Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.03.2010
poniedziałek

Piekło to inni

29 marca 2010, poniedziałek,

Argumenty, do jakich uciekają się obrońcy Kościoła w sprawach o pedofilię, budzą zdumienie. Prawicowy polityk, Marek Jurek, podczas śniadania w Radiu Zet ubolewał nad „panseksualizmem”, który jest jedną (jedyną) z przyczyn pedofilii.

Jeżeli dobrze rozumiem, to chodzi o to, że coraz bardziej wyzwolona i wyuzdana kultura współczesna, w której seks zajmuje poczesne miejsce, jest winna temu, że niektórzy duchowni łamią prawo oraz elementarne normy moralne i wykorzystują swoich nieletnich podopiecznych do praktyk seksualnych. Winny jest Kościół? – Nie. Winna jest kultura. Ba, winni są ludzie świeccy, ponieważ kiedy chodziło o Romana Polańskiego, to „solidarność korporacyjna” nakazała artystom obronę reżysera, a duchownych nikt nie broni.

Jednakże największą „winę” ponoszą media, bez których świat niczego by się nie dowiedział i nadal byłoby cacy. Dr Tomasz Terlikowski zamieścił na ten temat dwa tygodnie temu obszerny artykuł w „Rz.” Pod tytułem „Czyścić do końca”. We wnioskach swojego artykułu Terlikowski pisze, że na nic zda się narzekanie na media (choćby uzasadnione), ale „trzeba zająć się naprawą sytuacji. (…) Parafrazując Ewangelię trzeba powiedzieć, że dzięki działaniom mediów – nie ma takiej rzeczy tajnej, która nie stałaby się jawna”. Zdaniem autora, z punktu widzenia długofalowego interesu Kościoła dobrze, że tak jest.

Niestety, mimo takiego wniosku, prawie cały artykuł Terlikowskiego poświęcony jest demaskowaniu mediów, ich niecnej, okrutnej natury. Od pierwszych słów dowiadujemy się, że „media zachodnie pełne są opisów skandali w Kościele … w najbliższych latach możemy się spodziewać wysypu podobnych (częściowo dmuchanych czy sprzed bardzo wielu lat, jak sprawy z Niemiec, które wydarzyły się w latach 50.) spraw, które podkopywać będą autorytet Kościoła”. Widać, że autor, który nie jest przeciwnikiem wyciągania spraw sprzed pół wieku w innych dziedzinach (zbrodnie komunistyczne, lustracja), wolałby, żeby nie grzebać pod sutanną ludzi dziś sędziwych.

Terlikowski jest też niecierpliwy: Media, „gdy już chwycą temat, który interesuje opinię publiczną, to ciągną go w nieskończoność”. Terlikowski wolałby, żeby media nie ciągnęły tych spraw. Występki seksualne duchownych, krzywda dzieci, hipokryzja Kościoła, sytuują te tematykę bardzo wysoko. „Dlatego dziennikarze śledczy będą szukać nowych, a niekiedy starych i zapomnianych materiałów…”.

Dostaje się od Terlikowskiego dziennikarzom, dlatego też się odzywam, choć nigdy o tych sprawach nie pisałem. „Nie ma też co ukrywać – czytamy – że niespecjalnie przepadający za ‘zacofanym’ i ‘konserwatywnym’ Kościołem dziennikarze będą też nadawać takim sprawom odpowiedni rozgłos”. Czytaj: dziennikarze niesłusznie nadają takim sprawom rozgłos, nie są obiektywni, są uprzedzeni. Gdyby byli rzetelni, to nie grzebaliby w starych, zapomnianych (czytaj: przemilczanych) sprawach i nie nadawaliby im rozgłosu (czytaj: przemilczaliby nadal, lub pisali drobną czcionką na setnej stronie). Tymczasem, gdy dziennikarze podchwycą temat, to zaczynają jego „długotrwałe wałkowanie”. Publicyści i działacze katoliccy („szczególnie tzw. postępowi”) zaczną wzywać do głębokiej reformy Kościoła, co dr Terlikowski uważa chyba za zdrożne i niesłuszne.

Skandale seksualne – czytajcie! Czytajcie! – to „część medialnego scenariusza”. Media uwzięły się na Kościół. „Gdyby podobne śledztwa jak w przypadku Kościoła podjąć w sprawie państwowych czy innowierczych domów dziecka, ośrodków pomocy społecznej czy szkół – to ich efekty byłyby identyczne (a niekiedy nawet gorsze)”. Przyczyną tego skandalicznego zjawiska nie było zatem ani nauczanie Kościoła katolickiego, ani celibat. Zdaniem Terlikowskiego i Marka Jurka, przyczyny tkwią POZA Kościołem: w rewolucji seksualnej, której liderzy (np. Daniel Cohn-Bendit) „często przekonywali, że kontakty seksualne mogą rozwijać emocjonalnie dzieci”.

Terlikowski, podobnie jak Marek Jurek, uważa, że duchowni pedofile są traktowani gorzej niż Roman Polański, który znalazł obrońców i skorzystał ze skandalicznej, „złej solidarności”. Gdy chodzi o duchownych – nikt nie ma wątpliwości, że trzeba ich ścigać (czyżby autor uważał, że ścigać ich nie należy?).

Zdaniem Terlikowskiego, każdej kulturze potrzebny jest kozioł ofiarny, i takim kozłem ofiarnym stał się katolicyzm, to on odpowiada za śmierć miliony ofiar AIDS, za opresję kobiet, prześladowanie mniejszości. Trwa „medialno-społeczna nagonka na katolików”, a przyczyna jest prosta: Kościół jest jednym z ostatnich bastionów oporu przeciwko nowoczesności – aborcji, eutanazji, antykoncepcji, seksualnemu rozpasaniu.
W kulminacyjnym punkcie swojego artykułu, dr Terlikowski przywołuje nazizm: „W XX wieku skandale seksualne do walki z Kościołem zaczęli wykorzystywać przedstawiciele wielkich ideologii. Najlepiej wychodziło to nazistom, którzy w roku 1936 rozpoczęli wielką nagonkę na katolicyzm”, urządzili „gigantyczna nagonkę medialną”, posługując się jednym ze skandali (skazano prawie 250 osób).

Terlikowski przez większą część swojego artykułu atakuje media, porównuje je nawet do mediów nazistowskich (!), by pod koniec dojść do wniosku, że zamiast atakować media – trzeba naprawić sprawy w Kościele. Z wywodu autora wcale to jednak nie wynika. Jest to artykuł kuriozalny, który wskazuje na zagubienie autora wobec skandali, jakie ujawniane są każdego dnia oraz wobec wyzwań, jakie stwarza współczesna cywilizacja. Wszelkie zło umieszcza autor POZA Kościołem, poza jego nauczaniem, poza celibatem, poza nauką o grzechu i o pożądaniu, poza systemem i strukturą – za wszystko wini wielkie ideologie, żarłoczne media. O ileż lepiej było, kiedy nie istniały wielkie ideologie, choćby „ideologia” praw człowieka, w tym praw dziecka, a media nie były ciekawskie ani żarłoczne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 137

Dodaj komentarz »
  1. A propos ostatniego akapitu P. tekstu – prawo Godwina się kłania 😉

  2. Do obrońców „dobrego imienia Kościoła” proszę też zaliczyć autora tych słów:
    „Nie waham się stwierdzić, że ci, którzy ze względów ideologicznych, w oparciu o jednostkowe fakty odważają się na formułowanie ogólnych sądów, wyrządzają ogromną krzywdę Kościołowi i papieżowi. Wnioski te niewiele mają wspólnego z obiektywną prawdą, a służą jedynie doraźnym celom, które najczęściej pozostają ukryte” – prymas abp. Muszyński.
    Oblężona katolicyzmu od paruset wieków jak się bronić: przez atak i insynuacje. Do tej pory to działało. Czy będzie skuteczne nadal?
    Pozdrawiam

  3. Trudno winic Nasz Swiety Kosciol Katolicki za to, ze lewicujace media od lat propaguja rozpasany styl zycia i zboczenia seksualne jako obowiazujca norme demokratycznego spoleczenstwa. Od wiekow wiadomo, ze pederastia i homoseksualizm sa grzechami smiertelnymi karanymi smiercia i wiekuistym potepieniem przez Najwyzszego. Trudno jednak niektorym nie ulec syrenim spiewom politycznej poprawnosci i uzywac zycia doczesnego w taki sposob jaki sami uznaja za stosowne. Byc moze pasterze KK wykazali zbyt wiele przebaczenia i milosci blizniego zapominajac o tym, ze Pan Nasz silna reka kazal prowadzic stadko wiernych .”Jesli Twoja reka gorszy Cie, obetnij ja. Lepiej bowiem abys starcil reka niz wszelka nadzieje na zycie wiekuiste”- tak uczy nas Ewangelia. Pamietajmy wiec, ze nie wszystko co jest przez spoleczenstwo akceptowane jest dla niego dobre i ze gorszycieli czeka surowsza kara niz bladzacych z glupoty.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dla tych co śledzili podwątek zapoczątkowany przez Nemera pod wpisem Passenta „Kaczyński do Rosji” jest kontynuacja tamże.

  6. do Sebastian pisze:

    2010-03-28 o godz. 21:43
    W sumie ma Pan racje; podobnie jest z dachem, cegla etc..
    WINIEN

  7. Kosciol i roznego rodzaiu zakony to nic innego jak
    przechowalnia kochaiacych inaczei.
    Dobrze sie stalo ze po wojnie PRL przyjela sierocince od
    kleru, ktory do dzis nie moze tego wybaczyc,
    ze odebrano im tyle przyiemnosci i uciech.
    Kosciol katolicki to bardzo wyrachowana bezduszna
    instytucja, pelna hipokryzji i zaklamania.

  8. Panie Redaktorze, zanim Pan napisze warto przeczytać coś co piszą inni:
    http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/03/28/druga-niedziela-meki-panskiej/

  9. cd.
    Ostatnia czesc sciagi ze specjalna dedykacja dla Lizakowych Ludzi oraz sciaga dodatkowa dla “wietrzenie” zdziwionych.

    Reasumuje za Stanislawem Janeckim oraz Jerzym Slawomirem Macem:
    – milczenie/ summa wlasna; ciagle poszukiwanie okolicznosci lagodzacych oraz tlumaczenie przyczyn nie zmienia faktow milczenia i zaniechania.

    – obojetnosc/ jeden przyklad dajacy wiele do myslenia; Getto sie palilo, a za murem krecily sie karuzele. Wielu Zydow pozostalo w Getcie, bo tam czuli sie bezpieczniejsi. Zdaje sobie sprawe z paradoksu tego twierdzenia, proponuje jednak sie na tym zastanowic.

    – chciwosc/przejecie nieruchomosci i majatku polskich wspolmieszkancow(Zydow). W przedwojennej Warszawie 40% nieruchomosci bylo wlasnoscia Zydow.

    – tchorzostwo/tlumaczenie biernosci kara smierci jest kolejnym eufemizmem; kara smierci grozila rowniez za zabicie prosiaka, sluchanie radia, za posiadanie nie zarejestrowanych krow, za niedozwolone pieczenie bulek…Za uczestnictwo w walce podziemnej. Paradoksem jest, ze wielu sprawiedliwych z polskiej spolecznosci nie ujawnialo faktu ratowania Zydow z powodu leku przed reakcja sasiadow.

    – niewdziecznosc/w 1939 roku sluzylo wpolskiej arii 100.000 Zydow po mobilizacji. 32.000 zginelo w walkach, pozostali wzieci do niewoli zostali zamordowani. Ponad 400 Zydow w polskich mundurach zostalo zamordowanych w Katyniu. W Monte Cassino znajduja sie 43 groby Zydow, zolnierzy drugiedo korpusu. Jedna trzecia deportowanej populacji do sowjeckiej Rosji stanowili Zydzi.

    – odrzucenie/ traktowanie trzech milionow obywateli jako obcych. Na poczatku lat trzydziestych 27% polskich przedsiebiorstw nalezalo do Zydow-Polakow, ktorzy placili podatki, dawali miejsca pracy, eksportowali polskie towary. W latach 1935 – 1937 mialy miejsce 150 pogromy.

    – panstwowy antysemityzm/ ponad siedemset lat probowali Zydzi integrowac sie spolecznie; wielu sie to udalo. Wiekszosc z nich byla traktowana jako obywatele drugiej klasy. Przypominam tu jednak rowniez pozytywny przyklad corki Pilsudskiego.

    – nadwyrezone sumienie/ w przedwojennej Polsce wiekszosc marzyla o pozbyciu sie Zydow z Polski. Tak sie tez przy pomocy nazistow stalo. Zydzi zdaja sobie jednak sprawe, ze my z takiego stanu rzeczy jestesmy zadowoleni.

    – Mit o Zydokomunie opisuje trafnie Krystyna Kersten. Zydzi stanowili 0,16% – 0,29% polskich komunistow przed wojna. Warta lektury jest praca Andrzeja Paczkowskiego “Zydzi w UB. Proba weryfikacji stereotypu”. Faktem jest, ze Zydzi nie odgrywali roli kluczowej w budowaniu komunizmu importowanego z ZSRR. Dziwi mnie przy tym percepcja Jaruzelskiego, ktorego wielu z nas chetnie oczysciloby z winy, polegajacej nie tylko na legitymizowaniu porzadku z czasow zaprzeszlych. On ten porzadek wspoltworzyl. Mamy czesto do czynienia z dwoma negujacymi sie mitami; AK mordujaca Zydow i Zydzi w UB mordujacy Polakow. Na 28.000 kadrowych pracownikow UB, 438 bylo Zydami. Dziesiatki lat po wojnie mozliwa jest rzetelna analiza tamtych czasow bez uciekania sie do relatywizowania losu Zydow polskich. Poza tym synowie oraz corki Zydow aktywnie dzialajacych w owczesnym apracie bezpieczenstwa zaplacili adekwatna cene w swojej walce aby Polska byla Polska (KOR) wiezieniem i ponizeniem. Zaplacili tez proba pokazania prawdy: Polecam lekture Jidele i artykulu “Zydzi i komunizm”. Mimo ze urodzeni ponad dwadziescia lat po smierci Stalina nie uciekaja od odpowiedzialnosci za zlo wyrzadzone przez ich protoplastow. Nie neguja koniecznosci poczucia odpowiedzialnosci. Ciekawe sa slowa Piotra Pazinskiego. Podobnie reaguja mlodzi Niemcy, pracujacy w bylych obozach w ramach akcji Sühne.

    – opetanie syjonizmem/ dekretem z 1946 roku majatek zydowski traktowano jak majatek niemiecki/ konfiskowany/ofiary, ktore przezyly Holokaust wyrugowano konsekwentnie z Polski do 68 roku.

    – codzienny i wszechobecny antysemityzm/ antysemicka retoryka po 1989 roku podczas kolejnych wyborow/ zwolnienie z zachety Andy Rottenberg/ podpisy 91 poslow i poslanek na sejm/prawie jedna piata/ przepraszajace slowa prezydenta nie wystarcza, niezbedne sa slowa kazdego z nas.

    Przepraszam za “wyliczanki” i zapewniam, ze ograniczylem je do minimum. Zdaje sobie sprawe z ambiwalencji nie tylko czytajacych, lecz rowniez piszacego. Zdaje sobie sprawe, ze wielu czytajacych postrzegac moze to moje pisanie jako jednostronne. Wiem oczywiscie, ze jest wiele zacnych osob w Polsce po drugiej stronie postaw anty, lecz nie o tym mialem zamiar pisac i bylby to calkiem osobny temat. Przychodzi mi na mysl Canetti; “tylko ten kto jest w stanie poczuc wstyd, traktuje siebie powaznie”. Druga, pozytywna strona odslaniajaca szarocienie naszej przeszlosci broni sie sama i nie widze koniecznosci jej zaznaczania. Zachecam jednak do lektury wielu powaznych wydawnictw na ten temat.

    PS
    Zauwazylem rowniez w blogosferze utosamianie rzadu izraelskiego z izraelskim spoleczenstwem. Natomiast postrzeganie nas samych oraz naszego rzadu, krytycznie zdziwieni, chetnie wypychaja poza cezuze naszej swiadomosci i dziela na zasadzie MYvsONI. Niektorzy posuwaja sie dalej i dokonuja podzialu ON(Tusk)vsMY.

  10. Przeczytałem właśnie kolejną książkę B.i P. Mazery pt Śledztwo dziennikarskie w sprawie kościoła w łonie kościoła „Opus Dei”. Autorzy przypisuje jej nazwę „święta mafia” lub sekta, w treści opisują wyrafinowane metody zniewolenia i totalnego prania mózgów, jakich nie wypracowały najbardziej nawet totalitarne systemy faszystowski lub komunistyczny. Celem podstawowym świętej mafii jest opanowanie świata poprzez perfekcyjne metody kształcenia kadr i bezpośredniego udziału w rządach na razie w Hiszpanii, we Francji i w Polsce. Ta ściśle tajna organizacja watykańska odnosi niebywałe sukcesy w spekulacjach, przekrętach i oszustwach finansowych. Z niezrozumiałych względów unika się w Polsce ujawnienia wielkiej operacji sprzedaży PZU bankowi Eureko należącego poprzez dziwne powiązania międzynarodowe do Opus Dei. 10 lat temu elity solidarnościowe na czele z Buzkiem i Krzaklewskim sprzedały kwitnącą firmę państwową za 3 miliardy złotych. Po 10 latach przyjdzie płacić Eureko, za nic, łącznie 20 miliardów złotych. To ogłoszono jako wielki sukces Tuska! Czy zna ktoś bardziej opłacalną inwestycję? Warto by poznać przy okazji kto i ile na tej operacji skorzystał. Buzek i Krzaklewski są w Brukseli, a co pozostali numerariusze polscy?

  11. Jestem za pełną wolnością mediów i życzyłbym sobie oraz wszystkim innym, aby w każdej gazecie, w każdym programie publicystycznym oprócz informacji o patologiach w kościele, czy agresywnych buddystach (coś jak zimny ogień albo sucha woda) protestujących przeciwko meczetom, dostępne były również rzetelne informacje ze świata, a nie tylko jednostronne, propagandowe operatywki oraz lepsze lub gorsze wizualizacje „szoku i przerażenia”, przekazywane przez korporacyjne, aspołeczne media, będące w brudnych, zakrwawionych rękach paru wystrojonych w smokingi kanalii, którym słoma wystaje z lakierków, zwykłych chciwych podżegaczy wojennych, pragnących zastraszyć oraz utrzymać społeczeństwa w ciemnocie. Walnie pomagają im w tym zresztą „niezależni” dziennikarze, który pokornie realizując zadany scenariusz sami podcinają gałąź, na której siedzą, gdyż koniec końców, jak już swą rolę wypełnią i przestaną być potrzebni, ponieważ do kontroli społeczeństw wystarczy już tylko siła, to potwór, którego wykreowali nieuchronnie pożre także ich samych, ich rodziny, przyjaciół oraz znajomych.

    W ramach wolności mainstreamowych mediów chciałbym, aby każdy czytelnik mógł np. przeczytać rzetelną recenzję filmu „Redackted”, który Brian De Palma nakręcił w r. 2007, a niezależne media na świecie piszą o nim tak:

    „Made in 2007 by Brian De Palma, the film is based on the true story of the gang rape of an Iraqi teenager and the murder of her family by American soldiers. There is no heroism, no purgative. The murderers are murderers, and the complicity of Hollywood and the media in the epic crime in Iraq is described ingeniously by De Palma. The film ends with a series of photographs of Iraqi civilians who were killed. When it was ordered that their faces be ordered blacked out for legal reasons, De Palma said, I think that’s terrible because now we have not even given the dignity of faces to this suffering people.”

    Chciałbym także, aby widzowie mogli ten film obejrzeć w polskich kinach zamiast produkcji p. Bigelow, lub w telewizji zamiast niektórych rekomendacji p. Ewy Ewart oraz żeby mieli możliwość oglądnięcia innych filmów, takich jak dokument Michaela Moore’a Capitalism a Love Story, zamiast trylionów debilnych seriali. Chciałbym również, aby redakcje przekazywały relacje drukowane oraz filmowe z izraelskiej rzezi w Palestynie, zatytułowanej „Płynny Ołów”, czy z gruzińskiej w Osetii. Chciałbym, aby pokazywały zbliżenia twarzy przedstawicieli Rzeczpospolitej, głosujących w ONZ przeciw przyjęciu raportu sędziego Goldstone’a oraz tych, którzy lobbują za uczestnictwem Polski w barbarzyńskich napaściach na Irak, Afganistan, teraz Pakistam, Somalię, wkrótce pewnie na Iran, Wenezuelę, Kubę, a na samym końcu zapewne na Rosję. Może kilka fotek, jakaś migawka w TVP z oficjalnej wizyty Joe Bidena w Polsce, zanim jeszcze zechciał spotkać się z polskim premierem byłoby także na miejscu.

    Natomiast w radiowej Trójce wolałbym usłyszeć fragmenty „Doktryny Szoku” Naomi Klein, albo „Chrystusa z Karabinem na Ramieniu” Ryszarda Kapuścińskiego, czy jakiejś książki Noama Chomsky’go, albo Johna Pilgera, zamiast australijskich bredni.

    No ale dla mainstreamu piekło to inni…

    Co do solidarności z Romanem Polańskim, to kompletnie wyparowała jak tylko pokazało się, że jest więźniem politycznym – rozumowanie jego odważnych i uczciwych „przyjaciół” jest zapewne takie: „skoro mogli wtrącić do kryminału Polańskiego, to co dopiero mnie, małego żuczka, bezpieczniej będzie się od niego odciąć, albo jeszcze lepiej publicznie potępić za ekscesy z małą ladacznicą sprzed 30 lat.”

  12. Panie Redaktorze:

    A może jednak lepiej byłoby się zgodzić z tezami Jurka czy nawet Terlikowskiego, obarczających KULTURĘ odpowiedzialnością za stan Kościoła? I wręcz propagować je jak najszerzej, interpretować w zrozumiały sposób, tak aby pojął te tezy ogół społeczeństwa?

    Dlaczego?

    A no, dlatego, że oni przecież (chyba nieświadomie?) potwierdzają tezę o KULTUROWYM POCHODZENIU KOŚCIOŁA, ergo RELIGII, a więc i WIARY!!!

    Jeśli zaakceptujemy tezę Jurka, to wniwecz pójdzie przekonanie o transcendentnym charakterze wiary, religii, kościołów, jako wyrazów BYTU AUTONOMICZNEGO.

    Zrozumiemy, że Bóg to wytwór kultury tak jak każde inne abstrakcyjne pojęcie. Popierajmy Jurka!

  13. Niebo na ziemi

    Jest jasnym, że komunizm był piekłem na ziemi i stworzony on został po to by ukazać wielkość i szczodrobliwość kapitalizmu czyli nieba na ziemi. Po wypełnieniu swej oświatowej funkcji mocą Ducha Świętego komunizm został zgaszony na ziemi by ukazać pełną jasność niepokalanego kapitalizmu. Tak to sobie zakładali ideologiczni cinkciarze spod znaku Smitha. Ich wiara w dobro i sprawiedliwośc kapitalizmu była niezłomna, tak długo dopóki funkcjonował komunizm. Teraz, niestety, jakby opadły im pióra, po stworzeniu nieznanej dotychczas skali kryzysu niszczącego gospodarkę całego świata.

