Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.11.2009
sobota

Na ławie oskarżonych

7 listopada 2009, sobota,

Jak zapewne wiele osób wie, pan Jan Kobylański – baron polonijny z Ameryki Łacińskiej, twórca fasadowej organizacji polonijnej USOPAŁ (Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej), znany ze swoich antysemickich poglądów i działalności na szkodę państwa polskiego – wniósł przed sądem w Warszawie sprawę karną z powództwa cywilnego przeciwko 19 dziennikarzom i dyplomatom polskim, którzy o nim pisali krytycznie. „Poszkodowany” zarzuca oskarżonym przede wszystkim zniesławienie, naruszenie dóbr osobistych, czyny z art.212 par. 2 Kodeksu Karnego i inne zbrodnie. Na ławie oskarżonych zasiedli publicyści, jak Mikołaj Lizut, redaktorzy naczelni, m.in. Adam Michnik, Jerzy Baczyński, Grzegorz Gauden, byli ambasadorowie – Jarosław Gugała, Ryszard Schnepf i niżej podpisany. Dla mnie ten proces to pierwsze tego typu doświadczenie – nigdy przedtem nie zasiadałem na ławie oskarżonych, i od razu znalazłem się w takim doborowym towarzystwie. Jestem dumny, że znalazłem się na ławie oskarżonych obok Adami Michnika, aczkolwiek o kilkadziesiąt lat za późno. Trzeba było siedzieć wówczas!

Proces odbywa się przy drzwiach otwartych. Wśród publiczności przeważają sympatycy Radia Maryja i „Naszego Dziennika”. Na ogół ludzie starsi, którzy mają czas na chodzenie po sądach, posiadają biało-czerwone szturmówki i transparenty, niektórzy w mundurach paramilitarnych, gromadzą się przed budynkiem sądu, gdzie głoszą swoje superpatriotyczne hasła i walczą ze łże-elitą, wyzywając oskarżonych od bydlaków i najgorszych. Wyzywają się głównie w korytarzu i przy szatni, gdyż na poprzedniej rozprawie sąd usunął ich z sali rozpraw. Wśród publiczności są też obserwatorzy z organizacji zajmujących się monitorowaniem praw człowieka.

Dobiega końca pierwsza faza procesu, w której oskarżeni wygłaszają swoje oświadczenia. Żaden nie przyznał się do winy. 5. listopada zeznawał m.in. Mikołaj Lizut, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, który kilka lat temu wsławił się demaskatorskim reportażem – wywiadem z Janem Kobylańskim, nagrywając jego żałosne wypowiedzi. Lizut powiedział, że napisał o Kobylańskim, ponieważ opinii publicznej należy się wiedza, kim jest ten „hojny filantrop, sponsor Radia Maryja, prawdziwy patriota”, który próbuje wpływać na polską scenę polityczną. Kobylański, bogacz z Urugwaju, to „samozwańczy lider Polonii w AŁ, człowiek o niejasnej przeszłości i antysemickich poglądach”. IPN na początku 2007 r. umorzył śledztwo w sprawie domniemanego szmalcownictwa, którego J.K. miał się dopuścić ze swoim ojcem, Stanisławem, w 1943 roku. Choć zbrodnie ludobójstwa nie ulegają przedawnieniu, IPN śledztwo umorzył, ponieważ nie ma dowodów, że rzekomo zadencjunowana rodzina nie żyje. „Brak informacji o śmierci Rodziny Szenkerów jest słabym dowodem na to, że przeżyli”.

Kobylańskiego za szmalcownictwo nikt już nie skaże. Ale to nie ze względu na przeszłość minister Radosław Sikorskich zabronił dyplomatom polskim kontaktów z tym człowiekiem. Oto próbka jego poglądów: „Od stuleci największymi wrogami Polaków byli i są Żydzi. Wszędzie wleźli. Do rządu, do Sejmu, do biznesu, a nawet do Episkopatu. Jedna trzecia polskich biskupów to Żydzi. Żyd zawsze będzie nienawidził Polaków i innych narodów. Ma to wpisane w swoja religię i parszywe geny.” Na marginesie lustracji abpa Wielgusa, Kobylański twierdził, że „abp Życiński, Gocłowski, Pieronek i wielu innych hierarchów Kościoła w Polsce, swoim działaniem wspierają żydokomunistyczną i liberalną mafię polityczna w naszym Kraju”.

„Wiadomości” pokazały wczoraj – mówił dalej oskarżony Lizut – fragment niepublikowanego wywiadu Telewizji Polonia z Janem Kobylańskim, w 2005 roku. „To tragedia – mówił J.K. – że w polskim MSZ 85 proc. funkcji mają Żydzi. Czy to żydowski czy polski MSZ? Minister spraw zagranicznych – Żyd Bartoszewski. Niech on będzie ministrem w Izraelu! Dlaczego w Polsce? Nienawiść Żydów do Polaków jest nieprawdopodobna”. (Władysław Bartoszewski pozbawił Kobylańskiego godności konsula honorowego w Punta del Este).

Oświadczenie przed Sądem wygłosił wczoraj także Jarosław Gugała, b. ambasador w Urugwaju, znany publicysta i dziennikarz telewizyjny. Po zakończeniu swojej misji w Montevideo, J.G. napisał głośny artykuł „Sami utuczyliśmy te bestię” („GW”), w którym pokazał jak polski establishment, głównie niektórzy członkowie Senatu (któremu podlegają stosunki z Polonią) oraz ze Wspólnoty Polskiej, dali się korumpować, woleli się moczyć w basenie Kobylańskiego w jego Rancho Don Juan i przymykać oczy na poglądy gospodarza. Gugała mówił, że USOPAŁ jest organizacją fasadową, która budzi b. małe zainteresowanie, natomiast antagonizuje wielotysięczną rzeszę emigrantów z Polski pochodzenia żydowskiego, którzy pielęgnują język i więzy z Polską, ale USOPAŁ omijają szerokim łukiem. Zdaniem Gugały, zanim nie doszło do zmiany podejścia władz polskich do USOPAŁU i jego sponsora, ten został „rozbestwiony” i uważał się za jedyne prawdziwego przedstawiciela i obrońcę interesów Polski na terenie Ameryki Łacińskiej.

Wszyscy oskarżeni podtrzymali swoje poglądy na temat Jana Kobylańskiego i nie przyznali się do winy. Na kolejnej rozprawie głos ma zabrać oskarżony Adam Michnik. Rozprawa ma odbyć się 8 grudnia o godz. 9.30, w Sądzie Okręgowym w Warszawie, ul. Sala 238. Być może proces zainteresuje nie tylko sympatyków „pokrzywdzonego” i Radia Maryja.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 203

Dodaj komentarz »
  1. Byloby lepiej gdyby Szanowny Redaktor poswiecil troche miejsca wyjasnieniu za jakie to oszczerstwa Jan Kobylanski skarzy nestorow polsko-jezycznego dziennikarstwa. Wtedy moznaby latwiej ocenic czy istotnie mamy do czynienia z obraza czy tez nastapilo tylko stwierdzenie faktu. Jesli zas chodzi o cytowane wypowiedzi bylego konsula honorowego to stwierdzaja one tylko stan faktyczny wiec trudno mu zarzucic cos wiecej niz brak umiejetnosci w ukrywaniu swoich mysli co jest przeciez wymogiem sluzby dyplomatycznej. Nie wiem tez w jaki sposob Szanowny redaktor zamierza udowodnic prawdziwosc oskarzenia o szmalcownictwo rzuconego na obu Kobylanskich. Nie zdziwilbym sie bowiem gdyby poszkodowany uznal to za dodatkowa obraze zaslugujaca na odszkodowanie.

  2. Panie Danielu,

    mowia, ze prawdziwy mezczyzna musi choc raz w swym zyciu zbudowac dom, zasadzic dab (a moze wyrwac wlasnymi recami – juz sam nie wiem) oraz wykonac pare innych hopsztosow zanim umrze. Nie chodzi tutaj millerowska definicje prawdziwego mezczyzny, ktorego poznaje sie po tym jak konczy, a ni jak zaczyna, ale o definicje mierzona tym, co taki twardziel przezyl w zyciu. Do takiego nie-millerowskiego widzenia postaci prawdziwego mezczyzny (dom-dab-i co tam jeszcze) moi koledzy-prawnicy dodaja, ze prawdziwemu mezczyznie przystoi choc raz w zyciu zmierzyc sie z Temida, najlepiej nie o miedzie, ale o cos z kk. No bo co to za zycie, jesli choc raz nie zadarlismy z prawem karnym, prawda ?

    Pogratulowac, ze ten sprawdzian z zycia przypadl Panu po pierwsze: za naruszenie dobr osobistych, a nie np. za wymuszenie rozbojnicze, spowodowanie zagrozenia w komunikacji czy za nieplacenie alimentow. Po drugie: pogratulowac, ze przyszlo Panu sprawdzac sie z dokonanej meskosci w tak doborowym towarzystwie !

    Nie wiem, czy wybudowal Pan dom. Nie wiem, czy zasadzil Pan/wyrwal dab. Jednak sam fakt bycia pozwanym przez Kobylanskiego plus bycie wystawionym na rozjuszony fan club Radyja i Kobylanskiego stanowi pewnego rodzaju nobilitacje. Zycze wytrwalosci i… dobrej zabawy, bo bycie oskarzonym w tak groteskowym procesie z pewnoscia przyniesie Panu wiele powodow do napisania arcyzabawnych felietonow, oczywiscie kiedy juz kurz opadnie oraz werdykt zapadnie. Poki co lepiej sluchac swej „papugi” zeby nie chlapnac czegos, co mogloby Pana wystawic na cel oskarzenia.

    Zabawa zabawa, ale to w koncu proces karny w calym majestacie prawa.

    Cokolwiek to oznacza.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Jacobsky

  3. Grozi Panu recydywa .

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A moze nawet grypserka na stare lata .

  6. Passent da sie lubic

    ” Jestem dumny, że znalazłem się na ławie oskarżonych obok Adami Michnika, aczkolwiek o kilkadziesiąt lat za późno. Trzeba było siedzieć wówczas!”

    Slawomirski

  7. Radio Maryja i Jan Kobylanski i tak was zwycieza. Tak im dopomoz Bog.

  8. Zazdroszczę panu, to musi być świetna zabawa.
    Choć wszechobecnej paranoi nie zazdroszczę.

  9. I o czym to pisać? Sami utuczyliśmy tę bestię.

  10. nasz antysemityzm

    On jest wszedzie. W rodzinie ,we wspomnieniach z wczesnego dziecinstwa ,wsrod znajomych i kolegow i w pracy.
    Czasami spi latami w osobie ukochanej cioci ,aby niespodziewanie sie odezwac. Spi w koledze z pracy przez lata i nagle szok.
    Szwagrowi zawsze malo bylo pieniedzy i zawsze wygadywal antysemickie bzdury. Najbardziej pamietam antysemityzm z dziecinstwa; przezywano mnie na podworku „krolem zydowskim” ,bo matka bedac osoba z prawoslawnego domu nie przepadala za koscilem katolickim. Byla tez zaplakana Zydowka kolezanka matki w 1968 roku. Blondwlosa Ewa tez zostala wyrzucona z Polski w tym samym roku. Wiele lat pozniej na emigracji byly pytania: dlaczego wy Polacy nie lubicie Zydow? oraz ironiczno-prymitywne czy dalej przesladujecie Zydow z zabicie Jezusa Chrystusa?
    Nie cierpie antysemityzmu. Niedobrze mi sie robi gdy sie z nim spotykam.
    Serdeczny kolega o pieknie polskim nazwisku porozumiewawczo puszcza oko i mowi: „przechrzta” o od dawna niezyjacym profesorze.
    Od ilu pokolen ten psychotyczny antysemityzm trawi polska dusze?
    Ostatnio nawet Faliczowi antysemicka szajba odbila.
    Wyglada na to ze Polacy bez Zydow i antysemityzmu zyc nie moga.
    Naleze do mniejszosci patrzacej z boku na polskie sprawy ,ktore nadal sa mi bliskie bo kocham polski jezyk i wszystko to co godne i dobre w polskiej kulturze. Mnie sie udalo uciec z tego amoku antysemickiego.
    Moje dzieci wychowaly sie w normalnym kraju i nigdy nie widzialum u nich antysemickich czy ksenofobicznych zachowan.

    Czy trzeba wyjechac z kraju aby byc normalnym czlowiekiem?

    Jak zyc w takim kraju jak Polska?

    I nie zal nic.

    Slawomirski

  11. „Jestem dumny, że znalazłem się na ławie oskarżonych obok Adami Michnika, aczkolwiek o kilkadziesiąt lat za późno. Trzeba było siedzieć wówczas!”

    Brawo!
    Warto uczyc sie na bledach i nie isc po staremu z pradem…
    Kazde czasy maja swoje wyzwania.

    Chcialbym aby po wspolnej krytyce antysemityzmu Kobylanskiego „doborowe towarzystwo”zabralo sie za wszystkich tworcow i wspoluczestnikow nagonki na Polakow zydowskiego pochodzenia w 1968 roku.
    To byly realne tragedie tysiecy polskich patriotow, ktorzy mieli pechamiec zle pochodzenie – czesto jedynie domniemane.

    W słynnym przemówieniu I sekretarza KC PZPR Władysław Gomułka mowil o żydowskiej „piątej kolumnie”, tym bardziej, że za Żyda uważano każdego mającego żydowskich przodków, niezależnie od tożsamości samych zainteresowanych. Powszechne szykany, zwolnienia z pracy i zajmowanych stanowisk, a przede wszystkim antysemicka w formie, i antyinteligencka w treści kampania propagandowa doprowadziły do opuszczenia Polski przez 20 tys. osób, najczęściej z kręgów inteligenckich i elit intelektualnych, często silnie związanych z krajem (m.in. Zygmunt Bauman, Bronisław Baczko). Była to wielka strata w większości bowiem emigrowali ludzie zasymilowani i dobrze wykształceni.
    Wydzial socjologii w Lodzi przestral istniec.
    Wojciech Jaruzelski guru „doborowego towarzystwa”W okresie 1967–1968 jako członek ścisłego kierownictwa resortu obrony współodpowiedzialny był za usuwanie z armii i degradację blisko 1300 oficerów pochodzenia żydowskiego lub Polaków ożenionych z kobietami pochodzenia żydowskiego, co było częścią antysemickich działań władz państwowych, których kulminacją były tzw. wydarzenia marcowe. W ramach antysemickiej akcji fałszywie przypisywano również żydowskie pochodzenie ministrowi obrony narodowej marsz. Marianowi Spychalskiemu, w efekcie czego Spychalski stracił stanowisko, a jego miejsce zajął Jaruzelski.
    wasz bohater Jaruzelski zrobil wtedy na „trupie”Spychalskiego wielki krok w karierze.
    Do dzis dajacy ciche poparcie lub nalezacy do antysemickiej organizacji PZPR pelnia role autorytetow i wielkich moralizatorow – krzyczac „lapaj zlodzieja” wyciagaja innym mlodociana przynaleznosc do prawicowej organizacji np.
    Mam nadzieje, ze rowniez ten watek pojawi sie na rozprawie.

  12. No wlasnie Adami – to nie moj blad

  13. W weekend należy powitać Redaktora i jego blogowe sympatie. Wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Z wynikiem tego procesu to różnie może być, zważywszy niezbadane wyroki polskich sądów i całego tzw wymiaru. Przeczytałem natomiast wywiad dwu wiedźm medialnych z Cimoszewiczem w GW. Z wieloma poglądami należy się zgodzić. Tym niemniej są to bardziej poglądy kandydata na proboszcza niż na polityka lub tym bardziej prezydenta.

  14. Poniewaz zaluje Pan, ze nie siedzial Pan kilkadziesiat lat temu na lawie oskarzonych kolo Michnika rozumiem, ze postanowil Pan od teraz byc bezkompromisowym i niezaleznym w opiniach (mimo zagrozen) publicysta.

    Jest szereg tematow, ktore zreczne i ciete pioro mogloby podjac wbrew opiniom i trendom narzucanym przez obecny establiszment.
    Jest szansa, ze za pare dekad (co panu serdecznie zycze) bedzie Pan mogl napisac, ze wbrew naciskom i srodowiskowej presji walczyl Pan o prawde i los slabszych, poszkodowanych.
    Moze Pan na przyklad sprobowac wziasc w obrone pare milionow Palestynczykow zamknietych w obozach, ktorzy nie moga wrocic do swych domow zamieszkiwanych przez ich przodkow przez setki lat.
    Moze Pan odwazniej pisac o polityce amerykanskiej oraz o bledach i przywarach „dobranego towarzystwa”.
    Moze Pan jak przystalo na dziennikarza krytykowac i nicowac rzadzaca w danym momencie wladze – bo ona tej krytyki dla dobra Polski wymaga, bez obaw, twardo i zrecznie.

    Raczej nie czeka Pana wiezienie i laur z brazu jak Michnika ale moze Pana jak kazdego bohatera czekac srodowiskowy ostracyzm i poloficjalne embargo.
    Ale nie bedzie Pan musial zalowac, ze za kazdym razem jak towarzystwo wzywalo do wygloszenia okreslonej opinni stawial sie Pan bez opieszalosci na posterunku.
    Trudne tematy w bezkompromisowy, oryginalny i odwazny sposob – i to byc moze Michnik bedzie kiedys Panu zazdroscil.

  15. Napisał pan: ” Jestem dumny, że znalazłem się na ławie oskarżonych obok Adami Michnika, aczkolwiek o kilkadziesiąt lat za późno. Trzeba było siedzieć wówczas!”

    no tak, ale wtedy donosiłby pan tylko na współwięźniów, a więc wąską grupkę ludzi, będącą zresztą i tak pod kontrolą, nieprawdaż?

  16. Wiem, wiem za duzo pisze…ale obawiam sie, ze moge byc wciaz zle zrozumianany przez „towarzystwo”.
    Rozumiem jak milo moze byc panu Passentowi, ze zasiadl obok Pana Michnika.
    Moze jeszcze pare spraw i za dziesieciolecia wyjdzie, ze to wlasnie Pan obalal z nim totalitarny system komuny…

    ale zarty na bok – zeby „zasluzyc”na laur Michnika nie wystarczy usiasc obok utuczonych tuz obecnego establiszmentu…
    Te laury sa jak najdalej od koryta wladzy i przywilejow.

  17. Widać u Daniela Passenta kontynuację poprzedniego wątku kibolskiego. Stwierdza on, że obrońcy Kobylańskiego są takimi kibolami sądowymi, a on wciela się tym razem w rolę niesłusznie oskarżonych Waltera i Wejcherta. Oczywiście rację dostrzega tylko po jednej stronie sporu i bardzo się dziwi, że ktoś go oskarżył publicznie za jego pisanie. No koniec świata! Przeżył PRL, 20lat postkomunistycznej Polski i dopiero teraz tam zagościł.
    Tymczasem od tego jest sąd, żeby osądzić kto ma rację. Michnik z Passentem czy Kobylański. Do tej pory racje przyjmowano bez sądu i gdzieś w niewiadomych korytarzach i salonach, a teraz trzeba się fatygować. Nie jestem sympatykiem Kobylańskiego, lecz ma on prawo do takich a nie innych poglądów. Atakowanie go za poglądy używając do tego niesprawdzonych informacji może kończyć się procesem i o zniesławienie. Taka wizyta w sądzie oducza też bezsensownego rzucania oskarżeń na innych, bo można samemu wylądować w tych śmierdzących salach.

  18. ajw pisze:

    2009-11-06 o godz. 23:26
    Pan Andrzej Falicz, po licznych, nieudanych planach emigracyjnych, (USA, Australia) osiadl w Polsce. Bol i poczucie kleski zyciowej

    …?
    Panie ajw.
    Uwazam, ze odnioslem wielki sukces zyciowy uwalniajac sie od obowiazku roli emigranta – czego panu rowniez serdecznie zycze.
    Mam w Australii dom, rodzine przyjaciol – lece tam juz za pare miesiecy na pare miesiecy i jednoczesnie mam dom w Polsce gdzie mam nadzieje moge z korzyscia dla mojej ojczyzny zaoferowac moje miedzynarodowe doswiadczenie.
    Biore udziial w najwiekszym i najbardziej wizjonerskim przedsiewzieciu archtektonicznym ostatniego 20-lecia, w ktore zaangazowani sa tacy wybitni architekci jak daniel Libenskid i Frank Gehry.
    Jest to spelnione marzenie by moc w wolnej Polsce wziasc udzial w czyms tak inspirujacym jak ten projekt.
    Owszem pieniadze nie sa australijskie ale to moj swiadomy wybor tak jak i mieszkanie w blokach zamiast domu na plazy… nie zaluje.

  19. Od tak zeby Panu Winien nie uszla uwadze nigdy nieskonczona dyskusja o bezgranicznym i wstrzasajacym chamstwie potworo-kiboli…

    Panie Winien,
    A teraz zeby bylo na temat (felietonu).
    Prosze sobie wyobrazic, ze pisze Pan o amerykanskiej polityce, ze jest to normalne i kazdy kraj tak robi…Rosja, Chiny.
    Miliony zabitych, kobiety i dzieci, napalm, bialy fosfor, bomby odlamkowe.
    Tortury, Abu Grahbi, My Lai, Rosjanie w Czeczenni, masakry w Indonezji, Salwador itd itd.

    A nasz gospodarz pisze o zezwierzeconych-potworo-faszysto-kibolach… niech pomysli jak przbiegaly zajecia z nauki tortur kobiet prowadzone przez fachowcow z CIA i Mossadu albo o setkach tysiecy malych Wietnamczykach z rozdwojonym kregoslupem na skutek defektow genetycznych spowodowanych Orange Agent…

    Swoja droga czy to nie zabawne, ze wlasnie ich, tych zezwierzeconych osiemnastoletnich kiboli wyslemy na kolejna “misje pokojowa”by bronili naszego ciepelka i pelnego baku…

    UMIARU i mniej hipokryzji!

    Panie Kadett – przyjmuje z pokora zasluzona krytyke ale swiadomie podjalem ryzyko wychylenia sie.

  20. Panie Danielu
    Obrazowo Pan pisze o publice. Interesuje mnie czy wśród publiczności jest mężczyzna z z metrowej wysokości obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej Królowej Polski w twardych ramach. jak pamiętam z relacji z pikiet pod kinami i galeriami w których wystawiano naruszające Wartości dzieła mężczyzna ten klapy kurtki zimowej (nawet w lecie) obwieszone miał medalami zarówno metalowymi jak i plastikowymi o przesłaniu narodowo – religijnym. Pytam ponieważ od kilku lat nie zauważam tego Pana w relacjach telewizyjnych z procesów i wydarzeń artystycznych.
    Interesuje mnie również czy Sąd wezwał jako świadków wymienionych przez Pana senatorów, którzy „moczyli się w basenie Kobylańskiego”. Z góry wyjaśniam, że to pytanie ma charakter małostkowy i małoduszny – po prostu miałem okazję poznać Panią Senator, która bywała na Rancho Don Juan i z dużym sentymentem wspominała panującą tam kojąco – patriotyczną atmosferę.
    Pozdrawiam serdecznie i przyłączam się do życzeń dobrej zabawy.

