Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

4.02.2010
czwartek

Putin – Katyń – Tusk

4 lutego 2010, czwartek,

To bardzo dobrze, że premier Putin w rozmowie telefonicznej zaprosił premiera Tuska na obchody do Katynia. Z tego zaproszenie wynika prawie na pewno, że i Putin tam będzie.

To poważny sukces polityki zagranicznej Tuska, Sikorskiego i … profesora Adama Daniela Rotfelda, współprzewodniczącego polsko – rosyjskiej komisji do spraw trudnych. Decyzja Putina oznacza krok naprzód w stosunkach polsko – rosyjskich i w kierunku uznania przez obecne władze rosyjskie znaczenia prawdy o Katyniu i konsekwencji tej zbrodni dla stosunków pomiędzy oboma państwami i narodami. Umiarkowana, pragmatyczna polityka zagraniczna rządu Tuska przynosi efekty na Zachodzie (nowy niemiecki minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle wybrał Polskę na cel swojej pierwszej podróży zagranicznej, i mocno przeciwstawia się aspiracjom Eriki Steinbach) i na Wschodzie (wizyta prezydenta Miedwiediewa na Westerplatte, a teraz zaproszenie Tuska).

Nie bez podstaw kilka dni temu „The Economist” (przedruk „Rz.” 1 II) w pełnym uznania artykule na temat Polski, pisze m.in. „Nowa polska polityka zagraniczna jest sukcesem, szczególnie po poprzedniej, której głównym celem wydawała się utrata przyjaciół i zrażanie do siebie ludzi. Polska, pod kierownictwem ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego, zdołała poprawić stosunki ze wszystkimi swoimi sąsiadami (…). Polskie stosunki z Rosją, niegdyś równie (jak z Niemcami) neurotyczne z obu stron, uspokoiły się…”

O możliwym spotkaniu obu przywódców jako pierwsza napisała „POLITYKA” we wrześniu 2009 r.

Gest Putina (niewątpliwie przygotowany przez dyplomację obu stron), będzie miał także znaczenie w polskiej polityce wewnętrznej. To plus dla rządu Tuska, umocnienie pozycji Sikorskiego (kandydata na kandydata Platformy w wyborach prezydenckich), odpowiedź na zarzuty Jarosława Kaczyńskiego, że Polska Tuska – Sikorskiego nie ma żadnych sukcesów w polityce zagranicznej („po co zaproszono Miedwiediewa?” itd). Cichym bohaterem dnia jest profesor Adam Rotfeld, znakomity dyplomata, świetny negocjator, uroczy człowiek, którego zasługi trudno przecenić. To jeden z tych byłych ministrów Spraw Zagranicznych, którym bracia Kaczyńscy odmówili zaufania.

Jak słychać, w zamian za gest Putina należy oczekiwać, że premier Tusk pojedzie 9 maja do Moskwy na obchody rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. Do defilady doproszono jednostkę Wojska Polskiego. Aczkolwiek koniec wojny przyniósł Polsce rozwiązanie dalekie od wymarzonego, to jednak Armia Czerwona wyzwoliła Polskę spod okupacji niemieckiej, zanim Moskwa zaprowadziła tu własne porządki. Zapomniał o tym prezydent Lech Kaczyńskie, który w artykule w przeddzień rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego, napisał, że Auschwitz „wyzwolono” i w całym tekście nie wspomniał ani razu, kto obóz wyzwolił.

Jeszcze raz widać, że odsunięcie braci Kaczyńskich od władzy wychodzi Polsce na dobre.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 138

Dodaj komentarz »
  1. Sprawy ruszyły, idą wolno ale w końcu w lepszym kierunku. Ale jak mówią wschodni sąsiedzi (kacapctwo w terminalogii Rzepy) „wolniej idziesz, dalej zajdziesz”. Zaszłości i uprzedzeń po obu stronach taka kupa że inaczej się nie da.

    Z Niemcami OK, z Francją ruszyło też co widać chociażby na France24 (stacja robi karierę międzynarodową gdzie Polska jest po raz pierwszy normalnie obecna i to w tonie zaskakująco „respectful”. O tonie w prasie niemieckiej nic nie wiem, ale w UK jak Gospodarz zauważył również się zmienia i to ładnie na plus. Googlując sprawy polskie widać nawet że w Azji się o Polsce się pisze i to często w tonie normalnie przynależnym znacznie bardziej „substantial” krajom europejskim lub przynajmniej neutralnym.

    Not bad, not bad, Mr.Tusk and Sikorski i Kraj jako taki!

    P.S. Z Ukrainą, Białorusią i Litwą pójdzie znacznie chyba gorzej, bo tam zaszłości bardziej „visceral”, za dużo ta ściana wschodnia widziała ludzkiej krwi, łez, nieszczęść, przepychanek i niesprawiedliwości, plus Polacy chyba jeszcze nie pozbyli się „superiority complex” w stosunku do tych sąsiadów , czyli coś takiego co zawsze charakteryzowało stosunek Stanów do reszty świata, a co na długą metę zawsze zapaćkowuje (jest takie słowo?)sprawy.

    P.S. W Stanach niewiele drgnęło i chyba nie drgnie bo za dużo problemów, kłopotów i niepewności na własnym podwórku.

  2. Pragmatyzm bije ideologie, brawo panie Tusk!
    Tak trzymac.

  3. Dodam jeszcze że ułożenie spraw z Rosją istotnie poprawiłby obraz Polski w Europie, bo Unia naprawdę nie lubi mieć zajątrzoną sytuację na swojej wschodniej rubieży.

    Załatwienie tej sprawy przyniósłby dużo uznania ze strony innych członków uni czym znacznie podniósłby ciężar gatunkowy kraju

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To wyjatkowe swinstwo pisac, ze „Auschwitz wyzwolono”, ale czego spodziewac sie po obozie Kaczynskich ?

    Na szczescie w pore dano PiS-owi kopa w siedzenie i odsunieto tych ludzi od kierowania Polska.

    Mozna miec zastrzezenia do PO i nikt nie ma obowiazku lubic tej formacji, ale w porownaniu z poprzednikami jest to naprawde roznica kilku rzedow wielkosci jesli chodzi o niektore aspekty kierowania panstwem.

    Tak sie sklada, ze w wiekszosci sa to aspekty najwazniejsze, jak np. polityka zagraniczna i stosunki z sasiadami.

    Mam nadzieje, ze obserwowana odwilz w stosunkach polsko-rosyjskich to zapowiedz wiosny, a nie chwilowa anomalia pogodowa, po ktorej znowu przyjda syberyjskie mrozy.

    Pozdrawiam.

  6. Wspolczesni politycy tworza historie na zamowienie. Jest Katyn, a przy tym milczenie o setkach tysiacach Polakow wywiezionych na Syberie i do Kazachstanu. Polscy historycy do tej pory nie uporali sie z paktem Ribbentrop – Molotow, a przeciez w latach 1939-1941 i Niemcy i Rosjanie mordowali Polakow, niszczac polska inteligencje, potencjalnych przywodcow zniewalanego narodu polskiego. Czwarty rozbior Polski.

  7. Nie przywiazujmy wiekszej wagi do powierzchownych gestow Rosjan. Kordialne stosunki mial tez rzad II RP z III Rzesza Niemicka co nie przeszkodzilo w niczym niemieckiemu najazdowi. Zobaczymy czy premier przywiezie ze spotkania jakies konkrety w rodzaju oficjalnego przyznania sie Rosjan do odpowiedzialnosci za zbrodnie wojenna dokonana w Katyniu i do zobowiazania sie do wyplacenia odszkodowan rodzinom ofiar. Co do uczestnictwa w rosyjskiej paradzie z okazji Dnia Zwyciestwa to nie wydaje mi sie to dobrym pomyslem. Zwyciestwo Rosjan bylo bowiem takze kleska prawdziwej Polski, ktora stracila tez 27% swojego terytorium na rzecz agresora i okupanta radzieckiego. W lizydupstwie warto zachowac pewien umiar!

  8. Wiadomosci dla Polski i Polakow wrecz znakomite. Jednak dyplomacja min.Rotfelda zdaje egzamin. Spokojna i zmudna praca moze doprowadzic do porozumienia w trudnych sprawch a nie wyzwiska i klotnie !!!!!!!

  9. Ja nie widze poprawy w stosunkach z Rosja. Polska polityka zagraniczna jest polityka wscieklego psa. Wizyta Tuska w Katyniu nie ma znaczenia.
    Dopoki rusofobia bedzie religia w Polsce poprawy stosunkow z Rosja nie bedzie. Polskie umowy o Tarcze, Patrioty, mieszanie sie w konflikt Gruzinski, i na Ukrainie, dazenie to zatrzymania rurociagu Polnocnego i Poludniowego, blokowanie dialogu Rosja-UE sa widziane przez Rosje jako prowokacje i sa znacznie wazniejsze niz Katyn.
    Katyn jest rowniez polska prowokacja. Jak to mozliwe ze morderstwa na polakach przez ukraincow i ukrainskich hitlerowskich kolaborantow sa zapomniane? W latach 41-42 500-750 000 polakow zostalo wymordowanych na terenech obecnej Ukrainy. Katyn z 20 000 ofiarami jest wiec prowokacja.

    Sprawa odsuniecia od wladzy Kaczynskich nie jest zadnym sukcesem PO. To wyborcy odsuneli tych skrajnych oszolomow. Rzad Tuska z drugiej strony nie zrobil nic by ich rozliczyc za zbrodnie popelnione. Chociazby za morderstwo Blidy.

    Wyborcy zaufali PO w 2007 i sa zawiedzeni. Nie ma zadnej roznicy miedzy PO i PIS. PO rowniez potrzebuje 12 tajnych sluzb, IPN i KK by rzadzic.

  10. I żeby jeszcze ta czarna polska prawica odczepiła się o Jaruzelskiego!

  11. Pozy

    Gesty polityczne pozostana gestami.
    Pragmatyzm zmusza Putina do akceptacji coraz silniejszej UE.
    Rosja jest w kryzysie od dziesiecioleci.
    Chiny niegdys biedny komunistyczny brat Rosji sa druga gospodarka swiata. W tym czasie putinowska polityka niszczy demokracje, gospodarke i nadzieje na lepsze zycie Rosjan.
    Nie ma sie tak bardzo z czego cieszyc panie redaktorze bo niepochowane ludzkie kosci do tej pory walaja sie po Kolymie.
    Brzydze sie agentem KGB i morderca Putinem.

    Slawomirski

  12. Zgadzając się z wpisem gospodarza chciałbym zwrócić uwagę, że nie można odzielić „wyzwalania” od wprowadzania swoich porządków.
    Już raczej bym uznał że porządki były wcześniej z sojusznikami zdecydowane.
    A już z cała pewnością porządkowała Moskwa Polskę wraz z postępami Armii Czerwonej.
    Stwarzanie wrażenia że „wyzwalanie” było z potrzeby serca a potem ktoś zły nas uporządkował fałszuje historię moim zdaniem.

  13. Bobola:

    „Zwyciestwo Rosjan bylo bowiem takze kleska prawdziwej Polski, ktora stracila tez 27% swojego terytorium na rzecz agresora i okupanta radzieckiego.”

    To wg pana bylo polskie terytorium czy moze raczej obszar podbity i wcielony, takie wschodnie Warthegau?
    Nie byl to aby obszar ukrainski, bialoruski, litewski na ktorym Polacy zachowywali sie wobec jego mieszkancow niczym wobec ludow podbitych?
    Kto tam byl agresorem? Polacy czy sowieci?

    jeszcze jedno pytanie: w wyniku 17.09.1939 ziemie za linia Curzona trafily do Litwy, Ukrainy, Bialorusi. Tak jest do dzis i zaden rzad polski tego nie kwestionowal i nie kwestionuje. Pan uwaza ze Polska powinna domagac sie zwrotu tych ziem? Z ludnoscia czy saute?

    m@B

    PS. Cwiczenie dla sz. publiki. prosze sie zastanowic nad okolicznosciami lagodzacymi ZBRODNI katynskiej. One wcale nie male. Nie mala wspolodpowiedzialnosc ofiar. Sam tez o tym napisze, ale wydaje mi sie ze wypada dac panstwu handicap.

    m

  14. Ruscy jeszcze do UE i NATO no i Banderowcy w Polsce szczujacy nas na nich bezrobotni beda.

  15. Jakobsky pisze, że To wyjatkowe swinstwo pisac, ze “Auschwitz wyzwolono”, ale czego spodziewac sie po obozie Kaczynskich ?
    ;
    Otóż to. Niczego innego spodziewać się nie można i trzeba o tym dobrze pamiętać idąc do lokalu wyborczego.
    Rocznicę zakończenia wojny 9 maja 1945 i wyzwolenia Warszawy konsekwentnie były przez Kaczyńskich i ich ekipę pomijane, zamilczane.
    To takie niekomfortowe, że akurat Rosjanie nas wyzwolili – niestety.
    Oni także są winni wszystkich możliwych nieszczęść w każdej możliwej dziedzinie. Jeszcze parę lat, a Cenckiewicz z Gontarczykiem i Zyzakiem napisaliby naszą historię od nowa i okazałoby się, że wojna rozpoczęła się na terenie Polski 17 września 1939 a zakończyła, gdy ostatnia jednostka Północnej Grupy Wojsk Radzieckich – przepraszam, teraz należy koniecznie mówić i pisać sowieckich – opuściła nasz umęczony kraj. Państwa sprzymierzone nie miały z tym, co nas spotkało po wyzwoleniu, nie miały oczywiście nic wspólnego…
    A ja się cieszę, że mieszkam teraz w przepięknym Wrocławiu, że mamy Szczecin i piękne tereny Sudetów i Karkonoszy. Nie mamy starć i konfliktów na tle narodowościowym jakie istniały na terenach obecnej Litwy, Ukrainy i Białorusi. Jesteśmy praktycznie państwem jednolitym narodowościowo, to wielka wartość, choć są i gorsze strony – zamykamy się we własnym kręgu. A o konfliktach na tamtych ziemiach to ja słyszałam od wielu lwowian i wilniuków, których wichry wojny do Wrocławia przywiały. Teraz się okazuje, że niemal każdy zostawił na tamtych ziemiach co najmniej dworek szlachecki 🙂

  16. Przepraszam, że ja znów trochę zgryźliwie ale chyba możemy jedynie mówić próbach znormalizowania stosunków z sąsiadami. Trudno próby znormalizowania nazywać sukcesem. Oczywiście, że warto doceniać te wysiłki ale to na razie sprzątanie bałaganu po poprzednikach. Moim zdaniem na sukces musimy jeszcze poczekać i wcale nie jest on pewny bo słonie uwielbiające demolować składy porcelany miewają się nieźle. Jak znam życie zatrąbią nerwowo w najbliższych dniach i znów zepsują atmosferę.
    Pozdrawiam

  17. Brawo Wojtek, Sztubak, Jacobsky, Wg. Miło jest czasami w tym potoku oszołomstwa przeczytać takie komentarze.

  18. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2010-02-03 o godz. 23:11
    Pan nie ma potrzeby, lecz mozliwosci postzregania swiata poprzez spisek; jesli jednak, to przeciez czesto wspominalem decyzje o zamieszkaniu w Bazylei; przeciez tam znajduja sie ksiegi.
    WINIEN
    PS
    Pan sie sam ustawia w szeregu anty. Do Lizakowych ludzi brakuje Panu (uzywam Pana zwrotu) „sznytu”.
    PS
    Informacja dla wszystkich pozostalych; niewazne jest czy Kwasniewski byl wspolpracownikiem; on byl od poczatku do konca pracownikiem. Dotyczy to rowniez generala zwanego Jaruzelem, co jest semantycznym komplementem.

  19. Szanowny Panie Passent,
    zapomnial Pan podac przy okazji informacje o wskrzeszeniu Trojkata Weimarskiego; juz dostrzegam w blogosferze krytyke niemieckiego i francuskiego ministra, o francuskim prezydencie nie wspomne. Mizoginisci „trzepiaja” sie w swoich snach kanclerki Niemiec. Trojkat jednak pozostanie.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    AC nie wyzwolila Polski; ona Polske zniewolila. Wiezniow Oswiecimia wyzwolono faktycznie; zmuszajac lub „pozwalajac” im na emigracje do Austrii i Niemiec. Po 24 latach pomoc „wyzwolencza” zakonczono na Dworcu Gdanskim.

