Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

17.05.2010
poniedziałek

Kaczyński wybiera przyszłość

17 maja 2010, poniedziałek,

„Zostawmy IV RP, rozmawiajmy o przyszłości” – pod takim tytułem na stronach „Rz” ukazał się wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to parafraza: „Zostawmy PRL, rozmawiajmy o przyszłości”. Tak mówił Aleksander („wybierzmy przyszłość”) Kwaśniewski.

To „postkomunistom” na każdym kroku wyciągano przeszłość, aż wybrali sobie na kandydata Grzegorza Napieralskiego – młodego człowieka, bez przeszłości, a może i bez przyszłości. To „postkomunistom” mówiono, że zacierają przeszłość, wykorzystują amnezję, wybielają PRL, albo – „wybierają przyszłość”, bo wstydzą się przeszłości.

I teraz takim językiem bez pamięci przemawia do nas Jarosław Kaczyński: „Nie mówię o IV RP, nie mówmy o IV RP”, zwłaszcza że Czwartą RP „straszy się dzieci” – powiada. Zgoda, Panie Prezesie, nie mówmy o IV RP. Ale kandydat PiS na prezydenta mówi: „Jestem, jaki byłem”, tymczasem w obszernej rozmowie nie wspomina ani słowem o „układzie”, który rządzi Polską. Gdzie on się podział? Czy został zniszczony, i dzieło PiS zostało wykonane, nie wymaga więc kontynuacji? Czy był wymyślony przez chytrych polityków? Gdzie się podziali postkomuniści, o których zaledwie kilka lat temu prezes mówił, że są niebezpieczeństwem nr 1? Gdzie się podziały IPN i CBA – kluczowe instytucje PiS? Czy o nich też mamy nie wspominać? Gdzie podziały się wredne media, polskojęzyczne, ale pochodzenia agenturalnego? Gdzie są dobrzy patrioci i „partia rosyjska”, a także pytanie, czy Platforma jest partią polską? Nawet zdumieni i bardzo życzliwi dziennikarze „Rzepy” pytają, gdzie jest podział na Polskę solidarną i Polskę liberalną, na co prezes „prosi, żeby do tego nie wracać”. Gdzie jest lustracja – czy już nie jest potrzebna? Gdzie jest nieustraszony redaktor Mazurek z „Rz” – dlaczego to nie on rozmawiał z kandydatem PiS. Czyżby postanowiono oszczędzić prezesowi tej przykrości?

Metamorfoza Jarosława Kaczyńskiego jest tak kompletna, że prezes zaczął nawet dobrze mówić o publicznej służbie zdrowia! Nie ma już „dra G.” i jego pogromcy, gdzieś się podział Zbigniew Ziobro – Znak Zorro czwartej RP. Teraz, od kiedy bliżej zapoznał się z rzeczywistością szpitalną, kandydat PiS „jest pełen szacunku i podziwu dla tych, którzy pracują w publicznym szpitalu”. Biedni i bogaci są tam „leczeni z jednakową fachowością i ofiarnością”. Teraz nagle okazuje się, że lekarze i pielęgniarki są ofiarni, a nie wymuszają łapówek, jeszcze trochę, a okaże się, że pielęgniarki miały powody, by zamieszkać w białym miasteczku przed URM.

Wywiad Jarosława Kaczyńskiego zaskakuje tylko głębią jego przemiany i pełnym zanikiem pamięci, co zdumiewa u człowieka, który miał pamięć znakomitą. Reszta to banały, o których mówią wszyscy politycy: współpraca, jedność, służba zdrowia, autostrady, drogi ekspresowe, rozwój wsi, pomaganie przedsiębiorczości, no i sfery niedostatku. Szczególnie dotkliwy jest niedostatek pamięci.

W tym samym numerze „Rz” artykuł „Sześć twarzy Janusza Palikota” i rysunek Andrzeja Krauzego, na którym wilk pyta owieczkę: „Janusz, to ty”? Zgadnijcie o kogo chodzi?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 242

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu
    Głęboko się zastanawiam obserwując metamorfozę Prezesa czy mam doczynienia z obłudą porażającą -stosując określenie Prezesa sprzed metamorfozy – czy raczej z jakimś głębokim wstrząsem psychicznym. Nie ukrywam, że interesuje mnie to tylko z powodu zaspokojenia ciekawości. Bo z politycznego punktu widzenia jeden i drugi powód tych zachowań powinien dyskwalfikować go w wyborach.
    Ale gdyby założyć nawet, że Prezes przeżył autentyczną metamorfozę i jest już zupełnie innym człowiekiem to ciekawi mnie jak tę metamorfozę strawiłby ten rozżarty tłum, ktory za nim na ulicach, po kościołach i sklepach gardłuje. Z moich rozmów wynika, że oni są przekonani iż Prezes udaje – że jest taki chytry i przebiegły bo inaczej nie można walczyć z tym perfidnym wrogiem, który Polskę chce sprzedać i do końca zniszczyć. Ze to tylko wojenna maska Prezesa – kamuflaż bojowy. Co więc Ci ludzie by zrobili gdyby Prezes doznał prawdziwej duchowej metamorfozy? No nóż w serce …
    To mnie najbardziej ciekawi w tym politycznym cyrku
    Pozdrawiam

  2. „Metamorfoza Jarosława Kaczyńskiego jest tak kompletna”

    A ja od lat czekam na panska metamorfoze redzktorze Passent.
    Oczywiscie autentyczna a nie polityczna.

    Slawomirski

  3. Pytający nie jest wilkiem, to także owca, ewent. baran. Oczywiście wiemy, że to marszałek i poseł z Lublina. Rysownik ten (też jak widać miłośnik zwierząt futerkowych) narysował poprzednio człowieka z kozą w urzędzie stanu cywilnego.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bo czlowiek zmienny jest,
    ja sie nie dziwie,
    raz sie stoi na lewej,
    raz na prawej nodze.

    Polkule mamy dwie,
    prawicowa i lewicowa.
    I w zaleznosci ktora mysli,
    wybiera sie przyszlosc.

    Czwarta,piata,szosta,
    nie wazne ktora.
    Wyborca wybiera,
    a swiat jest jak..koniunkura.

  6. Po prezesie Kaczyńskim wszystkiego można się spodziewać – tak było i tak będzie – nawet konstruktywnego wotum nieufności. Jeszcze w sierpniu, triumfujący Komorowski na poczatku kadencji wręczyć musi nominacje Kaczyńskiemu, Napieralskiemu i Pawlakowi. Niepocieszony zdobywa się na żart – jesteście trzej … jak rośli Litwini. Prezes szybko zanalizował wyniki wyborów prezydenckich, z ktorych wynikało, że większość wyborców Napieralskiego „ułożyła się z mniejszym złem” i w II turze głosowała na niego. Min. Rostowski popełnia harakiri na oczach wiwatującego tłumu. Rosnie popularność prezesa jako obrońcy Polski przed hordami neoliberalnych dogmatyków. Liczy na sejmową wiekszość w zbliżających się wyborach. Sytuacja zmienia się po raz kolejny. Ale prezes nigdy się nie zmienia.

  7. Panie Danielu,wlasnie tak uwazam.Czy Prezes to wilk w owczej skorze?Czy ta amnezja to nie gra pod potencjalnego wyborce?Czy My mamy tak krotka pamiec i znowu chcemy Kaczynskiego na najwyzszym stanowisku w Panstwie.Czy IV RP ma wrocic?Serdeczne pozdrowienia.

  8. Miarą skuteczności polityka jest jego zdolność do kompromisu. Na razie Jarosław Kaczyński zaproponował i przyjął kompromis… samemu sobie. Czy jest w stanie współegzystować z pozostałymi politykami? Na to pytanie nie ma odpowiedzi, przynajmniej na razie. Nie ma też aż takiej przemiany, jaką sugeruje sztab wyborczy prezesa – wciąż mamy wariacje na temat „We mnie jest czyste dobro.”

  9. No wiec jak mamy mowic o komunie i grzechach z przeszlosci czy czy nie.
    Mamy stracic pamiec wybiorczo jedynie w stosunku do PRL-u ale nie w stsunku do IV RP, ktore tworzylo PO z PiS-em 0 przypominam ojcem ideowym byl Rokita z PO nie kaczynscy.
    Czy doktor G to wymysl i czym zajmuje sie prokuratura?
    Fikcja?
    Czy korupcji nie ma?
    Czy zawody prawnicze nie sa zamkniete?
    Po jakiego diabla sprowadzac wazna dyskusje do hasel i straszydel?
    Dziwie sie, ze tak malo zajmuje sie Pan wlasna formacja ideowa a tyle PiS-em.
    Nie moger sie doczekac pozytywnych dzialan ideowych, pomyslow i inspiracji lewicowego publicysty (jak sam o sobie pisze).
    Straszenie to za malo!
    Sfera niedostatku to dla Pana banal – nagle najwazniejsza staje sie pamiec… przeciez tokuriozalne – sam sobie Pan strzela w kolano odwracajac wlasne opinie o 180 stopni.
    Kaczynski byc moze jest juz w V RP a Pan wciaz w PRL.

  10. Jeśli to prawda o końcu IV RP w oczach Jarosława Kaczyńskiego to… po co jedliśmy tę żabę? Po co nam głowę zawracał przez 4lata (w tym 2 lata rządów).
    Oczywiście nie wierzę w ani jedno jego słowo. To pic i fotomontaż podczas gdy TVPiS robi swoje!

    Pozdrowienia

  11. Myślę, że to strach przed utratą wszelkiej władzy jest głównym motorem tej „przemiany”. Po utracie waaadzyyy nie będzie miał Jarosław najświetniejszy premier IV RP Kaczyński do kogo buzi otworzyć.

  12. Dziękuję Panu za trafny i zabawny wpis. JK mnie tym wywiadem rozbawił, ułańska fantazja.
    Podziwiam również zwolenników JK, takie nagłe zwroty akcji i nikt nie wypada na zakręcie? Zastanawiam się co musiałby powiedzieć lub zrobić JK, aby stracic część swojego elektoratu.

    Troche bardziej serio: niezależnie od tego kto wygra wybory JK cementuje związek ze swoimi wyborcami wystawiając ich na takie próby. Doprowadza do sytuacji, gdy jego osoba jest jedynym niezmiennikiem ruchu politycznego. Nie program, nie instytucje tylko osoba prezesa.

  13. Dla każdego kto myśli po tej wypowiedzi Kaczyńskiego jasnym jest że to jego nowa gra polityczna. Lepiej postrzelić się Jarosław juz nie mógł.

  14. Tak jak na naszych oczach powstala kolejna polska legenda martyrologiczna, tak teraz maja powstac kolejne biale karty polskiej historii najnowszej.
    To jest wlasnie polityka historyczna, na ktora patent maja prawdziwi patryjoci.

    Kampania wyborcza Komornickiego jest pozbawiona jakiejkolwiek idei i rzeczywiscie slaba, a kandydat zupelnie nie podrasowny (patrz Kaczynski).
    Komornicki jest pozbawiony wszelkiej charyzmy i dalej watpie w to, ze zdola on zmobilizowac, wystarczajaca liczbe swoich zwolennikow, do pojscia do wyborow.
    Wydaje mi sie, ze powolanie ponad partyjnej RBN, ma sluzyc PO jedynie do odpartyjnienia publigacji zapisu czarnych skrzynek i to jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Mam nadzieje, ze przynajmniej w tym przypadku timing PO bedzie sie zgadzal i nie przepaszcza oni okazji, a przedewszystkim wlasciwego momentu, do skompromitowania Kaczynskich.

  15. Nic się nie zmieniło.
    Nadal stoję tam gdzie ZOMO.
    Takie bajery to ciemnemu ludowi sprzedawać…

  16. @Andrzej Falicz 6:40,

    Wszystkie te pytania należy postawić prezesowi Kaczyńskiemu.

    Ograniczę się tylko do jednego: doktor G to istotnie wymysł, p. Ziobro musiał już z wyroku sądów wszystkich szczebli publicznie przeprosić za fałszywe oskarżenia. Trwają obecnie próby reanimacji upadłego do 3 lat oddziału, który za dr. G dokonywał ok. 3000 operacji rocznie. Jeśli Pan tak wrażliwy na sferę niedostatku, to proszę łaskawie pomyśleć o tych ludziach, którzy nie doczekali sie operacji z rąk znakomitego lekarza i jego zespołu.

    PS Suma zarzutów „korupcyjnych”, z których dr. G jeszcze nie został oczyszczony to ponoć 50 000PLN. Proszę podzielić to przez liczbę ludzi pozbawionych fachowej pomocy, a otrzyma pan cenę życia jednego człowieka w/g prawych i sprawiedliwych.

  17. Pan Daniel Passent
    Zasada „blame the name”, którą Pan konsekwentnie stosuje, budzi moje uznanie. Drażniło mnie w niektórych publikacjach unikanie nazwisk, podczas gdy Pana jechali różni „niezależni publicyści” bezlitośnie, po nazwisku. Próbowali Pan obrazić, tym wg siebie boleśniej, im bardziej odczuwali rację w Pańskich felietonach/wpisach.

    Nie można odmówić p. Mazurkowi zręcznego pióra, ale to dziennikarz tak zaangażowany, że często nie może się powstrzymać w swoich cienkich aluzjach, od ubliżania. Mazurek nie ma wątpliwości, nazywam ten gatunek dziennikarzy, warzechopodobnymi. Udawał niezależnego w starym Dzienniku, potem przyjęła go na swe łono Rzepa. I tam daje upust swoim kompleksom. Dołączył do stajni. Przestałem go czytać.

    Jeśli prawdą jest informacja Lisa o oglądalności jego programu, to wczoraj Lis dokonał bardzo skutecznego wyczynu propagandowego na korzyść PO. Wybór klipów z JK przerywany przenikliwymi dżinglami (brawo p. Tomku!) musiał zrobić wrażenie.

    Na naszym blogu upowszechnialiśmy „wybór z wystąpień JK”, który nawet zauważyła i przeczytała moja zdecydowanie apolityczna córka, inżynier IT. Zachęcam Blogowiczów do wnikliwej obserwacji zachowań JK i do ich komentowania bez nadmiernej złośliwości. JK został strasznie, niewyobrażalnie ugodzony przez los.

    do Kartka z podróży 2010-05-18 o godz. 00:16
    Też w ten sposób obserwuję ten teatr polityczny. Nie mam wątpliwości, że w społeczeństwie o tak nędznym kapitale społecznym, o dominującej nieufności w stosunkach międzyludzkich, nikt rozsądny nie uwierzy w przemiany u 60 latka. Gdyby zaszył się JK w klasztorze na resztę życia, mógłby się przydać PIS, jak Chomeini przydał się szyitom w Iranie.
    Ale robi się ciekawie <Kartko, prawda?

    do telegraphic observer 2010-05-18 o godz. 05:13
    Zły sen miałeś Drogi TO? Nażarłeś się na noc? Come on…
    A tak serio, weekendowa GW dała ważny wywiad z min. Rostockim chyba na 26 stronie.
    To jest jakiś obłęd! A. Wajda, któremu podobno lekarz odmówił jakiejś usługi, użył metafory „wojna domowa” i ilość cytatów, klipów w telewizjach, przekroczyła stan alarmowy.
    Dziennikarzu jeden z drugim, „get thee to a doctor!

  18. Roman Kubicki :

    „I znów się z Panem zgadzam. Przypomnę, że żyjący w pierwszej połowie XVIII w. Bernard Mandeville pisał: „Ludzie mogą chodzić razem do kościoła i żywić jednakowe przekonania ile im się tylko podoba; wszakże skłonny jestem mniemać, iż gdy modlą się o chleb powszedni, biskup obejmuje tą prośbą pewne rzeczy, o których zakrystian nie myśli zgoła.” Podobnie być może jest z niepewnością, z którą boryka się zarówno prezes banku zarabiający kilkaset tysięcy złotych miesięcznie, jak i człowiek bezrobotny. Prezes nie zna źródeł niepokoju bezrobotnego, bezrobotny – nie potrafi nawet wyobrazić sobie przyczyn niepokoju prezesa. Obowiązuje zatem zasada: Powiedz, czego się lękasz lub o co się martwisz, a powiem ci, kim jesteś.

    Ale niepewność ma najpewniej niejedno imię i w różnych kostiumach pojawia się w naszym życiu. Chciałbym nie mieć wątpliwości, że niepewność, która karmi się lękiem o pracę, strachem przed głodem i bezdomnością, kompromituje społeczeństwo, w którym równocześnie przysłowiowy prezes zamartwia się, że być może jutro straci kilkanaście milionów, gdyby nie to, że z tego braku wątpliwości nic nie wynika. Jacek Kuroń marzył o socjalizmie z ludzką twarzą i o taki socjalizm walczył.

    Zabrzmi to patetycznie, ale chyba nigdy w historii świata nie było takiej sytuacji, aby „rozsypało się” państwo, które było głównym właścicielem społecznych zasobów. Już nigdy nie udowodnimy, że droga wytyczona przez amerykańskich doradców reprezentujących prostacki liberalizm nie była jedyną możliwą drogą ustrojowych transformacji naszego państwa. I w ten sposób Jacek Kuroń „wywalczył” – mówiąc w lapidarnym skrócie – kapitalizm, który zwłaszcza w początkowym stadium odmawia prawdziwego człowieczeństwa wszystkim, którzy nie są odpowiednio zamożni. Czy socjalizm z ludzką twarzą jest niemożliwy?

    Nie wiem! W artykule prof. Tadeusza Kowalika „Systemowe źródła obecnego kryzysu światowego” („Master of Business Administration”, IX-X 2009) znalazłem interesujący przypis: „Często wyraża się opinię, że bogaczy jest niewielu i podział ich majątku nie przyniósłby zmiany w położeniu licznych ubogich. Otóż w 1992 roku Bank Rezerwy Federalnej(!) opublikował obliczenie wskazujące, że gdyby podzielić majątek najbogatszych 10% pomiędzy 90% pozostałej ludności, to każda rodzina amerykańska otrzymałby 137 tys. dol. Była to wówczas suma, która wystarczała na zakup niewielkiego domu w miejscach nierekreacyjnych i niewielkomiejskich.”

    Narzuca się, rzecz jasna, zarówno pytanie: kto by wówczas mieszkał w miejscach rekreacyjnych i wielkomiejskich? – jak odpowiedź, że miejsc rekreacyjnych i wielkomiejskich już po prostu nie było. Osobiście nie lubię miejscowości rekreacyjnych oraz wielkich miast, więc wizja taka mnie nie przeraża. Ale może nie przeraża mnie tylko dlatego, że jest to jedynie wizja?” – http://zygmuntbauman.pl/index.php/zycie-w-kontekstach/to-sie-musialo-predzej-czy-pozniej-stac/

  19. Kartka z podróży, Zapamiętałem twój tekst z niedzieli /15.05/ i przemyśliwałem odpowiedź. Traktowałem go serio, szczególnie w odniesieniu do pozycji i przyszłości lewicy, której los jak dostrzegam nie jest Ci obojętny. Niestety postrzegasz wszytko przez pryzmat historii, używając odwetowej terminologii współczesnej reakcyjnej prawicy „katopolo”, etosu lub polskojęzycznych mediów. Zdumiała mnie dodatkowo Twoja reakcja na zamieszczony przeze mknie cytat Łagowskiego odnoście racjonalnej postawy wobec wyborów. Odczytałeś prawidłowo intencje autora, gdyż rzeczywiście odnosiła się ona do lewicy, do Napieralskiego, gdyż Łagowski będąc klasycznym liberałem jest co najmniej sympatykiem lewicy. Nie bacząc na to, Ty jak zwykle od razu Leninem i całym potokiem tak charakterystycznej dla Ciebie sofistyki. Na tym wszelka dyskusja musi się kończyć, a dla Ciebie pozostaje wyłącznie zaznaczanie swojej obecności na blogu.

  20. Widze, panie Redaktorze,
    ze panska publika coraz bardziej sie wykrusza.
    I nie ma sie co dziwic.
    Panskie dywagacje staja sie coraz bardziej zalosne.

  21. Bardzo symptomatyczna jest pomyłka barana z wilkiem.Podobnie
    „wnikliwa ” jest też Pańska diagnoza politycznej rzeczywistości.

  22. A gdzie są przeprosiny rodziny Blidów za śmieć pani Barbary. Dopóki nie będzie oficjalnych przeprosin, możemy zapomnieć o jego przemianie. A propos Blidów, 25 kwietnia minęłą trzecia rocznica jej śmierci, a SLG nic, nawet słówkiem nie wspominiano o niej, Upomniał się tylko o przeprosiny Marek Siwiec w programie Rymanowskiego. Tymczasem tę rocznicę możnaby wykorzystać do poprawy mizernego wizerunku partii i jednocześnie pomścić śmierć pani Barbary Blidy. Jak? Ano zrezygnować z kandydowania i zaapelować do swoich kilkunastu tysięcy wyborców, by już w pierwszej turze głosowali na tego, kto ma największe szanse na pokonanie Kaczyńskiego, czyli Komorowskiego. W ten sposób Kaczyński straci to, co jest dla niego najświętsze-wszelką władzę. Tym sposobem pomszczona będzie i zamordowana, i wszyskie obelki rzucane na SLD przez Kaczyńskiego.

  23. Od pewnego czasu nie mogę się oprzeć wrażeniu że spin doktorzy PIS-u i PO zapatrzyli się na film „Sami swoi”.Własnie trwa scena…”Kargul,a podejdź do płota”…ale za chwilę będą tłuc gary i ciąć sierpem kalesony….szkoda tylko że w realu to nasze gary i nasze kalesony..-Wojtek

  24. http://www.youtube.com/watch?v=rGMQLZNW8W0

    Dla Gospodarza – miód na uszy czyli
    Kampania miłości do posłuchania przed snem

  25. Art63 pisze:
    2010-05-18 o godz. 10:15

    @Andrzej Falicz 6:40,

    Wszystkie te pytania należy postawić prezesowi Kaczyńskiemu.

    Ograniczę się tylko do jednego: doktor G to istotnie wymysł,”…

    Niezależna prokuratura do dziś zajmuje się „wymysłem”.
    Pani?Panie Art czy spotkał Pan lekarza biorącego łapówki?…

  26. Na postanowienie Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie Radosława Wasilewskiego, pełnomocnik rodzin zmarłych pacjentow złożył zażalenia do Sądu Okregowego w Warszawie. W dniu 1 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Warszawie (sędzia Renata Kopacz) łamiąc podstawowe zasady procesowe utrzymała w mocy postanowienie o umorzeniu śledztwa. W dniu 24 listopada 2009 r. Sąd Najwyższy na skutek kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich złożonej na wniosek adwokata Rafała Rogalskiego (pełnomocnika rodziny zmarłego Floriana Mastalerza) uchylił postanowienie Sądu Okregowego w Warszawie, przekazując sprawę zażaleń pełnomocnicka rodziny do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie.

    Tenże sąd w dniu 18 lutego 2010 r. uchylił postanowienie o umorzeniu śledztwa i skierował sprawę do ponownego rozpoznania Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wytykając bardzo wiele błędów w tymże śledztwie popełnionych. Przychylił się tym samym do zażalenia pełnomocnika rodziny zmarłego Floriana Mastalerza – adwokata Rafała Rogalskiego.

    Ostatecznie lekarzowi ma być postawione 42 zarzuty przyjmowania łapówek, mobbingu, znęcania się nad żoną oraz zmuszania do czynności seksualnych osób trzecich. Wraz z nim na ławie oskarżonych mają zasiąść 22 osoby, które oskarżono o dawanie łapówe

  27. Gawiedż i tak to niestety kupi! Pustosłowie prezesa jest porażające… ale żaden dziennikarz nigdy nie zapytał go co np. w praktyce oznacza „Polska solidarna” Zapomniano również o 3 mln mieszkań które jego rząd miał nam wybudować. Dziwić należy się tylko tym , którzy nie widzą pędu JK do władzy nawet za cenę własnego „ja”. To wręcz modelowy przykład osobnika w znakomity sposób firmującego przesłanie; „dajcie mi władzę , a ja was urządzę”!

  28. Levar … twoje teksty cuchną. Czy zachwyt nad PiSem usprawiedliwia zanik grzeczności i intelektu?! A może to dziedziczne?!

  29. Levarze,
    Publika się nie wykrusza. To, że publika nie objawia grafomańskich ciągot nie oznacza, że nie czyta Passenta.

    Pozdrawiam Redaktora
    niec-nota

  30. Panie redaktorze, nic dodac ani ujac . Jestem tylko zdumiony wiara Polakow w cudowna przemiane. Pozdrawiam.

  31. Podobno ( słyszałem z drugiej ręki ) w najbliższym czasie Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro przyjadą na cmentarz gdzie jest pochowana Barbara Blida, złożą wieńce, położą sie krzyżem i będą spazmatycznie łkać.
    Transmisję w TVP1 w „prime time” poprowadzi redaktor Pospieszalski który powie na zakończenie, że Barbarę Blidę zamordowała PO.
    Kaczyńskiego i Ziobry już na miejscu nie bedzie.

  32. W sumie taktyka Pisu jest sprytna i niezwykle skuteczna. Prezes milczy, a jak już się odezwie to samo dobro płynie z jego ust. Sztabowcy nie reagują na nieudolne (niestety) zaczepki PO .. Tyle tylko, że w przeciwieństwie do innych partii PIS jest dzielnie i lojalnie wspierana przez mające największy zasięg media w Polsce i kościół (na marginesie mam nadzieję, że kościół za swoją zupełnie niechrześcijańską polityczność kiedyś zostanie ukarany). Tam nie znajdziemy cienia krytyki Pisu i prezesa, jest za to nieustające walenie jak w bębęn w Tuska, Komorowskiego i całą PO. Moi rodzice mają działkę w okolicach Wilgii pod Warszawą i zdarza im się bywać w wilgowskim kościele .. zapraszam do posłuchania homilii tamtejszego proboszcza … Komorowski to diabeł wcielony i tylko Kaczyński może nas zbawić, a w ogóle jak byście Państwo nie wiedzieli od 3 lat żyjemy w systemie totalitarnym.
    Więc Pis i Prezes nie muszą brudzić sobie rączek, i tak jak dotknięta amnezją, głuchotą i ślepotą p. Kluzik Rostkowska mogą udawać, że o ekscesach Pospieszalskigo, Sobali (vide przemówienie podczas koncertu), Wolskiego, nie – dziennikarzy Wiadomości nic nie wiedzą, nie orientują sie, nic nie widzieli, nic nie słyszeli.
    Naprawdę muszę przyznać, że jest to istnie machiaveliczna strategia, która choć mierzi moją estetykę, jest bardzo dobrze przemyślana i realizowana.
    Tych, co zarzucą, że PO ma swoje zaprzyjaźnione media jak Wyborcza, Polityka czy TVN zapraszam do dzisiejszego wydania Wyborczej, w której są 2 jak najbardziej zasłużone krytyczne artykuły o niedzielnym wystąpieniu Wajdy i Bartoszewskiego i samym Komorowskim. I przypominam jak przez ponad tydzień słyszeliśmy w TVN nieustający szloch jak wspaniałym synem, ojcem, mężem, w tym także stanu był śp. Lech Kaczyński.

    A swoją drogą tak sobie myśle, że może panowie i panie z Pisu też mają swój chytry plan .. wypchnąć Jarka z partii, zamknąć w pałacu na 5 lat, i raz na zawsze pozbyc się przeszkody w poszerzaniu elektoratu tej partii.

