Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

9.06.2010
środa

Zimny prysznic

9 czerwca 2010, środa,

Najnowszy sondaż (Komorowski 42 proc., Kaczyński 36 proc.) to zimny prysznic dla i tak niezbyt rozgrzanych zwolenników marszałka. Kolejne sondaże potwierdzają, że kandydat Platformy z każdym dniem traci, słabnie w oczach, jego kampania jest bez pomysłu.

Pisałem kilkakrotnie, że jego walory – spokój, dobroduszność, stałość, odwaga, doświadczenie opozycyjne i polityczne – czyniłyby zeń może i dobrego prezydenta, ale trudno je sprzedać w kampanii. Kampania Komorowskiego jest słaba, żadna hasło nie utrwaliło się w pamięci, żaden krok nie był porywający, a drobne skądinąd, ale liczne wpadki, wskazują, że marszałek albo nie jest dobrze poinformowany (jak w sprawie gazu), albo ma niezbyt subtelne poczucie humoru (kaszaloty, krótkie przemówienia i długie kiełbasy). Dotychczas opinia publiczna niewiele o Komorowskim wiedziała. Był on ukryty za majestatycznymi funkcjami ministra, marszałka i wykonującym obowiązki prezydenta, co robi bez zarzutu, ale jako człowiek był nieznany.

Przy bliższej prezentacji wyborcom i wobec dociekliwych mediów, nawet życzliwych, Komorowski okazuje się pewnym rozczarowaniem. Wśród jego zwolenników panuje przygnębienie. Zyskuje na tym Kaczyński. Druga tura wydaje się pewna. Komorowski stracił pozycję murowanego faworyta (zaczynał od 60 proc.) i wynik wyborów jest otwarty. Watahy nie udało się dobić. Wybór Kaczyńskiego staje się realny, a wraz z nim zmartwychwstanie IV RP czyli nic dobrego.

Powołanie Marka Belki na stanowisko prezesa NBP też jest pod znakiem zapytania. W tym przypadku winny nie jest sam kandydat, ale sposób jego powołania, bez wcześniejszego zapewnienia poparcia w Sejmie, a także fochy Grzegorza Napieralskiego. Kandydat SLD mógł się słusznie czuć pominięty, szachowany i zaszantażowany przez Komorowskiego, ale powinien Belkę poprzeć. Ważniejsze są walory Marka Belki i interes państwa niż polityczne zagrania i ambicje. Napieralski ma wiele okazji, by powiedzieć, co myśli o postępowaniu marszałka, ale nie powinien głosować z PiS, nawet „na złość mamie”.

Kandydatury na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich nie budzą mojego entuzjazmu. Ubolewam, że kandydatem nie jest prof. Wojciech Sadurski, świetny znawca problematyki, odważny w swoich niekoniunkturalnych sądach, nie związany z żadną partią. Zamiast tego „mamy” (bo sprawa jest przesądzona) wybór pomiędzy panią Romaszewską, osobą wielce zasłużoną w opozycji w czasach PRL, ale o poglądach więcej niż konserwatywnych, m.in. w sprawie mniejszości seksualnych, a prof. Ireną Lipowicz. Miała ona opinię dobrej posłanki i ambasadora w Austrii, ale ja mam z nią doświadczenie gorzkie.

Było to w 1997 roku, kiedy jako kandydat Rosatiego i Cimoszewicza na stanowisko ambasadora w Chile, stanąłem przed Komisją Spraw Zagranicznych Sejmu. Była tam silna grupa z Unii Wolności. Obradom Przewodniczył prof. Geremek, byli poseł Wielowieyski, Hanna Suchocka i inni członkowie opozycji. Wszyscy oni milczeli, natomiast posłanka Lipowicz zajęła się krytyka mojej kandydatury. Miała przygotowane moje felietony. Jeden, pt. „Mówi Hutu, poproszę Tutsi” dotyczył podziałów i ostrej walki politycznej w ówczesnej (1996) Polsce. Posłanka Lipowicz wyciągnęła z tego wniosek, że „my tu w Sejmie lepiej czy gorzej, ale jednak dyskutujemy i ten dyskurs trwa, a felieton wszystko to jak gdyby miał za nic, przekreślał”. Skoro mnie się ten kraj nie podoba, to nie powinienem być ambasadorem.

Następnie posłanka wyraziła opinię, że jestem izolowany w środowisku, co uniemożliwi mi pełnienie misji, a na końcu wyraziła zdziwienie, że usiłuję zmienić „karierę” tak późno, „w tym wieku”.

Zgodnie z zaleceniami towarzyszącego mi Sekretarza Stanu w MSZ, Eugeniusza Wyznera, jednego z najbardziej doświadczonych dyplomatów, nie dałem się sprowokować. Na czas głosowania prof. Geremek dyplomatycznie wyszedł. Kiedy już zostałem zatwierdzony, posłanka Lipowicz wyraziła nadzieję, że w moich felietonach nie będę się na niej „mścił”. Przez następnych 7 lat milczałem, ale kiedy dzisiaj rano usłyszałem w Radiu TOK FM Piotra Semkę, który wspominał, jak posłanka Lipowicz wymiśkowała go z pewnego grona polsko-niemieckiego, prosząc go jednocześnie o dyskrecję, przypomniałem sobie tamte zdarzenia.

Ponieważ wybór kandydatki PO prof. Ireny Lipowicz jest przesądzony, spieszę z gratulacjami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 161

Dodaj komentarz »
  1. Ależ to znakomita wiadomość dla zwolenników Komorowskiego. Łatwiej będzie zmobilizować elektorat (a szczególnie młodzież).

  2. Bedzie wielu przegranych. Chyba dziewieciu.
    Serdeczne pozdrowienia dla Pana Daniela
    i calego Blogu na czele z awangarda:
    the mentor, ANCA_NELA, POLONIA-SAWA,
    KLEOFAS, Wielka Nierzadnica i inni.
    /Wulkan/

  3. Hmmm … dotychczas myślałem, że mentalność Kalego i dzielenie zdań i opinii na własne i błedne to wyłączna domena PiS a tu i Platforma zaczyna w tą że stronę …
    Niestety (stety ?) „posada” prezydenta RP skrojona jest „pod” przeszkadzanie a nie współpracę. Zresztą od międzywojnia polskie konstytucje a więc i władze krojone były dla i/lub przeciw komuś. Przed wojną był to „dziadek” („marcowa” – przeciw, „kwietniowa” – dla) a w „pomrocznej” – Wałęsa. W tej sytuacji lepiej dla kraju jest gdy prezydent chce chcieć współpracować z rządem niż mu szkodzić. Funkcja kontrolna „swojego” prezydenta też nie może być niedoceniana co pokazała choćby „szorstka przyjaźń” Kwaśniewskiego z Millerem.
    Najgorsze zaś jest to, że jak pokazuje aktualna kampania (?!?) Komorowskiego ten kto z góry zakłada, iż ma coś „jak w banku” bardzo często jest, jak to mawia przypadkowe społeczeństwo, w „mylnym błędzie” …

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Profesor Irena Lipowicz jest ostra w stosunku
    do PRL-u. To fakt, ktory ujawniala bedac ambasadorem
    we Wiedniu. Sam slyszalem, kiedy mowila do wiekszej
    grupy osob, ze nie ma powrotu do Polski Ludowej.
    To jest jej prawo i sprawa jest zupelnie jasna.
    Niech dziala.

  6. Jednym z argumentów Redaktora popierającym kandydatury tego lub owego jest doświadczenie tzw „opozycji demokratycznej”. Warto by ten termin bliżej wyjaśnić, jak on oddziałuje na wartość kandydatów, zasady moralne, patriotyzm, umiejętności i jakiekolwiek zdolności. To co zbudowali świadczy o czymś przeciwnym. Zbudowali kraj pełen nienawiści, nieudolności, korupcji i kłamstwa rządzony przez kościół i IPN. Dziwi to wszystko w wypowiedziach Redaktora, którego nazwisko pojawia się dość często w doskonałej biografii Walickiego „Idee i ludzie”. Można było sądzić, że Redaktor podziela poglądy Walickiego, unikalne i światłe w tej opustoszałej i upodlonej sferze kultury i polityki. Może Redaktor został „wymiśkowany” przez jedynie słuszną propagandę i poddał się oportunizmowi gazety dla której pisze.

  7. Znowu cenzorowi* palec się omsknął i przez przypadek usuną mój komentarz, trzeci raz… Pianistą to chłopina nie mógłby być. Na szczęście, nauczony doświadczeniem zachowałem kopię, więc ma kolejną szansę, żeby pozbyć się wyrzutów sumienia z powodu bolszewickich zapędów. Chyba napiszę bezpośrednio do p. Passenta z uprzejmą prośbą, żeby zakupił sobie taką staromodną linijkę i jak zauważy, że cenzor coś przy komentarzach kombinuje – to trach go po łapach.

    Jak mawiali niektórzy, do czterech razy sztuka. OK, więc szło tak:

    Abstrahując od próby zastawienia żenującej pułapki na p. Komorowskigo przez hybrydę PiSLD, moim zdaniem debata prezydencka w telewizorze jest całkowicie zbyteczna. Po pierwsze, każdy w Polsce doskonale wie, co reprezentuje sobą p. Komorowski, a co p. Kaczyński oraz reszta (kogo może obchodzić śniadkopodobny, podrabiany trybun p. Ziętek?), więc urządzanie igrzysk dla gawiedzi, publicznego targowiska próżności (a jakie miał skarpetki, czy był ogolony, czy ładnie się uśmiechał i czy był sexy?), całkowicie sztucznego, mającego na celu nie poinformowanie społeczeństwa o programach poszczególnych kandydatów, a wyłącznie wywarcie zamierzonego wrażenia na widzach, poprzez manipulację obrazem, niekorzystnymi i korzystnymi ujęciami, specjalnie sprokurowanymi, nieistotnymi dla meritum, acz efektownymi pytaniami, reakcjami zdalnie sterowanej publiczności w studio – jest całkowicie pozbawione sensu i służyć może jedynie manipulacji słupkami poparcia przez „obiektywne” sondażownie w „obiektywnych” mediach the day after, kiedy to okaże się zapewne, że p. Kaczyński jest tuż tuż, mimo, iż nikt z oglądających te słupki nie zna ani jednej osoby spośród swoich znajomych, deklarującej oddanie swego głosu na p. Kaczyńskiego.

    Po drugie, debata, jeśli już, i merytoryczna, to miałaby sens wyłącznie w telewizji publicznej, a takiej w Polsce aktualnie nie posiadamy – choć powinniśmy i rząd tu niestety tęgo skrewił, gdyż pisldowskich okupantów – uzurpatorów, należało już dawno wykopać z TVP na bruk, pro publico bono i nie można się tłumaczyć, że brakuje instrumentów – dobro publiczne ponad partykularny interes, więc nawet, jak powiadają, „gumą, i po żylakach”. Instytucje publiczne nie mogą być przedmiotem zawłaszczania przez jakiekolwiek koterie.

    Co do p. Kluzik-Rostkowskiej, lansowanej w telewizorze wbrew ludzkiej percepcji wizualnej na gwiazdę – cóż, nie chciałbym być nieuprzejmy, więc nic już nie powiem, może tylko tyle, że jaki kandydat, taka oprawa.

    *Już dobrze, wyluzuj koleś, wiem, że tego nie opublikujesz, bo inne są dzisiaj rozkazy – rozumiem Cię i choć nie pochwalam, to wybaczam, pokój z Tobą.

  8. 1. Ach, jak słodką jest zemsta… Gratuluję 🙂
    2. Niech Pan Redaktor nie upada na duchu, może się jeszcze uda panią Lipowicz wymiśkować…
    3. Skąd ten wynik 42 : 42? Nie podaje Pan źródła… Czyby czyste chciejstwo? Najświeższy wynik, jaki znalazłem (dziś, godz. 10:00) to 36 :42, i to z „Homo Homini”, instytutu znanego z tego, że wyniki u nich są korzystniejsze dla PiS, niż u innych badaczy ;-).

  9. PS – byłbym zapomniał:
    Czy chodzi o p. Semkę z Rzeczypospolitej? Jeśli tak, to ok, jemu można wierzyć, to człowiek znany z bezsstronności i prawdomówności.

  10. W Pańskim najnowszym felietonie POLITYKI, opisuje Pan historię nadania, a właściwie nienadania, przedszkolu w Świerklanach imienia Juliana Tuwima. Rodzice przedszkolaków przegrali tam z Prawymi Polakami, którzy uświadomili Wójtowi Gembalczykowi, kim tak naprawdę był poeta. Otóż według tego grona patriotów polskich, poeta był komunistą i Żydem. Wójt zostawia na „miejscu zbrodni” dymiący pistolet – oświadczył: „Osobiście mi to nie przeszkadza(żydowskość Tuwima), ale wiem, że WIELU LUDZIOM TAK”.
    Na początku felietonu, nie omieszkał Pan poinformować czytelnika, że sprawa miała miejsce na Śląsku, według Pana w Kutzlandii. Czyli co, przyłapał Pan Kutza na antysemityźmie Ślązaków? Czy Kutz się tego kiedykolwiek wypierał? Czy przyczyną antysemityzmu jest religia? Jeśli tak to, co to ma za znaczenie, że antysemita jest Polakiem, Ślązakiem, Niemcem, Rosjaninem?

  11. Komorowskiego sondaże pikują w dół jak nieprzymierzając, kaczka trafiona z Pana Bronkowej dwururki. No cóż, ktoś kto ostrzył swój kordelas by dorżnąć watahę, stępić go będzie musiał odkręcając na pamiątkę tabliczkę ze swym nazwiskiem z ławy sejmowej (w swoim czasie).
    PS.
    Panie Passent, te gratulacje dla Pani Lipowicz, to pocałunek śmierci (a raczej lekkie jego muśnięcie), czy jeszcze jeden dowód na giętkość kręgosłupa?

  12. Marszalkowi nie zależy na wygranej – on chce się wyszumieć ażeby pózniej jako wąsaty dziadek w cieniu czereśni opowiadać wnukom jak to o Polske walczył… O kaszalotach i wyspach Bergamutach itd. Szkoda Go będzie jak odejdzie bo jego powiedzonka są lepsze od prymitywnego gadulstwa Walesy i w pewien sposób śmieszne – takie XIX wieczne „wicie,rozumicie”. Program i strategia PełO pruje się niczym stare gacie i symbolicznym zdaje się wyjazd do Brukseli watahy na koszt panstwa. Za parę tygodni pozostanie im tylko „łykend” u Marszałka – w Budach Ruskich. Biedni ci sąsiedzi Marszałka !!!

  13. Szanowny Panie Redaktorze,
    a moze pan Komorowski z jakichs, szerszemu ogolowi blizej
    nieznanych przyczyn, tych wyborow po prostu wygrac nie chce?
    Moze, w cichosci ducha, bedzie sie czul szczesliwy, jesli mu sie nie uda?
    Bywaja takie sytuacje, ze czlowiek oficjalnie musi chciec,
    a tak po cichu modli sie, aby nic z tego nie wyszlo.

  14. Moim zdaniem wybory wygra ten kandydat który wreszcie otwarcie powie
    jak widzi swoją prezydenturę a do tego debata Komorowski-Kaczyński jest
    nieunikniona!!!!
    Rico

  15. „Ważniejsze są walory Marka Belki i interes państwa niż polityczne zagrania i ambicje.”

    A Gospodarz tki stary a taki naiwny idealista. Oczywiscie ze wazne sa ambicje przede wszystki i polityczne zagrana w nastepnej kojenosci po czym interes kolesiow, rodziny i parti. A gdziestam na koncu placze sie jeszcze to uwierajace slowow panstwo.
    Nie miejmy zludzen ta cholota ktora jest w sejmie a zwlaszcza tacy kandydaci jak chlustek Napieralski czy JK rozumuja wlasnie w takich kategoriach.

    A co do straty BK. Juz pisalem ze BK nie byl wymyslony przez PO jako kontrkanddat JK tylo sp. LK. To mialy byc wybory miedzy niepopularny lelum polelum prezydentem LK a lelum polelum kandydatem PO i mial je wygrac BK. Sytuacja sie zmienila i teraz pis wystawilo JK a BK PO juz zmineic nie moze. Oczywistym jest ze gdyby tp JK kandydowal od poczatku PO wystawiloby Tuska.
    Najbardziej zadziwiajace jest ze Tuska wlasciwie wogole nie pomaga BK, no poza tym jednym wspolnym wystapieniem. Ja rozumiem powodz powodza, pomaganie i ratowanie ludzi tez jest wazne ale tak sie sklada ze po powodzi tez bedzie zycie i jak to JK wygra to Tusk niczego juz nie zdaiala.
    Poza tym czy ten narod naprawde nie ma odrobiny przyzwoitosci?? Juz ielm dwoch blizniakow jako premiara i prezydenta a teraz chcemy miec drugiego blizniaka w miejsce pierwszego?? Chorejest to wszystko!

    Cimoszewicz na prezydenta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  16. Sprawdzam, co z moim komentarzem. Widzę, że jeszcze „czeka na akceptację”. Przy okazji przeczytałem felieton jeszcze raz i tu dwie uwagi:

    1. Gorycz w sercu nosił Pan nie 7 lat, ale prawie dwa razy dłużej: 2010 – 1997= 13
    2. Pani Lipowicz miała rację, ale było to chyba nie tylko jej osobiste stanowisko, ale Uniii Wolnosci. Pańskie felietony (nie tylko ten wymieniony) były BARDZO krytyczne wobec ówczesnej „rzeczywistości społeczno-politycznej” w kraju, także wobec naszej polityki zagranicznej. Miał i ma Pan do tego święte prawo, ale byłem mocno zdziwiony, że nie przeszkadza to w aspirowaniu do stanowiska ambasadora i, co więcej, w objęciu tego stanowiska. Ambasador jest wszakże przedstawicielem państwa (z wszystkimi tego konsekwencjami) a nie takich czy innych ugrupowań. Wolę też, jeśli ambasadorem jest nieuwikłany i politycznie niezależny fachowy urzędnik MSZ, a nie wybitny nawet dziennikarz z bardzo wyraźnymi preferencjami politycznymi. Czasy się jednak zmieniły, zasób kadrowy MSZ wzrósł (teraz są ci urzędnicy), a Pańska publicystyka złagodniała tak dalece (zachowując wysoką kompetencję), że stała się strawna i dla mnie:-).

