Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.04.2010
czwartek

Jeszcze IV RP nie zginęła

29 kwietnia 2010, czwartek,

Nowe, umiarkowane, wręcz sympatyczne oblicze PiS, jakie reprezentuje pani Joanna Kluzik-Rostkowska, w ogóle nie nawiązuje do IV RP. Wygląda na to, że IV RP została pochowana bez pogrzebu, Jej główny architekt – Jarosław Kaczyński- milczy.

W jego wezwaniu do prawych Polaków w ogóle o IV RP się nie wspomina. Ma być dokończona misja, prawi Polacy mają podnieść głowy, ale co zobaczą, kiedy je podniosą? Projekt zwany IV RP? Marek Magierowski napisał w „Rz.” felieton „ Jezus Maria, wraca IV RP!”, z którego wynika, że coś takiego jak IV RP albo w ogóle nie istniało, albo nie wraca, tylko jest używane jako straszak przez „salon”, i to w karykaturalnej formie.

Tymczasem IV RP istnieje w wielu umysłach – zwolenników i przeciwników. Nie chcę mówić za tych pierwszych – wystarczy zobaczyć telewizyjną Jedynkę, pp. Ziemkiewicza, Pospieszalskiego, poczytać „Rz.”, czy posłuchać Polskiego Radia, żeby wiedzieć, jak droga jest im IV RP. Podczas niedawnej dyskusji w TVN jeden z dziennikarzy zapytał mnie, z czym kojarzy mi się IV RP. Odpowiedziałem mniej więcej tak: Z łże-elitą, z wezwaniem, żeby Platforma odpowiedziała, czy jest partią polską, z dzieleniem społeczeństwa na tych z Solidarności i tych z ZOMO, z przerabianiem historii Polski, zgodnie z którą Powstanie Warszawskie było zwycięstwem, a Okrągły Stół – klęską, w PRL i w Trzeciej RP nie było niczego dobrego, ze skokiem na media publiczne, które w ciągu kilku dni PiS zawłaszczył, oddając TVP prezesom, pp. Wildsteinowi i Urbańskiemu, a Polskie Radio – pp. Czabańskiemu, Skowrońskiemu i Targalskiemu, z przejęciem oficjalnej agencji PAP przez – sympatycznego skądinąd – red. Skwiecińskiego, z poniżaniem Lecha Wałęsy, z niezaproszeniem Adama Michnika na uroczystość w rocznicę wydarzeń 1968, z ogłoszeniem byłych ministrów spraw zagranicznych agentami, z zakończeniem znajomości z Władysławem Bartoszewskim, z faworyzowaniem przez rządzących Radia Maryja i telewizji Trwam, z postulatem utworzenia pierwszego uniwersytetu wolnego od skompromitowanej kadry profesorskiej, z bojkotowaniem Trybunału Konstytucyjnego i próbą skompromitowania kilku jego członków tuż przed podjęciem przez Trybunał ważnej decyzji, z rusofobią, z dziką lustracją, z porachunkami na górze (Kaczmarek, Ziobro, Engelking), z upolitycznieniem prokuratury, z „ciągiem technologicznym” (MSWiA, Ministerstwo Sprawiedliwości, służby, CBA), ze Zbigniewem Ziobro (dziś na szczęście schowanym) i Jackiem Kurskim, z Antonim Macierewiczem, z niszczeniem ludzi przy pomocy kwitów – bez możliwości obrony, z wyrokami ferowanymi przez Misję Specjalną, z mundurkami szkolnymi, z czystką w mediach i w lekturach szkolnych, z panegirykami na temat rządu PiS/Giertycha/Leppera.

Mam jeszcze wiele innych skojarzeń, ale ich oszczędzę, gdyż nie lubię zbyt długich wpisów w Internecie. Dlaczego do tego wracam? Dlatego, że pamięć ludzka nie zależy od woli polityków. Pani Joanna Kluzik-Rostkowska może być jak najdalej od IV RP, oby tak było, oby kandydat PiS, gdy przerwie milczenie, ustosunkował się do teorii i praktyki IV RP. Ten koncept trudno będzie zapomnieć. Podam przykład z drugiego końca Europy: w Hiszpanii odbędzie się w maju proces sławnego sędziego, Baltazara Garzona, który w 2008 roku (a więc 70 lat po wojnie domowej, i to pomimo amnestii) zamierzał osądzić generała Franco i kilkudziesięciu generałów za zbrodnie przeciw ludzkości, które nie ulegają przedawnieniu. Podniósł się taki sprzeciw ze strony prawicowych organizacji, m.in. Falangi, posypały się takie oskarżenia wobec Garzona (nadużycie prawa, przekroczenie kompetencji, a nawet… korupcja), że w pierwszym procesie dyktatury jedynym oskarżonym będzie… sędzia, który chciał ją osądzić. Okazuje się, że mimo upływu 70 lat, a więc dwóch pokoleń, dawne podziały nadal żyją, wzorowa hiszpańska „transformacja przez zapomnienie” do zapomnienia nie doprowadziła.

Sądzę, że podobnie będzie z IV RP. Przecież „układ” nie został rozbity, nie wszystkie media przeszły na właściwą stronę, następują procesy dla Polski szkodliwe, takie jak prywatyzacja, wyprzedaż majątku narodowego czy flirt z Putinem. Jest jeszcze wiele do zrobienia.

***

PS. Tym Blogowiczom, którzy o mnie pamiętali – bardzo, bardzo dziękuję za życzenia! Wzajemnie! Trzymajcie się naszego bloga!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 413

Dodaj komentarz »
  1. Dobry, prosty tekst.Dziekuje!

    Od siebie dorzuce: IV RP kojarzy mi sie z premierem ktory dokonuje prowokacji przeciw wicepremierowi wlasnego rzadu.
    I co zabawnejsze nie udaje mu sie to.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

    PS. Podobno na allegro wystawiono juz luski po nabojach jakimi dobijano smolenskie ofiary.Z certyfikamtami autentycznosci.Sa chetni?

    m

  2. IV RP to taki swoisty wampir. Być może jest pochowana na czas kampanii, lecz gdyby J. Kaczyński wygrał, szybko wychynęła by z grobu, aby żywić się krwią swoich wrogów (czyli wszystkich, którzy IV RP nie popierają).

  3. Do
    Slawomirski pisze:

    Zapewniam Pana, ze nie mam nic wspolnego ani z IT , ani z ET; tak sie jakos napisalo. Mial byc zart, lecz nie udalo mi sie. Z drugiej strony mialem okazje przekonac sie, ze niezaleznie czy piorem czy przy pomocy klawiatury slad jest podobny. Znaczyloby to, ze mam charakter pisma dosc wyrobiony lub przynajmniej rozpoznawalny. A to zblizaloby mnie doposiadania pewnego stylu. Dotyczczas myslalem, ze jest to wazne li tylko w okresie Kindersztuby. Z Trojca chcialbym kontaktu uniknac, teraz i potem. W Krakowie niestety nie bylem, bo zmuszono mnie do powrotu na nowa ziemie ojczysta. Czasem praca staje sie wazniejsza, bo na codzien jest dosc przyjemna oraz luzna. Udaje sie zatem niebawem nad Atlantyk w ramach powrotow do mlodosci i studenckich lat. Wracajac jednak do ulotnosci egzystencji, to podziwiam mlodych ludzi, ktorym ciagle sie wydaje, ze sa niesmiertelni i ciesze sie jednoczesnie, ze tak odczuwaja. Do czterdziestki kazdy tak sadzi, jesli wogole mysli. Potem jest nam dobrze i dobrze nam tak. Co do grubej kreski, to byla ona poczatkowo nawet koniecznoscia. Dzisiaj okazuje sie, ze niepotrzebnie. Koniecznosc rozliczenia lat zaprzeszlych jest jednak ciagle aktualna. Niezaleznie od tego, jakimi krokami do niej zmierzamy, to czas rozliczy nas wszystkich. Nastepne pokolenia nie beda konfrontowane z magrudowo-lizakowymi ludzmi (aby bylo do pary) i zaden ciemny czy jasny gwint, absolwent PRLu oraz pozostali tu obecni stwarzajacy pozory lewicowowsci nic nie wskuraja, bo czas nas wszystkich goni (do roboty) i w koncu “rozpedzi”. W miedzyczasie natomiast mnozymy byty wirtualne w naszych zmaganiach z myslacymi inaczej. Zauwazylem podzcas mojej niedoszlej podrozy do Krakowa, ze “nazbieralo” sie ich wblogosferze. Troche zaluje, ze zart sie nie udal, moja wina, niechetnie wkladam na siebie jesionke (przepraszam za te zarozumialosc). Mam nadzieje, ze niezaleznie od mojej tu obecnosci uda sie nam spotkac np. we Wwiu lub wlasnie w Krakowie.
    Pozdrawiam.
    ET

    Do Andrzej Falicz pisze:
    2010-04-28 o godz. 13:58
    Panowie a kogo to obchodzi – PRLowski socjalizm przede wszystkim był do dupy.

    Zgadzam sie z Faliczem calkowicie i mam nadzieje, ze wielu pozostalych rowniez.

    ET

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Drogi Marcinie,
    do kompletu brakuje nam Ligi Morskiej Kolonialnej… a może nowa Krucjata? Zawsze znajdzie się ktoś kogo można nawracać na siłę…
    Jak sądzisz po której stronie stanąłby PiS pod Grunwaldem?
    A może od lipca zaczniemy obchodzić rocznicę klęski?

    Łączę serdeczne pozdrowienia!

    PS. Tęskno za dobrym kabaretem…

  6. A mnie sie IV RP kojarzy z ciagle podniesionym cisnieniem. Srodkiem na ta sa pigulki na jego obnizenie, ktore sobie zaaplikowalem w pazdzierniku 2007 roku. I tak trzymac. Oby juz ta szalona IV RP nigdy nie wrocila. Wole nude i niskie cisnienie.
    PS. Pan Marek Magierowski ma niesamowity tupet. To zreszta cecha wiekszosci zwolennikow IV RP, nowej historii Polski, wzmozenia moralnego i oczyszczenia szeregow patriotycznych. Tyle, ze na tupacie niczego sie nie zbuduje, a wiele zrujnuje. IV RP= ruina!

  7. Dziękuję za wysiudanie mnie ze swego bloga.
    Miałem, prawdę mówiąc, już dość tego antypolskiego klimatu.

  8. Panie Gospodarzu to co Panu się kojarzy z IV RP to być może dokładnie ta „gęba”, którą się sztucznie kreuje by sprawić wrażenie, że to właśnie jest IV RP.
    Przypomina to taktykę polegającą na robieniu medialnego rabanu na temat pochówku na Wawelu gdzie współwłaściciel Agory pisze otwarty list, który Agora czyli Wyborcza popiera – ruszają aktywiści i wtedy można już powiedzieć o „spontanicznym” proteście i PiS-sie, który dzieli pochowkiem.

    Można tez wmówić innym czym jest IV RP i sprowadzić to do szeregu kuriozalnych acz efektownych wykreowanych „faktów”.
    Otóż jak Pan pisze te „oczywistości” to można mieć na każde z nich odmienna opinie. np:

    „Powstanie Warszawskie było zwycięstwem, a Okrągły Stół – klęską,”
    pisze Pan z wdziękiem przedstawiając sprawę w postaci biało-czarnej dychotomii jako „oblicze IV RP”.
    Ale nie ma Pan do czynienia z dziećmi.
    Powstanie Warszawskie jest historycznym faktem i trudno odmówić Polakom prawa do uczczenia powstańców i pozbawić ich prawa trwałego miejsca w tworzeniu polskiej tożsamości.
    Okrągły Stół przyniósł ze sobą również wiele negatywów i udawanie, że tak nie jest jest szkodliwe i zakłamane – to również tworzenie mitu – chodzi o nieupudrowanie okrągłego stołu ani zohydzanie powstania – obie strony również „pańska” mają tendencje do nadmiernego przechyłu…

    Pisze Pan:

    „w PRL i w Trzeciej RP nie było niczego dobrego” a przecież NIKT tego nie mówi i imputowanie – wprost wkładanie tego komuś w usta to MANIPULACJA.
    Otóż należy na trzeźwo rozliczyć PRL bez zbędnych dodatków i prób „upiększania” własnych życiorysów – należy się to nam samym. To prawda również i dla mnie, ze za PRL-y bylem młodszy o ponad 20 parę lat…ale to nie ZASŁUGA PRL-u.

    I właściwie można by pisać o każdym pańskim zdaniu na podobnej zasadzie.

    Stawiając sprawę w tak za przeproszeniem prymitywny sposób nie wydaje Pan zbyt dobrego świadectwa o własnej, ze tak powiem formacji, która ma pretensje do umiaru i realizmu.
    Istnieje realny problem budowania i roli państwa.

    Istnieje realny problem spustoszenia społeczno – moralnego będącego spuścizna księżycowego narzuconego nam systemu.
    Jest problem globalizacji, narodowej tożsamości i polskich interesów jako narodu wyrosłego z setek lat konkretnej nie wirtualnej historii i kultury.
    PiS być może nieudolny to nie zgraja oszołomów.
    Kapitał społeczny, którego nam brakuje, i który jest konieczny by stawić czoła wyzwaniom przyszłości nie powstanie w moralno-kulturowej próżni supermarketu.
    Proszę nie sprowadzać poważnych dyskusji na temat Polski do przepychanek rodem z magla i oddać trochę szacunku pańskim czytelnikom.
    PiS przejęło władze, gdyż istnieje/istniało w społeczeństwie REALNE oczekiwanie na pewnego rodzaju zmianę i zweryfikowanie „oficjalnych świętych prawd”.
    Pewne kwestie poruszane są tylko przez PiS – jeżeli nawet jest to „wróg” nie powoduje to zniknięcia problemu i nie powinno sprowadzać się u poważnego felietonisty do trywializowania konkretnych społecznych zachowań, aspektów i wyzwań do poziomu prześmiewczych dychotomii.

  9. @politiser:
    z kabaretem na razie szlaban,
    bo za satyrykami biega sie(znowu) z siekierami.

  10. PAK, 09.42. Pytanie o charakter socjalizmu w Polsce Ludowej skierowałeś pod złym adresem. Ciekawą interpretację tego zjawiska przedstawia filozof, Profesor Andrzej Walicki we fragmencie autobiografii drukowanej w nowym ZDANIU. Informuję o tym także Redaktora, który jest sympatykiem tego wartościowego pisma krakowskiego, dostępnego tylko w Empikach.

  11. Mam takie same skojarzenia jak Pan Redaktor.
    IV RP kojarzy mi się takżę z tajnym posiedzeniem z udziałem min. Ziobro i Prezesa PiS na którym decydowano kto z osób podejrzanych ma zostać aresztowany i komu trzeba zakladać kajdanki. A na śmiesznie to z rusunkiem Andrzeja Mleczki z Polityki ” wstawaj już czwarta”.
    Jurek

  12. Jeszcze IV RP nie zginęła, bo to trwa kilka lat. Historia się powtarza!

    Śmierć, śmierć rozgrywana politycznie, jest konserwantem. Tak było w przypadku Evy Peron „Evity” w Argentynie w latach 1950., tak może byc teraz w kraju.

    Evita, żona prezydenta Argentyny, Juana Perona.
    „Duchowy Przywódca Narodu” – nazwa nadana jej przez Kongres Argentyny.
    Pozostała na zawsze w świadomości zbiorowej Argentyńczyków jako fetysz kultury popularnej, przez wielu czczona jak święta.

    Wspierała, a właściwie decydowała o trwaniu i niezwykłej popularności populistycznego rządu jej męża, prezydenta Perona. Przeciwne mu wojsko (wtedy jeszcze, w latach 1950. siła modernizująca państwo) zdołało go obalić dopiero kilka lat po śmierci Evity.
    Evita miała bezwarunkowe wsparcie ze strony niższych klas społecznych i ich kultury popularnej (sama wywodziła się jako nieślubne dziecko kucharki i nieznanego ojca z nizin społecznych).
    Jej wpływy polityczne brały się po części z nieformalnego, stojącego pozornie w opozycji do „brudnej polityki”, charakteru jej działalności i wzmogły jeszcze po jej przedwczesnej śmierci na raka w wieku 33 lat, kiedy to osiągnęła wręcz status świętej dla ogromnych rzesz społeczeństwa argentyńskiego (a może nawet już za swego życia…).
    Zwycięstwo w wyborach prezydenckich jej męża, Juana Perona, było zasadniczo możliwe tylko dzięki nieustannej, niestrudzonej, skrajnie populistycznej kampanii (także medialnej – w radiu publicznym) jego żony, Evity.
    Sama Evita, krótko przed śmiercią, w odpowiedzi na „żądania” klasy robotniczej, rozważała sięgnięcie po nominację na stanowisko vice-prezydenta Argentyny (u boku swego męża, prezydenta), mimo opozycji wyższych warstw społecznych. Żądania wyrażane były w trakcie wielomilionowych manifestacji, podczas których zwolennicy Evity z niższych klas społecznych domagali się jej wyboru na to stanowisko. W ostateczności jednak Evita zrezygnowała z nominacji (najprawdopodobniej ze względu na stan zdrowia).
    Żałoba „narodowa” po śmierci Evity w 1952 roku przybrała monstrualne wręcz rozmiary i wielu oceniało to jako efekt cynicznej „gry” peronistów na uczuciach społecznych.
    Ciało Evity zostało zabalsamowane, miały miejsce poważne konflikty społeczne na temat miejsca jej pochówku, ciało ginęło, było i we Włoszech, i w Hiszpanii, aby po latach wrócić do Argentyny.
    Niewykluczone, że to śmierć Evity, jej popularność społeczna i emocje jakie towarzyszyły śmierci i trwały po niej długi czas, pozwoliły Peronowi pozostać przy władzy jeszcze przez trzy lata, mimo zdecydowanego oporu sił modernizacyjnych (wtedy jeszcze m.in. armii).
    Evita pozostawiła po sobie dziedzictwo mistycyzmu, walki z korupcją, walki ze sferami posiadającymi i tzw. establishmentem (dziś moglibyśmy usłyszeć też: z układem i łże-elitą), mesjanizmu latynoamerykańskiego, feminizmu, ale także oskarżeń o tendencje pro-faszystowskie, antysemityzm, skrajny populizm.

    Znamy, znamy….

    (Więcej w „The Return of Eva Peron” V.S. Naipaula i w nieocenionej wikipedii)

  13. Szanowny Panie redaktorze,
    dziekuje za reklame IV RP.
    Bo jesli to wszysko prawda, co Pan tutaj pisze, to jest to dla kazdego
    w miare przyzwoitego i myslacego czlowieka doskonaly argument za tym,
    aby w najblizszych wyborach oddac glos na J. Kaczynskiego.

  14. IV Rzeczniespowita musi miec wlasna historie na swoje potrzeby,wiec ja tworzy.

  15. Jeżeli dla Pana akurat to jest najważniejsze proponuje budowanie V RP albo od razu VI.
    Możemy się za to sprzeczać na ile potrzebna jest kontynuacja a na ile zmiana, w jakim kierunku i w jakim zakresie.
    A co się komu kojarzy?…
    Niektórym wszystko z jednym i jak wiemy nie jest to zbyt konstruktywne…

  16. Odetchnąłem, kiedy Szanowny Gospodarz zakończył słuszną wyliczankę opisującą iVRP.
    Jest to opis całkowicie zgodny z poznaną przez nas-obywateli prawdą o tej ofercie politycznej, która była w największej mierze, prosym, lustrzanym odbiciem postaci JK.
    JK z tamtych czasów, niechlujny, bez elementarnych manier , zawzięty, sstraceńczo bezwzględny- był doskonałym godłem „nagonionego”/nawet nie stworzonego/ przez siebie „łajna polityczno-społecznego”/przepraszam/
    W swoich refleksjach postczwarto-RP-owskich, dominuje przeświadczenie, że takie systemowe degrengolady, jeśli chodzi o organizowanie państwa, społeczeństwa, są duchem czasów, gdzie każdy pokurcz polityczny, mieniący się partią, skupiony jest na rozpracowywaniu tego, co naród w liczącej się /wybory/ większości kupi, a nie na tum, co dla kraju w obecnym czasie, przy obecnych wyzwaniach globalnych- jest najistotniejsze, najbardziej niezbędne, najsensowniejsze itp.
    Jeśli ktoś pamięta, obietnice z której kampanii wyborczej zostały spełnione, to bardzo proszę…
    Stawiam na to, że w przewidywalnym okresie czasowym, układanki typu IVRP, będą normą .

    Pozdrawiam,Sebastian

  17. Dzięki Mw za bardzo inspirujący materiał porównawczy. Przyznam, że ostatnimi laty zapomniałem o Evicie a okazuje się, że jest jak znalazł.
    Jeszcze raz dzięki za temat do snucia analogii w długi majowy weekend
    Pozdrawiam serdecznie.

  18. IV RP kojarzy mi się z morderstwem politycznym, jakim była śmierć Pani Barbary Blidy, do tej pory niewyjaśniona. Szerzej o tym w ostatnim „Przeglądzie”.
    IV RP kojarzy mi się też ze śmiercią wielu, wielu chorych, którzy nie doczekali się pomocy po pokazowym aresztowaniu doktora Garlickiego-najlepszego kardiochirurga.
    IV RP kojarzy mi się z podsłuchami, aresztami wydobywczymi, atmosferą zastraszenia, jednym słowem z dyktaturą „kaczyzmu”
    PS.
    Wczoraj Grzegorz Napieralski miał świetny występ w „Punkcie widzenia”. Uważam, że jest to najlepszy kandydat na prezydenta.Dobra alternatywa w prawicowym przesileniu.
    7-ego kwietnia w Katyniu to Premier Putin wygłosił jak zawsze bardzo dobre przemówienie, a Tusk jak zwykle- bardzo kiepskie, pod polską publiczność. Pisze o tym Prof. B.Łagowski w przedostatnim „Przeglądzie”.
    Polecam wszystkim-czytanie „Przeglądu”-najlepszego tygodnika w Polsce.

  19. Panie Danielu,
    Bardzo dobrze ,że Pan podał listę niegodziwosci IV RP ,bo część narodu postradała pamięć w tych żalobnych czasach i biciu tylko w bramkę „nie- patriotów”.
    Pozdrawiam
    konrad T.

  20. IV RP nie tylko nie umarła ale nawet się zbyt dobrze nie schowała. Wystarczy przypomnieć wypowiedź pana kaczyńskiego o „prawych Polakach” Jest to kryterium wartościujące w stylu IV RP czyli „tu MY a oni tam gdzie stało ZOMO” skoro istnieja „prawi Polacy”, którzy wiedzą na kogo głosować (na Kaczyńskiego) i jaką spóściznę poprzeć (Kaczyńskiego tym razem Lecha) to konsekwentnie musza istnieć jacyś „nieprawi Polacy” którzy nie popierają i głosują niewłaściwie. Jest w tym także charakterystyczna dla wielu prawicowych polityków arogancja (a może to po prostu demagogia i próba zastraszania przeciwników?) polegająca na uzurpowaniu sobie prawa do oceniania kto jest a kto nie jest patriotą i do arbitralnego określania cech wzorowego patrioty

  21. Panie Andrzeju Faliczu, niech Pan sobie nie wyobraża, że spontaniczne protesty przeciwko pochówkowi na Wawelu wywołał jakiś artykuł w „Wyborczej”, a potem aktywiści ruszyli do akcji… Ja nawet nie wyszłam z domu, co najwyżej podpisałam w necie jakieś protesty. Gdy się dowiedziałam o tym projekcie, byłam zbulwersowana (i wiem, że nie tylko ja) i szukałam w prasie potwierdzenia moich odczuć. Gazety, które o tym pisały, tylko pokazywały, co myślą ludzie, wiemy już, że połowa społeczeństwa. Najłatwiej napisać, że to nakręcają gazety, ale tak nie jest. Wawel sobie przywłaszczono, a potem kazano wszystkim zamknąć usta, że niby decyzja już podjęta. No i co z tego? To kiedy o tym dyskutować, po pogrzebie?

  22. Chlast chlast, au au. I slusznie. Trzeba przypominac zeby obraz nie byl lukrowany tylko prawdziwy. Zwlaszcza w swietle ostatniej beatyfikacji, nie zamiatac pod dywan…

    telegraphic (poprzedni wpis)
    Dziekuje za mile slowa i okazje do smiechu, dobrze mi to zrobilo a humor abstrakcyjny lubie najbardziej. Pozdrawiam goraco.

    zwykly czytelnik
    pozdrawiam i dziekuje!

  23. Do Pana Andrzeja Falicza
    Ciesze sie, że znalazłem na licznych blogach człowieka o pogladach pewnie dość odległych od moich, ale potrafiacego wyłozyc swe racje w sposob skłaniajacy do pochylenia się nad nimi z szacunkiem. Byłem ostatnio na stronach Rzeczpospolitej – zgroza…
    Dlaczego sadze, ze roznimy sie w pogladach, choc wiekszosc głoszonych przez Pana tez skłania mnie co najwyzej do ” poł zdania” dopowiedzenia, czy dopytania i wtedy okazałoby sie, że consensus jest w miare blisko?
    Bo widze dwie rzeczy zdecydowanie mnie z panem dzielace. Pierwsza – w sumie drobna. Otoz sprawe pochowku wawelskiego sprowadza Pan do łatwego komentarza / zarzucajac to samo Passentowi/, ze własciciel Agory napisal protest a potem media Agory go podjeły. Efektowne to może i jest, gdyby nie fakt, ze 48 proc Polakow pochowek na Wawelu sie nie spodobał.Wiec to nie był wybryk własciciela i gazety i to nie on spowodował pekniecie w czasie żałoby, lecz arbitralna decyzja o pochowku prezydenta w miejscu jakby nie na jego zasługi…Sprowadzajac rzecz do skrajni , prosze mi powiedziec jakby Pan zareagował na podana wieczorem w wiadomosciach wiadomosc, ze „ktos” dogadał sie z ” kims” i gen. Wojciech Jaruzelski / przepraszam żyjacego/ bedzie pochowany w okolicach Grobu Nieznanego Zołnierza. A na niewatpliwe głosy co najmniej zaskoczenia, pojawiłaby sie wypowiedz: ale o co Wam chodzi, rodzina dogadała sie z włascicielem Placu, uszanujcie żalobe…I gdyby list w tej sprawie / protestujacy/ napisał np. Marek Rymkiewicz do naczelnego Nowego Dziennika, to byłby on mało wazny bo wybryk kolegi piszacego do kolegi?
    I druga wazniejsza: że pewne kwestie poruszane są tylko przez PiS i nie nalezy ich z punktu odrzucac, tylko z tego powodu, ze zgłosił je PiS.
    Zgoda. Problem polega na tym, ze PiS niezwykle rzadko zgłasza problem w ” czystej ” postaci : np załatwmy /przykład wydumany/sprawe głodujacych dzieci z małych wsi. I tu nie byłoby pewnie problemu z dyskusja o sposobie załatwienia problemu.
    PiS to przedstawi w sosie ze tylko IV RP moze rozwiazac ten problem, bo III to jest państwo ludzi uwikłanych, korupcji i tego wszystkiego co napisał Daniel Passent. I wyłoży sposob rozwiazania problemu, stwierdzajac, ze kto sie nań nie zgadza, te nie jest prawdziwym Polakiem.
    Tagie gadanie jest bez sensu bo i III i IV RP powinna poadzic sobie z tym kłopotem. Moze tez Pan powiedziec, że co jest wazniejsze – załatwienie problemu, czy nie załatwienie go ze wzgledow ideologicznych. Otóż problem z PiS jest taki, ze nie potrafi / n ie chce/ nic załatwic, nie obrazajac przy tym wszystkich dookoła. Wiec nim – nawet skłonni do wspołpracy – wezma sie za rozwiazywanie kłopotu , to juz nikomu z PiS – em nie chce sie wspołpracowac, bo przy okazji usłysza o swych przodkach trzy pokolenia wstecz. No i tak to jest, Szanowny Panie.

  24. Jest jeszcze wiele do zrobienie … tak wiele do odzyskania. Pałac przejęty w wyniku spisku i sabotażu w ruchu lotniczym, w następnym kroku IPN już przejęty, CBA w niewyjaśnionych a już pod dywan zmiatanych okolicznościach. To fakt, urząd w alejach ujazdowskich przepadł w wyniku błędnej decyzji prezesa, ale uczyć się trzeba także na własnych błędach. Kto mógł przewidzieć, że światowa finansjera z taką furią wesprze Tusk i Rostowskiego. Flirt z Putinem nie wiadomo jeszcze do czego może doprowadzić, ale oddanie się przez Donalda Tuska Angeli Merkel i Erice Steinbach to obrzydliwy, niespotykany triolizm (trójkącik). Obrzydliwość. Blogi też są do odzyskania. Andrzej Falicz pomoże odzyskać en passant.

  25. Nad PRL-em zamknięto już wieko trumny. Niestety, pochówek godny nie nastąpił, nie było egzekwii, nie było przemówień pożegnalnych – ani na Wawelach, ani na fawelach. Powodem tego nieszczęścia było bezszelestne przeciągnięcie trupa wraz z całym orszakiem żałobnym po wypolerowanym blacie okrągłego stołu. Historia nazwie to fałszywym pokojowym mitem założycielskim III RP, a wnuczek prof. Łagowskiego będzie pisał o tym esej – o pornograficznym kulcie żywych trupów (w odróżnieniu od żywego kultu martwych bohaterów) i o jego niedocenionej użyteczności dla obrony zbrodniarzy, sługusów, klakierów, donosicieli i zwykłych konformistów.

    Wnuczek prof. Friszke odezwie sie w glosie – o uświadomionej społecznie potrzebie ciągłości historycznej państwa, o jedynym i prawdziwym zarzewiu zdrowego nurtu reformatorskiego wśród komandosów z 68 r.

    Na powtarzajace się natarczywie pytania – jak to wszystko było możliwe, że w III RP szyldy głównie wymieniano, nie zmieniająć istoty funkcjonowania instytucji państwowych, że gnił system prawa, że państwo okazało się niewydolne i dekadenckie przez 20 lat, że żyło z wyprzedaży swego majatku w lombardach, kombinując od budżetu do budżetu, że wielu zbrodniarzy i zwyrodnialców nie doczekało się sprawiedliwych wyroków, a procesy innych oraz malwersantów, złodziei i lobbystów, których trudno było rozróżnić, ciągnęły sie tak długo, żeby wiekszość zarzutów im stawianych mogła się przedawnić, że proces prywatyzacji i zgarniania do siebie przez przyszłych oligarchów odbywał się pod ochroną i za przyzwoleniem państwa, że okazywano niebywałe lekcewazenie i pogardę dla najsłabszych i bezbronnych, na te wszystkie pytania wnuczka pisarza Chwina odezwie się w te słowa: wszyscy byliśmy Michnikami, przejętymi troską o trwałość fundamentów państwa, zarażonymi strachem przed mściwym ciemnogrodem, zainteresowanymi uzdrowieniem go ze zgubnych -izmów i fobii. Gdyby tak nie było, to by nie było tak, jak było.

    Ale to wszystko dopiero będzie możliwe w IV RP, gdy nad III zamknie się wieko trumny.

  26. Szanowny poltiser 2010-04-29 z godz. 12:44.
    Nic nam nie brakuje, mamy Ligę Morską i Rzeczną, historyczną następczynię Ligi Morskiej i Kolonalnej: http://www.lmir.pl/!
    Prezesem honorowym LMiR jest Pan Bronisław Komorowski (BK), który był nawet Prezesem jej Zarządu do 2007 roku.
    Zastąpiono w nazwie Kolonialną na Rzeczną, bo w obecnych czasach, gdy perkal i koraliki sprzedają masowo w Afryce Chińczycy, nie mamy już tam żadnych szans. Ale można sobie np. na spotkaniu przedwyborczym z BK zaśpiewać: Hej Madagaskar, kraina skwarna gwarna – to Afryka na wpół dzika jest …
    Co do rocznicy Bitwy pod Grunwaldem – to nie uchodzi …
    Przecież jesteśmy obecnie w sojuszu i przyjaźni, dostaliśmy nawet 102 czołgi Leopard.
    Niekolonialne ukłony z Krakówka.

  27. A najgorsze, że testamentów zmarłych prezydentów w RP się już nie szanuje. Testament Bolesława Bieruta – choć były opory, naród demonstrował pod Pałacem Kultury – jednak wykonywano przez trzydzieści z górą lat.

  28. Bo IV RP to jest kukułcze jajo wrzucone do zdrowego gniazda Prawa i Sprawiedliwości. To Układ, gdy zobaczył jak prawych Polaków ogarnia frustruja, jak wrzą i kipią, jak domagają się oddzielenia ziarna od plew, za pośrednictwem Salonu podrzucił tę idee. Karykatura oczywiście, nie trzeba czytać Magierowskiego w Rzepie, a prezes Kaczyński to jedną ręką zmiecie ze stołu, przy którym siądzie do ostatecznej rozgrywki, ręką tą jest pani Kluzik-Rostkowska, a jak nie – to stolik wywróci własnymi rękami.

  29. Levar, myślę że Twoje wysiłki propagandowe zasługują by Cię awansować – o ile wiem, jeszcze nie są obsadzone lotne patrole IRCH-y (w stanie wojennym – Inspekcji Robotniczo – Chlopskiej) do zwalczania odchyleńców od jedynie słusznej linii.

  30. marit pisze:

    2010-04-29 o godz. 15:49
    Panie Andrzeju Faliczu, niech Pan sobie nie wyobraża, że spontaniczne protesty przeciwko pochówkowi na Wawelu wywołał jakiś artykuł w “Wyborczej”, a potem aktywiści ruszyli do akcji…”

    A ja pamietam, ze „problem” Wawelu byl krecony przez wybiorcza i kregi okolo wybiorcze typu Polityka itp az wyszlo, ze glupio i, ze nie chwycilo.
    Brzezinski, Komorowski, i coraz wieksza grupa autorytetow wylozyla oczywisty brak taktu wybiorczym i wtedy gazeta oficjalnie sie wycofala.
    Pare tysiecy pokrzyczalo – byl niesmak i miedzynarodowe zdziwienie.
    Akcje odwolano – bo rozminela sie calkowicie z ogolnym klimatem.
    U mnie w pracy na poczatku ludzie, ktorzy przeczytali „wskazowki” jak reagowac z gazety, podniecali sie tym przez dzien dwa zeby po przeanalizowaniu uznac, ze prezydent, ze tragedia, ze ktos inny ma prawo o tym decydowac, ze zaloba, ze niezrecznie i ze byla okazja pokazac swiatu Polske i polska tradycje – to bylo zanim lewica nie wymodlila wulkanu.
    Teraz Gospodarz wyciaga stracha na wroble w postaci hasel urabianych do bolu przez media.
    Hasla jak to hasla sa prostackie i wala obuchem – sa uszyte na miare odbiorcow – ktorzy jak widac podchwytuja bez wysilku szarych komorek jak swoje.
    Gdyby ich zapytac skad to wiedza to odpowiedz bedzie ;
    „A no przeciez pisali”….

  31. Pozostaje jeszcze nierozstrzygniętą kwestią jak określać, kto jest lewym Polakiem. Rzecz jasna lista Wildsteina jako punkt startowy, ale pojęcie TW trzeba odświeżyć. Jakoś połączyć z pojęciem PO. Hm, Jacka Kurskiego trzeba do tego projektu włączyć.

  32. WODNIK53. Nieco mnie dziwi Twoje upodobanie do wymiany myśli z mędrcami zamorskimi, a szczególnie z jednym, którego ironicznie określasz jako; Najsympatyczniejszy, Najmądrzejszy, made in New World. Niestety czyniła to także w ubiegłym tygodniu „magrud” spotykając się z kpiną i szyderstwem. Nawet pobieżny przegląd jego wpisów potwierdza, że wiedzę o współczesnej gospodarce światowej czerpie z tytułów amerykańskich tabloidów, popartą natrętną i kłamliwą propagandą mediów Murdocha a szczególnie Fox News. Unika jak ognia wszelkich informacji na temat zachowania „hazardzistów”, „grających w gigantycznym kasynie” czyli okoliczności przesłuchania w senacie oszustów z Goldman Sachs, łącznie z jego szefem Blankfeinem. To ten. który kiedy indziej wykonuje robotę boga, za którą w ubiegłym roku zakasował 8 milionów dolarów. Tyle samo wynosiło honorarium za fałszowanie informacji o kondycji gospodarczej Grecji, która w wyniku znajduje się, jak widzimy na skraju bankructwa.
    Goldman jest jednym z twórców światowego kryzysu, który za cenę iluś bilionów społecznych pieniędzy wydaje się pozornie zanikać. Że tylko pozornie świadczą analizy francuskich ekonomistów, jednego z których, F. Lordona z kwietniowego LMD pozwolę sobie zacytować; „Banki,znów kwitnąc, częściowo dzięki temu, że władze publiczne wspierają w sposób zmasowany działania zmierzające do poprawy koniunktury gospodarczej, co już po raz drugi pozwala im unikać śmierci od eksplozji złych długów, która gdyby nie było tego wsparcia, skończyłaby się dla nich fatalnie, wyraźnie nie mają skrupułów. Powróciły do zdrowia i w najlepsze spekulują przeciwko państwom , które wyciągnęły je z otchłani, co powoduje wzrost kosztów pożyczek publicznych i zaostrza problem deficytów, które one same stworzyły. „Szok” zaczyna nabierać kształtu. Pracownicy cierpią na skutek recesji? W takim razie jako podatnicy na dodatek zapłacą koszty dopasowania budżetowego! Poniosą więc podwójną karę. ZE sprawnością, której trudno nie podziwiać, ideologia neoliberalna dokonuje właśnie radykalnego odwrócenia wydarzenia, które powinno podpisać jej akt zgonu: nie zadowala się kolejnym planem „surowości budżetowej”, lecz faktycznie zapowiada program rozbiórki państwa na taka skalę, jakiej jeszcze nigdy nie widziano – mianowicie na skalę eksplozji deficytów długów publicznych, którą sama wywołała swoimi wyczynami….. „Zwykłe” wstrząsy, które rozpatruje Naomi Klein, na ogół pochodziły z zewnątrz – zamachy stanu,, kontrrewolucje, klęski żywiołowe – i stwarzały stan nieładu, po czym wkraczał program neoliberalny. Natomiast obecny wstrząs nastąpił całkowicie od wewnątrz i eksploatują go siły, które powinny być ostatecznie zdyskwalifikowane, ale które bezczelnie wykorzystują go jako okazję do kolejnego natarcia.”
    Warto zobaczyć ilu Goldman Sachs i Blankfein mają obrońców w USA. Za te zabawy w końcu zapłacimy także i my.

  33. Publicyści IV RP są też w mediach komercyjnych. Proszę nie uogólniać, tylko zdjąć okulary. To przede wszystkim kwestia smaku i charakteru, a nie stacji z której się nadaje.

  34. „a rose by other name”… jak zwał, tak zwał, myślę, że IV RP jest w jakiś sposób trwałym elementem życia społecznego i mentalności Polaków, niezależnie od aktualnie realizowanej koncepcji politycznej.