    A wszystko zaczęło się od brutalnych ataków na komunizm i połknięciu jego biedy, która okazała się chorobą zakaźną i przenoszoną także drogą płciową w trakcie molestujących zachowań oraz stosunków preferujących ponadstandardowe miłowanie jeśli chodzi zarówno o treść jak i formę.Takim to sposobem okazało się, że bogactwo narobiło w pampersy i płacze. A zamiast błogoslawionego raju zafundowano naiwnym klasyczne piekło.

    Dla przypomnienia warto powiedzieć, że to Kościól Katolicki był zakłamanym inspiratorem i inicjatorem idei tworzenia nieba na ziemi, byleby tylko dokopać babuleńce komunie i pozbyć się swego najstraszniejszego przeciwnika ideowego.Wzajemnie oni uważali się za opium dla mas.W obu przypadkach ten narkotyk okazał się mającym wzięcie.Takim to sposobem KK wsparty zbrojnym ramieniem CIA odurzył komunę perpspektywą raju na ziemi i sparaliżował jej naturalny krytycyzm. W rezultacie świat stał się jednobiegunowym z amerykańską dominacją biedy, niesprawiedliwości i kryminogennego oddziaływania na społeczeństwa.

    Taki model tworzonej kultury śmierci, wbrew oczekiwaniom kościoła, nie mógł uzyskać jego akceptacji. Kościół jak wiadomo jest propagatorem idei cywilizacji życia. Obie te konstrukcje myślowe są ułomne i niedoskonałe, mimo propagandowej chwytności. Szczególnie jest to zauważalne kiedy obalono komunistyczną formację wysiłkiem kościoła i kapitału. Wówczas kościół jednoznacznie przeciwstawił się ustami JPII agresywnej i militarystyczno-wojennej polityce Stanów Zjednoczonych. Zatem na obecnych rynku walki o rząd dusz i materii ostał się kościół i kapitał poszukujące nowych instrumentów nie tyle koegzystencji ile wzajemnego zwalczania się.

    Z oczywistych i zrozumiałych względów w tę walkę między wielkimi ideami włączył się system poszukiwaczy urojonego antysemityzmu i odwiecznej walki między młodszymi i starszymi braćmi. I nie jest to wojna o uprzedzenia lecz o religijne pryncypia niereformowalnych braci jednego i drugiego autoramentu. Jak dowiodła historia ludzkości wojny oparte na religijnym podłożu mają najstraszniejszy wymiar ludzki. Przy czym nie zapominajmy, że wojny religijne zwykle nie powstają same z siebie, są one zazwyczaj inspirowane przez siły czerpiące konkretne i materialne korzyści z tego procederu. Nie trzeba tutaj wskazywać palcem by rozumieć ten mechanizm.

    Wydaje się jednak, że równoczesne atakowanie religii muzułmańskiej i katolickiej przez syjonizm i jego mocodawców jest szalone w swym zamiarze i nie rodzi większych szans na powodzenie. Powołajmy się na największego znawcę tych problemów, polskiego Noblistę,który z ryngrafem Matki Boskiej w klapie i półmetrowej długości długopisem w dłoni oświadczył kategorycznie, że :”KK każdego wyprowadzi nogami do przodu”. Z tego też względu ataki polskich mediów określonej proweniencji kapitałowej na polski KK nie budzi zdziwienia ani zaskoczenia. Jednak z uwagi na ogromne znaczenie i wpływy tej religii w naszej kulturze przeprowadzanie takich ataków jest wysoce absurdalne. Oczywiście może ono zmniejszyć wpływy fundamentalistycznego kościoła na sferę życia politycznego w Polsce, ale nie jest w stanie wyeliminować przywiązania Polaków do religii katolickiej, która często stanowiła ich ostoję w najtrudniejszych momentach polskiej historii.

    Jest więcej niż pewnym, że zewnętrzne ataki na polską władzę oraz wewnętrzne ataki na centra władzy związane z kościołem mają skoordynowany charakter oraz wymiar walki politycznej między szanownymi braćmi o władzę na najwyższych półkach polskiego życia publicznego i politycznego. Stąd permanentne wyjmowanie z rękawa króliczka pedofilii, którym chce się sparaliżować KK i jego ambicje podporządkowania sobie władzy świeckiej. Ta walka jest o tyle ciekawa , że będzie ona obnażać niedoskonałości obu systemów ideowych. Z uwagi na ogromną siłę i wpływy obu sił, ich zmagania będą długofalowe i oby nie przybrały krwawego charakteru, tak typowego u południowców. Zachowując obiektywzm i przyzwoitość powiedzmy sobie szczerze, że na etapie historycznego rozwoju Polski nigdy nie zauważaliśmy pozytywnego wpływu kapitalizmu, poza niszczącym działaniem wojen mających źródło w kapitaliźmie i jego wpływach na próby zmian mapy politycznej Europy. Kościół natomiast posiadał oczywiste i ogromne wpływy w określaniu polskiej tożsamości, kształtowanie kultury śródziemnomorskiej i budowaniu polskiej panstwowości.

    Dlatego bezpardonowe ataki na KK należy uznać za zbyt dalekoidące i krzywdzące dla kościoła. Uporczywe zaś poszukiwanie w Polsce antysemityzmu i antysemitów jako integralnej części katolicyzmu potraktować należy jako instrument walki politycznej obu sił w dążeniu do przejęcia kontroli lub bezpośredniego sprawowania władzy w Polsce. Z lewicowego punktu widzenia przedstawione zmagania nie powinny być przedmiotem zainteresowania i zaangażowania w walkę prawicowych sił, których decyzje przyniosły lewicy upadek i społeczne wyobcowanie. Dystansowanie się wobec zarysowanych konfliktów stanowi szansę dla przynajmniej częściowego oczyszczenia przedpola i powrotu suwerena do swej roli i znaczenia.

    Z dystansem więc i uśmiechem należy przyjmować i traktować niszczące, i absurdalne boje solidarnych pismaków, stanowiące zasłonę dymną dla najważniejszego perspektywicznie problemu Polski, tj.jaki obraz, kształt i charakter będzie miała Polska. Czy będzie to Polska biedaków, czy może bogaczy, a może wszystkich obywateli,co daj Boże.

    Już dzisiaj wyprowadzenie na przedpole prezydentury przez sekciarską partię polityczną kandydatura hrabiego Bronisława Marię Komorowskiego herbu Korczak stanowi swoisty eksperyment asymilujący szlachecką przeszłość, wpływy kościoła w osobie wykładowcy w Seminarium Duchownym w Niepokalanowie chęć zapłaty nowojorskim Żydom 65 miliardów dolarów za krzywdy wyrządzone przez Polaków oraz znany antykomunizm czyli nienawiść skierowaną przeciw własnemu ludowi.

    Jest to dość interesująca ale jakby nie było wybuchowa synteza, zapewne dość odległa od obywatelskiego wzorca nowoczesnego Polaka wychodzącego z zaścianka i nie skaczącego głową w dól na nie znaną wodę.

  14. Politycy z dziennikarzami na plebani podczas swiatecznego festynu.

    Nie wiem czy obecny Papiez zdola sie oprzec kolejnym zarzutom przedstawionym w NYT. Biernosc przedstawicieli kosciola wobec „molestowania“ nieletnich zauwazalna jest od konca lat dziewiedziesiatych (zadaje sobie pytanie; ktorego wieku?). Eufemistyczne opisywanie dotychczasowych przestepstw dokonywanych prze „urzednikow“ koscielnych jako tragiczny przypadek, staje sie niepowrotnie, dzieki pracy dociekliwych dziennikarek i dziennikarzy, po prostu niemozliwe. Obecny papiez wiedzial o licznych ofiarach i wedlug Arthura Budzinskiego powinien zostac pociagniety do odpowiedzialnosci z powodu „zaniechania“. Tyle jesli chodzi o USA i Watykan. W Polsce zaniechano dyskusje na temat pedofilii w ostatnich latach, bo seksualizm jest w naszym kraju tematem niechetnie poruszanym oraz czesto wstydliwym (przypominam sobie wywody magrud twierdzacej, ze mezczyzna nie jest w stanie zgwalcic kobiety). Zainteresowani pamietaja“wyrywkowe“ dyskusje w sprawie poznanskiej i przenoszenie jej na „zaplecze“ kosciola. Zdaje sobie sprawe, ze problem pedofilii dotyczny kazdego kosciola i czlonkow poszczegolnych gmin koscielnych, niezaleznie od ich wyznania. Z drugiej strony spychanie spolecznego (ze wzgledu na wielokrotnosc i wielosc miejsc) problemu jedynie na kosciol i szkoly jest nie tylko niedorzeczne, jest po prostu szukaniem ofiar obok. Powszechnie wiadomo bowiem, ze najczestsze przypadki pedofilii maja miejsce w rodzinie, rowniez w tzw. rodzinie normalnej (bez objawow alkoholizmu, narkomanii etc.). Wiadomo rowniez, ze owe dewiacje sa nieuleczalne, lecz poprzez ich zaleczenie (odpowiednia psychoterapie i kontrole spoleczna) mozna przypadki pedofilli w przyszlosci u poszczegolnych chorych wykluczyc (przypadki, nie samych chorych). Nie mowie tu bowiem o ich izolacji. Przeciwnie do obroncow kosciola twierdze, ze to nasze edukacyjne braki na plaszczyznie seksulanej sa przyczyna niewielkiej wykrywalnosci tego rodzaju przestepstw. Zwracam uwage na przestepstwa, bo same inklinacje nie sa i nie powinny byc karalne. Natomiast ich manifestowanie, owszem. Pozostaje pytanie rodem z kryminalistyki; na ile intensyfikacja kar, a nie scigania zwiekszy wykrywalnosc owych przestepstw. Mowienie w Polsce o panseksulaizmie jest wielka przesada. Nikomu z nas nie zaszkodzilyby dodatkowe lekcje z seksuologi (owa edukacja jest niezbedna na kazdym etapie postrzegania seksualnosci i naszej reakcji na drugich, poczawszy od dziecka). Niezaleznie od postawy krytycznej wobec przypadkow znanych z kosciola oraz prob zaniechania ze jego strony (wewnetrzne sledztwa za zamknietymi na zawsze drzwiami poza prokuratura), powinnismy zaczac, jak zwykle od postawy krytycznej wobec siebie. Podstawowa „kwestia bylaby proba odpowiedzi“ czy podobne przypadki nie sa nam znane z rodziny, sasiedztwa, klubu sportowego, choru , przedszkola, szkoly, kolonii letnich etc..Podobnie jak kosciol nie ma prawa rugowac problemu ze swojej przestrzenii, tak rowniez my jako suwerenni obywatele nie mozemy istniec na plaszczyznie rownoleglej i udawac, ze problem nas samych nie dotyczy. Podobnie jest z kazda inna anomalia spoleczna. Widoczne jest to codziennie w blogosferze, w ktorej wielu z nas ma trudnosci oddzielenia zdan prawdziwych od zdan „falszywych“. Wielu z nas posluguje sie sylogizmami dziwiac sie potem z powodu reakcji drugich. Poslugujemy sie czesto tematami zastepczymi uzywajac ich jako kola ratunkowego. Obecnie jest to kosciol, jutro bedzie to szkola, pojutrze redakcja jakiegokolwiek tygodnika. Takie postrzeganie problemu wyklucza nas z kregu odpowiedzialnych i prowowadzi bezposrednio do typowej dla konformistow postawy ONI.
    WINIEN
    PS
    Nie mialem zamiaru relatywizowac przestepstw dokonanych na terenie kosciola, dokonanych przez jego pracownikow, chcialem poniekad nam przypomniec ze nie jestetsym ET funkcjonujacymi poza spolecznym obszarem, ktorego znaczaca czescia jest w Polsce wlasnie kosciol.

  15. http://senyszyn.blog.onet.pl/

    25 marca 2010, drugi wpis.

    Zakon ojcow pedofilow.

  16. Myslenie, ze przejete przez panstwo serocince, szkoly i przedszkola uchronily dzieci od zapedow molestujacych pedofilow jest mysleniem naiwnym.
    WINIEN
    PS
    Kolejna dyskusja i kolejne szarocienie typu CIA, Koscil, OD etc..

  17. Do Tych ktorzy walcza z KK

    During a frustrating argument with a Roman Catholic cardinal, Napoleon Bonaparte supposedly burst out: “Your eminence, are you not aware that I have the power to destroy the Catholic Church?” The cardinal, the anecdote goes, responded ruefully: “Your majesty, we, the Catholic clergy, have done our best to destroy the church for the last 1,800 years. We have not succeeded, and neither will you.”

  18. Nie czytałem artykułu Brudzińskiego – być może przegina w jedną stronę, natomiast D. Passent też uprawia selektywne widzenie tematu. W całej dyskusji o pedofilii nastąpiło zachwianie proporcji. Owszem ,sam zauważyłem bezradność czy wręcz indolencję struktur kościelnych w tępieniu zjawisk patologicznych w swoich szeregach ale też te zjawiska naprawdę nie przekraczają średniej statystycznej dla innych środowisk a często są znacznie rzadsze. Ostatni numer tygodnika „Idziemy” (rozprowadzanego na szczeblu parafii) przytacza statystyki dot. pedofilii zebrane w kilkudziesięciu powojennych latach w („słynących z pedofilii w Kościele”) Niemczech, z których wynika ,że z obszaru „kościelnego” pochodziło raptem 0,04% przypadków. Nikomu jakoś nie przychodzi do głowy rozliczać w ten sposób przypadków pedofilii w szkolnych bursach, koszarach czy więzieniach zbierając pracowicie statystyki za ostatnie 50 lat i stawiając pod pręgierzem OBECNE władze szkolne, wojskowe czy penitencjarne oraz stosowne regulaminy czy procedury.
    Nikt też nie rozlicza w ten sposób pedofilii w rodzinach (chyba częstszej niż w Kościele – sam znam przypadek wykorzystania seksualnego w rodzinie natomiast osobiście – żadnego przypadku wykorzystania przez duchownych – widocznie spojrzenie mam „skrzywione’ i „politycznie niepoprawne”)
    Przytoczony przez Brudzińskiego argument o „propagowaniu rozpasania” przez media uważam za częściowo uzasadniony ale nie było to zjawisko decydujące. Jego zarzuty pod adresem mediów uważam za o tyle słuszne ,że kompletnie ignorują inne, poza Kościołem powszechnym, obszary gdzie dochodzi do seksualnych nadużyć wobec nieletnich – nie eksponuje się żadnych statystyk dotyczących innych związków wyznaniowych co rodzi uzasadnione podejrzenia ,że chodzi tu o polityczną „modę’ na tępienie „szarogęszących się czarnych, których już wszędzie jest za dużo”. Nie przypuszczam ,że jest to jakoś centralnie koordynowany atak ale stosując tą technikę (eksponowania statystycznych przypadków patologii za kilkadziesiąt lat po to, żeby tylko można było mówić o „tysiącach wykroczeń” – maluczcy nie znają się na statystyce, nie ważą proporcji i wszystko kupią) można próbować pogrążyć KAŻDE środowisko. W ciągu ostatniej dekady prasa nagłośniła dwa przypadki pedofilii wśród kierowników chórów chłopięcych i zespołów muzycznych. Zainteresowanie tymi sprawami było znikome i nie dożyło do pierwszego wieczora … ‚wiadomo …. artyści ….” – w ten sam schemat wpisuje się (przy zachowaniu proporcji) sprawa Polańskiego. Ostatni przypadek poznańskiego akademika-seksuologa też nie wywołał burzy …. co innego gdyby przed tytułem prof. stał jeszcze tytuł „ks.” – wałkowano by to przez parę tygodni a casus ten stałby się też „cennym precedensem” i argumentem w przyszłych dyskusjach.
    I proszę mi nie mówić ,że bagatelizuję problem nadużyć w MOIM Kościele bo tak nie jest. W tej wypowiedzi mówię o nieproporcjonalnej reakcji mediów przy zachowaniu dziwnej „wstrzemięźliwości” jeśli chodzi o nadużycia w innych środowiskach.

  19. Komentarz o wypowiedzi „Jasnego gwinta”

    Ze swoimi „rewelacjami” radzę zgłosić się prosto do prokuratury – tam doniesienie należy formułować precyzyjnie (bez sensacyjnej „publicystyki”)
    i brać za nie ODPOWIEDZIALNOŚĆ z cywilną włącznie.

  20. Panie Redaktorze,

    Dziękuję bardzo za ten tekst, taka polemika z Terlikowskim co prawda niczego nie przyniesie, ale miło jest kiedy ktoś w środowisku dziennikarskim obnaża absurdy w wywodach kolegów po fachu. Brak słów dla obłudy

  21. Panie WINIEN,
    jak pana czytam to staje się antysemita czy tego chce czy nie. To się samo robi pod wpływem pańskich slow.
    Czy pan jest Żydem?

  22. Terlik z Betonu (tak jest piezczotliwie nazywany w moim domu) jest szczegolnym przypadkiem umyslowosci, jesli mozna to tak nazwac i zrodlem nieustajcego mojego rozbawienia. Fontanna smiechu wrecz. Nie tak dawmo temu ubolewal, ze Polska nie jest w Europie traktowana jak…. Arabia Saudyjska (chodzilo o to, ze IKEA zamiescila w swym katologu zdjecie wnetrza ze szczsliwa para gejow w srodku! W katalogu IKEI po arabsku tego akurat zdjecia zabraklo), nieco wczesniej powolywal sie na rozmowe z brytyjska dzialaczka na rzecz swiadomego rodzicelstwa Marie Stopes, nieswiadom, ze zmarla ona w roku bodaj 1950 (nie wytrzymalam i zadzwonilam do redakcji Rzepy, gdzie owa „rozmowa” z MS sie ukazala i ich poinforowalam o przedwczesnym zgonie „rozmowczyni” Pana Redaktora, co zostalo przyjete z nieklamanym rozbawieniem i zadowoleniem po drugiej stronie).
    Wiec naprawde redaktor Frondy niczym mnie juz nie zaskoczy.
    Ale czytalam dwa dni temu wypowiedz redaktora Rzepy, Pawla Lisickigo, i musze powiedziec, ze przeszedl on nawet najbardziej oblakane teksty Terlikowskiego. Otoz Kosciol jest niewinny, jak sie okazalo. Winna jest Gazeta Wyborcza i rozne tam New York Timesy. Winni sa poszczegolni duchowni, ktorzy sie dopuscili bledow i wypaczen na niwie wprowadzania koscielnej nauki w zycie.
    No, zupelnie jakbym czytala Tajny Referat Chruszczowa na XX Zjazd! 🙂 :smile 🙂

  23. „Das Ende der falsche Religion is nahe”

    Jezeli ci zboczency /dewianci seksualni/ nie beda traktowani powaznie
    przez prokurature i sady to bedzie jeszcze gorzej. Dopuszczaja sie naprawde tak plugawych, wstretnych i obrzydliwych czynow z dziecmi,
    ktore zostaly im powierzone przez nieswiadomych rodzicow.
    Ten Ratzinger juz raz wyrznal o beton /posadzke/.
    Kto wie kim byla ta psychiczmie niezrownowazona dziewczyna.
    Cztery osoby rabnely z Ratzingerem o ziemie /posadzke/.
    W Australii nie tak dawno wiele osob czekalo na przeprosiny ze strony
    Ratzingera. Pragneli tego. Bylo to dla nich wazne. Przezyli naprawde
    tak wielki strach jako dzieci i do dzis ciepria na PTSD
    /Posttraumatische Belastungsstörung/. Nie doczekali sie przeprosin
    ze strony Ratzingera.
    Ja chodzilem na lekcje religii do kosciola przy ul. Bonifraterskiej
    w WAW-Srodmiescie. Trzymalem sie zawsze blisko tzw. hooligans
    /zadymiarzy/ i razem z ksiedzem jezdzilismy trolejbusem na LEGIE.
    On nie chcial chyba ryzykowac z nami poniewaz troche przypominalismy
    tzw. zuli. Ksiadz bal sie siadac z nami miedzy ULTRAS LEGII, czyli
    wyspecjalizowanymi jednostkami do walki z MILICJA OBYWATELSKA
    /rzucanie kamieniami w MO/ i kibicami druzyn przeciwnych.
    Wtedy to nie bylo wszystko tak brutalne jak dzis i ksiadz tez bluzgal
    jak na LEGIE przyjechal GORNIK ZABRZE.
    Wszyscy sie dobrze bawili /Ksiadz, MO, hooligans i cala szemrana WAW/.
    Jednak teraz to co wyprawiaja Ratzinger i jemu podobni TO JEST OBLED.

  24. Jurek w swojej tezie nie jest oryginalny. Juz wczesniej (3-4 tygodni) zaprezentowal ja biskup Augsburga Walter Mixa. Moj ulubiony biskup, ktory udzielil sie juz w wielu publicznych debatach.

    Uwazam, ze z ta teza nalezy sie w pelni zgodzic, albowiem lezy jak na dloni, ze rewolucja seksualna w prostej linii prowadzi do wykorzystywania nieletniej mlodziezy plci meskiej… (sic!). Nie ma po prostu innej drogi!

  25. Drogi Bilans, jesli czytajac teksty Winnego „stajesz sie” antysemita, to zpewniam Cie, ze byles nim dlugo przedtem. Nikt sie nie „staje” rasista czytajac teksty jednego autora, chocby nie wiem jak sie z nim nie zgadzal albo dzialal mu na nerwy. Antysemici tym wlasnie odrozniaja sie od normalnych, ze gotowi sa rozciagac swa odraze do pierwszego-lepszego z brzegu na miliony innych.
    Git jomtif! Szczesliwego Pesach!

  26. Jedno z ulubionych hasel koscielnych to „Prawda was wyzwoli”.

    Panowie przyzwyczajeni do doradzania, krytykowania, moralizowania itp. tak sie przyzwyczaili do jednokierunkowego przeplywu informancji ze sami nie potrafia odniesc swych zlotych mysli do siebie.

    A teraz troche okrutnie:
    Moze obroncy „wartosci rodzinych” jak politycy, albo komentatorzy mieliby mniej za zle jesli ich dziecko zostaloby wykorzystane przez ksiedza, a nie kogos innego kogo potocznie by nazwali zboczncem.

    Pozdrawiam

  27. DOoooooo Bilans pisze:

    2010-03-29 o godz. 12:25
    Czy Pan jest katolikiem? Czyni Pan selekcje interlokutorow? Zajecie latwe, lekkie i przyjemne. Nic Pan niestety z mojego tekstu nie zrozumial. Dla pocieszenia Pana duszy odpowiem Panu, co zreszta czynilem wielokrotnie w blogosferze; jestesm ateista. Moglbym tez Panu odpowiedziec czy moi protoplasci chodzili do synagogi, cerkwi lub kosciola habsburskiego etc… Nie uczynie tego, aby Panu utrudnic domniemanie. Nie wiedzialem, ze czytajac mozna sie „zarazic”. Biedni sa wiec czytelnicy np. Sade’a. Reszty nie komentuje, bo nie warto, sam Pan przyzna. Prosze unikac ksiazek o HIV, sa niebezpieczne.
    WINIEN

  28. Szanowny Bilans,
    znajdujac sie na krawedzi saldo mortale nie zadajesz sobie pytania czy cytowane grzechy glowne funkcjonujace w polskim spoleczenstwie sa prawdziwe. Jest to zachowanie poniekad typowe dla wszystko wiedzacych i myslacych w jedna strone.
    Podam Ci wiec przyklad dwu zdan, ktore sa tak ogolne, ze moga byc prawdziwe lub falszywe. Jedno jest akceptowane bez zastanowienia, drugie wywoluje powazne zwatpienie w jego prawde; oto oba zdania…

    Polacy tratowali Zydow.
    Polacy mordowali Zydow.
    WINIEN

  29. bernardroland pisze:

    ….albowiem lezy jak na dloni, ze rewolucja seksualna w prostej linii prowadzi do wykorzystywania nieletniej mlodziezy plci meskiej… (

    Droland ma wiele wspolnego ze smiesznoscia, jednak to co on opowiada powyzej nie jest drôle, nie jest tez drolatique, ani drollig.
    WINIEN

  30. do Wielka Nierzadnica pisze:

    2010-03-29 o godz. 12:34

    Dans le tepmps alles war besser.

