Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.05.2010
wtorek

Strefa jadu

11 maja 2010, wtorek,

„Teraz kolej na nasz jad, musimy walczyć tą samą bronią” – czytamy w „Gazecie Warszawskiej”, pisemku chyba marginalnym, ale i typowym dla nastrojów pewnej części społeczeństwa.

Tej, którą reprezentuje Jarosław Marek Rymkiewicz, Marcin Wolski, Jan Pospieszalski, niektórzy publicyści, liczni bojownicy z Internetu, a także ci żałobnicy z Krakowskiego Przedmieścia, którzy mimo głębokiego żalu, wyzywali dziennikarzy „innej opcji”, lżyli ekipy prywatnej telewizji.

„Gazeta Warszawska” to niewielkie pisemko, które świadczy o tym, że kampania uprawiana jest na kilku poziomach: Na samym szczycie Francja – elegancja, poważny mąż stanu, który nieoczekiwanie znajduje ciepłe słowa dla Rosjan, sympatyczna pani Kluzik-Rostkowska, układny Paweł Poncyljusz, czy – z drugiej strony – oszczędny w słowach Bronisław Komorowski. Nawet poseł PiS Jarosław Girzyński – choć z Torunia – w programie Tomasza Lisa był do rany przyłóż.

Piętro niżej są media PiS, gdzie cały czas trwa kanonada: odebrać śledztwo, dlaczego rząd nie wystąpił o śledztwo, od katastrofy minął miesiąc, a nic nie wiadomo, panuje chaos informacyjny, skrzynki, odebrać skrzynki, ujawnić skrzynki, wyrzucić ministra Klicha itd., itd. – sieczka opozycyjna, która wykorzystuje katastrofę.

Poniżej tego poziomu rozciąga się strefa jadu – w Internecie, w kazaniach niektórych hierarchów, również w prasie. Oto cytaty z jednej tylko „Gazety Warszawskiej” (7-13 maja), które każdy może sprawdzić i poczytać, jak wygląda żałoba, jak wygląda zjednoczenie, patriotyzm w praktyce (dalsze podkreślenia moje – Pass):

„Jakie są przyczyny, dla których rząd Donalda Tuska i PODLEGŁE MU MEDIA insynuują Polakom, jakoby nie istniało ze strony Rosji żadne zagrożenie, a sprzeciw wobec rosyjskiego śledztwa każą postrzegać jako sprzeczny z polskim interesem? Z czego wynika BEZGRANICZNE ZAUFANIE jakim politycy tego rządu zaczęli obdarzać Władimira Putina? (…) Polskie służby ochrony państwa, od kilku lat (czytaj: od kiedy rządzi Tusk – Pass) ani razu nie wskazały na zagrożenia płynące ze strony służb i agentury rosyjskiej.

…Na mocy porozumienia funkcjonariuszy megasłużb sowieckich z prowadzoną przez nich agenturą (w Polsce – Pass.), doprowadzono do obrad ‘okrągłego stołu’ i dokonano tzw. transformacji ustrojowej”.

„Głosować, jak chcą Rosjanie! Rosjanie prowadzą w Polsce własną, niezwykle skuteczną politykę i wspierają jeden z obozów politycznych i jednego z kandydatów. (…). Głosować na Komorowskiego, czyli tak by było na rękę Rosji…”

Lud wyszedł na ulice. „Zamiast kompletować sobie dzieła zebrane Michnika, Konwickiego, Wajdy, Friszkego, Środy itp., sam zaczął przemawiać (…) zaczął głowy podnosić, kłamców nazywać po imieniu i nazwisku, a oszczercom zalecać wycofanie się z życia politycznego”.

„Teraz kolej na nasz jad, musimy walczyć tą samą bronią.”. Polacy nie mogą czuć się bezpiecznie. Nasze państwo nie działa. Finanse – na czele których stoi księgowy rodem z GS-u. „Przez 3 lata rządzenia PO wraz z PSL-em doprowadziła do ruiny państwo polskie. (…) NIE dla rządu, któremu nie ufamy, i dla medialnych błaznów, którymi gardzimy. Do tej pory siedzieliśmy cicho i pokornie, choć byliśmy opluwani jako naród; szydzono z naszego patriotyzmu, religii, narodowych symboli (…). Teraz to my stawiamy warunki i mówimy NIE okrągłostołowym popłuczynom, grubej kresce, aferom…

Jedyną nadzieją Internet i strony szkalujące i oskarżające PiS o lanie jadu i żółci. Teraz kolej na nasz jad.” (Fragmenty tekstu z Salonu 24).

„Polityczno-medialne karły znów nadają”, „funkcjonariusze z Czerskiej” – oto język ludzi pogrążonych w żałobie i w bólu, zmienionych przez tragedię. Jeden z nich, także z Salonu 24, pisze: „O wyciszeniu sporów politycznych, innym języku debaty, przywróceniu standardów już możemy zapomnieć”. To jedno z nielicznych prawdziwych zdań w całym tym potoku jadu. Ten jad płynie, począwszy od renomowanych publicystów, a na internetowej i gazetkowej twórczości skończywszy. To już nie są harce Palikota czy Niesiołowskiego, Brudzińskiego czy Jacka Kurskiego – to szumowina, która się rozlała po kraju, to strefa jadu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 206

Dodaj komentarz »
  1. Autorze, to nieporozumienie: wraz z era internetu czy szerzej -era wolnoscia mediow nalezy zmienic punkt widzenia na przekaz. Obecnie w sporadycznej tylko czesci (tak jak to bylo dawnej) przedstawia on wole/opinie jakiejs zbiorowosc. Dzis w przewazajacej czesci sa to wypowiedzi indywidualne.

    Prosze chocby rzucic okiem ile osob czytuje panski blog vs czytuje pana w Polityce, ilu komentuje na panskim blogu, a ile w erze przedinternetowej pisalo papierowe listy do pana jako autora Polityki.

    Pan z wypowiedzi kilkudziesieciu oszolomow wyprowadza teze ze taki sposob myslenia powszechny.

    Sam, chyba troche w prasie oblatany, nawet nie wiem co to Gazeta Warszawska…

    Dzis kazda racja ma prawo medialnego bytu. A skoro tak to przekaz robi sie dramatycznie kameralny: wsiech nie priejebjosz, nawet tych piekniejszych: wybiera sie to czego sie szuka. Ile osob szuka tresci jakie pan zacytowal? jaka „klikalnosc” tych wypowiedzi?

    A jesli tak to fenomenem sa nie cytaty jakie pan podal ale ruch 1 czy 10 kwietnia. To tam jest glos ponadjednostkowy. pewnie znacznie bardziej stonowany nizli to co pan zacytowal.

    Stonowany jesli za takie mozna uznac wypowiedzi w ktorych kwestionuje sie prawo/zdolnosc Panstwa Polskiego do dochodzenia przyczyn katastrofy.
    Kwestionuje sie by szukac wsparcia w miedzynarodowych komisjach.

    m@B

    http://neospasmin.blox.pl/2010/05/PROBA-CZASU.html

  2. „to szumowina, która się rozlała po kraju, to strefa jadu”

    A jak pan panie redaktorze zareagowal na slowa Kaczynskiego skierowane do Rosjan?
    Co sprawia ze pan jest negatywny?
    Czy chce pan monopolu na przyjazn polsko-rosyjska?

    Nie te czasy.

    Slawomirski

  3. Sytuacja jaką mamy obecnie, utwierdza mnie w przekonaniu, że w tym kraju nic nie może się udać. Jaki naród taka władza, smutne, ale prawdziwe. Nie mam pojęcia gdzie znajdziemy takich społeczników, którzy by w końcu razem pracowali dla dobra tego kraju, a nie tylko walczyli po między sobą o władzę. Polityka tego kraju nie prowadzi do niczego poza niszczeniem tego co jest, więc może kolejne rządy niech niczego nie zmieniają, pozostańmy już przy tym co mamy, bo jak widać lepiej nie będzie. Stan taki utrzymywać się będzie do czasu, kiedy ludzie znający się na czymś i porządni będą się bać wejść w tą destrukcyjną politykę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Do „strefy jadu „śmiało można też zaliczyć Radio M. ks. dra R. Można tam usłyszeć wszystko o przyczynach i niewyobrażalnych skutkach smoleńskiej katastrofy teraz i w przyszłości – w duchu obiektywizmu, zrozumienia i miłości bliźniego.

  6. a kto jest wspoltworca tej sfery jadu?
    jerzy urban – polski aretino.

  7. Panie Danielu
    Ja się z Panem zgadzam, mam podobne obserwacje i spostrzeżenia – tylko co z tego wynika? Pisałem na tym blogu po pogrzebie, że jad pisu bedzie się rozlewał coraz szerzej, fala będzie wzbierać. Tylko jaki wniosek wynika z tego opisu? Moim zdaniem żaden.
    Powtarzam co to co napisałem wcześniej – jesli Premier Tusk nie ma w zanadrzu czegoś ewidentnie zmieniającego powszechne już interpretacje przyczyn katastrofy to te wybory są przegrane. Choć już moim zdaniem jest za późno by cokolwiek zmienić. Polska jest w amoku i naprawdę ulicy nie interesuje dynamika PKB, kurs waluty czy wydatkowanie unijnych środków.
    Sądzę, że szkoda już czasu i energi na walkę o prezydenturę. Zresztą PO oklapło i nic się z nich nie wykrzesa. Raczej warto myśleć jak nie oddać pis-owi wygranej w wyborach parlamentarnych. Prezydentura Kaczyńskiego to kolejne 5 lat zastoju. Ale prezydentura i rząd pis-u to już niewyobrazalne dla Polski problemy. Przyznam, że nie chciałbym się nad nimi na blogu zastanawiać
    Pozdrawiam

  8. Wyznawca „polityki historycznej”, wieloletni rusofob o znanych osiągnięciach w zakresie szukania wroga i psucia stosunków z Rosją nagle odmienionym rusofilem? Koń by się uśmiał!

  9. Z jednej strony szczerze przeraża mnie, jak bardzo nienawistni są ci ludzie (ludzie „strefy jadu” jak Pan to określił). Naprawdę, rzeczy, które oni wygadują… Jakby naprawdę chcieli śmierci tych, którzy się z nimi nie zgadzają. Z drugiej strony współczuję im, bo ich agresja wygląda na reakcję obronną, muszą czuć się zagrożeni. Przemawia przez nich wielki lęk, nie potrafią odnaleźć się w tej rzeczywistości. A gazety w stylu cytowanego przez Pana piśmidła jedynie podsycają ich strach i odbierają im poczucie bezpieczeństwa, bez przerwy nabijając im głowy teoriami spiskowymi. Nie chcę, żeby J. Kaczyński został prezydentem, ale może lepiej by było, gdyby został. Kto wie, do czego doprowadzi ta złość wrąca pod powierzchnią, kiedy oni nie będą już mieli nikogo „swojego” u władzy, a skrajnie prawicowa prasa wmówi im, że Polska została sprzedana/zdradzona/stracona/opanowana przez Rosjan/opluta/niepotrzebne skreślić.

  10. Strefa jadu nas otacza,oblepia,panoszy sie na prowincji.Jak ja nienawidze tego skretynialego spoleczenstwa!Tez jestem tzw”prosy czlowiek” ale napewno nie prostacki!Skad tylu idiotow wsrod nas?Nie pojmuje!Panie assent,jest pan moim idolem od lat,od zawsze.Pozdrawiam!

  11. p.Slawomirski:

    jesli o mnie chodzi to zareagowalem ze zdziwieniem: dotychczasowa retoryka i dzialania panskiego bohatera szly w przeciwnym kierunku.

    Dzis by „kupic” prorosyjska twarz p.Kaczynskigo chcialbym czegos wiecej- chocby zwrocenia sie przez niego do swoich wlasnych poplecznikow by przestali opowiadac jak to nie wolno ufac Ruskim i Polakom w kwestii badania katastrofy. jak to nie wolno opowiadac ze katastrofa nastapila na skutek ruskiego spisku.

    Jesli nie ma tego drugiego kroku i jesli adres p.Kaczynskiego zwrocony „do przyjaciol Moskali” a nie do panstwa Rosyjskiego, to czym w swej istocie sie wzruszac? czego spodziewac- nowej, pisowskiej wizji realcji Polska-Rosja? Chyba nie…

    Ktora wiec z obroconych na wschod twarzy p.Kaczynskiego powinienem uznac za ta autentyczna? A pan?

    m@B

    Autorze, to nieporozumienie: wraz z era internetu czy szerzej -era wolnoscia mediow nalezy zmienic punkt widzenia na przekaz. Obecnie w sporadycznej tylko czesci (tak jak to bylo dawnej) przedstawia on wole/opinie jakiejs zbiorowosc. Dzis w przewazajacej czesci sa to wypowiedzi indywidualne.

    Prosze chocby rzucic okiem ile osob czytuje panski blog vs czytuje pana w Polityce, ilu komentuje na panskim blogu, a ile w erze przedinternetowej pisalo papierowe listy do pana jako autora Polityki.

    Pan z wypowiedzi kilkudziesieciu oszolomow wyprowadza teze ze taki sposob myslenia powszechny.

    Sam, chyba troche w prasie oblatany, nawet nie wiem co to Gazeta Warszawska…

    Dzis kazda racja ma prawo medialnego bytu. A skoro tak to przekaz robi sie dramatycznie kameralny: wsiech nie priejebjosz, nawet tych piekniejszych: wybiera sie to czego sie szuka. Ile osob szuka tresci jakie pan zacytowal? jaka „klikalnosc” tych wypowiedzi?

    A jesli tak to fenomenem sa nie cytaty jakie pan podal ale ruch 1 czy 10 kwietnia. To tam jest glos ponadjednostkowy. pewnie znacznie bardziej stonowany nizli to co pan zacytowal.

    Stonowany jesli za takie mozna uznac wypowiedzi w ktorych kwestionuje sie prawo/zdolnosc Panstwa Polskiego do dochodzenia przyczyn katastrofy.
    Kwestionuje sie by szukac wsparcia w miedzynarodowych komisjach.

    m@B

    http://neospasmin.blox.pl/2010/05/PROBA-CZASU.html

  12. „Nawet poseł PiS Jarosław Girzyński – choć z Torunia – w programie Tomasza Lisa był do rany przyłóż.”

    No cóz w „Salonie” na pewno sie mówi – nawet mily czlowiek z tego Xinskiego aaale On jest z Torunia. Rozumiecie !?

    Ale cóz – mohery i widać maja to „coś” czegu Salon nie posiada i nie szpanują przerżnietymi kampaniami jak hrabia Komorowski a i w „strefie jadu” przez gadulstwo Moniki Olejnik uodpornieni ruszają się żwawo. Na pohybel nieruchawym tandeciarzom już pewnie kreacje na występ przed urnami szykują…..

  13. @ Sławomirskiego: Kiedy usłyszałam, spicz Kaczyńskiego do przyjaciół Moskali, ogarnął mnie pusty śmiech. Obłuda i hipokryzja, hipokryzja i obłuda. Któż bierze to za dobrą monetę?

    Strafa jadu. Niestety tak to się w Polsce dzieje, że ta strefa jest niezwykle szeroka i obejmuje oprócz ludu także pewne kręgi inteligenckie, bo do takich niestety trzeba zaliczyć Krasnodębskiego czy dziennikarzy z Rzeczpospolitej i polityków prawicowych, a także sporą część kleru.

    Mnie denerwuje fakt, że ci właśnie ludzie przez opluwanie wszystkiego, co w związane z III. RP marginalizują rolę Polski i polskie dokonania w transformacji od komunizmu. Więc jak na razie historycy europejscy nie interesują się dokonaniami i zasługami Polski, unikają tych tematów po prostu. Liczą się więc tylko upadek muru berlińskiego i Wacław Havel.

  14. Jak dla mnie, to co się obecnie dzieje wygląda na stary patent, wykorzystywany w przeszłości wielokrotnie w wielu krajach na świecie, za którym nie stoi żadna Rosja, a wręcz przeciwnie ( w końcu nie bez kozery jesteśmy dla niektórych 51 stanem, a dla innych majątkiem do przejęcia i administrowania). Mechanizm jest standardowy – podburzyć ciemny lud wciskając mu systematycznie kit za pomocą właściwie ukierunkowanych oraz zmotywowanych „autorytetów” oraz „miarodajnych” sondaży, rządzących dezawuować przy każdej najmniejszej okazji, także i bez niej, wmawiać im publicznie dziecko w brzuch, wykreować bohatera dla gawiedzi wyposażonego w odpowiednio dobraną legendę, utożsamiającego antyrządowość, stworzyć wrażenie totalnego niezadowolenia społecznego, wzmocnić je stokrotnie pozostającymi do własnej dyspozycji mediami i dążyć do przejęcia władzy, albo fałszując wybory, jeśli się da, albo próbując doprowadzić do przewrotu, jeśli ciemny lud okaże się dostatecznie ciemny, aby dać się wmanipulować w kolejną, spontaniczną, kolorową rewolucję, tym razem żałobno czarną. A mąż opatrznościowy nadający póki co jedynie z playbacku, jest tu jedynie wehikułem, służącym do realizacji własnych celów i ma tyle autonomii, co pies na smyczy. Tak to widzę, ale może się mylę.

  15. Pan Daniel Passent
    Chyba mnie Pan nadał temat wpisu, bo dopiero dzisiaj przejrzałem PISowski blogi, PISowskie gazety, PISowską telewizję.
    Actually PO ma poparcie tylko w Polityce i Gazecie Wyborczej! Myślę o tych wpływowych mediach. Warto zauważyć, że na blogach Polityki czytelnik znajdzie wszystko a moderatorzy Salonu 24 są bardzo uwrażliwieni na niepoprawność.

    W przeciwieństwie do licznych głosów niepokoju o wyniki wyborów, jestem zdania, że jedynym niebezpieczeństwem będzie II tura. Nie dla tego, że będą wakacje i wygra JK, a dlatego, że PIS się nieco umocni, bo dostanie 35-40%.

    Panie NAPIERALSKI, kup Pan dobrą Rioję i z flaszką do Tuska. Usiądźcie w majowej zieleni, umówcie się na próbną koalicję w wyborach samorządowych i wycofaj się Pan z kampanii prezydenckiej. Uratuje Pan własną d… i stworzy lewicy szansę udziału we władzy już w 2011 roku. Jeśli PO, jak Felipe G. w Hiszpanii, skręci po wyborach na lewo (a będzie musiała) to będzie za późno. Najambitniejsi młodzi pójdą do Platformy. Nawet Miller i Oleksy Pana porzucą.

    do telegraphic observer 2010-05-11 o godz. 21:39
    Kartka z podróży 2010-05-11 o godz. 21:39

    Wasze ciekawe komentarze, do tego starannie napisane, są zawsze wspaniałą inspiracją dla polemiki, a częściej, wyrażenia poparcia. Mam kłębowisko myśli w związku z oboma komentarzami jw. Jednak godzina zacna, więc przenoszę się do nowego wpisu, bo dręczy mnie brak odzewu na mój projekt pt „Lewica wchodzi w koalicję z PO i buduje tam silną frakcję centrolewicową”. Wczoraj i dziś wypowiedzieli się znamiennie trzej starzy liderzy lewicy, Jaruzelski, Kwaśniewski, Cimoszewicz i nawet Kalisz.
    Serdecznie pozdrawiam

  16. Jadowi kiełbasianemu podawanemu w jadłodajniach Gazet Warszawskich i rozjuszonym fałszywym żałobnikom mówimy nasze zdecydowane NIE! Znajdziemy w sobie na tyle siły, by postawić tamę dla trującego jadu pewnej (siebie) części społeczeństwa. My, nie mniej pewna (siebie) część społeczeństwa, damy odpór naszym dostatkiem jadu. Nasz jad działa jak jod po Czarnobylu, ich jad to trucizna!

    Niech nas nie zniechęca to, że wódz naszego wroga jest poza naszym zasięgiem i sączy miód, który jadem jest z twierdzy muzealnej Powstania Warszawskiego zasłaniając się fortepianem Chopina! Nie zrażajmy się, że jego rycerze ukryli swe nienawistne oblicze za lśniącymi przyłbicami! Pokażmy palcem jego wierny lud jadem zatruty, który daje wrogowi siłę. Atakując lud – niszczymy wroga!

  17. Redaktor Passent chyba nie czytywał za często komentarzy na forach internetowych gazet – ta strefa jadu istnieje od lat, nie jest niczym nowym. Dużo większy niż dziś wylew szamba był chociażby podczas wyborów w 2007 roku. Choć nie wątpię, że w aktualnej kampanii jeszcze nie osiągnięto pełni ‚mocy produkcyjnych’, niestety wszystko to przed nami.

  18. Najgorsze nie są wybryki szumowin ale to że nikt się im nie sprzeciwia, nawet gdy może. Podam drobny przykład:
    Na stronie Wirtualnej Polski znalazłem dowcipny wywiad z młodą kobietą, którą zaczepił na ulicy dziennikarz i zapytał na kogo będzie głosowała. Zdaje się że miała zamiar głosować na Komorowskiego. No to dziennikarz pyta, co by się musiało stać żeby ją zachęciło do głosowania na Kaczyńskiego. Dziewczyna odpowiada, że skłoniła by ją do tego chyba jakaś bajkowa sytuacja, np. gdyby namawiał ją jej ulubiony Shrek albo jego żona.
    Wśród komentarzy czytam: Ty Żydówo, jedź sobie do Izraela i tam głosuj na swojego Shreka!
    No cóż, różni ludzie pisują, ale dlaczego nikt nie usuwa takich wypowiedzi? Wirtualna Polska gdzieś tam informuje że trzeba przestrzegać zasad, nie obrażać z powodu religii, pochodzenia, poglądów itp. Ale czy ktoś tego pilnuje?

