Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

30.06.2010
środa

Odprężenie czy zimna wojna

30 czerwca 2010, środa,

Komorowski – pierwszą debatę telewizyjna wygrał, w drugiej nie przegrał (remis?).

Zacznę od dygresji. Szkoda, że Pal Schmitt został nowym prezydentem Węgier. Przydałby się na tym stanowisku w Polsce. „Jest dobrze wykształcony, zna języki, ma bardzo dużo zagranicznych kontaktów. Z łatwością potrafi nawiązywać rozmowę z ludźmi. Słowo ‘przyjacielski’ bardzo do niego opasuje” – mówi „Rzeczpospolitej” węgierski politolog, prof. Atilla Agh. Czytałem to z zazdrością. Taki prezydent, w dodatku dwukrotny medalista olimpijski w szabli (w latach 60.), a nie w kickboxingu, bardzo by nam się przydał.

Potem już, niestety, węgierski politolog zaczął bredzić: „Jako jeden z wybitnych sportowców na szczeblu narodowym (Schmitt) był po stronie władzy. Bez wątpienia skorzystał na poprzednim systemie”. Większej głupoty dawno nie czytałem, wynika z niej ni mniej ni więcej, tylko że szablista Wojciech Zabłocki, tyczkarz Kozakiewicz czy bokser Kulej byli beneficjentami systemu, a nie swojej własnej pracy i talentu. A jeżeli ktoś w PRL był wielkim aktorem, pianistą czy profesorem – to też był sługą i beneficjentem systemu? Wydawałoby się, że przynajmniej niektórzy ludzie uciekali od systemu w sztukę, naukę, sport czy w medycynę. A tu okazuje się, że im kto był bardziej wybitny, ten bardziej służył systemowi i zeń korzystał. Najlepiej było chlać wódę i nic nie robić.

Niestety, taki stosunek do przeszłości charakteryzował myślenie Czwartej RP, kiedy mówiono o peerelowskich profesorach, artystach czy adwokatach, a Jarosław Kaczyński snuł mrzonki o utworzeniu pierwszego państwowego uniwersytetu, który będzie wolny od peerelowskiej profesury. Prawdopodobnie od peerelowskich biegaczy, miotaczy i skoczków również.

Niestety, nie mamy takiego kandydata na prezydenta, jak Węgrzy (choć jest to polityk prawicowy, nie z mojej bajki). Mamy dwóch kandydatów dość do siebie podobnych. Dwaj panowie w sile wieku, bez przesadnego wykształcenia, znajomością języków żaden nie imponuje, obaj praktykujący katolicy, mało wrażliwi na punkcie neutralnego światopoglądowo, świeckiego państwa, obaj z przeszłością antykomunistyczną, politycy doświadczeni, dobrze znani, bez wyrazistego programu.

Ale są między nimi ogromne różnice. Kaczyński to gracz, kameleon, intrygant, awanturnik, rozpętał histerię antykomunistyczną, lustracyjną, policyjną, dyskredytował największe polskie osiągnięcia – ‘okrągły stół’ i transformację ostatnich dwudziestu lat, bez skrupułów zagarniał wszystko, co się dało – od mediów po dyplomację, patronując czystkom i polityce odwetu, z degradacją gen. Jaruzelskiego i delegalizacją SLD, był ojcem chrzestnym IV RP. A kiedy zorientował się, że grozi mu bankructwo polityczne – wszystkich swoich dzieci się wyrzekł, schował swoje ulubione dzieci – Joachima Brudzińskiego, Beatę Kempę, Jacka Kurskiego, Zbigniewa Ziobro, nikt nie zna przy nim dnia ani godziny, porzucił swoje ulubione projekty, zapomniał o tym, że postkomuniści są największym zagrożeniem, zapomniał o lustracji, zapomniał o skrupułach, o wzmożeniu moralnym, i nie wahał się rozpocząć swojej kampanii od pochówku swoich najbliższych na Wawelu. Kiedy dowiedziałem się o Wawelu, nie miałem wątpliwości, że będzie kandydował. I z punktu widzenia swojej partii i własnych ambicji – dobrze zrobił. Uległy one wzmocnieniu, Kaczyński i PiS są beneficjentami kampanii. Ale co jest dobre dla PiS, nie musi być dobre dla Polski.

Komorowski ma swoje słabości – nie ma tych atutów, co Schmitt, nie jest Spinozą, ani medalistą olimpijskim, nie zna języków, nie jest taki bystry jak Tusk czy charyzmatyczny jak Jarosław Kaczyński, ale jest człowiekiem o jasnym życiorysie, umiarkowanych poglądach i temperamencie, jest bardziej od swojego rywala liberalny w takich sprawach jak in vitro i równouprawnienie kobiet, nieco bardziej otwarty na lewicę, aczkolwiek też ma za uszami POPiS, IPN, CBA itd. Prochu nie wymyśli, ma jednak atuty o znaczeniu państwowym – jest wiarygodny, stabilny, przyzwoity, ma rację, kiedy mówi, że to nie on musiał się zmieniać. Pierwszą debatę telewizyjna wygrał, w drugiej nie przegrał (remis?).

Komorowski jako prezydent i Tusk jako premier to przynajmniej jest szansa na normalną Polskę i na niezbędne reformy, których Platforma aż nadto się bała, karygodnie zaniedbując niektóre z nich (media publiczne, CBA, IPN, KRUS). Najważniejsze, że Kaczyński to polityk napięcia i zimnej wojny – Komorowski to polityk odprężenia.

Kto chce napięcia i jest złakniony konfliktów- niech głosuje na kandydata PiS, będzie miał nieustającą awanturę. Kto pragnie spokoju i chce żyć w normalnym kraju – ten powinien głosować na Komorowskiego. Żaden z kandydatów nie jest moim ideałem, ale powierzając Polskę Komorowskiemu wiem, że odetchniemy z ulgą, podobnie jak nasi sąsiedzi i Europa.

***

MÓJ SERW – WASZ RETURN

STASIEKU i inni blogowicze zainteresowani tenisem, kolekcjonowaniem sztuki, zdobywaniem przyjaciół i pieniędzy – zapraszam do książki „Passent o Fibaku”, która ukazała się w tych dniach nakładem Wydawnictwa Nowy Świat. Książka ta ma swoich rodziców chrzestnych. Matką chrzestną jest Agnieszka Osiecka, która uprawiała sporty (była pływaczką w CWKS Legia), i wspólnie ze mną zachęcała do uprawiania sportów naszą córkę. Pewnego dnia, w latach 70., Agnieszka poznała w USA Wojtka Fibaka, odwiedziła jego dom, była pod wrażeniem gospodarzy, Ewy i Wojtka, oraz ich kolekcji sztuki. Po powrocie zachęciła mnie do napisania tej książki.

Ojcem chrzestnym jest Tadeusz Olszański, znany dziennikarz sportowy, publicysta, tłumacz z języka węgierskiego, autor wielu książek, m.in. książki o Stanisławowie, z którego obaj pochodzimy. Na Mundialu piłkarskim w RFN, w latach 70, gdzie dzieliliśmy wspólny pokój, pewnego dnia powiedział: „Daniel, ty powinieneś napisać książkę o Fibaku”.

I tak się stało. Pierwszą wersję tej książki napisałem pod koniec lat 80., kiedy Fibak był idolem, jednym z bohaterów masowej wyobraźni w Polsce: u schyłku PRL, polski junior z Poznania przebija się do czołówki światowej. Do triumfów sportowych dochodzą poważne, prawdziwe pieniądze, a także nowa pasja: inwestowanie w nieruchomości i kolekcjonowanie sztuki, z czasem powstanie najlepsza na świecie kolekcja malarstwa polskiego tzw. Szkoły Paryskiej.

Nad tą książką pracowałem dwa lata, rozmawiałem z Rodziną Fibaka, jego kolegami, pierwszymi trenerami, na turniejach US Open w Nowym Jorku i na kortach Rolanda Garrosa, a także w innych miejscach, rozmawiałem z wieloma najwybitniejszymi tenisistami na świecie, włącznie z Ivanem Lendlem i Borysem Beckerem, z przyjaciółmi Fibaka, m.in. z Jerzym Kosińskim, ze znawcami sztuki, m.in. a Panią Profesor Władysławą Jaworską – wielką specjalistką w dziedzinie Ecole de Paris, zwłaszcza Tadeusza Makowskiego, z krytykami sztuki, m.in. z Panią Andą Rottenberg, ze specjalistami w dziedzinie przemysłu tenisowego. Chwilami towarzyszyłem Fibakowi na każdym kroku.

Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 1990 roku, rozeszło się znakomicie, choć Polska miała wówczas inne sprawy na głowie.. Dwadzieścia lat później spotkałem Fibaka na rowerze, na Nowym Mieście. Jechał akurat do swojej galerii w budynku ASP na Krakowskim Przedmieściu. W ciągu tych dwudziestu lat wiele się w jego życiu zmieniło – powrócił do Polski, ma nową rodzinę, nową galerię, nowe zainteresowanie. – Co z twoją książką, może byś ją wznowił? – zaproponował. Wtedy przystąpiłem do pracy. Musiałem zbadać, co Fibak robił przez tych 20 lat – poznać obecną rodzinę, kolekcję, przyjaciół. Przez 20 lat w życiu Fibaka zaszło bardzo wiele – rozpadło się małżeństwo, ale założył nową rodzinę i jest szczęśliwy, stopniała fortuna, ale pracuje na nową, rozpadła się kolekcja, ale zbiera, kupuje i sprzedaje nowe malarstwo, pozostała mu także słabość do nieruchomości, a przede wszystkim jego najlepsze cechy – inteligencja, szybkość, bystrość, nieprzeciętna głowa. No, i dystans, jaki niektórzy moi rozmówcy mają do Fibaka. Książka ukazała się po turnieju na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu i w trakcie Wimbledonu 2010.

Wszystko to złożyło się na książkę zmienioną i rozszerzoną, o sporcie, sztuce i fortunie, pt. „MOJA GRA, Passent o Fibaku”, do której zapraszam. Mój serw – Wasz return!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 253

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu, kolejny raz Pan pisze, że Komorowski ma na sumieniu POPiS. Kiedy istniał ten POPiS? Czy coś przespałam? Pamiętam, że pierwsze słowa Komorowskiego, gdy w 2005 roku PiS wygrał wybory, brzmiały: „szkoda Polski”. Nie świadczą one chyba o akceptowaniu czegoś takiego jak POPiS.

  2. Bez wzgledu na wynik wyborów odpręzenia nie będzie. Podziały sa zbyt głębokie. Tyle tylko, że wybierajć Komorowskiego odwlekamy włączenie aparatu państwa czyli legalnej przemocy do konfliktu politycznego. Po prostu wygrywamy kilkanaście miesięcy bez konieczności oglądania tych symbolicznych facetów kominiarkach. W gruncie rzeczy tylko o te kilkanście miesięcy bez nich chodzi.
    No i oczywiście kilkanaście miesięcy spokoju dla Europy
    Pozdrawiam

  3. Na początek tęskne westchnienie:
    Mój Boże! Gdyby to tak…
    Ale jest, jak jest. I całkiem na serio obawiam się, że na skutek zwykłego lenistwa normalnych ludzi, dla których ten mniej „charyzmatyczny” kandydat też nie jest idolem, będziemy mieli ciekawe 5 lat w polityce, gdy skądinąd przecież wiadomo, że najpomyślniejsze dla społeczeństwa są lata nudne.
    Ta katastrofa smoleńska, to jednak było wielkie nieszczęście. Nie dość, że zginęło tyle ludzi, to jeszcze…
    A byłoby tak miło! Przerżnąłby Lech Kaczyński walkę o prezydenturę z kretesem, o PISie zapomnielibyśmy, jak kiedyś o PC, może nawet jakaś lewica by się z tej beznadziejności wykluła.
    Hej! Przyjemnie pomażyć…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie Redaktorze,
    Przede wszystkim chciałbym podziękować za rozmowę w Superstacji z sędzią Wyrzykowskim. Uważam, że nigdy dość przypominania tej obrzydliwej sprawy. Dobrze, że wymieniono nazwisko pani prokurator.
    Co do debaty – oglądałem tylko 3 minuty. Nie mogę przemóc odrazy do dziennikarki Lichockiej, która wypłynęła za czasów IV Rzeczpospolitej i wiele obrzydliwych rzeczy napisała. (Wtedy jeszcze czytałem Rzepę). Pamietam pewne imieniny, na które ktoś zbulwersowany jej artykułem, przyniósł go i przeczytał wszystkim. Był to wywiad z Waldemarem Kuczyńskim, zaprzyjaźnionym z Małgorzatą Niezabitowską, Nie chciał on słyszeć o tym, że Niezabitowska była agentką, jak utrzymywał IPN, zaś pani Lichocka z „materiałów naukowych” – jak określiła teczki IPNowskie – dowodziła mu, że jego przyjaciółka jest Nowakiem. Gdy ten protestował, że jest bzdurą aby Niezabitowska informowała o danej sprawie – dziennikarka przedstawiała nowe „dowody”. Był to obrzydliwy tekst ze względu na ogrom złej woli Lichockiej, pragnącej za wszelką cenę pogrążyć Niezabitowską. Wszyscy byli tym wstrząśnięci (tak!), jakkolwiek żadna z osób nie podlegała lustracji. Teraz już dwukrotnie słyszałem ją w radiowej Trójce. Weszła tam za usuniętego Janeckiego. Pierwszą rozmowę przeprowadziła z Barbarą Fedyszak Radziejowską. Rozpoczęła od tego, że ktoś dąży do wywołania wojny polsko – polskiej, do podzielenia Polski ,etc -naturalnie wyłączyłem radio. Dziś z kolei ta pani w rozmowie z Przemysławem Gintrowskim wydobywała z niego wyznanie: Polska jest rządzona przez republikę kolesi, takich afer jeszcze nie było, nie chcę takiego państwa – etc. I ta dziennikarka, która jest w istocie funkcjonariuszką partyjną – prowadzi debatę… Lepiej więc debatę sobie odpuścić – a potem na Pana blogu dowiedzieć się co i jak.

  6. Nie. Polska nie potrzebuje wegierskich wzorow. Nawet za PRL-u (ktory Pan gospodarz popieral), ten model byl odrzucany. Polska potrzebuje silnego parlamentu i wplywowej wladzy wykonawczej. Wegry to bankrut. Polska nie. Grecja to bankrut. Polska nie. Jest dobrze a bedzie lepiej. 4 Lipca moze stac sie Swietem Narodowym Obojga Narodow.

  7. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Swiety wpis Szanowny Gospodarzu, gratuluje, czyli; uderz w stol a nozyce same sie odezwa (?)

    A propos,
    Panie Falicz dziekuje za ciekawe info. dotyczace wypowiedzi Daniala Olbrychskigo na temat 7-u milionow podlych polskich polinteligientow – zafunkcjinowalo! Raz jeszcze gratuluje…Czuje Pan tego bluesa zmontowanego przez Gospodarza – gratuluje, to byla naprawde dobra zagrywka na i pod zawodnika… (?)
    W przyszlosci prosze o pdobne „pereleczki” z zycia tzw. elyty …

    Szanowny Gospodarzu, nareszcie zozumialem – dlugo czekalem(?) – dlaczego z pewna luboscia i stoickim spokoju i przy otwartej kurtynie + pelnym wsparciu KC i UB/SB wykanczano psychicznie i zawodowo ludzi pokroju Boguslawa Wyrobka (?).

    Za alkoholizm – prawda?

    To, ze dysponuje Pan do pewnego stopnia gietkim piorem i potrafi Pan nim w miare sprytnie wywijac – lata pracy w, robia swoje – zamiatajac pod dywan nie zwalnia Pana moralnie, jak i Panu podobnym za faktu czynnego uczestnictwa w wykanczani ludzim kultury, ktorzy jak sie okazuje byli nie po lini, czyli zarabiali nie Ci co powinni, czyli byli przewidziani – SIC!

    Wszyscy wiedza, ze kultura w PRL-u byla subwencjonowana i to na calej lini od A do Z przez system – w ramach „figowej zaslonki” i stawki byly dopasowywane do pochodzenia i ukladu z ukladem…(?), i jezeli ktos na systemie wrecz pelnej samoobslugowej-bezwglednej-brutalnosci przywleczonej na bagnetach Stalina mial zarabiac i sie kreowac … na ja?… ja Pana rozumem + panski stosunek do tzw. delikatnej calosci(?)

    Fenomenu Ima Sumak przytaczal nie bede – domyslam sie, ze sie rozumiemy – prawda? … (sic)

  8. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Tak, tak Szanowny Gospodarzu, dopiero przy tym tzw. „lisim” wpisie wyrazie widac jak wiekla racje maja ci, ktorzy wychodza z zalozenia; duzo nie brakowalo i fenomenu Bigit Bardot, Beatleso i Rolingstonsow w Europie Zachodnie bysmy nie mieli (?), …to te 6-c misiecy wstrzymania marszu na zachod Armii Czerwonej przez Powstanie Warszawskie.

  9. Czytając komentarze po II debacie kandydatów dochodzę do wniosku, że odbiór tego samgo przekazu zależy od cech osobowych. No to moja cechą jest odmienność percepcji- w efekcie oceny wyniku II debaty. Natarczywość dziennikarki TVP przerywającej Komorowskiemu była żenująca, pytanie na temat spraw społecznych ograniczone do powowdzi i Smoleńska, przerywanie wypowiedzi Komorowskiemu niedpuszczalne (i nieeleganckie). Nikt w komentarzach nie przypomina zdania Kaczyńskiego nt. prywatyzacji:”Jestem za prywatyzacją, ale w ograniczonym zakresie”. Sorry, ale co to oznacza? Jest za, a nawet przeciw?Kaczyński nie odpowiadał na pytania koncentrując się na atakowaniu Komorowskiego, zatem jego osobowościowa przemiana jest normalnym kitem populistycznym. Dla mnie, oceniając w kategoriach klasy zachowania, poprawności wysławiania się, wygrał Komorowski. Cytując Kaczyńskiego, nadużywającego sformułowania „krótko mówiąc”przedkładam spokój i kulturę osobistą nad oszołomstwem

  10. Powiem Panu, Panie Danielu, że lubię Pana czytać. Mam dokładnie takie same poglądy.

  11. ” Większej głupoty dawno nie czytałem”

    Ja tez.

    Slawomirski

  12. Nie tylko Wegrzy -nowego Prezydenta wybrali tez wczoraj w III Rundzie Niemcy ,ogłoszono w Budestagu o 21.14 . Owacje dla Christiana Wulffa (CDU-Dolna Saksonia ) dla siedzacego wzruszonego Christiana Wulffa ,oczywiscie też tych, którzy przed chwilą musieli uznać przegraną swojego kandydata Gaucka .
    4 lipca takiej spontanicznej owacji na stojąco, dla nowego Prezydeta Polski nie można oczekiwać ze strony stronników Przegranego.
    Takich zachowan w finałach ,trzeba uczyć sie od Niemców .
    Nie Ogladalem I tury ani II tury DEBATY w TVP,natomiast na zywo w TV obejżałem ogłaszanie wynikow w Bundestagu .

  13. Panie Passent…
    Oczywiscie uzywajac Panskiego pietrowego eufemizmu dodalbym;
    „Komorowski w drugiej (debacie) nie przegrał” – za to Kaczynski ja wygral.

    Dobrze, ze Pan obowiazujaca opinie wytluscil bo byloby mniej smiesznie.
    Oczywiscie „sondaze”potwierdza panska diagnoze – ciekawe co uwazaja blogowicze.

  14. Szanowny panie redaktorze

    Ciekawsze od obecnej wyborczej propagandy moze byc opisanie dzialalnosci TPPR w Polityce redaktora Rakowskiego.

    Pociagi do jazni i przy jazni wzajemnie wykluczaly sie.

    Jestem przekonany ze mlodsze pokolenia Polakow beda ciekawe panskich wspomnieniami o TPPR.

    Zanim zacznie pan wystawiac nastepne cenzurki oponentom totalitaryzmu oraz Rakowskiego prosze zastanowic sie ilu panskich znajomych bylo w TPPR. Moze lepiej pozostawic w spokoju tych co wywalczyli Wolna Polske.

    „nie ma zgody na Wielkie Zamazywanie”

    P.S.
    We Wroclawiu siedziba TPPR byla w gmachu Teatru Lalek. Moglo byc odwrotnie. Prawdopodobnie tak bylo.

    Slawomirski

  15. Ladnie pan pisze, Panie Redaktorze, tak od serca, po polsku – mamy kandydatow podobnych … ale sa miedzy nimi ogromne roznice.

    Oceny debaty rozstrzelone, ale przewazaja wyzsze dla Kaczynskiego. Moja, ze zdecydowanie wygral Komorowki, albowiem byl lepszy niz w poprzedniej debacie. Czyli ten cholerny pragamtyzm ze mnie wylazi. Zastanawiam sie, jaki prezydent lepszy dla Polski: liberal (cokolwiek to moze znaczyc), czy specjalista od niezrealizowanych planow. Czyli socjalista w wydaniu peerelowskim.

    Do tego te insynuacje, zrozumiale jedynie dla znawcow Kaczego jezyka i podzielajacych jego mentalnosc. Dlaczego nie poda reki Walesie? Bo nie. Walesa kulturowo nie dorosl, co poniekad zawiera nieco prawdy, ale o co chodzi? O to, ze Kwasniewskiemu noge podawal. Wszystko sie miesza w mojej malo pojemnej kanadyjskiej glowce.

  16. Slucham Piekarskiej w tvn24, i nie jestem na mekach. Ona mowi to co ja powiedzialem juz nie raz. Napieraliski zas rzucil haslo usuniecia z polityki tych, ktorzy budowali IV RP. Budowniczowie IV RP wystap!

    Wlasnie kto ja budowal? Kaczynski byl na tej budowie glownym inzynierem, z planem w reku po niej biegal, ale czy Komorowski tez wapno mieszal? Trudne intelektualne lamiglowki Napieralski swoim wyborcom zadaje. Lewico, do myslenia! Prawico, do modlow! Reszta, czyli centrowcy/liberalowie do roboty – tylko wy do niej sie nadajecie.

  17. Panie Danielu,
    Podpisuję się pod ostatnim akapitem. Też mam podobne zdanie. Pan Komorowski zdecydowanie nie jest moim ideałem, ale wolę już jego niż pana Kaczyńskiego. Myślę, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji.
    Na temat wczorajszej debaty się nie wypowiadam, bo jej nie oglądałem. O tym co się wydarzyło, wiem tylko z relacji prasowych i radiowych. I tu jedna uwaga: dziś rano w radio usłyszałem, iż w trakcie debaty JK nazwał BK liberałem. Rozumiem, że miało to zdeprecjonować konkurenta. Przykre, że w naszym kraju słowo „liberał” brzmi jak obelga. Dla mnie przykre podwójnie, bo swoje poglądy uważam za liberalne. Szkoda, że zapominamy, iż na tej idei została zbudowana cywizlizacja zachodnia. Cywilizacja, do której ponoć dążymy.

  18. Szanowny Gospodarzu,

    uczciwym rozwiązaniem problemu wyborów byłoby ogłoszenie przez PO, że w razie wygranej Komorowskiego partia ta wystąpi o likwidację funkcji prezydenta razem ze wszystkimi przyległościami, co – oprócz ogromnych oszczędności – zapewni sprawniejsze działanie rządu, a tym samym – być może – państwa. Uczciwym, jeśli słowa by dotrzymała. Ale to partia katolicka …

    Tak, jak działanie Wojtyły było rewelacyjne z punktu widzenia Watykanu, tak i prezydent w RP jest niepotrzebnym mnożeniem stanowisk partyjnych.

    Okropne jest w RP to, że 96% katolików nie może sobie dać rady z 4% niewiernych, którzy bez przerwy psują Polskę i łamią nagminnie 10 (boskich) przykazań.