  33. Stasieku 10.26
    Najbardziej mnie śmieszą i żenuja faceci, którym się wydaje że są sakramencko dowcipni. Do takich ludzi należą dwie byłe gwiazdy tygodnika Wprost Zalewski i Mazurek (obecnie Rzepa). Ponieważ wiele czasu spędziłem w towarzystwie najdowcipniejszych ludzi w Polsce, zaczynając od przedwojennych klasyków np Janusza Minkiewicza, a skończywszy na Maklakiewiczu i Himilsbachu, inteligencję i dowcip, a także pozostałe kwalifikacje redaktora M. umieszczam w rejonie 6 metrów mułu poniżej dna.

  34. Dla Gospodarza z najlepszymi życzeniami bezstronności i obiektywizmu, które przydają się w prawdziwym dziennikarstwie.

    http://www.youtube.com/watch?v=aggDGlusAEY&NR=1

  35. Czytałam ostatni felieton prof.Łagowskiego w „Przeglądzie” i zastosuję się do jego zaleceń.
    Oglądałam też debatę u T.Lisa z udziałem aktorów zaangażowanych w popieranie głównych kandydatów. Bezstronny Z.Hołdys wypadł najlepiej, bo mówił najbardziej obiektywnie.Stwierdził to co wcześniej B. Łagowski,że prawicowi kandydaci niczym się nie różnią i wybór każdego z nich nic dobrego Polsce nie przyniesie.Będziemy nadal tkwić w rozliczeniach, zacofaniu,w wyznaniowym państwie i konserwatyzmie. Zalety, które wymienił Zelnik dla Kaczyńskiego, powtórzył Olbrychski dla Komorowskiego.Czyli to samo i tak naprawdę to ten sam model polityczny.
    Przykro tylko było patrzeć na tych aktorów,że tak nisko zeszli ze swoja misją.O Wajdzie i jego nowym języku wszyscy zapewne usłyszeli.

  36. Jeszcze nieco o cudach.
    Cud pierwszy. Trybunał Praw człowieka w Strasburgu rozpatrzy skargę Lwa Rywina. Jeżeli Trybunał uzna, że Rywin został skazany w wyniku kapturowego procesu telewizyjnego, bez możliwości obrony, uwięzienia z odmową pomocy lekarskiej to będą wtedy wielkie „jaja”. Oskarżenie przeciwko państwu i bezprawiu. Padnie wielka piramida kłamstw i zorganizowanej prowokacji prywatnej gazety i organów państwa przeciwko niewinnemu człowiekowi. Tzw afera Rywina, a w rzeczywistości Michnika-Rapaczynsky stanowi dalej fundament ustrojowy, przywoływany przy każdej okazji, także jako narzędzie wyeliminowania ważnej dla demokracji formacji politycznej. W Strasburgu czeka jeszcze następna jadowita sprawa Barbary Blidy, ofiary reżimu.
    Cud drugi. Abp. Życiński mówi, ” warto się zastanowić, czy środowiska występujące w roli prawicy maja wiele wspólnego z Kościołem”. A kiedy kościół nie był prawicowy? Tylko Jezus sam był biedny i biednych popierał. Komunista. Później zawsze Kościół trzymał z bogaczami i z najczarniejszą reakcją. Biskup widziany jest zawsze w mercedesie a czasem w „Maybachu”. Czy księdzu się coś pomyliło lub zapowiada poparcie Napieralskiego?

  37. @Andrzej Falicz,

    Życie ludzkie cenię znacznie wyżej niż fakt przyjmowania łapówek.

    Jeśli nawet (w co wątpię, osobiście uważam to za podłe pomówienie) udowodni się temu wybitnemu lekarzowi branie łapówek, to cywilizowany świat umozliwia doktorom o lepkich rękach leczenie chorych odsuwając ich od strumienia pieniędzy. Prosze sięgnąć do tradycji i poszukać kultury, która organizowała nagonki na lekarzy a znajdzie Pan odpowiedź o istotę doktryny PiS, ociekającej aż obłudną pseudo-litością nad „biednymi”.

    Odpowiadając na Pańskie pytanie: spotkałem w życiu lekarzy, którym wypadało dać prezent (co jest całkowicie normalne, moim zdaniem tylko psychopata nie chciałby sie zrewanżowac za uratowanie zdrowia) lub o których „stawkach” krążyły wśród pacjentów informacje. Nigdy nie spotkałem lekarza, który uzalezniałby udzielenie mi pomocy do łapówki.

    PS Coś pominął Pan przeprosiny p. Ziobry za fałszywe oskarżenia i te rzesze ludzi o których ponoć tak Pan sie martwi, a które nie maja pomocy dobrego lekarza w nieszczęściu?? Naprawdę warto dla 50 000PLN rezygnować z kilku tysięcy operacji ratujących życie lub zdrowie?

  38. JK był i jest człowiekiem amoralnym, opentanym żądzą władzy.

    Takie „wyimki” z JK, jak wczoraj u Lisa powinny być nadawane na okrągło, żeby „nie stracić pamięci”, „nie zapomnieć o historii” najnowszej.

  39. Wszyscy lubimy wierzyć w bajki – zawsze kończą się Heppy End’em. Ta bajka nie zakończy się Heppy End’em, konsekwencje wyboru Kaczyńskiego na prezydenta będą głębokie i dalekosiężne.
    Czy zastanawiał się Pan, co zrobi Tusk w przypadku porażki Komorowskiego?

    http://hydrograf.blox.pl/2010/05/Albo-rybka-albo-p-czyli-czy-Tusk-odejdzie-po.html

  40. W zasadzie Święta Prawda pada z ust Gospodarza.
    Ino tylko: nie dostrzeganym efektem (pytanie czy zamierzonym) JK jest to, że przez lata jego kulawej IV RP oraz obecnej opozycji opinia publiczna i media niemal jak w oczekiwaniu orgazmu wytężają słuch co ma do powiedzenia Wielki Strateg. Nawet teraz gdy okazało się że zapętlił się w swojej niemocy jak wybrnąć z własnej nienawiści mikrofony nadal pozostają włączone i interpretują każdą nutę ciszy z gabinetu.
    Oprócz zaszczepienia jadu wg zapomnianej już idei TKM udało się zbudować mit że partia JK ma rzeczywiście coś sensownego, kreatywnego do powiedzenia. W tym właśnie kryje się tragedia polskiej polityki, a w efekcie kraju. Wszyscy z zapartym tchem czekają na jakąś tyradę. A trzeba by poczekać na czyny. Może niech JK pojedzie na wywiad do Moskwy do przyjaciół Moskali… ?!
    Druga i każda kolejna strona też czeka na Słowo i Prawdę objawioną.
    Nietrudno dostrzec, że nie tylko w trakcie tych wyborów PO świeci tylko światłem odbitym, reagując na zaczepki drugiej strony. Donaldu dorównał wprawdzie podkomendnym JK w działaniach przykrywających i maskujących, ale to chyba jednak zdecydowanie za mało by skutecznie rządzić tak wielkim państwem na dorobku, w pościgu za bogatymi, nawet nie świata ale Europy.

    Podejmowane są ponoć próby „odzyskania „ patriotyzmu. Może nie będziemy mieli już ciągłego stania na baczność przed grobami przegranych powstańców (chwała niech będzie ich ocalałym przywódcom !!), ale w zamian za to dostaniemy wizję wg wzorów polski szlacheckiej jako bardziej właściwej ???
    Rozwijając twórczo tą ideę sugeruję, by Marszałek wprowadził przykładowo stroje sejmowe paradne. Lepiej już nawet nie rozważać kto będzie w kontuszu, a kto przywdzieje sukmanę i łapcie z łyka…
    O to jak podejrzewam rozgorzała by większa wojna niż o krzesła w Brukseli i miejsca w samolocie.
    Cóż, jak już nas robią w bambuko, to niech by to zrobili do końca i uczciwie, nieprawdaż ??! ….
    A i śmieszniej i choć nie mniej strasznie by było …
    Na służbę zdrowia w leczeniu naszych starganych nerwów i tak nie mamy co liczyć. No chyba że „nasypią” im z naszych kieszeni ….

  41. Prawdziwe zażenowanie budzi „rzniecie głupa” i miopia prezentowana przez uważających się za intelektualistów i ludzi nowoczesnych przeciwników PiS-u.

    Istnieje naprawdę olbrzymia grupa Polaków, którzy czują się oszukani transformacją i kierunkiem, w którym rozwija się Polska.
    Przegrywają i to nie tylko na poziomie materialnym ale również pozbawia się ich godności i prawa do głosu.

    Ten 40-milionowy naród wciąż od dziesięcioleci widzi te same zadowolone z siebie glowy zwracające do siebie nawzajem w samozachwycie nad wlasną wielkością i mądrością.

    Tych odrzuconych nie stworzyl PiS.
    Wajde i innych napuszonych medrcow atakowano by za zaklamanie i bez Kaczynskich.

    Jezeli jakas partia jest tu odpowiedzialna to NAJBARDZIEJ pseudo-lewica reprezentowana również przez Pana Passenta.

    Uważam, ze swoja udawana poza lewicowego wrażliwca Gospodarz szkodzi sprawie autentycznej lewicy zawłaszczając bezprawnie jej miejsce.
    Gospodarz jest reprezentantem SYTEGO establishmentu (i jako taki ma zdecydowane poglądy prawicowe) a z lewicowości chciał by jedynie wybrać prawo do liberalizmu obyczajowego należącego się elitom w sposób ….naturalny.

    PiS jedynie wychodzi na przeciw zapotrzebowaniu olbrzymiej części społeczeństwa opuszczonego przez egoistyczna i salonowa pseudo-lewice.
    Jaka maja państwo propozycje by uciszyć 30 procent Polaków…

  42. Bakersfield pisze:

    2010-05-18 o godz. 11:28

    Przepraszam,
    czy ja cos wspomnialem o PiS?
    Nie cierpi szanowny Pan przypadkiem na manie przesladowcza?
    Moze warto by sie udac do odpowiedniego specjalisty?
    Radze sie pospieszyc, poki funkcjonuje jeszcze publiczna sluzba zdrowia.

  43. niec-nota pisze:

    2010-05-18 o godz. 11:41

    Szanowny Panie,
    czytajac wpisy na tutejszym blogu trudno nie zauwazyc, ze grafomanow ci tutaj dostatek.
    Psycholi rowniez.

  44. Przeciez ta przemiana JK w owce jest tak idiotyczna, ze kazy glupi musi w tym zobaczyc podstep. Dlatego jestem na 100 proc. pewny, ze JK tych wyborow nie wygra. Ta kampania to opowiesc o owcy zanej Jaroslaw Kaczynski. Naczytali sie sztabowcy PiSu Murakamiego. A moze warto aby poczytali Murakamiego rowniez wyborcy. O tym jak to politycy sa w rzeczywistosci mafia. Nie tylko w Japoni.

  45. Jak donoszą anonimowe, ale dobrze poinformowane źródła zbliżone do SLD, zarząd tej partii rozważa przywrócenie dobrego imienia byłej swej działaczce, posłance i minister – ś.p. Barbarze Blidzie w trzecią rocznicę jej samobójczej śmierci poprzez jej pełną partyjna rehabilitacje, nękany wyrzutami sumienia za bezpodstawne karanie partyjne tej wybitnej postaci polskiej lewicy, marginalizowanie jej wpływów partyjnych w wyniku „wewnętrznych kłótni rodzinnych” i dyskredytowanie jej osoby rzekomymi podejrzeniami o charakterze korupcyjnym.

    W rezultacie tych działań i zorganizowanej nagonki wewnątrzpartyjnej, ś.p. Barbara Blida nie tylko, że kończyła swą działalność sejmową jako „wolny strzelec”, pozostając poza klubem SLD. Władze tej partii uniemożliwiły jej także ponowne kandydowanie z list SLD w wyborach do Sejmu 2005, nie udzieliły jej też należnego wsparcia w wyborach do Senatu, łamiąc tym samym definitywnie karierę partyjną i zmuszając – tym samym – do podjęcia pracy zarobkowej w kapitalistycznym biznesie deweloperskim.

    Echa tego zaszczucia pobrzmiewają w archiwach prasowych. Warto do nich sięgnąć, przypomnieć sobie fakty i zastanowić się nad tym, kto przyczynił się do tragicznego skumulowania desperacji Barbary Blidy.

    http://archiwum.polityka.pl/art/klopoty-poslanki-blidy,395397.html

    http://wyborcza.pl/1,76842,4905941.html

  46. smutno się robi, czytając wypowiedzi jajogłowych i delikatne żarciki Gospodarza. To wszystko jest odganianiem zarazy przy pomocy prośby, żeby zaraza nie przyszła do nas. Te wszystkie dywagacje, czy pan Bartoszewski zachowuje się kulturanie, czy nie itd. to wszyskto jest REAKCJĄ na AKCJĘ PiSu.
    Prawda jest taka, że tylko – moim zdaniem – kompletny idiota jest w stanie uwierzyć w cudowną przemianę J. Kaczyńskiego. Prawda jest taka, że każda dyskusja na ten temat swiadczy, iż polemista niczego nie rozumie i napędza głosów panu Jarosławowi.
    Prawda jestb taka, że nie ma o czym dyskutować, bo WIADOMO, że pan Jarosław jest panem Jarosławem. On mi wcale nie przeszkadza, jako pan Jarosław, ale – jako prezydent – będzie gorszy od szrańczy, które spadły swojego czasu na Dzikie Pola.
    Panie Falicz, lekarze biorą łapówki, prawda, ale księża też biorą, bo każdy chrzest, każdy pochówek , to ordynarna łapówka. Nigdy nie zapomnę „dyskusji” z farorzem, gdy zmarła mi żona i jakie stawiał mi warunki , żeby pochówek odbył się w obrządku katolickim 9 a musiałem to zrobić, bo nie chciałem ranić uczuć jej rodziny).
    Pan Jarosław gwarantuje wszystkim farorzom swobodne uprawianie grządki i samo to dyskwalifikuje go, jako kandydata na prezydenta w XXI. wieku. Dyskwalifikuje go jednak przede wszystkim swarliwość, pamiętliwość, intryganctwo. Chyba to jest oczywista oczywistość, jak mawia pewien klasyk

  47. Osobiscie wolalbym, zeby Jaroslaw Kaczynski wybral wolnosc.

    Tak sie mowilo kiedys o tych, ktorzy pozostali za granica (za ta wlasciwa granica…) odmawiajac powrotu do kraju z powodow politycznych.

    Przyszlosc Prezesa to wybor tej wlasciwej granicy.

  48. Kartko,

    zatrzymałem, na krótko, wzrok na wymianie uwag Twoich i jasnego gwinta. Coś mi nie gra w Twojej postawie. Skojarzyłem to sobie, gdy po zakupie dodatkowej partii farb (zostałem paskudnie oszukany przez śliczną i przedsiębiorczą szefową punktu sprzedaży, co dedykuję refleksyjnemu telegrphicowi) do zakończenia domowych robót malarskich.
    Miałem trochę czasu, bo malarz maił przyjść za dwie godziny.
    Poszedłem więc do stylowej kawiarni o nazwie Spółdzielnia Literacka na kawę, co sobie planowalem od dawna.
    Zaraz przy wejściu zamurował mnie cytat mojego ulubionego pisarza, Tomasza Manna, który przypominał udrękę tej profesji słowami:
    pisanie naciężej przychodzi pisarzom (cytat z pamięci).
    Skojarzenie literatury z Twoją osobą nie trudno połączyć, gdy się czyta blog na którym zamieszczasz swoje teksty.
    Jak trudno funkcjonować w świecie wielkiej sztuki niech zaświadczy czytat z wypowiedzi wybitnego aktora, Jana Nowickiego.
    Twierdzi on, ze odzyskanie wolności wiąże się także z ograniczeniem marzeń. Dla wyobraźni to niewola. Jaki Berlin był piękny, jak nie można było do niego pojechać. Jak go chroniły psy. Co mi po Berlinie z Alexanderplatzem zabudowanym pastelowymi makietami. Niewola była czarująca – dla kultury wręcz wymarzona. Nie ma dla niej nic lepszego jak bieda i zniewolenie. Hula wyobraźnia, goreje seks. Bardziej smakuje piwo. Ma nie być wolno. Wtedy powstają „Dziady”. Jak jest wolno, to mamy tylko „Tango” i „Kartotekę” i od 50 lat nikt nie może napisać niczego lepszego. Liczy się rachunek ekonomiczny.
    Myślę, ze uchyliłeś się od takiej wizji życia żeby przejść przez nie suchą stopą, bo pyskówka blogowa, to nie literatura piękna.

    Dziwi mnie stosunek większośći blogowiczów(i Twój) do kandydata SLD na Prezydenta RP. Jak mogą intelektualiśći świadomie ograniczać sobie wolność postponując przeciwwagę realnemu zgrożeniu istniejącemu na scenie politycznej?. Toż to brak instynktu samozachowawczego. Czy zastanawiałeś się która z czołowych (i nie tylko) partii politycznych w Polsce prezentuje standardy europejskie?
    Śmiem twierdzić, że gdyby nie fakt wstąpienia do Unii, to obie wywodzące się z tego samego pnia partie dawno by nas doprowadziły systemu jednopartyjnego w którym roiło by się od osobników typu Stoklosa.
    Wszystkie czołowe siły polityczne z rozkoszą zaakceptowały zabetonowanie sceny politycznej, więc trzeba dążyć do zmian polegających na dopuszczeniu świeżego powietrza, a nie zawężąć rożnorodność polityczną.
    Właściwie żadnej ze znaczących sił politycznych nie mogę zaakceptować, ale byłoby barbarzyństwem i głupotą oddanie się w opiekę jednemu nawiedzonemu dyktatorowi.

    Pozdrawiam

  49. Andrzej Falicz 11.24

    Gdyby sprawa drG. była taka jak to widział Ziobro, to już dawno zapadł by wyrok i nie byłoby dyskusji czy to była zwykła nagonka na znanego dr.
    W Lublinie także był „dr łapownik” a potem okazało się, że to zawistny kolega przygotował prowokację.
    Czy widział pan gdzieś przeprosiny dziennikarzy, którzy zachłystywali się sprawą ? Jeżeli tak, to proszę podać mi gdzie. Chętnie przeczytam.

    Z oceną dr G. zaczekajmy, aby potem się nie wstydzić.

    Pozdrawiam

  50. Końcówka klasyka kina światowego, Rocky III:

    Rocky skuł morde sowieckowo czielowieka-masziny na broszkę od Kruka, czym zaskarbił sobie sympatię radzieckiej widowni. Na trybunie honorowej, gdzie siedzi gen-sek ze świtą konsternacja. A tłum, który na początku walki wył na widok Rambuska, teraz wiwatuje.

    Rambo, z buzia przypominającą bitkę cielęcą po obsmażeniu, ryczy do widowni na głos, że: You can change ! I can change ! Everybody can change !.

    Tłum wiwatuje jeszcze goręcej.

    I nagle gen-sek wstaje, rozgląda się, z początku niepewnie, ale po chwili nabiera pewności siebie i spracowane od trzymania steru władzy ręce składają się do braw i sekretarz powoli, powoli, jak żółw, ociężale, ale potem coraz szybciej zaczyna bić brawo wraz z wiwatującym tłumem.

    Ekstaza !

    Jak Pan widzi, Panie Redaktorze: wszyscy mogą się zmienić !

    Zwłaszcza w bajkach dla dorosłych, a taką jest polityka.

    Pozdrawiam.

  51. Pol kraju zalane woda, straty i cierpienia ludzi ogromne, ale polityka i blazenskie wybory sa wazniejsze. Czy melioracja to zbyt wysoka technologia ? Czy koszty sa tak wielkie ? Zwykle kopanie rowow. Uruchamia sie n.p. programy prac publicznych i tak lagodzi bezrobocie. Rok w rok to samo. Zalewa, placza, tona, przychodzi lato – znowu baluja a jesienia i na wiosne znowu to wycie, ze powodz. Czy jest lepsze swiadectwo bezmyslnosci i biernosci dla tych 4o milionow nierobow ? A na Blogu, dlaczego nikt o tym nie pisze ? A pan Passent nie widzi, ze jest problem, daleko powazniejszy niz przepychanki w rzadzie ?
    Ktos tu pytal czy chcemy zrobic z Polski skansen. Skansen czego ? Niepelnosprawnych ? Poczytalbym, gdyby ktos napisal.

  52. Ograniczanie zaangazowania politycznego do wymieniania nazwisk lub przezwisk jest forma polityki bez politykow lub proba pokazywania tychze bez polityki. W ten sposob udaje sie nam pokazac polityke jako kolejne zjawisko na wybiegu dla modelek (modeli). Czyli nic o niczym.
    ET

  53. do
    absolwent pisze:

    2010-05-18 o godz. 12:05
    Zgadzam sie z Absolwentem; samobojstwo jest morden (na sobie). Coz, suicydalne zapedy A. doprowadza go przynajmniej do wycienczenia intelektualnego.
    ET

  54. Rzeczpospolita – dział polityczny, to bez kamuflażu- organ pisu i prezesa. Na szczęście są tam inne pożyteczne działy gospodarcze, prawne i finansowe.

    Jarosław Kaczyński był motorem działań niższego z braci i to jego pęd do władzy doprowadził do wykoślawienia polityki i podziałów wśród Polaków. Nic z jego rzekomych przeobrażeń mnie nie dziwi. To jest cynik, a nie zmartwiony przeżyciami rodzinnymi człowiek. Jedyne co go boli to utrata władzy, to jest cel sam w sobie tego człowieka. Dajcie mi władzę a was usadzę.
    To że startuje w wyborach to jego prawo i przywilej, jest szefem partii i jej właścicielem, więc może i nawet powinien. Myślę że dopiero jego odesłanie na oślą łączkę spowodować może zmiany na scenie politycznej i nowe rozdanie. Ale póki władza kościelna /nie mylić z Kościołem/ widzi korzyści z jego kandydowania to bez zachowania pozorów organizuje zbiórkę podpisów, agitacje w kazaniach. Co im tam może…. Prymas Kowalczyk.
    Tak się dzieje w Warszawie ,mój kościół na Marymoncie, sam to widziałem.
    Inni przecież też walczą o WŁADZĘ także dla naszego dobra , dopiero potem wychodzi czego faktycznie chcą.

    LEVAR – to jest aroganckie i chamskie co ty piszesz, ale widocznie PRL spowodował u Ciebie tylko nabycie umiejętności pisania.
    Pozdrowienia dla blogowiczów i gospodarza blogu.
    JERZY

  55. Szanowna „Teresa Stachurska”
    Pozwoliłem wyciąć cytat z Twojego tekstu:
    Otóż w 1992 roku Bank Rezerwy Federalnej(!) opublikował obliczenie wskazujące, że gdyby podzielić majątek najbogatszych 10% pomiędzy 90% pozostałej ludności, to każda rodzina amerykańska otrzymałby 137 tys. dol. Była to wówczas suma, która wystarczała na zakup niewielkiego domu w miejscach nierekreacyjnych i niewielkomiejskich.”
    i nie wierzę, że napisałaś to poważnie. Nie traktujesz tego wywodu mam nadzieję jako argument a tylko taki chwyt retoryczny pozwalający powalić interlokutora elokwencją? Bo to powyższe co jest w cytacie jest tak bzdurne, że nie uwierzę iż potraktowałaś z cała powaga.
    Przyznaję iż nie jestem entuzjastą Twoich poglądów ale doceniam rozumność zatem nie mogę tego cytatu pominąć.
    Z poważaniem W.

  56. Zwolennicy Jarosława nie potrzebują jego zmiany , a przeciwnicy i tak na niego nie zagłosują nawet jak by udawał baranka bozego . Pozostaje kwestia niezdecydowanych, ale oni musieliby być bardzo latwowierni ,aby uwierzyć w jego kolejną przemianę. Wczoraj Tomasz Lis bardzo ładnie pokazał jak się skończyla zmiana wizerunku Jarosława w 2009. Jego szefowa kampanii dość mętnie tłumaczyła ,ze teraz to ma być prawdziwa zmiana , bo Jarosław walczy o inną funkcję !!!!!!. Kto chce niech wierzy, ale reklamacje nie będą przyjmowane przez 5 lat. Mam nadzieję, że narod nie postradał kompletnie zmysłów.

  57. A ja nie wierzę w szczerość Daniela Passenta, gdy krytykuje egocentryczność, bezczelność i infantylizm Janusza Palikota. Ktoś kto nie zgadza się z panem Weissem w sprawie noblistki Herty Muller, kto broni Artura Domosławskiego – biografia reportera Kapuścińkiego, ten nadzwyczajniej w świecie nie może krytykować infantylizmu Palikota. Ileż to razy w naszych postmodernistycznych czasach autor opowieści umiera wraz z ich bohaterem. Palikot był pierwszym narratorem akcji i peregrynacji pierwszego prezydenta IV Rzeczpospolitej – Passent i wielu innych oczywiście zazdroszczą mu tego honoru – dlatego 10 kwietnia dawny Palikot zginął śmiercią gwałtowną i całkiem naturalną. A ileż tego naiwnego infantylizmu się panoszy pomiędzy wyborcami. Jasny gwint musi u profesora filozofii Łagowskiego się konsultować jak ma głosować, tj. w I turze na Napieralskiego, w II turze jak mu dusza zaśpiewa. Ileż to beznadziejnych wywodów musiałem Wodnikowi przedstawić, że infantylna jest jego strategia i chętnie zagłosowałby on na Kaczyńskiego w II turze, tylko sie tak przekomarza, i że do tego nie trzeba niczyjej metamorfozy. Okazuje się – równie infantylna teza – że to jest leninowskie. I co z tego, że leninowskie, może chociaż skuteczne, a skuteczności lewicy potrzeba jak żabie błota. Czyż nie jest infantylne stwierdzenie, że trzymanie kota w domu kwalifikuje się jako hodowla zwierząt futerkowych. Wszystkie kampanie wyborcze są infantylne, włącznie z większością komentarzy dołączonych do nich. Sami się przekonacie za dwa miesiące, gdy wrócicie do tych stosów swoich i cudzych przemyśleń na ten temat. Albo i później, jeśli pora deszczowa szybko nie minie, tama na Rabie w Dobczycach nie wytrzyma, stan wyjątkowy trzeba będzie ogłaszać i nie będzie wiadomo kiedy przyjdzie czas na puszczanie latawców.

  58. W sumie taktyka Pisu jest sprytna i niezwykle skuteczna ….

    Czy uwazasz , ze wiekszosc polakow cierpi na amnezja i tak nagle juz WSZYSTKO zapomnieli co sie dzialo podczas rzadow PIS w 2005 – 2007 ????!!!
    Fakt tragicznej smierci L.Kaczynskiego zrobil reset w umyslach polakow i z miernego prezydenta jakim byl stal sie najlepszym …?????!!!!

  59. Cud nad cudami; Kaczynski zostanie prezydentem, dlaczego nie? Nie wierze w cuda, wierze, ze Kaczynski moze zostac prezydentem.
    ET

  60. stasieku (05-18 o godz. 10:26)

    Dobrze wiesz, że po złożeniu swoich przemyśleń na blogu en passant spałem snem bobaska. A chciałem w nich wyrazić swój pogląd, że Kaczyński jest politykiem myślącym nowocześnie w odróżnieniu od ogółu wyborców. Jest politykiem sytuacyjnym. Oczywiście jeden feler tkwi w mojej teorii Konstruktywnego Wotum Nieufności w wykonianiu trzech Budrysów, a to jest to, że do końca kadencji Sejmu pozostało tak niewiele czasu. Sam termin wyborów – wiosna czy jesień 2011 – budzi kontrowersje, ale coż to jest dla Prezesa. Jaka korzyść polityczna byłaby dla niego? Ano miałby więcej możliwości dowodzenia wyborcom jak bardzo się zmienił od czasów IV RP. Rządziłby w czasach ekonomicznie o wiele łatwiejszych niż Tusk, aczkolwiek nie tak łatwych jak pierwszy rząd IV RP następujący po Belce. Niewiadomą niemal tak dużą jak onegdaj Lepper, pozostaje Napieralski. Ale to jest podstawą mojego wywodu – prezes jest niezmienny, posiadł umiejętność przekuwania niewiadomych w wiadome, zdolność rozwiązywania najbardziej niewiarygodnych równań politycznych, to mu pozostało na zawsze.

