Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.02.2010
wtorek

Kampania bez kandydatów

16 lutego 2010, wtorek,

Mamy już w Polsce antysemityzm bez Żydów, antykomunizm bez komunistów, a od pewnego czasu trwa kampania wyborcza bez kandydatów.

Wiadomo, że jesienią mają odbyć się wybory prezydenckie, ale kto będzie w nich kandydował – tego nie wie chyba nikt. Lech Kaczyński – prawie na pewno, ale ogłosi to we właściwym czasie, kiedy upewni się, jakie ma szanse. Bronisław Komorowski – prawie na pewno, ale najpierw muszą się odbyć prawybory w Platformie. Pomysł skądinąd dobry, ale podejmując decyzję o prawyborach tak późno, kiedy wiadomo, że doły partyjne popierają Komorowskiego, Donald Tusk praktycznie go namaścił, eliminując Sikorskiego i deformując przy okazji najbliższe prawybory.

Dobrze by było, gdyby prawybory się jednak przyjęły. Osłabiłyby jedynowładztwo w partiach politycznych. O pozostałych kandydatach, wiadomych (Olechowski, Jurek, Szmajdziński) i niewiadomych nie wspominam, gdyż mają oni jednak małe szanse, nawet żeby zaistnieć w kampanii. Katarzynie Kolendzie – Zaleskiej marzy się w „Gazecie” kandydat apolityczny a la Balcerowicz, ale były przewodniczący Unii Wolności nie jest apolityczny, a poza tym kampania jest brudna nie ze względu na kandydatów, tylko z powodu panującej kultury politycznej i samej natury wyborów.

Cały wysiłek PiS, zgodnie z regułami kampanii, idzie już dziś na zniszczenie Sikorskiego i Komorowskiego. W kąt poszło ocieplenie wizerunku i schowanie Jarosława Kaczyńskiego, żeby nie rzucał cienia na swojego brata – prezydenta. Miejsce uśmiechniętej pani Gęsickiej zajęły inne atuty. Wyciągnięte zostały haki. Najpierw, rzekomo, prezes Kaczyński „nie chciał powiedzieć” jakiego ma haka na Sikorskiego (miały o tym wiedzieć tylko trzy osoby – prezydent, premier i b. premier J.K.), ale jakimś cudem zaprzyjaźnione media „posiadły tę wiedzę” i okazało się, że Sikorski jako minister Obrony nie chciał ekstradycji białoruskiego szpiega ujętego na Litwie przy pomocy naszych służb. Prawdy zapewne nigdy się nie dowiemy, ale nie jest ona potrzebna, chodzi o to, żeby skompromitować jednego z dwóch kandydatów na kandydata Platformy, i zarazem pogrążyć Tuska, który – znając zastrzeżenia – mianował Sikorskiego na szefa dyplomacji.

Hak, na którym J. Kaczyński chce powiesić Sikorskiego, jest zardzewiały, obracamy się w kręgu tajemnicy państwowej, służb, szpiegów, na terenie ulubionym przez Kaczyńskiego/Macierewicza, ale wyborcy tego nie kupią. Są poważniejsze argumenty przeciwko Sikorskiemu, które zebrał Jacek Żakowski w „Wyborczej”, widząc w nim kandydata raczej w wyborach za 10 lat, kiedy spoważnieje, będzie bardziej stateczny, dojrzały, ostrożny, zamiast porównywać gazociąg do paktu Ribbentrop – Mołotow, stawiać wygórowane i nierealne żądania w Waszyngtonie, afiszować się strefą zdekomunizowaną wokół własnego domostwa etc. Nie zmienia to faktu, że ewentualnie wybrany w tym roku, Sikorski też mógłby być dobrym prezydentem, nawet jeśli jest odrobinę zakochany w sobie. W końcu każdy ma jakieś słabości.

Lepszym prezydentem byłby, moim zdaniem, Komorowski, więc i jego PiS straszy hakami, które podobno znajdują się w niepublikowanym raporcie o likwidacji WSI, autorstwa Antoniego Macierewicza. Również i ten hak jest zardzewiały i może się nań nabrać tylko twardy elektorat PiS, przywiązany do idei rdzennie polskich i patriotycznych służb specjalnych.

Ruszając do kampanii, J. Kaczyński w wywiadzie dla „Newsweeka” pokazał wszystkie swoje atuty – premier Tusk powinien stanąć przed sądem za przeciek i krycie swoich w aferze hazardowej, mamy czas Sobiesiaków etc. W przeciek od Tuska trudno uwierzyć, natomiast stenogramy rozmów Sobiesiaka z Chlebowskim i Drzewieckim, które jakimś cudem trafiły do „Rz.”, są faktycznie kompromitujące. Panowie niewątpliwie szli koledze na rękę. To wstyd dla Platformy. Moim zdaniem, to jest tylko wierzchołek góry lodowej, nie w tym sensie, że wielka afera Platformy i Tuska dopiero ukaże się naszym oczom, ale w tym, że takie traktowanie znajomych nie jest chyba zaskakujące – nie tylko w Platformie.

Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że kampania prezydencka będzie bezwzględna i brudna, ponieważ bracia Kaczyńscy walczą o życie. Jeżeli L.K. przegra – to po nich. Jeżeli wygra, to pozycja Tuska ulegnie osłabieniu, ale pozostanie jeszcze premierem i Platforma (jeszcze) się nie rozpadnie.

Ważnym wydarzeniem ostatnich dni było wykluczenie wicemarszałka Senatu Zbigniewa Romaszewskiego z klubu PiS. To kolejny dysydent w tej partii, aczkolwiek lojalny wobec jej programu. Powodem kary wymierzonej przez prezesa Kaczyńskiego i posłuszny mu zarząd partii, była niesubordynacja Z.R. w głosowaniu nad pozbawieniem immunitetu senatora Piesiewicza. Romaszewski głosował przeciw, a prezes Kaczyński kazał głosować „za”. Ponieważ prezes lubi mundurki i porządek – jak w szkole – Z.R. dostał klapsa. Weteran opozycji, Romaszewski, głosował zgodnie ze swoim sumieniem i znajomością prawnych aspektów sprawy Piesiewicza, ale dla prezesa najważniejsze jest wzmożenie moralne i dyscyplina. Przede wszystkim zaś zwartość szeregów. Co prawda kandydatów nie ma, ale kampania trwa.

***

PS. Zapraszam na czwartek, 18 bm, godz. 18.00, na spotkanie w Poleskim Ośrodku Sztuki, Łódź, ul. Krzemieniecka 2A. Tam możemy kontynuować dyskusję na żywo. Do zobaczenia!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 259

Dodaj komentarz »
  1. Ja osobiscie chcialbym widziec listy wyborcze z punktem ” Glosuje przeciwko wszystkim kandydatom” i z prawem uniewaznienia wyborow gdyby ow negatywny punkt wygral. Pojdzmy w slady przodkow i wprowadzmy Spoleczne Liberum Veto!

  2. Wicemarszałek Romaszewski nie może stracić stanowiska, do kt. przywiązane jest służbowe auto i odpowiednie wynagrodzenie, dla tych to wszakże korzyści, jak wiadomo, ubiegał się usilnie o funkcyjny fotel. Należy sądzić, że niedługo skruszeje. Jego kolega – trojga albo czworga imion – Andrzejewski chwilowo „odpuścił” i przeciw zawieszeniu nie protestuje, jest jednak tylko zwykłym senatorem.

  3. Fraszka na literata

    zwiedniete pioro
    zwis meski
    obraz kleski

    Slawomirski

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @p.Redaktor

    Prawdziwym czy urojonym, genetycznym akowcom nie wypada innaczej.Dawno nie bylo w Polsce powstania,dywersji chociaz.Powstawac mozna przeciw ciemiezcom, a o tych trudno w demokracji parlamentarnej.
    Z braku innych pomyslow,PIS oglosil PO wroga sila okupujaca Polske.Okupantom nalezy odpowiedziec odwetem.Z okupantem nie wchodzi sie gentelmen agrements,z okupantem sie nie rozmawia,bo to zakrawa na kolaboracje.Racja Panstwa jest tylko jedna-przegnac okupantow i ocalic ojczyne,czytaj IVRP.
    Wersja hardcorowa tej wizji Poski dostepna jest na falach Radia Maryja.PIS zwiazany porzadkiem parlamentarnym musi ukrywac swoj wlasciwy cel w wersji soft.Wychodzi na jedno.W Pisowska sciane placzu wbijane beda kolejne haki ,na ktorych zawisna zdrajcy,kretacze,zawisna polityczne zwloki.To jasna i exspressis verbis wypowiedziana grozba.Tu warto wrocic do wypowiedzi J.Kurskiego pod szczecinska stocznia.Przysiegal,ze nigdy nie zgodzi sie na upadek stoczni.Stocznie upadly –nie moglo byc innaczej-jednak J,Kurski dotrzymal slowa- do dzisiaj sie z tym nie zgodzil.
    Z hakami bedzie podobnie.To rutynowe juz partactwa PIS.Hakologia to dziedzina duzo latwiejsza w stosowaniu niz np.reforma sytemu socjalnego,dlatego tylko w pierwszej dziedzinie PIS zostanie nipodwazalnym liderem.Do wyborow na wszleki wypadek zapinam pasy,co innym rowniez polecam, szykuje sie ostra jazda z nieprzytomnym kierowca,aviomarin moze tez sie przydac.Fundamentalisci raczej wysadzaja smochody niz je prowadza.Fundamentalisci nie licza sie z wlasnymi stratami.To sa ofiary w imie wyzszych,urojonych czy nie , wartosci.

    pozdrawiam

    Hr.Czapajew

  6. Najlepszy kandydat na prezydenta jest już znany od grudnia. Reszta to płotki, które umierają ze strachu przed haczykami.

  7. Zastanawia mnie obłuda prezetowana przez wszystkich a dotycząca nagrań rozmów z Sobiesiakiem.Kiedy ludzie się dobrze znają i rozmawiają prywatnie,moga sobie pozwolić na większy luz.Wszystkim świętoszkom przypominam nagrania Lisa i Durczoka zrobione w sytuacji prywatnej.Jakoś wtedy nie ogłosili siebie chamami,czy cwaniakmi z knajackim językiem.Byli tylko oburzeni,że ktoś to nagrał i upublicznił.Podobnie straszna sensacja ,że Sobiesiak się spotkał z Drzewieckim w grudniu/dwa miesiące po ujawnieniu afery/A co nie wolno się teraz spotykac.Wygląda na to ,że wszyscy dali sie uwieść Kamińskiemu i wszysto jest podejrzana.Kiedy słucham p.Rymanowskiego przypomina mi się powiedzenie ze starego serialu-„gdyby głupota umiała fruwać ,to fruwałby Rymanowski jak gołębica.POzdrawiam

  8. Bucefał pisze:

    2010-02-16 o godz. 18:47
    Dziekuje za odpowiedz. Zauwazylem, ze chodzi nam o te sama sprawe. Nasze dane maja prawdopodobnie rozne zrodla; pochodza z roznych przestrzenii. Ladnie Pan wybrnal z kwestii ksiegowego, poczucie humoru jest bardzo wazne w postrzeganiu blogosfery. Podazajac jednak Pana tropem nadmienie wazna role tzw. „bilansisty”. O ile wiem, tego nie sporzadza ksiegowy. Dziekuje za uwage WINIEN/MA.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  9. O wyborach i demokracji w oparach PR – http://www.radiownet.pl/radio/wpis/2974/

    PS. Pan Majcherek – http://wyborcza.pl/1,75515,7564954,Pieniadze_szkodza_polskiej_wsi.html – postuluje ordynowanie znacznie większej biedy ludności mieszkającej na wsi, by ją zmusić do migracji pod most w pobliże miejskich śmietników, by tam poszukiwali spleśniałej żywności, a odważniejsi – zwyczajnie okradali nie tylko piwnice mieszkańców lub handlowali narkotykami. Pewnie Majcherek nie wie że w Polsce dla ponad 40% społeczeństwa nie ma pracy, nie dziwota, bo nie tylko tego jak widać z artykułu nie wie. I się nie dowie, za dużo fatygi. Jestem pewna, wszak gdyby fatyga była mu miła nigdy by nie napisał artykułu o tak obłędnej wymowie.

  10. Much ado about nothing
    /Shakespeare/
    Ja zwykle duzo krzyku o nic ,i moze niektorzy maja pytanie ;
    byc albo nie byc ,
    /kiedys ; zyc albo nie zyc ,a chodzi tylko o ;zryc albo nie zryc /z Brechta /
    Proponuje wiec nie zapalac sie na „Forme 1” /panie Hrabio!/ ,
    bo na koncu zostanie nam ‚berlinskie wino’ ! /jak pisza nasi anty-lizakowcy/
    ktorego nie ma !!
    No i oczywiscie Polanski bez Polanskiego , banki bez pieniedzy i chlop /Lepper / bez roli /w sejmie!/ itp.itd.
    Salute
    A komus to sie tutaj dostalo ? prosil „ktos” , zeby nie zagladac do
    obcych kieszen? i masz ?
    / ponizej pasa ,jest tzw.sfera osobista ,tez prosze nie zagladac!/
    A poza tym jesli czlowiek popiera Margrud ,i nie moze popierac Leppera / z powodu
    braku dokladnych informacji / to jest Bestia , Pol-bestia ,czy feminista
    albo czlowiek taki jest i go nie ma ?
    Ja jednak proponuje to berlinskie-wino /wino bez wina !/
    /nie dyskutuje/

  11. Pasentowa teza, że wybory prezydenckie są, tylko kandydata brak sporo mówi o jakosci stuktur wyłaniajacych liderów w kraju. Zawaszczenie państwa przez partie jest totalne. Oceniając juz ujawnionych chętnych do Pałacu Namiestnikowskiego widać wybór, jak w sklepie z czasów stanu wojennego – ocet… musztarda… kartofle. I tyle. Kaliber intelektualny i moralny (potraktowanie zeremietiewa!) Komorowskiego nie wystarcza nawet na posadę drugiego w państwie urzędnika, a cż dopiero piewszego. O cechach przywódczych szkoda gadać. Sikorski – na obecnej posadzie pożytczny, wyżej osiagnie juz tylko (Prawo Petera) swój szczebel niekompetencji. I ta niemożność wyjścia z ofertą poza partyjnych kumpli. Spojrzenia szerzej. Postulują Władyka z Janickiem by kandydat siegnął po „poetyckie wzloty symboliczne”… Zgoda, to ma sens, ale nie przy tej ofercie personalnej. Byłżeby to wyłom w partyjnym myśleniu,dyby zaproponowano kandydowanie KAROLOWI MODZELEWSKIEMU, albo ADAMOWI ROTFELDOWI? Każdy z nich przerasta kalibrem i kompetencjami politycznymi tę smętnie ubogą ławkę kadrową.

  12. Niedawno mieliśmy prezydenta, którego oprócz porannej mszy, głównymi zajęciami była gra w ping pong, rozwiązywanie krzyżówek i liczenie pieniędzy. Klakierzy budowali mu międzyczasie legendę. Dzisiejszy wiele nie odbiega, aczkolwiek nie lubi ping ponga i krzyżówek. Zdumiewa natomiast, że tzw opinia publiczna wyrażana piórem dziennikarzy a przynajmniej tych bardziej światłych nie widzi potrzeby radykalnej zmiany w postrzeganiu kwalifikacji postaci, która w tym kraju może być przydatna na to stanowisko. Oprócz wykształcenia, niezależności i niepodważalnego autorytetu społecznego nie powinna mieć jakiegokolwiek związku nawet ze śladami mentalności post, neo lub pseudo solidarnościowej, jak i jakiejkolwiek zależności lub związków z kościołem. Są to cechy elementarne. Ze znanych postaci, może im sprostać jedynie dzisiejszy prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

  13. Szanowny Panie Slawomirski,
    przypadkowo pisalismy z Magrud w tym samy czasie o tym samym. Ponizej obie proby zblizania sie do sciany z roznych stron, w rozny sposob i bez komentarza, ktory okazuje sie zbyteczny:

    Sugerujesz, że mediokracja , której doświadczamy jest współczesnym wcieleniem totalitaryzmu. Moim zdaniem, tak właśnie jest
    zwłaszcza, że media elektroniczne nie maja zalet wolnej prasy.
    Mają natomiast wszystkie jej wady podniesione do n-tej potęgi.
    I są to dosłowne środki masowego rażenia.
    Jak się bronić?
    Wrócić do tego, co było do końca lat 60-tych w demokratycznym świecie. Do monopolu publicznego.
    Kanały filmowe, czy tematyczne z wyłączeniem informacyjnych mogą dalej funkcjonować na zasadach rynkowych, pod warunkiem, że nie będą mogły utrzymywać się z reklam.
    To podstawowy warunek pokonania medialnego totalitaryzmu.

    Ograniczajac wiedze o globalnym swiecie do przestrzenii dysku, redukujamy nasze zdolnosci percepcyjna. Czesto nie widzimy postepujacego odstepu miedzy postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem. „Ograniczenia“ wynikajace z globalizacji przestrzenii sklaniaja nas do zajmowania sie swiatem wewnetrznym. Swiat zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety. Gubimy sie w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym wykluczamy myslenie globalne. Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam jedynie zludzenie rownosci. Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko do gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.. W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Tylko kierujac sie dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Owa postawa uniemozliwia nam partycypowanie w zdarzeniach nowoczesnego swiata. Stajemy sie po prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, ktory przeslania kryzys wewnetrzny. W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim.

    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Aby bylo na temat: Zastapienie byle jakiej partii prawicowej byle jaka partia lewicowa nie uczyni polskiej sceny politycznej lepsza , skuteczniejsza.
    Dopiero posiadanie dobr umozliwi ich sprawiedliwy podzial. Porownywanie i powolywanie sie na kraje skandynawskie jest niedorzecznoscia, bo porownujemy wprawdzie owoce, lecz roznego asortymentu. Chyba, ze zakladamy iposiadanie dorb zdolnych do podzialu w nadmiarze. Mysle, ze powinnismy sie zastanowic na czym ow problem polega; na braku czy braku sprawiedliwego podzialu tychze. Warto jednak wrocic do filozofow; w Polsce dobrze znanych. Obecnie trwa debata wokol Camus i Sartre’a z tendencja sklaniania sie ku Camus. Pisalem wielokrotnie o nich w blogosferze. Wystarczyloby sie zastanowic nad proporcja miedzy wolnoscia, a odpowiedzialnoscia.

  14. Mamy też bezpodstawny antypolonizm w środowiskach żydowskich.
    Mamy też polityków i zwolenników PiSu cierpiących na amnezję w sprawach takich jak spotkania u R. Begier, zabójstwo B.Blidy czy wożenie pizzy radiowozem.
    Świat jest pełen paradoksów.

  15. do Daniela Passenta
    Nikt nie wyjaśnia dlaczego Sikorski nie chciał ekstradycji. Co to za idiotyczny zarzut kiedy Kaczyński coś chce/uważa a Sikorski ma inne zdanie. Przecież trzeba dociekać przyczyn opinii Sikorskiego. Nawet jakaś drobna spekulacja by się przydała. Wszystkie media ryczą o zarzucie a w domysłach jest o szpiegu.
    Mieliśmy szpiega Oleksego teraz mamy Sikorskiego.
    A dla mnie agentami są Macierewicz i Rydzyk, bo co zrobili i powiedzieli, było na korzyść Rosji a w każdym razie osłabiało Polskę.
    Zgadzam się ze spokojną analizą Żakowskiego nt Sikorskiego w G.W. To przykład oceny opartej na faktach a nie na sympatii osobowościowej.
    Pozdrowienia
    PS
    Do Łodzi mi się nie chce ale czekam na jakąś warszawską okazję.
    Najlepiej w pobliżu Pl. Unii.

  16. Jako sympatyk Polskiego Związku Wędkarskiego( wędkę z reguły trzymam w lewej
    ręce) kilka uwag na wiadomy temat.Wybory kandydata. Wybory kandydatów na kandydatów. Ogólnie-jedna wielka pyskówka. Jakieś haki. Trochę się dziwie tej akurat formie dialogu sympatyków partii które swoje nazwy zaczynają literką „P”.A przecież były czasy, ze przywódcy partii o sobie tylko z
    szacunkiem, należną estymą… Jeszcze parę lat temu obie partie chciały dać
    POPIS tego jak należy rządzić naszym pięknym krajem. Roztaczali fantastyczne
    plany przed Polakami, że teraz to zobaczą jak się powinno o losach kraju nd
    Wisłą decydować. Niestety skończyło się jak zawsze się w Polsce kiedy partie
    które Bóg Honor Ojczyzna na swoich sztandarach wypisują. A po prawdzie to nie
    wiem dlaczego? Przecież tyle obie partie łączy. Przede wszystkim boje z
    sowieckim najeźdźcą. Wspólny styropian. Niektórzy mówią, że Lech(oczywiście
    Kaczyński) z Donkiem na jednej poduszce spali. Lech ponoć zawsze lubił od
    ściany. Jarek w tym czasie w nogach miał czuwająca zmianę. Tak jak w wojsku, ale
    wiadomo stan wojenny to nie przelewki. A i później też było wspaniale. Kiedy
    wybitni przedstawiciele obu partii-Jan Maria Rokita i Ziobro Zbigniew wspólnie
    wgryzali się w zawiłości rywinowskiej afery. Niektórzy mówią, ze sama Nelly
    kanapki spod Wawela pociągiem Inter City woziła. Ale niestety wszystko
    pie…o. A przecież tak wiele ich łączyło. Wspólny program, powstanie IPN,
    CBA, rozwiązanie WSI. Nawet prezes Kurtyka to wymysł Platformy .I później jak
    już rozeszły się drogi obu partii niektórzy próbowali łączyć to co kiedyś takie
    piękne było. Profesor Religa który kiedyś snuł plany uzdrowienia Polskiej służby
    zdrowia tylko i wyłącznie u boku Donalda Tuska , uznał , że partia braci
    Kaczynskich też jest wspaniałym projektem politycznym i tam tez można się
    spełnić. A nasza Zyta „Beata”Gilowska przecież ona tez stawiała fundamenty pod
    gmach Platformy, a potrafiła wykrzesać w sobie tyle empatii i stawiała na nogi
    Polską gospodarkę pod rękę z Atrakcyjnym Kazimierzem. I w drugą stronę
    „odbijany”. Minister Sikorski był u Jarka jest u Donka. A posel Mężydlo. Grał w
    golfa z przełozonym Giertycha i Leppera ,a teraz kopie pileczkę z kolegami pana
    Chlebowskiego. Nawet sam Maciej Płażynski kiedyś jeden z „platformianych
    tenorów” do obecnego sejmu z partii posła Kurskiego startował. I na koniec
    zostawiam ta która tchnęła nowego ducha do polskiej polityki, ta która powinna
    najbardziej scementować nadwątlone uczucia starych dobrych przyjaciół. Nelly
    Rokita. Żona wawelskiego smoka polskiej polityki, żona tego który się
    niemieckiej Lufthansie nie kłaniał, żona premiera z Krakowa(cały czas piszę o
    naszej kochanej Nelly).Aż nie chce się wierzyć, że tak na siebie spode łba .Dla
    mnie członka Polskiego Związku wędkarskiego to nie do pomyślenia. A przecież
    mogliby spróbować. Trochę jednak szkoda dawnych niezapomnianych czasów. A ile
    Polska by zyskała.

  17. Pan Redaktor pisze:
    „Mamy już w Polsce antysemityzm bez Żydów, antykomunizm bez komunistów, a od pewnego czasu trwa kampania wyborcza bez kandydatów.”

    Jedno zdanie, trzy klamstwa.
    Jak za najlepszych casow PRL.
    Dalszego ciagu nie ma nawet co czytac.

  18. Nie mam zdolnosci plastycznych, ale chetnie wstawilbym Gębę Prezesa w poniższym obrazku:

    http://images1.fanpop.com/images/image_uploads/Captain-Hook-peter-pan-976765_1024_768.jpg

    z dopiskiem „Mam haka na donalda”

    może ktoś pomoże?

  19. cytat: Mamy już w Polsce antysemityzm bez Żydów, antykomunizm bez komunistów.

    Zydow tz. kogo ? … co definjuje kogos jako Zyda, jest to jego wyglad czy jego zachownie, a moze jest to jego pozycja spoleczna(tu poruszamy sie na bardzo cienkim lodzie np. finanse, wymiar sprawiedliwosci, egzekutywa) ? i dlaczego antysemityzm jest czyms absolutnie wyjatkowym w rasistowskim bagnie ?

    Co do komunizmu to mamy go juz za soba pomimo wielu ciagle wczorajszych.

    Proponuje Gospodarzu wjecej dystansu do tego rodzaju populistycznych wypowiedzi aby nie starcic reszy wiarygodnosci.

  20. Dlaczego tyle ględzenia o tym, kto na prezydenta, a nie: poco nam w ogóle ten urząd? Nie potrafię w historii minionych dwudziestu lat wskazać żadnego wydarzenia, w którym rola prezydenta byłaby nie do zastąpienia.
    Pozdrawiam

  21. Szanowny Panie Danielu,

    Taka ciekawostka.
    Przez caly okres swietnosci THE BEATLES nic nie bylo na Ringo Starr.
    A przeciez on ma pochodzenie zydowskie.

    Z powazaniem
    jacekkrol11

  22. Ponawiam swoją propozycję. Moim zdaniem najlepszym kandydatem na Prezydenta w obecnej sytuacji psycho-politycznej jest jakiś szerzej nieznany, sympatyczny profesor praw (cywilista, karnista ….? – byle nie prawa pracy!)ze znajomością języka zachodniego, ustabilizowaną sytuacją rodzinną (inteligentna, sympatyczna żona pracująca na uczelni, miłe dzieciaki na swoim). I lubiany przez studentów. Taka, bliżej nieznana, nie zdeprawowana przez bieżącą politykę kandydatura poparta inteligentnym wsparciem partii proeuropejskich i środowisk liberalnych w cuglach wygrywa wybory z lansowanymi aktualnie kokietami. Tacy ludzie są – tyle, że trzeba ich skłonić, jakoś psychologicznie zmotywować do udziału w tym …. . Wiem, że dla uczciwych ludzi to jest trudna decyzja. No ale czego nie robi się dla Ojczyzny.
    Pozdrawiam

  23. Panie Levar,

    Znowu dostał pan biegunki i wali w wentylator który dmucha w pańską stronę?

    Z pańskich komentarzy widać, że za wszelką cenę próbuje pan „dowalić” Gospodarzowi.

    Napisał pan: „Dalszego ciagu nie ma nawet co czytac.”

    Dlaczego pan tutaj zagląda? Aby „dowalić”? Zazwyczaj głupio.

    Inteligentny piszący używa polskich znaków. Niechluje i nieuki ich nie używają.
    Nie istnieje system operacyjny w którym nie można by ustawić polskich liter.

  24. Dziekuje za celne uwagi pana Red. mysle ze szara masa zdrowo mysli i prawidlowo ocenia sytuacje w kraju i tzw obroncow wolnosci/

  25. 🙂 Ależ Karpiku obrazek w tym stylu już funkcjonuje w necie
    źródło: Romskey http://romskey.files.wordpress.com/2010/02/kapitan-copy.gif

  26. Mieliśmy też w Polsce Żydów bez antysemityzmu, komunistów bez komunizmu i żelaznych kandydatów (na 99,99%) bez kampanii wyborczych. Nie wiadomo tylko, czy przez to było lepiej, a teraz jest gorzej, czy też może jest na odwrót..? W każdym razie jest inaczej niż było, co w sumie składa się na obraz koniecznych i nieuniknionych przemian.

    Bobola,
    takie listy wyborcze (Hercules contra plures) są już do dyspozycji polskich wyborców. Np. w przypadku wyborów prezydenckich wystarczy skreślić wszystkich kandydatów. Głos taki jest co prawda nieważny, chociaż waży (ma swój ciężar gatunkowy, zależny od liczby takich głosów). Co na to fizyka..? (niby coś waży, a jednak nie waży)

  27. Szanwony Panie Passent,
    ustawienie w jednym szeregu wszechobecnego antysemityzmu z nieobecnym (nigdy nie byl obecny) komunizmem jest conajmniej nie na miejscu. Mam nadzieje, ze tym razem zrozumie Pan iloraz irytacji czytajacych.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  28. do
    Pickard pisze:

    2010-02-17 o godz. 10:55
    Mamy też bezpodstawny antypolonizm w środowiskach żydowskich.

    POWYZSZE ZDANIE JEST BEZ SENSU.

    WINIEN

  29. Chciałabym dożyć czasów, gdy każda kandydatura na ważne stanowisko państwowe bedzie rozważana z punktu widzenia korzyści lub strat, jakie przyniesie państwu po ewentualnym wyborze. Chciałabym, abyśmy wreszcie – my Polacy jako całość – zaczęli patrzeć do przodu, a nie w tył. Choć oczywiście przeszłość, np. sympatie pronazistowskie, działalność kryminalna itp. powinny kandydata bezwzględnie dyskwalifikować. Podoba mi się ruch Tuska, bezwzględnie domagającego się wyjaśnienia zarzutów wobec Sikorskiego. Masz co do powiedzenia, to mów. Moim zdaniem Kaczyński to żmija, której zabrakło już jadu, choć jeszcze tego nie zauważył i kąsa. Mierzi mnie ten pan straszliwie, bo jego jedynym argumentem są insynuacje.

  30. WINIEN pisze (do mnie):
    2010-02-17 o godz. 13:12

    Mamy też bezpodstawny antypolonizm w środowiskach żydowskich.

    POWYZSZE ZDANIE JEST BEZ SENSU.

    Acha. To dlatego, że Twoja racja jest najtwojsza? ;->
    No, skoro zadekretowałeś, że powszechny i bezpodstawny antypolonizm żydowski nie występuje, niechże i mnie wolno będzie zadekretować, że nie ma czegoś takiego jak antysemityzm. I jak to teraz wygląda? Zadowolony?

  31. @ Teresa Stachurska
    Pisze Pani „pewnie Majcherek nie wie(…)” i dalej czego nie wie Majcherek.
    Czy tak Pani naprawdę myśli, czy to zabieg retoryczny? Jeśli tak, to oznacza brak szacunku dla profesora zacnej uczelni. Strach posyłać tam dzieci!
    Nie przychodzi Pani do głowy, że wcale nierewolucyjny pomysł Majcherka wynika z Jego oczytania w tych procesach społecznych?
    A teraz prosty argument z życia.
    Wynajęcie na przedmieściach Warszawy trzysypialniowego mieszkania, dla trzech silnych chłopów, kosztuje około 2 500zł. Dniówka na budowie ca 200zł. Oznacza to pobyt w mieście z jego placówkami kulturalnymi, weekendy w domu, przy żonie i dzieciach. Otwiera dla najbardziej pracowitych i zaradnych szansę na stałe osiedlenie. Nie ciągnę dalej…

    Czy to nie jest propozycja do rozważenia dla kraju, który dzięki opóźnieniom, uniknął upokorzenia slumsów?
    Czy nie łatwiej wrócić do żony z polskiego miasta niż z brytyjskiego?

  32. Biedny Tusk, biedna Platforma, biedni obywatele, biedne bezpańskie zwierzęta, tylko bogaty KK. Kraj, który dzięki takim wartościom , wypracowujenowy rodzaj surrealizmu społeczno-polityczneho, może zasłużyć się „wypracowaniem nowej estetyki filmowej i stworzyć nowy gatunek thrillero- horrorowej komedii. W końcu, zanim te gatunki pojawiły się, każdy z osona, też musiały się powykluwać w jakichś społeczeństwach. Bóg dał tylko możliwości, a to myśmy ludzie-wszystko sami, bez niczyjej pomocy wytworzyli i wypracowali, prawieże zachowaliśmy się jak Stwórcy.
    Oczywiście prawybory w chwili „pięć po dwunastej” to już jest składowa komediowa w naszym horroro-thrillerze, a powrót elementów horrorowych, to podstawowa osnowa naszej materii politycznej.
    Nasza narodowa konwencja, sztuki politycznej, jaką są wybory, eliminuje na wejściu wszelkich normalnych , porządnych kandydatów, którzy w naszej konwencji wyglądaliby jak mądry indor w stadzie lisów. Przyroda jeszcze nie doewoluowała do takich rozwiązań.
    Podtrzymuję więc zwoją obsesyjną wersję, że trafi nam się jakiś bezkrytyczny kandydat, obdarzony łaską manii wielkości, będący spoza PO. Takie paaraaametry wykazuje tylko nasz noblista Lech Wałęsa. Wszysttkim Blogowiczom, uważającym tę koncepcję za głupię, zadaję proste pytanie: a co bardziej pasuje do głupiego wariantu, niż głupie rozwiązanie?

    Pozdrawiam,Sebastian

  33. @Lola

    Bravo!

  34. vannelle pisze:

    2010-02-17 o godz. 12:58

    „Z pańskich komentarzy widać, że za wszelką cenę próbuje pan “dowalić” Gospodarzowi.”

    O!
    Jaka Pani domyslna.
    Maryla Rodowicz spiewala kiedys:
    ” I ktozby sie spodziewal po lotrze, ze cos z prawdy do niego dotrze”
    A tu prosze: taka spostrzegawczosc.
    I bystrosc niczym wody w pewnym urzadzeniu sanitarnym.
    ( stad pewnie te skojarzenia z biegunka)

  35. Hybrydowy system kanclersko-prezydencki w Polsce ma wady jednego i drugiego: z kanclerskiego – „jedynowładztwo”, jak z przekąsem nazywa Gospodarz dyscyplinowanie posłów i senatorów przez szefa partii, z prezydenckiego – przeciągającą się kampanię powszechnych wyborów prezydenta „bez kandydatów”, jak to przesadnie ująć raczył.

