Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

10.11.2009
wtorek

„Zemsta”

10 listopada 2009, wtorek,

Jak poinformowała Wirtualna Polska, znany aktor, a także członek opozycji demokratycznej w Polsce, odmówił przyjęcia nagrody specjalnej im. Zbyszka Cybulskiego, przyznanej mu przez Fundację Kino. Jak wyjaśnił aktor w liście otwartym, nie mógłby przyjąć nagrody „za prześladowanie na polu artystycznym z powodów politycznych”. (Obok Seweryna nagrody specjalne otrzymali Joanna Szczepkowska i Bogusław Linda).

– Chcecie mnie nagrodzić nie za moją pracę, sztukę, rolę, ale za to, że wyraziłem kilkakrotnie publicznie mój negatywny stosunek do ówczesnego systemu politycznego – napisał Seweryn (cytuje za WP – Pass), który w 1968 roku spędził kilka miesięcy w więzieniu za protest przeciwko wkroczeniu wojsk bloku sowieckiego do Czechosłowacji, a od 1976 r. współpracował z KOR.

„Bywało, że w związku z aktywna działalnością antykomunistyczną aktorzy nie otrzymywali ról na miarę swojego talentu” – napisano w uzasadnieniu przyznania nagród specjalnych. Uzasadnienie to jest absurdalne, wynika zeń bowiem, że z powodu wszystkich moich skonfiskowanych przez cenzurę artykułów i felietonów, ja tez byłem represjonowany. Nic dziwnego, że Seweryn, który jest człowiekiem poważnym i wiele lat mieszkał oraz pracował we Francji, zaprzeczył takiemu uzasadnieniu. Przypomniał, że np. Halina Mikołajska (osoba niewątpliwie represjonowana) zagrała w filmie Zanussiego „Barwy ochronne”, a on sam zagrał w tym czasie m.in „Ziemi obiecanej”, „Albumie polskim”, „Nocach i dniach”, „Polskich drogach”, „Bez znieczulenia”, „Dyrygencie”, w sumie w 13-tu filmach, do 1979 r. zagrał w 50 teatrach TVP, pracując z wybitnymi reżyserami, m.in. Bardinim, Majewskim, Woszczerowiczem, Hubnerem, Świderskim, Korzeniowskim, Warmińskim i innymi, czyli samą elitą kultury polskiej.

„Jak mógłbym przyjąć nagrodę – pisze Seweryn – (…) skoro np. z paszportem służbowym PAGART-u odwiedziłem z teatrami lub ekipami filmowymi Francję, Włochy, Niemcy, Mongolię, ZSRR, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Czechosłowację, Norwegię i Szwecję”.

Prezes Fundacji Kino, przyznającej nagrodę, Jacek Cegiełka, odmówił komentarza.

Nie odmówili natomiast internauci. Oto pierwszych kilkanaście wpisów pod tą wiadomością na WP: „Jestem nie tylko pełen uznania dla Pana Andrzeja, co również dla komentarzy pod…”; „w tym świecie bez ideałów to jest wspaniały czyn”, „to postawa godna człowieka honoru i aktora”; „Chyba jedyny porządny człowiek z kręgu artystów”; „Mało mamy ludzi honoru. Dziękuję za taki wspaniały przykład”; „Trzeba przyznać ma klasę, czego nie można powiedzieć o innych”; „Nareszcie ktoś miał odwagę powiedzieć prawdę”: „och, żeby każdy z ludzi publicznych miał taką klasę”; „Kłaniam się w pas”; „Chylę czoła. Pan jest wielki!”

I ja dołączam się do tej owacji na stojąco! Ciekaw jestem komentarzy na naszym blogu. Brawo Andrzej Seweryn!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 161

Dodaj komentarz »
  1. Aktor odegral jeszcze jedna role. Dobry aktor odegral jeszcze jedna dobra role. Prawdopodobne nie ma innego zajecia jak wieszosc z nas, obecnych w blogosferze.
    WINIEN

  2. Podobnie jak wtedy także i teraz takie oświadczenie wymaga odwagi.
    Trzeba mieć na tyle honoru aby przeciwstawić się swojemu środowisku. Takie gesty przypominają nam wszystkim że historia jaką budują t.z.w. opiniotwórcze środowiska ma niewiele wspólnego z prawdą. Najwyższy już czas aby skończyć z tym co niektórzy pseudointelektualiści nazywają usprawiedliwionym odreagowaniem.
    Niestety pamięć młodego pokolenia o tych, niełatwych przecież, latach jest już pełna fałszywych mitów i wyobrażeń. Takie gesty, być może mogą pomóc
    w naprawie tego stanu ale ich ilość w przestrzeni publicznej jest żenująco nieliczna. Tym bardziej wielkie gratulacje dla Pana Andrzeja Seweryna

  3. Szanowny Panie Redaktorze,
    w tym przypadku nie pozostaje nic innego jak sie do panskiej
    owacji przylaczyc.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. no cóż coraz ciszej o niektórych wielkich. Zatem trzeba się w jakiś sposób przypomnieć. Niech zaczną gadać cokolwiek byleby głośniej.

  6. Nareszcie ktoś pokazał oszołomstwu „wielkiego wała”. Najwyższe uznanie.

  7. Czy cytowane przez autora zdania o jedynym sprawiedliwym aktorze w Polsce Sewerynie ma też świadczyć o reszcie aktorów jako złych i niegodnych? Czy Szczepkowska i Linda są tym samym niegodni, bo kręcili filmy i grali główne role w PRL-u, a uznali się za prześladowanych i przyjęli nagrody?
    Sprawa nie jest prosta. Wszystko wiąże się z punktem widzenia człowieka mieszkającego tu (Szczepkowska, Linda), a punktem widzenia uznanego aktora emigracyjnego (Seweryn). Duet Sz&L czuje, że nie osiągnął sławy i pieniędzy żyjąc w Polsce i winiąc system poczuł się prześladowany. Natomiast Seweryn, który zdobył sławę w Paryżu uważa, że polskie doświadczenie teatralno-filmowe dało mu wielką siłę, aby zaistnieć na zachodzie. Bez tego dziedzictwa nie byłby tym Sewerynem dumnie noszącym głowę we Francji. To są sprawy charakterologiczne i ciężko o nich tak jednoznacznie mówić.
    A najdziwniejsze byłoby gdyby zapomniany w Polsce Seweryn, pomyślał marketingowo przed swoim powrotem do Polski i objęciem funkcji Dyrektora Teatru Polskiego i stwierdził, że jak przyjmie nagrodę, to nikt na to nie zwróci uwagi, a jak nie przyjmie to wszyscy o nim będą mówić. Nawet Daniel Passent go pochwali 🙂

  8. walkabout pisze:

    2009-11-10 o godz. 13:58
    Bardzo ciekawy wpis.
    WINIEN

  9. Pisalem o tym rowniutko tydzien temu ,(Wywiad obcy ,ale dobry) ale jakos nie dostapilem zaszczytu czyjejkolwiek uwagi. Jednak ani mi w glowie narzekac, wrecz przeciwnie ,choc niektore komentarze powyzej, przepraszam za slowo, glupie po prostu.
    „Resztki przyzwoitosci pilnie potrzebne”
    Owacja na stojaco kiedy ktos zachowuje sie zwyczjnie, przyzwoicie , czyli tak jak nalezy ,wydaje mi sie natomiast przesada.Czy przyzwoitosc w Polsce jest juz takim ewenementem ?

  10. Nagrodę im Zbyszka Cybulskiego dostają od 1969r. (z przerwami) młodzi aktorzy cechujący się wielką indywidualnością. Seweryn w 1974r. zagrał Maksa w Ziemi Obiecanej. W tymże samym roku nagrodę Zbyszka Cybulskiego dostał artysta Trzeciak za rolę w kryminale, zaś w roku 1975 artysta Góraj za rolę partyzanta z BCh. walczącego z innymi partyzantami. A Seweryn nie dostał, bo widać ktoś uznał, że są lepiej zapowiadający się aktorzy – co jest oczywiste, gdy spojrzeć na dorobek wspomnianych artystów. Szkoda więc, że Seweryn nie zakumał za co dziś chciano uhonorować jego oraz (zwłaszcza) Szczepkowską i Lindę.

  11. Spojnosc wewnetrzna to cecha, ktora charakteryzuje nielicznych. Seweryn do nich nalezy i za to nalezy mu sie uznanie.

    Ciekawe ktory z politykow jest chocby w polowie tak spojny wewnetrznie jak Seweryn…

    Pozdrawiam.

  12. Panie Redaktorze, przyłączam się do owacji na stojąco. Nie jestem jednak pewien, jak ów gest, godny człowieka honoru, oceni IPN. Dla „wybitnych” historyków z tej instytucji, informacja pozyskana przy tej okazji, że pan Seweryn zagrał w czasach ucisku i powszechnego terroru, aż w 13 filmach, wystąpił na deskach aż 50 teatrów, może dać asumpt do szukania argumentów na uwikłanie Mistrza w rolę agenturalną. A tym bardziej, jak dowiodą, że na którymś ze spektakli z udziałem Seweryna była grupa studentów Akademii Spraw Wewnętrznych.
    Pozdrawiam
    Adam

  13. Od stwierdzenia, ze Seweryn nie byl represjonowany jest baaaardzo daleko droga do uznania, ze w PRLu bylo OK i nikt nie byl tak naprawde represjonowany za pochodzenie lub poglady.

    Seweryn uznal, ze jest wielu, ktorzy na tytul zasluguja bardziej, gdyz nie chcial go dewaluowac.

    Nie potrzebne mu rowniez bylo zwolnienie jak innych oficjalnie represjonowanych od oplat za abonament telewizyjny…

    Wniosek z felietonu, ze
    kilka miesięcy w więzieniu za protest przeciwko wkroczeniu wojsk bloku sowieckiego do Czechosłowacji to normalna reakcja przyjaznego i otwartego panstwa przyjmuje z oporami.
    Pare miesięcy w wiezieniu za poglady byly w PRL czyms normalnym a nie zaraz przesladowaniem…

  14. Drobne nawiązanie do poprzedniego tematu mam nadzieje…ze ostatnie

    Teresa Stachurska pisze:
    2009-11-10 o godz. 13:21

    Mam pytanie. Czy emigrujący dziesiejszego dnia Polacy, czasowo lub na stałe, za pięćset lat mają dziękować za wpuszczenie ich np do Wilekiej Brytanii?

    Pani Tereso jeżeli pisze to Pani w kontekście Żydów w Polsce to proszę zauważyć, ze nie chodzi tu o dziękowanie ale o pozytywna podstawę do wzajemnych relacji.

    Mimo trudnej czasem historii (szczególnej głównie z powodu wielkości żydowskiej mniejszości w Polsce a nie ze względów na jakoś wyjątkowa w skali europejskiej czy światowej dyskryminacje) mamy jako dwa narody do czego się odnieść.

    Otóż serce narodu żydowskiego bilo przez wieki nad Wisłą.
    Nie nad Sekwana, nie nad Szprewa ani Tamiza.
    Nie ma takiego drugiego kraju w Europie, który w perspektywie historycznej miał równe znaczenie dla przetrwania diaspory jak Polska.
    Myślę, ze to dobry fundament do budowania wspólnych relacji.

    Moj znajomy z Izraela opowiadał mi anegdotę (wiele mówiąca), ze dekady temu posłowie do Knesetu rozmawiali w przerwach obrad po polsku.
    To sie również powinno liczyć a nie głównie Kielce i Jedwabne.

    Jak byśmy sobie mogli urządzić normalne stosunki z Niemcami a w przyszłości z Rosjanami oczekując wciąż przepraszania, zadośćuczynienia i szczególnego traktowania…za historie.

    Proby Kaczynskiego budowania na winie i przepraszaniu wypadają kuriozalnie i anachronicznie – ta sama zasada powinna obowiązywać we wszystkich relacjach międzynarodowych nastawionych pozytywnie na przyszłość.

  15. Wypada tylko przyłączyć się do cytowanych w felietonie opinii internautów. Jak na nasze warunki to imponująca niezależnością myśli decyzja. No ale Andrzej Seweryn to wielki człowiek (artysta, aktor).
    Pozdrawiam

  16. A ja tylko przypomne, ze pare dni (czy tygodni? ) wczesniej odmowila tez przyjecia nagrody (nie pamietam jakiej) szefowa Tok-FM Ewa Wanat, bowiem nie chciala jej dzielic z brunatnym kowbojem Rzeczypospolotej, Cejrowskim odznaczonym rok przedtem. Ewa Wanat jest mniej znana w swiecie niz A.Seweryn, nagroda jakas jej by sie bardziej przydala niz tak znanemu aktorowi, ale odmowila.
    Mam dla niej wielkie uznanie za ten gest. Pieknie, Pani Redaktor, naprawde pieknie.

  17. Eee…Chyba najbardziej rzeczowo na próby bojkotu teatru TV i wieszanie psow na St.Mikulskim(bo gral)zareagował malarz,scenograf-Andrzej Stopka stwierdzając::aktor jest od grania jak d… od s….a”.Wiem to z opowiadan dziadziusia-Cassandre.

  18. Też się przyłączam do owacji.

    A tu coś na przyszłość. Prof. Hubert Izdebski o projekcie przepisów w sprawie finansowania kultury w RP – http://www.polskieradio.pl/trojka/klub/artykul117353.html . Polecam.

  19. Winien dokopal Faliczowi a Falicz Winnemu. W kolejce stoja Kadett i Slawomirski. Ktory ktoremu i jak ? Kloca sie o „sprawy zydowskie”. W cudzyslowiu, bo wszyscy dzentelmeni tak sie maja do swojego tematu, jak ja do powagi kiedy na nich patrze. Pewnie nie wysluchaja, ale dedykuje im przemowienie Benjamina Netanjahu do Jewish Federation of North America:
    http://c-span.com/Watch/Media/2009/11/09/HP/A/25658/Israeli+PM+Netanyahu+Address+to+the+UJC+Jewish+Federations+Meeting.aspx
    Cierpliwosci, dla krotkiego wstepu, poprzedzajacego przemowienie, przez Przewodniczacego Konferencji.

    Netanjachu daje Wam sensowna wykladnie problemow Israela. Mowi pieknie i na temat. Jesli Was stac na skromnosc, przestancie sie wyglupiac ze swoimi pomyslami i przyjmijcie wzamian rdzen jego wystapienia. Wysluchajcie dwa razy – bedziecie mieli powazna analize tego co wazne, zamiast wlasnych chorych pomyslow, z wlasnego mini – podworka.

    Polecalbym Wam rowniez wpis Romana 56PL z 11-9 godz. 17.17. ze stwierdzeniem:
    „Ogolnie w przeciwienstwie do niemcow Polacy nie bardzo maja sie czym chwalic w swym 20-to letnim dorobku.”(pisownia oryginalna).
    Podobnie, jak w sprawach polsko – zydowskich „po polsku” i tu mamy mieszanie pojec i skali. Sam wieszam psy na polskich bledach, ale nigdy nie pozwolilbym sobie na taka generalna opinie. W dodatku – dyletancka
    ocena Romana 56PL nawet smieszy, kiedy czytamy:
    „Przestancie duc w fanfary o wielkim udziale Polski w obaleniu muru w Berlinie, bo akurat udzial ten byl znikomy i Niemcy zawdzieczaja tio wszystko samym sobie, wykorzytsaniu wlasciwej chwili i ogrmnej inteligencji w dzialaniu enerdowskiej opozycji wzgledem Stasi.”
    Jesli tak, to skad Enerdowcy przelazacy przez plot ambasady w Warszawie ?
    Kto „podpalil” Demoludy ? Kto dal poczatek anty-komunistycznej rewolucji w Europie Wschodniej ? Nigdzie, poza Polska, nie bylo 10-cio milionowej anty – kolonialnej armii. Nie bylo „Solidarnosci”.

    Mur polecial, kiedy ZSRR znekany wrzatkiem w Polsce, bez lacznosci ze swoja armia w NRD, gnieciony przez Reagana, musial sie cofnac. Wtedy dopiero pojawily sie przemowienia w Berlinie. Ze Niemcy moga tego nie dostrzegac – ich prawo, ale – Roman 56PL ? Czy on juz wtedy byl na swiecie ? Widzial ?

    Polska ma sie czym chwalic. Ma prawo byc dumna. Polak – nie Niemiec, Czech czy Estonczyk – pierwszy powiedzial „nie !” Sovietom.
    Co wcale nie oznacza, ze porzadkowanie 40-milionowego kraju nie bedzie trwac, w ogniu bledow i utarczek. Ale – co innego, kiedy wytyka sie bledy, a zupelnie co innego. kiedy pisze sie, ze „Polacy nie bardzo maja czym sie chwalic”. Maja czym. I to bardzo. Ale – na pewno – nie dyletanctwem interpretacji wydarzen.

  20. Andrzej Seweryn- aktor wybitny, spełniony, który wszystkie swoje szczyty zdobył, i to stanowi o jego wartości i pozycji. Kilka lat temu, na fali modnych , oddolnych aktywności obywatelskich, powiiła się w Polsce Fundacja Kino i próbuje coś uszczknąć dla siebie z „posągu” Andrzeja Seweryna. Artysta, który ma w kolekcji order francuskiej Legii Honorowej nie może pozwolić sobie, żeby wykorzystano jego osobę jako słup wspinaczkowy, w jakimś marnym , populistycznym certemoniale.
    Mając wybór-zgodzić się na tę wydumaną nagrodę -gniota, od fundacji, której główną zasługą jest to,że jest, czy odmówić przyjęcia nagrody, co groziło 100% splendorem z nagłośnienia takiej postawy- praktycznie nie miał wyboru. „Ustrzelić” takiego Mistrza , zwłaszcza jego NAZWISKO dla własnego dorobku- fundacja musiałaby naprawdę twórczo się wysilić.

    Pozdrawiam,Sebastian

  21. Cenię Andrzeja Seweryna i Krystynę Jande .Każde z nich imponują ,szanujmy ich ,życzmy długich lat Twórczości tu w Polsce.

  22. Podobno przestrzeń fizyczna odkształca się pod wpływem grawitacji. Czy podobnie oceny artystów, np. aktorów ma kształtować masa wydarzeń politycznych, patriotycznych i wolnościowych, oraz upadłościowych z PRL? No chyba nie dajmy się ludziaka ciągle z peerelu ledwo się gramolące – nie dajmy się zwariować. Szanowne jury pewnie chciało nagrodzić aktorów prowincjonalnych za ich sluszne postawy polityczne nagrodą jak dotąd artystyczną, ale się nacieło. Dla mnie dziecinada, zasiedzenie w starym grajdołku. Odechciewa się pisać cokolwiek.