    Dlaczego media pomijają ogromną liczbę głosów nieważnych (znacznie więcej, niż otrzymał Napieralski)? Przecież nie są one wynikiem pomyłki czy niezrozumienia, ale świadomym sygnałem – skreślenie obu kandydatów jako nie nadających sie na to stanowisko.
    Jesteśmy znowu w czasach Wałęsy, gdy przypadkowe społeczeństwo nie docenia geniuszu wodza! A przecież to on, w swej dobroci i przewidywalności, ustanowił dolną granicę ważności wyborów powszechnych na 1 (jeden) ważny głos. Z przypadkowym społeczeństwem nie można przecież inaczej.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  19. Ciekawa plotka krazy w polskojezycznych kregach:
    Pewien rolnik goscil u siebie Kaczynskiego poczym uschly mu wszystkie wisnie.
    Ja w to wierze, chyba, ze pokazano by mi te wisnie jako nieuschniete. Ale jaka mialbym gwarancje, ze sa to te same wisnie, a nie jakies inne wisnie rzeczywiscie nieuschniete. No moze gdyby ojciec redaktor Michnik potwierdzil autentycznosc inkryminowanych wisni jako nieuschnietych, to odrzucilbym hipoteze zakladajaca, ze Kaczynski sprawia, ze wisnie usychaja.
    Pozdrawiam wszystkich Prawych Polakow
    Lewy Polak

  20. Pełna zgoda, Panie Redaktorze. Mam ten sam problem w sferze „ideał kandydata”, ale skłaniam się, że wybór dla świętego spokoju jest najlepszym wyborem. Pozdrawiam.

  21. Te debaty były pojedynkiem międzypartyjnym, oceniano dzialalnośc dwóch kolejnych rzadów, a nie kandydatów na prezydenta. Taką treśc debaty narzucił Prezes i jego wyznawczyni dziennikarka z TVP1, bo dobrze wiedzą że tylko na tej nucie mogą coś ugrac. W takiej formule debaty rywalem Prezesa powinien byc Premier Tusk, który na pewno wygrałby w cuglach. A przeciez wybieramy Prezydenta RP, głowę państwa i reprezentanta narodu, strażnika Konstytucji a nie lidera opozycji i antypremiera. Dlatego nie jest istotne, że tym razem Prezes był bardziej wymowny w krytyce rządu Tuska. Najważniejsze że nie przekonał żadnym argumentem że będzie lepszym Prezydentem od Marszałka, będzie jedynie zwalczał rząd Tuska i Platformę. I wtedy będziemy mieli powtórkę z rozrywki, tylko na ostro, będzie jazda bez trzymanki.
    4 lipca miliony wyborców zdecydują o losach Ojczyzny w kolejnych 5 latach. Oby tak mądrze, jak w pamiętnym referendum unijnym…

  22. pan red.Passent jest idealista, a nawet w pewnym stopniu naiwniakiem.Wydaje sie, ze nadal nie pojmuje marzen i pragnien znacznej czesci polskiego narodu. A ta znaczna czesc zyczy sobie Polski silnej, nie kleczacej przed sasiadami, chce Polski uporzadkowanej od rana do wieczora – a takze pozniej. Sprawiedliwej, w ktorej zaden Kulczyk, Krauze czy Maliniak nie bedzie tuczyl sie na krwi narodu, w ktorej nawet emeryt bedzie mogl marzyc o wakacjach na Seszelach a co najmniej w Egipcie. Chcemy budzetu zapewniajacego wlasciwy rozwoj infrastruktury miejskiej i wiejskiej, rozwoj nauki i nowych technologii, unowoczesnienie armii, sluzby zdrowia, odbudowe przemyslu stoczniowego i zbrojeniowego, kolejnictwa i PKS. Natomiast nie zyczymy sobie aby taki na przyklad Anatol W. z naprzeciwka obnosil sie swoim bogactwem i kupowal co sezon nowe palto albo jesionke. Jest oczywiste ze Jaroslaw Kaczynski jest bardziej kompetentny aby spelniac nasze te marzenia – a czego niestety red.Passent zwyczajnie nie rozumie.

  23. Całe sedno. Jak wygra Kaczyński kameleon znów zmieni barwę, jego dzieci wrócą, a Poncyliusz i Kluzik-Rostowska znikną szybciej niż się pojawili. Nasi rodzice znów będą komuchami, a my postkomuchami. Czas wreszcie skończyć taki sposób myślenia i dać sobie odpocząć 5 lat.

  24. Panie Danielu,

    Nie ma co wegrom zazdroscic Pala Schmitta. Moze sie prezetuje lepiej od naszych kandytatow ale, to taka polityczny czlowiek guma, bez wlasnego zdania. Polecam jego opis tutaj (ang): http://esbalogh.typepad.com/hungarianspectrum/2010/06/the-new-president-of-hungary-p%C3%A1l-schmitt.html

    Pozdrowienia z Budapesztu!

  25. Mnie tylko to zasmuca i boli, że Polacy tał łatwo dają się Kaczyńskiemu kupić. Już zapomnieli, co wyprawiał za IV RP i jak podjudzał brata prezydenta przeciwko premierowi. Nieustannie dziwi mnie wysoki stopień poparcia dla notorycznego krętacza i oszusta, który manipuluje Polakami jak kukiełkami. Że chcieliby powierzyć zaszczytne stanowisko kłamcy (udowodnionemu, jeśli tak moge powiedzieć). A już najbardziej boli to, że prezes lewicy nie potrafił jednoznacznie wypowiedzieć się przeciwko takiej politycznej kreaturze, która ma na rękach krew barbary Blidy, zaszczutej przez tego pana. No cóż, Polacy są zdaje się narodem, dla którego honor i morale to puste słowa.

  26. DP
    ” A jeżeli ktoś w PRL był wielkim aktorem, pianistą czy profesorem – to też był sługą i beneficjentem systemu?”

    Oczywiście, że nie i wie Pan o tym doskonale, że nikt nigdy tego nie sugerował.
    Jednocześnie bycie aktorem czy nawet…pianistą lub (o zgrozo) felietonistą nie znaczy automatycznie, że się NIE BYŁO beneficjentem i sługą systemu.
    Nie jest to stwierdzenie symetryczne i Pańskie sugestie są manipulacją.

    Przypomina to wynurzenia mojego byłego szefa, który z olbrzymią radością obejrzał film o Franku L.Wrighcie, który miał niezwykle trudny i konfliktowy charakter – moj szef był taki sam…
    Szef myślał, ze skoro również i on ma trudny charakter czyni go to automatycznie wybitnym i porównywalnym z Wrightem architektem…

    Otóż, nie Panie Passent, bycie pianistą nie wyklucza bycia szują i sługusem – to dwie zupełnie odmienne kategorie.
    Trudno w to uwierzyć komuś zaliczającemu się do klasy pianistów, profesorów i ambasadorów a nie zwykłych śmiertelników…

    Dalej jest jeszcze lepiej (pisze Pan)…

    -Niestety, nie mamy takiego kandydata na prezydenta, jak Węgrzy (choć jest to polityk prawicowy, nie z mojej bajki). Mamy dwóch kandydatów dość do siebie podobnych. Dwaj panowie w sile wieku, ……. obaj praktykujący katolicy,- (przy okazji, ku mojemu zaskoczeniu, dalej deklaruje Pan lewicowość…tylko gdzie ona u Pana jest)

    Faktycznie jakże wielka to wada dla kandydata w oczach Pana Passenta ten …czynny katolicyzm…

    Wyliczanie zalet Komorowskiego to już litania rozpaczy – safanduła prawicowa ale z jasnym życiorysem (….) – pytanie czy nadawanie jasności życiorysom opozycji do PRL-u implikuje ciemność tych, którzy z jasnością czynnie walczyli…już nie długo Pan Passent sam się zakałapućka w swoich eufemizmach i oportunistycznych wieloznacznościach.

    Komorowski zamknął dynamicznie debatę zdaniem,

    potrzebne sa dobre lepsze zmiany aby wszystkim bylo lepiej …

    i tym według Gospodarza osiągnął remis.

    Fakt, że Kaczyński powiedział wyraźnie NIE neoliberalizmowi, opowiedział się jednocześnie za ustawą ala-Wilczek uruchamiającą polską przedsiębiorczość, zapowiedział (TAK JAK BIELECKI …) popieranie polskiego kapitału, wyraźnie potwierdził role struktur państwa takich jak sądownictwo jako koniecznych dla rozwoju gospodarki, mówił o strategicznym znaczeniu pewnych gałęzi gospodarki wychodzącym poza jedynie krótkowzroczną wolnorynkową efektywność
    to oczywisty populizm przy cytowanej wypowiedzi Komorowskiego…

    natomiast zamiast mówić o konkretnych różnicach programowych z lewicową bojowością Pan Passent uznał za ważne przypomnienie twardych faktów, mianowicie Kaczyński to
    – gracz, kameleon, intrygant, awanturnik, rozpętał histerię antykomunistyczną, lustracyjną, …

    – wspaniały wkład w publiczną programową debatę Panie Danielu.

  27. Dla mnie o tyle debata była wytchnieniem, że zobaczyłem Kaczyńskiego w jego dawnej formie. Skończyła się lipa z polityką miłości, a usłyszeliśmy wszystkie dawne śpiewki: Rząd PO nic nie robi, PiS miało wspaniałe pomysły na zmienianie Polski itd.

    Druga refleksja – kandydaci traktują prezydenturę jako uzupełnienie działalności partyjnej – dyskutowano niemal wyłącznie o poczynaniach obecnej i poprzedniej koalicji rządowej, a nie o roli prezydenta. Wydawało się, że traktują prezydenturę jako jakieś super-zwierzchnictwo nad rządem.

  28. @”T.O.” z dn. 1.07.2010. h: 8.53.
    Świetne porównanie polski Kanadyjczyku – na prawdę świetne. JarKacz @ comp. byli głównymi inżynierami IV RP, ale „platformersi” (czyli asocjacja polityczna BK) „mieszała wapno” pod tę budowlę. Zadam Ci tylko „T.0.” dwa pytania:
    – jak glosował Komorowski w Sejmie gdy stawała sprawa CBA ? (wiadomym było od samego początku, iż to policja polityczna, szykowana na politycznych konkurentów, co dziś P0 po cichu wykorzystuje – vide przygotowywana w kręgach P0 nowelizacja zasad d/s „podsłuchów” i innych technik operacyjnych” – nie do zwalczania korupcji na „szczytach władz” – bo czy dr G jest „szczytem władzy” ?)
    – jak głosował Komorowski w Sejmie po debatach o IPN-ie ?
    Te dwie – naczelne instytucje państwowe – są bowiem egzemplifikacją tego co zwie się powszechnie IV RP. One mentalnie, prawnie, formalnie i praktycznie symbolizują to co najbardziej krytykowane w filozofii i sposobie myślenia PiS-u. A w tej budowie P0 onegdaj czynnie wzięło udział – o innych „drobniejszych” sprawach tworzących IV RP przypominał nie będę. Komorowski może i jest sympatyczny, jowialny, ma liczną rodzinę, nawet poniekąd budzi sympatię choć taką „z Mrożka, Gombrowicza bądź Witkacego (z tytułu paternalizmu, pańskiej wyższości i konserwatyzmu a’la ziemiaństwo cukierkowe w opowieściach made in XIX .w pisanych „ku pokrzepieniu serc”). Ale reprezentuje określoną politycznie partię, bez niej jest „pustym znakiem”, dźwiękiem bez brzmienia na firmamencie polskiego życia publicznego. Zwykłym panem BK – jak Ty czy ja. Egzemplifikuje określone wartości, określone poglądy polityczne, określone wizje i koncepcje Polski, Europy, historii etc. Wczoraj, dziś i jutro.
    I dlatego ta „Kartagina – IV RP – musi być zburzona”. A obaj Panowie K. są (oczywiście w różnym stopniu ale zawsze) za nią odpowiedzialni.
    Dlaczego dziś mainstream i salony nagle „zapomniały” o hołubionym od niemal dekady S.Sierakowskim z KP, który zdecydowanie odradza glosowanie na JK i BK – w imię właśnie lewicowych poglądów ? A był do niedawna stawiany przez owe gremia „za wzór” i symbol (niczym metr z Sevres) właśnie lewicowości, nowego „na lewicy” etc.etc.
    Pozdrawiam serdecznie z tropikalnego Wrocławia.
    WODNIK53

  29. Adamo33 o ile pamięć mnie nie myli Kaczyński nie nazwał Komorowskiego wprost liberałem, lecz bredził coś o „liberalnej polityce PO”. W związku z tym albo świadomie przeinacza sens słowa liberalizm albo kompletnie nie rozumie co się kryje pod tym terminem.

  30. Przywołuje Pan Redaktor pojęcie POPiS, czyli wspólnotę poglądów, idei, charakterów i pochodzenia po czy nagle straszy „szansą na normalną Polskę” lub „łaknieniem konfliktów”. Od dwudziestu mamy władzę skorumpowanego i nieudolnego etosu i kościoła i tak pozostanie niezależnie od wyniku wyborów. Żal tylko, że POLITYKA z niezależnego kiedyś tygodnika stała się tubą obskuranckiej partii.

  31. Artur pisze;

    Wegry to bankrut. Polska nie.
    Grecia to bankrut. Polska nie.
    Jest dobrze a bedzie lepiej.

    Lepiej to juz bylo,Polska tez bankrut, tylko jeszcze sie
    o tym nie mowi.
    Jest zle a bedzie gorzej,poczekai.

  32. dziadek ignacy, 09.18. Marzenia Twoje pasują wszędzie tylko nie w POLITYCE. Poczekamy na Napieralskiego w następnych wyborach.

  33. Och, naprawde znowu Pan kreci, Redaktorze… Mozna bylo miec talent i systemowi nie sluzyc i mozna bylo miec talkent i system wspierac i go umocniac. .
    Nazwiska Riefenstahl czy Speer pewnie Panu cos mowia? I Manna zapewne Pan czytal.
    Pliiiiz.

  34. Slawomirski 6.35
    Jak bardzo trzeba sie było szmacić, żeby dostac zieloną kartę ?
    Przyznałeś sie, że byłeś szefem LPŻ w Wólce Dolnej ?

  35. telegraphic observer pisze:
    2010-07-01 o godz. 08:00

    Panie TO pisze Pan
    liberal (cokolwiek to może znaczyć), czy specjalista od niezrealizowanych planow. Czyli socjalista w wydaniu peerelowskim. ..

    Pan tez dal sobie narzucić sztucznie wykreowane przez Pijarowcow PO aksjomaty.

    Jaki z tego Komorowskiego liberał…słuchał Pan w ogóle debaty.

    Przecież on prześcigał się z Kaczyńskim w licytacji kto da więcej.
    Jakie realizacje PO versus tylko plany PiS-u.
    Po jednej stronie emerytury pomostowe a po drugiej obniżenie podatków.
    Tu dwa lata to niedługo trzy.

    Nie widzę żadnej wymiernej różnicy w podejściu do faktycznych działań miedzy PO i PiS-em – jedyna nowością jest, ze ekonomiczny mozg PO JK.Bielecki zgadza się z Kaczyńskim, ze trzeba tworzyć i bronic polski kapitał…
    Co do socjalizmu Kaczyńskiego jak to się ma do jego oświadczenia, ze należy wprowadzić ustawę wzorowana na ustawie Wilczka, która w pełni zdejmie więzy biurokratyczne z prywatnej przedsiębiorczości – to raczej dowód liberalizmu a nie socjalizmu.
    Liberalizm TAK wypaczenia NIE -parafrazując klasyków… a wszystko miedzy innymi na skutek naocznych dowodów ograniczonej efektywności zbyt daleko posuniętej wiary w wolny rynek.

  36. Witam Panstwa.
    Panie Redaktorze!Na pewno obserwowal Pan wczorajsze wybory niemieckiego Prezydenta.
    Jakaz kultura, spokoj, elegancja, na zakonczenie wyboru wspolna(wszystkich) owacja na stojaco – dla Wygranego.
    Po przelaczeniu na polska TV- zrobilo mi sie smutno. Przasna kampania, kosmiczne obietnice, tendencyjne dziennikarstwo (pani Lichocka- tragedia dziennikarska),sztaby jak ujadajace kundelki, kiepscy kandydaci. Pozostaje wybor mniejszego zla…
    (no i kolejna zlosliwosc – dotyczaca kazdego tu wpisujacego sie – ze strony niejakiego Slawomirskiego (takiego samego jak rzeczywistosc opisana powyzej)).Milego weekendu.

  37. Lewy Polak pisze:
    2010-07-01 o godz. 09:02

    Ciekawa plotka krazy w polskojezycznych kregach:
    Pewien rolnik goscil u siebie Kaczynskiego poczym uschly mu wszystkie wisnie….

    Panie Lewy Polaku powinien Pan razem z Panem Napieralskim
    zakopać w domu tego rolnika „czary”najlepiej w sieni koło progu, można w kuchni lub alkierzu. „Czary” można różne…. tajemne proszki lub maści tzw. „paskudztwa” jak kości ludzkie lub zwierzęce, kawałki skóry lub mięsa, wnętrzności zwierząt, oczy żabie lub kocie, genitalia psa lub koguta, piasek z cmentarza itp. Pomoże w tym Pani Minister Zdrowia Ewa Kopacz.
    Najlepszy będzie tzw. „kobyli łeb”, czyli czaszka końska – może ja załatwić Nowak z PO
    – to magiczny środek znany od dawna, który spowoduje na bank różnego rodzaju nieszczęścia, zarazem jest to symbol piekielnych mocy (trzeba ich użyć przeciw diabelskiemu bliźniakowi) i zakopać go trzeba przed domem czy też w domu Jarosława Kaczyńskiego – to w szybkim czasie zniweczy znienawidzonego przeciwnika.

  38. Qba,
    piszesz waść dyrdymały,
    Gdyby katolicy trzymali się tego co nakazuje im dekalog i ewangelie, to Kaczyński, ze swym PiS nie miałby prawa zyskać nawet 4% poparcia.
    Przecież ten lider bez przerwy kłamie , pomawia daje fałszywe świadectwa, jest przeciwieństwem miłości bliźniego i wybaczenia i realizuje zupełnie co innego niż głosi. Kaczyński wygrał swego czasu głównie dzięki poparciu kościoła którego hierarchowie ogłosili obrońca religii i kościoła przeciw liberałom (PO) którzy dążą do jego zniszczenia. Że była to nieprawda obecnie widząc rządy PO każdy to widzi ( PO jakoś mocno sprzyja kościołowi i zupełnie go nie zwalcza)
    Kłamstwa i obmowy Kaczyńskiego bez problemu można znaleźć w internecie.
    Ciekawe że jak czytam blogi to Kaczyńskiego jakoś nie poparł ten margines 4% przeciwników kościoła i niewierzących. Ba widać nawet że oni są zdecydowanie mu przeciwni.

  39. Komorowski alfa samiec

    http://media.ebaumsworld.com/picture/ttbardj/alf.jpg

    Panie TO ponieważ fascynuje się Pan historiografia IV RP…

    IV powstała
    ” W imię korekty systemu
    Pomysł sprzed ponad pięciu lat zwany IV RP krył i kryje moim zdaniem ważną i do pewnego stopnia aktualną diagnozę stanu państwa. Przez tych kilka kolejnych lat partie niewiele uczyniły dla zmiany standardów rządzenia, warunków funkcjonowania biznesu. Nic nie zrobiono dla poprawy jakości demokracji. Pozostały natomiast inwektywy i połajanki antypisowskich propagandzistów, którymi zastąpiono rozmowę o zmianie społecznej.”

    Paweł Śpiewak
    29 czerwca 2010
    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1506800,1,dlaczego-wymyslilem-iv-rp.read

  40. „Rodzenie dzieci powinno być modne” powiedział kawaler JK :-)))

  41. „łagodna” V RP w wykonaniu PO (nareszcie służby w słusznych rekach):

    „… Prokuratura w Łodzi po dwóch latach żmudnego dochodzenia postawiła nieoczekiwanie zarzuty Jarosławowi Pinkasowi, byłemu wiceministrowi w rządzie PiS. Zarzuty dotyczą rzekomego przyjęcia 55 tysięcy złotych i pióra wiecznego w okresie, gdy był on zastępcą dyrektora warszawskiego Instytutu Kardiologii. Nie wiążą się więc z jego funkcją w rządzie PiS, co nie przeszkadza w niczym w zasypywaniu wyborców tytułami w rodzaju „minister z PiS przed sąd za korupcję”. Na tak licznych obrońców lekarzy, którzy kładli się rejtanem przeciwko prześladowaniu innego kardiologa, niejakiego G., tym razem nie ma co liczyć.

    Prokuratura w Opolu po jeszcze dłuższym namyśle wystąpiła z aktem oskarżenia przeciwko Dorocie Kani, dziennikarce śledczej znanej z antykomunistycznych poglądów, obecnie związanej z „Gazetą Polską”. Sprawa dotyczy pożyczki od żony Marka Dochnala, która rzekomo miała być łapówką za wpłynięcie na śledztwo w sprawie męża − akt oskarżenia w całości oparto na zeznaniach małżonki głośnego „lobbysty” i jej matki…”
    RZ

  42. Wracajac do „upiora” IV RP wszystkie sprawy dotyczace naduzycia wladzy przez PiS lacznie ze slynnym laptopem Ziobry zostaly umorzone.

    A w sprawie będącej mitem założycielskim straszenia – czyli samobójstwem Barbary Blidy- (cytuje):
    ” mimo usilnych starań sejmowa komisja nie zdołała powiązać tego samobójstwa z jakimkolwiek działaniem byłego rządu (a próbowano wszystkiego – od teorii o morderstwie po tezę o specjalnie przeszkolonej funkcjonariuszce-psychologu, która zrobiła nieboszczce pranie mózgu albo ją zahipnotyzowała), niczego też się nie dopatrzył jak dotąd sąd rozpatrujący wniosek Henryka Blidy o odszkodowanie od ABW.
    Ale dla potrzeb propagandy wystarczy powtarzać, że przyczyną samobójstwa podejrzanej była owa „atmosfera”. I liczyć na to, że większość Polaków po prostu nie wie, iż prawo nie pozwala prowadzić postępowania wobec zmarłych, więc ciążących na Blidzie oskarżeń zweryfikować prokuratury ani sądy po prostu już nie mogły.

    Mogła to zrobić komisja posła Ryszarda Kalisza, ale przez cały ten czas, dzieląc każdy włos na czworo, nie znalazła ona czasu na przesłuchanie śląskiej Alexis i innych kluczowych dla sprawy świadków, tych, których zeznania Blidę obciążyły.”

  43. poczytajcie Dziadka Ignacego (powyżej) a zrozumiecie, czemu ciemny lud kupuje Kaczyńskiego. A tego ciemnego ludu jest legion! Ten lud ma po 600 złotych renty, widział w telewizji te stosy kasy u dra G., i nie boi się, że przyjdzie po niego CBA! Chętnie zaś zobaczyłby tego sąsiada z naprzeciwka (który co rok nowe palto kupuje) jak go CBA pudłuje za to palto. Próżno go straszyć widmem IVRP. Szkoda, że wyborca prócz ukończenia 18 lat nie musi się wykazać jakimś minimalnym IQ, zanim otrzyma kartę do głosowania.

  44. Nie zdziwiły mnie wyniki sond na portalach internetowych, nawet skomentowałem jedną z nich, iż nawet gdyby Komorowski przyszedł do studia pijany, to według nieodmiennie bardzo z siebie zadowolonej „elity” internautów uznany by został za zwycięzcę. Zaskoczyło mnie natomiast przyznanie przez Pana Redaktora zwycięstwa we wczorajszej debacie Komorowskiemu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w poprzednim wpisie mniej zdecydowanie wypowiadał się Pan o klęsce Kaczyńskiego. Wówczas napisałem, że generalnie zgadzam się z oceną, tu zgodzić się nie mogę, gdyż Kaczyński wypadł znacznie lepiej, a Komorowski chyba dość wyraźnie gorzej niż poprzednio. O zwycięstwie Komorowskiego mowy być więc nie może.