    Na przykład w USA na rok przed wyborami kandydatów również trudno zliczyć i oszacować. Wszystko może się zdarzyć, ktoś może jeszcze wypłynąć, niejeden na pewno się pogrąży. Jednocześnie nie jeden senator, czy kongresmen głosuje wbrew linii partii (crossing party lines) i włos mu z głowy za to nie spadnie.

    Na przykład w UK, jak poseł do Izby Gmin nie będzie zdyscyplinowany, to go partia „wychłosta”, a jak trzeba, to i wyrzuci. Bo od tego zależeć może los rządu. Ale kampania wyborcza do parlamentu trwa kilka tygodni, cztery do pięciu, a nie miesiącami jak w USA i w Polsce.

    W moim przekonaniu wzmocnienie systemu kanclerskiego, a raczej osłabienie prezydenta RP przez ujęcie mu weta i wybieranie go przez Zgromadzenie Narodowe wyeliminowałoby przynajmniej jedną fikcję – długotrwałą kampanię o pietruszkę z destrukcyjnym prawem weta, oraz zbędnymi wydatkami na utrzymanie Pałacu, prezydenckich ministrów, i podobne ekscesy. Jedyny argument przeciw mógłby się pojawić taki, że rola prezydenta, oprócz reprezentowania państwa (co jest mało istotne) polega na rozstrzyganiu sporów w związku interpretacją konstytucji między rządem i opozycją w szczególnych sytuacjach. Aby to wyważyć, wystarczy przestudiować precedensy w kilku krajach, UK, Niemcy, Włochy etc., aby uznać, że do tego nie trzeba ponosić rozlicznych kosztów wyborów powszechnych i całego związanego z tym zamieszania. Ale może politycy potrzebują takie przedstawienia, aby lud lepiej widział jacy są ważni. Oraz jak ważny jest ich wybór.

  36. Krzemieniecka , ech to calkiem bliziutko , mozna by napisac o rzut beretem od …..
    zalezy w ktora strone by rzucic.
    Moze tam jeszcze zmierzchem …
    Prosze wybaczyc mi te prywate i pozdrowic Dw. Kaliski (kiwniecie palcem w zupelnosci wystarczy) , to zdaje sie teraz po drugiej stronie ulicy.

  37. @Kadett 02/17 13:10

    Glos niewazny to nie to samo co glos anty. Brak jest tez zasady o automatycznym uniewaznieniu wyborow w przypadku gdy wiekszosc poprze Spoleczne Liberum Veto. Brak prawa do legalnego sprzeciwu wobec rzadzacej elity jest czyms w rodzaju samochodu bez dzialajacych hamulcow. Mozesz co najwyzej wybrac drzewo, na ktorym sie rozbijesz.

  38. rzeczywiście ma rację pickard paradoksy naszego życia to sa paradoksy przy których Zenon z Elei trochę się rumieni w platońskim swiecie wiecznych idei.Taka na przyklad Blida Barbara.Przecież wszyscy ludzie wiedzą,że to był nieszczęśliwy wypadek.Wszystkie procedury zachowane,Organizatorzy happeningu wyczuli kontrowersje wokół zdarzenia i wzięli kamery ze sobą, ale pech chciał.No cóż,złośliwość przedmiotów martwych.A przecież wszystko było jak w książce. Najpierw mila rozmowa,jak leci?co slychac u męża?A czy ma pani kartę pływacką?,nie?,a może żołty czepek?też nie,a myśmy chcieli sprawdzić jak poszedł egzamin,przygotowaliśmy nawet czerwoniutką cegłę,która może posłużyć jako wspaniały balast,trochę szkoda pani Basiu,może pani jednak porozmawia z naszym psychologiem,jest naprawdę dobry,kąpiel odpada,a może pani ma jakiś pistolecik ,nieduży,my naprawdę nie będziemy mieli nic przeciwko temu,może pani pość do łazienki,nawet drzwi otworzymy,bo wiadomo takie sprawy to tylko na osobności,zresztą jesteśmy wrażliwymi ludźmi,o juz pani strzeliła,szkoda,ze kamera się zacięła.A poza tym Andżelika Borys jest wielką patriotką polską.

  39. do
    Pickard pisze:

    2010-02-17 o godz. 15:26
    Najprosciej byloby to sprawdzic na wlasnej skorze spacerujac po ulicach Tl Avivu czy Lodzi. Mozna oczywiscie zabladzic do kioskow „Ruchu” oraz przykoscielnych ksiegarni etc. w obu krajach. To wzupelnosci wystarczy bez potrzeby uciekania do opracowan antropologicznych.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  40. a tak pieknie bylo…
    myslalem,ze nasz ukochany prezes j.kaczynski w
    jednym miejscu – tzn w PiS WSZYSTKICH bezmyslnych i poslusznych prawicowych politykow,a tu bec – senator ROMASZEWSKI-posiada
    wlasne zdanie! spoko – kara sie ne niego znajdzie tzn.teczka.
    Jestem pelen podziwu dla wydawcy organu prasowego
    Prawa i Sprawiedliwosci – dziennika -Rzeczpospolita…w jednym
    miejscu znalezli sie panowie i panie o jednakowych pogladach
    politycznych tzn.skrajnie prawicowych.
    WSZYSTKO co robi rzad tuska jest be,be-
    nawet najwieksze osiagniecie tego rzadu jak polityka zagraniczna np. z
    niemcami i powrot do koncepcji paryz-berlin-warszawa.
    PoLSKA NIE JEST JUZ PETENTEM,a graczem w polityce europejskiej.
    CZY osoby piszace w rzepie-nie moge ich nazwac dziennikarzami,a
    raczej pracownikami na froncie ideologicznym PiS….
    nie czuja tego smrodu antysemickiego w romansie politycznym
    koncernu medialnego o.RYDZYKA-dobry katolik,ale szkoda,ze nie
    C h r z e s i a n i n….
    ps.

    gdzie rzepa znalazla tak piekne usta tzn. pana
    Igor Janke – prowadzi on m.in. program w tvp info – jak
    zada pytanie-to w nim zarazem odpowiedz-jak i iformacja
    co pan janke lubi a co nie………..

    Jednak dziennikowi RZECZPOSPOLITA udalo sie w jednym
    miejscu zebrac wszystkich……? !!!

    miroslaw

  41. Docinkami proszę się nie przejmować. Każdy z nas, określanych mianem lizakowych ludzi musiał przejść tę ścieżkę zdrowia. Niektórzy po wielokroć.

    Powyzsza asocjacja z systemem zdrowia nie czyni powyzszego wpisu politycznym, nie czyni go tez martyrologicznym czy czyni go logicznym…

    WINIEN

  42. Sebastian pisze:

    2010-02-17 o godz. 11:47

    Alez Sebastianie dyskutujemy obecnosc absolutu w nauce a nie w sztuce.
    Sztuke, bogow i mesjaszy pozostawmy dla innych.
    Uwazam ze absolut nie istnieje w nauce ty uwazasz ze istnieje.
    Podaj prosze przyklady istnienia absolutu/perfekcji w nauce(science not art).

    Slawomirski

  43. Bobola pisze:

    2010-02-16 o godz. 23:59

    „Pojdzmy w slady przodkow ”

    do jaskini

    P.S.
    Nadal choruje na l.m.

    Slawomirski

  44. Teresa Stachurska pisze:

    2010-02-17 o godz. 10:00

    ” w Polsce dla ponad 40% społeczeństwa nie ma pracy”

    To zdanie nie jest prawdziwe.
    Praca jest dla wszystkich.
    Pieniedzy nie ma.

    Slawomirski

  45. Hr.Czapajew pisze:

    2010-02-17 o godz. 02:43
    @p.Redaktor

    „Prawdziwym czy urojonym, genetycznym akowcom”

    i po co szarga symbol walki z okupantem

    Slawomirski

  46. Wolapikowa purchawa znowu została elegancko rozdeptana (o 15:26) i na blogu ponownie rozległo się kojące pufff – niestety połączone z wysiewem nowych zarodników. Już widzę oczami wyobrażni rubrykę Ostatnie Komentarze, od góry do dołu wypełnioną tym samym, znajomym (do mdłości) nickiem.
    Jakim?
    Żeby zgadnąć, nie trzeba być geniuszem.

    P.S. Ja też uważam, że urząd prezydenta jest ślepą kiszką polskiej demokracji, której wycięcie wyszłoby wszystkim na zdrowie.

  47. Sikorski jest urzędującym ministrem spraw zagranicznych. Jak można wygłaszać takie opinie na oczach świata.

  48. Bobola pisze:

    2010-02-16 o godz. 23:59
    ——————————
    Szanowny Bobola,

    Twoja inicjatywa, jest wzlotem niefrasobliwej nieświadomości. Wybory, to nie jest gra w „Trzy kubki”, gdzie można trafianie zaczynać bez żadnych istotnych kosztów i wysiłków organizatorskich -praktycznie bez końca.
    Obecna formuła ma wady, ale nie ma tej upiornej karykaturalności, co Twój radosny, abstrakcyjnie inteligentny pomysł, w którym po dziesiątym społecznym veto, kraj nadawałby się tylko do tego, żeby stanowić tzw.”totalny burdel” , którym dla atrakcji zajmowaliby się jacyś postreligijni, mutanci mentalni.
    Dlaczego, Szanowny Bobola, akuat nam Polakom, chciałbyć taką łaskę uczynić?
    Przecież my tutaj, tak naprawdę, podświadomie, o niczym innym nie marzymy.
    Obywatelskie liberum veto w XXI wieku! Wow! Ale by to była jazda…

    Pozdrawiam,Sebastian

  49. WINIEN pisze:

    2010-02-17 o godz. 10:51

    Wpis kolezanki jest (z) pierwszej klasy.
    Dziekuje za objecie jej swoja opieka.

    Slawomirski

  50. @Sebastian 02/17 23:59

    Obawiam sie Drogi Synu, ze przemawia przez Ciebie pycha i brak wiary do Naszych Szanownych Kandydatow Na Miejsca Publicznego Zaufania. Czyzbys istotnie uwazal Twoich wspolobywateli za imbecyli, ktorzy beda zrywali wybory dla plochej uciechy niszczenia? A gdziez to jest ta niezwykla madrosc polityczna Polakow, o ktorej sila slyszalem ale ktorej niestety mimo dlugich lat zycia nigdy empirycznie nie bylem w stanie doswiadczyc? Spojrzmy O Bracie na zaszlosci historyczne. Czyz nie lepiej by wyszedl rezim komunistyczny gdyby zamiast Farsowej Jednosci Narodu (FJN) dopuscil legalny glos sprzeciwu ze strony swego wiernego ludu?

  51. Pickard pisze:

    2010-02-17 o godz. 10:55

    Anglicy mowia o pogodzie a Pickard o Izraelitach.
    Pickard moze sie wiele nauczyc od Anglikow.

    Slawomirski

  52. Slawomirski 1.23
    Twoja fraszka sprawia wrażenie, więcej, jestem pewny że sie nie mylę, TO PRZECIEZ AUTOPORTRET !
    Brawo !
    Tylko dlaczego zrobiłeś odstęp miedzy tekstem a ostatnim wierszem ?
    Powinieneś go przenieść na początek !

  53. jurcio pisze:

    2010-02-17 o godz. 17:51

    ” Ja też uważam, że urząd prezydenta jest ślepą kiszką polskiej demokracji, której wycięcie wyszłoby wszystkim na zdrowie.”

    Czy mozna polecic to zadanie polskiej medycynie?

    Slawomirski

  54. głos ludu pisze:

    2010-02-17 o godz. 13:49

    a sympate proradzieckie ?

    Slawomirski

  55. jacekkrol11 pisze:

    2010-02-17 o godz. 12:38

    Ringo pochodzi od malpy tak jak ja

    Slawomirski

  56. Wykluczenie (się) Zbigniewa Romaszewskiego z klubu senackiego PiS ma jeszcze dodatkowy smaczek. Otóż ani statut partii zwanej – dla zmyłki – Prawo i Sprawiedliwość, ani regulamin klubu senackiego tej partii nie przewiduje takiej kary, jak zawieszenie członkostwa na kwartał.

  57. Teresa Stachurska (2010-02-17 o godz. 10:00)
    stasieku (2010-02-17 o godz. 16:12)
    Slawomirski (2010-02-17 o godz. 17:45)

    P. Stachurska pewnie nie wie, że system społeczny uległ zmianie. Otóż jeśli znajdą się pieniądze na „stworzenie miejsc pracy”, to może się okazać, że nie ma pracowników, aby tę pracę wykonywać. Wykonywać, a nie przychodzić do niej, i to nie na czarno, ale jednocześnie uiszczać, tj. wypracowywać ustalone podatki i składki.

    Oczywiście nie jest to w zgodzie z ideą bliską p. Stachurskiej, że miejsce pracy należy się każdemu obywatelowi jak dostęp do świeżego powietrza, a z jego strony nic właściwie się nie należy, ani posiadanie właściwych kwalifikacji, ani chęć podporządkowania się reżimowi pracy. A są to przecież wymagania zgłaszane przez społeczeństwo konsumentów, oszczędzających i inwestujących swoje oszczędności, oraz płatników podatku.

  58. stasieku 16.12
    Tak się kilka razy złozyło, że przeczytałęm artykuły Majcherka nie wiedzac kto zacz. Kiedy dowiedziałem się że jest profesorem filozofii z Krakowa, to włosy staneły mi na głowie. Albowiem JM jest nieprawdopodobnym dyletantem ( coś w rodzaju Jasia Rokity ) i tak jak on zabiera głos w sprawach, o których nie ma żadnego, nawet zielonego pojecia, np o ekonomii lub polityce społecznej, polityce itd. ( zamiast np o Sokratesie lub Spinozie). A może dorabia do pensji ? Jezeli jest to twój idol, lub autorytet intelektualny, to STRASZNIE MI CIEBIE ZAL albowiem masz fatalny gust i chyba brakuje ci własnych logicznych poglądów i przemyśleń. Juz raz na ten temat pisałem, gdy zarzucałem ci, że akceptujesz przeciwstawne, lecz błedne poglądy Niestety, widzę że nic się nie zmieniło.

  59. Passent pisze:

    „Mamy już w Polsce antysemityzm bez Żydów, antykomunizm bez komunistów, a od pewnego czasu trwa kampania wyborcza bez kandydatów.”

    dziwolagi

    Zydzi sa

    komunisci sa

    kandydaci sa

    Slawomirski

  60. Po co jest Polsce potrzebny urzad prezydenta ??? Ta ekstrawagancja kosztuje 160 mln zl rocznie. To nie ma sensu w trzecim najbiedniejszym kraju Uni. Ja to widze jako jedna z form rabunku od spoleczenstwa.

    To samo mozna powiedziec o 460 poslach i 100 senatorach. 14.7 posla senatora na milion mieszkancow. W USA jest ich 8.5 razy mniej. Znowu mamy tu doczynienie z rabubnkiem od spoleczenstwa.
    Jest oczywiste ze wiekszosc poslow-senatorow nic pozytecznego nie robi.
    A system zabrania im myslec, miec swoja opinie i glosowac zgodnie ze swoim sumieniem. Nawet nie moga glosowac zgodnie z wola wyborcow bo nie reprezentuja wyborcow. W kraju rzekomo demokratycznym posel nie posida podstawowych demokratycznych praw.

    I sa te partie polityczne, co za potwory. I znowu na utrzymaniu przez podatkowicza. Podatkowicz placi za caly system polityczyny i nie ma wyplywu na nic, jest wykastrowany, bez glosu i bez reprezentacji !

    Gospodarz odkyl jedonwladze w partiach politycznych. Brawo. Tak jest, polskie partie polityczne sa modelowane na kulcie jednoski. Jak w stalinizmie i faszyzmie. Brak w tych partiach procedur, kodu etycznego, i przede wszyskim demokracji. Gdyby te prywatne partie musialy sie utrzymywac ze skadek czlonkow wymusilo by to ich udemokratycznienie. Dyktatury partyjne by sie skonczyly. Ale te zalosne neo nazistowskie organizacje sa utrzymywane z budzetu co znaczy przez podatkowicza. Jest to rozwizaniem wyjatkowym w skali swiatowej.

    Polacy chyba sa jedymym spoleczenstwem ktore placi i utrzymuje partie polityczne i jednoczesnie nie ma nic do powiedzenia odnosnie praworzadnosci tych organizacji.

    Przykladem sa ogloszone prawybory w PO. Dlatego ze Tusk zrezygnowal z kandydowania ? Gdyby Tusk kandydowal na prezydentaa, sam by sie nominowal na kandydata PO niezaleznie co 40 tys skundlonych czlonkow PO mysli. A skundelni to oni sa.

    Gospodzrzu, nieprawda jest ze nie ma kandydatow na prezydenta. Kilka felietonow wstecz pan ich przedstawil. Nazwiska sa znane ale nie ma detaty i nikt sie nawet nie interesuje jakie programy ci kandydaci maja.
    Co by chcieli osiagnac jako prezydenci.

    Gdy wybrani, kandydaci PO waidomo, beda wykonywac rozkazy Tuska, L Kaczynski bedzie wykonywal rozkazy J Kaczynskiego, Olechowski ??? nie mam pojecia co ten czlowiek reprezentuje. Ale jest powiedzenie, jezeli malpka raz cos zrobila to zrobi to ponownie. Olechowski spieprzyl prywatyzacje Tych. Nalezy sie wiec spodziewac ze znowyu cos spieprzy gdy bedzie mial szanse. A Szmajdzinski i reszta … fuck knows … co ci ludzie reprezentuja. Na pewno sami tego nie wiedza. Po co wiec ten urzad prezydenta ?

  61. Lola, brawo! Ja też popieram Karola Modzelewskiego i Adama Rotfelda. To ludzie zbyt dużego formatu na nasze wybory prezydenckie, możemy więc tylko pomarzyć. Pozdrawiam!

  62. Jacobsky spodziewał się, że Gadomski w „Wyborczej” da odpowiedź Żakowskiemu na jego felieton z poniedziałku w zeszłym tygodniu, który nazwałem pamfletem. Nic z tych rzeczy. I słusznie, pamflety nie wymagają odpowiedzi, są do przeczytania – albo i nie – i wyrzucenia na śmietnik. Natomiast jest polemika min. Boniego z tezami Gadomskiego: http://wyborcza.pl/1,97863,7556116,Z_ciepla_zloscia__List_Michala_Boniego_do_Witolda.html

    To jest właściwa dyskusja, dziennikarza z politykiem, na najważniejsze dla Polski życiowe tematy.

    p.s. Zgadzam się z uwagą red. Passenta, że Balcerowicz nie byłby kandydatem apolitycznym. NB, po co on na prezydenta? Niemniej, panuje mit „władzy fachowców”, w odróżnieniu od tradycyjnej władzy polityków. Nic bardziej złudnego. Więcej, nie ma niezależnych ekspertów. Każdy ekspert daje głos, wyraża swoją opinię z jakiegoś punktu odniesienie, aby poprzeć czyjś interes. Potem te interesy się ścierają, itd. Sądy zbierają opinie biegłych, które są odpowiedziami na określone pytania określoną metodą.

    Dodatkowym efektem prawyborów w PO może być wzrost liczby jej członków. Nie rozumiem biadolenia na temat nadmiaru wpływów partyjnych. Przecież polityka musi być jakoś skanalizowana. A tak kilka (tysięcy) osób zechce w prawyborach wziąć udział. Pełny pluralizm. Jedni kombinują jak swój głos unieważnić, drudzy jak osiągnąć pełnię obywatelskiego uczestnictwa.

  63. absolwent pisze:

    2010-02-17 o godz. 19:43

    to nie autofraszka
    to jest igraszka

    Slawomirski

  64. Telegraphic Observer,

    dzieki za link. Podtrzymam teze, ze Zakowski mial znacznie mniej miejsca na rozwiniecie tekstu w swej cotygodniowej rubryce niz mial Boni w opublikowanym artykule. Panflet, jak to nazywasz, w niczym nie ujmuje Zakowskiemu jako dziennikarzowi oraz polemiscie i wierze, ze niebawem dziennikarz ten rowniez „da glos” w formie, ktora byc moze bardziej Ciebie zadowoli.

    Co do tresci nie dam takiej gwarancji…

    Pozdrowienia.

  65. Mamy też inne kurioza: media bez dziennikarzy, albo dziennikarzy bez nabiału (jest kilka wyjątków), stricte jankeski „sojusz” bez sojuszników, za to z bezpłatnymi gastarbeiterami z różnych państw, gotowymi na rozkaz mordować kogo i gdzie popadnie pod rozgrzeszającym szyldem NATO; urząd prezydenta bez prezydenta, a także gigantyczne laguny, ale zupełnie bez wczasowiczów. Laguny świńskich ścieków, gnojowicy wypływającej na polską ziemię wprost z tuczarni amerykańskiej firmy Smithfield Foods, światowego potentata, rzeźnika, nad rzeźnikami, który niezmiernie polubił gościnną Polskę, szczególnie po równie tajemniczej, co w przypadku świńskiej grypy, zmianie pewnej drobnej definicji – kiedy to trujące i potwornie cuchnące ścieki z tuczarni, za dotknięciem czarodziejskiego długopisu jakiegoś dobrze zmotywowanego urzędnika najwyższego szczebla, stały się nagle w Polsce ni mniej, ni więcej, tylko nawozami (!), co umożliwia rozpryskiwanie tych śmierdzących trucizn wprost na polskie pola, czasowo dzierżawione od państwa, zamiast kosztownej utylizacji. Alechemik nie dałby rady, a urzędnik – proszę bardzo.

    Smithfield Foods to gigant, przejął w Polsce dziesiątki olbrzymich PGR-ów oraz główne firmy mięsne; wg UOKiK ma u nas ok. 160 spółek, m. in.: Animex, Morliny, Ekodrob Ilawa, Prima, Zakłady Mięsne Agryf S.A., Zakłady Mięsne „Mazury” w Ełku S.A., Gryf Szczecin, Opolskie Zakłady Drobiarskie S.A., Suwalskie Zakłady Drobiarskie Sp. z o.o., no i oczywiście słynny Constar S.A. Starachowice, ten od odświeżanych wędlin.

    Smithfield jest firmą amerykańską, ale to nie przeszkadza mu korzystać z olbrzymich europejskich funduszy, które mają przyczyniać się do rozwoju krajów Europy, choć dzieje się zupełnie na odwrót, ponieważ nie dość, że polscy hodowcy oraz ich rodziny tracą pracę wskutek nieuczciwej konkurencji, ich zaopatrzeniowcy zbyt, sklepy towar i klientów, państwo podatki, to zatruwane i zasmradzane jest nasze środowisko naturalne, a ludzie zmuszeni do sąsiedztwa rzeźni-gigantów, uskarżają się na różne dolegliwości i choć żaden lekarz nie odważy się postawić na piśmie diagnozy określającej przyczyny, to nikt z cierpiących nie ma w tej materii żadnych wątpliwości.

    Przeciwko Smithfieldowi wielokrotnie występowali nasi posłowie, m. in. p. Sobecka, p. Wenderlich, p.Lepper.

    Dzisiaj obejrzałem brytyjski, choć w dużej części poświęcony Polsce film Świński Biznes, anonsowany ostatnio u p. Redaktora przez p. Teresę Stachurską i stąd moje refleksje. Smithfield to zmora, ale w dużej mierze to zmora, którą sami tu pielęgnujemy – wystarczy, że wypniemy się na ofertę mięsną hipermarketów, niczym ostatnio B. Obama na Europę, a problem sam wnet zniknie.

  66. Kampania prezydencka wydaje sie byc pozbawiona elementu ideeologicznego. Potwierdza to jedynie fakt ze PO i PiS tak naprawde sie malo roznia. Zarowno pan Sikorski jak i obecny Prezydent stanowia ciekawy wybor. Obaj sa/beda gwarantem wspolpracy trans-Atlantyckiej, ktora powinna byc i jest podstawa Polskiej polityki zagranicznej. Prezydent Kaczynski i pan Sikorski to znani oredownicy sojuszu z USA. Zreszta w obecnej formie pozycja i zasieg wladzy prezydenckiej sa mocno ograniczone. Brak transparencji w ustawie zasadniczej prowadzi do gorszacych konfliktow na linii prezydent-premier. Konstytucja powina byc skorygowana, bo wydaje sie ze jej tworca nie byl trzezwy gdy ja tworzyl. To zadanie pierwszej wagi dla nowego parlamentu.

  67. okazało się, że Sikorski jako minister Obrony nie chciał ekstradycji białoruskiego szpiega ujętego na Litwie przy pomocy naszych służb

    Jeśli dobrze zrozumiałem, to Sikorski chciał złapanego szpiega wykorzystać do czegoś bardziej pożytecznego, niż pokazowy proces, co chyba mu się raczej chwali. Każdy zdrowo działający wywiad tak postępuje (Antek „Przeciek” Macierewicz pewnie uważa inaczej).

  68. Lubię Pańskie komentarze bo zwykle nazywa Pan rzeczy po imieniu…
    Ten wyścig to gra w krzesła (kto zasiądzie?), wybiera się kandydatów, jest pyskówka w naszym narodowym stylu ale nie ma kampanii…
    Do kampanii wyborczej potrzebny jest program zmian po wygranych wyborach…
    Brakuje mi rzeczowej dyskusji.
    Mamy powiększającą się grupę kandydatów bez kampanii.

    W obecnym stanie rzeczy tylko propozycja Loli ma sens.
    Z wyrazami szacunku…

  69. Joe,

    dziękuję Panu za relację – http://passent.blog.polityka.pl/?p=666#comment-150952 . Wystrychnęliśmy się 🙁

  70. Działania PO są bardzo sensowne.

    Po pierwsze pan Jarosław Kaczyński nie wie komu przywalić z haka. Bicie wszystkich jest mało efektowne i efektywne. Wiadomo jak wszyscy to w sumie nikt. Uderzyć żeby bolało trzeba precyzyjnie w czuły punkt, a jak mierzyć w miętkie kiedy nawet nie wiadomo kogo bić ? Nie da się, a do wywijania ławą nad głową trzeba niezłego siłacza, którym JK już od dawna nie jest.

    Po drugie PO udowadnia że jest alternatywą dla PiS. U nas prawybory, demokracja wewnątrzpartyjna, różnice zdań i kandydatów, wolność i swoboda wypowiedzi. Europa. U nich zamordyzm, święte słowo prezesa, autorytaryzm. Azja.

    Po trzecie. PO nie tylko Tuskiem stoi, a Tusk nie tylko wyciąga ręce po prezydenturę niczym soldat po zegarek. Tak na marginesie cena zegarka za pozbycie się smutnych panów z czaszkami na czapkach nie byłaby wygórowana. Szkoda że na zegarkach się nie skończyło.

    Po ostatnie. PO jest alternatywą dla … PO. „Patrzcie” – mówią. Mamy pana Komorowskiego syna hrabiego, harcerza, internowanego i więzionego przez PRL. Człowiek stateczny, spokojny, konserwatysta w dobrym tego słowa rozumieniu pełną gębą. Ale, ale … to nie wszystko mamy też pana Sikorskiego absolwenta Oksfordu co po Afganistanie harcował, żonaty z amerykańską pisarką. Młody światowiec ale już dwa razy ministrem był.

    Dla mnie bomba.
    Do tego w tle propozycje zmian konstytucji i reformy finansów publicznych.
    Igrzyska i chleb.

  71. Jak widać kolejni opuszczają blog, zniesmaczeni miałkością problemów i zawładnięciem jego stron przez grupę zorganizowanych intrygantów. Brakuje już miejsca dla normalnych dyskutantów a Gospodarz podporządkował się narzuconym plotkarskim wzorcom.
    A tymczasem zbliża się kolejna wojna wyzwoleńcza przeciwko Białorusi. Rządzi tam krwawy despota, na którego o dziwo głosuje 80 procent otumanionych i sterroryzowanych Białorusinów. W tej wojnie Polacy poddani są totalnemu praniu mózgów przez tzw „demokratyczny rząd”, prezydenta i medialne mendy. Jedna z nich /ta menda/ w GW niejaki Radziwinowicz, którego powinni stamtąd dawno wylać pisze dziś ni mniej ni więcej, – Łukaszenka „prowadzi naród pod stalinowskim sztandarem wprost w bolszewicką przyszłość.” Ile to różni się wzorcowej terminologii Gebbelsa, nie mnie osądzać. Łukaszenke na Białorusi pieszczotliwie nazywają „Batiko”, natomiast nasz prezydent szczyci się nickeim „spieprzaj dziadu”. Faktem jest, że wobec tej jawnej i zorganizowanej prowokacji państwowej, nie wystąpił żaden dziennikarz, jako wyraziciel tzw opinii publicznej. Jeżeli taka w tym kraju istnieje. Ale o tym lepiej wie Gospodarz.

  72. No coz ,
    ale sie wczoraj posmialam z tego wina berlinskiego ,ktorego nie ma .
    I prawde powiedziawszy jak P. Passent pisze o „formatach” to od razy
    przypomina mi sie Polska przedwojenna i slowa Mrozka „jaka ta Polska
    przedwojenna i gdzie ta polska inteligencja? „./wszyscy A4/
    ——————
    Komorowski bedzie prezydentem /wedlug obliczen sadazowych / ,
    a dalsze spekulacje na ten temat to zabijanie czasu rzeczami bez znaczenia.
    Mozna jeszcze stanac jak proponuje prof .Bo.. i krzyczec „Liberum
    veto” ,ale jak wiecie „NAWET OBAMA NIE DOSTAL OLIMPIADY” i zyje !
    /co musze czasem tlumaczyc mojemu synkowi ,ale to juz inna sprawa /.
    —————-
    Czasami mysle ,ze Polacy i to wszyscy chcialiby dzielic /dla dobra ludu /
    ale nawet Bog zanim podzielil ,To musial zrobic CUD zeby rozmnozyc !!!
    —————
    Redaktor Passent pisal przed kilkoma miesiacami „panegiryk na temat”
    niemieckich LIBERALOW /definicje liberala niektorzy znalezli/ ,moze nalezaloby napisac historia niemieckich liberalow c.d.?
    Bo wlasnie Niemcy od 4 miesiecy maja pieklo na ziemi z Liberalami ,
    p. Westerwele /70% ludnosci jest przeciw / chce wydawac „dla gory” pieniadze ktorych nie ma „.
    Wiele jest takich co na tym skorzysta , ja tez ,ale my nie chcemy ,bo to nierozsadne i przyniesie po czasie wiecej strat dla panstwa i ludzi jak doraznych korzysci .
    Panstwo to matematyka ,to procesy ekonomiczne i socjologiczne to
    prawo i praca nie uroczystosci i ekscytacje z powodu wyboru prezydenta.
    ———————————
    Bardzo mi przykro P. Stachurska .
    Pan Majcherski ma racje / a Pani prof. ….. opowiada ,rozpacz ..rozpacz/
    NIE TYTUL ZDOBI CZLOWIEKA ,tylko CZLOWIEK TYTUL
    Pani Tereso slamsy w takich krajach jak np. Meksyk ,Brazylia ,Chiny
    czy kraje wschodniej Azji itp. ítd. powstaly z przeludnionej /posiadajacej
    przecietnie wiele dzieci /, wsi ,ktora z glodu idzie na przedmiescie i wegetuje .
    Dom /nie psia buda / na wsi kosztuje 2 razy tyle ,ile mieszkanie w miescie
    /obiektywnie / bo infrastruktura kosztuje panstwo b. duzo itp. itd.
    ———————————————
    A moje odpowiedz do p .Urbana ,ktory „dobrze sie czuje jako wyrzutek”
    —jak Pan uwaza ze sie Pan SAM WYZYWI /zawsze Pan tak uwazal /
    to musi sie P. dobrze czuc .
    A uzywanie przez Pana przeklenstw ,ze Pan niby taki chlopsko-narodowy
    uwazam za beznadziejne , bo ja niby z miasta ,ale w PRL zaden porzadny
    chlop do mnie nie klal ,naprawde! i uzywal porzadnego jezyka jak n.p.
    „czlowiek z prowincji” i hrabia Komorowski.

    Wiwat prezydent Hrabia Komorowski !

    Salute
    …Soory nauczylam sie w zyciu uzywac te RZECZY ,ktore posiadam ,
    a nie siedziec i „marzyc o lepszych „i narzekac ?”
    Tak naprawde to jestem za mala ,maz moglby byc bogatczy i miec
    lepszy tytul /i gazety/,dzieci powinny nie wloczyc sie po swieci w domu ,koniecznie
    potrzebuje jeszcze jeden pokoj/atelie ,bo maluje obrazy / ,powinnam
    zawsze wygrywac w szachy i zamiast 3 obywatelstw powinnam miec cztery
    /lepij pewnie zbierac buty / poza tym mam przeszlosc w PRL ,a generalowie byli tak ponoc okropni….
    Proponuje prace U PODSTAW , i wiecej matematykow ,bo u was kazdy liczy? liczy? na innego zamiast na siebie !
    /nie dyskutuje ,bo p.Jola ma racje , jesli jeszcze p.Gierdych i Lepper
    zechca kandytowac na prezydenta Polski ,to sie powiesze z powodu „zlego
    polskiego pochodzenia”/
    /a swoja droga ,jak ja nienawidze tego „berlinskiego wina ” ktorego
    nie ma ! i tego prezydenta ktory jest „za krotki” !/mangel Wirtschaft !
    Nie dyskutuje .

