Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.03.2010
sobota

Festiwal Platformy

27 marca 2010, sobota,

Prawybory w Platformie dalekie były od doskonałości. Zostały ogłoszone za późno, kiedy było jasne, że zwycięży Bronisław Komorowski, różnice programowe obu głównych rywali musiały się mieścić w granicach poglądów Platformy, rywalizacja była trochę sztuczna, namiętności niewielkie. Wyrazem tego jest m.in. frekwencja poniżej 50 proc. członków partii.

Mimo wszystko prawybory były udane, pokazały, że w Platformie jest życie, są ludzie, są politycy na poziomie. Ich cichym zwycięzcą jest Donald Tusk i jego partia. W ciągu ostatnich lat Donald Tusk okazał się postacią centralną na polskiej scenie politycznej, politykiem, który w tej chwili nie ma sobie równego, jego pozycja jako nr 1 w kraju i w oczach zagranicy jest niekwestionowana. Tusk prowadzi swoją partię, przynajmniej we własnym mniemaniu, (choć my możemy być innego zdania), „samym środkiem polskiej drogi”, jawi się jako polityk zgody, człowiek poważny i odpowiedzialny, który stawia na współpracę, łączy, a nie dzieli. Wybór Komorowskiego na kandydata umocni ten wizerunek Tuska. Powody do zadowolenia może mieć też Radosław Sikorski – jego pozycja w Platformie i w kraju umocniła się. Jeżeli ktoś prawybory przegrał, to opozycja.

Prawybory umocniły pozycję Platformy, która – podobnie jak jej przywódca – zdominowała scenę polityczną. Dominacja ta jest tak silna, że może wywołać sprzeciw ze strony tych obywateli (niekoniecznie z opozycji), którzy poczują się zagrożeni dominacją jednej partii – w rządzie, w mediach, w instytucjach, wszędzie. Platforma stoi wobec trudnego zadania – jak nie przedobrzyć, jak z całą energią walczyć o zwycięstwo Komorowskiego w wyborach prezydenckich, a jednocześnie nie urządzać swojego festiwalu, nie rozpanoszyć się od ściany do ściany, pozostawiając miejsce dla innych. Jak nie paść ofiarą własnego sukcesu, żeby wśród wyborców nie pojawił się odruch przesytu i mdłości. Niewykluczone, że bracia Kaczyńscy, niepomni, że to niedawno oni i ich ludzie zajmowali najważniejsze stanowiska w kraju (i w mediach publicznych), teraz będą mogli ostrzegać przed monopolem Platformy. Monopol ten jest jednak do pewnego stopnia faktem, ponieważ opozycja jest bezradna, PiS i SLD nie mają programu ani ludzi, którzy byliby w stanie stworzyć alternatywę.

Kto uważa, że głównym zadaniem Platformy jest modernizacja Polski i zepchnięcie opozycji na margines – może zacierać ręce.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 86

Dodaj komentarz »
  1. Zgorzkniały prezydent.

    Lech Kaczyński, w komentarzu do wyniku prawyborów (przekazanym mediom przez Wypycha) miał tylko jedno do powiedzenia: że jest zdumiony rozmiarami porażki Sikorskiego.

    I nic więcej. Tylko to. To nieustanne „Schadenfreude”, satysfakcja, gdy komuś coś się „nie udaje”. Cóż to za zgorzkniały charakter. Cóż to za negatywna osobowość.

  2. Uważam że głównym zadaniem Platformy jest modernizacja Polski i wciągnięcie opozycji do współpracy.
    Tak należy moim zdaniem rozumieć „pogróżki” premiera w stronę opozycji, że wyginą jak dinozaury jak się nie przyłączą do zmian.
    Zgadzam się z Redaktorem który przestrzega Platformę przed zbytnią dominacją.
    Moim zdaniem powinna ona wzmocnić lewicę i zostawić „Zapatero” na skrajnie lewym skrzydle parlamentu i prapremiera na prawej równie wąskiej ławce.
    Znów czas wzmocnić lewą nóżkę.
    Ciekawe co sądzi prezydent Wałęsa?

  3. Szanowny Panie Danielu,

    Wydaje mi sie, ze byl taki moment przesilenia pomiedzy Prezydentem
    a premierem, ze to juz stawalo sie smieszne, niesmaczne, wrecz chore,
    gdzie pojawialy sie juz gesty i miny /FOTYGA, LK i inni/, ktore zaczynaly
    przypominac bylych nieslawnych przywodcow z okresu wojen.
    Ten konflikt Tusk-LK przezarl sie. Stal sie poprostu niestrawny.
    Cos musi sie zmienic. Albo tak albo tak.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Uważam, że Platforma nie jest zdolna do modernizacji Polski, grupa nieudaczników bez zasad i idei, lubiących forsą będzie źródłem klęski, więc zamiast zacierać ręce zaciskam pięści. Panu Redaktorowi i zaoceanicznym ekspertom bankowym przesyłam komentarz LMD jak wykiwano Grecję.

    Goldman Sachs zawsze górą

    Państwa ratowały banki, nie żądając niczego w zamian. Banki, gdy tylko odzyskały siły, zwróciły się przeciwko państwom. Łupią im skórę, ciągnąc profit z ujawnienia bezeceństw, które same im zalecały. Wszak gdy dług publiczny się zmniejsza, stopa odsetkowa pożyczek rośnie…

    Goldman Sachs pomógł więc Grecji potajemnie pożyczyć miliardy euro. Następnie, aby obejść europejskie obostrzenia, ograniczające zadłużenie publiczne, firma z Wall Street doradziła Atenom kilka wyrafinowanych sztuczek księgowo-finansowych. Rachunek za te innowacje dodatkowo zaokrąglił pokaźną już kwotę greckiego długu. [1]

    Kto wygra, a kto będzie musiał za wszystko zapłacić? Prezes Goldman Sachs Lloyd Craig Blankfein zainkasował bonus w wysokości 9 milionów dolarów; greccy urzędnicy stracą uśredniony w stosunku rocznym ekwiwalent miesięcznego wynagrodzenia.
    Goldman Sachs tytułem honorarium otrzymał 300 milionów dolarów i uwaga, ten złodziejski bank otwiera biuro w Warszawie.

  6. Wiele osob na tym blogu pisalo bardzo przychylnie o zonie Sikorskiego i to przez jej pryzmat osoby te widzialy Radka jako prezydenta.

    A moze by tak ozenic Komorowskiego z Anna Appelbaum ?

    Para Nr. I doskonala ?

    Zgadzam sie z Panskim komentarzem, choc z tym spychaniem opozycji na margines to chyba jest tak, ze kazda partia sprawujaca wladze ma podobny cel, a wiec po co wytykac ten jakze uniwersalny cel tylko jednej partii ?
    Dzisiejsza opozycja sama jest sobie winna swej slabosci. PiS zjadl koalicyjne przystawki i zostal sam ze swym pancernym elektoratem.

    SLD… Przepraszam kto ?

    Pozdrawiam.

  7. Platforma Obywatelska przeżywa nierzasłużony swoimi działaniami okres szczytowej , politycznej prosperity, pochodną baaardzo korzystnego zbiegu przypadków, co po staropolsku nazywa się FUKSEM.
    Ci co dostrzegają w PO same !!!! wspaniałe wartości, jak: ugodowość, powściągliwość etc. oceniają same etykietki tych wartości.
    Warto tu zauważyć, że takimi cechami, na które brak pokrycia w konkretnych, nie „szminkowanych” i „pudrowanych” działaniach, charakteryzują się wszyscy nieudacznicy, którzy ślizgając się po prawdziwych działaniach, zręcznie unikając ryzykownych przedsięwzięć radzą sobie niezasłużenie ponad, ponad swoją miarę i możliwości.
    Cieszenie się jazdą na „wózku” ciągnionym przxez takich „orłów” to kompletny brak wyobrażni, i milimetrowa perspektywa oceny zdarzeń. U odbiorców, wyczynów takich „orłów” wszystko dzieje się w relacji 1:1, tzn. oni nam mówią jak sprawy się mają, a my im w stu procentach w to wierzymy, i mamy miłe na doraźny moment ble, ble, ble…
    Nie będę tu wyliczał prawdziwyhch problemów, jakie narastają w Polsce, Unii, w świecie, na skutki których gładcy, niehaczący niczym politycy czekają jak zahipnotyzowane indory na święto dfziękczynienia. Szamkę dają, woda jest, więc chyba jest świetnie…
    Na koniec powiem tylko, że Platforma , póki balansuje na niekonkretnych gierkach, póty pływa. Jeśli Bóg ją pokarze, i z Rozumu rzuci się na zmonopolizowanie sceny, to w obliczu najbliższych wyzwań, płynących od gier globalnych, momopol stanie się jej największym przekleństgwe, Z tego co wiem, to partie leninowskie, miały przynajmniej jakiś silny ideologiczny bajer. A Platforma?
    Wystarczy popukać.Dudni jak diabli…

    Pozdrawiam,Sebastian

  8. the mentor 9.12

    Kpie, ale przyjaznie. I z boku. Smiesza uogolnienia, radykalne osady, szablonowosc ocen i przekonania o wlasnej nieomylnosci. Smiesza zwlaszcza epitety i puste slogany. Z powaga i szacunkiem, natomiast, traktuje przeciwnika. Nie smialbym dawac mu ocen. O „the mentor” nie pisze. Pisze o sprawach.
    Powaznie i z ogromnym szacunkiem pisze o AK. O SB pisze powaznie, ale bez zbytniego szacunku; najemnicy oplacani przez kolonialny rezim.
    Tamte sprawy sa ogromnie skomplikowane. Tak jak cala historia Polski. Dobrze jest odrozniac idealistow, patriotow od skorumpowanych cynikow.
    Dziekuje za zaangazowanie i komentarze.

  9. Blog Daniela Passenta:

    Jest cos takiego, ze nie do konca rozumie Pan takie osoby jak:
    HOJARSKA, FOTYGA, GOSIEWSKI i im podobni.
    Oni tez by chcieli. Takie jest zycie. Nie kazdy urodzil sie Zibi Bonkiem.
    Trzeba im chyba darowac pewne dziwne i niezrozumiale procesy
    myslowe, ktore u nich zachodza.

  10. Tusk ma prawo mówić, że kroczy „samym środkiem polskiej drogi”. Po pierwsze – trudno jest ustalić precyzyjnie i niezbicie którędy biegnie ta linia, ten „sam środek”. Po drugie – przed nim władza przechodziła z rąk „solidaruchów” do „komuchów” do „czwarto-erpowców”, od jednego skraja do drugiego z włączeniem ekstremalnych endeków i roszczeniowców rolnych. Wreszcie nastał czas na władzę centrum sceny, bo przecież liberalizm ekonomiczny rządu jest umiarkowany i uległość wobec Kościoła też jest w polskiej normie. Taki „środek” wyznaczają okoliczności polityczno-gospodarcze oraz nastroje i opinie wyborców. Tusk ten środek zapełnił. Po trzecie – Platforma bardziej od wszystkich poprzednich rządów sonduje i trzyma się tego co opinia publiczna im dyktuje.

    Dlatego fundamentalna kwestia „JAKA MODERNIZACJA POLSKI ?” w systemie dominacji PO może być dyskutowana i przez władzę brana pod uwagę. W końcu jeśli PO się na czymś potknie, zasadniczo nie posłucha opinii, to słupki jej spadą, opozycja obudzi się i nabierze wiatru w żagle. A więc jaka modernizacja Polski?

    Oczywiście miotaczki blogowego ognia w tej dyskusji uczestniczyć nie będą, podobnie strachajły zarzucające POLITYCE „skrajny neoliberalny oportunizm”. POLITYKA w tej dyskusji bierze czynny udział, vide modernizacja szkolnictwa wyższego. Bo dla nich, dla miotaczek i strachajłów (że im świadczenia z ZUS odbiorą, solidarność z SB) droga polska wiedzie zupełnie gdzieś na rympał.

  11. Super! Brawo dla najlepszego polskiego dziennikarza!!!

  12. To czego potrzebuje Nasza Umczona Ojczyzna to nie przedluzenie rzadow Republiki Aferalnej. Czas najwyzszy aby do wladzy powrocily sily, ktore potrafia oddzilic ziarno od plew i odroznic interes panstwa od interesu Unii Europejskiej. Nie moze byc zgody pomiedzy sprzedawczykami i aferzystami a obroncami interesu narodowego. Polsce potrzebne jest ogolnokrajowe oczyszczenie z elementu kolaboracyjnego i postkomunistycznego. Ten proces sztucznie opozniony o 20 lat wreszcie powinien sie rozpoczac.

