Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.01.2010
środa

Elita zboczeńców

27 stycznia 2010, środa,

Nieustannie walcząc z autorytetami moralnymi i pseudo-elitą, czwarta RP i jej zwolennicy sięgają do coraz to nowych argumentów. Nie dość, że pseudo-autorytety w młodości komunizowały, a na starość kolaborowały, a w III RP utworzyły salon, gazetę i na każdym kroku węszą antysemityzm, to na domiar złego jeszcze… kochają inaczej. Rafał Ziemkiewicz – jeden z autorytetów IV RP – w felietonie na łamach “Rz.” (9.I) demaskuje najpierw Marka Hłaskę, a potem i inne pseudo-autorytety homoseksualne. Ziemkiewicz pisze, że gardzi Markiem Hłaską – to jego prawo. Nie było go chyba jeszcze na świecie, kiedy Hłasko opisywał zupełnie inną Polskę, niż ta z oficjalnej propagandy, kiedy pisał językiem Polaków, a nie PRL. Wtedy Hłasko był zjawiskiem. Kiedy wściekał się na niego i prześladował go Gomułka – nie był to żaden “tchórz, gówniarz i pozer”, jak go określił Andrzej Bobkowski, a w ślad za nim Rafał Ziemkiewicz. Kiedy pisze o “ucieczce Hłaski z Polski”, a nie o tym, że Gomułka kazał go nie wpuścić – to tylko mija się z prawdą. Tego wszystkiego Ziemkiewicz może nie pamiętać nie wiedzieć, być innego zdania. Do tego momentu różnice poglądów na Hłaskę mieszczą się w granicach przyzwoitości.

Gorzej, kiedy do walki z autorytetami red. Ziemkiewicz włącza życie prywatne Hłaski i innych. Powołując się na książkę Barbary Stanisławczyk “Miłosne gry Marka Hłaski”, felietonista “Rz.” twierdzi, że Hłasko “kleił się do mężczyzn”, a jego “związki z prominentnymi pederastami, jak ich w owych czasach prostolinijnie nazywano, służyły wyłącznie karierze”. Jak wytropiła pani Stanisławczyk, “najważniejszymi pismami literackimi kierowali – bezpośrednio lub pośrednio – homoseksualiści”, Wilhelm Mach, Jerzy Andrzejewski, Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Stryjkowski, Henryk Bereza. Chyba przez wrodzoną delikatność (Ziemkiewicz pisze o sobie, że jest tolerancyjny) autor nie wymienił homoseksualistów, którzy dzisiaj trzęsą życiem literackim, salonem, “Wyborczą”, a może nawet całą III RP. Zamiast tego Rafał Ziemkiewicz wyciąga wnioski ogólne. Pisze, że “homoseksualiści byli dla realnego socjalizmu mniejszością idealną trzymaną w ścisłym posłuszeństwie obyczajowymi ‘hakami’ (…) po latach warto by prześledzić ten mechanizm doboru peerelowskiej elity, z której wyrosła dzisiejsza warstwa autorytetów moralnych”.

Prawda, jakie to proste? Życiem literackim PRL trzęśli “pederaści”, a z nich wyrosły dzisiejsze autorytety moralne. Zastanówmy się – kim dla czytelników Ziemkiewicza są dzisiejsze tak zwane “autorytety moralne”? Zaryzykuję kilka nazwisk: Lech Wałęsa, Adam Michnik, Helena Łuczywo, Bogdan Borusewicz, Władysław Bartoszewski, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Władysław Frasyniuk, Leszek Balcerowicz, Andrzej Wajda, Zbigniew Bujak, duchowni – Tischner, Pieronek, Życiński – i inni. Dlaczego Rafał Ziemkiewicz sugeruje, że dzisiejsza elita pochodzi z nieprawego, homoseksualnego łoża – tego nie wiem. Być może chodzi po prostu o to, żeby przeciwko pseudo-elicie wykorzystać także homofobię. Każda broń jest dobra.

Wystarczy poczytać dzienniki Jarosława Iwaszkiewicza czy Zygmunta Mycielskiego, żeby się dowiedzieć, jak się żyło homoseksualistom w Polsce Ludowej, by docenić, ile ci ludzie wycierpieli z powodu swoich preferencji seksualnych.

Poza tym, grzebanie w cudzej pościeli i dorabianie do tego ideologii wydaje mi się niesmaczne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 105

Dodaj komentarz »
  1. Hlasko byl dobrym pisarzem, ciekawym czlowiekiem. Gomulka zlym „politykiem”. Bobkowski byl dobrym diachronista. Ziemkiewicz dorastajacym karierysta. O pisarzach bedziemy ciagle pamietac, o „polityku” raczej nie, o Ziemkiewiczu ; nie wiem.
    WINIEN

  2. do
    Sebastian pisze:

    2010-01-26 o godz. 19:31
    Pan pisze o obrazie idealnym. Mnie interesuje jedynie ich skutecznosc w zdobywaniu glosow wyborczych. Z drugiej strony zdaje sobie sprawe, ze najlepsi i tak wyladuja poza parlamentem. Nie rozpaczam jednak, bo z czasem wszytsko znormalnieje; wtedy zatchnie jednak nuda.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  3. do Stychowski
    Krasnodebski jest przecietnym profesorem na przecietnym uniwersytecie. Bobola jest przecietnym demagogiem i dlatego brak mi tchu, aby zagoscic na jego blogu. Pana czesto nie rozumiem i przyznaje, ze sam jestem przyczyna nieporozumienia. Kontynuuje jednak nasze monologi gwoli bylej sympatii.
    WINIEN

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie Slawomirski,
    jak zwykle przypadkiem „zanioslo” mnie do zimnego Berlina. Pozdrawiam i ciagle zaglebiam sie w zdziwienie zdziwionej. Nie wiem, czy jej pseudo pochodzi od dziwienia, dziwienia sie, zdziwienia….
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Zdziwie sie, gdy zdziwiona i pozostali w blogosferze pomysla o przyszlosci zastanawiajac sie nad rocznicowa przeszloscia.

  6. Oblicze mendialistów niejedną ma mordę.

  7. Rzeczywiście tak źle jest ze standardami etycznymi polskiej prawicy na dzisiaj? Wierzyć się nie chce 🙂

    P.S. Ściągnąłem sobie z sieci „Necrobusiness” i przyznam film mnie zaskoczył ale nie z powodu bulwersującej tematyki (o sprawie słyszałem przypadkiem wcześniej) ale z podglądu obyczajów panujących w polskich sądach które ten film mimochodem raczej niemiłosiernie oferuje. Okropność straszna także muszę się z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości przeprosić, co by o nich nie mówić to jakiś poziom oni jednak reprezentują, rzeczy jakie się widzi na tym filmie nie do pomyślenia w normalnych sądach amerykańskich. I problem ponoć sięga poziomu Sądu Najwyższego jeśli wierzyć red. Paradowskiej która niedawno komentowała tego sądu posiedzenia w sprawie o emeryturach dla ludzi ze starego systemu, Jaruzelski, itd.

    Diasporze polskiej filmu szczerze nie polecam, depresjonujący okropnie.

  8. Niesmaczne, ale jakie (dla grzebiących) emocjonujące to musi być! Jakaż satysfakcja z gnojenia ludzi w ich najbardziej prywatnej sferze. Coś jak znienackie ściąganie kolegom majtek w przedszkolu. To przecież nie bez powodu ulubione zajęcie prawicy.

    Choć ja po prawdzie nigdy nie rozumiałem tej fascynacji cudzą du**. Czy ich własne życie w tej sferze jest tak nędzne, że muszą się pasjonować cudzym? Czy może jest tak obleśne, że odwracają od siebie uwagę? Nie wiem, czy chciałbym wiedzieć.

  9. Ale przecież gdyby nawet. Nie widzę w tym naprawdę nic zdrożnego. Przecież to nic takiego złego ,że Marek Hłasko…Widocznie czytał do poduszki Sofoklesa, Homera. Ja wiem, że w naszej krainie miodem i mlekiem płynącej już musi być jakoś tak oryginalnie, nieszablonowo. Chyba jesteśmy już na to skazani. Bo to właściwie wszystko przez tych Greków. Zamiast udawać Polaka, to chcieli być niepowtarzalni. A przecież mogli jak Zosia z Tadeuszem, Jagna z Antkiem, czy Staś z wielbłądem… na którym Nel jechała. A oni chcieli koniecznie zaistnieć w historii. No i zaistnieli. Napisali parę niezłych rzeczy(o jakiejś wojnie, trochę tragicznych historii),ale chyba aż tak dobre nie były, bo Nobla to nasz Reymont, a nie oni dostali. Może gdyby wydrukowali? A taki Fidiasz z Myronem. Dobrze, że coś jednak wyrzeźbili, bo ponoć tylko o młodych chłopcach myśleli. A z Sokratesem to w ogóle śmieszna historia –niby nic nie wiedział, a Platon nieźle o nim pisał. Ogólnie dobry PR mieli. Nie tylko zresztą smukli młodzieńcy w głowach i sercach Greków. Panie też nie były lepsze. Zamiast od czasu do czasu na narty w góry ,czy na wycieczkę na Wawel to wyspę Lesbos płynęły. A tam…A przecież gdyby wszystko po bożemu (nie o Zeusa tutaj chodzi)to zamiast męczyć się na starożytnych abakusach już wtedy mogli jakiś prosty kalkulator i Pitagoras….Zamiast obłapiać się po oliwkowych gajach to taki Macedoński Aleksander pod Cheronea na samolotach F16…A co? A taki Arystoteles. Zamiast spacerować i wymyślać po drodze swoje brednie, do kolegi Platona najnowszym land roverem mógłby jechać, a wówczas…Ale za górami ,za lasami żyje naród który wszystkie narody, tych nijakich Greków również…Nie, nie będę kończył ,bo zawsze się wzruszam kiedy o tym narodzie pisze.

  10. Panie Redaktorze,

    Tym wpisem rozpoczął Pan cykl pt. Gnidy IV RP.

  11. Szkoda że redaktor Ziemkiewicz nie poddał analizie powołań kapłańskich.
    W Polsce na prowincji do dziś „na księdza się idzie” jak się dziewczynami chłopak nie interesuje.
    Czy wzrost tolerancji dla homoseksualistów nie jest czasem powodem spadku ilości powołań kapłańskich?

  12. Ziemkiewicz nie zasługuje na poważne traktowanie i roztrząsanie jego wypocin. Tzw. „tfurczość” tego pana to obrzyganie kogo się tylko da. Obrzygani śmierdza jego „dziełami” a sam „autor” chodzi uśmiechnięty, bo to oni „pachną” a on jest czysty.
    To jest sfrustrowany człowiek, który spóźnił sie na rewolucję i może teraz obsikiwac autorów i łasić się do innych autorów tamtych czasów, różniacych się naturalnie od tych jakich mu wolno obrzygać.
    Jak łaskawcy pozwolą i będą usatysfakcjonowani to Ziemkiewicz więcej napisze”po linii”.
    Pomyśleć że „Rzeczpospolita” to była kiedyś gazeta do czytania i analizowania, p.Fikus przewraca sie w grobie.

  13. Jestem zszokowany poziomem dyskuscji i feliotonow na lamach „Rz”.

    Ten dziennik staje sie juz nie tylko tuba PiSu ale i ulta-katolickich czy prawicowo-nacjonlaistycznych ugrupowan. Wogole trudno w Polsce znalesc media cento-prawicowe, z ktorymi mozna prowadzic konstruktywna polemike. Polska tzw. prawica bardzej przpomina zbieranine faszyzujacych populistow niz seriouse partie z wizja dla kraju i jego obywateli, wszytkich obywateli.

  14. Bardzo cenilem Ziemkiewicza w czasach kiedy pisywal fantastyke. Dzisiaj, slyszac Go mam zawsze dysonans. Czy faktycznie jest tak ideologicznie zaslepiony, czy tylko cynicznie robi nas w balona udajac idiote?

