna prowadzić może do skutków tragicznych.

    Zatem przyjmijmy założenie, że ja ją dostrzegłem ale nie diagnozowałem, za to Pan przechodzi od razu do diagnozowania. Będę się tym diagnozom przygladam i jak zdrowie pozwoli odniosę się.

  156. Pan Andrzej Falicz, po licznych, nieudanych planach emigracyjnych, (USA, Australia) osiadl w Polsce. Bol i poczucie kleski zyciowej, wyraza w nienawisci do krajow, ktore sie na nim nie poznaly. Polemizowanie z nim, to strata czasu, ktorego on ma w nadmiarze….szkoda jednak czlowieka. As simple, as that.

  157. Odswiezylam sobie wiadomosci na temat „Zwierzoczlekoupiora”… a jesli chodzi o mecze to hokejowy Polska vs gwiazdy NHL poszlam kiedys sama zobaczyc, ok 10 000 ludzi (w Polsce) i rodziny z dziecmi jak najbardziej, wspaniala atmosfera… czy kibice innych dyscyplin maja mniej testosteronu/wiecej oleju? 😯
    takie tam 3 grosze

    pozdrawiam

  158. Wywiad z europosłem Ryszardem Czarneckim – http://radiownet.pl/radio/wpis/1465/

    Wywiad z prezesem NBP – http://radiownet.pl/radio/wpis/1509/

  159. Panie Danielu ,jestem stalym gosciem na pana blogu .Tematyka jest zmienna w zaleznosci od zaistnialej sytuacji politycznej, gospodarczej,itd.,natomiast „blogowicze”-to ci sami pokazujacy swe flustracje polityczne,przynaleznosci do tzw. „elit”.
    Wracajac do tematu kibicowania „polskiej pilki noznej” chce przypomniec wspaniale mecze naszej jedenastki w latach 7o-85 rozgrywane na naszych zacofanych stadionach w Zabrzu, Warszawie i panujacej atmosferze „wielkiego swieta kibica”.Bylismy wszyscy razem ,im gozej w zyciu,tym lepiej i bardziej bylismy skonsolidowani,zorganizowani -solidarni.
    Minelo 20-ia lat od „wielkiej rewolucji solidarnosci”,a my wracamy na drzewo i bedziemy w najblizszym czasie uczyc sie chodzic.
    Przepraszam bardzo,ale nie bede odpowiadac na zaczepki,chce uniknac losu Lizaka.
    Pozdrowienia dla gospodarza i blogowiczow.

  160. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Roman56PL – godz. 19:47

    „ Ilekroc sluzbowo udaje sie sie do jednego z tych krajow informowany jestem o niebezpieczenstwie i proponowana jest ochrona osobista.Spotkalem sie z tym przy okazji wizyty w Syrii, Jordanii, Yemenie i Iraku.” … Jeszcze jeden?

    Szanowny Romanie, az dziw, ze Blogowicz nie dostaje ochrony osobistej poruszajac sie po USA?, ochrony osobistej za roznoszenie i propagowanie dezinformujacej propagandy dotyczacych tzw. „Kryzysu Finansowego” (archiwum kategorii En passant pod tym wzgledem jest precyzyjne jak IPN), ktory wedlug wczesniejszch diagnoz Blogowicza mial sie zakonczyc +/- we wrzesniu 2008 (?) – jest dokladnie nadodwrot!

    Tylko gazeta branzowa (GW)- AGORA) pod tym wzgledeme jest „lepsza”. Najnowsza dezinformacje (inaczej nazwac tego nie mozna) w/w „brukowiec” umiescil na swoich elektrycznych stronach 30.X. 2009.

    Gazeta rzetelna jaka jest niewatpliwie niemiecki „Handelsblatt” od lat podaje diametralnie odmienne informacje nie tylko pod wzgledem rzetelnego dziennikarstwa.
    Pozwole sobie na przeklad z 7.11.2009: „Der Internationale Währungsfonds (IWF) hat vor dem G20-Treffen der Finanzminister im schottischen St. Andrews vor einem verfrühten Ausstieg aus den teuren Krisenbekämpfungsprogrammen gewarnt (…)Noch sei nicht die Zeit, das Steuer herumzureißen. Er sehe eine Konsensmöglichkeit bei der G20 darin, die Konjunkturhilfen nicht zu früh einzustellen“
    „US-Präsident Barack Obama sieht im jüngsten Anstieg der Arbeitslosenquote ein „ernüchterndes Zeichen“ für die wirtschaftlichen Herausforderungen im Land. Er kündigte an (…)Die US-Börsen reagierten zunächst mit Kursverlusten auf die Daten. Sie legten im Verlauf aber wieder zu, da für die Anleger nach dem Schock über die zweistellige Arbeitslosenquote der gedrosselte Jobabbau wieder in den Vordergrund rückte“itd… http://www.handelsblatt.com/politik/international/neue-hilfen-geplant-us-jobkrise-schockt-barack-obama;2480172

    Post Christum.
    Rozumiem Kleofasa, ktory wszesniej sygnalizowal awersjie sugerujac w ten sposob swoj osobisty „Mein Kampf“.

  161. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Prawdopodobnie nastepna teoria spiskowa ulatwiajaca wpradzie opis swiata, lecz w efekcie prowadzaca do przypruszenia obu oczu. Jesli Amerykanie z latwoscia obalili poprzedni porzadek” itd … „z latwoscia obalili poprzedni porzadek” – obalili?

    „Kazdy kto przyjezdza do USA zmuszony jest zadeklarowac wwoz owoco” … http://bobolowisko.blogspot.com/2009/11/live-and-let-live-czy-live-and-let-die.html

  162. Myslalem, ze Passent jest realista. A on co, buja w oblokach, chce na zylete i za raczki sie trzymac ? Na to bydlo, nie ma znaczenia czy z Wwy czy Krakowa jest tylko jedna metoda, wylapac i na Syberie, choc na kilka miesiecy. I tam edukowac, a jesli edukacja nie poskutkuje to przedluzyc im pobyt

css.php