  23. Panie Passent,

    decyzja pana Seweryna na pewno nie jest motywowana miloscia do PRL.
    Czym?
    Dowiemy sie ,to tylko kwestia czasu.

    P.S.
    Bedac w Paryzu kilka lat temu z przyjemnoscia przechodzilem obok budynku Comedie-Francaise podziwiajac zdjecia Andrzeja Seweryna.
    Sukces Seweryna cieszy.

    Slawomirski

  24. Zeby nie bylo, ze za PRL-u to same wycieczki do Mongolii, Bulgarii a nawet do Niemiec i to wszystko na paszporcie z PAGART-u .
    I w ogole fajnie i szkoda, ze juz nie jest jak w PRL-u bo przeciez mozna bylo bez wzgledu na poglady roibic fajne filmy albo pisac rownie fajne felietony…

    ” na podstawie oględzin ciała Popieluszki (relacja księdza prałata Grzegorza Kalwarczyka) i dowodów zbrodni, z łatwością można odtworzyć, jakim torturom poddawany był ks. Jerzy. Brutalnie bity. Związany w ten sposób, aby przy jakimkolwiek ruchu pętla zaciskała się na szyi. Gdy zabójcy wrzucali ciało ks. Jerzego do Wisły, do nóg przywiązali worek wypełniony kamieniami o wadze 11 kg. Twarz ks. Popiełuszki była tak zmasakrowana tak, że trudno było Go rozpoznać. Relacja ks. Grzegorza Kalwarczyka odtwarza przerażające szczegóły. Między innymi ks. Kalwarczyk przytacza fragment wypowiedzi lekarza: „Stwierdził, że w swojej praktyce lekarskiej nigdy nie dokonywał sekcji zwłok, które wewnętrznie byłyby tak uszkodzone, jak było to w przypadku wnętrza ciała Księdza Jerzego”.

    Fajno bylo w PRL-u Panie Danielu!

  25. Wulgaryzujac przypomina mi sie tu gest Kozakiewicza.

  26. To budujący wyjątek w obecnych czasach lewej historii, obfitującej w fałszywych kombatantów, wypinających dziś bezwstydnie swoje piersi po pekińsku po medale. Brawo Panie Andrzeju!

  27. Szanowny Panie,
    ja tez moge tylko sie poklonic i przyklasnac,bo jest to wielki czlowiek,aktor
    i ma poczucie Honoru-brawo!!!
    Rocznik 1941,a wiec znam PRL z autopsji.
    Serdecznie pozdrawiam.

  28. Sorki, nie pod ławą oskarżonych to miało być, a pod zemstą:

    haha pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2009-11-10 o godz. 18:00

    Seweryn bardzo ładny gest wykonał, ale myli się Gospodarz blogu, jeśli sądzi, że pogłaskany przez niego pod włos aktor bronił PRL – bronił tylko siebie przed zagłaskaniem na śmierć przez nowe autorytety moralne. Nie przewidział tylko, że na wieść o nieprzyjęciu nagrody od razu zaczną go zagłaskiwać stare.

  29. Stare ale jare.

  30. Waldemar pisze:

    2009-11-10 o godz. 17:17
    Cenię Andrzeja Seweryna i Krystynę Jande

    A ja Dode i to nawet bardziej niz Jande…

    Panie Waldemarze,
    czy Janda tez czegos odmowila czy nie miala okazji ale chetnie by odmowila…bo nie bardzo rozumiem zwiazku – prosze wytlumaczyc bo to moze byc ciekawe.

    Panie Kleofas
    rozumiem, ze Pan sie zna generalnie na wszystkim – gratuluje dobrego samopoczucia.
    Ja uwazam, ze jeszcze lepszy od Bibiego jest Awidgor Liberman, ktory zaproponowal przymusowy „transfer” populacji arabskiej… aby zachowac czystosc etniczxna Izraela jak na ministra spraw zagranicznych przystalo.

  31. Cassandre 16.56
    To nie Stopka wymyślił i głośno opowiadał, tylko Kazimierz Dejmek. Ale tak czy owak,Seweryn pokazał klasę !

  32. No pewnie, ze pan Seweryn postapil tak jak nalezy. Pamietam doskonale uczucia (obrzydliwe) jakie we mnie wzbudzala jego rola w „Dyrygencie” w tamtej epoce. Bylo wrecz cudowne i ozdrowiencze, ze wowczas mozna bylo to zobaczyc w kinie (jaka duma wobec DDR-owcow, Rosjan, Czechow!). Wiedzial co gra! Byl rzeczywiscie okropnym typem w tym filmie (tak jak nalezalo). I teraz tez zagral tak jak sie nalezy. Chapeau bas! Grac w filmie i grac tak samo w zyciu nie kazdy potrafi i nie kazdemu jest dane. Bravo et encore svp!!! Chapeu bas, Monsieur Seweryn, chapeu bas!

  33. Drogi Gospodarzu Blogu!
    Zwracam sie z uprzejma prosba o pozwolenie zameiszczenia u Pana komunikatu nastepujacej tresci:
    ________________________________________________
    Szanowni Państwo,

    Antyfaszystowskie Porozumienie 11 listopada zaprasza na :

    DEMONSTRACJĘ ANTYFASZYSTOWSKĄ
    która obędzie się w dniu 11. listopada 2009 o godzinie 13.00 przy
    wejściu do Metra Świętokrzyska.

    Nasza demonstracja jest reakcją na coroczne, legalne marsze neofaszystów. W czasie pochodu przez centrum Warszawy skandują oni faszystowskie i antysemickie hasła, nawołując do nienawiści wobec wszystkich, którzy nie pasują do ich wizji „prawdziwego Polaka”.

    Jesteśmy oburzeniu tym, że władze miasta Warszawy zezwalają na marsze neofaszystów. Zgoda lub nawet tylko bierna postawa wobec tego typu demonstracji prowadzi do przyzwolenia na obecność głoszonych przez nich poglądów w przestrzeni publicznej. Czym to się kończy, możemy w Polsce obserwować od kilku lat. Jeszcze niedawno media regularnie publikowały zdjęcia kolejnych polityków wznoszących ręce w geście \’powitania rzymskiego” (które było gestem stosowanym przez nazistów w III Rzeszy i jest obecnie znakiem rozpoznawczym osób o neofaszystowskich przekonaniach), a szefem państwowej telewizji był redaktor gazetki dla nazi-skinheadów.

    Gdziekolwiek na świecie neofaszyści demonstrują, w odpowiedzi na ulice wychodzą przede wszystkim zwykli mieszkańcy miast. To właśnie ich udział w kontrmanifestacjach jest dla ludzi zafascynowanych ideologią opartą na nienawiści wyraźnym komunikatem, że dla faszyzmu i jego odmian nie ma i już nigdy nie będzie przyzwolenia i akceptacji.

    Dlatego zapraszamy wszystkich mieszkańców Warszawy do udziału w demonstracji antyfaszystowskiej. Pokażmy, że w naszym mieście, jak i w żadnym innym nie ma miejsca na propagowanie faszyzmu, ksenofobii, antysemityzmu czy homofobii.

    Po demonstracji zapraszamy do klubu CDQ na koncert zespołów popierających
    idee przyświecającą demonstracji; zagrają: HiFi Banda, JWP, 19 wiosen,
    Złodzieje Rowerów, Don Shchep.

    Zapraszamy!

  34. Jeden z niewielu współczesnych znanych ludzi nieogłupionych narodowo-katolicką propagandą. PRL nie to nie był kraj mlekiem i miodem płynący, ale demonizowanie go i opisywanie w pojęciach okupacji niemieckiej czasów IIWS (jak robią inkwizytorzy z IPN) to gruba przesada.

  35. Poczucie godnosci i wrazliwosc wzgledem niesprawiedliwosci powodowalo zachowaniem Seweryna.To postawa czlowieka uczciwego i wrazliwego i raczej nie szukalbym innych podtesktow, ani tez nie szukalbym odniesienia do innych aktoorow.
    Zachowania takie i temu podobne – jak u M.Seweryna – naleza do niezwyklej sporadycznosci w Polsce dlatego maja taki wydzwiek.
    A przy okazji tego tematu nie warto zastanowic sie nad nadmiernym upolitycznianiem swiata kultury i sztuki!.To nie ma nic wspolnego z patriotycznym wychowaniem, ale ma wiele wspolnego z upadkiem poziomu kultury i sztuki.

  36. Slawomirski
    Czytanie ze zrozumieniem Cię przerasta. Dowiedz sie jaką chorobę leczy lek STOPERAN.

  37. Ciekawe. Epatujemy się czymś, co powinno być normą. No ale skoro dożyliśmy takich czasów, nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć: – Dziękuję Panu, Panie Andrzeju, za osobisty przykład jak być normalnie przyzwoitym człowiekiem. Klaskać na stojąco nie zamierzam, ale przykład normalnie przyzwoitej postawy wziąłem sobie głęboko do serca. Najszczersze pozdrowienia.

  38. PRZY OKAZJI SWIETA 11-GO LISTOPADA, ZASTANOWMY SIE, JAKA CENA OKUPIONA JEST NIEPODLEGLOSC POLSKI, JAKIE WARTOSCI BYLY DLA POLSKICH PATRIOTOW CZYMS NACZELNYM.
    WSZYSTKIM B;OGOWICZOM ZYCZE CHWILI ZADUMY, OBIEKTYWIZMU I SPRAWIEDLIWOSCI W OCENACH INNYCH I SIEBIE SAMYCH W KONTEKSCIE PRZESLANIA WSPOLCZESNOSCI DAL POLSKI I POLAKOW

  39. Maestro Kleofas,
    Odsluchalem…
    No wiec przez pierwsze 10 minut bylo o tym za jakich wyjatkowych Bibi uwaza Zydow.
    O swoich jako narodu osiagnieciach nie majacych sobie rownych przez ostatnie 4000 lat by potem na tej podstawie Bibi przeskoczyl do Izraela jako panstwa zydowskiego gdzie kazdy Zyd z calego swiata moze wyemigrowac dodajac, ze nie ma w nim miejsca dla wyrzuconych z Izraela Arabow niech to sobiew wybija z glowy (brawa ogromne).
    Izrael jak powtarza Bibi ma byc panstwem zydowskim tolerancyjnym wobec mniejszosci ale nie arabskich.
    Bibi chce wolnej Palestyny ale z przyczyn oczywistych tä „wolna”Palestyna ma nie miec broni bo to moze zaszkodzic Izraelowi, ktory co powtarza Bibi ma byc krajem dla ludu wyjatkowego w przeciwienstwie do mniej wyjatkowych, ktore broni maja nie miec.
    Dostaje sie ONZ za te wszystkie rezolucje i raporty jak ten ostatni, ktory jest antysemickim tworem nie bioracym pod uwage wyjatkowosci Izraela jako panstwa zydowskiego itd itd.

    W sumie maestro Kleofas – nic nowego i po co to Pan tak reklamowal?
    Acha Bibi stwierdzil, ze Palestynczycy powinni byc wdzieczni jego rzadowi bo on stara sie jak moze by budowac jak najmniej na okupowanych terenach palestynskich…

  40. Andrzej Falicz
    O Libermanie nie pisze, o Netanyahu – tak. O rzadzie Israela nie pisze, o Netanyahu – pisze. Trzymaj sie pan tematu, albo kontrlokutora przynajmniej. Podobnie, smiesza mnie Panskie fantazje o Australii i o czestych wyjazdach do Rosji. Aborigena Pan nie widzial , rosyjski zna Pan z napisow na scianie. A o Zydach wie Pan tyle, co slyszal na bazarze. W angielski watpie, bo wysluchalby Pan linku, przynajmniej. W Panski podworkowy antysemityzm owszem; tego nie musial sie Pan uczyc, samo przyszlo; do tego wycinki z gazet na Panski ulubiony temat. Zamiast fantazji i uprzedzen, zaproponowalem realny material w sluzbie koegzystencji i w otoczeniu realnego swiata. Nie wie Pan do dzis, co Netanyahu mowil, ale „daj hamu ruku, tselovatsa lezet” – juz jest Pan z nim po imieniu i nazywa go „Bibi”, jak Israelczyk. Nie za wysokie progi Panie Falicz ?
    Odpowiadam na Panskim poziomie, bo taktowne sugestie nie mieszcza sie w czestotliwosci odbioru. A mialem nadzieje na dialog o wystapieniu israelskiego premiera. Szkoda.

  41. Regula w Polsce jest, ze liczba kombatantow rosnie wprost proporcjonalnie do uplywu lat. Jeden Seweryn nie uczyni tu wiosny. Postawa Seweryna grozi relatywizacja zaslug wielu pseudo- kommbatantow, a na to nie pozwola ich zwarte szeregi.

  42. Swoja droga felieton Pana Passenta dziwnie przypomina felieton Azraela z przed tygodnia…
    http://azraelkubacki.blog.onet.pl/Niezaleznosc-Andrzeja-Seweryna,2,ID393848648,n

  43. Wulgarne dosyć, ale przecież nie ja to powiedziałem, a sławny reżyser i minister, mianowicie:”Aktor jest od grania jak dupa od srania”. Pan Seweryn i jemu podobni to wiedzą, a jak już nagradzać to za to co robią, a nie co nie było dane zrobić. Jeszcze trochę a po ordery i wyróżnienia będą wypinać piersi potencjali mordercy, bo przecież mogli zabić, nie zrobili tego, a to już heroizm z ich strony i order by się należał.

  44. Abstrahując od przedmiotu odmowy, Andrzej Seweryn jest jednym z nielicznych Polaków, których stac na odmowę przyjęcia nagrody ze względu na uznanie, że na tę nagrodę nie zasłużyli. A cała reszta? Ci nasi sportowcy, ktorzy przyjmują wysokiej klasy odznaczenia państwowe za to tylko, że wygrali puchar świata? Myślę tu np. o Justynie Kowalczyk. I cała reszta, która rączo biega po blachy do Pałacu Prezydenckiego, hojnie rozdawane przez hojnego prezydenta (oczywiście tylko słusznym politycznie). No cóż, czar orderu nieodpartym jest.

  45. Andrzej Seweryn nie jest samotny w okazywaniu dystansu do powszechnego tu poczucia martyrologii. W dzisiejszej Polityce wywiad z Andrzejem Łapickim. Aktor mówi między innymi o swojej młodej żonie.
    „A żona pyta na przykład o wojnę?
    Kompletnie nie. Nie obchodzi jej, że jakiś Heniek rzucił granatem i skoczyliśmy na wroga. Dla żony są to takie niewytłumaczalbe sprawy. Sprawy życia i śmierci … .Dzięki telewizji wojna, powstanie warszawskie żyją jakoś w świadomości ludzi. Ale to jest życie truchła. Nie chce mi się po raz pięćdziesiąty opowiadać jak umierałem w powstaniu, kopałem rowy na trupy i z jakim negatywnym nastawieniem zabierałem się do tej roboty …”
    Widać wewnętrzne pielęgnowanie poczucia swojego kombatanctwa można zamienić na przyjemniejsze zajęcia.
    Pozdrawiam

  46. Maestro Kleofas niech sie Pan tak nie unosi.
    Bibi krocej.
    Mam wrazenie, ze piszac Pan wrzeszczy i pluje ..az ocieram twarz czytajac panskie wpisy.

    Za taki przyczynek do koegzystencji Maestro Kleofasie dziekujemy.

    Wlasciwie to nawet nie pownienem na tak prymitywny stek obelg rzucanych bez skaldu i ladu odpowiadac ale pomyslalem, ze warto Pana zdenerwowac – zasluzyl Pan.
    Co ma oznaczac stwierdzenie , ze „jak Israelczyk” (dlaczego nie przez z – tak sie Pan popisuje jezykami a z polskim nadzwyczaj krucho, oj krucho) to sa za wysokie progi – kompleksy?
    Zgaduje, ze Pan hamerykanin od paru lat z Jackowa – to by bardzo wiele tlumaczylo nie iublizajac innym na tym blopgu tez zza Atlantyku.
    A BIBIEGO wysluchalem i nie odkrylem niczego nadzwyczajnego oprocz nadetej fanfaronady – to taki izraelski Kaczynski.

  47. To be hero or not to be hero…

    A.Seweryn nie chce udawać kogoś, kim nie był, nie jest i nie będzie. Byłby po prostu nieszczery wobec siebie, gdyby płakał nad swoim losem w PRL. Jego decyzja to szczery ludzki odruch i szacunek dla pana seweryna w tym miejscu.

  48. Maestro Kleofas,
    Kazdemu sie moze zdarzyc wejsc na blog na bance…
    ale Pan chyba robi to wylacznie po kielichu.
    Niech zacytuje jak Pan zaprasza do „ciekawej”dyskusji (cytat z Maestro Kleofasa):
    „”Bluzgajace Palikoty, golodupe Dody, malwersanci i zlodzieje, ministry- przyglupy, “psychiczni”, beda krazyc wokol jeepa i cieszyc usatysfakcjonowane oko Rosjan, Czechow, Eskimosow i innych nacji, co u siebie maja O.K. A widza -polskie ZOO. Przewodnik z UN bedzie mowil: “Pokazujemy Panstwu kraj zachowany jako eksponat, dla przykladu do czego prowadzi narodowa glupota i lenistwo”.
    … smieszne to nie jest – emigracja czesto okupywana jest wysokim kosztem przede wszystkim klopotami natury psychicznej.

  49. Tylko wypada zakrzyknąć – chapeaux bas !
    I to – nie-Drodzy blogowicze- próbujący „na okrętkę” tłumaczyć zawile kurtyko-podobne i IPN-o-pochodne widzenie minionej rzeczywistości:
    każdy wymiar tych czasów jest indywidualny, ale zestawmy tu postawę A.Seweryna i A.Czumy, wyrywającego od „demokratycznego” państwa (o które ponoć walczył) odszkodowanie za „krzywdy” swej walki z ustrojem …… i dalej mówmy o moralności, wyższości prawd moralnych i idealizmie.
    Dno.
    Szarość jest przecież treścią i oceną życia.
    Pozdrawiam – szczególnie A.Seweryna. Daje Jego postawa podstawę, że „są jeszcze sędziowie w Berlinie”.
    WODNIK53

  50. Głos p. Andrzeja Seweryna jest nie tylko świadectwem jego wyjątkowej, czysto ludzkiej przyzwoitości; współbrzmi on także doskonale z wałęsowskim apelem w Berlinie, „by przyszłość budować w oparciu o wartości oraz prawdę”. Zważywszy na powszechny dziś fundament kłamstwa, na którym budowany jest współczesny świat zachodni, zarówno w USA, jak i w Europie, jest to głos nie do przecenienia.

