Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

18.11.2009
środa

Nie wylewać Tuska z kąpielą

18 listopada 2009, środa,

Nie wylewałbym Tuska z kąpielą. To, co dla jednej osoby jest wadą, dla drugiej jest zaletą.

Mam na myśli wypowiedź prof. Jadwigi Staniszkis, że Tusk jest człowiekiem bez kantów, podobnie jak Kwaśniewski. W opinii pani profesor to jest wada, w mojej – zaleta. Na tle kanciastego Wałęsy, okrągławy, i może nawet nieco obły Kwaśniewski, był rozsądny, obliczalny, budził spokój i zaufanie, które naruszył dopiero własnymi wpadkami.

Podobnie z Tuskiem. Na tle Jarosława Kaczyńskiego, który składa się wyłącznie z kantów, stale kogoś trącał i dawał upust swoim fobiom, kompleksom (wobec układu, mediów etc.) i wyimaginowanym zagrożeniom ze strony innych państw, służb czy postkomunistów, Donald Tusk jawi się jako siła spokoju, polityk rozsądny, umiarkowany, elastyczny aż do przesady, ale po Kaczyńskim takiego premiera Polacy potrzebowali i potrzebują. Nie jest nam potrzebny premier, który Polskę znów podzieli. Potrzebny nam jest spokój i zaufanie, że ktoś pilnuje naszych interesów.

Z okazji drugiej rocznicy powołania rządu (który ogólnie oceniam na 3+, 4-), padło wiele ocen krytycznych pod adresem premiera. Część z nich słusznych. Na pewno nie jest to typ przywódcy, który porywa za sobą masy. Na pewno jest politykiem wyrachowanym, dla którego cel („dobre rządzenie”) uświęca środki (pozbywanie się współpracowników i przyjaciół politycznych.). Razi mnie także zwalanie na innych, np. gdy w wywiadzie dla „Polityki” Tusk mówi o porażce w sprawie emerytur mundurowych: „Zabrakło determinacji ministrowi Klichowi oraz wicepremierowi Schetynie”. Jak tak można zwalać na swoich najbliższych współpracowników i podwładnych, którzy nawet nie mogą się odszczeknąć, żeby nie popaść w niełaskę?! Podobnie postąpił Tusk w sprawie OFE/ZUS, kiedy dopuścił do głosu na konferencji prasowej (!) min. min. Fedak i Rostowskiego, żeby potem – gdy rozległy się protesty – zdystansować się od ich propozycji. To mi się nie podoba.

Słusznie ktoś zauważył, że gdy chodzi o pochwały – Tusk się nie chowa, gdy trzeba wziąć odpowiedzialność za porażki czy niedoróbki własnego gabinetu – nie występuje przed szereg. Nie podoba mi się, jak traktował min. Grada, kiedy ten był w opałach. Premier często używa zwrotu „mój rząd”, ale nie wtedy, gdy „mój rząd” się potyka. Widzę w tym, oraz w drastycznych, pośpiesznych decyzjach personalnych (usunięcie ministra Ćwiąkalskiego), pewien deficyt lojalności i brak sentymentów. Niektóre posunięcia Tuska (jak demonstracyjny pośpiech z ustawą „hazardową”) są ewidentnie obliczone na efekt, żeby uchodzić za pogromcę hazardu, podobnie jak był już Tusk pogromcą pedofilów. Wizerunek pogromcy do niego nie pasuje. Nie angażuje się w obronę swoich przekonań, które starannie ukrywa.

Tusk jest politykiem ostrożnym, nie wdaje się w sprawę krzyży w miejscach publicznych, w spór o in vitro, powoli i ociężale angażuje się w IPN, szerokim łukiem omija lustrację, ale nie będzie też pouczał Niemców ani Rosjan, nie będzie – jak prezydent – walczył z Rosją „do ostatniego Gruzina”, nie będzie obrażał Trybunału Konstytucyjnego, sędziów, profesury, „pracowników mediów”. Polsce jest potrzebny premier obliczalny, choć lepiej by było, gdyby był również wizjonerem i przywódcą większego formatu. Ale wolę realistę bez wizji, niż wizjonera bez poczucia rzeczywistości. Takiego już mieliśmy. W niedzielę, w Śniadaniu w Radiu Zet, czołowi politycy PIS – Brudziński i Szczygło – zapytani przez Monikę Olejnik, nie potrafili wymienić ani jednego osiągnięcia rządu Tuska. To są dopiero wizjonerzy bez poczucia rzeczywistości. A przecież rząd ma na koncie wiele zaniechań i kilka ważnych osiągnięć, których nie będę wyliczał, gdyż od tej buchalterii media pękają.

Mimo wszystko zalety obecnego premiera większe są niż jego wady. Nie wylewałbym Tuska z kąpielą. Tusk bez kantów jest lepszy niż premier kanciasty, który co chwilę angażuje się w kłótnie i awantury. Na pewno są w Polsce politycy o wysokich kwalifikacjach, jak choćby „trzej panowie B” – Balcerowicz, Belka, Bielecki. Ale żaden z nich nie potrafił być przywódcą dużej partii zarówno w opozycji, jak i u władzy. Dlatego byłbym skłonny przedłużyć Tuskowi kredyt zaufania. Ma z kogo wybierać swojego następcę. Ale używanego samochodu bym od niego nie kupił.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 88

Dodaj komentarz »
  1. Właśnie skończyłem czytać wywiad z Donaldem Tuskiem w dzisiejszej Polityce. Mimo życzliwych pytań odpowiedzi sprawiają wrażenie starych, wcześniej wyuczonych tekstów. Niestety Premier jest nieprzekonujący a np wątki hazardowe rażą dydaktyzmem i populizmem. Moim zdaniem Premier się zagubił i zapomniał o swoim liberalnym elektoracie. Nie chcę szerzej się o tym rozpisywać, bo komentarze na ten temat są na sąsiednim blogu Adama Szostkiewicza. Mam wrażenie, że słabe wypowiedzi dla Polityki są właśnie symptomem tego zagubienia Donalda Tuska. Nie mam chęci czytać o „radarach” nastrojów społecznych i złotych myśli typu – „otwarte myślenie o rzeczywistości dostrzega, że jest ona różnorodna”. Litości. Gospodarz pisząc o gumowatości i nijakości Donalda Tuska stwierdza”nie angażuje się w obronę swoich przekonań, które starannie ukrywa.” Ja mam wątpliwości, czy on w tej chwili posiada w ogóle jakieś przekonania. No ale może w Polsce 2009 roku brak przekonań jest najlepszą kwalifikacją dla Premiera?
    Pozdrawiam

  2. DP pisze:
    „Nie jest nam potrzebny premier, który Polskę znów podzieli. Potrzebny nam jest spokój i zaufanie, że ktoś pilnuje naszych interesów”

    No tak. Jakaś nieświadoma szczerość DP…Rzeczywiście wam nie jest potrzebny nikt inny, bo Tusk wam załatwi status quo wywalczone w 89-tym. Wtedy nie było żadnej rewolucji i teraz też nie będzie. Rewolucję ogłosiliście w Wyborczej i w telewizji, ale świat jakoś w to nie uwierzył i dalej pisze o murze berlińskim i Gorbaczowie, a nie o okrągłym stole. Ściemnianie narodowi o rewolucji Kiszczaka z Michnikiem było dobre kiedyś, ale teraz może już nie przejść. Tusk pilnuje waszych interesów jak kiedyś Pawlak…interesów ściemniaczy uważających się za elitę.
    To o chorobie etosu w Polsce mówił Timothy Garton Ash, lecz DP oraz koledzy skażeni złym PRL-em nie chcą rozumieć , co profesor Oksfordu ma na myśli. Etos zgubiony nie wróci, a Tusk potwierdzi, że jesteście równe chłopaki-szmaciaki ze starej mafii.
    Oby ludzie zmądrzeli i oby wam się nie udało.

  3. A oto etosowe przykłady wypowiedzi kandydata Tuska:

    ” Główną motywacją mojej aktywności publicznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy. Nawet na pewno…”

    „Każdego można kupić(…) Zawód polityka sytuuje się między śmieciarzem a katem”

    Szczególnie to ostatnie dobrze wykorzystali Schetyna z Sobiesiakiem i Drzewieckim…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To zdanie o wysokich kwalifikacjach Bieleckiego, Belki i Balcerowicza, to taki monstrualny żarcik – prawda ?

  6. Passent pisze:

    „Ale używanego samochodu bym od niego nie kupił.”

    Kto kupuje problem (uzywany samochod) kogos innego?

    No kto?

    Slawomirski

  7. Czarny Lud PiSu straszy ale IV RP budowano solidarnie z PO.

    Calkiem trafny wywiad z Aleksandrem Smolarem w dzisiejszej Gazecie “Leczenie snem”.
    Znamienne i trafne zdanie:

    “Przykład jeden z wielu: po powstaniu PO jej posłowie utworzyli klub parlamentarny, decydując zarazem, że do wyborów 2001 r. nie będą jako klub zajmowali w Sejmie żadnego stanowiska! Motyw był oczywisty: aby nikogo nie antagonizować. Czy w tej anegdocie nie ma klucza do zrozumienia również dzisiejszej PO? Jej niezdolności do zarysowania jakiejkolwiek perspektywy, dokonania znaczących wyborów?”

    System PO zaprezentowal nowy minister sprawiedliwosci (ktory nie nadawal sie na prezydenta Zgierza…) otoz sprawa molestowania ciagnaca sie od miesiecy po wywiadzie telewizyjnym zostala rozwiazana przez nowego ministra w ciagu tygodnia – z czego byl wyraznie dumny – “resort recznie sterowany”,,,PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC wnowym medialnym wydaniu.

    A ustawa hazardowa ciagnaca sie od dwoch lat po aferze medialnej w zupelnie nowej restrykcyjnej postaci ma byc przyjeta w dwa dni…

    Proponuje zmusic PO aferami to zaproponowania jakiegos powazniejszego od “örlikow”projektu modernizacyjnego Polski.

  8. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Andrzej Falicz 2009-11-18 o godz. 22:50 pisze:

    „Proponuje zmusic PO aferami to zaproponowania jakiegos powazniejszego od “örlikow” projektu modernizacyjnego Polski.”

    Panie Andrzeju, prosze dac sobie czas i przeliczyc suwakiem raz jeszcze w PO tzw. w „ stropie” strzalke ugiecia(?) Prosze prowokancko PO nie motywowac bo sie obala – „Antek trzymaj mur bo ide PO wyplate !”..

  9. walkabout, 01.17,

    treść przytoczonych cytatów dobrze oddaje osobowóść fetowanego (głównie przez płęć piękną) Premiera.
    Ze swoich doświadczeń (z czołówką matecznika Premiera, KLD)związanych z początkowym okresem prywtyzacji zmilczę, bo musiałbym zeznawać przed komisją śledczą.