  20. Szanowny Panie Slawomirski,
    ciesze sie, ze niektorzy uwazaja nas za te sama osobe. Cenie Pana konsekwencje. Lizakjowych ludzi wymyslilem przypominajac sobie piosenke o Jaworowych ludziach. Kto dzisiaj pamieta Hauptmanna? (nie byl kompozytorem). Chyba tylko Stychowski. Smuce sie jednak, ze kilka osob mieszkajacych poza Polska, bylo w stanie, jak niektorzy w blogosferze sadza, znacznie „zaklocic” funkcjonowanie blogu. Z drugiej strony swiadczy to li tylko o naszych adwersarzach. Szkoda jednak, ze oni zawsze i wszedzie „wietrza” spisek. Otrzymali dobra szkole drylowania, nie nauczyli sie jednak przy tym niczego. Taka byla to szkola.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  21. A propos Katynia i nie tylko. Różne są źródła historycznej wiedzy na temat II wojny światowej. Są jeszcze tacy, coraz mniej liczni, którzy pamiętają tamte czasy po prostu z autopsji. Inni,młodsi nie maja takiego luksusu. po prostu muszą posiłkować się rożnego rodzaju pomocami naukowymi,historycznymi opracowaniami, badaniami samych historyków. Zarówno tych zawodowych,ale i historyków pasjonatów.Ma swoich historyków IPN,Wprost(chociaz ci ostatni coraz bardziej walczą z kosztami własnymi), Gazeta Polska, Radio Maryja, Rzeczpospolita. Oczywiście są tacy którzy publikują w Polityce ,Wyborczej itd. Ja ostatnio czytam m.in Kwartalnik historyczny Karta.Naprawdę warto. Znakomite pochodzenie (jeszcze opozycyjne), myślę, ze nieźli historycy(przede wszystkim naprawdę niezależni), ciekawy dobór tematów.Ostatnio Karta zadała sobie trud związany z ustaleniem liczby ofiar,oraz ustaleniem IMIENNEJ ich listy.A teraz do rzeczy.W ostatnim numerze zamieszczony jest ciekawe zestawienie.OFIARY OBU TOTALITARYZMÓW.Przy czy za ofiary uznano nie tylko osoby zabite,ale również:jeńcow wojennych, wypędzonych i ofiary czystek etnicznych,uwięzionych oraz osadzonych w obozach,robotników przymusowych, przesiedlonych, deportowanych, internowanych. To nie wszystkie kategorie ,ale mniej więcej ten sposib podliczania ofiar obowiązywał. Liczbę ofiar ustalono na 12 milionów.Przy czym liczba ofiar po stronie niemieckiej to …11 milionów. A po stronie sowieckiej… 1 milion.Dla osób mających nawet w miarę rozsądne podejście do tematu są to proporcje naprawdę zaskakujące ,żeby nie powiedzieć szokujące.Cały cza byliśmy i jesteśmy epatowani różnymi zestawieniami ,porównaniami w których większości proporcje były zupełnie inne,żeby nie powiedzieć odwrotne ,a tutaj takie liczby. Szkoda ,ze Karta to jednak w gruncie rzeczy niszowe czasopismo . I niestety w dalszym ciągu funkcjonować w świadomości społecznej będą zupełnie nieprawdziwe informacje.Szkoda.

  22. Jakkolwiek blask słońca Peru ma działanie oślepiające, to szef Memoriału Nikita Pietrow podpowiada, by zachować jednak pewną wstrzemięźliwość i doradza, by nie chwalić dnia przed zachodem słońca.

    Jeżeli to przejaw oddziaływania PiS-u na opozycję w Rosji, to przepraszam i wycofuję się, by nie podnosić ciśnienia krwi w profesorsko – dyplomatycznych głowach.

    http://www.rp.pl/artykul/2,429085.html

    Z drugiej strony nie należy też całkiem wykluczyć skuteczność polskiej polityki kija i marchewki wobec Fed. Ros., w której stosowaniu niemałą rolę odegrał wychwalany tutaj Radek Sikorski, wystepujacy w roli sękatego kija jako PiS-owiec i marchewki dzisiaj, u boku Tuska. Czy kij chwali DP czy marchewkę, tego nie wiadomo…

  23. @busdoc widzę że jesteś za lewicą(chyba) – spoko tylko uważam że ludzie jeszcze zbytnio boją się wygranej PiSu, aby głosować na SLD, a tym samym osłabić PO. Platforma może nie jest rewelacyjna ale faktem jest że idzie jej całkiem nieźle, nie przeprowadza jakiś spektakularnych rewolucji, a wspomniane drobne kroczki to jest chyba najlepsza droga dla stabilnego państwa.

  24. Gesty, gesty, gesty – owszem ważne w sferze emocji zbiorowych, sentymentów i resentymentów, ale znacznie ważniejsze co się za tymi gestami kryje.
    Polska zrobiła z Katynia kartę przetargową, kurtynę i wieczny „wytyk”, a Rosja reaguje na to alergicznie. I trudno się dziwić, bo ich inteligencji, oficerów i członków ich rodzin zginęło w tym samym czasie i z tej samej ręki wielokrotnie większa liczba. W historii każdego narodu i każdej ideologii są ciemne karty i władzom radzieckim można wypunktować o wiele większe nieprawości, niż Katyń. Jak można zresztą ważyć ludzkie życie – pojedyncze, czy liczone w setkach tysięcy? Jest w tej liczbie i zbrodnia katyńska, tylko ile można? Wystawić rachunek Brandenburgii za 300 lat krwawych najazdów? I Litwinom? I Szwedom? O Czechach nie wspominając? A my – pokój miłujący, z sercem na dłoni – zawsze ofiary cudzej nieprawości? Doprawdy historię należy po 50 latach od zdarzeń zostawić historykom.
    Ważniejsze dla naszych losów i naszej przyszłości jest poprawne ulożenie sobie stosunków z sąsiadami, a Polska nie ma dobrej karty w Europie w tej dziedzinie (1919 – 20, 1938, 1945) i dość obojętne jest tu nasze zdanie, że to my mieliśmy rację, że biliśmy się o swoje. Dla Europy ważne jest, że Polska wywoływała konflikty sąsiedzkie, że była elementem niestabilności, co zawsze jest groźne dla pokoju. Więc niech wreszcie rządy nasze działają jak mądry kupiec, a nie żołnierz – samochwała. Że potrafimy się bić to wiadomo, lepiej jednak kiedy będzie wiadomo, że i wspópracować umiemy i dzielić się odpowiedzialnością za przyszłość.

  25. Kartka z podróży, 12.38. Z uwagą przeczytałem twój wczorajszy komentarz i podzielam wiele ujawnionych w nim poglądów. Chciałem natomiast Ci przypomnieć, że od dawna polskie media elektroniczne nie mają wstępu do mojego domu /za wyjątkiem programu II PR/. W telewizji oglądam prawie wyłącznie francuski program muzyczny MEZZO, doskonały! Właśnie wczoraj wieczorem transmitowali III Symfonię Mahlera i później Fantastyczną Berlioza. Gdybyś słuchał już od pierwszych taktów niezwykłej liryki uleciałbyś w powietrze po czym w części II popłynąłbyś w takt pięknego walca. Polskie życie współczesne obrzydza mnie i nie dostrzegam żadnego działania w kierunku jakiegoś ożywienia cywilizacyjnego. Przeważa polityka zemsty i odwetu na pokoleniach wywodzących się z Polski Ludowej, zanik elit intelektualnych lub naukowych, prymitywizacja kultury, edukacji i nauki, zanik więzi społecznych, partyjniactwo, korupcja, lenistwo, fałszowanie historii, kultywowanie nienawiści do najbliższych sąsiadów i podporządkowanie rządu i życia społecznego kościołowi. To mi wystarcza, tym bardziej, że przeżyłem długie lata spełniając się z sukcesem w pracy i w kulturze, w czym mi zresztą pomagano. Widziałem także świat ten na wschodzie jak i na zachodzie, i nikt nie jest w stanie teraz zakładać mi blachę na oczy, a na białe mówić czarne. Obecność na blogu wprowadza mi pewne urozmaicenie w codzienności, piszę po namyśle wtedy gdy mam coś do dodania, ale zawsze podbudowany emocją. Inaczej nie widzę sensu i nie chcę upodobnić się do większości maglujących lub młócących na blogu powietrze. Szkoda mi Lizaka, magrud i Lecha, którzy dość obcesowo i z winy Redaktora zostali wyeliminowani z dyskusji. Czytam jedną gazetę codzienną, której nie cierpię, ale niestety innej nie mam, w tym niby wolnym kraju. Wszystko zostało zmurdochowane lub poddane kontroli głębszej niż była ona kiedyś, podporządkowane kapitałowi i nieludzkiej doktrynie neoliberalnej. Pozostawiłem sobie jednakże ogromne pole do własnego wyżycia się, ucieczki, zaangażowania w działania społeczne i kulturalne, a jeżeli mi tego brakuje to z pasją oddaję się „grze szklanych paciorków”. Myślę, że wiesz o co chodzi. Pozdrawiam

  26. Dużo czasu musi upłynąć aby usunąć skutki polityki dyplomatołków.

  27. Slawomirski – 07:51

    Nie ma sie tak bardzo z czego cieszyc panie redaktorze bo niepochowane ludzkie kosci do tej pory walaja sie po Kolymie.
    ###
    Dla twojej wiadomości podam informację, że niemieckie cmentarze na Ziemiach Odzyskanych zostały zlikwidowane. Nagrobki zezłomowane, te wartościowe przeszlifowano i stoją dziś na polskich grobach, na niemieckich kościach. Niektóre nawet w tych samych, wymurowanych przez Niemców grobowcach rodzinnych – gdzie teraz są ich kości?
    Te mniej wartościowe posłużyły jako krawężniki na parkowych ścieżkach i materiał budowlany do przeróżnych celów.
    Nie mamy podstaw – my Polacy do tak drastycznych ocen postępowania innych nacji. Nie jesteśmy ani o cal lepsi.

  28. Nie da się zwalić wszystkiego na Kaczyńskich. 17 stycznia br. TVN24 podała informację, że minęła 65 rocznica zakończenia walk o Warszawę. Jakoś tej dociekliwej stacji nie zainteresowało, kto wtedy walczył ani kto wygrał. O, gdyby to wybuchł gaz gdzieś w budynku, to cały dzień oglądalibyśmy zdjęcia, rozmowy ze świadkami, wywiady itp.
    Większość naszych mediów prowadzi wobec Rosji politykę pogardy, jątrzenia, manipulacji informacjami, przemilczania. To częściowo skutek wieloletniej prawicowej propagandy nienawiści, ale chyba nie tylko to. Nie mamy już prawie obiektywnych dziennikarzy.

  29. Jestem daleki od euforii z faktu, ze wlasnie w Katyniu dojdzie do spotkania Putina z Tuskiem. W tym samym czasie rusza praktycznie budowa ghazociagu polnocnego, w tym samym czasie Rosja zamierza umocnic swoja flotylle wojenna na morzu baltyckim, w tym samym czasie Kreml przygotowuje dziwnymi informacjami potrzebe podniesienia cen przesylowego gazu do Polski i wzrost oplat Polski za tranzyt gazu do Schwedt, w tym samym czasie coraz silniej odradzaja sie prosowieckie elementy polityki wewnetrznej Rosji i Rosji wzgledem sprzymierzonych bylych krajow i republik radzieckich. Jestem daleki od uwierzenia w dobre chceci Putina i Miedwiediewa wzgledem Polski. Za tym sie cos kryje , i z pewnoscia nic dobrego i korzystnego dla Polski.
    Ozywienie dyplomatycznych wzajemnychy stosunkow jest w pewnym sensie pozytywnym zjawiskiem, tylko ze poki co za tym idzie psutka realiow ekonomicznych przeplatana niepokojacymi sygnalami.
    Trudno tez bedzie po okresie wladzy PiS-u na odzyskania nie tyle sympatii i zaufania Kremla wzgledem Polski, co odrobiny rzeczywistego szacunku wzgledem sasiada – partnera, sasiada -eurpejczyka, wreszcie wzgledem kraju absolutnie dzisiaj wolnego, niepodleglego i niezawislego.
    Sadze, ze cos pozytywnego we wzajemnych stosunkach moze drgnac z martwego miejsca tylko wowczas, gdy wybrany bedzie nowy Prezydent RP, ktory kierujac sie rzeczywistymi realiami i swiadomoscia geopolityczna skieruje do Prezydenta Rosji oficjalne zaproszenie, do zlozenia oficjalnej wizyty ( a nie spotkania w przedpokoju). Wizyta powinna byc przygotowana merytorycznie, tematycznie na tyle,by w jej nastepstwie doszlo do zblizenia lub nawet uregulowania spornych kwestii. Nie jest dla mnie zrozumialym to, czym sie kierowala Warszawa odmawiajac propzycji przeciagniecia nitki gazociagu polnocnego do Polski? To byl realny gest i uznanie daleko idacego niezadowolenia Polski z faktu takiego projektu omijajacego terytorium Polski.
    Jestem tez daleki od gloryfikowania roli i wkladu Radoslawa Sikorskiego w pewne sladowe ozywienie w stosunkach dyplomatycznych z Rosja. To raczej sam Donald Tusk – zgodnie z wyborczymi zapowiedziami – dosc ostroznymi krokami zaczal zabiegac ( przy generalnym niezadowoleniu Lecha Kaczynskiego) o cos w rodzaju zblizenia i rozpoczecia dwustronnych rozmow gospodarczych.Pertaktowanie i korzystna wspolpraqca gospodarcza z Rosja w dniu dzisiejszym to dosc trudna sztuka dzialania, wymagajaca wrecz doskonalego znania drugiej strony wlacznie z umiejetnoscia wyluskiwania w intencjach strony rosyjskiej tego, co tak w istocie Rosje interesuje. To prawdziwa sztuka dyplomacji i nie sadze, by dzisiaj Warszawa byla doskonale przygotowane do tego.
    Dobre i te drobne kroczki, ale proponuje ostudzic swoja euforie i nieco chlodniej obserwowac to, co bedzie sie dzailo bezposrednio przed , w trakcie i po spotkaniu obu Premierow.

  30. Jasny Gwincie
    Ciesze się, że odebrałeś moje uwagi w dobrej wierze bo miały charakter osobistej refleksji. Przyznam, że męczy mnie ekskalacja konfliktu politycznego w kraju, ten ciągnący się od kilku lat stan gorączkowy. Męczy mnie i martwi bo rozgorączkowane, chore społeczeństwo zachowuje się jak w afekcie dwubiegunowym – albo dołuje w stagnacji albo doznaje gorączkowego pobudzenia a taki stan – delikatnie mówiąc – nie sprzyja jakimś konstruktywnym działaniom. Niestety zarówno politycy jak media podgrzewają nastroje bez umiaru. Choć mam odmienne od Twoich poglądy polityczne uważam iż można się dogadać uznając równocześnie prawo dyskutanta do innych zapatrywań. Ja jak zauważyłeś nie przyłączam się do cyklicznie powracającej fali potępienia Jaruzelskiego. Choć bardzo źle wspominam tamten okres po latach nie czuję potrzeby odreagowywania tamtego stresu i potępiania osobowego symbolu tamtych lat. Dla mnie istotna jest jedna wynikająca z tego nauka – nie można konfliktu politycznego doprowadzać do takiego wrzenia, by znów sięgać po siłowe środki. Dlatego tak źle odebrałem – jak recydywę z 80 – tych lat – IV RP, która nie dość, że naszczuła ludzi na siebie to na dokładkę w sposób obrzydliwy, pokazowy zaczęła sięgać po siłę. Ale jeśli ja staram się powściągliwie odnosić do swoich interlokutorów i nie ranić ich złym słowem albo uogólnieniem to tego samego od nich oczekuję. Jeśli Przegląd, który czytam na stronie stronie tytułowej ma nagłówek „NZS rządzi Polską” to czemu przenosisz to na blog ze zjadliwym, spiskowym komentarzem. Ja nie byłem w NZS ale miałem w nim dobrych przyjaciół. Wielu czytających i piszących na tym blogu było w NZS i nie nie rządzą Polską – mało tego, z różnych światopoglądowych pozycji krytykują to co się dzieje w Polsce. Ludzie, którzy otarli się o NZS poszli swoimi drogami – niektórym się powodzi, inni żyją w biedzie, jedni siedzą w kraju a inni urządzili sobie życie za granicą. Ale nikt nie lubi odpowiadać pokoleniowo za jakiś tępych polityków, którzy na starość pysznią się swoimi enzetesowskimi biografiami, choć najczęściej studiujący w tamtych latach ich nie pamiętają ze strajków i zamieszek.
    Myślę, że gdyby nam się udało unikać krzywdzących uogólnień dotykających zarówno okresu PRL-u jak i późniejszej historii wyszłoby to na dobre dyskusji.
    Pozdrawiam serdecznie

  31. Z całym szacunkiem i podziękowaniem dla Pana za aktywny powrót na ubite pole pamięci historycznej to nie prezydent Miedwiediew był na Westerplatte, z przełomowym chociaż kontrowersyjnym przemówieniem, ale premier Władimir Putin. Cytat („na Wschodzie wizyta prezydenta Miedwiediewa na Westerplatte, a teraz zaproszenie Tuska).