  21. Andrzej Falicz napisal:

    „Jest szereg tematow, ktore zreczne i ciete pioro mogloby podjac wbrew opiniom i trendom narzucanym przez obecny establiszment.
    Jest szansa, ze za pare dekad (co panu serdecznie zycze) bedzie Pan mogl napisac, ze wbrew naciskom i srodowiskowej presji walczyl Pan o prawde i los slabszych, poszkodowanych.
    Moze Pan na przyklad sprobowac wziasc w obrone pare milionow Palestynczykow zamknietych w obozach, ktorzy nie moga wrocic do swych domow zamieszkiwanych przez ich przodkow przez setki lat.”

    Hmmm. W sprawie Palestynczykow Izrael ma oczywiscie niezle za uszami, i to nie podlega dyskusji.

    Ale mnie nie daje spokoju pytanie, czy tylko sam Izrael jest winien tak dlugiego istnienia obozow. W koncu – teoretycznie rzecz biorac oczywiscie – mieszkancy Wilna, Lwowa, Grodna i Wolkowyska mogli byli zamknac sie w obozach, tam sie rodzic i umierac do dzis, zyc w namiotach i nieludzkich warunkach, i uzywac tych obozow jako argumentu politycznego dla odzyskania wschodnich terenow Rzeczpospolitej. W koncu ich przodkowie tez zamieszkiwali w swoich domach i miastach od setek lat, nieprawdaz?

    Ja wiem, ze to rozumowanie calkowicie ahistoryczne. Ale obozow dawnych Kresowiakow jednak nie ma, a palestynskie – ciagle sa. Mimo, ze palestynczycy otoczeni sa morzem krajow arabskich. Ktore po prostu wola poswiecic pare palestynskich pokolen dla celow politycznych i zeby dowalic Izraelowi, niz przyjac tych ludzi i umozliwic im normalne zycie. Co by w koncu nie kosztowalo tak wiele. Ale komu by sie chcialo ponosic realne koszty urzadzenia tych ludzi, kiedy o ilez wygodniej nie wydac ani grosza i rzucac gromy na Izrael.

  22. Bobola 1.18
    Do tej pory uważałem Naszego Umęczonego Bobolę ( jako dziecko, od Żydów kłute igiełkami !) za niezwykle dowcipnego Jajcarza , kto wie ,myślałem może to jakis kabareciarz ?
    Teraz widzę ze to zwykły hipokryta, który ukrywa się za poglądami Kobylańskiego ( to FAKTY -pisze pod osłoną nocy ) ( 1.18 ) zamiast wygarnąć, że po prostu nienawidzi i pogardza Żydami !
    I to jest (podobno) przedstawiciel polskiej elity naukowej – profesor wyższej uczelni !
    Chyba zwymiotuję !

  23. Panie Danielu,

    Chcialoby sie napisac tak wiele… ale moz po prostu odesle do mojego artykulu:
    http://www.polityka.pl/historia/244073,1,antysemityzm-nasz-powszedni.read

  24. Wystarczy wymienić słowo „Żyd” i od razu blog puchnie od komentarzy. Czasem udaje mi się nie reagować, ale zanim Gospodarz, zachęcany przez niektórych Blogowiczów aby zajął się ważniejszymi tematami, zacznie pisać pod ich dyktando, przytoczę rosyjską anegdotę cytowaną niedawno przez Hena: Chłop wchodzi do wody, zanurza stopę, zimno, wstrząsa się: Uch, przeklęci Żydzi!

  25. W pierwszym momencie sprawa wygląda śmiesznie, wręcz idiotycznie. Kobylański- facet z nieciekawą opinią i wizerunkiem w Polsce, mający swoje lata, i życie po przeciwnej stronie dolnej części globu, skrży przed polskim sądem tuzów dziennikarstwa polskiego, w dodatku hurtem.
    Sądty jak to sądy- nieważne kto skarży, ważne, żeby ten ktoś załapał się na odpowiedni paragraf, reszta to martwy, profesjonalny automatyzm, więc wynik nie musi być przewidywalny, ale też sam wynik procesu nie musi być celem. Można domniemywać, że jesnym z celów tego kuriozalnego procesu, może być mobilizacja rydzykowych zastępów, gdyż ostatnio, jakby duch tej formacji trochę siadł.
    Tak, czy inaczej, Przewodniczący Rydzyk, zadba o to, aby jek zwolennicy ,zwłaszcza przed wyborami, odświeżyli „akumulatury”, bo to co mają wiedzieć na temat sprawy, wiedzą od zawsze. Sąd w kontekście powyższego, będzie miał szanse na wykazanie się prawdziwą niezależnością. W tym przypadku, obok ścieżki po gruncie ściśle prawnym, rozlegają się pola z samymi „węzłami gordyjskimi”.
    Wierzę, że sąd to doskonale rozumie, i nie ulegnie żadnym uzupełniającym przejom.
    Tylko PRAWO- in statu nascendi.

    Pozdrawiam,Sebastian

  26. Hahahaha – Autor w cieplym gabinecie „POLITYKI” przygotowuje mowę na swoją obronę i kompletuje „swoich” demonstrantów na „sądny dzień”. Być może zostanie skazany a z racji przepelnienia ZK zostanie deportowany do Rancho Don Juan gdzie w naglaśnianych „Radiem Maryja” kazamatach bedzie siedzial marząc o kąpieli w basenie Don Kobylanskiego. Byc morze Michnik nauczy Redaktora paru sztuczek ! Ha ! A po amnestii wróci w glorii bohatera oblizywany na lotnisku przez Monikę O. i poklepywany przez wzruszoną Janine P. Potem jakiś termin z Agnieszka H i postanie horror o katordze -> „Prisoner of Don Juan” nagrodzony następnie w Hollywood !!!

    Wesole jest życie staruszka !!!

  27. czy ktos Kobylanskiemu (itp) zapomnial powiedziec ze Chrystus byl Zydem? Nawet Krolem Zydowskim? 😯

    co do doborowego towarzystwa to podczas niedawnej nagonki PiSu na tzw TW (tajnych wspolpracownikow) ktorymi dziwnie okazywali sie byc sami wybitni (np ponoc Jan Miodek) myslalam sobie z przekasem ze chcialabym sie do TW sama zapisac bo tam jest samo dobre towarzystwo…

    pozdrawiam

  28. Torlin pisze:

    2009-11-07 o godz. 07:10
    I o czym to pisać? Sami utuczyliśmy tę bestię.

    Ktora?

  29. Gratuluję towarzystwa z ławy i doceniam uwagę o spóźnieniu (mi się udawało siedzieć w dobrym towarzystwie, chociaż nie aż tak dobrym, ze 20 l. temu). Zauważyłem też przytyk na końcu – o naszej nieobecności na sali. Często nie nadążam być wszędzie, gdzie powinienem, nie tylko z powodu rodziny i pracy, ale również będąc zajęty pracą społeczną. Ale postaram się przyjść następnym razem.

  30. W informacji o następnej rozprawie brakuje nazwy ulicy.

  31. Panie Falicz: mam nadzieje, iz przd przystapieniem do wspolpracy z pp Gehry i Libeskindem, wymogl Pan na nich potepienie panstwa Izrael i wplacenie znacznych kwot na organizacje Hamas, bohatersko walczaca o prawa Palestynczykow. Wymaga sie tego od czlowieka pryncypiow, ktory wybral mieszkanie w bloku w Polsce, nad domem na plazy w Australii. Musze Panu powiedziec, ze los Palestynczykow mieszkajacych w obozach, nie spedza mi snu z oczu. To po czesci ich wlasna wina. Gdyby wpuszczono ich do Izraela, to to wspaniale panstwo przestaloby istniec, rozpoczelliby krwawe i niekonczace walki o wladze, a miejsca kultu Jezusa, stalyby sie na zawsze”off limits” dla chrzescijan. Palestynczycy mogliby przeniesc sie do Jordanii, lub innych krajow arabskich, ale kraje te, jakos nie pala sie, by swych braci do siebie zaprosic.
    Z sympatia

  32. Redaktor pisze:
    „Wśród publiczności przeważają sympatycy Radia Maryja i “Naszego Dziennika”. Na ogół ludzie starsi, którzy mają czas na chodzenie po sądach, posiadają biało-czerwone szturmówki i transparenty, niektórzy w mundurach paramilitarnych, gromadzą się przed budynkiem sądu, gdzie głoszą swoje superpatriotyczne hasła i walczą ze łże-elitą, wyzywając oskarżonych od bydlaków i najgorszych.”

    Ach, zeby tak jeszcze chcialo im sie ruszyc z domu i pojsc
    na najblizsze wybory.

  33. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Być może proces zainteresuje nie tylko sympatyków „pokrzywdzonego” i Radia Maryja.”

    Domyslam sie, ze w kategorii En passant dnia 2009-11-07 o godz. 00:10 pojawil sie tzw. apel – tak to odczytuje, Gospodarzu?

    Czy zyczeniem „oskarzonych”, ktorych przedstawicielem na blogowisku DP jest opozniony, ale dumny takjakby w reakcjach oskarzony, sa rowniez plakaty i namifestacje „bojowek” wspierajacych? No nie wiem czy ktorys z czynnych dzialaczy z bylych oddzialow ZOMO bylby gotowy … No tak, moge sie mylic – pozywiom uwidim

    Znam wiele procesow w XX w. (ten jest wrecz polityczny – swego rodzaju „proba sil”) na ktorych oskarzeni nie przyznawali sie do winy. Sam fak tego procesu jest kuriozalny. W pewnych przypadkach wygladac to moze na „hara kiri”(?)

    Ps.
    Ciekawe ilu z oskarzonych siedzacych na lawie, po r. 1945 bylo wspolpracownikami UB a pozniej SB? Domyslam sie, ze dowody „szmalcownictwa” beda rowniez nigdy nie do odnalezienia – prawda? – pomimo, ze wielu naocznych swiadkow jak i „szmalcownikow” napewno jeszcze dzisiaj zyje(?) – nota bene, dobrze urzadzonych wtedy po 1945 jak i teraz po 1989?

  34. murator 12.58
    Czy ktoś z rodziny, może teściowa, powiedział ci że jesteś dowcipny ?
    No i co ?
    Uwierzyłeś ?

  35. Levar 14.00
    Przecież tu chodzi o Ciebie i twoich kumpli, a wy chodzicie na wybory juz o 6.00 ?

  36. Nie znam przewin p. Kobylańskiego poza tym, co ze słyszenia, z to podstawa krucha do osądu. Nie mam także pojęcia, czym przewinił p. Adam Michnik, a czym p. Redaktor, że muszą obecnie zasiadać na ławie oskarżonych.

    Jednak, mimo iż nie jestem zapalonym entuzjastą współczesnego sądownictwa, to sama ława oskarżonych, jako miejsce przeznaczone dla przestępców, wydaje mi się godna uwagi, choć niedoceniana oraz często obsadzana postaciami, przed którym pierwszeństwo ma wiele innych, zdecydowanie godniejszych tego miejsca.

    Weźmy np. casus szczepionki (właściwie trzech różnych szczepionek) na tzw. świńską grypę.
    Oficjale z WHO, sprawiają wrażenie, że reprezentują dział marketingu koncernów farmaceutycznych. Wprowadzili szósty (!), najwyższy stopień zagrożenia epidemiologicznego na świecie grypą H1N1, wywołując panikę i zmuszając rządy państw do zakupu oraz stosowania szczepionek, których właściwości nie są potwierdzone wynikami miarodajnych badań, a ich producenci nie biorą żadnej odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne swoich produktów. „Normalna” grypa jest na świecie każdego roku, liczebność zachorowań jest o wiele większa w porównaniu ze „świńską”, jednak pandemii WHO nie ogłasza i nie zmusza do szczepień. Jeśli WHO dysponuje jakąś tajną wiedzą na temat świńskiej grypy, powinna podzielić się nią ze światem.

    Moim zdaniem wszyscy decydenci z WHO, znani z imienia i nazwiska, podpisani pod decyzją, kwalifikują się na ławę oskarżonych w pierwszej kolejności.

    To samo dotyczy oficjeli UE, którzy nie tylko personalnie podjęli decyzję o dopuszczeniu do stosowania tych szczepionek na terenie UE, ale kontynuując marketing WHO w Europie, zalecając użycie niesprawdzonych szczepionek. Wszyscy oni, co do jednego, powinni zasiąść na ławie oskarżonych.

    W tym miejscu należą się ogromne słowa uznania dla racjonalnej postawy pani minister Ewy Kopacz, która jako jedyna w Europie miała odwagę kopnąć w tyłek cynicznych, farmaceutycznych komiwojażerów.

    Ława oskarżonych jest także właściwym miejscem dla tych, którzy doprowadzili świat do kryzysu finansowego, poprzez swą niepohamowaną chciwość i mimo katastrofy broniących finansowego status quo świata jak reduty. Oni również są znani z imion i nazwisk. Jak dotąd tylko Michael Moore miał odwagę wejść do siedziby jednego ze wielkich, globalnych banków w USA z megafonem w ręku, mówiąc, że przyszedł dokonać obywatelskiego aresztowania zarządu tego banku i żądając zwrotu ukradzionych obywatelom pieniędzy, do przyniesionych ze sobą worków jutowych. U nas tylko premier Pawlak zażądał zwrotu ukradzionych za pomocą opcji pieniędzy, na razie nieskutecznie. Ale pierwsze koty za płoty.

    Preferencyjne miejsce na ławie oskarżonych czeka także na tych, którzy mordowali ostatnio Palestyńczyków w Gazie, oblewając ich płynnym ołowiem, przy wykonywaniu testu, mającego moim zdaniem pokazać, jak wielka niegodziwość jest punktem, w których nastąpi reakcja społeczności międzynarodowej. Jako obywatel Europy muszę ze wstydem przyznać, że nie było takiego punktu, rządy Europy zaakceptowały każdą niegodziwość. To źle wróży perspektywom pokoju na świecie.

    Pierwszeństwo należy się także tym, którzy wymordowali ponad milion Irakijczyków, a 4 miliony wypędzili z domów.

    Jest miejsce także dla tych, którzy zbombardowali Osetię, testując w praktyce możliwości reakcji Rosji na konflikt zbrojny.

    Ława oskarżonych nie powinna także cierpieć dyskomfortu, z powodu braku kontaktu z siedzeniami tych, którzy uczynili z Polski państwo orwelowskie, w którym kontroluje obywatela 13 służb specjalnych, a 9 może każdego inwigilować. Brakuje tylko demokratycznego Patriot Act, żeby każdego obywatela można tu było wtrącić do kryminału, na dowolny okres, bez podawania żadnych przyczyn.

    Z całym szacunkiem, ale Pan Redaktor oraz p. Adam Michnik i tak wydają się być urodzeni w czepkach, że mają szansę stanąć przed sądem, a nie lądują najpierw w areszcie wydobywczym demokratycznego państwa, na 4 lata, jak p. Dochnal.

  37. Generalnie rzecz biorąc, to nasze mizerne życie sprowadza się do tego, że raz na ławie, raz pod ławą…

    Na kogo wypadnie, na tego bęc.

    Levar,

    problem w tym, że wybory są w niedzielę. Msze również, i to przez cały boży dzionek. Może w tym tkwi problem, nad którym tak czule się rozczulasz ? Mniej mszy w niedziele … ?

  38. Panie Falicz,
    po co się samoupokarzać..? Pomyślałem sobie, że lepiej się na weekend schować, bo znowu granat do szamba został wrzucony, a Pan mi tu o pokorze. Innymi lepiej to robią…

  39. Do mojego wpisu:”Sebastian pisze: 2009-11-07 o godz. 12:27 ‚
    chciałbym dodać, że ten proces zaabsorbuje/czytaj zneutralizuje/ najbardziej liczącą się grupę wpływowych
    antypisowskich dziennikarzy, akurat na kampanię wyborczą. Po pierwszej , lekkiej szarży rozpoznawczej z aferami stoczniową i hazardową, możemy spodziewać się takich jak ten proces, bardziej dosadnych ataków propisowskich.
    Kto za tm „wybrykiem” Kobylańskiego stoi. Rydzyk, to tylko „oficer frontowy”, „pasterz emeryckich głosów wyborczych. Do Kobylańskiego jeździli posłowie związani z Opus Dei, które czuje „chemię” do naszego kraju. W najbliższej kampanii, ujawni się, które du…ki, głębiej sprzedały się dla zaspokojenia swojej psychozy posiadania władzy.

    Pozdrawiam,Sebastian

  40. Do A. Falicza:
    miało być, że innym lepiej to wychodzi (samoupokarzanie).

  41. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zaczynam rozumiec dzisiejszy wrecz dramatyczny apel o pomoc w kategori En passant … „Śledztwo, jakie prowadzi Oddziałowa Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, dotyczy funkcjonowania w latach 1956-1989 w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych związku kierowanego przez osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, który miał na celu dokonywanie przestępstw, w tym zabójstw działaczy opozycji politycznej (…) IPN nie wyklucza, że zarzuty będą przedstawione kolejnym osobom. Za przekroczenie uprawnień i udział w związku przestępczym grozi do 5 lat więzienia (…)
    Gazeta branzona (GW) donosi: Zlikwidować IPN, a pieniądze przeznaczyć na zapłodnienie in vitro – taki pomysł przedstawił w Olsztynie przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091107&typ=po&id=po03.txt#pocz
    No to by wszystko tlumaczylo Gospodarzu?

    Post Christum.
    Was gibt’s Neues in der Oberwelt? In Warszawa ist wieder einmal die Kriegsschuld festgestellt worden.

  42. @ absolwent 11/07 11:40

    Warto zapoznac sie z dostepnymi faktami dotyczacymi Kobylanskich http://en.wikipedia.org/wiki/Jan_Kobyla%C5%84ski zanim zadecydujemy czy rzucane na nich oskarzenia maja jakies podstawy. W chwili wybuchu wojny JK mial lat 16. Byl to co prawda okres kiedy mlodzi ludzie dorastali szybko ale czy mial on czas aby nabyc umiejetnosc falszowania dokumentow tozsamosci? Mam taki ausweiss w domu i jego podrobienie nie wydaje sie zabawka dla amatorow. Ponadto istnieje roznica pomiedzy imieniem Jan i Janusz a nazwisko Kobylanski nie jest specjalnie rzadkie. Sprawa Kobylanskich , jak donosi Wikipedia, byla juz w sadzie co najmniej dwa razy . Po raz pierwszy w latach 50-tych kiedy nie bylo zwyczaju aby traktowac kolaborantow w rekawiczkach zwlaszca z tego powodu, ze wiekszosc sadownictwa i prokuratury byla w rekach zydow-komunistow. Nie mniej oskarzenie zostali uniewinnieni z braku dowodow.
    Wydaje sie, ze te fakty powinny dac do myslenia doswiadczonym dziennikarzom. Co zas do pogladow Szanownego Kolegi Filatelisty to mozna je uznac za niepopularne ale prawdziwe, Podobne opinie , z dobrym uzasadnieniem, publikuje Henryk Pajak w swojej ksiazce „Dyktatura Nietykalnych”.

  43. ajw pisze:

    2009-11-07 o godz. 13:22
    Panie Falicz: mam nadzieje, iz przd przystapieniem do wspolpracy z pp Gehry i Libeskindem, wymogl Pan na nich potepienie panstwa Izrael

    Szanowny Panie ajw,
    zdecydowana wiekszosc moich znajomych i przyjaciol o zydowskim pochodzeniu ma duzo bardziej krytyczna opinie o polityce Izraela niz ja.
    Np. Pan Daniel Libenskid, ktory spedzil dziecinstwo na Piotrkowskiej 42 – to beretem rzucil od miejsca, wktorym teraz mieszkam.

    W duzej mierze dzieki nim mysle to co mysle o tej sprawie.
    Zeby Pan wiedzial, ze wybralem mieszkanie w blokach zostawiajac dom na plazy…niech Pan sobie wyobrazi jako Amerykanin, ze mozna swiadomie dokonywac takich wyborow bo jest wiele rzeczy, ktore moga byc bardziej istotne niz ten przyslowiowy dom na plazy – faktem jest, ze warto go najpierw miec by sobie z tego wpelni zdac sprawe…co i Panu zycze.
    Co nie zmienia faktu, ze chlodny luty i marzec z checia spedze na plazy Morza Koralowego.

  44. Nie ukrywam, ze Lodzianin Marek Edelman tez wplynal na moja opinie o panstwie Izraela.

  45. Panie Redaktorze,

    jakoś cicho na temat sprawy w internecie. Poślę Pana wpis Radiu Wnet, może zaszczyci swoją obecnością następną rozprawę? Nie będą mieli kłopotu z ustaleniem miejsca? Może Pan poda?

    O czytelnictwie prasy – http://wiadomosci.onet.pl/1583391,720,1,kioskart.html .

  46. Jacek Kubiak
    „..Wielu młodych Polaków obserwuje dziś oburzenie na Jana Tomasza Grossa za „Strach” ze sporym zdumieniem. Większość z nich nigdy dotąd nie słyszała o powojennych pogromach. Dzięki reakcjom „prawdziwych Polaków” teraz się o nich dowiadują. Właśnie ich obudzenie i wezwanie do tablicy było największym majstersztykiem Grossa. Młodzi Polacy sami ocenią, kto w tym sporze może mieć rację.”

    Dziwne wydaje sie postawienie calej sprawy na zasadzie „kto ma racje”
    Wyglada na to, ze to Pan Panie Jacku ma problem…?
    Mlodzi Polacy w zdecydowanej wiekszosci w przeciwienstwie do Pana uwazaja sztucznie tworzone podzialy wynikajace z przynaleznosci narodowo-plemiennej za smieszny anachronizm z bylej epoki stad to zdziwienie, ktore wydaje sie Pana dziwic.
    Cale to „my Polacy” staje sie przezytkiem, kto z mlodych ludzi tak by o sobie powiedzial? – my kibole, my chlopcy z Balut, czy nawet my Europejczycy
    Swiadcza o tym np. tysiace polsko-niemieckich malzenstw zawieranych rokrocznie.

    Ale bijmy ta piane bo nam opadnie i nagle sie okaze, ze nie mamy problemu, o ktorym mozemy napisac przynajmniej raz w miesiacu.
    Tak jak antysemityzm bez Zydow mozliwe jest jak sie okazuje pismiennictwo o antysemityzmie bez antysemityzmu.

  47. Daniel Passent napisał:

    „Jestem dumny, że znalazłem się na ławie oskarżonych obok Adami Michnika, aczkolwiek o kilkadziesiąt lat za późno. Trzeba było siedzieć wówczas!”

    Ano trzeba było, trzeba!

    Toż powtarzam to Panu na tym blogu od dłuższego czasu i dziś odnotowuję z satysfakcją, że Pan wreszcie zrozumiał.

    Trzeba było wtedy – gdy oskarżałoby totalitarne państwo, którego ustrój Pan wówczas wspierał, gdy sprawa byłaby serio, a nie, gdy oskarża karykaturalna postać urugwajskiego starca i sprawa jest po prostu groteskowa.

    P.

  48. Panie Redaktorze, wyrok skazujący wydaje mi się nieunikniony. Co powie pan w ostatnim słowie? Proszę o darowanie życia, czy niech żyje PRL?

  49. #
    Torlin – 07:10

    I o czym to pisać? Sami utuczyliśmy tę bestię.
    #
    Tego się po tobie nie spodziewałam! Ty też go tuczyłeś?
    Bo ja raczej nie. Na pewno nie!