    Przyznam, że od pewnego czasu zastanawiało mnie, co sprawia, że w tej kampanii Komorowski wydał mi się mało sympatyczny, ciężej strawny i w ogóle mniej ciekawy niż był w roli marszałka Sejmu, dość często zapraszanego do programów publicystycznych i sprawiającego raczej dobre wrażenie. I doszedłem do wniosku, że najprawdopodobniej sparaliżowały go podszepty spin doktorów, które chciał w całości realizować i z których bał się wyłamać. Ten jego wyuczony luz, tak różny od dotychczasowej rzeczowości, stonowania, zdroworozsądkowości, ale też czasem pewnego zdecydowania, zwyczajnie mu nie leży. Zrobili z niego wyluzowaną (z domieszką rubasznej stateczności), lawirującą, nieautentyczną kukłę. Nie widać w nim prawdziwego Komorowskiego. Dostał prikaz od sztabu, że ma podkreślać dziecioróbstwo (zupełnie niesmaczny pomysł, ale najwyraźniej tak im wyszło z „badań”) – to się potknął o własny drybling, jak to ujął Sławomir Sierakowski. Do znudzenia powtarza gadkę o Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (choć mogłoby się wydawać, że po wikipedyjnej „wpadce” będzie troszkę ciszej nad tą trumną) i NBP, jakby nic istotnego nie miał do powiedzenia. Gest podania ręki – od razu widać, że to w całości wymysł sztabowców. Podobnie jak wspólne podpisywanie konstytucji, którą się po debacie – nie wiedzieć czemu – chwalił po dziesięciokroć jak jakimś zdobycznym trofeum. Może włączył mu się Gajowy-mode…

    Oczywiście, żaden z uczestników nie ustrzegł się mniejszych lub większych niezręczności (Kaczyński chlapnął bodaj o „odmianach” Polaków), ale na tle poprzedniej debaty Kaczyński wypadł o tyle lepiej, że trudno nie przypisać mu zwycięstwa. Z tego według mnie wyłania się obraz nieznacznej przewagi Kaczyńskiego w „dwumeczu” – co, rzecz jasna, ma znaczenie tylko wówczas jeśli ktoś chce na tej podstawie dokonywać wyboru. Nie ulega jednak wątpliwości, że nikt rozsądny takim kryterium kierować się nie powinien. Jak dla mnie prezydentura Kaczyńskiego (do której jako lewicowiec podchodzę bez złudzeń, ale i bez uprzedzeń) mogłaby mieć zaletę o tyle, o ile stałby się on hamulcowym co bardziej skrajnych „reform” Platformy, która – jak wieść gminna niesie – w razie zwycięstwa Komorowskiego planuje odnowić również swój parlamentarny mandat i dać sobie 4 lata całkowicie wolnej ręki. Tym, czego bym się obawiał jest ewentualna „autentyczność” przemiany Prezesa i możliwość pokierowania PiS w stronę „centrum”, a więc odnowienie groźby koalicji PO-PiS, który to scenariusz uważam za najgorszy z możliwych.

  45. do
    absolwent pisze:

    2010-06-30 o godz. 21:55
    Pana homofobiczne (wynikajace z projekcji) ekskursje wobec Slawomirskiego sa nie tylko niesmaczne, one sa niedorzeczne i pozbawione w oswieconym swiecie calkowiecie sensu. Obnazyl sie Pan po ostatnich antyekologicznych dywagacjach raz kolejny.
    ET

  46. the mentor pisze:

    2010-06-30 o godz. 16:38
    Prymarno-prymitywne refleksy w Twoim wpisie sa niesmaczne.
    ET

  47. Jacobsky pisze:
    2010-06-28 o godz. 22:01
    Do poprzedniego wpisu.

    Nie martwi mnie pragmatyczność młodych, ani fakt że z miłych kociąt wyrastają całkiem drapieżne zwierzęta. Odwrotnie. Mnie to cieszy. Ja już jestem poza grą. Cieszyć mnie może spokojne życie emeryta. Zarówno liberałowie tuskopodobni, jak i faszyści z bratniego obozu, mogą zabrać się do realizacji haseł Miltona Friedmana jak i jego guru Hayek’a, z zamykaniem starych w obozach koncentracyjnych, czy innego rodzaju eksterminacji elementów bezużytecznych. Młoda lewica będzie raczej dążyć do państwa mniej, lub bardziej socjalnego oraz światopoglądowo neutralnego. Ja chcę godnie dożyć moich dni. A kiedy się one wypełnią, nie chcę mieć nawet własnego grobu.
    Pozdrawiam

  48. „Hrabia” Komorowski, już bez bazarowego pierścienia próbuje przekonać Polaków żeby głosowali na niego – bohatera licznych afer i przekrętów. Ze „bracia starsi” mu kibicują jest normalne – wszak sami z tego przez stulecia w Polsce żyli !!! Szczytem tego widowiska była wizyta w domu aferzystki Barbary B. – która sama sobie wymierzyła karę nie przywidywaną w k.k. IV RP

  49. Szanowny Panie Redaktorze,

    czy nie przesadza Pan z tym laknieniem konfliktow, z tymi awanturami w przypadku wyboru J. Kaczynskiego? Czy nie jest tak, ze ‚dwustopniowos’ w procesie legislcyjnym dobrze robi z punktu widzeia jakosci ustaw? Czy krytyczne spojrzenie na nowa ustawe nie wplywa na jej lepsza jakosc?

    A z drugiej strony, czy PO tak spieszno z reformami? Czy zdacyduje sie na reformowanie KRUS? Wowczas straci wszelkie poparcie na wsi

    Jezeli zatem wyobrazimy sobie ustawe na ktora patrza niby dwie strony, (rzad, parlament z jednej, prezydent z drugiej) ale są wlasciwe zgodne we wszystkim, to czy to takiej ustawy nie zepsuje? – zapytam moze retorycznie.

    Czy w przypadku wyboru drugiego kandydata owa perspektywa, ze Europa odetchnie z ulga nie oznacza, ze UE bedzie mogla swobodniej wymuszac wygodne dla niej, a uciazliwe dla nas rozwiazania? I czy w ogole taki punkt widzenia, ze wybierajac powinno sie pamietac o dobrym samopoczuciu Europy, jesli mozna tak powiedziec, powinien byc brany pod uwage? O ile znam praktyke wyborcza w innych krajach, to taki punkt widzenia rzadko wchodzi w gre.

    Łącząc wyrazy szacunku
    woron
    http://www.woron.org

  50. ‚Kaczyński traktowałby Pałac jako siedzibę rządu PiS’

  51. dobrze ze redaktor Passent jest litosciwy, dzieki czemu mozemy niemal codziennie dowiedziec sie co slychac u pana FALICZA, u pana STYCHOWSKIEGO FELKA, no i MALINIAKA EUGENIUSZA. Jasne ze nie dowiemy sie szczegolow, ale zawsze wyczujemy aktualny stan ich patriotycznego ducha i gotowosci bojowej. Moj stryj WIKTOR WRONSKI – dzielny oficer Armii gen.Andersa, zawsze mi powtarzal ze nie ma wiekszej zarazy jak polska tzw.patriotyczna prawica. Stryj nie byl tolerancyjny.

  52. I jeszcze stary dobry prezes ;
    „Wybór Komorowskiego oznacza – powiedziałbym – ‚układ’. Ale to słowo jest zakazane”

  53. U mnie na wsi wygra Kaczyński. Tak jak wygrał w pierwszej rundzie.

    I wszędzie na wsi. I tylko tam, zresztą.

    Nadzieja w tym, że Polska jest już jednak trwale zurbanizowana.

    Nie chodzi o to, żebym miał coś przeciwko wsi. Wszak mam tu dom, mieszkam i chwalę sobie wiejskie życie.

    Jednak nie da się ukryć, że po kilkudziesięciu latach peerelu a następnie kilkunastu latach rządów przygłupich i niewyedukowanych mieszczuchów, najczęściej w pierwszym pokoleniu, wstydzących się swojego pochodzenia i rodowodu oraz starających się za wszelką cenę (głównie przy pomocy neofickiego wyparcia i pogardy dla rodziny i korzeni) zatrzeć ślady za sobą, wieś polska jest w olbrzymiej mierze zapóźniona cywilizacyjnie i przez to ‚weśniacka’ i zapyziała. W skali Europy to skansen. Porównywalny z poziomem wsi albańskiej, rumuńskiej i mołdawskiej i podobnych.

    I dlatego Kaczyński wygra na wsi.

    Tak jak rząd dusz teraz trzymają tam Kuźmiuk, Kłopotek, Sawicki, Wojciechowski, Pęk (i tak, tak … Rysio Czarnecki) czyli goście w garniturach, dla których najlepiej pasowałyby gumofilce.

    Nawet Pawlak i Piechociński, chociaż to już powiew nowego, przynależą jednak do tego buraczanego stronnictwa. Pazernego i przeciwnego wszelkim nowoczesnym zmianom.

    Tak samo, jak Kaczyński ( i jego niedawni koalicjanci z samoobrony) oraz Kurski, Kempa, Hofman, Kowal, Migalski, Jakubowska czy Poncyliusz.

    Trzej ostatni, nb. dali ostatnio pokaz ‚wieśniackiego’ rozumienia kontestacji. Przy ich poglądach, to naprawdę obciach i profanacja. Jak ‚k…. mać’ kierownika u Hłaski.

    Ale zapewne oni tego nie widzą. Bo zrozumienie tych prostych faktów, przerasta ich możliwości percepcyjne.

    Ciekaw tylko jestem czy wiejscy wyborcy Kaczyńskiego, jeśliby wygrał, będą naprawdę oczekiwali od niego lub – nie daj Boże – rozliczali go, z obietnic wyborczych.

    Czyli:

    •trzech milionów mieszkań

    •tysięcy kilometrów autostrad (zamiast 7 km zrealizowanych)

    •wczasów w Egipcie dla każdego

    •olimpiady

    •i czego jeszcze, nie sposób wymienić (wystąpienia z UE? Wojny z Rosja, Ukrainą i Niemcami na początek?), etc….

    Skłaniam się jednak ku tezie, że tym właśnie elektorom chodzi o to, żeby ich gumno śmierdziało po wsze czasy, tak jak śmierdzi teraz.

    Po swojsku.

    I kaczyńsku.

    A może chodzi jeszcze, o wczasy na Syberii dal Białorusinów, które Kaczyński chce im zafundować w porozumieniu z Putinem?

  54. Szczegolny jakis wysyp mysli nadajacych sie na cytaty;
    – Ja wiem, że Jarosław Kaczyński może szczególnie lubi odwracanie kota ogonem, ale uważam, że jest pewna granica rozsądku
    Chyba bedzie jeszcze jeden.

  55. Drogi Panie Redaktorze,

    Jestem bardzo ciekaw, czy jest Pan hazardzista. Chocby troszeczke.
    Ja lubie umiarkowane ryzyko. Mialbym do Pana Redaktora goraca
    prosbe. Czy moglby Pan wytypowac wynik ostatecznego starcia.
    Ja podaje swoja prognoze. KOMOROWSKI 58, JK 44. Ciekaw jestem
    czy zaryzykowal by Pan podajac swoj zaklad. Tak jak w TOTO-LOTTO.

    Czy najbardziej wplywowy i ekskluzywny Blog w Polsce powstrzymal
    Lisa nad lisami, JarKacza ???

    Milego dnia dla wszystkich Blogowiczow DANIELA PASSENTA.

  56. „Bonis” z okazji Canada Day ;
    Człowiek inteligentny nie wyciągnąłby takich wniosków, jakie wyciąga Jarosław Kaczyński

  57. Kaczynski debate wygral i pewno wygra tez wybory. Jego wizja Polski jest blizsza Polakom. A, ze niestety nie zawsze tylko na wizji sie konczy, tego najlepszym przykladem byl jego dwuletni okres rzadow, po ktorym wyborcy z hukiem go przepedzili. Niestety pamiec ludzka jest krotka i zawodna.
    Jeszcze dwie uwagi.
    Kaczynski znalazl w osobie brytyjskich torysow wspanialych sojusznikow do walki o zwiekszenie europejskich doplat dla polskiego rolnictwa. Torysi od lat stoja niezlomnie w UE na strazy tych doplat i sa wielkimi zwolennikami ich podnoszenia.
    Polsce nalezy sie miejsce w G20. Organizacja ta ma olbrzymie znaczenie miedzynarowe i na jej forum podejmowanych jest wiele waznych decyzji. Najlepszym przykladem byl ostatni szczyt w Toronto, gdzie jak juz przy kilku poprzednich szczytach najciekawsze dzialo sie na ulicy.
    Jedyny problem to moze to, ze w obradach G20 nie bierze udzialu byly prezydent Litwy, Adamkus i Kaczynski nie bedzie mial kogo odciagac za rekaw, aby znalezdz rozmowce. Ale najwazniejsze, ze bedzie zasiadal.
    Kaczynscy maja dluga i wspaniala tradycje podnoszenia miedzynarodowej rangi Polski. Czynia to przedewszystkim za pomoca swojej calkiem osobistej rangi politycznej, szacunku i uznania, ktorym ciesza sie w swiecie.

    a

    o

  58. Do pana Feliksa Stychowskiego. Uwielbiam bajki ale bez przesady z tymi legendami o Powstaniu Warszawskim, które wstrzymało wg. Pana o 6 miesięcy marsz Armii Czerwonej. To nie Powstanie wstrzymało marsz lecz wyczerpanie wojsk po zakończeniu ofensywy białoruskiej. Armia Radziecka oparła się o Wisłę (zabezpieczenie przed ewentualnym kontratakiem Wermachtu), zdobyła przyczółki za Wisłą i uzupełniała stany osobowe i wyposażenie. Zresztą żaden rozsądny dowódca nie atakował by wielkiego miasta poprzez przeszkodę wodną. Wystarczyło Warszawę obejść od północy i od południa – co zresztą uczyniono w styczniu. Powstanie nie miało żadnego znaczenia militarnego a było niesłychanie kosztowne (250 tys. zabitych i kompletna ruina wielkiego miasta).

  59. Panie Danielu.
    Pisałem dziś raniutko pod „Debata dobra – Niemcy lepsi”, ale się spóźniłem. Nic nie szkodzi! Z aktualnego Pańskiego wpisu najcenniejsza dla mnie jest informacja, że pochodzi Pan ze Stanisławowa. Tam urodziła się moja ś.p. Matka, a ja – po przejściu w Polsce na emeryturę w 1995r. – zamieszkałem 60 km od tegoż pięknego miasta (a 125 km od jeszcze piękniejszego Lwowa w kier. płd) u podnóża Karpat. Książki o Fibaku pewnie nie kupię, bo rzadko bywam w Polsce, ale już z anonsu mam wyobrażenie (pozytywne) jak radzi sobie ten dzielny b.sportowiec i w ogóle świetny facet.
    Co do kampanii i debat, zgadzam się z Panem w pełni, a żart z węgierskim Schmittem ubawił mnie tak, jak onegdaj „fortepianowa wspólnota” Pana i JK. Nie mniej szkoda, że nie ma Pan ochoty punktować pikantnych momentów w rodzaju reakcji B.Komorowskiego na pierwsze pytanie-rzekę p.Lichockiej (nomen omen) z wczorajszej debaty. Szkoda mi także, iż nie odniósł się Pan do „salomonowej” decyzji G.Napieralskiego (ja swoje stanowisko zawarłem na http://www.adamjer.blog.onet.pl).
    Kandydaci do „tronu” są nam już tak znani, że nie trzeba tracić słów. Natomiast warto chwilę uwagi poświęcić dziennikarskiej „obsłudze” wczorajszej debaty: tendencyjność, nieporadność, rozwlekłość. Czy owi Pańscy (a i po trosze moi) koledzy po piórze czy mikrofonie nie kompromitują przypadkiem polskiego dziennikarstwa? Kto z kogo w owej debacie (czyt.: egzaminie) zrobił idiotę? Czy aby nie ci odpytujący siebie, zwłaszcza moja do wczoraj sympatia z TVN ?
    Serdecznie Pana pozdrawiam.

  60. Cała debata była ustawiona pod JarKacza.
    Lichocka bezczelnie wygłosiła na samym początku przemówienie, które nazwała nie wiedzieć czemu pytaniem…
    Notatki, których używał Kaczyński przy wszystkich pytaniach Lichockiej sugerują, że były one ustalone przez TVPiS ze sztabem JarKacza.
    Na pytania innych JarKacz po prostu nie odpowiadał, odpływając w jakieś urojenia nieco tylko zbliżone do meritum.
    Zdumiała mnie postawa „Pastorałki”, która niby z przychylnego Komorowskiemu TVN chwilami nie dawała mu dojść do głosu, przerywając i przekrzykując go po kilkanascie sekund. Dziwne, ale JarKaczowi nie przerwała ani razu, choć odpływał od tematu znacznie częściej i dalej niż Komorowski. Tylko do Gugały chyba nie miałbym większej pretensji.
    W sumie blamaż i ordynarna „ustawka” pisowskiej telewizji z pisowskim kandydatem na władowanie „frajerowi z PO” jak kozie za obierki.
    Komorowski w sumie wybronił się całkiem nieźle z tej napaści.
    Będzie dobrym prezydentem…

  61. „Komorowski … nie jest taki bystry jak Tusk czy charyzmatyczny jak Jarosław Kaczyński, ale jest człowiekiem o jasnym życiorysie, umiarkowanych poglądach i temperamencie, jest bardziej od swojego rywala liberalny w takich sprawach jak in vitro …”

    100$ racji – Komorowski nie jest ani bystry ani charyzmatyczny … itp., itd. Bycie charyzmatycznym (przywódcą) to absolutne minimum dla Prezydenta RP.

    „Komorowski jest wiarygodny …”

    Panie Redaktorze, pudło, tu niestety ma Pan 0% racji. Powoływanie się Komorowskiego m.in. na in vitro równocześnie na katolicyzm to fałsz i obłuda, po prostu świętokradztwo.

    „Komorowski jako prezydent i Tusk jako premier to przynajmniej jest szansa na normalną Polskę …”

    Tak samo twierdzili Lenin i Stalin – cała władza w ręce Rad zapewni szczęście wszystkom miłującym pokój komunistom.

    Z tego jednego powodu – każdy inny kandydat tylko NIE KOMOROWSKI.

  62. W pełni zgadzam się z Pańską charakterystyką obu kandydatów i wnioskami, jakie Pan z tego wyciąga. Ciekawe, że ani razu nie użył Pan w tym opisie pojęć lewicowy – prawicowy (tylko w stosunku do Węgra). Czyżby świadczyło to o tym, że zaczyna Pan podzielać moją opinię, że są to dziś pojęcia ANACHRONICZNE, z XX a raczej z XIX wieku, przestały mieć sens po tym, jak przez świat przewaliły się totalitaryzmy XX wieku i są nieadekwatne do opisu rzeczywistości społecznej? Obecnie, bazując na ich ładunku emocjonalnym, służą głównie do ściemniania, oszustwa, populizmu i walki o władzę. Nie mają sensu od kiedy Kołakowski rzekł: jestem lewicowo-konserwatywnym liberałem.
    A co do pierwszej części felietonu, to niechże Pan nie żartuje: byli, byli beneficjentami, oczywiście, o ile byli przydatni (a w większości byłi) i o ile nie brykali. A dlaczego tak było i jak to się działo – za długo by tu pisać. Jeśli Pan sam nie pamięta, proszę odświezyć sobie lekturę Miłosza, „Umysł zniewolony”. System totalitarny czy autorytarny jak kania dżdżu potrzebował uwiarygodnienia i sukcesów propagandowych na wszystkich polach i przewagi szachistów czy szablistów równie dobrze się do tego nadawały jak Gagarin w kosmosie czy międzynarodowe sukcesy książek Kapuścińskiego. Tyle, że głupotą jest teraz czynienie z tego zarzutu szachistom, szablistom, Kapuścińskiemu czy Gagarinowi – tu zgoda. Banalnym jest, że szablista, aby osiągnąć sukces międzynarodowy, musiał się ciężko napracować i żaden politruk nie mógł tego zadekretować. Ale musiał dać mu zezwolenie i stworzyć temu szabliście warunki, czyli właśnie owe BENEFICJA (c.n.d.).

  63. Polityka nr 27

    Jak zwykle przed komentowaniem nowych wpisów, przeczytałem pierwsze 20 stron i na końcu stałych Felietonistów w najnowszej Polityce.
    Pozwólcie Państwo, że zacytuję dwa, z różnych warstw, fragmenty.

    M. Janicki i W. Władyka przypominają PISowską dialektykę.
    ”budowanie przez burzenie, odpolitycznianie przez upolitycznianie, kłamstwa w słuzbie prawdy, nieprawości w hołdzie moralności, kontrolowana demokracja i godność jednostki limitowana wymogami ideologicznej czystości, upokorzenie jako warunek przebaczenia”.
    Niesamowita zbitka, warto zapamiętać…

    W świetnym wywiadzie Tuska, ten w pewnym momencie wymienia wyjątkowo niesprzyjające marszałkowi okoliczności kampanii i dalej mówi.
    Jeśli ostatecznie wygra Komorowski, który nie jest hochsztaplerem, magikiem potrafiącym w trakcie kampanii przechodzić z dnia na dzień metamorfozy – jest natomiast obarczony całą ta traumą z wiosny tego roku i ma przeciwko sobie media publiczne – będzie to znaczyło, że Polska zmieniła się, i to niezwykle głęboko, że wartość wolności, indywidualizmu, tolerancji i umiarkowania jest dużo wyższa, niż chcieliby ci, którzy opowiadają się za Kaczyńskim
    Tak, to będzie świadectwo normalności!

    Daniel Passent wpisał m. innymi.
    Komorowski ma swoje słabości – nie ma tych atutów, co Schmitt, nie jest Spinozą, ani medalistą olimpijskim, nie zna języków, nie jest taki bystry jak Tusk czy charyzmatyczny jak Jarosław Kaczyński, ale jest człowiekiem o jasnym życiorysie, umiarkowanych poglądach i temperamencie, jest bardziej od swojego rywala liberalny w takich sprawach jak in vitro i równouprawnienie kobiet, nieco bardziej otwarty na lewicę, aczkolwiek też ma za uszami POPiS, IPN, CBA itd. Prochu nie wymyśli, ma jednak atuty o znaczeniu państwowym – jest wiarygodny, stabilny, przyzwoity, ma rację, kiedy mówi, że to nie on musiał się zmieniać

    Twierdzę od dawna, że te cechy, które obiektywnie można zakwalifikować do słabości, są w obecnej sytuacji politycznej wielkimi zaletami pretendenta.

    4 lipca 2010 wybieramy na 500 dni lub 5 lat rządy Donalda Tuska!

    Wyobraźcie sobie Szanowni Blogowicze jak będziemy sobie używać na władzy, która nie ma wymówki!

  64. dziadek Ignacy pisze:
    2010-07-01 o godz. 09:18
    „Natomiast nie zyczymy sobie aby taki na przyklad Anatol W. z naprzeciwka obnosil sie swoim bogactwem i kupowal co sezon nowe palto albo jesionke. Jest oczywiste ze Jaroslaw Kaczynski jest bardziej kompetentny aby spelniac nasze te marzenia – a czego niestety red.Passent zwyczajnie nie rozumie.”