    Pozdrawiam serdecznie

  32. Co za cudowna seria a’la Kałasznikow miedzy g 16.45 a 18.47 -palce lizać- wyżyny .
    Lizak sie obrazil, bo go rozlizali. Podobnie jak Magrug – blyskotliwa i uwodzicielsko czarujaca.
    Pilsudski w roku 1914 nie proklamowal niepodleglosci Polski ale bil sie w ramach armii jednego z zaborcow.za swoja sluzbe zold, stopien wojskowy, ordery otrzymywal wlasnie od zaborcow.
    Kiedy powstaly warunki do “pojscia na swoje” wykorzystal je. Dokladnie to samo Jaruzelski. Tylko ze ten ostatni pole manewru “pod zaborami PRL”, mial bez porownania wieksze nizli Pilsudski pod zaborem aus-weg.
    Nie do konca rozumiem co znaczy ze Jaruzelski byl przywieziony w teczce: to nie on byl jednym z organizatorow armii PRL ? Przyszedl na gotowe? We wojnie nie uczestniczyl?
    Co dobrego dla Polakow zrobil Jaruzelski?
    Przez dziesieciolecia byl w grupie ludzi trzymajacych wladze.
    Jakie sa jego pozytywne dokonania?”
    Wie pan mozna to pytanie rozszerzyc i zapytac co dobrego zrobil dla Polakow PRL. Tu odpowiedz moglaby byc obfita a to co kluczowe to 45 lat bez wojny i uformowanie spoleczenstwa obywatelskiego; to znaczy swiadomego swoich praw i egzekwujacego je. Najwiekszym osiagnieciem PRL bylo powstanie Solidarnosci. To nic ze tylko czesciowo udanym, ale o jakim potencjale!
    A co do Jaruzelskiego to historyczna jego zasluga byl najpierw stan wojenny( zapobiezenie sowieckiej inwazji), a potem miekkie przejscie od PRL do III RP. Od wolnosci limitowanych do demokracji i wolnosci ekonomicznych.
    Ktos w XX wiecznej historii Polski dokonal wiecej?
    Jesli bedzie pan jeszcze pisal o wydarzeniach na wybrzezu`70 to bb prosze zapoznac sie z ich przebiegiem a dopiero potem pisac o swych wrazeniach estetycznych po przeczytaniu mego textu. Inaczej mitologia narodowa jakiej pan holdujesz wygra z faktami.
    Teraz co do mnie: nazywam sie Marcin Lazarowicz, urodzilem sie w roku 1961, z aparatem wladzy PRL nie mialem nic wspolnego.
    A co do propagandy PRL to z uplywem lat widac jak malo bylo w niej propagandy, a jak wiele prawdy. Prawdy rownowaznej do wszystkich innych mozliwych prawd.
    Teraz oczekuje ze i pan skonczy z anonimowoscia jaka mi pan zarzucal i przedstawi sie z imienia i nazwiska.
    Ma Pan racje. Te 100-u US Dollarowki, ktora „Sasza” kasowal za “szmalcownictwo “byly bez parytetu zlota (?)
    Jak mialy sie swiecic, szanowny Bolgowiczu?
    Jedyne co sie swiecilo to pijane ze szczescia oczy „Alkawasniewskiego”.
    Post Christum.
    Ciekawe czy ow blysk w oku na widok jest dziedziczny?

    Wlasnie ten rabek jest jezyczkiem mojej u wagi.
    Reszta to pic na wode i fotomontarz.
    W Polsce elita bez pseudonimow nie istnieje – prawda Panie WINIEN ?
    Czy sie myle?
    A jak ist we Francji?
    Domyslam sie, ze Pan napewno NIE wie – prawda?
    Rozumiem, ze Pan tez nie zdawal/zdaje sobie sprawy z tego, ze …
    Eeeee Blogowiczu MA / WINIEN / ? ….
    No ja….
    Dzięki za logiczny wywód . @Winien ze Sławomirskim – czy nie macie innych zajęć niż warowanie przy kompie i wysyłanie seryjnie bełkotliwych postów , które wzajem uznajecie za szczyty intelektu
    Winien znów wymyślił sobie fankę . Kiedyś była to Nietoperzyca , a Winien zwał się Eddie , bodaj .

    Busdoc . Jeśli spełni sie to co piszesz to będzie kolejny dowód na nędzę umysłową i moralną rządzących .
    Od dawna podejrzewalem ze, Slawomirski i WINIEN ,
    to ten sam czlowiek piszacy pod dwoma roznymi nickami.
    Jch wpisy tutaj Echo z Haity mnie w tym upewnily.
    Jak ktos niedowierza niech uwaznie jeszcze raz przeczyta
    te wpisy.
    Slawomirski & WINIEN , you mistake.

    Po przeczytaniu powyzszych (z wyskoscia oraz poziomem nie ma to nic wspolnego) wpisow pozwalam sobie na wrazeniowa probe ich oceny; jezyk ciagle ze Studium Wojskowego-karabiny, serie etc.. Kobiety traktowane sa w owych wpisach jowialnie oraz dosc osobiscie, chociaz Magrud moglabylyby owe deklamacje serdecznie ucieszyc. Pamietam jej reakcje na lizakowe komplementy. Zauwazylem rowniez pomnazanie sie Lizakowych Ludzi w blogosferze. Roz-Mowa z nimi o teczkach prowadzi prawie zawsze do nieporozumien: Chodzilo oczywiscie o teczke z nazwiskami radzieckich pryncypalow decydujacych o karierze pryncypalow polskich (PRLowskich). Moja rodzina zyla pod zaborem aus-weg i znam wiele porownan z zab. ros oraz sowieckim, na korzysc (oczywiscie) aus-weg. Dziwie sie , ze oswieceni w czasach zaprzeszlych lub korzystajacy z wiedzy iluminatorow (takie okienka na parostatku) czasow zaprzeszlych owej roznicy nie zauwazaja. Jednoczesnie zbyt latwo zapominaja o prowadzonych wojnach po 45 roku oraz naszym (i Jaruzelskiego) w nich udziale. Niedorzeczna wojna wszystkich wojen byla wojna przeciw wlasnemu narodowi. Skutek; calkowite oglupienie (zaliczam sie rowniez do ofiar tegoz zjawiska) i zredukowanie nas jako obywateli do wolacza bylej milicji. O poobach tworzenia elementow spoleczenstwa obywatelskiego przez opozycje nie wspomne. Zaprzeczam stanowczo domniemaniu, ze Jaruzelski stworzyl Solidarnosc. Jaruzelski Solidarnosc pogrzebal. Nie przecenialbym wplywu Gorbaczowa przy tej okazji. On sie po prostu przeliczyl, gdy jego wlasne dni byly policzone. Podobnie probowal general sie kreowac na socjaldemokrate w ostatnich dniach swoich dni. Niestety i naszczescie proby te nie powiodly sie, mimo polityki grubej kreski. Zauwazylem, co potwierdza moje przypuszczenia wyjalowienia narodowego intelektu, nie tylko w formie pamieci spolecznej, ze propaganda z czasow zaprzeszlych miala niemaly wplyw na traume transpokoleniowa; przyklad Marcina Lazarowicza ur. w 1961 roku. Zauwazylem rowniez, ze Stychowski nie podaza za reforma jezyka niemieckiego; mam nadzieje, ze stac go na nowy slownik. Stychowski nie podaza rowniez za Wolkiem; nie zrozumial tekstu w ostatniej Polityce. Gdy przyrzeknie mi przeczytanie lektury pod tytulem Rodzina Thibault, to napisze mu jedno zdanie prawdziwe wiecej z historii o Bazylei. Obecnie, mimo zapoznania sie ze strona fino fino w Wikipedii bladzi moj sympatyczny interlocutor w czasie i przestrzenii. Cale szczescie, ze sie tylko domysla o co mu chodzi. Gdyby jednak wiedzial, sprawa bylaby prosta; kiedys to nazywano z francuska afera. Wracajac do jezyka i mowy ze Studium Wojskowego, to jestem ze Slawomirskim pomawiany o warowanie (warownie zostaly jednak dawno zburzone, chyba ze piszacy maja na mysli warzenie piwa lub opisuja swoje wrazenia po piwie), przy czym przypisuje sie nam intelektualne szczytowanie. Z przykroscia stwierdzam, ze udaje mi sie to w blogosferze li tylko z kilkoma obecnymi (wlaczam do nich rowniez gospodarza, ktorego niektore teksty I zdolnosci felietoniczno-dziennikarskie szanuje od dawna). Zdumiewam (duma moja zostala o wiele wczesciej naruszona) sie, gdy czytam o swojej ominipotencji i omniprezencji. Slawomirskiego przepraszam z zajmowanie mu miejsca, z drugiej strony ciesze sie, ze nas nektorzy wiecznie bladzacycy utozsamiaja i wychodza z zalozenia (ba, sa o tym przekonani), ze jestesmy jedna i ta sama osoba. Szanowny Panie Slawomirski, mimo ciaglego braku czasu, bedzie nam latwiej “podgrzewac” naszych adwersarzy. Coz, pozostaje mi “sledzenie” wpisow w blogosferze w nadzieji, ze zostane w koncu utozsamiony z gospodarzem; na to jeszcze nikt nie wpadl-juz slysze ironiczne smiechy moich przyjaznych interlokutorow.
    WINIEN.

  33. cytat: To plus dla rządu Tuska, umocnienie pozycji Sikorskiego (kandydata na kandydata Platformy w wyborach prezydenckich),..

    Moim zdniem urzad prezydenta RP jest ukoronowaniem dlugiej i wywazonej kariery politycznej – Sikorski narazie jest na samym poczatku owej. Prezydent powinien reprezentowac wszytkich obywateli co obecny PP definitywnie nie czyni i dlatego ta funkcje powinien otrzmac europejczyk zasluzona dla Polski, nieskompromitowyny przeszloscia, integritas i wysoce moralny, dyplomata, osoba kompetentna socjalnie i merytorycznie, ktos dla kogo polityczne imperativy naleza do przeszlosci … moze by tak zreaktywowac wolna elekcje ?

  34. Panie Redaktorze !

    Łyżka dziegciu w beczce miodu („platformerskiej” i pisowskiej też, bo to-to jest tożsame): Prof.A.Walicki na wykładzie podczas panelu (UW, W-ł Filozofii) w listopadzie 2009 r. poświęconemu „Moralnym problemom Polski współczesnej” powiedział (cyt. za RES HUMANA nr 1/104/2010 s. 30):
    „………wpadły mi w ręce materiały z konferencji zorganizowanej w marcu ub. roku pod auspicjami Kolegium Europy Wsch. im.J.Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu i wydanej pt. POLSKA POLITYKA WSCHODNIA. Czytamy w niej że polskim interesem narodowym jest od XIV w. bez zmian okcydentalizacja polityczna, gospodarcza, kulturowa i cywilizacyjna Ukrainy, Białorusi, Mołdawii być może również krajów kaukaskich, ale nie Rosji. co stawia nas w zasadniczej sprzeczności z polityką rosyjską. Chcemy być centrum Europy czyli odepchnąć Rosję jak najdalej na Wschód. Rosja zaś o zgrozo, nie pozwala nam realizować tej polityki. Jest to naszą strategią narodową, a jeśli nie podoba się to UE, to powinniśmy codziennie powtarzać że kochamy Rosję najbardziej na świecie, a jednocześnie robić swoje. Są to wypowiedzi np. J.M.Nowakowskiego dyr.Centrum Wschodniego Polish Open University. Wtóruje mu dzielnie poseł P.Zalewski dowodzący, że własny interes zdefiniowany przez polską historię sięga M.Kaspijskiego, zaś udział Polaków w rozwoju Tbilisi jest częścią naszego dziedzictwa i że również na Zakaukaziu i w Armenii jesteśmy w stanie odegrać rolę wiarygodnego promotora przemian demokratycznych” (koniec cyt.)
    A.Walicki, znakomity znawca Wschodu Europy – kultura, religia, filozofia polityki, mentalność, sztuka etc. – daje tu pokaz miałkości i megalomanii (zresztą jak zawsze) w polskich (po AD’89) stosunkach z cywilizacją prawosławna. Podsumowaniem tego wykładu było stwierdzenie, że Polska chce dokonać arbitralnie „zmian status quo na Wschodzie kosztem Rosji” na rzecz mocarstwowości Polski. Idee jagiellońskie wiecznie żywe…..Choć ta megalomania, ten irrarcjonalizm, to „napuszenie” są groźne dla stabilności Europy – to kontynuacja zgubnej tradycji katolicko-kontrreformacyjnej, nacjonalistyczno-polonistycznej i rusofobicznej (czy raczej podbudowanej utożsamieniem katolickości z polskością – anty-prawosławną fobią, złogi post-kontrreformacyjne). To rojenie polskiej „misji” na Wschodzie: religijnej, cywilizacyjnej, kulturowej i …językowo-mentalnej. To utwierdzanie rusko-ukraińskiego stwierdzenia (pejoratywnej proweniencji) „polskije pany”…….
    Prof.A.Walicki ma wiele racji w swych stwierdzeniach. Cala tzw. „klasa polityczna” w Polsce AD’po 89 jest zarażona irracjonalnością i skażona w myśleniu nt. tzw. Wschodu Europy tego typu schematami, fobiami i „bywszymi” marami.
    WODNIK53

    PS:Kolegium Europy Wschodniej to klasyczny think tank d/s kierunków polskiej polityki na wschód od Bugu – zaplecze intelektualne MSZ. Słowa które tam padają i politycy którzy tam biorą udział w debatach (vide P.Zalewski) świadczą o pozycji tej placówki. To nie jest tak, że coś co tam się mówi i pisze (i wydaje z imprimatur tego Kolegium) jest tak „sobie a muzom”. Dlatego ja nie dziwię się, że Rosjanie mogą czuć się osaczeni…… (co prawda neofici – Polska w NATO jest klasycznym neofitą cierpiącym na syndrom „młodszego brata” i”nawróconego Pawła/Szawła z Tarsu – zawsze mają to do siebie, ale polityka zagraniczna jest przestrzenią nie-dla-hołyszy, nie-dla-amatorów….).

  35. „Aczkolwiek koniec wojny przyniósł Polsce rozwiązanie dalekie od wymarzonego, to jednak Armia Czerwona wyzwoliła Polskę spod okupacji niemieckiej”.

    Okupacja Niemiecka byla konswkwencja sojuszu Stalina z Hitlerem. Kresy zostaly przez Bolszewikow „wyzwolone” juz w 39 roku.
    W Katyniu zgineli glownie, ale nie tylko, mieszkancy tamtych terenow. Wywozki na Sybir i fizyczna likwidacja elit znacznie oslabily Polski pierwiastek biologiczny na Wolyniu, Polesiu oraz w Galicji. Konswkwencja byla stosunkowa latwosc wdrazania planow UPA w okresie pozniejszym.

    Gest Putina jest krokiem czysto politycznym. Ale i to sie liczy. Rosja jest w ciezkiej sytuacji. Ropa utrzymuje sie na poziome $70 za barylke. Dla kraju ktory „zyje” z wysprzedazy surowcow naturalnych to spory i zaskakujacy cios. W ubieglym roku cena nafty byla dwa razy wyzsza.

    II wojna byla dla Polski tak straszna kleska ze wysylanie zolnierzy na defilade „zwyciestwa” to akt perwersji. Lepiej ograniczyc sie do gestow dyplomatycznych i robic swoje: rozwoj gospodarczy w ramach UE i zacisnianie wspolpracy polityczno-militarnej z USA.