  13. Ale też Platforma potwierdziła swoje słabości – prokościelność (żenujące „rekolekcje” niektórych członków), zachowawczość (kręcą z in vitro), słabość intelektualna (jedyny Palikot prowokuje, reszta, jak choćby Sikorski i jego hasło na koszulce w Lublinie – bardzo słabo), brak wyrazistości. Mój głos właśnie stracili. I nie idę na wybory.

  14. do Ted pisze:

    2010-03-27 o godz. 07:47
    W Europie mily Panie…
    WINIEN

  15. Powtórzę zasłyszany dowcip. Po linie rozpiętej między drapaczami chmur nad ulicą jedzie na rowerze facet i gra na skrzypcach a na dole jeden z widzów burczy: wirtuoz to on nie jest. To pan redaktor chce przekazać?
    Z poważaniem W.

  16. Szanowny Panie Passent,
    prawybory oraz spotkanie obu kandydatow na kandydatow zostaly skomentowane w prasie niemieckiej dosc krytycznie. Spotkanie obu faworytow porownano (wlasciwie tresc spotkania) do telenoweli. Uwazam, ze jesli PO wygra, to pojdzie droga srodka, bo obecnie innej nie ma. Nazwisko przyszlego prezydenta nie jest dla mnie wazne, bo obaj daza do tego samego. Pozwole sobie zauwazyc, ze ani partie, ani rzady nie maja bezposredniego udzialu w tzw. modernizacji Polski. Rzad tworzy ramy, a przedsiebiorczy ludzie je wypelniaja, przewaznie ciezka praca. Dotyczy to pracobiorcow i pracodawcow. Partycypowanie obywatelek i obywateli w zyciu politycznym i administracyjnym umozliwi zmodernizowanie urzedow gminnych, miejskich i centralnych. O to wlasnie powinnismy sie spierac. O mozliwosc bezposredniego udzialu w zyciu politycznym. Pamietam czasy, wcale nie zamierzchle, w ktorych urzedniczki biura meldunkowego nie mialy dlugopisu, kierownicy dzialu duzej centralnej instytucji w w Wwie „biegali” do tlumacza przysieglego, aby przetlumaczyc otrzymany fax. Czasy te na szczescie minely i wcale nie byly bardziej, niz doskonale. Opisywane sa jednak, jak kaze regula jezykowa w czasie parfait lub rzadko w plus que parfait. Najgorsze jest to, ze niektorzy biora te regule doslownie i opowiadaja nam w blogosferze „les dupérelleés”. Tenor Pana wpisu jest pozytywny. Ja tez sadze, ze opozycja sie w pore obudzi, jesli wogole. Mam ciagle nadzieje, ze nasze spory w blogosferze dotyczyc beda w przyszlosci wiecej niz trzech osob z polityki. Powinny przynajmniej dotyczyc naszego w niej czynnego uczestnictwa i udzialu.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  17. PO to jest stowarzyszeniem przedsiębiorców, którzy mają na uwadze wyłącznie swoje biznesy-interesy. Programowo to towarzycho jest
    miałkie i tchórzowskie. Żadnych poglądów społecznych. Znowu przed nami wybory, w których głosuje się przeciw komuś. Wybór między „zacnym” czyli nijakim i posłusznym a niedojrzałym emocjonalnie i znającym języki obce jest żąłosny. I ten okrzyk Tuska: „tak nam dopomóż Bóg!” – wstyd.

  18. Szanowny Panie Slawomirski,

    Francuzi mimo postepowego wyniku ostatnich lokalnych wyborow sa dosc konserwatywni, szczegolnie na poziomie urzedow centralnych. Dotyczy to Paryza, uwazanego poniekad za centrum wladzy. Na szczescie we Francji rowniez zachodza zmiany i gminy maja wiele do powiedzenia. Wiele tez mowia. Doprowadza to czesto do sytuacji paradoksalnych ( w wyniku sporu dwu gmin nie moge dojechac tramwajem na plaze, musze sie przesiadac z autobusu do tram i odwrotnie). Wiem, ze to jest banalny przyklad, lecz z takich okruchow zycia sklada sie nasze zycie. Wiem rowniez, ze obywatelki i obywatele maja niemaly i bezposredni wplyw na polityke lokalna i tak jest dobrze. Tam gdzie mieszkamy decyduje sie o naszych codziennych sprawach. Wracajac do armii francuskiej, to sama struktura wojska implikuje poniekad jego skostnienie. Dzisiaj problemem nie jest zydowski oficer, lecz potencjalni oficerowie pochodzacy z Maghrebu. Niestety nie jest ich zbyt wielu. Chociaz Francja moze byc przykladem integracji migrantow w urzedach wobec Niemiec, wobec Francji natomiast Australia etc.., to Francuzki i Francuzi musza sie uporac z integracja migrantow. Uwzam ciagle, ze nie jest to tylko problem samych migrantow, lecz problem nowego proletariatu, w Niemczech nazywanego Präkariatem. Problem socjalnego zaniedbania przedmiesc paryskich dotyczy w rownym stopniu Francuzow i migrantow. Kiedys polacza sie i pomaszeruja w kierunku centrum miasta. Francuzi jednak doskonale o tym wiedza i dlatego wierze w emancypacje Grande Nation. O Szwajcarii nie wspominam, bo male (do tego jeszcze bogate) kraje nie maja wiekszego znaczenia dla europejskiej polityki i nie sa traktowane powaznie. To sie powoli zmienia, powoli zmienia sie rowniez Szwajcaria. Paradoksem jest, ze kraj wielokulturowy, sam sobie zaprzeczyl w ostatnim referendum. Coz, takie jest prawo obywateli. Wierze jednak w ich rozsadek. Dla Polski wazne sa Niemcy, bo jako kraj sasiedzki maja bezposredni cywilizacyjny wplyw na nasz kraj. Zdaje sobie sprawe, ze nie ma recepty na europejska polityke i tak chyba pozostanie. Jednak o nasze i naszych dzieci zycie nalezy sie ciagle spierac. Polityczna debata spoleczna jest najdoskonalszym remedium na jakiekolwiek dolegliwosci. Czesto brakuje nam cierpliwosci, chociaz wszyscy obecni w blogosferze doskonale wiedza jak dlugie sa procesy integracyjne i emancypacyjne. Ja niestety nie doczekam tzw. normalnego stanu (jakkolwiek przez kogokolwiek zostanie rozumiany) w przestrzeni socjalno-politycznej naszego kraju. Jestem jednak optymista i wierze w UE, zdajac sobie doskonale sprawe z jej niedoskonalosci. Nic lepszego jednak nie udalo mi sie dostrzec oprocz integracji europejskiej. Moze bladze, chociaz nie sadze. Niepokoi mnie (chyba ze to byl zart) kondycja Kartki z podrozy, ktory(a) z wdziecznoscia dziekowal Magrud za jej opis pracy poslanki. Zaskoczyl mnie swoja reakcja, bo naszym obowiazkiem sa stale kontakty z parlamentarzystami, spotkania, listy, przygotowywanie dla nich materialow, udzial w otwartych debatach parlamentarnych etc. Kto jak nie obywatelki i obywatele sa w stanie przekazywac parlamentariuszom niezbedne informacje. Koncze, chciaz moglby dlugo o naszym zaangazowaniu i partycypowaniu w zyciu politycznym pisac. Czesto mam wrazenie, ze nasi krajanie chcia miec li tylko udzial w rzadzeniu i jego efektach, uczestniczyc nie maja jednak zamiaru, chyba ze werbalnie i to tylko w blogosferze.
    Pozdrawiam serdecznie.
    WINIEN
    PS
    Miejsce Lizakowych Ludzi jest gdzies nigdzie. Dzisiaj proponowalbym nagrode pocieszenia dla Absolenta, nagrode z puli Lizaka.

  19. Przez cały ten czas słychać było krzyki wymizerowanej opozycji i sfrustrowanych kandydatów na urząd prezydenta, że media to nie mówią o niczym innym, jak tylko o prawyborach w PO. Strasznie mnie to bawiło, bo wszyscy ci narzekający, jak tylko im podstawić mikrofon pod usta, sami nie mówili o niczym innym, jak o prawyborach w PO. Nic więcej do przekazania nie mieli. I co się tu dziwić mediom…
    Ubaw zapewne będę miał nadal, słuchając przytyków ludzi sfrustrowanych dominacją Platformy. Owszem, nędzne te prawybory, ale jakżeż nędznie prezentują się ich krytycy, którzy ani zaprezentować, ani wymyślić nic porównywalnego nie są w stanie. Potwierdza się stare przysłowie, że deprecjonując zwycięskiego przeciwnika, jeszcze mocniej deprecjonujesz siebie. I to ludzie czują intuicyjnie.

  20. Jakoś tej modernizacji Polski w wydaniu Platformy nie widać. Całe szczęście, że funduje unijne do nas płyną, bo byśmy w tym kryzysie utonęli.

    Prawybory to hit sezonu, Palikot oprócz niewyparzonej gęby, to jednak inteligenty i pomysłowy człowiek. W dodatku to może być przełom więcej niż polityczny. Po tym sukcesie prawybory staną się kolejnych partiach normą, a co za tym idzie zdemokratyzują autorytarne struktury partyjne. Może to początek końca partii wodzowskich, a jeśli tak, to mogą czekać nas nowe polityczne przełomy i przetasowania.

    Formuła wymaga dopracowania, ale już widać plusy. Szczególnie jawność życia wewnątrz partyjnego, ludzie nie lubią zakulisowych gierek i układów, a tu proszę prawybory pełną gębą, przy otwartej kurtynie. Przydałaby się tajność w głosowaniu i inne dobieranie kandydatów na kandydatów, szerszy ich wachlarz, ale to tylko kwestia udoskonalania nowej na naszym gruncie mechanizmu politycznego, który już jest.

    Wąsacz Komorowski nie jest moim typem, ale w porównaniu z kaczystami jest wspaniały. Jak przyjdzie co do czego mogę głosować na mniejsze zło.

  21. Mam dosyć słuchania i czytania o prawyborach. nowelizacji ustawy o ipn i tym podobnych bzdetach. Chciałabym żeby tuzy naszego dziennikarstwa informowały opinię publiczną jak wygląda realizacja godności człowieka, o którą pono Solidarność walczyła z komuną – w tym zakresie polecam do przeczytania http://www.fundacjaostoja.com.pl, http://www.nie.com.pl/art.21240.htm, http://www.nie.com.pl/art.10491.htm. Czy jak moja mama trafi do szpitala w ciężkim stanie do będzie karmiona sondą czyli mówiąc wprost torturowana, bo jakieś kretyny z NFZ karzą szpitale za karmienie chorych łyżeczką (artykuł w GW chyba z czwartku)/ co zrobi moja córka po studiach, z trzema językami, która od 3 lat pracuje na tzw. zlecenie lub dzieło (czysta fikcja i oszustwo bo wykonuje normalną pracę w stałych godzinach pod nadzorem i kierownictwem- jak zachoruje bo nie ma ubezpieczenia zdrowotnego/ . Myślę. że te sprawy zdecydowanie więcej nas interesują niż to kto jest bardziej atrakcyjny Sikorski czy Komorowski

  22. Panie Redaktorze,

    nie wypada się z Panem niezgodzić, że pożyteczna skądinąd instytucja prawyborów została prze Platformę spartolona jak większość form kulturalnych czy politycznych przeniesionych na polskie podglebie z krajów zachodnich.
    Co innego jednak, gdy Adam Mickiewicz w sposób twórczy wzoruje się na Gethe, a co innego gdy mistrz uniwersyteckiego cymbergaja robi „ściągę” z Baracka Obamy.
    Gwoli ścisłości transponowanie na polski grunt elementów politycznych obyczajów zza oceaniu rozpoczął poprzednik obecnego lidera Patformy, również piłkarz amator, Jan Krzysztof Bielecki.
    Wszyscy pamiętamy z jaką hucpą przygotował w latach dziewiędziesiątych twórca KLD swoją partię do wyborów (w stylu amerykańskim) i czym się to skończyło.
    Moim zdaniem w Polsce nie ma miejsca na prawdziwie liberalną partię, ktora by sprostała standardom wolnościowym praktykowanym przez podobne partie w Zachodniej Europie i Ameryce Północnej.
    Obie partie postsolidarnościowe trzymają się sutanny jak rzep psiego ogona, a ich przystawki marzą jedynie o tym żeby nie wypaść z parlamentu.
    W rezultacie mamy takie hybrydy jak PO i prawybory na poziomie na jaki ją stać.
    Blokujący inicjatywy polityczne sytem finansowania partii politycznych odpowiada wszystkim czterem partiom zasiadającym w sejmie i powoduje ich kostnienie.
    Do tej pory czołowe partie polityczne jedynie większą aktywność przejawiały w zakresie korupcji.
    Wszystko to spina wszechwładza hierarchii kościelnej, która nieźle się upasła w ostatnim dwudziestoleciu, i na tym koło się zamyka, aż do kolejnego uwiądu politycznego, którego następstwem może być głęboki kryzys obecnych struktur politycznych.

