Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.06.2010
czwartek

Buta Jacka Kurskiego

24 czerwca 2010, czwartek,

Niektórzy, zwłaszcza starsi, czytelnicy, lubią czytać nekrologi. Ja nie lubię być ani autorem, ani czytelnikiem, ani tym bardziej bohaterem nekrologów. Moją ulubioną lekturę w gazetach stanowią wszelkie przeprosiny, odwołania i wyrazy ubolewania publikowane na skutek przegranego procesu sądowego.

Wiele takich notatek ukazuje się w „Gazecie Wyborczej”, której redaktor naczelny był przedmiotem licznych obelg oraz insynuacji, które przekazywał swojemu adwokatowi, wysyłając go do sądu. Dziennikarze z kręgu niesławnej pamięci „Dziennika” organizowali nawet cała kampanię przeciwko Michnikowi, utrzymując, że redaktor powinien bronić się w druku, polemizować, odpierać zarzuty, a nie biegać do sądu i ograniczać wolność słowa (nie omieszkano przy tym dodać „Agorę” stać na adwokata). Byłem i jestem innego zdania. Uważam, że każdego obowiązuje odpowiedzialność za słowo, nie podobało mi się, kiedy znani dziennikarze demonstracyjnie zamykali się w klatce przez Sejmem, w obronie pewnego redaktora – kłamczucha, skazanego przez sąd za świadome opisanie kłamstw i bagatelizowanie wyroków sądowych. Nie podobały mi się krętactwa „Życia” w sprawie rzekomych „wakacji z Ałganowem”.

Czytając, jak zwykle, wszelkie przeprosiny i odwołania, trafiłem kilka dni temu w „Gazecie” na odwołanie szczególne: Redakcja odwołała swoją nieprawdziwą informację, jakoby Bronisław Wildstein, kiedy był prezesem TVP, sowicie płacił z tytułu odpraw i zakazu pracy u konkurencji przez pewien czas po zwolnieniu z pracy. (Szczegółów „odwołania” nie pamiętam, ale o to mniej więcej chodziło). Dla konesera odwołań i przeprosin, za jakiego się uważam, był to smakowity kąsek, ponieważ Agora na ogół procesy prasowe wygrywa, a tym razem (nie wiem, czy w wyniku procesu czy też w trosce by go uniknąć) uderzyła się w piersi i to wobec sztandarowego publicysty prawicy, z którą ma na pieńku. Na pewno nie uczyniła tego z miłości, ani z powodu wyrzutów sumienia.

Ale oto w „Gazecie” z 24 czerwca ukazało się „Oświadczenie Jacka Kurskiego”, w którym poseł przyznaje, że w wypowiedzi dla PAP z lipca 2008 roku (a więc walka o prawdę trwała dwa lata, trzeba mieć na to zdrowie i pieniądze!) przedstawił „nieprawdziwe, zniesławiające dane” dotyczące spółki Agora. Jacek Kurski „przyznaje, że te zarzuty nie miały żadnego oparcia w faktach”, i w wyniku przegranego procesu sądowego, przeprasza Agorę – wydawcę „Gazety”.

– Nieźle musiał nabroić i nieźle „Gazeta” musiała go docisnąć w sądzie, skoro zmusiła butnego posła Prawa i Sprawiedliwości, do zamieszczenia takiego oświadczenia – pomyślałem. Aliści okazało się, że to nie skruszony JK, ale zniecierpliwiona Agora (być może chciała zdążyć przed wyborami, gdyż JK był jednym z ulubieńców braci Kaczyńskich), postanowiła wykonać wyrok sądowy. Jak informuje TVN, wykonując wyrok, komornik zajął prywatny samochód BMW, będący własnością posła. Okazały ten samochód jest dobrze znany policji, gdyż właściciel przy jego pomocy ostentacyjnie łamał przepisy drogowe. Aliści na koniec informacji TVN pokazano zadowolonego z siebie posła Kurskiego, który z dumą oświadczył, że jego „można zlicytować, ale nie można złamać”. No, proszę, jaki to bohater!

Wypowiedź ta budzi zdumienie i niesmak. Poseł Prawa (sic!) i Sprawiedliwości (sic!) ma za nic prawomocny wyrok sądowy. To się w głowie nie mieści. Po tym wszystkim, co PiS mówi o potrzebie prawa, jeden z najbardziej znanych posłów tej partii, do niedawna jedna z jej „twarzy”, ma za nic wyrok sądu. Przecież ci ludzie z nas kpią w żywe oczy. Jeden codziennie przebiera się w inny kostium, na szczęście coraz ładniejszy, a drugi w żywe oczy kpi z prawa i sprawiedliwości. Rzadki to pokaz cynizmu, bezkarności i deprawacji, pogardy dla prawa i sprawiedliwości. Chyba do posła Kurskiego nie dotarła jeszcze obowiązująca od kilku tygodni zmiana wizerunku z partii niezłomnej, na partię solidną, umiarkowaną, kompromisową i godną zaufania.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 222

Dodaj komentarz »
  1. Nie dziwię się jego nonszalancji wobec samochodu. Nie tyle na samochodzie mu zależy co na ostrej jeździe. Tak więc myślę, że Kurskiego mozna łatwo złamać. Wystarczy go nie wybrać i odciąc od mediów – uniemozliwic mu ostrą jazdę. I nie ma Kurskiego – chlop jest złamany.
    Pozdrawiam

  2. Daniel Passent pisze:

    „Uważam, że każdego obowiązuje odpowiedzialność za słowo”

    Gdzie byla panska odpowiedzialnosc za slowo w czasach totalitaryzmu?

    Slawomirski

  3. Panie Redaktorze!
    Przecież nie urodziliśmy się wczoraj!
    Niektórym wydaje się , że „prawo jest dla maluczkich” , innym że skoro ONI stanowią prawo, to są ponad nim, jeszcze inni „zabawę w państwo prawa” traktują jako humoreskę, czy anegdotę.
    JEDYNA metoda na arogantów, to bicie po kieszeni…….
    Ziobro, Kurski, Kaczyński, Rokita…
    Błyskawicznie nauczą się kultury zachowania się w społeczeństwie!
    To stara metoda. Fryderyk II?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Obawiam, się Szanowny Gospodarzu, że nie do końca zrozumiał Pan sens nazwy PiS. Owszem, oni są za prawem i sprawiedliwością, z tym że prawo obowiązuje innych, a sprawiedliwość ma być po ich stronie. Może przez niedopatrzenie zapomnieli o tym wspomnieć w statucie i programie partii.

  6. Antysemityzm w Niemczech

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/world/europe/10406344.stm

    Czy nadal redaktor Passent bedzie ochoczo uzywal brutalnych slow niemieckich?

    Slawomirski

  7. Jasny Gwint

    W uzupelnieniu do rewelacji z Global Research:
    Medvedev jest w Waszyngtonie i jedzie do Tornto na G-20. Tu jest zapis ze spotkania w Camber Of Commerce wczoraj. Warto widziec potencjal, w zestawieniu z pomyslami tu, na Blogu. Rosja kupi 50 Boeningow a my damy drob za kilka miliardow dolarow. Odwiedzili razem Silicon Valley, polazili w jinsach i koszulach po Stanfordzie i Medvedev przyznal, ze duzo jeszcze maja do odrobienia. W sumie – ciekawy material i warto posluchac.

  8. Chciałbym doczekać czasów w których otworzę gazetę, radio, telewizor i zamiast przeczytać, usłyszeć i zobaczyć że pan poseł X powiedział coś posłowi Y, zostanie podana wiadomość, że owi posłowie nic w ostatnim miesiącu pożytecznego nie zrobili, za co zainkasowali pieniądze. Co mnie do cholery mogą obchodzić, prawie prywatne zmagania posła Kurskiego z jakąś Agorą?! Przeciętny konsument mediów czyli czytelnik tabloidu i oglądacz tv, nie ma żadnych szans dowiedzieć się, że są jeszcze w Polsce politycy, którzy ciężko pracują, mają osiągnięcia i to nie tylko krajowe. Po jaką cholerę opisywać bez końca wybryki kretyna lub kretynki, którzy jakimś cudem dostali mandaty parlamentarzysty?! Co ja piszę o cudach, oni tam są tylko i wyłącznie dzięki kretyńskim mediom – to one im je dały, tak dały, bo żeby coś zdobyć to, trzeba się napracować.

  9. Dziś sąd apelacyjny zdecydował, że Jarosław Kaczyński musi przeprosić p. Komorowskiego, klamka zapadła – zaraz, zaraz, jak to p. Wolski był uprzejmy napisać? Jakoś chyba tak: ”Na kolana łajdaku, sypać popiół na głowę…”, mniej więcej.

    Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na wyniki wyborów Polonii belgijskiej. Czekałem na nie z niecierpliwością, ponieważ media anonsowały tam niebywałą frekwencję, kilkakrotnie większą niż zazwyczaj. Pomyślałem, że Belgia to może być dobry probierz wiarygodności wyników w Polsce, bo to kraj niewielki, niespecjalnie dla tych wyborów ważący, więc i ryzyko manipulacji jest tam niewielkie, w przeciwieństwie do demokracji nad demokracjami, gdzie jakie standardy wyborcze panują nikomu nie trzeba tłumaczyć.

    Trochę zeszło zanim rezultaty dotarły do opinii publicznej, ale już są. Co prawda nigdzie w procentach, a w liczbach oddanych głosów na poszczególnych kandydatów we wszystkich trzech okręgach, jednak nawet organiczny humanista, jeśli ma chwilkę, powinien poradzić sobie z taką matematyką, a w najgorszym wypadku porówna liczbę głosów oddanych na p. Komorowskigo oraz na Kaczyńskigo i za każdym razem wyjdzie mu, że p. Komorowski otrzymał tam ponad dwa razy więcej głosów, niż p. Kaczyński. To się niespecjalnie przekłada na wyniki ogłoszone w Polsce. Nie chcę nic sugerować, ale jakoś nie mam zaufania do systemu liczącego głosy, opracowanego, jak wszyscy pamiętamy, jeszcze chyba przez firmę p. Krauzego. Tym bardziej, że już w TVNach pojawiły się nagłówki ewidentnie mające deprecjonować belgijskie głosowanie, że niby jakiś 98 głosów nie wiadomo skąd pochodzi…

    W drugiej turze należałoby zadbać o to, aby zarówno głosowanie, jak i liczenie głosów przebiegało prawidłowo. Sam zamierzam głosować poza miejscem zamieszkania. Dopisałem się dziś do listy bez problemu, i zauważyłem, że równie łatwo mógłbym dopisać się jeszcze i do tysiąca innych list, co stwarza chyba jakieś pole do nadużyć. Nie mówiąc już o tym, że jeśli co poniektóre komisje miałyby zmotywowaną, fanatyczną większość, gotową dla dobra Wodza (hawk!) dopisać do list całe rzesze martwych dusz, to nie trzeba nawet informatycznego hokus pokus, żeby wyniki pojawiły się w zgodzie z oczekiwaniami niektórych, wpływowych w Polsce grup, i to niekoniecznie nam przyjaznych.

    Może jestem nieco przewrażliwiony, ale perspektywa potencjalnego wyborczego przekrętu, nie wpływa na mnie kojąco, ponieważ przez lata, jako obywatel PR miałem niewątpliwą nieprzyjemność oglądania poczynań p. Kaczyńskigo na polskiej scenie politycznej (zresztą scena, w jego przypadku, to bardzo dobre słowo), dlatego nie życzyłbym sobie, ani moim wrogom takiego prezydenta.

  10. „Moją ulubioną lekturę w gazetach stanowią wszelkie przeprosiny, odwołania i wyrazy ubolewania publikowane na skutek przegranego procesu sądowego.”

    „Wiechoszczak” czyli Wiech, czyli s.p. Pan Redaktor Stefan Wiechecki, tyz zaczynal od studiowania kroniki sadowej. Codziennie wkladal swoj elegancki trench, modny ancug, krawacik (a jak ze !) i posuwal na Grodzkie do Sadu. Niczym nasze przepychanki przy sensacjach, jakie z tamtad przynosil ! Przesiadywal w Sadzie godzinami, poznal prototypy swych bohaterow i raczyl publike ich perypetiami do lat piecdziesiatych. Typowa relacja sadowa, w jego stylu, jest tu:

    http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=443613479470150483&postID=3352400883025372985

    Swietlana przyszlosc przed Panem Redaktorem ! A kto sie nie urodzil i nie wychowal w Warszawie – moze isc na grzybki !

  11. Link do wpisu z 01.33 jest w kleofas.blogspot.com Tytul: „A Tato Spal.”
    Konserwacja techniczna Tygodnika nie pozwolila wprowadzic poprawnego linku.

  12. kleofas.blogspot.com
    Older posts
    Archiwum.
    February 25. „A Tato spal”.

  13. Hit !!! – parę dni temu zamordowano niewygodnego historyka Dr. Dariusza Ratajczaka a red. Passent o 6 zlicytowanych cylindrach Jacka Kurskiego pisze. W Brukseli doszlo do oszustwa wyborczego na korzyść PO a red. Passent prawdziwy „Parteigenosse” prowadzi pseudo kampanię na rzecz PO – czekam na wiadra pomyj pod adresem Napieralskiego kiedy ten w rytmie -> sluchaj poniżej wezwie do glosowania na Jaroslawa. Już widzę te skwaszone miny w warszawskim mondzie – hehehehe !

    http://dano2005.wrzuta.pl/audio/5zXUjAc4nQI/jean_jacques_lionel_-_la_danse_des_canards_kaczuszki

  14. To się w głowie nie mieści.

    Pan Redaktor sie ciagle dziwi. A kiedy minister spawiedliwosci dokonal publicznego samosadu nad czlowiekiem, ktorego kazal wyprowadzic w kajdankach z miejsca pracy pod okiem kamer? A kiedy tenze minister razem z premierem poslali uzbrojonych zbirow do mieszkania przeciwniczki politycznej? A kiedy tenze minister zostal europoslem z wyboru ludu? A kiedy herszt gangu, ktory przy pomocy kajdankow i kamer dokonywal „wyjscia na lewice”, jest kandydatem na prezydenta, czy to sie miesci w glowie?

    Jedna trzecia wyborcow glosuje na tych ludzi. Czas przestac sie dziwic, czas zaczac to szczegolowo analizowac. Jesli w pore nie zrozumiemy tego zjawiska, to niedlugo bedzie jeszcze wiecej powodow do zdziwienia.

  15. Pan posel Kurski…..hmmmm,wyjatkowy cynik i obludnik.Podejrzewam ze cale jego zachowanie podyktowane jest checia zwrocenia na siebie uwagi i bycia na pierwszej linii.

  16. Czy moglby Pan tak dla rownowagi…znalezc jakies grzechy po drugiej stronie Panie Danielu Passent ?
    A moze nie moze Pan bo instrukcje sa klarowne…
    felietoniscie przydaje sie chociaz pozor bezstronnosci bo inaczej staje sie Kurskim lub Wildsteinem drugiej strony a miedzy moherem a antymoherem
    sa tylko 3 litery.

    pierwszy wpis z malym bledem

  17. Wszystkie rece na poklad!

    Nachalnosc propagandy staje sie nie do wytrzymania.
    Od rana „äutorytety” typu Olbrychski i Komorowska patrzac mi gleboko w oczy z ekranu tlumacza, ze jezeli nie chce byc podly…a chce byc inteligentny to MUSZE glosowac na Komorowskiego.
    Pan Passent laduje ze swojej strony wykonujac tematy o butach Kurskiego.
    A moze tak powaznie o programach i innych wizjach Polski o tym ze tu jest 7 milionow i tu TEZ jest 7 milionow Polakow

    Co za arogancja.
    Mam nadzieje, ze zwykli Polacy nazwani ciemnych glupim narodem naucza te nadete elity pokory.

  18. Panie Danielu,
    ależ to samo przecież widzimy przy okazji rozpraw sądowych pomiędzy Komorowskim a Kaczyńskim; lider, jak Pan to doskonale ujął „Prawa (sic!) i Sprawiedliwości (sic!)” sam odwołuje się od każdej nieprzychylnej mu decyzji sądu. Taki też przykład daje swoim podwładnym koleżankom i kolegom.
    Wszystkie odwołania Kaczyńskiego od decyzji sądu, w mojej opinii, są obrażające dla samej jurysdykcji. Acz, Kaczyński i do tego ma prawo.

  19. Zupełnie nie kpią panie redaktorze,oni właśnie mają taki stosunek do prawa w swym przeświadczeniu co do dziejącej się IM jawnej niesprawiedliwości.Bo jakże to tak, przecie oni z definicji są najbardzie prawi i najsprawiedliwsi, to jak tu uznać niesprawiedliwy wyrok?Ciekawym bardzo jak to prezes bedzie przepraszł Komorowskiego.Zrobi to bez zadławienia jako nowy gołabek czy w stylu Ziobry?Kurski pokazał mu jeszcze trzecia drogę jakże zapewne bliską prezesowego serca.

  20. Panie Danielu,
    J. Kurski to wyjątkowo cyniczna osobowość: krętacz, cwaniak i gracz, wykorzystujący głupszych obywateli. Jak taki bądź co bądź w miarę kulturalny J. Kaczyński pozwala sobie na takie beznadziejne towarzystwo? No i my naiwni obywatele płacimy ciężkie pieniądze za jego parlamentarne harce i nieróbstwo jako europosła.
    Pozdrawiam i gratuluję Panu świetnej publicystyki i przy okazji pytam co się dzieje z Panią Janiną Paradowską (moją ulubioną), która ostatnio zamilkła na swoim blogu.

  21. Szanowyn Panie Slawomirski,
    zauwazylem, ze sezon ogorkowy w pelni. W blogosferze mnoza sie tematy letnio-lekko-strawne, chociaz wielu nibyblogujacych nie zauwaza krotszych dni. Szkoda wiec czasu na Les duperelles. Udaje sie do Blot i ciesze na wizyte w Berlinie. Pisalem kiedys, ze wiekszosc blogujacych wymienia przeczytane inormacje w porannych gazetach. Mylilem sie niestety, bo doczytalem sie w blogosferze, ze niektorzy korzystaja z przedrukow. Wielu niestety czyta skroty myslowe w Andorze i mamy prasowe ogorki bez octu. W Blotach sa nie tylko najlepsze ogorki w Niemczech (niestety czasem sprowadzane z Holandii, dlatego nalezy unikac konserw), sa tez inne atrakcje. Slonce przypieka, wiec ogorki szybko dojrzeja i moze bedzie miejsce w blogosferze na jakakolwiek debate. Obecnie przewaza miernota.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Zofia przeistoczyla sie w Zosienke i rpobuje atakowac Falicza; swiat sie konczy.

  22. Pan Jacek Kurski jest niezwykle bystrym i inteligentnym facetem. Jezeli bylaby skala i miara bezczelnosci, to niewatpliwie bylby jednym z liderow, obok swojego szefa i np.Pani Kempy. W odroznieniu jednak od nich ma duze poczucie humoru, dlatego darujmy mu pewne mankamenty. W koncu sam przeciez sie nie wybral ani na posla, ani na europosla. Lud tak chcial, a jaki jest lud – pan Jacek wie najlepiej.

  23. Pan Daniel Passent. Napracowałem się wczoraj ciężko nad próbą polemicznej odpowiedzi w stosunku do Pana reakcji /12.16/ na moje utyskiwania o postawie Pana i POlityki w wielu współczesnych problemach Polaków. Mowa była m.in o IPN, CBA, Jaruckiej, Jaruzelskim i Okrągłym Stole. Przyznaję, że zachowanie Pana było nieco inne niż tygodnika, ale dla mnie i dla wielu śpiewa Pan w chórze POLityki i głos Pana jest w nim mało słyszalny. Niestety przy próbie wysłania mojego elaboratu, cała praca została zniweczona, gdzieś zniknęła, nie pierwszy zresztą raz. Ogarnęła mnie wściekłość i wszystkie prawicowe plagi, łącznie z IPN, Katyniem, Smoleńskiem, Rydzykiem, Faliczem i łupkami gazowymi wylałem na Pana i POlitykę. Po czym odeszła mnie ochota do pisania czegokolwiek. Gdy ujrzałem Pana w jakiejś audycji z Semką, to ręce mi opadły do samego spodu.

  24. Kurskiemu, akurat bym się z żadnego powodu w stylu:”mnie można zlicytować, ale nie złamać/ styl aktywnego kibica -intelektualisty/, bo od zawsze było oczywiste, że to człowiek prosty, i to nie w odcieniu”prostolinijny”…
    Kurski, to tylko „psztyczek”, wskażnik, który obnosi sobą to, co w coraz większej skali wyłazi!!! z naszego społeczeństwa. Nie wiem, jak Szanowni Blogowicze, ale ja seryjnie zauważam u naszych obywatali, coraz częściej cechy kurskie w rozkwicie.
    Zaczynam dostrzegać hordy młodocianych bandziorów, którzy na wszelkie swoje konflikty mają jeden sposób, który poetycko określają „do….ać”, „za…ać”etc.
    Wśród osób dorosłych zauważam, bezrefleksyjną „życiowość”, która objawia się tym, że jak ktoś im podpadł, zupełnie nieważne czy z jego winy czy nie/ my oceniamy , że z jego i koniec!!!/, to kogoś takiego, bez kalkulowania kosztów własnych i obiektywnego sensu- to kogoś takiego chcemy wyłącznie wykończyć,
    Spotykam także dość często przypadki, że zupełnie szarzy Iksińscy, bez żadnego trybu i racji, często w oparciu o nie mające nic z rzeczywistością przesłanki subiektywne,sami biorą sprawy w swoje ręce , i interweniują/np.forma imiennych ogłoszeń/ .
    Coraz bardźiej rozwija się terroryzm GŁĄBÓW/bez przeprosin/ na potężnych motocyklach, którzy demonstrują postawę swoich tępych ego, poprzez demontaż tłumników. Kto był w odległości mili od takiego „wyczynowca”-terrorysty hałasowego, to wie o czym mówię…
    Społeczeństwo ewoluuje w kierunku bezwzględnego walczenia o swoje w nim zdobycze, i każdy, kto już jest na tej ścieżce, w nowokultowy sposób, w ramach prymitywnego demonstrowania swojej mocy wyczynia tkie pokazy, jakich namiastki opisałem powyżej. Takie demonstrowanie „kłów” i „pazurów” działa doskonale, bo wielu torturowanych, popddańczo zachwyca się miejskimi „Easy riderami”, błęnymki rycerzami z beskresnych ostępów Ameryki, pozwalają się tyorturować debilom, którzy potrafią „wypasiony sprzęt” do odtwarzania hałasu /”muzyka” młodzieżowa/ nastawiać tylko na maxa etc.
    Nic nie dzieje się bez przyczyny. Łatwo można z powyższego utworzyć łańcuszek powiązań za pomocą złączek-reakcji, natury przyczynowo skutkowej.
    Poseł kurski, w takim ogólnospołecznym „łańcuszku” jest zarazem na jego początku, w każdym jego ogniwie i na samym końcu.
    Samo „Ciemny lud to kupi”, niechybnie u wielu z naszych rodaków wywqołało reakcję samoobronną, żeby na polski naród patrzeć znacznie bardziej jako na „ciemny lud”, żeby zwiększyć pewność własną, o swojej „jasności” …
    Obecne parahemingwayowskie „Kurskie4go można zlicytować, ale nie zniszczyć” na 100% już zapadło w wele „walecznych” serc…

    Sebastian

  25. Kleofas, 00.30. Dzięki za link do Miedwiediewa i Obamy. Oglądałem wczoraj w rosyjskiej telewizji relację z wizyty Miedwiediewa w Kalifornii. Rosjanie muszą mieć satysfakcje, że po wiekach mają przywódców na bardzo wysokim poziomie i mogą być z nich dumni. Możemy im zazdrościć, aczkolwiek mają oni przed sobą długą drogę do pokonania. Ale pokonują ją krok po kroku nie zaniedbując największych nawet wyzwań. Często oglądam programy kulturalne nadawane w ich telewizji, od rozrywki do kultury wysokiej, i znajduję w niej poziom dla nas i dla wielu niebotyczny, nieosiągalny pod każdym względem. W porównaniu z głębokim regresem kultury w „wolnej” Polsce i także w krajach ościennych, Rosja przeżywa renesans kulturowy, czerpiąc z bogatych zasobów przedrewolucyjnych jak i czasów sojuza, skąd ta ciągłość jest zachowana i kultywowana. Poszukaj proszę śladów kultury w jednym lub drugim kandydacie kato prawicy. Nie znajdziesz nawet pod mikroskopem. Pozdrawiam

  26. Panie Danielu,
    J. Kurski to wyjątkowo cyniczna osobowość: gracz, wykorzystujący naiwnych obywateli. Jak taki kulturalny J. Kaczyński pozwala sobie na takie beznadziejne towarzystwo? No i my naiwni obywatele płacimy ciężkie pieniądze za jego parlamentarne nieróbstwo.
    Pozdrawiam i gratuluję Panu świetnej publicystyki i przy okazji pytam co się dzieje z Panią Janiną Paradowską (moją ulubioną), która ostatnio zamilkła na swoim blogu.

  27. Nie rozumiem takiej postawy. Tak jak kiedyś po kłamstwie prof. Zybertowicza na temat Adama Michnika (przypisanie nieprawdziwych słów). Starałem się życzliwie zrozumieć, że można w zapędzie publicystycznym coś nieprawdziwego powiedzieć, ale po wytknięciu kłamstwa należy jednak sprostować. Wówczas przygotowano list w obronie prof. Zybertowicza, który stwierdzał, że choć w gruncie rzeczy te słowa są nieprawdą, to podpisujący z dumą je wypowiadają. Podpisało się kilka tysięcy osób. Nie można ich usprawiedliwić, że nie wiedzą, iż było to kłamstwo. Podpisywali profesorowie, księża, osoby prywatne. Nie czytali treści listu? Byli tak przejęci obroną swojego, że nie postępowali racjonalnie?

