Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

3.12.2009
czwartek

Złe decyzje

3 grudnia 2009, czwartek,

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którą wliczanie oceny z religii do średniej ocen ucznia w szkole jest zgodne z Konstytucją, jest zapewne z prawniczego, konstytucyjnego punktu widzenia słuszna.

Nie jestem konstytucjonalistą, ani nawet prawnikiem, żeby polemizować na płaszczyźnie prawnej. Nie będę też atakował Trybunału, gdyż nie robiłem tego również wtedy, kiedy jego decyzje popierałem. Decyzja w sprawie ocen z religii będzie miała jednak negatywne skutki. Uczyni katechezę jeszcze bardziej obowiązkową, niż jest obecnie, kiedy uchodzi za dobrowolną. Zwiększy znaczenie katechezy w szkole publicznej, gdzie jej w ogóle nie powinno być. Zwiększy też faryzeuszostwo i obłudę. Więcej dzieci będzie udawało gorliwą religijność, więcej dzieci będzie traktowało praktyki religijne jako obowiązek szkolny, będzie się bało postępować zgodnie ze swoim sumieniem bądź z sumieniem rodziców, żeby nie zepsuć sobie cenzurki. Dzieci będą udawały, że się modlą, katecheci będą udawali, że poważnie traktują oceny i będą ciągnąć w górę swoich (lub odwrotnie), nauczyciele pozostałych przedmiotów będą udawali, że nauczyciel religii jest ich równorzędnym partnerem, a jego przedmiot nie mniej ważny, niż matematyka czy biologia. Zwiększy się zakłamanie rodziców, którzy będą posyłać swoje pociechy na naukę religii, żeby poprawiły sobie oceny. W sumie – zła decyzja, choć z prawniczego punktu widzenia być może nie mogła być inna. W ostatecznym rachunku obróci się przeciwko Kościołowi.

Z innych wydarzeń dnia warto odnotować występ Janusza Palikota w „Kropce nad i” u Moniki Olejnik. Tym razem Palikot był w porządku. Nikogo nie obraził, a przy tym ujawnił ciekawą sprawę, mianowicie, że – jak wynika z analizy CBA, do której Palikot miał dostęp – za czasów rządu Jarosława Kaczyńskiego (2007), ówczesny premier oraz wicepremier Gosiewski majstrowali przy projekcie ustawy hazardowej, i że w całą tę sprawę uwikłany był Jacek Kapica, wiceminister Finansów (do niedawna uchodził za jedynego sprawiedliwego w tej sprawie). Zdaniem Palikota, min. Kapica powinien zostać zawieszony do czasu wyjaśnienia sprawy, a i poseł Wassermann (z komisji hazardowej!), który był wtedy koordynatorem ds. służb, jest zagrożony, ponieważ jego ówczesny asystent, delikatnie mówiąc, nie bronił interesów państwa.

Mariusz Kamiński w oświadczeniu dla mediów zakwestionował interpretację Palikota, który podobno oparł się na cytowanych w dokumencie niepotwierdzonych bądź wręcz – obalonych zarzutach. Być może poseł Palikot pochopnie ocenił dokument, ale z całego incydentu wynika, że sprawa hazardowa nie zaczęła się wczoraj, Chlebowski i Drzewiecki nie byli pierwszymi, którzy się wokół niej kręcili. Jeżeli do tego dodamy, że odpowiedni departament Ministerstwa Finansów został w IV RP rozwiązany, ponieważ był „uwikłany” (czytaj – nieposłuszny), to sprawa przybiera zaskakujący obrót. Nawet Zbigniew Wassermann znalazł się w cieniu, jaki rzuca jego ówczesny asystent. Jeszcze trochę, a okaże się, że Chlebowski i Drzewiecki to nie jedyni politycy zaangażowani w ruletkę.

I ostatnia sprawa dnia: IPN. Co prawda z dwuletnim opóźnieniem w stosunku do pierwotnych zapowiedzi, ale projekt Platformy dotyczący zmian w tej instytucji ma w tych dniach wreszcie trafić do Sejmu. Lepiej późno niż wcale, choć projekt ma istotne wady. Z pierwszych przecieków wiadomo, że projekt ma osłabić pozycję prezesa (będzie go łatwiej odwołać), wzrośnie rola rady i środowisk akademickich, z których będą się wywodzić kandydaci. Łatwiejszy będzie dostęp do akt. Trudno to wszystko ocenić od pierwszego wejrzenia, ale dobrze, że sprawa rusza z miejsca. Moim zdaniem, wszystkie akta powinny zostać przekazane do archiwów państwowych i być dostępne na normalnych zasadach, a ministerstwo prawdy i propagandy powinno zostać zlikwidowane.

***

27 listopada ukaże się, nakładem wydawnictwa Red Horse, książka „Pod napięciem” – wybór felietonów Daniela Passenta z lat 2002-2009, mistrza słowa, od ponad 50 lat związanego z tygodnikiem „Polityka”.

O książkach i felietonach Daniela Passenta:

Passent nie udaje kogoś kim nie jest, pozostaje sobą mimo historycznych zawirowań.
Monika Olejnik (2006)

„Najlepszy polski dziennikarz powojenny. Najbardziej wszechstronny. Umie wszystko.”
Jerzy Urban (2002)

To, co w spojrzeniu Daniela Passenta na przeszłość i teraźniejszość budzi szacunek, to odwaga, uczciwość, przyznawanie się do własnych błędów.
Stefan Niesiołowski (2006)

„Lekturę pisma zaczynam odeń nieodmiennie, a i wyznam, że kończę na tym niekiedy.”
Bohdan Czeszko (1975)

„Krwinki białe w równowadze z czerwonymi. Kręgosłup elastyczny, giętki, sezonowo usztywniony. Czaszka pojemna, odporna na uderzenia. Oczy i uszy szeroko otwarte. Kończyny dolne nieco kabłąkowate, dopasowane do barykady.”
Piotr Aleksandrowicz (1985)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 84

Dodaj komentarz »
  1. cytat: … Uczyni katechezę jeszcze bardziej obowiązkową, niż jest obecnie, kiedy uchodzi za dobrowolną. Zwiększy znaczenie katechezy w szkole publicznej, gdzie jej w ogóle nie powinno być. Zwiększy też faryzeuszostwo i obłudę.

    Szanowny Gospopdarzu: niema co rozdzierac szat i walic w demokratyczny bemben, pod gwiazdka betlejemska jest jak bylo pod gwiazdka kremlowska … moze z ta roznica, ze minelo od tego czasu 20lat.

    Pozdr.
    D.

  2. Slawomirski pisze:

    2009-12-02 o godz. 17:56
    Pan jako jedyny zwrocil na to uwage ; na les duperelles. Falicz jak zwykle bladzi powolujac sie obecnie na Walese (zacnego zreszta, choc jowialnego czlowieka). Problem polega na tym, ze to Falicz chcialby grac role ojca (pisal Pan o tlumaczeniu mu jak ojciec synowi), mam nadzieje ze nie tego z Torunia, ani tego z watykanu.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Ironia losu jest to, ze to wlasnie Izrael odgrywa (chcac nie chcac) role „porzadkowego”. Przepraszam za jezyk, wstydze sie za mowe Falicza.

  3. Sad Konstytucyjny jest niezbedny; niezbedna jest rowniez debata na ten temat. W sumie wierze jednak, ze to obywatelki i obywatele w koncu decyduja jaka mamy, bedziemy mieli konstytucje. Dlatego tez nie martwilbym sie na miejscu Pana Passenta. Oddzielenie kosciola od panstwa jest nieuchronne i stanie sie za x lat. Nie jest to kwestia losu, jest to nasz wspolny problem, mozliwy do rozwiazania.
    WINIEN

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szczególnie podoba mi się, ze zastrzeżenia w stosunku do PiS-u są opierane na raportach CBA i Mariusza Kamińskiego…
    Jeszcze nie dawno CBA i „PiS-owski” polityczny funkcjonariusz byli całkowicie niewiarygodni – a teraz proszę.

    „Najlepsze jest, że CBA Kamińskiego, które do wczoraj było partyjne, pisowskie i niewiarygodne, nagle okazało się wiarygodne. Kiedy to samo pisowsko-antypisowskie CBA poinformowało premiera Kaczyńskiego, że istnieje obawa „ustawienia” przetargu, to było godne, sprawiedliwe i słuszne, a nawet zbawienne, bo Kaczyński jak widać do tego przetargu nie dopuścił. I jakoś lobbyści się wtedy nie dowiedzieli, że są obserwowani. A gdy tak samo poinformował Kamiński premiera Tuska, to „zastawił na niego perfidną pułapkę”?
    Ziemkiewicz

    Co było jeszcze ciekawe w wypowiedzi Palikota to to, ze po odstrzeleniu Schetyny Tusk podobno nareszcie rozwinął skrzydła.
    Palikot zapomniał dodać, ze ten kamień u nogi i zawalidroga to jego nowy bezpośredni szef będący przewodniczącym kola parlamentarnego PO.

    Generalnie z wypowiedzi Palikota wynikało, ze cala klasa polityczna jest skorumpowany tylko jeden producent spirytusu z dziwna historia finansowania kampanii wyborczej – NIE!

    Co do stopni religii na maturze to pełna zgoda – to paranoja.

    Panie busdoc proszę na temat nie o Afganistanie

    a Pana Panie Stasieku będę komentował pomimo pańskiego zabawnego „zakazu”… proszę się nie wygłupiać.

  6. „Ktoś kto nie zna religii katolickiej, nie może w pełni docenić muzyki Bacha czy fresków w kapicy Sykstyńskie” To prof. Teresa Liszcz. „Nauczanie religii jest jednym z elementów korzystania z wolności sumienia i wyznania”,to sędzia Adam Jamróz na posiedzenie TK na początku XXI wielu w Europie. Zdziwienie budzi fakt jak w składzie 12 sędziów znalazła się tylko jedna osoba, Pani Łętowska zdolna do samodzielnego myślenia i odwadze przeciwstawienia się 11 nominatom partyjno kościelnym. Pan Redaktor powinien zmienić swoje portrety i zlikwidować na nich uśmiech zadowolenia. Nie ma tu się z czego śmiać.