    Wróci, a raczej będzie wracać, nie raz pewnie jeszcze, może jako „przebudzenie narodu”, „renesans moralny”, „królestwo polskiego ducha”, „wzmożenie wartości” – nowomowa tego rodzaju pozostanie płodna dopóty, dopóki utrzyma się przekonanie, że w polityce dawanie upustu pewnym negatywnym cechom (nieufność z urzędu, kłótliwość, ksenofobia, pyszałkowatość, dawanie wiary teoriom spiskowym) jest całkowicie na miejscu, „bo tak myśli naród”. Zwerbalizowała to skądinąd niedawno posłanka Kempa w kontekście „dzieła” filmowego „Solidarni 2010”.

  35. Dyskusja na temat IV RP to temat zastepczy. Tak naprawde chodzi o stosunek Polakow do PRL-u. W dniu dzisiejszym okazalo sie ze zbrodnie ZOMO to zwykla sprawa karna, ktora ulega przedawnieniu. A przeciez ZOMO to bylo bijace serce PZPR. Bez przemocy komuna by upadla. Zreszta tak tez sie stalo, gdy wyborcy zostali zaproszeni do zabrania glosu na temat przyszlosci ich Kraju (Czerwiec, 89). Brak lustracji i zwloka z dekomunizacja to niewatpliwie najwieksze bledy Wolnej Polski. IV RP chciala sie do nich odniesc. Tylko czesciowo sie to powiodlo.

  36. Szanowny Panie Redaktorze,

    Idea IV RP kojarzy mi się z niesłychaną TOTALIZACJĄ życia instytucjonalnego i społecznego. Wiele przejawów tego procesu Pan wymienił, lecz warto również dodać do tej listy coś jeszcze:
    1. skrajne upartyjnienie Urzędu i Kancelarii Prezydenta RP.
    2. bezwzględna likwidacja sojuszników politycznych.
    Póki co, polska demokracja wytrzymała natarcie IV RP. Na jak długo?

    Na marginesie: fascynuje mnie lektura codziennych komentarzy publicystów Rzeczpospolitej. Ech, łza się w oku kręci, a starcza pamięć przywołuje niezapomniane nazwiska (Odolska, Martyka, Kąkol, Kur…) i tytuły (Prawo i Życie, Żołnierz Wolności, Kurier Polski…). A w kieszeni otwiera się scyzoryk.

    Pozdrawiam.

  37. Szanowny Panie Passent,
    Pana postrzeganie panstwowej rzeczywistosci „przez“ osoby, ktore Pan wymienia jest, wydaje mi sie, dosc utrudnione. W menazerii osob przez Pana „enumerownych“ sa typy mniej lub bardziej sympatyczne, z przewaga tych niesympatycznych. Jesli w ten sposob mozna opisac cala dzisiejsza Polske, to naprawde Panu wspolczuje i jednoczesnie podziwiam Pana mozliwosci w niedostrzeganiu calej reszty. Zaluje, ze nie potrafi Pan postrzegac pozytywnie faktu oraz samej mozliwosci istnienia instytucji panstwowych, demokratycznego w koncu (wreszcie) panstwa i porzadku, ktore owa polityczna menazeria ludzka li tylko czasowo wypelnia. Jak dlugo, zalezy od nas samych oraz politykow; zakladam ze w sferze administracyjnej do sekretarza stanu politycy nie maja czego szukac. Mysle, ze nie docenia Pan wyemancypowanych obywateli, ktorzy orientuja sie jednak dokad ta nasza republika zmierza. Nie wykluczajac mozliwosci ulepszania struktur panstwowych pozostaje nam wiec robic swoje i czesto „cudze“ oraz cieszyc sie na przyszlosc jeszcze nam dana.

  38. Wydaje mi sie, ze traci Pan cierpliwosc, niezbedna w polityce, ktora Pan nazywa gra, a ktora w rzeczywistosci jest zmudna robota w poszukiwaniu kompromisow. Reasumujac mozna oczywiscie postrzegac panstwo i jego instytucje przez ludzi je wypelniajacych, mozna tez postrzegac samych ludzi przez panstwo i jego instytucje. Jako ze ludzi (wyborcow) nie da sie wymienic, pozostaje nam wiec uszanowanie dyktatu wybranej demokratycznie wiekszosci do chwili nastepnych wyborow. Zdaje sobie doskonale sprawe, ze nasza akceptacja nie moze byc bezkrytyczna. Odwoluje sie Pan do „salonu“ doskonale wiedzac, ze nie ma on wiekszego znaczenia, historycznie patrzac, nie ma on zadnego znaczenia. Jednoczesnie zajety sprawami panstwowymi stara sie Pan nie zauwazyc, co sie dzieje w Pana wirtualnej zagrodzie (czesto bywa Pan tu nazywany gospodarzem). Nie przeszkadza Panu, ze paziowie pseudolewicy staraja sie zwalczac adwersarzy dosc kolokwialnie, posuwajac sie nawet do srodkow chemicznych jak DDT i Azotox. Pachnie to mowa faszyzujacych narodowych demokratow, ktorzy z demokracja nie mieli nic wspolnego. Wie Pan rowniez, ze podzial na tych z „S“ i tych z „SB“ nie bierze sie z blogosfery oraz dzisiejszej polityki, lecz z rzeczywistosci czasow zaprzeszlych, dlatego tez dziwie sie Panu bardziej niz zdziwiona Magrud (jesli sa tozsame).

  39. Jako argumentu uzywa Pan po latach Powstanie Warszawskie, ktore bez watpienia bylo moralnym zwyciestwem w tamtych i nastepnych latach PRLu. Krytykujac Powstanie (jakze slusznie dzisiaj) legitymizuje Pan niejako swoja inercje i oportunizm w latach powojennych, ktore wielu z nas postrzegalo jako aktualne do wiecznosci (dzisiaj sa oni „wietrznie“ wczorajszymi). Ciekawe i madre ma Pan podejscie do historii samousprawiedliwiania sie. Poslugujac sie takim sposobem myslenia moglibysmy slusznie krytykowac Okragly Stol z dzisiejszej perspektywy, bo prawdopodobnie mozna bylo wowczas „dostac“ wszystko bez tzw. grubej kreski. Wtedy nie byloby miejsca na dzika lustracje, zreszta jej przeciwnikom przeszkadzalaby z wiadomych wzgledo kazda inna jej forma. Zastanawiam sie, dlaczego nie krytykuje Pan Stanu Wojennego. Krytykujac slusznie poszczegolne osoby z naszej aktualnej sceny politycznej i medialnej imputuje Pan scenariusz, ze bez nich rzecz publiczna nie bylaby utozsamiana z domem publicznym. Jak sie jednak okazuje dom jest solidny i dobrze zbudowany, do tego w dosc krotkim czasie, a ze czesto publiczny…to juz wynika z naszej obywatelskiej postawy lub jej braku.

  40. Moim zdaniem istnieje li tylko problem i konflikt lokatorski, ktory zostanie rozwiazany, badz rozwiaze sie sam. Mysle, ze Pana wyobraznia wytrzymalaby ciezar scenariusza, wczesniej mozliwej koalicji PO i PiS i dzisiaj pisalby Pan tylko o mezach stanu obu partii. A tak spacerujac z samousmiechem po Hiszpanii zdaje sie Pan oczywiscie zapominac, ze ma ona podobne problemy z opisem swojej przeszlosci (przeciez nie tak dawno, po odejsciu Franko strzelanoz pistoletow maszynowych w hiszpanskim parlamencie) i sugeruje nam Pan, ze zaniechanie prywatyzacji i „wyprzedazy“ majatku narodowego uzdrowi nasza publiczna rzecz, a ma Pan na mysli siebie samego. Chodzi Panu o poprawe samopoczucia czy faktycznie, o naprawe panstwa? Jesli chodzi Panu bowiem o Panstwo, to nie rozumiem Pana obaw przed prywatyzacja. Dotychczas w czasach duzego ryzyka i kryzysu najbardziej ucierpialy instytucje (instytuty) panstwowe. Nie da sie w gospodarce oddzielic rodzynek od samej bulki. Chyba, ze woli Pan nadal spozywac osobno rodzynki od swieta, a bulki zwykle na codzien (prawda; smakowaly kiedys lepiej-znam jednak wiele sklepow, ktore sprzedaja pieczywo bio o przednej jakosci oraz smaku), wyjdzie na to samo. Nie rozumiem, dlaczego sprzedaz nazywa Pan wyprzedaza, bo nie sadze, aby Pan uwazal to co ma zostac prywatyzowane za bezwartosciowe. Gotow jednak jestem zgodzic sie z Panem, ze to co postpeerelowskie jest nic nie warte. Nie sadze bowiem, ze mielibysmy powody oplakiwac cokolwiek z czasow zaprzeszlych, chyba ze chodzi Panu o samo przemijanie.

  41. Ubolewa Pan nad tym, ze nie wszystkie media przeszly na wlasciwa strone zapominajac o tym, ze to MY, nie ONI o tym od dwudziestu lat decydujemy. Nie rozpaczalbym na ulomnoscia politykow, tak jak wyemancypowani czytelnicy nie rozpaczaja nad ulomnoscia redaktorow. Ustawiajac sie w szeregu po lewej stronie politycznej nie dostrzega Pan otaczajacych Pana pseudolewicowcow, cierpiacych nie tylko na przyproszenia jednego oka, lecz powaznie obciazonych nostalgia wywolujaca kolejne fobie w nastepujacych po sobie dniach. Podobnie jest z tabu, ktore ma wielorakie znaczenie poczawszy od sacrum konczac na profanum. Nie jest wiec dana wiarygodnosc lewicowcom w wieku dwudziestu lat plus. Nieodzowna jest jednak lewica, na ktorej powstanie przyjdzie czas bez pomocy LL.
    Z powazaniem.
    ET

  42. do Falicz
    Oczywiscie zgadzam sie z Panem.
    ET

  43. Ach, te porównania Polski do Hiszpanii, albo do Argentyny, aż się łezka w oku kręci. Evita to nasz Lech (z żoliborskiej inteligencji ciężko pracującej), a sam Juan Perón to nasz prezes IV RP. Wszystko się zgadza, Lech był popularny w narodzie, prawie jak Evita – pamiętajmy przy tym, że Argentyńczycy z natury są bardzo melancholijni – mam tylko nadzieję, że jego ciało nie dozna tylu peregrynacji co ciało Evity. A ile razy IV RP wybierała Jaro na swojego prezesa, założę się że więcej niż Argentyńczycy Juana na swojego presidente. A łezka mi się kręci na wspomnienie jak kiedyś, porównując kaczyzm z faszyzmem, w czasie drugiej lub trzeciej kadencji prezesa, doszliśmy do tego samego porównania – Jaro i Lech kontra Juan i Evita.

    I co mam począć ze swoimi porównaniami Kanady i Polski, że banki trzymają się mocno, waluta też, deficyt budżetu na umiarkowanym poziomie? Nie dało się w Polsce wprowadzić drugiej Islandii, a było blisko, co znaczy dobra wiedza geograficzna, wszak Irlandia mogła się Tuskowi i Rostowskiemu pomylić z Islandią, a jednak nie!

  44. Andrzej Falicz pisze:

    2010-04-29 o godz. 13:06

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-04-29 o godz. 14:54

    Szanowny Panie,
    na dzien dzisiejszy panski wpis jest chyba jedynym sensownym
    na tym blogu.
    Jesli chodzi o V, VI czy ktoras tam z kolei Rzeczpospolita, to odnosze
    wrazenie, ze wiekszosci tu piszacych zadna Rzeczpospolita
    nie jest do szczescia potrzebna.
    Im najbardziej odpowiadalby chyba Lublinland.

  45. cytat. … w PRL i w Trzeciej RP nie było niczego dobrego, ze skokiem na media publiczne.

    Gospodarzu: czy sugeruje Pan w tym zdaniu, ze III RP byla kontynuacja PRLu ?

  46. Osobiscie nie mialbym nic przeciwko powrotowi IV RP zwlaszcza gdyby byl to powrot bardziej zdecydowany w przeprowadzaniu „oczyszczenia atmosfery”. Byl to okres dla Polski bardzo pomyslny pod wzgledem ekonomicznym ( patrz „O tym jak wyglada polska ekonomia …” April 22/2010 http://bobolowisko.blogspot.com) zwlaszca w porownaniu z jej oplakanym stanem obecnym. Pora tez zakonczyc rozliczenia z byla komunistyczna nomenklatura przerwane niepotrzebnym powrotem Polski Aferalnej. Oczekiwalbym tylko od PiSu bardziej zdecydowanej obrony polskich interesow narodowych i ukrocenia wplywow mniejszosci narodowych.

  47. Strasznie, Drogi Gospodarz blogu uprościł i zanadto zohydził / swoją/ wizję IV RP, która jeszcze nie weszła w życie. Przedstawione zagrożenia obywateli , którzy mieli coś w zanadrzu, jeszcze w minionej epoce, mogą wywołać stress, gdy pomyślą czego uniknęli, m. in. dzięki takim, jak Pan. Mogą teraz spać spokojnie i cieszyć się wolnością, a nawet spokojnie uczestniczyć w licznych aferach, których w rządzącej Koalicji i liberalno-europejskiej partii nie brakuje, nieprawdaż!

  48. rachunek za IV RP:

    nekjwiekszy placi sam p.Kaczynski ; dzis czegokolwiek by nie powiedzial bedzie to odczytywane z perspektywy niegodziwosci jakich sie dopuszczal w latach 2005-2007.

    Powie o prawych Polakach, co jest zupelnie zrozumialym twierdzieniem w kampanii wyboreczej (kazdy chce byc prawym) zostanie okrzykniety tym ktory dzieli i jatrzy.

    Bedzie mowil o dziedzictwie brata (to chyba oczywiste) wyjdzie na tego kto zawlaszcza ofiary.

    On nie ma juz szans boo % elektoratu jaki sie go boi jest olbrzymi.

    Nie ma szans na jakakolwiek wygrana.

    To co jest realnym problemem to jak wskazac jego elektoratowi (nb. calkiem licznemu) nowe cele. Jak, chocby w warstwie werbalnej, zachecic ich do wspoluczestnictwa w Polsce?

    Zna ktos cele pod jakimi sa oni sklonni nie kontestowac panstwa?

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  49. W filmie „Solidarni 2010” Pospieszalskiego grali nie tylko aktorzy (robiący za tzw. zwykłych ludzi), ale też politycy PiSu, fałszerze dokumentów:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7829690,Radny_PiS__bohater_filmu_Solidarni_2010__skazany.html

  50. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ marit 2010-04-29 o godz. 15:49

    „Ja nawet nie wyszłam z domu, co najwyżej podpisałam w necie jakieś protesty.”

    Wyglada to na z gory ustalony punkt zborny bojowek szturmowych „Gazety Kiszczaka” – ida i w cemno podpisuja – obojetnie co wystawia – np. jakies protersty.

    A propos III RP.

    ‘Mam już dość, naprawdę serdecznie dość wszelkich idiotów, Klichów i czytelników gazety Kiszczaka. Idioty Klicha może nawet bardziej, ten idiota tłumaczy się, że kancelaria prezydenta nie poprosiła o zgodę na „wypożyczenie dowódców” sił zbrojnych. Idiota Klich dostał listę wszystkich swoich dowódców i po prostu posłał ich jednym samolotem BEZ OFICJANEGO PISMA O ZGODĘ NA CZARTEROWANIE DOWÓDCÓW, czym się idiota tłumaczy. No przecież jak się słucha podobnych rzeczy, to się nie tylko oczy, ale nuż w kieszeni szeroko otwiera.’ http://kontrowersje.net/tresc/wszystko_musza_wyjasnic_fachowcy_pulkownika_lotnictwa_zastapil_absolwent_agh

  51. A mnie kojarzy się jeszcze, i przede wszystkim, ze śmiercią Barbary Blidy, zaszczutej przez ten twór chorej osobowości J. Kaczyńskiego.Dlatego, przykro mi to mówić, ale nie czuję żadnej straty po smierci jego brata

  52. ET pisze:

    2010-04-29 o godz. 12:08

    Szanowny panie ET

    Po przeczytaniu wyliczanki redaktora Passenta dopadlo mnie zwatpienie.
    Dotyczy ono reformowalnosci ludzi czasu zaprzeszlego. Ludzi takich jak Daniel Passent. Czy jest mozliwe zmuszenie ich do myslenia w sposob zachodnioeuropejski. Czy do konca swojego marnego zycia beda tkwili w chorobliwych koncepcjach panstwa totalitarnego. Czy idealy humanizmu pozostana dla nich na zawsze teoria.

    Redaktor pisze o pamieci ludzkiej.
    Dla mnie te pamiecia sa chwile spedzone z czlowiekiem ktoru jako mlody student zostal zaaresztowany prze NKWD spedzil 17 lat w Workucie i dokonczyl zycie w zbrodniczym PRL-u.

    Nie znosze relatywizacji wolnosci, przyjazni i rownosci. Z tego powodu mam krytyczny stosunek do wielu wpisow gospodarza. Dlatego musze mu przypominac slowa Herlinga Grudzienskiego.

    Coz innego moge zrobic?

    Slawomirski

  53. Podobno na wampiry jedyna metoda jest osikowy kolek. Oczywiscie ktos ten kolek wbic musi – jesli chcemy by noca nie snily sie nam demony.
    Lista zaslug /niepelna / wyszczegolniona przez Gospodarza nie siega jednak 95 pozycji a tyle nazwisk z dopiskiem R I P trzeba bedzie ku pamieci gdzies jednak powiesic.
    Slyszalem wezwania ze MUSIMY DOKONCZYC ICH DZIELO , MUSIMY WYPELNIC ICH TESTAMENT , ja do tego dodam historyczne slowa TO JA DECYDUJE KTO JEST A KTO NIE JEST ZYDEM.
    Wiec uwazajcie ludzie z niepewnym rodowodem , mozecie byc za malo prawi.Przyjdzie ktos i oznajmi POLAKIEM NIE JESTES.
    Ciekawosc jest ponoc pierwszym stopniem do piekla ale czy ktos moglby mi wytlumaczyc jak pogodzic testament generala , biskupa i p.Walentynowicz.Czy ktos potrafi znalezc wspolny mianownik?
    Uklony dla umiejacych liczyc /prawie do stu/

  54. @ T.O. 2010-04-29 z godz. 17:11 pyta jak określać, kto jest lewym Polakiem.
    Na początek proponuję zaliczyć do nich wszystkich mańkutów, tzn. osoby leworęczne. W NFZ powinni mieć odpowiednie adnotacje. Można też zrobić kwerendę u lekarzy pierwszego kontaktu, popytać w szkołach, parafiach, uruchomić 12 tajnych służb. Lista Wildsteina to pikuś przy mańkutach. Kilkaset tysięcy z listy wobec paru milionów!

  55. TO 16.36
    Oczywiście masz racje.
    Swiatowa finansjera z furią popiera Rostowskiego i Tuska. Goldman i Sachs chyba tutaj przeniosą Centralę w ramach poparcia, Kazimierza M. zrobią dyrektorem, a Izabell zastępcą no nie ? Narazie zaczynaja od oddziału. Potem zadzwonia po Sorosa i poproszą o konsultacje jak sie rozwala walutę.
    On ma wprawę po tym jak wykończył funta.

  56. @ „jasny gwint” z dn. 29.04.2010. h: 17.14.
    Traktuję te dysputy jako”wprawki umysłowe”, ćwiczenia „języka” i palców na klawiaturze. A przy okazji świetnie się bawię (bo to lubię) – to dla mnie intelektualny fechtunek, choć wiem Drogi Krakowianinie, że z dogmatyzmem się nie wygra. Nigdy.
    Zwrócić Ci chcę jedynie uwagę na inną kwestię – wolnych mediów polskich, tak czułych na moralność, etykę, dobre maniery życia publicznego, transparentność polityki i herbertowski „smak” (w tej sprawie jakoś wszyscy moralizatorzy o Herbercie zapomnieli !). Otóż pamiętasz zapewne, iż zadałem jako pierwszy na tym blogu pytanie – na które nota bene otrzymałem od Autora i Gospodarza odpowiedź potwierdzającą – w materii obecności na pogrzebie krakowskim pary prezydenckiej skompromitowanego licznymi skandalami seksualnymi (w okresie łomżyńskiej posługi biskupiej – również) arcypasterza poznańskiego J.Paetza. I co dalej. Wolne media, tak czułe na tle wyżej wymienionych aspektów życia publicznego w tym akurat przypadku nabrały wody w usta. Nikt nie pyta hierarchów, rzeczników prasowych kurii, księży, zakonników (których tabuny przewalają się przez wszystkie stacje radiowe i telewizyjne), wszechobecnych i medialnych biskupów: Pieronka i Życińskiego (recenzentów moralności publicznej i ponoć „liberałów” w Episkopacie) co nt.temat sądzą.
    Jedynie PRZEGLĄD wydrukował mój nieśmiały felietonik w tej sprawie – inne wielonakładowe i opiniotwórcze periodyki milczą jak grób. To samo dot. dziennikarzy elektronicznych mediów.
    No i co z tym fantem zrobić. Jak się do niego odnieść. Co sądzisz o tym „jasny gwincie” ? A może Szanowny Gospodarz Blogu udzieli mi jakiejś sensownej odpowiedzi. Jak w kontekście ogólnoświatowych skandali na tle seksualnym w Kościele kat., dyskursu wokół tych zagadnień i kajania się Rzymu oraz Benedykta XVI wobec ofiar tych przestępstw (o pozycji Kościoła kat. w Polsce jako mandatariusza narodowej moralności i prawd wszelakich, społecznego mocarza w przekazie etycznym i recenzenta wszelkich polskich dziedzin życia – obecnego i przeszłego – mówić już nie będę) ocenić obecność owego skompromitowanego i będącego synonimem mega-hipokryzji duszpasterza na tak podniosłej uroczystości państwowej ?
    Pozdrawiam.
    WODNIK53
    PS: Zwolenników „liberalnej” P0 też już nie będę „szarpał”. Tu nikt z prominentnych polityków tej partii (ponoć liberalnej) nawet ust nie otworzył. A obrażono majestat RP i jej najwyższego urzędu. Czyli Gowin i pozycja „na kolanach” triumfują.

  57. Prezes milczy, bo podstawowe filary IV erpe czyli CBA pod wodzą Kamińskiego i IPN pod wodzą Kurtyki zostały pogruchotane. Nie da się tak szybko dla potrzeb kampanii wykombinować coś zamiast i trzeba będzie gawiedzi pokazać, że jest się lepszym od konkurentów. A z tym może być nielekko.

    Co do Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, to szanowny Kolego Sławomirski, napisał Pan stek bzdur. Herling-Grudziński został aresztowany przez NKWD w 1940 roku, siedział w obozie w Jercewie nad Morzem Białym do 1942 roku. 20 stycznia 1942 po dramatycznej głodówce został zwolniony, przedostał się do Andersa. Zmarł nie w „zbrodniczym peerelu”, tylko w 2000 roku w Neapolu.
    Nie epatowałbym też tak tą „zbrodniczością” peerelu, bo eskapada pana prezydenta Kaczyńskiego do Katynia z początku kwietnia 2010 roku pochłonęła więcej ofiar, niż stan wojenny Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981 roku.

  58. Widać, że dzielne hufce IV RP wykonują pilnie swoje zadanie, żeby potem zameldować prezesowi jego wykonanie.
    Z braku argumentów najlepsze są personalne i epitety. Tymczasem ja sam postrzegam realizacje idei IV RP literalnie tak samo jak Gospodarz blogu. Są jeszcze redaktorzy w Warszawie! W odróżnieniu od propagandzistów „Rzepy” i poetów nienawiści.

  59. Przykre jest, kiedy uczciwy czlowiek Sławomirski zarzuca Passentowi nie-zachodnioeuropejskie myslenie. Przykre jest młodzieńczego typu zadufanie, wynikłe z braku wiedzy i doświadczenia, czym była komuna. I jak wtedy trudno było pozostać uczciwym wobec czytelnika, uchylając mu na Zachód rąbek żelaznej kurtyny, nie podkładając się ludowej wadzy. Passent temu sprostał – to trudniejsze i pożyteczniejsze, jak dać się bezproduktywnie wyrzucić poza nawias.
    A stawianie kwestii na zasadzie ,,zmuszania” do określonego sposobu myslenia pachnie bojówkarstwem – czy, Sławomirski, zdajesz sobie z tego sprawę? Czy w bojówkarstwie widzisz ocalenie?

  60. Marszałek i Prezydent in spe nie w ciemię jest bity. Zdaje sobie sprawę z wagi wpływów w III RP byłych agentów i zadeklarowanych na piśmie lojalistów. Kupuje właśnie ich głosy wyborcze – w imię przebaczenia i pojednania narodowego, podpisując nowelizację ustawy o IPN. Żeby nie czuli się obywatelami II kat. przewiduje się zaproszenie najbardziej światłych agentów w grono Rady Starszych IPN. W ten sposób inwentarz Instytutu trafi w końcu po 20 latach przemian ustrojowych we właściwe ręce tych, którzy sygnowali kiedyś zawartość teczek.

  61. Mw
    Ja się wcale nie dziwię frustracji tych aktorów od Pośpieszalskiego. Jakbyś miał grać tę samą ledwie skleconą rolę przez dwieście kilkadziesiąt odcinków np Plebanii to też byś ział nienawiścią do świata. Każdy z nich ma swoje ambicje – marzy o Szekspirze, Ibsenie, Genecie… . A tu na okrągło jakiś głupawy Tadek z Plebanii, bo rodzinę trzeba jakoś utrzymać. Ludzi szlag trafia na taką niesprawiedliwość.
    Pozdrawiam

  62. do „levara”

    skoro waćpan uwazasz, ze wiekszosci piszacych na tym blogi nie potrzeba zadnej Rzeczypospolitej, to po co Pan zabiera tu głos? proponuje przeniesc sie do gazety polskiej – jedyna, ktora sprzedają na panstwowej Poczcie Polskiej

  63. Zostałem (nazwany) obrońcą banku inwestycyjnego Goldman Sachs i jego obecnego szefa Blankfeina. To nie są żarty, tego kpiną i szyderstwem pokryć się nie da!

    A to na podstawie artykułu Frederica Lordona, francuskiego ekonomisty, który w pierwszych słowach powłuje się na Naomi Klein i jej teorię, że „katastrofy naturalne i spowodowane przez człowieka są wykorzystywane, aby narzucić wolnorynkowy system krajom, które w normalnych warunkach by go odrzuciły”. Przykładem Polska w roku 1989. Oto katastrofa, jakim jest niewydolność systemu gospodarczego i polityczno-społeczny bunt robotniczy (10 mln członków „Solidarności”) została wykorzystana, aby wprowadzić wolny rynek. Normalnie ludziom żyłoby się dostatnio w „realnym socjaliźmie”, ale – bang – niespodziewana katastrofa i z miejsca chłopcy z Chicago na ludzkim nieszczęściu żerują i wolny rynek wprowadzają, a przecież mogli dalej poprawiać, błędy i wypaczenia gospodarki ręcznie sterowanej z okoli Placu Trzech Krzyży usuwać. Oczywiście tej tezy bronić, ani szydzić z niej nie będę, wystarczająco absurdalną ona jest.

    Ile jeszcze razy, niekiedy przytaczając L. Balcerowicza, powtarzać mam, że na Wall Street popełniono elementarne błędy, a jeszcze większe w Waszyngtonie. Popełnili je prezydenci, szef FED, sekretarze skarbu i urzędnicy niższych szczebli, popełnili je senatorowie, niektórzy z nich przesłychują teraz Blankfeina i jego kumpli. To polityczny Waszyngton dał bankom w całym kraju prawo do takiego obracania pożyczkami hipotecznymi, oraz bankom na Wall Street do pakowania ich, do tworzenia jeszcze gorszych intrumentów finansowych, sprzedawania każdemu kto się z odpowiednią kasą nawinął, czasem dwie strony tej samego obstawienia ruletki, a w decydującym momencie – do zarabiania na spodziewanym spadku cen instrumentów z tymi pożyczkami. Grali bez szansy przegrania, bo ceny nieruchomości poszły tak wysoko w górę, nakręcone rozgrzewającymi gospodarkę obniżkami stóp procentowych, że byli pewni wygranej sami wyzwalając lawinę spadku. Oczywiście konstrukcja rynków finansowych w USA jest niewłaściwa. Blankfeina, chłopak z Bronxu, symbolu amerykańskich dołów i wykluczenia, może z przysłowiowego pucybuta awansować społecznie nie tylko do pozycji milionera ale Boga, może obstawiać w tej ruletce w imię sprawnej alokacji finansowego kapitału dla dobra całej gospodarki, ale ta ruletka jest niesprawna, oszukańczo źle skonstruowana i kto się w tym nie połapał, ten musi płacić. Teza banalna, ale wzmocnię ją jeszcze. Są kraje, które albo pozwalały swoim bankom kupować te śmieci z Wall Street, wręcz je zachęcały – vide Islandia, lub popierały ekscesy w krajowym sektorze usług finansowych i nieruchomości – Wlk. Brytania, Irlandia, Hiszpania. Jest ich wiele, ale są także takie, które się ustrzegły – wśród nich Polska, wśród nich Kanada.

    Ciekawa jest teza Lordona, że jednym z rachunków wystawionych podatnikom amerykańskim jest 400 mld dol na ratowanie pseudo-rządowych Fannie Mae, Freddie Mac i FHA, które „do granic swoich możliwości starały się utrzymać walący się rynek nieruchomości i tym samym wzrost gospodarczy”. No tak, ale Lordon nie zauważa, że ta sytuacja była efektem rozbuchanej koniunktury i usilnego ratowania wysokiego i niezrównoważonego wzrostu oraz wysokiego poziomu zatrudnienia. Zupełnie jak w wysokim „C” w argumentacji Magrud niewiele dni temu, jak to Balcerowicz stworzył dziurę Bauca. Ale to już zupełnie inna historia.

    Lordon pisze przede wszystkim, aby ukazać rozgorycznie i gniew najuboższych. I ja te uczucia podzielałem na blogu i podzielam, umiarkowanie, ale tak było. Jednak trzeba w tym wszystkim uważać, aby „nie wylać dziecka z kąpielą”. Aby nie ściągnąć na siebie kolejnej katastrofy, aby znów Naomi Klein nie miała racji opisując chłopców z Chicago biegnących na pomoc, pardon, żerujących na cudzej biedzie.

  64. Szanowny Gospodarz wymieniając przejawy IV RP zapomniał dodać:

    Tzn. ustawę desubekizacyjną, uchwaloną z inicjatywy PO i klapniętą przez większość sędziów TK w ramach „sprawiedliwości dziejowej”.

    Aferkę hazardową w wykonaniu – Mariusz Kamiński + Donald Tusk.

    Lincze polityczno – medialne na Chlebowskim, Drzewieckim i Sobiesiaku.

    Ostateczne rozwiązanie kwestii mediów publicznych ( niech szczezną, bo premiera nie podniecają).

    Okrutny los chama Łyżwińskiego itd. itp.

    A i nasz czołowy kandydat, co to ma nas bronić przed bestialstwem IV RP też do niej idealnie pasuje. Pamiętacie jak załatwił Romualda Szeremietiewa? Ręczył swoją karierą polityczną z jego winę. I słowa nie dotrzymał, gdy po 8 latach wiceministra MON uniewinniono. Nawet go nie przeprosił.

    Jezeli do tego dodać najwyższy standard etyczny PO – domniemanie winy- zadekretowany przez Tuska i całkowicie dowolne ( stricte jaśniepańskie) jego stosowanie, to powinno nam się w główkach wreszcie ułożyć, że rywalizacja pomiędzy JK i BK to nie jest konflikt pomiędzy dwoma światami wartości.

    Pomijając harce posła Arłukowicza, nadal tylko SLD trzyma jako-tako konstytucyjno-demokratyczny fason. Pewnie dlatego, że „im mniej wolno”.

  65. Mnie się IV RP kojarzy z wprowadzeniem przez Sowietów ustroju socjalistycznego do Polski zaraz po wyzwoleniu w 1945 r. Ludziom, którzy nie mieli nic lub czuli się pokrzywdzeni przez los, bo przed wojną niewiele znaczyli dano nadzieję na awans społeczny, na pracę, na godne życie, stanowiska, awanse. Jedynym warunkiem, aby to się ziściło było całkowite oddanie się sprawie i ślepe posłuszeństwo. Należenie do jedynie słusznej partii i wiara w to, że wódz jest nieomylny. Na szczęście IV RP nie została ustanowiona za pomocą obcych bagnetów i nie stała ponad prawem, nie była w stanie zlikwidować fizycznie swoich oponentów, ani usunąć opozycji ze struktur Państwa. Została ustanowiona w demokratycznych wyborach na fali rozgoryczenia, że z roku na rok nie staliśmy się wysoko rozwiniętym kapitalistycznym państwem, w którym bogatych obywateli stać na wszystko – czego tylko zapragną. Bo tak wyobrażaliśmy sobie nasz los, gdy tylko obalimy komunę i uniezaliżnimy od Bloku Radzieckiego. Takie myślenie wykorzystał PiS jednocześnie wskazując dlaczego naszego wymarzonego dobrobytu wciąż nie ma – to wina układów, agentów, korupcji, trzeciej RP, itp. – można w nieskończoność te bzdury wypisywać. Jednak uważam, że doświadczenie rządów PiS było nam jako narodowi potrzebne. Dzięki temu doświadczeniu naród zmądrzał szybciej niż mnie osobiscie się wydawało, a zrozumienie na czym polega nowy ustrój i jak budować społeczeństwo obywatelskie jest teraz znacznie lepsze w naszym kraju niż w innych krajach byłego Bloku Sowieckiego, a tylko do takich krajów możemy się na razie porównywać – wszak w Europie od 1945 r. nie było działań wojennych, więc tych, które w czasie naszego doświadczenia socjalistycznego od nas gospodarczo odskoczyły nie da się dogonić, bo Świat nie stoi w miejscu tak, jak myśmy swego czasu stali.

  66. Oświadczenie ministra Jacka Sasina (zamieszczony na stronie prezydent.pl(!):
    „(..)oświadczam, że ze strony Kancelarii Prezydenta RP zostały zachowane wszelkie procedury oraz terminy związane z przygotowaniem i realizacją tej wizyty.
    Pragnę też podkreślić, że kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa Prezydenta RP i osób mu towarzyszących nie należą i nigdy nie należały do kompetencji Kancelarii Prezydenta RP. Wszystkie zagadnienia związane z transportem lotniczym Prezydenta RP, tj. wybór lądowisk, w tym lądowisk zapasowych oraz dopełnienie formalności związanych z przelotami, startami i lądowaniami leżą w gestii służb podległych Ministrowi Obrony Narodowej(…)

    W dniu 9 marca 2010 r. Kancelaria Prezydenta RP przesłała na ręce Pana Tomasza Arabskiego, Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (będącego jedynym dysponentem samolotów specjalnych obsługiwanych przez 36. SPLT) pismo zawierające informacje o konieczności zabezpieczenia przelotów na trasie Warszawa – Smoleńsk i z powrotem samolotów specjalnych TU-154M oraz JAK 40. Pismo to, zgodnie z obowiązującymi procedurami, zostało wysłane do wiadomości Dowództwa Sił Powietrznych RP, Biura Ochrony Rządu oraz 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.”

    Pismo o konieczności zabezpieczenia przelotu zostało przez kancelarię prezydenta wysłane DZIEŃ PRZED podróżą. Doprawdy, niezwykła dbałość o bezpieczeństwo przelotu…
    Dodatkowo – wg. tego artykułu: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7826286,Dlaczego_Tu_154_nie_wylecial_wczesniej.html
    wynika że
    „lotnictwo zaplanowało wcześniejszą godzinę startu tupolewa. Plan przygotowano tak, że Jak-40 z dziennikarzami wystartuje o godz. 5 rano, a Tu-154 – o 6.30 (ostatecznie wystartował dopiero przed 7.30).”

    „Kancelaria Prezydenta zakwestionowała plany wojskowych lotników. Mówi o tym pismo adresowane do szefa MON 30 marca. „Pismem zastępcy dyrektora gabinetu szefa Kancelarii Prezydenta RP Katarzyny Doraczyńskiej [zginęła w katastrofie] przedstawiono szczegółowy program uroczystości, planowane godziny startów samolotów oraz skład delegacji” – czytamy w raporcie gen. Załęskiego. Start Tu-154 przesunięto na godz. 7 rano.”

  67. Doczytałem do tego momentu i doszedłem do jednego wniosku: sam fakt, że człowiek żyje jest szkodliwy dla zdrowia! Dobranoc
    P.S. I proszę Pana Daniela o kolejny wpis, bo niektórzy blogowicze już się pogubili w temacie.

  68. A właśnie w tej chwili w TOK FM żali się słuchacz w audycji „Kochaj się długo i zdowo” doktorowi Depko swoim kłopotem z przedwczesnym wytryskiem. IV RP to pestka.

  69. Panie redaktorze Passent, wiadomo chyba Panu, że JK wyjechał z Polski (gdzieś gadał, że wróci) przez Zaleszczyki i przebywa w Rumunii. Niebawem zostanie otwarty testament męczennika spod Smoleńska, nieboszczyka LK ,w którym jak się przewiduje, wyznaczył do funkcji prezydenta swojego brata Jarosława. Słyszałem, że niektórzy oczekują z niecierpliwością wyjazdu do Bukaresztu całej kancelarii LK, choć większość raczej obstawia, że będzie ich trzeba usunąć za pomocą jednostki specjalnej GROM, zwłaszcza po wygranych wyborach przez Komorowskiego. Pan Pospieszalski podobno do Rumunii się nie wybiera, ale przygotowuje się do stworzenia TVP na emigracji i w związku z tym udał się na Białoruś dogadać sprawę z Łukaszenką. Prokuratorzy IPN zaczynają obmyślać, jak sprawdzić te wszystkie prawdziwe wersje powodów katastrofy pod Smoleńskiem, szeroko przedstawione przez Radyjko i TVP, więc na początek zarządzą 96 ekshumacji.

  70. Slawomirski, jaka reforma? PZPR-owcy wierzyli ze Polske nalezy „ulepszac” niezaleznie od tega jaka byla. Obecnie ci sami polsko-jezyczni bolszewicy doczepili sie do wagonu o nazwie PO. Bo ta partia jest mniej anty-komunistyczna niz PiS. Swoje kompleksy wylewaja na medialnych forach. Okreslaj sie mianem „salonu”. Mali mieszkancy gierkowskich blokowisk. Ludzie wczoraj. Karly pokryte nie slina a wymiotami. Ludzie lat 70-tych. Budowniczowie II-giej Polski.

  71. Bobola pisze:

    2010-04-29 o godz. 19:01

    A nauczyc sie zyc z mniejszosciami narodowymi Bobola nie potrafi?
    A slowo tolerancja nie jest w slowniku Boboli?
    A moze zaczniemy oczyszczanie planety zaczynajac od Boboli jesli Bobola tak tego pragnie?

    Slawomirski

  72. Panie Redaktorze,

    Podany kod z obrazka „zmienia” sie.
    /pojawia sie i znika/
    Nie moge sie produkowac, poniewaz
    nie mam pewnosci, czy wejde na wizje.

  73. Sznowny Gospodarzu,

    mamy psucia państwa ciąg dalszy!