  23. Prawda, że to polityczny kontredans, ale i prawdą jest, że dość sympatyczny; przynajmniej z perspektywy dotychczasowych doświadczeń kampanijnych. I (prawdopodobnie) spełnił swoją rolę – pozwolił się partii policzyć, zaktywizował struktury terenowe, absorbował uwagę mediów i ewentualnego elektoratu przez cały miesiąc, za nieznaczny ułamek sum, jakie trzeba by wydać w normalnej kampanii.
    Te nieco teatralne prawybory jednocześnie obnażyły słabości kandydatów, a z ich porównania rzeczywiście zwycięsko wyszedł p. Komorowski. R.S. zapewne będzie dobrym prezydentem za 10 lat. Teraz mógłby być równie (albo i bardziej) kłopotliwy dla rządu jak obecny lokator Pałacu; jest bardzo ambitny, ma poczucie misji cywilizacyjnej, prawdopodobnie łapał by się za politykę zagraniczną, a kto wie – może i obronną. Na dodatek skórę ma cieniutką, łatwo go urazić, bywa niegrzeczny i agresywny pond przyczynę, trochę bufonowaty. Ma teraz czas okrzepnąć i dojrzeć do przyszłej roli. A p. Komorowski – cóż, niech bierze lekcje języków. Codziennie.

  24. To jest test. Dwukrotnie probowalem,bez skutku.Bezmyslna maszyna (?) odpowiada zly kod choc pisalem dobry.

  25. Dobry pomysł z tym „wstrzymaniem” wpisów. Popieram! Nawet jeśli to przypadkowe.

    W ten sposób komentarze będą własne, a nie „generowane” przez innych. Poza tym, początkowo, będzie więcej komentarzy dotyczących przewodniego tekstu, a mniej idiotycznych kłótni między „bywalcami”.

    To tak przy okazji. Tak trzymać.

  26. @dla zwolenników Radka
    To z lutego, ale ciągle radość bierze jak się to ogląda.
    http://www.youtube.com/user/laetitiamiel?feature=mhw4
    Pozdrowienia

  27. „Favorit oder nicht, das ist egal: Das Ziel ist der Sieg”

    Teczki (o)tworz !
    Na teczki patrz !
    Do teczek marsz !
    Prezentuj teczki !
    Daj spocznij teczkom !

  28. Ludzie się zmieniają, dobrze to pokazują wyniki głosowania w poszczególnych grupach wiekowych PO: najmłodsi oddali sporo głosów na p. Sikorskigo, ale już nieco starsi głosowali w miażdżącej większości na p. Komorowskiego, tak jak i osoby dojrzałe.

    Wniosek nasuwa się taki, że być może i p. Sikorski wreszcie wydorośleje, pobędzie się pilotki, przywdziewanej czasami do dyplomatycznego garnituru i zauważy, że istnieją siły niekoniecznie przychylne wolnej, demokratycznej oraz bezpiecznej Polsce, które widziałyby go chętnie w fotelu prezydenta nie jako męża stanu, a jako potencjalnie powolną ich instrukcjom marionetkę.
    Najbliższe tygodnie pokażą, czy zdołał przekroczyć próg dojrzałości, pokonał iluzję oraz żle ukierunkowaną ambicję z pożytkiem dla kraju, czy też będzie realizował ewentualny plan B i uczestniczył w wyborach jako kandydat „niezależny”.

    Wynik prawyborów PO był do przewidzenia, ale nikt się nie spodziewał aż takiej bezczelności aparatu represji Izraela, dopuszczającego się poniżania polskich posłów oraz stosowania wobec nich szykan na lotnisku w Tel Awiwie.

    Prasa donosi, że „zdaniem posłanki Szczypińskiej nie ma żadnych wątpliwości, iż takie potraktowanie polskich posłów było związane z ich wizytą w Autonomii. – Był to odwet za naszą wizytę w Autonomii Palestyńskiej, ponieważ za dużo widzieliśmy. Widzieliśmy gehennę narodu palestyńskiego, obozy, mury, zasieki. Będziemy o tym świadczyć – powiedziała”

    Łatwo sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby takim szykanom zostali poddani w Polsce przedstawiciele izraelskiego Knesetu, albo ze trzech tamtejszych rabinów. Afera byłaby na cały świat, wszystkie stacje telewizyjne trąbiłyby o polskich antysemitach, a gazety drukowałyby wielkimi literami na pierwszych stronach słowa pogardy, oburzenia, solidarności z szykanowanymi, artykuły o polskich obozach koncentracyjnych oraz idiotyczne historyjki obrazkowe, jak to niby Polacy sprzedawali Niemcom żydowskie dzieci za pół basa.

    Na dodatek p. Paszkowski, ponoć reprezentujący stronę polską (czy na pewno?), zaczął wypowiadać publicznie jakieś niedorzeczności w obronie Izraela, jakby kompletnie pomieszało mu się w głowie i stracił orientację któremu państwu służy. Nie zdołał zachować nawet pozorów niezależności. Moim zdaniem powinien wylądować na bruku. Natomiast od dziś, każdy izraelski poseł lądujący na polskiej ziemi, powinien być poddawany gruntownej kontroli osobistej przez nasze służby, wyposażone w spory zapas gumowych rękawic.

  29. Prawybory to jak dotąd największy, jeśli nie jedyny sukces Donalda Tuska osiągnięty samodzielnie bez przesądzającego wsparcia pana prezydenta i jego brata z PiS.
    Podkreslić też należy, iż z tego , co grali ostatnimi laty na scenie politycznej to był najmilszy numerek. Żadne tam kino akcji, horror, czy inne mordobicie, tylko prawdziwe kino familijne.
    Powinniśmy prosić premiera o więcej.
    Może, by tak jakąś komedię romantyczną nam wyreżyserował?

  30. Jacobsky pisze:
    2010-03-27 o godz. 13:39
    „Wiele osob na tym blogu pisalo bardzo przychylnie o zonie Sikorskiego i to przez jej pryzmat osoby te widzialy Radka jako prezydenta.
    A moze by tak ozenic Komorowskiego z Anna Appelbaum ?
    Para Nr. I doskonala ?”

    Szanowny Jacobsky.

    Że też się nie boisz takie propozycje składać i narażać zarówno damom, kandydatce na I Damę i byłej już kandydatce na kandydatkę. Myślę, że nie jest im obojętne, z którym partnerem żyrandol w Pałacu Namiestnikowskim chciałyby oglądać.

    Wprawdzie jesteś za Wielką Kałużą ale chyba jednak narażasz się byłemu wiceministrowi a później ministrowi wojny (dla picu obrony nazywanym). Pewnie to wiesz, ale na wszelki wypadek powiem, że „rat”, to w niektórych słowiańskich językach „wojna” znaczy.
    „Radek” i „Ratek”, to mogą być wyrazy bliskoznaczne.
    Generalnie więc „Rat-kowie” mogą być groźni. Weźmy np. taki Ratko Mladić.

    A poza tym, to z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że już wpisałeś się w stado, które uważa, że kwestia wyboru Prezydenta jest przesądzona.
    Jestem gotów się narazić na koszty i założyć się np. o „kszynkę” jakiegoś Tyskiego czy innego Heinekena, że spełni się maksyma – Kto wchodzi na konklawe papieżem, ten wychodzi kardynałem.

    Pozdrawiam, Nemer

  31. Jasny Gwint

    Sporo się na europejskich salonach władzy dyskutowało od ponad roku o konieczności stworzenia niezależnej od rynku, czyli od głównych graczy, agencji ratingowej. Myślę, że powoli i to się uda. Na razie coraz bliżej do podatku Tobina.
    Naprawdę, choć powoli, idzie nowe. Polecam artykuł Leszczyńskiego ze światecznego numeru „GW”.
    Tu, na blogach „Polityki” też coś się zmienia. Wprowadzają dla nas nowe bariery. Teraz, tekst skopiowany z programów edytorskich automatycznie jest odrzucany. A zaczęło się od tego, ze tekst napisany w okienku znikał po informacji o nieporawidłowym kodzie.
    I wiesz, co myślę Jasny Gwincie?
    Oni już czują, że tracą rząd dusz. I stąd, coraz to nowe utrudnienia.

  32. Tu Pi or not Tu Pi pisze:

    2010-03-27 o godz. 22:12

    Natychmiast do nagrody urynalki.

    Slawomirski

  33. http://www.youtube.com/watch?v=oIFmhye6fqw&feature=related

    Panie Slawomirski.

    Tylko okulary dla zony,a co z kwiatami,
    przeciez to standart.

  34. WINIEN pisze:

    W Europie mily Panie.

    Spasiba; swiat stal sie globalna wioska Jasnie Panie,
    i o tym nalezy pamietac.

  35. Igrzyska

    Specjaliści od pijaru z Gazety Wyborczej tak rozegrali widowisko, że mucha nie siada, nawet ta z tymi ślicznymi nóżętami. Kulowska absolwentka była w pełni oddana wykładowcy historii z Seminarium w Niepokalanowie. Polityczny Pistolet z Dzikiego Zachodu poległ w pojedynku zaaranżowanym przez Tuska. Prawybory przeniesione żywcem z kopiowanego USA ukazały, że Polską rządzi 20-tysięczna sekta polityczna, która uwidoczniła się w trakcie prawyborczego głosowania. Stosunek jej członków do całej populacji Polaków wyraża się relacją 1:2000. Statystycznie w każdym małym miasteczku jest jeden sekciarz kierujący pozostałymi mieszkańcami. Tylko jedna mniejszość narodowa posiada takie parametry statystyczne oraz ambicje władzy nad innymi.

    Urządzone propagandowe igrzyska miały wytworzyć wrażenie ogromnego poparcia dla rządzącej kanapy. Kreatywna twórczość tej ekipy zapowiadała 40 tysięczne poparcie. Niestety, te statystyki okazały się rodem z cmentarza. Aktualna siła platformerskich gwardiejców wyraża się cyfrą o połowę mniejszą. Jeżeli zestawimy wzmiankowane 20 tysięczne kadry PO z 3 milionowym armią czerwonych bolszewików w czasach PRL-u, to okazuje się, że obecnie mamy dyktaturę pierwszej wody, nie mającą absolutnie nic wspólnego z demokracją. Jest to elitarna dyktatura zasymilowanych Polaków o naturze handlarzy,kupczyków i sprzedawczyków. Dowodzi tego w pełnym zakresie aktualny stan finansowego i gospodarczego rozbicia Polski.

    Nie ma tutaj co roztrząsać pozornych sukcesów i ewidentnej klapy pozorowanej demokracji. Szef partyjki wyznaczył dwóch swoich kolesiów i powiada swoim admiratorom wybierajcie i uczcie się demokracji burżuazyjnej. Zatem kogo by nie wybrano kontynuowana będzie linia szefa, co jest bliższe pozorowanej demokracji w warunkach faktycznego dyktatu aniżeli autentycznej demokracji czyli władzy ludu. Wynika to z faktu, iż ta opcja znaduje się tak daleko od ludu jak lud od niej. Cechuje ją przede wszystkim antyludowość czyli antykomunizm powstały na bazie klerykalizmu oraz zasymilowanych sił syjonistycznych. Obaj biorący udział w pikniku delikwenci mieli jasno zarysowane te cechy. Niezależnie od tego, który z nich wygrał personalnie, wygrała przede wszystkim opcja polityczna z jakiej się wywodzą.

