Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.08.2010
niedziela

Kuba – si! Rewiński – no!

15 sierpnia 2010, niedziela,

Nadeszły takie czasy, że poważne czasopisma przeprowadzają wywiady z niepoważnymi satyrykami, niedawno „Polityka” zamieściła rozmowę z Januszem Rewińskim , a „Wprost” z Kubą Wojewódzkim. Rewiński jest komiczny, ale rozmowa z nim smutna. Kiedy ją czytałem – nie było mi do śmiechu. Przede wszystkim nadaje na swoich byłych partnerów. O Zenonie Laskowiku mówi, że go porzucił w PRL i „to nie była żadna przyjaźń”. O Smoleniu, który zajął jego miejsce przy Laskowiku, powiada filozoficznie, że „lojalność to kategoria inteligencka” – czytaj: nie dotyczy Smolenia. O Wajdzie mówi jak najgorzej, z poczuciem wyższości: „Ja nie kręciłem w PRL filmów za państwowe pieniądze”. O sobie natomiast mówi, że był prześladowany („Nie byłem pieszczochem reżimu”) i jest prześladowany („Mnie się nie zatrudnia”). Moje wrażenie: żenada.

Dlatego z pewnym niepokojem przystępowałem do lektury rozmowy z Kubą Wojewódzkim we „Wprost”. Jeszcze jeden satyryk, jeszcze jedno rozczarowanie? Wręcz przeciwnie. Im dalej brnąłem w lekturę, tym częściej powtarzałem „Kuba – si! Rewiński – no!”. Problematyka męsko-damska, która w programach telewizyjnych Wojewódzkiego zajmuje ważne miejsce, w ty wywiadzie jest na marginesie. Dowiadujemy się, że 46-letni satyryk jest szczęśliwy ze swoją partnerką młodszą o 27 lat, i że to jest robota na trzy zmiany, ale to w końcu nic nadzwyczajnego. Tyle mógłby powiedzieć nawet Rewiński. To budzi moją zazdrość, ale uznanie budzą inne wypowiedzi Wojewódzkiego. Że mianowicie, „polskie dziennikarstwo uwielbia narcystycznie onanizować się tragedią… A naród się dołączył. Mieliśmy patriotyczny samogwałt na cierpieniu”. Że PiS toczy wojnę na dwóch frontach, „jeden to front krzyża, a drugi to front tragedii smoleńskiej”, czemu on osobiście się nie dziwi, ponieważ my, Polacy, „lubimy jak boli, lubimy cierpieć, a w ostatnich paru dekadach nikt nas boleśnie nie wydymał”. Że „ ‘meldunek’ Lech Kaczyńskiego na Wawelu był szantażem emocjonalnym, nadużyciem historycznym na największa skalę. To jest ten rodzaj przewału i hańby politycznej jak wolta prezesa PiS i próba nabrania Polaków, czyli słynna ‘zmiana’ J.K. (…) Lech Kaczyński z trudem mieści ze swoim dorobkiem w Alei Zasłużonych na Powązkach. (…) Facet (! – Pass), który gromadził prawie 50 czy 60 proc. wyrazu niechęci jeszcze 9 kwietnia (…) a już 11 kwietnia jest bohaterem narodowym, który zmarł męczeńską śmiercią, takie rzeczy zdarzają się w czeskich komediach, w filmach braci Marx, ale nie mogą trwać wiecznie. (…) Ten człowiek nie zasługuje na takie miejsce w historii, jakie próbuje mu zafundować brat”. Na temat śledztwa katyńskiego, K.W. mówi (moim zdaniem – słusznie), że nigdy nie dogodzi ono ludziom z PiS, ponieważ ich umysły „nie mają nic wspólnego z rzeczywistością”. Natomiast o kampanii Bronisława Komorowskiego, znany satyryk powiada, że „charyzma ujemna” to najmilsze, co może powiedzieć.

Ja bym pewnych słów nie użył, np. nie mówiłbym per „facet” o prezydencie, który dopiero co zginął w katastrofie, nie mówiłbym też tak źle o zmarłym, ale to są kwestie formy. To, co mówi Wojewódzki, jest natomiast głęboko słuszne – Polacy lubują się w cierpieniu, (trochę ten wizerunek przełamali uczestnicy zgromadzenia na Krakowskim Przedmieściu zwołanego via Internet), a powiększenie postaci tragicznie zmarłego, z prezydenta, który – delikatnie pisząc – nie budził entuzjazmu, w bohatera narodowego to rekord świata w dziedzinie manipulacji, świadomości i podświadomości.

Wojewódzki jest całkowitym zaprzeczeniem Rewińskiego: Nie nadaje na kolegów, nie uskarża się na swój los, nie pozuje na męczennika PRL, ba, nie wstydzi się przyznać, że jest człowiekiem szczęśliwym. Dziwi mnie tylko, że jego wypowiedź przeszła bez szerszego echa, ale widocznie satyryków nikt nie traktuje poważnie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 169

Dodaj komentarz »
  1. Dziwi mnie tylko, że jego wypowiedź przeszła bez szerszego echa, ale widocznie satyryków nikt nie traktuje poważnie.

    To raczej nie to; jego słowa są raczej tak boleśnie trafne i nie do podważenia, że wszyscy wolą przemilczeć i udać, że nie padły.

  2. Niezupełnie.

    Na przykład jakiś publicysta z „Rzepy” strasznie się sfrustrował:
    http://blog.rp.pl/feusette/2010/07/29/przezyc-przeczytac-przemyslec/

  3. KW powiedzial czesc prawdy o JK i jego bandzie. Inna czesc prawdy powiedziala Agnieszka Holland punktujac zawlaszczanie przestrzeni spolecznej. Ja chce wskazac na jeszcze inny aspekt szkodliwosci Jaroslawa Kaczynskiego:

    O wiele bardziej niebezpieczne jest zawlaszczanie przez PiS i Jaroslawa Kaczynskiego Symboliki Narodowej. Trumne mozna przeniesc z Wawelu w inne miejsce, krzyz umiescic w kosciele Sw. Anny, a ewentualny pomnik rozebrac. Wiec usuniecie Jaroslawa Kczynskiego z zawlaszczonej przestrzeni publicznej wydaje mi sie drobnym problemem w porownaniu z usowaniem Lecha i Jaroslawa Kaczynskich z juz zawlaszcznej, czy aktualnie zawlaszanej Symboliki Narodowej.

    1) WAWEL – Przed 12 kwietnia 2010 r, zapytany o to z czym mi sie kojarzy Katedra Wawelska, bez wachania odpowiedzialbym: ze z miejscem spoczynku Krolow Polski, poetow i Bohaterow Narodowych. Dzis te slowa z trudem przejda mi przez gardlo, bo przecez jest tam pochowany tez Lech Kaczynski z malzonka Jadwiga. Ani krol, ani poeta, ani bohater… Jak sie obronic przed potencjalnym uzyciem mitu i symboliki wawelu przez Jarkacza w wojnie o zdobycie wladzy? Mi sie wydaje, ze trzeba by jak najszerzej rozpowszechniac NOWY slogan reklamowy Katedry na Wawelu: „ TU SA POCHOWANI KROLOWIE POLSKI, POECI I BOHATEROWIE NARODOWI oraz brat prezesa PiSu wraz z malzonka”.

    2) SOLIDARNOSC – Jesli by ktos nic nie wiedzial o „Solidarnsci” i chcial sobie choc pobierzenie wyrobic jakies zdanie i przekartkowal zdjecia w wydanych ostatnio ksiazkach, to Lecha Walese moze by zobaczyl na 30%, za to jednego, lub drugiego, lub obu na raz braci Kaczynskich na ponad 50% opublikowanych zdjec. Czystej wody wizualna manipulacja. Jak do tego dodac autetntycznie wsciekly i zajadly atak na Walese, agentem Bolkiem, to mamy w calej okazalosci widoczny proces rugowania Walesy i zastepowania go, na razie tylko wizualnie, Kaczynskimi, w micie Solidarnsci.

    3) POWSTANIE WARSZAWSKIE – Tak, bez watpienia Lech Kaczynski zasluzyl sie spoleczenstwu wspierajac i popierajac budowe Muzeum Powstania Wrszawskiego i na tym koniec! Tyle jego zaslug! On sam wraz z bratem urodzili sie po wojnie, jego mama spedzila czas powstania poza Warszawa. Niemniej czytelnicy internetowy wiadomosci pamietaja wraz z mieszkancami Warszawy, ze w warszawskich srodkach komunikacji miejskiej pojawily sie urywki poezji napisanej przez powstancow wrszawskich, a miedzy innymi cytatami znalazly sie tez cytaty z Jadwigi Kaczynskiej, rowniez tytulowanej „powstancem warszawskim”. Na pierwszy rzut oka smiesznostka, ale iles tam tysiecy ludzi zapamietalo to … i pewnie w pierwwszym odruchu powie, ze mama Kaczynskich tez walczyla w powstaniu … A tatusiem, co sie odznaczyl i dostal Virtuti Militari sie nie chwala, bo sie wstydza, ze sie wychowali i wyrosli na jego wspolpracy z wstretna i pogardzana komuna …

    4) KATYN – Z rodziny Kaczynskich na liscie Katynskiej nikogo nie ma, ale okazja sie trafia jak marzenie. Kwiecien 2010 rozbija sie tuz pod Smolenskim lotniskiem prezydencki TU154 i wsrod 96 ofiar katastrofy jest brat prezesa PiSu z zona. Powstaje stowarzyszenie „Katyn 2010”. Zwykle stwierdzenie „Smolensk 2010” to za malo! Kto, no pytam sie kto za 20 lat bedzie pamietal, ze to byla katastrofa samolotu? Bedzie za to wsrod slabiej wyksztalconych funkcjonowac skojarzenie sowieckiej zbrodni na polskich oficerac i kolejnej w 2010. Ordynarna, bezczelna manipulacja na teraz z niezwykle groznym skutkami w przyszlosci.

    5) PATRYIOTYZM, PRAWO, SPRAWIEDLIWOSC – Co do nieustannych prob przywlaszczenia sobie monopolu na patryiotyzm przez prezesa i jego klike nikt nie ma chyba watpliwosci. Uzycie w nazwie ugrupowania slow „prawo i sprawiedliwosc” nie jest ich zawlaszczeniem, ale jesli mysle o ktorymkolwiek z tych pojec to pierwsze skojarzenia mam wlasnie z PiSem i Jaroslawem Kaczynskim. I samo to, powoduje, ze te slowa sa zwyczajnie zbrukane, codzienna praktyka i postepowaniem Jarkacza i jego bandy.

    Nie potrafie ocenic skali szkod juz wyrzadznych Polsce, ale mam nadzieje, ze skutki tego co robi JK da sie odwrocic i naprawic….

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu,

    Pisze Pan, ze ‚Dziwi mnie tylko, że jego wypowiedź przeszła bez szerszego echa, ale widocznie satyryków nikt nie traktuje poważnie.’

    Kuba Wojewodzki slusznie zauwazyl, ze polskie dziennikarstwo jest pelne narcystycznych wyrobnikow, niedouczonych rzemieslnikow, ktorzy zazdroszcza popularnosci, jaka cieszy sie Kuba. Wola wiec wiec niczym sredniowieczne skryby odnotowywac sumiennie kazde stekniecie Kaczynskiego, niz przewietrzyc swoje glowy mysla lotna, swobodna, niezalezna, ktora cechuje czlowieka wolnego. Kaczynski ma w jednym wiele racji: malo jest w Polsce wolnej prasy; sa za to tabuny zniewolonych dziennikarzy. Serwilizm i konformizm wobec narzuconych ‚autorytetow’, a nie etyka zawodowa i sluzenie spoleczenstwu, sa dla nich moralnymi wskazowkami. Fuj, be!

    Pozdrawiam.

  6. Od pol godziny usiluje wyobrazic sobie tem „samogwałt na cierpieniu” i troche mi wyobraznia wysiada. 😳 He probably meant well….

  7. Nareszcie! Doczekałem się gospodarskiego wpisu na temat ekonomiczny. Cierpliwość moja została wynagrodzona, nawet hiszpański tytuł mnie nie zniechęcił. Polacy lubują się w cierpieniu – oto pierwsze prawo ekonomii polskiej, drugie – w ostatnich paru dekadach nikt Polaków boleśnie nie wydymał. Dokładnie! – jak mawia moja znajoma z kraju, aczkolwiek tezę o ludziach PiS i popierających PiS sfromułowałbym nieco inaczej – ich umysły nie mają styczności z TERAŹNIEJSZOŚCIĄ, albowiem ich wyobraźnia rozlewa się na boki, w przeszłość i w jakąś zupełnie nieznaną mi przyszłość, i to szeroko. Satyryk Rewiński poparł kandydata Kaczyńskiego, czy się mylę? Do tego ta zawiść wobec bliźnich – to kolejne niebagatelne prawo ekonomii.

    Niezaprzeczalną częścią ekonomii jest demografia. Co ja robiłem, gdy miałem 46 lat? Co robiły moje partnerki, gdy miały 19 (=46-27)? Jednak praca na trzy zmiany – nawet ja przyznaję – jest wyzyskiem człowieka przez człowieka. Dochodzi nuda (jako słowo polskie, nie hiszpańskie). Marek Hłasko w „Ósmym dniu tygodnia” napisał w związku z mężczyzną nieco nieszczęśliwym, może wrażliwym, w każdym razie nie typowym „zimnym draniu”:
    „niezakamuflowana prostytutka to najwyższy poziom moralny, jaki może osiągnąć kobieta we współczesnym świecie”.
    Nie dożył on ani wieku 46 lat, ani Polski z zupełnie innymi problemami historycznymi i codziennymi…

    Lecz czy co się dzieje w Polsce i redaktor gospodarz nam na obczyźnie wiernie opisuje nie jest objawem normalizacji? Oto felietonista odpuszcza styrykowi formę – per „facet” o zmarłym prezydencie. W trudnej walce o narodową pamieć, hehe, okazuję się być treść – czyli o bicie rekordu świata w manipulacji i dźganiu masowej podświadomości. Polacy na kozetce, mężczyźni i kobiety – psychoanalityk J.K. ich analizuje: opresja lat dziecinnych w PRL, wybujałe ego, utajone konflikty i wyrzeczenia, nerwice, natrętna destruktywność – wreszcie terapia. Kto komu ją zada?

  8. Cisnie sie pytanie z rodzaju osobistych (?) i dlatego odpowiedz nie jest ma sie rozumiec wymagana . Czy Pan sam uwaza sie miedzy innymi za satyryka , politycznego nazwijmy to , ale jednak ?
    Satyryk polityczny , czy to brzmi wystarczajaco powaznie ?

  9. Kuba powiedzial to o czym wiekszosc spoleczenstwa wie ale boi sie wyartykulowac publicznie.Podswiadomy strach jest hamulcem przed pragmatycznym zachowaniem,dlatego emocje i schizofreniczne zachowanie biora gore nad suchymi faktami.My Polacy jestesmy konfromistami konwenansow szczegolnie w zyciu publicznym,boimy sie mowic to o czym myslimy,mowimy to co wypada.Pragmatyzm zaszminkowany,zatapetowany ale mlodziez juz sie z tego oblakanego snu budzi.

  10. Szanowny panie redaktorze

    Jesli ma pan ochote sie posmiac po angielsku

    http://www.youtube.com/watch?v=pd2IoHbjvTk

    P.S.
    Ktory z polskich komikow jest w stanie zapelnic duza sale koncertowa?

    Slawomirski

    Slawomirski

  11. Bez przesady. Niczego absolutnie rewelacyjnego to on nie powiedział.

  12. Wojewodzki nie powinien mowic „ten facet”.Prezydent byl zwierzchnikiem sil zbrojnych i chyba dlatego coraz bardziej realny staje sie pomysl pomnika ze s.p. prezydentem na koniu. Pozostaje do rozstrzygniecia kwestia jaki ma byc kon – czy rasy arabskiej czystej krwi, czy np. kon Przewalskiego dajmy na to. Najlepiej aby w tej sprawie odbylo sie ogolnokrajowe referendum. Co do Janusza Rewinskiego to nie lekcewazylbym jego rozgoryczenia. Od kilku lat mieszka na wsi i byc moze nowe wladze nie objely go KRUSem, ani doplatami unijnymi. Moze jego grunty wczesniej odrolniono i tu lezy przyczyna?

  13. Mieszanka katolickiego kultu męczeństwa z pseudokomunistyczną podejrzliwością wobec tych, którym jest dobrze – w domysle kosztem innych, trzyma się dobrze. Miejmy nadzieję, że do czasu, jak wszystko.

  14. Wywiad z Wojewódzkim czytałem i zgadzam się z D.P. – nie był płytki/miałki. Konwencja krotochwilna ale treść/diagnoza interesująca, a przynajmniej niebanalna.

    Natomiast wczoraj ( niedziela 15.08) bardzo pozytywnie odebrałem Romana Giertycha(„Fakty po Faktach”), który teraz, kiedy nie reprezentuje żadnej partii i trudno traktować jego wypowiedzi jako grę polityczną powiedział, że LPR zrezygnował z koalicji z PIS ponieważ J.K. „dążył do rządów dyktatorskich sposobami pozbawionymi jakichkolwiek skrupułów” ( cytat może nie precyzyjny , ale taki miał wydźwięk). Jest to szczególne potwierdzenie, bo przez osobę, która przez jakiś czas blisko współpracowała z J.K.

    W rankingu tygodnika „Wprost” J.K. zajmuje pierwsze miejsce w dziedzinie narzucania tematów dyskursu politycznego. Myślę, że umiejętność ta polega głównie na odczytywaniu tego czego dotyczy empatia grupowa i tego co stanowi tabu społeczne oraz bezwzględnym wykorzystywaniu tego dla własnych celów. Kilka przykładów:

    1. Tabu: nie mówimy źle o zmarłych. Efekt dla PIS’u: Lech Kaczyński najwspanialszym prezydentem RP. Prawie nikt nie oponował.