  19. Nie ma co ukrywac ci t.zw. „patrioci” czyli wg. PiSu prawi polacy pod plaszczykiem hasel o patriotyzmie prowadza tak jak Pan pisze brudne szerzenie jadu nienawisci do wszystkiego co tylko nie podpada pod pojecie prawy polak wg. PiSu , nie mowie o wysoko postawionych dzialaczach tej partii bo oni pokazuja sie jako takie cwane liski lagodne to i delikatne, o zalobie to tylko smutek i nic po za tym ale zaloze sie ze stoja za plecami tychze plujacych falszywym jadem i bzdurnymi sloganami vide p.Krasnodebski lub p.Pospieszalski czy p.Stankiewicz to sa tylko te grubsze t.zw. ryby w tej akcji nie mowiac juz o prostackiej wrecz p.Jakubiak lub ta cala grupa zaslepiencow na blogach Rzeczypospolitej i jej redaktorow, ktorzy w zadziwiajacy sposob potrafia tylko obludnie krytykowac PO i rzad nie podajac w zamian zadnych recept na uzdrowienie tej rzekomo fatalnej sytuacji panstwa no chyba ze PiS jest tym zbawieniem lecz maja bardzo krotka pamiec nie pamietaja juz tych dwoch lat rzadow PiSu i Premier i Prezydent i gwalcenia podstawowych praw czlowieka jak owe pokazowe aresztowania niewinnych ludzi o 6 rano , prowokowane afery korupcyjne obrazane dobr osobistych jak w wypadku dr G. i td i tp i wogole dazenia do rzadow totalitarnych w Polsce i to ma byc ta zbawienna partia, dziekuje i mysle ze pomimo tej zaloby i jakiejs formy litosci dla p.J.Kaczynskiego polscy wyborcy wyjda obronna reka z tych zagrozen spokoju i rozwoju panstwa no by chyba sam p.J.Kaczynski nie chcialby byc wybrany z powodu litosci po stracie brata to byloby w jakis sposob napewno uwlaczajace Jego godnosci i tyle
    Z powazaniem

  20. @Slawomirski

    Naprawdę uwierzyłeś „prezesowi”, uwierzyłeś że to co on tam „wygłosił” na tle nie swojego pianina to była szczera prawda ? Taką krótką masz pamięć ? No nie wierzę …

  21. Nie sadze, zeby Autor chcial monopolu na przyjazn polsko-rosyjska.
    Autor po prostu nie wierzy w szczerosc slow J.K. Jak wielu ludzi, ktorzy maja minimalny chocby zmysl obserwacji. Koniunkturalne, teatralne mowy to ma byc reka wyciagnieta do przyjazni? To tania zagrywka, jedna z wielu autorstwa pisowskich spin doctorow. Kluzik-Rostkowska po nominacji na szefa sztabu wciaz mowila o plastikowym wizerunku politykow platformy, po czym PiS sam wyrychtowal Kaczysnkiemu taki wizerunek, ze nic tylko wstawic go do gabinetu figur woskowych.
    Wierze, ze wiekszosc Polakow nie da sie nabrac na te kuglarskie sztuczki

  22. Panie Danielu, a co mnie ta Polska obchodzi, skoro wszyscy ja maja w du….?????????? Walczyłam, ale w rozgrywkach PO widzę jakieś perspektywiczne działanie, nie chęć wygrania! Chyba, naprawdę wyjadę do Egiptu, czy Tunezji!Bo dlaczego mi ma zależeć, skoro innym nie?????????? Marzyłam o Polsce, o tej nowoczesnej, z duchem czasu i epoki, ale juz mam tego dość! Ja, zwykły szarak, nic nie zwojuję! A ci na górze, zostaną kiedyś rozliczeni! a na marginesie_ w naszych podręcznikach, bo w tych, co piszą o świecie, to mamy o polskości niewiele wzmianek!!!!

  23. Gazeta Warszawska ?! W internecie nie ma, w kiosku nie ma, to gdzie jest ? Czy bylby to zbytek laski, czy litosci gdyby red.Passent dal link ? A moze ktos inny sie zlituje….internet prosze !

  24. Redaktor Passent, jak i wielu innych po prostu nie wierzy w przemiane JK z zapieklego rusofoba w naglego milosnika Rosji. Taki naiwny to on nie jest. JK wie, ze ,,ciemny lud to kupi” i nie myli sie, bo ,,ciemny lud” kupuje jak cieple bulki kazde slowo prezesa. A gdyby prezes zostal prezydentem, wnet wyjdzie z owczej skoryi krzyknie: Na Moskwe! W odwet za Smolensk! I niech wtedy ci wszyscy, ktorzy tak chetnie gardluja przeciw Rosjanom rusza na wojne. Skoro tacy sa bohaterscy w pismie, to niech ruszaja sami lub wysylaja swe dzieci lub wnuki na smierc. Stosunki z Rosja i Putinem zaczal zmieniac Tusk od czasu uroczystosci na Westerplatte, podczas ktorych LK atakowal w przemowieniu Putina, a JK dodawal potem : po co Putin na Westerplatte? A teraz nagle zaczeli sie podczepiac pod to, co rozpoczal ten od ,,dziadka z Wehrmachtu”, zas prezes wyglosil oredzie do ,,przyjaciol Moskali”. Jest takie przyslowie, ze przyczepilo sie gowno do okretu i mowi:plyniemy. Tak samo tutaj to wyglada. Coz, ,,ciemny lud i tak to kupi”.

  25. Dlaczego pan nie da za przyklad KUTZA,WAJDY czy KUBY WOJEWODZKIGO sympatycy J.Kaczynskiego milcza do 20 czerwca a PO przebiera ze wscieklosci nogami i prowokuje ,moga sobie popluc ,poszczekac karawana jedzie dalej drogi panie.

  26. Panie Danielu,
    bardzo dziękuję za trafną diagnozę…
    Tylko jak tę szumowinę zatrzymać ???
    pozdrawiam

  27. Do tych co mowia ze dochodzenie moze trwac miesiacami….zgadzam sie ale so pewne fakty ktore ukrywa Tusk i jego rzad!…Ja chcialbym zobaczyc wywiad z dwoma panami z BORu ktorzy podobno czekali w Smolensku na prezydenta…przeciez sa oni Polakami i media powinni przeprowadzic wywiad z nimi….a moze maja milczec i zapasc sie pod ziemie…dziwne… a tym samym Tusk powinien wspomniec w swoim wystapieniu o nich i o ich spostrzezeniach odnosnie ladowania TU154, calej katastrofy i zachowania sie obslugi rosyjskiej na lotnisku…pominiecie tego powoduje ze Tusk wszedl na droge omijania faktow!!! i tego kazdy moze miec pewnosc!…bo to oni powinni byc pierszymi swiadkami i to oni powinni znac godzine rozbicia samolotu!!!

  28. takie małe przyczyną, że wielkie upada.

    boję się czarnej kłótni, boję się myśli bezkształtnej, boję się cienia i chwili upadłej i mowy bez znaczenia. Boję się szarości w myśli i kształtu wzniosłego.
    boję się siebie, bo nie wiem.

  29. Gdyby nie polityka zagraniczna Tuska ( nie oceniam czy zla czy dobra) to
    Jaroslaw Kaczynski nigdy by nie nadal przekazu internetowego ” do przyjaciol Rosjan” !!! Smutny , biedny i poszkodowany Prezes podlaczyl sie do fali lepszych stosunkow z Rosja zapoczatkowanych przez PO. Wlasciwie to jaki byl cel tego apelu i podziekowanie Rosjanom a Polakom
    to juz nie ????

  30. Marcin Lazarowicz pisze:

    2010-05-11 o godz. 22:25

    ” wsiech nie priejebjosz, nawet tych piekniejszych”

    no comments

    Slawomirski

  31. Prezydentura Kaczyńskiego to była katastrofa. Zresztą skończyła się katastrofą sprokurowaną przez prezydenta. Wiedzą o tym wszyscy, zwolennicy PiS-u też. Dlatego jazgoczą, żeby odwrócić uwagę od żałosnej prezydentury i żałosnego „kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych?”.

  32. Panie Sławomirski
    Proszę zacytować teksty redaktora i skomentować je a nie zadawać pytania – insynuacyjki typu „Czy jest Pan złodziejem?”.
    Na ogół treść orędzia J.K. ocenia się pozytywnie a jedynie powątpiewa się w jego szczerość. Zaskoczeniem jest nowa twarz w zerowych okularach.
    Pozdrawiam

  33. Słowa Kaczyńskiego, nie były skierowane do Rosjan. Kaczyński mówił je po publiczkę, publiczkę polską a nie rosyjską. Miały na celu przekonanie osób o tzw. umiarkowanych poglądach, że p. Prezes nie jest ksenofobem. Jak to bowiem możliwe, że Prezes nagle się w Rosjanach rozkochał a jego i jego partii sympatycy nadal rozpowszechniają teorie, jakoby za katastrofą stali Rosjanie a rząd miał coś do ukrycia ? Gdyby rzeczywiście powiedział to, co myśli to w takim wypadku powinien powściągnąć swoich pretorian przed podgrzewaniem nastrojów i wypowiedzieć się publicznie, prosząc o wyciszenie takich gestów, jak ostatnia manifestacja przed Pałacem, zorganizowana przez tzw. Ruch 10 kwietnia na której widziano redaktora Sakowicz wiszącego na latarni. Niestety, tylko przemawiał wykorzystując ten rekwizyt. Prezes tego nie zrobił i nie zrobi, gdyż zależy mu, żeby stan euforii i podejrzliwości trwał wśród ciemnego ludu. To co dzieje się w Polsce obecnie, łatwość z jaką udaje się politykom manipulować ludźmi, świadczy niewątpliwie o jednej rzeczy. W Polsce jest wiele osób, które nie potrafią we własnym zakresie analizować faktów. W związku z tym przyjmują do wiadomości podane im prawdy objawione bez krzty krytycyzmu. Widać także jak bardzo IV RP udało się zniszczyć dotychczasowe autorytety. Zgadzam się z Panem Redaktorem. Może szumowina to za ostre słowo, ale oddaje istotę rzeczy. Polską zawładnął plebs, co jest typowe w każdej rewolucji. Przecież budowa IV RP to była rewolucja. Na szczęście nie udała się. Co będzie teraz, czy czeka nas jej kontynuacja związana z budową V-tej RP ?

  34. Minal miesiac od katastrofy Smolenskiej czas najwyzszy by PO przypomniala jaka byla prezydentura L.Kaczynskiego , czym byly rzady PIS w latach 2005 2007 ..
    Jak na razie mierny prezydent jakim byl L.Kaczynski jest prawie najlepszym prezydentem w historii Polski … Dlaczego nie wykorzystuje sie wizerunku B.Komoromskiego majacego zone dzieci w przeciwienstwie do starego kawlera J.Kaczynskiego !!!!
    Platformo OBUDZ sie larum graja !!!!!!!!!

  35. Calkowicie sie z Panem zgadzam.
    To jest ta sama strefa jadu, ktora doprowadzila kiedys w swoich konsekwencjach do mordu dokonanego na Prezydencie Narutowiczu. To sa te same kanalie, przesiakniete nienawiscia i destrukcja w imie ich „jedynie slusznych” idei za wszelka cene

  36. „… kandydat musi być świetny z matematyki. Wszystko trzeba wyliczyć w arach, a potem pomnożyć przez pi. I dopiero z tych piarów wychodzi, ile godzin trzeba spędzić w solarium, ile u fryzjera, a ile u fotografa. Potem trzeba te godziny faktycznie spędzić, i – jakby to nie było dostateczną harówką – na końcu dochodzi jeszcze ciężka praca, żeby po tym wszystkim poznać samego siebie. Rozumiesz?…” – http://www.blog-bobika.eu/?p=310

  37. Pani prof. Staniszkis uznała za poważne osiągnięcie rządu J.K. obniżkę podatków. Wg Wikipedii obniżka ta wyglądała następująco /w PLN/:
    Płaca Zysk w PIT za 2009
    -minimalna 1126 72
    -średnia 3165 276
    -górnik KGHM 7800 4.617
    -prezydent 19684 18.188
    Wypełniając PIT odczułem to bardzo przyjemnie. Giełda też pozytywnie zareagowała.
    Prezes obecnej Solidarności pięknie chwaląc Prezydenta nad jego trumną, ostro krytykował rosnącą rozpiętość płac. Czyżby nie znał ww. reformy czy tylko udawał greka, co ma obecnie szczególne znaczenie.

  38. WYBORY SĄ JUŻ PRZEGRANE!!! 70:30 DLA JK W PIERWSZEJ TURZE!!!

  39. @piotr pisze:

    2010-05-12 o godz. 01:34
    Panie Danielu,
    bardzo dziękuję za trafną diagnozę…
    Tylko jak tę szumowinę zatrzymać ???

    Piotrze,
    nawet nie próbuj zatrzymywać, bo Cię zaleje.
    Puszczać bokiem i robić swoje!

  40. p.Slawomirski:

    cytat ktorego zadeklarowal pan ze nie skomentuje, pochodzi z Salonu Niezaleznych.
    Jesli nie slyszal pan o Kleyffie to polecam google- to kawal kultury mojego kraju.

    m@B

  41. Miara strachu p.Komorowskiego byloby gdyby juz dzis powolywal osoby godne JEGO zaufania na stanowiska jakie wakuja po katastrofie.

    Gdyby juz dzis podziekowal za wspolprace pisowskim pracownikom kancelarii prezydenta.

    Obawa ze nie zostanie wybranym przejawilaby sie wola ugrania wszystkiego do czego ma prawo jako p.o. prezydenta.

    Jeszcze nic takiego sie nie dzieje- jeszcze zaden p.Sasin, zadna osoba z prezydenckiego fraucymeru nie dostala wypowiedzienia, jeszcze archiwa WSI , „przejete” przez dzielnyc h antypanstwowcow mec.Olszewskiego nie wrocily na swoje miejsce.

    Gdzie wiec strach?

    I moze ciekawsze- kto z panstwa i jaka przemiane wyobraza sobie u p.Kaczynskiego jesliby ten zostal prezydentem RP ?
    Otworzylby sie na inne srodowiska?
    p.Jaruzelskiego zaprosil na 11 listopada d.22 lipca?
    Dyskutowalby z p.Sikorskim aspekty polskiej polityki zagranicznej?

    Jaki sens bylby takiej prezydentury?

    Cos takiego jak prezydentura p.Klausa w Czechach?

    Dodac nalezy prezydentury pod rzadami konstytucji ktora nie wyobrazala sobie konfliktu miedzy prezydentem a parlamentem.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  42. „To już nie są harce Palikota czy Niesiołowskiego, Brudzińskiego czy Jacka Kurskiego – to szumowina, ”

    Porównywanie Palikota czy Niesiołowskiego do Kurskiego jest moim zdaniem niestosowne. Kurski był wielokrotnie skazywany prawomocnie za oszczerstwa i pomówienia. Jeżeli o skazanym, prawomocnym wyrokiem, można mówić kryminalista, to Jacek Kurski jest kryminalistą, recydywistą.
    Właśnie oszczercy, to szumowina.

  43. Może to ciekawostka, ale przed wyborami warto wiedzieć jak wygląda prezydent in-spe, bo potem będzie za późno, a żony nie ma:
    http://swir.us/buty-kaczynskiego

  44. Ach,tych parę PiS-owskich bojówek!Dobry Boże,to nie ma żadnego znaczenia;każda rewolucja moralna w początkowej fazie wynosi na wierzch szumowiny

  45. do „MKUL” z godz. 1:31: zadziwiająca jest ta logika zwolenników teorii spiskowych; Tusk ukrył 2 oficerów BORu, bo byli, widzieli, …….a co widzieli, szanowny MKULU? widzieli na pewno, że samolot PRZED lotniskiem spadł na ziemię . Jeśli była taka mgła, jak wszyscy piszą, to nawet samolotu nie widzieli, a tylko go słyszeli. No, gdybyś napisał MKULU, że ci oficerowie byli wyposażenie w specjalną aparaturę podsłuchową i usłyszeli polecenia wydawane pilotowi, to dowiedzielibyśmy się DLACZEGO samolot parę kilometrów przed lotniskiem leciał nad ziemią kila metrów, zamiast kilkaset.Piszą zwolennicy teorii spiskowych, że nie świeciły się reflektory z winy obsługi lotniska. Jeśli, szanowni zwolennicy teorii spiskowych, te reflektory się nie świeciły, to tym bardzxiej samolot, nie wiedząc, gdzie jest, nie powinien schodzić do lądowania. Skutki znamy, nie znamy przyczyn, ale coś mi się widzi ( i tu moja teoria ; mam takie samo prawo do snucia teorii, jak miłośnicy PiSu), że te przyczyny usłyszymy w trakcie kampanii wyborczej w odpowiedniej oprawie dramaturgicznej i miłośnicy teorii spiskowych i miłośnicy teorii panów Pospieszalskich wypiją cykutę, jeśli mają choć odrobinę honoru.

    Do „Kartki z podróży”: może masz rację, że PO chce znautralizować J.Kaczyńskiego oddając mu prezydenturę i poprzez sejm ograniczyć budżet dużego Pałacu do minimum.Wtedy ta cała sfora ministrów prezydenckich , doradców, zniknie, te rzesze pracowników; zostanie prawie sam pan prezydent posród żyrandoli, a PiS zostanie bez Wodza.
    Jeśli jest tyle teorii spiskowych, więc ja też mam prawo swoje głosić

  46. „Niewielkie pisemko”; niepowazny atrybut powaznego felietonisty.
    ET

  47. Patrzy Pan, Gospodarzu tylko w jedna strone.Zapewniam Pana ze to co okresla Pan mianem szumowin istnieje i ma sie dobrze na przeciwnej stronie politycznego spektrum.Nie musi Pan siegac wzrokiem daleko, wystarczy zajrzec do swojego bloga. Prosze przejrzec wpisy osob ktore umownie zaliczylismy do grupy tzw lizakowych ludzi.Jadem tam az tryska
    i smierdzi na odleglosc.Czasami odnosze wrazenie ze ten niezbyt przyjemny zapaszek w jakis sposob Panu nie przeszkadza.
    Byloby dobrze aby Pan narzekajac na na ostre wypowiedzi komentariatu zaczal wprowadzac dobre obyczaje na wlasnym podworku.

  48. @Marcin Lazarowicz:
    Czasem tez tlumacze, ze nie ma sie co goraczkowac, bo mamy ‚rozklad normalny’ i dla kazdych pogladow znajduje sie grupa osob fanatycznych, pelnych jadu.
    Ale…
    Po pierwsze, Gazeta Warszawska (np.) gra na wynik wyborczy Jaroslawa Kaczynskiego. Moze robi to bez swiadomosci jego sztabu… Ale gdy widze naglosc zmiany postawy Jaroslawa Kaczynskiego wobec Rosjan, gdy widze Solidarny 2010 w TVP (czyli wlasciwie w oficjalnym nurcie), to wcale nie jestem przekonany, czy nie jest to swiadoma gra na rozne elektoraty — umiarkowany (oficjalnie) i skrajny (nieoficjalnie). Przy tak selektywnych wystapieniach kandydata na to odpowiedziec sie nie da.
    Po drugie, ja mam wielkie problemy z ‚umiarkowanym PiSem’. Ilekroc spotykam PiS w takiej wersji, prawie zawsze musi sie przebic, albo cos skrajnego i jadowitego, albo skrajnie piarowsko cynicznego. Nie znam drugiej partii, nawet z Samoobrona wlacznie, gdzie ten odlam skrajny bylby tak szeroki, i w ktorej skrajne myslenie zainfekowaloby tylu ‚umiarkowanych’.

    @Slawomirski:
    Bardzo chcialbym, by nowy Jaroslaw Kaczynski, otwarty, przyjazny wobec Rosjan byl rzeczywistoscia. W tej chwili trudno mi w to uwierzyc — postrzegam to jako zagranie piarowskie. A jak jest w rzeczywistosci, to przekonamy sie po wyborach.

  49. Powiało strasznym pesymizmem. Wybory już przegrane… Nie sądzę. Na moim osiedlu dewocja zagłosuje na Komorowskiego, bo człek rodzinny i ma pięcioro dzieci. A poza tym, choć przykro obserwować wzrost poparcia dla PiS-u (jakże łatwo zapomnieliśmy o Barbarze Blidzie i innych śmiertelnych ofiarach IV RP), to przecież jest jeszcze milcząca większość, ta sama, która tak gremialnie poszła na wybory w 2007 r. Wierzę w to głęboko, że pogonimy tego pana, któremu wydaje się, że ma monopol na patriotyzm. Trochę więcej wiary i optymizmu, choć mnie ten kraj psychicznie dobija. A na komentowanie szmatławców doprawdy szkoda czasu.

  50. nie ma sie co denerwowac mala grupka prowokatorow -ich cele sa przejrzyste, konfrontacja na ulicy. Wybory, wyborami, ale gdzie w takim wypadku sa sluzby bezpieczenstwa ? Wiece sa nielegalne, prowokatorzy uzywaja jezyka mowy nienawisci, na ktora – a jakze – jest paragraf KK – a wiec sprawa jest stosunkow prosta. Sad dorazny, grzywna 10 000 zl i do nastepnego wiecu. Az im sie znudzi i wroca do pozycji dialogu.
    W zakresie tlumow na ulicy ich manpulowania, nasze panstwo jest jakby bezradne – narazie jest ich 500 osob-gapiow, zacheceni bezkarnoscia, jutro bedzi1000, zawolaja kupcow , kiboli, bezrobotnych i emerytow, ktrozy maja jak zwykle nadmiar czasu – balon bedzie rosl, az wkoncu dojdzie do oczekiwanej konfrontacji. Jak zwykle w konfrontacjach z silami bezpieczenstwa beda ranni i zabici. Ale taka jest cena nieposluszenstwo wobec prawa i porzadku publicznego.
    Obserwujac w sumie pokojowy nudzacy sie mob dostarczjacy pracy zakladowi oczyszczania miasta – wystarczy wylapac prowokatorow lamiacych prawo, a mob sam rozejdzie sie do domow. Raz pokazac sile panstwa i to bedzie dla ulicy koniec zabawy. Ale bron boze, aby nie urazic wyborcow, jakiegos dodatkowego 1% wiecznie niezadowolonych.

    Na to czekaja sluzby bezpieczenstwa ? Gdzie sa dzialania rzadu ? Albo panuje jakies prawo, albo anarchia i ta anarchia sa tlumy na ulicach – sondujaca jak daleko mozna sie w destabilizacji wyborow posunac. Te delikty prawne, wykazuja jak slabe jest panstwo, ile jeszcze do roboty, ile jeszcze lat uzerania sie z ulicznym mobem ze szturmowkami.

    Mam nadziej ze Komorowski z Tuskiem, tez czasami zdejma te maski milosci i potrafia uderzyc piescia w stol i powiedziec -my rzadzimy a nie mob uliczny.