    Nie ma większego znaczenia czy wygrał hrabia Bronisław Maria Komorowski, czy byłby to Jan Maria Rokita. To drugie żeńskie imię posiada dość oczywiste konotacje genealogiczne definiujące źródło władzy w Polsce. Jeżeli dodamy do tego, że zwycięzca był wykładowcą w Seminarium Duchownym, w Niepokalanowie wówczas wyraźnie widzimy kto nosi i preferuje naszych Prezydentów. Z tego też względu nie ma większego znaczenia znaczenia czy Prezydentem zostanie Komorowski lub Kaczyński, nurt jest ten sam, bowiem to ich opcja właśnie doprowadziła Polskę do aktualnego stanu, w którym Prezydent Peres pieje zachwyty, a zwykłych Polaków szlag trafia, że pozbawieni oni zostają setek stanowisk dyplomatycznych w Unii wskutek prowadzonej polityki zagranicznej osłabiającej rolę i znaczenie Polski.

    Przeprowadzanie z powyższych pozycji oceny realizowanych igrzysk politycznych jest zrozumiałe, bowiem jest realizowane przez ludzi żywotnie zainteresowanych dalekosiężnymi zmianami strategii politycznej i zmianami kierunku wasalizacji. Polega to między innymi na łamaniu dotychczasowych rodzimych tradycji politycznych i importowaniu w ich miejsce sprawdzonych burżuazyjnie form podporządkowywania społeczeństwa. Nie ma tutaj wolności, pluralizmu i demokracji, natomiast mamy wyraziste przegięcie w kierunku reprezentowania mniejszościowego interesu, głoszenia takichże koncepcji i rozwiązań politycznych.

    Stąd nie ma najmniejszych powodów do zachwycania się ludźmi platformy, bowiem zaprezentowany przez nich jednorazowy jarmark polityczny w niczym nie zmienia istoty wprowadzonych przez nich stosunków politycznych opartych na aferach, przekrętach i kombinacjach sumujących się potwornym zadłużeniem Polski na krawędzi upadku, gdyby państwo mogło upadać. Stąd organizowany cyrk na chwałę tych, którzy dokonali transformacji Polski w interesie nielicznych pociotków chodaczkowej szlachty zakrawa na kpiny z ogłupianego i okradzionego narodu.

    W tej sytuacji lanie wody Tuskowi wskazuje nie tylko na ściśle określone ideowe związki ale i wspólne interesy wynikające z wpływów obcego kapitału. Obecna Grupa Trzymająca Władzę nie chce oprzeć perspektyw rozwojowych kraju na własnym, szeroko rozumianym kapitale. Woli opierać żebraczą egzystencję polskiego narodu, na obcym kapitale, wyprowadzającym swe dywidendy na zewnątrz, co niestety nie buduje naszej pomyślności, lecz tzw.sojuszników strategicznych. Wobec powyższego zachodzi potrzeba przedefiniowania tych sojuszy. Dowodzi takiej potrzeby chociażby sromotna klęska polskiej polityki zagranicznej na Ukrainie. Sztucznie nadyma się rosyjskie zagrożenie skierowane wobec Polski, by łatwiej wpychać kolanem polskie społeczeństwo w łapy nowych fryzjerów.

    Nie ma powodu do klaskania ani zacierania rąk z powodu zachodzących procesów politycznych w Polsce, ponieważ rodzą one więcej niebezpieczeństw i obaw aniżeli nadziei na sukces. Umacnianie się elitarnej władzy wywłaszczającej naród nie jest przejawem humanizacji władzy, a wręcz przeciwnie stanowi o dehumanizacji władzy ukazującej swe wilcze oblicze, które starannie stara się ona ukryć pod pozorowanym czerwonym kapturkiem igrzysk dla mas, które wygrają elity. Dlatego nie dziwi dmuchanie tzw.intelektualistów w platformeskie trąby, ponieważ owe elity,dawniej czy teraz, zawsze były na żołdzie rządzących.

    Dotyczy to w równym zakresie PO jak i PiS. Są to partie z tego samego korzenia i nurtu różniące się jedynie odcieniem tych samych uprzedzeń i fobii wobec własnego narodu. Ich nadrzędnym celem nie jest dawanie pro publico bono lecz branie dla egoistycznego dobra indywidualnego, co uniemożliwia im wypisanie sprawiedliwości społecznej na swoich sztandarach.

    Natomiast lewicowe partie wpadły w pułapkę kapitalistycznych rozwiązań i wbrew swej istocie zmierzają ku fizycznemu zatraceniu. Lewicowy elektorat nie ma zamiaru wspierać judaszowych poczynań swych elit, które już się skapitalizowały. W ten sposób wyeksploatowały one już swoje możliwości, co wymaga zupełnego przeformowania polskiej lewicy w kierunku obrony jej interesów. Na początek dobry jest nawet Sierakowski potrafiący zdecydowanie stanąć po stronie lewicy. Natomiast Szmajdziński nie zapowiada niczego koncepcyjnego i twórczego poza kontynuacją smutnego umierania lewicy. Lewica potrzebuje ludzi uczciwych, skromnych i odważnych. Na taką partię oczekuje połowa polskiego narodu stłamszona, wyzuta z własności i godności, wysłana na bezrobocie i zagraniczna poniewierkę.

    Z tego punktu widzenia zaprezentowany nam cyrk po prostu budzi rozgoryczenie i niesmak tych, którzy zostali wyprowadzeni na manowce. My doskonale rozumiemy, że kapitaliści w ramach pluralizmu mają prawo do głoszenia swoich poglądów. Z racji jednak mniejszościowej pozycji w narodzie, nie mają jakichkolwiek moralnych przesłanek dla mandatu sprawowania niecnych rządów.

  36. Nemer 00.36

    Rat znaczy tez szczur, jak Frank,Dean,Sammy – Rat Pack – ladnie spiewaly te trzy „szczury”. W rozwinieciu dywagacji Szanownego Pana mamy juz clue do Debaty: Tusk, Komorowski, Sikorski – rat pack. A tusk znaczy kiel dzika albo slonia, albo task – cel, a po polsku tez – wziac na kiel, albo wziac na cel. Dalej mozna wymienic uposledzenia wiodace do takiego rozumowania. Stosownie do blogowych wywodow.

  37. Drogi Autorze!
    Poprzedni a i trochę inny wpis na ten sam temat, gdzieś mi zniknął a może celowo nie został umieszczony na forum.
    Nie wiem.

    Nie chcę wymyślać czegoś innego bo w ogólnych zarysach moja opinia się nie zmieniła a umieszczając ją czynię na przekór demokracie(?), krew z krwi kość z kości, prof. Marcionowi Królowi

    Na fali podziwu wszelkiego typu mediów (majstersztyk), pana Redaktora a przede wszystkim TVN24 dla “prawyborów” a także pełnych poddaństwa opiniach o ich wynikach a także skoro nikogo nie interesują inne tematy to i ja się wypowiem na ich temat.

    Otóż zdaniem POwców jak i wielkiej części żurnalistów “salonu” tak wyglądają najbardziej demokratyczne prawybory prezydenckie:
    1. Dyktator partyjny rezygnuje z wyborów w związku z czym nie namaszcza się na kandydata,
    2. Osobiście wyznacza dwóch kandydatów dbając o to, aby nikt z zaklętego kręgu nie miał szans startować.
    3. W tej samej fazie wyznacza faworyta do wygrania prawyborów,
    4. Poleca, aby wypowiedzi kandydatów nie były przypadkiem kontrowersyjne i nie dotyczyły spraw spornych, ale ważnych dla przyszłej prezydentury. Nie mogą też dotyczyć spraw personalnych bo mogą skłócić biorących udział w tej hucpie,
    5. Zezwala na udział w tzw. “debacie”, gdzie prowadzącymi są koledzy delikwentów a pytania i odpowiedzi są znane obu stronom,
    6. Aby przypadkiem nie groziła niespodzianka nakazuje przeprowadzić wybory (jak to w demokracji) w sposób jawny.

    Posłuszni i biorący udział w kampanii wyborczej PO “dziennikarze i niezależni komentatorzy” bez mrugnięcia powieką podkreślają wielki wkład PO w “dalszą” demokratyzację kraju.

    Jako argument pogrążający inne partie wysuwają, że inni kandydaci (Szmajdziński po konsultacjach od kół, przez zarządy wojewódzkie do krajowego) zostali wybrani w inny sposób.

    Jakże niedemokratyczny i godny pogardy.

    Hurraoptymizm (przez łzy?) po tym kiedy w “prawyborach” wzięło udział 47,47% AKTYWISTÓW PO. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to wyjaśniam, że jest to mniej niż w poprzednich wyborach prezydenckim i parlamentarnych.

    Czyżby ten wskaźnik był paralelny w stosunku do wyników sondaży?
    Przypominam, że PO ma w nich około 58% a padają opinie, że w najbliższym czasie wyniki te zbliżą się do %90.

    To jednak tęgie głowy – sadzę, że przy wsparciu PKW – myślały jak zrobić, by nie łamiąc prawa(?), przeprowadzić pierwszy etap wyborów nie będąc zobowiązanym do jego rozliczenia.
    Mimo wszystko nie snuję teorii spiskowej.

    Jakże to uczciwe, jak nie fasadowe, jak pozbawione blichtru.

    Pewnym jest jednak to, że ten olbrzymi balon pychy i manipulacji pęknie i obnaży „to” co w “Szatach cesarza”.

    Ciekawym jaki wtedy będzie komentarz pana Redaktora.

  38. Panie Redaktorze,

    Hanna Gronkiewicz-Waltz nie moze odebrac odznaczenia z Francji.
    Jest naznaczona przez LK. Troche z innych powodow rezyser Polanski
    nie mogl odebrac osobiscie Oskara, a Lech Walesa Nagrody Nobla.
    Tak nie moze byc dalej na najwyzszych szczeblach wladzy.
    Nie te czasy. LK jest znanym aktorem, ale czy to go uchroni przed
    WATERLOO.

  39. Na bezbabiu i chłop baba jak to mówili starożytni Górale.
    Tak naprawdę przecież istniejąca ordynacja wyborcza i system finansowania partii politycznych nie pozwala na zaistnienie żadnej partii poza obecnymi w Sejmie. O kandydatach niezależnych to już nie ma co mówić.
    A tak naprawdę to jaki program wyborczy ma PO poza ogólnikami? I co tu chwalić i z czego się cieszyć? Gdzie realizacja obietnic wyborczych Tuska?

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Ted 2010-03-28 o godz. 01:52

    Szanowny Blogowiczu, Pan Slawomirski poszedl po calosci , po prostu w obliczu zblizajacych sie wielkimi krokami periodycznych Swiat Wieklanocnych ma stres, czyli odruchy ignorowania wszystkiego – szkoda, ze nawet prawdy?

    To jest autentycznie jedyna szkoda, ale kto wie?
    Chcac nie chcac obcujac na codzien – tak jak i sz.p. WINIEN – z kultura chrzescijansko/helenska – ludzie nabywaca tzw. sympatyczno/cieplych obyczaji, inaczej mowiac oglady.

    Badzmy zatem dobrej mysli.
    Wychodze z zalozenia, ze kamien tez bedzie rodzil. Nie nalezy w/w spisywac calkowicie na straty (?)

    Konieczny jest li tylko czas, co prawda nie wszyscy go maja w koniecznym dostatku i sytosci – to sie nazywa miec pecha – prawa?

    Ciekawe czy zazyle kontakty p. Slawomirskiego z Bruno beda mialy na to wplyw, chyba ze Burno z Francji tez padl ofiara nastrojow ignoranckich scisle zwiazanych – tak mi sie przynajmniej wydaje – ze zblizaniem sie Swiat Wieklanocnych …

    Post Chriustum: czyli w ramach kultury helenskiej.
    Nomen omen (?) , czyli samo zycie …

  41. Passent wychwala dyktatora. Jest to wyjatkowo anty obywatelska postawa.
    Zaskakuje mnie brak wizji Gospodarza. Sukcess kraju lezy w sukcesie systemu polityczno-gospodarczego. Przyszlosc nie mozna budowac na kulcie jednostki. A moze przyszlosc Passenta nie interesuje.
    Kazdy dyktator eventualnie odejdzie i zostawi po sobie balagan za ktory inni beda placic.