  36. ANCA_NELA pisze:

    2010-02-04 o godz. 11:32
    Dziekuje za ten wpis; pozostaja jeszcze cmentarze zydowskie. Oba tematy warto ciagle przypominac.
    WINIEN

  37. Dowiedzialem sie przed chwila, ze mozna „sluchac” muzyki w TV czytajac jedna gazete codzienna. Dotychczas myslalem, ze wyjscie do filharmonii jest bardziej solenne.
    WINIEN

  38. Z recenzji Jarosława Klebaniuka do „Kulturowych ram zachowań społecznych” Pawła Boskiego :

    „… Kolektywizm instytucjonalny i rodzinny

    Także wymiary triady „relacyjnej” okazały się w badaniach House’a i współpracowników istotne dla wielu zjawisk skali makro, przy czym kluczowe było rozróżnienie kolektywizmu instytucjonalnego od rodzinnego. Ten pierwszy mierzony jest za pomocą „socjaldemokratycznych” wskaźników lojalności grupowej i zbiorowych interesów, kosztem indywidualnych osiągnięć i zysku. Drugi natomiast przejawia się we współzamieszkiwaniu trzech pokoleń, a także w międzypokoleniowej dumie z osiągnięć dzieci i rodziców. Te dwa rodzaje kolektywizmu (na przeciwnych biegunach wymiarów są odnośne rodzaje indywidualizmu) stanowią niezależne reguły funkcjonowania psychologicznego, regulujące relacje z ludźmi na poziomie prywatnym bądź publicznym. Społeczeństwa, w których dominują praktyki rodzinnego kolektywizmu są ubogie, niekonkurencyjne, trawione patologiami (przestępczością pospolitą i korupcją), zdominowane przez rząd i religie. Obywatele są pasywni, nie tworząc społeczeństwa obywatelskiego, a ich jakość życia jest niska. Więzy rodzinne i przyjacielskie stanowią dla nich jednak źródło przetrwania i wsparcia. Z jednej strony tradycyjna rodzina hamuje rozwój i uniemożliwia transgresję wobec przeszłych pokoleń, z drugiej jednak – przy zaniku opiekuńczej funkcji państwa stanowi zastępcze środowisko adaptacji do ciężkich warunków bytowych. Tak więc w tradycyjnych kulturach społeczności krewniacze tworzą podstawowe struktury tożsamościowe i ograniczają społeczny rozwój. W społeczeństwach Zachodu spadek znaczenia więzi rodzinnych i rozwój indywidualizmu może być konsekwencją, a nie przyczyną osiągnięcia pewnego poziomu dobrobytu. W społeczeństwach o wysokim poziomie życia rodzina po prostu przestała pełnić funkcję dostarczyciela zasobów. Natomiast w ubogich społeczeństwach, w obliczu ekonomicznych następstw neoliberalnych szoków jej konserwacja w tradycyjnej „zacofanej” postaci może dawać jedyną szansę przeżycia. Boski nie idzie w swojej analizie dalej, ale może właśnie ten aspekt prezentowanych badań pozwala zrozumieć tę szokującą w dzisiejszej Polsce mieszankę: zachłystnięcia się wolnym rynkiem przez instytucje publiczne i tożsamościowy ultrakonserwatyzm wielu środowisk, zwłaszcza z materialnych nizin społeczeństwa… ” – http://lewica.pl/?id=20870

  39. @neospasmin 02/04 08:56

    Jesli pozwolimy naszym wrogom definiowac jakie ziemie naleza a jaki nie do Polski to wkrotce nic z niej nie zostanie. Kresy Wschodnie byly w polskim wladaniu przez ponad 600 lat i sa w dalszym ciagu zasiedlone przez wielu Polakow. To, ze nikt po 1945 r az do chwili obecnej sie o te ziemie nie upomnial swiadczy o tym, ze ani istniejace na polskim terenie administracje ani tez realia polityczne nie odzwierciedlaly prawdziwie polskich dazen. Zreszta byly to tereny, ktore Polska utrzymywala swoja sila zbrojna na przekor naszym wrogom i ktore tez sila a nie ukladami do Polski powroca.

  40. Wspomniano tu o Kaczynskich, wiec uzupelnie to ONI wykreslili z grona swych znajomych Bartoszewskiego , ba nawet chwalili sie tym publicznie a po blogoslawienstwo jezdzili do Torunia .Warto o tym pamietac – trzeba przeciez wiedziec KTO ZACZ.

  41. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    WINIEN 2010-02-04 o godz. 13:33 pisze:

    No juz dobrze, Szanowny Blogowiczu, no juz dobrze …
    Prosze sie uspokoic – ok?

    To jest li tylo blogowisko i nic wiecej.
    A propos – mam bardzo dobry do tego specjalnie podrasowyny WORD
    z korekturami wszelkiej masci i koloru – pstrykam w „Alle ignorieren” pozostaje przy swoim
    bo to lubie i mam Spaß.

    Post Christum.
    Ich will nur spielen (?)

  42. Już circa dwa lata temu, podczas którejś z pierwszych konferencji prasowych nowego premiera rządu RP, gdy na smamym jej końcu odpowiadał on na pytanie rosyjskiego dziennikarza widać było, że odniesie on nie jeden sukces w polityce zagranicznej. Rosja obecnie, silniej niż rok czy dwa lata temu, zdaje sobie sprawę ze swojej ograniczonej mocy vis a vis Europy, w Azji i wobec całego świata. W tej sytuacji możliwości manewru dla Polski rosną. WODNIK53 (15:23) słusznie przytacza prof. Walickiego, który wytyka złe kierunki i skandaliczny brak praktycyzmu w polskiej mentalności wobec Rosji i ostrzega przed popełnianiem kolejnych błędów. Ale ta krytyka bynajmniej nie dotyczy Tuska, Sikorskiego i Rotfelda – wymienionych we wpisie jako twórców tego niewątpliwego, choć częściowego sukcesu.

    W międzyczasie jasny gwint (10:48) walnął nam frazę – „Wszystko zostało zmurdochowane lub (…) podporządkowane kapitałowi i nieludzkiej doktrynie neoliberalnej”.

    Pochylam się nad dolą jasnego gwinta z nie mniejszą troską, niż na dolą Haitańczyków. W czasach eksperymentu marksistowskiego, który nigdzie na świecie się nie udał, J.W. przyzwyczajono i wpojona mu na resztę życia, że ktoś dba o niego, jakaś dobroczynna, miłosierna ręka, niekiedy zbyt widzialna, ale zawsze wspiera go – jak anioł stróż – w jego życiowej drodze, na dobre i na złe, podtrzymuje go w słabościach, dodaje mu sił, a najczęściej otuchy. Wtem anioł stóż znikł. Świat się zawalił, ziemia pod nogami J.W. się rozstąpiła. Biedny J.W. już po kres życia nie zazna spokoju, a te słowa automatycznie cisnąć będą mu się na ustach.

    Z tej duchowej zapaści wyrwał mnie komentarz Teresy Stachurskiej (16:14). A właściwie wspomnienie Pawła Boskiego, psychologa społecznego (wg. dawnej klasyfikacji), który w świetle teorii i praktyki o słabnących więziach rodzinnych nam wykłada i o tragicznych zmaganiach człowieka w nieustawialnym, przypadkowym i ledwo zrozumiałym społeczeństwie. W krótkim czasie nie sposób zapoznać się z całością wywodu, ale robi on wrażenie naukowego wyjaśnienia, dlaczego w Europie zachodniej prawica wygrywa wybory i rządzi. A w Polsce, dlaczego ludzie odbierają Tuska jako męża opacznościowego. Nie wystarczy, że magrud bogu dzięki jedynie na blogu Janiny Paradowskiej) to jeszcze Boski nawołują Tuska do dymisji, a lud sarmacki wręcz do obalenia go, marzy im się jakiś drugi Lepper, który krzyknie – NEOLIBERALIZM MUSI ODEJŚĆ! I lud z kłonicami w rękach przegoni tłusty kapitał … Jak przegoni to przegoni. Ale ja tego nie dożyję. Bogu niech będą dzięki, że się tak wyrażę.

  43. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Rozumie slabosc, Szanownego Gospodarze, do politycznego „latawca”. Nic z tego, jest w srodku nurtu razem z Szetyna – Wroiclaw to potraktowal odpowiednio.

    A propos… „Ponieważ tak nie jest, a co więcej jest dokładnie odwrotnie, za porażkę uważam również odsunięcie Kamińskiego od CBA. Jeśli jest tak, że władze sprawują ludzie z przeszłością i ze środowisk, których przyzwoity człowiek by się wstydził, to wcale nie jest złym pomysłem, żeby taką władzę pilnowali fanatyczni szpicle w gatunku Kamińskiego. Po komisji!”

    Szanowny Gospodarzu, witamy w klubie. Dotyczy to – ma sie rozumiec – rowniez i Radka S. Mowiac szczerze szczegolnie jego. Mysle, ze ten manewr okazajacy nie wypali, Radek to przeciez absolutne beztalencie i Pan o tym doskonale wie i to na/we wszystkich pozycjach na ktorych dotychczas byl obrabiany. Przyzna Pan, ze Olechowski z tymi tunelami wzdluz Wisly…
    Mein Gott, mein Gott … Skad ta erupcja DNA?

    http://kontrowersje.net/tresc/raport_z_prac_komisji_hazardowej_sporzadzony_przez_niezaleznego_amatora

    Post Christum.
    Mutti, erst musst aber du Papa einen Kuß geben.
    Dann schmeck er nicht mehr so salzig …

    Ps.**
    Szanowny blogowiczu WINIE,
    domysla sie Blogowicz jak to dziala?

    Ten Kuss jest dla Bolgowicza
    z racji przyproszonej sympatii

  44. Pani Tereso
    Ciekawy materiał Pani zacytowała tyle, że wniosek o „zachłystnięciu się wolnym rynkiem przez instytucje publiczne i tożsamościowy ultrakonserwatyzm wielu środowisk, zwłaszcza z materialnych nizin społeczeństwa…”wydaje mi się uproszczony i nie do końca prawdziwy. Rozumiem, że wg autora – skoro go to szokuje -zachłyśnięcie się wolnym rynkiem przez instytucje jest tożsame z propagowaniem antyrodzinnego indywidualizmu. Gdzież ten indywidualizm jest propagowany? W szkołach publicznych? A może w rozdętej do granic możliwości pomocy społecznej? Nawet powiatowe ośrodki pomocy noszą idiotyczną nazwę ośrodków pomocy rodzinie. A z drugiej strony dlaczego ultrakonserwatyzm rodzinny ma dotyczyć tylko najuboższych? Uproszczeniem jest mówienie, że klanowa struktura polskiej społeczności jest wynikiem ubóstwa. Mit świętej rodziny zakorzeniany jest we wszystkich warstwach społecznych właśnie za pomocą instytucji państwa i pracującego z nim w symbiozie koscioła katolickiego. Nie dziwi Pani, że wielu dyskutantów – też na tych blogach – pisze o sobie w liczbie mnogiej.
    Pozdrawiam

  45. Busdoc głosował na PO i jest rozczarowany.
    A ja na PiS i jestem usatysfakcjonowany.
    Chłopaki trzymają się słusznej lini.
    Trzymają kurs można powiedzieć.
    A ze coraz wiecej naszych na tamtym świecie.
    Dla tych co na straży ważne są pryncypia.

  46. ANCA_NELA, 09,25. Napisałaś wzruszający tekst o Twoim pięknym Wrocławiu, mając na myśli także inne miasta na jak to słusznie nazywasz „Ziemiach Odzyskanych” Niech tak pozostanie. Między wierszami ukrywa się jednakże nazwisko postaci, jedynej, ważnej i zdolnej w ówczesnych warunkach ustalić granicę Polski tam gdzie ona do dzisiaj istnieje, i która daje gwarancje i radość szczęśliwego życia milionom Polaków. Bez decyzji tej postaci nasz dumny kraj mieściłby się w granicach Księstwa Warszawskiego obejmując także Kraków. Aż wstyd wymieniać jej imię nie będąc posądzonym o najniższą reputację. W tej tonacji Redaktor idąc po linii, mówi o spełnieniu po wojnie rozwiązań dalekich od marzeń Polaków, to warto zapytać jakież te marzenia mogły być inne? Odpowiedzi nie daje bo dała je sama historia. A nazwisko tego człowieka będzie się plątać w pamięci w nieskończoność, aż kiedyś postawią mu w tych miastach pomniki.

  47. @ wszystkich blogowiczow, piszacych dluuuuugie wywody nie na temat.

    Zajrzyjcie do slownika, znajdzcie definicje slow: „grafoman” i „Narcyz”, a nastepnie spojrzcie w lustro.

    A teraz wypowiedz na temat: wizyta premiera Tuska w Katyniu jest waznym i potrzebnym gestem, poniewaz w dyplomacji gesty i symbole licza sie bardziej niz rzeczywiste dzialania. Poza tym „wybaczyc” nie oznacza „zapomniec”. Jak spiewal Willie Nelson „…forgiving you was easy, but forgetting seems to take the longest time…”. Moze te slowa powinny zdefiniowac przyszlosc stosunkow polsko – rosyjskich, gdyz trwanie w gorzkiej przeszlosci prowadzi do nikad.

    P.S. Moi przodkowie pochodza z Tarnopola; ja rowniez urodzilem sie w Tarnopolu, ale od czasu do czasu nuce sobie „forgiving you … etc”.

  48. Roman56PL pisze:
    2010-02-04 o godz. 12:53

    Roman chlopie nie strasz tego blogu Rosja. Blizej swego domu masz wiecej zmartwien. Co bedzie gdy Haiti najedzie na USA ? Sa glodni i bezrobotni i nie licza sie z konsekwencjami. Moga wiec najechac na USA.

    Na pewno nie zapoznales z budzetem Baracka Obamy. Budzet 2011, $3.83 trillion. W tym na obrone $0.708 trillion (rekord swiatowy) i ty straszysz Rosja ktora planuje wydac $140 bilion w ciagu 5 lat.

    Ale jest wiecej ciekawostek. Oama ma ‚discretionary spending’ $1.4 trillion. A to jest CIA, najemnicy, i podobne opiekuncze i dobroczynne organizacje. I sa pieniadze (ktorych nie ma) na wojny w Afganistanie i Iraku, $500 mln dziennie !!!

    Nie strasz wiec Rosja. Trzeba sie bac US. US wyda $2.1 trillion na bandytyzm w tym roku, 54.8% budzetu. Spowoduje to deficyt $1.6 trilliona i poglebienie swiatowego kryzysu.

  49. ANCIA_NELA, 11.32,

    …że też przyszło mi żyć wśród tak obleśnych pogan.

  50. ANCA NELA
    Często bywam na Warmi.
    To dramat.
    Można jeszcze spotkać niezniszczone nagrobki ale coraz mniej.
    Co ciekawe ta dewastacja nie ma podłoża nacjonalistycznego.
    To ludzka małość i brak kultury żywiołu ze wschodu.
    Polski Kościół wszedł we władanie nekropoliami.
    Najlepsze miejsca na cmentarzu zajmują groby „poniemieckie” i nie opłacane są rugowane.
    Skandalem jest działalność konserwatora zabytków.
    Mam na myśli jego bierność.
    Może ktoś z Polityki by się tym zainteresował???

  51. Szanowni…

    największą krwawą rewolucją w XX w. na ziemiach polskich było ujarznienie przez acien regim’e rozbestwionej wszawicy, który to sukces jest wstydliwie ukrywany przez wszystkie opcje polityczne.

  52. Mój ojciec był jeńcem obozu w Starobielsku. Miałem sześć lat, kiedy ogłoszono mobilizację w sierpniu, przed wybuchem wojny. Odprowadziliśmy ojca na stację kolejową. Widziałem go wówczas po raz ostatni.

    Biała róża wiatrów, zamieci…
    Wierzyliśmy z matkami, siostrami,
    że ojcowie wrócą z niewoli,
    ucałują jak za dawnych lat.
    Biała róża wiatrów, zamieci…

  53. Artur pisze:
    2010-02-04 o godz. 15:40

    “Aczkolwiek koniec wojny przyniósł Polsce rozwiązanie dalekie od wymarzonego…… ”

    A jakie to mialo byc te wymarzone rozwiazanie ??? Niech ktos to opisze.

    I dlaczego mielibysmy dostac te wymarzone rozwiazanie ??? W jaki sposob na to zasluzylismy???

    Wklad Polski w pokonanie hitleryzmu byl minimalny. Tak naprawde, wiecej bylo polskich hitlerowskich kolaborantow niz partyzantki lub w armiach koalicji na wschodzie i zachodzie. Polacy sluzyli w Wermachcie, w granatowej policji, w zandarmerii, bylo mnostwo szpiclow i pracownikow w hitlerowskim systemie zaglady.

    W tym cala ludnosc cywilna na terenach okupowanych pracowala dla hitlerowskiej maszyny wojennej. I nie tylko polacy. Cala okupowana Europa pracowala dla hitlerowskiej maszyny wojennej.

    Spojrzcie na mape, rok 1942, poza Brytania wszystkie kraje Europy pracowaly dla hitlerowskiej maszyny wojennej. Cudem wiec bylo ze hitlerowskie Niemcy zostaly pokonane. Cudu tego dokonali rosjanie, ich przemysl i nawet male dzieci ktore pracowaly w fabrykach zbrojeniewych. A mlodsze dzieci juz w przedszkolach uczyly sie zawodu. I byla pomoc US i byli ochotnicy z koloni europejskich ‚mocarstw’.

    I oni nas wyzwloli !!! Chwala im wszyskim, rowniez chwala dla tych dzieci ktore stracily dziecinstwo, rowniez dla nas.

    A tu w obecnej Polsce prawicowy motloch zaprzecza zakonczenia wojny !!! Prawicowy motloch zaprzecza wysilku tych wszystkich ktorzy nas wyzwolili i ciezko za to zaplacili. Bo nie bylo to wymarzone rozwiazanie. Co za chamstwo i degeneracja. To jest zwyrodnienie.

    Prawicowy motloch to potomkowie hitlerowskich kolaborantow, operatorow komor gazowych i zolnierzy Wermchtu, SS i Gestpo. Hanba im wszystkim !

  54. Mam mieszane uczucia. Normalizacja stosunków z Rosją jest zjawiskiem…normalnym właśnie. Pozytywnym, oczywiście, ale na razie nie ma się co ekscytować, bo konkretów tej normalizacji jest jednak mało.

