Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

23.12.2009
środa

Saakaszwili, bój się Boga!

23 grudnia 2009, środa,

Od czasu do czasu pojawiają się na blogu pretensje, że nie piszę o sprawach ważnych. Nie obiecuję poprawy. Jeśli wagę spraw mierzyć ilością miejsca i słów poświęconych im przez media, to w ostatnich dniach najważniejsze były:

* Kradzież napisu „Arbeit macht frei” (Faktycznie – wstyd na cały świat. Czekam, żeby się dowiedzieć, czy i kto zlecił ten haniebny czyn. Co przyniesie szwedzki trop? Wszak zabójcy premiera Palmego nigdy nie schwytano…).

* Kandydatura Jerzego Szmajdzińskiego na prezydenta. (Ten temat mnie nie pasjonuje, „analitycy” już go przeanalizowali).

* Kandydatura Andrzeja Olechowskiego. (Jak wyżej. Żadna z tych dwóch kandydatur mnie nie porywa, ale obaj panowie mają kwalifikacje).

* Nominacja Romualda Orła na prezesa TVP (nie ma o czym pisać, zwłaszcza „w temacie” kwalifikacje).

Z tego wszystkiego najbardziej zainteresował mnie krótki, ale trafny, artykulik J. Haszczyńskiego pod wymownym tytułem „Prowokator Michel Saakaszwili” („Rz.”) o zburzeniu w Gruzji pomnika sławiącego zwycięstwo Armii Czerwonej nad faszyzmem. Ponieważ często z „Rz.” polemizuję (patrz mój poprzedni post na tym blogu), tym razem piszę z uznaniem, w duchu ekumenicznym i przedświątecznym.

Dlaczego Saakaszwili zdecydował się zburzyć pomnik? – pyta Haszczyński. „Argument, że w jego miejscu ma stanąć nowy budynek parlamentu, brzmi mało przekonująco. (…) Miejsca w okolicy nie brakuje.” Zniszczenie pomnika to „prowokowanie Rosji półtora roku po przegranej z nią wojnie o Osetię Płd. To uderzenie w czuły punkt, czyli podważanie wkładu Rosjan i ZSRR w obalenie Hitlera. A także uderzenie we własnych weteranów i ich rodziny. W rosyjskim wojsku walczyły tysiące Gruzinów, to była także ich armia”. (Podziwiam odwagę autora, napisać dzisiaj, że armia rosyjska, tj. Armia Czerwona, to była także ich armia – to akt odwagi, albo niefrasobliwości. Nie ujdzie mu to płazem).

„Saakaszwilemu wadził pomnik sławiący zwycięstwo armii radzieckiej, bo pewnie kojarzy mu się tylko z Rosją, ale nie przeszkadza mu wielki pomnik Stalina (w Gori). Ani tamtejsze, państwowe, muzeum dyktatora – sowieckiego, ale Gruzina” pisze Haszczyński. I dalej: „W obronie pomnika stanęły nie tylko Moskwa, ale i gruzińska opozycja. Saakaszwili znowu może mówić, że jego przeciwnicy polityczni mają poglądy takie jak Kreml, a może nawet mu służą. Świat nie powinien jednak dać się nabrać na ten podział na prawdziwych patriotów z S. na czele i rosyjskich sprzedawczyków. (…) Nie znaczy to, że bez S. nie będzie niepodległej, prozachodniej Gruzji. Problemem Gruzji stał się sam Saakaszwili” – konkluduje autor i dodaje, że następnym razem Zachód nie będzie się już kwapił, żeby go ratować. Miejmy nadzieję, że polski prezydent również, gdyż w wyniku konfliktu o Osetię Południową, pozycja Rosji na terenie Gruzji i Zakaukazia uległa wzmocnieniu, co nie było celem Lecha Kaczyńskiego. J. Haszczyńskiemu gratuluję artykułu.

***

PS. Nie rozstajemy się na długo. W Wigilię będzie następny post (i życzenia…)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 71

Dodaj komentarz »
  1. Odniosę się do poprzedniego artykułu.
    Porównywanie zwykłych ludzi z Przywódcami kraju jest delikatnie mówiąc łobuzerstwem !
    Porównując Jaruzelskiego z płk. Kuklińskim należało patrzeć sobie w oczy.
    Co do wydawania wyroków to pan pierwszy go wydał, broniąc Jaruzela zawsze i wszędzie.
    Proszę Pana, odpowiedzi na pana pytania są oczywiste i doskonale Pan je zna, ale po kolei :
    1.Jaruzelskiego nikt nie zmuszał do bycia żołnierzem, tym bardziej do rządzenia krajem.
    2.Gdyby p. redaktor chciał być uczciwy to wystarczyło przedstawić trochę historii o Jaruzelskim, dowiedzielibyśmy się, że od początku kariery zawodowej był on sługusem ZSRR i robił wszystko dla kariery
    a zwykli ludzie nie czują się na tyle silni aby być Przywódcą drużyny podwórkowej a tym bardziej tak wielkiego kraju jak Polska.
    Zwykli ludzie robili to co potrafią a więc pracowali na budowie, w biurze, robili to co wykonają dobrze, Jaruzelski z pełną świadomością wybrał taką drogę, drogę zdrajcy swojego kraju.
    Płk. Kukliński z pełną świadomością wybrał drogę żołnierza, wiedział, że będzie bronił Polski bez względu na koszty które poniesie.
    Koszty które poniósł były bardzo duże (zamordowano mu najbliższych ) a On mimo wszystko nie poddał się.
    Jaruzelski mordował i kazał mordować Polaków, płk. Kukliński poświęcił najbliższych dla ratowania Polski i będąc uczciwym wobec siebie tylko to należało napisać Sz.p.niby-red.

  2. Jest to identyczna haniebna prowokacja i gra na nosie ludziom jak fundowanie w Krakowie ulicy Kuklińskiego i projektowanie budowy pomnika szpiega i zdrajcy.

  3. A nie sadzi Pan, ze w Rzepie zalegla sie jakas wywrotowa jaczejka i bedzie ja rozsadzac od srodka? Jak ta jaczejka zacznie zamieszczac rozumne komentarze, to strach pomyslec co sie stanie z Wildsteinem i Ziemkiewiczem!
    😆

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A na chodnikach mojego miasteczka ślisko i mokro. Wesołych i pogodnych świąt fajnemu autorowi życzę.

  6. Trochę dziwne to zachowanie Saakashiwiliego. Przecież nie kto inny tylko jego słynny kuzyn Grigorij, na nie mniej słynnym czołgu Rudy zdobywał Berlin, z nie mniej słynna polską załogą .I teraz ten incydent z pomnikiem.Szkoda,że zniszczył cokół bo jest postać która mogłaby stanąć w miejsce sowieckich sołdatów.Wiadomo,wielki przyjaciel narodu gruzińskiego narodu,Che Gueva światowej prawicy,prezydent pięknego kraju nad Wisłą -Lech(nie mylić z Jarosławem) Kaczyński.Że żyje?Znam postaci którym stawiano pomniki zza życia.żeby daleko nie szukać…słynny fiński długodystansowiec Paavo Nurmi.

  7. MS sprowokował Rosjan atakując Osetię, generując konflikt w wyniku ktorego oberwała Gruzja a ich armia poszła w rozsypkę. Jak można przeczytać analizę konfliktu w „Technice wojskowej” – raczej nie była to doborowa armia, TW dośc powściągliwie podsumowuje ją. Wygląda wręcz na to że żołnierze gruzińscy z Wojny Ojczyźnianej, o nich można powiedzieć „duma Gruzji”. Wysadzenie pomnika pod byle pretekstem raczej dowodzi tego jak MS zaczyna po prostu tracic kontakt z rzeczywistością a wcześniej i tak miał chyba niewielki. Być może są jakieś niejasne racje – ale tym bardziej cała ta sprawa wygląda na podejrzaną. Pan MS powinien i chyba jest już całkowicie izolowany i mam nadzieję że przegra w następnych wyborach. Nie ma kogo żałować jest kompletną pomyłką na tym stanowisku.

  8. stalin w gruzji to swietosc;
    widzialem go wiszacego, w zwyklych chalupach, razem z ikonami(sic)

  9. cytat: Wszak zabójcy premiera Palmego nigdy nie schwytano…).
    Schwytano natomiast w Lilhammer(1973) zabojcow algierskiego kelnera.
    ergo: Szwecja i Norwegia maja swoje poroblemy.

