Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

9.05.2010
niedziela

Co na to Tusk?

9 maja 2010, niedziela,

Jedna rzecz  łączy mnie z Jarosławem Kaczyńskim: Też mam pianino, na którym nie umiem grać. (Liczę na to, że przyda się wnukom).

I jeszcze jedno mam wspólnego z prezesem – też nie znam francuskiego. Teoretycznie jestem inteligentem żoliborskim, praktycznie dużo mi brakuje do tego miana. Bo cóż to za inteligent, który nie umie grać na żadnym instrumencie i nie zna francuskiego. O ile pamiętam – jedno i drugie nie było w PRL zakazane, chociaż może  na starość majaczę.

Pianino było starannie dobranym elementem scenografii, w jakiej prezes Kaczyński wygłosił swoje przesłanie do Rosjan (a przede wszystkim do wyborców polskich). Przesłanie starannie zredagowane, które mimo takich czy innych zastrzeżeń, należy powitać z uznaniem. Świadczy ono, że sukcesy rządu Tuska w stosunkach z Rosją nie pozwalają prezesowi Kaczyńskiemu dłużej milczeć. Prezes przemówił nowym głosem: Nie wspominał o polityce na kolanach, jaką rzekomo prowadzą Tusk i Sikorski, zapomniał o partii białej flagi, a przede wszystkim o partii rosyjskiej, która rzekomo istnieje w Polsce. Jarosław Kaczyński, który ma pamięć znakomitą – o tym wszystkim zapomniał. Ale w sumie, dla dobra stosunków z Rosją – to dobrze, że zmienił nutę, na jakiej gra na swoim pianinie. Wspomniał co prawda o NKWD, nie użył słowa „wyzwoleni”, ale grał na inną nutę niż dotychczas, a to melodia czyni piosenkę.

Wcale mnie ta zmiana nie dziwi. Zręczny polityk dostosowuje swój wizerunek do sytuacji, choć może to być uznane za cynizm. Skoro styl Jacka Kurskiego i Joachima Brudzińskiego okazał się nieskuteczny, dlaczegóż by nie spróbować Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Pawła Poncyliusza? Skoro nieufność wobec Rosjan i Niemców okazała się bezproduktywna, a dialog wygląda obiecująco – dlaczego się nie przyłączyć? Jak mówią Anglosasi – Jeśli nie możesz ich pobić, to przyłącz się do nich. Większa radość  z jednego nawróconego…

Ze zdziwieniem natomiast obserwuję, jak dziennikarze i politycy nie mogą doczekać się na Jarosława Kaczyńskiego, aż się pojawi i przemówi na żywo. Gdy Jacek Żakowski w radiu TOK FM wypytywał Pawła Poncyliusza, kiedy w tym studio zasiądzie prezes PiS – byłem zdziwiony. Przecież dzisiaj największą zagadką nie jest to, co powie Kaczyński, tylko co powiedzą Tusk i Platforma. Co powie prezes Kaczyński raczej wiadomo, mówią o tym jego ludzie: rząd jest winny katastrofy, Klich – gdyby miał odrobinę honoru – to by się podał do dymisji, Polska powinna przejąć śledztwo, Tusk ma na sumieniu katastrofę, Trzecia RP okazała się słaba, wojsko doprowadzone do stanu upadłości, Ewa Kopacz opowiadała banialuki, że teren katastrofy został „kilkakrotnie przeczesany”, Komorowski nie powinien był podpisać ustawy o IPN, a przede wszystkim trzeba budować napięcie, odkładać pojawienie się kandydata PiS wśród polityków i dziennikarzy, wzmagać oczekiwanie, aż w końcu pojawi się On, ten najważniejszy Kandydat. Ta strategia wydaje się działać, prezes Kaczyński wydaje się płynąć na fali współczucia i solidarności – dlaczegóż miałby z niej schodzić?

Wszyscy to szanują. Jeżeli w Radiu Zet pani Jakubiak mówi do Sławomira Nowaka, że jest bezczelny i niegodny, to jest to zwyczajna polemika. Gdyby Nowak użył tych słów wobec pani Jakubiak – byłoby to pogwałcenie żałoby. Dlatego Platforma milczy i coraz bardziej wygląda na to, że jest zapędzona w kozi róg, boi się własnego cienia. Tusk jest podobno zręcznym graczem, człowiekiem bez charakteru (tak pisze Cz. Bielecki w „Rz”), ma świetnych spin-doktorów, którzy potrafią nie tylko sfotografować pianino, ale i na nim zagrać. Jeżeli tak, to może ktoś wytłumaczy, kiedy pojawi się Platforma i co będzie miała do powiedzenia? Kiedy pojawi się Tusk albo Komorowski i powie: Popatrzcie na Ukrainę albo na Grecję – tak byśmy wyglądali, gdybyśmy posłuchali tych, którzy wzywali do zwiększenia deficytu. Popatrzcie na statystyki za ubiegły rok i na międzynarodowe prognozy na rok przyszły – jesteśmy Number One! Popatrzcie na Rosjan. Nasza polityka małych kroków – popycha ich ku destalinizacji i dekomunizacji. To Andrzej Wajda – „nasz” reżyser – przemówił do Rosjan swoim filmem. To na nasze zaproszenie Putin przyjechał na Westerplatte, to nasze postulaty spełniają Rosjanie w pracy nad wyjaśnieniem przyczyn katastrofy, to my ich zachęcamy, żeby sięgnęli do akt w sprawie zbrodni katyńskiej.

Ciekawe, dlaczego Platforma się chowa, jak gdyby była wszystkiemu winna,  i jak na tej pogrzebowej ciszy wyjdzie. Czy aby nie przedobrzy z tym pełnym powagi i godności milczeniem i nie doprowadzi do tego, czego coraz bardziej obawiają się zwolennicy Komorowskiego – że wygra Jarosław Kaczyński.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 224

Dodaj komentarz »
  1. „Czy aby nie przedobrzy z tym pełnym powagi i godności milczeniem „- to tak nazywa pan perory marszałka Niesiołowskiego? Słowa Kutza? Wywiad prof. Bartoszewskiego? Na razie tym panom skutecznie udaje się zastąpić posła Palikota.
    Na co czeka PO? Ależ to proste: kiedy JK powie coś w stylu „tam stało zomo”. A co się stanie JAK nie powie?
    Można kpić i szydzić z wystąpienia Jarkacza z przesłaniem do Rosjan, ale wytrąca to na razie PO jeden podstawowy argument, na którym próbuje wygrać: JK jest agresywny i się nie zmienił. Tak, chodzi o wizerunek- pewnie na pokaz, ale wizerunek Komorowskiego jakoś specjalnie nie błyszczy- tak jakby jego sztabowcy zapomnieli, że nie tyle mają czyhać na potknięcie JK, co budować pozytywny obraz swojego kandydata.

  2. Platforma się chowa, bo tylko to potrafi. Bez gry opartej na kontrze wobec PiS-u a zwłaszcza byłego prezydenta ź/p Lecha Kaczyńskiego, nie znajduje ani słów, ani oferty, ba, nawet zwykłej „ściemki”…
    Nawet cepła i otwarta, jak na Polskę, polityka PO wobec Rosji, była grana na tej samej nucie.
    Ile warta była dotchczasowa polityka wobec Rosji, pokazał dzisiaj w swoim krótkim komentarzu p. o . prezydenta Bronisław Komorowski. Po obejrzeniu prezentacji sprzętu wojskowego przez Rosjan , na defiladzie w Moskwie, pan marszałek dla tvn24 powiedział mniej więcej coś takiego:”grożny sprzęt pokazali Rosjanie, ale my się nie musimy bać, bo jesteśmy w NATO”/cytat wolny z pamięci/…
    I znowu Tusk z Sikorskim będą musieli Rosjan do swoich szczerych intencji -przekonywać na kolanach…

    Pozdrawiam,Sebastian

  3. Panie redaktorze, gratuluję. Nic dodać, nic ująć. Też mam wrażenie, że PO jest sparaliżowane. Jak się nie wezmą ostro do roboty i nie zaczną oddawać ciosów, to przerżną wybory, jak amen w pacierzu. Mogą tylko liczyć na tą część społeczeństwa, która lubi walkę – inteligenci i ludzie na stanowiskach, jak zwykle, nie pójdą w ogóle na wybory, bo będą na działkach grillować. A reszta nie lubi ludzi, którzy opluwani, mówią, że deszcz pada. To się nazywa realizm i nie jesteśmy w niczym różni od innych narodów. Choć wielu wolałoby inaczej ale życie to nie bajka.
    Wyrazy szacunku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Świetny tekst, dobre spostrzeżenia i celne uwagi.

  6. Muszę przyznać, że podobało mi sie orędzie Prezesa – było nieoczekiwane i zaskakujace zarówno w treści jak i w formie. No i wygodne tej racji, że sztab Prezesa zarchiwizował oredzie w youtube i mozna do niego wracać gdy czas pozwala. Podoba mi się też nowatorska forma kontaktów z elektoratem – jakby za pomocą pocztówek czy kartek wysylanych od czasu do czasu na jakieś interesujące tematy.
    Oczekiwałbym więc dalszych oredzi skierowanych np do Niemców czy Unii Europejskiej – przypomnę, że Prezes Kaczyński wykazywał wobec tych podmiotów międzynarodowych nieufność a momentami nawet wrogość podobną jak do Rosji.
    Również w polityce wewnętrznej narosło mnóstwo problemów, ktore śmiało można próbować rozwiązać za pomocą oredzi wygłaszanych spod fortepianu. Przydałoby się orędzie do tych, ktorych opluskwiono za pomocą lustracji. Oczywiście też oredzie do tych, których Prezes ustawił tam „gdzie stalo zomo”. No i oredzie do nieszczęśników, których wywlekano nad ranem z domów. Nie mówiąc już o orędziu do biznesmenów oskarżanych o złodziejstwo i urzedników, których bez zdania racji wywalano z roboty.
    Jednym słowem jest o czym mówić i jest do kogo wygłaszać orędzia. Bardzo się cieszę, że Prezes czuje potrzebę wyjasnień. Oczywiście z ciekawością czekam na dalsze tłumaczenia i przeprosiny. To dobrze, że kampania wyborcza skłania Prezesa do dokonania rachunku sumienia.
    Pozdrawiam

  7. Premier Tusk, słyszałam na własne uszy, powiedział, że zrobi wszystko aby wygrał Bronisław Komorowski. Ciekawa jestem co to znaczy „wszystko” bo jak do tej pory obserwuję bardzo przemyślaną kampanię Jarosława Kaczyńskiego i naprawdę zaczynam się bać….

  8. Witam

    Pana słowa wlały w moją duszę nutę spokoju zupełnie jak wystrój salonu pana Jarosława.
    Tylko po chwili tego pięknego, jakże idealnego uczucia, nagle przyszedł dreszcz zastanowienia…..
    Tak nikczemny, ale przyszło mi na myśl, że głosu naszego premiera nie mogliśmy słuchać od wczoraj lub piątku podczas obszernej konferencji prasowej, że włączając telewizję trudno nie natrafić na marszałka Komorowskiego przypominającego o tym, że to L. Kaczyński „meldował wykonanie zadania”.
    Że w media słyszymy głos rozsądku posła Niesiołowskiego i łagodne oblicze pana Kutza.
    Nawet profesor Bartoszewski radzi nas swoim dystansem i znastwem psychiki prezesa Kaczyńskiego.
    Przewodniczący klubu PO, poseł Schetyna złapany przypadkowo przez dziennikarzy mówiąc że PiS gra trumnami. Cóż za podłość mediów.
    Ale Palikot milczy, i tu ma pan racje milczenie tak niezastąpionego autorytetu budzi uczucie pustki i zagubienia narodu!
    Naprawdę mądre słowa panie panie Passent, mądre słowa! Pan nie musi oglądać telewizji by to wiedzieć, nie, Pan wie kiedy tą telewizję włączyć!
    To nie jest powszechna cecha, oj nie! Godna naprawdę inteligenta z Żoliborza.

  9. Przed chwilą jeden ze słuchaczy Radia TOK FM skwitował występ Kaczyńskiego krótko : ” Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni” Zachowanie pani Jakubiak jest typowe dla PIS-owców. Politykę robią ŻYWI politycy dla ŻYWYCH ludzi kierując tokiem istotnych dla społeczeństwa spraw bieżących i przyszłych bo je można jeszcze kształtować. Spraw przeszłych choćby nie wiem jak się starał nikt nie jest w stanie zmienić. Życie toczy się stale naprzód – jedni umierają, nastepni się rodzą bo taka jest kolej rzeczy. Umarłych grzebiemy, opłakujemy i czcimy ich pamięć ale działamy dalej bo jesteśmy potrzebni żywym. Były wśród różnych ludów zwyczaje , że żona męża albo wierni słudzy pana, gdy dokonał on żywota szli razem z nim do „lepszego świata”. Patrząc na zachowania PIS-owców wzdycham : ” och – jak dobrze byłoby, żeby ci, którzy ” nie wyobrażają sobie życia po tej tragedii wierni byliby temu zwyczajowi”. Takie myśli mnie nachoodzą, gdy słucham pani Jakubiak lub ogladam Wiadomości TVP1.

  10. Myślę, że mści się zaniechanie w kwesti mediów publicznych .Po prostu media publiczne opanowane przez PIS i pozostały plankton (no, może za wyjątkiem SLD) filtrują jak mogą głosy z PO.I to postrzegamy jako milczenie Platformy – szczerze mówiąc zaczynam lekko się obawiać o wynik wyborów prezydenckich.Ten kilkutysięczny tłum idiotów pod Pałacem Prezydenckim domagający sie międzynarodowej komisj do zbadania katastrofy pod Smoleńskiem to znak jak zwolennicy PIS potrafią łatwo i sprawnie zorganizować się .

  11. Jak wyjaśniła żałobnica Jakubiak, pianino to symbol kultury.
    To juz nie bedzie walki z łżeelitami ?
    Głównym wrogiem Pis i Prezesa ,oprócz Zomowców ?
    Czy urzeczeni nowym wcieleniem Jarkacza- rusofila zapomnimy kto wespół z Ziobrem zaszczuł Blidę i doprowadził ją do samobójstwa ?
    Zwolennicy PIS głoszą że Tusk ma krew na rękach.
    Pytam :czyją ?
    A co ma na rękach premier Kaczyński ?
    Zadam powołania miedzynarodowej komisji do wyjaśnienia śmierci Blidy.
    Na broni nie znaleziono jej odcisków palców !!!!

  12. Tusk czeka po prostu, jak wysoko w sondażach ta fala może ponieść Kaczyńskiego.
    Przeciez nie w nieskończoność.
    Wtedy zrobią swoje.
    Nie ma sensu atakować teraz, kiedy jeszcze nie wiadomo ostatecznie jaką maskę włoży Kaczyński, który na razie inscenizuje „Brzydkie kaczątko” Andersena i objawił się nam jako piękny łabędź.
    Jak już przekaz będzie spójny, będzie łatwiej użyć właściwych narzędzi.
    Na pewno w sztabie praca wre.

  13. Pan Daniel Passent
    Powtarzam z uporem maniaka, jutro się zacznie kampania PO.

    Ta ciotowatość Platformy, ten brak reakcji na odwracanie kota ogonem, musi być zweryfikowany. PIS prowokuje. Chłopcy z PIS wymyślili, że adekwatna reakcja na zaczepki, nie wyjdzie PO na zdrowie. Zaczepiają więc posłanką Jakubiak, zaczepiają swoimi dziennikarzami. To jest niewielka grupka bardzo hałaśliwych propagandystów, których nazwiska przewijają się ciągle na blogach Polityki. PO musi znać tę gierkę, bo to 3 strona podręcznika.

    PO przeczekała do 9 maja, do defilady i rozmów Komorowskiego i od jutra adelante!
    Jeśli będzie inaczej, jeśli Tusk nie warknie, to II tura pewna.

  14. Kogo miała na myśli pani Jakubiak mówiąc o następnym pokoleniu

  15. Swiete slowa. Platforma wyglada jak ofiara szantazu emocjonalnego.
    Panowie, opamietajcie sie, skorzystajcie z dobrych rad pana Passenta!

  16. dziekuje ,wiecej tego typu uwag,moze to zmobilizuje faktycznie skamienialych moich platformersow do dzialania.perfidia dzialania pisowcow a szczegolnie ich szefa nie ma granic i zdaje sie byc poczatkiem tego co jeszcze pokaze(a).ogarnia mnie przerazenie,gdzie jest nasza inteligencja,autorytety czy tez sa bezradne wobec tej pisowskiej perfidii?::
    Trzeba bic na trwoge i rozpacz.autorytety obudzcie sie ,bo za chwile wszyscy obudzimy w „pisowskiej”paszczy.pozdrawiam

  17. Trudno uwierzyć aby ci, którzy swoimi głosami popierali pomysły PiS, takie jak IPN, CBA czy likwidacja WSI – nie zechcieli użyć zabawek otrzymanych w spadku.
    To kwestia czasu. Do tego gorączkowe negocjacje z Rosjanami w sprawie ujawnienia przyczyn katastrofy.

    Wydaje się że Platforma jest całkowicie zepchnięta w narożnik. Nic bardziej mylnego. Jak wytrawny bokser pozwala przeciwnikowi wystrzelać się i czeka na decydujący, nokautujący cios.

  18. Panie Danielu

    Zastanawia się Pan na czym będzie grał prezes Kaczyński w swej kampanii zakładając, że raczej tak długo jak mu to będzie służyło, to będzie raczej dawał się nosić na fali współczucia i solidarności. Jestem przekonany, że mu to nie wystarcza, czego najlepszym dowodem może być już dzisiaj zorganizowana histeryczna demonstracja przed pałacem, domagająca się powołania międzynarodowej komisji dla zbadania katastrofy lotniczej, gdyż „zarówno polska, jak i rosyjska strona nie prowadzą śledztwa wystarczająco rzetelnie”. Ta „nierztelność strony rosyjskiej” to jest właśnie ta nowa twarz prezesa.

    Demostracje na ten temat będą trwały nieustannie przez całą kampanię wyborczą (na szczęście jest krótka), by ekipa Tuska miała się czym zajmować odpierając idiotyczne zarzuty i nie spełniając absurdalnych żądań, które wiadomo, że nie są do spełnienia w tym czasie. Katastrofa i odpowiedzialność za nią wszystkich, tylko nie byłego prezydenta i dzielnych działaczy PIS, będą jedynym tematem całej kampanii PIS-u.

    Z tej kampanii wyjdziemy jako kraj jeszcze bardziej pogruchotani i skompromitowani na arenie międzynarodowej, aniżeli po samej katastrofie, która splendoru nam nie dodała.

  19. Kiedy pojawi się prezes Kaczyński u Żakowskiego? Pewnie nigdy. Chyba, że Żakowski przyjedzie o pierwszej w nocy na Żoliborz i zada pytania przekazane prezesowi dzień wcześniej, by ten mógł się przygotować. Jarosław Kaczyński znany jest z niechęci nie tyle do publicznych wystąpień, co wiążącej się z nimi możliwości konfrontacji z odmiennym zdaniem (tu: dziennikarza). Dialog w każdej postaci najwyraźniej sprawia Kaczyńskiemu problem i tu nic się nie zmieni. Będą starannie wyreżyserowane wystąpienia z pianinem w tle.
    Życzyłbym sobie, by Schetyna spełnił zapowiedź („pokażemy prawdziwą twarz PiS-u, tę znaną od lat”). Obawiam się, że wyborców dotknęła zbiorowa amnezja. Przydałby się klip zmontowany z samych dotychczasowych wypowiedzi Kaczyńskiego, bez słowa komentarza. W końcu nie tylko ja, także Redaktor i wielu innych stoimy tam, gdzie stało ZOMO. Jest z czego wybierać. Można wrzucić trochę tego do sieci, niekoniecznie pod własnym szyldem.
    Czemu Platforma się chowa? Może właśnie dlatego, że w obecnym dyskursie krytyka Platformy jest polemiką dozwoloną w demokracji, a krytyka Partii Żałobników (dawniej Prawych i Sprawiedliwych) naruszeniem dobrego smaku. Jeśli Tusk zacznie się chwalić, może spodziewać się kopniaków ze strony PiS i SLD (w końcu Napieralski musi się pokazać na wizji, a propozycje konstruktywne jakoś mu do głowy nie przychodzą). Mija miesiąc od smoleńskiego wypadku, być może z biegiem czasu naturalne paliwo zacznie się PiSowi kończyć. Oby.

  20. Panie Danielu, boję się tego wszystkiego! Naród jest pod wpływem silnych emocji! Dowodem tego jest chociażby dzisiejsza manifestacja pod Pałacem! Działacze pisu (mała litera im się należy- tak ja uważam) dwoją i się i troją w kościołach, w internecie i gdzie się da, żeby pokazać charyzmę przywódcy! Ludziom starszym nie przemówi do rozsądku przykład Grecji! Nasze pokolenie jest wychowane na słynnym zdaniu:”Czy się stoi, czy się leży, płaca się należy”. My nie dorośliśmy do demokracji! Niektórzy nie potrafią myśleć samodzielnie, potrzebują przywództwa, które za nich myśli, które im obiecuje złote góry….. Nie wiem, co zrobi Platforma! Rozjuszonemu tłumowi nie trafia do rozsądku racjonalne wytłumaczenia! A gdy, Platforma, podejmie walkę, podobna do tej pisowskiej, to tłum ją zakrzyczy, że nie szanuje żałoby Polaków, a Kościół będzie temu wtórował! I boję się jeszcze o jedno: co prawda, Młodzi Polscy obywatele są ludźmi, chcącymi iść z duchem epoki, rozwijać się , to czy im starczy czasu, by iść na wybory! Pokolenie starsze, ma tego czasu mnóstwo! Ludzie na rentach, emeryturach, uwielbiają się bawić w politykę i zawsze dużo maja do powiedzenia! Oby tym razem, nie mieli zbyt wielkiego wpływu na polską politykę i Naszą przyszłość! A co zrobi Platforma? Nie wiem, u Nas nawet prawda jest rozumiana jako kłamstwo! Jesteśmy narodem bardzo podejrzliwym i bardzo nieufnym! Każdego posądzamy o o jakiś egoistyczny interes! Jest mi smutno, szczególnie po tej dzisiejszej manifestacji pod pałacem prezydenckim w Warszawie, gdzie ludzie skandowali, że nie są aktorami (chodzi o film pana pospieszalskiego) tylko prawdziwymi Polakami! No cóż, większość ma głos! Możemy się cofać, zamiast iść do przodu- cóż wolność wyboru!!!!!

  21. …a małymi literkami na koniec filmu na dole (łatwo przeoczyć!):
    „Materiał KW kandydata na prezydenta Rzeczypospolitej….”

  22. Prezesowi (już upozowany, z rękami na kołdrze, przymierzający się do prezydentury, niewątpliwie z lepszą dykcją niż brat) rośnie, niestety, Komorowskiemu maleje. Ale nie można mieć wszystkiego, jeśli miałby wygrać, pozostanie nam powtórka pięciu straconych lat, z lepszymi albo gorszymi żartami. Nudno nie będzie. Tymczasem pod Pałacem Namiestnikowskim znów znicze i kwiaty, i znów żądania nowej, niezależnej komisji d/s wyjaśnienia katastrofy.

  23. Platforma sie chowa dokladnie z tych samych powodow, z ktorych chowaja sie wszyscy choc troche myslacy ludzie – nie chce sie wystawic histerycznej czesci spoleczenstwa na pozarcie.
    Do tej pory wszedzie byla mowa o polityce historycznej, od czasu katastrofy to histeria ma na nia najwiekszy wplyw. I tego sie boje.
    No coz, jako polinteligentka znajaca jedynie francuski, za to bez umiejetnosci gry na jakimkolwiek instrumencie, mam prawo.

  24. Mieszkam blisko Cmentarza Żołnierzy Radzieckich,wielokrotnie byłem tam na spacerze z dziećmi,a mój poprzedni pies znał tam każdy krzaczek.Ale dzisiaj pierwszy raz poszedłem tam zapalić znicz i ciepło pomyślałem o chłopcach,którzy tam leżą.
    Nie wchodząc w całą tę geopolitykę,na poziomie zwykłych ludzkich odruchów,zawdzięczam to rządowi Tuska,a nie koniukturalnym napisom w rosyjskim języku na tle pianina.
    Nie chcę tego zamienić na budzenie o 6 rano,aby mi przypomnieć,kim jestem.
    Pan Jarosław gra o powrót do władzy w nie swoim kostiumie,ale w razie zwycięstwa odreaguje w swoim stylu.Strach się bać.

  25. Mama nadzieje, ze wiekszosc ludzi
    dostrzeze ta oczywistosc o ktorej
    Pan pisze – sprytne wykorzysywanie
    przez PIS tragicznego zdarzenia w
    Smolensku.
    Jaroslaw Kaczynski schyla sie po
    metody w walce politycznej, ktore
    budza zazenowanie, ale sa czasami
    skuteczne, poniewaz sa jenoczesnie
    szantazem moralnym.
    Jest mistrzem tego typu zagrywek, ale
    przyklad Palikota pokazuje, ze nie jest
    latwo z kim takims walczyc.
    I tutaj nasz kochany narod w swojej
    calosci nie jest bez winy i to usprawiedliwia
    po czesci milczenie platformy.
    Przeciez ten typ inteligencji z Zoliborza
    powinien kazdy rozpoznac na odleglosc-
    -to jest po prostu szkodliwe dla Polski
    cwaniactwo.

  26. Szanowny Panie redaktorze.
    To ja ten zbuntowany. Tym razem zgadzam się z Panem. Nie jestem zwolennikiem PO, a tym bardziej PiS, czy najsilniejszej, a najbardziej zdemoralizowanej partii w Polsce, mianowicie KK. SLD nic już nie uratuje, mimo dużego elektoratu. Ona musi odrodzić się od nowa i od podstaw. Odrodzi się do następnych wyborów parlamentarnych, kiedy wróżę jej spory sukces z zupełnie nowymi liderami darzonymi dużym szacunkiem. Nie będzie to już SLD.
    Ale wracając do rzeczy.
    W dniu wczorajszym, to jest 09-05-2010 roku do świadomości większości Polaków wreszcie dotarło to, o czym Pan pisze w swoim felietoniku. Koniec walki z Rosją. To inny kraj. On się już wcześniej przeobraził, co skrzętnie ukrywała nasza prawica. Przeobraził się bez naszych wpływów, co nasi prawicowi politycy usiłują nam nagle teraz wtłoczyć do mózgów. Chwała Tuskowi [i jego ekipie] za to, że zauważył to i zaczął prowadzić wreszcie realistyczną politykę wobec, już całkiem nowej Rosji. PiS i jego poczynania są żałosne. Pora to dostrzec i reagować póki czas. Pora też zauważyć, że SLD, pono LEWICA, też niczego w kierunku pojednania z Rosją nie zrobił. Wspólna wycieczka autobusowa, przepraszam samolotowa, na piknik do Katynia zakończona, jak to mówił Grek Zorba, wspaniałą katastrofą [w Smoleńsku]. Ta wspólna podróż kompromituje tą partię DOSZCZĘTNIE. Nie należy przyłączać się do złego towarzystwa, bo skutkiem tego jest tylko niebyt, co w tym wypadku doskonale się sprawdziło. I nie zgadzam się z opinią Pani redaktor Łaniewskiej z NIE, że w niektórych sprawach lewica może paktować z PiS. PO powinna przestać szanować żałobę, skoro nie szanują jej ci, których ona najbardziej zobowiązuje. Wręcz przeciwnie ową żałoba szantażują wszystkich. PO i Tusk mają dość danych po temu, aby raz na zawsze zakończyć ten chocholi taniec i rozstrzygnąć sytuację na swoją korzyść. A pisze to wieczny sympatyk lewicy i SLD, żelazny jej elektorat, sierota po PRL, Lizakowy człowiek, ale realista oczekujący i mający nadzieję na doczekanie się prawdziwej, oddolnie zorganizowanej, nowoczesnej lewicy polskiej. Pozdrawiam.

  27. Szanowny panie redaktorze

    Czy nie jest panu wstyd ze pan nadal relarywizuje cierpienia milionow istnien ludzkich? Jak mozna w obecnych czasch w taki trywialny sposob pisac: „Wspomniał co prawda o NKWD”?

    Slawomirski

  28. „Też mam pianino, na którym nie umiem grać.
    (Liczę na to, że przyda się wnukom).I jeszcze jedno mam wspólnego z prezesem – też nie znam francuskiego. Teoretycznie jestem inteligentem żoliborskim, praktycznie dużo mi brakuje do tego miana. Bo cóż to za inteligent, który nie umie grać na żadnym instrumencie i nie zna francuskiego. O ile pamiętam – jedno i drugie nie było w PRL zakazane, chociaż może na starość majaczę.”

    Doprawdy choc okazuje sie , ze prezes to my a my to prezes , zamiast na niego glosowac usiade pobrzdakac , czekajac na wnuka bo jednak Wawel nam nie grozi . Jest mi zupelnie obojetne czy obok bedzie lezec Zomo czy nie .

  29. Red. Passent zapomnial dodac iz premier Tusk obiecal wprowadzic euro w Polsce w roku 2012. Nie ma sie czego wstydzic, poleglibysmy wtedy w „doborowej” grupie z innymi potegami gospodarczzymi takimi jak Grecja, Portugalia czy Hiszpania.

  30. Na naszej scenie politycznej stopniowo ludzi z poglądami zastępują ludzie z PR-em. W PR nie bawią się tylko reprezentanci skrajności (żeby nie powiedzieć: patologii), bo oni żerują nie na popularności, a na wyciąganiu z ludzkich zakamarków strachów i uprzedzeń. W związku z powyższym nasza scena polityczna jest miałka, jednolita i jedynie czasem upstrzona jakimś PiSem. A mnie się marzy, żeby zamiast wybierać po raz kolejny mniejsze zło, choć raz wybrać coś, w co się wierzy…

  31. Dobry pisanie. Babcia powtarzala ze cham bedzie chamem a pasn panem i swinia tylko swinia. Bracia Kaczynscy zawsze dzielili Polakow a po smierci Lecha jeszcze bardziej. Trzeba rzeczywiscie zapytac Rosjan ka zamienili czlowieka nieudolnego brzydkiego i nieumiejacego mowic w geniusza polityki dobrego smaku i humoru wspanialego polityka ??? A czy starzy ludzie moga sie zmieniac ?

  32. Dobry tekst!
    Ani jednego zdania w duchu wishful thinking.
    Redaktor Passent jest tym razem bardzo przekonujący jako Kasandra.