  28. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2010-06-25 o godz. 07:49

    Jeszcze troche wody uplynie i „autorytety” tracac „cierpliwosc” zaczna importowac politykow; dotychczas wymienione przez Pana postaci importowaly li tylko polityke (chociaz oni/e sadza, ze tylko kulturalna,ktora byla rzekomo niezalezna).

    ET

  29. Mnie jeśli chodzi o butę czy bezczelność Kurskiego, nic już nie zdziwi, po pewnej rozmowie w TVN24, kiedy zdenerwowany rzucił Lechowi Wałęsie /!!!!!/: ” Myśmy w 1980 r. na barykadach krew przelewali”.
    Ileż ten niezłomny bojownik mógł mieć wtedy lat ?

  30. Przewiduję wprowadzenie przez p.o.kandydata PO hrabiego na 1 Obywatela „prawa pierwszej nocy” – w końcu co może robić Komorowski jeżeli (nie daj Bóg !) zostanie Prezydentem RP !? Tak o wszystkim będzie decydowal jakiś kapciowy Tuska w palacu, Komorowski żadnych krzyżówek nie rozwiązuje, dożynki raz do roku i co tu robić – a tak będzie się nazywalo „mowa ma być krótka a noc dluga”. Pogrąży go to w oczach Dr.Środy kompletnie i już widzę jak na uroczystym posiedzeniu PiS-u Jarek wręcza jej legitymację partyjną.
    Hitem tej kampanii jest tytulowa strona „ANGORY” – Komorowski calowany przez jakiegoś malorolnego (?) wąsacza „po ręcach”. Obraz Polski w XXI wieku ! Brakuje tylko informacji o cudownych uzdrowieniach po zetknięciu się z Kandydatem……….

  31. Drodzy Panstwo,
    az przykro, ze musze tu powtarzac stare dowcipy, ale nic tak jak one nie oddaja polska, tradycyjna mentalnosc.
    A wiec;
    Ta partia nazywa sie Prawo i SPRAWIEDLIWOSC i juz proplasci tej parti wiedzieli, ze „prawo prawem, ale SPRAWIEDLIWOSC musi byc po naszej stronie”.
    Na wschodzie bez zmian.

  32. Muszę przyznać, że jednym z najważniejszych kryteriów mojego wyboru, jest otoczenie i zaplecze kandydata. Załóżmy, że w Pałacu zasiada kolejny Kaczyński… I co? W tle p. Ziobro (prawie prawnik) p. Kurski (prawie Goebels) p. Mariusz Kamiński (prawie Jagoda) ? O paniach miłosiernie zamilczę, nawet o tej, ze słowotokiem. Jestem co prawda osobą grzeszną, aleć na taki kabaret nie zasłużyłam chyba. Na tle tego towarzystwa ludzie otaczający p. Komorowskiego może i nie są postaciami z uczt u Platona, ale przecie ie wybieramy senatu uczelni. Wystarczy, jeżeli są to normalni, nie opętani poczuciem misji urzędnicy. Dlatego p. Kaczyński nie ostanie mojego głosu.

  33. Obrady okraglego stolu w sprawie sluzby zdrowia trwaly tylko 30 minut.
    PO podlozylo Kaczynskiemu i Napieralskiemu swinie.
    Obaj chcieli nabic troche piany i zrobic troche propagandy, a PO naslalo na nich specjaliste. Nie pozostalo im wiec nic innego jak sie zmyc.
    Dla unikniecia nieporozumien chce podkreslic, ze slowo swinia w zaden sosob nie dotyczy osobiscie Pani Kopacz, ktora cenie, a jedynie metod dzialania PO. Ten sposob prowadzenia kampani wyborczej przez PO jest ograniczeniem wolnosci slowa.
    To jak to teraz ma byc wedlug PO ?
    Kandydaci maja mowic tylko do rzeczy ? To najlepiej zaraz oglosic cisze wyborcza.

  34. Podroze ksztalca , dzieki temu moze nie mamy juz postkomunistow tylko porzadna lewice.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8062459,W_Gori_usuneli_pomnik_Stalina__Stanie_tam_monument.html

  35. do…………Jaruta pisze:

    2010-06-25 o godz. 11:42
    Muszę przyznać, że jednym z najważniejszych kryteriów mojego wyboru, jest otoczenie i zaplecze kandydata. Załóżmy, że w Pałacu zasiada kolejny Kaczyński… I co? W tle p. Ziobro (prawie prawnik) p. Kurski (prawie Goebels)

    PROSZE NIE NADUZYWAC JEZYKA,MIELAC BOWIEM JEZYKIEM RELATYWIZUJESZ HISTORIE WLASNA.

    ET

  36. Murator „nie do zastapienia” usiluje bodowac mur chinski, powstaja chiskie cienie.
    ET

  37. Panie Redaktorze!
    Dwa razy „które” w pierwszym zdaniu!
    Przecinek przed „ani”, brak spójnika w zdaniu „nie omieszkano przy tym dodać „Agorę” stać na adwokata”. Co się dzieje?

  38. jasny gwint pisze:

    2010-06-25 o godz. 10:12
    …. Po czym odeszła mnie ochota do pisania czegokolwiek. Gdy ujrzałem Pana w jakiejś audycji z Semką, to ręce mi opadły do samego spodu….

    TAK TRZYMAC.

    ET

  39. Panie JGwint polecam ksiazke Borisa Reitschustera „Ruski ekstrem” choc dla Pana to zapewne nie powinna byc zadna rewelacja ani nowosc.

  40. „Zdaniem Kurskiego, warszawski sąd potraktował go tak, jak wcześniej kilkunastu polityków i publicystów, „którzy ośmielili się skrytykować ‚Gazetę Wyborczą'”. Jak dodał europoseł, „żadnego z nich nie skazano jednak na tak horrendalny haracz”. „Kiedy publicznie skomentowałem wyrok jako terror medialny Gazety, zostałem w kolejnym procesie, z pozwu Agory S.A. tym razem już zaocznie skazany na kolejne dziesiątki tysięcy zł kolejnych przeprosin. A ponieważ ‚im nie jest wszystko jedno’ przysłali właśnie do mnie komornika” – napisał w oświadczeniu.
    (…)Kurski odżegnuje się od przeprosin. Zaznaczył, że złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu od wyroku, na który powołuje się spółka, a sprawa czeka na rozpatrzenie. „Agora S.A. nie czekając na werdykt Trybunału w Strasburgu siłą wykonuje wyrok publikując ‚przeprosiny’ bez mojej wiedzy i zgody” – napisał Kurski. ”

    http://www.rp.pl/artykul/498830_Kurski___Wyborcza__chce_mnie_zlupic.html

  41. Kurski jest czystą emanacją formacji PiS ,która za nic ma prawo i sprawiedliwość. Wyborcza bardzo dobrze zrobiła,że „nekrolog”bez wiedzy Jacka Kurskiego zamieściła. Nic tak gazety nie ożywia jak „nekrologi”!!! Myślę,że realizując postanowienie Sądu nie uchybiła prawu. A plaplanie Kurskiego o Strasburgu itp jest jak wyżej emanacją. Może to jest sposób na niedawne chwyty Ziobry z przeprosinami w TV. Takim chłopczykom cwaniaczkom Gazeta pokazała miejsce i chwała jej za to.

  42. narciarz2 pisze: 2010-06-25 o godz. 03:45

    **To się w głowie nie mieści. Pan Redaktor sie ciagle dziwi. (…) A kiedy tenze minister razem z premierem poslali uzbrojonych zbirow do mieszkania przeciwniczki politycznej?**

    Ci sami urzednicy panstwowi dzisiaj juz nie sa „uzbrojonymi zbirami”, nieprawdaz? Bo rzadzi PO… Panu chodzi o wytlumaczenie, dlaczego rzad PO nie wysyla policji do aferzystow – bo by sie biedaczyska jeszcze zestresowaly, to juz lepiej przymknac oko, jak mozna tak niepokoic ludzi… Urzednik rzadu PO juz powiedzial, ze zaluje, ze nikt nie udal, ze nie widzi tego agenta Mossadu, ktorego wydania chce dzis RFN…

    Przeciez prawdziwym jest zdanie: rzad PO odpowiedzialny jest za smierc brata Jaroslawa Kaczynskiego i 97 innych pasazerow rzadowego Tu-154:
    “W normalnym kraju następnego dnia po takiej katastrofie minister powinien się podać do dymisji. Powinien. .. Nie wiem, no przed wojną pewnie by sobie w łeb strzelił – Tomasz Hypki o ministrze Bogdanie Klichu w wywiadzie dla Onet.tv”
    http://www.nie.com.pl/art23117.htm
    http://www.nie.com.pl/art21369.htm

    Nie tylko rodziny ofiar rzadu PO w Smolensku skarza rzad PO o odszkodowanie za smierc kochanych przez nich ludzi, zywicieli rodzin. Takze rodziny ofiar, ktore zginelly w wyniku zaniedbania przez rzad PO dzialan przeciwpowodziowych szykuja wg doniesien prasowych skargi przeciw rzadowi PO.

    Odebrac komus zycie, to straszne, Panie narciarz – mam nadzieje, ze Pan temu nie zaprzeczy, tylko dlatego, ze chodzi o rzad PO.

    Aby utrudnic wyjasnienie odpowiedzialnosci rzadu PO za smierc 98 ludzi w samolocie rzadu PO, rzad PO przekazal dochodzenie Rosji lamiac prawo, poniewaz konwencja Chicagowska, ktora ow rzad PO zastosowal, wyraznie pisze, ze nie dotyczy ona samolotu wojskowego, jakim byl, takze wg rejestracji i oznakowania szachownica, ow samolot rzadu PO.

    Ale jakis tam posel, cos tam powiedzial…

    Michnik podzegal w GW do napasci na Irak wymieniajac w swym artykule przeciwnikow tej napasci jak Francje itd, ale pomijajac polskiego Papieza i caly Kosciol Katolicki na swiecie – jakiz to przypklad rzetelnosci dziennikarskiej, nieprawdaz?

    A jak pieknie GW pisala o polskim Papiezu po jego smierci – tylko jakos zapomniala, ze on takze od miesiecy walczyl przeciw tej zbrodniczej napasci na Irak. Nie – nie zapomniala, lecz bezczelnie i perfidnie oklamala polskich wyborcow w sprawie najwyzszej wagi. Ktoz poda GW o to do sadu? Pan, na pewno nie. Takze redakcja Polityki nie ma tego oszukania narodu w sprawie tak wielkiej wagi, w sprawie wojny, czyli w sprawie zycia lub smierci dla calego narodu polskiego, za zle…

    A przeciez poza Polska Kosciol Katolicki i Papiez masowo, takze w mediach, protestowal przeciw napasci na Irak. Tlumaczenie oswiadczenia Episkopatu Niemiec przeciwko polskiej napasci na Irak opublikowanego przez tygodnik Stern:
    http://piotrkraczkowski.spaces.live.com/

    No, ale zapobieganie wojennej rzezi, to przeciez nie jest zdaniem Lewicy, no pewnie. Prezydent Lewicy sam na ta wojne Polske poslal, a potem udawal pierwsza naiwna, zostal oszukany, biedaczek – pewnie przez GW, ktora zataila, ze Papiez i Kosciol sa przeciwko tej napasci. Lewicowe sumienie mu tego nie moglo powiedziec… Dlatego tez PO dala na prezesa NBP pana Belke, ktory mial w tej rzezi w Iraku prominentny udzial. Sumienie Lewicy, ach jaka to piekna rzecz, nieprawdaz?

    Zamiast dowiadywac sie z Polityki o jakichs tam przepychankach sadowych miedzy poslami a gazetami wolabym dowiedziec sie, czy rzad PO dotrzymal polskiego prawa i prawa UE i wreszcie przekazal agenta Mossadu do RFN, ale o tym Passent sie nie zajaknie, co kaze przypuszczac, ze chce w ten sposob zadbac o prawo i sprawiedliwosc – no, ale tu nie chodzi tu o pyskowke, lecz o mord… to co innego…

  43. Pan Redaktor pisze,

    „Niektórzy, zwłaszcza starsi, czytelnicy, lubią czytać nekrologi.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    starsi i doswiadczeni czytelnicy dobrze wiedza, ze w mediach
    (szczegolnie tych z glownego nurtu) istnieja 3 rodzaje
    wiadomosci:
    1 – wiadomosci prawdziwe-to sa wlasnie nekrologi
    2- wiadomosci watpliwe, czyli prognoza pogody
    3- wiadomosci falszywe, czyli cala reszta.
    W tej sytuacji preferencje starszych i doswiadczonych
    wydaja sie byc zupelnie zrozumiale.

  44. O sadowych perypetiach, w ktorych moga sie znalezc ludzie krytykujacy pewna gazete i jej redaktora, byla okazja czytac nieraz, i wydaje mi sie, ze kazdy zdazyl juz sobie wyrobic zdanie na ten temat. Ale jak wiadomo, do krytykowania PiSu kazdy pretekst jest dobry, ten jednak jest akurat najslabszy z marnych.

    Natomiast z nastepujacycmi zdaniami pana red. Passenta zupelnie sie zgadzam:
    „To się w głowie nie mieści. (…) Przecież ci ludzie z nas kpią w żywe oczy. (…) to pokaz cynizmu, bezkarności i deprawacji, pogardy dla prawa i sprawiedliwości.”
    Slusznie, panie Redaktorze, slusznie, mam nadzieje, ze powyzszy Pana artykul pomoze przekonac niezdecydowanych wyborocow, azeby glosowac na JAROSLAWA KACZYNSKIEGO.

  45. Jasny Gwincie pisze Pan:
    „Ogarnęła mnie wściekłość i wszystkie prawicowe plagi, łącznie z IPN, Katyniem, Smoleńskiem, Rydzykiem, Faliczem i łupkami gazowymi…”

    No właśnie problemem jest ta wściekłość, zawziętość, nienawiść jaką Pan i Panu podobni czuja do innych.
    Prawdopodobnie czują ją w bezradny sposób w stosunku i do gazu łupkowego i do Falicza – czyli do wszystkiego – bo najprawdopodobniej to już „taki typ” człowieka ten Jasny Gwint.
    Rozżalony jak z „Dnia Świra” na nieudany naród, na kościół, na „tych wszystkich złodziei” na to , ze „już mu nie staje” itd itd.
    To jest wściekłość będącą lustrzanym odbiciem moherowej -tym bardziej jest potęgowana tym odbiciem bo widzi sama siebie i nakręca się…
    To patologia zwana syndromem post-PRL-owskim.
    Z reszta te wściekłość nakręca również Pan Passent zaliczając kolejne felietony (o charakterze „donosu”) naładowane interesownym emocjonalnym jadem bez próby nawet jakieś bezstronności, dystansu i balansu.

    Ale dosyć Jasnych Gwintów…po może Jasny ale szlag trafić normalnego człowieka – wystarczy nakręcanie emocji przez Pana Passenta.

    „Ciekawe” i nieco przerażające ma oblicze państwo pod rządami PO.
    Otóż ponieważ nie istnieje podstawa prawna by pozamykać sklepy z tzw. dopalaczami PO jako rządząca partia wpadło na pomysł by nasłać na te sklepy Urząd Podatkowy… (no bo racja jest po naszej stronie tylko trzeba sposob znalezc).
    No i „oczywiście” dopatrzono się wielu wykroczeń natury podatkowej i sklepy będą zamykane…
    Przerażające jest to, ze w państwie „prawa” w środku Europy można nasłać na kogoś Urząd Podatkowy, który traktowany jako instrument polityki (co z dumą oświadcza PO – że ma sposób…) „na pewno coś znajdzie” bo takie jest oczekiwanie władzy…
    BRRRRR!
    może jednak Korwin Mikke?

  46. Jaruta pisze:
    2010-06-25 o godz. 11:42

    Muszę przyznać, że jednym z najważniejszych kryteriów mojego wyboru, jest otoczenie i zaplecze kandydata. Załóżmy, że w Pałacu zasiada kolejny Kaczyński… I co? W tle p. Ziobro (prawie prawnik) p. Kurski (prawie Goebels) p. Mariusz Kamiński (prawie Jagoda) ? ”

    I jak tu się nie bać tych anty-moherów…?

    Co za brak wyczucia i dystansu, jeszcze moment i będą witraże w kościołach kamorami wybijać w ramach „modernizacji” Polski!

  47. PiS ogólnie cierpi na chorobę Kalego. Prawo i sprawiedliwość jest wtedy, kiedy sąd zasądza wyroki na korzyść tej partii lub jej członków/zwolenników. Kiedy jest inaczej, tym gorzej dla sądu. Okazuje się, że to komuna, trzeba powycinać te złogi, etc. A działanie Kurskiego nie oburza wyznawców PiS. Bo nie stała się w ich oczach sprawiedliwość, bo nagięto prawo. Tak tworzą Polskę dwóch praw i dwóch sprawiedliwości. To jeden z powodów, dla których – mimo swej pozornej propaństwowości – państwu w istocie szkodzą.

  48. A wystawić J.Kurskiego na licytację może Palikot Go kupi, albo i Niesiołowski?a na pewno J.Urban!!!

  49. W tym przypadku (nonszalancji i lekceważenia wyroku Sądu przez Jacka Kurskiego) przykład idzie chyba z góry. O ile pamiętam, jesienią 2005 ówczesny prezydent-elekt to samo oświadczył po przegranym przez siebie procesie, który wytoczył mu Mieczysław Wachowski. Sąd nakazał Lechowi przeprosić Mieczysława, a Lech na to, że nie uczyni tego, bo się z wyrokiem Sądu nie zgadza. Ten sam mamtowdupizm. Żeby było jasne, nie jestem miłośniczką Wachowskiego, ale prawo jest prawem.

  50. Jasny Gwint 10.34

    Piszesz: „Rosjanie muszą mieć satysfakcje, że po wiekach mają przywódców na bardzo wysokim poziomie i mogą być z nich dumni.”
    Upraszczajac: Rosjanie zawsze mieli „przywodcow na bardzo wysokim poziomie”. Od Iwana Groznego, przez Piotra I i Katarzyne II, dopoki istnialo silne Imperium. Po Rewolucji, Imperium padlo a komunizm zahamowal doplyw swiezych mozgow do wladzy i wymiane z Zachodem. Tu rozwijala sie cywilizacja, tam – decydowaly rozwiazania silowe. Dopiero Gorbaczew dal nowy kurs. Silowe tradycje w rozwoju trwaly przez komunistyczne tradycje w zdeprawowanym spoleczenstwie do „polowy” Jelcyna i Putina. Mozgi ogromnej klasy to chocby ich Suworow, Czernyszewski (zeby siegnac do roznych dziedzin), Lomonosow, Trocki, Lenin, Korolew i inni, wspolczesni. Tak, ze nie „po wiekach maja…” a – po wiekach otworzyli sie na Zachod, na Cywilizacje. Zamykali sie z obawy, ze ich zniszcza, „nam negde otstupat'” mawiali. Teraz, obawy o agresje z Zachodu nareszcie wyszly ze swiadonmosci spolecznej i politycznej. W srode Obama, na konferencji prasowej z Medvedevym, przyznal ze „zagrozenia militarne minely i nareszcie mozemy zajac sie gospodarka….”. Rosjanie byli bardzo poruszeni tym, ze przy zwiedzaniu Stanford, nakloniono ich do „casual” ubran i zachowan. Nie wiedzieli, ze w tym Stanfordzie – i w tysiacu innych uniwersytetow Ameryki – profesor jest na „ty” ze studentem, ze przyjezdza rowerkiem, ze czasem zajecia z grupa ma lezac na trawniku, a programy dla studentow sa uzgadniane indywidualnie, zaleznie od zdolnosci i zainteresowan sluchacza. Brak „sztampowych” rozwiazan, elastycznosc programu i pozniejszych aplikacji, zrodzone dzieki demokratycznym pryncypiom kraju, zachwyca Rosjan. Jest ich sporo w stanfordzkiej uczelni, chlona roznorodnosc i dynamike rozwoju kierunkow. Rosyjski slyszy sie czesto w stolowce, na basenie, na korytarzu. Slawna Silicon Valley powstala wlasnie tam, na krzemie i wolnym mysleniu. Teraz, Medvedev mowi o zbudowaniu analogicznego centrum pod Moskwa. Boeningi, kurczaki, elektronika, kosmos – wszystko pojdzie znacznie szybciej, kiedy Rosjanie przestali sie bac. Probowalismy ich przekonac do Demokracji przez lata, raz kredytami, raz sila, byla to ciezka praca dla kazdego Rzadu i chyba wreszcie Obama zbiera plon. Mozliwe tez, ze Kryzys, niepowodzenia w Afganistanie, Ropa w Zatoce Meksykanskiej i unikalna osobowosc Prezydenta pozbawily ich kompleksow.
    Porownan z Polska nie rob – wedle stawu grobla. Zawsze utrzymywalem, ze tylko posluszenstwo i lojalnosc wobec U.S. utrzyma Polske. Co odczytywales jako rusofobie, bylo komunofobia i niczym innym. Rosyjska kultura, tradycje i charakter narodowy sa nam bardzo bliskie, bez skazenia bakcylem komunizmu. A rozwoj kultury, sztuki, wolnego myslenia tez sa tu w obfitosci otwartej dla podzialu z Rosja. Kultura to ostatnia kolejnosc na liscie zakupow. Musisz poczekac az Polske bedzie stac na jej rozwoj. Narazie – dobrze ze masz dostep do zrodel rosyjskich, a ja chetnie udostepnie Ci nasze, na ile to mozliwe.

    http://www.youtube.com/watch?v=pb13lzERcuA

    Serdecznie pozdrawiam

  51. Panie kurski, będzie Pan podskakiwał, to się zlicytuje jeszcze parę razy. A jest z czego np. leśniczówka. Przy okazji dowiemy się na ile ją wyceniają rzeczoznawcy, bo u Pana jest warta parę groszy!

  52. Pierwowzorem naszych PiSowczyków był bezsprzecznie Samuel Łaszcz.
    Być może badania genetyczne wykazałyby nawet powinowactwo?
    Dziwne, że o Jaroslawie Kurskim nie słychać, poza jego ciekawymi publikacjami.

    Niechęć do szanowania wyroków sądów- bo to nie pierwszy taki wypadek w historii J.Kaczyńskiego i Jacka Kurskiego jest spowodowany genetycznie?
    Być może jest to zachowanie „salonowe” ale bardziej przypomina zachowanie chłopców z Pragi czy Kercelaka- „iść w zaparte”, wbrew faktom i moralności katolickiej, której obrońcami się mienią.
    „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” jest jedynie pustym dźwiękiem, szmerem w tle, brzęczeniem komara.
    Żeby utożsamiać się z drugim człowiekiem, posiadać empatię, sumienie, trzeba identyfikować się z grupą. Socjopaci są tej cechy pozbawieni.
    Strzeżmy się ludzi dla których „cel uświęca środki”
    Daną im przez nas władzę wykorzystają dla własnych, niskich celów.

  53. a skąd się wziął nowy obserwator

  54. Jasny gwint:
    Prawy przycisk myszy, zaznacz wszystko, kopiuj…..
    Jeżeli tekst zniknie opcja wklej.
    W operze i firefoxie działa bezbłędnie.
    Innych przeglądarek nie używam.
    W ten sposób ocaliłem sporo uwag i asocjacji.
    Ważne, żeby zrobić to PRZED wysłaniem……….

  55. Intryguje mnie pan Slawomirski, staly interlokutor pana ET. Otoz nie znalazlem na blogu zadnej autonomicznej wypowiedzi tego pana, tylko krociutkie recenzyjki cudzych wypowiedzi, czesto tak ezoteryczne, ze staje przed nimi niczym przed wypowiedziami Pytii Delfickiej. Pofatygowalem sie, aby zebrac kilka tych tajemniczych wypowiedzi i moze ktos pomoze mi je wytlumaczyc ?
    „Czytanie absolwenta boli.”
    „Bez konca powtarzam ze szukanie absolutu jest niebezpieczne dla zdrowia.”
    „Dlatego tepienie totalitaryzmu w Polakach jest wazne”
    „Jesli Fotyga jest myszka, to pani jest zmijka.”
    „Jesli sami nie bedziemy sie szanowali to inni ludzie tez nie beda mieli powodu do wyrazania sie o nas z szacunkiem.”
    „Przypominam panu Passentowi o uczciwosci jest pozytywna dzialalnoscia.””
    „Leje wode rozwodniony wodny narciarz.”

    Pan Slawomirski lubi podszczypywac blogowiczow, wiadomo szczypniecie na ogol bywa krotkie, wiec i jego wypowiedzi sa zwiezle, leciutko muskaja ironie, czasem bywaja delikatnie agresywne, powtarzam delikatnie bez przesady, kiedy indziej serwuje nam delikatna lopatologie tlumaczac troche w zawily sposob panu Passentowi na czym polega uczciwosc. Przypomina mi on troche Prosiaczka z Kubusia Puchatka, ktory sluchajac mruczanki Kubusia , ktory nuci, ze Pada snieg, a jemu marzna paluszki, zwraca uwage Kubusiowi, ze powinno byc „jak bardzo marzna mi uszka.”Tego typu poprawki sa chyba nie zauwazana przez blogowiczow(oprocz moze pana ET), a szkoda bo tworza one specyficzna atmosfere na blogu pana Passenta, nie mowiac o tym, jak dzieki nim ow mityczny milion szybko zostanie osiagniety.
    Pozdrawiam pana Slawomirskiego

    Ps. Powinien pan preferowac dobro a nie zlo

  56. Pan A.Falicz pisze do jasny gwint:
    „No właśnie problemem jest ta wściekłość, zawziętość, nienawiść jaką Pan i Panu podobni czuja do innych.”

    he,he :-)))) przygadał kocioł garnkowi…..