  51. Te nieszczęsne jady, szumowiny etc. to zwykłe pospolite „plony przemian naszego społeczeństwa, jakie dokonują się w sposób ciągły po roku 1990.
    Pomimo wstrętnego estetycznie ich charakteru, ja patrząc spokojnie na wszystkie „wybryki” jakie się w naszym życiu publicznym dzieją, odbieram je jako zjawisko pozytywne. Jest to obraz tego, że coś się w tym społeczeństwie faktycznie dzieje. Konserwa i oszołomstwo plując jadami, ujawniają tylko, że tracą pewność swojej pozycji. Archaiczna zaściankowość traci nerwy, tzn, że NOWE ją przeraża. A w takiej sytuacji, jest tyloko kwestią niezbyt długiego okresu czasu, aby NOWE definitywnie i na zawsze zepchnęło STARE do zaścianków-skansenów. W STARYM dominuje rozjuszona panika funkcjonariuszy watykanu. Miałem okazję znależć się ze swoim wścibskim uchem w pobliżu kilku „pasterzy i ich owieczek. To co usłyszałem, było conajmniej klasy polemicznej panów kiboli podczas realizowania tzw. ustawki.; To już tylko wojna, bez dbania o jakiekolwiek pozory.
    Cieszmy się , że konserwie a’la Pologne, aż tak puszczają nerwy. Oni tylko odsłaniają się, a po czymś tyakim , zjawiska takie ja „ziobrowstręt” będą tylko bladym zwiasunem.
    Musimy odchorować epokową przemianę w naszym narodzie, bo podłe na końcu zawsze”zadziwi się i zlęknie…” To naprawdę nieodwołalny schyłek „tradycyjnego”, ono w ten sposób umiera na naszych oczach. Przemiany społecxzne w wymiarze cywilizacyjnym nie mają żadnej metaforycznej analogii z gaszeniem światła, to czysty żywioł.
    Warto pamiętać, że jady przyjmowane w mniejszych dawkach/tu-zachowanie spokoju/ często mają własności lecznicze…

    Pozdrawiam,Sebastian

  52. Może by to badziewie jeszcze trochę podpuścić ?. Oni są bliscy wszczęcia powstania zbrojnego. To by dopiero była heca.

  53. Zly Prezydent, ktory przed smiercia mial 20%-owy elektorat, po swojej tragicznej smierci i smierci 95 osob za ktora odpowiada, urosl dzieki propagandzie PiS-owskiej do rangi bohatera narodowego. Jego niepowazny klotliwy brat, ktorego narod tylko po dwoch latach premierowstwa przegnal z dworu, ma zostac na mocy blizniaczego cierpienia, oraz na fali patryjotycznego uniesienia i wzmozenia narodowego nowym prezydentem. Ktos kiedys powiedzial, ze „wystarczajaco dlugo powtarzane klamstwo staje sie w koncu prawda”.
    Na mocy tego prawa i krotkiej pamieci, nawet calkowity „popapraniec” moze stac sie w oczach ludu wybitnym strategiem i politykiem.
    „Calkowita mobilizacja ludzkiej glupoty”, moze niestety jeszcze ciagle w Polsce wystarczyc do zwyciestwa w wyborach.

  54. Panie Redaktorze,
    moze opisze skad sie bierze jedna z tych „stref jadu”.
    Mam w rodzinie osoby, ktore zaliczaje sie do tych 70+ i 80+. Sa to w wiekszosci starsze mile osoby, bardzo zainteresowane zyciem i osiagnieciami rodzin wlasnych dzieci a przede wszystkim wnuczat.
    Tylko w jednym przypadku zmieniaja sie calkowicie. Jezeli sie cos zlego powie o JK lub Rydzyku, to dostaja amoku. Mozna dokladnie obserwowac jak nagle sie wsciekaja, doslownie NIC do nich nie dociera i potrzeba czasu zeby sie uspokoili. Jest to rezultat sluchania radia z Torunia podbudowane wypowiedziami kosciola i TVP. To sa ich jedyne zrodla informacji gdzie ciagle sa bombardowni wiadomosciami o jakims zagrozeniu o tch „zlych niewiernych” i ze to oni musza ratowac Polske, wiec oczywiste jest,ze rezultatem tych wszystkich dzialan jest to, ze ci ludzie sa tak agresywni w stosunku do „tych zlych”.
    Wniosek jaki mi sie nasuwa – oglupianie ludzi sluzy zwykle do uzyskania wlasnych korzysci. Jakie korzysci – wladza, pieniadze.
    A dlaczego taki nienawistny jezyk? Tak jest najczesciej kiedy brakuje logicznych argumentow na przeciwnikow a zadza wladzy jest wielka.

  55. Co jest? Kampania wyborcza czy kabareciarski festiwal żałobny?

  56. Ma pan rację „strefa jadu” rzeczywiście istnieje i obawiam się że będzie rosnąć w miarę zbliżania się terminu wyborów prezydenckich. Moim zdaniem słusznie zakłada Pan że, front walki wyborczej został podzielony w taki sposób by „harcownicy” nie obciążali konta władz PIS-u. To moim zdaniem przebiegła taktyka w którą doskonale wpisuje się ostatnie wystąpienie JK.

  57. Zetus ;
    Nalezaloby pisac „Buty Kaczynskich” bo juz ktos gdzies powiedzial , ze prezes wchodzi lub wszedl (nie pamietam) w buty brata . Ts .Pozdrawiam

  58. Wpisy można by okreslić jako pracę na konkurs :
    Kto lepiej trzęsie portkami ze strachu !??
    Kto wytrzyma dlużej w strefie jadu !??
    Żeby bylo weselej tacy ludzie jak Passent byli twórcami i moderatorami stref jadu w PRL-u – praktykę wiec maja. Wścieklość z jaka traktują przedstawiciela „niedorżnietej watahy” kaze przypuszczac że chyba maja coś „za uszami” tuskie watahy.
    Hitem szczucia Passenta & Co. wymówki na temat pianina i ostatnio OKULARÒW !!! Tak,tak – to one mają pokazywać że Jaroslaw Kaczynski jest nienaturalny i sztuczny. Nie spluty z nienawiści Niesiolowski i przekupa z plastikowymi zębami Monika Olejnik ani wszystkie Kolendy i Zaleskie – napompowane silikonem pindy ! Nie Tomasz Lis z wybetonowaną żelem fryzurą ale wlaśnie ten Jaroslaw !

  59. Pragnę zauważyć, że „strefa jadu”dotyczy i istnieje wyłącznie wśród polskiej prawicy. Lewicy to nie dotyczy.Politycy lewicowi są jak zawsze kulturalni, dystyngowani. Chcę również przypomnieć,że to Wałęsa i jego koledzy z „S” (obecna prawica) wnieśli na salony polityczne chamstwo, wulgaryzmy. Tak to było niestety.
    Panowie-Jaruzelski , Kwaśniewski i Kalisz popierają Napieralskiego. I wszyscy inteligentni ludzie powinni oddać swój głos na G. Napieralskiego.

  60. Belizariush pisze:
    2010-05-12 o godz. 06:55

    Kiedyś widziałem w stopce maila takie motto „Wiedza jest jak twierdza im większa tym trudniej nas pokonać” – sporo w tym prawdy. W narodzie w którym czytelnictwo jest na poziomie 3/4 książki na mieszkańca trudno liczyć na wiedzę – i historyczną i ogólną. Jeżeli edukacja zmierza w stronę modelu nakreślonego kiedyś przez Stelmachowskiego jak był ministrem edukacji tj. że podstawowa edukacja powinna się ograniczyć do umiejętności pisania, czytania, podstaw arytmetyki, języka angielskiego oraz nauki korzystania z komputera i prowadzenia samochodu. Ludzie aby analizować to co im mówią media czy politycy i aby orientować się kiedy są okłamywani czy manipulowani muszą posiadać wiedzę, wiedzę na temat polskiej historii, na temat polityki, wiedzę na temat innych krajów systemów społecznych, politycznych, ekonomicznych. Do tego nawet nie jest potrzebna szkoła ale jakiś wewnętrzny imperatyw zmuszający do pogłębiania swojej wiedzy. Natomiast jako społeczeństwo jesteśmy wciąż nastawiani że można osiągną więcej dając z siebie mniej. Bawi mnie jak kolejni ministrowie edukacji powtarzają że jak jeszcze bardziej okroją programy nauczania to będziemy mieli lepiej wykształconą młodzież 🙂 Albo politycy którzy opowiadają że można płacić mniejsze podatki to wtedy będzie lepiej dla państwa i obywateli. Każdy kolejny rząd po ’89 ogłupiał społeczeństwo kadząc mu zamiast mówić niewygodne prawdy i wymagać od niego coraz więcej. Ale każdy kolejny rząd bał się swojego społeczeństwa, bał się utraty władzy, kościoła i cholera wie czego jeszcze. 20 lat zaniedbań wykształciło takie społeczeństwo jakie mamy milczącą bierną większość i 20-30 procent kompletnych idiotów bez wiedzy, impregnowanych na argumenty, z gębami pełnymi frazesów, prawdziwych chrześcijan gotowych podpalić świat z czterech stron, aby tylko postawić na swoim. Jeżeli nie zmienimy zasad edukacji, wychowania, nie będziemy już od najmłodszych lat uczyli zachowań społecznych to nic się nie zmieni a wręcz przeciwnie będzie coraz gorzej.

  61. Panie Danielu, Girzyński ma na imię Zbigniew. Pozdrawiam

  62. PAK:

    „Ale gdy widze naglosc zmiany postawy Jaroslawa Kaczynskiego wobec Rosjan, gdy widze Solidarny 2010 w TVP (czyli wlasciwie w oficjalnym nurcie), to wcale nie jestem przekonany, czy nie jest to swiadoma gra na rozne elektoraty — umiarkowany (oficjalnie) i skrajny (nieoficjalnie). Przy tak selektywnych wystapieniach kandydata na to odpowiedziec sie nie da.”

    Da sie i to sie dzieje nie od dzis: inna jest narracja np. p.Palikota a inna p.Gowina.
    Polska to nie tylko moj kraj, stad koniecznosc kompromisow a nie postaw typu p.Marek Jurek.

    Nb. sam na PO glosuje z najwyzszym obrzydzeniem.

    „Po drugie, ja mam wielkie problemy z ‘umiarkowanym PiSem’. Ilekroc spotykam PiS w takiej wersji, prawie zawsze musi sie przebic, albo cos skrajnego i jadowitego, albo skrajnie piarowsko cynicznego. Nie znam drugiej partii, nawet z Samoobrona wlacznie, gdzie ten odlam skrajny bylby tak szeroki, i w ktorej skrajne myslenie zainfekowaloby tylu ‘umiarkowanych’.”

    Wie pan, po stronie tych umiarowanych sa raczej technokraci, ekonomisci, po stronie tych oszolomskich ludzie ktorych kompetencja, wiedza, wyksztalcenie powala majdrowac co najwyzej przy ograniczaniu praw obywatelskich. Stad na roznych poletkach, rozne komunikaty.

    Stad w tych ekonomicznych, technokratycznych obszarach PiS (w warstwie realizacji, nie hasel) niedaleki tak od p.Balcerowicza jak i PO.
    Rodeo zaczyna sie dopiero w obszarze resortow silowych.

    W tej kampanii programu PiS/ kandydata Kaczynskiego chyba wogole jeszcze nie ma, a tak moze byc tylko wtedy gdy elektorat tego nie zada.

    m@B

  63. Zwykli Rosjanie zachwyceni orędziem Jarosława Kaczyńskiego

    Мне очень понравилось обращение.
    Трагическая гибель пассажиров польского самолета действительно что-то в жизни изменила. У нас нет и не должно быть причин для ссоры с польским народом. Я бы передал Польше не 65, а 650 томов катыньского дела и извинился бы не один, а десять раз, если б это помогло. Теплые человеческие отношения между славянскими народами во много раз важнее пыльных бумаг. И простые люди это почувствовали раньше, чем государства и правительства.
    Ответить

  64. Aussie pisze:
    2010-05-12 o godz. 09:53

    Lizakowi ludzie mają tylko inne zdanie, może bardzo skrajne ale jednak jest to tylko inne zdanie poparte argumentami, z którymi możemy się zgadzać lub nie. Jeżeli się nie zgadzasz możesz zawsze użyć swoich argumentów. To się nazywa dyskusja i jest dopuszczalną formą prowadzenia sporu wśród cywilizowanych społeczeństw. Natomiast argumenty typu zdrajca, zomowiec, rusofil, żyd, michnik jugent etc. to sofizmy z którymi nie można dyskutować bo jak się do nich odnieść racjonalnie. Ja z reguły w rozmowie w realu przyznaję rację bez względu na fakty i mówię tak jestem żydem, komunistą, lewakiem i kim tam chcesz a teraz poproszę o jakieś inne argumenty skoro ustaliliśmy moją proweniencję – argumentów wtedy brak lub jak jest bystrzacha to odpowiada że z czerwonymi nie gada 🙂 Tym różni się dyskusja – nawet zajadła – od jadu. Jak dalej nie widzisz różnicy to zmień Politykę na Dziennik Polski bo taka ona mniej więcej jest.

  65. gdy Staniszkis mowie ze mamy sie bac, ze sie boimy – co ona ma na mysli ? Co ma na mysli taki Sakiewicz siedzacy na plecach tlumow ? Sorry, kochani, ale ja w takich momentach nie dziwie sie Jaruzelskiemu ze wprowadzil stan wyjatkowy w 81. Wspomnijac te czasy, klimaty byly bardzo podobne – Solidarnosc, ktora miala poparcie wiekszosci czlonkow PZPR, a ta wiedziala, ze zmiany sa nieuniknione, ze trzeba sie dzielic wladza z robotnikami -szal – na dalekie na tamte czasy ustepstwa.

    Ale tego bylo malo, w srodu zimy zaczynaly sie strajki kopaln, zakladow energetycznych – eksterma juz nie umiarkowanej Solidarnosci, ale innych ugrupowan pary poprostu na sile do konforntacji na ulicy, Znamy przeciez ten patos smierci – kto sieje wiatr zbiera i burze. Jakos w naszym kraju do dzisjaj pozostaly te skruktury, nawet ci sami ludzie, ktorzy wiecznie -niezaleznie od ustroju panstwa -zyja z zadym, prowokacji, smierci zamnipulowanych gupkow.

    Wtedy, w latach 70-80 bylo jeszcze jakies racjonalne uzasadnienie, wielu prawdziwych opozycjonistow – gnilo w wiezieniach komuny, wielu zmuszono do emigracji, czesc po internowaniu przeszla na strone SB, a dzsiaj jeszcze gra role „kombatantow”.
    Wzarlo sie w mentalnosc tego kraju, ze kazda zawierucha, stwarza mozliwosc bycia kombatantem, ktory moze do konca zycia odcinac kupony od krzyczenia przez megafon, ze pastwo jest zle.
    Dzisiaj i przypuszczam -jeszcze w nastepnych pokoleniach -bedziemy mieli do czynienia z tymi ludzmi, poszkodowanymi przez jakis system -przewaznie przez umieszczenia w Krajowym Rejestrze Skazanych, lub Centralnym Rejestrze Skaznych w PRL. te rejestry sa bardziej ciekawe jak zbiory IPN i BBN.

    Nie staram sie generalizowac, mowie tu o prowodyrach zamieszak ulicznych, budowniczych siedzacych z megafonami na latarniach i na ramionach zadymiarzy, na gitrach basowych i znajomosci ornitologow Drogiego Pana Antka – rozwiazujaych podstawowa ochrona panstwa – wywiad i kontrwywiad, na zadymiarzach -ktorym Polska jest praktycznie obojetna. Wazna jest jeszcze jedna krwawa zadyma -jakich w naszej polskiej historii bylo wiele -powodowanych przezy tych samych ludzi, te same „wyzwolencze” srodowiska. Czy damy sie znowu nabrac i sprowokowac ? No chyba,juz bez nauki ipn-podobnym -kazdy Polak swojawspoczesna tragiczna historie zna. Smolensk – symbol balaganu, zadymiarstwa, pychy i glupoty politycznej. Dosc.

    australijski kangur

  66. Przed chwileczką skończyłem oglądać w TVN wywiad se Schetyną nt. kampanii prezydenckiej Platformy. Po prostu szlag mnie trafił. Rozluźniony gość, z uśmiechem na ustach odpowiada na pytania dziennikarzy. Zero konkretów, poza tym co już wiadomo na ten temat. Tak jakby przewaga w sondażach ich kandydata na urząd Prezydenta systematycznie wzrastała. W nadchodzący poniedziałek przedstawią hasło wyborcze, w niedzielę komitet honorowy kandydata itd. Luzik i w ogóle… Zaszokowało mnie zwłaszcza stwierdzenie, że PO czeka na rozpoczęcie kampanii przez J. Kaczyńskiego. Czy Schetyna rzeczywiście jest taki naiwny i uważa, że kampania PiS jeszcze się nie rozpoczęła ? Przecież ona trwa w najlepsze, a zaczęła się z chwilą pogrzebania Prezydenta na Wawelu. Oni czekają a tymczasem czas nieubłaganie leci. PO coraz bardziej traci w sondażach. Będą tak czekać do 20 czerwca, gdyż kampanii Prezesa w ogóle nie będzie. Kampanie Prezesa robią media, nie tylko te prawicowe,kampanie Prezesa realizują z ukrycia jego ludzie, manipulując społeczeństwem. Przestałem się łudzić. PO przegra te wybory, niewykluczone, że przegra też następne o ile nie nastąpi jakieś spektakularne wydarzenie, które zmieni nastawienie ludzi do rzeczywistości. Z drugiej strony, może to i dobrze, bo partia, która nie jest skuteczna w polityce powinna trafić do lamusa. PO to nie jest moja partia. Jak wielu Polaków głosowałem na nią, aby głosować przeciwko PiS-owi. Samo bycie porządnym i polityka miłości nie wystarczy, aby utrzymać przy sobie wyborców. Mam nadzieję, że jeszcze za mojego żywota doczekam w Polsce partii, która nie będzie populistyczna, nie będzie szła na pasku kleru i hierarchów, będzie partią w której decydujący głos mają ludzie mądrzy, a nie karierowicze, jakich pełno w szeregach PO i PiS. Jest powiedzenie, że jak Bóg chce człowieka pokarać, to mu rozum odbiera. Co takiego Schetyna zrobił Bogu ?

  67. Marcin Lazarowicz pisze:

    2010-05-12 o godz. 08:51

    Naglasniajac wulgaryzmy staje sie pan ich tuba.

    Slawomirski

  68. Kartko z podróży!
    Lekturę wpisów na blogach „Polityki” rozpoczynam zawsze od Pana, gdyż jest w nich zawsze: duża wiedza, rozsądek i kultura,Ostatnia wypowiedż że nie można już tracić energii w walce o prezydenturę bo i tak jest przegrana szczerze mnie zmartwiła i oby Pan się mylił..
    Ja nie biorę udziału w dyskusjach ale staram się śledzić wpisy na blogach Pani Janiny, Pana Adama i Pana Daniela. Szacunek dla „Polityki” pozostał mi z dawnych lat. Byłem wiernym czytelnikiem praktycznie od jej powstania, po likwidacji „Po prostu” którego lektura była dla mnie czymś, czego nawet dzisiaj nie potrafię precyzyjnie określić.To miejsce w pewnym stopniu zajęła „Polityka”.Kiedyś odważyłem się zareagować na głupoty wypisywane przeż jakiegoś ” nawiedzonego” młodego człowieka na blogu Pana Adama, który okres okupacji zna ale z literatury. Po mojej replice opartej na własnych przeżyciach z okresu okupacji i PRL-u, przeprosił mnie wprawdzie za obrażliwe epitety pod moim adresem, ale skutecznie wyleczył mnie z udziału w dyskusjach. Stwierdziłem że szkoda zdrowia.To że po raz drugi zabrałem głos wynika tylko i wyłącznie z sympatii dla Pana i Redaktorów Polityki. Z wyrazami szacunku
    „Tadekkra”

  69. PAK pisze:

    2010-05-12 o godz. 10:19

    Nie bede glosowal bo w Polsce nie mieszkam.

    JK wyciagnal reke w gescie pokoju do Rosjan.
    Czy mozna to krytykowac?
    Moim zdaniem nie.

    Slawomirski

  70. Sebastian pisze:

    2010-05-12 o godz. 10:49

    Zycie na blogu Passenta?

    „Warto pamiętać, że jady przyjmowane w mniejszych dawkach/tu-zachowanie spokoju/ często mają własności lecznicze…”

    Slawomirski

  71. Nie miałem dotychczas stycznośći z ludżmi jakich Pan opisuje. Niestety leżałem w szpitalu i tam nie ma sie wyboru współlokatorów. To co usłyszałem od dwoch panów emerytów, starałem się zrozumięc, ze schorowani, jednemu żona niedawno zmarła, że żle sie im wiedzie, że poblemy itp. Ale nie po dwóch tygodniach chciałem uciec. Nie ma gorszej mieszanki: Dzieciństwo wojna, życie PRL, starośc wolna amerykanka. Może część naszego społeczeństwa ma po prostu schizofrenie, szuka wrogów wszędzie, swoje żale niepowodzenia musi przerzucić na innych, najlepiej odszczepieńców którzy potrafią życ, bawić, mięć dystans do polityków wszystkich maści,niekochajacych jednej słusznej lini partii, kościóła, przykazń. To jest prawdziwe zderzenie kultur, I w tym tkwi problem. Tym co od nich usłyszałem mógłbym zapełnic 4 wydania Gazety Warszawskiej. Nie idę w tym roku do wyborów, mam 32 lata i dośc głosowania przeciw, a nie za. Pozdrawiam.

  72. Los Angeles „Polacks”, (L.A. Strawberry Drive 329854, CA) jest w internet przesmieszny tygodnik kalifornijski, jest wart Panstwa uwagi, bo przynosi w ostatnim numerze krotkie omowienie pisma „Polityka” i dostarcza szczegolow na temat blogow a zwlaszcza tego co pisze Daniel Passent. Napisali wlasnie, ze Daniel Passent jest niepoczytalnym piszacym i zbiera wokol siebie zbiorowisko ludzi z marginesu spolecznego a wielu z nich to byli pacjenci zakladow psychiatrycznych. Nie wypada tu podawac szczegolow o redaktorze piszacym ten blog, wystarczy poczytac i dowiedziec sie o sobie jak dewiacja seksualna wplywa na to co sie dzieje. Chcialbym zobaczyc wasze reakcje o opisie zamachu i podtekstach szykowanego przez Sikorskiego na pania Muche z Rzeczypospolitej. Nader pikantne uwagi z zycia polskich gwiazd dopelniaja calosci.
    http://www.google.com/sxtrpollacks=ig

  73. Panie Danielu, czytam Panskie felietony od zawsze i bardzo mi sie podobaja jak rowniez panskie komentarze na wizji.
    Dobrze, ze Pan „rzucil” ten temat, poniewaz wszyscy to spostrzegamy i odczuwamy, ale nie wystarczajaco reagujemy.
    Jad grupy Jaroslawa K. jest rowniez potrzebny do dzialania i dokonania wlasciwego wyboru. Prymitywizm jest bardzo grozny, ale nie wystarczajacy do sukcesu w walce z normalnymi ludzmi, ktorzy mysla.
    Jatka byla do przewidzenia od decyzji pochowku na Wawelu i jest jedyna szansa tej grupy w walce o wladze, wiec bedzie na pewno. Grupa Jaroslawa K., KK, Sniadek z banda nierobow, Rydzyka nie wymieniam oddzielnie bo jest integralna czescia KK, oraz ludzie nieswiadomi i biedni raczej dobrzy niz zli, ale manipulowani mobilizuja sie i nie pogodza sie latwo z przegrana, a z przyczynami przegranej bedzie jak z przyczynami katastrofy w Smolensku. Trzeba wiec walczyc i nie odpuszczac nigdzie, bo zwyciestwo jest suma wygranych malych bitew. Obserwuje ze w tej dziedzinie nastepuje ostatnio lekka poprawa, bo GROZA WIEJE (Janina PARADOWSKA). Wiemy nie od dzisiaj, ze dla Jaroslawa K. POLSKA jest najwazniejsza, wiec zrobmy wszystko zeby ja uchronic.