    Nie dalej kilka dni temu w Berlinie, historię „inaczej” lansowali trzej falseciarze: pp Bush, Gorbaczow i Kohl, którzy mieli jakoby, tymi ręcami, obalić Mur Berliński (sic!). Lech Wałęsa, w swoim wczorajszym przemówieniu, zanim jeszcze pchnął pierwszą kostkę domina w Berlinie, skwitował to krótko, a treściwie, do kamer z całego świata: „Przestańcie opowiadać dyrdymały o politykach, którzy obalili mur.”

    Jak pisze „cała prawda całą dobę”– TVN24 (na bezrybiu i rak ryba), podczas dzisiejszego szczytu laureatów Nagrody Nobla, Lech Wałęsa powtórzył tezy ze swego poniedziałkowego wystąpienia na obchodach rocznicowych w Berlinie: „Żaden z polityków, którzy dziś nazywani są ojcami zjednoczenia Niemiec czy upadku Muru Berlińskiego, nie wierzył nawet w taką możliwość. A żeby coś zrobił w tym kierunku – nieprawdopodobne. To nasze narody – niemiecki, polski, litewski i inne – wymusiły, by politycy poszli we właściwym kierunku – oświadczył Wałęsa”
    Dodał, że w trakcie jednej z opisanych rozmów pomiędzy byłym kanclerzem RFN Helmutem Kohlem, Gorbaczowem i b. szefem niemieckiej dyplomacji Hansem-Dietrichem Genscherem, przeprowadzonej miesiąc przed zburzeniem muru, ówczesny przywódca ZSRR miał stwierdzić: „O zjednoczeniu Niemiec będziemy mogli mówić dopiero za 100 lat”.
    Po tej rozmowie delegacja niemiecka przyjeżdża do Polski (9 listopada 1989 r.). Na moje pytanie, czy są przygotowani na upadek Muru Berlińskiego, Genscher odpowiedział: „Chcielibyśmy mieć takie problemy. Na naszych grobach wyrosną drzewa, zanim to się zdarzy” – relacjonował Wałęsa. – Musieli przerwać wizytę w Polsce, bo właśnie mur runął – dodał.

    Moim prywatnym zdaniem jedyne, co w tamtym czasie obalał p.Bush, zresztą skutecznie, to banki w Polsce, przedsiębiorstwa, które zostały „sprywatyzowane” oraz Solidarność w pojęciu ruchu oddolnego, którego celem było dobro ludzi pracy, a nie zagranicznych, bankowo/biznesowych pasożytów, przejmujących co wartościowsze firmy za bezcen. No może z tym obalaniem przez p. Busha trochę przesadziłem, dokonania są większe – pewnie jego syn, któremu zawdzięczamy dziś pokój na świecie, obalił także parę flaszek żytniówki.

    Przy okazji, osobiście podzielam francuski punkt widzenia, także i ja bardzo lubię Niemców i to do tego stopnia, że chciałbym, aby mieli nawet dwa państwa. Szczególnie, kiedy widzę, jak wymanewrowuje się Niemców w bombardowanie cywilów w Afganistanie, gromadzących się wokół cysterny z paliwem; jak schlebia się niemieckiej mocarstwowości, mam nadzieję, że nie po to, aby uśpione niemieckie demony zbudzić zapachem krwi.

  51. A ja chciałbym o czymś innym… Jestem potwornie rozczarowany tym co zrobił dziś profesor Władyka w czasie spotkania z autorami „Nie bądźcie moimi sędziami. Rozmowy z Mieczysławem F. Rakowskim”. Rozumiem, że obaj autorzy się mocno spóźnili, ale wydaje mi się, że skończenie spotkania po trzech pytaniach z sali (w tym jednym bardzo długim i nie na temat) było mocno przedwczesne. Pozdrawiam serdecznie jeden z najmłodszych [sic!] uczestników spotkania.

  52. Dzisiaj minela setna rocznica ur. Pawla Jasienicy (Leona Lecha Beynara)

  53. absolwent pisze:

    2009-11-10 o godz. 19:54

    Farmakologiczno-farmaceutyczne zainteresowania absolwenta nosza cechy natrectw myslowych. Tak samo jak jego zainteresowania otworami anatomicznymi w ciele czlowieka.

    Slawomirski

  54. Dobrze byłoby, gdyby większa ilość np. ludzi kultury badź naukowców – generalnie tych, z którymi niezręcznie by było publicznie polemizować, zdobyła się na podobny czyn. Nie można dawać sobie wmówić, że wcale nie było tak jak myślimy, że było. Było tragicznie – my nic nie wiemy….. Polityczni kuglarze naprawdę mają nasz intelekt
    i pamięć za nic….. BRAWO (na stojąco) PAN ANDRZEJ SEWERYN !
    P.S. Podobnie było na portalu Wyborczej. Przecierałem oczy ze zdumienia. Ani jednego chama-filozofa….. Wszyscy popierali gorąco A. Seweryna, a wpisów było ok. 200+….

  55. Ze zdumieniem czytam niektóre wpisy na blogu. Przecież sprawa jest jasna: nagroda im. Zbyszka Cybulskiego to NAGRODA ZA OSIĄGNIĘCIA AKTORSKIE. Dawanie jej za martyrologię jest nieporozumieniem. Nie ma tu nic do rzeczy czy nagrodzony był bardziej czy mniej represjonowany. Dlatego Andrzej Seweryn odmówił przyjęcia nagrody, a przy okazji ustosunkował się do tak powszechnej pseudomartyrologii.
    Jakoś sporo ludzi nie może się wciąż nasycić walką z komuną.

  56. Tak tak panie Falicz, zaduzo pan fantaziuie wydaie sie panu ze pan wie wszystko i na kazdy temat.Oprucz pana jest tu jeszcze kilku takich. A Zydom daicie spokuj,uczcie sie odnich.To tacy sami ludzie jak wszyscy ,tylko lepiej zorganizowani i mondrzeisi.

  57. Ja z kolei nie mam zamiaru udawać, że biorę udział w jakiejś owacji na stojąco, ani nawet na siedząco.
    Uznaję tylko gest Seweruna za skuteczny sposób na zwrócenie naszej uwagi na dość istotną sprawę (odwaga wyłamania się ze stereotypu), tudzież sprowokowanie innych do myślenia.
    Chapeau bas !

  58. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jezeli po wyjsciu z „pierdelka” za protestowanie przeciw i rozgladnieciu sie po/w materii podjol kooperacje z KOR-em, ktory nie kooperowal z aparatem PRL-u – o czym wszyscy wiedza – to znaczy, ze wiedzial przy ktorej antyustrojowej organizacji nic mu sie nie stanie – prawda? Trudno podejrzewac Seweryna, ze jest masochista i tesknil za „pierdelkiem”. Widocznie KOR dawal swego rodzaju gwarancje spokoju. Malo to, z tego co wiem byli ludzie, ktorzy prywatnie z wlasnej kieszeni zasilali KOR finansowo?
    Ci ostatni musza dzisiaj czuc sie cholernie spyszna.

  59. Mikołajska chyba nie grała w Barwach Ochronnych lecz np. w Zyciu Rodzinnym ( yeż u Zanussiego )

  60. Helena pisze:

    2009-11-10 o godz. 16:55

    Polacy zaczynaja odmawiac przyjmowania nagrod.
    Zaczyna sie robic normalnie.

    Slawomirski

  61. Do Kleofasa

    Szkoda czasu na polemike z Faliczem. Niedouczony Troll. I wszystko powiedziane.
    Pozdrawiam

  62. Jestem pelna uznania dla Pana Andrzeja Seweryna.

  63. @ kici 07:41

    Halina Mikołajska na 100% grała w „Barwach Ochronnych”.

    P.

  64. Andrzej Seweryn to kreator, który wprowadza dobre imię Polaka i Polski w dzisiejszej Europie.
    W mglisty i deszczowy poranek 11 listopada 2009 po 8 godz. w TVP Regionalna produkuje się niegolony, „antykreator” i budowniczy IV RP R. Ziemkiewicz. Wyłączam odbiornik.
    Czekam na tenorowe mamrotanie Prezydenta pieśni i wtedy odpalę ekran.
    Zawsze pamiętam w tym dniu o swoich protoplastach: zapalę świeczkę na rodzinnym grobie i obejrzę zabrązowione zdjęcia.

  65. Niewdziecznik z tego Seweryna.Wladza go rozpieszcza a on staje w opozycji do niej.Doprawdy niezbadana jest ludzka psychika.
    Nowa wladza w nagrode za niezlomnosc daje nagrode i co sie dzieje?
    Seweryn staje sztorcem i ostentacyjnie odmawia przyjecia.
    Patologiczny przypadek czlowieka ktory wladzy, kazdej wladzy poprostu
    nie lubi?
    A moze……uprzednie wcielenie opozycjonisty bylo w jakis sposob wyrezyserowane/wszak to aktor/ a teraz odezwalo sie w jakis sposob sumienie.Znane sa takie przypadki.Oczywiscie to co tu pisze to nie insynuacja.Skoro jednak rozwaza sie przypadek Seweryna oddajac mu holdy za odwazna postawe-dal wladzy w pysk jak zauwaza jeden z blogowiczow-chcialem spojrzec z troche innej perspektywy.

  66. Gest Andrzeja Seweryna nie zaskoczył mnie. Uważałam go za człowieka poważnego, z poczuciem godności własnej i nie omyliłam się. Zaimponował mi i to nie po raz pierwszy.
    Zaistnieć, wybić się w środowisku wielkich aktorów francuskich…
    To ogromne osiągnięcie, świadczy o wielkim talencie, pracowitości i charakterze. Ja stoję wśród tych, co klaszczą na stojąco.

  67. Grała i tu, i tu – wystarczyło zajrzeć do Filmu Polskiego
    http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/11230

  68. Walesa powiedzial rowniez w Berlinie cos co uwazam najistotniejsze w calej jego wypowiedzi.
    Ze licza sie zwyczajni ludzie a nie politycy lub autorytety probujacy przywlaszczyc sobie obalenie komuny jako swoje dokonanie, za ktore nalezy im sie specjalny szacunek i nagrody.

    Nazwal takie myslenie DYRDYLAMAMI – robotniczy przywodca, ktory nie cechuje sie nadmierna skromnoscia sam wypuscil powietrze z siebie i innych wybitnych opozycjonistow i medrcow, z ktorych sklada sie wszechobecna w mediach moralizatorska elita.
    Wyobrazam sobie przemowienie…Michnika.

    Walesa sprowadzil ich na ziemie co w piekny sposob wpisuje sie rowniez w odmowe przyjecia nagrody przez Andrzeja Seweryna.

    „Wielcy”tworcy okraglego stolu i „wybrane kwiecie” narodu: dosc tych pierdul ! – jestescie jedynie burzynami pedzacymi przed dziobem statku narodu – gdzie on tam wy; nie odwrotnie.

    Bylem dumny z Walesy – skromnego. nieskromnego z polskim zyciorysem, prostego czlowieka z niewyparzona geba.
    Pamietam nagonke na niego prowadzona przez przerazone elity w tym naszego Gospodarza piszacego przemowienia dla towarzyszy w czasie stanu wojennego – wciaz bywa glosem ludu.

  69. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-10 o godz. 19:25

    2009-11-10 o godz. 17:17
    Ja uwazam, ze jeszcze lepszy od Bibiego jest Awidgor Liberman, ktory zaproponowal przymusowy “transfer” populacji arabskiej… aby zachowac czystosc etniczxna Izraela jak na ministra spraw zagranicznych przystalo.

    Pana powyzszy jowialny ton jest nastepna wycieczka w szarocien. Sluszna krytyka jowialnym jezykien placze jezyk. Tego jednak Panu nie zycze. Wiecej na temat.
    WINIEN

  70. w.j.b. pisze:

    2009-11-11 o godz. 08:35
    Do Kleofasa

    Szkoda czasu na polemike z Faliczem. Niedouczony Troll.

    Dziekuje Panie w.j.b. sadze, ze moje wpisy mozna oceniac na podstawie moich oponentow…i klasy z jaka wyrazaja swoj sprzeciw.
    Dowartosciowal mnie Pan.

  71. Szanowny Panie Falicz,
    fantazjuje Pan jak zwykle, co nikomu (Zydom rowniez nie) nie jest potrzebne.

    Andrzej Falicz pisze:

    Otóż serce narodu żydowskiego bilo przez wieki nad Wisłą.
    Nie nad Sekwana, nie nad Szprewa ani Tamiza.

    Panie Falicz,
    szkoda, ze nie zastanawia sie Pan nad terazniejszoscia i przyszloscia. Prosze zastanowic sie nad iloscia czlonkow Gmin Zydowskich we Francji, W Niemczech i w Polsce. Zauwazy Pan, ze w Polsce ich prawie nie ma. Sa natomiast we Francji, GB i Niemczech. Aby bylo ciekawiej, wielu z nich, mieszkajacych i zyjacych dzisiaj w Niemczech, pochodzi z Polski. Z Polski ich wypedzono, przed i po wojnie, a Pan, Panie Falicz zachwyca sie rzekoma sielanka z czasow zaprzeszlych. O tej sielance napisze wkrotce, jak obiecalem.
    Z Powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Donosze z „Paryzewa”; na paryskim cmentarzu Monparnasse (bardzo piekny) napotka sie Pan na wiele grobow z Gwazda Dawida i Krzyzem, polozonych obok siebie; tylko tyle, a tak wile à propos tolerancji w Paryzewie. Prosze jednak uzywac nazwy Paryz. Chyba, ze woli Pan tylko ryz.

  72. Panie Kadett,
    co do poprzedniego tematu – po powtornym zastanowieniu przyznaje, ze faktycznie nie musi byc tak jak ja poczatkowo myslalem.
    Nie ma tam obowiazkowej koniukcji choc jezeli sie bardzo chce (jak w moim przypadku) mozna ja tam dostrzec.

    Ale fakt poparcia Kaminskiego z niespodziewanej strony to swoja droga niespodziewany ale zasluzony obrot sprawy troche w stylu Seweryna.
    Nasze postepowe elity oczywiscie nabraly wode w usta…
    Wyglada na to, ze jedynie nasze autorytety dostrzegaja w Kaminskim antysemite a sami Zydzi absolutnie nie.
    Swiadczy to o tym jak chora stala sie w Polsce sterowana nakrecona poprawnoscia dyskusja o tych sprawach.

  73. do
    Falicz pisze…
    Proby Kaczynskiego budowania na winie i przepraszaniu wypadają kuriozalnie i anachronicznie – ta sama zasada powinna obowiązywać we wszystkich relacjach międzynarodowych nastawionych pozytywnie na przyszłość.

    Tu ma Pan racje, chodzi li tylko o wpsolodpowiedzialnosc za jutro i odpowiedzialnosc za wczoraj. Nikt od nikogo nie wymaga poczucia winy. Prosze to zrozumiec Panie Falicz. Ta zasada od dawna obowiazuje i Pan nic nowego nie odkrywa. Tzw. przeproszenie nie jest koniecznoscia, jest gestem poprawiajacym samopoczucie. Jesli gest ten jest szczery (przypominam b. kancl. Niemiec) staje sie czescia kodu historycznego.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Prosze nie uzywac kola ratunkowego, jesli nie ma potrzeby.

  74. Zacytuje tu Pana szostkiewicza;
    „Schudrich wystąpił przeciwko temu stereotypowi i to jest budujące. Byle tylko rabin Schudrich miał pełną wiedzę o obecnych pogladach Kamińskiego. Co inteligentniejsi politycy prawicy polskiej zorientowali się bowiem, że marka ,,przyjaciela” Izraela im nie zaszkodzi, a raczej pomoże politycznie. Jest i taki detal, że manifestowanie się z ,,przyjaźnią z Izraelem” wyraża czasem pośrednio inną skrajną emocję i ideę polityczną: odrazę do świata muzułmańskiego.

    Nie jestem w żadnym razie politycznym czy ideowym sympatykiem posła Kaminskiego, ani jego partii, ani aliansu PiS z torysami, lecz muszę przyznać rację tym, którzy ostrzegają przed dwoma rzeczami. Po pierwsze, by nie robić z zarzutu antysemityzmu naboju do zabijania przeciwnika w walce politycznej (w tym przypadku czyniła to pochopnie lewica). I po drugie, by pamiętać, że fałszywy zarzut antysemityzmu godzi zwłaszcza w tych, którzy go wysuwają, a mniej w oskarżanego. A taki fałszywy krok osłabia słuszne potępienie współczesnych przejawów rasistowskiej niechęci i nienawiści do Żydów.”

    Blogowcy wpisujacy sie ponizej jego felietonu I TAK WIEDZA, ZE KAMINSKI TO ANTYSEMITA…

  75. Szostkiewicz – przepraszam

  76. Zbiegałem na tym blogu aby przemilczana informacja o postawie Seweryna stała się publiczną za sprawą felietonu Pana Wieczorkiewicza w „studiu opinii”. Aczkolwiek jaskółka wiosny nie czyni to dobrze się stało, iż Redaktor podjął problem ubarwiając go własnym ciekawym komentarzem. Tak się składa, że bardziej odważni są emigranci niż tubylcy mając w pamięci choćby zachowanie Zimmermana w USA. W kraju większość „intelektualistów” dalej cierpi na niedosyt kombatanctwa, czego najlepszym przykładem może być małżeństwo Wajdów, niegdyś pupile reżimu, a dziś czynnie zwalczający swojego chlebodawcę organizując żałosne imprezy w postaci muzeum socrealizmu w Nowe Hucie i inne podobnie kompromitujące dziecinady. Im wyżej tym gorzej. Pan Penderecki wielki być może kompozytor także dzielnie walczył z opresją reżimu czemu dał świadectwo w filmie o sobie emitowanym w stacji zagranicznej /MEZZO/ gdzie jego osiągnięcia kompozytorskie w latach osiemdziesiątych ilustrowane były znanymi z wolnej TVP scenami ataku ZOMO, gazów łzawiących i armatek wodnych na bohaterów wolnośći. Kompozytora tam nie było widać, ale obraz przemawia bardziej niż nuty. Byłem zażenowany i wstyd mi było, gdyż w Krakowie Penderecki był znany bardzo dobrze i jego kariera mogła być przykładem mecenatu państwa nad rozwojem kultury. Poczekamy na inne przykłady odważnego zachowania, obawiam się jednakże, że długo.

  77. Poszedłem na krótki/ deszcz/ spacer po dzielnicy. Naliczyłem 41 flag.
    Przeciętnie na co piątym domu jednorodzinnym i co 10-tym balkonie w bloku.
    Jakieś smutne to Święto Narodowe.

