Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

23.08.2010
poniedziałek

Migalski odkrywa Amerykę

23 sierpnia 2010, poniedziałek,

Marek Migalski odkrył Amerykę i w liście otwartym obwieścił, że król jest nagi. List pisany jest żółcią i wazeliną. Po lekturze listu Migalskiego do Jarosława Kaczyńskiego, można zrozumieć dlaczego ten pierwszy nie zrobił kariery jako politolog i wybrał mniej wymagające intelektualnie i bardziej wygodne zajęcie europosła: Myśli zawarte w liście są wtórne. Nawet wazelina jest nieświeża. Oto jej fragmenty: „Zyskiwał Pan sympatię społeczną i zaufanie, ludzie zaczynali widzieć Pana takim, jakim Pan jest w rzeczywistości, a nie Pana karykaturę”, „Pana odwaga, upór, niezłomność, przenikliwość, charyzma i prawość powodują…” itd. itp.

Ale „dramatyczny” (jak go określa sam autor) list nie jest napisany tylko wazeliną – także żółcią człowieka zgorzkniałego, zniecierpliwionego, cierpiącego z powodu kolejnych wcieleń prezesa i własnych rozterek. Rozterka europosła polega na tym, że przyjął z rąk J.K. nominację na kandydata do PE, a tymczasem prezes przynosi mu wstyd, trwoni kapitał poparcia, jakie uzyskał w wyborach, i jest nieudolny. Migalski ma kłopot. Bez prezesa PiS nie istnieje, z Presem nie może wygrać, zanosi się na piątą i szóstą przegraną partii, na którą Migalski postawił. Zarzuty wobec Kaczyńskiego, jakie stawia M.M. nie są niczym nowym, krytycy prezesa w jego partii (np. Dorn, Ujazdowski) jak i media, wysuwały je do znudzenia. To o nich ludzie prezesa mówili, że prowadzą zorganizowaną, „histeryczną nagonkę” na PiS i prezesa. Teraz, kiedy nawet najbardziej życzliwi publicyści „Rzepy” zaczęli krytykować prezesa, zebrał się na odwagę i niespełniony politolog (szykanowany przez „układ” na uczelniach, który uniemożliwił mu habilitację), i odkrył Amerykę.

Oto główne zarzuty M.M.: Strategia PiS po wyborach prowadzi do klęski. Prezes jest niepopularny. Elektorat go nie docenia. Kaczyński zignorował zaprzysiężenie Komorowskiego, mówił, że jego wybór dokonał się przez nieporozumienie. Walczy z mediami, odsuwa ludzi, którzy umieją z nimi współpracować. W odróżnieniu od Tuska – atakuje dziennikarzy personalnie (ostatnio P. Lisickiego, ale to nic nowego, tylko wtedy M.M. milczał). Niepotrzebnie porzucił swój dawny styl, a na plan pierwszy wysunął Smoleńsk, krzyż i Macierewicza. Doprowadził do tego, że Platforma cieszy się opinią sprawnej, kulturalnej, a „my niesprawiedliwie mamy łatkę ludzi chamskich, prymitywnych…”. Partia jest folwarkiem prezesa, który z dnia na dzień awansuje lub strąca swoich współpracowników, otacza się miernotami, i pewnego dnia będzie musiał sięgnąć po „Netzlów, Kornatowskich i Kaczmarków”. W ostatnich słowach Migalski pisze, że tak czy owak będzie trzymał kciuki za prezesem.

Jest to list z jednej strony wiernopoddańczy i pełen uznania dla prezesa, z drugiej – zbiór banalnych oskarżeń, które wszyscy już znają, list spóźniony o kilka lat, list pozbawiony wiarygodności, ponieważ kiedy podobne zarzuty pod adresem prezesa były wysuwane od lat – dr Migalski dzielnie je odpierał. Świadczy to nie tylko o Migalskim („godności mi nie brak” – zapewnia skromnie w liście), ale o nastrojach w PiS. Choć M.M. formalnie nie jest członkiem partii, odegrał ważną rolę w kampanii Kaczyńskiego i należał do jego znanych adwokatów. Nie jest możliwe, żeby zarzuty jakie podsumował Migalski, nie docierały do wnętrza PiS. Ciekawe, jak długo prezesowi uda się zachować posłuszeństwo w swoich szeregach. Na razie odniósł nawet pewien sukces – do PiS wraca grupka posłów z Polski Plus – Dorn, Sellin i inni, którzy poza PiS zbankrutowali. Jeżeli pęknie PiS, a Palikot podzieli Platformę, to będzie się działo. Migalski już się szykuje.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 168

Dodaj komentarz »
  1. Podzielam opinię Pana Redaktora o Migalskim.

    1) Mogło być lepiej, okazało się, że pan M. wsiadł nie na tę tratwę, nowy ląd bardzo daleko, a załoga z kapitanem na czele nie ma pojęcia od czego zacząć rewitalizację namokłej balsy.

    2) Prezes jest osobą zaciętą lecz ociężałą politycznie, XIX genre na dzisiejszych wodach ma słabe branie. Próba ucieczki w XXI wiek zakończyła się totalną klapą. Lud odkrył nową słabość Prezesa – brak elastyczności, a salon dostrzegł nową jakość – intelektualną próżnię.

    Pzdr, TJ

  2. List Migalskiego czytałem.
    Mimo wiernopoddańczych akcentów w jego treści czarno widzę dla Migalskiego. A sądząc po wypowiedziach p. Błaszczaka z PiS miłość Migalskiego do PiS przestanie być odwzajemniana. Migalski chyba zbyt naiwnie uwierzył, że w PiS można bezkarnie krytykować Prezesa. I poniesie tego konsekwencje, chyba, że …. pójdzie do PiS-owskiej Canossy ale i w tym przypadku powodzenie wątpliwe. Prezes bowiem pamietliwy jest.

  3. jestem ciekaw co na to inni ideolodzy kampani wyborczej?
    jakos o nich ucichlo alb maja taki dlugi urlop po wykanczajacej kampani prezydenskiej.
    Gdzie oni sa? Co mysla o prezesie? Co mysla o Migalskiego liscie?
    Morze tez planuja pucz …kto wie.
    panie Passet pan czuje Bluesa dzieki!!!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bardzo dużo niechęci do Migalskiego.
    Chyba za dużo…
    Za mało dystansu.
    Co najmniej tyle żółci i goryczy co w liście Migalskiego…

    Czyżby Gospodarz miał pretensje do inteligentnych ludzi za to, że stawiają na inne opcje polityczne niż on?
    Istnieje dziesiątki wazeliniarski wypowiedzi członków PO o Donku – jak wszystko co dzieje się po stronie PO nie zasługują one na uwagę Pana Passenta.

    Co stanowi ta magiczna siłę przyciągania, która uwiązała naszego Gospodarza do rydwanu PiS-u.
    Może poczucie misji?
    Misja niszczenia „szkodników” osobistych wrogów ?
    Co jest prawdziwym powodem fatalnego zauroczenia…

    A tym czasem silna opozycja naprawdę jest potrzebna i jeżeli na tak „fatalną” partie jaka jawi się w felietonach Pana Passenta może glosować 8 milionów ludzi ( a potencjalnie wśród nie nieglosujących jeszcze parę milionów) to jakie ma Pan zdanie o tej wielkiej części Polaków?
    Też fatalne?
    Zadziwia brak oceny merytorycznej „niespełnionego politologa” oceny jego programu, wypowiedzi i pomysłów itd – dużo za to jest o jego cechach charakterologicznych…

    Średnio sympatyczne.
    Według mnie ma to wszystkie znamiona złośliwości i opluwania – Organizowanej kampanii.
    Jeszcze trochę i „środowisko” zadba by inteligentny niewątpliwie oponent zniknął np. z całkowicie przejętej przez siły „dobra” telewizji.

    A tu w tym samym czasie:

    “Z oficjalnego pisma dowiedział się, że pod koniec 2006 r., a więc w momencie obejmowania władzy przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, ratusz dawał pracę 5,7 tys. pracowników. Dziś zatrudnia blisko 7,3 tys. pracowników. Najbardziej, bo aż o 1,4 tys. osób, wzrosło zatrudnienie w urzędach 18 stołecznych dzielnic.

    – Musieliśmy zwiększyć liczbę etatów, bo dostaliśmy nowe zadania – tłumaczą dzielnicowi burmistrzowie.

    Chodzi o to, że w ramach realizacji hasła “Urząd bliżej mieszkańców” ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz cedowała kompetencje na władze dzielnic. Sprawy dotyczące działalności gospodarczej, pozwoleń na budowę czy gospodarki nieruchomościami, wcześniej w całości kontrolowane przez prezydenta, teraz znalazły się w gestii burmistrzów dzielnic i ich urzędów.

    Urząd Bemowa pod koniec 2006 r. miał 161 pracowników. Teraz daje pracę 269 osobom. Skąd tak duży wzrost?

    – Na przykład zatrudniłem na etatach sprzątaczki. To się bardziej opłaca niż wynajmowanie firmy zewnętrznej – mówi Jarosław Dąbrowski (PO), burmistrz Bemowa.”