  17. Bardzo dobre okreslenie, ze zwolennicy Komorowskiego sa przygnebieni a wszystko to przez glupie docipy i brak wiedzy w pewnych tematach.
    Ja tez jestem przygnebiony, poniewaz sa to jednak drobiazgi, ale jak widac wazace na opinii. Ciagle jednak uwazam, ze Komorowski bedzie duzo lepszym prezydentem niz Jaroslaw K. , ktory narobi tylko duzo szkod, czego dowiodl swoim dotychczasowym politykowaniem.
    Jest to przykre, ze tak szybko zapominamy i potrafimy sie dac manipulowac grupie prostakow. W bardzo duzym stopniu winne sa tej manipulacji media, rowniez te „sprzyjajace”, ktore jak to media nie lubia zastoju w interesie i wola sensacje i akcje.
    Moze jako narod mamy traume ofiary i ciagle dlatego probujemy wrocic do metod totalitarnych, ktore reprezentuje grupa Jaroslawa K.,
    Demokracja ciagle sie nie utrwalila i szybko dajemy wiare oszolomom myslac, ze w ten sposob rozwiazemy albo uciekniemy od codziennych trosk i zmartwien. Niestety jest to bardzo zludne a klopoty i zmartwienia na pewno sie powieksza, gdy wybierzemy destruktywnych reprezentatow.
    Badzmy jednak dobrej mysli, poniewaz gra sie toczy, ale dostosujmy sie do niej, tak jak to robi Janusz Palikot, ktory slusznie rusza do walki, poniewaz jest o co walczyc. Polska jest najwazniejsza i wszyscy co moga miec wplyw na wynik wyborow powinni sie do niej bezwzglednie wlaczyc tak jak to robi TVP. Przestancie wiec czepiac sie drobiazgow w kampanii Komorowskiego, ktory ma nadmiar obowiazkow i jest smiertelnie przepracowany i byc moze stad brak naturalnosci i gafy. Wyluzuj Bronek a wtedy wygrasz.

  18. Jaki zimny prysznic? To było oczywiste. Pozostaje tylko zaciąc zęby i głosować. Albo kombinować jak się znaleźć w nowej sytuacji. Jeśli ktoś jeszcze na kombinowanie ma ochote. Tym polecam glosowanie z bezstronną osobą, którą będzie można powołać w razie czego na świadka decyzji politycznej w tym doniosłym akcie.
    Pozdrawiam

  19. Wspaniale! :)))))

  20. Passent lansuje przy kazdej okazji Kwsniewskiego i Belke choc obaj zostaliby skazani przez Trybunal Norymberski na kare smierci jako zbrodniarze wojenni:

    Niemiecki prezydent Köhler ustapil z urzedu by podkreslic, ze wojny dla dobrobytu sa niemoralne i sprzeczne z konstytucja Niemiec.
    Polski prezydent Kwasniewski oczekiwal w wywiadzie dla GW po napasci na Irak „kapitalizacji decyzji politycznej”, czyli po prostu lupow wojennych, i jest do dzis lansowany jako „najlepszy polski prezydent”.

    Belka byl w Iraku takim jakby zarzadca Generalnej Guberni – choc to porownanie bardzo kuleje, to jednak udzial Belki w zbrodniczej napasci na Irak jest tak olbrzymi, ze wystarcza by zaprzeczyc, ze posiada minimum kwalifikacji moralnych do pelnienia urzedow publicznych.

    Przypominam tu, ze Papiez Jan Pawel II oraz Kosciol Katolicki na calym swiecie miesiacami walczyl o nie dopusczenie do tej napasci na Irak – blizej patrz np.: http://piotrkraczkowski.spaces.live.com/
    W wyniku tej napasci zignello ok. milion irackich dzieci, kobiet, starcow, bezbronnych mezczyzn, ok. 10.000 Amerykanow i kilkunastu Polakow.

    Organizatorzy tej napasci zawsze wiedzieli, ze musza ukrywac swe prawdziwe cele i dlatego narzucili przy pomocy skazanych na dochody z reklam mediow klamstwo o zagrozeniu ze strony Iraku oraz wmowili min. 70% Amerykanow klamstwo, ze Sadam Hussein mial cos wspolnego z 911.

    Krotko przed napascia na Irak pani senator z komisji senatu USA ds. nadzorowania amerykanskich sluzb tajnych (CIA itp.) stwierdzila w CNN, ze na podstawie raportow CIA itd. nie mozna stwierdzic, ze Irak stanowi zagrozenie uzasadniajace wojne. Jej glos utonal w powszechnym podzeganiu do wojny.

    RUDOLF AUGSTEIN, wysawca der Spiegel, powiedzial: „Dass die Menschen aus der Geschichte nichts lernen, ist ein Satz, der ebenfalls
    ziemlich sicher gilt. Sie werden dasselbe wieder machen, aber an einer anderen Stelle und unbewusst. Sie werden dasselbe nicht an derselben Stelle machen.”
    „To, ze ludzie nie wyciagaja wnioskow z historii, to opinia obowiazujaca z prawie na pewno. Zrobia to samo, tylko w innym miejscu i nieswiadomie. Nie zrobia tego samego w tym samym miejscu.”
    in: Der Spiegel, 45/98, S.48

    Hetakomba strat obu wojen swiatowych nic nie dala i miala miejsce tylko dlatego, ze obywatele nie przypilnowali politykow. Jesli nie przypilnujemy politykow ponownie, to zorganizuja oni katastrofe wojenna gorsza od obu wojen swiatowych razem wzietych – taka juz jest natura, moze nie wszystkich, ale olbrzymiej ilosci, politykow.

    Jako obywatele i demokraci powinnismy zamknac dostep do urzedow publicznych osobom, ktore zaakceptowaly wojne jako srodek do podnoszenia dobrobytu. Hitler tez chcial dobrze, chcial podniesc dobrobyt, zjednoczyc Europe itp.

    Akceptujac Belke, czy Kwasniewskiego kompromitujemy polska demokracje i ulatwiamy nieco trzecia wojne swiatowa.

  21. Murator. Masz racje, bardzo biedni Ci sasiedzi, zeby nie wiem co robili to i tak Grzeski, Mirki, Donki…. ich okradna tak jak Polske. Mysle ze zostana z gola d…. tak jak Polska. Namiestnik Rosji Hrabia, mysle ze dostanie medal od swoich tak jak Wajda.

  22. Małgosia pisze:

    2010-06-09 o godz. 12:35
    Prosze sobie wyobrazic, ze praca jest czesto (przy traumatach bardzo czesto) forma terapi. Tacy ludzie w takich sytuacjach sa bardzo skuteczni. Podziwiam jednak za troske o bliznich.

    Do Falicza

    Ma Pan racje, Palestynczycy potrzebuja naszej (nie pomocy Iranu lub Syrii) pomocy (te pomoc otrzymuja z UE). Nie potzrbuja natomiast taniej propagandy i silnych aktywistow.
    ET

  23. Ubolewam i przepraszam Pana Passenta za doznane cierpienia na drodze do tzw. kariery.
    ET

  24. Pan Passent:

    “Watahy nie udało się dobić. Wybór Kaczyńskiego staje się realny, a wraz z nim zmartwychwstanie IV RP czyli nic dobrego.”

    Z takimi zwolennikami wsrod felietonistow to nie dziw, ze gajowy Bronek traci a haslo
    “zgoda buduje” nabiera interesujacej tresci…
    Poczekajmy na Palikota w Lublinie i kolejne 2 % zmienia adresata.

    A stwierdzenie, ze:
    “Kandydatury na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich nie budzą mojego entuzjazmu. ” – poniewaz nie poparla onegdaj kandydatury Pana Passenta to piekne potwierdzenie obiektywizmu jakim kieruje sie Pan Daniel w ocenie polityki…ach te elity.
    Puenta tez ciekawa – poniewaz bedzie wazna osobistoscia to pomimo niecheci pedze z gratulacjami.
    Prosze nie zapomniec zdjac kapelusza gdy w biegu mijane beda koscioly!

  25. Panie Redaktorze:

    Ależ Pan metody stosuje, żeby zanęcić czytelników! W leadzie do artykułu wstawił pan 42:42!!!

    To mi przypomina pewien tabloid internetowy (pardon, gazeta.pl), który niedawno obwieszczał:
    „Złoto drożeje; Polacy kupują je sztabami!”

    Przy okazji: Komorowski (i Kaczyński) jaki jest, taki jest. To, że jeden wygrywa, a drugi przegrywa, to nie wynik zdolności manipulacyjnych ich pr-owców ani braku „pomysłu” na kampanię (a w każdym razie nie przede wszystkim), ale rezultat upodobań WIĘKSZOŚCI tzw. społeczeństwa. Wiara, że spotami, reklamami i zmiana osobistego emploi na użytek paru tygodni kampanii da się wygrać wybory, jest złudna. Ci, co chcą Kaczyńskiego na prezydenta, chcą go bez względu na to, jak się prezentuje, bo wiedzą dobrze kim jest (dlatego tylko go popierają). Podobnie z Komorowskim. Żadne jego „wpadki” czy chodzenie z dubeltówką nie skłonią zwolenników liberalnej demokracji do „porzucenia” Komorowskiego i głosowania na autorytarnego Kaczyńskiego. Ja raczej dziwiłbym się tak masywnej wygranej względnie postępowego kierunku politycznego (nawet w wydaniu Komorowskiego) w tak wstecznym społeczeństwie.

  26. Wielkim atutem Kaczynskiego jest PITERA…
    czy ktos zna bardziej irytujacego polityka i telewizyjna gwiazde?
    Przypomina jak pocieranie szyby styropianem.

  27. Andrzej Falicz pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.

    2010-06-09 o godz. 15:22
    Wielkim atutem Kaczynskiego jest PITERA…
    czy ktos zna bardziej irytujacego polityka i telewizyjna gwiazde?
    Jest wystepy przypominaja pocieranie szyby styropianem.

  28. ET pisze:

    2010-06-09 o godz. 10:00
    Mily Absolwencie,
    goniony ciekawoscia oraz popedzany przez Falicza do czytania Newsweeka”

    Dodatek „ËUROPA” (taki wygladajacy jak wlozona w magazyn gazeta) – wydaje sie naprawde niezly.

  29. A ja mam wrażenie, że Platforma chce przegranej Komorowskiego i boi się przejęcia całej władzy, co już raz przerabialiśmy. Za rok okaże się , że po zawarciu sojuszu PO-PiS zmienią konstytucję i ordynację wyborczą. Małe partie wylecą z Sejmu , a z nimi wielu obecnych mądrali. Teraz jest czas decyzji.
    „Dziedziczenie” urzędu prezydenta uważam za obyczaj plemienny, godny „Starej Baśni”. Internet i komputer nie zmienia wyborcy w europejczyka.

  30. Panie Danielu!
    Gratuluję zimnokrwistości i ironicznej dżentelmenerii pod „zimnym prysznicem”. Mam taką nad Panem „przewagę”, że bez ogródek mogę się wypiąć na mniej lub bardziej utytułowanych idiotów. Obserwuję polski cyrk polityczny z terytorium d. Księstwa Halicko-Wołyńskiego (dzisiejsza zachodnia Ukraina z resztką kresowego romantyzmu) i nie boleję z powodu kompromitacji pretendenta nr 1 do tronu. Boleję natomiast z powodu PRÓŻNI w reszcie mózgów (m.in. jakiegoś Nowaka posyłającego do „zamążpójścia” jurnego faceta). Pozdrawiam.
    PS
    Cieszę się, że u mnie jest piękna pogoda, waluta od dawna stabilna, że żona zapeklowała mięso na szaszłyki, że psy i koty sa niebanalnie nakarmione (hałdą kostek z przed chwilą skonsumowanej przez nas – myśliwych dziczyzny), że najbliższa niedziela na pewno będzie udana (szaszłyki z czerwonym winem w górskiej scenerii nad rzeką trwale zabezpieczoną od wylania) . W poniedziałek wybieram się do Polski na 2 tygodnie i nie mam w planie wybierać kogokolwiek na tron wciąż niestety śmiesznej Ojczyzny (śmiesznej mimo 10.IV.2010).

  31. Mielizna, dno. Hiszpania-Polska 6:0. W GW „ktos tam” moze byc wice prezeszm a pisze sie ze bedzie rzadzil siatkowka swiatowa. Te wybory zasciankowe. Wybory wojta sa moze nawet ciekawsze. Jestesmy najlepsi tylko w uniesieniach jak te po 10 kwietnia. Tylko w tym i moze w glupocie. Za PRL exportowalismy drogi i statki a teraz u siebie zrobic ich nie potrafimy. Mamy wolnosc ale jak z niej korzystamy. Na opluwanie sie i adorowanie miernot. Wartosciowi ludzie juz chyba wyjechali z tego ciemnogrodu. Karlow wybieramy bo swiadomosc nasza skarlala. Jestesmy w 19 wieku.

  32. To były czasy. W komisji spraw zagranicznych posłanka opozycji faktycznie przesłuchuje kandydata na ambasadora, najsensowniej jak można było – na podstawie jego felietonów. Podważa jego kwalifikacje merytorycznie, nie w oparciu o dane IPN, sprawdza koniowi zęby, zagląda do metryki, prawdziwy dyskurs trwa … i na koniec z niezłym, niekaszalotowym poczuciem humoru, żeby nie powiedzieć kokieteryjnie, „w felietonach nie będzie się pan na mnie mścił”, przewidując bezbłędnie, że kandydat z Santiago do felietonu wróci. Mam wrażenie, że gdy opozycją jest PiS (czy dajmy na to PiS rządzi, a PO jest opozycją), takie dyskursy juz nie są możliwe.

    Jak usłyszałem nowe hasło wyborcze – CHŁOPCY Z ZAPAŁKAMI, o tym jak nieodpowiedzialnie się chłopcy bawili i z państwa zrobili pośmiewisko, to pomyślałem, że chodzi o dwóch takich, i że to Komorowki na bezpiecznej wysokości szuka hasła wyborczego i maluje ludziom wyrazisty obrazek – oto szef opozycji, gdy grozi utrata prezydentuty przez PiS, wysyła prezydenta w obcy rosyjski teren, aby tam pokrył swym przemówieniem Tuskowe przemówienie, aby za wszelkią cenę tam doleciał na czas i bum, niepotrzebna tragedia. I że będzie ten obrazek odebrany jako kolejna gafa gajowego. A tu okazuje się, że wyrazisty jest kto inny.

    Zawsze kampania prowadzącego z dużą przewagą jest wyczyszczona z wszelkiego ryzyka, żadnych haseł i ostrych ataków. Zgadzam się z Gospodarzem. Komorowski powinien rzucić jakiś bulwersujący zwrot – bliżej Europy i świata, modernizacja Polski priorytetem, współpraca z opozycją dla dobra Polski … no jakie hasła Gospodarz proponuje?

    Ale wyobraźmy sobie, walka polityczna wszak idzie nie o kandelabry, lecz o realną władzę z większością w Sejmie, wyobraźmy sobie, że Kaczyński wygrywa i zostaje prezydentem. Pytania się cisną: czy znalazłby lepszego kandydata niż Belka, jakiegoś bliźniaka Skrzypka? jakby się to wszystko dalej potoczyło? czy szanse na realną władzę zwiększyłyby się dla niego, odsunęły o 5 lat w czasie? Trochę to wszystko surrealne, brakuje PiSowi Lecha, z drugiej strony Lech szanse miałby marne. Tak czy siak, niewątpliwie najważniejsza jest Polska, brzmi to jak hasło wszystkich dziesieciu kandydatów, czy kiedyś będzie miała Polska szanse na to, że ktoś zajmie się nią, jej modernizacją i porządkowaniem. Dlatego Kaczyński jako opozycja to też destruktor.

  33. jasny gwint,
    jestem stałą czytelniczką „Przeglądu” i uważam ten tygodnik za najlepszy na rynku.Czytałam też felieton prof.Łagowskiego,o którym pisałeś wcześniej. Tak jest niestety.Profesor ma całkowitą rację.Nie po raz pierwszy.
    Fragmenty książki A.Walickiego „Idee i ludzie” były publikowane w „Przeglądzie”.Nie czytałam jeszcze całej książki, ale już urywki były znakomite.Na pewno przeczytam.
    Właśnie bardzo cenię sobie takich ludzi jak ci dwaj Profesorowie.Niedawno odszedł niedoceniony w nowej rzeczywistości KTT. Wykluczony z „salonu”, publikował swoje felietony w „Przeglądzie”.Same najlepsze nazwiska.Jednak to nie oni nadają ton w mediach.Obowiązuje polityczna poprawność.
    Dlatego nie wyobrażam sobie w imię poprawności zagłosowania na mniejsze zło.Zło jest zawsze złem i należy wybrać dobro.Co takiego oferuje Komorowski,że ma tak duże wsparcie publicystów, mediów,dziennikarzy? Poza kombatanctwem.Patriotyzm, jakieś wydumane większe moralne prawo.Jakie to ma znaczenie w perspektywie piastowania przez 5 lat najwyższego urzędu? Mnie to nie przekonuje.
    Zagłosuję na Grzegorza Napieralskiego nie tylko dlatego,że tak radził prof.Łagowski. Po tragicznej śmierci nieodżałowanego Marszałka Szmajdzińskiego jest to jedyny kandydat – odważny,nowoczesny i pasujący do otwartej Europy.

    W 2005r. po wycofaniu się W.Cimoszewicza w proteście przeciw „brudnym” metodom platformy nie wzięłam udziału w wyborach prezydenckich.

  34. Tak naprawdę to jesteśmy teraz we mgle – wszystko się może zdarzyć [jak w tej piosence z końca PRL-u]. Nawet i to, że Brat zastąpi Zmarłego Brata pod żyrandolem, wprawdzie prawdopodobieństwo nie jest wielkie, niemniej robi się jakoś tam realne. Jeszcze miesiąc temu nie do pomyślenia.

    Już widzę ‚Prawych Polaków’ przez następne 5 lat stawiających na wszelkich piedestałach samych siebie i wrzeszczących o zdradach i spiskach przy każdej próbie nie tylko krytyki, ale nawet rzeczowej dyskusji.

    Żenuje mnie twarz Kościoła coraz silniej zlewająca się w jedno z twarzą niejakiego T. Rydzyka. A także pewność, że ewentualny kolejny prezydent PiS-u [bo przecież cała reszta stoi tam gdzie… wiadomo] będzie zakładnikiem owegoż Rydzyka i zgromadzonych wokół niego środowisk.

    No i jak będzie wyglądać polityka zagraniczna, w tym nasza przyszłość w UE, jeśli J.K. jakimś cudem zostałby prezydentem? Bo na pewno nie raz zechce ‚udowodnić’, że PiS stoi kulturowo i cywilizacyjnie ponad różnymi Uniami, Rosjami, traktatami lizbońskimi i jakimi tam jeszcze ustaleniami, które prawdziwych Polaków nie muszą przecież obowiązywać skoro najważniejszy dla nich jest ich własny patriotyzm i właściwe pochodzenie.

    Jest w tym wszystkim tylko jedno dobre wyjście – udać się w wyznaczonym dniu gdzie trzeba i zagłosować. Bo cała reszta zaczyna teraz już wyglądać jak puste teoretyzowanie.

  35. Anna, 15.51. Bardzo mi się podobasz i to co piszesz także. Szkoda, że nie jesteś z Krakowa. Właśnie kończę Walickiego „Idee i Ludzie”. Wspaniałe i mądre dzieło dla ludzi myślących. Napiszę więcej gdy skończę. Niepokoi, jak pisałem fakt, że Pan Passent często wymieniany przez Walickiego jako podzielający poglądy, tak daleko odstał. Należy bezwzględnie głosować na Napieralskiego, a że państwo ma takiego przywódcę na jakiego zasłużyło to wygra Bronisław Kaczyński. Z Walickim miałem przyjemność uczestniczenia w dość kameralnej dyskusji, z czego mam dużą satysfakcję. Pozdrawiam.