  78. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „”Hodowcy lalek”. W tego typu literaturze zwykle roi się od łóżkowych sensacyjek. Kto? Z kim? Jak długo i ile razy? (…) Zabawne historyjki branżowe (…) To, że dwadzieścia kilka lat temu jakiś partyjny cham wymacał ją w zamkniętym gabinecie, nie spowoduje ani wzmożonych badań historyków z Instytutu Pamięci Narodowej (…) Koszmarki w postaci przeróżnych skundlonych komisji artystycznych, którym przewodziły do dziś szanowane autorytety, ubecy z Pagartu czuwający nad wyjazdami zagranicznymi, to wszystko z dzisiejszej perspektywy wydaje się mocno egzotyczne (…) Książki opisujące życie muzyczne PRL mają swój niewątpliwy urok. Można tam natrafić na wiele informacji, które obalają zmurszałe pomniczki pielęgnowane do dziś po kątach. Kilka lat temu ukazała się książka ojca polskiego rocka Franciszka Walickiego „Szukaj, burz, buduj”, będąca zbiorem wspomnień z heroicznych czasów początków rocka w Polsce. Wśród wielu smakowitych historyjek jest też informacja, jak to dziennikarz Daniel Passent swoimi donosami prasowymi doprowadził do zakazu występów i urzędowego rozwiązania (w tamtych czasach było to możliwe) pierwszego rockowego bandu w PRL, grupy Rhythm and Blues Bogusława Wyrobka. No i proszę. Niby taki inteligentny człowiek ten Passent i otwarty umysł, a wychodzi, że zwykła świnia..”

    No cos takiego?
    Na miejscu r.Daniela Passenta odadal bym autora ksiazki do sadu za pomowienia i wciagnol w to Adama Michnika & Co. z PAGATRU.

  79. Slawomirski 23.15
    Całodobowe wydalanie z siebie banałow przez Slawomirskiego nie ma nic wspólnego z świadomą działalnością mózgu To tylko instynktowne oznaczanie terenu.

  80. Ewa Wiktoria Redel. Wykluczenia spoleczne : wystąpienie Piotra Ikonowicza – http://radiownet.pl/radio/wpis/1589/

  81. ha ha ha! ha!
    racja ,racja stary schemat myslenia polskiego w polityce /?/ w Polityce ,
    Najpierw zaglaskac Ameryke /nie wyszlo / teraz chca zaglaskac Niemcy ?
    Rodzaj milosci bez wzajemnosci .
    ……
    A jednak ktos zrozumial ta stara piosenke polska ;
    / z mojej krotkiej pamieci /
    BO ZYCIE JEST JAK TEATR ;I KAZDY W NIM COS GRA …..
    ALE ,
    ALE W TYM CALA RZECZ ; BY NIE ZAGRAC SIE NA SMIERC ,
    ALE W TYM CALA RZECZ ; BY NIE ZAGRAC SIE NA SMIERC ,—
    …………..
    …jeden , chyba zrozumial ,co jest grane ???….Seweryn i HA ! HA!
    Poniewaz nie posiadam tworczosci z checia odbiore nagode za poglady
    polityczne ??? Na honorze mi nie zalezy .
    Salute
    PS.
    Nie ma zgody P.Passent !
    Nie ma zgody P.Passent !
    Ja wyraznie sie z Panem nie zgadzam ,ale postanowilam „wielkodusznie” ;
    Pana tolerowac ,choc wiem juz teraz, ze oglada Pan w Berlinie nie te obrazki co potrzeba.
    /nie dyskutuje !!!!!uwazam mianowicie ,ze Premier Tusk powinien koniecznie posprzatac na tym blogu /

  82. Panie Winien,
    Niech Pan sprobuje zrozumiec, ze warto sie odwolywac do pozytywnych aspektow historii.
    To jest konstruktywne podejscie do budowania przyszlych relacji.
    Tak powinnismy robic w stosunku do Rosjan, Niemcow i innych nacji.
    Oczekiwania Kaczynskiego, ze bedziemy rozmawiac o ofiarach II Wojny Swiatowej i domagac sie aby to bylo podstawa rozmowy o przyszlosci jest anachroniczne.
    Podobne podejscie do innych relacji niczym sie zasadniczo nie rozni.
    Skoro mamy sie odwolywac do wspolpracy na bazie wspolnych europejskich interesow, wspolnej przeszlosci i w imie przyszlych pokolen ciagle wyciaganie przesladowan i postawa ciepietniczej ofiary jest niekonstruktywna.
    I jest to wniosek uniwersalny.
    Co do mojego jezyka wole swoj niz panski – pretensjonalnie i nieszczerze nabzdyczony.
    Prosze pisac hjak Pan chce a mnie zostawic to samo prawo.
    Czy jest pan emerytowanym nauczycielem i czy mysli Pan, ze pouczajac innych nabiera Pan autorytetu?

  83. Helenko !
    TANGO zostalo uznane przez UNSCO jako dziedzictwo kultury ludzkosci
    /zrodlo F.A./ co prawda nie Tango Mrozka z Edziem -chamem ,tylko
    argentynskie ,ale uwazam ze Polacy poruszaja sie w dobrym kierunku .
    /Edzio jako dziedzictwo kultury ludzkosci .bomba !/
    OLE !
    Salute

  84. Andrzej Falicz pisze:

    „I po drugie, by pamiętać, że fałszywy zarzut antysemityzmu godzi zwłaszcza w tych, którzy go wysuwają, a mniej w oskarżanego.”

    Powyzsze, to DOMNIEMANIE i kolo ratunkowe.
    WINIEN

    „A taki fałszywy krok osłabia słuszne potępienie współczesnych przejawów rasistowskiej niechęci i nienawiści do Żydów.”

    Tenor Pana wpisow oslabial to sladowo istniejace zjawiskow Polace, szkoda tylko ze Pan tego wczesniej nie zauwazyl.
    WINIEN

  85. A. Falicz – 10;49…
    Blogowcy wpisujacy sie ponizej jego felietonu I TAK WIEDZA, ZE KAMINSKI TO ANTYSEMITA…
    #
    Ja myślę, że antysemitą to on nie jest, bo jest koniunkturalistą i dobrze wie, że to się nie opłaca.
    No… chyba że się mylę, co też nie jest wykluczone.
    Ale zastosowałam tu zasadę ograniczonego zaufania 😉

  86. na pewno Seweryn jest w tej szczęścliwej sytuacji, ze nie musi podpierać się styropianowymi ( sorry, ale w świecie artystycznym to nie miernik) nagrodami
    Poza tym, w końcu- jeśli coś robiło się naprawdę dla IDEI- branie potem za to orderów takie jakieś…

  87. „Historia Żydów na ziemiach polskich liczy ponad tysiąc lat. Były w niej długie okresy religijnej tolerancji i pomyślnej koniunktury dla krajowej wspólnoty żydowskiej, ale również niemal całkowita eksterminacja (holokaust) przez nazistowskie Niemcy podczas okupacji Polski. Od czasów powstania Królestwa Polskiego w XI wieku, poprzez utworzoną w 1569 Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Polska była jednym z najbardziej tolerancyjnych państw w Europie, stała się więc domem dla jednej z największych i najdynamiczniej rozwijających się społeczności żydowskich. Nieprzypadkowo też współcześni nazywali ówczesną Polskę rajem dla Żydów (łac. paradisus Iudaeorum), a szesnastowieczny rabin krakowski Mojżesz ben Israel Isserles podkreślał, że jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia, los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia…
    Po trzecim rozbiorze Polski w 1795, gdy Polska przestała być niepodległym państwem, Żydzi ją zamieszkujący trafili pod władzę prawa zaborców – ich sytuacja była szczególnie ciężka w Imperium Rosyjskim, w którym wzmagał się antysemityzm a ludności żydowskiej wyznaczono specjalną strefę osiedlenia…
    Po wkroczeniu do Polski wojsk hitlerowskich Niemiec, w czasie holokaustu, ponad 90% polskich Żydów zostało zamordowanych. W tym czasie (z tragicznymi wyjątkami, takimi jak m.in. pogrom w Jedwabnem), Polacy, w przeciwieństwie do wielu innych narodów okupowanych przez nazistów, nie współpracowali z nimi przy eksterminacji, a wielu (często ryzykując własnym życiem) uratowało swoich żydowskich sąsiadów przed pewną śmiercią; spośród ponad 20 tys. uhonorowanych medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata (stan na 1 stycznia 2006) ponad 1/4 stanowią Polacy. Wielu Żydów zginęło jako oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego w kampanii 1939 roku oraz w innych bitwach np. pod Monte Cassino. Zostali pochowani na wspólnych cmentarzach z polskimi katolikami i muzułmanami.”

    Oczywiscie mozna jak Winien pisac i koncentrowac sie na negatywnych aspektach historii
    mozna jak
    Winien po zacytowaniu jednego z przywodcow powstania w Gettcie Edelmana „wiedziec” jak
    Winien zawsze lepiej niz innii koncentrowac sie na „bardziej wiarygodnych”bo negatywnych zrodlach…

    Ale przyjmujac za fakt historie zjej dobrymi i zlymi aspektami warto oceniac swoj narod w sposob obiektywny w kontekscie uwarunkowan geopolitycznych i ogolnie funkcjonujacych w konkretnych czasach zasad.
    Z paleniem czarownic i gettem lawkowym.

    Warto sie koncentrowac na pozytywach by jak pisze
    Winien „poczuc sie lepiej” jest to swiadomy wybor by czuc sie lepiej razem nalezy dokonac wyboru, ktory dokonali Niemcy i Francuzi, ktory bedziemy musieli dokonac w relacjach z Niemcami.
    Zaludniajac nasze glowy demonami mozemy oskarzac sie w nieskonczonosc oczekujac moralnie wyjatkowej pozycji uniemozliwiajacej partnerstwo i partnerstwo zwlaszcza przyszlych przyszlych pokolen,
    Jak moga mlodzi ludzie stworzyc partneskie relacje jezeli jedna ze stron da sobie od poczatku pozycje moralnej wyzszosci ODZIEDZICZONEJ po przodkach – swojego rodzaju niekwestionowanej, przyznanej na zawsze pozycji Chrystusa narodow.

    Warto pomyslec o swietowanej w Polsce zasadzie grubej kreski lub zasadzie budowania wspolnej Europy na WSPOLNYM dziedzictwie – to rowniez swiadomie ” wybiorcza” strategia – patrzaca konstruktywnie w przyszlosc.

    Niezliczone festiwale kultury zydowskiej w Polsce, wystawy i festiwale polskie w Izraelu, wymiana mlodziezy, pomniki, sympozja inwestycje, sa faktem, o ktorym nalezy mowic i pisac z duma i zadowoleniem wyskakiwanie samozwanczego „sumienia” Pana Winien z kazdorazowa lyzka dziegciu” Äle przeciez to ale kiedys bylo tak ,ale, ale” jest jego wyborem.
    Ja np. „buduje”nowe centrum Lodzi na bazie 4 ulic jedna znich jest ulica zydowska – wspolpracuje z lodzkimi architektami polskimi Zydami, ktorzy z pasja i wiara wracajac do Polski swoich przodkow – zdajac sobie sprawe ze skomplikowanej i nie zawsze chlubnej przeszlosci staramy sie bez uprzedzen i obciazen patrzec w przyszlosc.
    Choc zawsze mozna liczyc na jakiegos WINIENA dajacego sobie prawo naczelnego moralizatora, ktory przypomni w najmniej stosownej chwili, ze ktos gdzies zapomnial sie uderzyc w piersi.

  88. Panie Sumienie Narodu – Winien – to troche jak w rodzinie – jezeli chce Pan miec dlugie i szczesliwe wspolzycie malzenskie musi Pan umiec zapominac i budowac kazdy dzien od nowa.

  89. W dzisiejszych czasach, kiedy zwykła ludzka przyzwoitość jest w cenie, która kiedyś była normą, postawa Pana Andrzeja Seweryna jest perełką wśród ogromnej obłudy wielu osób z tzw.”świecznika”. Cieszę się, że są jeszcze osoby pokroju A Seweryna, szkoda tylko, że jest ich coraz mniej.

  90. WODNIK53 pisze:

    2009-11-10 o godz. 22:39
    Bo widzisz Wodniku, A Czuma to „kryształowo uczciwy człowiek”(taki w polskim wydaniu), a p. A. Seweryn to zwykły „przeciętny zjadacz chleba”. I tu jest przyczyna obu postaw.

  91. Czapka z głowy przed Sewerynem . Dał pewien odpór PARANOI !!!
    O polskiej paranoi w stylu dowcipów ( genialnych ) o Stirlitzu .
    Po dzisiejszym wystąpieniu Prezydenta na 11 listopada : „Musimy umacniać bezpieczeństwo energetyczne Polski ” – rzekł Prezydent odsłaniają 1237 pomnik JP II .
    Inna wersja ” Musimy umacniać naszą moc energetyczną ” rzekł Prezydent otwierając kolejny oddział IPN .
    Seweryn , mieszkając w normalnym państwie republikańskim widzi tę PARANOJĘ !

  92. Chciałbym zwrócić Państwa uwagę , na wpisy na blogu p. Chętkowskiego o podobnym tonie . Pisze tam @Sewerus , o programie Pospieszalskiego / którego nie potępiam w czambuł / , ale w w/w programie tak . Otóż nadzieja jest w ludziach młodych ! W owym programie , Pospieszalski , chciał jeszcze raz „pociągnąć ” temat ks. Popiełuszki . Jakiś szalony facet – profesor / może nie taki szalony , bo miałby kasę i uznanie „twardogłowych / , chciał jeszcze raz !!! wznowić dochodzenie ws. śmierci Popiełuszki i przebadać …. 1000 – 2000 świadków ! Młodzi ludzie , nie poszli jednak drogą konformizmu i zręcznie powiedzieli że ich to nie interesuje i są ważniejsze sprawy !!!
    Co do głosu tzw. ludu , który bywa zarówno GENIALNY jak NIKCZEMNY , to dzisiaj w więzieniu powiesił się sprawca smierci jednego i okaleczenia kilkunastu innych ludzi po pijanemu – wjechał w grupę pieszych . Tak trzymać !!! Ale , w patriotyczny sosie dzisiejszych obchodów , wspomniano wielokrotnie o Powst. W-wskim . Jakoś nie doszło do nas , aby któryś z jego wodzów miał wyrzuty sumienia . Awansowali się za to na stopnie generałów . Bo tylko Bór miał go wcześniej !
    Żyli długo i szczęśliwie nie myśląc o stryczku w stylu „zrób to sam” . Nędza ich „honoru” wyszła ewidentnie . W jakimś nędznym reportarzu z TVN 24 , clou podsumowującym było stwierdzenie , że Bór mieszkający w Anglii po 1945 r. był „bardzo szarmancki wobec kobiet „

  93. Miara niespotyklanej nigdzie w Europie polskiej obsesji na temat Zydow, to zebysmy nawety tu rozmaweiali o hodowli gupikow, to i tak wczesniej czy pozniej na Zydow zejdzie.
    Kiedys siedzialam u dentysty nowojorskiego, kiedy higienistka-Ukrainka z z prawoslawnym krzyzkiem na szyi, zaczela mi opowiadac jak wielu polskich pacjentow tu przychodzi – gabinet miescil sie w dzielnicy-polsko ukrainskiej, w dolnym Manhattanie. – I wie pani o czym oni nieustannie rozmawiaja w poczekalni, z bolacymi zebami? – powiada do mnie higienistka. – O Zydach! Caly czas o Zydach! Bardzo to dziwne, nigdy sie z tym nie spokalam wczesniej…
    Mialam jakies niebezpieczne narzedzia w ustach, wiec nie moglam.
    odpowiedziec.
    Czy leci z nami psychiatra?

  94. Samo zycie /czyli polskie nikt mnie nie kocha?/
    Kiedys mialam kolezanke /w PRL ? nie moja winna ?,jak wy mowicie z calkiem „dobrego
    domu” -nie wiem? ,rodzice byli profesorami na mojej uczelni/.
    Przyszla do mnie pewnego razu i zaczela narzekac ?
    …wiesz moj brat zakochal sie w …Marcie , ale ona go nie chce ???
    ba ??
    Bo wiesz … Marta.. jest Zydowka ,a oni zenia sie tylko miedzy soba ???
    Gwiazdy stanely mi w oczach !
    ————-
    Do diabla ,ja przeciez nie bylam Zydowka i tez za zadne skarby nie chcialabym jej brata ?/On mi sie wybitnie nie podobal /.
    … ale wy kochani opowiadacie czasem kapiszony !…..
    Salute
    /nie dyskutuje ,z powodu …../

  95. „Dziś wydaje się sprawą wielkiej wagi, abyśmy z jednej i drugiej strony starali się dostrzec, ocalić i ożywić to dobro, jakie działo się między nami, a przecież przez całe stulecia działo się go wiele. I abyśmy szukali pojednania i przyjaźni pomimo zła, bo również zła było wiele w naszych dziejach”
    Jan Pawel II (9 VI 1991, n. 3).

    „Jako że dialog zobowiązuje do całkowitej szczerości, nie możemy nie dostrzegać, że ciągle przed nami pozostaje zadanie przerwania kręgu WZAJEMNEJ niechęci, która zatruwa nasze relacje. Z całą pewnością wykorzenienie WZAJEMNYCH uprzedzeń i przeciwstawianie się nawet ich jednostkowym przejawom jest jednym z warunków pełnego pojednania.”

    Kardynal Dziwisz

  96. PRL to był straszny kraj.
    Plącze mi się zaproszenie Instytutu Polsko-Radzieckiego na wieczór „WIELKA WOJNA NARODOWA W LITERATURZE RADZIECKIEJ’ w dniu 30 stycznia1961 w sali Instytutu przy ul. Foksal 10.
    Słowo wstępne ANDRZEJ DRAWICZ
    Wykonawcy: HALINA MIKOłAJSKA
    GUSTAW HOLOUBEK

  97. @ joe

    Prosiłem Cię już bardzo uprzejmie, abyś obrał sobie inną ksywkę – to nietrudne, wystarczy parę sekund pomyśleć. Z góry dziękuję za ten niewielki wysiłek.

    Joe

  98. Feliks Stychowski pisze:

    2009-11-11 o godz. 11:11

    Wśród wielu smakowitych historyjek jest też informacja, jak to dziennikarz Daniel Passent swoimi donosami prasowymi doprowadził do zakazu występów i urzędowego rozwiązania (w tamtych czasach było to możliwe) pierwszego rockowego bandu w PRL, grupy Rhythm and Blues Bogusława Wyrobka. No i proszę. Niby taki inteligentny człowiek ten Passent i otwarty umysł, a wychodzi, że zwykła świnia..”