  7. Roman56PL, 22.11. Wracam jeszcze do poprzedniego Twojego wpisu, w którym błysnąłeś kolorystyczną fantazja twierdząc, że w czasie gdy Rosja najechała Afganistan „POLSKA BYŁA JESZCZE W OKOWACH KOMUNIZMU”.
    Obawiam się, że Ty także tkwiłeś w tych okowach co widać po sposobie traktowania adwersarzy i rodzaju propagandowej argumentacji. Ja żyłem i dalej żyję w okowach i jeszcze na dodatek te okowy coraz bardziej się zacieśniają, przybierając karykaturalne, iście amerykańskie kształty. Przed chwilą Sejm nareszcie wolnej RP przegłosował uchwałę w obronie krzyża. 357 posłów broniło krzyża, 40 było przeciw i 5 wstrzymało się. Czy te okowy nie przerażają?

  8. Też uważam, że na werdykt Trybunału Konstytucyjnego trzeba patrzeć spokojnie i bez emocji pamiętając o możliwych pozytywnych skutkach Odnosząc to mojej ulubionej sztuki filmowej można przewidzieć swoistą sublimację nieznośnej obłudy katechezy w dzieła artystyczne. Gdyby nie ograniczający wpływ na ludzką wolność ewangelizacji protestanckiej i katolickiej nie byłoby potężnego nurtu kontrkultury amerykańskiej zmieniającej kanony sztuki (filmowej też). Niszczący wpływ na osobowość człowieka państwowo – katolickiej doktryny widoczny jest również w twórczości hiszpańskich reżyserów – Saury, Bunuela i Almodovara. Również Bergman w swej twórczości dokonuje rozliczeń z ojcami – upiornymi pastorami. Tym samym godziny nudy i hipokryzji na katechezach mogą zaowocować jakimś odżywczym przełomem w polskiej sztuce filmowej jak na razie nie odbiegającej w swej masie od socrealistycznych wzorców – niewinne łączniczki, romantyczni chłopcy z lasu i demoniczni ubecy bedący żywym wcieleniem zła. Tylko bowiem emocjonalne silne przeżycia mogą inspirować twórców i nadawać ich dziełom walory dojrzałe. Ostatnio – ku swemu zdumieniu – zauważyłem w telewizyjnej ramocie dla gospodyń domowych intrygującą postać oficera – kombatanta z Afganistanu. Walory psychologicznej prawdy postać ta uzyskała dzięki nałogowi – uzależnieniu od psychotropów, którymi szpikował się w afgańskiej bazie przetrzymać stres. Nałóg przywieziony do kraju komplikuje mu życie osobiste a zarazem pozwala patrzeć na rzeczywistość inaczej. Bardzo interesujące biorąc pod uwagę infantylizm seriali. Podsumowując – nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
    Pozdrawiam
    Pozdrawiam

  9. Passent pisze:

    „Moim zdaniem, wszystkie akta powinny zostać przekazane do archiwów państwowych i być dostępne na normalnych zasadach, a ministerstwo prawdy i propagandy powinno zostać zlikwidowane.”

    Ale prawdy nie da sie zlikwidowac.

    Slawomirski

  10. Byly punkty za pochodzenie
    Teraz sa punkty za religie

    Coraz wiecej pokolen wypunktowanych.

    a szkoda

    Slawomirski

  11. Za czasów PRL niewiele było osób które zwalczały tamten ustrój. Dopiero teraz się rozmnożyli i dalej zwalczają „zbrodnie komunistyczne”. Pomyśleć, ta zbrodnicza komuna posuwała się do tego że wyrzucała z pracy ludzi, ba! – nawet dziennikarzy – za głoszone poglądy. Taka zbrodnia jest nie do pomyślenia teraz, kiedy mamy wreszcie wolność.
    Teraz aż się prosi żeby obywatele występowali odważnie w obronie swoich praw. Dlaczego na przykład rodzice w szkołach nie zażądali żeby wprowadzić etykę do szkół? Nikomu nie przeszkadza jakoś, że ich dzieci, które nie uczęszczają na lekcje religii, włóczą się bez opieki po szkole. Czy ludziom nie zależy? Czego się boją? Przecież już nie ma komuny ani siepaczy z SB.
    Parę miesięcy temu przeczytałem w NIE relację o zdarzeniu w Mławie. Otóż krążyła tam plotka, że dwaj księża pobili się przy pokerze, aż się znaleźli w szpitalu. Ponieważ plotka krążyła i rozrastała się, dziennikarz miejscowej gazety postanowił ją sprawdzić. Był w szpitalu, na komendzie policji, rozmawiał z jednym z księży (który plotkę słyszał, ale zaprzeczył aby była prawdziwa), jednym słowem przeprowadził dziennikarskie śledztwo. W końcu stwierdził, że to plotka, nic takiego się nie zdarzyło i tak napisał.
    Co było dalej? W Mławie zawrzało. Sprawę omawiała Rada Miejska. W czasie mszy w kościołach odczytano list pasterski protestujący przeciwko zniesławianiu dwóch księży i zarzucający dziennikarzowi kłamstwo, szkalowanie i perfidię (!).
    Dziennikarz opublikował przeprosiny. Napisał że kierował się dobrem Kościoła i chciał tylko zdementować plotki krzywdzące księży. Nic to nie pomogło.
    Elity miasta Mławy dalej atakowały „Gazetę Mławską”, zarzucając jej że „uderzyła w całą wspólnotę chrześcijańską, kapłani są bowiem przewodnikami tej wspólnoty”.
    Obaj księża, o których plotkowano, skierowali do sądu przeciwko dziennikarzowi akt oskarżenia. Żaden adwokat z Mławy nie chciał się podjąć obrony dziennikarza.
    Reklamodawcy zerwali umowy z gazetą, wycofała się też spółka wydająca tygodnik.
    Jeden z księży powiedział, że dziennikarz nie powinien w ogóle zajmować się tym tematem, bo nie otrzymał na to zgody ani od niego ani od drugiego księdza. „Żyjemy w katolickim kraju i nie może być tak, żeby dziennikarz pisał bez żadnej kontroli, co mu się podoba!”.

    W naszych czasach też są tacy ludzie jakimi za PRL byli Kuroń czy Modzelewski. I tak jak tamtych ich głos słabo słychać. Niewielu ich popiera, choć za poparcie nie grozi nikomu więzienie. Może dopiero jak w ZSRR coś się zmieni to i u nas ludzie nabiorą odwagi?

  12. WINIEN pisze:

    2009-12-03 o godz. 09:33

    Lubie ateistow ze skromnym ego.
    Ten wybor eliminuje sporo ludzi.

    Czy slowo „faryzeuszostwo” jest slowem polskim czy religijnym?
    Nie podoba mi sie ono na pierwszy rzut oka.

    Mam nadzieje ze sprawy religijno-polityczne nie zepchna na drugi plan rocznicy Stanu Wojennego.Czekam na zwierzenia gospodarza.

    P.S.
    Walka z religia jest bez sensu.
    Trzeba propagowac nauke.

    Slawomirski

  13. Falicz 9.59
    Czy uważasz blogowiczów za kompletnych idiotów, którzy nie zauważą że Kamiński razem z Kaczyńskim zawinęli sprawę ustawy pod dywan, żeby ochronić Gosiewskiego i G Tech ?. Myślę ze w archiwach CBA znajdą sie jeszcze inne sprawy,
    które Kamiński dostrzegł i ukrył przed opinia publiczną zeby chronić Kaczyńskiego i Ziobrę !

    Decyzja Trybunału Konstytucyjnego jest haniebna. Myśle jednak że STK Łętowska po raz kolejny zachowała sie po prostu przyzwoicie. A to bardzo dużo !

  14. do
    busdoc pisze:

    2009-12-03 o godz. 06:20

    Obecnie jest w Polsce 12 sluzb specjalnych. To sa dzisiejsi UB-ecy i SB-cy i jest ich wiecej na glowe mieszkanca niz w PRL.

    TO BUSDOC MA PELNA GLOWE.
    WINIEN

  15. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @-> w „Widmo Ziobry czy ….”

    „na innej zasadzie np. zeby rozwiazac problem Afganistanu trzeba zrobic najpierw porzadek z Izraelem itd. (nie mrugnal ani sie nie zajaknal).
    Walesa mimo dziwnego czesto niezrozumiaego jezyka wali prosto z mostu prawde.” itd….” myslalem co mialby na mysli “wyrafinowany erudyta” z salonu oraz chowu Pana Passenta ”
    Pisze Andrzej Falicz 2009-12-02 o godz. 20:03.

    Wyglada na to, ze to nie potocznie nazwany „Problem palestynski” a „Problem izraelski”?
    Caly czas zastanawiam sie, dlaczego w miedzynarodowej nomenklaturze jezykowej od zarania nazwany ow problem zostal potraktowany stygmatystycznie „Problemem palestynskim”?

    Post Christum.
    2009-12-03 o godz. 09:33 ukazal sie wpis “porzadkowego”. Przepraszam za jezyk? Itd…
    Czyzby pierwsze WINIEN w szerokiej konkluzji nawiazujac do slynnej obrony Sokrateas? To nawet jest sprytnie wykombinowane, szkoda, ze tylko sprytnie.
    Oby nieostatni…(!?) Tak trzymac i dalej „fedrowac” co krzepy w dloniach i splocie slonecznym.
    Tam daleko, tam na koncu bedzie odpuszczone – tenor, koncowy prosze rozumiec i przyjac do s-wiadomosci „i ani milimetr wczesniej” …
    O Annebaum, o Annenbaum ….
    Moze byc nawet w srodku z “s” czyli pomiedzy lub miedzyinnymi(?)