    Podpisaliśmy – pod silną presją – najprawdopodobniej wysoce niekorzystny kontrakt gazowy; ze swobodnego ruchu żeglugowego po Zalewie Wiślanym w praktyce zrezygnowaliśmy; ws. Katynia nie ma przełomu (byłoby nim odtajnienie akt, uznanie Katynia za zbrodnię przeciwko ludzkości, zakończenie wymiaru sądowego sprawy w sposób, który nie urągałby pamięci ofiar); kilka pol-ros umów dwustronnych leży odłogiem; niekorzystny dla Polski Gazociąg Północny najprawdopodobniej powstanie, nie jest jasne, czy nie zablokuje to rozbudowy Świnoujścia (tu dziękujemy też Guido!).

    Wycofywanie się z aktywnej polityki wschodniej wobec Ukrainy, Południowego Kaukazu bynajmniej nie wzmacnia naszej pozycji w UE – jest wprost przeciwnie. Dla państw UE Polska, która amputuje swoje zaangażowanie na Wschodzie, staje się peryferią, którą niespecjalnie warto się przejmować. Bo po co uwzględniać zdanie prowincjonalnego grajdołu, który tak czy siak „płynie w głównym nurcie”? (Inna sprawa, że niektórzy wschodni partnerzy ostatnio nie ułatwiają nam, delikatnie mówiąc, sprawy).

    Oczywiście – biorąc pod uwagę chłód w stosunkach polsko-rosyjskich, nawet i wymiana wizyt i kurtuazji ma swoją wartość. Przynajmniej trudniej nam będzie przypinać łatkę nieuleczalnych „rusofobów”. To jest realny zysk, wpływający na poprawę notowań Polski w Europie.

  55. ANCA_NELA pisze:

    2010-02-04 o godz. 11:32

    Ziemie Odzyskane, dla mnie ziemie nadane, pozostawmy w spokoju.
    Zajmijmy sie zachowaniem ludzi.
    Uniwersalna wartoscia jest szacunek dla ciala po smierci.
    Brak jego(szacunku) oznacza pogarde.
    Polacy i Rosjanie podlegaja oczywiscie tej samej moralnej ocenie.
    Nie widze kosci ludzkich walajacych sie po Dolnym Slasku natomiast widac je na Kolymie. Ja lubie ogladac kosci ludzkie tylko wtedy kiedy mam na to ochote a nie podczas jazdy samochodem jak to ma miejsce na Kolymie w dniu dzisiejszym.
    Fakt niszczenia przez Polakow niemieckich nekropolii jest dowodem na upadek cywilizacyjny tej grupy ludzi i smuci. Swoja droga ciekawy temat do dyskusji.

    Pytanie jest czy w tej sprawie Polska ma brac przyklad z Europy czy z Rosji?
    Moim zdaniem z Europy.

    P.S.
    Totalitaryzm(1939-1989) zdewastowal Polakow.
    Redaktor Passent przyczynil sie do dewastacji europejskich wartosi w polskim spoleczenstwie.

    Slawomirski

  56. bobola:

    „Jesli pozwolimy naszym wrogom definiowac jakie ziemie naleza a jaki nie do Polski to wkrotce nic z niej nie zostanie. ”

    Jesli natomiast nie pozwolimy to Greenpoint jest nasz.
    A tak powaznie jesli zasadniczym kryterium przynaleznosci danego obszaru do konkretnego panstwa jest zasada samostanowienia narodow to panska argumentacja sie nie broni.

    „Kresy Wschodnie byly w polskim wladaniu przez ponad 600 lat i sa w dalszym ciagu zasiedlone przez wielu Polakow.”

    Przez cala historie to co pan nazywa „kresami wschodnimi” polacy byli tam mniejszoscia.Mniejszocia ktora, szczegolnie w latach 18-39 traktowala wiekszosci jak podludzi.

    ” To, ze nikt po 1945 r az do chwili obecnej sie o te ziemie nie upomnial swiadczy o tym, ze ani istniejace na polskim terenie administracje ani tez realia polityczne nie odzwierciedlaly prawdziwie polskich dazen.”

    Twierdzi pan ze prawdxziwie polskim dazeniem jest podboj zachdniej Ukrainy, Bialorusi i kawala Litwy(wraz ze stolica? A Zaolzie?
    Wg jakich zasad?

    ” Zreszta byly to tereny, ktore Polska utrzymywala swoja sila zbrojna na przekor naszym wrogom i ktore tez sila a nie ukladami do Polski powroca.”

    Chodzi panu o sile corega tabs czy spadochronowy desant moherowych beretow?

    najbardziej wstrasajacym z panskiej wypowiedzi jest to ze zgodnie z panskim mysleniem Polska nie ma zadnych przyjaciol, wokol tylko wrogowie.Przypomne tylko ze ten sposob myslenia doprowadzil do upadku panstwa polskiego we wrzesniu 39.

    z nieklamana zgroza pozdrawiam

    ml

  57. Artur pisze:

    2010-02-04 o godz. 15:40

    Dziekuje za wpis.

    P.S.
    Tragedia narodu polskiego jest wielka ,zydowskiego jeszcze wieksza.

    Slawomirski

  58. mikesz pisze:

    2010-02-04 o godz. 10:23

    Ciekawa informacja/dezinformacja.
    Kto sponsorowal te badania?

    Slawomirski

  59. WINIEN pisze:

    2010-02-04 o godz. 10:18

    Zezowate szczescie gdy osoby sie dwoja.
    To nic.
    Mojemu ksiedzu od katechezy osoby sie troily.
    P.S.
    Zrowy rozsadek mowi ze WINIEN i Slawomirski to dwie osoby a nie jedna.
    WINIEN ma swietne teksty a Slawomirski ledwo pisze po polsku.

    Slawomirski

  60. Szanowny Panie, z przykroscia stwierfzam ogromna roznice w tzw. ambasadorowaniu Panskiego a bycie ambasadorem p.Michala Sokolnickiego w Ankarze. Rzeczpospolita robi roznice.

  61. WINIEN pisze:

    2010-02-04 o godz. 10:18

    „Po 24 latach pomoc “wyzwolencza” zakonczono na Dworcu Gdanskim.”

    Dlatego demokracja polega na obronie praw mniejszosci.
    Z czego wielu Polakow nie zdaje sobie sprawy bo zostali wychowani w totalitaryzmie.

    Slawomirski

  62. ANCA_NELA pisze:

    2010-02-04 o godz. 09:29

    „Teraz się okazuje, że niemal każdy zostawił na tamtych ziemiach co najmniej dworek szlachecki ”

    Dziadek zostawil kamienice w Brzesciu
    Gdy przyszli sowieci zostal dozorca swojej kamienicy.
    W 1940 roku jego syn zostal zeslany do Workuty.

    P.S.
    Ziemie Odzyskane czy nadane?

    Slawomirski

  63. Lechu wybiera sie tez do Katynia!!

    Moze ktos zabierze mu paszport??

  64. Może w końcu coś się ruszy. Czas najwyższy wymieść rusofobów i zacząć normalizować stosunki między naszymi krajami. Co do zaproszenia na defiladę 9 maja – cieszę się, w końcu wygraliśmy tę wojnę razem z ZSRR, USA, GB i Francją…

  65. Z pewnym zdziwieniem zauwazylem, ze ponownie ujawnil sie tu klub im. Pawki Korczagina, vel Lizaka. Ze starego grona pozostal tylko J.G, ktorego zawsze podejrzewalem, ze to kolejny alias Czerwonego Melioranta, podobnie jak „Stary Wiarus” czy „Anna M”. Znowu odezwal sie Komitet Budowy Pomnika Wdziecznosci dla Armii Czerwonej za ukaranie jasniepanow oficerow w Katyniu, nazywajacych Stefana Starzynskiego kolaborantem niemieckim, itd. Buchnelo dawno zapomnianym zapachem kazionnych butow i onucek politoficerow z przed 56 roku. Madrosci z Notatnika Agitatora i konspekty sekretarzy kultury szczebla powiatowego strasza znowu na tym blogu. Busdoc, Neospasmin i inni staraja sie wskrzesic te wspaniale wczesne lata 50te w PRLu. Nawet gen. Jaruzelki przy nich, to jak Bono przy Feliksie Dzierzanowskim. Sa oni jak zombies; niby chodza, cos mowia, ale nie zyja i oni o tym nie wiedza.

  66. O Tusku myślę z rezerwą. Rzecz jasna nie na gruncie walki klasowej ze światową konspiracją neoliberałów i spasionego kapitału, ani z powodu malowania kominów, czy ślubu kościelnego poniewczasie. Banalnie, nie polubiłem jego populistycznych potyczek słownych, na przykład w czasie debat przed wyborami z Kaczyńskich i Kwaśniewskim. Ani spowolnienia przez jego rząd modernizacji gospodarki i państwa z IPN i CBA włącznie. Ale rozumiem go. Takie są okoliczności, on na nie reaguje, one są zmienne, on też reakcję swoją zmienić może.

    Albowiem z nauczania komunizmu najlepiej zapamiętałem jedno z ostatnich haseł. Pomijam przy tym epokę Urbana i Rakowskiego, bo to była przepychanka z „Solidarnością”, obłędne przebijanie się, które mam czasem wrażenie, że trwa nadal. Chodzi mi o hasło gierkowskie – POLAK POTRAFI. Bo to jest prawda, Polak potrafi najlepszych swoich szefów rządów zgnoić i znieważyć, wgnieść im twarz w błoto. Nie ma co wymieniać tych premierów, każdy wie o kogo chodzi. Z Tuskiem idzie to coraz gorzej, gdyż większość opinii publicznej, bo tak trzeba nazwać te sondażowe „słupki” – jednak stoi przy nim. Wydaje mi się, że dodatkowo okoliczności są inne. Nie będę rozwijał i objaśniał tej teorii, ale z epoki transformacji Polska moim zdaniem weszła już w epokę modernizacji. A punktem zwrotnym były huraganowe dwuletnie rządy Kaczyńskiego, po którychjeszcze zalegają b. niedobre pozostałości. Wbrew temu co pisze red. Passent, obu braci Kaczyńskich jeszcze nie odsunięto, ale odsunięcie jednego z nich, prezesa-premiera, faktycznie wychodzi Polsce na dobre.

    Mniejszość psioczy na Tuska. Ot, znana polska przypadłość, ktoś powie. Na Tusku neoliberalne psy się wiesza. Etykieta neoliberalizm jest zaciekle wojującej lewicy potrzebna, bo jakoś ten wiatrak muszą sobie do ataku konnego z kopią zmalować. Czy neoliberalizm to też liberalizm? Równie dobrze pytać można, czy żółtko to też białko. Liberalizm Tuska, jego metoda uprawiania polityki polega właśnie na pogodzeniu się, że ludzie mają różne wartości, nie podzielają wspólnych przekonań, wręcz diametralnie się różnią w ocenie historii i ideologii, lecz mimo to współistnienie jest możliwe. To jest liberalizm utylitarny, pragmatyczny, postmodernistyczny, niefundamentalistyczny o którym jest wywiad z Johnem Grayem (POLITYKA 6). Jedną z jego charakterystyk jest to:

    „Wolny rynek wygenerował wysokie tempo wzrostu i dobrobytu, ale nie poddaje się uniwersalizacji”.

    Eureka! Jak trudne jest to współistnienie w ramach otwartego, oświeconego, autoironicznego liberalizmu świadczą komentarze na blogach POLITYKI. Ale być może możliwe. Trzeba w to wierzyć, nam liberałom. O Tusku powiedziano, że wybiera trzecią drogę, między tym, co mówią ekonomiści – reformować szybko i głęboka, a tym co radzą PR-owcy – spokojnie nie wadzić nikomu, dbać o wsparcie większości.

    Nota bene, podoba mi się idea psioczących na Tuska, aby nie iść głosować. Wszak kto nie wrzuca kartki do urny, albo jak ktoś na blogu Janiny Paradowskiej postulował, kreślić wszystkich i dać głos nieważny, ten głosuje z pozostałą większością. A ta (za)głosuje na Tuska. W ten sposób epoka modernizacji przebiegać będzie spokojnie, przy akceptacji większości, małymi zmianami uzgodnionymi z góry, a nie jak było w czasach Mazowieckiego-Balcerowicza, gdy narzucono Polsce „oświeceniową” idea wyjścia z socjalizmu do wolnego i otwartego świata. Może w najbliższych latach zlikwiduje się stopniowo wyjątkowe uprawnienia emerytalne i ograniczy KRUS, z pewnością przyciśnie biurokrację ograniczeniami wzrostu ich wydatków, ale nie zmieni się na razie różnic w wieku emerytalnym między kobietami i mężczyznami. Na razie. Szeroko rozumiane okoliczności mogą się przecież zmienić. Itd.

    Nie mam zamiaru bronić brawurowej tezy, że Tusk jest „mężem opacznościowym” (kolejny wiatrak wystawiony przez więdnącą donkiszoteryjną pseudolewicę), ale wygląda mi on na pierwszego liberalnego, ale niefundamentalistycznie, post-transformacyjnego premiera RP. Spodziewam się, że na dobrych kilka lat jeszcze.

  67. Bobola, Śląsk był 600 lat poza panowaniem polskim – to też jakiś chory argument, który ktoś słabujący na umyśle może wykorzystać?

  68. Wolalbym , zeby te sukcesy polskiej dyplomacji dotyczyly rurociagu polnocnego (potencjalnie blokujacego port Swinoujscie i kontraktu na dostawy gazu ostatnio podpisanego do 2037 r.) a nie drugorzednych gestow moze waznych ale tylko dla nas , dla przecietnego Rosjanina bez znaczenia . (kompletna podobno cisza w tamtejszych mediach)

    j.gwint.-szkoda mi Mahlera.
    ” Szkoda mi Lizaka, magrud i Lecha, którzy dość obcesowo i z winy Redaktora zostali wyeliminowani z dyskusji.” – to zwykle klamstwo.

  69. W zasadzie cały czas za swoje klęski winimy innych. Rosjan, Niemców, Anglie , Francję, Ukrainców- pól Europy.
    Tylko Polacy są szlachetni i tacy perfidnie pokonani przez podłych wrogów. Tak było za I Rzeczopospolitej ( która sama była już pijana i w anarchi) i za II Rzeczpospolitej ( gdzie rząd spieprzał aż się kurzyło).
    A może byśmy się zastanowili że, raczej od nas zależy bezpieczeństwo Polski. To my powinniśmy być na tyle silnymi by innym się nie chciało nas atakować.
    Dlaczego Stalin miał nam pomagać , dlaczego miał ratować Powstanie Warszawskie ?, przecież to nie leżało w jego interesie. Także w nie jego interesie było zachowanie przy życiu jeńców katyńskich – to była nasza sprawa i obowiązek naszego rządu by ich stamtąd wyciągnąć.
    Dziwimy się antypolskiej polityce Rosji a przecież nie dawno graliśmy im na nosie nazywając rondo Dudajewa.
    Dudajew jest w Rosji postrzegany jako ludobójca.
    To jakby w Moskwie nazwali jedą z ulic Hansa Franka .

  70. Czego sie Pan Redaktor spodziewal po obecnym Prezydencie, ze bedzie dziekowal Armii Czerwonej za wyzwolenie obozu w Oswiecimiu, to kpiny, tego czlowieka nie stac na powiedzenie niczego co nie jest zgodne z ideologia PiSu i Jego brata, powiedzial ze oboz ‚wyzwolono” co jakies duchy z zaswiata to zrobily czy co?, prawda jest ze Polska jako kraj czy panstwo nie zostala wyzwolona z pod obcych wplywow na nastepne 50 lat, co przez tych czerwonych popaprancow z SLD moze byc uznane za herezje, i tyle.
    Z powazaniem

  71. Okazuje się, że do Katynia wprasza się pełniący urząd prezydenta LK. Powiedział właśnie skromnie, że jest najwyższym przedstawicielem Polski i wyraził nadzieję, że wizę dostanie. Kwestia samolotu i stołka (raczej teraz klęcznika?) pozostaje więc otwarta…

  72. Wyglada na to ze trupy oficerów raz jeszcze sie przydadza – azeby pomóc Radkowi S. – do wyboru na stanowisko Prezydenta RP. Tylko czekam na plakaty wyborcze kandydata – ze zdjeciem Generala Smorawinskiego i haslem : Radek – bylby moim kandydatem !

  73. Jeżeli pan jeszcze doda , ze to sukces Radka Sikorskiego , to będzie mnie pan miał na sumieniu. skonam ze śmiechu.

  74. http://www.youtube.com/watch?v=nabYYdQkS58&feature=related

    Slawomirski & WINIEN pisze;

    Brzydze sie agentem KGB i morderca Putinem.

    Agentami CIA sie nie brzydzisz?
    Albo niewiesz co piszesz, albo masz zachwiana
    rownowage psychiczna.
    Jak z takimi ludzmi ma doisc do poiednania.?