  15. Szanowny Gospodarz wskazując na ewidentną prawcową seksualną obsesję na przykładzie Ziemkiewicza analizuje wątek spisku – w tym przypadku homoseksualnego. Oczywiście obsesja plus spisek jest sednem prawicowej ideologii. Ale mnie wydaje się ciekawszą analiza poczucia macho wyczuwalna w tej publicystyce. To jest swoiste poczucie męskości, które nazwałbym siermiężnym macho. To ciekawe, że w swobodnie wypowiadający się politycy czy publicyści narodowo – prawicowi mówią o sobie „żołnierze”, „bojownicy” a ich wypowiedzi są często „meldunkami”. Podkreśla to bojową więź łączącą tych mężczyzn – bojową bo wykuwaną w walce na zatęchłych sądowych salach, w dusznych studiach telewizyjnych i na wiecach z udziałem garstki zmarzniętych współbojowców. Owo polskie siermiężne poczucie macho jest nudne jak flaki z olejem. Opiera się na deklarowanym z dumą heteroseksualiźmie, bezradnym tkwieniu w monogamicznym i najczęscie stresującym związku oraz głęboko wyjaławiającej intelektualnie potrzebie zarabiania za pomocą wierszówki na utrzymanie rodziny. Polscy macho zamiast dręczyć za pomocą szpady w wyrównanej walce byki jak ich hiszpańscy odpowiednicy najczęściej dręczą za pomocą obsikanych przez myszy archiwaliów bezradnych, blisko stuletnich dziadków. Zamiast ganiać się po ulicach z rozjuszonymi zwierzętami pudrują lica w studiach telewizyjnych lica jakby za chwilę mieli wyjść na love parade w Berlinie. Zamiast relacjonować wojny na dalekich kontynentach z przejęciem relacjonują sejmowo – kuluarowe knucie. To dziwne, zastępcze poczucie męskości pozbawione istoty męskości czyli buzującej w mózgu adrenaliny. A może im ta adrenalina buzuje wydzielana w jakiś bezpieczny, oswojony, zastępczy sposób? Można śmiało powiedzieć, że polscy prawicowi macho zamiast butów z ostrogami na stałe już chyba wsunęli na stopy ciepłe, filcowe bambosze. To jest śmieszne i niestety kobiety to czują. Stąd chyba bierze się powszechna opinia o głębokim kryzysie męskości. I jest to opinia prawdziwa – wystarczy tylko porównać chłodnym okiem Ziemkiewicza z Hłaską.
    Pozdrawiam

  16. Kolega Ziemkiewicza, Bronisław W., w „Dolinie Nicości” ujawnia konstrukt, którego istnienie podejrzewałem od zawsze, ale który, ponieważ jest dziełem szczególnej chemii polskiego umysłu narodowego i szczególnego szaleństwa, nie został wcześniej wyartykułowany: chodzi wspólne pochodzenie gejostwa, żydostwa, fascynacji komunizmem i niechęci do Powstania Warszawskiego. Nasuwa się, nieładne przyznaję, skojarzenie, że Thomas Torquemada, pierwszy inkwizytor, był converso, czyli zmuszonym do zmiany wyznania Żydem oraz, że najbardziej homofobiczni są homoseksualiści. Nie wiem czy to uspokaja czy raczej niepokoi, bo o podobnym konstrukcie, do którego dołożono jeszcze Romów, jednak wcześniej słyszałem.

    Z „Doliny Nicości” drwiłem trochę w „400: La petite apocalypse”, wystarczy ten tytuł w googlu, albo poszukać w archiwum mojego bloga.

  17. Zaraz, zaraz… jaki to kolor winkla przyszywano homoseksualistom w obozach ? Chyba różowy. Ziemkiewicz gotów jest uganiać się z igłą i nitką po historii oraz współczesności.

    Oto model mentalności, jakiemu odpowiada Ziemkiewicz. Cytowany przez Pana artykuł jakby rodem z „Volkische B.”: przeinaczenia, niedomówienia, kłamstwa oraz tworzenie wygodnych dla własnej idei związków przyczynowych z podtekstem: oto winni, a więc samo wiecie jak uzdrowić sytuację . I MY ją uzdrowimy !

    Ziemkiewicz może mieć powody, żeby pastwić się nad Hłaską. Kto czytał obydwu wie, o czym mówię: przepaść jaka ich dzieli jeśli chodzi o talent pisarski. Ziemkiewiczowi ułatwia sprawę fakt, że Hłasko nie żyje, a więc może podskakiwać, co ułatwia fakt, iż Ziemkiewicz rozmienia swoje pisarstwo na drobne pisząc artykuły na określone zamówienie polityczne.

    Może podskakiwać, ale i tak nie doskoczy Hłasce nawet do paznokcia dużego palca u nogi. O tylniej częsci ciała nie wspomnę.

  18. Moze na poczatku stosownym byloby wyjasnic sobie, czym jest homoseksualizm? Czy to jest chorobliwe zboczenie,czy tez cos naturalnego, ktore jest trudne do zaakceptowania z racji stereotypu, ze seks moze byc tylko miedzy kobiueta i mezczyzna?
    Jestem zwolennikiem okreslenia chorobliwego zboczenia i z tego punktu widzenia odniose sie do tego , co napisla Pan Daniel Passent.
    Niestety we wspolczensej Polsce mamy „nadprodukcje” pesudoautorytetow w wielu dziedzinach. Bardziej zdominowane jest srodowisko kultury i sztuki, w ktorym dewaitow seksualnych jest wrecz ogromna ilosc. W swiecie polityki, dyplomacji tez sa przypadki, i to wszystko przyjmujemy jako stan faktyczny.Zasadniczym zagadnieniem jest to, czy i na podstawie jakiej normy wlasciwym jest gloryfikowanie, preferowanie, propagowanie ludzi srodowisk, obyczajow zwiazanych bezposrednio z dewiacjami seksualnymi? Nie mozna nienormalnosci akceptowac jako normalnosci, bowiem z biegiem czasu przyjdzie kolej na akceptacje innych – znacznie grozniejszych zboczen i zboczencow!
    Nie bede sie odnosil do wskazanych anzwisk w tekscie Pana Daniela, bowiem powyzszy problem nie jest niczym nadzwyczajnym ( niestety ) w swiecie, a w szczegolnosci tutaj w USA. Polska jednak jest duzo mniejszym krajem i jako dosc scilsla narodowosciowo i wyznaniowo jednosc powinna uporac sie w kwestii ograniczania wplywu nienormalnosci na zwyczajowe, etyczne,socjalne, kulturowe normy. Jesli ktos chce byc ” pedale”, to niech bedzie, ale w zaciszu swojego domu i niech bedzie to jego prywatnosc. Nie widze zadnych podstw ku temu, by homoseksualizm mial byc czyms do propagowania, zachecania i zainteresowania ( w szczegolnosci mlodego pokolenia). Czy jednak w tej kwestii nie jest ciekawym milczenie purpuratu katolickiego? Chyba odpowiedz moze byc jedna. Wsrod nich jest dosc spora rzesza dewiatow seksualnych i jak to sie zwyklo mowic – raczka, raczke myje i dupe kryje !
    AMEN

  19. W tym chamskim oblesnym artykuliku Ziemkiewicza znalazl sie jeszcze bardzo smieszny moment – Ziemkiewicz stanal w obronie heteroseksualnej, jego zdaniem, czci Marii Konopmickiej! Rozumiem, ze publicysta Rzepy, z tworczoscioa Konopnickiej nigdy sie nie zetknal, procz moze „Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz” i nie zna jej erotykow do Marii Dulebianki, z ktora wiele lat dzielila zycie i wspolny dach nad glowa.
    A swoja droga zastanawiam sie, czy istnieje heteroseksualna kobieta o zdrowych zmyslach, ktora poszlaby do lozka z takim Ziemkiewiczem? Bo ja, prawde powiedziawszy, predzej z Maria Konopnicka… 😆 😆 😆 😆

  20. najwyższy czas, aby ucinać te głupkowate wypowiedzi słabiutkich pismaków o poprzednich twórcach kultury.

  21. Dobrze, że dostrzega Pan takie felietony

    Mnie właściwie nie razi takie podejście piewców IVRP ponieważ przyzwyczaili nas już do swojej wizji świata
    Posiadanie podejrzanego brata, zeznanie kryminalisty, brak dowodów niewinności może być samo w sobie dowodem oskarżenia.

    Mniej winnym, według tej ideologii, może czuć się człowiek, który nigdy nie wychodzi do reustauracji, nie ma znajomych wśród rosjan, niemców, gabończyków, nie spotyka się z przedstawicielami biznesu, nie bierze udziału w przetargach…

    Do końca i tak nie wie on czy jego starania aby nic nie robić pozwolą mu na pozytywną weryfikację po wyborach

  22. Wedlug Ziemkiewicza wladze PRL-u preferowaly tworcow homoseksualnych, bo byli oni latwiejsi wtedy do kontrolowania. A jak jest teraz ? Kto preferuje obecnie ta cala nadreprezenacje pederastow w zyciu artystycznym ? Oczywiscie „salon ! Ale dlaczego ? Z przyzwyczajenia, albo aby zachowac kontrole nad srodowiskiem artystycznym ?
    Nie, „salon” jest poprostu przesiagniety homoseksualizmem.
    Jedyna pociecha w tym, ze w ten sposob nawet homoseksualisci doczekali sie potomstwa, co prawda „tylko” intelektualnego.

  23. Panie Redaktorze:
    Michał Anioł i Leonardo da Vinci też byli homoseksualistami. Oraz wielu innych twórców wysokiej kultury. To wynika ze specyficznego funkcjonowania i budowy mózgu licznej grupy homoseksualistów (statystycznie liczniejszej niż jest grupa heteroseksualistów o równie wyrafinowanych zdolnościach estetycznych. Badania przy pomocy MRI i fPET-scan w ostatnich 10 latach dały wystarczająco wiele na to dowodów, choć ich wyniki nie są oczywiście rozpowszechniane masowo w mediach, raczej publikuje się wyniki tych badań, które ukierunkowane są na wykazywanie – przecież przeważających – podobieństw struktury i funkcji mózgu w obu grupach).

    Jakikolwiek „odpór” dawany takim „demaskacjom” jak przytoczony felieton red. Ziemkiewicza, tylko wzmacnia siłę jego wywodów. Należy raczej potwierdzić i zaakceptować ten oczywisty fakt, ze homoseksualiści bardziej i częściej wpływają na postawy intelektualne i estetyczne elit (a tym samym na społeczeństwa) niż heteroseksualiści (którzy są zajęci bardziej „przyziemnymi” kwestiami życiowymi), bo tylko to może z czasem zniwelować agresję i resentyment.

    Oczywiście, jeśli się ma negatywne nastawienie do homoseksualizmu czy homoseksualistów, to się ich odsądza od czci i wiary (jak Ziemkiewicz) lub zaprzecza ich istnieniu (jak Pan?).

  24. Ja się tylko zastanawiam, czemu red. Ziemkiewicz nie zajmie się ‚formacją’ Największego Budowniczego 4 RP, Jarosława Kaczyńskiego, który – jak wiadomo większości dziennikarzy warszawskich, też bywał w Różnych Łóżkach, a w gruncie rzeczy [jak każdy z nas] z jakiegoś łózka też pochodzi.
    Dzień jest wyjątkowo wstrętny jak i pora roku, stąd pozwalam sobie na ten excentryczny zabieg używając nomenklatury 4 RP.
    Redaktora Passenta zaś gorąco pozdrawiam, zapewniając o sympatii.

  25. do
    balsamlomzynski pisze:

    2010-01-27 o godz. 12:38
    Uzywa Pan dosc karkolomnej konstrukcji.
    WINIEN

  26. do
    marty.stein pisze:

    2010-01-27 o godz. 13:43
    Schodzisz do poziomu Ziemkiewicza.
    WINIEN

  27. do
    mw pisze:

    2010-01-27 o godz. 13:35

    Kogo?