  33. Może Platforma boi się o tym wszystkim powiedzieć, bo czuje, że i tak ludzie mogą jej nie uwierzyć?..
    Argument z Ukrainą może nie przekonać, ze względu na to co z Ukrainą wyprawia obecnie Rosja, zwłaszcza w kwestiach gazowych, a i u nas zaczęło się w końcu mówić coraz głośniej o podejrzanej umowie uzależniającej nas gazowo od Rosji do aż (!!) 2037, mimo, że równocześnie przecież zarazem – o gazie łupkowym i jego potencjale – wiemy coraz więcej.
    Słaba polityka gospodarcza rządu też nie przekonuje do wiary w to, że to właśnie dzięki PO możemy uniknąć losu Grecji (a niektórzy nawet twierdzą już, że wprost przeciwnie!)
    Nie wiem też, czy wszyscy aż tak bezrefleksyjnie przyjmą wieści o tym, że to dzięki „polityce małych kroków” rozpoczętej przez PO Rosja się zmienia, wiele osób będzie jednak niemalże automatycznie wiązać zmianę postawy Rosji z katastrofą. A do tego dochodzi „etos” walki Kaczyńskiego o pamięć historyczną, która dopiero teraz doszła do głosu z taką siłą.
    Co uważniejszym nie umknęła również wiadomość, że „Katyń” Wajdy miał być puszczony w rosyjskiej tv dużo wcześniej, Putin jednak z właściwą sobie zdolnością „ugrywania” swoich spraw na wszystkim, blokował tą emisję. Natomiast tuż po katastrofie – film od razu poszedł w najlepszym czasie antenowym. Sam zaś autorytet Wajdy nadszarpniętym się być zdaje (w niektórych kręgach przynajmniej) nie tylko poprzez list otwarty w GW w „sprawie wawelskiej”, w którym p.Wajda prorokuje nam jakiś wielki „podział” (nie brzmi to za dobrze), ale i za sprawą niezbyt jednak fortunnego wywiadu dla Le Monde, w którym z kolei wielki reżyser całkiem swawolnie zaznacza, że „musimy się dowiedzieć, czy to Lech Kaczyński odpowiada za śmierć swoją i pozostałych 95 osób” (a takie rzeczy ciężko się wybacza, nawet autorytetom, czy laureatom Oscarów).

    Najdziwniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że Platforma mogąc mówić takie właśnie – zaproponowane przez autora – rzeczy (mimo, że wcale niekoniecznie przekonałyby one naród), decyduje się (póki co) mówić rzeczy dużo gorsze – i np. ustami Bartoszewskiego wspomina o nekrofilii, Kutza – o mauzoleum Lenina i skojarzeniach z Mao Tse-tungiem, a samego kandydata na prezydenta p. Komorowskiego – o „odmętach szaleństwa (w domyśle – PiSu), rzekomej niewiedzy nt woli prezydenta odnośnie ustawy o IPN (to chyba podchodziło nawet pod kłamstwo?a zdecydowanie pozostawiło wrażenie ignorancji i arogancji marszałka, podobnie zresztą jak wypowiedzi o tym, że znajdowane co rusz na polu smoleńskim szczątki „nie są wielkim problemem”.

    Nie wiem zatem doprawdy o co teraz chodzi PO i ku czemu zmierza.
    Ale do 20.06 jest jeszcze trochę czasu, pozostaje nam zatem bacznie obserwować.

  34. Pianino za Kaczyńskim i brak działań PO opisany przez Pana skłania do konstatacji: „k@@a! – coś tu nie gra…

  35. E tam …
    Pan Pasent pisze o pianinie i znajomości francuskiego. A dzióbek? Dzióbka nie zauważyć? I to na pierwszym planie. Panie Danielu to nie jest zwykły dzióbek to jest dzióbek srebrny , szlachetny ma się rozumieć jak sam Prezes. Tak sobie myślę że usta Prezesa są o wiele bardziej szlachetne : to usta ze złota. I my Rodacy i Rodaczki będziemy pić z tych ust jak z dzióbka przez następne pięć lat , albo i dłużej. Bo jak Pan Kaczyński dzióbek zrobi to …

  36. Szanowny Panie Danielu!
    Zawsze staram się przeczytać to, co Pan pisze. Odpowiada mi Pański stonowany styl i nie uleganie emocjom. A o to obecnie w Polsce coraz trudniej… Weźmy ostatnie wystąpienie pana J.K. (to na ekranie telewizyjnym, na tle fortepianu).
    Zagłoba by powiedział: „Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni”. Pan Jarosław (po raz kolejny) skompromitował się jako polityk.
    Czy „polityk” może normalnie rozumować tylko po doświadczeniu osobistej tragedii? Czy normalne i zdroworozsądkowe rozumowanie jest w „zwyczajnym” życiu dla tych ludzi nieosiągalne?
    Chroń nas Boże przed takimi przywódcami…!!!

  37. 1.Nie mam watpliwosci ze p.Kaczynski w calej tej sprawie zachowuje sie bez zarzutu. Jego wypowiedzi, powsciagliwosc, publiczna obecnosc jest bez zarzutu.

    2.To nie on jest sprawca publicznej napierdalanki. To jego zwolennicy, partyjni koledzy, elektorat. Pewnie on sam tym steruje, ale tego nie widac.
    Co wiecej-nie da sie tego dowiesc chocby jedna jego wypowiedzia popierajaca wszystkich tych ktorzy rzadowi i Rosjanom zarzucaja zamordowanie TU 154.
    On prezentowany jest tu jako ten czysty.
    Czysty boo sie nie wypowiada. Nie przystepuje do stronnictwa 10 kwietnia, ktore oficjalnie dyskredytuje Polske.

    3.Przypisywanie p.Kaczynskiemu slow jakich nie wypowiedzial, twierdzenie ze je wypowie jest, autorze, nieoki. Chocby dlatego ze on sam nie pojdzie ta droga. Do konca kampanii bedzie tym umiarkowanym.
    Ogra motyw zaloby, ale w rekawiczkach.
    Prowokujac swoich przeciwnikow do NIEUZASADNIONYCH atakow.

    4. PO, nie p.Komorowski, stara sie pokazac ze to co dzis widzimy/ slyszymy to nie prawdziwa twarz p.Kaczynskiego.
    Robi to srodkami, takimi jak panski, autorze text, ktore nie trafia do wyborcow niezdecydowanych. Boo ci ostatni widza czlowieka umiarkowanego, bolejacego, w zalobie, z chora matka a nie hunwejbina.
    Wiec, jako ludzie slabiej pamieci, odepchna wizje jego oponentow a „kupia” p.Kaczynskiego tak jak go obecnnie widza. jako kogos komu wypada wspolczuc i pomoc.

    5.Oburzenie ze p.Zakowski nie zapytal p.Poncyliusza o to co teraz zrobi Platforma wydaje mi sie zabawnym.
    To nie ten adresat.

    6.Co zrobi Platforma?
    Uzna pewnie ze oskarzenia wobec p.Kaczynskiego: zarzuty o pianino, o wyciagnieta reke do Rosjan sa przeciwskuteczne. Nie trafiaja do wyborcow, a co wazniejsze- nie sa w stanie sprowokowac p.Kaczynskiego.
    Moze PO sprobuje grac na zestawieniu jego wczesniejszych zachowan z tym co obecnie?
    Moze sprobuje zapytac wyborcow ktory image p.Kaczynskiego jest prawdziwy? Ten gdy sciska sie z p.Lepperem wbijajac mu w tej samej chwili noz w plecy czy ten obecny?
    Gdy manifestacyjnie antyrosyjski, antyunijny?

    Moze wyciszy polemike na rzecz regularnych co dwa-trzy dni briefingow z postepow dochodzenia?

    Moze „sila spokoju” jaka pokazuja pp.Tusk i Komorowski dla zwyciestwa nad kontrkandydatem w wyborach jest wystarczajaca? Moze wymaga tylko intensywnejszej obecnosci w mediach?

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  38. Proszę Państwa! Uwaga! Podaję wyniki pierwszej tury wyborów:
    – J. Kaczyński – 55%
    – B. Komorowski – 25 %
    – G. Napieralski – 10%
    – Reszta – 10%
    Jeżeli PO się nie weźmie ostro do roboty, to tak właśnie będzie.

  39. Przed godziną w radiowym wywiadzie europoseł Kowal wyznał, że nie zapalił znicza na cmentarzu radzieckich żołnierzy, którzy umarli podczas działań wojennych na polskiej ziemi, gdyż nie nieśli nam oni wolności. Należy im się szacunek, ale są ważniejsze sprawy, niż zapalenie znicza, np. uczestnictwo w procesji św. Stanisława w Krakowie. Zresztą kiedy p. Kowal był w MSZ, to kilkakrotnie w ramach obowiązków służbowych składał kwiaty pod różnymi pomnikami i starczy.
    A ja sobie przypominam, że dopiero co lansowano wersję wg której prezydent LK poległ podczas pełnienia misji.
    No i tak się waham…
    Cynizm?
    Zła wola?
    Nieuctwo?
    Która z wersji jest właściwa?

  40. Za szybko dodałam komentarz, więc jeszcze jedna uwaga.
    Prowadzący audycję red. Kozak puścił mimo uszu takie przedstawienie powodu, dla którego ci żołnierze leżą pochowani na polskiej ziemi.
    A mógł choćby spytać, czy oni aby nie umarli na grypę?
    Ale nie! Nie usłyszał. Profesjonalista.

  41. Może PO boi się wygrać. Mieli super sondaże ogromne poparcie i chyba zaspali okres po katastrofie w Smoleńsku. PiS gra na uczuciach to jasne. PO nie ma strategii ale z drugiej strony jak się przeciwstawić. Jeśli nastroje w narodzie są takie: „Ja to zagłosuję na Kaczyńskiego bo mu brat zginął”. Cytat może nie zbyt dokładny ale przesłanie jasne. Więc w jaki sposób można takiemu myśleniu ludzi się przeciwstawić. Argument, że w Grecji jest gorzej, że Polska to nie Islandia ze swoimi bankami blednie w zestawieniu z emocjonalnym podejściem do katastrofy.
    Kolejną kwestią jest to, że jeśli Komorowski wygra to przez prawie rok będziemy mieli tylko jedną partię u władzy. Będzie ona mogła zrobić wszystko. Zarówno rzeczy dobre jak i te mniej dobre, a my wpływu na to mieć nie będziemy. Nad tym się nikt nie zastanawia bo główny spór jest o to czy wolimy IV czy III RP w Pałacu.
    Najważniejsze, aby 20 czerwca zagłosować. Może dogrywka nie będzie potrzebna.

  42. znacie bajke o czerwonym kapturku…tam sie wilk przbral za babcie…no coz to tylko farbowany lis..i nic wiecej

  43. Niestety Polacy kierują się w swojej sympatii emocjami a nie racjonalnym myśleniem
    Platformę łatwo jest oskarżyć ponieważ jest odpowiedzialna za wszystko co się dzieje w kraju. Do chwalenia rządu nie jesteśmy przyzwyczajeni.

  44. Bardzo dobry i mądry tekst. Dziękuję.
    Wierzę, że Oda do radości poprzedzająca hymn Rosji kończący uroczystości na Placu Czerwonym to dobry prognostyk.
    Nie zostało to dostrzeżone przez niezliczonych komentatorów. Cóż, jakie salony takie persony….

  45. Dziś sie Prezes koniunkturalnie obudził ; stwierdził bowiem że nie wypada byc jedynym w Europie który z Rosja ma złe stosunki .

    Ile do tego czasu zepsuł ??? , ile Polska straciła ,a co Polska zyskała na jego polityce historycznej , polityce polskiej prawicy ,
    Pis swego błedu juz nigdy nie naprawi , sa bowiem rzeczy nie do odwrócenia , bo zrobił tyle złych kroków , a nawet podłych ze żadne odczarowywanie niczego tu nie zmieni .

    Poza tym chce czynic umizgi do Rosjan , „do braci Rosjan ” ,jak ze to sztucznie brzmi w jego ustach .
    Najpierw powinien przeprosic a nawete błagac o wybaczenie kombatantów LWP którzy wbijali słupy graniczne na Odrze , wrzucali pierscień zaslubin do Bałtyku w Kołobrzegu , oddawali Polsce Gdańsk ,Szczecin i Wrocław .
    Niech powie głośno że ich niespawiedliwie ocniał i oceniali ,tłamsili i poniżali ,odbierali kombatanckie przywileje ?????????????????????????.
    Czy sie na to zdobędzie -nigdy ! , o czym wiec ten fałsz i ta mowa ?? .

    To od tego powinien JK zacząć swoją spóźniona skruchę .
    Czy bedzie go stać na taki gest ,nie wystarczy pianino w tle , aby muzyka PISu i tańce ,zmieniły ich polityke historyczną ,co by im wtedy pozostało .

    Widzicie Państwo wystarczyło kilka odwaznych słow przyzwolenia na znicze na grobach żołnierzy radzieckich ,aby w całej Polsce to powszechnie uczyniono .Dotychczas było to jezeli nie zabronione ,to stawiajace takiego Polaka w tym szeregu gdzie stało Z….O .
    Tu widac skalę zakłamania elit i zła niepotrzebnego wprasownego w spóleczeństwo w imie chorej polityki historycznej .

    Okazało sie że kolejna katastrofa była potrzebna aby takie zwykłe odruchy lludzkie na noawo odkryć .

    Ja powtarzam nie wierze jednak w odnowe PISu i jego Prezesa ,to tylko kamuflarz ,jeden z wielu i jedna z kolejnych prób odnowy oblicza ; tego oblicza !! .

  46. Ja również mam w domu pianino, na którym nie potrafię grać i nie znam francuskiego. Na szczęście na tym pianinie nauczyły się grać moje dzieci i to mnie zdecydowanie różni od pana prezesa. Dla tych dzieci i wnuków nie życzę sobie rządów człowieka amoralnego, opętanego rządzą władzy.
    W pełni zgadzam się z pogladami DP, niemniej sadzę, że dzisiaj trzeba jeszcze dać spokój „żałobnikom”. Mija miesiąć od katastrofy, albo jak powiedziała pani Jakubiak „jest rocznica”.
    Od jutra należy się zabrać za kampanię.
    Zupełnie nie rozumię rezygnacji PO z bilbordów.
    Skoro Prawi Polacy domagają się natychmiastowego wyjaśnienia przyczyn katastrofy, trzeba im odpowiedzieć wprost, dużymi, drukowanymi literami.
    Moralną odpowiedzialność za śmierć 96 osób, tragedię setek ludzi, straty psychiczne i materialne ponosi osobiście Jarosław Kaczyński. To jego obsesje i manipulacje „ukochanym bratem” do tego doprowadziły.

  47. Szanowny Panie Redaktorze, czytam Pańskie artykuły już od 50-ciu
    lat i zawsze uważałem że jest Pan dziennikarzem o poglądach lewicowych,
    ale widzę że idzie Pan drogą W. Cimoszewicza, po lewicy t.z SLD w chwili
    obecnej nie można ni czego się spodziewać bo jest słaba, więc trzeba swoją sympatię przerzucić na mocniejszego a więc na P.O tak się Pan zamartwia
    co będzie jak P.O będzie milczeć, Ona wcale nie milczy pełno ich w każdej TV
    no i Pan i Pańskie koleżanki i koledzy z Polityki gdzie tylko mogą reprezentują P.O wychwalacie ich jak tylko możecie. Myślę że ma Pan coś do
    zawdzięczania dla SLD więc mógłby Pan coś dobrego i o nich napisać i w trudnych chwilach jakie przeżywa SLD wspomóc ich. Jak by się Pan już nie zamartwiał i nie sprzyjał dla PO Ambasadorem z ich nominacji raczej już Pan nie zostanie.

  48. napieralski i ska najbardziej martwia sie o swoje konta w szwajcarii i zdrowie jaruzelskiego i to ma byc LEWICA?
    smiechu warte

  49. Dziekuje za pana artykuly.Probuje jakos przetrwac do wyborow,z nadzieja,ze jak 2 lata temu-znajdziemy w sobie znowu ta sile,aby juz nigdy nie dopuscic pana J.Kaczynskego do ponizania i dzielenia Polakow!

  50. Nie wierzę, że Prezes Kaczyński zmienił się od czasu katastrofy w Smoleńsku. To nie ten typ człowieka, o czym świadczy choćby start w wyborach prezydenckich pod hasłem : ktoś musi zrealizować niedokończoną misję Brata. Tak nie postępują ludzie, którzy przeżywają tragedię, jaką jest śmierć osób najbliższych. Pozostawienie Prezesa w tej kampanii niejako w cieniu, co wynikać ma z jego osobistej tragedii, to świadoma taktyka PiS. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że występy „na żywo” zamiast przysparzać Prezesowi zwolenników zawsze działały odwrotnie. Mozolnie i skutecznie zarazem budowany jest w tej kampanii obraz innego Jarosława Kaczyńskiego, niż ten, który znany był dotychczas, a który spowodował, iż rzesze ludzi głosowały przeciwko PiS w ostatnich wyborach parlamentarnych. Teraz mamy w mediach Prezesa spolegliwego, wyciszonego i kochającego Rosjan. Po prostu anioł, nie kobieta. Tymczasem jak do tej pory Platforma nie robiła nic, aby temu przekłamywaniu obrazu Jarosława Kaczyńskiego zapobiec. Co więcej, zafundowała PiS darmową tygodniową reklamę przedwyborczą, organizując pogrzeby ofiar katastrofy, na których dochodziło do licznych przypadków uświadamiania społeczeństwu kto jest prawdziwym i prawym Polakiem oraz patriotą. Ludzie, którzy podjęli się tego zadania bynajmniej nie wskazywali na PO, jako nośnik tego typu wartości. Platforma w dalszym ciągu nie potrafi przejąć inicjatywy, a poparcie społeczne dla PiS powoli, ale systematycznie rośnie. PiS, mimo przegrania ostatnich wyborów parlamentarnych posiada w swoich rękach telewizję, zwaną publiczna oraz dziennik Rzeczpospolita. W tej sytuacji może odgrywać rolę pogrążonego w żalu żałobnika i nawoływać, żeby nie grać w wyborach katastrofą w Smoleńsku. Ostatecznie nie powinno się kopać leżącego. PiS rzeczywiście grać katastrofą i ofiarami w kampanii nie musi. Skuteczniej zrobi to zań telewizja i prasa. Mogę założyć się, że kiedy Platforma wreszcie się obudzi i podejmie walkę, to wszystkie działania PO będą przedstawiane przez propisowskie media, jako kalanie pamięci ofiar i gra tragedią, co naturalnie nie przysporzy Platformie i Komorowskiemu głosów. Istnieje wprawdzie pewne prawdopodobieństwo, że PO posiada jakiegoś asa w rękawie, którego zamierza użyć w stosownym czasie, aby pokazać wyborcom, że wszystkie ruchy PiS przed wyborami były jedynie grą, nastawioną na zmylenie wyborców. Jestem jednak złej myśli. Donald Tusk to uczciwy gość, ale kudy mu tam do skuteczności Jarosława Kaczyńskiego, jako polityka.

  51. Ktoś napisał, że Wajda podzielił Polaków! To mnie oburzyło! Nie potrzeba mi „żadnych” autorytetów, by mieć swoje zdanie! Zostaliśmy podzieleni, w momencie ogłoszenia przez Kardynała tej decyzji! Ja, byłam tym bardzo oburzona! I prawdopodobnie, inni też! List Pana reżysera ukazał się później! Więc, proszę nie wciskać mi kitu, że to Wajda podzielił społeczeństwo! Jestem osobą (jak większość Polaków) mająca swoje zdanie, bez względu na to co kto powie i czy to jest autorytet, czy też nie! Wydaję mi się, że chociażby partia prezesa i jej przywódcy, nie zdają sobie sprawy, że Polacy potrafią samodzielnie myśleć! Bardzo proszę media, księży, władze, by Nas nie traktowali jak idiotów, bo ciemny Naród łyknie wszystko!!!!!!!!!!!!

  52. A ja jednak mam nadzieję, że społeczeństwo zauważy, że PiS ukradło żałobę i sprzedało ją za głosy poparcia na listach kandydatów.
    Mało kto lubi przesadę.
    A Platforma po prostu zachowuje się z godnością, jak przystoi partii cywilizowanej. Jeśli tego nie docenimy i wybierzemy cynika grającego żałobą, to znaczyć będzie, że na nic lepszego nie zasługujemy.

  53. Platforma się chowa bo jest siostrą pisu!

  54. Do Jacobsky pisze:
    2010-05-04 o godz. 14:03
    ANCA,
    sorry, nie pisalem do Ciebie. Znamy sie na tyle, zebym nie wyciagal podobnych wnioskow wobec Ciebie. Wpis adresowany byl glownie do ET i Slawomirskiego – dwoch blogowiczow natarczywie odmieniajacych slowo “totalitaryzm” lub “zniewolenie” przez przypadki przy pierwszej nadarzajacej sie okazji.

    Proba unikania slow toatalitaryzm i zniewolenie/ odpowiedz do Jacobsky’ego jest apelem do Czlonkow Klub LL oraz myslacych inaczej, do ktorych Jacobsky oczywiscie nie nalezy.

    Szanowny Jacobsky,
    niestety czesto jezyk rozni sie od mowy. Pozostaje jednak przy tym, ze wszechobecne zniewolenie po 45 roku i jego perwersyjnosc polegalo oraz wynikalo poniekad z niezauwazalnosci zjawiska przez wiekszosc (jedni zrezygnowali i pogodzili sie z takim stanem rzeczy, drudzy z niego korzystali, a pozostali wierzyli w jego nieodwracalnosc) malo kto wierzyl w sama „sprawe“. Oczywiscie nikt takiego perfidnego ukladu nie planowal z gory, bo w takie zdolnosci bylych pryncypalow trudno byloyby mi uwierzyc. Ow porzadek wynikal raczej z ich indolencji i braku koncepcji na panstwo obywatelskie lub braku koncepcji na jego wykluczenie z samego zalozenia (chodzilo przeciez o dyktature proletariatu; dyktowana przez kilku zwalczajacych sie wzajemnie facetow). Oni mieli jeden cel; podporzadkowac sie Rosji i przy okazji podporzadkowac sobie obywateli. Nie wykluczam, ze wsrod nich znalezli sie pojedynczy tzw. porzadni ludzie, przekonani, przynajmniej w pierwszych latach po wojnie (wojna naznaczeni), o swojej racji. Dominowali jednak karierowicze i oportunisci. Poza tym nie chodzi mi o konkretne dzialania zniewalajace wszedzie, zawsze, wszystkich. Interesuja mnie bardziej skutki dzialanosci bylych pryncypalow, wynikajace czesto z braku ich dzialania. Powszechna inercja czesto prowadzi do powszechnego zniewolenia polegajacego na wybraniu drogi w jednym tylko kierunku. Kierunkiem tym byla Moskwa. Skutki owej inercji, szczegolnie z dzisiejszej perspektywy sa ledwie postrzegane. Twierdzimy: przeciez tak naprawde;… nikomu sie krzywda nie dziala, a jesli nawet, to niewielu (stosunkowo) ucierpialo. Coz, w takim razie nalezaloby ponownie zdefiniowac pojecie zniewolenia. W naszej ciekawej debacie o roli tygodnika Polityka mowilem o tym dosc wyraznie. Nie zadawala mnie, ze wowczas Polityka byla dobrym tygodnikiem, zauwazam raczej, ze jej obecnosc jako filtra dla tzw. intelektualistow wykluczala obecnosc wielu innych, rownie dobrych lub lepszych tygodnikow. Ba, nie bylo na nie przyzwolenia nawet w zalozeniu. Stwarzano nam pozory wolnosci, z ktorych rowniez korzystalem podrozujac intensywnie, czytajac, etc..Jednoczesnie decydowano za nas faktycznie przy kazdym stawianym kroku. Przydzial do przedszkola, szkoly, pracy, miasta (pamieta Pan miasta wydzielone?), rejonizacja studiow, punkty etc… To wystarczyloby w zupelnosci, aby owczesny porzadek (raczej nieporzadek) zanegowac. Wielu z nas korzystajac z chaotycznego rezimu poruszalo sie dosc zwawo w owczesnej przestrzenii i czasie nazywajac to wolnoscia. Niewielu z nas zas mialo ochote, przytomnosc umyslu, aby walczyc o dostep do informacji (w pojedynczych, wyjatkowych przypadkach bylo to mozliwe). Panstwo, w ktorym pierwszy sekretarz partii decydowal o uwolnieniu wieznia nie bylo panstwem prawa, bo on mogl rowniez decydowac o jego uwiezieniu. Idac dalej, Polska nie byla Panstwem prawa, moim zdaniem byla panstwem bezprawia, chociaz wielu z nas temu zaprzecza twierdzac, ze nie bylo bezprawia. Imputuja w ten sposob istnienie systemu spoleczno-prawnego. Taki wszakze istanial, lecz nie mial z panstwem prawa nic wspolnego. Porownywanie, dla niektorych wesolego zniewolenia PRLu z obecnymi wynaturzeniami spolecznymi w USA, Azji i Europie (mniej) nie ma sensu, bo nalezaloby porownywac zjawiska porownywalne. Podobnie reagujemy na rok 1945 postrzegajac go jako poczatek nowego zniewolenia lub jako wyzwolenie. Jedni twierdza, ze mogloby byc gorzej, drudzi, ze lepiej. Ja ze Slawomirskim twierdze, ze mogloby byc lepiej; mamy w Europie wystarczajaco wiele pozytywnych przykladow. Poza tym czasy obecne potwierdzaja te teze. W zasadzie owe prowniania w obie strony nie maja sensu. Nie mam zamiaru wdawac sie w wyliczanki ofiar, chociaz kazda pojedyncza ofiara byla o jedna za duzo. Chodzi mi raczej o traume narodowa, do ktorej jakze trudno nam sie przyzwyczaic (przyznac). Czesto jest ona niezauwazalna przez dziesiatki lat i odzywa sie w nastepnych pokoleniach. Jesli mowie o opoznieniu cywilizacyjnym, to mam na mysli panstwo obywatelskie, upodmiotowienie obywateli. Ten proces jest zmudny i dlugi, dlatego wymaga cierpliwosci oraz zrozumienia, zrozumienie porozumienia, porozumienie rozliczenia. Zgadzam sie z Panem, ze w obecnych czasach nie wszyscy sa wystarczajaco wolni i jest to oczywiste. Takie porownania prowadza jednak do relatywizwania czasow zaprzeszlych. Pisalem niedawno o naszym postrzeganiu przeszlosci we wpisie o tabu i totemie. Sprobuje go odszukac i zacytowac nastepnym razem. Zasadnicza roznica w stosunku do czasow zaprzeszlych polega na tym, ze dzisiaj w spoleczenstwach obywatelskich mamy wieksza szanse na obrone swojego ja, dostep do informacji, ktory w zasadzie stanowi o tym czy jestesmy suwerenni. To wlasnie wolny dostep do informacji decyduje o naszej przyszlosci i „bogactwie“.Obruszylem Pana z powodu twierdzenia, ze jedynie Slawomirski rozumie o co w tym chodzi. Panska retoryczna proba porownuje natomiast nieporownywalne, bo przeciez wiadomo, ze mniejsze byly szanse na obrone przed wszechobecnym oglupieniem w czasach zaprzeszlych. Zgadzam sie, ze summa byla ta sama, lecz poziomy zupelnie rozne. Czesto tlumacze, ze w zasadzie nie ma (bylo) roznicy w bycie na Zachodzie i Wschodzie, bo summa klopotow i problemow byla i pozostaje ciagle taka sama, ich poziom byl i nadal pozostaje calkowicie rozny (byla jednak roznica w byciu i bycie). To jednak wynika z naszych tesknot z przeszlosci i tesknot pobudzanych lub budzonych obecnie. Zdaje sobie rowniez sprawe z utozsamiania konsumpcji z ideologia, ktorej mniej lub bardziej dobrowolnie ulegamy. Roznica polega na tym czy sie na nia zgadzamy czy nie. Czy dzialamy swobodnie czy nie. W czasach zaprzeszlych nie moglismy dzialac dobrowolnie. Zredukowano wiekszosc do mydelka Fa i dlugopisu Bic. Dzis niektorzy redukuja sie sami i na to nie mamy totalnego wplywu. Szkoda, ze nie docenia Pan przy okazji olbrzymiej roli organizacji ochrony konsumenta, zwiazkow zawodowych, jurysprudencji etc.. Ksiazka skarg zyczen i zazalen niestety wtedy i dzisiaj nie byla(by) wystarczajaca. Podobnie ma sie z wymarzonym mydelkiem Fa. Mi chodzi o konkretne prawa i prawidlowosci prawne oraz mozliwosc ich wykorzystania. Nie oburzam sie na kolorowe gazety, ja ich po prostu nie kupuje i tak jest ze wszystkim, chociaz nie chcialbym naszej rozmowy sprowadzic do alternatywy miedzy brakujacym chlebem , a mozliwoscia zakupu ciastek. Na szczescie tak nie jest i byc juz nie musi. Niezbednym natomiast dla zdrowia jest stan postrzegania doznanego traumatycznego przezycia, niezaleznie od tego, ze oswojenie sie z nim predzej czy pozniej nastapi. Bedzie mialo postac zaleczenia, bo z tego syndromu nie mozna sie wyleczyc. Poza tym nowego nie da sie stworzyc bez rozliczenia ze starym. Wiemy bowiem, ze dziecko bez zerwania pepowiny nie ma szans na rozwoj i stania sie suwerennym czlowiekiem. Dla wielu z nas jest to ze wzgledu na wiek niemozliwe, jakze czesto widoczne w blogosferze.
    Pozdrawiam.
    ET

  55. Przeczytałam wywiad z Premierem w GW i odebrałam jego wypowiedzi jako zaklinanie rzeczywistości. Czy nieobecność PO, nadstawianie drugiego policzka to strategia czy niemoc???
    Po wczorajszej demonstracji pod pałacem prezydenckim zaczęłam się bać – PiS najwyrażniej organizuje zbiorowe protesty „prawdziwych polaków” i dąży do przedterminowych wyborów parlamentarnych ( najpóźniej na jesieni, kiedy to jeszcze trumny będą działać).

  56. Pan Jarosław Kaczyński wcale ,ani trochę,się nie zmienił.To co powiedział jest tak samo agresywne jak dotąd,a agresja jest utajona. To tak samo jakby wilk nałożył maskę na twarz i to maskę Kapturka , głos będzie przytłumiony , ale co do jakości taki sam. A Platforma robi dobrze i jest to , to co robi , pomyślane właściwie. Ludzie , w końcu , będa mieli tak dość tego „nowego” Kaczyńskiego i będą tym tak zmęczeni, że zagłosują gremialnie na kogoś normalnego.