  57. ET,

    pragne przypomniec, ze cala ta dyskusja zaczela sie od Panskiej deklaracji w sprawie sensownosci czy bezsensownosci nauczania prawa w okreslonych warunkach. Oczywiscie, ze peerel nie byl krajem demokraytycznym, przez co nie kwalifikowal sie do kategorii „panstwa prawa”, szczegolnie w Panskim rozumieniu. Jednak jesli przyjac taki sposob klasyfikowania, bez niuansow, to w sumie nalezy peerel ustawic w rownym rzedzie z III Rzesza, KRL-D czy Birma, z czym absolutnie nie mam zamiaru sie zgodzic. O ile nie mozna byc troche w ciazy, o tyle mozna byc gdzies po srodku miedzy skrajnosciami, zwlaszcza jesli chodzi o sprawy tak zlozone jak funkcjonowanie panstwa, prawa oraz spoleczenstwa. Peerel, jak go nie oceniac – i tu sie z Panem zgadzam jesli chodzi o kulawosc tego systemu, czemu zreszta dawalem wyraz bardzo czesto, i czym zaskarbilem sobie milosc oraz szacunek blogowej „lewicy” – a wiec ow nieszczesny peerel, zwlaszcza w okresie, jaki ja pamietam (a wiec prawdopodobnie czas, kiedy Pan juz nie mieszkal w Polsce) daleki byl w swej codziennosci od skrajnosci niedemokratycznych cytowanych wyzej, ale z ktorymi – wedlug Panskiej metodologii – peerel w sumie powinien byc zrownany. I dlatego tym bardziej nie bedzie miedzy nami porozumienia jesli chodzi o sposob postrzegania swiata (kontrastowy v/s zniuansowany). Moim zdaniem nauczanie prawa mialo sens w peerelu, gdyz nawet jesli nie bylo to panstwo prawa, to jednak z uwagi na dystans dzielacy peerel od panstw bezprawia, prawo temtej epoki spelnialo w sporej czesci swoja role jako podstawowy element organizacji zycia spolecznego, zas uczenie oraz doskonalenie prawa (nawet jesli czyniono to w granicach niedoskonalosci samego systemnu) nie bylo zajeciem pozbawionym sensu, jak Pan twierdzi.

    Pan sie deklaruje jako anarchista (jakiego odcienia ?), mi jest chyba blizej do Adama Smitha. Osobisie mam chlodny stosunek do anarchizmu, a juz a pewnoscia do szkoly, o ktorej Pan wspomina. Paryska szkola anarchizmu ? Uzywajac Panskiej metodologii (nie mozna byc troche w ciazy…) moglbym powiedziec, ze cala francuska lewica ze wszystkimi jej nurtami to jeden wielki sciek ideologiczny. Tak mozna postrzegac francuska lewica nie bawiac sie w niuanse. Mozna, tylko po co ? Widzi Pan, moja prywatnym hobby jest fotografia czarno-biala, ktorej sztuka – calkowicie wbrew nazwie nadanej tej formie przekazu – polega na wydobywaniu jak najpelniejszej palety odcieni, eksploracji szarocienia. I byc moze dlatego jestem w stanie dostrzec zjawiska pozytywnew nawet w metnym nurcie lewicy francuskiej, a wiec nie uciekac sie do deklaracji opartych na ostrym kontrascie, jak ta zaproponowana powyzej. Podobnie jest z peerelem. Generalne rzecz biorac zgoda: bilans tej epoki jest wysoce negatywny, ale na tym tle istnial caly szereg zjawisk pozytywnych, przez co caly obraz ten epoki wypada i mozna zniuansowac.

    Jesli tylko sie chce.

    Pozdrawiam.

  58. Debaty wyborcze prezydenckie o wszystkoizmie mają tyle sensu, co marzenia żółwia o fruwaniu.

    Kompetencje prezydenta, to nie służba zdrowia, ani rozwiązywanie problemów pomocy dla powodzian.
    Przekonywanie Polaków, że prezydent może niemal wszystko, jest niczym innym, jak gmatwaniem stanu prawnego wynikającego z konstytucji, mąceniem świadomości prawnej obywateli, aby użebrać odrobinkę więcej przychylności u elektoratu. Siłą rzeczy związane to jest oszukiwaniem ludzi.
    Prezydent nie dysponuje budżetem, aparatem wykonawczym do dystrybucji, ani mocą decyzyjną w sprawach gospodarki, czy ochrony zdrowia. Posiada jedną ważną kompetencję – wetowania, niestety jest to działanie pasywne, niekreatywne.
    Aktywność, jakiej oczekujemy od prezydenta, to przede wszystkim działalność propaństwowa, czyli współpraca z rządem i parlamentem. Prezydent jako samodzielny byt polityczny jest tworem mało wpływowym, mało sprawczym, to jest urząd wpleciony, wintegrowany w strukturę władzy, pomyślany jako zwieńczenie królestwa.

    JK tymczasem jako kandydat gra rolę omniopotentnego wodza – dajcie mi urząd prezydenta, a ja za was zwyciężę, was uleczę, nakarmię, ubiorę, trosk ujmę, wychowam, ubezpieczę.

    Jest to jedno wielkie oszustwo wyborcze. Niestety akceptowane przez dużą część społeczeństwa, jako rzekomo przysługujące każdemu kandydatowi w myśl generalniejszej zasady – kandydat propaguje, opozycja gryzie, obcy mogą oszukać.
    Dlaczego ta potrójna reguła weszły w krew krajanom? Ano dlatego, że w społeczeństwach nieobywatelskich, zlepkowych najlepiej implementują się w świadomość ludzi najprostsze zasady, energetycznie najkorzystniejsze, bo nie wymuszające aktywnego udziału, oszczędzające energię, w tym aktywność szarych komórek.

    Kod społeczno-kulturowy, który jest nośnikiem tych zasad, nie ulegnie istotniejszej zmianie poprzez pojedynczy bodziec związany z jakimś głośnym wydarzeniem. Kod jest podstawą stabilnego funkcjonowania społeczeństwa i nie może się zmieniać co roku od płota do płota. Aby zaszła w nim jakaś zauważalna zmiana, na to trzeba lat. Trochę lat już upłynęło.
    Inną sprawą jest, czy zmiany zachodzą w dobrym kierunku. Myślę, że tak.

    Aktywiści PiSu grający na tym kodzie mogą być pewni – jeszcze przez jakiś czas będzie to instrument o skutecznym responsie elekcyjnym.
    Należy mieć jednak świadomość, że zmiany kodu idą do przodu, a nie w tył i magiczna bariera większości dla PiSu zostanie pokonana w bardzo niedalekiej przyszłości.

    JK, JKrsk, ZZ, rzekomy polityk europejski AB i inni po prostu spadną jak przejrzałe śliweczki na glebę, gdzie już czeka mnóstwo saprofitów, którzy tylko czekają aby wynaleźć jakoweś sikanie do chrzcielnicy.

    Pzdr, TJ

  59. Jakakolwiek informacja o Jacku Kurskim wywołuje niesmak i powoduje odruchy wymiotne. Być może przyczyną jest fakt, że swoje naturalne środowisko czyli rynsztok, z uporem godnym lepszej sprawy, próbuje od kilkunastu lat rozlać na publicznej scenie. Są tacy którym to odpowiada, podobnie jak jego grafomaństwo albo np. sztama, jaką trzyma (a nawet się nią chwali) z Hojarską i innymi przedstawicielami polski rynsztokowej.
    Ale to wszak naturalne dla tej części polskiej sceny publicznej. Prócz niego, w jego rodzimych klubach parlamentarnych wskazać by można jeszcze z kilka tuzinów propagatorów ściekowej estetyki i filozofii. Wystarczy wspomnieć, równego mu pod każdym względem R.Czarneckiego, podpory i gwiazdy zchn-u, samoobrony i pisu czyli tej bardziej konserwatywnej, zapyziałej i brzydszej części polskiej prawicy.
    Neandertalskie zwyczaje, ta rzec by można pierwotna i krańcowo prymitywna (nawet jak na cały prymitywny nurt, do którego przynależy) estetyka i kultura parafalliczna – co stwierdzam z niemałym zdziwieniem – obecna jest też na tym blogu.

    W dzisiejszych postach na przykład, jej przedstawiciele:
    – domagają się by gospodarz napisał coś na ich modłę i miarę: …..”Czy moglby Pan tak dla rownowagi…znalezc jakies grzechy po drugiej stronie „…..(jakby nie mogli tego znaleźć w rozlicznych i publicznych ściekach dowodzonych przez ziemniakiewiczów i jego akolitów ?!)
    – wypominają brutalne niemieckie(ruskie? ukraińskie? europejskie? etc.) słowa, przywołując na tę okoliczność stosowny link ale skrzętnie, przy tym, ukrywając przynależność do świata fundamentalistów, o którym mowa w notce BBC. Świata szczególnie im bliskiego z oddali. Bo w bliskim kontakcie potraktowaliby go z właściwym, ksenofobicznym wdziękiem. Czyli tak, jak traktują wszystko co odmienne od przaśnej normy polskoprawicowej.

    Troglodytyzm rzeczonych osobników nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że od cywilizacji dzieli ich taki dystans jak ich aktualnego barda J.Pospieszalskiego (vide http://www.youtube.com/watch?v=Lt9PBnUsbMw) od Jacka Kaczmarskeigo. Oni różnicy nie dostrzegają. Być może dlatego, że zapewne, mało kto z tego środowiska wie, kim był Jacek Kaczmarski.

    Nie ulega też dla mnie wątpliwości, że przejęli oni we współczesnej Polsce rolę ‚ciemniaków’ wg Szpota. Pośród których J.Kurski jest jedną z „jaśniejszych gwiazd”. Rewolucji ciemniaków również.

    Zaiste, absurdalność, anachroniczność i barbarzyństwo poglądów tych przedstawicieli konserwtywnej prawicy polskiej, pozostaje daleko poniżej poziomu standardów wyznaczonych przez G.Napieralskiego.
    Tego samego, który z powodu niebagatelnych braków w erudycji, osobowości jako żywo przypominającej gminnego sekretarza pop-u z czasów głębokiego peerelu i niczym nieuzasadnionej wiary we własną charyzmę wzbudził (użyję w tym miejscu eufemizmu) ograniczony entuzjazm na lewicy.W szczególności pośród czołowych jej intelektualistów.

  60. A Pan sie martwi ????
    ……….. O Kurskiego ? niech idzie do Strasburga ,
    zostanie bez auta /i bez domu /!
    Tego jestem pewna ,.a Pan tu narzeka !
    A KACZYNSKI ;
    Sam powiedzial ze chce isc droga brata ,NO I NIECH IDZIE !
    Przeciez korytarzy tam na Wawelu jeszcze duzo ?
    NIE ? .
    …buta i tak dalej.????…
    Salute
    …ale sie tutaj mozna posmiac ,Nie dyskutuje !!!!!……

  61. Łup! i łupło w łupkach !!!

    Jego Kacza Eminencja Jarosław Zawsze Nieomylny odwiedził odwiert.
    Odwiercane w odwiercie były próbki, które to stawiają obecny Rząd,
    całkowicie pod ścianą rozstrzelań (zdaniem JK Namaszczonego).
    Jeszcze w tych łupkach niczego nie stwierdzono, a już JK Wszystkowiedzący
    autorytatywnie stwierdził, ba – podał dowody, na to że obecny Rząd,
    wraz z „nieudolną machiną biurokratyczną, ludżmi bez kompetencji” (kon.
    cytatu) – zaprzedał potencjalny gaz łupkowy obcym kapitałom.

    Będą ( te obce kapitały) łupać Polskę, jak długa i szeroka z dóbr pradziada,dziada i baby ot, tak dla zasady łupania powszechnego.

    W pewnym momencie wypowiedzi Kaczora Zapobiegliwego (TVN24),
    gdy w tle jakże imponującej postaci Lewego i Niesprawiedliwego JK (nie mylić z Prawym i Sprawiedliwym ),
    widz ogólny, podziwiał szyb wiertniczy i posłankę J. Szczypińską –
    – nota bene, pielęgniarkę (która powinna ratować zdrowie i życie
    ludzkie przy łóżkach szpitalnych, a ratuje potencjalny gaz łupkowy ),
    jeden z ochroniarzy JK Lewosprawiedliwego, w sposób niewysublimowany
    usunął „posł – ankę” J.Szczypińską z tła (jeszcze ?!) Prezesa !!!

    Tu, w myśl rozwoju akcji, każdej szanującej się powieści sensacyjnej,
    autor z reguły zapytuje: -co tego było przyczyną ? jakie motywy nim
    ( JK Olśniewającym) kierowały ? co chciał ukryć przed , grozą zbrodni,
    przerażonym widzem ?

    Ano , skoro o łupkach mowa, tenże (wielokrotnie wymieniony) ukryć
    chciał obiekt swego łupania (pielęgniarkę wielokrotnie przełożoną) !!!

    Morał tej (autentycznej) opowiastki jest niektórym znany:

    nie łupaj bliżniego swego,
    bo sam będziesz łupany.

    Podrowionka.

  62. # JolieMome pisze: 2010-06-25 o godz. 14:04

    **prawo jest prawem**

    Ma Pani racje, ze demokracja traci, gdy politycy i media klamia, to pozbawia wyborcow mozliwosci wyrobienia sobie zdania. Nie znam tej sprawy Kurskiego. Odpowiedzialnosc demokratow rozciaga sie jednak tez na jakosc sadownictwa, a ta nie jest dana automatycznie.

    Przyklad z demokracji RFN:
    W Niemczech praktycznie wszyscy sedziowie poparli Hitlera. Na konferencje w sprawie mordowania ludzi niepelnosprawnych przyszla smietanka niemieckiego swiata prawniczego – najwyzsi sedziowie i urzednicy – jakis dzialacz partyjny machna im swistkiem papieru z wola Wodza, by mordowac, wiec bez mrugniecia okiem uchwalili program mordu. Za to samo przed Hitlerem, skazywaliby na kare smierci. Za odmowe nie grozilo sedziemu nawet z Hitlera nic. Jedyny sedzia, ktory sie sprzeciwil, ktory napisal do ministerstwa, ze wola Wodza bynajmniej nie stanowi prawa, zlozyl doniesienie o morderstwie i zakazal mordowania niepelnosprawnych w swym okregu sedziowskim, nic sie nie stalo, po za tym, ze przeniesiono go na rente placac mu pelne uposazenie sedziowskie.

    W RFN praktycznie wszyscy nazistowscy sedziowie, wielu mialo na sumieniach mordy sadowe, w najlepsze zachowali swe sedziowskie urzedy.

    PRL to nie byla Trzecia Rzesza, ale mechanizmy w polityce sa podobne od czasow dramatow greckich i wczesniej, a i ludzie – jak sie to wciaz pisze o Kaczynskim – nie zmieniaja sie z dnia na dzien.

    Ciekawe jak to jest z sedziami z PRL-u? Czy zrozumieli w te kilka lat znaczenie wolnosci slowa i granic politycznej polemiki? Czy kieruja sie powszechnym poparciem bylych czlonkow PZPR i ich rodzin dla PO, czy tez stac ich na obiektywnosc?

    Jak sie zdaje Urban wygral sprawe o wolnosc slowa w debacie politycznej w Strassburgu?

  63. do Janusza
    z tego, co wiem, to po głosowaniu wbiją ci do paszportu pieczątkę, żebyś powtórnie nie mógł głosować.

  64. TeJot,
    i po co tyle wysiłku w machaniu kijem? Drugim jego końcem niechcący, a jednak, przyłożył Pan nieźle po grzbiecie B. hr. Komorowskiemu. Warto było? Przecież nawet jednym okiem patrząc, łatwo dostrzec można, że Pański faworyt w wyścigu pod kandelabry i żyrandole wykazuje inicjatywę daleko wykraczającą poza swoje obecne i przypadkowe prezydenckie uprawnienia. Finansami państwa ostatnio się zajął!

    Właśnie dzisiaj BK wyskoczył przed szereg ze zwracaniem VAT powodzianom… I to nie przez inicjatywę ustawodawczą, tylko tak prosto z mostka kapitańskiego – słuchajcie no, Vincent… ruszcie tam łepetynami w tym waszym ministerstwie, żeby jakoś pójść na rękę tym, no powodzianom. Weźcie, Vincent i pomyślcie, czy z VAT nie dało by rady zrezygnować dla ich dobra..?

    Mowa wszak musi być krótka, a kiełbasa, zwłaszcza, wyborcza niekoniecznie…

  65. A teraz już bez żartów,
    gdy kandydat na Prezydenta , Marszałek Sejmu nawołuje do dania
    szansy Polsce, dania 500 dni spokoju , zgody,
    na drugim biegunie wyborczym – J.Kaczyński- w wypowiedzi dla mediów
    znowu jątrzy, ponownie sieje zwątpienie, marazm.
    Znowu kłamie, sieje defetyzm i grozę !!!

    Cyt.: 25.06.2010 , godz. 16:10 mówi J.Kaczyński do kamer telewizyjnych:
    ” Może się zdarzyć tak, że ci którzy uważają , że Polska nie powinna na
    dużą skalę , wydobywać własny gaz, te wydobycie storpedują !”

    Pytam, pytaniem najprawdopodobnie retorycznym: czy nie ma jakiejś prokuratury która by się zajęła sianiem wyssanych z chorego palca, chorego psychopaty defetyzmów i obelg w kierunku legalnego Państwa
    Rzeczpospolitej Polskiej, członka Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej,
    pełnoprawnego członka NATO, ONZ etc., etc.

    Czy nie ma jakiejś Komisji Psychiatrów Przysięgłych , która by zbadała
    tego osobnika zanim zrazi do nas wszystkich sojuszników, przyjaciół,
    ludzi nam dobrze życzących ?

    Jeśli jako jeden z dziesięciu kandydatów plótł takie bzdety,
    jeśli jako jeden z dwóch , plęcie bzdety jeszcze większe,
    to co będzie plótł gdy, nie daj Bóg !, zostanie Prezydentem ?

    Polsko, czy tobie nie wstyd ?

  66. Kleofas pisze: 2010-06-25 o godz. 14:58

    „Nie wiedzieli, ze w tym Stanfordzie – i w tysiacu innych uniwersytetow Ameryki – profesor jest na “ty” ze studentem, ze przyjezdza rowerkiem, ze czasem zajecia z grupa ma lezac na trawniku, a programy dla studentow sa uzgadniane indywidualnie, zaleznie od zdolnosci i zainteresowan sluchacza. Brak “sztampowych” rozwiazan, elastycznosc programu i pozniejszych aplikacji, zrodzone dzieki demokratycznym pryncypiom kraju, zachwyca Rosjan.”

    Staly komentator Newsweek´a, Fareed Zakaria:
    „The dirty secret about our scientific edge is that
    it´s largely produced by foreigners and immigrants.
    Americans dont´t do Science anymore.”
    W: Newsweek, 29.11.04, str. 21

  67. Kleofas, 14.58. Dzięki za Gersweena. Operę tę wystawiano w Warszawie w latach chyba 50 tych przez „Everyman Opera” skąd znane jest wiele melodii w tym sławna kołysanka. Także dawno temu Rosjanie zbudowali swoją Silicon Valley w środku Syberii niedaleko Nowosybirska. Akadem Gorodok. Miałem okazje być tam w ośrodku badań katalizatorów, gdzie spotkałem ludzi o niebywałym poziomie wiedzy i kultury. Więc to dla nich w pewnym stopniu nic nowego, ale bliżej do przyzwoitego poziomu niż nam. Oni mają rakiety i bomby a my ziemniaki i co najwyżej jabłka. Oni będą mieć Valley a my IPN i nowy kościół. W tym leży sedno sprawy, ale w sumie nie odbiegamy wiele od nich.
    W zamian przesyłam Gasmanowa.
    http://www.youtube.com/watch?v=RmDcsZ1z9kI&feature=related
    Pozdrawiam

  68. Lewy Polak 15.19
    Tajemnica Slawomirskiego nie istnieje, a jezeli istnieje jest banalnie prosta.
    Niemniej sa dwie mozliwosci.
    Po pierwsze Slawomirski jest tępym trollem który naczytał sie kiedys słynnych aforyzmów Stanisława Jerzego Leca. Z powodu swego ograniczenie umysłowego i ogromnej pychy uznał iż skoro kazdy może być dziennikarzem, lekarzem astronomem itp. to takze kazdy bałwan może być aforystą i wyruszył na blog D.Passenta, którego uznał w swej nieprawdopodobnej pysze za równego sobie intelektualnie i moralnie. Dlatego wiekszośc jegopseudoaforyzmów to szarpanie za nogawki Gospodarza.
    W dodatku mózg Sławomirskiego dysponuje szczątkową pamiecia w zwiazku z czym jego teksty są wydalane w sekwencjach kilku-kilkunastominutowych bo w tym biednym mózgu musi sie najpierw coś zebrac zeby tą szczątkowe zawartości ogłosić.
    Potem Sławomirski zapada w okres hibernacji i po jakimś czasie sie budzi i zaczyna od nowa.
    Zauwaz jak żenująco skapym słownikiem posługuje sie ten troll.Kilkanascie słow zaledwie, typu totalitaryzm, wujek z Workuty, komunizm, odmienianych we wszystkich konfiguracjach.
    Ani jednego zdania podrzędnie złozonego ! Ani jednego tekstu mającego początek i koniec oraz mysl przewodnią.
    Intelektualnie zupełna katastrofa.

    Ale jest jeszcze druga wersja;
    Mozliwe że Sławomirski to urzadzenie mechaniczne, cos w rodzaju sekretarki telefonicznej, albo dyktafonu, który naładowano aforyzmami Leca, jako wzorem formalnym wypowiedzi i antypeerelowskim bełkotem jako materiałem merytorycznym.Co kilka minut urzadzenie to wysyła pseudoaforyzm na blog. Tutaj tez jest żenująco krótka pamiec i dobór słownictwa, ale to swiadczy najgorzej o programiscie, cóz bowiem winien głupi mechanizm ?
    Pozdrowienia

  69. Redaktorze Szanowny, niechże Pan nie udaje zaskoczenia, nie urodził się Pan wczoraj. Tym bardziej, że kolekcjonuje Pan takie kwiatki. Nie jestem dziennikarzem ani prawnikiem, ale gdy czytałem ogłoszenie „Kurskiego” w GW nie miałem ani chwili wątpliwości,że nie zamówił on publikacji i nie opłacił jej dobrowolnie. Gdyby mądre (w tym przypadku) prawo nie przewidziało takiego trybu egzekucji, nigdy by tego nie zrobił. To przecież nie tylko on i nie pierwszy raz. GW wyegzekowała Prawo i Sprawiedliwość na tym notorycznym kłamcy, warchole i awanturniku, jako żywo przypominającym sławnych warchołów rzeczpospolitej szlacheckiej. I chwała jej za to. Można być pewnym, że cala przepisana procedura prawna została lege artis wyczerpana, bo w przeciwnym przypadku sąd nadzorujący i komornik nie poszliby na egzekucję. Poseł Kurski, tak jak to jest w zwyczaju w jego partii, oczywiście natychmiast odwraca kota ogonem, z hańby czyni cnotę, udaje moralną niezłomność i jak Rejtan krzyczy „możecie mnie zlicytować, ale nie złamać!”. Ponadto (co u nich normalne) chwyta się insynuacji, sugerując, że tryb prawny nie został wyczerpany, a więc sąd i komornik są w przestępczej spółce z GW. Wg. niego trybunały europejskie mają tu jeszcze coś do powiedzenia:-). Bardzo podobnie zachowuja sie działacze i publicyści PiS w sprawie „kłamstwa szpitalnego”. Dziwię się, że media nie prostują tych pokrętnych skomplikowanych wypowiedzi, bo sprawa jest zupełnie prosta: Kaczyński kłamał, strasząc ludzi opłatami za szpitale co ma być następstwem prywatyzacji, której rzekomo chce Komorowski. Media podobno są od wyjaśniania?

  70. ewaz pisze:

    2010-06-25 o godz. 15:24
    Pan A.Falicz pisze do jasny gwint:
    “No właśnie problemem jest ta wściekłość, zawziętość, nienawiść jaką Pan i Panu podobni czuja do innych.”

    he,he :-)))) przygadał kocioł garnkowi…..

    Prosze znalezc chocby jeden moj wpis
    „wypelniony nienawiscia”lub „wsciekloscia”, ktora Jasny Gwint jest wypelniony – do czego sam sie przyznaje, …
    Ilosc inwektyw pod przedostatnim wpisem od glupiego ciemnego narodu do 40 milionow idiotow to raczej Pani typ Pani Ewo bardziej niz moj.
    Latwosc ublizania Kurskiemu uruchomiona „donosem” Pana Passenta tez zadziwia emocjonalnoscia i moherowoscia.
    Fakt, nie przytakiwania z regularnoscia psiej maskotki na tylniej szybie asamochodu w stosunku do kazdej propagandowej produkcji Pan Passenta jest bardzo dalekie od nienawisci i wscieklosci.
    Ze krytykuje dla rownowagi PO to nie to samo co nienawisc Pani Ewo-z, choc to trudno naladowanej stereotypami i zaprogramowanej osobie uwierzyc.
    Za to ze zgroza obserwuje odruchy Pawlowa-Passenta typu: PiS -nienawisc-burak-moher-podlosc itp.

  71. cynamon29 pisze:

    2010-06-25 o godz. 16:03
    Łup! i łupło w łupkach !!!

    Jego Kacza Eminencja Jarosław Zawsze Nieomylny odwiedził odwiert.
    ….zdaniem JK Namaszczonego).
    ……a już JK Wszystkowiedzący”
    itd.

    Czy to nie jest dowod zaawansowanego rozwolnienia umyslowego i zdziecinienia po stronie przeciwnikow politycznych PiS-u.