    WINIEN
    PS
    Wczoraj na Arte pokazano ciekawy film Pizza in Auschitz.

  31. Dans le tepmps war alles besser(tak byloby poprawnie).
    WINIEN

  32. WINIEN pisze:

    2010-03-29 o godz. 08:31
    —————————-

    no, tak-dach, cegła… pilniczek do paznokci, pluszowa mapka z dzieciństwa, wiaderko po lodach… Upraszczanie dylematów czyni nasze pojmowania ponadoczywistymi, i można się zajmować samym Życiem.

    Pozdrawiam,Sebastian

  33. Szanowny Panie Slawomirski,
    przypadkiem obejrzalem wczoraj pozna pora ciekawy film pt. Pizza in Auschwitz. Film ten jest dokumentem, rodzinna podroza w przeszlosc. Opowiada o ponad siedemdziesiecioletnim Danny. Danny, ktory przezyl Auschwitz nalezy do grupy uratowanych ciagle mowiacych o obozowej przeszlosci. Druga grupa, to wiecznie milczacy. Danny opowiada na miejscu swoim dzieciom o przeszlosci obozowej, jak inni rodzice opowiadaja lub czytaja zasypiajacym bajki na dobranoc. Danny nazywa siebie absolwentem z tytulem BA (Bachelor of Auschwitz). Odwiedzal on Ausschwitz wielokrotnie i dopiero stosunkowo niedawno zdecydowal sie pokazac swoim dzieciom miejsca straconego dziecinstwa. Dzieci Danni, Miri (38 l.) i Sagi (49l.) konfrontowani z Holokaustem sa przykladem traumy transpokoleniowej. Film opowiada konfrontacje ojca z dziecmi wypelniajac ekran czarnym humorem i bolem jednoczesnie. Warto zobaczyc. Bedzie pokazywany ponownie na Arte 06.04.2010. Dowiedzialem sie, ze ochrona obozu zabrania zwiedzajacym filmowania. Nawet Danny, dla ktorego A. byl przez dlugi czas jego domem ma z owym rozporzadzeniem klopoty.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Bedac kolejny raz w Krakowie zostalem poinformowany przez ochrone o zakazie fotografowania studni w Muzeum Czartoryskich. Zadalem sobie wtedy pytanie; dlaczego jako dziecko chetnie oddawalem zaoszczedzone pieniadze na FOS i FOZK.

  34. do
    sebastian pisze:

    2010-03-29 o godz. 14:23
    Chcialem jedynie powiedziec, ze dach oraz cegla jak tysiace inynch wyrazow w jezyku polskim sa kalka z niemieckiego.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  35. Dla „Teda”: Ale dziś fatalnie się stało,że Kościół właściwie przejął całkowitą kontrolę nad sierocińcami i domami opieki dla upośledzonych dzieci.Czy my cokolwiek wiemy,co tam się dzieje? Kto tego pilnuje i kontroluje? A komu i gdzie te dzieciaki mogą się poskarzyć?Nic mi sie to nie podoba.Do dziś nie wiadomo kim był znaleziony chłopczyk koło Cieszyna.A może był właśnie z „zakonnego” sierocińca,lub domu opieki? A może przed śmiercią był molestowany?Któż to wie? Oj,przydałaby się nacjonalizacja tych przybytków,i sprawowanie nad nimi kontroli państwowej.I to było dobre za PRL.

  36. Szanowny Panie WINIEN

    Wydaje mi sie ze redaktor Passent myli sie ponownie.

    Stawia on „cywila” Polanskiego w tym samym szeregu co „militarnych” klerykow. Zapomina redaktor o sile instytucji religijnej i rozciaga jej parasol nad rezyserem Polanskim. Moim zdaniem Polanski to problem indywidualny a klerycy grupowy. Z tego powodu grupowy problem jest wiekszy i wciaganie Polanskiego minimalizuje powage sytuacji.
    Pedofili w wydaniu indywidualnym jest mniejszym zagrozeniem niz w wydaniu grupowym . Pedofilia pod ochrona instytucji kosciola to calkiem inna kategoria moralnego zla.

    P.S.
    Okulary Versace do czytania(rachunkow) kupione.

    Slawomirski

  37. @przytomny
    tu nie chodzi o to czy % przydadkow pedofili odpowiada przecietnej krajowej, a o fakt tuszowania pedofilii przez KKr. O tym [rzede wszystkim mowi sie w Niemczech i w Holandii. I oto rowniez szlo w Irlandii.

  38. WINIEN pisze:

    2010-03-29 o godz. 14:37
    ————————–

    tak się tylko mówi. Ponieważ Słowianie i Germanie, to indoeuropejczycy, więc bez sprawdzenia u praźródeł, nie można ostatecznie przesądzać…Możliwe, że czerpaliśmy z jednego żródełka.

    Pozdrawiam,Sebastian

  39. Panie Danielu,

    Pisze pan o zagubieniu autora. Nie, autor wcale nie jest zagubiny, tylko jest takim samym hipokryta jak ci panowie w czarnych sukniach, ktorzy gwalca dzieci i ich biskupi, ktorzy ich kryja. Kosciol katolicki siega szczytow hipokryzji i firmuja to kolejni papieze. JP2 i B16 rowniez.

  40. Szanowny Panie WINIEN

    Bez watpienia temat poruszony przez gospodarza jest istotny i aktualny.
    Niemniej weekend i starszy syn pozostawili mnie z innym dylematem.
    Mlody czlowiek studiujacy nauki prawdziwe(nauki nieprawdziwe to „art”) nie znosi moralnych dylematow. Nie ma on moralnego problemu z aborcja plodu niepelnosprawnego jednoczesnie broni prawa do zycia po urodzeniu takiego plodu. Gdy mlody czlowiek jest konfrontowany pytaniem gdzie jest granica pomiedzy prezerwacja zycia i aborcja popada on we frustracje.
    Ja tez wiem ze nie wiem gdzie jest ta granica.
    A pan?

    Slawomirski

  41. Szanowny Panie Passent,
    gratuluje Panu wyboru tytulu ostatniego wpisu. Gdy czytajacy sie domysla, ze chodzi tu o cytat ze sztuki « Zamkniete drzwi » zastanowia sie z pewnoscia nad swoim wlasnym losem. Tytul sztuki naklada sie w stu procentach na opisywana koscielna rzeczywistosc, w ktorej wszystko odbywa sie przy drzwiach zamknietych. Nieliczne proby otwarcia sie na nic sie zdaja, bo w koscielnej autokratycznej rzeczywistosci liczy sie glos i ciezkie , rzadko owierane wrota Watykanu. O lochach nie wspominam, bo do nich kiedys z pewnoscia wrocimy (biedny Lafcadio). Problemem Startre’a byly proby nadinterpretacji jego slow. Fraza potocznie rozumiana, ze pieklo to inni, mialo wlasciwie calkowicie inna wymowe. Wedlug autora inni sa najwazniejsza czescia nas samych, sa niezbedni celem « samopoznania ». Kiedy myslimy o sobie, kiedys usilujemy poznac nasze wnetrze, uzywamy srodkow, ktorymi inni nas opisuja. Cokolwiek mowimy o sobie, powtarzamy ocene drugich o nas samych. Cokolwiek czujemy o sobie, czujemy ocene drugiego nas samych. Owa calkowita zaleznosc od drugiego implikuje uczucie znalezienia sie w piekle. Wielu z nas nie jest owo uczucie obce, uczucie calkowitej zaleznosci od osadow drugich. Nie znaczy to jednak, ze nalezaloby unikac zwiazkow z innymi. Wystarczy zdawac sobie sprawe z zasadniczej wagi drugich dla kazdego z nas. Inni umozliwiaja nam dopiero poznanie nas samych. Sartre usilowal rozbic zamknieta przestrzen kazdego z nas, przestrzen wypelniona naszymi przyzwyczajeniami, zwyczajami, ktorych nie chcemy zmienic nawet za cene cierpienia z powodu krytyki drugich. Stajemy sie poniekad « zywymiumarlymi », bo nie godzimy sie na jakakolwiek zmiane, nawet za cene wiecznej troski, cierpienia i zdziwienia z powodu krytycznego osadu naszych dzialan. W ten sposob pozostajemy dobrowolnie w piekle, we wlasnym piekle, o wiele bardziel przytulniejszym, bo wlasnym. Jednoczesnie dziwimy sie z powodu reakcji drugich, ktorzy nie dziela z nami naszej wlasnej wiarygodnosci, lepionej walsnymi rekami lub recami, w zaleznosci od tego, co komu wyroslo. Mam nadzieje, ze anegdotyczny tenor ostatniego zdania nie pomniejsza powagi sztuki Startre’a. Czesto brakuje nam wiary lub godnosci, czesto jednego i drugiego. Nie pisze wogole o probach dotykania i definiowania wolnosci, bo owe sa najtrudniejsze. Rzadko tez podejmowane w blogosferze. Trudno jest nam sie pogodzic z wysilkiem uczestniczenia w zyciu spolecznym, jednoczesnie zbyt latwo i naiwnie oczekujemy naszego udzialu w « zyskach » spolecznego zaangazowania drugich czy nas samych. Widoczne jest to prawie pod kazdym wpisem w blogosferze. Cechuje szczegolnie Lizakowych ludzi oraz wielbicielek Lizaka (nalezacych do Lizakowych Ludzi). Coz, nawet Sartre mogl byc i przez wielu pozostaje niezrozumiany.
    WINIEN
    PS
    Do czego doszlo, w czasach, w ktorych wypadaloby ponownie zajac sie lektura Camus, podpieramy sie Sartrem.
    Przypomnialo mi sie, ze wiele krytyk teatralnych znajdujacych sie w miesieczniku Dialog jest przepisanych od Jana Kotta. W ten sposob wypedzony Jan Kott nadal pisal w polskim miesieczniku. Los potrafi byc ironicznie brutalny.

  42. Szanowny Panie Slawomirski,
    czytajac kolejne wpisy, kolejnych Lizakowych Ludzi stwierdzam za nimi, ze W PRLu nie bylo pedofilow, nie bylo HIV, bo w PRLu nic nie bylo.
    Pozdrawiam.
    PS
    Rowniez dokonalem zakupu slonecznych okularow, bede mogl podzwiac Krakow i gory. Ciagle nie moge nabyc nart do biegania.

  43. Czy Swiety Kosciol Katolicki chce naprawde zrezygnowac, dla Swietego Spokoju, z roli autorytetu moralnego i konkurowac w sprawach seksualnych z Polanskim ?
    Ja nie oddalbym przed 30-laty Polanskiemu mojej nieletniej corki pod opieke. Z jakim uczuciem maja wspolczesni rodzice zaufac swoje dzieci Swietemu Kosciolowi Katolickiemu, ktory twierdzi, ze pedofilia w Kosciele to wymysl mediow. Czy wiara tu aby wystarczy i co ma wspolnego wiara w Boga z ludzko ulomnoscia ? Jedyna szansa jaka Kosciol Katolicki ma, jest pelne wyjasnienie wszystkich zarzutow, oraz przeprosiny i odszkodowania dla ofiar, oraz bezwzgledne zwalnianie ze sluzby koscielnej pedofilow. Koniec z zamiataniem pod dywan.
    Mielismy tutaj na blogu katolickich seksuologow-amatorow twierdzocych, ze homoseksualizm jest wstepnym narkotykiem do pedofili. Zycze przyjemnego przymykania oka na lonie Kosciola.

  44. I powiedzial Pan do Piptra:
    ” Ty jesteś Piotr [czyli Skała] i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą ”

    Mysle, ze histeryczne wrzaski lewackich hord tez nie.

  45. Przypadki pedofili w Kosciele Katolickim nie przekraczaja sredniej Statystycznej w calym spoleczenstwie. BOGU DZIEKI !!!
    A wiec wszystko w porzadku z naszym „autorytetem moralnym”.

  46. Mimo wszystko to jednak trochę dziwne, ze u nas jakoś tak względnie cicho jeżeli chodzi o przypadki nadmiernej chrześcijańskiej czułości w stosunku do młodszych(szczególnie) i tych starszych wyznawców (bardziej może wyznawczyń) katolickiego Boga. Mimo wszystko trochę to dziwne, że wszędzie i owszem księża dodatkowo ubogacają życie duchowe swoich owieczek ,a u nas jakoś tak ciszej i mniej spektakularnie. Oczywiście można ten fakt wytłumaczyć dużo prościej, czyli tym, że nasi duchowni są inni, lepsi, bardziej stonowani w swojej uczuciowej wylewności , ale czy aby na pewno.Prawda jak chyba bardziej złożona.Po pierwsze ,jak na razie nie ma jeszcze społecznego zapotrzebowania na tego typu wieści.Kilka lat temu słynna była sprawa dyrygenta Chóru Poznańskich Słowików i wszyscy pamiętają jakie były problemy z tym aby nakłonić niektórych chłopców do złożenia zeznań. Niestety rodzice chłopców przerażeni wizją,ze ich pociechy mogą mieć złamane wokalne kariery próbowały nawet wycofywać zeznania swoich dzieci. Czego się nie zrobi dla przyszłości swoich latorośli. A czego się nie zrobi dla ukochanego księdza.”Jak to cudownie,ze akurat naszego synka,albo córeczkę sobie upatrzył do obmac… nasz ksiądz.TY Ociec może Ona,On będzie jaki święty”.Prawdopodobnie takie teksty w polskich rodzinach mogą moim zdaniem dosyć często padać. Podstawowa chyba jednak różnica tkwi w definicji,ale równiez w społecznym pojmowaniu molestowania w różnych krajach.W Stanach Zjednoczonych zdarzają się przypadki (stwierdzone przez sąd)wzajemnego molestowania przez absolwentów młodszych grup przedszkolnych.Jak pisze Bendyk w swojej ostatniej książce nawet amerykańskim żłobkom nie obce są tego typu dewiacje.Przypominam, nie chodzi o to,ze przedszkolna opiekunka,czy opiekun molestują,ale lubieżnych czynów dokonują wobec siebie rozochocone przedszkolaki.A że dochodzi do tego wysoki poziom sztuki prawniczej to można się już niedługo spodziewać sądowych rozpraw zakończonych powodzeniem dotyczących molestowania w stadium embrionalnym.Oczywiście w innych krajach można aż tak ekstremalnie nie jest,ale społeczeństwo ma śwadomość kiedy dochodzi do molestowania przez panów w sukienkach a kiedy nie.I dochodzą do tego jeszcze pokaźne sumy odszkodowania zasądzane od przewielebnych. A u nas pod tym względem chyba jest trochę inaczej.Polska jest krajem miłującym swobody obywatelskie (szczególne jeśli chodzi o pasterzy boskiej owczarni) i dopiero przypadki naprawdę powodujące ,że włosy stają dęba na głowie sprawia,ze opinia publiczna doznaje szoku. A zresztą jakby nawet, to księżowskie dziecko to żaden wstyd. A poza tym KATOLICYZM-TAK wypaczenia-nie.

  47. Ma chyba również znaczenie w przypadku naszego,siermiężnego KK,ze nie ma po prostu konkurencji.Prawa wolnego rynku zrobiłyby swoje.Konkurencja na rynku podaży religijnych usług spowodowałaby po pierwsze,że sami katoliccy notable zadbali aby jak najmniej było tego typu kwiatków na swoim podwórku,bo chętni na tego typu świadczenia wybiorą innego usługodawcę,a i sama konkurencja sprawiłaby aby innych tego typu spraw nie zamiatano pod dywan,tylko ujrzały światło dzienne.Tak zwany czarny PR.No i wtedy katoliccy decydenci nie wypinali by tak dumnie piersi do społecznych świadczeń.I może wtedy nie upierano by się tak przy celibacie,bo najlepszym stróżem przed niecnymi skokami na bok byłaby…własną zona.Już by ona wybiła swojemu mężusiowi nauki przed aktem bierzmowania dawane młodzieży w rozrywkowych lokalach.Czy praktyczne korepetycje przygotowujące do bogatego w treści pożycia małżeńskiego.Te ostanie z kolei to w ramach kościelnych nauk przedmałżeńskich.

  48. Jednego nie mogę zrozumieć Polacy którzy własnymi “ryncami” z pieśnią na ustach wchodząc na niejedna barykadę w imię wolności i demokracji tak łatwo dali sobie wmówić,ze to już tak musi być.Trochę dziwię się polskiej młodzieży, tak odważnej na licznych internetowych forach kiedy anonimowo krytykuje jedyną słuszną wizję świata,a jeżeli przyjdzie do powiedzenia w “realu” “no passaran” to jakoś tak cichutko i nieśmiało to czyni…Z takim pewnym zażenowaniem.Cała nadzieja,że może kiedyś ruskiego wybiorą na papieża to może wtedy,ale jak wszyscy powiedzą,ze on z antyputinowskiej opozycji to znów KK będzie górą.

  49. Sławomirski (14.57),

    gratuluję dobrego wyboru okularów i ostatniego wpisu.

  50. A jakby tak domy publiczne dla księży.Chociaż to trochę głupio jak się ktoś zapyta portiera na plebanii “Gdzie jest ksiądz?” i padnie odpowiedź “W burdelu”.lepiej jednak brzmi “Agencja”.Niekoniecznie musi to być “Agencja towarzyska”,ale na przykład “Agencja Koloratka”.Krótko,symbolicznie,bez jakiejkolwiek dwulicowości.Wszyscy wiedzą o co chodzi.Strój oczywiście niekoniecznie służbowy.Mogą być jakieś dżinsy,zgrabny pulowerek.Może nie w każdej parafii taki lokal użyteczności publicznej, ale w ramach diecezjalnej struktury jedna elegancka Koloratka powinna miec stałych, swoich klientów.Wiem,że początkowo być może społeczeństwo patrzyłoby krzywym okiem,ale z czasem…Ja na przykład po kolędzie księdza nie przyjmuje,to zamiast czekać pod drzwiami wpadłby w wolnej chwili na sygnale do diecezjalnej “Koloratki” na krótką chwilę relaksu i z powrotem z duszpasterską wizytą jak młody ksiądz przed prymicyjną mszą parafian by odwiedzał.Może mój pomysł zbyt odważny ,ale coś trzeba robić.Musimy sobie wzajemnie pomagać.Jakby nie było ksiądz też człowiek.

  51. Niestety religijność w wykonaniu dzisiejszych Polakow to choinka i zaj… prezenty na Boże Narodzenie. Wielkanoc to raczej już tylko rozwydrzony śmingus dyngus. Boże Cialo to chyba juz tylko taki 1 maja III RP. Ślub kościelny to obowiązkowo najlepsza fura we wsi,najlepiej schłodzona wódka i żarcie. Dobrze jak jest świeże. A jak przewielebni zobaczą, że interes coraz słabiej się kręci, to zaraz coś wymyślą: sakramentalny związek…ulubionej parki piesków,chrzciny …nowej polewaczki do ogrodu,no i jakiś pogrzeb…43-letniego AUDI.
    A jeżeli chodzi o ateizm to niestety krecią robotę okres PRL-u zrobił. Trochę zazdroszczę Czechom, że oni do spraw religii to tak trochę po szwejkowsku, ale to oni raczej z nas nieźle rechoczą jak widzą te wszystkie nasze kościołowe happeningi.I myslą:” A dobrze tak tym Polakom.To za Zaolzie i 68 rok.

  52. Słusznie się uważa ,ze pedofilia i inne zboczenia to nie przypadłość tylko naszych rozedrganych emocjonalnie czasów. PRL tez ma na sumieniu może nie grzechy – bo to przecież atrybuty kościołowej moralności – ale odstępstwa od surowej partyjnej aksjologii .Każdy z nas wymieni okoliczności w trakcie których mogło dochodzić do tak niecnych zdarzeń. Wszyscy wiedza (oczywiście już tylko starsze roczniki) do jakiej komunistycznej Sodomy i Gomory dochodziło podczas wczasów pracowniczych.Tam to się dopiero działo. A przedłużające się długo w noc posiedzenia partyjnej egzekutywy. Szczególnie wówczas kiedy w szeregi wstępowały najmłodsze roczniki,czy słynne grzybobrania. Ponoć pod każdym muchomorem (wiadomo czerwony) dochodziło do wewnątrz partyjnych inicjacji. Ale zresztą to nie wszystko. Wszyscy pamiętają jaką w tamtych czasach popularnością cieszyła się bajka o Czerwonym Kapturku. A stąd już niedaleka droga ( tak nie bójmy się tego słowa do…przypadków zoofilii) .Wilk z babcią w jednym łózku. Co prawda babcia w brzuchu wilka ,ale jak na na mój gust to trochę zalatuje tutaj niezdrowym seksem. Myślę,ze dokładna kwerenda IPN-owskich akt potwierdzi niejeden taki przypadek.A tak w ogóle to żyjemy w pięknym i szczęśliwym kraju.

  53. WINIEN pisze:

    2010-03-29 o godz. 14:36

    SzanownyPanie WINIEN

    Trauma transpokoleniowa wywolana Auschwitz pozostanie z gatunkiem ludzkim na zawsze. Zyj i daj innym zyc staje sie posttotalitarnym drogowskazem. Auschwitz definiuje moralnosc. Na Polakach spoczywa obowiazek przekazania historycznej prawdy o skutkach totalitaryzmu.
    Niestety wielu z nich to ofiary totalitaryzmu nie bedace w stanie zwerbalizowac problemu.

    Slawomirski

  54. markowi jurkowi do torquemady daleko;
    w sredniowieczu spaliliby go na stosie sami katolicy za manicheizm:
    paetz jest cacy, a polanski – be;
    sprawa nie jest prosta; dlatego benedykt XVI, w najpszym stylu helmuta kohla, czy angeli merkel proboje sprawe przemilczec:
    ale czy mu to sie uda, watpie, choc polska i uganda sa jego bastionami.

  55. Helena pisze:

    2010-03-29 o godz. 12:59
    Drogi Bilans, jesli czytajac teksty Winnego “stajesz sie” antysemita, to zpewniam Cie, ze byles nim dlugo przedtem.

    Dziekuje za ten wpis.

    Slawomirski

  56. przytomny pisze:

    2010-03-29 o godz. 12:05

    „te zjawiska naprawdę nie przekraczają średniej statystycznej dla innych środowisk ”

    przytomny = amoralny

    Nie chodzi o srednia chodzi o fakt istnienia patologii i wykorzystywania wiary w boga do jej propagowania.

    Slawomirski

  57. @ mikesz :

    Problem z tymi domami publicznymi dla ksiezy taki, ze to musza byc nieletni. I glownie chlopcy. Wiec jakos tak niezrecznie to organizowac, bo do ciupy mozna trafic za streczycielstwo nieletnimi. A to chyba gorzej „platne” niz zwykle uslugi damskie. No, ale moze da sie jakos czynem spolecznym, w ramach rorat, albo adoracji, czy ja wiem. O szczegoly organizacyjne to juz docenta Terlikowskiego trzeba spytac. 🙂

  58. Pedofilia w KK, to dla prasy kolorowej taki sam żer, jak praktyki seksualne Polańskiego z nieletnią, wycieranie przez Busha dłoni o koszulę Clintona na Haiti, karykatury Mahometa w duńskiej prasie, frywolne zabawy polityków włoskich, czy rzut katedrą w Berlusconiego.