    Panie Danielu,
    niezależnie od debat nad debatami, niezależnie od plusów dodatnich i plusów ujemnych, niezależnie … no, właśnie !
    Właściwie to niezależnie od wszystkiego, chcemy czy też nie, mamy
    w Polsce ustrój (czyli dominujące zasady etyczno – ekonomiczne )
    „kargulsko – pawlacki”.
    Ja sam uknułem, na określenie tego typowo polskiego „fenomenu”,
    termin , moim zdaniem adekwatny do skali zjawiska, jest to :
    „CZYSTA , BEZINTERESOWNA , ZAWIŚĆ LUDZKA ”
    Jeszcze kiedy mieszkałem w Ojczyżnie, a było to ponad 26 lat temu,
    z zainteresowaniem obserwowałem to zjawisko.
    Przysłowiowy Kowalski nie cieszył się nigdy tak ze swoich sukcesów,
    jak cieszył się z niepowodzeń, nieszczęść przysłowiowego Nowaka.
    Kowalskiego nie cieszyło auto które sobie (po wielu latach odejmowania
    pajdy od gęby) nareszcie kupił.
    Kowalskiego bardziej martwiło to, że Nowak też auto kupił.

    Zasada była prosta i , jak powyżej widać , funkcjonuje w najlepsze także dzisiaj. Mianowicie: Kowalski był/jest zdania że na swój zakup ciężko i
    uczciwie harował lata całe, natomiast jego sąsiad z naprzeciwka „ten Nowak ! „, środki finansowe na swój zakup ukradł, nachapał się na
    łapówkach, nieuczciwością i układami się „dochrapał”.
    Na takim to „fenomenie” bazowało/ bazuje społeczeństwo polskie.
    Fenomen jest solą i chlebem tej Nacji.
    Sensem istnienia.
    Motorem działań wszelakich. Denuncjacji i wandalizmu nie wyłączając.

    Niepokojącym jest to, że obszar tej dewiacji narodowej , który dotychczas
    z reguły tyczył obszarów tzw. sfery prywatnej, życia sąsiedzko – prywatnego, ewentualnie środowisk twórczych – przeniósł się, z ogromnym
    impetem, na życie polityczne. Na władzę.
    W tej kampanii wyborczej, ci którzy i tak mieli w niej startować w normalnym trybie czasowym, stanęli pod pręgierzem przymusu i konfrontacji, z tymi którzy w tych wyborach startować w ogóle nie mieli.
    Nie mieli i według mnie w ogóle nie powinni !
    Gdyby nie tragiczny wypadek (powtarzam: WYPADEK a nie tragedia, nie zamach, nie…etc., etc.) samolotu pod Smoleńskiem, całkiem inni ludzie konkurowali by do prezydenckiego fotela ( oczywiście z wyjątkiem
    Pana Marszałka Komorowskiego).
    Czasem odnoszę nieodparte wrażenie, że ci „fuksiarze” wyborczy tj.
    Narcyz Napieralski i Psycho Kaczyński, gdzieś w podtekście swoich
    wypowiedzi na forach narodowych, mają wręcz za złe Komorowskiemu
    że w tych wyborach w ogóle startuje.
    Nikt nie widzi ,że ten który był i jest pierwotnie w tych wyborach prawomocnie mianowany jako kandydat PO, haruje na swoją prezydenturę
    pełniąc jednocześnie funkcję Marszałka Sejmu RP i wykonując ( a nie
    pełniąc – jak niektórzy to próbują wmówić Narodowi) obowiązki
    Prezydenta RP. Jakoś nikt nie podkreśla tej potrójnej harówki.
    Tumiwisizm totalny względem Komorowskiego, natomiast zachwyty i
    peany nad „fuksiarzami” wyborczymi pełne !!!
    Powtarzam – gdyby nie ten nieszczęśliwy WYPADEK, o dwóch Panach
    z „nieszczęsnego przypadku” nikt by w tych wyborach nie usłyszał !

    I tu powrócę do relacji Kowalski – Nowak.
    Powrócę do blogera o nicku „dziadek Ignacy”.
    Co takim człowiekiem kieruje, jaka jest jego siła napędowa aby żyć
    nienawiścią, zazdrością, opluwaniem innych?
    Co kieruje tą Nacją, aby z „kablarstwa”, donosicielstwa, łgarstwa uczynić
    sens i sedno swych działań, tak na „dole” jak i na „górze” ?

    Czasem sobie myślę: ile mądrości miał w sobie Mojżesz, wyprowadzając
    swój lud na 40 – letnią tułaczkę po pustyni.
    Ile wyrzeczeń, ile upokorzeń i mordęgi w tym 40 – letnim tułactwie
    doświadczył ten naród, po to by nabrać dystansu do życia, do niektórych oszołomów, do fałszywych proroków.
    Ale się opłaciło !!! Naród Żydowski to najsilniejsza od wieków diaspora
    społeczno – religijna. Mają owszem swoich ortodoksów, ale nie mają oni wpływu na cywilizacyjny postęp ogólny narodu.
    Tułactwo im się opłacało. Pobrali nauki na całe stulecia i realizują je
    konsekwentnie.

    I tu nasuwa się pytanie: musi ten Kraj jeszcze bardziej „dostać po
    jajkach” żeby ten lud pojął o co chodzi?
    Muszą następne młode pokolenia, na zasadzie białej myszki w laboratorium JK i jego pretorian, przerabiać już przerobione lekcje
    z historii?
    Pewnie że nie muszą, ale… przecież obowiązuje
    ustrój „kargulsko – pawlacki” !
    A to zobowiązuje !

    Pozdrowionka.

  65. dziadek Ignacy pisze:

    2010-07-01 o godz. 12:32
    FALICZA,…..dzielny oficer Armii gen.Andersa, zawsze mi powtarzal ze nie ma wiekszej zarazy jak polska tzw.patriotyczna prawica.”

    Uff Ignacy jakie szczescie, ze ja ani prawica ani patriotyczna…
    swoja droga ciekawe skad ta tendencja do obrazania innych?
    Czyzby wrodzone chamstwo?

  66. Matko Boska!…CYNAMONIE!…co Ty taki zasadniczy? Pozdrawiam!. Wiecej luzu i poczucia humoru zycze.

  67. ewaz pisze:

    2010-07-01 o godz. 11:02
    “Rodzenie dzieci powinno być modne” powiedział kawaler JK :-)))

    Czy Pani ma dzieci?
    Wyczuwam jakis taki zgorzknialy staropanienski ton emerytowanej nauczycielki.

    „Niezalezna”prokuratura postarala sie by na czas (3 DNI PRZED WYBORAMI) POSTAWIC ZARZUTY KAMINSKIEMU…
    Czemu w innych wypadkach tak dziwnie nierychliwa?
    Teraz jedynie zostanie „niezalezny”sad pewnie dobierze sie z tych sedziow, ktorych dobrego imienia broni sie przed zakusami IPN-u – postaraja sie.
    Teraz gdy CBA juz we wlasciwych rekach aresztuje sie zone radnego SLD za lapowke w postaci peta kielbasy…V RP ale po cichu.

  68. Artur pisze:

    2010-07-01 o godz. 02:20

    ” Wegry to bankrut. Polska nie. Grecja to bankrut. Polska nie. Jest dobrze a bedzie lepiej.”
    Dowiedz się czegoś o polskich długach zewnętrznych i wewnętrznych, oraz spójrz na stan POLSKIEJ(!) gospodarki, a twój optymizm przygaśnie. W najbliższym 5-leciu Polska pójdzie śladami Węgier i Grecji.

  69. Obserwatorka pisze:

    2010-07-01 o godz. 10:34
    Witam Panstwa.
    Panie Redaktorze!Na pewno obserwowal Pan wczorajsze wybory niemieckiego Prezydenta.
    Jakaz kultura, spokoj, elegancja, na zakonczenie wyboru wspolna(wszystkich) owacja na stojaco – dla Wygranego.”

    Po cholere bylo walczyc z tymi Niemcami….mielibysmy teraz prawdziwa kulture a nie Kaczynskich jakis – prawda Pani Obserwatorko (?).

  70. Mam do wyboru dwóch kandydatów na prezydenta z AWS.
    Dziękuję, nie.

  71. Obserwatorka
    nasunęła mi pewna myśl (powtórzoną).

    Otóż elektorat PO obok autentycznych zwolenników konserwatyzmu kulturowego z liberalnym podejściem do spraw socjalnych i gospodarczych to ludzie pozbawieni autonomii i z niską samooceną, którzy będą starali się “kreować” swój własny wizerunek przez glosowanie na partie uchodzącą za nowoczesna i “trendy”.
    Jest to partia modna…, •Wyjaśniałoby to wyniki sondaży gdzie ludzie często udają Po-parcie dla PO…i prawdziwy wynik okazuje się inny.
    Jakby nie patrzeć na to, kreowanie sie na zwolennika PO może być dowodem nie na “nowoczesność”, ale na brak charakteru i kierowanie sie swojego rodzaju przymusem sztucznie tworzonego wizerunku. Taki owczy pęd jest właśnie „obciachowy” – „glosuje, bo tak zasugerował mi autorytet” (szkoda, ze nie własny).
    Czyli głosować mogą nie tyle inteligenci, co ci, którzy by chcieli na takich wyglądać/uchodzić…
    Nie dziwi wiec agresja, która z tych “udawanych inteligentów” w chwili kryzysu i zwątpienia wychodzi.

    O Potwierdzeniu tezy o nad-reprezentatywności ludzi o niskiej samoocenie wśród zwolenników PO świadczą według mnie, często obserwowane na tym blogu kompleksy narodowe.
    Wypisywanie o narodzie idiotów, ciemniaków, o kraju, w którym nie da sie żyć itd. pokrywa sie z oficjalnymi rankingami bardzo niskiej samooceny Polaków – lokującej ich na końcu statystyki europejskiej. – “Zagarnianie” aspirantów/zwolenników/”nieudaczników” jest oczywiście świadomie nakręcane przez np. Pana Passenta – piszącego w mniej lub bardziej zawoalowany sposób to, co się od niego oczekuje…
    Kryjący sie za pseudonimami, w uproszczeniu mówiąc zwolennicy PO, raz dowartościowują sie przez uczestnictwo w salonie Pana Passenta i jednocześnie mając wielkie kompleksy KREUJA sami dla siebie swój jasny wizerunek kogoś, kim chcieliby być przez innych widziani – bo sami się wstydzą własnej (”nieudanej jak naród”) osoby.
    Jest to niestety jednocześnie często oznaka infantylizmu i braku własnej autonomicznej samooceny.
    Stąd te, chóralne odruchy stadne na tym blogu (oczywiście z wyjątkami).
    Oczywiście kogokolwiek, kto czuje sie tym wpisem obrażony mogę zapewnić – TO WLASNIEGO O Niego CHODZI.

  72. Nieustannie dziwi mnie wysoki stopień poparcia dla notorycznego krętacza i oszusta, który manipuluje Polakami jak kukiełkami. Że chcieliby powierzyć zaszczytne stanowisko kłamcy (udowodnionemu, jeśli tak moge powiedzieć). A już najbardziej boli to, że prezes lewicy nie potrafił jednoznacznie wypowiedzieć się przeciwko takiej politycznej kreaturze, która ma na rękach krew barbary Blidy, zaszczutej przez tego pana. No cóż, Polacy są zdaje się narodem, dla którego honor i morale to puste słowa…

    Mam dokladnie takie same same zdanie , zapomniales dodac , ze na TAK DUZE poparcie PIS i Jaroslawa pracuje ciezko KRK , ze swymi proboszczami i plebanami ktorzy w WIEKSZOSCI z ambon agituja za nimi ..

  73. …..
    ale sie u was mozna pobawic ,z jednej strony tlumaczenie p. Passenta
    ze kazdy, kto nie zrobil kariery /nie byl „artysta”?/ w prl-u pil wodke ?
    Oj ,oj …………..
    Z drugiej ,ze Kaczynski spelnia marzenia !!!!/jak pisze dziadek /…
    Swiety Mikolaj ?
    Kaczynski wedlug nauk politycznych /nie wymyslilam /
    jest typowym nacjonalistycznym-populista ,w rzeczywistosci zaden
    narod na takiej parti nie skorzystal /z tego co czytalam /
    PO natomiast nie jest partia liberalow / za jaka sie podaje / tylko
    konserwatywno-katolicka partia srodka ,ktora zmuszona jest sytuacja ,
    sprywatyzowac gospodarke .
    Na ogol dla panstwa / i ich obywateli/ najkorzystniejsze jest odrzucenie
    wszystkich extremow zarowno z lewej jak i prawej strony
    i pojscie srodkiem /drogi „politycznej/..
    ?????
    A poza tym jesli Kaczynski wygra ,to wina tylko lewicy i tylko troche PO/nie Napieralskiego ,to jest Nowa Lewica !!!! /
    tej starej ,bardzo mi przykro Panie redaktorze …
    …co bylo wtedy ? , to samo co robil L.K. ..
    balagan , wlasne prawo ,propaganda ,nie licytujmy sie ….
    …………………………………………….
    Ach przepraszam ,chyba nie zrozumialam ,a moze PRL byla zbudowana
    dla artystow ?….. ha pewnie cos w tym jest.?….
    Najlepiej to jednak nie przesadzac / jak ja /nie ?
    Salute
    …nie dyskutuje ,bo uslysze ze pilam w prlu ? ,co tu sie mozna dowiedziec ?…………

  74. maciek.g pisze:
    2010-07-01 o godz. 10:54

    Wybacz Dobry Człowieku.
    Jako żarliwy ateista z wyboru (po lekcjach religii na początku lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku) pozwoliłem sobie na ironię. Wydawało mi się, że czytelna ona nawet z dużej odległości. Wygląda na to, że nie całkiem.

    Dla przypomnienia: w XXI wieku Polska jest jedynym znanym mi demokratycznym i suwerennym krajem, którego prezydent w pierwszą oficjalną wizytę jedzie do obcego suwerennego państwa i publicznie, na kolanach całuje w ręke jego przywódcę. Oczywiście idą za tym ogromne przywileje materialne dla bardzo, bardzo licznych przedstawicieli tegoz państwa w Polsce. Podobnie jak żołnierze, kiedyś radzieccy, a obecnie amerykańscy (ci od rakiet-makiet) cieszą się oni calkowita bezkarnością i związaną z nią swobodą obyczajową.
    Wojtyła zrobił świetną robotę dla Watykanu. A Polsce ma pomóc Bóg. A jeżeli nie pomoże, to Polacy sami temu winni. I to jest właśnie prawda absolutna!

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  75. Lech
    2010-07-01 o godz. 12:15

    Wiecej szacunku. Dla samego siebie.

    Pozdrawiam.

  76. stasieku
    2010-07-01 o godz. 15:16

    wszystko tylko nie hasła…

  77. Wulkan,
    102 procent głosów? 😯

  78. ET,

    przepraszam za spozniona odpowiedz. Okresy przejsciowem nie sprzyjaja koncentracji, zas stres zwiazany z tymi okresami pozwalaja rozladowac tematy zastepcze – taki gym przy klawiaturze.

    Lewica francuska to bardzo nosny temat. Wiem Pan, gdybym mieszkal we Francji (na co kiedys sie zanosilo), to pewnie tez bym wyladowal w jej okolicach, bo w sumie wlasnie zachodnio-europejska lewicowosc trafia do mnie bardzo latwo. Oczywiscie mam tutaj na mysli jej glowny nurt, a nie anarchizm. Niestety, dzis PS to bardzo dziwna formacja, ktora najlepiej opisuje Wolinski w jednym ze swych cotygodniowych rysunkowych komentarzy politycznych. Na jednym z obrazkow dialog miedzy dwoma „sloniami” PS. Postac o twarzy przypominajace Fabiusa mowi, ze PS nigdy nie skupiala tylu nurtow, „think-tankow”, socjologow, ideologow, internautow i sympatykow, ktorzy mowia po cichu to, czego szefowie PS nigdy nie powiedza. Odpowiada mu na to druga postac (podobna do Pierre Mauroy): „Nawet jesli lewica zniknie, to PS wciaz ma przyszlosc we Francji”. Podobnie jest z SLD w Polsce, ale nie do konca. pare dni temu jedna z Blogowiczek zauwazyla, ze lewica w Polsce ma najwieksze zaplecze intelektualne (cokolwiek to oznacza). I co z tego, skoro wyrazicielem lewicowosci w Polsce 2010 jest SLD – partia zlozona w znacznej mierze z post-peerelowskich „sloni” oraz „sloniatek” Odracajac to, co twierdzi Mauroy (oczywiscie olowkiem Wolinsky’ego), znikniecie SLD byc moze poprawiloby sytuacje lewicy w Polsce, nurt ten odnalazlby skuteczniejsza recepte na przyszlosc. Problem w tym, ze SLD nie zniknie i bedzie nadal dryfowac po wezszych lub szerszych pobrzezach elektoratu polskiego, blokujac skutecznie odbudowe prawdziwej, silnej lewicy polskiej, blokowac dokad nie znikna z SLD wspomniane wyzej „slonie”.

    Mam Pan racje: bawi mnie rola adwokata, do ktorej kiedys aspirowalem i do ktorej czulem sie w jakis sposob powolany (mlodzienczy idealizm…). Adwokat powinien byc gotow bronic kazdego oskarzonego, bo tak nakazuje etyka tego zawodu (przynajmniej tutaj, w Kanadzie). W przedmiocie naszego sporu podstawa mojej obrony sa niuansie, podstawa Panskiego oskarzenia sa pryncypia, z ktorymi ja sie zgadzam (lagodna dyktatura pozostanie dyktatura). Innymi slowy ja szukam okolicznosci lagodzacych wiedzac, ze wyrok i tak bedzie skazujacy. Pana rola jest, wystepujac w roli prokuratora, kontrargumentowac i zbijac moje argumenty. Mam swiadomosc, ze bronie przegranej sprawy, ale staram sie czynic swoja „powinnosc” wedlug mojej wlasnej etytki wewnetrznej. W koncu wszystko dookola nas ma odcien subiektywnosci, zas wyroki, nawet historii, feruja ludzie. Sedziego nie ma w tym blogowym trybunale. Jesli bronie pewnych apektow peerelu, to nie czynie tego po to, zeby spodobac sie LL lub zeby przewentylowac moja tesknote za tamta Polska. Byc moze w mojej postawie jest cos z tesknoty za mlodoscia, ale zapewniam, ze nie tylko.

    Mysle ze wyczerpalismy temat, a skoro sami jestesmy stronami oraz sedziami, to istotnie: dalszy ciag bedzie tylko biciem piany. Za zaproszenie na chlodne, biale wino z liscmi miety dziekuje. Chetnie bym skorzystal, ale sa rzeczy, ktorzy nie da sie zrobic przez internet.

    Pozdrawiam.

  79. WODNIK53 pisze:
    2010-07-01 o godz. 09:54
    „…bez niej jest “pustym znakiem”, dźwiękiem bez brzmienia na firmamencie polskiego życia publicznego.”

    chętnie bym zobaczył jak wygląda „pusty znak”,
    i usłyszał „dżwięk bez brzmienia”,
    podobnie jak i np: „długowłosego łysola” albo
    „rybę lądową”.

    Pozdrawiam.

  80. Wulkan pisze:
    2010-07-01 o godz. 12:47
    „Czy moglby Pan wytypowac wynik ostatecznego starcia.
    Ja podaje swoja prognoze. KOMOROWSKI 58, JK 44. ”

    przy całej sympatii dla Pana – wychodzi razem 102 procent !
    Z jakiego „obszaru płatniczego” dobierze Pan te 2 procent?

    Pozdrawiam

  81. dziadku Ignacy (2010-07-01, 09:18),
    niektórzy Blogowicze a nawet jasny gwint, nie zrozumieli Twojej ironii, co mnie, czytelnika Twoich komentarzy, zdumiewa.
    Serdecznie pozdrawiam

  82. Szanowny panie redaktorze

    Takie dyrdymaly pan pisze ze rece opadaja:

    ” A tu okazuje się, że im kto był bardziej wybitny, ten bardziej służył systemowi i zeń korzystał. Najlepiej było chlać wódę i nic nie robić.”

    Nawet dzieci takiej bajki nie beda chcialy sluchac.

    Dzieci chca bajki o dobrym Czerwonym Kapturku i bardzo zlym Wilku.
    A w tej owczej skorze nie jest panu do twarzy i gdyby nawet zaczal pan jesc trawe i beczec jak owca to i tak nikogo pan nie przekona do swojego charakteru/roli.

    Slawomirski

  83. Wiesiek pisze:

    2010-07-01 o godz. 13:02

    Dlaczego dal sie pan zindoktrynowac ludziom takim jak Passent?

    Jakimi motywami kieruja sie osobnicy pokroju Passenta?

    Czyja ideologie reprezentuja?

    Slawomirski

  84. WULKAN: Witam, chętnie oddam się hazardowi: 54 – 46 dla Komorowskiego. A jaka będzie ngroda za trafną prognozę?

    ADAMJAR: Zgadzam się, że w II debacie dziennikarze (-ki) nie zdali egzaminu, „pytanie” p. Lichockiej do JK to była kpina. Najbardziej podobało mi się pytanie p. Kolendy do J.K., czy gotów podać rękę Wałęsie.

    Pozdrawiam blogowisko!

  85. Generalnie, wszystko o kandydatach na prezydenta wiemy, mamy dość ustalone poglądy, a indywidualnie , każdy z nas , dzięki wsparciu emocji, jest doskonale pewny swoich racji, i naładowany poczuciem misji- ratowania Ojczyzny, przed zgubą, jaką im tamci szykują i odwrotnie…
    Realnie, to wybory rozgrywają wyłącznie różnej maści specjaliści od manipulowania nieświadomą bestią, jaką my stanowimy jako społeczeństwo.
    Praktycznie, każdy czas ma swoje „garby” i „garbiki” i nasze głosowania prawie o niczym nie przesądzają. Po spełnieniu się bajerów wyborczych/tym razem skrajnie prostackich/ w wieczór wyborczy, nikt od następnego dnia nie próuje czegokolwiek zmieniać w jako tako funkcjonującym państwie, bo to by była dopiero prawdziwa katastrofa. Również , nikt z nas -obywateoli, nie jest tak naiwny, żeby czegoś trakiego od wybranego prezydenta oczekiwać.
    Ciekawostką dla mnie jest nasze stałe, hołubienie łagodności i ugodowości, jako najbardziej chwalebnej cechy.
    Staropolskie :”Zgoda buduje, niezgoda rujnuje”, na pierwszego/i zwykle ostatniego chapa/ odbierane jest jako święta maksyma. Nikt , nie kwapi się żeby przyjrzeć się tej „mądrości ” trochę bliżej, wszak aż takich ideałów, jednostronnie słusznych w naszym najbliższym Kosmosie być nie może.
    Jerśli np. korumpujący, do korumpowanego powie;” zgoda buduje/bracie/, a niezgoda rujnuje”, to nie jest to opis nieprawdziwy. Korumpowany, przeliczając zawartość koperty, może odpowiedzieć:”Gosujmy bracie,k na tych sopkojnych, przewidywalnych, ugodowych…”
    Mnie sytuacja powszechnej zgody/np.Tusk z Komorowskim plus większość w Serjmie/, zapowioada wejście na drogę spokojnej stagnacji. Takie mam przekonanie o naturze urzędników, że oni, grając w jednej tonacji, szybko wyrodnieją. Wszelkie procesy rozwojowe dzieją się na styku przeciwieństw, co owocuje twórczą zawsze walką. Takie klasyki ja walka Dobra ze Złem, czy Yinga z Yangiem etc, to elemjentarna klasyka na poziomie „panta rhei”.
    Jeśli , po wyborach, zaistnieje u nas sytuacja jednowymiarowej zgody, to już można zacząć zgadywać, co będzie zrównoważać brk w grze Yanga…?

    Sebastian,

    P.S.
    Z mojej orientacji wynika pewne przekonanie, że krytycy sztuki przeżuwają sztukę zupełnie odmiennie od jej twórców. Bezpośredni odbiorca sztuki, który jest szary i zjada chleb, jest hybrydą własnej , intuicyjnej wrażliwości/liższy artyście/ oraz emocji „przełożonej na nasze” za pomocą inteligentnych komunałów , przez krytyków przeżuwaczy. Bardzo interesuje mnie, koneserki kunszt byłego sportowca, jako bardzo unikatowe zjawisko. W lipcu będę w Warszawie i nie odpuszczę sobie odwiedzenia jego galerii. Oczywiście ciekawość połączona jest z moją sympatią do tego niepospolitego człowieka.