    Co do Saakaszwil: okazalo sie, ze gdy rozgonil post-komunistyczne resorsy silowe
    to nagle nawet drogowka przestala brac. My natomiast mamy nasz okragly stol i drogoka bierze nadal.

    No Blood For Christmas! Stop The Carp Massacre!

  10. Nie ujdzie mu to płazem – tak zakończył red. Passent artykuł p, Haszczyńskiego,
    że niby odpowie za inny pogląd, za inne stanowisko w sprawie, za ” inność ”
    Otóż p.red.pomylił gazety, GW to jest tytuł w której zwalnia się za pogląd.
    ” POLITYKA ” zaś jest gazetą w której wszyscy piszą tak samo i to samo,
    przeciwnikom mojej teorii chciałbym zadać pytanie :
    Czy w POLITYCE znalazł ktoś artykuł lub komentarz w którym pisano by dobrze o Prezydencie L. Kaczyńskim.
    We wszystkich artykułach dowiadujemy się tylko co L. Kaczyński powiedział nie wyraźnie lub czego nie powiedział a powinien powiedzieć.
    – najśmieszniejsze w tym jest to, że w czasie afery hazardowej znajdowano tematy np..o Ameryce płd. byle nie o PO, bo o nich źle pisać nie wolno.
    Wniosek nasuwa się sam :
    zanim rozpoczniesz krytykować innych sprawdź co się dzieje wokół Ciebie.

  11. autor pisząc ten artykuł w RZ nie zna gruzinskiej rzeczywistości. Społeczestwo jest bardzo antyrosyjskie i pomnik poswiecony Armii Czerwonej jest dla nich jak wymierzony policzek; natomiast Stalin nie jest jednoznacznie uznawany przez Gruzinów jako zbrodniarz, część społeczeństwa ( głownie starsi ludzie) są dumni ze Stalina i uważaja go jako wybitnego Gruzina. Podsumowując M. Sakaschwili burząc pomnik „poszedł za głosem ludu”; a jeśli chodzi o opozycje to nie wszyscy są ” na pasku” Kremla, ale wszystkim zależy na władzy i dlatego dyskredytują wszystkie czyny Prezydenta Gruzji.

  12. Co do Szaakaszwilego, to juz stare przyslowie mowi, ze „idiotow nie sieja…” Wystarczy zreszta rozejzec sie wsrod przyjaciol prezydenta Gruzji.

    Radosnych i rodzinnych Swiat Bozego Narodzenia p. Redaktorowi i wszystkim blogowiczom zyczy Bywalec 2.

  13. No coz może się Gruzinom zamarzyło wyrwanie z pod kręgu rosyjskiej „opieki” również w sensie mentalnym?

    Szkoda kobiety z dzieckiem – ponurego monumentu mi nie zal.
    Moga sobie Gruzini niszczyć i budować takie monumenty jakie chcą.
    Moze to nie delikatnie ale wara ruskim od tego co kto robi na własnej ziemi.

    Gruzińscy żołnierze umierali wraz z rosyjskimi w walce z Niemcami.

    Maja takie samo prawo do „sowieckiej pamięci” jak Rosjanie.

    Rosjanie MUSZĄ wreszcie zrozumieć, ze Sowietskij Sajuz nie był przedłużeniem rosyjskiego imperium ale Związkiem Republik Radzieckich.

    Rodacy Stalina mogą sobie robić z własną pamięcią o komunie co chcą tak jak i my możemy oceniać generała Jaruzelskiego jak kto uważa.

    Putin może mu dawać ordery a mu możemy gwizdać!

    (Abstrahując od oszołomstwa Saakaszwilego…)

  14. Pamietam z czasow gruzinskiej olimpiady , ze chyba jedna z operacji jednej i drugiej strony zdawala sie byc poswiecona wylacznie fajce i kufajce JWS.

    „Wracajac do tematu” to prosze mi wybaczyc porownanie (to pewnie przez wigilie) ale przypomina mi Pan (raz kozie smierc !) konia ktory ciagnac ten blogowy wozek szarpie dyszlem to w lewo to w prawo (bez zadnych aluzji tym razem) probujac gdzies skrecic ale wszystkie kola ( Raz udalo sie jedno zgubic (piate) ale natychmiast znalazlo sie skas inne ) tkwia w swoich „wyprobowanych” wielokrotnie koleinach. Gdzies okolo 50 -tego komentarza wszystko jest na „swoim miejscu” . W Polsce teraz mrozy a droga tylko gruntowa, wiec niech Pan ducha nie gasi i aby do wiosny. Raczej pasazer.
    Zdaje sobie sprawe , ze przypomina to walesowy „styl” , ale licze na wigilijne milosierdzie.

  15. „Gdzies okolo 50-tego komentarza”. O naiwny, naiwny. Nie pozostaje mi nic innego jak wrocic do swojej „malbecowej ” koleiny ( ulubionej ma sie rozumiec )

  16. Panie Danielu zeby uproscic – Armia Czerwona to nie Armia Rosyjska nikt nikogo tu nie rani uczuc narodowych bo Gruzini byli rowniez w tej samej armii.
    Pada Pan w pułapkę rosyjskiej propagandy a wielkim narodzie itp…
    A na czele armii stal Gruzin.

    Panie Pielnia chodzi mi o konsekwentne wyciaganie wnioskow – jezeli A to B i C.
    System dyktatury proletariatu, ksiezycowej ekonomii, topionych ksiezy jest za nami NA SZCZESCIE!
    Nie zaistnial sam z siebie ale go tworzyli konkretni ludzie.
    Cale szczescie, ze ci ludzie nie maja juz wladzy – czy ja oddali czy im ja odebrano no pytanie drugorzedne.
    Tak jak i system tak i ludzi tego systemu oceniam konsekwentnie negatywnie.
    Pamietam, ze za komuny NORMALNY byl podzial na MY i ONI.
    ONI przegrali

  17. Obecny prezydent Gruzji doszedł do władzy oferując Gruzinom m.in, wsparcie USA,ich pomoc finansową i niezależność od Rosji. Przy podziałach rodowych w tym kraju to wtedy wystarczyło.
    Ale kult Stalina jest tam wszechobecny i o zniszczeniu jego muzeum i pomników nie może być mowy. To jest dumny naród, bitny i chce sam o sobie decydować. Mają do tego prawo.
    Ich obecny prezydent jest małym człowiekiem, bez politycznej dalekowzroczności i wpędza swój naród w kłopoty. Tu się niewiele różni od naszego obecnego który na szczęście zamilkł.

  18. Szanowny Gospodarzu,

    Widzę, że wprowadził Pan post/wpis „Saakaszwili bój się Boga!” o 00:01. Jest 14:20 i ZERO komentarzy.
    To niezwykłe bowiem Komentatorzy z drugiej półkuli a także ci, mający kłopoty ze snem, bywali zawsze aktywni prawie natychmiast po pojawieniu się nowego wpisu.
    Wylicza Pan najważniejsze, wg siebie, wydarzenia tygodnia ale wybiera Pan temat spoza głównego nurtu.

    Do Komentatorów.
    Podpowiadam Państwu jeszcze jedną przyczynę oryginalności En passant.
    W Polityce blogują także Państwo Paradowska, Szostkiewicz, że wymienię Tych od aktualności, i wybór tematu wcale nie jest taki prosty.

    Do Komentatorów zniecierpliwionych „trójką aktywnych”
    Przyznaję, że powtarzalność opinii niektórych autorów nuży. Dziwi mnie jednak, że niektórzy, bardzo poważni blogowicze, nawiązują polemikę, dają się prowokować, robią w istocie PR nudziarzom.
    Gdybym nie czytał Passenta od 45 lat, potwierdziłbym wersję jednego z Was, że niektóre prowokacje to kawałki made in Gospodarz.
    Ciekawe co nas czeka na Wigilię.
    Ściskam serdecznie.

  19. A Polacy zburzyli pomnik Dierzynskiego- a to lotry,.nie doceniaja osiagniec rodakow.

  20. p.Fallicz:

    „Moze to nie delikatnie ale wara ruskim od tego co kto robi na własnej ziemi.”