  75. Redaktor Passent relatywizuje/klamie

    ” to jednak Armia Czerwona wyzwoliła Polskę spod okupacji niemieckiej”

    Zbiorowy wysilek ludzi dobrej woli doprowadzil do pokonania Niemiec.
    Przypisywanie tego dokonania tylko sowietom wprowadza w blad.
    Sowieci zaczeli okupacje Polski 17 wrzesnia 1939 roku.
    Okupacja niemiecka zostala zastapiona okupacja sowiecka po koniec IIWS.
    Redaktor Passent uzyskal osobiste korzysci od sowieckiego okupanta w postaci studiow w Leningradzie. Protestuje przeciwko relatywizowaniu i wprowadzaniu czytelnikow w blad. Takie postepowanie nie jest godne wolnego czlowieka w wolnej Polsce.

    Slawomirski

  76. WODNIK53 pisze:

    2010-02-04 o godz. 15:23

    „Kolegium Europy Wschodniej to klasyczny think tank d/s kierunków polskiej polityki na wschód od Bugu – zaplecze intelektualne MSZ.”

    subtract think

    Slawomirski

  77. PIRS pisze:

    2010-02-04 o godz. 12:33

    „Nie mamy już prawie obiektywnych dziennikarzy.”

    Natomiast w PRL byla ich masa, zasiadali w Sejmie i glosili wieczna przyjazn z ZSRR.

    Slawomirski

  78. busdoc pisze:

    2010-02-04 o godz. 07:32

    Busdoc razPutin przechodzi na labedzi spiew.
    Spoko.
    Czekaj na instrukcje.

    Slawomirski

  79. Jeżeli Pan prezydent Lech Kaczyński też pojedzie do Katynia ( Ja też chcę! Ja też!) pomimo tego, iż nie został zaproszony, znowu wszystko zepsuje i to nie wyjdzie Polsce na dobre. Powinien zdawać sobie wreszcie sprawę z tego, że nikt w świecie nie chce go już widywać, zapraszać ani gościć na salonach dyplomatycznych. Moim zdaniem od dawna sieje dywersję i powszechne zgorszenie.

  80. Wyjątkowo ciekawe wpisy, jak nigdy. Nie mam czasu do ustosunkowania się do wszystkich, do których należałoby, zatrzymam się jedynie na Wodniku.
    Generalnie muszę Ci przyznać rację, ale Twój wpis świadczy o tym, że tak jak wszyscy Polacy poruszasz się z zaklętym kręgu ekstremów. Albo Polska jest niczym, klientem, neofitą, prowadzi jakąś nędzną politykę, albo jest napuszonym pawiem, pewnym siebie, pogrążająca swoją beznadziejnością prowincjusza Unię.
    Otóż nie jest ani to ani to. Z jednej strony „Partnerstwo Wschodnie” było przemyślaną decyzją, i to, że postanowiliśmy to robić ze Szwedami, zaangażowanie się w „Pomarańczową Rewolucję” było słuszne, tak jak teraz jest słuszne nieangażowanie się w nic na Ukrainie. Puszczanie Białorusinów na polskie studia jest bardzo dobrze odbierane przez młodzież z tego kraju. Byłem „za” wyjazdem Kaczyńskiego do Gruzji.
    Z drugiej strony musimy sobie zdać sprawę z siły polskiej kultury. My cały czas odzywamy się o niej co najmniej niechętnie, z lekce sobie ważeniem, nie zdając sobie sprawy, ilu ludzi w tamtych krajach łącznie z Łotwą mówi i czyta po polsku, ogląda polską telewizję. Bywam na Białorusi i muszę powiedzieć, że polskie zespoły młodzieżowe są bardzo lubiane i cenione.

  81. Slawomirski & WINIEN pisze;

    Przypisuje sie nam intelektualne szczytowanie.
    Z przykroscia stwierdzam,ze udaje mi sie to w biosferze
    li tylko z kilkoma obecnymi.

    Inteligentni ludz potrafia z kazdym rozmawiac i o wszystkim.
    natym polega inteligencia czlowieka.
    Nie udaie sie to pol-inteligentom i grafomana.
    Ale to jusz nie moj problem.

  82. Dywagacje miedzy klecha i panem.

    Zastanawiam sie czy czlowiek i blogosfera pozostaja nadal w dialektycznej zaleznosci podmiotowo-przedmiotowej. Uznajac komputer za przedmiot codziennego uzytku stawiamy sie poniekad na pozycji pana traktujac uzywany przedmiot wlasciwie jak pokornego sluge. Pokora komputera wiernie wykonujacego nasze polecenia nabiera wrecz cech wystepujacych w relacjach „sado-maso“. Nasze panowanie nad przedmiotem jest (z naszego punktu widzenia) nieograniczone. Zarowno czas jak i przestrzen nie odgrywaja tutaj zadnej znaczacej roli. Owo otwarcie w czasie i przestrzeni stwarza pozory nieograniczonej wolnosci. Ta wiec ulegamy powszechnemu zludzeniu, ze komputer oraz blogosfera nam li tylko sluza, umozliwiajac dostep do drugich, do informacji oraz do informacji o drugich etc.. Zajmujemy wiec pozycje pana lub wladcy traktujac przedmiot jak naszego sluge. Zapominamy przy tym jednak, ze komputer zbiera przy okazji informacje o nas samych, co prowadzi bezposrednio do postawienia kwesti ochrony danych osobowych (pseudonim i kody jej nie gwarantuja) oraz wplywu przedmiotu na podmiot, przy znacznym niwelowaniu naszej podmiotowosci. Bladzac w blogosferze pozwalamy oraz wrecz umozliwiamy zbieranie informacji, ktore w kazdej chwili, odpowiednio przetworzone przy pomocy algorytmow, moga byc wykorzystane do zmiany wspomnianej wyzej dialektycznej relacji na przedmiotowo-podmiotowa, przy czym komputer i blogosfera staja sie podmiotem, a my zajmujemy dotychczasowa pozycje przedmiotu. W ten sposob z pana i wladcy stajemy sie chcac nie chcac niewolnikami w rzeczy samej oraz rzeczy samej. Dlatego tez nie widze potrzeby rugania blogujacych, „zamulajacych“ (wg niektorych) blogosfere. Fakt znalezienia sie w sieci (doslownie w sieci) czyni z nas nie tylko niewolnikow tejze , uniemozliwia nam rownoczesnie odpowiedz na otwarte pytanie, kto jest kim w relacji sado-maso-sado-maso.
    WINIEN
    PS
    Pozdrowienia dla Pana Slawomirskiego

  83. Rozmowy o wszystkim ze wszystkimi sa li tylko strata czasu. One sa po prostu niemozliwe; fizycznie niemozliwe.
    WINIEN

  84. do ajw pisze:

    2010-02-04 o godz. 21:10

    Przy nizej wymienionych jest Putin historyczno-polityczna koniecznascia; na szczescie ograniczona w czasie. Zyczac Lizakowym ludziom dobrego samopoczucia stwierdzam, ze nie mam i miec nie chce, wplywu na ich poruszanie sie w sieci.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

    Z pewnym zdziwieniem zauwazylem, ze ponownie ujawnil sie tu klub im. Pawki Korczagina, vel Lizaka. Ze starego grona pozostal tylko J.G, ktorego zawsze podejrzewalem, ze to kolejny alias Czerwonego Melioranta, podobnie jak “Stary Wiarus” czy “Anna M”. Znowu odezwal sie Komitet Budowy Pomnika Wdziecznosci dla Armii Czerwonej za ukaranie jasniepanow oficerow w Katyniu, nazywajacych Stefana Starzynskiego kolaborantem niemieckim, itd. Nawet gen. Jaruzelki przy nich, to jak Bono przy Feliksie Dzierzanowskim. Sa oni jak zombies; niby chodza, cos mowia, ale nie zyja i oni o tym nie wiedza.

  85. do
    Ali pisze:

    2010-02-04 o godz. 21:02
    „MYsmy te wojne przegrali.
    WINIEN

  86. @”Sławomirski” z dn. 4.02.2010 h 11.32.
    – nie zwykł byłem odpowiadać na jawne kłamstwa „waszej koterii” blogowej (ale to jest nieprzyjemności wolności obcować raz z zapachem perfum, raz z odorem rozkładających się ekstrementów) Drogi „Slawomirski” ale w tej sytuacji „nie mogę” milczeć: pewnie nie mieszkasz na Dln.Śląsku – otóż już w „suwerennej” Polsce, we Wrocławiu, proboszcz parafii na Tarnogaju ks. W. niszcząc systematycznie b.niemiecki cmentarz, przylegający do działki stanowiącej parcelę rzeczonej parafii, wbudowywał płyty pomnikowe z tegoż poniemieckiego cmentarza w …. mur okalający kościół, cmentarz parafialny i kaplicę cmentarną, jak również wykorzystywał te nagrobki do „moszczenia” (marmury !) wejścia do kościoła. Kości ludzkie, zapewniam Cię Drogi Blogowiczu, nie tylko walają się na Kołymie (Ty jak widzę z racji osobistych traum widzisz tylko Kołymą i to w świetle narodowej tragedii bo to przydarzyło się Twojej Rodzinie). Do takiego poniewierania ludzkich szczątków przyczynia się też w Polsce Kk – przykład właśnie Ci podałem – instytucja niezwykle „uduchowiona”, powołana do uczenia „ludzi moralności” i „etyczności” zachowań.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  87. do
    Slawomirski pisze:

    2010-02-04 o godz. 20:37
    WINIEN pisze:

    2010-02-04 o godz. 10:18

    “Po 24 latach pomoc “wyzwolencza” zakonczono na Dworcu Gdanskim.”

    Dlatego demokracja polega na obronie praw mniejszosci.
    Z czego wielu Polakow nie zdaje sobie sprawy bo zostali wychowani w totalitaryzmie.

    Slawomirski

    Tylko w wolnych wyborach wybrana i obywatelskim spoleczenstwie funkcjonujaca wiekszosc stac na suwerenne postrzeganie mniejszosci (czyt. chronienie i obrona jej praw). Przeciez to nie jest wcale trudne do zrozumienia. Slawomirski i WINIEN przynajmniej sie nad tym zastanawiaja.

    Pozdrawiam Pana , Panie Slawomirski.
    WINIEN
    Kolejna pora, kolejnego week-endu w Blotach.

  88. Putin zrobiłby dobry ruch, gdyby zaprosił do Katynia naszego Prezydenta.
    On – zgodnie ze swoim zwyczajem – powiedziałby tam „wymordowano”, tak jak napisał o Ausschwitz „wyzwolono”.

    Pozdrawiam
    SP

  89. Panie Redaktorze !

    Nad „trupami’ winno zapaść empatyczne milczenie, powaga, cisza (polityczne tańce i rozgrywki wywołują u mnie odruch „wymiotny”) – i myśl o zmienności warunków historycznych (jak w ewolucji gatunków Darwina !) która powoduje, która winna powodować, nasz dystans do minionych wydarzeń (oczywiście dla „inteligentnych i zdroworozsądkowych ludzi – pół- ćwierć-inteligent czy człowiek „gminu” nic nie zrozumie i będzie trwał w swych okopach Św.Trójcy po wiek wieków – czemuś biedny boś głupi, czemuś głupi boś biedny).
    Kiedyś obowiązywała zasada (i to przez wieki – tu zarówno funkcjonariusze Hitlera czy Stalina stosowali się do niej bezwzględnie), wypowiedziana nota bene przez człowieka Kościoła o.A.Amalryka (OP) – opata z Citeaux i legata Innocentego III przy krucjacie p-ko albigensom (1209 r.), pod murami oblężonego langwedockiego Beziers: na wątpliwości krzyżowców – m.in. „lwa krzyżowego” Szymona z Montfort – jak rozpoznać heretyków od prawowitych katolików, ww. legat papieski powiedział: „Zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich”.
    Dlatego m.in. uważam, iż zarówno komunizm/stalinizm jak i nazizm/faszyzm mają swe korzenie w europejskim wymiarze chrześcijaństwa. A że „klasyczni’ prawicowcy cały czas mówią o niepodważalnych źródłach kultury Europy utożsamianych wyłącznie z chrześcijaństwem to…….. Wniosek musi być akurat taki, a nie inny.
    \
    @ „Ted” z dn. 5.02.2010 h: 3.27.- popieram w zupełności !

    Pozdro.
    WODNIK53

  90. Slawomirski pisze:
    2010-02-04 o godz. 20:46

    Dziadek zostawil kamienice w Brzesciu
    ;
    Nie tylko na wschodzie ludzie zostawiali majątki…
    Miałam koleżankę szlachciankę, która o swoich korzeniach dowiedziała się będąc już dorosłą osobą, po śmierci obojga rodziców, gdy dotarła do schowanych głęboko dokumentów.
    Rodzice mieli gdzieś na Warmii czy Mazurach duży majątek ziemski, mieli piękny pałac pełen przeróżnych zbiorów obrazów, zbroi, przeróżnych cenności. Kiedy wkroczyli Niemcy, rodziców z tego pałacu przegnali i sami go zajęli, zamieszkali więc w domku swej dawnej [pokojówki i tam doczekali końca wojny. W międzyczasie mama koleżanki starała się odzyskać choćby rodzinne dokumenty i udało jej się to, gdyż stawiała niemieckim oficerom kabałę, wróżąc im świetną przyszłość bliższą i dalszą, jako zapłatę dostawała papiery z domowego archiwum..
    Po wojnie rodzice koleżanki dostali zakaz zamieszkiwania w promieniu 30 km od granic swego majątku i prawie na bosaka uciekali, gdzie oczy poniosą z całym majątkiem i moją koleżanką wówczas sześciolatką na saneczkach. Osiedli we Wrocławiu, gdzie tata koleżanki jeszcze dostał wyrok i posiedział 3 lata. Koleżanka nawet nie wiedziała, że jest dziedziczką takiej fortuny. Próbowała co nieco odzyskać, działała w Stowarzyszeniu Ziemian, ale wyniki tych działań nie przełożyły się na realną korzyść. Koleżanka już nie żyje, może synowi uda się coś odzyskać.
    Nie myślcie sobie, że tylko na wschodzie ludzie doznali krzywd i zostali ograbieni. Wojna to wojna i granice wyznaczają zwycięzcy.
    Nasze granice – a w nich Wrocław i Szczecin – wyznaczył zwycięzca. Taki miał gest, czy to się pozostałym sprzymierzeńcom podobało, czy nie. Zadbał o to, aby granica była na Nysie Łużyckiej, mam wrażenie, że nie z przyjaźni do Polaków, ale z własnych, zimnych kalkulacji. Pokazał swoją siłę a nam przy okazji przypadł kawałek pięknej ziemi, skąd Niemcy wyjechali i pozostawili nam całość do zagospodarowania. Jak to robimy, długo by opowiadać i jest się czego wstydzić i czym pochwalić.
    Pomnika twórcy naszych granic jednak nie wróżę. Nie byłabym za.

  91. SZANOWNY BUSDOC !
    W swoim domu nad rzeka Hudson czuje sie wyjatkowo bezpiecznie, wyjatkowo usatysfakcjonowany zyciem osobistym i zawodowym i zaden glodny haitanczyk nie podniesie reki na Uncle Jhona, bo moze to sie dla niego bardzo zle skonczyc ( chyba ze Haiti postawi na nogi Rosja i zrobi z nich jeszcze jedna skladowa WNP)
    Nie strasze Rosja. Spedzilem tam bardzo duzo czasu i stale mam biezace kontakty z tym krajem.Ja widze ten kraj poprzez perspektywe mentalnosci narodowej, poprzez zaszlosci historyczne, poprzez analizy wydarzen i ich nastepstw. Pan jest zwolennikiem cyfr i danych statystycznych. To nie malo wazne, ale zbyt malo by moc powiedziec sobie samemu, ze wiem wszystko o tym kraju.
    Pisze o Rosji w kontekscie sasiedztwa z Polska i wynikajacych zb tego konsekwencji, w kontekscie bloedow polskiej dyplomacji i jej razacej krtkowzrocznosci. Wszelkie pertraktacje z Rosja, to zderzanie sie z populistyczna propaganda dobrych intencji strony rosyjskiej, a w rzeczywistosci za tym kryje sie wczesniej obmyslona w szczegolach gra z zamierzonym celem. Polska musi sie zdobyc na normalizacje stosunkow dyplomatycznych i gospodarczych z Rosja i musi pozostawac w wiernosci pryncypiow sojuszu europejskiego jakim jest UNIA.
    Lech KAczynski przylozyl reke do dalszego poglebienia niecheci Kremla wzgledem Warszawy i wywoluje zachowania wrecz ponizajace miejsce i znaczenie Polski w strukturach europejskich. Co przeciez widza i analizuja w Bruxeli rowniez !!!!!!!!!