  10. Dlatego byłbym skłonny przedłużyć Tuskowi kredyt zaufania.
    Ale używanego samochodu bym od niego nie kupił.
    ———–
    Ja wszystko rozumie i sie staram ,ale jeden czlowiek nie moze miec
    dwoch przeciwstawnych pogladow i to jednoczesnie !
    Bo .. jesli sie od kogos nie kupi uzywanego samochodu ,to znaczy ja mu nie ufam ??? on jest nieuczciwy ?
    i jak mu jednak nie ufam ,to nie moge mu przedluzyc kredytu zaufania !
    Albo sa to ; jeden poglad prywatny ,a drugi publiczny ?
    Albo Polacy we wszystkim przesadzaja i czlowiek nie moze sie zorientowac ! ??
    Salute
    /nie dyskutuje ! /

  11. Asa tadarasa
    asa tadarasa
    cenzor z nożycami
    chasa!

  12. Szanowny Panie Passent,

    tak bywa, gdy kupuje sie samochody uzywane i w dodatku na kredyt.
    PS
    Nieudolni urzednicy „panstwowi” ciagna wozek z pusta kasa, a Panu marzy sie o kapieli. Dopisuje jednak wszechobecne samopoczucie narodowe.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  13. do
    PIRS
    To moje pospieszne i razciagle pisanie wynika ze sporu z Faliczem, ktory partout nie jest w stanie poprawic swojej „mowy”. Za chwile koncze ostatnia czesc.
    WINIEN

  14. Szanowny Panie Passent,

    w blogosferze dominuje rowniez tendencja ONI; dla kibicow pilkarskich; wygralismy vs przegrali. Jedynie Falicz pracuje nieustannie nad swoim ego.
    Z powazaniem.

    WINIEN

  15. Złota klamra spinająca III RP – od „siły spokoju” do „ceny spokoju”…
    Podziękował niewdzięczny lud za „siłę spokoju”, podziękuje i za „cenę spokoju”.

  16. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Balcerowicz, Belka, Bielecki

    Inaczej mowiac „Made in Art.” 3 x w strone B w lweackiej „strzalce ugiecia” ?

    „Potrzebny nam jest spokój i zaufanie, że ktoś pilnuje naszych interesów.” że ktoś pilnuje n a s z y c h interesów ? (…) No ale może w Polsce 2009 roku brak przekonań jest najlepszą kwalifikacją dla Premiera?” – inaczej mowiac, to co jest wasze jest nasze, a od naszego w a r a!

    Domyslam sie, ze usilnie szukani sa sponsorzy – prawda Szanowny Gospodarzu?
    Samo zycie …

    Post Christum.
    Na ja … Englische Menschlichkeit?
    Weine nicht um die Kuh! Ich schenke Dir einen echten „Gummischnuller“.