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7830194,Urzednicy_moga_sie_mylic___uznal_poznanski_sad.html

    Teraz urzędnik, czyli człowiek zatrudniony celem wykonywania określonych czynności i opłacany za to, może być oficjalnie ignorantem, nieukiem albo posiadać wykształcenie całkowicie niezgodne z wykonywanym zawodem. I może działać wedłu własnego widzimisię. No bo kto i jak udowodni mu, że działa rozmyślnie? On się po prostu myli! A to mu wolno bezkarnie.
    Do d… z takim państwem.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  74. Niepodoba mi sie to stawianie sprawy ani przez Pana Passenta ,ani przez
    Pana Magierowskiego ,bo stale jest to postawianie sprawy na czubku noza .
    To bardzo niebezpieczna pozycja , aby sie poruszac !
    To na pewno nie ten punkt o ktorym mowil filozof
    ” daj mi punkt i porusze ziemie ” .
    z takiego punkt nie mozna nic poruszyc .
    A po za tym mam moze dziwne pytanie ,jesli ktos kiedys byl w naszym
    pzpr i chcial w zyciu druga szance ,to dlaczego nie chce teraz dac
    drugiej szancy innym ?
    Troche za amerykanski sposob widzenia ? ???
    ………….
    A Polscy komunisci nie zawiedli w czasie prl ,lecz po jej upadku !
    Z socjalistow stali sie kapitalistami i tzw. polska z ludzmi przestala
    ich interesowac !!!
    A moze Polacy przyzwyczaili sie ,ze musi byc zle ??
    …takie spelnianie wlasnych przypowiedni????…..
    Czyzby skrajna lewica byla , odrobine lepsza od skrajnej prawicy ?
    Wystapienia „jasnego gwinta” ,ktory kosciol by zabil ,sa takie same
    jak Boboli co wszystko by poswiecil.
    Trafila kosa na kamien ……………………
    Tak,tak mamy pis i tych przeciw ;do picu.
    ……………….
    70% bylo przeciw Wawelowi i co, i tak wkrotce bedzie nastepny
    Zajazd Polski , na cos? ,,,zupelne nie wazne na co !!!!!
    Ciemny narod wszystko kupi ,bo przeciez nie jest taki glupi ?
    SALUTE
    nie dyskutuje !
    ,po przeczytaniu p.Passenta i p.Magierowskiego mam
    Szanownych Panow powyzej nosa ,awantura za awantura ,fe !!!
    …nie dziekuj ,nie dziekuj wyznam Wam , szczerze pierwsza bym palke
    rozbil na twej glowie ,gdyby ,gdyby nie dziatek pacierze …

  75. Trafnie wyliczył Pan cechy IV RP. Pełna zgoda. Oczywiście znajdą się jej obrońcy. Są przecież ludzie postrzegający oczywiste fakty opacznie. Dyskusja z takimi ludźmi do niczego nie prowadzi. Oni po prostu wiedzą, mają rację. Dla nich jest TVP i Pospieszalski. Nie wiem tylko czy płaca abonament?. Ja już dawno nie płacę. Ewentualne zwycięstwo J.K. to nieuchronna klęska. Znowu awantury, brak jakichkolwiek możliwości przecież niezbędnego kompromisu, nawet w podstawowych sprawach. On po prostu wie, zawsze ma rację. Jak głosi PIS jest geniuszem politycznym, przewiduje na dziesiątki lat do przodu właściwe posunięcia. Jak naprawdę było, należy przypomnieć sobie jego światłe premierowanie. Pozdrowienia. Niech Pan zachowa taki trafny pogląd na współczesną historię jak dotąd.

  76. Jacobsky, 18.18. Nie jestem biegły w używaniu wulgarnego języka stąd nie dostrzegłem różnicy między pokraczem a pokurczem. Równie dobrze mogło być przykurcz, podkurcz itp. Wiem tylko,że chciałeś jak zwykle przyłożyć „the mentorowi”. Kiedyś bardzo rzadko stosowało się knajackie wyrażenia i pamiętam, że za słowa psiakrew i cholera musiałem się spowiadać. Pierwszy raz spotkałem się z wulgaryzmami czytając sławną rozmowę Wałęsy z bratem w pensjonacie. Mówiono, że to robota SB i dopiero teraz z wiarygodnego źródła dowiedziałem się, że to autentyk. Tak się więc zaczęło i ulega doskonaleniu od sejmu i rządu na medialnych mendach kończąc.

  77. do
    Slawomirski pisze:

    2010-04-29 o godz. 20:15
    Pocieszam jednak Pana, ze w ostatniej Polityce (nr 18 z 1 maja 2010 )znalazlem wiele krzepiacych i madrych (o diametralnie roznym tenorze od Pana Passenta) artykulow. Pan Passent pisze o KTT i ma oczywiscie do tego prawo, jesli na jego pisanie jest zapotrzebowanie. Polecam Panu m.i. lekture A. Grzeszaka oraz wywiad z W. Marczewskim. Jakbym czytal siebie (nie wiem jednak czy jest to pocieszajace).
    Pozdrawiam.
    ET

  78. Zawartość zapisów czarnej skrzynki en passant pomiędzy 20:15 29.04 i 00:21 30.04 nie może być odczytana z powodów technicznych. Powody techniczne mogą występować częściej – do 4 lipca 2010.

  79. do
    ANCA_NELA pisze:

    2010-04-29 o godz. 13:54
    Do arsenalu DDT, Azotoxu dolaczasz pioruny. Mam nadzieje, ze widzisz roznice miedzy pogoda, a klimatem.
    Pozdrawiam.
    ET

  80. Powody techniczne zostały usunięte! Prawdopodobną przyczyną ich zaistnienia był wpis z fragmentem: Ile jeszcze razy, niekiedy przytaczając L. Balcerowicza, powtarzać mam…?

    No, właśnie. Ile?

  81. Kiedy urzędnicy BBN z p. Waszczykowskim na czele i Kancelarii Prezydenta jako “ludzie honoru” złożą dymisje bo tak wymaga
    honor i kultura osobista ?
    Przeciez dymisje nie muszą być przyjęte a nawet jak to może być im powierzone pełnienie obowiązków
    Smutne to i tragiczne, ale tak naprawdę to kogo oni teraz reprezentują ?
    Czy ich wypowiedzi, mają akceptację p.o. szefów

  82. do Zaleski pisze; Milcz Pan ! Wstydu oszczędź.

  83. Teresa Stachurska, 00.21. Przyjemnie się słucha Napieralskiego. Coraz bardziej mnie przekonuje i chyba będę głosował na niego. Także wbrew cynglom z POLITYKI. Pozdrawiam

  84. @ Andrzej Falicz

    Pańskim zdaniem Powstanie Warszawskie było zwycięstwem czy klęską ?

  85. WODNIK53 pisze:
    2010-04-29 o godz. 20:43

    odpowiem ci rzymską maksymą „Kartagina powinna być zburzona”, co rozumiem, że powinien być dokonany pełny, absolutny , konsekwentny rozdział KK, wszystkich kościołów, od państwa. Ceremoniały funeralne osób publicznych powinny być świeckie i te upublicznione, a jeżeli rodzina zmarłego tego sobie życzy, to w obrządku odpowiedniej wiary. Do tych uroczystości mediom i publice „vstup zakazan” (jako wprawka do przeniesienia się do Czech). Wówczas wszelki ciemne sprawki podlegają państwowemu wymiarowi sprawiedliwości i dodatkowo sądom korporacyjnym danego wyznania. Oczywiście przede wszystkim konkordat nie powinie istnieć. Chyba że na zasadach obowiązujących w prawie międzynarodowym i dyprolamacji.

  86. TO. 22.44
    „To polityczny Waszyngton dal bankom prawo” a teraz torturuje biednego Blankfeina.

    Zawsze myśłałem że istnieja granice ogłupiania blogowiczów, ale TO smiało je przekracza i myśli że ciemny lud wszystko kupi !!!!

    Ukochana przez TO światowa finansjera i biedne nieszczęśliwe banki z Goldmanem na czele, rękami i nogami broniły sie przed wprowadzaniem derywatów i smieciowych kredytów hipotecznych !!!!!!

    A głupi Stiglitz nie miał racji, gdy mówił że jak Wall Street czegoś chce, to dostaje ……..

    Straszliwy, totalitarny Waszyngton wysłał do banków SWAT i pod karabinami ZMUSIŁ bankierów do przekrętów !!!!

    No i nareszcie mamy winnych: winni są socjaliści (agenci FSB ?)z Senatu i Izby Reprezentantów !! ( oraz Naomi Klein, też agentka ?)

    Czasami marze o tym, żeby dostać sie do tej firmy która sponsoruje publikacje TO na tym blogu !

    Przecież to niemozliwe, żeby za darmo sprzedawac kit na megatony, bo przeciez nie na kilogramy !

    To muszą być bajońskie sumy i też chciałbym coś uszczknąć z tego skarbca 😉

  87. Dywagacje dotyczace tabu i totemu.

    Jesli brak znaku jest znakiem, a przekroczenie tabu tabuizuje nas samych, to jakze latwe jest przekroczenie przy tym progu neurozy. Wbrew pozorom tabu i totem sa ze saba dosc scisle zwiazane. Podobnie jest z tendencjami samoobronnymi oraz zakazami (nakazami), z pragnieniami (zyczeniami) i ich przeciwienstwem. Ambiwalencja wynikajaca z tysiacletnich doswiadczen naszej postawy wobec przywodcow, przed ktorymi nalezaloby sie chronic, wobec ktorych mamy takze powinnosc ich ochrony tlumaczy nam niejako nasza postawe w ciagu ostatnich tygodni po katastrofie. Tlumaczy ona rowniez postawe ciagle wierzacych w zamiary (jesli wogole je mieli) przywodcow PRlu (nie ma zadnej roznicy). Wydaje nam sie rowniez, ze mowimy prawde i tak gloszona prawde uznajemy ja za jedyna (obiektywna), bo innej nie znamy lub znac nie chcemy. Dotyczy to oczywiscie obu stron, krytykowanych oraz krytykujacych. Najprostsza metoda samoobrony jest brak kontaktu ze swietosciami (pozwalam sobie na uzycie tego terminu , bo wielu z nas postrzega swiat ideologicznie; czytaj: teologoicznie, wierzac tylko w slowo pisane). Ambiwalencja naszych uczuc jest widoczna przy tabuizowaniu smierci, smierci istot ludzkich oraz smierci wyznawanej przez nas ideologii. Jesli chodzi o ludzi, to konfrontowani jestesmy prawie zawsze ze sprzecznymi uczuciami wobec zmarlego, od obszaru wrogosci do obszaru czulosci. Owa ambiwalencja zmusza nas poniekad do projekcji naszych obrazow negatywnych na drugich. Zastanawiam, co sie z nimi dzieje i gdzie umykaja nam przezycia pozytywne zwiazane z wymieniana czuloscia. Z uplywem czasu tabu oraz wynikajace z niego sprzecznosci ulegaja powolnemu “zamazaniu”, co z kolei umozliwia zabliznianie sie ran i prowadzi do pewnego pietyzmu (przy smierci ideologii do idealizowania przeszlosci). Czesto zycie nas wyprzedza i pietyzm pojawia sie wczesniej wywolujac w nas zrozumialy opor. Patrzac jednak z takiej perspektywy na tabu tracimy pewnosc czy pragnienie poprzedza zakaz/nakaz. Nastepna kwestia bylaby relacja miedzy stanem naszej duszy (umyslu) oraz naszego nad nia panowania. Jest to bardzo utrudnione w chwilach przepelnionych wybuchem uczuc, tesknoty za czasem straconym. Przypominaja mi sie tu nasze usmiechy wobec Prousta i reakcje blogujacych. Znaki i sygnaly, ktorymi poslugujemy sie przy opisie rzeczywistosci prowokuja zludzenie wszechmocy mysli (stad nasz pozorny ped ku racjonalizmowi w pozornej przeciez dyskusji po ostatniej katastrofie) oddalajac nas niejako od “przezytego”. Dlatego tez bylbym ostrozny z osadem reakcji obywateli na smierc qua wszechmocna mysl. Tak samo jak nie jestesmy w stanie przewidziec i wyliczyc wszystkich parametrow w przedsiewiezieciu gospodarczym opierajacym sie czesto na genius loci, tak nie jestesmy w stanie sterowac uczuciami, tym bardziej afektami neurotycznymi ( w pozytywnym znaczeniu), co nas prowadzi prosto do infantylnego przeciez totemizmu.

    PS
    Dlatego sadze, ze caly krzyk w zyciu realnym i blogosferze po katastrofie byl zupelnie niepotrzebny, mimo ze byl niezbedny.

  88. jasny gwint pisze :

    2010-04-30 o godz. 09:30

    „Nie jestem biegły w używaniu wulgarnego języka” i klamie, chociaz czesto posluguje sie srodkami chemicznymi takimi jak DDT i Azotox.
    ET

  89. Wczorajsza „debata” w sejmie, na temat katastrofy smoleńskiej, nie pozostawia złudzeń co do IV RP

  90. Odpowiedz ? no jaka jest odpowiedz?
    ……………………………………..
    Jesli cialo A dziala na cialo B ,to i cialo B dziala na cialo A;
    z taka sama sila lecz zwrocona przeciwnie .
    No co ?
    znowu sie nie zgadza ?
    Nie szkoda Wam sil ??
    Ha , zapomnialam jest jeszcze o Panu Tusku ,co opowiada historie o malpkach i Polikocie i Panu Komorowski ; ktorzy wstydzi sie rzadzic ?
    Nie ma prawa ? ma ,ale pewnie chce lepiej wygladac jak wyglada ?
    Salute
    nie dyskutuje ,bo u Was zadne prawa!

  91. LM ludzie nie potrafia generowac wiedzy, permenentnie powoluja sie na zrodla pisane tworzac “zwaliny” “polityki teologicznej” sadzac, ze ich postrzeganie rzeczywistosci SAMOOBRONI sie.

  92. ” Nie epatowałbym też tak tą “zbrodniczością” peerelu, bo eskapada pana prezydenta Kaczyńskiego do Katynia z początku kwietnia 2010 roku pochłonęła więcej ofiar, niż stan wojenny Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981 roku.”
    Niezle panie Gomez .

  93. Odwracanie kota ogonem czy szukanie D.. do wojny z kijem?
    Pasent musi sie wytlumaczyc za to ze Paetz byl w fioletach na Wawelu , Parandowaska zobowiazana jest do tlumaczenia sie ze wg, kopiacych jej poletko nie uzyla atomowki przeciw kruchcie koscielnej
    No coz kazdemu wolno ,tylko czemu nie widzialem by ktos wyniosl niekoniecznie w lektyce tego uzurpatora // kto wie moze kaskadera// z uroczystosci zalobnej.
    Monteskiuszowi – pozwalam sie dopowiedziec nieco zmieniony scenariusz TVP i pospieszalskiego/celowo/. Otoz dla odkrycia prawdy zrobiony bedzie dubbing Smolenska. Obecnie kompletuje sie statystow i pisze dialogi.
    Zatrudniono wildszteina , ziemkiewicza , konsultacje u Zyzaka.
    W Toruniu beda przeprowadzane badania wplywu wod termalnych na powstawanie mgly Smolenskiej, wytypowano juz zakonnice co z narazeniem zycia przywioza z dubla pamiatki do sanktuariow narodowych.
    Wyjde na ulice moze spotkam ludzi cieszacych sie sloncem a nie aktorow.

  94. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jeszcze IV RP nie zginela http://3.bp.blogspot.com/_SsaF6zm6FBw/Sz-FI0k93PI/AAAAAAAAAf0/7wgF5dMvwQM/s1600/Rys4.jpg

    Duzo jej juz nie brakuje … to tak li tylko dla orientacji aby czasami nie uszlo uwadze …

  95. IV RP… niekwestionowany monopol na racje, zapędy dyktatorskie, niszczenie przeciwników politycznych, nawet tych z którymi tworzono koalicję , no i sam wódz czyli oczywista oczywistość ! Na dodatek nie bardzo znający hymn Polski. Wszystko w „kolorze czerwono czarnym” narodowego socjalizmu. Brrr!

  96. Panie Falicz; pomijając pańskie poglądy stwierdzam , że jest pan złośliwy, specyficznie twardogłowy (Siwak prawicy?!) i na dodatek dziecinny w argumentacji(astygmatyzm?!). Czy jest jakiś rozsądny powód, że przez gardło nie może panu przejsć słowo „Wyborcza”.?!Komu chce pan tym zaimponować? Levarom?

  97. JSN pisze:

    2010-04-29 o godz. 22:17

    Uderz w stol, a nozyce sie odezwa.

  98. MAJK pisze:

    2010-04-29 o godz. 16:58

    Czlowieczku,
    jak Cie nie stac na sensowne argumenty, to daj sobie spokoj.

  99. ha ,ha
    DDT in azotoks to srodki zabronione w Eu /europie /
    i po co te swiete pietruszki klamia, ze je uzywaja ?
    Z ktorej strony ?
    Jak w pierwszej wojnie swiatowej z GAZEM?
    Salute
    oczywiscie nie dyskutuje , strony mi sie nie zgadzaja ,ci co niby z prawa
    a ci niby z lewa ? A GDZIE PUNKT ODNIESIENIA !

  100. jasny gwint,

    ok, jestes zlodziejskie nasienie. Pasuje ?

    Takie okreslenia uzyto wobec mnie, mimo ze w zadnym przypadku nie wdaje sie w dyskusje ze schizofrenikiem (vdm/busdoc/the mentor), ktory mnie tak nazwal. Skoro „zlodziejskie nasienie” ciebie nie razi, a jednoczesnie oferujesz mi wyklad o knajactwie mego jezyka, to moze lepiej pisz o tym, co nowego w „Przegladzie” i u prof. Walickiego.

    Zawsze lepiej jest poczytac z drugiej reki niz w ogole.

    Pozdrawiam.

  101. Gwoli przypomnienia………………..Daniel Passent pisze:

    2009-03-27 o godz. 23:05
    Sławomirski pyta, dlaczego “toleruję” kogoś (chodzi o wypowiedzi antysemickie) na tym blogu. Po pierwsze dlatego, że dotychczas nie usunąłem ANI JEDNEJ osoby, ani jednej wypowiedzi, ja tego bloga nie moderuję, nie wiem nawet kto to robi. Po drugie – z zasady nie czytam zbyt długich postów, być może dlatego pewne niedopuszczalne treści – jeśli się pojawiły – uszły mojej uwadze. Obiecuję poprawę, żadnego rasizmu tolerować tu nie będę.

  102. do
    MAJK pisze:

    2010-04-29 o godz. 16:58
    Levar, myślę że Twoje wysiłki propagandowe zasługują by Cię awansować – o ile wiem, jeszcze nie są obsadzone lotne patrole IRCH-y (w stanie wojennym – Inspekcji Robotniczo – Chlopskiej) do zwalczania odchyleńców od jedynie słusznej linii.

    Dolaczam sie i proponuje jako nagrode za zaslugi Levara mydelko „Fa”.
    ET

  103. @ET 11:45

    To wszystko pięknie, ale np. na jakiejś Sorbonie w 1968 r., albo na innym zgniłym Zachodzie z PKB na głowę 31 278$ (i to w PPP).

    ET, tu chodzi o ŻYCIE! (N.B. nasze, w tym moje…)

  104. Tak zwane III czy IV Reczpospolite to wymysl lunatykow, bzdury bezmyslnie powtarzane przez media i osoby ktore daly sie zniewolic umyslowo.

    Co Polska ostatnich 20 lat ma wspolnego z pospolitoscia. ??? Co jest pospolite w tym otumanionym kraju z godlem orla w koronie. Czy orzel w koronie reprezentuje pospolitosc??? Akcje wszystkich rzadow ostatniego 20 lecia to pozbywanie sie tej pospolitosci . Polska ostatniego 20 lecia to jest Polska elitarna, Polska wasalska, i miedzynarodowy bandyta. Bandyta na amerykanskiej smyczy, ktory genbi i morduje i tylko po to by sie podlizac. I to rowniez ten sam bandyta ktory wieczne skomli i awanturuje sie ze jest ofiarom.

    Okres Prawra i Sprawiedliwosci 2005-2007 to nie jedyny okres bezprawia. Bezprawie zaczelo sie juz w 1989 gdy znany absolwent szkoly podstawowej w sposob bezprawny zatwierdzil Sach-Lipton plan ekonomiczno-gospodarczy dla Polski. I bezprawie jest teraz kiedy w tajemnicy obecny rzad oddal zloza polskiego gazu firmom glownie amerykanskim. (dokladnie Polska bedzie miala 5 zl od kazdego 1000 metrow szesciennych wydobytego gazu, obecna cena 1000 meterow szesciennych gazu wynosi okolo $330.00. Polska dostanie 0.5% wartosci rynkowej tego gazu, bedzie wiec kupowac swoj gas od firm amerykanskich. Sytuacja jak w bylych koloniach).

    Polska ostatniego 20 lecia to klechystan ze sredniowieczna metalnoscia gdzie glupota wrecz zdumiewa. Chociazby ten gas jest dowodem.

    Solidarne zdradzieckie pyski, uczestnicy obrad okraglego stolu i pijackich orgii w Magdalence dominuja polityczna scene przez ostanie 20 lat. Wykastrowany wyborca nie jest w stanie wyeliminowac te zdradzieckie pyski z polityki. Jedyna nadzieja (niestety) sa katastrofy jak ta w Smolensku. W obecnych wyborach prezydenckich jest to rowniez widoczne. Te same zdradzieckie mordy ktore juz pokazaly swoja ulomnosc beda znow kandydowac. Mniejsze zlo wygra.

    Obecny rzad niczym sie nie rozni od tego z okresu 2005-2007. Instytut hanby IPN ktory wtedy powstal ciagle instnieje i nie bylo zadnego rozliczenia odnosnie bezprawia z tamtych lat. Nikt nie zostal o to oskarzony i sadzony. Morderstwo Blidy ciagle jest nie wyjasnione i to obecny rzad nie robi zadnego postepu w sledzstwie. A osoba bezposrednio odpowiedzialna za szczucie i smirec Blidy J Kaczynski kandyduje w obecnych wyborach. Wystarczyl by mi zaledwie tydzien na wyjasnienie tej sprawy. I Tusk moze zrobic to samo, ale postanowil ochraniac mordercow. Nie jest wiec w pozycji ich krytykowac. To te same solidarne zdradzieckie bagno.

  105. Gratulacje dla redakcji za nagrodę historyczną „Polityki” dla Magdaleny Grochowskiej, autorki znakomitej biografii Jerzego Giedroyca. Lepiej nie można było wybrać.

  106. ET – 10:02
    A wiesz ty chociaż o czym ja tam napisałam?
    Widziałeś ten koszmar – pomnik?

  107. Panie Redaktorze,

    A w sumie to dlaczego IV RP mialaby zginac ? Skoro jest to koncept wciaz wyimaginowany, to dla sporej czesci spoleczenstwa IV RP bedzie nadal pobudzac wyobraznie i stanowic punkt odniesienie dla ocen rzeczywistosci.

    Prosze zwrocic uwage z jakim trudem umiera w wielu glowach peerel – system pogrzebany ponad od ponad 20 lat, a jednak wciaz zywy i uzywany jako referencja, wciaz do tego samego: do oceny rzeczywistosci.

    Fakt, ze rzeczywistosc skrzeczy podsyca wyobraznie ludzi uciekajacych w idealny swiat wyobrazni wtedy, kiedy trudno jest im sie odnalezc w realu. Nikt z nas nie jest wolny od tej ucieczki, bo kazdy z nas bedzie marzyc o lepszym swiecie w jakims momencie zycia. Jesli chodzi o obecnych niezadowolonych i podatnych na idee IV RP, to z pewnoscia kazdy z nich ma wlasny zestaw przyczyn, ktore wyjasniaja stan zagubienia/wyobcowania/frustracji. Jedne z tych przyczyn istotnie moga miec twarde oparcie w rzeczywistych procesach, inne stanowia zwykle projekcje wewnetrzne, z ktorych wynika magiczne myslenie, ze nowa RP (albo stara peerel) bedzie (byla) lepsza, bo…

    Nie ma spoleczenstwa demokratycznego, w ktorym nie byloby projektow alternatywnych. Czesto sa to rozproszone projekty obywatelskie, a czasem skrystalizowane akcje polityczne, jak np. ruchy separatystyczne. Bardzo czesto projekty te oparte sa na micie, wciaz nie zrealizowanym, i dlatego czystym, niepokalanym, dziewiczym, co nadaje mitowi sile nosna, porywajaca wyobraznie.

    IV RP zadziwia swa zywotnoscia z tego wlasnie powodu, i nawet dwa lata realizacji Polski Kaczynskich nie wystarczyly zeby zdeflorowac mit w wielu glowach. Przerwana w 2007 roku realizacja przeksztalcenia Polski na modle pisowska stanowi dla wielu dodatkowy dowod na to, ze Kaczynscy mieli racje i musza kontynuowac swe „dzielo”, zas katastrofa pod Smolenskiem dostarczyla znakomity ladunek paliwa dramatycznego aby rozpalic do bialosci wyobraznie podatnych (kolor czystosci; czerwonosc jakos nie pasuje do kontekstu). Uwiedzeni mitem nie chca wiedziec lub nie zdaja sobie sprawy z calosciowej mizerii koncepcyjnej IV RP, bo dla nich wazne jest kilka punktow kardynalnych, jakie zawiera w sobie ten projekt. Podobnie jest zreszta z nostalgikami peerelowskimi, z tym ze w tym przypadku sytuacja jest jeszcze dziwniejsza, gdyz – w przeciwienstwie do IV RP – peerel realizowal sie przez 45 lat i oplakane skutki tej realizacji sa doskonale znane. Coz z tego, skoro dzis dla wielu wyidealizowany peerel jest takim samym mitem jak dla innych IV RP: czystym i niepokalanym. Pomnik Gierka nie wzial sie z zanieczyszczenia powietrza czy wody. Bynajmniej ! Pamiec plata figle, podobnie jak niezrealizowane aspiracje.

    Nie ma nic silniejszego w psychologii spolecznej jak potega mitu, a wlasnie w sferze mitow wciaz pozostaje IV RP. I to jest niejako bledne kolo, bo dokad nie dojdzie do pelnej realizacji pisowskiej koncepcji panstwa, dotad mit IV RP bedzie wiecznie zywy jako ucieczka od niechcianej przez wielu rzeczywistosci. Jedyna szansa na przerwanie blednego kola to rzeczywistosc nadajaca sie do zaakceptownia przez jak najszerszy krag spoleczenstwa, Polska sprawiedliwa spolecznie, dynamiczna gospodarczo, otwarta dla swiata i dla wlasnych obywateli. Zadanie trudne ale wykonalne. NIe ma wyboru. Alternatywa jest IV RP, a wiec naprawde warto sie postarac.

    Bo peerel to juz raczej nie wroci…

    Pozdrawiam.

  108. Jacobsky pisze:
    2010-04-30 o godz. 14:09

    Jasny Gwincie, tu nie ma nieporozumienia. Podczas gdy ty i miliony innych budowali, Jacobsky kradl. Jakcobsky sam sie przyznal na tym blogu ze kradl. Kradl po przez wyludzanie korzysci materialnych na ktore nie zapracowal. Dokladne slowa Jacobskego byly „czy sie stalo czy sie lezalo to mu sie nalezalo”. I co wiecej Jakobsky nie pokazal zadnej skruchy. Wrecz przeciwnie, kradl i przyznal sie do tego na tym blogu myslac prowdopodobnie ze dostanie medal za ‚zwalczanie’ PRL-u. Pop przez zlodziejstwo chcial sie postawic w roli kombatanta. Ja takich wojownikow nie szanuje. Jacobsky to jest zlodziejskie nasienie i teraz Kanada musi miec sie na bacznosci.

  109. Oto obiekt mojej absolutnej dezaprobaty. Podobnego koszmaru trudno szukać w całej Polsce pozostałej a i na świecie znalazłby się w czołówce.
    Czy sybiracy nie zasługują na jakiś godny symbol pamięci?
    http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/161/161216.jpg
    ;
    No ale to zupełnie obok aktualnego tematu.
    Dobrze wiedzieć o czym mowa 😉

  110. Bardzo mi przykro p.Passent ale takie wystapienie Kaczynskiego przeciw ;Niemcom i Rosjanom bylo nam potrzebne i bylo w tym momencie sluczne !!
    Robil to beznadziejnie ,prawda ,o czy Jaruzelski robil to ZNADZIEJNIE!
    wszystkie narody tego swiata ,nie przeciwstawily sie NIEMCOM i ROSJANOM;
    my ,my po prostu nie mielismy innnego wyjscia!!
    Salute
    nie dyskutuje …….

  111. POLITYKA 18: Andrzej Lubowski tak zaczyna swoją wersję odpowiedzi na pytanie „Ile afery w Goldman Sachs:

    „Gdy supertani kredyt, niepohamowany apetyt kupujących i banki goniące za zyskiem bez oglądania się na ryzyko doprowadziły do powstania w Ameryce bańki na rynku nieruchomości, prędzej czy później musiała ona pęknąć”

    Absolwent (04-30 o godz. 10:56) niech nie czyta bo znów wpadnie w histerię – ja nie napisałem, że NK jest agentką FSB, ani senatorowie USA. Albo starą swoją starą metodą ad personam, dyskredytowania wypowiedzi ustawić mnie na pozycji ZOMO – to też jest efekt IV RP, która ludziom wypełnionym żółcią podsunęła język – w moim przypadku na pozycje FOX news i IPN (oddział Toronoto).

    Dziwne postawienie sprawy, wszak jak gdy się rozszerzy krąg „winnych” za kryzys, do Sorosa i Sachsa, oraz Paulsona i Blenkfeina doda się kilku senatorów, b. szefa Fed, prez. Busha i grono oddanych urzędników to neolibaralna gadzina się rozrasta. To może mobilizować do walki z nią, albo deprymować, zależy kto chce z nią walczyć. Faktycznie może deprymować. Ale absolwent sam sobie zaprzecza – „A głupi Stiglitz nie miał racji, gdy mówił że jak Wall Street czegoś chce, to dostaje.”
    Nie, nie chodzi mi o „głupi Stiglitz” (nie mylić z Hansem Stirlitzem), ale zdaje mi się, że punkt Stirlitza jest raczej bliższy mojemu, winien jest Waszyngton bo dał Wall Street, a nie Naomi Klein bo jest agentką FSB – jak sugeruje absolwent. Eh, szkoda gadać.

  112. Absolwent & TO
    Poczatki obecnego kryzysu zaczely sie w 1980. Wtedy to Reagan zapoczatkowal polityke zadluzania USA. Historia dlugow US to potwierdza. Gdy w 1984 Reagan wygral druga kadencje skomentowano to ze ‘dlugi nie maja znaczenia’. Dick Cheny powtarzal ten slogan wielokrotnie i w ciagu 8 nieszczesnych lat Busha deficyt rzadu federalnego i handlu zagranicznego US kazdego roku wynisil co najmniej $1 trillion.

    Rok 1984 rowniez byl przelomem z innego punktu widzenia. W 1984 po raz ostatni rzad federalny zasakarzyl duza korporacje do sadu za to ze byla za duza. Chodzilo o AT&T. Sad nakazal rozebrac AT&T na szesc mniejszych i niezaleznych czesci. Przeciwko AT&T uzyto ‘anty-trust’ prawo ktore do tej pory jest wazne ale po 1984 kolejne rzady US postanowily je ignorowac. Co z kolei rowniez przyczynilo sie do obecnego kryzysu.

    Sytuacja ktora teraz mamy nie jest nowa. Kosekwencje niekontrolowanego kapitalizmu widziano juz u schylku 19 wieku. Wtedy to US Kongress wprowadzil Sherman Act w 1890, pozniej w 1914 Clyton Ackt i dalsze poprawki w latach 1933 – 1967. Jeden z tych aktow prawnych powolal anty monopolistyczna komisje i nie bylo problemu z dominacja wielkich korporacji bo nie pozwalano im istniec.

    Ale Reagan to poluzowal w zamian wielkie korporacje zaczely finasowac coraz wieksze wymagania parti politycznych. W rezultacie obecnie w USA rzadza wielke korporacje a rzad federalny jest tylko wykonawca ich woli.

    W kampani prezydenckiej Obama obiecal to zmienic i dlatego nie przyjmowal dotacji od korporacji. Czy mu sie uda nie wiadomo.

    W kulturze ‘dlugi nie maja znaczenia’ kazdy z rzadow 1980-2008 robil co mogl by wyborcy dostrzegli pozytywny wplyw na ich zycie. Ofiarom tego byl kredyt ktory eventualnie wyczerpano. Oczywiscie ze rzady ponosza za wszystko odpowiedzialnosc . Zachowanie wielkich korporacji mogli przeciez kontrolowac gdyby chcieli, gdyby nie siedzieli u nich w kieszeni.

  113. Dwa komentarze o nadchodzących turach wyborów natchneły mnie, jedna sen. Cimoszewicza we wtorkowej „Kropce nad i”, druga tekst red. Żakowskiego w POLITYCE. Otóż w strategii PiS liczą się wybory do Sejmu za jakiś rok. Z tego punktu dla PiS najlepsze będzie, jak Kaczyński ledwo przegra z Komorowskim. Znaczyć to będzie siłę poparcia PiS i Kaczyński nadal w obiegu partyjnej walki z Tuskiem o prawdziwy pałac i prawdziwą władzę. Gdyby Kaczyński nawet wchodząc w koalicję mógł zostać premierem, z prezydentowi z PO dałby niezły wycisk, że aż miło byłoby oglądać. Oczywiście musiałby wygrać z Tuskiem, mógłby liczyć na nową amunicję w postaci … a widzicie, macie pełną władzę i jest jeszcze gorzej, niż jak mieliście tylko 2/3, nie mówiąc o tym jak było za moich rządów.

    To jest jedno prawdopodobieństwo, na bazie tez Żakowskiego (on ciągle rozmyśla jak tych liberałów przytrzymać na wodzy 😉 ). Na przeciwnym końcu są prawdopodobieństwa Cimoszewicza, który mówi – Komorowski prowadzi, ale trzeba posłuchać innych kandydatów, co maja do powiedzenia. „Innych” – u Cimoszewicza inni to Olechowski, Pawlak, Napieralski, ale absolutnie nie Kaczyński, on tego kandydata wyklucza – i za to lubię Cimoszkę. Pomyslmy, czy jest możliwe coś gorszego dla Kaczyńskiego, aby odbyła się druga tura 4 lipca i w niej on nie brał udziału. Np. w I turze: Komorowski – 35%, Olechowski – 28%, Kaczyński – 25% …

  114. Jeszcze POLSKA nie zginela ,kiedy MY zyjemy ,
    MY ZYJEMY !!! MY ZYJEMY!!!????
    Ach ,ach zapomnialam ,dziekuje Panie generale Jaruzelski ,ze
    zyje ,,ich war bereit !!!! jak w powstaniu warszawskim !!
    dziekuje Panie Kaczynski ze dolozyl Pan Niemcom i Ruskim ,a co nie byla
    prawda ??´
    Byla !!!!/sprawdzilam!/
    Salute
    nie dyskutuje ,jestem pewnie typowym oportunista !!

  115. http://www.nytimes.com/2010/04/30/business/30case.html?hp

    Prokuratorzy federalni z NYC dobierają się do Goldman Sachsa. Wbrew pospolitym opiniom blogowym, trzymam kciuki za prokuratorów. A może w zgodzie z opiniami, cholerka wie, jakie są opinie, oczywiście pomijam te, które są histeryczne.

  116. ET pisze:

    2010-04-30 o godz. 11:45

    Dziekuje.

    Krzyk w odpowiedzi na katastrofe byl refleksem biologicznym natomiast inne wyartykulowane dzwieki byly juz gra ktora ukazala paskudny charakter czlowieka.

    Slawomirski

  117. Gomez pisze:

    2010-04-29 o godz. 20:54

    Ja pisalem o moim niezyjacym wujku Mikolaju Samsonowiczu wiezniu Workuty.

    Herling Grudzinski jest wymieniony jako model postawy spolecznej nie zezwalajacj redaktorowi Passentowi na relatywizowanie przeszlosci i granie roli mentora.

    Prosze czytac wpis uwaznie jednoczesnie przepraszam za bledy.

    Slawomirski

  118. I widzisz, jasny gwint,

    ja nie nazywam nikogo zlodziejem, nie wmawiam, ze kradl i nie wymyslam dowodow na poparcie rzucanych inwektyw. Generalnie nie mam zamiaru znizac sie do poziomu schizofrenikow, ale jesli Ty zamierzasz czerpac z ich argumentacji, to Twoja sprawa.

    Do peerelu ma prawo miec wlasny stosunek, w tym powtarzac to, co widzialem na wlasne oczy: „czy sie stoi, czy sie lezy…”, jednak czy moja postawa czynie mnie zlodziejem – nie sadze, choc byc moze Ty, zainspirowany bredzeniem schizofrenika bedziesz mial inne zdanie, do czego rowniez masz prawo.

    Z tym ze zachowaj to zdanie dla siebie, bo inaczej popadniesz w to, co mi zarzuciles: w kanjactwo i taka sama hipokryzje.

    Pozdrawiam.

  119. MAJK pisze:

    2010-04-29 o godz. 21:08

    Zarzucam redaktorowi Passentowi relatywizowanie przeszlosci i brak nieustannego krytycyzmu systemu totalitarnego.

    Slawomirski

  120. Jacobsky
    Dwie uwagi.

    W IV RP (przed jej zdeflorowaniem 😉 ) nie dostrzegasz jednego. Na jesieni 2005, gdy tworzyła się jej rzeczywistość polityczna, JK był na pozycji obrotowego. Nie miał większości w Sejmie, do wyboru miał oczekiwaną przez miliony wyborców koalicję z PO, oraz koalicję z RM. Oferta jaką przedstawił PO została odrzucona, debatowano o tym, jaka PO jest niewdzięczna, itd. Zamiast długich stron umowy koalicyjnej z PO podpisał krótką umowę z o. Rydzykiem. Umowa ta formułowała jeden cel i wyglądała ona tak:

    ZATOPIĆ PLATFORMĘ
    (i dwa podpisy).

    RM wywiązywało się z tej umowy solennie (i dalej to robi). Wszyscy i wszystko co platformiarskie (d. różowe), czy to Geremek – „dobrze, że umarł”, „Bolek” Wałęsa, „bufetowa” Gronkiewicz-Waltz, czy „wnuk dziadka z wehrmachtu” Tusk, było przedmiotem nienawistnego ataka na antenie mediów z Torunia. JK obiecywał, że Platforma się rozpadnie i PiS wchłonie jej prawe skrzydło. Jakimś cudem i zamiarem boskim tak się nie stało, ale RM nadal nadaje, podwaliny ideologiczne pod IV RP żyją swoim życiem, nazwa kampanii może się zmienić.

    Niebezpieczeństwo przeszło. Ale alarm trwa.

    Po drugie, nie wiem dlaczego zajmujesz się analfabetyzmem, wszak PRL już go podobno wyeliminował, w dołach społecznych też. Oto masz tekst:

    Dokladne slowa Jacobskego byly “czy sie stalo czy sie lezalo to mu sie nalezalo”.