  16. Szkoda mi polskich dzieci „wychowanych religijnie”.

    Slawomirski

  17. do
    PIRS pisze:

    2009-12-03 o godz. 11:21
    Za czasów PRL niewiele było osób które zwalczały tamten ustrój. Dopiero teraz się rozmnożyli i dalej zwalczają „zbrodnie komunistyczne”. Pomyśleć, ta zbrodnicza komuna posuwała się do tego że wyrzucała z pracy ludzi, ba! – nawet dziennikarzy – za głoszone poglądy. Taka zbrodnia jest nie do pomyślenia teraz, kiedy mamy wreszcie wolność.
    Teraz aż się prosi żeby obywatele występowali odważnie w obronie swoich praw. Dlaczego na przykład rodzice w szkołach nie zażądali żeby wprowadzić etykę do szkół? Nikomu nie przeszkadza jakoś, że ich dzieci, które nie uczęszczają na lekcje religii, włóczą się bez opieki po szkole. Czy ludziom nie zależy? Czego się boją? Przecież już nie ma komuny ani siepaczy z SB.

    Po przeczytaniu powyzszego zastanowilem sie, dlaczego nie pomyslales, ze ONI dopiero ucza sie „NIE BAC”. Jest to niestety dlugi proces po latach braku glosu obywatelskiego. Spoleczenstwo obywatelskie buduje sie latami, dlatego Twoja ironia jest tylko troche na miejscu.
    WINIEN

  18. Slawomirski pisze:

    2009-12-03 o godz. 11:26
    Mi jakakolwiek wiara nie przeszkadza. Przeszkadzaja mi istytucje (np. kosciol jako instytucja, z cala hierarchia etc.)oraz ideologie traktowane jak dogmaty.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  19. Panie Winien,
    Cytowałem Prezydenta Wałęsę.
    Mial słuszną racje, ze problem Bliskiego Wschodu jaki istnieje w oczach tzw. zachodu może być rozwiązany TYLKO całościowo – również a może przede wszystkim rozwiązując istniejący problem okupacji Palestyny.
    Wycinkowe rozwiązania typu dodatkowe 30 tysięcy marines to dalej „to samo” a to samo nie daje efektów. To nie jest obsesja jak sugeruje Gospodarz tylko sprawa POLSKA i polskich żołnierzy, którzy będą za nią umierać.
    Sformułowanie – zrobić porządek z Izraelem – jest jednym z typowych dla Walesy metafor.
    Ja zrozumiałem a Pan jak nie chce to nie musi.

    Panie absolwent ja PiSu nie mam zamiaru bronic, bawi mnie jedynie, ze Kamiński raz jest a raz nie jest wiarygodny, zależy na kogo są papiery.
    Całość wskazuje na opłakany stan naszej klasy politycznej – zgniłe drzewo kompromisu z czerwonymi daje do dziś zgniłe owoce.
    Gruba kreska… powinna być stosowana co 4 lata.

  20. nie rozumie decyzji Trybunalu ale to grupa ludzi madrych i trzeba wyrok
    uszanowac.Ale czy dobrowolne chodzenie na wyklady religi moze byc oceniane,czy uczenie sie wiary katolickie moze byc oceniane.
    Konstytucja ;Rozdzial II Art.53.punkt 1 do 7

  21. w wiekszosci porzypadkow wszystko co obowiazkowe budzi w dluzszym okresie czasu niechec i zobojetnienie..Znajac system wartosci dzisiejszych mlodych ludzi mozna dosc latwo i precyzyjnie wysondowac, ze zakladany efekt przez kosciol katolicki nie bedzie osiagniety. dzisiejsze mlode pokolenie w momencie dojscia do glosu decyzyjnego ( jako juz dorosli i swiadomi w pelni ludzie), wyraza swoja opinie i „milosc” do kosciola katolickiego.
    Juz dzisiaj budzi sie z letargu kampania wzgledem okrzyzowania miejsc publicznych.. sklerykalizowani fanatycy mowia o 90 % katolickow w Polsce , a wiedza doskonale, ze tak nie jest. Tak!, Polska jest krajem o histoirycznej dominacji wiary katolickiej ale nie bezwzgklednej i to nakazuje obiektywizm i przyznanie ze Panstwo na gruncie Konstytucji jest swieckie.
    Dzisiejsi medrcy polityczni w Polsce owladnieci trendami klerykalizacji wszystkiego i wszedzie niczym konie z klapami na oczach upieraja sie we wlasciwie obranje drodze ni filozofii.Zobaczymy jak dlugo to potrwa? Ja sadze, ze jeszcze najwyzej 7 – 10 lat chyba ze znowu jakims dziwnym trafem Polak bedzie wybrany na Papieza i wszystko zacznie sie od poczatku.
    Osobiscie uwazam, ze sluchanie w nadmiarze Radaia Ma Ryja jest szkodliwe bez wzgledu na wiek sluchacza i jego pozycje spoleczno-zawodowa, czy srodowiskowa.

    DO WINIEN!
    Zgadzam sie, ze osoba stojaca na nick BUSDOC chyba jest silnie porazona pewna ideologia i trudnym jest jemu argumentowania tego ze nie jest on w bledzie, lecz daleki jest od istoty sprawy. Takich oponenetow w dyskusji jednak nalezy szanowac i przyjmowac takim, jakim jest. Umiejetnosc bowiem koegzystencji to umiejetnosc dosotosowania sie do poziomu i wymogow srodowiska lub osob, co inni nazywaja kompromisem.
    Ja to nazywam najnormalniej poprawnymi manierami w dyskusji i elementami dobrego wychowania .

    Wiem, ze nie jest to na temat, ale zupelnie mnie rozmiesza twierdzenie, ze aleksander KWasniewski to TW ALEK io w tym samym momencie przyznanie, ze brak jest w [posiadaniu IPN jako takiej teczki personalnej TW ALEK, a wiec nie ma tez zobowiazania do wspolpracy i przyjecia pseudonimu podpisanego przez A. KWasniewskiego. Kolejny paszkwil majacych probloemy ze snem „myslicieli i dobrodziejow ” z IPN. Moze kiedys ich postyawi przed onbliczem temidy za temu podobne praktyki?

  22. Panie !
    Pan powinien lepiej pomyśleć czy Św.Józef jako wlaściciel stolarni bylby w stanie oplacić ZUS w Polsce rządzonej przez „Kochajmy się wszyscy” Tuska !

  23. WINIEN pisze:

    2009-12-03 o godz. 13:27

    Wiara jest psychologicznym mechanizmem obronnym.
    Natomist „wychowanie religijne” nie jest.
    Reszta jest milczeniem(do czasu).

    Slawomirski

  24. WINIEN pisze:

    2009-12-03 o godz. 13:25

    ONI dopiero ucza sie “NIE BAC”

    Tez tak to widze.

    Slawomirski

  25. Deklaruje Falicza jako uposledzonego intelektualnie. A moze jest to zwykly brak kultury co nie pozwala mu na reakcje na moje pytania na temat ktory Falicz sam tu przedstawil opisujac revelacje o Kwasniewskim.

    Skoro wasza mosc WINIEN byla uprzejama zareagowac irronicznie na moje pytanie prosze teraz potraktowac je powaznie i uzasadnic.

    Jaka jest wyzszosc obecnego SB-eka nad SB-ekiem PRL-u. Czy spowiedz katolicka nie jest forma nalogowego donosicielstwa. Przeciez jest wiadome ze KK jest jedna z form nadzoru nad spolecznstwem i w bratnim sojuszu z urzedujacym PO-PIS rezimem.

    Obecnie jest w Polsce 12 sluzb specjalnych. To sa dzisiejsi UB-ecy i SB-cy i jest ich wiecej na glowe mieszkanca niz w PRL.

    Czy to oznacza szanowny panie WINIEN ze obencych pracownikow sluzb specjalnych trzeba bedzie rowniez szczuc i genbic w przyszlosci ?

    Jezeli nie to jaka jest wyzszosc obecnego SB-eka nad SB-ekiem z PRL-u ?

  26. Teraz pozostanie tylko ta odpowiedzie Polskiego Trybunału Konstytucyjnego na wloski sekularyzm zaskarzyc w Strasburgu i jestem przekopnany, ze milosnicy Bacha na tym nie ucierpia.

  27. Witam w już szare popołudnie.
    Pierwsza uwaga po odkryciu nowego wpisu to mała ilość komentarzy.
    Chyba zgodzimy się wszyscy, że Trybunał rozstrzyga o zgodności z konstytucją a nie o stronie moralno-ideowej sprawy.
    Ciekawe, czy w popularnych mediach pojawią się wypowiedzi poszczególnych sędziów.
    Dobrze, że mamy en passant.

    Kartka z podróży pisze:
    3.12.09, 10:30
    Świetny felieton, nadaje się do najlepszych gazet.

    absolwent pisze:
    2009-12-03 o godz. 12:07
    Też mi się wydaje, że często Falicz uważa „(…)blogowiczów za kompletnych idiotów”.
    Podobnie czyni „antysalonowiec obecnie na salonach”, R. Ziemkiewicz.
    Chodzi mi po głowie czy to nie ten sam pracownik propagandy?…

    Dla Andrzej Falicz
    Istotnie, wygłupiłem się.
    (Wniosek po konsultacji u Mądrej Żony)

  28. Panie Falicz 13.38
    Jezeli jest pan policjantem z drogówki i lapie kierowców za ewidentne przekroczenia szybkości, a następnie ,po sprawdzeniu dokumentów, członków swojej partii wypuszcza, obcych karze mandatami i urządza im konferencje prasowe, to kim pan jest ????
    Myśl pan logicznie !!!!! Jeżeli jest pan do tego zdolny ~!
    Odpowiedz brzmi : Kamińskim !

  29. busdoc
    Jaka jest wyzszosc obecnego SB-eka nad SB-ekiem PRL-u.?”…

    Busdoc jezeli nie wiesz to szkoda czasu tlumaczyc.
    Ale specjalnie dla ciebie:
    dzisiejszy SB-ek broni wolnej Polski a PRL-owski SB-ek zapewnial trwalosc sowieckiej okupacji.