  61. Niezależny dziennik POLSKA The Times
    Przyznaję się, jestem gazeciarzem. Wychowanie na czcionce, wprowadziło niespodziewanie do mojego życia nałóg czytania gazet. Jeśli do średnio dwóch dzienników dziennie dodać ponad stustronicową Politykę co tydzień, to mój, emeryta, bilans czasu, nie pozwala na czytanie książek, do czego zachęcają Gospodarze i Blogowicze, za co Im serdecznie dziękuję.

    Gazetę POLSKA The Times opanowali pp M. Karnowski i P. Zaremba, „niezależni dziennikarze”. Zapełniają łamy gazety najważniejszymi artykułami politycznymi. Chcę zwrócić uwagę Państwa na powtarzający się zabieg warsztatowy tych panów.
    Zaglądam do dzisiejszego numeru i widzę na pierwszej stronie groźna minę Tuska i niezbyt udany uśmiech Komorowskiego.
    Tytuł „PO podzielona kampanią”, podtytuł „Premier był zszokowany formą prezentacji komitetu honorowego BK.- To była kompletna porażka – powiedział swoim doradcom.”
    Co powiedział Tusk swoim doradcom, p. M. Karnowski pewnie wysłuchał osobiście, bo od dawna w tym gronie zarabia pieniądze.

    Teraz kilka cytatów.
    „To kompletna porażka, katastrofa, na dodatek na własne życzenie i bez sensu – tak mówił szef rządu, wg informatorów Polski, swoim współpracownikom. Jeden z naszych rozmówców stwierdza:- Rozumiem jego wściekłość, wszyscy byliśmy zaszokowani tym, co się wydarzyło”.

    I drugi cytat z tego samego wstępniaka.
    „Mamy kandydata, który jest na prowadzeniu, to nie on musi gonić. A generujemy przekaz, jakbyśmy byli agresywnym gończym – irytuje się jeden z doświadczonych sztabowców Platformy”

    Odwracam stronę a tam p. P. Zaremba wyraża oburzenie, że Komorowski powołał RBN i odkrywa, że o zgrozo, to zarazem chytra polityczna zagrywka. To ostatnie wywalone w ramce. Jeszcze na tej stronie reklama magazynu POLSKA (w tytule „opinie z każdej strony”) z zimnym spojrzeniem w twarzy Tuska. Tu pewnie inspiracja p. Nelly dot. oczu Premiera.

    Otwieramy telewizor, a tam obaj panowie na okrągło cierpią, że salon ich nie akceptuje, że PIS jest sekowany w mediach, słowem PO to coś gorszego, mniej szlachetnego niż PIS.

    W tygodniowych wydaniach POLSKI, obaj panowie walą wielokolumnowe teksty, w których sprawiają wrażenie, jakby spali pod jedną kołdrą ze swoimi bohaterami. Oni wszystko wiedzą, wszystko rozumieją. Oczywiście często ich informacje pochodzą „z kół dobrze poinformowanych, kół zbliżonych, itp”

    Ci panowie walczą (oni to nazywają polemiką) z Michnikiem, Passentem, Żakowskim, zamiast uczyć się od nich rzetelności.
    Propaganda to jest trudna dziedzina, panowie. Czytelnik nie lubi, jak się z niego robi głupa. Trzeba szukać bardziej wyrafinowanych sposobów przekonywania do swoich chlebodawców albo zmienić zawód.

    PS
    Ale PIS kochajcie na swój sposób. PISowi się należy trochę czułości.

  62. Sławomirski i Levar są juz tak nudni w tych wycieczkach osobistych w stosunku do Pana Redaktora, że chyba powinni zająć się innymi tematami.
    Żadnych argumentów merytorycznych. Pozdrawiam Pana Passenta za celny ogląd tak zmiennej rzeczywistości.

  63. Jasny Gwincie
    Wybacz, ale nie rozumiem Twojej uwagi/zarzutu. Dla mnie od 21 lat Włodzimierz Ilicz Lenin – jego życie i twórczość – jest takim samym źródłem wiedzy jak każde inne. Wykazujesz przewrażliwienie – nie miałem najmniejszego zamiaru powołując się na Lenina nikogo urazić. Zresztą ten tekst nie tchnie myszką – z „Dziecięcej choroby lewicowości” można wysnuć wiele praktycznych wniosków politycznych w obecnej sytuacji.
    Od upadku PRL ruch robotniczy i jego historia nie są dla mnie czymś w rodzaju straszaka – nie ma i nie nigdy nie było we mnie dogmatyzmu. Niejednokrotnie na blogach Polityki z czystym sumieniem popularyzowałem jego zapomniane tradycje – oczywiście te które uważałem za wartościowe.
    Od dwóch dni czytam do poduszki „W hołdzie Katalonii” Orwella, doskonale napisany tekst o jego służbie w POUM – zbrojnych formacjach anarchistycznych Republikańskiej Hiszpanii. Doskonała lektura – polecam.
    Tak więc nie mam sobie nic do zarzucenia i odbieram Twój komentarz jako próbę uniknięcia dyskusji. Szkoda bo lubię te nasze rozmowy
    Pozdrawiam serdecznie

  64. Branie lapowek jest przestepstwem nawet jezeli chodzi o lekarza…
    Nie wolno tego robic rowniez piekarzowi.

  65. do telegraphic observer godz. 15:48 i 15:31
    Why are you so perverse, dearTO?
    You are going to waste yourself in Toronto…
    Zwykle nie mogę się doczekać, kiedy się zbudzisz ze snu bobaska, coś skomentujesz, niektórych serdecznie wk….sz.
    Cheers

  66. Częstotliwość kolejnych obrażliwych insynuacji red. Passenta pod adresem Jaroslawa Kaczyńskiego każe nam oczekiwać w przeddzień wyborów wulgaryzmów i zlorzeczeń pod adresem w/w. Rasiści,ksenofobi i partyzanci salonowych wojen domowych (żadnych tam bywalców leśnych ziemianek – o nie !) będą teraz bili coraz glośniej na alarm żeby ich nikt od koryta nie odsunąl. Szczytem tego zaklamania będzie wywiad jakiego pozwoli się udzielić z Andrzejem Lepperem – o €, rolnictwie. Na rynku pojawi się butelka „Chateau Palicôt” ze sprzedaży której Platforma bedzie finansowala budowę walu przeciwpowodziowego ! Wal „Bronek” będzie symbolem nowej odrodzonej III Rzeczpospolitej…

  67. Telegraphic Observer

    Poogladalem sobie pana Palikota u red.Olejnik. Stad, wyglada i mowi jak handlarz paletami. Nie on jeden. Co tam sie dzieje, do cholery ?! Normalnych juz nie ma ?

  68. Figiel na tym polega, że jestem równie pamiętliwy jak prezes pis. Doskonale pamiętam co wyprawiał i na tej podstawie uznaję, że należy dać głos temu, który gwarantuje odsuniecie kacznńskiego od władzy.

  69. Stasieku,

    Uwielbiam czytać Pana komentarze .. :o) A ostatni o Karnowskim i Zarembie ubawił mnie po pachy .. popieram Pana ocenę tych wiecznie pokrzywdzonych, bo odrzuconych przez zły salon, panów w 100%.

    A Karnowskiemu należy zawsze przypominać jego sławny, tylko jakby wstydliwe skrywany, wazeliniarski pean .. tytułu nie pomnę, o dniu z życia premiera … Kaczyńskiego rzecz jasna.

  70. Rybo
    Pisanie to zapis ludzkich namiętności – zapis prawdy o człowieku. To również bardzo angażujące emocjonalnie zajęcie. Gdy piszesz o miłości jesteś kochankiem i pieścisz klawiaturę, gdy opisujesz zbrodnię mordujesz ją. A przecież polityka i władza to też namiętności, którym ludzie się oddają. Więc by by dokonać behawioralnego opisu (to mi odpowiada) emocji towarzyszących władzy musisz mieć jakiś pierwowzór, by na tej podstawie stworzyć bohatera. No a jakie ja mam w Polsce pierwowzory!? Ręce mi opadają i opisując politykę/władzę nużam się w depresji albo dotyka mnie impotencja twórcza.
    Więc kreuję swoją wizję lewicowego przywódcy w dyskusjach z Jasnym Gwintem – silnego, nonkonformistycznego faceta o spracowanych rękach, dwudniowym zaroscie, w skórzanej kurtce, wzgardliwie patrzacego na gości w czarnych sukienkach i otoczonego wsparciem pulsującej w rytm rewolucyjnych pieśni ulicy. Gościa, który wie jak bolą pały, jak śmierdzi karcer i jak zabija robota na taśmie. I z niezależną duchowo żoną, posthippiską z gitarą w typie Carli Bruni – pięknym motylem, który na chwilę przysiadł na rękawie jego czarnej skórzanej kurtki (zwizualizowałem to na blogu wyborczym).
    Nowicki ma dużo racji – tu nie ma o czym pisać, to jalowa ziemia. By znaleźć temat, bohatera i poczuć emocje trzeba włóczyć się po jakiś nomadycznych peryferiach cywilizacji – żyć wśród odrzuconych, ściganych, wyklętych.
    Tylko tam czuć jeszcze smak życia. Tu czuć tylko jakiś ersatz.
    Pozdrawiam
    Ps. Oczywiście komentarz jest przejaskrawiony i groteskowy, ale myślę, że wiesz o co mi chodzi.

  71. Do Sławomirskiego .
    Ktory czeka na zmianę autentyczna red. Passenta?
    Rzecz w tym że redaktor nikomu nie wmawia ze sie zmieni.
    A Prezes usiluje pokazać nową twarz „dobrego wujaszka”
    On zamyka temat tych co z ZOMO. czyli nie wycofuje sie nie przeprasza,za to że mnie który bylem przeciwko PIS zrównał mnie z zomowcami?,przeprosił?
    to jest zmiana w wizerunku?
    INNY człowiek?
    Nie to ten sam który stosuje zasadę kto nie ze mną to wróg.
    pozdrawiam

  72. Do zachowania kandydata JK propagandyści dorabiają różne przemyślne ideologie.

    Prezes po prostu nie jest w stanie stanąć teraz do sporu. Nie ma wizerunku!
    Chóry pochlebców wyrażają podziw dla perfekcyjnej taktyki pozostania w cieniu mając cichą nadzieję na wejście smoka.

    Nic takiego się nie zdarzy. Prezes w oczach dużej części publiki może zostać postrzeżony jako osoba przegrana. To jest niewiadoma, która paraliżuje. Fala żałoby opada, król bez szat, do drużyny przybocznych wkrada się zwątpienie i chaos, wrogowie szturmują, słupki oscylują. Prezesie, gdzieżeś ty!

    Prezesa zaparło. Czy można się wyrzec siebie?

    Pzdr, TJ

  73. Jacobsky pisze:

    2010-05-18 o godz. 14:01
    Osobiscie wolalbym, zeby Jaroslaw Kaczynski wybral wolnosc.

  74. Coś wcięło część tekstu

    @Jacobsky pisze:

    2010-05-18 o godz. 14:01
    Osobiscie wolalbym, zeby Jaroslaw Kaczynski wybral wolnosc.

    Bardzo chętnie opodatkuję się na zapewnienie JK dożywotnich wywczasów na plażach Tunezji i Egiptu. Kto się przyłączy? Może jaki s komitet społeczny powołać? 🙄

  75. Wg logiki niektórych św. Paweł nigdy nie miałby szansy nim zostać, na zawsze powinien być tylko Szaweł.
    Widzę tylko, że Bronek-gajowy ze swoją niewymuszona przecież skłonnością do wpadek będzie jako prezydent nieustającym źródłem uciechy.
    Mina Tuska przy wypowiedziach szacownego komitetu honorowego ze jakże pięknym hasłem „zgoda bduje” (sic!!!!)- BEZCENNA.

  76. Wiem że nie na temat, ale mało mnie dziś podnieca JK i podobne wielkości… Ludzi zalewa – odświeża się więc pradawny problem: na ile za losy ludzi mieszkających w niedobrym miejscu odpowiada premier, na ile zaś oni sami. Problem nie jest łatwy, nawet w USA… Mówmy o tym, to ma sens, to może być pouczające… Cieszę się, że premier Tusk podjął się rzetelnej rozmowy z powodzianami, wolnej od zdawkowych obietnic. Nic wielkiego, ale dobrze, że stać go na to.

  77. do Ryba 2010-05-18 o godz. 14:08
    To prawie wszystko prawda, Szanowny Rybo, ale musimy po kolei.
    Najpierw niech PO rządzi do 2014 bo kryzys, bo przewodnictwo w UE, bo Euro, bo trzeba skończyć autostrady i światłowody, bo będą mieli swojego prezydenta, bo itd.

    Rządzenie się zużywa, zwiększają się szanse dla światłej, konstruktywnej opozycji. SLD, jako baza lewicowa, znajdzie w końcu szefa, który porwie, przyciągnie inne, lewicowe kanapy. PIS będzie zanikał, bo jego baza kiepska a lewicowość trefna.

    Wszystko da w łeb, jeśli spełni się obawa Palikota, że SLD i PSL wypną się na swoje programy i zaczną uprawiać swoją, na pewno toporną, dispalikotową postpolitykę.

    Pozdrowienia

  78. U Pana Passenta jak zawsze kultura i milosc w pojednaniu. Bartoszewski gada jak Gomulka (vide link Falicza) i jaki zachwycony rozglada sie dookola po sali. Jakbym widzial Sale Kongresowa, kolejne plenum i tylko brakowalo „Wieslaw, Wieslaw…” Teraz wiem dlaczego Pan Passent taki nim zachwycony. Stare lata swietnosci sie przypominaja. Ten sam jezyk nienawisci, ta sama chec niszczenia czlowieka. Wtedy mozna bylo wsadzic do wiezienia, wywalic z pracy. Teraz sie nie da ale niszczyc mozna jak kiedys. Wiadomo, ze jak ktos jest w opozycji do jedynie slusznych racji czy chocby je analizowal to psychicznie chory. Czasem sie zastanawiam czy Panu Passentowi sie wydaje, ze ludzie czytaja tylko jego wpisy blogowe i nic wiecej? Ilez tu jest zaklamania i opluwania. Niewiarygodne.

  79. Wojtek-1942,

    gwoli prawdzie cytowałam prof. Romana Kubickiego (link miał Pan przy cytacie). Niejako na Pana życzenie odnalazłam stronę Profesora – http://www.asp.poznan.pl/wykladowcy/bio/?id=kubicki , choć i tamta mnie wystarczyła.

    Ja, przyznaję, tak zaskoczona jak Pan nie byłam. Nie darmo liczyłam te rozwarstwienia dochodów.

  80. stasieku (05-18 o godz. 16:54)

    Am I perverse? No way! At most, I’m promiscous.
    http://www.youtube.com/watch?v=p00QHbQrwKs

    Jeszcze nie tak dawno mówiło się o Prezesie – wyrazisty, niebywałą ma charyzmę, a jaki strateg z niego polityczny, inteligenty wręcz błyskotliwy. POLITYKA cały ciągu długich artykułów mu poświęciła pióra Janickiego i Władyki i jego aforyzmom i sloganom. Ludzie! co się stało? Prezes na jeden sezon, na jedną kadencję?

    TJ nas faszeruje opinią, że Prezes nie jest w stanie stanąć. Ani do dyskusji, ani nawet na nogi. I takoż mi się zdawało w kilka dni, nawet godzin po katastrofie TU 154, że to koniec PiSu jakim go znamy. Wszak Prezes wysłał Brata na kampanię wyborczą do ziemi smoleńskiej, uparł się, uczepił tego jak ostatniej deski ratunku i musiał to tragiczne zdarzenie wyryć w nim głębokie wrażenie. Od jakiegoś już czasu chodzi regularnie do szpitala, przecież nie po to, aby lepiej się zapoznać z odpowiedzialną pracą lekarzy i młode pielęgniarki podszczypywać. Oto w Anglii (UK) premier przegrywa wybory, powiedzmy tak na trzy-czwarte je przegrywa, Gordon Brown (ur. 1951 r.) się nazywa, i po kilku zaspakających laburzystowskich działaczy nawrotach negocjacji z LibDemokratami z gracją schodzi ze sceny. „Drugie moje ulubione zajęcie (job) kochałem wykonywać, ale teraz wracam do pierwszego, jeszcze lepszego, do roli męża i ojca” – tak mówił przed numerem 10 na cały kraj. Wg. standardu angielskiego powinien Prezes po pożegnaniu wszystkich zmarłych swoich współpracowników stanąć przed mikrofonami i kamerami wszystkich stacji tv i pożegnać się z narodem jako polityk. Pomyśleć o jakiejś innej przyszłości, bo w polityce lepszą przyszłość od niego ma Napieralski, zdaje mi się. Zostaliby dwaj bracia zapamiętani przez naród jako ci co ukradli księżyc i potem nieźle namieszali w polskiej polityce, może nawet wiele ich działań znalazloby uznanie. On jednak woli ciągle knuć, psuć, podważać, w tym wieku?

  81. Zakładając, że Jarosław Kaczyński, jest znacznie mniejszym idiotą, kretynem i szują ,na jakiego może czasami wyglądać, jaestem prawie pewien, że on nic nie robi, tylko się zachowuje, z nastawieniem do odbiorców, że jeśli stanowią ilość większą niż jeden, to … cokolwiek by nie mówić, grupa wszystko! uśedni do jakiejś papki-zdrapki.
    Przykładowo, Szanowny Gospodarz podjął/błąd/ wątki z wywiaqdu z JK, i pierwszy gówny kierunek został wytyczony. Potem, poszł już klasycznie, psychologicznie po ludzkiemu. Ile umysłów, tyle modyfikacji i skojarzeń. Czytając wszystkie wpisy tego blogu, człowiek zbliża się do wesji zbliżonej do „oczywistej oczywistości” jaką w postaci skondensoeanej jest JK, wrzucony do naszej współczesnej historii chichotem Losu.
    Aż boli, że ktoś taki wedząc z tysiąckrotną pewnością, jakie będą komentarze powywiadowe, zwłaszcza dotyczące jego przemiany i wyciąganie jemu wartości lansowanych przez niego w poprzednim wcieleniu, otrzymuje wszystko czego najbardziej oczekiwał/bo czego innego mógł się spodziewać?/.
    Żeby ograniczyć jego samozadowolenie z naigrawania się z oponentów, powinno się wszystkie!!! jego wypowiedzi oceniać wyłącznie merytorycznie pod względem programowym. JK nie powinien jako osoba dla oponentów w ogóle istnieć. Cokolwiek mówienie o jego osobie, jest jego tryumfem.Zeby tego móc dokonać, też trzeba zapomnieć na ten przypadek o sobie/główny powód naszego logowania/, tylko zajmować się sednem oferty programowej, tu-same komunały. Rzeczowa postawa do takich Palikotów, jest sposobem na pozbycie się z naszej polityki wszelkich „cudownie pokracznych” , „osko zaściankowych” enfantów terriblów, które są nam przydatne do czarnowidztwa i jako odstraszaczx od wpadnięcia w alkoholizm…

    Sebastian

  82. Rok, czy dwa temu pisałam tu nt naszych melioracji (dane statystyczne). Czy ktoś z Państwa wie jak tę wypowiedż odnaleźć, nie licząc możliwości przewijania komentarzy z 24 m-cy?

  83. Ludzie felietony w „Przeglądzie” czytają masowo, i różnie im to robi.

    Na mnie wrażenie zrobił wywiad z innym filozofem krakowskim (Jan Hartman, „Balon może pęknąć”, Nr 18). „Wykorzystanie tragedii w celach wyborczych, podzielone społeczeństwo w sprawie pochówku na Wawelu, itd, TEN NADMUCHANY BALON MOŻE PĘKNĄĆ” – tak mniej więcej pisze Hartman. Rozszerzyłbym i wzmocnił tę tezę – balon na różne sposoby nadmuchany przez katoprawicę i KK musi pęknąć. Pytanie – kiedy? Abp. abp. Kowalczyk z Życińskim mogą tylko odsunąć to w czasie.

    Na koniec, po znanej już obserwacji, że PRL zamroził kulturę, także polityczną wykazuje Hartman jak obca polskiemu społeczeństwu jest współczesna liberalna demokracja w stylu zachodnim. W sensie nieznana – bo tam państwo gwarantuje obywatelom swobodę wyznawania czego się chce, w tym katolickiej ortodoksji, nie ma tam faworyzowania jednych światopoglądów i dyskryminowania innych:

    „W czasach, gdy wszyscy znają już dobrą nowinę o istnieniu ziemskiego raju liberalnej demokracji, wspieranie katolicyzmu środkami przymusu państwowego staje się dla samych katolików poniżające”.

    W Polsce znają dobrą nowinę JP II, ale tej nie znają. Dopiero ją poznawają, niektórzy jak już poznają to już nie wracają.

  84. O, kolejna przemiana prezesa J K? Po co pamiętać o prze-
    szłości skoro przyszłość tak nie pewna.W walce o fotel i
    żyrandol wypada nie pamiętać tego co się niedawno wówiło,
    ubliżało innym bo mieli inne zdanie i koncepcje.Dla dobra
    sprawy i parti można poudawać a po ewentualnej wygranej
    znowusz nie pamiętać co się mówiło.Ten przypadkowy
    kameleon jest tak mocno przebarwiony że nawet nie widzi
    że jego barwa jest ciągle jednakowa.Ale co ludziom namiesza w głowach -tym naiwnym i niezdecydowanym-
    też nie będzie pamiętał. KAMELEON PI…..Y
    .

  85. YYC (05-18 o godz. 18:34),

    Ty musisz być z jakiejś zapadłej prowincji, niejedna zima musiała Ci płyny zmrozić. Współczuję serdecznie. Jak by Ci pomóc, co poradzić? Może nie nawiedzaj tego blogu, po co masz tak cierpieć?

    p.s.
    YYC dla Calgary (prow. Alberta) to jak WAW dla Warszawy i YYZ dla Toronto.

  86. Uzurpuję sobie prawo do pewnej skrajności w ocenie Jarosława Kaczyńskiego, wszak niedawno na tym blogu wszedłem w rolę adwokata diabła i pisałem, że jego kop lustracyjny w podbrzusze Kurii rzymskiej można porównać do takiego afrontu pod jej adresem jak własnoręczne nałożenie sobie korony przez Cesarza Napoleona.
    Okazuje się, że Kuria może wytrzymać wiele, chociaż ostatno słabuje.
    Szło mi o to, że istnieje możliwość odepchnięcia jej w moim kraju od wpływu na politykę, bo skutkuje mięką destabilizacją polityczną i degrengoladą na szczytach władzy z jej efektami widocznymi w postaci braku wizji i skutecznośći działania, a także wplywem na politykę kadrową.
    Na terenie naszego kraju krzyżują się racje stanu realizowane przez struktury mojego i obcego kraju.
    Doszło do tego, że kler wypożycza elektorat wyborczy jednemu z kandydatów na Prezydenta.
    Obie strony interesu wyborczego były przeciwne wstąpieniu do Unii, bo mogła z niej płynąć do Polski zaraźliwa herezja i, związana z tym utrata wplywów politycznych. Żeby odwrócić ten gorszący trend, potrzebna jest silna i skuteczna władza, która zmieni bieg zdarzeń. A więc obecnie istnieje daleko idąca zbieżność interesów stron, która może mieć historyczny wpływ na dalszy bieg wypadków w naszym kraju.
    Takie zmiany w Europie w XX w. krwawo zapisały się w pamięci ludzkości.
    Jeden znarowiony kacycyk z niewielką grupą wyznawców potrafi wywołać rozlegle nieszczęście w skali międzynarodowej.
    Jarosław Kaczyński, mimo że zdolniejszy od swoich oponentów, nie powinien być prezydentem Polski.
    Jego osobowość dyskwalifikuje go jako człowieka stojącego ponad podziałami, co jest najważniejszą cechą polityka na tym urzędzie. Może on wzbudzać podziw grupki swoich wielbicieli i arrywistów rwących się do władzy, ale przewodzenie jednemu z większych krajów w Europie, i to zjednoczonej, to zupełnie inna jakość.
    Jego stratega wyborcza potwierdza, że poniósł on klęskę w realizacji swoich wizji politycznych, a ich próbka w okresie dwuletnich rządów skończyła się kompromitacją.
    Wierzę, że cierpi on strasznie po tragedii smoleńskiej, ale w takiej sytuacji racjonalnym krokiem byłaby rezygnacja z dalszej polityki niż próba szukania zemsty na urojonych sprawcach nieszczęścia.
    Powiem więcej, co pewnie czują także różni obserwatorzy życia politycznego w kraju, że moralnym sprawcą tragedii smoleńskiej jest właśnie Jarosław Kaczyński (zdanie zmienię jeśli nie zostanie udowodnione, że to Putin satelitarnym laserem kazał zestrzelić samolot, co mu się politycznie nie opłacało).
    Gdy JK był premierem, to o reformie służby zdrowia zapomniał, chociaż projekt prof. Religi był gotowy do wdrożenia. Pamiętał natomiast o rożnego rodzaju nagonkach lustracyjnych i nie tylko, co zakończyło się dotąd niewyjaśnioną tragedią.
    Powtarzam więc, że JK nie ma osobowości do zasiadania na najważniejszym urzędzie w Polsce, choć talentami politycznymi przewyższa swoich oponentów.
    Na szczęście zaczął padać deszcz i szanse fajtłapy ( po traumie smoleńskiej) zaczynają zwyżkować:).

  87. Z uwaga przeczytałem komentarze forumowiczow na temat rzeczywistej, czy rzekomej metamorfozy prezesa Kaczyńskiego. Wydaje mi się jednak, ze jego zachowanie wynika z powaznej depresji, w która popadl, co w obliczu tragedii, jaka go spotkala wydaje się dosc prawdopodobne. Wyjaśniałoby to, ze jego dotychczasowe wystapienia były bardzo krotkie, albo stworzone za kulisami przez zaprzyjaźnionych dziennikarzy (np. wywiad dla Salonu24). Tłumaczyło by to również zakłopotanie jego bliskiego otoczenia, które wypowiada się dosc mgliście i jest raczej pasywne.

    Jak pisal o depresji Antoni Kepinski.
    „Jakby za przekreceniem kontaktu wszystko gasnie, swiat traci swa barwe, przyszlosc zmienia sie w czarna sciane nie do przebycia, a przeszlosc – w pasmo ciemnych wydarzen obciazajacych chorego poczuciem winy. Znika normalna energia zyciowa, kazda decyzja staje sie nieslychanie trudna […]. Przed chorym pietrza sie niebotyczne góry […]. W ciemnosci wszystko staje sie chaotyczne, male sprawy ulegaja wyolbrzymieniu, czlowiek bladzi […]. Staje sie bezradny wobec otaczajacej go rzeczywistosci.Czas depresji jest złym czasem, od którego chciałoby się uciec, ale nie ma gdzie; chory jest w nim zamknięty, przegnieciony przeszłością, teraźniejszością i bez perspektyw przyszłości. […] Przeżycia monotonnie obracają się koło tych samych wątków: beznadziejności, poczucia winy, lęku przed katastrofą.”

    Dobrze by było, aby ktos z forumowiczow, bedacy specjalista z psychiatrii lub psychologii (ja niestety nie jestem w tej mierze profesjonalista) spróbował rozwinąć ten watek.