    2. Tabu: Żłoba po tragicznej śmierci najbliższych. Efekt dla PISu: Lech Kaczyński w krypcie wawelskiej. Protesty nieznaczne i wyciszane nawet przez oponentów politycznych

    3. Tabu: Ból po stracie bliskiej osoby. Efekt dla PISu: Przemiana J.K. dla wielu była wiarygodna – po takiej stracie człowiek ma prawo aż tak bardzo się zmienić.

    4. Tabu: Krzyż – walka z krzyżem. Efekt dla PISu: Pomnik L.K. jest już tematem akceptowanym w dyskusjach nawet przez oponentów politycznych – tablica upamiętniająca już wisi.

    5. Tabu: Mówienie prawdy przez poważnych polityków. Efekt dla PISu: Ustawienie przeciwników w defensywie.
    Metodą jest wymyślanie najnieprawdopodobniejszych scenariuszy spiskowych o przeciwnikach politycznych i sugerowanie ich opinii publicznej. Część odbiorców uwierzy, u części powstaną wątpliwości, a przeciwnicy zostają ustawieni w defensywie i muszą się tłumaczyć. A trudno udowodnić, że nie jest się wielbłądem.

    Jeżeli J.K. zidentyfikuję inne, w miarę silne tabu społeczne, na pewno poznamy metodę jego wykorzystanie dla PISu a precyzyjniej dla J.K. bo PIS to J.K. PIS to partia, która gra na jedną osobę i nic innego się nie liczy (vide Kluzik-Rostkowska, Poncyliusz).

  15. Napisalam dla niektorych „bosko rozigzonych ” odpowiedz pod
    poprzednim wpisie .
    ………………………………………………………
    A do tego SATYRYKA moge tylko powiedziec ,jak kiedys w moim prl-lowskim domu….
    ….U NAS ZAWSZE WESOLO ,JAK W RODZINNYM GROBOWCU !…
    no coz wlasnie przez smierc 96 Polakow ,jak mowi Kaczynski ,
    ODNOWILISMY sobie patriotyzm ,cieszycie sie ?
    …/proponuje go zywcem zamurowac na Wawelu ,niech ma co chcial ,
    a zywcem ; bo ja osobiscie nienawidze polskich pogrzebow !!!/….
    Salute

  16. Zetus – ladne podsumowanie. Tak. 🙂

  17. Gratuluje Gospodarzowi przystąpienia do klubu fanów Wojewódzkiego.
    Lubimy kokainistów.

    Oczywiście wynika to jedynie z „pobudek” merytorycznych…

    Nie ma to na pewni nic wspólnego z faktem, ze zarówno Kuba jak i Daniel pisują do tego samego tygodnika i, że toczą batalie o „modernizację” Polski.
    Pan Kuba w sprawie dymania a Pan Daniel w sprawie „jak dobrze było za PRL-u”.

    Łączy ich „słuszna” niechęć do wszystkiego „wstecznego” czyli około 50% Polaków „ciemnych i zakutych” i z tego powodu (za pewne według nich) biednych…

    Kuba „zasłynął” w australijskiej telewizji (jako współ-juror idola międzynarodowego) , że nawet na zabawowe i liberalne media był nie do przyjęcia swoją głupkowatością.
    Tak strasznie chciał być „amerykański” (w Australii to nie koniecznie dowód na nowoczesność…)i na luzie…że w pracy musiałem próbować tłumaczyć,że musiał być pijany (co jest bardzo prawdopodobne). Przez prowadzącego został wyproszony (był mało śmieszny a strasznie żenujący).

    Z jednym można się zgodzić:
    „polskie dziennikarstwo uwielbia narcystycznie onanizować się…. tragedią” w tym wypadku u Kuby jest to narcystyczne onanizowanie się samym sobą – wiec się zgadza w 100%. Proszę obiektywnie obejrzeć chociaż jeden jego program.

  18. Ach jeszcze troche z „polszczyzny” sobie przypomnialam ;
    ..jak Kuba Bogu ,tak Bog Kubie ?…
    ale … jak mowi polskie przyslowie ; miedzy Bogiem ,a prawda …
    to chyba tez sie tutaj nie zgadza .?.

  19. @telegraphic observer

    „…drugie – w ostatnich paru dekadach nikt Polaków boleśnie nie wydymał”.

    Błąd w założeniu Autorów.
    Czyni to codziennie JarKacz ze swoimi akolitami.

  20. Masturbacja ni ejest samogwaltem.
    ET

  21. „Dziwi mnie tylko, że jego wypowiedź przeszła bez szerszego echa”

    Och, to po prostu dlatego, że Wprost nie udostępnia tekstów za darmo w internecie. Moim zdaniem robi błąd. Obszerne fragmenty wywiadu z Wojewódzkim znalazły się tylko na tej chyba mało znanej stronie: http://alfaomega.webnode.com/news/kuba%20na%20wojennej%20%C5%9Bcie%C5%BCce/

  22. dziadek Ignacy
    2010.08.16 o godz.06.46

    Chyba najlepszy byłby konik polski czyli tarpan.
    Pozdrawiam.

  23. slowa Wojewodzkiego moga swiadczyc iz nadal jest czlonkiem TPPR, a jego pradziadek dzialal w SDKPiL.Nie wiadomo czy pan Kuba codziennie czyta blog redaktora Passenta – a jezeli czyta, to jaka jest jego reakcja.Czy „narcystycznie sie onanizuje samym soba”, czy tylko dostaje banalnej biegunki w stylu „prawdziwego Polaka”.

  24. J. Rewiński dołączył do sierot IV RP, jakimi od dawna są J. Pietrzak i M. Wolski. Wszystkich łączy jedno: kompletny zanik poczucia humoru. Rewiński na ostatnie pytanie -„Może pan po prostu stracił poczucie humoru?” – mówi: „Rolnikiem z wyboru w naszym kraju można być tylko wtedy, gdy ma się przynajmniej takie poczucie humoru jak ja”. Deklaracja jest pusta, czego dowodzą wszystkie jego odpowiedzi na zadane wcześniej pytania, a które streścił, posługując sie paroma cytatami, Gospodarz blogu. Zwykle ludzie którzy obwieszczają, że są mądrymi, życzliwymi, kochającymi itp prezentują postawy zupełnie przeciwne od deklarowanych. Mądrość, życzliwość, miłość – że pozostanę przy tych trzech ludzkich cechach i postawach – trzeba praktykować a nie deklarować. To tyle, dość przecie banalnych uwag na ten temat.

  25. Daniel Passent
    Są dwaj satyrycy,( jeden związany z Panem przez Egidę), obaj wyróżniający się pewną cechą, której przez sympatię do ich „całokształtu działalności”, nie chcę nazwać zbyt okrutnie.
    J. Pietrzak startował na prezydenta RP a J. Rewiński współzałożył Partię Przyjaciół Piwa.
    Dlaczego wybitni satyrycy, po nieudanej przygodzie politycznej, stają się zwolennikami PIS, partii w przewadze nieudaczników? Jak dodają do tego grona p. Wolskiego, to zaczyna mi to pachnieć wyrzutem sumienia albo jakąś dziwaczną formą ekspiacji.

    Czytając wywiad z Siarą wrzasnąłem ŻENADA!, aż obudziłem żonę. Ten satyryk wyróżniał się fenomenalną mową ciała, wiliśmy się całą rodziną ze śmiechu w czasie jego występów. J. Pietrzak też dawał mi wiele radości w czasach komuny.

    K. Wojewódzki stał się dla PISlamu, podobnie jak Palikot, największym wrogiem politycznym, symbolem wszelakiego chamstwa i innego zła. Mimo, że jestem starym zgredem, ostatnie programy Wojewódzkiego odbieram z radością, jego kawałek w Polityce uważam za perełkę humoru, a do klubu Palikota należę nieformalnie od dawna.

    Największe, najbardziej szkodliwe chamstwo-kłamstwo (ktoś nazwał trafnie tego psuja obyczajów „Kłamczyńskim”), bezczelne odwracanie kota ogonem, to domena sekty PISlamistów. Byłbym po ich licznych porażkach uspokojony, gdyby nie szkodliwe precedensy, jakie PIS niewątpliwie zostawi w polskiej polityce.

    W sprawie języka wypowiedzi publicznych mam 2 pytania.
    1. Dlaczego ten język ma tak odbiegać od potocznego (nie myślę o wulgaryzmach), skoro adresowany jest do „potocznych” ludzi?
    2. Dlaczego tolerujemy te święte oburzenia, skoro mój idol intelektualny, osadzony w kręgu Konwickiego, uznał, że „dupa” jest najpiękniejszym słowem polskim?

    telegraphic observer
    Ekonomią zajmują się pp Joanna Solska, Tadeusz Mosz i ekipa CNBC Biznes. Z uporem godnym podziwu, a także z szacunku do własnych nazwisk, unikają oni jak ognia tematów w rodzaju „pomnik poległego L. Kaczyńskiego”. To pierwsza obserwacja.
    A druga i ostatnia będzie smutna. Do audycji ekonomicznej trzeba się przygotować, coś przeczytać, zweryfikować źródła. Dla większości dziennikarskiej braci, która się wdzięczy, że „w szkole z matematyką miałem trudności”, to sama myśl o zajęciu się poważnymi sprawami, wywołuje ból głowy.

    Serdecznie pozdrawiam

  26. narciarz2 u Szostkiewicza
    Przepraszam, że chętnie czytanego Blogera, nazwałem „ktosiem” w kontekście „Kłamczyński”.
    Pozdrowienia

  27. narciarz2, 04.49. To bardzo ważny tekst, gratuluję. Tylko nie oczekuj, że Polityka lub inne wolne medium napisze coś podobnego. Oni zarabiają a nie piszą. Ważny argument przytoczył dzisiaj Łagowski w PRZEGLĄDZIE; „Gdy Komorowski i Kaczyński wygłaszają swoje ogólne poglądy, są dla mnie nierozróżnialni. Ta sama megalomania narodowa bazująca na fałszywej, wyidealizowanej historii Polski, ten sam bezkrytyczny stosunek do spadku ideowego i politycznego Solidarności, podobna uległość wobec kościoła, u Komorowskiego bardziej szczera i naiwna, u Kaczyńskiego bardziej wyrachowana z drugim dnem, gdzie się bardziej rachuje na zinstrumentowanie religii.” Polakom robiąc wodę z mózgu kazali głosować na tzw mniejsze zło, którego jak widać nie ma. Zło jest złem i tkwi jednakowo w obydwu. Nie dałem się nabrać i nie głosowałem i w dalszym ciągu czekam na naszego Zapatero.

  28. Zetus,

    Rozmyslam nad zdaniem Giertycha ktore zacytowales. JK “dążył do rządów dyktatorskich sposobami pozbawionymi jakichkolwiek skrupułów” No a w koalicji i przy zajmowaniu stolkow jakos to najpierw Giertychowi nie przeszkadzalo? Wtedy sie nie postawil, dopiero teraz kiedy juz go Kaczynski nie moze wyrzucic? Nie krytykuje Twojej wypowiedzi ale mentalnosc Giertycha. Taki odwazny sie zrobil, teraz – moze go ktos znowu zauwazy, w gazetach opisze?

    Co do Wojewodzkiego, jaki jest kon kazdy widzi. Mnie sie ten jezyk fizjologiczny nie podoba a poza tym tresc zbytnio nie odbiega od innych publicystow, przeciez Zakowski, Wladyka, Janicki i wielu innych pisalo podobnie, tylko elegancko podane. Nie odmawiam inteligencji Wojewodzkiemu ale jakos tromtadracja i wiecznochlopiectwo troche mnie zraza. Nie ma sie znowu tak czym zachwycac.

    Faktycznie, dziwie sie troche Polityce ze w ogole zamiescila te wynurzenia Rewinskiego, sezon ogorkowy?

    Tu i tam slysze o pomniku Kaczynskiego na koniu. Ja bym wziela cos mniejszego kalibru, takie dlugouche…

    otago,
    szkoda tej ksiegarni. Pewnie znowu jakis bank zrobia…

  29. telegraphic observer
    Pisząc o dziennikarzach zajmujących się ekonomią nie wymieniłem kilku gazetowych. Np. Witold Gadomski z GW większość swoich poważnych publikacji poświęca ekonomii. Ostatnio skrytykował Platformę za „płacenie za czas” zamiast reformowania finansów państwa, co doprowadziło Tuska do zdumiewającej, nietypowej jak dla niego reakcji. Rzadko widziałem Tuska tak wnerwionego i zadzierającego z wpływową grupą bezpartyjnych ekonomistów.
    Ta reakcja jest godna potępienia. W innych, wymagających ostrego słowa sytuacjach, Tusk milczy albo czeka na Palikota lub swoich cyngli w mediach.

    Zastanawiam się często, czy prawdą jest, że wyborcy w Polsce reagują jak dzieci i odbierają zawsze władzę reformatorom. W sytuacji jesień 2010, SLD jeszcze nie ma siły głosów aby przejąć władzę a PISlam budzi grozę większości.
    Chyba problem Platformy polega na właściwym sprzedaniu swoich pomysłów.
    Ich dobry PR to następny mit, nie pamiętam, czy wymieniony w słynnym artykule o mitach Janickiego i Władyki, jakiś czas temu, w Polityce.

    PS
    Dziś chyba szczyt upałów. Jak Ci dobrze w tej klimatyzowanej i laickiej Kanadzie…

  30. Pozwole sobie zauwazyc, ze „KUBA” nie jest satyrykiem, jest dobrym komikiem=>Comedy.
    ET

  31. czytanie „Polityki” i podobnych tygodnikow daje ubogie, bo jednostronne spojrzenie na rzeczywistosc. Radze siegnac do „Gazety Polskiej” w ktorej Krzysztof Wyszkowski sugeruje zmowe Tuska z Putinem w celu „zanegowania ludobojczego charakteru zbrodni katynskiej” – a zmowa ta „mogla byc przyczyna katastrofy smolenskiej”. Z kolei w „Naszym Dzienniku” niejaki Jozef Szaniawski domaga sie ujawnienia o czym rozmawial premier Tusk z Putinem w ostatnich dwoch latach przed katastrofa. Dla pana Szaniawskiego jest to „kwestia kluczowa” dla wyjasnienia katastrofy. Jestem ciekawa jakie zdanie na ten temat ma Sonia Sulin.

  32. I prosze ; na Boga ,albo do diabla /jak kto woli ?/
    nie myslic mi teraz na blogu Kuby / R./ z Kuba /Fidela Castro /,
    bo potraktuje Was po hetmansku !…
    ……………
    Przypomina mi sie pewna babcia ze wsi ,w pociagu podmiejskim I klasy / lawki zabytkowe z drewna /,przed 40 laty w Polsce !
    …cytat ;….oh dziewczynki to taka zasrana pierwsza klasa …
    Babcia jak zwykle miala racje , u nas to zawsze pierwsza ….klasa ….
    nie bede powtarzac …
    Salute

  33. A propos Wojewódzkiego i jego krotochwilnego stylu skojarzyłem słowo „GODNIE”. Mam alergię na to słowo, bo przez ciągłe stosowanie w różnych kontekstach straciło już jakiekolwiek znaczenie ( nie wiadomo co znaczy).

    – Pracownicy strajkujący mają zarabiać GODNIE – czytaj więcej niż teraz zarabiają. Nigdy nie dowiedziałem się ILE to jest GODNIE. Pożądane byłoby publikowanie w Dzienniku Ustaw aktualnej stawki „GODNIE”. Piszę to aby wypowiedzi np.: p. Śniadka były łatwiejsze do odcyfrowania.

    – Lech Kaczyński ma być GODNIE upamiętniony – czytaj pomnik z brązu o wysokości co najmniej księcia Poniatowskiego za pieniądze podatników, a zwłaszcza tych którzy go nie wybierali (ok 70% : głosowało na niego ponad 50% tych co poszli na wybory – tez ok 50% czyli najwyżej 30% go wybrało).

    – w Google po wybraniu godnie dostaję „GODNIE REPREZENTUJEMY KIBICOWSKI STYL ŻYCIA” – to już coś takiego jak GODNE zdzielenie w łęb pałką kibica Widzewa przez kibica Pogoni Szczecin.