  17. cd
    Ciekawie wypowiedzial sie R. Bugaj twierdzac, ze podtrzymywanie tezy o antysemickiej Polsce sluzy uzasadnieniu roszczen majatkowych wobec Polski. Podobna dyskusje mielismy rowniez w blogosferze. Rownez historyk Szarota tlumaczy okolicznosci mordu w Jedwabnem przy pomocy argumentow antysemickich. Dyskusja o Jedwabnem pomogla jednak wielu zrozumiec, ze regula podczas okupacji nie bylo ratowanie Zydow przez Polakow, a ich mordowanie czy wydawanie Niemcom bylo marginesem. Reakcje na ksiazke Grossa mialy tenor katoendeckich antysemitow przedwojennych. Zdaje sobie sprawe, ze czytanie Grossa jest ciezarem. Dziwne jest, ze byly to przewaznie reakcje mlodych historykow i publicystow. Problemem percepcji Grossa nie sa fakty, przez wielu znane, lecz nieznany dotychczas jezyk. Przed Grossem nikt tak nie pisal o stosunku Polakow wobec Zydow. Dyskusja o polskich lekach nie dotyczy faktow, pisze Pawel Mackiewicz. Wielu z nas „dotyka“ rzekomo oskarzycielski i radykalny ton slow Grossa. Ciekawie pisze Z. Bauman w Le Monde diplomatique w 2006 roku. Interesujace jest rowniez przypomnienie Jedlickiego w odpowiedzi do kard. Glempa o czuwaniu demonow. Wszystko zmienilo sie w powojennej Polsce po roku 1989. Jedno co pozostalo, to tenor wypowiedzi pelnych resentymentow, jezyk dyskryminacji i pogardy. Mowa ta jest czesto proba pokazania swoistego humoru. Piszacy nie zdaja sobie jednak sprawy, ze ich osobiste tyrady typu nadredaktor niesmacznie sie asocjuja z nadludzmi z czasow zaprzeszlych. Poza tym kazdy ma prawo do wypisywania swoich nawet bezsensownych przemyslen. Pozostaje zadane przeze mnie w blogosferze pytanie; kogo to naprawde obchodzi? Nalezaloby sie wiec zastanowic nad rzeczowa krytyka lub narazac sie na ironie lub nieuwage ludzi z pozalizakowego obszaru myslenia. Mam nadzieje, ze Falicz to zrozumie. Wracajac do Grossa, to jego zarzuty nie sa klamliwe i nie sa antypolskie (Lisicki, Nowak, Jastrzebowski, terlikowski, Kurtyka). Gross nie generalizuje, nie tworzy stereotypu o wspolpracy Polakow z Niemcami. Dziwne jest, ze zdanie oznajmiajace, …Polacy ratowali Zydow w czasie wojny jest zdaniem przyjmowanym przez kazdego czytajacego, a zdanie ; Polacy mordowali Zydow wymaga dodatkowych wyjasnien. Owe wyjasnienia sa obecne w ksiazkach Grossa. Gross pisze o konkretnych zdarzeniach w konkretnych miejscach, popelnionych przez konkretnych ludzi. Dobrze jednak, ze na temat jego ksiazek nie wypowiadali sie bohaterowie rozrywkowych programow TV. Zauwazylem przy debacie o Grossie, jak daleko na prawo poszly polskie media drukowane. Jak blisko maja do o. Rydzyka i jak czesto “kunsumuja” je Lizakowi ludzie. Specjalnie dla Pana Falicza cytuje z pamieci Blonskiego, ktoremu daleko jest do tego typu przedstawicieli naszej spolecznosci. Falicz potrzebuje autorytetow, chociaz sam jest w stanie generowac wiedze:… zamiast wyliczac i usprawiedliwiac sie, pominnismy zastanowic sie w pierwszej kolejnosci nad wlasnymi “grzechami i slaboscia”. Tego rodzaju moralny zwrot w stosunkach polsko-zydowskich jest konieczny. Zdaje sobie sprawe, ze burzenie pozytywnego mitu moze prowadzic do nadreagowania, co Falicz niesiony emocjami czyni chetnie w blogosferze. Ostatnio pisal ironicznie o lamaniu zeber po “biciu” sie w piersi. Brakuje mu jednak pracowitosci i wlasnych przemyslen; on woli z mostu…Falicz jest wierny sredniowiecznemu kanonowi postrzegania Polski; Polska byla miejscem schronienia dla Zydow. Jest to oczywiscie zdanie prawdziwe. Powtarzanie tego zdania do XXI wieku nie czyni go jednak prawdziwszym, Falicza rowniez nie. Nastepnym, chetnie powtarzanym przykladem jest ilosc “polskich” drzewek “Sprawiedliwych” w Yad vashem. Sa to typowe kola ratunkowe, ktorych Falicz chetnie sie “czepia”. Wiekszym zlem jest jednak czepianie sie konkretnych ludzi, ktorych Falicz chetnie i “wybiorczo” stygmatyzuje. Jednoczesnie pobicie Rabina w Warszawie jest dla niego nic nie znaczacym incydentem. Podobne narodowe bratanie sie mialo miejsce po ukazaniu sie flmu Shoah Claude’a Lanzmanna w 1985 roku. Owczesny rzad i kosciol zjednoczyly sie w jednoglosnej krytyce filmu. Tygodnik Polityka dolaczyl sie do owej bezzasadnej krytyki. Warto przy tym zauwazyc, ze ogladalnosc tego filmu byla bardzo niewielka. Polacy (Falicz rowniez) postrzegaja mylnie jakakolwiek krytyke Polakow i Polski jako przesuwanie winy z Niemcow na drugich. Podczas pesudodyskusji o Grossie i Lanzmanie dostrzegalismy z zaklopotaniem, ze wzory myslenia antysemickiego i ksenofobii narodowych demokratow przetrwaly wojne, a ich mysliciele znalezli miejsce w owczesnej partii i w opozycji. Fakt ten utrudnia jakakolwiek debate na ten temat. Moim zdaniem nalezaloby postepowac wlasnie “na opak”, zwrocic sie ku przyszlosci, bo w ten sposob unikniemy ciaglego wywolywania wczorajszych “duchow”. Rozumiem rowniez, jak wspomnialem wyzej niechec do Milosza, kotry nie mowil wprawdzie o winie Polakow, lecz o fakcie ludobojstwa, ktore mialo miejsce na naszej ziemii i stanowi niejako odcisk (w sensie pieczeci) na naszej pamieci. Mowil on jednoczesnie, ze literatura i poezja oraz kolektywna pamiec spoleczna nie moga trwac w inercji, jakby sie nic nie dzialo i nic nie stalo w latach ostatniej wojny oraz po wojnie do 68 roku. Oczywiscie dzisiaj o blahostkach, jak pobicie kogokolwiek nie warto wspominac, przynajmnej weglug Falicza nie. Historie narodu oraz jego ojczyzne w przyszlosci tworzy jednak pamiec o przeszlosci. O przeszlosci nie mozemy decydowac w zaleznosci od naszych upodoban, nawet wtedy gdy nie jestesmy jako indywidua za nia bezposrednio odpowiedzialni. Niesiemy ja w przyszlosc, nawet jesli jest niewygodna i bolesna. Oczywiscie nalezy probowac ja oczyscic. Kwestia otwarta jednak jest, czy pokrzykiwanie Falicza cel ten spelni. Dedykuje Faliczowi wiersz Milosza “Campo di Fiori”. Jesli dobrze pamietam, Wajda zrobil rowniez piekny film o tamtym “Wielkim Piatku”. Pozwole sobie przy tym na pytanie czy obojetnosc moze by postrzegana jako postawa wroga? Jedno jest pewne, Milosz uratowal tym wierszem honor polskiej poezji. Falicz natomiast chetnie widzi historyczna prowokacje i broni polskiego honoru mowiac, ze pogrom kielecki byl zorganizowany przez SB i prowokatorow. Nie wiem skad wzieto nagle 10.000 prowokatorow. Rozumiem jednak leki kazdego, kto bylby wspolzaliczany do “tworcow” ofiar. Rowniez Falicz wie, ze nie wszystko bylo i nie wszystko jest w porzadku. Probuje on jednak tworzyc, wedlug niego niezbedny, nowy porzadek, ow z podniesionym czolem. Do tego nie potrzeba zadnych apeli i okrzykow. To sie przeciez staje samo. Oczywiscie, ze nie nalezy stawiac wszystkich Polakow w jednym szeregu z mordercami. Nalezy jednak stawiac pytania dotyczace obojetnosci, biernemu przygladaniu sie. Zdaje sobie sprawe, ze sa one bolesne. Jan XXIII twierdzil, ze stosunki chrzescijansko-zydowskie nie moga byc budowane na zasadzie wyliczania oraz dodawania wlasnych win po obu stronach, a takze na zasadzie szukania przyczyn w sferze ekonomicznej, spolecznej, intelektualne etc…Falicz to jednak dosc karkolomnie probuje tlumaczyc. Jest to interpretacyjna lektura znanych faktow. Kosciol i chrzescijanie myla sie, jesli uwazaja Zydow za narod przeklety, winien zabojstwa Chrystusa i za to wykluczony ze wspolnoty. Jesli tak sie stalo, to dlatego ze chrzescijanie niewiele z chrzescijanstwa zachowali. Dziwie sie, ze Polacy nie przyjeli tych papieskich slow jako swoje. Zydzi nie maja zadnej przyszlosci w Polsce, ich po prostu u nas nie ma. Ci, ktorzy przyjezdzaja, odwiedzaja istniejace groby bliskich lub pogrobowiska obozowe. Jesli nie ma mowy o symbolicznej wspolwinie i wspolodpowiedzialnosci za przeszlosc, to przynajmniej traktujmy powaznie odpowiedzialnosc za wspolna przyszlosc. Szkoda, ze niewielu z nas rozumie roznice podkreslana wlasnie przez Blonskiego, roznice miedzy udzialem, a wspolwina. Dotyczy to oczywiscie wszystkich innych nacji europejskich.
    Podaje nizej niektore nazwy polskich miejscowosci, bo zajmuje sie tu przede wszystkim kwestia Polski oraz naszym stosunkiem do zydowskiej populacji; Radzilow, Bielsko Podlaskie, Choroszcz, Czyzewo, Goniadz, Grajewo, Jasionowka, Kleszczele, Knyszyn, Kolno, Kuznica, Narewki, Piatnica, Rajgrod, Sokoly, Stawiska, Suchowola, Trzcian, Tykocin, Wasilkow, Wasosz, Wizno, w ktorych Polacy gwalcili, torturowali, topili i palili (Jedwabne) bezbronnych Zydow. Polecam lektury Aliny Calej i Anny Bikont. Czesto slyszymy ONI zabili Chrystusa. ONI wspolpracowali z NKWD. Na te wspolprace nie ma potwierdzenia w faktach, poza poszczegolnymi przypadkami wykluczajacymi jednak teze ONI. Tych , ktorzy maja watpliwosci odsylam do archiwum ZIH. Tym, ktorzy maja watpliwosci dotyczace pracy MRR odsylam do polskiego wydania niemieckiego autora ksiazki o MRR i jego “czasie” w Polsce do 1958 roku. Wracajac do tradycji endeckich, to sa one obecne w dzisiejszej polityce i gloszonych haslach; “Nie my powinnismy sie starac o przyjecie do UE, NATO, nie mozemy byc wiecznym petentem, Nicea, albo smierc. Wstanmy z kleczek, zalozmy czapke. Mamy swoj kraj, swoje zasoby swoje wartosci. Wrocmy do korzeni, tradycji, historii, religii, kultury. Przestanmy byc papuga narodow. Stac nas na wlasny model spoleczenstwa, kultury i gospodarki. Stac nas na swoj wlasny, polski rzad. Robmy Polske polska”. Przy czym chetnie przypominamy o naszej tolerancji, ktora ma byc wyroznikiem polskosci. Pisze o tym Maciej Giertych. Pisze o tym Falicz. Giertych pisze, to do nas zjezdzali przesladowani z calej Europy. Falicz za nim powtarza. Panstwo polskie nigdy nie przesladowalo swoich mniejszosci wyznanionych czy etnicznych. Polska pozwalala sie zasymilowac. Wielu najlepszych Polakow ma pochodzenie obce. Slowa te brzmia jednak dosc obco, gdy dzisiaj socjolodzy mowia o integracji. Wiemy bowiem, ze asymilacja niszczyla tozsamosc asymilowanego. Integracja pozwala na jej zachowanie. Tolerancja jako istnotny skladnik tradycji narodowej jawi sie w GP u J. Sobiepanka. Jedno jest pewne dla publicystow narodowych; bylismy i pozostajemy narodem wybranym. Laczy sie to oczywiscie z teoriami spiskowami tlumaczacymi “niepowodzenia” i “slabosci” Polski. I tak ks. F. Wozniak cieszy sie, ze urodzil sie w Polsce, bo na zachod od Polski musialby zdradzic swoje chrzescijanstwo na rzecz hitleryzmu. Na wschod od Polski upodlilby swoja wiare na rzecz bolszewizmu. Z laski Boga urodzil sie na swietej ziemi polskiej, nad ktora stalo juz w zenicie niczym nie zachmurzone Slonce naszego ducha, Jezus podany przez rece Maryji, strojnej w czestochowskie sukienki i korony… Prymas Tysiaclecia pisal: dla nas po Bogu najwieksza milosc to Polska! Musimy po Bogu dochowac wiernosci przede wszystkim naszej Ojczyznie i narodowej kulturze polskiej. Powolujac sie na taka historiozofie protestuja srodowiska narodowe przeciw nadawaniu imion Brzechwy, Korczaka, polskim szkolom. Faktem jest, ze Polske po wojnie opuscilo nielegalnie od lipca 46 do lutego 47 ponad 100.000 Zydow, ktorzy udali sie do obozow przejsciowych w Niemczech , we Wloszech oraz w Austrii. Powojenna goscinnosc (jednoczono na sile organizacje zydowskie) wladz ludowych sklonila ca 29.000 polskich Zydow do emigracji. Punktem szczytowym byl rok 1957, fala emigracyjna przeciagnela sie do roku 1960 (ca 51.000 osob). Ostatnia fala zydowskiej emigracji byl wpomniany wyzej rok 1968. Potem do 1970 roku opuscilo Polske ca 13.000 zydow. Obecnie zyje w Polsce okolo 12.000 do 15.000 Zydow (wlacznie z dziecmi i wnukami ocalalych). Wielu z nich poznalo swoje kulturalne, religijne historyczne“korzenie” dopiero po 1989 roku. Mowienie przy tym o dominacji Zydow w Polsce powojennej jest nie tylko niedorzecznoscia…Ciekawa jest lektura analizy Aleksandra Smolara o konflikcie polsko -zydowskim w powojennej Polsce. Ciekawie opisuje on „ aktywna obecnosc“ Polakow-Zydow w powojennym aparacie wladzy i nastepnie ich rugowanie ze stanowisk po 1956 roku. Gomulka chetnie wykorzystal te okazje. Warto sie zastanowic nad krytyka warszawskiego dziennikarza i krytyka literackiego Michala Cichego. Jozef Lipski prezentuje w swoim eseju „Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy“ opublikowym w 1981 roku w paryskiej Kulturze poglady srodowisk liberalnych. Lipski dazyl slusznie do odmitologizowania polskiej przeszlosci. Niestety zmienil sie sosob postrzegania Zydow Polskichw w Polsce w ciagu ostatnich dwu dziesiecioleci. Nie mowi sie dzisiaj o judeo-chrzescijanskich korzeniach Polski, lecz o tradycji lacinskiej. W ten sposob dokonuje sie zmiana dyskursu i paradygmatu spolecznego oraz ustawienie w tym samym szeregu zydow oraz nie-chrzescijan., z socjalistami i „demokratami“. Do tego dochodza w debatach feministki, homoseksulisci i inni “drudzy” lub drudzy “inni”. Nie mam jednak watpliwosci, ze polscy narodowi antysemici nie sa demokratami. Oni po prostu demokracja gardza. O winie Zydow pisze w 1991 Przemyslaw Dymski,…komunizm jest ostateczna, najwyzsza forma praktycznego judaizmu, odwiecznego zydowskiego szowinizmu i w calej rozciaglosci potwierdza nieludzki charakter starotestamentowej etyki Zydow. Jezeli z komunizmu narody swiata nie wyciagna wnioskow dla ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej, znaczyc to bedzie, ze sa one zle i glupie, a wiec zasluguja sobie na zydowski knut. Dla tego typu narodowych myslicieli Dreyfus byl zdrajca, Protokoly Medrcow, to oryginal, Dziennik Anny Frank, to falsyfikat, a twierdzenie, ze Jezus byl Zydem, a matka Jezusa Zydowka jest twierdzeniem nieprawdziwym. Ciekawe jest rownez jednostronne postrzeganie konfliktu izraelsko-palestynskiego. Wspominalem o tym przy moim sporze z Faliczem. Nie dziwi mnie tu calkowita “zgodnosc” i jednomyslnosc (rzadko wystepujaca w innych kwestiach) Zgromadzenia Ogolnego UN. Sprzecznosc tej kwestii polega na tym, ze wielu zarzuca swiatu lobby proizraelskie, a tak naprawde oprocz USA, Izraela, Mikronezji, Wysp Marshalla, Palau i Ugandy wszyscy glosuja przeciw Izraelowi. Dowiedzialem sie niedawno, ze Palau przyjmie chinskich muzulmanskich wiezniow z Guantanamo. Naiwne jest rowniez cytowanie raportu AI dotyczacego bezpieczenstwa Zydow w Polsce przy sladowej ilosci Zydow w 40.000.000 polskiej populacji. Izrael zastapil niejako “brzydkie” slowo Zyd. Dziwie sie, ze nie krytykuje sie danego rzadu izraelskiego, wybranego wprawdzie przez wiekszosc (mniejszosc stanowi rowniez znaczna czesc spoleczenstwa izraelskiego), lecz krytykuje sie Izraelczykow i Izrael. Izrael krytykuje wiekszosc, Palestynczykom finansowo pomaga jedynie UE, pozostali, w tym kraje arabskie, chetnie zapominaja o bratniej pomocy. Rzadko piszemy o konflikcie palestynsko-palestynskim. arabsko-arabskim, izraelsko-izraelskim etc..Chetnie piszemy o prawach czlowieka i narodow do samostanowienia majac oczywiscie jedno oko przypruszonew spogladaniu na ten konflikt, innych konfliktow w globalnym swiecie po prostu nie dostrzegamy. Utozsamianie Panstwa Izrael ze spolecznestwem izraelskim jest niedorzecznoscia sama w sobie. Niedorzecznoscia jest wrzucanie do jednego “worka” wielomilionowej dosc heterogennej, polaczonej religia spolecznosci. Zakladam rowniez, ze w Izraelu zyja rowniez ateisci. Poza tym 38 roznych nacji roznych wyznan. Pisalem tu o Marku Edelmanie, ktory poparl amerykanska napasc na Irak. Jego poparcie nie znaczy, ze inwazja musiala byc sluszna. Zapewniam wszelkich krytykow Izraela, ze wszechobecny antysemityzm w Polsce nie ma nic wspolnego z polityka Izraela. Oczywiscie, ze nie mozna utozsamiac krytykow Izraela z antysemitami. Mozemy i powinnismy sie jednak zastanowic nad tenorem owych krytyk oraz uzywania tychze jako kola ratunkowego (dziala to w obie strony). Mamy bowiem do czynienia rowniez z peanami wobec Izraela ze strony politykow prawicowych na swiecie, ktore raczej szkodza znacznej lewicowej mniejszosci w Jerozolimie. Moim zdaniem nalezaloby w toczacych sie debatach o antysemityzmie oddzielic kwestie Holokaustu i antysemityzmu. Pisalem juz o przyprusznym oku Falicza i innych. Fakt ukrywania antysemityzmu nie swiadczy o jego zaniku. Antysemici ulegaja rowniez pewnemu procesowi rozwoju i zmeniaja tenor swoich wypowiedzi. Sprowokowani (przez kogo?) chetnie zapominaja sie i tkwia w dukcie narodowym. Dotyczy to rowniez kosciola, ktory zmienia ton swoich wypowiedzi. Zmiany te przyjmuje Falicz jako calkowity zanik antysemityzmu. Mam nadzieje, ze w blogosferze swiadomosc odpowiedzialnosci za nasza pryszlosc bedzie nadal rosla. Falicza mowa rowniez. Jako sciage proponuje lekture dziesieciu opcji postrzegania naszej przeszlosci i naszego w niej udzialu : Traktuje te sciage powaznie i prosze o nie postrzeganie owej jako zrzucanie winy z Niemcow.
    cdn
    WINIEN

  18. Szanowny Panie Passent,
    Pana problem polega na tym, ze chce Pan kupic samochod uzywany i do tego na kredyt.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  19. PIRS
    To moje pospieszne pisanie jest wynikiem sporu z Faliczem. Zalaczona czesc jest przedostatnia.
    WINIEN

  20. Syndrom ONYCH udziela sie gospodarzowi. Zalicza do nich obecnego premiera.
    WINIEN

  21. Sprzedawca używanych samochodów a premier rządu – to zaiste dwie różne role społeczne. I dwa standardy zawodowej etyki. Ale jest to przecież metafora. Czy od Tadeusza Mazowieckiego kupiłby pan, redaktorze, używany samochód? A od żólwia kupiłby pan? A od Leszka Millera, który grupowo trzymał władzę? Ale od Jana Olszewskiego to chyba nabyłby pan nawet zdezelowanego malucha?