    Gdyby wladze Lwowa zdecydowaly o zburzeniu pomnika-cmentarza orlat lwowskich tez by pan pisal ze wara [ Polakom] od tego co kto robi na wlasnej ziemi?

    m@B

  21. Przeprazam Panie DANIELLU!, ale nie moge sie zgodzic z tym, ze wybryki psychopaty saakaszwilego maja byc bardziej interesujace od rozpoczynajacej sie w kraju nad Wisla kampanii wyborczej!.
    Organizator spektaklu z udzialem Lech KAczynskiego, niech wczynia u siebie w kraju wszystko, co jemu sie w snach o potedze przysni.Najwazniejsze, by Polska dyplomacja nie dawala sie wiecej wciagnac w awanturnicze i szkodliwe sytuacje. Gruzji do Unii Europejskiej i NATO poki co jest droga tak daleka, ze trudno sobie nawet wyobrazic to w czasie i przestrzeni – w szczegolnosci w okresie prezydentury MS.
    Kraje zachodnie kurtuazyjnie wspieraja Gruzje, ale ta werbalna kurtuazja jest daleka od rzeczywistosci i poki co Panu MS nie pozostaje nic innego, jak likwidowanie pomnikow i sladow dominacji zdrfadzieckich towarzyszy radzieckich. Kiedys wsluchiwalem sie w jgo wsytapienia konferencje prasowe. Moja ocena tego goscia jako psychopaty wlasnie jest efektem powyzszego.
    Wybory w Polsce natomiast zapowiadaja sie calkiem interesujaco i jesli tylko Olechowski w najbardziej nieodpowiednim momencie nie wycofa sie z wyscigu do fotela Prezydenta RP, to moze byc calkiem realnie spora niespodzianka – i oby tka sie stalo!!!!!!
    Tym optymistycznym akentem raz jeszcze wszystkim zycze udanych weolych swiat i pomyslnosci oraz zdrowia w Nowym 2010 Roku.
    Ja udaje sie na wypoczynek w cieple kraje Ameryki Poludniowej na cale dwa tygodnie.

  22. Panie Nespasmina co do panskiej dziwnej interpretacji mojego wpisu o psie
    – to tylko takie powiedzenie
    Tail wagging the dog”- ogon machajacy psem
    Uzywane w USA od okolo 1870 roku – takie odwracanie kota ogonem przez jaruzelitow w skrocie: pochodna rzadzaca podmiotem.
    Wag the Dog to rowniez swietny film z Hoffmanem i De Niro z1997 (polecam) genialnie pokazujacy polityke w swiecie wspolczesnych mediow i jak mozna zrobic wode z mozgu przy uzyciu propagandy (w tym wypadku komunistycznej).

  23. Dla przypomnienia, sposb w jaki Saakaszwili zdobyl wladze.

    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=15767

  24. Gruzini odważni na pomniki , gorzej jak Ruskich sołdatów zobaczą . Niech zburzą u siebie w Gori pomnik tego szmaciarza Stalina ! Zobaczyli Ruskich sołdatów i nawet Gori nie bronili . Strasznie się Gruzini w tej wojnie o Osetię skompromitowali .

  25. Toja skarży się red Passentowi ,że o prezydencie Kaczyńskim to w Polityce to tylko be.Nieskromnie spróbuję jednak w ulubionej przez Toja (może Toji)konwencji.
    Kaczyński Lech – wielki zegarmistrz cywilizowanej przestrzeni.
    Kaczyński Lech – niedościgły strateg wojskowy.
    Kaczyński Lech – ten który pokochał prostych ludzi.
    Kaczyński Lech – głos historii która jest naszym dziełem.
    Kaczyński Lech – tytan myśli i czynu.
    Kaczyński Lech – wczoraj,dzisiaj i jutro światowej odnowy moralnej.
    Kaczyński Lech-gwiazda Kaukazu.
    Kaczyński Lech – wierny współtowarzysz swego brata Jarosława.
    Aż się boję, czy Toja będzie zadowolony (zadowolona),ale myślę, że to dopiero początek.e12

  26. OLECHOWSKI na pewno nie będzie jeździł do tego idioty Szalikaszwilego !!!

  27. Falicz 14,46. Twoja wysublimowana delikatność odniosła się tylko do „topionych księży”, natomiast zapomniałeś o zrzucanych do morza z samolotów, gazowanych w komorach, mordowanych dla narządów w Kosowie i w Izraelu lub palonych na stosach przez tychże księży. Tobie bym życzył wyrzucenia z samolotu, to chyba najbardziej humanitarne.

  28. Pomnik zbrodniarza Stalina niech Gruziny zburzą !!! Haniebnie przegrali tą wojnę o Osetię Gruzini .

  29. Ja mam taką skromną propozycje: Ci którym brakuje czegoś w wypowiedziach Pana D. Passenta niechaj utworzą własny blog. Będą mogli wygłaszać swoje poglądy, dobierac tematy i wyżywać się. Uważam, że blog jest b. osobistym sposobem dzielenia się swoimi przemyśleniami i niestosownym jest narzucanie autorowi tematów. Wystarczy, że jest możliwość wyrażania swojego zdania w ramach komentarzy, byle mieściło to się w granicach szacunku dla odmiennego zdania i przyzwoitości. Pozdrawiam

  30. neospasmin pisze:

    2009-12-23 o godz. 15:04
    p.Fallicz:

    “Moze to nie delikatnie ale wara ruskim od tego co kto robi na własnej ziemi.”

    Gdyby wladze Lwowa zdecydowaly o zburzeniu pomnika-cmentarza orlat lwowskich tez by pan pisal ze wara [ Polakom] od tego co kto robi na wlasnej ziemi?

    Znowu Pan nie zrozumial…
    Armia Czerwona to armia Zwiazku Radzieckiego – rowniez Gruzji, ktora byla jedna z republik.
    Zburzyli sobie swoj wlasny (obrzydliwy) pomnik bo tak chcieli – moze sobie wybuduja ladniejszy albo wcale – ich wewnetrzna sprawa.

  31. Moj znajomy Gruzin o zburzeniu pomnika Armii Czerwonej w Kutaisi powiedział: „Dobrze,że go zburzyli, był to brzydki pomnik w sowietskim stylu”. I tyle w temacie:)

  32. Najwyrazniej trafna obserwacja, ze „Praca czyni wolnym” znajduje wielbicieli zagranica. Idac z duchem czasu nalezaloby w sklepie z upominkami przy muzeum oswiencimskim sprzedawac repliki-miniaturki bramy i napisu zwiedzajacej oboz gawiedzi.
    Niszczenie pomnikow przeszlosci jest rowniez gospodarczo-turystycznym bledem, ktory negatywnie wplynie na dochody z turystyki w tym kraju. Dobrze chociaz, ze Gruzini zachowali we wdziecznej pamieci Wielkiego Stalina. Oddawna czekam bowiem na pudelko czekoladek deserowych z jego podobizna na wieczku. Takich jakie obecnie sprzedaja Rosjanie z podobizna cara Mikolaja. Cywilizacja komercyjna ma bowiem to do siebie, ze czlowiek wie, ze doszedl do czegos dopiero wtedy gdy jego podobizna reklamuje jakie damskie majtki czy inny artykul powszechnego uzytku.

  33. jasny gwint” pisze
    fundowanie w Krakowie ulicy Kuklińskiego i projektowanie budowy pomnika szpiega i zdrajcy.
    ZGADZAM SIĘ Z panem, bo po co nam tacy bohaterowie jak Kukliński, Popiełuszko
    mamy swoich : Jaruzelski, Kiszczak. Bierut o mordercy Popiełuszki nie wspomnę
    po co nam Wałęsa, Kuroń itp..
    mamy Kwaśniewskiego, Millera, Szmajdzińskiego
    Po co nam w ogóle HISTORIA, my wiemy swoje, my lepiej znamy historie i
    nie będą nam byle profesorowie z IPN mówić co jest prawdą,
    posłuchamy „szkła kontaktowego”, przeczytamy komentarze Paradowskiej lub Urbana i już wszystko wiemy.
    Nie chciałbym aby mówiąc o Polakach używano powiedzenia jednego z naszych wieszczy:
    Głupota jest niczym innym niż odpornością na mądrość.

  34. Panu Redaktorowi i wszystkim jego gościom
    SPOKOJNYCH, RADOSNYCH, ZDROWYCH, WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

  35. Odnośnie burzenia pomników, to przytoczę, to co mi w pamięci utkwiło.

    1) W 1989 r. strącono z cokołu na Placu Dzierzyńskiego figurę twórcy CzeKa. Pamietam sążnisty artykuł KTT (nie pomnę gdzie), w którym autor w bardzo kręty sposób argumentował przeciwko niszczeniu symboli i w zaowalowanej formie, drżącym głosem apelował, aby nie drażnić Tygrysa.