  30. Ciekawy punkt wizenia reprezentuje BUSDOC i w czyms sie z nim zgadzam.
    Rozwoj sluzb specjalnych w Polsce po 1989 roku doprowadzil do tego, ze praktycznie wszystkie dziedziny zycia ( funkcjonowania ) w Polsce zostaly upolitycznione i pozostaja pod stalym i bezposrednim zainteresowaniem operacyjnym wytypowanych sluzb specjalnych. Jak tylko cos nie tak, to zaraz mamy do czynienia nie z afera o charakterze kryminalnym , wlasnie politycznym.
    Kolejny raz w dziejach Polski sluzby specjalne sa aparatem majacym pomoc opcji politycznej bedacej u wladzy utrzymac sie na szczytach wladzy najdluzej – jak tylko jest to mozliwe.
    Jaka wiec jest roznica pomiedzy sluzbami specjalnymi PRL i obecnie ? Chyba jedynie takie, ze nie zabijaja- choc i w tym momencie powtsrzymam sie od dalszego komentarza.
    Metody pracy operacyjnej!. Czy ktos chce mi tu i teraz powiedziec, ze dzisiejsze sluzby specjalne nie posluguja sie osobowymi zrodlami informnacji klasyfikowanymi na kontakt operacyjny i tajny wspolpracownik? Wszystko jest tak samo tylko po nowemu!!!!!!!!
    Czy ktos chce mi powiedziec, ze dzisiejsze sluzby nie posluguja sie w grze operacyjnej metodami prowokacji i inspiracji opoeracyjnej? Kochani blogowicze ! przestancie twrac w przekonaniu ze dzisiejsze sluzby to nie to samo co PRL-owskie SB i UB. Otoczka dzialania inna i inna Polska, lecz reszta ta sama, a w wileu przypadkach kadrowych wrecz to samo, tylko nieco przemalowane.
    Koscio Katolicki gdzies i kiedys w Polsce podpisal cyrograf diabelski i w pewnym sensie pelni role sluzalcza dla sluzb specjalnych w obecnej Polsce, w zamian szereg wypadkow zboczen, dewiacji i naruszen norm celibatu sa tuszowane, lub spotykaja sie z bardzo lagodnym wymiarem sprawiedliwosci ze strony Temidy.

  31. Czy nikt sie nie zastanawia nad tym, ze w wspolczesnej europejskiej Polsce wymiar sprawiedliwosci stoi w sprzecznosci z zasadami praworzadnosci, sprawiedliwosci i wlasciwej kwalifikacji czynow przestepnych? Jakze widocznym jest latwosc manewrowania polskim wymiarem sprawiedliwosci kazdego szczebla w zaleznosci od partykularnych potrzeb tych, ktorzy maja mozliwosc oddzialwyania ( w tym koscil katolicki – nie tylko przykladowow Po-PiS).
    Jaka wiec jest wartosc i wirygodniosc w sprawiedliwosc poslkiego wymiaru sprawiedliwosci ? Conajmniej watpliwa – delikatnie mowiac.
    Jak sie wzgledem powyzszego maja elementarne prawa czlowieka? Kierowca zabijajac czlowieka w wypadku samochodowym pod wplywem alkoholu otrzymuje do 8-iu lat pozb awienia wolnosci – a czesciej mniej. Ile wiec kosztuje zycie czlowieka? Ile kosztuje godosc brutalnie zgwalconej kobiety? ile kosztuje tzw. spokojna starosc emerytow i rencistwo maltretowanych w posorodkach pomocy spolecznej? A gdzie jest w tych przypadkach stanowisko i opinia kosciola? ( zadna,bpo za to kosciop nie otrzyma zadnych profitow finansowych).
    Chyba Polacy w Polsce europejskiej powinni smielej siegnac po miedzynarodowy wymiar sporawiedliwosci. Trakta Lizbonski juz jest w sile, wiec smielej rodacy w kraju nad Wisla !!!!!!

  32. „Nie będę też atakował Trybunału, gdyż nie robiłem tego również wtedy, kiedy jego decyzje popierałem.” Ciekawe zagadnienie jezykowo/logiczne.
    A moze to tylko pomylka „Frojdowska”:) Czy gospodarz chce sie pozbyc Trybunalu podobnie jak IPN-u niezalerznie od decyzji podejmowanych przez owe organa? A co do religii w szkolach. Czym wiecej wiedzy tym lepiej. Prawo Zachodnie oparte jest na zasadach Judeo-Chrzescjanskich.
    10 Przykazan. Lepiej chyba uczyc sie etyki na lekcjach religii niz ogladajac telewizje. Chyba ze celem oswiaty w Polsce jest stworzenie nowego pokolenia czytelnikow tygodnika „Nie”. Czego byli czlonkowie PZPR zapewne by chcieli.

  33. Szkoda, że za moich młodych lat nie było w szkołach katechezy i to właśnie obwarowanej najściślejszym rygorem przykładania się do nauki. Gdyby mnie w porę jakiś trybunał do tego zmusił, może nie byłbym dzisiaj beznadziejnym palantem, skazanym wyłącznie na doczesność. Ile mam jeszcze aut i domów sobie kupić, ile jeszcze pieniędzy utłuc i świeckich czasopism zaprenumerować, ilu dodatkowych projektów się podjąć, żeby raz poczuć się jak normalny facet? Może Gospodarz bloga poda mi szacunkowe wyliczenie, albo wskaże adres, gdzie specjaliści od świeckości wyliczają te rzeczy.

    Przy okazji zwracam się z uprzejmą prośbą o rozebranie na czynniki pierwsze następującego zdania i oświecenie mnie, co Gospodarz właściwe chciał przez nie powiedzieć:

    „Nie będę też atakował Trybunału, gdyż nie robiłem tego również wtedy, kiedy jego decyzje popierałem.”

    Po co na miłość coś atakować, jeśli się to popiera? Proszę mi to wyjaśnić jak najprzystępniej, wtedy może docenię umiłowanie świeckości a la Gospodarz bloga. Czy to aby nie nowa wersja porażającej logiką deklaracji pod tytułem „popieram premiera Tuska, ale nie kupiłbym od niego używanego auta”? To rzeczywiście by wszystko wyjaśniało, hahahaha…

    Aha, bo bym znów zapomniał:

    Monsieur Sułek! Je vous aime!

  34. Szanowny Panie Redaktorze,

    ostatnio widziałem się z Sebastianem. Wyglądał, raczej na zadowolonego, nic nie powiedział, tylko poprosił mnie o przekazanie Panu Pozdrowień od niego, co uprzejmie czynię.
    A pozatym, wzorem „Kartki z podróży”, znalazłem pozytywną stronę/produkt uboczny/ w samym wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
    Dobre w tym wyroku jest to, że mamy czarno na białym wyłożone w świetle jupiterów demokracji – jaki „uzysk” w zniewalaniu naszego kraju ma państwo Watykan na dzień dzisiejszy. Jest to obrazem tego, jak interesy Watykanu są umocowane w naszym prawie. Szukając odpowiedniej metafory, nie widzę lepszego porównania jak porównanie do procesu preparowania Zombies. Organizm ofiary jest już tak nasączony preparatami dostarczonymi jemu z zewnątrz, że staje się bezwolną , niewydolną , zepsutą „zabawką” na użutek szamanów wudu…Diagnoza jest sprawą priorytetową we wszelkiich bolączkach, tylko czy Zombies potrafią z niej skorzystać. Nowe pokolenia wychowane /programowane/ przez „szamanów” mogą zamiast w zwykłych zjadaczy chleba, przemienić się w świetlanych rycerzy Chrystusa…
    Jeśli chodzi o Palikota- to posłowie z różnych klubów wystawiali jego potencjałowi intelektualnemu- same dobre cenzurki. Czas mijał, a Palikot ciągle się zapowiadał na wybitnego posła, trochę , jak to niedojrzały chłopiec psocił, i ja już straciłem orientację, czy on się jeszcze ciągle dobrze zapowiada, czy już się zużył i zaczyna nudzić.Powoli staje się karykaturą samego siebie. Gdzie te czasy, kiedy Palikot podgrzewał nadzieje hasłami o pzyjaznym państwie?…

    Pozdrawiam,Sebastian

  35. Pierwsze głosy, że asystent Palikota też ma związki z branżą hazardową. Coś mi się wydaje, że Kamiński odpalił beczkę prochu, na której siedzą wszyscy. Ciekawe ile sztuk polityków wyjdzie z tego bez ubabrania?

  36. Panie Redaktorze,

    Poczułem ulgę, gdy przeczytałem Pańskie stanowisko w sprawie ostatniego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (coraz trudniej jest w Polsce o tych sprawach mówić i pisać bez lęku). Jest to strzał Trybunału we własną stopę.
    Tylko jeden sędzia (Profesor Ewa Łętowska) zgłosiła zdanie odrębne.
    Hierachia kościelna właśnie zebiera owoce tysiącletniego przepoczwarzania społeczeństwa według własnych kanonów wartośći.
    To z tego koszyka wiedzy i wartośći moralnych wyrośli tacy głowacze jak wojskowi przywódcy Powstania Warszawskiego i setki tysiące złodziejaszków i warchołów z których drwi cywilizowany świat.
    Pod tym względem polski katolicyzm wyraźnie przebija inne chrześcijańskie wyznania.

  37. Jak to łatwo gadać. przeważnie bez sensu na różne poboczne tematy.
    Dlatego bez echa przeszedł wpis Marcina z 13,44 i zadane przez Niego pytanie: czy uczenie się WIARY/ w tym przypadku- katolickiej/ może być oceniane? Czy uczenie się jakiejkolwiek wiary może być oceniane i w dodatku czy „ocena” może i powinna znajdować się w sąsiedztwie ocen z przedmiotów mających podstawy w NAUCE a nie wierze. Czy to znowu nie jest wprowadzanie tylnymi drzwiami wiary do grona nauk? To jest i powinno
    być przedmiotem dyskusji.