  74. do
    fawa pisze:

    2010-05-12 o godz. 00:31
    Polecam szczegolnie Egipt; cos w rodzaju putinowskiej „autokracji”. Chyba, ze myslalas o odpoczynku, warto przy tym zwrocic uwage na niebezpieczenstwo ze strony terorystow.
    ET

  75. To nie było „orędzie” do Rosjan!
    To był spot wyborczy tłumaczony na Rosyjski!
    Przez 5 ostatnich sekund wyświetlany jest napis (BARDZO MAŁĄ CZCIONKĄ)
    „Materiał KW kandydata na prezydenta….”

    A prawdopodobna wymowa dla rozmaitych zwolenników teorii spiskowych jest w rodzaju „Zabiliście mi brata – mimo to wam wybaczam…”
    Więc PiS i Prezes nic nie traci w ich oczach za spoufalanie się z Rosją.

  76. Sz. Panie Slawomirski,
    prosze sie nie przejmowac (zajmowac) tutejszym targowiskiem.
    Pozdrawiam.
    ET

  77. Hej orly, sokoly analiizy politycznej: a jak wy poprowdzilibyscie kampanie PO, tak by wynikiem bylo zwyciestwo?

    1.Prowokowanie przeciwnika nie odniesie sukcesu.

    2.Przeciwnik gra ponad konkurentem. Olewa go zwracajac sie wylacznie do wyborcow.

    3.Polityka milosci jaka wylansowal p.Tusk swietnie sie sprawdza i gdy posluguje sie nia ktos znany z zupelnie przeciwnych zachowan.
    Wyscig w konkurencji kto bardziej kocha nie ma sensu; osmieszy PO.

    4.Nie ma zadnych gwarancji ze w kampanii PiS nie zaczna fruwac haki.
    Uruchamiane nie przez komitet wyborczy, ale przez tzw. szerokie zaplecze.

    5.POwska „gra w trumenki” bedzie tylko wtornoscia, stad malo walorow.

    Ktoredy wiec dalej? Jak zareagowac na sentymentalizm tych ktorzy przemieszczaja sie z obozu do obozu?

    Najprostsze rozwiazanie to przypominac publicznosci co bardziej oburzajace wypowiedzi, postepki konkurenta i pytac kto ma ochote na powtorke.

    najprostsze, ale jakie z tego moga byc skutki?

    A moze cala dyskusje sprowadzic do celow Polski na najblizsze 5 lat i zadan prezydenta wobec tych celow? Nie za nudne to dla mas?

    A moze ktos ma jakies lepsze, blyskotliwsze sugestie? Madamy i Zentelmieny faites vos jeux!

    m@B

  78. To zadna strefa jadu tylko zdrowe odreagowanie na stosowana przez PO i polskojezyczne media kampanie opluwania zmarlego prezydenta i jego wspolpracownikow. „Nie mozna zrobic jajecznicy nie rozbijajac jajek ” mowi stare, dobre polskie przyslowie. Najwyzsza pora aby wreszcie wyrzucic politycznych karlow z PO i powrocic do polskiej polityki narodowej.

  79. PIS zatrudnil zawodowych opluwaczy PIS i B.Komorowskiego , ktorzy sprej ilosci sa widoczni na wszystkich internetowych forach , przylkad z forum GW :

    Przed chwila TVN24 pokazywała na zywo bronka kondonka.
    Jedno co sie rzucało w oczy, to kiedy ruszał głową, przy odbijającym
    sie swietle reflektorów, było widac wyraznie brudne szkła okularów
    bronka.

    Widac,ze nie tylko zabija niewinne zwierzęta i zadaje im ból, ma
    jeszcze drugą ceche,- brudas

  80. Oczywiscie mialo byc : PIS zatrudnil zawodowych opluwaczy PO i B.Komorowskiego ….

  81. Czy to prawda, że Sławomirski sam ze sobą polemizuje na blogu?
    Muszę podpatrzeć ten orygialny model wymiany pogladow.
    Może się przyda w czasie dłuższych leśnych wypadów ze sforą, która upacie mnie ignoruje.

  82. Belizariush:

    kiedy PO nerwowo reaguje na ruchy konkurencji jest zle, kiedy p.Schetyna pokazuje ze kontroluje sytuacje tez zle. Panu zle.

    Prosze zaproponowac lepsza droge nizli ta p.Schetyny.

    Cos co nie trafiloby do zaprzysieglych zwolennikow PO(ci i tak oddadza swoj glos na p.Komorowskiego), ale do tych niezdecydowanych czy do zwolennikow p.Kaczynskiego.

    m@B

  83. Slawomirski:

    „Naglasniajac wulgaryzmy staje sie pan ich tuba.”

    Kleyff to jest klasyka klasyki, Chopin z Mickiewiczem w jednym, a nie zadne wulgaryzmy.
    Dumno jest mi byc wlasnie jego tuba. Tubka chocby…

  84. Panie Redaktorze !
    Strefa jadu jest pyszną konstrukcją określającą dzisiejszą polską rzeczywistość. Ale ona nie urodziła się dziś, ani wczoraj. Ona trwa już od wielu, wielu lat. I ci którzy dziś są adresatami tego jadu, tych nieprawości i kłamstw, tego chamstwa i pospolitych szalbierstw, sami jeszcze nie tak dawno (wespół z dzisiejszymi realizatorami i kreatorami tej „strefy jadu”) ów jad produkowali, jadem pluli, jad sączyli do świadomości społecznej. I efekty są. Szerzej nt. temat piszę w poście u A.Szostkiewicza – który też zajmuje się tą problematyką co P.Daniel Passent (jakby innej nie było, a cały świat zaczął się obracać wokoło Polski – i tu tkwią właśnie te skrzywienia polskich mediów wyolbrzymiających nasze nadwiślańskie, współczesne konflikty, a w zasadzie są to pseudo-różnice i pseudo-konflikty); wpis z dn. 12.05.2010. h: 13.24.
    Chamstwo oraz produkcję jadu” trzeba tępić i przeciwstawiać się im z „godnościom osobistom” (jak mówił Majster do Jasia w Kabarecie Dudek), ale wpierw należy dojść do źródeł i genezy popularności wśród gawiedzi nad Wisłą,Odrą i Bugiem tego typu zachowań. A to może przekraczać percepcję i zdolności intelektualne wielu, wielu polityków Partii promującej tylko Wybitne Standardy Etyczno-moralne.
    Kto sieje wiatr zbiera burzę.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  85. Daniel Passent pisze…..
    „To już nie są harce Palikota czy Niesiołowskiego, Brudzińskiego czy Jacka Kurskiego – to szumowina, która się rozlała po kraju, to strefa jadu”.

    Daniel Passent pisze , co powyzej i udaje, ze tej szumowiny nigdy wczesniej nie bylo. Byla, w blogosferze rowniez. DP ja przeciez tolerowal; jezyk ten sa, wektory rozne, co za roznica?
    ET

  86. do
    Bobola pisze:

    2010-05-12 o godz. 17:21
    Mozna jednak pisac glupstwa („polskojezyczne”) nie rozbijajac sobie glowy. Pan to czesto czyni.
    ET

  87. do
    andre pisze:

    2010-05-12 o godz. 16:09
    Nie zauwazyl Pan, ze Pan i Pan Daniel Passent oraz wielu innych nie bierze wogole pod uwagel wyborcow, pelnoprawnych obywateli tego kraju.
    ET

  88. Bobola , ty jestes taki genetyczny patriota idiota , czy placa ci za rzniecie takiego ????!!!!!!
    Nie wiem jak lud bozy odreaguje na PIS i Jroslawa 1 zalobnego jak na swych 4 literach poczuje narodowo klerykalno socjalistyczny ” dobrobyt” , ktory to zagwarantuje polakom reaktywacja utopii zwanej 4RP ….

  89. Kluczem do analizy opisanego przez Pana zjawiska jest jakość szeregów bojowników 4 tej rp. Rewolucjonistów rewolucji ciemniaków. Zepchnięci, swego czasu na margines bracia Kaczyńscy, na tym marginesie doskonale się urządzili. Zostali królami marginesu. Marinesu kulturalnego i intelektualnego.
    Przygarnęli wszystkie rozdrobnione, mniejsze, większe i całkiem malutkie grupy z prawej strony naszej sceny politycznej. Określone kiedyś dość trafnie mianem ‚prawicy zoologicznej’.
    To przedstawiciele tej fauny właśnie – dysponując w przytłaczającej większości, umysłami ‚tabula rasa’, nieobciążonymi myślą, jakąkolwiek tradycją kulturalną i intelektualną – przechodzą pierwszy etap uczłowieczenia, i być może także, cywilizowania się. Jeszcze daleko im do kreacji jakiejkolwiek intelektualnej tożsamosci, ale szukają… Według jedynych znanych im zasad. Tych z marginesu. I w stylu prominentnych postaci salonu 24.
    Szukają też jakichkolwiek związków, stycznych z tym co powszechnie uznane i zaakceptowane. Zaczynając więc od góry, w zasadzie nie wywołuje kontrowersji kwestia, kto jest dziedzicem spuścizny po tragicznie zmarłym prezydencie. Trochę trudniej uzgodnić zawartość tej schedy, bo niektórzy zaliczają do niego m.in. specyficzną jakość kompetencji i kwalifikacji, rzekome ciepło, dowcip a nawet finezję, polot i swadę, łagodność i wyjątkową (może ‚inaczej’?) komunikatywność. Bo, co do woli reprezentowania wszystkich Polaków, nikt po wszystkich stronach naszej publicznej sceny, złudzeń nie ma. Innymi słowy: brat odziedziczył, ale w ilości i jakości znacznie odbiegających od opisywanych w wariancie maksymalnym. Jak na przykład w artykułach profesor Staniszkis, która, wydaje się, autobioraficzną książką, ostatecznie podsumowała i definitywnie zakończyła swoje życie umysłowe.
    Olbrzymi sceptycyzm budzi też we mnie, przejmowanie, jakoby w efekcie naturalnego i oczywistego procesu, tradycji Solidarności (tej z Sierpnia, z lat 1980-81) przez pozastatutowy organ pisu pod kierownictwem Śniadka. Przyczyna jest prosta. Otóż powinien on wiedzieć – stale powołując się na ten historyczny związek – że NSZZ Solidarność występowała przeciwko koncepcji związków zawodowych jako ‚pasa transmisyjnego’ partii do mas. A że angażowała się w politykę? Bo takie były czasy i z powodu zakazu działania partii politycznych to była jedna z podstawowych możliwości artykułowania swoich poglądów politycznych. Na pewno najbardziej efektywna. Wielu , w tej liczbie i ja, korzystało z tej okazji. Ale teraz? Co stoi na przeszkodzie Śniadkowi by formalnie wstąpić do pisu? Albo założyć dowolną inną partię? Teraz można. Nie trzeba kryć się za związkami. I jeszcze ten pas transmisyjny…
    We mnie, budzi to niesmak i mocno wątpię w związek piSolidarności Śniadka z tą pierwszą. A co za tym idzie, wątpię w prawo do ubiegania się przez nich o jakiekolwiek symbole i zawłaszczania spuścizny po niej.
    Podobnie, moje wątpliwości budzą, bardzo licznie deklarujący się spadkobiercy spuścizny Karola Wojtyły. Z ojcem Tadeuszem na czele. W istocie, oni wierzą w innego Boga niż Jan Paweł II. Ich Bóg jest okrutny, pamiętliwy, bez miłosierdzia, nigdy nie wybaczający. Nawet win przodków. A przede wszystkim ich Bóg, Chrystus nie był Żydem.

    Zresztą ich Bóg, nie byłby również Bogiem kardynała Wyszyńskiego, który miał odwagę wybaczyć i prosić o wybaczenie.
    No chyba, że na krótko. Z powodu zbliżających się wyborów i przy okazji inauguracji 17tej z kolei maski prezesa. Przeznaczonej dla intelektualnych szumowin. Bo kto, poza nimi, w nią uwierzy? Kto dysponujący choćby szczyptą zdrowego rozsądku?
    Jakież więc, to ich dziedzictwo?
    Ich Bóg, za to, podobny jest do tego, któremu służyli, w jego imieniu torturując i paląc ludzi na stosach Bernard Gui czy Tomas de Torquemada. Im też, jak ich współczesnym kontynuatorom, udało się przekonać duże rzesze, ciemnych z reguły mas, że to co mówią i robią to jedyne, słuszne i prawdziwe celebrowanie Boga.
    Tego samego, któremu służy również Paetz i wszyscy jemu podobni,(a których wszak nigdzie nie brakuje jak donoszą światowe media), a którzy tylko marzą by bez zahamowań wkroczyć do każdej, dowolnej alkowy. Nie tylko młodych, apetycznych kleryków.
    I, by na podstawie zawartości brzucha dowolnej kobiety, mieli prawo decydować o jej losie i wszystkim co jej dotyczy. Nawet o badaniu i leczeniu. Nie mówiąc już o całkowitym jej ubezwłasnowolnieniu w zakresie decydowania o swoim (czyli jej) życiu.
    Czy więzienie, które proponują dla poddanych terapii nazywanej ‚in vitro’, to rzeczywiście spuścizna po Chrystusie?
    Po tym ‚żydowskim królu’, który uczy miłości a wg biblijnego przekazu, daje przykład chrześcijańskiego zachowania, spotykając kobietę lekkich obyczajów?
    Po kim schedę przejęły programy misyjne, pogrążającej się w degrengoladzie merytorycznej i personalnej tvp 4tej rp?
    A ‚dziennikarze’ w rodzaju Gargas, Koteckiej, Pospieszalskiego czy Lichockiej? Czy przypadkiem nie są kontynuatorami kołchoźnikowych propagandystów? Z gatunku tych co to ‚…nie matura…’.?
    Bo jakżeby oni zdali jakikolwiek egzamin? Gimnazjalny choćby? Nieskażeni myślą jakąkolwiek?
    A może spadkobiercą tradycji walki z tyranią i totalitaryzmem jest Ziemkiewicz i setki mu podobnych, zaostrzających walkę z peerelem w miarę oddalania się od niego? Tylko dlatego zresztą, że odwaga wyraźnie staniała. A rozum podrożał.
    Nawiasem mówiąc, Ziemkiewicz z nieprzymuszonej woli, sam z siebie podjął się podtrzymywania tradycji urzędu z Mysiej, proponując zapis na Gombrowicza. A może i na Miłosza? I bóg wie (jego bóg oczywiście, podobny z grubsza do JKM) kogo jeszcze?
    Jedno dla mnie, nie ulega kwestii – wszyscy oni odziedziczyli po braciach-liderach przemożne pragnienie by „ TERAZ K…A MY!”
    Tylko, czy na takim dziedzictwie można zbudować nowoczesne państwo w środku Europy?
    Coś innego prócz 4tej rp? Państwa dla ciemniaków?

  90. Panie Danielu – mam poważną pretensję do p. Redaktora; po kiego czorta Pan robi reklamę jakiemuś szmatławcowi? Nobilituje Pan go (sam Passent o nas pisze). Salon24 wystarczy za praktykę na oddziale psychoz dowolnej kliniki psychiatrycznej, a gdyby zabrać stamtąd 3-4 przytomniejsze osoby, to trzeba by zamknąć resztę dla dobra zdrowia narodowego.
    Litości p. Redaktorze; niech się smażą we własnym sosie, bez nas.

  91. A ja czekam na filmiki z serii „Tanie panstwo Gras” – lekkie,informatywne i wesole (bez granicy wiekowej) :

    http://www.youtube.com/watch?v=AxaHWKyxGpQ

    http://www.youtube.com/watch?v=va4aH5AWe9k&feature=related

    We wlasciwy sposób pokazujace kandydata i jego pomagierów………

  92. m@B

    Moja sugestia: Sztab PO informuje, że wobec braku aktywności kandydata PIS, szanując wyborców pozostałych kandydatów,
    zaprasza do debaty, np. G.Napieralskiego, A.Olechowskiego
    i W.Pawlaka.

  93. Wcale mnie pan nie zaskoczył cytowaniem gazety w
    której wymienione są nazwiska”establiszmentu” PiS.
    PiS taki był ,będzie i taki zniknie ze sceny politycznej,
    chociarz nie prędko.Ludzie którzy teraz mówią tak a za
    chilę robią inaczej to jutro postąpią zupełnie nie zrozu-
    miale przez tych do których mówili.Jad który sączą działacze
    PiSu jes ich karmą która pozwala im istnieć a będzie tak dopuki podział społeczeństwa będzie dwupolowy PiS PO.
    Oglądałem program T Lisa z udziałem posła Giżyńskiego,
    on poprostu nie miał możliwości na swoje jadowe
    wypowiedzi dzięki właśnie takim kolosom jak Środa i
    Kuczyński.Tacy jak on jadą na czerni i sepi oraz ludzkiej
    litosci po to żeby wygrywać te swoje wojenki podszyte
    inaczej niż wszyscy rozumianym patriotyzmem.Muszą mieć
    wroga zewnętrznego bo o swojego coraz trudniej. Praw-
    dziwa twarz PiSu zostanie pokazana za kilka tygodni,jestem
    przekonany że będzie bardziej podobna do Jakubczak niż
    do tonu ostatniego przemówienia J Kaczyńskiego.

  94. Andrzej 15.35

    Grunt, ze juz Pan nie lezy ! Jak madrze wpisal sie Pan o 15.35:
    „Może część naszego społeczeństwa ma po prostu schizofrenie, szuka wrogów wszędzie, swoje żale niepowodzenia musi przerzucić na innych, najlepiej odszczepieńców którzy potrafią życ, bawić, mieć dystans do polityków…”

    Ogroooomny dystans ! A temczasem Szanowne Blogowicze udaja Politykow ! Ortografie jeden z drugim knoci, zdania kleci bez wyrazu, sam nie wie co chce powiedziec, ale – pisze ! Mialby taki krzte umiejetnosci, znalazloby sie miejsce, chocby w „pisemku chyba marginalnym, ale i typowym dla nastrojów pewnej części społeczeństwa.” Miejsce sie nie znajduje, bo nawet red.Pasent zerujacy na padlinie nie zaszczycilby.

    Panie Andrzeju Kochany, tej czesci spoleczenstwa trzeba wspolczuc. Sprzedaje taki chlewik i komposcik, lapie autostop, szwenda sie po obcym kraju zarabiajac przy drodze czym popadnie, wraca i probuje sprzedac swoje Dzielo. A Dzielo okazuje sie – gniot ! Totalny gniot ! Nikt nie chce, nawet w „pisemku chyba marginalnym..”. Naszemu bohaterowi ze schizofrenia, jak Pan pisze, schizofrenia kaze „rzucic zonom ob ziemie”, pociechi nieletnie zostawic bez grosza i pisac na Blogu. Za karczowanie i zapomogowanie kupuje sobie kompjuter i „zostaje sie za pisarza”. Bedzie pisac o wszystkim, nawet recenzje z teatru, w ktorem nie byl bo mu na bilet zbraklo. Jak sie utrwali w tym „komposcie”, za polityke sie wezmie. A tu juz – hulaj dusza, piekla nie ma ! Grunt, zeby kazdemu podziekowac, kazdemu napisac cos milego – zgraja to lubi. Juz nie tylko grafoman i nieudacznik, ale jeszcze Dupoliz – w kandydaty pojdzie.

    I Pan mialby na to glosowac ?! Na TO zasranstwo ? Jakze madrze, mimo swoich trzydziestu dwu latek, wywodzi Pan:

    „Nie idę w tym roku do wyborów, mam 32 lata i dośc głosowania przeciw, a nie za”.

    Serdecznie pozdrawiam i gratuluje dojrzalej decyzji !

  95. Panie Danielu wszak panski charakter uksztaltowal sie w glebokim PRL i nadal chce pan byc „laltorytetem”W zamierzchlych czasach czytalem POLITYKE pod redakcja M.RAKOWSKIEGO z przyjemnoscia>Obecnie jest to kompletne DNO na nowe czasy dinozaury w rodzaju Paradowskiej i innych w tym i pana dawno juz powinny oddac pismo w rece mlodych i nowoczesnych dziennikarzy.Wy powinniscie pisac pomietniki.Wasz sposob myslenia jest typowy dla ludzi innej epoki i tz.homo sovietikus.

  96. Dziś w TOK FM słuchałem Igora Jankego i jego gości, w tym Marka Magierowskiego. Zwykle byli we wtorek i to mnie zmyliło. I czego się dowiedziałem? TVP, a w nim Jan Pospieszalski to obiektywny publicysta, który ma prawo do okazywania własnych sympatii. Takie byty jak pro-PiS-owskie media nie istnieją, to jest wymysł polityków PO oraz plujących jadem stacji telewizyjnych Polsat i TVN, które permanentnie podstawiają mikrofon takim nienawistnikom jak Kutz, Niesiołowski i Bartoszewski. A siedliskiem tej rozlewającej się nienawistnej zarazy jest – jakżeby inaczej? – „Gazeta Wyborcza”. Głównie dlatego, że cytuje krwiste tytuły lub fragmenty wypowiedzi z TVP lub Radia Maryja. I to wybijając je na pierwszą stronę lub na nagłówki!
    I tak ten festiwal oskarżeń typu „to nie my, to oni” trwa. Dalibóg, nie wiadomo co robić. Ale czekać z założonymi rękami zwyczajnie nie można. dziś trzeba mimo wszystko ukazywać, kto naprawdę zieje nienawiścią i nadużywa krwi ofiar katastrofy i skrzykiwać się, żeby jak 21 września 2007 r., tym razem już definitywnie odsunąć PiS od wpływów na politykę i gospodarkę. Wpływu – sądzę, że nie przesadzam – zgubnego.