  86. Helena pisze:

    2010-07-01 o godz. 10:07

    Dziekuje za wpis.

    Slawomirski

  87. Panie Danielu kiedy czytam Rzeczpospolita to musze po tym czytaniu
    odpoczac psychicznie i ciagle zadaje sobie pytanie ,,dlaczego,, akiedy czytam Polityke i pana artykuly jestem uspokojony i zaczynam wierzyc ze w Polsce nie wszyscy sa w amoku wyborczym i nie wszyscy poddalisie oglupieniu sztaba wyborczym….pozdrawiam i dziekuje ze pan jest..

  88. Mam nie odparte wrażenie, że Komorowski jako dzieciak był obijanym i obśmiewanym na przerwach zakompleksionym tłuściochem.
    Jadł po kryjomu ciacha by poprawić sobie humor chowając sie w magazynie ze szczotkami.
    Teraz nareszcie chce być za wszelka cenę lubianym.

    Uśmiecha sie wylewnie i nieco głupkowato gdyż podświadomie wydaje mu sie, że przesyła w ten sposób sygnał – jestem niegroźny, nic od nikogo nie chce, wszystkich lubię nawet Kaczynskiego – dam mu dwa dlugopisy… i patrz jestem nawet taki trochę śmieszny – powiem infantylny dowcip albo wierszyk, ale kochaj mnie.

    Wspaniały materiał na żyrandol (przyciężki nieco…) dla Tuska i na pierwszego obywatela RP (?…).
    Bedzie sie gorliwie nadstawiał do klepania przez „prawdziwym” bo zachodnich mężów stanu – i proszę wszyscy beda go lubić.
    Jedynie czy na tym ma polegać reprezentowanie kraju?

    Mam w nosie czy bedą nas lubić niech nas szanują i liczą sie z nami, niech cos wywalczy dla nas.
    A do tego trzeba być jak powiedział wdzięcznie Pan Passent:
    przebiegłym, bezwzględnym i wyrachowanym graczem –
    bo polityka (tacy zawsze byli najwięksi politycy) jest bezwzględną grą a nie konkursem na najmilszą maskotkę.

  89. Nikt tak nie chlał wódy za komuny jak artyści Panie Passent…
    Głównie dlatego, że żyli w tym zasr…ym systemie.

    http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1503558,1,polak-pije—kiedys-i-dzis.read

    Ta spora grupa to między innymi Śliwonik, Grochowiak, Stachura, Brycht, Iredyński, Głowacki, potem także Wiktor Osiatyński i Jan Wołek. Dziś luminarze, wtedy drżący o literacką przyszłość aspiranci. Z wódką jako ośmielaczem i narzędziem autokreacji w natychmiastowym zasięgu. Roman Śliwonik pamięta Ireneusza Iredyńskiego, jak wychodzi z wydawnictwa Czytelnik, na środku ulicy pije wódkę z butelki.””

  90. Prezydent Obama, posylajac Clinton i McCain do Polski, najmniej by chcial dowiedziec sie, ze Polacy znowu sie wodza za lby. Do Kryzysu i ropy w Zalewie nie potrzebne mu nowe komplikacje Polska – Rosja. Doktryna dziala. Polska, robiac co do niej nalezy, normuje stosunki z sasiadami. Pani Secretary of State i pan Senator wizytuja nowe obszary wplywow (Ukraina, Gruzja, Armenia, Azerbajdzan) i przywioza dobry raport. Perspektywiczna Bialorus czeka na kolejny konflikt energetyczny z Rosja, a podbechtywanie Polakami w Grodnie ma sie do sytuacji, jak wyniki wyborow w Polsce – niech wybiora, kogo chca, aby tylko nie jatrzyl.
    Przyszedl czas odprezenia i nikt nie ma ochoty na „zimne”, a w tym kontekscie smieszne, wojny. W takim klimacie, blyskotliwy ale zadziorny i konfliktowy prezydent w Polsce nie ma racji bytu. Komorowski prochu nie wymysli, ale podobnie, nie narozrabia. Sikorski sprawdza sie idealnie. Z Komorowskim i Tuskiem stworza dream team dla Waszyngtonu. Powolutku Polska podnosi sie gospodarczo, przeszla na utrzymanie EU, juz gosci kilkaset „american boots on polish soil” i dalej bedzie sluzyc jako kluczowy instrument w demontazu ruskiego imperium.
    Zeby przyjaciele ze Wschodu nie czuli sie zbyt pewnie, wygarnieto trzymana na taka okazje „silna grupe pod wezwaniem CIA”, jedenastke glupkow co od czterech lat bawili sie w „szpionow w Amerike”. Akurat miedzy usciskami z Medvedevym i tuz przed konferencja ruchow demokratycznych w Europie. Zjada sie dysydenci z calego swiata do Krakowa patrzec na polski przyklad polityczno gospodarczy i czytac reportaze z amerykanskich sadow ile, ktory dostal i za co. Po dwadziescia czyba nie bedzie, bo to by bylo za dzialanosc wywiadowcza a nie za organizowanie sie do brudnej roboty. Podrabianych i „upranych” pieniedzy tez za duzo nie zrobili tak, ze po piatce i – do domu. Moze wiecej, zeleznie na ile ruskim trzeba bedzie przypiec. Ale, jesli Putin jeszcze raz poprosi i pojdzie na n.p. ustepstwa w Gruzji, Rzad da sie sprawie rozmyc.
    Jak by nie bylo, spokoj w Polsce jest wszystkim potrzebny. I rozwoj. Zadnych awantur nie bedzie, jesli kochany Kargul z Pawlakiem nie narozrabiaja…..i nie wypowiedza wojny n.p. Stanom Zjednoczonym. Na szczescie, Jasny Gwint siedzi w Smoczej Jamie a Magrud z Lizakiem poszli na grzybki…..

  91. Jacku 2, dziękuję za słowa poparcia, bo już mi się wydawalo, że jestem ze swoim zdziwieniem i smutkiem sama. Trochę mi lżej. Pozdrawiam.

  92. Przygotowując się do niedzielnego aktu wyborczego poczytałem Ewangelistów i trafiłem:

    Mt 7,15-20
    15 Miejcie się na baczności przed fałszywymi prorokami. Oni przychodzą do was w przebraniu owczym, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami.
    16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z cierni lub figi z ostów.
    17 Tak właśnie każde dobre drzewo rodzi dobre owoce, a drzewo zagrzybione rodzi owoce zepsute.
    18 Nie może dobre drzewo rodzić zepsutych owoców ani drzewo zagrzybione rodzić dobrych owoców.
    19 Każde drzewo, które nie rodzi dobrego owocu, jest wycinane i wrzucane do ognia.
    20 Tak zatem poznacie ich po ich owocach.

    *
    Warte zastanowienia się przedwyborami, oj warte ……

  93. Et.12.05
    O was obu trolloklonach , waszej inteligencji , charakterze i cenie która zapłaciliście za „zielone karty”, wypowiedziałem sie już wielokrotnie, jednoznacznie i ostatecznie. Pasuje do was idealnie słynne okreslenie Piłsudskiego o Dmowskim, Mam nadzieję, że je znacie, a jak nie to sobie poszukajcie. Dedykuję Wam obu także ten jakże piekny wierszyk Tuwima „Próznoś repliki się spodziewał, nie dam ci prztyczka ani klapsa……..”

  94. poltergeist
    2010-07-01 o godz. 09:49

    …i dlatego wydaje mi się, że trzeba jak najszybciej zrobić konstytucyjny porządek z prezydentura, sprowadzając ja do takiej roli jak np. w Niemczech.

    Pozdrawiam.

  95. Z niecierpliwością wyczekuję ciszy wyborczej.

  96. „Wyczuwam jakis taki zgorzknialy staropanienski ton emerytowanej nauczycielki.” pisze Falicz

    PUDŁO! ani zgorzkniały, ani staropanieński,ani emerytowanej, ani nauczycielki
    zadowolony?

    Ma Pan wyjątkowy typ politycznego ADHD, panie F.( co zauważył dziadek Ignacy)

  97. Obluda i cynizm posuniete do granic przyzwoitosci;
    „U Olejnik. Kandydat PiS potwierdza dobre zdanie o Gierku”

  98. Panie FALICZU…opamietaj sie Pan!. Ja nie pisalem ze polska prawica to najwieksza zaraza. Ja tylko cytowalem. Pozdrawiam. A swoja droga dlaczego akurat najwiecej Obrazalskich jest wsrod was?…no i cholernie pamietliwych przy tym.

  99. Moje przewidywania biorą górę. Według prognozy GfK Kaczyński uzyskał przewagę. Czyli wypełnia się sentencja, że naród wybiera przywódce na jakiego zasługuje. Popłoch na warszawskich salonach uzasadniony.

  100. Ponieważ red. D. Passent przypomniał „grzechy na sumieniu IV RP”, obrzydzając – z wiadomych względów i na ile to możliwe – jednego z kandydatów do pilnowania żyrandoli, pozwolę sobie przypomnieć „grzech na sumieniu” drugiego z kandydatów – dla utrzymania koniecznej równowagi i odsłonięcia w pełnym świetle portretu kontrkandydata, żeby wybór między nimi nie było zbyt sielankowy. Bo jak już straszyć, to można na dwie strony i równie dobrze nadaje się do straszenia wyborców „metodami IV RP” portret B. Komorowskiego, jeżeli go tylko odświeżyć. Wystarczy zdjąć wierzchnią warstwę werniksu.

    Jeżeli ktoś z Państwa nie pamięta „sprawy Szeremietiewa”, (warto przypomnieć, że po kilku latach uwolnionego prawomocnymi wyrokami ze wszystkich stawianych mu ciężkich zarzutów, w tym o charakterze korupcyjnym), jeżeli ktoś nie pamięta, kto zgodził się na jego inwigilację i kto brał czynny udział w organizowaniu na niego swoistej nagonki, kto przyczynił się do osaczenia dr. hab. nauk wojskowych R. Szeremietiewa, kto wysłał śmigłowce gończe za jego asystentem w pełne morze, to niech wie, że był to nie kto inny, jak faworyt Daniela Passenta i były myśliwy, specjalista od osaczania.

    Poniżej znajdą Państwo wywiad R. Szeremietiewa dla A. Werner i P. Siennickiego
    http://www.polskatimes.pl/opinie/dwaognie/229191,szeremietiew-komorowski-nie-ma-moralnego-prawa-kandydowac,id,t.html

    A tu: pełne kalendarium „sprawy Szeremietiewa”
    http://www.szeremietiew.pl/sprawa.php

    A tu m.in. o tym, czy B. Komorowski dotrzymuje honorowych zobowiązań (że odejdzie z polityki, jeżeli R. Szeremietiew okaże się niewinny).
    http://szeremietiew.blox.pl/2010/06/Ile-jest-warte-4-tys-dolarow.html

    Dobrze, że R. Szeremietiew wytrzymał to wszystko, nie targnął się na życie i doczekał żywy uniewinnienia, bo wtedy B. Komorowski miałby twardy orzech do zgryzienia – na którym grobie osaczonej osoby przez IV RP kwiaty składać w szczycie kampanii wyborczej.

  101. Jacobsky pisze (2010-07-01, 16:44)
    stasieku (…) wszystko tylko nie hasła…

    Odpowiadam
    Pewnie by Pan wolał, żebym dokonał samospalenia przed Pałacem.
    Ale kto wtedy czytałby Pana komentarze w En passant?

    PS
    55/45 dla Komorowskiego

  102. De Panne – no coz, jestesmy z tego samego kraju, ale z jakze innej bajki. Przed paroma laty zamieszkalem w innym kraju, ale ze swoja bajka, a powodem, dlaczego tak sie stalo to byla miedzy innymi pana bajka.
    Czytajac pana tekst, to pisz wymaluj jakbym znalazl sie w czystym PRL-u lat temu kilkadziesiat, a obecna gazetka byla bajkopisarza Rakowskiego Mieczyslawa niejakiego. Na deser chwali sie jeszcze pan, a jakze pewna spuscizna z tamtego okresu.
    Uff, ze tez jeszcze potraficie, tzn. pan i rzesza pana apologetow testowac ten masochizm. No coz, bedzie wam to moze dane uprawiac dalej jeszcze jakis czas, gdy bajkowy tuskoland utrzyma wasz swiat w nienaruszonym stanie jeszcze jakis czas.
    My w kazdym razie wypoczywamy zbierajac sily do tlumaczenia naszej bajki tym, ktorzy jeszcze nie wyszli z waszej
    http://cbrengland.wordpress.com/2010/06/28/wakacje-na-start/

  103. Witam Panie Danielu. Dawno tu nie zaglądałem i na POLITYKę ostatnio nie mam czasu. Zgadzam się , że kandydaci do prezydentury to porażka jak na prawie 40-to milionowy naród, ale to już było. Jednak TE wybory i TA kampania to tragedia i po prostu żenada. Niestety wygra Kaczyński, który niczym się nie przejmuje i sięgnie po wszystkie środki dla zdobycia władzy. A władza posłuży mu tylko dla umocnienia tej władzy i wyeliminowania potencjalnych rywali do niej. Rację miał Jacek Kurski kiedy mówił „ciemny lud to kupi” bo kupuje i robi sobie krzywdę. Nie rozumiem ludzi ze sztabu Komorowskiego, że nie przypominają jak Kaczyński rządził przez dwa lata i jakim prezydentem był przez przez prawie pięć lat jego brat (pod silnym wpływem Jarosława). To ciekawe, że zawodowy polityk może kłamać w żywe oczy wiedząc, że słuchają go miliony ludzi, będąc w „pracy” bez żadnych konsekwencji. Debat nie oglądałem ale słyszałem,że Jarosław obiecał olimpiady zarówno zimową jak i letnią w Polsce oraz udział w G20. Że też żaden dziennikarz nie zapytał kogo powinni wyrzucić z G20 żeby Najjaśniejsza pod wodzą prezesa i prezydenta Kaczyńskiego mogła wreszcie skierować ten błądzący na manowce Świat na właściwe tory. Pozdrawiam

  104. Michal Lorenc, czlonek komitetu poparcia Jaroslawa Kaczynskiego, wyrazil sie tak po poprzedniej debacie: „na dłuższą metę nie da się normalnie żyć w kraju, w którym kolejne kampanie wyborcze są seansami kłamstw i manipulacji.”

    Nie zdazylam obejrzec jeszcze tej ostatniej debaty, ale z tego jak red. Szostkiewicz dzieli sie swoimi wrazeniami, wnioskuje, ze mysliwy znowu cos zawalil. Szostkiewicz zaczyna mianowicie tak: „Pierwsze wrażenie jest takie, że zremisowali, może nawet ze wskazaniem na Kaczyńskiego. (…) A konczy w ten sposob: „Przewagi nie udało się tym razem marszałkowi tak wyraźnie zaznaczyć, jak w niedzielę. Stąd wrażenie remisu.”
    „Bolesnym ciosem była upokarzająca insynuacja, że marszałek jest podkuchennym premiera. To błąd, że Komorowski nie ripostował.” Haha, no jakze by smial…

    Moje przypuszczenia potwierdza wypowiedz Zbigniewa Kuźmiuka, byłego eurodeputowanego, ktory jest zdania, że debata pokazała, że kandydat Platformy „na niczym się nie zna” i jest w stanie jedynie wyrecytować wcześniej wyuczone formuły. „Jeżeli padają pytania dodatkowe to natychmiast w gardle sucho, w oczach panika, a odpowiedzi na nie zawierają same frazesy, bo nawet z okrągłymi zdaniami kłopot” – ocenił wczorajszy występ marszałka Sejmu.

    Czyli nic nowego, tzn. tak, jak nalezalo sie spodziewac, co potwierdza takze ”Nasz Dziennik”: „Bronisław Komorowski dał się poznać w czasie kampanii wyborczej jako kandydat nieobliczalny, który nie bardzo potrafi panować nad tym, co mówi, i nie jest w stanie najpierw pomyśleć o tym, co chce powiedzieć.
    Wychodzi na to, iż Komorowski jako wykonujący obowiązki prezydenta nie wie, co podpisuje – komentuje „Nasz Dziennik”. I jak dodaje, podczas debaty z Jarosławem Kaczyńskim, Komorowski zaliczył kolejną wpadkę. Strach nawet pomyśleć, że przyszły szef państwa mógłby mieć kłopot z ogarnięciem tego, co się wokoło dzieje i polegać jedynie na podsuwanych przez niezidentyfikowanych suflerów i speców od propagandy fiszkach z podpowiedziami – podsumowuje gazeta.”

    Na dokladke fragment wywiadu z Olbrychskim:

    Olbrychski: „Charyzma Jarosława Kaczyńskiego absolutnie na mnie nie działa. W kampanijnym spektaklu prezentuje nie najlepsze aktorstwo. Jest kiepskim aktorem.”

    Firma Gutek Film wycofała się z dystrybucji fabularnego debiutu Ewy Stankiewicz pt. „Nie opuszczaj mnie”, w którym zagrał pan jedną z głównych ról. Spekuluje się, że przyczyną byli właśnie „Solidarni 2010”. Nie ma pan o to żalu?

    – Nie wiem, jakie były powody tej decyzji, być może moralne. Zawsze jest trochę przykro, bo na ten film … złożyła się praca znakomitego zespołu. Ewa też bardzo wiele serca w ten film włożyła, … szczerze jej współczuję, ale wyzwoliła negatywne emocje na swój temat i musiała się z tym liczyć. Widocznie, w ocenie dystrybutora, przekroczyła pewne granice, które artystów powinny obowiązywać, nie można być przecież nachalną szczekaczką pewnej propagandy.”

    Natomiast szczekaczka innej propagandy wypada byc jak najbardziej, pozyteczne to i poprawne, dodaje sobie zapewne w mysli pan Olbrychski, ktory tak sie dwoil i troil, wyzwalajac emocje na swoj temat, ze udalo mu sie zagrac w jednej i tej samej trylogii Azje, Kmicica oraz Tuhajbeja: Sztuka godna rekordu Guinessa!

  105. Zgoda buduje

    Kat do ofiary, prowadzac ja na szubienicy drzewie:
    No a teraz bracie, niech nam zgoda zyje!
    I zeby nie wzniecac konfliktow zarzewia
    zalozmy zgodnie petle na twa szyje!

  106. jasny gwint:

    To niesamowicie przykre, ze, jak piszesz, rozpedzono zespoly Mazowsza i Slaska, to zbrodnia popelniona na kulturze narodu.

    Zobacz, jak pieknie sie rozwija i kwitnie Chor Armii Czerwonej:

    http://www.youtube.com/watch?v=gw_kfVhun-o&feature=related

    http://www.youtube.com/watch?v=FCZNfeWGTkQ&feature=related

  107. murator ( pijany pomocnik murarza) 12.22
    Nazwałes Barbarę Blide „aferzystką, która sama wybrała karę”.
    A ja ciebie nazwę mordercą i zboczeńcem pedofilem, ktory powinien sam wymierzyć sobie karę.
    I co ?
    Ano nic.
    Barbarę Blidę Sąd uniewinnił od wszystkich zarzutów prawomocnym wyrokiem, a ty nikomu nie udowodniłeś i nie udowodnisz że nie mam racji !!!!!
    Ze nie mam dowodów ????
    A ty masz ?
    W areszcie wydobywczym u Zbysia Ziobry i Bogusia Swięczkowskiego przyznałbys się do wszystkiego i jeszcze więcej !

  108. marcin pisze:
    2010-07-01 o godz. 19:33
    „Panie Danielu kiedy czytam Rzeczpospolita to musze po tym czytaniu
    odpoczac psychicznie i ciagle zadaje sobie pytanie ,,dlaczego,, akiedy czytam Polityke i pana artykuly jestem uspokojony…”

    „… i wtedy sobie zadaję pytanie,
    czy to jest miłość,
    czy też już kochanie ?…”

    Paba rąmba, paba ribi bamba …

    Przynajmniej muzycznie!

  109. # stasieku pisze:
    2010-07-01 o godz. 18:02

    „dziadku Ignacy (2010-07-01, 09:18),
    niektórzy Blogowicze a nawet jasny gwint, nie zrozumieli Twojej ironii, co mnie, czytelnika Twoich komentarzy, zdumiewa.
    Serdecznie pozdrawiam”

    stasieku pozdrawiaj sobie ile chcesz i kogo chcesz.
    Pojęcie „ironia” to „etwas andere Dimension”.
    Czy moją ironię też pojąłeś ?
    Oder, auch nichts ?

    Soo, Good !

    Winszuję polotu w tych wymiarach. „jasny gwint ” to „deep” według Ciebie,
    a cała reszta to „Enfant terrible”!
    Może Gospodarz też ?

    Gratuluję samozadowolenia !!!

    Pozdrowionka.

  110. Slawomirski pisze:
    2010-07-01 o godz. 18:15

    „Szanowny panie redaktorze

    Takie dyrdymaly pan pisze ze rece opadaja…”

    A czyje ręce ? Czerwonego Kapturka czy też wilka ?
    Ta pierwsza/ pierwszy ma to o co ją/jego Pan posądza.
    Wilk ma łapy.

    Takie wilcze prawo !
    Latawiec, tak na marginesie, ma ogon.
    To tylko informacja , na wypadek gdyby Pan się chciał rozwinąć .
    PS: rozwijają się też kwiaty. Rozwija się zwój. Rozwijają się talenty.
    Ostatnio rozwiną się Rewiński, też talent.

    Pozdrowionka.

  111. # dziadek Ignacy pisze:
    2010-07-01 o godz. 16:04

    „Matko Boska!…CYNAMONIE!…co Ty taki zasadniczy? Pozdrawiam!. Wiecej luzu i poczucia humoru zycze.”

    I jedno , i drugie mam – w końcu żyję z dala od tej obecnej „grajdolni”.
    Martwi mnie tylko jedno:
    jak z tego bajzlu wytłumaczę się przed moją córką, przed moim synem,
    przed moją pierwszą przybraną córką, przed moją druga przybraną córka, przed moją matką, przed moim ojcem , przed moją teściową , przed moim teściem, przed moją bratanicą, przed moim znajomym Prof. Kurdigiem (Hamburg), przed Prof. Goereng ( Kopenhaga), przed moim doradcą podatkowym, i przed …ho,ho,ho – moją żoną Izabellą.

    Jak mi to doradzisz, ale wnikliwie – przestanę być zasadniczym.

    Tymczasem trzymam straż zasadniczości i …Pozdrawiam.

    PS: skąd znasz osobnika o nazwisku Matka Boska ?
    Intrygujące! Proszę o kontakt !!!

  112. Jestem pełen podziwu. Zawsze podziwiałem dobrą robotę. Na przykład sprawnego złodzieja, kieszonkowca – kiedyś w tramwaju ściągnął mi z ręki całkiem przyzwoity zegarek, a ja zupełnie nic nie poczułem. Jak się zorientowałem, już było po ptakach (że tak powiem), ale zamiast się złościć i złorzeczyć niecnocie, pomyślałem sobie – niezły fachowiec, co za finezja, wykiwał mnie w biały dzień, pewnie patrząc mi prosto w oczy. Moja wina, dałem się zrobić jak dziecko.

    Dziś, obserwując szczytowe osiągnięcie światowej propagandy, zaprzęgniętej do pracy na polskiej ziemi, przemieniającej live jeszcze wczoraj człowieka szczerze znienawidzonego przez ca. 99% społeczeństwa, prostego, tępego bolszewika, „patriotę”- nieuka, nie znającego nawet hymnu państwowego, w spadkobiercę duchowego samego Marszałka (który zresztą bolszewików tępił, jak mógł), sztucznie wyokularowanego niby-mądralę, z rodzinnymi koneksjami obstukanymi naprędce pośród królów na Wawelu, człowieka wg obowiązującego maintreamowego przekazu popieranego przez co najmniej połowę kraju, któremu jego oddani pretorianie grają w telewizorze na harfie i na cytrze – jestem pełen podziwu dla sprawności działania machiny propagandowej, potrafiącej czynić takie cuda, bezwstydnie, na naszych oczach. Podziwiam profesjonalizm, chociaż, mówiąc kolokwialnie rzygać mi się chce, jak na to wszystko patrzę. I tracę nadzieję na choćby minimalną demokrację w Polsce. Wszystko to pic na wodę i fotomontaż, igrzyska dla ogłupionej masmediami gawiedzi.