  57. Panie Redaktorze,

    Panu Prezesowi to nawet 2 fortepiany nie beda w stanie pomoc. Jestem przekonany, ze zaden rozumny Polak na ta groteskeskowa metamorfoze Pana Prezesa nie da sie nabrac.

    Mam nadzieje, ze PO odpowie na ta farse.

    Z uszanowaniami

    -Jozef

  58. A oto prezydentura Pana Jarosława:
    Panie Prezydencie co pan sądzi o …… No cóż mój brat na pewno powiedział by tak. A co pan myśli o….. no cóż mój brat myślał o tym tak…
    I dlatego nie widzę nic niestosownego w wywiadzie prof. Bartoszewskiego który zresztą stwierdzenie o nekrofilii postawił ze znakiem zapytania.

  59. Ktore z narodow nalezaloby zaprosic do miedzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy?

    P.Tusk, kwestionujac zaufanie do Panstwa Polskiego, na ktorego sam na czele, powinien zwrocic sie do p.Obamy? Papieza? Prezydenta Francji czy moze dalaj lamy?

    Sam poszedlbym jeszcze dalej: zazadalbym powolania specjalnej komisji Parlamentu Europejskiego dla zbadania „afery” hazardowej. Jak szalec to szalec…

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  60.  Niepokoi mnie to że, z nawiedzonym (w kir odzianym) trudno wygrywać. Argumenty racjonalne odpadają, gdyż nie można nimi obalić irracjonalnych, a na polu irracjonalności tamci (requiem in pace ) mają większe doświadczenie. Podobało mi się zdanie Leszka Balcerowicza, który stwierdził (z pamięci), „To, że nie opowiadam się za jednym czy drugim kandydatem nie oznacza, że znajduję się w takim samym dystansie od sensu co od nonsensu.”

    Liczę na to, że pogląd taki nie będzie odosobniony w społeczeństwie, chociaż nie mam wielu przesłanek by tak myśleć. Pamięć ludzka jest krótka i nawet najdziwniejsze wolty wyborcy są w stanie przyjąć za dobrą monetę. Mam tu na myśli nagły przypływ ciepłych uczuć do Rosjan ze strony prezesa PIS. Mieliśmy już sporo przykładów nagłych zwrotów w poglądach prezesa (np.: na możliwość/niemożliwość koalicji z Samoobroną), więc czy można wierzyć w jakiekolwiek deklaracje/zapowiedzi prezesa. Kampania PIS to czysty i cyniczny PR (wystarczy zacytować klasyka: „ciemny lud to kupi”), o który to „pijar” ustawicznie oskarżają konkurentów. Należy przypominać z przeszłości to co wcześniej prezes i jego formacja głosiła i robiła, bo to co teraz będą mówić nie jest warte „funta kłaków”. W sądzie świadek wielokrotnie przyłapany na kłamstwie traci wiarygodność. Potrzebne jest coś takiego jak polemika Giertycha z Kurskim:
    http://www.filmiki.deszczowce.pl/movies/filmik/giertych-vs-kurski

     Najgroźniejsza dla PIS-u jest satyra, obśmiewanie, kpina z napuszonych, patriotyczno – bogoojczyźnianych „kawałków”. Trzeba rozluźniać tę żałobną atmosferę – miesiąc żałoby właśnie minął. Za największego wroga PIS uważa, spośród wielu innych, „Szkło kontaktowe” – a to świadczy, że na tym terenie nie posiadają argumentów, są słabi, a może bezbronni. Myślę, że trzeba spuszczać powietrze z rozdętego balonu i przenieść walkę na teren niewygodny dla przeciwnika. Nie zauważam skłonności do żartu, dowcipu, satyry ze strony zwolenników jednej prawdy, nie mówiąc już o tolerancji i dystansie do siebie.
    Łatwo też dostrzec, że stroje pana Poncyliusza i pani Jakubiak są w kolorach najciemniejszych, trudno przecież polemizować z ludźmi zbolałymi, pogrążonymi w żałobie tak jakby inne partie nie miały powodów do żałoby.

     W niedzielę w radiu Zet pan Nowak dał się obijać pani Jakubiak – kirem odzianej. Lubię pana Nowaka właśnie za powściągliwość, ale na dłuższą metę, ta metoda może nie być skuteczna. Niestety, trzeba wymienić dyskutantów na bardziej ofensywne modele – takie, które jak w „Dniu Swira” „też w ryj dać mogę dać” powiedzą, w przeciwnym razie będzie się trzeba zgodzić, że „MOJA RACJA JEST NAJMOJSZA”:
    http://www.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4&feature=related

  61. @Belizariush pisze:

    2010-05-10 o godz. 09:33

    „Donald Tusk to uczciwy gość, ale kudy mu tam do skuteczności Jarosława Kaczyńskiego, jako polityka.”

    A gdzie byłeś począwszy od roku 2007? Panowie Kaczyńscy modlili się o kryzys latem ubiegłego roku, potem jesienią o świńską grypę i nic … aż nagle katastrofa … w myśl rzymskiej maksymy winny jest ten, kto odnosi największą korzyść … czyli?

    @Jozef pisze:

    2010-05-10 o godz. 11:21

    „Panu Prezesowi to nawet 2 fortepiany nie beda w stanie pomoc. Jestem przekonany, ze zaden rozumny Polak na ta groteskeskowa metamorfoze Pana Prezesa nie da sie nabrac. ”

    A jaki procent Polaków mozna okreslic mianem „rozumnych”?

  62. Wydaje się że Platforma jest całkowicie zepchnięta w narożnik. Nic bardziej mylnego. Jak wytrawny bokser pozwala przeciwnikowi wystrzelać się i czeka na decydujący, nokautujący cios.
    Być może to i prawda.
    Często bywa jednak i tak, że czekając na sposobność wyprowadzenia nokautującego ciosu PO może zostać tak „obita” propoagandowo, że na taki cios nie będzie miała siły a przegra „na punkty”.
    Na ringu (sportowym) często bywa też tak, że czekając na okazję do znokautowania przeciwnika przegrywa się walkę, gdyż kończy się spotkanie: gong i… „po ptokach”.
    Okazję do nokautu trzeba sobie wypracować/przygotować. Czekanie, że przeciwnik opuści ręce i „pozwoli się ” pokonać to gwarancja przegranej.
    Pomysł aby odnaleźć, zebrać i nagłośnić klip zmontowany z samych dotychczasowych wypowiedzi Kaczyńskiego, bez słowa komentarza – wart jest wykorzystania.

  63. „I dlatego nie widzę nic niestosownego w wywiadzie prof. Bartoszewskiego który zresztą stwierdzenie o nekrofilii postawił ze znakiem zapytania.”-

    ty tak serio????Połączenie dewiacji, jakimi są nekrofilia i pedofila i kontekście mówienie o JK, są stygmatyzujące. Gdy zestawisz to z obecnie lansowanym wizerunkiem JK- jest kontrast, a profesor wypada jak stary tetryk. Ta wypowieź, podobnie jak pultanie się Niosioła czy gaworzenie Kutza- są niedźwiedzią przysługą dla KOmorowskiego.

  64. Kandydat Bronek różni się od kandydata Jarka tym, że ma dzieci. Klęka tak samo. Ja chcę mieć takiego prezydenta, który się nie modli ani też nie zdejmuje kapelusza, jeśli przechodzi obok kościoła… Chcę być obywatelką w państwie gdzie świeckim, gdzie szanuje się konstytucję. Jesteśmy państwem wyznaniowym, w którym ksiądz chlapie wodą na nowo otwierany kurnik. Kościół katolicki to extra sprawna korporacja, która sięga i dostaje! to co, chce. Trudno się jej podlizać, to ona wskazuje, kogo wybierze.
    Grzesiek też nie gwarantuje, że będzie stronił od kaplicy.
    Konformistyczne zachowania Polaków mają ścisły związek z wyznawaną religią, indoktrynacją prenatalną, z pokolenia na pokolenie wędrującym konformizmem.
    Decyzje podejmuje kler z szarą eminencją Dziwiszem na czele.
    Wszelkie odruchy obywatelskie są deprecjonowane natychmiast (choćby obywatelski sprzeciw o pochówku na Wawelu). Dlaczego I. Jaruga Nowacka miała katolicki pogrzeb? Taka presja? taka niemoc?
    Skąd ta uległość? dlaczego prof. Samsonowicz, minister, wpuścił okólnikiem religię do szkół? a teraz w wywiadzie w Dużym Formacie narzeka na charakter narodów słowiańskich…
    Pytania dosyć banalne.

  65. Pamiętam udaną kampanię Lecha Kaczyńskiego z 2005 roku. Było to samo — wyciszenie wszelkich kontrowersji (od kontrowersji byli inni, a w samej kampanii nawet Donald Tusk więcej ich budził), zwrócenie się do osób o innych poglądach, odpowiedzialne podejście. Skończyło się to w dniu wyborów.

    Cieszyłbym się, gdyby Jarosław Kaczyński przeszedł taką transformację. Ale w obecnych wypowiedziach wietrzę jedynie zagranie piarowskie, takie samo jak z pianinem w tle, takie samo jak to, które przeprowadził sztab Lecha Kaczyńskiego pięć lat temu. Świadome budowanie wizerunku odpowiedzialnego polityka i ojca narodu, który to wizerunek przetrwa do dnia wyborów i ani dnia dłużej.

    Prorokuję więc, nie będzie ani jednej ostrej wypowiedzi przeciwko Rosji, czy zaniedbaniom rządu w sprawie katastrofy (i śledztwa) do dnia wyborów. W ogóle, nie za dużo słów (w końcu nie można też zrazić tych, którzy na taką krytykę liczą…). Obecna sytuacja, gdy mamy PO podgryzane przez dziennikarzy i drugorzędnych polityków PiS, jest na rękę Jarosławowi Kaczyńskiemu, i jest to krytyka przeciwnego obozu z jego punktu widzenia wystarczająca.

  66. „Więcej, niźli nieprzyjaciel swej Ojczyźnie wadzi,
    kto pnie się na urzędy i bez zasług sadzi”
    No a tak poza tym, faktycznie, Platforma zupełnie bez formy zapędzona w przysłowiowy „kozi róg”. I tylko jedna nadzieja – wybory nie są jutro, zostało jeszcze parę dni więc do pracy, do roboty, pokażcie się wreszcie!

  67. Odpowiedź jest krótka : PO I KOMOROWSKI SĄ NIJACY BEZ SZCEKANIA NA PIS NIE MAJĄ NIC DO POWIEDZENIA. TRAGEDIA WYTRĄCIŁA PO Z RĘKI JEDYNY ARGUMENT

  68. Przyznaję Redaktorowi 60 % racji w ocenie skutków wyborczych milczenia Platformy.

    Przypominam hasło Mazowieckiego w pierwszych wyborach prezydenckich – „siła spokoju”. Nie tylko nie pomogło, lecz go pogrążyło.

    Duży odłam elektoratu u nas kieruje się instynktem (dzisiaj ta część jest mniejsza niż 19,5 roku temu), który preferuje zdrowy wygląd, moc, ruchliwość, aktywność werbalną, jednym słowem lubi ludzi z jajami.

    Bardzo pierwotny modus, ale nie do zlekceważenia. Nie ważne, co polityk mówi, lecz jak energicznie się wypowiada, gestykuluje, jak demonstruje stadu swoją charyzmę przewodnika, czy wygląda zdrowo, schludnie, ma ufne spojrzenie, czy ma pewność siebie. Ta ostatnia właściwość jest najważniejsza dla stada. Przewodnik musi być osobnikiem zdecydowanym, bo tylko taki może wygrać z otoczeniem (a z nim stado).

    Nie wiemy, u jak dużej części wyborców te priorytety dominują, ale przy stosunku sił, np. 60:40, tego typu preferencje mogą stać się decydujące. Wystarczy odebrać przeciwnikowi (i przenieść na swoje konto) 10 % +1 głos.

    Osobiście nie sądzę, aby tak się stało, ponieważ kandydat JK ma także cechy, które silnie odpychają instynktowny elektorat od niego. Przede wszystkim dziś nie jest on zwycięzcą w sensie jakiegoś uznanego w oczach tłumu starcia. Poza tym najbardziej do tłumu przemawia fizjonomia, a jego twarz (mimika antyherosowska, zwiększony udział zmarszczek i siwizny, przepraszam, że to poruszam, ale dla dużej części wyborców twarz transmituje zasadnicze cechy osobowościowe, jest odbiciem duszy) nie zapowiada sukcesów w przewodzeniu.
    Dla równowagi dodam, że Komorowskiego fizjonomia z punktu widzenia „podświadomego” elektoratu nie jest dużo lepsza.

    Kampania wyborcza walką na fizjonomie? Jeśli ten aspekt wystąpi w roli języczka u wagi, to tak.
    Oby czar fizjonomii jak najczęściej przegrywał z rozumem, zdrowym rozsądkiem, świadomością obywatelską. Niestety, nie staje się to szybko, ale niech sie dzieje.

    Na marginesie.

    Przeczytałem apel wystosowany przez Ruch 10 kwietnia do premiera o powołanie międzynarodowej komisji do spraw wyjaśnienia przyczyn katastrofy Tu-154.

    Typowe chciejstwo – Tusk bierze wieczne pióro, szast prast i powołuje komisję międzynarodową. Rosjanie się kłaniają, dziękują za zaufanie. Komisja wjeżdża do Federacji Rosyjskiej, rozstawia po kątach wszystkich nieudaczników i korzystając z mocy prawnej tuskowego podpisu rozpoczyna na nowo badania i przesłuchania, a wszyscy świadkowie urzeczeni jurydyczną maestrią naszego premiera śpiewają prawdę do prokuratorskich dyktafonów. Krocząc tropem rozumowania pomysłodawców apelu znajdziemy się szybko na ścieżce absurdu.

    Autorzy apelu i ich inspiratorzy dobrze wiedzą, że nie ma w tej chwili możliwości prawnej powołania takiej komisji, ale wiedzą także, że jest to świetna forma podważania zaufania do rządzących, albowiem wielu niezorientowanych obywateli odbierze tę niemożność jako oczywiste i bolesne dla Polaków zaniechanie władz. I zagłosuje na JK.

    Surrealistycznym argumentem w apelu jest podniesienie wątku tajnych informacji, które wieźli ze sobą uczestnicy delegacji do Katynia. Cytuję apel:
    „Nie wiemy także, jak wiele tajnych danych z polskich urządzeń elektronicznych, ocalałych w katastrofie, mogło zostać skopiowanych. Takie zaniedbania mogą budzić poważne obawy o stan bezpieczeństwa naszego państwa.”

    Przypominają mi się stosowane za komuny standardy utajniania wszystkiego wokół. W przedsiębiorstwie PKP podobno do końca lat osiemdziesiątych 20 wieku obowiązywał przepis, że przed wyjściem z biura należy odwrócić obrazem do ściany mapę sieci kolejowej Polski, bo wisząca po godzinach, w pustym pokoju, gotowa do wglądu mapa mogłaby być zapamiętana lub sfotografowana przez okno, co zagrażało bezpieczeństwu państwa.

    Zarówno w dzisiejszym apelu o powołanie komisji, jak i w przepisach wydawanych przez władze PRLu chodziło o sianie psychozy, o stwarzanie poczucia zagrożenia – wokoło czyhają na nas, należy się trwożyć. Obywatel spięty, uczulony, przewrażliwiony jest łatwiejszy w śledztwie (za komuny), bardziej podatny socjotechnicznie (dzisiaj).

    Pzdr, TJ

  69. Chciałem umieścić wypowiedź w forum-TVN24,niestety,ostatnio cenzurują wypowiedzi/wybiórczo drukując/Korzystam więc z Pana blogu….”Tłum-tłumem.Ale,prof.dr.hab.J.Trznadel-Też-NIE myśli?….Powołać nową komisję d/s katastrofy;zanim komisja się ukonstytuuje,zanim zapozna się z zebranym materiałem,zanim te materiały zweryfikuje,zanim uzgodni/wspólny?/tekst z istniejącymi komisjami-toż to-lata!Świetlne!Drugostronnie-odezwa J. Kaczyńskiego do Rosjan-ciepła przecież-to jak ręka do zgody;jak to się ma,do żądań/sic!/utworzenia nowej komisjii-żądań-a priori-zarzucającej komisji rosyjskiej-nieudolność,niechęć do ujawnienia prawdy,matactwo wręcz?Tu ciepłe słówka,tu-podejrzenia,zarzuty/z lekka jedynie kamuflowane/?Pokrętna sofistyka.

  70. Szanowny Gospodarzu, blogowicze

    Ja też nie umiem grać na żadnym instrumencie a francuskiego muszę się uczyć przymusowo ze względu na pracę. Cóż to za język straszliwy! Niekonsekwentna zbieranina wyjątków od wyjątków w której może raz na ruski rok znajdzie się jakaś reguła. Rozumiem bardzo dużo, mowię jak Kali a pisaty wcale.

    No ale do rzeczy. Wizja Kaczyńskiego jako prezydenta przeraża mnie. Co można zrobić to nawoływać krewnych i znajomych do pójscia na wybory. Ja sama pójde choćby nie wiem co.

    Tak ostatnio rozmyślałam co to się z Polakami dzieje. Jacy własciwie jesteśmy, czy doprawdy tak łatwo nami manipulować? Czy ci wszyscy którzy Lecha krytykowali a teraz widzą w nim świętego zupełnie zaniewidzieli? Zaniewidzieli wtedy czy teraz? Co to jest za mentalność i kompletna bezmyślność! Co to znaczy zagłosuję na niego bo mi go żal? A on o tym wie i się interesuje ze komuś go zal? Tak, o tyle co z tego będzie miał. Dlaczego agresywny i oszczerczy, złosliwy, brutalny styl PiSu taki znajduje oddźwięk wśród społeczeństwa? Dlaczego ludzie PiSu to taki niereformowalny, zakuty beton i nie sposób z nimi racjonalnie rozmawiać, polemizować, przekonywać i dyskutować? Dlaczego dali wyprać sobie mózgi? Przecież nie wszyscy dla pieniędzy? Dlaczego taki Wildstein z Pospieszalskim w ogole są słuchani? Kto zrobił z Wiadomosci tubę PiSu i dlaczego nikt nie protestuje? Tego się nie da oglądać! Czego właściwie spodziewaja się księża tak usilnie namawiający po mszach do zbierania podpisów i chodzący po domach w tym samym celu? Ze Kaczyński to wcielenie boskie i jak on zapanuje to Polska bedzie mlekiem i miodem płynąca? Dlaczego Kaczyński jest w stanie tak manipulować całą Polską że zarówno PO jak i PiS wyczekuje co spłynie z ust prezesa i do tego dostosowuje swoje działania? Dlaczego pozwalamy mu rozstawiać pionki wedle własnego widzimisię jak polityka długa i szeroka? Czy do ludzi nie dociera że jeżeli pan nie-będę-premierem-jak-mój-brat-będzie-prezydentem zostanie wybrany to Polska ośmieszy się na cały swiat i wtedy sami sobie będziemy winni? Dlaczego tak szybko zapominamy o jego niegodnych słowach i sposobie zachowania czego wielokrotnie dał dowód i za co każdy normalny polityk z honorem podałby się do dymisji? Dlaczego dalismy sobie wcisnąć i przełknęliśmy ten Wawel? Jak ktoś powiedział, jeden raz mozna się pomylić ale drugi raz świadomie wybrać to samo to kompletna głupota.

    Zgroza mnie przejmuje ze jest to możliwe. Skąd to się bierze i jacy jesteśmy naprawde? I dlaczego, gdzie leży przyczyna tej głupoty? Czy naprawdę jesteśmy tacy okropni?

    J’accuse!

    Ludzie, idźcie na wybory.

  71. Zaczynam się bać ,ze naród w ramach wspólczucia i pocieszenia odda władzę na 5 lat w ręce osoby o cechach paranoidalno – maniakalnych. Niech Platforma na gwałt opracuje jakąś sensowną strategię wyborczą i przestanie się chować po kątach przed szantażem przebiegłych pisowskich żałobników. Politycy platformy i zdrowomyślący dziennikarze powinni non -stop przypominać jak rządził PIS , jaki był Jarosław i Lech , bo część ludzi jakby straciła pamięć i daje się nabierać na smutne oblicze Jarosława i gladkie wypowiedzi PISowcow. Róbcie coś bo niebawem będzie za pózno .Szkoda Polski…………….

  72. Śniło mi się, że 21 czerwca Wielki Poeta opublikował taki wiersz:

    „Dzień po

    Właśnie błyszczącą bryką wjechał młody panek –
    Twarzyczka z fotoszopa; rozświelona. Ganek
    Znajomy. Nieraz się bywało. Zwłaszcza nocą
    Rozmowy prowadzone, gdy gwiazdy migocą
    Nad Krakowskim Przedmieściem owocne bywały.
    Kampania zkończona. Widać trud niemały
    Wiernych oraz uczynnych „biurowych” sowicie
    Się opłacił. Pełniący obowiązki na szczęście
    Delikatny, wrażliwy, z polską kindersztubą,
    Nie odważył się ruszyć niczego tak długo,
    Jak długo było trzeba. Teraz jest jak znalazł.
    Wszystko tu urządone. Kto najbardziej zalazł
    Za skórę w tej kampanii doładnie wiadomo.
    Sztab prowadził notatki. Wykresy robiono.
    Teraz szybko rozliczy się i zasłużeni
    Znów staną po prawicy – tam gdzie ZOMO cieni
    Gabinet się ustawi i innych niepewnych.
    Hi, hi, hiii tak urządził Jarosław tych gniewnych,
    Których gniew wykorzystał – perfidnie jak zwykle.
    Bo zawsze serce przegra i emocje czyste
    Z zimnym planem uknutym dla doraźnych celów!
    A w przedsionku jest jeszcze miejsce na Wawelu…”

  73. Pozwolę sobie wkleić mój post, którym zapoczątkowałem wątek na jednym z forów internetowych, dotyczący tzw, orędzia Jarosława Kaczyńskiego skierowanego do Rosjan. Myślę, że wystąpienie to jest kolejnym wyrachowanym zagraniem PiS, które ma na celu wytrącenie Platformie argumentów z ręki, że oto PiS cierpi na ksenofobię a Platforma nie cierpi. A Platforma nadal w narożniku.
    Oto on :
    Nie oszukujmy się. Orędzie, które J. Kaczyński nagrał wcale nie jest
    skierowane do Rosjan, jak starają nam się wmówić pijarowcy PiS, a co
    w tytułach publikacji rączo podchwyciły nasze bezrefleksyjne
    publikatory. To orędzie ma przede wszystkim dotrzeć do polskich
    wyborców, ma pokazać, że Prezes zmienił się z wilka w owieczkę, nie
    dzieli i wyrzekł się wojennej retoryki wobec ludzi, kimkolwiek oni
    są, nawet jeżeli są Rosjanami. W ogóle użycie terminu „orędzie” w
    przypadku wystąpienia szefa partii opozycyjnej, na dodatek
    zaserwowanego rzekomo Rosjanom na serwisie YT, to delikatnie mówiąc
    zwykła manipulacja. Kto z Rosjan zada sobie trud, żeby tam zajrzeć,
    natomiast Polacy z powodu trwającej kampanii wyborczej i owszem. W
    przemianę J. Kaczyńskiego nie wierzę. On wielokrotnie pokazał, że w
    polityce jest gotów zrobić wszystko, aby tylko zrealizować swoje
    plany. Nawet dopuszczał się kłamstwa. Fakt, że wepchnął zwłoki
    Prezydenta na Wawelu przy aprobacie Dziwisza, poczym łaskawie zgodził
    się kandydować pod hasłem : ktoś musi zrealizować testament Brata(
    aczkolwiek udając wahanie )dobitnie świadczy, że w dalszym ciągu jest
    człowiekiem wyrachowanym, który dąży do wytyczonego celu za pomocą
    wszelkich metod. Zresztą trudno uwierzyć w tę nagłą miłość Prezesa do
    Rosjan w sytuacji, kiedy jego wierni pretorianie oraz „publiczna” TV
    a także opiniotwórcza i niezależna Rzeczpospolita każdego dnia
    publikują materiały z których pośrednio wynika, że J. Kaczyńskiego i
    95 pozostałych osób zabili Rosjanie.

  74. Uważam że to „ocieplenie wizerunku”, te słowa skierowane do Rosjan, Joanna Kluzik-Rostkowska jako szefowa komitetu, więcej Poncyliusza, mniej Brudzińskiego, to wyłącznie cwana i wyrachowana gierka nastawiona na mydlenie oczu „durnemu ludowi”. Nie daj Bóg, by marzenia Prezesa o P(W)olsce się spełniły. Gdyby doszło do wyboru JK na prezydenta, to prędzej niż później wilk zdejmie przebranie owieczki i maskę z twarzy. Czeka nas teraz ponad miesiąc cudów wizerunkowych, zachowań o które byśmy PiSu nie posądzali. Część ludzi będzie się zapewne łudzić – a może jednak, a może warto, a może teraz. Może się zmieni, może złagodnieje. Nie zaprosi wszak do współpracy Leppera i Giertycha bo ich już (prawie) nie ma.
    I faktycznie zdumiewa mnie bezradność PO, brak reakcji który jak się okazuje prowadzi to tego że sondaże naruszają słupki wyborcze na ich niekorzyść.

  75. Szanowny Panie Redaktorze,
    Czy czytuje Pan wnukom Akademię Pana Kleksa?
    Po prostu nie mogę się powstrzymać, by nie podzielić się z Panem i czytelnikami Pańskiego bloga takim oto cytatem:
    „z panem Kleksem od pewnego czasu zaczęły się dziać rzeczy całkiem niezrozumiałe […] Od pewnego czasu ubytek wzrostu pana Kleksa stał się wprost zatrważający. […]
    – Zobaczycie, że jeśli tak dalej pójdzie, za miesiąc w ogóle nie będzie już pana Klekss – drwił sobie na głos Alojzy.
    Muszę zaznaczyć, że to, co Alojzy wyprawiał w Akademii, przechodziło wszelkie wyobrażenie. Po awanturze z bajkami nikt już nie mógł sobie z nim poradzić, a pan Kleks puszczał mu płazem wszystkie wybryki. Alojzy wstawał, kiedy chciał, opuszczał wykłady, na sennych lusterkach malował karykatury pana Kleksa, bez pytania wchodził do kuchni i wrzucał do garnków żaby i pająki, podziurawił igłą baloniki pana Kleksa i wszystkim nam nieustannie dokuczał. Nienawidziliśmy go i doznawaliśmy uczucia ulgi, gdy Alojzy zasypiał albo wychodził do parku.
    Pan Kleks na wszystko mu pozwalał, tak jak gdyby się bał. Mało tego – w miarę jak wzrastało zuchwalstwo Alojzego, słabła władza i powaga pana Kleksa […]”
    Przemiana ta odbywała się oczywiście stopniowo i bardzo powolnie, jednak po miesiącu stała się już tak widoczna, że wszyscy odczuwaliśmy smutek i lęk.
    Jeden tylko Alojzy nie tracił animuszu, śpiewał na cały głos, gwizdał, trzaskał drzwiami, wybijał kamieniami kolorowe szyby, drażnił Mateusza i chwilami stawał się nie do zniesienia.
    Pan Kleks przyglądał mu się w milczeniu, drapał się z zakłopotaniem w łysinę i co pewien czas usypiał […] Zrozumieliśmy, że zbliża się koniec naszej Akademii. ”
    Oczywiście żadnych personalnych paralel nie przeprowadzam, ale jeśli się nie ockniemy tylko jak Pan Kleks będziemy drapać się w głowę i usypiać, to się obudzimy zaiste w innej bajce.
    Pozdrawiam – i proszę mi wybaczyć ten niepoważny wątek!

  76. KTOP 13.14

    Mam takie same obawy. Niedawno słyszałem w jednym ze skrótów wiadomości, że p.Poncyliusz usprawiedliwia list „nieznanych PiS owi osób”, do Rządu, aby jak najszybciej „międzynarodowa komisja śledcza” zajęła się ustaleniem przyczyn wypadu TU-154. „Mają prawo się martwić, że to tak długo trwa. Wypowiedzi prawdziwych fachowców (nie dziennikarzy z wszystkich TV), że takie śledztwo może trwać i lata, nikogo z tych osób nie przekonuje.
    Dziennikarz, który rozmawiał z osobą, która po 3 tygodniach od wypadku widziała tam na miejscu „zakrwawione szczątki ludzkie” nie zadał pytania „jak to jest możliwe, aby krew zachowała się na „szczątkach” tak długo. Widocznie z biologi nic nie pamiętał, a dowolnego lekarza nie zapytał, przed wyemitowaniem bzdur opowiadanych nie wiadomo dlaczego o po co.
    Ciemny naród to kupi, nieprawdaż?

    Uważam, że PO już teraz powinna aktywnie pracować nad tym, aby zakończyć wybory wynikiem I tury, aby w II nie było niespodzianki z frekwencją (a może być, bo to elektorat PO w większości wyjedzie na urlop)
    Pozdrawiam

  77. Aleksytymia – niezdolność do rozumienia lub identyfikowania emocji oraz ich nazywania i wyrażania. Doprowadza to do braku rozładowania napięć i niepokoju.

    Fragment z wywiadu z Piotrem Tymochowiczem, publikowanym na onet.pl:
    Co widzi wyborca w postaci Jarosława Kaczyńskiego?
    Wyborca zobaczył politycznego cyborga, ponieważ zdrowy na umyśle człowiek po tragedii osobistej po pierwsze nie startowałby w wyborach, a po drugie nie uczyniłby z katastrofy sztandaru, nawet w postaci czarno-białego zdjęcia, które sztabowcy PIS-u rozdawali wyborcom składającym podpisy pod listami poparcia na Jarosława Kaczyńskiego. W sensie PR-u naturalnego to jest chore. Trudno nazwać to inaczej niż nekrokanibalizmem.

    Jarosław Kaczyński przyjął nieludzką strategię:
    Wychodził dziarskim krokiem z pałacu prezydenckiego, gdzie stoją trumny pary prezydenckiej.
    Nie pokazał odrobiny ojcowskich uczuć wobec Marty Kaczyńskiej, bo przecież takich emocji nie widzieliśmy,
    Odnosi się wrażenie, że ten człowiek nie jest w stanie przeżywać jakichkolwiek stanów emocjonalnych. W języku medycznym nazywa się to aleksytymią.