    Na szczeblu binzesu jest to znane zjawisko. Biznesy ktore uzalezniaja sie od jednej osoby sa widziane jako ryzykowne. I dlatego np, trudno jest im dostac kredyt gdy potrzebuja. Takie biznesy rowniez trudno sprzedac bo dyktatura jednoski obniza ich wartosc. Dyktator stawia sie w pozycji ze nie wolno mu wziasc urlop ani zachorowac. Nie wolno mu rowniez zdechnac ale nie jest on w stanie temu zapobiec.

    Tak samo jest z Polska. Gospodarz nie powinien sie cieszyc z Tuska dyktatury. Dlatego widze to jako postawe anty spoleczna.
    Dyktator ktory potrzebuje 12 tajnych sluzb, zaraze KK i IPN by rzadzic nie zasluguje na szacunek. Nawet jezeli jest lepszym diablem.

    Odnosnie pra-wyborow, wiekszosc czlonkow PO to olala. I to jest ‚ten sukces’ o ktorym hordy dziennikarskie i Passent pisza z takim zachwytem. Brak obiektywizmu i demokratycznej wizji jest szokujacy.

  42. Warto by wiedzieć ile ten partyjny kandydat wydaje codziennie na wizażystę, który robi to doskonale. Taki wąs, taki fryzur i tyle pudru daje rezultaty. Może to Partia płaci? Do tego uśmiech i spojrzenie Rudolfa Valentino i panie sikają w majty. Tylko w głowie jak było tak jest pusto i trudno sklecić pięć zdań bez błędu. Tylko prominenci zacierają dłonie.

  43. nie na temat
    o tzw. prawyborach platformy szkoda mówić. Jeden z autorów komentarza ma rację: platforma to stowarzyszenie bezideowych geszefciarzy. Mam nadzieję, że społeczeństwo to niebawem rozszyfruje.
    W tle tej prawyborczej hucpy rozegrała się prawdziwa tragedia bezrobotnego, któremu odebrano stary samochód, który, jak z pogardą podkreślały salony, był wart zaledwie 300 zł. Tyle, że był to środek do zdobycia pieniędzy na przeżycie przez zbieranie makulatury.

  44. Bylo o dzikim (uwaga sarkazm) kraju , dzikich gesiach z dzikiego kraju (bez sarkazmu), cyklistach , w tym jednym glownym , ktory wykonal gest Pilata wcale o tym nie wiedzac i innym ktory prawdopodobnie uzyl detki rowerowej (jak to cyklista ) do udowodnienia wartej mln dolarow Hipotezy Poincarego . Wlasciwie to nie ta hipoteza byla tyle warta tylko dowod , ze jest prawdziwa , ale to wszystko jedno bo ten mozna by rzec dziki cyklista olal ten mln po prostu.
    Bylo tez o tzw faktach ktore sie podobno roznia od „zbioru opinii ” zawartych w pewnym artykule o „zgnojonym chamie”.
    Wszystko to zabral przeciag (dziki) w blogowej poczekalni.
    Ciekawe jak bedzie tym razem?

  45. Poziom zlosliwosci i jadowitosci niektorych komentarzy (w odroznieniu od wywazonych komentarzy krytycznych) moze swiadczyc o tym, ze PO zrobila w sumie dobra robote z prawyborami. Pozostale partie wybieraja swoich kandydatow po swojemu, byc moze wedlug wewnatrz partyjnej tradycji, co chyba tlumaczy dlaczego kandydatem na prezydenta ze strony SLD jest Szmajdzinski – kandydat idealnie ukazujacy niemoc kadrowa tej partii skoro przy obecnym stanie nastrojow elektoratu polskiego, przy jego sklonnosci do centrum ze wskazaniem na prawice, SLD wystawia bylego aparatczika. Mogloby byc gorzej, mogl byc Jaskiernia.

    Skoro mowa tutaj o wizerunkach kandydatow. Musze przyznac, ze Szmajdzinski ladnie sie starzeje. Nawet historyczna zmiana koloru krawata moze przejsc niezauwaznona, zwlaszcza na zdjeciach czarno-bialych. A skoro mowa o zdjeciach: na zdjeciu z wikipedii lewicowy kandydat przypomina z daleka JFK i fakt, ze ma pierwszym planie widnieje flaga amerykanska moze wprowadzic niedoinformowanych w blad i w stan zagubienia, tak charakterystyczny dla dzisiejszej lewicy polskiej. A przeciez nie trzeba sie dziwic. Tak jak body language, tak i zdjecia warte sa tysiaca slow, a wiec kandydat lewicy o wygladzie Kennedy’ego, z flaga Imperium w tle ? Przy takiej kombinacji nawet dyskretna tabliczka z tekstem The Minister of National Defense umknie uwadze przecietnemu odwiedzajacemu strone Szmajdzinskiego, zwlaszcza ze jezyk uzyty na tabliczce jak flaga – reprezentuje Imperium.

    Droga lewico skupiona wokol SLD i jego kandydata ! Obok petycji w wyrazajacej protest w sprawie milczenia Passenta na temat Lyzwinskiego wystosujcie druga petycje, tym razem do komitetu wyborczego Szmajdzinskiego aby ten zmienil swoje zdjecie na Wiki. Ja rozumiem, ze za takim wyborem mogl stac fakt, iz Szmajdzinski, ze zrozumialych powodow stara sie zmienic swoj wizerunek i pokazac sie jako aparatczik zreformowany, ale nadmiar szkodzi, czego dowodem jest opisane wyzej zdjecie. Wplyncie na kandydata SLD, zeby zamiescil inna fotke na tym jakze uczeszczanym portalu jakim jest wiki. Nie wiem, Szmajdzinski i dzieci, Szmajdzinski rozdaje bezdomnym darmowa zupe na rogu ulicy, Szmajdziski kupuje cebule na bazarze od drobnego sprzedawcy – sky is the limit , ale usuncie obecne zrodlo dezorientacji skoro – jak zauwaza jasny gwint – wizerunek wart jest kazdych pieniedzy. Inaczej Szmajdzinski nie tylko nie wygra, ale rowniez nie odbuduje lewicy, jak zapowada kandydat na portalu SLD. W XXI wieku nawet Mesjasz musi zadbac o wizerunek, a co dopiero taki zwykly smiertelnik jak Komorowski.

    Nemer,

    nie wydaje mi sie, zebym zapisywal sie do jakiegos stada, a juz z pewnoscia nie postawie niczego na Komorowskiego jako kandydata, choc prawdopodobnie wlasnie na niego zaglosuje. Przypominam, ze mam tylko jeden glos do dyspozycji, podobnie jak Ty czy inni – na tym ta cala zabawa polega, a wiec do chwili podliczenia wszystkich glosow Komorowski czy inni sa tylko kandydatami o jakims procencie szansy bycia wybranym.

    Oczywiscie wiele zalezy od wizerunku 😉

    Pozdrawiam.

  46. Stasieku pisze:
    „@dla zwolenników Radka. To z lutego, ale ciągle radość bierze jak się to ogląda.”
    I stasieku podaje linka, gdzie mozemy sie, wg niego, napawac wystepem Radka w Ameryce.
    Po obejrzeniu tego rozumiem juz, dlaczego radosc stasieka rozparla. Dla jeszcze wiekszego naladowania radoscia stasieka przesylam mu linka z ciagiem dalszym, gdzie moze on sobie obejrzec, jakie reperkusje wywolalo ww wystapienie Sikorskiego, i tym razem ma okazje stasieku posluchac sobie po polsku, po czym jesli sobie stasieku, ktory jak przypuszczam, nie zna angielskiego, uswiadomi, o co biega, to go dopiero radosc rozbierze!
    Tutaj mamy koncowke tego wywiadu, do ktorego link podal stasieku: http://www.youtube.com/watch?v=-1i-MY9t6Hw&NR=1
    A tutaj Sikorski opowiada, tym razem juz po polsku, o czym tak namietnie rozprawial, wywolujac salwy smiechy u swoich amerykanskich interlokutorow:
    http://www.youtube.com/watch?v=–0msOfWSro&feature=related
    A zeby nie bylo watpliwosci, o czym mowa i jaki wzorzec kultury polskiej promuje za granica idol stasieka, oraz dla spotegowania tej radosci u stasieka do stanu eksplozji jeszcze jeden link!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=TOUs1CemvrQ&feature=related

  47. JT przytacza wpis mentora, ktory skonstatowal, iz Polacy to glupi narod, ba, nawet najglupszy! TJ, przeciwstawiajac rownoczesnie temu moj wpis, pyta, co ja na to, no wiec ja na to odpowiadam. Ale zeby nie bylo watpliwosci, o co wlasciwie chodzi, przytocze jeszcze raz moj wczesniejszy wpis, na ktory to TJ zaregowal: „OPTYMISTYCZNY POST JEST AUTORSTWA MENTORA ktory pisze: „Brawo Wodnik53, Lizak, magrud, jasny gwint, Ryba , Bywalec2, Kropkozjad, Nemer, Ted, Joe, joanna, Kartka, zdziwiona [a, dziekuje, mentor, dziekuje], absolwent, Stachurska, …… Wasze posty dowodza ze “jeszcze Polska nie zginela.”

    Jezeli wiec mentor, (co mi zreszta nie bylo wiadome wczesniej), jest zdania, ze „Polacy to najglupszy narod”, a mimo tego ma nadzieje, iz „Jeszcze Polska nie zginela”, to jego wpis jest TYM BARDZIEJ optymistyczny! No wiec gdzie ja sie w moim wpisie pomylilam?

  48. Tak jak myslalem , prostackie wpisy przechodza , (panie sikaja w majty ) ale ich komentowanie jak przystalo na dziki kraj juz nie. Ten blog traci zupelnie sens.

  49. Na blogu jest wesolo i inspirujaco. Nawet czytajac Winnego, mozna czasami dojsc do odkrywczych wnioskow! Otoz ja ponuje, ze nie ma nikogo, kto by przy czytaniu tekstow tego blogowicza, nie zadawal sobie nieraz pytania: co ma piernik do wiatraka? I wlasnie przy ostatniej lekturze jego wpisow przyszla mi nagle odpowiedz na to pytanie: otoz piernik do wiatraka ma po prostu to, ze gosciu pierniczy jak wiatrak…

    A oto probki jego wyrobow:
    WINIEN pisze: „Zdziwona Magrud pisze nieprawde; ja ponizszego nie napisalem…
    zdziwiona pisze: 2010-03-24 o godz. 19:45
    Winien, zapewne kogos cytujac, napisal co nastepuje: „Gdyby rzecz miała miejsce w czasach socjalizmu realnego uznałbym TJ za absolwenta jakichś kursów dokształcających chłopów i robotników z awansu, bo nawet absolwent WUMLu miałby co nieco bardziej uporządkowane w głowie.”
    WINIEn
    PS
    Zdzwiona i Magrud ciagle mysla za mysla grecka, ze ziema ma forme dysku. Dlatego trudno im przychodzi mowic o globalizacji.”

    Mozna by spytac, co ma magrud do zdziwionej i na odwrot, co ma wspolnego magrud z „ponizszym”, co jest nieprawda, do czego Winien tu pije, i co ma to wszystko wspolnego z PS. Czyli jednym slowem: co ma piernik do wiatraka?

    Albo drugi przyklad, jeszcze lepszy:

    Na moje sformulowanie: „A poza tym, niech Winowaty da sobie spokoj z wciaganiem mnie w jakies gadki z nim, wrabiajac moj nick w jakies dziwaczne konteksty jemu „li” tylko nie/wiadomym „duktem”, bo prozne jego wysilki gdyz ja reguje tylko wtedy, kiedy mam na to ochote i czas”, w czym zawierala sie mysl wylozona tak wyraznie i zarazem dobitnie, ze juz jasniej chyba trudno bylo sie wyslowic, nie dopuszczajac sie przy tym do obrazy, Winien reaguje tak: „Szanowna Zdzwiona, zapewniam Cie, ze nie szukam w blogsferze krewnych. Nie szukam rowniez przyjaciolek i przyjaciol. Dlatego tez prosze Cie o zaprzestanie podejmowanych prob. Szkoda trudu i czasu”

    No i co ma piernik do wiatraka, nasuwa sie pytanie…Gosciu pierniczy jak wiatrak!