  38. Nie, to jest naprawdę niesprawiedliwe .Nie wiem dlaczego tego argumentu Trybunał nie uwzględnił? Chodzi oczywiście o średnią. Wiadomo za starych dobrych PRL-owskich (już słyszę ”dla kogo dobre -to dobre) czasów religii w szkołach nie było Religia zeszła wówczas do podziemia. Uczono jej w kościelnych kryptach .podziemiach, w studzienkach kanalizacyjnych itd. Czyli religia na świadectwach to jedna wielka tabula rasa. Na świadectwie ani rusz .A dzisiaj proszę bogobojny lud polski dopiął swego i ma ”religię do średniej” A gdzie ta niesprawiedliwość? A tutaj. Wiadomo ,religia to same „piątki” i „szóstki”. Jakżeby inaczej miałoby być w społeczeństwie który na piechotę do Częstochowy…,czyli średnia na świadectwie wskutek „religijnej pomocy” ,że palce lizać .A taki dziadek, czy tatuś niestety nie mają się czym pochwalić. Średnia, że lepiej nie pisać. Wiadomo-u nich brak bogobojnego przedmiotu na cenzurce. I tym sposobem ciągłe niesnaski w rodzinie. Już nie wnuczek, ale ojciec świąteczną choinkę ubiera .Już nie wnusia ze święconym biegnie, ale dziadek z jajami do kościoła człapie. Itd. itd. A wszystko to przez niską średnią. A ja mimo wszystko poszedłbym dalej. Spojrzałbym na średnią globalnie. Już nie dziadek z wnusią, stryjek z siostrzeńcem(cały czas chodzi o średnią), ale Polak ze Szwedem, Chińczykiem, mieszkańcem Gabonu, czy Wybrzeża Kości Słoniowej. Słyszałem ,że większość wspaniale opalonych mieszkańców Gabonu ma świadectwa z paskami. Nie może być jednak tak żeby jakiś dobrze opalony naród był lepszy od Polaków. Dlatego proponuję, żeby na świadectwach była tylko religia. Żadnej matematyki, chemii, śpiewu(chyba ,że kościelnego. Tylko religia. I wtedy już niegroźny żaden Chińczyk, Czech, czy zmarznięty Eskimos. Każdy Polak ma wspaniałą średnią, a świadectwo ze wspaniałym paskiem…Oczywiście czarnym. Amen.

  39. Roman 56
    „Kochani blogowicze ! przestancie twrac w przekonaniu ze dzisiejsze sluzby to nie to samo co PRL-owskie SB i UB. Otoczka dzialania inna i inna Polska, lecz reszta ta sama”

    Mlotek niby ten sam ale mozna nim wbijac gwozdzie albo rozwalic komus leb…

  40. Czytajac dzisiejsze wpisy odnosi sie wrazenie, jakby tropicielom
    „pelzajacego klerykalizmu” ziemia zaczynala sie osuwac spod nog.
    Wymachuja rozpaczliwie rekami usilujac zachowac rownowage, ale
    odchylenia od pionu wydaja sie byc coraz wieksze.
    Trudno jeszcze przewidziec, czy padna na wznak,
    czy tez zaryja nosem w glebe.
    Ostateczne zajecie pozycji horyzontalnej wydaje sie byc jednak nieuniknione.
    A karawana, nie zwazajac na ich rozpaczliwe gesty, idzie dalej.

  41. W kregach zblizonych do milosnikow Bacha (www.blok-bobika.eu) pewne zanieppokojenie i konsternacje wywolalo wystapienie pani sedzi Trybunalu Konstytucyjnego, ktora oznajmila ze nie sposob jest zrozumiec Bacha bez znajomosci religii katolickiej. Bach, choc sam byl protestantem, najwyrazniej nie trafia do swoich, a juz z pewnoscia w takiej Japonii czy Izraelu niechaj do Bacha nawet sie nie zblizaja. Podobnie z Kaplica Sykstynska.
    No, ale Pies Bobik nie bylby rzecz jasna Psem Bobikiem gdyby z miejsca nie zaproponowal pojednawczych czastuszek:

    Jan Sebastian był katolik,
    Michał Anioł był hetero –
    taka wersja nie zaboli
    i spodoba się moherom.
    Czary-mary nad trumnami
    i już robi się bezpiecznie,
    a każdego, kto nie z nami
    osądzimy ostatecznie.

    😈 😈 😈 😈

  42. Mignął mi dzisiaj przez moment w polskojęzycznej stacji TV nieznany mi dotychczas profesor Wolniewicz. Inkwizytor. Młot na czarownice. Byłem przerażony. Głębokie współczucie dla tego umęczonego głupotą kraju.

  43. Znacie taki kraj gdzie lekcji religii są 2-3 godziny w tygodniu a języka obcego jedna?

  44. Ryba
    „Hierachia kościelna właśnie zebiera owoce tysiącletniego przepoczwarzania społeczeństwa według własnych kanonów wartośći.
    To z tego koszyka wiedzy i wartośći moralnych wyrośli tacy głowacze jak wojskowi przywódcy Powstania Warszawskiego i setki tysiące złodziejaszków i warchołów z których drwi cywilizowany świat.
    Pod tym względem polski katolicyzm wyraźnie przebija inne chrześcijańskie wyznania.”

    Zdajesz sobie sprawy, ze przesadzasz.
    Przez to zakompleksione przeginanie gubi sie rozsadna obrone laickiego charakteru panstwa jako dobra wszystkich obywateli bez wzgledu na przekonania religijne lub ich brak.
    Mieszanie przywodcow Powstania z tysiacami zlodziejaszkow tez jest conajmniej naduzyciem.
    Masz spoleczenstwa bez Boga w Kambodzy Pol Pota albo faszystow z klamrami „Bog jest z nami”wrzucajacymi ludzi do pieca.
    Jakos ten „polski katolicyzm” nie przebija ani jednego ani drugiego.
    Umiaru bo albo to ma byc przewrotna prowokacja albo oszolmska autodestrukcja.

  45. ” Nie bede tez atakowal Trybunalu, gdyz nie robilem tego rowniez wtedy , kiedy jego decyzje popieralem ”
    To doprawdy bardzo ladnie z Panskiej strony , ale przeciez wystarczylby komentarz . Nie trzeba zaraz atakowac , zwlaszcza wtedy gdy sie cos lub kogos popiera .
    Nie trzeba byc prawnikiem , zeby przeczytac Art.53 p. 7 Konstytucji RP

  46. Według KK Polacy mają na nowo chrystianizować zdemoralizowaną Europę, mają to chyba robić absolwenci szkół(ek), którzy mają w tygodniu 1godz zajęć z języka obcego, a na nauczanie religii 3 godz. Ciekaw jestem jak to zrealizują te orły, w jakim języku będą nawracać nowych pogan? Umyślnie nie wspominam o naukach ścisłych, bo taką matematykę mogą ćwiczyć na paciorkach różańca tj. dodawanie i odejmowanie. Nie jestem gołosłowny, ostatnio kupowałem wykładzinę i okazało się, że młody personel sklepu nie umie tabliczki mnożenia, uratowała ich starsza kasjerka – umiała.
    Szemrane ustawy do szemranych interesów szemranych biznesmenów, były i są w dalszym ciągu przedmiotem zainteresowania polityków różnych opcji i te dile są nie do wykrycia, nikt nie bierze pieniędzy do kieszeni, pieniądze płyną na działalność partii- mecenasa. Kto traci? My obywatele.
    Z dobrze płatnym socjalem dla niewydarzonych polityków i naukowców w różnych instytucjach i agencjach rządowych należy jak najszybciej skończyć, a jeśli w Polsce istnieją jeszcze uniwersytety i historycy to należy im przekazać te papierzyska, niech coś sensownego tworzą. A jeśli nie to IPN zbombardować i spalić napalmem, po co mają wojacy jeździć aż do Afganistanu, nich ćwiczą w kraju.

  47. @haha , logicznie kwestionujesz nielogiczność kwestionowania czegoś z czym sie zgadzamy . To logicznie pewne . Natomiast Twoja chęć wyrwania
    się ze swiata marketów i macdonaldów w kontekście przymusu nauczania religii jest ( wiesz to dobrze – mam nadzieję ) zupełnie fałszywa .
    Wiesz dobrze , że konformistyczne dzieci będą konformistycznymi dorosłymi !
    Szkolny przymus religijny ma ZERO wspólnego z wiarą , wątpliwościami , przedkładaniem BYĆ nad MIEĆ .
    Śmiało mozna postawić dużą forsę na to , że ktoś mówiący o sobie ATEISTA lub AGNOSTYK ma mniejszą ilość gadżetów niż poczciwy były ministrant z Mławy czy Warszawy . A zwłaszcza KSIĄDZ . Ten ksiądz , który mi własnie przyszedł do głowy rozbija w pył Twoje rozumowanie . Jako wszechstronnie wyksztłaceni religijnie żyliby jak EREMICI . Ubóstwo i medytacje ….
    Widziałeś takich ???

  48. @murator ! A co ma ZUS do Tuska ? Cała III RP jest totalnie zakłamana ideolo i finansowo ( gigantyczny dług ) . Będąc złosliwym mógłbym dodać , że za Jarka K . , św. Józef mógłby nie przejść lustracji po ukrzyżowaniu Chrystusa . Frakcja Jarka K. na pewno znalazłaby dowody na niegdysiejsze sprzyjanie Esseńczykom czy innym Faryzeuszom . Jako cieśla mógł też pracować dla okupantów – Rzymian . Jakiś zydel czy stół w kwitach zawsze można wykryć !

  49. Danie Passent pisze:

    „Nie będę też atakował Trybunału, gdyż nie robiłem tego również wtedy, kiedy jego decyzje popierałem.”

    Nie atakował Pan Trybunału, gdy popierał Pan jego decyzje?
    Aż trudno w to uwierzyć.
    Zazwyczaj ludzie atakują to, co popierają, prawda?:)

    P.