    Co do Prezia Baracka Obamy to Drogi Kolego jestem coraz bardziej spokojny o to, ze nie pozostanie wybranym na druga kadencje.Choc my republikanie nie mamy zdecydowanego lidera, ktory w przyszlosci moglby byc desygnowany na kandydata na Prezydenta USA, to jednak jestesmy coraz bardziej przekonani co do tego, ze tegoroczne wybory do Kongresu przytemperuja Baracka Obame i jego rozpolitykowana i nieprofesjonalna administracje. Te dane liczbowe, ktore znowu zaczerpna Pan z plotkarskich zrodel medialnych sa jedynie poboznymi zyczeniami Obamy i sa owocem jego daleko idacej niekomopetencji ekonomicznej. Jest pustoslowym i kwiecistym mowca, ale na ostatnim spotkaniu z republikanska reprezentacja Izby Reprezentantow – w ogniu szczegolowych i wnikliwych pytan zaprezentowal sie po sztubacku i raz jeszcze przekonal nas wszystkim, ze wybor jego, to najwiekszy blad elekcyjny w histori USA. Nic jednak nie trwa wiecznie.USA maja dosc silna baze, ktora pozwoli podniesc sie z najglebszego kryzysu. Dlug chinski tez nie nalezy demonizowac. To zaledwie 10.7% realnego produktu globalonego brutto.
    Proponuje jednak skoncentrowac sie na kraju nad Wisla!
    Ja wyrazilem swoj poglad i nie mialem zamiaru nikogo straszyc, a raczej sprowokowac otwarcie oczu na realia. Polacy zbyt latwo popadaja ze skrajnosci w skrajnosc. Juz telefoniczne zaproszenie Tuska przez Putina zaczyna byc przyczynkiem do euforii sukcesu.
    Nie wierze rosjanom , nie wierze w czystosc ich intencji i mam ku temu podstawy.

  92. Slawomirski:
    „Sowieci zaczeli okupacje Polski 17 wrzesnia 1939 roku.”

    Jesli do dzis nic sie tam nie zmienilo znaczy to ze tereny o jakich pan pisze sa nadal Polska tylko pod okupacja. Naprawde to chcial pan napisac?

    Do tego by okreslic czy byla to Polska,Ukraina,Litwa czy Bialorus prosze uzyc kwantyfikatora narodowosciowego, prawa narodow do samostanowienia, a nie kryterium definicji granicy opisnej w traktacie ryskim.

    m@B

  93. Slawomirski pisze:
    2010-02-04 o godz. 20:22

    mikesz pisze:

    2010-02-04 o godz. 10:23

    Ciekawa informacja/dezinformacja.
    Kto sponsorował te badania? Mikesz
    Ciekawe pytanie.ale odpowiedź raczej prozaiczna. Ot kilku facetów i parę niegłupich kobiet miało dość wciskania ciągłego kitu na wiadome tematy i w ramach wolontariatu(taka forma aktywności społecznej również istnieje)osusza niektóre zabagnione tereny świadomości historycznej Polaków. Między innymi Twój ulubiony przy którym ponoć do niezdrowych stanów się doprowadzasz Sławomirski. Bezkresne syberyjskie tundry to ponoć twój pasikonik. I na koniec mam pytanie. Czy nie wiesz kiedy ostatni pociąg na Włoszczową odchodzi,bo czytając twoją twórczość znajomą frazą mi zaleciało.Jeżeli nie wiesz,to może Winien wie, bo on też gosiewszczyzną jedzie…

  94. do
    WODNIK53 pisze:

    2010-02-05 o godz. 12:02
    Zastanawiam sie ile inicjatyw obywatelskich powstalo wowczas, aby przeszkodzic przedstawicielowi kosciola w „rozbudowywaniu” cmentarza i czy WODNIK bral udzial w protescie przeciw takowemu dzialaniu. Uwazam, ze nie jest to li tylko problem KK, lecz nas wszystkich. Ciesze sie, ze moje apele o pamiec spoleczna i nasza odpowiedzialnosc za przeszlosc w imie wspolnej przyszlosci staja sie powoli czytelne i „slyszalne”. Zastanawiam sie ile cemtarzy pomnikow stracilo swoj cmentarny charakter. Nie chodzi tu o incydenty, chodzi o systematyczne niszczenie cmentarzy drugich poczawszy od 45, gdy nalezaly one jeszcze do tzw. gospodarki komunalnej (czyt. gminnej).
    WINIEN

  95. Apel do krytykow jakiegokolwiek kosciola:
    to nie koscioly mordowaly i nadal morduja, lecz ich wierni. To nie eufemistycznie pojmowane miejsca (budowle) czynia zlo, zla wyrzadzaja zwykli ludzie, sasiedzi, bracia, dzieci i dziadkowie. To my czynimy i jakze czesto wypychamy kazde zlo z naszej nieswiadomosci zaslaniajac sie kim- lub czymkolwiek. Zacznijmy wiec pisac o sobie. Nwet w Langwedocji byli to zykli (rowniez najemni) ludzie.
    WINIEN

  96. do WODNIKA
    Nie uwazajac sie za prawicowca, pisalem wielokrotnie o zmianie mainstream w Polsce katolickiej: Odchodzimy bowiem dobrowolnie od paradygmatu europejskiej kultury grecko-lacinskiej przechodzac rowniez dobrowolnie do pradygmatu kultury chrzescijansko-katolickiej.
    WINIEN
    PS
    Odor i perfumy maja prawie do samo znaczenie w swojej pierwotnej formie.

  97. do
    Ted pisze:

    2010-02-05 o godz. 03:50
    Prosze o szczera odpowiedz; wolalbys byc i pozostac wiezniem KGB i epigonow czy CIA i filii.
    WINIEN

  98. Witam serdecznie
    Panie Redaktorze, dwie pomyłki w tak krótkim czasie, do jednej się Pam przyznał, druga pomyłka przed Panem. Ostatnie zdanie „jeszcze raz widać, że odsunięcie braci Kaczyńskich od władzy wychodzi Polsce na dobre” nie do końca jest właściwe. Przeznanie się do pomyłki nie jest naganne, świadczy o prawości charakteru, to dobra cecha ale jakże rzadka. Decyzja Prezydent jest śmieszna i jakże wymowna. Dziecko mówi do mamy „ja chcę loda”. Ja chcę do Katynia, nieważne kto zaprasza, jaką rangę mają obchody, czy to jest dobre dla Polski, ważne, że ja chcę. Wywoła to napewno zgrzyty i ośmieszy partyjnego Prezydenta. Najważniejsze, że może zniweczyć tak trudno budowaną nić porozumienia, i chęci zbliżenia Polsko-Rosyjskiego. Ale to nieważne, zaliczymy jeszcze jeden wygłup Kaczyńskiego, chciałbym żeby ostatni. Po tym zdarzeniu napewno nie będzie reelekcji. Popieram wpis Artur 2010.02.05 g. 07.07 nic dodać nic ująć.
    Pozdrewiam WP

  99. WODNIK53,

    ciekawy przyklad z tym proboszczem z Tarnogaju. Czy to nie Amon Goeth, komendant KZ Plaszow byl rownie przedsiebiorczy w odzysku plyt nagrobkowych z cmentarza ?

    Swoja droga nalezy odroznic to, co dzieje sie z grobami od zacierania sladow po porzednich generacjach, ktore zamieszkiwaly dane tereny. Normalna praktyka jest „zaorywanie” grobow opuszczonych, o ktore nikt sie nie troszczy i – co najwazniejsze dla wladz komunalnych – nie uiszcza stosownych oplat cmentarnych. Jest to praktyka ogolnie przyjeta i przepisy administracyjne precyzuja dokladnie po jakim czasie dany grob ulega „przepadkowi” w tym sensie, ze na jego miescu mozna pochowac kogos innego. Problem polega na tym, ze w przypadku cmentarzy poniemieckich kwestia uiszczania stosownych oplat celem zachowania grobow mogla byc w znakomitej wiekszosci przypadkow utrudniona przez dziesieciolecia z powodow politycznych. I w tym sensie postepowanie proboszcza z Wroclawia mozna podciagnac pod samowole, ale tylko wtedy, kiedy udowodni sie, ze ow ksiadz nie poczynil odpowiednich staran aby odszukac potomkow pochowanych osob na podlegajacym mu cmentarzu. W wielu przypadkach moze to byc niemozliwe, np. z powodu smierci calych rodzin w ostatnich miesiacach 1945 roku. To jednak dotyczy tylko ziemi i kosci, jakie ona przechowuje. Plyty nagrobkowe sa jak pomniki i nalezy sie im wiecej szacunku niz to, co zaprezentowal tarnogajski proboszcz.

    Pozdrawiam.

  100. Sebastian zyryzykowal slowami ponizej podajac na tacy kolejna probe teorii spiskowej:

    Ja bym zaryzykował tezę , że polski antysemityzm jest epizodyczny a przedewszystkim żyje dzięki nic nie znaczącym , atawistycznym porzekadłom.
    Obecny antysemityzm w Polsce, może być prowokowany,podżegany i nagłaśniany przez osoby, instytucje etc. które mają w tym jakiś interes, jak zresztą od “drzewiej” bywało.

    WINIEN

  101. @ Fan .02.04-22:56 – czesto zastanawiam sie skad sie bierze takie bajdurzenie jak Panskie tu na tym blogo , to ze Stalin mial interes w zabijaniu polskich oficerow? jaki to byl interes pozbawiewnie przyszlej Polski czesci inteligencji? a nie bylo to zwykla zbrodnia zreszta taka sama jak owe czystki w armii czerwonej w koncu lat 30, zreszta w samych Katyniu istnieje tez masowy grob oficerow rosyjskich tamze rowniez zamordowanych przez nkwd. Pisze Pan ze obowiazkiem polskiego rzadu bylo tych oficerow ztamtad wyciagnac swiadczy tylko o zupelnej nieznajomosci realiow tamtych lat wiec warto by bylo sie troche poduczyc historii , zeby na przyszlosc nie wypisywac tak zalosnych bzdur co zreszta dotyczy komentarzy na temat I i II Rzeczypospolitej takze bowiem sa one okropnie ograniczone i stronnicze, i tyle.
    Z powazaniem

  102. @neospasmin 02/04 19:58

    Mam zle wiadomosci. Zyjemy na „pieskim swiecie” (Dog eats dog world) gdzie ani panstwa ani narody nie maja stalych przyjaciol. Maja one natomiast stale interesy. Jesli spojrzymy na mape Europy Centralnej i Wschodniej to zobaczymy, ze Polska (Nasza Umeczona Ojczyzna) lezy w centrum niecki, ktorej brzegiem jest z zachodu Elba a ze wschodu Dniepr ( z grubsza). Jak dlugo wiekszosc tego terytorium byla w polskim wladaniu ( z grubsza za Jagiellonow) tak dlugo ten uklad geopolityczny byl w miare stabilny. Klopoty zaczely sie i trwaja nadal gdy Polska przestala byc podmiotem tego terenu a stala sie przedmiotem nadgryzanym z jednej strony przez Rosje a z drugiej przez Niemcy w ich marszu o powiekszenie swoich terytoriow. Jesli chcemy pewnej stabilnosci w tym ukladzie to jedynym rozwiazaniem jest odbudowanie polskiej panstwowosci na jagiellonskim terytorium. A do odzyskania namawia nas takze znana niektorym piosenka „Co nam obca przemoc wziela, szabla odbierzemy…”. Tej roli , roli korka trzymajacego w butelce dwa europejskie demony – Rosje i Niemcy, nie moga wypelnic narody ruskie czy litewskie ze wzgledu na prymitywizm zamieszkujacej te tereny ludnosci.

  103. WODNIK53 – 12:02
    W południe wybrałyśmy się z koleżanką na spacer po parku grabiszyńskim z kijkami. I zobaczyłam nową zupełnie budowlę. Otóż przy jednej z alejek ustawiono ogromne, granitowe bloki, a na nich umieszczono kilkadziesiąt starych, niemieckich nagrobków, bardzo dobrze w całość wkomponowanych. Obiekt ma też oświetlenie – lampy wtopione w grunt. Wszystko to bardzo solidnie i godnie wygląda. Napis na tablicy w dwóch językach; polskim i niemieckim głosi, że jest to znak wdzięczności dla dawnych, niemieckich mieszkańców tych ziem. Jeszcze rok temu tego nie widziałam.
    Może nie do końca jest z nami tak źle?

  104. Bobola:

    1.Napisalby pan to samo Czechom? Slowakom? Ukraincom? Litwinom? Niemcom? Rosjanom?
    Ze nie ma stalych przyjaciol?
    To chyba wylacznie polska specyfika byc skonfliktowanym ze wszystkimi wokol a w dodatku znaczna ich czesc traktowac jako gorszych od siebie/podludzi.

    2.Bardzo mi sie ta panska piosenka podoba.To dlatego ze darze estyma wszystko co po pijako napisane: od „Dziel zebranych”Himilsbacha po Mazurka Dabrowskiego.Jesli jednak dalej pogmeram w mych muzycznych gustach to przyznam ze znacznie bardziej wole utwor spiewany przez p.Wieslawa Golasa „W Polske idziemy”. Tematyka podobna, a stosunek sil do zamiarow bardziej wyrownany.

    3.Bardzo tez podoba mi sie idea niecki z ktorej ta zachodnia strona jedynie w czesci nalezy do Polski i to w dodatku od niedawna i dzieki Stalinowi.

    Wierze natomiast ze dozyje takich czasow ze EU na tyle sie rozwinie, ze z punktu widzenia panstwowosci (nie przynaleznosci kulturowej) rownie dobrze bedzie sie pan czul i nad Ebro i nad Wieprzem i nad Dnieprem i nad Dunajem.Ze realne bedzie przeorientowanie polskiego swiata: tak jak kiedys stolicami polskiego swiata byly na raz: Petersburg,Wieden i Berlin,Krakow, Lwow,Poznan tak w przyszlosci dojda do tego i Wszawa i Gdansk i Wroclaw i….

    oki, wystarczy tych zyczen boo potem od podziekowan nie bede sie mogl opedzic

    pozdrawiam

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  105. mikesz pisze:

    2010-02-05 o godz. 13:23

    To nie odpowiedz.
    To bs.

    Slawomirski

  106. Pan Redaktor D.Passent

    Proszę uważnie przeczytać komentarz Boboli z godz.16,43.

    Czy Pan zgadza się z wyrażoną w nim koncepcją poprzez dopuszczenie do druku na swoim blogu.
    Oczekuję na odpowiedź.

    owal40

  107. jerzy pisze:

    2010-02-05 o godz. 16:09 „zalosnych bzdur co zreszta dotyczy komentarzy na temat I i II Rzeczypospolitej takze bowiem sa one okropnie ograniczone i stronnicze, i tyle.”

    Co na to poradzę że, tak żalosny był koniec I i II Rzeczpospolitej. Co na to poradzę że, ze sposobu w jakim zakończyła I Rzeczpospolita, śmieje się cała Europa.
    Duże państwo w centrum Europy praktycznie bez władzy i bez armii. Naokoło monarchie absolutne a u nas ( praktycznie do końca) zrywane Sejmy przez Liberum Veto ( przekupionych przez obcych posłów) . Czy za to też powinniśmy winić pół Europy?
    II Rzeczpospolita która w 1938 roku sprzymierza się z hitlerowcami w rozbiorze Czechosłowacji. Czy to też wina innych krajów Europy .
    Mam juz dosyć tego polskiego mazgajstwa że, my tacy dobrzy a nas podli sąsiedzi ciągle biją.
    Jeśli sami nie będziemy silni to nam nikt nie pomoże ( nawet NATO).

  108. Roman56PL pisze:
    2010-02-05 o godz. 12:59

    Tak jest, polityka zagraniczna kraju nad Wisla jest absurdem. Ja to nazywam polityka wscieklego psa i wiem ze jest to niesprawiedliwe dla psow.

    Zdrugiej strony, tylko niedobitki zimnej wojny widza w Rosji tradycyjnego wroga. Po prostu bez Rosji jako wroga nie maja celu w zyciu.
    Obecnie w kazdej kategori zla cokolwiek Rosja by zrobila lub nie zrobila, reprezentuje to tylo krople wody w Pacyfiku. Ten Pacyfic to USA. Wlasnie koncze czytanie The Shock Doctrine (Naomi Klein) i dochodze do wniosku ze nawet Jozef Stalin byl jednak aniolem.

    Zgadzam sie w sprawie Obamy. Na pewno nie bedzie jego re-elekcji. Nie jest to jednak tylko jego wina. To sprawa realiow USA. Za obecna sytuacje ekonomiczna w US odpowiedzialni sa Bush, Clinton i Bush. Obama jednak zaplaci za brak fiskalnej dyscypliny poprzednikow. Ale sam rowniez doklada, planowany $1.6 trillion deficyt o tym swiadczy. Faktem jednak jest ze gdyby obnizyl wydatki to rowniez byl by za to krytykowany. Glownym problemem Obamy jednak jest ze nie dostarcza na zapowiadana ‚Change’. Jest to duzym bledem, Obama traci swa wlasna baze wyborcow.