    2) Podobny problem miał Jerzy Urban, gdy z równą zgrozą potępiał w swoim „Nie” haniebny czyn podskakiewiczów – rozebranie terminalu szerokotorowego w południowej Polsce (chyba do Huty Katowice) – co będzie z nami, jak Tygrys zaryczy – wołał.

    3) Zburzono w Polsce wiele pomników symboli, ale nie uszkodzono rozmyślnie ani jednego pomnika żołnierzy Armii Czerwonej. To jest jeszcze jeden argument za tym, ze mimo nienowoczesnego kodu społeczno-kulturowego naród zachował zdrowy rozsądek w działaniu.

    Nawiasem mówiąc ten brak rozsądku przypisują nam w dyskusji o możliwej interwencji radzieckiej niektórzy blogowicze twierdząc, że polała by się rzeka krwi. Moim zdaniem jest to niepoważny argument, bałamutny. To nie 1831 rok, ani 1863, Polacy pamiętają 1944, widzieli Poznań 1956, Budapeszt 1956, Praską wiosnę 1968 w TV, Gdańsk, pamiętają strzelanie w 1970 przez jakiegoś psychola upoważnionego przez jakiegoś zwierzchnika-psychola długimi seriami z czołgu do ludzi na pomoście nad torami kolejowymi i mimo fatalnego kodu społeczno-kulturowego wyciągneli z tych wydarzeń jakieś wnioski. Istniał oczywiście w 1981r w społeczeństwie pewien odsetek bojowców, nawiedzonych i marzycieli ale był zbyt mały, nie miał masy krytycznej potrzebnej do wzbudzenia zbrojnego oporu. Jednym z dowodów jest ilość broni, którą znalazły władze stanu wojennego w siedzibach Solidarności i innych miejscach. Ilości mikroskopijne, wliczając w to pałki i łomy. Polacy z całą pewnością nie poszli by w tenisówkach na czołgi. Trochę oleju jeszcze im w głowach zostało. Generał nie miał i nie ma dzisiaj powodu do hamletyzowania.

    Jeżeli zaszła by interwencja, to odbyła by się mniej więcej, jak w Czechosłowacji – gwałtowne oburzenie, bezradne tłumy na ulicach, jakieś drobne nic nieznaczące militarnie incydenty, wściekłość, żal, przykładanie ucha do Wolnej Europy, jeszcze większe rozczarowanie… i basta. Z Rosjanami znamy się od wieków i ludzie bardzo dobrze by wiedzieli, co można, a czego nie. My byśmy byli w bardzo trudnej sytuacji, ale oni w jeszcze trudniejszej. Nic by nie było proste i łatwe, ale rzeka krwi? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić.

    4) Przykład sprzed kilku miesięcy. Media rosyjskie błyskawicznie podchwyciły rzekomy fakt uszkodzenia, próbę zniszczenia pomnika żołnierzy Armii Czerwonej w Warszawie. Szybkość i rozległość reakcji wskazywała na żywotność steretypu, który miał się tym czynem po raz kolejny potwierdzić – Polacy, to notoryczni rusofobi. Gdy na jutro się okazalo, ze spłonęły tylko wieńce zapalone przypadkowo od marnej jakości zniczów – usłyszeliśmy ze wschodu ciszę, żadnych tłumaczeń. No i dobra. Nie powinniśmy być małostkowi.

    Pzdr, TJ

  36. Za sprawą, a nawet dzięki, naszym polskim, epokowo najważniejszym sprawom, którymi , my pasjonaci politycy, nadawaliśmy sens naszym bytom, a nawet całej obecnej ludzkości, jakoś tak, kierunek wschodni-lekko nam umknął.
    A jeśli tak zebrać wszystko z tego kierunku w jedną całość, to tradycyjnie jest dziwnie, albo jeszcze dziwniej.
    O sytuacji Rosji, mówi się że jest katastrofalna-zacofane , w większości żyjące w nędzy społeczeństwo, nauka i technika w zapaści, „Gazprom” ledwie dyszy etc.
    Rosja nawet w swoich tradycyjnie zadbanych przemysłach -lotniczym i zbrojeniowym, nie ma żadnych sukcesów, a same porażki. Kolejne próby, głupich , balistycznych rakiet kończą się klapą. Właściwie, to jeszcze tylko ciężkie rakiety z Bajkonuru , jedna po drugiej dolatują do celu na orbicie okołoziemskiej.
    Pomimo takiego ich katastrofalnego stanu, Niemcy wykazują wobec nich lojalność, Obama chce zredukować swoje, sprawne systemy jądrowe, za „partnerskie ” wyzłomowanie rosyjskiego jądrowego złomu, czyli, rosjanie znaleźli dla niego wystarczające argumenty, na taki dil.Oama, nawet „podpowiada” Rosjanom,że gdyby oni tylko łaskawie się zdecydowali, to oni Amerykanie gotowi posunąć się ze swoim NATO w Afganistanie, żeby bratnie rosyjskie wojska, mogły wespół z nimi trochę „powspominać” stare, niedobre czasy.
    Ponieważ wszystko na tym świecie szybko się zmienia, Saakaszwili-„Bój się Boga” , może na skutek wydarzeń , licząc od ostatniej wojny gruzińsko -rosyjskiej- pracować za „gorącego kartofla” . Po tamtym przesileniu , wszystkie machiny do robienia polityki poszły w ruch, i dzisiaj nikt nie może wiedzieć co jest czego przyczyną i czy każdy skutek , jest napewno jkutkiem, jeśli w ogóle nim jest…
    Swego czasu Dżochar Dudajew, nie połapał się w tych najprostszych, zarazem najbardziej nieuchwytnych spekulacjach, i… happy end diabi wzięli.
    Ja, nie czuję się na siłach , żeby zgadnąć, czy Pan J.Haszczyński – już jest odważny, czy tylko lepiej zorientowany. Jeśli to drugie- to antypomnikowy numer Saakaszwilego,
    wcale nie musi już oznaczać prostej prowokacji Rosji. To może być prosty ruch, po usłyszeniu „Szach”…
    Odwaga bez pokrycia w wykonaniu wyłącznie indywidualnym pana J.Haszczyńskiego
    błaby małointeligentną pochopnością, a nawet niepotrzebną brawurą. No chyba, że w „Rzepie” przed wyborami „szczurki” już zaczynają łapkami przebierać …

    Pozdrawiam,Sebastian

  37. Gruzini:
    Z drugiej wojny światowej nie wróciło do domów 350 tysięcy Gruzinów. Pamięć o nich jest dla Gruzji szczególnie ważna. Żadna uczta – smutna czy radosna – nie może się odbyć bez modlitwy za duszę poległych bohaterów” –
    Władze w Tbilisi uspokajają. – Nikt nie ma zamiaru szydzić z pamięci poległych. Pomnik zostanie przeniesiony w inne miejsce. Zburzymy jedynie fundament i symboliczną ścianę, której nie da się zdemontować – tłumaczył gruziński wicepremier Temur Jakobaszwili.

    Wersja rosyjska:
    „Bluźnierstwo, popełnione dziś w Kutaisi, jest kolejnym haniebnym czynem aktualnego kierownictzwa w Tbilisi w jego maniakalnym dążeniu do wycierania pamięci historycznej własnego narodu” – podkreślono w oświadczeniu rosyjskiego resortu polityki zagranicznej.
    Prosze zwrocic uwage na jezyk jakbym czytal naszych zwolennikow generala…
    Skad my to znamy te troske o obywateli innych panstw… to chyba Katarzyna Wielka gwarantowala polska zlota wolnosc.

    W miejscu pomnika ma powstać nowa siedziba parlamentu. –
    Moskwie sie oburzyli to nasi wrazliwi intelektualisci zlapali mysl w lot…

    Jak zwykle felieton mowi wiecej o piszacym niz o temacie, o ktorym pisze.