    Winowaty, jak widac, ze zrozumieniem polskiego tekstu masz nieco trudnosci, wiec poprobujmy w jakims innym jezyku. A wiec… Szlimazel, majne zun szajnt nyszt far dir. Wu bistu geven, az glik iz geven, cyker zis? Az gelt un sejchel iz gelegen ojfyn tysz? Noch amol farzamt mazel dajn tir un s’iz szojn wider farbaj. Dajn cholem iz awek mitn vint. Gej gezunterheit! Co w sumie ma wymowe mniej wiecej taka: badz laskaw odpimpac sie z lataniem swoich dziur myslowych moim nickiem, nieszczesny marzycielu. Badz zdrow!

    Winowaty, haha, link – super kawalek specjalnie dla Ciebie…(ta pierwsza piosenke w ponizszym linku z powodzeniem mozna przeskoczyc, wlasciwy kawalek zaczyna sie gdzies tak od polowy)
    http://www.youtube.com/watch?v=K_ndaInFXyQ&feature=related

  50. „Kazdy czas ma swoja milosc”- tak miej wiecej powiedziala bohaterka odcinka serialu OSTATNICH GRYZA PSY. Kiedys bylo troche inaczej.
    Dzisiaj jest duzo wpisow na blogu Daniela PASSENTA sugerujacych
    naprawde trudne polozenie finansowe ludzi pracy. Dawniej to pieniadze
    duze zarobili BONIEK, FIBAK i inni mistrzowie sportu, filmu i estrady
    ogolnie rzecz mowiac. Przecietni ludzie cienko przedli, ale przedli.
    Dzisiaj wszystko sie pozmienialo. Moze, jezeli juz i tak sa dlugi panstwowe
    to powinnien rzad jeszcze cos wyjac z kasy i pomoc tym ludziom,
    ktorzy nie daja sobie rady w nowym systemie. Pal szesc i tak jest troche
    dlugu panstwowego. GIEREK tez troche narobil, ale ludzie mu to chyba
    wybaczyli. Jakos takie sa dziwne uczucia kiedy wszystko sie czyta.
    JARUZELSKI bal nie taki jak potrzeba, a teraz rzadzacy tez cos nie daja
    sobie z tym wszystkim rady. Kurcze, zeby nie wyszlo na to, ze ludzie
    zarzadaja powrotu JARUZELSKIEGO, gdyz „nowi” nie daja sobie rady.

  51. Mozna wywnioskowac, ze ciekawsza i bardziej wartosciowa bylaby partia zlozona z ideowych geszefciarzy.

    Zaraz, zaraz… chyba juz byla taka w historii Polski.

    No nie da sie oderwac od tematyki zwiazanej z SLD…

  52. Euforia po udanym wydarzeniu medialnym, jakim byly prawybory w PO jest przesadzona, a dzielenie skory na zywym jeszcze niedzwiedziu przedwczesne.
    Ciekawe jak PO zamierza zmobilizowac wyborcow do udzialu, w juz wygranych wyborach. To samozadowolenie i pewnosc swojej wygranej, moze sie okazac zabojcze dla Komorowskiego. W prawyborach w PO wziela udzial nie cala polowa uprawnionych. Ciekawe jaka bedzie frekwencja w wyborach prezydenckich i jak Komornicki zamierza namowic ludzi mu przychylnych, do udzialu w wyborach, skoro i tak juz je wygral.
    Chcialbym jeszcze dodac, ze z politycznego punktu widzenia, prawybory w scentralizowanej Polsce, w ktorej nie ma znaczacych regionalnych osrodkow wladzy, a co za tym idzie takze regionalnych politykow (pomijajac dwoch, trzech burmistrzow), sa niepotrzebne i pozostana zawsze jedynie wydarzeniem medialnym.

  53. Dwa cytaty:

    „Natomiast lewicowe partie wpadły w pułapkę kapitalistycznych rozwiązań i wbrew swej istocie zmierzają ku fizycznemu zatraceniu. Lewicowy elektorat nie ma zamiaru wspierać judaszowych poczynań swych elit, które już się skapitalizowały.”

    „Tu, na blogach “Polityki” też coś się zmienia. Wprowadzają dla nas nowe bariery. Teraz, tekst skopiowany z programów edytorskich automatycznie jest odrzucany. A zaczęło się od tego, ze tekst napisany w okienku znikał po informacji o nieporawidłowym kodzie.

    Oni już czują, że tracą rząd dusz. I stąd, coraz to nowe utrudnienia.”

    Spiskowo-dogmatyczno-stereotypowo-woluntarystyczno-sekciarsko-doktrynersko-agitacyjne pojmowanie świata. Niezły mętlik.

    Już tamci idą na zatracenie, niedługo polecą w ich stronę kamienie, Marks ogromnieje, pękają mury, lewica w kraju pójdzie do góry!

    Prognozy gromkie, fantastyczne, wypisz wymaluj – chiliastyczne.

    Pzdr, TJ

  54. Zamiast rekolekcji w wielkim tygodniu, dla rachunku sumienia, odpuszczenia grzechów i refleksji szczególnie dla wyznawców prawdy amerykańskiej.
    Mam nadzieję, że dotrze także do Kanady.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=18339

  55. do Sebastian pisze:

    2010-03-27 o godz. 14:32
    Platforma Obywatelska przeżywa nierzasłużony swoimi działaniami okres szczytowej , politycznej prosperity, pochodną baaardzo korzystnego zbiegu przypadków, co po staropolsku nazywa się FUKSEM.

    A PO STAROGERMANSKU?
    WINIEN

  56. Tusk-Komorowski-Sikorski, srodek napadu, lewe i prawe skrzydlo. Lacznicy, pomocnicy i bramkarz – w trakcie selekcji. Ten team nie moze przegrac. Cheerleaders najwyzszej klasy – Dr Joanna Mucha i min. Slawomir Nowak. Pierwsza runde przelecieli na wdziekach pani Muchy i sprawnosci pana Nowaka. Z Tuska wylazl prawdziwy kapitan druzyny. Kiedy wylezie Bismack jeszcze nie wiemy, ale mamy, jak w banku. Jesienia beda mieli benefis.
    Blogoslawienstwo Obamy dostana w Pradze i Waszyngtonie, a awantur o samolot i krzeselka z pewnoscia nie bedzie. Rotfeld i Sikorski dopna Katyn na ostatni guzik. Pitbulls na Rosje i Lukaszenke sa gotowe. Pierwszy raz red.Passent i inni zlosliwcy beda bez pracy z kuluarow rzadowych. Cheerleaders zadbaja o zadowolenie mas. Przeciekow i afer nie bedzie. Spokojnie i sensownie zrobi sie nad Wisla. Az zal.

  57. Izraelska rutyna

    Izraelska rutyna łowienia antysemitów

    Izrael tłumaczy swoje agresywne zachowanie wobec niemiłych mu polskich posłów skrajnej prawicy i lewicy rutyną.Nie stanowi to większego zaskoczenia jesli zdamy sobie sprawę z charakteru państwa izraelskiego. Okazuje się, że polscy politycy zostali poddanii rutynowej kontroli i potraktowano ich jak zwykłych terrorystów arabskich, o czym zapewne świadczyła ich karnacja i czarczafy.

    Zatem potraktowano ich w rasistowski sposób. A przecież na pierwszy rzut oka widać, że biała jak personalna z młyna Szczypińska nie ma nic wspólnego z Semitami. I tutaj jest cały szkopuł, ponieważ właśnie dlatego została potraktowana wraz z kolegami jak antysemitka. Gdyby owi posłańcy polskiej ziemi powracali ze świętego Izraela nie byłoby żadnego problemu. Ponieważ jednak powracali oni z wrażej dla Izraela Palestyny więc zostali w kulturalny relatywnie sposób potraktowani jak śmiertelni wrogowie Izraela.

    To co dla Pani Joli okazuje się „Bardzo upokarzającymi szykanami” dla Izraelitów jest rutyną wobec Palestynek. Muszą je obmacać z każdej strony niczym profesor Gapik, by mieć przyjemność sprawdzenia czy nie są one wybuchowe wobec świętych Izraelitów. Ot po prostu drobne różnice kulturowo-rasowe nie mające żadnych podtekstów w zakresie rasizmu i ksenofobii, bowiem taki charakter i specyfika ma ciężka praca poszukiwaczy i łowców antysemityzmu.

    A Pani Jola albo pozwoli się traktować jak nośna złota kurka dla izraelskich macaczy, albo niech zaprzestanie składać podejrzane wizyty w Palestynie. No bo cóż ona tam właściwie robiła. Pewnie szmuglowała ruskie kałachy albo i jakie inne dywersyjne paskudztwa. Jako, iż jest ona z najbliższego otoczenia polskiego Prezydenta, który zdecydowanie kocha noszenie jarmułki więc zaszła potrzeba sprawdzenia prawomyślności tych elit przez dotychczas uśpiony Mosad.

    Jak przystało na starych i sprawdzonych wrogów Izraela, trójkę polskich posłów, zapewne na dyplomatycznych papierach, wyłuskano z demokratycznej kolejki i odprowadzono do bardziej elitarnego pomieszczenia. Tam też sprawdzono jak głęboko oni noszą miłość do Izraela, co jest warunkiem sine qua non kultury izraelskich urzędników czujnych na wszelkie ataki antyizraelskie i kose spojrzenia.

    A nuż szanowna Jola zechciała by się w stringach wypiąć, nie daj Boże, na godne najwyższego szacunku władze Izraelskie? Poza tym powiedzmy sobie szczerze, tacy czarnoocy rasiści bez większych oporów rzucają się na bezbronne i filigranowe blondynki stanowiące dla nich rarytas niebywały. Jeżeli sam Premier czy Prezydent izraelski molestował swoje sekretarki to dlaczego urzędnik izraelski nie ma skorzystać z ich doświadczń i w ramach relaksu rozerwać się trochę korzystając z nadarzających się uroków życia.Tym bardziej, że nie musi doświadczać w tym przypadku weryfikacji blondynki przez dziurkę w prześcieradle. Takie szmoncesy mogą być doprawdy upokarzające wobec przedstawicieli innego kręgu kulturowego.

    Cała procedura zbliżania się do polskich posłów trwała niezwykle długo i była bardzo uciążliwa. Do chwili obecnej nie wiadomo, czy nie została narażona na szwank cielesność obu panów towarzyszących Joli, co to Semitów nie chciała. Po fizycznych przeszukaniach i osobistych kontrolach poddano trójkę polskich posłów moralnemu dręczeniu. Perfidnie przesłuchiwano ich i wymuszano informacje cóż oni takiego robili, w tym zbójeckim Ramallah. Z kim się kontaktowali, o czym rozmawiali i w jaki sposób spiskowali przeciw Izraelowi?

    Można przypuszczać, że izraelski urzędnicy żyją ciągle jeszcze w epoce PRL-u uważając, że my cały czas znajdujemy się na etapie żydowskich wypędzeń i nie toczyliśmy w ich interesie wojny z Irakiem.Taka czarna niewdzięczność. Co prawda nie zwróciliśmy im 65 miliardów dolarów wydumanych roszczeń, po które powinni się zwrócić do przesławnej Angeli jako najwyższej spadkobierczyni kultury niemieckiej i sprawdzonej tradycji „Arbeit macht frei” .

    Tym niemniej wszyscy zainteresowani i zasymilowani łącznie z kandydatami na najwyższe stanowisko w Polsce w głosowali „za”, psia ich kość. Zatem skąd tyle gniewu i złości. Jesteśmy teraz po linii i na bazie europejskich i światowych tendencji miłowania wszelakiego rodzaju bliźniego swego, nawet tego wrogiego, jak siebie samego.

    Rzecznik Ambasady Izraela w Warszawie M. Sobelman wyjaśnił, że pytania, którymi molestowano członków polskiej delegacji „były standardowe i zadawane są wszystkim pasażerom, opuszczających Izrael po uprzednim pobycie na terenach Autonomii Palestyńskiej”. – Ta rutynowa, a nie wyjątkowa, kontrola została przeprowadzona celem zapewnienia pasażerom maksymalnego bezpieczeństwa, jak przyjęte jest to w wielu państwach.

    To, że w torbach polskich dyplomatów mogłyby się znajdować granaty to w krańcowej sytuacji można przyjąć, znając posturę Pani Szczypińskiej, ale żeby miała ona głowę nafaszerowaną dynamitem to już jest wyższa szkoła jazdy terrorystycznej Izraela.