    No cos takiego?
    Na miejscu r.Daniela Passenta odadal bym autora ksiazki do sadu za pomowienia i wciagnol w to Adama Michnika & Co. z PAGATRU.

    Piekna perelka Panie Feliksie!
    Jak wiedza moze zmienic i dopelnic moralizatorskie przypowiesci Pana Passenta.

    „Na lawie oskarzonych” lub „Zemste” czyta sie z ta wiedza zupelnie inaczej – to dobry przyczynek do
    „walki o historie” i wrodzona niechec autorytetow do szeroko rozumianej lustracji.

    Ad rem rzadko da sie odzielic od Ad personam zwlaszcza gdy rznie sie autorytet moralny o wymiarze ponad ustrojowym…

    Cytujac Soltysa Kazika:
    „Gdy chcesz znalezc zlodzieja patrz kto najglosniej krzyczy by go zlapac”

  99. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-11 o godz. 15:13

    Kiedy pan zacznie cytowac pomniejszych klerykow?
    Dziwiszowi sie nie dziwie Faliczowi tak.

    Slawomirski

  100. Zydzi moga zyc bez Polakow
    Polacy bez Zydow nie

    Slawomirski

  101. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-11 o godz. 13:31
    „Panie Sumienie Narodu – Winien”

    Skoro tak jest to Falicz jest tuba.

    Slawomirski

  102. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-11 o godz. 12:23

    „Czy jest pan emerytowanym nauczycielem i czy mysli Pan, ze pouczajac innych nabiera Pan autorytetu?”

    Czy Falicza trawia kompleksy ze szkoly(niedzielnej) i wiara w absolut?

    Slawomirski

  103. absolwent pisze:

    2009-11-11 o godz. 11:16

    Kompleks cyrulika absolwent?
    Od otworow w ciele czlowieka do jam ciala?
    Jak bedzie gotowy do obrony pracy doktorskiej z anatomii to da znac.

    Slawomirski

  104. jasny gwint pisze:

    2009-11-11 o godz. 10:59

    A temu z kolei brakuje ZOMO.

    Slawomirski

  105. Marek pisze:

    2009-11-10 o godz. 22:43

    „schlebia się niemieckiej mocarstwowości, mam nadzieję, że nie po to, aby uśpione niemieckie demony zbudzić zapachem krwi.”

    Te demony/instynkty spa w nas wszystkich.
    Skad jest kolor czerwony w wielu flagach?
    To kolor krwi.

    Slawomirski

  106. Ostrzezenie

    Na blogu grasuje niebezpieczny kreacjonista.
    Cytuje medrcow Watykanu i propaguje istnienie absolutu.

    Slawomirski

  107. DO HELENA !

    Calkowicie popieram Pani wpis i to, co przez niego przemawia.. To, jak czesto wszelkie tematy z zydami sa poruszane swiadczy o tym, jak gleboki w dlaszym ciagu jest w Polsce i nie tylko – ale wsrod Polakow antysemityzm. Moze tez pora jest uswiadomim zajadlym antysemitom, ze okrelenie ” zyd” dla ludzi wyznania mojzeszowego jest postrzegane jako obrazliwe.Cokolwiek by sie nie stalo w historii Polski ” nie tak”, winni sa zydzi! Tkwi to bardzo gl;eboko w przekonaniu wielu Polakow. Na \szczescie zyjemy w odmiennych uwarunkowaniach i dzisiaj nikt nie powie ( oprocz palestycznyka i innego araba _ bij zabij zyda!
    Juz nie tylko jako normalny , myslacy czloiwiek, nie tylko jako katolik ale jako potomek tych, ktorzy uratowali wiele zydowskich rodzin w okresie II WS, apeluje do Was nietolerancyjni idioci KONCZCIE JUZ TE NIESMACZNE, MIEJSCAMI GLUPIE I NIE POPARTE PRAWDA INSYNUACJE I ATAKI O CHARAKTERZE ANTYSEMICKIM. TO JUZ JEST NIE TYLKO NIESMACZNE, ALE TEZ MALO CIEKAWE I JUZ ZUPELNIE NIKOMU NIEPOTRZEBNE!!!!!

  108. @głos ludu pisze 2009-11-10 o godz. 21:43

    Nie wiem @głosie czy ja dobrze przeczytałem, a może źle zrozumiałem, ale chyba szlag minie trafi jak jednak chodziło Ci o to, że Justynka dostała order – choć nie zabiegała o niego – za friko. @Głosie, czy tobie rozum nie zamienił się w kisiel, co ty do jasnego gwinta wiesz o pracy tej klasy sportowca jakim jest Justyna Kowalczyk. Ludzie z bloga, czy wy czytacie tylko swoje wpisy?!?!? I jeszcze jedno: jak już piszecie to trzymajcie się tematu blogu autora, a nie od sasa do lasa i trzy po trzy.

  109. Nie pragnę, nie pragnę „padać” na kolana przed A. Sewerynem. Jego zachowanie teraz poczytuję jako „odprysk” czasu, czasu, który minął. Nie znaczy to, żeby zapomnieć. Znaczy to, żeby pamiętać o postawie ludzi w tamtym czasie. O postawie Artystów, wtedy zwłaszcza. A.Seweryn pokazał siłę, hardość i odwagę – . Potem odnalazł siebie/poprzez ciężką pracę/ w innym „świecie”, a potem przybył w gwieździe płomiennej /aktor z francuskim sukcesem/ i blask Jego kunsztu opromienił scenę polską.
    Może to myślenie o sobie spowodowało odrzucenie. Może brak dystansu do opinii- być może- niefortunnie sformułowanej. Może-jak często się zdarza- ego nie zaspokojone.”Padanie”?(bo,TAM,/Francja/się skończyło)
    Cenię aktorstwo A.Seweryna,to świetny w wyrafinowaniu/czyt.profesjonalizm/ Aktor, postać znacząca w myśli – Ale szybkie odrzucenie nagrody im.Z.Cybulskiego- Cybulskiego tak naprawdę odrzucił-Aktora, ważniejszego w zapamiętaniu w historii Choć-powtarzam- A.Seweryn Aktorem w świetle znaczącym ale,w blasku odległym – jest.

    Nagroda im.Z.Cybulskiego wystarczająca,żeby zrozumieć ideę…bez „wypatrywania” siebie. Rozczarowałam się.
    A i tak, A.Seweryna doceniam.

    Cybulski pozostanie.

    bala

  110. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    Wracajac do wpisau 2009-11-11 o godz. 11:11 Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    Można zobaczyć Franciszka Walickiego, Bogusława Wyrobka, Michaja Burano, …. Wokalista zespołu Rhythm & blues. Prawdziwe nazwisko – Wojciech Zieliński w „Elevator” rok http://www.youtube.com/watch?v=OAeoLOkwZx4

  111. Andrzej Falicz (11.11; 10:37)

    Szczerze mówiąc, nie jestem zaskoczony. Tam, gdzie zaczyna się polityka, można zapomnieć o czystych intencjach. Nie dam głowy, czy ci co teraz bronią europosła Kamińskiego, nie będą go w przyszłości oskarżać. Tak było z L. Wałęsą. Jak się bardzo chce, kij na każdego się znajdzie. Ważniejsze od tego, kto oskarża, a kto brawa bije jest kiedy oskarża, a kiedy wyróżnia brawami.

    Dlatego wstrzymuję się od braw dla Andrzeja Seweryna. Po pierwsze dlatego, że nie wiem czy sobie ich życzy. Po drugie dlatego, że mam wrażenie, ze bardziej sobie ceni Andrzej Seweryn brawa za wielkość swej sztuki aktorskiej. Po trzecie dlatego, że skromność i uczciwość nagradzana brawami, od razu przestają nimi być.

  112. w.j.b. 8.35

    Pozdrowienia odwzajemniam, wszelako – nie podzielam opinii o Andrzeju Faliczu. Temat mnie znuzyl i jesli przyniesie Pan cos nowego, z przyjemnoscia poczytam.

  113. Pan Seweryn zaznał już tyle zaszczytów, że więcej już nie potrzebuje, ponieważ z tego nic nie wynika. Swoją pracą zaświadcza o sobie i to mu wystarczy.
    pozdrawiam marekk

  114. Jan pisze:

    2009-11-11 o godz. 15:33
    „PRL to był straszny kraj.
    Plącze mi się zaproszenie Instytutu Polsko-Radzieckiego na wieczór ”

    Nie tylko zaproszenie sie placze.

    Slawomirski

  115. momo pisze:

    2009-11-11 o godz. 14:28

    Zachecanie ludzi do samounicestwienia to dzisiejsza kontrybucja momo.

    Slawomirski

  116. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-11 o godz. 13:27

    „Choc zawsze mozna liczyc na jakiegos WINIENA dajacego sobie prawo naczelnego moralizatora, ktory przypomni w najmniej stosownej chwili, ze ktos gdzies zapomnial sie uderzyc w piersi.”

    Faliczowi widac ktos/cos wybacza a on to bierze na serio.
    Zycie Falicza to zycie dziecka w przedszkolu.

    Slawomirski

  117. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „W pierwszym odruchu poczułem się zniewolony i szantażowany, ale przespałem się w końcu w przyzwoitym czasie (…) Wyzwanie wydaje mi się dość ciekawym, bo nowym, gdyby nie udało mi się odnaleźć w tej roli, proszę o wybaczenie (…) Przykład z życia pewnego narodu wzięty – nie ma żadnych agentów i donosicieli, zwłaszcza w ośrodkach władzy i w poważnych mediach (…) Podpisali się pod tym sprawozdaniem sami profesorowie historii i legenda opozycji (…) Głośno zaczęli wątpić i pytać jak to możliwe, że na stronie A4 zmieściły się życiorysy 40 milionów. Pytali skąd taka opinia i komu ma służyć? (…) Tak bardzo lud się cieszył, że nie zauważył na czym polegała rewolucja, a rewolucja polegała na tym, że w nowym kraju zmieniły się nazwy, szyldy i tapety w gabinetach, ale ludzie pozostali na swoich stanowiskach (…) Jak to się stało? Jak to się stało, że przez blisko 20 lat zdecydowana większość” idt. … No wlasnie, jak to sie stalo? http://www.youtube.com/watch?v=_bl2LOxb7WE&NR=1 No wlasnie? http://kontrowersje.net/tresc/przeslanie_pana_pasterza

  118. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-11 o godz. 12:23

    Myli pan koncepcje przebaczenia z koncepcja niezapominania.

    Slawomirski

  119. Faliczowi widac ktos/cos wybacza a on to bierze na serio.
    Zycie Falicza to zycie dziecka w przedszkolu.

    Slawomirski

    Panie Slawomirski zaczynam sie niepokoic o stan Pana umyslu…
    Myli Pan koncepcje, zyje Pan w urojonym swiecie.

    Chodzi o najnormalniejsza w zyciu odpowiedzialnosc za wlasne jednostkowe czyny – metoda szufladkowania wedlug narodowosci i przynaleznosci plemiennej wedlug zbiorowej winy lub zbiorowych zaslug to pierwszy krok do dyskryminacji i podstawowy do rasizmu i eksterminacji
    Cala nowoczesnosc, do ktorej aspirujemy jest budowana na tym, ze ludzie odpowiadaja za wlasne personalne czyny i maja rowne nieobciazone pochodzeniem konto.
    Prawo nie ma i nie powinno miec koncepcji narodowosci – a prawo to fundament nowoczesnej cywilizacji.
    Odpowiedzialnosc do siodmego pokolenia to anachronizm z plemienny ponurych koczownikow z mrokow historii.

  120. anachronizm plemienny, ponurych koczownikow z mrokow historii.
    Chociaz na poziomie zasad jezeli w praktyce jest to za trudne nie powinnismy ludzi oceniac na podstawie narodowosci.
    Ja moge byc odpowiedzialny za swoje czyny jako czyny Andrzeja Falicza a nie za czyny Polakow.
    Ktorych?
    Tych co spia w rynsztokach dworca ZOO?
    Czy tych z Jedwabne?
    A dlaczego?
    Kazdy narod ma swoich degenaratow, idiotow i zbrodniarzy.

  121. Jan ;Jest to na tyle ciekawe , ze powinno sie znalezc w jakims muzeum PRL jezeli takowe istnieje. Moze obok przemowienia Gomolki pomawiajacego Pawla Jasienice o zdrade kolegow z AK

  122. 11 listopada Święto Niepodległości , a za 19 dni święto Utraty suwerenności Polski , czyli wejście w życie Traktatu Lizbonskiego.
    Aktorski gest pana Seweryna jest teatralny i dobrze wyreżyserowany. Najważniejsze jest wejście na scenę.
    Jak te dyskusje mają się do kolejnego zamachu na polska suwerenność. To co się nie udało „europejczykom” 70 lat temu , to zrealizowano w łagodniejszej formie obecnie.
    Globalizm w tej formie /jak w UE/ jest utrwaleniem władzy elity bankierskiej, a ta od setek lat jest motorem wszelkich konfliktów.
    Zamieniono etykietki, a władzę wzieli ci sami co ją mieli 70 lat temu.
    Ci się radują , co przy żłobie zasiedli na nowo. Seweryn takimi gestami nie zostanie nowym Wałęsą. To takie mieszanie łyżeczką w oceanie łez po kolejnym rozbiorze Polski.

  123. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jak bylo z karierami organizowanymi przez PAGART i dziennikarzy systemu juz wiemy i to nie z ust pielegniarki u dentysty na Manhattanie.
    A jak rozwija sie „Cud Gospodarczy” zapoczatkowany (czytaj: wysterowany) przez genialnego ekonomiste L. Balcerowicza?

    „Rząd poinformował Komisję Europejską (…) Ministerstwo odmówiło „Rz” wyjaśnień, w których funduszach powstała taka gigantyczna dziura (…) Eksperci pytani przez „Rz” o przyczyny powstania tak dużego deficytu twierdzą, że brakuje pieniędzy w FUS, bo tak zdecydował rząd” … itd. http://www.rp.pl/artykul/2,390642_Wielka_dziura_w_ZUS_.html .
    Post Christum
    Droga „pielegniarko” z Manhattanu.
    Ciekawa jest rowniez rozmowa z lewej strony < — pod tytulem – Jablonski: Rozpada sie system emerytalny … „Chcąc poznać stan finansów naszego państwa, nie powinno się słuchać oficjalnych wystąpień ministra Rostowskiego. Lepiej czytać raporty, jakie wysyła do Brukseli (…) Budując system emerytalny, trzeba analizować sytuację nie tylko w perspektywie danego roku budżetowego czy kadencji Sejmu. Trzeba odpowiedzialnie patrzeć daleko w przód. I nie dopuszczać do tego, by za 20 lat okazało się, iż dla poprawienia bieżącej sytuacji zmarnowano cały system, który dawał pewność wypłaty świadczeń w przyszłości..“

  124. Jakze mozna zapomniec – dwa swieta 11 listopada ! Chyba, ze fochy pana Seweryna wynosi sie wyzej….Zapamietalem go przez piekna nerwowa blondynke, z pasja do dramatu i doskonaloscia krakowskiej Szkoly Dramatycznej. I tak mi sie utrwalilo – obie z jednej szkoly: Demarczyk i Janda.

    http://www.youtube.com/watch?v=zQRgUfucmLA

    Po wojnie jezdzilo sie na Bazar po wszystko. Obok Czterech Spiacych, ktorych w smarkatej pamieci kojarzylem z opowiadaniem Taty, jak to nasze pedzily Ruskich spod Radzymina do Warszawy. Nic dziwnego, myslalem spod Radzymina do Warszawy, na piechote, cala noc, moga byc zmeczeni. Ale, ze ten 11 listopada, jako nazwa ulicy, przetrwal komunizm ?

    Trzeba bylo, po przeszlo trzydziestu latach, poogladac i poczytac o Polsce, zeby we lbie sie skladnie ulozylo. Czekalem na te rocznice i Swieto Niepodleglosci a Blog strzelil we mnie tytulem „Zemsta”, zamiast Swieto Niepodleglosci ? Czyja zemsta i za co ? Ruskich za Radzymin, teraz ? Kto sie msci, na kim i za co ? Chyba poprosze Falicza o korepetycje z historii.

    Korepetycje o Veterans Day wklada mi do lepetyny, 11 listopada, wlasny kraj co roku. Obama, owszem, odprasowany i elokwentny, wyglosil swoje i w Fort Hood, i na Arlington National Cemetary, i pozostawil nas, w naleznej powadze, na pastwe tego „showmana” Joe Biden. Biden zaprosil zolnierzy na lunch do swojej rezydencji w Naval Observatory w Washington DC. Mial obok zone, Jill Biden i stal bokiem, do niej i do zgromadzonych. Cichym, przejetym glosem mowil, ze to on, V-ce Prezydent, winien salutowac kazdemu zolnierzowi i kazdemu weteranowi. Zolnierzy na misjach, na treningu, weteranow, rannych,kontuzjonowanych, ich rodziny, poleglych i ich rodziny, postawil na pierwszym miejscu w kraju – przed reforma ubezpieczen, przed wychodzeniem z kryzysu, przed jakimkolwiek innym priorytetem. Bardzo wzruszajace i motywujace bylo to przemowienie i – jak mi powiedzieli ludzie z Armii – bardzo dobrze odebrane. Do tego – wprowadzanie i wyprowadzanie sztandarow, pododdzialy Marines, Army, Airforce, Coast Guard i Navy w idealnym szyku, hymn, oczywiscie God Bless America i trabka:

    http://www.c-span.org/Watch/Media/2009/11/11/HP/R/25775/Officials+Attend+Veterans+Day+Ceremonies.aspx
    Czolowe gazety daly pelne relacje z uroczystosci a dzieci i bankowcy mieli labe.

    Dobrze, mysle, ze te dwa swieta zbiegaja sie w czasie. Moze to symboliczny zbieg okolicznosci ? Geneza jest ta sama: koniec I-ej Wojny Swiatowej.
    Przypominam, bo chyba warto.

    W Warszawie, Rzeczpospolita zamiescila wzmianke o Swiecie Niepodleglosci na stronie Kraj, na osmym miejscu – po aferze hazardowej, po kontroli sledztw, po opoznieniach cyfrowej telewizji, po klotni o Steinbach itd itd, pod tytulem „Poszukiwanie patriotyzmu XXI wieku”. Szukajcie az znajdziecie, oby nie za pozno.

  125. Roman56PL pisze:

    2009-11-11 o godz. 17:43
    DO HELENA !