  36. …”PiS czeka na bis” . A wyborcy bisując, wybiorą brata bliźniaka na prezydenta przy aplauzie takich „tuzów” dziennikarstwa jak Janecki, dawniej Wprost , redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” – zwanej spiskową i Antoniego M. komentatora telewizji Trwam. To wygląda jak zły sen . Polska między Niemcami , a Rosją, pozostająca w łapach bełkotliwych płaczek opętanych teorią spiskową.
    Tak ustawiona władza w Polsce będzie łatwym tematem dla autorów dowcipów które będą bawić Europejczyków. Normalni i praktyczni politycy europejscy nie rozumieją „histerycznych” emocji , którymi manipuluje się wyborców w Polsce. Kolejny skandal wyborczy wisi w powietrzu.

  37. Kartko 14:31

    No, nareszcie! Piszesz, że trzeba zaciąć zęby i głosować. Cieszę się, że zmieniłeś zdanie (Chyba że zawsze tak myślałeś, tylko się droczyłeś z tym niegłosowaniem). Jestem świadkiem!

  38. Komorowski ma duży atut – rodzinę, a i pani Komorowska może się ludowi podobac. Ale gdzie tam Polsce do USA, gdzie ładnie się uśmiechająca połowica to duży atut. U nas się takie atuty trzyma w domu. A przeciez wielu Polaków by na to poszło, bo dewocja ceni bardzo wartości rodzinne. Własnie słucham wiwatów na cześć Kaczyńskiego. Ręce opadają. Przyjdzie wyjechać z kraju, bo prezydentury Kaczora nie niosę (może ktos ma dla mnie jakąś propozycję? Jeszczem w leciech nie bardzo posunięta, a i liczko całkiem sobie). W sumie, jak ktoś przegrywa na własne życzenie, to dobrze mu tak, ale dlaczego ma cierpieć biedny naród? Plag na ten rok juz wystarczy. Nieco załamany rozwojem wypadków u dupowatością PO głos ludu.

  39. Jeden Palikot ma w tym kraju jaja.

  40. http://www.dziennik.pl/polityka/wybory-prezydenckie-2010/article623674/Nowy_sondaz_Nie_wygrywa_nikt_z_faworytow.html

    … i wiadomo kto jest kto. Komorowski wygra w drugiej turze z przyczyn, ktore pojawiaja sie w tym sondazu. Zwyciestow JK bedzie tylko takie, ze poprawia sie notowania PiSu.

  41. Janusz pisze:
    2010-06-09 o godz. 12:22

    >>>Znowu cenzorowi* palec się omsknął…>>>

    Nie pojmuje. Dlaczego ktos moglby sie upierac zeby to wyciac?
    Nie zauwazylem zadnych tzw. „wyrazow”…
    (cyt. z Poety „…Tata najgorsze wyrazy, powtarzal po klka razy…”)

    Chyba Pan Redaktor, jako Gospodarz tego forum, winien jest nam wszystkim wyjasnienie; jakie to mianowicie wytyczne zostaly tu przekroczone?

    Moze nalezaloby otwarcie te wytyczne opublikowac?

    Co jest grane?

  42. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2010-06-09 o godz. 15:29
    Przeczytalem doskonaly dodatek z doskonalym wywiadem z doskonalym bylym ministrem i v-ce kanclerzem (retorycznie doskonalym), na nieszczescie dla Absolwenta terrorysta lub faszysta, nad czym ubolewam.
    Pozdrawiam.
    ET

  43. Ka.Pa pisze:
    2010-06-09 o godz. 12:58

    >>>Panie Passent, te gratulacje dla Pani Lipowicz, to pocałunek śmierci (a raczej lekkie jego muśnięcie), czy jeszcze jeden dowód na giętkość kręgosłupa?>>>

    A mnie sie wydaje ze to celny sarkazm ( w slowniku; ‚na bukwu „s” ‚… ).

    >>>…na giętkość kręgosłupa?>>>
    To Pan nagina…

  44. Nie gadac! Do GLOSOWANIA! I glosowac! Ot Co!

  45. Kompletnie nie rozumiem zachłyśnięciem się publicystów i felietonistów liberalnej i postępowej w końcu Polityki Bronisławem herbu Gaj. Brom Kom jest jak Rom Kom – opakowany w kolorowy plastik, miły dla oka i ucha, ale płytki, a do tego z poprzedniej dekady. Zaprasza do obejrzenia POdretuszowanym plakatem, ale po piętnastu minutach seansu człowiek ma ochotę wyjść z kina i odzyskać stracone pieniądze. Żarty na poziomie American Pie, takt jak u bohaterów Seksu w Mniejszym Mieście, a banały myślowe rodem z Lejdis.

    Jakby tego było mało, odgrywa rolę politycznego, gorącego kubka Trzy w Jednym. Politycznej boskiej Trójcy. Posłuje, marszałkuje i prezydentuje p.o. A do żadnego z tych wcieleń się nie nadaje. No bo jak to możliwe, że polityk, który od zawsze tworzy w eRPe prawo, sprawuje funkcje ministerialne wiedzę o instytucjach państwowych czerpie z Wikipedii? To nie jest mała wpadka. To kompromitacja. To tak jakby lekarz w razie wątpliwości co do diagnozy konsultował się z dr. Google.

    I jeszcze ten hrabiowski sznyt. Kandydat prezentujący się jako poczciwy, wesoły staruszek o umysłowości przedwojennego ułana. Nadrabiający braki w wykształceniu fantazją i humorem spod budki z wojskową grochówką. Polityk mentalnie z ubiegłego wieku. Trudno reformowalny, kiepsko przyswajający obecnie wiedzę. Z anachroniczną wizją kraju. Mąż stanu, dobry prezydent? Żarty Panie Passencie. Wodzirej na weselu, rubaszny wujek u cioci na imieninach, sołtys w Dziadowej Kłodzie owszem.

  46. Długa kampania wyborcza się zapowiada. Prezes PiS wraca do starych, sprawdzonych haseł o „polityce transakcyjnej”, która jego zdaniem hamuje rozbudowę infrastruktury i w ogóle bogacenie się narodu. Prezes jest za sprawdzoną polityką ekonomiczną – bez wnikania w szczegóły. Zaś neoliberałowie za dogmatycznym prywatyzowaniem, zamykaniem biednym Polakom dostępu do szpitali i podobnymi bezeceństwami. Termin wyborów jeszcze nie ustalony, najpóźniej na jesieni 2011.

    Oczywiście może to niepokoić wielu Blogowiczów z Gospodarzem na czele. Lecz pamiętajmy jaka była sytuacja – i nasza świadomość – dwa lata temu. Nadciągał kryzys światowy. Wydawało się, że nowy rząd Tuska pod naporem tej fali padnie, nie podoła, gospodarka zacznie się kurczyć, deficyt budżetu, załamanie finansów publicznych, bezrobocie, dolar po 100 zł i kto wie jeszcze jakie plagi spaść miały na Polskę. A tu nic, wyspa jest zielona, deficyt do pozazdroszczenia w wielu krajach UE, i raptem trzy plagi – katastrofa prezydenta i 95 osób towarzyszących, co najmniej dwie fale powodzi, oraz kampania wyborcza z JK na pierwszym planie. Jak piszą – trójskok (częsta kontuzja kolana, albo ścięgna achillesa). Mnie się zdaje, że to będzie wielobój, co najmniej dziesięciobój, z tym Panem Jarosławem i Prawymi Polakami.

    A co z lewicowatymi? Dla nich, Kwaśniewski (wsiadł do papamobilu), Borowski (etyczny renegat), Belka (namiestnik Imperium w Iraku) i paru jeszcze nie wymienionych – to wszystko zdrajcy. Passenta losy się ważą. Według mnie, na dwoje babka wróżyła, gdy pisze – w I turze niech Napieralski zbiera głosów jak najwięcej, w II turze niech sceduje na III RP, a nie na IV. Jak zakwalifikować etycznie taki akt scedowania głosów na neoliberałów? – ciśnie się pytanie. Czas pokaże. Ciekawość przyszłości, gdy już wszystko odpadnie, jedyna trzyma człowieka przy życiu.

  47. P.S. Nie chcę przy tym być źle zrozumiany. Nie gdybam, jak by to było z Tuskiem jako kandydatem na prezydenta, ani z prezesem Kaczyńskim jako prezydentem, itd. Nic z tych rzeczy. Chciałbym, aby było jak po linii prostej. Pełna władza w ręce Platformy i ewentualnych jej sojuszników na Lewicy. Jutrzejsze głosowanie w Sejmie w sprawie prezesa NBP koalicja pod przewodem Platformy też wygra!

  48. Pisalem na tym forum juz wielokrotnie. Blagam, otrząśnijcie się !!! Do Broni !!! Dlaczego inteligencja warszawska – tak wiem co mówię -inteligencja warszawska – ten, wydawałoby się, odwieczny wróg PiS-u popada w tak przerażającą apatię i odrętwienie ? Błagam podniescie się ! Ruszcie do urn ! Trzeba wybierac Komorowskiego, choćby nie wiem jak wam nie odpowiadał. Nawet bałwan śniegowy byłby lepszy niż Kaczyński !!! Stroszą się w pióra twardych lewicowców, że niby „gajowy z wąsami”, burmuszą, np. środowisko Krytyki Politycznej gremialnie olewa wybory !! Dajecie wiarę ? Młodziez uniwersytecka w większości otumaniona (to tak naprawdę zapatrzeni w autorytet proboszczów i swoich mamuś i tatusiów kryptokatolicy, tylko głośno o tym nie mówią – bo w Warszawie nie wypada – wiem co mówie jestem wykładowcą uniwersyteckim), albo całkowicie zobojętnieni i jacyś rozżaleni. Co się stało z nastrojem sprzed trzech lat ??? Gdzie wyparował w was ten entuzjazm ??? Płakać się chce, Kaczyński ma wygraną w kieszeni, cholera zobaczycie i to w pierwszej turze, jak tak dalej pójdzie ! Zobaczycie wtedy jak wam zacznie do alkowy zaglądać. Zobaczycie związki partnerskie ! Nie skończy się na trwałej delegalizacji narkotyków, o nie, nie! Polikwidują kluby, dyskoteki, bedziecie mieli wtedy swój hedonizm!!!! Najblizej chyba w Berlinie !!! Ja nie wiem, wtedy wyjeżadzam chyba z kraju. To jakaś ostoja konserwy ! Gdzie tak jeszcze jest na świecie ?

  49. „Nie chcem ale muszem” zaprotestować przeciwko wyborczym filmikom p.o. komika RP (bez numeru) hrabiegu Komorowskiego. A to z powodu ewentualnego konfliktu z Danią ! Nie stać Polski na wojny nawet domowe ! Pan Komorowski (podlizujący sie poznaniakom mówiąc w gwarze „tutej”) jest bardziej kompromitujący od niemieckiego Prezydenta z czasów Adenauera Heinricha Lübke. Tenże podczas wizyty w Afryce walnął : „Meine Damen und Herre, Liebe Neger”
    Czekam na następny film „Czereśniaka” – z bobrem na rekach jak udowadnia milość do przyrody ! Więcej wizyt i wystąpień – wyślijcie je panowie z PO do Montreux na festiwal a chlopcy z Monty Pythona zzielenieją z zazdrości. Na oficjalny marsz kampanii PO proponuje :

    http://w272.wrzuta.pl/audio/66NB7HJTgZk/liberty_bell_march

    PS.
    Czy to przypadek że rzecznik Bronka nazywa sie Luft !???

  50. Mw
    Nie, nie chcialem glosować (nadal uważam, że to nie pozytywne wybory). Ale zmienilem zdanie po katastrofie przewidując klopoty, ktore zresztą nadeszły. To było tym bardziej przykre, bo nie lubię zmieniać decyzji. Jestem więc „spieniony” na tych ludzi, ktorzy mnie do zmiany decyzji zmusili. I to dobra motywacja – głosowanie z wściekłości.
    Pozdrawiam

  51. Yago:
    Chiny, Korea PN, Birma………
    Jest WIELE krajów w gorszym położeniu. Wystarczy tylko wyjechać z Europy.
    Chyba, że traktujesz zwrot:
    „Gdzie tak jeszcze jest na świecie ?” jako typowo retoryczny……..
    Do Iranu, czy Kuby nam jeszcze sporo brakuje.
    A poza tym pewien Polak ukuł inny
    „nie lękajcie się”

    Albo stare:
    „no pasaran”!!!!…….

  52. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Cos mi sie wydaje, ze Andrzej Falicz 2010-06-09 o godz. 15:19 wlasnie opisal tzw. wiecznie zywa „watache“ w ruchu.

    „Trzeba przyznac, ze organizacja tlumow byla bardzo dobra i wierni gdzies kolo godziny 14 wyruszyli dalej z pielgrzymka w formie procesji do Wilanowa gdzie mialo odbyc sie zakonczenie uroczystosci. Niewatpliwie Szanowny Meczennik zaslugiwal w pelni na uznanie jakiego doznal od Wiernego Narodu” itd … http://bobolowisko.blogspot.com/2010/06/raport-z-warszawy.html

  53. @ yago

    Też odnoszę wrażenie, że spora część ludzi inteligentnych machnęła ręką, niektórzy zdają się mówić ‚jestem ponad tym’ albo ‚i tak nie mamy wpływu’. Im dłużej tak myślimy tym gorzej dla nas a emigracja znów staje sie realną alternatywą [wewnętrzna lub ta prawdziwa – do wyboru].

    Mnie też się nie podoba plastikowy Bronisław i też mam poczucie, że to ciągle nie to i nie tak, może nawet machnąłbym ręką na cały ten głupawy jazgot ale skutecznie powstrzymuje mnie przed tym perspektywa oglądania kolejnego przedstawiciela rodu Kaczyńskich na najwyższym stanowisku w państwie. Nie mam też wątpliwości jacy ludzie za J.K. przyjdą i jakie środowiska będą nadawały ton w kraju przez najbliższe 5 lat. Nie mam na to najmniejszej ochoty.

    I pozostaje tylko nadzieja, na szczęście nie płonna, że większość wyborców będzie podobnego zdania.

    Pozdrawiam

  54. Yago, 20.38. Przypomnij sobie przyjacielu, że w wyborach na prezydenta stolicy Lech brat, bohater wielu bojów uzyskał 70 procent poparcia warszawiaków. Głosowali wszyscy patrioci, intelektualiści, profesorowie, elity, robotnicy, nieroby i pijacy. Teraz tez zagłosują na brata.

  55. Jestem ZAWIEDZIONYM elektoratem PO, głosowałam na nich w 2007 roku, tego błędu juz nie popełnię w tych wyborach.
    Skąd takie zdziwienie, że sondaże pikują w dół???? Ależ czy tak trudno zauważyć, w jakiej sprzeczności jest podniosłe hasło „Zgoda buduje”, a następnie głosy Wajdy, Bartoszewskiego, harce Palikota czy tokowanie Niesiołowskiego (dziś u Olejnik).

    „Gdzie wyparował w was ten entuzjazm ??? Płakać się chce, „- jak w haśle z Londynu „2007- obiecanki, 2010- cacanki”. I mam w nosie jeremiadę, którą uprawia tu yago.

  56. yago pisze:

    2010-06-09 o godz. 20:38
    Pisalem na tym forum juz wielokrotnie. Blagam, otrząśnijcie się !!! Do Broni !!! Dlaczego inteligencja warszawska …”

    Ogladalem wlasnie te inteligencje warszawska…na wiecu Palikota w Lublinie.
    NICZYM sie nie roznila od rydzykowych bab – wrzeszczala plujac:
    Nigdy kaczora na prezydenta!
    I walila jakims glupkowatym haslem wydrukowanym przez szefa PO okregu lubelskiego (producenta tanich win…) druga babe po glowie.

    Palikot w miedzy czasie odpuszczajac sobie chwilowo zajecia „przyjazne panstwo”wymachiwal piescia j wygrazal!

  57. głos ludu pisze: (2010-06-09, 17:01), że „Jeden Palikot ma w tym kraju jaja”
    Wiem, że to retoryka głosie ludu. Prawda jest inna:
    Palikot, Passent i nas dwóch.

    do yago (2010-06-09, 20:38)
    Calm down
    yago, to media grają na II rundę. Ostatni tydzień będzie spektakularny. To nie są czasy Tymińskiego, wyborca zmądrzał.

    do telegraphic observer
    Bardzo ważny test jutro/pojutrze z Belką. Dzisiejsze przesłuchanie Belki w komisji wypadło znakomicie. Natychmiast TVN ogłosił, że 60% respondentów jest przeciwna wyborowi przed 4 lipca.
    Rozumiesz TO, społeczeństwo, które ma kredyty we frankach, nie chce prezesa Belki jak najprędzej!

    PS
    Pani Kidawa-Błońska pokazuje klasę, jest dla mnie pozytywnym odkryciem w PO.

  58. „Yago” wzywa do powszechnej mobilizacji przeciwko- jak rozumiem-Kaczyńskiemu. Swój apel kieruje do warszawskiej inteligencji.
    Może bym się i przyłączyła, ale cóż to jest takiego ta „warszawska inteligencja”? I czym to to się ewentualnie je, albo czym się to – jak kto woli- objawia?

    Nie rozumiem też dlaczego „yago” u nas na blogu stawia pytanie o nastrój sprzed trzech lat. To pytanie należałoby raczej zadać przywódcom PO lub sztabowi marszałka Komorowskiego. To im płacimy za wytwarzanie i podtrzymywanie społecznych nastrojów. Niech oni się tłumaczą, dlaczego roztrwonili ten kapitał.

    A tak na marginesie to, o co tyle krzyku? Jak powiedział klasyk, walka toczy się tylko o żyrandole i kandelabry w pałacu.
    I tu się zgadzam ze środowiskiem „Krytyki politycznej”. Te wybory dla zasady winno sie olać. I nie trzeba czekać na trzecią falę powodziową. Wystarczą dwie.

  59. Gdy mam okazję wysłuchiwać przemówień naszych „czarnych koni” w gonitwie o prezydenturę i przymykam oczy, odnoszę nieodparte wrażenie, że utrzymują się one w klimatach mów/homilii większości proboszczów w naszych kościołach …
    W tym wypadku rozumiem dobrze tylko osobę JK. Przecież ma on ostatnio, zawsze przy sobie krótki zapis testamentu swojego brata. Treść krótka, ale i wymowna:
    „ Ukórz się dumny człowieku, i skrusz swoją pychę… „

  60. @yago
    „Zobaczycie wtedy jak wam zacznie do alkowy zaglądać. Zobaczycie związki partnerskie ! Nie skończy się na trwałej delegalizacji narkotyków, o nie, nie!”

    Tak, bo PO z panią Lipowicz jako RPO to się zatroszczy o związki partnerskie?
    Sprawdź co powiedziała http://lex.pl/?cmd=artykul,4924

    @yago
    „Nie skończy się na trwałej delegalizacji narkotyków, o nie, nie! ”
    Sprawdź głosowanie w senacie http://www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/086/G/G0721085.HTM jakoś nie widzę, żeby PO było przeciw.