    WINIEN

  28. do
    Roman56PL pisze:

    2010-01-27 o godz. 12:56
    Odslonil sie Pan calkowicie (niepotrzebnie tak banalnie). Takie postawy byly bowiem przerabiane w Polsce wielokrotnie. Mam nadzieje jednak, ze Pan postrzega swoja pomylke.
    WINIEN

  29. Lepiej by było, gdyby Ziemkiewicz czytywał Politykę, a nie odwrotnie:)
    http://www.polityka.pl/kraj/271391,1,miecio-od-waldorffa.read

  30. Który z Was przeczytal felieton Ziemkiewicza w „Gazecie Polskiej” ? Łykacie przeżutą przez Passenta (Hlasko/Michniko liza) papkę a potem smarujecie egzaltowane wpisy o poparciu itp.itd. Dno że niektórzy Polacy tak się plaszczą przed tandeciarzem który byl szyldem mordujacego robotników i ksiezy PRL-u ….. Jesteście inkarnacją tego co Ziemkiewicz określi mianem MI – mendy internetowe…

  31. Dziennikarze lub inaczej ci co nieudolnie piszą lub mówią w tzw. „wolnych mediach” to najbardziej zdegenerowana profesja w Polsce. Specjaliści od kłamstw, intryg, przecieków, fałszowania historii, prowokacji, korupcji itd. Jak widać większość z nich wywodzi się z obskuranckiej prawicy lub z kościoła. Starsi pamiętają jeszcze wzorcowe postacie dziennikarzy; Krzysztofa Teodora Teoplitza, Kapuścińskiego lub Daniela Passenta, wszystkich lewicowych, aczkolwiek nie jestem pewien co do tego ostatniego. Będą służyć długo jako wzorce kultury, wiedzy odpowiedzialności i rzetelności. Wielka szkoda, że ilość ich stopniowo ubywa i na ich miejscu zionie pustką.

  32. PS.
    Jeżeli Uniwersytet w Bremie jest „przeciętnym profesorem na przeciętnym uniwersytecie” (WINIEN o 9:55) to jak określić polskie uniwersytety i ich profesorów dorabiajacych na prywatnych uczelniach !?? Niemożliwym jest prześladowanie w Niemczech naukowca który badając historię najnowsza np. dotarlby do wiadomości o bastardzie znanego polityka. W Polsce wyszczuto za granicę hisotryka Zyzaka za podanie wiadomości o bastardzie „Bolka” – który nam TAKE dziadostwo zafundowal i którego slowotwórstwo wywolywalo na spotkaniu w Dworze Artusa śmiech u Prezydenta Weizsäckera…..

  33. Coś osobistego, zatem niekoniecznie obiektywnego
    Dziękuję za podjęcie tego „tematu z nazwiskiem”.
    Wśród ludzi można wyodrębnić dwie, krańcowo różne kategorie.
    1. Ludzie, którzy chcą zawsze dobrze wypaść, wszystkim się podobać, oportunistów społecznych.
    2. Ludzie, którzy odczuwają dreszcz rozkoszy, jak się ich cytuje z obrzydzeniem, którzy znaleźli niszę rynkową, żerując na najgorszych ludzkich instynktach.
    W obu tych kategoriach techniki półprawd i insynuacji dają się odnaleźć.
    Wybitnymi reprezentantami tej drugiej kategorii są wg mnie
    J. Urban i R. Ziemkiewicz.

    Urbana czytałem wszystko za komuny, a w epoce NIE, kupowałem przez jakiś czas tygodnik, jedynie dla felietonu Naczelnego. Urban ostatnio wypowiada się na temat rządów generałów a więc świadczy. Słucham go z radością w każdej, telewizyjnej, ostatnio rzadkiej okazji. Znam Urbana pióro 50 lat, kilka razy mnie odpisał, lubię J. Urbana.

    Ziemkiewicz miał 17 lat jak wybuchła Solidarność a 26 lat jak powstała z kolan Polska.
    Przypomnijcie sobie Państwo swoje młode lata. Przypomnijcie sobie, co wiedzieliście wtedy o życiu, jego wszystkich odcieniach szarości, dziwactwach własnych, życiowych decyzji.
    Ziemkiewicz mógłby pisać na każdy temat. Ma dobre pióro. Wybrał atak na GW i Michnika, czynił i czyni to obsesyjnie, bo wie, że to nie wymaga wielkiej odwagi. Michnik rzadko odpowiada na ataki, olewa Ziemkiewicza. Ziemkiewicz się pieni, bo – patrz opis kategorii 2. – szuka czegoś, co może wk…ć większość masochistycznej klienteli do której i ja się zaliczam.
    A więc opluć jakiś autorytet.
    Tu muszę nawiązać do Hłaski zadając pytanie co Ziemkiewicz wie o radości czytającego w tamtych czasach „Pierwszy krok w chmurach”. Miałem czerwone uszy jak Hłasko przyszedł do Teleecha nawalony,
    a p. Dziedzic była oczarowana tym urodziwym mężczyzną.
    Wyrywkową listę zacnych ludzi, których Ziemkiewicz ze względów jak wyżej nie szanuje, zamieścił we wpisie Gospodarz.
    Jaki to bezkompromisowy jegomość ten Rafał Ziemkiewicz!
    Jaki odważny to pan…

    Mój problem polega na tym, że z jednej strony powinienem olać Ziemkiewicza, nie dać mu żeru, tej satysfakcji, że ktoś reaguje.
    Z drugiej strony, przepełniony uczuciem bezsilności zwykłego czytelnika/widza/słuchacza, mając świadomość, że organizacja zawodowa z czasów S. Bratkowskiego nie działa, próbowałem dotrzeć do Ziemkiewicza przez Internet.
    Ostatnia próba, którą witryna Faktu odrzuciła, poniżej.

    24.11.2009, 23:12
    Ma Pan program w salonowej telewizji, pisze Pan do salonowych gazet,
    a wszystko bez śladów obiektywizmu – czysta, bolszewicka propaganda!
    A Polska czytająca, dyskutuje o upadku zawodu dziennikarza – śmiech ogarnia pusty…
    Ma Pan sprawne pióro, czytam Pana tak, jak się słucha czasami dobrej harmonicznie, ale niezrozumiałej muzyki. Ostatni, poważny artykuł,
    który Pan popełnił w Rzepie, to ten o polityce zagranicznej.
    Reszta to bzdety, niegodne publicysty.
    Do kogo Pan adresuje zdanie „rząd PO-PSL po prostu najbezczelniej nas okrada”? Teraz już w liceum młodzież rozumie budżet i rolę rządu w podziale. A Pan ciągle, „misyjnie”, próbuje ogłupiać czytelnika.
    Jak otwiera Pan usta, cała publika wie, co Pan powie. Jak w starym małżeństwie…
    Kiedyś chociaż Pan bronił Balcerowicza, liberalizmu gospodarczego.
    Czekam na poważny głos za częściową odpłatnością wizyty w przychodni.
    Kilkanaście miliardów na hazard a żal 5zł na służbę zdrowia!

    Antysalon w telewizji to „potakujące główki”, jak kiedyś trójki z Unii Demokratycznej czy komusze panele.
    Coś okropnego, te besserwisserstwo! Miny wtajemniczonych.

    Jestem świeżym emerytem, przeszedłem proces ustalania emerytury ale winić rząd PO za procedury ZUS i setki innych kretyństw w państwie
    po 2 latach rządów, to niegodziwość propagandzisty!
    Dziwię się także, że Pan nie widzi, jak kończy się nisza rynkowa dla dziennikarzy-propagandzistów. Tak, jak ludzie przełączają kanał w telewizorze na widok polityków.

    I już na koniec. Nie czytam Gazety Wyborczej już od dawna, ale zapewniam Pana, Adam Michnik to dla wielu ludzi najlepszy chrześcijanin wśród Polaków-katolików.
    W tej Pana michnikowej obsesji podejrzewam czasami przewrotny układ reklamowy z GW.
    Naprawdę, parę razy kupiłem GW po Pana felietonie.

    A z innej beczki: gdzie Pan był jak grozą wiało za komuny?

    Przypomnijcie sobie Państwo, jakie krytyczne względem Gospodarzy komentarze ukazywały się w blogach Polityki.
    Teraz już wiem jak propagandyści PIS się boją krytyki.
    Nie mają cnoty ci „niezależni publicyści”.

  34. @mw
    Widzę że specjalista z Ciebie że ho ho.
    Eugenikę studiowałeś?

  35. Roman56PL pisze: „Jesli ktos chce byc ” pedale”, to niech bedzie, ale w zaciszu swojego domu i niech bedzie to jego prywatnosc.”

    No właśnie o tym mowa.
    Żeby nikomu do łózka nie zaglądać.

    A że eksperta spotykam to nie omieszkam spytać, co sądzisz o onanistach?
    Normalni czy nie?
    A seks oralny?
    Bo moja żona mówi, że jestem zboczeniec

  36. Homoseksualizm jest chorobliwym zboczeniem. Jest rowniez niebezpiecznestwem dla cywilizacji i ludzkosci. Homoseksualizm nalezy postawic na rowni z pedofilia, terroryzmem i globalnym ociepleniem. To znaczy zwalczac z determinacja.

    Tylko z powodu politycznej prostytucji homoseksualizm jest przedmiotem dyskusji a zboczency otrzymuja przywileje ktore sa sprzeczne z porzadkiem spolecznym.

    Dlaczego tak sie dzieje ? Dlatego ze politycy nie maja zadnych zachamowan. Dla kilku dodatkowych glosow od pederastow politycy sa gotowi zniszczyc cala cywilizacje. To jest przyklad politycznej prostytucji. Czas dac im do zrozumienia ze po przez uklody do homoseksualistow wiecej glosow jest to stacenia niz zyskania.

    Co bedzie pozniej mozna sobie wyobrazic. O prawa beda sie domagac pedofile i inne zboczenia.

  37. Gospodarzu, w Polsce nie ma autorytetow moralnych a moralnosc lub etyka sa tylko historia.

    Jest natomiast podlosc, zaklamanie, awanturnictwo i wasalstwo. Jezeli komus sie nalyzy uznanie jako autorytet to wlasnie w tych kategoriach.

    Np, obecnie prasa przypomina o wyzwoleniu Oswiecimia. Ta sama prasa nie pisze nic o wyzwoleniu tysiecy innych miejscowosci. Czyli media chca nam powiedziec ze tylko Oswiecim byl wyzwolony. Nasuwa sie wiec pytanie w jaki sposob tylko Oswiecim byl wyzwolony a reszta kraju nie ???

    Dlaczego Majdanek i Treblinka ‚nie zostaly wyzwolone’. Jest to typowy przyklad zboczenia politycznego. Nawet intelektualny kapital Polityki nie potrafi wyjasnic tego zjawiska. Wiadomo mozna sie przeciez narazic opowiadajac o histori takiej jaka byla.

    Bo ci co obecnie rzadza to potomkowie hitlerowskich kolaborantow i operatorow komor gazowych. I nawet potomkowie tych co sluzyli w hitlerowskiej armi. Sowieci pozbawili ich pracy. Ale co to dowodzi? Dowodzi to o instnieniu zboczenia ktore sie nazywa historyczna prostytucja. Jest to zboczenie ktorym dotkniete sa wszystkie partie polityczne, media ta czesc spolecznstwa ‚wychwana’ w tym paskudnym zaklamaniu. .

  38. jurcio pisze:

    Czy do absolwenta, jasnego gwinta, WODNIKA53, pani Teresy, Magrud, busdoca i ś.p. Lizaka – którym wciąż jeszcze marzy się restauracja PRL – ta prawda kiedykolwiek dotrze?

    Do jurcio pisze

    Dolaczam sie do zyczen.
    WINIEN

  39. do
    mw pisze:

    2010-01-27 o godz. 13:35
    Czekam, kiedy wskazesz na badania (wyniki) mieszkancow Afryki……
    Natepna teoria spiskowa o braku publikacji w mediach. Zastanawiam sie , w jaki sposob uzyskalem „Twoje” (czyt. swoje) informacje pozamedialne.
    WINIEN

  40. Przestałem czytać Ziemkiewicza, Wildsteina i Semkę już za IV RP.
    Tego się nie da czytać, choć z tej trójki Ziemkiewicz i tak był najstrawniejszy.
    Widzę jednak że Ziemkiewicz został przez TVPiSLD doceniony, bo ma tam własną audycję, w której dostrzegłem dobrze nam znanego tropiciela spisków wszelakich Stanisława Janeckiego – dobrana para.
    I niech ktoś powie, że ciężka praca nie popłaca.
    Wyrazy współczucia dla Pana Daniela, że z obowiązku dziennikarskiego musi to czynić.