  50. Panie Jacku,
    Jeszcze jedno.
    Pisze Pan artykul ” Äntysemityzm nasz powszedni”, ktory zgaduje ma byc rzetelna choc skrocona analiza problemu antysemityzmu w Polsce i
    wielkim lukiem omija Pan jakiekolwiek choc mozliwe przyczyny natury spolecznej lub ekonomicznej tak jakby np. opisywana przez Reymonta ekonomiczna konkurencja i solidarnosc grupowa ograniczajaca wolna konkurencje roznych nacji zamieszkujacych Polske byla mitem.
    Omija Pan rowniez wielkim lukiem fakt, ze historycznie Zydzi ulokowani byli w strukturze spolecznej jako posrednicy miedzy szeroko pojetym ludem a panami.
    Miedzy innymi to bylo powodem pogromow zydowskich w czasach „Ögniem i mieczem” na Ukrainie – ukrainscy powstancy traktowali zydowskich zarzadcow jako przedstawicieli polskich zaborcow.

    To sa aspekty (ekonomiczne), ktore daja o sobie znac np. w antychinskich rozruchach i pogromach w Indonezji.

    Dlaczego pomijac to calkowitym milczeniem – warto demistykowac pewne spoleczne zachowania i analizowac je wieloplaszczyznowo BY JE LECZYC !

    Wspolczesny polski antysemityzm to niszowe hobby waskich grup probujacych zaistniec lub symboliczna niechec do innych i obcych wyrazana przez wykluczone spolecznie grupy.
    Zyd jest dla tych drugich innym/obcym bez specyficznie antysemickich konotacji, ktore sa dla tych grup z powodow poznawczych obce.
    Zyd jako obcy wynika z przyczyn historycznych i specyficznie polskich gdzie spolecznosci zydowskie zachowywaly jako mniejszosc wielowiekowa wewnetrzna spojnosc i programowe odzielenie od wspolmieszkajacej w kraju wiekszosci o narodowosci polskiej.
    Problemem JEST MALA TOLERANCJA W STOSUNKU DO INNOSCI a nie antysemityzm.
    To sie w naturalny sposob zmieni i zmienia wraz z otwieraniem (Dzieki Bogu!) Polski na swiat.
    Obok wielu grzechow „komuny”jednym z glownych bylo zamkniecie kraju i na skutek tego utrzymywanie prowincjonalnej ksenofobii cuchnacego baraku.

    A propos wstydliwego polskiego Numerus Clasus warto wiedziec, ze w USA
    ograniczenia Numerus Clausus stosowano nieoficjalnie od lat 20. do końca lat 50.
    Wiec dlugo po wojnie , szczególnie na uczelniach w północno-wschodniej części kraju (m.in. Harvard i Columbia) gdzie limit przyjmowanych Żydów wahał się w granicach 12-17%…
    My po wojnie mielismy swoj Numerus Clausus … tzw. punkty za pochodzenie społeczne.

  51. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-07 o godz. 15:46
    „Nie ukrywam, ze Lodzianin Marek Edelman tez wplynal na moja opinie o panstwie Izraela.”

    Panskie poszukiwania absolutu dziwia u doroslego mezczyzny.
    Czyzby pan byl uzalezniony emocjonalnie od ruchu religijnego?

    Slawomirski

  52. @ Andrzej Falicz :

    Dziekuje za przeczytanie mojego tekstu. I to do konca. Szkoda tylko, ze bez wiekszego zrozumienia. Nie przypominam sobie bym pisal o jakiejs pianie. 🙂

  53. ajw
    „Gdyby wpuszczono ich (Palestynczykow) do Izraela, to to wspaniale panstwo przestaloby istniec, …Palestynczycy mogliby przeniesc sie do Jordanii, lub innych krajow arabskich,”

    Panskie wpisy swiadcza o czystej wody rasizmie.
    Palestynczycy jako Arabowie wedlug Pana sa zdolni jedynie do niszczenia i jako narod podlejszy powinni zostac przeniesieni…
    Przypomina mi to hitlerowskie analizy slowianskich podludzi, na ziemiach ktorych po ich przeniesieniu lub likwidacji aryjscy Germanie wybuduja schludne i jak Pan pisze wspaniale panstwo, ktore przetrwa 1000 lat.

    ajw – wygladasz mi na rasiste czystej wody.

  54. absolwent pisze:

    2009-11-07 o godz. 11:40

    „I to jest (podobno) przedstawiciel polskiej elity naukowej – profesor wyższej uczelni !”

    Niestety takich ludzi jest sporo.
    Doswiadczylem profesorskich „wartosci” bedac w kraju w maju.
    Byly to chrzescijanskie a nie humanistyczne wartosci.

    Slawomirski

  55. Cos zrobic to po pierwsze trzeba z kodeksem karnym,
    ktory pozwala na takie procesy.

    B

  56. Torlin
    Anca ma rację – ja też nie tuczyłem.
    Pozdrawiam

  57. Jacek Kubiak pisze:

    2009-11-07 o godz. 17:15
    @ Andrzej Falicz :

    Dziekuje za przeczytanie mojego tekstu. I to do konca. Szkoda tylko, ze bez wiekszego zrozumienia. Nie przypominam sobie bym pisal o jakiejs pianie.

    Piana jest moja

  58. szkoda z panem dyskutowac, panie Falicz, jest pan nawiedzony….Arabowie, wielki narod jest, kazdy widzi….wynalezli tez ZERO.
    Moj rodak, Lodzermensch, ta sama rasa, gosc w slusznym wieku, objezdzony po swiecie, a taki z niego Pawka Korczagin…

  59. „Antysemityzm czekający jednak na każdą okazję by się odrodzić. Równocześnie stosunek Polaków do Izraela jest z reguły przyjazny.”

    Jest Pan pewny?

  60. Myślałem, że DP to jeden z nielicznych polskich dziennikarzy, który wie na czym ten zawód polega, a tu okazuje się ,że to jeszcze jeden „funkcjonariusz”, który swoją pozycję zawodową wykorzystuje do prywatnych celów. Jak nazwać korzystanie z obrony na forum medialnym(jeśli jest się znanym polskim dziennikarzem, liczy Pan na obronę ze strony pańskich czytelników?) zamiast na sali sądowej ?

  61. Naprawdę , trochę za dużo jest tych ‚dyplomatów’ pochodzenia żydowskiego. Nie tylko zresztą w Polsce. W Wielkiej Brytanii „gwiazdą” dyplomacji jest jest inteligentny Żyd którego rodzice mieszkali w Polsce. To jest niezwykle trudny problem w tym globalnym kołchozie. Jak oni wezmą wszystkie posady , to reszta „kmiotków” będzie umierała za ich własne ambicje i ich własne kompleksy. Globalizm to gorsza odmiana komunizmu.

  62. Pan Jan Kobylanski, nie wiedziec czemu, zabral sie za walke z czyms, co tylko jemu samemu jeste wiadome.Moim zdaniem kryzys finansowy ktory dotknal mi Urugwaj, odbil sie na zasobach Pana Kobylanskiego i zamiast sponosrowac Radio Maryja poprzez polska litere prawa powalczy o niby kompnsacje za szkody moralne.Ot tak sobie sprobowac mozna T.Tyle nietuzinkowych intelektow na lawie oskrazonych. Gdyby tak od kazdego po 10 tys. zlotych to zbiera sie niezla suma. Ta suma w Urugwaju znaczy sporo – prosze mi uwierzyc.
    Radio Maryja dla lubego parszywego talara jest gotowe sie oddac niczym prostytutka.Ilez mozna znalezc fanatow Radia Maryja, ktorzy nawet ze swojej mizernej renty grosz odpala. Slepota i glupota ludzka nie zna granic, ze juz nie nwspomne o naiwnosci.
    Nota bene ciekawe ile to jArus Kaczynski przeznacza miesiecznie na Radio Maryja? Ta suma darowizny chyba jest wolna od podatku ?
    Szanowny Panie Danielu!
    Takich skrzywionych ideologicznie psychowatow i sukinsynow sam najchetniej widzialby na lawie oskarzonych, wiec prosze sie nie niepokoic. Nate ta rozdarta wewnterznie polska temida nie pozwoli Wam na doznanie krzywd i uszczerbkow. Pan Kobylanski powinien sie powaznie zastanowic nad tym, czy przemawia przez niego pseudopatriotyzm czy tez sa to przejway starosci bolesnej w skutkach pamieciowych. Polska – jesli tak bliska jego sercu chyba przyjmie go ponownie z tej uciazliwej emigracji do kraju ” mlekiem i miodem ” plynacego jaki jest Urugwaj.
    Nasawiem mowic mam kilku znajomych w Urugwaju i jakos nikt nic szczegolnego nie slyszal o organizacji Kobylanskiego, a sam Kobylanski raczej podejrzewany jest o zwiazki biznesowe i pozabiznesowe ze swiatem kryminalnym Urugwaju, Paragwaju i Ekwadoru.
    Panie Kobylanski ! – MOZE WARTO ZAMILCZEC, PRZETO SWIAT NIE TAK WIELKI JEST I TO I OWO MOZNA SIE DOWIEDZIEC BAAAAAAARDZO SZYBKO!!

  63. A ja o czymś przyjemnym.
    http://www.dziennik.pl/nauka/article476896/Polak_wymyslil_zywy_monitor_z_drozdzy.html

    Pozdrowienia i ukłony, Panie Redaktorze.

  64. jakiś dupek nawet swojego boga miesza do spraw sądowych
    Cyt:#
    2009-11-07 o godz. 04:06
    Radio Maryja i Jan Kobylanski i tak was zwycieza. Tak im dopomoz Bog.

    mohery jak zawsze głupie i durne

  65. Panie Redaktorze!

    Współczuję takich doświadczeń. Mam nadzieję, ze chociaż ci sędziowie jacyś rozsądni (różnie z tym bywa).

    Jak będą Pana 8 grudnia lżyć zwolennicy pana Kobylańskiego, to proszę pamiętać, że nieznana Panu anonimowa niżej podpisana pamięta gdzie Pan jest i przesyła Panu wirtualny ; – ))

  66. Jacek Kubiak pisze:

    2009-11-07 o godz. 11:41

    Dziekuje za link do panskiego swietnego arytkulu.
    Polacy sami sobie szkodza kultywujac antysemickie zachowania.
    Degraduja siebie i alienuja z nowoczesnego swiata.
    Antysemityzm najbardziej szkodzi Polakom.

    Slawomirski

  67. bobolA 15.39
    Napisz wreszcie otwartym tekstem że nienawidzisz Żydów i nimi pogardzasz. Przestań się migać i rżnac głupa. Niech twoi studenci dowiedzą sie z kim mają do czynienia !

  68. „Trzeba było siedzieć wówczas!” Trzeba bylo. Ale wtedy, na cieplej posadce w komunistycznej „Polityce” myslal pan, panie Passent, o wlasnym tylku. Nie przeszkadzala panu wspolpraca z tamtejszym rezimem. Takie zdanko „Trzeba było siedzieć wówczas!”, nazywalo sie kiedys pieprzenie w bambus, panie Passent.

  69. Podokazuj Dziadziu, podokazuj !

    Dnia 8 grudnia roku panskiego 2009. Skrzypiace i kusztykajace Dziadki maja Kabarecik w Sadzie, sala 238 ! Wysiadaja z taksowek przed Sadem (jeden pewno na rowerku i w krotkich majtkach) i pokaslujac, trzymajac w garsci pampersy, wgramola sie na sadowe schody. Nie daj Bog, zeby Sedzia byl mlodziutki, spieprzy caly Kabaret ! A taksowka, bo po spektaklu Dziadki udadza sie na obiadek, a przy obiadku uracza sie koniaczkiem. Po kropelce w kazde oczko. Rownie „na zawiasach” skrzypiaca i stekajaca widownia, ze szturmowkami, tyz sie wgramoli i poupycha w lawkach. Przejeci programem, beda nerwowo przecierac okularki i szeptem slinic jeden drugiemu uszko: jak ten sie posunal, dlugo nie pociagnie….- Popatrz, stary (!), to on jeszcze z ta siuska ! Kto by przypuszczal….- Wozny oglosi, ze klop jest w korytarzu i on radzi zajmowac kolejke od razu, zeby nie obsiusiac pozniej sadowych posadzek. Mimo zbiorowiska, policji nie ma. Zamiast: Magistrat postawil dwie karetki z gerontologami. Przyniesli kilka kaftanow bezpieczenstwa, bo „Wiesz, stary, jak sie te dziady zbiesza to cholera wie, co moga nawyprawiac…” Z lewa na prawo – szesciu oskarzonych. Rozpromienieni, jak sucha pidzamka rano ! Kazdy lustruje przez okularki swoich kibicow. Nawet sprawdzaja w notesikach, ktory nie przyszedl. Szeroko usmiechniety red. Passent ma swoja widownie ! – Blog Polityki siedzi zwarta kupa. Porozpychali po katach inne kluby i manifestuja solidarnosc wobec swego Gospodarza ! Zrec sie beda pozniej, na Blogu. Teraz – razem. Aromat czosneczku miesza sie z wytworna perfuma „Krasnaia Moskwa”. Lapki rowno na blat, zeby swiecily sygnety i Rollexy. Lekkie pokaslywanie przypomina, ze juz listopad i cieple kalesonki warto bylo przywdziac. Trzech chichocze radosnie i przepychaja sobie kaloszami jeden do drugiego elegancka szczeke, za ktora nurkuje pod blatami jeden, co byl wyplul przez pomylke. Zona probuje mu podac inna, na zamiane, ale nie siega, a obawia sie, ze podawac przez innych niebezpiecznie – nasi bo nasi, ale szczeke zwedzic moga. Wszyscy – krymimalisci. Powodztwo kryminalne. Kto wie, jakie zbrodnie tu wyciagna !Powod, w otoczeniu najlepszej palestry stolicy, rozwalony w krzesle, ma pelna satysfakcje: „Juz ja ten cholerny kibuc zasadze ! Z torbami starozakonnych puszcze !” Satysfakcje ma, bo oskarzenie dopuszczono na wokande. Mlodziak by go popedzil na cztery wiatry i orzekl, ze Sad nie bedzie rozpatrywal dupereli Dziadkow sprzed stu lat, ale – sklad sedziowski jest raczej w wieku trolejbusowym, prawicowy, jak nalezy, i z satysfakcja uruchomil Kabarecik dla pierdamona z Urugwaju. Jego adwokaci, uzbrojeni w tony papierzysk, szykuja sie rozedrzec te zydowska mafie na strzepy. Dopieru sie sie okaze ! Sad ciagle sie nie pojawia i oskarzone Dziadki zaczynaja grzebac po kieszeniach i pudleczkach – pora na tabletke. „Ja ci dam jeden Furosemide za dwa Lisinoprile, pozycz ! To – pozycz czy daj ? Za dwa Furosemide ? A na jaki procent ?” Urugwajska „smietanka” patrzy na nich z pogarda i zuje kielbase. Jeden ma nawet polski bigosik w kieszeni. Lyzke ma w drugiej. Na przerwie – jak znalazl. Wysocy i elastyczni. Dobral ich, zeby nad pisuarem mogli przez ramie zajrzec: obciety czy nie – najwyzszej jakosci kontrola swiadkow obrony. Kreca sie i stekaja zagladajac, a ci co maja lac, stoja i stoja, czekaja a potem licza: dwiescie dwadziescia trzy kropelki, dwiescie dwadziescia cztery, wolno mi dzis kapie…. Zdenerwowany mlodziak, z lawy oskarzonych, podsuwa poszlake pod nos adwokatowi oskarzenia: „Nie tylko zobaczyc, skoczyc mnie szanowny pan tyz moze !” Kiedy wreszcie Sad zakonczyl sniadanko, przyczesal piorka, odzial togi i poslal woznego, zeby oglosil, ze Wysoki Sad idzie, biedny wozny kopnal sie po klopach, wyciagac widownie spowrotem na sale. Jeszcze tylko tylko pare chrzakow, pare kaszlniec. mlaskanie nowych zabkow i Sad zasiadl.
    Dalej, w miare postepujacego spektaklu, pociagniemy relacje z tego Kabareciku.

  70. Panie Danielu,
    8 grudnia o godzinie 9.30 będę z Panami myślami i dobrymi życzeniami.
    Sartre miał kiedyś powiedzieć, że zasługuje na zaufanie ten, kto ma przeciwko sobie głupców. Wiem, że to kiepska pociecha, ale cóż mogę dodać więcej. Poza tym, że mi przykro i wstyd.

    Jak na ironię losu, 8 grudnia to ważne katolickie święto, święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryji Panny. Żydowskiej dziewczyny, której syn Żyd jest dla chrześcijan Mesjaszem. Czy życie nie jest szalonym scenarzystą?

  71. Moje gratulacje chociazby tylko za stwierdzenie „jestem dumny ze siedze na lawie oskarzonych razem z Michnikiem chociaz to nie stalo kilkadziesiat lat temu”, prosze tylko byc niezachwianym i niezaleznie od wyroku ( z tym w Polskich sadach nigdy nic nie wiadomo, rozsadkiem nie grzesza zbyt czesto) nie dac sie zbic z tropu tym falangom kabotynow z pod znaku radia maryja , i tyle.
    Z powazaniem

  72. Gybym mial sie (z nudow ) do czegos przyczepic to chyba do codzyslowu , a wlasciwie jego braku. Jezeli „poszkodowany” jest na niby to „oskarzeni” tez powinni byc . Oni tymczasem jest prawdziwymi oskarzonymi .Wiec jak to jest , jest Pan oskarzonym czy nie?

  73. mialo byc „sa”. Przepraszam.

  74. Bobola, walkabout, murator, levar i jeszcze paru pomniejszych antysemickich polskich „patriotów”. Skąd się tacy biorą? Jakie są ich życiorysy? Czy mieli ciężkie dzieciństwo? Czy byli krzywdzeni? Molestowani?
    Jeśli takich byłoby więcej, to wstyd być Polakiem. Mam jednak nadzieję, że to tylko krzykliwy wynaturzony margines.

  75. rododendron pisze:

    2009-11-07 o godz. 20:14

    „Globalizm to gorsza odmiana komunizmu.”

    bzdury

    Slawomirski

  76. ajw pisze:

    2009-11-07 o godz. 19:39
    szkoda z panem dyskutowac, panie Falicz, jest pan nawiedzony….Arabowie, wielki narod jest, kazdy widzi….wynalezli tez ZERO.

    …. bez komentarza
    zwolennik DP

  77. Wspaniale!?
    Pan Passent bedzie siedzial kolo Pana Michnika…i co z tego?

    Pan Passent musi o tym napisac widocznie nalezy nas o tym poinformowac.
    No wiec wiemy Panie Danielu i co z tego wynika?

  78. antec13 pisze:

    2009-11-07 o godz. 21:28

    Redaktor Passent nosi takiego garba ,ze widac go po drugiej stronie Atlantyku. Ja rozumiem jego wpis jako autoironie ,a nie probe usprawiedliwienia sie. Szanuje autoironie pana Passenta. Ma do niej prawo tak jak my wszyscy.

    Slawomirski

  79. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jerzy . 23:01 pisze:

    „i tyle.“, z tego wynika, ze szanowny jerzy nic nie rozumi bo targany i rzucany jest – od sciany do sciany – emocjami. Nie oto sie rozchodzi aby glowa w sciane placzu lub jak ktos woli w mur. Prosze zrobic jeden krok do tylu – ok?

    Szanowny Blogowiczu w zawodzie, w ktorym Daniel Passent jest filarem polskiego dziennikarstwa zostac oskarzonym o pomowienie (prosze zwrocic uwage na roznice miedzy Janem a Januszem), ktora dostrzegli nawet skrupulatni w swojej profesji bezzwzgledni prokuratorzy okresu szalejacego Stalinizmu w Polsce, jest powazna inszoscia w omawianej materii. Domyslam sie, ze Pulitzera z tego nie bedzie, … co nie wyklucza – znajac materie w materii – Nobla w literaturze – prawda?
    Wychodze z zalozenia, ze sie rozumiemy? i „recami” gestykuljuac tlumaczyc tego nie potrzeba?

    Jednoczesnie wychodze z zalozenia, ze dostrzezenie nawet dla slepego roznicy miedzy Janem & Januszem nie bedzie problemem i potraktowane przez Blogowicza jako przejaw antysemityzmu – co jest na blogowisk tu i owdzie sugerowane – ktorego w Polsce na dobra sprawe nigdy nie bylo, bo i jak?
    A to, ze komus cos sie w glowie stalo, czego absolutnie nie widac i nie slychac, jest inna inszoscia. Tego typu przypadki omawiane i badane sa nie na salach sadowych, ale w innych instytucjach, nota bene charakterem rowiez smutnych. Domyslam sie, ze nie rozchodzi sie o zrobienie z sadu i sedzow domu wariatow – ten okres mamy na szeczescie juz poza soba(?)

  80. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @andiboz – 23:45

    `Wiedza jest władza” – pisał francuski filozof Michel Foucault. Pełnie panowania zyskuje nad nami ten, kto rzadzi nasza pamiecią. Na opozycji wspomnien i „luki pamieci” oparl Orwell swa wizje totalnego swiata. Wizji tej nie zdolali wcielic komunistyczni cenzorzy. Dopiero w dobie cyfryzacji i globalizacji bedacy dzis u wladzy wyznawcy pogladow poprawnych politycznie gotuja sie, by zawlaszczy nasza pamiec. Decydowac o tym, co falszywe i ma zginac, co zas jest prawda warta ocalenia´ – prawda?
    Domyslam sie, ze sie rozumiemy?

  81. Zachęcam do przeczytania tekstu A. Wieczorkiewicza na „studioopnii” na tema odważnego czynu Andrzeja Seweryna. Jeżeli nie uda się linkiem to najlepiej wejść wprost na studio. Warto, gdyż tego typu postaw jest coraz mniej.
    http://alfaomega.webnode.com/products/aleksander%20j-%20wieczorkowski%3a%20przyzwoito%C5%9B%C4%87%20%20%E2%80%93%20ewenementem-!/

  82. @ Slawomirski z 2009-11-07 o godz. 20:47 :

    Tak, antysemityzm najbardziej szkodzi Polakom. Tym wyznajacym katolicyzm, protestantyzm, prawoslawie, religie mojrzeszowa, czy w ogole nie wyznajacy zadnej religii. Bo oni wszyscy sa dla mnie takimi samym Polakami. Sam podzial na Polakow (w domysle katolikow) i Zydow (w domysle nie-Polakow) jest zrodlem antysemityzmu, ksenofobii i szowinizmu narodowo-religijnego. To myslenie XIX-wieczne, ktore niestety przetrwalo do naszych czasow w wielu glowach. Glownym problem Polski XXI wieku polega na tym, ze takich XIX-wiecznych „myslen” przetrwalo bardzo wiele. To dotyczace narodu i religii jest tylko najlepiej widoczne.

  83. andiboz pisze:

    2009-11-07 o godz. 23:45

    Jesli ci synku wstyd byc Polakiem, to zloz podanie o azyl
    na Wybrzezu Kosci Sloniowej i przestan ludziom glowe zawracac.

  84. Panie Kleofasie,
    można się wzajemnie oskarżać i ciągać po sądach, a można i tak, jak niżej. Co kto lubi… i z czego żyje…

    http://www.youtube.com/watch?v=7IwLlimgn6s&feature=related

    http://www.youtube.com/watch?v=Td6LuENZnNU&feature=related

    http://www.youtube.com/watch?v=-g1zu1zmdPE&feature=related

    W każdym razie, jak widać z załączonych obrazków, antysemityzm jest przekazywany z pokolenia na pokolenie i ma się całkiem dobrze. Prawdopodobny wpływ na te niepokojące zjawiska ma zdaniem wielu zbyt duża liczba kościołów. W samym starym Krakowie jest ich grubo ponad 100…

  85. Największa na świecie impreza „antysemicka”

    Tysiące „antysemitów” stoi od rana w deszczu i czeka….

    http://www.youtube.com/watch?v=_KCZPfZCTaQ

  86. Kleofas – Jeśli myślisz, że masz talent i piszesz dowcipne felietony, to się mylisz. Tego by nawet aktualny Pietrzak nie kupił.
    Wolałam, kiedy G.Okon pisał o swoich dokonaniach w przeróżnych dziedzinach.