    Tak naprawdę różnice są kosmetyczne. Jeden kandydat lubi kominiarki, kajdanki i wywlekanie ludzi z łóżek o szóstej rano. Drugi za jest za rejestrem stron zakazanych,a jego partia przyczyniła się do powstania CBA i IPNu.
    Obyczajowo, to obaj kandydaci mocno zaściankowi są, ale czego się spodziewać w kraju, w którym lewica jest na prawo od dowolnej partii chadeckiej z Niemiec czy Szwecji.

  61. Anna pisze:
    2010-06-09 o godz. 15:51

    Przemiła Anno!
    Podobają mi się Twoje wpisy. Już drugi raz prowokujesz mnie do zabrania głosu. Nie wiem, czy mądrze. Także jestem wiernym czytelnikiem PRZEGLĄDU i fanem prof. B. Łagowskiego. Gdy go w nim nie ma tydzień uważam za stracony. O KTT już nie wspomnę. Wielka szkoda i pustka. Jednak nie wiem czy wiesz o tym, że jednak zło może podlegać gradacji i obecnie nazywa się to kompromisem. Nam wychowanym nieco wcześniej nie bardzo się to mieści w głowie. Ale to funkcjonuje.
    Wracam jednak do meritum. Popieram Twoją propozycję głosowania na Napieralskiego. Może nie na polityka, a symbol. Tak SYMBOL odwrócenia się do młodych. Do tych, którzy przejmą po starych pry..ach pałeczkę. Bo cóż mogą nam zaproponować stare, zużyte typy, popierający ich średniowieczny KK i wymierający radiomaryjny elektorat. Cóż oni mogą zrobić dla kraju, dla ludzi, dla Polski. Nic! Literalnie nic! Przyszłość należy do młodych. Oni powinni już decydować.
    Pozdrawiam.

  62. Podtrzymuję, że na rzecz JK, działa jego niezrównany współczynnik bezwzględności, tak mile witany przez panią politykę…
    Ta właściwość, nie musi się objawiać w postaci teatralnych, horrorowatych , prymitywnych środków aktorskich/ szczerzenie zębów, obłęd w oczach etc./
    Kto ma uszy- ten słyszy-kto ma oczy ten widzi, kto ma rozum-ten wie, a kto kocha- niestety, jest jak te trzy małpki, które zasłaniają swoje zmysły.
    Jedno jest pewne- ten kto wygra te wybory, z dowolnych powodów, nie porządzi sobie dłużej niż góra- pół roku, gdyż każdy wariant , biorąc pod uwagę mechanizmy/próby/ jego zadziałania, nie będzie w stanie zaistnieć. Dotychczas, cały ten nasz cyrk, jechał na fali względnego, łatwego, samoistnego dobrobytu. Kiedy zaczną się obioektywne schody/kryzys/ , nasi „przywódcy” , tradycyjnie zaczną problemy wykorzystywać do zatraceńczej jatki, jak to zawsze i drzewiej bywało…

    Sebastian

  63. W dużym stopniu zgadzam sie z opiniami Wykształciucha na temat osobowości Komorowskiego.Z drugiej strony- nie pojmuje PO- jak mozna zdac sie na tak słaby sztab wyborczy z dyletantem Nowakiem na czele – nie zdaja sobie nadal sprawy ze wybory wygrywaja fachowcy od PR ? Rząd robi co trzeba w zwiazku z powodzia – zamiast przekuc to na swoja korzyśc daja sie zapedzac do naroznika,eksponowanie Palikota i Niesiołowskiego to tragedia.polityk,tak jak aktor,powienien wiedziec kiedy znudził sie publicznosci i zejśc w pore ze sceny.A przynajmnie znaleźć powinni odpowiedz na zarzuty stawiane Wajdzie i Bartoszewskiemu.W tereni e,na prowincji- PO praktycznie nie ma.Nawet przy zbieraniu podpisów działacze czy zwolennicy nie umieli”dac twarzy”- robic to publicznie.Wstydzili sie ks.proboszcza? To wielka zagadka dla socjologów – co stało sie z mentalnoscia Polaków po 1o kwietnia? skąd tak gwałtowny zwrot – czy tez – tacy byliśmy ? W kazdej sytuacji Polska jest przegrana – wybór Kaczyńskiego to upadek rządu Tuska,jego przegrana to bezpardonowa walka PIS z tym rzadem ,rząd PIS – to cofniecie Polski do IV Rzp-litej.Skąd brac entuzjazm ???

  64. Red. Passent

    W sprawie klipu wyborczego marszałka Komorowskiego zupełnie sie z Panem nie zgadzam. Jest tragicznie demaskatorski.
    Nigdy nie miałam złudzeń odnośnie „modernizacyjnych” aspiracji polityków PO, ale sztab Komorowskiego w tym spocie „przegiął” po całości.
    „Najważniejsze są odwaga i rodzina” – a cóż to za republikańsko-demokratyczne cnoty? Z którego to wieku pochodzi? Przecież to czysty sarmatyzm. Przy nim hasło Kaczora ” Najważniejsza jest Polska” brzmi niezwykle współcześnie. Cofa nas zaledwie do pierwszej połowy XX w.

    Jasny Gwint,

    Przykro mi, ale mam ambiwalentne uczucia w ocenie kampanii Napieralskiego. Za mało w niej społeczeństwa. Za mało odwagi i za dużo konformizmu oraz politycznego cynizmu, jak na tak młodego polityka.
    W sumie, stracona szansa na propagowanie lewicowości.
    I mam tu na myśli lewicowość według definicji. prof. A. Walickiego.
    Poza tym, na tle innych kandydatów Napieralski robi wrażenie
    „sympatycznego gościa”, który po mistrzowsku opanował sztukę unikania sedna. To zaleta, ale tylko wtedy, kiedy się przwodzi partii, która przekroczyła co najmniej 20 – 25% poparcia, a dziś SLD ma o połowę mniej. I tak już chyba zostanie w dającej się przewidzieć przyszłości, a szkoda.

  65. juz jestem znudzony, beznadziejny Komorowski versus kartofel Kaczynski – widac jak lawka polityczna w Polsce jest beznadziejna i wybiera sie miedzy dzuma a cholera. Zreszta tak jest na calym swiecie – wystarczy popatrzec w USA czy Niemczech. Do wladzy doszly jakies mutanty, ktore nic nie umieja, nic nie buduja, a raczej morduja sie nawzajem.
    Pokolenie powojenno-powojenne, nie wie co wojna, glod, uczciwa praca. Lemmingi bitelsow i rollig stonsow nieprzystosowane do zycia. Co gorzej teraz wychowujace analfabetycznych spasionych mutantow, ktorzy sa zainteresowani tylko telewizja i dlubaniem w nosie.
    Moim zdaniem swiat ogarnia wtorny debilizm i jako taki jest ten debilizm wybierany przez rownie debilny system wybierania – zwany popularnie demokracja
    Ale wiedze jaskolki na horyzoncie, po milosnikach zawodowki z PiS, czy spiacych na styropianie PO -pojawiaja sie nowe dyzmy z prl -Belka i Kwasniweski -zbrodniarze z Iraku. Mam nadziej ze Olka jednak kiedys pochowaja na wawelu. Dobranoc Polsko, niech ostatni nie zapomni zgasic swiatla – czy raczej kaganka ciemniactwa ipn i kosciola.

  66. Przeczytałem uważnie komentarze i wyczuwam minorowe nastroje. Szanowni Blogowicze nad wyraz delikatni są – życie to nie sielanka. W takich momentach trzeba wziąć się w garść
    http://www.youtube.com/watch?v=k7NhWxZ4kTQ
    Ducha nie gaście

  67. W tej sytuacji jedno wyjscie z sytuacji – glosowac!! Obawiam sie jednak, ze zwolennicy Komorowskiego zostana w domu, a elektorat Kaczynskiego jest bardziej zmobilizowany. Kaczynski ma takze poparcie KK, niestety w Polsce nadal jest to bardzo wazne. Z ambony krzykna „Kaczynski” i posluszny lud odda glos na PIS.
    Kaczynski rozpoczal kampanie w wielkim stylu, od Wawelu, zapewne przejdzie to do historii. Jest politykiem wyrachowanym, bezwzglednym, a Komorowski troche dobrodusznym. Mam wrazenie, ze tzw arystrokratyczny image Komorowskiego „nie chwyta”.
    Pamietajmy kazdy glos sie liczy! W obecnej sytuacji kazdy lepszy od Kaczynskiego. A z drugiej strony, czekam na prawdziwego meza stanu, troche naiwnie.
    Pozdrawiam.

  68. To sa wybory miedzy prawica a skrajna prawica.
    Kosciol jeszcze raz pokaze kto w Polsce naprawde rzadzi.
    Poglowie mocherowych beretow ciagle wzrasta, nie wrozy
    to nic dobrego,bedzie gorzej.

  69. Kiedys myslalem ze Hrabia Komorowski to silny jegomosc ale teraz coraz bardziej uswiadamiam sobie ze tak nie jest,ten upudrowany nosek musniete rozem policzki, wloski uczesane rowniutko,biala koszulka czerwony krawacik moze to i dobre na hrabiowskich przyjeciach ale nie w polityce, tu trzeba byc twardym.Napewno bylby swietnym prezydentem (marionetka)w rekach pana Premiera i zapewne coraz wiecej ludzi ma takie same spostrzezenia wiec uwazam ze Pan Kaczynski go poprostu polknie bez popicia.

  70. Omamil was ten Jarus, och omamil.
    Ciszej nad tymi trumnami i zgoda narodowa powiedzial, a sam osiodlal trupa braciszka i galopuje na nim do Palucu Prezydenckiego, ze sie ino za nim kurzy.
    A wy stoicie jak zaczarowani z rozdziawionymi ze zdumienia i zachwytu gebami i nikt sie nie wazy nogi mu podstawic, bo to przeca mit wasz narodowy, co tam galopuje.
    Eh ! „Miales chamie zloty rog, ostal ci sie ino …” Jarus.
    Omen jakis ciazy nad Rzeczpospolita ?
    Ten omen to nic innego jak WY SAMI, wasza obluda, mitomania, gnusnosc i lenistwo.
    Niech Pan Bog ma w opiece nasza „umeczona Ojczyzne”, w opiece przed WAMI.

  71. yago „wkładowca akademicki” pisze, że Kaczyński jak zostanie prezydentem polikwiduje kluby i dyskoteki.
    Nic dziwnego, że mamy słabo wykształconą młodzież.
    Pytanie do wszystkich lemingów:
    Czy jesteście zadowoleni, że Tusk zabierając pieniądze na wały zrobił wam drugą Wenecję zamiast Irlandii ???

  72. yago pisze:
    2010-06-09 o godz. 20:38

    To atak histerii z twojej strony. Oczywiscie ze Kaczynski to ‚balwan sniegowy’, ale z drugiej strony Komorowski to tylko kundel Tuska. Zaden z nich nie zasluguje na wybor a Polska nie potrzebuje prezydenta.

    Jezeli Komorowski zostanie wybrany moze przeforsuje ustawe o odkrywkowym wydobywaniu gazu. Gdy Kaczynski wygra to bedzie troche rozrywki. Pomimo ze go nienawidze za polityke nienawisci wolabym wybor Kaczynskiego zeby nie stracic tej rozrywki. W Polsce nalezy skasowac przezydenta i Senat, zmniejszyc liczbe poslow do najwyzej 250 i wprowadzic bezposrednie wybory do Semu. Wybory prezydenckie to tylko koszty narzucone na kraj bez zadnego pozytku.

  73. yago pisze:

    „Co się stało z nastrojem sprzed trzech lat ???”

    Dobre pytanie. Nastrój sprzed trzech lat był stucznie wywołany, w zasadzie mozna by powiedzieć, że go przehandlowano.
    Ciekaw jestem za to ile razy ludzie dają się przekonać, że to tylko PiS jest w stanie uchronić przed PO i to tylko PO jest w stanie uchronić przed PiS.

  74. georges53 pisze:
    2010-06-09 o godz. 19:06

    Mnie tez wycieto. Polityka forsuje kandydature Komorowskiego i zadne negatyne komentarze o Komorowskim nie sa publikowane.
    Dlatego tez postanowilem sie uaktywnic i przekowywac znajomych by glosowali na kogokolwiek byleby nie na Komorowskiego. Co znaczy na Tuska. Komorowski to tylko podstawka.

  75. ….bo dla wspolnej korzysci i dla dobra wspolnego ,
    wszyscy musza pracowac , moj „malenki?” kolego ….
    Elementarz.
    / ….dobre bylo ,a nie wszyscy zrozumieli ? /
    Salute
    …z „niemoralnej ” zagranicy….

  76. do
    yago pisze:

    2010-06-09 o godz. 20:38
    Dziekuje za glos kolejnego oswieconego. Krytykujac kaznodzieji zachowujesz jak kaznodziej. Brak tresci, placzacy glos nie jest przekonujacy.
    ET

  77. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-06-09 o godz. 14:47

    Niemiecki prezydent Köhler ustapil z urzedu by podkreslic, ze wojny dla dobrobytu sa niemoralne i sprzeczne z konstytucja Niemiec.

    WSZYSTKO POMIESZALES.
    ET

  78. Warto zwrocić uwagę na „mądrości”, jakie wczoraj o 14.47 wysmażył Piotr Kraczkowski. Dawno nie czytałem takiego ogladania rzeczywistości przez lupę, co wymaga zbliżania wzroku do paru centymetrów od oglądanego obiektu. Niestety nie widzi się wtedy całości. Tak patrzy Piotr Kraczkowski na dokonania Kwaśniewskiego i Belki w sprawie irackiej. A argumentem ostatecznym dla Kraczkowskiego są wypowiedzi Jana Pawła II. To – podobnie jak wielu Polaków – zwalnia go od samodzielnego myślenia.

  79. # Andrzej Falicz pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2010-06-09 o godz. 22:51

    yago pisze:

    2010-06-09 o godz. 20:38
    Pisałem na tym forum już wielokrotnie. Błagam, otrząśnijcie się !!! Do Broni !!! Dlaczego inteligencja warszawska …”

    Oglądałem właśnie te inteligencje warszawską…na wiecu Palikota w Lublinie.
    NICZYM się nie różniła od rydzykowych bab – wrzeszczała plując:
    Nigdy kaczora na prezydenta!
    I waliła jakimś głupkowatym hasłem wydrukowanym przez szefa PO okręgu lubelskiego (producenta tanich win…) drugą babę po głowie.

    Palikot w miedzy czasie w ramach budowania “przyjaznego państwa”wymachiwał pięścią i wygrażał!
    Wcześniej sugerując, ze Marta Kaczyńska wzbogaciła się na katastrofie Smoleńskiej po utratcie ojca i matki – kto tu sieje nienawiść i zachodzi do rynsztoka?
    Podobno to Kaczyński udaje owieczkę a zapleczem są wygłodniałe wilki.
    Trudno czołowego polityka PO nazwać jedynie zapleczem ale chyba wole wilki niż zwyczajne świnie.
    Ilość obelg rzuconych przez marszałka (MARSZAŁKA PO ! nie jakiegoś publicysty z ciemnogrodu) Niesiołowskiego we wczorajszej kropce pozostawiam bez komentarza.
    To nie jest RP III a najwyżej 2.5…

  80. @piotr kraczkowski:
    znowu sieje pan bzdury;
    köhler ustapil, bo sie pomyli* i w kunduzie/afganistan
    (baza bundeswery) powiedzial to, czego politykowi nie wolno
    – PRAWDE, ze za interwencja w afganistanie stoja interesy
    ekonomiczne, a nie jakies tam(phi…) prawa czlowieka;
    w niemieckich mediach zawrzalo, bo oni tu o budowie studni i przeprowadzaniu staruszek przez ulice, a ten (he,he) strzela
    samoboja i zamiast pieprzyc zwykle androny peace,love, happynes…
    rabnal prosto z mostu: money makes the world around…
    to byl koniec jego kariery.
    ————————————
    * plotka mowi, ze dostal udaru slonecznego, bo zapomnial wsadzic cos na glowe

  81. # vlad pisze:
    2010-06-10 o godz. 00:16

    Ale wiedze jaskolki na horyzoncie, po milosnikach zawodowki z PiS, czy spiacych na styropianie PO -pojawiaja sie nowe dyzmy z prl -Belka i Kwasniweski -zbrodniarze z Iraku. Mam nadziej ze Olka jednak kiedys pochowaja na wawelu. Dobranoc Polsko, niech ostatni nie zapomni zgasic swiatla – czy raczej kaganka ciemniactwa ipn i kosciola.’

    Panie Vlad,

    Proszę wziąć pod uwagę, ze to samo społeczeństwo, ten sam „ciemnogród” wybierał do rządzenia i to całkiem całkiem niedawno:
    „nowoczesną” polska socjaldemokracje
    „średniowieczną” prawice PiS-u
    ” elity i autorytety” Mumii Wolności.

    Problemem jest to, że u nas nikt nie jest tym za kogo się podaje.
    Ani Pan Passent nie jest lewicowy ani nim nie jest Belka a tym bardziej Olechowski.
    Nie jest prawicą PiS a PO nie jest partia nowoczesną, liberalną itp.
    WSZYSTKO jest przekłamane. Nie ma prawdziwych i wcielanych programów naprawy RP- są jedynie cząstkowe wywołane naciskami grup interesu zmiany.
    Np. teraz mając prezydenta PO nawet nie próbuje uchwalić żadnej z tych niezliczonych ambitnych ustaw , które podobno wstrzymywał Lech Kaczyński są ale jedynie zmiany personalne u żłoba bo liczy się nie długofalowe dobro kraju a jedynie sondaże i następne, zawsze o krok… wybory.

    To trochę tak jak udawanie, ze Chiny są komunistyczne a USA to najczystszy kapitalizm. Robi się nam wodę z mózgów.

  82. Mimo wszystko jestem w miarę spokojny, że JK NIE wygra wyborów, chociaż niezbadane są ścieżki losu. Myślę, że po pierwsze JK nie jest zainteresowany wygraną ( co wtedy z przywództwem w PIS) , a raczej tylko jak najlepszym wynikiem dla drugiego miejsca, aby z większą pewnością siebie startować w wyborach parlamentarnych, które są ważniejsze. Po drugie, chyba tak źle z Polakami nie jest, aby zafundować sobie powtórkę z rozrywki.

    Kampanie wyborcze są żenujące. Tęsknie za rozstrzygnięciem, najlepiej w pierwszej turze, aby już nie trzeba było wysłuchiwać tych głupot i banałów.
    Szkoda, że nie ma obiektywnej metody testowania kandydatów abyśmy mogli dokonać świadomego wyboru. Zamiast tego mamy jakąś szopkę, która ma nas wyborców otłumanić wypracowanymi przez PR-owców wizerunkami, hasłami, spotami, naracjami, wiecami i zapędzić do urn. Prowadzi to do pytania, czy my rzeczywiście potrzebujemy Prezydenta ?

    Ostatnio w TV widziałem wiec wyborczy JK w Lublinie i obserwowałem flagi białoczerwone, które nigdy nie zasłaniały przemawiającego kandydata. Ile jest precyzji w przygotowaniu miejsca gdzie będą powiewały flagi w odpowiedniej proporcji do grupy ludzi w tle. Pośrodku element najważniejszy – JK. Nie ma znaczenia co kandydat mówi („moja jest racja”), ważna jest kompozycja obrazu i „spontaniczne” reakcje słuchaczy. Odniosłem nieodparte wrażenie , że to nie „Polska jest najważniejsza” – odbiór JK jest najważniejszy. Makiawelli był jednak wielkim znawcą istoty władzy i zasady z „Księcia” nic nie straciły na aktualności po 5 wiekach. Sztab BK mógłby w wolnym czasie postudiować to średniowieczne dzieło, bo wybieramy zazwyczaj tego, który lepiej stosuje w praktyce kanony znane od wieków.