    – Dołożę jeszcze to: „Chamstwo trzeba zwalczać siłą i GODNOŚCIĄ osobistą”

    – i to: http://www.miejski.pl/slowo-Godnie
    http://www.miejski.pl/slowo-Godny

    – i jeszcze to: http://www.wprost.pl/ar/203975/Kaczynski-zachowal-sie-godnie/

    :):):)

  34. Bardzo przepraszam, ale Szanowny Gospodarz „dotknął baardzo nieswojej materii-konkretnie pana Wojewódzkiego. Dla mnie , pan Passent, odkrywając skamielinę „ziomala” w osobie Kuby Wojewódzkiego, próbuje wartościować coś, o czym nie ma pojęcia. To pojęcie , to całe rzesze młodych, nastoletnich ludzi obojga płci, którzy takie „odkrywcze „ściemy” jak Wojewódzki, mogą lecieć bez końca, tylko o wiele lepiej, bo są w tym autentyczni. Takie nadawanie , to taka „ziomalska” maniera, która działa chyba na zasadzie jakiegoś rezonansu, jak taki zacznie, może tak nadawać bez końca…Takie „odkrywcze” i „głębokie” skojarzenia, jakimi zachwyca się pan Pasent, to u młodych „ziomali” tzw. channeling, czyli puszczenie mózgu na zupełny luz i żywioł.
    Ja , mam za każdym razem wrażenie, że Wojewódzkiemu, jako facetowi 46 letniemu, trochą lat w rozwoju umknęło. Szczęśliwy związek z 19-latką, jest tego dobrym potwierdzeniem. Oczywiście, szczęśliwy związek, to prawdziwa świętość, i tylko to się w takich przypadkach liczy.
    Szanownemu Gospodarzopwi, pozwolę sobie jeszcze zwrócić uwagę, że złe samopoczucie Rewińskiego i dobre Wojewódzkiego, jest banalnie odczytywalne. Rewiński nie zarabia , a Wojewódzki za swoje idiotyczne wygłupy, nieźle kasuje, podobnie jak inne „gwiazdy ” tvn, z Szymonem Majewskim iMoniką Olejnik na czele.
    Z Polakami jest podobnie jek z naszymik „satyrykami” i innymi narodami świata. Zdrowi i bogaci nie narzekają, biedni i chorzy – są /ku zaskoczeniu?!/ zawsze „pławiący się w cierpiętnictwie”. Gospodarz po raz wtóry zauważa , że młodzi „antykrzyżowcy nie „onanizowali się cierpieniem”, było ich znacznie więcej niż „krzyżowców”, co nie przeszkadza w tworzeniu puenty, że ci Polacy, to jednak…

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S. Oglądałem w jakiejś telewizji fragment z australijskiego „Idola”, w którym Wojewódzki był jurorem z Polski, o czym wspomina w swoim wpisie powyżej -Andrzej Falicz. W czasie oglądanych przezemnie kilku minut tego programu, zniesmaczony szef tego jury, dwukrotnie zwracał się do Wojewódzkiego , per „kretyn z Polski”…

  35. To tez jest satyra.
    Wyrwalo mi sie niopatrznie cos o ekonomice – to taka dziedzina gdzie zderza sie naklady z otrzymanymi efektami.
    No to moze zobaczymy jak to jest w K K /polskim/
    Przez caly okres powojenny populacja nam rosla , kobiety rodzily /mimo barbarzynstwa pracy na trzy zmiany/ dzieci wychowywane w przedszkolach i zlobkach / straszne ,komunistyczne wynalazki / zdejmowaly czapki przed przydroznymi krzyzami.
    Tak bylo dopoki K K nie wzial w obrone NIENARODZONYCH , broni ich coraz bardziej zaciekle za pomoca policji , prokuratury i wyzwisk w Goncu przez ks. Gancarczyka a ta wstretna populacja i dzietnosc nam maleje.
    Tak to niewdzieczna materia odwdziecza sie swiatlosci duchowej.
    Salki parafialne byly pelne , ksieza szanowani w czasie lekcji , nikt nie nakazywal uczestnictwa w religii , nie grozil obnizeniem stopnia i sredniej na swiadectwie , az dopuszczono do szkol ksiezy i katechetki.
    Chwala p. Radziwil.
    No i zaczelo sie , tu pobity uczen , tam molestowany chlopak, pieczatki za udzial w nabozenstwie ,i CI NAUCZYCIELE co boja sie pytan swych wychowankow.
    Wawel byl zawsze SANKTUARIUM NARODOWYM byl, poki nie pochowano tam brata prezesa co to ani wieszcz ,ani krol ani bohater -zgode wyjednaly krasnoludki z sierotka Marysia i teraz sluzy za uzupelnienie reklamy dla piwa.
    Czestochowa z Jasna Gora tez byla religijnym dobrem byla dopoki jej przeor swych pomieszczen nie zaczal udzielac ludziom planujacym rozwalenie tej polski ktora mamy. Moze ona nie za dobra ale innej nie widac na horyzoncie.
    Ale zaczelismy od ekonometrii .
    KK w Polsce formalnie zyl z datkow na tace i oplat za poslugi religijne.
    Fakt bywaly w historii naszego kraju okresy ze polowa Polski byla wlasnoscia kosciola i krolowie na wojny obronne kraju zaciagali dlugi w kosciele ale bylo -minelo .
    Jak jest teraz ?
    Moze ktos policzy dobra ZWROCONE KK i natychmiast przehandlowane z przebiciem 5 – 10 krotnym.
    Pieniadze na renowacje zabytkow -lozone oficjalnie i nieoficjalnie ale beneficjent byl wiadomy i nigdy nie rozliczany
    Kwoty na kapelanow – co od nich moze uzyskac zolnierz ? nawet slubu nie dostanie , ani dziecka mu nie ochrzcza bez oplacenia u proboszcza.
    A cala kamaryla katechetow plci obojga – zagospodarowala czas szkolny przeznaczony na fizyke , matematyke czy chocby WF tak ze nawet Kamerun nam dokopuje jak chce w pilce noznej – to tez skutek ich dzialania.
    Kazdy powinien placic podatek , ostatnio nawet fryzjer , a czemu nie ksiadz , biskup , i caly KOsciol ?
    Kiedy zloza sprawozdanie. Bo przeciez sami uczyli nas ze CO BOSKIE -BOGU a co cesarskie cesarzowi.
    Bylo to mowione zawsze – wiec slowo sie rzeklo – kobylka u plota.
    Cesarzem , wladca ziemskim jest Narod a jego reprezentantem Rzad , wiec zlozcie sprawozdanie z dobr ziemskich , o zaslugi duchowe zapyta was kto inny.
    Wiec zacznijmy od rzeczy malych .
    Zapytajmy tego co ma ucho wyczulone na potrzeby narodu Abp. Glodzia.
    Po co ksiadz chce zabrac dzieciom gdanskim kawalek parku – na lawke biskupia? po to by wsluchwac sie w glos narodu? Przeciez narod bedzie za brama palacu.
    Pozdrowienia dla E… no Ewangelistow dla nich TAK oznaczalo Tak.

  36. Aż musiałem jeszcze raz przejrzeć wywiad z Rewińskim, żeby się upewnić, co on takiego nadawał na swoich byłych partnerów. Bo może coś strasznego przegapiłem. Czyżby ujawnił, że nie mieli talentu i poparli stan wojenny? Ku mojemu zdumieniu okazało się, że wcale nie. Stan wojenny poparł zupełnie ktoś inny, co zaś do talentu, to Rewiński chwalił zań swoich partnerów pod niebiosy. Miał tylko anse do Laskowika, że ten nie odbierał jego telefonów i wolał kolegować się ze Smoleniem. To ma być nadawanie? To jak nazwać to, co Paul McCartney wygadywał w wywiadach na Johna Lennona, który zakumplował się z Yoko Ono i doprowadził do rozpadu Beatlesów? Donosem XX wieku?!

    Przyjmijmy jednak dla świętego spokoju, że Rewiński rzeczywiście nadawał na kolegów i że wyrok jest słuszny. Tylko na miłość boską, czy to naprawdę musiało być totalne NO? Czy skazanemu nie przysługiwało prawo do uwzględnienia okoliczności łagodzących? Że niby nie było takowych? Chwileczkę! A to, co Rewiński powiedział o Rakowskim to, za przeproszeniem, pies? Cytuję jego słowa: „Wobec tego betonu Rakowski był wtedy iskierką nadziei i naszym światełkiem w tunelu.” Jeśli te słowa o przyjacielu pana Sędziego też zasługują na NO, to co zasługują na SI? Pewnie fragment wywiadu Kuby Wojewódzkiego dla tygodnika „Wprost”, dotyczący żenujących zachowań Moniki Olejnik i Jolanty Kwaśniewskiej po katastrofie smoleńskiej? Chyba że tak.

  37. Aż musiałem jeszcze raz przejrzeć wywiad z Rewińskim, żeby się upewnić, co on takiego nadawał na swoich byłych partnerów. Bo może coś strasznego przegapiłem. Czyżby ujawnił, że nie mieli talentu i poparli stan wojenny? Ku mojemu zdumieniu okazało się, że wcale nie. Stan wojenny poparł zupełnie ktoś inny, co zaś do talentu, to Rewiński chwalił zań swoich partnerów pod niebiosy. Miał tylko anse do Laskowika, że ten nie odbierał jego telefonów i wolał kolegować się ze Smoleniem. To ma być nadawanie? To jak nazwać to, co Paul McCartney wygadywał w wywiadach na Johna Lennona, który zakumplował się z Yoko Ono i doprowadził do rozpadu Beatlesów? Donosem XX wieku?!

    Przyjmijmy jednak dla świętego spokoju, że Rewiński rzeczywiście nadawał na kolegów i że wyrok jest słuszny. Tylko na miłość boską, czy to naprawdę musiało być totalne NO? Czy skazanemu nie przysługiwało prawo do uwzględnienia okoliczności łagodzących? Że niby nie było takowych? Chwileczkę! A to, co Rewiński powiedział o Rakowskim to, za przeproszeniem, pies? Cytuję jego słowa: „Wobec tego betonu Rakowski był wtedy iskierką nadziei i naszym światełkiem w tunelu.” Jeśli te słowa o przyjacielu pana Sędziego też zasługują na NO, to co zasługuje na SI? Pewnie fragment wywiadu Kuby Wojewódzkiego dla tygodnika „Wprost”, dotyczący żenujących zachowań Moniki Olejnik i Jolanty Kwaśniewskiej po katastrofie smoleńskiej? Chyba że tak.

  38. POLONIA-SAWA pisze:

    2010-08-16 o godz. 08:45
    ,
    ” bo ja osobiscie nienawidze polskich pogrzebow !!!/….”
    ———————————

    Szanowna POLONIO-SAWO,

    zapewne , ta Pani nienawiść do polskich pogrzebów, bierze się stąd, że my durni Polacy/ czemu bez najmnieszego wysiłku , systematycznie daje Pani na tym blogu wyraz/ ciągle do organizowania naszych pogrzebów – używamy autentycznych „czcigodnych nieboszczyków”…

    Pozdrawiam,Seastian

    P.S.
    Postawa antyrokokowa, jest plebejska w swojej istocie, jak już się wcześniej Łaskawej Pani zwierzałem. Dorosnąć do zrozumienia i poczucia wartości rokoko- to dopiero jest coś…

  39. Co do J. Rewińskiego to muszę Państwu powiedzieć, że miałem z nim do czynienia kilkakrotnie. Mieszkam niedaleko od rolnika. Początkowo było zaszczytem dla okolicznych mieszkańców, że taka znana persona zamieszkała w powiecie mińskim. Z czasem urok i czar prysł. Zapraszany na różne imprezy Pan Janusz robił z siebie pajaca obojętnie jakiego rodzaju była to uroczystość. Jeżeli strażacka to robił pajaca popijając wódkę i zagryzając ogórkiem natomiast, natomiast na poważniejszych imprezach bez zakąszania i bez popijania robił z siebie smutnego błazna. Najgorsze w rolniku jest to że w pewnym momencie uwierzył,że dawniejszy blask jego sławy, musi koniecznie dawać mu przywileje i tak było do czasu jak narobił zamieszania z podłączeniem prądu do swoich nowo wybudowanych budynków gospodarczych. Wymuszał działania a jak już było załatwione w 90% to poszedł do TV i się poskarżył. Ostatnio też się skarżył na coś ale nikt już nie zwraca na niego uwagi a i też nie jest zapraszany. Wywiad czytałem z zażenowaniem, ale potwierdza on stan umysłowy wywiadowanego. Zrobił się z Pana Janusza zgorzkniały starszy były satyryk coś w postaci takiego satyra, a szkoda wielka szkoda starzeć się trzeba umieć i odchodzić z godnością.

  40. Oburzenie p. Kuby Wojewódzkiego jest moim zdaniem ze wszech miar uzasadnione, diagnoza także trafna, przywołanie braci Marx oraz czeskiej komedii jak najbardziej uprawnione, tak jak i faktu obrazoburczego meldunku na Wawelu faceta, który na to kompletnie nie zasłużył, a na Powązkach mieściłby się jedynie z tytułu sprawowanej nominalnie, urzędniczej funkcji, natomiast największe moim zdaniem zasługi miał w marketingu – we wspieraniu handlu szpitalnymi długami (o czym pisała Polityka), obcych koterii oraz rozsławianiu marki zimnego piwa. Może jeszcze w ostentacyjnym propagowaniu obcych rytuałów religijnych. Miał też inne zasługi ujemne, jak wspieranie mordercy z Gruzji, czy ustawiczny sabotaż polityki międzynarodowej Polski oraz zakłamywanie pamięci historycznej (choć np. muzeum Powstania Warszawskiego jest autentycznie ważne, bo to taki fragment naszej historii, którego nie można zapomnieć, bez względu na ocenę, albo właśnie poprzez nią, ważna jest także publikacja IPN „Po Zagładzie”, bo przedstawiona tam prawda historyczna nie jest niestety dostępna w podręcznikach szkolnych).

    Jednak nie sądzę, aby Polacy lubowali się w cierpieniu, sam jestem Polakiem i osobiście nie przepadam – już raczej podlegamy cierpieniu, gdyż, używając retoryki p. Kuby, jesteśmy notorycznie, boleśnie dymani. W ostatnich kilkudziesięciu latach także. Wydymanych zostało 10 milionów członków i z 10-20 sympatyków Solidarności, którą przekształcono teraz we wrogą Polsce bojówkę polityczną, komando do bezmyślnego darcia jadaczek oraz palenia opon na zawołanie. Wydymane zostało całe społeczeństwo, które z rozmysłem, programowo oszukano i zwiedziono, co do wyboru drogi społeczno-gospodarczej po spontanicznym, wolnościowym zrywie Solidarności, gwałtu dokonano za pomocą zagranicznych, „dobrych” doradców, ekonomicznych guru, jak Jeffrey Sachs, który teraz, będąc już dojrzałym wiekiem przejrzał na oczy i sam siebie publicznie potępia za to, że dał się niegdyś tak cynicznie wykorzystać jako młody, ambitny, żądny sukcesu za wszelką cenę „człowiek do zadań specjalnych” Wielkiego Brata, i że działał na szkodę Polski oraz demokracji jako takiej. Wydymano nas oszukańczą „prywatyzacją”, która nie przyniosła obywatelom (poza wybranymi) kompletnie żadnego pożytku, a wręcz przeciwnie; wydymano etos Wojska Polskiego, poprzez antydemokratyczne decyzje o uczestnictwie w barbarzyńskich napaściach militarnych, wydymano Polaków poprzez wyrażanie w naszym imieniu na forum ONZ poparcia dla zdziczałych działań państw, które większość słusznie potępia. Wydymano nas, kradnąc nam publiczne media w biały dzień. To oczywiści tylko część perwersyjnej, homoseksualnej orgii, jaką dokonano na żywym organizmie naszego społeczeństwa. Na prawdę, mamy prawo chodzić jak po wczasach siodle.

    Natomiast dziennikarstwo w Polsce (bo nie polskie) nie może się lubować, albo nie lubować w czymkolwiek, gdyż stanowi oręż i reprezentuje stronę, służy realizacji celów. Nigdy nie ma skutku, bez przyczyny i jeśli w dzisiejszych mediach mainstreamu pada jakaś teza, lansowany jest jakiś obraz, i międlony jest bez ustanku jakiś temat, to z pewnością nie przypadkiem, tylko z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością stanowi kontynuację ordynarnego dymania społeczeństwa, poprzez manipulację oraz forsowanie fałszu, dla osiągnięcia jakiś partykularnych korzyści.

  41. ET
    Samogwałt = masturbacja = ipsacja = onanizm.
    W polszczyźnie ta forma zaspokojenia popędu płciowego ma konotację negatywną, stąd dobór określenia (pozostałe to słowa obce).
    Masturbacja etymologicznie również nie oznacza „samozaspokojenia”.

  42. Szanowny Pan broni układu, układu w którym tacy jak Pan czy Wojewódzki mają swoją kość zrzuconą ze stołu biesiadnego. Nie macie Panowie więc powodów do narzekania. Nic w tym dziwnego, że nie przemawia przez Was frustracja.

    Inaczej Rewiński i… cała rzesza ludzi, o których wolelibyście zapomnieć. Oni są głodni, bo im za mało rzucacie.

    I co się dziwisz Pan temu banalnemu zjawisku? Nadejdzie czas, kiedy głodni zjedzą Was – najedzonych. I nie pomogą w tym żadne wypociny pseudointeligenta, za którego próbujesz Pan uchodzić.

    Życzę zdrowia.

  43. Jarkacz z kumplami dyma Polaków?

    Po takiej rozpaczliwej wypowiedzi nic nie pozostaje … tylko przypomnieć, że nic takiego nowego w ciągu ostatnich sześciu tygodni Jarkacz nie wyczynił. Wszystko już było przed 4. lipca, śluby jasnogórskie i gdańskie Jarkacz składał wielokrotne, że nie zazna spokoju i jak tylko będzie okazja Polaków podzielić, naszczuć jednych przeciw drugim, to on to z lubością uczyni. A mimo to niewiele brakowało zostałby wybrany na prezydenta, więcej niewiele brakowało a prezydentem Polski by został. I to nie w czasach jakiejś krucjaty przeciw wielkiemu satrapie, który jak się okazjue nieustannie dowodzi, ze muchy nie skrzywdziłby, a co dopiero muchy polskiej, ani Polska nie jest w obliczu najazdu ruskiego czy mongolskiego.

    To nie jest dymanie Polakłów, to jest ich własny onanizm – tutaj Kuba ograniczając ten opis do grupki dziennikarzy bardzo sie powstrzymuje. Nie dziwię się, to jego klientela, stąd jest jego źródło dochodu.

  44. dziadek Ignacy:

    Kon na biegunach!

  45. Mam podobne odczucie po kampanii Komorowskiego. Wygrał nie dlatego, że miał dobrą kampanię i pomysł na swój image, ale dlatego, że musieliśmy dać odpór Kaczyńskiemu. Kampania Komorowskiego to był modelowy przykład żenującego braku pomysłów i nudy. Jestem w stanie założyć się z każdym, że gdyby Komorowski startował jako kandydat niezależny, bez poparcia PO, to przepadł by już w pierwszej turze.