  73. Szanowny Panie Slawomirski,
    pseudopolityczni alchemicy trudza sie niepotrzebnie w laboratoriach intelektualnych nie wiedzac lub wiedziec nie chcac, ze niewazne jest kto zostanie prezydentem. O wiele wazniejsza bylaby debata o atrybutach wladzy przyszlego prezydenta (od pseudodebaty o atrybutach osobistych kandydata, o jego butach, zonie czy paszporcie). Intuicja mi podpowiada, ze prezydentem zostanie Cimoszewicz i wcale sie z tego powodu nie zamartwiam.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Informacja dla JG-prawdopodobnie udali sie w kierunku Bialorusi.

  74. Podazajac duktem myslowym Joe powinnismy miec pretensje wasciwie do trzody chlewnej, bo ona jest sprawca lub do kupujacych, bo oni sa konsumentami lub do tych, kotrzy ignoruja prawodastwo i „prawotworstwo” w obszarze ekologii.
    WINIEN

  75. Jasny Gwint,

    mam dobrą wiadomość. Towarzystwo Kultury Świeckiej im. Tadeusza Kotarbińskiego na swojej stronie będzie publikować materiały archiwalne.

  76. @ Teresa Stachurska

    Bardzo proszę – choć nie mogę powiedzieć, iż cała przyjemność po mojej stronie, bo cóż to za przyjemność patrzeć na dewastację włsnego kraju w wymiarze ekonomicznym, ekologicznym, społecznym, etycznym, demokratycznym oraz wolności gospodarczej…

  77. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wyrazie widze tzw. „Pospolite Ruszenie” w szeregach tak jakby wystraszonego faktem & faktami „Ukladu”.
    Na/w salonach + kuluarach unijnych /w EU / coraz golsine mowi sie o „tragedii greckiej”, ktora czynnie – ostatnio w Grecji – wspieraly nieunijne baki z USA (?)
    Rozumiem, tu i owdzie ( hier und da ) scisk od…..nicy. Witamy w klubie „Balcerowiczow”.

    Wyglada na to, ze dalekosiezne inewstycje personalne Ukladu „przebieglego hodowania kandydatow na wszelki wypadek” dostaja widocznej czkawki, czyli skurcze drgawkowe przepony brzuszne z jednoczesnymi skurczami miesni krtani i charakterystycznym odgolsem Czyzby to bylo echo – gdzies to juz slyszalemn? … Widze raczki swietnie pasujace/spisujace sie do/w repasacji – czyzby zaczelo sie to o czym Bobola pisze do lat.

    Post Christum
    Boze cos Polske … (?)

  78. Pani Tereso,
    musze Pani powiedziec jedna rzecz P. Prof. Majcherczyk? ,robi pewien
    blad w tlumaczeniu rzeczy ,on nie zaczyna od postaw; w tlumaczeniu rzeczy na podstawie praw socjologiczno-filizoficznych obowiazujacych na calym swiecie .
    /bo one niestety sa wszedzie takie same ,jak definicja ,ustroju ,
    Pitagoras ,punk w matematyce / lecz zaczyna od konca , na
    podstawie Polski .co w zasadzie ,tak naprawde nikogo nie obchodzi/
    Wierzcie mi ,bo ja tez ze wsi !!
    /Panie profesorze a ja jak z miasta to niby chce oszukac ludzi !!??/
    ————————-
    oczywiscie powstaje wtedy wrazenie ,ze Polacy to jednak taki dziwny
    odosobniony fenomen ,ktory podlega prawom „specjalnym „?
    co powodu ,ze czlowiek instyktownie odrzuca jego teorie ?
    / no bo przeciez przedwojenna bieda wiejska byla tylko w Polsce ?/
    Niestety najpierw nalezaloby mowic o ogolnych procesach socjologicznych
    a potem przejsc do Polski .
    Nawet teoria Einsteina ,oparta jest na podstawowych prawach matematycznych i fizycznych i potem….
    N.P.
    Tak wiec tlumaczac na jezyk matematyczny TEZY pana Passent ,
    „pieniadze to nie wszystko ” brzmi dla matematyka ;#
    Stawiam teze ,ze pieniadze sa warunkiem koniecznym ,koniecznym
    ale nie wystarczajacym do zycia „….
    Mam nadzieja ,ze mnie Pani troche zrozumiala /przepraszam na wiecej nie mam czasu /
    Salute

  79. @ WINIEN

    Przykro mi to mówić, ale ewidentnie nie nadążasz za moim „duktem myślowym”. Że pokuszę się o ciekawskość, za czyimś nadążasz? Może choć za własnym?

  80. W rok 2009 ponad 5500 Polek i Polakow rozstalo sie z zyciem z wlasnej woli. Tak wsokiego suizyzmu nie bylo od czasow gdy utrwalala sie wladza ludowa, przyczym statystyka w tamtych koszmarych czasach tego nie obejmowala, tu proponuje obejrzec film Florian Henckel von Donnersmarck: Das Leben der Anderen.

    Dla porownania : według policyjnych statystyk, każdego dnia na polskich drogach ginie średnio 15 osób, a ponad 170 zostaje rannych tzn. w 2009 zginelo „tylko” 5475 osob.

    Nie liczac zchorzen psychicznych spowodownych spoleczno-polityczna patologia nalezaloby wynioskowac, ze spoleczenstow polskie jest chore. Kulture polityczna dominuje chamstwo i histeria, systemy socjalne sie rozpadaja, ubostow intelejktualne, postkomunistyczna tandeta i obsesje religijne dominuja codziennosc. To jest zespol wzajemnie napedzajacych sie objawow tej samej choroby zzerajacej nasz potencjal spoleczny.

    Kto bedzie nowym prezydentem nie jest tak istotne jak pytanie czy nowy PP bedzie reprezentowal wszytkich obywateli RP i czy nieprawidlowy podzial wladzy Premier/Prezydent nadal bedzie dominowac funkcjonowanie kraju.

  81. Kandydatow // powaznych // brak na fotel tronowy co moze i dobrym jest no bo popatrzmy.
    Krolowa Brytyjska nie wyglosi publicznie slowa ktore nie bedzie zgodne z racjami rzadu i premiera. Co nawet dziwniejsze nie ma ona wlasnej polityki zagranicznej ,czy prywatnych przyjazni skutkujacych Banderami.
    Krolowa Holenderska jezdzi do palacu rowerem i nie ma powodu by klocic sie o wlasny samolot ani nie przejmuje sterow od pilota nad obszarem wojennym.
    Naczelnik J . Pilsudski mial kancelarie skladajaca sie z ok trzydziestu ludzi – dzis Prezydent ma ponoc 300 samych doradcow ze skutkiem – no takim jak widzimy i slyszymi i czujemy.Wiecie i On chyba nawet weta nie uzywal
    Wiec moze jest rzecza dobra by wszyscy kandydaci wymarli smiercia naturalna a stanowisko wraz z fotelem , zyrandolem i tytulem zlozyc w muzeum historii ku jak kiedys mowiono // nauce dla potomnych i przestrodze dla obecnych//
    Bo moze sie myle ale wszystko co mozna bylo uczynic zle na tym stolcu
    juz uczyniono .Tu mala samopoprawka – BO ZAWSZE MOZE BYC GORZEJ- ale czy naprawde musi ?

  82. Piotr Gociek w rozmowie z szefem pr. III PR Jackiem Sobalą:

    Kto wzmocni publicystykę w Trójce? Według „Gazety Wyborczej“ na przykład Wojciech Reszczyński.

    Wbrew temu, co napisała „Wyborcza“, nie rozmawiałem o tym z Reszczyńskim, nic mu nie proponowałem i go nie zatrudniłem – takie są fakty, ale skoro „Wyborczej“ tak na tym zależy… Jeśli mamy w Trójce poważnie mówić o polityce, to chciałbym, aby w tym gronie byli tacy ludzie jak z jednej strony Daniel Passent z „Polityki“, a z drugiej choćby przedstawiciele „Rzeczpospolitej“: Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz czy Tomasz Wróblewski.

    Całość: http://www.rp.pl/artykul/435624_Zapraszam_i_Michnika__i_Wildsteina.html

  83. Sła-irski
    2010-02-17 g.01.23

    zdarte pióro
    zwis męski
    obraz kłęski
    Sławomirski

  84. Slawomirski pisze:

    2010-02-17 o godz. 17:32
    —————————-
    Sądzę ,że przekomarzamy się o dwie różne sprawy/każdy o swoją/ , prezentując przy tym dwa różne podejścia do tematu.
    Ja, wystartowałem z pozycji – zarzucenia Tobie „ulotności” w tworzeniu prawd/”Absolut nie istnieje”/, co bez pożądnego zdefiniowania tego „tworu” i bez podania sensownych argumentów na poparcie takiej tezy- trochę/?/ mija się z sensownym działaniem…
    Absolut, to z założenia -najbardziej nadrzędna i fundamentalna – wartość Wszechświata, jeśli oczywiście istnieje.
    Ty prosisz mnie o jakieś doskonałości odkrywane przez naukę/wszystkie dzxiedziny jak rozumiem/. Mówisz więc w takim wypadku, o absolutnych wartościach, nie o Absolucie…
    Jeśli przyjmiemy, że matematyka, jest nauką, to Twoje dążenie do poznania fenomenów absolutnych, z dziedziny tej nauki, może zostać zaspokojone za pomocą czegoś tak absolutnego jak: 2+2+4, co można sprawdzić empirycznie…

    Pozdrawiam,Sebastian

  85. Bobola pisze:

    2010-02-17 o godz. 19:32
    —————————
    Obawiam się Drogi Ojcze, że przez Ciebie przemawia pokora i zagubiona wewnętrzna Twoja spójność, utworzona zbyt dużym „rozkrokiem, w jakim Waszmość nieopatrze utknąłeś.
    Jako profesor fizyki teoretycznej /jedna noga/ i osoba świątobliwa/druga noga/-stanąłeś, Drogi Ojcze -w przeciągu intelektualnym.
    Jeśli swoje trancendencje wspierasz np. mechaniką kwantową, to miej baczenie, że perspektywa czasowa , nijak nie da się ujarzmić do naszych ludzkich dziejstw.
    Stojąc w taaaaaaakim „rozkroku” Drogi Ojcze, żywiąc się obcą karmą /duchowa/, z natury rzeczy jesteś skazany tylko na intelektualne układanki o naszym narodzie, z czuciem aspektów, opartym na mglistych, ulotnych wspomnieniach z pogranicza stereotypów.
    Pozwól , Drogi Ojcze, że spuentuę Twoje opinie o narodzie polskim czymś takim:Trochę się „rozjeżdżasz” /z prawdą/ Drogi Ojcze…

    Bóg z Tobą, Sebastian

  86. jasny gwint,

    Jak widać kolejni opuszczają blog, a wiec na co Ty jeszcze czekasz ? Az czarna wołga z Komitetu przyjedzie po Ciebie, zeby zawiezc tam, gdzie odeszli Twoii „kolejni” ?

    Swoja droga gratuluje samokrytyki, bo to chyba o sobie (i sobie bliskim blogowo) piszesz przywolujac miałkość problemów i zawładnięcie jego (blogu) stron przez grupę zorganizowanych intrygantów, Jednak z tym ostatnim to sie z lekka zagalopowales. Lizak i jego „kamanda” juz dawno wyniesli sie na swoje, a wiec raz jeszcze: na co czekasz ? Ostatni Mohikanin ? Czekasz az ktos Ci powie „jasnego gwinta – wyprowadzic !” ?

    Nie czekaj, jasny gwint. Czarne wolgi z szoferem juz Wam nie przysluguja, sztandar danwo w lamusie.

    A tak naprawde: tak Ci zle tutaj ?

    Uprzejmosc (wobec innych) za uprzejmosc (wobec Ciebie), jasny gwint.

    Bez urazy, ot tak…

    Pozdrawiam jak zwykle serdecznie.

  87. Dodatek do tytulu autora;

    Lizakowi ludzie bez lizakow.

    WINIEN

  88. Dodatek do dodatku tytulu autora;

    Lizakowi ludzie bez ludzi.

    WINIEN

  89. Jacobsky,
    a mówią, że muzyka łagodzi obyczaje… Nasz meloman blogowy, wierny słuchacz pr. II PR, fan stacji Mezzo, znany koneser muzyczny i bywalec filharmoniczny kolejnym wpisem temu zaprzecza. Może słucha ostatnio tylko heavy metal i Satanic Heavy Orchestra..?
    Tak czy siak, wiemy że chłopcy old-heavy-metalowcy popierają Macki Majchra na prezydenta.
    http://www.youtube.com/watch?v=lkaWmuG_H-0

    Pozdr.

  90. Tak , pomarzyc piekna rzecz ale prezydent RP nie bedzie wybierany na tym blogu tylko zupelnie gdzie indziej i o tym pierwszy wojt RP – JK doskonale wie.
    Wiekszosc mieszkancow , „Wolkowyji” moze polowa (chyba nie ryzykuje zbytnio) o A. Rotfeldzie zapewne nie slyszala . Z K. Modzelewskim moze byloby troche lepiej . Dlatego drugi wojt RP wcale nie stoi na straconej pozycji niestety bo wojtowe metody jeszcze dlugo w Polsce beda przynosily efekty.

  91. WINIEN pisze:

    2010-02-18 o godz. 11:53

    Szanowny Panie WINIEN

    Blog pachnie Dzikim Zachodem.
    Blogowicze uzbrojeni w nazwiska strzelaja z lewa i z prawa nazwiskami przyszlego prezydenta. Robi sie niebezpiecznie.
    Kto zostanie prezydentem jest nie tak istotne dla mnie.
    Co bedzie soba reprezentowal i w jaki sposob to robil ma dla mnie znaczenie. Chcialbym aby reprezentowal wszystkich Polakow. Oczywiscie nie jest to mozliwe aby zadowolil wszystkich kompletnie; ale czesciowo czemu nie?

    P.S.
    Obama zawodzi. Duze oczekiwania spoleczne i nadzieje rozmywaja sie w politycznej niemocy mlodego prezydenta USA. Wielki kapital polityczny zostal zmarnowany. Prawie jak „Kariera Nikodema Dyzmy”.

    Przyzwyczail mnie pan do formy „Szanowny Panie…”
    Spodobala mi sie na nowo.

    Slawomirski

  92. Szanowny Panie Danielu,

    Pan ma doswiadczenie dyplomatyczne.
    Dobrze Pan mowi i pisze po polski.
    Jest Pan, mozna by powiedziec posh
    /w znaczeniu dostojny/.
    Wlasciwie, dlaczego nie moglby Pan zostac
    Prezydentem RP.
    Generacja 5O+ zna Pana bardzo dobrze,
    i to z bardzo dobrej strony
    /kulturalny, solidny, niezle wyksztalcony,
    nawet przystojny, nie nerwowy,
    nie uwiklany w skandale roznej masci,
    inteligentny i bedacy jakby nie bylo
    na poziomie/.
    Czy mlodzi ludzie zaakceptowali by Pana ?
    Mysle, ze tak.
    Prosze sprobowac.

    Z powazaniem
    jacekkrol11

  93. Sebastian pisze:

    2010-02-18 o godz. 15:13

    Wyraze sie innaczej.

    Nie widze absolutu w otaczajacym mnie swiecie. Wszystko jest wymierne i relatywne jednoczesnie. Poznawanie wszechswiata i mikroswiata w naturalny sposob tlumaczy co mnie otacza i nie potwierdza koncepcji absolutu. Absolut jest wytworem ludzkiej wyobrazni o swiecie. Jest moim zdaniem halucynacja. Nie moja. Ja go nie widze. Rozumiem go jako koncepcje filozoficzna ktora w moim otoczeniu nie istnieje.

    Czy twoje obserwacje Sebastianie sa inne?

    Slawomirski

  94. Wymarzony przeze mnie kraj to taki w ktorym wybor jaka kasiazka dostanie nagrode Nike budzi wieksze spoleczne poruszenie nizli wybor prezydenta RP.

    Z tej racji bb mi sie podobaja dzialania p.Tuska w kwestii wyborow, a przede wszystkim zmian w konstytucji.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  95. z prowincji pisze:

    2010-02-18 o godz. 15:01

    prowincjonalny plagiat mojej fraszki

    Slawomirski

  96. @sebastian 02/18 15:30

    Drogi Bracie Sebastianie,

    Z chrzescijanska pokora odrzucam slowa Twoje tak pozbawione racjonalnego jadra jak pusta jest skorupa orzecha wloskiego, z ktorej robaki wyjadly miazsz wszelaki. Znam bowiem Narod Nasz od lat wielu i za medrcami powtarzam, ze „Polska nie rzadem stoi ale swobodami i bogactewm jej obywateli.” (A. Frycz Modzrewski- „O naprawie Rzeczpospolitej”). Jest zatem konieczne aby istnialy prawne sposoby wyrazenia ogolnonarodowego braku zaufania do warstw sprawujacych wladze. Tego mechanizmu jak dotad brak. Nie brak natomiast osob pelniacych funkcje publiczne, ktore od dawna na takie zaufanie nie zasluguja.

  97. Spóźniony komentarz na temat filmu o Jaruzelskim pokazanego w TVP

    1) Jego wczesne etapy kariery opisał w trawestacji na kolegów literatów Miłosz w „Zniewolonym umyśle” – nic dodać, nic ująć – strach, bezbronność, chęć przetrwania, syndrom ofiary, obiecane światełko na końcu tunelu, gorliwość neofity.
    Takie były czasy, ale dziś z perspektywy więcej jak półwiecza możemy powiedzieć, ze jednak główny bohater filmu w swoich udzielanych mediom wypowiedziach nadmiernie racjonalizuje – zbyt gładko przekłada na dzisiejszy język swoje niewolnicze postępowanie. Tego nie da się zinterpretować tak prostolinijnie, jak głosi nam WJ.

    2) Komentarz do filmu jest troszkę paranoiczny, np. na początku padają słowa – „był ich [sowietów, przyp. moje] wychowankiem, przygotowywano go do objęcia stanowisk” – demonizujące WJ jako pewnego rodzaju wcielenie Dalaj Lamy a rebours (pod względem dobroci) polskiej odmiany sowietyzmu, wyszukane w dzieciństwie przez święte grono mężów z NKWD.

    3) Zrelacjonowane w filmie zdarzenia z antysemickiej czystki w wojsku – degradacje oficerów do stopnia szeregowca (hańba dla degradatorów!) świadczą o honorze ludzi zarządzających „socjalistyczną odnową moralną” w armii. O żarłoczności systemu także.
    Gdyby dzisiejsi rządzący kierowali się podobnymi metodami walki z „wrogami wewnętrznymi” i gdyby nie państwo prawa (co jest ważniejsze od tego, kto sprawuje w danym momencie władzę), to WJ byłby szeregowcem już przed procesem.

    4) Tłumaczenie WJ w dyskusji o filmie prowadzonej przez Lisa w TV, że zamierzał on budować nowy sprawiedliwy system społeczny, bo pamięta, jak jego ojca chłopi całowali w rękę, są żenujące. Przestarzały kod społeczno-kulturowy Polaków utożsamia on z przedwojennym ustrojem społecznym, który jak wiemy nie był konstytucyjnie feudalny. Reliktowe zachowania zdarzają się w każdym ustroju, ponieważ kod społeczno-kulturowy nie zmienia się nic a nic po jakimkolwiek zadekretowaniu nowych stosunków społecznych. Potrzeba wiele dziesiątków lat na zmiany.

    5) Porozumienie Okrągłego Stołu zostało potraktowane w tym filmie bardzo paskudnie – w kategoriach spiskowej teorii dziejów. Sformułowania – „szeptane rozmowy w Magdalence” (przypominam, ze był tam L. Kaczyński oraz przedstawiciel episkopatu), „Okrągły stół, to rozłam w „Solidarności””, „najlepsza sztuczka”, „część socjalistyczna „S” porozumiała się z władzą”, „nie należało tego robić” (komentarz Władimira Bukowskiego), „wszędzie jest kontynuacja PRL”, „komuniści zostali tam, gdzie byli” – rażą deklaratywnością, insynuacyjnością, politycznym fundamentalizmem, ciasnotą ideologiczną.

    6) WJ nie jest jedynym wysokim dygnitarzem, który raptownie się odkomunizował i unarodowił w końcu lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Wiał wtedy wicher historii, trwał intensywny proces obsuwania się komunistycznej ideologii jako religii państwowej.

    Nursułtan Nazarbajew – w 1989 I sekretarz komunistycznej partii Kazachstanu – komunistyczny dyktator. Rok 1990 – tenże Nazarbajew zostaje prezydentem niepodległego państwa Kazachstan, komunizm z niego uleciał, jak nasionka z dmuchawca. Dyktatura została.

    Gajdar Alijew, generał KGB, były szef KGB w republice, od 1969 r. I sekretarz Komunistycznej Partii Azerbejdżanu, od 1991 – prezydent niepodległego państwa Azerbejdżan. W 2003 r. jego syn Ilhar Alijew zostaje prezydentem. Nie rządzi w białych rękawiczkach, a nasz prezydent LK nadaje mu wysokie odznaczenie, nie przeszkadzają mu ani rodowody komunistyczne, ani luźny stosunek do praw obywatelskich, ani dynastyczna sukcesja. Ropa napędza świat.

    Saparmurat Nijazow – od 1985 I sekretarz KC Komunistycznej Partii Turkmenistanu, od 1992 – prezydent niepodległego państwa turkmeńskiego, stanowisko dało mu nieograniczoną prawie władzę, a ziemia – gaz i ropę, czyli pieniądze, co będzie ryglowało wszelkie reformy przez całe dziesięciolecia.

    Jaruzelski nie był wyjątkiem, jeśli chodzi o postępowanie w momencie decydującego przesilenia dziejowego.

    Wiotczenie komunizmu, to był proces o gwałtownej dynamice w latach osiemdziesiątych. Jaruzelski był pierwszy, ale płynął z nurtem historii, jego zgoda na licencjonowaną demokratyzację, co było istotą projektu o nazwie Okrągły stół, nie była tak heroiczna i super wykoncypowana aksjologicznie, jak to niektórzy propagują dla wybielenia intencji przywództwa partyjnego, tu nalezy wspomnieć niezwykłą iluminację Michnika.
    Należy pamiętać o tym, że ontologia dla oportunistów to terra incognita.

    To była podjęta ad hoc próba praktycznego wyplątania się z sytuacji, która chociaż miała swoją polską specyfikę, to jednak była pochodną szerszego procesu – przyspieszonego starzenia się komunizmu jako wcielonego ustroju społecznego panującego na obszarze od Łaby do Władywostoku.

    Na zakończenie wyrażę opinię – należało rozmawiać, nawet z Jaruzelskim. Polityka, to nie ogródek jordanowski.

    Pzdr, TJ

  98. POLONIA-SAWA,

    chciałabym się upewnić, czy my piszemy o tym samym? Ja wyszłam z tezy postawionej przez filozofa i socjologa Janusza A. Majcherka ogłoszonej w „Gazecie Wyborczej” iż ogromna, bo 1/3 część społeczeństwa Polski, zamieszkująca tereny wiejskie [b]przerzuca koszty swego utrzymania[/b] na ludność miejską, którą zakwestionowałam prezentując, że :

    – Na wsi mieszka 14,7 mln ludzi, ale [b]dochody z rolnictwa uzyskuje 10,4 % spośród wszystkich, czyli 1,5 mln osób[/b] – ca 4 % ludności Polski.

    – Proszę zauważyć, że 20,7 % ludności zamieszkałej na wsi pracuje poza rolnictwem, dwa razy więcej niż w rolnictwie. Co to za ludzie? Ano pracownicy okolicznych zakładów (mniejszych i większych przedsiębiorstw), ich właściciele, pracownicy okolicznych urzędów (poczta, gmina, inne) oraz właściciele przedsiębiorstw działających w miastach, z których wielu się na wsi wybudowało i tam mieszka a do swoich firm dojeżdża.

    – Dalej mamy 23,8 % ludności zamieszkałej na wsi utrzymującej się z rent (inwalidzi) i emerytur. Trzeba wiedzieć, że emerytury rolnicze jak i renty inwalidzkie są w Polsce groszowe i z pewnością niw wystarczą na wynajęcie mieszkania w mieście. Mieszkań komunalnych w Polsce jest jak na lekarstwo, bo wiele spośród nich sprzedano, nowych się nie buduje, Mało tego biedny człowiek na wsi ma, że tak powiem, większe pole manewru, bo może na włase potrzeby hodować kurki czy króliki, posadzić ziemniaki i warzywa, i zamiast jak wielu biednych w mieście jadać chleb z mlekiem ma jeszcze jajko i czasem kawałek kurczaka czy królika.

    – Z kolei 1,6 % ( [b]235 tys. z 14,7 mln[/b] ) ludności zamieszkałej na wsi uzyskuje zasiłek dla bezrobotnych, co nie tyczy ludności utrzymującej się z rolnictwa. Nadmienię, że w Polsce oficjalna liczba bezrobotnych wynosi około 2 mln osób, ale zasiłki dla bezrobotnych wypłaca się jedynie dla 18 % spośród nich.

    – No i 0,6 % ( [b]88 tysięcy z 14,7 mln[/b] ) ludności zamieszkałej na wsi otrzymuje zasiłki z pomocy społecznej. Czy dla tych osób w miastach jest praca i mieszkanie? Może coś wyjaśni informacja, że w miastach sporo osób bezdomnych pracuje, ale nie zarabia tyle żeby stać ich było na wynajęcie mieszkania. Zasiłek z pomocy społecznej, tym bardziej gdy i jego brak, nie pozwoli na wyjazdy w poszukiwaniu pracy, oj nie pozwoli, bo te zasiłki są więcej niż symboliczne.

    [b]Pytam: ktorą grupę J. A. Majcherek chce wziąć głodem, by ona uciekła ze wsi do miasta?![/b] Rolników? Ja chciałabym by ta grupa produkowała mi normalną (w miejsce chemicznej) żywność. Pozostałym grupom, w polskim mieście jest stanowczo za drogo. A już szczególnie gdy ktoś utrzymuje czworo dzieci (zasiłki rodzinne to u nas żart).

    Polecam interesujące komentarze na http://www.radiownet.pl/radio/wpis/3272/ .

  99. Komisja Europejska uznała ślimaki za ryby lądowe, co Pan na to :/ ?

  100. Teraz, jak już wszyscy do woli nazachwycali się Tuskiem, jak już nacmokali się do utraty czucia w ustach nad jego genialnym posunięciem strategicznym, polegającym na wypięciu się na prezydenturę, może warto jednak przypomnieć, że przez ostatnie dwa lata premier nic innego nie robił, prócz ubiegania się o ten podrzędny urząd, w dodatku nic nie robił w sensie dosłownym, gdyż jedynym elementem jego strategii wyborczej było działanie przez zaniechanie. Jako szef rządu zaniechał praktycznie wszystkiego, co mogłoby choć trochę poprawić sytuację Polaków, a zaszkodzić jego prezydenckim aspiracjom. Długo można wymieniać. Pod okiem i ręką Tuska nie posunęła się ani o krok reforma służby zdrowia, rozlazła się w pustej gadaninie reforma emerytur, utknęła na bezdrożach niemocy prywatyzacja przedsiębiorstw, zawalone zostały wszelkie możliwe terminy w budownictwie dróg ekspresowych i autostrad, finanse publiczne leżą, dług publiczny przelewa już się ludziom nosem i uszami, przesiębiorcy w oczach państwa nadal są wrogiem numer jeden, a ministrowie i posłowie aktualnej partii rządzącej konspirują z hochsztaplerami, lub w najlepszym wypadku biernie się przyglądają trefnym poczynaniom kolegów.

    Poza tym, co z redukcją bezrobocia? W grudniu dochodziło do 12%, a na tym nie koniec. To ma być ten Tuskowy sukces? W Ameryce poziom 9,7% uważany jest za katastrofę. Co Tusk zrobił dla biednych i bezdomnych? Co zrobił dla absolwentów? Co piąty taki nieborak pęta się z dyplomem po Polsce, daremnie szukając zajęcia. Co będzie, gdy dwumilionowa rzesza polskich gastarbeiterów wleje się z powrotem do Polski, żeby ustąpić miejsc pracy rosnącej liczbie zagranicznych bezrobotnych? Czy ktoś o to Tuska choćby zagadnął? Czy jakaś Olejnik lub inny Lis zaświecił mu tym widmem w oczy? Otóż nie zaświecił, bo najważniejszym w tej chwili zagadnieniem jest: Sikorski czy Komorowski?

    Mam takie pytanie, sam nie wiem do kogo: W jaki sposób, na Boga, zaniechanie wszelkich prób uzdrowienia schorowanego państwa miało zaszkodzić prezydenckim aspiracjom premiera? Po co ta cała ostrożność, ta troskliwa dbałość o to, by nie wychylić się choć na centymetr z jakąś śladową inicjatywą? Po co były te dwa lata fajdolenia w gacie na samą myśl o narażeniu się na polityczny odwet? Dlaczego dwuletnie nic nierobienie miało gwarantować fotel prezydencki, a podjęcie jakichkolwiek działań na rzecz społeczeństwa miało nieodwracalnie usunąć ów stolec spod siedzenia przebiegłego kandydata? Dlaczego spodobanie się społeczeństwu mogło pogrzebać marzenia o prezydenturze, a olanie tegoż ją zapewnić? Niestety, nie znam rozwiązania tej zagadki. Podobno wszystko to jest wina aktualnego prezydenta, knowań jego brata i nielojalności koalicjantów. Prezydent dzierżył w swej małej piąstce śmiercionośne weto, brat wymownie uchylał poły marynarki z dyndającymi pod nią hakami, koalicjanci wbijali nóż w plecy. Może to wszystko prawda. Pewnie były jeszcze inne ogromne przeszkody i zagrożenia. Może rył pod Tuskiem sam KK…

    Niczego nie wykluczam, nie znam się na polityce i przyjmuję na wiarę, że Tusk nie mógł inaczej. Ale żeby tak totalnie zmarnować całe dwa lata! Powiem szczerze. Gdyby został prezydentem, ja bym mu te marnotrawstwa wybaczył. Powiedziałbym sobie, opłaciła się skórka za wyprawkę, Kaczory za burtą – i nie miałbym pretensji. Wmówiłbym sobie, nie mamy przyzwoitej służby zdrowia, za to mamy prezydenta jak laleczka. A tak co? Dwa lata jak psu w odbytnicę. I z tego mamy się cieszyć? Że Tusk swym niekandydowaniem zażył z mańki Kaczyńskich? To ma być powód do zagłaskiwania go przez media, wynoszenia jego strategicznych zdolności pod niebiosa? Jeśli tak, to ja dziękuję za taką publicystykę.

  101. Dante pisze:

    2010-02-18 o godz. 12:46

    http://www.cnn.com/2010/US/02/18/texas.plane.crash/index.html

    Kolejna ofiara poszukiwania absolutu.
    Polecam list Mr.Stack.

    Slawomirski

  102. Jak to bez kandydatow ? Caly Swiat szaleje z Olimpiada ! Vancouver, gory, sniegi, tance na lodzie, a tu polski „zaszczanek” – nima kandydatow ! A Adam Malysz ?Gwiazda polskiego sportu, medalista olimpijski, wzor Polaka ? Nie wiem ile metrow skoczyl, ale wiem, ze zaprasza, aby Jemu ktos skoczyl. You Tube rozglasza Jego gwiazdorstwo:
    http://www.youtube.com/watch?v=QjXJrUOHwlo

  103. jasny gwint 9:50

    Tez z zainteresowaniem sledze sprawe Bialorusi na roznych blogach.Nigdy nie bylem i pewno nie bede w tym kraju. Po tym co na ten temat przeczytalem mam podejrzenie ze cala sprawa jest inspirowana i kierowana przez rzad polski a Borys ma za zadanie mieszac politycznie na ile tylko jest to mozliwe.
    Tu chodzi o przyszle wielkie pieniadze. Juz przerabiaja nogami zwolennicy „swietej wlasnosci prywatnej” ,a KK i jeg stracone dobra ziemskie, parcele, budynki. A polscy jasnie panowie- pewno maja jeszcze w schowkach odpowiednie dokumenty. To wszystko brzmi moze smiesznie dzisiaj ale kto przypuszczl 20 lat temu ze z pomoca KK , Panny S (ktorej bylem b.aktywnym czlonkiem do 89) i zachodnich pomagierow tak sie nas pusci w skartetkach.
    To wszystko niedobrze wrozy Bialorusi szczegolnie po sromotnej porazce na Ukrainie ( cala para na Bialorus). Francuzi juz sie przylaczyli- na stronie Ambasady Francuskiej jest oswiadczenie korespondujace z polskim stanowiskiem. Francuski MSZ pod dowodztwem socjalisty. To dziwne ale ludzie o lewicowych pogladach w ostatnich czasach dziwnie sie zachowuja patrz: Blar i nasi zwolennicy zabijania irakijczykow i bombardowania Serbi.
    Irak- tu pozytywne co ostatnio ogladalem to placz zdrajcow irackich, ktorzy po sprowadzeniu ich do Polski obudzili sie z tym pietnem i teraz rozpaczaja.
    Polecam ciekawe informacje o Bialorusi na blogu Kuczynskiego – Zofia i jej linki do obu zwiazkow polakow na Bialorusi.
    Na koniec dwie sprawy.
    1. Radziwinowicz to nie menda medialna tylko jej wyzsza jakosc supper.Kopjuje jego wszystkie chore z nienawisci wypowiedzi i chowam je w swoim archiwum.
    2. Prof.A.Rotfeld W moiej pamieci funkcjonuje jego wypowiedz o Hansie Blixie bylym ministrze s.z. Szwecji i potem przewodniczacym Miedzynarodowej Agencji Energi Atomowej IAEA. Agencja pod jego rzadami nie znalazla nigdy programow budowy broni jadrowej w Iraku. Blix b. negatywnie wypowiadal sie o planowanej interwencji w Iraku. Mam wrazenie,( tak to pamietam) ze chyba w GW w jakims wywiadzie nasz prof,Rotfeld nazwal Blikxa wrecz” tchorzliwym czlowiekiem” . Bardzo poszukuje tej wypowiedzi. Kto moze mi te moje pamieciowe dane zweryfikowac??