  88. Panowie Lewar i Sławomirski dajcie sobie spokój z wycieczkami osobistymi w stosunku do autora blogu. Wybierzcie sobie blogi Panów RZ i BW i innych w Rzepie, albo u red.Sakiewicza z Gazety Polskiej. To wasze miejsce. Tam akceptują takie poglądy.
    Przemiana J. K. w gołąbka pokoju tylko powierzchowna. Po „wygranych wyborach -OBY NIGDY SIĘ NIE ZDARZYŁO” wróci Zioberek CBA IPN lustracja itd, itp

  89. Teresa Stachurska pisze:
    2010-05-18 o godz. 19:23

    Rok, czy dwa temu pisałam tu nt naszych melioracji (dane statystyczne). Czy ktoś z Państwa wie jak tę wypowiedż odnaleźć, nie licząc możliwości przewijania komentarzy z 24 m-cy?

    Dla sympatycznej Pani Teresy Pucio, Pucio

  90. Szanowna Pani Tereso.
    Zapomniałem o tym, że następnie trzeba nacisnąć „Ctrl F” i wpisać „meliorac”, bez cudzysłowów oczywiście.
    Pozdrawiam, Nemer

  91. W pełni się zgadzam z Pana tekstem Panie Danielu. Ja się zastanawiam jaki jest sens w kampanii wyborczej JK pokazywanie wizerunku, skoro sam JK wyraźnie twierdzi, że się nie zmienił. Skoro tak jest, to po co tyle zachodu w kreowanie wizerunku ? Brak zatem jakiejkolwiek logiki. Przeżył dramat osobisty /śmierć brata, śmierć bliskich przyjaciół/, chora mama w szpitalu. Te traumatyczne zdarzenia mogą u niektórych ludzi wywołać jakieś przemiany, ale czy u JK ? Zgłoszenie go jako kandydata w wyborach motywowano tym, że to twardy człowiek. Czy w twardych ludziach możliwa jest przemiana? Czy twardzi ludzie pokornieją? Powiedziałbym, że bardziej prawdopodobna jest zemsta za doznane dotąd niepowodzenia. Jak rozumieć – „nie wracajmy do IV RP” ? i ” chcę kontynuować dzieło brata” ? Nie zatarły mi się jeszcze w pamięci gromko wykrzykiwane hasła z mównic braci K – ” I zbudujemy IV RP !!!” „I będzie IV RP !!!”. I tu też brak logiki w dzisiejszej postawie JK. Sam JK w okresie kampanii wyborczej usiłuje być barankiem, jednakże prawdziwe jego oblicze to : Pospieszalski, Migalski, mocno współpracujący niektórzy dziennikarze /Karnowski/, a już nie wspomnę o kilku „czcigodnych” biskupach. Mam nadzieję, że jeszcze wielu, których tu powiniem wymienić, wybaczą mi to przeoczenie. Jeżeli mamy – wg JK – tylko rozmawiać o przyszłości, a przeszłość /ale tylko jego/ unieważnić, to jaki ma sens Katyń, Powstanie Warszawskie , że nie wspomnę innych ważnych wydarzeń, które były ofiarami złożonymi przez ich obywateli dla ojczyzny?
    Ta przeszłość powinna być dobrze zapamiętana, by przyszłość była wolna od wymienionych tu nieszczęść ? IV RP także się zdołała zapisać w podobnym tonie, bo skojarzenia z IV RP ok. 80 % Polaków nie są takie jak JK – ojczyzna w pełnym rozkwicie za jego rządów. To już nie jest pokora, lecz pycha. Chcę kontynuować dzieło brata ? A cóż to za wielkie dzieło kontynułował brat ? Miał najniższe poparcie w czasie pełnienia prezydentury w ostatnim swoim okresie. Czy potrzebna nam taka kontynuacja ? Czy potrzebne nam jest wetowanie każdej ustawy ? Czy w jego działaniu chociaż raz było widać chęć współpracy z rządem, z Min. Spraw Zagranicznych ? Co prawda min. R. Sikorski nie przepadał za wspólpracą z LK, a dlaczego ? Jakieś tam powody były. Czy tak dalej miałoby wyglądać życie naszych polityków w kraju i poza nim ?
    Pyta się redaktor J.Wróbel w programie Skaner polityczny – czego się tak panicznie boicie JK ? Czego ? Czy też tego pana ogarnęła amnezja ?
    Chcę żyć w normalnym kraju, gdzie ludzie mogą ze sobą rozmawiać, a nie pokazywać wzajemnie na siebie palcami : to my, a to oni. Z kandydatów zdecydowanie jestem przeciw JK, J.K-M, AL, MJ. Reszta, jakoś ujdzie. Czy główny konkurent JK jest moim wymarzonym prezydentem ? Ależ skąd! Nie mam cienia wątpliwości, który z nich jest lepszy. Tym, co wierzą w metamorfozę JK zalecam ograniczenie spożycia tłuszczów. Ja, w każdym razie nie dam się nabrać na takie tanie chwyty. Za mało w niej logiki, za dużo fałszu.

  92. Kleofas,

    Weź pod uwagę, że handlarz paletami w Polsce inaczej z Olejnik rozmawia. Co się tam dzieje? Well, nie nerwujsia!

    Palikot faktycznie ma słabą wymowę, więc starzy wysłali go na filozofa. On się wywinął, zajął się biznesem i teraz mógłby ci taką paletę zafundować, że bańka pęka. On wg. mojego rozeznania gra rolę wiceprezydenta Bidena, Laury Bush łącznie i jeszcze paru postaci, które w amerykańskiej polityce nie występują. Faktycznie, mógłbyś już tam pojechać dziury w melioracji polskiej łatać, a nie perrorwać na okrągło.

  93. Kraków zalewa woda, most Dębnicki pęka i trzeba wszystko robić aby uchronić drogocenny sarkofag. A tu dalej pada i pada.
    Tymczasem w ciszy i poczuciu wstydu przemilczana jest wizyta Miedwiediewa w Kijowie. To wielkie wydarzenie potwierdzające powrót Moskwy na swoje miejsce i Ukrainy także. Barwne relacje przekazuje na bieżąco Rosyjska telewizja. Mozolnie zakopują złogi zgniłych pomarańczy śmierdzących dolarami, które nawet nie nadają się na kompost. Należy współczuć naszym bohaterom z Majdanu, którzy ze wstydem albo zjadają albo zakopują niewygodne kolorowe pamiątki. W ten sposób zniknął kolejny strategiczny partner a niewydarzony minister Sikorski będzie zmuszony zakładać kolejne zasieki na swoim zdekomunizowanym terytorium.

  94. Panie Redaktorze !
    Nie wierzę w szczerą przemianę JK, choć jak twierdzi B.Russell nie wolno „czuć się całkowicie pewnym czegokolwiek”. I takowej wykluczyć nie można. Jako człowieka, nie jako polityka……. A wydaje mi się, że do końca media nie pokazują (i nawet nie starają się pokazać) jaki człowiek uwikłany w politykę jest na prawdę. W tym przekazie kierują się emocjami, afektami, przekonaniami i sympatiami (oczywiście swoich dziennikarzy, no i co jest też zrozumiałe – właścicieli owych mediów). Dlatego dziennikarzom nie wierze tak samo jak politykom.
    Zwraca uwagę przywołany bodajże przez „jasnego gwinta” (ukłony dla zalewanego Krakowa i wyrazy otuchy; we Wrocławiu woda rośnie ale mam nadzieję, że 1997 się nie powtórzy) felieton B.Łagowskiego w ostatnim PRZEGLĄD-zie i jego refleksje wyborcze. Mogę podzielić ten sąd i argumenty w nim zawarte – ale decyzję już podjąłem i na wybory nie pójdę. Trzeba być po prostu konsekwentnym (choć Napieralski w jakimś sensie może zaimponować – odwagą, odpowiedzialnością za formację polityczną, determinacją – inna rzecz iż robi to topornie, jakoś tak niemrawo i infantylnie). Może to rzeczywiście okazja żeby się policzyć – jak mówi Łagowski. Ja bym do tego dodał, że zwolennicy „lewicy” w II turze powinni albo nie pójść do urn, albo obu kandydatów skreślić (bo prawdopodobna jest dogrywka Ko vs Ka).
    Nie będę już męczył zwolenników „platformersów” porównywaniem i analogiami z „partią bliźniąt”. Wytknąć chciałbym tylko Panu p.o. Prezydenta RP (a w zasadzie Jego sztabowi wyborczemu) następne „faux pas”: otóż podkreślanie (nawet mimochodem czy żartem) „hrabiostwa” Pana Marszałka w połączeniu z długoletnimi tradycjami „szlachectwa” rodziny Komorowskich jest wybitnie niekoherentne i niekompatybilne – zarówno z faktami jak i historią obu pojęć. Po prostu – masy szlachty (w I RP) uważały zawsze tytuły typu: hrabia, graf czy baron za przejaw „jurgieltnictwa”. Były one nadawane przez obcych władców określonym osobom z tytułu zasług dla tychże koron. A więc ten argument jako „poddzierżka” image’u i podkolorowaniu wizerunku Pana Marszałka wśród „gawiedzi” jest akurat strzałem w płot.
    Takie wnioski wyciągnąć mogę po lekturze dokumentów rodzinnych (w których jestem posiadaniu) a które datowane są na wiek XVII i XVIII. Może moja rodzina nie ma tak bogatej tradycji jak Komorowscy ale też może pochwalić się wystarczająco długą historią – i to pisaną i udokumentowaną !
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  95. Satsieku
    Pisałeś dziś do mnie, że będzie ciekawie. I już jest ciekawie. Fala pogrzebowa przechodzi w falę powodziową. Lud spławiany amfibiami na jakieś niezalane górki rząda rozliczeń, pomstuje do zmokniętego Premiera i ma rację. Ile razy można być zatapianym?
    Słucham o powodzi, zaniedbaniach i przypomina mi się historia z ubiegłego roku. Spotkałem w Hiszpanii rodaka na wakacjach – młody chłopak po politechnice o specjalności konstrukcje hydrologiczne – nie pamiętam jak to fachowo się nazywa ale chodzi o tamy, zbiorniki retencyjne itp. Poszliśmy na piwo i pytam go jak mu się wiedzie. A on na to, że jakoś wiąże koniec z końcem ale satysfakcji mu to nie daje zawodowej, bo w Polsce nie buduje się tam, zapór i tego typu urządzeń. Więc chłopina przebranżowił i buduje oczka wodne, ogrodowe ruczaje, strumyczki – tak zarabia na życie. Ot polski minimalizm… A teraz jak znalazł byłoby kilka zbiorników retencyjnych – zresztą na planach są. Tyle, że realnie ich niestety nie ma.
    Pozdrawiam

  96. Może wyjaśnienia zaistniałej sytuacji trzeba szukać w przyrodzie. mam tu na myśli efekt depolaryzacji, który polega na zmianie biegunowości organizmu pod wpływem bodźca. Im silniejszy bodziec tym większa zmiana. Nic więc dziwnego,że po tragedii smoleńskiej politycy PiS są stonowani, wyrozumiali i empatyczni. A zwolennicy Komorowskiego, nie wiedzieć czemu zaczęli dąć w surmy bojowe. Biologia, nawet tak złożonego organizmu jak państwo, nie pozostawia jednak złudzeń. Zmiany są krótkotrwałe, tak jak skurcz mięśnia (klasyczny przykład depolaryzacji). Może być dotkliwy, ale przecież po chwili mija.

  97. Sebastian pisze:

    2010-05-18 o godz. 19:10
    „Zakładając, że Jarosław Kaczyński, jest znacznie mniejszym idiotą, kretynem i szują ,na jakiego może czasami wyglądać,”

    Weszliscie kolego na ciemna strone mocy…
    Nienawisc zatrula wam umysl – lekarstwo staje sie gorsze od choroby.
    Z pogardy i chamstwa nie wybudujecie jasnogrodu.

  98. Jeszcze do Levara!
    Publika nie tylko się nie wykrusza, ale dochodzi nowa. Jestem pod dużym wrażeniem trafności opinii Pana Redaktora Passenta a także jego wiedzą i KULTURĄ.

  99. Imiennik, Ryba 25,

    Przede wszystkim winni jesteśmy blogowiczom informację, że jesteśmy dwoma samodzielnie egzystującymi osobami. Nie stanowimy także żadnego klanu rodzinnego, ani towarzyskiego, tzn. Ryba nie zmienił nicka, dodając liczbę 25 bez zapowiedzi, co na tym blogu jest niedobrą praktyką.
    Przyjmuję, że to małe zamieszanie z nicami powstało w wyniku umiarkowanej sympatii jaką mnie obdarzyłeś:).

    Co się zaś tyczy poruszanych w Twoim wpisie problemów związanych z Kresami Wschodnimi, będącymi wyrazem tęsknot artykułowanych często na blogu, to przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że sielanka pojawiająca się w licznych opisach mogła mieć, co najwyżej charakter jednostronny i występować wyłącznie po stronie kolonistów.
    Polacy byli i są narodem zapóźnionym cywlizacyjnie. Nasuwa się więc pytanie jakie wartośći wnosili w podniesienie kultury i standardów materialnych miejscowej ludności?
    Oprócz rugowania (w interesie Watykanu) dobrze zakorzenionego na wschodzie prawosławia oraz bezwzględnego wyzysku i niewolniczego traktowania miejscowej ludności, Polacy nie wnieśli na kresy kwitnącej kultury, gdyż sami jej nie posiadali (zwrot zapożyczony, ale zmodyfikowany, z wypowiedzi D. Tuska).
    Dobrze by było, gdyby Sławomirski, ktory podnosi ten problem (nie czytałem jego wpisu) przeczytał sobie znakomite opracowanie na ten temat Daniela Beavois, Trójkąt Ukraiński, Szlachta, carat i lud na Wołyniu, Podolu i kijowszczyźnie 1793 – 1914.
    Na blogu świetnie w tej problematyce porusza się Wodnik 53.

    Inna sprawa, to przezorność z jaką wschodni prawnicy (mający dobrze ugruntowane tradycje legislatorów bizantyjskich) puśćili z torbami państwo polskie, każąc mu we własnym zakresie uregulować należnośći za mienie Polaków tam pozostawione.
    Tak więc roszczenie Sławomirskiego za willę pozostawioną w Brześćiu powinniśmy mu, jako podatnicy, zrekompensować.
    Za to poświęcenie proszę go jednak, żeby publicznie nie ośmieszał koniunkturalizmu swojego wuja, bo podróż w obie strony i pobyt w Workucie była wystarczającym dramatem w jego życiu.
    O takich sprawawach (co było po powrocie) nie mówi się w dobrym towarzystwie.

    P.S.

    W moim wpisie z godz. 19.45 w drugim nawiasie od dołu pojawiło się jedno przeczenie za dużo.

  100. Polska to dzi…wny kraj. Media zajęły się tylko dwoma kandydatami na prezydentów i przedstawiają pospólstwu tylko „dwie kiełbaski” jedna dłuższą, drugą krótszą. Z dnia na dzień badają długość tylko tych dwóch kiełbasek. Czym jedna jest dłuższa, tym druga jest krótsza i na odwrót. Reszta to tylko tło. Pomijalny błąd statystyczny. Pospólstwo zaś tylko zahipnotyzowane tylko tym obrazem ma wybrać. Ot plebiscyt nie wybory. Polacy ocknijcie się. Nie jesteście pospólstwem. Jesteście tu najważniejsi. To wy jesteście SUWERENEM. Niech wszyscy zastanowią się i dokładnie się policzą. Lewica głosując na Napieralskiego. Pozostali na własnych kandydatów. Jesteśmy we własnym domu. My tutaj jesteśmy gospodarzami. Nie ulegajmy manipulacji, którą stosują media i nie tylko one.

  101. do Kartka z podróży 2010-05-18 o godz. 17:34
    Przepraszam, że się wtrącam, ale ja wiem o co Ci chodzi Kartko.
    W komentarzu jest mało przejaskrawień i ciut, ciut groteski.
    Komentarz jest śliczny, aż żonie przeczytałem na głos, taki jestem dziwak.
    Pozdrawiam

  102. YYC z 18:34 pisze m.in „….Wtedy mozna bylo wsadzic do wiezienia, wywalic z pracy. Teraz się nie da ….”

    Albo się Panu coś całkowicie poplątało, albo żyje Pan w innej niż ja Polsce, gdyż z mych doświadczeń i obserwacji, to w PRL-u, do którego rozumiem Pan nawiązuje w tym stwierdzeniu, to tak łatwo do więzienia się nie trafiało, o ile nie chciało się zmieniać ustroju, a takich wówczas były śladowe ilości, pomysł śledztw wydobywczych, to raczej czasy obecne, zaś nigdy tak łatwo jak dzisiaj nie traci się pracy, bez żadnych możliwości odwołania od takiej decyzji.

    Jest przecież tyle prawdziwych argumentów na każdy pogląd jaki się chce prezentować, więc po co kompromitować się fikcyjnymi.

    Pozdrowienia dla wszystkich

  103. J K -wrażenie własne
    O tym że człowiek w drugiej połowie swego życia raczej nie zmienia swych przyzwyczajeń i poglądów – wszystkim chyba od dawna wiadomo.
    Są tacy co sądzą że elektrowstrząsy potrafią zmieniać sposób myślenia – no cóż próbowano tej metody w tzw, PSYCHUSZKACH ale pana J K o ile wiem nikt tam nie wysyłał.
    Wszelkie dywagacje na temat zmian z trzeciej na czwartą czy piąta też uważam za lanie wosku przez dziurkę od klucza i komentowanie ksztaltu cienia na ścianie.
    Jedyne – co uważam za prawdziwe – to kłopot p. J K – jaki zobaczy rano wizerunek w lustrze przy goleniu.Czy to będzie wizerunek sprzed , czy z po
    wiadomej daty.Na razie jak to rano bywa obraz jest zamglony i niezbyt wyrażny.Poczekamy zobaczymy , wcześniej czy póżniej obraz nabierze kształtów. Na razie chciałbym przypomniec co młodszym slogan wszędzie
    niegdyś spotykany, TELEWIZJA KŁAMIE. Był na ścianach , chodnikach murach , wydaje sie że nadszedł czas by znowu go odkurzyć i wyciągnąć na światło dzienne.Pozdrowienia dla tych którym żołądki pozwalają oglądać T V

  104. Wielce szanowny Panie Danielu!

    Mnie porażająca metamorfoza wielce szanownego Pana Prezesa nie przekonuje.
    Proszę zwrócić uwagę, że w tym samym czasie, gdy Prezes przechodzi metamorfozy, jego polityczne zaplecze zdaje sie ich – poza warstwą werbalną – nie dostrzegać. Czy język PiS-u, poza wygładzeniem i wyszlifowaniem. zmienił się choćby na jotę? Nie sądzę. Prezes nie zauważył, że w tym samym tygodniu, w którym był uprzejmy przemówic „do przyjaciół Rosjan”, w Sejmie cały klub PiS głosował za sławną rezolucją w sprawie śledztwa smoleńskiego, że poseł Kuchciński dwoił się i troił, by zadawać wciąż te same pytania premierowi, że Telewizja „publiczna”, głosem swych frontowych publicystów – m.in. Jana Pospieszalskiego, ale także tzw. Wiadomości, podsycała teorie spisku, nieufność, podtrzymywała sugestie, że to rząd „ma krew na rękach” (co zresztą nadal czyni). Czy ktoś zauważył jakąś zmianę w retoryce rozgłośni z Torunia lub „Naszego Dziennika”?
    Ciekaw jestem, co na to elektorat PiS. Ja czubym się oszukany, gdyby Donald Tusk „chwycił za szablę i pomaszerował nagle na Rosję”, gdyby treść jego wypowiedzi odmieniła się nagle o 180 stopni.
    Co tak na prawdę kryje się za tą metamorfozą? Przecież to – jakby na to nie patrzyć – zaprzeczenie filozofii PiS z ostatnich pięciu lat. Czy to oznacza, że IV RP była zła? Jeśli tak, to dlaczego Prezes tego wprost nie powie?
    Otórz wszystko wskazuje na to, że IV RP zła – zdaniem Prezesa – nie była, jest jedynie niepopularna, toteż Jarosław Kaczyński proponuje, by o niej nie mówić, by jej nie przypominać.
    Ne mogę się oprzeć wrażeniu, że po wyborach powróci dobrze nam znany Jarosław Kaczyński. Po wyborach – bo zgadzam się z Januszem Palikotem – że w czasie kampanii raczej błędów nie popełni i nadal nas będzie uwodził swoją przemianą.
    Jak orzekłem na wstępie – ja – lumpenliberał, element łżeelity, człowiek z niższej półki, z podwórka lub z miejsca, gdzie ongiś stało ZOMO, nieprawdziwy Polak lub wprawdzie prawdziwy, ale nieprawy – ja w tę przemianę nie wierzę.
    Nie ja jeden…

  105. Równocześnie z odmienionym Jarosławem Kaczyńskim pojawił się odmieniony Janusz Palikot, który w programie „Teraz my” wystąpił również w okularach, ze zmienioną fryzurą i poważnie oświadczył, że należy zapomnieć o „starym” Januszu Palikocie, bo od 10.04.10 r. pojawił się „nowy” Janusz Palikot – mąż stanu. Świetnie w ten sposób nawiązał do „nowego” Jarosława Kaczyńskiego – również męża stanu. W ten „stańczykowski” sposób, nie obrażając nikogo, a wytykając naiwność tego rodzaju „narodzin mężów stanu” wpisał się w obecnie prowadzoną kampanię polityczną związaną z wyborami prezydenckimi. Andrzej Morozowski z grymasem na twarzy (pewnie nie mógł powstrzymać się od śmiechu) próbował demaskować to chytre zachowanie Janusza Palikota, ale jak tu demaskować zachowanie, niejako powtórzone przez tego polityka PO za jednym z najpoważniejszych kandydatów na prezydenta nie narażając się na brak obiektywizmu dziennikarskiego. W końcu przemiana na lepsze nie może być potępiana, a wręcz jest cnotą, do osiągnięcia której powinien dążyć każdy porządny katolik, mieszkaniec Rzeczpospolitej Polskiej.

  106. Zdzislaw_1 pisze:

    2010-05-18 o godz. 17:34

    Szanowny redaktor stoi jak ta wieza w Pizie.
    Ja przypominam mu o tym z dobrego serca.
    Szanuje zabytki.
    Ale on uparty.
    On zaprasza mlodych do zwiedzania.
    A to grozi kalectwem.

    Pan JK po utracie sobowtora przestal mnie interesowac.

    Slawomirski

  107. Tolek pisze:

    2010-05-18 o godz. 16:06

    Szanowny panie Tolku

    Pochylony na wschodnia strone gospodarz powinien miec to przypominane.
    To jest obywatelski obowiazek tych co pamietaja upodlenie czlowieka w latach totalitaryzmu. Relatywizowanie totalitaryzmu jest nie do przyjecia dla wolnego czlowieka a za takiego sie uwazam.

    Slawomirski

  108. ET pisze:

    2010-05-18 o godz. 14:53

    Absolwent jest wypalony w srodku.
    Autostrawiony.

    P.S.
    Gdybym znal rodzine wyslalbym kondolencje.

    Slawomirski

  109. ET pisze:

    2010-05-18 o godz. 13:22

    Nieruchomosci w wielu rejonach US stracily na watrosci.
    Zbyt malo ludzi wystarczjaco zamoznych.
    Zlota banka tez peknie bo musi.
    Iluzja/teatr podtrzymuje nas przy zyciu.

    Slawomirski

  110. Ten nowy wizerunek J.Kaczyuńskiego wymyślony jest nietrafnie. Takiego wizerunku nie oczekuje jego stały elektorat. Ten zaś, który takim naiwnym chwytem miałby być zachęcony do wsparcia Prezesa dostrzeże, że to fałsz. Wybira się kandydata z określoną przeszłością i właśnie dlatego, że jest znany z dotychczasowych dokonań i postawy. Ten łagodny jak baranek Kaczyński jest człowiekiem „znikąd”. Konkluzja: kupić to mogtą tylko wyborcy ograniczeni, ale tych nie trzeba zachęcąć, zrobił to już Ojciec Dyrektor.

  111. Przepoczwarzanie sie Jaroslawa K. w toku. Ja mieszkam na poludniu Francji, gdzie z takiego procesu powstaje piekny motyl, ale piekna palma w ktorej sie przepoczwarzal jest do wyrzucenia. Pozdrowienia

  112. Slawomirski pisze:
    (Blog “Fabryka snow”; przepraszam ze nie na biezaco…) 2010-05-15 o godz. 22:12

    >>>… Jestesmy na wszystkich kontynentach i mieszkamy we wszystkich miastach swiata bo jestesmy dziecmi tych zza Buga.
    Czy choc jedna osoba na tym blogu upomniala sie o krzywdy polskich przesiedlencow i ich dzieci?
    >>>Nikt.
    ////////////////////////////////////
    Byli kolonizatorami [ Kulturtreagerami (?) ] na nieswojej ziemi. Niedobrze sie tam zapisali w pamieci autochtonow ( przypominam “Ogniem i Mieczem”; co oni tym ogniem i co oni tym mieczem? ) , wiec zostali stamtad usunieci przy pierwszej okazji. Dosiegla ich zemsta zbierajaca sie kilkaset lat, az do pacyfikacji Ukrainy ’38.

    I co tu takiego trudnego do zrozumienia, Panie Slawomirski?

    Ze co? Ze zemsta dosiegla niewinnych ludzi? Alez prawie zawsze tak bywa! Ani nie ci wykonuja zemste co krzywd doznali, ani nie dosiega ona tych co krzywdy popelniali.To juz zupelnie inna obsada….

    A Polak jak zwykle; jak jemu dokopuja to placze, a jak sam dokopuje to “Ku chwale Ojczyzny”. Nawet wynajmuje sie do brudnej roboty za jakies nedzne wizy, patrioty i rope… ”Za wolnosc Wasza i Nasza”, ha, ha.

    Jak to mowia? “Szlachectwo zobowiazuje”…

    Panscy przodkowie, Panie Slawomirski, powinni wziasc przyklad z obroncow Najlepszej Demokracji i Praw Czlowieka,u ktorych Pan teraz gosci. Oni wymordowali autochtonow do ostatniego niemowlecia i teraz zadnych klopotow ( na miare np. klopotow Rosji w Czeczenii ) nie maja. Bo nie ma ani jednego Hurona nad jeziorem Huron.

    A czemu ciagle sa Czeczeni w Czeczenii, albo np. Polacy nad Wisla? No coz, Rosja nie jest tak cywilizowana jak Ameryka, wiec pewnie do glowy im nie przyszlo…

    Ze uproszczenie? Oczywiscie. Ale nie calkiem…
    Georges53.

  113. A gdyby tak J.Kaczyński został prezydentem?
    Albo, nie daj Boże, wygrał jeszcze z PiS-em wybory parlamentarne?
    Czy zmieniłby się?

  114. Z przykrością stwierdzam, że Władysław Bartoszewski powinien odejść z polityki, przestać się wypowiadać, siedzieć sobie na osłoniętej werandzie i popijać sok. I mówię to jako Jego wielki admirator.

  115. Zgadzam się z nic-notą z dnia 18.05 g.11.41. Pozdrawiam Redaktora i Publikę. Roman

  116. W mieszkaniach wielu polaków-katolików obok świętych obrazów i fotografii Jana Pawła II pojawiły się fotografie św. p. Lecha Kaczyńskiego, niektóre poświęcone. Rozważa się możliwość wszczęcia procedury jego beatyfikacji jako męczennika.
    Wg kryteriów światowych państwo, gdzie w szkołach i przedszkolach naucza się jedynej religii, jest państwem wyznaniowym.
    Czy o wyborze prezydenta Polski w XXI wieku mają zadecydować proboszczowie wspierani przez biskupów. Prymas Kowalczyk i arcybiskup Życiński są wyjątkami.
    Pocieszam się, że wybór Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta Rzeczpospolitej i jego pojawienie się na salonach międzynarodowych, będzie końcem PIS.