    Nie jest to ludzkie, że brak oznak emocjonalnych wykorzystano do szybkiego przekłuwania tragedii na język propagandy politycznej.
    Teraz jest okres ochronny i żaden polityk tego nie powie, ale miejmy odwagę to przyznać: wrażliwy, nie bezwzględny człowiek tak się nie zachowuje.
    Przez osiem lat pracowałem jako terapeuta, poznając ludzi w różnych stanach emocjonalnych, a potem przez kilka lat współpracowałem z komendantem Policji, ucząc negocjatorów policyjnych, jak przekazywać ludziom negatywne wiadomości o śmierci ich najbliższych oraz jak ludzie przeżywają śmierć najbliższych, więc trochę o tym wiem.
    Dlatego uważam, że to co zaobserwowałem u Jarosława Kaczyńskiego nie było typowe – mówiąc oględnie.

  78. Alarm w „Polityce”-J.Kaczyński zagraża jedynie słusznemu kandydatowi-B.Komorowskiemu(ma wąsy i mówi „proszę panią”).Co więcej, ostatnio tak się dzieje, że J.Kaczyński i pisowcy mówią językiem platformy, zaś ci z platformy wypowiadają się językiem pisowców. Bo tak naprawdę to są dwie identyczne, prawicowe partie i nie ma między nimi istotnej różnicy.To ta sama po-solidarnościowa rodzina, ten sam język.Można śmiało powiedzieć, że PO tym różni się od PiS-u, czym bracia Kaczyńscy między sobą.Dlatego nie ma znaczenia czy prezydentem zostanie Kaczyński, czy Komorowski. To takie samo nieszczęście dla Polski i naszej demokracji.Jeden i drugi dostatecznie pokazali na co ich stać.Dlatego żaden z nich nie powinien być wybrany na to stanowisko.
    Jedyną rozsądną alternatywą jest kandydatura Grzegorza Napieralskiego. Wszyscy inteligentni ludzie w tym kraju powinni głosować na Napieralskiego.”Polityka” również.

  79. A może jest tak, że pianino stoi i u Tuska, ale bezczynnie. Nie bardzo wiadomo bowiem co na nim dzisiaj grać, gdy wyczerpała się filozofia oparcia melodyjki na filozofii epatowania widzów niedającym się zastosować teraz, a mocno przerysowanym kontrastem: wspaniały opatrznościowy rząd – beznadziejny opacznościowy prezydent, który wiąże ręce i pęta nogi i nie daje sprawować najlepszych, modernizacyjnych, dalekowzrocznych rządów w historii III RP.

    Wróżenie z fusów (co by było, gdyby PiS zamiast PO u władzy było i co by nam z tego tytułu ubyło jest nie na miejscu. Wystarczy zajrzeć do annałów statystycznych, a w nich stoi, że od PiS-owego nic nierobienia przybywało, przynajmniej gdy patrzy się na wzrost gospodarczy i tego faktu nie da się w żaden sposób zakłamać ani zakląć jałowym intelektualnie gdybaniem.

    Oczywiście, specjaliści od politurowania PO i apriorycznego degradowania PiS (na zasadzie na sam parszywy, kartoflany i faszystowski widok) zaraz krzykną, że głupi to ma szczęscie, gdy przychodzi do rządów, bo z nieróbstwa i nieudolności mu rośnie. Na pytanie zaś, czy lepiej jak rośnie nieukom, kartoflusom i pisiorowym faszystom, niżby miało więdnąć światłym demokratom i europejczykom – odpowiedź jest niezmiennie ta sama: to oczywista oczywistość, że demokraci i europejczycy są lepsi!

    Można się też nie zastanawiać nad konsekwencjami polityki straszenia imperialną Rosją (w chórze z red. Michnikiem – też rusofob?) i konsekwentnej woli opierania stosunków dwustronnych na prawdzie historycznej, szacunku i partnerstwie, jaką prowadził wobec Rosji LK. Oczywiście, można wpływ tej polityki na ewoluowanie poglądów na Kremlu dezawuować i miedzy bajki wkładać. Można od tej polityki abstrahować i dystansować się od niej, tylko wtedy uprawnione jest pytanie – czy bez tej twardszej i konsekwentnej polityki LK, polityka małych kroków byłaby w ogóle możliwa i czy okazywała się tak jednoznacznie skuteczna, jak ją widzą politurnicy?

    W sprawie skuteczności polityki zagr. małych kroków PO wypada też zadać pytanie, od kiedy jest ona uprawiana?, czy ją uprawiają konkretni ludzie, czy szyldy partyjne i czy wpisuje się w nią ten mały krok, jakim była wypowiedź Sikorskiego o nowym pakcie Ribbentrop – Mołotow, czy może o ten najnowszy kroczek dyplomatyczny Komorowskiego: my się Kremla nie boimy, jak nam się zachce, to go może i podpalimy…? Nasz pobyt na Kremlu (1610-1612) tak się rosjanom kojarzy i aż dziwne, że Komorowski nie jarzy.

  80. Sa dwa glosy w wyborcxzej narracji PO.
    Pierwszy to p.Komorowski i Tusk: powsciagliwosc.
    Drugi to „straszydla” : im wiekszy poziom niepokoju ze p.Kaczynski wroci do wladzy tym wieksza frekwencja, tym wieksza mobilizacja negatywnego elektoratu p.Kaczynskiego.

    Jak jednak pociagnac za soba niezdecydowanych?
    Jaka oferte przedstawic zwolennikom p.Kaczynskich by uznali ze wspolczesna Polska to tez ich panstwo?

    m@B

  81. milena
    Oczywiście ,że na poważnie. Na potwierdzenie mamy nagranie Pana Jarosława Kaczyśkiego do Rosjan, w którym mówi „mój ukochany brat
    myślał by” a sceneria , nagranie pochodzi z Muzeum Powstania Warszawskiego a ma symbolizować prywatny dom kandydata. Ja powiem delikatniej: udawanie i pakty, nic się nie zmieniło.

  82. do Melisa 2010-05-10 o godz. 10:23
    Szanowna Meliso, ja też czytałem wywiad Tuska w GW, ale odebrałem go inaczej.
    Tusk w pewnym miejscu powiedział:
    Mam spore doświadczenie polityczne i wielki sceptycyzm co do badań. Intuicja i własny ogląd rzeczywistości są cenniejsze niż analizy socjologów
    Dodam od siebie, że przypominanie sytuacji Mazowieckiego, czy nawet wyborów 2005 uważam za mało istotne. Zmieniła się Polska bardzo, wchodzą w dorosłość nowi wyborcy, wychowani na Internecie.

    Dalej Tusk mówi w kontekście technik kampanijnych:
    To jednak nie oznacza bierności. Podejmiemy tę batalię z pełną determinacją

    Tusk ma świadomość jaka będzie kampania ze strony PIS
    Kampania PIS to Pospieszalski. To będzie istota tej kampanii.

    Co mnie zmartwiło to odpowiedź na pytanie „Będzie II tura?”
    Bardzo prawdopodobne. Nie sądzę by zmniejszyłą się różnica miedzy Komorowskim a Kaczyńskim, ale głosy mogą się rozproszyć, bo startuje wielu kandydatów.

    Na ostatniej stronie GW jest przykład jak gazeta robi koło pióra A. Olechowskiemu.
    W artykule „Który prezydent najlepszy dla gospodarki?”, przy Olechowskim przeczytałem:
    Część komentatorów śmieje się, że Olechowski mimo wykształcenia ekonomicznego uwierzył w możliwość 138 wygranych w kasynie(…)

    Wniosek: najbliższą kampanię robią i będą robić media. Nakład gazet, oglądalność programów telewizyjnych, spryt dziennikarski, wpisy i komentarze w Internecie, to wszystko w czym i my uczestniczymy, odegra 10% rolę. Niech te 10% będzie dla zwolenników PO sygnałem optymizmu, bowiem nawet jeśli propagandyści PIS okażą się zdolniejsi, to i tak wygra PO.
    NO CHANCES GUYS!

  83. Poprzedni mój wpis wdarł się na blog nie pytając mnie o zdanie.
    B. przepraszam za błędy językowe w nim zawarte.

  84. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Ausländische Investoren hätten die USA mit Kapital überschwemmt, argumentiert zum Beispiel der Ex-Notenbankchef Alan Greenspan.“
    Dobre sobie?

    Pani Tereso prosze podrzucic to prof. L. Balcerowiczowi – ok?

    Rzucic tym w Googla i dac sobie troche czasu ->

    ” An Autopsy of the U.S. Financial System: Accident, Suicide, or Negligent Homicide? ”

    „Diese Kapitalflut hätte das US-Zinsniveau gedrückt und die Spekulationsblase auf dem US-Immobilienmarkt aufgepumpt. Geld- und Wirtschaftspolitik hätten die Krise nicht verhindern können – twierdzi A. Grenspan.
    http://www.handelsblatt.com/politik/wissenswert/autopsie-des-us-finanzsystems-unfall-selbstmord-oder-fahrlaessige-toetung;2577775

    Szanowny Gospodarzu co Pan na to?

    Post Christum.
    Die „Stare“ haben heute eine gute zeit…

  85. TJ, pisze Pan:

    „Przypominają mi się stosowane za komuny standardy utajniania wszystkiego wokół. W przedsiębiorstwie PKP podobno do końca lat osiemdziesiątych 20 wieku obowiązywał przepis, że przed wyjściem z biura należy odwrócić obrazem do ściany mapę sieci kolejowej Polski, bo wisząca po godzinach, w pustym pokoju, gotowa do wglądu mapa mogłaby być zapamiętana lub sfotografowana przez okno, co zagrażało bezpieczeństwu państwa.”

    Serio, czy sam Pan to wymyślił? Jakoś nie zdarzyło si się ani widzieć takiej sytuacji, ani o podobnej słyszeć.

  86. Świetny pogląd na sprawę z przednim humorem na wstępie. Jedynym usprawiedliwieniem wyczekiwania PO może być precyzyjnie obmyślona taktyka. A jeśli jej nie ma? To też dobrze: dowiemy się 20.VI i ew. 4.VII „ile jest cukru w cukrze”.

  87. Zamiast mówić o modernizacji naszego państwa (modernizacja – słowo klucz), o wzroście PKB i poprawie stosunków z sąsiadami, to Kaczyński najchętniej w każdą sobotę wodził by cały naród na wycieczki po Muzeum Powstania, albo na Wawel, albo Katyń, albo coś jeszcze.

    Politycy NIE SĄ od przypominania mi, na czym polegało powstanie warszawskie, a tym bardziej mówieniu mi, w jaki sposób powinnam je oceniać. Od tego są całe sztaby innych ludzi, historycy, nauczyciele, dziennikarze…
    Politycy SĄ od tego, żeby zbierac podatki i rozporządzac tymi naszymi pieniędzmi w racjonalny sposób. Owszem, od czasu do czasu, wypada szanowac i pamiętac, ale BEZ PRZESADY. Bez jakiejś CHOREJ POLITYKI HISTORYCZNEJ.

    Kaczynski nawet sie nie kwapi, żeby bąknąc coś o PKB, albo że w kraju będzie żyło się lepiej. Właściwie, to on NIC nie mówi. I pan Niesiołowski ma racje – JK tworzy wokół siebie jakąś dziwaczną mistyczną aurę, tajemniczą atmosferę, po czym łaskawie raczy się objawic, żeby powiedziec trzy zdania – i zaraz się schowac, żeby bron Boże nie było żadnych pytań.

    Ja, od kandydata na prezydenta, czyli najważniejszej osoby w kraju (konstytucyjnie, no bo bez przesady, polski prezydent nie równa się królowa brytyjska, prezydent to urzędnik, najwyższy, ale ciągle mój urzędnik, którego ja wybieram) oczekuję, że COŚ POWIE, jakaś wizja prezydentury, jakieś cele, program, no COKOLWIEK. A nie tylko „brat mi umarł” i granie na emocjach tej głupszej części narodu, czyli, jak się dziś ją nazywa – Prawdziwych Polaków.

  88. Szanowny Panie Passent,
    z instrumentami tak juz bywa, ze nawet nie uzywane rozstrajaja sie. Starzeja sie jednak podobnie jak wino. Ma Pan racje, poruszajac teorie niezbednych w zyciu (rowniez politycznym) umiejetnosci gry na instrumencie, bo z praktyka bywa roznie. Nauczono mnie wprawdzie francuskiego, na lekcje gry na fortepianie nie wystarczylo jednak zapalu, energii i prawde mowiac zdolnosci. Zauwazylem jednak przy tym, ze sluch muzyczny wcale nie jest warunkiem niezbednym do nauki jezyka obcego, wobec czego sam stalem materialem dowodowym. Dlatego proponuje Panu uzywanie okreslenia dyletanta intelektualnego, na ktore wszyscy, prawie zawsze sie godza, ci krytycznie nastawieni wobec drugiego, rowniez. Na szczescie perelki (les perelles) literatury francuskie byly prawie wszystkie przetlumaczone, szkoda, ze nie wszystkie wspolczesne. Zauwazylem w miedzyczasie, ze „Farsa o mistrzu P“. jest Panu dobrze znana. I tak “wspierajac” sie na fortepianie podazamy literackim duktem wracajac ciagle do naszych baranow. Pisze Pan o wszechobecnosci jezyka francuskiego, w dekadzie gierkowskiej bylo to oczywiste, szczegolnie na Slasku. Na Ziemii Slaskiej bowiem, gdzie nie wypadalo uczyc j. niemieckiego, forowano i dworowano francuskiemu. Ba, nawet sprowadzano lektorow z Francji, co niektorym wyszlo na dobrze, niektorym na bardzo dobrze (o sprowadzanych autobusach nie wspominam). Niektorym jednak nie wystarczylo na prywatne lekcje; 1976 rok; 150 zl za 45 min. W tym owze roku ulepszono rowniez nie tylko konstytucje oraz zakladano pierwsze Komitety OR, podniesiono rowniez ceny oraz honoraria prywatnych lektorow j. obcych. Roznie wiec bywalo z nauka jezykow, miedzynarodowe ksiegarnie byly rzadkie i drogie, mozna bylo jednak czytac Kurier Wietnamski po francusku wydawany na bardzo dobrym papierze, przy ciaglym braku papieru toaletowego. Po niemiecku dostepne byly Nowe Niemcy etc.. W Niemczech Wschodnich natomiast cenzurowano radziecki Sputnik. W pozniejszych czasach gierkowskich mozna bylo juz czytac wszystko, sprowadzano nawet gazety prawicowe, np. Le Figaro. Zastanawialem sie wowczas, komu to potrzebne, bo dziennik byl na takim sobie poziomie. Pan pisze dalej o mitach i tenorze przemowienia, ja natomiast kulejacy muzycznie poprzestaje na mowie i tenorze Pana wpisu. Pozwole sobie wobec tego na uwage, ze to jednak Rosji bedzie bardziej zalezalo na dobrych stosunkach z Europa, a co za tym idzie rowniez z Polska, niezaleznie od tego na jakim instrumencie Putin i jego epigoni zagraja. Tak juz bywa w kosmosie muzycznym, ze nie bedac mistrzem, mozna koncerty emocjonalnie oraz bardzo indywidualnie przezywac. Na szczescie w sztuce emocje odgrywaja wieksza role od jej racjonalnego postrzegania. W Polityce jest niestety odwrotnie. Przejmuje sie Pan zupelnie niepotrzebnie strategia lub brakiem strategii politycznej u obecnych politykow: Zapomina Pan bowiem, ze od obywateli ciagle zalezy jak sami sobie uloza zycie na ich politycznej prowincji. Warszawa bedzie funkcjonowala niezaleznie od zmieniajacych sie kolorow politycznych. Tak bylo rowniez w czasach zaprzeszlych, tak jest obecnie. Traktuje Pan polityke jak gre, politykow uwaza Pan za racjonalnych graczy zapominajac przy tym, ze wiekszosc z nich li tylko reaguje, a brakuje im po prostu sily, wiedzy oraz doswiadczenia na dzialanie (agieren), wiec o grze nie moze byc mowy, zbyt slyszalne sa dysonanse. Poza tym piszac o muzyce, mysli Pan o grze sportowej. Odwoluje sie Pan przy tym do zwierzat ograniczajac sie do koziego rogu. Lepsze to, niz caly folwark. Nie wiem czy ta muzyczno-sportowa, przy braku znajomosci jezyka, ekskursja spowodowala, ze zapomnial Pan calkowicie o obywatelkach i obywatelach, ktorzy zdecyduja o wyborze przyszlego prezydenta. Czasy, w ktorych decydowal Number One na szczescie naleza do czasow plus quam perfectum, ktore wcale nie byly bardziej, niz doskonale. Dzisiaj suwerenni obywatele dokonaja kolejnego wyboru, a nam pozostanie ten wybor li tylko uszanowac. Antycypujace zamartwianie sie oraz podejmowane proby wywolania niepokoju wsrod wyborcow nie zawsze sa skuteczne oraz nie zawsze sympatyczne, zawsze jednak prowokujace do zadawania nastepnych pytan. Moze jednak warto bylo uczyc sie jezyka francuskiego? Wowczas latwiej znosilby Pan „les duperelles“ polskiej racji stanu, niezaleznie od obywatelskiego wyboru. Bo to wlasnie obywatelki i obywatele o naszej racji stanu decyduja suwerennie. Nie przegonimy czasu, nie “przegonimy” obywateli, nawet jesli podobaja im sie welniane berety. Slysze juz glosy, ze jednak w supermarketach sa oszukiwani. Z pewnoscia tak, lecz kazdy dotychczasowy prezydent kierujac sie sluchem obywatelskim prowadzil nas we wlasciwym kierunku, kazdy inny kierunek byl po prostu niemozliwy. Poza tym pospiech w polityce, podobnie jak w muzyce prowadzi na manowce muzyczno-polityczne.
    Z powazaniem.
    ET
    PS
    Ponarzekac jednak zawsze mozemy, co czynimy dzielnie w blogosferze. Pozostaje pytanie, kogo to interesuje?

  89. Ogromny ciężar odpowiedzialności.

    Obserwując zachowanie pana prezesa Kaczyńskiego odnoszę wrażenie, że jest on przygnieciony ciężarem odpowiedzialności za katastrofę Smoleńską.
    W moim rozumieniu, to pan prezes wysłał swojego Brata i Bratową wraz z całą Świtą w ostatnią podróż. Myślę, że to go gnębi i zżera.
    On jest bardzo inteligentny i ma doskonałą pamięć, a więc nie może zapomnieć fatalnych w skutkach poleceń, które wydał, tuż przed katastrofą, swojemu Bratu.
    Myślę, że treśc tych poleceń jest znana nie tylko Polskiemu Kontrwywiadowi.

    Pan Prezes może honorowo wyjść z tej sytuacji i wycofać się pod jakimś pozorem z wyborów.
    Wierzę, że dobro Polski jest dla Niego najważniejsze!

  90. Nie znam kompletnych i naukowych opracowań na temat pojednania (nie uznaję fikcji). W jakim zakresie jedność narodu, to optimum, które można wspólnie osiągnąć głównie dla rozwoju. Polacy o jedności chyba nigdy nie marzyli, a praktycznie jest to podstawa wszelakiego działania, nie wspominam o rządzących od 20 lat ( jedność, zawsze na marginesie). W 2010r 60mln obywateli o polskich korzeniach po raz kolejny staje w blokach startowych przed wyborem mniejszego zła lub większego dobra?. Prawdopodobnie im więcej różnicy (poróżnienia) tym lepiej.
    Dla mnie Lenino = Monte Cassino.
    Powrót IV RP po 20 czerwca, będzie chyba faktem medialnym na trwale zakorzenionym.

  91. No dobrze, niech wybiorą J.K. na prezydenta [beze mnie…].

    Będzie MSZ z mózgiem pani Fotygi, ministerstwo sprawiedliwości z twarzą pana Ziobry i TVP z niezależnym dyrektorem-profesjonalistą Pospieszalskim lub kimś jego pokroju.
    Wróci też [nie mam co do tego cienia wątpliwości] straszenie Bundeswehrą pod dowództwem demonicznej Eriki S. zaś Rosja będzie winna nawet eksplozjom wulkanów na Islandii bo jakoś nie mogę dać wiary w szczerość ‚fortepianowej’ przemowy pana Jarosława [może tylko z czysto ludzkiego punktu widzenia, poza tym to równie czysta polityka].
    Nie sądźcie też, że minęła moda na dzielenie Polaków według miejsca postoju [ZOMO…], pochówku [Wawel i gdzieś tam…], przynależności dziadków [AK lub Wehrmacht] albo że przeterminowała się stara [ale jara, a co!] dewiza pana Dorna – ‚większość społeczeństwa jest z nami, choć niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą’. I nic to, że Dorn aktualnie na zesłaniu a może nawet w wiecznej diasporze, myśli klasyków długo zachowują młodość.

    Zastanawia mnie w tej chwili jedno – czy pamięć spłata wyborcom figla i będzie siedzieć jak mysz pod miotłą, czy też może w tym najważniejszym momencie wróci dając prztyczka w nos kampanijnej amnezji, która już już odwracała ogon przysłowiowego kota w niewłaściwą stronę…
    Do wyborów jeszcze ponad miesiąc, mam nadzieję, że PiS-owska strategia kastrowania pamięci [wiadomo – kto ma pamięć ten sprawuje władzę nad duszami] odwinie koziołka i wyrżnie o ziemię zanim stępi instynkt samozachowawczy wyborców i wmówi im, że ‚ białe jest czarne a czarne to białe’ [znów słowa klasyka, nieprawdaż?].

    Pozdrawiam

  92. Kaczynski 1 : Passent 0

    Krytyka dobrej wypowiedzi Kaczynskiego jest nielogiczna.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7862977,Odezwa_Kaczynskiego_do_Rosjan_nagrana_w_Muzeum_Powstania.html

    To co dobre trzeba chwalic to co zle ganic.

    Slawomirski

  93. Nastka z Bagien 13:16

    To Twoje? Dobre. Więcej powiem. B. dobre.

  94. Panie Redaktorze !
    Z Pana „ust” jak i wielu, wielu Blogowiczów (nie tyle może zwolenników P0 – np. LECH czy NEFERNEFER – co bardziej przerażonych PiS-em i jego ofensywą) przewija trwoga przed ewentualnością „powtórki z rozrywki”. A ja tu bym się zgodził z wpisem Jacobsky’ego z dn. 9.05.2010 h: 21.58 na Blogu A.Szostkiewicza, pod felietonem pt. „Kampania obłudy czuli walcz Platformo”; dla P0 wybór J.K. w pewnych sytuacjach jest nawet na rękę. Ci zblazowani i jedynie PR-owo przygotowani (czy tak się prezentujący) plastikowi politycy, nadal będą mogli wówczas mamić społeczeństwo (i swoich wyborców), że nie mogą nic zrobić bo przeszkadza im prezydent. Ten król od dawna jest nagi i jedynie świetny PR pozwala im (przy nie-oświeconości tego społeczeństwa, bazując na emocjach i stereotypach, a także pseudo-liberalnych zaklęciach i mitach) utrzymywać realną władzę, który tkwi w sejmie. Najważniejsze są wybory parlamentarne – za 1,5 roku: a po wyborze JarKacza i jego wielce prawdopodobnym zachowaniu w „Dużym Pałacu” – weta, wojny „na górze”, ciągłe faux pasy międzynarodowe itd. – które P0 wtedy wygrywa w cuglach, może nawet będzie mogła rządzić (raczej – udawać, że rządzi, że ma się dobre chęci ale prezydent przeszkadza i nikomu „krzywdy się „nie zrobi” – a swoje potrzeby prywatne zaspokoi) samodzielnie. Chodzi przecież o posady, układy dla „znajomych królika” i pociotów etc. Wszystkie partie polityczne tak patrzą na działalność publiczną – dlatego ten układ musi być rozwalony (jak we Włoszech w 1992) – ale „platformersi” są w tej sztuce mistrzami nad mistrze. Widać to we Wrocławiu jak w różnych konfiguracjach rządzą od 20 lat ciągle ci sami i jak konfitury miejsko-komulano-przetargowo-dzierżawcze są „układane” (vide małżeństwo Zdrojewskich).
    I z tego tytułu nadal uważam, że P0 i PiS żyją wspólnie z siebie samych. Ten układ jest jak ukwiał i ślimak niosący go na swym grzbiecie. Ślimak się maskuje ukwiałem, a ukwiał może zmieniać miejsce żerowania. Symbioza pełna. I tak jest mniej więcej z P0 i PiS-em.
    Dlatego – nie idę na wybory, bo to żadne „wybory”. Obojętnie kto będzie rządził, programy są nader podobne.
    A poza tym -jak człowiek który ma lewicowe poglądy będzie glosował np. na Gowina (bo to ponoć mniejsze zło ?!) gdy on jest np. za likwidacją święta 1-go Maja (wypowiedź w najnowszym PRZEGLĄD-zie, o jego światopoglądowych projekcjach nawet nie wspomnę). A piszę o Gowinie bo wyczuwa się na Blogu „nacisk” mentalny na zwolenników lewicy, aby w imię dobrze pojętej odpowiedzialności za wspólnotę zagłosowali na „tuskoidalnych” (głosowanie na P0 zwolennicy lewicy – przypominam – to też głosowanie na GOWINA !!!).
    Ani na Gowina, ani na „Kaczora”. Skreślić wszystkich, albo nie iść wcale !
    To Wasz kraj zwolennicy „prawicy” – takiej czy siakiej, Wasz. To efekt waszej retoryki i działań. To wynik stawiania „lewicy” i jej zwolenników do kąta cały czas. Teraz się uśmiechacie, łasicie, bo zdajecie sobie sprawę, że bez „lewicy” (elektorat) jesteście sam-na-sam ze swoim przeciwnikiem (ale jednocześnie i przyjacielem, bo z niego żyjecie) – lecz to pospolite faryzeistwo.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  95. Tak sobie czytam te Wasze platformersko- czerwone wynurzenia i widzę ,że nie łączy Was nic poza wtłoczoną w Wasze widzenie rzeczywistości obawą przed Jarkaczem i ludźmi PiS. Nie łączy Was wielkość Komorowskiego , słuszność idei Donalda , inteligencja Palikota ale to jak strasznie będzie jak wróci Jarkacz.Takie teksty jak ten Pana Passenta temu mają służyć. Straszyć . Jarkacz dobrze mówił o Rosji to źle – jest fałszywy , jakby mówił żle o Rosji to też byłoby źle – byłby oszołomem. Jakby się więc nie zachował to będzie i tak źle. Ot taka widac propaganda , ale cóż znając dotychczasowe dokonania Pana P….. Jakby Kaczyński występował dużo to by napisał ,że nie dba o żałobę po bracie , jak występuje mało to ukrywa się za śmiercią i nadużywa żałoby. Jakby wziął do kampanii Martę – bratanicę to nadużywa rodziny , jakby nie wziął to odcina się od biednej sieroty. Jak się nie przywitał w Smoleńsku z Putinem i Tuskiem to zachował się nieelegancko jakby się przywitał to próbowałby na nich wrzucic winę za wypadek. Jakby jest na czarno to nadużywa żałoby , jak normalnie ubrany to zamiast nosić żałobę bierze sie za kampanię . Jakby….. Ot takie wasze platformersko-czerwone argumenty.

  96. Tak sobie patrzę, tak sobie czytam i tak sobie myślę. Skąd się bierze u ludzi, wydawałoby się niegłupich, obecnych na tym forum ta TĘSKNOTA? Ta tęsknota do Tuska, do Komorowskiego, do jeszcze tam kogoś – żeby wyszli. Żeby się pokazali. Żeby przemówili. Żeby do piersi szerokiej przytulili. To wołanie – czemu, ach czemu, milczą i nam nie tłumaczą. Nie tłumaczą co mówić. Co myśleć. Może jeszcze jak głosować?
    Porąbało was, stęsknionych?

  97. Poprawka do wpisu z godz.15.52 – miało być w drugim akapicie :

    ‚Logiczny ciąg dalszy to marzenia o MSZ z mózgiem pani Fotygi, o ministerstwie sprawiedliwości z twarzą pana Ziobry i o TVP z niezależnym dyrektorem-profesjonalistą Pospieszalskim lub kimś jego pokroju’.

    Wyszło nie tak, zasłuchałem się w coś zupełnie innego [radio] i straciłem na chwilę kontrolę nad myślami przelewanymi na wirtualny papier. No cóż, zdarza się…

  98. 😉 tak na marginesie to wg mnie komisja badająca wypadek lotniczy pod Smoleńskiem już jest międzynarodowa tj. rosyjsko-polska. Trochę niekonsekwencji u pisuarów czy też jako Prawdziwi Polacy słabo znają język ojczysty?

  99. Pan Redaktor pisze:
    „Jedna rzecz łączy mnie z Jarosławem Kaczyńskim: Też mam pianino, na którym nie umiem grać.”

    Szanowny panie Redaktorze,

    jest tez pewna zasadnicza roznica miedy Panem a J. Kaczynskim.
    J. Kaczynski sprawia wrazenie czlowieka, ktory potrafi uczyc sie
    na bledach.
    Zarowno swoich jak i cudzych.
    Pan takiego wrazenia nie sprawia.

  100. Komentarz do „mady” i „gudka”

    Wypowiedzi Niesiołowskiego, Kutza, w mniejszym stopniu Bartoszewskiego
    przywracają też tej żałobnej kampanii normalność, szczególnie wobec takich „wydarzeń medialnych” jak sformułowania p. Jakubiak wobec Nowaka, czy też pracownicy kancelarii prezydenta , która wobec jej nowego szefa stwierdziła ,że „nie ma on moralnego tytułu tam być”. W normalnych warunkach tego samego dnia pożegnałaby się z pracą i byłoby to dla wszystkich zrozumiałe ale …… w obecnej sytuacji …
    Znajomość psychiki prezesa Kaczyńskiego jest kluczowa w tej kampanii wobec jego schizofrenicznej skłonności do zaprogramowanej „zmiany wizerunku” raz na parę miesięcy przy zasadniczej niezmienności celów i socjopatycznych skłonności. Lepiej bawić się w tą psychoanalizę przed niż po wyborach. Wybieramy człowieka na pięć lat a ma on władzę weta -co to znaczy -poznawaliśmy od 21 października 2007.
    Jeśli jedna strona bez skrupułów wykorzystuje sytuację tragedii do BEZCZELNEGO budowania tzw „całkiem nowego wizerunku” to druga ma w końcu prawo i powód wpaść w irytację w związku z takim NADUŻYCIEM. Dochodzi do tego dęty, propagandowy filmik p.t „Solidarni” (pytanie retoryczne: Z kim, a mianowicie?) realizowany za pieniądze abonentów w telewizji publicznej oraz wywiady uliczne „przypadkowych przechodniów”, którzy dwa dni temu przekonywali, że orędzie J. Kaczyńskiego ma znacznie większe znaczenie dla stosunków Polska-Rosja niż wszystko co w tej sprawie robi rząd, bo Kaczyński jako „polityczny „jastrząb” ma w tych sprawach wpływ decydujący. No cóż – to uprawnione stwierdzenie tzw „osoby prywatnej” jeśli ktoś chce w to bardzo wierzyć! Podobnie jak komentarze ,że kilkutysięczne zgromadzenie pod pałacem w dn. 9 maja „przekształciło się w masowy wiec poparcia dla PiS-u”. Szkoda ,że mnie – widza nikt nie zapytał o moje poczucie rzeczywistości i o to czy ktoś nie obraża w ten sposób mojej inteligencji.