  104. Trawestujac „z prowincji”, a propos jego wpisu do Slawomirskiego:

    Martwa natura

    Z mina wielce ponura
    intelekt daje nura
    w niebytu czarna dziure.

    Uosobienie nieszczescia
    i obraz kleski doskonaly!
    Oto z piorem wylenialym
    imc Sl –irski caly …

    Trawestujac Joego, a propos jego wpisu do Winnego:

    Przykro mi to mowic, Winien, ale
    ewidentnie nie nadazasz
    za moim “duktem myslowym” wcale.
    Ze pokuszę się o ciekawosc,
    Pytajac: A coz to za nieruchawosc?
    Czyim jestes produktem?
    Za czyim nadazasz „duktem”?
    Moze choc za wlasnym?
    Sprawa to zawiklana,
    lecz jedno w niej jasne
    oto nam sie wyraznie wylania
    doskonaly obraz (p)acana.

  105. Siedzi teraz z nami Mameluszyn i popijajac piwko, kaze mi napisac tak: jak to antysemityzm bez Zydow? A ja to co? A gdzie jeden Zyd, tam stu zaraz sie znajdzie, wiec ja znam setki, a moje setki znaja swoje setki, i tak dalej rachuneczek leci sobie w setki, wiec policzcie sobie sami. A Pan redaktor chcialby nas wyzerowac?

  106. Teraz sie Zdzichu wtraca, a przy okazji dodam, ze zdziwiona to od zdzicha:)cha:

    Pani Teresa Stachurska pisze:
    „Jasny Gwint, mam dobra wiadomosc. Towarzystwo Kultury Swieckiej im. Tadeusza Kotarbinskiego (…)”

    O jasny gwint, to owo niegdys oswiecajace towarzystwo z czasow zapyzialej komuny nie zostalo jeszcze przeswiecone, hehe, to przypadek wymagajacy uzycia niejednej barylki swieconej wody 🙂

  107. Wg wszelkich wskazań w Polsce, wybieralny prezydent po 1990 jest tylko półpasożytem z kosztami podatników włącznie.
    Istnieją na dzisiaj dwie okalające nas szkoły tj. wschodnia i zachodnia, czyli: premier prezydentem i prezydent premierem lub kanclerz z 10% prezydentem. ……………….
    Jako przyszły wyborca nie jestem w stanie rozpoznać szykowane haki lub użycie kija i marchewki i itd.
    Nadgorliwość tzw. czynników politycznych tylko szkodzi bardzo dobrych relacji Polski i Białorusi, a w praktyce codziennego życia jest jak jest tj. mój bliski zza Brześcia unikał spotkań, aż w końcu prawdopodobnie tymczasowo wyjechał w rodzinne strony.
    PS. Dla przypomnienia z okazji rocznicy, cyt:
    „Miłośnicy twórczości Niemena (właściwie Czesława Juliusza Wydrzyckiego) chcą, by muzeum powstało w rodzinnym domu Wydrzyckich w Starych Wasiliszkach. Niemen urodził się tam 16 lutego 1939 roku, gdy Stare Wasiliszki były jeszcze na terytorium Polski. Obecnie to Białoruś. W tym domu nikt nie mieszka. Rodzina Wydrzyckich wyjechała stamtąd do Polski w 1958 roku. Dom sprzedała sąsiadom, którzy nie mieli jednak potomstwa, dlatego przeszedł na własność miejscowego sowchozu. Jak powiedział PAP Eugeniusz Szpakowski ze stowarzyszenia,autor nagradzanych reportaży i filmów o Niemenie, chodzi o wyremontowanie rodzinnego domu Czesława Niemena i o utworzenie w tym miejscu izby pamięci oraz archiwum poświęconego temu twórcy, ale też o to, by placówka, która tam powstanie była czymś na kształt domu środowisk twórczych i służyła kulturze. Tworzeniem placówki ma się zająć strona białoruska

  108. kadett (16:41) pisze:

    Nasz meloman blogowy…

    Meloman czy meGAloman blogowy ?

    Pozdrowienia.

  109. Zauwazylismy, ze Winien ze Slawomirskim najwyrazniej sa niedopieszczeni, bo ich dusery wzgledem siebie niedlugo przeskocza granice dobrego smaku. No coz, na blogu jak w zyciu, na szacunek trzeba sobie zasluzyc, dwojenie sie i trojenie nic tu nie pomoze, trzeba byc po prostu czlowiekiem.

  110. Polska śmietnikiem Europy

    Głupota polskich solidarnych jest bezdenna. Nie tylko, że zadłużyli i wywłaszczyli Polskę na wieki czyniąc ją wasalem Europy to uczynili z niej śmietnik europejskich odpadów konwencjonalnych. Do Polski wwozi się szkodliwe odpady poprodukcyjne i wszelkie inne barachło,którego nie opłaca się utylizować w Wolnej Europie, a które może zalegać polskie lasy i pola. Przyjdzie potem czas, że ta Wolna Europa wskaże nam konieczność likwidacji owych brudów, zanieczyszczeń i trucizn szkodliwych dla ludzi i otoczenia. Na razie kierowani głupotą, pazernością, lenistwem i polityczną tolerancją wobec sojuszników strategicznych pozwalamy im na przestępcze czyny, za które przyjdzie nam w przyszłości słono zapłacić

    W ostatnim okresie zamyśla się, żeby wzgobacić paletę odpadów europejskich zrzucanych do Polski. Ponieważ Zachód Europy ma bardzo dużo atomowych elektrowni więc powstaje u nich problem z utylizacją i składowaniem wykorzystanych materiałów rozszczepialnych. Ponieważ burżuazyjna Europa jest czyściutka, higieniczna i antyseptyczma więc na jej terytorium jest niedopuszczalnym składowanie materiałow, które mogą ją skazić na setki tysięcy lat. Jako, iż nasi solidarni i kościelni nie przyjęli Pakietu Praw Podstawowych więc polskiego obywatela można narazić na ryzyko i niebezpieczeństwo podtrucia, a nawet masowej eksterminacji polskiego narodu. Nie chcieliśmy zostać parkiem weekendowo rekreacyjnym dla Berlińczyków, więc możemy zostać strefą skażoną pariasów Europy.

    Polskie zdemoralizowane pseudoelity oszalałe na punkcie bezwzględnego zarabiania dudków wszelkimi sposobami i za wszelką cenę podejmują działania, niegodne, antynarodowe i przestępcze, które musi być ścigane z punktu widzenia polskiego prawa zabezpieczającego najbardziej żywotne interesy Polski i Polaków. Za komuny nie dopuszczano do budowy elektrowni atomowych w Polsce dlatego, że społeczeństwo sobie tego nie życzyło, ponieważ mamy na tyle bogate zasoby naturalnych nośnikow energii, a konkretnie węgla, które zabezpieczają nasze potrzeby. Ryzyko funkcjonowania elektrowni atomowych wykazała katastrofa ekologiczna w Czernobylu, jakiej skutki są dzisiaj zauważalne także w Polsce zaznaczające się wzrostem zachorowalności na raka. Z tą tragedią boryka się również do dzisiaj społeczeństwo Japonii.

    Oczywiście te problemy nie dotyczą naszych oszalałych solidarnych łamiących wszelkie rozumne zachowania, byle tylko zaspokoić ambicje własne i prywatne konta. Tych ludzi według ostatnich informacji z przygotowań do prawyborów partyjnych Platformy Obywatelskiej jest zaledwie 46 tysięcy w Polsce, co stanowi o,1% populacji Polaków. Za morderczej komuny, PZPR w swym szczytowym wzlocie, stanowiła 3 miliony członków, że nie wspomnimy o ich członkach rodzin, i stanowiło to w przybliżeniu 1/12 część populacji Polaków czyli ca 8%-10%. Zgodnie z nowym rozumieniem politki rodzimych złodziei, kiedy rządzi 10% społeczeństwa, nota bene w interesie pozostałech 90%, to nazywają taki stan dyktaturą, natomiast kiedy rządzi 0,1% czyli sto razy mniejsza populacja, to się taki dziwoląg nazywa demokracją. Przykład ten pokazuje polityczną absurdalność kreującą szkodliwość społeczną dla Polski na każdym kroku.

    Ten antypolonizm przejawia się w brukaniu i przeinaczaniu demokracji, gdzie antypolskie elity co 1o lat organizujące w Polsce rozpierduchy społeczne w walce o poszerzenie marginesu władzy starały się o przejmowanie coraz większych obszarów życia społecznego Polaków. Dzisiaj nadal rozwijają proces judaizacji Polski demonstrując w przygotowaniach do wyborów o prezydencki stołek agresję rasową, w ramach której wszystkimi kandydatami dotychczas zgłoszonymi są polscy Żydzi. I proszę mi nie wmawiać prymitywnego antysemityzmu, bowiem ta forma dominacji i jej rezultaty są doskonale znane na Bliskim Wschodzie i w USA, gdzie nie tylko życie polityczne ale głównie finansowe jest sterowane przez braci Syjonu. Natomist kryzys gospodarczy jaki wstrząsnął Stanami Zjednoczonymi i światem jakimś dziwnym sposobem nie dotyka Izraela.

    Pełny tekst pod adresem:

    http://cyklista.wordpress.com/

  111. To dziwne. że mój krótki wpis podkreślający tylko zbieżność z Winien ulotnej intuicji politycznej, wyparował dyskretnie w kosmos, odbijając się od blogowej wysokokalorycznej strawy.
    Pewnie przeznaczone mu było wieczne błąkanie się w rejonach absolutu, gdzie większość czasu spędzają myśli Sebastana.

  112. Sławomirski, 19.59,

    czy przypominasz sobie datę kiedy ostatni raz radośnie hasałeś na gałęźiach dorodnego drzewa?

  113. Bobola pisze:

    2010-02-18 o godz. 18:30
    —————————–

    Drogi Ojcze Bobolo,

    pozwolisz, że przynajmniej ja zostanę przy mojej wyjściowej nomenklaturze wobec Ciebie, gdyż w przeciwnym przypadku musielibyśmy na ślady resztek „racjonalnego jądra, napuścić insekty, które urządziły sobie przystań żytciową, na owym nieszczęsnym robaku, który to zrobił sobie orzechową wyżerkę…
    Żzeby nie przeciągać , pozwolę sobie ,Drogi Ojcze Bobolo, delikatnie zwrócić Twoją Szanowną uwagę, na taki drobiazg, że moje :”Przecież my tutaj, tak naprawdę, podświadomie, o niczym innym nie marzymy.
    Obywatelskie liberum veto w XXI wieku! Wow! Ale by to była jazda…”, którem Tobie uczynił , w moim wpisie do Cieie :Sebastian pisze: 2010-02-17 o godz. 18:22 , jest niczym innym, jak odsłon ą Twojego:”Znam bowiem Narod Nasz od lat wielu i za medrcami powtarzam, ze “Polska nie rzadem stoi ale swobodami i bogactewm jej obywateli.” (A. Frycz Modzrewski- “O naprawie Rzeczpospolitej”, co może ze względu na użycie innych słów do wyrażenia tej myśli, oraz opisanie przezemnie tej samej PRAWDY w innym aspekcie, zaostrzyło było, onemu robakowi, jego niezbyt chlujny apetyt.
    Na koniec Drogi Ojcze Bobolo, pozwolę sobie zatryumfować z moją diagnozą o zbyt dużym „rozkroku” Waszeci, co szybko ujawniło swoje skutki/wyjaśnienie powyżej/.
    Tymniemniej, rozmowa z Tobą, Drogi Ojcze, była dla mnie sympatyczna i odkrywcza poznawczo , wobec wytworów Twojej Wspaniałej Umysłowości…

    Pozdrawiam, Syn/Brat Sebastian

  114. Slawomirski pisze:

    2010-02-18 o godz. 17:51
    ———————————
    Na dotychczasowy moment, nasze świadomości generalnie stać na takie jednoczesne
    balansowanie z wymiernymi i relatywnymi wartościowaniami otaczających nas zjawisk, bytów etc.
    Jeśli, dla kogoś ,ten etap poznania ,jest wersją ostateczną, to można w zasadzie odtrąbić , tu i ówdzie kres naszego poznania. Można z tego odczuwać nawet sporą przyjemność, że my już wiemy, jak ten Wszechświat działa. Gdyby tak miało być, to wiek XX, w którym praktycznie odbył się główy skok cywilizacyjny ludzkości , byłby bezcennym wycinkiem w dziejach naszej ludzkiej cywilizacji. Tymczasem, detalicznie, poszczególne wielkie odkrycia z tego wspaniałego dla naszego poznania wieku, są systematycznie modyfikowane, jak doktryny religijne KK..
    Czy warunki obecnego etapu ponania, są wystarczające do autorytarnych, przesądzających ostatecznie o czymkolwiek stwierdzeń?
    Mam przyjaciela, który poświęca życie na to, żeby zatrząść dotychczasowym rozumieniem zjawiska grawitacji. To co raczył był „bąknąć” o istocie swojej pasji, a także o ewentualnych skutkach jego odkrywczych dociekań, ma szanse przynajmniej jedną z głównych relatywności unormalnić.
    Nie podgląda on jeszcze Absolutu przez „dziurkę od klucza, ale sugestywnie może ostudzić głowy tym, którzy już posiedli ostateczną odsłonę POZNANIA.
    Nie wiem, czy zechcesz się ze mną zgodzić, ale najbardiej komplikującym elementem uchwycenie PRAWDY, oprócz naiwnych narzędzi badawczych, jakimi dysponuje ludzkość, są możliwości naszych umysłów, których Wielkość, jest pochodną naszych emocji…

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S. Wszelkie odniesienia wyglądające na personalne, są wyłącznie tworami retorycznymi, abstrakcyjnymi. Nic osobistego…

  115. Nie od rzeczy, ale mnie intryguje łatwo obserwowalny nawet dla pobieżnego obserwatora zwyczaj szczucia prokuraturą wszystkich przez wszystkich a kraju. Ostatnio np w RFM24 gdzie Grzegorz Schetyna oświadczył „Doniesieniami nt. działań J. Kaczyńskiego powinna zająć się prokuratura”.

    Czy ta polska prokuratura rzeczywiście sobie zasłużyła na ten wizerunek wściekłego dyspozycyjnego strasznego psa jakim ją media wydają się w kraju malować?

    Jeśli tak to współczuję.

  116. jestem świeżo po spotkaniu w Łodzi. Jakie to szczęscie, że nie jest pan mlodą dziewczyną o prawicowych poglądach.Co się dzieje z red. Toeplitzem?

  117. Sebastian pisze:

    2010-02-19 o godz. 01:47

    Dziekuje za ciekawa odpowiedz.
    Z grawitacja to wszyscy maja problem.
    Byc moze astronomia i czarne dziury cos wyjasnia.
    Ostatnio sie dowiedzialem ze szybkosc swiatla jest do pokonania.

    Chyba mozemy sie zgodzic ze poznanie istnieje a absolut nie zostal jeszcze poznany(nie istnieje)?

    Slawomirski

  118. Ryba pisze:

    2010-02-19 o godz. 00:56

    Pamietam.
    Mam to zapisane w genach.

    Slawomirski

  119. Lizak pisze:

    2010-02-19 o godz. 00:42

    Jak bylo w piaskownicy?

    Slawomirski

  120. 1705, 23.32. Być może, że gdzieś już malują kolorowe szaliki, namioty i szturmówki i szmugluję je przez granice. Małym wysiłkiem można opanować 20 milionowy rynek, pobudować supermarkety, maksymalnie zbliżyć się, na odległość strzału do Moskwy i przeciąć rury przesyłowe. Dwie pieczenie przy jednym ogniu i tak niewielkim kosztem. Do tego jedna głupia baba. Należy życzyć wytrwałości Łukaszence z nadzieją, że posiada dostateczne doświadczenia zdobyte przy okazji innych kolorowych „rewolucji demokratycznych” /kierowanych przez CIA/. A pomyśleć, że były to kiedyś nasze ziemie. Po nas pozostały zrujnowane dworki szlacheckie, kościoły, kurne chaty, ciemnota ludu i głęboka do nas nienawiść. Jak wszędzie.

  121. zdziwiona pisze:

    2010-02-19 o godz. 00:07

    Za oferte pieszczot dziekuje.
    Prosze sie zainteresowac Lizakiem.
    W tej chwili on bardziej potrzebuje niz ja.

    Slawomirski

  122. Rino:
    Dzięki za udział w spotkaniu w Łodzi. Ja jednak wolałbym dziś być młodą dziewczyną, nawet o pogladach prawicowych. Co do poglądów, to mógłbym zmądrzeć, a za to znów byłbym młody.
    Pan Toeplitz, ma się dobrze, znów pisze felietony w „Przeglądzie” i od czasu do czasu pisuje w „Polityce”.

    Szkoda, że na wczorajszym spotkaniu, Pan(i) się nie zdekonsoirował(a).
    Pozdrawiam!

  123. Pani Tereso !
    napisala Pani ;
    – Proszę zauważyć, że 20,7 % ludności zamieszkałej na wsi pracuje poza rolnictwem, dwa razy więcej niż w rolnictwie .
    /a moze bylo 20,7 % ludzi pracujacych ?/
    —to jest niestety 1/5 ludnosci na wsi /czy w miasteczkach / utrzymuje sie z pracy poza rolnictwem ,to jest dobrze ale o wiele za malo !
    Trzeba dazyc do tego aby 80% ludnosci wiejskiej utrzymywalo sie ,NIE z rolnictwa .
    Bo inaczej oni zawsze beda biedni !!!!!
    Posiadanie ogrodka i kilku kur ,uwazam za dobre /nawet Michell Obama
    zalozyla ogrodek w Bialym Domu, aby pokazac ludziom ,ze nie
    musza zebrac i jakos przetrwac / ale to tylko postepowanie t.z.
    zastepcze i naturalnie nie przez zabieranie zasilkow zmienia sie strukture
    wsi tylko „bodzce ekonomiczne”.
    Niestety w Polsce tyle /i na blogu/ „poezji ekonomicznej” bez faktow
    i danych … na zasadzie ,komu trzeba zabrac ?…
    Ja popieram ha ha Boskie cuda ! skierowanie energi na rozmnazanie
    / nie na zabieranie/ i potem dopiero dzielenie …
    / bo jesli p . prof . chce —tylko— cos komus zabrac ,to oczywiscie musi
    sie z tym liczyc ,ze ci ludzie ;umra z glodu ,co naprawde jest nie wskazane ?/
    3-ch ludzi ,3-y poglady ,i pewnie to samo dazenie ;
    Nie chcemy aby polska wies byla duza i biedna !
    Salute
    na produkcji zywnosci tzw. Bio bez dodatkow chemicznych mozna
    obecnie w Europie b. dobrze zarobic !/i oczywiscie trzeba wtedy zatrudnic
    wiecej ludzi /

  124. zdziwiona pisze:

    2010-02-18 o godz. 23:43

    rece precz od mojej fraszki

    Slawomirski

  125. Chciałbym na ręce Blogowiczek i Blogowiczów z lewej strony złożyć osobiste podziękowanie za opór, który przeciwko restrykcyjnemu i pozbawionemu nawet odrobiny tolerancji projektowi ustawy antynikotynowej wykazuje Klub Parlamentarny SLD. Budzi otuchę fakt, że posłowie lewicy zauważają i przeciwstawiają się ukrytemu za maską poprawności politycznej pełzającemu autorytaryzmowi.
    Dziękuję i pozdrawiam

  126. Jacobsky (19.02; 00:04),
    na pytanie: czy..? nie odpowiem. Z pewną dozą pewności można jednak założyć, że rasowy on, a jużci, skoro wokół samych kundli widzi, czyniąc wyjątek dla Mackie Majchra. Może to z powodu koloru krawata..?
    http://www.krakow.pl/en/samorzad/prezydent/img/jm08.jpg

    Pozdrawiam

  127. A pro’po jeszcze chlopow ,
    TJ :
    punkt 4 ;
    zenujacy jest nie postawa Jaruzelskiego z tym calowaniem rak ,
    fe,fe tylko to, ze w Polsce istnieja dalej takie „dziadowskie” zwyczaje ;
    ” Dzien dobry; paniczu ! ”
    /z 60-tka na karku , a czlowiekowi robi sie niedobrze ,a pozniej
    sie dziwia ?/.
    tak sie poslimacza ,ze porzadny czlowiek musi sie myc ,albo zostaje
    komunista
    / bo my tacy „galanci ” ,nie? /.
    O tej reszcie to moze porozmawiamy potem .
    ———————————
    A swoja droga ,czekam na tym blogu ,na to prawdziwe polskie kuriozum ;
    …..
    Szanowny Chamie !
    …….
    tresci nie podaje ,kazdy zna?

    ja i tak mysle ze Pan/i/ jest ostatni ….itp. itd.
    ………………………………………
    Serdecznie Pana pozdrawiam i caluje Pani raczki !
    ………………………………………….
    A ja jednak najbardziej nienawidze tych pieniedzy ,ktorych nie mam !
    tej madrosci ktorej nie posiadam
    i tego berlinskiego wina ,ktore nieistnieje!
    Salute
    /nie dyskutuje /
    / ach przepraszam ,chyba pomylilam opory francuskie z First Lady
    ameryki Michelin ,Michelle ,starosc nie radosc kobylka u plotu/

  128. Szanowny Panie Slawomirski,
    proweniencja z prowincji niekoniecznie czyni prominenta, politycznego arywisty rowniez nie. Dlatego tez nalezy ignorowac alchemikow intelektualnych. Pozdrawiam.
    WINIEN

  129. Dwa lata jak psu w odbytnicę. I z tego mamy się cieszyć? Że Tusk swym niekandydowaniem zażył z mańki Kaczyńskich?

    Powyzej cytuje szczyty retoryki w blogosferze. Lizak musi wrocic.

    WINIEN

  130. Gospodarz blogu napisał:

    „Hak, na którym J. Kaczyński chce powiesić Sikorskiego, jest zardzewiały, obracamy się w kręgu tajemnicy państwowej, służb, szpiegów, na terenie ulubionym przez Kaczyńskiego/Macierewicza, ale wyborcy tego nie kupią.”

    „Lepszym prezydentem byłby, moim zdaniem, Komorowski, więc i jego PiS straszy hakami, które podobno znajdują się w niepublikowanym raporcie o likwidacji WSI, autorstwa Antoniego Macierewicza.”

    Mój komentarz

    W kraju naszym pewna (zbyt duża, jak na mój gust) część elektoratu jest podatna na wszelkiego rodzaju teorie spiskowe. Tę podatność usiłują do maksimum wykorzystać środowiska polityczne od lat bezowocnie dążące do generalnej wymiany elit. Jest to między innymi sposób działania PiSu, Ojca Dyrektora, dalekiej prawicy i okazjonalnie partii racowych, jak Samoobrona.

    W filmie „Towarzysz generał” padają od komentatora następujące słowa: „Zachowały się dokumenty i dygnitarze mieli tego świadomość.”

    Narrator opisuje rozmowę z pewnym dziennikarzem (nie może podać jego nazwiska), który odwiedził pewnego wysokiego dygnitarza komunistycznego (nie może podać jego nazwiska). Dziennikarz ów widział na własne oczy u tego dygnitarza w mieszkaniu szafę pełną dokumentów-haków ułożonych wg działów – gospodarka, siły zbrojne, partie polityczne, itd.
    Dalej pada zdanie – „Polską rządzą od 1981 roku do dzisiaj tajne służby wojskowe”

    Ocieramy się o paranoję? –Niewątpliwie.

    Ostatnie publiczne wypowiedzi prezesa JK na temat nieprzydatności kandydatów PO na prezydenta są dziwnie zbieżne z komentarzami do filmu, widać to samo doradztwo i tę samą wiarę w siłę sprawczą insynuacji.

    Powstaje pytanie – jaki procent elektoratu można zmobilizować konfabulacjami? Sądzę, że przychylność społeczeństwa dla teorii spiskowych stale maleje, choć powoli (cechą kodu społeczno-kulturowego jest względna trwałość – nie ulega on szybkim zmianom). W każdym razie profitentom teorii spiskowych będzie coraz trudniej utrzymywać się na proscenium.

    Pzdr, TJ

  131. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Mamy już w Polsce antysemityzm bez Żydów, antykomunizm bez komunistów, a od pewnego czasu trwa kampania wyborcza bez kandydatów.” – powiedzial po latach D. Passent – fakt.

    „Chodziło o to, żeby coś powiedział. Wiadomo, że nikt nie zacytuje fragmentu o tym, że PiS będzie postępował zgodnie z prawem. Chodziło o dobrą sposobność do oburzenia, do salwy zaporowej. Od razu wszyscy zjednoczyli się w potępieniu. Znowu słyszymy, że wkrótce będą wyciągać z domów ludzi skutych w kajdanki, niewinnych jak dr G. i minister Kaczmarek. Niektórzy już pakują szczoteczki do zębów ( Nie da sie ukryc – Fakt ) Czekamy więc tylko, by ktoś z PiS mniej zręcznie niż „najbardziej barwny poseł PO” wyraził wątpliwość co do którejś z kandydatek na posadę pierwszej damy. Wtedy do kampanii w Polsce będą mogły się włączyć media zagraniczne” ( Nie da sie ukryc – Fakt )

    Post Christum.
    Friede – nicht Friede – Friede – nicht Friede – Friede – – – Was, Monsieur Bonnet ist auch an der Front? … Und ich dachte, er wäre so reich (?)

    http://www.rp.pl/artykul/9133,435683_Krasnodebski__Hak_na_Kaczynskich.html

  132. Wiadomość z Berlina dostałam, wklejam w całości:

    rysberlin pisze…
    ponownie wiadomosc dla Teresy

    granica biedy w RFN to dochody w jednoosobowym gospodarstwie
    mniej niz 925€,dla pary z 2 dzieci 1945€

    pozdrowienia 🙂

    18 lutego 2010 21:28 – http://moiprzyjaciele-przyjaciele.blogspot.com/2010/02/pamiec.html , komentarze

  133. jasny gwint pisze:
    2010-02-19 o godz. 09:00

    „Po nas pozostały zrujnowane dworki szlacheckie, kościoły, kurne chaty, ciemnota ludu i głęboka do nas nienawiść. Jak wszędzie.”

    Swiete slowa panie jasny Gwint.
    Widzi pan, kiedy Polacy opuszczali te dworki i koscioly, byly one
    jeszcze w zupelnie dobrym stanie. A w czasach, kiedy te tereny nalezaly
    do Polski lun nie zdychal masowo z glodu jak w sowietach.
    Ale po was rzeczywiscie zostal tylko brud, smrod i nienawisc.

  134. Tfu ! Zgin przepadnij megalomanska silo nieczysta !

  135. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Witam w klubie 5-o godzinnego planu pana Leszka B.

    „Zgubny nurt neoliberalny”

    „Tak więc pomimo statystycznie rejestrowanego, choć realnie nieodczuwalnego wzrostu produkcji mamy za sobą wydłużający się okres usłanej niepowodzeniami polityki makroekonomicznej, która poprzez swój fiskalny konserwatyzm przyczynia się do relatywnego obniżania zagregowanego popytu, a tym samym spadku zatrudnienia i wzrostu bezrobocia. Z tegoż powodu przed nami następne co najmniej kilkanaście podobnych miesięcy. Wielka szkoda, bo tak wcale być nie musi. Ale tak być musi pod obecnymi rządami.”
    http://www.rp.pl/artykul/9133,436299_Kolodko__Bezrobotni_ludzie__robotny_rzad.html

    Post Christum.
    A co na to polska „lewica” ? …
    Verhalten sie sich ruhig, sonst muß ich noch Gewaltmaßregeln gegen sie ergreifen!

  136. Teresa Stachurska, 11.08. Serdeczne dzięki za znalezienie źródła i linku do artykułu Profesora Walickiego pt. „O polskiej rzeczywistości moralnej”. Zachęcam do przeczytania wszystkich myślących stronników jak i wątpiących krytyków. Jest to moim zdaniem jeden z ważniejszych tekstów o naszych realiach dnia dzisiejszego i bezdrożach myśli w tym co określają wolną Polską. Pozdrawiam
    http://www.kulturaswiecka.pl/node/30

  137. Poziom polskiego dyskursu

    Solidarny dyskurs czyli rozmowy „jak Polak z Polakiem” natchnione pijarowską miłością, solidarnością i wspólnotą celów politycznych okazały się zwykłą błazenadą na drodze wpuszczania Polaków w potoczne maliny, które okazały się halikowym pieprzem bez wanilii. Polacy zamiast słuchać powiatowych agitatorów komunizmu oddali się z infantylną rozkoszą wsłuchiwaniu się w radio Wolna Europa i i Radio Waszyngton.Te wielce zasłużone agendy CIA z miłości dla Polski i Polaków sączyły w ich dusze niewiarę w komunizm i wiarę w kapitalizm oparty na przekonujących argumentach amerykańskich lotniskowców wędrujących sobie po świecie krzewiąc i upowszechniając dominującą rolę USA na globie ziemskim.

    Naiwność rodzimych solidarnych natchnionych Duchem Świętym wymodlonym przez Jana Pawla II nie miała ni przyzwoitości, ni jakichkolwiek granic. Uwierzyli oni w intencje i siłę sprawczą UNRR-y oraz niemieckich sił co to „jak świat światem nigdy nie były Polakowi bratem” oraz ich paczek rozdawanych przez polski kościół, w podziękowaniu jego Episkopatowi za proniemieckie „podzięki i wybaczania”. Paczki te, niestety, nie trafiały do wyróżniającego się aktywu partyjnego lecz stały się one łupem zwolenników wartości duchowych. Budowało to autorytet i zobowiązania wobec proboszczów, związki zbolszewizowanego plebsu z Kościołem oraz umacniało jego pozycje w więdnącym socjalistycznym świecie.

    Dzisiaj sprawy posunęly się tak daleko merytorycznie i propagandowo, że nikt się już nie wstydzi przypisywania fundamentalnej roli polskiemu Ojcu Świętemu, co to był twórcą ideowym, inspiratorem duchowym i praktycznym wykonawcą polskiego przekrętu na prawo. I trudno się dziwić, że 30 % polskiej populacji wychowanej w wierze i posłuszeństwie kościołowi katolickiemu uwierzyło w jego interpretacje Nowego i Starego Testamentu jakoś tak bardzo bliskie polskim realiom, co należy zawdzięczać kazalniczym uzdolnieniom naszego kleru nawołującego do obalenia babuleńki Komuny.

    Wprawdzie obalanie kobiet gwałtem się zowie, a jeśli dotyczy to starszych pań może zostać poczytane za szczególnego rodzaju rozbestwienie. Oczywiście nie ma to miejsca w przypadku gdy takie posunięcia są dokonywane z nakazu sił wyższych. Babcia, nie babcia , widocznie też grzeszyła i srogie kary oraz uciążliwa pokuta też się jej należy. Bardzo wygodna jest rola takiego ponadczasowego recenzenta i moralizatora, który ma zawsze rację, szczegolnie wówczas jeśli dotyczy to jego interesów zwykle zakodowanych w konkordacie.

    Dlatego bardzo trudna jest pozycja wyjściowa ofiar z katami, które to grupy podlegały transformacji i zamianie ról. Ta sytuacja wywołała konieczność odrzucenia bogobojnej miłości i solidarności oraz podparcie się Kodeksem Hammurabiego sprzed kilku tysięcy lat i przyjęcie niezwykle sprawiedliwej zasady „oko za oko, ząb za ząb”i ziobro za ziobro, hak na haku, aż do cmentarnych poczynań hazardowych.

    W ten sposób przykościelni uwierzyli w palec Boży, a właściwie w dwa paluszki składane przez solidarnych w jakżeż pięknym geście zapowiadanej victorii wszystkich prawych chrześcijan. Ogłosił to wszem i wobec znany wicepremier Polski Goryszewski, że nie ważne jaka ta Polska będzie, oby była katolicką. I tak też się dzieje. Na kolanach, z pustym workiem i w zgrzebnych sukniach oraz z kosturem w ręku do europejskiej Canossy.

    Pełny tekst pod adresem:
    http://cyklista.wordpress.com

  138. Fragment komentarza nieustraszonego blogowicza pokazujący w krystalicznie czystej, pierwotnej formie narodowosocjalistyczny ogląd świata:

    „Dzisiaj nadal rozwijają proces judaizacji Polski demonstrując w przygotowaniach do wyborów o prezydencki stołek agresję rasową, w ramach której wszystkimi kandydatami dotychczas zgłoszonymi są polscy Żydzi.”

    Czyta się to, jak odezwy partii słońca narodzonej w monachijskich barach.
    Czy krajanie dadzą się nabrać?