    Ostatni akapit obok zwiększenia przez PO administracji tylko stołecznej o prawie 1.5 tysiąca jest szczególnie interesujący…

    Zatrudnianie sprzątaczek na etacie(?!) jest bardziej opłacalne niż firma zewnętrzna – to całkowite odwrócenie trendów na całym świecie…wiec jednak prywatne jest mniej wydajne niż państwowe – PRAWDZIWE PO W AKCJI!
    Ciekawe czy jest bardziej opłacalne dla cioci Jadzi czy dla Urzędu Miasta?

  6. Ponieważ Gospodarz opisuje list i na wszelki wypadek nie podaje do niego linku…oto jest:

    http://migal.salon24.pl/

    Polecam obok „żółci i wazeliniarstwa” jest tam parę niegłupich stwierdzeń:

    „… Polska nie zasłużyła na tak kiepskie rządy, jak obecne. Gabinet Donalda Tuska jest słaby, niekompetentny, ślamazarny, inercyjny, stagnacyjny i gnuśny. Ale może taki być, bowiem nie musi się obawiać opozycji. Nie musi obawiać się przegranej, bowiem w trzy lata po wygranych przez siebie wyborach dystans pomiędzy Platformą a nami jest wciąż dokładnie taki sam, jak w dniu elekcji parlamentarnej w 2007 roku (PO nadal ma około 40% poparcia społecznego, a my około 30%). Co więcej, Platforma może liczyć na to, że wygra przyszłoroczne wybory i będzie współrządzić z PSL lub, co jeszcze gorsze, z SLD. Kiedy słyszę, że władze PiS cieszą się, że nam poparcie …. nie spada, to mam wrażenie dyskomfortu, bowiem przy tak słabych rządach, jak obecnie (co dostrzegają już prawie wszyscy), największa partia opozycyjna powinna cieszyć się zaufaniem większości Polaków. Tak jednak nie jest….
    …..
    jako się rzekło, żyjemy w czasach mediatyzacji polityki, dlatego tak ważne są nie tyle programy, manifesty, dokumenty ideowe, co image, wizerunek, opinia, przekonanie. Można nad tym ubolewać, ale trzeba brać to pod uwagę.”…

  7. Pan Migalski to pajac bez zadnej inteligencji, lubi istniec w mediach, wiec robi co moze. Nawet Pan Daniel mu w tym pomaga, nie oszczedzajac jednak przy okazji Jaroslawa K. i jego grupy.
    PISIORY wszstko zawdzieczaja bossowi i jak juz nie raz wskazywalem sa to ludzie bez zadnej wartosci i dlatego „pojda w ogien za szefem”. Nie liczmy wiec na jakies ruchy w tej organizacji. Jaroslaw K. ma charyzme i z obranej drogi nie zejdzie, dopoki sam sobie nie uswiadomi, ze „nie tedy droga” do wladzy. Czesc „inteligencji” okolo PISowskiej rzeczywiscie zaczyna rozumiec, ze moga stracic „twarz” raz na zawsze nic nie zyskujac wiec zaczynaja sie dystansowac. Odejda w niebyt tak czy inaczej predzej czy pozniej. Nawet Jadwiga S. zaczyna juz lawirowac, i od czasu do czasu potrafi nawet cos madrego powiedziec, o co juz jej nie podejrzewalem.

  8. A mnie szczerze i do glebi rozczulil ten fragment milosnego wyznania z listu Migalskiego do Prezesa :
    “Nie wszyscy są tak doskonali, jak Pan. I piszę to bez zbędnej dawki ironii. Ja naprawdę uważam, że jest Pan doskonalszy ode mnie, że Pana życie jest bardziej oddane krajowi i Pana zachowania są bardziej kulturalne i godne szacunku, niż moje.”

    Migalski! Bytami doskonalymi sa jedynie Koty! 😈

  9. Powrót do źródeł byłych „odszczepieńców” PiS, ma bardzo prostą przyczynę.
    Nikt nie zatrudni Dorna, Marka Jurka, Zawiszy, na stanowiskach podobnie wysoko płatnych i nie wymagających kwalifikacji.
    Sen Migalskiego o powtórnym wyborze i dietach europosła, też będzie krótki.
    „Jak nie wiesz o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze”…….

  10. Migalski napisal typowa agitke z czasow gomulkowskich /skad ci ludzie biore te wzorce ? -genetycznosc ?/ osmielajac sie zawoalowany sposob pojac krytyke okresu bledow i wypaczen w stylu zarzadzania „prywatna” partia kultu jednostki. Oh…jakiz to akt odwagi w 20 lat tzw.wolnosci wywalczonej kilofami i srubami Solidarnosci.

    Juz nie wnikam w tresc owego poddanczo-wazeliniarskiego tekstu, zawirowania ideologiczno-histeryczno-sciemniarskie, przyprawiaja mnie o zawrot glowy.

    W kazdym normalnym kraju demokracji zachodniej -facet, ktrory oskarza rzad o zdrade i zbrodnie, nie uznaje wynikow demokratycznych wyborow -nie przezylby na arenie poliycznej ani tygodnia. W Polsce ten deficyt objawia sie w utyskiwaniach na goscia, w wazeliniarsko-pobozno-zyczeniowych elaboratych.
    Spieprzaj dziadu ! tak kiedys wypowiedzial sie imc s.p prezydnent do obywatela naszego kraju. Ale chyba nie do tego, ktory budzi troske parterow z Unii Europejskiej.
    Polska delikatosc polityczna i zdolnosc merytorycznej debaty, pochyla sie z troska i aktami niebywalej odwagi politycznej – nad Dyzma XXI -Wodzu – uznaj swoje slabosci i 4 krotna poazke – rozwaz zmiane i postaraj sie zmienic, blagamy.. Jakiez to zenujace.

  11. Tego faceta, jak mu tam? – spotkało dzisiaj wielkie wyróżnienie. W ten sposób tworzy się mężów stanu lub europosłów.

  12. dr Migalski stał sie rozpoznawalna Osoba . Prawie 3 lata temu mialem w reku swiąteczne wydanie Gazety Polonijnej w USA ( nie pamietam nazwy ) i tamże duze artykuły Zybertowicza Olszewskiego ,Maciarewicza i…Migalskiego .Migalski pisal Maciarewiczem i on jest wg.mnie taki sam jak trzy lata temu .
    Brukselskie Euro i jego otoczenie spowodować mogło zapalenie się swiatełka ostrzegawczego , ale podobnie jak Jacek Kurski ma (ją) swoja Gembe (Y) i nic im nie pomoże .Maski ktore zakładaja czy to Dorn czy Sellin czy „nasz” Migalski to jesienne malowalnki – PiS wyrył swoje litery nawet Kmieniach Polnych nie do zatarcia -nic mu nie pomoże , nawet chybotliwa Platforma Obywatelska .
    w Sumie Polskie obrazy polityczne nie sa ciekawe . Jesli pojawją się zmiany to na blogach dziennikarzy POLITYKI bedzie to zauważalne .Narazie nie wiedze powodu powrotu do odbierania TVP , TVN24 czy nawet Polsat News (wyjatek godzina 21.30 )lub Super Stacja (wyjątek godzina 20.40 ) Radio pomijam nawet TOKFM .
    Popieram posła Palikota -jest na nawietrznej ,dobrze ocenia ożywcze wiatry oczekiwane przez obywateli IIIRP ktorzy od dawna lub niedawna są w umownej Europie . Może dlatego ,że to człowiek Polskiej Sciany Wschodniej i widzi kontrastowo żywiej .

  13. @ Lex-ie,
    Migalski przypuszczalnie nie ma złudzeń co do tego, w jaki sposób zostanie przez prezesa potraktowany. Nie ma żadnych przesłanek, żeby mieć nadzieję, że akurat jemu jednemu ujdzie to na sucho.
    Poza tym zgoda.

  14. Tak, zgadzam się z Vladem.

    Nie mogę się nadziwić, że pisowcy są tacy wyćwiczeni w erystyce i prawie nikt nie potrafi ich sofizmatów w dyskusjach(?!) przełamać. Vlad nazywa to delikatnością polityczną. Skutecznie potrafią się wywinąc od odpowiedzi, nie wytyka im się nielogiczności i ‚murzynów, co to ich biją’. Może to i delikatność, może to i rozmowa inteleligenta z pałką. Prawie nikt się nie zniża do używania ich skutecznego ‚języka’ i normalność przegrywa z patologią. Na pewno temu nie zaradzą niekompeteni dziennikarze-statywy do mikrofonów i zawsze obecna potrzeba newsa – byle bzdura, ale ‚news'(?).

  15. Racja Kocie Mordechaju.
    Już robi się prawie tak lirycznie jak w przedśmiertnych listach Bucharina do Koby (Stalina). Sam tego chciałeł Grzegorzu Dynadało.
    Cóż, polityka to jest jednak szambo. Brr..