    W tej sytuacji trudno jest się dziwić, że pani Jola odmówiła otrzymania pomocy ze strony władz Izraela, bowiem otrzymała już ją wcześniej w wystarczającym zakresie. Trudno jest także uwierzyć, by izraelskie służby specjalne tak wyczulone na terrorystyczną działalność skierowaną wobec ich państwa nie miały rozeznania kto korzysta z usług ich infrastruktury.

    W tym stanie rzeczy jest sprawą zrozumiałą samą przez się, że brzydkie potraktowanie polskich posłów przez Izrael, wynikało z powodów leżących po polskiej stronie, tak twierdzą Izraelici. Jako przykład dobrego traktowania podaje się wiele wizyt polskich Premierów i Prezydentów, którzy nie wnosili żadnych zastrzeżeń. No,i jeszcze by tego brakowało, żeby świństwa wyczyniać głowom obcych państw.

    Izrael chce Polskę ustawić w swoim szeregu, podobnie jak czyni to USA .
    Bardzo roztropnie oceniła tę izraelską prowokację pani Szczypińska mówiąc, co następuje:”Był to odwet za naszą wizytę w Autonomii Palestyńskiej, ponieważ za dużo widzieliśmy. Widzieliśmy gehennę narodu palestyńskiego, obozy, mury, zasieki. Będziemy o tym świadczyć – powiedziała.”

    Bardzo mnie interesuje czy rodzimi i amerykańscy łowcy antysemitów, zaliczą także panią Szczypińską do ich grona. Wydaje się, że militarne rozpasanie Izraela winno zacząć zbliżać się ku końcowi. Świat rozumie Holocaust i współczuje Żydom jednak do pewnych granic, których przekraczać nie wolno, kiedy ofiara przekształca się w agresora. Bowiem tutaj nie chodzi o jakieś ubzdurane uprzedzenia antyżydowskie, lecz o walkę z izraelskim militaryzmem i syjonizmem.
    _________________
    Łaskotanie prawicy

    Powrót do góry

  58. Ktos tu mnie ganil za „slowianskie balaganiarstwo” i musialem dawac przyklady. Tym razem – Rosjanie zaprosili Jaruzelskiego na Plac Czerwony, to Kaczynski nie chce jechac. Specjalne posiedzenie wyznaczyli dla omowienia sprawy. Znowu burdel. A gdzie sa miedzyresortowe uzgodnienia MID z MHZ przed wyslaniem obu zaproszen ? Balagan na cztery fajery ! Albo jedni, albo drudzy balagania. Skadinad – MID doskonale zna relacje Kaczynski-Jaruzelski i nie omieszkalo zamacic. Tylko slac gratulacje do MSZ…A Sikorski dalej sie usmiecha.

  59. Palikot, Arłukowicz i …. Miller(on musiałby wytłumaczyć bierność w rozliczeniu rządu AWS i wysłanie wojska do Iraku na chuligańską wojnę), oni mogliby stworzyć trzon solidnej partii po lewej stronie sceny politycznej. Chyba jedyni z nielicznych którzy mają jakieś wizje przyszłości kraju i nie dają się wodzić za nos mediom. Oni idą pod prąd bieżącym trendom politycznym i nie boją się, ze mogą popaść w niełaskę dziennikarzom.
    Komorowski jako prezydent? Mam nadzieję, ze nim nie zostanie, bo ciamciaramci na tym urzędzie nam nie potrzeba. Zresztą, na dziś nie ma kogo wybrać na ten urząd.

  60. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    DP – pisze nie gnac piora …

    „Mimo wszystko prawybory były udane, pokazały, że w Platformie jest życie, są ludzie, są politycy na poziomie. Ich cichym zwycięzcą jest Donald Tusk i jego partia. W ciągu ostatnich lat Donald Tusk okazał się postacią centralną na polskiej scenie politycznej, politykiem, który w tej chwili nie ma sobie równego, jego pozycja jako nr 1 w kraju i w oczach zagranicy jest niekwestionowana.”

    `Ci zas, jako dziennikarze z bozej laski, robili to z typowa dla tego zawodu powierzchownoscia i gleboka nieznajomoscia istoty zagadnienia. Jesli wezmiemy pod uwage obecnych przywodcow politycznych to ich wklad intelektualny do nauk politycznych jest rowny wkladowi Myszki Miki do firmy Disney’a (…) Poszedlm wczoraj na ostatni film Polanskiego „Murzyn” („Ghost Writer”) ´ http://bobolowisko.blogspot.com/2010/03/murzyn-zrobil-swoj-murzyn-moze-odejsc.html/

  61. 1.zdziwiona pisze:
    2010-03-28 o godz. 15:20

    Mój komentarz:

    Zdziwiona się nie pomyliła, ochoczo przytoczyła w poprzednim poście mentora:

    „A nastepnie mentor dodaje: ”Jednoczesnie nie moge sie nadziwic ani zrozumiec ta dziecinna naiwnosci, maloskowosc, brak wizji i jednostronnosc ze strony (…) orlow Polityki””

    i mu przyklasnęła w długim i zawiłym wywodzie o dziennikarskich orłach Polityki sugerując, że orły te nie maja tego, co lud ma – mądrości.

    Dalej zdziwiona w poprzednim poście zajmuje się poniżaniem narodu polskiego w mediach:

    „Narod polski jest stale ponizany w mediach, ktore konsekwentnie przypisuja mu rozne negatywne atrybuty przy roznych okazjach, przy czym niejednokrotnie pojawiaja sie takze sformulowania niezbyt wyrafinowane a nawet wprost obraźliwe”

    nie zauważając, że tu na blogu polityki niejaki mentor opluwa polaków (przez mała literę p).

    Zapytałem, co zdziwiona powie na stwierdzenie mentora, że „Polacy, to głupi naród”. Zdziwiona tego w poprzednim poście nie zauważyła, że mentor ją i mnie mianował głupkami. Również w tym poście nie chciała materii mojego postu dotknąć wykręcając kazuistycznie kota ogonem, że wpis mentora był mimo wszystko optymistyczny, bo zawierał słowa „jeszcze Polska nie zginęła”.

    Pzdr, TJ

  62. Andrzej

    Bardzo śmiały pomysł na solidną partię po lewej stronie.
    Palikot, Arłukowicz i Miller jako przykład „Odważnych naprzeciw mediów”.
    Tylko patrzeć, jak zaczną sadzić swoje drzewka w jakiejś lewicowej Arkadii.

    Miller jest za równościa szans . Przeciw równości żoładków.
    Gdzieżeśmy takie postulaty ostatnio słyszeli? W Heritage Fundation, czyż nie?

    Palikot jest idealnym kandydatem na lewicowca, od kiedy majątek mu się rozpłynął i musi żyć za pieniądze pożyczone od jakiegoś niezidentyfikowanego Anioła Stróża. Dostaje Palikot według potrzeb, co jest już stricte komunistycznym imperatywem, ale nie wyjaśnia dlaczego inni tej równej szansy nie mają przy nieco skromniejszych żołądkach.

    Arłukowicz to heros, który karierę zrobił sabotując media i ich igrzyska. Siłą zaciagnęli go do reality show, gdzie odkrył agenta i niezłe pieniądze.
    I tego im Arłukowicz nie przebaczy nigdy.

    Andrzej podzielam tęsknotę za lewicowością, ale nie da sie jej ukoić proponowanym erzacem.
    Rozumiem marzenia, ale po, co zaraz z utopią wyjeżdżać?

  63. Redaktorze ! Co jest takiego ekscytującego w rywalizacji dwóch obskurantów, żywcem przeniesionych z XIX wieku, powolnych ciemnemu klerowi, z kolei żywcem przeniesionemu ze średnowiecza. Pamiętam sceptyczny artykuł Daniela Passenta, wprost ze środka wydarzeń Sierpnia 1980 roku. Widać mój ulubiony dziennikarz przeszedł daleką drogę i pobrał deklarację przystąpienia do tej ciemnoty i zabobonu. Ano modernizujcie Polskę, mnie do Czech rzut beretem.

  64. WINIEN pisze:

    2010-03-28 o godz. 17:22
    —————————-

    STAROGERMAŃSKIEGO nigdy!!! nie było.Językoznawcy plączą się w hipotezach, godząc się z tym, że język STAROGERMAŃSKI- todziki substrat. Gdybyś sugerował wariant, gdzie : STAROGERMAŃSKI= STARONIERMIECKI/?/, to obstawałbym przy wersji, w której Niemcy, od samego początku byli kompletni i gotowi, taka rasa. Pozatym, jak tu i ówdzie wiadomo, nasi przodkowie, swoich epokowych rówieśników, nazwali „Niemcami” od „nic nie mówienia”… ??????
    Wniosek: W tym niewiadomo skąd języku/jeśli za czasów pierwswzych Niemców jakiś język był/- całkowicie naturalnie, nasz ukochany FUKS mógł im się spodobać i włączyli go do tego czegoś, czym się do dzisiaj porozumiewają. W końcu, jak można żyć bez Fuksa? Czyste wyrobnictwo!!!!!!!

    Pozdrawiam,Sebastian

  65. Zdziwiona

    Podziwiam, że chce się Pani tropić nonsensy „winowatego”.
    On tu na tym blogu robi za DJ ( didżeja) i miksuje w duchu surrealizmu.
    Może i nie ma w tym sensu, ale jest za to niezwykła płodność, typowa dla prwadziwie artystycznej duszy.

  66. No coz wypada sie z Panem Redaktorem zgodzic. Opozycja PiS nie ma w zasadzie nikogo kto moglby poprowadzic wyborcow do boju, wystepy prezesa na niedawnym kongresie byly jalowe i poza glupia krytyka Premiera nie wniosly niczego na co by mozna zwrocic uwage, ztad uwazam ze partia ta kroczy w jednym kierunku czyli do t.zw. smierci politycznej, skoro nie stac jej na wystawienie przynajmniej kilku kandydatow na prezydenta po za L.Kczynskim, ktory moim zdaniem nie ma szans na reelekcje, a domysly niektorych publicystow o t.zw. kandydowaniu prze p. Ziobre za smieszna i nadaja sie tylko do lamusa historii bowiem nikt o zdrowym rozsadku nie bedzie glosowal na osobe tak niekompetentna jak ten Pan, slowem zanosi sie na to ze PO bedzie miala monopol wladzy i tylko od madrosci jej przywodcow zalezy to zeby jak Pan pisze nie wpadla w szpony zarozumialstwa i wszystkowiedzenia najlepiej ( jak sadzi o sobie Prezes PiSu) bo rzeczywiscie bylby poczatek jej upadku, i tyle.
    Z powazaniem

  67. Rzecznik ambsady izraelskiej bardzo słusznie poczytuje sobie powód do chwały fakt że polscy premierzy i prezydenci byli dobrze traktowani w czasie swoich wizyt w jego państwie. Dowód – wcale się nie skarżyli.
    Nie byli wyłuskiwani z kolejki, nikt ich nie przeszukiwał ani przesłuchiwał.
    W najmniejszym stopniu nie byli szykanowani. To naprawdę godne uznania. Tak uważam.
    Coś innego niestety mogliby na ten temat powiedzieć krakowscy restauratorzy i polski personel linii lotniczych – ofiary ekscesów izraelskiej młodzieży i jej ochroniarzy podczas szkolnych wycieczek do Polski. Ci pierwsi narażeni na dewastację pomieszczeń hotelowych , drudzy na policzkowanie za opieszałe usługiwanie rozkosznym pasażęrom , np. przy podawaniu coca coli w samolocie . Takie rzeczy byłyby nie do pomyślenia w którymś z państwa zachodnich ale przecież Polska to dziki kraj, więc widocznie jej mieszkańcy mają to na co zasługują.
    Wiele o tym temat pisała polska prasa ale władze państwowe zachowały się w tej sprawie biernie. Zagadkę wyjaśnia obecne oświadczenie rzecznika ambasady – polscy premierzy i prezydenci są zadowoleni z dobrego traktowania, zatem problem nie istnieje. Moim zdaniem Pani Szczypińska sama sobie jest winna bo postąpiła nieroztropnie i nie wzięła tego pod uwagę.
    Swoją drogą dobrze że nie poleciała na Kubę by wesprzeć tamtejszą opozycję, bo mogłaby się to dla niej skończyć nawet gorzej. Jestem ciekaw jaka była by wtedy reakcja polskich władz w tej sprawie. Czy rzecznik polskiego MSZ nazwałby jej podobne potraktowanie przez władze kubańskie rutynowym działaniem ?