  117. @”Ryba” z dn. 18.05.2010. h: 22.58.
    Pisząc swój post (o 21.04) nie znałem Twojego. Potwierdzam, że znam te stosunki na tamtych terenach nie tylko z racji zainteresowań religioznawczo-filozoficzno-historycznych ale i z racji historii rodzinnych, które sięgają (w formie dokumentów pisanych) XVI i XVII wieku.
    Pragnę jeszcze dodać, iż losy polsko-rosyjskich kontaktów, koligacji rodzinnych, mieszania się wzajemnego itp są sprawą normalną w świecie – tak było, tak jest i tak będzie zawsze (polecam artykuł M.Wiśniewskiego w ostatnim NIE „Za Stalina, za Putina” – refleksje są nieciekawe nt polskiej empatii, widzenia świata i historii: egoizm, tromtradancja, „zadęcia” i fumy/fobie etc.) : zresztą, dotyczy to wszystkich narodów i społeczności Imperium Romanowów (np. babcia mojej babci była Ormianka ze strony ojca, a babcia z kolei – rodowitą Rosjanką) w ramach którego żyliśmy wspólnie (a w zasadzie – nasi przodkowie – zwłaszcza ci na tzw. kresach) przez ponad 120 lat – wiek XVIII – mimo formalnej suwerenności I RP – można też do tego zaliczyć gdyż wschodnie połacie Rzplitej były infiltrowane „sol’ko godno” przez wojska, urzędników i kupców etc. z Rosji („mieszanie się” następowało więc w naturalny sposób). Dla mnie te relacje polsko-rosyjskie – w tej właśnie warstwie, rodzinnej, koligacyjno-małżeńskiej etc. są nader analogiczne z historią elit francusko-angielskich ze średniowiecza (mimo wojny stuletniej czy wojny 2 róż !)

    Popieram także wpis @georgesa 53 z dn. 19.05.2010 h: 4.39. Rola Polaków na kresach była wypisz wymaluj rolą kolonizatorów w Ameryce (fantastyczne porównanie Drogi Blogowiczu do eksterminacji – i to skutecznej – Indian: pisałem onegdaj nt.temat do „Sławomirskiego” – nie zajął stanowiska, o dziwo) wspartą rolą – niechlubną, totalitarną, agresywną i niemiłosierną – religii katolickiej, Kk = KONTRREFORMACJA (i ona nadal trwa, ale w głowach większości Polaków, zwłaszcza stamtąd – vide „Sławomirski”). To niechlubna tradycja polskiej bytności na Ukrainie, Białorusi czy Litwie (tu trochę mniej – bo nie było elementu religijnego różniącego nasze narody).
    Na koniec trzeba przypomnieć co zdarzyło się na Chełmszczyźnie, Zamojszczyźnie i pd.Podlasiu w latach 1937-38, do czego (i w jakiej formie) używane było wojsko polskie, jak sprzężenie Kk z państwem wymuszało wynarodowienie i „przywiedzenie” schizmatyków do „religii prawdziwej”, jak niszczono (w bestialski i karygodny sposób) pozostałości kultury i cywilizacji prawosławnej na tych terenach (zburzono ponad 120 cerkwi, m.in. z XII w w Szczebrzeszynie czy z XVI w w Kodynce ! – o profanacji naczyń liturgicznych nie wspominając).
    To wszystko trzeba ważyć i mieć na względzie opisując stosunki polsko-wschodnioeuropejskie, a nie być zapatrzonym jedynie w koniuszek swojego polsko-katolickiego (z dobrym samopoczuciem misji ewangelizacyjno-kulturotwórczej wobec „chamów” i „schizmatyków”)

    I tu też większość polityków P0 i PiS-u nie wiele się różni. To kolejny mój osobisty „kamyczek” do udowodnienia, iż P0PiS trwa – w głowach, ale to nie mniej ważne.
    Pozdrawiam
    WODNIK53.

  118. Kadett i Nemer,

    serdeczne podziękowania 🙂 Ctrl + F się sprawdziło, ale jak wcześniej został znaleziony tekst Gospodarza pod którym ów komentarz był?

    Georges53, WODNIK53,

    też ubolewam, bo jakże tak… I końca tej podwójnej moralności nie widać. Mamy nawet przysłowie „miłuj bliźniego swego aż spadnie koszula z niego”.

  119. Mnie ta „metamorfoza” prezesa Kaczyńskiego, który krytykował przedtem głownie SLD o to, że wybierając przyszłość odcina państwo i jego obywateli od korzeni, przypomina przypowieść o skorpionie i żółwiu. W najważniejszym momencie natura weźmie górę, pogrążając prezesa i nas wszystkich.
    Trzeba być bardzo naiwnym, żeby nie wziąć tej przemiany za kolejną próbę działania obliczoną na to, że „ciemny lud to kupi”. Zresztą, ten ciemny, nazywający się dumnie „prawymi Polakami”, kupuje.

  120. Pani Magdalena Środa totalnie dyskwalifikuje i wyszydza w GW obu namaszczonych kandydatów, określając Napieralskiego: ” Z ciepłem, choć bez entuzjazmu przyglądam się pracy u podstaw Grzegorza Napieralskiego”. Kropla drąży skałę i z biegiem czasu ludzie pojmą skalę oszustwa i totalnego prania mózgów jakim poddani zostają przez zmasowaną propagandę wolnych mediów i kościoła. Dramatyczny apel Lecha /23.01/ powinien spotkać się z naturalnym odzewem zdrowo myślącej części społeczeństwa.
    W Krakowie sytuacja pogarsza się z każdą godziną. Setki i tysiące ludzi usiłuje zmniejszyć skalę zagrożenia, ale kandydat Platformy na prezydenta miasta, niejaki Kracik w brutalny i typowy dla PO sposób zaatakował prezydenta Majchrowskiego za sposób walki z powodzią. Cham zawsze pozostanie chamem.

  121. Andrzej Falicz pisze:

    2010-05-18 o godz. 22:45 –
    ————————
    „Sebastian pisze:

    2010-05-18 o godz. 19:10
    “Zakładając, że Jarosław Kaczyński, jest znacznie mniejszym idiotą, kretynem i szują ,na jakiego może czasami wyglądać,”

    Weszliscie kolego na ciemna strone mocy…
    Nienawisc zatrula wam umysl – lekarstwo staje sie gorsze od choroby.
    Z pogardy i chamstwa nie wybudujecie jasnogrodu.”
    —————————————————–
    Gdybyście kolego, zechcieli być tak uprzejmi, i jeszcze raz przeczytali mój „mroczny” wpis, uwzględniając /co sugeruję/ założoną przezemnie przewrotność formy, to może uratowalibyście mnie z ochydnych macek „ciemnej strony mocy”.
    Z komentowaniem Waszych, kolego, określeń :”nienawiść”, „pogarda”, „chamstwo” ,l spokojnie poczekam, aż dotrzecie do jasnej strony mocy, do której przyznaję się , choćby we szczątkowej ilości…
    Ja, Szanowny Kolego, jestem całkowicie w stanie przeczekiwania obecnego rozdania naszych polityków, czemu przy każdej okazji daję wyraz. Robię swoje, jem kiełki pszenicy, wspieram emocjonalnie ładne dziewczyny i… płacę podatki.

    Pozdrawiam,Sebastian

  122. Ze ściśniętym sercem patrzę na zalany wodą Kraków, obawiam się jutra we Wrocławiu, bo wysoka fala już dociera do Opola. Wprawdzie nas próbują uspokoić, że nie będzie tak tragicznie, jak podczas poprzedniej powodzi, ale całkiem spokojni nie jesteśmy, bo deszcz pada nieustannie.
    Jedno daje nadzieję, że jednak będzie lepiej.
    Nie ma Marii Wiernikowskiej i jej reportaży z pól bitewnych.
    To wcale nie mało. I to wcale nie żart.

  123. Rola Polaków na kresach była wypisz wymaluj rolą kolonizatorów w Ameryce (fantastyczne porównanie Drogi Blogowiczu do eksterminacji – i to skutecznej – Indian…

    I mamy zgryz, bo nie wiadomo, czy idzie o to, że skanseny pozakładalismy na Kresach dla niedobitow wschodnioeuropejskich Indian, czy wręcz przeciwnie – o uwypuklenie wyjątkowego braku „skuteczności” i naszej indolencji w „eksterminacji” ludów kresowych, a może idzie po prostu o banalny brak kontaktu z rzeczywistością..? Tak, czy inaczej, Sz. Blogowiczu, nim przeczytasz podobne rewelacje, lepiej skontaktuj się z lekarzem bądź farmaceutą.

  124. Teresa Stachurska,
    na pytanie – jak szybko? odpowiadam: kto szybko daje, dwa razy daje.
    Pozdrawiam

  125. Nad przemianą Pana Prezesa Kaczyńskiego nie ma się już co zastanawiać. Powiedział już parę słów publicznie. Za najważniejszejszą uważam wypowiedź : „Będę realizował testament mojego brata” Co może być tym testamentem, może dalsze niszczenie autorytetów, więcej vetowania ustaw, obrażania się na wszystkich itd.
    Słówko do YYC. Profesor Bartoszewski mówiąć o psychopatach nie miał na myśli Pana J.Kaczyńskiego słowa te skierował do dziennikarzy TVP i radiowej Trójki, którzy publicznie zastanawiali się nad tym ” czy noga Pana Prezydenta Kaczyńskiego przyleciała oddzielnie do kraju” i pozostałe teorie spiskowe które mogą się zrodzić tylko w chorych umysłach. A więc wszystko się zgadza mowa jest o psychopatach.
    Rico

  126. T. Stachurska,
    pytanie jednak brzmiało – jak?, a nie – jak szybko? Odpowiedź jest zatem -b. szybko i dlatego nie ma za co dziękować ( de rien).

  127. # stefan pisze:
    2010-05-19 o godz. 09:58


    Trzeba być bardzo naiwnym, żeby nie wziąć tej przemiany za kolejną próbę działania obliczoną na to, że “ciemny lud to kupi”. ..”

    Panie Stefanie czyżby chciał Pan dać nam wszystkim do zrozumienia, że nie należy Pan do ciemniaków…?
    Gratulacje!

  128. Hrabia Bronek zwany przez kanalie dzieciorobem oświadczył w Częstochowie:

    „Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku – tak marszałek Sejmu Bronisław Komorowski odpowiedział wczoraj w Częstochowie na pytanie o możliwość przełożenia wyborów prezydenckich.”

    Naród może spać spokojnie – Bronek czuwa!

  129. Tusk o kumitecie „honorowym” :
    To była kompletna porażka” – tak według dziennika „Polska” miał powiedzieć Donald Tusk do swoich współpracowników po prezentacji kumitetu.

    Ponieważ Jasnogród zgromadzony wokół Pana Passenta uważa wręcz przeciwnie stawia to Ojca opatrznościowego POlski i wodza PO w kłopotliwej pozycji oszołoma…czepiającego się wielkich autorytetów.

    Jak z tego wybrnie Jasnogród?

  130. Andrzej Falicz pisze:

    2010-05-19 o godz. 11:59

    A skad ta pewność, że Tusk to powiedział? Bo jakieś anonimowe źródło z kręgu Tuska tak panu dziennikarzynowi powiedziało??

    Na tej zasadzie mogę Panu zdradzic, że wiem od pewnej osoby, która dobrze zna kogoś z najbliższego kręgu pana Prezesa, że pan Prezes skrywa pewną tajemnicę … on generalnie się nie myje … myje się tylko wówczas gdy ma mieć wywiad czy jakieś publiczne wystąpienie .. ale generalnie unika mydła i wody jak ognia. Stąd liczne sejmowe anegdoty na temat przykrego zapachu unoszącego się wokół p. Prezesa.

  131. Cztery najbardziej wiarygodne źrodła prasowe w Polsce: Fakt (AxelSpringer- wydawca Bild) Polska The Times( Murdoch – wydawca wszystkich tabloidów świata) Superexpress ( wydawca zagraniczny ) Rzepa ( wydawca zagraniczny).
    Falicz czerpie z nich natchnienie.

  132. M. Środa – wybitna przedstawicielka polskiej lewicy w PE i jej rozchwiania umysłowego, reprezentując Polskę przy innej okazji w Sztokholmie w 2004 jako pełnomocniczka premiera Belki ds. równego statusu płci nierównych i przeciwnych zechciała tam nadmienić, że przeszkodą w zwalczaniu przemocy w rodzinie jest „…przynajmniej w Polsce, rodzinocentryczny typ społeczeństwa i wspólnotowy charakter cenionych wartości. Wiąże się to z polską tradycją, przede wszystkim zaś z religią. Najważniejszą wartością jest ciągle w Polsce nie jednostka, lecz rodzina. Wychowanie przygotowuje młodzież do założenia rodziny i pełnienia w niej tradycyjnych ról. To właśnie z tego powodu działania przeciw przemocy wobec kobiet, które wymierzone byłyby w rodzinę, napotykają tyle przeszkód. Wiele osób nie tylko o konserwatywnym światopoglądzie uważa, że rodzina stanowi wartość autonomiczną (jest święta) niezależnie od tego, czy jest funkcjonalna czy dysfunkcjonalna”.

    Wiemy już od M.Ś., kto odpowiada za molestowanie w polskiej rodzinie. Święta Rodzina. Wydawałoby się, że nie powinno się karać za rozbujanie umysłowe i za wyjatkową oryginalność głoszonych opinii, ale gdzież tam! Właśnie, że ukarano. No, kto by pomyślał…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7729013,TVP_kontra_Magdalena_Sroda__Wyrok_ws__wypowiedzi_w.html

  133. Anca Nela 10.55
    No właśnie,gdzie jest Maria Wiernikowska, kiedy jej wszyscy potrzebujemy ???
    A przecież żyje i nawet ma jakąś kamerę do dyspozycji i samochód w Telewizji Objazdowej ?

  134. Nawiazuje do mojego wpisu na blogu u pana Szostkiewicza na temat paranoicznych teorii spiskowych. Zainspirowal mnie do tej wypowiedzi tekst, Ziemkiewicza, ktory podsunal mi zwolennik PISu. Moja pierwsza reakcja byla gwaltowna, jak u Kelusa, noz sie sam otwieral. Nastepnie pomyslalem, ze najlepiej jest omijac takie zjawiska jak pan Ziemkiewicz. Jednak po zastanowieniu, postanowilem troche popolemizowac, choc nie jest to latwe, gdyz Ziemkiewicz nalezy do konspiracyjnej szkoly odwracania kota ogonem, kims kto widzi swiat inaczej. Ale sprobuje.
    Poczciwego Jaroslawa Kaczynskiego brutalnie zaatakowal Stefan Niesiolowski, zarzucajac mu podle, ze ten sypal swoioch kolegow, czego nie ropbily nawet torturowane przez gestapo nastoletnie dziewczynki. Kiedy Jaroslaw Kaczynski byl przesladowany przez rezim komunistyczny, zamykany w wiezieniu, Niesiolowski tymczasem jako mlody chlopiec razem z Bolkiem i Lolkiem grywal w rezimowych filmach. A co potem robil Niesiolowski ? Otoz po cichutku robil studia, doktorat na czerwonych uniwersytetach ! I ten czlowiek wraz z innym przedstawicielem salonow, Michnikiem, ktory rowniez nigdy nie powachal wieziennej celi, ani nie odczul twardosci komunistycznej pryczy, ma teraz czelnosc brutalnie atakowac bohatera, ktory cierpiac walczyl i doprowadzil do upadku komunizmu ?!
    Pan Ziemkiewicz jest powsciagliwy, przeciez kiedy mowi o tak skomplikowanych rzeczach jak to, ze eskapada 10 kwietnia, nie byla potraktowana przez Rosjan jako wizyta oficjalna, to on nie oskarza o to rzad, on tylko pyta, kto za to odpowiada. Dziewiec pytan postawil rzadowi posel Kuchcinski odnosnie katastrofy smolenskiej. Pytal np. „Kto odpowiada za chaos jaki panowal na miejscu katastrofy ?” Czerpiac z wiarygodnych zrodel podaje odpowiedz: Odpowiedzialnym byl major Wasyl Balaganow. Inny zwolennik teorii spiskowej ma watpliwosci, co do uczciwych intencji rzadu, gdyz nie wiemy czy samolot runal o 8h41 czy o 8h43. Tego typu watpliwosci nurtuja pana Ziemkiewicza. Ta niejasnosc co do minutowej roznicy ma na celu odwrocenie naszej uwagi od istotnych kwestii: Czy byla wywierana presja na pilota, skoro mamy precedens gruzinski z tchorzem u steru samolotu? Kto zaprosil dowodcow wszystkich sil zbrojnych na poklad samolotu ? Niech nasza uwaga bedzie skierowana na jakies drobiazgi, ktore odpowiednio rozdmuchane maja przyslonic to co istotne. Kuchcinski np. pyta ilu przesluchano swiadkow. Jest to wazne dla posla, bo jesli okazaloby sie, ze bylo ich 20 a nie 22, to stanowiloby to istotna roznice, tak jak te 8h41 a 8h43. Pan Ziemkiewicz stara sie zepchnac nas ze sciezki rozsadku i chce, abysmy sie wpakowali w krzaki, chaszcze jego paranoicznej , a moze cynicznej teori spisku.
    Przykro, ze sa ludzie, ktorzy daja sie zwiesc tym prymitywnym iluzjonistom.

  135. Szanowna Pani Tereso.

    Z zainteresowaniem czekałem na odpowiedź Kadetta licząc na to, ze się czegoś nauczę, bo potrafił on nie tylko znaleźć wpis Gospodarza ale też strzela linkiem wprost w poszukiwany komentarz, czego ja, komputerowiec specjalnej troski, nie potrafię, niestety i stąd wskazałem na konieczność wspomożenia się Ctrl-F zdradzając tym, że jestem komputerową fujarą.

    W przeciwieństwie do Kadetta, mnie to zajęło dość dużo czasu, bo tak gdzieś z połowę reklamy między Faktami po Faktach a Stokrotką ale też uważam, że nie ma za co dziękować.
    Obawiam się jedynie, że mój opis może zająć więcej czasu niż to trwało ale skoro jest zapotrzebowanie na odpowiedź, no to cóż, bardzo proszę:

    Pomyślałem sobie, a jej to po cho? i doszedłem do wniosku, że jak zwykle wiązać się to może z zatroskania o losy ludzi dotkniętych nieszczęściem a więc z zagrożeniami powodziowymi , czyli melioracyjny wpis Teresy sprzed roku czy dwóch mógł nastąpić w terminach okołopowodziowych, czyli np koniec czerwca 2009 lub początek lipca.
    Wtedy wspomniany Ctrl-F, „melior”, kilka kliknięć i już.
    Kadett pewno trzyma się teraz za brzuch i pokłada ze śmiechu ale niech mu tam. I tak ma u mnie plusa dodatniego mimo tego, że jeśli Darwin miał rację to z pewnością pochodzimy od zdecydowanie różnych małp ale z kolei należy do tej grupy komentujących, którzy wiedzą (sam się do tego kiedyś przyznał dobrowolnie), że „macierz można mnożyć” a nie wydaje się, by takich na tym blogu było znowu aż tak wielu.

    Pozdrawiam, Nemer

  136. Już myślałem, że absolwent przejął się szykanowaniem ś.p. B. Blidy przez byłe kierownictwo SLD, (o czym przypomniałem wczoraj), ale nie – woli pisać o Bildzie.

  137. Kilka słów komentarza do konferencji prasowej szefostwa komisji wypadkowej w Moskwie transmitowanej przez TVN.

    1) Polski „akredytowany” Klich po raz kolejny z rzędu rozpatrując przyczyny katastrofy połozył bardzo silny nacisk na procedury, szkolenia, przygotowanie lotu, itd., przenosząc odpowiedzialność na back-stage. Międlił przez 5 minut znaną prawdę, że przyczyny katastrof lotniczych są wielce złożone.
    Nie tknął problemu bezpośrednich przyczyn, wręcz przeciwnie, wskazał na fałszywe tropy, którymi prasa podąża w kierunku tzw. czynnika ludzkiego tłumacząc mętnie, ze „to nie o to chodzi”, sprawa jest złożona, musimy rozpatrzyć wszystkie aspekty, itd.

    2) Zaraz po transmisji konferencji TVN pokazał nędzny, pośpiesznie (blok reklamowy czeka!), nieprofesjonalnie prowadzony wywiad z ekspertami.

    Zadziwił mnie naczelny redaktor lotniczego pisma (Skrzydlata Polska ?), który bezceremonialnie stwierdził, że komisja w Moskwie skupiła się niepotrzebnie na rzeczywistych wskazaniach wysokościomierzy, a sytuacja wymagała zajęcia się po pierwsze jednostkami, po drugie ciśnieniem referencyjnym, czyli na poziomie lotniska, podawanym przez wieżę.

    Jeśli chodzi o pierwszą sprawę, stwierdził redaktor, to wycie TAWSu – urządzenia alarmującego o niedostatecznej wysokości, piloci mogli spokojnie zignorować, ponieważ TAWS podawał wysokość w stopach.

    Bardzo dziwne – ignorować system bezpieczeństwa przy mgle za szybą, z prezydentem na pokładzie!
    To, czy wysokość jest podawana w stopach, czy w łokciach nie jest ważne, urządzenie wykryło zbyt małą wysokość i podniosło alarm. Alarm jest alarmem, w żadnej sytuacji nie należy go ignorować, tym bardziej, że okoliczności wzywały intensywnie do ostrożności.

    Co do ciśnienia referencyjnego, to redaktor przypuścił, że ciśnienie szybko opadało, a wieża mogła nie mieć dostępu do ciśnieniomierza, mogła podawać odczyty przekazywane jej ze stacji meteo, co wymagało czasu, więc mogła podać dla pilotów nieaktualną – zbyt wysoką wartość. Piloci ustawili na przyrządach tę zawyżoną wartość, w rezultacie czego przyrządy wskazywały wysokość większą niż w rzeczywistości.

    Powstaje pytanie, czy wieża dysponowała dokładnymi danymi o ciśnieniu, czy przekazała je do samolotu, czy otrzymała potwierdzenie typu „zrozumiałem”?
    Czy ciśnienie atmosferyczne w odstępie czasu między „zrozumiałem”, a ustawieniem wysokościomierza i wejściem na ścieżkę lądowania mogło na tyle szybko opaść, aby wskazania wysokościomierza stały się przyczyną katastrofy (wysokościomierze podawały wysokość większą niż w rzeczywistości)?
    Mam poważne wątpliwości.

    Czy załoga po kalibracji wysokościomierzy wg ciśnienia podawanego z wieży, uzgadniała swoje odczyty z nich z namiarami wysokości podawanymi z wieży?

    Czy wysokościomierze ciśnieniowe, to jest jedyny element decydujący o torze lądowania? Czy wieża w trakcie lądowania kontrolowała lot i podawała wysokość pilotom? Czy piloci to uwzględniali, czy trzymali się wskazań wieży, czy może coś przeoczyli, czy polegali tylko na sobie? Dlaczego zignorowali TAWSa?
    A może TAWS zgłupiał nagle dostając z jaru zawyżoną odległośc od ziemi?

    Redaktor podał także informację, że piloci byli zaznajomieni z lotniskiem, wiedzieli że przed nim jest jar, wiedzieli czego mogli się spodziewać na wysokościomierzu radiowym przelatując nad nim. Wynika z tego, że wysokościomierz radiowy nie mógł ich wprowadzić w błąd co do wysokości lotu przy podejściu do lądowania.

    Po raz kolejny podano, że komisja wykluczyła niesprawność samolotu, zamach polegający na unieczynnieniu pilotów, wybuch.

    Pzdr, TJ

  138. Warto skończyć z emocjami – „król jest nagi”, czyli kompletne wyjałowienie polskiej sceny politycznej. Katastrofa lotnicza, teraz powódź, jakoś „ratują” brak pomysłów klasy politycznej na cokolwiek. Kaczyński stał się nijaki, Napieralski zawsze taki był, a o reszcie nie warto mówić. Póki co nie ma alternatywy dla Tuska – facet wie na czym stoi: kibolami i kibicami o.Rydzyka oraz nawiedzonymi spod znaku IV RP nie musi się przejmować, a reszcie wystarczy ZGODA zadbana przez nowego „ojca”. Dobrze Mu z oczu patrzy, odrobił się reprodukcyjnie z nawiązką, ma teraz czas zadbać o nas. RADUJMY SIĘ !!!

  139. Nemer,
    to prawda. Macierz nie tylko, że można mnożyć, ale czasem wykazuje ona nawet immanentną cechę do samorozmnażania się w sprzyjających warunkach. Cecha ta może być nazwana współczynikiem płodności macierzy, przy czym warto dodać, że nie dot. ona prymitywnej macierzy algebraicznej. Gdy zaś idzie o szczere śmichy-chichy, to nikt nie wypadł ostatnio lepiej w ich wywoływaniu od Julii Pitery (wczoraj u Stokrotki). Mam je na mojej „krótkiej liście” – Stokrotkę i Piterę. W sprawie umiejętności posługiwania się komputerem, na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że bywam szybki, pomimo ogólnej ociężałości umysłowej.

    Pozdrawiam

  140. Lech,

    ja bardzo chetnie zaglosuje na Napieralskiego, chocby po to, zeby zrobic przyjemnosc Tobie, jasnemu gwitnowi czy generalnie calej lewicy.

    Jednak glos oddany na Napieralskiego nie uwalnia mnie od koniecznosci wyboru kandydata, na ktorego oddam glos w II turze.

    Pozdrawiam.

  141. kadett pisze:
    2010-05-19 o godz. 13:01

    M. Środa – wybitna przedstawicielka polskiej lewicy w PE i jej rozchwiania umysłowego, reprezentując Polskę przy innej okazji w Sztokholmie w 2004 jako pełnomocniczka premiera Belki ds. równego statusu płci nierównych i przeciwnych zechciała tam nadmienić, że przeszkodą w zwalczaniu przemocy w rodzinie jest „…przynajmniej w Polsce, rodzinocentryczny typ społeczeństwa i wspólnotowy charakter cenionych wartości. Wiąże się to z polską tradycją, przede wszystkim zaś z religią.-

    Wniosek jest poniekąd oczywisty.
    By zbudować nowa lepsza, nowoczesna Polskę trzeba ja najpierw zniszczyć a na jej miejsce wybudować jakiś lepszy kraj i nowy udany naród złożony z nowego typu ludzi….
    o choroba ale to już chyba było.

  142. A propo,s Środy…cytuje –

    Bronisław Komorowski rozpoczął swoją kampanię w fatalnym stylu. W tak fatalnym, że nie mam już argumentów wobec tych, którzy nazywają go „gajowym”, bo w niedzielę, na spotkaniu swojego honorowego komitetu dowiódł, że nim rzeczywiście jest – pisze Magdalena Środa

    Mamy więc w Polsce tragiczny wybór, między niebezpiecznym mścicielem Jarosławem Kaczyńskim, a nieprzemakalnym na krytykę, rubasznym obrońcą starego patriarchalnego porządku, który nic w Polsce nie zmieni.
    Mamy więc w Polsce tragiczny wybór, między niebezpiecznym mścicielem Jarosławem Kaczyńskim (póki co w przebraniu niemej owieczki), a nieprzemakalnym na krytykę, rubasznym obrońcą starego patriarchalnego porządku, który nic w Polsce nie zmieni. Będziemy – jak zawsze – wspominać powstania, budować pomniki, zabijać zwierzęta, szczycić się rodziną, dawać ile się da na Kościół, chodzić na mecze i celebrować politykę rozumianą jako „ważne zadanie dla ważnych mężczyzn”, którzy wspominają, zabijają, szczycą się, celebrują i kibicują.