  41. do
    busdoc pisze:

    2010-01-27 o godz. 16:15
    Na szczescie blogosfere wytrzyma nawet bzdury pisane przez powyzszego.
    WINIEN
    PS
    Nawet Lizakowi ludzie unikali pisanych przez busdoca niedorzecznosci.

  42. do
    murator pisze:

    2010-01-27 o godz. 15:14
    Mylisz sie. Bylem na wielu spotkaniach z bylymi prezydentami (Polski i Niemiec). Nic podobnego nie zauwazylem. Z bylym prez. Niemiec, wczesniej nadburmistrzem Berlina laczy bylego polskiego prez. nie tylko zazylosc, lecz przyjazn. Szkoda, ze o tym nie wiedziales i usmiechu nie odrozniasz od smiechu. W koncu nie wazne jak kto mowi, lecz co mowi i co robi lub zrobil (dokonal).
    WINIEN

  43. Szanowny Panie!

    Napisałem po wielu latach gruntownych studiów coś absolutnie nowego,świeżego i umieściłem to na moich blogach
    Nowa uniwersalna etyka i Program Partii Dekalogu.Polecam to Pana uwadze, bo znalazłem min. receptę na trzecią drogę w polityce i gospodarce Polski. Jeżeli Pan to przeczyta zrewanżuję się lekturą Pańskiej nowej książki

    Pozdrawiam

    Bogdan Góralski

  44. do
    Jacobsky pisze:

    2010-01-27 o godz. 12:47

    Spodziewalem sie, ze w kolejna rocznice powrocimy do problematyki wykluczania. Szkoda, ze niektorzy (nie dotyczy do oczywiscie Pana) pisza nie tylko banaly, lecz odslaniaja kolejne poklady postrzgania swiata Lizakowych ludzi.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  45. do
    Kartka z podróży pisze:

    2010-01-27 o godz. 12:29
    Polecam szczerze lekture powiesci Henri de Monthérlant(d). zapomnialem pisowni. Polscy Machos mocza swoje piora w pustych kalamarzach, w blogosferze rowniez (coz,Lizakowi ludzie).
    Pozdrawiam.
    WINIEN.

  46. Uroczyście przepraszam absolwenta, jasnego gwinta, WODNIKA53, panią Teresę i Magrud za to, że polemizując z nimi, nieopatrznie zaliczyłem do ich grona również busdoca, który tak wyraziście i nieodwracalnie odciął się od całego blogowiska swoimi wypowiedziami z godz. 15:54 i 16:15.

  47. Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni!
    Oto fragment wywiadu z Janem Nowakiem-Jeziorańskim, rozmowa odbyła się w studiu Polskiego Radia w maju 1997 r.
    J. Nowak-Jeziorański: „[…] Co do ludzi, pamiętam, jak pewien pan, który jest teraz awansowany na dyplomatę…
    A.Grabowska: Pan Daniel Passent.
    J.N.-J.: Pamiętam, jak pan Passent, który obecnie ma reprezentować Polskę…
    A.G.: Jako ambasador.
    J.N.-J.: Napisał w „Polityce”, że Jan Nowak to przedwojenny pułkownik Wojska Polskiego, który został w 1929 roku wyrzucony z wojska za homoseksualizm.
    A.G.: Tak, tak napisał.
    J.N.-J.: Otóż ja w 1929 roku miałem lat 15. Więc w żadnym razie pułkownikiem Wojska Polskiego być nie mogłem. […]”.
    Panie Passent, mnóstwo osób pamięta czasy gdy był Pan gorliwym peerelowskim propagandzistą. Dlaczego nie wyda Pan, albo przynajmniej nie zamieści w internecie pełnego swego „dziennikarskiego” dorobku? Na promocję takiej ksiązki to i tow. Jaruzelski, i tow. Kiszczak zapewne by przybyli. Urban na sto procent. Więc może na początek „twórczość” z lat 1980-1981. A może i teksty pisane dla ministerstwa propagandy tow. Urbana by Pan odkurzył? Towarzysz minister był bardzo zadowolony. Niech sobie młodzież poczyta.
    Z tzw. archiwum Urbana:
    Jerzy Urban do tow. Tokarskiego w sprawie weryfikacji dziennikarzy i o zasługach Passenta:
    „[…] Passent nie mówi, że nie da się zweryfikować, ale także bym mu tego oszczędził i szukał gestów pozytywnych, a nie procedur weryfikacyjnych. (Np. poufnie mówiąc, tekst mojego biura o dostępie „S[olidarności]” do środków masowego przekazu on robił i różne inne). Zapewne są i inni tacy, w stosunku do których słowo „weryfikacja” nie jest zręczne”.
    No to jak, tow. Passent, pomożecie?!

  48. Nie mam nawet ułamka czasu niezbędengo by przeczytać wszystko, co Pan tu wypisuje, panie WINIEN, ale na oko, karkołomne kontrukcje to z pewnością nie jest, w każdym razie nie wyłącznie, mój problem.

    ****
    WINIEN pisze:
    2010-01-27 o godz. 14:00
    do
    balsamlomzynski pisze:

    2010-01-27 o godz. 12:38
    Uzywa Pan dosc karkolomnej konstrukcji.
    WINIEN

  49. Pan redaktor pisze:
    „Poza tym, grzebanie w cudzej pościeli i dorabianie do tego ideologii wydaje mi się niesmaczne.”

    Zgoda w 100%.
    Problem w tym, ze niektorzy wywieszaja te swoja posciel na widok
    publiczny prowokujac innych do zajecia takiego czy innego stanowiska.

  50. przepraszam a kim wlasciwie jest pan Ziemkiewicz
    prowadzi w tv antysalon z skrajnie prawicowym red.
    naczelnym tygodnika Wprost -ciekawostka WPROST w latach 80
    byl ordanem prasowym ZW ZSMP w Poznaniu.przewodniczacy Krol-
    w gronie w dobrym tonie sa podteksty antysemickie i
    rasistowskie.

    z tymi panami POLSKA pozostanie krajem buraczano-kartoflowym.
    To co zniszczyl PiS w ciagu 2 latach-przy poparciu
    w.panow -bedzie bardzo trudno nadrobic-np.
    polityka miedzynarodowa
    i trudno mamy nadal w swiecie opinnie narodu antysemickieo!!!

    jak powiada pan na wlosciach-medialnych-
    o.RYDZYK

    SZCZESC Boze i Maryja zawsze dziewica

    miroslaw

  51. Jak bylo do przewidzenia afery bluszczowej nie udalo sie rozpetac , mimo to CBA napewno sie nie nudzi.
    Co innego zurnalisci (coponiektorzy). Reszta pisze co im slina na klawiature przyniesie bo przeciez z czegos trzeba zyc, a jak sie dorobi jakas ideologie albo okrasi „tymi rzeczami” to odrazu lepiej wyglada i moze ktos wydrukuje albo i przeczyta . Jak przeczyta ktos kto potem to jeszcze opisze , lepiej nie moze byc. To tak jak by te wypociny przeczytalo 100 razy tyle osob, czlowiek staje sie „slawny” i to chodzi.

    j.gwint; ” lub Daniela Passenta”- mysle , ze nas blogowiczow tego blogu, nie trzeba namawiac ( choc niektorym trudno jest sie przyznac )

  52. WINIEN pisze:

    2010-01-27 o godz. 09:53
    ——————————–
    Szanowny Panie,

    w środku wszystkich idealizmów, jak „czarna dziura” wiruje coś,co ciągle staje się PRAWDĄ -dotyczącą danego pojęcia, problemu etc.Nikt w pojedynkę tam nie dotrze, nie wygeneruje „kopii” tego np. przed własnym nosem…
    PRAWDĄ np. może być/+/-/ ,że żaden Gej, nie jest „zboczeńcem”, a jednocześnie pozory tej prawdy może uoasabiać poseł Palikot, który w koszulce z napisem „Jestem gejem” / pomijając sens i przesłanie tego napisu/, z rekwizytami w dłoniach…
    Takie „spostrzeżenia,” dotyczące PRAWDY o danym zjawisku, są pochodną „wzroku” i smaku…
    A jeśli chodzi o wyświechtaną nudę z czasóów prosperity, to w moim odczuciu, jest ona
    bezmyślnie przereklamowana. Jakiś starożytny Chińczyk, coś tam palnął , na temat „rozrywkowego” charakteru ciężkich czasów, a ludzie- za pomocą narządu zwanego inteligencją, automatycznie, twierdzenie przeciwne- też zaadoptowali jako słuszne, i tak to się przez wieki turla.Częściową odtrutką, może być „ściema” na dobre czasy, która w wolnym wydaniu brzmi mniej więcej tak:”Jeśli ktoś nie umie żyć, to po cholerę taki żyje”.
    Jeśli chodzi o mnie, to ja zdecydowanie wybieram możliwości uatrakcyjniania sobie życia w czasach nudnej prosperity…

    Pozdrawiam,Sebastian

  53. Rafał Ziemkiewicz? Nie cenię, przeciwnie.

    O działalności pożytecznej, w przeciwieństwie do wyżej wymienionego – http://www.radiownet.pl/radio/wpis/2699/ .

  54. Busdoc……..
    Czy znasz czasy , w których nie występowaliby konwertyci, akolici, wyznawcy, obcy winni wszelkiemu złu, jedynie prawdziwi, itp. kategorie LUDZI?
    Dlaczego Ziemkiewicz aby wywyższyć siebie, próbuje poniżyć innych?
    Odrobina wiadomości o naturze człowieka i psychologii wystarczy………..
    Wszelkie mechanizmy psychologiczne masz już zawarte w „Starym Testamencie” , o „Księciu” nie wspominając…………

    Naprawdę, od 6 000 lat pisanej historii ludzkości, nie wymyślono- o ile wiem, nowych wzorców zachowań………..
    Technicznie rozwijamy się szybko, mentalnie tkwimy w czasach Hammurabiego. Kodeksy Karne i „vox populi” o tym świadczą……….

    Zaryzykuję, stwierdzając że 80% twórczości artystycznej świata stworzyli „kochający inaczej”? Czy bez nich świat byłby lepszy? Uboższy na pewno…….
    Przeżuwaczy seriali mamy jakieś 70%? Podglądaczy- fanów „Big brother” , podobną ilość. Co oni są w stanie stworzyć? Życie cudzym życiem, zaglądanie do alkowy innych, pomówienia za plecami, plotki o znanych postaciach, łowienie skandali, o czym to świadczy?
    Muszą polegać na życiu innych, ocenach innych, zapełnić pustkę własnej egzystencji………….
    Przeżuwacze są na ogół karmą dla drapieżników,………i padlinożerców w rodzaju „Sępów Dziennikarskich”. A wierszówka wpływa…………

    Przepraszam, ale nie mam najlepszego zdania na temat poziomu większości populacji ludzkiej. Rządzi się naczelnym dogmatem- PRZEŻYĆ, za wszelką cenę…………..
    Z „obserwacji uczestniczącej” wnoszę, że na „prawicy” jest tego typu jednostek więcej? Taka „nisza ekologiczna”? gdzie mieszczą się Wildstein, Krasnodębski, Karnowski, Janke, Ziemkiewicz, Semka, nie licząc „polityków” z bożej łaski?

    Jeden z przyswojonych przeze mnie dogmatów mówi że
    „teza +antyteza=synteza”
    Kto może być antytezą Michnika, Paradowskiej, Passenta, Żakowskiego, Turskiego, Stommy? [na przykład] czy po prawicy istnieje podobna kategoria wagowa?……………….