  46. L. Kaczyński nie powinien trafić na Wawel. Jego sympatyczna Żona – już prędzej. Ale ja bym tak koło tego tematu nie histeryzował. W końcu wsród pochowanych tam królów jest co najmniej dwóch żałosnych nieudaczników:

    1. Jan Kazimierz, którego dynastyczne pretensje do korony szwedzkiej
    posłużyły jako pretekst dla szwedzkiej inwazji (potopu), po której kraj wyszedł ogołocony a zadłużony , nieudolny król „łaskawie” w końcu abdykował i emigrował do Francji nie spłacajac nawet swoich prywatnych zobowiazań.

    2. Jeszcze drastyczniejszym przykładem był jego następca:
    Michał Korybut Wiśniowiecki – król wybrany przez elektrorów z uwagi na i tak dość wątpliwą „reputację” jego ojca- Jeremiego Wiśniowieckiego. Sam Michał Korybut był w swojej epoce wszechstronnie wykształconym poliglotą (w odróżnieniu od L. kaczyńskiego) jednak ze swoja znajomoscią 8 języków w żadnym z nich nie miał nic sensownego do powiedzenia. Był skrajnie bierny i nieudolny.

    Nie ma więc co narzekać na „precedens” z pochowaniem tam
    L. Kaczyńskiego tylko należałoby przygotować tam specjalna ‚kryptę nieudaczników” ze wszystkich epok. Ja rozumiem, że demokracja XXI wieku, w odróżnieniu od tej dawnej szlacheckiej, powinna być mechanizmem selekcji pozytywnej ale niestety jak widać – nie jest!

  47. # Helena pisze:
    2010-08-16 o godz. 00:58

    „Od pol godziny usiluje wyobrazic sobie tem “samogwałt na cierpieniu” i troche mi wyobraznia wysiada. 😳 He probably meant well….”

    Naród który znalazł sobie po 1945tym ojczyznę w Palestynie ciągle to uprawia, nie wiem z czym Pani pa trudność…

    Co do Rewińskiego, o ile moja memoria nie jest nazbyt fragilis, grał w filmach i serialach za czasów PRL. Na przykład „Zmiennicy”

  48. Gdyby Rewiński jeździł Ferrari, miał dziewczynę o 27 lat młodszą i stały wysoki dochód, być może miałby więcej czasu żeby zastanawiać się nad różnymi sprawami. Mieszka na wsi, żyje z roli to nic dziwnego, że może mieć poglądy jak dużo ludzi w tej samej sytuacji. To, że nadaje na kolegów i narzeka, że go szkalowano, też mnie nie dziwi, bo nawet najwybitniejsze umysły mają problem z racjonalną oceną swoich postępowań, nie tylko w momencie kiedy widzą, że lata mineły a nie jest dobrze.

  49. do
    do Slawomirski pisze:

    2010-08-15 o godz. 23:33
    Szanowny Panie Slawomirski,
    polski prezydent oraz niektorzy rezydenci blogosfery nie mowia, bo brak im jezyka. Oni po prostu odmawiaja, odmawiaja modlitwy, prezydent nawet wielokrotnie, jak ktos slusznie zauwazyl.
    Pozdrawiam serdecznie na tym pustkowiu.
    ET
    PS
    Pamietam krzyze na zwirowisku.

  50. Miejsce KW w Polityce swiadczy dobrze o KW lub jest zlym swiadectwem dla Polityki. Felieton staje sie kolumna, Polityka nabiera kolorow, a szarosc w polityce dominuje, bo polityka jest zmudna robota, na ktorej efekty czeka sie latami.
    ET
    PS
    Postrzeganie polityki z prespektywy kartki pocztowej zakotwiczylo w blogosferze. Wielu tu obecnych dotknieta jest alergia na przyzwoitosc i prymarna wiedze.

  51. Panie Danielu,
    Dziwi się Pan, że wywiad pana Wojewódzkiego przeszedł bez echa. A ja nie. Bo kim jest pan Wojewódzki? Przy całym szacunku dla jego osoby. Pan pisze, że jest satyrykiem. Może jest. Dla mnie nie. Traktuję go jako człowieka, który swoimi wygłupami próbuje nas rozsmieszyć. Swoim zachowaniem sam zapracował na to, że nie traktuje się go poważnie.
    Owszem chwała mu, że zwrócił uwagę na nasze zachowania po 10 kwietnia, czy też opisał środowisko dziennikarskie. Tyle, że zaraz nazwał nieżyjącego prezydenta „facetem”. I jak go tu poważnie traktować. Lech Kaczyński nie był „moim” prezydentem. W tym sensie, że nie głosowałem na niego, uważałem go za kiepskiego prezydenta, byłem przeciwny pochówkowi na Wawelu itd. Z drugiej strony był prezydentem mojego kraju i z tego powodu odrobina szacunku mu się należy. Po śmierci też.

    A może pan KW chce być drugim Palikotem. Lepiej niech da sobie spokój. Jeden pan Janusz wystarczy.

    PS. A tak w ogóle to jestem trochę zdziwiony, że takie pismo jak POLITYKA zaprosiło do współpracy pana KW. Wydaje mi, że to trochę za wysokie progi dla niego. No, lae to pytanie powinienem skierować raczej do pana Baczyńskiego.

  52. …Interesujaca jest konfrontacja tego czlowieka z liberalizmem zachodnim ktory do tej pory jest dla niego i wielu rodakow nie do przyjecia…. pisze ciekawie Falicz o Panu Passencie. Dodalbym jescze brak miejsca na libertinage u Pana Passenta i wielbicieli.
    ET

  53. Wracajac do zadan pomnika przez Jarosl

  54. Nie ma to jak klakę swojakom robić…

  55. Wladza ostatnich 20 lat to jest satyra. W porownaniu z ta wladza obydwaj; Rewiński i Wojewódzki to tylko male pikusie.

    Wybor elektryka na prezydenta byl szlagieram XX wieku. Zaden komic ani satyryk nie potrafi mnie rozsmieszyc bardzej od polskiego ludu.
    Bo ‚ksiundz tak kazal’, bo ‚ksiundz powiedzial ze Bog jest z Walesa’. Takie to byly wolne wybory w kraju na Wisla u schylku XX wieku, w srodku Europy. Wybory wolne w ktorych ksiundz wskazywal jak glosowac. Czy nie byla to satyra. Rewinski i Wojewodzki mie moga i nie maja prawa tu konkurowac.

    Teraz jest troche lepiej. Premier Tusk i Prezydent Komorowski maja wspaniale kwalifikacje historyczne, zdobyte w jeszcze PRL. Wszystko bylo ‚be’ w PRL, dlatego jest nalogowo opluwane ale, … z wyjatkiem kwalifikacji tam zdobytych i majatku narodowego ktory juz przelajdaczono. Historycy!, to znakomite zawody o ktore przedsiebiorcy by sie przebijali na wolnym rynku. Nalezy wiec docenic ze obydwaj nasi przywodzcy poswiecaja sie dla kraju rezygnujac z dobrodziejstw wolnego rynku. Ale kraj sie zadluza o dodatkowe $20 mld w tym roku. W przyszlym roku bedzie jeszcze gorzej, ale co tam!, historycy wiedza co robic. Wystarczy klamac i jakos bedzie.

    Koncentracja na blachych tematach jest specjalnoscia Gospodarza.

  56. Wracajac do zadan pomnika przea Jaroslawa K. i innych fanatykow, jezeli osiagna znowu tym razem bezprawnie co chca to Komorowski i Tusk moga byc pewni, ze pod tym pomnikiem beda ciagle manifestacje do ustapienia obu Panow pod pretekstem winnych katastrofy. Na razie sytuacja pod Palacem kompromituje PIS i KK, wiec zmieniam zdanie i tak jak dzisiaj KK prosi juz o jego przeniesienie, wkrotce nawet Jaroslaw K.o to poprosi (on jest zdolny zrobic wszystko, zeby miec wladze a coraz bardziej uzmyslawia sobie, ze jej juz nie bedzie mial). Niech wiec krzyz stoi razem z garstka durniow wokol niego !!!

  57. No cóż,jedni satyrycy przychodzą inni odchodzą. Jakie
    zapotrzebowanie taki popyt.A o popyt na siebię muszą sami dbać. Widzę że jest pan zaskoczony Wojewódzkim. Jego czas też przeminie , pojawią się inni, ta przestrzeń nie może być pusta. W ławach sejmowych co 4 lata jest rotacja może, któryś z nich zajmie miejsce bo będzie miał coś ciekawego do powiedzenia. Co nie jeden wypowiada się ze swadą.

  58. Lubowanie się w cierpieniu ma swoje podwaliny w skali mikro. Zapytajcie kogos jak mu dzień mija albo co słychac, uslyszymy, ze boli go kręgosłup (żeby nie powiedziec krzyż), żona gotuje niesmaczną zupę a jego ulubiony klub przegrał kolejny mecz. I ta mentalność jednostki na temat dnia codziennego przekłada się na poszukiwanie martyrologii w wymiarze makro. Polacy jak te niekochane dzieci ciągle domagają się uwagi, a ową najłatwiej pozyskać afiszując się cierpieniem. Przychodzi mi tu na myśl świetny rysunek Mrożka, w którym jeden Polak skacząc po drugim wykrzykuje „Ja cierpię!”.

    Ale może jednak jest jakas nadzieja a mając w oczach ten tłum zebrany przez Internet, może nie wszyscy pragną uciekać się tak niskich chwytów żeby być wysłuchanymi.

  59. Rewinski czasem smieszy cudzym tekstem. Wojewodzki produkuje slowa i sytuacje, ktore smiesza. Rewinski jest solidny, jak jego rola i obejscie, Wojewodzki to nieobliczalny wariat, jakze sympatyczny. Gdzie tu porownywac ? Rewinski to „remiecha”, Wojewodzki – artyzda. Rewinski smieszyl slowami n.p. Olgi Lipinskiej, Wojewodzki wlasnym bulgotem mozgu. Apples and bananas.

    Ponadto, Kuba Wojewodzki wyrosl w LO Tadeusza Czackiego, (Boze, co sie tam nie wyprawialo !) a Rewinski na roli. „W czapce z wojska francuskiego idzie malpa od Czackiego, a ta malpa sie zachwyca druga malpa – od Staszyca”. A o Rewinskim raczej: „Dobry chlop, ale w tancu tupa”.

    Dyskurs matoli (przepraszam – ATOLI) idzie w kierunku onanizmu, dymania kraju, ekonometrii itp. – zostawmy to lezec.

  60. @”kartka z podróży” dostał w końcu miejsce w schronisku dla bezdomnych (co prowadzą siostry szarytki) inie nocuje już na blogu? Nie widać go :-((

  61. Tom2 12.40

    Po sasiedzku – zgrabny donosik. A innych imponderabiliow jak kuchnia, sypialnia, lazienka, klop, juz Szanowny nie podrzuci ?

  62. adamo33 15.42

    Adamo, ach Adamo ! Bog niech Cie blogoslawi za to, zes mnie oswiecil ! Jakze madrze i przenikliwie analizujesz:

    „Bo kim jest pan Wojewódzki? Przy całym szacunku dla jego osoby. Pan pisze, że jest satyrykiem. Może jest. Dla mnie nie. Traktuję go jako człowieka, który swoimi wygłupami próbuje nas rozsmieszyć. Swoim zachowaniem sam zapracował na to, że nie traktuje się go poważnie.”

    A ja przez cale zycie myslalem, ze „satyryk”, „czy aktor komediowy”, czy tzw „showman” to facet w czarnem smokingu, smiertelnie powazny, co wiezie karawan, przybija klepsydre, niesie trumne i pelni inne bardzo powazne czynnosci. Zmieniam zdanie o nich wszystkich, od Chaplina przez Wiecha do Jaroslawa Kaczynskiego !
    Dzieki adamo33, dzieki bardzo powazne !

  63. Joe pisze:
    2010-08-16 o godz. 12:50

    Pisze pan m.in:
    Wydymanych zostało 10 milionów członków i z 10-20 sympatyków Solidarności…
    …Wydymane zostało całe społeczeństwo, które z rozmysłem, programowo oszukano i zwiedziono, co do wyboru drogi społeczno-gospodarczej po spontanicznym, wolnościowym zrywie Solidarności…
    Wydymano nas, kradnąc nam publiczne media w biały dzień.
    itd.
    ———————————————————————————
    1. Kto dymał? Ruscy, Niemcy czy jednak nasi krajanie (a może byli to jednak agenci obcych, wrażych państw?).
    2. Dlaczego się tak dzieje ,że dajemy się dymać teraz,w 1945-49r., w 1944 (PW), w 1939 lub też w 1812-15 albo w 1795 i nieco wcześniej?
    3. Jak jest z tym dymaniem np. we Francji, W. Brytanii czy we Włoszech?

  64. Janusz Rewiński jako Misiek z kabaretu Olgi Lipińskiej był zjawiskowy, jego udział w Teyu /widziałem jeden występ na żywo/ także fajny. W Zmiennikach grał epizody ale tez dobre. Tygrysy Europy były juz niskiego lotu ale jego rola prezesa w nowych czasach znakomita.
    Trochę mnie raziły jego występy „satyryczne” z p.Piaseckim ale tak zarabiał na zycie i uznałem że jest ok.
    Nie znam go osobiscie, /choć spotkałem go kilka razy/ ale kazdy ma prawo byc takim jakim chce i czasem musi. Rewiński jest rozżalony, że o nim nie pamiętaja i nie dają zarobić, ale to rynek decyduje o losie satyryków.
    Z zażenowaniem ogladałem obecne wygłupy Jana Pietrzaka którego występy w czasach tzw PRL gromadziły tłumy a niewypowiedziane zdania były doskonale rozumiane. Teraz było mi za niego przykro gdy słuchałem tego co mówi, ale odniosłem wrażenie że on uważa, iz dalej bawi i smieszy.
    Wolski,Pietrzak i Rewiński w gromadzie osobliwości jaką jest partyjka firerka i gromada funkcjonariuszy – okazów jakich chyba by nikt nie zebrał w jednym miejscu to osobliwość godna upamiętnienia /jakaś płaskorzeźba? bo umysły proste jak konstrukcja cepa/i to zachowanie dzieci ojca Wirgiliusza. Coś niespotykanego.

    W Polityce czytam stronę Mea pulpa Kuby Wojewódzkiego i lubię ten typ humoru jaki prezentuje, nie uważam że obniża poziom pisma a wręcz przeciwnie w sferze tzw kultury masowej jego żarty są znakomite. Nie ogladam programów tv gdzie tez wystepuje – brak czasu, ale teksty OK.
    Przeczytam Wprost bo po zmianie chorągiewek w tym pismie i oczyszczeniu z pisielców można ten tygodnik czytać bez obrzydzenia.
    Redaktor Lis stara się o poziom pisma i to mu juz wychodzi.
    JERZY

  65. czytanie felietonow pana Passenta daje wiele przyjemnosci.U niektorych przyjemnosc ta jest dosc specyficzna – cos jakby orgazm wywolany przez przykladanie rozpalonego koksu do zadka, albo nasadzanie bez majtek na pal. Ten rodzaj seksu preferuje tu kilku osobnikow z niespotykana wytrwaloscia. Rozwesela to co prawda dyskusje, ale przesada w tym szczegolnym sadomasochizmie doprowadzic moze tych kochasiow do obledu. Ostroznie panie ET i spolka.

  66. Salonowy dziennikarz, cieszy się, że salonowy piesek nie jęczy i nie narzeka. Kilku innym salonowcom bezrefleksyjnie spijającym śmietankę za wierną służbę ludziom honoru też pewnie wywiad z KW się bardziej podobał. A dla mnie wywiad z gwiazdką TVN mimo, że salonową modą go nie czytałem, jest do czterech liter.

  67. adamo33 pisze:
    2010-08-16 o godz. 15:42

    „Traktuję go jako człowieka, który swoimi wygłupami próbuje nas rozsmieszyć. Swoim zachowaniem sam zapracował na to, że nie traktuje się go poważnie.”

    Zbił mnie Pan z pantałyku. Kiedy czytałem – myślałem że pisze Pan o Jarosławie Kaczyńskim 😉

  68. Jak się Pańśtwu podoba – http://www.pis.org.pl/article.php?id=17553 ?

    Mnie ustatysfakcjonowałaby taka lista podpisów pod żądaniem budowy mieszkań komunalnych, pod żądaniem zakazu eksmitowania na bruk rodzin, które nie mają środków na opłacanie czynszów itp, choćby godziwe zasiłki socjalne i godziwe najniższe wynagrodzenie.

    Pomniki? Przychodzą i odchodzą. W czym problem, jeśli można komitet jak na liście zarejestrować, zebrać środki, pozyskać projekt, ew.zgodę gminy co do formy i miejsca? Pomnik to niewielka inwestycja w porównaniu do potrzebnych pilnie i niezbędnie mieszkań komunalnych. Tym się Państwo powinno zająć, bo jakikolwiek komitet temu zadaniu nie sprosta.