    Pzdr, TJ

  139. Kartka zpodróży 9.58
    Haniebna postawa pożytecznych idiotów z SLD, którzy „biorą w obronę prześladowanych palaczy papierosów” to najwazniejszy powód, dla którego NIGDY nie zagłosuje ani na SLD ani na kandydata z SLD.
    Nawet gdyby w wyniku mojej postawy miały władzę wziąć takie bestie jak Ziobro i Jarkacz !!!!!
    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla obrońców trucicieli i pospolitych manipulantów z lobby tytoniowego. Ja sam jestem byłym palaczem czyli byłym narkomanem. Niestety nauczyłem palić papierosy moja przyjaciółke, która 5 lat temu w ogromnych męczarniach i licznych przerzutach zmarłą na raka płuc. Paliła niemal do końca, gdy sie dowiedziała że jest chora, głownie ciemną machorke typu Galoise, Gitanes, Extra Mocne itd Ja też paliłęm ale rzuciłem 40 lat temu i na szczęście poza momentami kiedy muszę opuscić miejsce typu bar restauracja czy kawiarnia gdzei czuje ten ohydny smród ktoiry przenika moje ubranie, włosy, skóre itd nawet się nie zbliżam do papierosów. Papierosy rzucałem kilkakrotnie, z wielkim wysiłkiem, ale potrafiłem się przemóc i dzieki temu nie zatruwam bliźnich co poczytuje sobie za wielką zasługę.
    A jeżeli chodzi o argumentu o „totalitaryzmie”, „wolności dla palaczy” i cudownym smaku papierosa, przypomina mi się od razu Jasio Himilsbach z dzisiaj ogladanego filmu, który najpierw zapala papierosa (EMocne),potem zaczyna jeść zupę, cały czas paląc i na koniec jedząc zupę i paląc dłubie w zębach. Wystarczy ?
    Jeżeli nie, to wyobrażam sobie wszystkie argumenty szefów koncernów tytoniowych o „Absolutnej nieszkodliwości biernego palenia”. I nie rozumiem jak najgłupszy na świecie człowiek może w coś tak idiotycznego uwierzyć.
    Pozdrowienia i zyczenia powrotu do logicznego myślenia.

  140. Populizm tzw. lewicy i jej wstecznosc widoczne sa najbardziej w pseudodebacie o ustawie antynikotynowej. Dyskusja na poziomie KM. Poza tym Mainstream anty dominuje.
    WINIEN

  141. Towarzysz Szmaciak, czyli Lizak, wbrew swoim obietnicom, znow pojawil sie na tym blogu. Powialo zgnilizna lat 50 tych, niepranymi onucami i pogladami instruktora pol-wych. szczebla powiatowego. A kysz, zmoro, wracaj na swoj blog, gdzie siedzisz samotny, jak goly w pokrzywach…Jest rok 2010!

  142. @absolwent pisze: 2010-02-17 o godz. 21:43
    Piszesz z troską „Jezeli jest to twój idol(Majcherek), lub autorytet intelektualny, to STRASZNIE MI CIEBIE ZAL albowiem masz fatalny gust i chyba brakuje ci własnych logicznych poglądów i przemyśleń. Juz raz na ten temat pisałem, gdy zarzucałem ci, że akceptujesz przeciwstawne, lecz błedne poglądy Niestety, widzę że nic się nie zmieniło.”
    Nie żałuj mnie „strasznie”, jakoś sobie poradzę.
    De gustibus(…)

    @Kartka z podróży pisze: 2010-02-19 o godz. 09:58
    Przeczytałem, że Wietnamczycy uprawiają trawę w wynajętych mieszkaniach. Trochę to chałupnictwo, pomyślałem. Jednocześnie przyszło mi do głowy, że obserwacji u południowych sąsiadów Polski dokonują Azjaci. Chcą pierwsi zapełnić tę niszę rynkową. Zuchy…
    Pozdrawiam

  143. kadett,

    niestety, ale nic nie moge powiedziec na temat Majchrowskiego, a wiec trudno mi jest wypowiadac sie w temacie sypatii czy antypatii do prezydenta Krakowa…

    Pozdrowienia

  144. POLONIA-SAWA,

    bardzo proszę, by Pani wróciła do początku mojego wywodu. Ludność mieszkająca na wsi w Polsce, to:

    – osoby posiadające własne źródło utrzymania ( zatrudnieni w rolnictwie (10,4 %), zatrudnieniu poza rolnictwem, emeryci, renciści (inwalidzi), bezrobotni i niewielka liczba osób otrzymujących pomoc społeczną

    – osoby pozostające na utrzymaniu osób posiadających żródło utrzymania jw

    – mała w porównaniu do miasta grupa osób o nieustalonych źródłach utrzymania (możliwe, że w tym róznież rodziny osób zarabiających na utrzymanie dzieci poza granicami Polski)

  145. Fragment z felietonu Krasnodębskiego w „Rz”:

    „Przecież w przeciwieństwie do obecnych pretendentów Donald Tusk przeszedł pozytywnie próbę kampanijnego ognia. Wiadomo już, że najmniejsza wzmianka o dziadku z Wehrmachtu obraża tysiące Pomorzan i Ślązaków, których dziadkowie zostali wcieleni pod przymusem do tej armii. Zwłaszcza że w dodatku niezbicie udowodniono, iż natychmiast uciekł on do armii Andersa, biorąc po drodze wielu jeńców, a może nawet sam powstrzymał niemiecką kontrofensywę w Ardenach.”

    Mój komentarz

    Autor niezgrabnie ironizując nawiązuje do rozpuszczanych przez Jacka Jeszcze Nie Wiceprezesa w czasie poprzedniej kampanii przed wyborami prezydenckimi insynuacji o tym, że „na Wybrzeżu wróbelki ćwierkają jakoby do końca nie wiadomo, czy dziadek Tuska nie wstąpił dobrowolnie do Wermachtu”. Krasnodębski nazywa tę podłą insynuację „wzmianką”. Dlaczego piszę, ze autor nawiązuje do „tej” insynuacji? –Bo innej na temat dziadka w Wermachcie nie było.
    Dalej Autor felietonu w „Rz” pozwala sobie na bardzo grubo ciosany żart o powstrzymaniu przez dziadka wermachtowca kontrofensywy w Ardenach.

    To są właśnie PiSowcy – w imię jakichś swoich racji, wydumanego kontradykcyjnego patriotyzmu (oni Niemcy, my Polacy), posuwają się do szargania godności ludzkiej, a w kategoriach chrześcijańskiej etyki do „mówienia fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu”.

    Pytam Pana Krasnodębskiego, czy w ocenie postawy moralnej jakiegokolwiek człowieka dopuszczalne jest odwoływanie się do niedopełnionych czynów przodków, wjeżdżanie na rodzinę (jak Dornowi), prześwietlanie jego przeszłości aż do ab ovo? Liczą się konkretne dokonania człowieka, co do tego mają dziadkowie, rodzina, preferencje i chłopięce lata na innych podwórkach?

    W stopce pod artykułem czytam, że:
    Autor jest profesorem Uniwersytetu w Bremie i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

    Czy na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego nie funkcjonuje ciało oceniające powinności etyczne kadry naukowej?

    Pzdr, TJ

  146. Anton 1988 pisze:
    2010-02-18 o godz. 20:51
    Komisja Europejska uznała ślimaki za ryby lądowe, co Pan na to :/ ?

    Szanowny Panie Antonie.

    Mnie to wcale nie przeszkadza, podobnie jak to, że od czasu naszej akcesji do Wspólnoty Europejskiej marchewka jest owocem. Nie niesie to bowiem ze sobą specjalnych zagrożeń i nie zmieniło też smaku marchewki. Gorzej jest z tzw. normami wg których wystarczy ok. 45% wkładu mięsnego, by taki wyrób nazywać np. szynką a następnie otwarcie mówić (wczoraj i przedwczoraj bębniły on tym przekaziory), że należy się spodziewać dwukrotnego wzrostu zagrożenia rakiem jelita grubego.

    Ja jestem przerażony, gdy unijno urzędnicza ignorancja czy nieuctwo powoduje zagrożenie dla mego zdrowia.

    Była kiedyś sprawa kloców masarskich (zwanych inaczej pniami rzeźniczymi) i ich wymianą, drewnianych na poliuretanowe.
    Nie było problemem dotarcie do wiedzy i badań, z których wynikało, że deski poliuretanowej do mięsa nigdy nie da się domyć tak, by zapobiec rozwojowi niebezpiecznych dla zdrowia kultur bakteryjnych. Deskę drewnianą jest jeszcze trudniej domyć ale naturalne garbniki redukują bakterie zabijając je po prostu. I albo ta wiedza przerastała możliwość percepcji urzędasów unijnych albo też wzięli takiej wysokości łapówy od producentów kloców poliuretanowych, że wystarczyły by próbować wciskać kit.
    Piszę w czasie przeszłym, bo nic nie wiem na temat tego, czy już może drewniane pieńki do rozbioru mięsa są dopuszczone do użytku.

    (I żeby nie było, że ja sobie, ten-tego żartuję, ten wpis o kołkach, pieńkach, klocach i deskach nie miał żadnych odniesień czy aluzji do światłe nam panujących van Rompuy’a, baronessy Ashton, Barroso czy Buzka – wszelkie skojarzenia byłyby nieuzasadnione).

    Pozdrawiam, Nemer.

  147. Jacobsky,
    jako Ty, tako ja nic nie mogę powidzieć ponad to, że J. Majchrowski „najlepszym kandydatem jest”. I to powinno wszystkim wystarczyć full stop

    Pozdrawiam

  148. Lizaku !
    Witamy napowrot w krainie twoich cierpien !
    Nieletnie osoby tyz:
    http://www.youtube.com/watch?v=6h0DpPYNhiY

  149. Ja jakbym był na spotkaniu w Łodzi (nie byłem, bo mam za daleko), może bym się też nie zdekonspirował, ale prawie na pewno przemógłbym wrodzoną nieśmiałość i zapytał Gospodarza, czy zagłosuje tym razem na kandydata SLD, czy na kandydata PO, i dlaczego. Bo jeśli na kandydata PO, to są dwa wytłumaczenia. Może chodzić tylko o to, żeby odsunąć Kaczyńskich od władzy (Szmajdziński tego swoją osobą nie gwarantuje), ale może też być tak, że przez dwa ostatnie lata Gospodarz zdążył polubić Platformę Tuska i teraz już się z nią utożsamia. Podejrzewam, że prawdziwy jest drugi powód. Zwłaszcza że SLD, prócz walki z krzyżami, papierosami i gnębicielami mniejszości seksualnych nie ma już narodowi nic do zaproponowania.

    Podejrzewam też, że podobny przełom przeżyli Torlin, Jacobsky, telegraphic observer i absolwent, którzy gdyby mogli, to dwa lata temu twardo głosowaliby na SLD, a teraz już wyraźnie wolą PO.

  150. Ponawiam podziękowania z 9.58 dla Blogowiczek i Blogowiczów z lewej strony z wyłączeniem neofity antynikotynowego Absolwenta.
    Pozdrawiam

  151. Przepraszam, SLD walczy z prześladowcami papierosów, a nie z papierosami. Tak mało interesuję się tą partią, że nie wiem nawet, o co jej chodzi.

    Podejrzewam, że mimo pozytywnego stosunku SLD do raka płuc, nawet Kartka zagłosuje na zagłosuje na PO.

  152. TJ pisze: 2010-02-19 o godz. 15:41
    Pisałem onegdaj, że znałem w swoim długim życiu inteligentnych, prostych ludzi i profesorów idiotów. Pan Krasnodębski nie mówi idiotyzmów. Czytam jego publikacje w gazetach PIS, zatem publikacje propagandowe. To jest profesor pracujący w niszy o nazwie „obsługa intelektualna PIS”.
    Wywoływanie wroga niemieckiego w programie PIS zajmuje poczesne miejsce. Fakt, że organizacje zawodowe, władze uczelni tolerują taką szkodliwą dla polskiej racji stanu (że powiem z nadęciem) działalność, zasmuca mnie. Czynią to pewnie w ramach utrwalania wolności nauki…
    Pozdrawiam

  153. Slawomirski pisze:

    2010-02-19 o godz. 08:25
    —————————–
    Szanowny Śławomirski,

    ja również dziękuję za inspirującą rozmowę, zakończoną Twoją bardzo sympatyczną, dyplomatyczną puentą.
    Ze swojej strony, pozwolę sobie na konkluzję związaną z naszą ulotną polemiką:
    są dw rodzaje sceptyków/z grubsza/. Jeden typ, to tacy sceptycy, którzy nastawieni są na dowodzenie negatywne, starfając się wykazać , że przedmiot ich zainteresowania nie istnieje. Drugi typ, to tacy, którzy bez oglądania się na aktualne „święte realia” -podejmują trud dowiedzenia, że dane Coś istnieje.
    Pierwsi to pesymiści, ci drudzy to odkrywcy.

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S. Według niezwykle sugestywnych spostrzeżeń mojego przyjaciela, „klucz” do uchwycenia sedna grawitacji, ze wszystkimi aspektami tego zjawiska , jest zabójczo banalny, i od dawna leży na tacy, wystarczy po niego sięgnąć.Jest tak banalny, jak spadające jabłko Newtona, ale rzeczy najbardziej oczywiste, bywają najtrudniejszymi do zobaczenia ich inaczej. Przecież to tgakie oczywiste, że one są….
    Na razie , jestem pod przysięgą tajemnicy, bo kolego roi sobie Nobla.

  154. Jasny Gwint,

    polecam się 🙂

  155. Daniel Passent pisze:

    2010-02-17 o godz. 22:16
    Lola, brawo! Ja też popieram Karola Modzelewskiego i Adama Rotfelda. To ludzie zbyt dużego formatu na nasze wybory prezydenckie, możemy więc tylko pomarzyć. Pozdrawiam!

    ————————————–
    Szanowny Panie Redaktorze,

    przytoczony powyżej Pański wpis , zachwycił mnie maestrią połączenia kurtuazji z dyplomacją , dokonaną ponad sensem wypowiedzi, najpierw Loli, potem Pańskiego komentarz do niej.
    Załóżmy, że ja mam kilku kolegów, którzy usiłują rozkręcić firmę sofrwarową. Nagle jeden z nich, powiedzmy Janek, wpada na genialny pomysł, żeby do kierowania ich firmą zwerbować Ryszarda Krauze, niedawnego właściciela „Prokomu”, o ma on duże doświadczenie, sprawdził się w branży etc.
    Wtedy , np. taki ja, nie siląc się na komentarz powiedziałbym :”Janek , brawo! Ja też popieram Ryszarda Krauze. To człowiek zbyt dużego formatu na prezesa naszej firmy, możemy więc tylko pomarzyć. Pozdrawiam!”

    Przyznaję, że tej „sztuczki” jeszcze nie znałem…

    Pozdrawiam,Sebastian

  156. „Mamy już w Polsce antysemityzm bez Żydów, antykomunizm bez komunistów, a od pewnego czasu trwa kampania wyborcza bez kandydatów”.

    Panie Danielu, lista tego co mamy, bez tego czego nie mamy jest o wiele dłuższa. Przede wszystkim jednak mamy pod blogami i na internetowych forach wylew wnikliwych analiz politologów i historiozofów. Jesteśmy potęgą jeśli chodzi o wielość i ilość prezentowanych poglądów. Z powyższej dyskusji wnoszę, że deficyt kandydatów jest pozorny. Wynika on z indolencji politycznego establiszmentu. Ktoś powinien im wreszcie powiedzieć gdzie można odnaleźć kompetentnego, elokwentnego i przekonanego o swej kompetencji kandydata. Tutaj! Ba, całą rzeszę można odnaleźć.

  157. Stasieku
    Niestety śniegi uniemożliwiają mi planowany wyjazd studyjny do Czech poświęcony konopiom. Ale wyczerpujące informacje są tutaj
    http://wyborcza.pl/1,75477,7559104,Czechy_krolestwem_marihuany.html
    Pozdrawiam

  158. Jurciu
    Z satysfakcją odebrałem rano informację, że SLD w końcu pochylił się nad swoim naturalnym elektoratem, który poza paleniem fajek najczęściej nie szans do doznawania innych przyjemności. Nie licząc oczywiście piwa w podłym barze i gry na automacie. Ponieważ od wielu miesięcy piszę do lewej strony by wróciła do korzeni cieszę się szczerze, że to do nich w końcu dotarło. Teraz czas na mozolną pracę u podstaw – tworzenie związków zawodowych, klasowych stowarzyszeń, komun więziennych, organizację strajków i demonstracji ulicznych, pisanie dobrych powieści i kręcenie przejmujących filmów. Przewodniczącemu Napieralskiemu i kandydatowi Szmajdzińskiemu dedukuję następujący utwór do przemyśleń
    http://www.youtube.com/watch?v=lvNJ6KGHvbs&feature=related
    Pozdrawiam

  159. ajw`i!
    Twoje wypowiedzi zamiast pomagać, tylko szkodzą Izraelowi, Żydom. Nienawiść nigdy nie daje dobrych rezultatów. Jesteś egzemplifikacją wszystkich negatywów podkreślanych przez waszych przeciwników – prawdziwych czy rzekomych antysemitów.
    Lepiej weź przykład z Gospodarza, który nie tylko pięknie pisze, ale jest też subtelny przy ujawnianiu swoich preferencji.

  160. pan krasnodebski-chyba profesor?

    jak pis i organa prasowe 4 rp np.rzeczpospolita lubia
    haki i donosy – to ja mam moralny problem

    ten pan wyklada na uczelnie w bremen….gdzie studentem jest
    syn mojej siostry….
    dla mnie osoba ktora popiera-aktywnie-prezesa pis
    jaroslawa kaczynskiego…sympatyka antysemity i rasisty
    o.tadeusza rydzyka i udziela wywiadow dla
    skrajnie prawicowych pism….

    ma watpliwe kwalifikacje moralne do ksztaltowania nowych
    elit inteligenckich…..w polsce no..chyba tak

    ale nie w niemczech….

    czy wladze tej uczelni w bremen znaja kariere publicystyczna
    pana krasnodebskiego…

    jak oni szukaja hakow i pisza donosy to ja….

    podpisujac sie-

    zadam pytanie czy prawicowy radykal ma prawo itd ..itp

    kto od miecza…

    pozdrawiam

    miroslaw

  161. Jacobsky, 2010.18.02, 15.56. Radzę zapisz się do OFE. I życzę CI wypoczynku pod palmami.

  162. Diasporea jest czujna! (Albo – nie)

    TJ pisze: 2010-02-19 o godz. 15:41
    Fragment z felietonu Krasnodębskiego w „Rz”:
    „ Dalej Autor felietonu w „Rz” pozwala sobie na bardzo grubo ciosany żart o powstrzymaniu przez dziadka wermachtowca kontrofensywy w Ardenach. To są właśnie PiSowcy – w imię jakichś swoich racji, wydumanego kontradykcyjnego patriotyzmu ” Inaczej mowiac „kijem tego co nie pilnuje swego!” – prawda?
    „A moze takie opinie sa utrwalane w polskim narodzie celowo aby obrzydzic mu jego wlasna historie i ukryc przed nim jego misje dziejowa? (…) Dyrektywy na przyszlosc podam w nastepnym wpisie Geopolityka II.
    Natomiast rola Naszej Umeczonej Ojczyzny w ksztaltowaniu przyszlosci Europy jest moze dyskusyjna ale w istocie sa tylko dwa rozwiazania:” ?
    http://bobolowisko.blogspot.com/2010/02/geopolityka-stosowana-i.html

    @TJ ja na Blogowicza miejscu odczekal bym na dyrektywy, ktore maja byc podane w nastepnym wpisie Geopolityka II.

    Post Christum
    Chcialbym zauwazyc, ze dobrze jest sie podpisac pod tym co sie mowi – to tylko tak na marginesie, szanowny Blogowiczu.

  163. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No cos takego, szanowy Gospodarzu! – skandal na calego (?)

    Otoz okazuje sie, ze sa blogowiska polskojezyczne, ktore nie chca puscic w siec listu Tadeusz Kruczkowskiego?

    Nie ma innego wyjscia, po prostu puscimy go u nas – prawda?
    I to z calymi szykanami przyzwoitosci.

    http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/3371/

  164. ajw pisze:
    2010-02-19 o godz. 15:09

    Co za wyjatkowo prymitywny komentarz. Coz ten Lizak zrobil poza opublikowaniem dwoch komentarzy? Co jest przyczyna na tak wrogi i personalny atak? Czyzby ajw mial problem nienawisci ideologicznej ? W demokracji !!! W panstwie bogobojnym i klerykalnym !

    Pzypomne jak ‚zgnilizna’ wygladala z lat 50-tych. To pokolenie mojego ojca. Tamto pokolenie pracowalo by to nastepne zylo lepiej. I ja i moi rowiesnicy mielismy lepiej. Moje pokolenie rowniez sie przyczynilo by to nastepne mialo lepiej. Podobnie moj dziadek zyl na lepszym poziomie w PRL niz poprzednio w Sanacji.

    Jest ludzka natura ze ludzie w odroznieniu od zwierzat staraja sie by ich nastepcom zylo sie lepiej. Tak bylo do 1989 kiedy to solidarny motloch pod pretekstem budowy nowej Japoni wygral wybory.

    I jest teraz innaczej. Obecnie rzadzacy daza do nabijania kasy dla obcych neo-konserwatystow kosztem majatku narodowego i dlugow ktore pogrzebia przyszle pokolenia. Byle by tylko utrzymac sie przy korycie za kazda cene. Cena ktora przyszle pokolenia beda placic.

    Obecnie rzdzacy dla odroznienia od ‚zgnilizny’ pracuja wiec nad zaglada kraju, przyszlych pokolen i zaglada cywilizacji.

    W Polsce przyszle pokolenia nie maja sznasy splacic dlugi zaciagniete w ciagu ostatnich 20 lat. Juz nie ma szansy na placenie tylko oprocentowania bez dodatkowych pozyczek.

    Nie jest to tylko problem Polski. Jest to rezultat zgnilego liberalizmu ostatniego 30 lecia. To ze mamy juz 21 wiek nie oznacza postepu.

  165. zdziwiona pisze:-)))

    mam wielki dług do spłacenia wobec Ciebie in corpore. Byłem i jestem nadal mile zaskoczony Twoim powitaniem mnie po długiej nieobecności. Jak za młodych lat cieszyliśmy się po podróży, gdy na peronie witały nas bliskie osoby. To pierwsze i najgłębsze wrażenie jakiego doznałem. To nic, że napisano z przekąsem, że tak rozmawiać można na portalu „nasza klasa”. Ja myślę, że wszędzie, gdzie ludzie są sobie życzliwi oraz mają poglądy jednoznaczne i tworzące spójny system. Poza tym gdzie Ty widzisz to moje doświadczenie życiowe. To raczej wieczna nauka i ewoluowanie, A może to nie doświadczenie, a rozgoryczenie? Nie ważne! Ważne, że w końcu zdołałem podziękować Ci za miłe słowa pod moim adresem na tym i innych blogach.
    Pozdrawiam Cię serdecznie – Lech :-)))

  166. O jasny gwint, Pani Tereso, dobry byl link, jak widac, w kazdym towarzystwie mozna znalezc cos interesujacego, polecam Blogowisku nastepujacy fragment:

    Liberalizm bez sprawiedliwości

    „… czysto ekonomicznym liberalizmem, głoszącym bez skrupułów program powrotu do bezwzględnych reguł wolnorynkowej konkurencji oraz drastycznego wzrostu nierówności społecznych, kosztem obniżenia poziomu życia pracowników najemnych, strukturalnego bezrobocia i zepchnięcia części ludności do wegetowania poniżej społecznego minimum.
    Zwolennicy takiego wariantu rozwoju odpierają się zwykle tezą Hayeka o konieczności wyeliminowania z ekonomii pustego rzekomo pojęcia „sprawiedliwości społecznej”. Hayek jednakże, czego uparcie nie chcą zrozumieć jego polscy entuzjaści, był przedstawicielem „staroliberalizmu”, przeciwstawiającym się ewolucji liberalizmu w skali ogólnoświatowej (…) Przed pojawieniem wolnorynkowego neokonserwatyzmu najbardziej reprezentatywnym myślicielem liberalnym był John Rawls, dla którego najważniejszą częścią liberalnej filozofii społecznej była właśnie teoria sprawiedliwości, uzasadniająca socjalizację liberalizmu, odrzucaną przez neoliberalnych apologetów samowładztwa rynku.
    Mówiąc najkrócej, Rawls zdefiniował sprawiedliwość jako maksymalizację społecznego minimum. Oznacza to, że nierówność społeczna, będąca rezultatem „prymatu wolności”, usprawiedliwiona jest tylko wtedy, gdy w efekcie daje taki przyrost ogólnych zasobów społecznych, który polepsza sytuację ludzi najmniej uprzywilejowanych. Nic natomiast nie usprawiedliwia takiego wzrostu nierówności, za który płacić muszą najbiedniejsi. Jak łatwo zauważyć, zasada ta uprawnia redystrybucyjne zadania państwa i nie daje się pogodzić z absolutyzowaniem praw własnościowych.
    (…) Nie mógłby jednak udzielić zgody na trwałe pogarszanie się losu najgorzej uposażonych, na określenie ich protestów mianem „populistycznych roszczeń” i na świadomą rezygnację z regulowania gospodarki rynkowej w celu zabezpieczenia każdemu obywatelowi społecznego minimum.
    Niestety jednak, to właśnie stało się w naszym kraju. Solidarność z neoliberalizmem, czyli liberalizmem restauracyjnym, odrzucającym samą ideę społecznej sprawiedliwości, uznaliśmy za rodzaj narodowej misji, za przejaw dynamizmu naszego regionu, przeciwstawiający nas inercyjnemu bezwładowi „starej Europy”. Publicyści uważający się za liberałów powrócili do języka prymitywnej Spencerowskiej apologetyki, wedle której bogactwo społeczne wytwarzają tylko prywatni pracodawcy, a ludzie pracy najemnej są nieoprawnymi „roszczeniowcami”, źródłem społecznych kłopotów. Powoływanie się na międzynarodowo uznane prawa socjalne uważa się za „ roszczeniowość” właśnie. Za „roszczeniowców” uważa się ludzi zarabiających nędzne grosze i walczących o absolutne minimum życiowe; popieranie tych ludzi określa się pogardliwie jako „populizm”, a termin „trybun ludu” używa się jako szyderstwa. (…)
    Za szczególnie oburzający uważam fakt, że firmują to wszystko ludzie dawnej „S”, którzy reprezentowali w latach PRL ruch skrajnie egalitarny i „roszczeniowy”, domagający się absolutnych limitów na zarobki i stan posiadania, formułujący postulaty absurdalnego wręcz powiększenie uprawnień socjalnych (np. trzyletnich aż urlopów macierzyńskich). Jak można tak dużo mówić o «tożsamości» i dzielić społeczeństwo wedle «rodowodów», skoro radykalnie zmieniło się własną tożsamość, przerzucając się od wulgarnego socjalizmu w wulgarny kapitalizm? (…)
    Karol Modzelewski dziwił się łatwości z jaką dokonano tej zdrady własnego elektoratu i wyrażał wstyd z tego powodu. Aleksander Małachowski proponował „pokorne wyznanie”: „Oszukaliśmy was – prosimy o wybaczenie, gdyż nie uczyniliśmy tego świadomie”. Nasuwa się także myśl, że w wielu wypadkach mieliśmy do czynienia ze spełnieniem przewidywań Jana Wacława Machajskiego, że inteligencja czyli „posiadacz kapitału umysłowego”, wykorzysta ruch robotniczy instrumentalnie, jako narzędzie realizacji własnych interesów. (…).
    Żenujące było rozpętanie kampanii indoktrynacyjnej, wmawiającej społeczeństwu, że bezwarunkowa własność prywatna była zawsze przez nikogo nie kwestionowanym „fundamentem zachodniej cywilizacji”, że postulat redystrybucji lub „unarodowienia” własności nigdy nie pojawiał się w dziejach myśli polskiej i temu podobne ideologiczne nonsensy. (…)
    Jacek Kuroń i Karol Modzelewski, w artykule pt. „Cena reprywatyzacji”) sprzeciwili się reprywatyzacji wskazując na jej kolosalne koszty – blisko 44 mld z budżetu państwa, co uniemożliwiłoby zabezpieczenie zdrowia i życia obywateli, realizację powszechnego prawa do edukacji i oczywiście, niezbędną modernizację kraju. (…)
    nowoczesny liberalizm nie stoi na stanowisku „nieprzedawnionych praw własności” i nie daje żadnego alibi zwolennikom ustawy, która przywracałaby prywatną własność sprzed wielu lat kosztem najuboższych członków społeczeństwa.”

  167. Witaj Lizak!

    Rzuc okiem, prosze, na moj wpis pod poprzednim felietonem redaktora Passenta:

    http://passent.blog.polityka.pl/?p=665#comment-150701

    Jak widzisz wiec, jedno z moich zyczen tam wyrazone, dzielone zreszta z wieloma blogowiczami, spelnilo sie, i to nadzwyczaj szybko, co sprawia, iz tym bardziej serdecznie Cie witam.

    Przy takim obrocie sprawy (mam tu na mysli szybkosc, z jaka spelniasz zyczenia) ufam, ze Twoj lewicowy zapal nie przeszkodzi Ci w najblizsze Swieta Bozego Narodzenia wystapic w charakterze Sw. Mikolaja 😉

    Zycze Ci i calemu Blogowisku, zebys serwowal nam tutaj regularnie swoje wpisy, a pamietaj przy tym, ze nawet sam redaktor Passent wypowiedzial sie niegdys, ze jesli zechcesz wrocic, blog jego stoi dla Ciebie otworem, zatem nie uciekaj stad juz wiecej, bo bardzo ubarwiasz en passant te czesc wirtualnej przestrzeni.

  168. Teresa Stachurska pisze:

    2010-02-19 o godz. 10:41

    nedzny link polska lewica

    hipokryzja jest powszechna
    nepotyzm tak samo
    korupcja tez

    same ogolniki a ja pozostawiony bez recepty

    szkoda czsu na czytanie polskiej lewicy

    Slawomirski

  169. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Dnia 2010-02-16 o godz. 23:43 w kategorii En passant napisano; Możesz śledzić Kampania bez kandydatów.

    Czy napewno bez kandydatow, a jezeli juz to jakich?

    Szanowny Gospodarzu jako doswiadczeni & bogaci stazem, zahartowani w bojach na rubiezy idziemy tropem – OK?

    Pozywiom uwidim dokad dojedziemy i gdzie wyladujemy?
    Jak szalerc to na calego …(?)

    „Do Polonii i Palakow calego swiata !

    Pozdrawiam Tadeusz Kruczkowski 18 luty 2010“(?)

    PS. Moja („Gasienica”) próba wysłanie tego komentarza Kruczkowskiego na portal http://www.kresy24.pl zakończyła się w dniu 18.02.2010 koło godz. 10 rano w sposób następujący; ( ? ) http://www.zaprasza.net/a.php?article_id=30823&PHPSESSID=a891419dc4ada56eff38b4c0726a8d20

    Post Scriptum,
    do „Starego Listu” T. Kruczkowskiego z Grodna
    http://www.zaprasza.net/a.php?article_id=30825&PHPSESSID=a891419dc4ada56eff38b4c0726a8d20

    Post Christum.
    Nu pogavarili smaczno, spasiba bolszoy.

  170. Wyborczy spektakl

    Nasze wybory i wasi kandydaci

    Dotychczas nie miałem jakoś okazji i chęci do skreślenia chociażby kilku słów o pieniącej się już perliście kampanii prezydenckiej. Obserwowanie przymiarek do niej budzi jak zwykle zastrzeżenia co do merytorcznych form jej przebiegu jak i propagandowej oprawy tego wzajemnego nurzania się w ruskich odiekałonach. Jak narazie żadnej pewności jeszcze nie mamy co do startujących kandydatur, przynajmniej co do głównych tuzów tego politycznego sparringu. Niby intelektualny przywódca narodu zrezygnował wstępnie ze swego boju z ośmieszanym przez siebie małym Prezydentem lwiego serca. Lechu Lwie Serce przyczaił się w tej sytuacji i czeka co będzie dalej. Jeden raz się wychylił na usilne żądanie narodu, by spostponować swego kolegę Prezydenta ukraińskiego, który dokonał beatyfikacji pomarańczowych bandytów spod znaku tryzuba.

    W końcu nasz Lech też wyświęcał bandę “Ognia” i “Łupaszki” stawiając im pomniki i hojnie obdarzając medalami ku nacjonalistycznej chwale. W ten sam nurt doskonale się wpisuje trzeci przyjaciel z prawicowego boiska, kaukaski dżygit, twórca płomiennych antykomunistycznych toastów i inspirator ludobójstwa na niespotykaną skalę. Pierwszy już wypadł z tej Świętej Trójcy proamerykańskiej oddając buławę komunistycznemu następcy. Przychodzi teraz kolej na naszego polskiego orła o kaczych skłonnościach. Wychodzi na to, że najdłużej utrzyma się w górskich i niedostępnych ostępach Gruzin Saakaszwili. Wszystko to zapewne dlatego, że nasze prawicowe dzięcioły wraz ukraińskimi braćmi pomarańczowymi nie dość uważnie wsłuchiwały się w polityczne trele toastów gruzińskich. Trudno, po pewnej miarce czerwonego, krew oczy zalewa a rozum pozbawia rozsądku.