  55. Po zapoznaniu się z komentarzami, skłaniam się – Panie Danielu – do wniosku, że mogłeś Waść darować sobie tego Ziemkiewicza. Nie czyta go nawet połowa czytelników pańskiego blogu; jeśli zaś nawet w tym ci tu oto elitarnym gronie czytam opinie na temat homoseksualizmu całkiem przedpotopowe – obawiam się, że obudził Pan więcej homofobów niż ziemkiewiczowski pierwodruk. Wiem, że trudno to wyliczyć, że odruch walki z zasraństwem jest silny, ale… Może to przez te mrozy tak ludziom intelekt odpuszcza? Nie wiem, ale do wszystkich dziennikarzy wznoszę błagalne wołanie: kochani, nie grzejcie się w sejmowych kuluarach, nie spijajcie z ust byle palikotów materii życiodajnych treści… Tyle się dzieje w realnym świecie, w technologiach, gospodarce, obyczajach. Pamięta Pan, panie Danielu, lat temu ze trzysta napisał pan w „Polityce” pean na temat płynu do naczyń ludwik… byłem w szoku, ale to było ludzkie i zdrowe. Co zaś zdrowego jest w tym, że usiłuje się nas podniecić problematem czy to Rychu rucha Zbycha, czy odwrotnie – zamiast stymulować debatę publiczną na temat istoty okiełznywania hazardu, w ogóle na tematy syntetyczne, a nie na analizowanie zdarzeń czy zachowań ekstremalnych czy wręcz ekskrementalnych…

  56. PS.
    Co Rafał Ziemkiewicz, rocznik 1964 wie o walce?
    Pewno tyle, co Jacek Kurski rocznik 1966………..
    „co ty wiesz o zabijaniu” z „Psów”………..

    17 i 15 latki wydające osądy moralne ludziom o dwa pokolenia starszym………..
    A może dalej aktualne jest:
    „nieistotne kto tworzy historię, ważne kto ją pisze, zatwierdza i wydaje”????

  57. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 1/4.

    Otóż, piekło rozpętało się gdy do – nazwijmy ich „rzodkiewkami, albo burakami” – dotarło, że wyborcze deklaracje PiS mogą nie być tylko zwykłą gadką-szmatką pod publiczkę. A gdy za deklaracjami PiS poszły też czyny, wtedy to na rzodkiewki, ich potomków, kryptospadkobierców, kryptoprzydupasów, i inne dworskie gnidy padł niesamowity zwierzęcy strach. Strach doprowadzający do panicznej zbiorowej histerii, nie tylko medialnej.

    Układ polityczno-medialno-mafijny – który uwłaszczył się na majątku narodowym w mniej lub bardziej legalny sposób i który dzięki wielkiej kasie i zachowanym wpływom nie tylko w kraju ale i w całej europie, przyciągał jak magnes coraz większą ilość kiedyś nawet w miarę zacnych ludzi – poczuł się śmiertelnie zagrożony.

    Dotychczas, ku uciesze rzodkiewkowych oligarchów, korumpowanie i demoralizacja nowych sprzymierzeńców postępowały lawinowo, dając tym samym coraz większe możliwości wpływania na wszystko co się działo i dzieje w Polsce. Również poprzez media i dyspozycyjnych dziennikarzy. Więc trudno się dziwić, że zagrożenie jakie nagle realnie się pojawiło, zrodziło zwierzęcy strach w tym konglomeracie zła, który natychmiast zwarł szeregi.
    —-

    Śmiertelnie wystraszona rzodkiew zrozumiała, że realnie tylko PiS może zagrozić ich przywilejom, ogromnym wpływom w uniwersytetach, szkolnictwie, sądownictwie, prokuraturze, mediach i wszystkich innych newralgicznych instytucjach.

    A zagrozić wpływom tej mafii można było tylko poprzez zdecydowane działania prokuratorskie zmierzające do ujawnienia przed społeczeństwem całej prawdy o tej pokomuszej ośmiornicy traktującej Polskę jak swój własny folwark. Rzodkiewki zrozumiały, że jeśli okłamywane dotąd społeczeństwo pozna całą prawdę, wtedy zacznie się domagać rozliczenia tej poubeckiej rzodkiewkowej mafii której macki sięgają wszędzie. A wtedy będzie po ptokach.

  58. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 2/4.

    Ten zwierzęcy strach spowodował, że na gwałt poszukiwali kogoś kto by im zapewnił bezpieczeństwo i chronił ich interesy oraz ogromne wpływy. A bezpieczeństwo, wręcz nietykalność, mógł zagwarantować rzodkiewkom tylko naturalny ich sojusznik, czyli PO.

    PO, organizacja powiązana tak licznymi interesami z oligarchami wywodzącymi się z elit komunistycznych i byłych służb specjalnych. Niestety, jedni i drudzy w ciągu tych około 20 lat prawie całkowicie się zasymilowali dmuchając już w jedną trąbę.
    —-

    Ten nowy zasymilowany byt wykreował z siebie Nową Rasę Panów, nieomylnych Nadludzi, lewackich faszystów pełnych przerażającej buty i pychy, traktujących inaczej myślących gorzej niż ludzi 5 kategorii, często gorzej niż bezrozumne bydło.

    Dodatkową gwarancją nietykalności, cementującą jednocześnie wzajemną lojalność i miłość, są haki będące w posiadaniu byłych pracowników UB i SB. A taki argument jest gwoździem do trumny dla każdego niepokornego, czy nielojalnego.

    Tak więc wszystko układa się w logiczną całość. Słabość charakteru, grzechy młodości, chciwość, gnidowatość itp. skutkują obecnie bezgraniczną wzajemną miłością. Rzodkiewek do PO, z wdzięczności, a PO do rzodkiewek też z wdzięczności. Miłością cementowaną dodatkowo powiązaniami biznesowymi. Czyż można sobie wyobrazić bardziej zgodne małżeństwo?

  59. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 3/4.

    Ogólnie rzecz biorąc obowiązuje kardynalna zasada: Wy nie ruszacie naszych, a my nie ruszamy waszych! No, i oczywiście będziemy wszelkimi siłami i środkami zwalczać naszego wspólnego wroga zagrażającego tak ślicznej symbiozie.

    Współpraca tych dwóch sił zaczęła się już podczas rozmów Okrągłego Stołu, w wyniku których siły patriotyczne zostały w bezczelny sposób oszukane a następnie odsunięte od wszelkich wpływów.

    Wygrana PiS tylko scementowała ten zbrodniczy układ, i tyle. Dlatego nie dziwi, że aż tyle rzodkiewek w ostatnich wyborach głosowało z wdzięczności na PO, zaś prawie żaden na PiS. Nie dziwi też nikogo, że obecnie aż tylu lewaków znajduje się w awangardzie wrogów najzacieklej zwalczających PiS. No i nie dziwi gremialne gloryfikowanie PO przez rzodkiewki i ich kryptozwolenników.

    Stąd właśnie bierze się to nachalne, permanentne, niesłychanie bezczelne odwracanie kota ogonem na każdym kroku. Choćby to serwowanie bajeczek dla maluczkich, że jest odwrotnie i że to niby rzodkiewki całym sercem kochają PiS a nienawidzą PO. Oczywiście jest to horrendalnym kłamstwem spreparowanym przez media. Skrajną podłością i demagogią ludzi bez zasad i honoru. Ludzi wywodzących się bezpośrednio lub pośrednio z komunistycznego bagna.
    —-

    Jednak, by to bezczelne odwracanie kota ogonem się powiodło, potrzebna jest tylko odpowiednio spreparowana orgia medialna. Ale to żaden problem. Sygnatariusze porozumienia mają przecież w swych brudnych łapach wszystkie opiniotwórcze media, wiec wystarczy tylko puścić machinę w ruch by wyprać ludziom mózgi w danym temacie i po problemie. Bo oczywistym jest, że media i kasa to jest realna władza nad duszami i sercami ludzi.

  60. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 4/4.

    A więc by słowo stało się ciałem, wystarczy, zgodnie z zasadą Goebbelsa, prać ludziom mózgi na okrągło nie dając czasu na zastanowienie. Dlatego to szczekaczki serwujące nam tanią propagandę, typu TVN24, Superstacja, radio TOK FM, TVN, Polsat, Onet, WP, o2, Interia, itd, itd, pracują pełną parą przez 24 godziny/dobę.
    —-

    Kto wygra z taką potęgą której główne cele wytycza od lat Gazeta Wyborcza? Kto wygra z mediami w których pracują karni dziennikarze wyszkoleni jak psy Pawłowa przez proroka Michnika? Michnika który faktycznie pociąga za wszystkie sznurki? Michnika, absolutnego władcy Polski? Czyżby media państwowe które nie mają realnej możliwości prania mózgów przez całą dobę i wszystkie dni w roku? Wolne żarty.

    Tak ograniczone w możliwościach wciskania kitu media państwowe nie mają szans nawet z pojedynczą stacją typu TVN24. Wystarczy policzyć i porównać ilość i „jakość” programów typu „pralka” serwowanych w samej tylko TVN24 i w mediach publicznych a szybko zrozumiemy, że ta konfrontacja z prywaciarzami przypominać może tylko starcie lokomotywy z Fiatem 126.
    —-

    Ale, zakładając nawet, zgodnie z rzodkiewkową propagandą, że media publiczne są od zawsze w rękach PiS, to zaręczam, że mając np. możliwość wyboru, tylko skrajny idiota, nieprawdopodobny kretyn zamieniłby pokomusze prywatne imperia medialne popierające PO na media publiczne.

    Stosunek sił i możliwości tych mediów jest jak 1:100. Bo tylko media pokomusze są mediami opiniotwórczymi. Tylko one namaszczają ludzi na autorytety. I to one realnie wynoszą na piedestały i z nich strącają (vide Wałęsa). Więc nawet idiota powinien zrozumieć gdzie tkwi prawdziwa siła i władza i kto realnie rządzi Polską.
    —-
    Link do wszystkich 4 części:
    http://www.kontrowersje.net/tresc/dlaczego_elity_dziennikarze_kochaja_po_i_nienawidza_pis

  61. Gospodarz wyraziście zaprezentował felieton Ziemkiewicza. Poniżej przedstawiam swoje wrażenia z lektury tego utworu.

    Ziemkiewicz swoim felietonem podtrzymuje chwiejącą się tezę o układzie rządzącym Polską, wytworzonym przy Okrągłym stole poprzez porozumienie nowych elit ze starymi, co było grzechem pierworodnym III RP.
    Układ, to już nie hasło wyborcze, to składnik paradygmatu III RP, a prawda o układzie, to rodzaj gnozy – wiedzy dostępnej tylko dla wybranych. Obowiązkiem wybranych jest oświecać pozostałych nie posiadających charyzmatu poznania, co czyni ochoczo Z.

    Układ doczekał się bogatego słownictwa suponującego etymologię – spadkobiercy komuny, katolewica, różowi, polskojęzyczni, udecja, spadkobiercy KPP, nomenklatura, agenci-śpiochy, michnikowszczyzna, łżeelita, wybiórczy publicyści i wreszcie najpowszechniejsze, zaproponowane przez Łysiaka – salon.

    Teza Łysiaka podzielana przez Ziemkiewicza, Semkę, Wildsteina, środowisko Gazety Polskiej i in. ciążących ku argumentom PiSu głosi, że niemożliwe jest uzdrowienie stosunków społecznych i politycznych w dzisiejszej Polsce bez odrzucenia Okrągłego stołu, tego grzechu pierworodnego utożsamionego z ideą porozumienia z i poszanowania wrogów porządku moralnego i politycznego, wszelkiej maści koniunkturalistów, mimetyków, geszefciarzy, faryzeuszy, polskojęzycznych nibypatriotów.

    Walka z układem, to racja istnienia PiSu, to imperatyw każdego żołnierza tej partii. Dla pożytków płynących z respektowania wskazań moralnych, dla zainicjowania odnowy narodowej, uzdrowienia życia zbiorowego, dla obrony wartości, ojczyzny i wiary Ziemkiewicz wszedł sprawnie w buty takiego żołnierza.