  101. W ostatnich wyborach glosowałem na PO i teraz po 3 latach rządów tej parti jestem zdegustowany tym co się dzieje- w zasasdzie partia ta zamiast rządzić- ogranicza się do zarządzania państwem a wszystkie niewygodne tematy zamiata pod dywan(afera hazardowa i stoczniowa czy śledztwo smoleńskie).
    Platforma całe swoje dotychczasowe poparcie opierała do tej pory jedynie na prowadzeniu kampani „antykaczyzmu „ mając do tego nieograniczone wsparcie ze strony mediów niepublicznych (tvn,superstacja,radioZet,Onet,wyborcza, polityka,przekrój) pomagających w manipulacji społeczeństwem i zajmujących się odstraszaniem potencjalnych wyborców. Niestety, ta „broń” nie jest już tak skuteczna. Jest jeszcze kwestia jednopartyjnej władzy która w naszej młodej demokracji może dużo popsuć przepychając ustawy jakie jej się żywnie podobają nie licząc się ze zdaniem społeczeństwa. Opieranie się do tego na wybiórczych sądażach które zawsze można zmanipulować jest bardzo wygodne dla tej ekipy ale dla obywateli jest to bardzo mylące. Pozdr zdrowo myślących

  102. do
    Teresa Stachurska pisze:

    2010-05-10 o godz. 14:38
    A wszechobecne zakazy fotografowania, niektore bodajze aktualne po dzien dzisiejszy.
    ET

  103. Panie Passent pianino to Pan sam wymyslil?…

    „Kaczyński, oczywiście, cyniczny i fałszywy
    Gdy oglądałem przesłanie Jarosława Kaczyńskiego do Rosjan, mniej więcej w 20 sekundzie klipu zacząłem się zastanawiać – do czego się przyczepią tym razem.

    Po prezentacji filmu pewna dziennikarka pozwoliła sobie na krotochwilną uwagę o widocznym w tle instrumencie. „Nie wiedzieliśmy, że pan prezes gra na pianinie” – stwierdziła, lub może zapytała, gdyż trudno było rozpoznać zamiar żurnalistki po intonacji tego zdania (proszę wybaczyć, jeśli mój cytat nie jest dosłowny).

    A zatem pianino.

    Stawiałem raczej na imbryk. W drugiej kolejności na źle dobrane okulary.

    Lecz nie skończyło się oczywiście na pianinie. Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski odebrał przesłanie Kaczyńskiego „bardzo źle” i uznał je za wyraz „niebywałego cynizmu”. Andrzej Halicki, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych stwierdził, że przemówienie prezesa PiS to „wielki fałsz”. – Mamy polską duszę sprzyjania osobom, które są poszkodowane. Tylko że Jarosław Kaczyński, może bardziej jego sztabowcy, nadużywają tej okoliczności i czynią to z premedytacją – skomentował Halicki.

    Zaś Roman Imielski z „Gazety Wyborczej” „jest gotów postawić każde pieniądze”, iż słowa Kaczyńskiego są „elementem wyrachowanej, zimnej kampanii”.

    Uznaję wszystkie powyższe wypowiedzi za żenujące. Jeśli Niesiołowski, Halicki i Imielski będą za chwilę po raz enty narzekać na fatalny poziom debaty publicznej w Polsce i na obniżające się standardy dziennikarstwa, to niechaj spojrzą najpierw w lustro i zastanowią się, czy nie dołożyli swoich trzech groszy do takiego stanu rzeczy.

    Czy tak ma wyglądać rozmowa na temat ważnego przemówienia ważnego polityka? Czy w podobny sposób mamy dyskutować o uścisku Tuska i Putina w Smoleńsku? O mowach pogrzebowych szefa polskiego rządu? O wizycie marszałka Komorowskiego na moskiewskiej defiladzie?

    Ja uważam zachowanie premiera Polski i Rosji na miejscu katastrofy za szczere i naturalne. Wzruszenie Tuska podczas ceremonii żałobnych za autentyczne. Wizytę Komorowskiego w Rosji za potrzebną. Choć, wedle wzorców wyznaczanych przez Niesiołowskiego, Halickiego i Imielskiego, powinienem wszędzie doszukiwać się cynizmu, fałszu i „elementów wyrachowanej kampanii wyborczej”.

    Powtarzam: żenujące.”
    Magierowski

  104. „Nie wspominał o polityce na kolanach,” Jakos tak pamietam, ze ustami wodza, ta polityka byla prowadzona ‚na czworakach’, to niby drobiazg, ale znamienny, a ostatnio zapomniany.

  105. Pani Teresa Stachurska – 2010.05.10 godz.14.38. Szanowna Pani ! Tabliczki z napisem „fotografowanie zabronione” – na zapomnianych stacjach PKP prawdopodobnie wisza do dnia dzisiejszego na latrynach – na
    koncach peronow. Ja wierze „TJ”. Pan Jerzy 2010.05.10 godz.15.27 – mysle sobie, ze jednak nawet „mysia dziurka” jest dla niego za duza. Pan „Arnobio” 2010.05.10 godz.15.52 – mam nadzieje, ze nia wszyscy pojada do Egiptu, a jesli nawettak, to przeciez nietrudno odnalezc ambasade, zeby do tego wszystkiego jeszcze raz nie doszlo.
    Panie „WODNIKU 53” – 16.00 2010.05.10. To nie sa wubory parlamentarne, wiec i stosunek do samych wyborow powinien byc inny. Bardzo lubilem i szanowalem zdanie gloszone przez sp. SZMAJDZINS-
    KIEGO, nieznosze CIMOSZEWICZA i wszystkich pozostalych z tzw. lewicy.
    Moim zdaniem najgorszym zlem jest to , ze Prezydentem w Polsce moze zostac k a z d y !!! bo wybieramy go w glosowaniu powszechnym. Prawdopodobnie przez jakis czas w Sejmie nie znajda sie ludzie w rodzaju
    ekspedientek ze sklapow GS „Sam.Chl.” z Pomorza (nie wymienie nazwy
    tej formacji, bo reklama na blogach jet zakazana) co gwarantowaloby, ze
    Prezydentem nie zostanie jakis fiut, tylko czlowiek odpowiedni do tego
    Urzedu !!! Powtarzam jeszcze raz : w POLSCE Prezydentem moze zostac
    k a z d y, byleby mial wazne polskie obywatelstwo i ukonczoe 35 lat i nic
    w i e c e j, powtarzam jeszcze raz i nic w i e c e j !!! I to jestr wlasnie
    straszne !!! Poslem osoba karana np. nie moze byc,k ale Prezydentem –
    juz takiego zastrzezenia nie ma ! Z tego chociazby powodu, panie „WOD-
    NIKU 53 na wybory prezydenckie pojsc trzeba koniecznie ! by Prezyden –
    tem RP nie zostal jakis typ z pod ciemnej gwiazdy, albo „Zalobnik”, dla
    ktorego „mysia dziurka” jest za duza (patrz wyzej).

  106. Ciamciaramcia, czy nie tak zostala nazwana PO?
    Tak ich powsciagliwosc, non action, co zreszta bylo widoczne przez 2 lata ich rzadu nastapilo nagle spietrzenie?
    Ciekawa jestem co PO nam zaproponuje?

    a co do prezesa, pianino jak ten dzbanek z dziobkiem ze srebra , sa to atrybuty zascianka mieszczanskiego. Jednym slowem XIX wiek myszka pachnoca, juz widze mlodych ludzi marzacych aby grac na pianinie w salonie i popijac herbate lipton z torebki. Raczej komputer powinien byc w tle i moze filazanki à la chinskie lub japonskie bo tak elita pije herbate!

    Powazniej, jednak strach pomyslec, ze ciemny lud to kupi, tego milego prezesa na tle pianina, bo moze wygrac.

  107. Levar pisze:

    2010-05-10 o godz. 16:25

    On „zabladzi”l w 1956 roku do Leningradu i tak juz pozostalo mu ogladanie swiata z perspektywy czlowieka zniewolononego.

    Slawomirski

  108. ET pisze:

    2010-05-10 o godz. 15:22

    Brakowalo mi pana przez ostatnich kilka dni.
    Towarzystwo klonow Rakowskiego to jak mawiaja chrzescijanie droga przez meke.
    P.S.
    Czy nie zastanawia pana brak krytyki islamskich duchownych przez zachodnie feministki? Wybieraja do krytyki nas i zapominaja o swoich siostrach np w Arabii Saudyjskiej.

    Slawomirski

  109. Jarus probuje na lawecie prezydenckiej dojechac do palacu prezydenckiego. Uznal nawet, ze objazdem przez Wawel bedzie mu blizej.
    O tym czy moj wPiS jest moralny decyduje cenzor blogowy. A kto decyduje o „Moralnosci pana Jarusia”. WYBORCA !
    A wiec do urn, ludu pracowniczy miast i wsi, ale teraz w koncu URN WYBORCZYCH.

  110. Ja rowniez chciałam umieścić moj komentarz na forum-TVN24 ale nie zostal tam zamieszczony.
    Moja wypowiedz dotyczyla skladania kwiatow pod palacem i nieobecnosci tam PO.
    Przypomnijmy sobie te dni po katastrofie. Wszystkie uroczystosci pogrzebowe mialy naprawde godny i dostojny charakter. Nie, zamiast slow podziekowania pis organizuje teraz skladanie kwiatow i podnosi krzyk, ze ten czy tamten sie nie pojawil. Mam podejrzenie, ze wkrotce zaprowadza liste obecnosci plus wielkosc wienca. Kto sie nie wywiaze ten nieprawy Polak.
    To zachowanie pisu wpisuje sie jakas w ciaglosc typowa dla zachowan tej partii. Tam gdzie jest cos trudnego do zrobienia siedza cicho, kiedy wszystko juz zrobione to nagle wyskakuja i zarzucaje wszystko co mozliwe i niemozliwe swoim przeciwnikom wykorzystujac rowniez do tych dzialan wszelkiego rodzaju mnij albo bardziej agresywne organizacje.

    Co do spotu to w przyjacielskosc tego przekazu nie wierze. Ten mily stonowany glos kloci sie miejscami z wyrazem twarzy, momentami (bardzo krotko) nawet agresywnym.

    Nie sadze ,ze ta niporadnosc PO to jest jakas przemyslana metoda. Raczej nieprzygotowanie na taktyke JK. Przykre jest to ciagle wolanie, zeby JK coskolwiek na zywo powiedzial. Zamiast wykorzystac ten czas na promowanie wlasnego kandydata, przez glosne mowienie jak dobrze sprawuje te funkcje (tylko pare razy slyszalam bardzo ciche, ze Marszalek sie jako p.o. Prezydenta doskonale sprawdza), o polityce zagranicznej itd.

    Za to wpadki z iloscia glosow (najpierw sie pan Nowak chwalil, a co sie okazalo na koncu to wiemy), czy wdawanie sie w dyskusje o charyzmie.

    Pis majac po swojej stronie telewizje, zalobe, kosciol, zwiazki zawodowe, rydzyka i wszystkich, ktorzy tez by chcieli w przypadku wygranych wyborow cos na tym skorzystac ma duza szanse na zwyciestwo.
    Bo co jest dzisiaj glownym tematem? Czy JK juz zmienil wizerunek czy jeszcze nie? Wszystko inne jest po malu wypierane a najwazniejszy jest wizerunek JK.

  111. Problem Komorowskiego lezy w braku elektoratu negatywnego. Juz teraz, bez walki i szemrania, 50% procent obywateli mowi; „niech bedzie Komorowski”.
    Pozostaje jeszcze pytanie:
    Czy Komorowski jest w stanie tak dalece porwac swoj pozytywny elektorat, aby podniosl on swoje cztery litery ze stolka i pofatygowal sie specjalnie do lokalu wyborczego, aby wziac udzial, w i tak juz z gory wygranych wyborach ?

  112. Tak się wzruszyłem przesłaniem prezesa Kaczyńskiego do przyjaciół Rosjan, że aż zacząłem sprawdzać w podręcznikach literatury polskiej (z Miłoszem włącznie), czy Adam Mickiewicz swój adres „Do przyjaciół Moskali” rzeczywiście kierował do dekakbrystów i Puszkina. A Olbrychski, zanim zapisał się do komitetu poparcia kandydata Platformy, czy on w Moskwie po rosyjsku zwracał się faktycznie do Rosjan. Ale swoją drogą, czy xiądz Rydzyk, prof. Wieczorkiewicz i min. Macierewicz powiedzą teraz – Kaczyński wstapił do „partii rosyjskiej” …

    „Jak Grecja i Ukraina byśmy wyglądali, gdybyśmy posłuchali tych, którzy wzywali do zwiększenia deficytu” – zapomniałem byłem, że nie tylko profesorowie ekonomii wzywali Tuska i Rostowskiego, ale również dwaj kochający się bracia Kaczyńscy tak nawołwyali. Ale oni, jako wielcy patrioci i bohaterowie narodowi (z wawelską rangą) to czynili z myślą, że Polska jest najważniejsza, bo jak by Tusk z Rostowskim posłuchali to byłby w Polsce kryzys finansów publicznych, rynki finansowe pożyczałyby nam na wysoki procent, MFW nałożyłby horrendalne warunki, ludzi wyszli na ulice, podpalili banki, ofiary śmiertelne by były, i upadłby rząd PO, a to – oczywista oczywistość – byłoby dobre dla Polski.

    Ale wracając do tego co jest, a nie co byłoby gdyby a nie jest dzięki mądrości polskich wyborców w roku 2007, jest rzecz jasna niebywały piar Platf0rmy, jakże wilczo umiejętny, więc nie wiem jak uda się ich pokonać, hehe. Ale poważnie, ja nie mam nic przeciw temu, aby przytopić Platf0rmę w jakiejś rozsądnej przyszłości. Tymczasem prosiłbym, aby lewica, pardon „lewica” zachowała się na jako tako przyzwoitym poziomie i nie głosowała w II turze, o ile do niej dojdzie, na Kaczyńskiego, tylko nie pobrała karty do głosowania, albo ją zniszczyła – tak jak obiecuje. I niech w I turze głosuje na Napieralskiego lub Leppera, albo niech się idzie upić z żałości. Przytopić Platformę, ale dopiero wtedy, gdy będzie to sensownie możliwe, gdy powstanie lewicowa alternatywa, z jakimś realistycznym programem ekonomicznym, a nie nawoływaniem do upaństwowienia przemysłu, odrzucenia zagranicznych inwestycji bezpośrednich, przejęcia banków, zamknięcia GPW, wprowadzenia pełnego zatrudnienia i centralnego planu z urzędowymi cenami, wystapienia z NATO i wstąpienia do WNP, z UE z odrzuceniem wszelkich „planów Marshalla” włącznie i innych kroków przywracających PRL. Blogowa lewica odrzuca Kwaśniewskich i Cimoszewiczów, Belki i Borowskich, więc o jakim przytapianiu Platf0rmy mżonki powtarzamy? Dopóki nie powstanie normalna lewica i nie umocni się, to będzie można powtarzać bajdurki o dwóch albo więcej partiach prawicowych żyjących w symbiozie.

  113. # Jerzy pisze:
    2010-05-10 o godz. 15:27

    Ogromny ciężar odpowiedzialności.

    Obserwując zachowanie pana prezesa Kaczyńskiego odnoszę wrażenie, że jest on przygnieciony ciężarem odpowiedzialności za katastrofę Smoleńską.
    W moim rozumieniu, to pan prezes wysłał swojego Brata i Bratową wraz z całą Świtą w ostatnią podróż. Myślę, że to go gnębi i zżera.
    On jest bardzo inteligentny i ma doskonałą pamięć, a więc nie może zapomnieć fatalnych w skutkach poleceń, które wydał, tuż przed katastrofą, swojemu Bratu.
    Myślę, że treśc tych poleceń jest znana nie tylko Polskiemu Kontrwywiadowi.

    Pan Prezes może honorowo wyjść z tej sytuacji i wycofać się pod jakimś pozorem z wyborów.
    Wierzę, że dobro Polski jest dla Niego najważniejsze!

    JERZY,

    BRAWO!

    Mialam wlasnie napisac podobny komentarz.

  114. LK byl czlowiekiem ewidentnie chorym.
    (Na wladze i nie tylko).
    Doprowadzil do niewyobrazalnej tragedii,
    do potwornego nieszczescia.
    JK na szczescie sie przestraszyl i nie ma
    najmniejszych szans. Tak to niestety wyglada.
    Horror i jeszcze raz horror.

  115. Jestem przekonany, ze red.Passent pokazuje te wpisy i mowi redakcyjnym kolegom: widzicie, z kim ja musze pracowac ? A musi, chce czy nie chce. Z takiego narodu sie wywodzi. Co by nie bylo, wszystko zle. TU154 rozwalil rosyjski wywiad, Rosjanie klamia, Medvedev i Putin udaja a Kaczynski lze i knuje przeciw Polsce i Platformie. Nawet glupie pianino im przeszkadza. Jeszcze czekam, kiedy napisza, ze mundury na Defiladzie byly kradzione…. Na tym Blogu wszystko jest mozliwe.
    Swoista harmonie z Blogiem zademonstrowal Marszalek Komorowski. Ze „400 lat temu tez defilowalismy po tym Placu, ale w innym charakterze”. Zjadliwy usmieszek pod wasem dopelnil komplementu. A kamaszki mial na rosyjskiej ziemi, jako serdecznie witany gosc. Co odbilo Panu Marszalkowi ? Pojechal z czystym kontem, bez obciazen, przyjmowano go nadzwyczaj serdecznie, nawet krzeselko w pierwszem rzedzie dostal i – co mu odbilo ?! Nic nadzwyczajnego – glupota. Odwieczna i rodzima. Ile to o tem mowimy ? Gdzie sie nie ruszysz, zabija odwieczna polska glupota. „Zasraj sie a postaw sie !” To pierwsze juz sie Panu Marszalkowi udalo. Na drugie dlugo czekac, bo nie ma i nie bedzie czym. A Ruskie sa pamietliwe. Przy kazdym kontakcie, negocjacjach (oby nie mial okazji) beda pamietac, ze wredziuch. Tak sie z Rosjanami nie rozmawia, Panie Marszalku. „Uronil moment” pomysleli.
    Oby Marszalek sie wyrobil na salonach i w dyplomacji. Oby Blog wyzbyl sie, choc czesciowo, paranoicznych sensacji, oby nareszcie przyszly dla kraju lepsze czasy. Tu – wznosze toast. Ale nie Sovietskim Szampanskim, bo go nie lubie. Po prostu.

  116. Nastepne 6 tygodni to bedzie swietna zabawa. Patrzac na dziennikarzy Polityki jak trzesa portkami (spodniczkami) ze strachu, ze J. Kaczynski moze wygrac wybory jest nie do zastapienia. Takiej zabawy dawno nie bylo. Wygodnie zasiasc w fotelu i czekac na kolejne „analizy” panow Passenta i Szostkiewicza zakonczone deserem „scenariuszy” Pani Paradowskiej i moge z satysfakcja powiedziec, ze najblizsze 6 tygodni beda udane. Komedia sie zaczyna. Kurtyna poszla w gore. Nie trzeba do teatru chodzic. Co ciekawe urzad prezydencki ponac tak malo znaczacy, zyrandole i dywany, teraz nagle nabral powagi i znaczenia. No ale nic to nasi dzielni dziennikarze i dziennikarki zdemaskuja kogo trzeba. Pan Szostkiewicz nie tak dawno temu obwiescil, ze rywal Komorowskiego juz jest znokautowany.
    A jesli wygra Kaczynski?….co najwyzej zejda do podziemia albo wyemigruja do swoich przyjaciol Moskali (wiadamo w Polsce zapanuje sredniowiecze) i bede kontynuowali walke. Tylko „elitarna” Polityka bedzie wystawala ze zgliszczy z uniesiona reka jak statua wolnosci z kagankiem wiedzy i prawdy w dloni. Zza wieziennych krat nasi dzielni redaktorzy beda grypsowali artykuly do niezaleznej prasy rosyjskiej. Przy odbiornikach radiowych miliony ludzi w tajemnicy wysluchuja osatniego felietonu radia Moskwa. Nad Polska zapadla ciemna noc (jak wiadomo nowy prezydent bedac dzieckiem ukradl ksiezyc – sedzia Garzon juz szykuje sprawe). Sejm rozwiazany, rzad na emigracji w Moskwie.

  117. Nie moze sie Pan Panie Danielu doczekac co powie PO…?
    To nie sluchal Pan Kutza albo Niesiolowskiego albo „tegoponadkrytyka-bartoszewskiego?”
    Wiadomo bylo wiele konstuktywnych wypowiedzi o nekrofilii o Maotsetungu i obrzydliwym cynizmie PiS-u, ktory dla odmiany przybiera szczegolnie wredna postac braku czegos do czego mozna by bylo sie przyczepic albo czym mozna by bylo postraszyc.
    Zostaje krytyka wyjatkowo perfidnej i niewiarygodnej zmiany na…lepsze – tez straszne.
    A juz te komitety zbierajace podpisy pod kosciolami… toz to nie wymaga komentarza a Solidarnosc to Pan jako pierwszy juz prawie 30 lat temu rozszyfrowal.
    Zostaje jedynie biedny i zameczany przez media starzec – general z szybkoscia swiatla przemieszczajacy sie z jednego programu telewizji na drugi.
    Wlasnie zakomunikowal z typowa pewnoscia siebie oczywistosc, ze prawde o Katyniu odkryli …prawdziwi komunisci jak on – a dalej to juz poszlo latwo.

  118. Skad pochodzi oryginalnosc Pana Passenta?….:

    •Pan Sławomir Nowak w RMF FM podzielił Polskę na „jasną i optymistyczną” związaną z PO oraz na PISowską „ciemną i pełną podejrzeń”

    Rozgraniczenie – a jakże – jasne i proste. Każdy je pojmie.

    •Pan Władysław Bartoszewski, Profesor…

    Członek komitetu honorowego jednego z kandydatów na prezydenta dla Gazety Wyborczej:

    „Jeśli Jarosław Kaczyński – a to zaczęło się już w ostatnich dniach – będzie wykorzystywał wielką stratę, jaką poniósł, jako argumentu wyborczego, to będę musiał powiedzieć:Jestem zarówno przeciw pedofilii, jak i nekrofilii wszelkiego rodzaju.”

    Podobno to była przenośnia. Hm…

    •Pan Kazimierz Kutz do Pani Elżbiety Jakubiak w TVN24:

    „Gdy patrzyłem jak w końcu łaskawie pokazano kandydata na prezydenta w czerniach. Pani też jest w czerni.To są maniery Mao Tse-tunga. Ja myślałem, że jestem w mauzoleum Lenina. To co robi teraz PiS, to czarna propaganda”

    Najczarniejsza Panie Kazimierzu, w końcu to „Polska ciemna” a tradycyjna wymiana koszulek nastąpi dopiero po meczu.

    •Dziennikarka do Pani Jakubiak, po przesłaniu „Do Przyjaciół Rosjan”. Niestety gazeta.pl na obecną chwilę nie podaje personaliów pani dziennikarz.

    „Obok prezesa PiS jest pianino i przygotowanie nuty, tak jakby przed chwilą grał i odwrócił się żeby powiedzieć coś do Rosjan. (…) Do tej pory nie wiedzieliśmy, że prezes umie grac na pianinie”

    Żart subtelny, acz złośliwy. Mawia się, że ludzie inteligentni są złośliwi. Pozostaje pytanie, czy zdanie to można odwrócić?

    Jest to kilka chyba najciekawszych przykładów wypowiedzi z ostatnich dni, które przedarły się mimo „knebla” założonego przez „medialną i internetową armię PIS”. Ja osobiście proponowałbym „medialnej i internetowej armii PIS”, aby ze zrozumieniem pochyliła się nad dyskomfortem pana Waldemara Kuczyńskiego i nie kneblowała. Czasami wystarczy dać człowiekowi się swobodnie wypowiedzieć, by poznać jaki jest wielki.

    http://wyborcza.pl/1,75968,7860228,Knebel_zaloby.html

    http://www.fakt.pl/Kampania-juz-na-ostro-Nekrofilia-mauzoleum-Lenina-i-Mao-Tse-Tung,artykuly,71415,1.html

    http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/251838,niesiolowski-jaroslaw-kaczynski-musi-przegrac-bo-ludzie-sie,id,t.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wojewodzki-stracil-sponsora-za-Jarek-po-trupach-do-celu,wid,12224936,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7860330,Jakubiak__Pianino_za_plecami

  119. Wczoraj przy okazji dnia zwycięstwa zwróciła moją uwagę wypowiedż kandydata na prezydenta Komorowskiego, który na pytanie dziennikarki o wrażenia z defilady polskich żołnierzy na Placu Czerwonym powiedział, że była to druga wizyta polskiego żołnierza w Moskwie i z uśmiechem dodał że pierwszą była 400 lat temu wizyta naszych wojsk kiedy zajęli Kreml.
    Uważam, że wypowiedż ta była „godna” nieżyjącego poprzedniego prezydenta, który miał podobny stosunek do naszego sąsiada.
    Wczoraj kandydatowi na prezydenta wyszła słoma z butów.
    Drugi „agent” nagle zapłonął ogromną miłością do Rosjan. Przez lata na słowo „Rosja” i pochodne, dostawał białej gorączki, nagle poczuł w sobie dobrego Samarytanina. Coś mi się wydaje, ze ma on coś za uszami odnośnie katastrofy pod Smoleńskiem (rozmowa telefoniczna na kilka chwil przed „lądowaniem”), bo jego kandydowanie na prezydenta uważam jako ucieczkę przed odpowiedzialnością(prezydenta nikt nie odważy się stawiać przed obliczem sądu) za pośrednie doprowadzenie do tragedii. I ten nagły przypływ miłości do Rosjan…

  120. W Europie, bardzo znani,
    Żyli bracia porąbani.
    Obaj byli wzrostem mali,
    I dlatego z nich się śmiali
    Rządzić chcieli krajem całym
    Z oszołomów sztabem małym.
    Podejrzenia, szantaż, kłucie,
    I wzajemne ludzi szczucie.
    Te metody to ich styl,
    Polski sąsiad: chart i wilk.
    Kiedy się przebrała miarka,
    Naród wy…głosował Jarka
    Na stołeczku Lechu został,
    Co brat kazał, bliźniak sprostał.
    Aż nadeszła chwila zła,
    Gdy ich rozdzieliła mgła.
    Na Wawelu spoczął brat,
    By podziwiać mógł go świat,
    Teraz ludzi rzesza tępa
    Chce, by kaczor był za sępa

  121. Generał Wojciech Jaruzelski w TVN
    Jak ja ich nienawidziłem w stanie wojennym, jak nimi pogardzałem, politrukami-łachudrami, co zabili ten wyjątkowy zapał w narodzie, ten kapitał społeczny, tak bezcenny w każdym społeczeństwie.
    Upłynęło wiele lat, właściwie pokolenie, i widzę Generała mówiącego piękną polszczyzną, mówiącego mądrze, kochającego Polskę na swój sposób i nie czuję żadnego żalu. Powiem więcej, czuję sympatię i dostrzegam po raz któryś charyzmę o której niedawno dyskutowaliśmy. Dziwny jest ten świat…

  122. Cyceron Blogowy „made in Toronto” odezwał się był z nutą wyższości zza oceanicznej na temat „lewicy” – wymiar tego postu jest taki mniej więcej; macie siedzieć cicho i głosować „na jedynie słusznych” (na razie – to na razie może trwać wieczność). My wiemy lepiej, my wam powiemy… Indywidualny wybór i przekonania się nie liczą – ważny jest „wymiar”: słuszności, jednie-dopuszczalnych poglądowi trendów zza oceanicznych (które tak nota bene są już na świecie „byłymi trendami” – jedynie nawiedzeni neoliberałowie – jak nawiedzeni islamiści – ciągle mielą dawne mantry). Nikt Drogi Blogowiczu „Made in New World” nie chce renacjonalizacji przemysłu, odrzucenia inwestycji zagranicznych, pomocy unijnej, nikt nie woła o wyjście z NAT0 czy UE – tu na Blogu DP nie przypominam sobie takich fraz – więc „zmyślasz” po to aby pokazać niereformowalność blogowej lewicy, żeby ją upokorzyć, normalnie zmieszać „z błotem” i wykazać jaka to lewica jest „kiepska” i beznadziejna: tak się wyrażając lub pokazując swoją wizję polskiej sceny publicznej, o której nota bene tak na prawdę nie wiele wiesz (bo żyjesz w innym środowisku, a czytanie nie daje pełnego spectrum i oglądu, poza tym – myślisz „po kanadyjsku” i tak też już czujesz z racji pobytu za oceanem parę ładnych lat), prezentujesz swój zza oceaniczny paternalizm i lepszy status intelektualno-bytowy. Co amerykańskie w Polsce jest zawsze postrzegane trendy…… A to łechce podniebienie.
    Uważam, że trzeba topić (przyjmując Twą retorykę Kanadyjczyku) zarówno PiS jak i P0. Bo to będzie lepsze zarówno dla Polski, ale jeszcze lepsze dla zjednoczonej Europy. I optować za ściślejszą integracją (na poziomie podatków, prawa,redystrybucji dóbr, kodyfikacji i unifikacji przepisów), tak aby coraz mniej władzy pozostawało dla polityków „nad Wisłą”. To uważam za program europejskiej lewicy (zwłaszcza polskiej); i to jest ów program o którym Ty piszesz, a ja Ci go artykułuję. On jest, tylko wielu w Polsce boi się o tym powiedzieć.