    I sam ochydek:
    http://www.panoramio.com/photo/8924404

  38. Do Andrzeja Falicza
    Wzruszyłem sie barwnością opisu „komunistycznej” rzeczywistości. Naprawdę. Pełne astronomicznej aury, niemalże kopernikańskiej wymowy.”Księżycowa ekonomia”.To jak nazwać to co dzieje się na przykład w kolebce…nie,nie solidarności. Liberalizm tak! Wypaczenia nie! Stany Zjednoczone.Kraj siedzący w kieszeni Chińczyków. Zadłużeni na ponad 10 bln dolarów.Kraj gdzie 44 mln osób korzysta z opieki społecznej,gdzie pracownicy pracujący za grosze…przepraszam za centy zmuszeni są pobierać świadczenia z opieki społecznej.To z Ameryki przyjeżdzają Polacy aby tutaj wstawić sobie protezki.A tak dla równowagi to w przyszłym kraju deficyt w naszej pięknej krainie przewidziano na 100 mld zł..czyli ok.3o mld dol. ,czyli w ciągu roku tyle co słynny I sekretarz w ciągu lat dziesięciu.I coś tam jednak sklecił.A u nas ciągłe łatanie budżetu…”topionych księży”.No tutaj to się wprost wzruszyłem.Tylko klika zdań.Abu Ghraib,Guantanamo .Ale nie tylko.Przyjacielska współpraca w duchu porozumienia z Arabią Saudyjską, gdzie niepokornych pieszczą za pomocą elektrycznych łaskotek. To tam, w kraju naszego największego druha( USA) wymiar sprawiedliwości potrafi skazać na karę śmierci (i wykonać wyrok) człowieka poruszającego się na wózku inwalidzkim,to tam siedzi w więzieniach ponad 2000 nieletnich z dożywotnim wyrokiem.Zdarzają sie jeszcze tacy co u bierzmowania nie byli, czyli 14-latki .A to co działo się u na za ostatniej kadencji.Podsłuchy że dawni SB-cy wpadli w zachwyt nad jakością roboty. A co do topienia.Może by i topiono ,ale potencjalni topielcy strzelali sobie w głowę…Może po prostu pływać nie umieli…Panie Andrzeju Faliczu.

  39. Jeśli można, ja a propos spraw ważnych, tj. zleceniodawców kradzieży napisu Arbeit macht frei. Byłem właśnie na filmie „Yes-meni naprawiają świat” genialnego duetu Andy Bichlbaum oraz Mike Bonan (z pochodzenia żydów). Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałbym życzyć Szanownemu Gospodarzowi oraz wszystkim Państwu co najmniej tyle radości, ile miałem dziś podczas oglądania tego filmu, popłakałem się ze śmiechu jak norka, choć był to śmiech przez łzy, z ludzkiej głupoty oraz niepojętej wręcz chciwości. Życzę Państwu, abyśmy w przyszłym roku potrafili wspólnie tak przemieniać ludzkie nieszczęścia oraz katastrofy w radość i pomyślność, jak Halliburton, Exxon Mobile, Blackwater, czy globalni bankierzy przemieniają je w pieniądze.

    Jeśli ktoś z Państwa ma okazję zobaczyć ten film, niech się waha, naprawdę warto.

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    W dnia 2009-12-23 o godz. 00:01 w kategorii En passant zauwazono, ze:

    „Problemem Gruzji stał się sam Saakaszwili” – konkluduje autor i dodaje, że następnym razem Zachód nie będzie się już kwapił, żeby go ratować. Miejmy nadzieję ” Msle, ze tu mozna sie a nawet nalezy z Szanownym Gospopdarzem zgodzic. Wyraznie widze w Gospodarzu oko ekonomisty – kto by pomyslal? „Wedlug wiodacych ekonomistow stalismy w koncu ubieglego roku na skraju przepasci ekonomicznej ale dzieki swiatlemu kierownictwu i nieugietej woli Wodza Wolego Swiata gospodarka USA i gospodarka swiatowa zostala uratowana. Teraz mozemy spokojnie patrzyc w przyszlosc „ Chyba tak(?)
    Dalej czytam w En passant i co widze/slysze? „że polski prezydent również, gdyż w wyniku konfliktu o Osetię Południową, pozycja Rosji na terenie Gruzji i Zakaukazia uległa wzmocnieniu, co nie było celem Lecha Kaczyńskiego” niestety to jest fakt, ale dlaczego? „Jakos nikt o tym nie pisze co dowodzi, ze to rozwiazanie , moim zdaniem jedyne, pozostaje poza swiadomoscia gospodarcza ekonomistow i obywateli. To zas gwarantuje nie tylko dalszy upadek USA ale prawdopodobne utkniecie systemu na poziomie minimum.
    Nie lepiej wyglada sytuacja Naszej Umeczonej Ojczyzny. Jej problemami gospodarczymi i politycznymi zajme sie w nastepnym eseju.” Czyzby brak „animuszu” do walki? Ciekawe co tam robili tacy figolasowie z mentalnoscia cinkciarska jak profesor NADZWYCZAJNY LB i (sylyszalem w pociagu relacji Warszawa Gdansk) nasz rodzimy „Adnan Mohammed Kashoggi“ z sasiedniego Blogu, nazwisko i imie – domyslam sie- dobrze znane jest Naszemu Szanownemu Gospodarzowi – ani mru-mru(?) Coz za blyskotliwosc, coz za obczaskanie – prawda?
    http://bobolowisko.blogspot.com/2009/12/choc-burza-huczy-wkolol-nas.html
    Szanowny Panie (A.A.) Bobola, wszystkiego najlepszego z okazji zblizajacych sie urodzin.

  41. mikesz pisze:

    2009-12-23 o godz. 20:32

    Ma Pan swieta racje USA to bryndza nie ma to jak Chiny albo Wietnam nie mowiac o dawnym Zwiazku Sowieckim.
    W Ameryce bija murzynow i jest taka bida, ze 50 milionow nie ma ubezpieczenia a 4 mieszkaja pod mostem i w dodatku maja kare smierci i wszystkich kantuja i w ogole Soros i Sachs itd itd.
    I po jakiego diabla tam sie pchaja ludziska?
    Przeciez oni juz zbankrutowali a zwlaszcza milionerzy bo dolar spada i nic nie produkuja prowadza wszedzie wojny itd itd zapomnialbym o Sorosu.

  42. Joe: Film „Yesmani naprawiają świat” chętnie obejrzę, ale gdzie?
    Włodek: Dzięki za wsparcie. Faktycznie, nie wszyscy rozumieją, że blog może mieć jednego gospodarza, ale jakoś się dogadujemy.
    Anca-Nela i inni: Dziękuję za życzenia, wzajemnie, i do zobaczenia na blogu!

  43. Włodek pisze:

    2009-12-23 o godz. 16:57
    Ja mam taką skromną propozycje: Ci którym brakuje czegoś w wypowiedziach Pana D. Passenta niechaj utworzą własny blog. Będą mogli wygłaszać swoje poglądy

    zgadzam sie
    PRECZ Z WLASNYMI POGLADAMI NA BLOGU D.PASSENTA!

  44. Jasny Gwint zlozyl mi swiateczne zyczenia:
    „Tobie bym życzył wyrzucenia z samolotu, to chyba najbardziej humanitarne”

    Roztkliwilem sie
    Co za sila milosci po generalskiej stronie Panie Danielu – gratuluje zwolennikow.

  45. U nas też zresztą swego czasu niezły patriotyczny performance mial miejsce.Też chodziło o pomnik. Miejsce? Znane z bogoojczyźnianych happeningów.To tutaj pan Dulski, z panią Dulską pod rękę na kopiec Kościuszki.A jakże.To tutaj swego czasu niejaki pan Koniew.Generał sowiecki.Tak się teraz pisze.Kiedyś jak Pius XII skamlał, że Kraków skarbnica europejskiej kultury ,że nie może jak Warszawa itd.Wówczas to był znakomity radziecki generał.I zostało trochę więcej z Krakowa .Nie tylko studzienki kanalizacyjne jak w przypadku Warszawy.Może parę zabytków, jakiś Wawel, pospolity Kościół Mariacki, Sukiennice. Jakiś tam sowiecki generał Koniew.I słynny nie tylko bogactwem kultury materialnej,ale również podziwianymi przez całą Polskę(w Niemczech też o nich słyszano)Janem,Marią, Władysławem Rokitą, tudzież nie mniej adorowanym mgr Zbigniewem Ziobrą, królewski Kraków uchwałą swoich rajców postanawia usunąć pomnik sowieckiego generała.Kraków jest zresztą z wielu rzeczy znany np…ale to już może przy innej okazji.

  46. Falicz:

    1.twierdzi pan ze zburzony pomnik nie byl poswiecony wszystkim zolnierzom armii czerwonej a jedynie tym narodowosci gruzinskiej?

    jesli wszystkim to nie mozna pisac ze to pomnik gruzinski i w zwiazku z tym Gruzini moga z nim co chca robic.