    Zeby chociaz smiesznie i dowcipnie … infantylizm poraza.

    Gratuluje Gospodarzu glebokiego odzewu u panskich zwolennikow – zaczyna Pan wyraznie zdobywac popularnosc wsrod uczniow poczatkowych klas szkol podstawowych.

  72. Absolwent godz.16:59

    Dziekuje za wyjasnienie. Mysle, ze jednak to nie mechanizm, lecz biedny, zagubiony czlowiek. Mysle, ze pan ET nie dyskutowalby z maszyna.
    Pozdrawiam LP

  73. Ja również mam własne zdanie o Sławomirskim.
    Ale nie powiem 😯

  74. Media podały:

    AFP: ” Na pięć lat więzienia został skazany osobnik który nawoływał
    do zabicia byłych Premierów Wielkiej Brytanii …”

    Na ile lat więzienia powinien być skazany prezes PiS za nawoływanie do kompletnej destrukcji Państwa, szafujący losem prawie 40 milionów obywateli ?

    Pytanie z tych, co to odpowiedzieć na nie , to „pryszczyk”

    Pozdrowionka..

  75. Cytuję Sławomirskiego:

    „Daniel Passent pisze:
    “Uważam, że każdego obowiązuje odpowiedzialność za słowo”
    Gdzie byla panska odpowiedzialnosc za slowo w czasach totalitaryzmu?
    Slawomirski”

    Widzę, że nie czytałeś ani jednego tekstu Passenta z czasów totalitaryzmu. Nie wypowiadaj się więc.

  76. Narciarzu, masz rację gdy piszesz:

    „Jedna trzecia wyborcow glosuje na tych ludzi. Czas przestac sie dziwic, czas zaczac to szczegolowo analizowac. Jesli w pore nie zrozumiemy tego zjawiska, to niedlugo bedzie jeszcze wiecej powodow do zdziwienia.”

    Czas na analizę przyjdzie na pewno.

    Problem w tym, że jak na razie całe masy ludzi czują się głęboko usatysfakcjonowane działaniami typu:

    Minister spawiedliwosci dokonal publicznego samosadu nad czlowiekiem, ktorego kazal wyprowadzic w kajdankach z miejsca pracy pod okiem kamer?Tenze minister razem z premierem poslali uzbrojonych zbirow do mieszkania przeciwniczki politycznej.

    I wieloma innymi działaniami też.

    Poczynania Kurskiego czy tego, jak go nazywasz herszta, przypadają nadzwyczaj do gustu, obawiam się, że coraz więcej niż tylko jednej trzeciej wyborców.

    Przypuszczam, że wszystkie analizy sprowadzą się do jednego stwierdzenia, mianowicie, że lud ciemny…

  77. Apel.Szanowni wyborcy P.J.Kurskiego!To dzięki waszym głosom Unia Europejska sfinansowała okrężną drogą zabawny stosunek do życia P.Kurskiego.Zarobi na tym komornik i Agora…A WY?….co z tego jest waszym udziałem?….jaki fun?

  78. Kent, Anglia – Cytat:
    „Aliści na koniec informacji TVN pokazano zadowolonego z siebie posła Kurskiego, który z dumą oświadczył, że jego „można zlicytować, ale nie można złamać”. No, proszę, jaki to bohater!”

    Wolta Kaczynskiego dala w skore wielu, mnie tez. Ale wierze, ze jezeli nie on, to inni jeszcze beda „wiercic”, by zaklamanie, buta czy arogancja takich „pisarzy” starej komunistycznej daty (teraz starolewicy, sorry), jak pana pisanie, przedziurawic na wylot.
    Posel Kurski widze nalezy do tych osob i mozna mu tylko zyczyc dalszej wytrwalosci w takim wierceniu
    http://cbrengland.wordpress.com/2010/06/25/uwaga-smrod/

  79. Szanowny Panie Radektorze,

    postaram sie mysl sformulowac w miare precycyjnie: niezaleznie od tego, co robił Pan Jacek Kurski ze swoim zajetym BMW, mogę tylko powiedzieć, że nieprzpisowa jazda bywa karana mandatami, co jest ogolnie przyjęta norma. W tym sensie moze mnie Pan traktować jako straznika ruchu drogowego.

    Łączę najlepsze pozdrowienia
    woron
    http://www.woron.org

  80. Panie Falicz, a jakimż to prawem chce Pan narzucać Gospodarzowi tematy felietonów? To jest blog Pana Red. Passenta i może on pisać tu o czym chce. Jeśli Panu tematyka tego blogu nie odpowiada, niech Pan poszuka sobie blogów, które są Pana sercu bardziej miłe i piszą o tym, na co Pan czeka. W końcu można też zacząć pisać samemu.
    Że pies z kulawą nogą tam nie zajrzy? No trudno! Tak już ten świat jest urządzony, że na słodkie i puszyste gruszki jest popyt, a na kwaskowate i twarde nie ma.
    Większość publiczności i tak omija Pańskie wpisy, bo pisze pan na jedna nutę i zwyczajnie nudzi, ale tym razem napisał Pan, więc przeczytałem. I upewniłem sie, że nihil novi sub sole. Nudzi Pan, tylko krócej.

  81. W ostatnim akapicie miało być „napisał Pan krócej”

  82. Kleofas pisze: 2010-06-25 o godz. 14:58

    ** Jasny Gwint 10.34 (…)
    Narazie – dobrze ze masz dostep do zrodel rosyjskich, a ja chetnie udostepnie Ci nasze, na ile to mozliwe.
    http://www.youtube.com/watch?v=pb13lzERcuA
    Serdecznie pozdrawiam **

    jasny gwint pisze: 2010-06-25 o godz. 16:51
    **Kleofas, 14.58. Dzięki za Gersweena. (…)
    W zamian przesyłam Gasmanowa.
    http://www.youtube.com/watch?v=RmDcsZ1z9kI&feature=related
    Pozdrawiam **

    Zaczynam forumowiczow Bloga Passenta rozumiec 🙂

  83. „… można mnie zlicytować,ale nie złamać”.
    No to Jacek Kurski pokazał swemu bratu, I z-cy nadredaktora Michnika, Jarosławowi gdzie ma jego gazetę i nie tylko.

  84. Większość publiczności i tak omija Pańskie wpisy, bo pisze pan na jedna nutę i zwyczajnie nudzi, ale tym razem napisał Pan, więc przeczytałem. I upewniłem sie, że nihil novi sub sole. Nudzi Pan, tylko krócej

    Wszystkie wpisy niejakiego Falicza ( y????) OMIJAM i nie czytam …

  85. Therese Kosowski pisze:

    2010-06-25 o godz. 19:01

    Zapomina pani o ulubiencach pana redaktora: Urbanie, Rakowskim, Jaruzelskim, ktorzy go otoczyli tak szczelnie ze nie chcial widziec wolnej Polski.
    Zanim pani napisze prosze sie zastanowic.

    Slawomirski

  86. Pan Kurski spełnia taką samą rolę w PiS, jak pan Palikot w PO, czyli ma odwracać uwagę opinii publicznej od ważnych spraw. Teraz dziennikarze zamiast ciągnąć za język Jarosława Kaczyńskiego, biegają za Kurskim.

  87. Cytaty z wypowiedzi niejakiego Zbynka 2010-06-25 o godz. 15:36 :
    „… odruchy wymiotne. .. rynsztok … polski rynsztokowej… ściekowej estetyki i filozofii. … neandertalskie zwyczaje … pierwotna i krańcowo prymitywna … kultura parafalliczna … troglodytyzm… publicznych ściekach … ziemniakiewiczów i jego akolitów…”

    Jak widac, Zbyniek to prawdziwy „ziemniakowcz”, nie z nadania, ale z powolania!
    A fe… i jak Ty teraz to wszystko, zdolasz powycierac do sucha cos rozlal i pozbierac do czysta cos rozrzucil, na „publicznej scenie”, teraz to nawet jakbys w ramach pokuty stokrotnie samego Kamyczka cytowal robiac kola wokol jakiegos przybytku, na przyklad dowolnie wybranej slawojki, nic to juz ci nie pomoze, fekalie zostaly rozlane i tocza sie nieczysta fala przez Panapassentowy blog, kipiac i bryzgajac na odzienie niczego nie spodziewajacych sie przechodniow en passant, a nawet i starzy bywalcy, choc umoczeni po kostki, odskakiwac na bok probuja, ale im tym bardziej nic nie pomoze…

    Albowiem mowa Zbyniowa sciekami plynie
    Wzbudzajac grozy uczucie, iz piekno zaginie
    polszczyzny naszej, jesli jej nie podeprzemy
    walem, ktorego Zbyniowi z wdziekiem pokazemy.

    Kiedys to sie zwalo „Kozakiewicza gest”
    Ale teraz to chyba tak oto jest the best:
    , , ! , ,

  88. jasny gwint :))) ciesze sie, ze dales link na Gazmanowa, ja lubie jego piosenki, obojetnie o czym by spiewal, a szczegolnie polecam Ci ta piosenke… zwroc uwage nie tylko na slowa ale takze na filmik temu towarzyszacy…

    http://www.youtube.com/watch?v=VfyYZ9Q2vHI

    Jak widac, jestesmy dotknieci podobnymi problemami co nasi sasiedzi, wiec kto wie, moze wydac sie interesujaca wizja wyrazona w nastepnej piosence. Wsluchaj sie dokladnie w slowa i nie przeocz interesujacego obrazu filmowego:

    http://www.youtube.com/watch?v=BeORZ8PU6kc

  89. absolwent pisze:

    2010-06-25 o godz. 16:59

    „Po pierwsze Slawomirski jest tępym trollem”

    Prosze nie marnowac swojego talentu na mnie.
    Ojczyzna(moze nawet umeczona) czeka na pana.

    Slawomirski

  90. Andrzej Falicz pisze:
    2010-06-25 o godz. 18:19Ż Zeby chociaż śmiesznie i dowcipnie … infantylizm poraża.

    „Gratuluje Gospodarzu głębokiego odzewu u pańskich zwolenników – zaczyna Pan wyrażnie zdobywać popularność wsrud uczniów początkowych klas szkol podstawowych.”
    (poprawiłem co się dało, „wsrud ” zostawiłem jako dowód na znajomość tematu przez A.Falicza) . Bombastisch !!!

    Odezwała się Zasadnicza Szkoła Słów Jakże Uznanych, niedobór wiedzy własnej, – uzupełniamy wiedzą obcą – lub ją negujemy ! Super,w tym szaleństwie jest metoda !
    Panie Falicz , jeżeli Pan traktuje poważnie „Gospodarza”, pisze zza granic , jak i ja , to niech Pan zada sobie trud używania zgłosek „ą”, „ż”, „ę” –
    albo będziesz Pan traktowany jak „Dyzio od kołowrotka”.
    Na klawiaturze można to znależć

    Dyzio sobie , a kołowrotek sobie.

    Nie każdy musi Pańskie „krowy” literowe odcyfrowywać !

    Porządek zasadniczy mówi, piszesz na polskim bloogu, pisz poprawnie!

    Panie Falicz, idż Pan do podstawówki literackiej,
    tam Pan unikniesz rozwolnienia umysłowego, tudzież intelektualnego !

    Czego z całego serca Panu życzę !.

    Pozdrowionka.

  91. Lewy Polak pisze:

    2010-06-25 o godz. 18:20

    Obiecywal mi pan intelektualne olsnienie a razem z absolwentem zaciskacie mi sznur na szyi.
    Jak sie nazywa taka osobe?

    Slawomirski

  92. Szanowny P. Andrzeju Falicz, proszę czytać wpis Stefana z godz.19:35 za każdym razem zanim cokolwiek Pan tu napisze.
    Potrafi Pan?
    ?
    Tak myślałam.
    ps. osoby, które wg.Pana są zaprogramowane, przynajmniej wiedzą kiedy się wyłączyć.
    Prowincja, prowincja przez Pana przemawia, Panie F.
    ( prowincja to nie miejsce zamieszkania, to…sposób myślenia)
    Pozdrawiam

  93. Analiza psychicznej kondycji wyborcow PO:

    „Dla wyborcy Platformy/Komorowskiego trzyletni okres nieudolnych, aferalnych rządów, z finałem tragedii smoleńskiej i kompromitacją w czasie powodzi nie ma najmniejszego znaczenia (…)
    Do świadomości tak sformatowanego wyborcy nigdy nie zdoła dotrzeć żadna z konsekwencji związanych z wyborem tego kandydata. Groźba dominacji rosyjskiej i wystąpienia Polski z NATO, totalitaryzacja życia publicznego: rządy wojskowej bezpieki, wprowadzenie utajnionej cenzury, inwigilacja i represje wobec obywateli, gospodarcza zapaść czy uzależnienie od Rosji – wydają się dla wyborcy Komorowskiego kwestiami moralnie obcymi i nierozpoznanymi intelektualnie.
    Podobnie – wszelkie rzeczowe i wsparte na faktach przekazy dotyczące tej ponurej postaci nie mają szans dotrzeć do świadomości 40 proc. wyborców. W tym samym obszarze niewiedzy znajduje się informacja o braku jakichkolwiek osiągnięć w 20-letniej karierze politycznej Komorowskiego, fatalnym dla wojska okresie jego ministrowania czy braku kompetencji dla zajmowania poszczególnych stanowisk, niskim stanie wiedzy ogólnej kandydata i niedostatkach w zakresie elementarnej kultury. (…)
    Bez żadnych oporów popierają kandydata, który w wypowiedziach reprezentuje interes Rosji, jest wspierany przez prasę rosyjską i funkcjonariuszy wojskowej bezpieki, a od wielu lat pozostaje politycznym patronem ludzi, wywodzących się ze zbrodniczej Informacji Wojskowej.
    Takie zachowanie potwierdza obawy, że stan umysłu, jaki trzeba osiągnąć, by świadomie poprzeć kandydaturę Bronisława Komorowskiego, nie pozwala już nigdy na powrót do normalności. (…)
    Z refleksji dotyczącej zdolności percepcyjnych „twardego” elektoratu PO/Komorowskiego powinna wynikać oczywista konkluzja, że kierowanie do tej grupy przekazów opartych na faktach i rzeczowej argumentacji jest pozbawione sensu i nie ma najmniejszego wpływu na zmianę preferencji. Czynnikiem integrującym to środowisko jest bowiem nienawiść do braci Kaczyńskich oraz bezgraniczna, sekciarska wiara w przekaz medialny i partyjny. W zderzeniu z przesłankami racjonalnymi musi to powodować jedynie wzrost agresji i kolejny wybuch nienawiści – jako reakcję na wrogi, bo nierozpoznany element prawdy, niezgodny z aktem bezkrytycznej wiary.”

    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/35673/articlePage/2

  94. Przyjacielu „zysk”,
    „Poseł Kurski, tak jak to jest w zwyczaju w jego partii, oczywiście natychmiast odwraca kota ogonem, z hańby czyni cnotę, udaje moralną niezłomność i jak Rejtan krzyczy “możecie mnie zlicytować, ale nie złamać!”. Ponadto (co u nich normalne) chwyta się insynuacji, sugerując, że tryb prawny nie został wyczerpany, a więc sąd i komornik są w przestępczej spółce z GW”.
    Ma Pan w pełni rację, tylko że w obłudzie wyborczej , tzw. „winny”, jest zawsze „ofiarą” prześladowań.
    „De duobus malis minus est semper eligendum” !
    (trzeba zawsze wybierać mniejsze zło)

    Czy ta maxima sprawdziła się kiedykolwiek,
    mam swoje wątpliwości.

    Minimalizm zawsze się mścił maximalizmem, w sferze wykonań !
    Często, gęsto drastycznych.

    Pozdrowionka.

  95. ANCA_NELA pisze:

    2010-06-25 o godz. 18:26

    Lady Godiva jechala na pieknym rumaku a pani wskakuje na kucyka Slawomirskiego.
    Jak to wyglada?

    Slawomirski

  96. Jasny Gwint 17.04

    Dziekuje za nagranie.
    Bardzo sympatycznie zapisala te kolysanke Hanna Banaszak:

    http://www.youtube.com/watch?v=-edlhR4I1kI

    Nie jest co prawda tak wyrazista, jak Gasmanow, ale ladnie sie przy nim prezentuje. Czy nie uwazasz, ze oba nagrania sa symptomatyczne dla naszej wymiany ? Nowosybirsk to chyba dawny Czelabinsk ? Na ile pamietam, krzemu tam nie bylo, pamietam natomiast karkolomne starania Rosjan o import polprzewodnikow i obwodow scalonych z U.S. Wtedy bylo embargo i „szemrani” posrednicy wozili im w walizkach przez Wieden, za gotowke. A Czelabinsk zapisal w radiologii czarna karte. To dobrze, ze buduje sie „Druga Sillicon Valley” pod Moskwa. Nazwa jest tu symboliczna i obrazuje przyblizanie do swiata sekretnych technologii chowanych uprzednio na Poludniowym Uralu i okolicach Wladywostoku. Rosjanie poszli chyba dalej niz Gasmanow, BAM, wielkie budowy i odnajduja u siebie pierwiastki czlowieczenstwa. Obok halasu i bzdur rockowych maja takie perelki, jak n.p nagrania Allegrowej i Krutovo:

    http://www.youtube.com/watch?v=Z_KL88eScbo

    Wspolczesni nie wymachuja juz sztandarami i nie wmawiaja ciazy w brzuch. Nachalny, zaklamany komunizm juz nikomu tam nie smakuje, stworzyli sobie nowy obraz tak zycia, jak i Rosji. Dlatego panowie Obama i Medvedev latali w krotkich majtkach po Palo Alto a arsenaly redukuja, jak oszalali – na cholere to teraz komu potrzebne ? Podobnie, nie znajduja juz posluchu teorie o zbawczej roli lewicy w panstwie. Jak juz – to chrzescijanstwo czeka. „Predzej wielblad…przez ucho igielne….” itd,itd. Wyszly chyba z mody rakiety na szosie w stylu Kurskiego, raczej umiar i ucywilizowane zycie. Bo juz nie Rakowiecka, ale zwykly Komornik czeka. Tym sie tez mozna pozachwycac, niekoniecznie rakietami i podbojem swiata. Styl polemik tez sie chyba zmienia. Inkwizytorzy wychodza z mody. A ze Polacy beda sie po wsze czasy za lby wodzic ? Taka ich uroda i wdziek… Ty sobie idz na kawke na Planty, ja na swoj scotch do baru i popatrzmy z boku – niech sie bawia. Byle bez nas.

  97. OBSERWATOR: Dzięki za dobre słowo. O ile wiem, Janina Paradowska jest w dobrej formie, widziałem ją wczoraj (czwartek) w redakcji.

    LIWR: Dziekuję za korektę, przepraszam za błędy, pisałem w pośpiechu, prawdopodobnie po oglądaniu meczu (Mundial mnie dezorganizuje). Problem w tym, że staram się zakończyć pisanie przed godz. 23.00, żeby nie fatygowac zbyt późno moderatorów. Obiecuję poprawę polszczyzny i interpunkcji.

    CYNAMON: Dzięki za dowcipne wpisy, zwłaszcza ten o prezesie, który odwiedził odwiert.

    JASNY GWINT: Pamietam jak opera „Porgy and Bess” Gershwina przyjechała do Warszawy w latach 50. Był to jeden z pierwszych występów amerykańskich w Polsce, kolejka po bilety stała całą noc. Śpiewał chyba Paul Robeson.
    Pozdrawiam Blogowisko!

  98. Falicz, przeszkadzasz! Rozrzucasz swoje ,,insygnia” po blogu, jak psy swoje po chodnikach. Nie ma cię kto dopilnować, czy co? I tak czyta cię tylko Slawomirski, babrajcie się więc w swoich wydzielinach może u janka p.? U niego o waszych problemach zawsze warto rozmawiać. Tu niekoniecznie.
    Proszę Gospodarza o wybaczenie, że zabrałem głos za Niego, ale mysz mi zaczyna fiksować od ciągłego przewijania wpisów tych dwóch jankielowskich instrumentów.
    Absolwent, 25.06, 16.59: nie ,,tępym” trollem. On nie zasługuje nawet na miano tępego. On jest po prostu TEMPY.
    Pozdrawiam

  99. jasny gwint pisze:

    2010-06-25 o godz. 10:34

    „Oglądałem wczoraj w rosyjskiej telewizji relację z wizyty Miedwiediewa w Kalifornii.”

    Po co sie tak rozpisywac.
    Wal pan krotko.

    KGB w USA.

    Slawomirski

  100. jasny gwint pisze:

    2010-06-25 o godz. 10:12

    „Gdy ujrzałem Pana w jakiejś audycji z Semką, to ręce mi opadły do samego spodu.”

    Prosze zamykac oczy dla zdrowia.

    P.S.
    Szuka absolutu.
    Znaczy chory.

    Slawomirski

  101. stefan pisze:

    2010-06-25 o godz. 19:35
    Panie Falicz, a jakimż to prawem chce Pan narzucać Gospodarzowi tematy felietonów?”

    Zadnym prawem,
    ale zawsze mam zakichane prawo miec wlasne zdanie na kazdy temat.

  102. Panstwo „prawa” PO
    Zaczęła się walka z dopalaczami. Na razie Skarbówką
    Maciej Stańczyk2010-06-25, ostatnia aktualizacja 2010-06-25 19:53

    „Wczoraj rano w całej Polsce do sklepów z dopalaczami weszli pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej. 80 punktów w województwie łódzkim zostało zamkniętych na czas kontroli…
    Bardzo się cieszę, że w naszej walce wspiera nas rząd. W czwartek minister sprawiedliwości ogłosił w Łodzi nową strategię walki z dopalaczami, a teraz mamy kontrolę zleconą przez Ministerstwo Finansów – mówiła Magdalena Sosnowska z Urzędu Miasta Łodzi. „…

    Panstwo prawa w stylu PO.

  103. Uwazaj !
    PO moze naslac skarbowke na kazdego…

  104. Lewy Polak nie zorientowałeś się jeszcze,że Sławomirski i ET to ta sama osoba?Szczególnie urocze jest dzisiejsze zagajenie ET do Sławomirskiego.Z napięciem oczkuje jak też sobie sam odpowie…Niezłe to było o hibernacji autorstwa Absolwenta, zbłądziłeś jednak szanowny kolego w stwierdzeniu,że,,w swej pysze uznał się za intelektualnie i moralnie równym D.Passentowi”Tak marnie Sławomirski vel ET nigdy by o sobie nie pomyślał….

  105. Nie należy się dziwić tylko oburzać, grzmieć i żądać wyjaśnień ,jak zauważa zyks, od mediów. Liczyłam, że w jakielkowiek redakcji ktoś zauważy wypowiedź P.Poncyliusza po wyroku „nasi wyborcy wiedzą, że sądy nas nie lubią”. Dzisiejsza Jk to dalszy ciąg. Podzielam tak jak w 2005r. obawy, że jest to groźne. A w mediach żądania debaty, dyskusje o zdrowiu etc. Najpierw poprą Kaczyńskiego a jak zawiśnie niecz to będą znów liczyć, że może Trybunał Konstytucyjny wybawi ich z opresji. Nie mam sił.

  106. ET pisze:

    2010-06-25 o godz. 09:28

    Szanowny Panie ET

    Byc moze jest to sezon ogorkowy. Niemniej wysyp prawdziwkow na blogu zmusza do zastanowienia. Zaraz ktos powie ze padalo a po deszczu sa grzyby. Tak to prawda ale przestrzen binarna powinna byc chroniona od deszczu. A tutaj prawdziwek siedzi obok prawdziwka. Prawda nasaczeni od grzybni po kapelusiki. Czasami przypominaja nie prawdziwe prawdziwki ale prawdziwe muchomory. Dwaj tacy: absolwent i Lewy Polak zrobili nawet z grzybni petle, zarzucili na szje i dusza mnie. Inna staje w obronie gospodarza bo potrzebuje wody do grzybni. Malo kto jest zainteresowany poznaniem samego siebie poprzez dialog z inna osoba. Gospodarz leje wode a grzybnia ja pompuje do kapelusikow. Ta ze co do tego sezonu ogorkowego nie jestem w pelni przekonany. Moze mamy sezon grzybowy…

    P.S.
    Jacobsky jest wart wysilku.

    Slawomirski

  107. Falicz,
    ale jasny gwint nie pala wsciekloscia do Falicza, tylko ta wscieklosc go ogarnela na znikajacy tekst , nie jego jednego zreszta. Inni tez tu sie wsciekali, lacznie ze mna, bo pisze ten tekst juz po raz drugi.

  108. „Jeszcze ja!
    Proponuję drobną korektę do zawołania PiS’u ” Przebrała się miarka NIE głosuj na Jarka „.

    A teraz poważnie: widzę że najświeższy Lewicowiec zastosuje typową operację sprawdzoną na panu Lepperze. Da mu się jakąś posadę, później nagra się mu jakąś aferę licząc na to że uda się zaszkodzić dzięki temu całej formacji. A za to wszystko dopiero zaczną kochać pana Prezesa prawdziwi Pisowcy.

    Myślę, że nawet za ewentualny pakt z Diabłem pan Prezes by był pochwalony przez Ojca Dyrektora. Przecież każdy wie, że to tylko udawane pakty. Naród aż taki ciemny nie jest!

  109. Pani Zosienko,
    Jestem niesmialym czlowiekiem, ale dalej nie potrafie tego ukrywac: zakochalem sie w Pani. I co teraz bedzie ?

  110. Klamstwo jest podstawa chrzesijanstwa. Na klamstwie chrzescijanstwo sie opiera. Jest rzecza naturalna ze klamstwo stalo sie glownym elementem charakteryzujacym kulture polska.