  97. Slawomirski pisze:

    2010-05-12 o godz. 15:30

    „Zycie na blogu Passenta?”
    ———————————
    Szanowny Panie Sławomirski,

    a jak Pan określi fenomen o nicku „Sławomirski”?…

    Pozdrawiam,Sebastian

  98. Michal – 19:32
    A cóż ty za bolszewickie zapędy tu propagujesz?
    #
    dinozaury w rodzaju Paradowskiej i innych w tym i pana dawno juz powinny oddac pismo w rece mlodych i nowoczesnych dziennikarzy.Wy powinniscie pisac pomietniki.
    #
    Czyżbyś uważał, że „Polityka” została komuś odebrana?
    Zabrać temu, co się dorobił i rozdać po uważaniu – piękny projekt, ale to już było i się skończyło.
    Młodym należy życzyć adekwatnych sukcesów na własny rachunek.
    Kradzione nie tuczy a o podarowane się nie dba, co było do obejrzenia i podziwiania nie tak dawno. Nie jeden młody przehulał ojcowską fortunę otrzymaną w spadku, nie jedno pismo i tygodnik przejęte z wielkim hukiem od tych niesłusznych redaktorów zostało w krótkim czasie rozłożone, zbankrutowało i zaginęło, jakby go nigdy nie było.
    Nie bądź taki bolszewik. Na sukces trzeba popracować aby go osiągnąć i mocno pracować, aby go podtrzymać i utrzymać.
    A o sukcesie decydują ci, co kupują gazetę, czy też tygodnik.
    Michale! Do roboty!

  99. Powszechnie znany fakt, na pol godziny przed ladowaniem Jaro rozmawial ze swoim bratem przez telefon. Dzwonil brat jak zwykle szukajac wskazowek. Pytanie o czym rozmawiali, moze o tym, ze zalecenia wiezy kontrolnej sa takie aby z powodu mgly, zmienic lotnisko do ladowania.
    Ciekawi jestescie jaka wskazowke otrzymal mlodszy brat od Jaroslawa ?
    Sensacja wkrotce nastapi. Prosze nie uwazac , ze snuje teorie spiskowa, rozmowy prowadzone przez telefon sa do odtworzenia, pomimo ,ze rzadowe telefony maja klauzule poufnosci.

  100. Bobola pisze:

    2010-05-12 o godz. 17:21
    —————————–
    Szanowny Panie Profesorze,

    bardzo słuszną uwagę Pan poczynił, przypominając polskie przysłowie: ” nie można zrobić jajecznicy, nie rozbijając jaj”. Pragnę nadmienić, że czynność logicznie i retorycznie odwrotna, pomimo że jest możliwa, nie jest tu mile widziana. Choć na czucie można, nie powinno się „robić jaj z jajecznicy”, bo to w uwikłaniach do nurtów refleksyjnych odnośnych do skojarzeń z tradycją/przysłowia/ może być tym -„jednym mostem za daleko…”
    Niech więc sprawy wypełniają się własnym, nieuchronnym trybem, a my , obserwatorzy możemy podomniewywać, czy np. i tym razem to wilk jeszcze poniesie, czy trafi nam się kiedyś , złaski Pana B.choć jedna róża bez kolców, bo jeśli nie, to czy korzystne będzie dla naszej umęczonej ojczyzny, że „pies”/nasz lider/ po raz kolejny będzie musiał zaaliczać bezkiełbasianą dietę… itd. itp.
    Jak Pan widzi, przysłowia potrafią dość dowolnie „przyozdobić” masze polityczne fantazjowanie, i pewnie dlatego poseł Tadeusz Cymański swoją poselską edukację rozpoczął od wkuwania przysłów i porzekadeł . To taka sama „petarda” jak w Pańskiej ukochanej fizyce elementarne wzory opisujące rtzeczywistość. Czy potraktowałby Pan poważnie kogoś, kto by Panu wyrecytował E=mc2, i w oparciu o ewidentną interpretację tego wzoru , uraczył Pana wnioskiem, że jeśli będziemy oszczędzać energię, to przy zachowaniu prędkości światła na dotychczasowym poziomie, na 100% zachowamy wyliczalną ilość masy, co nam z łaski PanaB. być może pozwoli dłużej przetrwać jako gatunkowi… itd.

    Pozdrawiam z sympatią,Sebastian

  101. Zgadzam sie, ze strefa jadu sie powieksza. Nie tylko w Polsce. Mieszkam w Szwecji i takze ja dostrzegam. Jacek Fedorowicz pisze to samo z Ameryki. Snuje rozwazania na temat dlaczego ta takze przewazaja pisowcy. Sadzi, ze to emigracja nie mogac wytlumaczyc (takze sobie), ze nie chce wracac do polski choc juz wolna – woli dalej szukac pretekst i wraz z polskim ludem (pisowym i moherowym) spiewa: ojczyzne wolna racz nam ZWROCIC Panie. A wiec Polska nadal nalezy do tych innych – dlatego nie mozna wracac. Tu w Szwecji moje kolezanki okazaly sie wyznawczyniami pisowej religii i byc moze teza pana Jacka ma sens.
    Niejaki moj przedmowca – pan Slawomirski – przypomina mi takowego pana Slawomirskiego ze Sztokholmu – czyzby to byla jedna osoba?
    Dawna solidarnosciowa emigracja nie potrafi rozszyfrowac pisokomuny – ducha homososa w Kaczynskich i stoi murem za nimi. Ja – jak zwykle w mniejszosci – NIE. Boje sie wracac do Polski z powodu wlasnie JADU.
    Obym nie miala racji
    pozdrawiam
    Stelka

  102. Rozejrzyj się pan po swoim obejściu Panie Passent. Sama miłość wylewa mi się z monitora, a z witryny kiosku walentynkowe wprost wydanie Polityki łypie na mnie nienawistnym wzrokiem Jarosława Kaczyńskiego.
    Bardzo mnie cieszy, że media okołoGazetowyborcze tracą pozycję. Bardzo mnie cieszy, że nie muszę czytać tylko Passenta, Szostakiewicza, Paradowskiej, Żakowskiego (stricte lewicowych żurnalistów nazywających się na wzajem „niezależnymi”). Cieszę się, że obok Lisa mogę sobie w TVP (nie raz, zgodnie z obowiązującym miłosnym trendem nazywana przez tych, dla których jestem idiotą, TVPiS) obejrzeć Pospieszalskiego, obok Żakowskiego, Wildsteina. Cieszy mnie ten, jak to pan z uczuciem nazywa „jad”, bo to zdrowy odruch u zaszczuwanej od lat przez Pana i pańskich kolegów po piórze części naszego społeczeństwa.
    Jestem „Rewolucjonistą rewolucji ciemniaków” jak to przepięknie ujął jeden z Pańskich (oczywiście całkiem niejadowitych) wielbicieli i powiem, że dobrze mi z tymi „ciemniakami”, zwłaszcza, że wśród nich całkiem sporo profesorów i doktorów, i to nie takich udawanych w rodzaju Bartoszewskiego tylko zwyczajnych i habilitowanych.

  103. Rysta:

    to co pani/pan proponuje jest wejsciem w konwencje jaka zaproponowal PiS; nie istnieje relacja/dyskurs ich kandydat-pozostali, ale wylacznie ich kandydat- wyborcy.

    To wlasnie na takim ustawieniu sie do wyborow zyskuje p.Kaczynski. Dlatego tez nie jest to optyka atrakcyjna dla jego konkurentow.

    Inaczej trzeba- szukajac odpowiedniej plaszczyzny dla oceny minionej prezydentury i dorobku p.J.Kaczynskiego.

    Jak to zrobic, przyciagajac przy tym do swego kandydata wyborcow? I zachowujac jeszcze walor „polityki milosci”?

    m@B

  104. Drogi Zbynku – dzieki, ze jestes. Toz to moje przemyslenia, to co piszesz.
    Jak to wspaniale, ze jest nas wiecej. Kaczynscy i im podobni toz to przeciez tzw. „inteligenci” w pierwszym pokoleniu. Typowi neofici, zakochani w silnych ludziach, a juz najbardziej w batiuszce carze. Chcieliby wszyscy byc takimi malymi Stalinkami – stad tez ta zawisc wobec Rosji. Oni ja wlasciwie wielbia – Kaczynscy czytaja opowiesci czekistow, Jarek ma kota ALIKA – zulika z Timura i jego druzyny.
    Milosc do czasow czerwonego dziecinstwa z tego wyziera. My, starzy Warszawiacy nie damy sie oszukac.
    pozdrowienia
    Stelka

  105. Ja bym sie tymi idiotyzmami tak nie przejmowal. Jesli Polacy sa tak glupi aby w to wierzyc, to niech sobie wybiora Jaroslawa Kaczynskiego na prezydenta. Nie sadze jednak aby ta histeria miala wielki posluch. Jaroslaw Kaczynski dostanie swoje 30 proc. wyborach prezydenckich i na tym sie skonczy. Wygra Komorowski, bo narod nie jest glupi i do cna oglupic przez rozhisteryzowanych pisiorow sie nie da.

  106. Poniewaz nie jestem w stanie przeczytac wszystkiego chcialam sie zapytac kto jest ta rozlewajaca sie szumowina. Wychodzi na to, ze ktos kto mysli inaczej niz redaktor passent i jego zwolennicy.
    Nie lubie obydwoch kandydatow, chociaz przy mdlym Komorowskim Kaczynski jest przynajmniej wyrazisty. Gdyby byl nijaki nie wzbudzal by takich emocji i takiego strachu. Nie bede glosowac, bo mieszkam za granica. Uwazam, ze dla przyszlosci kraju obaj kandydaci nie maja zadnego znaczenia.
    Mam nadzieje, ze uda sie Kaczynskiemu wygrac, bede sie cieszyc wylacznie z powodu tego, ze bawi mnie strach PO, czy chociaz wlasnie Polityki. Przed czym strach? Kaczynski wprowadzi burki, czy tez wyruszy na wojne, a to moze Komorowski wprowadzi badania eugeniczne, czy tez wyruszy na Moskwe?
    Polityka to zabawa dziarskich chlopakow, przeciez istotne jest w tym wyscigu jedynie to czy wygra nasz. Przeciez nawet nie interesuje nikogo co np. nasz Komorowski ma do zaoferowania, a jak Kaczynski cos zaprezentowal – to znaczy ze jest falszywa bestia, nie mowiac o falszywym pianinie.
    Oczywiscie, ze wystapienie kacz. to gra wyborcza, i co z tego?
    Nie wszyscy sa wspaniali, mysla jak my chcemy, ale sa obywatelami tego samego kraju i nalezy ich szanowac. Bedac Kluzikowa wykorzystalabym w kampanii ta pogarde do myslacych niepoprawnie jakie reprezentuje polityka, czy GW, czy TVN.
    Od lat co i rusz mozna uslysze chamskie wypoqwiedzi W. bartoszewskiego, ktore naprawde nie uchodza. Nikt z sluchajacych go na kleczkach niema odwagi powiedziec: Krol jest nagi.

  107. Troszkę obok tematu, ale tylko troszkę. Dzisiejsza ,,Polityka”, str. 6 u góry: notka pt. ,,Prymas Kowalczyk” i przecudnej urody zdjęcie rzeczonego w jaskrawo czerwonej ,,galabiji”, na której w kolejności od góry: krzyż, jakiś motyw roślinny, którego symboliki nie znam i wreszcie na dole, w okolicy goleni orzeł w koronie.
    Ten obrazek wg mnie wyczerpuje w całości opis stosunku KRK do Polski jako państwa. Nie wiem, co Pan redaktor o tym sądzi, ale ja widząc to poczułem się znieważony jako Polak. Pamiętajmy, że zyjemy w kraju, gdzie można skazać za obrazę uczuć religijnych i egzekutorem jest państwo.
    Po prostu rzygać się chce…
    Jeszcze słowo o naszym wspaniałym PO (w podwójnym znaczeniu) kandydacie. Pierwszy oficjalny wyjazd i pan Bronek już walnął jak nie przymierzając gołąb na parapet przypominając charakter wizyt wojskowych w Moskwie przed czterystu laty.
    Kandydatów mamy przednich, jeden przedniejszy od drugiego. Jeden pianista (ostatecznie rok chopinowski), drugi historyk. Nad całością czuwają funkcjonariusze najświętszej panienki i w razie niesubordynacji ściągają krócej uzdy.
    Biorąc pod uwagę, że już niewiele pozostało w Polsce do spieprzenia, czekam z zaciekawieniem na rozkwit kreatywności ze strony naszych ,,elit”. Nie wątpię, że dadzą z siebie wszystko.
    Pozdrawiam

  108. Panie Passent , z przerażeniem obsewuję ilość zwolenników Kaczolandu na Pańskim blogu . Oby nie był to zły prognostyk . Zwlaszcza, że II tura wyborów bedzie 4 lipca . Część elektoratu oswieconego wyjedzie i co … ?
    na blogu moga pisać ludzie oddelegowani . Jednak jesli to jakaś patologiczna skaza na naszym narodzie , to co ? Strach się bać !
    Rozpatrzmy dwa wpisy Boboli – podobno prof. fizyki czy chemii . Umysłu scisłego , mającego swój blog . Autora licznych analiz ekonomicznych na tym blogu zamiszczanych . Facet popiera Kaczynskiego pisząc o „polityce narodowej ” . Chcę zapytać , czy zombie ( bo tak nazywam „patriotów ” ) wykopując z Polski Jamał II i chcąc rozebrać LHS z racji rzekomego desantu „Ruskich ” pomagają Polsce i Polakom ?
    Czy PKB zwiększa się od BRAKU opłat za tranzyt Jamałem czy LHS-em ?
    Czy tolerowanie okradania Polski przez wszechwładny kler to ZYSK ?
    Czy nakłady na IPN , lustracje , wieloletnie procesy wytaczane w IPN-u imieniu z NASZEJ kasy to ZYSK ?
    Czy odsprzedanie za bodaj 3 mld zł części PZU za poprzedniego „patrioty ” -Buzka , aby tę część odkupić od Eureko za 13 – 17 mld. to ZYSK ?
    Takie pytanie można też zadać Noonowi 13 – w czym ci jadowici „ubogacili ” dyskurs polityczny ?
    GW , czego by o niej nie mówić nie plotła NIGDY cząstki nawet plugawych potwarzy cechujących np. Pospieszalskiego czy Sakowicza .
    Czy Noone uważa np. , że NAJDURNIEJSZE insynuacje dot. katastrofy TU154 wzbogacają dyskurs ?
    Czy gdybym zapytał Noona z parszywym usmieszkiem lub wyrazem „troski ” na twarzy co robił z dwiema małymi dziewczynkami w bramie przy Nowogrodzkiej o godz. 3.30 dnia 10.05 br a jedna z nich była do połowy rozebrana to będzie to plugawa potwarz czy „ubogacenie ” ???
    Na polskim niebie nie ma bowiem znanego prawicowego publicysty , który nie byłby wolny od plugastwa . Jesli kogoś pominąłem proszę o wybaczenie i podanie nazwiska .
    Chodzi mi o prawicowego znanego twórcę w formacie europejskim ,który wie , że PKB nie rodzi sie z rozdawaniea mienia klerowi , wie, że PKB nie tworzy się w IPN , wie – bo widać to było od pierwszego dnia , że winę przynajmniej pośrednią za katastrofę w Smoleńsku ponosi polityka Kaczyńskich ergo oni sami !
    Proszę również o podanie chocby JEDNEGO sukcesu polityki międzynarodowej
    kaczo i ciemnogrodu – myśle tu np. o zyskach z plucia na Rosję , zyskach z polit. ukraińskiej , gruzińskiej czy litewskiej .
    Niecierpliwie czekam na JEDEN przykład !

    Ktoś tam z 50 wpisów w górę porównał jadowitych zombie do Urbana , który jakoby zaczął . To porównanie błyskotliwego , dbającego o interes Polski Urbana , mającego sarkastyczny język , do wypocin Sakowiczów , Janków czy Pospieszalskich jest policzkiem dla intelektu !
    Urban , zamieszcza zresztą na łamach „NIE” rubrykę z tymi karkołomnymi , plugawymi insynuacjami prawicowych żywych trupów pod nazwą „oto słowo czarne ” . Są tam cytaty „myśli ” prawicowej !

    P.S . Panie Bobola , w ewent. odpowiedzi proszę o pominięcie Pańskich no…patologicznych bredni o zyskach z rechrystianizacji przez Polskę obszarów Litwy , Białorusi , Ukrainy i Rosji . Są znane do znudzenia .

  109. Panie Pielnia 1 , kochany . Rozmumiem , że Pański inzynierski umysł burzy się na zidiocenia jadowitych durniów i zwolennikow teorii spiskowych .
    Dla mnie to też oczywiste co Pan próbuje wyjasnić i też mną rzuca !
    Durni raczej sie nie przekona . Powodem do rozmyślań jest zagadnienie – co było pierwsze zidiocenie czy przynależność do formacji . Są próby wyjasnienia naukowego , że jadowita totalna nieufność ma miejsce gdzieś w mózgu ( nie pamietam już gdzie ) i jest ona przyczyną takich właśnie wyborów politycznych – tępa , zakłamana prawicowość ( bo znana jest też mądra prawicowość ) .
    Tę prostą prawdę , oczywistą zresztą , można spróbowac wytłumaczyć matołom tak : jeśli zapraszasz kogoś do swego domu , i mówisz komuś , że do domu prowadzą dwie drogi – jedna wygodna lecz dłuższa ( to metafora lotnisk w Moskwie czy Mińsku ) , a druga krótsza lecz zła , i ostrzegasz jeszcze gości przez komórkę , aby nie jechał tą złą drogą bo mgła itp. , lecz jechał dłuższą i bezpieczną to ….
    Pytanie do matołów – kto jest winien ? Gość bo wybrał ryzyko czy ZAPRASZAJĄCY i OSTRZEGAJĄCY ? Dla ułatwienia niech matoł postawi się w pozycji ZAPRASZAJĄCEGO ! Łatwiej skumać !

    Widziałem w Superstacji wywiad Paradowskiej z gen. Jaruzelskim. Jezu , jaka róznica kultur w porównaniu z poststyropianową tandetą !

  110. m@B

    „Politykę miłości” przejął PIS.
    Logiczne wydaje się, że kandydaci podczas debat, przedstawiając swoje programy, odnosić się będą
    do minionej prezydentury i dokonań p.Kaczyńskiego.
    Ja, jako wyborca czekam na takie debaty.
    A tak poza wszystkim, wcale nie oczekuję wystąpienia
    p.Kaczyńskiego, bo cokolwiek powie, to ja swoje wiem.

  111. @ANCA_NELA

    Święte słowa.

    @noone13

    Doprawdy, była Pani zaszczuta przez dziennikarzy?
    Wystarczyło Ich nie czytać i nie oglądać, aby nie przeżywać
    tej traumy.
    Opowiem Pani, jak za rządów PIS czuło się, np. tysiące urzędników służby cywilnej, przeważnie młodych ludzi.
    Moja córka, matka dwójki dzieci, zarywała noce, aby zdać ten bardzo trudny egzamin i uzyskać status takiego urzędnika.
    I co, PIS obejmując rządy praktycznie „rozwalił” służbę cywilną,
    awansując swoich, niekompetentnych ludzi.
    Myślę, że ta tragiczna katastrofa w Smoleńsku, to skutek,
    przede wszystkim, polityki PIS.

  112. „“to szumowina, która się rozlała po kraju, to strefa jadu”

    A jak pan panie redaktorze zareagowal na slowa Kaczynskiego skierowane do Rosjan?
    Co sprawia ze pan jest negatywny?
    Czy chce pan monopolu na przyjazn polsko-rosyjska?

    Nie te czasy.

    Slawomirski”

    tak jak na słowa krętacza, że już nigdy więcej.

  113. To jest kontynuacja sagi Odesskiej . Po dwu kadencjach Kwaśniewskiego, dwie kadencje Kaczyńskich . Czyli linia odesska jest w dobrej formie. Jarosław Kaczyński kocha Rosjan tak jak Juszczenko. Róznica pomiędzy Komorowskim , a Kaczyńskim , jest taka, jak między Blairem a Bushem. Obaj globaliści uwieszeni przy obrotowych drzwiach do banku na Wall Street i stamtąd wysłuchujący poleceń – gdzie własne narody wysłać z interwencją ? Tak wygląda globalizm oglądany z perspektywy narodów zniewolonych. Nie ma już narodów suwerennych, tak jak nie ma już małych kin i szczerych poetów.

  114. do Steven 19:30
    Zapewne kalifornijskie przesmieszne pismo Polack przerasta Polityke i Passenta. Dobrze ze steven nam o pismie Polack powiedzial. Kalifornia radzi sobie tak swietnie pod kazdym wzgledem, ze steven ja stawia za przyklad…
    Tez klasa wypowiedzi… Jak to fajnie wejsc do czyjegos domu, steven, i wylac troche kalifornijskiego szamba na glowe, zlapac sie za nos… i przyjsc jeszcze raz, i keszcze raz i jeszcze raz… I jeszcze raz…

    Po co sie frustrowac? Trzymaj sie przesmiesznego pisma Polack.

  115. Sebastian pisze:

    2010-05-12 o godz. 20:28

    „a jak Pan określi fenomen o nicku “Sławomirski”?…”

    obywatelski

    Slawomirski

  116. Ryba pisze:

    2010-05-12 o godz. 17:35

    Polglowki nie polemizuja z soba bo nie znaja Nietzschego.

    Slawomirski

  117. ET pisze:

    2010-05-12 o godz. 16:33

    Redaktor Passent z takim wdziekiem wali w drugi policzek ze trudno jest sie oderwac. I kto by pomyslal ze to on jest ta osoba sciagajaca czapke/beret przed kosciolem? Czy ktos chce mu odebrac monopol na przyjazn ze wschodnim sasiadem?

    P.S.
    Jesli Vulcan pozwoli za dwa tygodnie bede w kraju.

    Slawomirski

  118. Marcin Lazarowicz pisze:

    „2010-05-12 o godz. 17:41
    Slawomirski:

    “Naglasniajac wulgaryzmy staje sie pan ich tuba.”

    Kleyff to jest klasyka klasyki, Chopin z Mickiewiczem w jednym, a nie zadne wulgaryzmy.
    Dumno jest mi byc wlasnie jego tuba. Tubka chocby…”

    Polak potrafi.