  16. Nawet rozumiem BOSSA PISu, Migalski nalezy do ekipy, ktora przegrala.
    W wyborach prezydenckich w przeciwienstwie do parlamentarnych wynik jest binarny. Prezes zrobil wszystko co chcieli, wcielal sie w rozne role i to z powodzeniem, wiec tym wieksze jego rozgoryczenie. Oni natomiast uwazaja sie za zwyciezcow, poniewaz bylo 48%Tak bylo ale jakimi metodami, wysilkiem, poparciem itd…
    Prezes zdaje sobie sprawe, ze to mozna bylo zrobic tylko raz i trzeba bylo wygrac, bo powtorzyc tego spektaklu juz nie bedzie mozna. Oni oczekuja nagrod i stanowisk za przegrana, bo brak im inteligenci i samokrytyki, a Jaroslaw K. dlatego jest bossem, bo jest mimo wszystkich wad duzo inteligentniejszy od jego otoczenia i dlatego w PISie tak juz pozostanie

  17. Pan Falicz raczy zartowac, bo jesli Rzad rzeczywiscie jest do „dupy”, to do czego jest opozycja, ktora w zaden sposob nie potrafi tej korzystnej dla niej sytuacji wykorzystac ?
    Jarek wydaje sie byc znudzony demokracja. Polscy wyborcy nie docenili jego ofiary w prezydenckiej kampanii wyborczej, w ktorej dla dobra Ojczyzny przeklamal On nawet wlasna osobe i mimo tylu ofiar rzuconych przez niego na szale, wybrali slamazarnego Komornickiego.
    Po nieudanej probie dojscia do wladzy na litosc w demokratycznych wyborach, Jarek zdecydowal sie na kato-faszywstowska rewolucje uliczna po trupach i po krzyzach.
    Na szczescie wszystko wskazuje na to, ze proba ta bedzie labedzim spiewem naszego „wiekiego stratega”.
    To, ze Migalski jest zawiedziony jest wpelni zrozumiale. Gdyby Jarek potrafil w swojej pozie z wyborow prezydenckich dociagnc az do wyborow parlamentarnych, to mialby moze szanse na powtorzenie swego wyniku z tych wyborow za rok.
    Na szczescie JAREK, JAREK, JAREK !!! jest tez tylko czlowiekiem.

  18. Zinowiew, Kamieniew, Bucharin,etc. byli rownie nierozwazni jak nasz tow.Migalski. Lepiej dla Migalskiego byloby zapatrzec sie na Chruszczowa albo innego Malenkowa. A jak o nich nie slyszal, to chocby na tow.Kuchcinskiego, albo tego tam Blaszaka.

  19. PiS pospiesznie zmierza do rozłamu, to jest coraz bardziej widoczne. Znów będzie PiS w postaci dawnego „zakonu PC” i reszta, która się oddzieli i podzieli – na „kudłatych” Ziobry i Macierewicza (sięgną po władzę) i „być-może-troszeczkę-mniej-kudłatych-ale-nie-bardzo-chce-mi-się-wierzyć” z Poncyliuszem u Rostkowską i być może Migalskim. Moim zdaniem to nieuniknione – wystarczy kolejna klęska wyborcza, na przykład w wyborach samorządowych.

  20. A cvzegoż innego można oczekiwać po @Andrzeju Faliczu? Na Migalskim poznali się tak jego koledzy – nie doszło do habilitacji, tak też będzie w PiS-ie !!!
    Trzeba gdzieś się przkleić i krzyczeć, „że płyniemy”. Tak samo zaczyna myśleć również pani prof Staniszkis – ostatnio, gdy odkochała się w tym kurduplu.
    Ps. – jak zwykle podziwiam pana @Kota Mordechaja – co trafność ocen – pozdrawiam pana Czesław R.

  21. No popatrz, dziadku Ignacy – mialem takie samo skojarzenie z Zinoiewem, Kamieniewem, Bucharinem. Pewnie obydwaj bardzo starzy jstesmy 👿

  22. Blog Migalskiego czytałem dawno temu, gdy już montował dynastię królów Kaczorów (początek zrobiony – Wawel). Nie mógłbym czytać całego listu bez przerwy na wymioty, więc poprzestanę na cytatach. Dobił mnie stwierdzeniem o zaletach JK, jego kulturze, prawdomówności i gorącym umiłowaniu ojczyzny ( w domyśle – pałac + Jurata).Nie mam powodów do szacunku dla pana M., niech oscyluje między polityką i politologią -w polityce niepotrzebna mu habilitacja – wystarczy nobilitacja przebywaniem w Europarlamencie – na wszelki wypadek nie nazywam tego”pracą”. Może tak ostro pracuje jak Ziobro, który podobno już się uczy języków obcych a potem zmiażdży pięknymi przemówieniami przeciwników politycznych, jak doktora G.?

  23. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „jako się rzekło, żyjemy w czasach mediatyzacji polityki, dlatego tak ważne są nie tyle programy, manifesty, dokumenty ideowe, co image, wizerunek, opinia, przekonanie. Można nad tym ubolewać, ale trzeba brać to pod uwagę.”

    Spojrzy moze na sprawe od strony „zachrystii” http://bobolowisko.blogspot.com/2010/08/solidarnosc-czyli-kleska.html

  24. dr Migalski jest niezaleznym politykiem, politykiem którego trudno zaszufkowac w Pisie, partii która jest wodzowca, przez Jarosława Kaczynskiego, pojawiaja takie opinie ze to jest sekta politycznej, coz zauwazajac te negatywnie opinie, które nawet sa warte zauwazenia,
    coz trudno sobie wyobrazyc scenie polityczna bez Pisiu, bez Jarosława Kaczynskiego, który jest politykiem trudny, tacy ludzie ubawaja scenie polityczna, dawaja jej kolorytu coz takze jest takim niezaleznym politykiem Janusz Palikot, który bardziej pasuje do partii lewicowej niz prawicowej, coz moze powinniem stworzyc własna partiie, partie centrolewicowa, która zajmie sie społeczenstwem, a nie kosciołem,
    troche jestem sceptyczna do sukcesu tej partii, a jak Janusz Palikot chce koniecznie to niech to zrobi załozy ta partie
    coz wracajac do Migalskiego jest socjologiem, a socjolog bada procesy w społeczenstwie, coz przez to moze byc niebezpiecznym partnrem politycznym dla Jarosława Kaczynskiego, bo socjolog zajmuje sie zjawiskami w społeczenstwie, gdzie sa róznie podzialy, biedny i bogatszy
    ludzie, roznie stopy materalnie ludzi
    pozdr serdecznie

  25. Ee, panie autorze, jakze mozna inaczej zmieniac partie od srodka nie clustajac przy tym wazelina? Tak bylo ze WSZYSTKIMI reformatorami PRL. Przynajmnej tymi ktorzy szukali aprobaty a nie ustawki.
    Stad czemu z tej wazeliny robic zarzut p.Migalskiemu?

    Prosze zauwazyc ze autor listu nie narusza zadnego z dogmatow ruchu kaczystowskiego-media sa zle i karykaturuja, prezes jest dobry ale nieznany elektoratomi boo media…

    Ten akurat motyw w liscie p.Migalskiego jest zabawny- do katastrofy prezes byl dobry a media tego nie przekazywaly, po 10.04 prezes sie nie zmienil tylko media staly sie lepsze boo zaczely przekazywac dobroc prezesa.Przekazywaly tak uczciwie ze nastapil rewelacyjny wzrost poparcia dla JK. Po wyborach sytuacja wrocila do tej sprzed katastrofy – prezes jest dobry(tylko „troszke” inaczej) a media znow nie przekazuja. Tylko czemu w takiej sytuacji p.Migalski ma prestensje do prezesa ze sie zmienil skoro sie nie zmienil tylko media sie zmienily? Bzdura? Tak, ale to obszar wrecz religii stad nie moze byc racjonalnie oceniany.

    To co dla mnie najwaznejsze w tym liscie to stan swiadomosci kibicow p.Kaczynskiego- szlag trafil dalekosiezne cele (zdobycie wladzy,debaty nad ustawami,nad obsada stanowisk, konsensusy w coistotniejszych ustawach).
    Z tego wniosek ze utrwalanie sie PiS w swiadomosci spolecznej odbywac sie bedzie poprzez walke do krwi ostatniej o duperele- krzyze, pomniki etc, sledztwa…

    To obszar w ktorym ich przeciwnicy bardzo latwo moga antycypowac odruchy czy oczekiwania kibicow PiS. Bardzo latwo kupic tamten elektorat.
    Niczym nie ustepujac swemu: z jednej strony budujac np.piramide i luk triumfalny im.Lecha kaczynsmkiego z drugiej negocjujac z samym jaroslawem kaczynskim jak ma wygladac opisanie odpowiedzialnosci Lecha K. za katastrofe w dokumentach konczacych polskie sledztwa w tej sprawie.

    z jednej strony utrzymujac przy zyciu afere krzyzowa, z drugiej przeprowadzajac zmiany w ustroju panstwa ktore w innej sytuacji bylyby glownym celem agresji opozycji.