    Moje dane nie pochodza z plotek. Jest to ogolnie dostepna informacja, np z Bloomberg. Obecnie az 35% zebranych podatkow pokrywa serwis dlugow rzadu federalnego ! I proponuje nie szpanowac tym wielkim PKB. Jest on przesadzony o okolo 20-30%.

  109. neospasmin pisze:

    2010-02-05 o godz. 13:20

    Zdanie twierdzace (17.09.1939) pozostaje zdaniem twierdzacym.
    Piruety nie zmienia faktu ze baletnica ma krzywe nogi.

    Slawomirski

  110. Dla niedowiarków, Lizak ma się dobrze!
    http://cyklista.wordpress.com/

  111. WINIEN pisze:

    2010-02-05 o godz. 15:32
    ——————————
    Kontekst proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Sebastian

  112. ANCA_NELA pisze:

    2010-02-05 o godz. 12:58

    Powojenne „realia” pomagaly w podjeciu decyzji o emigracji.
    Dla rodzin ze wschodu Ziemie Nadane pozostaly takimi.
    Ich dzieci mieszkaj teraz na wszystkich kontynentach.
    Globalna wioska zastapila kresy.
    I niech tak bedzie.

    Slawomirski

  113. Jeszcze o odsłonięciu tego pomnika. Przyznaję, że to uszło mojej uwadze, dopiero dziś odkryłam, że stoi.
    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5872037,Odslonieto_Pomnik_Wspolnej_Pamieci_w_parku_Grabiszynskim.html

  114. Rozhisteryzowani „amerykanisci” na tym blogu – „patrzcie na mnie, ja czytam w orginale Naomi Klein!”-…”a ja moge cytowac Bloomberga., tzn tez angielski znam, a po za tym znam sie na Ameryce, bo klinowalem kiedys flory w Chicago” – …komentuja polityke, ekonomie USA….prognozy niewesole…”a w ogole, i tak to wszystko to jedno wielkie…CIA!.”

  115. @Bobola, bój się Boga, wszystkich świętych i własnego odbicia w lustrze.
    Naprawdę sądzisz, że historia ‚Naszej Umęczonej Ojczyzny’ (jak byłeś łaskaw ją nazwać) to wyłączna wina straszliwej zajadłości sąsiadów i w ogóle powszechnego czyhania na najmniejszą naszą słabość?

    We wcześniejszych wpisach przypomniano wiele razy o wkładzie naszej własnej głupoty, zaniedbań, lenistwa itp. cech w dzieło dołowania naszego kiedyś naprawdę dużego i bogatego kraju, nie będę ich powtarzał. Mam za to prośbę, przeczytaj kilka rzetelnych historycznych książek i chociaż spróbuj je przemyśleć zamiast powtarzać te kretyńskie hasełka propagandowe narodowego masochizmu (bo w gruncie rzeczy nie są niczym innym).

    Wiesz, tak się składa, że czytałem ostatnio historię Czech i ta lektura po raz kolejny uświadomiła mi aż nadto wyraźnie, że nasza historia, choć niekiedy straszna i tragiczna, nie jest wcale taka wyjątkowa. Nie wierzysz? Polecam zapoznanie się choćby z czeskimi dziejami wojny 30-letniej (zakończona pokojem westfalskim w 1648 r.) jak i jej konsekwencjami. Czesi stracili narodową samodzielność półtora stulecia wcześniej niż my a ich kraj zniszczono gruntowniej niż nasz. Po czym zaczęto ich brutalnie i bardzo konsekwentnie odzwyczajać od ich własnej kultury. W XIX wieku bliski zaniku był nawet czeski język, wyobraź sobie, że Czesi musieli w dużej części stworzyć go sztucznie niejako od nowa.
    Ale w Polsce oczywiście nie chce się znać historii innych, my przecież pielęgnujemy mit naszej wyjątkowości a nawet wyższości, jeśli nie kulturowej to z pewnością moralnej, nad całą resztą świata, co znakomicie służy tak naszej manii wielkości jak i ślepocie.

    Zrozummy się dobrze – nie zamierzam w żadnym razie kwestionować naszej historycznej specyfiki, dorobku czy może nawet niektórych szczególnych cech mentalności, ale naprawdę mam już serdecznie dosyć tego pseudo-patriotyzmu polegającego na wtłaczaniu, że jesteśmy jacyś wyjątkowi, wybitni i skrzywdzeni w skali nieomal kosmicznej, i że wszyscy powinni padać na kolana na sam nasz widok, bo inaczej będą winni historycznych zbrodni o niewyobrażalnej wręcz skali.

    A jeśli chodzi o temet tekstu, pod którym piszemy nasze komentarze, to cieszę się, że próbujemy jakoś normalizować stosunki z sąsiadami, nawet jeśli idzie to opornie i powoli. Jak widać, ci inni też potrafią niekiedy wykazać dobrą wolę, ale jeszcze trzeba chcieć to dostrzec, co w naszej polityce nie zawsze było ostatnio regułą.

    Pozdrawiam.

  116. do Sławomirskiego
    Numer 60 (to ten z tą porażającą treścia) finansowany jest ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.Niestety nakład symboliczny i ryzyko,że trafi pod strzechy żadne.Ale z drugiej strony kto dzisiaj czyta takie rzeczy.

  117. owal 40, 18.11,

    podzielam Twoj niepokój na megalomanię niektórych blogowiczów. Część z nich (ta mniej odporna) cierpi na chorobę emigracyjną i swoje utrapienia okraszone żółcią przelewa na ten utarapiony kraj. Trzeba się wykazać dużą odpornością żeby pobyt na obczyźnie przeżyć godnie i z życzliwością dla kraju swojego pochodzenia.

    Ciężką atmosferę między emigracją a krajanami pogłębia fakt, że część z nich opuszczała kraj w pewnym dyskomforcie stworzonym przez rządzących.
    Pewne podobieństwo psychologiczne, do opisanej sytuacji emigrantów, których losy życiowe rzuciły do krajów zachodnich (na wyższy standard życia) mają ci, których losy wojenne spowodowały przemieszczenie się na lepiej zagospodarowane ziemie poniemieckie.
    Dla mnie zrozumiałe jest, że Sławomirski nigdy nie zapomni willi w Brześciu.
    Z łatwością jestem sobie także wyobrazić jego traumę związaną z podróżą jego wujka do Workuty, bo sam jako dziecko w zimie w wagonie towarowym przez kilkanaście dni jechałem na Pomorze z Kraśnika.
    Jednak zaliczam się do grupy (jestem tym zaszczycony) Pana Daniela Passenta, jasnego gwinta i in., ktorzy podatkami wspomogli w zdobyciu dyplomów ukończenia studiów przez blogowiczów teraz wrzeszczących m.in. na tym blogu.
    Gdybym nie akceptował tego siermiężnego i, okresowo ponurego kraju oraz uznawał, że wszystko co się tutaj działo należy odrzucić, to w pierwszym odruchu zaproponwałbym tym zacietrzewionym panom publiczne zniszczczenie dyplomów komunistycznych uczelni i rozpoczęcie własnej stabilizacji materialnej i społecznej od tzw. prostych robót.
    Wyżej napisałem, że wielkim sukcesem PRL-u była rewolucja higieniczna polegająca na pokonaniu wszawicy, czego nie udalo się w masowej skali przeprowadzić nigdy w historii.
    Zrozumiałem to, gdy parę lat temu zaśmiewałem się w czasie urlopu spędzanego w Nicei, z drwin pewnego pisarza (nie pamiętam nazwiska) angielskiego, który dworował sobie z nadziei napoleońskich żółnierzy na wyrafinowane przygody milosne z niedomytymi mieszkankami …tej ziemi”.
    Zatem przy każdej analizie programow i zapędów imperialnych trzeba brać pod uwagę naszą pozycję startową.

    Niezmiennie stoję na stanowisku, że różne narodowe głupawki, które przechodzimy jako naród są „zasługą” wielowiekowego kształtowania psychiki narodowej przez kościół katolicki, który zainteresowany jest niewielką, ale trwałą, destabilizacją polityczną w kraju.
    W przeciwnym wypadku nie byłoby możliwe takie utuczenie się w tym biednym kraju no i, fascynacja kreacją królów.

  118. p.Slawomirski:

    jesli 17.09.39 rozpoczela sie sowiecka okupacja wschodniej czesci Polski to kiedy sie wg pana skonczyla? A moze sie nie skonczyla, tylko trwa nadal?

    m@B

  119. Panie Danielu
    Nachalne wychwalanie Radka Sikorskiego to już naprawdę przesada.
    Ja rozumiem powody które każą Panu to robić – interesy USraela wymagają aby robili to najlepsi – ale moim zdaniem w tej sprawie należy postępować z większym wyczuciem. Chodzi o to żeby nie przedobrzyć i nie zaszkodzić tym interesom. Chciałbym dożyć tych czasów kiedy polską first lady zostanie osoba która należycie o nie zadba.
    Co do meritum – uważam że promowanie Radka Sikorskiego na prezydenta RP jest jak najbardziej uzasadnione.
    Spodziewam się że w najbliższym czasie w akcję jego promowania włączy się szereg zacnych osób i nie będę zdziwiony kiedy w moim ukochanym „Nie” zobaczę pochlebny artykuł o nim autorstwa J. Urbana.
    To dobrze bo w obecnej sytuacji powinno obowiązywać zawołanie – wszystkie ręce na pokład – dla osiągnięcia wspólnego celu : Radek naszym prezydentem.

  120. busdoc pisze:

    2010-02-05 o godz. 18:37

    „dochodze do wniosku ze nawet Jozef Stalin byl jednak aniolem”

    Takim samym jak Mengele.
    Busdoc tworzy swoj panteon.

    Slawomirski

  121. WODNIK53 pisze:

    2010-02-05 o godz. 12:02

    Dziekuje za zainteresowanie tematem upadku wartosci humanistycznych w czasach totalitartyzmu.
    Dotyczy to wszystkich jak pan slusznie pisze.
    Obecnie w Polsce zaczyna robic sie normalnie(zachodnioeuropejsko).
    Cieszy mnie to.

    Slawomirski

  122. tja, stosunki miedzynarodowe – a moze ja jestem marsjaniniem, ktory w prl przezyl 45 lat, na oczy nie widzial rosjanina, niemca, mowil w kolonii rosyjskiej po polsku, ogladal polski sopot i opole ? a moze ja sie dzsiaj obudzilem w tej jednyej szczesliwosci demokracji, ktora ma to do siebie ze wybiera coraz wiekszych debili ??

    Jak sie dogadac z Rosja, z Niemcami, gdy w Polsce nie umia sie dogadac w sprawie PRL ? ze to byl najnormalniejszy kraj na swiecie, czlonek ONZ, czlonek OBWE, gigant stalowy i gorniczy ?? Ja wiem teraz jest moda na wykreselnie z historii tych 45 lat i okres cyngli wychowanych na prl occie i zielonym gorszku / poszkaodwanych w prl / – czy dzsiaj juz jest normalnie ?? to juz jest to o co walczyla „opozycja” z komuna ???

    jezeli juz jest normalnie przy 30% bezrobociu i ogolnej kaszanie – to ja mowie prl wroc .

    Pozdrowienia

  123. w wierszu czwartym zamiast wyrazu „utarapiony” powinno być „upokażany”.

  124. http://www.youtube.com/watch?v=0ZwkXBugyig&feature=related

    Slawomirski & WINIEN pisze:

    Wolalbys byc i pozostac wiezniem KGB i epigonow
    czy CIA i filii?

    Pytanie tendencyine ,przewaznie wiezniem politycznym
    bywa sie z wyboru,trzeba myslec przedtem a nie potem.
    Przyslowie zydowskie mowi,
    lepszy zywy tchorz niz martwy bohater.

    Proponuje odwiedzic Moskwe,zeby sie przekonac ze
    biale niedzwiedzie po ulicach nie chodza.
    A nie bazowac na opowiesciach dziadka z Kolymy.
    Trzeba podazac za duchem czasu a nie tkwic w czasach
    minionych bo to prowadzi do prymitywizmu.

  125. Wycofuję swój zarzut wobec Boboli i pytanie do Redaktora Passenta.
    Nie wiem dlaczego, ale umknęło mi, że jest to dyskusja z konkretnym blogowiczem. Przykro mi. 🙁

  126. WINIEN pisze:

    2010-02-05 o godz. 11:48

    Moim zdaniem rokiem 0 cywilizacji powinien byc rok wprowadzenia internetu a nie rok urodzenia pewnego dziecka. Panskie obawy sa sluszne.
    Absolutna wolnosc w internecie nie istnieje. Niech jej miejsce pozostanie nadal ,nie wiadomo na jak dlugo jeszcze, w naszych myslach czesto nieuczesanych.

    P.S.
    Bardzo cenie panski wysilek na blogu.

    Slawomirski

  127. Jeśli to kogoś zainteresowało, to jeszcze ilustracja z rysem historycznym…
    http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,84967,4621810.html

  128. Ted pisze:

    2010-02-06 o godz. 04:18

    Spoleczenstwo obywatelskie nie jest dostepne dla Rosjan.
    Cywilizacja zanika zamiast rozwijac sie na obszarze Rosji.
    Szanuje rosyjska nauke i kulture dlatego tym bardziej smuci mnie zapasc w tym obszarze geograficznym.

    Slawomirski

  129. @apokaliptyk 02/05 20:19

    Burzliwe losy naszych sasiadow nie interesuja mnie tak bardzo jak losy Chrystusa Narodow. Natomiast reguly, ktore wspominam sa ogolne. Stosuja sie do kazdego kraju czy narodu. Dlatego namawia Szanownych Rodakow aby nie liczyli na obce gwarancje naszych granic ani tez na przyjazn naszych sasiadow. Takie zaufanie ma bardzo male uzasadnienie w historii. Rzecz w tym aby to Rzeczpospolita byla sila, ktora rozdaje karty na odwiecznie naszym terytorium od Dniepru po Elbe. Pamietajmy, ze o losie kraju decyduje jego sila militarna i moc przemyslu. Wszystko nalezy do tego, ktory dysponuje wystraczajaca sila aby to co chce zajac i utrzymac.

  130. http://www.youtube.com/watch?v=5Srk5SpVTsE

    Slawomirski & WINIEN pisze:

    Spoleczenstwo obywatelskie nie jest dostepne dla Rosji.
    Cywilizacia zanika zamiast rozwijac sie na obszarze Rosji.

    Zapewniam cie ze cywilizacia nie zanika a wrecz przeciwnie
    ma sie dobrze.
    Spoleczenstwo obywatelskie jest budowane,ale Rosia to
    wielki krai wiec i czasu potrzebuje wiecej.
    Nie odrazu Krakow zbudowano.
    Jeszcze raz proponuje wybierz sie na urlop do Moskwy
    a zobaczysz ze zmienisz zdanie.

  131. na Wschodzie (wizyta prezydenta Miedwiediewa na Westerplatte, a teraz zaproszenie Tuska).

    Panie Danielu- na Westerplatte był Putin!

  132. Ted pisze:

    2010-02-07 o godz. 08:51

    Kolyma/ludzkie kosci

    http://www.youtube.com/watch?v=9J8mFAhHDC4&feature=related

    P.S.
    Za zaproszenie do Moskwy dziekuje.
    Jak cywilizacja moze miec sie dobrze gdy ludzkie kosci walaja sie po drodze?

    Slawomirski

  133. JEŚLI NIE NA PRAWDĘ TO chociaż gospodarczo, ucieczka do kraju, gdzie można w spokoju prowadzić firmę, taniej, normalniej, po ludzku, można zapłacić więcej pracownikowi, mogę pomóc jesli czas pozwoli mi na to.. brown.michael222@gmail.com

  134. http://www.youtube.com/watch?v=Lg0N3xhOzc8&feature=related

    Slawomirski & WINIEN :

    Widze ze nie sluchales uwaznie dziadka.
    Na Kolymie ludzi kiedys w zimie w ogule sie niechowalo
    czekaly do wiosny.
    Na wiosne ziemia rozmarzala tylko na pol metra i w tak
    plytkie groby wkladano trumny , coroczny wylew rzek
    z czasem wyplukiwal.
    Takie byly realia, teraz sie kremuje albo maszyny kopia
    glepsze groby to sie zmienia na wszystko potrzeba
    wiecei czasu.
    Najpierw trzeba sie zajac zywymi i Putin to robi.
    Nie odrazu Krakow zbudowano.

  135. Ted pisze:

    2010-02-08 o godz. 09:28

    „Na wiosne ziemia rozmarzala tylko na pol metra i w tak
    plytkie groby wkladano trumny , coroczny wylew rzek
    z czasem wyplukiwal.”

    Wszystkiemu winna pogoda.

    Skad ja znam ten sposob rozumowania?

    Acha ,z PRL.

    P.S.
    Czy panu nie wstyd tak pisac?

    Slawomirski

  136. Pingback: Janusz Kolasinski

css.php