  83. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-06-09 o godz. 14:47
    „Passent lansuje przy kazdej okazji Kwsniewskiego i Belke choc obaj zostaliby skazani przez Trybunal Norymberski na kare smierci jako zbrodniarze wojenni:
    Niemiecki prezydent Köhler ustapil z urzedu by podkreslic, ze wojny dla dobrobytu sa niemoralne i sprzeczne z konstytucja Niemiec.”

    Mój komentarz

    1) Pisanie, że Kwaśniewski i Belka zostaliby skazani przez Trybunał Norymberski na karę śmierci, świadczy nie tylko o ignorancji, ale i o pewnej nierównowadze – neurotyźmie politycznym.

    2) Druga opinia Autora – o Kohlerze, który „ustąpił z urzędu by podkreślić, że wojny dla dobrobytu są niemoralne i sprzeczne z konstytucją Niemiec” przemawia nie tylko na rzecz ignorancji lecz i lenistwa Autora, który na bieżąco nie potrafi śledzić mediów lub z percepcją ma coś nie tak.

    Prezydent Kohler został poddany miażdżącej krytyce prze media w Niemczech i ustąpił po swojej „mocarstwowej” wypowiedzi:

    „żyjący z handlu zagranicznego Niemcy muszą być świadome, iż może zaistnieć konieczność użycia wojska do obrony ich interesów gospodarczych. – Chodzi np. o zapewnienie swobody na szlakach handlowych czy przywracanie stabilności w niektórych regionach”

    Autorze, zamulasz blog ignorancją i ekstremizmem.

    Pzdr, TJ

  84. Magrud, 23.50. Wielce Szanowna magrud. Mnie do Napieralskiego tak samo daleko jak i Tobie. Mam własną wizje prezydenta ale w tym przypadku Jarosław Komorowski i Bronisław Kaczyński stanowią żenujący obraz kompromitacji, prostactwa i partyjniactwa. Głosowanie na Napieralskiego jest sposobem policzenia się, jak ktoś powiedział, więc z tych powodów pójdę i będę na niego głosował. Walicki jest nieprzeciętnym i odważnym myślicielem. Nigdy nie deklaruje swojej lewicowości, ale skala inteligencji i kultury musi zaliczyć do do tej formacji. A on sam przed tym się nie broni. Właśnie dobijam do końca jego autobiografię „Idee i Ludzie” i smuci mnie,że to już blisko rozstania. Kto to jednak przeczyta i kto przemyśli? na palcach jednej ręki. Na blogu chyba tylko WODNIK53 i Anna.

  85. Jedyny jak dla mnie dobry powod, zeby glosowac na Komorowskiego jest taki, ze PO przestalaby miec alibi w postaci potencjalnego weta prezydenta.

  86. Magrud zżyma się na cnoty odwagi oraz szacunku dla rodziny – dla mnie to także istotne wartości, ale może i racja, może trzeba iść z duchem czasu, nowoczesnym być i prawdziwym światowcem, a na świecie bardziej dziś w cenie tchórzostwo, hipokryzja, chciwość, prywata oraz zwykła podłość – odwaga to przeżytek, niczym koń. Dobrym przykładem będzie stosunek wspólnoty międzynarodowej do Izraela. Ten kraj już dawno powinien zostać objęty ścisłymi sankcjami UE i ONZ, za ucisk, grabież, tworzenie urągających człowieczeństwu obozów, brutalną rzeź w Gazie, czy ostatnio piractwo międzynarodowe, aresztowania i morderstwa zagranicznych działaczy pokojowych. Praworządny NATO zbombardowałby każdy kraj, który postępowałby w taki sposób, w dodatku posiadał i wciąż rozbudowywał własne, nielegalne instalacje nuklearne. Jednak nie Izrael – tu NATO ma klapki na oczach, co więcej, kupuje od izraelskich barbarzyńców broń oraz zacieśnia z nimi stosunki wojskowe – nie trzeba dużej wyobraźni, żeby przewidzieć nieuchronnie tragiczne dla ludzkości skutki takiej polityki, bowiem jak słusznie mówi dziecięca rymowanka: „kto z kim przystaje, takim się staje”.

    Niezgorszym chyba przykładem jest także dotychczasowa bezkarność zarządu WHO oraz szefów karteli farmaceutycznych, w materii „globalny przekręt ze szczepionkami”, który niekoniecznie był jedynie przekrętem finansowym. Trzeba nieco odwagi, żeby, jak powiada Barack Obama przy okazji katastrofy ekologicznej, spowodowanej przez BP – „kopnąć winnych dupę”.

    Kolejny przykład tchórzostwa wspólnoty międzynarodowej przejawia się w dalszej akceptacji USD jako waluty rezerwowej oraz w tolerowaniu globalnego, finansowego status quo, mimo pełnej świadomości, że dolar może ma wartość papieru, na którym został wydrukowany, a finanse światowe to dzisiaj jeden wielki, agresywny szwindel, ze swoimi derywatami, manipulacjami kursami walut, sztucznymi trendami, banksterskimi atakami na całe kraje, itd.

    Więc odwaga to dziś symbol nienowoczesności, tak jak i wiara w Boga. Dziś trzeba wyciągać kopyta bez spoglądania w niebo, tylko do portfela.

    Z rodziną również jest problem – co to za wartość, która każe kochać się, wspierać i szanować? Przecież dobrze wiadomo, że, jak pisał poeta: „trzeba iść i z armat walić, Mordować, grabić, truć i palić”. Chociaż bo ja wiem, czy aby na pewno wszystkie rodziny, które trzymają się razem są godne naśladowania, np. taka spod z niemiecka brzmiącego „czerwonego znaku”? Ale to chyba wyjątek, potwierdzający regułę.

  87. Kilka słów o nominacji Belki na szefa NBP

    Podziwiam egotyzm posłów PiSu i cześciowo SLD, którzy chcą zablokować wybór Belki na przezesa NBP. Myślą i mówią tylko o sobie, o swoich politycznych interesach, które w gruncie rzeczy sa ich prywatnymi ambicjami, o Polsce tylko troszeczkę, bo z perspektywy swojego podwórka. Resztę świata traktują z wyniosłością Pawlaka, dla którego nic nie jest piękniejsze i ważniejsze niż Krużewniki.

    Nie są w stanie, jak bohater Konopielki, chociaż zajrzeć przez dziurkę od klucza, co tam panie dziejku ci finansiści wyprawiaja, jakie niespodzianki mogą (mogą, nie muszą – nauczcie się panowie parlamentarzyści rozumowac w kategoriach prawdopodobieństwa) nas zbić z pantałyku.

    Sam fakt, ze z prezesem się ślimaczy, że ten wybór tonie w małostkowych cienkich, nieprofesjonalnych debatach, jest swoistym sygnałem dla różnych, jak to lubią ci sami posłowie-kunktatorzy głosić, międzynarodowych spekuantów S i GS, że to zwierzątko jest rozkojarzone, słabo obserwuje teren i warto na nie zapolować.

    Ci, którzy widzą tylko czubek swojego nosa i tylko swoje podwórko, narażaja ten nos na ciągły nieżyt, a podwórko na przekształcenie się w atrakcyjny teren do postrzelania sobie do złotego.

    Niesłychanie przewrotną argumentację obserwuję u przeciwników Belki, a mianowicie głoszą oni, ze polskie finanse są w dobrym stanie i dlatego nie ma pilnej potrzeby powoływania prezesa.
    Czy ja dobrze słyszę?

    Jeszcze niedawno stan finansów określali jako krytyczny, na krawędzi przepaści, szydzili z zielonej wyspy, a premiera pogardliwie zwali „Słoneczkiem Peru”.
    Kraj, w którym posłowie będą dalej tak bezsensownie pobrykiwać jak z NBP, prędzej czy później stanie się łatwym kąskiem dla byle hakera, jeśli chodzi o finanse.

    Pzdr, TJ

  88. Mily Absolwencie,

    porownywanie polskich Zielonych do terrorystow jest nie tylko politycznym faux pas, lecz krokiem wstecz. Porownywanie niemieckich Zielonych do faszystow jest nie tylko relatywizowaniem wlasnej historii, lecz samoobrazaniem. Jako sciage przesylam Absolwentowi Plywajacego Uniwersytetu (dysertacje przekazywane byly poczta butelkowa) sciage –liste partii zielonych w Europie. Moze Absolwent poczuje sie Europejczykiem. Zaskoczyl mnie Absolwent nieznajomoscia dzialalnosci pozaparlamentarnej wielu zaangazowanych ludzi.
    ET
    PS
    W Europie jest 36 Partii Zielonych wlacznie z FYEG. Szefami Frakcji w Palamencie Europejskim sa: Daniel Cohn-Bendit i Monica Frassoni

  89. cytat
    Oglądałem właśnie te inteligencje warszawską…na wiecu Palikota w Lublinie.
    ….ojej,ojej czy Lublin nie ma wlasnej inteligencji i importuje na
    wiece ta z Warszawy .
    …wsie patiomkowskie ?…
    ………………………………
    cytat
    Czy wogole potrzeba w Polsce prezydenta?
    Nie ,
    , mozna zrobic z Komorowskiego Krola ,wtedy napewno nie bedziecie mieli
    IV Rzeczpospolitej tylko Krolestwo Polskie !
    Salute
    …osiolkowi w zlobie dano ,w jedným owiec /pic/ w drugim siano/po/….
    ……

  90. Polonia -Sawa
    cytat cytatu
    Oglądałem właśnie te inteligencje warszawską…na wiecu Palikota w Lublinie.
    ….ojej,ojej czy Lublin nie ma wlasnej inteligencji i importuje na
    wiece ta z Warszawy .
    …wsie patiomkowskie ?…

    Rozumiem, ze ” inteligencja warszawska” …to rodzaj inteligencji nie wynikający z adresu bo i tak większość jest tam z Grójca albo z Otwocka.

  91. Panie Passent, niech Pan nie udaje ignoranta, bo Pan doskonale wie, że projekt IV RP to projekt wymyślony przez ludzi D. Tuska, a konkretnie posła PO Pawła Śpiewaka. Miało to miejsce po wybuchu skandalicznej afery Rywina (której nie było wg Pana i Pani Paradowskiej – Rywina krasnoludki przysłały chyba) i było zapowiedzią radykalnego uzdrowienia Polski. Temat IV RP chyżo podchwycili pozostali posłowie PO w tym D. Tusk i J.M.Rokita. Jak wiemy żadna IV RP nie nastąpiła (nie było żadnych zmian konstytucji), z tych czy innych względów.

    Więc skończ Pan na miłość boską straszyć dzieci czymś co wymyślili Pana umiłowani pupile a co dodatkowo nigdy nie nastąpiło.

  92. W dyskusjach co Marszałek Sejmu może , a czego nie może ( chociaż raczej podnoszony jest – różnie uzasadniany – argument, że nie powinien bo sytuacja tego nie wymaga) przeciwnikom aktywności Marszałka Sejmu chodzi w gruncie rzeczy o petryfikację układu kadrowego pochodzącego z czasów rządów PiS. A więc dlatego sprzeciw przeciwko kandydaturze na stanowisko Prezesa NBP, gdyż „przepchnięcie” tej kandydatury oznacza „załatwienie” obsady tego stanowiska na 6 (jeśli pamiętam ) lat. Podobnie z nowelizacją ustawy o IPN, bo to z kolei „załatwia” obsadę stanowiska Prezesa na 5 lat, i podobnie z funkcją Rzecznika Praw Obywatelskich czy z KRRiTV. Obsadzenie tych stanowisk i funkcji – w przypadku wygranej J.K. stwarza same kłopoty; znowu należałoby „odzyskiwać” te stanowiska, a wariant z błyskawiczną a’la PiS nowelizacją ustawy o KRRitV mógłby drugi raz nie udać się.

  93. ET pisze: 2010-06-10 o godz. 09:47

    **Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-06-09 o godz. 14:47
    Niemiecki prezydent Köhler ustapil z urzedu by podkreslic, ze wojny dla dobrobytu sa niemoralne i sprzeczne z konstytucja Niemiec.

    WSZYSTKO POMIESZALES.**

    Pan spyta Köhlera, to Panu potwierdzi.
    Nie jestesmy na „TY”.

  94. Dziwię się. Oskarzeniem kontrolera lotów w Smoleńsku Jarosław Kaczyński i jego adwokat, który posluguje się mylącą nazwą „reprezentant rodziny” przekroczyli wszelkie granicę podłości i podejrzewam, że zaczynają być zagrożeniem dla Polski (zresztą cała obecna klasa polityczna jest zagrożeniem dla Polski).
    Wytumaczę na czym to zagrożenie polega.
    Po prostu wszystko wskazuje na to, iż rosyjska strona z sobie tylko znanych przyczyn, lub na naszą prosbę, poszła na to, by najbardziej kompromitujace polską armię i polskie lotnictwo nie ujawniać, dopiero w takim tempie i czasie jak strona polska polega.
    Co to może być:
    Otóż literami KBC w stenogramie rozmów oznaczono prawdopodobnie nie osoby kpt. Arkadiusza Potasiuka, tylko osobę, ktora siedzi w fotelu pierwszego pilota. Jest to osobny kanał w nagrywarce MARS
    (1. pilot, 2. pilot, kabina,timestamo).
    Jest w stenogramie kilka takich momentów, które sugerują iż kpt. Arkadiusz Potasiuk nie siedzi w fotelu kapitana, albo jest nawet poza kokpitem.
    Co więcej to jest ten moment, gdy 2. pilot i osoba siedząca na miejscu kapitana odbierają kluczowe informacje które 2. pilot obiecuje przekazać kpt. A. Potasiukowi.
    jest to zdanie od załogi JAKa jakoby podstawa chmu jest GRUBO PONIZEJ 50 metrów, co 2. pilot przekazuje jakoby jest dokładnie 50 metrów. Druga kluczowa informacja, która do kpt. Potasiuka nie dociera (jesli nie on siedzi w tym momencie w fotelu KBC to to, że kontroler lotów w Smoleńsku twierdzi, że WARUNKÓW DO LĄDOWNIA NIE MA. Nit tego kpt. Potasiukowi nie przekazuje. Ani 2. pilot, ani osoba siedząca na miejscu KBC.
    Najgorzej by było, gdyby okazało się, że tą osobą jest generał Błasik.
    Oznaczałoby to, że dowódca sił lotniczych jednego z państw NATO jest człowiekiem pozbawionym instynktu zamozachowawczego. Jaka jest gwarancja że pozostali mają?

  95. do Michał pisze:

    2010-06-10 o godz. 12:22
    Skad ten nadmiar informacji, z bolu glowy? Skad ten bol glowy, z nadmiaru informacji? Zapomniales skrytykowac prace wielkich sklepow samoobslugowych. Podziwiam Cie za przyciezale kaznodziejstwo. Uprawiasz pseudointelektualny piknik recyklingowy.
    ET

  96. # TJ pisze: 010-06-10 o godz. 11:11

    Piotr Kraczkowski pisze: 2010-06-09 o godz. 14:47
    “Passent lansuje przy kazdej okazji Kwsniewskiego i Belke choc obaj zostaliby skazani przez Trybunal Norymberski na kare smierci jako zbrodniarze wojenni:
    Niemiecki prezydent Köhler ustapil z urzedu by podkreslic, ze wojny dla dobrobytu sa niemoralne i sprzeczne z konstytucja Niemiec.”

    **Mój komentarz

    1) Pisanie, że Kwaśniewski i Belka zostaliby skazani przez Trybunał Norymberski na karę śmierci, świadczy nie tylko o ignorancji, ale i o pewnej nierównowadze – neurotyźmie politycznym.**

    Jesli „ignorant” i „polityczny neurotyk” napisze, ze 2+2=4, to ma racje – niech sie Pan nauczy uzywac argumentow zamiast obelg. Ten blog nie jest o mnie, lecz o sprawach publicznych. Usilujac mnie obrazic przyznaje mi Pan racje. Dodajmy, ze anonimowe obrazanie osoby wystepujacej pod wlasnym imieniem i nazwiskiem jest postawa tchorza.

    Kryterium skazania jest od Norymbergi przygotowanie i udzial w wojnie zaczepnej – to kryterium obaj spelniaja az nadto.

    **2) Druga opinia Autora – o Kohlerze, który „ustąpił z urzędu by podkreślić, że wojny dla dobrobytu są niemoralne i sprzeczne z konstytucją Niemiec” przemawia nie tylko na rzecz ignorancji lecz i lenistwa Autora, który na bieżąco nie potrafi śledzić mediów lub z percepcją ma coś nie tak.
    Prezydent Kohler został poddany miażdżącej krytyce prze media w Niemczech i ustąpił po swojej „mocarstwowej” wypowiedzi:

    „żyjący z handlu zagranicznego Niemcy muszą być świadome, iż może zaistnieć konieczność użycia wojska do obrony ich interesów gospodarczych. – Chodzi np. o zapewnienie swobody na szlakach handlowych czy przywracanie stabilności w niektórych regionach”

    Autorze, zamulasz blog ignorancją i ekstremizmem.**

    Co do Panskich obelg patrz wyzej.
    Co do argumentu, to by uniknac powtarzania sie:
    http://www.polityka.pl/forum/1049767.thread#C1050011

  97. do Sebastian

    Nie ma ludzkiego wymiaru przy porownywaniu wielkosci kosmicznych. Jestesmy niewidoczni, bez zapachu, bez ruchu; nas po prostu nie bylo, nie ma i nigdy nie bedzie. Jesli jednak kondycja staje sie ludzka, to mozemy sie postrzegc z naszego wlasnego dystansu; tu sie ponownie zgadzamy.
    Pozdrawiam.
    ET

  98. Rosjanie robili bardzo sprytną rzecz. Ulegając prosbom strony polskiej udostepnili dane z nagrywarki mowi, wiedząc, że strona to wbrew umowie i wbrew zwyczajom udostepni opinii publicznej. Mają więc argument, by żadnych materiałów nie udostepnić do czasu, którego uznają za stosowne.
    Nie jest wykluczone, że np. nie przekażą treść rozmowy telefonicznej kontrolera ze Smoleńska ze swoimi przeozonymi zawiera fragmenty przydatne PiSowi w kampanii wyborczej, nawet jesli całość ich (dokładnie prezydenta Kaczyńkiego) pogrąża. I mają mocne argumenty.
    Podobnie z prokuratura : jesli materiały przekazane polskiej prokuraturze są dostępne „przedstawicielowi rodzin ofiar” który je nastepnie udostepnia w takim zakresie i w takim brzmieniu w jakim uważa za korzystne – tym samym Rosjanie mają alibi, by tylko te materiały przekazać, ktore sami uważają za możliwe do przekazania.
    Generalnie cała strategia Polski po wypadku to jakaś totalna kompromytacji Donalda Tuska i Bogdana Klicha. Chociaż nie mam pojęcia co ja bym robił na ich miejscu.