    Ano polskie premierostwo niepostrzeżenie się zmerkelizowało. Kiedy wicepremierostwo się zwesterwellizuje? O to pyta red. Szostkiewicz. I z miejsca daje odpowiedź – po wyborach. “Po kolejnej wygranej niech Platforma wróci do gdańskich liberalnych korzeni” – rozmyślania życzeniowo pan redaktor AS. Oczywiście każdy inaczej wyobraża sobie te korzenie, jakby to był żeń-szeń cudowny jakiś. Co obywatel, co redaktor, to inna wizja cudownego korzenia. Red. Passent zadziwia mnie swoją skrytością, graniczącą z umysłowym umiarkowaniem.

    Polska jak wiadomo przeszła rewolucyjne przemiany. Jeszcze nie dokończono tych dwóch dekad, tak zdaje mi się sądzić red. AS. Tak czy siak, były to przemiany bez precedensu., włącznie ze zmianami w ludzkich głowach. Jeśli ktoś zapisał swoje polityczne i systemowe marzenia w roku 1990, nagrał swoje przemyślenia i porównał z obecnymi – to dopiero byłby szok, może nawet terapeutyczny. I po 20 latach przemian, jeśli tylko jest szansa na spowolnienie, przyhamowanie, wręcz zastój w modernizowaniu i transformowaniu, ludziska się tego chwytają, optują za mało-większą stabilizacją, ze stosunkami państwo-kościół włącznie. Po co ma premier zachwycać inteligentów polskich oryginalnością i polotem swoich myśli? Czy od tego słupki mu się poprawią i pozycja w kraju? Inteligent, gdy sam ze sobą prowadzi takie dywagacje, to przyznaje się przecież, że jest w mniejszości, w zanikającej wyalienowanej cienkiej warstewce, która chce z ust premiera usłyszeć, w POLITYCE w wywiadzie z nim doczytać się jakichś jego głębi przkonań. Jakichś wizji dalekosiężnych i zbawczych. A ja twierdzę: Niechże premier się wizjami – w Polsce 2010/11 – lepiej nie zajmuje. Niech już lepiej sprzedaje używane samochody. Niech spokojnie siedzi w swojej kąpieli.

  22. Wystawianie cenzurek nie jest moją specjalnością. Niemniej każdy,kto otarł się o szkołę powszechną wie, że zawiera ona kilka przedmiotów. A więc za dwa lata (na skali od 2 do 5), rząd PO-PSL:

    Sprawowanie (w relacjach z KK) … 2
    Polityka zagraniczna ………… 4+
    Polityka makrogospodarcza …… 5-
    Inicjatywa ustawodawcza …..… 3=
    Stosunki z opozycją ………… 4
    Stosunki z Pałacem ………… 4+
    Ochrona zdrowia ………….. 3+
    Szkolnictwo ………………….. 3-
    Infrastruktura …………….. 3
    Walka z korupcją ……… 3+
    Gry hazardowe i zakłady przemienne … (brak oceny).

  23. Program polityczny KLD powinien byc obowiazkowa lektura dla tych z Panstwa ktorzy maja watpliwosci co do ideologii i pogladow Premiera. Gospodarcza modernizacja Polski w mysl zasad wolnorynkowych byla zawsze priorytetem ludzi zwiazanych z opozycja Gdanska. Ideologia, doktryny, ortodoksja nie maja tu znaczenia. Dopuki zyja w Polsce pokolenia zwiazane emocjonalnie z PRL tak dlugo SLD czy inne partie PZPR-owskie beda mialy jakies poparcie. Ale czas jest ich wrogiem. Polska staje sie coraz bardziej wyrafinowana gospodarczo i spolecznie. Brak wiec „bazy” wyborczej. Pozostaje podniecanie sie „konfliktem” PO-PiS.

  24. Przepraszam, czy tu wciąż cenzurują?

    Jeśli tak, to uprzejmie informuję, że mój wykasowany komentarz z godz 16:31 można przeczytać na blogu Waldemara Kuczyńskiego.

  25. Ubawił mnie dziś fakt wykoszenia mojego rannego wpisu. Ubolewałem w nim, że nie stać Polaków na wybór na przywódcę prawdziwego męża stanu, wykształconego, mądrego i cieszącego się autorytetem i charyzmą. W zamian wybiera postacie liche, nijakie wręcz głupie. Wymieniłem spotykanych na blogu Kochanowskiego, Tuska i Sikorskiego. Tuskowi zarzuciłem, że filarami jego władzy są IPN i CBA, pierwszy w terrorze psychologicznym a drugi w fizycznym. Wymieniłem jeszcze kilka cech dyskwalifikujących. Tusk cieszy się sympatia Polityki i Redaktora więc nie przeszło. Sądzę jednakże, że uda się przepchnąć link do felietonu Żakowskiego, który dyskwalifikuje Tuska lepiej niż ja to czynię.
    http://wyborcza.pl/1,76842,7234311,Lapaj_zlodzieja.html

  26. Fakt, czy ktoś jest „Kanciaty”, czy „gładki”, nadaje się tylko do bardzo indywidualnych
    odczuć i ocen.Dla każdego z nas takie pojęcia mogą znaczyć co innego i trudno tu o jakąś uniwersalną komunikację. Dla mnie, tacy ludzie jak premier, są jednym z modeli skrajnej „kanciatości”. Premier, należy do tej klasy ludzi, którzy łatwo przyjmują na siebie, jako powłokę ochronną -wszelką „mimikrę” Po PR-owskich „komplementach” spory odsetek widzów/obywateli- widzi to co premier zręcznie pozorując, chce im pokazać. Mnie taka „autentyczna” gładkość, bardziej haczy , niż prostolinijna kanciatość np. Wałęsy/jest przynajmniej sobą/.
    Takie uwagi jak moje powyżej, każdy ma prawo i możliwości -albo odczuć podobnie, albo wprost rzeciwnie, nie ma na to recepty…
    Premierowi udało się narzucić odbiór własnej osoby i swojego działania, poprzez m”zainstalowany przez siebie pryzmat. Pryzmat działa w ten sposób, że Tuska z jego poczynaniami pokazuje nam na tle „dekoracji” zainstalowanych uprzednio przez samego premiera i jego PR-owskich druchów. Jego brak autentycznych, kwalifikacji i predyspozycji do kierowania państwem pokazywany jest na tle jakiejś hipotetycznej, realności, przy której premier wygląda jak gładka, świetlista postać. Nawet Gospodarz użył tego manierycznego sposobu /powwielił/ na wygładzenie premiera:”Ale wolę realistę bez wizji, niż wizjonera bez poczucia rzeczywistości. „. Ten zwrot, słyszałedm i czytałem do dzisiaj wielokrotnie. Po zdeszyfrowaniu tego wygładzacza możemy zobaczyć coś np. takiego:premier nie ma żadnych cech godnych przywódcy, ale przy jakimś nawiedzonym debilu/ wizjoner bez poczucia rzeczywistości/to i tak nam się trafił rarytas/…/
    Ocfzywiście powyższe rozważania, dotyczą takiego rozumienia polityki, jaka mogłaby być wykładana dzieciom zamiast bajek. Np. pewnego razu, dzielny Donek zapragnął zostać politykiem, żeby móc jak najwięcej zrobić dla swojego ukochanego kraju. Długo i ciężko pracował nad spełnieniem swojego marzenia i… udało się- został najpierw premierem swojego ukochanego kraju, a potem prezydentem , i rządził długo i szczęśliwie. W kraju zapanowały spokój i idylla, i tylko zły czarownik DP, nie chciał kupić od Donka używanego samochodu. Czarownik nie wiedział, że działając schematycznie popełnił infantylny błąd. Używany samochód od Donka kupił chopiec produkujący pyszne kiełbaski i sprzedał go na aukcji w Nowym Jorku za 10 mln USD…

    Pozdrawiam,Sebastian

  27. Zacznę od samochodu używanego przez premiera Tuska, który ja kupiłbym w ciemno, bo mało używane, chociaż swoje lata już ma. A teraz od nagłówka, czyli wypowiedzi pani profesor Staniszkis na temat kantów i obłości polityków, a to dlatego, że pani profesor raczyła nas już swoimi teoriami na temat spisków historii i nie odwołała nigdy tych bzdur. Z jego wywiadu udzielonego „Polityce” wyłania się człowiek, który zdaje sobie sprawę z kruchości bytu polityka mającego idee idące pod prąd oczekiwań społecznych i chcąc utrzymać się przy władzy musi tak wiosłować, ażeby nie roztrzaskać partii o wybujałe osobiste ambicje. Problemem każdego rządu, partii, a przede wszystkim nas obywateli jest ordynacja wyborcza i sposób głosowani na polityków mających realizować nasze obywatelskie oczekiwania. Otóż stawiam czapkę śliwek przeciwko dukatom, że tacy „głowacze” jak choćby Szczygło-Śmigło (Dodzia) i Brudziński nie byliby wybrani nawet na sołtysa we wsi Kacza Wólka.