    Ziemkiewicz w swoim felietonie stawia nie wprost tezę, że jest pewna nazwijmy to klasa ludzi (należał do niej Hłasko), która posiada wybitne cechy przystosowawcze oraz elastyczne podejście do życia, innymi słowy cechuje ją relatywizm moralny.
    Ziemkiewicz nie twierdzi, ze Hłasko był „przyrodzonym” homoseksualistą, tylko że wykorzystując swoje dobre warunki prezentacyjne, których atrakcji był świadom, przystosował się do środowiska praktykując homoseksualizm. Stał się pederastoidalny, bo takie było zapotrzebowanie, bo to pomagało w przetarciu dróg do rozgłosu i powodzeniu w kręgach literacko-artystyczno-lewicowych w kraju i na Zachodzie.

    Dalej Ziemkiewicz charakteryzuje salony literackie II RP i poprzez przytoczenie nazwisk z ich czołówki dowodzi, że były opanowane przez homoseksualistów, co doskonale współgrało z zamiarami władzy ludowej, która dzięki pedalstwu postawionych na czele twórców miała haki na nich i w ten sposób łatwo trzymała to całe towarzycho w posłuszeństwie.

    Ziemkiewicz wprost nie ekstrapoluje tej sytuacji na III RP, lecz intensywnie sugeruje, ze tak się i dzisiaj dzieje. Jednym słowem – elita zboczeńców, jak podsumował to Gospodarz blogu.
    W domyśle – poprzez analogię do II RP, jeśli są zboczeńcy, to i są haki. No i ktoś to musi trzymać w łapach.

    Ziemkiewicz demonstracyjnie broni wartości. Obdarowuje gejów wyszukanym tytułem – perwersi. Spycha ich w strefę nienormalności.

    Bardzo ważny jest jeszcze jeden aspekt tej walki. Otóż, jak wspomniał tu
    balsamlomzynski 2010-01-28, 12:38, cytuję:

    „Kolega Ziemkiewicza, Bronisław W., w “Dolinie Nicości” ujawnia konstrukt, którego istnienie podejrzewałem od zawsze, ale który, ponieważ jest dziełem szczególnej chemii polskiego umysłu narodowego i szczególnego szaleństwa, nie został wcześniej wyartykułowany: chodzi wspólne pochodzenie gejostwa, żydostwa, fascynacji komunizmem i niechęci do Powstania Warszawskiego.”

    Otóż, to oni – genetyczni relatywiści, labiryntujący racjonaliści, profesjonaliści od mimikry, miłośnicy korzyści własnych, handlarze idei, są główną przyczyną sprawczą – spiritus movens, napędem, motorem III RP.

    Ziemkiewicz nie dba o to, ze każdy średnio kumający czytelnik wywiedzie z jego rozważań oczywisty wniosek praktyczny – dopóki nie rozwiążemy problemu onych, dopóty będziemy tkwić w grzechu pierworodnym III RP.

    Jak rozwiązać problem onych?

    Pzdr, TJ

  62. Roman56PL i busdoc
    wszystko nam wyjasnili. Kto toleruje pedalow ten produkuje pederastow.
    Skad te informacje ?
    Mam nadzieje, ze nie z Kosciola Katolickiego.
    Wpisy obu wyzej wymienionych blogowiczow sa pieknym przykladem na spodkania sie skrajnej lewicy ze skrajna prawica, porownywalnym tylko ze spotkaniem sie uszu Burta Reynoldsa z tylu glowy. Niestety wszysko odbywa sie troche ponizej. Jak juz sam temat sugeruje; przy dupie.

  63. Red. Passent nastraja mnie do lektur, w ogóle – ustawia w całym tym polskim grajdołku. Czytam książki które on czyta, czytam o wystawach, które on odwiedza, czytam o artystach, których on podziwia, czytam zalecane artykuły w „Rzepie”. Tym razem jakoś mnie nie ciągnie do felietonu Ziemkiewicza. Ale kliknąłem na fragment książki o grach miłosnych Marka H. Jeśli Ziemkiewicz wysnuł z niej, że Hłasko „kleił się do mężczyzn”, to perspektywy czwartej RP nie są wesołe. Czwarta RP ma być alternatywą, oczywiście czarno-białą, dla tego co jest. Jeśli ktoś myśli, że jest super … haha … ten się grubo myli – tak rozumuje Ziemkiewicz i nie tylko on.

    W komentarzach, jakże szeroko odsłaniających to, co komu dolega w jego największym organie seksualnym, czyli mózgu, przyciągnąło mnie pytanie, czym jest homoseksualizm. Potem czym jest onanizm. Czym jest seks oralny … aż wzburzyłem się w końcu. To żona ma mi mówić, czy nie jestem zboczeńcem. Przecież po jakimś czasie ona już nie wie, zagubiona, subiektywna. Należy porady w tej sprawie szukać u sąsiadki.

    Koniec końców, kto to jest „autorytet moralny”. Cudzysłów stawiam nie po to, aby ich lekceważyć. Co znaczy ten termin, pytam przywalony częstością jego użycia. PRL oprócz wielu innych osiągnięć wzbudził w Polakach sceptycyzm. A jednak autorytem moralnym autorytety niemoralnie, wręcz namolnie się posługują. No więc kto? biskup? Ale który? Może profesor? Ale przecież nie ten na B. Opozycjonista? – hejże hola, całe gremium autorytetów moralnych trzeba by przepytać, aby ustalić który opozycjonista jest autorytetem moralnym. Zdaje sobie sprawę, że wprowadzam relatywizm w sprawie autorytetu moralnego. Ale czy nie jest tak, że każdy ma swój prywatny wzór, zwany wzniośle autorytetem, do naśladowania i orzekania jak żyć. Faktycznie, dla niektórych może to być żona. Dla innych Tomasz Adamek lub Justyna Kowalczyk. Dla innych Edward Gierek i Grzegorz Kołodko. Dla jeszcze innych … (każdy swe zboczenia ma) … red. Passent.

  64. Jak jest to niektorym wiadome moseizm wypowiada sie o zboczencach negatywnie . Los Sodomy i Gomory zniszczonej przez Yehowe dowodzi, ze kara za te zboczenia byla kara najwyzsza. Podobnie konsekwentnie negatywne stanowisko wobec zboczen seksualnych zajmowal , az do II Soboru Vatykanskiego, Nasz Swiety Kosciol Katolicki, ktory niejednokrotnie uzywal dla tego celu stosu jako srodka oczyszczajacego dusze podatna na diabelskie podszepty pokus. W czasach nowszych zdecydowanie negatywne bylo tez stanowisko komunistow (patrz busdoc) oraz faszystow, ktorzy uzasadniali je racjonalnie wzgledami moralnego zdrowia spoleczenstwa oraz przyrostu populacji. Jak widac wiec zarowno irracjonalisci (katolicyzm, judaizm i mahometanizm) jak i skrajni europejscy racjonalisc zgodnie oceniaja zboczencow seksualnych jako czesc spoleczenstwa zaslugujaca na potepienie natychmiastowe i wieczne oraz na likwidacje. Odmienne zdanie maja ludy prymitywne oraz amerykanie (co moze znaczyc to samo). Mysle, ze Szanowny Redaktor niepotrzebnie zaweza kwestie do samej elity. Oczyszczenie powinno przyjsc szerokim frontem. Inaczej nie unikniemy kary Najwyzszego.

  65. Trochę historycznych odniesień,ale nie tylko.Swegom czasu mawiano o Polsce ,że jest najśmieszniejszym barakiem w obozie.I chyba rzeczywiście tak było.Ale teraz też jakby jakieś wesołe miasteczko rozbiło się między Odrą a Bugiem. Karuzela kręci się na okrągło.A na karuzeli pełna
    frekwencja.Politycy i ich doradcy,doradcy doradców,dziennikarze i dziennikarki
    (powinienem to chyba napisać w innej kolejności),panie z telewizji,panowie z
    sądowych korytarzy,bohaterowie wojen i ich chrzestni ojcowie,dziewczynki w
    krótkich spódniczkach,adwokaci w dłuższych sukienkach,szpitale na peryferiach i
    oddział straży pożarnej,pan premier i jego ludzie, przewodniczący komisji i
    jednoręki bandyta,mój kot i kot pana Palikota,biskup P.i jego obsesje.Wszyscy
    się kręcą,że aż miło…

  66. DO WINIEN!

    Nie wiem czlowieku, o jakim odkrywaniu sie mowisz. Jestem kim jestem i satly w swych pogladach. Brzydzie sie pedalow, lesbijek i innych zboczencow i wlasnie miedzy innym to zadecydowalo, ze nie chodze do kosciola na msze swieta. Pedal ksiadz udziela komunii – it’s not funy for me !!!!!!!!!
    Wlasnie w tej kwestii nie jestem tolerancyjny i chyba nigdy w zyciu nie zdobede sie na tolerancje wzgledem ludzi chorobliwie zboczonych.
    W jednym byc m oze sie sie zgodze, ze pierwsze 25 lat mojego zycia spedzone w PRL-u byc moze wywarly na mnie pewien wplyw i uksztaltowalo mnie takim a nie innym. Dzisiaj z perspektywy dalszych 28 lat zycia widze, ze przykladowo w PRL-u wiele rzeczy bylo dobrych ale w zdecydowanym stopniu okres ten lama ludzi i ludzkie psychikim, a w konsekwencji i niejedno zycie. Dzisiaj Bogu w pustym kosciele dziekuje, ze udalo mnie sie wyrwac z tego szamba i moge normalnie zyc, godnie zyc i nawet mam powody by troche byc dumnym z samego siebie i chodzic z nieco podniesionym czolem. To nie egoizm , a jedynie poczucie wlasnej wartosci – rezultatu wlozonego wczesn iej trudu. Kiedys w latach uniwersyteckich jeden z profesorow powiedzialm mi, ze w zyciu zawodowym pierwsze 10 – 15 lat bede pracoiwal na opinie o sobie, a w zyciu pozniejszym ta opinia bedzia pracowac na mnie (JAKBY ZWROT WLOZONEGO KAPITALU ) i tak wlasnie jest DROGI WINIEN, I NIE WIDZE ZADNYCH SENSACYJNYCH ODKRYC CO DO MOJEJ OSOBY

  67. Kartko – 12.29!
    Bo to jest faszyzm. Faszyzm w czystej postaci, lewicowy w stosunku do gospodarki, do ludzi, prawicowy w schematach. Bóg, honor, ojczyzna, czystość krwi, niechęć do obcych, młodzieżowe bojówki, proste hasła od serca wpadające w ucho, proste recepty na wszystko, państwo kontrolujące swoich obywateli, przywódcy wiedzący od ludzi lepiej, co oni potrzebują i jak powinni oni żyć.
    ———–
    Dzisiaj spóźniłem się na „Fakty” i postanowiłem oglądać „Wiadomości”. Słuchajcie, to jest nie do oglądania. Tak jednostronny przekaz, że sobie trudno wyobrazić, poparcie Polaków dla Tuska i Kaczyńskiego w sondażu jest jednakowe, Semka wypowiadający się na temat CBA, o Tusku tylko źle, o Kaczyńskich tylko dobrze.
    Ale trzeba pamiętać, że ci, co mają telewizję, zawsze przegrywają wybory.

  68. A ja się zgadzam z Ziemkiewiczem, takie postacie jak Hłasko, Brycht i paru innych „dysydentów” , to sztuczne , salonowe figury z klucza „parafialnego” , tylko z innej parafii.

  69. Na blogowym kłębowisku tylko Profesor Bobola wywołał na mojej księżycowej twarzy słoneczny uśmiech.
    Muszę się sobie dokładnie przyjrzeć w lustrze.

    Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zajeliśmy się na poważnie sfrustrowanym szefem jatki skromnie egzystującym na bazarowych rubieżach.

    Gotów jestem przytąpić do czynienia ładu na warunkach określonych przez Bliznę, ale wcześniej oczekuję, że Panowie z Nowogrodzkiej udokumentują legalność własnego uwłaszczenia.

  70. Helena pisze:

    2010-01-27 o godz. 12:59

    Swietne.
    A ten pan niech sie zajmuje wypasaniem gasek z Sierotka Marysia.

    Slawomirski

  71. Bobola pisze:

    2010-01-27 o godz. 19:09

    „Inaczej nie unikniemy kary Najwyzszego.”

    Chory na liczbe mnoga nadal w stanie ciezkim.