    Dwal lata tmu Zakowski pisal o Reoublice Klamstwa;
    http://www.polityka.pl/kraj/289736,1,od-klamstwa-do-klamstwa.read

    Kurski jest tylko malym pionkiem reprezentujacym polska kulture klamstwa. Powiedzial cos czego nie wiedzial, nie sprawdzil, nie mial dowodow. Klamal i dostal kare. To klamstwo Kurskiego jednakze mialo maly wplyw na zycie innych kludzi. Tylko Agora mogla czuc sie oburzona.

    Za inne klamstwa caly narod placi. I co ? I nic. Narod jako niezorganizowany tlum jednostek nie posiada mechanizmu by tak jak Agora by wygrac sprawiedliwosc. Nawet w wyborach jest to niemozliwe bo glos wyborcy jest gowno warty a system wyborczy parodia.

    Dlatego tez klamcy ktorzy wyludzili wladze w 89 i w kolejnych wyborach, za obietnice drugiej Japonii, drugiej Szwajcarii, derugiej Irlandii nigdy nie zostana ukarani. A tak samo jak Kurski, nie sprawdzili, nie mieli dowodow, ani kwalifikacji by obiecac takie rzaczy. Klamcy polityczni sa poza zasiegiem sprawiedliwosci. Konsekwecje tych klamstw ponosi caly kraj. A klamstw jest znacznie wiecej; ‘wolny kraj’, ‘niezalezny, niepodlegly’, ‘panstwo prawa’, ‘najlepszi w Europie’, … … i jedni z najbardziej zadluzonych.
    Omijanie prawdy jest rowniez klamstwem.

    Klamstwo stalo sie obowiazkiem i nalogiem. W szczgolnosci obowiazkiem dziennikarskim . Wystarczy poczytac pania Paradowska.
    Na pocieszenie Polska nie jest wyjatkiem. Jest tylko czescia tej lepszej kultury zachodniej i czesto przyklad z tamtad pochodzi. W kampani wyborczej 2008, H. Clinton rozkazala swemu sztabowi ‘znalezc cos na Obame’, ‘nie wazne czy prawdziwe czy nie’.

  111. Ale posła europejskiego Jacka może to zabranie auta zaboleć, jeździł nim do Brukseli i Gdańska i do Warszawy na koszt parlamentu europejskiego jak wściekły. Zawsze to dodatkowy zarobek 0,5 euro zwrotu za każdy przejechany kilometr to nie zwrot za bilet lotniczy. Jedna podróż to ok 4tys. km = 2 tys. euro. Pieniądz nie śmierdzi. Swoją drogą to ludzie go wybrali i niech teraz sami ocenią zachowanie swojego mistrza.

  112. Jeśli obrońca Konstytucji z Urzedu, śp. Prezydent Lech, nie wykonał prawomocnego wyroku i nie przeprosił p. Wachowskiego to co się dziwić Jackowi. Ciekawe czy Wachowski będzie mógł domagać się wykonania wyroku od spadkobierców? A moze miłujacy wszystkich Jarosław /zanim przestanie miłować/ wyrok w imieniu brata wykona.

  113. Obrzydliwa gazeta, czyli Rzepa padała, że wrobiono mnie w dług wysokości 19 tysięcy złotych. Wszystkich Polaków od niemowlaka po 19 tysięcy. Kto te pieniądze roztrwonił, jak mówią, kto je przesrał? Gdy nie ma fabryk, nie ma dróg, likwiduje się szkoły, szpitale przedszkola, biblioteki, domy kultury i prowadzi wojny zaborcze. 60 procent ludzi żyje poniżej minimum socjalnego a wysokość emerytur ma poziom głodowy. Państwo żyje z wyprzedaży dorobku pokoleń i wypędzania ludzi na emigrację. Podczas gdy byle jaki bęcwał z telewizji zarabia 70 i więcej tysięcy miesięcznie, a geniusz bankowości niejaki JKB załapał prawie 6 milionów w roku.
    A reżim zachęca do głosowania!
    http://www.bibliotekapiosenki.pl/Gdy_narod_do_boju

  114. Ja muszę przyznać mam kłopoty ze zrozumieniem całej sytuacji. Był wyrok sądu, Kurski miał przeprosić, nie zrobił tego jednak, i co? Agora sama sobie napisała przeprosiny, podpisała Jacek Kurski, i zażądała pieniędzy, a komornik zajął samochód? To jakiś absurd. Nie można podszywać się pod Kurskiego, jeśli nie przeprosił. Kiedyś myślałem o tym, i doszedłem do wniosku, że choć powszechnie praktykowane, to jednak nakazywanie przeproszenia w sądzie jest bez sensu. Bo przeprosiny są pewnym aktem woli. Tu mają one niby spełnić funkcję powiadamiającą świat, kto miał rację, a kto teraz musi płacić. Byłoby uczciwiej i bez gwałtu na sumieniu posła Kurskiego, nakazać mu zapłacić ot tak po prostu, jako karę, czy odszkodowanie, a jeśli już miałoby to być „ogłoszenie płatne”, to w formie zawiadomienia: sąd prawomocnym wyrokiem stwierdził, że to i to, w związku z czym nie jest prawdą tamto i siamto, jak twierdził pozwany, i nakazał sąd pozwanemu opłacić umieszczenie niniejszej informacji w gazecie tej i tej.
    Swoją drogą, ile to musi kosztować, żeby aż BMW mu zajmować? Fakt, że czasem zdarza mu się piratować tym samochodem, nie ma przecież zupełnie nic do rzeczy. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prominentną postacią w Agorze jest brat Jacka, Jarosław. Oni tak jak ci bracia niemiecko-ghańscy na Mundialu, tyle że tamci to przyrodni.

  115. Sprostowanie Jarosława Kaczyńskiego wymuszone wyrokiem sądu tak samo, jak i sprostowanie Jacka Kurskiego, perfekcyjnie odwzorowuje sposób, w jaki przed wojną przeprosił pewien pan drugiego pana…
    Miał to zrobić osobiście, w domu wygranego – obrażonego Kowalskiego…
    O określonej godzinie zadzwonił do drzwi Kowalskiego, u którego zebrało się grono gości, mających być świadkami wykonania wyroku i triumfu gospodarza. Gospodarz otworzył, gość spytał – „czy to mieszkanie państwa Zielińskich?… Nie??? A to w takim razie BARDZO PRZEPRASZAM
    Nazwiska oczywiście wymyśliłam, bo zdarzenie takie miało miejsce w rzeczywistości zaś panowie znani, ale nie mogę sobie przypomnieć w tym momencie nazwisk… Pamięć mam wprawdzie dobrą, ale krótką 🙂

  116. Lupki, Kaczynski, a sprawa polska.
    Jeszcze nikt nie wie jak to bedzie z tym gazem z lupkow.
    Niewiadomo ile go jest i czy jego eksplatacja bedzie rentowna. Ale Jarek juz teraz wie, ze jesli nie dojdzie do jego eksploatacjito to winny jest zdradziecki rzad PO, ktory bardziej dba o monopol gazowy pewnego panstwa osciennego, jak o interes Polski.
    Jarku witaj w domu. Tak Cie znamy i kochamy !

  117. jakie..prawo…taka…sprawiedliwosc…durny narod to kupi…..mam nadzieje ze nie.

  118. Uprzejmie Pana informuje P.Passent ze z jednym Slawomirskim
    potrafie sobie poradzic ,ale nie z dwoma ; Slawomirskimi ?..
    ………..
    Dla przypomnienia poszukiwaczom przyczyn chcialabym dodac ,
    ze 70% polskiej inteligencji opuscila Polske w latach 1980-90,
    Wina Jaruzelskiego ?,nie ,polski LOS …
    Biorac to pod uwage zostaly tam reszki. /ja osobiscie mam tylko dwoch
    znajomych profesorow/ niestety pis / ludzi ktorzy do polityki
    nigdy sie nie nadawali….
    Ciemny narod ?
    Salute
    …..nie dyskutuje /wymyslam perpetum mobile/a po za tym naleza
    do ciemnego narodu polskiego na emigracji ,wiec nie moge narzekac na sama siebie ……

  119. Już mam mętlik w głowie, z powodu różnych zdań na temat różnych partii w Polsce. Głowa mi pęka… Postanowiłam nie przykładać do tego swojej ręki w głosowaniu. Nie jestem pewna, czy Bronisław lub Jarosław są w ogóle KOSZERNI?

  120. Slawomirski pisze: 2010-06-25 o godz. 23:56

    ** jasny gwint pisze: 2010-06-25 o godz. 10:34

    “Oglądałem wczoraj w rosyjskiej telewizji relację z wizyty Miedwiediewa w Kalifornii.”

    Po co sie tak rozpisywac. Wal pan krotko.
    KGB w USA.**

    Krotko ale nie precyzyjnie. Jak juz, to powinien Pan napisac:

    KGB u CIA.

    🙂

  121. Cenzor, ty mnie chyba nie lubisz… 🙁

  122. PiS jest partią wywrotową. Pal sześć, że Polskę i państwo wywraca, bo akurat przed wyborami nie wiadomo co po wyborach wywróci. Ale jest partią wywrotową, bo ma w środku, w sobie, wszystko wywrócone. Polityka zagraniczna wg. PiS ma być mądra i asertywna, a była, ale tylko w słowach, bo nie w efektach. Ekonomia solidarnościowa miała być, a wyszły całkiem liberalne zmiany w podatkach. Państwo miało być silne, a było targane sporami o wszystko od Konstytucji po krzesła w Brukseli. A w nazewnictwie – prawo, sprawiedliwość – jest partią arcypolską, że choćby wspomnę bezprawną ustawę lustracyjną w jej wersjach, a przecież ta ustawa nadal w okrojona przez TK obowiązuje. Typowo polskie, np. to:.

    Jedziemy oto na piknik za miasto, piknik będzie barowy, bo taka jest pogoda. Kierowca uprzejmie i untuzjastycznie pokazuje mi budowle obecnej epoki: Stadion Narodowy i koleje dwupoziomowe skrzyżowanie dróg w rozkopach, ścisk więc, cudem unikamy kolizji. Bo dzwoni telefon, rozmowa przeciąga się w towarzyskich ukłonach, za nią następna – telefon się nie urywa. A my walimy przez las, droga śliska, ciężarówy z przeciwka walą za każdym razem strugą wodną na szybę, warunki nie esktremalne, ale trudne, a my dziewięćdziesiątką, kierowca w rozmowie, na skrzyźowaniu (ruchliwe rondo) nie mogę się połapać, którą ręką zmienia biegi, a która ma na kierownicy, bo telefon trzyma w drugiej przy uchu zagłebiony w dyskusję o ostatnim układzie towarzyskim. Jednym słowem – szoferka żonglerka. Chwila przerwy w telefonach, rzucam uwagę, że u nas, w Kanadzie jest już przepis zabraniający używania telefonów trzymanych w ręku, już nie wspominam, że większość samochodów ma automatyczne skrzynie biegów, aby nie zbaczać z głównego tematu. Eh, u nas jest już to prawo od dawna – odpowiada kierowca – jak policjant cię złapie, to kosztuje dwie stówy. Znów dzwoni telefon i następny, kierowca tego dnia obchodzi imieniny i aby uniknąć hucznych obchodów w pracy wziął urlop i stąd ten piknik, niemniej jest popularny i aktywny w towarzystwie. Mój opis kondycji polskiej jest taki – przePiS jest po to, aby go ominąć. A państwo może być najsilniejsze, ojczyzna najważniejsza, jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Dodam jeszcze, że kierowca nie jest PiSowczykiem, jest zawziętym platformiarzem. Oto Polska, popisowa, i kierowca popisowy jest.

    Wszelkie rozważania o głosowaniu w II turze, o polityce, o rządzie i opozycji, o społeczeństwie i systemach ekonomicznych trzeba zacząć od tego kim jest Polak.

  123. jasny gwint pisze:
    2010-06-26 o godz. 10:06

    Pol-prawda jest rowniez klamstwem. Rzepa i inne gazety nawiazuja do 19 tys zl dlugu na osobe. To pol-prawda. Te 19 tys odnosi sie tylko do dlugu rzadu centralnego. Istnieja rowniez dlugi regionalnych rzadow i samorzadow, dlugi zaciagniete na zakupy nieruchomosci, dlugi firm, dlugi handlu zagranicznego i dlugi obywateli (karty kredytowe, zakupy samochodow,..itp).

    W sumie dlug przcietnego polaka wynosi 71 000 zl. Tylko w tym roku, w ktorym jestesmy ‚najlepsi w Europie’ jak Donek mowil, dlug rzadu wzrosnie o dodatkowe $20 mld. Ale nikt go za klamstwo nie zaskarzy bo klamstwo jest naturalnym i podstawowym (obok nienawisci) mechanizmem dzialania ludzkosci w Polsce.

  124. Daniel Passent, 23.20. Wydaje mi się, że kogoś pamięć zawodzi. Paul Robeson chyba nie występował z Everyman Opera. Opera była w Polsce w 1956 roku. On śpiewał u nas parę lat wcześniej / na przełomie lat pięćdziesiątych/ w wielkich widowiskach i wszyscy znali „Deep River”. Pozdrawiam

  125. Tel. Observer ;
    Dotychczasowy wzgledny sukces Pis (i JK) bierze sie wlasnie z stad , ze oni doskonale wiedza kim jest Polak. Polak to J. Kurski .Pozdrawiam i niech opatrznosc czuwa nad Toba.

  126. Telegraphic Observer
    Nawet nie wiesz jak mnie Twoja dramatyczna obserwacja ucieszyła! Konkluzja też świetna
    Pozdrawiam i nie załamuj się

  127. otago – 13:30
    Ja się wcale Marcie nie dziwię. Traktowanie tego, co wspólne, czy też przysługujące na czas wykonywania państwowych funkcji w czasach socjalizmu było bardzo głęboko zakorzenione, więc ma to w spadku po rodzicach i dziadkach. Z tym jednym wyjątkiem, że socjalistyczni bonzowie uważali, że tak już będzie zawsze i nie wszyscy pozostali z przywilejami. Obecni wyuczyli się na błędach poprzedników i zabezpieczają się na wszelki wypadek od strony formalnej.
    No kto będzie tak odważny, żeby sierotę bez ojca i matki wyprosić z domu, który nie był ich?
    W razie wygranych wyborów Komorowski powinien dać trzy dni tej całej zgranej ekipie na wyniesienie z pałacu wszystkiego co ich i wyprowadzkę.
    W przeciwnym wypadku nie pozbędzie się tego problemu bardzo długo.
    Ewentualna zamiana pałacu na Belweder winna nastąpić po opuszczeniu pałacu przez ostatniego ciecia z tamtej ekipy.
    No, chyba że wygra Kaczyński, to już będzie miał fotelik i łóżeczko wymoszczone i remont może nie być potrzebny 😉
    Rodzina też się zmieści 😆
    Za tyle miłości do Ojczyzny zwyczajnie im się należy i już.

  128. jasny gwint pisze: 2010-06-26 o godz. 10:06

    **Obrzydliwa gazeta, czyli Rzepa padała, że wrobiono mnie w dług wysokości 19 tysięcy złotych. Wszystkich Polaków od niemowlaka po 19 tysięcy. Kto te pieniądze roztrwonił, jak mówią, kto je przesrał?**

    Narzucila to Lewica – to Kwasniewski rozkrecil spirale podlizywania sie USA kupujac F-16 z Offsetem na papierze, ktorego USA ani myslaly relizowac, bo mialy juz pelna kartoteke, ktorej przemilczenie przed Polakami zalatwia teraz PO i Komorowski nowelizacja IPN (uwazaja, ze to wiedza dla CIA, Mossadu, FSB i dla nich, a nie dla rzadzonych, tzw. „wyborcow”, jako zbyt glupich by to zrozumiec). Wyrywki tych przyczyn zakupu F-16 i niedotrzymania Offsetu publikuje Niezalezna, skadinad ociekajaca prymitywizmem umyslowym jak malo kto np. akta ministra Skubiszewskiego jako agenta SB
    http://niezalezna.pl/article/show/id/27533
    (prymitywizm ten przejawia sie np. w tym, ze o ile sama publikacja jest zasluga dla demokracji, to dla redakcji Niezaleznej i Gazety Polskiej nie do pojecia jest, ze powinni do kazdej prezentacji tych akt dolaczyc co najmniej mozliwosc stanowiska lub stanowisko samych zainteresowanych lub ich rodzin/przyjaciol, te redakcjie nie sa wstanie pojac, ze to wzmocniloby ich przekaz, a nie oslabilo).

    Spirale wpychania Polski w zacofanie i upadek kreci dalej srodowisko Kaczynskiego, ktory domaga sie dotrzymania stalego procentu dochodu narodowego na zbrojenia. Dzis sytuacja Polski jest jednak taka, ze gdyby Polska wystapila z NATO i sprzedala 100% swego uzbrojenia wojskowego, to bynajmniej nikt by na Polske nie napadl, byloby to zupelnie bez negatywnych konsekwencji, przeciwnie: zagraniczni inwestorzy i gieldy zareagowaliby pozytywnie wietrzac rozwoj kraju.

    Kaczynski nie wpadnie na pomysl, by zarzadac lezacego powyzej sredniej UE procentu dochodu narodowego na nauke, bo wyzej ceni strzelajace smieci w Polsce niz brak polskiego Nobla. Wynika to z prymitywizmu umyslowego nachalnych polskich pseudo-patriotow, ktorym slowo nauka, i wynikajace z niej zarowno dobrobyt jak i sila militarna, po prostu nic nie mowia. Ani w Gazecie Polskiej, ani w Niezaleznej nigdy nie znajdzie sie analiza polskiego zacofania naukowego, bo tym ludziom buzia sie smieje do czolgow i bombowcow jak pieciolatkowi do klockow.

    Nie mniej obie publikacje, jak i Najwyzszy Czas maja swa wartosc dla inteligentnego wyborcy, bo podaja fakty, ktore przemilcza oczywiscie GW lub Polityka. Bedac swiadomym, ze przegrywaja na rynku i maja w tendencji czytelnikow o obnizonej inteligencji i wyksztalceniu, Gazeta Polska, Niezalezna, Najwyzszy Czas moglyby ulec pokusie stania sie tuba CIA lub Mossadu. Nie jest to bynajmniej przesada: np. Gazeta Polska/Niezalezna sa juz zdania, ze Izraelczyk, tym bardziej agent Mossadu, z zasady stoi ponad polskim i europejskim prawem: „Rządzący konsekwentnie niszczą strategiczne relacje z USA (inna rzecz, że przy współudziale Obamy), ciekawe jednak, czy zdają sobie sprawę, czym się może skończyć sprawa zatrzymania i prawdopodobnej ekstradycji do Niemiec rzekomego agenta Mossadu.” http://niezalezna.pl/article/show/id/35740

    Odpowiedz na Panskie pytanie brzmi wiec w skrocie tak: wynika to z tego, ze PiS najchetniej zastapilby polskie uczelnie wyzsze obchodami urodzin Kopernika i ulicami imienia Marii Curie-Sklodowskiej, sprzedal ich majatek i kupil za to jakies smiglowce bojowe lub czolgi, a PO zadowoli sie ich wegetacja i jakims gledzeniem o poprawie tej wegetacji od czasu do czasu, a zaoszczedzonymi pieniedzmi bedzie okupywal nie ujawnianie pewnych kartotek przez CIA/Mossad via zakupy broni lub pomyslowiej przez straty na gieldzie i przekazywanie majatku za pol darmo.

    Obie partie konsekwentnie unikaja pojecia Nagroda Nobla, aby wyborca nie spytal sie, dlaczego Polska od Marii Curie-Sklodowskiej tego Nobla w naukach przyrodniczych nie dostala. Jak jednak przyjdzie co do czego, to PiS odpowie, ze tylko wrogosc zagranicy wobec Polski powoduje, ze polskie odkrycie, ze kij ma dwa konce nie zostalo uhonorowane Noblem. PO zas wyjasni, ze przeciez uczeni dziesiatkow innych krajow tez nie dostaja Nobla, i ze na tym tle zajmuje Polska niezle miejsce, a rzad PO pracuje, by to poprawic.

    Wyborca moze wybrnac z tej pulapki, i ocalic choc nieco dobrobytu, tylko nie wiazac sie z zadna z tych partii na stale. W normalnym kraju byloby lepiej, gdyby prezydent mial tylko funkcje reprezentacyjne jak w RFN. W Polsce mniejszym zlem jest obsadzanie prezydenta i premiera roznymi partiami – tylko to nam na razie pozostalo. W miedzyczasie nalezaloby szukac intensywnie zastapienia i PiS i PO partiami z prawdziwego zdarzenia oraz walka o demokracje i bezwzgledna wolnosc slowa – szczegolnie internetu. Pomoglaby wspolpraca z demokratami z UE, a wiec nauka jezyka angielskiego.

  129. A jednak postepujemy do przodu ;
    Slawomirski po raz pierwszy zaczal sie bronic /nie zwracajac tym razem
    uwagi na wujka / co prawda pisze tylko ,ze jest duszony …
    ale to zawsze cos …
    / …. jak romantyk ET/
    Grzyby go dusza ?
    Salute
    … prosze pisac do absolwenta i to prosto jak idzie ,stawka sie wyrowna
    i bedzie koniec biadolenia……nie dyskutuje,popieram …

  130. Pojawiaja sie na blogu glosy, ze odpowiedzialnosc za smierc Prezydenta ponosi rzad PO.
    Stanowczo nie zgadzam sie z ta teza. Odpowiedzialnosc za smierc Prezydenta spada na caly narod. W wolnych i demokratycznych wyborach wybral on na glowe swojego panstwa osobe prawie calkowicie nieodpowiedzialna, nie majaca zadnych kompetencji do sprawowania tej waznej funkcji. Czlowieka, ktory czul sie zobowiazany jedynie wobec Prezesa i zadan, ktore ten mu naznaczyl.
    Obecnie Polacy sa na nalepszej drodze popelnic ponownie ten sam blad i gotowi sa nawet wybrac nawet Kaina na prezydenta, byle podkreslic swoje suwerenne prawo do politycznej glupoty i slepoty.
    Demokracja gwarantuje oczywiscie prawo do glupoty.
    Ale czy to czyni juz ze zwyklej glupoty patryjotyczna cnote ?

  131. „Nie polityka dla bogatych, a bogactwo dla wszystkich ” -JK
    Tak wiec niezbedni sa marsjanie bo na kims przeciez trzeba bedzie sie dorobic .
    (czy marsjanie pisze sie z duzej litery ?)

  132. Myśli nieuczesane po wyjściu ze szpitala

    Publiczna służba zdrowia
    Podobno w zapaści. Ja oświadczam, że nie zauważyłem zapaści i „zrobiono mi tam dobrze”. Szpital wybrałem dlatego, że miałem zaufanie do chirurga, wspaniałego lekarza, pracującego w państwowym szpitalu. W styczniu wyznaczono mi termin na 21 czerwca jako, że mój przypadek nie wiązał się z zagrożeniem życia. Spędziłem w szpitalu 4,5 doby, widziałem jak codziennie pojawiają się pozakolejkowi chorzy, ci z zagrożeniem. Widać ich, bo leżą przez jakiś czas na korytarzu.
    Personel szpitala zabiegany, procedury funkcjonują, jedzenie przywożone jest w specjalnych, izolowanych cieplnie pojemnikach.

    Telewizja publiczna
    W pokojach szpitalnych były zainstalowane wysoko telewizory, zasilane przez licznik (1 godz. = 1 zł). Po doczytaniu Polityki, obserwowałem 7 zwykłych kanałów telewizyjnych, bez upiornego TVN24. Cóż za ulga! Urlop od tych napastliwych twarzyczek, tej okropnej tabloidanej formy, polecam Szanownym Blogowiczom. Skazany więc na dziennik TVP1, przed meczem o 20:30, miałem okazję sprawdzić stronniczość PISowską tamże. Może kolejność wiadomości, może wybór ujęć z nakręconego materiału bym zmienił jako zwolennik PO. Ale faktem jest, że spodziewałem się prymitywnej propagandy a tam w te kilka dni, dni kampanijne, zgoła soft-propaganda. Skłania mnie to do oświadczenia, że cokolwiek wyczytam w raporcie Fundacji Batorego, główne wydanie dziennika w TVP1 podaje to samo co TVN i Polsat, tylko np. w innej kolejności.

    Druga tura wyborów
    Mój syn, maturzysta, „prany” przez ojca ideologicznie, spędził sobotę przedwyborczą na imprezie. Wrócił rano i oświadczył, że głosowali całą grupą (z dobrego warszawskiego liceum) na Napieralskiego. Oni olewają politykę nie mówiąc o lewicy. Ich drażni ten namaszczony bełkot obu głównych pretendentów, do nich nie dociera ich przesłanie, te miny ojczyźniane, te trzymanie się sutanny.
    Moja teza jest następująca. To nie Napieralski a niechęć do POPIS dała Napieralskiemu 14%. W drugiej turze młodzi albo oleją albo wybiorą Komorowskiego, jako mniejsze zło.
    Jestem po lekturze weekendowej GW w której znowu publicyści uważają, że głos Napieralskiego albo Pawlaka, nie daj Boże Korwina-Mikke, zaważy o decyzji przy urnie.
    Tak, jak mój głos zaważył o wyborze mojego syna…
    A ja mam charyzmę, wierzcie mi Państwo.

    Powtarzam z uporem maniaka
    Stefan Bratkowski w TVN próbował kilka razy przebić się z prawdą konstytucyjną, że nie wybieramy w niedzielę władzy wykonawczej. Nikt z rozmówców nie podjął tego wątku. Urząd Prezydenta zgodnie z konstytucją, to zaszczyty a nie władza. Gadanie o debatach amerykańskich lub francuskich to robienie ludziom wody z mózgu.
    Zauważyłem w komentarzach En passant bezlik niezrozumienia istoty prezydentury polskiej. Winę ponoszą kolejni prezydenci z ich żądzą władzy, nadęciem, tłumem darmozjadów dookoła urzędu ale powinniśmy czytać ze zrozumieniem nawet niedoskonałą konstytucję.