  28. Nie sadzilem Panie Danielu, ze cenzura na tym blogu jest az tak aktywna ni wrazliwa.Cyzbym napisal cos, co pozostaje w sprzecznosci z majestatem prawa?
    W istocie nie moge i nie bede inaczej sie wyrazal w w zasadniczym temacie tj. blaski i cienie Tuska w sferze podsumowania jego dotychczasowych rzadow.Powtarzaac swoich ,ysli nie bede.
    W najblizszych dniach udaje sie tam, gdzie jest „gorqaco” tj. na polwysep indochinski.Swoja 10-cio dniowa wizyte w bezposredniej bliskosci dzialan wojennych chce poswiecic obserwacjom jednej i drugiej strony konfliktu.
    Tak wiec do zobaczenia w pierwszych dniach grudnia

  29. Wyleją TUSKA z kapielą czy nie wyleją ,w dużym stopniu zależeć będzie od tego , czy igrzyska uliczne w Warszawie zapowiadane przez zdemoralizowany zwiazek zawodowy o nazwie „SOLIDARNOŚĆ” rzeczywiście szturmować będą budynki rządowe 19 grudnia jak to zapowiada szef tej żebraczej organizacji z byłej stoczni w Szczecinie (podaly wczoraj regionalne media ) i nadewszystko jaka będzie eskalacja w roku 2010 wewnętrzego konfliktu polskich sił politycznych (czytaj PO end PiS ).
    Cokolwiek by nie powiedzic o Tusku to jego ekipa daje syganly ,iż UNIJNA
    Lizbońska droga jest dla Polski i dla nich samych przyszłością .
    Młode pokolenie nogami zagłosowało i głosuje dalej w tym kierunku ,a nawet przelepieni ideowo do” Salonu 24″ kibice nie ukrywają ,że smakuje im nawet niemiecki chleb .
    Być może, że przewagę uzyskają tesknoty za ponownym straciem z Moskwą i Berlinem . Czytam z rozbawieniem na blogu Janiny Paradowskiej ,iz czas wykreować na Polskie swięto narodowe zwycięstwo nad Ruskimi w .. 1610 roku !!!, ten ktoś zapomina , że juz dwa lata pózniej wyrżenieto Polakow na Kremlu i okolicach , jak zwykłe stada baranów , a sami Rosjanie swiętuja 1612 rok .Można też liczyć na rocznice 600 lat po Grunwaldzie ?!
    Niestety Pisowski minister Szczygło z Biura Bezpiczeństwa Narodowego nie daje nadzieji stwierdzając, iż Polskie wojska według stanu anno domini 2009 na jednym stadionie można zgromadzic .
    Więc pozostaje Tusk , albo igrzyska uliczne w stylu jakie 18 września oglądąłem jako przypadkowy widz na ulicy wspólnie z przypadkowo stajacymi Niemcami i Szwedami ( To normala codzienna obecność w mieście )
    Tusk musi expresis verbis ogłosić ,powiedzieć , nie będzie dalszego skutecznego ŻEBRACTWA kierowanego do państwowej kasy ,dosyć politycznego życia na koszt podatnika .
    Zobaczymy ,co na to wyborcy w Polsce roku 2010 ,interesują mnie Samorzadowe , ponieważ nie wyobrażam sobie, by POLACY pozostawili na urzędzie Lecha Kaczyńskiego .

  30. O jakżesz jestem uszczęśliwiony nieskasowaniem mojego komentarza z godziny 16:57. Moja radość jest tak ogromna, że prawie już przebolałem wykasowanie komentarza z godz 16:31 i z tego szczęścia już podzieliłem się z zaprzyjaźnionym blogiem szczęśliwą nowiną. Oczwiście i tego postu nie omieszkam im przesłać, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Miłej lektury. Znajdziecie zresztą tam państwo cały cykl postów dotyczących dzisiejszego zamieszania, które być może przejdzie do historii obu blogów jako „wypadki listopadowe”.

    A oto post z radosną nowiną przesłany na blog W.K.

    haha Says:
    Listopad 19th, 2009 at 20:03

    Przeszło. (Zobacz na en passant.) Na komuchów szantaż zawsze skutkuje. Ale teraz mogą się zasłaniać “wadliwym działaniem narzędzi informatycznych”, jak im to przytomnie podsunął Indoor. Pewnie, kto im teraz udowodni, hahahaha. Ciekawe, że te narzędzia zawsze się psia noga psują, jak im coś albo ktoś nie pasuje!!!

  31. Jedynie słusznej prawdy o III RP, Premiera Tuska i jego jedynie słusznego rządu bronić będziemy, jak gen. Jaruzelski bronił niepodległości Polski przed jej obywatelami.

    Podpisano
    cenzura w redakcji „Polityka”

  32. Waldemar pisze:

    2009-11-19 o godz. 19:05

    „smakuje im nawet niemiecki chleb ”

    Lubie niemieckie i francuskie pieczywo bo jest lepsze od polskiego.

    Slawomirski

  33. jasny gwint pisze:

    2009-11-19 o godz. 17:13
    „Ubawił mnie dziś fakt wykoszenia mojego rannego wpisu.”

    Swiat sie smieje.

    Slawomirski

  34. Kiedy wybiera sie zone na wspolne zycie to widzi sie same zalety a po kilku latach jednak widzi sie rowniez wady.Podobnie w polityce,Tusk OK.
    ale ma tez wady jak kazdy czlowiek,Kaczynski ma b.duzo wad politycznych
    ale ma i zalety(te zalety dla niektorych sa tez wadami)

  35. Krotka bajka

    Krzyzacy Polacy i krzyzyk na droge.

    P.S.
    i nie zal nic

    Slawomirski

  36. Co tam panie @Waldku minister Szczygło-Śmigło, powiem co też myśleliśmy jako młodzi chłopcy służący w LWP w latach siedemdziesiątych biorący udział, lub raczej przebywający na manewrach Układu Warszawskiego. Jak obejrzeliśmy sobie dokładnie tą potęgę, to po wypiciu kilku flaszek doszliśmy do wniosku, że jak napadli by nas Zulusi od strony rzeki Odry, to buty zdążylibyśmy ubrać gdzieś na linii Bugu, a o walce nie byłoby mowy. Megalomania polskich polityków, a także niektórych publicystów bierze się albo z głupoty, albo z kompletnej ignorancji, oni nie mają pojęcia gdzie mieszkają, a wydarzenia historyczne mające miejsce w Rzeczpospolitej biorą za historię państwa narodowego, które w tamtej historycznej rzeczywistości nie istniało. Jedno można na obronę Śmigły powiedzieć, on to zobaczył i wie o czym mówi, nie próbuje wciskać kitu o potędze 40 milionowego narodu.

  37. Drodzy Moderatorzy,

    bardzo dziękuję za niedopuszczanie chamstwa do naszego bloga.
    Pozdrawiam!
    Gospodarz bloga

  38. Skoro tu znikają komentarze, to może przenieść dyskusję na blog Anny Dąbrowskiej – tam nie ma cenzury. Ciekawe czy to przejdzie?
    Pozdrawiam na wszelki wypadek

  39. Prawdziwa wladza ktora decyduie co i jak ma byc w Polsce,lezy za oceanem i w kosciele.I to sie dlugo nie zmieni ,reszta to kukielki pociagane za sznurki.Niektorzy cztaionc Passenta w ogule nierozumieia co on pisze dla nich wszystko musi byc albo czarne albo biale.A przeciesz miedzy tymi kolorami jest cala gama innych.Mniei komentowac-wiencei myslec.

  40. Jakos Pultusk mnie nie rajcuje.” Ciekawszym” jest Bielsko Biala gdzie przyczepiono sie nawet ostatnio do Chicka Corei.
    Powod milosiernie pomine. Albo taki Krakow gdzie uradzono postawic pomnik szpiegowi.(bez powodu) Taa , ech ten Wyspianski to byl gosc .

  41. Ha ha
    miales wiecej szczescia niz ja.
    Tusk jest pod specjalna ochrona gospodarza i moj wpis nie przeszedl…

    Dla Winien wciaz mentalnie w problemach sredniowiecza:

    „Na budowę 900 nowych mieszkań w dzielnicy Gilo we wschodniej Jerozolimie zezwolił we wtorek izraelski minister spraw wewnętrznych Elijahu Iszai.

    Izraelska rozgłośnia wojskowa podała tego dnia, że premier Izraela Benjamin Netanjahu odrzucił amerykański apel o zamrożenie budowy dziesiątków mieszkań we wspomnianej dzielnicy.

    Wschodnia część Jerozolimy, gdzie mieszka około 200 tys. Izraelczyków w kilkunastu nowych osiedlach oraz 270 tys. Palestyńczyków, została zajęta podczas wojny w 1967 r. Okupacji tej wspólnota międzynarodowa nigdy nie uznała.”

  42. Ale co tam „äntysemicka” wspolnota miedzynarodowa…

  43. Telegraphic Observer

    Coraz bardziej wpajasz mi wyzszosc klimatu kanadyjskiego nad amerykanskim. Albo – przejrzystosc powietrza, w porownaniu z US. Siedzisz w Toroncie to skad masz ciagle „podszewkowe” wiadomosci z Polski ? Wszystko stamtad widzisz.

    Jako ignorant w temacie, moge tylko o kamaszkach. Albo tym, co widze w internecie. Kamaszki Premiera pieknie blyszcza, garniturki odprasowane, krawacik gustowny. Wiesz przecie, ze amerykanskie barany ida na blichtr, na tani efekt.

    Wszystkie prezydenty, jak siegam pamiecia, prezentowaly sie nie najgorzej, od Reagana do Obamy. Pieknie mowili i porywali bublicznosc. A, jak wiesz, masy tutaj glosuja na tego, kto sie zwyczajnie podoba. Serie rozpoczal Reagan, Bush senior pociagnal, Clinton – nie tylko najlepszy mowca, ale i lgarz, a potem – maly dolek z teksanczykiem, ktory nie wiedzial jak skonczyc zdanie, ale przekonal wszystkich, ze on wykonczy Bin Ladina. Obamka to na mownicy niedoscigly wirtuoz a jesli jeszcze ubezpieczy nas wszystkich do konca roku – powszechny zachwyt i uwielbienie przekrocza granice przyzwoitosci…

    Dlaczego nie dajesz stopni za jezyk, za styl, za oratorstwo, za mimike, jednym slowem, za prezencje i image ? Ja dalbym tu Tuskowi „rzemskie piatkie”. Kto jeszcze tak skladnie mowil ? Moze Kwasniewski, Mazowieckiego nie pamietam, choc 11 listopada wypadl calkiem, calkiem…Obejrzalem i posluchalem panow Cimoszewicza i Olszewskiego. I jeden, i drugi ladnie odpowiadaja przy tablicy, prezentuja sie przyzwoicie, ale brak im tego, co tu nazywamy „back bone”, czyli „dairy products”, albo po prostu „guts”.

    A jak Tusk Twoim zdaniem ? Pan Passent sugeruje, ze raczej „mietki w krzyzu”, lawirancik, czyli – urodzony polityk ! A uroda ? Mohery poszlyby tabunem, jak tutaj za JFK. Gdyby byla. I gdybys ocenial.

    Rozszerz, prosze, swoja skale na te chwytliwe cechy u kazdego polityka, a zwlaszcza u kandydata na prezydenture. Przeciez to jest wazne !

  44. Daniel Passent pisze:

    2009-11-19 o godz. 22:51
    Drodzy Moderatorzy,

    bardzo dziękuję

    ja tez

    Slawomirski

  45. @ Andrzej Falicz 23:58

    Tusk jest pod specjalną ochroną Gospodarza? To chyba jakaś pomyłka. Czy na pewno przeczytałeś ostatnie zdanie wpisu – to o samochodzie? Uważam, że jest to zdanie głęboko obraźliwe. Dlatego chcę Tuska bronić i to właśnie przed Gospodarzem.