  99. Dziwna kampania prezydęcka to i dziwna punktacja, wiele
    elementów na to wpłyneło, żałoba, potop inne elementy z
    tego co nas otacza, a i kandydaci czasem sprawiają wrażenie że” nie chcem ale muszem”.Przewaga marszałka
    nad prezesem co prawda maleje ale myślę że utrzyma ją w
    pierwszej turze a drugą wygra.Chociaż to nie muj kandydat
    ale lepszy on niż jego rywal z 32%. Co do p Lipowicz to
    może nie okaże się takim nietrafionym wyborem jak pan
    Kochanowski.Kandydat PiSu, wybrany ich głosami przez
    dwa lata nie istniał, dopiero jak PiS przegrał wybory to
    sobie przypomniał czyimi głosami znalazł się na tym
    stanowisku i się mocno uaktywnił. Może prof.Lipowicz
    Będzie aktywna zarówno na początku kadencji jak i na
    jej zakończenie.A przed nią na tym stanowisku byli prawnicy
    którzy po sobie pozostawili pozytywne wspomnienie.

  100. do
    Indoor prawdziwy pisze:

    2010-06-10 o godz. 14:42
    Czego zagrozeniem sa prawdziwie zagrozeni; m.innymi Indoor prawdziwy; siebie samego z pewnoscia.
    ET

  101. do
    Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-06-10 o godz. 14:28
    Wlasnie to uczynilem; bylismy sasiadami. Przepisujesz miernoty z jeszcze bardziej miernych „blatow”.
    ET

  102. @Andrzej Falicz,
    zgadzam sie z Panem w 100% – zrozumiec polityke w Polsce -wymaga codziennej dawki prozaku – swoja droga przypuszczam, ze zakulisowo leja sie litry wodki i tony srodkow uspokajajacych naszych pracych do wladzy mundrali.
    Gdy widze Kaczynskiego -to chyba ofiara zmiany osobowosci przez antydepresanty i wytwor wspolczesnej psychiatrii, Komorowskiego nie widze, ale slysze o rubasznych kaszalotach, dlugich kielbasach, internowaniu – no takie komatanckie bajeczki o wyrwanych paznokciach – Obu mam dosc, ale to chyba teraz wzorzec „elit” krajowych -nie majaych odnosnika w zadnym kraju demokracji. Jak sie zachowuja i co sa warte „elity” wystarczy popatrzec w PE – miernoty i lenie teskniace do rodzimych zadym w sejmie.
    Niestety to pokolenie to najgorsze w historii Polski, prawie wtorny analfabetyzm i czekanie, az ich ktos wezmi na utrzymanie, wybuduje prosta droge, zlikwiduje 10 sluzb policyjno-represyjnych, ograniczy wladze kleru.
    Polska to dziki kraj nie majacy pojecia o prawach czlowieka i o swojej Kostytucji.
    Taki rzad, na jaki ten kraj obecnie zasluguje. Kicha. Popieram Komorowskiego, bo troche lepiej wyglada od kartofla i jest troche bardziej cywilizowany. Tylko dlatego, bo programy wyborcze maja kandydaci podobne, czyli ich nie maja. Kultura polityczna trzaciego swiata lub monarchii kombarancko-koscielnych. To nie jest demokracja, to zascianek.

  103. Oto przykład manipulacji wypowiedziami autorytetów a’la Jarosław Kaczyński:
    J. Kaczyński kwestionując potrzebę głosowania na obsadą stanowiska Prezesa NBP zasugerował, że również prof. P. Winczorek jest przeciwny dyskutowaniu tego problemu obecnie, gdyż zdaniem (?) Profesora powinien się ograniczyć ( Marszałek) do podejmowania problemów pilnych z punktu widzenia interesów państwa. J. Kaczyński nawiązywał m.innymi – jak sądzę – do tej wypowiedzi p. Profesora:
    …Tam, gdzie w grę wchodzi konieczność, pilna potrzeba, to marszałek jako pełniący obowiązki prezydenta nie powinien ani zwlekać, ani się ociągać, tylko działać. A tam gdzie to nie jest konieczne, a są jakieś polityczno- obyczajowe względy, to powinien poczekać na wybory nowego prezydenta”
    Tylko, że …. Prof. Winczorek w tej i w innych wypowiedziach nie zajmuje się analizą stanu finansów państwa ani sytuacją w NBP, – nie ocenia czy „wchodzi w grę konieczność, pilna potrzeba….” w kontekście obsady stanowiska Prezesa NBP. Sugerowanie więc, że prof. Winczorek jest przeciwny rozstrzyganiu tej kwestii poprzez przypisywanie mu własnej (Kaczyńskiego) oceny – to oczywiste nadużycie.

  104. ET 12.57
    Falicz teskni i błaga: ET go home ! Chce sie wybrac z Tobą na wystawę ARTHOMO do Muzeum Narodowego.Dlaczego sie znęcasz i kazesz mu czekać ?
    W sprawie ekologów odpowiedziałem Ci w komentarzach pod poprzednim felietonem Gospodarza, ale nie pytałem Cie o ilość partii, bo tych bardzo śmiesznych są setki, lecz o to w ilu krajach poza BRD weszły do parlamentu i do rządzacych koalicji ? ,
    Coś za dużo tych dysertacji w butelkach do ciebie przypłyneło, a może to były beczki z rumem, skoro nic nie możesz zrozumieć ? A może globalne ocieplenie ci za mocno dogrzało ?. Taki koktail każdego może wykończyć.
    Jak bedziesz już jechał w swiat ekologicznym rowerem po niepasteryzowany ekologiczny browar, to najlepiej przez pole. We wsi Moskal stoi.
    PS. Do ekoterrorystów jeszcze dodam gratis ekożebraków, wyłudzających kasę z funduszy unijnych i od bogatych ekooszołomów.

  105. ET 12.57 Uważaj ! Moskal ma fotoradar i alkoholomierz !!!

  106. Lzy Pana Falicza nad losem Pani Ewuni drazyly mi sumienie, dopoki Rzeczpospolita nie zaprosila Pana Zvi Rav-Ner, ambasadora Israel w Warszawie, ktory dal istotny komentarz:

    http://www.rp.pl/temat/2.html

    Naprawde, warto posluchac.

  107. Tu jest trwaly link do rozmowy z Ambasadorem

    http://www.rp.pl/artykul/492185.html

    Kleofas.

  108. Kaczyński jeszcze nie wygrał i nie ma co się przejmować sondażami. Gdyby taki człowiek został prezydentem z litości dla jego /nieudanego jako prezydenta/ brata to byłaby dopiero heca. Ale to jest demokracja i skoro Leppera wybrali,Giertycha także czyli kolesi rządowych Kaczyńskiego to i on może być prezydentem skoro tego będzie chciała demokratyczna większość.
    Osobiscie mam nadzieję ,że nie wszyscy ludzie „dokonania” jego rządu zapomnieli i współczucie pomylili z trzeźwą oceną chrakteru i zachowań tego człowieka. Uważam go za cynika żądnego władzy i aż mnie korci by przypomnieć kogoś podobnego w historii Niemiec lat trzydziestych. Wielu zlekceważyło tego pana a potem cały naród za to zapłacił. Nie chciałbym
    aby historia sie u nas powtórzyła. Chyba Hołdys ma rację w jego ocenie. Ale to demokracja i „śpiewać /politykować/ każdy może..”
    JERZY

  109. Drogi Stasieku,

    Jak twierdzi pani prof. Środa, ta kampania wyborcza jest postpolityczna – chyba zapożycza ten termin od innej pani prof. Już się nie używa słowa SPOŁECZEŃSTWO bez przymróżenia oka, czyli po tym jak padło ono już tyle razy: „przypadkowe społeczeństwo”, „nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo”, itd.

    Część „społeczeństwa” o której piszesz, nie jest aż tak liczna i wpływowa, a jej podczęść jest tak zajęta, a inna podczęść po prostu nie zorientowane, aby wiązać ich kredyt w CHF lub EUR z mianowanie Belki na prezesa NBP. W tzw. społeczeństwie interesy się krzyżują w sposób złożony, nakładają, konfliktują – kto to wszystko w tym zamieszaniu umysłów po katastrofie i powodzi jest w stanie rozebrać? Najlepiej robią to Tusk, Kaczyński i ich ludzie. Kaczyński bardziej intuicyjnie.

    Oto inna część społeczeństwa, ewentualnie cześć „inteligencji warszawskiej” pyta kandydata Komorowskiego i jego sztab, dlaczego roztrwonili kapitał zebrany pieczołowicie prawie trzy lata temu. Kapitał polityczny, znaczy się. A jakiż to był kapitał, jakie oczekiwania wyborców? Z wpisów na blogu z tamtych miesięcy po X 2007 wynika, że ta część społeczeństwa spodziewała się od Tuska, że da budżetówce wyższe pensje, że zgodzi się na ich presję, zaspokoi apetyty, które i tak wzrosły w okresie „obżarstwa” za rządów Kaczyńskiego. Tusk uparł się, mówił że nie ulegnie, nie cofnie na krok przed żądaniami dalszych wypłat, potem – jak kryzys zajrzał w oczy – obciął wydatki budżetu dla administracji o 20 mld zł. I starcił kapitał. Masz opowieści o „społeczeństwie”. Z jednej strony zacofane w obyczajach (niektórych), z drugiej roszczeniowe i pozbawione ochoty na kapitalizm (nie wszyscy). Wszystko to gra wielkich liczb, procentów i setek tysięcy opowiadających się za tym lub tamtym, chwytających się tych lub innych haseł. Interesy pomieszanie z uproszczonymi mitami. Strzępy nie całkiem zrozumiałej informacji tworzące całą wiedzę. Ot, społeczeństwo.

    Niemniej dzięki nie wyrobionemu społecznie Napieralskiemu będziesz miał prezesa Belkę.
    Pozdrawiam

  110. Korekta:
    J. Kaczyńskiemu nie chodziło o „dyskutowanie tego problemu” (obsady stanowiska Prezesa NBP) obecnie tylko o dzisiejsze głosowanie nad powołaniem kandydata na to stanowisko.

  111. Jarkomania w mediach nie ma konca, dzisiaj mamy przyjemnosc ogladac Jaroslawa K. w pociagu wraz z relacjami jak to on juz w swoim zyciu jezdzil pociagami. Czy obejrzymy go rowniez niedlugo przy PiSuarze wraz z komentarzami na ten temat? To jest wlasnie kampania na Prezydenta, ktora zajmuja sie media, czy naprawde nie ma juz o czym pisac ?

  112. „Najważniejsza jest Polska” oznacza, że nie rodzina ani nie społeczność lokalna lecz najważniejszy jest kraj czyli nawa państwowa kierowana przez Rząd. Dla tej nawy najważniejsze są pieniądze a zwłaszcza 100 mld euro, które powinniśmy dostać z Brukseli na lata 2013 – 2020.
    To zasługa PO, że budżet unii opracowuje Lewandowski a będzie go zatwierdzał parlament UE pod przewodnictwem Buzka, a Rząd Tuska będzie w 2012 roku sprawował prezydencję Unii. Komorowski, jako prezydent RP, będzie godnie wspierał tę misję dziejową. Wiele tu zależy od Niemiec – głównego sponsora UE. Życzę Niemcom mistrzostwa świata w piłce nożnej.
    W tym dziele największą przeszkodą może okazać się Kaczyński, niezależnie od wyników wyborów. Rolnicy, głosujcie na Kaczyńskiego a dopłaty unijne do waszych hektarów zmniejszą się a może nawet znikną.

  113. ET pisze:

    2010-06-10 o godz. 14:52
    —————————-
    jeśli Kosmos, to warto uściślić o jakie jego rozumienie nam chodzi. Jeśli np. o te trochę materii/w tym nas/ wrzuconej do jako-tako pojemnej przestrzeni, to moje „nie” do Pańskiego komentarza- idzie na zmarnowanie.
    Jeśli pokusimy się o jakąś bardziej pogębioną interpretację istoty Kosmosu, która dopiero wyłania się z niepojętych dotychczas dla nas śladowych przesłanek/Einstein i Hawking mogą się okazać niedługo „szkodnikami” prawdziwego poznania Kosmosu/,
    to moje „nie” /j/w/ jest jeszcze do uratowania, choć na tzw. „dzień dobry” bez problemów wykładam swoje „tak” na to co Pan napisał, bo chciał Pan dobrze i uczciwie, a powszechnie też tak się uważa…

    Pozdrawiam,
    Sebastian

  114. Kleofas pisze:

    2010-06-10 o godz. 16:12
    Lzy Pana Falicza nad losem Pani Ewuni drazyly mi sumienie, dopoki Rzeczpospolita nie zaprosila Pana Zvi Rav-Ner, ambasadora Israel w Warszawie, ktory dal istotny komentarz:’

    No to ci Pan ambasador wszystko wyjasnil – mozesz spac spokojnie …

  115. ET

    Chciałbym z tego miejsca bardzo przeprosić Cenzora, którego niechcący musiałem przyprawić o nerwowe drżenie rąk, skutkujące nieopatrznym przyciśnięciem klawisza „delete” podczas czytania mojego, skierowanego do Ciebie drogi ET, dwuwyrazowego wpisu, w którym, odpowiadając na twój komentarz do mojego komentarza postulowałem, abyś był tak uprzejmy i zechciał wprawić swe ciało w miarowy ruch posuwisto-zwrotny. Wybacz Cenzorze prostemu człowiekowi, nigdy bym nie przypuszczał, że możesz być tak wrażliwą na słowa istotą! Jakby nie z tej ziemi, no nie ET?

    Akcja abordażu p. Belki na pokład Banku Centralnego RP przebiega sprawnie i atmosferze cudu – wszyscy go popierają (żeby nie powiedzieć forsują), jak jeden mąż: media takie i owakie, politycy z lewej, z prawej, ze środka, SLD też już się nie kryguj, istny cud. Już dawno nie było tak powszechnej zgody w Polsce co do kandydata, i nie tylko w Polsce, tam też.

  116. Lex
    2010-06-10 o godz. 14:14

    w tej calej dyskusji na temat zakresu uprawnien wynikajacych z art 131 konstytucji pomijanych jest pare drobnych szczegolow:

    1. marszalek Sejmu jako posel pochodzi w wyboru.
    2. marszalek Sejmu jako funkcja jest rowniez wybieralna, wybor dokonywany jest w okreslonym trybie, zas funkcje zwiazane z urzedem marszalkowskim sa powszechnie znane, w tym art. 131 konstytucji. Jesli nie sa one znane (na co wskazuje majstrowanie przy interpretacji tresci tego artykulu), to nie bardzo dobrze swiadczy to o niektorych poslach. Patrzac na rezultaty glosowania nad uchwala, Komorowski zostal wybrany prawie 2/3 glosow (http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowaniaL?OpenAgent&6&1&1). Za Putra glosowal tylko PiS.

    Nie bardzo rozumie skad ten pomysl, ze Komorowski jako p.o. prezydenta nie ma ligitymacji demokratycznej a w zwiazku z tym powinien sie ograniczyc tylko do…

    Pozdrawiam.

  117. W kampanii wyborczej łatwo można zyskać – nawet niemało – skutecznie przedstawiając się jako polityk wyważony w ocenach, koncyliacyjny, skłonny do kompromisów i porozumień oraz przestrzegający norm przyzwoitości.
    Z tego nieskomplikowanego przepisu korzysta właśnie Jarosław Kaczyński.
    Zaskakujące, ale możliwe, że suma jego aktualnych działań, to niebagatelny zysk dla naszego życia publicznego.
    Nawet jeśli jest on powodowany wyrachowaniem czy po prostu cwaniactwem.
    Czas, gdy prezes stronnictwa rewolucji 4tej rp, chwilowo powstrzymuje się od opluwania wszystkich i wszystkiego oraz robienia rynsztoka z naszego życia codziennego jest bezcennym wytchnieniem i ciekawym, nowym doświadczeniem.
    Na dodatek brak gejzerów agresji prezesa i jego najbliższego otoczenia, moderuje działania szeregowych funkcjonariuszy i jesteśmy świadkami wyjątkowo stonowanej, niemalże wyważonej i w tym sensie oszczędzającej poczucie estetyki i nerwy obserwatorów, kampanii.
    Mam jednak przeświadczenie, że to sprytna (cwana?) i chwilowa, projekcja rzeczywistości wirtualnej przygotowanej na potrzeby opinii publicznej. Zanim udamy się do urn.
    Nie słyszałem za to, by prezes odwołał którąkolwiek ze swoich wcześniejszych, najcięższego kalibru obelg, kalumni czy zarzutów.
    Mam, w związku z tym, uzasadnione chyba podejrzenie, że ten mistrz, artysta i apostoł kompromisu nie jest całkiem szczery.
    Przypuszczam, że nadal stawia kompromis osiągnięty na zakończenie peerelu (zwany Okrągłym Stołem) za dowód bezprzykładnej kapitulacji i manipulacji (czyjej?). A negocjatorów i sygnatariuszy tego kompromisu uważa oczywiście za zdrajców i renegatów. Wszystkich. Z wyjątkiem – jak zwykle z dość frywolną logiką i konsekwencją – prócz swojego brata, Maciarewicza i innych rewolucjonistów 4tej rp.
    Myślę, że prezes nadal preferuje pogląd o tym, że ludzie wykształceni (zwłaszcza posiadający formalne wyższe wykształcenie) i kulturalni, którzy cokolwiek osiągnęli to” łże-elity.’ Umaczane w przestępczym i esbeckim ‚układzie’. Do grona tych zwyrodnialców (wg systematyki 4tej rp) prezes ze swoimi akolitami zaliczył (zalicza?) w swoim czasie ludzi takich jak Wajda, Kutz, Miłosz, Szymborska, Olbrychski, Kondrat, Gombrowicz, Mrożek, Balcerowicz, Mazowiecki, Borusewicz, Bartoszewski, Olejnik, Żakowski, Zoll, Stępień, Belka, Iwiński czy Miodek. Do nich zaliczył (zalicza?)grupowo całe redakcje gazet, czasopism, rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych, które ośmieliły się krytycznie wypowiedzieć o pisie,4tej rp i jego funkcjonariuszach czy o rewolucji ciemniaków. Dziennikarzy tvp również. Chociaż po czystce dokonanej przez duet Czabański-Targalski (której nie powstydziłby się niejeden naczelnik enkawude) niewielu ich zostało.
    Myślę, że w dalszym ciągu, fundamentami polityki prezesa i jego otoczenia jest nienawiść do Wałęsy i Michnika. I Gazety Wyborczej. A wystarczyłoby jej po prostu nie kupować i nie czytać. Przecież w zamian można czytać Nasz Dziennik, Fakt, Rzeczpospolitą, Wprost (no chyba, że Lis coś z tym tytułem zrobi) i inne tego typu pisma dla specyficznego kręgu odbiorców. W zasadzie nieczytających.
    Nic mi nie wiadomo, żeby prezes wycofał się z jakiejkolwiek opinii w powyższych kwestiach.
    Albo Solidarność… Odebrana przy pomocy kabotyńskiego troglodyty Śniadka, Wałęsie, Frasyniukowi, Bujakowi, Borusewiczowi i milionom posiadaczy legitymacji tego związku, którzy z tymi właśnie ludźmi się identyfikowali i identyfikują. Nie wydaje mi się, by 4ta rp zamierzała w jakiejkolwiek perspektywie czasowej, oddać zawłaszczone: historię, dokonania, symbole, zasługi czy należny im szacunek.
    Ale za to prezes nawołuje do miłości i kompromisu.
    Fałsz tej nuty łatwo rozpoznać, wsłuchując się w chór drugiego szeregu rewolucji 4tej rp. Chór ludzi wprowadzonych przez prezesa na miejsce tych (również wymienionych wcześniej) z ‚łże-elit’. Ludzi takich jak Kurski, Zyzak, Gontarczyk, Bielan, Kamińskich cała sfora, Migalski, Ziemkiewicz, Warzecha czy Kempa (a swego czasu nawet Lepper, Maksymiuk, Orzechowski czy Giertych ) oraz podobnie zezowate intelektualnie osobniki.
    Nie.
    Stanowczo uważam, że gadanie o kompromisie i zaprzestaniu walki należy moim zdaniem potraktować tak jak przytoczoną ostatnio przez Poncyliusza dykteryjkę o tym, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym że wybudował dom, posadził drzewo i spłodził syna.
    Czyli jako niewczesny żart.
    Mimo filmu po dębie Bartku.