    W niedzielę wybieramy Donalda Tuska i dajemy mu 500 dni, jak to ostatnio, nareszcie, usłyszałem z ust kogoś z Platformy. Kto nie rozumie za czym głosować będzie w niedzielę, niech przeczyta konstytucję! Z góry dziękuję.

  133. telegraphic observer (2010-06-26, 13:33)
    Rozczulasz mnie TO tym wątkiem telefon komórkowy w aucie. Prawie mam łzy w oczach jako człowiek jeżdżący od 1967 roku w Polsce i Europie. Ten Twój kumpel był pewnie podniecony spotkaniem, chciał coś odegrać przed Tobą po latach niewidzenia. Że taki luzak on jest. Jedzie i rozmawia.

    A tak na serio, to głowę daję, że masz dziesiątki obserwacji Polska 2010, Polska przed wyborami, Polacy patrioci, ale także PISowskie Toronto, itp.

    Go ahead, please!

  134. Piotr Kraczkowski 6-25 16.46

    „Rewelacja” Zakarii nie byla rewelacja, jak nia nie jest Panski wpis o trybie studiow w U.S. „Foreigners and immigrants” – a ktoz jeszcze ? Caly narod to imigranci a cudzoziemcow tak Stanford, jak i inne dobre uczelnie, przyjmuja wedlug corocznie ustanawianych quotas. „Americans don’t do science any more” – a czy ten redaktorek policzyl ? A kto wg niego jest Amerykanin – ten naturalizowany, ten z pierwszego pokolenia, z drugiego itd ? Ponadto, temat byl znany i walkowany na wszystkie strony juz od lat piecdziesiatych. Liberalne przepisy imigracyjne to swieze i stale paliwo dla energetyki idei, inicjatyw i innej „swiezej” krwi tak istotnej w dynamice wzrostu.
    Zastanawia Panskie podejscie do tematu – zamiast sensownego komentarza – natychmiast szukanie dziury w calym. Dla zdobycia uznania czy dla trollowania ?

  135. telegraphic observer

    a nie zauważyłeś na drodze zwyczaju brania się za wyprzedzanie przed zakrętem ? Kiedy jechałem z Warszawy do Gdańska dwa lata temu, to naliczyłem paru takich kozaków. I wiesz co ? Ponieważ był to sezon wakacyjny, a więc kilku kozaków prowadziło samochody, w których jechała cała ich rodzina. Zgoda, jak widzisz takiego kozaka, to zjeżdżasz ku poboczu, żeby mu ułatwić sprawę (tzn. wyprzedzanie, a nie czołowe zderzenie), ale nigdzie nie ma gwarancji, że po drugiej stronie zakrętu lub wzniesienia nie znajduje się drugi taki sam kozak, wykonujący podobny manewr.

    Nie wiem, czy kozacy to lewica, prawica, kato-prawica lub ludowcy. Wiem jedno: to idioci bez wyobraźni. Pewnie jednym z nich jest Kurski, a wiec przynajmniej w tym przypadku wiadomo kto zacz.

    Swoją drogą nie bardzo rozumiem tego zwyczaju ustępowania na drodze (tzn zjeżdżania ku poboczu, które wcale nie jest takie bezpieczne), żeby umożliwić komuś manewr zabroniony przez przepisy, manewr śmiertelnie ryzykowny. Ale tak się jeździ w Polsce.

    Tego lata mam jechać z Warszawy do Wrocławia. Znajomi proponowali użyczyć samochodu. Wolę pociąg. Czołowe zderzenia pociągów, nawet w Polsce, to raczej wyjątek.

    Szerokiej drogi…

  136. Sluchalem Komorowskiego…rece opadaja – wczesny Gierek odpada.
    Wszytko co mowil jest tak jak ten jego parytet…35%
    Parytet (z łac. paritas = pol. równość) albo wieksza polowa.
    Wielkie puste slowa recytowane jak na akademii szkolnej z drewnianymi ruchami rak ala Kim Ir Sen.

    Bronek Bronek Bronek niczym sie nie rozni pod skandowania Jarek Jarek Jarek!
    Bronek tryumf bylejakosci i kompromisu.
    Chodzacy zyrandol ze sztucznego krysztalu…

  137. Telegraphic Observer 13.33

    Jak Cie znam i lubie – dlaczego poprostu nie wysiadles, zeby idiota zabil sie indywidualnie, na wlasny rachunek, bez uszczerbku dla rodziny ? I skoro jeszcze nie odpowiedziales sobie na pytanie finalne – po jaka cholere tam jeszcze jezdzisz ? I dajesz sie wozic ? Zle Ci w Toroncie ? Na pewno bezpieczniej.

  138. Cynamon masz juz wakacje?

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-06-25 o godz. 18:19
    cynamon29 pisze:

    2010-06-25 o godz. 16:03
    Łup! i łupło w łupkach !!!

    Jego Kacza Eminencja Jarosław Zawsze Nieomylny odwiedził odwiert.
    ….zdaniem JK Namaszczonego).
    ……a już JK Wszystkowiedzący”
    itd.

    Czy to nie jest dowód zaawansowanego rozwolnienia umysłowego i zdziecinnienia po stronie przeciwników politycznych PiS-u.

    Żeby chociaż śmiesznie i dowcipnie … infantylizm poraża.

    Gratuluje Gospodarzu głębokiego odzewu u pańskich zwolenników – zaczyna Pan wyraźnie zdobywać popularność wśród uczniów początkowych klas szkol podstawowych.” wersja dla dzieci – z ogonkami.

    Dlaczego przerabiasz moje wśród na swoje wsrud ?
    Ważne, ze się podobał Pański wpis Gospodarzowi… (namaszczony, wszystkowiedzący zawsze nieomylny …)
    Lubie bez ogonkow Cynamon może z ogonkami i „smiesznie”…

  139. Panie To
    Dlaczego czlowiek nie powinien uzywac komorki przy jezdzie samochodem?
    bo wtedy jego koncentracja jest ograniczona i mozliwosc wypadku
    jest 200% wieksza.
    Dlaczego w innych krajach powtarza sie to ludziom ?
    No po co wymyslono to prawo ? nie potrafil pan to temu czlowiekowi
    wytlumaczyc ?a teraz zastanawia sie Jaki jest Polak .
    Powiedzialabym NIEDOINFORMOWANY ?
    Ja tez jak tu sie obracam czasem nawet pomiedzy polska inteligencja i stale sie dziwie ,dlaczego on to robi ?
    ………….przeciez to nie ma sencu ? ba …
    Nikt nie wytlumaczy ludziom jakie znaczenie ma czarna skrzynka
    w samolocie do czego sluzy , dlaczego pilota trzeba zostawic w spokoju / tylko dlatego ze on jest w tym momencie najlepszy na pokladzie ,bo najbardziej zorientowany !!!/,dlaczego nie mozna przekraczac pewnych przepisow?
    Prawo nie wymyslono sobie dla gnebienia ludzi ,tylko ludzie za pomoca prawa probowali sobie pomoc regulowac pewne sprawy ?
    Kim jest Polak /pewnie zjawiskiem zaziemskim ?/
    Salute
    nie dyskutuje ,tu brakuje tyle rzeczy prostych , o „hiszpanskich schodach” i obrazach kubizmu jakos nie potrafie dyskutowac ….
    …to jakis dom bez fundamentow myslowych….

  140. the mentor,
    na swoim blogu r.Szostkiewicz pisze „Oleksy domniemany agent”. Jak widać można kłamać i to bezkarnie, i nie ostatni raz. Najważniejsze by osiągnąć swój cel – zaszkodzić komuś, ale pomóc swoim. Przykłady można podawać codziennie.
    Podobne kłamstwa dotyczą Rosji. Wszystko co podaje się o tym kraju musi być niekorzystne. Prym w tym wiedzie pani r.Barbara Włodarczyk, od której dowiedzieliśmy się, że w Rosji wprost nie da się bezpiecznie przejść przez ulicę, że Putin zamyka wszystkie kasyna i salony gier i temu podobne rewelacje. Ogólnie jest bieda, zacofanie i tęsknota za ZSRR. Nic więcej.
    Fakt, że rosyjscy uczniowie w przeciwieństwie do polskich mają do wyboru lekcje etyki, lub religii, lub judaizmu, lub islamu (4 możliwości) dla tych komentatorów nie ma znaczenia. Fakt, że rosyjskie 6-latki zajmują czołowe miejsce w rankingu czytania ze zrozumieniem ( nasze daleko w tyle), też mało istotny. My i tak jesteśmy najlepsi i mamy jakieś szczególne prawo pouczania innych. Zwłaszcza Rosji.

  141. „Nie polityka dla bogatych, a bogactwo dla wszystkich”

    Nie ma juz postkomunistow tylko lewica bo komunisci sa teraz w Pisie .I po co bylo walczyc cale (prawie ) zycie z ta komuna ?

  142. no to po takim przemowieniu ….wierze niezbicie ze jednak nie bedziecie na moim miescu …http://wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8067672,__Kaczynski_chce_zdobyc_wladze_na_fundamencie_klamstwa__.html

  143. Anna pisze:
    2010-06-26 o godz. 17:17

    Alez oczywiscie, rusobia i inne fobie narodowosciowe obok klamstwa, nienawisci, podlosci, wasalstwa, pijanstwa, awanturnictwa, warcholstwa i wszech obezwladniajacej glupoty z podkresleniem ekonomicznego kanibalizmu to rowniez jedna z glownych mechnizmow dzialania polskiego spoleczenstwa.

    Sa to charakterystyki politycznej smietanki (nie tylko PiS-owskiej) i propagawane przez tzw ‚wolne i niezalezne media’ (a jakze) i te najbardziej zdemoralizowana grupe spoleczenstwa – dziennikarzy.

    A tu nasz umilowany Gospodarz przyczepil sie tylko do klamstwa i tylko do klamstwa PiS-owskiego. Nie moge tego zrozumiec. Skad ta dyskryminacja pozostalych polskich wartosci?

  144. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-06-26 o godz. 11:40

    Prosze sie nie krepowac i pisac cyrylica.
    To taki PR(polsko-ruski) zrozumialy dla kilku.

    Slawomirski

  145. stasieku pisze:
    2010-06-26 o godz. 15:17
    „Stefan Bratkowski w TVN próbował kilka razy przebić się z prawdą konstytucyjną, że nie wybieramy w niedzielę władzy wykonawczej. Nikt z rozmówców nie podjął tego wątku.
    Urząd Prezydenta zgodnie z konstytucją, to zaszczyty a nie władza.”

    Szanowny Stasieku.

    Życząc szczerze dobrego zdrowia po przejściach pozwolę sobie zacytować Panu fragment Konstytucji RP a konkretnie Art. 10, punkt 2.
    Oto on:
    „Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały”

    Widzi Pan, wg Donalda Tuska funkcja Prezydenta sprowadza się do obserwacji żyrandola. To jest jego stosunek do konstytucyjnego organu władzy wykonawczej mojego Kraju. Czyżby Pański stosunek do głowy państwa był zbliżony?

    Pozdrawiam, Nemer

  146. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-06-26 o godz. 14:52

    Ciekawy komentarz. Sa trzy rzeczy ktore sa Polsce bardzo potrzebne. 1) wyrzucic z Nato. Wtedy zamiast szukac wrogow politycy zaczna szukac przyjaciol. 2) Narzucic demokracje na partie polityczne. Partie polityczne to sa mafijne stwory zdominowane po przez dozywotnich dyktatorow i zachannych na wladze chamow. To oni decyduja o dozwolonym poziomie inteligencji narodu i tylko dlatego by sami mogli czyms zaimponowac.
    3) Zreformowac system wyborczy. Tylko bezposrednie wybory do Sejmu uwolnia Sejm od dyktatorskiej dominacji przez dozywotnich dyktatorow partyjnych i manipulowanych przez nich list wyborczych.

    A odnosnie Kwasniewskiego, ja nie widze w nim reprezentanta lewicy. Kwasniewski nic nie reprezentuje, nie posiada pogladow a nawet gyby je mial byly by warte butelke wodki. Byl prezydentem i pil na sluzbie osmieszajac polakow w kraju i poza granicami. Bedzie pamietany za wasalskie upodlenia, pijanstwo na sluzbie i Irak. To prezydent ktory wyslal wojsko do Iraku wbrew Konstytucji i tylko po to by sie podlizac gdy jego pozycja i mandat domagaly sie obrony Konstytucji i uzycie weta.

  147. I stalo sie tak jak przewidywalem klika miesiecy temu. Tusk ponownie wybrany na szefa PO. Byl jedynym kandydatem i wygral w cuglach. Tak wybierano I sekretarza KC PZPR. Tak wybierano Stalina i Hitlera.

    W taki tez sposob J Kaczynski zostal ‚wybrany’ na Prezesa PIS kilka miesiecy temu. Polityka krytykowala wtedy brak demokracji w PiS. Oczywiscie bedzie milczec o ‚wyborach’ w PO.
    http://www.tvn24.pl/-1,1662421,0,1,tusk-znow-szefem-po–11-przeciw,wiadomosc.html

    Dni ponurej szarzyzny pozostana nad Polska przez nastepne lata kadencji dyktatora Tuska. Poziom dozwolonej inteligencji w zarzadzaniu kjrajem
    oczywiscie nie przekroczy tej Tuskowej.

  148. the mentor, 13.47. Poprawiam więc fałszywe dane Rzepy i wtedy dług Najjaśniejszej wynosi 71 tysięcy na osobę, co w przeliczeniu na całą ojczyznę daje około 2,7 biliona złotych. Jest to więc efekt 20 letnich rządów solidarności.
    Piotr Kraczkowski, 14.52. Dzięki za rzeczowe uzupełnienie.
    Szkoda, że tak niewielu z nas przejmuje się zbliżającą się katastrofą.

  149. Anna, 17.17. Nigdy Szostkiewicza nie uważałem za mądrego dziennikarza. Jest typowym wytworem kłamstw i manipulacji kombatantów mitologicznej walki o wolność. Ma niestety bardzo wielu podobnych wspólników, specjalistów od prania mózgów. Niedawno magrud określiła ich bardzo dosadnie, jako „medialne m…y”. Często grają rolę cyngli. Prawie cała sitwa dziennikarska, zwana przez siebie IV władzą lub „wolnymi mediami” jest odpowiedzialna za nieszczęście tego narodu.

  150. zdziwiona,22.24. Witaj bratnia duszo, sympatyczko Gazmanowa. W ubiegłą niedzielę na Planecie miał wspaniały dwu godzinny koncert. Myślę, że lubisz także innych rosyjskich piosenkarzy. Pieśń o CCCP zamieściłem, aby pokazać w jaki sposób Rosjanie starają się zwalczyć i oswoić z długo trwającym zbrodniczym systemem, w którym męczyli i zabijali sami siebie. Zaakceptowali z czasów sojuza wszystko to co warte było tego, a szczególnie w dziedzinach kultury, sztuki i nauki, a także osobistego dorobku milionów Rosjan i nie Rosjan. Pieśń Gazmanowa przyjmowana była entuzjastycznie, często ze łzami przez młodych i starych tworząc jednocześnie podbudowę solidarności, patriotyzmu i dumy. Myślę, że było to najlepsze wyjście. W odróżnieniu do nas, gdzie zbieranina nieudaczników solidarności ogarniętych pychą i rządzą zemsty i odwetu zniszczyła i niszczy dorobek dwóch pokoleń rodaków, odbierając im wszystko, łącznie z poczuciem ciągłości, osobistego dorobku i dumy z odbudowy i ucywilizowaniu zacofanego kraju. Na podłożu kłamstwa, przemilczeń lub terroru psychicznego, z pomocą kościoła zawładnięto duszę narodu, zaszczepiając jednoczenie głębokie podziały i wzajemną nienawiść. Straty nie do odrobienia przez pokolenia. Gdyby któryś z tych dwu nędznych kandydatów zechciał wygrać wybory, wystarczyłoby tylko kilka ciepłych słów o zapomnianej ojczyźnie, że była to także jego ojczyzna. Na szczęście są obaj do tego niezdolni. Więc poczekamy na Napieralskiego.

  151. Slawomirski pisze: 2010-06-26 o godz. 18:23

    **Piotr Kraczkowski pisze: 2010-06-26 o godz. 11:40
    Prosze sie nie krepowac i pisac cyrylica.
    To taki PR(polsko-ruski) zrozumialy dla kilku.**

    Rozumiem, ze nie podwaza Pan mojej poprawki Panskiego tekstu jako takiej, a chodzi Panu tylko o pisownie. – Urzedujacy w Oral Office sa automatycznie przelozonymi CIA, CIA to „armia prezydenta USA”.

    Ale Panskie zdanie mozna jeszcze bardziej sprecyzowac na:
    FSB u CIA.

  152. # Kleofas pisze: 2010-06-26 o godz. 15:38

    **Piotr Kraczkowski 6-25 16.46

    “Americans don’t do science any more” – a czy ten redaktorek policzyl ? A kto wg niego jest Amerykanin (…)**

    Czyzby takiej logiki uczyli w Stanford? Przeciez to oczywiste: osoba posiadajaca obywatelstwo USA.

    **Zastanawia Panskie podejscie do tematu – zamiast sensownego komentarza – natychmiast szukanie dziury w calym. Dla zdobycia uznania czy dla trollowania ?**

    Zirytowalo mnie Panskie nadymanie sie i pouczanie, jak gdyby byl Pan wykladowca w Stanford.

  153. Zaslyszane ;
    – Patrioci to ludzie ziejacy nienawiscia.
    i jeszcze ;
    -Jak slysze slowo patriotyzm to wiem , ze jakies grubsze swinstwo sie szykuje.
    Tylko spokojnie, powyzsze jest pochodzenia zagranicznego wiec nas nie musi obowiazywac.

  154. Bywalec 2 pisze: 2010-06-26 o godz. 15:01

    Na majace znaczenie naciski LK na pilotow nie najmniejszego dowodu, a na odpowiedzialnosc rzadu PO jest: Tu-154 spadl wg PO z winy pilotow, a tak naprawde, to co najmniej przez nie zakupienie wspomnianych pod powyzszymi linkami NIE francuskich Falconow.

    A wiec rzad PO zabil brata JK.

  155. Kleofas pisze: 2010-06-26 o godz. 15:38

    ** Piotr Kraczkowski 6-25 16.46

    Liberalne przepisy imigracyjne to swieze i stale paliwo dla energetyki idei, inicjatyw i innej “swiezej” krwi tak istotnej w dynamice wzrostu.**

    Pochwala Pan Brain Drain, ktorym biedne kraje finansuja dobrobyt Amerykanow? Najlepsi naukowcy z biedniejszych krajow zostaja po studiach w USA zamiast podnosic rozwoj wlasnych narodow, ktore oplacily juz ich dotychczasowe ksztalcenie? A w zamian Amerykanie maja bajeczki o wolnym rynku i uzbrojona po zeby amerykanska biedote?

  156. Piwo i Salceson ogłosi zbiórkę wśród posłów
    i kupi Kurskiemu BMW z napędem na 5 kół,a co!

    JURATA jest najważniejsza

  157. Szanowny Nemerze,
    Stefanowi Bratkowskiemu chodziło o kompetencje prezydenta, wynikające „z ducha niedoskonałej konstytucji”.
    Dziękuje za pozdrowienia i je odwzajemniam.

  158. Pan Piotr Kraczkowski napisal:
    Przeciez prawdziwym jest zdanie: rzad PO odpowiedzialny jest za smierc brata Jaroslawa Kaczynskiego i 97 innych pasazerow rzadowego Tu-154.

    Dziewiecdziesieciu pieciu. Jednak pomylka nie czyni Panskiego zdania nieprawdziwym, Panie Piotrze. To, co czyni je nieprawdziwym, to brak dowodu takiego stwierdzenia.

    Ale po co komu dowody? Przeciez zbliza sie glosowanie na Jedynie Slusznego Prezydenta Kaczynskiego. Tylko to sie liczy.
    O logice porozmawiamy pozniej.

    Nie tylko rodziny ofiar rzadu PO w Smolensku skarza rzad PO o odszkodowanie za smierc kochanych przez nich ludzi, zywicieli rodzin.
    Poplakalem sie z powodu zywicieli rodzin. No, pewnie. Skoro Pan ich tak nazwal, to rzad PO jest wienien jak amen w pacierzu. Jakzeby inaczej.

    Aby utrudnic wyjasnienie odpowiedzialnosci rzadu PO za smierc 98 ludzi w samolocie rzadu PO, rzad PO przekazal dochodzenie Rosji lamiac prawo, poniewaz konwencja Chicagowska, ktora ow rzad PO zastosowal, wyraznie pisze, ze nie dotyczy ona samolotu wojskowego, jakim byl, takze wg rejestracji i oznakowania szachownica, ow samolot rzadu PO.

    Ta brednia byla szeroko komentowana. To, co Pan napisal, to jest stek wyborczych klamstw.

    [Gazeta Wyborcza] nie zapomniala, lecz bezczelnie i perfidnie oklamala polskich wyborcow

    Czy moglby byc pro-PiSowski wpis bez ataku na Gazete? Nie, to niemozliwe.

    Dlatego tez PO dala na prezesa NBP pana Belke, ktory mial w tej rzezi w Iraku prominentny udzial.

    No, pewnie. Podobnie, jak premier Tusk osobiscie pilotowal samolot, tak prezes Belka osobiscie mial „prominentny” udzial w rzezi.

    Ciekawie Pan pisze, Panie Piotrze.

  159. Do the mentora (ciekawe dla kogo jest mentorem? Pewnie dla samego siebie i nikogo więcej). Może warto, żebyś wiedział, że w ten sposób, bez konkurencji, na prezesa partii zwanej dla zmyłki Prawo i Sprawiedliwość wybierany był już kilkakrotnie Jarosław Kaczyński.
    Nienawiść nie pozwala ci na odtworzenie tych faktów z pamięci.
    Pewnie te nazwiska nic ci nie mówią, ale w ten sam sposobów wybierano też na przewodniczących partii np. Margaret Thatcher, Franza Josepha Straussa lub Silvio Berlusconiego.
    Zmień sobie nick na jakiś bardziej adekwatny do wiedzy i stanu umysłu, np. Osiełek Porfirion

  160. Otóż wystarczy właściwie odczytywać intencje. Dla prezesa PIS najważniejsza jest Polska. Kraj, państwo, jakkolwiek to nazwać, z jego historią, kulturą, zależnościami, sojuszami, przyjaciółmi, wrogami, geologią, klimatem, wsiami, miastami, autostradami, lasami, ilością żubrów czy może bobrów i tak dalej, dalej… Kraj nazywa się Rzeczpospolita Polska; podążając i za słownikiem i za sympatiami językowymi ze złotego wieku tego kraju: Respublica Polona, sive Polonorum. Zatem jest to rzecz, publiczna. Rzecz publiczna Polska (za słownikiem z dużej litery, choć „Polona” funkcjonuje tutaj raczej jako przymiotnik), albo też: Rzecz publiczna Polaków. Pomijając kolejne kroki wnioskowania logicznego: Własność Polska, lub Własność Polaków. Otóż: każdy z nas, wymienionych w nazwie kraju, ma własną wizję tego kraju, co nietrudno jest odczytać z tak wielu wpisów powyżej. Każdy z nas, zapewne, w sposób sobie właściwy, swoją wizję realizuje, wśród zajęć codziennych choćby marginalnie pamiętając, aby dobrobyt własny nie zubażał innych, aby pielęgnować przyjaźnie, aby relacji między nami a innymi nie wypełniała złośc, szyderstwo, kłamstwo, aby wziąć prysznic, uczesać się, aby zachować godność własną nie odbierając jej innym. Otóż: wszystko to są relacje między nami a innymi, relacje między współobywatelami Rzeczy publicznej Polaków. Pretendując na najwyższy urząd w państwie – Rzeczy publicznej Polaków, i czyniąc ze słów „Najważniejsza jest Polska” swoje hasło wyborcze, daje się do zrozumienia pozostałym obywatelom, że dla tego kandydata najważniejsza jest Polska właśnie, ale rozumiana nie jako współwłasność obywateli – dla których ona też, choćby marginalnie, i przede wszystkim jako siatka zależności społecznych w których przyszło im żyć, jest ważna. Rola prezydenta w nowoczesnym społeczeństwie, jest odległym odbiciem funkcji feudalnego suwerena, kształtującego obraz, wizję państwa, wedle własnych wyobrażeń i ambicji. Tyle że, zamiast, jak niegdyś przemoc, tak dzisiaj przede wszystkim prawo tworzy państwo, będące własnością publiczną – pukt ciężkości historia przeniosła z państwa – podmiotu, na obywateli – podmioty. Obok niejako niuansów prezydenckich, składających się na jego osobowość, zdolność przekonania do swoich racji i wizji, koncyliacyjność, talent do tworzenia sojuszy i jednoczenia – a te właśnie niuanse, czy też możliwość ich wykorzystania, reprezentuje ten urząd. Z powyższego: w czasach współczesnych to współwłaściciele, nie suweren, decydują, zaś rolą wybranego suwerena jest odnajdywać i to co łączy, i to co dzieli, podziały łagodzić, a wartości wspólne wzmacniać, posługując się i prawem i cechami swojej osoby, dla dobra wspólnego – Rzeczy publicznej Polaków. Zatem to nie Polska, a Polacy są najważniejsi. Natomiast: jeśli Polska, jeśli moja własna wizja Polski jest najważniejsza, jak deklaruje presez PIS, należy tą deklarację odczytać właściwie. I pominę to że nie chcę zastanawiać się czy już mam podsłuch w gabinecie, kto jest prowokatorem, kiedy będę leżał twarzą do ziemi ze skrępowanymi rękami, czy mojego kolegę poślą w kamasze, czy stoję tam gdzie stało ZOMO i czy strzelić sobie w głowę przed kamerą czy może w łazience – bo to mogę pominąć, ciągle będąc podmiotem, osobą. Natomiast nie mogę pominąć prostego spostrzeżenia, że według hasła prezesa PIS mogę za kilka dni stać się rzeczą – jednym z elementów, patyczków jego wizji Polski. Tego pominąć nie mogę. W jednej z moich ulubionych książek, podczas pewnego spotkania towarzyskiego, pada pytanie: co dla was jest najważniejszym obowiązkiem negatywnym. Prześliczna Sylwia Wellard… Zacytuję: „Wszyscy spojrzeli na Sylwię. O, Sylwio, kochanie! Rumieniec koloru dzikiej róży pociemniał jej na twarzy. – Nie bać się – powiedziała Sylwia.” Poza wszystkim: przesadnych oczekiwań od państwa nie mam. Ale mogłoby mi to ułatwić. Albo przynajmniej nie utrudniać. Cytat pochodzi z książki „Dwoje ludzi”, A.A. Milne’a. Tego od Kubusia Puchatka. Pozdrawiam wszystkich.