    Połączenie nowoczesności z tradycją, które obiecują obydwaj kandydaci sprowadza się do budowania nowoczesnych stadionów i wspierania tradycyjnego kościoła. I chyba do niczego poza tym.

    Atutem Komorowskiego, bodaj jedynym, jest jego pokojowo – gawędziarski stosunek do świata. To znaczy do Polski, bo świata ani ten, ani inny kandydat na prezydenta zdaje się nie znać, ani poznać nie zamierza. Atutem Kaczyńskiego, jest to, że ma inteligentniejszy sztab wyborczy oraz kota. Dla bardzo kiepskiego sztabu wyborczego Komorowskiego nie jest rzeczą zrozumiałą, że w zindywidualizowanym społeczeństwie troska nad kotem jest niekiedy ważniejsza niż dominacja nad rodziną. A promocja parytetów byłaby lepszym chwytem wyborczym, niż promocja stereotypów, którą pan Bronisław celebrował, dziękując premierowi za hojny prezent (w postaci piłkarskiego szalika). Hojnością taką – według słów, które wysłuchałam z niedowierzaniem – na pewno nie mogliby się poszczycić mieszkańcy Poznania, Krakowa oraz Szkocji, bo – jak wiadomo – są oni chytrzy. Bogu dziękować, że było tak mało czasu, bo kandydat na prezydenta wszystkich Polaków, mógłby jeszcze dorzucić, że kobiety są histeryczne (i mają mniejsze mózgi), Cyganie kradną, Litwini są podstępni, Żydzi zawiązują spiski, a prawdziwi mężczyźni polują. Tym razem zostało nam to darowane, a co będzie później?

    Osobiście mam większe zaufanie do ludzi, którzy kochają zwierzęta, niż do tych, którzy je zabijają, manifestując się dumą z posiadania rodziny lub obrony „życia poczętego”. Mam też większe zaufanie dla ludzi, którzy są tolerancyjni i rozumieją, że język potrafi kaleczyć równie dotkliwie, jak broń. Mam większe zaufanie do tych, którzy widzą pojednanie w działaniu a nie w chwytach marketingowych, którymi od czasów „pochówku na Wawelu”, zajmuje się – z sukcesem – sztab Kaczyńskiego. Mam większe zaufanie do tych, którzy są bardziej wrażliwi na równość niż na tradycyjny ład. Mam również większe zaufanie do tych, którzy role prezydenta wiążą z widzeniem przyszłości niż kosztownym celebrowaniem przeszłości. Na kogo więc głosować?

  143. Gazeta Wyborcza.

    ” Jeden z kandydatów na prezydenta, co wykazała praktyka, jest niebezpieczny dla Polski. Znaczenie i ranga Polski jest w tej chwili taka jaka jest, dlatego, że on nie ma wpływu na politykę. Jeżeli będzie go miał, będziemy na dobrej drodze do Grecji – mówi prof. Bartoszewski…”

    Rany Boskie, Zgroza ! – Polska o znaczeniu i randze Grecji ?! albo…jakiegoś (nie może profesorowi to przejść przez wzburzone gniewem prawdziwego Polaka gardło) – innego kraju zamieszkałego przez np. murzynów.
    Troska się były DYPLOMATA…,

  144. absolwent pisze:

    2010-05-19 o godz. 13:00 i sugeruje , ze czyta li tylko Le Monde diplomatique. Po przeczytaniu przekazuje (powtarza) nam „swoja” pseudowiedze czepiajac sie po drodze Falicza.
    ET

  145. jasny gwint pisze:

    2010-05-19 o godz. 10:06
    Cham zawsze pozostanie chamem.

    Moze jednak posadzi wieloletnie, zdrowe drzewo obok wiezy ratuszowej; radzilbym 20 letni kasztan lub platan. Moze przy pomocy JG zbierzemy tu obecni na owe drzewa pieniadze. Czekam na inicjatywe Jasnego Gwinta. Sadzenie dorodnych i zdrowych drzew jest o wiele pozyteczniejsze (dla oka rowniez) niz czerstwe „gadanie” w blogosferze.
    ET

  146. WODNIK53 pisze:
    2010-05-19 o godz. 08:28

    >>>Popieram także wpis @georgesa 53 z dn. 19.05.2010 h: 4.39.>>>
    Dziekuje.
    P.S. Tez jestem z Wroclawia ( raczej bylem… ) Pozdrawiam.

  147. do Okaryna pisze:

    2010-05-19 o godz. 07:07
    Przesiadujacy dzisiaj w salonach miedzynarodowych zaczynali rowniez przed dwudziestu laty w „antychambrach”.
    ET

  148. # kadett pisze:
    2010-05-19 o godz. 11:09

    >>> Tak, czy inaczej, Sz. Blogowiczu, nim przeczytasz podobne rewelacje, lepiej skontaktuj się z lekarzem bądź farmaceutą.>>>

    To jest Pana glos w dyskusji? Ani to glebokie, ani wnikliwe, tylko wredne, Taki maly magiel w Mlawie…
    Niech no Pan sprobuje jeszcze raz…

  149. Andrzej Falicz pisze: „ale to już było…”

    Dla przypomnienia:
    http://www.retrotraktor.pl/readarticle.php?article_id=125

    Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr. Precz z IPN!

  150. odnośnie bardzo ciekawej analizy „stasieku” (2010-05-18 o godz. 15:52 )
    (polecam !) dotyczącej tematu, który wczoraj a takim hałasem
    przetoczył się przez wszystkie media
    – jest tam analiza artykułu Michała Karnowskiego http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/257189,premier-zszokowany-forma-prezentacji-komitetu-honorowego,id,t.html

    – no to mamy jasność.

    dziś w „Poranku Radia TOK FM” Marek Majewski zdementował te sensacyjne doniesienia, że premier wyszedł „wściekły” od razu po przemówieniach.

    wręcz przeciwnie , powiedział : ” Został do końca. Rozmawialiśmy z nim w pewnym gronie i jakoś nie miałem wrażenia, żeby był zły.”

    I co na to : „Jeden-z-rozmówców-Karnowskiego”, ‚informatorzy „Polski”, no i sam autor Michał Karnowski ?

  151. ciekawe, ze z całej tej imprezy i wielu laudacji wybrano tylko
    DROBNE FRAGMENTY, które media wałkowały cały wczorajszy boży dzień
    wraz z towarzyszącymi im interpretacjami i okrzykami oburzenia
    ad hoc – niezależnie od koloru- ferując ocenę początku tej kampanii jako totalną porażkę

    rozmowa z Markiem Majewskim tu :
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7903071,Wybory_2010__Majewski_w_TOK_FM__Od_polityki_to_ja.html

  152. @”kadett” z dn. 19.05.2010.h; 11.09.
    Niedokładnie czytasz Drogi Blogowiczu posty które chcesz obsobaczyć w swoim śledziennictwie. To Tobie wypada udać się do farmaceuty lub lekarza – bo to (wnioski podane w rzeczonym wpisie skierowane do „georgese’a53 i mnie) egzemplifikacja chorobowej normy albo „nie dość” pokręconego sposobu zwojów mózgowych (na to niestety nie ma lekarstwa – jedynie żeń-szeń, co w Twoim wypadku alergii na wszystko co pochodzi z „komunistycznych” Chin jest w dwójnasób nie wskazane i wykluczone).
    Czytać ze zrozumieniem i myśleć samodzielnie. No ale to przypadłość do powszechna wśród „prawiczków”.
    WODNIK53

    PS: „Jasny gwint” – popieram Cię w zupełności. P.wojewoda S.Kracik wykazał się kompletna ignorancją i arogancja (P0 = PiS w tym momencie i w tej osobie w 156 %). Jeśli taki „palant” w momencie zagrożenia i klęski próbuje prowadzić swoją (SWOJĄ !!!) kampanię wyborczą i to w sposób zupełnie niski, na poziomie „Ziobry i Kurskiego” (w sensie mentalnym i i retorycznym),to o czym tu mówić ? O jakich różnicach między P0 i Pis dyskutujemy ?
    Co p.S.Kracik zrobił w czasie swoich lat „burtmistrzowania” (?) w Niepołomicach i powiecie – dziś tam tez jest powódź ? Dlaczego nikt z dziennikarzy rozmawiających z tym „palantem” o to go nie zapyta ?Sokrates – „zacznij od siebie” ! Niektórzy działacze – prominentni – P0 są gorsi w „piarowskim” wydaniu niźli te „buraki” z PiS-u.
    Kracik = skandal.

  153. Temat dnia, konferencja w Moskwie z udziałem T.Anodiny .E.Klicha i Morozowa (?) .Ogladalem na żywo . Bedę miał okazje ( Jeśli nerwowo wytrzymam oglądanie TVP1 ) jakie komentarze pojawią się u tzw. prawicowych dziennikarzy, a wiec 2/3 polpulacji lekko liczac .
    Przechodząc dziś w Markecie zobaczyłem na widoku gazete „Fakt ” z krzyczacym tytułem mniej wiecej takiej tresci „Szczatki ludzkie dalej na miejsce katastrofy ” .Poniżej malutka fotografia naszej minister zdrowia i drobnym drukiem jej opinia – ono w takich sytuacjach moga mikro cząstki ludzkie mogą się jeszcze dlugo odnajdywac na Lotnisku ( nie dlatego ,żeby ktoś specjalnie je tam pozostawił ) Taki Głupi” Fakt „ale czytaja Polacy ,na to niema rady.
    Życzyłbym sobie ,by ludzie =dziennikarze i blogowicze o sympatiach Pisowskich nie pisali głupstw.
    Wiem,wiem życzenie wysyłane na Berdyczów .no ale podobno zmieniaja sie w Polsce ludzie po 10kwietnia .

  154. To co pisze Jasny Gwint dziś przed południem o Kraciku warte jest uwagi. Ktoś, kto w obliczu zagrożenia powodziowego, gdy konieczne jest zespolenie sił skupia się na krytyce najważniejszego partnera, jakim jest prezydent Krakowa, nie jest godzien nawet sprawowania urzędu sołtysa. Na miejscu Tuska już dziś powiadomiłbym go, że zostanie odwołany nazajutrz po odwołaniu alarmu powodziowego.

  155. kadett pisze:

    2010-05-19 o godz. 16:10
    Andrzej Falicz pisze: “ale to już było…”

    Dla przypomnienia:
    http://www.retrotraktor.pl/readarticle.php?article_id=125

    Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr. Precz z IPN!’

    Piekna!

    Biorac pd uwage wlochate przedramiona etc wyglada jak Napieralski z zapuszczonymi wlosami i mak-upem…

  156. @Teresa Stachurska 18.05 godz 19.06
    To co prawda jest nie w temacie lecz: jeśli cytuje się tzw. autorytet to z dwu powodów, tak? Albo się zgadzamy z tym co cytat opiewa albo nasz wywód podpieramy nazwiskiem autorytetu. Otóż cytat nie jest argumentem bowiem autorytety takoż wygadywać potrafią bzdury. I chodziło mnie o to iż ten zacytowany cytat taką bzdurą jest kto niebądź tę bzdurę wymyślił. Jest to tylko propagandowy slogan skierowany dla potrafiących dodawać i dzielić a nie mających pojęcia o co chodzi. Dyskusję o tym mogę podjąć ale na innym miejscu dowolnie przez Szanowną Panią wybranym. Zgodnie z internetowym zwyczajem ośmieliłem się zwracać poprzednio: TY za co chętnie przepraszam ponieważ się pani to nie spodobało.
    Z poważaniem W.

  157. FORMULARZ DLA POLITYKÓW I DZIENNIKARZY, KTÓRZY ZAMIERZAJĄ OGŁOSIĆ ŻE PRZESZLI PRZEMIANĘ

    1. Wymienić swoje przeszłe wypowiedzi i działania które uważa się za błędne. Podać na czym polegał błąd, do jakich złych skutków doprowadził, przeprosić ewentualnych poszkodowanych i zaproponować odpowiednią rekompensatę strat które ponieśli.

    2. Podać swoje obecne poglądy na sprawy, w stosunku do których zmieniło się zdanie.

    3. Zapowiedzieć swoje działania w przyszłości.

    4. Podać kary, jakim się dobrowolnie podda (także finansowe), przemiana okaże się fałszem. Pożądane podanie numeru konta, na którym zdeponowana została odpowiednia suma pieniędzy, która w przypadku oszustwa zostanie automatycznie przeznaczona na cele społeczne.

  158. do agnii pisze: 2010-05-19 o godz. 12:56
    Pewnie Falicz odpowie serią na kilka ekranów.
    Musimy zacisnąć zęby.

    do Lewy Polak 2010-05-19 o godz. 13:15
    Pychota, dziękuję za świetny przykład odwracania kota ogonem przez p. Ziemkiewicza. Ten dziennikarz IV RP zaśmieca swoimi wypocinami porządną kiedyś gazetę, pokazuje swoją urodę w TVP za moje pieniądze. Czy Pan naprawdę myśli, że ludzie uwierzą w jego wrzask w rodzaju Tusk/rząd nas okrada? Przecież to jest w stylu przedwojennych agitatorów komunistycznych, np. wczesnego Gomułki.

    do zwykły_czytelnik 2010-05-19 o godz. 16:15
    Dziękuję za uwiarygodnienie.

    Serdecznie pozdrawiam

  159. @: telegraphic observer pisze:
    2010-05-18 o godz. 19:38

    Boze jaki ty jestes intelygentny, a jaki spostrzegawczy. I na lotnisku nawet byles.
    No nic, musze leciec, dylizans wlasnie podjechal. 3:10 do Yumy.

  160. Jestem pelen podziwu dla cierpliwosci Gospodarza. Na Pana blogach rozpanoszyl sie niejaki Falicz, zajmuje juz chyba polowe miejsca i ta jego nadmierna obecnosc zaintrygowala mnie i sobie troche poczytalem. Ciekawe czemu ten pan pcha sie tam, gdzie mu jest niedobrze, jest w tym jakas perwersja czy rodzaj masochizmu. Skoro nie znosi Gospodarza, no dobrze moglby raz to powiedziec i pojsc sobie gdzie indziej, ale on bez przerwy wraca i ujada. A to, ze „miod na uszy”, a to „zyczenia obiektywizmu”, to znow mowi cos o „uwazajacym sie za intelektualiste przeciwniku PISu”, nazywa Gospodarza „lewicowym wrazliwcem”, a tak by the way przykopuje Komorowskiemu nazywajac go „hrabia Bronkiem zwanym dzieciorobem”. Wybralem na chybcika kilka cytatow, ale jest tego cale morze pomyj. Wiecej nie bede czytal tego pana, moj komputer jest sprawny i moge szybko przeskakiwac tego rodzaju wpisy. Trafiaja sie tu rowniez inni niechetni Gospodarzowi goscie, nie tak pracowici i wydajni jak Falicz, ot rzuca obelge i sobie pojda, no moze raz wroca. I tak niejaki Levar z prawdziwa Schadenfreude stwierdza, ze w salonie ubylo gosci, gdyz dywagacje gospodarza sa coraz bardziej zalosne, potem jeszcze wrocil pare razy, ale na krotko, zeby puscic baka. Jest jeszcze niejaki murator toporny ironista, wreszcie nie szczypiacy sie i walacy z grubej rury niejaki YYC, ktory wpadlszy do salonu wyzwal gospodarza od starych komuchow i zaraz gdzies polecial. Panie Danielu, czy nie daloby sie w jakis sposob odchamiec panskiego blogu?

  161. Jacobsky, 15.59. Ciebie nikt nie zachęca do głosowania na Napieralskiego. Byłoby to niezgodne z Twoimi przekonaniami. Masz szeroki wybór; Bronka, Jarka, Waldka lub Andrzeja. Do wyboru, do koloru. Napieralski wyraźnie do tego towarzystwa nie pasuje.

  162. dziwi mnie brak reakcji towarzystwa blogowego na fakt, ze doczekaliśmy się wreszcie konferencji prasowej w Moskwie , gdzie przedtawiono wstępny raport
    w sprawie katastrofy smoleńskiej

    link tu : http://www.tvn24.pl/-1,1656955,0,1,mak-samolot-i-lotnisko-bez-zarzutu-zaloga-bez-cwiczen,wiadomosc.html

    a także na jedyny tutaj, nota bene ciekawy wpis TJ dziś o godz. 13:22

    Uważam, że ciekawe jest porównanie tego, co i jak mówili Rosjanie a co mówił (i sugerował) Edmund Klich

    (jak to dobrze, ze to sledztwo prowadzą Rosjanie)

  163. Kolejna wielka powódź, obraz bezradności, bałaganu i improwizacji państwa. Kolejne liczenie strat i bałamucenie ludzi. Trzeba pamiętać, że w okresie Polski Ludowej, w kraju biednym, zacofanym, totalitarnym wybudowano wielkie zapory w Solinie, Myczkowcach, Żywcu, Czorsztynie, Niedzicy, Sromowcach, Porębie, Klimkówce, Dobczycach, Włocławku, Sulejowie i trzy stopnie wodne w Krakowie na Wiśle. A ile zbudowano w wolnej Polsce. G…. Widzimy natomiast dostojników bredzących idiotyzmy ludziom dotkniętych nieszczęściem.

  164. bart pisze:

    2010-05-18 o godz. 20:10

    Redaktor zapowiedzial przyjscie wykidajly.
    Czy to pan/pani?

    Slawomirski

  165. jasny gwint,

    Grzes jest taki sam dobry jak inni. Byc moze mam sentyment do tragicznych bohaterow (tragicznych z uwagi na kontekst ogolny, a nie z uwagi na postac samego bohatera).

    A tak na powaznie to wcale nie uwazam Napieralskiego za zlego kandydata. Jest to kandydat bez przyszlosci jesli chodzi o przyszlosc, ktora ponoc wybral J. Kaczynski. I dlatego poruszam dylemat II tury.

    A na kogo Ty zaglosujesz w II turze ?

    Pozdrawiam.

  166. georges53 pisze:

    2010-05-19 o godz. 04:39

    Patrzac przez lupe trybializmu na problem Polakow ze Wschodu nic pan nie zobaczy. Zrozumienie tragedii nie jest panu dane z powodu wychowania w totalitaryzmie. Trywialne etniczne dywagacje smuca.

    Slawomirski

  167. Lewy Polak pisze:

    2010-05-19 o godz. 18:42
    Jestem pelen podziwu dla cierpliwosci Gospodarza. Na Pana blogach rozpanoszyl sie niejaki Falicz, zajmuje juz chyba polowe miejsca i ta jego nadmierna obecnosc zaintrygowala mnie i sobie troche poczytalem. Ciekawe czemu ten pan pcha sie tam, gdzie mu jest niedobrze, jest w tym jakas perwersja czy rodzaj masochizmu. Skoro nie znosi Gospodarza,”

    Jako Lewy Polak myli sie Pan prawie zawsze.
    Nie wystarczy projekcja swojej wlasnej osoby i wlasnych odruchow na innych by zgadywac cudze motywy.
    Kto powiedzial, ze ja nie znosze Gospodarza?
    Na pewno nie ja.
    Kocham sie z nim nie zgadzac – i to by bylo na tyle.
    Uwazam, ze Gospodarz reprezentuje na tyle wazne i opiniotworcze srodowisko i formacje iz jezeli mozna sie u niego doszukac falszu, przegiecia braku bezstronnosci itp. to mozna zdiagnozowac duza czesc polskiego „problemu”bo bynajmniej nie jest nim „moher” jedynie ale elity wlasnie.

  168. Podobne problemy, jak prezydent Majchrowski ma prezydent Wrocławia Dutkiewicz. Od przedstawicieli lokalnej PO dostał propozycję nie do odrzucenia; albo jesteś z nami i o kolejną kadencję występujesz w NASZYCH barwach – wtedy jesteśmy mili i cię wspieramy – albo będziemy przeciw tobie i koniec z miłością i wyrozumiałością 🙁
    Na szczęście Dutkiewicz zna swoją wartość i oznajmił, że o kolejną kadencję będzie walczył pod własnym szyldem.
    Będzie się działo.
    A ja i moi znajomi wraz z rodzinami będziemy go wspierać, bo jest po prostu dobrym, sprawdzonym prezydentem miasta.
    Kracikowe metody nas nie przekonują.

  169. @ „jasny gwint” z dn. 19.05.2010 h; 19.06.

    Współczuję Wam wojewody Kracika ! Typowy „muł” (mentalny i administracyjny) partyjny. PZPR a”la Gomułka (już nawet nie „gierek”).
    Czyli P0=PiS.
    Pozdrawiam Kraków i trzymajcie się. Majchrowski i tak jet mądrzejszy od tych troglodytów, etosowo-styropianowych – Kracik dał dziś temu upust i egzemplifikację. A to klasyczny „uwol”.
    Pozdro.
    WODNIK53

  170. aqa, czeslaw

    Polski internet nie daje transmisji konferencji o Smolensku. A TV1.RU oczywiscie ma bardzo obszerna relacje. Od 10 kwietnia pisze, ze to byla tragiczna pomylka Pilota. Nikt nie musial isc do kokpitu i “gwalcic” zalogi. Dobrze wiedzieli, ze maja byc puntualni. To raczej psychologiczne wyszkolenie zalogi. Kazdy ma takie slabosci: “przeskoczyc na czerwonym”, ruszyc na stopie, jechac w nocy szybko, nie dotykac hamulca, bo ma sie pierwszenstwo na skrzyzowaniu itd,itp. Rzecz w rozumieniu i dyscyplinie wewnetrznej. Zamiast tego pilot ma Procedure. Security Obamy n.p. jest tu wyszkolone: zeby nie wiadomo co, umia powiedziec “no !”. Szkolenie zalogi bylo do d….. Nie dalo rezultatow. Jak ze strachem, kazdy sie boi, rzecz w tym, zeby to przelamac. Ale podobno polskie zalogi na TU154 od dwoch lat sie nie szkolily nalezycie, bo nie mieli symulatorow. Mogli jezdzic do Rosji. Rosjanie przechodza szkolenie na Boeingach w U.S. co pol roku. Ciezko za to placa, ale jezdza. A pilot, ktory “zabil sie” na symulatorze, pamieta na cale zycie.

    Czyli wnioski tych, ktorzy zadaja dymisji odpowiedzialnych za szkolenie, sa sluszne. Moze by wprowadzic symulatory powodzi ? Wokol Belwederu, albo Sejmu ? Jak by sie jeden z drugim utopil, tez by pamietal.

  171. Szanowny Wodniku53,
    nie rozwadniaj. To nie wykład w TKŚ. Kieruję do Ciebie pytania (wcześniej to było)- ignorujesz, nie odpowiadasz. Przeszłość Ciebie nie dotyczy, nie Ciebie jednego. Jak cię spytać o przeszłość – pełne zanurzenie! Widzę tu takich, co tylko w przód patrza, broń Boże do tyłu… tymczasem jest tylko przeszłość w sensie poznawczym, sam grzebiesz się w przeszłości kościoła. Przyszłość w sensie poznawczym nie istnieje. To tak na marginesie.

    Sypiesz teraz złotymi myślami na temat kolonizacji i eksterminacji „Indian Wschodnich” przez Polaków, cyt. ponownie:

    „Rola Polaków na kresach była wypisz wymaluj rolą kolonizatorów w Ameryce (fantastyczne porównanie Drogi Blogowiczu do eksterminacji – i to skutecznej – Indian…”

    po takich wynurzeniach z głębin intelektualnych czego oczekujesz – duserów?

    PS.
    Prawiczkiem już dawno nie jestem, ale czasami mam ochotę wrócić do tych czasów.

  172. Rozne „gestapowce” wypisuja sie, ze prof.Bartoszewski „nie mial prawa”, „nie powinien”, „nie nadaje sie”, „szkodzi Polsce” i inne bzdury. Byloby uprzejmie, gdyby dodawali „moim zdaniem”. Pan Profesor, uroczy i z ogromnym poczuciem humoru, erudyta i orator mowi sobie co chce i takie jego prawo. „Balwan”, „zakuty leb” nie zamknie Go na werandzie z owocowym sokiem. Zejdzcie z tego Bartoszewskiego !
    Inne madrale, ze mna na czele, jezdzili po posle Palikocie, jak na lysej kobyle. Odmawiali mu, podobnie jak J.Kaczynskiemu, prawa do ewolucji. Tylko maupa nie zmienia zdania, ktos madry powiedzial. Ponad to, czymze by bylo zycie Kraju bez barwnych postaci w polityce ? Jesliscie zbyt gupi, zeby nie widziec realiow zza retoryki, toscie nie warci egzystencji. Smiertelna powaga ze smiertelna glupota wykoncza wszsystko.

  173. Et 15.58
    Pseudowiedza to specjalnośc twoja i twego partnera intelektualnego Slawomirskiego. Upaja mnie widok jak pijecie sobie z dziobków i wzajemnie jeden drugiego poklepuje. A Falicz to trzeci muszkieter, chyba Portos, jeżeli chodzi o rozum, który kolportuje i wierzy we wszystko co przeczyta w organie Murdocha, pióra nadwornego kłamcy i lizusa Kaczyńskich – Misia Karnowskiego.

  174. toja 2010-05-18 o godz. 13:00 napisała :

    ” Takie “wyimki” z JK, jak wczoraj u Lisa powinny być nadawane na okrągło, żeby “nie stracić pamięci”, “nie zapomnieć o historii” najnowszej …”

    rzeczywiście, dobrze jest mieć to na uwadze
    Obejrzałem i polecam

    obejrzeć można tu: http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/17052010/1713784

    od 11 minuty 20 sek

  175. Prezydent Majchrowski da sobie radę z tym Kracikiem – spokojnie.
    Pozdrawiam

  176. Wodnik53 (w uzupełnieniu),
    dyskusji nie prowadzę posługując się argumentacją ad personam. Zwrot:
    „Tak, czy inaczej, Sz. Blogowiczu, nim przeczytasz podobne rewelacje, lepiej skontaktuj się z lekarzem bądź farmaceutą” był adresowany bezosobowo do Czytelnika/czki – Blogowicza/czki rewelacji o polskich „koloniach” i „eksterminacji” tubylców tamże. Pytam więc- po co to uniesienie i niezdrowe pieniactwo?

  177. aqa pisze:

    2010-05-19 o godz. 19:19
    „dziwi mnie brak reakcji…”

    Jakiej reakcji pani/pan sie spodziewa na narodowa glupote?

    Moim zdaniem milczenie wystarczy.

    Slawomirski

  178. jasny gwint pisze:

    2010-05-19 o godz. 19:22

    Dlaczego „wielkie zapory” nie gromadza wielkiej wody?
    Odpowiem.
    Bo zapory byly wielkie tylko w PRL.

    Slawomirski

  179. Lewy Polak pisze:

    2010-05-19 o godz. 18:42

    Schadenfreude

    Czy pamieta pan ten czas gdy jutro bylo lepsze?
    Czy teskni pan za cenzorem nieobyczajowym?
    Czy tak ma wygladac wymiana pogladow?

    Uwazam ze wszystkie tematy sa dozwolone.
    Natomiast wulgaryzm powinien byc eliminowany bo niszczy dyskusje.

    Taki blog to agora a nie towarzystwo wzajemnej adoracji.

    P.S.
    Zapewniam ze tylko chore osoby znajduja przyjemnosc w cudzym nieszczesciu.

    Slawomirski

  180. PIRS pisze:

    2010-05-19 o godz. 18:06

    Nie ma potrzeby ludzie pamietaja.