    W związku z tym po wielkim kacu związanym z losem Prezydenta Juszczenki i jeszcze większym Premier Tymoszenko, zachodzi potrzeba zagłuszenia dubeltowej klęski na Kresach Wschodnich. Doskonale temu celowi służy ponowne wzniecanie wojenki na górze. Wojenka ta została przeniesiona na Białoruś, gdzie tamtejsi lekarze trzy razy tyle zarabiają niż polskie solidarne konowały i zapewne nie oddadzą się w pacht Sikorskiemu na tak nędznych warunkach proponowanych kołchozowemu ludowi. Prawdą jest oczywistą, że polskie elity oświecają ciemny naród białoruski skierowaną na tamtejszy teren Wolną Europą w postaci Biełsatu. Skutki jednak są opłakane a pieniądze tam ładowane, bez zdania racji narodu, marnotrawi się nieodwracalnie. Można się domyślać, że dzięki tej skoncentrowanej akcji na Białoruś, która jest wybitnie demokratyczna, przyjacielska i dobrosąsiedzka Sikorski uzyska wsparcie nie tylko w Polsce ale i na Białorusi w swym maratonie do prezydenckich apanaży. Czy się aby nie przeliczy to już inna sprawa.

    Do walki konkurencyjnej namaścił Tusek brata Komorowskiego. Postać to dostojna, pełna rozwagi i zaufania, poza tym drobnym detalem, że głosował w Sejmie za tym, żeby Polska zwrócila amerykańskim Żydom 65 mld dolarów w ramach “reparacji wojennych”, jakby to śmiesznie nie dźwięczało to taka jest istota tych poronionych roszczeń akceptowanych również przez polskich starszych braci w wierze. Tusek sam sobie nie chce brudzić rąk narażając się na wskazanie którejkolwiek z kandydatur, by się nie narazić międzynarodowej finansjerze żydowskiej, dlatego na wzór amerykański postanowił zorganizować polityczne prawybory do prezydenckiego stolca w szeregach swojej partii. Możecie, drodzy bracia, głosować nawet poprzez internet, by nie tracić swego cennego czasu handlowego na tak błahe i odciągające od kapitału zajęcia.

    Znany znawca przedmiotu, rekin “Polityki” po leningradzkich szkołach również pływa jak ryba w wodzie bawiąc się werbalnymi figlikami. Zapewnia on nas,że:
    ” Mamy już w Polsce antysemityzm bez Żydów, antykomunizm bez komunistów, a od pewnego czasu trwa kampania wyborcza bez kandydatów.”

    Na pierwszym miejscu podnosi on bolesny dla siebie i swoich uczniów problem antysemityzmu, co to niby w Polsce jest ale go i nie ma. Stawia więc dylemat czy może być antysemityzm bez Żydów i czy w Polsce są Żydzi czy też ich nie ma? Odpowiedź wydaje się dość prosta, jeżeli wszystkie węzłowe punkty sterowania w państwie są obsadzona przez Polaków wiadomego pochodzenia, to żadną miara nie można mówić o antysemityźmie, co najwyżej możemy mówić o filosemityźmie, antypoloniźmie i syjoniźmie. Ze zozumiałych względów jest łatwiej i praktyczniej pomawiać Polaków o antysemityzm stanowiący międzynarodową zasłonę dymną wobec postępującego procesu judaizacji Polski.

    Pełny tekst pod adresem:
    http://cyklista.wordpress.com/

  171. zdziwiona pisze:
    2010-02-20 o godz. 02:40

    Dobry komentarz.
    W przedziwny sposob nie wszystkie pomysly neo-liberalizmu sa wprowadzene w Polsce. Np ‚minimum rzadu’. W tej dziedzinie jest odwrotnie.
    Co prawda rzad probuje ograniczyc swiadczenie socjalne i spoleczne dla ludnosci ale z drugiej strony sie rozrasta. Czyli wiecej rzadu. W ciagu ostatnich 20 lat admistracja sie co najmniej podwoila do co najmniej 360 000 biurokratow. To jest prawie 1 urzedas na kazde 100 mieszkacow.
    Sejm jest szczegolnym przykladem. Jest tam 14.7 posla-senatora na kazdy million mieszkancow. (rekord swiata) W USA jest ich az 8.5 razy mniej.
    Mozna by sie rowniez spodziewac ze pod sztandarem neo-liberalizmu nie bedzie miejsca na finasowanie parti politycznych przez podatkowicza. Ale wiemy od pasozytnictwa trudno sie odzwyczaic. W rankingu wolnosci ekonomicznej obywateli Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie.

    Widac wiec ze neo-liberalnba agenda rzadow ostatniego 20 lecia jest po prostu awanturnicza hipokryzja rezultatem czego przyszle pokolenie nie beda mialy przyszlosci. Chociazby z powodu dlugow.

  172. POLONIA_SAWA,

    polecam: Stary Polak z PRl-u – http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=236#comment-67567 , wcześniej inne wypowiedzi na blogu red. Janiny Paradowskiej.

  173. W kontekście permanentnych rozważań nad ekonomią polityczną – zwłaszcza utarczki z „kanadyjskimi” Polakami w tej materii (zwolennikami niczym nieokiełznanej „niewidzialnej ręki rynku”) – polecam w dzisiejszej GW wywiad z Philipem Blondem, czołowym politologiem i ideowym filozofem „torysów” (którzy pewnie obejmą niebawem władze w „United Kingdom”) czyli partii wg nadwiślańskiego mainstremu jak najbardziej „słusznej” i postępowej – http://www.gazeta.pl: „Zaufanie tańsze niż podejrzliwość” (s. 24). Polecam go zwłaszcza bezkrytycznym wielbicielom kapitalizmu a’la „Żelazna Lady” i ….. polskim chwalcom tych metod.
    Ciekawe co nt. temat coraz większej dyferencjacji bogactwa i dostępu do tzw. „płynnego kapitału” (w perspektywie solidarności międzyludzkiej, więzi społecznych i normalnych relacji interpersonalnych) sądzą zwolennicy „neoliberalnej ideologii, która jest siłą tak potężną, że zaślepia nawet przenikliwe umysły” (cyt. z Ph.Blonda) – a ponoć wszelkie „dogmaty” są złe, niedobre i kojarzone były z „minioną epoką” ?!
    I jeszcze jedno – brytyjski budżet jest w gorszym stanie niźli …. grecki. A w Polsce prezentowało się zawsze anglosaski model gospodarki rynkowej jako modelowy (to kto się pomylił – tamtejsi rządcy czy nasze medialne „pieski przydrożne” – to z kolei z C.Miłosza)
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  174. Lechu!

    Bracie z Mlecznej Drogi, bardzo Ci dziekuje za to, co do mnie napisales, bo coz moze ucieszyc czlowieka bardziej niz to, ze zdolal wywolac radosc u blizniego swego. A to kojarzy sie z Miloscia, bo prawdziwa milosc przepelniona jest radoscia a z nimi nieodlacznie zwiazana jest nadzieja. „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość.” (1 Kor 1-13)
    Wlasnie tych podstawowych wartosci brak jest w obecnej sytuacji naszej Ojczyzny. Wiezy miedzyludzkie i zaufanie spoleczne zostaly w brutalny sposob zniszczone i niszczone sa systematycznie nadal poprzez obledna praktyke nieludzkiego systemu na uslugach zlodziejskich korporacji i zagranicznych osrodkow „dowodzenia”, perfidna i klamliwa propagande uprawiana przez usluzne wobec swoich mocodawcow media czerpiace pelna garscia ze wzorcow Goebelsowskiej propagandy. Ta niesamowita destrukcja, bezprzykladna w dziejach narodu, dotyka wszystkich dziedzin zycia spoleczno-politycznego, niszczac podwaliny panstwowosci, wdeptujac w bloto ludzi pracy i demoralizujac najwiekszy potencjal narodu jakim jest mlode pokolenie. Przygnebiajace jest, jak wielu ludzi dalo sie poniesc tej fali nienawisci oraz zdumiewajace jest, jak wielu dalo sie oglupic mediom, bo przeciez nasza rodzima propaganda razi swoja prymitywnoscia, latwo obnazyc jej chwyty i daleko jej do sprawnosci tej Goebelsowskiej. No ale coz, systematyczne, perfidne i celowe oglupianie narodu ma miedzy innymi to na celu, azeby uczynic ludzi coraz bardziej podatnymi na niewybredne pranie mozgu. Nadzieja jednak napawa, ze sa ludzie ktorzy zachowali niezaleznosc myslowa, zdrowy rozsadek oraz odwage i potrafia stawic czola tej fali nonsensu, nienawisci i hipokryzji.

    Dla nieobeznanych z Pismem Swietym dedykuje fragment biblijny o Milosci z Listu sw. Pawla do Koryncjan:

    „1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
    a miłości bym nie miał,
    stałbym się jak miedź brzęcząca
    albo cymbał brzmiący.
    2 Gdybym też miał dar prorokowania
    i znał wszystkie tajemnice,
    i posiadał wszelką wiedzę,
    i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
    a miłości bym nie miał,
    byłbym niczym.
    3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
    a ciało wystawił na spalenie,
    lecz miłości bym nie miał,
    nic bym nie zyskał.
    4 Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości,
    nie szuka poklasku,
    nie unosi się pychą;
    5 nie dopuszcza się bezwstydu,
    nie szuka swego,
    nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego;
    6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
    7 Wszystko znosi,
    wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,
    wszystko przetrzyma.
    8 Miłość nigdy nie ustaje,
    [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
    albo jak dar języków, który zniknie,
    lub jak wiedza, której zabraknie.
    9 Po części bowiem tylko poznajemy,
    po części prorokujemy.
    10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
    zniknie to, co jest tylko częściowe.
    11 Gdy byłem dzieckiem,
    mówiłem jak dziecko,
    czułem jak dziecko,
    myślałem jak dziecko.
    Kiedy zaś stałem się mężem,
    wyzbyłem się tego, co dziecięce.
    12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
    wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
    Teraz poznaję po części,
    wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
    13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
    z nich zaś największa jest miłość.”

  175. Polecam Państwu jeden z komentarzy na – http://lewica.pl/forum/index.php?fuse=messages.20963 :

    „No to wrócmy do ekonomii na której się nie znam
    Co szczerze przyznaję. Ale oczywiście argumenty Thora w tej dyskusji jak i inne jego analizy przy innych okazjach trafiają do mnie, bo są jasne i logiczne.

    Mówiąc o ekonomii chciałbym o niej mówić tak jak ja potrafię. Otóż coż jest warta ekonomia, ktora nie opiera się na żadnej etyce? Odpowiadam – goowno jest warta.

    A teraz wyjaśniam. Różnica między Thorem a Westem, oprocz tego, że Thor do takich rozmów jest dużo lepiej przygotowany, jest taka, że u Thora, człowieka lewicowego, w centrum zainteresowania ekonomią jest zawsze człowiek.

    Wyobraźmy sobie taka sytuację. Całkowicie teoretyczną. W wyniku jakis skomplikowanych obliczeń, ekonomia Westa jasno mówi, że jak nie wybijemy połowy ludzkości, to nędza zapanuje na całym świecie. Załóżmy, że i Thor dochodzi, na skutek naukowych obliczeń, jakiś skomplikowanych równań itd., do takich samych, bardzo nieprzyjemnych ale obiektywnych wniosków. Powiedzmy, że takie są fakty.

    W tym momencie West odpowie – Przykro mi, ale nic nie da się zrobić. Trzeba tych ludzi eksterminować! Oczywiście sam west znajdzie się w tej drugiej połowie. Thor zaś w tej sytuacji, będzie niestrudzenie pracować nad pomyslem jak uratować świat, świat ludzi. Po prostu dla Thora, ekonomia stawia wyzwania, rodzi obiektywne problemy, które on bedzie chciał rozwiązać mając zawsze na uwadze interes człowieka. Dla westa wartością pozostanie ekonomia. Od moralnych zahamowań jest po prostu wolny. Oczywiście abstrahuję tu od tej konkretnej rozmowy, bo w niej west po prostu myli się i kombinuje tylko tak, by westowi było dobrze. W przykładzie hipotetycznie zakładam, że to on ma rację, że niestać nas na dożywianie dzieci, wspomaganie zasiłkami bezrobotnych itd. Ludzi trzeba eksterminowac, bo inaczej ekonomia się zawali. Jesli tak jest, to dla westa jest to coś czego zmienić, ani nie można, ani nam nie wolno, bo „prawa rynku” jakaś jego wartość ama w sobie, mogłyby na tym ucierpieć. Dla lewicowego ekonomisty, ważny jest człowiek i jego poziom życia. PKB zaś o tyle, o ile służyć może ludziom.

    To są te zasadnicze róznice Panowie, które dogadać Wam się nigdy nie pozwolą.

    Dyzmo. W przykład z wózkiem, czy raczej tak jak ja czytałem, przykład z wagonem i zwrotnicą, jest dla westa za trudny. West pociągnąłby zawsze wajchę w ten sposób, by uratować wagon, który ma przecież wartość materialną. I to niezależnie od tego czy to w wagonie siedziałoby 10 osob a jedna na torze, czy tez musiałby poswięcić 10 osób na torze, chocby w wagonie siedziała tylko jedna… w zasadzie w wagonie nikt nie musiałby siedzieć. Prawda West? Dobrze Cie rozumiem?

    Znam inne badanie. Z Pytaniem duzo prostszym jak dla Westa.

    Topi się dziecko. Możesz wejśc do wody i je uratować, ale niestety wiąże
    się to z nieuniknionym zniszczeniem Twojej garderoby. Pytanie jest proste i odpowiedź raczej też. Znam wyniki takiego badania przeprowadzonego w W. Brytanii. 3%, co jest dosyć makabryczne, odpowiedziało, że nie poświeciłoby swego ubrania, by ratować tego dzieciaka. Badania te świadczą, że west może i jest dziwny, ale nie jakiś wyjatkowy. Co trzydziesty z kawałkiem człowiek, ma takie poglądy jak on ;-). ”

    autor: sierp_i_młot, data nadania: 2010-02-20 00:31:08,

  176. Lizak pisze:

    2010-02-20 o godz. 08:06

    „Żydzi czy też ich nie ma? Odpowiedź wydaje się dość prosta, jeżeli wszystkie węzłowe punkty sterowania w państwie są obsadzona przez Polaków wiadomego pochodzenia, to żadną miara nie można mówić o antysemityźmie, co najwyżej możemy mówić o filosemityźmie, antypoloniźmie i syjoniźmie.”

    Mój komentarz

    Panie Lizak, prosze podać listę nazwisk, konkrety, bo ciągłe pitolenie o starszych braciach każe postawić pytanie – czy to obsesja, czy facet ma dostep do jakiejś konkretnej szafy pozwalającej zidentyfikować podstępną etniczność.
    Śmiało, na poczatek zweryfikować należy rząd.

    Zdejm blogowiczom łuski z oczu, ogłoś Polakom, co rząd ma w kroczu, wyprowadź z błędu nas, wskaż, kto dziś trzyma się za pas, z ramienia Mossadu kto u nas gości, przegoń precz z kraju mgłę poprawności, zapal kaganki oświecenia, powiemy im wszystkim – do widzenia!

    Buhahahahaha!!!

    Pzdr, TJ

  177. Obecnie panujacy zglobalizowany, anglosaski system finansowo-gospodarczy sluzy tylko nielicznej grupie zonglerow finansowych i jest pijawka rujnujaca gospodarki krajow, w ktorych wystepuje. Jesli polityce nie uda sie go okielznac, to w krotkim czasie zrujnuje on calkowicie gospodarki tych krajow i doprowadzi do upadku systemu kapitalistycznego.
    Nie bedzie to z reszta pierwszy system spoleczny, ktory sie wysluzyl. Jestesmy jeszcze daleko oddaleni od „konca histori”.
    Co do kandydatow na prezydenta, to Komorowski jest napewno najlepszym jakiego niepodlegla Polska dotychczas miala. Jest on czlowiekiem rosadnym, inteligientnym i zrownowazonym, o duzym doswiadczeniu politycznym. Ale czy to juz wystarczy, aby wygrac wybory ?
    U Komorowskiego brakuje mi bezwglednej woli zwyciestwa, emocji, czegos co moglo by porwac i zmobilizowac jego wyborcow. Przed pijarowcami Komorowskiego stoi jeszcze duzo roboty i mam nadzieje, ze wezna ja powaznie.

  178. Panie Redaktorze !
    A ja w kontekście „kandydatów” na „kandydata” już kilka m-cy temu zgłosiłem na Blogu Pana redakcyjnej „sąsiadki” Janiny Paradowskiej prof.Ewę Łętowską. Było kilka pozytywnych opinii nt.temat. Tu „bezpartyjność”, najwyższy jurydyczny „sznyt” (a tego właśnie trzeba temu ślepemu prawnie społeczeństwu najbardziej), nieposzlakowana opinia, niezależność myślenia i zdolność „pójścia pod prąd” mainstreamowej opinii, jasność wypowiedzi (a nade wszystko ich precyzyjność i swoisty ekskluzywizm językowy) oraz autentyczny autorytet społeczny przemawiają zdecydowanie za tą kandydaturą i przejęciem przez Panią Profesor „Dużego Pałacu”. Byłoby to też „trendy’ ze zwiększeniem udziału Polek w wielkiej polityce……
    Ale społeczny trend, który by wyniósł takiego właśnie kandydata w Polsce jest niemożliwy. Z wielu powodów.
    Więc najprawdopodobniej nie będę uczestniczył w tym akcie – a jeżeli już pójdę (na razie jestem na „nie”) „to skreślę” wszystkich kandydatów…..
    WODNIK53

  179. Gazeta Wyborcza
    Przestałem czytać codziennie GW kilka lat temu. Drażnił mnie w niej koszmarny bałagan edytorski, przypominający ustawienie stojaków w zachodnich domach odzieżowych. I tam i w Gazecie musiałem lawirować aby coś ciekawego odnaleźć. Rozumiem ten zabieg w Corte Ingles (błądzisz, widzisz więcej i może coś cię skusi) ale nie znoszę tego w czasopismach. Kupowałem GW w weekendy w poszukiwaniu esejów Michnika i jemu podobnych. Ostatnio Michnik rzadko pisze do swojej gazety ale dziś napisał krótką, acz erudycyjną powtórkę z historii demoludów pt „Rezygnacja z człowieczeństwa”.
    Oto pyszny kawałek. ”(…) komunizm odwoływał się do tego, co w człowieku najlepsze, by wydobywać zeń to, co w nim, w każdym z nas, najgorsze.”
    I jeszcze jeden fragment. „Nacjonalizm epoki postkomunizmu może mieć twarz nostalgicznego komunisty Miloszevicia, postsowieckiego dyktatora Putina, postsowieckiego antykomunisty Orbana, Jarosława Kaczyńskiego – może mieć różne twarze.
    Warto czasami czytać Wyborczą.
    PS
    Brawo Gadomski, obsobaczył korupcje polityczną w PO.

  180. Biblia

    “Z serca pobłogosławiona rodzinom, które wspólnie czytają słowo Boże” i dedykowana przez Jana Pawla II.

    Stary Testament. Księga Wyjścia. Izraelici w Egipcie.Potomkowie Jakuba w Egipcie.

    “Oto imiona potomków Izraela,którzxy ze swoimi rodzinami,wspólnie z Jakubem, przybyli do Egitu: Ruben, Symeon, Lewi, Juda, Issachar, Zabulon i Beniamin, Dan, Neftali, Gad i Aser. Wszystkich potomków Jakuba było siedemdziesięciu. Józej zaś już wcześniej znalazł się w Egipcie.

    Potem umarł Józef, a także wszyscy jego bracia. Z czasem wymarło całe tamto pokolenie. Lecz synowie Izraela byli bardzo płodni, także w całym kraju wielu było ich potomków. Rozmnażali się, umacniali się coraz bardziej i zaludnili cały kraj.

    Tymczasem w Egipcie doszedł do władzy król, który Józefa już nie znał. Zwrócił się on do swojego ludu z taką odezwą. Popatrzcie tylko! Izraelici stali sie już narodem i większym, i silniejszym niż my sami. Miejcie to na uwadze, musimy się wspólnie zastanowić, co powinniśmy zrobić, żeby ich wciąż nie przybywało.
    Jeśli bowiem wybuchnie jakaś wojna, mogą się przyłączyć do naszych wrogów, walczyć przeciwko nam i tak ostatecznie opanować nasz kraj.”

    Pełny tekst pod adresem:
    http://cyklista.wordpress.com/

  181. WODNIK53 (2010-02-20 o godz. 11:05)

    Na lamach tego tygodnika (oraz w internecie) znajduja sie inne dwa ciekawe wywiady na ten sam temat. Jeden wywiad z Edmundem Phelpsem (noblista), a drugi z Johnem Grayem. Warte polecenia.

    Wczoraj we feancuskim dzienniku TV pierwsza wiadomoscia byl strajk we francuskich rafieneriach Total, strajk spowodowany zapowiedzia zamkniecia rafinerii w Dunkierce. Nie dlatego, zeby nie byla dochodowa, ale dlatego, ze nie byla wystarczajaco dochodowa dla firmy Total, ktora za zeszly rok finansowy zarejestrowowala zyski mierzone w kilkunastu miliardach euro. Zaraz potem wiadomosc, ze sad zawiesil decyzje firmy Phillips o zamknieciu jednego z zadkladow w Basenie Paryskim. Sad uznal, ze decyzja wladz koncernu byla nieuzasadnionym naduzyciem (w gre wchodzilo kilkaset miejsc pracy, podobnie jak w Dunkierce), nakazal jej anulowanie (a wiec anulowanie zwolnien) i powrot do punktu wyjscia, w tym do nowej rundy rozmow ze zwiazkami zawodowymi.

    Przyklady te pokazuja, ze „niewidzialna reke rynku” da sie wykrecic, czy to strajkiem, czy droga sadowa. Francuzi maja w tym wzgledzie sporo praktyki, co trzeba im uczciwie przyznac.

    Pozdrawiam.

  182. jasny gwint,

    coz, wole marzyc o wypoczynku pod palmami niz zyc wspomnieniami o epoce, ktorej sprawca oraz glowny Architekt, Slonce Ludzkosci nie mial do zaoferowania nic wiecej niz pobyt pod zorzami polarnymi.

    Z tym, ze pobyt ten nie mial nc wspolnego z wypoczynkiem.

    Jak zwykle niezywkle serdecznie… 😉

  183. Zdziwiona i the mentor: z radoscia powitaliscie powrot Goebbelsa blogu, antysemite i czerwonego nienawistnika Lizaka, mumie z muzeum komunizmu…macie wszyscy racje: gonic zyda z Polski! Polska jest z was dumna…!

  184. Stasieku,

    powtórzę: „komunizm odwoływał się do tego, co w człowieku najlepsze, by wydobywać zeń to, co w nim, w każdym z nas, najgorsze.”

    kapitalizm przeciwnie?, że o neoliberalizmie nie wspomnę!

    Może rzecz w fiksacjach – http://lewica.pl/?id=20807 ? Garnitur fiksacji każdy ma własny. Michnik pewnie nie pisał o swoich starych jak i nowych?

  185. @WODNIK53 pisze: 2010-02-20 o godz. 12:56
    Marzenie o prezydencie o profilu prof. Łętowskiej jest dość powszechne wśród inteligencji. Też odnalazłem wiele głosów za. Np. Kartka już chyba dwa razy przedstawiał swój typ w formie „zacny profesor prawa”, chyba dodawał karnista lub cywilista. Ja, gdzieś indziej, grubo aluzyjnie, oby to nie był profesor prawa pracy.
    Wodniku53 najmilszy, no chances pero piszmy, powtarzajmy, argumentujmy, może się to przyda za 5 lat.

    Co myślą ścisłe kierownictwa partii wystawiając kandydata?
    Ci bez szans lansują swoje ugrupowania przed następnymi wyborami np. parlamentarnymi. Większe poparcie to przyrost miejsc w „organach”, to większy żłób, nawet szansa na koalicję.
    Ci z szansami wiedzą, że prezydent jest świetnym pracodawcą i dlatego musi być z NAS.
    Ja, robiąc propagandę Olechowskiemu i Cimoszewiczowi zakładam świadomie zgniły kompromis.
    Chyba jesteśmy bez szans…

  186. Polonia- Sawa, Teresa Stachurska,

    Drogie Panie, myślę że wasz spór dotyczący artykułu prof. Majcherka jest wynikiem nieporozumienia.
    Przecież to, co w tym artykule jest dla autora dyskwalifikujące to nie samo meritum, co do którego można i należy się spierać tylko sposób, w jaki Majcherek chce swoje postulaty osiągnąć.
    Cytuję;
    „Mówiąc brutalnie, tylko bieda wygna ludzi ze wsi do miast. Natomiast system służący zwalczaniu biedy na samej wsi, poprzez transfery socjalne zapewniające ludności wiejskiej znośne warunki życia, bez związku z jej produktywnością, tylko zakonserwuje zacofaną strukturę agrarną, zawodową i społeczną.”
    Tu Teresa Stachrska ma rację. Majcherek chce zagłodzić wieś, by odnieść w jego mniemaniu sukces cywilzacyjny!
    Zupełnie jak Hitler! Tyle, że ten chciał zagłodzić Żydów.
    Ludziom proponującym takie kuracje jak Majcherek, nie powinno się podawać ręki. I tyle.

    PS.
    Pan Majcherek, jako wykładowca szkoły pedagogicznej, jest przykładem wyjątkowego zacofańca, hołdującego sfalsyfikowanemu 40 lat temu behawioryzmowi.
    Jako publicysta jest zaś, lobbystą interesów OFE. I to już jest nielegalny lobbing. Majcherek nie informuje bowiem, że likwidacja KRUS i włączenie rolników w powszechny system emerytalny będzie skutkowało, zwiększeniem wpływów i zysków prywatnych funduszy emerytalnych.

  187. „Dla nieobeznanych z Pismem Swietym dedykuje fragment biblijny o Milosci z Listu sw. Pawla do Koryncjan:”

    Nie da ci matka
    Nie da ci kokotka
    Tego co da ci dewotka

    Slawomirski

  188. TJ pisze:

    2010-02-20 o godz. 11:30

    Przylanczam sie do krytyki antysemity Lizaka.
    Lizak wygrzebal sie z piachu i ponownie sieje nienawisca.
    Jego wpisy dezinformuja i szkodza ludziom podatnym na demagogie.

    Slawomirski

  189. Lizak powrócił, jak ta koza do woza 🙁
    Widać własny blog nie zdobył popularności i trzeba wrócić do blogu kogoś, czyje nazwisko i pozycja przyciąga dyskutantów.
    Postał u bram Canossy i wszedł. Co za porażka, ale parę osób się cieszy.
    Zawsze raźniej u kogoś znaczącego sobie hałaśliwie podyskutować.

  190. Droga Pani Tereso ,
    nauke nie jest po to aby dzialas przeciw czlowiekowi ,tylko dla czlowieka.
    Przejscie od teori do praktyki jest najwieksza bojaczka naukowcow ,
    oni niestety ” tez sa ludzmi ” w swojej wiedzy niedoskonali .
    ————
    …Tak ,tak i jesli wszystko juz przemysleli musi isc do „zwyklych ludzi ”
    i pytac ,niestety ,jak my nasza teorie mozemy realizowac TU I TERAZ „.
    n.p.na polskiej wsi ,
    tu nie ma tak naprawde przeciwnikow ,a przynajmniej nie powinno ich byc ,
    moralnie ? ludzko?
    tu liczy sie tylko cel, ale jesli nie rozumie to profesor ,ani chlop bo nie ma zauwania /pewnie z polskiego doswiadczenia / to pozostaja piesci ?
    Ja jestem tylko matematykiem po 25 latach migracji i musilabym pewnie 2 dni to wszystko studiowac aby …… ?
    ja nie mam na to czasu i to nie dlatego ze jestem niemoralna , mam
    obowiazki w stosunku do innych ludzi i tylko 24 godziny do dyspozycji !!
    ———————————
    Droga Helenko !
    ja jednak sie pomylilam ,to z Edziem trzeba zrobic tak jak ty proponowalas ,
    ja tego nie potrafie /wtedy z sjonionizmem tez nie potrafilam jak P. Szostkiewicz /,to nie wielkosc ducha pseudo-damy, to zwatpienie ?
    Ale ty jestes Lizak …… ,mam nadzieje ,ze ciebie jeszcze raz inni wyrzuca !!!!
    Ty antysemitycka-tatarsko-barbarzyska zdziero!
    /przepraszam,przepraszam innych !/
    Salute

  191. absolwent pisze:
    2010-02-19 o godz. 14:19
    Pono przez papierosa przejść trzeba w życiu jak przez ból zęba. Niektórzy na pierwszym poprzestają. Większość wpada, pali trując siebie (przykład Twojej koleżanki jest celny i trafny) i zabijając innych niepalących. Niestety, to także udowodniono, że palenie bierne może być groźniejsze dla zdrowia od palenia czynnego, choć palacz czynny jest także jednocześnie biernym. Palacze są zatem jak terroryści zabijający na raty. W czymże oni są lepsi od tych terrorystów, których cały świat potępia? W niczym. Nikt nie zabrania im palić w miejscu odludnym. Niech tam palą aż im płuca pękną, a naczynia miażdżycą pozarastają powodując zawały serca, udary mózgu i niedokrwienie kończyn dolnych, nie mówiąc o wielu innych powikłaniach nie tylko naczyniowych. Zakaz palenia w miejscu publicznym nie ma nic wspólnego z ograniczeniem swobód obywatelskich. To pogwałcenie tych swobód dla niepalących. Sprawa jest na tyle oczywista i naukowo udokumentowana, że nie ma nad czym dyskutować. Jeśli ktoś, gdzieś głosował inaczej jest po prostu ignorantem.
    Pozdrawiam – Lech

  192. Stracilam fason ,przepraszam !
    Salute
    /nie dyskutuje ,rowniez na ten temat! /

  193. Każde miejsce dobre!
    Więc korzystam z tego aby ogłosić wszem i wobec ,że został przedstawiony pełny spis inteligencji pisowskiej.
    Na tak wielki kraj nie jest to liczba zatrważająca.
    Ale lepiej wiedzieć z kim się ma do czynienia .
    Powód a może raczej pretekst do jej powstania (ogłoszona na łamach RP to znaczy jawna?),
    dała koszmarna działaczka pisowskiego frontu ideologicznego niejaka pani redaktor Gargas niedawno mianowana a następnie zdekapitowana przez to samo ciało pisowsko-seldowskie, które ją uprzednio wywyższyło!
    W myśl zasady im wyżej będziesz tym szybciej zlecisz.
    Bardzo śmieszny teatrzyk w sam raz coś dla pana Mzurka 1
    Chyba ,że też wpisał się na listę obecności pisiaków!

  194. Przyczynek do kampanii prezydenckiej.

    Kilka słów o drobnej, ale charakterystycznej nieścisłości w artykule w dzisiejszej „Rz” – Jacek Przybylski 20-02-2010, ostatnia aktualizacja 20-02-2010 14:13
    o Annie Applebaum i Radosławie Sikorskim.

    1) Fragment tekstu Przybylskiego relacjonujący wpis internauty Potterico na amerykańskim blogu pod adresem http://patterico.com
    na temat stronniczości Anne Applebaum stającej w obronie Polańskiego:

    „Krótki wpis w blogu wywołał wśród Amerykanów spore kontrowersje między innymi dlatego, że zabrakło pod nim informacji o tym, że autorka jest żoną szefa polskiej dyplomacji. „Mąż Applebaum nie jest po prostu Polakiem. Jest polskim politykiem, który czynnie lobbuje za wypuszczeniem Polańskiego na wolność (…). Applebaum powinna była ujawnić ten konflikt interesów” – podkreślał w komentarzach pod felietonem Patterico, jeden z internautów. Inny – B202 – zastanawiał się, „czy Polański jest przyjacielem rodziny.”

    2) Wpisy Patterico na blogu patterico.com/2009/09/27/in-advocating-for-roman-polanski-anne-applebaum-fails-to-mention-that-her-husband-is-a-polish-politician-actively-lobbying-for-polanskis-freedom/:

    a) z dnia 9/27/2009:
    Patterico @ 4:47 pm

    “UPDATE: Well, well. It turns out that Applebaum’s husband is a Polish politician who is currently actively lobbying for Polanski’s freedom. Seems that Applebaum did not mention that.”

    b) z dnia 9/27/2009
    Patterico @ 7:33 pm

    “In an earlier post I noted substantial inaccuracies and omissions in a post by Washington Post pundit Anne Applebaum in support of Roman Polanski. (For example, she said Polanski fled during his trial; in fact, he pled guilty and fled before his sentencing.) But I think this is worth its own post: Applebaum failed to mention that her husband is a Polish foreign minister who is lobbying for Polanski’s case to be dismissed

    Mój komentarz

    Patterico pisze: “Applebaum zaniedbała nadmienić, że jej mąż jest polskim ministrem spraw zagranicznych, który lobbuje za oddaleniem sprawy Polańskiego”.

    Nie ma tam mowy o tym, że mąż ten nie jest Polakiem. W relacji Przybylskiego (punkt 1 powyżej):
    „Mąż Applebaum nie jest po prostu Polakiem.”

    Dlaczego Przybylski podaje nie istniejące w tekście Patterico orzeczniki dodatkowo ujmując to w cudzysłów, aby zabrzmiało wiarygodnie?

    -Ano, uznał, ze należy drogą okrężną poinformować czytelników kim nie jest Sikorski, mąż takiej żony.
    Wiadomo, ze wyborcy PiSu nie w ciemię bici, więc szybko połączą dwa fakty – Anne jest Applebaum, mąż jej nie jest Polakiem. To kim jest Radosław? Wikingiem?
    Takie piękne słowiańskie imię. Patrz pani, jak oni umieją się podszyć.
    A kysz!