    Slawomirski

  72. WINIEN pisze:

    2010-01-27 o godz. 10:00

    Z innej strony patrzac.
    Czy nie dziwi pana to uganianie sie za gametami?
    Czy warianty rozrodczosci ssakow sa az tak ciekawe?
    P.S.
    O Haiti nie wspomne bo nie wypada w polskim jezyku.

    Slawomirski

  73. Po Ziemkiewiczu – Blizna.

    A z T.O. czy ze mnie robi sie tutaj prawicowcow…

  74. do biba pisze: 2010-01-27 o godz. 18:33
    „(…)czy to Rychu rucha Zbycha”
    Śliczny fragment ale z meritum się nie zgadzam. Czasami trzeba dać wyraz.

    Jest Lustro-Blizna! Hurra, teraz się będzie działo!

    do TJ pisze: 2010-01-27 o godz. 19:00
    Jak zwykle, rozmyśla Pan na głos o sprawie. To się przyjemnie czyta.
    Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Ziemkiewicz wie, że sączenie jadu w narodzie ubogim w kapitał społeczny jest wielkim grzechem.
    Fakt, że nie jest to przestępstwo, ośmiela go.
    Przeczytałem przed chwilą felieton Gospodarza w ubiegłotygodniowej Polityce. Tam padają nazwiska innych „niezależnych publicystów”,
    tych janczarów rodem z Żołnierza Wolności, z ta samą butą usprawiedliwiających każde, publiczne zepsucie powietrza przez kochanych przywódców. Brr…
    Jak ktoś zwróci uwagę, że nie wypada pierdzieć w towarzystwie,
    ci chłopcy od razu piszą, że to nieprzyjazne media się uwzięły.
    Media, wicie, rozumicie, układowe.
    Pozdrowienia

  75. Przepraszam, tam gdzie piszę „IIRP” powinno być „PRL”. II RP, to było przedwojnie.

    Pzdr, TJ

  76. Diaspora jest czujna! (Albo –nie)

    @ WINIEN 2010-01-27 o godz. 09:55 pisze:

    „ Krasnodebski jest przecietnym profesorem (…)
    Bobola jest przecietnym demagogiem ” …itd.

    Szanowny Blogowiczu, nie wydaje sie Pan, ze wlasnie wydajna przecietnosc/sredniosc jest sila nowoczesnych spoleczenstw, czyli jest sila napedowa nowoczesnej cywilizacji ?
    Oczywiscie istnieja „poklady” w spoleczenstwach, w ktorych przecietnosc/sredniosc jest najgrozniejsza, czyli nie wybija do gory – fakt.
    Gdyby tak a nieinaczej postrzegal WINIE przecietnosc, moglby sie z Panem zgodzic.
    Z innym rozlozeniem moge miec klopot – bedzie iskrzyc pomimo przypruszonej sympatii.

    biba 2010-01-27 o godz. 18:33 pisze:

    „Co zaś zdrowego jest w tym, że usiłuje się nas podniecić problematem czy to Rychu rucha Zbycha, czy odwrotnie „

    Biba, jak ja sie na tym znam, to wlasnie oni, czyli w „trojke” – wyruchali razem Plskie Lasy Panstwowe? Z tego co wiem – info. jest niepotwierdzone – to wlasnie oni miedzy innymi sponsoruja – odpis z podatku – i to wyjatkowo hojne tzw. „moralne autorytety” – cos za cos.
    Tu by mozna zrozumoec w szeroko rozumianej konkluzji stosunek red. D. Passenta do Rycha i Zbycha. A to, ze oni sie na wzajem ruchaja – kogo to obchodzi? Mysle, ze tzw. autorytetom to zwisa i tu jest problem.
    Mi nie zwisa i tez mam problem, co prawda troche innej natury(?)

  77. Pan Ziemkiewicz zapomnial o starych kawalerach w PIS ie tworcow IV RP. I zapomnial wspomniec o BALBINIE ???

  78. Do:Daniel Passent

    Czy wypada uzywac wulgarnego jezyka w obronie przyzwoitosci?
    Ile jest warta taka niby obrona?

    Slawomirski

  79. Zygmunt pisze:

    2010-01-27 o godz. 16:51

    Gratuluje pamieci.
    Tez sie nie zgadzam na „Wielkie Zamazywanie”.

    Slawomirski

  80. Bogdan Góralski pisze:

    2010-01-27 o godz. 16:38

    Pan nie jest jeden.
    Mesjanizm to popularna czkawka ego.

    Slawomirski

  81. jurcio pisze:

    2010-01-27 o godz. 16:50

    Jurcio zaszufladkowal sie?
    P.S.
    Czy choroba liczby mnogiej nie przeszkadza?

    Slawomirski

  82. a ja wczoraj ogladajac transmisję z obchodów 65 rocznicy wyzwolenia zauwazyłem że tylko jeden z wielkich tych uroczystosci ( Pan Premier Tusk) raczył powidziec w przemówieniu kto wyzwolił Auschwitz ,żaden natomiast nie powstał i nie podał reki przedstawicielowi Rosji ,co czynili każdemu innemu przemawiajacemu . Tak widziałem w telewizji ,namiot przysłaniał mi widok z lornetki ;więc ? .

  83. „Blizna” wróciła – wróg ante portas.
    A tak na marginesie – forma, treść i obsesje zawarte w tchy wpisach („Blizna”) dziwnie mi przypominają „klawiaturę” z Blogu J.Paradowskiej a podpisaną – „Lustro”…….
    Chyba źródło tych postów jest tożsame, albo przynajmniej tej samej proweniencji: mentalnej i formalnej. Co sądzą o tym inni Blogowicze ?
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  84. busdoc pisze;

    Homoseksualizm jest chorobliwym zboczeniem.
    Jest rowniez niebezpieczenstwem dla cywilizacji i ludzkosci.

    To co napisales w zaden sposob za akceptowac nie morzna.

    Chyba ze w mlodosci byles ministrantem w kosciele i z tego
    powodu masz przykre wspomnienia.
    Tylko to morze w jakis sposob usprawiedliwic twoja
    wypowiedz .

  85. z prowincji, 08.01. Na tym miejscu niezręcznie jest kłamać nawet w tak fundamentalnych przykładach. Do tych celów władze wolnej i niepodległej Polski powołały specjalne ministerstwo kłamstwa, IPN, ale celuje w tym także wiele tzw wolnych mediów. W Krakowie, tutejsza Gazeta Wyborcza wyzwolenie nazywa „ucieczką Niemców”, aczkolwiek w tym roku nie zamieszczono na ten temat żadnej wzmianki. Zatarto też wszystkie ślady. Pomnik Koniewa wyrzucono i przemianowano nazwę jego ulicy. Nawet ulicę 18 Stycznia przemianowano na Królewską. Natomiast mamy wolne media i paszporty w kieszeni. I wszystko w d….

  86. Szanowny Panie Redaktorze !
    Przysłuchując się tej dyskusji, pod Pańskim ostatnim felietonem, nachodzą mnie ogólniejsze myśli, wizje i „obrazy”. Czytając nie tylko „Ziemkiewicza” czy „Semkę” w tej materii (to „materia” – Innego” za E.Levinasem – każdego „Innego”: wg preferencji seksualnych, wg poglądów politycznych, wg koloru skóry, rasy czy języka, wyznawanej bądź nie wyznawanej w ogóle, religii – też…. ) ale i wpisy niektórych Blogowiczów widać jak wszelkie uprzedzenia, fobie, „wsobność” zakłócają racjonalność myślenia, realizm w patrzeniu na zewnętrzny świat i ludzi, jak mącą precyzyjność wypowiedzi i humanizm (przynależny temu co nazywa się CZŁOWIEKIEM i co wyróżniać winno go właśnie dlatego ze świata przyrody) przekazu. Czytając wspomnianych autorów, niesłychanie mainstreamowych w polskim życiu publicznym, a i popierające ich poglądy sporej części Blogowiska można łatwo sobie wyobrazić jak i dlaczego prześladowano np. Żydów w historii Europy. I było to prześladowania nie tylko administracyjno-formalne, religijno-kościelne; były to prześladowania „oddolne”, naturalne i żywiołowo-ludzkie. „Inny” jest łatwy do rozpoznania – wystarczy dać znak i wskazać tego „Innego”. „Pedał” , „Murzyn, Żyd, „lesba”, bezbożnik, kułak, heretyk itp. to tylko „klisze” i „uzasadnienia” retoryczne dla dawania upustu tym negatywnym odczuciom tkwiącym w człowieku.
    I jeszcze jedno – jak łatwo jest manipulować „gminem”; bez względu na ustrój, formę rządów, religię, kulturę itd. Na sąsiednim Blogu – u A.Szostkiewicza – toczy się dyskusja o nieszczęśliwej (ale adekwatnej do stanu umysłów w Polsce) wypowiedzi bp.Pieronka; w połączeniu z tym co napisał tu red.D.Passent i dyskusją pod Jego felietonem, wywnioskować mogę, że polski „mainstream” (cokolwiek o tym pojęciu sądzimy i jak go klasyfikujemy – dla mnie to „elita”, forpoczta i zarazem jakieś „kierownictwo” społeczeństwa) też jest opanowany obsesjami, fobiami i „tkwi” w pospolitym zaścianku mentalnym. Nie napawa to optymistycznie……
    Ów mainstream nie wie, nie chce wiedzieć albo nie rozumie, że wywoływanie takich demonów i tego typu namiętności nie przynosi pozytywnych skutków. Nigdy !
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  87. Marianna pisze:

    2010-01-27 o godz. 21:10
    A ja się zgadzam z Ziemkiewiczem, takie postacie jak Hłasko, Brycht i paru innych “dysydentów” , to sztuczne , salonowe figury z klucza “parafialnego” , tylko z innej parafii.

    do Marianna
    Marianna posypala manna.
    WINIEN
    PS
    Polecam lekture ksiazek, nie postaci lub o postaciach w kolorowych magazynach.

  88. Ted pisze:

    2010-01-28 o godz. 08:36
    Szanowny Panie,
    sadzac po panskiej ortografii, ze szkola miel Pan
    niewiele wiecej do czynienia niz z kosciolem.

  89. Ziemkiewicz postanowił zrobić karierę przyklejając się do liderów tzw IV RP i zrezygnować ze skromnych dochodów jakie dawało mu pisanie literatury fantastycznej. Pan Z pióro ma lekkie wyobraźnie sporą i w dziedzinie sf szło mu nieźle, ale widocznie apetyt był na dużo więcej. Wszedł więc pan Z w politykę na modny super prawicowy kierunek i zaczął swą „twórczością” podpierać oszołomów i frustratów z prawicy widzących samo zło w byłym ustroju PRL i jej ludziach i łączących to z Żydami i masonami którzy od dawna byli przez nich uznali za zło tego świata. Michnik świetnie się na atak prawicowy nadawał – po pierwsze Żyd , po drugie z jego rodziny pochodził znienawidzony prokurator z PRL’u , po trzecie osiągnął sukces i ma gazetę, a mało kto z działających w Solidarności się tak ustawił. Napisał więc pan Z „Michnikowszczyznę” i trafił w 10 dla ludzi skrajnej prawicy. Widząc sukces poszedł za ciosem i Po wygraniu wyborów przez Kaczyńskich zaczął pisać pod nich licząc na znaczne profity.
    Już w początkowej fazie rządów Jarosława tłumaczyłem jednemu prawicowcowi i wielkiemu patriocie, że nie można brać na poważnie twórczości tego Pana i udowodniłem na innych jego artykułach z gazet jakie nieprawdy wypisuje. Człowiek ten jest za młody by z autopsji wiedzieć jak było we wczesnym i „średnim” PRL’u – zresztą jak widać na prawdzie mu nie zależy. Wydaje mi się że postawił na złego konia

  90. Helena pisze:

    2010-01-27 o godz. 12:59

    „A swoja droga zastanawiam sie, czy istnieje heteroseksualna kobieta o zdrowych zmyslach, ktora poszlaby do lozka z takim Ziemkiewiczem? Bo ja, prawde powiedziawszy, predzej z Maria Konopnicka…”

    Szanowna Pani,
    a skad Pani przyszlo do glowy, ze red. Ziemkiewicz chcialby z Pania
    isc do luzka?
    Czyzby jego teksty dawaly podstawe do przypuszczen, ze jest
    milosnikiem antykow?