  87. Falicz nie jest w stanie wyrugowac ze swojej swiadomosci dyskursu teologicznego. On po prostu wierzy w tylko w slowo pisane. Najbardziej jednak we wlasne. Jego historiozofia jest bardzo prosta (na zasadzie; prosto z mostu); to co Falicz widzi staje sie faktem. Pozostaje pytanie o jakosc (od jak) postrzegania rzeczywistosci. Falicz nie widzi antysemitow i twierdzi; w Polsce nie ma antysemityzmu. Problem Falicza wynika z jezyka i jego mowy. Na tym polega jego sprzecznosc. Falicz zauwazy antysemnityzm, jesli kazdy obywatel, kazda obywatelka wydrukuje sobie tekst na podkoszulce-jestem antysemita(tka) i tak ubrany(a) wyjdzie na ulice. Falicz zapomina przy tym, ze w naszym kraju mamy cztery pory roku i w zimie podkoszulki sa (jak nazwa informuje) przykryte koszulami. Zdaje sobie sprawe, ze wszelkie o(d)krycia Falicza sa warte osobnego wpisu. Falicz nie przyjmuje innej opcji oprocz wyzej wymienionej. Jego koncepcja jest jak wspomnialem prosta; to co widze, istnieje. Kazdy ma swoja koncepcje czlowieka i jego postrzegania swiata. Daleki jestem od koncepcji teologicznej. Aby nie pouczac adwersarza, prosze go o lekture autorow madrzejszych ode mnie. Radze wiec mu zwrocenie uwagi na autobiografie Kazmierza Brakonieckiego oraz na znakomity moim zdaniem felieton Aleksandra Kaczorowskiego w Nesweeku z 8.11.09 „Jak byc Polakiem”.
    PS
    Faliczowi dziekuje zaprzepisywanie wszystkim znanych faktow bliskowschodnich z okolic ZP. Zapewniam go, ze je dobrze znam. Ciagle musze wracac do naszych baranow; zrozumienie ulatwia dialog i porozumienie. Do tego potrzebny jest jezyk i mowa. Falicz uzywa jezyka zrozumialego dla niewielu; na szczescie. Uzywanie kola ratunkowego w postaci krytycznych przyjaciol (Falicz pisze pochodzenia zydowskiego) Polakow-Zydow (dlaczego nie wystarczyloby przyjaciol?) jest niesmaczne.

    Szanowny Panie Falicz,

    „TOZSAMOSC ETYCZNA JEST WAZNIEJSZA NIZ ETNICZNA”.

    WINIEN
    PS
    Tam, gdzie ma Pan racje, nie musi Pan siegac po potwierdzenie przyjaciol. Pozostaje pytanie, kogo Pana racje obchodza?

  88. Jacek Kubiak pisze:

    2009-11-08 o godz. 11:02
    @ Slawomirski z 2009-11-07 o godz. 20:47 :

    Tak, antysemityzm najbardziej szkodzi Polakom. Tym wyznajacym katolicyzm, protestantyzm, prawoslawie, religie mojrzeszowa, czy w ogole nie wyznajacy zadnej religii. Bo oni wszyscy sa dla mnie takimi samym Polakami. m podzial na Polakow (w domysle katolikow) i Zydow (w domysle nie-Polakow) jest zrodlem antysemityzmu, ksenofobii i szowinizmu narodowo-religijnego. To myslenie XIX-wieczne, ktore niestety przetrwalo do naszych czasow w wielu glowach. Glownym problem Polski XXI wieku polega na tym, ze takich XIX-wiecznych “myslen” przetrwalo bardzo wiele. To dotyczace narodu i religii jest tylko najlepiej widoczne.

    Obu Panom serdecznie dziekuje. Ucieszylbym sie, gdyby Falicz myslal podobnie. Nie chodzi mi tu o tozsame myslenie, lecz o myslenie wogole.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  89. do
    Levar pisze:

    2009-11-08 o godz. 12:52
    Pana uwaga jest nie tylko niedorzeczna, lecz rowniez ksenofobiczna (czytaj rasistowska). Wyklucza Pan Polaka oraz mieszkancow Wybrzeza Kosci Sloniowej jednoczesnie.
    WINIEN

  90. do
    andiboz pisze:

    2009-11-07 o godz. 23:45
    Bobola, walkabout, murator, levar i jeszcze paru pomniejszych antysemickich polskich “patriotów”. Mam jednak nadzieję, że to tylko krzykliwy wynaturzony margines.

    Niestety nie sa oni marginesem.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  91. do
    absolwent pisze:

    2009-11-07 o godz. 20:48

    Dolaczac sie do Pana zachety wobec ot-wartosci antysemickiego BOBOLI.
    WINIEN

  92. kadett pisze:

    2009-11-08 o godz. 13:28
    Największa na świecie impreza “antysemicka”

    Tysiące “antysemitów” stoi od rana w deszczu i czeka….

    http://www.youtube.com/watch?v=_KCZPfZCTaQ

    Wstydze sie za moich rodakow – dziekuje Panie Kadett zalekcje pokory.

  93. Winien
    A mnie zaintrygował wybór Lewara. Czemu akurat Wybrzeże Kości Słoniowej?
    Pozdrawiam

  94. Bardzo szanuję Żydów, ich kulturę, ich obecną walkę o swoje miejsce na ziemi.
    Mam jednoczęśnie do nich żal że, nie podziękowali nam za 600 lat gościny w Polsce. Zamiast tego słyszymy od nich jacy to my źli i antysemiccy . A przecież gdyby nie Polska to nic by nie zostało z ich kultury, religii. Mogło by być tj z Prusami i Jaćwingami o których tylko coś niecoś wiadomo.
    A przecież przez kilkaset lat wszystkie kraje Europy ( o muzulmanach nie wspomnę ) tępiły ich , urządzaly pogromy i wyrzucaly ich ( Hiszpania, Anglia , Francja , Włochy itd) i tylko Polska dała im schronienie , broniła ich i dawal się im rozwijać. A teraz nie słyszymy nawet : Dziękuję.
    Od czasów Kazimierza Wielkiego

  95. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Czy posadzenie autorytetow moralnych w Polsce nareszcie na wspolnej lawie oskarzonych jest spiskiem swiatowym czy li tylko lokalnym?
    Wydaje sie, ze blogowicz Roman56PL o godz. 20:17 pisze i zalazl „Igle” w sianie „Takich skrzywionych ideologicznie psychowatow i sukinsynow sam najchetniej (…)Nasawiem mowic mam kilku znajomych w Urugwaju … Panie Kobylanski ! – MOZE WARTO ZAMILCZEC, PRZETO SWIAT NIE TAK WIELKI JEST I TO I OWO MOZNA SIE DOWIEDZIEC BAAAAAAARDZO SZYBKO!!” Brrry!

    „Instrukcja obsługi teorii spiskowych, tych światowych i lokalnych (…) Całe to towarzystwo po ubitym interesie musi jeszcze wciągnąć do spisku światowe media i kilkuset profesorów. Przy takich założeniach spisku jest oczywistym, że nikt o zdrowych zmysłach nie podpisze się pod teorią, problem polega na tym, że taki sposób myślenia o spiskach nie świadczy najlepiej o tych, co „spiski” odrzucają.” Wyglada na to, ze MatkaKurka rowniez bywa na blogowisku En passant i czyta WINIEN. Inaczej wpisu MK wytlumaczyc sie nie da – „wciągnąć do spisku światowe media i kilkuset profesorów”. Wcale bym sie nie zdziwil gdyby adwokatem siedzacych na lawie oskarzonych byl mec. Cwiakalski Byloby po drodze – prowadzi sprawe Stoklosy, tego od utylizacji odpoadow … http://kontrowersje.net/tresc/instrukcja_obslugi_teorii_spiskowych_tych_swiatowych_i_lokalnych

  96. Panie winien piszac
    „”Tak, antysemityzm najbardziej szkodzi Polakom. Tym wyznajacym katolicyzm, protestantyzm, prawoslawie, religie mojrzeszowa, czy w ogole nie wyznajacy zadnej religii. Bo oni wszyscy sa dla mnie takimi samym Polakami. m podzial na Polakow (w domysle katolikow) i Zydow (w domysle nie-Polakow) jest zrodlem antysemityzmu, ksenofobii i szowinizmu narodowo-religijnego. To myslenie XIX-wieczne, ktore niestety przetrwalo do naszych czasow w wielu glowach. Glownym problem Polski XXI wieku polega na tym, ze takich XIX-wiecznych “myslen” przetrwalo bardzo wiele. To dotyczace narodu i religii jest tylko najlepiej widoczne. Obu Panom serdecznie dziekuje. Ucieszylbym sie,
    gdyby Falicz myslal podobnie”

    sugeruje Pan, ze krytyka polityki Izraela swiadczy o tym, ze mysle NIE podobnie?
    Przeciez to ja caly czas atakuje dyskryminacje i szufladkowanie ludzi na podstawie pochodzenia.
    Niech mi Pan przestanie sugerowac co mysle i naklejac etykietki.
    Niech Pan sprobuje przeczytac dokladnie co pisze.

  97. Jacek Kubiak:
    Dziękuję za link do Pańskiego świetnego artykułu. Tak trzymać. Antysemici są odporni na argumenty, ale z pozostałymi warto rozmawiać.

    jasny gwint:
    Chetnie bym przeczytał więcej na temat gestu Andrzeja Seweryna, ale strona wskazana przez Pana u mnie sie nie otwiera.

    POzdrawiam!

  98. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-08 o godz. 15:36
    „Ja tez rzucam kamien”

    Falicz w roli proroka?

    P.S.
    Ta ksiazeczka juz jest nieaktualna.

    Slawomirski

  99. Do: Andrzej Falicz

    Golden rule nie jest obecna w panskich wpisach.
    Dlaczego?
    Postawy anty dziela i dlatego sa krytykowane.
    Czy mamy zyc skaczac sobie nawzajem do gardla tak jak nasi przodkowie to robili?
    Czy nie widzi pan biologicznej linii laczacej bakterie z czlowiekiem?
    Czy nie widzi pan trzeciej planety ktora w 365 okraza slonce?
    Czy nie widzi pan Mglawicy Andromedy kolidujacej z nasza Droga Mleczna?

    Co pan widzi panie Falicz?

    Slawomirski

  100. Gosciu niedzielny: Zydzi podziekowali Polsce swoja kultura..gdyby nie oni, pomiedzy „Bogurodzica” i Doda byloby niewiele…

  101. Andrzej Falicz
    Chernaya Sotnya. Chernosotentsy. Czarnosotency.

  102. Panie Redaktorze……..
    Są ludzie stworzeni do miecza, do pióra i do lemiesza………
    Niektórzy od tegoż w czasie ostatniej wojny zostali oderwani granatem.
    Pan urodził się z piórem i niech tak zostanie.
    Bracia Mniejsi wiele by dali za chociaż kilka dni internowania, kilka miesięcy aresztu, jakiś wyrok………
    Cała nienawiść wobec Jaruzelskiego i Kiszczaka jest spowodowana tym, że nie było im dane SIEDZIEĆ, w doborowym towarzystwie zresztą.
    Pan posiedzi przez kilka rozpraw na ławce, i nie będzie to ośla ławka…….

    Naszym kochanym ANTY……..przypomnieć należy o nadreprezentacji Żydów wśród laureatów Nobla, pisarzy, prawników,polityków,bankierów, lekarzy, muzyków itd.
    Co jest tego przyczyną? Eugenika? dobór naturalny? rozwój inteligencji potrzebnej do przeżycia? Możemy się obrażać na fakty, lub próbować je interpretować……….
    Mnie osobiście interesuje nie religia, narodowość, przynależność etniczna, ale jakim jest człowiekiem………
    Ktoś powiedział, że świat dzieli się na mądrych i głupich………
    Reszta podziałów to wymysły.

  103. Aby ustalić źródło antysemityzmu w Polsce (chyba największego w Europie), należy zastanowić się cui bono ta wielowiekowa trucizna wzmacnia.
    Trzeba tylko, dla lepszego skupienia, wyłączyć na chwilę rozgrzane do białości komputery.

    P.S.

    W obronie krytykowanej przeze mnie przewodniej siły rycersko zachował się Sławomirski. Ponieważ gest Jego był piękny, chociaż bez nadmiernego ryzyka, więc wzorem Złotka z Hameryki, nie dyskutuję.
    Sławomirski ocierający się czasem na blogu o mistrzostwo nie mieszka w polskim grajdole, więc uchodzą jego uwadze wyczyny z temidą abp Gocłowskiegp.

    Odczuwam dotkliwy brak na blogu Okonia, który jak nikt potrafił takiemu przeciętnemu Polakowi jak ja oddać nastroje naszego strategicznego sąsiada za Wielką Wodą.

    Obu Pańów pozdrawiam.

  104. Kilka słów na temat irracjonalnościu polskiego antysemityzmu.

    Jacej Kubiak napisał w Polityce:

    „Czy polski antysemityzm różni się czymś od innych antysemityzmów? Jedną ze szczególnych jego cech jest żywotność praktycznie bez Żydów. Ten fenomen wybija się na pierwszy plan w odróżnieniu od antysemityzmu np. we Francji, Rosji czy Niemczech (oczywiście, polski „antysemityzm bez Żydów” jest uogólnieniem, ponieważ garstka Żydów przeżyła Zagładę i nadal mieszka w Polsce). Zjawiska tego nie da się wytłumaczyć racjonalnie. Zresztą sam antysemityzm oparty na błędnych wierzeniach jest jak najbardziej irracjonalny.”

    Mój komentarz:

    Mój pradziadek zwracał uwagę mojemu dziadkowi jako małemu chłopcowi – co ty Żyd jesteś, że lewa ręka jesz?

    Mój dziadek napominał mojego ojca – co ty Żyd jesteś, że w czapce jesz?

    Mój ojciec napominał kobiety w domu – nie krzyczycie, jak Żydzi w synagodze?

    Ja nie napominałem swoich dzieci z podobnymi odniesieniami, bo Żyd z mojego kodu społeczno-kulturowego wyparował, natomiast słyszałem takie frazy, jak „łże, jak Żyd” „jutro auto idzie do Żyda” (co oznacza, że sprzedaję auto jakiemuś handlarzowi) i wiele innych.

    Nawiasem mówiąc napisy typu „żydzi do gazu” lub „SS żydów kres” malowane przez chłopaków na ścianach są reliktami antysemickiej części kodu rozsianego po ludziach. Chłopcy, którzy to piszą (miałem z nimi do czynienia) nie maja krzty pojęcia ani o polityce, ani o stosunkach narodowościowych, a słowo antysemityzm, jest dla nich tak abstrakcyjne, że nie są w stanie odnieść się do problemu. Natomiast kod społeczny, który to im podpowiedział – istnieje.

    Tutaj wtrącę – jeden z premierów Izraela był uprzejmy się wyrazić, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki” nie zdając sobie sprawy, że to może być sprawa kodu i że Żydzi też mają swój kod i z pewnością nie jest on anielski.

    Żyd w naszym kodzie pełni rolę fantomu, uosobienia złego luda, wroga, diabła. Najczęstszą szczerą odpowiedzią na prośbę o wyrażenie zdania o Żydach jest ze strony tych chłopców – „ja ich j.bie”. Zresztą tacy chłopcy wszystkich tak samo j.bią, a najbardziej np. Wisłę lub Ruch, bo to są namacalne zbiorowiska, nie mówiąc o psach, czyli policjantach. I nic dziwnego, bo skąd ci młodzi ludzie czerpali wzorce wychowując się w rodzinach pozostawionych przez państwo samym sobie?

    W naszym kodzie kulturowym funkcjonują do dziś, choć słabo, takie słowa odnoszące się do narodowości, jak „ocyganić”, lub „oszwabić”. Ciekawe, że Szwabów nie ma, a wyrażenie jeszcze funkcjonuje. To samo jest z Żydami.

    Przez ładne setki lat Żydów było najwięcej w Polsce, w liczbie bezwzględnej i w stosunku do zaludnienia. Nic dziwnego, że w języku powstało najwięcej odniesień do żydowskości. Dlaczego często negatywnych? – To inny problem, ale można postawić tezę, że to było łatwiejsze, bardziej głaskało narodowe ego. Odniesienia te powstawały w bardzo trudnym dla Polaków czasie, gdzie każdy, kto był inny, był obcym, każdy, kto był neutralny w stosunku do zaborcy, albo z nim współpracował, był niemile widziany, w wyobraźni poniżany, moralnie deprecjonowany, symbolicznie wyklinany, wystawiany na margines społeczny.

    Te wszystkie powiedzonka weszły do kodu społeczno-kulturowego. Kod ten ma tę charakterystyczną właściwość, że się bardzo wolno zmienia, ewoluuje jako pula rozsiana po ludziach, nie znajduję precyzyjnego dostatecznie terminu – jest to zjawisko „masowe”. Jest przekazywany od rodziców na dzieci przez kolejne pokolenia i uzupełniany istotnie przez szkołę i grupy rówieśnicze. Każdy rodzic zmienia w sposób nieznaczny swój kod pod wpływem informacji i działań zewnętrznych dotykających jego i jego najbliższych przede wszystkim, także szkoła i otoczenie też powoli ewoluują, jeśli chodzi o kod w głowach nauczycieli, uczniów, kolegów..
    Kod w indywidualnych liniach dziedziczenia zmienia się w rytmie zmiany pokoleń, lecz nic radykalnie. Cechą kodu jest jego stabilność (obserwowana na przestrzeni kilkudziesięciu lat) – jest stosunkowo dokładnie przekazywany z pokolenia na pokolenie i dość odporny na doraźne zmiany przez czynniki zewnętrzne – takie jak przewroty, rewolucje, wojny, działania propagandzistów.

    Przykład oporności kodu – historia Francji – radykalna rewolucja, zdawało by się wyzwalająca ludzi, otwierający im oczy na świat, kilkanaście lat… i cesarstwo, następny przewrót, restauracja, Wiosna Ludów, itd.

    Drugi przykład – chrystianizacja Polski. Ile lat trwało odciągnięcie ludzi od czczenia głazów i drzew, ile Kościół musiał poczynić ustępstw na rzecz kodu modyfikując terminy świąt i liturgię, zanim ludzie odeszli od pogaństwa? -Kilkaset.

    Historia toczy się zygzakiem, ponieważ kod jest bardzo uparty, nie chce podążać w tempie postulowanych zmian. To kod utrzymuje w horyzoncie długookresowym stabilność społeczeństw. Stabilność kodu, to cecha wykształcona na przestrzeni setek tysięcy (około miliona) lat ewolucji homo sapiens – na rzecz stabilności hordy – tworu społecznego zapewniającego przeżycie dla jednostki.

    Dlaczego antysemicka część kodu społeczno-kulturowego w Polsce jest trwała? Bo jest bardzo obszerna, nieporównanie rozleglejsza niż odpowiednie części w innych krajach. Trudniejsza do odparowania, ponieważ długo się tworzyła, zajmuje zbyt głębokie zakamarki w nowej korze. To musi potrwać.

    Jedynymi skutecznymi metodami szybkiej zmiany kodu jest porwanie grupy dzieci i wychowanie na inną modłę, czyli ukształtowanie na sposób praktykowany w społeczności o innym kodzie, wpojenie im innego niż natywny kodu za młodu. Te metody się sprawdziły doskonale, przykłady – janczarowie i „rasowo czyste” dzieci z Polski, np. z Zamojszczyzny, porywane przez hitlerowców (w latach 70-tych oceniano ich liczbę w RFN na kilkadziesiąt tysięcy co najmniej).

    Powyższe argumenty tłumaczą w pewnym stopniu trwałość antysemityzmu bez Żydów.

    Zdaję sobie sprawę, że wywód powyższy trąci szarlatanerią. Ale – może coś w tym jest?

    Nic nie zwalnia nas z obowiązku brania odpowiedzialności za tolerowanie niepożądanych, szkodliwych dla przyszłości zjawisk społecznych.

    To że niejaki Kobylański jest zakodowany z zaślepkami, nie zwalnia go od racjonalnego myślenia. Usiłuje on nie tylko budować swoją popularność na oddziaływaniu na kod społeczny Krajan, czyli ukryte, zakodowane emocje, co jest klasycznym populizmem, tanią demagogią, lecz wmawia nam wszystkim, że historia już przyznała mu rację, co jest objawem niebywałej pychy.

    Pzdr, TJ

  105. Współczuje Gospodarzowi że musi się stawiać w sądzie z pozwania tego gościa, ale koniec żaden świata to nie jest.

    Koniec świata to jest to co była minister sprawiedliwości mówi o polskim wymiarze sprawiedliwości w rozmowie z NIEOCENIONĄ red. Paradowską – Sąd nad Sprawiedliwością . Jeśli krwiaki jąder to nic niezwykłego po kontakcie z polską policją, jeśli prokuratura rzeczywiście taka niechlujna, taka nieodpowiedzialna, jeśli wszystkie te inne rzeczy z tej rozmowy to prawda, to Polacy mają system na poziomie cywilizacyjnym Abu-Graibh a nie europejski wymiar sprawiedliwości czy policję. Absolutny skandal którego nikt w kraju nie zdaje się widzieć.

    PS – Dla tych którzy sądzą że bicie na komisariatach to mniejsze zło zauważę że jak policji się pozwoli bić podejrzanych to na tym się nie skończy, będą bić własne dzieci, żony, sąsiadów, ciebie jak się upomnisz o swoje prawa, etc. Natura przyzwolenia na bicie w „majestacie” prawa. I w praktyce.

    Total shame dla Polski ten wywiad.

  106. Slawomirski pisze:

    2009-11-08 o godz. 18:20
    Do: Andrzej Falicz

    Golden rule nie jest obecna w panskich wpisach.
    Dlaczego?
    Postawy anty dziela i dlatego sa krytykowane.

    Przestanmy byc anty – swietny pomysl i stosujmy te zasade konsekwentnie Panie Slawomirski i badzmy „fair”.

    Ja mam wrazenie, ze powierzchownie „politycznie poprawni”
    sa na tym blogu wyjatkowo wybiorczy w swojej tolerancji.
    Prosze podac przyklad mojego anty…

    Chyba nie ma obowiazku gratulowac Panu Jackowi Kubiakowi artykulu wedlug mnie nic nie wnoszacy a jedynie powierzchownie powtarzajacy kawalki, ktore mozna znalezc w Wikipedii.
    Nie mozna Jak Pan Jacek robic skryptu dla poczatkowych klas szkoly podstawowej i w kilkudziesieciu zdaniach „Wyjasniac wszystko” w sposob mentorski wrecz apodyktyczny.
    Co jest w jego artykule oryginalne i konstruktywne …?
    W ciagu 5 minut mozna znalezc na internecie bardziej interesujace wieloplaszczyznowe analizy dotyczace ksenofobii i nietolerancji i rowniez antysemityzmu.
    Antysemityzm tradycyjny
    Antysemityzm nowoczesny
    Antysemityzmem społeczny, antysemityzm polityczny (wiara w omnipotencję Żydów) i antysemityzm religijny, mechanizm „kozla ofiarnego”, konkurencja gospodarcza, konkurencja mesjanistyczna, H Arent, Krzeminski, Podgorecki, itd itd.