    Tylko analfabeta nie potrafi odczytać ze zrozumieniem, przecież nie napisałeś – „to mi się należało”, lecz „to MU się należało”. Niby jedna ważna literka, a jednak język polski sprawia trudność. Ale to nie jest pierwszy dowód analfabetyzmu u tego delikwenta.

  121. http://michaelmoore.com/words/latest-news/goldman-sachs-was-top-obama-donor

    Opinie na temat relacji Obama – Goldman Sachs są jak widać podzielone.

  122. Artur pisze:

    2010-04-30 o godz. 02:28

    Jesli tak jest to prosze glosowac na opozycje w nadchodzacych wyborach.
    Ja nie bede glosowal bo nie mam do tego moralnego prawa. Od 30 lat mieszkam poza krajem.

    Slawomirski

  123. Jacobsky,
    Mamy też krypto-Rydzyków. Nieco tylko mniejszą nienawiść siejących, ale z równym przekonaniem sączących żółć – „Gdyby tak nie było, to by nie było tak, jak było.”

    Bezczelnie wciskają rozumnemu przecież narodowi takie oto „logiczne” wywodu – „… w III RP szyldy głównie wymieniano, nie zmieniająć istoty funkcjonowania instytucji państwowych, że gnił system prawa, że państwo okazało się niewydolne i dekadenckie przez 20 lat, że żyło z wyprzedaży swego majatku w lombardach …”. Bezczelne wciska się ciemnotę ludziom w znaczącej większości akceptującym rynki finansowe i prywatyzacje twierdząc, że gdy z KC zrobiono GPW, to nie zmieniono istoty funkcjonowania instytucji państwa, bo GPW to lombard. Pleść koszyki, a nie głupoty na blogu – jak mawia TJ.

    Jeden przeszedł, ale alarm trwa.

  124. otago pisze:

    2010-04-30 o godz. 12:20

    „eskapada pana prezydenta Kaczyńskiego do Katynia z początku kwietnia 2010 roku pochłonęła więcej ofiar, niż stan wojenny ”

    matematyczny rozum

    P.S.
    to nie komplement

    Slawomirski

  125. ET pisze:

    2010-04-30 o godz. 14:39
    Poczekam, az sie jeszcze paru takich jak Pan dolaczy.
    Wtedy spuszcze za wami wode.

  126. POLONIA-SAWA pisze:

    2010-04-30 o godz. 15:36

    Religijny symbol pomnika nie oddaje prawdy o obywatelach polskich zeslanych na Sybir – dezinformuje.

    P.S.
    Oczywiscie ze jest paskudny tak samo jak pomnik Chrobrego przy Swidnickiej.

    Slawomirski

  127. POLONIA-SAWA pisze:

    2010-04-30 o godz. 15:36

    Przepraszam.
    Adresat to ANCA.

    Slawomirski

  128. Zaklamanie i dwulicowosc Pana Passenta sa absolutnie fenomenalne. Sedzia Baltazar Garzon biedna ofiara prawicy. Fakt, ze dziala ponad prawem. lamie to prawo i podejmuje dzialania naruszajace porozumienia i postanowienie amnestii nie ma tutaj wiekszego znaczenia. Chce rozliczac Franco po 70 latach, ale juz nie komunistow ktorzy mordowali na pniu za samo podejrzenie przychylnosci dla Franco. Socjalisci-komunisci wiadomo moga mordowac bezkarnie co zreszta wykorzystuja w pelni. Ich rozliczenia nie dotycza. Pan Passent zapewne rozwnie gorliwie domaga sie rozliczenia PRL i jego zbrodni przeciwko narodowi Polskiemu. Tylko jak rozliczac siebie? Rownie goraco Pan Passent zapewne by chcial zeby polscy prokuratorzy badajacy sprawe katastrofy pod Smolenskiem przestali powolywac sie na przepisy prawa i zaczeli prowdzic dochodzenie na swoj wlasny uzytek i przestali tlumaczyc sie ze gospodarzem postepowania sa Rosjanie. Cos jak sedzia Garzon.
    Gorazon tropil Pinocheta ale juz Castro mordercy znacznie bardziej zasluzonego nie. Pierwszy pozbywajac sie komunistow uratowal chilijska niepodleglosc i gospodarke, stworzyl najbardziej stabilna gospodarke na kontynencie gdzie standard zycia przecietnego obywatela jest najwyzszy w calej Ameryce Poludniowej. Na koniec dobrowolnie oddal wladze. Pan Passent doskonale wie jak wygladalo obalenie Alliende i co o tym mysleli Chilijczycy ale tego niegdy nie przyzna publicznie. Castro mordujac i niszczac fizycznie cala opozycje, zniszczyl kraj, wypaczyl spoleczenstwo, zruinowal gospodarke ale nie jest w kregu zainteresowan sedziego Garzona. Mimo, ze na Kubie gnija w wiezieniach opozycjonisci intelektualisci (moze intelektualista Passent by sie zainteresowal?) Komunisci-socjalisci nie moga jednak odpuscic jedynemu czlowiekowi w swiecie ktoremu udalo sie wygrac z komunizmem i to ich wlasnymi metodami. Lewactwo swiatowe nie moze tego darowac. Garzon symbolem walki o sprawiedliwosc? Tylko Pan Passent mogl wymyslic cos takiego. Zaklamanie i dwulicowosc fenomenalna.

  129. ANCA_NELA pisze:

    2010-04-30 o godz. 15:06
    ——————————

    Szanowna ANCO-NELU,

    a cóż ty chcesz od tego przepięknego , zarówno artystycznie, jak i ideowo pomnika.
    Piękno tego pomnika polega na genialnej węcz prostocie. Artyście udało się osiągnąć kwintesencję skrótu formalnego/artyzm/, powiedziałbym osiągnął niespotykany dotychczas w sztuce rzeźbiarskiek, efakt skrótu w skrócie. Płaczyzna monument z małym wycięciem w górnej jego części/cóż ca wyczucie proporcji/, skontrastowana formą krzyża , doskonale współgrającą zarówno z wycięciem, jak i z całą płaszczyzną. Zwróć uwagę ile emocjonalnych skojarzeń wyzwala u obserwatora idealne do zamierzonego przekazu pochylenie krzyża. Możemy równocześnie, dzięki takiemu wyczuciu artysty, dostrzec zarówno niewyobrażalną pokorę krzyża/Chrystusa, Kościoła/ wobec człowieczego losu, a jednocześnie odebrać z tego przekazu wielką Nadzieję, że Krzyż pokona wszelkią krzywdę wyrządzoną człowiekowi ,który bezgranuicznie krzyżowi zaufał, i wyzwoli każdego z takich ludzi z każdych!!! okowów zniewolenia. Gładka , duża płaszczyna może symbolizować tylko jedno-świat bez krzywd-gładki , czysty/artystycznie-forma/ jednorodny , taki sam dla wszystkich…
    W obecnych czasach, kiedy wszystkie twórcze możliwości formalne w rzeźbie pomnikowej dawno się zużyły, znalezienie takiegi prostego rozwiązania, z tak olbrzymim ładunkiem przesłania i potężnej,choć dyskretnej ekspresji- to nieomal cud.
    Jeśli uda mnie się odnaleźć na mapie samochodowej miejsowość Wrocław, to nic mnie nie powstrzyma, żeby w przedwidywalnym czasie pojechać tam z kamerą video i obfilmować dzieło , aż do pełnego nasycenia duchoweho.
    Pozdfrawiam, Sebastian

  130. Pan the mentor

    Czy Szanowny pisze rowniez: „awanturuje sie, ze jest sierotom” ? Albo „nie jestem idiotom” ? Albo „nie jest w stanie wyeliminowac te palanty…” ? I „Te samo prostactwo” ? Jesli pisze, to w porzadku. Jacobsky sam sobie biedy napytal wdajac sie w polemike z „sierotom”, „palantem” czy „prostakiem”. Upiekszenia w rodzaju „miedzynarodowa bandyta” i „zdradziecki pysk” czynia jezyk i styl Szanownego bardziej powabnym. Zycze wiekszej dufnosci w swe talenta I pozostawiam w zboznym przekonaniu, ze „Jedyna nadzieja (niestety) sa katastrofy, jak ta w Smolensku”.

  131. Z OKAZJI ŚWIĘTA PRACY 1 MAJA PRZESYŁAM WSZYSTKIM LUDZIOM PRACY NAJLEPSZE ŻYCZENIA. Szczególne przesłanie przekazuję wszystkim oszukanym ofiarom banków amerykańskich, bezrobotnym, emigrantom za chlebem, żyjącym w nędzy i upodleniu dwu miliardom mieszkańców slamsów, których dochody nie przekraczają dolara dziennie, bez dostępu do wody i żarówki. Wszystkim wydziedziczonym Polakom, ofiarom zbrodniczej doktryny neoliberalnej, tym bez pracy i tym przeznaczonym na przemiał. Tym których nie stać na leczenie, wypoczynek, edukację i dostęp do kultury.
    Wszystkim ofiarom mordów i bombardowań w Jugosławii, Iraku, Afganistanie i Palestynie.
    Niech się święci 1 Maja.

  132. Trzy po trzy na tym blogu
    u długiego łikendu progu.

  133. ANCA_NELA, 15.06. Dzielę z Tobą ogrom oburzenia z powodu brzydoty obelisku. Kiedyś Hydral był wielkim i nowoczesnym przedsiębiorstwem. Sądząc po wielkości krzyża nie pozostało z niego chyba nic. A co z ludźmi?
    Przesyłam Ci najlepsze życzenia 1 Majowe.

  134. Nadojadło mi już roztrząsanie medycznego fenomenu skłonności ok 20% Polaków do paranoi. Myślę,że genetyczna analiza populacji wskaże rozwiązanie problemu. Szczerze współczuję dotkniętym tą przypadłością, bo ileż można żyć wśród wrogów i spisków? No, chyba, że tak lubią, ale wtedy niech może nie zatruwają życia wszystkim innym. Ja wiem? wydzielić kilkanaście powiatów? Zbudować kilka klasztorów warownych? Zamówić serię zegarów „chodzących do tyłu?”Ja im nie żałuję; też mają prawo do części wspólnego dobra.

  135. Telegrafic 18.05
    Napisanie prawdy na temat finansowania Obamy przez Goldmana & Sachsa przechodzi twoje mozliwości ( sponsor ci zabronił ?)
    Gdy wejdziemy na news CNN i trochę w nim pogrzebiemy, okazuje sie że szef Goldmana Paulson finansował WYŁĄCZNIE republikanów, natomiast pieniadze na funduszu Obamy 900k USD pochodziły od EMPLOYES, czyli pracowników Banku !!!!
    Natomiast reszta pracowników G&S finansowała w wysokości 300 tys USD Republikanina Johna Mc Caina !
    Dla takiej firmy jak G&S milion USD to pocketmoney !

  136. ANCA_NELA, 15.06.
    To bardzo popularny motyw we współczesnej polskiej sztuce narodowo-sakralnej. Pomnik wpisuje się w nurt tzw „zapór przeciwczołgowych” dla których inspiracją był Wał Pomorski, linia Maginota bądź np Międzyrzecki Rejon Umocniony. Z tego nurtu wywodzi się również stlistyka kościołów”skoczni narciarskich” budowanych z zapałem w końcówce lat 80-tych. I zapewniam Cię, że ten pomnik nie jest jeszcze najbrzydszy. Istnieje specjalistyczny blog dokumentujący ochydztwa współczesnej polskiej architektury i zagospodarowania przestrzeni. Postaram się odszukać adres.
    Pozdrawiam
    Jacobsky – wyrażam solidarność z Twoimi obserwacjami dotyczącymi pracy w PRL. Gdy sobie przypominam pracę w drugiej połowie lat osiemdziesiątych to podsumować ją można jednym zdaniem – Ludzie udawali, że pracują a państwo udawało, że im płaci.
    Pozdrawiam

  137. TO 18.05
    Telegraficowi do sztambucha
    Co robić gdy nie jesteśmy w stanie
    odpowiedzieć na żadne pytanie?

    Oskarzamy polemistę o histerię !!! WIELOKROTNIE !!! BEZ PRZERWY !!!
    Albo (Wersja Kisiela) : mówimy „śmierdzi ci z gęby”
    W zasadzie nie ma żadnej róznicy między wersja 1 i 2.
    Wersja TO wszelako jest twórczym rozwinieciem wersji Kisiela ! 🙂

  138. Ja czekam z niecierpliwością, aż szanowny kandydat na prezydenta (J. Kaczyński)przemówi. Czekam dlatego, że wraz z jego powrotem medialnym, powróci IV RP. Być może wtedy część Polaków, którzy obecnie są jeszcze w jakimś transie po katastrofie i ochoczo zapisują się do PiS, przebudzi się.

    Z niewątpliwej tragedii jakiej doświadczyła Polska, Polacy (jak można było przewidzieć) niczego się nie nauczyli. Wciąż jest to ten sam naród, który głównie kieruje się tylko swoimi emocjami i wystarczy na nich zagrać, aby osiągnąć zakładany cel. Jeśli Polacy popełnią ten błąd, i wybiorą kandydata PiS na prezydenta, to nie mamy się czego obawiać, bo będzie to strzał do bramki dla tej partii. Spowoduje on (ten strzał), że Polacy podziękują pisowi w przyszłorocznych wyborach. Tylko, że znów droga do względnej normalności będzie dłuższa.

    Co nie oznacza oczywiście, że Polska pod rządami PO jest bez zarzutu, ale na pewno lepsza niż Polska pisowska. Nie spotykamy się z taką ilością paranoi, jaką mogliśmy doświadczyć kiedy przy sterze było PiS i spółka.

  139. @”jasny gwint” – priwiet !
    WODNIK53
    PS: i na pohybel rusofobom

  140. YYC pisze:
    2010-04-30 o godz. 18:57
    Gorazon tropil Pinocheta ale juz Castro mordercy znacznie bardziej zasluzonego nie. Pierwszy pozbywajac sie komunistow uratowal chilijska niepodleglosc i gospodarke, stworzyl najbardziej stabilna gospodarke na kontynencie gdzie standard zycia przecietnego obywatela jest najwyzszy w calej Ameryce Poludniowej. Na koniec dobrowolnie oddal wladze. Pan Passent doskonale wie jak wygladalo obalenie Alliende i co o tym mysleli Chilijczycy ale tego niegdy nie przyzna publicznie.
    _____________________
    A. Pinochet obalił prezydenta swojego kraju przy pomocy amerykańskich kanonierek. Amerykanie bardzo nie chcieli, żeby chilijskie zasoby rudy molibdenu dostały się via NRD w niepowołane ręce. A molibden bardzo się przydaje do produkcji stali stopowej przydatnej do produkcji np. pancerzy czołgów. I to było spiritus movens puczu Pinocheta.
    Chilijczycy do dzisiaj nie mogą się doliczyć ofiar puczu i rządów don Augusto. Co myślą o Pinochecie możemy wnosić z tego, że po jego śmierci armia nie zgodziła się na pogrzeb z należnymi honorami. Armia skremowała jego zwłoki i w gestem „pst” oddała rodzinie prochy w jakiejś puszce. Słyszałem, że była to puszka po fasoli.
    Z tego co wiem, to w Chile nie ma żadnego pomnika Pinocheta. A obalony prezydent S. Allende ma okazały nagrobek na cmentarzu i obelisk przed gmachem parlamentu w Santiago.

  141. Dla najbardziej „pro-platformerskiego” ni-Kanadyjczyka (po prawdzie Kanadyjczyk „prawdziwy” to Mohawk, Irokez, Black-Foot czy inszy „czerwonoskóry”), ni-Polaka tylko tyle mam do dodania:
    – im bardziej Platforma zatopiona (czy podtopiona) tym lepiej dla Polski. Tym lepiej dla zjednoczonej i jednoczącej się Europy (bo to obniża rangę i znaczenie „Imperium Dobra” na świecie, a to z kolei jest po prostu dobre i korzystne dla świata).
    I może korzystnie dla świata jest, że teraz akurat Prezydentem „Imperium Dobra” jest afro-amerykanin. Popatrzy inaczej – bo co nie jest korzystne dla Ameryki, może być korzystne dla świata: świat nie jest bowiem Ameryką. To ona jest TYLKO częścią świata.
    Na pohybel dogmatykom !
    WODNIK53

  142. Sebastianie!
    http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/161/161215m.jpg
    Nie musisz się męczyć i szukać tego Wrocławia na mapie ani taszczyć aparatury. Fotka od tyły też jest 😀

  143. http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/161/161215.jpg
    Tamten był o wiele za mały, aby docenić detal. Przepraszam i się poprawiam.

  144. Jakąż to rozmaitością talentów
    świat nasz przepełniony:
    gdy jedni koszyki
    pleść po ciemku mogą,
    drugim wychodzą
    w blasku dnia androny.

  145. @telegraphic observer pisze: 2010-04-30 o godz. 16:53
    Szanowny TO, gwałtownie ociepliło się w Warszawie. Pierwszy, właściwie letni dzień. Przeniosłem się na Kabaty, cudowne, natlenione miejsce, w ogólnie zasmrodzonym mieście.
    Piję Mulderbosch, Sauvignon Blanc, 2007 i po raz któryś utwierdzam się w przekonaniu, że wina z południowej półkuli są fenomenalne.

    Otworzyłem komputer po przeczytaniu głównych artykułów politycznych Polityki (pierwsze strony) i felietonów na końcu.

    I widzę, że ciężko, społecznie pracujesz.
    Dziękuję i pozdrawiam

  146. Geometria krzyża musi dezinformować tych, co bezradnie wlepiają wzrok w jego ramiona, szukając właściwej drogi na skróty.

  147. G.Okon pisze:
    2010-04-30 o godz. 20:01

    Okoniu zastanów się nad znaczeniem tekstu i przeczytaj go ze zrozumieniem, a nie podkreślaj błędy. Sam ich w swoich tekstach dawniej sadziłeś tysiącami i ci to nie przeszkadzało. Mnie też nie, bo chodziło o przekaz. Teraz ci przeszkadza bo to napisał The Mentor, tobie niewygodny. Polonisto z bożej łaski ten tekst jest nie po twojej prawicowej i paternalistycznej myśli. Myślisz, że żyjesz w lepszym świecie! Otóż oświadczam ci, że się mylisz. Bez pozdrowień, a już bron boże życzeń pierwszomajowych.

  148. Kilka słów o utopii IV RP.

    Gospodarz zapoznał blogowiczów z listą praktycznych poczynań podjętych przez reformatorów z PiSu na okoliczność kładzenia podwalin pod IVRP. To są fakty. Znajdują sie tacy, którzy polemizują z Redaktorem ignorując wypunktowane przez niego działania powzięte przez ludzi PiSu na przedpolach IVRP.

    O czym mówią te poczynania? Ano, o tym, że idea IV RP przerosła PiS, a szczególnie przywództwo tej partii.
    Słaby politycznie, koncepcyjnie, kadrowo PiS, gdy objął władzę w 2005 roku musiał się ograniczyć do działań pozornych – przepychanek słownych, propagandowego wyrzekania na paskudną rzeczywistość oraz sięgania po ręczne sterowanie wymiarem sprawiedliwości i organami ścigania.

    Projekt IV RP ze względu na swoją naturalną „globalność”, głęboki zasięg społeczny, nie mógł być zrealizowany przez partię tak cienką, jak PiS, ze słabym, niezdecydowanym, mało operatywnym kierownictwem (nie mylić gestów rytualizujących zwierzchnictwo z przewodzeniem, a propagandowego pohukiwania z umiejętnością zjednywania ludzi).

    Jak wskazuje historia, w 20 wieku na świecie koncept wymagający takich generalnych przemian społecznych i ustrojowych, jak projekt IV RP, udało się zrealizować nielicznym ekipom, w społeczeństwach które nie powąchały demokracji i osłabionych wojną, np. Rosja carska, np. Chiny 1948, Kambodża 1975, a także w państwie prawa – Niemcy, 1933 rok, z narodem przechodzącym kryzys tożsamości po przegranej wojnie, państwem porażonym przez chaos wywołany perturbacjami ustrojowymi, wrzeniem społecznym zaindukowanym przez rewolucję w Rosji i przesileniem ekonomicznym będącym skutkiem wojny i globalizacji.

    Dzisiejszy pomysł IV RP wyewoluował z kolejno kreowanych przez kanapowe środowisko Kaczyńskich i Dorna wariantów idei naprawy państwa noszących różne nazwy – przyspieszenia, walki z grubą kreską, dekomunizacji, lustracji, walki z układem.

    W PiSie i wokół niego istnieją dwie zasadnicze grupy interpretatorów walki o IV RP. Jedni uważają, że pierwszym celem w tej bitwie o Polskę powinna być dejudeizacja, demasonizacja i devolksdojczyzacja elit (to ludzie stojący bliżej Ojca Dyrektora i niektórych kręgów episkopatu). Drudzy twierdzą, że zasadniczym mechanizmem odnowy powinna być eliminacja, wykurzenie z posad mas czerwonych agentów ( z reguły uśpionych), którzy zagnieździli się w gospodarce, administracji rządowej, wojsku i mediach. Tak uważają ludzie stojący bliżej Macierewicza i Kaczyńskiego, takie jest nadal, jak wynika z jego wypowiedzi, zdanie Dorna.
    Obie grupy zgadzają się, że konieczne jest natychmiastowe przegonienie wszelkich złodziei, malwersantów, kombinatorów, Sorosów, Goldmanów Sachsów i innych obcych szkodników.

    Należy zwrócić uwagę na wymowną zbieżność wymienionych powyżej na ostatnim miejscu zamiarów PiSu z postulatami skrajnej lewicy, skrajnej prawicy i wszelkich środowisk radykalnych.

    Ciekawe jest też, że wszyscy gardłują o ukaraniu winnych, ale nikt nie podaje konkretnych rozwiązań – wieszać na latarniach, uruchomić sądy doraźnie, utworzyć specciała takie, jak w Rosji po rewolucji, jak w Niemczech na etapie denazyfikacji? Nikt nie jest w stanie podać konkretnych rozwiązań – jak w praktyce miałaby wyglądać realizacja takich zamierzeń.

    Wszystkie warianty koncepcyjne IV RP stawiają na pierwszym miejscu walkę z wrogiem wewnętrznym.
    I to właściwie wszystko, cały rdzeń teorii IV RP. Nad resztą PiS będzie się zastanawiał w trakcie walki – jakie instytucje budować, jak wzmacniać władzę, jak zjednywać społeczeństwo.
    Przykładem instytucji, którą utworzono dosłownie w biegu, w walce, jest CBA, niechlujnie zorganizowana, naprędce obsadzona wiernymi towarzyszami, obdarowana nadzwyczajnymi uprawnieniami. Gdyby to była powtórka 1918 roku, to powstałaby regularna Czeka.

    Zasadniczą reformą państwa, doskonaleniem jego ustroju w kierunku pomocniczości dla inicjatyw społecznych, do współpracy międzynarodowej bliższej (Unia) i dalszej, do wyzwań globalizacji, PiS nigdy się nie przejmował. Struktury ustrojowe przyszłego państwa są w koncepcji IV RP zarysowane bardzo mgliście, ad hoc, są to właściwie pobożne życzenia typu – państwo ma być silne, ma tak pracować, aby prawi obywatele byli zadowoleni, a lewi drżeli.

    Stwarza to szerokie pole do dowolnych interpretacji. Wielość używanych określeń typu „silne państwo”, „musimy zdecydowanie”, „nie możemy tolerować”, „nie możemy pozwolić”, wskazuje na autorytarny model państwa, coś podobnego, jak Polska Piłsudskiego w wyobraźni jego współczesnych prawicowych wyznawców – jeden naczelnik, tysiące uczciwych, zdyscyplinowanych urzędników z patriotycznym oddaniem trudzących się dla państwa i narodu (nie – obywateli, tzw. społeczeństwo obywatelskie, to pomysł różowych, polskojęzycznych pseudopatriotów) oraz organiczna praca narodu.

    Co ciekawe, to państwo, jak wynika z mglistych zapowiedzi jego projektantów, ma być jednocześnie autorytarne, socjalne i konkurencyjne rynkowo. Te trzy postulaty można połączyć szybko, doraźnie tylko przy gospodarce wojennej, ale i wtedy państwo jest zmuszone opiekę socjalną częściowo zastąpić propagandą historyczno-patriotyczną.

    Nic dziwnego, że retoryka PiSu nieraz dryfuje w stronę narodowego socjalizmu obdarzanego przez spolegliwych publicystów mianem populizmu. Splot postulatów autorytaryzmu, odsunięcia od władzy obcych, opiekuńczości i ekonomicznej efektywności, a wszystko od zaraz, zwykle prowadzi na tego rodzaju manowce.

    Pierwotny pomysł uzdrawiania państwa po latach komunistycznej degrengolady należał do Dorna i miał postać utopijną – rządów stu (liczba umowna) wybranych ludzi o nieposzlakowanej uczciwości, którym by powierzono władzę i którzy swoimi sprawiedliwymi decyzjami zaprowadziliby w Polsce porządek społeczny, ekonomiczny i ustrojowy stwarzając w ten sposób podwaliny pod nowe państwo, coś jak rządy Pinocheta w Chile.
    Utopia pomysłu polega na tym, ze nie wiadomo, kto miałby tym sprawiedliwym powierzyć władzę – papież, ONZ, Rada Polityczna PiSu, konwent seniorów, plebiscyt narodowy? Oraz na tym, że człowiek sprawiedliwy + niesprawiedliwa materia nie tworzą idealnie zgodnej pary. Zawsze i wszędzie czyha ten cholerny kompromis. A jeśli kompromis, to jaki? Itd, itd.
    Utopia jest piękna. Na papierze.

    Nie będę wnikał w genezę tej idei i w konkretne polityczne propozycje wywiedzione z projektu IVRP. Już na etapie tworzenia zarysów przemian i mechanizmów je generujących było widoczne, że projekt ten nie może stać się niczym innym, jak obsesją. Powód najważniejszy, to niewspółmierność siły politycznej i zasobów kadrowych, jakie miało do dyspozycji środowisko PC, a potem PiSu, do skali zamierzenia. To się nie mogło udać i tak się stało.

    Projekt jako pierwsze posunięcie zakładał dekomunizację, a w późniejszym wariancie „zburzenie układów” (to jest coś takiego, jak zniszczenie klas wyzyskujących w marksiźmie).

    PiS po objęciu władzy w 2005 roku zaczął jego realizację od przeprowadzenia dwóch przedsięwzięć – dekomunizacji poprzez lustrację i deagentyzacji poprzez likwidację wywiadu i kontrwywiadu.
    Co bardziej gorliwi i pozbawieni wyobraźni politycy PiSu mieli nadzieję na sensacyjne odkrycia, jak ujawnienie licznych byłych agentów obcych wywiadów (głównie radzieckiego i rosyjskiego) wśród konkurentów na najwyższych szczeblach polityki oraz masowe demaskacje tajnych współpracowników bezpieki poprzez energiczne kwerendowanie zasobów IPNu. Tak się nie stało. Góra urodziła mysz. Wiara w tabuny tajnych współpracowników runęła w gruzach, tylko nieliczni obsesjonaci nadal podtrzymują teorie o wrogach za każdym rogiem.

    O słabości merytorycznej PiSu świadczy ustawa lustracyjna, której nie trzeba było wywracać, sama się zawaliła z hukiem, na tak wiotkich i łamliwych nóżkach postawiło ją chciejstwo, niekompetencja i nieudolność kierownictwa partii. Jeśli partia, która ma wypisane złotymi zgłoskami na swoich sztandarach hasła walki z układem, wymiany elit i budowy nowego ustroju, nie potrafi sensownie pokierować procesem legislacyjnym dotyczącym jednej ustawy, to czego można oczekiwać w dalszej perspektywie?

    Wielkie dzieła społeczne wymagają kilku rzeczy na raz – kompetentnych i charyzmatycznych przywódców, silnego i zdecydowanego środowiska politycznego jako zarzewia przemian oraz, co najważniejsze, przynajmniej w pierwszym momencie, mobilizacji mas, czyli zjednania większości społecznej do swoich poczynań, uwspólnienia poczynań reformatorskich poprzez współdziałanie władzy i społeczeństwa.

    PiS, jak na to wielkie zamierzenie jakim jest IV RP, był i jest środowiskiem mało licznym, słabym ideowo, nie posiadającym charyzmatycznego przywódcy, złożonym z działaczy mało kompetentnych, jeśli chodzi o praktyczne przedsięwzięcia polityczne, dlatego też nie zdołał nigdy, mimo wytrwale ponawianych prób, uzyskać wystarczająco licznego poparcia społecznego dla swoich pomysłów.

    Nie te idee, nie ci ludzie, nie taka propaganda. Idee fałszywe, ludzie niesprawni, propaganda nieskuteczna – cechująca się prywatnymi inspiracjami przywództwa, odwetowością personalną, skrajnymi sądami, ekstremizmem scenariuszy, pomówieniami (wnuk Wermachtu, afera bilboardowa, alimenty Dorna, itp.), totemizacją argumentów, sakralizacją pisowskiego stosunku do świata, zawłaszczaniem definicji takich pojęć, jak patriotyzm, ojczyzna, bohaterstwo, uczciwość, prawość.

    Propaganda skupiająca się nie na obietnicy nieba, a na walce z szatanem poprzez czarną prezentację przeciwników politycznych, nawiązująca do responsu emocjonalnego elektoratu, daje zwykle natychmiastowy odzew, ale bardzo nietrwały.
    Emocje łatwo się ulatniają, ludzie zapominają. Jeśli nie mogą zobaczyć na własne oczy, usłyszeć, dotknąć rozbudzoną wyobraźnią szatana, przestają o nim myśleć.

    Taka propaganda jest efektywna tylko w przypadku nieustannego kucia – bodźcowania elektoratu straszeniem bliskiej klęski, kreowaniem tabu’w, które nakazują kultowe gardzenie przeciwnikiem, tworzeniem czarnych legend o konkurentach politycznych typu – Tusk ma wilcze oczy, popatrzcie na niego, to jest zły człowiek, Komorowski jest pachołkiem Tuska, Sikorski agentem jednego z państw zachodnich, Rostowski delegatem międzynarodowej finansjery, polskojęzycznym, a dopiero niedawno rząd wystarał się mu o obywatelstwo, Michnik polskojęzycznym nadredaktorem, tradycyjnym z racji pochodzenia wrogiem Polski, wychowankiem przedwojennej KPP, zasługującym na to, aby objęła go dejudeizacja, itd.

    To jest propaganda afektu, nienawiści, narzędzie pasywne skłaniające do działań biernych – stymulujących nietrwałe emocje – oburzenie, protest, wrogie nastroje. Nieprzyjaciel, słuszna nienawiść, wodzu prowadź, czyli walka – destrukcja, a nie konstrukcja. Wzmożenie moralne gaśnie, jak słomiany ogień.

    PiS i jego zwolennicy głoszą szlachetny postulat odnowy moralnej i wskazują na jedyną możliwość jego realizacji – wymianę elit.

    Zwykle wymiana elit następuje w sposób naturalny, ciągły, poprzez następstwa pokoleń, proces taki mogą przyspieszyć tylko sytuacje nadzwyczajne, jak wojna, morowe powietrze, głód, przewrót, np. typu golpe, rewolucja zbrojna. Na żadne z tych wydarzeń w Polsce się nie zanosi. W sytuacji pewnego zakorzenienia się demokracji, w miarę stabilnych 20-letnich rządów w nowym ustroju, wymiana elit oznacza tylko jedno – działania siłowe lub quasi siłowe. Tych drugich zakosztowaliśmy za rządów PiSu, mamy jako społeczeństwo pewną praktykę, wytworzyliśmy pewną ilość przeciwciał i nie można oczekiwać, że repetycja poszła by łatwo.

    Ja się pytam, jakie siły polityczne są w stanie przeprowadzić odnowę i gdzie są te świeże elity? Toż to nie może być ta garstka klakierów zgromadzona przy wodzu. Potakiewicze, owszem, są w stanie utworzyć czasowo nowa kastę, ale nie nowe elity.

    Można w odwecie zapytać, a czy w PO są ludzie zdolni do przeprowadzenia wielkiego dzieła odnowy moralnej narodu? Bez dłuższego namysłu można odpowiedzieć, że ich tam jest mało. Ale należy też dodać, że PO nie głosiła totalnych koncepcji i nie zapowiadała globalnych przemian. Nie mając sił na takie przedsięwzięcia ograniczyła się do w miarę poprawnego administrowania krajem i kryzysem ekonomicznym, rozwiązywaniem spraw, które za rządów PiSu leżały odłogiem jak np. stosunki ze wschodem, aktywne uczestnictwo w polityce europejskiej, sprawne absorbowanie funduszy unijnych, itd.

    Przeciwnicy PO po prawej stronie sceny politycznej interpretują rządy tej partii jako kontynuację geszeftów politycznych i materialnych zapoczątkowanych przy okrągłym stole z byłą komunistyczną nomenklaturą.

    Przeciwnicy po skrajnej lewej wrzucają do jednego worka PiS i PO wołając do ludu – jeden czort, i jedni i drudzy do chrzanu, to sojusz Brukseli, Wall Street, Mossadu i Watykanu, międzynarodowych agencji i korporacji, banków i wszelkiej globalnej plutokracji.

    Zaiste, jakże inspirujące dla ludzi pióra, mikrofonu i kamery jest życie polityczne w Polszcze.

    Pzdr, TJ

  149. Peron i Evita.
    Jak na początek lat osiemdziesiątych w Argentynie następował renesans peronizmu, kiedy skrajnie lewicowe ugrupowania bliskie terrorystycznym Tupamaros, wszelkie związki zawodowe i co by i tam jeszcze, w zespól z faszystowskimi radykałami sprowadzały z Hiszpanii trumnę ze zwłokami Perona i obnosiły ją jak arkę przymierza, myślałem sobie: nie do wiary, pytałem się, czy to ślepcy, czy oni nie widzą, że do siebie nie pasują, czy oni nie wiedzą, że to wtedy, ćwierć wieku temu to była tylko wydmuszka z tym Juanem i tą Evitą, że to był przysłowiowy pic na wodę? Ja wiedziałem, bo zachodnia prasa wyłożyła mi to na bierząco, a wychodziłem przy tym z założenia, że oni tam muszą to znać z autopsji i wiedzieć w końcu jak wyszło. I nic takiego najwyraźniej nie zaistniało. Lecieli z tą euforą w ten karnawał tak, jak w tym mniej więcej czasie Polacy. O ile jednak w Polsce chodziło o jakość nową, to u nich była to już była wg mnie powtórka. Dla mnie to był szok, który we mnie zburzył ostatecznie wiarę w racjonalność myślenia zbiorowego, które czerpie z doświadczenia pokoleń. Mam wrażenie, że każdy cykl pokoleń musi uczyć się na nowo, a historia może być najwyżej klamrą. Ta trumna na Wawelu fatalnie mi przypomina tą wtedy tylko, że cykl jest tak krótki jak w kalejdoskopie.
    Niewiele wcześniej miałem podobny szok, kiedy śliczna dziewczyna, Iranka, która zwykle podawała mi ulotki przeciwko schachowi Rezie i jego politycznej policji SAWAK, kiedy stałem w kolejce w uczelniannej stołówce, a nagle wręczyła mi ulotkę z peanami o powrocie Chomeiniego do Teheranu.
    O ile przedtem znałem jej całą piękność, jaką jej PB raczył był jej dać z plaży nudystów, to szok polegał na tym, że teraz wystąpiła ubrana na czarno od stup do głów, z czarną chustką.

  150. kadett (16.37),

    całkowicie solidaryzuję się z treśćią Twojego wpisu umieszczonego w trzecim akapicie.
    Nigdy nie pociągały mnie wielkie pieniądze, ale też w życiu nie byłem tak skąpy jak Złotko, która specjalnie fatyguje się dwa kliometry do męża żeby pożyczyć do przeczytania FAZ.:).
    Ona już z nami nie jest i przestała rozumieć ten piękny kraj i wspaniałych ludzi w nim pomieszkujących:).
    Co najwyżej, może bezskutecznie rozdawać na blogu kuksańce blogowym herosom myśli politycznej.

    Ciągle jednak (to do kadetta) uwiera mnie fakt (niech mi to twórca tańca toronto wybaczy), że pewna mysza grzejąca siedzisko w pewnym instytucie w W-wie zarobiła na prywatyzacji posocjlistycznego badziewia miliardy złotych i, z każdą władzą żyła dobrze.
    Coś mi się wydaje, że chyba jestem zawistnikiem.
    Na nic zda się tłumaczenie, że wiejskie dzieci nie dojadają, a wszystkie dzieci w wieku szkolnym mają zaawansowaną próchnicę, a ponadto emeryci i renciśći nie wykupują lekarstw w aptekach itd., itp.
    W dobrym towarzystwie nie mówi się o takich rzeczach.

    Falicz,

    byłeś moją nadzieją polityczną (przy takich walorach intelektualnych i fizycznych trudno się pomylić).
    Zamiast samemu stanąć w szranki jak Stan Tymiński, popierasz kandydatów, których nawet dobrze nie znasz.
    Jednak wzbudziłeś we mnie nadzieję swoją propozycją żeby przejść do kolejnych numeracji RP.
    Jest to wspaniała propozycja, ale pod warunkiem, że uznajemy historyczną ciąglość polityczną.
    Oznaczałoby to, że ta cała hołota (z piszącym te słowa włącznie) zostaje wyrzucona na śmietnik historii.
    Godzę się na to bez bólu, na rzecz tych dwóch milionów wyplutych z kraju, dla których zabrakło miejsca przy stole, gdy inni mieli go w nadmiarze.
    Sądzę, że przynajmniej część z nich, po takich doświadczeniach może racjonalniej rządzić tym krajem niż rozpaśiona holota.

    the mentor,

    czytam Twoje zaangażowane teksty. Dostrzegam w nich sporo goryczy. Sądzę jednak, że swoich oponentów (mam tu na myśli Jacobsky’ego) nie powinieneś prowokować nieuprawnionymi oskarżeniami.
    Sam wielokrotnie nie zgadzałem się z jego interpretacjami, jednak nie dostrzegłem żeby budował on swoje sądy na nieprawdziwych faktach.
    Kwestia interpretacji faktów jest wystarczającym polem do polemiki.

  151. Levar pisze:

    2010-04-30 o godz. 18:28

    Zabawa w hydraulika jest niebezpieczna bo moze wciagnac.

    Slawomirski

  152. jasny gwint pisze:

    2010-04-30 o godz. 20:58

    Jasny Gwint zapomina ze wszyscy ludzie sa ludzmi pracy.

    Slawomirski

  153. jasny gwint pisze:

    2010-04-30 o godz. 20:58

    Czy przeszlo panu przez mysl swiecenie jaj na 1 maja?

    Moze to byc swietna zabawa dla bylych czlonkow i nie tylko.

    Bez proletariackiego pocalunku.

    Slawomirski

  154. @Jurata, piszę już drugi raz, blog Passenta, ze strony technicznej często robi kuku, więc nie będę się rozpisywał, masz rację. Te 20% idiotów trzeba wziąć pod opiekę, bo z głodu by zdechli, niech tam sobie układają pasjanse. Nie ma też sensu wydzielać im jakiegoś obszaru Polski, bo bidulki nie miałby czym srać, trzeba ich zaakceptować.
    Pozdrawiam.