    A p.Migalski? Nie mam watpliwosci ze trzeba byc czlowiekiem cynicznym by przystac do PiS wtedy gdy zrobil to p.M.
    Nie uprawnia to jednak do przeinaczania jego twierdzen czy pogardy jaka bije z panskiego autorze textu.
    Moze pan go lac, tylko zeby czytelnik wiedzial za co. Inaczej ujmie sie za bitym, tak jak ja to robie.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

    Teraz konkurs dla komentatorow: prosze w 10 zdaniach opisac polska scene polityczna roku 2013. 🙂
    Najtrafniejszy opisywacz w nagrode otrzyma pol krolestwa za zone(+23% VAT) lub prezydencki stolec.

  26. p. Migalski reprezentuje typ wiecznego poprawiacza – chciał poprawić sobie szefostwo na uczelni i przegrał karierę naukową; teraz chce poprawić zarządzanie partią, którą wspierał i też wyląduje na aucie. Dlaczego Migalski postawił na PIS? Z bardzo prostego powodu – tylko PIS u władzy i jego ciągoty lustracyjne, mogły Migalskiemu umożliwić „porządki” na U.Sl. Swoją drogą ciekawe, gdzie wyląduje p. Migalski po upływie kadencji: z powrotem na macierzystej uczelni? Nie zazdroszczę. Zmieni partię? Możliwe, ale kariery nie wróżę. Czeka go może praca w mediach, jeżeli któryś z szefów nie będzie się oawiał zatrudnić „poprawiacza”

  27. To, co jest przerażające, to jak wielu dało się nabrać na „przemianę” prezesa, na jego wolę odejścia od „wojny polski-polskiej”, na jego złagodnienie i „orędzie do braci Rosjan”…
    To, co jest pocieszające, to jednak fakt, że tych nabranych nie starczyło dla umożliwienia mu powrotu do władzy…
    Tak naprawdę to rację mają tylko ci, którzy nawołują, że Kaczyński musi odejść.
    Nawet po jego odejściu upłynie jeszcze dużo czasu, zanim uda się oczyścić polską politykę z pokładów nienawiści, pomówień, poniżania i opluwania kogokolwiek, kto nie zgadza się z jedynie słuszną linią wielkiego sternika.

  28. Pan Migalski odkrył w końcu, że tak jak inni jest tylko eunuchem tańczącym koło sułtana. Bo się rozpłaczę :-))). A tak poważnie. Chłopaki w Pisie zaczynają kumać, że jeszcze kilka takich numerów Prezia i trzeba będzie szukać sobie uczciwej roboty. W końcu w naszej teledemokracji serwującej stabloizowany obraz świata jak by to powiedział red. Żakowski polityk jest jak celebryta – nie ma cię w parlamencie to nie istniejesz. A bycie politykiem to fajna fucha jak się nic umie.Życie jest brutalne Panie Migalski

  29. Oto
    zdanie Pana Passenta o Europie; …Po lekturze listu Migalskiego do Jarosława Kaczyńskiego, można zrozumieć dlaczego ten pierwszy nie zrobił kariery jako politolog i wybrał mniej wymagające intelektualnie i bardziej wygodne zajęcie europosła… Zakladajac, ze prawo europejskie w wielu przypadkach decyduje o naszej przyszlosci (oraz prawie) dziwie sie lekkosci bytu Pana Passenta w tej kwestii.
    ET

  30. Czy pan Migalski nie był w stanie dostrzec maski prezesa i momentu jej usunięcia? Dlaczego pisze, że ludzie zaczęli widzieć J.K. takim, jakim on jest w rzeczywistości? W rzeczywistości Jarosław jest taki, jak był przez ostatnie 5 lat, a nie taki, jak w kampanii wyborczej.
    Kot Mordechaj – co do kotów to już dawno to podejrzewałam – nawet z użyciem tych samych słów 🙂

  31. Pan Passent zamiast krytykowac rzadzacych pryncypalow (przydaloby sie), krytykuje zawziecie niestniejca opozycje. Po prostu szkoda czasu i energii.
    ET

  32. Nie lekceważyłbym tego listu z jednego powodu:

    TO NIE JEST LIST DO KACZYŃSKIEGO

    Można stawiać obu panom różne zarzuty ale nie taki, że brak im rozumu. Odrzucam tezę, że Kaczyński doznał czegoś w rodzaju pomieszania zmysłów. Plotka taka krąży co prawda po „warszawce” ale nic nie wskazuje by miała mieć cokolwiek wspólnego z prawdą. Przecież to wszystko co napisał Migalski Kaczyński doskonale wie. A jeśli nie wie to list otwarty jest ostatnią rzeczą jaką powinien zrobić lojalny kolega, by mu to uświadomić.

    Moim zdaniem to jest list skierowany do członków PiSu. I to nie tych z pierwszego szeregu, ale raczej tych, z drugiego i trzeciego szeregu, którzy nie wszystko rozumieją. Dla mnie to jest oczywisty sygnał, że wojna wewnątrz PiSu dobiegła końca. Dziś nikt się tam nie zastanawia czy ale jak pozbyć się Kaczyńskiego.

    A Migalski natomiast chce tą chytrą sztuczką wykreować się na proroka, który może za kilka tygodni powiedzieć drugorzędnym działaczom „a nie mówiłem?”. Drugorzędnym, bo przecież decyzje – jesli już zapadły – to zapadły wewnątrz najwyższego pisowskiego kręgu i zapadły pewnie bez Migalskiego. A spryciarz Migalski właśnie się zorientował że zapadły i do tej konfederacji się próbuje dopisać. Może nawet mu się to udać, bo to przecież doskonały sposób na wytłumaczenie działaczom na dole dlaczego jest tak a nie inaczej, czyli dlaczego mimo że kochamy Kaczyńskiego to musimy się go pozbyć.

    Jeśli mam rację to lada dzień czeka nas jeszcze jakiś rozpaczliwy ruch prezesa, by utrzymać w partii realną władzę. Chyba że na taki ruch już jest za późno.

  33. Nie ma PiS-u bez Jarka i nie ma PO bez Donka. Lepiej coby wespół do aeroplanu nie wsiadali, bo kolejna katastrofa lotnicza spowoduje poważne turbulencje na Wiejskiej.

  34. Ob. Falicz trochę miesza nielogicznie fakty i liczby w swoim komentarzu i występują w cytatach, np. „…największa partia opozycyjna powinna cieszyć się zaufaniem większości Polaków. Tak jednak nie jest….”

    Partia ciesząca się zaufaniem większości Polaków to chyba partia rządząca, a nie opozycyjna, która maleńki ciut mniejsze wzbudza zaufanie?

    8 milionów Polaków poparło Jego wysokość jk W WYBORACH NA URZĄD PREZYDENTA – TO NIE JEST RÓWNOWAŻNE POPARCIU PARTII! Capslock przypadkowy!

  35. Kot Mordechaj 12:07

    Kocie Mordechaju, czyżbyś przeoczył, że Migalski napisał to z „niezbędną” dawką ironii (skoro bez zbędnej dawki)?

  36. A co w PO ?

    „Rządowi Donalda Tuska stuknęło niedawno tysiąc dni rządzenia. Z ambitnego planu zapowiadanego również po stu dniach rządzenia zrealizowane zostało bardzo niewiele. Przeszkodą miały być kryzys czy nieprzychylność nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który miał wetować ambitne plany rządu. Tyle że jest to półprawda. … Zdaje się, że wśród liderów PO panuje przekonanie, że program wielkich reform będzie zbyt kosztowny politycznie. Słyszymy: Nie będzie radykalnych reform, jeśli nie będzie na nie przyzwolenia społecznego.
    Polityka obecnego gabinetu przypomina pracę przedpotopowego sapera, który długim szpikulcem sonduje podłoże w poszukiwaniu min. Minister pracy coś ogłasza, wycofuje się, potem proponuje coś innego kolejny minister. Czasem do tego dźgania dołącza się sam premier, który ogłasza choćby plan zmiany konstytucji. W ten sposób kupowany jest tylko czas. Tylko że coraz więcej ekonomistów powtarza: Mamy dwa, trzy lata, by dokonać koniecznych reform. Potem będzie za późno…
    ….
    Intryguje mnie odpowiedź na pytanie, o czym myśli premier Donald Tusk, gdy czyta o nowym brytyjskim premierze Davidzie Cameronie, który już po stu dniach rządów przedstawił program mający zmienić Wielką Brytanię bardziej i szybciej niż Margaret Thatcher. Reforma szkolnictwa, służby zdrowia i systemu opieki socjalnej, który – notabene – pozbawi zasiłków tysięcy Polaków żyjących na koszt brytyjskich podatników…”

    http://www.polskatimes.pl/opinie/296861,tusk-nie-zdo-a-wybi-si-na-margaret-thatcher-jak-dot-d,id,t.html

  37. Wolę pić zimnego lecha niż czytać Migalskiego i opinii o nim. Żółć z wazeliną to niestrawna strawa nawet po połowie litra. Można się porzygać. Amen.