    Slawomirski

  119. Stelka pisze:

    2010-05-12 o godz. 21:19

    Zapewniam ze w Szwecji nigdy nie bylem.
    Ze nie stoje za Kaczynskim ani nikim innym.
    I ze nikt pani nie zmusza do skladania wizyty w Polsce.
    Jesli pani w to watpi to prosze skonsultowac sie ze swoim lekarzem.

    Slawomirski

  120. Pilot o pseudonimie Madziar napisał:

    Opowieści dziwnej treści !
    Pilotom żadnego czasu nie zabrakło. Piszą ,ze jak się pilot zorientował , że jest za nisko próbował poderwać maszynę ale zabrakło 5 sekund.

    Dziwne , bo pilot wcale nie musiał się orientować ,że jest za nisko , ponieważ TAWS wył mu nad głową ( wyje , gdy podwozie jest nie gotowe do lądowania , wydaje dźwięk przytłumiony w przypadku , gdy podwozie jest gotowe do lądowania aby nie rozpraszać pilotów przy lądowaniu ). TAWS wył przeszło pół minuty , co dowodzi ,że pilot zaregował we właściwym momencie , bo gdyby nie zaregował ( a jak sugerują „zignorował „dźwiękowy sygnał alarmu zbliżeniowego ) to do rozbicia samolotu doszło by nie później jak po 20 sekundach !! a doszło po przeszło pół minucie.
    W ciągu przeszło pół minuty samolot przebył drogę dlugości ca 2,5 km i powinien uzyskać przewyższenie wysokości lotu o co najmniej 90m . a faktycznie uzyskał niecałe 48 m, co dowodzi , że w samolocie w momencie rozpoczęcia schodzenia na wysokość decyzyjną doszło do niesprawności bloku sterowego. Za sprawność bloku sterowego odpowiadają Rosjanie , którzy wzięli za ich „sprawność” kupę milionów.
    Przypominam ,że do awarii bloku sterowego w tym samolocie doszło dwukrotnie już po remoncie kapitanym w Rosji, który miał miejsce w grudniu 2009 r . Pierwszy raz doszło do awarii bloku sterowego podczas lotu na Haitii w czasie akcji pomocowej , drugi raz podczas lądowania na Okęciu.

    p.s. Pilot nie lądował !!!!!!!!!!!!!!!, czego dowodem podwozie samolotu nie gotowe do lądowania dobrze widoczne na zdjęciach rozbitego wraku.

    Za rozbicie samolotu prezydenckiego pełną i wyłączną odpowiedzialnośc ponosi Rosja.

  121. Slawomirski
    W Polsce bywam bardzo czesto, n ikt mnie do tego nie zmusza. To moj kraj i tu wroce na stare lata. Pan natomiast moze ten kraj opuscic – o ile nie podoba sie Panu, ze PiS jest w mniejszosci. Jadowici sa pisowcy. My – ci inni – chcemy Polski cywilizowanej, pieknej i bogatej, pluralistycznej i nie chcemy sie za nia wstydzic. Nie chcemy czynic z niej Zaporoza, to juz bylo i dzieki Bogu minelo. Chcemy Polski europejskiej, zwyklej jak inne zachodnie kraje, bez rozrob, WULGARYZMOW, cywilizowanej z wplywami zachodnimi, nie wschodnimi. Nie carow a obywateli. I taka ona bedzie jak wymra ci, ktorzy teraz sa za PiSem
    Stelka

  122. @Marcin Lazarowicz:
    Gowin i Palikot w PO to nie jest dobra analogia — obaj to skrzydła (mogę się zgodzić, że nadmiernie rozciągnięte) partii, ale ciągle w partii i ciągle tacy, przez których postępowanie partia jest oceniana. Tu tymczasem chodzi o głos pozornie nie pochodzący z samej partii, choć mający jednak jej wsparcie (bo i czym innym była propozycja uchwały PiS o przejęciu śledztwa?).

    Co do rad dla PO zasadniczo zgadzam się — krytyka PiSu będzie źle przyjęta, podobnie jak krytyka prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Należy szybko przygotować pozytywną wizję prezydentury Bronisława Komorowskiego. Nadaje się on jak nikt na ‚ojca ojczyzny’, zwłaszcza modernizującej się ojczyzny. Trzeba to ‚tylko’ zaakcentować.

    A szerzej… mogę jedynie pragnąć zniknięcia PiS i podziału PO, tak by politykę znowu kształtowały rzeczywiste problemy i spory o wizje Polski, a nie demony przeszłości.

  123. Wklejam wpis zamieszczony na jednym z blogów:

    za kawiarnianym pianinem w pewnych muzeum, odnaleziono nie tylko Prawdziwą Twarz Charyzmatycznego Polityka, ukradzioną podstępnie przez polskojęzyczne media.
    Odnaleziono również Jego Prawdziwe Nazwisko – Kaszpirowski

    no właśnie może warto pokazać owo leczenie przez Wodza metodą “moralnego wzmożenia” i aktualną grę na “dwóch fortepianach”

  124. Rysta:

    „Logiczne wydaje się, że kandydaci podczas debat, przedstawiając swoje programy, odnosić się będą
    do minionej prezydentury i dokonań p.Kaczyńskiego.
    Ja, jako wyborca czekam na takie debaty.
    A tak poza wszystkim, wcale nie oczekuję wystąpienia
    p.Kaczyńskiego, bo cokolwiek powie, to ja swoje wiem.”

    1.znaczy ze dla pani debata niepotrzebna.
    2.Im bardziej konkurencja bedzie sie domagac debaty, tym bardziej bedzie sie czula zawiedziona gdy jej nie uzyska.
    Nie uzyska boo na debacie p.Kaczynski moze tylko stracic. Nawet ja wygrywajac.
    3.Bedac na miejscu p.Kaczynskiego opoznialbym tak debate jak i dystrybucje „dziadkow w Wehrmachcie” tak bardzo jak to tylko mozliwe.
    Rozdzielajac przy tym przekaz na wiele roznych glosow.
    Tak by szamba nie dalo sie przypisac komitetowi wyborczemu czy partii.

    To wszystko co powyzej dzis wydaje sie oczywistym. Jakie natomiast zaproponowac kroki konkurencji?

    P.Komorowski jako DJ podczas nominowania x.Popieluszki na swietego?

    Niesmak u liberalow, u ludzi za wartosc majacych rozdzial panstwa od kosciolow w zamian za probe wzruszenia mohera?

    Nie sadze by mohera to ruszylo…

    Czym wiec zaprzatnac Polakom glowy by pokatastroficzne wspolczucie nie stalo sie istotnym wyznacznikiem decyzji przy urnie?

    m@B

  125. walkabout

    Ten „pilot Madziar” to pewnie dlatego, że nosi na swej pustej głowie pilotkę (do gangu). Jak to samolot nie lądował? To co robił na tej wysokości? Krajoznawczą wycieczkę po okolicy? Czy samoloty podróżuja na wysokości kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset metrów? Co to za brednie??

    Jeśli reczywiście zabrakło 5 sekund, to najwidoczniej pilot zaczął podnosić samolot o 5 sekund za późno.

  126. Szanowni: Pielnia, Zbyniek i Q! Jestem pod wrażeniem logiki i prostoty Waszych wywodów. W wielu wpisach zaczadzonych „rozlewającym się jadem” znajduje takie piramidalne bzdury że płakać się chce. Ma rację Piotr Bukartyk: „piekna jest Ojczyzna nasza z lotu ptaka, aż chce się płakać”. Wszystko co ma miejsce w sferze publicznej od 10 kwietnia sprawia wrażenie domu wariatów. Oczywistością jest, ze nikogo nie można zakneblować, ale w XXI wieku i głupota powinna miwć jakieś granice. Ludzi- którzy publicznie podjudzają do nienawiści powinno się ścigać z urzędu ponieważ zatruwają, atmosferę i powodują nieodwracalne spustoszenie w psychice wielu ludzi ( nie od rzeczy jest tu nie zapominanie o niezbyt szczytnej roli niektórych hierarchów KK). Pozdrowienia dla Gospodarza i wszystkich Zdrowo-rozsądkowych!

  127. „Szumowina, która rozlała się po kraju to strefa jadu”. Tym jadem plują jednakże gady nowego chowu, zrodzone na styropianie, podlewane gnojowicą etosową i pokrapiane kropidłem. Dawny jad nie był tak jadowity i nie dotyczył wszystkich, truł selektywnie, ale wielu było odpornych i godnie przeżyło. Zbyniek /18.54/ w doskonałym tekście pisze, że rządzą nami ‚królowie marginesu” lub „intelektualne szumowiny”. Jeden z takich, pełniący rolę cyngla w GW, łże lewicowiec Nałęcz, plując jadem nawołuje uporczywie do nie głosowania na Napieralskiego. W tej sytuacji trzeba właśnie odwrotnie, jeżeli głosować to tylko na Napieralskiego. On przynajmniej nie ma jadu. A i tak jak można przeczytać na innym blogu Polityki „niewiele już pozostało w Polsce do spieprzenia”. „Pan da swojemu ludowi…….” I Pan dał.

  128. To o czym Pan redaktor pisze wie rozumna część naszego społeczeństwa. Niestety wg badań tylko 7% ogółu rozumie to co czyta. Nie jest to zbyt optymistyczne. Jedyna nadzieja, że Andrzej Olechowski i Grzegorz Napieralski są w tych 7% i zrezygnują dla dobra naszego kraju. W ogóle marzy mi się rozsądna koalicja PO – SLD.

  129. Szanowni Blogowicze
    Na elitarnych blogach Polityki, we wszystkich mediach, ogarnął autorów strach. Prawie wszędzie autorzy/blogowicze skupiają się na jakichś pierdołach typu pianino w tle, wyraz twarzy JK, zmianach w sztabie wyborczym PIS – już dalej nie będę, bo mnie mdli. Czyni się ze zranionego człowieka, jakiegoś demona, zapominając, jaką siłę Bracia czerpali wzajemnie z siebie.

    Zastanówcie się Państwo nad myśleniem „zwykłego Polaka”, do której to kategorii w większości należymy, ale myślimy w swojej arogancji/zarozumialstwie, że to jedynie my jesteśmy przenikliwymi analitykami polityki polskiej.
    Otóż ten zwykły Polak, bez względu na miny i słowa pretendentów, ma do wyboru dwie Polski. III lub IV RP!.

    I przy urnie, tylko tym kryterium będzie się kierował, bo nie jest durniem.

  130. Zastanawiam się też co w tym PiS-owskim towarzystwie robi Joanna Kluzik-Rostowska. Jakoś zupełnie mi ona nie pasuje do pokroju ludzi, których przyciaga ta partia, ludzi opisanych w artykule.

  131. Wasilij Jarszow, instruktor i autor podręczników pilotażu samolotów Tu154 powiedział w wywiadzie.:http://wiadomosci.onet.pl/2169229,12,pilot_mogl_pomylic_lotnisko_z_drozka_to_byl_koniec,item.html
    „moim zdaniem, był to elementarny błąd pilota, który nie miał doświadczenia latania w takich warunkach..”
    W świetle wywiadu Zemki w dzisiejszej GW jak wykoszono kadrę dowódczą w wojsku polskim, dyskusje na temat przyczyn katastrofy powinno się zamknąć, a rozpocząć natychmiast prace nad uzdrowieniem państwa i wyciągnięciem go z katastrofy.

  132. „Strefa jadu”
    „Boze dziekuje, ze go od nas zabrales”. O kim tu byla mowa ?
    Napewno nie o Lechu Kaczynskim. Niedoleznym Prezydencie, ktory nigdzie na swiecie juz nie mogl sie pokazac, a w Polsce umial tylko belkotac veto.
    Prezydencie, ktory w przyplywie alkholowej odwagi i rownoczesnym odplywie rozumu, kontrolowal osobiscie rosyjskie posterunki graniczne w Osecji i wyrywal nad Tbilisi stery samolotu z rak pilota.
    Prezydencie, ktory za zycia nie mial zadnych szans na reelekcje, z ktorego dopiero sprokurowana przez niego wlasna smierc i smierc 95 innych osob, uczynila bohatera narodowego i w ten sposob otwarla jego bratu droge do prezydentury.
    „Boze dziekuje za to, ze go od nas zabrales”.
    Mysle, ze dziekowac powinni znowu ci sami, co juz „wtedy” stali z tym transparentem.
    Nie ma zbrodni bez motywu, a krolobujcami byli z reguly ich spadkobiercy; to dla milosnikow spiskow.

  133. Slawomirski pisze:

    2010-05-13 o godz. 06:19
    ——————————
    Szanowny Panie Sławomirsiki,

    będąc wiernym, moim przekonaniom o niewolniczymj charakterze gatunków społecznych, pozwolę sobie skomentować Pańskie poczucie/domniemanie o swojej „obywatelskości” takim n. Wyspiańskim:

    „Co się komu w duszy gra, co kto w swoich widzi snach”.

    Pozdrawiam,Sebastian

  134. korekta stasieku pisze: 2010-05-11 o godz. 23:52
    Napisałem
    „Jeśli PO, jak Felipe G. w Hiszpanii, skręci po wyborach na lewo (a będzie musiała) to będzie za późno.”
    bo miałem w głowie skręt PO. Oczywiście Felipe Gonzales wygrał wybory na hasłach lewicowych, z poparciem Z.Z. a po niedługim czasie zaczął pragmatycznie skręcać na prawo.

    Przepraszam i pozdrawiam

  135. Robert 11.oo
    Robercie miałem kiedyś narzeczoną ktora z wyglądu była jak bliźniaczka Kluzik Rostowskiej (po metamorfozie ) Spotykaliśmy sie 7 lat. Przez 6 lat była aniołem niestety zrobiła mi na koniec wszystkie najgorsze świństwa jakie można zrobić drugiemu człowiekowi. NIECO POŹNIEJ DOWIEDZIAŁĘM SIĘ O NIEJ JESZCZE GORSZYCH RZECZY, O KTÓRYCH DAWNIEJ NIE CHCIAŁEM SLUCHAĆ, BO BYŁEM SLEPY.

    Dlatego nie wierz w te szczere oczęta z nowymi jednorazowymi soczewkami kontaktowymi i te kłamstwa o tym, że nie widziała filmu „Solidarni 2010”, nie wie co to jest Ruch 10 kwietnia i nigdy nie rozmawiała z Pospieszalskim ani z szefem TVP.
    Ludzie PIS są zdolni do WSZYSTKIEGO.

  136. Stasieku 10.58
    Stasieku miałem cie za dorosłego, doswiadczonego człowieka, a ty jestes naiwny jak dziewczynka z przedszkola. Tu nie chodzi o pianino i tu nie chodzi o ” zranionego” człowieka. Tu chodzi o szczyt zakłamania.Tu chodzi o polityka mafijnego, który wszystkim pokazał kim jest naprawdę, jako premier IV RP, który osobiście doprowadził do zabójstwa per procura Barbary Blidy ( wespół z Zbigniewem Ziobro)
    Czy masz nadal wątpliwości na kogo głosować ?

  137. noone13 pisze: 2010-05-12 o godz. 21:19
    Rozejrzyj się pan po swoim obejściu Panie Passent. Sama miłość wylewa mi się z monitora, a z witryny kiosku walentynkowe wprost wydanie Polityki łypie na mnie nienawistnym wzrokiem Jarosława Kaczyńskiego
    Musi Pan przyznać (patrz Q), że En passant jest otwartym i tolerancyjnym blogiem.

    Kecaj pisze: 2010-05-12 o godz. 22:18
    Dopiero teraz na Pana wpadłem! Uff, przynajmniej jest nas dwóch.

    Q pisze: 2010-05-12 o godz. 23:22</b
    Panie Passent , z przerażeniem obserwuję ilość zwolenników Kaczolandu na Pańskim blogu
    Oni się uaktywnili, oni się cieszą z Pańskiego strachu, bo to niedobrzy ludzie. Oni wiedzą, że JK nie ma szans ale czym większy podział w Polsce, tym większa nisza rynkowa dla nich. I będą wrzeszczeć, że media szkodziły Braciom. Media, tzn Wojewódzki, Majewski i Szkło Kontaktowe. Resztę mają. Nawet w lewicowej podobno TWP INFO bez przerwy Janke Igor, niezależny publicysta.

    Robert pisze: 2010-05-13 o godz. 10:51
    Dziękuję Panu za głos poparcia pewnej idei.

    Bywalec 2 pisze: 2010-05-13 o godz. 11:09
    Ja wtedy byłem na spacerze z przyjaciółmi, Norwegami i pamiętam te mordy pod kościołem.
    Ale proszę, nie odpowiadajmy tym samym, jeśli obrzydliwość jakiegoś czynu przekracza wszystkie granice obrzydliwości.

  138. PAK:

    „Co do rad dla PO zasadniczo zgadzam się — krytyka PiSu będzie źle przyjęta, podobnie jak krytyka prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Należy szybko przygotować pozytywną wizję prezydentury Bronisława Komorowskiego. Nadaje się on jak nikt na ‘ojca ojczyzny’, zwłaszcza modernizującej się ojczyzny. Trzeba to ‘tylko’ zaakcentować.”

    To co pan/pani proponuje jest przyjeciem toku narracji p.Kaczynskiego: nie wolno oceniac dokonan minionej kadencji, pp Kaczynscy nie podlegaja ocenie, mamy zupelnie nowe otwarcie.

    W ramach tego otwarcia narzedziami „polityki milosci” (doposazony w atrybuty zaloby) poslugiwac sie bedzie komitet wyborczy brata b.prezydenta. Jego najwiekszemu konkurentowi zostana kwestie wyprane z wyborczych emocji.Kwestie programu.
    Jaki z reszta program moze oglosic p.Komorowski skoro zasadniczym jego i jego partii celem jest ograniczenie roli prezydenta?

    To co dzis robione jest przez sztab PO najlepiej to wzbudzanie paniki wsrod wyborcow. Paniki ze do wladzy powroci p.Kaczynski.
    Na tej panice udalo sie zbudowac frekwencje/sukces w roku 2007, wiec moze i dzis sie uda.

    Do tego pewnie konieczne cytaty z p.Kaczynskiego z lat 2005-07.

    Pewnie, boo ich uruchomienie to kwestia nie przed pierwsza tura.
    Chocby dlatego ze taki ruch zrobic moze TYLKO komitet wyborczy- nikim innym zaslonic sie juz nie da.

    m@B

  139. Link od Jasnego Gwinta – http://wiadomosci.onet.pl/2169229,12,pilot_mogl_pomylic_lotnisko_z_drozka_to_byl_koniec,item.html

    pozdrowienia!

    Kartka z podróży,

    jak film?, bo nie widziałam…

  140. Szanowni Blogowicze, widać, że następuje ofensywa i mobilizacja anty- PiSowskich szeregów, bo w końcu każdy ma swoją wytrzymałość. Z jednej strony to dobrze, bo na ludowym festynie, gdy wiejski osiłek opluwa przybysza, to nie pora, aby mu tłumaczyć, iż potępuje niekulturalnie; znacznie skuteczniej przemawiającą do osiłka metodą jest dać mu w pysk. Ale z drugiej strony dawanie po pysku takiemu geniuszowi Pospieszalskiemu jakoś nie uchodzi….Ot, dylemat inteligencki…..Myślę, że nie będzie tak źle…
    Dwa słowa do „Boboli”: używasz zwrotu:”polskojęzyczne media….”Ty , podobno profesor….A co byś powiedział na to, gdy ja do ciebie powiem:”polsko- języczny Bobola….”. Tak samo, jak „polskojęzyczny Rydzyk”. Czy wy reprezentujecie interes Polski, czy – jak baron Lisola w „Potopie” interes wielkiego mocarstwa, ….. (Lisola reprezentował oczywiście cesarza, ale Stalin mówiąc, że to mocarstwo ma mało armat, miał na myśli papieża)…..

  141. Murator 12.56
    Jak to dobrze że mamy Muratora
    W TVP społeczeństwo ma wybitnych rzeczników, ktorzy dostarczają mu politycznych argumentów: ppLichocka, Wildsteina, Pospieszalskiego, czy Gargas.

    My mamy Muratora, który w jednej osobie wypełnia tą całą misję TVP1!!
    Jego obiektywizm, kultura wypowiedzi i inteligencja, nie tylko sprawia iż dysputa na tym blogu pozbawiona jest jadu i nienawisci, ale także daje nowe piekne wzory wymiany poglądów ponad podziałami, w nastroju pełnym godności i wzajemnego szacunku.

    Niezapomniane wpisy Muratora powinny być szeroko upowszechniane n np w szkołach na zajeciach, zarówno z najnowszej historii Polski jak i savoir vivre.
    A oto przykłady błyskotliwych wypowiedzi Muratora które dobitnie świadczą o jego wybitnym intelekcie i kulturze dyskusji i pozbawionej chamstwa argumentacji, które potrafił zmieścić w zaledwie sześciozdaniowej wypowiedzi.
    ” blogowicze trzesą portkami”,
    „wściekłość Passenta – twórcy i moderatora jadu w PRL „,
    ” zapluty z nienawiści Niesiołowski”,
    „przekupa z plastikowymi zębami Olejnik”,
    ‚”napompowana silokonem pinda Kolenda Zaleska”,
    ” wybetonowana żelem fryzura Lisa „,

    Czyż nie jest to piękne, że na blogu gościmy tak wspaniałego autora, który przy pomocy swojej niewatpliwej erudycji, twórczo wykorzystuje jezyk nie tylko murarzy, ale także furmanów i szewców !!

  142. A mi Panie redaktorze bardzo przypadł go gustu Pański sposób pisania i nazywania rzeczy po imieniu. Co do przeciwników na tym forum nie będę się wypowiadał, każdy z nas ma swoje ścieżki ….

  143. Kilka słów o demokracji.

    Media wczoraj podały taką oto wiadomość:
    „Dziś pod Downing Street 10 wprowadza się nowy lokator – David Cameron. Przedtem złożył wizytę królowej, która powierzyła mu misję premiera.”

    Nachodzą człowieka refleksje. Na przykład, a co by było, gdyby królowa się uparła i nie powierzyła? – Bo np. jest zwolennikiem silnego państwa, a Cameronowi nie ufa?
    Zaraz przychodzi otrzeźwienie – niech by spróbowała, to jest Wielka Brytania, królowa nie ma nic do gadania, choć jest głową państwa.

    Jakże inaczej jest w Polsce, gdzie debatę o kompetencjach prezydenta niektórzy zaczynają od generalizującego określenia – głowa państwa, co ma być rzekomo źródłem jego władzy. Tytuł ten nic nie mówi, lecz do niezorientowanego obywatelsko elektoratu jest jednoznaczny – prezydent ma władzę.