  91. Jarosław Pietrzak : Faszyzm wraca oknem do tego, kto drzwiami wypędza „wspólnotę” jako „wroga jednostki” – http://lewica.pl/?id=20807

  92. „Pedal ksiadz udziela komunii – it’s not funy for me !!!!!!!!!”
    Roman56PL,
    imagine: pielęgniarka-lesbijka mierzy Ci ciśnienie, to jeszcze nic, wytrzymasz 😎 ale urolog-homoseksualista bada Twoją prostatę 😯 kelner-pedał podaje Ci zupę…
    A ten pusty kościół być może zbudował jakiś amerykański Michelangelo 🙄 Zgroza!
    Sprawdzasz ich wszystkich przed podaniem ręki?

  93. Szkoda, że Ziemkiewicz nie pozostał przy pisaniu fantastyki. Niektóre jego utwory były całkiem całkiem (według mnie – rzecz gustu). Nie wiem, czy on się po prostu wygłupia (to mogę zrozumieć), czy też już całkiem zgłupiał pracując w „RZ”. Jakieś odszkodowanie mu sie należy za utratę zdrowia w związku z pracą w trudnych warunkach.. czy coś takiego? Przykre. Niech mu literatura lekką będzie – jako publicysta już się w proch obrócił.
    Wes
    P.S.
    Zachowując kulturę tego forum o B. Stanisławczyk pisał nie będę.

  94. Dziennikarze polityczni, uczcie sie od blogowiczów analizy politycznej!
    Oto kopia wpisu do „Skrótu myślowego”

    Jest 28.01.2010, godz. 11:12.
    Byłem wraz z Wami za pozostaniem Tuska na stanowisku premiera.
    Jeszcze nie powiedział wszystkiego ale już wiem, ze mieliśmy rację.
    To dobra wiadomość dla Polski.

  95. Levar, nigdy nie mialam watpliwosci, ze masz polot, lekkosc piora, niesamowity, zwieirzecy wrecz charm i rzadka slodycz chrakteru, ze o niepospolitej inteligencji nie wspomne. Mysle, ze u tak apetycznego mezczyzny jak Ziemkiewicz tak apetyczny mezczyzna jak Levar mialby spore wziecie. Wiec Ci go z pokora zastawiam, udajac sie do alkowy z jeszcze bardziej antyczna niz ja sama Autorka „Naszej szkapy”. 😆 😆 😆

  96. Roman56PL pisze:

    2010-01-27 o godz. 19:42

    no comments

    Slawomirski

  97. 1. stasieku pisze:
    2010-01-27 o godz. 22:49
    do TJ pisze: 2010-01-27 o godz. 19:00

    ”Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Ziemkiewicz wie, że sączenie jadu w narodzie ubogim w kapitał społeczny jest wielkim grzechem.
    Fakt, że nie jest to przestępstwo, ośmiela go.”

    Mój komentarz

    Wspomnę jeszcze postępek posła Jacka K. Oskarżył on był z hukiem swojego czasu Tuska o aferalne układy z PZU polegające na wykorzystaniu (sprzeniewierzeniu) w kwocie kilku, czy nawet kilkunastu milionów zł funduszy reklamowych tej firmy na kampanię bilboardową PO. Sprawa trafiła do sądu. Sąd orzekł, że to kłamstwo i nakazał przeprosić Tuska. Kurski to wykonał nie omieszkając pozą, miną, stylem i składnią przeprosin zakomunikować swojemu elektoratowi, ze są to takie hocki-klocki.
    Dotąd sprawa nie warta szczegółowych analiz.

    Mnie zaskoczyło jego powtórzone kilkakrotnie oświadczenie (zarezonowane przez kolegów partyjnych), że nie ma sobie nic do zarzucenia, ma czyste sumienie, bo dając na forum publicum wiadomość o przekrętach w PZU na rzecz PO uczynił to w dobrej wierze kierując się maksymą świętą dla nas Polaków – pro publico bono.

    Zajrzyjmy do Dekalogu. Znajdujemy tam następujące słowa:

    VIII. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

    Otóż ten oto prominentny działacz PiSu, partii dla której wartości chrześcijańskie są fundamentem egzystencji, publicznie oznajmił, że ma czyste sumienie po złamaniu ósmego przykazania.

    Wynika stąd, że w jego odbiorze to nie był grzech, ani niegodziwość, ponieważ czyn niecny przestaje być taki, jeśli popełnia się go w dobrej wierze lub nieświadomie.

    Oba te przypadki nie mogły mieć miejsca, ponieważ po pierwsze poseł działając na forum publicznym ma obowiązek zawsze być świadomym swoich wystąpień, po drugie czyn ten wyrządził duże zło bliźniemu (Tuskowi), a poseł przewidując to mógł przedtem skorzystać z dostępu do informacji, który jest o wiele szerszy dla niego niż dla zwykłych grzeszników-śmiertelników. Tego nie uczynił.

    Jaki przykład dał poseł Jacek K swoim bliźnim? Budujący, czy burzący, doskonalący, czy deprawujący?

    Jaki był stosunek kierownictwa PiSu do jego czynu? Żaden.
    Czy moralność i polityka, to dwa odrębne porządki? Tak – brakiem reakcji moralnej na czyn Jacka K. odpowiedziało kierownictwo PiSu.

    Podobna była reakcja kierownictwa partii w sprawie dziadka z Wermachtu, gdzie Jacek K. insynuował przez trąby jerychońskie dobrowolne wstąpienie dziadka kandydata na prezydenta do Wermachtu przypisując kandydatowi jako wnukowi z automatu (będąc świadomym wysokiego poziomu nieufności w społeczeństwie polskim) koneksje volksdojczowskie, antypolskie.

    Takie postępowanie rozgrzesza, ośmiela, demoralizuje.

    Pzdr, TJ

  98. Ziemkiewiczowi po prostu pomylila sie fantastyka z rzeczywistoscia. Zapomnial biedula ze w fantastyce mozna bylo robic cudowne przekrety dla 12 latkow a w rzeczywistosci mozna dorobic sie paru guzow i byc wygwizdanym.c
    Ciekawe tylko czy to jest wczesna skleroza czy spoznione stwardnienie .

  99. Analizującym cv Ziemkiewicza dopowiem jeszcze , że zapytany dlaczego nie był w opozycji wobec PRL , którą opisuje jako siedlisko wszelkiego zła , odparł – „ludzie na roku z S czy NZS wydawali się tacy smieszni „. Przyjęto go jednak do IV RP kiedy stał się zagorzałym krytykiem Michnika . Bez Michnika nie istniałby zresztą .

    Przy okazji , polityka braci K. zrobiła potężne spustoszenia dzieląc społeczeństwo . Zawsze można i należy dyskutować . Oni spowodowali durne , niepotrzebne rozpadliny . Wytworzyli rzeszę ludzi emocjonalnie rozdygotanych i wstecz patrzących !

    @Ted niegramatyczny . Ministrantura nie ma z tym nic wspólnego . Polska jako kraj ludzi „letnich ” ma mało za pazurami w stos. do homosiów . Przypomnę Ci , bo zapewne nie wiesz , że nasi nowi braci Niemcy oznaczali ich czerwonym winklem i lokowali w obozach koncentracyjnych . Po wojnie w paru zawodach mieli szlaban . W paru stanach USA dwaj obcy faceci nocujący razem w pokoju hotelowym mogli mieć kłopoty i to poważne . W wielu innych krajach traktujących prawo poważnie też tak bywało .
    My podchodząc do prawa z dezynwolturą nie wytworzylismy takich zakazów i drakońskich kar . Stąd teraz nawoływania , agerywne często , do ich afirmacji a nieledwie miłości słusznie burzą lud nadwiślański ! Ziemkiewicz więc się myli , bo nikogo np. nie „rajcował ” homoseksualizm Waldorffa , choć był powszechnie znany . Było to akceptowane . Nikt sie wtedy zresztą z tym tak ostentacyjnie nie afiszował . Wynoszenie wyra na wierzch jest mało sensowne . Wyobrażmy sobie dalszy podział w tej mierze . Np. kobiety mające orgazm łechtaczkowy (fe) zaczną zwalczać te z pochwowym (też fe ) . Jaja , co ?

    Samo uznanie homoseksualizmu w USA przez ichnie tow. medyczne za formę normy a nie zboczenia , tez odbyło się w mocno wątpliwej atmosferce . Było po prostu przegłosowane . Jak afera Rywina w Sejmie . Nawet quorum ponoć nie było .

  100. Roman56PL pisze:

    2010-01-27 o godz. 19:42

    „Jestem kim jestem i satly w swych pogladach. Brzydzie sie pedalow, lesbijek i innych zboczencow i wlasnie miedzy innym to zadecydowalo, ze nie chodze do kosciola na msze swieta. Pedal ksiadz udziela komunii ”

    A taki tasiemiec na przyklad moze zyc w pana jelitach i sam z soba moze sie rozmnazac bez panskiego przyzwolenia.

    Slawomirski

  101. Levar;

    Masz pan racje z Polska szkola mialem bardzo malo
    doczynienia, a z kosciolem wcale.

  102. Ziemkiewicz jest pyszalkiem.Ziemkiewicz woli doliny nicosci niz Issy.Ziemkiewicz rzuca sie do gardel ludzi,ktorym nie siega do kostek.Ziemkiewicz to zakompleksiony histeryk ,ktory nie wybacza swiatu obojetnosci wobec wlasnego, urojonego geniuszu.Twierdzil,ze gdyby tylko chcial moglby”pojechac”Maslowska,Kuczok to pikus dla Ziemkiewicza a Jastrun pseudo poeta.Tyle przechwalek,bo jak na razie Ziemkiewiczy starcza na Ziemkiewicza zaledwie.Ziemkiewiczem wlasnie, jedzie Ziemkiewicz bo bandach absurdu.Ziemkiewicz, cos co na klilometr wyglada na zagracona „pakamere”PIS, nazywa antysalonem.W tej wlasnie pakamerze oglosil Ziemkiewicz na poczatku 2009 roku upadek polskiej gospodarki.Wrozyl 6-8% spadek PKB.Min.Jacek Rostowski,wg.Ziemkiwicza byl jedynie figurantem,na ktorego-po spelnieniu sie wrozb Ziemkiewicza-bedzie mozna zwalic gospodarcza katastrofe Polski.Kiedy Ziemkiewicz pisze o kulturze,trudno oprzec sie wrazeniu , ze czerpie z tych samych zrodel,z ktorych wyplywa jego ekonomiczny geniusz.

  103. A to ciekawa zmiana w postrzeganiu wroga, już nie Żydzi, tylko pederaści. No chyba, że można być i jednym i drugim jednocześnie. Można, prawda?

  104. Przesunmy sie w czasie kilkaset lat. Jest rok 3968. Dzieci w szkole ucza sie o zamierzchlych czasach i dawnych religiach. Dzis maja temat „Co kosciol rzymsko-katolicki zrobil dobrego w latach 0-2000 ? Odpowiedz: dal schronienie w swej organizacji homoseksualitom – jedyna uczciwa rzecz na przestrzeni wiekow.

  105. Panie Danielu,
    Czy można prosić o komentarz?
    J. Nowak-Jeziorański: “[…] Co do ludzi, pamiętam, jak pewien pan, który jest teraz awansowany na dyplomatę…
    A.Grabowska: Pan Daniel Passent.
    J.N.-J.: Pamiętam, jak pan Passent, który obecnie ma reprezentować Polskę…
    A.G.: Jako ambasador.
    J.N.-J.: Napisał w “Polityce”, że Jan Nowak to przedwojenny pułkownik Wojska Polskiego, który został w 1929 roku wyrzucony z wojska za homoseksualizm.
    A.G.: Tak, tak napisał.
    J.N.-J.: Otóż ja w 1929 roku miałem lat 15. Więc w żadnym razie pułkownikiem Wojska Polskiego być nie mogłem. […]“.

css.php