  38. I jeszcze detal, boo nie dostrzeglem go w teksice p.Passenta, co tym listem chce osiagnac p.Migalski?

    Nie upieram sie ze mam racje ale moim zdaniem on chcialby jednym skokiem osiagnac to co PZPR/SLD zajelo czterdziesci lat; przejscie od partii autorytarnej, partii wodzowskiej do nowoczesnej demokratycznej partii prawicowej.
    Wyobraza sobie ze ci ktorzy zaciukaja Kaczora, po spozyciu czerniny, poddadza sie osadowi spolecznemu- zdemokratyzuja PiS. A wyborcy partii (urodzeni demokraci) podaza za nimi.
    nie wierze w tak doskonale i szybkie nasladowanie SLD,nonsorry.

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  39. Migalskiego brawura drąży – ale na Miłość Pańską! – nie skałę. Kacza ławica zainfekowana jest duchem aberracji, niemal wszyscy z aktywu wygadują rzeczy kretyńskie: myśli padre Tadeo, język na poziomie proboszcza, kłusownicy od Antka po Beatę…
    A my naród „to” poważamy, zamiast mieć w poważaniu. Czas na zmiany.

  40. Migalski nikogo się nie boi, bo jeszcze parę lat ma zapewnioną całkiem poważną kaskę i na tym odcinku pan prezes może mu skoczyć. Nie przejmowałabym się jego rolą europosła, bo za ten sojusz z Brytyjczykami nikt ich tam na serio nie traktuje. Sojusznicy zresztą też.
    Jest całkiem prawdopodobne, że do przyszłego sejmu wejdzie nie więcej niż 50 posłów PiS. Z 10 najwierniejszych ma pewne miejsce, reszta musi się starać, bo jak tu słusznie koleżeństwo zauważyło, nic więcej nie umieją robić. Prawnicze wykształcenie typu pani Kempa dziesięciu kafli miesięcznie nie da. I się stara – patrzcie na takiego Hoffmana,Kempę właśnie, Polaczka, Selina. Za chwilę Dorn doszlusuje z wiernopoddańczym adresem, wspomnicie moje słowa.

  41. Odkrywajac Ameryke warto przyjrzec sie PO:

    DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PLATFORMY
    Polska zasługuje na cud gospodarczy

    1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
    2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki,
    zwiększymy emerytury i renty
    3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych,
    mostów i obwodnic
    4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i
    zlikwidujemy NFZ
    5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą
    prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
    6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
    7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
    8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować
    w Polsce
    9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
    10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

    OBIETNICE DONALDA TUSKA ZAWARTE W EXPOSE

    1. Obrona praw pracowników.
    2. Wspieranie przedsiębiorczości i zmiana prawa na korzystniejsze dla pracowników i pracodawców.
    3. Obniżenie podatków i “danin publicznych”.
    4. Wzrost płac pracowników sektora publicznego.
    5. Pomoc ze strony państwa dla “najsłabszych”.
    6. Ograniczenie deficytu.
    7. Bezpieczne wprowadzenie Euro.
    8. Zahamowanie wzrostu inflacji.
    9. Większe środki na rozwój i edukacje.
    10. Radykalne uproszczenie prawa podatkowego, gospodarczego i trybu poboru ZUSu
    11. Uproszczenie procedur zakładania firm.
    12. Prywatyzacja kluczowych firm polskiej gospodarki.
    13. W przypadku firm należących do Skarbu Państwa – rzetelne wybierania zarządów i rad nadzorczych.
    14. Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.
    15. Wsparcie projektów infrastrukturalnych UE dot. bezpieczeństwa energetycznego.
    16. Przyśpieszenie budowy obwodnic i autostrad.
    17. Wyeliminowanie barier prawnych blokujących szybki rozwój infrastruktury.
    18. Modernizacja PKP
    19. Powszechny dostęp do szerokopasmowego Internetu.
    20. Wprowadzenie możliwości załatwiania spraw państwowych (podatki itp.) przez Internet.
    21. Gospodarczy “powrót Polski nad morze”.
    22. Mądre wykorzystywanie funduszy europejskich.
    23. Decentralizacja władzy.
    24. Wsparcie rozwoju regionalnego.
    25. Modernizacja wsi i rolnictwa
    26. Usprawnienie procesu składania wniosków o dotacje unijne.
    27. Reforma instytucji publicznych obsługujących rolnictwo.
    28. Ekologiczna produkcja żywności.
    29. Wytwarzanie biopaliw i biogazów.
    30. Reforma systemu ubezpieczeniowego rolników.
    31. Rozwój rybołówstwa.
    32. Ochrona środowiska.
    33. Wdrożenie programu Natura2000
    34. Wprowadzenie polityki solidarnego państwa.
    35. Ułatwienie młodym startu zawodowego.
    36. Obniżenie bezrobocia.
    37. Długoterminowe uniknięcie zagrożeń demograficznych.
    38. Rozwój edukacji przedszkolnej na terenach wiejskich.
    39. Oddanie sprawy edukacji dzieci rodzicom.
    40. Podniesienie pensji nauczycielom.
    41. Zmiana mechanizmów finansowania edukacji.
    42. Zwiększenie miejsc pracy dla ludzi powyżej 50 roku życia.
    43. Reforma emerytalna.
    44. Poprawa jakości służby zdrowia.
    45. Zwiększenie powszechnego dostępu do służby zdrowia.
    46. Podwyższenie pensji pracownikom służby zdrowia.
    47. Podział NFZ na kilka konkurencyjnych zakładów ubezpieczeniowych.
    48. Reformacja polityki refundacji leków.
    49. Ułatwienie zdobywania specjalizacji lekarzom.
    50. Ułatwienie osobom niepełnosprawnym zdobycie wykształcenia i pracy.
    51. Rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
    52. Zmiana ustawy o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie.
    53. Stabilizacja finansowa sektora kultury.
    54. Organizacja Euro 2012
    55. Program “Boisko w każdej gminie”
    56. Wsparcie sportu wyczynowego.
    57. Odbudowa zaufania obywateli do władzy
    58. Ograniczenie przywilejów władzy
    59. Likwidacja zagrożeń korupcyjnych.
    60. Zmiany w “prokuraturze (min. rozłączenie funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego).
    61. Reforma prawa karnego.
    62. Zmiana systemu odbywania kar.
    63. Prowadzenie walki z przestępczością.
    64. Zapewnienie bezpieczeństwa i praworządności w Polsce.
    65. Budowa systemu ochrony i ratownictwa ludności.
    66. Dokończenie reformy administracji publicznej.
    67. Wprowadzenie e-dowodu osobistego.
    68. Zmiana sposobu prowadzenie polityki zagranicznej.
    69. Dbanie o interesy Polski w UE
    70. Udział Polski w dbaniu o bezpieczeństwo światowe.
    71. Realizacja polityki historycznej.
    72. Uzawodowienie Wojska.

  42. Pytanie retoryczne; skad sie bierze wiara wsrod obecnych w blogosferze w sile jednego czlowieka?

    Odpowiedz; Spychologia zna takie przypadki. ON/ONI w zastepstwie JA/MY.
    Zabawa wsrod blogujacych trwa nadal.
    ET
    PS
    Nie przecenialbym pojedynczych osob piastujacych kluczowe stanowiska. Od i do dyktatury (w ktorej i tak nie decyduja pojedyncze postaci polityczne) nam na szczescie dalekoooo.

  43. Problemem glownym polskiego swiata politycznego jest to, ze wystepuja w nim wylacznie partie „dworskie” czyli ugrupowania skupiajace sie wokol konkretnego „wodza” a nie wokol programu. W zwiazku z tym, powodzenie lub niepowodzenie partii zalezy od tego jak szeroki elektorat odbiera „wodza” w srodkach masowego przekazu czy tez w nielicznych spotkaniach osobistych. W Polsce rzadza partie mniejszosciowe, ktorych glownym celem jest zdobywanie synekur dla partyjnych aktywistow. Polowa wyborcow wogole ignoruje wybory gdyz nie widzi nikogo wartego poparcia. Glosy drugiej polowy sa dzielone niemal rowno pomiedzy glownych wspozawodnikow. W efekcie 25% populacji rzadzi pozostalymi 75%.

  44. Wolf pisze:
    2010-08-23 o godz. 13:22
    Daniel trzyma się nieustępliwie obrabiania Jarka jak zdarty patefon lub jak jak naszprycowany ściany.
    Dobrze byłoby dać sobie na detoksykację.
    Śmieszni jesteście i wredni, popisowi bracia.
    A Polskę pozostawcie w spokoju pazerni synowie Świętego Judy.”

    Moj komentarz

    Autor przedobrzył w epitecie. Miało być chyba o „judejczykach”, czyli popularnym przezwisku stosowanym przez antysemitów na okoliczność identyfikacji Żydów, patrz twórczość felietonowa Michalkiewicza.

    Wyszło na to, że Autor zwraca się o „pozostawienie Polski w spokoju” do domniemanych synów św. Judy Tadeusza, Apostoła, czyli – zaszczyt.

    Wydaje się, że Autor zamierzał nawiązać do Judasza Iskarioty, też apostoła, ale coś nie zagrało.

    Jak mawiał Bolesław Bierut – czytać, czytać i jeszcze raz czytać.