    Co do debaty (debaty?), p. Lichocka, czy jak jej tam, to pryszcz – najlepszy był p. Gugała, który zakrzyknął, że nie można teraz wycofać się z Afganistanu, bo przecież pojechaliśmy tam po coś, a nie po nic. A po co tam pojechaliśmy, panie Gugała? Co by Pan chciał, żebyśmy sobie stamtąd ukradli, przy okazji mordując masowo autochtonów jak podludzi, wzorem inicjatorów tego przedsięwzięcia?

  113. Jacobsky pisze:

    2010-07-01 o godz. 17:33

    Z przyjemnoscia przeczytalem panski wpis do ET.

    To co wyglada na bicie piany bylo i jest autentycznym zyciem dla wielu ludzi. Jest ich coprawda coraz mniej ale ten fakt nie umniejsza wagi ich historii przemilczanej przez dziesieciolecia oraz doznanej krzywdy.

    Slawomirski

  114. Lewy Polak pisze:

    2010-07-01 o godz. 09:02

    Brak iluminacji pozwala mi dostrzec problem.

    Slawomirski

  115. Feliks Stychowski pisze:

    2010-07-01 o godz. 02:41

    Boguslaw Wyrobek nie jest w stanie powiedziec redaktorowi Passentowi ze klamie.
    Ale ktos powinien to zrobic.
    Dziekuje.

    Slawomirski

  116. gojka pisze:

    2010-07-01 o godz. 05:34

    Czemu ma sluzyc antysemicki nick?

    Slawomirski

  117. Qba pisze:

    2010-07-01 o godz. 16:41

    „Wybacz Dobry Człowieku.
    Jako żarliwy ateista z wyboru”

    kaznodzieja

    Slawomirski

  118. TPPR

    Towarzystwo
    Przyjazni
    Pana
    Rakowskiego

    Slawomirski

  119. Ale co jest dobre dla Polski, nie musi być dobre dla Passenta.

  120. Szanowni Panstwo

    Pat Condell w swoim ojczystym jezyku pozwoli panstwu oderwac sie od ostatniego kiepskiego wpisu gospodarza.

    http://www.youtube.com/user/patcondell

    P.S.
    Niech zyje wolnosc slowa.

    Slawomirski

  121. marcin pisze:

    2010-07-01 o godz. 19:33
    Panie Danielu kiedy czytam Rzeczpospolita to musze po tym czytaniu
    odpoczac psychicznie’

    Panie marcinie!
    Pod zadnym pozorem nie wychodzic poza Wyborcza, Polityke i TVN – moze to byc niebezpiecznie dla zdrowia psychicznego….

  122. Jest to obrzydliwe niechlujstwo gdy mój /nie tylko/ krótki wpis z godziny 21.36 wisi jak brudna szmata na blogu POlityki do tej pory, czyli do następnego ranka. Jest to wstyd także dla Pana Passenta i pokaz lekceważenia swoich gości. Dzieje się to w chwili epokowej, gdy wahają się losy skołatanej ojczyzny narażonej z jednej strony na „pełzający faszyzm” a z drugie na ograniczonego aparatczyka, wąsacza o pustym uśmiechu. Kolejne pięć lat mamy z głowy.

  123. WODNIK53 (07-01 o godz. 09:54)

    Polak adwersarzowi zarzuca w takim przypadku nieumiejetnosc czytania. Oto napisalem, ze watpliwosci co robic w II turze maja ci, ktorzy glosowali na Napieralskiego. Ja do nich nie naleze, chyba dalem temu znak. Napieralski, tym bardziej Piekarska puszczaja oko do wyborcow, lecz tego nie zauwazasz, nie chcesz, czasem zacietrzewiasz sie, wciagasz w pietrowe dyskusje, w pozlacany jezyk. Twoja sprawa, ale to nie jest praktyczne. Spojrz w przyszlosc, co bedzie za rok na scenie politycznej, co teraz bedzie lepsze dla Ciebie, i co lepsze dla Polski.

    Platforma krecila sie na budowie IV RP, po to aby ja z taka trudnoscia obalic w X 2007. Nie zwallila wszystkich scian, ale praktycznie, pomijajac demagogie, jednak budowli Kaczynskiego nie ma. Nikt nie puka do Blid, nikt nie prowokuje Lepperow, itd. Schlodz sie w swoim „tropiku” i pomysl.
    Pozdrawiam

  124. Popatrz WODNIKU jakie teksty daje jasny gwint. „Im gorzej, tym lepiej” – gdy ktos tak mowi w kraju, ktory ma problemy, ale dynamiecznie sie rozwija, jest faktycznie w PKB na 20 miejscu w swiecie, gdzie moze kiedys byl z pomoca PRLowskiej statystki liczacej lokomotywy i tony surowki z atencja, a pomijala uslugi, i wtedy w 1980 stala sie bankrutem … jasny gwint jest abnegatem, frustratem. Teraz daleko jej do tego, sam prezes PiS mowi, ze Polsce daleko do Grecji w tej kwestii. To jest szalenstwo, absurd, paranoia. Takie zycie konczy sie w miejscu odosobnionym.

  125. cynamon29 pisze:

    2010-07-02 o godz. 00:22

    „To tylko informacja , na wypadek gdyby Pan się chciał rozwinąć .”

    taka jest panska ocena i na tym zakonczmy

    Slawomirski

  126. Te pojedynki na slowa oderwane od faktow, od znaczen uzytych przeze mnie, przez kogokolwiek, nie specjalnie mnie interesuja. To wszystko juz bylo, ciagle wywracanie kota ogonem … wszystkiemu przewodzi prezes PiS, wlasnie ogladam framgmenty „kropki nad i”. Flaki sie gotuja, trzewia wywracaja, jakis teatr absurdu. Mam tego wyzej uszu, dlatego nie chcialem przyjezdzac do Polski w czasie kampani wyborczej, ale mnie Polska dopadla.

  127. absolwent pisze:

    2010-07-01 o godz. 23:13

    „A ja ciebie nazwę mordercą i zboczeńcem pedofilem”

    jezyk wulgarny staje sie niezrozumialy
    jezyk wulgarny to jezyk absolwenta

    P.S.
    Gdzie jest moderator?

    Slawomirski

  128. Po „zlustrowaniu” wszystkich komentarzy, ciekawy jest wpis „cynamon’a 29” – ten opisujacy pewne nasze cechy… Po latach obserwacji z blizszej i tej dalszej perspektywy jestem sklonny przyznac racje.

  129. zdziwiona 23.08. Za tę „zbrodnię popełnioną na kulturze polskiej” jak piszesz, teraz namawiają mnie do głosowania na sprawców tej zbrodni.
    Pozostanę w domu jak wielu innych. Podziwiam jednakże Twoją cierpliwość i ochotę zajmowania się szczegółami tej nachalnej propagandy partyjnej. Czy nie szkoda czasu? Pozdrawiam

  130. kadett pisze:

    2010-07-01 o godz. 21:57

    swietny link

    Slawomirski

  131. Nic dodać, nic ująć. Czytając Pana, to tak jakby ktoś opisał moje poglądy. Mam dokładnie takie samo zdanie o Kaczyńskim. Dziwię się, że PO nie zrobiła kilku klipów z wypowiedziami Kaczyńskiego, z jego konferencjami, kiedy mieszał z błotem przedsiębiorców, lekarzy, prawników, naukowców itd. itp. Mówienie, że się zmienił i nie chce mówić o przeszłości to jego następny przekręt. „Ciemny lud” kupi tę jego kolejną bajkę, a za chwilę wrócą do gry Kurski Macierewicz i ci pozostali wymienieni przez Pana i wojna się zacznie od nowa, no bo wybory samorządowe, za chwilę parlamentarne, więc Jarosław nie spocznie, dopóki znowu nie zostanie premierem (czyli realna władza, on o to walczy). Zresztą wszystkie wypowiedzi i obietnice brzmiały tak, jakby Kaczyński ubiegał się o urząd premiera. W sumie po początkowym optymiźmie, ostatnio czarno to widzę. Mohery karnie pójda do urn, zagłosują tak, jak im proboszcz, albo ojciec dyrektor każe, a inteligencja pojedzie na zieloną trawkę, jeziora, morze (za ładna pogoda, niestety). No ale nie traćmy wiary, głosujemy na Bronisława i może chociaż te parę miesięcy będzie spokój w Polsce (?).

  132. Hmmm… ciekawe…Napisalem cos niecenzuralnego, ze do tej pory nie ma publikacji?

  133. TO,
    oczywiście, oczywiście, prawie, oczywista to oczywistość, że „nikt nie puka…”
    A po co ma pukać? Według projektu nowelizacji ustawy o CBA autorstwa zaplecza Tuska („łagodne światło twoich oczu”… wilczych) nie trzeba będzie do nikogo pukać. Puknij się Pan w czółko. Podejrzanemu przyśle się zaproszenie do prokuratury z fragmentami w postaci billingów. Podejrzany (podsłuchany, inwigilowany) obywatel dla nieświętego spokoju sam, dobrowolnie i potulnie zgłosi się do prokuratury i nawet przyniesie ze sobą narzędzia do autokastracji, podobno chemicznej i złoży samokrytykę na piśmie. Po co ma wpaść w tarapaty idąc śladem Szeremietiewa..?

    Bronku, do broni! a tu lasy lubelskie zaczynają płonąć ze wstydu za gajowego.
    http://www.krosno.lasy.gov.pl/web/rdlp_lublin/80

  134. # jasny gwint pisze:
    2010-07-02 o godz. 08:01

    Jest to obrzydliwe niechlujstwo gdy mój /nie tylko/ krótki wpis z godziny 21.36 wisi jak brudna szmata na blogu POlityki do tej pory, czyli do następnego ranka. Jest to wstyd także dla Pana Passenta i pokaz lekceważenia swoich gości. Dzieje się to w chwili epokowej, gdy wahają się losy skołatanej ojczyzny narażonej z jednej strony na “pełzający faszyzm” a z drugie na ograniczonego aparatczyka, wąsacza o pustym uśmiechu. Kolejne pięć lat mamy z głowy.”…

    I tak być może z powodu nierychliwości moderatora blogu Pana Passenta przechyli się szala historii…
    A być może to nie przypadek i maczały w tym palce…znane faszystowskie siły od Hupki i Czai, może wiecznie żywe KGB a może nawet CIA…

  135. Slawomirski pisze:
    2010-07-02 o godz. 05:28

    gojka pisze:

    2010-07-01 o godz. 05:34

    Czemu ma sluzyc antysemicki nick?”

    Panie Sławomirski!
    trochę umiaru…
    przy całym szacunku, jak tak dalej pójdzie to zaatakuje Pan siebie samego za krypto-antysemityzm.

  136. Michał a sprawa polska…
    Zgoda i milosc buduja – podobno-
    a co z zacietrzewionym oszołomstwem (patrz poniżej) ?

    „…człowieka szczerze znienawidzonego przez ca. 99% społeczeństwa, prostego, tępego bolszewika, „patriotę”- nieuka, nie znającego nawet hymnu państwowego, w spadkobiercę duchowego samego Marszałka (który zresztą bolszewików tępił, jak mógł), sztucznie wyokularowanego niby-mądralę, z rodzinnymi koneksjami obstukanymi naprędce pośród królów na Wawelu,…”

    Czytając odruchowo odsunąłem się od ekranu ocierając twarz…

    Kwiat kulturalniejszej…części narodu – klasyczny anty-moher.
    Nie od dziś wiadomo, ze skrajności się upodabniają.

  137. cynamon29 pisze:
    2010-07-02 o godz. 00:50

    # dziadek Ignacy pisze:
    2010-07-01 o godz. 16:04

    “Matko Boska!…CYNAMONIE!…co Ty taki zasadniczy? Pozdrawiam!. Wiecej luzu i poczucia humoru zycze.”

    I jedno , i drugie mam – w końcu żyję z dala od tej obecnej “grajdolni”.
    Martwi mnie tylko jedno:
    jak z tego bajzlu wytłumaczę się….”

    No i tu ma Pan problem.
    Może Panie Ignacy zamiast się całe życie wstydzić i tłumaczyć niech Pan udaje, że tak naprawdę to jest Pan np. „kulturalnym” Niemcem (to ci od komór gazowych) a nie marnym Polaczkiem od bajzlu…

  138. Polska ma dosyc politykow, ktorzy aby przypodobac sie przywodcom krajow zachodnich i za poklepewanie po plecach, sprzedawali jej zywotne interesy.
    Swiat zewnetrzny jest zly i napewno nie da nam dobrowlnie tego co nam sie slusznie nalezy. Swiat wokol nas jest bestia, ktorej tylko sila i w walce mozemy wyszarpac z pyska nasza naleznosc.
    Dobre stosunki osobiste polskich politykow z przywodcami innych krajow europejskich i USA tylko utrudnialyby taka zdecydowana walke o polskie interesy na arenie miedzynarodowej. Sa niezgodne z nasza racja stanu, a nawet wrecz jej zdrada.
    Polska jest najwiekszym krajem Europy Wschodniej i najwieksza gospodarka wsrod bylych krajow bloku wschodniego. Najwyzszy czas aby zajela politycznie nalezna jej w tym regonie przywodcza i hegemonistyczna role. Czesc polskich sasiadow ma jeszcze problemy z uznaniem tych realiow i w tym moze im tylko pomoc twarda postawa naszych politykow.
    Jedynym gwarantem tak wlasciwie pojetej patryjotycznej polityki zagranicznej jest Jaroslaw Kaczynski.

  139. absolwent pisze:
    2010-07-01 o godz. 23:13

    murator ( pijany pomocnik murarza) 12.22
    Nazwałes Barbarę Blide “aferzystką, która sama wybrała karę”.
    A ja ciebie nazwę mordercą i zboczeńcem pedofilem, ktory powinien sam wymierzyć sobie karę.
    I co ?
    Ano nic.
    Barbarę Blidę Sąd uniewinnił od wszystkich zarzutów prawomocnym wyrokiem !!!!!…”

    Panie Absolwent po co ta propaganda i tworzenie kultu świętej Barbary ofiary IV RP?
    toż to wymachiwanie trumną biednej zestresowanej i zagonionej przez również „lewice” kobiety znanej z histerycznych reakcji również w Sejmie.

    Ale dla potrzeb propagandy wystarczy powtarzać, że przyczyną samobójstwa podejrzanej była owa „atmosfera”.
    I liczyć na to, że większość Polaków po prostu nie wie:

    iż prawo nie pozwala prowadzić postępowania wobec zmarłych, więc ciążących na Blidzie oskarżeń zweryfikować prokuratury ani sądy po prostu już nie mogły.!!!

    Mogła to zrobić komisja posła Ryszarda Kalisza, ale przez cały ten czas, dzieląc każdy włos na czworo, nie znalazła ona czasu na przesłuchanie śląskiej Alexis i innych kluczowych dla sprawy świadków, tych, których zeznania Blidę obciążyły.”

  140. Dla nie-oszołomowatych anty-moherów bardzo ciekawa mogła być wczorajsza dyskusja prof. Stanisława Gomułki z prof. dr hab. Witold Modzelewskim.
    Modzelewski specjalista od podatków (na pewno pracował obok przy biurku absolwenta…), Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, prezes Instytutu Studiów Podatkowych bardzo przekonywujący i błyskotliwy facet.

    Zwrócił uwagę na „potwory” i straszliwe ustawowe gnioty jakie przygotowuje PO w sposób amatorski i szkodliwy dla państwa.

    Jaki brak jest tam szerszej wizji i odpowiedzialności za konsekwencje wynikające z produkowanych według potrzeby chwili potworków legislacyjnych.
    Mało tego, NIE MA ŻADNYCH szans aby to się zmieniło.
    I jedyną nadzieją jest PODZIAŁ WŁADZY , który wymusi dyskusje na tymi ustawami i być może uratuje Polskę i Polaków przed ich skutkami.

    Jeżeli komuś się wydaje, ze „jasna siła” PO z zapleczem „uczonych i wybitnych” dziadków/autorytetów poprowadzi nas w świetlaną przyszłość jeżeli tylko dostanie pełną władzę – jest ciężkim frajerem.

    Jedyną szansą jest system podziału władzy – bo JAK KAŻDY rząd i ten jest średnio kompetentny i po to jest Prezydent by weryfikować a nie żeby wisieć u sufitu z dwururką.

  141. telegraphic observer
    Jerzy Pilch komentuje kopaną w dzisiejszej Rzepie.
    Pozdrowienia
    PS
    Moje 55/45 dla Komorowskiego odnoszę do sumy ważnych głosów oddanych na obu kandydatów. Głosy nieważne pomijam.

  142. Bronisław Komorowski napisał list do Jarosława Kaczyńskiego

    List, który poznaliśmy, zostanie dostarczone prezesowi PiS jeszcze dzisiaj. W liście kandydat Platformy na prezydenta dziękuje swojemu konkurentowi za rywalizację.
    „Cieszę się, że udało nam się zachować wzajemny szacunek. Żałuję jednak, że kampanii za dużo było mowy o przeszłości…”

    pisze Komorowski i sam się dziwi i przeprasza (tak to rozumiem) że główną bronią PO w kampanii było straszenie…przeszłością IV RP i byłymi faktycznymi i domniemanymi zachowaniami Kaczyńskiego zamiast skupić się na różnicach programowych.

    Nareszcie przepraszają za straszenie!

  143. Dla mnie to duża sprawa:
    Wczoraj Kaczyńskiego bez entuzjazmu poparł Janusz Korwin-Mikke, który w pierwszej turze był czwarty (2,48 proc.). „Tym, co chcą głosować, radzę: zamknąć oczy, zatkać uszy – i głosować na Jarosława Kaczyńskiego!” – napisał w blogu.

  144. Wyniki „wygranej” według Pana Passenta środowej debaty…

    Tuż przed II turą kandydat PiS objął prowadzenie w wyborczym wyścigu – prognozuje GfK Polonia

    Jarosław Kaczyński może być pewny głosów 49 proc. wyborców. Bronisław Komorowski – 47 proc. Kogo poprze pozostałe 4 proc. niezdecydowanych? Tego instytut GfK Polonia nie jest w stanie ocenić. Dlatego nie wskazuje, kto po niedzielnym głosowaniu zostanie prezydentem.

    Wynik sondażu przeprowadzonego w czwartek 1 lipca na 1000-osobowej grupie Polaków to 45 proc. zarówno dla Kaczyńskiego, jak i Komorowskiego. 10 proc. wyborców wahało się, kogo poprzeć. Według ekspertów z GfK Polonia więcej tych osób ostatecznie zagłosuje na szefa PiS, bo podobnie było w pierwszej turze wyborów.

    Jeszcze tydzień temu …. kandydat PO miał 11 punktów przewagi (53-42). Zdaniem dr. Jacka Kloczkowskiego, politologa z Ośrodka Myśli Politycznej, Kaczyńskiemu mogła pomóc środowa debata, w której dobrze wypadł, oraz ataki polityków PO na jego osobę.

  145. Andzrej Falicz pisze i cytuje:
    ……’A w sprawie będącej mitem założycielskim straszenia – czyli samobójstwem Barbary Blidy- (cytuje):…….’
    ……’ Otóż elektorat PO obok autentycznych zwolenników konserwatyzmu kulturowego z liberalnym podejściem do spraw socjalnych i gospodarczych to ludzie pozbawieni autonomii i z niską samooceną, którzy będą starali się’…….
    ……’O Potwierdzeniu tezy o nad-reprezentatywności ludzi o niskiej samoocenie wśród zwolenników PO świadczą według mnie, często obserwowane na tym blogu kompleksy narodowe’………….

    To już nie ‚łże-elity’, ‚układ’ czy inne takie ?!?!….

    Byłżeby, to diametralny zwrot w metodzie badawczej i praktyce historycznej rewolucji ciemniaków?
    Tylko, czy Falicz uzgodnił to z teoretykiem 4tej rp czyli rewolucji/dyktatury ciemniaków (wg Szpota)? Wzsak prezes przebąkuje o ‚układzie’.
    I czy spojrzał wyniki badań dotyczących profilu elektoratu Jarosława Kaczyńskiego? I okręgów w których wygrał?
    I pewno jest jeszcze przekonany do dzieci-kwiatów Jakubiak i Migalskiego(sic!) ?
    A wypowiedzenie wojny Ukrainie, Rosji, Litwoe i Niemcom odkłada ad calendas graecas?
    Podobnie jak wystąpienie z UE?
    A.Faliczowie, pewno wydaje się, że może ‚zbajerować’ publikę jak kurski-od-gnoju….. Ale kupuje to tylko ciemna masa rewolucjonistów.
    Historia zna przypadki, kiedy podobne ciemne masy wynosiły do władzy
    podobnych ciemniaków.
    Kłamstwo, jak prezes Kaczyński ma krótkie nogi!
    A Falicz ma pojęcie o kwestich, które porusza jak Kaczyński o potrzebach rodziny i dzieciach.
    Nie ma wyboru..
    Trzeba potraktować jego enuncjacje jako ślepy zaułek sztuki fallicznej.
    Wyjątkowo obskurancki.

  146. „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”. To ze sztuki, ale życie pokazuje, że proboszcowie załatwiają swoje interesy z kandydatem bardzo do nich podobnym. Wszyscy oni chcą władzy i pieniędzy, dlatego przyzwoitość nie jest w cenie.
    Skoro jesteśmy zawistnikami, chcemy widzieć krew i wojnę, to czemu nie wybierać kogoś, kto to tak ewidentnie sobą reprezentuje.
    Przeżyłem już tych wszystkich poprzednich prezydentów w Polsce to i kolejnego jakoś przetrzymam, ale ręki do wyboru farbowanego liska nie przyłożę, wolę już, jak gdzieś napisano, wąsatego myśliwego.
    U nas nic nie moźe być normalnie, spokojnie bez awantur, naprawdę potrzebna nam jest kolejna wojna jaką zapowiada wybór małego firerka?
    Przecież jego brat był kiepskim prezydentem, tylko swojego obozu, a zmarły tragicznie stał się prawie herosem. To jest lipa jakiej dawno nie widziano i tylu ludzi to kupuje i wybiera jeszcze gorszego awanturnika?
    Żałosne.
    JERZY

  147. Andrzeju Falicz, apologeto personifikacji nieuctwa, fałszu oraz hipokryzji, o co masz do mnie pretensje? Czy napisałem choć słowo nieprawdy? Melorecytację autorskiej wersji hymnu znajdziesz na YouTube. Jaka była popularność J. Kaczyńskiego przed smoleńską tragedią pamięta każdy, kto nie ma sklerozy, tak samo, jak o jego lingwistycznych zdolnościach, wiedzy ogólnej (np. o konopiach), czy o prawdomówności. O kłamstwie wawelskim także wszyscy widzą, ale rzadko kto mówi, bo w dulskiej Polsce „nie wypada”, a okulary nie uczynią człowieka mądrzejszym, żeby nawet trzy pary naraz założył na nos.

    Jeśli rzeczywiście chcesz stronić od oszołomstwa, to unikaj lustra.

    Zgoda buduje, jak najbardziej, ale nie może być zgody na wulgarne, prymitywne oszustwo, bo kłamstwo nie jest fundamentem, na którym można cokolwiek pozytywnego zbudować.