  155. Gdyby ktoś nie wiedział na czym polega wyplatanie toronckich andronów, spieszę z informacją, że ani GPW, ani KC PZPR nie można traktować jako instytucji państwa, choć mają one wpływ na jego funkcjonowanie. Przemiany w obrębie zasad funkcjonowania instytucji państwa nie odbywają się w drodze prostej zamiany politycznej symboliki – kościstej dłoni robotniczej, zaciśniętej w pięść na niewidzialną rękę rynku.

    Gdyby tak było, to by nie było tak, jak jest i min. Klich nie mógłby np. przekonywać M. Olejnik, że 36 SPLT nie podlega jego nadzorowi, gdy samolot należący do tego pułku „wynajmowany” jest przez najważniejsze w państwie kancelarie.

  156. Jak sie bawic to sie bawic , czapke sprzedac – pas zastawic.
    Wiec wszystkim swietujacym // nie pisze ze nierobom// milego weekendu.

  157. Z okazji swieta pracy my chlopi i robotnicy laczymy sie w jedna mase,mase ludzi pracujacych i nie pracujacych.Niech sie swieci 1 Maja,swieto ludzi lubiacych pochody i manifestacje.Jeden dzien odpoczynku i znowu swieto.

  158. ANCA_NELA, Sebastian, Slawomirski, Jasny gwint

    Pomnik Sybirakow tak dziala, jak kazde dzielo sztuki, De gustibus…. i nie wydaje sie wlasciwym pisanie , ze „jest paskudny….”, „….brzydota obelisku” , „koszmar” itd. Dobrze byloby choc dodac: moim zdaniem. Tyle odczuc, ilu patrzacych. Inaczej niz Sebastian, widzialbym w nim symbolike. Szary monolit ciezkiego bloku walacego sie na krzyz i – krzyz sie wylamuje, kruszy beton sciany i jest ponad nia, tak mozna ? Mozna i tak, i na tysiac innych sposobow. Wazne, zeby mowic o wlasnych wrazeniach, a nie ordynarnie potepiac, co inny chcial przekazac.

    P.S. Takie juz ogromne morze lez wylano nad „Wujem z Workuty” i tak sie ogral, ze Pan Slawomirski moglby znalezc inny symbol-pretekst dla swojej rusofobii. Tudziez, „30 lat poza krajem” nie robi zadnego wrazenia na tych co sa dluzej i nie imponuje nikomu. Powtarzanie tego bez przerwy dowodzi braku racjonalnych argumentow.

  159. Chetnie przesle tego $1.00, zeby na 1-go Maja oblal sie Towarzysz woda i podlaczyl do zarowki.

  160. telegraphic observer,

    Nigdy nie wierzylem w PoPiS. To byla moim zdaniem slabo zawoalowana proba ze strony wmanewrowania PO przez pisowcow ten sam mechanizm, w ktory daly sie wkrecic LPR i SO. I dlatego kiedy slysze ze Tusk jest taki rzadny wladzy, ze PO zrobi wszystko dla wladzy, to opinie takie kloca sie z tym, co mialo miejsce w 2005 roku. Gdyby Tusk byl rzeczywiscie taki, jakim go sie przedstawia, to wtedy powstalby POPiS z pelnymi konsekwencjami tego faktu, konsekwencjami, o ktorych na szczescie mozna tylko teoretyzowac. Ciekawe jakby wtedy spiewali nasi lewicowi przyjaciele z blogu…

    Byc moze masz racje: PO nie ma zbytnio wyboru, bo znajdujac sie blizej srodka jest ona wystawiona na ataki z obydwu stron, a wiec w tej sytuacji lepiej bedzie zawalczyc o prawa strone, redukujac tym samym PiS i jego wplywy (o ile oczywiscie to naprawde jest wykonalne) i pozostawiajac centrum do zapelnienia przez… kto wie ? Moze odnowiona centro-lewice, socjaldemokracje z prawdziwego znacznia ?

    O wyplataniu koszykow napisano tomy. Mozna miec zastrzezenia do funkcjonownia gieldy i rynkow, ale to nie usprawiedlwia odbierania pracy wikliniarzom.

    Z analfabetami nie bede juz walczyc. Mial ich wyeliminowac peerel, i tak zrobil, a wiec oni wedlug mnie nie istnieja.

    Pozdrawiam.

  161. Poprzdni wpis byl do Jasnego gwinta z 10.58

  162. Jeszcze raz:
    Do Jasnego gwinta z 20.58

  163. Jaruta pisze:

    2010-04-30 o godz. 21:21

    „Myślę,że genetyczna analiza populacji wskaże rozwiązanie problemu. ”

    typ myslenia NN(nienaukowy/nazistowski)

    Slawomirski

  164. jasny gwint pisze:

    2010-04-30 o godz. 21:14

    „Kiedyś Hydral był wielkim i nowoczesnym przedsiębiorstwem. ”

    To bylo wtedy gdy komuna budowala drugie Zakopane pod Snieznikiem.
    Wielkiego i nowoczesnego nic w PRL-u nie bylo.

    Slawomirski

  165. Sebastian pisze:

    2010-04-30 o godz. 19:33

    Sprzatajac kuchnie ogladalem CNN w TV.
    PapaRatzi naklanial amerykanskiego ksiedza pedofila aby ten nadal pozostal ksiedzem.
    Osoba ta chciala zrezygnowac z pelnienia funkcji kaplana.
    Wiecej na ten temat zapowiada CNN podczas weekendu.

    P.S.
    Jakie powojenne polskie pomniki sa warte uwagi?

    Slawomirski

  166. Bakersfield pisze:

    2010-04-30 o godz. 13:21

    kocham polski jezyk

    ” (Siwak prawicy?!)” i „ognista woda”

    W Polsce nie ma Zachodu.
    Jest Dziki Zachod.

    Teraz czekam na Siwaka liberalizmu.
    To tylko kwestia czasu.
    Polak potrafi.

    Slawomirski

  167. A kiedy ta Rzeczpospolita nadejdzie co niebyla,co to bedzie? co to bedzie?

  168. G.Okon pisze:
    2010-04-30 o godz. 20:01

    Agencie amerykanskiego imperializmu, nawet nie rozpoznales tematu mojego wpisu. Ale obnarzyles swoje prostackie usposobienie. Czesc cytatow twojego kometarza ktore przypisujesz mnie, nie naleza do mnie. Inne cytaty wygladaja jak moje ale z twoimi bledami. Nastepnym razem wykorzystaj ‚copy’ and ‚paste’.
    I jest to widoczne, ‚you are not fit to comment’.

  169. Gorące pozdrowienia dla Pana Daniela, to najlepszy blog w Internecie. Uważam że IV RP nie wróci nigdy. U mnie w pracy ludzie jak usłyszeli o starcie Jarosława Kaczyńskiego, to wszyscy się nawzajem mobilizowali że trzeba iść na wybory i zagłosować przeciw niemu. To pokazuje jaki potężny elektorat negatywny ma ten człowiek, nawet jeżeli 30% zapaleńców wciąż w niego wierzy, 70% tak go nie znosi, że zrobi wszystko by nie dopuścić go do żadnej władzy, a wystarczy tylko iść do urn. Od 2 miesięcy jesteśmy z żoną po ślubie i jak usłyszałem o starcie Jarosława K. natychmiast skompletowałem dokumenty dla żony, żeby wyrobiła sobie aktualny dowód (z nowym nazwiskiem) bo jakoś musi zagłosować przecież, a bez dowodu ciężko, zwłaszcza że ona się polityką nie interesuje i pewnie zostałaby w domu, gdyby nie ja. Obyśmy nie doczekali nigdy Jarosława K. na jakimkolwiek urzędzie państwowym! Pozdrawiam

  170. Jaruta pisze:

    2010-04-30 o godz. 21:21
    🙂 🙂 🙂

    Bardzo rozsądnie wypowiedziała się w TVN 24 pani Szenyszyn: jeżeli J.Kaczyński zdecydował się na czynny udział w polityce, to musi być traktowany tak, jak każdy inny polityk.
    W pełni podzielam ten ogląd. JK ma prawo do obchodzenia żałoby, ale nie ma prawa do szantażu moralnego. Albo jest gotów – na równych prawach – do uczestnictwa w kampanii wyborczej, albo wycofuje się i przeżywa żałobę. „Tak, tak, nie, nie, reszta od złego jest”. I żadnego etapowania hiobizmem. Ludzie przeżywaja gorsze tragedie. Człowiek w wieku 60 lat musi się liczyć z odejsciem matki. Albo JK jest zdolny, mimo osobistych dramatów, do uczestnictwa w bieżącej polityce, albo nie. Nie dajmy się szan tażować.

  171. pogląd a nie „ogląd”

    epatowania a nie „etapowania”

  172. Ryba,
    niezbadane są związki przyczynowo-skutkowe. Kto mógł bowiem przewidzieć, że rysunek ostrym ołówkiem bez stosowania półcieni wprowadza zmianę kroku w toronto i nożyce przechodzą w szpagat..?

    Niedawno* GW przyniosła materiał o człowieku – milionerze po przejściach prywatyzacyjnych, który doznawszy iluminacji i obudzony wyrzutami sumienia po darowanym mu życiu na nowo, nałożył na siebie pokutę i teraz zajmuje się głównie filantropią na dużą skalę. Ten materiał mówił więcej o ciemnej stronie księżyca, niż stu Kołodków i Bugajów.

    Nie można mieć pretensji do ludzi z salonów o to, że wizyta złożona przez Rywina Michnikowi i propozycja kupienia ustawy , albo lodziarskie plany biznesowe ‚uwiedzionej’ przez agenta Tomka posłanki Platformy Obywatelskiej, albo cmentarne spotkania poselskie z petentami zaledwie ich zniesmaczają, jak jedzenie bezy przy pomocy noża i widelca.

    Niech Neptun ma nad Tobą czuwanie majowe. Jak oni mogli pisać: Niech się święci 1 Maj?

    *dla mnie wszystko było niedawno.

  173. otoz to w kliku zdaniach zdefiniowal Pan panstwo bezprawia i deptania praw czlowieka – co tu duzo gadac panstwo dyktaury faszystowskiej, gdzie trwa ciagle polowanie na czarownice -w rzeczywistosci i stosownej przenosni. Oczwiscie dzsiaj jest to marginalna grupka krzykaczy, bez ladu i skladu – z powodu braku wielkiego proletariatu, raczej politycznie bezsilna. Komunisci/faszysci zawsze licza na tlumy na ulicach, anarchie, pladrowanie i podpalanie – ale to chyba jakies troche obce naszej mentalnosci. Ten okres wrzenia, marszy glodu, zapowiadanych strajkow, w ogole buntu ludu – przpomina jak zywo okres przed wprowadzeniem stanu wojennego w latach 80 – wtedy komunisci na ulice wyprowadzili czolgi – i cale towarzystwo poszlo przykladnie na drugi dzien do pracy.

    Dzsiaj to juz sa poprostu nie te czasy -tzw.tlum moze sie zwolac przy jakiejs tragedii, gdzie na sped partyjny trzeba jakos dojechac z Nowego Sacza w stroju goralskim, co jest sprawa niezmiernie uciazliwa. Pewnym paradoksem jest, ze wowczas -lata 80 -podniosl sie sluszny protest przeciwko butelkom octu w sklepach, dzsiaj pokolenie wychowane na owym ocie podnosi sie przeciwko sklepom nabitym dobrem konsumpcyjnym, samochodom i domom -bedzacym w zasiegu kazdego szarego obywatela w tym sytym kraju. Czasami zadaje sobie pytanie, o co chodzi, skad to niezadowolenie ?? Co jeszcze mozna zmienic, aby ten tlum uliczny jeszcze zadowolic ?? Jaki system wprowadzic ?? Mysle, ze tu nie chodzi o jakis system, o patrotyzm – ale o kase, o dorwanie sie do panstwowego budzetu calych robotnczych mafii rodzinnych i bronic tego krwia na ulicy.
    Taki PRL -bis, rozhisteryzowanym masom na ulicy – nigdy nie marzy sie wolnosc dla innych, ale wladza dla siebie i fizyczna likwidacja myslacych inaczej jak w tlumie. Ale do tego przeciez nigdy nie dojdzie, nie te czasy.

  174. PS do Ryby
    Oczywiście, nie idzie tylko o święcenie, ale jeżeli już to – 1 Maja!

  175. Dziś 1 maja, święto ruchu robotniczego – anarchistów, komunistów socjalistów, syndykalistów… . Rocznica strajków w chicagowskiej fabryce, lokautu, demonstracji, prowokacji policyjnej, zamachu bombowego, jatki na ulicach i wyroków smierci. Jednym słowem rocznica – symbol robotniczego losu. Najlepsze życzenia dla tych, którzy mają jeszcze w sercu takie wydarzenia i emocje.
    http://www.youtube.com/watch?v=OFZLwsA-Si8

  176. Ja jeszcze do Pana Falicza: to źle Pan pamięta. Każdy widzi to, co chce zobaczyć. Gazety czasem wywołują jakiś problem, ale czasem idą za tym, co czują ich czytelnicy. Tak było tym razem. Proszę docenić, że zamknęli dyskusję, bo wydało się im niestosowne ciągnięcie jej w dniach żałoby, ale to było wbrew odczuciom czytelników. Teraz możemy sobie dyskutować, ale już nie ma o czym. Zdania nie zmieniłam, zwolennicy Wawelu też. Nie wierzę już, że uda mi się kogoś nieprzekonanego przekonać. Mamy po prostu inne mózgi, w ogóle pochodzimy chyba od innej małpy (to żart, proszę się nie obrażać!), Każdy zawsze, po najbardziej zajadłej dyskusji, pozostaje przy swoim

  177. Castro mordujac i niszcząc fizycznie cala opozycje……
    Tak, tak ! Przecież to oczywista oczywistość, że Pinochet dla allendystów, a więc dla swojej opozycji był dobrotliwym dziadkiem, pełnym łaskawości i zrozumienia dla błądzących ideowo i politycznie.
    Alliende’mu póki co nikt zbrodni nie zarzuca ( chyba, że socjalistyczne ciągoty uznamy za zbrodnię). Pinochetowi i owszem i to całkiem,całkiem sporo.
    A prawda ma podobno moc wyzwalającą. Czy trzecia prawda ks.Tichnera również ?

  178. W nazwisku ks. Tischnera zgubiłem „s”. Przepraszam.

  179. Kartka z podróży – 21:52
    Dzięki za opinię i późniejszy link. Po przejrzeniu piątej strony zrezygnowałam.
    Kiedyś mi mówiono, że architekt to nie tyle inżynier, co artysta – wizjoner. Kto daje teraz te dyplomy artystom – architektom?
    Co za wizje ich nawiedzają w koszmarnych snach?
    I czemu wciąż jeszcze znajdują takich decydentów, co się projektem zachwycą i go zatwierdzą do realizacji 🙁
    W PRL przebiegła cała moja zawodowa działalność, bo kariera to nie była.
    Pracowałam wiele lat w średniej wielkości zakładzie przemysłowym a także wytwórni sprzętu elektronicznego, pewnym towarzystwie naukowym i na koniec w dużej czapce nad sporym, wielozakładowym przedsiębiorstwem, które miało odrębne zakłady w kilku dużych miastach i prowadziło różne wielkie budowy w krajach RWPG i trochę też poza tym tworem, w prawdziwym kapitalizmie. Z pewnością mieliśmy bardzo dobrą kadrę inżynierską, dobrych, fachowych robotników – to nie ulega wątpliwości. Jednak organizacja pracy i struktura zatrudnienia były co najmniej wprost z księżyca. Ile zupełnie bezsensownej i absolutnie zbędnej pracy wykonywały całe zastępy nieźle, jak na tamte czasy wynagradzanych pracowników, to wie tylko ten, co wtedy zawodowo pracował i potrafił patrzeć i oceniać.
    To nie miało prawa trwać i cud prawdziwy, że trwało aż tak długo.
    Ja tamte czasy wspominam zarówno z sentymentem, jak też z żalem, że przyszło mi przeżyć większość życia w tak dziwacznych czasach, jednak były to czasy nie tylko stracone. Można sobie drwić i krytykować, ale po czasach PRL pozostały jednak wielkie osiedla spółdzielczych domów, w których do dziś żyje większość Polaków. Że nie są one piękne i eleganckie w formie, to prawda. Ale co dziś młodym ludziom się proponuje? Tym, co zarabiają poniżej wyimaginowanej średniej krajowej?
    A mój szef zwykł mawiać; „W normalnym kraju i ustroju to z moim wykształceniem, ambicją i zdolnościami byłbym bogaty… ale nigdy bym się tak nie uśmiał!!!
    Z PIERWSZOMAJOWYM POZDROWIENIEM!!!

  180. The mentor 5-1 7.32

    W jednym tylko wpisie posadzil Pan kilkanascie „kwiatkow” jezykowych i stylistycznych. Plus – inwektywy.

    4-30 14.59: „Podczas gdy ty i miliony innych budowali, Jacobsky kradl. Jakcobsky sam sie przyznal na tym blogu ze kradl.”

    4-30 14.59 : „Jacobsky to jest zlodziejskie nasienie”.

    4-30 14.46 : „…Polska….miedzynarodowy bandyta.”

    4-30 14.46: „bandyta ktory wieczne skomli i awanturuje sie ze jest ofiarom.”

    4-30 14.46 „zdradzieckie pyski”.

    4-30 14.46 „zdradzieckie mordy”.

    4-30 14.46 „wyborca nie jest w stanie wyeliminowac te zdradzieckie pyski z polityki.”

    4-30 14.46 „Jedyna nadzieja (niestety) sa katastrofy jak ta w Smolensku.” ?!

    4-30 14.46 „Wystarczyl by mi zaledwie tydzien na wyjasnienie tej sprawy.” !!!

    4-30 14.46 „To te same solidarne zdradzieckie bagno.”

    4-30 14.46 „…uczestnicy obrad okraglego stolu i pijackich orgii w Magdalence dominuja polityczna scene przez ostanie 20 lat.”

    Skomentowalem to nastepujaco:

    „Pan the mentor
    Czy Szanowny pisze rowniez: “awanturuje sie, ze jest sierotom” ? Albo “nie jestem idiotom” ? Albo “nie jest w stanie wyeliminowac te palanty…” ? I “Te samo prostactwo” ? Jesli pisze, to w porzadku. Jacobsky sam sobie biedy napytal wdajac sie w polemike z “sierotom”, “palantem” czy “prostakiem”. Upiekszenia w rodzaju “miedzynarodowa bandyta” i “zdradziecki pysk” czynia jezyk i styl Szanownego bardziej powabnym. Zycze wiekszej dufnosci w swe talenta I pozostawiam w zboznym przekonaniu, ze “Jedyna nadzieja (niestety) sa katastrofy, jak ta w Smolensku”.

    Przeto, cytaty sa wierne i wszystkie – Panskie. Bledy jezykowe tez. Ale inwektywy ciagnie Pan dalej. Nieladnie jest byc rowniez klamczuchem. Zycze wiekszej refleksji nad tym, co reka niesie.

  181. Slowo o pomnikach i swiecie,
    Kazdy spiewac / przepraszam swietowac / moze – byla taka piosenka – kiedy chce i najaka maniere.Propozycje by oblac sie woda i polaczyc pod prund – PROPOZYTOR powinien wyprubowac na sobie.Ale po weekendzie bo po co zatruwac sasiadom powietrze fetorem.
    Zreszta po sasiedzku jest tyle rocznic i swiat / / chocby babci klozetowej z calym szacunkiem// ze mozna wybrac wlasna nie wadzac innym.
    A co do pomnika to rzeczywiscie , obrodzilo nam w kraju figurami jak u dawnego sasiada ze wschodu.
    Nie widzialem ale ponoc jest taki ktory chetnie obejrzalbym – pomnik krowy – mowiono ze w poznanskim. Gdyby ktos podal adres to podziekuje.
    Wiec , do kogo mozna sie przylaczyc i poswietowac ?
    Z pozdrowieniami

  182. Lech 4-30 23.31

    Zbytek laski, Dobrodzieju – Polonizda to ja nie jestem. Bledow nie podkreslam, ale dbam o przyzwoitosc. I nie przeszkadza mi to Co Mentor napisal, ale Jak napisal. Osmieszalbym sie piszac autorytatywnie o gazie w lupkach, bo ani zrodel nie znam, ani wykladni. Dlatego tez ignoruje kategoryczne osady dzentelmenow, ktorzy sie na wszystkim znaja i o wszystkim maja wielce zdecydowana opinie. A ktory swiat jest lepszy, ktory gorszy – ktoz to wie ? Zazdroszcze oceny i chetnie sie dowiem, dlaczego sie myle. Z najlepszymi pozdrowieniami i – jak Bog pozwoli – do nastepnego maja.

  183. 1 Maja – Święto Pracy, Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, ustanowione ku pamięci rzezi robotników z chicagowskiej firmy McCormick Harvester Co. w 1886r., przez lata było wykorzystywane propagandowo przez „komunistów”, którzy ani z komunizmem, ani z socjalizmem nie mieli nic wspólnego, służyli nie ludziom pracy, a tyranii, natomiast obecna faszystowska dominacja bankiersko-korporacyja banuje to święto, bowiem gloryfikuje ono wartość pracy, a ta nie jest znana pasożytom, żerującym na pracy innych, kreującym pieniądze z niczego, konstruującym absurdalne, oszukańcze „instrumenty finansowe” , lewary, fundusze hedżingowe, giełdy-kasyna, etc. dla automatycznego, hurtowego okradania społeczeństw świata oraz generowania dla siebie astronomicznego dochodu, „out of thin air”, bez żadnej pracy.

    Tak a propos dzisiejszego święta, ku przestrodze dla tych, którzy sądzą, że można bez końca bezkarnie okradać i uciskać społeczeństwa, chciałbym przypomnieć piosenkę Zeca Afonso „Grândola, Vila Morena” – swego czasu była zakazana, ale kiedy została wyemitowana, spowodowała rewolucję, która obaliła portugalski reżim. Jedna mała piosenka. Oto polskie wykonanie, Edyty Geppert: Grândola, Vila Morena

  184. Aż miło posłuchać w tych nudnych i banalnych czasach. Jednak buntowniczą moc mają te pieśni – szczególnie w kontekście podjętego przez Gospodarza tematu.
    http://www.youtube.com/watch?v=UVoVlGGJHHU&NR=1
    http://www.youtube.com/watch?v=UVoVlGGJHHU&NR=1
    http://www.youtube.com/watch?v=UVoVlGGJHHU&NR=1
    Pozdrawiam

  185. Coś mi się w zestawie muzycznym pokićkało – oczywiście jak zwykle Rosjanie górą. Więc poprawka – dokładam jeszcze wersję hiszpańską i naszą
    http://www.youtube.com/watch?v=Odrfx7WmNWQ&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=k5nx7wH6Nps&feature=related
    Pozdrawiam

  186. Grzesiek

    A ja bede akurat po swoim weselu z 19 na 20.06. I jeszcze rejestrowac sie musze w konsulacie z wyprzedzeniem. A pojde glosowac chocby nawet bardzo mnie glowa bolala ;o)

  187. Witam Gospodarza i blogowiczów. Czytam blog od kilku lat. Z pisaniem wstrzymuję się, ponieważ zanim chcę wyrazić swoje poglądy na jakiś temat, już ktoś inny to zrobił lepiej.
    Chcę polecić Państwu blog polityczny Zofii Bąbczyńskiej „Kwadratura koła-polityka”.
    Miłego dnia życzę, Margit

  188. cisza,spokoj,mozna czytac i czytac,dziekuje.Panie Danilu co sie stalo z polakami,dlaczego jest tyle nienawisci???Wien ze nawet jak PIS bedzie przy wladzy tez bedzie to wsztstko tak jak jest teraz,marudzenie ,ciagle nazekania,niezadowolenie,dlaczego?? czytam historie polski i mysle ze
    polacy chyba jej nie znaja,bo ciagle leza w bloto i pytaja dlaczego jest taki
    smrod w tym naszym kraju

  189. Droga Margit,
    dzięki za rekomendację, sprawiłaś mi niespodziankę, ale zapomniałaś podać link:
    http://www.sophico1.blog.onet.pl
    Drogi Gospodarzu,
    Szanowni Goście p. Passenta
    do mojej platformy politycznej można też dotrzeć drogą nieco okrężna via blog p. Waldemara Kuczyńskiego.
    Z niego jest wejście na mój blog „gospodarczy” , z gospodarczego na polityczny.
    Serdecznie zapraszam.
    Rozpoczęłam cykl pt. „Testament powypadkowy”, w którym z konstytucją RP staram się pokazać jak wyglądało realizowanie konstytucyjnych zadań przez zmarłego tragicznie prezydenta. Przy okazji wyjaśnić dlaczego dla mnie kontynuacja tej prezydentury przez brata Lecha Kaczyńskiego jest nie do przyjęcia.
    Mój blog jest monitorowany i ma pewne ograniczenia natury etycznej – nie ma w nim możliwości do naruszania godności osobistej kogokolwiek. Plugawy język tez nie jest tolerowany. Co do treści natury politycznej – nie ma żadnych ograniczeń.
    Ograniczenia dot. wyłącznie formy przekazu swoich przemyśleń.

  190. ANCA_NELA pisze:

    2010-04-30 o godz. 22:47
    —————————-
    Szanowna ANCO-NELU,

    fotki, to tylko impuls, pretekst dla rozbudzenia różnych żądz. Kiedy oglądam fotki z Luwru, czu z rynku w Palermo, to dziękim fotkom wiem tylko tyle, że chcę tam być, zobaczyć z bliska, w realu to co szczątkowo pokazują fotki…
    We wtorek, kupuję samochodową mapę Polski, znajduję ów Wrocław, i …

    Pozdrawiam,Sebastian

  191. Dla zainteresowanych w dzielnicy Fremont w Seattle miesci sie pomnik Lenina. May Day, May Day! Ratunku! Komunisci!

    Dla pocieszenia zaniepokojonych w dzielnicy Fremont jest rowniez statua Trolla, ktory mieszka pod Aurora Bridge. (zdjecie ponizej)

    http://www.theseattletraveler.com/files/2006/10/fremont-troll.jpg

    Pomnik Lenina zostal sprowadzony przez nauczyciela o nazwisku Lewis Carpenter, ktory w 1989 roku przebywal w Czechoslowacji. Lewis zobaczyl przewrocona statue, ktora jego zdaniem jest bardzo dobrze wykonana. Zakupil pomnik i przetransportowal do Seattle. Pomnik i dodatkowe informacje mozna zobaczyc na zalaczonym filmie.

    Jesli ktos ma z tym problemy moze pomnik zakupic za $250,000 i przeniesc do swojego ogrodu. Na razie nie ma kupca, a statua stanowi jedna z wielu atrakcji dzielnicy Fremont.

    http://www.youtube.com/watch?v=-b0Php6wMss

  192. Ryba pisze:
    2010-04-30 o godz. 23:53

    Oczywiscie ze tylko gorycz pozostaje.
    Jedyna nadzieja dla polskiej gospodarki, wywlaszczonej i zadluzonej po uszy jest cud. Tym cudem wydawalo sie byc odkrycie pokaznych zasobow gazu. Ale jak ponizszy link wskazuje to nie Polska bedzie miala z tego korzysci.
    http://www.tvn24.pl/12692,1653390,0,1,placa-miliony–by-szukac-gazu-w-polskich-lupkach,wiadomosc.html

    Polska dostanie 5 zl za kazde 1000 metrow szesciennych wydobytego gazu. Obecna cena tego surowca wynosi $330 za kazde 1000 metrow szesciennych. Co oznacza ze Polska zarobi na gazie zaledwie 0.44% jego ceny rynkowej.

    Przyklad w jaki sposob kraj afrykanski oblicza ile sie nalezy za eksploatacje surowcow. Tzw ‘Royalty Fee’.

    Jest to obliczane tak;
    0.5% + (EBITDA/Dochod ze sprzedazy surowca * B)*100%.

    Gdzie EBITDA oznacza zysk przed oprocentowanieim, podatkiem, deprecjacja i amortyzacja a skadnik ‘B’ jest liczba rzadu od 9 do 12.5. W sektorze gazowo olejowym EBITDA siega rzadu 30 do 65% zaluzmy srednia 47.5% co przy B=10 i $330 za 1000 metrow szesciennych oznacza ze ‘Royalty” wynosilo by okolo 16%. Co jest 35 razy wiecej.

    A wiec w kraju afrykanskim majacym podobne zasoby gazu zarobili by na nim okolo 35 razy wiecej niz zdradzieckie pyski w Polsce. Widzialem rozliczenie ekonomiczne odnosnie wegla w jednym z krajow afrykanskich, ‘royalty’ wynosilo tam okolo 20%.

    To mowi samo za siebie, Glupota jest oceniana w Afryce w odniesieniu do polaka (glupi jaak polak) i jest to w pelni uzasadnione. I tylko gorycz pozostaje.

  193. Slawomirski pisze:

    2010-05-01 o godz. 05:08
    —————————
    Szanowny Panie Sławomirski,

    okazuje się, iż zycie potrafi dosłownie z niczego stworzyć dowolny/każdy/ pretekstg, do pobudzenia w nas refleksji z pogranicza patriotyzmu i sztuki/pomnik/
    Dwa elementy: sprzątanie przez Szanownego Ciebie kuchni, scena z PapąRatzim i księdzem pedofilem w CNN, potrafią natchnąć nas refleksją: Czy ten cały Sebastian
    jest w stanie wskazać choć jeden powojenny pomnik wart uwagi?
    Nie podejmuję się doszukać się jakiegokolwiek związku , między wymienionymi elementami, wszak nie wiadomo w jaki sposób w naszych móggach , przesłanki inspirujące, przemieniają się w konkrety intuicji, tymniemniej pytanie o pomniki ,bardzo konkretne pdało.
    Otóż , na północy Polski, leży mała miescowość zwana Starym Polem.
    Po drugiej wojnie światowej stanął tam pomnik krowy-rekordzistki w „produkowaniu mleka.
    Ponieważ walorów mleka nie sposób przecenić, a najnowsze odkrycia potwierdzają jego wyjątkowe walory odżywcze/ wyłączając alergików/- to pomnik ten jest wyrazem najwyższego porywu ludzkiego humanitaryzmu i empatii w wydaniu intergatunkowym…

    Pozdrawiam,sebastian

  194. Kleofas pisze:

    2010-05-01 o godz. 03:05
    —————————-
    Szanowny Kleofasie,

    całkowicie utożsamiam się z Twoją wykładnią obcowania z dziełem sztuki. Nic dodać nic ująć.
    Pozdrawiam,Sebastian

  195. kadett pisze:

    2010-04-30 o godz. 23:30
    Geometria krzyża

    to tylko geometria

    Slawomirski

  196. Pierwszomajowo:

    Victor Jara „Comandante Che”

    http://www.youtube.com/watch?v=DYs7bUPMPGk&feature=related

    pewnie tu i miejsce dla Kapuscinskiego….

    i Bandy Basotti

    http://www.youtube.com/watch?v=Y9xxwPvEWYA

    Bandera Rossa.

    http://www.youtube.com/watch?v=UAIA6mIa3zs&feature=related

    Miedzynarodowka

    Wszystkiego najlepszego!

    m@B

    nepospasmin.blox.pl

  197. Kleofas pisze:

    2010-05-01 o godz. 03:05

    Moja rodzina przezyla tragedie syberyjska.
    Nic wiecej nie mam tobie do powiedzenia.

    Slawomirski

  198. ANCA_NELA pisze:

    2010-05-01 o godz. 11:40

    Swietowanie 1 maja to swietowanie totalitaryzmu.
    Wstyd mi za pania.

    Slawomirski

  199. Kartka z podróży pisze:

    2010-05-01 o godz. 11:20

    1 maja to swieto zindoktrynowanych przez komune.
    Zal mi pana.

    Slawomirski

  200. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ufojcie nam, ufojcie nam – prawda Szanowny Gospodarzu? http://www.handelsblatt.com/finanzen/anlagestrategie/finanzdienstleister-massiver-vertrauensverlust;2571930
    Sami sobie ufojcie.

    Post Christum.
    Das Geld stimmt, Herr Kollege, nur rufen Sie das Volk zu seinen großen geschichtlichen Mission auf ….(?)

  201. Jako z koniecznosci wierny telewidz TV Polonia i „Wiadomosci”, chce napisac kilka slow na temat „polityki infarmacyjnej”, a raczej propagandowej tych instytucji medialnych po katastrofie w Smolensku.
    Wszystko przypomina do zludzenia sytuacje z tasmami Begier. W tamtym wypatku w krotkim czasie TVP udalo sie doprowadzic do sytuacji, w ktorej niemoralny proba kupienia Begier przez Lipskiego byla niewinnym incydentem, a przestepstwem nagranie i ujawnienie tego wypadku.
    W obecnych relacjach TVP rzeczywista przyczyna katostrofy nie ma juz zadnego znaczenia, a chodzi jedynie o sposob przeprowadzenia sledztwa.
    Kwestionowana jest ciagle dobra wola strony rosyjskiej prowadzacej sledztwo i w powietrzu wisi ciagle insynuacja, ze ma ona cos do ukrycia.
    Powrocmy jeszcze raz do czarnych skrzynek. Znaleziono je zaraz po wypadku w i to w dobrym stanie. Strona rosyjska czekala na ich otwarcie na polskich sledczych. Potem pozostawila polskim sledczym decyzje co do publikacji ich zawartosci. Nastepna informacja, ktora do nas dotarla brzmiala, ze czarne skrzynki zawieraja zbyt intymne tresci, aby je w calosci opublikowac, pozniej dowiedzielismy sie, ze polska prokuratora nie ma dostepu do skrzynek, a teraz ,ze jednak tak, ale ich odcyfrowanie jest bardzo mozolne. Kogo jeszcze interesuje zawartosc czarnych skrzynek?
    Czy polski narod da sie pozbawic i jest gotow zrezygnowac z kolejnego martyrologicznego mitu ? Czy ktos naprawde chce uslyszec slowa z czarnych skrzynek, ze „POLSKI PREZYDENT SAM DECYDUJE O TYM GDZIE LADUJE”.
    Wildsztein opowiada dzisiaj, ze 96% Polakow kochalo prezydenta Kacznskiego i ze 84% obawialo sie do tego przyznac z powodu nagonki medialnej na ukochanego prezydenta.
    Czy polskie spoleczenstwo sklada sie w wiekszosci z mitotomanow i czy propaganda TVP odniesie sukces, o tym przekonamy sie juz wkrotce w wyborach prezydenckich.

  202. Margit zachwala ale linku to nie podała 😉
    http://sophico1.blog.onet.pl/
    No to uzupełnię ten brak – gdyby ktoś był zainteresowany.

  203. Czytam i czytam…, coraz bardziej rozgoryczona. Domyślam się, że wielu dyskutantów, to ludzie młodzi, „buntownicy”, nie pamiętający i nie rozumiejący, co znaczył tamten czas, nazywany komuną. Nie mający pojęcia, czym był tamten czas. Wiem, że starsi ode mnie mieli gorzej, Ci urodzeni przed II wojną. Ale wiem też, co, mieliśmy my, po wyzwoleniu- pozorną wolność i młodość „zakleszczoną”. Nie łatwo było myśleć, nie łatwo było działać, nie łatwo było żyć. Ale -my młodzi wtedy – czuliśmy, że Ojczyzna /czyli, My/ jest zniewolona. Utożsamialiśmy się z hasłami głoszącymi prawdę o wolności człowieka, wolność słowa, godnego życia, poczucia wartości. I myślę sobie, że koncepcja IV RP, to koncepcja jednostek niespełnionych, niedowartościowanych wtedy, czy to politycznie, czy życiowo. To „Ruch” bez ruchu, to zawiść w nienawiści, to ambicje wodzowskie. To myślenie ograniczone do wąskiego pola widzenia.
    Przykro mi, że takie słowa kieruję do tak inteligentnego grona, ale proszę o większą wnikliwość w analizach.
    Pana Redaktora D.Passenta szanuję, za Jego równowagę i chłód w ocenie rzeczywistości.
    Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam swą wypowiedzią.

  204. Panie Danielu,
    niech Pan nie gloryfikuje za bardzo Pani Kluzik – Rostkowskiej. Ona juz wygląda na zwampirzoną przez Prezesa i potrafi zasunąć niezła insynuacją z kopa w słabiznę. Oczywiście Tuska, PO i Komorowskiego, jak Pani Jakubiak, troche bardziej juz zaawansowana w wyszkoleniu.

  205. Zgadzam się w pełni z red. Passentem, który bardzo trafnie oddał sedno tej kaczej smuty. I wyrażam głęboki żal z powodu stanu świadomości i pamięci narodu polskiego, któremu wsytarczy wetknąć w ręce zdjęcia zmarłej pary prezydenckiej (przy zbieraniu podpisów dla JK), aby zapomniał, czego był świadkiem przez minione prawie pięć lat, wliczając w to rządy PiS-u oraz śp prezydenta, który miał do smierci 60% z hakiem negatywnych opinii rodaków. Śmierć uświęca zatem i stwarza zbiorową amnezję, a zbiorowy pęd do zapisywania się do PiS-u świadczy o tym, że Polak kieruje się wyłącznie emocjami, co jest domeną małych dzieci. Pozostaje mieć nadzieję, że tych pamiętających jest jednak więcej albo że reszta ocknie się z amoku i sobie przypomni to, o czym wspomniał red. Passent. Inna rzecz, że standardy polityczne i moralne w tym kraju są jednak niskie i prawo dla wielu ludzi nie znaczy nic, a liczy się tylko nienawiść do przeciwnika.

  206. To jeszcze jeden rewolucyjny utwór, który od 20 lat kołysze polskie masy pracujące. Utwór dedykuję panu Sławomirskiemu
    http://www.youtube.com/watch?v=MF3UAOIjkJM
    Szczęść Boże

  207. Kartko z 19:07

    Czytałem wpisy pod tym linkiem. Nie przeskoczy się tego. To genetyka. Hipokamp, układ limbiczny, te sprawy. Na nic nasze biadolenia.

  208. p.Slawomirski:

    „1 maja to swieto zindoktrynowanych przez komune.
    Zal mi pana.

    Slawomirski”

    Pisanie w ten sposob podobne do twierdzenia ze przystepowanie do katolickiej komunii jest popieraniem pedofilii. Nie wolno tak!

    Komunizm to tylko fragment historii ruchu robotniczego i zadna miara nie ma copyright na 1 maja.

    Prosze rzucic okiem: 1 maja 1982 i 3 to wielkie demonstracje Solidarnosci przeciw PRL -komunie, w panskim rozumieniu tego slowa.

    Nie zal mi pana, boo sam sie pan tak zindoktrynowal

    m@B

  209. Kartka z podróży pisze:

    2010-05-01 o godz. 19:07

    A pan nadal nie rozumie ze wszyscy pracuja.
    Nawt ja teraz pracuje nad panem.
    A pamieta pan „proletariusze wszystkich krajow…” itd?
    Publikatory niszczyly i zniszczyly samodzielne myslenie w Polsce.
    Jak mozna tesknic i celebrowac 1 maja?
    To jest obled.