    Tusk może nie jest supermenem politycznym. Ale jest bardzo przyzwoitym człowiekiem. Sam grzeszyłem pieprzeniem o jego lenistwie. Ale przecież mam świadomość, jak ograniczonymi możliwościami działania dysponuje polski premier. Toni Blair i Gordon Brown też w szybkich abcugach schodzili na psy w oczach swoich wyborców. To wspaniali ludzie, chcieli jak najlepiej, a wychodziło kiepściutko, tak samo jak Tuskowi, bo taka jest rzeczywistość. Nawet Obama w zastraszającym tempie traci sympatię swoich rodaków. Za komuny Tusk działał w podziemiu, potem w „Solidarności”, narażał siebie i rodzinę. Był fajnym, odważnym, uczciwym, ideowym facetem. Co wtedy robił Gospodarz bloga? Mam może snuć wspominki – chyba nie ma potrzeby? I teraz ma czelność pisać, że nie kupiłby od Tuska używanego samochodu. Ma czelność analizować plusy i minusy człowieka, któremu pod względem moralnym mało kto dorasta do pięt; stawiać pod znakiem zapytania jego uczciwość. Jeśli istnieje jakieś adekwatne słowo na określenie czegoś takiego, to ja znam tylko jedno – hucpa.

  46. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-19 o godz. 23:58

    Wycieczka Falicza do Jerozolimy to nie pielgrzymka ,ale (anty)krucjata.
    Zydzi bez Falicza moga zyc(nawet dobrze) ,ale Falicza zycie bez nich nie jest mozliwe.
    Co jest tego przyczyna?
    Patologiczna milosc ,lepkosc intelektu czy stary dobry polski antysemityzm?
    Moze pan Falicz odpowie?

    Slawomirski

  47. W kontekscie mojego odrzuconego wpisu, ktory brak wizji modernizacyjnej Tuska i medialnie sterowane reagowanie na fakty raczej niz tworzenie i swiadome kreowanie – tak uwazam, ze Tusk jest merytorycznie pod ochrona – choc zgadzam sie , ze jest w sposob obrazliwy (sprzedawca) charakteryzowany przez gospodarza.

    Uwazam, ze „mialkosc” rzadow PO i ‚swiety spokoj”jest woda na mlyn ponadustrojowych elit gdyz stwarzaja warunki do
    „prywatnego krecenia lodow”.

    Okres prawdziwej transformacji wymoglby w pierwszym rzedzie wymiane tych elit, letnia kapiel z Tuska to mily nieprzewietrzany smrodek gdzie zamykajac oczy sluchajac milego tembru glosu premiera znika skrzeczaca rzeczywistosc.

    Fakt wybierania wodza poniewaz nie ma nikogo lepszego – to tragedia w okresie historycznych zmian. UE nie zalatwi wszystkiego – PO i Tusk ma sluzyc petryfikacji zgnilego establiszmentu.

  48. Kartka z podróży pisze:

    2009-11-19 o godz. 22:54

    Brakuje wulgaryzmow?
    Prosze wyjsc na ulice.

    Slawomirski

  49. Uwazam, ze oportunistyczne popieranie PO przez gospodarza daje glownie swiadectwo o prawdziwych motywach szeroko rozumianego srodowiska, do ktorego nalezy pan Passent.
    W momencie gdy pod egida PO powstaje uchwala w „öbronie krzyzy” jasno widac, ze resztki sztucznie kreowanego swiatopogladu rozwialy sie na rzecz „realizmu”, spokoju i wizytek w telewizji – tzw mala stabilizacja (nie taka mala).
    Naczelny celem jest interes grupowy – modernizacja kraju to niebezpieczny mit mogacy naruszyc ‚korzystnie rozwijace” sie trendy podzialu spoleczenstwa i ugruntowania pozycji „äutorytetow”.
    Mozna a nawet trzeba zgodzic sie na ‚sprzedawce uzywanych samochodow”jak dlugo bedzie dobrze i coraz lepiej „naszym”…

    Posiadanie calej wladzy – od prezydenta do rzadu w rekach bufetowej od Ducha Swietego i druzyny sprzedawcy samochodow – to wizja zagrazajaca demokracji i w sumie wydajaca opinie nie o tej wladzy ale o popierajacych ja elitach.
    Anty PiS to fikcyjna twor zamykajacy usta demokracji na poziomie podworkowej bijatyki, prostych wrecz prymitywnych i falszywych „burzynach mydelka FA jest milsza niz zimny orzezwiajacy prysznic jakiego POLSKA potrzebuje.

  50. Zaszla pomylka na gorze

    Anty PiS to fikcyjna twor zamykajacy usta demokracji na poziomie podworkowej bijatyki, prostych wrecz prymitywnych i falszywych „wyborow”- kapiolka w letnich “burzynach mydelka FA jest milsza niz zimny orzezwiajacy prysznic jakiego POLSKA potrzebuje.

  51. Wieczorem odezwał się Sam Redaktor /22.51/ zwalając winę na moderatorów w działaniach nad zwalczaniem chamstwa na blogu. Znaczy to, że nie Daniel Passent a jacyś wynajęci anonimowi moderatorzy od kilku miesięcy dopuszczają do sparaliżowania inteligentnego niegdyś blogu. Panoszą się na nim jak widać kulturalni przyjaciele moderatorów w typie Sławomirski, WINIEN, Falicz, kadett, ajw i inni. W tym samym czasie z blogu uciekło wielu wartościowych uczestników. Pozdrawiam Redaktora i życzę dobrego nastroju i zadowolenia.

  52. Panie Sławomirski,
    a za cóż Pan tak wyrywnie dziękuje 19.11 o godz. 22:51?
    Czy może widział Pan te wszystkie odrzucone przez cenzurę wpisy? Czytał je? Miał możliwość oceny ich „chamstwa”..? Mam pewną przewagę nad Panem, bo znam treść moich odrzuconych wpisów. Czy to, że z Danielem Passentem i linią polityczną Polityki się nie zgadzam w konkretnej sprawie, to powód, by nazywać mnie chamem..? To mają być te najwyższe wzorce kulturalne do naśladowania..?

  53. Sławomirski
    W moich dwóch usuniętych komentarzach nie było śladu wulgaryzmów. Jeden skierowany do Telegraphick Observera nie odbiegał krytycyzmem od komentarza zamieszczonego wcześniej a drugim odnosiłem się ironicznie do cenzurowania komentarzy. Tym samym opinię Gospodarza blogu jak i Twoją uważam w odniesieniu do moich tekstów za pozbawioną podstaw. Nie zamierzam też na ten temat dyskutować bo i o czym – komentarze przecież usunieto i zarówno Ty jak i Gospodarz ich nie czytaliście. Nie pisałbym bym nawet na ten temat gdyby nie przykre dla mnie uogólnienie Gospodarza o „chamstwie” jak i Twoje sugestie o „ulicy”

  54. Podczas uroczystości nadania tytułu doktora honoris causa dla Adama Michnika w jakiejś żałosnej szkólce w Krakowie odezwały się chamskie wrzaski. AM jednoznacznie stwierdził, że po to własnie walczył o wolnośc słowa, aby miejscowe oszołomy mogły swobodnie wrzeszczeć.No ale na blogu Polityki u DP mamy inne standardy i polemicznych wypowiedzi nie lzia. Na tym własnie polega różnica miedzy opresyjną komuną i wolnościa słowa w III RP. Dbaja o to dzielni anonimowi Moderatorzy, przy których cenzorzy z Rysiej byliby wielkimi humanistami i liberałami. Za to bez żadnej selekcji szerzy sie bełkot „aforystów”.
    Poniatno ?

  55. O co chodzi w rządzeniu Tuska i Platformy świadczą fakty, a nie propaganda. Poczytajcie rozmowy kryminogenne polityków wspieranych przez Donalda Tuska…załóżmy, że nieświadomie… „presumed innocent Tusk”

    http://wszolek.salon24.pl/139331,jeszcze-nic-straconego-rysiu-afera-przetargowa

  56. @jasny gwint
    Nie bedę komentował twojego wpisu z 8:59. On sam się komentuje.
    Wart skomentowania jest wpis z 19.11. z godz. 17.13
    Oto jego końcowy fragment:

    „Sądzę jednakże, że uda się przepchnąć link do felietonu Żakowskiego, który dyskwalifikuje Tuska lepiej niż ja to czynię”.
    http://wyborcza.pl/1,76842,7234311,Lapaj_zlodzieja.html

    Czyźby kłopoty ze zrozumieniem, czy raczej aparatura marksistowska kaze rozumieć tekst J. Żakowskiego całkiem na opak? Jak myślisz..?

  57. Co do wulgaryzmów to one są bardziej do przyjęcia niż ględzenie nie na temat.
    Jest na to sposób, ja piszę pośladki zamiast d***, kał zamiast g****, itd., a to już nie są wulgaryzmy i przechodzą, zastosujcie to, zobaczycie jak fajne będą te teksty.

  58. Pan Redaktor pisze:
    „Nie wylewać Tuska z kąpielą”
    Moze i slusznie panie Redaktorze.
    Moze lepiej wylac Tuska samego a kapiel zostawic?
    Moze sie jeszcze przydac.

  59. Slawomirski pisze:
    2009-11-20 o godz. 08:14

    Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-19 o godz. 23:58

    Wycieczka Falicza do Jerozolimy to nie pielgrzymka ,ale (anty)krucjata.
    Zydzi bez Falicza moga zyc(nawet dobrze) ,ale Falicza zycie bez nich nie jest mozliwe.
    Co jest tego przyczyna?
    Patologiczna milosc ,lepkosc intelektu czy stary dobry polski antysemityzm?
    Moze pan Falicz odpowie?

    Milosc do narodu palestynskiego (jak i innych narodow swiata), ktory swoimi losami przypomina mi tragiczne losy Polakow.
    Rowniez z troski o narod zydowski, ktory prowadzac obecna polityke sieje wiatr, ktory zaowocuje burza szkodzaca glownie Izraelowi.

    Oraz – uwazam, ze konflikt Palestynsko Izraelski jest w sposob posredni niezwykle istotny dla Polski, ktora w sposob aktywny jest wlaczona w konflikt bliskowschodni – umieraja Polacy gdyz sytuacja na Bliskim Wschodzie jest taka a nie inna co w duzej mierze zwiazane jest z nierozwiazanym konfliktem i jego pochodnymi (jak np. tzw. wojna z terrorem).

    Moge to wyjasnic bardziej szczegolowo ale nich sie Pan sam postara i postudiuje konsekwencje polityczne dla calego szeroko pojmowanego regionu wynikajace z okupacji Palestyny.