    Pan Passent pisze:
    „Jacek Kubiak:
    Dziękuję za link do Pańskiego świetnego artykułu. Tak trzymać. Antysemici są odporni na argumenty, ale z pozostałymi warto rozmawiać.”

    Ja tak nie uwazam, ze jest swietny i nie bardzo rozumiem o jakich argumentach (?) Pan Daniel mysli i co ma znaczyc, ze z „pozostalymi” warto rozmawiac… a antysemici sa odporni na argumenty?
    Bardzo prosze o wyjasnienie o czym Pan Kubiak chce rozmawiac – jakie argumenty w stosunku do czego przytacza?
    Pan Kubiak pisze:
    „Dzisiejsza Polska w UE znajduje się na najlepszej drodze, by z upiorami przeszłości w końcu definitywnie się uporać. To będzie zależało już nie od Polaków pamiętających czasy okupacji, pogromu kieleckiego, czy nawet rok 1968. Ale od młodego pokolenia, które w znakomitej większości w ogóle polskich Żydów w swym życiu nie spotkało.

    Dlaczego Polacy będą teraz od antysemityzmu odchodzić szybciej niż do tej pory? Po pierwsze, otwarci na Europę i obyci w świecie młodzi ludzie są mniej podatni na wiarę w stereotypy. Po drugie, postendeckie ideały wskrzeszone niedawno przez LPR i Młodzież Wszechpolską ośmieszyły się z kretesem w ciągu ostatnich dwóch lat rządów egzotycznej koalicji.”
    Przeciez to nie jest zaproszenie do rozmowy ale truizm a fakt, ze Pan Jacek uwaza, ze nie zrozumialem tego co napisal swiadczy jedynie o tym, ze jest zaskoczony mozliwoscia innego punktu widzenia – przeczytalem i dalej nie rozumiem o co chodzi gdy pisze w kontekscie Grossa „kto ma racje”?
    Kto niby konkuruje w Polsce o dusze mlodego pokolenia?
    Kim sa ci „zlowieszczy” prawdziwi Polacy i na ile Gross sluzy prawdziwemu zblizeniu Polakow z Zydami?

    Panie Winien co Pan widzi zlego w stwierdzeniu przyjaciele o zydowskim pochodzeniu.
    Skad Pan wie, ze np. w Australii nie ma znajomych Australijczykow zydowskiego pochodzenia, ktorzy znaja Izrael z wielokrotnych tam wyjazdow, ktorzy maja tam rodziny i czytaja czesto niezwykle krytyczna w stosunku do Izraela zydowska prase – dlaczego nie od nich mizlbym sie dowiedziec z pierwszej reki jak wyglada cierpienie i dyskryminacja z jak spotykaja sie Palestynczycy?
    To co Pan pisze jest niesmaczne bo powierzchownie probuje Pan analizowac moja osobe w stylu:
    „Falicz nie widzi antysemitow i twierdzi; w Polsce nie ma antysemityzmu. Problem Falicza wynika z jezyka i jego mowy. Na tym polega jego sprzecznosc. Falicz zauwazy antysemnityzm, jesli kazdy obywatel, kazda obywatelka wydrukuje sobie tekst na podkoszulce-jestem antysemita(tka) i tak ubrany(a) wyjdzie na ulice. Falicz zapomina przy tym, ze w naszym kraju mamy cztery pory roku i w zimie podkoszulki sa (jak nazwa informuje) przykryte koszulami. Zdaje sobie sprawe, ze wszelkie o(d)krycia Falicza sa warte osobnego wpisu. Falicz nie przyjmuje innej opcji oprocz wyzej wymienionej.”
    Ja antysemitow widze ale nie uwazam, ze jest to istotniejszy problem niz ksenofobia i brak tolerancji w stosunku do innosci sprowadzanie, ktorych do antysemityzmu jest bledem – nie mozna np. spokojnie przechodzic nad wpisem o ciemnych Arabach by w drugim zdaniu oburzac sie na zatrwazajacy antysemityzm.

    Generalnie tak jak chcialbym zwrocic uwage na realia i zachowanie proporcji – nic tak nie szkodzi dialogowi jak brak zachowania rownowagi.
    Polecam linki Pana Kadetta.

    Panie Slawomirski
    Ajw pisze, ze Palestynczycy jako Arabowie, ktorzy wedlug niego sa podlejsza nacja niz Zydzi – powinni zostac przesiedleni i nic, nikt sie nie oburza a Pan Panie Slawomirski brak braw dla Gospodarza, brak zachwytow nat wtornym artykulem Pana Kubiaka i poruszanie sprawy okupacji i dyskryminacji Palestynczykow traktuje jako moja postawe anty…?
    Cos tu jest wyraznie nie tak.

  107. Daniel Passent
    Zauważam po raz któryś, że Pan nie przeczytał, nie obejrzał w telewizji, jakiegoś, głośnego wydarzenia.
    Nie jestem zawodowcem ale to czego Pan nie czytał/oglądał przeczytałem/obejrzałem.
    Serdeczne pozdrowienia
    PS
    to wyznanie często cytowane w komentarzach – piękne.

  108. TJ pisze:

    2009-11-08 o godz. 20:07
    Kilka słów na temat irracjonalnościu polskiego antysemityzmu.

    Zgadzam sie z Panem w 100%.

    Zastanawiam sie na ile konstruktywne dla wyrugowania autentycznego czy automatycznego powierzchownego antysemityzmu, ktory jest obecny wsrod czesci Polakow, jest swojego rodzaju generalizowanie i mistyfikowanie tego problemu.

    Mysle, ze trzeba zaczac rozmawiac o tym normalnie – obiektywnym faktem jest, ze moze istniec i istniala byc moze rozbieznosc interesow miedzy dwoma roznymi grupami kulturowo-etnicznymi zyjacymi obok siebie w Polsce.
    Moze istniec rowniez wyplywajaca z tego wzajemna niechec.

    Trudno zrozumiec fenomen umiejscowienia Zydow w polskim „kodzie pojeciowym” bez uwzglednienia obiektywnych faktow historycznych.

    Spolecznosc zydowska byla w sposob wyjatkowy hermetyczna i solidarna – wypelniajac jednoczesnie ekonomiczna pustke miedzy moznymi i poddanymi.
    Zydzi tworzyli podstawy handlu i finansow w naszej zyto-pszennej polskiej rzeczywistosci.
    Dla wiekszosci naszego chlopskiego z pochodzenia narodu Zydzi stanowili odrebna grupe, z ktorej interesami czesto nie mogli sie indentyfikowac z przyczyn oczywistych.
    Trwalo to przez stulecia i kod sie utrwalal.
    Walka o zachowanie polskosci w czasie rozbiorow rowniez przyczynila sie do rozwoju naszego nadwrazliwego „ultrapatriotyzmu” (Wystarczy pojechac na Balkany by zobaczyc czym jest walka z 500 letnia okupacja dla rozwoju specyficznego narodowego szowinizmu).

    Obawiam sie, ze wysilki by zmienic ten kod przez utrwalanie „poczucia winy” Polakow jako calej zbiorowosci nie jest konstruktywne – glownym grzechem jest tu operowanie pojeciami zbiorowej odpowiedzialnosci, narodow, trybalizmu a wiec dokladnie tych pojec, ktore stoja u zrodla problemu gdyz sprowadzaja sie do podkreslania roznic i generalizowania.
    Wiekszasc artykulow o „polskim” antysemityzmie „naszym” powszednim…nie wychodzi poza szkodliwy uproszczony stereotyp ograniczona przez narzucona nieszczera poprawnosc polityczna.

  109. TJ pisze:

    2009-11-08 o godz. 20:07

    „Zdaję sobie sprawę, że wywód powyższy trąci szarlatanerią.”

    Ja tez sobie z tego sprawe zdaje.

    Slawomirski

  110. Niech Pan się trzyma Panie Passent. Czego by jednak nie mówić , jest to łabędzi łabędzi śpiew ! Złośliwie i dosadnie opiał to Kleofas . Za co go zganiono ! Słusznie , czy nie , ale to nieistotne bzdety .

    Jest teraz gorsze anty . Antyrosyjskość traktowana jako zamiennik tzw. antysowietyzmu ! Już tracimy duże pieniądze i mozliwość gry cenami za tranzyt za „wykopany ” Jamał II .
    Teraz jak Nord Stream jest już faktem dalej kombinujemy (tzn. tzw. patrioci)
    co robić dalej ! Czesi już zafundowali sobie odnogę – Opal . My wściekle myślimy co robić dalej . Gorzej , że to bedzie nas kosztować coraz więcej . Jesteśmy też wrodzy lub niechętni do innych inicjatyw energetycznych Rosji i Białorusi .Efektem tego zidiocenia , będą nie „dziadkowe pojedynki ” – Kleofas , ale dalszy dynamiczny rozwój cen … energii wszelkiej maści . Nic w tym wzgledzie nie robimy . Parę budżetów IPN czy część kasy bohatersko finansowanego Kk dałołoby choćby możliwość zamknięcia lini energetycznych na płn. Polski w pętlę . A jak prąd będzie drożał dynamicznie , to nici z rozwoju !
    Z Rosją chcą robić interesy wszyscy – patrz arykuł prof. Bożyka w Przeglądzie .
    My dumnie obchodzimy rocznice , budujemy pomniki , mamy za złe .
    A…. ! Mamy nową komisję sejmową ! Trąbią o tym wszyscy dziennikarze . Zajmują się też skomplikowanymi i jakże ważnymi ( kpina ! ) aliansami politycznymi . Czy Schetyna jeszcze w grze ? Czy inny gość jest z Tuskiem , czy przeciw !? Cuda , cuda , cuda .
    Z rzeczy naprawdę ważnych , to ZNTK Gliwice , po raz pierwszy od 20 lat !!!!
    wyprodukowało nowy model elektrowozu . Gierek się w grobie przewraca !
    Wypijmy więc za nasze NIE powstałe elektrownie , kopalnie , rurociągi ,
    wynalazki i zajmijmy się jakże ważną tematyką przetasowań gabinetu Tuska .
    Kobylański też jest ważny . Może zejdzie przed procesem ? Ale kino !

  111. @Ryba
    Cutuję: Aby ustalić źródła antysemityzmu w Polsce [ chyba największego w Europie ]- koniec cytatu .
    Ryba ty nie bądź taki „Żyd -sędzia” , co to wydaje wyroki na podstawie własnego widzi mi się. Czy „Ryba” badała antysemityzm w całej Europie , czy też na całym świecie. Taki antysemityzm jaki był w Ameryce do połowy XX wieku , to niech Ryba zbada osobiście, albo przeczyta o tym zjawisku w uczonych księgach. . Powstanie państwa Izrael znakomicie rozwiązało problem antysemityzmu. Prawdziwy, kochający Izrael Żyd ma się gdzie schronić , a mieszkając poza Izraelem ma być lojalnym obywatelem kraju w którym mieszka, a nie Żydem pod ochroną. Problem w tym , że to jest bardzo trudne emocjonalnie. Po powstaniu państwa Izrael, problem został rozwiązany i kto się źle czuje może się schronić w swoim własnym kraju. Antypolonizm nigdzie nie jest ścigany przez media , a istnieje w stopniu porównywalnym, a może większym niż antysemityzm.

  112. ANCA pisze:

    2009-11-08 o godz. 20:05

    Link sie otwiera.
    Dziekuje.

    Slawomirski

  113. Młodszym blogerom polecam doskonały art. na blogu Roberta Gwiazdowskiego
    ( liberała w końcu ) pt. Otwarte Fundusze Hazardowe . TO SĄ WAŻNE TEMATY .
    Widzieliśmy w ostatnich dniach ( nie po raz pierwszy ) zupłnie fantastyczny atak
    czerni dziennikarskiej , nawet tej rzekomo ekonomicznej , na decyzję Rostowskiego o odebraniu OFE obligacji Sk. Państwa i pozbawieniu ich haraczu
    w wys. 7 % . Co to się działo ! Co się działo ! Uzdrowisaka pół z wściekłości się skręcało ! Mówię oczywiście o bractwie finansowym !
    A w jakim stanie musi być budżet , jeśli Tusk rękami Rostowskiego poważył się na próbe uszczupłenia haraczu OFE ! Ale się waha ! Media – jak zwykle – zrobiły wodę z mózgu „wyborcom ” i szybkie badania wykazały , że lud chce aby im OFE dalej kradły po 7% składki za nic ! Solska z Polityki też tę wodę robiła !
    Im dłuzej na to patrzę , tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu , że tzw. komuna to Katon w porównaniu z łgarstwami III RP . Gdyby ktoś miał wątpliwości , a żle to świadczy o jego IQ , służę innymi , drastycznymi przykładami ! Dobrze , że choć Seweryn w mało ważnej sferze , to styropianowi
    wygarnął .

  114. ajw pisze:

    2009-11-08 o godz. 19:26

    Jest jedna kultura polska a dotyczy ona wszystkich osob majacych emocjonalny zwiazek z ta czescia Europy. Etniczne zroznicowanie dodaje polskiej kulturze koloru ,muzyki i poezji. Proby etnicznego dzielenia jej powinny byc unikane bo nie oddaja jej skomplikowanej natury.

    Slawomirski

  115. gosc_niedzielny pisze:

    2009-11-08 o godz. 17:02

    „Mam jednoczęśnie do nich żal że, nie podziękowali nam za 600 lat gościny w Polsce. ”

    Wyjechalem z Polski w kwietniu 1989 roku i serdecznie dziekuje osobie gosc_niedzielny za goscine.

    Slawomirski

  116. witam !!!

    gospodarzu!!! „Trzeba bylo siedziec wowczas!” brzmi jak: przepraszam!

    zrobilo na mnie wrazenie,dziekuje ! 🙂

    pozdrawiam

  117. Antysemityzm nie jest chyba wyłącznie polską domeną, proszę sobie wyobrazić, że taki John Arlidge z London Times, pisząc dziś o Goldman Sachs, przywołuje taki oto cytat z Rolling Stone Magazine:

    Rolling Stone magazine ran a story that described Goldman as "a great vampire squid wrapped around the face of humanity, relentlessly jamming its blood funnel into anything that smells like money".

    Że niby co? Wielki wampir-kałamarnica opleciony wokół twarzy ludzkości?? Ja nawet nie chcę tego dalej tłumaczyć. Antysemici jedni.

  118. gosc_niedzielny pisze:

    2009-11-08 o godz. 17:02

    Errata:

    Wyjechalem z Polski w kwietniu 1980 roku i serdecznie dziekuje osobie gosc_niedzielny za goscine.

    Slawomirski

  119. Przeczytaj http://usopal.blox.pl/html, dowiesz sie wiecej jak jestes manipulowany przez media, niezaleznie kto jek kontroluje.

  120. Jacek Kubiak pisze:

    2009-11-08 o godz. 11:02

    Dziekuje za tych kilka madrych zan.

    Slawomirski

  121. kadett pisze:

    2009-11-08 o godz. 13:09

    Gratuluje dobrego samopoczucia.

    Kadetta cieszy festiwal.
    Do stworzenia tego festiwalu potrzebny byl Oswiecim.
    Kadett o tym nie mysli.

    Slawomirski

  122. kadett pisze:

    2009-11-08 o godz. 13:28

    Szukanie absolutu jest zgubne.
    Czy je pan owoce z okolicy Oswiecimia?
    Zapewniam pana ,ze w smaku sa takie same jak z innych okolic Polski.

    Slawomirski

  123. wiesiek59 pisze:

    2009-11-08 o godz. 19:54

    Obrona Jaruzelskiego i Kiszczaka dziwi.
    Adwokatem mordercy zostaje sie z urzedu a nie z wyboru.

    Slawomirski

  124. Wszystkim zainteresowanym przebiegiem sprawy cywilnej Jan Kobylanski vs. Passent i inni przesylam nastepujace sprawozdanie z procesu

    http://www.polishclub.org/art_pol/sadowy_skandal_rj_nowak_20090916.htm

    Jak sie wydaje Temida nie jest niestety slepa.

  125. Ajw
    Pomiędzy ” Bogurodzicą” a Dodą był jeszcze Rej, Kochanowski, Sęp-Szarzyński, Słowacki…….i wielu innych Polaków.
    Owszem, byli też wielcy Żydzi z Polski ale przeważnie wyjeżdżali stąd bez podziękowania ( Polański, Kosiński, Rubinstein….)
    Chuba tylko Tuwim, Leśmian, Jasienica

  126. do
    Wojciech pisze:

    2009-11-08 o godz. 22:49
    @Ryba
    Cutuję: Aby ustalić źródła antysemityzmu w Polsce [ chyba największego w Europie ]- koniec cytatu .
    Ryba ty nie bądź taki “Żyd -sędzia” , co to wydaje wyroki na podstawie własnego widzi mi się. Czy “Ryba” badała antysemityzm w całej Europie , czy też na całym świecie. Taki antysemityzm jaki był w Ameryce do połowy XX wieku , to niech Ryba zbada osobiście, albo przeczyta o tym zjawisku w uczonych księgach. . Powstanie państwa Izrael znakomicie rozwiązało problem antysemityzmu. Prawdziwy, kochający Izrael Żyd ma się gdzie schronić , a mieszkając poza Izraelem ma być lojalnym obywatelem kraju w którym mieszka, a nie Żydem pod ochroną. Problem w tym , że to jest bardzo trudne emocjonalnie. Po powstaniu państwa Izrael, problem został rozwiązany i kto się źle czuje może się schronić w swoim własnym kraju. Antypolonizm nigdzie nie jest ścigany przez media , a istnieje w stopniu porównywalnym, a może większym niż antysemityzm.

    Panie Falicz, czy nie jest to wpis antysemicki?

    Z powazaniem.
    WINIEN

  127. Witam wszystkich i podaję zainteresowanym jeszcze chyba aktualny link do tekstu A.Wieczorkiewicza…
    http://alfaomega.webnode.com/products/aleksander%20j-%20wieczorkowski:%20przyzwoito%C5%9B%C4%87%20%20%E2%80%93%20ewenementem-!/

  128. do Falicz

    Panie Winien co Pan widzi zlego w stwierdzeniu przyjaciele o zydowskim pochodzeniu.
    Skad Pan wie, ze np. w Australii nie ma znajomych Australijczykow zydowskiego pochodzenia, ktorzy znaja Izrael z wielokrotnych tam wyjazdow, ktorzy maja tam rodziny i czytaja czesto niezwykle krytyczna w stosunku do Izraela zydowska prase – dlaczego nie od nich mizlbym sie dowiedziec z pierwszej reki jak wyglada cierpienie i dyskryminacja z jak spotykaja sie Palestynczycy?

    Szanowny Panie Falicz,
    wirze w Pana i Pana znajomych. Mje watpliwosci dotycza Pana jezyka i mowy.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  129. A mnie w dalszym ciągu interesuje jak pierwsi moralizatorzy RP, chodzące sumienia narodu co to nie boja się zasiąść na lawie oskarżonych w ramach walki z odwiecznym polskim antysemityzmem godzą te swoje pryncypia z kultem generała Jaruzelskiego.

    Janusz czy Jan szmalcownik czy nie lat 60-siat jest okazja do demonstracji bezkompromisowości i poświęcenia w walce o prawdę…i przeciwko polskim przywarom.

    General ,który stworzył swoja pozycje dzięki haniebnej antysemickiej nagonce jest wzorem pomnikowym…
    Nagonce, która nie miała sobie równych na świecie w drugiej połowie XX wieku.
    Właśnie tego typu ” wybiorcza bezkompromisowość” jest jednym z powodów alienacji tzw. środowiska z prawdziwego życia społeczeństwa i jest jednocześnie jego przyczyna…

    Nie można strugać się na moralizatora i komunistyczna hańbę zamiatać pod dywan. Wygląda to bardziej na politykę i partykularna obronę swoich niż walkę z polskimi upiorami.
    Gruba kreska rysowana jest wyjątkowo drżąca ręką…

    Pan Passent od niechcenia rzuca hasło, domyślam sie, ze dotyczące blogowej dyskusji : nie warto rozmawiać z antysemitami…?
    No to mamy twórczy wkład do dyskusji – będziemy „dyskutować”…

    Jeżeli jak niektóre badania wskazują antysemityzm jest pokłosiem alienacji, niepewności, zagubienia i braku wpływu ludzi na własny los to ma on wymiar polityczny. Żydzi sa wpisani w polski kod pojęciowy jako symboliczni obcy
    Wrogość do symbolicznego obcego i do „Nich” wynika z faktu, ze elity reprezentowane również przez Pana Passenta czuja dla odmiany wrodzona niechęć do mas.

    Stan wojenny był przez Pana Passenta podskórnie motywowany koniecznością „wzięcia motłochu” za pysk.
    Polska w zakresie społeczeństwa obywatelskiego jest cywilizacyjnie zacofana – pokutują wciąż żywe podziały na wybrańców i masy.
    Wybrańcy nie maja ochoty ani interesu by to zmienić!
    To było jedna z głównych przyczyn histerii anty IV RP-programowy i populistyczny atak na pozycje elit jako świętych nietykalnych krów.

    Ciągłe zadęcie elitarne jakbym nazwał tenisowe schmoozowanie, niechęć do ludowo-populistycznych polityków, sympatia do salonu wynikają z koncepcji Pana Passenta i jego środowiska, ze lud jest niebezpieczny i na prawdziwa demokracje jest jeszcze za wcześnie…dlatego wara od żywych posagów…na nich elita buduje swoje prawo do władzy.

    A lud ” robiony w Karola” oczadzany jest nieskutecznymi moralizatorskim moralnymi rytulalami autorytetów widzi te podwójną lub wyczuwa podwojna gre i zniechęcą sie doŁ
    polityków,do NICH, do tych oddzielonych, i oddzelajacych sie, do obcych.
    I mamy samonapędzającą się maszynę.

    Ale to elity, które nadają sobie prawo do kształtowania losów narodu są tu głównie winne, gdyż one powinny być jedynie narzędziem realizującym interesy narodu a nie swoich, partykularnych interesów grupowych.

    Antysemityzm jest pokłosiem deficytu prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego i dwulicowości elit. Jest pokłosiem aferalnosci i nieszczerości.
    Biciem piany nazwałem kolejne rozdziały walki z polskimi przywarami gdy jednocześnie zapadają decyzje określające wizje Polski na pokolenia.
    I co się dziwić, ze dziennikarz jest na samym dnie prestiżu społecznego. Obok polityka i prostytutki. I to jest całkowicie zasłużone miejsce…

    Do całej litanii przybywa jeszcze jedna wstydliwa polska przywara, z która trzeba będzie walczyć…piórem – niechęć do elit.