  69. stasieku 10.18
    Dla mnie osobiście fenomen nieprawdopodobnego upadku umysłowego trzech z grupy NAJWYBITNIEJSZYCH satyryków w Polsce czyli Pietrzaka, Wolskiego i Rewińskiego to jest osobista strata.
    Jako wierny słuchacz starej Trójki nigdy nie zapomne ZNAKOMITYCH sluchowisk Wolskiego,jako miłośnik kabareciku Olgi Lipińskiej nie zapomnę „Miśka” ( chcesz cukerka ?) a nawet starych tekstów Pietrzaka w Hybrydach na Mokotowskiej i na Chmielnej pod Egidą.
    To co sie z tymi trzema facetami porobiło NIE MIESCI SIE W GŁOWIE !
    Na szczęscie z tej generacji ocalało poczucie humoru Staszka Tyma, Wojtka Młynarskiego i Marii Czubaszek. Z Fedorowiczem jest niestety znacznie gorzej ( swego czasu w 3 był genialny !) ale ujdzie w tłoku. Tak czy owak, supermistrz Jerzy Dobrowolski twórca Konia i Owcy, w grobie sie chyba przewraca.
    Natomiast Kuba W.jest nawet dośc dowcipny, ale „starej trójce” nigdy nie dorówna.

  70. @ Panie Telegraphic,
    Red. Passent nie jest ekonomistą. Jeśli Pan chcesz poczytać sobie o ekonomii, poszukaj Pan blogów Balcerowicza, Gadomskiego czy choćby Solskiej.
    Jak chcę poczytać o muzyce, to czytam krytyków muzycznych lub muzyków praktykujących, jak o filmie, to czytam blogi filmowców, a jak o ekologii – to ekologów. A niekoniecznie red. Passenta, który ma wprawdzie rozległe zainteresowania, ale nie musi o wszystkim pisać.
    Każdy interesujący się polityką krajową, zwłaszcza w miejscach styku z kulturą popularną, wie, że o tym głównie pisze p. Passent. Który stosuje się do wiersza Tuwima piszącego, że Murarz domy buduje, krawiec szyje ubrania itd.

  71. @ Adamo 33 z 15.42
    Nie oglądam programów telewizyjnych Kuby Wojewódzkiego, bo mnie denerwuje ich wygłupowatość i zamiłowanie do blichtru. Ale to nie powód, żeby lekceważyć to, co on głosi prywatnie. A że przemawia językiem dzisiejszej kultury popularnej? Też mnie on drażni, ale ja już nie stanowią mainstreamowej grupy docelowej „Polityki”.
    Wolę słuchać Beethovena czy Bacha niż Pendereckiego czy Lutosławskiego, bo ci ostatni też nie komponują w „języku”, do którego przywykłem. Choć każdy z nich dowiódł, że potrafi komponować „jak Pan Bóg przykazał” (np. „Mała suita” Lutosławskiego czy późna twórczość Pendereckiego), wolę „Damę z łasiczką” niż przylepiony do płótna skropiony na żółto parasol Kantora. Ale czy z tego powodu, że ci współcześni artyści tworzyli lub tworzą w „języku” dla nas mało atrakcyjnym lub wręcz niezrozumiałym, można im odmawiać prawa do publicznego zabierania głosu w sprawach obchodzących każdego Polaka?
    Chyba nie. Ale trudniej jest nam odmówić im tego prawa tylko dlatego, że ich twórczość jest mało znana, bo nietelewizyjna. I nie wiemy lub nie rozumiemy, czy jest ona poważna, czy trywialna. Zwłaszcza u nas, gdzie telewizje nie interesują się sztuką, a więc jej nie pokazują, ani nie emitują.

  72. Red.Passent nadal spiewa ta sama melodie „Szla dzieweczka….” ; to juz jest chorobliwa obsesja…

    Moze w koncu szanowny red. napisalby cos sensownego o gospodarce polskiej, o zadluzeniu, o bezrobociu, o sprawiedliwie rozlozonych podatkach, o emigracji zarobkowej, o braku perspekyw dla ludzi mlodych, o ciezkich czasach dla emerytow i ludzi biednych…itd.

    Czyz dziennikarstwo nie powinno byc odpowiedzalna sluzba spoleczna???

  73. Problemy tych wesołków to nic innego niż ogórkowe duperele. Kanikuła i burze z piorunami zagłuszają realne problemy rodaków w marszu po linii prostej do katastrofy. Rząd szuka pieniędzy do zatykania dziur budżetowych, długiem publicznym, – czarując ludzi VATem, PKBem lub procentami przyrostu. A tymczasem złodziejstwo kwitnie pod nosem. Jeszcze w czasie rządów niesławnego AWS i jego sławnych reform stworzono system wyprowadzanie ogromnej forsy przy pomocy hodowców długów. Do tego celu AWS utworzył specjalne spółki teraz giełdowe do precyzyjnego wyprowadzania pieniędzy ze szpitali i służby zdrowia. A jest z czego wyprowadzać. Szpitale w Polsce są zadłużone na kwotę 9,85 miliarda złotych. Do wzięcia. I biorą w pierwszym rzędzie firmy stworzone przez AWS, a jak wiemy wielu jego filarów zasiliło teraz Platformę. I kradną sami siebie. Kilka z tych firm to; Magellan, M.W.Trade i Electus. Warto te nazwy zapamiętać. O szczegółach w artykule:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,8254772,Hodowcy_dlugow___zarabiaja_na_polskich_szpitalach.html
    A tu o pomylonych wesołkach.

  74. no i jak zwykle sie nie zawiodlem na p.Passencie ,wylal kubelek pomyj na rewinskiego (bo ten lubi P i S) , pochwalil wojwwodzkiego (bo ten lubi PO.
    redaktor przytacza , wojewodzkiego cos o ” meldunku” kaczynskiego ale wojewodzki z passentem pomijaja milczeniem ,”nienormalnosc „(polskosc)
    o ktorej mowil tusk jeden z uczestnikow nocnej zmiany . czy p.passent i wojewodzki wiedza o dzialalnosci p.Tuska na Kaszubach o probach oderwania kaszub od Polski. oj to takie niewygodne

  75. Dziękuję bardzo za wspaniały wywiad z dr Pawłem Boreckim w Super Stacji -pozdrawiam serdecznie

  76. „Jarkacz z kumplami dyma Polaków?’

    Chyba zarty.
    Jezeli juz ktos to robi to jest to Donek z kumplami.
    Z Jarkacza chyba slaby dymacz.

    Kolejnym dymaniem jest marginalizacja „lewicy”ala Sarkozy ale jeszcze zabawniej.
    Prezydent Bronek ma za zadanie udajac „wybijanie sie na samodzielnosc” przechwycic chetnych jak zawsze konfitur ludzi „lewicy” bez narazania sie donkowemu prawicowemu elektoratowi.

    Tak jak Donek z gumowym Olkiem ustalili Belke po to by Bronek „wykazal sie samodzielnoscia”… albo zeby wybral „swoich” ludzi do radiokumitetu, ktorzy przypadkowa sa z PO…

    Teraz pojdzie paru nastepnych „lewicowcow” do korytka prezydenckiego i jakos sie tam te lewiczke rozbije.

    Nalecz bedzie organizowal dla Bronka ceremonie religijne w ramach polityki historycznej – typowej dla „ïdeowego lewicowca”
    Ochoczo choc ze wstretem wzorem Gospodarza uchyli przed kosciolem z wrodzonego pragmatyzmu…lewicowy czapko-beret.

    Donek wydyma Bronkiem „lewice”, ktora zawsze miala na to ochote – szkoda, ze przy okazji wydyma innych, ktorzy uwierzyli w liberalne haselka typu zmniejszanie podatkow, biurokracji itp.

    Przed nami druga fala kryzysu – bedzie wesolo.
    Bedzie duzo o krzyzach felietonisci czuwaja by bic piane i puszczac swiece dymne.
    Nalecz dostal…to moze w ambasadory…oj chcialoby sie.

  77. Panie Danielu, najserdeczniej gratuluje wspanialego „debiutu” w Superstacji i mam nadzieje ze w normalnym juz TVP bedzie pan mial swoja godzine rozmow politycznych, z gory zapisuje sie jako wierny sluchacz.
    Wybral pan wspanialego rozmowce i to byla przeogromnie ciekawa rozmowa i z wielkim zainteresowaniem wysluchalam rzeczowych wyjasnien pana goscia dotyczacych stosunkow miedzy panstwem i kosciolem w Polsce, jutro z przyjemnoscia poslucham tej rozmowy powtornie.

  78. PS tez z ciekawoscia przeczytalam we Wprost wywiad z Wojewodzkim i bylam sympatycznie zaskoczona jego wypowiedziami.
    A wogole Wprost wyrasta Panu na konkurenta POlityki, cieszy mnie to bo dobra konkurencja to gwarancja jakosci.

  79. Nie rozumiem dlaczego niektórzy tak nie lubią Wojewódzkiego. Mówi mądrze, tylko mówi to czego ludzie nie chcą słyszeć.. Polacy to naród lubiący cierpieć, lubi jak im się współczuwa z byle powodu i pomaga (najlepiej finansowo), a Wojewódzki to twardziel (w sensie żelazne usta). Janusz Rewiński w ogóle nie pasuje mi jako krytyk polityczny. Ale cóż od 3 lat żadnych propozycji aktorskich (tonący brzytwy się chwyta).

  80. Bez jaj. Giertych jest ciety na Jarka bo uwaza go za pedzia.

  81. No cóż, ja należę do tego podgatunku Homo Sapiens Polonicum, który nie musi słuchać ani rewińskich ani wojewódzkich ani kaczyńskich ani tusków ani głodziów ani urbanów itp. żeby wyrobić sobie zdanie o tym co w kraju i świecie. No tak mam i nie chce mi się tego zmieniać.

  82. Co do „niepieszczocha” Rewińskiego: warto przypomnieć, że w latach 80., kiedy przyzwoici ludzie starali się z TV możliwie nie mieć nic wspólnego, on prowadził dość głupawy program „Piwni skauci”, skąd potem jego partia.
    Co do LK: z jego dokonań warto jeszcze przypomnieć, że jednemu z rond stołecznych nadał miano sowieckiego generała, walczącego z Afganami – niejakiego Dżochara Dudajewa. Potem nieposkromiona ambicja tego generała wpędziła Czeczenię w konflikt, zakończony ruiną tego kraju. No, ale że wtedy już był przeciwnikiem Rosji…

  83. odnośnie typu konia na wyimaginowanym pomniku L.Kaczyńskiego. Proszę nie postponować konia Przewalskiego. Lepszt byłby koń Pospieszalskiego. Nie wiem czyz taki kon istnieje lecz pasowałby w sam raz

  84. @ zezem

    1. Może. Choć niekoniecznie zaraz agenci, po prostu reprezentanci sprzecznych z naszymi interesów oraz zwolennicy idei, które nam, humanistom są obrzydliwe. To ludzie wciąż kalkulujący, opierający swój byt na matematyce, jako na wehikule umożliwiającym im generowanie nieproporcjonalnego, materialnego bogactwa, kompletnie bez pracy. Kim są? Powiem to po cichu – to są ONI, zapowiedziani przez proroka Witkacego, ludzie, którzy konstruują zniewolony świat szewców.

    2. Moim zdaniem głównie przez uczciwość oraz łatwowierność – zakładamy bowiem, że inni podzielają nasze wartości i że cnota uczciwości jest na świecie regułą, a nieuczciwość wyjątkiem, jednak tak nie jest; ONI standardowo łżą jak z nut, prosto w oczy i nawet się nie zająkną, są wiarygodni, gdyż nie muszą udawać – kłamstwo to ich naturalne środowisko, taka już ich konstrukcja. W dowód przyjaźni dają nam prezenty, gumę do żucia oraz cocacolę, choć każdą jedną gumę i każdą puszkę coli traktują, jako inwestycję i oczekują z niej solidnego zwrotu. Dają nam także obietnicę dobrobytu – banknot na sznurku. Pamięta Pan banknot na sznurku? Jako dzieci bawiliśmy się tak samo nieładnie z przechodniami. W rogu banknotu była mała dziurka, a przez nią przewleczony cienki sznurek, w kolorze zbliżonym do chodnika. Banknot kładliśmy centralnie, na środku chodnika, żeby był dobrze widoczny, odwijaliśmy sznurek i chowaliśmy się za rogiem. Przechodzień, widząc uśmiechającą się doń fortunę schylał się po ten banknot, a on wtedy uciekał kawałeczek dalej, przechodzień rozglądał się zdziwiony, nic nie zauważał i ponownie się schylał, a banknot ponownie kawałek zwiewał, i znowu, i znowu, aż do momentu, kiedy odległość była na tyle mała, że musieliśmy się ujawnić, a potem zwiewać co tchu, przed nieźle wkurzonym przechodniem. My jesteśmy teraz takim przechodniem i tak jak on, schylamy się wciąż po wystawiony mam na przynętę banknot, jednak co się pochylimy, to zwiewa nam sprzed nosa i nie dostrzegamy wcale sznurka.

    3. Pan spyta Franuzów, Angoli i Włochów.

  85. http://passent.blog.polityka.pl/?p=738#comment-173870

    Pani Tereso; znany mi jest ten temat,niestety prawdziwy
    juz kiedys o tym pisalem.
    Reszta sie nie wypowie,wola udawac ze przeoczyli
    i nie czytali.
    Ps.
    Ciekawe czy w tym roku odbedzie sie motocyklowy
    rajd Katynski zawsze sponsorowany przez kogos z USA.
    Juz koniec sierpnia a w mediach cisza,zapomnieli czy co?

    Pozdrawiam i dziekuje za ciekawe linki.

  86. obaj panowie, Rewiński i Wojewódzki mają tę słabość, że niestety NIE SĄ ŚMIESZNI. Niby nic, ale dla satyryka to trochę problem.

    Pomyślałem, że to może tylko mnie nie śmieszą, więc spytałem znajomych z różnych opcji politycznych. Nikogo nie śmieszą, niestety.

    choćby wielu kibicowało Wojewódzkiemu, to jego błazeńskie wysiłki, dowcip tzw. ludowy nikogo nie śmieszy.

    pierwszy z brzegu przykład:

    http://www.youtube.com/watch?v=tkcl5G7G-NQ

  87. Kleofas;

    nie chcem ale muszem – zapozyczenie przekrecone: „w czapce wojska francuskiego czlapie malpa z Zamojskiego a za malpa sobie kica druga malpa ze Staszica – tak po lubelsku, jak Palikot…

  88. Twoje Kleofas zapozyczenie jest przekrecone – ale ja nie tym chce..
    Rzeczywiscie stawianie w jednym rzedzie Rewinskiego i Wojewodzkiego to tak jak ktos wyzej napisal porownywanie „apples with oranges” – pierwszy dzialal w innej rzeczywistosci (i calkiem mu sie darzylo) inny w obecnej i tez mu sie darzy..

    Ogladam „szol” Wojewodzkiego, nawet z zza stawu (gdzie mieszkam) i dochodze do wniosku – ze sie facet wyrabia…, ma chlopiece i skierowane ROWNIEZ pod plaska mentalnie publicznosc zagrania, ale dobor gosci staje sie coraz bardziej interesujacy (nie wszyscy z nim chca romawiac, ale pamietam wiele bardzo dobrych wywiadow kiedy „sie wspial na wysokosc”).
    Te fury, prywaty, slang, nawiazywania do wspolnych popijaw, – to odstercza postonnego widza jak ja – ale moze przyciaga innych, mlodych zadnych taniej zabawy i tej samej „atmosfery”.
    Palikot w jego programie – byl b. dobry – w porownaniu – Kubie jeszcze troche brakuje..
    Natomiast – przerwanie przez niego tej okropnej, podsycanej mediami zaloby slowami piosenki – uznalam za zdrowy aczkolwiek bardzo odwazny przejaw „zdroworozsadkowsci”. I za to go bede zawsze cenic!
    Zgadzam sie, ze Kuba ze swoja kolumna nie zasluzyl jeszcze na m-ce w Polityce – efektem jego kolumny – sa cytaty z w/w wywiadow i/lub sprawozdanie z czasopism plotkarskich…., z posumowaniem czasami zajelaczlym…
    Jak widac na temat Rewinskiego nie mam wiele do powiedzenia – jestem tylko nieco ponizej wieku Kuby….Rewinski kojarzy mi sie z kaberatami, partiami piwa i nie pamietam ……naturalna koleja rzeczy jaka jest przemijanie …”mozemy nie sprawdzic sie w odbiorze “- czy badania gopodarza sa socjologicznej natury?”

  89. Stasieku

    Oj, z ekonomią mamy problem. Czy Ty aby nie uważasz, że jak ktoś odróżnia opcję amerykańską od europejskiej i potrafi ją wycenić w danych warunkach, albo jak potrafi wyeliminować autokorelację wyższego rzędu z modelu ekonometrycznego to już jest wielkim ekspertem? O nie! Zacząć trzeba od początku, od psychologii, od pytania podstawowego – czy Polaków wydymano w ostatnich kilkudziesięciu latach, czy ich wydymano masowo i jak boleśnie. Redaktor Passent kiedyś „pochwalił się” – w szkole z matematyką miał trudności. Ale czy to przeszkadza, aby być znawcą spraw ekonomicznych na przykładzie żywotów wielkich ekonomistów i polityków gospodarczych – Oskara Langego (zwrócił amerykańskie obywatelstwo i wrócił do Polski w 1945), Alana Greenspana (grał na saksofonie). To że obaj grubo się pomylili jest mniej istotne, ważne jest, że ich pomyłki są tak słynne, że niejeden felieton o nich można sprekurować.