    @ „Czesław” z dn. 10.05.2010. h: 18.04.
    Zostaję przy swoim Drogi Blogowiczu mimo Twoich apeli i wywodów. Nie interesuje mnie ten wybór – bo dla moich przekonań i poglądów to żaden wybór. Po to zmieniano ustrój i „zadekretowano” demokrację, aby wybory były autentyczne, przemyślane, zgodne z przekonaniami jednostki, nie pozorowane, nie wymuszone „racją stanu” czy czegoś-tam-jeszcze. Nie chcę wybierać znowu „przeciw”, chcę wybierać „za”. A dla mnie ta alternatywa – P0 vs PiS – jest żadną alternatywą. To jak napisałem w swym poprzednim poście – głosowanie na P0 / Komorowskiego (to to samo) to opowiedzenie się w jakimś sensie za Gowinem, gdyż ten klerykał ma spore grono sympatyków w P0 (większość „platformersów” też tak myśli tylko się publicznie do tego nie przyznaje).

    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  123. Rzadko pisuję na tym blogu, choć go regularnie czytam. Od dawna jednak piszę że wygra JK. Dynamika procesu jest oczywista. Proszę zauważyć że TV stacje komercyjne także już postawiły na zwycięstwo JK. O „publicznej” lepiej nie mówić. Przykro mi z tego powodu bo chyba wolę by wygrali złodzieje niż faszyści.
    Tusk mógłby wygrać tylko wtedy gdyby miał w ręku niepodważalne dowody że to LK lub JK zmusili pilota do lądowania. Mogłyby tez jeszcze zadziałać jakieś haki obyczajowe – homoseksualizm, pedofilia itp. Poziom argumentów taki jak poziom wyborców. Jeśli tego nie ma to już po burakach. Może jeszcze jedna nadzieja w internautach że skutecznie ośmieszą Kaczyńskich oraz że sami zmobilizują się do wyborów. Ale to znowu byłoby zwycięstwo „pomimo” działań Tuska tak jak wszystko co się pofarciło w czasie kryzysu.

  124. I jeszcze jedno. Nawet gdyby miało to kosztować porażkę w wyborach prawdziwa partia powinna wyartykułować na czym ma polegać jej wizja nowoczesnego państwa. Świeckiego, oddzielonego od KK, zdolnego coś zadecydować bez pytania biskupa o zdanie. Przeanalizować dlaczego w takiej Holandii gdzie nie ma ziemi a praca bardzo droga opłaca się nawet rolnictwo tak że w rolniczej Polsce kupujemy holenderskie pomidory i sałatę. Dlaczego Polacy pracujący ciężej i dłużej niż ich koledzy na Zachodzie nie mogą związać końca z końcem. Dlaczego w Polsce jest tak wysoka „renta złodziejska” tzn że za podobny dochód w dolarach żyje się znacznie gorzej niż na Słowacji czy w Czechach itd itp.

  125. Bede wdzieczny za wiadomosc, czy przy Pomniku Braterstwa Broni na Pradze sa jakies swieczki i kwiaty ?

  126. Z ostatniej chwili ! Nareszcie ktos przejrzal na oczy w tej Komisji wyborczej i skreslil LEPPERA z kandudowania na urzad Prezydenta, bo to zakrawalo na komedie na skale swiatowa. Mam nadzieje, ze odbylo sie to zgodnie z prawem !!!

  127. głos z nieba do TO:

    prof. Paweł P. Wieczorkiewiecz został wezwany do nas na wieczną służbę 23 marca AD MMIX i odtąd sprawy ziemskie ze zrozumiałych względów mniej go zajmują. Przy okazji zwracamy wam uwagę, że wchodzenie w buty Opatrzności może się dla TO źle skończyć. Nie igrajcie TO z ogniem piekielnym! Nie do was, TO, należy dywagowanie na temat co by było, jak by się zdarzyło, tym bardziej, że nie daliście nam szansy na to, by mogło się zdarzyć i głosowaliście wbrew naszym zamiarom, mieszając nam tu szyki. Możecie sobie gadać ile chcecie na temat, co było, jeśli było. Gadanie o tym, co mogło być, jak nie daliście nam szans na to, by być mogło, jest jawnogrzeszeniem politycznym, a to gorsze od politructwa, politykierstwa i politurowania razem wziętych. Profetyzmem też się nie zajmujcie. Od tego to my mamy proroków i zsyłamy ich na ziemię jak zajdzie potrzeba.

  128. Przepraszam, ze jeszcze raz zatruwam panstwu glowe. Nie bedziemy mieli
    Prezydenta karanego sadownie, coprawda przez analogie do wymogow w stosunku do poslow ale i to dobrze sie stalo. Prawdopodobnie Wysoka Komisja wpadlaby na to za kilka miesiecy – Katastrofa przyspieszyla sprawe !

  129. Znakomity tekst, panie Danielu! Oby przeczytali go sztabowcy Komorowskiego!

    Ogarnia mnie strach, kiedy widzę, jak PiS „pogrążony w żałobie” bezwzględnie toruje sobie drogę do sukcesu. Najgorsze, że nie wiadomo czy brak reakcji Platformy na kampanię PiSu to brak pomysłu, bezsilność, bezradność czy może jednak przemyślana strategia. Sławomir Nowak – szef sztabu Komorowskiego – wydaje się być ugodzony wzrokiem Bazyliszka. W kampanii 2005 roku Platforma też wykazywała podobną bierność. Mam nadzieję, że nie jest to powtórka z rozrywki.

  130. @AUREola

    Izabela Jaruga – Nowacka miała katolicki pogrzeb, bo była osobą wierzącą. Mówiła o tym Magdalena Środa w TV. Wcześniej w Wyborczej twierdziła, że Pani Nowacka była ateistką, ale po artykule dowiedziała się od jej bliskich, że to nieprawda. Po prostu wiara była dla Jarugi – Nowackiej bardzo osobista sprawą, dlatego wielu jej znajomych nie miało o tym pojęcia.

  131. Wiem jedno: ani Jarkacz tak czarną kreską malowany, jakby chcieli niektórzy, ani PO to anioły zesłane Polsce, by władzę im ofiarować w całości. Gdy patrzy się na przeszłość, to widać,iż SLD zaczął „gnić”, gdy mieli pełnię władzy (pałac + premiera), to samo było u Kaczek, dlaczego nagle inaczej miałoby być w przypadku PO? Bo rozsiewają miłość?
    PO źle prowadzi kampanię, a czeka na jedno: NO KIEDY Jarkacz

  132. @bart1808

    Zgadzam się, że przydałoby się dużo znanych nazwisk w komitecie wyborczym Komorowskiego. Ostatni dzwonek by artyści, intelektualiści przestali boczyć się na słowo „polityka” i okazali swoje poparcie dla kandydata PO.

  133. Ucięło mi tekst: Kiedy Jarkacz nie wytrzyma i coś palnie agresywnego. Nie promują swojego kandydata, nie pokazują jego cech. Ba, nawet o wizualny obraz kandydata nie zadbali: na złą fryzurę (a’la „coś mi rośnie na głowie”), nieładne okulary. I pomysł z rezygnacją z bilbordów – też nietrafiony.

  134. http://styx.salon24.pl/180233,atrapy-moniki-olejnik

    TJ, zakazy fotografowania tak, ale nie odwracanie map ze ścian na noc. Co z atlasami robiono choćby w księgarniach, bibliotekach? Trzeba było mieć pozwolenie na zakup i sejf do przechowywania?

  135. Polecam ciekawy wywiad Piotra Tymochowicza o kampanii. Szybko zniknął ale jest w internecie
    http://wiadomosci.onet.pl/1610685,2677,4,nieludzka_kampania,kioskart.html

  136. „Tomasz Lis na żywo” śpi. B. Komorowski kilka razy powtarza w rozmowie jak to JK mówi co innego do Rosjan wczoraj, niż mówił jeszcze miesiąc temu. Śpiący T. Lis nie chce czy nie raczy zauważyć, że to jednak najpierw najwyżsi przedstawiciele władzy w Rosji zmienili swój język w stosunku do Polski, a zwykli Rosjanie okazali nam zwykłe odruchy ludzkiego współczucia, w następstwie czego naturalna zmiana tonacji u Kaczyńskiego była możliwa i nie musi być wymuszona kampanią wyborczą! To zbyt prosta konstatacja dla przeciwników J. Kaczyńskiego..?

  137. Mnie to „orędzie” JK do narodu rosyjskiego szczerze zdziwiło. Nie sądziłam, że będzie w stanie mówić tego typu rzeczy. Nagle taki przyjaciel Rosjan????? Czy w takie kłamstwa mogą wierzyć ludzie???Ściema ewidentna, to jego ludzie i jego elektorat podsycają jakieś spiskowe teorie dziejów, a on tu mówi, że Rosjanie to przyjaciele. Może i tak myśli o zwykłych Rosjanach, ale na pewno nie o rządzących. Jednak nie był na tyle odważny żeby zwrócić na ten mały szczegół uwagę, Zapewne w jego głowie też jest jakaś teoria na wytłumaczenie tej katastrofy, np. w stylu, że to Putin wszystko zlecił. Ciekawe kiedy o tym powie.

  138. Przyczynek do sporu o to, czy PRL była państwem totalitarnym. Cytat z omówienia wywiadu prezydenta Miedwiediewa:

    „reżimu, jaki panował w ZSRR, nie można określić inaczej, niż jako totalitarny”. – Niestety, był to reżim, przy którym tłumiono elementarne prawa i swobody. I nie tylko wobec własnych ludzi – powiedział. – Tak było również w innych krajach socjalistycznych. Nie da się tego wykreślić z historii – podkreślił Miedwiediew.”

    Mój komentarz

    Ważne słowa, po raz pierwszy w Rosji z tak wysokiego stanowiska i tak po prostomu. Zanosi sie na spory o dużej skali.
    Miedwiediew nie tylko w tej sprawie, ale np. poprzez podjęcie nicjatywy stworzenia raportu o stanie państwa przez „grupę mędrców” i opublikowania go wykazał, że jest politykiem-realistą, racjonalnie traktującym trudne problemy.
    Ta umiejętność w niektórych krajach, np. Polska, Rosja, jest bardzo rzadka, albowiem krytyczne spojrzenie na własny kraj przez licznych jastrzebi i fundamentalistów (u nas i u nich) jest zwykle zaliczana do czynów klasy „sranie we własne gniazdo”. Prezydent Rosji ma u mnie duży plus. Czuje politykę, docenia wiedzę i rozum.

    Pzdr, TJ

  139. Lewica cierpi – jak się okazuje – na niedostatek integracji Polski z Unią Europejską, takiej oto integracji, żeby jak najmniej władzy nad Polakami mieli politycy znad Wisły.

    Pytania do lewicy:
    1. A ci znad Odry mogą być, czy lepsi politycy znad Donu albo Jeniseju? Prosimy o wskazanie wiernej (ideałom lewicowym) rzeki.
    2. Z którą to Unią integracji niedostatek doskwiera lewicy – z grecką, bułgarską czy angielską może?
    3. Czy może idzie jednak o pewnego rodzaju nostalgię i wskrzeszenie tego wyimaginowanego raju na ziemi, który na naszych oczach uległ daleko idącej samodezintegracji i samodegradacji, zjadając się od węża ogona?

  140. „PIRS”
    Dziękuje za link do w/W wywiadu – ukazującego skundlenie p. Tymochowicza – nie umiem sobie wyobrazić co czul czlowiek identyfikujący trupa brata na miejscu katastrofy. Na pewno zostaly w nim zabite uczucia jakie mógl żywic wobec prymitywnych ataków „salonowych” obszczymurków (Palikot,Niesiolowski,Olejnik & Co.). Co może czuć On jak i inni krewni ofiar dowiadując sie z mediów ze do Polski przylecial kontener ze szczątkami ofiar i ze polscy harcerze z blota wyciągają jeszcze z blota kawalki zwlok pozostawione tam.
    Krótko mówiąc (pisząc) co może czuć ktoś widząc dzialanie tuskiego rzadu
    po katastrofie (wlącznie z występień 2 (dwóch) pijaczków na pogrzebie legendy „SOLIDARNOŚCI” Anny Walentynowicz. Porady p.Tymochowicza tego autora „Teorii wywierania wplywu” mozna sobie o kant dupy potluc – Polacy maja dość tej zaklamanej holoty a stan miejsca katastrofy gdzie godlo państwowe leżalo w blocie z ludzkim mięsem kilkanaście dni po tragedii jest wystarczającym dowodem na stan III RP pod przywództwem tuska i jego kamaryli.

    PS.
    Hitem nie do pobicia jest uwaga p.o. Prezydenta Hrabiego Korczak-Komorowskiego który przypominając durna wyprawę na Moskwę i okupacje Kremla przywolal obraz spasionego polskiego pana z batem rodem z bolszewickich plakatów !!!
    Persona hrabiego – to jest pole do popisu dla Tymochowicza !!!

  141. Jako czlowiek o tzw miekkim sercu przemyslawszy sprawe , widzac jak sie naprawde stara , postanowilem dac prezesowi jedna szanse na przekabacenie mnie . Moge obiecac zaglosowac na niego jezeli wykona na podstawionym fortepianie , pianinie , (na zywo , moze byc w muzeum powstania ) , – „Ungarische Melodie ” D817 F.Schuberta.
    To nawet nie 4-ro min kawalek wiec dla prawdziwego inteligenta zoliborskiego powinna byc bulka z maslem. To jest ta salami wyborcza ktora mozna mnie kupic.
    Inaczej nic z tego nie bedzie .

  142. W niebie nie ma trybu warunkowego? Niewiarygodne. Ale chyba tryb rozkazujący nie dominuje? Trudno, ale faktem jest, że z prezydentem Kaczyńskim najwyżsi przedstawiciele władz Rosji nie mieli ochoty rozmawiać, ale z Tuskiem jakoś łatwość znaleźli – językową może?
    W Ameryce to się nazywa political flip-flop, ale w tym przypadku służyć może Polsce, szkoda że taki wymuszony. Może z Niemcami udałoby się coś takiego zainsceniozować. Jakieś traumatyczne zdarzenie na ich terytorium, ale tak aby dotknęło Pana Prezesa Jarosława, on przylatuje, Angel Merkel chce się z nim przywitać, a on tyłem się odwraca. A po miesiącu reaguje na odruch ludzkiego współczucia, flip-flop, zmiana tonacji, fortepiano – na nim torcik, rozczulająca przemowa z napisami w języku niemieckim. Proste.

    Inny flip-flop: oto prezes radzi Tuskowi, aby zaciągnął długi na ratowanie gospodarki, a gdy ten rozważniej politykę prowadzi i do recesji nie dopuszcza nie zadłużając się tak jak mu radzono, to wówczas blogowi harcownicy PiSu – huzia na Tuska, jakie on narobił zadłużenie. Polska jest najważniejsza, prawda jest najważniejsza, ale najładniejszy jest flip-flop prezesa. Do trzech razy sztuka – mówi przysłowie, ale w tym przypadku chyba nie całkiem, bo bliźniaków dwóch. Prezes na premiera się nie nadał, prezydentem jeśli go Polacy wybiorą, nie wiadomo jak długo będzie. Co dalej?

  143. Wczoraj ogladalem Prof.Brzezinskiego ktory wypowiadal sie na temat polskiej klasy politycznej,okreslil dosadnie styl w jaki walcza polscy politycy-prymitywizm.Dzisiaj w polskiej telewizji ogladalem generala Jaruzelskiego ktory pokazal w jaki spoosb nalezy sie wypowiadac,bez uzywania epiteow,dosadnych okreslen i bez patosu.

  144. „polski premier będzie przemilczał kluczowe pytania w sprawie katastrofy. Zarówno niewygodne dla Rosji (lotnisko), jak i dla swojego rządu (szkolenie pilotów, rozprzężenie i zaniedbanie procedur)”

    W pełni zgadzam się z tymi słowami Pana Gospodarza.

    Poza tym, obserwując to wszystko z dystansu, mogę wyrazić tylko moje ubolewanie z powodu obsesyjnego upartyjniania i upolityczniania wszystkiego w naszym kraju.
    Czy zatraciliśmy już nasz zwykły ludzki takt w obliczu tragedii tych wszystkich ludzi, którzy zginęli i ich rodzin?
    Nie mamy wstydu.

    Kiedy dowiedziałem się, że z miejsca katastrofy, w kilka tygodni po wypadku, jacyś przypadkowi ludzie zbierają ludzkie szczątki… to zaniemówiłem.
    Dlaczego o tym Pan nie pisze, Panie Danielu.
    Co by Pan o tym wszystkim myślał, gdyby w tej katastrofie zginęła Pańska córka, albo ktoś z bliskiej Pańskiej rodziny?
    Proszę sobie w duchu odpowiedzić na to pytanie.
    Czy pisałby Pan o fortepianie Jarosława Kaczyńskiego?

  145. Jak juz trzeba sie okreslic: mowie po francusku ale nie po niemiecku, rosyjski zapomnialem, nie mam pianina ani fortepianu i bylem w ZOMO, dwa razy nawet. W ten sposob wiadomo gdzie jestem. W Grecji, Hiszpani,Portugali i w wielu innych krajach byly rezimy bardziej krwawe niz w Polsce. A nawet inne byle demoludy. Tylko w Polsce ta histeria. Teraz ta katastrofa. Jezeli Kaczynski wygra wybory przez wspolczucie i byc moze z poparciem KK to „glupi Polak przed szkoda i po szkodzie tez glupi”

  146. A ja mam nieustanną nadzieję , że wreszcie ktoś spyta prezesa co tak w praktyce naprawdę oznacza „solidarne” państwo. Jakie realne przesłanie niesie to pustosłowie? Czy takie jak te 3 mln mieszkań czy wczasy w Egipcie dla każdego?! Możę znajdzie się na tyle odważny polemista dziennikarz, że odsłoni naiwnym prawdziwą twarz i gruszki na wierzbie z żoliborskiego ogródka JK. To, że PO wciąż w strachliwej żałobie nie musi jednocześnie rzucać dziennikarzy na kolana! To Dziwisz rozpoczął faktyczną kampanię prezydencką i abyśmy nie ćwiczyli powtórki z „rozrywki” należy celnym słowem odsłonić prawdziwe oblicze cynicznego braciszka ofiary!

  147. Logos Amicus i inni

    Ci, którzy wspominają „w kilka tygodni po wypadku, jacyś przypadkowi ludzie zbierają ludzkie szczątki… ” powinni się zastanowić, czy po 3 tygodniach na deszczu w ziemi jest możliwe znalezienie szczątków jeszcze w dodatku „zakrwawionych” (tak powiedziała jedna pani dziennikarzowi, a ten puścił to w świat). Może jakiś lekarz z medycyny sądowej określi „wiarygodność takich informacji”, bo jak dotychczas, nikt nie potwierdził (zer strony oficjalnej) takiego faktu.

  148. Pan Generał Jaruzelski to najwybitniejszy Polak w historii naszego kraju. Szkoda,że tak późno to zauważono.Ja to zawsze widziałam.Wszechstronna wiedza, wielka kultura osobista,mądrość życiowa, inteligencja,szlachetność.
    Można te zalety wymieniać w nieskończoność i podsumować jednym określeniem-wielki Człowiek. Wielki Człowiek Lewicy.
    Wzruszyłam się niezmiernie, gdy usłyszałam, że Pan Generał w dniach żałoby wysłał do J.Kaczyńskiego list kondolencyjny.Niesamowity wyczyn. Przecież J. Kaczyński chciał zawsze dla Generała kary śmierci (kulą w głowę).Jednocześnie to Kaczyńscy z Tuskiem drastycznie obcięli Generałowi należną Mu emeryturę.Haniebny czyn podłej prawicy!
    W tych przykładach widać wielkość i szlachetność prawdziwego Bohatera (Lewica) i podłość i małość ludzi prawicy.
    Czas najwyższy to zmienić w najbliższych wyborach, głosując na Napieralskiego!

  149. Watykański funkcjonariusz, abp Józef Kowalczyk, choć kardynałem nie jest, zyskał przywilej noszenia purpurowych szat i został „legatem urodzonym”.

    Stało się to w dniu, kiedy to kolejny raz oddawano hołd obcemu agentowi, z którym rozliczył się właściwie Rex Boleslaus Polonie (i jak to dalej napisano na jego nagrobku) occisor sancti Stanislai Epi Cracoviensis (znaczy się – zabójca świętego Stanisława, biskupa krakowskiego).

    Dla mnie to wyraźny sygnał, że Papa Ratzzi najpierw zDdziwiwszy się nieco wnerwił się nie na żarty na kapciowego w związku z jego decyzją dot. ostatniego wawelskiego pochówku w przedsionku do krypty „bandyty spod Bezdan” (to nie ja, to kard. Sapieha tak o nim się był łaskaw wyrażać).

    No bo jakże to tak? – mógł pomyśleć sobie B XVI obsztorcowany zresztą przez swojego oficera prowadzącego z Bundesnachrichtendienst – to Angela tyle się natrudziła, żeby swemu protegowanemu uroczyście nagrodę pierwszego twórcy Eurolandu (Carolus Magnus – jakby się kto pytał) w Akwizgranie wręczyć a tu jakiś porąbaniec z Krakowa, którego sam nieopatrznie wyniósł widać za wysoko, forsuje i kreuje na polityczny top przedstawiciela partii wrogów drogiego sercu Angeli – Donalda – któren to już pojutrze w Aachen się pojawi karolingowe srebrniki (uu…ps eurosy) pałuczit. I co ona mu na to powie? – no przeca wstyd jak jasny pieron.

    Łoj, kardynale Dziwisz, ty jakiś wredny musisz być skoro u JP II nie zostałeś nawet cardinale in pectore i teraz tak zawiodłeś zaufanie B XVI, że postanowił szybko ustanowić sprawdzonego, swojego człowieka w Hawanie (uup…s, pardon, w Gnieźnie) prymasem żeby ci dać nauczkę.

  150. Pirs dziekuje za link do wywiadu z panem Tymochowiczem.
    Opis kampanii wyborczej dokonany przez pana Tymochowicza doskonale odzwierciedla zachowania politykow.
    Murator, jezeli ktos cierpi i bardzo ciezko przezywa zalobe, to nie jest w stanie w tak krotkim czasie tak wielotorowo prowadzic wlasnej kampanii wyborczej.
    Dla przykladu zmiana wizerunku. Mysle , ze do tego trzeba sie przygotowywac – jakie okulary, jak upudrowac, przygotowywac te odezwy, jak czytac itd. To nie jest przeciez naturalne, spontaniczne wystapienie z potrzeby serca.

  151. Pana Prezesa należy o wiele spraw zapytać. Mnie osobiście interesuje fakt co kandydat na Głowę Państwa myśli o paleniu kukły urzędującego prezydenta? Co myśli u wynoszeniu na ważny urząd państwowy człowieka, który na terenie obcego kraju obrzuca jajkami urzędującą Głowę Państwa? Czy będzie wnioskował o pochówek na Wawelu prezydenta Jaruzelskiego? Człowieka, który przelewał krew walcząc za Polskę, który nie dopuścił do wojny domowej, wziął udział w przemianach ustrojowych i dobrowolnie zrezygnował z prezydentury żeby nie blokować dalszych zmian, za co byi jest notorycznie opluwany.

  152. A moze,szanowni komentatorzy, zamiast recenzowac zachowania kandydatow i ich sztabow sprobujemy ustalic nasze wspolne oczekiwania wobec przyszlego prezydenta?

    Poszczegolne obszary aktywnosci/prerogtyw a potem deklaracje/dotychczasowe dokonania w nich poszczegolnych kandydatow.

    Zeby nie bylo ze tylko niechec nami powoduje. Chocby dlatego ze to takie obrzydliwie polskie.

    Acha, dla ulatwienia skupilibysmy sie nie na retoryce, ale na realnym dotychczasowym dorobku.

    Kiedy juz te kilkanascie osob ktore komentuje u p.Passenta nazwie swe oczekiwania, to taka nasza wspolna wypowiedz pozwoli moze na „dotrymowanie” kandydatow do naszych oczekiwan?

    A jesli nie to, moze taka analiza choc pokaze ze obecne wybory glowy panstwa, z racji jej prerogatyw, sa Polakom bardziej istotne dla narodowej ustawki/prestizu, anizeli dla realizacji istotnych celow panstwa.

    Ze istotnosc tego kto bedzie ordery nadawal i amabasadorow akredytowal jest nam istotna nie bardziej nizli to kto zostanie katolickim prymasem, albo kto wygra „Taniec z gwiadami”

    Kto podjalby sie przygotowania kryteriow oczekiwan? Tylko prosze sie nie pchac… 🙂

    m@B

    PS. Jesliby ktos mi zarzucil ze takie potraktowanie tematu oslabia wzmozenie moralne a z niego frekwencje, a z tego zwieksza szanse wybranych kandydatow, to prosze uwzglednic ze piszemy nie na twitterach komitetow wyborczych, ale na blogu p.Passenta.
    Emocja- tak, ale baczac na cisnienie i prostate.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  153. głos z nieba do TO:

    tryb rozkazujący miał u nas miejsce tylko raz, na początku (niech się stanie!). Potem przymknęliśmy oko Opatrzności, zaprowadzając na ziemi woluntaryzm.
    Z nieba widzimy wszystko jak na dłoni i żadna manipulacja politurystyczna nie może ujść na sucho. Władza rosyjska (wcześniej sowiecka) nie miała ochoty do żadnych rozmów. Ona miała być wysłuchiwana z należytym zrozumieniem. Sprzeciwu nie tolerowała. Wyjątki od tej reguły dot. jedynie sytuacji, kiedy była ona stawiana pod ścianą, jak to miało miejsce np. w przypadku traktatu ryskiego. Przypadek Wałęsy z Jelcynem, a wcześniej i Jaruzelskiego z Gorbaczowem, kiedy okazywała ona pewne ustępstwa i skłonność do rozmów złożyć trzeba na karb zalkoholizowania w 1. przypadku oraz rozchwiania i zagubienia w 2. Potem nastąpił czas opamiętania się władzy rosyjskiej, którego dotkliwie doświadczał prez. Kwaśniewski przez 10 lat, a razem z nim Polska, mimo iście telimeńskich wysiłków i zalotnych umizgów polskich władz do Putina.

    Polityka umizgów i bezsensownego kontredansu skończyła się z nastaniem L. Kaczyńskiego. Za jego prezydentury i rządów jego brata udało się Polsce zaangażować autorytet całej Unii E. w sprawie rozwiązania rosyjskiego embarga na polskie towary, głównie mięso i jego przetwory – jako rosyjskiej kary za polskie grzechy niepokornego byłego wasala. Polskie weto w nowej umowie Rosja – Unia, wsparte głosami państw nadbałtyckich, zmusiło Rosję do wycofania się z twardych pozycji i odtąd pod wpływem nieprzejednanego stanowiska LK, (często wbrew interesom politycznym Francji, Włoch, a także Niemiec) wskazującego palcem na ciągoty i apetyty imperialne Rosji, miękło stopniowo stanowisko Kremla.
    Inaczej mówiąc – gdyby nie głośne szczekanie LK, ciche skamlenie innych dalej uchodziłoby rosyjskiej uwadze i pozostawało bez reakcji.

    Z nieba widać więcej, toteż trzeba dodać, że rura rosyjskiej władzy nie miękła głównie pod wpływem głośnego i zauważalnego w Europie ujadania L. Kaczyńskiego. Rosja stopniowo wyczerpywała wewnętrzne, mocno przestarzałe i ekstensywne mechanizmy rozwojowe, oparte głównie na eksploatacji swoich surowców. Rosja u schyłku prezydentury LK stanęła na rozdrożu i zaczęła się poważnie zastanawiać nad obraniem drogi modernizacji gospodarki i generalnej przebudowy infrastruktury polityczno – społ.

    Bez tej dojrzewającej powoli refleksji o potrzebie radykalnej zmiany tej infrastruktury od fundamentów i konieczności odrzucenia ciążącej na mentalności rosyjskiej jak kula u nogi spuścizny Rosji Sowieckiej, nawet ujadanie LK na nic by się zdało.

    Gdy Rosja już w końcu dojrzała i zdobyła się na podjęcie koniecznych wyzwań modernizacyjnych, zrozumiała również przy okazji, że Polski na razie nie można usunąć jako zawalidrogi do Europy i wszystko, co służy poszerzeniu tej drogi, może być korzystne dla Rosji. W tej sytuacji postanowiono upiec 2 pieczenie na 1 ogniu – usatysfakcjonować Polaków werbalnie Katyniem i zdjąć Rosjanom przy tej okazji klapki historyczne z oczu. Trafiło na Tuska, czemu się trudno dziwić, bo Rosjanom skomlący cichutko ratlerek lepiej pasował do tej roli od ujadającego polskiego ogara. Niebo się nie chce zastanawiać czy rola skamlącego ratlerka chwałą powinna być opromieniona. Tusk chętnie wszedł w tę rolę, bo bardzo ją skądinąd lubi i lubi być przy tym zagłaskiwany i polewany politurą.

    Niestety, zapomniał i Putin i Tusk, że my tu w niebie jeszcze coś znaczymy, mimo danego ziemi woluntaryzmu i jak nam się szyki za bardzo miesza, tak i my możemy zamieszać, o czym wie Kuba. Postanowilismy, że w Smoleńsku nastąpi nieoczekiwane przyspieszenie procesu wleczących się przemian.

    My tu też mamy swoją nie zawsze anielską cierpliwość, a mieszającym w polskim kotle uważnie patrzymy na łapy usmarowane politurą. Niech się przyzwyczajają, bo będą mieli do czynienia z cięższymi frakcjami ropy, jak już dostaną ostateczny przydział mobilizacyjny.