    Prasa poważniejsza tłucze ten temat nie tylko z powodu pryncypiów, lecz także aby utłuc poważną siłę, która zdaniem tej prasy hamuje postęp społeczny, stoi na straży ciemnogrodu, rości sobie pretensje do funkcjonowania jako strażnik wartości ogólnoludzkich, jest konkurentem dla czwartej władzy.

    Od kilkudziesięciu lat wartości utraciły wszelkie przydomki – wartości cywilizacyjne, europejskie, chrześcijańskie, itd.
    Tradycyjne terminy zanikają, a innym nadaje się nowe treści, np. określenie „małżonek” jest zastępowane przez ogólniejszy termin -„partner życiowy”, a słowo „małżeństwo” przez „partnerstwo” lub „bycie z nim/z nią” (na zapytanie „kim jest ta dama obok redaktora M?” odpowiedź może brzmieć – on jest z nią już dwa lata).
    To, co było kiedyś uświęcone i prawnie usankcjonowane, teraz jest zwykłym partnerstwem o losowym czasie trwania. Pojęcia grzechu (grzech niekoniecznie musi mieć interpretację religijną), sumienia zostały wyrugowane z języka oficjeli. Forsowany jest termin „przyzwoitość”, który sam w sobie jest desygnatem bez znaczenia, zawieszonym w próżni. Płynność rośnie, stabilność maleje.

    Insynuacyjna forma przekazywania wiadomości o pedofilii w kościele, jak np. sugerowanie, ze 50 lat temu brat papieża wiedział, a nie powiedział, że sam papież wiedział o wybrykach księży, a nie reagował, jest miarą gorliwości w dokopywaniu czarnym ale też i miarą irracjonalnej pogoni za sensacją, za oglądalnością, poczytnością, za pieniędzmi.

    Kościół katolicki wg dziennikarzy progresistów jako instytucja autokratyczna, żyjąca z zabobonów, chciwa, chytra i kłamliwa, powinna, albo się przystosować (przez podległość), albo systematycznie zanikać lub już zniknąć, ponieważ forma funkcjonowania tej instytucji (śmieszne stroje, tytuły, dziwaczne obrzędy, liturgia prosto z 4 wieku n.e., nauki oparte na tekstach z epoki pasterskiej), oderwanie od rzeczywistości – wyniosłość i hermetyczność, wychowawczy stosunek do ludzi nie odpowiadają dzisiejszym wyzwaniom społecznym.

    W Polsce istnieje dość silny nurt interpretujący kampanię przeciwko pedofilom w KK prowadzoną w czołowych gazetach amerykańskich jako produkt tradycyjnej wrogości pomiędzy judaizmem, a chrześcijaństwem.
    Dlaczego cytuje się, jak za panią matką New York Times’a? -Bo to gazeta w 100 % kierowana przez Żydów, narzędzie w rękach międzynarodowego syjonizmu, zresztą tak samo, jak rodzime Gazeta Wyborcza i Polityka – uważają przedstawiciele tego nurtu.

    Jeśli chodzi o pedofilię, to istniała, istnieje i będzie istnieć w KK, KE, w państwowych domach dziecka, rodzinnych domach dziecka, wśród ludu w rodzinach, albowiem, podobnie, jak z homoseksualistami, wśród każdej społeczności statystycznie rzecz ujmując musi być pewien procent zarówno homoseksualistów jak i pedofili. Ten problem istniał tak długo, jak istnieje ludzkość i wiele kultur w przeszłości oswajało oba zjawiska.

    W dzisiejszej kulturze zdjęto odium choroby z orientacji homoseksualnej, ponieważ nie jest ona społecznie szkodliwa, ale akty pedofilii pozostały przestępstwem. Obie orientacje są dość powszechne (kilka procent) wśród ludzi i nie ma w tym nic dziwnego, że pedofile są wśród księży, nauczycieli, lekarzy, hydraulików, gospodyń domowych, duchownych wszystkich wyznań. Seks homoseksualny, to sprawa upodobań partnerów tylko, a molestowanie pedofilskie, to sprawa karna.

    Szerokie rozpropagowanie problemów kościoła z pedofilią rodzi podejrzenie o jednostronność. Kościół w tej chwili jest moralnie przyparty do muru i postępowi dziennikarze zdają sobie z tego sprawę, że taka okazja punktowania przeciwnika w narożniku i tym samym znacznego jego osłabienia, to dar niebios, trzeba to wykorzystać do imentu, niech społeczeństwo zobaczy idoli w blasku klęski.

    Inną sprawą jest sposób postępowania KK. Jako instytucja z wielowiekowymi tradycjami, KK kurczowo się trzyma starych reguł jako skutecznych, bo wypróbowanych. M.in. jeden z urzędów (dykasyterii) kościoła sprokurował instrukcję zakazująca ujawniania przypadków pedofilii i nakazującą załatwianie ich we własnym kościelnym zakresie.

    Jest to dziedzictwo czasów, w których kościół był instytucją współrządzącą w całej Europie (sojusz tronu z ołtarzem) i jako taki posiadał bardzo szeroką autonomię prawną – duchowni mogli być sądzeni tylko przez sądy kościelne (tzw. biskupie). Sądownictwo i prawo specyficzne dla kościoła nie było żadną anomalią, ponieważ wtedy każdy stan społeczny miał swoje wyjątki prawne (duchowieństwo było stanem), a sądownictwo świeckie nie było jednolite, np. mogło należeć do miejscowego księcia, a w miastach należało do samorządów (ówczesne szkoły demokracji i przestrzegania prawa!). Także gminy żydowskie miały swoje sądy, których kompetencje były ograniczone do rozpatrywania wewnętrznych sporów i drobnych przestępstw. Nawiasem mówiąc każda instytucja, która rośnie w siłę, stara się zagarnąć jak najwięcej autonomii dla siebie.

    Instrukcje tego typu, jak powyższa o pedofilii, utrwalały w kościele pewną pragmatykę mającą mało wspólnego z walką ze złem.
    Przykład klasyczny stosowania zasady utajniania niewygodnych spraw, to sprawa pedofilii na Pomorzu, gdzie władny w wydawaniu decyzji biskup sabotował postępowanie mając chętnych do składania zeznań świadków i znając relacje poszkodowanego.
    Inny przypadek – przemoc fizyczna stosowana przez proboszcza wobec ministrantów na Opolszczyźnie. Indagowany o to przedstawicel kościoła stwierdzil ni mniej nie wiecej – zobaczymy, najpierw sprawę musi zbadać biskup. Jest to przykład sprowadzania autonomii kościoła do niemal wszechwładzy na swoim terenie w odniesieniu do świeckich ministrantów.

    Kościół będzie musiał zrezygnować z tego kawałka autonomii, który dzisiaj i tak jest fikcją i poddać się pełniejszej transparentności.

    Duża część duchowieństwa w Polsce jest zdania przeciwnego – wychodzą oni z dość prostego założenia – kościół jest instytucją nauczającą zasad wiary i wychowującą ludzi. Aby sprawować te odpowiedzialne zadania, kościół musi mieć autorytet.
    Każde działanie, takie jak lustracja, transparentność finansowa, przyznawanie się do grzechów popełnianych prze duchownych – pedofilii, malwersacji finansowych, itd. godzi w autorytet urzędu nauczającego. Wierni są przecież różni, większość z nich nie jest w stanie odróżnić indywidualnego grzechu pojedynczego kapłana od działania kościoła jako całości, ponieważ dla nich kapłan znaczy Kościół.

    I maja rację poniekąd. Tylko że ta racja, to zastój, bezwład, koniec historii.
    Kościół polski jest pod tym względem bardzo zachowawczy.
    Taki stosunek do wiernych przy dzisiejszym tempie dziania się może przynieść w bardzo niedalekiej przyszłości zatrute owoce.

    Inny problem.

    Czy współczesna kultura z rozwiniętym „panseksualizmem” sprzyja zachowaniom pedofilskim? – Oczywiście. Coś, co istnieje w kulturze, oddziałuje na każdego, bowiem kultura, to kod społeczny, a od tego nie można uciec, nie można udawać, że czegoś nie ma.

    Pzdr, TJ

  59. Levar pisze:

    2010-03-29 o godz. 15:52
    I powiedzial Pan do Piotra:

    „Chronisz lotra”

    Slawomirski

  60. Daniel Passent cytuje Ter. i Jur.:

    „Przyczny pedofilii ksiezy tkwia POZA kosciolem kat.”

    To moze tak:

    „Przyczyny okradania pasazerow PKP przez zlodzei kieszonkowych
    tkwia POZA zlodziejami kieszonkowymi.
    Pasazerowie kolei nie powinni tak sie obnosic tymi swoimi wypchanymi
    pieniedzmi portmonetkami. JEST KRYZYS.
    POZA tym PKP powinna ostrzec kazdego pasazera, ze dworce kolejowe
    to ulubione miejsce pracy zlodzei kieszonkowych.
    Oni tez musza zarobic na kieliszek chleba”.

  61. Winna jest statystyka
    Paru szacownych mych przedmowcow rzucilo cyfr pare pokazujacych jak statystycznie rzecz sie przedstawia.Moze i marny ze mnie statystyk bo krzywo patrze na niektore sprawy.Chcialbym jednak przypomniec ze statystyka tylko wtedy pokaze prawdziwe wspolzaleznosci jesli wprowadzi sie prawdziwe dane.
    Czy ktos zna dane statystyczne autoryzowane przez KK?
    Bo moze nieslusznie czepiamy sie p. Paetza.

  62. Bobola pisze:

    2010-03-29 o godz. 05:52
    „Trudno winic Nasz Swiety Kosciol Katolicki”

    katolikom jest trudno bo sa zindroktynowani

    Slawomirski

  63. Z jednej strony trochę się człowiekowi raźniej robi kiedy nie tylko on (w tym przypadku mówię tylko i wyłącznie o sobie)jest grzesznikiem, ale z drugiej strony to jeżeli miałbym stać w jednym szeregu z instytucją o ponad dwutysięcznej tradycji to jednak nie najmądrzejsze myśli człowiekowi przychodzą do głowy. Teraz poważnie. Rzeczywiście jest niezły problem z powszechnym, katolickim. No bo ileż można: Katolicyzm – tak, wypaczenia-nie.To już staje się monotonne. A niestety absolutnie nie widać propozycji ze strony samego kościoła rozwiązanie tego problemu.Owszem przeprosiny, jakieś kary pieniężne w wyniku sądowych wyroków,zapowiedzi poprawy. Bujać to my, ale nie nas. Kościół powinien w końcu przestać się obrażac na rzeczywistość, ale jednak ją zaakceptować. A rzeczywistość jaka jest – każdy widzi.Świat wyposzczony przez tysiąclecia od cielesnych doznań,stwierdził,ze istotą życia jest skrajny hedonizm,przy czym seks jest chyba stawiany nawet na pierwszym miejscu. Żadne tam romantyczne rozmowy, spacery po lesie tylko wyro…i naprzód. To tylko tak w obrazowym skrócie. A niestety nasi pasterze żyją tu i teraz i ciężko jest im się skupić na uważnej lekturze Pisma świętego, czy innych bogobojnych pozycji kościelnych bibliotek. W epoce kiedy w każdej prawie parafii jest już Internet z całym swoim bogactwem inwentarza, kiedy telewizja na każdym kroku pokazuje w jakim celu Bóg obdarował ciało człowieka pewnymi detalami, kiedy niedługo nawet zakonnice zaczną chodzić w mini, to już tylko św.Pawła by to nie ruszało,ale on z kolei był ponoć impotentem. Tym samym tylko zniesienie celibatu, ostatecznie diecezjalne agencje towarzyskie mogą rozwiązać problem. Ale do tego trzeba woli i odpowiedzialności. Św. Augustyn powiedział ponoć swego czasu “Ja tez właściwie nie uwierzyłbym w słowa Ewangelii,gdyby nie powaga Kościoła katolickiego”. Ciekawe co dzisiaj powiedziałby św.Augustyn?

  64. Wybaczcie że trochę obok tematu, ale właśnie usiłuję zobaczyć coś w tvn24 – a tu idzie msza jakaści… To ja po to od kilku lat uciekam od jedynki, żeby nie oglądać tych guseł, a porządna dotąd stacja też zaczyna nadstawiać tyłka? To co się dziwić nieletnim ministrantom, że nie mają odwagi odmówić… Zgoda, nasz człowiek ma być wyniesiony, jakieś cuda mu przypisano i komisyjnie udowodniono i ja będę dumny jak diabli, ale co? mam się ograniczyć do stacji sportowych? Bo już wszędzie chyba pakują te seriale o detektywach w sutannie i inne plebanie… Sorry, ale skręca mnie…

  65. Jeżeli chodzi o sam celibat , to przecież był okres w dziejach KK kiedy miał kto kościelnym kapłanom robić śniadanie,przytulić, po główce pogłaskać i pochwalić ze kazanie to było naprawdę wspaniale.Jakby nie było to pierwsze tysiąclecie (z grubsza) tylko i wyłącznie w domowym zaciszu. Dopiero drugie,kiedy celibat wprowadzono i trzeba było cieplejszych uczuć “po ludziach szukać” przyniosło takie, a nie inne gorszące zdarzenia. I może jednak dałoby znieść ten nieszczęsny celibat.Kościół jako instytucja ponadczasowa mógłby przyjąc,ze te sprawy (mąż i zona)zmienia co 1000 lat (mniej więcej). I tak pierwsze tysiąclecie w gronie rodzinnym,drugie “nasze kawalerskie”. Trzecie tysiąclecie znów z żoną(obowiązkowo oczywiście swoją) i na przemian następne tysiąclecie w kręgu młodszych (ale bez przesady) i starszych kolegów i koleżanek.

  66. Bo tak prawdę mówiąc to ciężko jest zrozumieć dlaczego KK nie jest w stanie zaakceptować licznych głosów (także we własnych szeregach) za zniesieniem celibatu wśród duchownych. Wydawać by się mogło, że instytucja o tak wspaniałej tradycji jest w stanie się wznieść ponad bieżące uwarunkowania i spojrzeć na problem w dłuższej perspektywie czasowej.A w tej perspektywie problem prawdopodobnie będzie wyglądał zupełnie inaczej.Bardziej przyjaźnie. Mimo wszystko wydaje mi się, ze głównym powodem sprzeciwu przeciwko zniesieniu celibatu jest pewna obawa,czy nawet strach przed nowymi rolami które przypadną wówczas naszym duchownym (niestety 1000 lat przerwy robi swoje). Nie da się ukryć bowiem,że wraz ze zniesieniem celibatu nowe role będą do obsadzenia.Już nie tylko wikary, proboszcz, dobrodziej, kapelan, duszpasterz, wychowawca młodzieży, przewodnik duchowy, ale również mąż, tatuś, dziadek, babcia ( o, przepraszam trochę się zagalopowałem). Już nie tylko codzienna lektura Pisma Świętego,ale również obowiązki małżeńskie.A obowiązki małżeńskie to nie tylko same przyjemności (sam wiem to po sobie).Wynieś śmieci, wyjdź na spacer z psem,umyj samochód, odkurz mieszkanie (to rola męża). Jest też rola ojca , a ta wbrew pozorom tez nie jest najłatwiejsza. I wcale nie chodzi tylko o edukacje seksualną naszych latorośli. I w tym momencie dochodzę do głównej idei.Wydaje mi się, ze po prostu musimy pomóc duchownym, musimy zaoferować swoją pomocną dłoń w tym pierwszym najtrudniejszym okresie. Jakieś korepetycje, grupy wsparcia których głównym zadaniem będzie podtrzymywanie na duchu, dodawanie otuchy przy obejmowaniu nowych społecznych rol przez pracowników naszych parafii,diecezji. Tylko razem możemy osiągnąć cele o które nam chodzi.

  67. Ryba pisze:

    2010-03-29 o godz. 16:13

    Weekend spedzilismy wybierajac okulary.
    Teraz czas na refleksje.
    Tak samo uzyteczne okulary mozna kupc za $25 a nie $500.
    Jak wczesniej pisalem zona ma drogi gust.

    Aby bylo na temat.
    Redaktor Passent myli sie.

    Slawomirski

  68. Skoro wspolczesne media jako emanacja wspolczesnego spoleczenstwa zawiodly zaufanie oraz oczekiwania Kosciola, to nie ypada nic innego jak poprosic Kosciol o to, zeby poszukal sobie innego spoleczenstwa, z innymi mediami.

    Najlepiej na innej planecie.

    Pozdrawiam

  69. Dociekliwy Boles tak dlugo molestowal sluzaca az zdjela to i owo i dala mu pomacac. Boles ryl w swoich badaniach az puscil strasznego pawia i sluzaca musiala sprzatnac. Jak to zakwalifikowac ? Boles osmiolatek i dorosla sluzaca ? Kto kogo tu molestowal ? Frapujacy temat dla Panow. I dla wyobrazni red.Passenta. Dla Marszalka Jurka tyz zapewne. Rownie atrakcyjny bylby temacik: Pedofilia wsrod Kajakarzy. Z pewnoscia Panowie Lizak i Winien wywodziliby na strony. Nie boja sie zadnego tematu. Warto by Pani Stachurska przytoczyla dane statystyczne. A Pani Magrud zrobila analize ekonomiczna. Szczesliwa spolecznosc, ktora ma takie problemy. Rozwijajac pedofilski amok Wpisywaczy zbadalbym rowniez przypadek, gdzie 10-ciolatka gwalcila codziennie 90-letniego staruszka – kolejarza a proceder trwal miesiacami. Staruszek wykorkowal na serce i jurysdykcja nie wiedziala komu wytoczyc procesik o molestowanie, 10-ciolatce czy jej rodzinie. Ekspertyza Pana Mikesza wnioslaby ciekawe aspekty sprawy; raczo przerzucilby sie z KK na PKP. Podobnie, Wielka Nierzadnica wnioslaby pikantne szczegoly z jazdy trolejbusem a seksem w kontekscie KK n.p. ile razy prezes MZK wyrznal lbem w beton. Poki co hulamy w pedofilstwie. Co nam jutro przyniesie ?

  70. TJ pisze:

    2010-03-29 o godz. 17:16

    „Jeśli chodzi o pedofilię, to istniała, istnieje i będzie istnieć”

    Bzdura.

    Pedofilia to zle ukierunkowany instynkt zachowania garunku. Podlega kontroli ukladu nerwowego czlowieka tak samo jak jedzenie i inne refleksy/instynkty.
    Seksualna edukacja dzieci w rodzinie i szkole od najwczesniejszych lat ze nikt obcy nie ma dostepu do intymnych czesci ciala ma znaczenie podstawowe.
    Negacja postepu cywilizacyjnego i nihilizm wpisu sa prywatnym zdaniem autora depresyjnie postrzegajacego otoczenie.

    Slawomirski

  71. Słyszałem ,że jak dzieci są niegrzeczne to stare „strachy na lachy” już są nieaktualne.
    „Jak będziesz niegrzeczny to Cię porwie Gargamel”- Nikogo z małolatów już nie rusza.
    „Nie idź na schody, bo tam jest mucha” – No to ja ją złapię.
    „Nie skacz, bo złamiesz sobie nogę i pójdziesz do szpitala i będziesz miał zastrzyki” -Wcale się nie boję , bo NFZ już wcale nie ma pieniędzy na zastrzyki.
    „Nie rozmawiaj tyle przez telefon ,bo Cie do pralki zaraz zamknę” – A ja korki wykręcę.

    Ale ostatnio małolaty już tak ponoć nie podskakują swoim rodzicom.

    „Jeżeli nie posprzątasz swojego pokoju to zobaczysz,że pójdę do naszego proboszcza i powiem ,że chcesz zostać ministrantem” – Nieeeee!!! Tylko nie ministrantem !!! Mamusiu,już sprzątam. Mogę nawet jeszcze posprzątać ten pokój z telewizorem .

  72. Kościół Katolicki powinien bić się w piersi i zrezygnować z obowiązkowego celibatu. Przykład prawosławia udowadnia, że kościół może świetnie funkcjonować be celibatu.
    Inną zaś sprawą jest odpowiedź KK na zarzuty – bronią się powołując na wpływ współczesnej kultury. Trudno nie zauważyć w mediach i przenikania do kultury masowej aprobaty dla innego zboczenia. Homoseksualizm jest przez media broniony, tymczasem inne zboczenia póki co są piętnowane. Moim zdaniem to dowód na hipokryzję.
    Albo nasza kultura zaaprobuje wszystkie zboczenia, albo powinna wszystkie potępić. Jedno z dwojga. Ciekawi mnie jaki będzie ostateczny wynik tego procesu.

  73. O jejku, Panie Redaktorze. Powinien sie Pan wstydzic na rowni z pedofilami, powiedzial kardynal:
    http://wyborcza.pl/1,75248,7714024,Watpliwosci_wobec_cudu_Jana_Pawla_II_opoznia_beatyfikacje.html

    🙄 🙄 🙄 🙄 🙄 🙄 🙄 🙄 🙄

  74. Art pisze:

    2010-03-29 o godz. 08:51

    Dziekuje za link do blogu Jurka.
    Chory na religie Jurek nie zasluguje na powazne traktowanie z mojej strony.

    Slawomirski

  75. Jacobsky pisze:

    2010-03-29 o godz. 19:10

    Smiech przez lzy.

    Slawomirski

  76. KLEOFAS podsumowuje /pieknie/:

    Kiedy lecialy z Trolejbusu kamienie i przyspiewki w kierunku
    MILICJI OBYWATELSKIEJ to za kare bity byl pala szturmowa
    co trzeci Ultras Legii. To byl zaszczyt i wyroznienie dla kazdego
    Ultras. Zobaczyc na zywo DEYNE, GADOCHE, ZMIJEWSKIEGO,
    GROTYNSKIEGO i innych Gigantow owczesnej Legii i miec udzial
    w starciach z MO to byla nobilitacja i wielkie przezycie.
    COS SIE DZIALO. I to bylo najwazniejsze. ADRENALINA PUR.

    paetz i inni to sa kryminalisci i ostatni odpad.
    Skrzywdzone dzieci nie sa tak skonne mowic i nie potrafia najprawdopodobniej odeprzec sily sila /mec. Tadeusz de Virion/
    jak to robili i robia Ultras Legii, Widzewa /chociaz czasami to
    przesadzaja z tymi zadymami/.

  77. Slawomirski pisze:

    2010-03-29 o godz. 19:15
    TJ pisze:

    2010-03-29 o godz. 17:16

    “Jeśli chodzi o pedofilię, to istniała, istnieje i będzie istnieć”

    Bzdura.

    Pedofilia to zle ukierunkowany instynkt zachowania garunku. Podlega kontroli ukladu nerwowego czlowieka tak samo jak jedzenie i inne refleksy/instynkty.”

    Mój komentarz:

    Nie da się wyeliminować ze społeczrństw pewnych zjawisk, chociażby dołożono nie wiadomo jakich poprawnościowych starań w wychowaniu ludzi. To są procesy tak samo nieuchronne, jak złodziejstwo, bandytyzm, oszustwa. Można i trzeba minimalizować te zjawiska, ale likwidacja ich jest niemozliwa.
    Policja zawsze będzie miała robotę, poniewąz policja nie likwiduje złodziejstwa, czy bandytyzmu do cna, tylko unieszkodliwia poszczególnych złodziei, bandytów i oszustów, utrzymuje w dziedzinie przestępczości pewien stan dynamicznej równowagi.