  118. Jacobsky,
    uważam, że Marszałek Sejmu ( nie chodzi konkretnie o Komorowskiego, – chodzi o każdą osobę na stanowisku Marszałka w zaistniałej sytuacji ) ma jak najbardziej demokratyczną legitymację do działania, tyle, że nie pochodzącą z wyborów a z postanowień Konstytucji, która została przyjęta w powszechnym referendum konstytucyjnym. Prawomocność referendum potwierdzona została stosownym orzeczeniem Sądu Najwyzszego.
    Za przyjęciem Konstytucji zawierającej takie a nie inne uregulowania głosowało w 1997 r – 52,70 % uczestniczących, tj, 6 398 316 uprawnionych.
    Pozdro.

  119. do Lex (2010-06-10, 15:36)
    I to jest cały Kaczyński, Szanowny Lexie. Te manipulacje, półprawdy, insynuacje, to wmawianie dziecka w brzuch, przy akompaniamencie tych marnych dziennikarzy TVN, zaczynają niestety dominować w „świadomości społecznej” (ale pojechałem!), tworzą precedensy aby potem przerodzić się w normalkę.
    Dobrze, że mamy czujnych Blogowiczów.

    do telegraphic observer ( 2010-06-10, 16:27)
    Obserwujemy być może pierwsze wydarzenie polityczne, odzwierciedlające zmiany w partnerstwie partyjnym. Donald Tusk wyczuł czas zmiany (good timing) i znów mnie zaimponował.
    Poczekaj z tym „roztrwonieniem kapitału społecznego” na wynik wyborów. Mam dziwne przeczucie, że niektórzy ludzie pytani przez sondażownie „na kogo?”, bojąc się powrotu JK, odpowiadają „na JK”, aby pobudzić elektorat PO. Czuję, że niedoszacowanie dotyczy teraz PO.

    Rozumiem hasło „policzmy się!”, które niestety może doprowadzić do II tury. Wtedy liczą się przepływy elektoratu, frekwencja, spryt kampanijny w ostatnich dwóch tygodniach. Spryt, którego zabrakło w 2005.
    Drogi TO, przyznaję, że nie rozumiem zniecierpliwienia elektoratu PO, oglądającego wpadki BK. Przecież zacny, jowialny ale lojalny, spolegliwy gafiarz, to idealny partner dla Tuska. Taki, zachowując proporcje, polski Bush.

    BK, tak jak dwóch Lechów, oni wszyscy udowadniają Peter Rule. Oni to czuli, BK też to czuje. Jest spięty, późno zrozumiał, że dowcipy z polowań wymagają gorzały aby się śmiać. Lech W. przybierał maskę trybuna ludowego a Lech K. oblekał się w majestat. A nas skręcało, czasami ze wstydu.
    A w naszej konstytucji stoi jak byk co może prezydent…

    PS
    Szanowny Elektoracie, oddajemy do 2015 roku władzę Tuskowi! Przyznaję, ryzykujemy, ale czasami trzeba zaryzykować.

    Szanowny Bronisławie Komorowski, wprowadź się do Belwederu, ogranicz kancelarię, przyjmij styl skandynawski, przejdziesz do pozytywnej historii!

  120. Panie Danielu,

    Wszystko jakos siadlo. Nic sie nie dzieje jak przystalo
    na Lato z Radiem. Nie te czasy, nie to wino. Stalo sie.
    Trzeba chyba zostawic te cala polityke i troche wypic.

    /Wulkan/

  121. dziennikarstwo TVN
    Wywiad z G. Napieralskim, dziennikarz zaczyna od złośliwości „daliście się wykiwać Platformie”. Unikam tej stacji jak zarazy, ale czasami muszę ich występy oglądać, bo z jakichś względów politycy się do TVN garną.

    Andrzej Wajda powiedział o „przyjaciołach z TVN” a ja, zwolennik PO, widzę konsekwentną antyreklamę moich faworytów. Audycje polityczne, wywiady/rozmowy, to przede wszystkim autoprezentacja prowadzących, a potem szczucie gości jednych na drugich, podbijanie eventów-bzdetów do rangi wydarzeń dnia.

    Wiem po lekturze wielu komentarzy na blogach Polityki, że nie jestem odosobniony w ocenie TVN. Zastanówmy się, czy możemy coś zrobić aby zniknęły buty p. Olejnik a częściej pojawiała się twarz gościa. Ruch ust ułatwia zrozumienie u słabosłyszących.

  122. Kochani,
    to juz ostatni post bo opadam z sił.
    nic – widze – nie rozumiecie ! żal mi was, ale i siebie żal także. Nic nie rozumiecie ! Jakieś, cholera, snujecie dywagacje teoretyczno-estetyczne, jakies odniesienia do kompletnych pierdół. Ludzieeee !!!! Kaczyński ante portas. Jak śmiecie uspokajać !!! Jak śmiecie to robić, np „Jerzy” i inni ? To będzie katastrofa ! Umówmy się sondaże mają sie tak do rzeczywistych wyników jak demokracja do demokracji socjalistycznej ! Choc wierzcie mi chciałbym by choć w 2/3 tak było jak mówią w TVN-ie. Sondaże zaniżają niestety wynik Kaczyńskiego. Ot taki przyczynek do sprawy: były prawybory na Uniwersytecie Warszawskim, przedwczoraj. Dziś były wyniki. Rzekomo wygrał je Komorowski 45 % przy Kaczynskim 15 % Rzekomo powiadam, bo wiecie ile osób poszło głosować ? Otóż 1-2 % Cholera tylko 1-2 % !!! Nota bene – niemal wyłącznie zwolennicy opcji lewicowo-liberalnej, przeciez z nimi rozmawiam, więc wiem ! Gdzie ci studenci mają jako społecznośc jakiś instynkt polityczny ? Nie wiedzą że większa frekfencja byłaby przy tych wynikach jak lewy prosty dla sztabu i sympatyków Kaczyńskiego ? Proste prawdy, a kompletnie niezrozumiałe ! A kryptokonserwatyści (bo się boją przyznać przed ostracyzmem i opinią ze strony studenckich „trendsetterów”) tylko siedza w milczeniu i czekają na 20 czerwca. A wtedy zgroza !!! I nie próbujcie uspokajać bo naprawde jest bardzo żle ! A to Warszawa, UW ! A jak jest w zasciankowym Krakowie ? A jak w małych miasteczkach ? Naiwni !! Jeszcze się będziecie śmiali baranim głosem!

  123. Andrzej Falicz 17.38

    Bunia spakowala im torby i odprowadzila do autobusu. Smarki wyglupialy sie, tlukly, nie do szkoly im bylo, tylko na boisko. Bunia do dzis bredzi i jest mocno niepozbierana. David wrocil do sluzby w armii trzy dni po wybuchu. Przez te kilka lat leb mu mocno posiwial i narzeka, ze kobita z Rosji strasznie duzo bierze za opieke nad Bunia. Pan Ambasador nic mi nie musial tlumaczyc.

    Przy zbiegu Hozej z Marszalkowska byl lokal zajety przez Przedstawicielstwo Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Na rogu, w oszklonym barze, przesiadywaly wyfiokowane blondyny, ktore zgarnialy niezle sumki od dyplomatow z tego Przedstawicielstwa. Kilka nawet wydalo sie i wyjechaly. Wrocily i do kraju, i do zawodu, i byly kopalnia wiedzy o obyczajach, kulturze i mentalnosci bylych malzonkow, ich rodzin i srodowiska.

    Czy Pan Falicz dlugo by tam wytrzymal ? A David Cukier z zona Bunia musza. Z propozycji powrotu do Auschwitz raczej nie skorzystaja. A Pani Ewa Jasiewicz ? Niepojete sa poplatane mysli „pasazerki” Mavi Marmara. Mocno sie wyglupila, ale – „co kto lubi”, Pani Ewunia – Palestynczykow.

    Panie Falicz, na jaka cholere wydrukowal Pan rzekoma wypowiedz Ewy Jasiewicz, kiedy de facto mowila co innego ?!

  124. Kiedy wchodzę na blog Redaktora Daniela Passenta czuję dotyk ostrza brzytwy i znajomy, związany z tym zapach.
    Staram się to polubic, ale trudno mi się tym delektować.

  125. Spór z przeszłości pełnej prywatyzacji z pełną dekomunizacją jest wyznacznikiem społecznych lęków i w wymiarze społecznym i decydować bedzie o wyborze kandydata na prezydenta.Róznica jest taka,że prywatyzacja jest szansą dla budżetu,dekomunizacja dla czystek kadrowych.

  126. Zbyniek pisze: 2010-06-10 o godz. 18:44

    **Nie słyszałem za to, by prezes odwołał którąkolwiek ze swoich wcześniejszych, najcięższego kalibru obelg, kalumni czy zarzutów.**

    To, ze politycy uzywaja nieladnego jezyka jest niestety powszechne takze za granica, a tym rzadsze im lepiej wychowani sa ich wyborcy. Np.: do historii przeszla odzywka kanclerza Schmidta o FJ Straussie: „On tak mowi jak byk sika: raz tak, a raz tak.” Ostatecznie zaden polityk nie wyrazi sie brzydko, jesli bedzie pewien, ze pogorszy w ten sposob swe szanse wyborcze.

    Od jezyka gorszymi sa klamstwa, ktorymi politycy z usmiechem ekspertow wmanewrowuja nas w rzezie jakichs analfabetow, ktorzy maja pecha, ze urodzili sie na ziemi kryjacej rope.

    Poniewaz Polacy sa niewyrobieni politycznie klamia i wyzywaja obie strony. Kaczynski podal poprawna wykladnie konstytucji, ale nie podoba sie ona zwolennikom PO, wiec pani dziennikarz pisze o Kaczynskim: „niekompetentny dyletant”, „szczyt megalomanii czy głupoty”, „mimo, że prawnik, na wiedzę prawniczą jest wprost impregnowany, konstytucji nie rozumie ni w ząb a chce być polskim prezydentem” „zupełnie nie rozumie” „Jeżeli kandydat na urząd prezydenta RP- Jarosław Kaczyński – nie rozumie tej podstawowej zasady sprawowania urzędu prezydenckiego w Polsce, która jest państwem demokratyczny ma nie monarchią absolutną – nie powinien się na to stanowisko tak ostentacyjnie pchać.” „uważam, że jego polityczne działanie, wypowiedzi i wiedza o państwie, jaką się publicznie popisuje o tej inteligencji nie świadczą, raczej są objawem politycznego prymitywizmu,dyletantyzmu i głupoty. Wiedza o państwie jest u tego dra nauk prawniczych znikoma, o polskiej konstytucji – żadna” „cyniczny cwaniak polityczny z ciągotami do dyktatury, niż inteligentny strateg polityczny w państwie demokratycznym”
    http://sophico1.blog.onet.pl/Testament-powypadkowy-kandydat,2,ID407191125,n

    Nie sadze by wyrzuty mozna bylo robic tylko jednej stronie. Ale to jest problem zastepczy, prawdziwymi problemami sa: zadluzenie, wmawianie nie istniejacego rosyjskiego zagrozenia, nadmierne wplywy USA i i Izraela w Polsce (wpychaja nam strzelajace smieci), zacofanie naukowe i technologiczne, niedorozwoj szkolnictwa itd.

    Takze tu w blogu widac tendencje do zastepowania argumentow wyzwiskami.

  127. Wzruszenie ściska za gardło. Znów czuję się jak wolny człowiek w wolnym kraju. Posłowie – dziękuję!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8000190,Sejm_zliberalizowal_przepisy_dotyczace_deptania_trawnikow.html

  128. Walka na palcaty
    Tak należałoby określic obecne lansady wokół wyborcze.
    Parę sloganów , bez okreslenia swego stanowiska / bo hasło wszystko dla Polski międlone przez kandydatów/ to trochę za malo by któregokolwiek z kandydatów traktować poważnie.
    Być może określenie p. Komorowskiego jako tego co nie chce a musi jest najbardziej zbliżone do prawdy. Wola Boska i tyle.
    A tak przy okazji – w czasie beatyfikacji ks. Popiełuszki zniszczony został przez powódz jeden z jego pomników .
    I też tylko przy okazji o Smoleńskiej tragedi.
    Ja nie z tych co wszędzie widzą wredne działania przeciwników Pana Boga ale czy przypadkiem nie jest słuszne powiedzenie że czasem klęska przez chichot histori staje sie czystym zyskiem ,w Polsce tak bywa.
    Pozdrowienia dla uprawiających to poletko ,uklony dla Gospodarza

  129. jasny gwint, Lech,

    dziękuję serdecznie za miłe odpowiedzi.Przyznawanie się do lewicowych poglądów nie należy do modnych w Polsce.Mimo to nie wyobrażam sobie zmiany sympatii politycznych, w żadnym wypadku.Dlatego też dziwię się Panu Redaktorowi, że wyraźnie skręcił w prawo i wspiera Komorowskiego.

    Szkoda Polski dla każdego z prawicowych kandydatów. A to jeden z nich zostanie prezydentem. Niekoniecznie trzeba uczestniczyć w wyborze mniejszego zła, bo w I turze zagłosować na Napieralskiego (czyli na lewicę), a w II turze w wyborze między Komorowskim a Kaczyńskim nie brać udziału. Na przykład nie głosowałam ani na Wałęsę, ani na L.Kaczyńskiego i mam przynajmniej czyste sumienie.

    Pozdrawiam.

  130. Zamiast mnożenia bytów ponad potrzeby, proponuję ostatnie zmiany i nominacje Komorowskiego rozpatrzyć w trywialnych kategoriach:
    walka o stołki…..
    Żadna z jego nominacji nie jest kontrowersyjna, powiedziałbym więcej, kandydaci są merytoryczni , ponadpartyjni, cieszący się uznaniem WSZYSTKICH.
    Koziej, Belka, Michalowski, to fachowcy.
    Kali znowu sie kłania. Gdy w wyniku formalnych zastrzeżeń nie mógł PiS mianować urzędnika i czynił go P.O było dobrze, gdy P.O Prezydent mianuje bądź przedstawia kandydaturę, jest źle……
    Za chwilę padnie „pluralizm mediów” gwarantowany przez KRRiT…..
    I czym będzie można nagrodzić „najwierniejszych z wiernych”?
    Jaka jeszcze synekura pozostanie w gestii
    „największego patrioty” [we własnym mniemaniu]?
    PO jest bezczelne, zabiera dostęp do stanowisk, teczek, archiwów, służb.
    I jak tu prowadzić „politykę”?

    Pocieszające jest jedno, przestrzeganie nowych reguł będzie skutkować odcięciem dojść i ograniczeniem mozliwości również SWOIM.
    I może na tym polega plan długofalowy Tuska?
    Na budowaniu NORMALNOŚCI???
    Czy nie byłoby to ZBYT piękne?

  131. A czyje miejsce zajął Semka – bidulek i jego kolesie po pisowskiej megaczystce w „Rzeczpospolitej” ?

  132. Jasny Gwint,

    Głosowanie na „tego trzeciego” lub na kandydata w jakiejś mierze jednak lewicowego jest – w mojej ocenie- bardzo roztropne.
    Dlatego nie komentowałam twojego wyboru, tylko samą kampanię.
    Swego czasu deklarowałam, że nie wezmę udziału w tych wyborach na znak protestu przeciwko partyjnej degrengoladzie i szczerze wyznam, że wszystko to, co przyniosła ta kampania, tylko utwierdza mnie we wcześniejszym postanowieniu. Może i trzeba się policzyć, tylko co miałoby z tego wyniknąć?
    W ostatnim „Przeglądzie” Bronisław Łagowski trafnie wskazał media, jako głównego likwidatora demokracji. I dla mnie, głosowanie na kogokolwiek, kto nie ma odwagi i nie czuje potrzeby, jeśli już nie zmierzyć się, to przynajmniej, spróbować obejść lub przechytrzyć uzurpatorskie i krańcowo szkodliwe media, to akt całkowicie bezpłodny.
    Po co nam lewicowi politycy zdolni wyłącznie do dryfowania w ramach ustanowionych przez innych skrajnie prawicowych reguł?
    Akt wyborczy służy wyłonieniu przywódców i jako anonimowy nie nadaje się dla manifestowania naszej tożsamości. Jest wiele innych sposobów , by dać jej świadectwo.
    Gorące pozdrowienia i niskie ukłony, magrud

  133. Wypowiedzi mec.Rafala Rogalskiego w Rzeczypospolitej podnosza ze wszech miar istotne braki w sledztwie nt Katastrofy i bardzo polecam je uwadze Blogowiczow:

    http://www.rp.pl/artykul/492047.html

    Da Bog, bedziemy mieli okazje widziec rozwoj sytuacji.

  134. Zbyńku, dziękuję za solidną analizę, z którą się całkowicie zgadzam.
    Jednak wypowiedź Poncyliusza o domu, drzewie i synu to nie dykteryjka lecz niedźwiedzia przysługa, za którą został porządnie skarcony bo wniosek jest tu prosty: Jarosław Kaczyński nie jest prawdziwym mężczyzną.
    Do braku własnego domu i syna dodałbym kilka cech wynikających z wspólnego działania braci, jak:
    – nazwisko Kaczyński kojarzy się na arenie międzynarodowej z eurosceptycyzmem /demonstracyjne opóźnienie podpisania traktatu lizbońskiego/ i fanfaronadą /wyprawa do Gruzji/,
    – kiepskie przyjaźnie międzynarodowe /Juszczenko przegrywa a jako pożegnalny prezent dla Polski wynosi polakobójcę Banderę na piedestał bohatera narodowego, przyjaciele Litwini uznają Piłsudskiego za ludobójcę obok Hitlera i Stalina/,
    – niedotrzymywanie słowa /nie będę premierem jeśli brat zostanie prezydentem, 3 miliony mieszkań itp./,
    – kiepska aparycja /kartofel/,
    – zupełny antytalent do języków obcych /jak otrzymał doktorat bez dobrej znajomości choćby jednego języka obcego ?/,
    – brak słuchu i związana z tym nieznajomość hymnu RP /…z ziemi polskiej do Polski../,
    – osobiste kierowanie aferami Ziobry /śmierć Blidy/, Lipińskiego /korumpowanie Beger/ i innych,
    – krańcowa nielojalność wobec Leppera i Giertycha,
    – pozbywanie się współpracowników mających własne zdanie,
    – brak szczęścia /był premierem a brat prezydentem wielkiego kraju i wszystko to stracił/; Napoleon mianował wodzami tylko ludzi mających szczęście,
    – strach przed kierowaniem samochodem /brak prawa jazdy/.
    I taki człowiek ma współkierować III RP, którą na dodatek nienawidzi?
    Opowiadający się za nim ludzie kierują się wyrobionym przez niego przekonaniem, że Tusk i inni obecnie rządzący to „łże-elity”, które trzeba zniszczyć choćby udając innego człowieka niż się jest. Co daje mu siły do tej gry? Moim zdaniem – pragnienie zemsty za śmierć brata. Oby nie była to zemsta na Polsce.
    Przepraszam Zbyńka za niektóre powtórki.