  50. Dziwie sie, ze potrzeba bylo az orzeczenia TK aby stwierdzic oczywista sprawe, ze przedmiot uczony w szkolach panstwowych i tamze oceniany powinien miec swoj wklad do sredniej oceny ucznia. Nie oznacza to, ze poganie, ateisci i heretycy musza uczeszczac na lekcje Naszej Swietej Wiary Katolickiej chociaz moze im to dac szanse na uzyskanie laski prawdziwej wiary. Ci, ktorzy zapra sie w wierze bliskiej sercu kazdego prawdziwego Polaka dostana po prostu ocene zero z wiadomosci o sprawach wiary. Niewierni nie ucierpia jesli szkoly nie uwzglednia przedmiotu nadobowiazkowego w liczbie ogolnych przedmiotow pobieranych przez czarna owce. Z drugiej zas strony, nie widze tez specjalnej szkody aby nasi milusinscy dowiedzieli sie co nieco o dziesieciu przykazaniach oraz otchlani piekielnej jaka czeka na tych, ktorzy naruszaja zasady Naszej Swietej Wiary Katolickiej.

  51. Jesli myslicie, ze cos sie zmieni za 10-30 lat to chyba jestescie w bledzie.
    Takie procesy trwaja wieki, i podstawowym warunkiem jest odlaczenie sie od Watykanu. PRLowscy komunisci zrobili jeden blad – nie upanstwowili polskiego kosciola. Wtedy funkcjonariusze kosciola byliby zalezni od panstwa, a wiadomo rzady sie zmieniaja, wtedy by byli bardziej rozsadni, mowiliby innym glosem. A w obecnej sytuacji jest to panstwo w panstwie i tego sie nie obejdzie.
    To panstwo w panstwie ma wlasna interpretacje swoich snietych ksiag oraz wlasna interpretacje konstytycji panstwa w ktorym dziala. Nie do obalenia. Chyba, ze ktos ma dostep do antymaterii …

  52. „Pierwsze głosy, że asystent Palikota też ma związki z branżą hazardową. Coś mi się wydaje, że Kamiński odpalił beczkę prochu, na której siedzą wszyscy. Ciekawe ile sztuk polityków wyjdzie z tego bez ubabrania?”

    Jurgi czy tez Jurgiejiw kochany mieszkancu Moskwy czy Minska na Bjalej Rusi . Oj coz to za komentarzyk ala PRL? Ubabranie, saladka, swinstewka.
    Branza hazardowa. Posluchaj pionierku z czerwonym krawatem: PZPR, SLD, PSL i Mazowiecki to przeszlosc. Naucz sie zyc. Zacznij pic. Nie martw sie co zrobia Ci wielcy Polacy ktorzy obalili komune! Ty dbaj o dobre imie Gierka, Gomulki i PRL.

  53. Busdoc pyta;

    Jaka jest wyzszosc obecnego SB-eka nad SB-kiem z PRL-u?
    Panie Busdoc to bardzo proste,wyzszosc jest taka ze,
    obecny SB-k to swoj SB-k a z PRL-u obcy.
    A to jak wiadomo swoj zapewnia trwalosc koscielnei okupacji
    i prawicowych rzadow.

  54. Artur pisze;

    A co do religii w szkolach,czym wiecej wiedzy tym lepiei.
    Panie Artur,religia to nie widza,to opium dla prostaczkow
    i ludu jak mawial tw Lenin.Mysle ze mial racie,dodam od siebie
    religia to trucizna muzgu.

  55. owal40 pisze:

    2009-12-03 o godz. 18:54

    Wprowadzanie religii do przestrzeni spolecznej nie jest rozsadne.
    Wiekszosc Polakow akceptuje ewolucjonizm.

    Slawomirski

  56. busdoc pisze:

    2009-12-03 o godz. 14:36
    „Deklaruje Falicza jako uposledzonego intelektualnie.”

    Ile jest warta taka deklaracja?

    Slawomirski

  57. Andrzej Falicz pisze:

    2009-12-03 o godz. 13:38

    „zgniłe drzewo kompromisu z czerwonymi daje do dziś zgniłe owoce”

    Kilka pokolen plus integracja z Europa zmieni to.
    Nic nie powstrzyma spontanicznej dekomunizacji spoleczenstwa.
    Budowanie normalnosci trzeba zaczac od siebie,rodziny i wlasnego srodowiska.

    P.S.
    Kto najbardziej krytykuje IPN jest ciekawym pytaniem?

    Slawomirski

  58. EWAZ pisze:

    2009-12-03 o godz. 21:44

    To wymaga korekcji.

    Slawomirski

  59. Panie Falicz czy pan nadal nie rozumie?

    „Sformułowanie – zrobić porządek z Izraelem – jest jednym z typowych dla Walesy metafor.”

    Slawomirski

  60. a propos IPN proponuję amnestię pamięciową gdyż dochodzi do paranoi: kto nie z pisu to agent.jak nie ma dowodów , to się znajdą.czy dzisiaj nie ma żadnych służb, które nikim się nie inturesują? A jak ktoś figuruje w o tym nie wie. to co w takim wypadku?

  61. jasny gwint pisze:

    2009-12-03 o godz. 10:17

    Drogi Panie,

    znam ten bol i wspolczuje bardzo.Czulem sie uciskany i spetany w jarzmach sowieckiego imperium.Uwolnilem sie przenoszac sie do wolnego i przepieknego kraju jakim jest dla mnie Australia.
    Radze Panu zrobic to samo.Po co sie szarpac.Kilka godzin jazdy pociagiem i bedziesz Pan sie czul wolny.Bedziesz Pan u siebie.Goraco to Panu polecam.

  62. Coż powiedzieć – smutny ten werdykt. Jedyna nadzieja, że rozziew między pokazową religijnością, a rzeczywistym życiem wreszcie kiedyś osiągnie tak wielkie rozmiary, że rozsadzi cały ten zakłamany system. Myślę, że nadzieja też tkwi w postawie episkopatu, który z każdym rokiem grzęźnie w coraz większym samozadowoleniu i marazmie. Po prostu ludzie będą mieli już serdecznie dość otaczających ich zewsząd skostniałych rytuałów, pompy i pokazowej dewocji oraz pławiacych się w luksusach kościelnych dostojników. Czyżby tworzyło się podłoże dla nowej reformacji? Kto wie?

  63. Bobola…chyba permanentnie mylisz blogi. To że ty nieustannie trwasz na kolanach to twoja prywatna li tylko sprawa. Tzw wasza święta wiara iest niczym innym tylko mitologią żydowską wykorzystywaną do określonych choć niekoniecznie pięknych celów. Propagowanie triumfu dogmatów nad nauką ośmiesza wszystko cokolwiek byś napisał!Chyba jesteś w stanie to pojąć?!

  64. Może i racja, może w szkołach katecheza nie powinna być nauczana. Etyka to także zwykłe zawracanie głowy – w końcu wywodzi się z religii, bezpośrednio z jej fundamentalnych praw: z nie kradnij, nie zabijaj, nie mów fałszywego świadectwa, wybaczaj, nie bądź chciwy, bądź godnym zaufania, kochaj bliźniego i pamiętaj, że jesteś równy innym. Przecież to takie uciążliwe, niepraktyczne i niemodne, ale to zaledwie mały pikuś – to przede wszystkim szkodliwe dla interesów, a interes, wiadomo, rzecz święta. Jak człowiek ma interes, to i własną żonę odda faraonowi w użytek i nałga, że to siostra.

    Istotnie, wartości religijnych w żaden sposób nie da się pogodzić z szowinistyczną doktryną jednego narodu uber alles, z kampanią nienawiści przeciwko Chrześcijaństwu oraz Islamowi, z oblewaniem ludzi płynnym ołowiem, paleniem białym fosforem, gotowaniem działami mikrofalowymi, ze zrzutami bomb kasetowych, z koszulkami wojskowymi z wymalowanymi tarczami strzelniczymi na brzuchach ciężarnych kobiet arabskich (one shot, two kills), z okradaniem ludzkości złodziejskim systemem bankowym, z wymyślaniem absurdalnych derywatów, funduszy hedgingowych, lewarów, z apologią postawy kolonialnego pasożyta, żerującego na ciele społeczeństw świata, który zamiast kupić za sprawiedliwą cenę, woli ukraść.

    Jeśliby w szkołach nauczano: pożyczaj innym na procent (jak najwyższy), kradnij, buduj mury, produkuj broń, zniewalaj innych, zakuwaj ich w kajdany, władaj mediami, ogłupiaj ludzi, szczep masowo w złej intencji czym się da i kogo się da, rozwijaj przemysł wspomagający aparat ucisku, inwigilacji i dbaj, żebyś miał ogromny zbyt na całym świecie – to co innego, taka katecheza byłaby pewnie pożądana. Krucyfiks co prawda do niej niespecjalnie pasuje, ale już złoty cielec – jak najbardziej.

    A może religioznawstwo? Ee, to byłby dopiero sabotaż dzisiejszych wzorców, jak ludzie dowiedzieliby się, że wszystkie główne religie niosą ze sobą te same pozytywne wartości… Odpada. Złe decyzje.

  65. Mam niemal pewność , że Trybunał w Strassburgu zupełnie inaczej oceniłby to „wliczanie ocen z religii…. niż nasi skundleni sędziowie. Czarna przewodnia siła narodu ma niestety długie macki tu nad Wisłą!

  66. OK Panie Slawomirski powinno byc:

    “Sformułowanie – zrobić porządek z Izraelem – jest jednA z typowych dla Walesy metafor.”
    No coz Walesa nie grzeszy poprawnoscia polityczna i wlasnie o tym pisalem.
    Nie moglem napisac o tym co powiedzial Walesa nie piszac co powiedzial.
    Porzadek z Palestyna, czy z Izraelem, czy z konfliktem izraelsko-paelstynskim – niech Pan sobie wybierze najladniej brzmiacy i apeluje o zrobienie porzadku – bo go nie ma.
    Jak i zgadzam sie z naszym kochanym Walesa, ze wysylanie dodatkowych marines nie zmieni faktu, ze wszystkie problemy na Bliskim Wschodzie sa ze soba polaczone i biora sie glownie z roznego rodzaju ingerencji i manipulacji tzw. zachodu z sumowana przez kilkadziesiat lat.
    Bez nowego podejscia do uznania autentycznej suwerennosci narodow Bliskiego Wschodu bedziemy placic (rowniez Polska) najwyzsza cene rowniez (obok ekonomicznej) we krwi.
    Telefon z prosba o dadatkowych zolnierzy na pewnym wycinku tego teatru swiadczy o braku nowej ogolnej wizji Obamy i szkoda brac udzial w tej samej nie sprawdzajacej sie i blednej polityce.