    Tak samo jest z pedofilią. Nie da się tego odkierunkować poprzez kontrolę ze strony układu nerwowego, u pewnych ludzi tak, ale nie u wszystkich.
    Dobrym wychowaniem, przekazywaniem skutecznego kodu społecznego mozna naprawić społeczeństwo przez minimalizację pewnych niekorzystnych zjawisk, ich całkowita eliminacja nie jest możliwa.

    To są procesy masowe, a w tych nie wszyscy osobnicy ze swoimi „cechami społecznymi” mieszczą sie w obrebie rozpiętości powiedzmy 3 sigma. Pewna część lokuje się na marginesie. To jest reguła nie do przeskoczenia. Praw statystycznych nie pokona ani wychowanie, ani profilaktyka, ani najsurowsze kary.

    Pzdr, TJ

  78. Nie jestem obroncoa Romana Polanskiego, ale nie widze niczego wspolnego pomiedzy tym czynem, ktorego sie on dopuscil a pedofilia i innymi seksualnymi ” naruszeniami”: w kosciele katolickim.
    Kosicol katolicki od wielu lat uzaleniony od konserwytywnego purpuratu czeka na Papieza reformatora, ktory utorujue droge do dalekich zmian obyczajowych i nie tylko w koscilele.
    Poko co sludzy boscy z sutannach dopuszczaja sie wielu niecnych czynow i tym samym wyrzadzaja kosciolowi podwojna krzywde:
    1.narusza wiarygodnosc i zaufanie do kosciola.
    2. oddala coraz wieksze rzesze wiernych od kosciola, przez co kosciol staje sie coraz ubozszy.
    Roman Polanski musi miec odwage i stanac przed obliczem Temidy w USA, w kazdym innym przypadku bedzie on i opinia o nim wiezniem czegos, co stalo sie wiele lata temu, zostalo naglosnione na caly siwat i caly swiat czeka na zakonczenie tej sprawy.
    Wypowiedzi mniej lub bardziej znanych publicystow na ten i temu podobhne tematy pozwlalm sobie ocenic krytycznie i raczej do ich tresci odniesc sie nie mam zamiaru.Publikowanie czegos z zamiarem osiagniecia okreslonego celu a nie wnikniecia w istote problemu i przedstawienie swojej interpretacji to dwie rozne rzeczy i to rozni dobrego publicyste od przecietnego „pismaka”

  79. Lizak pisze:

    2010-03-29 o godz. 10:10

    Nie ze wszystkim, co Pan Pisze bym sie zgodzil, co nie zmienia
    faktu, ze pisze Pan ciekawie.
    W kazdym razie Panski glos wyroznia sie pozytywnie na tle panujacego
    tutaj zgielku.

  80. Jako przecietna ,nieprzecietna Polke doznalam uczucia „stanu niewazkosci” po przeczytaniu TJ .
    Ten poczatek ………. do rozwaznan o Polsce „i koncowka byla po prostu niesamowita./ 3 akapita od poczatku i koniec /
    Bzdury panie TJ ,bzdury !
    jest Pan na ogol b.dobry…i co to mialo byc ?
    Prawde powiedziawszy przezylam „ta dyskucje ” wlasnie w Niemczech ,nawet byly trupy /dzieci ktore popelnily samobojstwo /
    i choc nie mam czasu ….
    …………………………………………..
    Wiele pedofili idzie jako ksieza do kosciola katolickiego ,bo przez
    celibat ,chca niejako sami siebie zmusic do wstrzemiezliwosci seksualnej .
    Niestety wiekszosci sie to nie udaje ,rowniez dlatego bo ludzie ci pelnia
    czesto funkcje wychowawcze i opiekuncze .
    /Polacy wprowadzili ponoc dla notorycznych przestepcow seksualnych
    jakies tabletki ,slyszalam ? /
    Niemcy maja klinike w Berlinie ,gdzie ludziom takim sie pomagaja
    psychiatrzy ,ale tylko jesli wczesnie sie zglosza ,sa jeszcze mlodzi ,
    potem chyby sa tylko te polskie tabletki mozliwe ???
    Oni naturalnie sa dalej pedofilami ale potrafia to w sobie opanowac .
    Wiekszosc ludzi wierzacych w Niemczech ,to nie taka „polska tradycja”
    tylko ludzie naprawde wierzacy i czesto nawet zrospaczeni tym co sie stalo . Oczywiscie nie rewolucja seksualna spowodowala te rzeczy ,
    czesto wsrod nas dzialy sie rzeczy zle ;tylko nikt o nich nie mowil ;
    TABU!!!
    Oczywiscie rewolucja seksualna miala w sobie przejaskrawienia ,
    ktore mozna ocenic zle ,ale nie to bylo i nie jest decydujace .
    Ofiary pedofili musza wsrod innych znalezc zrozumienie ,bo oni naprawde tego potrzebuja , a kosciol i szkoly musza natychmiast zabronic takim ludziom pracy z dziecmi .
    Ci ludzie to prawie psychiczne kaleki ,a jeden pedofil moze miec takich ofiar kilkanascie .
    Salute
    /nie dyskutuje i tak juz nie mieszcze sie w czasie,a tu mozna pisac i pisac i pisac /

  81. Sławomirski (16.13),

    pisze:

    moja żona ma drogi gust, bo za podobne okulary do czytania zamiast $25 zapłaciła $500.

    Pomyśleć, że gdybyś mieszkał w Brześciu, to za najbliższą zagranicą, czyli w posocjalistycznej Polsce takie okulary firma Flajszman rozdaje w promocji bezplatnie.
    I gdzie jest kraina mlekiem i miodem płynąca?
    A na dodatek jeszcze demoralizujesz żonę.
    Opamiętaj się!

  82. http://www.senyszyn.blog.onet.pl

    Zycinski na kolana !

  83. TJ pisze:

    2010-03-29 o godz. 20:54

    Zapewniam pana nie znajac danych statystycznych ze pedofilia zanika jako zjawisko spoleczne. Tak samo zanika jak inne spolecznie negatywnie oceniane zachowania. Absolutne twierdzenia nie maja odzwierciedlenia w realnym swiecie. Doom and gloom nie sa dobra odpowiedzia na problem spoleczny wywolany patologia w srodowiskach KK. Ten problem jest do rozwiazania.
    Zgadzam sie ze absolut nie istnieje i nie jestesmy w stanie zapobiec wszystkim przypadkom molestowania dzieci przez doroslych. Jednak przyszlosc tego problemu wyglada bardziej pozytywnie niz przeszlosc.

    Na poczatek proponuje odebranie ksiezom prawa do prywatnosci.

    Slawomirski

  84. Helena pisze:

    2010-03-29 o godz. 19:52

    Szanowna pani Heleno,

    JPII mial szanse na dokonanie wielkiego czynu.
    Mial szanse zdemaskowac wiare w boga jako chorobe psychiczna.
    Niestety nie zrobil tego.
    A szkoda…

    Slawomirski

  85. PEDOFILIA, w grach słownych- to w dużym stopniu abstrakt, ot jakiś tam, , kojarzony ledwie mgliście -brzydki akt seksualny. To ,że przeważnie zahacza o gwałt na nieletnim, to „wiemy, wiemy”, ale przedewszystkim to seksualne zbliżenie dorosłego z małoletnim, o tym że to małoletnie jest często dzieckiem, to już dla opisu sprawy, trąca nadgorliwością…Markowie Jurkowie,doktorzy Tomaszowie Terlikowscy itp. mogą się popisywać najróżniejszymi „łamańcami” żywcem z cyklu „advocatus diaboli”, kręcąc i męcąc dowolne piruety skojarzeniowe, byleby jak najwięcej zagmatwać./
    Oni , ani nie polemizują, nie wygłaszają swoich prawdziwych opinii etc., oni realizują zadanie, które polega wyłącznie na przerabianiu kota na psa. Robią biedaczyska to, co w takiej sytuacji tacy „służebni” cywile wobec KK jak oni, mogą w takiej sytuacji robić-beznadziejnie mącą wszystko co się da.
    Słuchanie ich „wywodów” , a ne daj Bóg – komentowanie tego, tgo już ich wygrana. Każde przegadanie ich beznadziejnego problemu, to kolejny kroczek w kierunku uśrednienia wrażenia po wyczynach „świętych” ojczulków”.
    Gdzie więc jest problem? Odpowiedź jest prosta- problem jest w abstrakcyjności przedmiotu zamieszania. Ludzie KK, kiedy chcą upolitycznić np. aborcję, abstrakt zamieniają w możliwie okrytny konkret. Upubliczniają skrajnie horrorowe zdjęcia, którymi , często skutecznie zmrażają wszelkie polemiki.
    Gdyby w przypadku księżowskiej pedofilii pokazać na czym polega ów wstrętgny i okrutny czyn, że nie jest to jakaś tam pedofilia, które to określenie wszyscy oczywiście rozumiemy, tylko jest to dorosły facet, często starszawy, który w podnieceniu seksualnym gwałci dziecko…
    Chętnie bym puścił taki film wszystkim mieszaczom , starającym się rozmyć taaaaakie czyny, pozwoliłbym im mówić /jako taki podkład dźwiękowy pod film/, a sam bym nigdy nie wypowiedział ani jednego słowa. Byłby to ich komentarz pod ochydny konkret.

    Pozdrawiam,Sebastian

  86. kosciol i jego obroncy winia kulture masowa nie za to ze zwodzi na manowce osoby duchowne ale ze zezwala na mowienie o przestepstwach seksualnych. Dawniej wogole nie mzona bylo mowic o seksie wiec nie bylo problemu. Mozna bylo mowic np o grzechu wobec ciala. Mogloby to oznaczac surowe kary cielesne lub tez wykorzystwanie. Terasz mozna mowic wprost. Np ksiadz zmuszal do seksu oralnego lub tez sadystyczny kaplan zmuszal nieteltnich do wspolzycia. Dysponujemy cala gama pojec, ktore raczej trudno interpretowac na wiele sposobow. Mysle ze to wlasnie boli obroncow kosciola

  87. Spoleczestwa katolickie charakteryzuja sie tym ze zawsze dadza sie wyjebac. Z ‘the Murphy Rapport’ (Irlandia) i zeznan ofiar w US wiemy ze pedofile ksieza opowiadali bajki swym ofiarom ze danie dupy jest tajemniczm rytualem stania sie prawdziwymi katolikami. I na tej podstawie jebali nawet 4-6 letnie dzieci i to systematycznie. W jednej sytuacji ten sam ksiezulek jebal jedna z ofiar w latach 70 a 20 lat pozniej jebal jego syna. Parodia jest ze obie odiary nie zdawaly sobie sprawy ze byly ofiarami przestepstwa. Pedolilia KK jest systmatyczna zbrodnia i sie nie kwalifikuje do porownan z Polanskim.

    Tak samo jest z prywatyzacja w Polsce. Caly narod zostal wyjebany i nawet nie jest w stanie tego zrozumiec. Jak na katolikow przystalo.

  88. biba pisze:

    2010-03-29 o godz. 18:24

    „Sorry, ale skręca mnie…”

    skrecamy sie razem

    Slawomirski

  89. Pickard pisze:

    2010-03-29 o godz. 19:36

    „Homoseksualizm jest przez media broniony, tymczasem inne zboczenia póki co są piętnowane.”

    Homoseksualizm tak samo jak heteroseksualizm sa legalne.
    Dyskryminacja ludzi jest nielegalna.

    Slawomirski

  90. Kecaj pisze:

    2010-03-29 o godz. 17:11

    Domy publiczne smiesza bezmyslnych.

    Slawomirski

  91. # WINIEN
    2010-03-29 o godz. 09:08

    Nierozroznia Pan spoleczenstwa zyjacego w wolnosci, lub chocby posiadajacego wlasngo dyktatora/wlasna panstwowosc, od spoleczenstwa okupowanego, bez wlasnej panstwowej reprezentacji. Spoleczenstwo posiadajace wlasna panstwowosc odpowiada jako calosc – wtedy moze Pan czynic wyrzuty wszystkim i pisac „kazdy”. Kazdy obywatel Polski wspolodpowiada za rzez w Iraku, za setki tysiecy pomordowanych tam w wyniku usuniecia Husseina dzieci, kobiet, mezczyzn, cywilow. Za pomordowanie polskich obywateli wyznania zydowskiego w czasie drugiej wojny swiatowej moga odpowiadac tylko okreslone polskie jednostki. Oczywistym jest, ze jednostki te nie mialaby szansy, gdyby obywatele Polski mieli swoj rzad.

    Zarzucic mozna natomiast amerykanskim Zydom, ze cieszac sie wolnoscia i dobrobytem faktycznie „krecili sie na karuzeli” i nie kiwneli palcem, by pomoc zydowskim i niezydowskim obywatelom okupowanej Polski. Gorzej: rzad amerykanski nie zapobiegl, by bogaci Amerykanie finansowali, zaopatrywali Hitlera przed 1939r., i w latach 1939 – 1941. Bez tej amerykanskiej pomocy Niemcy Hitlerowskie nie moglyby toczyc wojny.

    Panskie zarzuty:

    „- milczenie/summa wlasna; ciagle poszukiwanie okolicznosci lagodzacych oraz tlumaczenie przyczyn nie zmienia faktow milczenia i zaniechania.”
    To pasuje bardziej do trwajacej od 100 lat krwawej agresji syjonistow na Palestynczykow niz do sytuacji w Polsce.
    Polska odzyskala wolnosc tak naprawde po 1992r. i jak na ogrom spraw, ktore nalezalo omowic po 50 latach cenzury, zajela sie jak najbardziej losem zydowskich obywateli Polski w czasie wojny i po wojnie – ukazaly sie filmy, sporo artykulow i ksiazek. Politycy sa wrecz posadzani o usluznosc i forowanie zydowskiego interesu. Byloby jeszcze lepiej, gdyby Holocaust-Industry atakiem na Polske nie wypaczyl tej dyskusji.

    „- obojetnosc/ jeden przyklad dajacy wiele do myslenia; Getto sie palilo, a za murem krecily sie karuzele. Wielu Zydow pozostalo w Getcie, bo tam czuli sie bezpieczniejsi. Zdaje sobie sprawe z paradoksu tego twierdzenia, proponuje jednak sie na tym zastanowic.”
    Nie ma nic zlego w tym, ze prosci ludzie, ktorych kraj byl okupowany od kilku lat, ktorzy wiedzieli, ze wojna i okupacja zagrazaja na codzien ich zyciu, uciekali sie nawet do absurdalnych sposobow wyparcia ze swej swiadomosci tego zagrozenia, psychicznej ucieczki – chocby i w „karuzele”. W Warszawie ocalaly dzieki pomocy tysiace Zydow – ilosc wrecz niezwykla w owczesnych okolicznosciach. Sugerowanie, ze Zydzi byli bardziej zagrozeni przez Polakow niz przez Niemcow stoi w sprzecznosci z faktem, ze szmalcownicy, takze zydowscy, byli przez to automatycznie kolaborantami i zdrajcami. Dla Zydow mogli byc zagrozeniem tylko przez obecnosc okupanta, a nie mieszkancow Polski. Ich odpowiednikiem w Getcie byli min. zydowscy policjanci.

    „- chciwosc/przejecie nieruchomosci i majatku polskich wspolmieszkancow(Zydow). W przedwojennej Warszawie 40% nieruchomosci bylo wlasnoscia Zydow.”
    Warszawa zostala zrownana z ziemia. Polscy Zydzi byli obywatelami Polski i nie tylko ich majatki zniknely w olbrzymiej czesci przez wojne. Ocalala ziemia i czesc zabudowan. Panstwo jednak mialo/ma – takze moralne – prawo i obowiazek przejac wlasnosc obywateli, ktorzy nie przezyli wojny i nie pozostawli spadkobiercow, aby tymi srodkami choc po czesci zalagodzic skutki wojny, a takze przesunac wlasnosc od zyjacych bogatszych do biedniejszych ofiar wojny, oraz do odbudowy kraju – to normala, zrozumiala decyzja panstwowa. Identycznie postapily wtedy wszystkie panstwa obciazajac przy odbudowie bogatszych bardziej niz biednych. Wlasnosc to mniej niz zycie i zdrowie – jesli cos rekompensowac za straty wojenne, to najpierw zdrowie i zycie, a potem wlasnosc. Obywatele wyznania chrzescijanskiego i zydowskiego musza tu byc traktowani tak samo. Przemysl Holocaustu domaga sie tu swego rodzaju „pozytywnego antysemityzmu” – lepszego traktowania Zydow niz Nie-Zydow, a szczegolnie placenia ludziom, ktorzy z Polska nie mieli nigdy nic wspolnego.

    „- tchorzostwo/tlumaczenie biernosci kara smierci jest kolejnym eufemizmem; kara smierci grozila rowniez za zabicie prosiaka, sluchanie radia, za posiadanie nie zarejestrowanych krow, za niedozwolone pieczenie bulek…Za uczestnictwo w walce podziemnej. Paradoksem jest, ze wielu sprawiedliwych z polskiej spolecznosci nie ujawnialo faktu ratowania Zydow z powodu leku przed reakcja sasiadow.”
    Istnieje obowiazek prawny i moralny pomocy innym, ale bez narazania wlasnego zycia. Zagrozenie zycia dla kazdego pod okupacja bylo dominujacym, ciaglym czasowo faktem – nie tylko w konkretnych sytuacjach, lecz podczas calej wojny i powojnia. Prosiak, radio, krowa, bulki, walka podziemna itp. zmniejszaly to zagrozenie dla wlasnego zycia – pomc Zydom je zwiekszala. Strach przed ujawnieniem pomocy dla Zydow mozliwy byl/jest tylko w sytuacjach wyjatkowych, w rzadkiej patologii – dla mnie wrecz nieprawdopodobny z uwagi na publiczne poparcie dla tej pomocy. Uwazam, ze nie mozna tego „strachu” potwierdzic naukowo. A juz zupelnie nie byloby tego „strachu” bez PRL-u.

    „- niewdziecznosc/w 1939 roku sluzylo w polskiej armii 100.000 Zydow po mobilizacji. 32.000 zginelo w walkach, pozostali wzieci do niewoli zostali zamordowani. Ponad 400 Zydow w polskich mundurach zostalo zamordowanych w Katyniu. W Monte Cassino znajduja sie 43 groby Zydow, zolnierzy drugiedo korpusu. Jedna trzecia deportowanej populacji do sowjeckiej Rosji stanowili Zydzi.”
    Faktem jest, ze zolnierze i oficerowie wyznania zydowskiego byli jak wszyscy odznaczani nawet orderami Virtuti Militari i nie sa specjalnie wyrozniani sposrod masy zolnierskiej, byli traktowani po prostu jako „polscy zolnierze”. W ramach omawiania Holocaustu na polskich Zydach powinno sie jednak podac, ze ich tysiace walczyly w polskich armiach na Wschodzie, Zachodzie, i w Podziemiu. To faktycznie malo znane. Nie jest to jednak „niewdziecznosc”, lecz nieznajomosc, bo kazdy powie, ze jest wdzieczny kazdemu zolnierzowi, niezaleznie od wyznania. To niewiedza. Polska mialaby byc wg Pana wdzieczna za deportowanie Zydow do Rosji?

    „- odrzucenie/ traktowanie trzech milionow obywateli jako obcych. Na poczatku lat trzydziestych 27% polskich przedsiebiorstw nalezalo do Zydow-Polakow, ktorzy placili podatki, dawali miejsca pracy, eksportowali polskie towary. W latach 1935 – 1937 mialy miejsce 150 pogromy.”
    Czyli polscy Zydzi brali aktywny udzial w zyciu gospodarczym, sluzyli jako oficerowie i zolnierze, tworzyli polska polityke, kulture i nauke, leczyli, pomagali jako adwokaci itd., ale bylo tez „150 pogromow”. Pytanie, na ile byly to zawsze pogromy, a na ile po czesci ufryzowane do rangi pogromow lokalne chuliganskie burdy. Pytanie, czy nawet „150 pogromow” wynika z totalnego „odrzucenia”, czy tez w znacznej mierze z samozamykania, samoizolowania sie czesci Zydow. „150 pogromow” byloby duzo w Niemczech, gdzie zylo ok. 500 tysiecy Zydow. W Polsce zyly 3,5 miliony Zydow i w sytuacji swiezej niepodleglosci, dopiero ksztaltowanego, mlodego panstwa, dopiero formowanej polityki wobec mniejszosci, wasnie – na mala skale – z mniejszosciami nie byly czyms swiadczacym o generalnym odrzuceniu, lecz o nieuniknionej cenie poszukiwan formuly panstwowosci. Niemiecki Zyd Haio Meyer wymienil w swym wykladzie na Uniwersytecie Lipskim religijne „przepisy, ktore wywoluja izolowanie sie Zydow od ich niezydowskiego otoczenia” („Vorschriften, die eine Absonderung der Juden von ihrer nicht-jüdischen Umgebung hervorrufen” – RINGVORLESUNG DEUTSCHLAND – ISRAEL – PALÄSTINA, Leipzig, 11.07.2005,
    http://www.uni-leipzig.de/~dip/doku/11072005-Hajo_Meyer.pdf). Konkretnie: Idea bycia narodem wybranym, jedzenie koszerne, uniemozliwiajace przyjecie oferowanej goscinnosci, zakaz obrazow Boga, nakaz ciaglego wspominania cierpien doznanych przez narod zydowski na przestrzeni tysiacleci – stad Sciana Placzu jako centralne miejsce odniesienia i zla podstawa dla pojednania i przyjazni z innymi. Dla porownania Zyd niemiecki musial przejsc na chrzescijanstwo by moc zostac oficerem. Na ile traktowanie Zydow roznilo sie od traktowania innych mniejszosci?

    „- panstwowy antysemityzm/ ponad siedemset lat probowali Zydzi integrowac sie spolecznie; wielu sie to udalo. Wiekszosc z nich byla traktowana jako obywatele drugiej klasy. Przypominam tu jednak rowniez pozytywny przyklad corki Pilsudskiego.”
    Religia Zydowska prowadzi do samozamykania sie. Zydzi przybyli do Polski zhierarchizowanej spolecznie: Od magnatow, przez rozne warstwy szlacheckie, rzemioslo i mieszczanstwo, po chlopstwo. Nie przyznano im w tej drabinie spolecznej najnizszej pozycji, choc nie najwyzsza. Zdecydowana wiekszosc chrzescijanskich Polakow stala na drabinie spolecznej nizej od Zydow. Domaga sie Pan dzisiejszej tolerancji od owczesnych analfabetow. W tamtych czasach Polska podbilaby, gdyby mogla, sasiadow, a Pan zarzuca brak dzisiejszej rownosci. Jeszcze wieksza tolerancja wobec zydowskich obywateli rozsadzalaby owszesny system spoleczny, polska tolerancja szla i tak najdalej w Europie. W Polsce pod zaborami zachowywali Zydzi w tendencji lojalnosc wobec nowej wladzy, a pozniej wiazali sie z ideami socjalistycznymi, a chrzescijanscy Polacy dazyli raczej do odzyskania panstwowosci. „Pozostawał fakt, iż w kraju od przeszło stulecia zniewolonym przygniatająca masa zamieszkujących go Żydów – a więc ponad 10 proc. ludności – była wobec polskich aspiracji narodowych i niepodległościowych jeśli nie wroga, to niechętna, a w najlepszym razie obojętna.” – w: „Jak Żyd stawał się wrogiem”, Tomasz Wołek, 2008: http://www.polityka.pl/jak-zyd-stawal-sie-wrogiem/Lead33,1139,256497,18/
    W sumie chrzescijanska wiekszosc w Europie nie potrafila jednak zdobyc sie na dzisiejsza tolerancje, co doprowadzilo do Holocaustu.