    2.Dziedzictwo: moralnym spadkobierca Armii Czerwonej jest armia Republiki Gruzji czy armia rosyjska?

    Jesli (choc w czesci) ta druga to naruszanie symboli armii czerwonej jest czynem wrogim wobec armii rosyjskiej a z tego rosji.

    Jak wobec tego powinny reagowac na takie wydarzenia wladze rosyjskie?

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  47. Rośnie, czy się kurczy – http://www.radiownet.pl/radio/wpis/2119/ ???

  48. Z tym bohaterstwem Kuklinskiego to nienalezy przesadzac.
    Bo morze sie w przyszlosci okazac ze byl to ruski szpieg
    przerobiony przez GUR na podwujnego zeby podsylac
    amerykana nieprawdziwe informacie i co wtedy.Podobno
    amerykanie dopiero sie zorietowali gdy ;uciekl”na zachod,niekturzy teierdza ze zostal wyslany przez GUR.
    Kuklinski byl jednym z naibogatszych oficerow w Polsce,
    I co kontrwywiad rosyiski byl tak glupi i slepy ze tego nie
    widzial i nie wiedzial?Walesa cos na ten temat wie dlatego
    niechcial go w Polsce jak byl prezydentem.
    Lpiei z tym nazewnictwem ulic i stawianiem pomnikow
    jezeli jest taki zamiar poczekac.
    Bo potem morze byc tak ze trzeba bedzie po cichu w srodku nocy przewracac,och coby sie wtedy dzialo jaki wstyd
    strach myslec.
    Pod rozwage niekturym,myslenie nieboli.

    Wszystkiego nailepszego na nowy rok 2010

  49. monitoruja tu, ze az huczy…

  50. TJ:

    „1) W 1989 r. strącono z cokołu na Placu Dzierzyńskiego figurę twórcy CzeKa. Pamietam sążnisty artykuł KTT (nie pomnę gdzie), w którym autor w bardzo kręty sposób argumentował przeciwko niszczeniu symboli i w zaowalowanej formie, drżącym głosem apelował, aby nie drażnić Tygrysa.”

    Wie pan, w roku 89 w Polsce stacjonowala jeszcze kupa ruskego wojska.
    Bylo zero gwarancji ze telewizyjna transmisja z obalania pomnika nie zacheci jakics mlodziencow by zrobic podchody w ruskich koszarach np.w legnicy.
    Boo oni mogliby tez chciec odreagowac…

    Na szczescie do niczego takiego nie doszlo,ale ale sugerowalbym by tak czytac felieton(?) KTT. Jako wielka niepewnosc co do kierunkow przemiany jaka wlasnie sie zaczynala.
    Mysle ze nie bylo nikogo ktoby byl pewny co bedzie dalej.

    „2) Podobny problem miał Jerzy Urban, gdy z równą zgrozą potępiał w swoim “Nie” haniebny czyn podskakiewiczów – rozebranie terminalu szerokotorowego w południowej Polsce (chyba do Huty Katowice) – co będzie z nami, jak Tygrys zaryczy – wołał. ”

    a pan? w imie ideologii rozebralby pan rurociag „przyjazn”?
    czy gdy rozbierano te szerokotorowa linie to zasadniczy po temu kryterium byla nieoplacalnosc jej eksploatacji?
    stocznie juz wtedy statkow dla ruskich armatorow nie budowaly?
    z blach ze stali wytopionej z ukrainskich rud? Rud przywiezionych wlasnie ta szerokotorowa linia?

    „3) Zburzono w Polsce wiele pomników symboli, ale nie uszkodzono rozmyślnie ani jednego pomnika żołnierzy Armii Czerwonej. To jest jeszcze jeden argument za tym, ze mimo nienowoczesnego kodu społeczno-kulturowego naród zachował zdrowy rozsądek w działaniu.”

    Wie pan, to jest super.To pokazuje Polakow w jaknajlepszym swietle. Natomiast w roku 89 nie bylo zadnej gwarancji ze tak wlasnie sprawy sie potocza.

    „Nawiasem mówiąc ten brak rozsądku przypisują nam w dyskusji o możliwej interwencji radzieckiej niektórzy blogowicze twierdząc, że polała by się rzeka krwi.”

    To nie do konca tak; porownujac dwa rozwiazania (lokalny stan wyjatkowy i interwencja obcych wojsk) mozemy obstawiac ze koszta spoleczne tej pierwszej operacji beda znacznie nizsze nizli drugiej.
    Nie dotyczy to tylko ilosci krwi, ale tez dlugotrwalosci wychodzenia ze stanu okupacji/stanu wyjatkowego itd.

    Trzeba bylo ocenic jakie dzialanie MOZE przyniesc wieksze straty i wybrac przeciwne.

    Wczesnej ocenic nastroje antyrosyjskie/antysowieckie jakie rosly w poslkim spoleczenstwie.

    ” Przykład sprzed kilku miesięcy. Media rosyjskie błyskawicznie podchwyciły rzekomy fakt uszkodzenia, próbę zniszczenia pomnika żołnierzy Armii Czerwonej w Warszawie. Szybkość i rozległość reakcji wskazywała na żywotność steretypu, który miał się tym czynem po raz kolejny potwierdzić – Polacy, to notoryczni rusofobi. Gdy na jutro się okazalo, ze spłonęły tylko wieńce zapalone przypadkowo od marnej jakości zniczów – usłyszeliśmy ze wschodu ciszę, żadnych tłumaczeń. No i dobra. Nie powinniśmy być małostkowi.”

    Tu grzeszy pan polonocentryzmem- pomniki armii czerwonej maja ostatnio ciezki zywot. Estonia, Litwa…
    Stad nie przeczulenie ruskich mediow akurat na Polske,ale przeczulenie na to ze wlasnie takim symbolom ostatnio kiepsko sie powodzi.

    pozdrawiam

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  51. co odpowiedzial stalin bierutowi, gdy ten zaproponowal aby piers orla zdobila czerwona gwiazda?
    odpowiedz pod choinke!

  52. Życzenia Świąteczne dla Gospodarza

    Ptasie krzyki, poszum fal,
    Chłodna bryza, mgielna dal,
    Plaża wyścielona puszystym śniegiem,
    Znaczące horyzont molo białym ściegiem,
    Z zimowej palety morskiego krajobrazu
    Przesyłam Tobie te kilka wyrazów:

    Felietonu artyście,
    Dziejów statyście,
    Exemplum unicum
    – Powaga w satyryku,
    Igle w siana stogu,
    Liderowi tego blogu,
    Co zasadnicze pytania stawia,
    Do myślenia i refleksji czytelników sprawia,
    Oprowadza po świecie w różnych tematach,
    równie ciekawie, jak w dawnych latach,
    Wesela w sercu życzę i ducha pogody,
    Na rowerowaniu (lub nartach) beztroskiej swobody,
    A gdy wreszcie zasiądziesz w swej pisarskiej niszy,
    Spolegliwego słuchania śródnocnej ciszy.

    Pzdr, TJ

  53. A. Falicz
    „System dyktatury proletariatu, ksiezycowej ekonomii, topionych ksiezy jest za nami NA SZCZESCIE!”
    Ogromnie się cieszę. Gdybyś zechciał, tak dla ustalenia uwagi, rzucić jakimiś nazwiskami topielców, choćby trzema, byłbym zobowiązany. Musiałem coś przeoczyć. Prawdę powiedziawszy w okolicach Jasnej Góry nie było za wiele możliwości by topić księży. Mimo dużej podaży tychże, o takich przypadkach nie słyszałem. Może dlatego, że Warta tutaj to trochę większy strumyk.

  54. Ja rowniez odnosnie spraw „waznych”. Wyglada na to ze za rok czekaja nas emocje. A mialo byc tak latwo dla Tuska. Zarowno Olechowski jak i Szmacinski moga odebrac przywodcy PO kilkanascie procent. Czytelnicy Polityki powinni byc konsekwentni i zaglosowac na lewice (centro). Bedzie to z pozytkiem dla Polski. Pozdrawiam. Ale o Bozym Narodzeniu nie bede wspominal bo postepowcy w to nie wierza. Radosnych Swiat Zimowego Swiatla zatem. No i nie zapomnijmy o Tych 100 ktorzy zamarzli w Polsce.
    To o Nich prasa zagraniczna wspominala czesciej niz o Oswiecimiu.