  130. do
    Wojciech pisze:

    2009-11-08 o godz. 22:49
    Zaluje, ze nie potrafisz artykulowac swoich mysli poza kodem antysemickim.
    WINIEN

  131. ANCA 20.05 Dzięki za skuteczne wsparcie. Kibicowi także jak widać się nie udało. Pozdrawiam

  132. Szanowny Panie Slawomirski,
    zgadzam sie z Panem, ze tozsamosc etyczna i humanistyczna, a nie etniczna okreslaja nasze miejsce i czesto decyduja o naszym postepowaniu. Szkoda, ze nie wszyscy sa w stanie te prosta zaleznosc zrozumiec. Piszac o solidarnosci wschodniej mialem na mysli moich lwowskich znajomych w Polsce, ktorzy niesli pomoc niezaleznie od koloru ksiazeczki partyjnej, przynaleznosci wyznaniowej lub spolecznej. Chodzilo mi przy tym o moja polska czesc zyciorysu; bardzo przerywana. Pomoc ta byla znaczna, mimo ze ograniczala sie do pomocy sasiedzkiej (tu proceduralnej). Dlatego okreslilem ja jako solidarna. Zauwazylem, ze skroty prowadza do nieporozumien, lecz jest to cena naszej obecnosci w sieci. Blogosfera upraszcza, lecz nie ulatwia zrozumienia i mam nadzieje, ze nasz interlokutor Falicz nie wpada w podobne pulapki, chyba ze posluguje sie innym kodem komunikacyjnym. Pisalem wprawdzie, ze Claude Lévis Strauss zmarl, lecz nie wiem nic o wyrugowaniu z naszej kultury prostego kodu komunikacyjnego. Trudno, czesto mam wrazenie, ze Falicz gubi sie i unosi niepotrzebnie (prawie ze doslownie). Wtedy tenor jego wpisow jest niestety nie tylko niedorzeczny, lecz trudny do zaakceptowania. Poczawszy od jego krytycznej postawy wobec poprawnych politycznie, ktorych wrecz nie znosci, konczac na GW, nazywanej przez niego „wybiorcza“ konfrontowani jestesmy z jezykiem i mowa typowa dla zjawisk, ktore on rzekomo krytykuje. Pogubilem sie w kodzie Falicza. Dlatego napisze Panu i wszystkim zainteresowanym o moich obserwacjach z Berlina (nota bene; wczoraj widzialem obok siebie –nie obok mnie- Kissingera i Kwasniewskiego). Jestem obecnie w bylej stolicy Prus, pieknym miescie, mimo ze obecnie zadeszczonym. Cieszylem sie z obalenia muru, bo umozliwil on zjednoczenie Europy. Rocznica ta jest dosc bogato celebrowana w Berlinie. Mimo ze dzisiejszy dzien jest rowniez rocznica Nocy Krysztalowej udam sie chetnie na niektore spotkania w zwiazku z obaleniem muru. Mur ten jednak ciagle w nas istnieje, mimo daleko posunietego procesu zjednoczenia Europy. Spacerujac po miescie natknalem sie ponownie na kamienie Gunthera Demniga, o ktorych kiedys wspominalem w blogosferze.

    Gunther Demnig jest rzezbiarzem i grafikiem urodzonym w Berlinie. Od 15 lat uklada on kostki przed budynkami, w ktorych mieszkali Zydzi. Jest to kolejna proba zachowania pamieci o deportacji i wymordowniu Zydow niemieckich. Cementowe kostki z wmontowana mosiezna plytka sa prawie niewidoczne dla przechodniow. Artysta wmotnowal wiele tysiecy takich kostek w Berlinie oraz innych miastach niemieckich, na ktorych zauwazalne sa jednak nazwisko, data urodzenia i data deportacji bylych sasiadow. Pierwotnym zamiarem bylo stworzenie projektu sztuki konceptualnej, przy czym sam artysta nie wierzyl w mozliwosc ulozenia milionow kostek. Projekt ten kontynuowany jest po dzien dzisiejszy oraz finansowany przez osoby prywatne, laczy sztuke konceptualna ze sztuka akcji.Chcac przeczytac tekst na kamieniach, trzeba sie pochylic, co moze byc jednoczesnie uklonem przed ofiarami. Fakt, ze po wmontowanych w chodnik plytkach chodza przechodnie nie irytuje artysty. Przeciwnie, w ten sposob mosiezne plytki sa polerowane i staja sie bardziej czytelne. Warto zazanaczyc, ze Demnig nie otrzymuje zadnego honorarium za wykonana prace. Coraz wiecej zainteresowanych zglasza sie z poza obszaru Niemiec. G. Demnig powtarza, ze czlowiek popada w niepamiec, jesli zapomniane zostanie jego nazwisko. Tego rodzaju inicjatywa spoleczna umozliwia kazdemu z nas wziecie udzialu w zmaganiu sie z zapominaniem tragedii przeszlosci. W 1933 roku zylo w Berlinie 170 tysiecy Zydow. Obecnie Gmina Zydowska w Berlinie liczy ponad 12 tysiecy czlonkow i jest najwieksza w Niemczech (Falicz powiedzialby, ze jest to zasluga Saszy i jego krewnych). Pomniki , tablice pamiatkowe, rzezby, instalacje i inne formy oddzialywania poprzez sztuke na odbiorce w celu przypomnienia zbrodni nazistow sa widoczne w krajobrazie Berlina dopiero od polowy lat siedemdziesiatych. Dodajmy, ze wczesniej skutecznie milczano o zagladzie milionow Zydow europejskich. Sztuka Demniga przywraca konkretne nazwiska do codziennego zycia, a jednoczesnie symbolizuje wszystkie ofiary, poslugujac sie forma, ktora James E. Young okreslil jako anty-pomnik. Jest to kolejna proba odnalezienia i zachowania w pamieci tak wielu ofiar Trzeciej Rzeszy. Celem artysty jest rowniez odfunkcjonalizowanie tradycyjnych pomnikow i poszukiwanie innych bardziej adekwatnych form wyrazu. Jest widoczne, ze tego rodzaju sztuka przywraca miastom ich historie. Wazne jest, ze mieszkancy Berlina i innych miast niemieckich moga dotykac historii, kotra czesto wypychali ze swiadomosci. Kamienie te zmuszaja ich niejako do dzialania przeciw wszelkim objawom antysemityzmu. Pozostaje pytanie, jak daleko sztuka moze byc pomocna i skuteczna w owych probach. Chodzac wiec po Berlinie dotykamy zydowskich losow mieszkancow domow, kotrych nie spotykamy juz na co dzien w najblizszym sasiedztwie. Dzialalania Dmniga tworza krag pamieci. Los pojedynczego czlowieka ginie w masie zamordowanych Zydow. Poprzez ten project odnajdujemy ich w naszej pamieci., znajduja sie oni pod naszymi stopami przed wejsciem do swych domow, czesto tez zniszczonych. Godny uwagi jest fakt, ze szkoly i poszczegolni uczniowie biora udzial w projekcie przy poszukiwaniu danych oraz uzupelnianiu biografii zydowskich rodzin. Mysle, ze obowiazkiem kazdego obywatela powinna byc przynajmniej proba uporania sie z wlasna historia oraz dialog, nawet, gdy potencjalnych interlokutorow nie ma juz wsrod nas. Obowiazek ten jest ciagle aktualny. Owe kamienie w niemieckich miastach sa nie tylko kamieniami pamieci lub uzupelnienem centralnych miejsc pamieci o Szoa, sa one rowniez mini-pomnikami wprzestrzeni miejskiej. Mieszkancy Berlina oraz innychiast, ktorzy zostali zamordowani jako bezimienni, czesto z wytatuowanym numerem odzyskuja w ten sposob ponownie imiona otrzymane przy urodzeniu. Demnig obral sobie za cel walke ze smiercia doslowna i “spoleczna”. Auschwitz byl punktem docelowym oraz koncowym. W mieszkaniach i domach niemieckich rozpoczelo sie to, co jest nadal niepojete, koszmar Holokaustu. Przyszlosc potrzebuje pamieci ofiar. Istniejace pomnki sa wyrazem tej odpowiedzialnosci wobec historii. Jednoczesnie nie chodzi tu o wine przekazywana z pokolenia na pokolenie. Naszym dziedzictwem i obowiazkiem jest pamiec o tym co sie stalo. Nalezy przy tym zauwazyc, ze bogata kultura zydowska, przez wiele lat obecna wEuropie Srodkowej i Wschodniej, jest obecnie ledwie dostrzegalna. Czesto przybierajaca kontury Disneylandu. Zaglada Zydow byla tez zniszczeniem znaczacej czesci naszej kultury. Owa “smierc spoleczna” Zydow rzadko pojawia sie w debatach o Holokauscie. Dlatego tez kazda proba przypominania przeszlosci, jest wazna, nawet jesli ma forme malych kamiennych kostek.
    WINIEN

    PS
    Bledem wielu z nas (Falicza rowniez) jest utozsamianie Panstwa ze Spoleczenstwem. Z kolei bledem nastepnym jest przesuwanie odpowiedzialnosci spolecznej z nas samych na Panstwo. Dlatego mialem i nadal mam nadzieje, ze 1989 rok umozliwi nam poslugiwanie sie najprostszym kodem komunikacyjnym „narysowanym“ przez zmarlego niedawno CLS. Moim zdaniem zbyt wiele uwagi poswiecamy medium i tlumaczymy, chcac nie chcac nieudolnie nasza rzeczywistosc, czesto postrzegana z przypruszonym okiem. Czesto tlumaczymy to, czego wogole nie zauwazamy lub zauwazyc nie jestesmy w stanie.

  133. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Bobola

    „Jak sie wydaje Temida nie jest niestety slepa.” Dziekuje za linke do …

    Szanowny Panie Andrzeju, przygladaja sie z boku sprawie Kobylanskiego i ludzi w te jego sprawe na wspolnej lawce zamieszanych, mozna powiedzie nie popelniajac wielkiego bledu, ze klamstwo i pomowienie zawsze znajdzie sobie „inteligientnego” czlowieka, ktory to napisze i wydurkuje – prawda?

    Mowiac szczerze ciekawie to nie wyglada i niczego dobrego nie wrozy(?)

  134. Bobola 6.03
    W srodku nocy ( 6.03) wychowawca młodziezy, profesor wyzszej uczelni, Nasz Umeczony Bobola ( jako dziecko od Żydów kłute igiełkami !) siada do komputra i kolportuje bełkot Roberta Nowaka o wielkim przywódcy narodu polskiego – Kobylańskim.
    Dziennikarze pólnocno koreańscy musili by sie długo uczyć włazidupstwa od towarzysza Nowaka z Stronnictwa Demokratycznego, a Kim Dzong Il napewno czyje sie pokrzywdzony, bo o nim nikt tak pieknie nie pisał jak Nowak o Kobylańskim.

  135. Wybiorcza podaje stenogramy rozmowy okolo PO-owskich elit z Sopotu.
    Sa to znajomi prezydenta Sopotu i czlonkowie establiszmentu milosciwie nam panujacego pod blogoslawienstwem najwiekszych autorytetow moralnych walczacych z wyssanymi z mlekiem matki powszednimi przywarami ciemnego ludu polskiego:

    „Julke: no, wiesz on, nie ja, chciałem na bok, a on powiedział, że nie może ze mną odejść na bok. No rozumiem go k…, wiesz nie może prowadzić premier k… rządu, wiesz pojedynczych rozmów. Powiedziałem dobrze to powiem panu w drodze i wyszliśmy i mu mówiłem k… wszystko, przychodził z meczu, a ja mu mówiłem k… po prostu, widziałem się k… wypięte. A Karnowski k… uprzejmy k… był po prostu w stosunku do mnie. Sławek, no chodź, chodź z nami zagraj, co już koniec było meczu i on mówi Sławek to chodź, chodź z nami na piwo, ja mówię nie Jacek dziękuję ci bardzo, muszę lecieć do M po prostu k… jestem ciekawy jak on się teraz zachowa k…. Czy mnie w… będzie chciał…[niezrozumiałe] czy będzie mnie chronił”

    Dziko-chamo-elity
    i stojace za nimi „autorytety”.

  136. „Zenon Grzegorczyk zgłosił się do zielonogórskiej przychodni po skierowanie do kriokomory. Zamiast pozwolenia na zabieg usłyszał od ortopedy: „Won, wynocha mi stąd”. Powód? Po wejściu do gabinetu pacjent nie zdjął czapki ”

    Tyle jeszcze trzeba ten ciemny naród nauczyć Panie Danielu.

  137. Radzę szykować waciaki i paczki. Artykuł 212 i 213 nie tyczy się tego czy głoszone opinie są prawdziwe czy nie. Mogą być jak najbardziej prawdziwe, ale jeżeli zniesławiają – zniesławiający podlega karze (w polskim prawie zniesławienie nie oznacza mówienia nieprawdy). Takie to jest prawo. Nie wnikając w to czy panowie kłamaliście na temat Kobylańskiego, czy mówiliście świetą prawdę. Polskie prawo odziedziczone z umiłowanego PRLu mówi wyraźnie – należy Wam się wyrok.

    Na podstawie tych przepisów lewactwo, postUBecja i wszelkie inne osobliwości polityczne dręczą sądownie np. Gazetę Polską, czy Joannę Najfeld. Czy pozwani mówili prawdę nie ma dla polskiego prawa nic do rzeczy.

    Według jego ekscelencji Zolla zniesławiające może byc nawet bicie brawa w nieodpowiednim momencie, albo wykonywanie gestów – czyli np, strojenie min (komentarze Zolla do art. 212 i 213). O ile znam Pana miny, ziesławia Pan od rana do nocy 🙂

    PS
    Jak tam pana procesy z TVP w kwestii lustracji?

    pozdrawiam
    Bernard

  138. Panie Winien,
    To zabawny zbieg okolicznosci ale wybieram sie wlasnie na tydzien do Berlina.
    W latach 80-ych mieszkalem tam prawie pol roku.
    Daniel Libenskid i Krier maja tam swoje biura architektoniczne.
    Pan Libenskid zaprojektowal tam swoj chyba najslynniejszy budynek Muzeum Zydowskiego.
    Panie Winien to co robia Niemcy w stosunku do pamieci Zydow nie moze byc porownywalne na zadnym poziomie z Polska.
    To Niemcy realizowali masowa eksterminacje Zydow a aparat, ktory to wykonywal mial ponad 90% spoleczne poparcie
    http://pl.indymedia.org/images/2004/09/9181.jpg
    Warto pamietac, ze Polacy w drugiej kolejnosci mieli zostac zlikwidowani lub zamienieni w bydlo robocze.
    MarekEdelman opowiadal o żydowskim bojowniku o wolność, Michale Klepfiszu, ktory zostal ostał pośmiertnie odznaczony przez generała Sikorskiego Krzyżem Virtuti Militari. Powiedział też, że prowadził rozmowy z polskimi partiami podziemnymi i nigdy nie spotkała go jakakolwiek niegrzeczność w kontaktach z polskim Podziemiem poza murami getta. Edelman powiedział również, że żydowscy żołnierze otrzymali 60 karabinów od Armii Krajowej i Polskiej Partii Robotniczej oraz że podczas Powstania w Getcie polskie oddziały przeprowadziły atak na ulicy Franciszkańskiej, aby odwrócić uwagę Niemców. Dodał, że sam walczył w szeregach Armii Krajowej na początku jej istnienia, w 1944 roku, że nosił biało-czerwoną opaskę na ramieniu i że po Powstaniu Armia Krajowa pomagała Żydom w ucieczce, że istniała Polska Rada Pomocy Żydom “Żegota”, że Żydzi dostawali dolary ze zrzutów otrzymywanych przez Armię Krajową oraz że Żydowska Organizacja Bojowa poddała się pod rozkazy generała Grota-Roweckiego. Grot-Rowecki, wyznaczył Chruściela (Monter) na swego zastępcę i Zbigniewa Lewandowskiego jako instruktora wojskowego oraz dostarczył broń. Edelman stwierdził również, że katolickie zakonnice ukrywały Żydów, a czasem przechowywały dla nich broń i materiały wybuchowe, że podczas Powstania biało-czerwona flaga powiewała nad gettem obok biało-niebieskiej, co głęboko wzruszało ludność polską, uważającą Edelmana za bohatera.

    Tymczasem chwalony przez Kubiaka i Gospodarza Gross nie probuje budowac mostow na takich skrzetnie pomijanych faktach ale koncentruje sie na tzw. zbiorowym antysemityzmie Polakow.
    To nie jest wlasciwa droga wedlug mnie.
    Jak widzimy na przykladach niedawnej wojny na Balkanach niewiele potrzeba by sasiad poderznal gardlo sasiadowi – bestia tkwi w ludziach niezaleznie od rasy.

    Brak balansu w ocenie tragicznej wspolnej historii, w ktorej oba narody byly ofiarami nakreca wzajemna niechec. Nie ma co tu ukrywac ale czesto antypolonizm w sposob szokujacy jest bardziej powszechny niz wrogosc do Niemcow. Naszych wspolnych przeciez oprawcow.
    Nie mozna pomijac faktu, o ktorym pisal Gosc-Niedzielny, ze Polska byla historycznie ojczyzna Zydow przez stulecia.
    Jest to konkretny fakt, ze wlasnie na tej ziemi pomimo wszelkich ulomnosci Zydzi postanowili zamieszkac w najwiekszej ilosci na calym swiecie. Dlaczego nie na tym dziedzictwie probowac odbudowywac wspolne relacje?

  139. W hałasie i zgiełku docierającym z pod Brandenburskiej Bramy do głupich Polaków, morzu piwa tam wylanego i rzewnych wspomnień z a jakże podniosłych widowisk nazistowskich na tym samym miejscu, giną doniesienia o przebieg rozpoczętej onegdaj przez jedyne mocarstwo atlantyckie III Wojnie Światowej. Kilka epizodów z etapów budowania wolności, demokracji i tworzenia New World Order można znaleźć na stronach linku.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=15767

  140. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-06 o godz. 18:16

    Udawanie, ze chamstwo i zdziczenie nie ma korzeni w ogolnym upadku obyczajow idacym z gory to hipokryzja.

    Czytajac powyzsze, twierdze, ze Falicz nie wierzy w demokracje. Nawet jesli niesie za soba zjawiska negatywne, to nie mozna za nie obwiniac pryncypalow. Niedorzecznoscia jest utozsamianie panstwa ze spoleczenstwem.

    Te wszystkie grube kreski i sofistyka moralnych akrobatow ma swoje efekty w upadku zasadniczych norm spolecznego zachowania.

    Czytajac powyzsze, twierdze, ze to Falicz nasladuje mowe narodowcow przedwojennych szukajac lub majc przed soba wiecznego winnego (wroga). Obecnie sa nimi moralni akrobaci. Zastanawiam sie czy niemoralni akrobaci byliby lepszymi linoskoczkami od Falicza.
    WINIEN

  141. Wojciechu,

    A czy Ty pamiętasz ’68 ?. To upokorzenie Polaków żydowskiego pochodzenia drogo nas kosztowało (przypomnij sobie uchwalane na zawołanie przez Kongres i Senat USA rezolucje potępiające nasz kraj).
    To jednak nie koniec.
    Ekstremizm ’68 wywołali politycy, ale nie byłby on możliwy bez pobierania tysiącletniej szeptanki zaprawionej jadem nienawiśći.

  142. Sławomirski,
    nie mam powodu, żeby cieszyć się, że myśli Pan za mnie, odgaduje moje myśli, a przy tym cierpi za miliony. Cierpienie godne jest i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne i zapewne całkiem szczere. Nie ma to jednak wpływu na moje samopoczucie.
    Nie mam zamiaru przeszkadzać Panu w cierpieniu, ale proszę nie zapraszać mnie do udziału w tych katuszach. Pański ból egzystencjalny proszę znosić dzielnie, niezależnie od jego powodów. Zapraszanie do współuczestnictwa w jego znoszeniu nie powoduje, że staje się on indywidualnie mniej dotkliwy.

    Jeżeli absolut nie istnieje, to bezsensowne staje się poszukiwanie prawdy jako kategorii absolutnej. Jeżeli prawda nie istnieje, to nie istnieje jej zaprzeczenie – kłamstwo. Ergo – nie ma mowy o zamazywaniu, bo nie ma czego zamazywać.

    PS.
    Miałem to szczęście, ze urodziłem się po II wojnie światowej, bo mógłbym jej nie przeżyć. Ani to powód do triumfu i dobrego samopoczucia, ani do szczególnego fatalizmu. Ponieważ niestrudzenie piętnuje Pan wielkie zamazywanie, warto Panu przypomnieć, że dobrze jest stosować się samemu do zasad, które się głosi. Jest taki bardzo ważny szczegół: miejsce, które rozsławili na cały świat Niemcy z powodu swego objawionego i bezgranicznego bestialstwa, oni sami nazwali KL AUSCHWITZ. Okazało się dla bezmiaru ich bestialstwa za małe, to dołączyli do niego BIRKENAU. Proszę zatem Niemców nie odzierać z ich nieznanej dotąd światu pomysłowości.
    Polska nazwa miejscowości – Oświęcim i Brzezinka nie mają z niemiecką wynalazczością w likwidacji problemu „podludzi” nic wspólnego i proszę to sobie zapamiętać raz, a dobrze i nie „zamazywać” więcej.

    Festiwale kultury to nie to samo, co „mogę nawet zaśpiewać i zatańczyć”. Dotknięcie innej kultury ubogaca i redukuje wrogość do „innego”, zbliża ludzi i przyczynia sie do eliminowania obcości. To wzajemne przenikanie.

  143. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-09 o godz. 13:00
    Panie Winien,
    To zabawny zbieg okolicznosci ale wybieram sie wlasnie na tydzien do Berlina.

    Polecam zwiedzanie miasta i konsumownie podazy kuluralnej. Pana mowa jest niezmienna. Czytamy rozne lektury i mamy rozne doswiadczenia. Piszac o balansie przyjmuje Pan role dyzurmego linoskoczka. Nie ma to wiekszego sensu, bo fakty sa inne. Opieranie sie na zacnym Marku Edelmanie nic tu nie pomoze, bo on i inni mowili roznie. Prosze o troche cierpliwosci, to otrzyma Pan cala bibliografie na temat antysemityzmu, ciagle niestety obecnego w naszym kodzie komunikacyjnym. Moze to Panu pomoze. Jestem ciagle w trakcie pisania specjalnie dla Pana moich spostrzezen dotyczacych stereotypow. Jednym z nich jest wlasnie pisanie o goscinnosci Polski wobec Zydow. To bylo aktualne w sredniowieczu. Potem stopniowo (stopnie coraz wieksze) nieaktualne az po dzien dzisiejszy. Pan ciagle szuka symetrii wsrod ofiar. Slawomirski powiedzialby, szuka Pan absolutu, ktory nie istnieje. Naszym celem powinno byc zajmowanie sie pamiecia o nich. Niezeleznie od tego czy mieszkammy w Niemczech czy w Polsce. Naszym domem staje sie Europa, do ktorej zaliczaja sie wspomniane przez Pana Balkany. Dziwi mnie Pana wykluczanie Polakow z odpowiedzialnosci i winy. Oczywiscie nie ma mowy o wienie przekazywanej przez pokolenia. Zycze Panu przyjemnego pobytu w tym pieknym miescie. Prosze nie omieszkac odwiedzic „puste regaly” na Bebelplatz. Sluze informacja o innych przybytkach kultury i pamieci. Muzeum Zydowskie bedzie w dalszej dyskusji pomocne. Mozna tam dobrze zjesc. Ja opuszczam dzisiaj niestety to ciekawe miasto. Moja praca dobiegla wlasciwie wczoraj wieczorem konca. Zaluje, ze pisze Pan o antypolonizmie. Uzywa Pan mowy antysemitow i stad nasz konflikt.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  144. Mam nadzieje że ludzie Jana Kobylanskiego albo aktywiści Radia MaRyja( w osateczności IPN moze byc)zbadali profil genetyczny sądu. Mam nadzieję ,że rzezimieszkom na ławie oskarżonych sprawiedliwość wymierzać będą genetyczni POLSCY (postulowana jest lustracja do 20 pokoleń wstecz) sędziowie,których dziadowie zapisali piękne karty kombatanckie w Brygadzie Świętokrzyskiej a ojcowie działali aktywnie w stowarzyszeniu Grunwald i czynnie udzielali sie u boku B. Piaseckiego w PAXie. Honorowa Karta Szmalcownika-Bohatera Walki o Polskośc byłaby dodatkowym atutem.Tylko taki skład pozwala mieć nadzieję ,że sprawiedliwości stanie się zadość i nie będą musieli się tym(tzn wymierzaniem sprawiedliwości) zająć krótko ostrzyżeni młodzieńcy z przykościelnych kółek zainteresowań takich jak NOP,ONR.Módlmy się by spisek żydo-masońsko-komunistyczny(w skrócie liberalny) którego widomych przedstawicieli mamy okazję przykładnie ukaraćnie zmógł i nie zamglił ślepego oka Temidy. W zasadzie nie trzeba badać profilu genetycznego sędziów-wyrok inny niż natychmiastowa i powolna śmierć będzie dowodem na potęgę spisku.JEŻELI SĘDZIOWIE SĄ GENETYCZNYMI PATRIOTAMI I POLAKAMI WYROK NIE MOŻE BYĆ INNY.Alleluja i do przodu w zbożnym dziele czynienia sprawiedliwości.