  161. Mam dziesiątki banalnych obserwacji: o tym, że towarzyska rozmowa polska biegnie nad wyraz wartko i skręca co i raz niespodziewanie, albo że kasjerki w Carrefourze mówią z rosyjskim (ukraińskim?) akcentem; i kilka obserwacji neoliberalnych: ludzie w tramwaju, na ulicy, w sklepie uśmiechają się, z lekkością podejmują rozmowę i nie mają piany na ustach. (O dziewczynach nie będę pisał na blogu politycznym). Naocznie widać, że Polacy żyją dostatniej, na większym luzie, co potwierdza pobieżny sondaż za każdym razem. Od kilku dni z determinacją szukam zwolenników PiS. I nie znajduję! Znakomita większość rozmówców, ku mojemu przerażeniu, jest za Platformą, co wskazuje na niereprezentatywność towarzystwa w jakim się obracam. To wzmaga mają ochotę na wyjazd w Polskę, do Małopolski, bo węszę oszustwo wyborcze w I turze. Aaa, przysłuchiwałem się dialogowi jednej PiSówy w autobusie linii 222 między placami na Rozdrożu i Trzech Krzyży i facet w moim wieku, dopiero po kilku zdaniach zorientowałem się, że jest SLDowcem, tak inteligentnie przemawiał z całą masą przypisów, ale po cudzysłowach go poznałem, nagabywał on tę panią w wieku zbliżonym do Balzackowskiego, która w elektryzującej dyskusji szukała z nim pojedniania na bazie smoleńkiej tragedii, a potem już tylko bohatersko broniła czci narodu polskiego i samego śp. Prezydenta, nawet o panią Kwaśniewską zahaczyli, on ją nazwał Lady Jola, chyba był nieco pod wpływem sądząc po donośności głosu i rwącej się potoczystości wywodu, lecz ona obstawała przy krwiopijstwie z ciała ludu, jak na standardy kanadyjskie może nawet nieco ją molestował, a ona była z Calgary (Kanada). Chyba nie mogę jej zaliczyć (jako polskiej PiSówy). W następnych dniach wyruszam w Polskę w dalsze poszukiwania, do Milanówka, samego jądra najczarniejszych PiSowskich ideologii, a potem dalej.

    Pewne jest jedno, że Polska in vivo jest sto razy bogatszym i zajmującym widowiskiem niż najlepszy nawet blog – lekko licząc.

  162. Mnie jakoś dziwnie hasło „Najważniejsza jest Polska” kojarzy się z „Deutschland ueber Alles”.

  163. Czy musimy się zajmować problematyką niekonieczną. Czy, myślenie nasze warte-myśli niekoniecznej. Po, co zaprzątać siebie, gdy „obłok w cieniu się wabi”, gdy konieczność wymusza decyzję. Nie chce mi się myśleć, choć wiem, że i tak będzie.

  164. Bywalec 2 (06-26 o godz. 15:01)

    Pojawiaja sie na blogu glosy, ze odpowiedzialnosc za smierc Prezydenta ponosi rzad PO.
    Stanowczo nie zgadzam sie z ta teza. Odpowiedzialnosc za smierc Prezydenta spada na caly narod. W wolnych i demokratycznych wyborach wybral on na glowe swojego panstwa osobe prawie calkowicie nieodpowiedzialna, nie majaca zadnych kompetencji do sprawowania tej waznej funkcji …
    .

    Protestuję, to jest przesada!
    Za wybór Kaczyńskiego w 2005 odpowiedzialność spada tylko na tych którzy na niego głosowali, oraz na tych, którzy swoją nieobecnością przytwierdzili ten wybór.

  165. Ludzie (blogowi) czytają teksty pobieżnie, z konstytucją własnego państwa włącznie. Bowiem Prezydent jest urzędem stosunkowo reprezentacyjnym, łatwo o tym się dowiedzieć z innych artykułów Konstytucji, a jeżeli już on „wykonuje władzą”, to za pośrednictem Rady Ministrów. A jeśli politykowi wytyka się jako poważny argument metaforę żyrandola, to jest to czysta i bezproduktywna złośliwość. A jeśli w tym kontekście ocenić jałowość tego argumentu i w efekcie zamulanie dyskusji, która mogłaby być owocna, jest to szkodzenie samemu sobie. Doprawdy nie dostrzegam wiele sensu w PiSowskich agitkach, raczej rozpacz. A zapewniam, nie będzie dobijania watahy. Sama się rozbiegnie.

  166. a pisze: 2010-06-26 o godz. 22:06

    „pominę to że nie chcę zastanawiać się czy już mam podsłuch w gabinecie, kto jest prowokatorem, kiedy będę leżał twarzą do ziemi ze skrępowanymi rękami” „Nie bać się”

    Az tyle Pan nakradl? Wie Pan jak to jest: „Na zlodzieju czapka gore…” Najlepiej niech Pan odda, to co Pan nakradl (chyba nie mord?) i pojdzie do spowiedzi. Przestanie sie Pan wowczas bac.

    Prymitywna demagogia byloby bowiem sugerowanie, ze jakakolwiek tajna sluzba mialaby mozliwosc, by podsluchiwac wszystkie gabinety w Polsce. Argumentuje Pan jak jakis mafiozo: poniewaz mozliwe sa przegiecia polityczne sluzb, to najlepiej jesli rzad oglosi, ze zadnych gabinetow nie bedzie podsluchiwal, nawet jesli cala wloska mafia przeniesie sie do Polski.

    Przegiecia sluzb maja z reguly krotkie nogi, bo tylko do wyborow. Niebezpieczenstwa dla demokracji groza nam ze strony obu partii – PO nie jest tu lepsza. Podczas gdy Tusk gani klamstwa PiSu, Komorowski wywoluje wrazenie, ze wycofa polskie wojsko z Afganistanu, choc tak naprawde ani mysli wycofac zolnierzy wbrew woli USA i NATO. Nie po to podwoil dopiero co ich ilosc w Afganistanie – wycofa je, gdy USA beda mu to kazaly zrobic – inaczej pare kartotek trafi do dziennikarzy z Newsweeka lub Faktu.

  167. zomo juz nie stoi tylko wisi:
    n.p. w ambasadzie polskiej w berlinie wisza portrety
    anny i krzysztofa rutkowskich ( w oleju,he he…)

  168. Szanowny panie redaktorze

    „Niektórzy, zwłaszcza starsi, czytelnicy, lubią czytać nekrologi. Ja nie lubię być ani autorem, ani czytelnikiem, ani tym bardziej bohaterem nekrologów.”

    Skoro tak jest to dlaczego porusza pan ten temat?

    Postegzystencjalne pytanie.
    Kremacja czy na sztywno?

    Slawomirski

  169. Falicz, nie lubie ostracyzmow, ale wedle zyczenia wielu ludzi, idz juz do kloaki.

  170. Daniel Passent pisze:

    2010-06-25 o godz. 23:20

    CYNAMON: Dzięki za dowcipne wpisy, zwłaszcza ten o prezesie, który odwiedził odwiert.’

    Rozumiem, ze pochwala dotyczy glownie „slusznego” kierunku „dowcipnego” wpisu.
    Bo przeciez nie tresci.
    Trudno sobie wyobrazic, ze Panu Passentowi moze spopdobac sie przesmiewczy wpis skierowany np. na Komorowskiego chociaz materialu tam conajmniej tyle jak nie wiecej niz u Kaczynskiego – ale zadanie to zadanie – trzeba urabiac a nie opisywac…
    Pochwala nalezy sie za gorliwosc w aportowaniu.

    Nic o pelnej agresji wypowiedzi wodza partii pokoju Tuska.
    Te same slowa w ustach Kaczynskiego byly by materialem na felietony przez nastepne pare lat…

    Powietrze uchodzi z autorytetow w tempie porownywalnym jedynie do narastajacej histerii i proporcjonalnym do arogancji.

  171. Dziwi jedynie niekonczace sie interpretacje, nadinterpretacje i scholastyczne analizy PiS-u i Kaczynskiego przy absolutnej obojetnosci i gluchocie na to co reprezentuje PO i Komorowski.
    Tu zaciecie surowego krytyka znika w czarodziejski sposob.
    Tragiczne!
    Sugerowanie np. przez Olbrychskiego, ze ponad 7 milionow Polakow to podli polinteligenci mam nadzieje spotka sie z odpowiednia reakcja obywateli.

  172. Dziwia jedynie niekonczace sie interpretacje, nadinterpretacje i scholastyczne analizy PiS-u i Kaczynskiego przy absolutnej obojetnosci i gluchocie na to co reprezentuje PO i Komorowski.
    Tu zaciecie surowego krytyka znika w czarodziejski sposob.
    Wazniejsze od politycznych decyzji rzadzacej partii sa sprawy samochodu Kurskiego… to felietonistyka na poziomie magla lub CYNAMONA.
    Tragiczne!
    Sugerowanie np. przez Olbrychskiego, ze ponad 7 milionow Polakow to podli polinteligenci mam nadzieje spotka sie z odpowiednia reakcja obywateli na „ksiecia felietonu” juz nie ma co liczyc.

  173. # narciarz2 pisze: 2010-06-26 o godz. 21:32

    **Pan Piotr Kraczkowski napisal:
    „Przeciez prawdziwym jest zdanie: rzad PO odpowiedzialny jest za smierc brata Jaroslawa Kaczynskiego i 97 innych pasazerow rzadowego Tu-154.”**

    Prosze pisac:
    Piotr Kraczkowski napisal dnia 2010-06-25 o godz. 13:12 !!
    Prosze nie ukrywac gdzie sa wypowiedzi, ktore Pan usiluje podwazac, bo mozna pomyslec, ze usiluje Pan manipulowac czytajacym!

    **To, co czyni je nieprawdziwym, to brak dowodu takiego stwierdzenia.
    Ale po co komu dowody?**

    Nie rozumie Pan odpowiedzialnosci przelozonych za dzialania podwladnych. Rzad odpowiada za poczynania urzednikow – od tego nie ma ucieczki. Odpowiada zatem za wszystkich urzednikow, ktorzy organizowali podroz sluzbowa urzednikow panstwowych do Smolenska: ich ochrone osobista i transport. Rzad odpowiada:
    1.
    za pilotow nawet gdyby LK dal im pisemny rozkaz na pismie, ze maja rozbic samolot.
    2.
    za awarie samolotu, bo rzad byl zobowiazany juz dawno kupic nowoczesne Falcony jako najlepsze w przetargu na samoloty rzadowe.
    3.
    za zaniedbania rosyjskie, bo BOR mail psi obowiazek nie dopuscic do lotu, albo przeswietlic lotnisko i byc w strategicznych miejscach.

    Rzad jest odpowiedzialny tak czy tak, a jedynie moze nie placic odszkodowania, jesli wykaze, ze nie ponosi winy. Ale piloci mieli obowiazek odlotu na lotnisko zapasowe, czyli rzad jest winien, jesli nie udowodni, ze zapewnil pilotom odpowiednia ilosc szkolen. Nie zapewnil, czyli jest winien i bedzie placil odszkodowania.

    Odpowiedzialnosc, ale i wina, rzadu PO jest tak jednoznaczna i oczywista, ze minimum politycznej przyzwoitosci nakazywaloby, by PO zrezygnowala z wystawiania kandydatury na prezydenta w wyborach, do ktorych doszlo przez nia. PO wykorzystuje tragedie, za ktora odpowiada, zeby zmienic wole suwerena i przed czasem/latwiej dorwac sie panstwowych posad.

    Jakby tego bylo malo, robi sobie PO takie zarty: “zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż..” Trudno to odebrac inaczej niz: „zabilismy Lecha, to zabijemy i Jarka” – ten zart definiuje PO bardzo nieciekawie.

    ** „Nie tylko rodziny ofiar rzadu PO w Smolensku skarza rzad PO o odszkodowanie za smierc kochanych przez nich ludzi, zywicieli rodzin.”

    Skoro Pan ich tak nazwal, to rzad PO jest wienien jak amen w pacierzu. **

    To okreslenie prawdziwe i majace prawne znaczenie. Odszkodowanie daje sie za cierpienia niematerialne oraz utrate zrodla utrzymania.

    ** „Aby utrudnic wyjasnienie odpowiedzialnosci rzadu PO za smierc 98 ludzi w samolocie rzadu PO, rzad PO przekazal dochodzenie Rosji lamiac prawo, poniewaz konwencja Chicagowska, ktora ow rzad PO zastosowal, wyraznie pisze, ze nie dotyczy ona samolotu wojskowego, jakim byl, takze wg rejestracji i oznakowania szachownica, ow samolot rzadu PO.”

    Ta brednia byla szeroko komentowana. To, co Pan napisal, to jest stek wyborczych klamstw.**

    To co Pan napisal, to nie argumenty, lecz epitety. TU-154 byl zarejestrowany jako samolot wojskowy, takze szachownice na skrzydlach sa oznaczeniem samolotu wojskowego. Ani Rosja ani Polska nie mialy watpliwosci, ze to samolot wojskowy. Rzad PO chcial przekazac Rosji kierownictwo dochodzenia i polska wlasnosc jako dowody wiedzac, ze to utrudni Polsce wyjasnienie odpowiedzialnosci, czyli chcial takze tego.

    ** „[Gazeta Wyborcza] nie zapomniala, lecz bezczelnie i perfidnie oklamala polskich wyborcow”

    Czy moglby byc pro-PiSowski wpis bez ataku na Gazete? Nie, to niemozliwe.**

    GW popiera PO i oklamuje perfidnie wyborcow, jak to pokazalem na przykladzie sprawy zycia i smierci, czyli kwestii wojny zaborczej, do ktorej podzegal, klamiac bezczelnie przez opuszczenie podstawowego dla sprawy faktu, ze nie tylko Francja itd. ale i polski Papiez jest przeciwko napasci na Irak i zwiazanej z tym rzezi na dzieciach i innych bezbronnych Irakijczykach, Michnik.

    ** „Dlatego tez PO dala na prezesa NBP pana Belke, ktory mial w tej rzezi w Iraku prominentny udzial.”

    No, pewnie. Podobnie, jak premier Tusk osobiscie pilotowal samolot, tak prezes Belka osobiscie mial “prominentny” udzial w rzezi. **

    Wie Pan. Minister spraw zagranicznych Japonii udowodnil dokumentami, ze byl przeciwko napasci Japonii na inne kraje, ale mimo to skazano go na smierc, poniewaz piastowal wysokie stanowisko w czasie wojny. Stanowisko Belki wystarczyloby co najmniej na kare hitlerowskiego ministra gospodarki Speera wymierzona przez Trybunal Norymberski: dlugoletnie wiezienie.

  174. Stefan zaproponował mentorowi:

    Zmień sobie nick na jakiś bardziej adekwatny do wiedzy i stanu umysłu, np. Osiełek Porfirion.

    Protestuje w imieniu Osiełka. Osiełek byl łebskim facetem. Zreperowal piecyk, ktory od wiekow nie dawał sie zreperowac. W nagrode Chor Polakow go nałomotal. Dzis bysmy powiedzieli „Chor Prawdziwych Polakow”.

    Koziołek Matołek tez był madrzejszy od mentora. Takoz Gaska Balbinka. Własciwie to nie przychodzi mi na mysl zaden bohater literacki, ktory umysłowo stałby ponizej. Wiec moze niech on raczej pozostanie przy swoim pseudonimie?

  175. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-06-26 o godz. 19:57

    Czy zostal pan juz wdziecznym studentem biologii?
    Mam nadzieje ze zna pan angielski.
    Podalem powazny link.

    P.S.
    Przestawianie literek nie jest tak istotne.

    Slawomirski

  176. Pan Daniel Passent
    Przed chwilą próbowałem zawstydzić red. Szostkiewicza, że kiepsko u Niego z moderacją.
    12 godzin opóźnienia odbiera ochotę do komentowania. U Pana OK., czekamy 30-60 minut, więc możemy komentować aktualności polityczne.

    W gorącym okresie przed wyborami uprzejmie proszę o dokonanie jakichś czasowych zmian w trybie moderacji.

    do telegraphic observer
    Rozpierducha u Ciebie w Toronto a Ty bezpieczny w Polsce, tylko czasami zagrożony przez „komórkowca” za kierownicą. Polecam „komórkowczynię”, najlepiej krótko obciętą, z nienagannym makeupem.
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na następne refleksje/obserwacje
    PS
    Dlaczego PIS wygrał w Toronto?

  177. Obserwator pisze:
    2010-06-25 o godz. 09:07

    Panie Danielu,
    J. Kurski to wyjątkowo cyniczna osobowość: krętacz, cwaniak i gracz, wykorzystujący głupszych obywateli. Jak taki bądź co bądź w miarę kulturalny J. Kaczyński pozwala sobie na takie beznadziejne towarzystwo?

    Kaczyński też ma wyroki za oszczerstwa. Osobowość podobna do Kurskiego. Dla niego i jego metodami, pracują Kurski, Ziobro i inni.

  178. Polska jest różnorodna. Jest dynamiczna. Rozmowa z kuzynem i jego żoną Czeszką mieszkającą w Warszawie od prawie 40 lat schodzi na interesujące mnie porównania pomiędzy byłymi demoludami (krajami bloku sowieckiego). Nie potrafiłabym już żyć w Czechach – mówi ona z lekkim akcentem – ja kocham ten polski burdel. Jej mąż dodaje – ten sklepik, w którym jak widziałeś zrobiłem zakupy po drodze do naszego weekendowego raju, jest otwarty od rana do wieczora, w niedzielę też można w nim się zaopatrzyć, ale w Czechach tak nie ma, o szóstej zamykają, klient ich nie obchodzi, na obrocie im nie zależy, jakby pieniądz im zupełnie szczęścia nie przynosił. Czyli Czechy są bliższe Niemiec, ewentualnie Skandynawii, Polska nieco jak Ameryka.

    Z całego przemówienia Tuska – „niegrzeczne i aroganckie”, jakby arogancją było wyliczenie, co dobrego dla Polski ten rząd zrobił, choćby w porównaniu z poprzednim rządem – najmocniejsza dla mnie jest teza wręcz fundamentalistyczna, doktrynalna, że solidarność da się połączyć z wolnością. Dzisiaj w TVN24 Jerzy Owsiak mówi, że przed debatami już wie na kogo zagłosuje, ale nie podaje nazwiska, wszyscy też wiedzą na kogo. Mam wrażenie, że dobrze by było pewne ścieżki rozwoju uporządkować. Są one poplątane w dostępie do lekarzy i aparatury medycznej. W dostępie do dobrej szkoły i informacji.

    Odmienność w porównaniu z zachowaniami Kanadyjczyków widzę na każdym kroku, na plus, na minus i w każdą inną stronę. Polacy są specyficzni i między sobą zróżnicowani. Jedni już wyluzowani, inni jeszcze spięci. A to szef, a to układzik, a to nacisk środowiska. Ci są wystrachani, boją się cokolwiek powiedzieć, nawet anonimowo przez telefon zdradzić na kogo przed chwilą głosowali. Gdy pada trudniejsze pytanie to ich oczka rozbiegają się, niepewnie rozglądają, szukają punktu zaczepienia dla swej skołatanej duszy. Argumentacje ich są często defensywne, łatwo wzbudzić w nich paniczny strach. Prezes Kaczyński tymi strachami rozgrywa swoją partię, ale ma coraz mniej asów w rękawie. Wczoraj wyciągnął „radykalny eksperyment liberalny”. Jak nazwać jego własny eksperyment? Pełny etatyzm, autorytarne państwo, ingerencja w prawa jednostki, narzędziowe posługiwanie się prawem, manipulowanie na chama, na wariata, a w ostateczności skok na główkę bez sprawdzenia ile jest wody w basenie …

    p.s. Dziękuję blogowiczom za troskę o moje bezpieczeństwo. W Toroncie nie jest bezpieczniej w tych dniach, bo anarchistyczne bojówki atakują. Jacobsky, faktycznie w trakcie tamtej jazdy dojrzałem znak przy drodze, „czarny krzyż”, sam w sobie dziwo jak na znak drogowy, znak ostrzegawczy, więc zapytałem kierowcę. Tu kupa luda zginęła – padła odpowiedź gdy wchodziliśmy w szeroki łuk szosy zasłoniętej lasem i oznaczonej linią ciagłą (ale nie zakazem wyprzedzania), faktycznie, wyborna pułapka na drogowego kozaka i majstersztyk oznakowania!

  179. Ha ,
    Pan Piotrus Pan pisze jak zwykle bzdury ,ale to mozna pominac .
    Poza tym chyba na blogu pojawilo sie kilku Wandali ,probujacych sie
    ukrac pod plaszczykiem mysli „piiiiolitycznych”.
    Najlepsze uwazam jednak to zamieszkanie Pani Kaczynskiej w palacu
    na oczach calej Polski .
    Pani ta dopuszcza sie zwyklego przestepstwa , w tym wypadku
    / uzasadnienie ze kancelaria jej pozwala ? /.
    /ja tez pozwalam tej pani zamieszkac w domu sasiada ?,nie ?/
    Kancelaria nie moze jej pozwalac na cos do czego nie ma uprawnienie .
    Chyba ze palac prezydenta wynajmuje Kancelaria jako hotel,
    nie wiem pewnie ,zeby dorobic ? /Bananowa republika ?/
    Czy rozumiecie ,ze to jest wedlug prawa zwykle przestepstwo ,
    przywlaszczanie sobie wartosci ,ktorych wlascicielem jest Panstwo
    Polskie /czyli wszyscy jej obywatelowie /.
    W tym wypadku nie ma zadnej tradycji w Polsce obowiazujacej jako prawo.
    /jak z Wawelem /.Sorry!
    / nie bede mowic ,ze na przyklad prezydent RFN podal sie do dymisji
    ze skutkiem natychmistowym i w dwie godzinny pozniej opuscil Belweder /./i tak samo jest w USA/
    Salute
    …nie dyskutuje ,bo sie boje ze Anca mi powie ,ze jest tradycja z prl-u,
    oni tak wtedy „kradli” ,to mysmy sie jakosc przyzwyczaili …
    ,,, nie mam sily ,grzyby mnie dusza , p. slawomirski to bylo bellllisimmmo!…

  180. Piotr Kraczkowski (06-27 o godz. 01:03)

    „… minimum politycznej przyzwoitosci nakazywaloby, by PO zrezygnowala z wystawiania kandydatury na prezydenta w wyborach, do ktorych doszlo przez nia.”

    Autor jadąc po bandzie nie dopuszcza tej myśli, że dla PO Polska też jest najważniejsza (oczywiście inaczej). Jak mogliby Platformiarze dopuścić, aby JK w kampanii prezydenckiej, czy choćby sejmowej, samorządowej nie musiał lecieć na wiec wyborczy do Katynia, spóźniony po bipce poprzedniego dnia i nie rozwalił Falcona czy inny drogi samolot (na rachunek podatnika) ze świtą na pokładzie. Różne ploty krążą wśród wysokich wojskowych tego kraju zrzeszonego w NATO, ale nade wszystko jest lojalność wobec zwierzchnika, rozkaz znaczy rozkaz, nawet samobójczy. Piloci wyposażeni odpowiednio nie chcieli lądować tego dnia, o tej godzinie, na tym lotnisku. Ale wykonali rozkaz i polegli. Cześć ich pamięci. I niech pan tu dubów smalonych nie rozpowszechnia na porządnym blogu. Samobójcą był Lech Kaczyński. Gdyby nie było wątpliwości w tej sprawie nie musiałby do hiszpańskiej agencji prasowej Jarosław biegać i objaśniać te okoliczności. Czy wiarygodnie? Pan swoim absurdalnym wywodem tę wiarygodność podważa. A gdyby BOR powiadomił, że warunków nie ma, gdyby sam Pan Bóg wysłał sms-a do któregoś z Bliźniaków, to by od samobójczej (i skutecznej) próby powstrzymalo? Wątpię. Ale niech pan pozostaje w swoich agitacyjnych gdybaniach ku uciesze tego blogu.
    Z powazaniem

  181. Telegraphic Observer
    Pisizm ma przebieg utajony – na ulicach go nie wypatrzysz. On się objawia w pewnych grupowych interakcjach. No i oczywiście w zaciszu kabiny wyborczej. Radzę przeprowadzić obserwacje na wiecach, maszach i róznego typu czuwaniach pod krzyżami i głazami – może jeszcze rytualne spożywanie rosołu. Nie sugeruj się również tym, że ludzie rozmawiający z Tobą deklarują liberalizm. Część z nich to zakamuflowani pisowcy.
    Pozdrawiam i życzę wielu ekscytujących przygód.