  148. kolego Falicz, piszesz za duzo i za czesto, przez co nie panujesz nad sytuacja.Dziadek Ignacy mieszka w Polsce i nie zamierza emigrowac nawet gdyby pan Kaczynski zostal prezydentem. Owszem, pan prezydent bedzie mogl nadal knuc i intrygowac, ale nie bedzie w stanie wyslac do dziadka panow w kominiarkach o swicie.

  149. Andrzej Falicz pisze:
    2010-07-02 o godz. 11:13

    Popieram ten poglad. Podzial wladzy w Polsce jest konieczny. Wygrana Komorowskiego oznacza jednoosobowa dyktature Tuska.

    Popieram podzial wladzy w obecnej sytuacji pomimo ze lepszym miejscem dla Kaczynskiego jest pudlo za wspoludzial w morderstwie Blidy. (poza innymi zarzutami)

    Tusk prowadzi niezwykle nieuczciwa kampanie. Dazy do wladzy absolutnej! Ale powinien powiedziec po co. Co chce osiagnac jako dyktator ?

    Danie mu mandatu dyktatora w ciemna jest aktem nieodpowiedzialnym. Dlatego tez glos na Komorowskiego nie jest glosem rozsadku. Bedzie to symbol braku dojrzalosci politycznej wyborcow.

    Ciekawi mnie opinia tych co chca glosowac na Komorowskiego (co znaczy na dyktature Tuska). Skoro chcecie dyktatury Tuska dlaczego mieliscie problem z dyktatura PZPR. Zawsze myslalem ze to byla sprawa wyboru demokracji ponad monopol wladzy. A tu widac ze wyborcow Komorowskiego demokracja nie interesuje. A dyktatura ktora pomozecie stworzyc nie bedzie sie musiala wami interesowac.

  150. Andrzej Falicz pisze:
    7:42
    10:12
    10:16
    10:27
    10:31
    10:41
    11:13
    11:24
    11:31
    11:44
    ….
    12:15
    12:44
    12:51
    12:59
    13:11
    13:45
    13:50
    14:22
    14:30
    14:51
    15:16
    15:33
    15:45
    16:00
    16:12
    16:52

    22:10
    22:33
    22:44
    22:55
    23:01
    23:15
    23:59

    itd
    itd
    ANDRZEJ FALICZ NA PREZYDENTA !!!!!

  151. dziadku Ignacy, umiejętność czytania tekstów jest najwyrażniej
    obca Andrzejowi Faliczowi.
    Przepraszam że Pan za mnie oberwał !
    Jako kulturalny Polak przepraszam.

    Pozdrowionka.

  152. telegraphic observer pisze:
    2010-07-02 o godz. 08:36

    No wlasnie, ja od miesiaca unikam tv, dziennikow, gazet z wyj. Polityki i nawet tu nie zagladam zbyt czesto z tego wlasnie powodu. Poza tym co innego mi w glowie, 19.06 zmienilam stan cywilny ze starej panny na mloda (khe khe) mezatke a 20.06 poszlam glosowac z lekkim bolem glowy po zabawie do 3 rano. I to akurat tam gdzie cudownie rozmnozyly sie karty do glosowania 😯 przysiegam ze nie mam z tym nic wspolnego!

    nic to, w niedziele znowu do konsulatu.

    pozdrawiam z upalnej Brukseli (chyba jest +30 w cieniu pfffff)

  153. stasieku
    2010-07-01 o godz. 21:59

    Lepiej nie spekulowac na temat tego, co bym wolal., stasieku…

    Hasla maja to do siebie, ze sa jak brzeczenie muchy: natretne i irytujace, (nawet jesli sie z nimi zgadzac).

    Pozdrawiam.

  154. ewaz pisze:

    2010-07-02 o godz. 13:10

    SUPERRRR!

    POZDROWIENIA PANI EWO Z.
    Moze Pani dopisac jeszcze jedno.

  155. Wycieczka do Strefy Gazy

    Czesto wystarczy spojrzenie z dystansu, aby przekonac sie o odleglosci rzeczy samej lub do rzeczy samej. Czasem zaleta jest brak wiedzy o niektorych ideologiach, bezsensownie utozsamianych z idealami. W ten sposob cwiczymy praktyczne i niepraktyczne postrzeganie swiata. Swiata, w ktorym empatia wobec czlowieka i jego praw uniwersalnych traktowana jest jako wrecz niepraktyczna. Wymaga to przynajmniej krytycznego spojrzenia i zastanowienia sie czy przy braku empatii; kobiety, dzieci, mniejszosci znajduja faktycznie ochrone przed molestowaniem, dominacja, rasizmem oraz utrata zycia.

    O wiele bardziej pragmatyczne jest postrzeganie swiata z pozycji antyimperialistycznej, oczywiscie wychodzac z zalozenia, ze imperium nosi zawsze nazwe USA oraz Izrael. Mamy wprawdzie jeszcze Chiny i Rosje, ktore swoje imperialne kroki stawiaja w tym samym szeregu, to wobec Rosji znajdujemy wytlumaczenie typu; Rosja dziala w obronie swoich interesow jak np. w Gruzji, Czeczenii lub Azji Srodkowej. Jednak w walce przeciw prawdziwemu wrogowi USA, glownego reprezentanta imperializmu gotowi jestesmy na kazdy komromis i alianse, ba nawet mezalianse, niezaleznie od tego jak reakcyjny bylby nasz partner. Tak myslal rowniez Lenin, tak postepuja dzisiejsi aktywisci w walce z imperializmem. Antyimperializm stal sie popularny i aktualny w przestrzenii ponad istniejacymi podzialami wsrod tzw. lewicy. Antyimperialista zinteresowany jest li tylko wlasna idea, ideologia, swoim postrzeganiem swiata. Prawa czlowieka, ktorych rzekomo broni lub twierdzi, ze broni sa rodzajem moralnej amunicji wobec imperialnego wroga. Jesli nasi koalicjanci sami naruszaja reguly oraz zasady emancypacyjne (rownosci), to jest to li tylko mankament nadajacy sie do usuniecia w ramach zabiegu kosmetycznego, w sumie zaden blad. Problematyczne staje sie nasze postrzeganie antyimperialistow, gdy widzimy jak traktuja swoich sympatykow z Afryki, Azji. Otwarte pozostaje pytanie czy antyimperialni aktywisici wogole respektuja mniejszosci. Czy kobiety traktowane sa na rowni z mezczyznami, czy dzieci sa dostatecznie chronione etc.. Czy antyimperialisci zaangazowani w obrone interesow mieszkancow strefy Gazy sa rzeczywiscie zainteresowani poprawa ich warunkow zycia, emancypacja kobiet etc.. Obie poslanki, uczestniczki konwoju do Gazy zgodzily sie dobrowolnie (na codzien deklinujace kazdy rzeczownik przez przypadki feminizmu) na antykoedukacyjne poklady; osobne dla mezczyzn (byly na tej wycieczce ze swoimi przyjacielami) i kobiet na plynacych statkach. Udaly sie do Gazy w towarzystwie fundamentalistow, ktorzy nie sa znani z obrony praw kobiet, ktorych cechuje homofobia, antysenityzm etc..Zastanawiam sie jak daleko mozna sie ulec procesowi instrumentalizacji politycznej jako lewicowiec lub jak daleko posuwaja sie antyimperialisci w instrumentalizowaniu islamistow w walce przeciw imperializmowi i oczywiscie przeciw Izraelczykom (Zydom), ktorzy nie przerobili lekcji z historii dostatecznie. Antyimperialisci dokonuja selekcji nie tylko praw czlowieka, lecz rowniez ludzi, ktorym owe prawa sie wedlug nich naleza lub nie. Lista obrony praw czlowieka jest dluga, przez antyimperialistow postrzegana jednak wedlug codziennych priorytetow. Ulubionym zajeciem antyimperialistow jest obserwowanie walki Turkow, Arabow z Zydami. W owej walce chetnie zajmuja antyimperialisci miejsce na lawie sedziego.
    ET
    Napisane po rozmowie z jedna uczestniczka ekskursji do Gazy.

  156. do
    ewaz pisze:

    2010-07-02 o godz. 13:10
    Czym roznisz sie od Falicza?
    ET
    PS
    Za brak odpowiedzi dziekuje.

  157. Coraz bardziej podziwiam „elastyczność kręgosłupa” pana Kaczyńskiego…….
    Nobilitowanie Gierka? Za moment przyzna, że gen.Jaruzelski pomimo tego że nie internował go z bratem, TEŻ był patriotą……..

    Jest to idealna egzemplifikacja człowieka który dla władzy zrobi WSZYSTKO!!
    Pojęcia nie mam, dlaczego nie zinternalizował norm kulturowych:
    -słowność
    -godność
    -honor
    -zasady moralne
    -stałość poglądów i zapatrywań na świat
    są mu całkowicie obce.
    Dobrze, że walka toczy się o żyrandol a nie realną władzę……

    Ciekawe czasy tworzą wielkich przywódców. Czasy nieciekawe, miernoty.
    Być może, mamy czas aby nasi „politycy” dorośli do roli i czasów burzliwych. Tusk już dorósł. Inni mają szansę…….

  158. do
    Michał pisze:

    2010-07-02 o godz. 12:20
    Niepotrzebnie ulegasz urokowi projekcji.
    Za brak odpowiedzi z gory dziekuje.
    ET

  159. Szanowny Panie Slawomirski,
    czytajac ponizsze…

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-07-02 o godz. 10:16
    Slawomirski pisze:
    2010-07-02 o godz. 05:28

    gojka pisze:

    2010-07-01 o godz. 05:34

    Czemu ma sluzyc antysemicki nick?”

    Panie Sławomirski!
    trochę umiaru…
    przy całym szacunku, jak tak dalej pójdzie to zaatakuje Pan siebie samego za krypto-antysemityzm.

    zastanawiam sie skad bierze sie w blogosferze przekonanie, ze w imie fachowosci przedsiebiorca pogrzebowy musialby byc trupem. Gorace mamy lato na poludniu Niemiec.
    Pozdrawiam wiec letnio.
    ET

  160. szwagier Ignacego pisze:

    2010-07-02 o godz. 12:55

    Panie Ignacy przepraszam – to Pan nie jest Cynamonem?
    Dobrze, ze szwagier czuwa.
    Pozdrowienia i do zobaczenia przy urnie…

    Swoja droga to ciekawe, ze Korwin nie dal sie nabrac na numerki PO.
    „podly polinteligent” nie to jak Zbyniek pseudonim Zbyniek… tylko z tymi literkami mu sie w glowie z gniewu przestawia (no coz jeden ma problemy z ogonkami a drugi jest dowcipny falllicznie – pamietam te dowcipy – skonczylo sie okolo 5 klasy podstawowki – zgaduje, ze Zbyniek ma wakacje – niech chlopie pisze i uczy sie od starszych)

  161. do
    zdziwiona pisze:

    2010-07-01 o godz. 22:58
    Wymyslilem kiedys bajke o przyjaciolce, ktora opuszczajac przyjaciela pisze mu w liscie; stracilam jedynego przyjaciela:
    ..Stracilem przyjaciela, powiedzial kat po wykonaniu wyroku…
    ET

  162. Oder, auch nichts ?
    „s” w powyzszym zdaniu niepotrzebny.
    ET

  163. widze ze macie ..narodowy problem …kogo z dwoch macie wybrac..pewnie tego ktory ..nie kocha wcale wladzy

  164. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2010-07-01 o godz. 16:09
    Obserwatorka pisze:

    2010-07-01 o godz. 10:34

    Zauwazylem, ze obserwatorka nie ma pojecia o kulturze politycznej. Opisane przez nia wybory ocieraly sie o upadek gabinetu Pani Merkel. Z kultura nie mialy wiele wpsolnego, z adekwatnym opakowaniem, owszem. Wlasnie wrocilem z parku Bellevue, rowniez upalnie ka na poludniu.
    ET

  165. do
    ewaz pisze:

    2010-07-01 o godz. 11:02
    “Rodzenie dzieci powinno być modne” powiedział kawaler JK :-)))

    Wedlug ewaz najlepszym specjalista w zakladzie pogrzebowym bylby trup.
    ET

  166. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2010-07-01 o godz. 02:41
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    …Wszyscy wiedza, ze kultura w PRL-u byla subwencjonowana i to na calej lini od A do Z przez system – w ramach „figowej zaslonki” i stawki byly dopasowywane do pochodzenia i ukladu z ukladem…(?), i jezeli ktos na systemie wrecz pelnej samoobslugowej-bezwglednej-brutalnosci przywleczonej na bagnetach Stalina mial zarabiac i sie kreowac … na ja?… ja Pana rozumem + panski stosunek do tzw. delikatnej calosci(?)…

    Juz myslaem, ze Pan nie potrafi. Zaskoczyl mnie Pan ponownie. Mile zaskoczyl.
    ET

  167. Juz widze jak Jarek melduje w niedziele do nieba:
    „Panie Prezydencie melduje wykonanie zadania” i cala Polska ryczy.
    Jedna polowa ze szczerego infantilizmu, a druga ze smiechu. Jeszcze wam ten smiech oscia w gardle stanie. Jarek o juz o to zadba.

  168. Nefernefer – duzo szczescia i ukontentowania, z glebi serca! 🙂

  169. Ostatnie sondaze wskazuja, ze duza czesc rodakow posiada niestety kacze mozzdzki i kompleks brzydkiego kaczatka, beda wiec glosowac na swoje podobienstwo. W poniedzialek Polska moze sie obudzic z reka w nocniku.
    Jest to mocne sformulowanie, ale coraz bardziej prawdopodobne !
    Pozdrowienia dla wszystkich, ktorzy oddadza glos, zeby tak nie bylo.

  170. Nefernefer, powodzenia 🙂

  171. Firma budowlana ZGODA dziękuje za darmową reklamę.

  172. ET

    Wybacz, ale taki z Ciebie psycholog jak wiesz z czego co. Chyba, żeś Ty personel objazdowego kina międzygwiezdnego…

  173. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @-Slawomirski
    2010-07-02 o godz. 05:21

    „Boguslaw Wyrobek nie jest w stanie powiedziec redaktorowi Passentowi ze klamie” Na ja … (?)
    Domyslam sie, co chce Pan powiedziec; szkali sie i sie znalezli, czyli sympatia od pierszego wejrzenia. w korcu maku …(?)

    „Zdanie wypowiedziane przez marszałka Sejmu nie tylko wprowadza w błąd, ale także jest nieprawdziwe (…) corocznej waloryzacji emerytur i rent nie zastosował rząd SLD w 2005 roku. A jakby tego było mało, rząd Platformy może się chwalić, że przeprowadza coroczną waloryzację akurat dzięki temu, iż przywrócił ją właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości na podstawie ustawy uchwalonej przez Sejm we wrześniu 2007 roku – czyli wtedy, gdy premierem rządu był Jarosław Kaczyński.
    Sięgając do historii, warto przypomnieć, że coroczną waloryzację świadczeń zabrał emerytom i rencistom szukający oszczędności rząd SLD. Ustawa w tej sprawie została uchwalona w 2004 roku”…
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100702&typ=po&id=po02.txt

    Wyglada to na tenorowanie, ktore juz raz znalazlem w sieci w wykonaniu obecnego euro-beputowanego/posla, + wysokiego ranga komisarze EU najprawdopodobniej z mentalnoscia rakarza Janusza Lewandowskiego: Polacy? … niech zdychaja.

    Jak to sie dzieje, ze czlowiek takiego pokroju dzala i instnije jako wysoki komisarz w EU? – o to jest pytanie, ktorego jakos nikt z blogowiczow na blogu D. Passenta nie zadaje – na ja ….(?)
    Inaczej mowiac, zaczyna to byc wyjatkowo niesmaczna podlosci – na 100% mniej jak 7-miu milionow pokskich obywateli + bardzo smutne – prawda?… ale za to wyjatkowo prawdziwe, dosadne …

    Mi to wyglada na zmowe w kontynuowaniu dziela raz zaczetego systematycznego wyniszczania, czyli tak jakby ciag dalszy li tylko w bialych rekawiczkach – tak mysle.
    Mowiac szczerze „podziwiam” swego rodzaju konsekwencje w dzialaniu na rzecz Polski jak i jej przedstawicieli, ktorzy sa nie po lini, ciekawe gdzie ustalonej (?)

    Jednym slowem – owe „szare wilczki” napewno beda jeszcze lizac „pazury” …

    Az dziw, ze Szanowny Gospodarz od czasu do czasu prowadzi z w/w telefoniczne rozmowy (czytalem o tym na/w blogowisku) widocznie maja sobie cos ciekawego do powiedznenia (?) Na ja …  ciekawie to nie wyglada(?)

    Nie, nie … zaczynam sie obawiac i to bardzo powaznie, ze taki czlowiek jak JL, z takim „nawisem” i „przybudowka” nadal funkcjonuje nie tylko w Uni ale i lamach POLITYKI, czytaj: RP – 02-309, ul. Slupecka 6

  174. Andrzej Falicz pisze:

    2010-07-02 o godz. 10:16

    Mam inne zdanie.

    Slowo goj dzieli ludzi i z tego wzgledu nie jest popularne w jezyku angielskim. Przypomina/wypomina brak tolerancji. Utrwala stereotypy czasu zaprzeszlego. Ma wydzwiek pejoratywny oraz bolesny(przynajmniej dla mnie) w jezyku polskim.

    Slawomirski

  175. ET pisze:

    2010-07-02 o godz. 14:41

    Polecam piwo z lemoniada.

    Slawomirski

  176. ET pisze:

    2010-07-02 o godz. 14:35

    Dziekuje za wpis.

    Podobnie jest z feministkami slepymi na los kobiet w Arabii Saudyjskiej.

    Slawomirski

  177. cynamon29 pisze:

    2010-07-02 o godz. 13:17

    „Jako kulturalny Polak przepraszam.”

    Brawo.
    Skierowania do psychiatryka daje osobisty wykidajlo redaktora Passenta.

    Slawomirski

  178. Wybieramy Prezydenta.
    Specyfika tego wyboru polega na notorycznym powtarzaniu wyrazu „wybieramy” w niedzielę tj. 4 lipca 2010r., im większa frekwencja tym lepszy wybór. Elekcja ta w przypadku Polski jest ponadczasowa (tj. tylko na lub aż na10 lat), ponieważ wiele zaawansowanych demokracji tego świata nie doznało takiego przypadku jak wybór pomiędzy GMO I lub GMO II.
    PS. Do meczu Brazylii z Holandią myślałem o skreśleniu 2 x X podczas aktu głosowania, ale po meczu stawiam na GMO I x X (mecz jeszcze trwa). Nie jest to mój wybór tylko bukmacherski, prawdopodobnie lepszy.

  179. Andrzej Falicz wprost znakomicie rozprawiłeś się ze Zbynkiem… jak na kogoś kto czytał już w ósmej klasie…Swoją drogą jak to się stało,że wprost z podstawówki wzieli Cię na kanoniera?Bez obrazy Falicz,mówimy przecież tym samym językiem

  180. Kompromitacja Rosji

    Agent Putin komromituje swoj kraj.

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/world/us_and_canada/10492491.stm

    P.S.
    Ciekawe ilu takich „agentow” Rosja ma w Polsce?

    Slawomirski

  181. Gdyby Tusk byl na tyle uczciwy i w prosty sposob wyjawnil co chce osiagnac jako dyktator wyborca mial by wybor. Ale nic o tym nie wiemy. Dlatego Tusk nie zasluguje na glos wyborcy. Komorowski jest tylko podstawka, nie mylic z prawdziwym kanadydatem na prezydenta.

    Gdyby Tusk obiecal, przysiegal i podpisal deklaracje przy swiatkach ze jako dyktator zrobi co nastepuje;

    Zaoszczedzi 160 ml zl rocznie likwidujac urzad prezydenta.
    Zaoszczedzi 220 mln zl rocznie likwidujac instytucje hanby IPN .
    Zaoszczedzei dodatkowe 100 mln zl rocznie likwidujac Senat.
    Zaoszczedzi nastepne 200 mln zl zmniejszajac liczne poslow do 250
    Zreformuje system wyborczy wprowadzajac bezposrednie wybory do Sejmu
    Wyzwoli kraj spod amerykanskiej okupacji
    Rozdzieli religie od wladzy
    Wyrzuci religie ze szkol, sluzb mundurowych i sluzby zdrowia.
    Opodatkuje Kosciol
    Wypowie Konkordat
    Odpartyjni zarzady spolek i przedsiebiorstw przemyslowych
    Wprowadzi karte praw podstawowych
    Opracuje plan rozwoju gospodarczego dla Polski
    Rozliczy zlodziejska prywatyzacje ostatnich 20 lat.
    Narzuci obowiazek wiekszosci kontroli przez polski kapital w stategicznych sektorach gospodarki
    Wycofa sie z Afganistanu
    Rozwiaze morderstwo Blidy
    Poprawi stosunki z Rosja
    Uzalezni finansowanie parti politycznych of obowiazku demkratyzacji wewnatrz partyjnej.
    Przeniesie zwloki szkodnika z Wawelu na gminny cmentarz
    …..
    Wtedy to bylbym przekonany ze dyktatorska wladza jest mu potrzebna dla dobra kraju.

    Ale niestety nie bylo Tuska stac na zadna deklaracje. Zachowuje sie on jak cwaniak-manipulator ktory podstepem chce wyludzic dyktatorska wladze dla osiagniecia nieznanych nam celow. Dlatego nalezy go zablokowac ignorujac podstawke Komorowskiego.

  182. do Jacobsky
    Czepia się Pan do mojego apelu, powtarzam apelu.
    Przypominam prawdziwe hasło, za Gierka chyba:

    „zamiast w kącie trącać prącie, głosuj w Narodowym Froncie!”
    To były czasy haseł…

    PS
    Pilch przegrał, ale „prawo Pilcha” dziś zadziałało…

  183. wiesiek59 pisze:

    2010-07-02 o godz. 14:36
    Coraz bardziej podziwiam “elastyczność kręgosłupa” pana Kaczyńskiego…….

    No prosze nie tylko inteligentny, ambitny, bezwzgledny ale i wysportowany!
    No i samotny…Pani Ewo Z….co na to Pani?

  184. Szanowny Panie Redaktorze,

    uprzejmie donosze, ze dzieki wpisom na Pana blog wzrosla liczba internautów wchodzących na moją stronę. To oczywiście nie wynika z tresci moich wpisów, tylko z Pana pozycji i poczytności, jak sądzę.

    Będę zaszczycony, jeśli po wyborczej niedzieli będę mógł – za Pana przyzwoleniem – nadal prowadzić dialog z Panem, ktorego podstawą jest, nie ukrywam, delikatna różnica poglądów pomiędzy Panem a mną.

    Łączę wyrazy szacunku
    woron
    http://www.woron.org

  185. Drodzy Panstwo

    Wiekszosc z nas wie to intuitywne.
    Czas na swiadome przezycie.
    Zapraszam.

    http://www.youtube.com/watch?v=yZYJfJtt8gk&feature=PlayList&p=1F296D02CCA44036&playnext_from=PL&index=0&playnext=1

    Film tak lagodny jak lody waniliowe w temperaturze pokojowej.

    Slawomirski

  186. WODNIK53. Emigrant, uciekinier, TO szczekający z za Atlantyku w liście to Ciebie /08.30/ zamieścił kilka obelżywych epitetów pod moim adresem. Usiłowałem dwukrotnie zareagować ale czuła wobec mnie cenzura obydwa wpisy wykosiła. Mimo oczywistego chamstwa ten mizerny intelektualista cieszy się szczególnymi względami na blogu i bezkarnie może stosować chamskie i obraźliwe inwektywy. Widocznie taki już jest i mimo ucieczki nie pozbył się właściwego mu charakteru.

  187. the mentor, 18.21. O to chodzi. W tej pełzającej faszyzacji żaden z twoich postulatów nie ma szans na akceptację. Jest ich jak naliczyłem 21. Tyle samo ile w Gdańsku. Gdańskie są w koszu a naiwni ludzie bezrobotni lub w zmywakach.