    „- nadwyrezone sumienie/ w przedwojennej Polsce wiekszosc marzyla o pozbyciu sie Zydow z Polski. Tak sie tez przy pomocy nazistow stalo. Zydzi zdaja sobie jednak sprawe, ze my z takiego stanu rzeczy jestesmy zadowoleni.”
    To wredna manipulacja jezykowa i insynuacja. Nie sadze, by wiekszosc miala takie marzenia – bylyby to marzenia rownie nierealistyczne, co o podrozach na ksiezyc: Zydzi byli czescia Polski od wiekow, zabrakloby fachowcow, oficerow, zolnierzy, robotnikow, miejsc pracy, potencjalu gospodarczego. Nazisci nie udzielali pomocy Polakom w realizacji ich „marzen”. Nie bylo zadnej wspolpracy miedzy Niemcami i Polska w usunieciu zydowskich obywateli z Polski. Nazisci nie wymordowali zydowskich obywateli Polski jak Pan zlosliwie pisze: „przy pomocy”. Mordowali ich – tak jak i Chrzescijan – w ramach wdrazanego ostatecznego zniszczenia Polski. Od 1939r. nie mialo Polski nigdy nie byc, a polskich Chrzescijan czekal los Zydow, tylko w dalszej kolejnosci. Wyklucza to realizacje „marzenia” niezydowskich obywateli Polski „przy pomocy nazistow” – taka pomoc zakladalaby intencje nazistow dopuszczenia polskiej panstwowosci lub rezygnacje z wyniszczenia Polakow.

    „- Mit o Zydokomunie opisuje trafnie Krystyna Kersten. Zydzi stanowili 0,16% – 0,29% polskich komunistow przed wojna.”
    Tomasz Wołek widzi to inaczej:
    „Działacze pochodzenia żydowskiego wiedli prym we wszystkich formacjach ruchu rewolucyjnego i socjalistycznego. Współtworzyli Socjalno-Rewolucyjny Związek Polaków: Stanisław Mendelson, Szymon Dickstein, Stanisław Landy; Międzynarodową Partię Socjalno-Rewolucyjną Proletariat: Feliks Kon, Maksymilian Heilpern; Polską Partię Socjalno-Rewolucyjną Proletariat: Róża Luksemburg, Feliks Perl; Związek Robotników Polskich: Adolf Warszawski (Warski), Bernard Szapiro. To zaledwie przykłady.” – w: „Jak Żyd stawał się wrogiem”, 2008: http://www.polityka.pl/jak-zyd-stawal-sie-wrogiem/Lead33,1139,256497,18/

    **Warta lektury jest praca Andrzeja Paczkowskiego “Zydzi w UB. Proba weryfikacji stereotypu”. Faktem jest, ze Zydzi nie odgrywali roli kluczowej w budowaniu komunizmu importowanego z ZSRR.**
    Hugo Steinhaus, polski Zyd, slynny matematyk, antykomunista, po 1945r. profesor we Wroclawiu, napisal w swym dzienniku w dopiero co wyzwolonej wschodniej Polsce pod data 18.03.1945: „Mam swiadomosc, ze rola tego tak zwanego [polskiego] rzadu polega na telegrafowaniu rozkazow Moskwy do Krakowa i Lodzi. Zydzi maja w Prezydium Rady Ministrow 80% stanowisk. To samo w innych wyzszych urzedach i instytucjach.” Cytat za Polityka.

    „- opetanie syjonizmem/ dekretem z 1946 roku majatek zydowski traktowano jak majatek niemiecki/ konfiskowany/ofiary, ktore przezyly Holokaust wyrugowano konsekwentnie z Polski do 68 roku.”
    USA internowaly w obozach swoich niewinnych japonskich obywateli bojac sie ich szpiegostwa w czasie drugiej wojny swiatowej. Po 1968 r. ZSRR bal sie, ze Zydzi beda szpiegowac na rzecz Izraela, co najmniej tak, jak szpieguja dzis w USA, choc USA darowuja Izraelowi miliardy dolarow rocznie i blokuja kazda niewygodna dla Izraela rezolucje w ONZ. Komunistyczna Polska nie miala szansy utrzymania swych Zydow wbrew ZSRR. Zauwazmy jednak, ze tym samym osobom nie przeszkadza potworne, wielokrotnie gorsze od Marca 68, trwajace od 100 lat mordowanie, rabowanie i wypedzanie Palestynczykow, ktorych wlasnie polscy Zydzi obrabowali z wlasnosci i ziemi w 1948r., a obwiniaja pozbawionych do 1991. r. wolnosci polskich chrzescijan.

    Izraelski minister i byly szef sluzb tajnych Ami Ajalon:
    „Motywacja samobojczych zamachowcow jest tu (w Izraelu) chetnie tlumaczona motywami religijnymii oraz obietnica, ze meczennikow oczekuja w raju 72 dziewice. Prawdziwymi motywami zamachow sa jednak: ponizenie, rozpacz i brak nadziei.” W: Der Spiegel 5/2008 z 28.01.2008
    http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-55593318.html

    „Niezbedne sa slowa kazdego z nas.”
    Wobec Palestynczykow lub Irakijczykow tak, wobec Zydow przede wszystkim powtorzenie za Rabinem Amram Blau: „The Jewish People are absolutely opposed to any injury against the Arab nation. The Arab nation never harmed the Jewish People until the advent of Zionist nationalism. The Jewish People are commanded by the Torah to seek the peace of the governments where they are citizens, and not to rebel against any nation, G-d forbid, especially when this concerns the Holy Land, to which we are forbidden to engage in mass immigration. Jews who follow the Torah are not even suspected of murder or any injury against any person, and we are severely prohibited from engaging in any violent action, including in relation to the struggle over Palestine. Judaism is totally opposed to nationalism, and in fact Jews have refused to move to the Zionist state even though the state proclaims itself as the representative of the Jewish People.” 28.10.2007 – Jews Against Zionism
    http://www.jewsagainstzionism.com

    Zydom winnismy, wspolnie z pozostalymi Europejczykami, teren w Europie na ich samostanowienie, chocby w formie panstwa.

  92. http://chce.to/p19206/quotkrzyz-panski-z-kosciolem-seksualizm-w-historii-chrzescijanstwaquot-k-deschner

    ARKA.

    Calkowicie sie z toba zgadzam my nic niewiemy,
    co sie tam dzieje nad czym kosciol przejol kontrole.
    A to co czasami przecieknie do prasy, to czubek
    gory lodowej.Kosciol pomalu ale systematycznie
    stara sie przeniknac do wszystkich komorek zycia
    spolecznego,kierujac sie tylko i wylacznie
    wlasnym interesem.
    Prawo jednostki do wlasnych mysli i przekonan
    jest lamane przez kosciol w Polsce jak w epoce sredniowiecza.

    Polecam link do bardzo ciekawei ksiazki na ten temat niemieckiego pisarza Deschnera pt,
    Krzyz Panski z Kosciolem.(seksualizm w historii chrzescijanstwa)
    pisarza

  93. Panie WINIEN,
    nie pytałem o wyznanie, ale o przynależność narodowa.
    Po prostu czytając od jakiegoś czasu blog pana Passenta, czytuje również i pańskie wypowiedzi. Zaciekawił mnie pański zapal w wytykaniu Polakom antysemityzmu do 2 pokoleń wstecz, dlatego spytałem. Z czystej ciekawości.

  94. Milczenie owiec w kosciol katolickim nei jest niczym nowym podobnei jak i nie jest nowe dyskuscja na temat zniesienie celibatu w tej sekcie religijnej, ktory jako instrument wladzy sluzy do kondycjonowania mlodych i gniewnych a przedewszystkim naiwnych. Po seri procesow w USA dotyczcych pedofil w kk przeprowadzono studia dotyczace wiedzy seksualnej dygnitazy koscielnych. Wynik byl porazajacy: niketorzy biskupi np. posiadali swiadomosc w tym temacie jak u 11-12 latkow!

  95. Droga Heleno,
    nie zaprzeczam, bowiem czasami bywam antysemita. Po lekturze WINIENa szczególnie. Czasem po lekturze wiadomości ze świata, czasem po przemądrzałych artykułach w gazetach.
    Czasami tez bywam innymi anty.

  96. Cenzura światopoglądów jest elementem totalitaryzmu, usuwanie mocnych słów, będących dobrze użytymi, kontekstowymi środkami ekspresji to żałosna dulszczyzna, ale tolerowanie wulgarnych wpisów a la „the mentor”, lokujących autora na poziomie psychiatryka z podziemia budki z piwem to ujma dla Gospodarza oraz afront wobec jego gości. Tu nie trzeba lekarza, aby orzec szaleństwo (w którym nie ma metody).

    Na idiotów nie ma rady, ślepy los, można przeczytać i się obśmiać, albo wpółczuć, ale nie ma żadnego powodu, aby tolerować pospolitych, kopniętych chamów.

    Taki ma być standard dyskusji na blogu byłego ambasadora RP?

  97. Zmarł Krzysztof Teodor Toeplitz. Ogromny żal po wielkim publicyście i myślicielu. Coraz mniej takich pozostaje.

  98. Przytomny – PEDOFILIA W KOSZARACH I WIĘZIENIACH?
    Nie lepiej pomyśleć, zanim się napisze.

  99. do
    the mentor pisze:

    2010-03-30 o godz. 05:09

    Zakladam , zte jestes wazna czescia tego sprywatyzowanego narodu.
    WINIEN

  100. TJ pisze ;

    1″Pedofilia w KK, to dla prasy kolorowej taki sam żer, jak praktyki seksualne Polańskiego z nieletnią, wycieranie przez Busha dłoni o koszulę Clintona na Haiti, karykatury Mahometa w duńskiej prasie, frywolne zabawy polityków włoskich, czy rzut katedrą w Berlusconiego. ”
    Komentarz :
    Zupelne pomieszanie zagadnien i pojec ;
    Pedofilia z ofiarami -> czytac nizej wlasny wpis, jest przestepstwem poniewaz
    powoduje cierpienie i choroby innych ludzi .
    Praktyki seksualne Polanskiego -> byly podawane /z opisem / o ile
    wiem w Polsce przez GW -> prasa kolorowa czy kultura przekazu ?
    Dla wyjasnienia w prasie “powaznej” ,byly jedynie podawane aspekty prawne
    oraz postepowanie osob czy rzadow tzw . zainteresowanych
    Bush z Clintonem to epizod -> na zasadzie glupio wyszlo
    Karykatury Mahometa –tutaj bym uwazala , o to prawie Rasmusen
    nie zostal szefem Nato /brakowalo mu przeciez Turcji ,jednosc glosow/
    , I nie tylko powstalo glosne pytanie o wolnosc prasy?
    A prawo do nawolywania do morderstwa obywatela obcego panstwa ?
    Berlusconi – to rzeczywisci prasa dosc kolorowa ,gdyby nie pewne ale ,
    bo ten Pan jest szefem rzadu calkiem nie duzego przeciez panstwa .
    Wiec wzmianki o tym byly nawet w niekolorowej prasie .
    …………………………………………………
    2 „Prasa poważniejsza tłucze ten temat nie tylko z powodu pryncypiów, lecz także aby utłuc poważną siłę, która zdaniem tej prasy hamuje postęp społeczny, stoi na straży ciemnogrodu, rości sobie pretensje do funkcjonowania jako strażnik wartości ogólnoludzkich, jest konkurentem dla czwartej władzy. ”
    Tego zdania to nawet Lizak by sie nie powstydzil !!!!
    /nie nalezy sie uczyc zlych rzeczy / ,o co chodzi ?
    Oni nie maja tylko pryncypiow ,ani chcieliby jeszcze zarobic ?
    / co Bog da? ,czy Bog zaplac? /
    Kosciol katolicki straznikiem wartosci ogolnoludzkich ? / okolo 1,5mld:5,5 mld /
    a co z innymi religiami ?
    A co z tymi co nie wierza ,a co z tymi ,co sie zwracaj do innych jako
    poszkodowani ? wcale nie mala liczba i w tylu krajach ?
    A co to jest czwarta władza ? co to jest ?
    Bog ojciec ,syn bozy ,duch swiety i….. i prasa ?
    ——————————————————-
    3.”Od kilkudziesięciu lat wartości utraciły wszelkie przydomki – wartości cywilizacyjne, europejskie, chrześcijańskie, itd.
    Tradycyjne terminy zanikają, a innym nadaje się nowe treści, np. określenie “małżonek” jest zastępowane przez ogólniejszy termin -”partner życiowy”, a słowo “małżeństwo” przez “partnerstwo” lub “bycie z nim/z nią” (na zapytanie “kim jest ta dama obok redaktora M?” odpowiedź może brzmieć – on jest z nią już dwa lata).
    To, co było kiedyś uświęcone i prawnie usankcjonowane, teraz jest zwykłym partnerstwem o losowym czasie trwania ”

    Niezrozumienie znaczenia slowa przydomek ?
    rzeczy maja swoja nazwe ,jest to ogolnie przyjete tzw. imie wlasne ,przydomek natomiast jest to nazwa zastepcza . bla ,bla ,bla
    Co to sa wartosci cywilizacyjne ? w tym konteksie
    A moze wartosci cywilizacyjne to europejski chrzescijanstwo ?
    Zapomomnijcie wszystko inne i Grecje i Roma eterna i Azteckow i piramidy. I pomyslec ze bez Arabow nie mielibysmy nawet 0 ,a bez Azteckow kartofli ,
    a bez Hindusow h… ,,,, ale co tam /lepsze pewnie wojny krzyzowe ,lub
    nasze szczegolnie “cywilizowane”- dwie wojny swiatowe /
    No i czym tu sie chwalic przed swiatem ?…
    I malzonka nie chce byc tradycyjna zona tylko partnerem ?
    W zasadzie wygodniej dla obu stron ,gdy ma sie dobrego partnera ,jak jeszcze do tego zarabia
    A na pytanie ,kim jest ta Dama ,normalnie podaje sie imie a potem
    ewentualnie zwiazek obydwu osob np. Przyjaciolka?
    Z tymi malzenstwami swietymi !! to dalby Pan naprawde spokoj !
    ——————————
    4.”Pojęcia grzechu (grzech niekoniecznie musi mieć interpretację religijną), sumienia zostały wyrugowane z języka oficjeli. Forsowany jest termin „przyzwoitość”, który sam w sobie jest desygnatem bez znaczenia, zawieszonym w próżni. Płynność rośnie, stabilność maleje.”
    Komentarz
    Ktos kto jest przyzwoity ,nie popelnia na ogol grzechu ,a jak popelni
    moze sie przeciez wyspowiadac.ha ha /u was/nawet pedofil?
    grzech to jest kosciolkowe napietnowanie .
    Widzial Pan buddyste z grzechem ? np pierworodnym ?
    To co jest grzechem w pojeciu katolika n.p. nie chodzenie do kosciola ,
    Jest nie zrozumiale do muzulmanina ,albo zyda ./Poslugiwanie sie tymi pojeciami wynika z proby porozumienia sie .roznych ludzi
    Kto to jest oficjel ?/ potworek jezykowy / powinno byl z jezyka oficjalnego .
    Sumienie nie zostalo wyrugowanane ,przezylo sie ,nikt nie robil tego na sile .
    Masz cos na sumieniu ?, ze taki jestes cichy . Pytala czesto dzieci mama .
    Panie Kaczynski ,ma Pan cos na sumieniu ?
    Panie TJ ma pan cos na sumieniu ? .A moze nie ma Pan sumienia ,ze pisze
    Pan takie dyrdymaly ?
    „””””””””Płynność rośnie, stabilność maleje.”””””” – a tego to juz wogole nie komentuje ,auuuuuu,auuuuuu .
    ——————————————————
    5. „Insynuacyjna forma przekazywania wiadomości o pedofilii w kościele, jak np. sugerowanie, ze 50 lat temu brat papieża wiedział, a nie powiedział, że sam papież wiedział o wybrykach księży, a nie reagował, jest miarą gorliwości w dokopywaniu czarnym ale też i miarą irracjonalnej pogoni za sensacją, za oglądalnością, poczytnością, za pieniędzmi.”
    Komentarz
    Jak Clinton zdradzil ?,czy nie zdradzil ?to amerykanie przewrocili ….ba ,ba zeby wiedziec ,czy ich prezydent klamie .? A po co im takie glupoty ?
    A jak to Papiez ? , to jest insynuacja .
    Jak Kohl nie powiedzial prawdy to mu odebrano wszystkie honorowe oznaczenia ,i wyrzucono ,ale Papiez ,ba ,dwie miarki nie ???
    To tylko miara dokopywania ?
    Jak gdyby to nie byla ostoja moralnosci ?
    A co z sumieniem i obowiazkiem mowienia prawdy?
    ……………………………………………
    6. „”Kościół katolicki wg dziennikarzy progresistów jako instytucja autokratyczna, żyjąca z zabobonów, chciwa, chytra i kłamliwa, powinna, albo się przystosować (przez podległość), albo systematycznie zanikać lub już zniknąć, ponieważ forma funkcjonowania tej instytucji (śmieszne stroje, tytuły, dziwaczne obrzędy, liturgia prosto z 4 wieku n.e., nauki oparte na tekstach z epoki pasterskiej), oderwanie od rzeczywistości – wyniosłość i hermetyczność, wychowawczy stosunek do ludzi nie odpowiadają dzisiejszym wyzwaniom społecznym. ”
    Komentarz
    Krolowa Angielska mowi dalej swoja „mowe tronowa „a jak komicznie sie ubiera , sedziowie wygladaja przy rozprawach jak aktorzy teatralni , odbywaja sie komiczne defilady i ludzie wieszaja komiczne ordery itp. itd.
    A tu masz ,dziwna liturgia obrzedy ?
    Juz sam von Goethe powiedzial ;
    „ kosciol zjadl tyle krajow i nigdy sie nie przejadl „
    ~die Kirche hat schon so viele Länder gegessen .und sich noch niemals überfressen~
    ,wiec jak mozna nowoczesnych
    myslacych ludzi posadzac o takie zacofanie /okolo 300 lat/ .
    Nowoczesni ludzie nie maja interesow dobijac kosciola , on jest czescia zycia ,
    Oni tylko nie chcieliby byc nawracani ,a ich dzieci gwalcone .

    -„Wychowawczy stosunek do ludzi nie odpowiada wyzwaniom spolecznym „””””””–
    To znowu makaroniarstwo lizakowsko- zakliczynskie
    ———————————————
    7. „”Jeśli chodzi o pedofilię, to istniała, istnieje i będzie istnieć w KK, KE, w państwowych domach dziecka, rodzinnych domach dziecka….”

    Typowo polsko-koscielne podejscie do zagadnienia ,poniewaz jest co zlego
    czego nie mozna calkiem zlikwidowac ,to niech pedofile pograsuja ,
    A panstwo zakmnijcie lepiej oczy I!
    ………………………………………………………………………….
    8. „”””Szerokie rozpropagowanie problemów kościoła z pedofilią rodzi podejrzenie o jednostronność.””””

    A widzicie wszyscy sie jakos umowili Amerykanie ,Irlandczycy ,Niemcy,
    i do tego jeszcze Polacy…Tyle roznych ludzi na swiecie jednostronnie ???
    W zasadzie mozna powiedziec genialna zmowa skonspirowanych dzieci ,
    Ile w Niemczech sie zamaskowalo kilkaset ,diably w ludzkiej skorze ?
    —————————————————————-
    9.”” postępowi dziennikarze zdają sobie z tego sprawę, że taka okazja punktowania przeciwnika w narożniku i tym samym znacznego jego osłabienia, to dar niebios, trzeba to wykorzystać do imieniu, niech społeczeństwo zobaczy idoli w blasku klęski.”

    Nowoczesni dziennikarze nie wszyscy znaja pojecie dar niebios , ani tak dlugo czyms pisza ,az nikogo nie interesuje,albo sprawa jest zalatwiona .
    To jak pisza to juz naprawde inna sprawa ,w Polsce w wiekszosci zle .
    /pan to pisal czy Boooobola ? /
    —————————————————————–
    10 . Nawiasem mówiąc każda instytucja, która rośnie w siłę, stara się zagarnąć jak najwięcej autonomii dla siebie.

    A jak ktos sobie cos tak zagarnia jak pan napisal ,jest to zgodne z prawem ?
    Tamci to knuja ,a ci sobie zagarneli autonomie ?
    ——————————————————————
    11. „Czy współczesna kultura z rozwiniętym „panseksualizmem” sprzyja zachowaniom pedofilskim? – Oczywiście. Coś, co istnieje w kulturze, oddziałuje na każdego, bowiem kultura, to kod społeczny, a od tego nie można uciec, nie można udawać, że czegoś nie ma.””

    Dobry czlowieku przypadki pedofili w wielu krajach rozegraly sie w czasach zaprzeszlych
    Jest to kod genetyczny ktory posiada pojedynczy czlowiek jak pisal Slawominski .
    A po za tym co jedni w tym samym spoleczenstwie uwazaja za kulture nie koniecznie uwazaja inni .
    Spoleczenstwa nie rodza sie z kodem ,tylko pojedynczy czlowiek ,spoleczenstwa maja podobna ,podobne,podobne
    etyke ,moralnosc,przyzwyczajenia ,doswiadczenia ,historie,mentalnosc itp. itd. /ale w zadnym wypadku nie maja kodu spolecznego /to jakies maniactwo !
    —————————————————-
    12 „”Praw statystycznych nie pokona ani wychowanie, ani profilaktyka, ani najsurowsze kary.”””
    Jesli pedofilia to dla kogos statystyka , proponuje ;;;;; poniewaz statystycznie sa ludzie co umieraja na serce , nikogo nie leczyc i tak napewno ktos umrze na serce …

    Mozna bylo zaoszczedzic.
    Salute
    / nie dyskutuje i tak stracilam przez Pana tyle czasu i prosze nie zawracac Wisly patykiem /

  101. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że kiedyś „zażartowałem” – /mam na to świadków/ w obecności „świętojebliwej” części mojej rodziny, żeby tak nie wielbili JP II bo może się okazać za 50 lat iż głównym powodem dla którego został księdzem to to , ze jest kochający inaczej lub inne tego typu przyczyny – jak było nie wiem . Minęło od moich „proroczych” słów lat chyba 30 i okazało się , ze JP II był papieżem za którego działy się rzeczy straszne i nie wyobrażalne !!!. To co się działo za stanu wojennego to „pikuś” w porównaniu z gwałtami na dzieciach często chorych i zawsze bezbronnych za jego pontyfikatu – było mniej urządzać widowisk a bardziej przypilnować instytucji za którą się odpowiadało. No to się pytam kogo chcecie wynieść na ołtarze ??? tego który milczał ?? udawał, że nic nie wie ?? jak Razinger ???. Nic nie tłumaczy JP II który osobiście podpisywał „tajne” rozporządzenia nakazujace, ukrywanie, tuszowanie tych zbrodni. Hipokryzja, zakłamanie i obłuda oraz bezwzględność w stosunku do myślących inaczej np w Ameryce Południowej i ten brak pokory, nieustanne bicie się w cudze piersi. A wszystko wynika z jednego moim zdaniem „oni” praktykują ale nie WIERZĄ bo gdyby wierzyli to by się bali nie utraty wizerunku KK, wpływów czy bogactw ale bali by się BOGA !!! Panu Terlikowskiemu zalecam dokonanie procesu myślowego takiego: jego syn ministrant mówi mu, że ksiądz trzymał go za „ptaszka” idzie więc do biskupa a on mówi synu: nie wolno wam o tym mówic to krzyż który musicie nieść – ksiądz to taki dobry kapłan a twoje dziecko szartan opętał i kłamie !!!!!!.