    Calkowicie popieram Pani wpis i to, co przez niego przemawia.. To, jak czesto wszelkie tematy z zydami sa poruszane swiadczy o tym, jak gleboki w dlaszym ciagu jest w Polsce i nie tylko – ale wsrod Polakow antysemityzm.”

    A ja nie zgadzam z Panem Panie Romanie.
    Po pierwsze dyskusja ta czy nawet swojego rodzaju obsesja jest swiadectwem „niezalatwionych” i „niedomowionych”spraw.
    Widocznie cos Polakow boli – moze wstyd, moze poczucie winy, moze poczucie niesprawiedliwosci i to okazuje sie dla Polakow na tyle wazne, ze ciagle chca o tym dyskutowac .
    Wazniejsze od tego czy duzo jest JAK.
    Warto rowniez przypomniec, ze praktycznie nie ma dnia by w jakims dzienniku czy magazynie nie ukazal sie o tym artykul – widocznie JEST TO WAZNE dla polskiej swiadomosci a utyskiwanie typu „ja juz mam dosyc o tych Zydach”…, to jest byc moze wlasnie antysemityzm.

  126. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-11 o godz. 23:46

    Ja moge byc odpowiedzialny za swoje czyny jako czyny Andrzeja Falicza a nie za czyny Polakow.
    Ktorych?
    Tych co spia w rynsztokach dworca ZOO?
    Czy tych z Jedwabne?
    A dlaczego?
    Kazdy narod ma swoich degenaratow, idiotow i zbrodniarzy.

    TYPOWA POSTAWA ANTYOBYWATELSKA; FALICZ ZAPOMNIAL DODAC; ORAZ BLOGUJACYCH I GENERUJACYCH PUSTOSLOWIE.

    WINIEN
    PS
    Po tym wpisie jakakolwiek dssputa z Faliczem byölyby nonsensen. Gratuluje wstapienia w szeregi Lizakowych ludzi (Faliczowych ludzi).

  127. do
    Slawomirski pisze:

    2009-11-11 o godz. 16:44
    Zydzi moga zyc bez Polakow
    Polacy bez Zydow nie

    Slawomirski

    Podczas wojny bylo odwrotnie. Ny tym polega problem naszej dysputy z Faliczem. On tego po prostu nie rozumie. On wieli czas nieporozumien.
    WINIEN

  128. Falicz pisal rowniez jak ponizej, szkoda ze wczesniej tego nie zauwazyl.

    “ja juz mam dosyc o tych Zydach”…, to jest byc moze wlasnie antysemityzm.

    WINIEN

  129. Fragment mego listu do Falicza i Lizakowych ludzi….

    Naznaczenie Zydow nie bylo wymyslem Niemcow. Czwarty sobor luteranski w 1215 roku nakazal Zydom noszenie specjalnych oznak wstydu, aby z daleka moznabyloby ich rozpoznac. Na synodzie w Budzie w 1279, w ktorym uczestniczyli takze polscy duchowni postanowiono, aby Zydzi obojga plci nosili okragly kawalek czerwonego materialu przyszyty do ubrania n a lewej piersi. Jednoczesnie wydano zarzadzenie papieskie nakazujace osiedlanie sie Zydow w gettach.
    WINIEN
    PS
    O Monte Cassino wspominam rowniez. Cdn.

  130. Nie ma zgody P.Passent !
    Przeciez widac nie ma zgody !
    Pewnie dlatego ze kiedys bylo w Polsce 1250 pomnikow Lenina ,
    i bylo zle i co zrobiono ? no co ?
    Wybudowano 1250 pomnikow Papieza /biedny Papiez / i chca
    na sile zrobic go swietym ………….,a tu cudow nie ma !
    Nie ma zgody P. Passent bo Pan wzial te dawne chasla z socjalizmu ,
    /oni tez/ poprzewracal zwrotki i agituje dalej …nie .?..
    No coz to socjalistyczne my robimy REWOLUCJE , my mamy przeciwnika
    /politycznego/ my musimy zniszczyl aby budowac zostalo ? nie?
    Widzi Pan ZEMSTA ;NIE MA ZGODY ; OCZODOLY-MALPOLUDY ,
    NIE BEDZIE PUTIN PLUL NAM W TWARZ /obama tyz?/
    przeciwnik polityczny musi byc i nalezy go ZNISZCZYC …..
    A Pani do cholery Polonia-sawa zapomniala jak sie wychowuje niemieckie
    dzieci ,ja Pani powiem ….
    Czy Pan do diabla nigdy nie zrozumial bedac w PZPR na czym polegala
    totalitarna agitacja ? na apelowaniu do uczuc ludzkich ,a nie do rozumu ?
    bo wtedy z takim czlowiekiem mozna zrobic wszystko ,nie ?
    .. Przeciez to widac na tym blogu przeciwnik musi byc i niech to bedzie ZYD , ktorego nie ma ?
    Pan grupe huliganow nazwal ” nieludzmi” pozniej nie zagladnal dobrze
    do angielskich gazet aby ludziom powiedziec jak oni zalatwili ten problem
    i apeluje do I sekretarza partii aby zrobil porzadek ?
    WE wspolczesnym swiecie ludzie opieraja sie na rozumie nie uczuciach .
    A wy ?
    …. dobry chlop ale glupi ….
    Rozum jako przeciwstawienie uczuciom ?,tego nawet Bog nie wymyslil !
    A swoja droga na kim sie tam Pan chce mscic ? wolajac o ZEMSTE ,
    NO NA KIM ?
    ————————
    bo w tym cala rzecz by ZNOWU nie zagrac sie na smierc !
    jak z hitlerkiem ,bushem i innymi pedrakami ?
    /jak widac nasze uczucia nie sa zawsze DOBRE? ,dobre do rozwiazywania spraw
    miedzy ludzmi ?/
    Przeszkadza nam „polska CIEMNOTA” w zrozumieniu sprawy ? ,tak nasza wlasna ,
    mnie tez moja boli.
    I prosze sie nie chwalic ze macie tyle chamstwa ,mnie to naprawde nie imponuje ,tu tez sa ROZNI LUDZIE !!!
    Salute
    Ach ,so gut das niemand weiss ,das ich Rumpelstilchen heiss
    /nie dyskutuje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!/

  131. # Roman56PL pisze:
    2009-11-11 o godz. 17:43

    KONCZCIE JUZ TE NIESMACZNE, MIEJSCAMI GLUPIE I NIE POPARTE PRAWDA INSYNUACJE I ATAKI O CHARAKTERZE ANTYSEMICKIM.

    Szanowny Panie, jeśli już to antyżydowskie. Nie zauważyłem, aby ktoś tu atakował Arabów w jakiejkolwiek formie, nie mówiąc o Chaldejczykach, Aramejczykach, Edomitach czy Amorytach.
    Owszem, Żydom (Hebrajczykom jeśli Pan woli) zdarzało się atakować te ludy, reprezentantów niektórych (Palestyńczyków konkretnie) atakują do tej pory, od czasu do czasu.

    Do Pana przemyśleń na temat antysemityzmu, jak Pan to zgrabnie nazwał, pragnął bym dorzucić mały przyczynek. Historia to jest z życia wzięta. Podróżowałem byłem ci ja raz z Francji do Anglii samolotem, los usadził mnie obok zacnej kobiety, kulturalnej, o dobrym sercu. Dzielnie wychowującej dwójkę dzieci po śmierci męża. Bardzo przyzwoita osoba. Obywatelka Wielkiej Brytanii, z narodowości Żydówka.
    Proszę sobie wyobrazić, jak opadła mi szczęka, kiedy wysłuchałem jej opinii i Romach mieszkających we Francji i Anglii. Miałem wrażenie, że słucham hitlerowskiej propagandy, dotyczącej Żydów. Bardzo proszę o przemyślenie tej historii. I życzę aby nie cierpiał Pan zbytnio na skutek dysonansu poznawczego.
    Pozdrawiam

  132. WINIEN,
    dzwonią, ale w jakim kościele? 😉
    Sobór LATerański wprowadził żółte naszywki i specjalne kapelusze dla żydów i muzułmanów żyjących wśród chrześcijan, a synod w Budzie oznakował na czerwono żydów węgierskich. Jednakowoż „znakowanie” innowierców miało miejsce już od 8. wieku, gdy w krajach muzułmańskich wprowadzono obowiązek noszenia przez nich specjalnej odzieży, nakryć głowy lub oznakowań. Żółta „gwiazda Dawida” wprowadzona przez hitlerowców miała długą historię za sobą.

  133. Falicz
    Cytat z Dziwisza, o WZAJEMNEJ odpowiedzialnosci Polakow i Zydow za WZAJEMNE stosunki, jest brzydka manipulacja historyczna. Stara sie on postawic na glowie stosunek sil miedzy Polakami i Zydami i probuje negowac wielowiekowe przesladowania. Przesladowania, ktore mialy miejsce w calej Europie i w ktorych kosciol katolicki napewno nie byl bez WINY. Ochrona mniejszosci religijnych, narodowych i seksualnych nalezy do najnowszych zdobyczy polityki europejskiej. Stawianie znaku rownosci miedzy Polakami i Zydami jesli chodzi o odpowiedzialnosc za WZAJEMNE stosunki jest nie do zniesienia!
    Zawstydzony katolik.

  134. Kolejny blog, gdzie niezależnie od tematu, rozmowa zawsze zweksluje na problemy polsko-żydowskie.
    To taka polska choroba, najwyraźniej zaraźliwa i nieuleczalna…

    Paweł

  135. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-11 o godz. 23:41

    Wiara Falicza w niwinnosc w momencie urodzenia jest li tylko jego wiara.
    Swiat jest szary panie Falicz a nie bialo-czarny tak jak pan to widzi.
    Absolut nie istnieje dlatego wszyscy z nas sa w roznym stopniu odpowiedzialni/winni za to co nas otacza. Dziedziczymy historie z jej blaskami i cieniami. Rodzimy sie w srodowisko a ono ma przeszlosc i zwiazane z na dobre i zle strony.

    Cytowanie przez pana „medrcow” Watykanu uwazam za obraze dla
    niezaleznego rozumowania.

    P.S.
    Winien obchodzil sie z panem powsciagliwie i delikatnie do czasu.
    Mniej demagogii wiecej dialogu celem zrozumienia wielu prawd.

    Slawomirski

  136. z dystansu pisze:

    2009-11-12 o godz. 16:06

    Dziekuje za wpis.

    Slawomirski

  137. Pickard pisze:

    2009-11-12 o godz. 13:52

    Pickard sie dziwi a ja sie dziwie jemu.

    Slawomirski

  138. POLONIA-SAWA pisze:

    2009-11-12 o godz. 12:21

    Hrabia Aleksander Fredro „msci sie”.

    Slawomirski

  139. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Zemsta”? „Nikomu tak nie powinno zależeć na upadku Rydzyka jak Kaczyńskim, jeśli do tego wszystkiego dodać jeszcze Ziobrę, pupila Rydzyka i kandydata na prezydenta (…) I wszystko byłoby fajnie (…) Musiałby Kaczyński podsłuchać Leppera, Giertycha i Jurka, ale pech chciał, że już nie ma CBA, pozostaje mu przemyśleć i ryzykować. Na jego miejscu skorzystałbym z okazji i dobił przyjaciół z RM, jakoś dziwnie jestem przekonany, że specjalnie nie trzeba go do tego nakłaniać. Wygląda więc na to, że w przeciwieństwie do wahającego się episkopatu polityka na poziomie progu wyborczego powinna być zainteresowana wykończeniem konkurencji. Pozostaje ostatnia deska ratunku (…) Obawiam się jednak, że Bóg już dawno wybrał sobie naród i nic takiego się nie stanie, zatem niech dla równowagi i znoszenia się dwóch gatunków paranoi będzie po staremu. Póki jest GW, RM nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie Szczęść im Boże, alleluja i do przodu.” http://kontrowersje.net/tresc/jezus_maria_ratujcie_maryje

    Post Christum.
    Kein Wort vom Krieg (?)
    Ihr müsst sagen, dass ihr Vergnügungsreißende seid!

  140. Uwagi dla piszacych w blogosferze oraz pytania; dlaczego wystepowanie przeciw tendencjom narodowym nie jest wystepkiem. Dlaczego jednak “wystepy” narodowe oraz narodowy tenor wpisow w blogosferze moga i powinny irytowac.

    Oto proba odpowiedzi, ktora obiecalem niektorym obecnym w blogu ze szczegolna dedykacja dla Falicza i Magrud oraz Towarzystwa Wzajemnej Adoracji w Zaniku (Lizakowych Ludzi).