  60. Panie Redaktorze !

    Przyłączam się do słów nagany i niezadowolenia – jasny gwint, kadett, kartka z podróży czy absolwent – z „terroru” tzw. moderatorów. Dziwne jest – co podnosi m.in. jasny gwint, iż te „szykany” spotykają określone „mentalnie” i „światopoglądowo” (z niemiecka – Weltansschauung) gremium. Wiem, że ww Blogowicze – z którymi wielokrotnie się nie zgadzałem i ostro polemizowałem (m.in. z „kadettem”) nie przekraczają jednak pewnej, dopuszczanej manierami cywilizowanego świata, bariery tzw. „przyzwoitości”.
    A już posądzać o „chamstwo” „Kartkę z podróży” – to wg mnie aberracja – ile lat czytam ten Blog i pisuję od czasu do czasu na nim, nie pamiętam aby ów Blogowicz ubliżył komuś, napisał coś wulgarnego czy chamskiego.
    To szczyty dobrego smaku i kultury słowa…….Dlatego nie podoba mi się to wszystko Panie Redaktorze bardzo. Kolejny raz mnie Pan zawodzisz……..
    Popierając „absolwenta” (z dn. 20.11.2009 h: 10.56.) dodać jedynie pragnę, że jeśli ma być już cenzura to oficjalna ze zdefiniowanym zakresem zadań: ta nieoficjalna, jakby „pół-gębkiem”, „krecia” – nadto w krasie słów o demokracji, wolności i pluralizmie jest tym samym co „Kisiel” nazywał „dyktaturą ciemniaków”.
    Pozdrawiam. I myślę, że „cenzorowi” tym razem zadrży ręka i się wstrzyma……
    WODNIK53

  61. Z napisu „Śmierć żydowskim frajerom” nabazgranego na ścianie jednej z łódzkich szkół władze placówki usunęły tylko środkowy wyraz.

    „Śmierć frajerom” pozostało.
    Jest do zaakceptowania…

  62. Rysuje sie pilna (?) potrzeba zdefiniowania na nowo chamstwa „na tym blogu” poniewaz niektorzy wpisowicze domyslam sie , zdaja sie nie rozumiec, o czym „mowa” , choc sam „udzial blogowy” powinien byc rodzajem votum zaufania do Gospodarza a nie powodem do nieustannego pouczania Go .
    Z drugiej strony chyba jestem naiwniakiem myslac , ze to pomoze.

  63. Serce polskiego liberalizmu bije pod patronatem sw. Siostry Faustyny w Lagiewnikach, zas stolica polskiego konserwatyzmu jest Torun i patronuje mu Ojciec Dyrektor. Pomiedzy tymi dwoma „biegunami politycznymi”, jesli na chwile zapomnimy lewice w jej „wielkim marszu” do nikad, odbywa sie cala polska walka polityczna. Zaciekla walka o kazdy centymetr, na powierzchni kilku centymetrow.

  64. Uwaga, „zdjeci”, „wyrzuceni”, „porzuceni”, „obcieci”, „wyrznieci” i inne sieroty boze !

    WPISZCIE sie na: http://kleofas.blogspot.com/

    Tu Was nikt nie bedzie dyskryminowal, a ciekawie bedzie poczytac Wasze w komentarze. I zobaczyc przyczyne, dla ktorej zrobiono Wam „kuku”. Co napiszecie, bedzie upublicznione natychmiast !

  65. Zawarta w ostatnim zdaniu ( bo chyba o nie caly ten szum) sugestia wydala sie Panu bezpieczna (dopuszczalna) skoro Pan to napisal. Choc biorac ja doslownie to z kazdym mozna by bylo sie „przejechac”.
    Pytanie a raczej stwierdzenie :Mial Pan na mysli „jaruckie „papiery na Cimoszewicza ?
    Brak odpowiedzi pozwole sobie uznac za potwierdzenie.

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Posiadanie calej wladzy – od prezydenta do rzadu w rekach bufetowej od Ducha Swietego i druzyny sprzedawcy samochodow – to wizja zagrazajaca demokracji i w sumie wydajaca opinie nie o tej wladzy ale o popierajacych ja elitach.” Pisze 2009-11-20 o godz. 08:43 Andrzej Falicz http://kontrowersje.net/tresc/unia_europejska_czyli_komunizm_bez_twarzy

  67. Tusk jest czlowiekiem bez wlasciwosci. Naprawde istniec zaczyna dopiero na tle Pis-u i Kaczynskich. Jego postac jest odpowiedzia na krzykliwa i polaryzujaca polityke tej parti. W ten sposob, paradoksalnie, sukces Tuska jest owocem polityki Kaczynskich.
    Dla wiekszosci Polakow juz samo istnienie Kaczynskich jest dostatecznym powodem aby glosowac na Tuska.
    Tusk swiadom tej sytuacji unika podejmowania niepopularnych w spoleczenstwie decyzji. Jego oportunizm sklania go nawet czasami do prob wyprzedzenia PiS.u z prawej strony (kastracja, hazard).
    Zdesperowani Kaczynscy, ktorym oportunizm Tuska nie daja rzadnej politycznej plaszczyzny do ataku, wiedzac o tym, ze ich droga do wladzy prowadzi tylko po trupie Tuska, rozpoczeli wiec bezpardonowa kampanie medialna. W ich interpretacji kazde zaniechanie, albo niepowodzenie Rzadu urasta do afery kryminalnej. Znajduje to wprawdzie poklask u twardych zwolennikow „Braci”, ale nie przysparza im nowych i w efekcie prowadzi do dalszej polaryzacji spoleczenstwa. Zreszta wczoraj juz Jaroslaw skarzyl sie, ze z tylu „afer” tak malo pozostalo w swiadosci spolecznej. Czyzby, mialo by to byc, przyznanie sie do kolejnej mylnej stategi.
    Kaczynscy sa najlepszym gwarantem sukcesu Tuska.

  68. One man show.
    Egocentryzm i nielojalnosc Tusk moga go kosztowac poparcie PO w kampani prezydenckiej

  69. „Tusk jest politykiem ostrożnym, nie wdaje się w sprawę krzyży w miejscach publicznych, w spór o in vitro, powoli i ociężale angażuje się w IPN, szerokim łukiem omija lustrację, ale nie będzie też pouczał Niemców ani Rosjan, nie będzie – jak prezydent – walczył z Rosją „do ostatniego Gruzina”, nie będzie obrażał Trybunału Konstytucyjnego, sędziów, profesury, „pracowników mediów”.”

    Tusk jest politykiem NIJAKIM, podobnie jak np. wspomniany prze autora Kwaśniewski. Tacy się u nas najlepiej się „sprawdzają” u wyborców. Kwaśniewskiego pewnie by sobie wybrali i na trzecią kadencję, gdyby tylko można było…

  70. @ haha

    Ten wzór cnót wszelakich i moralności absolutnej „ma” akta policyjne, z których wynika, że lubił żonie przyłożyć… Naprawdę nigdy o tym nie słyszałeś?

  71. w I-ym wpisie wkradl sie blad…

    Ciekawa jest analiza faktow o dzisiejszej Polsce w powiazaniu z konkluzja gospodarza o korzysciach plynacych ze spokoju i braku nadmiernych ambicji.
    Czyli dlaczego letnie premierowanie jest mimo wszystko podobno korzystne (choc nie koniecznie dla Polski)…

    Otoz dzisiejsza Polska z wynikiem 14:1 wedlug raportu OECD jest najbardziej rozwarstwionym placowo krajem w UE i to byc moze plus z punktu widzenia Pana Daniela
    jednoczesnie Polska jest krajem z odczuwanym ubostwem wsrod dzieci na poziomie 22% ma najgorszy wynik w Unii.

    Jestesmy na ostatnim miejscu w UE pod wzgledem wydatkow na leki onkologiczne i terapie

    zanotowalismy w latach 90-tych najwiekszy wzrost ubostwa wsrod wszystkich 175 krajow klasyfikowanych przez UNDP.

    Jezeli chodzi o rozwoj demokracji i spoleczenstwa obywatelskiego mamy 156 miejsce na 169 krajow pod wzgledem frekwencji wyborczej…i w 2006 Polska zostala uznan za najbardziej skorumpowany kraj w UE.

    Jezeli chodzi o procesy sadowe to dluzsze w Europie ma jedynie…Turcja

    a na podstawie listy wolnosci prasy prowadzonej przez “Reporterow bez Granic” Polske wyprzedzaja WSZYSTKIE kraje europejskie.

    Mamy za to honor zajmowania pierwszego miejsca jezeli chodzi o postepowania dyscyplinujace wsrod nowych czlonkow UE,

    Mamy najgorsze w Europie ustawodastwo inwestycyjne i tylko 30% kraju w 2008 mialo swoj plan zagospodarowania przestrzennego.

    Budownictwo mieszkaniowe lezy jak i aktywnosc zawodowa jest najnizsza

    na badania wydajemy ponad dwa razy mniej niz np. Czechy na glowe mieszkanca

    a na nauke w ogole wydajemy 0.3 % PKB przy sredniej Zachodnioeuropejskiej kolo 3%.
    itd itd moge przytaczac cutujac z “Ziarnko do ziarnka”, nr 47, Angora.

    25% nastolatkow ma rozpoznane stany depresyjne ale Pan Gospodarz wyraznie ich nie ma bo zyczy sobie by za bardzo nie majdrowano przy panstwie – “BO JEST DOBRZE…!”- widocznie rosnacy wspolczynik Giniego poprawia mu humor..
    Jest dobrzë bo (cytuje gospodarza):

    Tusk jest politykiem ostrożnym, nie wdaje się w sprawę krzyży w miejscach publicznych, w spór o in vitro, powoli i ociężale angażuje się w IPN, szerokim łukiem omija lustrację, itd”

    Czyli NIE ROBI dla gospodarza najwazniejszych rzeczy, a ze nie robi w ogole za wiele to dla Polski “zielonej wyspy”na mapie Europy… jak widac z mojej wyliczanki – gwaltownych zmian NIE POTRZEBA…jest bogato, cieplo i stac nas na wyjazdy do Berlina i inne przyjemnosci.

  72. Wodniku53
    Dzięki za słowa wsparcia ale ja nie czuję się urażony czy skrzywdzony wycięciem dwóch niewiele znaczących komentarzy. Raczej byłem zdziwiony tym faktem. Po namyślę doszedłem do wniosku, że kilkugodzinny „kryzys cenzuralny” jest problemem redakcji nie moim, Nie ma więc o czym mówić tym bardziej, że zauważam udrożnienie blogu.
    Pozdrawiam

  73. A jeżeli ONI- Tusk i Kaczyńscy się umówili? Bawią się w dobrego i złego gliniarza…………?
    Brrr…….koszmar senny, horror. Ale gwarantowałoby to długoletnie rządy.
    „Paryż wart jest mszy” , ratuje nas tylko jedno, organiczna niemożność Prezesa do kompromisu i lojalności.
    Skoro bywały porównania do Gomułki, to może frakcja Natolińska i Puławska?
    czytaj Łagiewnicka i Toruńska?

    Pan Tusk i jego Ekipa niech robią swoje w spokoju, desantu geniuszy i bardziej od nich kompetentnych, jakoś nie widać.

  74. Nie ma wątpliwości, jest chamstwo. Te odrzucone wpisy to było chamstwo, nie czytałem ani jednego, ani nie pisałem, lecz widzę to jasno. Weźmy tę próbkę:
    Nie mam chęci czytać o “radarach” nastrojów społecznych i złotych myśli typu – “otwarte myślenie o rzeczywistości dostrzega, że jest ona różnorodna”. Litości.
    Rzeczywistość polityczną polską widać tutaj jak na dłoni. Tusk ciężko haruje, nastroje obserwuje na radarowym ekranie, oraz naucza ciemny, moherowy lud czym jest otwarte myślenie … i co ma w nagrodę? Inteligencko-wielkopańskie szyderstwo! Robi Tusk na co najmniej dwóch etatach, za kontrolera społecznych lotów i za nauczyciela-domokrążcę, i żadnej akceptacji nie dostaje. Tylko mówi się o nim, że leniwy. Ocenić polityka jest niemożliwością, gdy straciło się wyobraźnię. Co tam wyobraźnia, gdy straciło się pamięć, stosunkowo krótką pamięć o rządach Kaczyński-Lepper-Giertych. Tyle kartka z P.