  67. Przy calej grandzie na wielka skale jaka dzieje sie w Polsce rozrywanie szat w sprawie klerykalizacji jest tematem zastepczym.
    Charakterystyczne jest glownie dla zagubionej „lewicy”, ktorej nie zostalo nic z realnego lewicowego swiatopogladu i elektoratu oprocz obrony kochajacych inaczej i walki z krzyzami.
    Warstwy spoleczne wymagajace pomocy i reprezentacji politycznej przez ogolnie zwana lewice sa w Polsce z natury religijne.
    Tym sposobem „lewica” alienuje sie jeszcze bardziej ze swego naturalnego elektoratu stajac sie coraz bardziej zagubiona sekta probujaca za wszelka cene dorwac sie do koryta.
    Z calym bagazem PRL-u dzwiganym przez „lewice” atak na kosciol jest politycznym bledem.
    Lewicowy elektorat odplynie w strone PiS-u i zostanie rola zwiazku zawodowego bylych prominentow PRL-u i sfrustrowanych UB-ekow z rodzinami.
    Jak mozna liberalnemu wyborcy zaproponowac zetatyzowana, upanstwowiona godpodarke i walke z klerem na jednym talerzu. (to swiatopogladowa schizofrenia – liberalizm swiatopogladowy bez bazy ekonomicznej. Tragiczna sprzecznosc, z ktorej zdawal sobie sprawe L. Miller).
    Obecna „lewica”powinna jak najszybciej dla swojego dobra wybrac sobie inny narod…albo zniknac.

    Odejscie ludzi jak Andrzej Celinski, ktory byl szansa dla SLD swiadczy o tym, ze dla „lewicy”w obecnym ksztalcie nie ma miejsca na polskiej scenie politycznej. (oprocz sladowego)

  68. Aussie 07.49. Mnie przyszło żyć w okowach i w jarzmie komunizmu i sowieckiego imperium. Nie mogłem się od tego uwolnić, mimo że się starałem, gdyż tu był mój dom, moja rodzina i korzenie. Nie przeszkadzało mi to jednakże dzięki mojej pracy i zainteresowaniom osiągnąć cele życiowe jakie sobie zakładałem. Nikt mi w tym nie przeszkadzał, więcej, pomagano mi. Były to nawet moje życiowe sukcesy. Wydawało mi się, że cały czas idziemy do przodu, a gdy się zmieni to ojczyzna w Europie będzie przykładem kultury i cywilizacji. Nie zdawałem sobie sprawy, że możliwy jest upadek do takiego dna.Tobie to dobrze, że żyjesz do góry nogami, mnie trudno się do tego przyzwyczaić.

  69. Nie zapominajmy o jeszcze jednym niebezpiecznym aspekcie wliczania stopni z religii do sredniej: oto do rąk katechetów-pedofilów oddano kolejne narzędzie do wymuszania posłuszeństwa. (Tak jak to zobrazowal znakomicie Almodovar w filmie „Złe wychowanie”.) Przy bardzo nierychliwym aparacie scigania księży-pedofilów, krótkowzroczny TK zgotował takim osobnikom znakomite warunki!

  70. Szanowny Panie,
    choc staram sie, nie moge zrozumiec kontrowersji w sprawie „sredniej ocen”
    Wydaje mi sie, ze owa srednia ma byc „narzedziem”, kryterium sprawnosci intelektualnych uczniow w selekcji do dalszego ksztalcenia. Aby mogla spelnic taka role musi byc jednolita dla calej populacji. Ponadto, jesli chcemy mierzyc zdolnosci umyslowe, nie ma tam miejsca na religie, ktora nalezy do innej kategorii. O ile prosciej byloby przyjecie srednich ocen z polskiego, matematyki i jezyka obcego. Cala ta sprawa wydaje mi sie warta zredukowania do decyzji fachowej. Dysputy swiatopogladowe to zupelnie inny temat. A wyrok sadu moze byc.

  71. do
    busdoc pisze:

    2009-12-03 o godz. 14:36

    Skoro wasza mosc WINIEN byla uprzejama zareagowac irronicznie na moje pytanie prosze teraz potraktowac je powaznie i uzasadnic.

    Spelniam wiec prosbe; na obywatelska kontrole sluzb z czasow zaprzeszlych nie bylo zadnej szansy. Obecnie taka szansa istnieje.
    WINIEN

  72. do
    Falicz
    Oczywiscie, ze zrozumialem slowa Walesy jako metafore, nie zrozumialem jednak Pana hozego ich cytowania. Bez potrzeby. Chociaz stwarza to okazje do nastepnego sporu czy debaty lub dyskursu. Jesli przeczytal Pan ostatni felieton Passenta w ostatniej Polityce, to zauwazy Pan, ze Pana jezyk i mowa sa do zniesienia. Tenor Passenta traci (tronci) wyrazna tesknota za czasem plus-que-parfait, nie byly to jednak dobre czasy.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  73. Mikesz, bardzo rozsadna wydala mi sie Twoja propozycja, aby na swiadectwie byl tylko stopien z religii i zadnych innych.
    Jestem wrecz gotow zapisac sie do Twojej partii! To co, zakladamy? 😈 😈 😈

  74. Haha – http://passent.blog.polityka.pl/?p=637#comment-133511 ,

    ja zaś cieszę się, że mając lat 16 mogłam zrezygnować z lekcji religii nie wzbudzając niczyjego zainteresowania, więc tym bardziej sensacji.

  75. Aussie pisze:
    2009-12-04 o godz. 07:49

    Tak jest Australia jest prawie wolnym (gdyby nie te bazy amerykanskie) i przepieknym krajem ale tylko na poludniowo wschodnim wybrzezu. Gdzie indziej normaly czlowiek nie potrafi zyc.
    Obecna Australia (obok Kanady) jest jednak wzorem dla swiata. Tam rzad rzadzi w imieniu swych obywateli. I to widac wszedzie.

    Ale zaledwie 45 lat temu Australia byla brytyjskim odpowiednikiem sowieckiego Gulagu.

    Niech sobie Aussie wiec wyobrazi ze australijski Abo ‚spetany jarzmami brytyjskiego imperium’ bylby zadowolony gdyby mogl sie uwolnic przenoszac sie do PRL-u. Tak jest w PRL bylby czlowiekiem a w Australi byl zwierzeciem. W ramach prawa obowiazujacego w Australii czarni mieszkancy tego kraju byli klasyfikowani jako flora i fauna. Istnieje aboriginal muzeum na ten temat w Sydney, polecam odwiedzic.

    Przenoszac sie do PRL-u podobnie czuloby sie te 500 000 dzieci ukradzinych od rodzicow w Brytani i Australii i zmuszonych do pracy w australijskich obozach. Kevin Ruud niedawno przepraszal za to ale przeprosiny naleza sie od brytyjczykow. Jeszcze tego nie zrobili i nie maja takiego zamiaru.

    Dopiero na poczatku lat 70 zakazano w Australii ‚Abo hunting’. Byla to forma rozrywki w Australi Zachodniej i nawet byla bardziej popularna niz cricket. Lapali czarnego mieszkanca Australi, wywozili w glab buszu i kazali uciekac. Po kilku godzinach rozpoczynalo sie na niego polowanie z psami. Eventualnie konczylo sie to zbirowym morderstwem nieszczesnika.
    Cale rodziny braly udzial w takich orgiach wlacznie z dziecmi.

    Aussie, takie rzeczy sie tam dzialy w latach Stalina. Podejrzewam ze Stalin bylby gleboko zawstydzony taka ‚wolnosca’. Taka ‚wolnosc’ byla niewyobrazalna w PRL. Robisz blad porownujac dzisiejsza Australie z Polska sprzed lat 40. W Australi jednak potrafili naprawic zlo i stworzyli system demokratyczny i sprawiedliwy. W Polsce natomiast nic sie nie zmienilo. Kilka dni temu widzialem w gazetach notatke, wypuszczono czlowieka z wiezienia, siedzial 12 miesiecy bez oskarzenia, bez sprawy sadowej, nawet bez nakazu aresztu. Kilka miesiecy temu komisja UE wyrazila zaniepokojenie takimi aktami bezprawia w Polsce.

  76. Wklejam Pawła Szałamachę z Instytutu Sobieskiego. Dla rozsądnych blogowiczów, nie mających inklinacji protuskowych najnowsze badanie Banku Światowegi i PWC dla Polski. Tu nie ma ściemy.

    Co roku Bank Światowy i firma PriceWaterhouseCoopers publikuje wyniki badania Paying Taxes. Kilka dni temu opublikowano kolejny raport Paying Taxes 2010 (terminologia wyprzedza kalendarz). Używając jednolitych kryteriów, badający przyglądają się systemom podatkowym, aby ocenić jak wpływają na standardową spółkę. Standardowy przedsiębiorca to dla potrzeb badania, biznes prowadzony w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, o średnich rozmiarach, zatrudniający 60 pracowników, działający w branży wytwórczej, nie korzystający z ulg podatkowych. Mierzony jest czas zużyty przez przedsiębiorcę na wypełnianie obowiązków wobec fiskusa, ilość płatności dokonywanych w ciągu roku i uciążliwość samego ciężaru podatkowego (wysokość stawek).

    Celem jest, aby wyniki były porównywalne, aby ocenianie krajów o bardzo różnych systemach podatkowych miało sens. W ten sposób rządy mogą dostać narzędzie oceny samych siebie, porównać z sąsiadem i zdefiniować pola do reformy. Metodologia wydaje się właściwa, choć rzecz jasna można mieć wątpliwość, co do ujęcia krajów, w których niemal wogóle nie płaci się podatków, ponieważ uzyskują dochody z ropy. W pierwszej dziesiątce znajdziemy, np Oman, Katar, Arabię Saudyjską.