  55. O ile ja wiem pomnik był poświęcony Gruzinom którzy zginęli w II WŚ. Nie rozumiem dlaczego media nazywają obelisk pomnikiem Żolnierzy Radzieckich lub podobnie.Czy po to aby niejako usprawiedliwiać MS?
    Nazwa ma również znaczenie, szczególnie po tym co się stało.
    Wypowiedż jednego z opozycjonistów ~”Niechlubni synowie zniszczyli chwałę swoich ojców…” i dla mnie to jest najbardziej zwięzłe określenie tego czynu….

  56. Wszystkiego Najlepszego, Zdrowych i Wesołych Świąt Gospodarzowi i Współblogowiczom życzy Torlin.

  57. Panie Gospodarzu,
    gratuluję kolejnego komentarza. Nie ma co trzymać się głównych nurtów, bo na bokach jest często ciekawiej. Główny nurt i tak się tu pojawia, w tej tu zwykłej rąbaninie, kiedy gladiatorzy tego bloga, wyciągną swoje zabawki i prawią znowu swoje. To jest jak w bunkrze i się już nie zmieni.
    Fakt, że tu się wpisuję ma związek z niezwykłym dla nas, cyklicznie pojawiającym się czasem, kiedy wzbudzają się w nas osobiste odczucia typu obejmowania się, dzielenia się itp. Dziękuję więc Panu za te, też chyba już 45, lat dobrej zabawy, którą mi Pan przysparza swoim pisaniem. POLITYKĘ czytam do dziś zaczynając od ostatnich stron, gdzie i Pan się regularnie pojawia. Pamiętam też czasy, kiedy wstawiano Pana na pierwszej stronie. Nie, nie będę teraz wspominał o tym co Pan pisał w latach tzw. stanu wojennego, albo na krótko przedtem, tj. w czasie solidarnościowego karnawału. Nie przystoi mi po prostu, bo ani nie miałem wtedy dostępu do tej gazety, ani nie odczułem niczego z tego co się działo na własnej skórze, bo byłem w bezpiecznej odległości. Pamiętam tylko ten niepokój: Wejdą, czy nie wejdą. Ale, do dziś nie wiemy i się z natury rzeczy nie dowiemy, czy naprawdę by weszli. Tu znowu każdy wie swoje.
    Wspominam więc w bezseną noc pierwszy Pana artykuł, który zapamiętałem. Zatytułowany był: ŚMIERĆ PREZYDENTA. Był w dolnej części pierwszej strony, chyba jeszcze z małym zdjęciem Pana, z pełną jeszcze czupryną. Są takie rzeczy których się nie zapomina. Nie zapomnę, bo przeczytałem wieczorem, dostawszy gazetę od przyjaciela, bo w kioskach nie było, a ojciec przyjaciela był w nomenklaturze. Pamiętam, bo następnego dnia polonista, zażądał zeszytu prasowego, którego nigdy nie prowadziłem i było mi naturalnie znowu głupio. Zgłosiłem się więc na ochotnika tłumcząc, że znowu cholernym trafem zapomniałen kajecika. Chodziło wtedy raport tzw. komisji Warrena, która miała wyjaśnić okoliczności śmierci prezydenta Kennedyego. Skopałem ten raport tak jak Pan go wtedy skopał i niema co dywagować na temat, że to było akurat po linii. Ja dostałem dobrą notę, bo polonista miał satysfakcję, że ktoś z klasy w ogóle czyta gazety, a ten raport już i tak już był trupem, niż się jeszcze pojawił, bo, o ile wiem, nie ma do dziś powodu zmieniać co do tego zdania.
    Życzę więc Panu i wszystkim tu piszącym wesołych świąt!
    pepegor

  58. Pomnikowe pretensje do redaktora Passenta

    Wszyscy juz maja swoje pomniki.
    A general Jaruzelski chyba nie ma.

    Czy to jest sluszne redaktorze Passent?
    Wiekszosc Polakow jest wdzieczna generalowi.
    Ktos nawet rzucil cyfra 85%.
    Czy jestesmy narodem niewdziecznikow?
    Oczywiscie ze nie.
    Przypuszczam ze j.g. ma w ogrodzie prywatny pomnik generala.
    Ale jego na to stac(dobra mundurowa emerytura).
    A przecietny obywatel pozostaje bez pomnika.

    Gdzie jest pana patriotyzm panie redaktorze?
    Pisze pan o Gruzji a tu u nas w Polsce pomnikowa pustka.
    Prosze sie zdobyc na odwage tak jak Michnik 30-40 lat temu i zadzialac.
    Zawiazac komitet celem budowania pomnika generalowi Jaruzelskiemu.
    Czas wyjsc z konspiracji i przestac sie bac.
    Moskiewscy bracia pomoga.
    I pomnik stoi.

    Kto wie moze za 20-40 lat Polacy postawia pomnik panu.

    P.S.
    Po co nam Gruzja w Polsce jest ciekawiej.

    Slawomirski

  59. jasny gwint pisze:

    2009-12-23 o godz. 16:54

    ” Tobie bym życzył wyrzucenia z samolotu, to chyba najbardziej humanitarne.”

    Panie j.g. pan robi ateistom zla reklame.
    Jak mozna co takiego pisac w dzien wigilijny.
    Za chwile dziewica rodzi a pan ludzi z samolotu…

    Slawomirski

  60. Wasyl pisze:

    2009-12-23 o godz. 16:55

    „Haniebnie przegrali tą wojnę o Osetię Gruzini .”

    Chcesz powalczyc
    Trenuj boks

    Slawomirski

  61. Gruzinski prezydent je swoj krawat

    http://www.youtube.com/watch?v=49wOzZdWWYM&feature=related

    Slawomirski

  62. byk pisze;

    Co odpowiedzial Stalin Bierutowi, gdy ten zaproponowal aby
    piers orla zdobila czerwona gwiazda?
    Odpowiedz byla.

    To harosza ptica gwiazdu nie nada.

  63. Szanowny Jjagr.

    Pański apel do Wielce Niezłomnego Pogromcy Komuny zostanie zignorowany niestety. Ci pogromcy bowiem tylko na blogu potrafią wysadzać komunistyczne pociągi i tory a nawet nasypy.

    Do tej pory wiedziałem o jednym przypadku utopienia czy zatopienia zwłok kapłana przez grupę oszołomów pod wodzą psychopaty z SB. Falicz wie o innych przypadkach ale do Prokuratury ani na policję się nie udał. Czyżby strach obleciał blogowego wojownika, pełne ma portki na samą myśl o wyprawie tamże?
    Szkoda że nie dostrzegł kolejnego – nomen-omen – Piotrowskiego, byłego śledczego z SB, którego kancelaria aktualnie służy tuczeniu czarnej mafii, przez wyrywanie kawałów sukna jakim jest RP, z którego ci pazerni mafiozi, pasterze ciemnego ludu ,szyją sobie purpurowe szaty kapiące od złota.

    Pozdrawiam, Nemer.

  64. neospasmin pisze:
    2009-12-23 o godz. 22:44

    „Natomiast w roku 89 nie bylo zadnej gwarancji ze tak wlasnie sprawy sie potocza.”

    Mój komentarz odnośnie zastrzeżeń KTT, co do zburzenia pomnika Dzierżyńskiego oraz obaw Urbana, co do groźby demontażu terminala szerokotorowego.

    W sprawie z terminalem chodziło, jeśli dobrze pamiętam, o postulowane przez Urbana naruszenie radzieckich interesów związanych z zarządzaniem szerokimi torami, a nie o demontaż torów. Chodzi mi o strasząco-gromiący ton wypowiedzi Urbana, a nie o tory.

    W polityce nigdy nie ma pewności i gwarancji, że sprawy się potoczą wg planu. Każde przedsięwzięcie zawiera pewną dozę niepewności. Brak gwarancji lub pewności nie może zwolnić polityków od działania.
    Polityk szacuje prawdopobieństwo powodzenia i podejmuje decyzję. W1989 nie było pewności, ale było duże prawdopodobieństwo powodzenia. KTT i Urban w pewnym sensie podjęli się wtedy misji hamulcowych i dobrze ją wypełnili z punktu widzenia pragmatyki.

    Pzdr, TJ

  65. Panie Danielu (jeśli wolno mi tak się do Pana zwrócić), ja oglądałem film u siebie, czyli we Wrocławiu, ale w Warszawie chyba w jeszcze w Kinotece, przy pl. Defilad 1 będzie wyświetlany do końca roku. Zachęcam ponownie – a jak się nie spodoba, zwracam za bilet i taksówkę 😉

    Wesoły Świąt!