    W niedawnej argumentacji zwolenników eskponowania silnej władzy aktualnego prezydenta w Polsce padał niemal zawsze koronny argument – prezydent jest głową państwa. W konstytucji polskiej nie istnieje taki tytuł. Prezydent jest w niej w art. 126: „najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej”. Co nadal nie stanowi szczegółowo o jego kompetencjach.

    Marzy mi się taka sytuacja u nas w Polsce, jak w Zjednoczonym Królestwie – niech no tylko by spróbował.

    Ale do tego potrzebna jest zmiana konstytucji. W dalszej kolejności potrzebna jest większość konstytucyjna. Trudna sprawa.
    Zapowiada się, że idealistyczne wizje twórców naszej konstytucji prowadzące do stworzenia ustroju ni pies ni wydra będą jeszcze przez lata całe kłaść się cieniem na funkcjonowaniu państwa.

    Prezydent o słabo zdefiniowanej władzy wykonawczej, obdarzony prawem twardego weta, w praktyce trudnego do odrzucenia, może starać się pełnić rolę rozgrywającego, a jego największym atutem będzie lewarek hamowania. Konstytucja daje mu taką możliwość, a mandat powszechny zachęca do ustawiania się w pozycji władczego mentora.

    Kto z twórców konstytucji mógł wymyślić taką wewnętrznie sprzeczną strukturę władzy wykonawczej?
    Otóż wymyślili to konkretni politycy i konstytucjonaliści oraz pracowała nad tym logika ewolucji systemu.
    Najpierw celem strony społecznej przy Okrągłym stole było utworzenie stanowiska prezydenta. Pomysł wysunięty został w opozycji do praktyki rządzenia I sekretarzy PZPR. Jaruzelski w imię konsensu Okrągłego stołu został prezydentem. Pierwsza poważna zmiana ustrojowa.
    Sytuacja polityczna zmieniała się dynamicznie. Rządząca „opozycja” zaczęła przebierać nóżkami do nowych wyborów parlamentarnych i prezydenckich.
    Szło o nowego prezydenta i rozszerzenie jego kompetencji. Pod Wałęsę jako pod naszego człowieka skrojono na hipcika urząd. Czego tam nie wlepiono – zwierzchnictwo armii, rada i biuro bezpieczeństwa narodowego (do dzisiaj się nie mogę nadziwić, co to za dziwoląg, w pierwotnym zamyśle miał służyć do nadzoru nad służbami siłowymi), proponowanie premierów, akceptowanie budżetu, liczne, a nieokreślone weta i inne niespójne systemowo kompetencje.
    Po wyborze Kwaśniewskiego skrojono konstytucję pod władzę wykonawczą równoważoną, rzekomo samostablizującą się przez dwa ośrodki – rządowy i prezydencki.

    Kwaśniewski do dziś uznaje, ze konstytucja jest dobra, tylko ludzie niedobrzy. Uważam, że jest to maksyma złudna. Konstytucja powinna być tak skonstruowana, by ludzie się musieli do niej przystosować, a nie odwrotnie. Prawo tak wysokiego rzędu, jak przepisy konstytucyjne, które nie uwzględnia ułomności ludzi oraz pewnych stosunkowo łatwych do przewidzenia sytuacji nietypowych, jest prawem do dupy.
    Kuriozalnym przepisem odzwierciedlającym mentalność typu „chciałabym, a boję się” jest Art. 141:
    1. „W sprawach szczególnej wagi Prezydent Rzeczypospolitej może zwołać Radę Gabinetową. Radę Gabinetową tworzy Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej.
    2. Radzie Gabinetowej nie przysługują kompetencje Rady Ministrów.”

    Co to jest „sprawa szczególnej wagi”? Czy w chwili tworzenia konstytucji istniały w praktyce politycznej precedensy „spraw szczególnej wagi”? Jeśli nie, to z pewnością konstytucja ich nie wykreuje. Jakie kompetencje ma Rada Gabinetowa? Żadne. Więc w jakim celu wymyślono ten przepis?
    Ustawa zasadnicza wymaga naprawy.

    Moje zastrzeżenia są następujące:

    a) Ustawa zasadnicza nie powinna tworzyć sytuacji wątpliwych, patrz liczne przypadki przeciwstawnych interpretacji poszczególnych przepisów konstytucyjnych przez czołowych prawników z tytułami profesorskimi.

    b) Nie należy wprowadzać do ustawy zasadniczej idei balansu władzy wykonawczej poprzez dzielenie kompetencji pomiędzy różne ośrodki.

    c) Konstytucja nie powinna dzielić władzy na zakładkę, kompetencje powinny być powierzone poszczególnym organom władzy wykonawczej rozdzielnie, precyzyjnie, na ile to możliwe.

    Tak oto niewinnie, idealistycznie brzmiące zapisy ustawy zasadniczej zaczęły oddziaływać na praktykę polityczną w sposób niekontrolowany, nie dający się okiełznać, wytwarzając chaos decyzyjny i nieprzewidywalność w funkcjonowaniu organów władzy.

    Mam wrażenie, że autorzy konstytucji nie bardzo zdawali sobie sprawę, ze pracują nad ustawą zasadniczą. Formalnie byli to uczeni w piśmie, znali się na prawodawstwie, konstytucjonalizmie, systemach prawnych, modelach rządzenia, itd., ale zabrakło im zdolności spojrzenia na nas, na społeczeństwo, nasze tradycje prawne i polityczne, wiedzę obywatelską, na nasze geny kulturowe, na nasze niezwykle ubogie doświadczenia demokratyczne.
    Nawiasem mówiąc należy pamietać, że wielkie dzieło polskiej myśli politycznej – Konstytucja 3-Maja, nigdy nie weszła w życie.
    Autorzy dzisiejszej ustawy zasadniczej nie mieli dostatecznej praktyki politycznej, bo niby gdzie mieli ją nabyć.
    Mój zarzut – twórcy konstytucji nie wykazali przede wszystkim wyobraźni politycznej.
    Nie można mieć wiele pretensji do konstytucjonalistów, lecz polityków nie należy oszczędzać w upominaniu.

    Parę słów o wypadkach komunikacyjnych.

    Państwo nie jest chore, państwo jest takie jakim pozwala być jego suweren – społeczeństwo o mentalności zastałej, konserwatywnej, archaicznej w stosunku do wyzwań 21 wieku. To się nie zmieni pod wpływem wezwań, apeli, żałoby, czy jednej lub drugiej kampanii wyborczej. Nie nastąpi nagłe olśnienie suwerena, czy cudowne uleczenie Polski. To musi być długi proces. Jesteśmy w trakcie przemian, w trakcie ewolucji. Droga zmian jest zawsze kręta, obyśmy napotykali na niej jak najmniej ostrych zakrętów.

    Wypadki będą się zdarzać u nas częściej niż w zaawansowanych cywilizacyjnie krajach. To jest bolesna prawidłowość. Jeśli wypadkowość komunikacyjna będzie systematycznie spadać, to będziemy mogli powiedzieć – rozwijamy się.
    Działaniem jaskrawo sprzecznym z interesem społecznym było zdemolowanie korpusu służby publicznej w Polsce przez przemądrzałych i chciwych władzy polityków. Fatalny przykład administrowania przez destrukcję zostanie niechybnie zinterpretowany jako zachęta do powrotu na znajome niwy krainy nepotyzmu.

    Pzdr, TJ

  144. Walkabouy 9.05

    Kto ci naopowiadał bajek o blokadzie sterów?
    Weź pierwszą lepszą książkę z fizyki i zobacz jakie wzory mówią o przyspieszeniu i jego kierunku, gdy ciało w ruchu usiłuje zmienić kierunek. Zobaczysz ile czasu (wstaw ok. 85 ton tak podano, że ważył TU-154) i jego prędkość i zobacz jak długo samolot będzie bezwładnie leciał w tym, co poprzednio kierunku, czyli w kierunku ziemi. Gdybyś miał z tym kłopoty, to weź kawałek sznurka i jakiś ciężarek na końcu, a potem zakręć nim i puść. Zobaczysz, że poleci po stycznej do zataczanego kręgu, a nie po łuku.
    Gdybyś w dalszym ciągu miał kłopoty, to zapytaj któregoś z maturzystów. Akurat są po egzaminie z fizyki i powinni ci to klarownie wytłumaczyć.
    Nie zwalaj głupoty (decyzja o lądowaniu w takich warunkach) na Rosjan.

    Myślę, że obowiązkowa fizyka na maturze, także powinna wrócić.

  145. Szanowny Panie Redaktorze
    do tego co Pan napisał nic ująć nic dodać, chyba tylko to, że to Polska właśnie. Polska Solidarności, Jana Pawła 2 i styropianu. Po klimacie poprzedniej polski umieszczonej w „czarnej dziurze” ślad nie pozostał.

    @ WODNIK53, przepraszam Cię, ale powróć do mojego wpisu, przeczytaj go i zastanów się, w którym miejscu napisałem cokolwiek, co mogłoby świadczyć o tym, że jestem zwolennikiem PO, a prawicy polskiej w szczególności.
    Pozdrawiam.

  146. Teresa Stachurska
    Recenzję (?) zamieściłem pod poprzednim tematem Gospodarza – Kartka z podróży pisze:
    2010-05-11 o godz. 21:39
    Pozdrawiam serdecznie

  147. Drogi Panie Redaktorze,

    Mialem okazje zobaczyc krypte gdzie spoczal
    JK z Malzonka. W najblizszym sasiedztwie
    Prezydenta IV RP znajduje sie zelazna trumna
    Naczelnika Panstwa Jozefa Pilsudskiego.
    Niech juz tak zostanie. Na wieki.

    Jednak na gorze widac przybywajace z calej
    Polski wycieczki z okazji objecia tronu
    w niebiosach przez Pana Jezusa Chrystusa.
    (To bylo chyba 8 maja, w dniu swieta koscielnego).
    To wszystko trzeba naprawde uszanowac.

    Nie moze dojsc do pomieszania osob i pojec.
    W zadnym wypadku Pan Jezus Chrystus
    nie moze byc mylony z JK.
    JK jest nikim i nie ma najmniejszych szans,
    zeby brac go za realnego Prezydenta RP.

  148. absolwent (WUML-u !????) pisze:
    2010-05-13 o godz. 13:05

    ” blogowicze trzesą portkami”,
    “wściekłość Passenta – twórcy i moderatora jadu w PRL “,
    ” zapluty z nienawiści Niesiołowski”,
    “przekupa z plastikowymi zębami Olejnik”,
    ‘”napompowana silokonem pinda Kolenda Zaleska”,
    ” wybetonowana żelem fryzura Lisa “,

    O-Ton „murator”
    Kto lepiej trzęsie portkami ze strachu !??

    Żeby bylo weselej tacy ludzie jak Passent byli twórcami i moderatorami stref jadu w PRL-u – praktykę wiec maja.

    Nie spluty z nienawiści Niesiolowski i przekupa z plastikowymi zębami Monika Olejnik ani wszystkie Kolendy i Zaleskie – napompowane silikonem pindy !

    Nie Tomasz Lis z wybetonowaną żelem fryzurą ale wlaśnie ten Jaroslaw !

    Jak widać „absolwent” dość swobodnie i wybiórczo obchodzi sie z cytatami – pogarda jaka ukazuje murarzy,furmanów i szewców każe przypuszczać ze wlaśnie takiego środowiska pochodzi a dla „zatarcia” śladów przy każdej okazji prostych ludzi opluwa ! Każdy kto 1 minute poświęci programom gdzie TV w/w osoby występują takie zjawiska zauważy – patologiczna nienawiść splutego Niesiolowskiego, styl przekupy z jakim Monika Olejnik prowadzi „przesluchania” na antenie. Nie mówiąc o innych lalach z TVN24 które wyretuszowane przez chirurgów plastycznych podają jedyna „prawdę” !

    PS.
    Savoir Vivre – każdy murarz,szewc czy furman pisze z dużej pitery !

  149. Najwiecej jadu jak zawsze na blogu Pana Passenta. Do tegu juz przywyklismy. Nie pokasajcie sie nawzajem w tej werwie. I otworzcie okna na Boga bo ta zolc juz zaczyna pachniec.

  150. My tu sobie jajogłowe rozważania prowadzimy o niedoskonałościach Konstytucji RP, zastanawiamy się, czy ostatnia przemiana Jarosława Wściekłego w Dobrotliwego jest wiarygodna, czy „wartości IV RP” odpowiadają nam choćby w jakimś fragmencie, ot – czyste intelektualne dywagacja. Murator studzi nasze zapały, nasze przegrzanie mózgownice – kilka animowanych filmików z jasnym przekazem, kilka soczystych prawdziwych polsko-języcznych określeń i już powinno nam się w głowach naprostować. Nagle czerwone światełko się zapala – prawie polsko-języczne, bo ja takim językiem nie obracam.

  151. Ja śnię – ciąg dalszy

    W „Polskim ZOO” chomiki jakby niepoważne
    Urosły do symbolu Wolski? Ach, nieważne
    Autorstwo dytyrambów na cześć kogokolwiek.
    Lapsusy, przeprosiny, nagrania – aczkolwiek:
    O istnieniu persony w turbanie, szukanej
    Przez wszystkich wśród pustynnych zakamarków, znanej –
    Z nagrań, o których wieści w media przeciekały
    Przekonywaliśmy się – wysiłek niemały.
    Te nagrania starczały jako dowód w sprawie.
    Więc doszliśmy do tego? Nie powiem, ciekawie
    Się zaczyna. Wiadomość może i przedwczesna
    O zgonie tych nadziei, które nam jak wiosna
    W duszy grały i rozum podpowiadał zmianę
    W zasięgu ręki. Jednak nieoczekiwane
    Zdarzenia nastąpiły…
    A teraz do dzieła!
    I czym tu się podniecać ? Nie przemówi? Siła
    W poczynaniach Naszych, nie Onych milczeniu.
    Nie przemówi? Niech będzie ta kampania w cieniu
    Samolotu dowodem, że boją się życia.
    Nie przemówi? To znaczy, że są do ukrycia
    Jakieś sprawki, emocje.
    Trzeba bronić sławy.
    I nad wszystko przedkładać najważniejsze sprawy.

  152. Kartka z podróży,

    recenzja filmu – http://passent.blog.polityka.pl/?p=695 ??? Nie pośpieszył się Pan? Generalizacja to mechanizm obronny, szczególnie tak daleko posunięta, dobrze jest znać jej powody.

    Mnie się jeszcze nie zdarzyło „ściągać” jakiegoś filmu, więc powinnam mniemać, że to w sam raz zajęcie dla prawicy, wszak każdy wie jaka to… bez wyjątku? Tym bardziej, że wiadome służby z rozgrzeszeniem na tacy czekają…

  153. Wielu napisalo tutaj, ze wybory juz wygral JK.
    Pamietajcie, ze tak pisaliscie, gdy ich nie wygra.:)
    Fala niesie JK ale zbyt mala jest zeby go doniesc.
    Dolary przeciwko orzechom, ze PIS przegra.
    Juz widac , ze to czekanie na kazdy oddech prezesa mija.
    Teraz by wygral to PO musialoby zrobic jakis grubszy blad.
    A na 99% nie zrobi.

  154. Polska jest częścią Europy. Pamiętamy, że sporo jadu już wylano przed referendum akcesyjnym. Organy KK i ich tuby w tym przodowały, aż się zreflektował JP II i do Unii Lubelsko-Europejskiej przystapiliśmy. John Paul Two, we love you. Kandydat Komorowski chciałby – wiem to z jego strony w internecie – aby Polska nie była marginesem Europy, lecz siedziała w jej centrum, jedna z kilku potęg i filarów, nowoczesnych i dostatnich, pomagających tym na peryferiach. Pamiętamy jak duet (kochających się braci) Kaczyńskich negocjował z fajerwerkami i w świetle reflektorów jakieś trzeciorzędne podziały głosów. Siła Polski nie jest w głosach, lecz w gospodarce, w solidnych finansach publicznych i zbilansowanym budżecie. Takie są nasze wartości, patriotyczne i pragmatyczne. Droga do tego idzie pod górę, bo kilka trudnych reform trzeba będzie przeprowadzić. Teraz każdy kraj europejski ma pod górkę, z Niemcami włącznie. Ma je Hiszpania tnąca wydatki, ma je Zjednoczone Królestwo Brytyjskie, bo musi nie tylko ograniczyć deficyt, ale także zrestrukturalizować gospodarkę. Ma je Francja i Łotwa, duzi i mali. Polska jest w tej samej sytuacji, potrzebuje rządu odpowiedzialnego, a nie rozdzieranego wetami prezydenta, wojną polityczną na górze i nadwiślańską konfrontacją międzypałacową. PiS w interesie partyjnym, wspierany przez egoistyczny kler chce Polskę zepchnąć z tej drogi. Co jest lepsze, wojna wewnątrz władzy wykonawczej, czy jej skupienie w partii, która się sprawdziła. Żaden rząd w dwudziestoleci po 30 miesiącach rządów nie miał takiej popularności jak ten. Żaden się nawet nie może porównać, a wiele z nich przez kilka lat miały prezydenta z tej samej partii/formacji: Wałęsa -Mazowiecki/ Bielecki/ Suchocka; Kwaśniewski – Oleksy/ Cimoszewicz/ Miller/ Belka. Kaczyński – Marcinkiewicz/ Kaczyński. Faktycznie ten ostatni przykład: Kaczyński & Kaczyński może nas zrażać do oddawania całej władzy wykonawczej w ręce jednej partii, niektórzy twierdzą, że jednego silniejszego Bliźniaka. Cóż, jest to wyjątek, koszmarny wyjątek budowania na siłę państwa bez wyraźnego mandatu i zgody wyborców. Bo to jest metoda Kaczyńskiego – robi dobrotliwą minę przed wyborami, a po wyborach zabiera się za to, na co nikt nie zgodził się wcześniej. Metoda Kaczyńskiego, sprawdzona już niech już nigdy nie zwiedzie wyborców.

    „Saper myli się raz”, tę regułę stosować się winno do polityków. Red. Olejnik – ta gaduła z plastikowymi zębami, wytknęła Gronkiewicz-Walz (wtorkowa „Kropka nad i”), że Tusk także potępiał wyjazd prezydenta Polski do Moskwy w maju 2005 i potem zmienił zdanie wobec Rosji, więc jak można prezesowi Kaczyńskiemu zarzucać zmianę nastawienia. Chce wierzyć, że ta zmiana kursu polityki zagr. Kaczyńskiego jest szczera, a co najważniejsze trwała. Lecz problem nie jest w szczerości, lecz w wyborze momentu (ang. timing). Jak u mężczyzny Leszka Millera, najważniejszy jest timing. To Tusk, a nie któryś z Kaczyńskich, zaraz po objęciu rządów rozpoczął pracę nad poprawą kontaktów z Rosją, jednocześnie wzmacniając pozycję, kontakty i wsparcie Europy. Ta polityka ma dwa filary, wsparcie Europy nic by nie dało w napieraniu i potem odwilży z Putinem. Te politykę zrobił Tusk i jego ludzie. Kaczyński nie dorósł do tego. Kaczyński to polityczny cienias, jak u Marcinkiewicza. Głos na Kaczyńskiego jest głosem zmarnowanym, jest głosem szkodliwym dla Polski, choćby nie wiem jak głośno hierarchowie z ambon nie wmawiali narodowi, że jest inaczej.

    Jad sączony na dole przy zamknięciu nań oczu i uszy na PiSowej górze jest oznaką słabości. Oczywiście słabości intelektualnej, również sygnałem strachu. Oczywiście strach ma siłę przekonywania, strach przed śmiercią, strach przed Rosją, nawet strach przed „wartościami Europy”. Oni wydzielają jad, bo są w strachu.

  155. Nie wiem czy się nie mylę, ale jest to „Warszawska Gazeta” a nie „Gazeta Warszawska” ta druga to przedwojenne pismo Dmowskiego. W każdym razie ta która jest obecnie w kioskach jest niewiarygodnie ohydna i chyba nie warto się nią zajmować.

  156. Chcialym wszystkim watpiacym w zachowanie PO przypomniec,ze patrza poprzez pryzmat wlasnych pogladow.
    A gra sie toczy o tych wyborcow, ktorzy moga sie przemieszczac i to co wam sie podoba niekoniecznie podobaloby sie im moi drodzy.
    Sytuacja jest trudna i nie znam zadnego pomyslu jak prowadzic te kampanie od strony PO. Wszystkie nawolywanie zeby przywalic, czy tez nazywajac inaczej, napisac prawde o LK, sa bardzo niebezpieczne.
    Trzeba chwilke odczekac zeby fala sama opadla bo stawianie tamy tylko ja moze spietrzyc.
    A panom Lazarowiczowi i Slawomirskiemu
    Stefan Kisielewski zwykl mowic inaczej:
    wszystkich panienek nie przelecisz ale probowac trzeba.

  157. murator (05-13 o godz. 14:58)

    Absolwent napisał – … twórczo wykorzystuje jezyk nie tylko murarzy, ale także furmanów i szewców. Murator odczytał to proste w końcu zdanie w ten sposób – … pogarda jaka ukazuje (absolwent) murarzy, furmanów i szewców ….
    I komunikuj się z takim muratorem, który nie potrafi zrozumieć, że absolwent odrzuca język muratora, podobny do języka murarzy i furmanów. Język polski, wbrew temu co myśli zapewne murator, nie tworzą furmani, lecz literaci, poloniści, publicysci i ludzie kultury. Jeśli zwyciężą „wartości” wyznawane przez muratora, to może będzie inaczej, ale póki co, niech murator zajmie sie swoją furmanką, albo cegłą i zaprawą. W sferze języka IV RP kojarzy się z II PRL-em.

  158. YYC chyba okno na Boga otworzył. Ale ten z jakichś tylko sobie znanych powodów nie skorzystał z zaprosin. I nie ma co się dziwić.

  159. Bobola (05-12 o godz. 17:21) zupełnie stracił orientację w politycznym terenie swojej „umęczonej ojczyzny”. Hrabiego b. ziemianina nazywa „karłem z PO”, obchodzenie się ze zmarłym prezydentem i jego współpracownikami jak ze śmierdzącym jajem nazywa „opluwaniem”, faktycznie opluwanie z uzyciem najwymyślniejszych teorii spiskowych („Tusk ma krew na rękach”) nazywa „rozbijaniem jajek” – to mogłaby byc prawda, o ile po odciągnięciu całej żółci białka ubija się na puszystą pianę, oraz marzy mu się powrót do rządów PiS jako do „polskiej polityki narodowej”. Jest ironia z tym PiSizmem, kaczyzmem i drobnym bobolizmem, że „polska polityka narodowa” i wszelkie jej towarzyszące hasła „patriotyzmu” są dokładnie odwrotnością polityki zgodnej z polskim interesem narodowym.