    Oczywiście w różnych krajach o wydymaniu przez zagraniczniaków mówi się szeroko i zawzięcie, szczególnie przez tych z kraju sąsiedniego. W początkach życia w Kanadzie, jak przykładny imigrant, sprawdzałem o czym mówią klasy nieco niższe (oczywiście w ramach klasy średniej), inżynierowie w małych firmach, jak oni zyją i co myślą, m.in. o gospodarce, handlu, zarobkach, kursie walutowym, oprocentowaniu, itp. Kanadyjczycy są dymani równo – dowiedziałem się tego już w kilku pierwszych rozmowach. A przecież miałem do czynienia ze starą demokracja, opartą na równym strzyżeniu trawników i wierności Królowej. Polska oczywiście nie ma takich solidnych podstaw cywilizacyjnych, zatem wskaźnik subiektywnego wydymania (WSW) jest odpowiednio wyższy. Wg. moich szacunków po roku 1989 szybko osiągnął on poziom zbliżony do 100 procent, lecz potem powoli acz systematycznie spadał. Trudno powiedzieć ile on teraz wynosi, ale jest on o wiele wyższy od poparcia dla prezesa Kaczyńskiego i jego partii, nawet gdyby wziąć jego najlepszy wynik – 47 % w ostatnich wyborach prezydenckich. O wiele wyższy. Dlatego takie wrażenie zrobiła na mnie uwaga redaktora wprost, że Kuba W. nie jest męczennikiem PRL, a tego, że również nie jest on męczennikiem III RP domyśliłem się na podstawie podanego cytatu – „Polacy lubią cierpieć …”. I to jest baza. Najpierw Polak musi zbudować sobie własną teorię – wydymali nas, czy nie wydymali. Dopiero potem sprawdzić jak u niego było z matematyką w szkole i zabrać się ewentualnie za dwustronną księgowość, analizę ryzyka i ustalenie reprezentacyjnej próby w badaniu markeitngowym.

    Powiesz, że widzisz szansę zamkniętego koła, jak ktoś uważa, że wydymali, to nie zgłębi ekonomii, więc siłą rzeczy go „wydymają”, i tak w koło. Tak jest!

  90. Ktoś w „Rzepie” chyba jednak na Kubę nadawał.
    Zdaje mi się, że sam red. Ziemkiewicz:)

  91. Stefan pisze:

    2010-08-16 o godz. 19:18
    @ Panie Telegraphic,
    Red. Passent nie jest ekonomistą”

    A kto studiowal ekonomie (i to jak wiemy najlepsza) w Leningradzie w 1955-56, Kuba Wojewódzki?
    Trudno byc felietonista politycznym bez znajomosci ekonomii – chyba, ze satyrykiem.

  92. Teresa Stachurska, 18.49 Ta lista prominentnych przedstawicieli nauki, kultury i wszelkich cnót patriotycznych robi wrażenie przygnębiające. Tytuły naukowe i miejsce w kulturze nie przeszkadzają postawie obskuranckiej, wierze w zabobon i różne inne gusła.

  93. Kleofas, Pickard i Stefan,

    Nie spodziewałem się, że mój komentarz wywoła tyle emocji.
    Dziękuję za Wasze komentarze. W pełni szanuję Wasze opinie. Swojej na temat pana KW nie zmienię. Jakoś trudno mi zaliczyć go do grona satyryków. No, ale czasy się zmieniają.
    Tylko proszę o jedno (to do Kleofasa), nie porównujmy pana Wojewódzkiego do Chaplina czy Wiecha. Nie ta klasa rozgrywkowa.

  94. Szanowny P. Sebastianie ,
    …na Pana szczegolna nieplebejski zrozumienie sztuki proponuje Panu
    /J.K./ albo lepiej Pana Falicza ;
    Tak Pan Falicz pisze godz. 21;50
    … To jest COS !!!
    ….
    A jesli chodzi o moja glupia polska nienawisc do polskich pogrzebow ,
    /ktora zreszta mam od dziecinstwa /
    to oczywiscie ma Pan pelna racje , ta CZCIGODNOSC polskich
    nieboszczykow jest tutáj najwazniejsza .
    Ja bowiem jak dlugo zyje ,nie znam nieboszczka w Polsce ,ktorego
    czcigodnosc nie stalaby sie niejako przedmiotem „rokokowych?” rozwazan ,po wyzioneciu ducha .
    Jakosc w tej kwesti Polacy nie moja sie zdecydowac ,na wysokosc
    Czcigodnosci ?
    czy Milosz byl wystarczajaco czcigodny aby,..,czy Zolnierze Radzieccy , czy Gieremek ,czy Kaczynski ,czy Zolnierze z Katynia …
    U was nawet rozkopuja ,eshumuja , pomaluja ,policza dolicza itp. itd. i to nie za zywota , o nie , ponoc jak juz umarli to ich nie boli…
    Niedawno pisal nawet p.Passent ,ze Polacy woleliby ,aby pewien general
    polski byl lepiej nieboszczykiem ,bo maja wielkie problemy z ustaleniem jego „czcigodnosci” ??? /a on nawet jeszcze nie umarl, ba ?/
    Powiedzialabym ciezkie zycie pozagrobowe ? CZCIGODNYCH Polskich Nieboszczykow !
    Salute
    PS.
    …prosze czytac Falicza ,albo Slawomirskiego ,naprawde …

  95. Ah ,mowiac oczywiscie o „rokokowych” rozwazaniach ,mialam na mysli
    oczywiscie ten nieplebejski ..
    ..oczywista,oczywistosc …
    Salute
    …i prosze mnie nie zmuszac do uzywania „forteli” ,mam inne zajecia…

  96. POLONIA-SAWA pisze:
    2010-08-17 o godz. 09:51

    Szanowny P. Sebastianie ,
    …na Pana szczegolna nieplebejski zrozumienie sztuki proponuje Panu
    /J.K./ albo lepiej Pana Falicza ;
    Tak Pan Falicz pisze godz. 21;50
    … To jest COS !!!:

    Dziękuje,

    Jak każdy może zauważyć było to celowe nawiązanie do stylistyki Wojewódzkiego (dymanie itd).

    Ma być na temat felietonu wiec postarałem się by było nawet w :
    ” Wojewódzkiej” płaszczyźnie przekazu – jestem niewiele starszy…i też „światowy”…

    Zabawne jest, że Panu Passentowi podoba się
    47-letni pan w średnim wieku z kolorem na włosach(w trampkach i dziurawych portkach) udający 17-letniego szczyla – żenujące.

    Wystarczy, ze obnosi się w sposób świadomie obscenicznie „niby młodzieżowo… z pogarda do tzw. Polski tradycyjnej i politycznymi niechęciami – co ma czynić go automatycznie nowoczesnym (TO NAPRAWDĘ DUŻO ZA MALO) – widać Pan Daniel dal się na to nabrać

  97. telegraphic observer, słuchaj, słuchaj a z krzesła nie spadnij!
    Pamiętasz pewnie naszą dyskusję na temat przywilejów podatkowych, ogromnej rezerwy wpływów budżetowych. Słucham EKG w TOKFM a tam mówią, że p. Wielowiejska, po raz pierwszy w GW, „zaapelowała do bogatych o wsparcie biedniejszych” (nie mam GW w ręku, więc może źle cytuję) i zmienili zasady płacenia składki na ZUS.
    Słyszysz TO, po raz pierwszy, ktoś o tym powiedział w gazecie!
    W mojej firmie, po reformie w 1999 roku, cała kadra inżynierska dostała znaczącą podwyżkę zarobków, a jednocześnie zachodni właściciel nie odczuł zmiany w kosztach pracy, bo one też nieco zmalały.(o mechanizmie nie chcę przynudzać)

    Wtedy jeden z dyskutantów tej audycji, dobrze zarabiający p. Bogusław Grabowski przypomniał, że dziennikarze (i inne wolne zawody) też są objęte przywilejami podatkowymi np. uznanie kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50%.
    Dziennikarze chętnie dyskutują o reformie KRUS a mimo, że należą do elity zarobkowej, prawdę o swoich przywilejach widocznie ukrywają.
    Ciekawostką jest objęcie przywilejem „kosztów uzyskania” kadry akademickiej a nie całej grupy nauczycieli.

    Ogromne rezerwy wpływów do budżetu jest możliwość rozliczania się małżeńskiego, bez względu na dochód obojga. Jako dobrze zarabiający małżonek, namówiłem żonę (absolwentka uczelni pedagogicznej) aby zajęła się domem, bo ulga z tytułu wspólnego opodatkowania była niewiele mniejsza od jej rocznych zarobków w szkole.
    A pamiętam, że te ulgę tę, wywalczyli górnicy, zwykle jedyni żywiciele rodziny.

    Pozdrowienia

  98. POLONIA-SAWA pisze:
    2010-08-17 o godz. 09:51

    Polonia cierpisz na bardzo powszechna przypadłość na emigracji, widziałem to po stokroć.
    Swoje wątpliwości co do życiowych wyborów próbujesz zracjonalizować tworzeniem wymyślonego choć dosyć obrzydliwego obrazu Polski (typowa oikofobia emigracyjna).

    Daj sobie spokój,
    oczywiście dobrze zrobiłaś emigrując – jesteś teraz bardziej kulturalna i nowoczesna…nie musisz tego udowadniać tak nachalnie.

  99. Daniel Passent w Superstacji
    zastępuje urlopowo Janinę Paradowską o 20:40 i podobnie jak Ona daje się wypowiedzieć gościowi. Jak to frajda w porównaniu z tym TabloidVN, który wywraca sens wywiadu i wszelakiej publicystyki telewizyjnej.
    Wylałem trochę jadu a chciałem podziękować za ogromną ilość bitów informacji przekazanych w temacie Państwo-Kościół.

    Proszę się nie krępować i powtarzać podczas wywiadów niektóre fragmenty swoich felietonów/wpisów, bo widz Superstacji to jednak trochę inny odbiorca, choć być może silnie zakładający się (koła Eulera).

    W walce o świeckie państwo to był kawał dobrej roboty. Wrzasną, że Żyd, że bruździ, że dołki kopie – ja, ochrzczony rzymski katolik, cieszę się, że Pana widzę.

    Pozdrowienia

    PS
    Pienso que nasze z TO wrzutki ekonomiczne będą tolerowane w czasach, w których reformy ekonomiczne decydują o dobrobycie naszych dzieci.

  100. Kartka z podróży (01:01)
    Bomba, zaczynam częściej bywać na youtube.
    Ale zaczepiasz Zyksa, czy to nie jest Twoja żona?

    anna pisze: (2010-08-16, 22:26)
    A w ogóle Wprost wyrasta Panu na konkurenta POlityki, cieszy mnie to bo dobra konkurencja to gwarancja jakości.
    Czytam z ogromną frajdą Wprost od czasów zmiany. Wstępniaki Tomka Lisa pełne pasji i szczere do bólu. Wywiady Najsztuba jak zwykle pycha.
    Ja, dziecko Polityki, ostrzegam: Panie Baczyński, grozą wieje!
    PS
    @Alexa, Anna
    Czytam komentarze od najświeższych i dopiero teraz dostrzegłem Wasze pochwały wczorajszej audycji. Życzmy Superstacji oglądalności.

    absolwent (2010-08-16, 18:50)
    Dokładnie podzielam uczucia. Rzeczywiście, to jest jakiś fenomen niepojęty, ten spadek formy, kiedy już puszczać oka nie trzeba i wszystko wolno wyśpiewać.

  101. Teresa Stachurska pisze:
    2010-08-16 o godz. 18:49

    Dzieki serdeczne Pani Tereso – dawno sie tak nie uśmiałem. Choć chyba powinienem napisać „nieUAMałem”. Ten spis osobistości, to chyba wroga robota piarowców z innych polskich uczelni.

    A do wszystkich, których razi język Kuby – rozumiem, że jak wrzaśnie „K…a!!! Pali się!!!!!!!” to ze względu na kindersztubę nie wezmiecie nóg za pas. Bo wszak nie wypada reagować na takie chamstwo. Ech, to dobre wychowanie – ale jest w tym pewien pozytyw. Tym pozytywem jest mniejsza przeżywalność dotkniętych tą przypadłością. 🙂

    Pozdrawiam przytomnych

  102. Ted, dziękuję za odpowiedź, 🙂

  103. POLONIA-SAWA pisze:

    2010-08-17 o godz. 09:51
    ——————————-

    Szanown POLONIO-SAWO,

    dziękuję za bardzo zdecydowaną , w treści i duchu, odpowiedź.
    Ja , generalnie, trawam na pozycji powstrzymywania się od wszelkich uogólnień.
    Zycie mnie jest tak płaskie, że kilka rozdmuchanych, głównie przez media sytuacji, które współgrają z kilkoma znanymi nam z autopsji- może nam wystarczyć , jako materiał do uogólniqeń i wygłaszania kategorycznych opinii, poważnie opakowanych w pergaminy z nadrukami „WIEDZA”…
    Warto, czasami dopuścić do siebie, że MOJE opinie, są odbiciem MOJEGO wnętrza, uformowanego, na MOJEJ szczególnej, indywidualnej ścieżce. Pomiędzy sobą komunikujemy się wyłącznie za pomocą syntetycznych , wspólnych dla wszystkich „preparatów”, aktualnych zawsze do każdego TERAZ.
    Moje czucie i rozumienie rokoka, jest tylko moje, a pozwalam sobie czasami na eksponowanie jego wobec Szanownej Pani, żeby… się trochę z Nią podtoczyć, i delikatnie potrącić blogowy schematyzm , zdominowany przez „preparatyzm”.
    Swego czasu, Szanowny Gospodarz, systematycznie nazywał to nasze przesądzanie o posadach świata- maglem. W dużym stponiu podzielam tamte jego określenia, a moje emocjonalne zacięcie -zbawiania świata poprzez blogowanie, zamieniłem na proste poznawania świata takim, jakim jest. Oczywiście z obowiązkową reakcją zwrotną w głąb siebie, cały czas weryfikując w tutejszych rozmowach, gdzie mój subiektywny GENIUSZ przybiera oblicza KRETYNIZMU, zarówno intelektualnego, jak i emocjonalnego.

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  104. Oczywiście to jedynie moje zdanie ale uważam, ze Rewiński bywa doskonały i śmieszny w pewnych określonych rolach polskich prawdziwków.

    http://www.youtube.com/watch?v=kypMavesMtc

    Wojewódzki jest niestety beznadziejnie jako szpanersko-wyluzowany pan pod 50-kę.
    Za to beznadziejny jak rozumiem „słusznie”….

  105. Dorwali się polityczni analfabeci do elementarza…

  106. Dość! Jarosław musi odejść
    Red. Wojciech Mazowiecki zatytułował swój artykuł dość kategorycznie, można w tym tytule dostrzec lepperowską metaforę, ale czekałem na to proste i uczciwe zawołanie zbyt długo.

    Szanowna Lewico, panie Napieralski, przestańcie puszczać oko do PIS. Trwanie PIS na scenie politycznej oznacza medialne zabawianie elektoratu POPISem i waszą marginalizację. Zdumiewa mnie ten wasz „równoległy stosunek” do obu partii prawicowych. Przecież jedna z nich jest klanem a z klanem bez próby krwi przecież nie można współpracować!

    Wasza przyszłość zależy od ilości socjalnego elektoratu, który podbierzecie z PIS. Także macie szansę zdobyć głosy w lewicowym obyczajowo elektoracie POPIS, póki Palikot nie założy swojej partii. Teraz jest ta chwila! Ten spór krzyżowy to wasze 5 minut!

    Dlaczego nie zorganizujecie potężnej manifestacji z pięknymi w swej grafice czytelnymi transparentami „Jarosław musi odejść”, „Nie zaśmiecać przestrzeni publicznej”, itp.?
    Lewico, nie spij!

  107. adamo33 9.45

    Mowimy do szerokiego grona, wybor mial byc szeroki, pokoleniowo. Kazde mialo swoich przesmiewcow. Kazdy sie roznil. Idzie o uzasadnienie. Zaden jednak nie bylby szczesliwy, gdyby go zaliczono do „smutasow”. Choc te „wesolki” czestokroc traktuja rzeczy tzw powazne, wrecz tragiczne. Przyklady sa nieco alegoryczne i zakladaja, ze czytajacy ma jednak wyobraznie….
    Sie klaniam Laskawcy.

  108. „Jasny Gwint” z dn. 17.08.2010. h: 9.38. (ad rem T.Stachurska – odnośnie listy na rzecz pomnika „ku czci” L.Kaczyńskiego)

    Jeśli nie jaki „Szary Mietek” (jak Go zwali „we wojsku”) czyli Romuald Szeremietiew jest już PROFESOREM (i to chyba „nie-belwederskim” tylko z racji „naukowego dorobku” zwyczajnym – dr hab. przed nazwiskiem o tym świadczyć jawnie może) to czemu się dziwisz Drogi Blogowiczu !? Myślenie racjonalne, oświeceniowe, nowoczesne zeszło „na psy” już dawno (basowali temu ci, którzy dziś są tak zdziwieni tą sytuacją). Mnie ona absolutnie NIE DZIWI. Bo kto sieje wiatr to zbiera zawsze burzę !
    Myślano, że z racji opozycji „p-ko komunie”, „lewactwu”, postępowi, modernizmowi upiecze się swoja (wymyśloną i „z sufitu” wziętą) wizję rzeczywistości. No bo „na kolanach” nie można być wolnym …. Nigdy.
    Pozdrawiam Kraków
    WODNIK53

  109. Yota 282000 4.31

    Wtedy Gorski byl na Smolnej, Czacki na Drewnianej. Do konkurencji dochodzilo pod Atlantic, Palladium, w MDK na Konopnickiej, na Agrykoli. Gorski mial te „francuskie” czapeczki, szlag by ich trafil. Przekrecili cholerniki oryginal z „Gorskiego” na „Czackiego”, zeby nam dopiec. A wierszyk datuje sie bodajze z lat trzydziestych, krazyl po calej Warszawie i naprawde Lublin ma sie do tego, jak …..nijak. Prasa warszawska docierala do Lublina tez z duzym opoznieniem. Przeto, kopia skrecona pewno byla ale oryginal jest o warszawskim gimnazjum Gorskiego, liceum Czackiego i Staszicu. Trzeba by pogrzebac i znalezc. Chyba, ze urodziles sie w Warszawie !
    Dziekuje Koledze !