  66. Do Sławomirkiego
    A ja muszę powiedzieć, że mam wiadomość która wyjdzie na przeciw pomnikowym fascynacjom Sławomirkiego. Oczywiście nie gdzie indziej jak w Krakowie (duchowej stolicy naszej pszenno – buraczanej krainy) szykuje się wielkie artystyczne przedsięwzięcie. Artystyczne i jak to w tym mieście bardzo często bywa również patriotyczne. Chodzi oczywiście o pomnik, A jakże. Ale pomnik to jest mało powiedziane. To będzie pomnik nad pomniki, i jeszcze pomnikiem. Zresztą nie będę się silił na wyszukane określenia bo są Ci nas fachowcy od „pomnikologii”. Pomnik będzie oczywiście stał na krakowskim Rynku. I to nie zaskakuje ,ale forma tej instalacji przestrzennej (bo można użyć takiego określenia) będzie na wskroś oryginalna. Nie będzie to pomnik zresztą jednej osoby ,ale całego hufca bohaterów. Tych ci u nas dostatek w ostatnim czasie. Oczywiście pierwszy „ten co się kulom nie kłaniał” (oczywiście w Gruzji), wielki mały człowiek, brat swego brata- Lech Aleksander Kaczyński. Drugi to bohater dwóch narodów, dwóch armii, wielu kontynentów, kilku ustrojów, czyli Ryszard Kukliński. Następny ,a właściwie następna aby się do Warszawy nie fotygować to Anna Fotyga (a niech się chłopom na cokole nie nudzi). No i na końcu oczywiście ten co IV Rzeczpospolitą… itd., czyli Jarosław Kaczyński. Że niektórzy z nich żyją? Cały czas za przykład daje słynnego fińskiego długodystansowca Paavo Nurmiego, że i za życia można zasłużyć na pomnik. Ale to nie tutaj (czwórka bohaterów)jest całe nowatorstwo przedsięwzięcia. Chodzi o ekspresyjność formy pomnika. Pomnik będzie bowiem …karuzelowy. czyli siedzi sobie na przykład Sławomirski na ławeczce na krakowskim Rynku, w jednej ręce biało-czerwony sztandar, a w drugiej ręce pilot (każdy podziwiający pomnik i bohaterów naszej zbiorowej wyobraźni będzie otrzymywał do ręki pilot) i sobie ogląda majestatycznie kręcące się postaci. Kaczyński…Kukliński…Fotyga…Kaczynski…I w drugą stronę(pilotem można decydować w którą stronę mają być obroty)Lechu…Rysio…Ania…Jaroslaw… A w drugiej ręce łopocący sztandar. Normalnie się wzruszyłem. Dla takich chwil warto być Polakiem.

  67. … widzę, że zdublowałem „w” oraz zjadłem „ch”, przepraszam – tak to jest, jak człowiek za dużo myśli o pp. Kaczyńskich, a do tego pisze na głodniaka, bez śniadania…

  68. TJ:

    Uwaza pan ze ze to zle ze byli tacy (publicysci, nie politycy) ktorzy pokazywali i druga strone medalu?
    Ze, byc moze,pod wplywem tych textow pp.Urbana,KTT ktos z owczesnie rzadzacych wlozyl wiecej pracy/kasy w prewencje podobnych, acz niekontrolowanych zdarzen?

    Robi pan zarzut p.KTT czy Urbanowi ze pokazywali i ryzyka jakie skutkiem takich a nie innych zachowan?
    Uwaza pan ze wlasnie wtedy nalezalo zalozyc publicystyczny Front Jednosci Narodu?

    A pan? Z pragmatycznego punktu widzenia zaczalby pan od pomnikow, wladztwa nad linia kolejowa( tu ide za panem, boo wiedza ma zadna) czy wczesniej doprowadzil do ewakuacji ruskiej armii z Polski?

    Jaka kolejnosc wg pana bylaby lepsza dla Polski? Nasze male obalenie (berlinskiego) muru w postaci pomnika p.Dzierzynskiego, czyli walka w sferze symboli czy moze jednak dzialania w sferze materialnego wladztwa- wyprowadzenie ruskich wojsk? Co pierwsze?

    Dzis podobnie: pierwsze bluzganie na Rosje ze handel gazem to dla nich element polityki( i rownolegle kupowanie u nich wiecej nic polowy konsumowanego surowca) czy takie zbudowanie sieci dostawcow by handel z gazem usunac z obszaru polityki? Co pierwsze? Symbole
    czy meritum?

    pozdrawiam

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  69. @ted: znam inna wersje –
    po co krowie siodlo?

  70. neospasmin pisze:

    2009-12-25 o godz. 20:00
    TJ:

    „Uwaza pan ze ze to zle ze byli tacy (publicysci, nie politycy) ktorzy pokazywali i druga strone medalu?
    Ze, byc moze,pod wplywem tych textow pp.Urbana,KTT ktos z owczesnie rzadzacych wlozyl wiecej pracy/kasy w prewencje podobnych, acz niekontrolowanych zdarzen?

    Robi pan zarzut p.KTT czy Urbanowi ze pokazywali i ryzyka jakie skutkiem takich a nie innych zachowan?”

    Mój komentarz:
    Nie stawiam zarzutów, ani nie mam im za złe. Byli przeciwnikami takich zmian ustrojowych, jakie zaszły w Polsce i są nimi, otwarcie to głoszą.
    Wyprowadzenia wojsk radzieckich, to jest inna sprawa niż usuwanie pomników, znacznie większego kalibru. Demontaż pomników wymienieni publicyści usiłowali przedstawić jako symboliczny zamach na świętą ideę sprawiedliwości sopołecznej i autorytet socjalistycznego mocarstwa.
    Pzdr, TJ

  71. Byk.

    Mylisz sie w tym wypadku chodzilo o cos zupelnie innego.
    Stalin powiedzial ze, komunizm pasuie Polsce tak jak krowie
    siodlo.

  72. TJ:

    „Nie stawiam zarzutów, ani nie mam im za złe. Byli przeciwnikami takich zmian ustrojowych, jakie zaszły w Polsce i są nimi, otwarcie to głoszą.”

    To ze byli przeciwnikami wnosi pan z artykulacji obaw jak postepowac z pomnikami?
    A moze z poznejszej kariery obu panow?
    A moze z tego co p.Urban robil na rzecz Okraglego Stolu, a p.Toeplitz recenzowal rzeczony mebel?
    Jesli nie to czemu pisac takie bzdetki?

    „Wyprowadzenia wojsk radzieckich, to jest inna sprawa niż usuwanie pomników, znacznie większego kalibru. Demontaż pomników wymienieni publicyści usiłowali przedstawić jako symboliczny zamach na świętą ideę sprawiedliwości sopołecznej i autorytet socjalistycznego mocarstwa.”

    Dokladnie tak- zamach na wartosci jakim sprzyjala armia jakiej garnizony rozsiane po Polsce jest zamachem na rzeczona armie.
    Moze pan ja prowokowac, tylko ze w czasach wolnosci jakie owczesnie nastaly nie ma pan zadnych narzedzi by nad rzeczona prowokacja zapanowac.
    Pan oblupie pomnik Dzierzynskiego, ktos inny pomink sowieckich zolnierzy w parku Skaryszewskim, a jakis zadny molojeckiej slawy gowniarz wyprawi sie po czerwone gwiazdy jakie wystrojem sowieckiego dowodztwa np.w legnicy. Nieszczescie gotowe?

    Teraz cos doa pana: prosze zaproponowac takie srodki publicystyczne ktore wskaza na przedstawione powyzej zagrozenia, nie wzbudzajac zarazem zastrzezen jakie pan wyartykulowal wobec textow ppUrbana,KTT.

    pozdrawiam

    marcin lazarowicz

    PS.historia burzenia sladow przeszlosci ma calkiem dluga tradycje: w roku 1918 spotkalo to cerkiew ktora stala na obecnym pl.Pilsudskiego, w 1943 podobnie skonczyla wielka synagoga na Tlomackiem, rok pozniej to samo dostalo sie Zamkowi Krolewskiemu, kilka lat temu podobnie potraktowali wielki pomnik Buddhy afganscy talibowie.
    Fascynujace ze tylko polskie komuchy z pietyzmem podchodzily do zabytkow przeszlosci: patrz warszwski kosciol sw.Anny.Zamiast go wyburzyc przesunieto na bok.
    Jak widac czasem demokracja ustepuje czerwonemu.Moralnie ustepuje.

    m@B

css.php