  102. Akty solidarnej odwagi

    Generalnie zaskakuje frontalny atak medialny na pedofilię w kościele.Tym bardziej, że występujące w nim te zjawiska statystycznie nie odbiegają od innych środowisk. Nadto jeśli zważymy, że ponoć ponad 90% Polaków to katolicy więc dokonywane spotwarzanie KK musi mieć jakieś inne zewnętrzne źródło przekraczające swą potencją ogromną siłę i autorytet KK w Polsce. Przecież to KK zainicjował w Polsce solidarną rewoltę i roztoczył nad nią międzynarodowy parasol ochronny. To dzięki KK były formowane nowe władze burżuazyjnego typu niweczące wpływy lewicy w Polsce na rzecz ludzi pokroju hrabiego Bronisława Marii Komorowskiego herbu Korczak, wykładowcy w Seminarium Duchownym w Niepokalanowie.

    Sytuacja jest szczególnie dziwna i złożona jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że władzę dzierży w Polsce wielu spolonizowanych i sklerykalizowanych innowierców poczynając od początków przemian transformacyjnych. Zatem rodzi się tak proste pytanie skąd taka niewdzięczność ludzi z jednego i tego samego pnia bojowego? Być może znajduje to swe umocowanie w destrukcyjności ruchu solidarnych jako immanentnego elementu jego działania.

    Zapewne faktyczne odrzucenie komunizmu, nota bene przy niepodważalnej pomocy KK, rodzi potrzebę dalszej walki i związanego z tym poszukiwania nowego mniej lub bardziej urojonego wroga. Za takiego wroga sił materialnych uznano KK królującyw sferze ducha. Świadczy to także o dezintegracji antykomunistycznego ruchu solidarnych, którego istotą było, jak sami twierdzili „dokopanie komunie”. Aktualnie jego elementy składowe podjeły nieustający i krwawy trud dokładania sobie nawzajem.

    Jest to w sumie osłabianie rzeczywistych wpływów Grup Trzymających Władzę. Grup skonsolidowanych wokół Gazety Wyborczej i Polityki oraz Rzeczypospolitej wespół z satelitarnymi pismami katolickimi. Jednym słowem Polska Liberalna stanęła twardo przeciw Polsce Solidarnej. Przy czym, co interesujące, ich poziom innowierczego spetryfikowania jest mniej więcej taki sam, przynajmniej w zakresie czołowych elit. Stwarza to bardzo duże prawdopodobieństwo uwiarygodnienia się bezsensu tego typu konfliktów z punktu widzenia narodowych interesów Polski. Świadczą o tym, jak dotychczas, przeprowadzona transformacja i wywłaszczanie Polski oraz jej głęboki poziom zadłużenia oraz uzależnienia a także równoległej utraty suwerenności.

    W zaistniałej sytuacji suweren stracił wiarę i nadzieję na realizację jego interesów. Przejawia się to coraz niższą frekwencją we wszelakich formach burżuazyjnych wyborów wzmacniających ewidentnie kapitalistyczny system sprawowania władzy. Znajduje potwierdzenie ten trend także odbicie w zachowaniach elit i elektoratu partii sprawującej władzę. Postępujący w niej rozkład wewnętrzny rodzi konieczność przechodzenia na pozycje wodzowskie celem uchronienia resztek politycznej infrastruktury. Przykładem tego stanu rzeczy jest niesłychany atak Palikota na Schetynę, co jakby zupełnie zaprzecza pozorowanemu braterstwu Sikorskiego i Komorowskiego.

    Trudno powiedzieć, że w tej sytuacji lewica powinna się cieszyć z przebiegu zdarzeń, bowiem wszystkie niekorzystne zdarzenia uderzające w Polskę winny być przez lewicę zauważane, krytykowane i na miarę jej możliwości redukowane. Niemniej w obecnym stanie rozbicia lewicowego i utraty wiary we własne siły nie daje powodu do rozpaczania wobec zdarzeń zachodzących na prawicy. Wypada tylko wyrazić przekonanie, że prawicowa polityka realizowana pod auspicjami kościoła doprowadzi nas nie tylko do raju niebiańskiego.

    Póki co jednak przykłady naszego rządu i jego przedstawicieli stanowią nie tyle wzorce chrystusowej odwagi w interesie „zniewolonej ludności” niczym w chrześcijańskiej przeszłości lecz prezentują akty nawiedzonej wściekłości nie mającej nic wspólnego z realizmem i dbaniem o społeczne zdrowie swych podopiecznych. Doskonałym przykładem jest pani Kopacz, skutecznie oprawiająca kostki naszego społeczeństwa z każdej strony, jak narazie na całe szczęście, bez większego dla niej powodzenia. Obecnie liberalne środki starają się uczynić z Kopacz bohatera międzynarodowego, który przeciwstawił się żarłoczności i brakowi odpowiedzialności ze strony farmaceutycznych korporacji.

    Nie wskazuje się jednak jakie skutki mógłby przynieść polityczny i finansowy fanatyzm Pani Kopacz, gdyby prognozy pandemii okazały się trafne.Takiego ryzyka, za które zapłaciłoby społeczeństwo Ministrowi żadną miarą nie wolno podejmować. Dlatego tego rodzaju rozwiązanie dyskredytuje Kopacz jako Ministra. Takie decyzje może ona podejmować w odniesieniu do własnej osoby, natomiast społeczeństwu musi ona zabezpieczyć niezbędne minimum leków, co jest zafajdanym obowiązkiem Premiera i Ministra Zdrowia. Dlatego dziwić się należy, że w ramach tradycyjnej walki PiS z PO nie podjęto jeszcze stosownych środków o cofnięcie Kopacz mandatu zaufania jako wyjątkowo agresywnemu kapitałowo Ministrowi nie potrafiącemu zachować równowagi między funkcjami Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Zdrowia.

    Wspomniana agresja jest nie tyle cechą indywidualną ile systemowym wymogiem w walce konkurencyjnej na międzynarodowej arenie. Ten nieodzowny warunek dyktuje polskie zachowania w szerszym kontekście. Otóż Polski nie stać na zapewnienie niezbędnych świadczeń dla bezrobotnym w wymiarze i zakresie adekwatnym do uczynionego świadomie i celowo bezrobocia. Natomiast biedną Polskę stać na zakup drogich i awaryjnych F-16, by powstrzymać urojoną agresję rosyjską.

    Teraz zaś okazuje się, że te samoloty nie tyle potrzebne są przeciw Rosjanom ile przeciw bosym i walczącym z determinacją o wolność swojej Ojczyzny Afgańczykom. Jest to krańcowa obłuda i zakłamanie sprowadzające się do dymania zwykłych Polaków z każdej strony, by w przedterminowy sposób wysyłać ich do świętego Piotra na chwałę wiadomego mocarstwa i jego satelitów.

    Oczywiście Polska jest zmuszona jak głoszą liberałowie walczyć z kryzysem nie tylko orężem ale także poprzez przykręcanie pasa lub śruby, jak kto woli, metodami finansowymi. Dlatego ogłasza się podcinanie skrzydeł tak wzniosłej idei samorządności wywodzącej się z Niezależnego, Samodzielnego i Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarity”. To było dobre na etapie walki z komuną.Teraz gdy kapitalizm ma problemy należy ogłosić, że samorządność jest niczym innym jak komuną, i należy ją wobec tego stosownie traktować.

    Dlatego mówią ‚NIE” solidarnie wzbogaceni swym solidarnie zbiedniałym braciom, rekiny finansjery. Chodzi o to, że gminy stosują niesamowity wzrost opłat za wieczyste użytkowanie, po to by utrzymać się na kapitalistycznej powierzchni wzburzonego morza w rozdętym pęcherzyku finansowych potrzeb Panów Prezydentów. Jak głosi fama w królewskim Krakowie lewicowy i litościwy Prezydent potrafił dowalić 5600% wzrostu stawki za wieczyste użytkowanie tylko po to, żeby zmaltretować lokalnych burżujów na rzecz kulturalnie spacerujących po plantach. I tutaj liberalna prasa oburza się i podpowiada, że należy walczyć z takimi krwiopijcami kapitalizmu.

    Ciekawe, że jednocześnie zapowiada się wzrost stawek opłat za OC i AC. Tutaj już nikt nie namawia Polaków do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Chodzi o to, że generalnie firmy ubezpieczeniowe stanowią obcy kapitał, który musi z czegoś żyć w Polsce, dlatego nie wolno mu rzucać kłód pod kapitalistyczne nóżki. A lokalny polski samorząd niech sobie radzi jak umie i może, jak go diabli wezmą to zachodni kapitał nie będzie rozpaczał z tego tytułu, bo ostanie się dla niego jeszcze jakiś nowy kąsek.

    No i w końcu na pociechę mamy informację, że znalazł się ktoś, kto skutecznie potrafił dowalić ruskim kacapom. Nie na darmo Polski Instytut Wschodni, nie bez kozery Instytut Pamięci Narodowej, nie bez powodu wizyty polskich vipów wśród dżygitów. Summa summarum i alea iacta est. Pozwoliło to przesłać krótkie zdanie Putinowi, który zapewne wraz całym rosyjskim narodem jest wstrząśnięty polskim współczuciem.

    Jako ciekawostka niech służy fakt, że w komunistycznej Rosji Radzieckiej nie było tego typu krwawych jatek dokonywanych na ludności cywilnej, gdzie polityka narodowościowa stała wówczas w centrum uwagi czerwonych. Natomiast obecne rzeźnie stały się przymiotem rosyjskiej demokracji i ruchów narodowowyzwoleńczych na jej obrzeżach, inicjowanych w formie kolorowych rewolucji przez wiadomą agencję towarzyską i uciech wszelakich.

    Nasze elity oczekują postępowania procesów demokratyzacji w Rosji. Natomiast skoncentrowany nacisk na Rosję wyrażający się otaczaniem jej granic przez przyjazne jej wojska, budowę wokół tego Imperium baz i systemów rakietowych, wzmacnianie nacjonalistycznych i religijnych animozji na jej granicach są niczym wobec, nie wiadomo z czyjej strony, przeprowadzanych ataków w centrum Rosji i w jej sercu Moskwie. Dają temu wyraz przeciętni Moskwiczanie mówiąc, że jest to wojna, narazie jeszcze nie wiadomo kogo z kim. I nie należy mieć najmniejszych wątpliwości, że Rosja sobie nie poradzi z tym problemem.

    Już obecnie obaj rosyjscy przywódcy zapowiedzieli, że zniszczą przeciwnikow z kretesem i do cna. Dali oni dowód swej determinacji na przykładzie katastrofy pociągu Moskwa-Petersburg. O ile mi wiadomo, nikt już ze sprawców tego zamachu nie żyje. Zapewne także przypominają sobie państwo tragiczny zamach na moskiewski teatr i zdjęcia pokazujące osunięte czarne wdowy w teatralnych fotelach. W zapomnienie nie mogły pójść także setki dziecięcych ofiar z Biesłanu.

    Jest to ogromny dramat Rosji i jej ludów. Rosja jak się można domyślać nie pójdzie już na żadne odśrodkowe ustępstwa. I nikt jej w tym nie przeszkodzi, ani Obama, ani tymbardziej polska prawica, mogąca conajwyżej rozprawiać;jechać na dzień Zwycięstwa czy też nie. Jest to miałki problem, wobec rosyjskich kłopotów.

    Obawiać sie jedynie można, że w aktualnej sytuacji zaostrzenia wewnętrznych stosunków w Rosji trudno będzie mówić i oczekiwać demokratyzacji życia. Wręcz wypadałoby się cieszyć, jeżeli wobec strasznych zamachów i bezwzględnych zapowiedzi likwidacji zamachowców oraz zdarzających się przypadków wyrzucania z wagonów metra czarnych wdów, nie dojdzie do faszyzacji stosunków społecznych.

    Każda reakcja jest zazwyczaj odpowiedzią na akcję i stanowi ona pochodną nie tylko działania sił wewnętrznych. Z tej też przyczyny my także w jakim sensie odpowiadamy za to co stało się w Moskwie. Zamach na WTC nie był przypadkiem i takimi przypadkami nie są także zamachy bombowe w Rosji. Groza i rozmiary zamachów w USA i Rosji są z gatunku tych, o których nie wolno zapomnieć.

    Należy w dochodzeniu ich źródeł zakładać wszelkie dostępne intelektem możliwości, bowiem żadnej ewentualności na dzień dzisiejszy wykluczyć się nie da. Jedno jest pewne, że władze obu imperiów zrobią wszystko by w konsekwencji takich scenariuszy sparaliżować opozycję, głównie tę pozaparlamentarną, co stanowi zasadnicze niebezpieczeństwo omawianych zdarzeń.
    _________________
    Łaskotanie prawicy

  103. występujące w nim (Kościele) te zjawiska (pedofilia) statystycznie nie odbiegają od innych środowisk
    Specjalnie wzięłam ten cytat , bo podobne jak nie identyczne stwierdzenia, już tutaj padły.
    I pozwalam sobie się z tym nie zgodzić. Niewiele jest bowiem „innych środowisk” pełniących funkcje przywódców moralnych i duchowych, środowisk obdarzanych tak wielkim zaufaniem społecznym, ze nawet w obliczu dowodów, część tego społeczeństwa odwraca się od dowodów, nie od księży. Wykorzystanie tego zaufania do pofolgowania sobie swoim chuciom i to na najbardziej podatnej części społeczeństwa jaka są dzieci , jest zbrodnia nie do wybaczenia.

  104. Pomylilam sie chodzi oczywiscie nie o geny tylko DNA.
    ha ha
    salute

  105. do
    Bilans pisze:

    2010-03-30 o godz. 07:58
    Niezaleznie od kwestii definicji Zyda sprobuje zaspokoic Pana ciekawosc i pozwole sobie na uwage; tak dlugo jak w blogosferze beda pojawialy sie postawy anty wszelakich iluminatorow, tak dlugo bede owe postawy krytykowal i tlumaczyl skad sie wziely (to ze sa jest faktem; wystarczy czytac blogowewpisy). Wierze, ze Pan chcialby sie stac w niniejszym blogu (niepotrzebnie sili sie Pan na angdote w odpowiedzi do Heleny) jednym z nich (iluminatorow). Zycze Panu od czasu do czasu postawy pro, poprawia samoppoczucie. Moja sciaga byla przeznaczona dla obecnych tu antysemitow. Pan liste obecnosci podpisal dwa razy za wiele. Zycze wiec powodzenia w „antyszam(bro)waniu”.
    WINIEN

  106. do
    Slawomirski pisze:

    2010-03-29 o godz. 18:49
    Niew ma dobrych okularow za 25$; ze wzgledu na jakosc szkiel.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  107. Szanowny Panie Slawomirski,
    ciekawie Pan to ujal i napisal…
    Trauma transpokoleniowa wywolana Auschwitz pozostanie z gatunkiem ludzkim na zawsze. Zyj i daj innym zyc staje sie posttotalitarnym drogowskazem. Auschwitz definiuje moralnosc. Na Polakach spoczywa obowiazek przekazania historycznej prawdy o skutkach totalitaryzmu.
    Niestety wielu z nich to ofiary totalitaryzmu nie bedace w stanie zwerbalizowac problemu…

    Chyba wlasnie w tym tkwi problem. Caly ostatni numer Polityki ma tenor relatywizowania. Mimo wszystko udany numer, Polityka rwoniez przejdzie zmiane pokoleniowa.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  108. The Ghost Writer pisze:
    2010-03-30 o godz. 08:26

    A wiec Julian Tuwim rowniez byl chamem ???. Z jakiego powodu nie mialbym podziwiac wielkiego polskiego poete i autora ?

    Pedofila KK zasluguje nawet na mocniejsza terminologie i kare. W Arabii Saudyjskiej pedofilom ubcinaja glowy.

  109. do
    Slawomirski pisze:

    2010-03-29 o godz. 15:46
    Tez nie wiem. Radze jednak kazdemu postepowac zgodnie z jego wiedza i „sumieniem emocjonalnym”. Mimo wszytsko za kazdy wybor przyjdze nam wczesniej czy pozniej „zaplacic”. Wiem natomiast, gdzie istnieje granica w sztuce; sztuka zaczyna sie tam, gdzie staje sie uzytkowa. Cala reszta to marketing, tez sztuka.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  110. do
    Sebastian pisze:

    2010-03-29 o godz. 15:17
    Jeszcze kilka listow i zaczne wierzyc w niebo, nie w etymologie i zdrowy rozsadek.
    Pozdrawiam.
    WINIEN

  111. Lizak pisze:
    2010-03-30 o godz. 10:25

    Polecam dwie ksiazki Naomi Klein, ‚The shock doctrine’ i ‚People first – economics’.
    W mistrzowski sposob Klein udokumentowala zrodla i cel przemian w swiecie lat 1973-2006.

    KK nie odgrywal zadnej powaznej roli w przemianach w Polsce. (ani Europie) KK byl tylko jednym z narzedzi w rekach amerykanskigo (i G7) imperializmu. Zlodziejska ofensywa okradania swiata (1973-2006) byla celem amerykanskiej polityki zagranicznej tzw ‚Washington Consensus’ opartej na bandyckiej ideologi z Chicago School of Economics’.

    I nie ma z czego byc dumnym. Polska transformacja nie jest zadnym pozytywnym przkladem. Mozna to podsumowac w ten sposob – glupcy dali sie (wyj…c)

  112. Panie Slawomirski;

    Podzielam twoj poglad na temat ateizmu i pedofili,
    dobre wpisy.

  113. A o tych skandalach milczy oczywiście telewizja pis… pardon… publiczna. Nasi hierachowie też udają, że problem rozgrywa się gdzieś na zachodnim krańcu Europy. Oni są przecież zawsze czyści.

  114. Zawsze cenilem Urbana za to, ze na biezaco obnazal nieprawidlowosci w Kosciele. Tymczasem teraz robi sie rozliczenie z Kosciolem po katem homoseksualizmu i pedofili od 1945r. Dlaczego akurat w formie takiego podsumowania?

    Byc moze tak po prostu wyszlo, przypadek.

    Nie zaszkodzi jednak rozgladnac sie dookola:
    W RFN pojawil sie olbrzymi konflikt wokol homoseksualnego ministra spraw zagranicznych. Niemcy pamietaja o mordowaniu homoseksualistow przez nazistow i zadbali o uzdrowienie emocji pod tym wzgledem: Homoseksualisci byli powszechnie lubianymi postaciami z telewizji, i polityki. Niektorzy Niemcy mogli jednak zastanawiac sie, czy homoseksualny minister spraw zagranicznych natrafia zagranica na podobna tolerancje i otwartosc, co w RFN. Czy nie obciaza to w np. krajach muzulmanskich interesow RFN. Faktem jest, ze ow minister wskazal na obciazenie interesow RFN w postaci pomocy spolecznej i przegral w gwaltownej debacie.

    Na dodatek RFN nie mogl dopuscic by wywiady calego swiata oraz organizacje przestepcze i terrorystyczne posiadaly CDs z danymi o niemieckich oszustach podatkowych. Po zakupie tych CDs tysiace Niemcow zaplacily zalegle podatki – dotychczas ponad miliard Euro lacznie. Niektorzy zarzucaja, ze placi baza wyborcza owego ministra spraw zagr. i jego malej partii FDP. Jesli jego wyborcy nie zrozumieja, ze nie bylo mozliwosci, by chrzescijanski rzad CDU/CSU plus mala FDP nie kupil tych CDs, to moze to mocno zmniejszyc szanse wyborcze tej partii, bo zarzuci sie jej, ze nie uchronila interesow swych wyborcow i ulegla CDU/CSU.

    Byc moze wiec jest to tylko awantura o wladze: ty bijesz mi moich wyborcow, no to ja bije ci twoich.

    Jesli pamiec mnie jednak nie myli, to podobne potepienie ksiezy mialo miejsce przy okazji napasci na Irak. JP II i Koscioly narodowe poza Polska wypowiedzialy sie wowczas przeciw tej napasci. Kosciolowi Polskiemu co tydzien media wyciagaly kolejnego ksiedza, ktory wspolpracowal z bezpieka. Scotland Yard, ktory swego czasu oglosil, ze biskup i szef watykanskiego banku popelnil samobojstwo, nagle przypomnial sobie dowody je wykluczajace.

    USA grozily juz uzyciem swych mini-bomb atomowych oraz zaatakowaniem Iranu. Mozliwe, ze z nienacka Iran ma zostac zbombardowany atomowo. Byc moze jednak celem ataku ma byc Pakistan, jako jedyny kraj muzulmanski posiadajacy bron atomowa. Izrael podejmowal na prozno proby odebrania Pakistanowi tej broni.

    Ta sprawa z 911 zaplanowanym w Afghanistanie wydawala mi sie zawsze o tyle niepewna, ze Pakistan kontrolowal wywiadowczo Afghanistan i dla USA musialby byc winnym co najmniej tego, ze musial o planach 911 wiedziec, a USA nie ostrzegl. Znanym jest, ze wywiad Pakistanu przekazal oskarzanemu o 911 Mohamedowi Atta 100.000 dolarow. Pakistan nie pozwoliby sobie na zadarcie z USA ze strachu, ze faktycznie USA odbiora mu jego bron atomowa. To troche niejasne uklady. Rzekomo Obama chce zaatakowac Pakistan jako pionek w grze o oslabienie Chin i Rosji.

    Pojawia sie wiec pytanie, czy przypadkiem wywlekanie Kosciolowi Niemiec spraw, ktore sluzbom tajnym byly przeciez znane od dawna, w tym obciazanie niemieckiego papieza, nie jest proba wymuszenia zmiany linii sprzeciwu Kosciola wobec napasci na kraje muzulmanskie, ktora wytyczyl JPII? I JPII i teraz Benedykt zostali zaatakowani poprzez atak na ich Koscioly krajowe.

    Mamy wiec trzy mozliwosci: przypadek, miedzypartyjna gra o wladze, lub przygotowywanie napasci atomowej na kraj/ie muzulmanskie. Moze jeszcze cos?

    Na pewno nalezy te ujawnione sprawy uregulowac. W przyszlosci powinny byc one ujawniane i dyskutowane na biezaco, tak jak robi to Urban, a nie akumulowane. Autorytet Kosciola jest w sumie jedynym jako tako niezaleznym od polityki i mediow – jest tez zobowiazany zasadom moralnym i w ostatecznosci kazdemu z nas, zwyklym ludziom, takze niewierzacym.

  115. @ the mentor

    Powód jest prosty – Ty z pewnością nie jesteś Julianem Tuwimem, chociaż nie zdziwię się, jeśli będziesz innego zdania. Natomiast w Arabii nie tylko ścinają pedofilom głowy, ale ponoć durniom obcinają też uszy, nie jedź do Arabii, jeśli chcesz beret nosić centralnie.

  116. Czasem bywam czlowiekiem…….W blogosferze prawie jak na wczasach.
    WINIEN
    PS
    Dementuje wszystkie wpisy pseudomentora, na ktorego nie ma tu miejsca.