  110. Wprost stało się „konkurencją” dla Polityki serfując na tej samej fali światopoglądowej.

    To zubożenie rynku medialnego.
    Ile jeszcze Polityk można pomieścić na naszym rynku?
    Czekam na jakiś własny dla Wprost kierunek redakcyjny – nawet rubryczki są kopia Polityki

    I ile razy można przeczytać kolejny artykuł w kolejnym tygodniku o „zakompleksionych i średniowiecznych obrońcach krzyża” jak fajnie jest w Ameryce i poczytać Wojewódzkiego (raz w Polityce drugi raz we Wprost) ?

    Przydałby się poważny tygodnik prawicowo-liberalny typu „plus-minus” w weekendowej Rzepie.

  111. # stasieku pisze:
    2010-08-17 o godz. 12:18

    ….
    Lewico, nie spij!”

    Dodać należy:
    I nie daj się zjeść PO ! – jest dużo groźniejszy dla ciebie niż PiS…

  112. @ Do Falicza
    Z tego, że się coś studiowało 50 lat temu i potem nigdy tym nie zajmowało nie wynika, że ma się wystarczające kompetencje do publicznego zabierania głosu. Poza tym cóż to była za ekonomia nauczana w stalinowskim Związku Radzieckim!
    Red. Passenta czytuje od blisko 50 lat. Bardzo rzadko pisywał o ekonomii. Miał w redakcji kolegów (Szeliga, Kleer), którzy znali się na niej lepiej. Dziś też „Polityka” ma wytrawnych znawców ekonomii. A że nie chcą pisać bloga, trudno mieć o to do nich pretensje, a jeszcze trudniej do red. Passenta.
    Poza tym sam prowadzę bloga. Kiedy piszę o sprawach zawodowych, mam mało wejść, a wystarczy, że w tytule znajdzie się słowo „Smoleńsk”, „PiS”, „kampania wyborcza” „kościół” i mam tłumy. A co tu dużo mówić, blogerów cieszy „wejściowość”.

  113. gajowyM. pisze:

    2010-08-16 o godz. 13:20
    Etymologicznie tak, faktycznie nie. Coz, zycie niesie nowe znaczenia nie baczac na pochodzenie. Stare zastepuje nowe etc.. Samogwalt kojarzy mi sie z pedagogika medyczna raczej wsteczna.
    ET

  114. Pan Andrzej Falicz 10.24

    Pan Passent i Pan Falicz oceniaja satyryka, komedianta (?), showmana, po:

    „47-letni pan w średnim wieku z kolorem na włosach(w trampkach i dziurawych portkach) udający 17-letniego szczyla – żenujące.”

    Zenujaca jest doslownosc obu Panow. Pan Passent analizuje „dla IPN” a Pan Falicz dla wlasnego intelektu. Rozczulajace sa wyznania obu Artystow o polityce. Podobnie jak polemiki Wajdy. A obydwa Przesmiewce zapomnialy po co ich Bog stworzyl i po co dal im talent. Wojewodzki i Rewinski maja bawic. Madrze czy glupio, ale bawic, rozsmieszac. Tego sie nauczyli i niech to robia. Jest moda na wyciaganie intelektualizmow od artystow i te (intelektualizmy) bywaja zajmujace, jesli sa smieszne. A jesli „felietonizda” zaczyna oceniac artyzde po trampkach i portkach, to jest to jeszcze bardziej smieszne. Ale – jesli powazny felietonista ocenia komediantow po (socjalizm sie klania) postawie moralno-politycznej (?!) to ta powazna felietonista, albo sie myli, albo „robi wala” z czytelnika.
    Pomysl skadinad smaczny. Moze by jeszcze przepytac Papieza o trendy w rock’u, albo Dode o sytuacji w Afganistanie ? Juz sobie wyobrazam zawile elaboraty Panstwa Blogowstwa ! I jakze madre !
    A Panu Faliczowi dziekuje za uzyczenie nick’u dla tych uwag.

  115. Ach, co za dzień, jeden z tych rześkich, gdy coś świerzego napływa na blog. I to za sprawą jednego blogowicza – i nie chodzi mi o Andrzeja Falicza.

    koszty uzyskania dochodu, hm! J.Ż. sensowniej atakuje liberalny populizm, tylko dlaczego twierdzi, że obniżka podatków dochodowych była „nieprzemyślana”? Jak widać oseny są pogrzebane w detalach, ale ideologiczne myślenie trzyma się mocno.

    Tylko lewica, ta smętna lewica, wyższość swoją oświeceniową dowodzi po raz tysięczny, podobieństwa między Komorowskim i Kaczyńskim po raz dwu-tysięczny wylicza i do realizmu pragmatyzmu nas przekonuje. Powodzenia.

  116. Stasieku

    Wrzutki ekonomiczne, które mają zadecydować o dobrobycie dzieci i wnuków – dobre sobie. Faktografia ekonomiczna, wyliczenia, statystyki, itp. są pokarmem i nawozem, ale jakże łatwo nim zakręcić i zasmrodzić. Przykład daje w/wym Żakowski – http://wyborcza.pl/1,75968,8254964,Rzeczywistosc_i_ideologicznosc.html .
    Jakoby jego wywód był lustrzanym, wiernym odbiciem ekonomicznej rzeczywistości, a wszelkie zniekształcenia wynikiem ideologizowania przez innych. Czy J.Ż. nie ma aby jakiejś manii?

    Przykładem przyziemnego ideologizowania była kwestia, czy Polaków wydymano, czy też nie. O to spierać się można bez końca, nawet dzieciom i wnukom ten temat można podrzucić.

    IMHO, pierwsze ideologiczne pytania są takie (nie koniecznie w tej kolejności):
    1- czy Polska ma dogonić resztę Europy jak najszybciej,
    2- czy może to zrobić bez wielkich nierówności i niesnasek (przy okazji niektóre nierówności wyrównać), i
    3 – jak ucywilizować apetyty religijnego aparatu.

    Twoja kampania „huzia na Józia-dziennikarza” jest cenna, wszak media są władzą, a kolejarzy i piłkarzy zostawiasz na później?

  117. Powtórka w Super Stacji – dziś – 16:40 – polecam gorąco

  118. upps, ŚWIEŻEGO

  119. zgadzam sie z red. Passentem, czytajac wywiad z J. Rewinskim tez czulam sie dosc zazenowana… to tyle ma do powiedzenia ten slynny satyryk???
    wywiadu w KW nie czytalam,nie przepadam za KW, ale z refleksjami przytoczonymi tutaj przez autora w pelni sie zgadzam.

  120. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-17 o godz. 12:57
    A kto będzie takie pismo sponsorował?
    Nakład „Wprost” ciągle spadał, prowadząc do bankructwa. Lolka prawicowych pisemek padło. Widocznie prawica nie czyta……..
    Ona WIERZY!!!, a poza tym głupimi, niedoinformowanymi, łatwiej rządzić…
    Prawicowe pismo na poziomie nie utrzyma się.

  121. Joe pisze:
    2010-08-17 o godz. 01:43
    ——————————————————————————–
    Moje 3 punkty są pewną całością, którą z pewnością Pan spostrzgł.
    Uważam ,że nie ma „onych”. A jeżeli są, to wszędzie. I nie tylko w Polsce – stąd pytanie nr.3 i proszę zwrócić uwagę na wpis „telegraphic observer” :
    2010-08-17 o godz. 05:17 , który niejako pomoże zrozumieć moją myśl – tu cytat :” Kanadyjczycy są dymani równo – dowiedziałem się tego już w kilku pierwszych rozmowach. A przecież miałem do czynienia ze starą demokracja, opartą na równym strzyżeniu trawników i wierności Królowej ..”
    Przyczyn b.wielu bolączek trzeba szukać u nas samych. Niewiele wyciągamy wniosków z przeszłości (pkt.2).
    Pisze Pan:”…cnota uczciwości jest na świecie regułą, a nieuczciwość wyjątkiem, jednak tak nie jest.” Słusznie. Nie chcę przez to powiedzieć,że mamy być wszyscy nieuczciwi. Jednak czasami warto też podpatrzeć innych, którzy zauważyli ten problem, jak sobie radzą. Najprostszy przykład opisywanego przaz Pana cwaniactwa i bezwzględności to obserwacja ludzi zajmujący kierownicze stanowiska w koncernach, dużych (i nie tylko!)firmach itp. Kto dochodzi i jakimi metodami do szczytów… Uczciwych wyjątków chyba nie znajdziemy wiele. A stamtąd już skok do polityki…
    Nie chcę się rozpisywać. Irytuje mnie tylko biadolenie ,że mamy dziejowego pecha… Sami ,patrząc na naszą historię i tą odległą też, sobie go przysporzyliśmy. A reszta (ta silniejsza, bezwzględniejsza w danym momencie dziejowym) to wykorzystała.

  122. Najwiekszy polski komik JPII

    Nawolywal do nie bania sie, ale najpierw trzeba bylo zostac katolikiem lub przynajmniej chrzescijaninem czyli trzeba bylo zaczac sie bac. Tak mnie tym rozbawil ze do dzisiaj go wspominam. Oczywiscie sa to tylko moje mysli na temat komikow.

    Slawomirski

  123. telegraphic observer
    W dzisiejszej GW polemika Andrzeja Rzońcy z Jackiem Żakowskim pod aluzyjnym tytułem „Gruszki Jacka Żakowskiego”.

    Zacytuję ostatni akapit:
    „Pan Żakowski twierdził, że nikt poza premierem nie da rady konsekwentnie strącać gruszek w debacie budżetowej. W przypadku pana Żakowskiego wystarczyłby jednak sam Żakowski.”

    Odchodząc od meritum sporu, zachodzę w głowę, co się dzieje w umysłach tak światłych ludzi jak Żakowski, ludzi zgoła renesansowych, że występują z pewną nawet arogancją – nie boję się tego słowa użyć – przeciwko dużej grupie niezależnych, utytułowanych ekonomistów.
    Są wśród nich też zwolennicy PIS, źle życzący Platformie, ale na Boga, jaką szansę ma Kaczyński w wyborach 2011?!

    Przed chwila przeczytałem o 5% spadku popularności rządu. Czy przypadkiem brak odwagi Tuska nie jest jedną z przyczyn?

    PS
    Kiedy Ciebie czytam, to rozumiem nawet „cienkości”, Drogi TO, ale martwię się, czy inni blogerzy też Cię całościowo kumają. Proszę Cię, szczególnie w tematach ekonomicznych, abyś więcej stylu KTT stosował. Ten jak walnął felieton o czymkolwiek, to nawet… ugryzłem się w jezyk.
    Pozdrowienia

  124. Kleofas – 12:54
    Tekst oryginalny i chyba pierwszy znajdziesz w książeczce Wiktora Gomulickiego Wspomnienia niebieskiego mundurka
    Tam jest:
    „W czapce wojska francuskiego
    Idzie małpa od Górskiego
    A tą małpą się zachwyca
    Druga małpa od Staszica”
    Tak zapamiętałam.

  125. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Szanowni Blogowicze prosze nie martwcie sie, sa „nowe gwiazdy” na firmamencie (?)

    – ‘da się ją spokojnie wrzucić do wora ciemnogrodu. Co zatem zdecydowało o wyborze montażysty? Najrozsądniej byłoby rzucić w eter obie kontrastujące wypowiedzi, tak zrobiłby każdy szanujący się dziennikarz, ale nie wyrobnik propagandowy z TVN24. Zdecydowała linia (…) Tak naprawdę nie chciałem mówić o tym, chciałem napisać o’

    http://kontrowersje.net/tresc/o_dziennikarskiej_intuicji_czyli_nikt_tu_nikogo_wsi_nie_indoktrynuje

  126. Kuba, Kuba… świetny komik, ale to jest lepsze niż Wojewódzki:

    http://www.obiecales.pl/

  127. @ Kleofas
    Czemu pisarz, profesor socjologii, reporter czy fotograf, a nawet ksiądz może wyrażać swoje poglądy polityczne i być poważnie traktowany, a satyryk nie?

  128. Kleofas,

    (Gospodarzu wybacz ze nie na temat).

    Uczeszczalam do Zamoyskiego w Lublinie i mam gdzies tam jeszcze czapke zakladana na uroczystosci szkolne (na codzien juz sie jej nie nosilo); w Lublinie jest tez liceum Staszica , oba b. dobre i oba zawsze konkurujace – stad tez powiedzenie. Ciekawa jestem ktore bylo pierwsze – to z Wa-wy czy do Wa-wy przyszlo do Lublina. Za posadzenie przekrecenie zapozyczenia serdecznie przepraszam.

  129. wiesiek59 pisze:

    2010-08-17 o godz. 16:41
    Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-17 o godz. 12:57
    A kto będzie takie pismo sponsorował?”

    Czy może być cos bardziej wymownego o stanie naszej polityki i polskich realiów niz. to, co napisałeś?
    Widocznie kasa/kapitał jest na „lewicy”…
    Jakie jak nie prawicowe właśnie powinny znaleźć sponsora przecież to naturalne?
    A stwierdzenie, ze prawicowe pisma czytają prawicowcy (?) Jest nieco kuriozalne – ludzie powinni czytać rożne pisma.

    Zabawne jeszcze świeży jest felieton o Zapatero
    a ja siedzę i czytam Slavoja Żiżka (guru polskiej młodej lewicy):

    „Spójrzmy na Hiszpanie.
    Zapatero wkłada niespożyta energie w to, by zalegalizować małżeństwa homoseksualne, zagwarantować prawa rodzicielskie gejom.
    Przecież on to robi tylko, dlatego, by NIE ZAJMOWAC SIE EKONOMIA!
    Dla mnie takie postępowanie nie ma nic wspólnego z prawdziwą polityką….
    Wojny kulturowe maja odwrócić uwagę od postępującego rozwarstwiania sie społeczeństw.
    Tendencja widoczna coraz bardziej w Europie, wyraźnie juz obecna w społeczeństwie amerykańskim, które staje sie coraz mniej egalitarne….
    Wyraźnie widać narodziny nowego apartheidu…”

    Felietoniści, jako klasa symboliczna bronią tego procesu z pobudek egoistycznych – tyle zostało z lewicowości.
    Bez urazy, ale pogłębiające sie różnice szkodzą jednak wszystkim – nawet tym, którzy wydaja sie chwilowo na nich wygrywać.

    Udawany nowoczesny liberalizm jest tylko zasłoną dymną i alibi do realizowania własnego zwierzęcego (bo przyziemnego) egoizmu.

  130. ..eureka..wniosek chyba na miare tego slowa,zauwazylem ze zwolennicy
    parti PIS mowia wlasnie tak jak mowi Rewinski,placza na swoim losem,jednoczesnie chwalac swoje osoby a winy szukaja w PO.
    Pan K.Wojewodzki ,czy warto pisac o tym panu,swoja inteligencje sprzedal za kilka srebrnikow.Pozdrawiam panie Danielu jak zawsze milo czytac pana artykuly….z pana fajny gosc…

  131. W powszechnym odczuciu Kuba Wojewódzki to „dupy”, wódka, dragi etc. A to przecież inteligentny człowiek. Dzięki Polsko, że urodziłaś Kubę Wojewódzkiego.

  132. Przykro patrzeć, jak ludzie z autentycznym dorobkiem w dziedzinie satyry z wiekiem stają się nie nie zabawni a na dodatek wciąż uważają, że na sam ich widok każda publiczność powinna drzwiami i oknami, zaś sponosorzy winni ich obsypywać propozycjami i zapewniać wysokie gaże… A w tym zawodzie, jak wśród tancerek i modelek atrakcyjność się może wyczerpać i trzeba szukać innych źródeł utrzymania statusu. Trzeba zmienić zawód. Nie każdy może być Dudkiem Dziewońskim, który do późnej starości zachował klasę.
    Pietrzak, Wolski, Rewiński… trzy ciężkie porażki. Nie są w stanie pogodzić się z faktem, że już od dawna nie zachwycają.
    A Wojewózkiego jakoś na wizji nie trawiłam, to nie jest satyryk na mój wiek. Drażni mnie i nie oglądam jego programów w telewizji, jednak strona w „Polityce” jest fajna a ten wywiad całkiem całkiem, mogę się pod nim podpisać, choć sama się sobie dziwię 🙂
    Powrót udał się Zenonowi Laskowikowi, który w pewnym momencie potrafił wszystko porzucić, wyskoczyć z pociągu „kariera” i całkowicie zmienić własne życie. Jego powrót nie jest może tak ekscytujący, jak młodzieżowe występy w Teyu, ale odnalazł się w innymgatunku zupełnie inny, ale wciąż bawi, choć teraz budzi uśmiech, nie zaś salwy śmiechu.
    Pogodził się z tym, że już ma „z górki” 😀

  133. Rewiński po prostu cierpi na tę sama chorobę psychiczną co JK. Nadawał się tylko do kabaretu, ale jak przestano go nosić na rękach wszędzie widzi wrogów. Nie rozumie, ze sam sobie nawarzył piwa, które dziś musi wypić.
    KW nie był moim idolem telewizyjnym (może za stary jestem na tę formę), aż kiedyś przeczytałem jego poważny tekst. Okazał się mądrym człowiekiem, powiedziałbym wręcz – erudytą – niezwykle trafnie oceniając naszą polską sytuację. Od tego czasu bardzo go polubiłem.
    Wolski to facet o ogromnym talencie, pisze zgrabnie i szybko – najchętniej panegiryki dla władzy, która trzyma kasę. W PRL-owskiej trójce był I sekretarzem organizacji partyjnej, później stał sie apologetą Wałęsy, a później też wiemy, bo pamiętamy. Cóż – talent nie zawsze idzie w parze z charakterem.