    Pzdr, TJ

  195. Czy istnieje coś takiego jak SMB/ Syndrom Martwego Bloga/ ?

  196. Szanowny Panie Danielu,

    Nie jestem tak do konca przekonany
    czy to jest elegancko opisac Prezydenta RP jako L.K.
    Oczywiscie, obecny Prezydent niejednokrotnie
    wprowadzal nas w zaklopotanie.
    Jednak takie inicjaly bardziej kojarza mi sie
    ze znanymi aktorkami /MM, BB, CC/.
    Mam prosbe.
    Czy moglby Pan udzielic krotkiego komentarza
    w tej kwestii.

    Z powazaniem
    jacekkrol11

  197. Kartko, zgadzam się, że pomysł SLD na przepchnięcie swego kandydata, nie jest taki głupi. Palacze stanowią… nie wiem… 50% społeczeństwa? W każdym razie bardzo wysoki procent. Mniejszości seksualne – 10% (tak, tak, co 10-ty uczestnik tego bloga to gej lub lesbijka), bezbożników jest co najmniej 5% – a liczę tylko tych jawnych, bo ukrytych antychrystów uzbiera się drugie 5%. W sumie jest to potężny elektorat. A jak SLD jeszcze przełamie niemądre skrupuły moralne i poprze wreszcie święte prawo pijaka do wyniesienia z domu na wódkę ostatniego grosza, jeśli ponadto zacznie walczyć o niezbywalne prawo narkomana do zaćpania się na śmierć, to będzie miało takie poparcie, że nawet PO może się schować ze swoim pożal się Boże 43-procentowym prowadzeniem w sondażach.

    To nie są żadne żarty ani satyryczna egzageracja, elity SLD rzeczywiście machnąły już ręką na takie staroświeckie metody jak praca wśród ludu. Teraz stawiają wyłącznie na rozbudowę partyjnej biurokracji i prostą arytmetykę wyborczą. Nawet agitacja w terenie już im się nie opłaca. Dokładnie tak samo jak dinozaury z SLD zapatruje się na niesienie ludowi pomocy zajęta budową struktur organizacyjnych młoda lewica. Zagadnięty o to przez Najsztuba z „Przekroju” guru młodej lewicy Sierakowski bez owijania w bawełnę oświadczył:

    „Dostrzegam w tym taką nutę szantażu moralnego. To tak, jakby pan powiedział do Kościoła katolickiego: rzućcie to wszystko, sprzedajcie majątki i franciszkańską metodą zajmijcie się pomaganiem ubogim, bezdomnym itd. Jest w tym oczywiście coś słusznego, natomiast proszę pamiętać, że gdybyśmy nie tworzyli organizacji coraz silniejszej, coraz dalej sięgającej, coraz mocniejszej budżetowo, kadrowo i coraz szerzej sięgającej w sferę publiczną, tylko zamiast tego poszli i założyli najpierw jedno przedszkole, później jeden rodzinny dom dziecka, później jeden związek zawodowy w jakimś jednym zakładzie, to oczywiście mielibyśmy poczucie samozaspokojenia, ale nie wywołalibyśmy prawdziwej zmiany społecznej.”

    Potem wprawdzie dodał tonująco: „Staramy się robić jedno i drugie, pomagamy związkom zawodowym, prowadzimy dziesiątki programów edukacyjnych, kulturalnych, badawczych. Ostatnio założyliśmy świetlicę dla dzieci w Cieszynie, zaraz uruchamiamy program stypendialny dla studentów…”

    Niemniej zaraz potem doprecyzował: „…ale budujemy przede wszystkim silną organizację.”

    „Buduje pan Watykan – przyciskał go dalej Najsztub – już prawie zbudował, i dopiero potem chce szukać wiernych?”

    Na co guru młodej lewicy: „Nie buduję Kościoła, buduję formację lewicową, która ma mieć charakter polityczny w głębokim sensie tego słowa, czyli zaproponuje odmienną od dominujących wizję tego kraju. Ludzie dokonują takich wyborów, jakie mogą znaleźć w sferze publicznej. I w tej sferze trzeba zbudować silną i trwałą organizację lewicową. Inaczej będzie pan skazany na prawdziwie pluralistyczny spór prawicy z prawicą.”

    Trzeba przyznać, że Sierakowski zręcznie odwrócił kota ogonem, ale jest to tylko odwrócenie kota ogonem, puste słowa, czyli tzw. mowa trawa, podsumowana na postrach inteligencji katastroficzną wizją dialogu prawicy z prawicą na zwłokach odtrąconej przez naród lewicy.

    Oczywiście, gadać można bez końca, ale w tej chwili nie czas na czcze gadanie, i tu SLD ma rację. Teraz trzeba jakoś przekabacić wyborcę, już pal sześć prezydenta z sercem po lewej stronie, ale trzeba przynajmniej jakoś utrzymać pogłowie lewicy w parlamencie, może to już ostatni raz, a w tej sytuacji nawet rak płuc jest niestraszny, byle zgon nie nastąpił przed oddaniem głosu.

    P.S. Wszelkie mniejszości trzeba oczywiście popierać, jeśli, rzecz jasna, nie jest to mniejszość antysemicka. Ale na miłość Boską, nie dla korzyści politycznej, tylko z przekonania. A obawiam się, że geje tyle obchodzą SLD, co zeszłoroczny śnieg.

  198. ajw pisze @15.14

    Nawiazujesz to Gebbelsowskiej propagandy. To przegiecie. Na pewno nigdy nie czytales Paradowskiej. Paradowska jest bliska takiego zaszczytu ale nie Lizak. To przesada.

    Ale zobacz co Wyborcza pisze w zamieszczonym linku. Co za brednie ! Przed wejsciem do Uni polskie konsualty zagranica informowaly ze warunkiem uzyskania polskiej wizy jest posiadanie 150 zl na kazdy dzien pobytu w Polsce.
    A tu w 2010, piec lat pozniej podaja ze przecietny Polak wydaje 231 zl miesiecznie na jedzenie i picie. To jest 7.5 zl na dzien na osobe ($2.5)
    I Polska jest 18 potega gospodarcza swiata. Dla porownania w Haiti maja $2.0 na glowe na dzien.

    Co za nonsens. Dwa lata temu bylem w Polsce i w zaden sposob nie wyobrazam sobie ze 231 zl moze wystarczyc na tydzien na osobe. Rowniez podaja 170 zl za gaz i prad. Co za klamstwo ! Co najmniej dwa razy tyle. To jest Gebbelsowska propaganda. Pranie mozgow na chama.

    Wspolczuje wam rodacy w kraju.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,7560507,Mopy_na_pare_i_inne_cuda__czyli_co_Polak_ma.html?as=2&ias=2&startsz=x
    “Przeciętny Polak miesięcznie na jedzenie i picie wydaje 231 zł. Z tego na chleb prawie 20 zł, na mięso i wędliny – 62 zł, na ryby prawie – 7 zł, na nabiał i jajka – 33,5 zł, na owoce – 14, a warzywa – 24 zł. Przyjemności? Ciastka kosztują każdego z nas ponad 9 zł miesięcznie, inne słodycze – 4,3 zł, kawa – 5 zł.

    To niewiele, zważywszy że na papierosy i alkohol przypada 23,81 zł na każdego członka rodziny. To dwa razy tyle, co na wszelkie sery.
    A ile kosztuje nas utrzymanie domu? 170 zł na głowę, razem z rachunkiem za prąd. Wyposażenie domu 50 zł, tyle samo co ubranie i buty. Nieco mniejsze kwoty wydajemy na zdrowie i łączność – po mniej więcej 43 zł.

    Za to na rekreację i kulturę aż 72 zł. Z tego na gazety i książki ok. 10,5 zł, 24 zł na kino, teatr i inne usługi, a aż 11 zł z tej kategorii przypada na artykuły ogrodnicze i zwierzęta domowe.
    Oszczędności? Dwie trzecie Polaków uważa, że należy oszczędzać, ale niemal równy odsetek osób przepuszcza natychmiast wszystko, co ma. To wnioski z badań Fundacji Kronenberga. W „Diagnozie społecznej” 66 proc. pytanych otwarcie mówi, że nie ma żadnych oszczędności.”

  199. ziś u mnie na blogu dowód, że po zeznaniach Rosoła, afera hazardowa skończyła się. Skąd jednak Sobiesiak wziął pozwolenie na gondole na Wiśle?

  200. Nie lubię myślenia-„wstecznego”,obce mi odczuwanie w tzw. „odwrocie” myśli,spokojniej się czuję, gdy myślę o świecie, że jest harmonijny,gdy w moim kraju,o którym w szczęśliwym „natchnieniu” sądzę, że piękno stanowi-pragnę pokochać krajobraz,Ziemię w kształcie wyobrażonym.

    I jak się to ma do…kampanii, a tym bardziej,bez kandydatów?

    Czy to ważność szczególna? Ważność wiadoma…bo,WYBIERAMY.
    Pytaniem pozostaje …KOGO! Czy zastanowieniem /naszym/ KOGO wybieramy JEST WAŻNE,gdzie leży ważność tak naprawdę,czego oczekujemy od Człowieka,który tę ważność ma stanowić.
    Bo, kampania-bez kandydatów-trwa.
    Niby bez-nie na temat.

    pozdrawiam czytających/wczytujących się/

    bala

  201. Trochę marzeń. W styczniu zmarł w USA Hovard Zinn, historyk, działacz antywojenny, najsłynniejszy rewizjonista dziejów Stanów Zjednoczonych. Ciepło wspomina go Artur Domosławski w lutowym Le Monde Diplomatique.
    Jeśli chodzi o marzenia to; – zapytany o swój ideał Ameryki, odpowiedział; „To ideał kraju, który nie wywołuje wojen. Który nie ma baz wojskowych na całym świecie. Który zużywa swoje bogactwa nie na wojny, nie na jeszcze większe bogacenie się najbogatszych, lecz na bezpłatne ubezpieczenie zdrowotne dla wszystkich, na bezpłatną edukację na wysokim poziomie, na dbałość o środowisko naturalne. Z bogactwem jakie mamy, moglibyśmy być modelowym społeczeństwem egalitarnym.”
    Witam powrót Lizaka z jego pasją, mądrością i pracowitością. Razem możemy pomarzyć.

  202. jacekkrol11 – 19:20
    Kaprysisz! L.K. oprócz tego, że jest prezydentem IV RP jest także znanym aktorem. Prawie, jak ten znany amerykański prezydent.

  203. ANCA_NELA pisze
    2010-02-20 o godz. 17:52

    Droga ANCA_NELA ja też powróciłem, jak koza do woza, ażeby zaśmiecać ten blog i tego nie zauważyłaś? Przepraszam Ciebie i Gospodarza za to. Czuję się nieco zawiedziony. A powróciłem dlatego, ażeby czytać między innymi Ciebie, bo najczęściej popełniasz mądre, ciekawe wpisy wszystkie bardzo ładną polszczyzną. Szczególnie ładnie piszesz o przeszłości i o swoim Wrocławiu, z którym szczególnie sentymentalnie związany nie jestem, ale który znam od 1960 roku, obserwuję go podziwiając jego rozwój, Już nie wspomnę, że na terenie tego województwa się urodziłem, chociaż dzieciństwo, młodość i rozwój upłynęły mi zupełnie w innym wielkim mieście. Wybacz, że Cię niepokoję.
    Pozdrawiam – Lech.

  204. Gratulacje dla Romana Polanskiego !
    Poza tym zycze mu jak najlepiej.

  205. http://otopolska.com/Artykuly/Jak_mozna_ufac-biblii.php

    Dla tych co lubia czytac i cytowac Pismo Swiente,
    troche historii.

  206. Lizak dzieki za salwe, to sie przydalo w dekadenckim ogrodzie wzajemnej adoracji … dobrze, ze nie podzieliles losu Paul Gauguin.

  207. Jurciu
    Dzięki za ciekawy fragment rozmowy z Sierakowskim. Przypomina mi się sprawozdanie młodego człowieka, współpracownika Sierakowskiego, który został wysłany w tzw „teren” z prelekcją nt problemów wspólczesnej lewicy. Spotkanie odbywało się w szkole i prelegent uskarżał się na brak kontaktu z młodzieżą ponieważ jak twierdził młodzieży usta sznurował obecny w sali ksiądz katecheta, dyrekcja i grono pań z pokoju nauczycielskiego. Poza tym młodzieży najwyraźniej nie interesowała krytyka modelu neoliberalnego rozwoju naszego kraju, bo nie uważała i pstrykała telefonami. Gdy napisałem do prelegenta, że może należałoby poruszyć inną tematykę, bardziej interesującą młodzież zainteresował się co mam na myśli. Niewiele myśląc napisałem, że mógł im coś powiedzieć na temat legalizacji marihuany. Nie dość, że problematyka ta żywo interesuje młodzież (ok 60-70 uczniów ze starszych klas regularnie resetuje się przy pomocy tego ziela) to na dokładkę uświadomił by młodzieży, że jest kimś innym – nie jest funkcjonariuszem represyjnego państwa obecnym na sali jak wielebny katecheta, dyrekcja i pańcie z grona. Niestety prelegent najwyraźniej się osłupiał czytając mój pomysł i z wrażenia mi nie odpisał.
    Na tym przykładzie widać wyraźnie nędzę intelektualną polskiej lewicy wciśniętej w samobójczą dla niej konwencję systemowej poprawności politycznej. Ja mimo swych liberalnych ideałów ubolewam nad tragicznym stanem lewicy i jestem w idiotycznej sytuacji, bo muszę jej na blogu co jakiś czas przypominać rzeczy oczywiste. Na przykład to, że bieda z nędzą i wykluczeni a są ich w tym kraju miliony palą nalogowo. Że ów nałóg jest skutkiem ich beznadziejnej sytuacji socjalnej. Tak więc jeśli już koncesjonowana przez system lewica, nie umie, nie chce zorganizować tych ludzi i doprowadzić do systemowej zmiany to niech choć nie zabiera im używki, która pomaga znosić tę koszmarną sytuację.
    „No pasaran” wysłałem blogowej lewicy nie tylko dlatego, że robotnicy, chłopi, żołnierze Brygad Międzynarodowych broniący Republiki Hiszpańskiej przed faszyzmem pozują do zdjęć z papierosami w ustach.
    http://www.youtube.com/watch?v=lvNJ6KGHvbs&feature=related
    Ten film dokumentalny mówi również o lewicowym nonkonformiźmie, o ideałach których zapomnieli wygodnie wpasowani w system przewodniczący Napieralski, kandydat Szmajdziński i śledczy Arłukowicz. Mało – ścieżka dźwiękowa do filmu jest współczesna. To rockowe brzmienie młodego zespołu. Świadczy to o tym, że lewicowa historia, mitologia przemawia do młodego pokolenia. Dociera do nich prawda tamtych czasów – nawet gorzka jak dym papierosa z machorki. Jeszcze jedna sprawa – ten film wyprodukowali Hiszpanie, państwo którym rządzi silna partia socjalistyczna. Silna bo nie wstydząca się swej historii i wiarygodna dla swego elektoratu. Wiarygodna bo jej działacze nie chodzą pod pachę z biskupami, szanują mniejszości i myślą o hiszpańskiej biedzie. Może dlatego, że o niej myślą nie wpada im do głowy by zabraniać swoim wyborcom palenia w ich ulubionych barach.
    Przyznam, że mam wiele radości gdy swoimi komentarzami dotyczącymi fajek albo trawy wywołuję gniewne fuknięcia blogowej lewej strony. Mam wtedy wrażenie, że z tych lewicowych postaci wyłażą swojscy drobnomieszczanie. A już najlepsze są lękliwe komentarze, które można podsumować – „Lepiej umrzeć z biedy niż z nikotynizmu”. To mnie tak bawi jak Przewodniczący Napieralski śpiewający „Lulajże Jezuniu” na sejmowym opłatku.
    Pozdrawiam

  208. Lech – 22:52
    Lechu – dzięki za dobre słowo. Witam cię. Nie zrobiłam tego w sposób szczególny wcześniej, bo nigdy nie byłeś tak straszliwie męczliwy i nie do zniesienia, jak ten, którego powrót z dużym rozczarowaniem zauważyłam i odnotowałam. Nie wychodziłeś też chyba w sposób aż tak widowiskowy 😉

  209. Lizak i Jasny g.:dwaj marzyciele: zeby tak terrorysci rozwalili USA bombami atomowymi, Zeby zydkow w Polsce paraliz…, zeby Iran wreszcie skosil Izrael, zeby czerwona armia wrocila, zeby duch (Gomulki) zstapil na ziemie, te ziemie i zaprowadzil porzadek z parszywcami…

  210. Jasny gwint pisze: „Razem możemy pomarzyć”. Wlasnie o to chodzi, jasny gwint, chodzi o te nadzieje, dlatego ciesze sie, jak przybywa ludzi samodzielnie myslacych, odwaznych, nie dajacych sie omotac propagandzie i gotowych stawic czolo panoszacej sie hipokryzji (tak jak m in Ty), obojetnie skad przychodza i jaki kierunek mysli reprezentuja, nawet jesli ja osobiscie nie we wszystkim sie z nimi zgadzam.

  211. Do tych, ktorzy watpia w autentycznosc Biblii,
    zwracam uwage, ze po pierwsze, watpliwosci, pochodzace z epoki tzw Oswiecenia, charakteryzujacej m in negowaniem religii, juz dawno zostaly rozwiane, chociazby przez studiowanie wykopalisk archeologicznych, ktore autentycznosc Biblii potwierdzaja. Radze poczytac na ten temat z bardziej wspolczesnych zrodel, oczywiscie takich, ktore nie maja na celu propagowanie opcji antyreligijnych, przez co te ostatnie juz z samego zalozenia nie sa obiektywne. A po drugie, religia katolicka opiera sie nie tylko na Biblii, ale rowniez na tradycji (w co wchodza miedzy innymi doswiadczenia wielkich mistykow, interpretacja Pisma przez Kosciol czy tez dogmaty ogloszone przez papiezy) wiec podnoszenie sprawy, ze kosciol cos tam glosi, nie wnosi nic do rzeczy w sprawie autentycznosci Biblii. Na przyklad sprawa obrazow jest wyjasniona bardzo logicznie: to przykazanie ze Starego Testamentu odnosilo sie do Zydow i bylo pisane w okreslonej sytuacji historycznej, mianowicie w okresie powstawania i krzepniecia nowej religii, kiedy Zydzi sklonni byli czcic zlote cielce tudziez inne wytwory rak ludzkich, podczas gdy Boga, Pana Zastepow nikt nie widzial. Natomiast wraz z powstaniem i rozwojem chrzescijanstwa oraz przyjsciem na swiat Jezusa Chrystusa, czyli samego Boga, ktory ukazal sie naszym oczom w postaci czlowieka, sytuacja w sprawie obrazow ulegla zmianie z ww. naturalnych powodow. Przypominam takze, ze dla chrzescijan obowiazujaca Ksiega jest Nowy Testament oraz podkreslam, ze Biblia to znaczy biblioteka i sklada sie ona z wielu ksiag, a nie z jednej!

  212. Lechu!

    Jeszcze do Ciebie kilka slow. Piszesz: „Ważne, że w końcu zdołałem podziękować Ci za miłe słowa pod moim adresem na tym i innych blogach”. Ja na innych blogach nic nie pisalam do Ciebie i nie wiem, gdzie Ty bywasz (no moze cos na blogu Lizaka, bo tam weszlam kilka razy, ale nie jestem tego pewna, czy tam w ogole cos napisalam, nie pamietam). Natomiast jesli chodzi o inne blogi, to dobrze pamietam, ze nie. Moze masz tam gdzies jakas/jakies ukryta zwolenniczke. A moze Tobie chodzi o to, ze to Ty cos tam do mnie gdzies pisales, jesli tak, to podaj linki tych blogow, ja tam wejde, i chetnie cos napisze, a solennie obiecuje, ze nie narobie Ci tym razem obciachu w lewicowym towarzystwie cytowaniem kawalkow biblijnych o Milosci :)))))))))))).

  213. Polonia_Sawa w dniu 20 02 o godz 17.30 pisze.
    Ja tutaj nie za bardzo rozumiem: kto jest ta „zdziera”: Helenka (ktora zostala porownana przez Sawe do Lizaka „Ale ty jestes Lizak” i ktora oznajmiala na sasiednim blogu, ze odeszla juz z en passant, a teraz ma zostac wyrzucona?), Edzio (ktory takze odszedl ale nie wiem, moze juz tez wrocil, i z ktorym wg Sawy „trzeba [cos] zrobic”, czyli jak sie domyslam, jakos „zdecydowanie” postapic, co Edziowi nie wrozy nic dobrego), czy Lizak ( ktory, jak wszystkim wiadomo, wrocil)? Najpierw pomyslalam sobie, ze to wpis do „Drogiej Helenki”, szczegolnie biorac pod uwage, ze „zdziera” to rzeczownik rodzaju zenskiego, ale po ponownym przeczytaniu juz wcale nie jestem taka pewna, do kogo ten wpis sie odnosi, hahaha

  214. owal,
    jesli ktos na cos cierpi, to chyba przeslanka, ze cos takiego istnieje

  215. Slawomirski, ktory – jak to juz zostalo niezbicie skonstatowane – cierpi na syndrom niedopieszczenia, niech nie rozpacza, dla niego tez cos sie znajdzie na pocieszenie ducha (i ciala). Skoro lektura biblijna, czyli pokarm wprost ze zrodla jest dla Ciebie zbyt mocny, a przez to i niestrawny, wiec pozostaje Ci delektowac sie potrawami z baru mlecznego zamiast z pieciogwiazdkowej restauracji.

    Zatem specjalnie dla Slawomirskiego, w przedmiocie dopieszczenia – oto porada z „second hand”, czyli z Radia Maryja:

    http://www.youtube.com/watch?v=Y8chhTSHIdI&NR=1

    Panom obdarzonym nieco wiekszym poczuciem wlasnej wartosci nie radze otwierac tego linku, no chyba ze tym, ktorzy goraco pragna zastosowac praktykowanie wstrzemiezliwosci, a wtedy niepotrzebne beda porady mnichow buddyjskich w tej materii, bo po wysluchaniu powyzszego trudno bedzie przez jakis czas wykrzesac z siebie salwy innego rodzaju niz salwy smiechu.

    PS. Slawomirski, ktory goraco pragniesz dopieszczenia, nie przegap tego o podgrzewaniu palnikiem.

  216. Dear ANCA_NELA

    To jest majstersztyk.

    Greetings
    j.k.11

  217. Mentorze! „Przeciętny Polak miesięcznie na jedzenie i picie wydaje 231 zł. ” A Ci ktoś spotkał już Przeciętnego Polaka? Ja w Polsce mieszkam już ponad 40 lat (na prawie 60) a Przecietnego Polaka nie spotkałem, mimo iż znam wielu ludzi.

  218. jasny gwint pisze:

    2010-02-20 o godz. 22:08
    „Witam powrót Lizaka z jego pasją, mądrością i pracowitością. Razem możemy pomarzyć.”

    Moj komentarz

    Panie Jasny Gwint, mógłby by Pan sie odnieść do antysemityzmu obficie wylewającego się z listów Lizaka do blogowiczów? Czy w tym objawia się mądrość, pasja i pracowitość tego niestrudzonego tropiciela szkód wyrządzonych społeczeństwu przez starszych braci idących reka w rękę z panną S, z Lejbą na czele (to jest język towarzysza L)?
    Bo przecież nie sposób być ślepym i głuchym – to jest stały leitmotiv jego wypowiedzi. A może to jest składnik nowoczesnej lewicowości? Lewica bezkompromisowa, narodowa, antysyjonistyczna?

    Pzdr, TJ

  219. Prowokacja żydowska

    Chłodne stosunki polsko-izraelskie lub szerzej polsko-żydowskie są okresowo zakłócane antypolskimi czkawkami żydowskimi. Nie ma sytuacji, w której to obywatele polscy z jakichś tam przyczyn atakują Żydów. Natomiast jest zjawiskiem powszechnym, że to Żydzi z wiadomych im przyczyn pomawiają Polaków o mniej lub bardziej wydumane i niecne czyny. Starają się intensywnie aby przemysł pod nazwą Holocaust nie zamarł śmiercią naturalną. Stąd epopeje Grossa, kradzież napisu “Arbeit macht Frei”,przypisywanie niemieckim obozom koncentracyjnym cech polskości, napadanie na Polaków. Najczęściej te nagonki są inspirowane i realizowane przed roszczeniowymi hucpami żydowskimi.

    Żydowskie prowokacje antypolskie, jak się rzekło, mają charakter periodyczny i co jakiś czas uderzają w nasz kraj swym haniebnym ostrzem syjonistycznym. Zwykle poprzedzają one jakąś kampanię żydowską dyskontując przemysł Holocaustu. W ramach prostego i prowokacyjnego chwytu zarzucają nam antyżydowskość. W tej sytuacji stawiają nas w sytuacji moralnych bandytów napastujących szlachetne ofiary żydowskie. Ta wielka mistyfikacja żydowska polegająca na intencji zrównania nas z hitleryzmem jest wyjątkowo podła i niesmaczna. Przytoczona taktyka zamieniania ofiar w katów znana jest z posunięć pani Eryki, korzeniami sięgająca do czasów pana Adolfa. Korzystanie jednak z tych doświadczeń jest wyjątkowo niskie i paskudne, świadczące o tym, że niektórzy Żydzi nie mają żadnych zahamowań przed materialną eksploatacją żydowskich ofiar Holocaustu.

    Ciągle odgrzewa się pogromy w Jedwabnem i w Kielcach. Pogrom w Jedwabnem został przeprowadzony w państwie kontrolowanym przez nazizm. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że był on inspirowany i nadzorowany przez oficerów SS i Gestapo. Bezpośredni uczestnicy i sprawcy mordu zostali przez ludową władzę pojmani, osądzeni i skazani za czyny popełnione w czasie hitlerowskiej okupacji. Wskazać należy, że ilość ofiar była znacznie wyolbrzymiona, i że przerwano badania mające na celu doprecyzowanie liczby ofiar.

    Pogrom kielecki miał miejsce w okresie powojennym, kiedy to władzę w organach bezpieczeństwa sprawowali głównie Żydzi, zaimportowani z ZSRR. Dziwnym jest zatem, że nie potrafili oni lub nie chcieli zapobiec nadciągającemu pogromowi, w którym poniosło śmierć ca 60 Żydów. Nie można wykluczyć także, że ten mord nastąpił na zamówienie polityczne w ramach wewnętrznych walk o władzę. W oparciu o powyższe wydarzenia nie da się powiedzieć, że Polacy byli nacją, która wyssała z mlekiem matki antysemityzm. Jeżeli zaakceptujemy taki tok myślenia to można również dopuścić założenie, że Żydzi wyssali antypolonizm z mlekiem swych syjonistycznych matek.

    Przypomnijmy również, że żydowskie pogromy nie były specialite de la maison polskiej kuchni. Pogromy żydowskie miały miejsce w średniowiecznej Europie w większości państw. Polska w owym czasie należała do państw wyjątkowo tolerancyjnych i gościnnych przyjmując w swe progi uciekających Żydów przed europejskimi pogromami.

    Polska poza przypadkami pobicia pałkami Żydów na polskich uczelniach stała się ostoją dla tego narodu odwiecznych nomadów poszukujących swojej ojczyzny. Siedemset lat wspólnej koegzystencji między Polakami i Żydami stworzyło zupełnie nową jakość zarówno dla Żydów jak i Polaków. Dzięki Żydom została wzbogacona polska kultura, której echa możemy jeszcze obserwować na festiwalach w Krakowie i Łodzi. Polska dała swym Żydom ogromną szansę wielosetniego życia w pokoju i spokoju. Wskutek tego mogli się oni uczyć i rozwijać integrując się z Polską na tyle, na ile pozwalała im religia. Zajmowali oni eksponowane miejsca we wszystkich węzłowych dziedzinach polskiego życia społecznego. I ta sytuacja utrzymała się po dzień dzisiejszy, mimo iż po Holokauście, pozostała w Polsce zaledwie śladowa ilość Żydów.

    Tym bardziej więc zaskakującym jest postępujący proces judaizacji Polski i jej elit. Judaizacji wyrażającej się między innymi zupełnie ostentacyjnym obchodzeniem w Polsce przez najwyższe persony w państwie święta Chanuki. Obnoszenie się polskich elit żydowskiego pochodzenia z jarmułkami na głowie, czy to w Jedwabnem, czy w Yad Vashem. Jakoś dziwnie nigdzie nie widziałem Żydów paradujących w stosowanych, w polskim KK żółtych furażerkach. Zatem nie ma tutaj zasady równorzędności i partnerstwa. Natomiast całkiem wyraźnie akcentowany jest izolacjonizm i chęć dominacji. Jak gdyby wynikającej z żydowskiej koncepcji narodu wybranego. Rozumianego jako wybranego do sprawowania dominacji i władzy a nie ewangelizacji w duchu starej wiary. Problem ten nader wyraźnie przejawia się w nadreprezentacji władzy i to nie tylko świeckiej ale i o,dziwo kościelnej.

    No i w zasadzie nie byłoby żadnego problemu, gdyby swoją odrębną tożsamość akcentowali przeciętni obywatele polscy.Jeżeli jednak tę swoją inność zupełnie nieskrywanie i w swobodny sposób prezentują najwyżsi przedstawiciele polskiej władzy i mediów, wówczas zaczyna się rysować problem polegający na powstawaniu wątpliwości, czyj interes oni reprezentują jako dwunarodowcy? Jest to kwestia po części analogiczna jak z dwupaństwowym klerem. Nie bardzo wiadomo pies, czy wydra, czy też coś na kształt świdra. Poza tym powiedzmy wprost dominacja mniejszości nad większością jest zjawiskiem wyraźnie antydemokratycznym o wręcz feudalnym zabarwieniu.

    Ostatnimi dniami ukazał się wyjątkowo niesympatyczny dla Polaków zapis na jednym z izraelskich portali. Stwierdzono w nim, że Polacy odegrali wyjątkowo entuzjastyczną rolę w Holokauście. Przypisuje się Polakom wyjątkowo aktywną rolę w w mordach dokonywanych w Auschwitz-Birkenau. I ocenia się nas, że byliśmy znacznie gorsi aniżeli sami hitlerowcy.

    To jest już nie tylko sytuacja krzywdząca dla nas czy wręcz paszkwilancka.Tego rodzaju podejście świadczy wyraźnie o agresywnym syjoniźmie, którego ostrze posiada antypolski charakter. Nie jest to także pospolite świnstwo lecz celowa i zamierzona agresja, skierowana na kompromitację Polski w środowiskach żydowskiej diaspory. Jest ono o tyle niebezpieczne, że to oddziaływanie znajduje swe miejsce i odbicie w decyzyjnych strukturach politycznych, gospodarczych i finansowych świata, co może grozić zupełnym zmarginalizowaniem i tak doszczętnie już rozbitej i osłabionej Polski.

    Zwróćmy uwagę przy tym, że tak paskudnych dla Polski opinii i ocen nie wyraża przeciętny i szary Żyd lecz opiniotwórcza persona z izraelskiego świecznika. Rzecz dotyczy wykładowcy uniwersytetu Ben Guriona w Beer Szewie Zeev Tzahor, który kilka razy w izraelskich mediach wypowiadał się negatywnie o roli Polaków w czasie Holokaustu. Najpierw w programie telewizji podczas komentowania wydarzeń związanych z obchodami rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz. Potem dziennik Yediot Ahronot w hebrajskim wydaniu opublikował jego tekst, a przetłumaczoną na angielski wersję zamieścił na stronie internetowej.

    Z tą sytuacją można się także zetknąć na polskich portalach zdominowanych przez Żydów. Osobiście miałem nieprzyjemność zetknąć się z podobnymi opiniami i postawami napastowania polskości na blogu en passant. Zauważa się tam nader wyraźnie syjonistyczne prowokacje i gorzkie żale.

    Ciągłe przywoływanie przez uciekinierów i wypędzonych bohaterów Marca 68 moich cytatów stawało się mało barwne i nieatrakcyjne, ponieważ było ich jedynym kontrargumentem na jaki ich było stać. Wydawało mi się, że stać tych nieszczęśników Holocaustu, tak tłumnie zgromadzonych na tej platformie, na wyjście poza prosty schematyzm.Niestety.

    Są oni malowniczymi postaciami jedynie w zakresie niemiłej uporczywości i dokuczliwego nękania. Nie stać ich na szersze horyzonty obiektywnej analizy historycznej i wizjonerskiego nakreślenia twórczej przyszłości. Są oni nasyceni zrozumiałymi żalami i rozgoryczeniem. Poszukują moralnej rekompensaty w obciążaniu winą Polaków za własną przeszłość i jej tragiczne skutki.

    Pozwolę sobie przytoczyć cytat jednego z dyskutantów zamieszczony na wspomnianym forum: “Wszak niezbywalnym obowiązkiem redaktorów Polityki jako najelitarniejszych przedstawicieli naszej żurnalistyki jest uświadamianie swych elitarnych czytelników o antysemickim zezwierzęceniu motłochu polskiego, nieprawdaż…?”.

    Z tych właśnie przyczyn nie możemy zachować obojętności wobec zachowań ludzi, którzy nie potrafią uszanować polskiej gościnności, martyrologii, wielu rozbiorów Polski, w tym ostatniego dokonanego wyraźnie żydowskimi rękoma przy pomocy posiadanego kapitału. Żeby nie być gołosłownym pozwolę sobie przytoczyć opinie Prezydenta Peresa wysoko oceniającego udzial żydowskiego kapitalu w przejmowaniu polskiego majątku.