  117. Niby to jest wielki tydzień kiedy naród na klęczkach przeżywa dramat chrześcijaństwa, do tego wielu wrażliwych odczuwa głęboki żal z powodu śmierci KTT, a tymczasem blog zalewa struga pomyj i chamstwa duetu WINIEN-Sławomisrski. Obrzydzenie.

  118. WINIEN pisze:

    2010-03-30 o godz. 12:42
    ———————————
    Etymologia i zdrowy rozsądek, to zabawkii, których każdy z nas używa jak potrafi, lub tak, jak jest najbezpieczniej, czyli powiela to, co zostało najwięcej razy powielone.
    Niebo, może okazać się w przewidywalnym czasie faktem. Istnieje tylko kwestia międzywymiarowych przyrządów komunikacyjnych, których rozwój postępuje, tylko są natychmiast, wraz z ich odkrywcami utajniane….

    Pozdrawiam,Sebastian

  119. do Sebastian pisze:

    2010-03-30 o godz. 16:01
    Uwierzylbym Panu, gdyby to Polacy budowali niemieckie domy, a nie odwrotnie. Ma Pan jednak poczucie humoru, niezbedne w dzisiejszych kryzysowych czasach. Kryzys dotyka juz zdrowego rozsadku, ktorego brakuje w blogosferze. Wynika to z pomieszania sacrum i profanum. Jasnemu gwintowi wlasnie sie tak pomieszalo. Chyba, ze jest niewierzacym praktykujacym.
    Pozdrawiam.
    WINIEN
    PS
    Mnoza sie i mieszaja teorie spiskowe w blogosferze, zauwazylem przed chwila.

  120. do The Ghost Writer pisze:

    2010-03-30 o godz. 14:22
    Podoba mie sie uklad beretu noszonego centralnie przez mentora. Zapomnial Pan jednak dodac, ze chodzi o beret mocherowy.
    WINIEN

  121. 1. POLONIA-SAWA pisze:
    2010-03-30 o godz. 09:32
    „Dobry człowieku…”

    Mój komentarz:

    P-S rzuciła się z pasją na każde zdanie mojego komentarza.
    Wykazała przy tym gorliwość neofitki.
    Przy okazji poklepała mnie protekcjonalnie po ramieniu oraz zakwalifikowała do klasy „wy”, cytat z P-S:
    „Ktos kto jest przyzwoity ,nie popelnia na ogol grzechu ,a jak popelni
    moze sie przeciez wyspowiadac.ha ha /u was/nawet pedofil?”

    Śmieszne, ha,ha!

    Niemniej jednak swoją wypowiedzią P-S wniosła do blogu ożywczą rozmaitość.

    Jeśli chodzi o „przydomek”, to przyznaję P-S rację.

    Jeszcze na temat zjawiska pedofilii. Nie napisałem, że pedofilia to jest statystyka. Niepoważne i niepotrzebnie szarżujące jest paralelne użycie fragmentu moich wyjaśnień do ich zdyskredytowania poprzez połączenie użytego przez mnie terminu „statystyka” z chorobami serca – cytat z P-S -„statystycznie sa ludzie co umieraja na serce , nikogo nie leczyc i tak napewno ktos umrze na serce ”. Nieuprawniona złośliwość.

    Słowa „statystyka” użyłem po to, aby pokazać nieuchronność pojawienia się w każdym dostatecznie licznym zbiorze ludzi jednostek o cechach niekorzystnych dla społeczeństwa, niezależnie od tego czy są to cechy wrodzone, o których decydują geny, czy cechy nabyte, o których decydują łącznie geny i kod społeczno-kulturowy, czyli wychowanie przez rodziców, szkołę oraz otoczenie bliższe i dalsze.

    Procesy masowe są to procesy zachodzące w dużych statystycznie zbiorach, np. ludzi, towarów rynkowych, cząsteczek, atomów. W przypadku cząsteczek i atomów można zrezygnować ze statystyki dla opisu zjawisk (z wyłączeniem niektórych działów nanotechnologii).

    W przypadku społeczeństw ludzkich większość zjawisk ma charakter prawidłowości przejawiających się statystycznie, czyli najprościej ujmując, w głównym nurcie jest tak jak trzeba, lecz w bocznych całkiem inaczej.

    Główny nurt, to jest suma tradycji, zwyczajów, wzorców etycznych, która sprawia poprzez odpowiednie do tych zwyczajów i tradycji zachowanie większości ludzi, że społeczeństwo trzyma się kupy, jest całością.

    Obok tego istnieją marginesy. Takim marginesem, o którym pisałem że można i trzeba go redukować, jest pedofilia.

    Przy okazji apeluję do blogowiczów o wyraźne odróżnianie pedofili (zaburzenie preferencji seksualnej) od aktów pedofilskich, oraz zwrócenie uwagi na to, że olbrzymia większość aktów pedofilskich, to nie są brutalne gwałty z penetracją włącznie, to jest margines. Większość aktów molestowania bardzo nieletniech, to macanki. P-S, proszę nie twierdzić, że popieram macanki!

    Także oświadczyłem, że ze względu na to, że funkcjonowanie społeczeństwa jest w gruncie rzeczy procesem masowym (wzajemne relacje ludzi, procesy wychowania, kształcenia, gody, partnerstwo, reprodukcja, itd.) i dlatego nie da się zlikwidować zjawisk marginalnych, na których przebieg możemy mieć ograniczony wpływ (geny), chyba, że zaakceptujemy eugenikę. Nie jest możliwe wyeliminowanie pedofilii, tak jak niewolnictwa – poprzez zakaz.
    Geny w ogóle nie ulegają zakazom, czy sugestiom, a interakcje ludzkie – w ograniczonym stopniu, przynajmniej w demokracji.

    Czy P-S jarzy? Czy oznacza to, że usprawiedliwiam akty pedofilii w KK, czy w jakikolwiek sposób rozgrzeszam KK.

    Mam propozycję. Czy P-S mogła by w sposób mniej szaradziarski przekazywać swoje myśli do blogu?

    Pzdr, TJ

  122. The Ghost Writer

    Ja ciebie rozumie. To szokuje w jaki sposob the mentor opisal
    kryminalistow /smieci, odpad, sciery/, ktorzy tak potwornie
    oszukali rodzicow tych bezbronnych dzieci. Codziennie czytamy
    o zwyrodnialcach i padalcach. Jednak tutaj sprawa jest przerazajaca.
    B16 kryje ewidentnych bandytow w swoich szeregach.
    Inaczej ujela to Ewa_Joanna, inaczej ujal to the mentor.
    The Ghost Writer,
    wyobraz sobie przez chwile co musialy czuc opisywane
    przez prase dorosle juz dzis osoby, ktore byly pewne, ze podczas
    wizyty w Australii B16 przeprosi ich w imieniu kosciola za krzywdy,
    ktore zaznaly jako dzieci od ksiezy-zboczencow. B16 milczal !
    Ciekawe co przychodzilo na mysl tym ofiarom kiedy B16 z cala
    najblizsza swita wylozyl sie jak dlugi na posadzke 24 grudnia 2OO9.
    B16 zostal podniesiony z ziemi i dalej milczal. B16 igra z ogniem.

  123. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-03-30 o godz. 07:06

    Tylko króciutko dla potwierdzenia(a może i nie) odważnych tez.

    Fragment z „Propagandy Centralnej”. Organ NSZ 14/27 1942 (te ostatnie cztery cyfry oznaczają rok wydania).Dwutygodnik „Propaganda centralna” wychodził w nakładzie 80 000 egzemplarzy

    „Należy napiętnować tych którzy chcą ukrywać. między sobą Żydów i ogłosić ich zdrajcami sprawy polskiej. Gdyż każdy prawy Polak wie, że w odrodzonej Polsce tak dla Żyda jak i dla Niemca miejsca nie ma”

    I jeszcze o jednej tylko sprawie. Za wiele rzeczy w czasie II wojny światowej groziły surowe kary. Za działalność konspiracyjną, za posiadanie radioodbiorników,za szmugiel żywności, ale jakoś wyjątkowo tylko pomoc Żydom napawała polskie społeczeństwo wyjątkowym strachem, bo z tego co słyszałem z głodu po aryjskiej stronie nikt nie umarł w Warszawie ,AK była silniejsza osobowo niż aktualne Wojsko Polskie , a odbiorniki radiowe ….Myślę, że Tomasz Wołek znany miłośnik piłki południowoamerykańskiej, ze szczególnym uwzględnieniem znanego środkowego napastnika chilijskiego Augusto Pinocheta któremu wręczył wspaniały ryngraf matki Boskiej problem radioodbiorników precyzyjnie wyjaśni.

  124. Przewija się gdzie nie gdzie przekonanie,że polski Kościół Katolicki czeka na własny skandal pedofilski.że ujawniane w nim przypadki to wierzchołek góry lodowej.
    „Myślę ,że wątpie”
    Paradoksalnie , wiedza o instytucjonalnej inwigilacji ,teczki zakładane przez SB klerykom w seminariach wymusiły na potencjalnych pedofilach w habitach niebywała samokontrolę.Nie bez znaczenia jest też ,że szkolne internaty pod auspicjami kościoła w PRL stanowiły znikomy procent.
    Tak oto dzięki „walce” PZPR z Kościołem, ten ostatni nie wpakował się w kłopoty Amerykańskie czy Irlandzkie.
    Ciotka historia chichocze bez ustanku.
    Pozdrawiam.

  125. Kazda sprawe pedofilii nalezy traktowac jako przestepstwo i to niezaleznie od tego czy to popelnia ksiadz,zakonnik czy ktokolwiek inny, dlatego wszystkie wypowiedzi cytowane przez Pana Redaktora sa tylko proba usprawiedliwien koscielnych sprawcow tych wykroczen poprzez t.zw.odwracanie kota ogonem, ze to wyciaganie tych spraw i nazywanie ich po imieniu sa t.zw. krytyka czy napascia na kosciol katolicki jako taki co jest kompletna bzdura, tak samo jak wypowiec tutaj niejakiego Lizaka dluga i niezrozumiala, chwalba niewiadomo czy to komunizmu czy kapitalizmu czy kosciola, czy nie szkoda czsu i miejsca na takie bezsensowne wypowiedzi pseudofilozoficzne nie wnoszace niczego do naszej swiadomosci, i tyle.
    Z powazaniem

  126. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-03-30 o godz. 14:14

    „Autorytet Kosciola jest w sumie jedynym jako tako niezaleznym od polityki i mediow – jest tez zobowiazany zasadom moralnym i w ostatecznosci kazdemu z nas, zwyklym ludziom, takze niewierzacym.”

    to zdanie jest nieprawdziwe

    Slawomirski

  127. Ted pisze:

    2010-03-30 o godz. 13:04

    Wiem ze wiecej nas laczy niz dzieli.

    Slawomirski

  128. WINIEN pisze:

    2010-03-30 o godz. 12:39

    Dziekuje za odpowiedz.

    Slawomirski

  129. TJ Pisze .
    Jestem matematykiem ,prosze nie uzywaj statystyki przy dyskucji
    o pedofili w KK. wychodzi kurios-niesamowicie .
    Poza tym ,nie wiem co ty sadzisz lub uwazasz ,bo w tym balaganie
    socjologiczno-pseudo-analitycznym nie moglam sie zorientowac.
    I prosze nie uzywaj tylko epitetow do innych jako zastepstwo argumentow .
    Moim zdaniem wszystko pomieszales i niech tak zostanie .
    ..Nastepnym razem bedzie lepiej …
    Salute
    nie dyskutuje ,bo znowu napiszesz ,ze mam gorliwosc neofitki ,
    a ja nie wiem co to jest ;; ha ha !!!

  130. do Heleny i Jerzego 🙂

    Długo trzeba brnąć przez wpisy, aby dotrzeć do tych na temat zadany w artykule. Elaboraty Lizaka od razu omijam, bo nie są na temat, za 3/4 wypowiedzi od razu „zjechało” w stronę Żydów. Niektórym, jak widać, wszystko kojarzy się z Żydami… ot, urok Narodu Wybranego !
    Zgadzam się zwłaszcza z pierwszym zdaniem Jerzego: „Kazda sprawe pedofilii nalezy traktowac jako przestepstwo i to niezaleznie od tego czy to popelnia ksiadz,zakonnik czy ktokolwiek inny..”
    Ubawił mnie też akapit dotyczący brytyjskiej dzialaczki na rzecz swiadomego rodzicelstwa – Marie Stopes… (to z Heleny !!!)
    Chyba ma jednak trochę racji red Terlikowski w sprawie winy mediów, ale mógłby nie owijać jej w bawełnę (a musi !!! wszak z mediów żyje !!!). Media o tyle są winne, że lepiej się „sprzedaje” ksiądz-pedofil niż Iksiński-pedofil… Więc jeśli jednym nakład skoczył, to drudzy, aby go przebić muszą znaleźć jeszcze bardziej medialnego pedofila.. Nawet z przeszłości !!!
    Może pamiętacie, że w latach 90-tych takim tematem było (rozdmuchane przez „Nie”) pijaństwo i sobiepaństwo księży… To były czasy intensywnego budownictwa sakralnego (SIC!!!)… Plebanie i kościoły pobudowano (nie przypadkowo piszę w tej kolejności)… teraz czas zagłębić się w tajemnice alkowy…. I tu takie pasztety !!! Bo zamiast – gosposi kochanki… dzieci….
    Nie ma zgody na pedofilię.. nigdzie ! Trzeba z nią walczyć bez dorabiania ideologii, wszędzie gdzie się pojawi. I tyle powinien mieć tylko do powiedzenia polityk jakim mieni się być Marek Jurek… jak i redaktor… Paradoksalnie, tłumacząc Kościół, praktycznie pogrążają go jeszcze bardziej….

  131. # Slawomirski pisze:
    2010-03-31 o godz. 02:31

    ** Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-03-30 o godz. 14:14

    “Autorytet Kosciola jest w sumie jedynym jako tako niezaleznym od polityki i mediow – jest tez zobowiazany zasadom moralnym i w ostatecznosci kazdemu z nas, zwyklym ludziom, takze niewierzacym.”

    to zdanie jest nieprawdziwe **

    to zdanie jest prawdziwe

  132. 1. POLONIA-SAWA pisze:
    2010-03-31 o godz. 09:05
    TJ Pisze .

    „Jestem matematykiem ,prosze nie uzywaj statystyki przy dyskucji
    o pedofili w KK. wychodzi kurios-niesamowicie .
    Poza tym ,nie wiem co ty sadzisz lub uwazasz ,bo w tym balaganie
    socjologiczno-pseudo-analitycznym nie moglam sie zorientowac.
    I prosze nie uzywaj tylko epitetow do innych jako zastepstwo argumentow.”

    Mój komentarz

    Nie jest istotne, czy P-S jest matematykiem, czy geofizykiem. Czuję się nieswojo zawsze, gdy interlokutorka demonstracyjnie wymienia swój zawód jako argument w dyskusji.

    O pedofilii napisałem, że jest to zjawisko towarzyszące ludzkości od zarania i nie jest możliwe jego wyeliminowanie, natomiast wykonalne jest i konieczne złagodzenie skutków. Mało to ma wspólnego z matematyką.
    Nie chodzi mi tylko o łagodzenie skutków aktów pedofilskich, bo to musztarda po obiedzie w walce z przestępstawami pedofilskimi, tylko takie ograniczenie ludzi o skłonnościach pedofilskich i uczulenie dzieci przez wychowanie, aby takich aktów było jak najmniej.
    Jeszcze raz powtórzę, że mój argument o nieuchronności występowania pedofilii nie ma wiele wspólnego z łagodzeniem win KK lub usprawiedliwianiem aktów pedofilii gdziekolwiek. Niektórzy blogowicze przyjęli odmienną interpretację – prokościelną.

    Gwałtowność reakcji P-S może wskazywać, że mój komentarz dał się odczytać inaczej, szczególnie po pierwszych akapitach, gdzie wyobrażam sobie, jak można zinterpretować (to nie koniecznie musi być moje zdanie) zalew tematyki antypedofilskiej ogarniający media.

    Kilka słów o możliwości leczenia pedofilii, czyli zaburzenia orientacji seksualnej. Jest to podobny problem, jak z homoseksualizmem. Niektórzy konserwatywni obyczajowo publicyści propagują tezę, że homoseksualizm można „wyleczyć”.
    Specjaliści, m.in. seksuolodzy, psychiatrzy, chórem zaprzeczają temu. Należy im wierzyć. Geny.

    Tu na forum padły sugestie, ze pedofilię można skutecznie zneutralizować odpowiednim postępowaniem medycznym i wychowawczym. Otóż jakoś nie słyszałem chóru medyków, którzy by to potwierdzili. Jest możliwe u pewnych osób przyhamowanie popędu, a nawet tzw. „chemiczna kastracja” (dehumanizujący termin), ale tę stosuje się w niektórych krajach tylko dla ciężkich przypadków kryminalnych.

    Teoretycznie można sobie wyobrazić, że wszystkich zidentyfikowanych pedofilii poddajemy stałemu działaniu supresyjnemu lekarstw i prowadzeniu przez psychologów, czy seksuologów. Czy to jest możliwe do zrealizowania? Jak dotychczas odpowiedź jest negatywna.

    Jeszcze jedna sprawa.
    Załóżmy, że jako dyrektor przyjmuję do domu dziecka wychowawcę, (wychowawczynię). Jak mam rozpoznać, że to jest osoba o skłonnościach pedofilskich – po oczach, kazać mu przynieść świadectwo moralności od proboszcza, zrobić badania DNA?

    Dalsza sprawa.
    Problem kościół i pedofilia, to problem odpowiedzialności, także materialnej. Utarło się poprzez USA, ze parafia lub diecezja jako instytucja płaci za przestępstwa duchownego.

    Kiedyś, jeszcze za komuny, starszy kolega wprowadzający mnie świeżaka do pracy ostrzegł, bym uważał na panie sprzątające. (???) – Takie gały! Dlaczego – pytam. Bo tu był taki jeden kierownik wydziału. Wrócił do gabinetu, a tu pani sprzątająca systematycznie i pieczołowicie czyści biurko. Jak idzie robota – zapytał, wdał się w krótką pogawędkę i skorzystał z niebywałej przychylności Madzi. I teraz? – Kolega dobitnie stawia znak zapytania… Madzia założyła sprawę w sądzie, wygrała i dyrekcja zakładu do dziś płaci alimenty. Wszyscy płacimy. –No, i co? Ty też uważaj, bo jak załoga się dowie, że dyrektor płaci na drugiego, to nie przepuszczą Ci, nie będziesz miał tu życia. ??? To musi być ode mnie? –Nie wykręcaj się, myślisz, że nie zauważyłem dziś rano, co Madzia miała w oczach, gdy mówiłes jej dzień dobry? Cha,cha,cha! A kysz, poszed, ty stary zbereźniku!

    Pzdr, TJ

  133. Mr. gliwer

    Trzeba brnac przez prawie wszystkie wpisy.
    Ja widze niejednokrotnie prawdziwe perly.
    Ciekaw jestem czy red. PASSENT to wszystko trawi, czy tez ma jakis program
    komputerowy, ktory filtruje te wszystkie mysli rodzace sie w mozgach blogowskich ludzi.

  134. ERRATA:
    Dr Terlikowski zdaje się nie zauważać doskonale prosperującej pedofilii w czasach przed ‘68. Ale jest w jego rozumowaniu nuta prawdy, choć świadczy na jego niekorzyść – to, że w schrystianizowanej Europie MÓWIENIE o sprawach seksu jako takiego było obarczone grzechem, to nic dziwnego, ze problem wydawał się nie istnieć – ba, ale istniał, choć czasem w inną postać go ubierano. Np. znane historii brutalne średniowieczne zabójstwo chłopczyka w Sandomierzu ochoczo przypisano… żydowskiemu zwyczajowi produkcji macy z niewinnej krwi. Dziś zapewne śledczy postąpiłby inaczej, czy bez racji, panie doktorze Terlikowski?

  135. Panie TJ
    mieszkam za granica 27 lat i pisze wszystko z perspektywy
    emigranta z b. malymi kontaktami z Polska.
    Co robi Polska prasa moge sie tylko domyslec ,osobiscie 50%
    natychmiast bym zlikwidowala /ale to zrobi za mnie czas/
    Tak naprawde nigdy w zyciu nie czytalam tzw .kolorowej prasy.
    ——————-
    Slyczalam ze mozna tym ludziom pomoc mowil to w TV Niemcy
    1-wszy-program oficjalny profesor psychiatri Uni Klinik Charite w Berlinie ,jesli ludzie zglosza sie wczesnie do kliniki./tak ogolnie /.
    KK nie ma wplywu na nabor ksiezy ,bo nikt nie przyzna sie ze jest
    pedofilem .
    Ale jesli takie przypadki sie zdarzaja ,to nalezy rozumnie reagowac
    i natychmiast zabranic takiemu czlowiekowi od pracy z dziecmi .itp. itd.
    a co oni robia ??
    Bardziej ogolnie juz nie moge i nie mam czasu !
    A wie Pan kiedy i jak wprowadzono celibat w KK chyba w XI albo XII
    wieku z powodu tego iz ksieza mieli b.duzo potomkow i kosciol musial
    tym dzieciom placic utrzymanie .
    Niestety .
    Po zatym nadalej uwazam ,ze jest Pan naprawde zupelnie niepoinformowany i nie wszystko mozna i da sie przeliczyc na pieniadze ,
    chyba ze liczymy honoraria za godziny psychoterapeutow ,ktorzy po
    potem probuja doprowadzic tych „zle potraktowanych” ludzi do porzadku.
    A to ,ze w USA KK placil ludziom ,to nie znaczy ,ze kazdy czlowiek w Ameryce ktory poszedl do sadu dal sie zgwalcic albo pobic w dziecinstwie ,bo chcial pieniadze ?
    A po zatym dzieci mozna tylko poinformowac o ich prawach ,
    jak pisal Slawomirski / ja to nazywam prawa,dzieci tez maja prawa !!!/,
    a nie wychowywac ??? /zeby uwazaly na ksiezy pedofila????/
    Pana historyjki nie moglam czytac ,byla mi za… no za…
    A jak Pan uwaza ,ze Pan wie lepiej to juz Pana sprawa i jesli Pan
    uwaza ,ze musi Pan uzywac nanotechnologi do wytlumaczenia mi procesow ,ktorych sam Pan nie rozumie w tym wypadku /oczywiscie moje subiektywne zdanie / to tez Pana sprawa .
    Bardzo mi przykro ,ale dalej uwazam ,ze nie zdal Pan egzaminu .
    Salute

  136. POLONIA-SAWA pisze:

    2010-04-01 o godz. 00:39

    Mój komentarz

    Nieopotrzebnie P-S stała się w swoim komentarzu kolczasta wobec mnie.

    Pzdr, TJ

  137. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-03-31 o godz. 12:44
    # Slawomirski pisze:
    2010-03-31 o godz. 02:31

    ** Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-03-30 o godz. 14:14

    “Autorytet Kosciola jest w sumie jedynym jako tako niezaleznym od polityki i mediow – jest tez zobowiazany zasadom moralnym i w ostatecznosci kazdemu z nas, zwyklym ludziom, takze niewierzacym.”

    to zdanie jest nieprawdziwe **

    to zdanie jest prawdziwe

    Osoby niewierzace sa wolne od relacji z kosciolem dlatego zdanie jest nieprawdziwe.

    Slawomirski

css.php