    Paradoksem jest to, że po dwóch latach rządów nowej ekipy, miejsce naszego kraju pogorszyło się. Spadliśmy na 151 miejsce wśród klasyfikowanych 183 państw świata. Rok temu, w edycji 2009 nasze miejsce to 142 na 181 krajów, zaś w 2008 – 125 na 178 krajów objętych badaniem. Zastanawiający jest spadek w trakcie ostatnich lat pomimo pozytywnych zmian w systemie podatkowym, jak np. obniżki stawek podatku dochodowego, która weszła w życie w tym roku i wcześniejszej obniżki ZUS. Po prostu inne kraje robią więcej. Miejsca naszych sąsiadów – Czech i Słowacji to 121 i 119.

    Spadek nastąpił podczas funkcjonowania koalicji, która miała być przyjazna dla działalności gospodarczej, rozumiejąca nowoczesną gospodarkę. Zabiegiem retorycznym z lat poprzedniego rządu było porównanie go (ściśle rzecz ujmując szefa tego rządu) do Władysława Gomułki, w czym celował jeden z obecnych wicemarszałków Sejmu. Szef ówczesnej pozycji poszedł dalej, stwierdził, że poprzedni premier wykazuje bolszewickie rozumienie gospodarki. Dziś widzimy, że albo była to czysta retoryka, albo materia rządzenia współczesnym państwem jest bardziej skomplikowana. Jak to się dzieje, że pomimo tego, w porównaniu do sąsiadów mamy się lepiej? Obawiam się odpowiedzi, zawdzięczamy to, bowiem w części szarej strefie, a w części temu, że następuje to nie, dzięki, ale pomimo działań rządu.

    Paweł Szałamacha

  77. Bobola ;
    Bedac najlepszym, najprawdziwszym katolikiem na tym blogu jest Pan rowniez o ile mi wiadomo profesorem chemii (gdzies w Polsce) dlatego nie widze nic zlego w tym aby wyjasnil Pan blogowiczom co to jest ENTROPIA , ktora jest jednym z podstawowych pojec termodynamiki procesow nierownowagowych, opisujacej procesy nieodwracalne na ktorych „stoi” cala chemia. (np rozpuszczanie sie cukru w herbacie to proces nieodwracalny)
    Kazdy uklad biologiczny nie wylaczajac czlowieka jest skomplikowanym reaktorem chemiczym, zachowujacym cechy istoty zywej wlasnie dzieki zachodzacym w nim procesom nieodwracalnym i tylko tak dlugo jak dlugo te procesy w nim zachodza.

  78. busdoc=LIZAK powrocil do blogosfery, lub Lizakowy czlowiek.

    WINIEN

  79. do
    Roman56PL pisze:

    2009-12-03 o godz. 13:54
    Wymieniona przez Pana osoba nie nadaje sie do dyskusji, chociaz probe podjac mozna. Jest wtorne wcielenie Lizaka.
    WINIEN

  80. WINIEN=MA z listopada 2009 ?

  81. Teresa Stachurska (10:38) pisze w odpowiedzi na post haha (16:03):
    „ja zaś cieszę się, że mając lat 16 mogłam zrezygnować z lekcji religii nie wzbudzając niczyjego zainteresowania, więc tym bardziej sensacji.”

    Ale pani jest społeczniczką, czyni pani dobro, jest pani osobą w pewnym sensie świętą, w której przypadku religia jest sprawą właściwie drugorzędną. Co prawda ziarno padło na bardzo podatny grunt. Ja zaś omawiam sytuację życiową zwykłego grzesznika, jednego z milionów, któremu wieloletnia katecheza mogła pomóc, by stał się kimś lepszym, albo przynajmniej kimś nie tak wrednym i pozbawionym szerszej perspektywy na kwestie życia i śmierci. Proszę dalej się cieszyć swoim buntem religijnym, ale proszę się też nie dziwić, kiedy te dziesięć lat katechezy kiedyś do pani wróci i skłoni do zmiany spojrzenia, a może nawet podzięki.

    @ momo (23:24)
    Kwestia złych księży jest dla mnie bezprzedmiotowa. Tak samo jak kwestia złych ateistów, czy będzie to polityk, czy dziennikarz. Chodzi o to, co księża, politycy i dziennikarze mogą lub nie mogą dać ludziom, przy spełnieniu jednego warunku – że będą dobrze przygotowani do wykonywania swoich zawodów. Mam na myśli to, że dobry dziennikarz może dać ludziom rzetelną informację, dobry polityk może zorganizować im życie, ale ani jeden, ani drugi nie da im tego, co dobry ksiądz, który jest w stanie ukazać ich oczom i umysłom szerszy sens życia, jego bardziej rozległy kontekst, dać im poczucie jakiejś transcendencji. To samo teoretycznie mógłby zrobić dobrze przygotowany filozof o laickim światopoglądzie, były już w historii takie próby i zawsze kończyły się bardzo smutno. Natomiast kościół reprezentowany w każdym środowisku przez indywidualnych księży do dziś spełnia tę misję i raczej nie zanosi się, że przestanie być ludziom potrzebny. By się o tym przekonać wystarczy odtworzyć nagrania wizyt papieskich, nieodmiennie gromadzących w każdym zakątku świata milionowe rzesze wiernych. Nikt tych milionów do uczestnictwa w tych nabożeństwach nie pędził, nikt ich do tego nie zmuszał, sami przychodzili, szli tam wyłącznie popychani wyłącznie wewnętrzną potrzebą, co to ma wspólnego z przymusem religijnym?

  82. @bakersfield 12/04 08:48
    @otago 11:56

    Pisze o obliczaniu sredniej dla uczniow uczeszczajacych badz nie doznajacych laski oswiecenia na lekcjach religii. W sposob dosyc prosty mozna uniknac zawyzania sredniej oceny na swiadectwie i jednoczesnie uwzglednic to, ze czesc szkolnej populacji nie nierze wszystkich przedmiotow. Kazdy zas, kto obserwuje bieg wydarzen w Naszej Umeczonej Ojczyznie wie, ze pewna doza wiedzy o religii przyda sie kazdemu.
    Co do entropii to nie jest to pojecie latwo definiowalne bez uzycia matematyki. Niemniej kiedys o niej napisze na http://bobolowisko.blogspot.com . W krotkich, zolnierskich slowach, entropia jest miara uporzadkowania danego uklady w sensie przewidywalnosci jego stanu. Dla ukladow zachowawczych, czyli takich dla ktorych istnieje przynajmniej jedna wielkosc, ktora pozostaje stala w trakcie ewolucji ukladu, entropia jest wielkoscia stala. Wzrost entropii jest wynikiem procesow zaburzajacych, ktorych dynamika jest niezalezna od dynamiki ukladu, ktory rozwazamy.
    Co zas tyczy sied dogmatow religijnych to i nauki scisle nie sa pozbawione fundamentalnych zalozen (dogmatow) ktorych racjonalizacja moze wywolac powazne trudnosci. Aby zobaczyc jeden z licznych przykladow zapraszam na bobolowisko „There was young lady named Bright…”.

  83. Problem nie w tym, czy liczyć do średniej, czy nie, ale sama obecność tego „przedmiotu” na świadectwie – powinna być poddana osądowi TK, jako bezprawna i sprzeczna z Konstytucją.

  84. Jestem uczniem liceum. Opowiem o swoich doświadczeniach z religią w szkole. Od przedszkola do końca podstawówki – wszystko było w porządku. Poza jedną siostrą, która nas w piątej klasie uczyła i wałkowała z katechizmu, którego oczywiście nikt nie umiał; używała argumentów typu: „a co będzie jak przyjedzie biskup na wizytację!”.
    W gimnazjum było gorzej. Uczyły nas katechetki. Ja miałem lekcje z dwoma, które był w porządku. Ale były też i inne – fanatyczki religijne. Paradoks polegał na tym, że my zawsze marzyliśmy, by mieć religię właśnie z nimi – było dla nas super atrakcją, gdy całą lekcję można było kłócić się z nimi na temat Harry’ego Pottera i aborcji.
    Ciekawie było w 3 klasie gimnazjum. Przyszła nowa dyrekcja, która musiała szybko wylizać tyłek proboszczowi. Dzięki temu zgodzili się, by na sali gimnastycznej wszyscy uczniowie wzięli udział w drodze krzyżowej. Wtedy nauczyciele (choć się nie odezwali) i rodzice, i uczniowie byli zgodni, co do tego, że jest to zdrowe przegięcie.
    W liceum przez 2 lata uczył mnie bardzo sympatyczny ksiądz, którego niestety przeniesiono. Teraz – w 3 klasie – mamy zajęcia z neoprezbiterem (tzn. jest księdzem od pół roku). Dopowiem, że chodzę do szkoły w Kaliszu. Kaliskie seminarium, skąd pochodzi ksiądz, słynie głównie z tego, że jest fanatyczne i toruńsko-katolickie. Praniu mózgu został również poddany i nasz ksiądz, dzięki którego zabiegom już pół klasy wypisało się z religii (choć wcześniej nie chodziła tylko jedna osoba).
    Na lekcjach religii dowiadujemy się m. in. fascynujących historii o dzieciach rodzących się ze spiralami antykoncepcyjnymi wbitymi w różne części ciała etc.etc.

  85. Co do ocen z lekcji religii to miałem takiego problemu w czasach nauki szkolnej. Może dlatego obecnie czuję się jak słoń w składzie porcelany podczas różnych uroczystości kościelnych. Najlepiej wychodzi mi przekazanie znaku pokoju. Z resztą rytuałów jest znacznie gorzej 🙂

    Co do pana posła Palikota to, niestety, jego asystent społeczny był zamieszany w firmę z „jednorękimi bandytami”. Więc jego wypowiedzi na temat roli PiS-u w aferze hazardowej nie brzmią wiarygodnie.

css.php