    Slawomirski

  210. Slawomirski pisze:
    2010-05-01 o godz. 16:50

    Swietowanie 1 maja to swietowanie totalitaryzmu

    Zalezy od ktorej strony popatrzec. Jesli patrzec od strony zwolennika metod policji chicagowskiej, to jest to swietowanie totalitarymu i zamordystycznych metod, jakie zastosowano tamtego dnia wobec manifestujacych robotnikow.

    Jesli patrzec od strony sympatyka robotnikow, a jesli nie to, to od strony przeciwnika przemocy, to 1 Maja ma zupelnie inny wydzwiek.

    Fakt, ze rezimy komunistyczne zawlaszczyly sobie 1 Maja oraz tradycje robotnicza nie powinien zaciemniac obrazu i powodowac taaaaaakich deklaracji o swiecie, ktore obchodzone jest praktycznie rzecz biorac na calym swiecie.

    Pozdrawiam.

  211. Sebastian pisze:

    2010-05-01 o godz. 16:20

    I oto w taki sposob przeszlismy na tematy kulinarne.
    Bardzo lubie krowy i uwazam ze slusznie sie im stawia pomniki.

    http://www.google.ca/imgres?imgurl=http://publicheart.files.wordpress.com/2008/11/248201473_0d6f3ea81a.jpg&imgrefurl=http://publicheart.wordpress.com/2008/11/23/cow-sculptures-around-the-world-part-1/&usg=__5bews6R9OiCkdKBo-GEY3u5h-uw=&h=379&w=500&sz=156&hl=en&start=1&itbs=1&tbnid=lP3a761NFnf0KM:&tbnh=99&tbnw=130&prev=/images%3Fq%3Dcow%2Bsculptures%26hl%3Den%26sa%3DG%26tbs%3Disch:1

    P.S.
    Pomnik krowy na drzewie przypomina mi tornado na preriach.
    Autentycznie cos takiego zdarzylo sie w moim zyciu.
    Krowa na drzewie.

    Slawomirski

  212. A ja Panu Passentowi przypomnę dlaczego boi się IV RP. Otóż IV RP przypomniałaby mu, że pisał głupoty za Komuny. I to tym, którzy wyżej pisali o pamięci również chciałbym przypomnieć.
    Wszelka wzmianka na temat przypomnienia kto co robił 20-30-40 lat temu budzi w tym kraju zaciekły opór? Dlaczego? Bo wstyd jeszcze nie całkiem umarł.

  213. Orca pisze:

    2010-05-01 o godz. 15:48

    Swietny przyklad wolnosci i tolerancji.
    A co slychac w Rosji?
    Chyba bez zmian…

    Slawomirski

  214. czy klika polityczna PiS cos sie nauczyla z historii ?? Przegladajacc fora, media zauwazylem niekonczaca sie kampanie dehumanizacji calych grup spoleczynch, ktore nie przezywaja zbiorowej histerii, tak jak sobie zaplanowali stratedzy PiS. Niewatpliwie elementem goebelsowskiej porpagandy jest pozabwianie przeciwnika ludzkich cech – jak przypisywanie braku empatii, brak pozwolenia na obchodzenie zaloby, celowe wyizolownaie czlowieczenstwa – a przed to nadanie osoboom – statusu pasozyta, gnidy, ktora trzeba rozdeptac. Mowa nienawisci prezentowana w mediach prawicowych, w postawach tych nadetych, skrajnie fanatycznych ludzi – mnie osobiscie poraza.

    Niestety nasza mloda demokracja nie wybudowala takich mechanizmow, aby rasistom, podzegaczom mowy nienawisci, antysemitom – odebrac poprostu mikrofony, nie ma kto tego zrobic – jest przyzwolenie spoleczne na faszyzm i ta dawka nienawisci jest ogromna.

    -car

  215. Nie chcę konczyć moich obchodów Święta Pracy ponurą, dansingową Barką, którą przesłałem Panu Slawomirskiemu.
    Tak więc na koniec „Hasta Siempre” (Hasta siempre, comandante) – popularna kubańska piosenka skomponowana w roku 1965 przez Carlosa Pueblę. Tekst piosenki to odpowiedź na list pożegnalny Che Guevary gdy opuścił on Kubę w celu wsparcia rewolucji w Kongo a później w Boliwii, gdzie został zamordowany.
    Hasta Siempre opowiada o kluczowych momentach rewolucji kubańskiej, wielbiąc Che Guevarę i jego rolę jako komendanta rewolucji. Piosenka stała się ikoną po śmierci Guevary, a wielu artystów nagrało własne interpretacje. Tytuł jest częścią używanego przez Guevarę powiedzenia „Hasta la Victoria Siempre” (Do zwycięstwa aż po kres!).
    Propnuję nasyconą erotyzmem interpretację Nathalie Cardone.
    http://www.youtube.com/watch?v=86LSuXi5TLU&feature=related
    A podobnego rewolucyjnego erotyzmu życzę polskiej lewicy – o ile oczywiście kiedykolwiek się odrodzi.
    Pozdrawiam

  216. Zofio, ANKA-Nelu – nie próbowałam jeszcze nigdy (nie wiem , czy potrafię) podać żadnego linku: ale po wpisaniu do Google`a „Kwadratura koła-polityka” i kliknięciu, pokazuje się w pierwszej pozycji Google`a ten blog (to wypróbowałam, przed podaniem „adresu”.
    Pozdrawiam serdecznie, Margit

  217. Polecam wspanialy artykul Olgi Tokarczuk w „Süddeutsche Zeitung” z 22.04.10 w ktorym przedstawia jak jestesmy swiadkami powstawania i tworzenia wielkich, bohaterskich mitow polskich w negatywnym znaczeniu… Autorka tego artykulu doskonale ocenia polska sytuacje, szkoda, ze jest tak niewielu Polakow i Polek o jej pogladach…Moze wtedy bylaby Polska sprawiedliwsza i nowoczesniejsza. Pytam sie, czyPolska jest krajem demokratycznym czy tez rozwija sie w kierunku krolestwa samotwancow ?

    Pozdrawiam

  218. Slawomirski 16.52
    To że żaden z Twoich wpisów NIE jest na minimalnym poziomie merytorycznym – to bym ci wybaczył …..
    To że jesteś mitomanem, ktory w kółko popisuje sie wujkiem z Workuty i z tej okazji udaje kombatanta – też ci wybaczę
    Ale tego, że na tym blogu zachowujesz się jak kocur w czasie rui, to jest nie do wytrzymania…….

  219. „Niemal od samego początku III i dalszych RP w pierwszych minutach telewizyjnych i radiowych serwisów informacyjnych i na pierwszych stronach gazet pojawiały się skandale i afery.Oto garść przykładów: 1. Afera alkoholowa, 2. Afera Art B, Afera BKO, 4. Afera Coloseum, 5. Afera Dohnala, 6. Afera rublowa, 7. Afera osocza, 8. Afera tytoniowa, 9. Afera Orlenu, 10. Afera starachowicka, 11. Afera Olina, 12. Afera Rywina, 13. Afera J&S, 14. Afera PZU-Opis Dei i Jamrożego, 15. Afera moskiewskiej pożyczki,. 16. Afera FOZZ, 17. Afera uwłaszczenia nomenklatury, 18. Afera DT Centrum, 19. Afera prywatyzacji banków, 20. Afera mostowa, 21. Afera elektroniczna, 22. Afera kantorowa, 23. Afera ratuszowa, 24. Afera PZPN, 25. Afera hazardowa.” Za ZDANIEM 1-2. 2010. Dodać należy kolejne: 26. Afera Majątkowej komisji kościelnej, 27. Afera Smoleńska, 28. Afera Wawelska. Czyli wolna RP aferami stoi. Dlaczego? „jeszcze Polska nie zginęła”

  220. Sebastian – 15:46
    Kiedy już zaopatrzony w mapę samochodową dotrzesz do miejscowości Wrocław, kieruj się do Rynku. Tam zaś w lokalu PRL możesz sobie zamówić chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym, /do którego nie dostaniesz widelca/ oraz kufelek piwa. Na ścianach ujrzysz plakaty z epoki, telewizor wyświetla dawne dobranocki a w środku, na honorowym miejscu stoi popiersie Lenina… No teraz to już Sławomirski ze wstydu za mnie się chyba spali. 😀 Trudno! Robi to z własnej woli 😆

  221. Gazeta Wyborcza, Witold Gadomski, „Genialni matematycy przekręcają kasę”. Zachęcam do przeczytania. Cytat z komentarzem został trzykrotnie dzisiaj wycięty przez cenzurę blogową. GW na cenzurowanym?

  222. Panie Sławomirski, słów brak … . A co mają do tego reżimy komunistyczne? Otrzeźwiej Pan
    http://www.youtube.com/watch?v=HNKPUuxaLRE

  223. JacekJ 20.13
    A ty w czasie komuny robiłeś same mądre rzeczy, czy robiłeś w pieluchy ?

    Bo na przykład Marcin Wolski, autor natchnionego wiersza „Na kolana łajdaki” był sekretarzem POP PZPR i najlepiej zarabiającym dziennikarzem w PRL.

    Sam się do tego przyznał Teresie Torańskiej !

    Ale o wstydzie nic nie mówił !

  224. PS wiersz Wolskiego jest ledwo zakamuflowanym plagiatem z wiersza Tuwima o morderstwie Narutowicza.

  225. jasny gwint pisze:
    2010-05-01 o godz. 21:00
    Szanowny Jasny Gwincie
    A można jeszcze dodać – Afera „Stella Maris”?
    Pozdrawiam, Nemer

  226. Do Pana „Jasny Gwint” : Jeszcze Polska nie zginęła bo poza tzw. politykami w Polsce żyją jeszcze Polacy. Widzieliśmy ich niedawno pod Pałacem Prezydenckim i na Wawelu.

  227. Jacobsky pisze:

    2010-05-01 o godz. 19:43

    Oczywiscie ze chodzi o polski komunistyczny kontekst 1 maja.
    O zniewolenie czlowieka przez totalitaryzm.
    Chodzi o miliony zniewolonych Polakow tak samo zniszczonych przez system jak obecnie sa zniszczeni ludzie w komunistycznej Korei.
    Do tej pory Polacy zatruci zbrodnicza ideologia komunistyczna cierpia z tego powodu.

    Slawomirski

  228. ANCA_NELA pisze:

    2010-05-01 o godz. 21:08

    Radosc bez powodu.
    Jak by sie pani czula zaproszona do restauracji „III Rzesza”?

    Slawomirski

  229. absolwent pisze:

    2010-05-01 o godz. 20:53

    „zachowujesz się jak kocur w czasie rui”

    Pozwalam zwracac sie do mnie per Kicia.

    Slawomirski

  230. Marcin Lazarowicz pisze:

    2010-05-01 o godz. 19:29

    1 maja to portrety dzialaczy komunistycznych.
    Nic innego nie pamietam tylko kolor czerwony.
    Brzydze sie komunistycznym PRL-em.

    Ale skoro dla pana to miodzik to zycze smacznego.

    Slawomirski

  231. Kartka z podróży pisze:

    2010-05-01 o godz. 20:38

    „rewolucyjnego erotyzmu życzę polskiej lewicy ”

    W Polsce jest podniecenie; lewicy brak.

    Slawomirski

  232. Slawomirski pisze:

    2010-05-01 o godz. 20:03
    —————————–
    Szanowny Sławomirski,

    no,to zdrowie krów!!!

    Pozdrawiam,Sebastian

  233. ANCA_NELA pisze:

    2010-05-01 o godz. 21:08
    ——————————-
    Sznowna ANCO-NELU,

    wiem,że próbujesz mnie zrazić do Wrocławia, bo taka „szamka” może złamać każdego.
    Ale ja nie jestem taki głupi, i wezmę ze sobą kanapki…

    Pozdawiam,Sebastian

  234. Tu – http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3412395#p3412407
    @ anielka proponuje: „władza w ręce kleru, bez zbędznych pośredników”. Jestem za 🙂

  235. Glowny animator IV Reczpospolitej milczy, ale w ulu huczy. Pani Joanna Kluzik-Rostkowska jak paprotka dekoruje cos co do konca nie wiemy czym jest. Wielu prominetnych politykow PIS nie zyje a ci co mogliby przemowic milcza. Co sie dzieje?

  236. To jeszcze Pan Redaktor pisze?(przepraszam za zdziwienie)
    Nie śledzę Jego publikacji,ale jestem przekonany,że pisze bo przeprosił czytelników za wieloletnie donosicielstwo.Jeśli tego nie uczynił,w co wątpię,to wszystkich Jego admiratorów stawia w wielce niejasnej sytuacji moralnej.
    Każdy ma własne życie,sumienie i zarządza nim na własną odpowiedzialność.
    Pozdrawiam

  237. JK chyba nie bardzo wie jak ma zaczac ten wyscig o prezydenture.
    Ale czy to jest jemu wogole potrzebne do szczescia. Watpie.
    Zaraz bedzie chcial wygonic z Polski wszystkie Zabki, Biedronki
    i Kefirki i moze Teski. Prezydent Lech Walesa powinien ujawnic
    dlaczego bracia Kaczynscy zachwywali sie tak a nie inaczej.
    Co tak naprawde sie stalo, kiedy ich drogi sie rozeszly.
    Czy z JK mozna spokojnie rozmawiac, czy on przyjmuje rozsadne
    argumenty strony przeciwnej. Na miejscu JK wycofalbym sie
    z tego wyscigu zbrojen i oddalbym pole do popisu dla duetu
    KOMOROWSKI vs. NAPIERALSKI.

  238. Pani Joanna Kluzik-Rostkowska musi trzymac pokrywke od gara w ktorym wrze.Wiara w odzyskanie wladzy,ufundowana na wypadku komunikacyjnym-to trzeba zaklamac.Aktorow dobiera sie do rol.W powodzenie nie wierze,bo czy moze wzbudzic zaufanie ktos,kto nie wyrzucil legitymacji partyjnej po smierci pani Blidy?

  239. Z okazji Dnia Polonii wszystkim Blogowiczom rozsianym po świecie składam najlepsze życzenia

  240. Polecam
    http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/2914/kaczynski-potrzebny-jak-nigdy

    Fragment: Trudno o bardziej wyrazisty dowód ciągłości systemowej III RP z okresem PRL jak właśnie wieloletnia kampania propagandowa skierowana przeciwko prezydentowi i prezesowi PiS. Znajdujemy w niej wszystkie elementy propagandy komunistycznej.. zabieg socjotechniczny, oparty na manipulacji właściwej systemowi totalitarnemu

  241. Teresa Stachurska pisze:
    2010-05-01 o godz. 19:17
    Przeczytalem podany przez Pania link i tam jest takie zdanie: Motłoch, który nie dorósł do demokracji powinien być trzymany w niewiedzy, nawet jeśli czasem warczy domagając się jawności.

  242. Sebastianie! Odwagi!!!
    Chlebek jest bardzo dobry, kromki duże, smaluszek ze skwareczkami – pycha!!! ogóreczki jędrne, piwo chłodne. Raz na jakiś czas taka uczta to pożądane przeżycie 😉 Zostaw te kanapki. Przecież zanim znajdziesz miejscowość Wrocław – przestrzegam przed GPS-em!!! – to one będą nieświeże 🙁
    Ja choć raz do roku do tego ekskluzywnego lokalu zaglądam 🙂
    I zajadam ten chleb ze smalcem, ogórkiem i pod małe piwko 😀
    Polecam. Od jednego razu cholesterol nie podskoczy.

  243. Slawomirski 00
    A może być „Kicia Bardzo Śmierdząca ?”

  244. Jak to jest?
    Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska wsiadł człowiek mały, kłótliwy, przeciętny prezydent, zaściankowy i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów: „spieprzaj dziadu”, „małpa w czerwonym”, „stokrotka, stokrotka, ja panią załatwię”, nieznający za to słów refrenu hymnu. Pośmiewisko nie tylko satyryków, ale całej Europy i prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym.
    W trumnie ze Smoleńska przywieziono „wybitnego męża stanu”, „patriotę”, „bohatera narodowego”, „ojca narodu”, „największego Polaka”, „równego królom”.
    Ja się pytam kto podmienił zwłoki?! Gdzie jest ciało Kaczyńskiego?!

  245. Uprasza się, by nie dotykać brudnymi łapami
    http://www.zswronie.neostrada.pl/Sztandar_5.jpg

  246. Ferdynand Wspaniały 8.57
    Chyba pomyliłeś adres.Gazeta Polska, Myśl Polska, Rzeczpospolita i Nasz Dziennik, a także Pospieszalski Jan i Jadzia Staniszkis niecierpliwie oczekują na twoje komentarze, a ty usiłujesz je sprzedać na blogu który wyrażnie ich nie docenia.

  247. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Zofia 2010-05-01 o godz. 15:43 pisze:

    „Rozpoczęłam cykl pt. “Testament powypadkowy”, w którym z konstytucją RP staram się pokazać jak wyglądało realizowanie konstytucyjnych zadań przez zmarłego tragicznie prezydenta. Przy okazji wyjaśnić dlaczego dla mnie kontynuacja tej prezydentury przez brata Lecha Kaczyńskiego jest nie do przyjęcia.
    Mój blog jest monitorowany i ma pewne ograniczenia” itd ….

    To widac golym okiem, Szanowna Blogowiczko, bez zagladania don. A kto mowi o kontynuacji? Gdzie Blogowiczka tego sie nauczyla, w drodze na swoj blog?

    No ja … to by wiele tlumaczylo
    Dale pisze: „Plugawy język tez nie jest tolerowany”.
    Rozumiem, ze metody juz tak – prawda?
    To nawet widac…

    ‘Uważam, że Jarosław Kaczyński mógłby wygrać w każdych wyborach – powiedziała prof. Jadwiga Staniszkis w TVN24. Te czerwcowe, według niej, nie będą wyjątkiem. Prof. Jadwiga Staniszkis nie ma wątpliwości (w przeciwienstwie do Blogowiczki) że Jarosław Kaczyński ma ogromne szanse wygrać wybory prezydenckie’ http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7836070,Wybory_2010__Staniszkis__Kaczynski_ma_ogromne_szanse.html

    Post Christum.
    So leuchtend habe ich die Natur noch nie geseha! Und grade in diesen Jahre mussen die Farben so unerschwinglich teuer sein – capito?

  248. Ferdynand Wspaniały 08:48 pisze, cytując „Gazetę Polską”:

    „Trudno o bardziej wyrazisty dowód ciągłości systemowej III RP z okresem PRL jak właśnie wieloletnia kampania propagandowa skierowana przeciwko prezydentowi ”

    Ferdynandzie! Ty serio? Czy dowcipy sadzisz?

    Przecież w PRL NIE BYŁO prezydenta, więc nie mogło być wieloletniej przeciw niemu kampanii, ergo nie dowiodłeś tym (ani „GP”) „ciągłości systemowej”.

    Poza tym masz rację….

  249. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Komu tutaj Polacy nie ufaja – Obamie?
    Mowiac szczerze na miejscu Wolaf Blitzera to pytanie co do zaufania sformulowalbym ciut,ciut inaczej http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/3292000,80269,7218979.html?back=/Wiadomosci/1,80269,7836416,sikorski_dla_cnn__w_polsce_wcale_nie_ma_nieufnosci.html

    Mowiac szczerze nie lubie usmiechow do sera …(?)

    Post Christum.
    Wie lange soll der Krieg eigentlich noch dauern?

  250. Króciutkie refleksje na temat flagi.

    W USA powszechnie się spotyka flagi na posesjach przez cały rok, ale także na ubiorach – spodnie, majtki, kostiumy kąpielowe w paski i gwiazdeczki flagowe. Obywatele USA (nie wszyscy) mają ukształtowany od dzieciństwa szacunek dla flagi i niezachwianą pewność, że noszenie majtek z flagą nie zdoła uszkodzić ich tożsamości.

    W Polsce flagę traktuje się nieraz skrajnie – sakralnie, albo wcale. Mało ludzi wywiesza flagi w święta narodowe na domach. Części się nie chce, część mieszkańców Polski, to zwykli tutejsi.

    Krajanie (w tym i ja) mają mało obywatelskiej pewności siebie i dlatego są często w zachowaniach społecznych zerojedynkowi – albo mają obchody gdzieś, albo padają na kolana.

    Nie ma u nas w kraju zwykłego, normalnego, rzeczowego podejścia do spraw tego świata. Wiele problemów ważnych społecznie i narodowo traktujemy albo na klęczkach, albo z pianą na ustach, patrz „precz łajdacy” w wierszach Wolskiego i Rymkiewicza.

    Pzdr, TJ

  251. Roki, i to jest właśnie fenomen Polski. Człowiek, który dla własnej pychy i próżności (chciał przyćmić Tuska i jego spotkanie z Putinem), wygubił dowództwo wojskowe itd., teraz jest największym polskim bohaterem XXI w. Bez poł litra nie razbieriosz, ale ja się obawiam, że i beczka nie wystarczy.

  252. Panie Roki

    Zwłoki podmienili ruscy.
    Żeby Polacy żarli się jeszcze bardziej ze sobą.

  253. Roki – o sytuacji podobnej pisał poeta jakieś 70 lat temu :
    „Bo żywy student, to jest problem dziki,
    a my, Polacy, my lubim pomniki”.
    Dotyczy też nieudanych prezydentów; z żywym nie dawało się wytrzymać, jako narodowa trumna i pomnik, ogromnie zyskał na wartości (historycznej).

  254. Z powodu zalewu publikacji hagiograficznych przez zwolenników Odnowy Moralnej, zawieszam (na okres kampanii wyborczej) publikację wypowiedzi krytycznych pod adresem stronnictwa Mniejszego Zła:).

  255. IV RP istniała i istnieje,w umysłach PiS. To jest to czym ta
    partia się żywi, wyznacza im horyzont do którego podąża.
    To jest dla nich długi maraton, ale jak to zakłamani pra-
    wicowcy po trupach i bez względu na ofiary będą dążyć do
    swojego odległego punktu. Chcą na siłę uszczęśliwić nas
    obywateli swoim widzeeniem historii, interpretacji prawa i
    poszerzaniem kręgu wrogów. Myślę że wszyscy pamiętamy
    rządy JK i nikt nie chce żeby to przeżywać raz jeszcze.
    Wybór przedstawiciela PiS na prezydenta stworzy możliwość
    kontynuacji polityki niezgody, ingerencji w nie zawsze tam
    gdzie powinien prezydent się wtrącać. Od innych wymagają
    żeby nie wykorzystywać narodowej tragedi w kampani a
    sami angażują córkę byłego prezydenta.Jeśli nie wygrają
    wyborów to gdzie będzie przechowalnia ich ludzi?
    Myślę że wyborcy nie dadzą się nabrać na ich sztuczki
    wyborcze o solidarnym narodzie, o miłości bliźniego i
    podziałach ludzi na lepszych bo stoją tam gdzie oni i gorszych bo tam nie stoją.
    Nigdy więcej PiS u władzy. Popaprańcy
    ,

  256. do
    mw pisze:

    2010-04-30 o godz. 14:46
    Mimo wszystko nalezy to nasze zycie opisywac, jesli tego zaniechamy, to zycie zacznie opisywac nas samych. Niejako ma to miejsce w blogosferze. Nie sadze bowiem, czy wielu z nas wie o czym pisze. Wiekszosc niestety nie. W 68 po buncie w Paryzu na czele z czerwonym Danielem powstaly przeciez ciekawe uniwersytety na przedmiesciach miasta. Wyslalbym tam na studia swoje dzieci; stypendia sa dostepne rowniez dla abiturientow z Polski.
    ET

  257. Pani Staniszkis o JK;
    „Ma bardzo skomplikowaną stronę uczuciową i dlatego wszyscy mężczyźni, którzy z nim pracują, boją się go, a wszystkie kobiety, które go znają, chcą się nim opiekować – „

  258. Jaruta ;
    W imieniu rozsianych samozwanczo dziekuje.

  259. ANCA_NELA pisze:

    2010-05-02 o godz. 09:59
    —————————
    ANCO-NELU,

    ja dla sprawy, mogę nawet poknąć szczura żywcem.
    Cholesterol, to też dla mnie małe piwo.
    Zaczynam kombinować, czy ta „PRL”-owska atrakcja, nie ma na celu , odciągnąć moją uwagę od tego genialnego pomnika?…
    A jeśli już, to dowiedziałem się od bardzo zaufanego znajomego, że ów Wrocław, ma też inne atrakcje, oprócz tej siermiężnej „szamki”- a to wrocławskie koziołki, a to hejnał mariacki…

    Pozdrawiam Sebastian

  260. do
    absolwent pisze:

    2010-05-02 o godz. 10:21
    Wawel smierdzacy kocia uryna nikogo nie przejmuje, bledy ortograficzne na szyldach rowniez nie. Nie rozumiem wiec krzykow i okrzykow.
    ET

  261. do
    carmen pisze:

    2010-05-01 o godz. 20:25
    Piszac w ten sposob relatywizujesz 13 lat nazizmu i jego skutki.
    ET

  262. Sebastianowi podziekowanie.
    Za adres krowiego pomnika. Wiem ze mleka spodziewac sie nie nalezy ale Starego Pola jednak nie omine.W takich miejscowosciach moga miec chlodna maslanke. W sam raz na spragnione gardlo dla oplukania po kurzu wzniecanym w swiatecznej atmoaferze.
    Przyznaje sie bez bicia do slow LUBIE SLAWOMIRSKIEGO ale Sebastianie ja nim niestety nie jestem .
    Gdziez mnie pospolitakowi do wyzyn przezen osiaganych.
    Pozdrowienia dla tych co sie mylili , myla sie obecnie i nadal mylic sie beda – tym bardziej jesli potrafia do pomylki sie przyznac.

  263. Slawomirski,

    jako uczniow podstawowki oraz liceum probowano ganiac nas na pochody 1-majowe, ale nigdy nie czulem sie na tyle zniewolony, zeby nie pojsc kiedy zapowiadali wredna pogode lub po prostu nie chcialo mi sie isc. Te kilka raze kiedy uczestniczylem w pochodzie z kolegami ze szkoly to w sumie fajne wspolnienie (nawet ma zdjecia), szczegolnie jak kiedys, w oczekiwaniu na wymarsz kolumny mojej dzielnicy, trzymajac w reku wreczone nam kije z przybitymi do nich portretami roznych czerownych kacykow, z nudow urzadzilismy sobie teatr kukielkowy „gadajacych glow” z dialogami wymyslanymi ad hoc. A bylo z czego wymyslac w okresie schylkowego Gierka.

    Zniewolenie ? Nie przesadzaj. Co najwyzej program w TV byl zamulony pochodem, jednak co lepszego bylo do pokazania ? Wywiad z krowa – rekordzistka ? Z tucznikiem – przodownikiem w produkcji miesa na eksport na chwile przed swoja smiercia dla dobra socjalistycznej ojczyzny ? Reportaz z nowoczesnej fabryki zlomu wybudowanej za dewizy ?

    Z uwagi na ogolna niedostepnosc telewizorow kolorowych, na ekranie odbiornika przesuwala sie nie czerwona, ale szaro-szara masa ludzka, mechanicznie machajac choragiewkami i transparentami do mechanicznie machajacych, i rownie znudzonych „naszich ljubimych woditieli”. Patrzac na ekran trudno bylo wyczuc kto kogo zniewala i czym. Chyba wszystkich zniewalala powszechna nuda. A na festynach 1-majowych bywalo piwo, czasem trafialy sie towary bardziej lub mniej poszukiwane, i wtedy nawet nuda pryskala jak zly sen.

    Jako 1 Maja, wybrales sobie wyjatkowo kiepski beben do anty-komunistycznego bicia.

    Pozdrawiam.

  264. absolwent pisze:

    2010-05-02 o godz. 10:21

    olfaktoryczne halucynacje zabronione

    Slawomirski

  265. Roki pisze:

    2010-05-02 o godz. 10:22
    Jak to jest?

    Wlasnie tak.

    Slawomirski

  266. TJ pisze o utopii IV RP.
    2010-04-30 o godz. 23:39

    Nic dodac nic ująć.

    Trafna analiza DNA rodzimych ultranacjonalistow. Zadziwiająca zbiezność genetyczna ze skrajną lewicą ….

    Szkoda, że tak dobre wpisy giną w natłoku szermierki słownej kilku osobników potrzebujących niezwłocznie konsultacji medycznej. Przykład:

    „W Afryce słowo „Polak” jest synonimem głupoty ” ( doprawdy ?!)

    Dystymia kolegi Mentora (deficyt uwagi, niska samoocena, poczucie beznadziejności, zbyt częste wpisy)- ten blog rozmydla i degraduje.

    Dziwię sie niektorym światłym reprezentantom ( tutaj) lewicy, że nie są w stanie wykrztusić z siebie słowa krytyki wobec faceta który ich kompromituje.

    IA

  267. Jaruta pisze:

    2010-05-02 o godz. 08:42
    Z okazji Dnia Polonii…

    Pragne przypomniec co i kto stoi za emigracja rodakow.
    Sa to:
    – polska gospodarka
    – polski totalitaryzm(ktoremu gospodarz z wdziekiem sluzyl)
    – polska nietolerancja mniejszosci etnicznych.

    Dziekuje za zyczenia.
    Wyjazd z kraju byl najlepsza decyzja w moim zyciu.
    Dzieki temu mam wspaniala rodzine, zmienilem sie w madrego czlowieka i jestem w pierwszym procencie spoleczenstwa pod wzgledem zamoznosci.

    Slawomirski

  268. otago pisze:

    2010-05-02 o godz. 14:25

    Kolejny przypadek zachorowania na liczbe mnoga.

    Slawomirski

  269. Sebastian pisze:

    2010-05-02 o godz. 14:49

    Odwiedzam Wroclaw raz w roku.
    Od momentu urodzenia do tej pory nie udalo mi sie zjesc we wroclawskiej restauracji dobrego kawalka miesa.
    P.S.
    Krowy powinno sie jesc a nie doic.

    Slawomirski

  270. Roki pisze:
    2010-05-02 o godz. 10:22

    Szanowny Roki.
    Co do znajomości refrenu hymnu, to wydaje się, że pomyliłeś braci, niestety.
    Pozdrawiam, Nemer

  271. Panie Roki
    Moge tylko dodac , ze wydarzylo sie to tylko dlatego bo na pokladzie nie bylo nikogo z wilczymi oczami ktore bylyby w stanie przebic te smolenska mgle na wylot .

  272. ET pisze:

    2010-05-02 o godz. 13:38

    Staram sie opisywac i przypominac Workute bo to jest temat mi znany.
    Pragne przypomniec nazwe ale najbardziej pragne zachowania pamieci.
    To jest nasza wspolna historia tak samo jak Oswiecim.
    Nie widze zrozumienia dla faktu ze smierc wielu byla cena za komunistyczny egalitaryzm. Pokolenia „wyedukowane” w komunie sadza ze sa wyedukowane. Nie widze pokory u ludzi wyniesonych na fali komunistycznej opresji. Nie widze pokory u Daniela Passenta. Kiedy do nich dotrze zrozumienie cierpienia afluentnych Polakow? Kto z nich zrozumie ksiezniczke panienke z okienka bankowego? Kiedy ci ludzie zaczna rozgladac sie i dostrzegac innych?
    Chyba nigdy…

    Slawomirski

  273. Mw, absolwent, Wasze wpisy pokazuja pewien mechanizm percepcji, ktory sie nazywa postrzeganiem wybiorczym.

    „Mw pisze: 2010-05-02 o godz. 10:53 Ferdynand Wspaniały 08:48 pisze, cytując “Gazetę Polską”: “Trudno o bardziej wyrazisty dowód ciągłości systemowej III RP z okresem PRL jak właśnie wieloletnia kampania propagandowa skierowana przeciwko prezydentowi ”Ferdynandzie! Ty serio? Czy dowcipy sadzisz? Przecież w PRL NIE BYŁO prezydenta, więc nie mogło być wieloletniej przeciw niemu kampanii, ergo nie dowiodłeś tym (ani “GP”) “ciągłości systemowej”. Poza tym masz rację….”

    Mw, po pierwsze, wypadlo Ci z cytatu trzy slowa: ”i prezesowi PiS”, nie mowiac juz o dalszych zacytowanych slowach, wiec zdanie oryginalne brzmi: „Trudno o bardziej wyrazisty dowód ciągłości systemowej III RP z okresem PRL jak właśnie wieloletnia kampania propagandowa skierowana przeciwko prezydentowi i prezesowi PiS. Znajdujemy w niej wszystkie elementy propagandy komunistycznej.. zabieg socjotechniczny, oparty na manipulacji właściwej systemowi totalitarnemu”. A po drugie, wydaje sie, ze nawet zdania po polsku starasz sie nie rozumiec, jesli jest Ci tak wygodnie. Chodzi tutaj o to, ze kompania propagandowa, jaka sie odbyla przeciw Prezydentowi, posiadala wszystkie elementy propagandy komunistycznej i byl to zabieg socjotechniczny, oparty na manipulacji właściwej systemowi totalitarnemu. Potem piszesz, ze poza tym mam racje, no wiec sie jednak zgadzasz, dlateo mysle, ze Twoj wpis to mial byc zart.

    Absolwent ma podobny problem z niedostrzeganiem tego, co mu jest niewygodne, pisze:
    2010-05-02 o godz. 10:32 „Ferdynand Wspaniały 8.57
    Chyba pomyliłeś adres.Gazeta Polska, Myśl Polska, Rzeczpospolita i Nasz Dziennik, a także Pospieszalski Jan i Jadzia Staniszkis niecierpliwie oczekują na twoje komentarze, a ty usiłujesz je sprzedać na blogu który wyrażnie ich nie docenia.”
    To nie zauwazyles, ze to nie komentarz, tylko linki z cytatami. Ja tutaj komentarzy nie mam zamiaru zamieszczac, szkoda klawiatury, bo jak Was czytam (wlasciwie nie czytalem tylk pobieznie przelecialem, bo od czytania mi wlosy deba staja, wiec moje komentarze bylyby tutaj jak rzucanie grochem o sciane.

  274. Teresa Stachurska (12.02),

    spociłem się czytając polecony przez Ciebie link. Przypomniało mi się jak dawno temu (ale to było jeszcze w PRL-u) odleżałem w szpitalu 90 dni na łóżku z nogą w szynie gipsowej. Porzuciłem myśl o karierze sportowej, po wstrzyknięciu mi w kolano środka znieczulającego (chyba nowokaina), co omal nie doprowadziło do amputacji nogi.
    Najciekawsze w tym wszystkim było stwierdzenie ekspertyzy, z której wynikało, że wszystko było w porządku (pacenjent z sąsiedniego szpitalnego łóżka też skorzystał z tej samej serii zastrzyków).
    Pozytywem tego było porzucenie nadziei na wielki wyczyn i przeproszenie z ławką szkolną.

    Pozdrawiam

  275. Jacobsky pisze:

    2010-05-02 o godz. 16:15

    Co mozesz powiedziec o tych co przestali chodzic w pochodach pierwszomajowych?
    Czy oni istnieja dla ciebie?

    Slawomirski

  276. kadett pisze:

    2010-05-02 o godz. 10:23

    http://i162.photobucket.com/albums/t267/mrzeel/LibertyEqualityorDeath.jpg

    Slawomirski

  277. Krytyka polskiego komucha

    Ciezar utrzymania spoleczenstwa w posluszenstwie wziela na siebie po wojnie Armia Radziecka.
    Komuch polski pelnil funcje sluzalcza w stosunku do Armii Radzieckiej i opresyjna w stosunku do obywatela polskiego.
    Lewicy w Polsce nie bylo poza momentem Solidarnosci i do tej pory nie ma.
    Swietowanie 1 maja w Polsce jest zjawiskiem patologicznym.

    Slawomirski

  278. Sebastian – 14:49
    Sebastianie! Koziołka to ty wywiniesz i to nie jednego, kiedy wrocławskie cuda i cudeńka na własne zdumione oczy zobaczysz ❗
    A już z pewnością się nie wyśpisz, bo Wrocław tętni życiem 24h na dobę i szkoda czasu na sen, który można sobie zaordynować w jakimś innym, nudnym miejscu na ziemi. Piżamy nie zabieraj, nie przyda się 🙂

  279. IV RP kojarzy mi się między innymi z:
    – tą nieszczęsną polityką historyczną, z tym stałym oglądaniem się za siebie
    -istnieniem jedynej słusznej ideologii / pisowskiej oczywiście/
    – małostkowością i zawziętością / która nie przystoi politykom powołującym się na wartości chrześcijańskie /

  280. Ferdynandzie, kto stanowi tę kompanię anty-PiS-owską? Mnie nikt do tej kompanii nie zapraszał. Ale nie mam o to żalu.Mam swoją

  281. zezowaty pisze:

    2010-05-02 o godz. 16:15
    ——————————-
    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  282. Wiem, że red. Passent adwokata nie potrzebuje. Ale nie mogę powstrzymać się od wytknięcia głupoty autorowi wpisu wypominającemu Gospodarzowi blogu, że pisząc służył – do tego z wdziękiem – komunistycznej Polsce. Był dziennikarzem, więc pisał! A że z wdziękiem? To jak, umiejąc pisać w sposób błyskotliwy miał – na złość komuchom – pisać byle jak? To może za komuny lekarze mieli byle jak leczyć, inżynierowie projektować, a nauczyciele uczyć?
    Na razie widzę, że rodzice autora tego wpisu byle jak wychowali. Bo ktoś dobrze wychowany pomyśli nim powie lub napisze coś przykrego.
    Śledzę pisarstwo red. Passenta od 1962 r., bo nie umiałem przeżyć tygodnia bez lektury Polityki, a zaczynałem ją od ostatniej strony, a potem od żartu rysunkowego Szymona Kobylińskiego. Przeczytałem tez chyba wszystkie książki Gospodarza. I twierdzę, że nie napisał niczego, pod czym dziś by się nie podpisał. A ja nie zaakceptował.

  283. Slawomirski pisze:

    2010-05-02 o godz. 16:51
    ——————————
    Szanowny Panie Sławomirski,
    rok w Polsce ma przeciętnie 365dni, nie uwzględniając kompensaty nadwyżki 6-cio godzinnej, realizowanej co cztery lata podczas zabawy w „przestępność”.
    Szansa trafienia w jednym dniu w roku w dobry posiłekwynosi,z grubsza, nie uwzględniając ilości odwiedzanych przez nas knajp- 1:365., czyli niezbyt bogato.
    W ciągu np. 60 lat życia , nasze szanse na trafienie w dobry posiłek osiągają pułap 1:6, czyli ci.ągle „średnio”.Uwzględniając, że w takim okresie czasu zmieniają się kucharze, rozkład prawdopodobieństwa dla 1:365 może zwiększać nasze sznse, albo je zmniejszać.
    Nie bawiąc się w dalsze drobiazgowe szacunki, powiem krótko- Wszystko co najlepsze, jeszcze przed Panem, Panie Sławomirski.