  182. Szczepan – 19:12
    W polityce kostium ma takie samo znaczenie, jak poglady. Czy wszyscy, ktorzy w pierwszej turze glosowali na Jaroslawa Kaczynskiego są dzećmi? Gdzie sa wobec tego dorosli?
    ;
    Stawiasz ciekawe pytanie;)
    Mój pogląd jest taki;
    Na JK w pierwszej turze oddali głosy dorośli ludzie. Zrobili to świadomie, z przekonania i zrobią to samo w drugiej turze. Nie potrzebują do tego kolejnych przebieranek i zmian w deklarowanych poglądach. Te są przeznaczone dla gawiedzi, którą JK wraz z kamarylą uważają za ciemny lud, co ma te sztuczki kupić i nie pytać o cenę.
    Będzie niespodzianka, jeśli się okaże, że ta gawiedź też się – niestety – skłąda z ludzi dorosłych.
    Z ciekawością i niepokojem będę obserwowała ostateczny wynik wyborów.

  183. Pisizm ma przebieg utajony – na ulicach go nie wypatrzysz….

    Wlasnie dlaczego glosujacy na PIS boja sie ( wstydza ??) przyznac do tego ???!!

  184. W styczniu 2008 zaczela sie tegoroczna czystaka w PO. Celem bylo wyeliminowanie ptecjalnych kandydatow w nadchodzacych wyborach o przywodztwo partyjne.
    http://www.tvn24.pl/12690,1643021,0,1,w-platformie-sa-wilcze-zasady-czy-dlatego–ze-tusk-jest-cyniczny,wiadomosc.html

    Cel zostal osiagniety. PO pozbyla sie ludzi zdolnych i tych co mieli ambicje przewodzic tej partii. Wczoraj Donek byl jedynym kandydatem i wygral w cuglach.
    http://www.tvn24.pl/-1,1662421,0,1,tusk-znow-szefem-po–11-przeciw,wiadomosc.html

    Jak w stalinizmie, jak w hitleryzmie. Tak tez wybierano przewodniczacego Mao, Kim Jong II, Pinochetta i Fidela. Tak tez szef wloskiej mafii jest wybierany.

    Dyktator Polski podono demokratycznej, Donek Tusk ktory ‚uwielbia konkurencje’ (jak mowil) stosujac metody mafii postawil sie w pozycji by dalej terroryzowac caly kraj swa ulomnoscia. Po zwyciestwie Komorowskiego Tusk dodatkowo wzmocni swa dyktature.

    Wiadomosc dla ludzi wyksztalconych, doswiadczonych zawodowo i intelligentnych jest tu oczywista. Polska cie nie potrzebuje, jestes zagrozeniem dla przewodniej roli historyka. Nie jestes potrzebny w systemie politycznym i zarzadzaniu krajem. Pakuj sie i wynocha.

    To juz przez 20 lat ten historyk z wyksztalcenia, bez doswiadczenia zawodowego zeruje na podatkowiczu nie oferujac zadnej perspectywy lepszych czasow dla kraju. Wrecz przeciwnie jego neo-liberalne oglupienie i wasalizm postawily Polske na krawedzi bankructwa.

    Kazda dyktatura konczy sie zacofaniem i chaosem. Tak taz bedzie gdy pewnego dnia Donek zaniemoze co jest nieuniknione. Juz obecnie Polska to IV swiat. Republika nawet nie bananowa. Zal mi ludzi w Polsce nawet tych zaklamanych glupkow ktorzy nie zdaja sobie sprawy z konsekwencji szamba w ktorym sie znalezli.
    Za 25 lat Polityka bedzie o tym pisac bo bedzie bezpiecznie.

  185. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Sugerowanie np. przez Olbrychskiego, ze ponad 7 milionow Polakow to podli polinteligenci mam nadzieje spotka sie z odpowiednia reakcja obywateli na “ksiecia felietonu” juz nie ma co liczyc.”

    Panie Andrzeju, nalezy gdzies rozumiec rozgoryczenie – jednnego z tzw. „blizniakow” – Daniela Olbryskiego z powodu ilosci „zdobytych” Oskarow w kinematografi…
    To sie po prostu przeklada, czyli odbija na reszcie
    Tam – z/ w Oskarach nie wyszlo – dzisiaj nareszcie dowiedzielisci sie (7-m milionow (%?) w RP (PRL-u?) – a na swiecie?) wiemy dlaczego?
    Po prostu ten stylizowana bikiniarz musi miec talent  … ale zeby zaraz do tego stopnia?
    Pachnie to troche zaawansowana – i to do lat – systematycznie narastajaca degregolada.
    Nieszkodzi! – przyda sie jako Juror na festiawlach „kultury” w kraju i zagranica …
    Zawsze twierdzilem, ze D. Olbryski mial/ ma wszystko postawione do dyspozycji tylko nie talent …
    Inaczej mowiac, pokaralo i to chyba juz w kolebce.
    Daniel Olbryski jest przykladem par excellence, ze nie mozna stac sie hombre culto w ciagu jednego pokolenia, majac nawet takie warunki jakie mial w PRL-u(?) Dotyczy to zreszta nie tylko jego osopby.

    Troche tak jakby ( „troche?”) prymitywne, nie na miejscu – prawda?
    Niby dobrze skrojony garniturek + wlasciwe przystrzyzona grzywka i krawaci niczego sobie … a jednak, kto by pomyslal…
    Tak jakby zadufane w sobie (?) Na ja …

    Mysle, ze to po czesci kwestia – a raczej wina – srodowiska w ktorym przebywa….

    Najbardzei w tej sytuacji jest mi zal pani Grazyny Torbickej – co ona teraz zrobi (?)
    Straciala tak jakby – jednym strzalem – grund pod nogami …

  186. http://www.monitor-ekonomiczny.pl/s17/Artykuły/a117/Kryzys_zadłużenia_.html

    jasny gwint pisze:
    Szkoda ze tak niewielu z nas przejmuje sie zblizajaca
    sie katastrofa.
    j g, sledze to ze szczegolna uwaga.

    Ted.

  187. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Pani Grazyno,

    wstyd sie pokazywac z taka „perelka” w towarzystwie.
    Przefabrykowalbym i to w trybie natychmiastowym www. witryne zdjac.
    Ludze kultury w kraju i za granica moga pomyslwec – rozumie Pani o czym mysle…. (?)

  188. Kurski i inne duperele. Reszta elity zginęła pod Smoleńskiem.

  189. Make PiS no war!

  190. do
    cynamon29 pisze:

    2010-06-27 o godz. 00:17
    Twoje kierunkowskazy uprzejmie przekazywane Faliczowi sa nie tylko niedorzeczne, sa infantylne, sa po prostu glupie.
    ET

  191. Cynamon nie ma niestety wakacji, bo uczy sie w systemie ciaglym; ciagle pisze swoje wypracowania w blogosferze, ciagle zawraca sobie niepotrzebnie glowe.
    ET

  192. do
    stefan pisze:

    2010-06-26 o godz. 22:19
    Mnie jakoś dziwnie hasło “Najważniejsza jest Polska” kojarzy się z “Deutschland ueber Alles”.

    WIDOCZNIE BYLES ROZKOJARZONY, nie utozsamiac z iluminowany.

    ET

  193. Jasny Gwint i Ted ja tez sledze i sie nie pokoje i chyba jest nas takich sporo. Przestalem zabierac glos bo wszystko co mialem do powiedzenia i co mi lezalo na sercu, juz powiedzialem. Sa tacy ktorych nie musze przekonywac, bo sa przekonani inni zas jak najbardziej wydajny Andrzej Falicz sa odporni na najbardziej racjonalne argumenty.
    Jak bylem mlodszy to naiwnie sadzilem, ze jak sie dobrze jednemu wolniej drugiemu szybciej wytlumaczy „Krytyke Czzystego rozumu”, to nie ma sily, zeby nie zrozumial. Bylem takim sprawiedliwym, ktory odrzucal wszelkie nierownosci i uwazal , ze np. jak kaczynski bardzo sie postara to moze byc dobrym w koszykowce.
    Zreszta ta naiwnosc zupelnie u mnie nie wygasla, bo dalem sie wciagnac w bezsensowna dyskusje z nawiedzonym Michalem, gdyz po dawnemu sadzilem, ze jak powoli, krok po kroku przedstawiam racjonalone argumenty(przeciez takie cos wychodzilo Sokratesowi, wiec dlaczego nie mnie), to Michal zrozumie. Zostalem za to zbesztany chyba przez Teda, ktory slusznie nazwal mnie naiwniakiem, pochwalil sie, ze on Michala od razu rozszyfrowal, a mnie na pocieszenie poklepal mowiac, ze lepiej pozno niz wcale. Ale co ja na to poradze, ze mam taki sokratesowsko-chrystusowy stosunek do ludzi i nie przekreslam ich suponujac, ze istniej w nich ukryta madrosc, ktora w delikatny sposob uda mi sie z nich wydobyc. Przyznam, ze z tego powodu doznalem wielu rozczarowa i w tej chwili pesymizm u mnie przewaza. Ale mysle ze jeszcze nie raz odezwie sie we mnie naiwny optymista.
    No dobrze przemowienie Tuska bylo mocne , konkretne, bez przeklaman, a to co mowil Poncyliusz to ta sama wredna obluda, ze my tacy przyciszeni, ze Polacy oczekuje czegos innego, ze nie wracajmy do czasow zaprzeszlych. No wiec przekonalem przekonanych ? Teraz czekam na jakies obelgi ze strony nieprzekonanych, poczynajac od mojego nicku:”Ty lewy jak to lewy…

    Ps. Nie jesztem calkiem pewien, czy to wlasnie Ted mnie zbesztal(nie chce mi sie tego sprawdzac) , ale to nie ma znaczenia, bo ten kto, to zrobil mial sporo racji.
    Pozdrawiam LP

  194. do
    Slawomirski pisze:

    2010-06-26 o godz. 04:36
    Na grzyby przyjdzie czas w sierpniu. Obecnie pachna juz lipy. „Wietrznie” „wietrzacy spisek ciagle usiluja sadzic, ze jestesmy jedna osoba . Unifikowanie jazni? Pozdrawiam i namawiam na wieczorny spacer wsrod pachnacych lip.
    ET
    PS
    Faktycznie tenor wspisu Jacobsky’ego sie znacznie zmienil. Jutro rano odpisze korzystajac z przerwy sniadaniowej.

  195. guziec pisze: i pisze przy czym multiplikue sie przez Lizakowych ludzi.
    ET

  196. Andrzej Falicz pisze:

    2010-06-27 o godz. 15:16
    Make PiS no war!

    Dzieci kwiaty to tylko czastka elektoratu.
    Niemniej nostalgiczne zawolanie wyciska historyczna lezke w oku.

    P.S.
    Ciekawi mnie co teraz robia byli czlonkowie TPPR.
    Czy listy TPPR zostaly odtajnione?

    Slawomirski

  197. ET pisze:

    2010-06-27 o godz. 16:12

    Passent zarazil Stefana.

    Slawomirski

  198. POLONIA-SAWA pisze:

    2010-06-27 o godz. 11:17

    Cieszy mnie pani usmiech.

    Slawomirski

  199. cynamon29 pisze:

    2010-06-27 o godz. 00:17
    Falicz, nie lubie ostracyzmow, ale wedle zyczenia wielu ludzi, idz juz do kloaki.

    Nigdy nie asocjowalem kloaki z cynamonem.

    Slawomirski

  200. Niech żyje przyjaźń polsko-niemiecka!
    Ta sinusoida zachowań Polaków w Mundialu, ta niesamowita dramaturgia futbolu!
    Czekam na komentarze Pilcha, Stommy, Chryste, to było niesamowite!

    Europa się podniosła. Mało fauli, elegancja, coś wspaniałego.
    Ale były też dwie poprzeczki i nieuznana, oczywista bramka dla Anglików…

    Napiszę do swoich przyjaciół w UK „to za Churchilla”.
    A może nie…

  201. Niemcy potrafią skutecznie pracować, ale i potrafią skutecznie strzelać gole.

  202. Czy nasi intelektualiści z Toronto też palili tam opony i tłukli szyby w sklepach? W obronie rynku i banków.

  203. Jasny Gwincie
    Ale tylko Niemcy w grupie. Ich grupowość mobilizuje – pojedyńczo, oderwani od grupy wykazują cechy normalnych, wyluzowanych ludzi. Tyle, że długo bez grupy nie mogą. Przytłacza ich bowiem iężar odpowiedzialności za samych siebie.

  204. Nie przesadzaj „stasieku” z tym podniesieniem się Europy – na mistrzostwach w RPA. Niemcy – owszem, skuteczni i co najwyżej poprawni – przy tak grających Anglikach to jednak żaden mega-sukces. Wyspiarze już w fazie grupowej pokazali mierny futbol, tylko ochy i achy naszych komentatorów (pożal się Boże !) starały się utwierdzać fanów nad Wisłą, że przed Albionem trzeba klękać (Anglicy wyszli z grupy „psim swędem” – od Słowenii nie byli ani ciut lepsi). Mam nadzieje, iż Mundial oczyszczany zostaje powoli acz sukcesywnie z osiłków i „fizycznych”, topornie grających drużyn (często przereklamowanych i „nadętych” medialnie) – traktujących futbol na zasadzie: kopnij mocno do przodu i biegaj (jednostajnie acz szybko) tam i powrotem.
    Wczoraj pożegnali się z RPA Amerykanie – po przegranym z Ghaną (którym z nieukrywaną „wsobnością” kibicowali komentujący ten mecz D.Szpakowski i W.Lubański – czyżby syndrom Polaka na kolanach przed kolejnym „Wielkim Bratem” ?), dziś osiłkowaci „Angole”. Wcześniej „fuksiarscy” Włosi, będący cieniem siebie samych Francuzi i Duńczycy czy prymitywni – podobnie jak Jankesi (ich futbol dla mnie to clou toporności, bezduszności i auto-przekonania, że można nawet konia nauczyć gry na fortepianie – wmówić sobie można wszystko i jeszcze w to uwierzyć) – Szwajcarzy.
    Angielska obrona to była tragedia, dawno nie widziałem tak mizernie, bez głowy, kompletnie na „podwórkowym” poziomie – w takiej imprezie – grającej drużyny o aspiracjach mistrzowskich ! Przecież większość bramek defensywa angielska sprezentowała Niemcom – ustawienie, krycie i asekuracja to wszystko ocena NIEDOSTATECZNA !!!!
    Anglicy – za całokształt występu w RPA – słusznie odpadają i jadą na Wyspy („zurueckgekomen). A z olśnieniem na temat gry Niemców – poczekajmy, nie śpieszmy się. Co najwyżej to poprawna „maszyna”, ale bez wirtuozerii.
    Ja tam mam tylko nadzieję, że półfinały to będzie wewnętrzna sprawa latynoamerykańska: Urugwaj – Brazylia i Argentyna -Paragwaj. Bardzo bym się cieszył gdyż futbol europejski to – najlepsze ligi, najlepsze apanaże, mega-reklamy i …. sporo blichtru, korupcji, pospolitego „dymu” medialnego i nadmiernie dobrego samopoczucia. Kupić – nie można jednak wszystkiego, np. tzw. „duszy”: futbolu, muzyki, sztuki, kultury, literatury etc.
    Pozdrawiam; Mundial zajmuje mnie bardziej niźli (pożal się Panie nad tą masą krytyczną) prezydenckie wybory made in RP.
    WODNIK53

  205. Lewy Polak pisze:
    2010-06-27 o godz. 16:13

    „Jasny Gwint i Ted ja tez sledze i sie niepokoje i chyba jest nas takich sporo.”

    Tak mi sie nie wydaje. Nie znam nikogo osobiscie w Polsce kto by sie tym (dlugami) zamartwial. Dla polaka najwazniejsza jest wodka i zagrycha.
    Dla polaka nawet przyszlosc wlasnego dziecka i wnuka nie jest wazna. Byle by dzisiej wodka i zagrycha byly dostepne. Tylko to sie liczy.

    Przyszle pokolenie odziedzicza pieklo dzieki polityce ostatniego 20 lecia i ciagle beda fundowac emerytury tym co ich w takiej sytuacji postawili.

    Zdrugiej strony ja nie musialem splacac ani grosza dlugow zaciagnietych przez pokolenie moich rodzicow. To byli ludzie odpowiedzialni i chwala im za to. W Polsce nastapil cud w postaci zbydlecenia po wyludzeniu wladzy przez solidarnych. Podstawowe charakterystyki ludzkosci zostaly juz sponiewierane i niestety jest niewielu ktorzy zdaja sobie z tego sprawe.

    @Ted
    W ‚Monitorze’ pisza sloganami. Pisza ze sa dlugi i wyrazaja je jako procent PKB co jest kontrowersyjne. Pisza o oszczednosciach i ze jakos tam bedzie. Mogli by sie postarac i pisac bardziej rzeczowo.

    Niestety jak widac na G20 ciagle nie ma strategii na wyjscie z kryzysu i nawet nie wiedza dlaczego mamay ten kryzys. Naduzycia sa tylko czesciowo odpowiedzialne.

    Faktem jest ze po zakonczeniu kolonialnego zlodziejstwa zachodnie ekonomie nie sa w stanie siebie samych utrzymac. To jest glowna przyczyna. Przez ostatnie 30 lat wzrosty PKB byly napedzane po przez konsumpcje finansowana w duzej mierze przez kredyt. Ale spowodowalo to wzrosty zadluzen wieksze od wzrostow PKB. Kryzys byl wiec nie do unikniecia. Teraz sa proby oszczednosci co spowoduje zanizenie konsumpcji a wiec rowniez zanizenie PKB. Same oszczednosci nie sa wiec rozwiazaniem. Tego ekonomisci jeszcze nie zauwazyli a politycy nigdy nie zrozumia. Oczywiscie nawet sie tego nie spodziewajmy od historykow.

    Ale jest medycyna. Nalezy poprawic produktywnosc kapitalu (co jest mozliwe) co jest glowna przyczyna kryzysu i zmienic struktury zatrudnienia – jest za duzo darmozjadow w administracjach. Rowniez zasady globalizacji nalezy zrewidowac. Globalizacja jest idiotyzmem stworzonym przez korupcje w interesie wielkich miedzynarodowych korporacji.

  206. Niemcy nie mogą długo bez grupy. Przytłacza ich ciężar odpowiedzialności za samych siebie.
    Donosi blogowy antropolog społeczny czyli Kartka z Podróży.
    Ciekawa by była diagnoza innych narodów, których za cholerę nie mogę rozszyfrować: Szwedów, Włochów, Estończyków, Łotyszy….
    Jak długo może Grek bez grupy? Bo Polak – wiadomo 😎

  207. Moim zdaniem sytuacja jest bardzo powazna.
    Prezydent RP jest Zwierzchnikiem Sil Zbrojnych.
    JK bedzie czynil dokladnie to samo co robil LK.
    To nie byly blache sprawy, ten lot z najwazniejszymi
    generalami do Katynia. LK wydal im rozkaz.
    Oni musieli go wykonac. Nie mogli odmowic wykonania
    rozkazu. Na miejscu Szmajdzinskiego i dwoch Pan z Lewicy,
    nigdy nie zgodzilbym sie lecied z szalencem, ktory
    byl ewidentnie chory. Dyszal, mamrotal pod nosem
    i juz sie nie kontrolowal. JK jest zdrowy.
    Bedzie jeszcze wiecej krecil, klamal i szalal, zeby tylko
    objac wladze. On jest grozny i przebiegly.
    Zniszczy wszystko i wszystkich aby moc objac
    realna wladze Prezydenta RP.

  208. Gdyby PiS rządził, to Piotr Kraczkowski już dawno miałby własną gazetę oraz stację telewizyjną z darmowym abonamentem.

  209. jasny gwint
    2010-06-27 o godz. 18:09

    co Ty ….. wiesz o Toronto (z tekstu Lindy)

  210. GajowyM
    Nie wiem czemu Cię niewinna w sumie obserwacja dotycząca Niemców tak zbulwersowała. Sami Niemcy ten swoj grupowy charaktwer potwierdzają w rozmowach i działaniu. Co w tym złego, że im w grupie dobrze?
    Konczysz „Bo Polak – wiadomo”. Co wiadomo? Może się zwierzysz ze swoich obserwacji? Czy może uwazasz, że nie wypada się zwierzać na ten temat?
    Pozdrawiam

  211. Panie Redaktorze mozna tylko skwitowac cala te wypowiedz tylko jednym zdaniem pytaniem : czego mozna wymagac od takiego pajaca z infantylnym rozumem ktore to cechy co i rusz udawadnia ten rzekomo czolowy dzialacz PiS, nie mowiac juz o tej calej reszcia takich samych z PiSu, i tyle.
    Z powazaniem

  212. Debata
    Miłym dla mnie komponentem debaty, był brak w składzie komentatorów przed i po, dziennikarzy Polityki. Obiektywne ocenianie zwycięzcy w takiej konkurencji nie przystoi szanującym swoje nazwisko dziennikarzom o wyraźnych sympatiach politycznych.

    Pytanie szefów sztabów „kto wygrał?” jest dowodem smutnego skretynienia w tym trudnym zawodzie. Pytanie o to samo p. Staniszkis, to następny szczyt głupoty. Była smutna i powiedziała remis. Zauważyłem, że poważni ludzie odmówili współpracy w kilku stacjach telewizyjnych. Brawo!

    W debacie niezależna dziennikarka L. z uporem zwracała się do BK przez „pan Komorowski” a do JK „pan premier”. Przypomina mi to genialny zabieg marketingowy PIS po przegranych wyborach 2007, kiedy PISowcy, wg instrukcji działu PR, mówili o urzędującym premierze „pan Tusk”

    Wpadka JK z Białorusią, to typowy przykład myślenia „leninowskich klonów”. To oni przy negocjowaniu POPISu w 2005 pomyśleli, ci stratedzy, geniusze polityczni, że wsadzą Platformie na głowę resorty w których się daje zwykle d..y, a sami wezmą służby i miejsca, gdzie wystarczy gadanie o miłości ojczyzny i wartościach Powstania Warszawskiego. Wiedziały te dzieci realsocjalizmu, że rządzi się przez służby. Klon leninowski Wałęsa, zachowując proporcje, też przez kapciowego umacniał swoją władzę.
    ONE zapomniały, że to już demokracja i można zostać przegonionym.

    B. Komorowski wypadł lepiej niż się spodziewałem. Choć żona Anna nie nauczyła Bronisława, inteligenta z dobrego domu, akcentowania liczby mnogiej, nie było „półtorej miesiąca” a „tą reformę” dopuszczają ostatnio językoznawcy. Rękami BK machał ale mówił z sensem, głosem postawionym i kartkę A4 z prośbą o dementi na koniec wręczył.

    Żeby jeszcze znał język angielski…

    PS1
    W weekendowym PlusMinus, Paweł Lisicki napisał przeddebatowy wstępniak Pilchem!
    Drogi TO, chleb nam odbierają!

    PS2
    Cudzysłowów u Passenta można używać w edytorze, bo wychodzą w HTML bez nadpisywania. To jest dziwactwo, którego nie sposób zrozumieć jako, że jest to jeden z blogów, jednej Polityki.

  213. „Wszyscy grają, a w końcu wgrywają Niemcy”, a w Polsce odwrotnie. Polska zagrała piękne tango w 1980 roku. Wspominam także czule mistrzoswa w 1974 i 1982; trenerzy: nieodżałowany Kazimierz Górski i Antoni Piechniczek.
    A po tangu pozostał tylko dług, i itd., i itp., i itd……

  214. Panie Lewy Polak; jesli chodzi o zbesztanie pana,
    to napewno nie bylem ja.
    Zrobil to ktos inny 2 lub 3 tygodnie wczesniej,
    niechce mi sie nawet wymieniac jego nicka.

    Pozdrawiam Ted.

  215. telegraphic observer pisze: 2010-06-27 o godz. 11:35

    Gdyby mial Pan racje, gdyby rzad PO, czyli panstwo polskie, nie byl opowiedzialny za i winny katstrofie smolenskiej, to rodziny ofiar nie moglyby wygrac przed sadem w sprawach o milionowe odszkodowania.

    Oczyswistym jest, ze panstwo, czyli konkretnie rzad PO, nie ma w procesach o odszkodowanie zadnych szans – podatnicy zaplaca za ta kolejna nieudolnosc rzadu PO grube miliony odszkodowan. W USA rodziny ofiar dostaja za katastrofy lotnicze w zaleznosci od wieku ofiary miedzy 1 a 4 miliony dolarow.

    Pan chce koniecznie wierzyc w propagandowe klamstwo PO.

  216. ET pisze:

    2010-06-27 o godz. 16:19

    Z przerwy przed snem.

    Obojetnie jaki jest to sezon to on ewidentnie jest.
    Lipy pachna w Polsce. Tu nie ma lipy. Tu sie zyje bez lipy.
    Sa inne spacery i inne krajobrazy.
    Tylko czlowiek pozostaje ten sam.

    P.S.
    Poszukuje lipnych czlonkow TPPR.

    Slawomirski

  217. Slawomirski pisze: 2010-06-27 o godz. 07:20

    „Przestawianie literek nie jest tak istotne.”

    Natomiast pisanie cyrylica jest?

  218. Piotr Kraczkowski (06-28 o godz. 01:27)

    Drogi Panie,
    Myli pan pojecia w sposob niewiarygodny. Prezydent Polski (LK) jak idzie o splendory i nadymania byl panstwem polskim, a jak doprowadzil do katastrofy juz nim nie jest. Czy pan wiedzi w smiertelnosc panstwa polskiego. Zapraszam na ul. Wiejska, tam stoi premier Witos i jest wytloczone na cokole jedno jego zdanie o panstwie polskim. Prosze sie zapoznac. Zginal prezydent Kaczynski – a Pan chcialby abym ja i wszyscy uwierzyli, ze to byla meczenska smierc z rak rzadu polskiego. Pan jest nieuleczalny. Pozdrawiam

  219. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-06-28 o godz. 18:06

    Porozmawiajmy o historii chromosomu Y.

    Slawomirski

css.php