    Powierzchwne dywagacje na temat stereotypow obecnych lub nieobecnych w blogosferze, niezaleznie od punktu widzenia, “wiedzenia” lub siedzenia, prowadza prawie zawsze do wpisow conajmniej ksenofobicznych.
    Tradycja kosciola jako instytucji popierajacej ruchy antysemickie w Europie Srodkowej i Wschodniej, obecna w naszej swiadomosci siega czasow Rewolucji Francuskiej. Proby stygmatyzowania Zydow mialy oczywiscie miejsce wczesniej (XIII wiek); charakteryzuja sie one nieobecnoscia w opisie problematyki antysemityzmu, o czym dalej. Rewolucja Francuska byla jednak signifikatywna cezura w budowaniu spoleczenstwa obywatelskiego w Europie. Rewolucja, ktora jak wiemy popierala ruchy “egalitaryzacyjne”stanowila niejako zagrozenie dla hierarchow koscielnych. Reakcja kosciola byla reakcja na owe hasla, aktualne rowniez po dzien dzisiejszy. Hasla te, mimo swojej aktualnosci byly czesto zapominane oraz traktowane z przymrozeniem czy przypruszeniem oka lub odkladane na “lepsze czasy”, ktore w Polsce po 1989 nastapily wraz z odzyskaniem suwerennosci. Podczas gdy hasla budowania spoleczenstwa obywatelskiego sa przez wiekszosc akceptowane, to emancypacja “obcych” oraz ich integracja jest procesem wydluzonym w czasie. Zauwazamy jednoczesnie, ze antysemityzm jest ciagle aktualny, czytaj obecny, niezaleznie od liczby czlonkow Gmin Zydowskich w europejskich populacjach, aktualny rowniez w Polsce, nawet przy sladowej ilosci Zydow i niezaleznie od stanu panstwowosci. Intelektualisci oraz politycy europejscy trudno znosili emancypacje Zydow. Dzisiaj ciagle konfrontowani jestesmy z wrogoscia, gdy apelujemy o emancypacje obywateli; dotyczy to kobiet, ekologow, homoseksualistow, seksu oraz wszystkich obcych w naszej swiadomosci zjawisk. Obcy nam sa rowniez Ci, ktorzy probuja owe zjawiska definiowac, opisac etc.. Niektorzy, rowniez uczestnicy blogosfery, maja permanentne klopoty z percepcja antypostawy jaka jest antysemityzm w Polsce. Jednych oburza, drugich wzrusza, trzecich nudzi, wielu pozostalych wogole nie obchodzi. Polacy utozsamiani sa w Europie jako katolicy i antysemici. Nie znaczy to bynajmniej, ze wszyscy sa antysemitami. Otwarte jest natomiast pytanie czy wszyscy sa katolikami. Jest to oczywiscie stereotyp i nalezy z nim polemizowac. Dysputa na ten temat nie powinna jednak ograniczac sie do wypowiedzi populistycznych czy poruszania tematow zastepczych, o czym dalej. Jak wazny jest nasz krytyczny stosunek do antysemityzmu swiadcza mury polskich miast i miasteczek, “sluchowiska” Radia Maryja, kazania ksiezy, czy biskupow, wypowiedzi czolowych polskich politykow, ksiazki z wydawnictwami antysemickimi, przykoscielne ksiegarnie lub cmentarze zydowskie (czesto zaniedbane i zbeszczeszczone). Trudno przy tym zapomniec prowincjonalna prase i jej domoroslych dziennikarzy. Warto tez porozmawiac z pracownikami TSKZ o ich samopoczuciu, przy braku poczucia wlasnego bezpieczenstwa. W rodzinnych dyskusjach czesto powtarzane jest zdanie- nie jestem antysemita, ale …. Potem zaczynaja sie zdania podwojnie zlozone, uzywane wlasciwie jako kolo ratunkowe. Przesada w ocenie spolecznosci zydowskiej artykulowana jest w roznych kierunkach i nabiera charakteru jakosciowego, czesto o przeciwnych wektorach. Temat rownouprawnienia po prostu irytuje i stad niedocenianie lub przecenianie Zydow oraz ich roli w naszych czasach. Brak jest rowniez Zydow i ich kultury w polskich podrecznikach szkolnych z historii. To, ze z trzymilionowej populacji niewielu jest wsrod nas, nie oznacza wcale, ze ich historia nie miala i nie ma zadnego wplywu na polska wspolczesna rzeczywistosc. Nie silac sie na anegdote stwierdzam, ze przetrwala ona li tylko w polskich ksiazkach kucharskich, o czym czytajacy czesto nie wiedza. Historia Zydow polskich byla traktowana w czasach powojennych czysto instrumentalnie. Ludzie wiedzieli “swoje”, wszystkiemu winna byla “zydokomuna”. Dzisiaj ludzie nadal wiedza swoje; patrz uwagi powyzej i ponizej. Pozostaje do wyjasnienia kwestia roli dzisiejszego kosciola katolickiego w postrzeganiu Zydow. Pytanie sluszne, bo mozemy szukac na nie odpowiedzi w kosciele Rydzyka lub koscieleTisznera i wymachiwac przy tym “recami” lub rekami. Roznice i jakosc odpowiedzi byly znaczne i wyrazne podczas dyskusji po wydaniu “Strachu”. Temat ciagle ten sam od ponad szesciedzieciu lat. Temat wykluczenia, eliminacji, emigracji i wypedzenia jest aktulany rowniez w Europie Zachodniej. Gdyby z antysemityzmu lub bredni o mordach rytualnych nalezaloby sie spowiadac , jak np. z aborcji, to ksenofobiczno-antysemickie landszafty zmienilyby sie nie tylko co nieco. Polecam tu lekture Gazety Wyborczej z 26-27 Stycznia 2008 “Czy Strach wyleczy nas z nienawisci”. Poslugujac sie skrotem myslowym i historycznym mozna twierdzic, ze dzieki takiej postawie mamy piekne synagogi w Amsterdamie, Berlinie i Krakowie (dobor przypadkowy). Chodzi tu przede wszystkim o wymuszona emigracje Zydow z Hiszpanii i Portugalii oraz emigracje “za chlebem” z Europy Wschodniej (w tym wielu Zydow z Polski). Postepujac dalej tym skrotem dochodzimy do naszych polskich dziejow Zydow, historii brutalnie zakonczonej w roku 1968. Warto jednak spojrzec na rozwoj antysemityzmu, funkcjonujacego w kulturze i percepcji spolecznej w ciagu tych ostatnich dziesiatek lat. Po dojsciu nazistow do wladzy, antysemityzm stal sie wowczas niejako aksjomatem kultury niemieckiej. Aksjomatem tym poslugiwala sie rowniez grupa ”narodowcow” w Polsce przedwojennej, “wspomagana” skutecznie przez kosciol katolicki. Nie znaczy to wcale, ze oba te ruchy szly w parze oraz stanowily homogenna sile w ich skutkach. Warto jednak zaznaczyc ich obecnosc po obu stronach owczesnej granicy polskiej. Po stronie niemieckiej zauwazymy, ze przemyslowo-biurokratycznie zorganizowany Holokaust byl rezultatem wymieszania sie tradycyjnego antysemityzmu, rasizmu i eugeniki. Przy tym antymodernizm i antysemityzm tworza tu niespojna pare, ze wzgledu na wplyw Zydow w uprzemyslowieniu i ubankowieniu, ktore lamaly owczesne spoleczne struktury. Najprostsza definicje antysemityzmu znajdziemy u W. Adorno. Chodzi o opis Zydow, wlasnie Zydow, a nie konkretnego Zyda, publicysty zydowskiego, polityka izraelskiego, czy dzialacza ugrupowania syjonistycznego. Wart lektury jest esej Aliana Finkielkraut “Au nom de l’autre. Réflexions sur l’antisemitisme qui vient.”. Podobne stanowisko, mianowicie utozsamiajace krytyke Izraela z antysemityzmem zajmuje w Polsce wiekszosc opiniotworczych srodowisk.. W blogosferze zaprzecza temu trendowi nieudolnie i niekonsekwentnie (n(i)ejaki Falicz wpadajac (swiadomie lub bezwiednie) w “pulapke” antysemityzmu. Brakuje w jego krytyce podzialu obszarow krytycznych, co sprawia czesto wrazenie wyciaganie kota z worka. Cytowany przez Falicza zmarly niedawno Marek Edelmann nazywal np. przeciwnikow wojny w Iraku “podnieconymi kretynami” (Przekroj, 6 kwietnia 2003). Stanislaw Lem w niektorych felietonach sprzyjal bushowskiej wizji swiata. Dlatego takie podwojne glosy niewiele znacza w dyskursie anty-antysemickim (szanujac obu, polecam oczywiscie lekture Lema i Edelmana). Podazajac za ta mysla wypadaloby poradzic Faliczowi jednak samodzielnie myslenie, co umozliwiloby mu unikanie cytowania zacnych intelektualistow, ktorzy lub ktorych wymienianie chcac nie chcac prowadzi, czesto niepotrzebnie do podwojnego myslenia. Zapomnialem dodac glosu W. Bartoszewskiego. Z drugiej strony “trendy” jest lewicowo-trockistowski antyamerykanizm u wielu mlodych ludzi w Polsce. Mam wrazenie, ze chcieliby oni nadrobic straty swoich rodzicow, ktorzy nie mieli okazji biegac wsrod lakrymogenow po ulicach paryskich w 1968 roku. Rodzice ci mieli jednak wtedy okazje zegnac swoich polskich przyjaciol na Dworcu Gdanskim. Warto wiec o tym pamietac lub przypominac zyjacym rodzicom, niezaleznie od tego jaka role mieli wowczas do odegrania. Niedawno bylem w podberlinskim lesie i przy okazji zwiedzalem wille Goebelsa oraz sasiednie zabudowania. Niedaleko znajduja sie budynki szkoly bylych miedzynarodowych kadr komunistycznych, ziejace od zjednoczenia Niemiec pustka. Moich przyjaciol zaskoczyla homogennosc nazistowskich budynkow przedwojennych oraz tych zbudowanych juz po wojnie. Nie chcieli uwierzyc, ze te drugie, tak podobne, sa pozostaloscia po NRD. Zawile sa wiec drogi polskich politykow i zachodnich lewicowcow. Pamietam swoich swoich francuskich lewicowych przyjaciol wyjezdzajacych na festiwal Mlodziezy do stolicy NRD, bodajze w 1973 roku. Wrocili do Francji pelni wrazen i pozytywnych opinii o tym kraju. Nie mogli zrozumiec, ze ja z moim paszportem zaprzyjaznionego kraju obawialem sie wyruszyc na te wycieczke. Nadrabiam wiec zaleglosci po 1989 roku i czesciej jestem we wschodniej czesci miasta, niz w jego zachodnich “sektorach”. Niedawno dowiedzialem sie od swiadkow festiwalu 1973 roku, ze w dzien po jego zakonczeniu, policja wschodnioberlinska rugowala ponownie mlodziez, za moczenie nog w fontannie na Placu Aleksandra. Kiedys kilkakrotnie bylem stalym mieszkancem Zachodnich Sektorow Berlina. Takim jezykiem opisywano nas w Polskiej Misji Wojskowej przy Lassenstrasse przy staraniu sie o wize wjazdowa do Polski. Ciagle nie wiem, czy byla tam dobra stolowka. Nawiazujc do lat wczesniejszych w Europie Zachodniej, to widoczne jest zjawisko spolecznej pustki po roku 1918 (pieknie opisane w sadze pt. “Rodzina Thibault”). Koniec Pierwszej Wojny i lata po 1918 byly znaczaca cezura pustki kulturowej, w ktorej opis przeszlosci stal sie zbedny po tragedii wojennej, a na opis i definicje przyszlosci spoleczenstwo nie bylo jeszcze przygotowane. Od tego czasu zaczyna sie pisanie historii czasow nowych. Widoczny byl rowniez “konflikt” we Francuskiej armii z powodu “afery” Dreyfusa – ciekawie pisal o tym przed rokiem Eddie w naszych sporach z Magrud o Prousta (czego Magrud partout nie mogla zrozumiec). Wracajac do postaw antysemickich po polskiej stronie granicy z Niemcami, to nie mialy one oczywiscie charakteru likwidacyjnego, ograniczaly sie poczatkowo do wykluczania. Zjawisko to widoczne jest w topografii przedwojennych Endekow. Obecnie po 1989 roku, roku kolejnej cezury oraz zmian polityczno-spolecznych jestesmy czesto konfrontowani z kolejna pustka oraz brakiem cierpliwosci w jej wypelnianiu po zakonczeniu eksperymentu kilku facetow przyslanych z Moskwy, eksperymentu nazywanego (nie wiem dlaczego) realnym socjalizmem. Socjalizm ten przeciez odrealnia nie tylko rzeczywistosc, w ktorej zylismy, lecz rowniez nas samych. Z tym faktem trudno jest nam sie pogodzic, bo niechetnie wystepujemy w roli ET. Dzisiejsi politycy przescigaja sie w uzywaniu atrybutow; narodowy, patriotyczny, polski , meczenski i powstanczy. Prowadzi to do uproszczen w pamieci spolecznej (narodowej). Pamiec spoleczna nie powinna opierac sie na mitotworstwie. Gdy upiekszanie prawdy w czasach zaborow mialo sens, to kontynuowanie i pielegnowanie mitow narodowych nie pomniejsza naszej alienacji.
    WINIEN
    cdn

  141. Właśnie przeczytałem informację, że Polska, jako jeden z zaledwie 18 krajów (włączając w to USA/Izrael), głosowała przeciwko przyjęciu i tak nadmiernie powściągliwego Raportu sędziego Goldstona, przez ONZ. Za przyjęciem raportu głosowało 114 krajów.

    Kolejny raz przedstawiciele polskiego rządu znieważyli polskie społeczeństwo, występując w naszym imieniu, wbrew większości Polaków, w obronie brutalnego barbarzyństwa, przeprowadzonego w świetle reflektorów, w XXIw.

    Po głosowaniu Avgidor Liberman powiedział: „We are satisfied that 18 countries, which constitute a moral majority, supported Israel’s stance.”

    Jako obywatel Polski, nie życzę sobie, aby umieszczano mnie pośród krajów, które „stanowią moralną większość” tego rodzaju.

    Jest to także hańba dla Europy, bowiem jedynie Szwajcaria miała odwagę głosować za, większość krajów wstrzymała się od głosu.

  142. Falicz, tak trzymać (16.06),

    W Twoim wpisie wszystko jest na swoim miejscu, lecz, mimo to, w miejsce zwrotu „… kościół napewno nie był bez winy” wpisałbym, że „inspirował”.
    Jednak niuansów autorskich będacych pochodną osobowości twórczej się nie poprawia.
    Po prostu nie dyskutuję.

  143. DO ANDRZEJ FALICZ!

    Ma Pan racje w jednym. Sa pokoleniowe zaszlosci, ktore pod dzien dzisiejszy wywoluja takie a nie inne emocje.Tylko czy to wlasnie ma byc zaczynem do nietolerancji?
    Tak w glebi duszy najsprawiedliwszym bedzie stwierdzenie, iz my Polacy mamy szczegolny talent osadzania kogos poprzez pryzmat samego siebie. Polacy sa spolecznoscia ze szczegolna sklonnoscia do trwania w wewnetrznej niezgodzie i tylko w bardzo ekstremalnych okolicznosciach moga stanac w jednym szeregu.Pisze o tym w tym kontekscie, ze widzimy cos zlego czy nie tak u zydow, cyganow,amerykanow , rosjan , a nie widzimy samych siebie i nie slyszmy tego, co o nas mowi swiat.
    Widac, ze potrzeba jeszcze wielu pokolen, byh cokolwiek zmienic.

  144. DO PICKARD!

    Och nie lubi Pan zydow, nie lubi!!. No i nie musi Pan lubic. Chodzi mi o tolerancje , a nie wywolywanie globalnej nietolerancji na bazie pewnych historycznych zaszlosci!
    Ja moge prywatnie miec tez takie czy inne opinie bowiem tutaj w USA mam z nimi nieprzymuszony staly kontakt, bywalem dosc czetso w Izraelu. Moge miec uwagi co do ich przywar, ale jest to cos mojego prywatnego i nie ma wplywu na formulowanie mojej takiej czy innej tolerancji.

  145. Za Gierka system był już jedynie opresyjny, a nie represyjny czy zbrodniczy, jak jeszcze dzisiaj usiłują niektórzy wciskać. Owszem można było czasami dostać po łbie za politykę, czasami nawet zginąć, gdy się za nadto mocowało z omnipotencją państwa. Ale średnia takich zdarzeń nad Loarą, czy Tamizą była o wiele wyższa, mimo niewątpliwie panującej tam demokracji. Ciekawe, że te banalne prawdy tak słabo docierają do tych budowniczych martyrologicznych pomników, którymi upstrzony jest cały kraj, a które to obowiązkowo przedstawiają krzyże w dowolnych rozmiarach i ilościach. Może Andrzej Seweryn nie obnoszący ran, których mu nie zadano, to początek wybijanie się Polski na normalność.

  146. Joe pisze:

    2009-11-12 o godz. 18:40

    Siplistyczne pojmowanie konfliktu bliskowschodniego krzywdzi obie strony.
    Jedni i drudzy potrzebuja pomocy. Krytyka i polaryzacja zaostrza konflikt.
    Nie wiem jak go rozwiazac ale chyba wiem jak sie zachowac w tej sprawie bo pracuje wsrod ludzi emocjonalnie zwiazanych z jedna i druga strona.
    Polecam milczenie i przyjzne nastawienie do srton bo oni(jedni i drudzy) cierpia.

    Slawomirski

  147. passpartout pisze:

    2009-11-12 o godz. 14:24

    „Żółta “gwiazda Dawida” wprowadzona przez hitlerowców miała długą historię za sobą.”

    Niesmaczna proba usprawiedliwienia nazistowskich zachowan.

    Slawomirski

  148. http://cyklista.wordpress.com/2009/11/11/polskie-serca-solidarne-3/#comment-845 :

    vdm
    12 listopad 2009 @ 22:33

    Polska demokracja ? Gospodarzu opamietajcie sie. 12 sluzb specjalnych, Hitler mial tylko 3. Plus obce sluzby i tajne wiezienia. Kazdy moze byc aresztowany i trzymany bez oskarzenia. W tym roky byly sprawy sadowe o 4 grosze, o 6 groszy i o 7.5 grosza. I terror koscielny w kazdej dziedzinie zycia… I wybory gdzie wyborcy nie wybieraja…
    Polska jest obluda, tyrania i Republika Klamstwa.

  149. Przestan sie kompromitowac Slawomirski okey ?
    bo liceum skonczylam wiele lat temu .
    I naprawde nie wiem co mam z twoimi /dla mnie zupelnie glupimi/
    uwagami , zrobic ?
    … myslenie ma przyszlosc ,wiec wez sobie to do serca
    jak nie mozesz do glowy ……
    Salute

  150. Joe!
    Ja Cię bardzo proszę, pisz „ja”, „ja tak uważam”, „moim zdaniem”, a nie opowiadaj, co sądzi na ten temat polskie społeczeństwo, bo ja jestem również „polskie społeczeństwo” i uważam, że Polska postąpiła zgodnie z obiektywną prawdą, a nie zafałszowaniami lewicowymi, które w Palestyńczykach nie widzą agresorów, tylko biedne ofiary. A jak jesteś zainteresowany, co sądzą na ten temat blogowicze „Polityki”, to rozmawialiśmy na ten temat u Pana Redaktora Adama Szostkiewicza.
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=562

  151. POLONIA-SAWA pisze:

    2009-11-12 o godz. 22:03

    „I naprawde nie wiem co mam z twoimi /dla mnie zupelnie glupimi/
    uwagami , zrobic ?”

    Nic.

    Slawomirski

  152. Roman56PL pisze:
    2009-11-12 o godz. 19:36

    DO PICKARD! Och nie lubi Pan zydow, nie lubi!!.

    Szanowny Panie – wysnuł Pan taki wniosek z mojej pozytywnej oceny jedynej Żydówki którą poznałem osobiście? :->
    Chciałem Panu uświadomić, jak nieusprawiedliwione jest zarówno bezkrytyczne uwielbienie jak i bezpodstawna krytyka, szczególnie w odniesieniu do całych narodów. Widać nie dotarło, może za subtelny byłem?
    No więc proszę o Pana uwagę: nie jest prawdą, że nie lubię Żydów. Nie jest też prawdą że ich uwielbiam. Szczerze mówiąc, mam do nich stosunek obojętny. Natomiast czasem, kiedy wspominam swoje spotkania z Nadine D., moją znajomą Żydówką, której sporo zawdzięczam – kiedy wspominam w jaki sposób wyrażała się o Romach, zastanawiam się nad ludzką naturą. Co i Panu polecam, przy kubku naparu z lipy drobnolistnej – dobre na humory.

  153. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Roman56PL o godz. 19:36 pisze:

    „Moge miec uwagi co do ich przywar, ale jest to cos mojego prywatnego i nie ma wplywu na formulowanie mojej takiej czy innej tolerancji.“

    Domyslam sie szanowny Blogowiczu, ze formulujac wlasnie to szalenie tolerancyjne zdanie mial na mysli li tylko np. niepunktualnosci? To znaczy chcialbym wierzyc, ze tak wlasnie jest …
    Czy mozna zapytac ile form tolerancji Bolgowicz posiada? Bo to, ze posiada co najmniej dwie wiedzialem wczesniej, przed wpisem.

  154. @ Sławomirski

    Dziękuję za radę, jednak równie dobrze możesz polecać milczenie w sprawie obozów koncentracyjnych, łamania praw człowieka, czy więzień CIA, gdyż wszędzie tam ludzie cierpieli lub cierpią.

    Obawiam się, że twoja dziecięca strategia „zamknę oczy, to nikt mnie nie zobaczy” nie jest specjalnie konstruktywna, a kiedy już spostrzeżesz, że nie działa i będziesz chciał jednak głos zabrać, aby wyrazić swoją niezgodę na kolejne, być może jeszcze większe barbarzyństwo, to może okazać się, że już jest za późno – prawda będzie całkowicie passe, a nowej mody dopilnuje uzbrojony po zęby zbir, który w razie twego uporu wypali cCi prosto między oczy ze swojego najnowszego modelu karabinu maszynowego, w obecności kamer.

  155. do
    Joe pisze:

    2009-11-12 o godz. 18:40
    Właśnie przeczytałem informację, że Polska, jako jeden z zaledwie 18 krajów (włączając w to USA/Izrael), głosowała przeciwko przyjęciu i tak nadmiernie powściągliwego Raportu sędziego Goldstona, przez ONZ. Za przyjęciem raportu głosowało 114 krajów.