  154. Anna pisze:
    2010-05-11 o godz. 10:33

    Brawo Anna

  155. „merlin pisze:
    2010-05-11 o godz. 11:21 Dla przykladu zmiana wizerunku. Mysle , ze do tego trzeba sie przygotowywac – jakie okulary, jak upudrowac, przygotowywac te odezwy, jak czytac itd. To nie jest przeciez naturalne, spontaniczne wystapienie z potrzeby serca”

    Wystąpienie + inne dodatki są dowodem profesjonalizmu którego tak bardzo brakuje „Mirowi”,”Grzechowi” no i „Zbychowi” – „pretorianom” Tuska. Uwaga red. Passenta że też ma pianino ale nie gra jest utrzymana w tonie skarżypyty co to swoim „Pse Pani, pse Pani a Jarek nie umie nawet grac !” stara sie podlizać krytykom PiS. Strach pomysleć gdyby eksperci od pijaru na ścianie zawiesili ryngraf i dwie skrzyżowane szable – już slyszę np. pisk Paradowskiej wróżącej nowe wojny po wygranych wyborach. A tak kretynem okazal się p.o. Prezydenta Komorowski w m.p. Moskwie….. Dobra przemowa Jaroslawa Kaczyńskiego zostala uslyszana w Rosji i bardzo dobrze – krytycy zaś mogą mu skoczyć na „warsztat” !
    Wole już Jarka niż buca Komorowskiego którego Parteigenossen (Klich) wiszą u cyca niemieckiej fundacji „Konrad Adenauer Stiftung”

  156. Pani Tereso
    Dziękuję za materiał, który z uwagą obejrzałem. Trzymając się tematu – sudeckie miasto w ktorym ostatnio mieszkam od kilku dni ożywiane jest niepokojącymi informacjami z Meksyku. Jak mi mówiono w trakcie pogaduszek na ulicach niedawno przybyli do Ojczyzny Polacy, którzy tam na stałe zamieszkują przywieźli informację, że Meksykanie wykupują żywność i pasteryzują ją w związku z przewidywanym końcem świata. Owa katastrofa i zagłada ludzkości wiąze się z tym iż kalendarz Majów kończy się na roku 2012. Moi rozmówcy łączyli wydarzenia meksykańskie z wizytą Benedykta XVI w Portugali i przewidywanym wyjawieniem przez niego trzeciej tajemnicy fatimskiej – jak powszechnie wiadomo również przewidującej koniec swiata. Innymi potwierdzeniami tej tezy jest wyciek ropy w zatoce meksykańskiej oraz wysadzenie Islandii przez przewidywany wybuch wulkanu.
    Chciałbym spytać Szanownych Blogowiczów czy Wasze społeczności lokalne również ożywiają tego typu informacje A jesli tak to czy mówi się w sklepach i na ulicach o innych znakach potwierdzających tę tezy.
    Pozdrawiam serdecznie

  157. PiS – JK z kamarylą, koniunkturalnymi sojusznikami i sympatykami – przejmuje rząd dusz a jeśli nadal przeszkód nie będzie – to do wyborów przejmie kontrolę polityczną kraju.
    TO SIĘ WPROST NIE MIEŚCI W PALE!.
    DLA PEŁNIEJSZEGO WSPÓŁODCZUWANIA I POŁĄCZENIA W ŻAŁOBIE PROPONUJĘ BY P. TUSK I PO – ZŁOŻYLI STOSOWNY HOŁD P. JAROSŁAWOWI KACZYŃSKIEMU I PIS. PONADTO NALEŻY ZAOFEROWAĆ PIS ZAGOSPODAROWANIE MANDATÓW PO I NADZÓR NAD REGULARNIE I PUBLICZNIE UPRAWIANĄ PRZEZ PO ORAZ innych NIE PATRIOTÓW SAMOKRYTYKĄ ZWIĄZANĄ Z NIEWŁAŚCIWOŚCIĄ FAKTU ISTNIENIA. INNĄ, PILNĄ POTRZEBĄ JEST 24 GODZINNE PEŁNIENIE WARTY HONOROWEJ W PRZEDSIONKU KRYPTY NA WAWELU ORAZ UCZYNIENIE Z PAŁACU PREZYDENCKIEGO W WARSZAWIE MUZEUM PRZYKŁADNEGO PATRIOTYZMU .
    Mam 65 lat i przeraża mnie popularność i skuteczność dyktatury zniewolenia umysłowego i uczuciowego wśród znaczącej grupy moich rodaków. PORA UMIERAĆ jpet1!

  158. Pani Tereso
    Jeszcze jedno – wybieram się dziś na „Doktrynę Szoku” wg Naomi Klein. Ciekaw jestem czy po projekcji będę innym człowiekiem.
    Pozdrawiam

  159. murator pisze:
    Wystąpienie + inne dodatki są dowodem profesjonalizmu którego tak bardzo brakuje “Mirowi”,”Grzechowi” no i “Zbychowi” – “pretorianom” Tuska.
    Profesjonalizm? To jest po prostu kampania wyborcza JK, w ktorej on jako kandydat na prezydenta bierze udzial. Jezeli juz, to powiedzmy, ze jego sztab prowadzi te kampanie bardziej profesjonalnie niz sztab PO.
    A co ma do tego „Miro” czy „Zbychu”?
    „Pisk Paradowskiej” „Buc Komorowski” – tak chyba nie chcemy dyskutowac.

    Do Marcina Lazarowicza
    Bardzo dobry pomysl. Musze sie troche zastanowic. Moja pierwsza mysl: dobrze by bylo gdyby Prezydent nie byl stronniczy, gdyby potrafil swoje decyzje prosto i zrozumiale objasnic (co nie jest doprawdy tak trudne jezeli sie wie co sie robi i dlaczego), gdyby wprowadzil rozdzial kosciola od panstwa i do tego gdyby jeszcze naprawde mial wlasne zdanie i umial je zaprezentowac nie obrazajac tych ktorzy sie z nim nie zgadzaja.

  160. murator pisze:

    2010-05-11 o godz. 12:19

    a wy towarzyszu to tak cały czas pie … na tej budowie czy tylko wtedy jak przedawkujecie?

  161. „Chciałbym spytać Szanownych Blogowiczów czy Wasze społeczności lokalne również ożywiają tego typu informacje A jesli tak to czy mówi się w sklepach i na ulicach o innych znakach potwierdzających tę tezy.”

    Niestety nie mówi sie ani o koncu swiata ani o 10 planecie (Nibiru) która ma sie w tym okresie pojawic na poludniowym firnamencie powodujac przebiegunowanie Ziemi ->
    http://www.youtube.com/watch?v=pS7Rky3V7Wk

    Mówi się że ZUS-ie sami zlodzieje i że nie wiadomo czy FIFA nie odbierze Polsce ME2012. Nic się nie mówi o autostradach – bo nie ma o czym mówić ! Niektórzy nie czekają na koniec świata – sami wyskakują przez okno jak np. pracowniczki Telekomunikacji Polskiej S.A. sprzedanej przez rząd tandeciarza Jana Krzysztofa Bieleckiego za psie grosze Francuzom dzięki czemu Polsce idzie rocznie kolo nosa kilkaset milionów €. Dodatkowo w warszawskim mondzie mówią że w/w Bielecki ukradl mieszkanie w domu „bez kantów” (trzeba przyznać facet ma poczucie humoru). Ludzi też krew zalewa że kolejne ekipy przepierdolily przemysl stoczniowy – to wszystko mówia !!!!
    A ja mam się przejmowac że w kraju gdzie kobiety chodzą w melonikach ludzie kupuja „na gwalt” kukurydze mówiąc o końcu świata !??? Musialbym też zacząć poważnie traktować min. Rostowskiego

  162. Rację miał Kutz. Jarosław Kaczyński traktowany jest jak Mao Tse Tung wśród
    swoich wielbicieli. Zapominają o jednym: Jarosław Kaczyński jest sztuczny
    i nienaturalny. I taki przekaz powinien pójść – Jarek jest sztuczny.
    Przemiana 60 letniego kawalera słynącego z drapieżnego języka w gołąbka
    pokoju? Przecież to sztuczne i plastikowe.
    Wolę Niesiołowskiego – ten to przynajmniej nie udaje i jest sobą.

  163. Widać po wpisach blogowiczó, że POwcy się troche zaczynają martwić PISowskimi notowaniami. Może ta lub inna polemika się komuś uda:-)

    NUMBER ONE, jak bańka mydlana

    Dziwi mnie entuzjazm gospodarza blogu, który daje PO pierwsze miejsce na liście Top Ten „Number One w Europie” za stan finansów publicznych. Nie ukrywam, że na ten minimalnie krótki moment można się trochę napuszyć. Lecz wszyscy poinformowani dobrze o tym wiedzą i znają z publikacji prasowych i naukowych, do jak ogromnego stopnia Polacy zdążyli się już zadłużyć. A czym grozi niespłacanie długów, łatwy dostęp do kredytów, nawet tych mniej zamożnych, oraz spekulacje gigantów finansowych i praktyki tzw. Bad Bank pokazał kryzys w USA,
    plajta Islandii, oraz kłopoty Grecji, Portugalii i Hiszpanii ze spekulantami na niekontrolowanych rynkach finansowych. To są jeszcze problemy, których na razie Polska uniknęła, może ze względu na brak zainteresowania spekulantów, a może za względu na w tle innych krajów wyjątkową silną pozycję gospodarczą? Who knows? Czy to nie PIS jest bardziej niż PO sceptyczny wobec wprowadzenia w Polsce waluty EURO?

    Za wcześnie więc na ogłaszania wyników Top Ten, czyba że mówimy o tym miesiącu, bo co będzie w czerwcu z Euro, Grecją, Hiszpanią i Polską to nie wie nikt, tak jak nikt nie przewidzi, kiedy ta bańka mydlana pęknie.

    Pozdr

  164. Wydawało się zawsze,że Polacy to rozumny naród, ale po 10 kwietnia nie poznaje swoich współobywateli, wszyscy znajdują się w pewnego rodzaju amoku, z któego bardzo trudno jest wyjść. Ogromny wpływ na takie postawy ma bez wątpienia uruchomiona przez media publiczne machina propagandowa, przypominająca na każdym kroku o wydarzeniach pod Smoleńskiem. Wszystko w połączeniu z epatowaniem żałobą tworzy obraz kraju , któy znajduje się na skraju upadku.

    Obserwując te wszystkie wydarznia przychodzi na myśl jedna kwestia, jak to możliwe,że w ciagu miesiąca ludzie zapomnieli o całej dotychczasowej działalności Jarosława Kaczyńskiego i tak bezkrytycznie przyjmują nowy wizerunek. Nie ma takiej możliwości,że wieku 61 lat można zmienić swój charakter. Cała „przemiana”jest zasługą spin-doktorów, a pomysł polega na braku żywego kontaktu, gdyż istnieje ryzyko,że Jarosław Kaczyński może stracić.Nie zapominajmy o bardzo ważnej kwestii , mianowicie o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego, która wbrew temu co próbuje się nam wmówić, nie była żadnym wyjątkowym okresem i nie zmienią tego żadne teksty i oceny zaprzyjaźnionych publicystów. Okres ten można podzielić na etapy, pierwszy to lata całkowicie podporządkowane bratu, czyli okres rządu Jarosława Kaczyńskiego i podpisywanie wszystkich ustaw. Poźniejszy okres charakteryzował się ciagłymi utarczkami z Donaldem Tuskiem, z czego sprawa słynnego krzesła na szczycie Rady Europejskiej na zawsze wejdzie do kanonu politycznych drwin.

    Przytoczona charakterystyka pokazuje,że nie można tak bezkrytycznie podchodzić do nowego wizerunku i pomyśleć o tym jak Polska będzie wyglądać za kilka lat, przyszłość jest najważniejsza i przy wyporze warto kierować się rozumem , a nie litością

  165. do
    Anna pisze:

    2010-05-11 o godz. 10:33
    Prosze o wstawienie sie i poparcie Castro oraz pozostalych Wielkich, Katarzyne pominalbym.
    ET

  166. „Rację miał Kutz. Jarosław Kaczyński traktowany jest jak Mao Tse Tung wśród
    swoich wielbicieli. Zapominają o jednym: Jarosław Kaczyński jest sztuczny
    i nienaturalny. I taki przekaz powinien pójść – Jarek jest sztuczny”

    Ja,ja der Kutz das ist eine Intelligenzbestie – powiem zatem kotowi sąsiadów : tylko uważaj ten Katchinsky (znowu za dużo niemieckich gazet) jest sztuczny ! I nie lubi kotów ! A jak wygra to szczury z „Centralnego” w Senacie zasiadać będą ! A kot to powie dalej – i na wszystkie „mohery” blady strach padnie że teraz śląskiej kielbasy na „Siegesgrilla” zabraknie i nie pójdą zaglosować i dzięki temu pokój w Europie nastanie a Dr.Środa nie będzie musiala wyskakiwać z bialych trampek itd.itp.

    UWAGA POMAGIERZY KOMOROWSKIEGO !
    Wykupcie parę minut w jakimś serialu i wtryńcie waszego kandydata np. jak jedzie starą damką do wsi (nie mylić z WSI) po cieple bulki, jak u Maklowicza prezentuje swoją receptę na „Dzialkowin 2010” itp. Inaczej to ja widzę ciemność !!!

  167. Niebo uwielbia kicz. Podejrzewałem to, teraz się potwierdza, ale że niebiański naród polski jest taki kiepski – z badań opinii wynika, że pianino i miśnieńska zastawa robi na nim wrażenie, dawniej mówiło się na to „drobnomieszczaństwo” – to mnie trochę zabolało.

    Europa na wrzaski i ujadania Kaczyńskiego zatykała uszy, i na mlaskanie, a na dolegliwość żołądkową zatykała nos, o jego ministrach aż szkoda gadać. Dobre kontakty Tuska, Sikorskiego i Rostowskiego oraz ich fachowość zapewniły Polsce solidarność Europy, w tym wobec Rosji. To Tusk rządzi już prawie trzy lata, to w konfrontacji z tą jednolitą linią Unii Rosja musiała skapitulować. Tym łatwiej jej to poszło, i szybciej, że Tusk wyciągnął rękę, podczas gdy Kaczyński pokazywał pośladki. Teraz ni z gruszki ni z pietruszki zapałał wdzięcznością do przyjaciół Rosjan, przypomniał sobie, że miał dziadka, któremu jakiś mityczny Rosjanin uratował życie, a tymczasem jego zgraja bredzi o ciałach rozszarpywanych przez psy.

    To dopiero jest kiepski piar. Tyle ujadano na piar Tuska, teraz Polacy dostaną porcje kaczego piaru, aż im uszami wyjdzie.

  168. 1. murator pisze:
    2010-05-11 o godz. 12:19
    A tak kretynem okazal się p.o. Prezydenta Komorowski w m.p. Moskwie….. Dobra przemowa Jaroslawa Kaczyńskiego zostala uslyszana w Rosji i bardzo dobrze – krytycy zaś mogą mu skoczyć na “warsztat” !
    Wole już Jarka niż buca Komorowskiego którego Parteigenossen (Klich) wiszą u cyca niemieckiej fundacji “Konrad Adenauer Stiftung”
    Mój komentarz

    Nie ma murator innych argumentów niż „kretyn” oraz „buc”? Z jakiego to podwóreczka ta epitetalna sieczka?

    Pzdr. TJ

  169. Uradowałem się rzecz jasna, gdy WODNIK w te słowa – to jest ów program o którym Ty piszesz, a ja Ci go artykułuję – z rozbrajającą uprzejmą uniżonością, program lewicowy nam objaśnił:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=695#comment-161472

    Zapytam: WODNIKU, czy byłeś/jesteś zwolennikiem wprowadzenia waluty euro w Polsce? Zwróć uwagę, że Grecy metody zwiększenia redystrybucji już opanowali i tego nie da się już powtórzyć. Z doświadczeń Nowego Świata sugeruję, aby postawić na własne siły produkcyjne i zarządzania finansami. Wszystko wskazuje na to, że obecny rząd wykazał się w tym pozytywnie, tylko elementy populistyczne (z lewa i prawa) przeszkodziły w prowadzeniu głębszych reform. Stąpajmy po ziemi, starajmy się poprawić to co sensownie da się.

    Wodniku, pewnie liczysz na tytuł Blogowego Arystotelesa. Proszę Cię bardzo, be my guest, Arystotelesie i Katylino.

  170. jpet1:

    „Mam 65 lat i przeraża mnie popularność i skuteczność dyktatury zniewolenia umysłowego i uczuciowego wśród znaczącej grupy moich rodaków. PORA UMIERAĆ jpet1!”

    Myli sie pan- pora nie umierac, ale dzieci robic. I to takie by wyrastaly na ludzi, potrafily dokonywac dyskursu wartosci.
    Precz z panskim kapitulanctwem, niech zyje wolna erekcja!

    m@B

  171. murator:

    „UWAGA POMAGIERZY KOMOROWSKIEGO !
    Wykupcie parę minut w jakimś serialu i wtryńcie waszego kandydata np. jak jedzie starą damką do wsi (nie mylić z WSI) po cieple bulki, jak u Maklowicza prezentuje swoją receptę na “Dzialkowin 2010″ itp. Inaczej to ja widzę ciemność !!!

    Analizujac preferencje wyborcze widowni soap oper (pan tu przykladem) to najlicznejsza grupa sposrod tych co zyja zyciem telewizora, tradycji/konserwatyzmu jaka plynie z Klanu czy Ojca Wergiliusza to zwolennicy wielkiej trojcy :pp.Leppera,Giertycha i Kaczynskiego sa tam we wiekszosci.

    Po coz wiec PO mialoby robic spoty w serialowej stylistyce?
    Wierzy pan ze tym sposobem ukruszyloby troche sposrod betonowego elektoratu LPR, PiS i Samoobrony?

    m@B

  172. ET pisze:
    2010-05-11 o godz. 14:18

    Pokazujesz prymitywna nienawisc.

    Dlug zagraniczny Kuby nie istnieje, dlugow wewnetrznych nie maja. Caly przemysl i ekonomia naleza do kubanczykow. Obywatele kubanscy nie maja dlugow. Kubanczycy sa wlascicielami swego kraju. Ich nauka i opieka zdrowotna sa najlepsze na zachodniej polkuli.

    A ty kolku potrafisz tylko faworyzowac wasalstwo, sluzalstwo i kolonialne poddanstwo. Kuba oparla sie tej zarazie. Pomimo sankcji i prymitywnej postawy USA. A Castro nalezy pochwalic bo procowal cale zycie dla kubanczykow czego nie mozna powiedziec o zadnym polskim przywodzcy ostatniego 20 lecia.
    Zobacz chociazby film ‚sicko’ Davida Moora.

  173. Kiedys bylismy 12 potega gospodarcza swiata jak nam mowiono. Pamietacie? Polska mlekiem i miodem plynaca. Emigranci z krajow drugiej i trzeciej dziesiatki walili do nas drzwiami i tym jednym oknem ktore mielismy na swiat i ktorym wysylalismy kolejny drobnicowiec do Imperium. 2005 roku niestety juz potega nie bylismy wiec ludzie zaczeli wyjezdzac do Albionu i na Islandie te wulkany rozgrzewac co redaktorzy Polityki skwitowali: uciekaja przed Kaczorami, w kraju zyc sie nie da. Po 2007 wyjazdy staly sie masowe ale byla to juz jednak madra polityka Tuska i zachwyty nad zmniejszeniem bezrobocia w Polsce. Przekulismy ucieczke na niewiarygodny sukces. Zmniejszenie bezrobocia jakby nie bylo jest marzeniem kazdego rzadu. Teraz jestesmy numero uno. Jakie zaufanie do naszej gospodarki maja rynki widac po silnej i caly czas wzmacniajacej sie zlotowce. Strefa euro w zagrozeniu strefa zlotowki to raj finansowy. Kolejna fala emigracji z Grecji nas czeka. Byle nasi za duzo nie wracali bo bezrobocie wzrosnie a wybory na karku i nastepne tez juz nie dlugo.
    Jaruzelski jako bohater narodowy. Jak najbardziej. Od dawna mowie ze Imprerium powinno swojemu namiestnikowi w Polsce przyznac najwyzsze odznaczenia i tytuly panstwowe, dobra emeryturke i dacze w Batumi, zeby sie dogrzal na stare lata za dobrze spelniony obowiazek utrzymania w ryzach niesfornej kolonii.

  174. murator:

    Jak bedzie pan zyl w mym kraju, jesli okaze sie ze nastepnym prezydentem nie bedzie panski kandydat, ale np. jeden z jego bylych koalicjantow?

    zacznie pan rzad kontestowac czy prezydenta?

    Przestanie placic podatki? wbrew ustawie dzieci bedzie pan bil?
    Kwestionowac bedzie pan ograniczenia predkosci w ruchu drogowym?

    w przypadku jakichkolwiek problemow ( smierc p.Blidy, katastrofa rzadowego samolotu,”afera” hazardowa) bedzie sie pan przylaczal do zadan by powolac miedzynarodowa komisje? Polska jako panstwo przestanie miec dla pana wartosc?

    Prosze napisac!

    m@B

  175. Logos Amicus i inni
    Ci, którzy wspominają “w kilka tygodni po wypadku, jacyś przypadkowi ludzie zbierają ludzkie szczątki… ” powinni się zastanowić, czy po 3 tygodniach na deszczu w ziemi jest możliwe znalezienie szczątków jeszcze w dodatku “zakrwawionych” (tak powiedziała jedna pani dziennikarzowi, a ten puścił to w świat). Może jakiś lekarz z medycyny sądowej określi “wiarygodność takich informacji”, bo jak dotychczas, nikt nie potwierdził (zer strony oficjalnej) takiego faktu.

    Problem w tym, że takie wiadomości podawane są w mediach o dość dużym zasięgu. Z drugiej strony nie mamy rzetelnej informacji z samego przebiegu śledztwa (a o jakichkolwiek ekspertyzach „lekarzy z medycyny sądowej” nie ma co marzyć”). Są natomiast (wszystko wygląda na to, że celowe) dezinformacje ze strony rosyjskiej.

    Czy wiadomość, że po kilku tygodniach na miejscu katastrofy znajduje się szczątki ubrań, a nawet paszport ofiary, też są plotką?

    Co natomiast słyszę ze „strony oficjalnej”? Oto takie słowa marszałka Komorowskiego:
    „Sugerowałbym zachowanie umiaru w tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś znaleziono kawałek ubrania. To nie jest wielki problem, trzeba z szacunkiem sprawę zakończyć.”

    Jaki wogóle sens ma to zdanie: … w tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś znaleziono kawałek ubrania
    „atmosfera, że coś znaleziono”?

    Jeśli nie zabezpiecza się dobrze miejsca katastrofy, jeśli przypadkowi ludzie znajdują później rzeczy (a może i szczątki ciał) ofiar, to czy nie jest to wielki problem?
    Moim zdaniem to jest bardzo wielki problem, ale odpowiedzialni za tę tragedię urzędnicy państwowi chcą za wszelką cenę aby jednak to wielki problem nie był.
    A jest to bez wątpienia sprawa kryminalna.
    Lecz przecież: „mamy wspaniałych prokuratorów”. (Tak, to zresztą należy już do naszej tradycji: po II wojnie światowej prokuratorów mieliśmy przecież „wspaniałych”).

    Niestety, tak jak to widzę z dystansu – o wolnych, rzetelnych i niezależnych mediach w Polsce można sobie tylko pomarzyć.
    Nadal, tak jak za „dawnych dobrych czasów”, ludziom zawiązuje się usta (albo oni sami sobie te usta zawiązują, głownie ze strachu przez wypadnięciem z układu, grupy, stołka).
    Zamiast tego, do głosu dopuszcza się jakieś ekstrema, które dyskredytują się już samą formą wypowiedzi (nawet jeśli w tych głosach jest jakaś racja).

  176. Przepraszam za niepotrzebne „wytłuszczenie”

  177. A jednak przestepca karany sadownie w Polsce ma szanse zostac Prezydentem. Dowiedzielem sie na sasiednim (goscinnym) blogu pani Janiny PARADOWSKIEJ< ze LEPPERA przywrocono do lask i bedzie kandudowal. O zgrozo ! mamy szanse pobic rekrdy afrykanskie w tej dziedzinie. Zreszta LEPPER to male piwo – podobno obaj bracia blizniacy nie sa lepsi. Tylko, ze jeden uciekl w immunitet a potem w niebiosa a drugi ma na koncie ponoc kilka wyrokow – co prawda nie za kradziez a z t.zw obyczajnosci (dla mnie to jest to samo, wyrok t o wyrok). Dobrze nam tak za to Prezydenta wybieramy w glosowaniu powszechnym. Czesi maja Prezydenta z Parlamentu, czyli byli kto tam nie ma szans. W Polsce szanse ma k a z d y!!! Tylko k…a za jakie gezechy !!!

  178. „Nie ma murator innych argumentów niż „kretyn” oraz „buc”? Z jakiego to podwóreczka ta epitetalna sieczka?”

    TJ !
    Przypominanie Rosjanom przy tej okazji barbarzyńskiej okupacji Moskwy i Kremla (komendantem polskiej zalogi byl wtedy niejaki Gosiewski -> praszczur TEGO Gosiewskiego !) jest wg. mnie kretynstwem²

    Swoim komentarzem „jaki Prezydent – taki zamach” dal byl tenże Komorowski dowód ze jest wlaśnie aroganckim bucem.

    TJ !,
    ja naprawdę staram się starannie dobierać epitety do adwersarzy – rozumiem ze Wasc brylowales w „towarzystwie” kretyńskimi kawalami na temat sp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    PS.
    Teraz czekam aż jakiś „Schweinejournalist” powie że Jaroslaw Kaczyński ma „wilcze slepia” !!!!!

  179. Dodam jeszcze „Do odwaznych swiat nalezy”. I nie dac sie zakrzyczec.

    Nastepny pomysl na prezydenta – dobrze byloby, gdyby prezydent potrafil sie swobodnie poruszac wsrod gosci zagranicznych w kraju lub bedac za granica z wizyta panstwowa. Podstawa jest na pewno jezyk angielski.
    Straszne jest kiedy, tak jak LK, stara sie braki nadrabiac przesadnym zachowaniem i zawsze cos nie wychodzi.

  180. Niebo wielbi Kitsch, ale niebo ma Katz, gdy tylko czuje zapach politury, nawet z pianina. Niebo rozróżnia jednak didaskalia sceniczne od treści dramatu. Gruchy i pietruchy nijak nie przystają tu do oceny, zwłaszcza, że w tle rozegrała się tragedia oraz okazane współczucie, na które wypadało odpowiedzieć.

    Pietrucha i grucha może okazać sie pomocna do oceny dokonań politurowanych rządów PO. Najpierw kryzys Polskę miał ominąć (bo taka silna i niepodatna), potem długo udawano, że nie dotarł, a teraz nie wiadomo jak znależć środki na pokaźny deficyt budżetowy, który nie pojawił się w tym wypadku ni z gruchy ni z pietruchy. Tak to jest jak się chce kijem gruchy obijać.

  181. Za „Rzepa”
    „- Nie mam pretensji do PKW. Wybaczam PKW to, co zrobiła wczoraj – powiedział Lepper.”

    Wygląda na to że koniec świata może nastąpic wcześniej niż w 2012 roku a Meksykanie beda go oglądali w transmisjach z Polonii. Przedtem jednak ewentualny Prezydent elekt oglosi „koniec Wersalu”. Wszystkie solaria będą mialy otwarte 24 godziny na dobę przy jednoczesnym biciu dzwonów kościelnych nastąpi ingers czyli „wprowadz” Pana Andrzeja do palacu na Krakowskim Przedmiesciu.

  182. Redaktorzy i myslacy ludzie zadajmy rozmowy na zywo z osobami ktore czekaly na prezydenta i ktore mialy go chronic….jest dziwne ze TV czy redaktorzy z gazet nie dotarli do tych ludzi!!! oni sa pierwszymi polskimi swiadkami na lotnisku w Smolensku!!! a moze oni wiedza za duzo?…i obecny rzad nie pozwoli na taki wywiad…bo ja bym mial pytanie do nich…jakim cudem nie przekazali godziny rozbicia samolotu, jakim cudem w polskiej TV nie ma komentarzy odnosnie zachowania sie Rosjan…przeciez tam byli i to z nimi powinien byc wywiad na zywo!!!
    Dlatego to jest dziwne i nie wierze w zadne slowo Tuska i jemy podleglych!!!Jestem pewny ze rzad zrobi wszystko by ukryc fakty!!! a dziennikarze nie maja odwagi aby w jakis sposob porozmawiac z tymi ludzmi!!!

  183. Będzie cyrk jak się okaże że przez ostatnie 3 lata Jarek uczyl się „anglika” z radiowego serwisu BBC i zobaczymy program w którym „Prezes” odziany w tweedową marynarkę opowie angielskim dziennikarzom o swojej fascynacji Wimbledonem – ma się rozumieć – po angielsku. Podejrzewam że Niesiol Pięciopalczasty straci resztkę ochoty na dogadywanie a odlam Platformy oglosi recesję z klubu i poprosi o „bratnią” pomoc posla Kurskiego….hehehe

  184. „…….kolejne ekipy przepierdolily przemysl stoczniowy.” !!! (murator 13.55). Przeszlo ! Blog jest jedrny, soczysty i liberalny. Tu – piekne uklony dla Autora „murator”. Za tzw caloksztalt.

    Zeby utrzymac poziom : Pan Andrzej Olechowski, w rozmowie z Przekrojem, mowi podobno, ze „kampania nie bedzie o kolorach i rozmiarach majtek”. Gdybym glosowal, to tylko na Olechowskiego ! Wymarzony Prezydent. Zna sie na bankowosci i gospodarce, ale do roboty Go nie ciagnie. Wolalby role medrca – filozofa, a do harowy mialby Tuska, Sikorskiego, Pawlaka i innych. Nie szarpalby sie o samolociki, krzeselka, a o rozmiarach i kolorach majtek chetnie by pogadal. Stodolowo-Hybrydowy balowicz !

    Do Pani Olejnik przyszedl w rozpietej koszulinie – luzniutki, w spadajacych okularkach i wywodzil, ze: „moze tak a moze nie”. Lubi sobie pogadac, krazyc po kawkach i kazdemu wszystko podpisze: „Stal stolik, obok mlody zlowiek, to podpisalem. Przecie to jeszcze nie wybory”. Do kampanii odnosi sie z wrodzonym poczuciem humoru:”…trzy lub cztery procent poparcia nie przekreslaja moich szans !” Elegancki, inteligentny Prezydent bylby wreszcie. I – neutralny. Prezydent ma reprezentowac, nie zrazac (jak Pan Hrabia w Moskwie). A poniewaz by nic nie robil, nie mialaby sie sfora czego czepiac. I jezykiem obcym umie sie wyrazic, i maniery ma salonowe. Marzenie, nie Prezydent !

    A Tusk ? Kogo naraz interesuje Tusk ?!

    Zamkne slowami mojego idola, Muratora: „A ja mam się przejmowac, że w kraju gdzie kobiety chodzą w melonikach ludzie kupuja “na gwalt” kukurydze mówiąc o końcu świata !??? „

  185. Anna pisze:

    2010-05-11 o godz. 10:33
    „Pan Generał Jaruzelski to najwybitniejszy Polak w historii naszego kraju.”

    wybijal Polakow

    Slawomirski

  186. Tak to widze

    Jaruzelski i klika komuchow zmusila do emigracji z kraju miliony rodakow.

    Kiedy te kryminalne typy beda osadzone?