    Pzdr, TJ

  45. Migalskiemu tak cieknie wazelina z ust jak mojej suce ślina na widok szynki

  46. Przerzuciłem list Migalskiego i zwróciłem uwagę na kłamstwo, które PiS od wielu lat lansuje: „Media są nieprzychylne Kaczyńskim i PiS. Jaka jest prawda? Ciemny lud urabiany w kościele, w radio Maryja i powszechnie dostępnych naziemnie TVP.1,2,3… plus Polskie Radio 1,2,3….wierzy w to co pokazuje Pospieszalski w haniebnej propagandzie. Zamożniejsi , albo inteligencjai mają do dyspozycji platformy cyfrowe i mogą wybrać miedzy pisowską tubą propagandową, tzn. TVP1 itd a np. Superstacją, ciemny, kurskowy lud tej szansy nie ma. Chciałbym przypomnieć, że pierwszym ruchem rządu JK był skok (nocny?) na media i razem z przystawkami władał JK niepodzielnie publicznymi mediami do dziś. Nieco podgryzły go przystawki, ale dogadał się z SLD i do dziś rządzą tymi publicznymi – fe – mediami ci sami bałwochwalcy Kaczyńskich. Jak można mówić, że media są „nieprzychylne” bliźniakom, żywym lub martwym. Mam tylko nadzieję, że to sie wnet skończy. Gdy Kali zrobił skok na media to było ok. Teraz Kali krzyczy, ze PO zrobi skok na media, to podobno brzydko. Czy dalej mamy oglądać te kanalie aktorskie udające naród w „publicystyce” Pospieszalskiego? On czuje, ze jego dni są policzone i straszy, że drugą, może dalsze, części opublikuje w Internecie. Trzeci będzie pewnie o tragedii umęczonych „obrońców krzyża”, którzy są już znudzeni tym koczowaniem i żądają, aby prezydent był m posłuszny..

  47. Pan red.Passent „odkrywa Ameryke” po raz 114567-y. Pan Migalski po raz pierwszy chyba. Jak sobie wyobrazacie rozmowy o Krzyzu, Pomniku, Miejscu miedzy ulicznymi „politykami” a Prezydentem, lub Kardynalem ? Mniej wiecej tak, jak byloby gdyby Passent odpowiedzial na list Migalskiego. Przypomne kto tam dziala:

    http://www.youtube.com/watch?v=eTJy0CfkxZo&NR=1

    I caly Kraj tak to widzi: „Politycy sprzed Palacu” kontra Prezydent.

    Ciekawe, jak Szanowni Panstwo przewiduja zakonczenie tej afery ?

    1. Krzyzyk stanie, pomniczek stanie, przed Palacem. I beda stac jak ch…..na weselu…

    2. Policja zgarnie kilkadziesiat osob, reszte wykapie armatkami i niby bedzie spokoj. Krzyzyk przeniosa, ale – sprawy o zle traktowanie przez Policje, o lamanie Konstytucji, komitety, demonstracje i rocznice coroczne beda umilac zycie tak dlugo, jak dlugo Polak brzmi godnie….

    4. Rzad poczeka do zimy, kiedy pogoda pomoze i sprawa zaschnie, ale – kto, jak i kiedy wykopie Krzyz ?

    5.Czy Kraj zmyje kiedykolwiek etykiete bezladu, awanturnictwa i glupoty ?

    „Obroncy Krzyza”zadaja juz i Krzyza, i Pomnika PRZED Ksieciem Jozefem. Zapewniaja, ze w zimie nie zrezygnuja. Z Dziwiszem juz maja „na poprzek”, bo ich zawiodl, jak utrzymuja.

    Nawet, jesli „Prezio” zrezygnuje, jak duze bedzie poparcie dla Krzyza przed Palacem ?

    Ta sprawa wydaje sie przerastac rewelacje Migalskiego i urok Palikota. I ciekawe, kto TU najlepiej przewidzi rozwoj aferki ?

  48. Zauwazylem, mw.
    Trzeba miec serce z kaminia, zeby czytajac List Otwarty Migalskiego nie peknac ze smiechu. 😈

  49. Migalski to wazeliniarz z iscie Wielka Godnoscia. 🙂
    Ale Kaczynski go zgniecie jak mala gnide. Bo Kaczynski postawil na partie wodzowska i tego nie zmieni nawet gdyby PiS przegral nie 6 a 160 razy. Kaczynski to polski Le Pen, uwierzyl w swoj geniusz wodzowski i nic go z tej drogi nie odwiedzie. Zaprowadzi PiS na smietnik historii jak Rakowski PZPR. I oby jak najszybciej! Taka jest logika populistyczno-nacjonalistycznych partyjek typu wodzowskiego w Europie. A w dodatku gdzie ta charyzma Kaczynskiego z teym jego „zrobiom”, „poznajom” i „poskomunom”? Toz to pozbawiony wlasnie charyzmy prostak.

  50. Szanowny Panie Redaktorze!

    Zna Pan dobrze tajniki zawodu dziennikarskiego. Bardzo proszę o odpowiedź. Po co zapraszani są do TV tacy politycy („politycy”) jak pan Mularczyk czy Girzyński .
    Pan Girzyński, bez względu na to, o co się go zapyta, zawsze mówi to samo: „Rząd Tuska (nie premiera) jest do d.. Jego ostatnie 4 wystąpienia tak się odbywały. Czy TVN24 liczy, że ten pan powie coś interesującego?
    Ostatni występ „z terenu” pana Mularczyka był popisem chamstwa, które kompromituje każdego, a co dopiero polityka i w dodatku prawnika.
    Mam nadzieję, że prysznic pomógł prof. Nałęczowi, i spłukał to g…. Na miejscu polityków, nigdy bym nie stanął do słownego pojedynku z kimś takim.
    Ale widocznie dziennikarzom to nie przeszkadza. Czy się mylę?

    Serdecznie pozdrawiam.

  51. ET pisze:
    2010-08-23 o godz. 14:28
    Po prostu szkoda czasu i energii.
    —————————————————————————————–
    Ale może p. Passent tak lubi. Tracić czas i energię. Jego strata.

  52. Wolf pisze:

    2010-08-23 o godz. 13:22

    „A Polskę pozostawcie w spokoju pazerni synowie Świętego Judy.”

    I w ten oto sposob postawil sie pan poza zasiegiem konwersacji.

    Slawomirski

  53. A mnie sie wydaje, że po prostu szczury zaczynają uciekać z tonącego okrętu. Jak sądzicie – który następny?

  54. „List pisany jest żółcią i wazeliną.”

    A czym pisze pan redaktor?

    Chyba jakims paranoidalnym i asympatycznym inkiem ktory przechowal z czasow totalitaryzmu.

    A moze ta monotematycznosc jest objawem utraty krytycznego myslenia o samym sobie?

    Jak dlugo jeszcze redaktor Passent bedzie pisal o Kaczynskim?

    Ja nie mam nic do powiedzenia na temat Kaczynskiego tak samo jak nic nie mam do powiedzenia na temat zycia duchowego pingwinow. A pan redaktor to samo niesmaczne danie odgrzewa i podaje do ponownej konsumpcji.
    To jest niesmaczne.

    Slawomirski

  55. Migalski to nic przy ataku na Palac. Warto dzisiejsze brewerie zobaczyc:

    http://wyborcza.pl/1,75248,8283767,_Chcemy__by_krzyz_pozostal_przed_Palacem__My_zime.html

    Nieostrzyzony agitator dostawal slowa od roslego osilka, ktory go pozniej wyprowadzil. PIS owski menadzer ?
    Ci ludzie chca byc w polityce, na pierwszych stronach, i zdecydowani sa dojechac tam na Krzyzu.

  56. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-23 o godz. 15:48

    Popieram stanowisko Falicza (nie do wiary) bo ma racje. Minely obchody (jakie obchody) 1000 dni PO przy korycie. Miedia tego nie oceniaja. Nie ma dyskusji, Nie ma debaty. W zamian blache i nawet idiotyczne tematy odwracaja uwage. To wyglada na spisek medialny. PiS okupuje media a partia mniejszego zla PO nawet nie odpowiada za swoja dzialalnosc.

    A nalezy im sie podsumowanie. Co obecali i co osiagneli ? Dlaczego Polityke takie rzeczy nie interesuja ? Czy dlatego ze nie ma o czym pisac, ani o czym mowic, ani o czym dyskutowac ?

    Dla mnie jednym ze skandali tych 1000 dni jest sprowadzenie krzyzakow do Moraga. Bez konsultacji, bez referendum. Mamy wiec obca okupacje na koszt polskiego podatkowicza. (nieslychane i niespotykane) Ukryty koszt bo media mie maily ambicji podac takich szczegolow. W 2007 Tusk obiecal poprawic stosunki z Rosja. Krzyzacy w Moragu psuja te stosunki na pokolenia. Bo to jest rozpoczeciem nowego wyscigu zbrojen. W rosyjskiej prasie okreslaja to posuniecie ‚Polska – kraj idiotow’. I trudno sie nie zgodzic.