  145. @ winien
    To nie antysemityzm Polaków , a idiosynkrazja tych Polaków którzy czują się Żydami uniemożliwia rozmowę. Rejony zastrzeżone są już tak rozległe , że rozmówca chodzi na paluszkach jak w magazynie z porcelaną.

  146. Panie Winien widzę, ze pisze zbyt skomplikowanie dla Pana.
    Otóż uważam, główne założenia diagnozy PiS-u o deficycie Prawa i Sprawiedliwości za słuszne.
    Sama partia okazała sie groteskowo nieskuteczna ale diagnoza pozostaje ta sama.
    Winie Panie Winien gruba kreskę i generalizując – nie rozliczanie sie z PRL.
    Dzielenie rządzących elit i wykluczenie olbrzymiej części społeczeństwa według mnie jest przyczyna generalnego zagubienia, rozczarowania.
    Nie mylę państwa ze społeczeństwem ale uważam, ze państwo może zmieniać społeczeństwo na lepsze lub gorsze.

    Polska nie była i nie jest dojrzała demokracja gdzie państwo jest zwierciadłem społeczeństwa i droga jaka została przyjęta po „okrągłym stole” (mówiąc ogólnie) nie była jedyna możliwa ale została przyjęta w interesie elit.
    Istniejący obecny antysemityzm jest według mnie pokłosiem deficytu demokracji i alienacji olbrzymiej grupy Polaków.
    Brak autentycznej i rzetelnej społecznej komunikacji wynika z demoralizacji i uprzedmiotowienia mediów będących w dużej mierze „na usługach” konkretnych grup beneficjentów a czasem sa z nimi tożsame.
    Państwo zostało „ukradzione” metaforycznie Polakom i odnowiły sie demony przeszłości dzielące społeczeństwo na NAS i ICH – gdzie w polskim historycznie uwarunkowanym kodzie pojęciowym ONI (obcy) sa utożsamiani z największa niegdyś grupa mniejszościowa Żydami.
    Dzisiejszy Żyd w żadzie to dawny zarządca folwarku…
    Za zafałszowanie dyskursu społecznego, za brak jego balansu, za szkodliwe i nieprawdziwe mity założycielskie winie elity, które w swoim egoizmie grupowym przypominają kolaboracyjna magnaterie z epoki rozbiorów.

    I to wcale nie chodzi a żaden liberalizm czy neoliberalizm ale o pasożytniczą hybrydę etatystycznego państwa kolesi. To właśnie prawdziwa liberalizacja stałaby się podstawa społeczeństwa obywatelskiego.
    „ Dotąd politycy twierdzili, że realizowanie postulatów klasycznego liberalizmu nie jest możliwe, bo hasła liberalne są przez rządzonych zbyt znienawidzone. Sukces wyborczy Platformy, postrzeganej przecież jako partia liberalna (Bóg jeden wie, dlaczego właściwie; taka się jej po prostu wylosowała rola w politycznym teatrze), pokazał, że to nieprawda. To nie opór społeczeństwa, ale opór sitw, które obsiadły państwo, blokuje jego reformy i nakazuje odrzucać wszelkie postulaty restytuowania wolności w gospodarce.

    Stwierdzenie tego faktu nic jeszcze nie zmienia, ale daje nadzieję na powstanie w sensownej perspektywie siły politycznej, która odwoła się do rodzącego się wśród Polaków oczekiwania na prawdziwe, a nie urzędnicze wyrównanie szans i udrożnienia dróg społecznego awansu.” R.Z.
    Zagubienie i różnego rodzaju anty sa obok historycznego spadku efektem chorego układu funkcjonowania państwa.

    Przez chore państwo społeczeństwo nie może w pełni zrzucić z siebie brzemienia zacofania, wojny i zwyrodniałej groteski siłą narzuconego państwa księżycowego PRL-u.

  147. Pamięć Panie Winien jest w Lodzi wszechobecna.
    Dobrze by Panu zrobił przyjazd do Polski bo to Pana męczą własne demony i stereotypy

    http://bi.gazeta.pl/im/0/6949/z6949000X.jpg
    http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/e0/d3/4a97323596fbd_o.jpg

    Nie docenia Pan zmian jakie sie w Polsce dokonały i przez to jest Pan niesprawiedliwy, donosząc z tak mentorska swada z pańskiego było nie było znacznie bardziej antysemickiego Paryzewa.
    Tolerancja musi dotyczyć WSZYSTKICH nacji (żadna nie jest wolna od wad) bo inaczej nie jest z sobą z definicji.

    „Francuska policja ściga sprawców dwóch napadów na młodych Żydów, dokonanych w trakcie weekendu na przedmieściach Paryża. W sobotę w ręce francuskiego wymiaru sprawiedliwości wpadł prawdopodobny sprawca wcześniejszej okrutnej zbrodni o podłożu antysemickim.”
    Gazeta Wybiorcza

  148. Andrzej Falicz pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2009-11-09 o godz. 15:23

    Oczywiscie powinno byc w rządzie (automatyczna…poprawka).

  149. do
    kadett pisze:

    2009-11-09 o godz. 14:45
    Do dobr kultury nalezy rowniez kultura pamieci, wspolodpowiedzialnosci. Wiem , ze latwiej artykuluje sie swoje mysli mowiac ONI. Nie chodzi mi przy tym u zrzucanie winy z Niemcow, lecz o obecne wtedy przyzwolenie spoleczne lub przynajmniej obojetnosc.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  150. kadett pisze:

    2009-11-09 o godz. 14:45
    Zarzucajac Slawomirskiemu jednostronnosc staje sie Pan jednostronny lub staje Pan po drugiej stronie cienia.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  151. Pisze Pan Panie Winien, ze Polska byla przyjazna dla Zydow tylko w sredniowieczu.
    Zapominam Pan, ze wiekszasc tzw. pogromow byla nastepstwem zaborow, zapomina tez Pan ochoczo, ze gdy w Polsce Zydzi mieli wlasny Parlament i kilkaset periodykow i kilkanascvie teatrow i klubow sportowych – numerus clausus byl rownie powszechny w USA jak i w
    Polsce – takie byly wtedy swiatowe klimaty.
    W Polsce eNDecja a w Nowym Jorku nie wpuszczano Zydow do wiekszosci hoteli.
    Sa jakies proporcje.
    Jest Pan NIESPRAWIEDLIWY.
    Zydzi mieszkali w Polsce przez 7 stuleci nie ma ich z winy NIEMCOW.
    Nie mozna generalizowac i przesadzac – to nikomu nie sluzy.

  152. @ Slawek Burkusz
    Jednak rozmowa staje się trudna . Idiosynkrazja tych Polaków , którzy czerpią siłe do życia z żydowskiego pochodzenia jest przesadana.
    Paradoks Kobylańskiego polega na tym , że on chce korzystać z prawa do wyrażania własnych poglądów w takiej formie, jaką używają Żydzi we wszystkich krajach w których mieszkają. Okazuje się, że jemu
    / Kobylańskiemu / zabroniono prawa do obrony własnej tożsamości.

  153. Dzieki uprzejmosci Szanownego Redaktora dowiedzialem sie wiecej niz kiedykolwiek chcialem wiedziec o Polonii , Janie Filateliscie oraz polsko-jezycznych agentach polskiego establiszmentu. Istotny jednak jest tutaj nie tyle watek antysemicki czy filopolski w dzialalnosci Szanownego Konsula Honorowego ile fakt, ze osobe zajmujaca pewna pozycje w swiecie Poloni Ameryki Poludniowej mozna bylo bez dowodow oskarzyc publicznie, na lamach wielomilionowych mediow o zbrodnie i oczekiwac, ze oskarzony na to nie zareaguje ani tez, ze Szanownym Filarom Prasy i Dyplomacji nie spadnie za to wlos z glowy.
    Pod oslona nocy przeszukalem takze dostepne zrodla na internecie w poszukiwaniu nieznanych mi ( a pewnie i innym) szczegolow pozwu. Podaje tutaj link, ktory moze wiele wyjasnic ludziom nie znajacym tej sprawy
    http://www.polishclub.org/art_pol/Jan_Kobylanski_oszczerstwa_Jerzy_Robert_Nowak_20090907.htm

  154. Czy aby ktos posilil sie o porwonanie polskich uroczystosci z Westerplatte z tymi w chwili obecnej w Berslinie.. Czy ktos widzi liste dostojnikow przybylych do Berlina? Czy w koncu komus sie w kraju nad Wisla otworzyly oczy na to, ze dyplomacje i kierowanie polityka zagraniczna nie wiolno oddawac w rece „palantow”?
    Przestancie duc w fanfary o wielkim udziale Polski w obaleniu muru w Berlinie, bo akurat udzial ten byl znikomy i Niemcy zawdzieczaja tio wszystko samym sobie, wykorzytsaniu wlasciwej chwili i ogrmnej inteligencji w dzialaniu enerdowskiej opozycji wzgledem Stasi.
    I jezli Niemcy sie zjednoczyli to Polska i Polacy sa stale wewnetrznie skloceni, rozdarci.Ogolnie w przeciwienstwie do niemcow Polacy nie bardzo maja sie czym chwilic w swym 20-to letnim dorobku.

  155. kadett pisze:

    2009-11-09 o godz. 14:45

    Gratuluje dobrego samopoczucia.

    Absolutnie nie zapraszam do wspolnego cierpienia.
    Zycze przyjemnej zabawy do konca.
    Ja staram sie tylko przypomniec panu, ze czlowiek czlowiekowi zgotowal ten oswiecimski los.
    Zrobil to ten sam czlowiek ,ktory wyladowal na ksiezycu.
    Panskie proby ratowania dziewictwa narodowego oraz poszukiwania absolutu z perspektywy czasoprzestrzeni wygladaja niedzisiejszo,
    wrecz smiesznie. Dla pan istotna jest niemiecka nazwa geograficzna a nie fakt ze jest to miejsc tragedii. Ten rodzaj rozumowania jest mi obcy bo swiadczy o braku pewnosci siebie ,o zwatpieniu w obiektywna ocene faktu ,ktory juz dawno temu zostal oceniony. Ja nie mam problemu z niemieckim nazwami polskich miast. Natomiast widze u pana idiosynkratyczny stosunek do jezyka niemieckiego i niemieckiego narodu.
    Prosze sie czuc pewniej panie kadett. Europa sie jednoczy. Niemcy sa nsazymi sasiadami a ludzie na calym swiecie wiedza ze to Niemcy mordowali w KL Auschwitz. Co nie zmienia faktu ze to czlowiek czlowiekowi zgotowal ten los. I to jest ta uniwersalna informacja ktora bedzie przekazywana nastepnym pokoleniom. Szukanie winnych i obwiniwnie Niemcow w chwili obecnej jest po prostu smieszne.

    Slawomirski

  156. Panie Romanie zapomnial Pan, ze trzeba pisac na temat!

    Był już koncert irlandzkiego zespołu U2. W planach jeszcze występ Bon Jovi, pokaz sztucznych ogni i dziesiątki imprez towarzyszących. Do niemieckiej stolicy zjechali byli
i obecni światowi przywódcy – wśród nich Lech Wałęsa, Michaił Gorbaczow czy Nelson Mandela. Wszyscy zachwycają się rozmachem, z jakim Niemcy świętują 20. rocznicę obalenia muru berlińskiego.

    Tylko społeczność żydowska czuje się zapomniana.

    – Radość z upadku muru przyćmiła wydarzenia kryształowej nocy – irytuje się Charlotte Knobloch, przewodnicząca Centralnej Rady Żydów w Niemczech.!

  157. Ukłony dla Pana Falicza za wpis z 2009-11-09 o godz. 15:23.
    Kto to jest ten R.Z.?
    Zacytuję Pański fragment, z którym się w pełni zgadzam.
    „Za zafałszowanie dyskursu społecznego, za brak jego balansu, za szkodliwe i nieprawdziwe mity założycielskie winię elity, które w swoim egoizmie grupowym przypominają kolaboracyjna magnaterie z epoki rozbiorów.
    I to wcale nie chodzi a żaden liberalizm czy neoliberalizm ale o pasożytniczą hybrydę etatystycznego państwa kolesi. To właśnie prawdziwa liberalizacja stałaby się podstawa społeczeństwa obywatelskiego.”
    Święta prawda, widzę takie zjawiska na codzień w małopolsce.
    Tylko po co karmi Pan i dowartościowuje blogowych trolli ?

  158. Dziadziu, nie piernicz !

    A Obamka wygrywa ! Kongres dal mu 220″za” przeciw 215 „nie”. Wczoraj mowil:
    http://edition.cnn.com/2009/POLITICS/11/09/health.care/index.html
    Spokojniutki, usmiechniety komunikowal sukces. Pierwszy od 40 lat, kiedy zatwierdzono Medicare. I Reagan i obaj Bushe, i Clinton wszyscy probowali – bez sukcesu. Jemu pierwszemu udalo sie przelamac opory w Kongresie. 96 procent Amerykanow bedzie ubezpieczonych, teraz mamy 30% bez ubezpieczen. Koncerny ubezpieczeniowe nie beda mialy prawa odmowic polisy przez pre – existing conditions, co znaczy, ze jesli chorowales na to samo przedtem, teraz musza cie przyjac. Koszt ubezpieczen zmaleje. Swobodny wybor lekarza. Dofinansowanie dla ubogich. Zapowiadal, ze do konca roku zalatwi i – zalatwia. Jeszcze, co bedzie raczej formalnoscia, Senat przedstawi wlasny plan, a potem – po uzgodnieniach – wspolny. Bedziemy mieli pierwsza znaczaca reforme ubezpieczen zdrowotnych.

    Ciezko, z oporami, ale do przodu, idzie w rozmowach z Iranem. Rosja wspolpracuje, MAEA robi co nalezy, przeciwnikow, poza twardoglowym Ahmadinejad, nie widac – jest postep.

    A w Polsce – do tylu. Przed sensacyjnym spektaklem Kabaretu Ramoli 8 grudnia, prasa przynosi relacje z ostatniej rundy we wrzesniu. Publicznosc, poki co, karmiona jest „do tylu” relacjami z wrzesnia. Wszystko, jak w naszej relacji sprzed dwoch dni: bigosik, kielbaski i lyzka w kieszeni – a jakze, awantury w przepelnionej sali i wyrzucanie publiki porcjami, mlody i energiczny sedzia, absencja powszechna a pelnomocnik – zlamas. Ciagna Dziadki argumenty z lat piecdziesiatych, przesiadaja sie, zeby publika lepiej slyszala, jakies „naciagane swiadki”, i dyskusja, zeby nie powiedziec klotnia, non stop, z Sadem. Czytam to z rozrzewnieniem, jak o „ostatnim zajezdzie na Litwie”. Ale wtedy, „…na Litwie, to much bylo…ze czterdziesci tysiency !” a teraz grudzien, muchy nie uswiadczysz. Dzentelmeni juz prasuja porcieta, damy odkurzaja moherowe bereciki, drukuja sie ulotki, a co przezorniejsi nagrywaja sobie wyjazd sluzbowy, albo zwolnienie na grype.

    Komu radosc w tym panopticum wystepowac ? Wylacznie tzw zazartym. To znaczy – kilku osobom na Blogu, ciezko zaangazowanym w meandry „antypolonizmu” i „antysemityzmu”, meandry raczej mozgowe niz realne. Probuja uswiadamiac wnuki w domu, ale slysza: Dziadziu, nie piernicz ! Piernik zabiera swoja reczna robotke do sypialni i zapada w marzenia o Slawie. O publicznem zachwycie. O westchnieniach Moherowych Dam. O przegonieniu na kropelki tego obok.

    Tak czy inaczej, 8 grudnia Sala Sadowa bedzie wygladala jak stadion Legii. I grzmiala – argumentami, ktorych juz nikt sluchac nie chce. Kolejne Dziadkowe Swieto.

  159. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-08 o godz. 20:38

    „poruszanie sprawy okupacji i dyskryminacji Palestynczykow traktuje jako moja postawe anty…?”

    Panie Falicz,

    pan sam nie wie jak pomoc Palestynczykom ale pan dobrze wie jak zaszkodzic Izraelitom. Jest pan konsekwentny we wsadzaniu swojego nosa w nieswoje sprawy. Panski nos powinien byc w Polsce ,ewentualnie w Australii. Gdyby pan byl Zydem to wtedy mialby pan prawo do pisania na ten temat. Wszystko co pan pisze na temat Izraela jest dla mnie nie do przyjecia. Zamiast lagodzic pan jatrzy. Nic pozytywnego z pana pisania nie wychodzi. Jest to typowa postawa anty.

    Slawomirski

  160. Sławomirski,
    w szukaniu dla Niemców wspólników wśród „ludzi” za KL Auschwitz odchodzi Pan na dobre od przyzwoitości. W rozumieniu twórców tej systemowej machiny eksterminacji innych narodów, z bardzo szczególnym wyróżnieniem narodu jednego, gatunek homo sapiens dzielił się na „nadludzi” i „podludzi” i dobrze jest się tego trzymać, bo inaczej żadnej lekcji ludzie nie wyciągną z tego wyjątkowego przykładu piekła na ziemi.

    Gdybym wtedy żył, byłbym dla tych sprawnych niemieckich wynalazców nazistowskich tylko „podczłowiekiem” („polską świnią”).

    Zdanie „Człowiek człowiekowi zgotował ten los” jest całkowitym zaprzeczeniem humanizmu i jest ono równie prawdziwe, jak to, że to „podludzie” systemowo likwidowali w KL Auschwitz „nadludzi”. Nałkowska straciła pod wpływem kontaktu z nazizmem busolę moralną. To jej zdanie jest żywym dowodem na to, jakie nieodwracalne spustoszenie nazizm może uczynić w umysłach jednostek i całych zbiorowości.

  161. do
    kadett pisze:

    2009-11-09 o godz. 14:45
    Pani Knobloch owszem, inni niezbyt. Jak zwykle wiele zdan na jeden temat. Zapomnial Pan o wizycie b.prezydenta Kwasniewskiego. Zapewniam Pana, ze spolecznosc zydowska w Niemczech rzadko bywa zapominana.
    Winien

  162. Szanowny Panie Falicz,
    ja pisze Polsce i Polakach. Nie znaczy to jednak, ze inne kraje mnie nie interesuja. Prosze o zaprzestanie licytacji relatywizujacych. Oddzielmy na poczatek Holokaust od antysemtyzmu. Inaczej dialog jest niemozliwy. Mam nadzieje, ze po moim obszernym liscie do Pana i innych lepiej mnie pan zrozumie. Ja nie chce byc lepszy, nei chce tez byc gorszy, dotyczyto rowniez wszytskich Zydow. Pan ciagle probuje tlumaczyc zatrzymujac sie na anamnezie.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  163. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-09 o godz. 15:47
    Schodze z mostu do pomostu i proponuje Panu spacer z Gwiazda Dawida na piersi po Warszawie i Lodzi oraz Paryzewie (nawet Paryz sie Panu nie podoba) i np. Strasburgu. W dzien nastepny, jesli Pan bedzie w stanie z krzyzem na lancuchu. Przepraszam Pana za te propozycje, lecz trace sily i checi.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Szkoda, ze nie uzywa Pan interpretacji polityczno-psychologiczno-spolecznych w stosunku do Paryzan z podparyskich osiedli. Zapomnialem wiec zlosliwie dodac; spacer w Lodzi po meczu pilkarskim.

  164. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-09 o godz. 16:06
    To jest wszystko prawda, lecz tylko w Niemczech stal sie aksjomatem prowadzacym do zaglady. W Polsce santysemityzm zatrzymal sie na wykluczaniu, co mnie wcale nie pociesza. Skutki sa ogolnie znane. Szczegoly w drodze.
    WINIEN
    PS
    Prosze zaprzestac prymarnej licytacji. Nie ma symetrii miedzy losem Zydow i kogokolwiek. Ona bylyby nie na miejscu i na tym polega Pana problem. Brak wyczucia problemow i prosta historiozofia irytuja po prostu. Taka jest juz Pana poetyka.

  165. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-09 o godz. 15:23
    Winie Panie Winien gruba kreskę i generalizując – nie rozliczanie sie z PRL.

    Panie Falicz,
    nie wierze w Pana odwage w 1989 roku oraz w ewentulana cienka kreska (jakze wtedy konieczna) w Pana wykonaniu. Dzisiaj wszyscy jestesmy madrzejsi. Wtedy za nas myslala kilkusettysieczna armia radziecka po obu stronach Odry.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  166. Wojciech pisze:

    2009-11-09 o godz. 15:21
    @ winien
    To nie antysemityzm Polaków ,

    Polacy nie sa antysemitami.
    Maryja byla dziewica.
    Jezus Chrystus urodzil sie pod Rabka.

    Slawomirski

  167. WODNIK53 w komentarzu na blogu Paradowskiej karci destrukcyjną role mediów w sekwencji „To jest haniebne i przeciwne pozytywnemu zadaniu mediów „do wolności”, „do obywatelstwa”, „do współdziałalności” i uczenia „ludu” poszanowania prawa. Po czym wymienia przykłady „kadettów”, „Boboli”, ajw-ów, Sławomirskich & cons. Dodałbym od siebie Faliczów, WINIEN itp, którzy do dna doprowadzili blog Passenta. Przy jego całkowitej obojętności i przyzwoleniu. WODNIK53 pozdrawiam z jesiennego Krakowa.

  168. ” Taka jest juz Pana (moja) poetyka. oraz moja odwaga” Panie Winien nie maja tu nic do rzeczy mnie nie interesuja panskie prywatne rozterki oraz analiza jak widac dosyc „upierdliwej” osobowosci Pana Winien.
    Interesuja mnie argumenty.

    Jedni zmadrzeli po 20-stu latach drudzy nie – jak widac.
    Prymarnosc -jedno z Panskich ulubionych slow dziwnie kojarzy mi sie z marnoscia na poziomie faktograficznym a chec wlazenia w cudza dusze z moralizatorskim zacieciem jakiegos samozwanczego autorytetu – przypomina mi to logike emocjonalna Pani posel Sawickiej w rozmowie z Lisem…
    Daruje sobie Pan te lekcje a skoncentruje sie na polemice opartej faktami.