    Z dystansu pisze: Kaczynscy sa najlepszym gwarantem sukcesu Tuska. Zgoda, tylko co znaczy hasło “Kaczyńscy”? Czego to jest metafora, konkretnie jaki jest desygnat? Otóż “Kaczyńscy” to są właśnie społeczne nastroje zawierające niechęć do ruskich, strach przed frycami, chęć lustrowania innych i oddania się w opiekę księdzu proboszczowi. Niech sobie Artur pisze, że Polska staje się coraz bardziej wyrafinowana. Szczęść p. Boże! Bo nieliczne są enklawy tejże rafinady, jakieś Kabaty, pojedynczy pisarczyk w Jeleniej Górze i podobne. Spójrzmy socjologicznej prawdzie w oczy – oczyszczanie i uszlachetnianie wymaga czasu i wydatkowania społecznej energii.

    Dlatego Polska pod rządami Tuska zostawia wiele do życzenia. Mnie osobiście przeraża jazda samochodem po drogach i mostach, martwi zapaść systemu edukacji i marazm w administracji państwowej. Bałbym się wysłać dziecko do szkoły, aby pod okiem katechety nie cofnęło się cywilizacyjnie o kilka wieków. Ale nie bądźmy naiwni. Tego się nie przewali w ciągu dwóch lat, na pewno dwóch dekad nie wystarczy. Polska mogłaby rosnąć w tempie Chin, gdyby usunąć te i inne blokady, ale to jest nierealne tu i teraz. Polska będzie stopniowo nabrzmiewać, a pęknięcie na odcinku kościelnym będzie podobnie do przecięcia karbunkułu. Trrrrask i poleje się sporo cieczy śmierdzącej i trochę krwi zabrudzonej.

    Jeszcze o red. Passencie, który u Tuska używanego samochodu nie kupi. Kiedyś popełnił on o Tusku fraszkę o skromności mistrza Donalda i Małgorzaty, więc nie o sprawy majątkowe chodzi. Teź chyba nie o ślub kościelny tuż przed ważnymi wyborami, bo ten fakt można interpretować w jeden tylko sposób. Może idzie o sprawę z Jarucką, a najpewniej o wyrażanie się krytycznie o ministrach. Ja myślę, że to ostatnie nie jest słuszne. Nastroje społeczne są właśnie takie, że po ministrach trzeba się premierowi przejechać. Minister od tego jest, za to płacą mu pensję i składki, oraz zapraszają do tv, demokracja z definicji jest ludowa, a faktycznie jest ludyczna. Nastroje notorycznie są krytyczne wobec rządu ze wskazaniem na niektórych ministrów, ale PO dostaje w badaniach ponad połowę miejsc w Sejmie.

    Pozostaje jeszcze Kleofas zachwycony przejrzystością arktycznego powietrza w Toroncie. Niewiele Tuska widziałem, pamiętam wyborcze starcia z Kaczyńskim i Kwaśniewskim, nie byłem zachwycony, wręcz zniesmaczony populistyczną gadką, ale naiwny nie jestem. Natomiast zachwycił mnie Tusk w jednym z pierwszych wywiadów jako premier, gdy padło pytanie dziennikarza z Rosji. To były dobre prognostyki. Jeszcze widziałem go na spotkaniu dwóch na jednego, ze związkowcami w sprawie stoczni gdańskiej, na dziedzińcu politechniki (?). Generalnie, “guts” podnoszą wiarygodność polityka, robią z niego “człowieka”, naszego gościa. Polityk musi mieć tę umiejętność, za jej brak wielu dobrych przepadło, np. Al Gore. Tak jest, pisanie, że Tusk to lawirancik , gumowaty i zagubiony, to widomy znak potrzeby dalszej rafinady umysłów.

    Pozdrowienia dla wszystkich z moderatorami na czele, i miłego weekendu
    T.O.

    P.S. Zapomniałbym o trzech panach B., „politykach o wysokich kwalifikacjach”. Sam Balcerowicz popełnił kiedyś felieton we “Wprost” w krótkim epizodzie jego tam pisarstwa, w którym porównywał politykę w sensie “politics” z polityką w sensie “policy”. I że on jest od tego drugiego, skromnie przyznał. Wszyscy oni trzej popełniali kardynalne błędy w sensie “politics”, byli dobrzy na tamte czasy. Na tym etapie dobry wydaje się być Tusk.
    Mowia, ze lepsze jest wrogiem dobrego, hehe.

  75. Zauwazylem podwojne kolo ratunkowe u Falicza. Coz, moze uda mu sie uratowac swiat, swoj wlasny swiat …
    WINIEN
    PS
    Jesli chodzi o pieczywo, to walcze od lat z celofanem i torebkami plastikowymi. W Krakowcu juz mi sie udalo. Trwalo to lata. Zgadzam sie ze Slawomirskim co do jakosci pieczywa, oprocz kredensu i malych prowincjonalnych piekarni nalezy korzystac z okazji i nie spozywac, wyjdzie na zdrowie.

  76. Sweden pisze:

    2009-11-20 o godz. 15:50
    @ haha

    Ten wzór cnót wszelakich i moralności absolutnej “ma” akta policyjne, z których wynika, że lubił żonie przyłożyć… Naprawdę nigdy o tym nie słyszałeś?

    Mój komentarz:

    Pani (Panie) Sweden, z jakiego magla jest ta wiadomość?
    Które brukowe gazetki rozpowszechniają takie sensacje?

    Charakterystyczne dla społeczeństw zacofanych cywilizacyjnie nieposzanowanie swojego słowa.

    Z dużą łatwością można nabierać krajan na takie plewy. Jest niesłychane oczekiwanie na klęskę grubokreskowiczów –
    zew rewolucji, wymiana elit, szeptanka i magiel do bólu jelit.

    Pzdr, TJ

  77. Zastanawiam sie czy Falicz oprocz wzroku dysponuje dobrym sluchem; czy slyszy okrzyki z 11 listopada prawicowych demonstrantow oraz aresztowanych demonstrantow lewicowych (antyfaszystow). Dla poprawienia humoru informuje go, ze 11.11 o godzinie 11:11 rozpoczal sie karnawal.
    WINIEN

  78. O teorii i praktyce peerelowskiej cenzury mógłbym napisać wiele, zarówno jako czytelnik „Czarnej ksiegi cenzury”, która napisał ten cenzor z Krakowa, oraz jako osoba mająca „status pokrzywdzonego”. Sądzę że „Polityka” i „Rzepa” twórczo nawiązują do tej świeckiej tradycji. Ale najbardziej mnie rozśmiesza kiedy po błagonienadiożnym tekscie moderator wrzuca: „wykryto identyczny tekst, wygląda na to że się powtarzasz”. Chłopcy i dziewczęta z Rysiej byli bardziej inteligentni 😉

  79. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Po wpisie: Ciekawa jest analiza faktow o dzisiejszej Polsce w powiazaniu z konkluzja gospodarza o korzysciach plynacych ze spokoju i braku nadmiernych ambicji 2009-11-20 o godz. 15:58 jest cicho jak makiem zasial i „galop” prtez Polske. Ciekawe w ktora strone? Przeciez wszystko jest zajete …

  80. Drogi Faliczu , red. Passent był zawsze felietonistą . W następnym swym tekście – oświadczeniu , jasno pisze czym się interesuje . Nad każdym z poruszonych przez Ciebie poważnych problemów jest gotów pochylić się z uwagą …. i dobrym drinkiem w ręku w jednej z sal hotelu Sheraton .
    Ważne , że na tym forum ludzie o ustalonej , ponadprzeciętnej pozycji mogą sobie pogadać i/lub dać wyraz swoim fobiom , korzystając z sentymentu do
    Gospodarza i ” Polityki „.

  81. Kartka z podróży pisze:

    2009-11-20 o godz. 10:34

    Przepraszam.
    Nie wysylalem kartki na ulice.

    Slawomirski

  82. kadett pisze:

    2009-11-20 o godz. 10:18

    Nie obserwowalem w twoich wpisach jezyka sredniowiecznych farmerow.
    Przykro mi ze moderator eliminuje twoje wpisy.

    Slawomirski

  83. Andrzej Falicz pisze:

    2009-11-20 o godz. 12:46

    „Milosc do narodu”

    Milosc to choroba psychiczna.

    Slawomirski

  84. @Wodnik53
    Pańską wypowiedź z 20.11 12:49 przychodzi mi bez trudu uznać za zaiste godną i sprawiedliwą, słuszną i chwalebną. Wypowiedź Daniela Passenta – o chamstwie „zagubionych wpisów” (rzeczywistym powodem zagubienia była podobno zwykła awaria) – wręcz za haniebną i zasługującą na przeprosiny.

    Pozdrawiam

  85. Sławomirski, (21.11; 6:07)

    A mnie jest szkoda lata. Nie żal mi wyciętych wpisów (A. Falicz podaje, że był to efekt niezamierzony awarii). Mnie dziwi i porusza, że D. Passent niejako a priori potraktował niezamieszczone wpisy jako chamskie, co wystawiać musi mu jak najgorszą ocenę.

    Gospodarza brzydzi chamstwo tłuszczy i jest . Zdaje się nie dostrzegać warcholstwa, pazerności, tupetu, bezczelności i chamstwa Lwa Rywina, bo wciśnięte w lakierki i smoking, oczadzone dymem z markowego cygara, były ozdobą miłych sercu salonów.

  86. kadett pisze:

    2009-11-21 o godz. 11:05

    Jeszcze raz podkreslam ,ze zgadzam sie z twoja opinia.
    Tylko wulgaryzm powinien byc eliminowany.
    Przeszkadza on w wymianie mysli.

    Wpis podlega wylacznej autocenzurze autora.
    Tak rozumiem wolnosc.

    Slawomirski

  87. @teoph
    tusk to ciezko wywalczone trzy po paru zerach(…miller, belka, kaczynski)

  88. Panie Danielu. Trafiłam przypadkiem na Pana blog , i bardzo się cieszę . Całe swoje świadome życie czytałam „Politykę” i czytam do dziś . Bardzo się cieszę ,że jest Pan ciągle aktywnym felietonistą .Z przyjemnością oglądam Pana w telewizji . Opis problemów prezentowany przez Pana jest przeważnie zgodny z moim oglądem spraw .Ja trochę lepiej oceniam Premiera Tuska .Jestem Jego fanką.Uważam ,że jest najleprzym Premierem od 1989 r. A Pani Staniszkis , no cóż ,jest bratnią duszą braci Kaczyńskich .Panie Danielu, w mojej ocenie Pan i Pani Janina Paradowska , jesteście najlepsi w komentowaniu i ocenianiu rzeczywistości.Rozwaga i umiar zero zacietrzewienia . Pozdrawiam.

css.php