    Szanowny Joe,
    wiec, nie widze problemu. Czytajac powyzsze stwierdzam, ze nie ma mowy o dominacji izraelskiej, gdy wiekszosc (114) krajow te polityke krytykuje. Chyba, ze Pana ubolewanie zrozumialem na opak.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  156. cd
    Jedno jest pewne, proby odczlowieczenia Zydow byly wyraznie obecne rowniez w polskiej prasie miedzywojennej. Propaganda faszystowska i faszyzujaca odczlowieczala Zyda, co niejako umozliwilo i przygotowalo spoleczenstwo(a) do eksterminacji Zydow. Ni(ejakiemu) Faliczowi polecam lekture ksiazek opisujacych polska rzeczywistosc, daleka od arkadyjskich opisow ww. Chodzi tu o glosne zdziwienie Falicza dotyczace przybywania do Polski i chetnego przebywania Zydow w Polsce. Tlumaczenie polskiego antysemityzmu jest niedorzecznoscia sama w sobie. W pierwszym rzedzie chodzi jednak o zastanoweinie sie i zauwazenie zjawiska. Przypominanie zaborow jest bezsensowsne, bo oczywiscie nie chodzi li tylko o przyczyny, lecz przede wszystkim o zapobieganie skutkom. Faliczowi wtoruje chetnie “nijaki” Bobola, rasista pojawiajacy sie w blogosferze, chetnie tez polecany przez Stychowskiego. Owo przychylne nastawienie do Zydow w Polsce przestalo byc byc aktualne, mimo widocznych o wiele wczesniejszych konfliktow (np. kwestia wysiedlenia Zydow z dzsiejszej parceli uniwersyteckiej lub osiedlenia Zydow na krakowskim Kazimierzu-dzisiaj Disneyland) z pewnoscia w latach dwudziestych dwudziestego wieku. Zwiekszenie populacji zydowskiej w Polsce tuz przed wojna wynikalo rowniez z deportacji wielu polskich Zydow mieszkajacych w Niemczech. Wczesniej pisalem o ich emigracji do Niemiec. Oto polecane lektury:Czeslaw Milosz “Zydzi-lata dwudzieste”, Marian Zdziechowski “W obliczu konca”, Olaf Bergmann “Narodowa Demokracja wobec problematyki zydowskiej w latach 1918-1929”, Jan Jozef Lipski “Katolickie panstwo narodu polskiego”, Anna Landau Czajka “ “W jednym stali domu”, Monika Natkowska “Numerus Clausus”. Wyczytamy w nich koncepcje rozwiazania kwestii zydowskiej w latach 1933-1939. Opisuja one rzeczywistosc nie majaca nic wspolnego z arkadia oraz przywilejami Zydow w owczesnej Polsce. Nalezaloby przy okazji przypomniec paragraf aryjski, getto lawkowe oraz rozprawe Szymona Rudnickiego “ONR Falanga, czyli antysemityzm totalny”. Wedlug endekow dobry katolik powinienen byc antysemita. Charakteryzowali oni Zydow jako fanatykow, drapiezcow, chciwcow i spryciarzy. Zyd pozostaje zawsze i wszedzie Zydem, asymilacja wiec moze byc tylko pozorna. Nie wspomne tu o czesto podkreslanej tzw. solidarnosci zydowskiej. Podkreslanie takie, nawet bez zlych zamiarow jest typowo antysemickie. Dla niewtajemniczonych; jakiekolwiek uogolnianie jakichkolwiek cech, czy postaw, na caly narod, grupy wyznaniowe, spoleczne jest postawa conajmniej ksenofobiczna, jesli chodzi o Zydow, z pewnoscia antysemicka. Nie chodzi przy tym o to, czy postrzegamy ich pozytywnie, czy negatywnie. Zalosne zawsze, gdy poslugujemy sie wyzej wspomnianym kolem ratunkowym (przychodzi mi na mysl jeden z wpisow) -nie jestem ksenofobem, bo obyty w swiecie etc.. “Kultura polska jest zazydzona, powaznie zagrozona w swojej czystosci przez udzial w niej Zydow. Polska dusza jest przez nich zatruwana, a przynajmniej wywlaszczana. Obcy rasowo tworcy musza byc wykluczeni z kultury rdzennie polskiej. Bojkot ekonomiczny trzeba polaczyc z numerus clausus i doprowadzic do numerus nullus, by zapobiec zydowskiemu zalewowi”. Oto niektore przyklady z jezyka endekow. ONR organizowal ciagle burdy antysemickie na uczelniach. Od bezpodstawnych oskarzen i zwymyslan, bojowki przechodzily do czynow, poslugujac sie nozami, lomami zelaznymi i zyletkami przytwierdzonymi do drewnianych rekojesci. Gazeta Warszawska uzasadniala, ze wyznawca judaizmu nie moze uczyc chrzescijan historii Polski (obcosc krwi, instynktow, pochodzenia, psychiki wyklucza rzetelne badania). W “ Malym Dziennku” zalozonym przez ojca Kolbego pojawiaja sie po roku 1936 projekty izolowania Zydow, az po ich usuniecie z pewnych obszarow, np. zabronienia zwiedzania Tatr, czy zmuszenie do opuszczenia Warszawy. Rowniez Gdynia miala stac sie czysto polskim miastem. “Panstwo narodowe” domagalo sie wyeliminowania Zydow z miast i miasteczek wschodniej oraz centralnej Polski. . Nasuwa mi sie tu nawolywanie lizakowych ludzi do opuszczenia blogu przez ajw. Ksiadz Trzeciak projektowal dla Zydow getto i zolte laty. “Przeglad Katolicki” w dniu 5.03.1939 roku w korespondencji z Berlina stawial pytania dotyczace nowotworu zydowskiego w lonie niemieckiej macierzy, slepego i gluchego pierwotniaka. Jakie prawo istnienia moze miec zydowski narod-karzel? Co to za ludzie, ktorzy chalatami opasali kule ziemska. Milosz pisal, ze polskie antysemickie obsesje siegaly psychozy, a w poznych latach trzydziestych wrecz obledu, uniemozliwiajacego jasne uswiadomienie sobie niebezpieczenstwa wojny. Obecnie lepiej rozumiem konflikt przy pogrzebie Milosza. Liczne byly glosy, aby Zydzi opuscili Polske na wlasny koszt. Podobna i perwersyjna idee zrealizowala Deutsche Bahn, ktora wystawiala rachunki, regulowane przez Niemieckie Gminy Zydowskie za transporty deportacyjne do obozow koncentracyjnych. Oczywiscie nie znaczy to, ze idea ta byla wylacznie polska. Po prostu bylo wiele zbieznosci w postrzeganiu Zydow i kwestii rozwiazania “kwestii zydowskiej”. Pozostawiony majatek zydowski bylby rekompensata za wyrzadzone Polakom przez wieki krzywdy. Najbardziej radykalni antysemici stwierdzali, ze szkodliwosc Zydow w Polsce jest tak wielka, iz nalezy sie ich pozbyc, jak pozbywa sie robactwa z mieszkania. Chodzilo po prostu o deportacje poprzedzona odebraniem obywatelstwa. Publicysta “Robotnika” w roku 1937 pisal “apetyty antysemitow endeckich rosna; wkrotce wystapia z projektem powszechnego wytepienia przy pomocy gazow”. Inny publicysta “mysli narodowej” fantazjowal w 1933 roku; zydostwo siedzi w bagnie trupim i zapowietrza, bez masek gazowych niepodobna zblizyc sie do tego bagna trupiego, trzeba bedzie je ogniem zniszczyc, bo Zyd od tego rozkladu cuchnacego nie zginie, gdyz sam jest rozkladem. Oto przyklady niektorych ulotek przedwojennych w Polsce: “Smierc zydom i pacholkom zydowskim”, “Musi plynac krew zydowska”, “Nie przejmuj sie widokiem krwi-bij, bij zawsze….” Wazna sprawa i celem narodowcow bylo zmuszenie Zydow do emigracji. W ten sposob jezyk poprzedzal czyny. Ciekawa jest rowniez lektura Alfreda Döblina “ Podroz po Polsce” (1925). Niestety nie zacheca ona do osiedlania sie Zydow w Polsce. Joshua Trachenberg w ksiazce “Diabel i Zydzi. Sredniowieczna koncepcja Zyda a wspolczesny antysemityzm” pisze, ze masy nie potrzebuja antysemityzmu naukowego i kamuflazu. Zyd jest dla nich wcieleniem diabolicznego zla, od wiekow nekajacego ludzkosc. Zyd jest zlem, bo obcuje z magia, by zniszczyc swiat chrzescijanski. Demoniczno-diaboliczny obraz Zyda laknacego krwi jest obrazem bez jakiegokolwiek racjonalnego wytlumaczenia. Nikomu nie zaszkodzi lektura Joanny Tokarsiej-Bakir “Zydzi u Kolberga”. Autorka pokazuje klisze, kalki, stereotypy dotyczyce swiata i antyswiata, zla i dobra. Znana jest legenda rozpowszechniana przez kosciol, opluwania hostii przez Zydow, skazanych za to na okrutne tortury. Zwrot po zydowsku znaczy “na opak”, zgodnie z obowiazujacymi kliszami. Podobne sa efekty innych symboli jak wystawianie na widok publiczny beczek nabijanych gwozdziami, w ktorych miano saczyc dziecieca krew. Antysemityzm nie jest wynalazkiem nowych czasow. Antysemityzm ludowy, dawny, stanowi wizerunek postawy niechetnej wobec tego, co obce. Pisalem w blogu o corocznym (wielkanocnym) paleniu kukly – Zyda w miejscowosci Pruchnik niedaleko Jaroslawia. Do pogromu kieleckiego obserwujemy niejako wizualizacje idei pogromu. Ksiazka Grossa (2000) o mordzie dokonanym na sasiadach Zydach nawiazuje do obecnych rysow typowego pogromu. Po pogromie, kieleckie zalogi fabryk odmowily uchwalenia rezolucji potepiajacej sprawcow. Ciekawa i godna polecenia jest pozycja Ireny Kaminskiej-Szmaj przedstawiajaca prawicowa propagande i jej wplyw na obraz Zyda pt. “Judzi, zohydza, ze czci odziera. Jezyk propagandy politycznej w prasie 1919-1923” (1994). Analizuje ona konotacje sematyczna nazwy etnicznej “Zyd” po 1918 roku. Nalezy przy tym zauwazyc, ze nacjonalistyczna propaganda przedwojenna gloszona byla rowniez z ambony. Prawica polska wykorzystala panujacy w kulturze i literaturze popularnej stereotyp Zyda w walce politycznej. Paleta wrogich postaw wobec Zydow jest rowniez dosc szeroka po wojnie (warto zwrocic tu uwage na “Dlugi cien zaglady” Tycha oraz “Wizerunek Zyda w polskiej kulturze ludowej” (1992) Aliny Calej. Ow utrwalony w wyobrazeniach ludowych obraz Zyda byl i czesto pozostaje semantycznie modyfikowany w zaleznosci od potrzeb. Jest to jednak obraz zawsze negatywny. Zyd w prasie miedzywojennej, to juz nie tylko karczmarz, sklepikarz, lichwiarz, szachraj, czlowiek przebiegly, chciwy, smieszny, zabawny, z dlugim nosem, broda, czapeczka, ubrany w chalat, lubiacy czosnek i cebule, innowierca, meczychryst, ale tez bankier, miedzynarodowy finasista, miedzynarodowy spiskowiec, mason, komunista, bolszewik, sila rozkladowa, wrog wewnetrzny, wrog podstepny. Zyd byl nie tylko gorszy i smieszny, lecz grozny i agresywny. Do jego natury nalezalo bycie bankierem i komunista. Pasowalo to do obrazu wszechswiatowego spisku zydowskiego. Protokoly medrcow syjonu docieraly do wszystkich grup spolecznych. Zydzi przy realizacji swoich celow uzywali rzekomo wszystkich atrybutow; kapitalizmu i komunizmzu, filosemityzmu i antysemityzmu. Podobne reakcje mialy miejsce w naszej blogosferze podczas debaty na temat ostatniego kryzysu. Oczywiscie obecnie nie uzywa sie juz argumentow czosnkowo- zapachowych. Dzisiaj chetnie krytykujemy rasizm drugich, przypruszajac jedno oko w naszej percepcji rzeczywistosci i jednoczesnie bezwiednie wykluczamy z niej drugich. Czytajac prase endecka mozna bylo przewidziec, ze obok okreslen typu rasa, intryga, nienawisc, masoneria, finansjera pojawi sie atrybut “zydowska”. Wspolczesna prasa prawicowa posluguje sie podobnymi metodami. Endecy natomiast posuwali sie w swoich opisach dalej, przedstawiajac Zydow jako insekty; wszy, pchly, szarancze, trutnie, szczury, pajaki, pejsate pluskwy. Insekty moglyby zostac wyrugowane kropidlem. Antysemityzm jest zapisany w jezyku i w mowie polskiej. Zwrocila na to uwage Bozena Uminska w ResPublice Nowej. Dotyczy to szczegolnie karykaturalnego przedstawienia Zydow przez Zeromskiego. Zyd odgrywal czesto role kozla ofiarnego. Nie ma takich zbrodni, o ktore by Zydow nie obwiniano. W “Naszym Przegladzie w 1927 roku pisano o niedorzecznosci i nieprodukcyjnosci mas zydowskich. Wracajac do Zeromskiego, to typowe sa obawy Cezarego wobec ludzi bez przeszlosci i przyszlosci. Typowy jest lek przed burzuazja i gettem zydowskim. Lek przed objeciem wladzy przez trzy miliony populacji zydowskiej. Stereotyp spisku jest obecny w opisie Zeromskiego. Nasuwa sie wiec pytanie, czy jezyk oraz dyskurs naszej kultury zawiera w sobie mozliwosc eliminacji zydowskiego “antyswiata”. Zdaje sobie oczywiscie sprawe, ze obecne byly tez koncepcje narodu polskiego jako narodu obywatelskiego, republikanskiego, jako wspolnoty wieloetnicznej, w granicach panstwowych, a nie wyznaniowych, czy jezykowych. Taka byla np. koncepcja Kosciuszki. Malo sie jednak o niej pisze, za malo, moim zdaniem. Nie mialy one jednak szans przy koncepcjach Narodowych Demokratow. Dominacja narodu polskiego jako panujacego Polaka-katolika i jako jedynego reprezentanta wykluczala wieloetnicznosc i jednoczesnie “zazydzenie” Polski oraz kultury polskiej. Obcych wloczegow nalezalo gnac i rugowac ze spolecznosci, bez falszywej litosci. Postawa spoleczenstwa polskiego wobec Zydow niewiele sie zmienila podczas wojny i okupacji. Tabuizowany jest problem polskiej kolaboracji podczas II wojny swiatowej. Warto przytoczyc artykul Klausa-Petera Friedricha w ResPublice Nowej z listopada 1998. Ciekawe sa rowniez raporty Karskiego, ktory pisal o przewaznie bezwzglednym stosunku do Zydow wsrod szerszych mas spoleczenstwa polskiego. Wladze polskie na emigracji usunely ze sprawozdania Karskiego fragmenty dotyczace Zydow. Ringelblum pisal o biernosci Polski Podziemnej wobec brutalnej fali antysemityzmu. Kossak-Szczucka potepila zbrodnie i wezwala spoleczenstwo, by jej nie przemilczalo. Dlatego wazne sa aspekty pamieci w historii spolecznej naszego kraju. Czesto jednak doswiadczamy jej zaniechania. Ba, ostatnio odeslano mnie i Slawomirskiego do zamknietego zakladu psychiatrycznego. Zastanawiam sie, czy nie ma w tym elementow typowego wykluczania drugiego. W tym samym oswiadczeniu pisala K-S, ze katolicy-Polacy nie przestaja uwazac Zydow za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogow Polski, ktorzy nienawidza Polakow bardziej niz Niemcow. Zdaje sobie sprawe, ze artykul Cichego w GW byl niedopuszczalnym uogolnieniem winiacym wszystkich powstancow. Dochodzilo jednak do pojedynczych mordow popelnianych przez zolnierzy w mundurach w czasie powstania. Arytmetyczne lamiglowki Strzembosza, ze dotknely one jedynie ponad tuzin ofiar mordow przy 7.000 do 30.000 tysiacach Zydow przebywajacych w Warszawie podczas powstania tego faktu nie zmienia, a prowadza jedynie do realatywizowania naszej historii z jej pieknymi i szarymi kartami. Wspomne rowniez o samokrytyce Cichegow 2006 roku. Ciekawa jest publikacja Andrzeja Zbikowskiego z Zydowskiego Instytutu Historycznego. W sprawozdaniu Mieczyslawa Fuksa w Yad Vashem (YV o-16/450) czytamy, ze na poczatku powstania dochodzilo do likwidacji Zydow. Wielu wyrazalo zdziwienie, ze niektorzy Zydzi przezyli. Polska arystokratka Helena Krukowiecka zostala opluta przez gospodarza domu, ktory jej “wyrzucal” przechowywanie Zydow. Honor tego polskeigo robotnika siegal nawet gestu oddania sloika miodu, wczesniej podarowanego przez Krukowiecka. Oczywiscie sa tez przyklady przejscia wielu Zydow po wyjsciu z ukrycia i przyjecia ich do AL . Adekwatne dokumenty znajduja sie w AZIH. Zydzi bioracy udzial w walkach jako czlonkowie AK nie podawali swoich prawdziwych danych. Faliczowi polecam lekture wspomnien Samuela Willenberga i jego przygody w AK potem w PAL. . Zmarly niedawno Marek Edelman mowil, ze wstapil do AL, bo AK chcialo dokonac na nim egzekucji za rzekome zydowskie szpiegostwo. Wielu Zydow bylo posadzanych przez AK o wspolprace z Niemcami. Pozostaje pytanie czy slusznie. Nierzadkie byly slowa Polakow walczacych w Powstaniu, ze po wojnie nie bedzie miejsca dla Zydow. Smutne sa relacje wielu Zydow, ktorzy przezyli wojne i powstanie. Udokumentowany jest mord przy ulicy Prostej w dniu 2 wrzesnia 1944 roku. Zbrodnia z ulicy Dlugiej 25 opisywana jest na podstawie relacji z drugiej reki. Nie chodzi mi tez o wyliczanie zbrodni, lecz o pokazanie drugiej strony w cieniu wojny. Chodzi tez o naruszenie obrazu Polakow postrzeganych wylacznie jako ofiar, wylacznie po polskiej stronie. Polacy niechetnie identyfikuja sie z rola czyncy. Postawa ta jest sluszna, bo nie dotyczy wszystkich Polakow.
    cdn

  157. @Winien
    ale państwo polskie nie organizowało wywózki Żydów do obozów, jak to czynili NIemcy i Francuzi. Ale nie doszło by do takich pożałowania godnych okoliczności, jak Jedwabne, gdyby nie okupacja – sowiecka i niemiecka. Nie doszło by również do takich okoliczności, jak Frampol, gdzie żydowska milicja we wrześniu 1939 wyłapywała polskich żołnierzy i przekazywała ich Sowietom.
    Polacy nie organizowali też pogromów, tak jak Rosjanie i Ukraińcy. Proszę nigdy o tym nie zapominać.
    Owszem, niektórzy Polacy zawinili wobec Żydów. Niektórzy Żydzi zawinili wobec Polaków, wobec innych narodów także. A więc – proszę zapomnieć o uogólnieniach. Nie Polacy – naród antysemitów, nie Żydzi – naród chciwców z jednej i okrutników antysemickich (antyarabskich) z drugiej strony. Case by case by case.
    Z poważaniem

  158. WINIEN pisze:

    2009-11-13 o godz. 16:26

    Dziekuje.

    Slawomirski

  159. Joe pisze:

    2009-11-13 o godz. 10:19

    Co poradzisz mieszanemu malzenstwu palestynsko-zydowskiemu?
    Czasami milczenie jest trzecia opcja.
    Dobrze gdy ja widzisz.
    Stad to stare powiedzenie ze milczenie jest zlotem.

    Slawomirski

  160. Bardzo ciekawa sytuacja. Dodajac wyrazy uznania dla Pana Seweryna i wielu teskniacych za przyzwoitoscia i klasa, chcialbym powiedziec, ze zeby taka klase pokazac, to trzeba miec jednak prawdziwy dorobek. Niewielu ludzi, ktorzy pozostali w zyciu publicznym moze sie takim dorobkiem dzis poszczycic.

css.php