    Po co ta debata o liscie Migalskiego panie Passent. Jaki ma to wplyw na losy tego dzikiego kraju?

  57. Zbyniek pisze:

    2010-08-23 o godz. 16:37
    ‚Migalskiemu tak cieknie wazelina z ust jak mojej suce ślina na widok szynki’

    Efekty „pracy” redaktora Passenta.
    A potem sie dziwi dlaczego tyle nienawisci i chamstwa naokolo.
    Wstyd panie Passent.

    Slawomirski

  58. ( z poprzedniego wpisu – obok tematu, ale dalem sie zahaczyc…)

    neospasmin pisze: 2010-08-22 o godz. 12:02
    ==============================

    >>>I nastepne- nie ma kasy na zakupy dla bibliotek…
    (…)
    To tylko paskudne komuchy walczyly z analfabetyzmem, kulture krzewily. Lecz gowno im z tego wyszlo…
    >>>

    A wiec biblioteki publiczne jako ideologiczne fanaberiee wrednej Komuny. Z gruntu obce duszy polskiej.
    Ciekawa mysl…

    I zdrowa tkanka narodu takie fanaberie odrzuca. Stad pewnie ten solidarnosciowy swiatopoglad Xieznej Pani – b.Ministra (hi, hi, hi ) b.Oswiaty, (cyt. z pamieci) „…nie wszyscy musza chodzic do szkoly, ktos krowy pasac musi…”.
    Cywilizacja na cztery fajerki…

    W Australii Komuny, ani nawet komuny, nigdy nie bylo ( ale rowniez takiej Xsieznej Pani nie spotkalem dotad… ), ale rzad ( a wlasciwie rzady obu kolorow , bez roznicy) „sponsoruje” biblioteki publiczne bez szemrania. Pelno ich i klienteli w nich „skolko ugodno”; rowniez – wszystkich kolorow. Wiem, bo sam bywam.

  59. Bobola pisze:
    2010-08-23 o godz. 16:32
    Niezwykle bliskie prawdy, zbliżasz się Pan do Absolutu.
    Nie lepsze są tak celne i racjonalne wpisy, od ironiczno- kpiacych?
    Ale, bardzo krótko ujął Pan Istotę Rzeczy……..

  60. Otóż to . . . żółć . . . i wazelina z lekka nieświeża 🙂 pozdrawiam serdecznie

  61. Kecaj pisze:

    2010-08-23 o godz. 17:43
    Zaprowadzi PiS na smietnik historii jak Rakowski PZPR…’

    Wedlug mnie PiS czy nie Pis z Kaczynskim czy bez to sprawa drugorzedna.
    Pytaniem jest raczej czy na smietniku historii wyladuje 10 milionow Polakow popierajacych PiS.
    Kto bedzie ich reprezentowal?
    PO albo SLD?

  62. Bobola 16.32
    Na Rany Chrystusa co sie stało ? Zostałeś apostatą ???
    Napisałeś: „W Polsce rządzą partie mniejszoścowe”
    zamiast
    „W Naszej Umęczonej Ojczyźnie” …..etc
    Chyba ktoś się pod ciebie podszył, bo nawet tekst jest bez żadnego „Umęczonego”jajcarstwa ??????

  63. Odkrywamy Ameryke, co slychac w PO…:

    23.08.2010
    NIK: Przygotowania do EURO 2012 opóźnione
    Blisko połowa skontrolowanych przez NIK przedsięwzięć prowadzonych w ramach przygotowań do mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r. nie jest realizowana zgodnie z przyjętym harmonogramem.

    Oni nie budują stadionów, nie budują dróg, lotnisk i zaplecza hotelowego na mistrzostwa Europy. Co więc robią? Przygotowują raporty dla UEFA, organizują szkolenia dla siebie i latają sobie po świecie. Trudno powiedzieć, co robią konkretnie. Za to konkretnie zarabiają. Według naszych ustaleń sam prezes państwowej spółki Marcin Herra inkasuje miesięcznie około 30 tys. zł. Niewiele mniej – ponad 20 tys. zł – wpływa na konto trzech jego zastępców (dwóch członków zarządu i dyrektora ds. operacyjnych). Wszyscy panowie mogą też liczyć na niezłe premie. Ale nie tylko szefostwo dobrze zarabia. Według ustaleń Super Expressu średnie wynagrodzenie w spółce w 2009 roku wraz z premiami – ponad 12 tys. zł
    PL.2012 Sp. z o. o. to spółka z o.o. z udziałem Skarbu Państwa (tzw. spółka celowa) powstała w 2007 roku.
    Zgodnie z ustawą w skład rady nadzorczej spółki wchodzą przedstawiciele czterech resortów, są nimi:

    Maciej Józef Wierzbowski (Ministerstwo Sportu i Turystyki)
    Grzegorz Mariusz Ziaja (Ministerstwo Sportu i Turystyki)
    Adrian Dworzyński (Ministerstwo Skarbu)
    Marta Postuła (Ministerstwo Finansów)
    Marek Kalupa (Ministerstwo Rozwoju Regionalnego)

    na konta prezesów spółki PL.2012 wpłynęło po 110 tys. zł. premii.
    Drzewiecki mowil:
    „Wiem, że są to duże pieniądze. Ale premia wynika z tego, że spółka
    wywiązała się z umów i terminowo wykonała wszystkie powierzone obowiązki”

  64. Gdyby wybory parlamentarne odbywały się na początku sierpnia, PO mogłaby liczyć na poparcie 41 proc. osób, a PiS na 29 proc. – wynika z sondażu CBOS z sierpnia 2010 roku.
    30% z 38 milionow to prawie 11.5 miliona Polakow.
    Mozna z duza duza prawdopodobienstwa, zaryzykowac, ze wsrod 50% nie bioracych udzialu w wyborach sympatie sa rozlozone podobnie.
    A nawet jezeli bedzie to 6 milionow to jednak cos znaczy.
    Kto ma zamiar ich reprezentowac?

  65. Jaki piekny obraz Polakow broniacych Krzyza i Ojca Rydzyka ! Kudy Migalskiemu do nich ?

    http://www.youtube.com/watch?v=eTJy0CfkxZo&p=4B5B32669D48BEA7&playnext=1&index=1

    Warto obejrzec wszystkie sekwencje – delishes !

  66. Do mojego wpisu o 17:50

    Przed chwilą przerwałem oglądanie TVN24. Pani red. Werner nie mogła opanować posła Girzyńskiego. Po co go zaprosiła? Trudno powiedzieć, bo pan Girzyński znowu chciał tylko mówić o PO. Nawet przyrównał nasz rząd do policjantów z Filipin, odbijających autokar. Żenada!!!
    Czekam na kolejne zaproszenie posła Girzyńskiego. Dzień bez niego, dniem straconym.
    Oby tak dalej.
    Ufff.

  67. @JKJK
    Dzisiaj zamiast prof Nalecza byl S.Niesiolowski w TVN24.
    Scenariusz byl dokladnie taki sam … opluc , Girzynski wysylal Niesiolowskiego do psychoanalityka . Nie chcial rozmawiac na temat Migalskiego , ineresowal go tylko temat Palikota i PO ……

  68. p.Slawomirski:

    „Jak dlugo jeszcze redaktor Passent bedzie pisal o Kaczynskim?”

    Odpowiem za p.Pasenta: dokladnie tak dlugo jak pisal o p.Lepperze czy Karolu Kocie: to znaczy tak dlugo jak czytelnikow bedzie interesowac ta postac. I ani chwili dluzej.

  69. p.Fallicz:

    „Pytaniem jest raczej czy na smietniku historii wyladuje 10 milionow Polakow popierajacych PiS.
    Kto bedzie ich reprezentowal?
    PO albo SLD?”

    To jest pytanie podobne do tego co sie stalo z elektoratami LPR, Samoobrony, polskiej partii przyjaciol piwa?
    Tak jak nie cierpi pan z powodu ze czarna dziura wessala te milony OBYWATELI Polski tak sugeruje nie martwic sie tym co bedzie z elektoratem PiS gdy partia ta zacznie sie dzielic.

    wielu powymiera(srednia wieku tego elektoratu?), wielu obrazi sie na polityke, wielu skieruje sie ku kruchcie, a jeszcze inni znajda sobie innych liderow.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  70. georges 53:

    A wiec biblioteki publiczne jako ideologiczne fanaberiee wrednej Komuny. Z gruntu obce duszy polskiej.
    Ciekawa mysl…”

    To juz pan napisal,nie ja.Ja moglbym najwyzej ze duszy polskiej blizej do telewizora nizli do ksiazki.nawet tej do nabozenstwa.Moze pan to zweryfikowac badajac ilosc czasu poswiecanego przez przecietnego Polaka na czytanie i na ogladanie TV.