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S.
    Sugeruje Pan,że:”Krowy powinno sie jesc a nie doic.”.
    Uprzejmie pozwolę sobie zauważyć, że te dwie czynności nie są alternatywne. Nie potrafię dostrzec konfliktu w tym, żeby taką krówkę najpierw pożądnie wydoić a potem zjeść, bez oglądania się na to, że ciemne mięso jest dość rakotwórcze…

  284. Trwa gorączkowa próba dociekania przyczyn nieszczęsnej katastrofy w Smoleńsku. Widziałem już kilka nowych symulacji, słyszałem dziesiątki komentarzy i wyjaśnień ekspertów, i dalej nie wiadomo jakie były przyczyny. Jedno jest wiadomo, że samolot spadł i zginęło 96 osób łącznie z prezydentem, którego nie wiadomo dlaczego pochowano na Wawelu. Jedną z pewnych przyczyn była jakaś presja na pilotów, pośrednia lub bezpośrednia. W takim przypadku, z powodu wyższych celów nikt nie odważy się tego faktu ujawnić. Konsekwencją musiała by być eksmisja Kaczyńskiego z Wawelu, a na tak wariant nikt się nie zgodzi. Nie takie bowiem tajemnice w ostatnich latach skrzętnie ukryto. Pamiętamy katastrofę Kurska z przyczyn nieznanych do dziś. Wiele natomiast przekazów podaje, że Kursk został zatopiony przy pomocy Amerykańskiej torpedy i tylko błyskawiczne negocjacje między Putinem a Clintonem sprawę zatuszowały. Kosztowało to Clintona 15 miliardów a świat uniknął wojny. Inny przykład to atak Al Kaidy na WTC i Pentagon. Wiele informacji wskazuje, że atak zorganizowała CIA na polecenie Busha. Oglądałem wiele filmów logicznie potwierdzających tę tezę. I nic. Podobny udział CIA dopatrywany jest w zabójstwie Kennediego. Z pewnością okoliczności są znane, ale z pewnych względów ukrywane. Podobnej sytuacji należy oczekiwać w przypadku Smoleńska.

  285. Ferdynand 18.16
    Podajesz linki czy rzniesz głupa ? Podaj mi jeden link do innego źródła niż głupia propaganda PIS , podaj chociaż jeden do miejsca gdzie jest MADRA propaganda PIS.
    Zalewasz blog badziewiem, bo nie stać cie na własne komentarze, więc posługujesz sie komentarzami swoich idoli intelektualnych. Gdybym chciał czytać te bzdury, potrafiłbym sam trafić do Jana Pospieszalskiego.

  286. Slawomirski 16.38
    Piszesz że „stałem sie mądrym człowiekiem”
    Kiciu Bardzo Śmierdząca ! Prima Aprilis był miesiąc temu 🙂 😉 😉

  287. ANCA_NELA pisze:

    2010-05-02 o godz. 20:08
    ——————————
    ANCO-NELU,
    O.K., rozumiem, żadnej piżamy, jadę, tak jak jestem…

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S. Bardzo się cieszę, że „koziołka” a nie „orzełka”/wywinę/.

  288. Szanowny Panie Redaktorze!Czy mógłby Pan użyć swych redaktorskich wpływów i zwrócić uwagę-Forum dyskusyjne TVN24-by nie cenzurowali wypowiedzi?Nie drukowali-wybiórczo?Na nasze monity-WOGÓLE-nie reagują;następstwem-czytelnik forum dysk.-czyta praktycznie opinie cenzora-nie nasze;stały czytelnik/od urodzenia „Polityki”;nie swego,Polityki/
    Wyrazy szacunku..

  289. Ryba,

    też mam kilka skojarzeń… Dziś medycy są głównie urządzeniami peryferyjnymi dla przemysłu farmaceutycznego jak drukarki dla komputerów. Kto wie czy to nie jest wielki blef?, szczególnie że placebo ma wysokie notowania?

    Tak to jest ze skojarzeniami. Pozdrawiam również 🙂

  290. absolwent pisze:
    2010-05-02 o godz. 21:14
    Ferdynand 18.16
    Podajesz linki czy rzniesz głupa ? Podaj mi jeden link do innego źródła niż głupia propaganda PIS , podaj chociaż jeden do miejsca gdzie jest MADRA propaganda PIS.
    Zalewasz blog badziewiem, bo nie stać cie na własne komentarze, więc posługujesz sie komentarzami swoich idoli intelektualnych. Gdybym chciał czytać te bzdury, potrafiłbym sam trafić do Jana Pospieszalskiego.”
    Absolwent, jezeli Ty nie rzenisz glupa, to moze mi podasz chociaz jeden link gdzie jest madra propaganda PO, a bede Ci dozgonnie wdzieczny. Powaznie. Propaganda PO jest nastawiona wlasnie na takich zakompleksionych przyglupow, ktorzy nie potrafia czytac a gotowi sa wszystko sprzedac, zeby sie dowartosciowac pasowaniem na wyksztalciucha.
    Dla tych troche sprytniejszych nie potrzebna propaganda, bo oni sami portkami trzesa bojac sie szkieletow w garderobie. Wiec udowodnij chociaz paroma linkami, ze propaganda PO jest dla madrych.
    A swoje pretensje odnosnie bezspornego faktu, ze badziewie zalewa blog, kieruj do winnych tego zjawiska, a nie do mnie.
    Ja moge owszem komentowac, jezeli czytam uwaznie, a tutaj jest nie sposob tego robic, bo tyle zolci, ile sie tutaj wylewa z Ciebie i Tobie podobnym, uniemozliwia czytanie. Takie nienawistne, falszywe wpisy mozna tylko co najwyzej omiatac wzrokiem. Wiec czep sie swoich kolesiow po blogu, zeby tak pisali, zeby sie dalo normalnie czytac.
    Piszesz, ze gdybys chcial, to bys trafil tu i tam, ale co z tego, do Ciebie i tak by nic nie dotarlo, bo strach Cie oslepia. I takich jak Ty. I to wiadomo, dlaczego.
    A zapewniam Cie, ja docenie, jesli mi podasz jakis madry link. Z tego tez wzgledu popieram pana Daniela Passenta, ze pisal za komuny, bo robil to bardzo dobrze. Wiem, wiem, ze mu bylo mozna wiecej niz innym, i jaki byl w tym cel, ale wykorzystal swoje mozliwosci intelektualne i robil to z klasa dostarczajac nam swietnej lektury. Ciekawe czy znajdziesz jakis link z klasa w dzisiejszych mediach opanowanych przez PO-owska hipokryzje i prymitywizm. Jesli ktos red Passenta krytykuje za to co pisal kiedys, po pierwsze, na pewno nie czytal jego artykulow, a po drugie, jest becwal i tyle.

  291. Nie zawsze sie w pelni zgadzam z Panem Redaktorem ale tym razem dziekuje za te liste choc niepelna owych licznych skojarzonych „przyjemnosci” stworzonych przez PiS i Jego przywodcow w ramach t.zw. IV Rzeczpospolitej, ktorej idee obecnie najwyrazniej skompromitowali p.Krasnodebski razem z p.Pospieszalskim swoimi wypowiedziami ostatnio publikowanymi w RZ. w ktorych gardza wszystkimi co nie mysla tak jak oni, przypomina mi to owa slawetna zasade „ci co nie z nami to przeciw nam” znana z historii i wszyscy? wiemy do czego ona doprowadzila w zeszlym stuleciu, taka sama jest wypowiedz , ze my stoimy tu gdzie stala „Solidarnosc” a oni tam gdzie stalo ZOMO i to ma byc ta wspaniala przyszlosc Panstwa Polskiego, dziekuje, i tyle.
    Z powazaniem

  292. Slawomirski,

    alez oni istnieli, dlaczego nie ?

    1 Maja, dzien ustawowo wolny od pracy. Kazdy mogl zrobic z tym dniem to, na co mial ochote. Choc pewnie zdarzaly sie przyladki, ze za nieobecnosc na pochodzie wezwali na dywanik. Ale czy posylali nad Kolyme ?

    Nie w peerelu.

    Pozdrawiam

  293. absolwent pisze:

    2010-05-02 o godz. 21:20
    Slawomirski 16.38
    Piszesz że “stałem sie mądrym człowiekiem”

    Jest w tym pewna moja zasluga ale najwieksza jest ludzi ktorzy mnie uformowali przez ostatnich 30 lat. Byli i sa to ludzie ze spoleczestwa obywatelskiego a nie absolwenci WUML-u, korespondenci PAP i zwylki zamulacze ludzkiej inteligencji – komusze traby jerychonskie.
    P.S.
    Moje ego chodzi blisko przy ziemii.
    Nie musi pan podskakiwac.

    Slawomirski

  294. jasny gwint pisze:

    2010-05-02 o godz. 21:08

    W skansenie srubek nadal teorie spiskowe.

    Slawomirski

  295. Sebastian pisze:

    2010-05-02 o godz. 20:45

    Jak pan sadzi czy jet roznica w smaku miedzy wydojona a nigdy nie dojona krowa?
    Mysle ze tak.
    Polecam najlepszy kawalek nigdy nie dojonej krowy owiniety bekonem; z grila i kieliszek czerwonego wina. Dodajmy do tego grono inteligentnych ludzi i jest raj na Ziemii.
    Czy jest to do osiagniecia w Polsce?
    Jak najbardziej.

    Ale gdzie pan znajdzie nigdy nie dojona krowe?

    Slawomirski

  296. stefan pisze:

    2010-05-02 o godz. 20:44

    Gratuluje wiernosci.
    Kondolencje z powodu utraty moralnosci.

    Slawomirski

  297. Ktos tam pisze, ze PASSENT pisze na jedno kopyto.
    GARRINCHA /Brasil/ tez mial tylko jeden zwod /trick/.
    Mane GARRINCHA byl do tego jesze lekko kulawy,
    a jednak byl uwazany za najlepszego pilkarza brazylijskiego,
    moze nie liczac PELE.

  298. Jacobsky pisze:

    2010-05-03 o godz. 00:33

    Mialem na mysli polaryzacje spoleczenstwa, alienacje mniejszosci, odwage przeciwstawienia sie presji totalitarnego rezimu itd.
    Byly to smutne czasy gwalcenia praw jednostki.

    Slawomirski

  299. Szanowny Panie Redaktorze,
    Tylko dwie refleksje. Konferencja prasowa premiera na temat tragedii smoleńskiej i rozpowszechnianych insynuacji transmitowana była z całą pewnością przez TVN24, który daleko nie pokrywa swoim zasięgiem całego kraju, i z całą pewnością nie była transmitowana przez telewizję publiczną, która gości chyba pod wszystkimi strzechami. To nic innego, jak dowód na to, że dych Mysiej tłucze się po korytarzach TVP. Druga refleksja nasunęła mi się po wysłuchaniu ostatniej bytności prof. Staniszkis w TVN24. Jej niczym nie okiełznane uwielbienie dla Jarosława Kaczyńskiego i jego zmarłego brata wyartykułowała z taką mocą, że gdyby prezes Jarosław zechciał poprosić ją o rękę, oświadczyny niechybnie zostałyby przyjęte i ewentualny przyszły problem Pierwszej Damy byłby rozwiązany.
    Pozdrawiam Adam

  300. Sławomirski!
    Ja nie reaguję na Twoje wpisy, bo są jednostronne, pełne nienawiści i nieobiektywne. Ale są momenty, kiedy podnoszę brew ze zdziwienia. Piszesz: „Ciężar utrzymania społeczeństwa w posłuszeństwie wzięła na siebie po wojnie Armia Radziecka”. Urodziłem się w 1951 roku, w 1989 miałem lat 48 i formalnie biorąc w życiu nie widziałem żadnego żołnierza radzieckiego na żywe oczy.
    Dlatego napisałem „formalnie biorąc”, bo jeżdżąc autostopem pod koniec lat 60. po Polsce Rosjanie wzięli mnie do gazika.
    Ludzie – czytelnicy mniej więcej w moim wieku, trochę młodsi, trochę starsi. Ujawnijcie się, którego z Was czerwonoarmista utrzymywał w posłuszeństwie?
    Ale kabaret 😀

  301. Jacobsky – 00:33
    Na Kołymę za nieobecność na pochodzie nie wysyłali, ale mogli odebrać premię eksportową do końca roku ❗
    Jestem chodzącym przykładem 🙂
    Tak przywołana do porządku już się pojawiałam na zbiórce odbywającej się w jednej z bocznych ulic trasy pochodu. Starałam się, aby mnie z kwiatem z bibuły albo jakąś chustką kolorową do pomachania sfotografował zakładowy Kadłubek, po czym gdy grupa ruszała a kierownictwo na czele, ja na zakręcie wraz z paroma znajomymi dawałam nurka pod linką odgradzającą od chodnika i tyle mnie widziano, ale widziano.
    Kierownictwo już się nie czepiało.
    … ciągle się zastanawiam, czy ja przypadkiem nie jestem kombatantem 😉
    ;
    Moje ego chodzi blisko przy ziemii. pisze Słąwomirski…
    Trzeba zatem patrzeć pod nogi, kiedy się wchodzi na blog…

  302. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Strach, który opanował salon III RP jest zarówno ostentacyjny jak i naturalny
    http://blog.rp.pl/wildstein/2010/05/02/anatomia-nagonki/

    A ja jaj co to sie narobilo? Inaczej mowiac adie wakaty, czy jak to rozumiec ? …
    Zastanawiam sie ile czysu RP jeszcze potrzeb po tzw. „medycznej terapii” Leszka aby osiagnac poziom funkcjonowania Grecji jako panstwa (administracji)….

    Nic tylko spokojnie czekac i gratulowac tzw. przewidywalnosci o ktorej tak glosno mowi sie w Nigerii – prawda?
    Biedni chlopcy, gdyby oni znali prawde – Mein Got ….

    Post Christum.
    Juz widze to zmasowane opuszczanie Polski – gdzie i keidy ja to juz widzalem ” Zachowujom sie nadal jak nomadzi” – na ja …

  303. Ferdynand 22.47
    Poziom Twojego myślenia „logicznego” mnie rozśmiesza i osłabia.
    Sadzisz że skoro pogardzam PIS em i jego”myślicielami” jak Pospieszalski czy Krasnodębski, to muszę być zwolennikiem PO ?
    Jeszcze ani razu na tym blogu nie pochwaliłem PO, bo jestem zdania że jest to partia ludzi niedouczonych i egoistycznych.
    Ale jest to MNIEJSZE ZŁO.
    Kończę polemikę z Toba, bo na takiej wymianie poglądów mogę tylko stracić.

  304. @ Stachurska.
    Dzieki za te linki. Wiadomosci te potwierdzaja, wyborca nikogo nie wybiera ani nie rozlicza. Zdaradziecka mafia rzadzi tym nieszczesnyn krajem gdzie glupota i zdrada sa duma narodowa.

    @ Iber Alex, TJ & Kleofas
    Pozujecie jako intelekt na tym blogu. Wymawiacie mi kropki, przecinki i slowa ktorych ja nawet nie napisalem. Pisalem natomiast o zdradzie podstawowych interesow kraju. Czego ostatnim przykladem jest oddanie
    zluz polskiego gazu za 5 zl.

    Co macie do powiedzenia na ten temat ?

    Otoz nie macie nic do powiedzenia na ten temat bo jestescie tchorzami. Bo wasz intelect nie pozwala wam myslec na ten temat. Bo wasz intelect podszyty jest wasalstwem i zdrada. Bo jestescie lata swietlne za murzynami. Przecietne dziecko murzynskie z Afryki by was kupilo i sprzedalo.

    Widac jak cierpieliscie w PRL. Bo wasalstwo bylo przytlumime a glupota byla kontrolowana. Ale teraz jestescie wolni.

  305. Slawomirski pisze:

    Wyjazd z kraju byl najlepsza decyzja w moim zyciu.
    Dzieki temu mam wspaniala rodzine,zmienilem sie
    w madrego czlowieka i jestem w pierwszym procencie
    spoleczenstwa pod wzgledem zamoznosci.

    Kazda bieda zawsze sama sie chwali.
    No comments.

  306. Slawomirski pisze:

    Nie widze pokory u Daniela Passenta.

    Nie wystarczy ci ze zdejmuje czapke przed kosciolem.
    Chcialbys zeby jeszcze przyklekal ?.

  307. Czy naprawde musialo dojsc do takiej potwornej tragedii,
    zeby JK zastanowil sie co czyni ?
    Ja na miejscu rodzin, ktore stracily swoich najblizszych
    na skutek szalenstwa LK, „mscilbym” sie na JK.
    /Byc moze to jest karalne co ja w tej chwili pisze.
    Trudno! Niech mnie JK skarzy. Nawet jestem zdecydowany
    posiedziec, zeby nie dopuscic do nastepnego szalenstwa,
    tym razem JK/.

    Ludzie, to jest chore co Kaczynscy wymodzili.
    Gabriel Janowski, Kazimierz Switon, Adam Slomka
    to sa artysci.
    To jest burleska.
    Uwielbiam ich wystepy!

  308. „Mam jeszcze wiele innych skojarzeń, ale ich oszczędzę, gdyż nie lubię zbyt długich wpisów w Internecie. ”

    Trudno wymienić wszystkie „kwiatki”, „sadzone” prawie codziennie przez Kaczyńskich, PiS, ich koalicjantów i zwolenników.
    Przykładem dorobku może być poziom TVP1 i TVP INFO, prymitywna propaganda, robiona przez ciągle tych samych: Wildsteinów, Ziemkiewiczów, Janeckich, Pospieszalskich, Sakiewiczów, …..

  309. jasny gwint pisze:

    2010-05-02 o godz. 21:08

    i wyznaje nam prosta teorie obledu zapominajac przy tym poruszyc kwestie presji jelita grubego. Szkoda, ze JG nie zauwaza swiata bardziej zlozonego, bez presji i opresi; o jelito grube nalezy jednak dbac.
    E`T

  310. Sz. Panie Slawomirski,
    to byli owczesni macho ukrywajacy sie dzisiaj pod haslami che. Dzisiaj dorabiaja ideologie do wczoraj, dlatego sa tacy konserwatywni. Nie jest bowiem mozliwe dogonienie czasow zaprzeszlych.
    Pozdrawiam.
    ET

  311. do
    Jacobsky pisze:

    2010-05-02 o godz. 16:15
    Oglupianie oraz uprzedmiotowianie obywatela nie tworzylo z niego Respublici (nie wiem jak to jest w gen.) i bylo najbardziej perwersyjna forma zniewolenia. Nie bagatelizowalbym tej nibywyrafinowanej formy, ktorej ofiara padalismy wszyscy (dlatego trudno nam sie z tym pogodzic) i nawet festyny z piwem oraz parowkami nic na to nie pomoga. Slawomirski jako jedyny w blogosferze to doskonale rozumie. Wszyscy pozostali chetnie sie tlumacza, tlumaczac sobie, ze nie bylo tak zle. Bylo gorzej niz zle, tylko nie wszyscy zdaja sobie z tego sprawe. Ulegli bowiem propagandzie PRLu lub refleksom autoobronnym. Ostatnio Pilch pisal, ze nawet dziewczyny byly najlepiej ubrane w Europie, oczywiscie najladniejsze na swiecie, do tego doajemy przyrode i mamy gotowa bukoliczna (jednak niestrawna) potrawe.
    Pozdrawiam.
    ET

  312. Zauwazylem, ze z trudem godzimy sie na porazke PRLu, bo z trudem godzimy sie na porazke wlasna.
    ET

  313. Slawomirski pisze:

    2010-05-03 o godz. 03:05
    Sebastian pisze:

    2010-05-02 o godz. 20:45

    „Jak pan sadzi czy jet roznica w smaku miedzy wydojona a nigdy nie dojona krowa?”
    ——————————————————–
    Szanowny Panie Sławomirski,

    to akurat można przyjąć jako „aktywa” po stronie-„jedzenie krów”, wobec której sm proces „dojenia …” w dalszym ciągu nie jest alternatywny…

    Jeśli chodzi o:”Polecam najlepszy kawalek nigdy nie dojonej krowy owiniety bekonem; z grila i kieliszek czerwonego wina. Dodajmy do tego grono inteligentnych ludzi i jest raj na Ziemii.”,
    to ja posiadam krew grupy B/wegetarianie/. W odróżnieniu od urodzonych mięsożerców/krew grupy A/ dla mnie wystarczy jakiś grillowany krabik, liść świeżej mięty, truchę jakiegoś zielska/sałatka/ i kieliszek białego wina…
    Oczywiście, gdyby przy tym kilka osób pomarudziłło trochę z sensem, to może byłby to raj/nie raj, ale na pewno byłoby „lujnie”, jak mawia bliska mi pracoholiczka…

    Pozdrawiam,Sebastian

  314. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Amerykanski prof. Barry Eichengreen, mowi dokladnie to co od lat pisze Bobola o tworcy-ach fundamentu polskiego „cudu gospodarczego” czyli o – na ja lepiej nic nie powiem bo bedzie draka na calego, ze sieje wiatr …

    A propos, jak to bylo – to tak li tylko dla przypomnienia, moze sie przyda np. Nigeryjczykom, w Polsce dla co niektorych juz za pozno – Quod Dues vult perdere prius dementad.

    Zastanawian sie czy mozna cos odebrac jezeli tam i tak nic nie bylo, gora wiatr – tak jakby przeciag – czyli niepostrzezenie wywialo … (?)

    „Die Griechen sind eure Lehman Brothers“ No cos takiego? http://www.faz.net/s/Rub58BA8E456DE64F1890E34F4803239F4D/Doc~EDCE8C577B2074C4E9D1EBDBAC47618A8~ATpl~Ecommon~Scontent.html

  315. Slawomirski 00.32
    Sadząc po efektach formowania przez 30 lat, myslę ze nawet 300 lat nie dałoby pozytywnego skutku. 😉
    Byle absolwent WUMLu przerasta Pana o lata świetlne, ze nie wspomnę o korespondentach PAP, bo tu w grę wchodzą parseki.
    Natomiast miejsce dla Pańskiego ego widzę głęboko pod ziemią. Wśród jakiś obrzydliwych robali.

  316. Dziś rocznica Konstytucji 3-go Maja, będącej nie tylko pierwszą konstytucją w Europie, świadectwem naszej cywilizacji, dążenia do wolności, równości oraz demokracji w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, ale także wspomnieniem projektu międzynarodowej unii, który wyprzedził UE o ponad 400 lat.

    Konstytucję 3-go Maja zniszczyła Targowica – zmowa zdrajców, reprezentujących obce interesy, przedkładających potencjalny własny zysk nad dobro ogółu, co doprowadziło do upadku potęgi sięgającej od morza, do morza. Podobnie dzisiaj, jedność UE niszczy zmowa takich samych zdrajców, chciwych egoistów oraz obcych popleczników, ulokowanych na różnych ważnych dla UE oraz poszczególnych państw urzędach, którzy dla partykularnego interesu gotowi są UE podpalić. Święto 3-go Maja powinno być radosne, jednak powinno nam także przypominać, że były i są na świecie potężne siły, dla których wolność, równość i braterstwo nie stanowią uniwersalnych wartości, a poważny problem, z którym będą walczyły wszystkimi metodami, dla zachowania własnej, uprzywilejowanej pozycji. Te siły, jak mawiano w II RP, nie znają ani Boga, ani Honoru, ani Ojczyzny, jedynie własny interes.

  317. IV RP to misja której J. Kaczyński podporządkował wszystko. Te ckliwe słowa o testamencie brata to zasłona dymna. L.Kaczyński był jedynie podwykonawcą i narzędziem w rękach Jarosława. Projekt IV RP w nienaruszonej postaci przetrwał katastrofę smoleńską. Kampania prezydencka to tylko przygrywka do wyborów parlamentarnych. Gdyby J. Kaczyński zasiadł na Prezydenckim fotelu w Sejmie jako Prezydent Prawdziwych Polaków, a PiS wygrał wybory, mielibyśmy marionetkowy rząd PiS-u i prawdziwą monarchię absolutną. Chyba powinniśmy przez to przejść, by zrozumieć, że to droga donikąd.
    Polacy nie cenią zwycięstw, czczą tylko swoje przegrane bitwy. Chyba za długo cieszyliśmy się wolnością, czas na klęskę – to nas znowu uskrzydli.
    Powtórzę pytanie: co jeszcze musi się zdarzyć, żeby nam Jarosław (Wielki?) odpuścił?

  318. do
    Jacobsky pisze:

    2010-05-03 o godz. 00:33
    Znam paru doktorow, ktorzy jednak utracili prace; kontrola odbywala sie w sposob nastepujacy; tzw. gospodarz domu-jednoczesnie TW i JW (uczelni) wydawal szturmowki i rejestrowal potem ich zwrot. Jako, ze dostepne byly parowki i piwo, do zwrotu czesto nie dochodzilo. Smieszne, lecz prawdziwe. Z taka legenda szukanie potem pracy bylo niedorzeczne, szczegolnie wmiastach tzw. wydzielonych. Nie utozsamiam natomiast smiecznosci ze smiechem i humorem.
    ET

  319. do
    absolwent pisze:

    2010-05-03 o godz. 12:56
    Dlaczego nie stac Pana na argumenty pozarolnicze? Jasny gwint nawoluje do uzywania nawozow sztucznych (chemii), Pan z kolei zajmuje sie robakami.
    ET

  320. Panie Sławomirski, to może zajął by się pan konsumowaniem owoców swej zamożności, a dał już spokój temu blogowi? Co za dużo, to niezdrowo.

  321. Szanujmy krowy
    Nalezy pamietac ze krowa pyskiem sie doi , wiec jesli ktos chce miec i mleko i wolowine w bekonie niechaj idzie dalej w swych zapedach.
    Moge podpowiedziec przedluzenie cyklu na krowie opartego
    Otoz – jesli bedziemy karmili krowe ogorkami to zgodnie z teoria Lysenki po paru pokoleniach krowa , jeszcze przed grilowaniem uraczy nas mizeria w smietanie. Nie trzeba bedzie doic , wpychac na grila wystarczy podniesc ogon i podstawic salterke.
    Niestety nie potrafie podac czasu oczekiwania na efekt.
    Przyznaje jednak ze postawienie pomnika krowie to uklon w strone jej uzytecznosci – czego o pierwowzorach wiekszosci pomnikow powiedziec sie nie da.
    Z uszanowaniem dla niespomnikowanych.

  322. do
    Torlin pisze:

    2010-05-03 o godz. 09:50
    Zapewniam Cie, ze nas wszystkich; faktycznie w roczniku statystycznym nie podawano ilosci stacjonujacych zolnierzy AC. Jesli jednak sadzisz, ze przyjechali do Polski z „wesolym miasteczkiem”, to nie moge Ci tego zabronic. Myslenie, ze to czego nie widze, nie istnieje, jest bledne. Tak bylo ostatnio z pylem wulkanicznym, czesto w wielu regionach byl niewidzialny.
    ET

  323. do
    absolwent pisze:

    2010-05-03 o godz. 12:56
    Bylem kilkakrotnie na wykladach WUMLu i zapewniam Cie nikogo tam niczego nie nauczono. Egzamin byl zdawany za 1/l wodki (zaznaczam, ze chodzi o duza i znana polska uczelnie-kilka tysiecy pracownikow).
    Dlatego tez dzisiejsza wiedza i postrzeganie rzeczywistosci przez Slawomirskiego jest bardziej rozlegla, niz wiedza owczesnych doktorow Ekonomii Politycznej wykladjacych na WUMLu. Ty to przeciez doskomale wiesz i udajesz niedoinformowanego. Zaczyna brakowac Ci humoru, szkoda.
    ET

  324. Monteskiusz
    Zadawałeś niejednokrotnie pytanie kiedy w końcu pracownicy Kancelarii Prezydenta złożą dymisje. Oto masz odpowiedź
    http://wiadomosci.onet.pl/2164490,11,incydent_w_kancelarii_prezydenta_co_pan_tu_wlasciwie_robi,item.html
    A najciekawsze jest, że nowy szef Kancelarii na takie zachowanie zareagował trwozliwym zamknięciem spotkania ze swymi pracownikami. Nie wiem co Ty byś zrobił na jego miejscu ale ja miałem wątpliwą przyjemnośc kierowania zespołami ludzkimi i choć uznawany byłem za liberalnego przelożonego ale po takim tekscie rzuconym przez pracownicę zwolniłbym ją z dnia na dzien z pracy – w trybie ustawowym ale zwalniając z wykonywania obowiązków w okresie wypowiedzenia.
    Po prostu ręce opadają gdy sie takie historie czyta.
    Pozdrawiam

  325. Dowcip roku. Sławomirski o sobie: „Stałem się mądrym człowiekiem’!

  326. ET,

    Nie chodzi mi o to, zeby bagatelizowac lub traktowac lekko, ale tez mowa o wszechobecnym zniewalaniu, perfidnym i perwersyjnym jakos do mnie nie dociera.

    Banalem jest stwierdzic, ze zniewolonym jest ten, kto daje sie zniewolic. Owszem, niepelna wiedza o swiecie, niemoznosc formalna zrealizowania (tzw. oglupianie) sa jak najbardziej warte przypominania, ale mowienie o zniewoleniu w przypadku peerelu, zwlaszcza ostatnich 25 lat jego istnienia to juz przesada.

    Zreszta najpierw trzeba sie zastanowic co to jest prawdziwe zniewolenie i czy dzis, w spoleczenstwach postrzeganych jako wolne, skladajacych sie – jak chce ET – z Respublici, ci „obywatele pelna geba” sa rzeczywisice tak olsniewajaco wolni. Wszechobecna indoktrynacja ideologiczna aplikowana przez komune ma swoj odpowiednik we wszedobylskim marketingu, kreujacym i zaszczepiajacym czesto wbrew woli odbiorcy sztuczne zachcianki i podpowiadajacym sposoby ich realizacji. Zniewolenie ? Oczywiscie zalezy jak na to patrzec, ale mozna przytoczyc wiele dowodow na to, ze zniewolenie. Tyle ze onsumpcyjne, a nie ideologiczne. Co nie znaczy, ze mniej oglupiajace.

    Nie wiem, czy Slawomirski jako jedyny rozumie, tak jak tego chce ET. Wiekszosc z nas tutaj obecnych rozumie doskonale to, co rozumie Slawomirski. Roznica polega na tym, ze Slawomirski ma wciaz otwarta rane, ktora broczy krwia, a u innych wszystko sie lepiej lub gorzej zagoilo, i pozostala co najwyzej blizna.

    Ktory ze stanow jest bardziej korzystny dla zdrowia ?

    Oraz dla zdrowej dyskusji ?

    Pozdrawiam.

  327. @Slawomirski, ET
    Czy możliwe byłoby dla panów pomieszczenie wypowiedzi w jednym poście?
    Czytając bloga często widzę po kilka (3-5) wypowiedzi tej samej, raz za razem.
    Na forum z bardziej aktywną moderacją zostaliby panowie wykopani za floodowanie. Ja rozumiem że forum nie ma funkcji „edytuj post”, ale pisanie pięciu postów naraz to przesada.
    Zakaz floodowania w Netykiecie nie powstał przypadkiem.
    Ilość nie przechodzi automatycznie w jakość, panowie.

    Pozdrawiam
    g.

  328. Z rozbawieniem czyta sie jeki ofiar zmuszanych do pochodow w peerelu. Dywanik pewno byl, czerwony od krwi walczacych o wolnosc. Byl problem jeden – pogoda. Zimno – trza bylo sie przyodziac. Poza tym i Maj, i Lipiec niosly okazje do nic nierobienia a na pochodzie odbywaly sie wielce cenne ploty ( mingling). Ponadto odbywal sie sped wszystkich kobitek z firmy, wyfiokowanych i rozbawionych, co nie jednemu dawalo okazje do nawiazania wielce przyjaznych kontaktow. W kazdej rodzinie wpychano sobie nieletnie dzieciary „on pojdzie z toba”, aby temu wyuzdaniu zapobiec. Organizacja i owszem byla do dupy, bo za dlugo czekalo sie w bocznej uliczce na wymarsz. Daleki byl rowniez powrot do samochodu. Kwitly najlepsze kawaly o ruskich, bezpiece i tzw socjalizmie, a najlepsze opowiadaly czlonki. Kadrowiec i sekretarz owszem obchodzili ludzi w wigilie tego swieta i straszyli lista obecnosci. Starczylo jednak lgarstwa, zeby usprawiedliwic sie chora ciotka, wyjazdem, bolem nerek i mialo sie nieobecnosc usprawiedliwione. Nikt takiego swieta nie bral powaznie z wyjatkiem nawiedzonych, co to do dzis leja po blogach swoje lzy krokodyle. Dobrym patentem bylo gnanie do klopa, kiedy mieli rozdawac szturmowki. Rece wolne i mozna je bylo wyciagac do towarzyszek co fertyczniejszych i tyz spragnionych kontaktow towarzyskich. „Niech sekretarz mnie nie smuci – dzisiaj mamy swieto chuci !” mowiono aktywistom, a oni byli nie lepsi. Tak, ze pusty smiech mnie ogarnia kiedy czytam zgroza wiejace wspomnienia z tamtych lat. Mozna i tak. Mozna tez o wuju (w Workucie) i sybrskich zeslancach. Dobrze sobie ulzyc i dodac splendoru na konto peerelu.

  329. absolwent pisze:

    2010-05-03 o godz. 12:56

    „Natomiast miejsce dla Pańskiego ego widzę głęboko pod ziemią. ”

    Nic nie trwa wiecznie.
    Wlasnie tam zmierza razem z panskim ego.
    Mozemy nawet sobie podac rece aby bylo razniej.

    Slawomirski

  330. ET, ANCA,

    nie bylo moja intencja bagatelizowanie nie-pojscia na pochod, szczegolnie w miejscu pracy, gdzie metodycznie pilnowano, aby wszyscy spontanicznie wzieli udzial w corocznej manifestacji.

    Pozdrawiam.

  331. Ted pisze:

    2010-05-03 o godz. 10:47

    Smiech to zdrowie.
    Dziekuje.

    Slawomirski

  332. Torlin pisze:

    2010-05-03 o godz. 09:50

    Jedni brali do gazika a drudzy do gazu.
    Polska odzyskala niepodleglosc po upadku komunizmu.
    Prosze zapytac redaktora Passenta.

    Slawomirski

  333. ET pisze:

    2010-05-03 o godz. 11:31

    PRL byl ich piaskownica a zabawkami TV, radio i prasa czasu zaprzeszlego.

    P.S.
    Czekam na wpis redaktora Passenta o tym jak dobrze mu sie maszerowalo w pochodach pierwszomajowych. Na pewno napisze ze robil to z przyjemnoscia i ze bylo to dobre cwiczenie gimnastyczne dla miesni jego stop.

    Slawomirski

  334. Ted pisze:

    2010-05-03 o godz. 10:34

    no comments

    Slawomirski

  335. Ale jednak brakuje tej atmosfery festynu pierwszomajowego. Nie mówiac o smaku parówek, obecnie nieosiagalnym przez zadnego producenta !

  336. ANCA_NELA pisze:

    2010-05-03 o godz. 09:50

    „Restauracja „III Rzesza” zaprasza na posilki niskokaloryczne.
    Zapraszamy tez do naszej drugiej restauracji „PRL”.
    Zyczymy smacznego totalitarnego posilku.”

    Czy z tym pani teskni?

    Slawomirski

  337. the mentor 10.24

    Szanowny Pan raczy pisac:

    „Wymawiacie mi kropki, przecinki i slowa ktorych ja nawet nie napisalem.” We wpisie z 5.01 11.57 sa wszystkie slowa napisane przez Pana. Co do jednego !

    W dzisiejszm o10.24 znow sie Pan popisal:

    „…oddanie zluz polskiego gazu za 5 zl.”

    Do oceny Panskiej „ekspertyzy” lupkow i gazu przejdziemy, kiedy sie Pan uwiarygodni ortograficznie.

  338. Nie mam zwyczaju polecać jednych bloggerów innym, ale ostatni tekst Orlińskiego wydaje mie się naprawdę wart rozpropagowania:
    http://wo.blox.pl/html

  339. Jak widzę dyskusja na temat Święta Pracy trwa. Zamieszczam więc jako ilustrację do dyskusji kolejną pieśń rewolucyjną – tym razem włoską. Bella ciao jest pieśnią włoskich partyzantów antyfaszystowskich, która powstała około roku 1942. Melodię zapożyczono z pieśni ludowej śpiewanej przez najemnych robotników rolnych, autor słów pozostaje nieznany. Obecnie Bella ciao należy do najbardziej znanych na świecie pieśni antyfaszystowskich. Jest również często śpiewana w parlamencie włoskim przez deputowanych partii lewicowych. Proponuję wersję koncertową wykonywaną przez Modena City Rambles
    http://www.youtube.com/watch?v=55yCQOioTyY
    Tradycyjnie życzę już zgnusniałej polskiej lewicy podobnego entuzjazmu na wiecach – o ile oczywiście zdecydują się w końcu zorganizować jakieś wiece.
    Pozdrawiam

  340. Szanowni Panstwo,
    mozna w nieskonczonosc dyskutowac i bic piane, a sprawa jest
    jest stosunkowo prosta.
    Polacy stoja przed wyborem:
    albo IV Rzeczpospolita
    albo II Grecja.
    Trzeciej mozliwosci za bardzo nie widac.

  341. Teraz 1 Maja jest nie obowiazkowy,zamiast tego sa inne
    katolickie spedy i kazdy kto jest blizej wladzy musi na nich
    byc.Sluchac ksiedza dobrodzieja,w rytm dzwonkow
    przyklekac,wachac kadzidla i rozne tam takie czary mary.
    Ucieczki wykluczone,nie ma przymusu jest wolnosc
    mozna zostac w domu prawda?
    Wole 1Maja,orkiestry dete piwo i parowki.

  342. PO TYM WYPADKU WIDAC Z JAKA POWAGA RZAD POLSKI TRAKTUJE PREZYDENTA!.. BO PRAWDA JEST TAKA…CZY KTOS CHCE WIERZYC CZY NIE… ZE NIKT NIE CZEKAL NA PREZYDENTA NA LOTNISKU I NIE BYL ZAPEWNIONY PRZEJAZD I OCHRONA DLA WAZNYCH OSOB Z RZADU POLSKIEGO WLACZNIE Z PREZYDENTEM!..MOZEMY SIE SPIERAC CZY TO BYL SPISEK CZY GO NIE BYLO ALE JEST ZENUJACE JAK RZAD POLSKI PODCHODZIL DO TEGO LOTU I JAK PODCHODZI DO WYJASNIENIA TEJ KATASTROFY!..MOIM ZDANIEM CZUJE SIE ZE OBECNY RZAD Z TUSKIEM NA CZELE NIE CHCE ZBADAC SPRAWY DO DNA…BO MOZE SIE OKAZAC ZE BY TRZEBA BYLO DUZO ZMIENIC W NASZYM SYSTEMIE…I UKARAC WINNYCH….A TAK MYDLAC LUDZIOM OCZY PO JAKIMS CZASIE LUDZIE MOZE DADZA SPOKOJ I WSZYSTKO WROCI DO „NORMALNOSCI”…I NIE BEDZIE TRZEBA NIC WYJASNIAC!…A MOZE KTOS CZEKAL NA LOTNISKU I SLYSZAL UDERZENIE SAMOLOTU O ZIEMIE…TYLKO ZAPOMNIAL ZEGARKA…I NIE MOGL POINFORMOWAC WLADZ POLSKICH O CZASIE KATASTROFY…O.. BYM ZAPOMNIAL TEN KTOS ZAPOMNIAL TEZ WZIAC ZE SOBA TELEFON KOMORKOWY I NIE MIAL JAK ZADZWONIC….KUPA SMIECHU….LUDZIE JEZELI MACIE ROZUM TO NIE POZWOLCIE MANIPULOWAC TUSKOWI I RZADOWI CALEGO OBRAZU ZDARZENIA!!!