    Ojczyznę Bobola sam umęcza, a ona jego.

  160. „Wall Street Terrorism”

    Polecam Keiser Reports http://www.youtube.com/user/maxkeisertv#p/f/2/V5G7zBWMpIs
    Odwiedzaj reglarnie. Dwa nowe raporty w kazdym tygodniu.

  161. TJ pisze:
    2010-05-13 o godz. 13:14

    Wielka Brytania nie ma konstytucji to kwestia tradycji i sposobu uprawiania polityki. Zmiana konstytucji jest niepotrzebna tylko 300 lat trwania państwa.

  162. Okno na Boga to chyba tylko dachowe. Wszystkie inne prowadzą a to na wschód, a to na zachód, południe lub północ 🙄

  163. KOREKTA!

    w moim komentarzu z 05-13 o godz. 16:19 jest omyłka, żeby nie powiedzieć, brak sensu w zdaniu nt. dwustronnej polityki zagr. rządu Tuska. Bez wsparcia, wręcz solidnego osadzenia tej polityki w Unii, w tym wiele kontaktów i polskich inicjatyw, zapewniło skuteczność polskiej polityki wschodniej w wydaniu Tuska, Sikorskiego i Rotfelda. Pisał o tym red. Passent. Nic dziwnego, że Tusk zbiera nagrody – ostatnio w Akwizgranie – za wkład w jednoczeniu Europy, oraz pochwały za skuteczność Polski i jej polityki w Unii. Z tak małym potencjałem, taki efekt. To chwalenie Tuska robi się nudne, ale to są fakty, wystarczy poczytać i porównać, pomyśleć sobie co jest interesem Polski i jak rząd PO o niego zabiega, spokojnie, bez żółci i bicia piany.

    Stasieku, któremu dedykuję (w sensie ścisłym) te wpisy, wie jak ważna jest staranność komentarza, ale niech wie, że jest trudna i wymaga drobnego wkładu.

  164. @ „Lech” z dn. 13.01.2010. h; 14.10.
    Nigdy nie sugerowałem Ci Drogi Blogowiczu iz z Ciebie zwolennik Partii Najwyższych Standardów Etyczno-moralnych. Nie przypominam sobie w każdym bądź razie takiego dictum. Myślę, że chodzi Ci o Twoje sugestie nt. głosownia – o ile dobrze pamiętam. A ja się z tym nie zgadzałem (ale to było kilka felietonów temu….).
    Jeśli Cię uraziłem – a taki stwierdzeniem mogłem, oj mogłem – to wyrażam żal i przepraszam. Nie było by to miłe z mej strony.
    Jeszce raz przepraszam – ale to chyba było qui pro quo.
    Pozdrawiam
    WODNIK53

  165. Jaka strefe zajmuje felietonistyka gospodarza.
    Dobrego jadu?

  166. Teresa Stachurska
    Ze ściąganiem czy się nie pospieszyłem? A na co ja mam czekać? Gdzie pięć osób znajdę zainteresowanych projekcją filmu o Naomi Klein i doktrynie szoku? Albo sciągnę z sieci albo nie obejrzę.
    A co do rozgrzeszeń to ja sam się rozgrzeszam.
    Czy z ocenami się pośpieszyłem? Pani Tereso – jak to może być, że przed kasami pusto a tylu ludzi o filmie dyskutuje?
    Na pociechę Pani napiszę, że wczoraj byłem na filmie „Zew wolności” – uzbierało się sześciu chętnych mimo ceny – znów 4 euro za bilet. To film dokumentalny o alternatywnej i krytycznej wobec systemu muzyce rockowej. Bardzo dobre, nieznane dotąd zdjęcia z koncertów i zamieszek ulicznych. Rozczuliliśmy się z przyjaciółką sentymentalnie, bo oboje lubiliśmy uliczne zadymy i anarchiczny klimat kontrkultury punk. Niestety fragmenty dokumentalne przerywane były komentarzami ówczesnych młodzieżowych idoli – teraz zestarzałych i wyżartych ramoli – co nadawoło filmowi taki fetorek kombatancki.
    Na dokladkę aby poprawnosci politycznej stało się zadość jakiś lustrator z ipn truł głupoty o inwigilacji koncertów przez sb pokazując zdjęcia porobione przez esbeków chłopakom z agrafkami w uszach. Sam niejedną agrafkę w uszy wbiłem dezynfekując później wbitkę denaturatem i wiem, że ostatnią rzeczą, która nas na tych koncertach interesowała to było czy nas ktoś inwigiluje i czy nam robi zdjęcia.
    A już do łez nas rozbawiły archiwalne materiały z undergundowych koncertów Hołdysa i Kukiza – obecnie znanych moralistów telewizyjnych. Pani Tereso, co to się przez 30 lat potrafi z ludzmi zrobić … . Szkoda słów.
    Przesyłam Pani również piosenkę wmontowaną w film.
    http://www.youtube.com/watch?v=YEVM7S07Yxc
    Kiedyś Jasny Gwint mnie zapytał co mi ten PRL zrobił i czy naprawdę nie byłem nigdy w nim szczęśliwy. Otóż byłem – właśnie na takich imprezach.
    Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do obejrzenia filmu.

  167. Roman pisze;
    „Strefa jadu nas otacza,oblepia,panoszy sie na prowincji.Jak ja nienawidze tego skretynialego spoleczenstwa!’

    Ja bym sie bardziej martwil o Romana i romanopochodnych, ktorych nakreca gospodarz.
    Na problemy z nieudanym spoleczenstwem proponuje dyktature generala lub glowe w piasek.

  168. G.Okon pisze:

    2010-05-12 o godz. 00:50
    Gazeta Warszawska ?! W internecie nie ma, w kiosku nie ma, to gdzie jest ?

    W glowie Pana Daniela Passenta.
    Ludzie widza swiat przez pryzmat wlasnych wyobrazen…

  169. piotr pisze:

    2010-05-12 o godz. 01:34
    Panie Danielu,
    bardzo dziękuję za trafną diagnozę…
    Tylko jak tę szumowinę zatrzymać ???
    pozdrawiam”

    Poprosic przyjaciol ze wschodu o pomoc…jak zawsze.

  170. xymox pisze:

    2010-05-13 o godz. 16:56
    TJ pisze:
    2010-05-13 o godz. 13:14

    „Wielka Brytania nie ma konstytucji to kwestia tradycji i sposobu uprawiania polityki. Zmiana konstytucji jest niepotrzebna tylko 300 lat trwania państwa.”

    Nie wspomniałem w wypowiedzi o Wielkiej Brytanii o konstytucji (której tam nie ma), bowiem chodziło mi o to, że demokracja jaka by nie była, musi sie opierać na przestrzeganiu, poszanowaniu reguł prawno-ustrojowych, gdziekolwiek by nie były zapisane.

    Aby prawo było skuteczne, musi być spójne i powszechnie przestrzegane. Tego pierwszego warunku nie spełnia nasza konstytuycja.

    Pzdr, TJ

  171. aladyn pisze:

    2010-05-12 o godz. 13:48
    Panie Danielu, Girzyński ma na imię Zbigniew. Pozdrawiam”

    Czy to wazne…wazne zeby bylo smiesznie.

  172. Sebastian pisze:

    2010-05-13 o godz. 11:30

    Podpieranie sie Wyspianskim jest li tylko usprawiedliwieniem braku wlasnej opinii. Nasz swiat Sebastianie nie jest swiatem Wyspianskiego.

    Slawomirski

  173. darek pisze:

    2010-05-13 o godz. 16:34

    (na)sienna (bez)mysl

    Slawomirski

  174. Pan Redaktor Passent i Pan Redaktor Szostkiewicz konfabuluja. Ani jeden, ani drugi, od kilku dni, nie zareagowali na ten zarzut. Passent wyciaga jakas rzekoma „Gazete Warszawska”, nie cytuje i nikt nie wie co to za organ… Szostkiewicz dodaje wlasne slowa do cytatu z prof. Staniszkis.
    Czujni natomiast sa Moderatorzy Blogu, ktorzy mi to zapewne wyrzna, jesli napisze wprost.

    Przemily, naiwny wiesniak Feeria bierze moja prowokacje za dobra monete i poucza jak proboszcz.
    Wy, kochani Blogowicze, macie swiety amok po powyzszych falsyfikatach. Czyli – mozna wpuscic dowolny „kit” i Wy pozrecie ze smakiem.

    Pani Stachurska onanizuje, z Kartka z Podrozy, dialog o filmie, ktorego oboje nie widzieli. The Mentor, od rzeczy przywoluje wariata, jak Roush Limbaugh. Telegraphic Observer cwiczy ekwilibrystyke bez ladu i skladu. Tenze Observer niech poczyta Esta Regular i naumi sie o tworzeniu jezyka. Wad fizycznych sie nie wytyka, to jest wysoce nieprofesjonalne, Observerze.
    Na tym tle TJ wyklada Demokracje.

    http://www.youtube.com/watch?v=N_bC8Y_lyKw

    Sliczny ten Blog !

    Tez Choo Choo, ale z innej parafii:

    http://www.youtube.com/watch?v=QzHIn5S-RbY

    Zeby sobie samemu humor poprawic. A kto jest kto – przyjrzyjcie sie uwaznie tym tancownikom !

  175. Napisalem dzis o okolicznosciach lagodzacych zbrodni katynskiej. W jakims sensie pasuje to me pisanie do continuum w jakim obecne wybory:

    neospasmin.blox.pl

    m@B

  176. To może jakiś pomysł na kampanię dla PO ? Taki bez jadu, ale obrazowy.
    Ostatnio chwalili się tym, że rezygnują z wyborczych billboardów i będą kręcić filmy. Podsyłam taki modelowy film o tym jak mogłyby się zakończyć następne rządy PiS.
    http://www.wykop.pl/link/300373/modelowe-miasto-ameryki-w-ruinie/

  177. do telegraphic observer 2010-05-13 o godz. 16:19
    Przeczytałem i powiedziałem do siebie „kolokwialnie”:
    K…a, ale ten ma pióro!
    Ściskam najserdeczniej!
    PS
    Wywiad prof. Łagowskiego w Polityce, lektura obowiązkowa.

  178. Jak rozwalić jednym ruchem domek z kart? Proste. Wystarczy wyjąć jedną kartę i domek rozsypie się w oka mgnieniu. Weźmy taki domek zbudowany o 16:19. Wyciągamy z niego pierwszą z brzegu fałszywą kartę, zamiast zajmować się wszystkimi, na której Wałęsa jako prezydent ma za partnera premiera Mazowieckiego. Rachu-ciachu i już po domku. A wydawało by się, że pomylić Jaruzelskiego z Wałęsą nie sposób… W podaniach i baśniach ludowych (po śląsku – bery i bojki) wszystko okazuje się możliwe.

  179. Określenie „szumowina”, to nic innego, jak retoryka „strefy jadu”.

  180. Kleofas (05-13 o godz. 18:34) jest najdroższy, ale daje po raz kolejny świadectwo, że więcej jak dzisieć linijek tekstu jest ponad jego siły. Gdzie wytyka wady fizyczne i komu (zakładając, że niedociągnięcia umysłu nie klasyfikuje się jako wady fizyczne)?

  181. stasieku (05-13 o godz. 19:13)

    W sprawie wywiadu prof. Łagowskiego w Polityce – gdzie, który numer?, czy może w wersji internetowej, kiedy? Czy aby na pewno w POLITYCE?

  182. Murator 14.58
    A teraz ci powiem otwartym tekstem – żaden z ciebie murator, z takim IQ nie tylko nie możesz pojąć ani ironii, ani parodii , nie mógłbyś być nawet pomocnikiem murarza, bo obrzucanie ludzi wyzwiskami to za mało. Jężeli chodzi o szewców i furmanów to słyną oni z najbardziej wulgarnego języka, dlatego cie do nich przyłączyłęm. Pisze to specjalnie dla Ciebie, bo widzę że sie nie domysliłeś. Trzeba było zapytać sponsora albo guru.
    Powtarzanie w kółko od nowa swoich epitetów, to dowód echolalii i koprolalli. To sie leczy, ale serią bolesnych zastrzyków !. Trzeba jednak skorzystać z zakładu zamkniętego, bo nieleczone grożą całkowitą demencją, której jesteś już blisko.
    Serdecznie pozdrawiam
    absolwent Klasztoru Szaolin i Uniwersytetu im. Patrice Lumumby

  183. Telegrafic obserwer 16.19
    Od dawna byłem zdania że ZNACZNIE lepiej znasz się na politologii, niż na ekonomii. Przyłączam się do Stasieku z gratulacjami !

  184. Stasieku
    Czytalem wywiad z prof Łagowskim – imponująca niezależność myśli, to krzepiące
    Pozdrawiam

  185. Życie toczy się normalnie.
    Wróciła matura z matematyki.
    Może będzie lepiej za 20 lat.
    Może przestaniemy być tylko „montownią lub mieszalnią wyrobów wymyślonych lub skonstruowanych i wykonanych przez innych”, jak pisze Stanisław Bajtlik w ostatniej papierowej „Polityce”?
    Bardzo ciekawy artykuł pt. „Nie odejmować, ale dodawać”, z którym w 100% się utożsamiam.
    Serdecznie Państwa pozdrawiam, a Prezydenta to będziemy mieli takiego, na jakiego jako Naród – zasługujemy.

  186. 1. Kleofas pisze:
    2010-05-13 o godz. 18:34
    „Pan Redaktor Passent i Pan Redaktor Szostkiewicz konfabuluja. Ani jeden, ani drugi, od kilku dni, nie zareagowali na ten zarzut. Passent wyciaga jakas rzekoma “Gazete Warszawska”, nie cytuje i nikt nie wie co to za organ…”

    Mój komentarz

    „Warszawska gazeta” funkcjonuje w sieci pod adresem „gf24.p/index.php/warszawskagazeta.html”

    Oto cytaty z artykułu o tytule „Nie będziemy razem”.

    „Dziś, gdy mój Prezydent nie żyje, zgraja hipokrytów prześciga się w pochwałach, z nikczemnym przekonaniem, że martwy już im nie przeszkodzi. Po latach szyderstw, tanim bełkotem próbują zmyć hańbę wierząc, że oszukać Polaków jest rzeczą łatwą.”

    „I dla namiestnika – który w nienawiści do mojego Prezydenta, przez lata topił lęk. Dziś – wyniesiony na jego śmierci, chce „łączyć w żałobie” i załganym frazesem – „bądźmy wszyscy razem” próbuje zatrzeć nieprzekraczalne granice.
    Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na „zdradę o świcie” i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu „niezastąpionych”. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy – kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.”

    Poetyka znana z lektury„Żołnierza Wolności” – zdrada, fałsz, zakłamanie, nikczemność, pamiętamy – kto siał nienawiść, nasz gniew, itd, itp.

    Pogarda dla człowieka aż kipi w drugim cytacie (chyba, że Komorowski, to nie człowiek).
    I ta kategoryczna puenta w niby herbertowskim tonie – „nigdy nie będziemy razem”! Brrr!

    Pzdr, TJ

  187. TJ pisze:
    2010-05-13 o godz. 13:14

    Nie nalezy usprawiedliwiac tworcow konstytucji ze nie mieli doswiadczenia ‚bo skad’. Uczestincy obrad okraglego stolu i pijackich orgii w Magdalence wiedzieli co chca osiagnac. Celem bylo by kazdy z nich znalazl sie przy korycie a wyborca nie mial wplywu na sklad ekip rzadzacych. I tak jest.

    Urzad Prezydenta nie powinien nawet istniec. To nalezy wreszczie zauwazyc. Prezydent z prawem weta nie jest zadna ostoja kontroli ani zdrowego rozsadku. Sejm powinien byc od tego gdzie 460 niezaleznych mozgow powinno siedziec.

    Dlatego tez poza likwidacja prezydentury zmiany konstytucyjne powinny zapewnic niezaleznosc Sejmu. Obecnie Sejm jest haniebnie poniewierany przez partyjnych dyktatorow. To jest glowym problemem. Nalezy skonczyc z partyjnymi listami. Tylko bezposrednie wybory do Sejmu pozwolwa Polsce wejsc na droge do demokracji. Senat rowniez jest nie potrzebny.

  188. Washington Times (nie Post) pisze, iz Moskwa weszla w posiadanie „tajemnic NATO”, z wypadku pod Smolenskiem. No comments.

  189. kwant:

    moze poprostu nazwac cele Polski na najblizsze 5-10 lat?
    Od tych rozrywkowych: drogi i EURO 2012 po te wspolnotowe: wspolna waluta,polityka zagraniczna, sily zbrojne czy energetyka.
    Z tego zbudowac ROZMOWE. Rozmowe ktorej p.Komorowski bylby gospodarzem?

    m@B

  190. Andrzej Falicz pisze:

    2010-05-13 o godz. 18:02

    Wielu tu takich uszkodzonych slowami Passenta.
    Zamiast humanistycznie on wybiera demagogicznie.
    Zajmuje sie trutkami tak samo jak taki jeden zza sciany.
    I juz wiadomo ze to PRL wlasnie.

    Slawomirski

  191. Slawomirski pisze:

    2010-05-13 o godz. 18:26
    —————————–
    „Podpieranie sie Wyspianskim jest li tylko usprawiedliwieniem braku wlasnej opinii. Nasz swiat Sebastianie nie jest swiatem Wyspianskiego.”
    ——————————————————————
    Szanowny Panie Sławomirski,

    przykro mi bardzo, ale czuję się trochę przez Szanownego Pana potraktowany.
    Zachowując Pańską konwencję argumentowania, pozwolę sobie zwrócić Szanownemu Panu uwagę, że światy naszych, ludzkich, indywidualnych świadomości, są tylko zlepkami fragmencików światów innych ludzi, czasami od zarania dziejów.
    Pańskie opinie, natury ogólnej, przy bliższej analizie, też okazałyby się takimi.
    Myśmy się Panie Sławomirscy nie urodzili mądrzy , takimi jakimi realnie jesteśmy. Nauczyliśmy się tego , korzystając ze skarbnicy naszego gatunku.
    Czasami ktoś, np. taki Wyspiańsaki, ubierze w słowa fragmencik naszego wspólnego świata tak, że przerabianie tego na własny , indywidualny styl, może trącać poprawianiem doskonałego…. itd. itp.
    Jeśli uważa Pan, że powyższym uraziłem Pańską godność, tu uprzejmie proszę zaskoczyć mnie czymś wybitnie własnym/opinia na dowolny temat/, co by mnie, jako odrębny byt , autentycznie obeszło.

    Pozdrawiam,Sebastian

  192. Szanowny panie redaktorze

    Czy panu to cos przypomina?

    „Zatruci jadem wszystkich krajow laczcie sie”

    Slawomirski

  193. Kartka z podróży pisze:

    2010-05-13 o godz. 18:29

    Bezmyslny tekst Fedorowicza.
    Szkoda czasu na czytanie.

    Slawomirski

  194. A Falicz w miesiecznice katastrofy wieniec zlozyl i spelnil patryjotyczny obowiazek, albo tez nie doslyszal, ze Polska wolala ?

  195. Po obejrzeniu dzisiejszych programów informacyjnych, po przeczytaniu gazet i politycznych artykułów w Polityce, przeleceniu kilku blogów stwierdzam, że mój pomysł na budowanie koalicji POSLD nie ma szans i widocznie sensu. Widok p. Napieralskiego rozdającego ulotki pod fabryką był czymś niepojętym, nie znajduję słów, aby tę żenadę skomentować.
    Potem te krzywe uśmiechy w Kropce nad i.
    A PSL krytykuje decyzje Komorowskiego…

  196. Strefa jadu otacza nas na co dzień. Nie trzeba wyznaczać jej granic. „Strefa jadu”, to dobry tytuł, żeby uzmysłowić sobie głębsze znaczenie tych słów, bo, co to znaczy.tak naprawdę?
    Bo, jak się wydaje, znaczy, że nie cierpimy się nawzajem, że emocji własnych nie znosimy, że życie wieczne w mniemaniu, a my trwale, że pokory w nas żadnej.

  197. Brawo Pasent ma klase i styl. Umie odczytywac oczekiwania ludzi i wie co ONI mysla o zmianie PIS u na lepsze.

  198. Marcin Lazarowicz pisze:
    2010-05-13 o godz. 22:01
    To, co proponujesz, już przerabiałem, gdy wierzyłem, że najważniejszy w politycje jest zdrowy rozsądek i rzeczowość. Przez kilka lat udzielałem się w ugrupowaniu Unia Wolności. Niestety, jej członkowie zostali zaliczeni do tzw. żydokomuny i z kretesem przegrali wszystkie możliwe wybory : samorządowe, parlamentarne, a do prezydenckich już nie dali rady nawet podejść. Podejrzewam, że gdyby się zachowywali tak jak PiS, a o politycznych przeciwnikach kręcili filmiki, o których wspomniałem, to jeszcze długo byliby u władzy. PO, to właściwie dawny aktyw UW, który wyciągnął wnioski i wie, że aby się utrzymać u władzy trzeba zachowywać się tak, jak nakazują sondaże, a zdrowy rozsądek przemycać przy okazji. Robić coś dobrego dla społeczeństwa obywatelskiego, ale tak, aby nikt się nie zorientował, że to o to chodzi. System wyborczy w demokracji każe politykom się sprzedawać tak, jakby się sprzedawało dowolny produkt komercyjny. Ma być ładnie opakowany, tani, swojski oraz dawać poczucie zaliczenia do osób wyjątkowych, gdy się go kupi. Ta wyjątkowość, w obecnych wyborach, to gwarancja, że będziemy mieli święty spokój jako obywatele (obywatel nie chce być do niczego zmuszany, ani niczym straszony) oraz dobrobyt ekonomiczny. Warto więc wyborców postraszyć takim filmikiem – a że jest mało rzeczowy i powierzchowny, kto by się tym przejmował. Ważne, że włącza myślenie demoniczne o przeciwnikach.

  199. @Janusz
    Doskonała diagnoza.
    Z tym, że celem wydaje się nie tyle kolejna kolorowa rewolucja, co ostrzeżenie Europejczyków, że w żadnym wypadku nie należy i nie godzi się wpuszczać agresywnego niedźwiedzia na europejskie salony. Czyli: Europejczycy winni zachować czujność i broń Boże nie nawiązywać ścisłej współpracy gospodarczej UE – Rosja.

  200. Wszystkie kampanie wyborcze są prowadzone wg. schematu „Owinąć g..o w papierek i udawać, że cukierek”.

css.php