  188. Neokonserwatysta Kaczyński jest kolejnym człowiekiem prawicy która zdobywa władzę w Europie. Jego filosemityzm jest powszechnie szanowany i można oczekiwać na gesty w stronę zainteresowanych stron. Jego brat zatrzymał ekshumacje w Jedwabnym , co zostało bardzo dobrze przyjęte . Miejmy nadzieję , że obok pana Sikorskiego to jest drugi znakomity reprezententant tej ideologii , zwanej neokonserwatyzmem,

  189. Szczepan
    2010-07-02 o godz. 19:24

    ŁT-4

  190. Slawomirski 8.39
    Slawomirski pisze :Gdzie jest moderator ?
    Jak pisze Wańkowicz, na Podlasiu mówiło się :
    „Wot swynia, sama worek drze i sama kwiczy !”

  191. stasieku
    2010-07-02 o godz. 18:51

    nie czepiam sie. Staram sie zajac czyms Pana, zeby nie popelnil Pan zapowiedzianego cialopalenia przez Palacem.

    Pozdrawiam.

  192. Panie Falicz:
    Pamięta Pan przypowieść o misce soczewicy?
    Sprzedać można wszystko…….
    Obecnie tylko, rachunek przyjdzie pocztą…..
    „Sami sobie zgotujemy ten los?”……..

  193. Falicz 10.41
    Albo nie wiesz ,albo kłamiesz. Siepacze Kaczyńskiego i Ziobry zwani prokuratorami RP, ze słynnej Prokuratury Katowickiej, po śmierci Blidy nadal prowadzili dochodzenie przeciwko niej. Oficjalnie protestował przeciwko temu Kalisz.

  194. Slawomirski pisze:
    2010-07-02 o godz. 17:32
    „Skierowania do psychiatryka daje osobisty wykidajlo redaktora Passenta.

    Slawomirski”

    Podejrzewam że jako osobisty „wikidajło ” , skieruje się Pan tam sam,
    celem wiadomych ablucji…

    „…kowalem swego losu,
    każdy bywa sam … ”

    jak mawiają bolszewicy, kując żelazo póki gorące.

    Hare Kriszna .

  195. Falicz pyta :
    „No i samotny…Pani Ewo Z….co na to Pani?”

    a ja na to fragment z kabaretu Elita:

    „Stary kawaler w swoim szczęściu
    Jakim poniekąd jest celibat,
    Czuje się z wiekiem coraz częściej
    Tak jak wyjęta z wody ryba.
    Nikt mu nie powie: czołem zięciu !
    Choćby go z córką w sianie zdybał.
    Rodziny brak to takie szczęście
    Jak wolna rączka, ale w trybach.”

    ps. są mężczyźni , którzy mają to na co zasłużyli, inni pozostali kawalerami:-)

  196. the mentor: właśnie niepotrzebnie odczytałem żonie Twój najświeższy post a ta dobroduszna istota zapytała mnie,,Jak możemy pomóc temu biednemu człowiekowi?” Zacząłem kluczyć,poczułem się taki bezradny….aż ją uspokoiłem,,Zapytam the mentora’.

  197. Cos niedobrego sie dzieje juz drugi dzien .Wpisy nie przechodza. Czy nie mozna by cos z tym zrobic ?

  198. Helena,

    Bardzo mi milo, dziekuje serdecznie za cieple slowa i pozdrawiam!

    Teresa,

    Dziekuje, przyda sie na nowej drodze 😉

  199. Feliks Stychowski pisze:

    2010-07-02 o godz. 16:57

    Cala wladza w rece Rad i cala wladza w rece PO sa znane i lubiane przez szanownego gospodarza. Wynika to z odebranego wychowania. Odebrano to wychowanie nie tylko gospodarzowi. Odebrano je dziesiatkom milionow ludzi.

    Trauma spowodowana brakiem wychowania w spoleczenstwie demokratycznym musi byc uswiadomiona.

    Trauma musi byc leczona.

    Slawomirski

  200. czytam przemyslenia pana STYCHOWSKIEGO FELICJANA i zaloze sie z kimkolwiek o pol litra „Siwuchy” (lub „Starki”), ze ich autorem jest sam gospodarz – czyli pan redaktor Passent. Przedstawia je w celach prowokacyjnych aby wywolac dyskusje, a w istocie ferment na blogu. Przeciez nikt rozsadny nie uwierzy, aby jakis uczciwy, czystej polskiej rasy obywatel – moglby byc rownoczesnie szowinista, wrzodowcem i kabotynem. Chyba ze sie myle, a pan Stychowski to rzeczywiscie ten Stychowski ktory od 1945 roku grasuje sie na Kurpiach i w okolicy Jedwabnego w poszukiwaniu Tatarow, Czukczow i innych obcoplemiencow – a ostatnio bolszewikow z SLD, i jeszcze intensywniej z PO. Tak czy owak byloby dobrze, aby red.Passent przyznal sie szczerze do prowokacji, lub jej zaprzeczyl. Niezaleznie od tego, zaklad stoi.

  201. absolwent pisze:

    2010-07-02 o godz. 21:52

    Bez watpienia pan i panski mentor jestescie liderami wyzwisk.

    P.S.
    Nie jest to konkurencja olimpijska a raczej z kategorii Polak potrafi.

    Slawomirski

  202. Nasi FoxNews gays w Kanadzie już chyba głosowali. Gratulacje.

  203. skleroza
    akurat pan panie pasent na temaz moralnosci………….
    no bez przesady

  204. Właśnie przeczytałem w prasie, że dziś po południu p. Clinton wygłosi przemówienie na temat demokracji w teatrze. Wreszcie amerykańska demokracja zaprezentuje się we właściwym miejscu.

  205. Coraz wiecej podwojnych na tym blogu,
    juz nie wiadomo kto jest kto.

  206. Janusz 10.58
    Niektorzy mowia ze Ameryka to Broadway i niewiele wiecej.Pozdrawiam

  207. Janusz pisze:

    2010-07-03 o godz. 10:58

    antyamerykanizm jest postawa anty

    Slawomirski

  208. Dzialalnosc (?) moderatora , (moze to glupie elektrony) zaczyna byc irytujaca./

  209. Slawomirski 9.29
    Cieknące ciurkiem na tym blogu występy trolla Slawomirskiego i jego klona ET, są nieustającą obrazą rozumu.

  210. @ otago

    Inni mówią, że kraj USA to Ameryka i że ta ich Ameryka to cały świat. Ciężkie jest życie wyspiarza, nawet na dość dużej wyspie…

    @ Slawomirski

    Zgadza się, tylko że postawa anty, w pewnych warunkach może być konstruktywna, może być pro, w przeciwieństwie do postawy anty, która będzie wtedy pro, choć nie będzie wcale konstruktywna.

    Korzystając z okazji, chciałbym z tego miejsca w swoim własnym imieniu serdecznie podziękować p. Clinton za deklarację wyłożenia 15 melonów USD na obóz w Oświęcimiu. Co prawda nie usłyszeliśmy kiedy te pieniądze miałyby do Oświęcimia trafić, jutro, za rok, czy za sto lat, ale to bardzo szlachetna deklaracja tak czy owak, godna najwyższego uznania (aczkolwiek niektórzy daliby na pewno 30 melonów), tym bardziej, że aby ją ewentualnie zrealizować, USA będą musiały się ukorzyć, zwiesić głowę i ładnie poprosić (być może nawet na kolanach – oh boy!) Chińczyków o dodatkowe wsparcie, bo kasa pusta, a długi po szyję… Z tego co powszechnie wiadomo, pieniądze w tamtejszym budżecie są jedynie na korporacyjne wojny kolonialne i zbrojenia, na armaty, kije bejzbolowe, rympały i na biały fosfor. No, jeszcze na bailouty prywatnych banków oraz korporacji, ale te to już także bezpośrednio z pieniędzy podatników.

    Skoro zrobiło się tak miło i charytatywnie, to może jakiś globalny bank wysupłałby parę szekli na Obóz, i tak dla odmiany, albo zmylenia przeciwnika, choć raz coś by dał, zamiast ukraść. To byłby dopiero szok i przerażenie. A propos, na Cinemax 2 jest dziś o 21.30 film „Bank” z 2009r. Widziałem go w kinie, wtedy miał tytuł The International. Polecam.

  211. Panie D.Passent,
    pański moderator robi Pau wbrew !
    Jak Pan poczuje , to Pan zauwży.

  212. Jacobsky pisze:
    2010-07-01 o godz. 16:42

    Szanowny Kolego, to właśnie jest szacunek do samego siebie po polsku. Tu i teraz, aby zachować godność, można postąpić jak nieodżałowana B. Blida, bo mogła jeszcze o sobie decydować. Po śmierci już decyzja o moich szczątkach do mnie nie należy. Nigdy nie wiadomo kto i z jakich powodów oraz w jakim celu będzie je wygrzebywać, albo bezcześcić grób. No w najlepszym razie obsadzi go tujami żeby nie rzucał się w oczy. Ja sobie tego nie życzę! Bo mam do siebie szacunek za to co na tym padole za życia dokonałem. A dokonałem wiele. Mam na to dowody jako pamiątki w szufladzie mojego biurka.Aktualnie są nieważne. Dorobek zaś przejęto, a po części zniszczono. Niestety nie potrafiłem wychować progenitury tak jak jasny gwint, by myślała podobnie do mnie. Uważałem, że każdy sam musi wybrać sobie drogę. No i KRK dokonał dzieła spustoszenia. Zatem wolę nie mieć grobu. Brzmi to jak ponury żart, ale jest ponurą polską rzeczywistością. Czy zrozumiałeś myśl moją?
    Pozdrawiam Cię

  213. Serwilizm sowiecki w wykonaniu M.Rakowskiego

    http://www.youtube.com/watch?v=zbATVaKfZ-Q

    A teraz idzcie do urn wyborczych z zadowoleniem.

    Slawomirski

  214. Kleofas, 08.07. Przesyłam Ci w zamian melodię która wprowadza w dumę. Szkoda, że nie ma w niej nic o 20 milionach Indian, o Kubie, Granadzie, Gwatemali. Chile, Iraku, Afganistanie, Guantanamo, i o płaczu dzieci w Belgradzie.
    http://www.123greetings.com/events/fourth_of_july/wishes/proud_to_be_an_american.html

  215. Kleofas
    Sławomirski

    Cieszcie się niepodległością, bo nigdy nie wiadomo jak długo może potrwać.
    Optymizm jednak dobrze zachować wzorem Joan Baez!
    http://www.youtube.com/watch?v=RkNsEH1GD7Q&feature=related

  216. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ dziadek Ignacy 2010-07-03 o godz. 07:54

    Na zdrowie dobry czlowieku, na zdrowie … kto rano wstaje ten leje jak z cebra (?!)

    Inaczej mowiac; kto pod kims dolki – po 1945 – kopal ten musial miec stanowisko (?)

    Domyslam sie, ze sie rozumiemy dobry czlowieku – prawda?

  217. kadett, Wydaje mi się, że w wykonaniu Pete Seeger’a to brzmi lepiej.
    http://www.youtube.com/watch?v=QhnPVP23rzo&feature=related

  218. 4 lipca 1946 w Kielcach doszło do pogromu Żydów.

  219. Skoro Joan Baez, to nie może się obejść bez Boba Dylana, a żeby było bardziej odświętnie, proponuję Masters of Wars w specjalnej na tą okazję wersji:

    http://www.youtube.com/watch?v=4VK6Ip32dec

  220. Slkawomirski – niezly ten przypomniany Rakowski. Tak wlasnie pamietam tego liberala partyjnego: „Krowy byscie pasali, durnie, gdyby nie nasza partia. Nie mamy sie czego wstydzic, nie mamy za co przepraszac wiecej, bo juz dokonalismy rozliczenia”.
    Takim pozostal w moim pamietliwym sercu. 🙁

  221. Wszystkim Blogowiczom stacjonującym czasowo i na stałe w USA z okolicznościowymi życzeniami: róbta, co chceta, ino głupot nie róbta!

    http://www.youtube.com/watch?v=B3XdXEJEI4E

    Ze specjalną dedykacją dla jasnego gwinta, do którego mi coraz bliżej, ale nie na tyle jednak, byśmy to samo lubili. Jasny gwint woli m.in. ciepło i łagodność tenora od świdrująco-wibrującego sopranu – to samo, ale nie tak samo. Jasny gwint doceni – jak mniemam – krystaliczne brzmienie.

    http://www.youtube.com/watch?v=jkLXOWimMY8

  222. Danielowi Passentowi, którego USA przytuliła kiedyś jak swego, z życzeniami pomyślności!

    http://www.youtube.com/watch?v=yb_yVxDyB9s

  223. Dziś mówi się tylko o wyborach, a data 4 lipca to też rocznica pogromu kieleckiego.Straszna historia, która powinna zmusić nas Polaków do większej pokory, dystansu do własnej historii. Tragedię Żydów ocalałych po II wojnie światowej w Kielcach doskonale opisał T.Gross w „Strachu”. Wcześniej byli „Sąsiedzi”, a za tydzień przypadnie kolejna smutna i tragiczna rocznica mordu w Jedwabnem z 1941r.
    Tych przykrych wydarzeń z niechlubnym udziałem Polaków w mordowaniu Żydów jest dużo, dużo więcej.Należy przypomnieć także liczne pogromy, jakie miały miejsce po roku 1918, kiedy to Polska odzyskała niepodległość, a Polacy swoją radość wyrażali w ten właśnie sposób. Przypominam sobie fragment książki Singera (brata noblisty Izaaka) bodajże „Bracia Karnowscy”, gdzie opisany jest pogrom Żydów we Lwowie. A w pogromie biorą m.in. udział polscy nauczyciele i gimnazjaliści..Zginęło wtedy około 80 Żydów.

    Chociaż dzisiaj na Krakowskim Kazimierzu mamy kolejny Festiwal Kultury Żydowskiej ( znakomite wydarzenie ), to antysemityzm w Polsce jest ciągle obecny, mimo nieobecności samych Żydów w naszym kraju, co uważam za wielką stratę.

    Ś.P. Redaktor M. Rakowski był świetnym dziennikarzem, redaktorem naczelnym „Polityki”, znakomitym politykiem i przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. „Polityka” za Jego czasów była o niebo lepsza od obecnej. To opinia stałych czytelników. Polecam tę uwagę krytykom Redaktora.

  224. Helena pisze: 2010-07-04 o godz. 13:05

    >>>…Tak wlasnie pamietam tego liberala partyjnego: “Krowy byscie pasali, durnie, gdyby nie nasza partia. (…)”.
    Takim pozostal w moim pamietliwym sercu. >>>

    Pewnie z 30% moich kolegow ze studiow, pasaloby krowy, zamiast chodzic do szkol; niektorzy ( niewielu ) nawet maja dosc przyzwoitosci, zeby to przyznac; 35 lat pozniej i pol swiata dalej… jeden nawet robi to w tej chwili, czytajac powyzsze ze mna…

    Ale nie Pani Helena…

    Ja byc moze nie dostaje intelektem Pani Helenie do piet, ale wyglada na to ze pamiec mam lepsza.

    Mnie akurat by to nie spotkalo; bylem w tej szczesliwej pozycji ( moj Ojciec raczej…)
    Ale to nie znaczy zebym mial ten fakt zapomniec… czy wysmiewac.
    Jak Pani Helena…

    …a na wypadek gdyby Pani Helena zechciala mnie nazwac apologeta komuny, powtarzam tzw. Staly Fragment Gry:
    ”Wyjechalem z Polski nienawidzac Komuny i Rosji jak samego diabla. Trzydziesci lat mi zabralo, zeby pojac, ze bardziej od komunizmu nienawidze kretynizmu.”
    …czego i Pani Helenie zycze najszczerzej…

    P.S. czy to nie jakas solidarnosciowa Minister Oswiaty ( OSWIATY!!! psia krew!!! W europejskim kraju, niektorzy twierdza, ze cywilizowanym!!!) wyrazila sie wdziecznie (cyt. z pamieci „…nie wszyscy musza chodzic do szkoly; ktos musi krowy pasac…”
    Jak mialbym wybierac, wole Rakowskiego.

  225. Dziadek Ignacy przegral zaklad o pol litra!. Jak w ogole mogl podejrzewac redaktora Passenta o podszywanie sie pod nacjonaliste i kabotyna?. Musialby najpierw pan Daniel przyodziac bialo-czerwona sukmane i zaspiewac na przyklad „Bogurodzice” albo „Szla dzieweczka…”. Pan Felicjan Stychowski jest nie do podrobienia, i najprawdopodobniej juz nie ukrywa sie pod Knyszynem. Bojownicy z NSZ legalnie zasilili oddzialy PiS.

  226. wiem ze jest cisza wyborcza ale ja ide glosowac na pana K 😀

    hi hi

  227. Helena pisze:

    2010-07-04 o godz. 13:05

    Takich osob jak Pani i ja jest wiecej.

    P.S.
    TPPR oglupia.

    Slawomirski

  228. Jasny Gwint 7-3-1 9.37

    Welcome to the Club ! I had no idea….

    http://www.123greetings.com/events/fourth_of_july/celebrations/fourth43.html

    Kisses….

  229. Kleofas pisze:
    2010-07-04 o godz. 16:25

    Happy 4th!

    Dzisiaj nawet orly ladnie tancza!

    Tu Pierwszy Ptak zlapal lososia:

    http://www.youtube.com/watch?v=Aq8NRDDssMw&feature=related

    Hymn spiewa Marvin Gaye w towarzystwie Marine Color Guard

    http://www.youtube.com/watch?v=QRvVzaQ6i8A

  230. @”Anna” z dn.4.07.2010. h; 15.04.
    Masz rację. Przeczytałem Grossa i po głębszej refleksji widzę tę atmosferę nienawiści i podskórna niechęć do wszystkiego co „Inne”. Tę „inno-fobię” (np. do ludzi o innym kolorze skóry np. do „komunistów – vide wpisy licznych trolli obecnych na tym Blogu, np do „Ruskich”) widać, słychać i czuć. Klimat „Anno” w naszym kraju pod tym względem się nie zmienił zbytnio od czasów które ukazuje Gross. Ten „Inny” ma tylko inną postać i jest inaczej uosabiany – ateista, komunista, „czerwony”, a jakie stereotypy funkcjonują np. wobec naszych sąsiadów: Czech – „pepik”, Niemiec – „szwab”, Ukrainiec, Rosjanin, Białorusin „ruski”; wszystko znaczenia wypełnione pejoratywnymi emocjami, poczuciem naszej wyższości, pogarda bym rzekł do tego „Innego”.
    Jak napisałem onegdaj w miesięczniku „Dziś” (miałem przyjemność ponad 13 lat współpracować ze ś.p.red. M.F.Rakowskim – wiele mi to dało, a wymiana korespondencji czy epizodyczne rozmowy tet-a-tet były ucztą i intelektualnym przeżyciem) „kontrreformacja trwa nadal, cały czas, w umysłach Polaków”. A kontrreformacja czym była ? Kto ją propagował ? Jakie idee niosła w sobie i czyje koniec końcem interesy miała realizować (na pewno nie państwa polskiego czy nawet korony polskiej) ?
    Właśnie w tej mierze, zbytniego splecenia się „polskości” z „katolickością” (ale rozumianej jako „instytucja”, jako Kościół, jako wymiar narodowo-etyczny), katolicyzm i Kościół ponoszą odpowiedzialność za te polskie – izmy, za te demony i trupy z polskich szaf, tkwiące w naszej świadomości. I symbol Jedwabnego czy Kielce (o innych nie wspominając – choć równolegle Polacy mają najwięcej drzew w Yad Washem *) mogą się przy określonej sytuacji społecznych namiętności powtórzyć ! Przecież doskonale wiesz Droga Blogowiczko, że afekty i to co piszą „blogowi trolle”są doskonałym podglebiem dla „Jedwabnych”, „Kielc” czy „Krakowów”. To jak u prokuratora Wyszyńskiego – dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie. Dajcie mi okazję, a będę bił „Innego” (bolszewika, kułaka, komunistę, pedała, garbatego, „czarnucha”, Araba itd).
    Pozdrawiam z tropików wrocławskich.
    WODNIK53

    * – jeśli świętym Kk – czyli wzorem osobowym dla katolika – może być inkwizytor (a takich jest wielu !) który wysyłał ludzi na stos albo tępił „wolną myśl” bądź naukę to o czym tu dyskutować

  231. Panie Redaktorze,

    Przepraszam, ale zjadlem jedno S
    przy Panskim nazwisku.
    Oczywisie powinno byc:
    Expert Daniel PASSENT.

  232. Jak to mozliwe, zeby kandydat oglosil zwyciestwo w oparciu o przewidywania? Jestesmy chyba pierwsi na swiecie ktorzy to praktykuja.

  233. Bronek wrzeszczał „nie ma wolności bez solidarności”, zwyciężyliśmy! Wytarte slogany. Warto zapytać, kogo zwyciężyli? Swoich kumpli ze styropianu. Kolejne pytanie, co nowego zwycięstwo to wnosi do życia rodaków? Pogłębienie władzy i bogacenia kościoła, terroru IPN i CBA, likwidację przywilejów socjalnych, głodowe emerytury, wydłużenie wieku emerytalnego, wzrost bezrobocia, dominacja obcych banków i obcego kapitału, upadek kultury i cywilizacyjnego rozwoju, odprzemysłowienia kraju, wyprzedaż dóbr itd. Zwycięstwo przypomina; Blidę, Rywina, Olina, Jarucką, Ziobrę, – fundamenty rozwoju demokracji. Chociaż jeszcze nic nie wiadomo kto wygrał. Zmiana zwycięzcy niczego istotnego nie wnosi.

  234. georges53 pisze:

    2010-07-04 o godz. 15:41

    „Jak mialbym wybierac, wole Rakowskiego.”

    Mysl czlonkow TPPR(Towarzystwo Przyjazni Pana Rakowskiego). Wybor myla z doktryna. Raz poznana prada pozostaje dla nich absolutna prawda. Biologii nie znaja a jak znaja to sowiecka jej wersje/perwersje.
    P.S.
    Awans spoleczny obywateli jest efektem rozwoju ekonomicznego.
    Komunisci po 45 roku odebrali Polsce szanse na bycie rozwinietym krajem.

    Slawomirski

  235. Anna pisze:

    2010-07-04 o godz. 15:04

    TPPR

    Slawomirski

  236. Kleofas

    Prosisz, abym myślał pozytywnie, a jednocześnie przesyłasz mi życzenia z wybuchami oraz z eksplodującymi rakietami – nie ma co, od razu można nabrać zaufania…

  237. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ dziadku Ignacy / o7:54

    Peinlich, peinlich, dobry czlowieku …(?)

    Biedny B. Wyrobek!? z tym swoim „Love Me” – nic nie pomoglo!, kregoslup przetracono, lamiac w ten sposob kariere mlodego czlowieka w gdanskim ELEWATOR-ze.
    Nie ten kierunek z Love – prawda?

    Mam cicha nadzieje – dobry czlowieku – ale tu sie moge mylic, ze nie wystepujesz na blogowisku w roli psycho-politycznego konowala(?)

    Niemniej rozumiem zawoulowane intencje-przylepke-etykietke w momencie tjb. „przypadkowego” ocierania sie, sugerujac …(?)

    Dziadku! … ten numer jest ograny-zgrany-zdewaluowany, on po prostu nie chwyta, byl juz setki razy u „barbiego” i mu wielokrotnie strzyzono welenke w/na rozne modelka – capito?

    Ten „sznyt” jest znany, ze sie nie rozwija – sorry za klopot w zbieraniu mysli, sklajania w wyjatkowo niezdarna calosc.

    Widze, ze troche sie gubimy miedzy realem a bufetem – prawda?

    Szczes Boze! dobry czlowieku przy barze, napewno ktos sie znajdzie.

  238. no jak sie juz wypowiedzial szanowny pan Brzezinski to nic po mnie ..pozostaje przy Zietku

css.php