  68. Kika słów na temat powrotu polskich posłów z autonomii palestyńskiej.

    Nie byłem w Izraelu, ale mam dokładne relacje znajomych, którzy byli w Egipcie, Izraelu, Jordanii, uparcie próbowali spacerować po Jerozolimie, byli nawet opluci przez wyrostków z ortodoksyjnych rodzin, choć ostrzegano, że nie mają się tam zapuszczać, ale na ogół wynieśli mimo wojennych klimatów wrażenie, że Izrael, to Europa. Otóż to, Izrael jest postrzegany przez Palestyńczyków jako państwo europejskie, tymczasowe, państewko krzyżowców zorganizowane na sposób obcy tradycjom i kulturze arabskiej.

    Otóż pierwszą rzeczą, o której się dowiadują wybierający do Izraela, to nie wjeżdżać do tego państwa z krajów arabskich, bo się strasznie służby czepiają – rewidują, inwigilują ostro, zadają głupie pytania patrząc w oczy, itd. To jest reguła, o której giełda wycieczek, bywalcy i biura podróży informują najsamprzód. Kto tego nie przyjmuje do wiadomości, jest mały Jasio.

    Nie wnikając w pytania, dlaczego władze Izraelskie tak postępują i czy to nie jest dla ludzi uwłaczające. Jest to zapalny rejon świata, rejon zamachów, złośliwości, rozpaczy, niesłychanej, zdeterminowanej wrogości i zaciętości. Po prostu tak jest. Ci, którzy tam się wybierają powinni to przyjąć do wiadomości. Nie jest tam łatwo.

    Pani Szczypińska tworzy jakieś teorie o zemście za to co jej oczy widziały i żąda międzynarodowych protestów. Dlaczego Izrael miałby się mścić, za co? Tego nie mogę pojąć. Czy świat nic nie wie o tragicznej sytuacji Palestyńczyków, czy pani Szczypińska dopiero to odkryła?

    Pani Szczypińska sugeruje, ze wybrała się na letnią ekskursję do takiego kraju, jak każdy inny, co jest sugestią fałszywą. Nie twierdzę, że Izraelczycy nie potraktowali brutalnie polskich parlamentarzystów. Twierdzę, że tam jest to, jak by to bezczelnie nie brzmiało – „norma”, a jeżeli tak, to parlamentarzyści ci, organizatorzy ich wizyty powinni byli przedtem zrobić wszystko co możliwe, aby załagodzić przejścia. Może by pomogło. Czy uczynili to?

    Pzdr, TJ

  69. 50% frekwencja w prawyborach PO to wstyd. Przeciez to zekomo partia progresywno-europejska. Reprezentujaca przyszlosc. A te 50% wyglada jak smutna terazniejszosc. Marazm i brak wiary w politykow. Wlasnych. Indyferencja intrygujaca. I wymowna zarazem. Marszalek Sejmu to fajny misiu. Bezkonfliktowy, spokojny. Merkel i Sarko beda po nim chodzili. Obok tlumacz naturalnie bo kandydat starej daty i zna rosyjski tylko. No ale Premier powiedzial przeciez ze Prezydent to raczej figurant niz inicjator wielkiej polityki. Jesien bedzie ciekawa. Przy kandydacie PO obecny Prezydent to zywa rtec. Red Bull x 10! No i dobry orator.

  70. Medialny wizerunek polityka robi sie bardzo latwo – z rzeczywistoscia nie musi miec on niewiele wspolnego.

    Warto przypomniec w tym kontekscie, ze Tusk opowiadal sie publicznie za odebraniem polskim obywatelom wywalczonego przez nich immunitetu poselskiego – jedengo z glownych filarow demokracji – i wpisal to nawet do programu politycznego PO. O ile pamietam, takze immunitet poselski.

    Takze PiS popisywal sie zupelna nieznajomoscia polityki: Kaczynski oglaszal przy okazji pobytu w USA, ze zalatwi zniesienie wiz – zupelnie nie pojmowal, ze (jesli w ogole) USA znioslyby wizy raczej by wzmocnic bylego czlonka PZPR lub polityka PO, bo patrioci sa im nie wygodni. Ziobro chcial wprowadzic kare smierci – itp. Ale nie bylo podwazania filarow demokracji.

    To, ze Tusk chcial zniesc immunitet, dowodzi albo bardzo plytkiego, doraznego pojmowania polityki i niezrozumienia demokracji, albo wrecz bycia demokrata z przymusu, na pokaz. To nie wrozy dla Polski nic dobrego. Korzysci z Tuska moze miec Polska tylko jesli okolicznosci sie szczesliwie uloza. Tusk nie jest zdolny by korzysci dla Polski wymusic wbrew duzym oporom i przeciwnoscia – oczywiscie poza oporami obywateli.

  71. Korrekta: „O ile pamietam, takze immunitet sedziowski.”

  72. Andrzej pisze:
    2010-03-28 o godz. 20:01

    „Komorowski jako prezydent? Mam nadzieję, ze nim nie zostanie, bo ciamciaramci na tym urzędzie nam nie potrzeba.”

    System prezydencki jest dla Polski niekorzystny, bo utrudnia rozwoj demokracji – i tak tylko 30% idzie do wyborow. Wladza wykonawcza powinna miec tylko jedno centrum – premiera. Prezydent powinien miec tylko role kontrolna (moc odmawiac podpisania ustaw), autorytetu moralnego i reprezentacyjna.

    Komorowski jako prezydent nie powinien tworzyc dwuwladzy, nawet jesli niektorzy tesknia za prezydentem, ktory zwolnilby ich z demokratcznych obowiazkow obywatela.

  73. Lizak:
    „Sztucznie nadyma się rosyjskie zagrożenie skierowane wobec Polski, by łatwiej wpychać kolanem polskie społeczeństwo w łapy nowych fryzjerów.”

    Niezle 🙂

    Wybiorcza straszyla niedawno nagranym rok temu filmikiem z wojskowego radaru, ktory zarejstrowal ponoc rosyjski samolot zwiadowczy na granicach Polski – nikt nawet nie skomentowal.

    Te Patrioty tez sa Polsce zupelnie niepotrzebne: Polska powinna obecnie wydawac na wojsko akurat tyle ile wymaga tego NATO i inwestowac masowo w nauke i ksztalcenie, bo tylko to zabezpiecza przyszlosc: alternatywy energetyczne wobec ropy, czy skuteczna w przyszlosci technika wojskowa (lasery, bezzalogowe czolgi i samoloty itp.)

    Obecne wydatki na strzelajace smieci i wojny to okradanie Polski, wyludnianie kraju i przygotowywanie kolejnych rozbiorow.

  74. Tak,tak
    Pani &CO wybrala sie na wycieczke „turystyczna ” nikogo nie informujac
    i bez odpowiedniego przygotowania pt. „Grupa polskich poslow ,ktora zna caly swiat ??? ” ,
    a nastepnie skarzy sie ,ze nie potraktowano ja specjalnie.
    Takich polskich dyplomatow ,gdzies wysylac ,to jak Rotika w Monachium ,
    I jeszcze sie odgrazac ,ze opowiedza calemu swiatu ,jak jest na ziemiach
    automnomi,to niedorzeczne ,niech sobie zobacza telewizje zachodnie ,godzinami mozna to ogladac !
    Proponuje wywieszki na szyi nastepnym razem /dzieci bez opieki doroslych
    maja zawsze w samolotach/
    Uwaga polska grupa parlamentarna !!!!! , wymaga szczegolnej opieki.
    ……………………………..
    Salute
    / nie dyskutuje !!!/

  75. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    DP pisze jak zawsze lekka reka nie lamiac stalowki …

    „Prawybory umocniły pozycję Platformy, która – podobnie jak jej przywódca – zdominowała scenę polityczną. Dominacja ta jest tak silna, że może wywołać sprzeciw ze strony tych obywateli (niekoniecznie z opozycji), którzy poczują się zagrożeni dominacją jednej partii – w rządzie, w mediach, w instytucjach, wszędzie.” Itd …

    ` lenie są rzeczywiście genialni. Namieszać medialnie i udawać, że się dzieje coś co absolutnie się nie dzieje, to obszar genialności tej ekipy. Tusk w swojej mowie pochwalił się demokracją´ … Nie tylko. Na Slupeckiej 6 i Saskiej Kepie jest tez wesolo tak jakby juz uroszyscie – prawda? Mowi sie, ze kto za wczesnie liczy ten dwa razy liczy (?)

    http://kontrowersje.net/tresc/skonczyl_sie_cyrk_prawyborczy_zacznie_sie_zycie_na_smierc_i_zycie … Na ja …

    Helenskie Post Christum.
    Nur Geduld, Kinder, ihr dürft alle noch für PO kämpfen! So lange halten wir den „Krieg“ schon hin …

  76. Proponuje przydzielenie Magrud nagrody pocieszenia „blogosfery” z lizakowej puli nagrod zastepczych.
    WINIEN
    PS
    Miejsce Lizakowych Ludzi jest gdzies nigdzie

  77. do
    Sebastian pisze:

    2010-03-28 o godz. 21:43
    Przypomnialem sobie przed chwila, ze „niemowienie” wynikalo z „niezrozumienia”. I tak od tysiaca lat mieszamy znaczacego ze znaczonym i nawet zdziwionej Magrud to nie dziwi.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Pana wpis traktuje jako wyraz dobergo poczucia humoru i mam nadzieje, ze sie nie myle.

  78. Zauwazylem, ze Magrud opiera sie Che.

  79. @zdziwiona
    Widziałem to o Dodzie i jako sprośny staruch jeszcze bardziej pokochałem Radka.
    Roger.

  80. WINIEN pisze:

    2010-03-29 o godz. 11:35

    „…Przypomnialem sobie przed chwila, ze “niemowienie” wynikalo z “niezrozumienia.”
    ———————————————-

    Sądzę, że obecnie, kiedy z Niemcami mamy relacje najlepsze w naszych wspólnych dziejach, możemy przyjąć taką interpretację „Niemców”. Och, ci Niemcy, jaki to wspaniały naród. Oni już przeszło tysiąc lat temu posługiwali się własnym językiem. Wspaniałe. Coprawda trudno ich było zrozumieć o co im chodziło , ale już wtedy coś tam „szwargotali”.
    Jakie to piękne, kiedy sąsiadujące ze sobą narfody, darzą się zaufaniem…

    Pozdrawiam,Sebastian

  81. Diaspora jsts czujna! (Albo – nie)

    DP pisze i pisze dobrze, ze ma przynajmniej kondycje – prawda?

    ` Kto uważa, że głównym zadaniem Platformy jest modernizacja Polski i zepchnięcie opozycji na margines – może zacierać ręce.”

    Szanowny Gospodarzu, kto zaciera i pluje w rece – na ja (?)

    „Balon pod hasłem prawybory był pompowany przez Donalda Tuska i jego współpracowników przez kilka tygodni. Media także poświęcały im sporo uwagi, przekonując, że to wręcz idealny, bo demokratyczny wybór (…) Liczyliśmy na 70-75-procentową frekwencję – gdy okazało się, że głosowało bardzo mało naszych członków, Tusk nakazał (…) Po pierwsze, nie były to prawdziwe prawybory, bo kandydatów wskazał premier Tusk i zarząd, a nie mogli ich zgłaszać sami członkowie naszej partii ” …

    Skad my to znamy, Szanowny Gospodarzu, wyraznie widze i to bez okularow, ze nostalgia odbija sie Panu czkawka. via PO.
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100329&typ=po&id=po02.txt

    Heleniskie Post Christum.
    Ich sehe, wir müssen die Eiche (KK) doch stehen lassen!

  82. Feliks Stychowski pisze:

    2010-03-28 o godz. 09:39

    Szanowny panie Stychowski

    Skoro upiera sie pan przy swietowaniu w prawdzie to ma pan teraz okazje.
    http://www.youtube.com/watch?v=nnHksDFHTQI

    Slawomirski

  83. Diaspora jest Czjna! (Albo – nie)

    Szanowny Panie Slawomirski,

    Chetnie skorzystam z kulturalnej „sciagawki – dziekuje. Skorzystam jak nadejdzie odpowiedni czas.
    A moze na dwa glosy?

css.php