    Slawomirski

  181. Wojtek-1942 pisze:

    2010-05-19 o godz. 17:57

    „autorytety takoż wygadywać potrafią bzdury”

    Tez sa ludzmi.
    A my nadal bezsensownie szukamy absolutu.

    Slawomirski

  182. aqa, Czeslaw

    Wg Polityki, „nie wiadomo dlaczego piloci nie zdecydowali sie wyciagnac maszyny w gore, po alarmie”. Pisalem, od 10 kwietnia, ze kazdy odrzutowiec ma 5-6 sekund opozniony ciag od momentu pchniecia levarkow gazu do przodu. TU154 ma tez dziwna tendencje chwilowego przepadania po wzieciu wolantu na siebie. Moze to bylo przyczyna.

  183. adamjer pisze:

    2010-05-19 o godz. 13:22

    Nikt o ciebie nie zadba poza toba.

    P.S.
    Magiczne myslenie zabija nieistniejace jutro.

    Slawomirski

  184. jasny gwint pisze:
    2010-05-19 o godz. 19:22
    Może różnica jest w tym, że za PRL budowało państwo, mając jakąś długoletnią wizję rozwoju i potrzeb?
    Prawie cała infrastruktura pochodzi z tego okresu.
    Jaka jest perspektywa obecnych „polityków”? jedna kadencja……..
    Choć spora część posłów- o dziwo- zasiada w Sejmie kadencji kilka.
    Budowa budowli hydrotechnicznych to chyba dziesięciolecia?
    No i problem „krótkiej kołdry” niestety……..

    PS:
    Czarny humor z dni ostatnich”
    -i jak się wam powodzi?
    -a no nie przelewa się
    -nie zalewaj…….
    Człowiek oswoić, zracjonalizować, potrafi każdą traumę, choć po niej nigdy już nie będzie taki sam……..

  185. Ciągnąc wątek zaniechanych inwestycji.
    W imię jakich interesów zaniechano budowę Jamał 2?
    zakładów produkcji benzyny syntetycznej?
    elektrowni atomowych?
    pogłębiania Odry i udrożnienia dla transportu Wisły?
    rozbudowy terminala kontenerowego na końcówce szerokiego toru?
    Pamiętam te wątki, ale pewno było ich więcej…….
    Polska, „dwadzieścia lat później”…..

  186. Wstyd byc Polakiem

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/world/europe/10125435.stm

    P.S.
    Bruno poinformowal mnie pierwszy.

    Slawomirski

  187. Szanowny pan Jaroslaw ‚potrzebowal’ smierci brata, by przemowic w cywilizowany sposob. Jak dotad, idzie mu calkiem niezle. Tyle, ze to zaledwie opakowanie, zawartosc z pewnoscia ta sama od lat. Niech zaswiadczy o tym chocby brak paniki wsrod pisowskich pismakow. Wszak dla nich Jaroslaw w tym nowym, cudacznym, wydaniu jest calkowicie nie do przelkniecia. Toz przekreslic maja jego jezykowe dokonania z ostatnich 20 lat? Te esencje jego osobowosci? I kogo dostana w zamian? Kolejnego gladkomowiacego bezideowca, podlanego poprawnosciowym sosem? Na to nie pozwola (co widac), w to nie uwierza, do kogo wszak mieliby sie wowczas modlic? Nie panikuja, bo prezes, a znaja go przeciez swietnie, pozostal w istocie soba i jego aktualne gladkie slowka tego nie zmienia. Poza tym, czy, zdaniem wyznowcow, prezes sie do tej pory mylil, czy jego dotychczasowe diagnozy to belkotliwa przeszlosc? I teraz bedzie mialki jak Tusk czy inny Napieralski? Bynajmniej! Po co wiec ta cala szopka? Panie prezesie, mam prosbe, niech pan ma odwage i bedzie soba do konca! Niech pan pluje nienawiscia jak do tej pory. Wowczas jast pan naturalny.

  188. Jacobsky pisze:
    2010-05-19 o godz. 13:59

    Mój drogi kolego z blogu. Różnie bywało z naszymi dyskusjami. Jeżeli Cię uraziłem, to po raz wtóry przepraszam. Widzisz, od dawna (od dzieciństwa) jestem sympatykiem lewicy. Nie komunizmu, tylko światłej, europejskiej lewicy. Byłem nim nawet w PRL’u, zawsze zerkając co się dzieje za „żelazną kurtyną”. Nie ukrywałem tego wówczas i krzywdy mi nikt nie zrobił. Do „Solidarności” nie należałem, bo to nie była LEWICA! Krzywdę zrobiono mi dopiero za rządów PiS’u. Jednak los mnie ochronił przed jej skutkami i w zasadzie mogę dziękować owemu losowi, że tak się stało. Osobiście wygrałem. Że ucierpiało „pro publico bono”?, no cóż, moi następcy śmieją się, że czas Judymów już minął i się nie powtórzy. Jednak nadal uważam, że niezależnie od kandydata na prezydenta z ramienia lewicy, lewica powinna przeprowadzić normalny remanent. Ilu nas tak naprawdę jest? Nie przekonuje mnie taktyka zalecana przez WODNIKA53. Co do postępowania w II turze wyborów zgadzam się z nim. Co do postępowania w pierwszej turze nie. Pierwsza tura ma służyć przede wszystkim rzetelnej samowiedzy LEWICY, a elekcji w dalszej kolejności. W drugiej turze lewica powinna wstrzymać się od głosu, bo zło nie podlega gradacji.
    Drogi kolego nie wyszydzaj mnie. Cieszę się, że mnie jednak czytujesz, tak jak ja Ciebie zawsze z zainteresowaniem. Bywaj. Pamiętaj, ja staram się myśleć i być na ludzi oraz świat otwartym.
    Pozdrawiam.

  189. Andrzej Falicz pisze:

    2010-05-19 o godz. 14:29

    Szanowny panie Falicz

    Czy zona musi byc dziewica?
    Jesli tak to wybor prezydenta bedzie dla pana trudny.
    P.S.
    Osobiscie nie uczestnicze w tym procesie ale zachecam wszystkich.

    Slawomirski

  190. Dopisek do wpisu z godziny 17.03 ;
    Jak postanowilem tak zrobiłem ,oglądałem dziennik TVP1 . Nie zawiodłem się .
    Odnoszac sie do raportu komisji Anodiny poddano krytycznej ocenie fakt położenia zebranych fragmentow TU-154M pod gołym niebiem ,zamiast jak chciałby PiS w hangarze bo….” „”będzie podlegal niszczeniu chociażby z powodu deszczu „-czyżby mialy to być RELIKWIE ??!!.
    Napisałem o tej wyjątkowej głupocie wybrzmiałej w Polskiej Telewizji made in PiS tylko dla ilustracji i informacji tych, którzy nie ogladaja stale TVP1 – podobnie jak tu piszacy.
    Całe szczescie ,ze to Rosjanie prowadza te badania z udziałem Polakow i (jak podano) Amerykanow .

    Pycha polityczna Lecha Kaczynskiego i jego czynownikow ,jako praprzyczyna smierci 96 osob jest po tej konferencji dalej aktualna !

  191. Polska polityka jest obecnie kompletnie zdeterminowana katastrofami i kleskami zywiolowymi. Dziala to przedewszystkim na niekorzysc ekipy rzadzacej, bo na nia spada odpowiedzialnosc za spelnienie oczekiwan osob poszkodowanych. Dla osob postronnych jasne jest to, ze nie jest ona w stanie ich wszystkich spelnic. Ale prosze sprobowac to wytlumaczyc osobom bezposrednio dotknietym powodzia, tracacym czesto wlasnie dorobek calego zycia.
    Odpowiedzialnosc za znikomy postep ochrony przeciwpowodziowej 13 lat od ostatniej powodzi stulecia spada na wszystkie kolejne ekipy rzadzace w tym czasie w Polsce. Wynka to prawdopodobnie z faktu, ze sa to z reguly wieloletnie kosztowne inwestycje nie dajace natychmiastowego bonusu u wyborcy. Niestety polscy politycy potrafia tylko myslec i planowac w czteroletnich interwalach czasowych.
    Jesli chodzi o Smolen, to sytuacja na pokladzie samolotu przypomina mi coraz bardziej sytuacje w autbusach, na wycieczkach zakladowych, w czasach PRL-u. W tych czasach kazdy, kto kiedys jechal samochodem uwazal sie za „samochodziarza” i czul sie powolany do doradzania prowadzacemu autobus. A najwiecej do powiedzenia mial oczywiscie zawsze „glowno dowodzacy” dyrektor. Jesli kierowca mial slaby charakter to sluchal tych wszyskich rad i zalecen i wyprzedzal na podwojnym gazie swoich doradcow, nawet w nocy, pod gorke, w mgle i na trzeciego.
    Wtedy sie to jeszcze z reguly udawalo, moze czasy i ryzyko byly inne, ale niestety niedostosowana do wspolczesnych wymogow mentalnosc pozostala.

  192. Lech – 23.19 zgadzam się z Tobą w 100%, też tak zamierzam postąpić. Uważam, że trzeba głosować na Napieralskiego po to aby żaden z panów K nie uzurpował sobie prawa reprezentacji całego narodu. Opinie, że Napieralskiego nie popiera nawet cała lewica są po prostu śmieszne.Jakie poglądy lewicowe ma p.Nałęcz czy Cimoszewicz?

  193. Powódź daje możliwość do snucia wyobrażeń stanu idealnego po powszechnym sprywatyzowaniu wszystkiego i za wszelka cenę, co jest jak wiemy celem Platformy i jej nieludzkiej doktryny neoliberalnej. Zaniknie rola państwa i każdy szczęśliwy człowiek weźmie sprawy we własne ręce i będzie odpowiadał za swój los, także w okresach tak szczególnych jak powodzie i inne katastrofy. Nie należy brać pod uwagę ani martwić się losem mieszkańców slamsów, bloków lub innej biedoty, gdyż los ich już z samego założenia systemu jest przesądzony. Każdy mieszkaniec tych zbiorowisk wyposaży się we własnym zakresie w worek z piaskiem lub odpowiedni głaz i w wypadku zagrożenia przystąpi do budowy wałów i tam, najlepiej wokół swojego szałasu lub bloku trzymając się za ręce z sąsiadem do czasu, aż woda przykryje ich całkowicie i popłyną z prądem do morza. Klasa darmozjadów lub bogaczy zadba o swoje bezpieczeństwo wcześniej i skutecznie. Każdy dom, siedzibę lub pałac otoczy system murów, wałów i zapór sterowanych elektronicznie , napędzanych prądem z własnych generatorów, z systemem pomp pompujących nadmiar wody zwykle do sąsiada i czekających na zmiłowanie boskie do ustąpienia zagrożenia. W domowej kapliczce będą wznoszone modły a telewizja będzie nadawać pocieszjące komunikaty i wywiady z biskupami lub dygnitarzami. Państwo nie będzie przeszkadzać, aż do czasy następnej powodzi.

  194. Absurdalne są informacje o lądowaniu na autopilocie. Może autorzy przed pisaniem takich bredni o lądowaniu na lotnisku tak usprzętowionym jak to wojskowe pod Smoleńskiem najpierw zweryfikują tekst u fachowców.

  195. Joanno, modlę się za Ciebie…

  196. do
    wiesiek59 pisze:

    2010-05-19 o godz. 21:26
    jasny gwint pisze:
    2010-05-19 o godz. 19:22
    Może różnica jest w tym, że za PRL budowało państwo, mając jakąś długoletnią wizję rozwoju i potrzeb?
    Prawie cała infrastruktura pochodzi z tego okresu.

    CZYLI INFRASTRUKTURY BRAK.
    ET

  197. do
    wiesiek59 pisze:

    2010-05-19 o godz. 21:40
    W imię jakich interesów zaniechano budowę elektrowni atomowych?
    pogłębiania Odry i udrożnienia dla transportu Wisły?

    ZYCZE POWODZENIA W KONTYNUOWANIU POWYZSZYCH INWESTYCJI.
    ET
    PS
    Komu sa one potrzebne?

  198. Czy na blogu Daniela PASSENTA powialo troche nuda?
    Moim zdaniem tak. Dlaczego?
    JK /Hilfe bei Nägel beissen/ przegral juz wszystko.
    Lacznie z wyborami prezydenckimi.
    Ale, tak na powaznie to JK wlasciwie zareagowal na tragedie,
    do ktorej przyczynil sie LK. Zmienil sie i niejako przeprasza
    za szalenstwo swojego brata. Nie trzeba bylo podzegac LK
    do tej paranoi, do tego obledu. Teraz jest za pozno Panie JK.
    Najlepiej to niech JK jeszcze raz przeprosi rodziny zmarlych
    za swojego brata. I wiecej juz sie nic nie odzywa.

  199. do
    Lewy Polak pisze:
    Radze wstapic do Towarzystwa Wzajemnej Adoracji lub takie zalozyc, bedzie latwiej.
    ET

  200. Lewy Polak pisze:

    2010-05-19 o godz. 18:42
    Jestem pelen podziwu dla cierpliwosci Gospodarza. Panie Danielu, czy nie daloby sie w jakis sposob odchamiec panskiego blogu?

    DALOBY SIE. ZMIEN PROSZE NICK NA DENUNCJATOR I.
    ET

  201. do
    absolwent pisze:

    2010-05-19 o godz. 20:40

    Widze przewage niewiedzy nad pseudowiedza. Najgorzej jednak, gdy jedno i drugie zjawisko staje sie mixtura (prosze nie mylic z matura). Mimo wszystko sadze, ze jest Pan dojrzaly, lecz przy okazji lekko sie droczacy.
    ET

  202. Kleofas 21.12
    Już raz się pytałem ile masz tysiecy godzin nalotu na TU 154m. Zamiast tego opowiadasz bajki o tzw. dziurze turbo, która mają samochody starszej generacji z turbodoładowaniem. Skutkiem tej „dziury” auto przyspiesza z opóźnieniem. Albo jesteś zawodowym pilotem oblatywaczem na Tupolewach, albo wciskasz kit na kilogramy.
    A może jak Travolta Boeinga, ty masz własnego Tupolewa ?

  203. Narod w powodzi ;
    „Nie wiedzieliśmy, co brać do ręki. Sąsiadka wzięła pilot do telewizora”

  204. Znalezione w sieci:

    „Za rządów PiS:

    1.Stopa bezrobocia spadła do 12,2% , a według sposobu liczenia UE do 8,2% (Eurobarometr)
    2.Liczba pracujących wzrosła od stycznia 2006 o ponad 800 tys. (Eurostat)
    Stopa zatrudnienia w Polsce wzrosła w I kw. 2007 roku o 1,6 proc. r/r wobec wzrostu o 1,5 proc. w ostatnim kwartale 2006 roku, wynika ze wstępnych szacunków unijnego urzędu statystycznego (Eurostat).
    3.Inflacja nareszcie trochę poszła w górę (2,3% r/r) co daje szansę na szybki wzrost PKB
    4.Złotówka bardzo mocna (1EUR=3,8zł, 1$=2,8zł)
    5.Nastąpił gwałtowny wzrost zaufania inwestorów zagranicznych-tych prawdziwych inwestujących w gospodarkę. Od stycznia do maja 2007 roku Polska odnotowała rekordową wielkość bezpośrednich inwestycji zagranicznych o łącznej wartości 6,4 mld dolarów za 6 miesięcy. Polska awansowała na drugie miejsce w świecie (po Chinach) pod względem atrakcyjności dla inwestycji przemysłowych.
    6.Firmy ratingowe : (Fitach Ratings, Moody’s) podniosły rating dla Polski. (Moody’s 2006-11-08 Moody’s Investors Service ustaliła dla Polski rating długoterminowy `A2′,
    Agencja Fitch Ratings, podniosła rating Polski dla zadłużenia w walucie zagranicznej do „A minus” z „BBB plus” Standard & Poor’s podniosła rating do AAA-.)
    7.PKB zanotował wzrost najwyższy w historii (7,4% r/r maj 2007)
    8.Produkcja przemysłowa wzrosła po lipcu 2007 10,7% r/r
    9.Gwałtownie wzrosła produkcja budowlana (60,8% r/r na koniec stycznia 2007)
    10.Bardzo szybko wzrosła liczba budowanych mieszkań (Warszawa, 23.02.2007 (ISB) – Liczba rozpoczętych mieszkań wyniosła w styczniu tego roku 8.818 i wzrosła o 219,4 proc., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) w piątek. ISB, pr /23.02.2007 15:46)
    11.Eksport wzrósł w 2006r o 22,6%, i nadal szybko rósł
    12.Wynagrodzenia Polaków wzrosły szybko 8,5% przy inflacji 1,4% (Źródło: Gospodarka, 16-01-2007, godz 14.10)
    13.Wskaźniki giełdowe biły rekordy (WIG wrzesień 2005=31884, dzisiaj sierpień 2007=59610, wzrost o 100%)
    14.Nastąpił bardzo duży spadek przestępczości (napady i rozboje -20,7% , kradzieże samochodów -40% w okresie kwiecień 2007-kwiecień 2006,
    15.Deficyt budżetowy zmniejszono w 2006r do 25,5mld zł ( z 32,5mld).
    W roku 2007 po raz pierwszy wpływy budżetowe były wyższe od wydatków (+200mln zł po lipcu 2007). 16.Wprowadzono pierwsze ustawy prorodzinne (becikowe, odpis 140zł/dziecko )
    17.Rozwiązano WSI, co wydawało się niemożliwe,
    18. Rozpędzono spółdzielnie mieszkaniowe- prywatne folwarki prezesów.
    19.Spadł poziom korupcji i Polska `awansowała’ z 70 na 61 miejsce w rankingu Transparency International. `Zero tolerancji’ dla korupcji pokazała ostatnia sprawa Lipca i Leppera.
    20.Znacznie spadła ilość wypadków i ofiar śmiertelnych spowodowanych przez pijaków.
    21.Polski naród rozpoznał faryzeuszy. Notowania AGORY spadły z 71zl/akcję do 40zł/akcję (-46%) z rekomendacją MILLENIUM na 30,5zł/akcja a w stosunku do wzrostu WIG akcje AGORY spadły o dwukrotnie
    22.Wreszcie zaczęto się z nami liczyć na Zachodzie, a Unia przyjęła nasze veto ze zrozumieniem i Niemcy (sic!) walczą w Moskwie o nasze mięso. Unia próbuje wprowadzić wspólną politykę energetyczną, o czym jeszcze rok temu nie chciała gadać. Będziemy organizować EURO2012.
    Polska stała się celem pielgrzymek prezydentów i premierów z całego Świata: z Chin, USA, Finlandii, Niemiec, Francji, Holandii, Włoch, Portugalii, Litwy, Armenii, Iraku, Izraela, Łotwy, Gruzji, Azerbejdżanu, ..
    23. Polacy byli coraz bardziej zadowoleni z życia . „Rzeczpospolita”: Aż 76 proc. Polaków deklaruje, że są szczęśliwi. Niewiele ponad 60 proc. twierdzi, że żyje się im dostatnio. A 40 proc. jest zadowolonych z siebie. Nasze samopoczucie wciąż się poprawia – jeszcze pięć lat temu zadowolonych ze swojego życia było tylko 30 proc. Polaków.
    24. PIS jako pierwszy i jedyny dotąd rząd obniżył koszty pracy o 4% od 1-07-2007r
    25. Czerwona hołota trzęsła się ze strachu, a ubecy z wściekłości.
    26. Podniesiono placę minimalną.
    27. Skazano łobuzów strzelajacych do górnikow w kopalni ” Wujek” bo przez 17 lat III RP ich proces byl farsą.
    28. Przestano poklepywać sie z Niemcami po plecach i wymieniac puste usmiechy co doprowadzilo do tego, ze bez zenady beda oni budowac za naszymi plecami Gazociag Polnocny z Rosja by ta druga mogla wywierac na nas naciski.
    29. Kaczynski zdecydowanie zazadal od Angeli Merkel (co sie w Niemczech bardzo nie spodobalo ), aby panstwo Niemieckie przyjelo rozwiazania prawne uniemozliwiajace swoim obywatelom upominanie sie o majatek na ziemiach zachodnich, ktorych to rozwiazan nie dopilnowali ” fachowcy ” negocjujacy nasze przystapienie do Uni Europejskiej. Angela Merkel w ramach dbania o dobrosasiedzkie stosunki z Polska odmowila.
    30. Obnizono o polowe oplaty zwyklych obywateli od umow notarialnych.
    31. Pobowano rozwalic korporacje prawnicze co zostalo zablokowane przez Trybunal Konstytucyjny.
    32. Wydluzona urlopy macierzynskie, bylo becikowe, wprowadzono ulge na dziecko, zaczeto dozywiac dzieci w szkolach, zaczeto wprowadzac dyscypline w szkolach, byly doplaty do paliwa rolniczego, byly doplaty do ubezpieczen rolniczych na wypadek klesk zywiolowych, gornikom nie odebrano przywilejow emerytalnych, nauczycielom przedluzono na razie do 2008 roku mozliwosc przechodzenia na wczesniejsza emeryture, dano radykalne na miare mozliwosci budzetowych podwyzki sluzbie zdrowia- zawsze lepiej jest rozdawac potrzebujacym niz krasc!!!
    33. No i te gigantyczne afery wywolane przez PIS: Radek Sikorski pozyczajacy prezydentowi 100 zl, pies marszalka ktory ponoc znalazl sie w sejmie – bzdury do potegi rozmuchane przez rozowo-czerwonych i ich usluzne media do granic absurdu.
    34. waloryzacja rent i emerytur w 2006 roku w wysokości 6,2%, tak jak więcej w ciągu jednego roku, niż SLD dało w ciągu 4 lat.
    35. Dodatek do rent i emerytur nie przekraczających 1200 złotych, też więcej niż dali komuniści w 2005 roku. 36. Podwyżka płac w 2006 roku w służbie zdrowia o 30%, tj. w wielkości jakiej do tej pory nie było w naszej historii.
    37. Zapowidź dalszych bardzo dużych podwyżek w służbie zdrowia i zapowiedź bardzo wysokiego zwększenia nakładów na służbę zdrowia.
    38. Zapowiedź wysokich podwyżek dla nauczycieli i wzrostu nakładów na szkolnictwo.
    39. Zwiększenie kwoty wolnej od podatku w 2007 roku z 2790 zł do 3015 zł i planowanie dalszego podwyższenia kwoty wolnej od podatku.
    40. Zwiększenie w 2007 roku kosztów uzysku przychodu i planowanie dw latach następmnych dalsze jego zwiększanie.
    41. Zwiększenie progów podatkowych w 2007 i planowane zwiększenie progów podatkowych w 2008 roku.
    42. Planowane w 2009 roku obniżenie podatków i wprowadzenie dwóch stawek podatkowych 18 i 32%.
    43. Planowane wprowadzenie drugiej stawki podatkowej w wysokości 28% i obniżenie pierwszej stawki do 17%.
    44. Planowanie dalszej obniżki kosztów pracy.
    45. Zdecydowany sprzeciw wprowadzenia prymitywnego tzw. podatku liniowego, nigdzie nie istniejacego na świecie, na którym w przypadku jego wprowadzenia straciłoby około 20 milionów podatników.
    46. Rozpoczęcie likwdacji starego portfela rent i emerytur, stworzonego w 1996 przez premiera Cimoszewicza i ministra L. Millera z SLD, partii o lewicowej wrażliwoścvi i utrzymywanego do 2005 roku.
    47. Utrzymanie inflacji na poziomie 1,7 – 1,8%
    48. Wzrost płac około 18% w ciągu 2 lat.
    49. 2.XI. Premier Jarosław Kaczyński podpisał rozporządzenia w sprawie podwyżek dla policjantów, strażaków, funkcjonariuszy Straży Granicznej i Biura Ochrony Rządu. W ramach programu w ciągu trzech lat do służb trafi dodatkowo 6,3 mld zł, a w tym dla samej policji 4,5 mld zł. Środki na te podwyżki pochodzą z wewnętrznych przesunięć w budżecie resortu. Policjanci w przyszłym roku mają w sumie średnio miesięcznie zarabiać o 500 zł brutto więcej niż obecnie.
    50. Spece z SLD i z PO w momencie gdy Kaczynscy wygrywali wybory w 2005 roku twierdzili, ze koniunktura jest zla, a rzady Kaczynskich to bedzie katastrofa gospodarcza zwiazana z ucieczka inwestorow , dolarem za 10 zl i benzyna za 8 zl za litr !!!!!
    51. Kosztem wielkich strat własnych wyeliminowano z życia publicznego Samoboronę i LPR.”

  205. Slawomirski pisze:
    2010-05-19 o godz. 19:47

    >>>Zrozumienie tragedii nie jest panu dane z powodu wychowania w totalitaryzmie. >>>
    No prosze, diagnoza prosta jak konstrukcja cepa…

    Rozumiem tragedie Polakow wyrzynanych przez Ukraincow tak samo dobrze jak tragedie Ukraincow wyrzynanych przez Polakow ( powtarzam pytanie: “Co Panscy przodkowie tym ogniem i co oni tym mieczem?’ ). Pan stawia jedna nad druga, wzorem zapoznanego klasyka Kalego, a ja nie – taka jest miedzy nami roznica.
    Ponadto, rowniez rozumiem, mimo ( a moze dzieki… ) swojego wychowania totalitarnego, ze Polak-Rodak, nawet Polak-Rodak zza Buga, nie ma monopolu na cierpienie. Tragedie Indian amerykanskich, Irakijczykow i Afganczykow to rownie tragiczne tragedie. I nie jestem dumny z roli moich bylych Rodakow w roli pazernych na wizy sk…synow do wynajecia. Niech Pan sie dowie o roli polskich snajperow w Felluja. Dlaczego Niemcy w Powstaniu Warszawskim to zle, a Polacy w pacyfikacji Fellua to dobrze?

    A Pan to nazywa jak, prosze? >>>Trywialne etniczne dywagacje…>>>
    Wolne zarty…

  206. do
    Lech pisze:

    2010-05-19 o godz. 23:19
    Wtrace swoje 7 groszy i przypomne Ci, ze prawdopodobnie w czasach twojej mlodosci swiatla zachodnioeuropejska lewica byla calkowicie promoskiewska i prochinska, w swoim swiatle zaslepiona w kierunku Moskwy.
    ET
    PS
    Prawdopodobnie odnosci sie do czasow twojej mlodosci, bo lewica przed i po 68 byla wlasnie jak opisalem. Na szczescie to sie zmienilo.

  207. Czy ten Kracik Stanisław, co najpierw tak dobrze zrobił Niepołomicom, a teraz podobno bałamuci Małopolskę, nie jest baronem PO?
    Mam przeczucie, że stosując „logikę blogową” dałoby się udowodnić, że PO=SLD, tylko po co.
    SLD nota bene rządziło III RP przez 8 lat, a prezydenta urząd obsadzało przez 10. Czy aby przypadkiem nie wzięli udziału, nie przyczynili się do tego, że infrastruktury państwo nie dopieszczało, że prawo jest tak skonstruowane, iż do budowy autostrady, mostu czy zapory trzeba kilkanascie lat procedury wywłaszczeniowe prowadzić.

    Większość, jeśli nie wszystkie punkty przytoczone przez Levara da się z łatwością obalić, co zdaje się lepiej rozgarnięty elektorat doskonale rozumie. Choćby na gruncie prostego faktu, że bez własnego udziału PiS rządził w okresie niespotykanej dotąd prosperity, choćby to że zmniejszył deficyt budżetu o kilka mld świadczy jak beznadziejna była polityka fiskalna PiS, bo w takich warunkach bilans powinien być o 50-80 mld lepszy. Przejęcie wyborców Leppera i LPR do niczego dobrego się nie przyczyniło jak widać, jedynie do wyboru LK na prezydenta. Itd.