    Jestem Polakiem, ktory nic zlego nigdy nie zrobil Zydom i nie ma do nich zadnego dlugu ani poczucia winy.
    Gdy spotykam sie z Danielem czy Aaronem nie przychodzi mi do glowy zeby zaznaczyc moja niesymetrie doswiadczen narodowych ale to jakim jest Aaron czlowiekiem i fachowcem.

    Np. nie widze logiki by minie pozydowskie bylo zwracane na innych szczegolnych wynikajacych z „asymetri” losow organizacja zydowskim.
    Dla mnie obywatele polscy nie maja innych praw na podstawie przynaleznosci do takiej czy innej religii.
    To bylo wzne dla Hitlera…

    Chrystus stal sie zalozycielem religii uniwersalnej gdyz w jego nauczaniu nie ma narodu wybranego jedynie ludzie (Bez Pawla i Konstantyna Wielkiego nie byloby tej rozmowy).

    Panskie zdanie Panie Winien (cytuje)
    -jest pan (Falicz)konsekwentny we wsadzaniu swojego nosa w nieswoje sprawy. Panski nos powinien byc w Polsce ,ewentualnie w Australii. Gdyby pan byl Zydem to wtedy mialby pan prawo do pisania na ten temat.-

    OKRESLA PANA I NA TYM NASZA DYSKUSJA NIECH SIE ZAKONCZY.

  169. do
    Slawomirski pisze:

    2009-11-09 o godz. 18:38
    Siedzenie na antypodach, potem w Polsce oddala od Europy i jej problemow. Falicz namawia mnie do przyjazdu do Polski. Nie zdaje sobie jednak sprawy z aktualnosci moich spostrzezen (wielokrotnych pobytow sluzbowych i prywatnych). Piszac od antypodach nie chcialem napisac na prowincji. Dla nas Australia jest oddalona prowincja, ta jak my dla Australijczykow. W ostatnich tygodniach nie bylo zadnej znaczacej informacji w pieciu dziennikach, ktore niejako zmuszony (sluzbowo) jestem czytac. Bylo natomiast wiele irytujacych wpisow od Falicza. Jest on li tylko dyzurnym, wskazujacym palcem bez zadnej propozycji jakiegokolwiek rozwiazania. Na moje propozycje reaguje nastepnymi przykladami broniac sie lub atakujac (przepraszam za jezyk wojskowy). Falicz nie rozumie jednak, ze chodzi o dialog, a nie o licytacje spoleczna czy teologiczna. jego proby „dowiedzenia” czegokolwiek, sa bliskie czesto „nawiedzenia”. Widoczna jest niechec do Francji, Niemiec, Izraela.
    Jesli chodzi o krytyke Niemcow, to sie ponownie pospieszyl; problem palestynski byl poruszony podczas wczorajszego swieta i gleboko dyskutowany. Postawa wobec Izraela pozostaje jednak niemiecka racja stanu.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  170. do
    Falicz
    Panskie zdanie Panie Winien (cytuje)
    -jest pan (Falicz)konsekwentny we wsadzaniu swojego nosa w nieswoje sprawy. Panski nos powinien byc w Polsce ,ewentualnie w Australii. Gdyby pan byl Zydem to wtedy mialby pan prawo do pisania na ten temat.-

    Panie Falicz,

    PAN MNIE NIE CZYTA UWAZNIE, TO NIE JEST MOJ CYTAT. ZALUJE, ZE MNIE PAN UTOZSAMIA Z TYM CYTATEM.

    WINIEN
    PS
    Na fakty i bibliografie faktow prosze troche poczekac. Pana jezyk i mowa sa naprawde ksenofobiczne, bo dominuje w niej tenor wykluczania. Trudne do zrozumienia; np. Paryzewo.

  171. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-10 o godz. 10:33
    Zapomnialem dodac, ze jestem Poakiem i mam poczucie winy oraz wpsolodpowiedzialnosci jednoczesnie. Nie przeszkadza mi to jednak w codziennym zyciu. Zapewniam i zachecam do zmiany postawy na mniej anty.
    WINIEN

  172. Panie Falicz,
    Pan mnie pomylil ze Slawomirskim, ktorego bardzo cenie i uwazam, ze jego glos jest wazny w sporach w blogosferze.
    WINIEN

  173. Szanowni Panstwo;
    cala ta dyskusja na temat filo- czy tez antysemityzmu wydaje mi sie jalowym biciem piany.
    Sprawa jest stosunkowo prosta:
    grupa „czolowych publicystow” zostala oskarzona przez pewnego
    „dzialacza polonijnego” o znieslawienie polegajace na zarzucie
    szmalcownictwa.
    Mozliwe sa dwa warianty rozwoju sytuacji:
    albo „czolowi publicysci” udowodnia przed sadem, ze mieli racje,
    albo beda mieli podobny problem jak pan Ziobro z dokrorem G.
    lub redakcja „Goscia Niedzielnego” z pania Tysiac.
    Nie pozostaje wlasciwie nic innego, jak zyczyc obu stronom sporu,
    aby sad okazal sie rownie niezawisly i obiektywny, jak w dwoch
    wymienionych tu przypadkach.

  174. Drogi Czytelniku,
    gdy już myslisz, ze jesteś na samym dnie, nie martw się, to tylko złudzenie. Przerwie je nagłe pukanie z drugiej strony.

    – Kto tam? – spytasz trwożnym głosem, zaskoczony inwazją niespodziewanych gości, których istnienia niżej trudno by się domyśleć…

    – To my, jasne gwinty, właśnie się wynurzamy, wpuście, na litość Marxa,
    ledwo dyszymy… na resztkach powietrza w płucach.

    (I jak tu nie być litościwym, w imię Pańskie..?)

  175. Gruchnęło jak grom z jasnego nieba: organizacje żydowskie w Wlk. Brytanii stają w obronie „polskich antysemitów”!

    http://www.rp.pl/artykul/390042_Brytyjscy_Zydzi_bronia_Kaminskiego_.html

  176. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Proces odbywa się przy drzwiach otwartych. Wśród publiczności przeważają sympatycy Radia Maryja i “Naszego Dziennika”.” …itd.

    Domyslam sie, ze Szanowny Gospodarz w kategorii En passant pragnie bywalcom na bligowisku zasugerowac, iz na lawie oskarzonych siedzi sama mlodziez (czytaj: „awangarda”?)

    Halo blogowicze, „nie śmieszyli Was nigdy ludzie, którzy spinają się, radykalizują w sądach, a nawet samobiczują, już po fakcie, – Jestem dumny, że znalazłem się na ławie oskarżonych – gdy zostali rozpoznani jako drobni krętacze, którzy rozminęli się z hasłami, które sami głosili? (…) Czy nie odczuwaliście czegoś na kształt pogardy, w stosunku do tych, co się wzmażają moralnie, napinają etycznie i fukają estetycznie, gdy jakiś problem, akurat na nich nie spada?”

    @Bobola
    Serdeczne dzieki za nadgodziny pod „oslona nocy”.

  177. Szanowni panowie Winien i Slawomirski,
    Czy naprawde wydaje się wam że zalewanie blogu bezsensownymi wpisami i mielenie pseudo filozoficznych skrajnie banalnych uwag na temat antysemityzmu czy Holokaustu, kogokolwiek poza Wami interesuje ?
    W polskiej telewizji ostatnio często reklamuja lek STOPERAN.
    Myślę że jest to lekarstwo które powinniscie zażywac w duzych ilościach – jeżeli można, przymusowo w zakładzie zamkniętym !

  178. Mam pytanie. Czy emigrujący dziesiejszego dnia Polacy, czasowo lub na stałe, za pięćset lat mają dziękować za wpuszczenie ich np do Wilekiej Brytanii? Komuś z tego powodu zaś złorzeczyć za pięćset lat? Komuś ma się wtedy chcieć rozstrzygać za co dziękować, a za co złorzeczyć i to obowiązkowo uprzednio dowiedziawszy się komu imiennie na tym zależy, żeby się nie ośmieszyć?

    Potomkowie Marii Curie Składowskiej dziękują Francji? Francja im? A Polska Marii Curie Skłodowskiej i potomkom? A odwrotnie? Jakąś godzinę w każdej dobie mamy na to przeznaczoną, czy bez przerwy całą dobę inne sprawy porzucając? Polsce (Francji), nie pomocnym ludziom, tylko Polsce (Francji).

    Dziwnie mi się to kojarzy z karzącą ręką ojca tyrana, który co pobił do prawie nieprzytomności to wymagał podziękowania za „sprawiedliwość” (ktoś pamięta stosowny wywiad z premierem Marcinkiewiczem?). I jeszcze z czymś, mianowicie z wykluczeniami, jak nie permanentnymi to choć na czas lania „gorszego” przez samozwańczego „lepszego”. Syndrom wykluczenia społecznego wiecznie u nas aktualny i realizowany na nieskończenie wiele sposobów, każdy zainteresowany łatwo znajdzie sobie parę „dopracowanych” w sprzyjającej mu poetyce?

    Poza tym ciekawy wywiad z Magdaleną Środą – http://lewica.pl/?id=20366

  179. Panie Winien, Przepraszam!!!

    faktycznie to byl Slawomirski…widzi Pan do czego Pan doprowadzil.
    Za kazdym rogiem, w kazdym zaulku, rano w dzien i w nocy.
    widze wyskakujacego Winien, ktory mowi.
    A Falicz, Faliczowi o Faliczu przez Falicza itd.
    a prenatalny a pralogiczny a prymarny a prowicjonalny i oczywiscie niekonstruktywny bo poetycko nie taki.
    A ja Panu pisze – rozmawiajmy – i to bedzie dobry konstruktywny poczatek.

    Jasny Gwint wyplul ze zlosci szczeke mimo nowego kleju Corega.

  180. do
    absolwent pisze:

    2009-11-10 o godz. 12:27
    Niezaleznie od tego jak problem postrzegamy, nie zycze Panu stania sie ofiara ksenofobow. Grozi to Panu np. po przekroczeniu Odry (obojetnie w ktora strone).
    WINIEN
    PS
    Przepraszajac za „nudzenie” zapewniam, ze skorzystam z pomocy mojego psychoanalityka. Zaklady zamkniete zostaly w spoleczenstwach obywatelskich juz dawno otwarte. Szkoda, ze Pan tkwi w starym mainstream.

  181. kadett pisze:

    2009-11-09 o godz. 18:39
    Prosze o zwrocenie uwagi, ze nie chodzi zpewne o czasy minione. Tu wszytsko jest jednoznaczne. Chodzi li tylko o przyszlosc i nasze w niej miejsce. Nie chodzi tez o spychanie lub zrzucanie winy, bo ta jest ewidentna.
    WINIEN

  182. Coś mi się zdaje, że Kobylański chce mieć swoje pięć minut w historii. A ponieważ nie porafi niczego więcej poza judzeniem i oskarżaniem, więc pozwał kilku znanych dziennikarzy i dzięki temu wreszcie będzie miał swój show. Ciekaw jestem, czy jego przyjaciel Ojciec dyrektor znowu użyje swoich wpływów, żeby wspomóc ukachanego rodaka na obczyźnie…

  183. Panie Kadett,
    co mnie niepokoi w poparciu Kaminskiego przez oficjalny glos brytyjskich Zydow to zdanie:
    „„Kamiński jest zdeklarowanym przeciwnikiem antysemityzmu i przyjacielem Izraela. ”
    Wynika z niego swojego rodzaju automatyzm łączący antysemityzm z niechęcią do Izraela (albo do jego polityki).
    Inaczej mówiąc odwracając sprawę spróbuj nie być przyjacielem Izraela z całym jego bagażem murów, dyskryminacji i działań wojennych to wtedy my c w efekcie zniszczymy np. politycznie.

  184. Panie Winien
    „Szkoda, ze nie używa Pan interpretacji polityczno-psychologiczno-społecznych w stosunku do Paryżan z podparyskich osiedli. ”

    No cóż używając pańskiej poetyki Panie Winien zabawia się Pan w wykluczanie i dzielenie próbując sugerowac, ze mieszkańcy podparyskich dzielnic nie sa „prawdziwymi” Francuzami…
    Bo Winien lubi uogólniać na użytek polski ale nie na użytek francuski…
    Winien dzieli prymarnie bez wyczucia , jezyk Winien nie jest wystarczajajco subtelny a intencje Pana Winien – az strach pomyslec.
    Bo Winien upraszcza i ukrywa.
    Winien jest Polakiem jak sam Winien stwierdza z poczuciem winy ale bez winy – Winien moze jest pokretnie wrazliwym samozwanczym mentorem.
    Kiedys to wszystko napisze i Panu Winien przesle i wtedy Pan Winien mi za to podziekuje ale musi Winien dojrzec itd stratata.

    Paryzewo to jest sformulowanie swiadczace o sympatii ale Winien dzieli, szuka wrogow, zlych intecji jest nieufny bo osadza innych na podstawie swoich ciemnych zakamarkow wyssanych z mlekiem matki stereotypow, ktorymi pomimo zasadzania sie na wielkiego guru tolerancji przesaczony jest do szpiku kosci.

    Winien miej litosc noic mi nie wysylaj z tych lekcji!
    Dam se rade.

    Panie Winien czy jest Pan emerytowanym nauczycielem?

  185. Teresa Stachurska pisze:
    2009-11-10 o godz. 13:21

    Mam pytanie. Czy emigrujący dziesiejszego dnia Polacy, czasowo lub na stałe, za pięćset lat mają dziękować za wpuszczenie ich np do Wilekiej Brytanii?

    Pani Tereso jeżeli pisze to Pani w kontekście Żydów w Polsce to proszę zauważyć, ze nie chodzi tu o dziękowanie ale o pozytywna podstawę do wzajemnych relacji.

    Mimo trudnej czasem historii (szczególnej głównie z powodu wielkości żydowskiej mniejszości w Polsce a nie ze względów na jakoś wyjątkowa w skali europejskiej czy światowej dyskryminacje) mamy jako dwa narody do czego się odnieść.

    Otóż serce narodu żydowskiego bilo przez wieki nad Wisłą.
    Nie nad Sekwana, nie nad Szprewa ani Tamiza.
    Nie ma takiego drugiego kraju w Europie, który w perspektywie historycznej miał równe znaczenie dla przetrwania diaspory jak Polska.
    Myślę, ze to dobry fundament do budowania wspólnych relacji.

    Moj znajomy z Izraela opowiadał mi anegdotę (wiele mówiąca), ze dekady temu posłowie do Knesetu rozmawiali w przerwach obrad po polsku.
    To sie również powinno liczyć a nie głównie Kielce i Jedwabne.

    Jak byśmy sobie mogli urządzić normalne stosunki z Niemcami a w przyszłości z Rosjanami oczekując wciąż przepraszania, zadośćuczynienia i szczególnego traktowania…za historie.

    Proby Kaczynskiego budowania na winie i przepraszaniu wypadają kuriozalnie i anachronicznie – ta sama zasada powinna obowiązywać we wszystkich relacjach międzynarodowych nastawionych pozytywnie na przyszłość.

  186. absolwent pisze:

    2009-11-10 o godz. 12:27

    „W polskiej telewizji ostatnio często reklamuja lek STOPERAN.”

    Tak trzymac.
    Ogladanie reklam wzbogaca.

    Slawomirski

  187. kadett pisze:

    2009-11-09 o godz. 18:39

    „Zdanie “Człowiek człowiekowi zgotował ten los” jest całkowitym zaprzeczeniem humanizmu ”

    To jak pan sobie wyobraza przyszlosc niemiecko-polska?

    Slawomirski

  188. Seweryn bardzo ładny gest wykonał, ale myli się Gospodarz blogu, jeśli sądzi, że pogłaskany przez niego pod włos aktor bronił PRL – bronił tylko siebie przed zagłaskaniem na śmierć przez nowe autorytety moralne. Nie przewidział tylko, że na wieść o nieprzyjęciu nagrody od razu zaczną go zagłaskiwać stare.

  189. Panie Falicz, (10.11;14:30)

    tak między nami mówiąc, to nie doszukiwałbym się w tym zdaniu koniunkcji.
    Wiem tyle, co zdołam przeczytać, a czytam tak: „Kamiński jest zdeklarowanym przeciwnikiem antysemityzmu i (w dodatku, oraz – kad) przyjacielem Izraela”.
    Spora liczba Żydów żyje w diasporze, antysemityzm jest tak samo groźny i żywy poza granicami Izraela, jeśli nie o wiele bardziej. Koniunktywne traktowanie tego zdania jest niebezpieczne i wali „drugim końcem kija”, nie tylko w diasporę, również w Żydów krytycznych wobec polityki Izraela.

    Z drugiej strony, trudno mi przypuszczać, że idzie tu a jakiegoś pana imieniem Izrael, albo że Izrael został tu wciśnięty w zastępstwie Ziemi Świętej. W końcu można być przyjaźnie nastawionym wobec jakiegoś państwa i z tych pozycji krytykować konkretne posunięcia czy elementy polityki rządu tego państwa. Jedno drugiego nie wyklucza, ale to jest moje zdanie.

  190. Panie Sławomirski,
    zdanie „Ludzie ludziom…”, bo tak ono jest podane w oryginale przez Z. Nałkowską za motto, zawsze spotykało się z moim sprzeciwem, bo abstrahuje od kontekstu idei, wedle której nie wszyscy z nas byli ludźmi. Co więcej, wpisuje eksterminację całych narodów niearyjskich w zajęcie typowo ludzkie i niejako afirmuje ją, humanizuje w sposób niezamierzony, ale logiczny, zaciera istotę nazizmu.

    Na Pana pytanie: „To jak pan sobie wyobraza przyszlosc niemiecko-polska?” odpowiadam: mogę sobie tylko wyobrazić, bo przyszłości nie ma (nie ma jutra!). Jest tylko teraźniejszość i przeszłość w sensie poznawczym.
    Trzymajmy się tego, cośmy wspólnie ustalili.

    Pozdrawiam

  191. kadett pisze:

    2009-11-10 o godz. 19:37

    Dziekuje za odpowiedz na trudne pytanie.
    Widac sa pytania na ktore nie mozna latwo odpowiedziec.
    Moim skromnym zdaniem nie ma alternatywy dla przebaczenia.
    Jest ona w interesie zarowno ofiar i oprawcow bo umozliwia im zamkniecie rozdzialu tragedii.
    Musze pana zmartwic faktem ze wszyscy jestesmy ludzmi i jednoczesnie zwierzetami w sensie biologicznym tych slow.
    Animalistyczne instynkty i humanistyczne aspiracje to jak yin and yang naszej egzystencji.

    P.S.
    Oczywiscie ,jutro nie istnieje.
    A wymyslanie ludziom od zwierzat moze sie spotkac z krytyka milosnikow zwierzat.

    Slawomirski

  192. do
    Falicz pisze…
    Proby Kaczynskiego budowania na winie i przepraszaniu wypadają kuriozalnie i anachronicznie – ta sama zasada powinna obowiązywać we wszystkich relacjach międzynarodowych nastawionych pozytywnie na przyszłość.

    Tu ma Pan racje, chodzi li tylko o wpsolodpowiedzialnosi za jutro i odpowiedzialnosc za wczoraj. Nikt od nikogo nie wymaga poczucia winy. Prosze to zrozumiec Panie Falicz. Ta zasada od dawna obowiazuje i Pan nic nowego nie odkrywa. Tzw. przeproszenie nie jest koniecznoscia, jest gestem poprawiajacym samopoczucie. Jesli gest ten jest szczery (przypominam b. kancl. Niemiec) staje sie czescia kodu historycznego.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Prosze nie uzywac kola ratunkowego, jesli nie ma potrzeby.

  193. kadett pisze:
    2009-11-10 o godz. 19:37

    „zdanie “Ludzie ludziom…”, bo tak ono jest podane w oryginale przez Z. Nałkowską za motto, zawsze spotykało się z moim sprzeciwem, bo abstrahuje od kontekstu idei, wedle której nie wszyscy z nas byli ludźmi. Co więcej, wpisuje eksterminację całych narodów niearyjskich w zajęcie typowo ludzkie i niejako afirmuje ją, humanizuje w sposób niezamierzony, ale logiczny, zaciera istotę nazizmu.”

    Mój komentarz:

    Kadett, wstrzeliłeś się w mój problem. Mamy coś wspólnego.
    Pamiętam, jak polonistka przemaglowała mnie poprawnościowo na okoliczność tego zdania, przywaliła dwóję i usadziła mnie z najgłębszą rozterką myślową, jakiej zaznałem – jeśli Nałkowska chciała powiedzieć, to co polonistka przekazuje, to dlaczego ta jej metafora jest sprzeczna z logiką?
    Albo oni, to nie ludzie, albo my nie ludzie. Na pewno czyn był nieludzki. I w sprawie tego zdania nie wyjaśnia nic tłumaczenie Sławomirskiego, że mamy naturę zwierzęcą także. To jest truizm mający mało wspólnego z etyką. Zwierzeta nie mają etyki. Tym się różnią od ludzi.
    Do dziś uważam, że to nie jest dobra metafora, raczej gra słów.

    Pzdr, TJ

  194. TJ,
    zwierzęta (podobno) nie mają sumień, etyki, moralności, którą zwykliśmy przypisywać ludziom. Nie mam wszak pewności, czy nie śmieją się z nas, gdy je „oswajamy”…

    Pozdrawiam

  195. TJ pisze:

    2009-11-11 o godz. 11:33

    „Zwierzeta nie mają etyki.”

    Nie jestem tego pewien.

    Oczywiscie ze jest to gra slow ktora pozostaje w pamieci na cale zycie.
    Zachecam kadett do przebaczenia Niemcom bo czasprzestrzen jest inna.
    Alienacja to brak porozumienia i brak wspolpracy.
    Czy chcemy tego?
    Ja nie.
    Kazdy musi indywidualnie przebaczyc.
    Ja to zrobilem wiele lat temu.
    Ale pamietam Oswiecim i zabralem tam moje dzieci ktore sie urodzily na innym kontnencie aby zapamietaly tragedie Auschwitz i przekazaly pamiec o niemieckiej zbrodni nastepnym pokoleniom.

    P.S.
    Etyka tez sie zmienia, a absolut nie istnieje.

    Slawomirski

  196. kadett pisze:

    2009-11-11 o godz. 16:57
    TJ,
    zwierzęta (podobno) nie mają sumień, etyki, moralności, którą zwykliśmy przypisywać ludziom. Nie mam wszak pewności, czy nie śmieją się z nas, gdy je “oswajamy”…

    Mój komentarz:

    Ładna parabola. Miałem kota, który był wręcz zdziczały, nikomu nie dał się głaskać bez denerwującego miauczenia i grożenia podrapaniem. Natomiast ja jako jego zwierzchnik mogłem go głaskac z włosem i pod włos do woli, jak głaszczą Seweryna blogowicze. Czy to mogło oznaczać, że koty mają etykę?

    Pzdr, TJ

  197. TJ pisze:

    2009-11-12 o godz. 13:07

    „Czy to mogło oznaczać, że koty mają etykę?”

    Humor tak samo jak wiara w boga ulatwia ludziom zycie.
    Jak latwe ono powinno byc jest sprawa indywidualna.
    Patetyczne sa proby odanimalizowania istoty ludzkiej.
    Skoro istota ludzka posiada etyke to odmawianie jej kotom wydaje sie byc dzialalnosci pozbawiona logiki.

    Oswajanie dotyczy tez ludzi i stosunkow miedzy nimi.

    P.S.
    Nam jest latwo ale Darwin to mial problem do zgryzienia.

    Slawomirski

  198. zgdzam sie z powyzszym nizej stwierdzonym pojeciem adekwatnym do moich gornolotnych pogldadow.

css.php