    Slawomirski

  187. Zaleski pisze:

    2010-05-10 o godz. 20:10

    Fraszka na literata

    zwiedniete pioro
    zwis meski
    obraz kleski

    Slawomirski

  188. YYC pisze:

    2010-05-11 o godz. 16:28

    Decydenci PRL sa odpowiedzialni za decyzje ktore zniszczyly kraj.
    Chcemy panstwa prawa czy nie?

    Slawomirski

  189. murator pisze:

    2010-05-11 o godz. 16:56

    Mój komentarz

    Murator mniej ekscytacji i buty!

    Pzdr, TJ

  190. Od miesiąca oglądamy niekończący się konukt żałobników. Po raz pierwszy od dawna nie kupiłem „Polityki” pogrzebowej. Już nie mogę.
    Wszyscy tu piszący z redaktorem naczelnym tego bloga niesiemy na fali prezesa. Słupki rosną a jeszcze nie ma żadnych haków. Milczenie jest złotem. Zgroza.

  191. @”T.O.” z dn. 11.05.2010 h; 16.00.
    Tak T.O jestem za rychłym wprowadzeniem euro w całej UE. I to odgórnie. I jestem jeszcze za jednakowym prawem, jednakowymi podatkami, jednakowymi przepisami edukacyjnymi, kościelnym podatkiem (podatek kościelny w całej Unii, od wszystkich związków wyznaniowych na zasadzie jak od każdego przedsięwzięcia ekonomiczno-komercyjnego). I wybory wg jednego prawa w całej Unii – na początek do wszystkich parlamentów krajowych z czasowym obcinaniem prerogatyw poszczególnych „sejmasów”, sprowadzając je do roli polskich sejmików samorządowych: drogi, komunikacja zbiorowa, przedszkola, żłobki, zieleń miejska etc. To jedyna droga – i im szybsza tym lepsza – do rugowania ze świata znaczenia i imperialnej roli USA(i jej koncernów, tylko przez PR i niedouczonych dziennikarzy nazywanych ponad-narodowych i „wolnymi”, gdy trzeba to rząd amerykański doskonale interweniuje w różny sposób w interesach tych koncernów w każdym miejscu na ziemi). No i tylko tak zorganizowana w unifikacyjne coraz b.państwo (czy nad-państwo) UE może podjąć walkę i oferować „europejskie wartości”, na światowym orbis terrarum z Chinami, Indiami czy Brazylią (BRIC to realna siła).
    Arystotelesa poważam ale nie chylę przed nim „czoła” (tak jak i przed Platonem). Wolę Epikura czy Diogenesa. Oni są autentyczni i „bardziej dzisiejsi”.
    Z drobnym uszanowaniem
    WODNIK53

    PS: Grecja jest przykładem chybionym Kanadyjczyku. Nie kto inny bowiem jak GS, amerykański bank pomagał jej skutecznie (jak widać) tworzyć kreatywną księgowość i fałszować statystykę dla potrzeb Brukseli. i nie tylko nadmierne spożycie, nie pokryte w produktywności greckiego społeczeństwa ma tu swój udział. Prywatny, egzemplifikujący wyższość „prywatnego” nad „państwowym” – więc z gruntu rzeczy uczciwy i niezależny (ale od czego – od zysków na pewnie nie: Wespazjan: „Żaden pieniądz nie śmierdzi”).
    I jeszcze jedno T.O. – jak Twe stwierdzenie o „własnych siłach produkcyjnych i własnym zarządzaniu finansami” ma się do Twej czołobitności wobec koncepcji balcerowiczowskich, pełnej prywatyzacji (gdy wiadomo, ze polski kapitał jest i jeszcze długo będzie rachitycznym wobec kapitału światowego) no i jak ta mantra rodem z pisowskiego podręcznika ekonomii ma się do Twoich wolnorynkowych i anty-etatystycznych (a raczej pro-wolnorynowych, wykluczających jakąkolwiek narodowość i państwowość ingerencji w gospodarkę) jeremiad na tym Blogu wobec „lewicowych” oszołomów (m.innymi mnie za takiego uważasz) nie znających się Twoim zdaniem na ekonomii ?

  192. Ma się rozumieć przy grożbie powrotu spalonego w solarium kmiota Pan Andrzej Olechowski jest wręcz idealnym kandydatem. Móglby sobie siedzieć w palacyku we Wiśle i od czasu do czasu poslać tego pajacyka „Radka” żeby mu motocyklem ze stacji kolejowej kupony welny z nowej kolekcji + parę flach whisk(e)y przywiózl. Nie mialby co robic !? Móglby zaprosic Lisa albo jego Ex na wywiad w ogrodzie, jakaś sesja zdjęciowa jak lapie na muchę pstrągi. Ostatecznie wręczanie książeczek mieszkaniowych gówniażerii i coroczne dożynki tj. ŚWIĘTO PLONÒW czyli impreza z najbardziej tęgimi glowami (i wątrobami) Rzplitej. Bylby on nowym wcieleniem Ignasia – też dobrego – wieszaka na frak…… Tyle że przy braku Marszalka bylaby to katastrofa wobec tego co się od chwili zjednoczenia Niemiec dzieje w Europie !

  193. G. Okon,
    2010-05-11 o godz. 17:27

    Re: Kleofas pisze:
    2010-05-09 o godz. 20:20

    Dziekuje za wspomnienie The Mighty Mo.

    Kilkakrotnie probowalam zalaczyc moj komentarz do Twojej wzmianki na temat USS Missouri. Niestety moderator Polityka.pl zablokowal moj tekst.
    Wpisalam ten sam tekst na blogu Esta Regular.
    http://kleofas.blogspot.com/2010/05/aby-do-przodu.html#comments

  194. Slawomirski pisze:
    2010-05-11 o godz. 17:36

    Wylumacz to;
    Po wyludzeniu wladzy przez solidarnych w 89, 5.5 miliona polakow wyemigrowalo. W tym 2.3 miliona w ostatnich 5 latach. Z czego widac ze ‚czym wiekszy dobrobyt w kraju’ tym wiecej emigruje.

  195. Niebo dostaje kaca? Tego się nie spodziewałem. Nieważne czy od chlania, czy od wąchania, nie moja sprawa, i dlatego odsuwa wszelkie sprawiedliwe oceny działań ludzkich na Dzień Sądu. Nie ma sił i pomyślunku, aby uporządkować ziemskie fakty i wyrobić sobie opinię. Hm, nie wie czy się z tym wyrobi na czas, ale nie moja sprawa.

    Ludzie widzą, jak rząd przez dwa lata największej prosperity (2005-07) zadłużał kraj, zwiększał wydatki budżetu ponad tempo wzrostu gospodarczego, zamiast oszczędzać na czarną godzinę, która – z winy nieba – spadła na następny rzą, tylko pijany rząd może tego się dopuścić. Ale do nieba to nie dociera, wiadomo – niebo też ma kaca. Pewnie dlatego, że jest zdezorientowane i niesprawiedliwe, i ściąga na naród coraz to nowe plagi, kolejny raz Kaczyński, ej raz, jeszcze raz … śpiewa sobie niebo (z podpisami po rosyjsku). Biedne skacowane niebo, niech już się lepiej nie miesza do ziemskiej polityki.

  196. głos z nieba:

    Niebo wzdycha i wzrusza ramionami. Niebo ma dużo roboty w obserwowaniu ziemskich nieprawości i nie zajmuje się zdemoralizowanymi osobnikami, dla których Katz z jednym tylko nieodmiennie się kojarzy. W niebie cierpimy moralischen Katz. Verstehen Sie?

  197. TJ pisze:
    2010-05-11 o godz. 17:52

    murator pisze:

    Nie rozumiem „o co loto” – o co loto ??! Przesadzilem, przekrecilem !?

    Tez Pzdr. murator

    PS.
    Zapomnialem w moim poprzednim wpisie dodać że polska zaloga pod koniec swojej moskiewskiej „przygody” zmuszona byla zjadać trupy towarzyszy ! I coś takiego musi przypominać p.o. Patrioty – hrabia Komorowski podczas wizyty! Quelle obciach !!!

  198. głos z nieba donośniej:

    Raz na jutro przynajmniej niech zapamięta, kto może. Niebo miewa zachcianki – pozornie słabszym czasem sprzyja, by zdjąć z nich odium nieudaczników i ciemniaków i pozwala, by zostawili po sobie rozpędzoną gospodarkę. Pyszałkowatych chwalipiętów poddaje czasem ogniowej próbie i zsyła na nich plagi, by mogli wykazać się swoją mądrością i zaradnością. Kiedy próbie nie podołają, lenią się, dalej przechwalają i po cwaniacku chcą jechać jak najdłużej beztrosko na gapę wprost przed siebie, nie bacząc na koszty podróży, wówczas nie ma dla nich litości ani pobłażania. Odchodzą w niebyt w czapkach hańby. Niebo będzie się przyglądać jak pokryci politurą mędrcy poradzą sobie z jazdą bez biletu. Niech nie liczą na to, że niebo spłaci za nich rosnące koszty ekskursji. Może. co najwyżej, wystawić im rachunek na końcu.

  199. the mentor pisze:

    2010-05-11 o godz. 18:35

    Gdy zaczniesz pisac Polakow z duzej litery odpowiem.

    Slawomirski

  200. kadett pisze:

    2010-05-11 o godz. 19:06

    Wychowanie w strachu nie ma sensu.
    Boga nie ma.

    Slawomirski

  201. Verstanden, verstanden – ale nie musi niebo tak wrzeszczeć i tupać, bo się wszechświat zawali. Ale takiego obortu spraw niebeiskich nikt się nie spodziewał od początku świata, że niebo cierpieć będzie na moralnego kaca. Nawet niebo się nie spodziewało, więc niech już sobie da na wstrzymanie, niech poobserwuje tu i tam, pogodzi się, pobajdurzy przed snem, strzeli sobie procha, położy się, i niech za głośno nie chrapie, bo się znowu jakiś wulkan przebudzi i zamknie atlantycką przestrzeń powietrzną.

  202. Marcin Lazarowicz pisze:
    2010-05-11 o godz. 16:31
    „Jak bedzie pan zyl w mym kraju, jesli okaze sie ze nastepnym prezydentem nie bedzie panski kandydat, ale np. jeden z jego bylych koalicjantow?”

    Nie, nie będę kontestowal tj. nawolywal do „wyrżniecia watah” i do nie placenia podatków. Już nie raz przeszly NIE MOJE wymarzone kandydatury a ja zachowalem contenance – no może z wyjątkiem rządu „Kaza” który pózniej z Izabellll itp.itd. (przynajmniej bylo wesolo…) !
    Jednak uważam że nie wolno milczeć kiedy strzępy trupów walają się w blocie a bezkarna holota poucza czy wywieszać plakaty wyborcze czy też nie i jak czarna ma być żaloba – ta ferajna nie ma honoru za grosz (Bogu dzięki nie jesteśmy jeszcze w strefie Euro !)

  203. Wiem już, że Jarosław K. nie musi nic mówić. Słyszałem dzisiaj w radiowej „trójce” program pod czujnym okiem pana Sakiewicza, poświęcony kandydatowi Komorowskiemu. Wypowiadają się zaproszeni dziennikarze, w skrócie tak:

    1. Żart w Moskwie o Polakach przed 400 laty – kompromitacja
    2. Nie umie zmieniać sposobu mówienia, wszystko jednakowo
    3. Nie bardzo wie co ma robić, rozważał rezygnacje z kandydowania, może jeszcze zrezygnuje.
    4. Nie wiadomo czy Platformie w ogóle zależy na wygraniu tych wyborów, może skupią się na wyborach parlamentarnych, a te odpuszczą.
    5. Podobno jest szorstka przyjaźń pomiędzy Tuskiem i Komorowskim – nie wiadomo co jeszcze z tego będzie.
    Ani jednego pozytywnego słowa…

    I wszystko to o kandydacie, który prowadzi w sondażach, w mediach publicznych. Odnoszę wrażenie, że w PRLu Urban był bardziej finezyjny. Co ja mówię – to trudno porównać – Urban to była poezja w porównaniu do grafomanii. No może Marek Barański był podobny. Z tym, że teraz mamy demokrację i „wolne media”. Popieram Tuska w 100% . Nie są potrzebne takie media publiczne. Zrównać to wszystko z ziemią. W USA nie ma mediów (na kraj) finansowanych przez rząd i jest to kraj demokratyczny
    My z własnej kieszeni finansujemy ordynarne kłamstwa.

    Na domiar złego w TVP wymieniają właśnie zarządy, kiedy TVP znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, płacąc horendalne odprawy. Kudy nam do BBC, kudy nam do wolnych mediów, kudy nam do demokracji (sorry – chyba przesadziłem).

  204. niebo do Sławomirskiego

    Niebo nie zajmuje się rozstrząsaniem co jest, a czego nie ma. Niebo wie i nie ma pretensji do Sławomirskiego, ze on może nie wiedzieć. W końcu jakieś różnice między niebem a Sławomirskim są po to, by ich ze sobą nie pomylić.

  205. Nie wiem dlaczego , ale od czasu jak zobaczyłem i usłyszałem Prezessimusa na niskim biegu nie mogę sie odczepić od Timeo Danaos et dona ferentes”. Może jestem neurotyczny? A może jednak istnieje coś takiego jak prezes trojański?

  206. Orca 18.22

    Dziekuje za wpis na moim blogu. A bylas w Museum na USS Missouri ? To warto zobaczyc. Bardzo serdecznie pozdrawiam.

  207. Marcin Lazarowicz pisze:
    2010-05-11 o godz. 16:24 Analizujac preferencje wyborcze widowni soap oper (pan tu przykladem)

    Naszych seriali nie ogladam jako że ich marazm powala średnio po 3 sekundach, po 7 sekundach widz jest świadkiem plajty,zdrady i klótni. Są one swego rodzaju hospicjum dla wyslużonych aktorów Pyrkosz,Pieczka. Ale są tacy którym to odpowiada i dla nich móglby pedalować Komorowski na tle mazurskiego krajobrazu !
    Pzdr.

  208. Ja w sprawie Nieba……
    Podobno Bóg dał człowiekowi wolną wolę i od stworzenia świata, nie miesza się do spraw ziemskich. To powinno zakończyć spór.
    Co innego, jeżeli wypowiada się „personel naziemny pana B.” mający jakże ziemskie interesy do zrobienia i nie będący całkiem bez winy w wielu sprawach.

    Wodniku, popieram koncepcję!
    Szlifowanie demokracji na Zachodzie trwało znacznie więcej niż 300 lat.
    „Magna Charta” ma lat prawie 800.
    Nasza wolna wola pozwoliła nam roztrwonić państwowość. Zachód cyzelował detale……
    Gotowe wzorce, procedury, prawodawstwo , czekają.
    Wystarczy jedynie wola polityczna.
    Unia, to projekt wielki.
    Wart współuczestnictwa……

  209. Strzępy trupów walają cię w błocie….Ciekawe skąd takie informacje pan posiada ? Czytałem na jednym z portali, że jakaś hiena miała znaleźć kawałek tkanki ludzkiej, więc go zabrała. Podziwu godny krytycyzm pan wykazujesz. Był pan kiedyś na sekcji zwłok, widział pan rozkawałkowane i do tego spalone ciało, albo jego części ? Ja owszem. Zapewniam, że nie jest to nic tak dalece atrakcyjnego, żeby włożyć to do torby i gdziekolwiek przewozić. Pięć lat po katastrofie w Lesie Kabackim byłem na miejscu tragedii. Pod pomnikiem leżały znoszone przez ludzi strzępy ubrań, krawaty, resztki obuwia, kawałki poszycia samolotu. A przecież teren ten został przez służby przekopany do głębokości bodajże 2 metry. Nie dziwi mnie, że ludzie w Smoleńsku ciągle znajdują jakieś przedmioty związane z katastrofą. Robienie z tego sensacji ma na celu po pierwsze nie pozwolenie ludziom zapomnieć o katastrofie, po drugie sugeruje, że Rosjanie się lenią, olewają, a więc są niedobrzy. Do dalszej części pana wypowiedzi z dnia 2010-05-11 z godz. 19:56 dotyczącej hołoty itd nie jestem w stanie się odnieść. Jest dla mnie niezrozumiała. Prosiłbym o egzegezę.

  210. Świat jest jednak piękny w swej różnorodności:
    „Kontrowersyjny amerykański psycholog Paul Cameron, słynący ze swoich homofobicznych wypowiedzi, gościł na antenie Radia Maryja. Mówił, że z amerykańskich badań wynika, że 30 proc. katolickiego duchowieństwa wykazuje skłonności homoseksualne – czytamy na blogu glosrydzyka.blox.pl. – Nie sądzę, żeby to było powszechne – prostował o. Rydzyk.”

    Jakaż elegancja w wymianie poglądów.

    I niezawodny T. Boy:
    … Cały ówczesny Kraków wiedział, kogo wyobraża w
    Wyzwoleniu figura Prezesa, który

    myśl swoją więzi długo,
    nim ją uczyni swą sługą
    i wypowie z wiarą najgłębszą,
    im płytszą będzie i tępszą…

    i który kończy swoje namaszczone przemówienie słowami:
    „A teraz, pogodni, zasiądźmy do wspólnego stołu i pamiętajmy jedno:
    nie wymawiać nigdy słowa Polska.”

  211. Moją opinię o Panu Generale Jaruzelskim podzielają wszyscy inteligentni i rozsądni ludzie.Nie mam zamiaru przekonywać osób, dla których idolem jest Kaczyński, lub Wałęsa. Mnie imponują ludzie mądrzy, kulturalni,tolerancyjni. Po prostu wybitni.

  212. Teresa Stachurska
    Tak jak anonsowałem wcześniej zaplanowałem na dziś seans filmu „Doktryna szoku” w reżyserii Michaela Winterbottoma i Mata Whitecrossa wg ksiązki o takim samym tytule Naomi Klein. Film miać być wyswietlany o godzinie 20 w kinie należącym do snobistycznej sieci studyjnej. Nie ukrywam, że do odwiedzenia kina zachęciły mnie dyskusje na blogu a głównie argumenty Koleżanek i Kolegów z Lewej Strony kreślących w polemikach z liberalną grupą z Toronto nową, alternatywną wizję świata. Argumenty Naomi Klein, które Państwo przytaczaliście intrygowały mnie, tym bardziej, że ksiązki nie czytałem. Tak więc by nie być bezradnym w blogowych dyskusjach a równocześnie dowiedzieć się czegoś o współczesnej lewicy podjąłem decyzję o obejrzeniu filmu.
    Niestety mimo, że przygotowałem się finansowo (cena biletu ok 4 euro) nie dane mi było poznać „kto zarabia na klęskach żywiołowych, ….wojnach i kryzysach.” i „jak powstają wolnorynkowe terapie wstrząsowe”. Gdy pojawiłem się przed 20 pod kasą kinową odmówiono mi sprzedaży biletu ponieważ byłem jedynym
    chętnym, który chciał ten film obejrzeć. Nie dałem za wygraną i zaproponowałem wykup 6 biletów, bo przy takiej frekwencji jak mnie zapewniano seans powinien się odbyć. Niestety moja propozycja nie zyskała akceptacji personelu, który najwyraźniej chciał się spokojnie wyspać. Personel wyznał mi, że szkoda mojego czasu i pieniędzy, bo odkąd film wszedł na ekran jestem pierwszym i jedynym widzem, który chce go obejrze. Tak więc zamiast atrakcji filmu pozostała mi tylko lakierowana ulotka z czerwonym napisem – „Dowiedz się! … o bezkompromisowej interpretacji mechanizmów rządzących otaczającym nas światem”.
    Dodam, że historia ta zdarzyła się w mieście ponad 100-tysięcznym, byłej siedzibie Komitetu Wojewódzkiego PZPR, miejscu w którym karierę rozpoczął Stanisław Ciosek – architekt polskiej transformacji oraz okręgu wyborczym śp posła Jerzego Szmajdzińskiego – miejscu zwanym „Czerwoną Kotliną”.
    Nasuwa się więc pytanie – skąd się bierze popularność tego filmu i myśli Naomi Klein w polskich kręgach lewicowych skoro nikt na ten film nie chodzi. Otóż myślę, że film jest oglądany tyle, że lewica za niego nie płaci. Film jest po prostu „ściągany” jak to się mówi za darmo z internetu. I to mnie pociesza – w końcu spotykałem jakiś przejaw lewicowego buntu w tym stetryczały, zatopinym w pogrzebowej atrofii kraju. Nie bedę więc gorszy – jutro dołączę go do swych cotygodniowych zamówień. A co mi tam – Naomi Klein się już obłowiła. Przyznaję lewicy rację – to niesprawiedliwe, by ją dodatkowo wzbogacać.
    Pozdrawiam

  213. Wprowadzić euro odgórnie – rzecze Diogenes blogowy.

    Hm, nazwę to – z uwagi na wrażliwość Diogenesa (blogowego) – bezkompromisową utopią. Nie tylko w Polsce wyborcy nie są przekonani, cała Europa pełna jest eurosceptyków i frazeologii w obie strony. A może zamiast wytykać marginalny przecież udział GS (kilka setek mln opłaty) w tej greckiej ekstrawagancji, zauważyłby Diogenes jak niezunifikowane są przepisy prawa pracy, praktyki negocjacji ze związkami, oraz wiek emerytalny między Grecją a Niemcami, czy Skandynawią, Holandią, etc. Czy GS ma wpływa na wydatki społeczne i budżet Portugalii, Hiszpanii czy Węgier? Chyba początki paranoi na punkcie GS – oględnie mówiąc.

    Europa najpierw musi zrewidować programy socjalne praktycznie we wszystkich krajach, aby się pokusić o odegranie jakiejś roli w świecie, np. „rugowania imperialnego USA”. Każdy ekonomista wie, że programy socjalne to przeważnie konsumpcja, że trzeba je nieźle naostrzyć, aby mobilizowały do wydajnej pracy i do penetracji rynków. Np. Niemcy mają tak ustawioną gospodarkę, łatwo powiedzieć społeczną, ale jakże trudno dostrzec jak do bólu rynkową, czy to na sprzedaż do USA, do Chin, do Grecji – i są zupełnie inaczej niż Grecy zdyscyplinowani, w codziennej pracy i w pakowaniu setem miliardów marek/euro we wschodnie landy. A mimo wszystko, aby utrzymać swój motor na wysokich obrotach, muszą zreformować swój socjał. Świat zrobił się wielobiegunowy, nie tylko dla USA, ale jeszcze boleśniej dla Europy.

    Jakże łatwo dyskusją objąć imperialne USA, z cudowną łatwością i lekkim związkiem. Okay, dziwi mnie tylko pewna niekonsekwencja – raz USA jest imperialne, innym razem nie za bardzo bo zgadziło się na Jałtę i zniewolnie Polski. W jednej dyskusji imperialność ta jest ohydna, w innej wręcz wymagana. Europa wobec BRIC? – wystarczy sobie wyobrazić jak samo R zdominowałoby, zastraszyło bronią nuklearną Europę, gdyby nie USA. Jak wiemy z historii, Rosja tego próbowało wielokrotnie. „Wartości europejskie” – wspaniale, ale bez przesady, wszak kto by ich bronił? Podejrzewam, że znów słynne USA.

    Ale to wszystko na marginesie.
    Własnych siłami produkcyjnymi i własne zarządzanie finansami publicznym.
    Polskiego kapitału było po upadku mininego systemu tyle co kot napłakał. Jedynie w księgach PRL stały olbrzymie nakłady, ale one nie oznaczały finansowcyh wyników. Ani maszyny, ani ludzie nie byli zdolni sprzedać konkurencyjnego towaru. Kraj był zadłużony. Kapitału nie było, zero. Należało go tworzyć oszczędzając z tego, co udało się zarobić na konkurencyjnych rynkach światowych w tzw. walutach wymienialnych. W pierwszych latach Czechy absorbowały 10 razy więcej kapitału zagr. na głowę niż Polska. Ten kapitał oczywiście zarabiał na siebie, wyprowadzał zyski, jendocześnie dawał konkurencyjną pracę, z której można było zaoszczędzić i zainwestować. To w uporszczeniu, w stopniowym procesie tworzenia konkurencyjnej gospodarki uczestniczyli polscy przedsiębiorcy, akumulowali polski kapitał. Jednocześnie państwo regulowało rynki, stworzyło prawo i system bankowy, sprzedawało bardziej lub mniej upadłe firmy i majątki, prywatyzowało. Nastąpiły przemieszczenia, „kradzieże” i różne mniej lub bardziej ciemne sytuacje. „Kto nie smarował, ten nie jechał” – czy była lepsza metoda? Lepsza była, ale o dziesiątki lat dłuższa, a ludzie chcieli mieć zachodnią konsumpcję już. Z jednej strony burzliwy przebieg, z drugiej proste, zdrowo-rozsądkowe prawidła ekonomiczne.

    NB, ty chcesz wynaradawiać po brukselsku, administracyjnie czyli odgórnie, ale ja nie chcę wynaradawiać pro-rynkowo. Przecież duńskie czy szwedzkie korporacje międzynarodowe konkurują w globalnym świecie, dają dobry i relatywnie tani produkt, specjalizują się w grupie produktów dających dobry margines zysku i korzystając z ekonomii skali, bo mają dostęp do globalnego rynku. Gdzie tu wynaradawianie? Jedynie dobre zarządzanie widzę.

    Rzecz jasna nie uniosę tego ciężaru goryczy, która wyzwala takie słowa: „jeremiada”, „czołobitność”, czy frazę: „mantra rodem z pisowskiego podręcznika ekonomii”. Ale co mi tam.

  214. Krotko bo miejsca juz chyba brakuje.
    Mam dwa pytania -moze ktos zna odpowiedz.
    1-kiedy p. Kluzik podzieli los p. Dorna
    2-czy p. Kluzik i p. Bielan wyjasnili kto oprocz kota z rodziny p, Jaroslawa popiera go w wyscigu do Palacu.Moze rodzina kota sie powiekszyla a my o tym nie wiemy.

  215. Murator, less patoss:

    Nie, nie będę kontestowal tj. nawolywal do “wyrżniecia watah” i do nie placenia podatków.”

    wyrznecie watah oznaczylo ni mniej ni wiecej jak zwrocenie uwagi p.Tuskowi ze trzymanie na podleglych premierowi posadach ludzi poprzedniej koalicji dla panstwa Polskiego skonczyc sie musi jak najgorzej: patrz pp.Waszczykowski czy szef CBA.
    czy juz pan wie co znaczy wyzynanie watah?

    ” Już nie raz przeszly NIE MOJE wymarzone kandydatury a ja zachowalem contenance – no może z wyjątkiem rządu “Kaza” który pózniej z Izabellll itp.itd. (przynajmniej bylo wesolo…) !”

    O tak, a jeszcze weselej bylo za jego nastepcy: nie pamietam w historii Polski by premier organizowal prowokacje przeciw swemu koalicyjnemu wicepremierowi. By sciskajac mu reke w tym samym czasie noz mu w plecy wbijal. Tak , to byly cudowne czasy…

    „Jednak uważam że nie wolno milczeć kiedy strzępy trupów walają się w blocie”

    Sugeruje pan by przeprowadzic sekcje ofiar katastrofy tak by ustalic jakich kawalkow brakuje? A kiedy juz taka lista to nie ustac nim sie wszystkiego nie odnajdzie?
    Less patoss,please…

    „a bezkarna holota poucza czy wywieszać plakaty wyborcze”

    Kto poucza? PO prosi raczej. Prosi boo w swej naiwnosci nie zwrocilo uwagi kiedy jej konkurencja (PiS) przeszla od zaloby do kampanii wyborczej wykupujac przed wszystkimi wiekszosc wolnych billboardow.
    Nie zwrocilo uwagi kiedy konkurencja przeszla od zaloby do kampanii.
    Pokazuje to czystosc intencji PO, ale tez pewna dupowatosc.
    Lepszym jest bycie prostolinijnym/dupowatym czy nalezec do Grupy Trzymajacej Billboardy? Jak pan sadzi?

    „czy też nie i jak czarna ma być żaloba – ta ferajna nie ma honoru za grosz (Bogu dzięki nie jesteśmy jeszcze w strefie Euro !)”

    To na co wskazuja politycy PO czy komentatorzy to nie kwestia zawartosci czerni w zalobie, ale ile fuzla agresji, pomowien wyplywa wraz z zaloba.
    To i tak male miki- problem jest gdzie indziej- on w tym ze polityczni idole tych ktorzy fuzel produkuja, nawet sie nie zajakna by poprosic fuzlotworcow by dzioby, chocby z racji zaloby, pozamykali.

    m@B

  216. Anna pisze:

    2010-05-11 o godz. 21:38
    „Moją opinię o Panu Generale Jaruzelskim podzielają wszyscy inteligentni i rozsądni ludzie.”

    Czy inteligentna i rozsadna osoba doprowadzi kraj do krach gospodarczego?

    Slawomirski

  217. kadett pisze:

    2010-05-11 o godz. 20:23

    „Niebo wie”

    Twierdzenie kadetta jest jego prywatnym twierdzeniem.

    Slawomirski

  218. Znam francuski i umiem grać na pianinie. A wystąpienie Kaczyńskiego skomentuję cytując Zagłobę :”Diabeł w ornat się ubrał i ogonem na mszę dzwoni”. I spytam na koniec : Jużeście zapomnieli co Kaczyński wyprawiał przez 2 lata swoich rządów ? Mało wam było ?

  219. Dlaczego ulizane, wymyślone przez sztab wyborczy, pytania i odpowiedzi, firmowane przez pseudodziennikarza pana Janke, nazywacie wywiadem? Dajcie w ten sposób alibi akolitom pana prezesa krzyczącym: no jak to, jaki Marcel Marcau. Przeciez wystepuje.

  220. Anna,

    Rozumiem sympatie do SLD czy Napieralskiego, sam go lubię – ,ale z tym że wszyscy inteligentni ludzi uwielbiają sowieckiego aparatczyka, wzywającego Rosję od inwazji na Polskę i dzięki któremu Polska stanęła w rozwoju gospodarczym na 10 lat to bym szalał.Nie pomożesz w ten sposób swej ukochanej lewicy, która m.in. wplątała nas w w wojny w Afganistanie i Iraku. Czcijcie dalej ślepowrona , wychowanka Wojskowych Służb Informacyjnych, troszkę mocniej angażujcie się w prawa gejów a niedługo w ogóle, dzięki Bogu , w parlamencie was nie będzie.

  221. A tak na marginesie.. czy Jarosław Kaczyński w ogóle nalezy do jakiejs partii?? Bo wegług Państwowej Komisji Wyborczej, nie należy do żadnej. Patrz => http://prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/KOMITETY/k320.html#KAN

css.php