  135. Kleofasie spioj spokojnie:

    „CENZURA INFORMACYJNA I PROPAGANDA

    Jak podaje Czech Free Press turecki statek Mavi Marmara i sceny masakry, podlegają ścisłej cenzurze wojskowej. Z Izraela mogą w świat być przekazywane tylko zdjęcia i filmy wideo “zatwierdzone” przez izraelskich cenzorów. Akceptację uzyskują tylko materiały przedstawiające izraelski atak na Flotyllę Wolności w pozytywnym świetle.”

  136. Wielokrotnie analizowalem fenomen Kaczynskiego. Musialbym sie powtarzac, a brak mi niewyczerpalnej energii pana Falicza. Zreszta wielu wpisujacych sie tu blogowiczow bardzo wnikliwie opisuje to zjawisko(chocby wypowiedz pana Zbynka z godz;18:44). Wiec tylko powtorze jeszcze raz bez dalszych rozwazan, ze Kaczynski jest szkodnikiem, czlowiekiem niemoralnym.
    Natomiast chcialbym zwrocic uwage na inna istotna rzecz. Otoz zarzuca sie kandydatom do prezydentury, ze nie przedstawiaja , zadnej wizji, a glownie chodzi tu o Komorowskiego(wprawdzie Korwin-Mikke jasno przedstawia swoje wizje, ale sa one prowokacyjno-anarchistyczne, wiec bez zadnego znaczenia). Fakt, ze Komorowski jako uwodziciel panny Polskiej nie jest zbyt porywajacy, szkoda, bo powinien sie troche wysilic i jak to zgrabnie czyni Kaczynski, ofiarowac jej biale roze. Mam jednak nadzieje, ze mimo pewnej ociezalosci, przasnosci, staroswieckosci wygra on te wybory.
    Natomiast wydaje mi sie, ze jako przyszly prezydent, Komorowski bedzie sprawoawal ten urzad kompetentnie. Na czym polegac bedzie ta kompetencja ? Ano na tym, ze zajmie on sam czubek piramidy spolecznej, w zwiazku z tym uniemozliwi on zajecie tego czubka, przez kogos, kto na tym miejscu moglbu szkodzic Polsce.
    Churcchil, ktory zawsz okazywal duzy szacunek i wdziecznosc w stosunku do Amerykanow, czasami pozwalal sobie na krytyczne uwagi. I kiedy po wygranej I Wojnie Swiatowej, zwyciezcy zastanawiali sie jaki ustroj wprowadzic w Niemczech, Churchil uwazal, ze nalezy pozostawic monarchie, tak, aby szczyt piramidy spolecznej pozostawal zajety, chocby przez jakiegos Hohenzollerna. Amerykanie jednak przeforsowali republike ich zdaniem ustroj bardziej nowoczesny, no i po chwilowej prezydenturze nieudolnego Hindenburga, na wolne miejsce na szczyt wdrapal sie Hitler.
    Komorowski niczego nie obiecuje(a powinien jako uwodziciel), ale dla rozsadnych ludzi wszelkie obietnice, to oczywista gra wyborcza, ktora nie ma nic wspolnego z przyszlym sprawowaniem urzedu. Mnie sie Komorowski wlasnie podoba, bo nie obiecuje(laptopow dla kazdego, 300 milionow miezkan, recznikow na basenach, jak to obiecali kabareciarze z Islandii itp). Rzad i spoleczenstwo razem powinni prowadzic Polske ku lepszej przyszlosci, a na szczycie powinien zasiadac jakis krol, faraon, cesarz, czy prezydent, ktory zjamujac to miejsce uniemozliwilby jakiemus oszolomowi szkodzic z tej wysokosci Polsce

  137. do
    Michał pisze:

    2010-06-10 o godz. 18:09
    Teologiczne postrzeganie swiata (cuda) jest mi obce. Humor, poza beckettowskim rowniez. Przeczytaj prosze w Malym Ksieciu i lisie.
    ET

  138. do
    Sebastian pisze:

    2010-06-10 o godz. 17:38
    Mialem na mysli li tylko wymiary i skalary je (nie)mierzace. Do E. bardzo mi daleko, chociaz odrozniam relatywizm spoleczno-historyczny od teorii wzglednosci.
    Pozdrawiam.
    ET

  139. do
    absolwent pisze:

    2010-06-10 o godz. 15:54
    Ja naprawde podziwiam Twoja wstecznosc spoleczno-polityczna. Zdziwiona Magrud sie li tylko dziwi. Poczta butelkowa jest mimo wszystko forma komunikacji, troche powolnej, obecnie brawie bezwolnej.
    Z ekologicznym pozdrowieniem.
    ET
    PS
    Zapraszam do Strasburga; wyobraz sobie chlodny Reisling z lisciem miety w Petite France. Jest upalnie.

  140. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zimny prysznic(?) – na ja, raczej splywajece kropelki potu po tzw. kregoslupie az do, czli w kierunku, robi sie w gaciach mokro – prawda?

    „Jak bardzo było to celny cios i jak bardzo PO nie ma pomysłu na inną formę politycznej egzystencji widać po chaotycznych ruchach, popłochu, panice, której nie dało się zauważyć dziś w Lublinie. Chyba najbardziej dobitnie pokazana niemoc PO od czasów niepamiętnych. Głupek z Biłgoraja zgromadził ze 100 moherów (…) Po jednej stronie stał dojrzały polityk, słowem nie wspominający o gówniarzu z drugiej strony. Po stronie drugiej stał gówniarz silący się na zgrany dowcip” itd … http://kontrowersje.net/tresc/dojrzalosc_emocjonalna_kaczora_zajecie_dla_plotkarek_i_psychologow_mnie_interesuje_polityka

  141. Sławomir Popowski udzielił wywiadu na temat naszych relacji z Rosją. http://alfaomega.webnode.com/wywiad-z-s-popowskim/. Pisze m.in. „Zobaczyliśmy Rosję normalną, współczującą, empatyczną. To niesamowite, że potrzebna była taka tragedia abyśmy zobaczyli Rosjan takimi jakimi są naprawdę.” Szybko w cieniu wyborów bez wyboru zapomina się o fundamentalnych priorytetach polityki państwa. Bez Rosji w każdych warunkach będziemy niczym. W publicznym i blogowym dialogu przeważa natomiast pusty bełkot o przewadze jednych świąt nad drugimi urozmaicany mitami o łupkach gazowych. To już lepiej o klepkach w mózgu.

  142. absolwent pisze:

    2010-06-10 o godz. 15:54
    ET 12.57
    Falicz teskni i błaga: ET go home ! Chce sie wybrac z Tobą na wystawę ARTHOMO do Muzeum Narodowego.Dlaczego sie znęcasz i kazesz mu czekać ?

    Wiedzialem, ze nie lubisz (boisz sie) obszarow homo. Falicz jest sympatycznym zjawiskiem w blogosferze, przynajmniej zaangazowany o stabilnych pogladach. Dlatego tez wybraöbym sie z nim gdziekolwiek. Twoje miejsce jest jednak gdzies nigdzie. Twoj swiat juz nie istnieje, püora wiec w droge ku nowemu.
    Pozdrawiam ekologicznie.
    ET

  143. „Polska ma prawo do marzen.”
    Zluz nasza umeczono Ojczyzno glowke na lonie Jarka, a ktoregos slecznego poranka obudzisz sie; mlekiem i miodem plynaca, jako trzecie mocarstwo imperialistyczno-kolonialne i caly swiat bedzie Cie podziwial i Ci zazdroscil, a wszyscy Polacy beda mlodzi, piekni, DORODNI, zdrowi i bogaci.
    Spoczni, spoczni se Polsko. Wolno marzyc.

  144. Zbynek, Okaryna czy Lewy Polak opisują wytrwale i wyczerpująco tzw fenomen Jarosława Kaczyńskiego (dzięki). Ale naprawdę fascynujące stają się te opisy, gdy uswiadomimy sobie, że owe poglądy są właściwe dla kilku milionów Polaków wspierających Prezesa całym sercem. Prezes przecież tylko wyraża, legitymizuje swym autorytetem ich ukryte pragnienia. Państwo często w polemikach z wyrazicielami idei Prezesa bagatelizujecie ich poglady, traktujecie jak jakieś dziwactwo lub umysłową aberrację. A to nieprawda – to są poglądy powszechne. To poglady naszych współpracowników, sąsiadów, krewnych, ludzi mijanych codziennie na ulicach. Dlatego przemawia do mnie fryzjerska metafora Ryby. Ja – nie tylko zresztą na politycznych blogach – też „…czuję dotyk ostrza brzytwy i znajomy, związany z tym zapach. Staram się to polubic, ale trudno mi się tym delektować.”
    Pozdrawiam

  145. oj,
    Panie Falicz ,
    czy naprawde nie ma Pan odrobiny poczucia humoru /punkt dla mnie /.
    A tak poza tym oprocz „madrosci polikota ” /wlasna nazwa /nie zaproponowal Pan naprawde nic ,co nie mozna by zawetowac !
    Na usprawiedliwienie madrosci polikotowskich ,mam tylko madrosci
    legutkowskie ,ktory zaczynal swoj wywiad ; PO to chamstwo
    Widac prawo i sprawiedliwosc to profesor sie uczyl na ukranskich-stepach,
    albo nabral nawykow bolszewiskich /jednostka zerem ,jednostka
    bzdura ,najlepiej za wybryki Polikota i Niesiolowskiego ; wszystkim ?/
    1 punkt za Polikota ,a co Pan tam wymysla ; przedtem i potem ,to naprawde ?
    PO nic nie zrobila ; od miesiaca ?
    Jeden placze ,ze „oni” byli 5 lat u wladzy ,a sam byl 45 lat / +10 lat/
    ,a Pan ,ze Po nie nadrobilo jeszcze tych 3 lat w czasie miesiaca ?
    /dwa razy ucieli i jeszcze za krotko ?/
    Tak..
    … piec? dzieci , majek mu zabrano ,w wiezieniu posiedzial /na roboty jedzil z zona do Wiednia / od miesiaca ma pogrzeb na glowie i JEGO SKUTKI
    i powodz ,a w miedzyczasie musi rowniez obsluzyc wszystkie sprawy
    dyplomatyczne z Sikorskim i „pomartwic” sie o .. o kampanie .
    Stracil chlop Charyzme ?! szkoda .
    Prezes w miedzyczasie moze prowadzic kampanie,,, ,i znowu zapusty jarmarczne we wsi np. Krakow ?
    ….. hrabia za komuny ukradl swoje wlasne srebra domowe i ma konszachty za granica ……?……
    ..on ma takie dziwne nawyki ,nie umie jezdzic autem bez szaliczka.?..
    To chlopi reymonta w XXI wieku !
    / ale jesli mi ktos jeszcze powie ,ze na „tym pogrzebie” najsmutniejsze bylo to ;ze prezes nie zostal potem prezydentem ….to !! . /
    /albo sie upic ,albo walium /
    Salute
    Ps.
    Moze nie mam stylu?/w pisaniu/ ale mam dobry gust
    i mam dosc ,tych niezbyt przystojnych prezydentow ha! cha!
    Panie Falicz niestety Komorowski jest LEPSZY od..prezesa.. .!
    Nie dyskutuje ,ale nie jest Pan zly …..

  146. Tak naprawde to zrobilabym cos b. zlego z tym „rozchelstanym Polikotem”,
    /ale moge mu tylko napluc przez telefon ;to powiedzenie mojego starszego
    brata,sorry /
    Salute

  147. ET

    Mały Książę – a jednak! Wiedziałem żeś nie z tego świata ET. W dodatku ciągle czekasz na Godota, w nadziej constans, że zjawi się jutro wieczorem…

  148. …”nadziei” miało być, kliknęło się obok…

  149. do
    magrud pisze:

    2010-06-10 o godz. 23:56
    Gratuluje przejscia (wreszcie ktos rozsadny) do opozycji pozaparlamentarnej. Jej poczatki siegaja 68 roku, nasilenie nastapilo w 1978-1980; wobec tego w imie tradycji tych lat zycze powodzenia.
    ET

  150. do
    Anna pisze:

    2010-06-10 o godz. 22:50
    Nie oddajac glosu, oddajesz glos stronie przeciwnej. Zycze utrwalenia blogostanu.
    ET

  151. do
    Kartka z podróży pisze:

    2010-06-10 o godz. 22:16
    Pora wiec na pozbycie zakazu fotografowania dworcow kolejowych i wprowadzenie nakazu budowania terenow zielonych. Proponowalem kiedys wymiane drzewek-kikutow na placu przed wieza ratuszowa w Krakowie.
    ET

  152. do
    Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-06-10 o godz. 21:48
    Zbyniek pisze: 2010-06-10 o godz. 18:44

    ….Poniewaz Polacy sa niewyrobieni politycznie klamia i wyzywaja obie strony…..

    GRATULUJE WIEC „WYROBIENIA” POLITYCZNEGO.
    ET

  153. Hej, nie jest dobrze w naszym kraju, ale przecież ciągle można zmieniać, na mądrzejsze, ma się rozumieć.
    Mając do wyboru Bronka lub Jarka, wybieram Grześka. Ciągle głosuję na SLD i ciągle się nimi rozczarowuję. PO czy PiS i tak będą świętować ósmy dzień tygodnia, czyli boże ciało (jak to możliwe?), to jest żadna alternatywa. Wybieram młodość (która musi się douczyć) i deklarowany ateizm („nie boję się do tego przyznać” mówi Grześ w Niezbędniku ateisty).
    „Przegląd” czytam, od prof. Łagowskiego zaczynam. Walicki też jest studiowany uważnie tu, na północy kraju. Więc to jest więcej niż pięć palców, tu już pojawia się druga ręka Jasny Gwincie, przynajmniej na tym blogu pod zręcznymi tekstami Gospodarza. Zręczne mają wydźwięk pewnego rozczarowania.

  154. do
    Kleofas pisze:

    2010-06-10 o godz. 20:36
    Andrzej Falicz 17.38

    FALICZ JEST UCZULONY NA IZRAEL (CZYTAJ SEMITYZM). Dlatego wlasnie krytykuje Izrael, bo to wypada nawet…
    ET

  155. Lewy Polak pisze:

    2010-06-11 o godz. 09:33

    Szanowny Panie,
    wierze, ze wielokrotnie przesylabizowal Pan nazwisko Kaczynskiego.
    Co sie zas tyczy analizy, to niech Pan nie zartuje.
    Takie rzeczy z pewnoscia przerastaja Panskie mozliwosci.
    (inaczej nie bylby Pan lewy)

  156. do
    yago pisze:

    2010-06-10 o godz. 20:29
    Kochani,
    ….to juz ostatni post bo opadam z sił.
    nic – widze – nie rozumiecie ! żal mi was, ale i siebie żal także. Nic nie rozumiecie ! Jakieś, cholera, snujecie dywagacje teoretyczno-estetyczne, jakies odniesienia do kompletnych pierdół. Ludzieeee !!!! Kaczyński ante portas. A to Warszawa, UW ! A jak jest w zasciankowym Krakowie ? A jak w małych miasteczkach ? Naiwni !! Jeszcze się będziecie śmiali baranim głosem!…..

    DZIEKUJE ZA OSTRZEZENIE. SAM BYM NA TO NIGDY NIE WPADL. W TEN SPOSOB WPADLEM JEDNAK NA CIEBIE I MNIE ILUMINOWALO.
    ET

  157. Nie bardzo rozumiem pretensji p. Passenta do p. Lipowicz. Ja głosowałem wówczas na Unię Wolności i miło mi usłyszeć że „moja” posłanka próbowała niedopuścić komunistycznego propagandzistę do reprezentowania Ojczyzny. No ale przecież Pan dostał stanowisko. Buyer i Carex nie dali Johnowi zginąć.

  158. ET 9.51
    Mam wrazenie że masz pogłębiające sie problemy z osobowościa.
    Ale czuła troskliwośc Falicza może się ukoić.
    Ruszajcie w drogę ku światłu. Na mnie nie czekajcie i nie liczcie.

  159. ET pisze:

    2010-06-11 o godz. 09:39
    ——————————
    od relatywizmu społeczno-historycznego, w miom odczuciu, ważniejszy jest relatywizm poznawczy, gdzie to co uznane i wypromowane jest często „słuszniejsze” od prawdziwszego.
    W tym kontekście, nawet takie stwierdzenie:” Do E. bardzo mi daleko…”, bez pewności, że autor tych słów, doskonale zna osiągnięcia E, rozumie je dostatecznie, zwłaszcza na tle najnowszych osiągnięć w jego „branży”- może być prostą emanacą aktualnych tendencji relatywizmu poznawczego w dziedzinie pana E.

    Pozdrawiam,Sebastian

  160. do Michał pisze:

    2010-06-11 o godz. 11:18
    ET

    Mały Książę – a jednak! Wiedziałem żeś nie z tego świata ET. W dodatku ciągle czekasz na Godota, w nadziej constans, że zjawi się jutro wieczorem…

    Nie czekam, bowiem nadejscie Godota mialo juz miejsce. Lubie po prostu beckettowski humor. Znajduje sie w fazie Koncowki. St.Ex jest na wskros filozoficzny, dlatego polecalem Ci te lekture. Szkoda, ze sie nie udalo.
    ET

    do absolwent pisze:

    2010-06-11 o godz. 13:31
    ET 9.51
    Mam wrazenie że masz pogłębiające sie problemy z osobowościa.
    Ale czuła troskliwośc Falicza może się ukoić.
    Ruszajcie w drogę ku światłu. Na mnie nie czekajcie i nie liczcie.

    Mily Absolwencie,
    wreszcie trafiles; jestem gaga. Na Falicza licze bardziej niz na Ciebie, bo ma on charakter. Wole swiatlo od mrocznosci i wstecznictwa politycznego.
    ET

  161. Rozumiem, że wpisy Levar’a są tu publikowane tylko dlatego, żeby wiadomo, jaki poziom umysłowy reprezentuje populistyczna prawica. Ale to wiadomo i bez tego

  162. Przepraszam, opuściłem wyraz. Chodzi o to, „żeby było wiadomo”

css.php