    Podoba mi się apel Wulkana do JK:
    „Najlepiej to niech JK jeszcze raz przeprosi rodziny zmarlych za swojego brata. I wiecej juz sie nic nie odzywa”.

  208. do
    georges53 pisze:

    2010-05-20 o godz. 13:30
    Zapomnial Pan o Angoli i Bangladesh………Tylko przejmujac sie wszytskimi, tak naprawde nie obchodzi Pana nikt. Porozmawiac jednak warto…szkoda, ze na takie powazne tematy.
    ET

  209. Lech,

    Nie bylo moim zamiarem wyszydzanie Ciebie – bynajmniej ! Lewica to dla mnie taka sama opcja jak prawica z uwagi na ich koniecznosc istnienia w prawdziwej demokracji. Moim zdaniem pytanie o szanse Napieralskiego ma sens i rozumiem Twoje tlumaczenie dlaczego powinno sie glosowac na tego kandydata, zwlaszcza w I turze: w miare silny rezultat Napieralskiego moze stanowic bardzo interesujacy sygnal dla SLD. O ile ta partia nadal jest zdolna czytac z sygnalow, jakie otrzymuje od wyborcow…

    Wstrzymanie sie od glosu w II turze to tez jest jakas opcja, zwlaszcza dla kogos, dla kogo zlo nie podlega gradacji. Dla mnie podlega – od lat glosuje na mniejsze zlo, co jest moim zdaniem naturalne skoro nie istnieje partia, z ktora ktokolwiek z nas bylby w stanie zidentyfikowac sie na 100%. Identyfikujemy sie na 90%, 80%, 70%, i na tym polega gradacja zla jesli chodzi nasze preferencje polityczne. Inaczej mowiac akceptujemy kompromis, ktory – jesli odpowiednio nan popatrzec – jest zaakceptowanie mniejszego zla. W II turze bede glosowal na kazdego (no, prawie na kazdego jesli brac pod uwage wszystkich kandydatow startujacych w wyborach), a wiec na przeciwnika Jaroslawa Kaczynskiego, jesli oczywiscie ten ostatni wejdzie do II tury.

    Pozostaje tylko zyczyc Tobie, zeby tym przeciwnikiem byl… Napieralski, to wtedy bedziemy mieli szanse przyslowiowo spotkac sie przy urnie i umocnic w ten sposob nasza blogowa znajomosc. Wbrew temu, co wielu sadzi nie jestem az tak strasznie prawicowy, choc do dokonan oraz dziedzictwa peerelu rzeczywiscie mam stosunek wiecej niz chlodny. Niestety, dla wielu na tym blogu pisanie krytycznie o tej epoce w historii Polski stanowi automatyczny dowod drapieznej prawicowosci, ale na takie postrzeganie innych nic juz nie poradze. Prawdopodobnie wynika ono z uproszczonej wizji swiata u postrzegajacych, wedlug ktorej model sowiecki byl modelem lewicowym. Temat na inna dyskusje.

    Pozdrawiam serdecznie.

  210. Pulkownik Antoni Milkiewicz powiedzial, ze piloci feralnego lotu do Smolenska mogli sie obowiac; „dania kopcia”, a wiec bali sie byc uznani przez swoich kolegow w pulku za tchorzy, w wypadku zaniechania proby ladowania na zamglanym lotnisku.
    To zdanie, wypowiedziane przez emerytowanego pulkownika, bardzo obrazowo przedstawia sposob myslenia, oraz emocjalnego przygotowania do zawodu polskich lotnikow wojskowych. Jesli polskie glowy panstwa maja w pokojowych czasach, wedlug wersji pulk. Milkiewicza, powierzac swoje zycie, osoba psychicznie i emocjonalnie wpelni niedojzalym i nie przygotowanym do swojego odpwiedzialnego zawodu, to lepiej niech zaraz zasuwaja na piechote.
    Moge jeszcze zrozumiec, ze po nieudanej interwencji tbiliskiej sw.p.Prezydent zazyczyl sobie na przaszlosc bardziej spolegliwego pilota, ale czy musiala to byc zaraz osoba, ktora bardziej obawiala sie GLOWNO DOWODZACEGO i kpin kolegow, niz wlasnej smierci i smierci 95 osob, ktore zaufaly jej swoje zycie.
    Jesli to jest szkolenie, to co jest tresura ?

  211. Levar pisze: o rzadzie Jaroslawa Kaczyńskiego !
    2010-05-20 o godz. 12:43

    Nareszcie ktoś w paru linijkach podsumowal rząd Jaroslawa Kaczyńskiego – czekam na podobny rachunek STRAT rządu D.Tuska. Najbardziej jednak interesującym byloby wiedzieć ile € pakowaly w te ekipę tandeciarzy niemieckie fundacje (bez nagród w rodzaju „Karlspreis” i innych dla p.o. Profesora Bartoszewskiego). Obecnie realizowana jest niemiecka polityka „Mitteleupropy” – z Polską jako wypatroszoną jej częścia. Państewka zarzadzane przez „Gauleiterów” Eurosojuza (tj. Niemcy i Francję) i zamieszkale przez straszonych (Grecją !) ludzi pracować będą na chwale wielkich tego świata a opornym pokaże się zdjęcia ze Smoleńska – w żaden „wypadek” nie wierzę…….
    Strona tytulowa POLITYKI wpisuje się w nakręcanie atmosfery strachu i tworzenia stref jadu – tym razem z ekspertem od strzelania do watah. Czy Św.Huberta bedzie teraz państwowym świętem kiedy będą wręczane ordery za RE-ubekizację Polski !???

  212. Levar,

    Jaroslaw Kaczynski, jesli wybrany w czerwcu, bedzie premierem czy prezydentem ?

  213. Zeglowanie w czasie i przestrzenii

    Zaslanianie sie dialektyka arystotelesowska nadaje posmak powagi poszczegolnym wpisom, piszacych jednak pozbawia dorzecznosci. Oczywiscie kazdy wpis opatrzony jest (jak ranny w porzadnym lazarecie) adekwatna polityczna lub spoleczna etykietka. W ten sposob redukujamy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel godny wpisow wspolblogujacych. Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych. Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu naszej rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem. Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czyni Daniel Passent i pozostala czesc „lewicowego“ towarzystwa. Wracajac jednak do problemu kuli lub dysku stwierdzamy, ze to wlasnie mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie Stanislaw Jerzy Lec), nadajac im posmak przewaznie anty. Rzadko udalo mi sie zauwazyc postawe pro. Uderzajac glowa w sciane Mainstream przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie. Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. My natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie . Uniemozliwia nam owa postawa i miejsce, partycypowanie w zdarzeniach nowoczesnego swiata. Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow. W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim.
    ET

  214. Alez tu mamy specow od historii. Zawrotu glowy mozna dostac.
    Szkoda, ze polskie plany zaanektowania Bajkalu z jego tubylcza ludnoscia sie nie powiodly. Kristafor, Kristafor ty Amieriki nie odkryjosz my ciebia ubijom… Zwirko i Wigura robili co mogli, rozwineli wywiad lotniczy. Szolc-Rogozinski Camerun chcial nam zalatwic i tez nie wyszlo ale Kresy z autochtonami zesmy dali rade. Tylko, ze ich wszystkich nie wyrznelismy, zostalo paru w rezerwatach. Teraz pisuja na blogach. Europe zamieszkiwali Neandertalczycy i to oni sa prawowitymi wlascicielami kontynentu. Homo nie wiedziec czemu zwany sapiens a nie colere, to kolonista i powinno sie go oddac pod sad w Strasburgu.

  215. ET:
    Banalnie prosta odpowiedź…..
    Infrastruktura będzie potrzebna naszym dzieciom i wnukom……
    Ile jej ZBUDOWANO w ostatnim 20 leciu, sam chyba wiesz
    [mniej niż zero]-była taka piosenka, pamiętasz?
    http://www.youtube.com/watch?v=nd3Yp4aUU7E&feature=related
    Z pozdrowieniami z przeszłości……

    PS:
    Lewica zawsze była terytorialnego odcienia.
    Generalizacja jest moim zdaniem nadużyciem.
    Fascynacje chińskie, rosyjskie, albańskie, kubańskie, to tylko odcienie.
    Jaki odcień miała PPS Piłsudskiego? Titoizm? Teologia Wyzwolenia? „Zielona Książeczka” Kadafiego?…….

  216. Levar pisze:
    2010-05-20 o godz. 12:43

    Szanowny Levarze.

    Z zainteresowaniem przeczytałem przedstawione osiągnięcia rządów PiSowskich i doszedłem do wniosku, że dla pełnego obrazu warto byłoby dodać, szczególnie w odniesieniu do gospodarki, ze te wszystkie osiągnięcia nastąpiły w błyskawicznym tempie, bo w okresie tylko dwóch lat!
    Gdyby tak dać PiSowi porządzić nieco dłużej, to pewnie w przyszłym roku bylibyśmy drugim Singapurem.

    Niewątpliwie wspaniałym osiągnięciem było pozbycie się złogów z WSI i zastąpienie ich wyszkolonymi w kilka tygodni przez Macierewicza przystojniaczkami, których walory „fizjologiczne i inne” mogliśmy poznać na „Naszej Klasie”.

    Też świetnie, że po odzyskaniu mediów, stały się one w końcu obiektywne i rzetelnie zmieniające „ciemny”, na „jasny lud” przy pomocy białych Kruków, które potrafiły „coś tam coś tam”.

    Odzyskana została nawet sprawiedliwość, która w końcu zadziałała po przeszło ćwierć wieku, bez nacisków i oczekiwań rządzących czyli obiektywnie. A że za to, jako podatnicy zapłacimy jeszcze po orzeczeniach TPC w Sztrasburgu, to „drobna szczegóła”.

    Brak PiSowskich rządów tak się dał wszystkim we znaki, że nawet TAM, na samej górze, stało się to dokuczliwe więc przypomniano sobie nawet o
    tym ,
    co za władzy PiS zostało najwyraźniej pominięte i zlekceważone ale jak wiadomo, można być nie rychliwym ale trzeba być sprawiedliwym i modlitwa w końcu, choć z dwuletnim opóźnieniem, wysłuchana została jak widać, potwierdzając skuteczność pisowskiej władzy.

    Itd., itd., jednym słowem sam „mniód z kiszką”.

    Pozdrawiam, Nemer

  217. Passent bez PIS-u żyć nie może. Jak nazywa się taka choroba?

  218. Specjalnie dla LEVARA:
    http://www.youtube.com/watch?v=M_bvT-DGcWw&feature=related
    Polecam szczególnie wizualizację………..
    Najlepsze byłoby TAKIE społeczeństwo??????
    Ech, stare hity, nie ma już takich zespołów?
    „to se ne vrati”………

  219. ET pisze:

    2010-05-20 o godz. 16:02

    Dziekuje za humanistyczny wpis.
    Brakowalo mi Pana.

    Slawomirski

  220. georges53 pisze:

    2010-05-20 o godz. 13:30

    Jestesmy uszkodzeni etnicznym wychowaniem.

    Takiego stwierdzenia oczekiwalem od pana.
    Wyzbycie sie tego tradycyjnego postrzegania siebie w swiecie jest postawa do zrozumienia i porozumienia miedzy ludzmi. Na przeszkodzie temu stoi brak wychowania w wartosciach humanistycznych. Wybieramy lub wybieraja za nas wychowanie w „tradycji” co prowadzi do kleski porozumienia miedzy nam wszystkimi. Zrozumienie problemu jest pierwszym krokiem w celu jego korekcji.
    Ale jak moze pan to zrobic gdy pan sam mysli trybialnie/etnicznie?

    Slawomirski

  221. jasny gwint pisze:

    2010-05-20 o godz. 09:58
    „Powódź daje możliwość do snucia wyobrażeń”

    pij pan wiecej wody
    rodacy beda wdzieczni

    Slawomirski

  222. absolwent pisze:

    2010-05-19 o godz. 20:40

    „Upaja mnie widok jak pijecie sobie z dziobków i wzajemnie jeden drugiego poklepuje”

    zapraszam do zabawy

    Slawomirski

  223. Levar pisze: 2010-05-20 o godz. 12:43
    51. Kosztem wielkich strat własnych wyeliminowano z życia publicznego Samoboronę i LPR
    Zgoda, to będzie pamiętane…

    PS
    Miałem przy Pańskim nicku uwagę „zawodowiec”. Widząc te 51 punktów i szacując wysiłek przy ich opracowaniu, upewniłem się, że moje wcześniejsze spostrzeżenie było słuszne.
    Pozdrawiam

  224. PO atakuje lekarzy:
    „To pierwszy proces w aferze dotyczącej ustawiania przetargów w służbie zdrowia. Na ławie oskarżonych zasiedli m.in. Włodzimierz S. – były szef łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia i były dyrektor „Kopernika” oraz jego żona Iwona S. – kierowniczka jednego z oddziałów w tym szpitalu. Prokuratura zarzuca im, że przyjęli łapówki o wartości co najmniej 130 tys. zł od przedstawiciela firmy diagnostycznej. Sto tys. zł mieli dostać w gotówce, resztę w prezentach (np. telewizor plazmowy wart prawie 25 tys. zł i atlas anatomiczny). W zamian mieli umożliwić tej firmie prowadzenie usług laboratoryjnych w szpitalu.”
    Rece precz od doktorow !

  225. PO atakuje policjantow:
    „Na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz karę grzywny w wysokości tysiąca złotych skazał Sąd Rejonowy w Nowym Targu policjanta, który molestował seksualnie 15-letnią dziewczynę. ”
    Rece precz od policji – widmo III RP straszy

  226. Marszałek Komorowski w czwartek
    Przestał machać rękami, nabrał dzięki temu dostojeństwa.
    Ciągle jednak źle akcentuje liczbę mnogą.
    Panie Marszałku, proszę…

  227. PO atakuje prawnikow:
    „Słupska Prokuratura Okręgowa oskarżyła o korupcję Janusza K., karnistę z Kościerzyny. Według śledczych, sędzia od 10 lat brał łapówki.
    Według śledczych sędzia z Kościerzyny brał łapówki od 10 lat.
    Sędzia Janusz K. był przewodniczącym wydziału karnego sądu w Kościerzynie. Jego ciemne sprawki wyszły na jaw rok temu. Tyle trwało śledztwo, bo immunitet sędziowski trzeba było mu uchylać oddzielnie do każdego zarzutu. ”
    Rece precz od prawnikow!
    Zgroza PO niszczy elity i struktury panstwa.

  228. murator pisze:

    2010-05-20 o godz. 15:39
    Levar pisze: o rzadzie Jaroslawa Kaczyńskiego !
    2010-05-20 o godz. 12:43

    „Najbardziej jednak interesującym byloby wiedzieć ile € pakowaly w te ekipę tandeciarzy niemieckie fundacje (bez nagród w rodzaju “Karlspreis” i innych dla p.o. Profesora Bartoszewskiego). Obecnie realizowana jest niemiecka polityka “Mitteleupropy” – z Polską jako wypatroszoną jej częścia. Państewka zarzadzane przez “Gauleiterów” Eurosojuza (tj. Niemcy i Francję) i zamieszkale przez straszonych (Grecją !) ludzi pracować będą na chwale wielkich tego świata a opornym pokaże się zdjęcia ze Smoleńska – w żaden “wypadek” nie wierzę…….”

    Moj komentarz:

    Przydałoby się objaśnić szerzej blogowiczom swoją prognozę o Mitteleuropie z wypatroszoną Polską.

    1) Czy Mitteleuropa, to jest cała Unia Europejska, czy to jest część Unii oddana traktatem Lizbońskim Niemcom? Czy Autor może wskazać, które zapisy traktatowe dotyczą budowy Mitteleuropy? Może Autor zna jakieś tajne protokóły tyczące się Mitteleuropy?

    2) Dlaczego Francja ma być zarządzającym gauleiterem wraz z Niemcami, skoro Mitteleuropa, to koncepcja dominacji wyłącznie niemieckiej, bez wspólników? Dlaczego Autor używa hitlerowskiej nomenklatury? Gaulaiter, to hitlerowski funkcjonariusz partyjny, co nijak się ma do dzisiejszych czasów w Europie.

    3) Mitteleuropa, to dziewiętnastowieczna koncepcja austro-węgierska, rozwinięta w 20 w przez niemieckich ekspansjonistów. Jak się ma tamta koncepcja do dzisiejszej? Kto dzisiaj głosi, a jeżeli nie głosi, to kto realizuje plan polityczny Mitteleuropy?
    Proszę konkrety w postaci nazwisk, jawnych lub tajnych dokumentów.
    Prosze podać geograficzny zasięg tej nowotworzonej Mitteleuropy.

    Czy dyplom Karlpreiss jest dokumentem poświadczającym budowę Mitteleuropy? Czy to jest jedyny dokument o Mitteleuropie, który Autor zna? Czy udzielanie nagród w postaci 5000 euro może być skutecznym środkiem wcielania w życie koncepcji niemieckiej dominacji na wschodnich terenach Europy?

    4) Co oznacza wulgaryzm „wypatroszona Polska”? Dlaczego Polska ma być wypatroszona i komu to zadanie przypadło (przypadnie) w udziale.

    5) Dlaczego Autor nie wierzy w „wypadek” w Smoleńsku? Nie było wypadku? Humbug?
    A może Autor ma na myśli zamach? Takie sugestie słyszę na co dzień w TVP 2. Ostatnio mocno perorował za tym dziennikarz Faktu zaproszony do TVP 2.
    Czy Autor powyżej zacytowanych słów uznaje za bardziej prawdopodobne, że katastrofa w Smoleńsku była wynikiem zamachu, niż niedopatrzeń ludzi?

    Pzdr, TJ

  229. Szanowny Panie T.O.
    Zapewne na skutek BARDZO silnego oddziaływania opadającej co prawda, ale zawsze – FALI powodziowej, omyłkowo umieściłem swój wpis adresowany do Pana (w odpowiedzi na Pański z godz. 15.00), ale na Blogu Pani Janiny Paradowskiej.
    Znajdzie go Pan pod adresem:
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=244#comment-70820
    Jeszcze raz serdecznie przepraszam i pozdrawiam.
    Niskie ukłony z ponownie deszczującego Krakowa
    spokojny.

  230. TJ pisze:

    2010-05-19 o godz. 13:22
    „Zadziwił mnie naczelny redaktor lotniczego pisma (Skrzydlata Polska ?), który bezceremonialnie stwierdził, że komisja w Moskwie skupiła się niepotrzebnie na rzeczywistych wskazaniach wysokościomierzy, a sytuacja wymagała zajęcia się po pierwsze jednostkami, po drugie ciśnieniem referencyjnym, czyli na poziomie lotniska, podawanym przez wieżę”.
    I właśnie dlatego jest tylko redaktorem, a nie pilotem czy ekspertem lotniczym. Kumasz?

  231. Kolejny krok w strone zrozumienia

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/science_and_environment/10132762.stm

    I tak krok po kroku oddalamy sie od tradycji.

    Slawomirski

  232. „Były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak uważa, że w armii byli lepsi kandydaci do objęcia stanowisk niż powołani generałowie. Wybrano ludzi bez autorytetu w wojsku, nieznanych i niewystarczająco doświadczonych – uważa gen. Skrzypczak.”

    PO podkopuje fundamenty panstwa niszczac polska armie.

  233. Do przeczytania na blogu Lecha Wałęsy (warto): Szanowny panie Wałęsa! Gdy został Pan prezydentem nowej, wolnej Polski i składał Pan przysięgę, moja rodzina stała na baczność i wszyscy ze szczęścia ryczelismy jak bobry. Był Pan symbolem walki z komuną! Symbolem zmiany ustroju na nowy, lepszy! Wiązaliśmy z panem ogromne nadzieje… Cóż. Nadzieje okazały się płonne. Miał pan przeprowadzić lustrację, odsunąć komunistów od władzy i pozbawić ich wpływów. Dziś twierdzi Pan, że nie miał jak! Nie miał zaplecza! Że oni mieli służby, wojsko! Że Pan był bezradny! Ale komunę żeś pan obalił!? Skoro PRL-owskie służby, armia, urzędnicy i dygnitarze zachowali takie wpływy, że pan ich nie mógł zlustrować i pozbawić wpływów, to znaczy, że oni do dziś te wpływy zachowali, do dziś wpływają na opinię publiczną, do dziś trzęsą gospodarką i to oni mają faktyczną władzę! I pan śmiałeś krytykować Kaczyńskich za to, że mówili prawdę? I wyzywać od durniów? To z pańskiej winy ciągnie się sprawa lustracji i dekomunizacji! Gdyby pan to wtedy załatwił, PiS nie miałby racji bytu! Nie byłoby zapewne całej koncepcji IV RP! Dlaczego inne kraje umiały rozliczyć się z dawnym aparatem władzy a Polska nie? Zamiast uszanować to, że ktoś ma inny światopogląd i uważa, że można było inaczej, lepiej, pan wolał dołączyć do jazgotliwej platformerskiej hałastry, która DEBATĘ PUBLICZNĄ SPROWADZIŁA DO POZIOMU SZAMBA! Te wasze epitety! CHAMY (tekst Palikota), DURNIE (tekst Wałęsy), FAGASY (tekst Niesiołowskiego), MOHERY (tekst Tuska – to chyba również o panu, bo pan przecież wierzący), DYPLOMATOŁY (tekst Bartoszewskiego), a również OSZOŁOMY, KACZYŚCI, BOLSZEWICY itd. itp. nawet mi się nie chce tego wyliczać, bo to jest po prostu żałosne! Popierając PO stał się pan równie żałosny jak ta pseudopolityczna zgraja. A gdy Lech Kaczyński mówił w dniu 11 listopada: BÓG, HONOR, OJCZYZNA, to gdzie pan był? Czy pan był dumny ze swojej Ojczyzny, czy machał biało-czerwoną flagą i cieszył się z niepodległości razem z ludźmi zgromadzonymi na polskich placach? Czy złorzeczył na tych okropnych Kaczyńskich – patriotów? To przez pana sprawa lustracji będzie się ciągnęła jeszcze przez kolejne 20 lat!

  234. Levarze:
    Z wielu punktami mógłbym polemizować, ale prosze, porównaj punkty 3 i 47 😆

  235. Nareszcie pojawił się na blogu ktoś kompetentny i odkrył nam całą prawdę o praprzyczynach naszych niepowodzeń. Odkrycie to położył gołe, jak turecki święty przed naszymi zdumionymi oczami.
    Wprawdzie tytułuje się rozbawionym obserwatorem, ale mówi autorytatywnie.
    Wszystkiemu winien Wałęsa!
    Jak to dobrze, że wreszcie znalazł się winny 😆
    AMOL!!! ACH CO ZA ULGA!!!
    Teraz wystarczy go złapać, rozliczyć i …………………………. NO!

  236. Do ANCA_NELA: Waszych niepowodzeń? Chyba naszych… Wy macie się całkiem dobrze… Media wasze, przedsiębiorstwa wasze, ziemia wasza… W tej sytuacji łatwiej opluwać rywala, który jest dopiero na dorobku.

  237. Kaczyński gorszy niż Komorowski , bo jak wygra przytuli przemalowanych komuchów , ubeków i innych „demokratów” z PRL. Przypominanie Wam przeszłości jest grzechem a Wasze PRL-owskie grzechy cnotą. Już się nie oburzam i mam świadomość że za milczenie oddaliście PRL-bis władzę.

  238. TJ pisze:
    2010-05-20 o godz. 19:24

    TJ !
    Dopiero teraz mogę odpowiedzieć i za zwlokę przepraszam

    Ad.1
    Pojeciem „Mitteleuropy” określalo i określa się niemiecką strefę wplywów – tj. miejsce gdzie dzięki slużalczym politykierom bez instynktu państwowego przyszlo sprawować wladzę. Nie sadzisz chyba że to co robi tuski rząd jest do pogodzenia z naukami Min. Kwiatkowskiego !? Jaki myślisz czy w jakimś zachodnim kraju szef MSZ-u móglby się w podobny sposób odnosić do urzedującego Prezydenta !?

    Ad.2
    „Gaulaiter, to hitlerowski funkcjonariusz partyjny, co nijak się ma do dzisiejszych czasów w Europie.”
    A g…o prawda – tak naprawdę sprawujący wladzę w Unii nominowali swoich kandydatów tak jak to robiono w „Reichu” z pominięciem zasad demokracji. Na ten zwrot pozwolilem sobie jako że obserwując politykę (tj. jej militaryzacje) niemiecka trzeba mówić/pisać o RECYDYWIE.
    Najlepszym przykladem sparafrazowane powiedzonko „Nie wieder Krieg !” czyli „Nigdy więcej wojny !” – Po napaści na Jugoslawie przerobione na „Nie wieder Krieg – ohne uns !” – „Nigdy więcej wojny – bez nas”

    Ad.3
    – Równie dobrze móglby ktoś w latach 30-ych od ostrzegającego przed niemieckim militaryzmem żądać pokazania planu „Fall Weiss” czyli planu napaści na Polskę. Żeby się nie pogubić i przez grzeczność odpowiadam na to pytanie….

    – „Czy to jest jedyny dokument o Mitteleuropie, który Autor zna? Czy udzielanie nagród w postaci 5000 euro może być skutecznym środkiem wcielania w życie koncepcji niemieckiej dominacji na wschodnich terenach Europy?”
    Czemu nie – z tego co wiemy (mam nadzieję że Autor też) niemieckie fundacje oplacają swoich pomagierów w Polsce a ci wykonujac ich zalecenia dzialają na rzecz państwa niemieckiego. Przykladem zwolnienie Prof. Marka Muszyńskiego przez p.o. Profesora Bartoszewskiego

    Ad.4
    Zwrot opisuje sytuacje do jakiej doszlo po śmierci Prezydenta RP – bynajmniej nie jest wulgarny. Zgineli ludzie którzy dla Polski pracowali mając na względzie silna pozycje kraju. Wypatroszono Polske z patriotów. Widać w ten sposób (katastrofa lotnicza i śmierć rządzącej elity) spacyfikowano Polske jako niezależne państwo. Przeliczono się jednak gdyż w samolocie zabraklo Jaroslawa Kaczyńskiego ! Ciekawe co planuje się na najbliższą przyszlość !?

    Ad.5
    „Dlaczego Autor nie wierzy w “wypadek” w Smoleńsku? Nie było wypadku?”
    Teraz kiedy się robi z pilotów nieudaczników, sugeruje ingerencje Gen.Blasika a poniekąd Prezydenta RP i kiedy teren katastrofy jest miejscem każdy może wlazić i zabierać co mu się podoba nie wierze w poznanie prawdziwej przyczyny.
    Żeby bylo też jasne mówiąc o zamachu nie wierze w winę Rosji – wręcz przeciwnie. Uważam że jeżeli ktos zaplanowal i przeprowadzil ten plan staral sie uderzyć w Rosje i Putina – trupem Prezydenta RP. Chcial też wywolać fale nienawiści Polaków do Rosjan. Miala w tym udzial i „POLITYKA” prezentując stronę tytulową z Rosjaninem w uszance z czerwona gwiazda jako sprawcy – niestety !
    Pzdr.

  239. Do roocky’ego: Frapująca teoria! Kaczyński przez całe życie walczył z komuchami, żeby „przytulić” przemalowanych komuchów, ubeków i innych demokratów? A może pan powinien przebadać sobie głowę?

  240. murator 23.29
    Piszesz że „Polskę wypatroszono z patriotów”.
    Nie masz racji !
    Nie licząc patrioty Jarkacza, został patriota Waszczykowski i legendarna Anna Fotyga !
    Pozatem wydaje mi się że wypatroszenie z mózgu jest gorsze od wypatroszenia z elit i patriotów.
    Przemyśl to !

css.php