    Pan Prezydent Peres zrekapitulował to wszystko następująco:”Izraelska ekonomia jest w stanie rozkwitu. Izraelscy biznesmeni inwestują wszędzie na świecie. Izrael może poszczycić się niespotykanym sukcesem. Na dzień dzisiejszy, wygraliśmy ekonomiczną niezależność i wykupujemy Manhattan, Polskę i Węgry. […] Dla naszego małego kraju jak nasz, to jest naprawdę zadziwiające. Widzę, że wykupujemy Manhattan i wykupujemy Węgry i wykupujemy Rumunię i wykupujemy Polskę. To co widzę [pokazuje], że nie mamy z tym problemów. Dzięki naszemu talentowi, naszym kontaktom i naszemu dynamizmowi, [mamy] własności prawie wszędzie.”

    Zbawcy Izraela muszą więc sami we własnym sumieniu i sercu rozliczyć się ze swoim narodem oraz innymi narodami w duchu spokoju i pokojowej koegzystencji. Jeżeli zaś tego nie potrafą lub nie chcą, i domniemane winy próbują przerzucić na Polaków, źle to świadczy o nich i niedobrze rokuje to naszym narodom.

    Nam zaś nie wolno zapominać, że transformacja w Polsce została sfinansowana przez znanego Żyda Sorosa, przy pomocy jego kapitału ulokowanego w Fundacji Batorego, której skład i kierownictwo jest ściśle określone i znane, a owa Fundacja w pewnym okresie sprawowała funkcje polskiego Superrządu przed którym to rozliczało się wielu polskich premierów wiadomej proweniencji.

    Dlatego miłujmy Braci swoich, ale nie pozwalajmy sobie na naiwność.

  220. Kartka z podróży, 23.54. Czyż te sceny z walczącej Hiszpanii nie wzruszają? Gdyby oni wtedy zwyciężyli, być może nie byłoby IIWŚ z 50 milionami ofiar, a świat kilkadziesiąt lat później nie popadł by w zniewolenie agresywnego mocarstwa z za Atlantyku razem z jego nieludzką neoliberalną doktryną. Jak pamiętasz nasi zdegenerowani oszuści „S” odebrali w odwecie przywileje kombatanckie garstce żyjących jeszcze uczestników tych walk o wolność. To był czyn hańby i wstydu, niestety nie spotkał się z żadnym protestem autorytetów moralnych, kościoła, filozofów, profesorów ani lewicy. Tylko podły naród w ten sposób traktuje swoich bohaterów.

  221. Dear TJ

    Lizzak jest biedny.
    Ale to sie moze zmnienic.

    Greetings
    jk11

  222. The mentor,

    Mop na parę to coś zamiast głowy u „szczęśliwców”?

    Opowiem Państwu jak się redukuje w Polsce bezrobocie. Sprawa dotyczy osoby, która przez kilkanaście lat pracowała na własny rachunek i po urodzeniu dziecka dowiedziała się, że może przejść na „urlop
    wychowawczy” pod warunkiem, że w jego trakcie będzie opłacać miesięczne składki na ZUS. Gdy ona sama (owa osoba) nie pracowała, firma nie przynosiła żadnych przychodów, tym samym i dochodu, więc na składki du ZUS nie było pieniędzy. Działalność gospodarczą trzeba było zamknąć.

    Mąż ww osoby też prowadził działalność gospodarczą, w innym zawodzie. Zdarzyło się raz i drugi, że klient, i drugi, nie zapłacił za usługi i jego firemka popadła w długi. Ratowali się kredytami, co ich sytuację finansową pogarszało w postępie geometrycznym.

    Tymczasem dziecko osiągnęło wiek przedszkolny i zostało zapisane do przedszkola (płatne 500 zł/m-c), a moja bohaterka poszukiwała pracy jako „siła najemna”, wszak na wznowienie poprzedniej działalności nie miała pieniędzy. Pracy nie znajdowała i z tego powodu zarejestrowała się w Urzędzie jako bezrobotna – bez prawa do zasiłku (mimo, że przepracowała w Polsce w sumie 20 lat żaden zasiłek dla bezrobotnych jej nie przysługiwał, jedynie ubezpieczenie zdrowotne). Do Urzędu ma ponad 60 km. Ten Urząd szybko ją wezwał do osobistego (nie telefonicznie, nie mailem, ale osobiście) potwierdzenia gotowości podjęcia pracy, że zaś akurat nie miała pieniędzy, by do Urzędu dojechać, to Urząd z listy bezrobotnych ją bezceremonialnie skreślił.

    Jak już do Urzędu się dostała poinformowano ją, że po upływie trzech miesięcy może ubiegać się o ponowne wpisanie jej na listę osób bezrobotnych.

    Nie ubiegała się.

    Czy ktoś wie ile osób w Polsce, szczególnie mieszkających z dala od Urzędu, tą metodą zostało wyrzuconych z listy bezrobotnych?

    Wielkość oficjalnego bezrobocia nie oddaje niestety jego faktycznego stanu, a praktyki Urzędów wobec osób poszukujących pracy mają na celu zakłamywanie rzeczywistości. Dlatego rozsądniej jest obserwować liczbę „biernych zawodowo”, bo ona jest bliższa prawdzie o wielkości bezrobocia w Polsce.

    W Polsce biednych systematycznie przybywa. Łatwo to sprawdzić. Wystarczy na stronie IPiSS obejrzeć dane o minimum egzystencji i mimimum socjalnym, które to są publikowane z tak dużym opóźnieniem, że złudzeń co do bezinteresowności tych opóźnień nie zostawia.

    Polecam – mpancz.webpark.pl/blog/ .

    Tu zaś można zobaczyć, co uznaje się za dostatecznie dobre dla osób (12 % społeczeństwa Polski żyje za jeszcze MNIEJ) żyjących na poziomie minimum egzystencji – http://www.radiownet.pl/radio/wpis/1976/ . Proszę zauważyć, że w minimum egzystencji uważa się za dostateczne wydatkowanie na żywność kwoty ca 170 zł/m-c i do tej kwoty odnieść owo „mopowe”- 231 zł. Jesteśmy nędzarzami wyniszczającymi się biologicznie. Ględzenie o bajerach (patrz artykuł) jest niepoważne.

  223. @”zdziwiona” z dn. 21.02.2010. h: 6.38.
    Nauka nie może zajmować się bogo-człowiekiem Jezusem, a tylko doczesnym wymiarem jego praktycznej działalności (wynikającej ze stosunków społecznych, politycznych, kulturowych, religijnych w ówczesnej Palestynie). Wszelkie „szamańskie” praktyki, cuda, subiektywne odczucia są poza racjonalne, a tym samym nie mogą być przedmiotem nauki. Dlatego też m.in. Kościół – jako instytucja, działająca w dwóch wymiarach (jak sam mówi): ziemskim i transcendentalnym (ten drugi wymiar dla mnie jest nie do przyjęcia – to wymiar „szamański” czyli nie-rzeczywisty) w odniesieniu do tzw. „cudów” – różnych mistyków, charyzmatyków czy pospolitych oszustów (a takich w historii było co nie miara !) czeka zawsze z uznaniem kilka dekad – aż wymrze pokolenie które empirycznie pamięta „tę cudowną rzeczywistość”. A co do cudów to nawet poszczególni papieże – a papież mówiąc ex cathedra głosi prawdę absolutna (wynika to z uchwał Vaticanum I) – mają na tę samą sprawę różnorodne zdania: JP II „uwielbiał” o.Pio, z tytułu „ludowości” i „folkloru” otaczającego tę postać (podobne to do polskiego, manifestacyjnego katolicyzmu); jego poprzednik – słynny Jan XXIII nigdy nie odwiedził, ani nie przyjął, tego „charyzmatyka” (bojkotował tę osobę), uważał go za oszusta i osobę o „pokrętnej proweniencji” (bliskość kobiet zupełnie dwuznaczna – to słowa Jana XXIII). I mówił to publicznie.
    A o.Pio jest dziś świętym……
    Dla nauki Biblia jest jedną z wielu ksiąg – jak Koran, Tora, Księga Mormona, Bhagawadghita itd. – mówiącą o najszerzej pojętej historii rodzaju ludzkiego. Jej rzekoma „nadprzyrodzoność” nie ma tu jakiegokolwiek znaczenia. A że w tym dziele ludzkich rąk (i umysłów) jest – w wyniku różnej maści zabiegów (świadomych i nieświadomych) – wiele przeinaczeń, kłamstw i pospolitej politycznie demagogii, to zupełnie inna para kaloszy. Chyba Droga Blogowiczko słyszałaś o „krytycznej” analizie Pisma Św: przede wszystkim Niemcy (ale i Francja i UK) XIX/XX wiek – to trwa nadal (cały ruch „modernistyczny” potępiony przez Piusa X, to dla nowoczesnej historii, religioznawstwa, lingwistyki etc. przede wszystkim krytycyzm wobec Biblii)i. W ogóle – cała nauka to przede wszystkim „krytycyzm”, a nie „wiara”: religia to „wiara”, która ten sam krytycyzm usuwa w cień. Rozum i afekty nie mogą iść w jednej parze.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  224. Mysle, ze co jak co, ale spelnienie marzen niektorych uczestnikow tego blogu, na obecnym poziomie rozwoju spolecznego w Polsce, nie powinno byc trudne. Przeprowadzenie czystki wsrod rzadzacych, bedzie o wiele prostsze jak w 68 roku. Ze sprowadzeniem sluzby zdrowia do czasow PRL-u tez nie powinno byc klopotow, a pelne zabezpieczenie systemu kartkowego tez powinno funkcjonowac. Tylko papieru na „Trybune” pewnie znowu nie starczy. A wiec bacznosc , w tyl zwrot i marsz z powrotem do realnego socjalizmu.

  225. @ „zdziwiona” z dn. 21.02.2010. h: 6.38.
    Natomiast co do kultu obrazów i „wizerunków Boga” dot. to nie tylko wyznawców judaizmu, ale i np. islamu. Nie do końca jest tak jak tłumaczysz to w ww. poście – chodzi o zakaz obrazowego pokazywania świętości jako takiej. Wiąże się to bezpośrednio sui generis z podstawowymi kanonami monoteizmu: pierwszą religią monoteistyczną był kult Atona-Słońca wprowadzany w Egipcie przez Echnatona (Amenhotepa IV) – tzw. „średnie” państwo, XIV w p.n.e.: dysk słoneczny był tylko symboliką najwyższego i jedynego bóstwa – później ów kult upadł: są przypuszczenia, że stąd właśnie pochodzą idee jedynobóstwa przejęte przez plemiona Semitów zamieszkujące wówczas nad Nilem, a następnie wędrujące do Kaananu i podbijające go.
    O kontrowersjach na temat czy sacrum jest możliwe do przedstawienia w formie spersonifikowanej (czy nie) – z tytułu czci, uwielbienia i niepoznawalności – polecam zapoznanie się z historią konfliktów ikonoklastycznych w „średnim” Bizancjum: no, chyba iż uważasz Bizantyjczyków za „schizmatyków” od których nic nie można się dowiedzieć w kwestii chrześcijaństwa, jego historii, kultury, teologii, dogmatyki etc.
    Pozdro.
    WODNIK53

  226. @ Indoor

    Indorze, wychyń czasem poza diasporę, to ujrzysz przeciętnego Polaka, całe rzesze emerytów, robotników, nauczycieli, pielęgniarek, rolników, bezrobotnych, zmuszonych do życia w ubóstwie, ponieważ zaimplementowany nam model kapitalizmu neoliberalnego przewiduje dobrobyt, albo godne zarobki jedynie dla globalnych korporacji, aparatu represji, marginesu najbardziej przedsiębiorczych i wytrwałych, wazeliniarzy z mediów oraz dla całych zastępów urzędników – pasożytów, realizujących modelowo ten model.

    @ ajw 03:04

    Normalny to Ty nie jesteś.

  227. zdziwiona pisze:

    2010-02-21 o godz. 06:51

    Oczywiscie Lizak .
    /w ramach zajecia sie problemen „chlopow”?/
    Jeszcze przy sniadaniu mysle o tej ” polskiej moralnosc”?
    ……Jak nie poszczuje ,to nie pozyje , …
    A po za tym ,dewaluuje polska lewice,
    znalazl sobie „fiksum” i kadzi i kadzi i kadzi!

    Salute

  228. Lizzak is number one.
    Wyprzedzil Bubla.

    kiss and hugs
    jk11

  229. Kartko, obawiam się, że z marihuaną jest jak z socjalizmem – można ją upowszechniać bez obawy o spowodowanie szkód społecznych jedynie w krajach wysoko rozwiniętych, takich jak Holandia. O socjalizmie wyraził się w taki sposób Karol Marks. Ja, jurcio, jestem tym, który jako pierwszy w dziejach wygłosił tę głęboką myśl w odniesieniu do używek. Niestety, Polska jest jeszcze w tej chwili krajem raczej niedorozwiniętym, dlatego na razie sprawę tę trzeba będzie niestety odpuścić. Drugi raz już takiej pomyłki jak z socjalizmem nie zrobimy – o nie!!! Koniec z przeskakiwaniem etapów historycznych!

  230. Lizaku,

    Ty synu marnotrawny! Dobrze, że jesteś ze swoją brawurą.
    Przeczytałam wszystkie trzy teksty z zainteresowaniem. Wiele w nich gorzkiej prawdy.
    Pragnę, jednakże zauważyć, że od początku przemian nasze elity medialno-polityczne wzywały nas do catarsis pod byle pretekstem.
    Nasz antysemityzm był i jest tylko jednym z tych chwytów, które mają nas obezwładnić i wywałać poczucie winy i wstydu wobec reszty świata.
    Polak, jako podrodzaj ludzkiego gatunku pt. ” homo sovieticus” , Polak- antysemita, Polak- nierób, Polak – roszczeniowiec, Polak- zawistnik itd. itp.

    Z takim garbem winy mało kto odważy się zbuntować i domagać poszanowania dla swoich interesów. I ten typ zniewolenia i zastraszenia miała zapewne na myśli Naomi Klein opisując w pierwszym rozdziale „Doktryny Szoku” metody i cele tortur stosowanych przez CIA.
    I w tym kontekście odkrywam gorzką prawdę w twoich wpisach.

  231. Jaki on biedny, jaki mily ,jaki maly !
    idz dolej Zydom ,bedziesz doskonaly !

    Salute

  232. Adziabadzia (12:01) pisze do ajw (03:04): „Normalny to Ty nie jesteś.”

    No, jeśli normą na tym blogu jest pozytywny stosunek do antysemityzmu, to ajw jest rzeczywiście anormalny.

    ajw, wyluzuj, z chorymi trzeba łagodnie.

  233. Jasny Gwincie
    Miło mi, że sprawiłem Ci przyjemność wspomnieniami z republikańskiej Hiszpanii. Chętnie bym z Tobą popisał na ten temat bo też mnie przejmuje romantyzm tamtych lat. Podyskutował bym również na temat np zapomnianego kompletnie powstania PPS-owskiego w Twoim Krakowie w 1923 roku o którym nikt nie zrobił tak fajnych filmów albo o moich dziadkach – twardych, przedwojennych socjalistach, którzy nigdy nie wstąpili do pzpr – u i przez to trochę w życiu stracili.
    Ale niestety rzygać mi się chce na widok antysemickich komentarzy Twoich koleżanek i kolegów z lewej strony. Mam dzięki rodzinie sentyment do ideałów socjalistycznych ale gnój moczarowski mnie odrzuca. Tak więc jesli pozwolisz wrócimy do dyskusji gdy Twemu koleżeństwu przejdzie ta gorączka. Na razie muszę odetchnąc świeżym powietrzem, bo mnie dusić ten smród zaczął.
    Pozdrawiam
    Ps Jurciu wybacz, ale odpowiem Ci na komentarz gdy „oni” się uspokoją
    Pozdrawiam

  234. Teraz powod powrotu blogowego gebelsa (to nie jest blad) staje sie jasny . Pisze sie przeciez po to, zeby ktos przeczytal. Passent potrzebny od zaraz .
    Pozdrowienia dla wielbicieli i wielbicielek (gebelsa ) szczegolnie tych „zalosnych „, „lichych” , „mizernych” , itp.

    „Ty synu marnotrawny! Dobrze, że jesteś ze swoją brawurą.”
    ( „brawura” ? tego jeszcze nie znalem , robi sie goraco )

  235. magrud, 13.45. Doktryna Szoku zostanie wkrótce pokazana jako film. Byłoby dobrze aby nie udało się go zmarginalizować podobnie jak książkę przez wolne media lub zohydzony przez medialne mendy.
    http://alfaomega.webnode.com/products/jacek%20%C5%BCakowski%3a%20szokuj%C4%85ce%20z%C5%82udzenie/

  236. Magrud,

    Ty córo nieodrodna inteligencji i błyskotliwości.
    Ja również odkrywam Panią za każdym razem inaczej, wznioślej i z większą sympatią.
    Jeżeli mój patriotyzm, w swej innocencji, pojmowany jest przez innowierców jako przejaw antysemityzmu, to ja pozwolę sobie dalej nieść ten garb w dumnym osamotnieniu.
    Ja nie mam ksenofobicznych ograniczeń. Moją rzeczą jest nienaruszanie cudzych swobód i wolności oraz bronienie ich w odniesieniu do swojej osoby i moich rodaków, której to przestrzeni nie wolno naruszać nawet uprzywilejowanym wybrańcom poruszającym się na religijnej niwie, stanowiącej przesłankę najstraszniejszych konfliktów.
    Dlatego bardzo zobowiązany jestem Szanownej Pani za zrozumienie i moralno-intelektualne wsparcie.
    W dowód wdzięczności przesyłam Pani nieco poezji, pod której liryką znajduje się wiele mrocznej polityki. Jest to wiersz Siergieja Jesienia z 1915 roku w moim tłumaczeniu i trawestacji. Życzę nieco rozluźniającego, acz pouczającego, relaksu naszym wspólnym adwersarzom.

    Umęczona Polska

    Nad Polską czarna chmura zawisła.
    Trujące wyziewy niosą ludziom trwogę.
    Żółta gwiazda tajemna wskazuje martyrologii drogę.
    A pod brunatną,wzbierającą falą,płacze Wisła.

    W bolesnym kręgu walk jeden jest cel.
    Wszystkie lata jednako traktują czas wojny.
    Zwycięzcy nagradzają sie za judaszowy trud zbrojny.
    Lud ogłasza klęskę łzami i kolorami znaczącymi biel.

    O Polsko, jasny śnie, w gorzkim Lecha więzieniu.
    Niewolnico w ruinach demokratycznej aureoli.
    Twój wieszcz zbrukany wytacza armaty powoli.
    Ohydę niewoli, ludowa dłoń zniweczy w uniesieniu.

    Płoną już krańce, wyzutych z godności, stron.
    Wnet wezwie nas kościołów straszny dzwon.

    Z pokłonami i poważaniem. Lizak

  237. WODNIK53, Czytałem kilka Twoich ostatnich komentarzy na temat powtarzających się sygnałów o zbliżającym się krachu doktryny neoliberalnej. Zamienne były wywiad z P. Blondem w GW i recenzja Beylina z książki R. Sennetta. Zwraca uwagę brak jakiegokolwiek stosunku to treści tam zawartych ze strony dziennikarzy GW, a na domiar można w tym samym nulerze znaleźć mętny i jak zwykle oszukańczy artykuł Gadomskiego. Nadciągają chmury, na razie nie zauważane przez doktrynerów, ale jak widać nawet na blogu Passenta odważnych i mądrych ludzi jest coraz więcej. I tylko patrzeć jak fala ta przerodzi się w bunt przeciw kłamstwu i oszustwu elit finansowych i ich klakierom. Rządzący, a szczególnie ci z Imperium podejmują rozpaczliwe i głupie kroki podtrzymujące jak najdłużej swoją obecność przy korycie. Jeden z nich pełen pychy i zarozumialstwa określił ostatnio swoją złodziejska funkcję jako wykonywanie woli boskiej, „doing God’s work”, a według innego „finansowa doktryna wolnego rynku osiągnęła status religii.” Te złote myśli można znaleźć w oryginale w załączonym linku. Czeka nas jeszcze wiele pracy i wysiłku. Ale pracę tę w sposób zorganizowany należy rozpocząć natychmiast. Nadzieja w tym, że coraz więcej mądrych ludzi i intelektualistów i smutno doświadczonych „ekonomistów” śmiało wyraża swoje opinie i promuje nowe idee jak ludzkość może pozbyć się tej ropiejącej narośli.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=17667

  238. magrud pisze:

    2010-02-21 o godz. 13:45
    Lizaku,

    „Ty synu marnotrawny! Dobrze, że jesteś ze swoją brawurą.
    Przeczytałam wszystkie trzy teksty z zainteresowaniem. Wiele w nich gorzkiej prawdy.”

    „Nasz antysemityzm był i jest tylko jednym z tych chwytów, które mają nas obezwładnić i wywałać poczucie winy i wstydu wobec reszty świata.
    Polak, jako podrodzaj ludzkiego gatunku pt. ” homo sovieticus” , Polak- antysemita, Polak- nierób, Polak – roszczeniowiec, Polak- zawistnik itd. itp.”

    Mój komentarz:

    Magrud z kartezjańska precyzją wskazała na głęboko tkwiące w międzynarodowej świadomości fałszywe przeświadczenia o istocie polskości oferując towarzyszowi Lizakowi na srebrnej tacy rozgrzeszenie.

    Od rzeczonego towarzysza na próżno oczekuję listy starszych braci w wierze będących w składzie rządu.
    Takiej listy się nie doczekam, ona istnieje tylko w głowach obsesjonatów, czytelników polonica.net, broszurek Bubla, słuchaczy Bezpieczniackiego Uniwersytetu Latającego.
    Podobnie sprawa wyglądała przed laty, gdy tow. Lizak wymienił tu na blogu wielkiego szkodnika – byłego prezydenta i nie był w stanie się zmobilizować aby podać jego prawdziwe nazwisko, podobnie nie był w stanie podać źródeł na podstawie których mianował Bartoszewskiego starszym bratem, synem bankiera utracjusza.

    Ja go rozumiem, kręta droga do prawdy. Ale nie kumam Pani Magrud, która w argumentacji gra na tanim patriotyźmie, opartym na nieufności do świata – Polak-antysemita, Polak – homo sovieticus, Polak-nierób, Polak-roszczeniowiec – oto wizerunek urobiony przez naszych wrogów. Brakuje jeszcze Roty.

    Pzdr, TJ

  239. Syn i cora (!?) to juz jakas jawna dewiacja jest , fuj !
    A biedny Jesienin przewraca sie w grobie od tej grafomanii .

  240. Lizak pisze:
    2010-02-21 o godz. 10:20

    „Zydzi pomawiaja polakow za liczne i niecne czyny” – a czemu maja nie pomawaic? Kolaboracja z hitlerowskim najezdzca na terenach okupowanych byla powszechna. Polacy pomagali hitlerowcom w eksterminacji zydow i ekstrminacji siebie samych. I to pomagali na masowa skale.

    Ca za hipokryzje tu widac. Obecne rzady matolow i prostakow ciagle skomla w sprawie Katynia. Skoro po 70 latach ciagle maja nadzieje na kase za zbrodnie Katynska nie dziwmy sie wiec zydom gdy ci pomawiaja polakow o rownie barbarzynskie zbrodnie.

    W Polsce nie trzeba bylo wojny by wyzwolic antysemickie nienawisci. Tuz po odzyskaniu niepodleglosci w 1918 polskie wladze planowaly masowa deportacje polskich zydow na Madagaskar. Rozmowy z Francja byly na ten temat prowadzone a polska delegacja pojechala nawet na Madagaskar by ocenic przydatnosc tej wyspy do przyjecia deportowanych zydow. Polska incjatywa w tej sprawie zaimponowala nawet samemu Hitlerowi.

    Nie czytalem w calosci wpisu bo jest za dlugi. Widzialem jednak liczne oskarzenia pod adresem Israela. To jest obsesja, paranoja i halucynacje autora nie zaslugujace na komentarz. Po prostu widac tu brak przyzwoitego wychowania.

    Jezeli polskie wladze nie zajma sie antysemityzmem i rusofobia i to w sposob zdecydowany, jezeli nie porzuca prymitywnej polityki odwetu i nienawisci w Polsce bedzie wojna domowa.

    Opisze tu historie z 1942 ktora opowiedziala mi jedna starsza osoba.
    Pracowali sobie polacy na polu obszarnika, hitlerowskiego kolaboranta.
    Nagle z pobliskiego lasu wyszlo dwoje dzieci zydowskich. Byli zaglodzeni i prawie nadzy. Podeszli do pracujacych polakow i poprosili by dac im cos do zjedzenia lub by ich zabic.
    Nikt nie wpadl na pomysl by dac im cos do zjedzenia. Natomiast natychmiast wyslali gonca do najblizszgo posterunku SS – z wiadomoscia ze ‚sa zydzi’. Po kilku godzinach dwoch SS-manow przyjechalo w otoczeniu kilku polskich kolaborantow. Zaczeli ustawiac te dwojke dzieci tak by zastrzelic ich jedna kula. Ale jeden z SS-manow powiedzial ze na zyda szkoda kuli. Dalej powiedzial ze same wkrotce zedechna. SS-mani podziekowali za poinformowanie ich, rozkazali zbudowac kojec, wsadzic tam zydow i pilnowac dopoki zdechna. Co natychmiast zrobiono. Po czym wszyscy nachlali sie bimbru i SS-mani pojechali. Polacy pilnowali te dwojke dzieci na zmiany przez noc i zgodnie z oczekiwaniami zdechly one nastepnego dnia. Po czym natychmiast wyslali gonca do SS by zameldowac ze zdechly!…..

    Takie wydarzenia byly powszechne . Dlatego tez rzygac mi sie chce na komentarze typu jak ten od Lizaka. Komentarze budujace anysemicka nienawisc. Oczywiscie ze dla hitlerowskich kolaborantow tragedia bylo wyzwolenie Polski przez Armie Czerwona. Dlatego po przejeciu wladzy przez ich potomkow zakonczenia drugiej wojny swiatowej w Europie – w Polsce nie swietujemy.

  241. No cóż Kartko…
    Chyba czas nam opuścić ten blog, gdzie zaczyna się ponownie panoszyć Lizak. Nie udało mu się do własnego blogu przyciągnąć ciekawych dyskutantów, nie wyszło na swoim, no to wraca na cudze podwórko, skąd z tak dumnie podniesionym sztandarem niedawno wychodził – ku mojej ogromnej radości. Ja już nie mam siły ani chęci czytać tych bredni i uczestniczyć w takim sabacie.

  242. TJ
    Antysemityzm jest i był w tym kraju zawsze bardzo potrzebny. Ponieważ antysemityzm daje łatwe rozwiązanie wielu poważnych problemów.
    Nie ma nic złego w stwierdzeniu, że jakiś czlonek rządu jest świnią, złodziejem i chamem, bo wiekszość jest. Jesli jest to akurat Żyd, to też jest taką samą świnią. Problem z antysemityzmem jest taki, że kultywuje się u nas przeświadczenie, że on nie jest świnią, złodziejem i chamem bo taki ma interes, ale jest nim dlatego, że jest Żydem. I w zasadzie nieważne czy nim jest czy nie. Chodzi o coś innego, o utwierdzenie nas w przekonaniu, że jak coś idzie źle, to przecież nie wina polskiego kapitalisty, którego wyzysk polskiego pracownika, mniej boli? Bo przecież my POLACY to wiadomo, ze się kochamy i zależy nam na wspólnym dobru. Ktoś od wielu lat odpowiedzialnośc za chamstwo, wyzysk i złodziejstwo próbuje zwalać na Żydów. Chce byśmy tak myśleli.
    Ale jeśli się nad tym zastanowić, z punktu widzenia wyzyskiwanego pracownika, to jaką różnicę mu sprawia fakt, że wyzyskuje go Żyd, czy wyzyskuje go Polak?
    Może nawet temu polskiemu kapitaliście łatwiej bogacić się naszym kosztem, jeśli winić za naszą sytuację będziemy Żyda, a nie system, który ani nie ma narodowości, ani żadnej religii nie wyznaje?

  243. Kandydaci się znajdą.Natomiast gorzej z określeniem wizji sprawowania
    najwyższego urzędu w kraju.Wizja IV RP była tylko wizją politycznego sprawowania władzy przez jedną partię.

  244. Panie Redaktorze,

    Panski blog zaczyna przypominac swoja zawartoscia Der Sturmer Streichera.

    Smutne, ale prawdziwe.

    Pozdrawiam.

  245. Lizak pisze:

    2010-02-21 o godz. 10:20

    „Żydzi z wiadomych im przyczyn pomawiają Polaków”

    Dlaczego takie wpisy sa tolerowane?

    Slawomirski

  246. sierp_i_młot pisze:

    2010-02-21 o godz. 18:44

    Co do popularności antysemityzmu zgadzam się. Jak każda ideologia wskazująca wroga jest chętnie przyjmowana jako objaśniająca obecność zła na świecie, tłumacząca niepowodzenia w funkcjonowaniu państwa, społeczeństwa, pokazująca konkretnych winnych.
    Im mniej rozwinięte cywilizacyjnie społeczeństwo, tym łatwiej wchłania antysemickie usprawiedliwienia.

    W czasach przedhistorycznych i antycznych sprawcami klęsk i niepowodzeń byli zagniewani bogowie, w średniowieczu innowiercy (także Żydzi) i czarownice, u Lenina eserowcy, anarchiści, mieńszewicy i ogólnie biali, u Stalina – spekulanci, kułacy (szczególnie ukraińscy), szkodnicy, zakamuflowani agenci obcych wywiadów – Trocki, Świerdłow, Zinowiew, Kamieniew, Tuhaczewski i 2/3 wyższej kadry oficerskiej, a także biełopolaki.

    Dzisiaj towarzysze przegrani jako sprawców niepowodzeń wymieniają przede wszystkim starszych braci w wierze trzęsących światowymi finansami i wciskających się każdą szczeliną do mediów, rządu, zarządów przedsiębiorstw, uczelni, fundacji, wszędzie tam skąd można panować nad umysłami i losem Umęczoego Ludu.

    Dla takich teorii charakterystyczny jest synkretyzm – połączenie ichnej (tych rzekomych braci) narodowej ideologii, a właściwie perfidii z martyrologią ludu, bezsilnością, moralną i materialną krzywdą wyrządzaną niewinnym ludziom nieustannie szerzonymi kłamstwami i wywózkami do mateczników syjonizmu walizek pełnymi pieniędzy.

    Tego typu ideologie są dokładnie tak samo fantomiczne, jak przekonanie, że czarownice w sojuszu z diabłem wywołują epidemie. Przeciwnik, siewca zła jest chytry, podstępny, kamuflujący się, słabo rozpoznawalny, stąd musza istnieć wyspecjalizowane profesje – inkwizytorzy i egzorcyści. Nie ma znaczenia, czy czarni, biali, czy czerwoni.

    Pzdr, TJ

  247. @ jurcio

    jurcio, oj jurcio, jurcio…

  248. @ the ment(or)

    Mentorze dardanelski, w 1918 roku Hitler leżał w szpitalu polowym oślepiony gazem musztardowym. A za „powszechną kolaborację z hitlerowskim najeźcą” jęzor Ci uschnie kłamczuchu, a po nocach będą Cię straszyły duchy milionów pomordowanych przez hitlerowców Polaków. Zobaczysz. Natomiast za „kasę za Katyń” powinieneś normalnie dostać po pysku, pomyliłeś nacje, koleżko. I daruj sobie te historie dla durniów, rodem z izraelskich gazet.

  249. TJ pisze:

    2010-02-21 o godz. 22:12

    Bardzo dobry wpis.
    Dziekuje.

    Slawomirski

  250. Adziabadzia pisze:
    2010-02-21 o godz. 23:01

    Tak Adziabadziaba, kto szbelka wojuje od szbelki ginie. Marzy sie kasa za Katyn to bedzie trzeba placic za Tuchole, Jedwabne, za wspomaganie hitlerowcow w eksterminacji zydow, i za obecne zbrodnie w Afganistanie, Iraku, Chadzie, Osetii i na rosyjskim Kaukazie. I dziwie sie dlaczego do tej pory Rosja nie zarzadala zaplaty za wyzwolenie Polski. Przeciez to ich drogo kosztowalo.

  251. Adziabadzia kołku, Adziabadzia – spróbuj: Adziabadzia. No, teraz ładnie. Po kasę za Osetię to do konusa, albo wprost do nich. A Rosja za wyzwolenie Polski brała kasę przez kilkadziesiąt lat po wojnie, wystarczy. Jeśli już wszystko przeliczasz na szekle, to wiesz ile kasy musieliby wypłacić Żydzi Żydom, za eksterminację Żydów (nie wspominając o Polakach)? Kto finansował tą wojnę?

  252. PiS sie pograza. Mnie to cieszy. Wszystkie ruchy obu braci znajduja uznanie wylacznie u najtwardszego elektoratu pisowskiego. Ta partia jest potrzebna, bo twardoglowych IV-RPowcow jest w Polsce sporo. Niech ich prezes kanalizuje, ale nie moga miec wladzy. Bo wowczas Polska przezyje tragedie, ktorej zapowiedz widzielismy, gdy prezes rzadzil razem z Lepperem i Gierychem. Nie zapominajmy o tym!

  253. a propos „antysemityzm bez Żydów” (może lepiej: „bez żydów” – czyli wyznawców mozaizmu?) – ten tytuł chyba nie pochodzi od p. Passenta, a od wyznawców ‚Agory’ – choć niekoniecznie kolegów lojalnych wobec p. red. Łuczywo (po jej emigracji wewnętrznej)…

css.php