  134. Dobry wywiad z Wojewódzkim, z Rewińskim nie czytałem. Nie do końca się zgadzam ze wstawianiem W. w ramki satyryka, ale niech tam. Jak zwą, tak zwą, byle dobrze gadał.

    Wywiad pewnie będzie tylko potwierdzeniem dla ludzi, którzy wstawili Wojewódzkiego na listę Żydów. No, ale oni Żydów widzą wszedzie (vide pewien dramat: http://suchegnaty.blogspot.com/2010/06/przemineo-z-wiatrem.html).

  135. Berlińskie Złotko, jak na prawdziwą damę przystało, adoruje zadurzonego po uszy blogowego Źrebaka.
    Czytamy więc, przy otwartej kurtynie, nową wersję listów do Pani Z.
    Dzęki temu literacka wartość prozy blogowej zwyżkuje.

  136. Stasieku 17.43
    Ludzie zorientowani w stylu manipulowania opinią publiczna przez okres panowania w rzadzie i NBP Leszka Balcerowicza, wiedziały od dawna że jego dworzanie i przydupasy których ciagnął za sobą jako dwór od SGH przez Unię Wolności i Kancelarie Premiera do NBP, a wiec np Petru, Karnowski, Meżyk czy Rzońca to takie małe małpki, ktore dostawały od niego rożne łakocie, w postaci wspaniałych posad w rożnych instytucjach i stypendia zagraniczne.
    Musiały za to głosić chwałę swego guru i prać mózgi publisi neoliberalnym jadem i doktrynerstwem. ‚
    Rzońca to typowa marionetka = głosiciel zwiększania nierówności społecznych ( uważa się za superelitę) .W swej polemice z Zakowskim na temat emerytur traktuje go z buta, ale nie bierze naprzykład zupełnie pod uwagę że wprawdzie czas życia Polaków sie wydłuża, ale ich zdrowotnośc po 50 roku życia mocno podupada i co za tym idzie opieka lekarska nad potencjalnymi seniorami „przy pompie” jest coraz gorsza. Np NFZ nie zatwierdza droższych terapii . A zatem zaden rozsądny przedsiebiorca nie bedzie zatrudniał ani 65 letniej prządki czy woltyżerki z osteoporozą, ani 64 letniego sprintera z biodrem do wymiany na protezę. To samo dotyczy dziesiątek zawodów w których wymaga sie od pracowników bardzo wysokiej wydajności psychicznej i fizycznej.
    A wtedy całe jego rozumowanie o przedłużeniu pracy o kolejne lata ponad 65 lat bierze w łeb.
    Ale AR to facet generalnie bez żadnych kwalifikacji. Swieci swiatłem odbitym i jego rola polega na klace w Fundacji której celem jest ogłupianie ludzi i ewangelizacja dogmatycznego neoliberalizmu.

  137. a to niespopdzianka!…pan FALLICZ powoluje sie na Zizka!.Nawet go „ulepsza”. Pan FALLICZ jest dobry na wszystko, na niepogode, na kaca, na hemoroidy, na rypture etc. Polaczenie Lysenki ze Stachanowem.

  138. Wydaje mi się, że w świetle wywiadu Pana Passenta z Panem Karłowiczem w Superstacji, Teologia Polityczna to nauka migania się w odpowiedzi na proste pytania. Stać ich na to gdyż skądś mają dużo forsy. Toć już lepiej czytać wywiady z satyrykami.

  139. Obejrzałem i wysłuchałem rozmowę Pana Daniela z zaproszonym gościem „teologiem politycznym” p. Dariuszem Karłowiczem. Rozmowa kulturalna,
    i miła. Jednak wydaje mi się, że naukowiec – teolog powinien być człowiekiem niewierzącym ( czy tacy istnieją?), wtedy jego komentarze byłyby bardziej wiarygodne. W tym konkretnym wypadku chyba jednak zwyciężyły przekonania religijne gościa. Nie mógł być bezstronny.

  140. „PiS to odpowiednik Faktu”, bardzo dobre porównanie.

  141. adamo33 pisze:

    2010-08-16 o godz. 15:42
    Kiedy Wojewódzki pojawił się w Idolu, o Palikocie nikt nie słyszał. Ani Wojewódzki nie chce być drugim Palikotem, ani Palikot nie marzy zostać Wojewódzkim.
    Co do treści wywiadu PN z KW we Wprost, zgadzam się z opiniami tego drugiego który opisał polską dzisiejszą rzeczywistość taką jaka ona jest, jego językiem (znanym zresztą).

  142. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-17 o godz. 19:23
    Większość ludzi reaguje racjonalnie- CZ TO DA SĄ CZYTAĆ???
    Ludzie głosują nogami- migrują do stref bogatszych, czytają prasę wzbogacającą duchowo i informacyjnie, kapitał jest w rękach RACJONALNIE działających, nie oszołomów……..

    Co do ostatniego akapitu, pełna zgoda.
    Liberalizm jest kolejną maską naciągniętą na rządzę władzy konkretnych ludzi.
    Jest jednak moim zdaniem mniejszym złem- pozwala na znacznie większy zakres wolności osobistej przeciętnego człowieka……

  143. Absolwent,

    dla mnie opowiadanie rządzących o opóźnianiu emerytur jest komiczne przy istniejącym bezrobociu. Jeśli dadzą pracodawcom jakieś fory za zatrudnianie osób powyżej 60, 65 lat, to większość absolwentów na pierwszą pracę będzie czekać dziesięć lat. Możliwe jest więc że nie chodzi o żadne zmiany, a o międlenie tematu zastępczego. Poza tym cóś mi mówi, że albo upowszechni się ów dochód gwarantowany, albo cała ta gospodarka runie, a ludzie razem z nią…

  144. stasieku pisze:
    2010-08-17 o godz. 12:18

    Pewnie bohaterowie są zmęczeni i zapadli w zasłużony sen. Gdy się zbudzą będzie już Nowa Lewica, ta spontaniczna, młoda z Krakowskiego Przedmieścia. Ta nowa roześmiana i pełna werwy lewica zagarnie nie tylko elektorat socjalny PiS-owi, ale i ten intelektualny narazie nigdzie jeszcze niezrzeszony.
    Pozdrawiam

  145. yota282000

    Gorski byl otwarty w 1935 roku. Dluga nauczycielska tradycja w rodzine trzymala sie jeszcze po wojnie. Czapka byla wzorowana na mundurze francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Ta czapka to byl niepowtarzalny oryginal i do Lublina napewno nie trafil. „Staszyc” to tylko do rymu. Zpewnoscia wierszyk jest z lat trzydziestych w Warszawie. Chyba przewinal sie przez Morskie Oko.
    I stad rozglos na caly kraj. Lelismy sie zdrowo na Agrykoli o ten wierszyk, a wyrozumiali rodzice tlomaczyli historie. Pieknie dziekuje i klaniam sie.

  146. Stefan 18.37

    …bo sprzedal diablu dusze ! Jesli chce dobrze, to musi byc szczery, a jak jest szczery, to go szargaja.

  147. Anca_Nella –

    Dzieki ! nie widzialam wczesniejszego wpisu – wiele wyjasnia …:))

  148. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-17 o godz. 10:31

    No coz ,czytalam wlasnie ,ze to –tylko — „Gowniany klimat tego lata ”
    /cytat G.W./ — ponoc mozna i tak ?
    Osobiscie to wole jak moj pan Weber „roozwodzi” sie w pracy..
    SILENCIO !
    Saluta

  149. ANCA_NELA pisze:

    2010-08-17 o godz. 21:12

    Pietrzak, Wolski, Rewiński… trzy ciężkie porażki…”

    Wychodzi na to, ze smieszni sa tylko zwolennicy PO i wrogowie Kaczora.
    To jest naprawde smieszne…!

  150. I prosze ,
    naprawde prosze nie powtarzac ,ze Pan nic nie rozumie ,
    wiem zauwazylam ,ale to niestety nie moja winna !
    Salute

  151. Dlaczego nie farbą tylko od razu gównami. Czy idea sięgnęła już bruku?

  152. Nelu! Andrzeju Faliczu!
    Nela ma rację, kompromitacje tej trójki są zawstydzające i kompletne, Pan Janeczek zapominający przy jubileuszu o Gospodarzu piszącym mu najlepsze teksty, Wolski zapominający o swojej karierze partyjnej i Rewiński jak widać. Chodziło o to, że ich programy pozbawione są zupełnie humoru i swobody.
    Co nie oznacza, że druga strona wyróżnia się w jakiś specjalny sposób, najczęściej dowcipy polityczne są też beznadziejne.
    Dlatego wolę kabarety niepolityczne, czy może być lepsza scenka, niż dresiarz przychodzący kupić obraz w galerii?
    http://www.youtube.com/watch?v=Y_k2dJoMfWE

  153. Marian Dziwisz: „…polski system oświaty możliwie najpełniej realizuje zapis zawarty w preambule ustawy z 1991 r., powodując, że nauczanie i wychowanie nie tylko respektuje chrześcijański system wartości, ale i uniwersalne zasady etyki dopuszcza do nauczania na tyle, na ile są one zgodne z wykładnią Kościoła rzymskokatolickiego.” – http://www.kulturaswiecka.pl/node/260

  154. Jak najbardziej: Kuba – si! Rewiński – no! Moim zdaniem Polityka powinna zaproponować Kubie Wojewódzkiemu jakąś poważną rubrykę – to bystry człowiek o ciętym języku, który prawdopodobnie potrafiłby wyrazić, co pomyśli głowa, nawet bez szokowania co bardziej dulskiej części publiczności formą. Jeśli w Polityce jest tłok, to zawsze można zarobić trochę miejsca, wysyłając na przykład na zasłużoną emeryturę p. Szostkiewicza, który choć niegłupi, to bardzo rzadko jest obiektywny (piszę rzadko, bo czasem mu się zdarza), a na ostre wyrażenie poglądu, czy krytykę ze wszech miar zasługujących na krytykę zupełnie go nie stać – taka ciamciaramcia, jak mówił pewien wielki klasyk (196cm), tylko trochę napompowana.

    Jego ciamciaratowatość przejawia się także w strachu przed polemiką blogową, jeśli nie idzie po jego myśli. Na przykład wczoraj ordynarnie wyciął moje odpowiedzi, kierowane do atakującym mnie tam, poprawnych politycznie frustratów. Ani nie zakląłem, ani nikomu nie naubliżałem. Taka cenzura to nieładne zachowanie u dziennikarza, rżnącego publicznie moralną alfę i omegę, wolnościowca, aspirującego do funkcji strażnika etosu dżinsowej koszuli. Czuć zapach fałszu, jak u klawisza, który przed kamerami walczy o wolność.

  155. Widziałem kilka lat temu program Kuby Powiatowego, w którym gościł Gospodarz. Było na co popatrzeć i czego posłuchać. Pan DP radzi sobie w każdej sytuacji 🙂

  156. Kabaretu nie ma
    Smiesznosci brak
    Komedianci nie bawia
    Zostali obszczywacze nogawek
    Nic tylko usiasc i plakac po niegdysiejszych sniegach.
    A przeciez to byl najweselszy barak w calym obozie.
    Czy ktos moglby powiedziec – czemusmy tak spsiali , kto nas tak podtrul-
    ze smiejaca sie mlodziez NAMASZCZENI SWA PYCHA nazywaja pijana tluszcza.

  157. Zosienka pisze:
    2010-08-17 o godz. 21:43

    a to niespopdzianka!…pan FALLICZ powoluje sie na Zizka!”

    Zosieńka jak zwykle głupawo…ala mizdrząca się słodka idiotka.
    Napisz 3 razy i będzie jeszcze dowcipniej!

  158. # Andrzej Falicz pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2010-08-18 o godz. 10:51

    Zosienka pisze:
    2010-08-17 o godz. 21:43

    a to niespopdzianka!…pan FALLICZ powoluje sie na Zizka!”

    Zosieńka jak zwykle głupawo…ala mizdrząca się słodka idiotka.
    Napisz Falllicz i będzie jeszcze dowcipniej!

  159. # wiesiek59 pisze:
    2010-08-17 o godz. 22:38

    Co do ostatniego akapitu, pełna zgoda.
    Liberalizm jest kolejną maską naciągniętą na rządzę władzy konkretnych ludzi.
    Jest jednak moim zdaniem mniejszym złem- pozwala na znacznie większy zakres wolności osobistej przeciętnego człowieka……”

    Nie do końca zgadzam się z konsekwencjami tego rozumowania.

    Tak rzeczywiście jest jedynie jeżeli mamy tylko dwa wyjścia – mniejsze i większe zło.

    A może przecież być jeszcze prawdziwa polityka wyrównująca szanse i zmniejszająca rozwarstwienie – przecież są kraje gdzie się ją realizuje (nawet bliskie nam Czech robią to znacznie lepiej niż my).

    Tzw. wolność osobista przeciętnego człowieka jest również pochodną bezpieczeństwa ekonomicznego i równości szans.
    Nie tylko tzw wojen kulturowych – mało tego wojna kulturowa prowadzona w celu niszczenia poczucia wspólnoty i doprowadzenia do atomizacji społecznej ma dokładnie służyć neoliberalnej idei człowieka jako indywidualnego konsumenta realizującego egzystencje w poszukiwaniu jednostkowej przyjemności osobistej i w rezultacie ekonomicznemu rozwarstwieniu co daje w dalszym planie paradoksalnie praktyczne ograniczenie wolności wielkich obszarów społecznych (patrz USA).

    Lewicowa niby w treści kulturowa walka ma często prowadzi do nadzwyczaj przyziemnych neoliberalnych skutków – i tu widzę fałsz wojen kulturowych „lewicy” polskiej.

    Zacytuje tu specjalnie dla infantylnej Zosieńki Zygmunta Baumana, który pisze o utracie zaufania Polaków do elit politycznych:

    „Polska znalazła się na 217. miejscu, za Czadem jeżeli sumuje się frekwencje we wszystkich typach wyborów – jest to dowód bezsiły zbiorowości ludzkiej. Otóż Polska nie odegra swojej roli w Europie i na świecie dopóty, dopóki będzie panowała ta świadomość bezsiły zbiorowego działania (brak wspólnoty).”

    Dlaczego nie odwoływać się do sprawdzonych, zmodernizowanych do naszych realiów ekonomicznych i społeczno-historycznych modeli europejskich. Dlaczego nie do szlacheckiego republikanizmu lub idei pierwszej Solidarności. Świadome wykorzenianie społeczeństwa przez pseudolewicowych publicystów pozbawia Polaków podstaw realnej historycznej i ideowej wspólnoty.

    Powtarzanie haseł Balcerowicza o spływaniu bogactwa wybranych elit w dół (dlaczego nie zagranice np. na Bermudy albo na luksusowe jachty) to nieporozumienie. Takim językiem mówiono na zachodzie 15 lat temu…

    Ku zaskoczeniu tzw. samo-mianowani lewicowi felietoniści nawołują do pogodzenia się z „jedyną drogą” (niby modernizacją ala PO). Skoro to nie prawda a drogi są różne.
    Wygląda na to, że ich zawłaszczanie lewicowości na drodze wojen kulturowych jest de facto anty-lewicowe w prawdziwej treści.
    Zamiast solidaryzmu społecznego oferuje raj indywidualnego konsumeryzmu
    To zgadzało by się ze stwierdzeniem Marcela Gaucheta, że to prawica próbuje zmian a lewica je blokuje wsiadając w rydwan neoliberalnej ułudy globalizacji np. za pomocą walki z nacjonalizmem.

    chciałby się nas Polaków widzieć nowoczesnymi „bez szkodliwych nacjonalizmów i bzdurnych solidaryzmów społecznych” i całej nadrzeczywistości, na którą klnie Łagowski jako zbiór bezwolnych ubezwłasnowolnionych „zmodernizowanych” atomów – bez krzyży i solidarności.
    Bez przeszłości i bez wspólnoty.

  160. Gwoli ścisłości: Wojewódzki ma już 47 lat (2 sierpnia 1963) a jeśli dziewczyna nadal ma 19 to różnica wieku wynosi 28 lat! Niemało.
    Ale to tylko dowodzi, że facet umie cieszyć się życiem, zarabiać i wydawać kasę, złapał wiatr w żagle.
    A wielu z nas, żyjących skromniutko to frustruje:-(

  161. Yota282000 i Anca_Nela

    Nie zdazylem Paniom podziekowac ze interesujacy wklad w literacka analize „poematu” Gomulickiego. Dziekuje pieknie !

    Poki co, quasi chamstwo uprawia pan Andrzej Falicz. Przygniata tresciami „ni przypial ni wypial, ni przylatal”. Niestety odnosi sie wrazenie, ze to co nazywamy chamstwem siedzi w naturze narodu. Zwlaszcza po zniszczeniu inteligencji i wprowadzeniu na swiecznik gniotow wiejskich, co nawet mowic poprawnie nie potrafia.
    Jeszcze raz – dziekuje !

  162. Michal 10.13

    Zgadzam sie, ze moderatorzy u red.Szostkiewicza maja chyza raczke do kastracji. Doswiadczylem tego nie raz. Tekst przechodzil pozniej gladziutko u red.Passenta a tam – klops. Ale – nieladnie byloby krytykowac pana red. Szostkiewicza na sasiednim blogu, moze sam to przeczyta i wyciagnie wnioski.
    Pozdrawiam.

  163. Jasny Gwint 9.33

    A czy Szanowny Pan policzyl ? Bo skoro liczba mnoga, to musialo byc wiecej niz jedno. Farba to interesujaca propozycja ! Sugeruje Pan na przyszlosc ?

  164. Jaki to komfort dostać na tacy co słuszne, a co nie… Pozdrowienia dla Autora.

  165. Nadawać to ty chłopie nadawałeś.

css.php