  343. Panie Slawomirski, sam siebie nie oszukasz.

  344. Kleofas pisze: 2010-05-03 o godz. 20:00
    Ma Pan absolutną rację ale mój serdeczny apel kieruję nie tylko do mentora.
    Umówmy się, że jeśli chcemy być czytani, warto ograniczać niechlujstwo edytorskie.

    guutek pisze: 2010-05-03 o godz. 18:10
    Szanowny p. Sławomirski,wystarczy „cofnąć enter” aby
    xxxx pisze: 2010-xx-xx o godz. xx:xx pojawiło się w jednej linii (patrz wyżej).
    Często jestem zakłopotany czytając Pańskie serie komentarzy, z trudem wyławiam, gdzie Pan zaczyna swoje, a gdzie jest treść, do której Pan się odnosi. Odstępy miedzy wierszami mają swój sens edytorski, zastępują wcięcia, rozdzielają wątki, łatwiej się czyta. Jest to też poza wszystkim wyraz szacunku dla czytelnika.

    PS
    Od kilkudziesięciu godzin słucham co powiedział Obama, często z idiotycznym komentarzem dyżurnego dziennikarza. Obama cytował Bidena, znanego z niewyparzonego języka. Audytorium najgłośniej zaryczało na formę „Mr President”, której użył Biden zwracając się do Obamy.
    Wolę najgorsze kolokwializmy, nawet przekleństwa, niż potworną insynuację, którą usłyszałem w sejmie od J. Kaczyńskiego, kiedy zarzucił p. Niesiołowskiemu kapownictwo. J.K. wiedział, że to właśnie najbardziej zaboli Niesiołowskiego, bardziej niż nazwanie s…synem.

  345. Kartka z podróży pisze: 2010-05-03 o godz. 17:08
    Namawiam od dawna przez Internet polityków PO, aby skończyli z własną ”ciotowatością”. Jestem przekonany, że elektorat PO ceni tzw „gości. Nadmierne ugrzecznienie zwykle kojarzy się z nieczystym sumieniem.

    Obserwuję z grozą nadęcie i ciotowatość p. Komorowskiego. Więcej luzu p. Marszałku, zostaw Pan „miny” Tuskowi! Niech Tusk już z tym zostanie dla publiczności (brak mi tu subjuntivo). Mamy doniesienia, że jest twardzielem jak się patrzy. Potrafi ostro przy….ć.
    Pozdr

  346. Zacząłem odpowiadać ET i Sławomirskiemu, ale to nie ma sensu. Ja przedstawię, jaką bzdurę pisze Sławomirski, oponenci odpowiedzą zupełnie czymś innym. Bez sensu, tak jak Święto 1 Maja jako święto komunistyczne. W dzisiejszych czasach. I człowiek wyraźnie bez sensu sądził, że jak stworzona została Wiki, to łatwo jest sprawdzić, co to jest za święto. O ja naiwny.

  347. ET 16.33
    Obserwując twoje wpisy i ich zawartość tresciową nie wierze że kiedykolwiek wyszedłes poza 7 klas szkoły podstawowej, a wiec niemożliwe żebyś kiedykolwiek uczestniczył w wykładach WUML, bo wymagano tam matury.
    Stanowicie ze Slawomirskim parę bliżniaczych „intelektualnie” kocurów w czasie rui, które bez przerwy zanieczyszczaja blog swoimi wyjatkowo nieprzyjemnymi ( obiektywnie) zapachowo odchodami. Jedynym wyjściem jest kastracja. Zgłosicie sie sami, czy trzeba was doprowadzić ?

    Poprzednio występowałeś jako Winien, czy Ma ?

  348. Kleofas pisze:

    2010-05-03 o godz. 18:15

    Niesmaczne zarty o osobach co przezyly stalinowski gulag sa tak samo nie do przyjecia jak zarty o osobach co przezyly hitlerowskie obozy koncentracyjne.

    Czy pan sie zastanawia co pan pisze?

    Slawomirski

  349. głos ludu pisze:

    2010-05-03 o godz. 16:23

    Zacznij od siebie i zmien nick.

    Slawomirski

  350. ET pisze:

    2010-05-03 o godz. 11:44

    Leczenie zatrutych totalitaryzmem jest postawa obywatelska.
    Czekam na ten momemt gdy redaktor Pasent napisze ze zachowal sie amoralnie.

    Mnie sie nie spieszy.
    Wiem ze taki moment nastapc musi.
    Bede ludziom zatrutym pomagal.

    Slawomirski

  351. Jacobsky – 18:45
    Chyba masz dziś gorszy dzień. Ty naprawdę poważnie potraktowałeś moje wspomnienie o miganiu się od przemarszu w pochodzie? Chyba nie wyraziłam się jasno. Ja się zniewolona raczej nie czułam. Byłam wówczas przekonana, że mo0je szefostwo też traktuje tę imprezę jako niezbyt miły obowiązek. A mój dyrektor miał brata, który stał na honorowym miejscu na trybunie honorowej, więc zależało mu jakoś bardziej 🙂 Mnie zaś jakby mniej, ale wolałam jednak dostać premię eksportową. Pracowałam na nią i drugi raz wolałam nie ryzykować. Z tego, co słyszę od dzisiejszych pracowników instytucji przeróżnych, to oni są znacznie bardziej zniewoleni.
    Ja w tamtych czasach bezlitosnego terroru mogłam sobie pozwolić na spór z własnym szefem a nawet z dyrektorem, jeśli miałam argumenty i potrafiłam je uzasadnić. Byłam wysłuchiwana i zdarzało się, że doprowadzałam do zmian korzystnych dla firmy, bo dostrzegłam coś, czego ktoś inny nie zauważył.Wtedy nie groziło za coś takiego wyrzucenie z pracy. Prawo pracy było po stronie pracownika a ja byłam po prostu uczciwym pracownikiem. Zależało mi na tym, aby moja praca była skuteczna.
    Dziś pracownika można z dnia na dzień pracy pozbawić i pracownikowi się o tym przypomina na każdym kroku – albo daje do zrozumienia.
    W realnym socjalizmie mogłam się z pracy w trybie ustawowym zwolnić i porównywalnie płatną pracę znajdowałam natychmiast. Tak zrobiłam dwa razy i zyskałam na tej zmianie. Dziś pracownik panicznie się obawia utraty pracy i kierownictwo o tym wie.
    To kto był/jest bardziej zniewolony?
    Dziś jestem emerytką, bardzo mi odpowiadają pełne sklepy, ułatwienia przeróżne podoba mi się miasto, które pięknieje z każdym rokiem…
    Jednak to w tamtym ustroju dorobiłam się mieszkania spółdzielczego, wykupiłam je na własność po kilkunastu latach zamieszkiwania i dziś sobie wygodnie żyję z emerytury i tego, co do niej dorobię.
    To w tamtym ustroju zwiedziłam wszystkie polskie góry wędrując z resortowym PTTK. Byłam na każdym górskim szczycie w kraju. Na tych wędrówkach czułam się wolna i szczęśliwa. Robiłam to, co najbardziej lubiłam – wędrowałam po górach, jeździłam na nartach. Za śmieszne pieniądze. Imprezy były sponsorowane przez związek zawodowy.
    No to spokojnie na zbiórkę przed pochodem pierwszomajowym mogłam iść, aby nie wkurzać dyrektora. 😀
    I wymiksować się, kiedy grupa wpadała w główny nurt. Należało jedynie nie dać sobie wcisnąć szturmówki, ale kwiat z bibuły, jak najbardziej!!!

  352. guutek pisze:

    2010-05-03 o godz. 18:10

    Skad te zapedy do restrykcyjnosci?
    Zyjemy w wolnym swiecie a na dodatek internetowym.
    Binarna agora jest jak najbardziej miejscem do wyrazania wielu opinii w wolny nierestrykcyjny sposob.
    Na agore mozna wejsc i mozna z niej wyjsc i to jest wolnosc.
    Dlaczego ta wolnosc panu przeszkadza?
    Dlaczego pan chce mi ja zabrac?
    W imie czego?

    Slawomirski

  353. A moze by tak o czyms innym. Np o tym ze w Wirtualnej nie puszcza postu jesli IM nie pozwolimy kupczyc swoimi danymi.
    Nie podpiszesz zgody – nie ma ciebie. Teraz wiem skad moje dane wyciekaly do roznych dobroczyncow ludzkosci.
    Myslalem ze wirtualny to zmyslony , czy jakos podobnie a tymczasem to po prostu – sprzedajny.
    Omijam WIRTUALNA POLSKE i innym tez bym radzil.
    Pozdrowienia dla omijajacych. Ze co – ze nie na temat alez to jest najbardziej aktualny temat , w bialy dzien jakis obszczymurek wyciaga mi z kieszeni moje dane ktorych nawet na klatce schodowej wywieszanie jest prawnie zabronione.Pozdrowienia dla tych prokuratorow co uspieni jak pod Giewontem rycerze.

  354. Ryba 25 pisze:

    2010-05-03 o godz. 17:35

    Dla wielu Polakow madrosc jest nieosiagalnym fetyszem co dobitnie widac w wypowiedziach sporej grupy ofiar systemu totalitarnego.
    Bede sie wami zajmowal i bede wam pomagal.

    Slawomirski

  355. Sebastian pisze:

    2010-05-03 o godz. 11:48

    Przed chwila skonczylem ogladanie programu PBS z serii NOVA na temat epigenetycznego modulowania ekspresji genow. Wynika z niego ze osoby w wieku reproduktywnym powinny dbac o swoj material genetyczny aby zabezpieczy nastepne generacje przed szkodliwym efektem srodowiska.
    Zdroworozsadkowo jestem w wieku postreproduktywnym dlatego teoretycznie moge pozwolic sobie na wypicie kieliszka czerwonego wina i zjedzenie kawalka bardzo czerwonego miesa. Ale osoby mlodsze pragnace miec dzieci nie powinny pic, palic, tyc, chudnac itd.

    Zwracam uwage na odpowiedzialnosc kazdego z nas za efekt epigenetyczny dwa czy trzy pokolenia do przodu. Stajemy sie indywidualnie odpowiedzialni za jakosc przekazu genetycznego.

    Efekt epigenetyczny(roznice miedzy nimi wywolana wplywem srodowiska)widac na przykladzie Kaczynskich.

    Obecnie kazda inteligientna osoba musi posiadac wiedze biologiczna.
    To twierdzenie automatycznie eliminuje z dyskusji wszystkich duchownych wszystkich wyznan.

    P.S.
    Czy jest jakis duchowny na blogu?

    Slawomirski

  356. Ja dymie i grzmie i zieje Magma, ale Kleofas
    ma przeblyski na granicy geniuszu.

    „Do oceny Panskiej „ekspertyzy” lopkow i gazu
    przejdziemy, kiedy sie Pan uwiarygodni ortograficznie”.

    To jest k… dobre.
    Z drugiej strony to nie wiem, czy to nie jest
    arcysk… co my tutaj wypisujemy po takiej tragedii.
    Ten Palikot to chyba mial racje, zeby LK byl badany
    alkomatem.
    Moze wtedy nie doszloby do tego nieszczescia.
    JK powinien byc ubezwlasnowolniony i to jak
    najszybciej.
    Jak tak dalej pojdzie to Komorowski bedzie jeszcze
    prosil Gen. Jaruzelskiego, zeby „uspokoil”
    to cale towarzystwo.

  357. Sebastian pisze:

    2010-05-03 o godz. 11:48

    Szanowny panie Sebastianie

    CNN Anderon Cooper donosi ze Ratzinger wymuszal na ksiedzu pedofilu z Kalifonii pelnienie obowiazkow kaplanskich czego konsekwencja bylo molestowanie przez pedofila dziewczynek. „Madrzy” kosciola katolickiego przeniesli pedofila do ewangelizacji dziewczynek. I co pan na to…

    PapaRatzi jest trafiony i zatopiony. Chyba ze uda sie do sadu i bedzie bronil swojej niewinnosci. Ale to wydaje sie malo prawdopodobne…

    Slawomirski

  358. @ andsol :

    „A w ogóle co się dało do zamykano. Zgrzeblarki, Polska Wełna i parę innych fabryk, wszystko, po prostu wszystko co było błagonarodnoje i progressivnoje. Przyszedł kapitalizm i zamknął wszystko, bo kapitalizm to postęp a to co były to był zastęp. I jedyne miejsce gdzie było gorzej z tego co widziałem, to Wałbrzych. Więc rozumiem, że delirium tremens to było ostatnie stadium komunizmu, ale czemu wstępne stadium kapitalizmu to musi być piorunujący atak serca? A potem jeszcze ludzi, którzy do jedynej ostałej instancji się odwołują, do PB, nazywają moherami i się z nich śmieją. Dwa miliony młodych wyeksportowano, a parę milionów starych zostawiono na ulicy i pieprzyć.

    Co? Czyżbym oddalił się od mojego obyczajowego stylu łagodności i sympatii? A to przepraszam, pójdę się odsiusiać i wrócę bez toksyn.”

    Źródło – http://www.blog-bobika.eu/?p=308#comment-44181

  359. totalitaryzmem zmanipulowani sa jedynie ci, ktorzy o tym bez przerwy pisza.

  360. do
    absolwent pisze:

    2010-05-03 o godz. 21:46
    Zapewniam Cie, ze znam jednego ministra i jednego prezydenta (osobiscie mialem okazje ich poznac), ktorzy nie mieli matury. Gdybys dokladnie czytal moj wpis, to: nie napisalem, ze mam mature. Napisalem li tylko, ze kilka razy uczestniczylem w takich wykladach jako sluchacz. Na jednym z wykladow krytykowano niefachowo Marka Hlaske i to mi wystarczylo. WINIEN ET MA, to oczywiscie jak slusznie zauwazyl Slawomirski, ta sama osoba.
    Podrawiam Cie bez matury. Trudno, wydalo sie i zostalem przylapany. Przyznaje sie wiec, nie mam matury. Zapewniam Cie jednoczesnie, ze mozna na swiecie skonczyc studia bez matury.
    ET

  361. do
    DDT, Azotoxu i piorunow dodal Absolwent kastracje. Ciekawe wirtualne na szczescie czasy nastaly. Wstydze sie za Ciebie Absolwencie.
    ET

  362. do
    Torlin pisze:

    2010-05-03 o godz. 21:41
    Kiedys mowilo sie o inteligencji TV lub krzyzowkowej. Dzisiaj mowi sie o inteligencji Wiki.
    ET

  363. Kleofas, Twoje skrupulatne analizy pisowni powinieneś skierować na pisarstwo osobników typu ET i Sławomirskiego. Może to jest jak mówią jeden typ? Nawet Redaktor jest bezradny, jednego z nich nazwał w uniesieniu „Cymbałem”, bezskutecznie. Ja proponowałem użycie DDT lub azotoksu, także jak widać bez efektu. Kiedyś te preparaty skutkowały w walce z insektami. Nawet nie pojęli aluzji.

  364. MKUL 20 54

    NIESTETY JESTES W MYLNYM BŁĘDZIE. TO WSZYSTKO ROBOTA ET, CZYLI KOSMITÓW I AL KAIDY !

    ALE PRAWDĄ JEST ŻE TUSK Z PUTINEM DO NICH DZWONILI !

    WULKAN TEZ ONI URUCHOMILI !!!!!!!

    A w ogóle, to zgłoś sie na najbliższy komisariat Policji ,opowiedz im dokładnie to wszystko co nam napisałeś, a potem poproś żeby cie odprowadzili do domu, bo nie pamietasz gdzie to jest !

  365. Et 9.19
    Ja się za Ciebie nie wstydze. Ty i Slawomirski macie taki modus operandi i inaczej nie umiecie. Macie płacone od ilości wpisów, wiec jakoś musicie dorobić do emerytury. Ale przez was ten blog jest strasznie zanieczyszczany, bo ustawicznie znaczycie teren, więc jedyne wyjscie to metodą którą ludzie stosują wobec kocurów.
    Mogę wam to załatwić, ale uprzedzam że będzie bez znieczulenia 😉

    PS Fajnych masz kumpli -ministrów i prezydentów. Tylko dlaczego bez matury ? Ja też znam paru wicepremierów i czterech premierów,(ministrów przestałem liczyc) ale niestety skończyli studia, a nie kupili sobie, tak jak ty, matury na bazarku.

  366. Sławomirski,

    SzanownyPanie Sławomirski,

    1.genetyką raczej bym się nie przejmował, bo jest olbrzymia!!! szansa, że takie rewelacje to zasłona dymna, na rzeczywiste przyczyny naszej gatunkowej degradacji genetycznej. Wystarczy uwzględnić to, czym się odżywiamy. Większość dzisiejszejżywności to szkodliwa „papka”. Ze względu na nasz , ludzki , olbrzymi sukces/?/ demograficzny, od takiego żywienia nie ma ucieczki. Kółko się zamyka. Jeśli dołożymy do tego nasze ulubine zajęcie, przemieszczanie się za pomocą ważących conajmniej tonę pojazdów, które , potwornie zatruwają atmosferę w miastach/zwłaszcza/ spalając benzynę, żeby swoje ciężkie cielska przemieszczać/my- stanowimy tylko „dekorację”/ etc. itd. to przyzna Pan, że apelowanie do nas, skazanych na nieuchronną degradację genetyczną, o indywidualne branie „spraw w swoje ręce”, jest znacznie większą kpiną, niż podobny apel do bezdomnych,/zey „brali sprawy w swoje ręce”, /

    2.Papa Ratzi ma szanse, na idealne wpisanie się w dzisiejszą epokę, tzn. w jej koniec.
    Co się wyłoni po upadku obecnej epoki, nie potrafię zgadnać. Uwzględniając refleksje z p-ktu 1. jest szansa na spełnienie się którejś z wizji z filmów science-fiction.
    W pierwszej kolejności pojawi się sory procent mutantów genetycznych/żywność/ . Jest nawet szansa, że po przejściowym okresie naszego krysysu biologicznego, mechanizmy przystosowawcze , w którymś pokoleniu stworzą z naszych prapotomków-super gatunek. Kto wie?
    Nam nie pozostaje nic ponadto, jak optymalnie przeżyć to, co zostało nam dane…

    Pozdrawiam,Sebastian

  367. Problem w tym że ta sympatyczna buzia pani Kluzik-Rostkowskiej, która nie kojarzy się z IV RP nie ma dokładnie nic do gadania w PiS-ie. Dlatego może ona mówić rzeczy przyjemne dla ucha zewnętrznych słuchaczy i może kogoś uda się jej nawet nabrać.
    Wszystko zależy właśnie od tego pana, który milczy, czyli od Jarosława Kaczyńskiego. Wtajemniczeni wiedzą że gdy zacznie on już mówić, wtedy słowa jego poprzedniczki będą nieważne. A co ma do powiedzenia mogliśmy się niejednokrotnie przekonać, zwłaszcza za czasów rządów Wielkiej Trójcy (Kaczyński, Lepper, Giertych). Zapewniam pana Passenta że nie tylko jemu IV RP kojarzy się z raczej mało przyjemnymi rzeczami.

  368. Cała inteligencja – Drogi ET – polega na umiejętności korzystania z Wiki, to jest ocean znakomitych wiadomości, zwracać uwagę należy tylko przy tematach politycznych i kontrowersyjnych, należy je również konfrontować z innymi źródłami. Ja w swojej pracy korzystam całymi dniami z Wiki i muszę powiedzieć, że jest znakomita (jeżeli nie dotyczy spraw kontrowersyjnych, żebyście sobie poczytali, co Litwini piszą o 15 lipca 1410 roku).
    Zacytuję Ci jedynie jedno zdanie: „Na ziemiach polskich pierwsze obchody miały miejsce już w 1890 roku” – ale dla Ciebie zarówno Waryński, jak i Kasprzak to byli komuniści.

  369. ANCA,

    sorry, nie pisalem do Ciebie. Znamy sie na tyle, zebym nie wyciagal podobnych wnioskow wobec Ciebie. Wpis adresowany byl glownie do ET i Slawomirskiego – dwoch blogowiczow natarczywie odmieniajacych slowo „totalitaryzm” lub „zniewolenie” przez przypadki przy pierwszej nadarzajacej sie okazji.

    Masz racje piszac, ze dzisiejsze wewnetrzne obyczaje w niektorych korporacjach granicza ze zniewoleniem oraz z praniem mozgow pracujacych tam pracownikow. Image kompanii to cos, o co pracownik MUSI dbac jak o zrenice wlasnego oka, filozofia kompanii (brzmiaca czesto jak zlepek hasel wyprodukowanych przez kogos o umyslowosci politruka) MUSI byc wyznawana i przestrzegana jak swiety dogmat, itd.

    Oczywiscie nikt nie zmusza do pracy w takim kieracie, prawda ?

    Nikt ? Coz, kazdy chce zyc, miec, korzystac z tego, co swiat oferuje dookola, a wiec trzeba zawrzec kompromis miedzy wlasnym poczyciem wolnosci zyciem takim, jakie ono jest. I znakomita wiekszosc zawiera ten kompromis, podobnie jak kiedys. Zas niepokorni zawsze beda wygarniac szefowi, rzucac na stol elektroniczna karte identyfikacyjna, pakowac manele osobiste do pudla i trzaskac drzwiami na odchodnym (teraz) lub… wygarniac szefowi/I sekretarzowi POP, rzucac na stol legitymacje partyjna, pakowac manele osobiste do pudla i rowniez trzaskac drzwiami na odchodnym (kiedys). Kazdy mial i ma wybor, mozna powiedziec, bez wzgledu na epoke. Wystarczy tylko byc niepokornym.

    A niepokornych nie brak i nie brakowalo. POdobnie jak mechanizmow, ktore nas zniewalaja.

    Pozdrawiam serdecznie.

  370. Daniel to piekne zwierze,a mieso jest wspaniale.
    Dzieki za spis aksjomatow o IVRP.treza tylko wystarczy zapamietac…Niech Pan uwaza bo IV RP jest miesozerna.Klaniam sie.

  371. absolwent pisze: 2010-05-04 o godz. 10:16
    Ostro Pan daje, ale z charakterem. Też się zastanawiam, czy niektórzy blogowicze nie mają płacone od ilości komentarzy. Rozumiem serię dwóch komentarzy, coś się zapomniało, coś się nagle zauważyło i nie chcemy aby uciekło, ale pisanie po jednym zdaniu, w serii pięciu komentarzy, zakłóca wg mnie ład blogowy i jest pewnego rodzaju nadużyciem.

    ET
    Pozwolę sobie zacytować pikantny fragment Pańskiego komentarza (wytłuszczenie własne).

    Nastepne pokolenia nie beda konfrontowane z magrudowo-lizakowymi ludzmi (aby bylo do pary) i zaden ciemny czy jasny gwint, absolwent PRLu oraz pozostali tu obecni stwarzajacy pozory lewicowowsci nic nie wskuraja, bo czas nas wszystkich goni (do roboty) i w koncu “rozpedzi”.

    W tych przymiotnikach przy kilku lewicowych nickach dostrzegam dużo jadu, dużo jakiejś złej emocji. Jest Pan ostatnio bardzo aktywny. Zastanawiam się, czy nie był Pan aktywny także pod innym nickiem poprzednio.
    Pocieszającym dla mnie fragmentem jednego z Pańskich komentarzy, jest pochwała wybranych pozycji w Polityce nr 18. To dobry tygodnik dlatego, że naprawdę lewicowy. W części gospodarczej czasami czytam niestrawne dla mnie, wstrętnego liberała, myśli, ale widzę w nich szczere intencje i przyznaję, często zmuszają mnie te teksty do powtórnego przemyślenia niektórych, własnych dogmatów.

    Pozdrowienia

    PS
    Widzi Pan, Panie Sławomirski, jak postarałem się oszczędzić ewentualnym czytelnikom dwukrotnego „stasieku pisze…”

  372. Jakobsky – Ufff!!! 🙂

  373. do
    stasieku pisze:

    2010-05-04 o godz. 15:46
    Pikantny, bo obecni tu lewicowcy nie sa wiarygodni lub bez jednego i drugiego(wiara i godnosci). Nikogo jednak nie wbijam w ziemie jak probuja niektorzy z przyproszonym okiem. Zapewniam Pan, ze czytam rowniez miedzy innymi Przeglad, NO, Taz, FR i Libération.
    ET-to jeden z trzech pseudo tworzacych jednak przemyslana calosc.

  374. do
    Torlin pisze:

    2010-05-04 o godz. 13:21
    Ja korzystam z wlasnej glowy i dlatego tak ciezko mi idzie.
    ET

  375. absolwent pisze:

    2010-05-04 o godz. 10:16
    Wymienienie przeze mnie nie byli moimi kumplami. Po prostu znam ichosobiscie z pracy politycznej. Ich nazwiska by Cie calkowicie zdziwliy. Prezydent nim nim zostal, byl premierem nawiekszego (18 mln) kraju zwiazkowego). Niepotrzebnie sie wysilasz z bazarem i cala nadbudowa pseudonaukowa. Przeciez Ci niejednokrotnie wspominalem, ze uczylem architekti. Mozesz zgdadywac; np. rysunku technicznego-niezbedna jest do tego matura?
    Podrawiam Cie i zdaje na twoj rozsadek.
    PS
    Kiedys wymienialismy korespondencje; najezyles sie, gdy wspomnialem o mozliwosci manipulowania Toba. Oczywisice nie mialem takiego zamiaru. Przypadkowo sie jednak udalo i stad Twoje przerysowane reakcje.

  376. MKUL – słyszałem o takich osobach zdiagnozowanych psychiatrycznie, ale czytałem ten wpis z niedowierzaniem, że można tak „odlatywać”.
    Zdrowia życzę bo na rozum za późno.

    LEVAR -domyślam się że te liczne wpisy to służbowo, bo prezes rozlicza.Gdyby jeszcze sensowniej i mniej żółci to byłoby do czytania.

    Pozdrawiam
    JERZY.

  377. jasny gwint pisze:

    2010-05-04 o godz. 09:25
    Nawet Redaktor jest bezradny, jednego z nich nazwał w uniesieniu “Cymbałem”, bezskutecznie. Ja proponowałem użycie DDT lub azotoksu, także jak widać bez efektu. Kiedyś te preparaty skutkowały w walce z insektami. Nawet nie pojęli aluzji.

    TAKIEJ MOWY UZYWALI NARODOWI DEMOKRACI I NAZISCI.

    ET

  378. Jasny gwint 5-4 o 9.25
    Wulkan 5-4 o 4.38
    The mentor 5-1 o 20.01

    Wulkanie, ten zasmarkany „geniusz” to zwykle sprowadzanie do wspolnego mianownika. Nie wiesz jak pisac, to nie wiesz o czym piszesz. Zasady jezykowe sa wymierne a lupki, na przyklad, nie. Ale – bawmy sie dalej.

    Nikt, kto kto wie, ze: „…. jestem w pierwszym procencie spoleczenstwa pod wzgledem zamoznosci.” (Slawomirski 5-3-10.34) nie trabi o tym na lewo i na prawo. To swiadczyloby o
    ubostwie pokrywanym fanfaronada”. Staram sie opisywac i przypominac Workute bo to jest temat mi znany.” (Slawomirski 5-2 – 13.38) – sprobuje odpowiedziec po rosyjsku: ” Ne ebi ty nam mozgov, synochek ! Krutish etu Vorkutu, kak dohluyu sharmanku. Trafarety soplyaku nuhny, osobenno samouvrennomu durachku !

    The mentor, 1-go maja o 20.01, obok „…obnarzyles swoje prostackie usposobienie.” bryluje angielskim: „Nastepnym razem wykorzystaj ‘copy’ and ‘paste’. ….i jest to widoczne, ‘you are not fit to comment.” to mu odpowiem: Neither Polish nor English appear to be your domain, Sir. Possibly, Swahili would help ?

    Drogi Jasny gwincie, tyle by bylo baraszkowania z przedszkolakami. Ide na spacerek, nie przejdziesz sie na Planty ? Juz za kilka dni bedziemy mieli Parade na cztery fajery ! Pozdrawiam, w uznaniu dla Twoich niewzruszonych zasad i pogladow. Choc nieco inni, mozemy rozmawiac.

  379. Szanowny Panie Redaktorze.IV RP była marzeniem a z marzeń się nie rezygnuje tylko przesuwa w czasie.Polityka żyje bieżącymi wydarzeniami
    i o IV RP pamiętają głównie środowska lewicowe i niezależne,które w założeniu miały być przykładami zła i nieprawości.O tym,że tranformacja uderzy w klasę,która była jej główną siłą, zadecydował postęp techniczny i
    technologiczny.Posiadana wiedza i wynikająca z niej umiejętność w przystosowaniu do nowych warunków,promuje ludzi bardziej wykształconych i przedsiębiorczych.Dlatego potrzeba winnych za niepowodzenia życiowe wielu rodaków.

  380. W wyliczance lapsusów PiS, pominął Pan Redaktor kluczowy w moim mniemaniu:
    „polskie sądy powinny realizować polską rację stanu”…..
    Jeżeli nie rządy prawa pisanego to co?
    Jeżeli nie demokratyczne procedury to jakie?
    Kto ma definiować rację stanu?
    Jeżeli taki pogląd wygłasza prawnik, to jak to o nim świadczy?
    Jeżeli mówi to wykładowca akademicki, to jacy będą jego uczniowie, aplikanci?
    Jednym z aplikantów był Ziobro……….
    Czy dla Sławomirskiego byłby to dostateczny przykład TOTALITARYZMU?
    Słynny prokurator Wyszyński, to przy tym typie myślenia betka………

    Z innej beczki:
    Znany był toast młodych oficerów angielskich:
    „za krwawe wojny i wielkie zarazy”!!!
    Kto przeżył, awansował……..
    Walkę o awans, przeżycie, zaistnienie medialne, właśnie obserwujemy…..
    „homo homini lupus” to już przecież 2000 lat, i dalej aktualne…..
    Pozdrawiam idealizujących naturę ludzką.
    Może rację miał w swojej wizji Dante?
    „o wy którzy tu wstępujecie, porzućcie wszelką nadzieję”…….
    Piekło jest na Ziemi???

  381. http://www.blogpress.pl/node/3979

    Георгий Гордин, «Комментарий из России»
    (Tłumaczenie L.V.)

  382. Gazeta Wyborcza pisze m in: „Instytut Gallupa zauważył, że im wyższy poziom wykształcenia, tym więcej wierzących w UFO oraz spisek rządu. Wśród absolwentów szkół podstawowych odsetek wynosi 36 proc., między studentami – 66 proc.!”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,7819011,Opowiesc_o_tym__jak_umysl_wybiera_droge_na_skroty.html?as=2&startsz=x#ixzz0muARHWkK

    A swoja droga, ten artykul w Wyborczej jest o wiele ciekawszy od analogicznego w Polityce.

  383. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100504&typ=po&id=po01.txt
    „Dziś prosimy Boga: Racz nam wrócić, Panie, Ojczyznę wolną od kłamstwa, hipokryzji, „politycznej poprawności”…

    http://blog.rp.pl/wildstein/2010/05/02/anatomia-nagonki/
    „Teksty są głupie, ich autorzy mali. Ale to oni tworzą opinie III RP, oni niszczą ludzi bezkompromisowych i wartościowych.”

  384. Ted pisze:

    2010-05-03 o godz. 20:55
    Panie Slawomirski, sam siebie nie oszukasz.

    Ale ja tego nie robie.

    Slawomirski

  385. absolwent pisze:

    2010-05-03 o godz. 21:46

    „Jedynym wyjściem jest kastracja. ”

    Przykro pana czytac.
    Po prostu nie warto.

    Slawomirski

  386. Szanowny Kleofasie. Niestety Planty już nie wzruszają. Nie te lata, ale i brak tam nastroju, romantyzmu, pięknych par dziewczyn i młodzieńców, i kolorowej krakowskiej bohemy. Pozostała pamięć, której nikt nie uwierzy widząc na co dzień brudnych dżinsowych obdartusów, pijanych lub naćpanych i niechlujne dziewczyny z papierosem im towarzyszące. Wszystko otoczone bogobojnymi budowlami, które bardziej kojarzą się z wyczynami Rycerzy Chrystusa lub duchownych innych nacji, niż kontemplacją smutnych losów człowieka. Także księgarnie w pobliżu Plant poznikały, zamieniły się w banki, apteki lub hałaśliwe puby. Wszytko obce i nieprzyjazne. Zakup książki to marzenie, nie tylko cena odstrasza, ale także grubość komercyjnych bubli nieznanych autorów. Nad tym wszystkim snuje się ponury cień trumny na Wawelu, przymusowych tłumów tam pędzonych i puste oczodoły nieprzyjaznych okien przy Franciszkańskiej, miejscu odprawiania pogańskich guseł. Jak widzisz nieciekawy jest Kraków, a romantyczne spacery po Plantach znaleźć można wyłącznie we wspomnieniach.

  387. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59 2010-05-04 o godz. 17:42 pisze:

    „TOTALITARYZMU?
    Słynny prokurator Wyszyński, to przy tym typie myślenia betka……… Czy aby napewno ?
    Moze rozwinmi to z tzw. jak to Blogowicz nazwal „Z innej beczki:” (?)…
    „W miare przyblizania sie komunizmu walka klasowa sie zaostrza” – tak przewidywal Wielki Wodz Calej Postepowej Ludzkosci, Generalissimus Jozef Stalin” http://bobolowisko.blogspot.com/2010/05/przed-ciosem-niechaj-tyran-drzy.html

  388. wiesiek 59 (17.42),

    proszę Cię nie wciągaj mnie do piekla Dantego. To raczej Sławomirski ma naturę diabła.

  389. Dekomunizacja kraju

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7840899,IPN_chce_uznac_bylego_ambasadora_przy_ONZ__klamca.html

    Przesladowcy i przesladowani sa ofiarami systemu totalitarnego.

    Slawomirski

  390. Kleofas pisze:

    2010-05-04 o godz. 17:10

    Wulgarnosc po rosyjsku nie jest mniej wulgarna.
    Pan sam siebie dyskredytuje.
    Wstyd mi za pana.

    Slawomirski

  391. jasny gwint pisze:

    2010-05-04 o godz. 18:50

    Patetyczny wpis wiednacego samca.

    Kogo to interesuje ze pan wiednie?
    Takich jak pan sa miliony.
    Chory na ego?

    Slawomirski

  392. Slawomirski 18.31
    Ja wiem że to przykre, ale im szybciej sie na ten zabieg przygotujesz, tym szybciej sobie uświadomisz, że dla Ciebie i na Twoją działalnośc blogową nie ma innego lekarstwa. Lobotomia byłaby zbyt okrutna 😉

  393. jasny gwincie (18.50),

    podobne spostrzeżenia miałem wracając w październiku ubr. z Zakopanego (z parogodzinnym pobytem w Krakowie) do Sopotu. Po osiemnastu latach byłem oczarowany Wawelem. Nagle uniosła się mgła i przebiło się słońce. Atmosfera przy kawie, nie do opisania.
    Jednak Planty, gdzie kiedyś można było spotkać Skrzyneckiego, przypominają raczej poczekalnię dworcową niż relaksujący park.
    Mimo zwiększonych nakladów na upiększenie Starówki, nie czuje się tam dawnego luzu.
    Źle wkomponowane inwestycje zgasiły dawny urok tego miejsca.

    Pozdrawiam

  394. KONWENCJA CHICAGOWSKA?????…tu chodzi o samolot ktorym lecial prezydent i wiele waznych polskich glow!!!..dlatego rzad polski powinien ubiegac sie o przejecie sledztwa a takze o udzial miedzynarodowych obserwatorow….bo to by bylo dla wielu polakow powazne potraktowanie tej katastrofy oraz by pokazalo ze rzad polski chce wyjasnic ten smutny wypadek!!!NIESTETY TAK SIE NIE STALO …WIEC NIE OCZEKUJMY WYJASNIENIA ZE STRONY TUSKA….mam przeczucie ze razem z Putinem zastanawiaja sie na kogo zwalic wine za wypadek zeby wyjsc calo z tego ale tez zeby ludzie uwierzyli…..trudne zadanie…dlatego zwlekaja ze wszystkim jak moga!!!!godzina katastrofy po dwoch tygodniach??? bardzo smieszne i wskazuje na to ze nikogo z ochrony rzadu nie bylo na lotnisku!!!mamy 21 wiek ..kazdy ma zegarek i komorke z zegarkiem a lotnisko jest male i jesli by byl tam ktos i czekal to by uslyszal uderzenie samolotu!!!tak samo wieza kontrolna powinna znac godzine rozbicia samolotu!!!….DZIWNE ZE OD POCZATKU RZAD I MEDIA MOWILY ZE SAMOLOT BYL SPRAWNY PRZED ZBADANIEM CZARNYCH SKRZYNEK A NIKT NIE WIEDZIAL I DALEJ DOKLADNIE NIE WIE CZASU ROZBICIA SAMOLOTU!!!!
    ALE TUSK WIE JEDNO ….ROSJA JEST NASZYM PRZYJACIELEM!!!….WSZYSTKO SMIECHU WARTE I TYLE!!!!

  395. Jasny gwint 18.50

    Smutny obrazek mi przeslales. Na internet widze prawie tylko Warszawe, z dobrze ubranymi ludzmi, dobrze odzywionymi dziecmi i rozbrajajacymi harcerzami przed Palacem. Przypominalem sobie nocne wycieczki po cmentarzach i palenie lampek na grobach zolnierzy AK. Bezpieka pilnowala, gasila lampki a mlodziez dalej robila swoje. Jak to dobrze, ze teraz sa wolni. Zaniedbania wokol Plantow sa chyba wina magistratu. Ale – Ty musisz na to patrzec i szczerze wspolczuje. Wypisalem sie dzis, dosc nieoglednie, do mlodych „harcownikow”. Zobaczymy jak to zadziala. A teraz – dziekuje za odpowiedz i – spij dobrze !

  396. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59 2010-05-04 o godz. 17:42 pisze:
    „TOTALITARYZMU?
    „Słynny prokurator Wyszyński, to przy tym typie „ http://www.asme.pl/11431450356228.shtml
    Szanowny Blogowiczu, najciemniej zazwyczaj jest pod latarnią (?)
    Również Kurtyka nie wytoczył mu procesu karnego. Nie mowiac o tzw. „autorytetach moralnych”, ktorzy oczywiscie nic nie wiedza, no bo i skad – prawda?

  397. Niesamowite że nawet tu przytrafiają się zwolennicy teorii spiskowych a’la Ruskie sciągneli samolot magnesem. Dramat. Zegarki które mam w zasięgu wzroku wskazują 17:30, 17:26 i 17:25. Chyba zaraz zostanę sciągnięty magnesem.

  398. Pingback: anybunny.mobi/latest/

css.php