    „I zdrowa tkanka narodu takie fanaberie odrzuca. Stad pewnie ten solidarnosciowy swiatopoglad Xieznej Pani – b.Ministra (hi, hi, hi ) b.Oswiaty, (cyt. z pamieci) “…nie wszyscy musza chodzic do szkoly, ktos krowy pasac musi…”.
    Cywilizacja na cztery fajerki…”

    Do czego ma pan tu pretensje? przecietna wiedza, przecietnego Polaka (od salowej po p.Ziemkiewicza czy Leppera ) jest pierdyliard razy wieksza nizli 20, 40, 70 lat temu. Tylko ze zrodla tej wiedzy zmieniaja sie coraz szybciej: juz nie jest to tradycja-przekaz ustny, juz nie ksiazka czy kazanie ale tv, internet….

    „W Australii Komuny, ani nawet komuny, nigdy nie bylo ( ale rowniez takiej Xsieznej Pani nie spotkalem dotad… ), ale rzad ( a wlasciwie rzady obu kolorow , bez roznicy) “sponsoruje” biblioteki publiczne bez szemrania. Pelno ich i klienteli w nich “skolko ugodno”; rowniez – wszystkich kolorow. Wiem, bo sam bywam.”

    Nie bylo komuny?
    Kiedy, do jasnej cholery, zakonczylo sie odbieranie matkom dzieci by je adoptujace rodziny wycywilizowaly? Czym to nie bylo jak komuna?
    W ktorym roku zniesiono prawo wg ktorego w chwili porodu nieslubnego dziecka bylo one odbierane matce do adopcji? Niewazne czy matka biala czy ciemna? Nie komuna w tej Australii?

    A jesli bedzie mial pan chwile to prosze napisac skad roznica w czytelnictwie w PL i AUS? Nb. panskie doswiadczenia z jakiego stanu? NT?

    m@B

    http://neospasmin.blox.pl/2010/03/HOW-TO-BE-BRITISH-IN-AUSTRALIA.html

  71. Daniel Passent
    Podobnie jak kilku Blogowiczów, odebrałem list otwarty Marka Migalskiego jak listy przedśmiertne starych bolszewików,

    Po lekturze listu otwartego MM, zastanawiałem się do kogo ten list jest adresowany. Co chciał ten bezideowy, zdający sobie teraz sprawę z nędzy konia na którego postawił, autor, załatwić? Jako wykształcony politolog Migalski musi wiedzieć, że partie autorskie giną z odejściem „właścicieli”, że właściciel jest jedyną osobą „ideologiczną” w organizacji, że jakakolwiek weryfikacja dogmatów ideologii/religii jest niemożliwa.

    Podobne myśli chodziły mi po głowie, kiedy czytałem listy do Stalina. Spekulowano w różnych omówieniach, że sądzeni walczyli o życie dla rodziny. A może odwoływali się do sumienia wodza rewolucji (sami mieli krew na rękach) – guzik prawda! Czystek było kilka, już w pierwszej mordowane były rodziny, mordowani byli nawet sąsiedzi, a oni o tym wiedzieli.

    Zatem łączy te listy coś tajemniczego w motywacji (zachowując proporcje).
    Czy naprawdę autorzy na coś liczyli, czy chcieli poprawić pamięć o sobie?

    PS
    Te list, to coś obrzydliwego, jest Pan bardzo wyrozumiały.

  72. Pan doktor obudził się z ręką w nocniku. Ale przecież tam sam ją włożył. A zdaje się, że doktor itd. itp.

  73. Nie ma mnie na blogu „En passant” od pewnego czasu.
    Nawet Magrud się pojawiła.
    Podzielam jej pozytywną ocenę Kościoła Kat. co do umacniania wśród Polaków poczucia wspólnoty. Do czasu wymarzonego społeczeństwa obywatelskiego nic lepszego nie mamy. Reszta to są już tylko minusy.

    Piszecie państwo o jakimś Kaczyńskim? Kto to jest?
    A ten Migdalski?
    Kto zacz?

  74. Red. Daniel Passent

    Podziwiam Pana w Superstacjii. Bardzo ciekawy był dzisiejszy gość. Gratulacje.

  75. Nie dał bym sie nabrać na krytyke Migalskiego. Założe sie ze to pomysł Prezia na miekkie przejscie z retoryki PotwornieInteligentnegoStratega , do ponownie łagnej formy upokorzonego wodza , słuchajacego głosu młodego pokolenia partyjnego. Własciwie to jedyny i ostatni sposób na złagodzenie swego wizerunku, po kilku próbach stawania sie Dr,Jekyll i Mr. Hyde. Zobaczycie te owieczke przed samymi wyborami…teraz zorientował się że zrobił falstart i nie wie jak wznowic bieg….To po prostu sposób na dokonanie samokrytyki…
    Jesli sie myle to znaczy , że ziobryzm IV RP odcisnął już swoje pietno na mojej skromnej osobie .

  76. Zostawmy Pis, nie zawracajmy sobie nim głowy. Jak radzi super niania agresję, złość należy ignorować. PiSowcy sami się wykończą, ruszył Migalski, reszta pójdzie za nim (może poza posłanką Szczypińską). Na dzień dzisiejszy wybory mają przegrane.

  77. Tomido – bardzo dobra analiza
    Falicz, przestań wreszcie, ty nudziarzu!
    Kleofas – delicious (faktycznie)
    Kot Mordechaj – brawo

  78. Panie Danielu-proszę napisać pean na cześć PISlamu-gwarantuję że Panowie Sławomirscy i Falicze postawią kontrę i zaczną piać w stronę PO i SLD-bo Oni już tak mają… Asan Falicz-jak Pan to policzył,że jest Was 10 milionów? Nawet Wasz Nieomylny Genialny Jotka nigdy nie wspominał że Sekta liczy aż tylu pielgrzymów. Do jasnej cholery-macie Gazetę Prawych Polaków-nie zaśmiecajcie tego Blogu swoimi wypocinami-tam plujcie jadem i czcijcie PISlam i jego Proroka !

  79. neospasmin pisze:

    2010-08-23 o godz. 20:53
    p.Fallicz:

    sugeruje nie martwic sie tym co bedzie z elektoratem PiS gdy partia ta zacznie sie dzielic.

    wielu powymiera(srednia wieku tego elektoratu?), wielu obrazi sie na polityke, wielu skieruje sie ku kruchcie, a jeszcze inni znajda sobie innych liderow.”

    Jak zwykle niezrozumiales…

    Nazywam sie Falicz przez jedno l – tego tez nie potrafisz.
    Myslisz, ze dodaje ci to wdzieku?
    To zwykle gowniarstwo wiec tym bardziej fakt, ze sie czepiasz wzbudza moje zadowolenie.

  80. neospasmin pisze:

    2010-08-23 o godz. 20:53

    I jeszcze jedno.
    Mam nadzieje, ze nie masz nic wspolnego z Australia.
    Jako jej obywatelowi od 20 lat po prostu byloby mi przykro.

  81. Wzruszający jest tandem Falicz – Slawomirski, komentujący każdy wpis Passenta za pomocą uwag, że oto w Ameryce murzynów biją i Passent powinien się nad tymi bitymi murzynami pochylać i biczem publicysty chlastać Tuska.

    Zdaniem Churchilla prawdziwy gentleman walczy tylko o sprawy z góry przegrane, więc i Falicz praktykujący publicznie i w niechętnym otoczeniu trudną miłość do Prezesa wzbudza moją sympatię, nawet gdy szerokim manewrem mija się z faktami („10 milionów Polaków popierających PiS”).

    Warto jednak obu Panom wytłumaczyć, że gospodarz bloga nie ma obowiązku zajmować się tematami, które apokaliptycznym ogniem trawią obu Panów więc może warto swoje własne blogi założyć i tam demaskować gnuśne nieróbstwo Tuska. Któremu zresztą winny jest nie kto inny, tylko prezes Kaczyński (o czym nadmieniam, albowiem miłość ślepa jest).

  82. neospasmin pisze:

    2010-08-23 o godz. 20:46

    To bylo pytanie retoryczne,

    niemniej dziekuje za objasnienie,sciemnienie czy wytlumaczenie.

    Slawomirski

  83. „Czy Polska zasluguje na Migalskiego?” – pyta ktos….mysle, ze tak, podobnie jak zasluguje na Dziwosza, Leppera, Kaczynskiego i tego, jak mu tam?… od komisji smolenskiej (kolejnosc przypadkowa). Jak TO wszystko wyglada z perspektywy USA, w oczach Polaka, ktory wyjechal dawno temu. Point in case: dzisiejszy Dziennik TV (TV Polonia.) Wiadmosc pierwsza: Filipiny, terror w autobusie…czemu to wydarzenie wybrano jako pierwsza wiadomosc?… bo „caly swiat ma na to zwrocone oczy” – jak informuje ze swa rozbrajajaca slowianska histeria, pan Krasko…ostrymi slowami gani akcje policji, choc na koniec przyznaje, ze „jest wiele pytan i niewiedzy zwiazanych z przebiegiem wypadkow”….potem pojawiaja sie niscy, nieatrakcyjni mezczyzni w czarnych T-shirts z Gromu, ” psycholodzy”itp,(zeby choc jeden wygladal jak Clooney, lub nawet Daniel Craig!). Panowie ci, z duzym tupetem chloszcza policje filipinska: a to, ze negocjator byl potrzebny, bo jak sa zakladnicy, no to…., a to ze film z tej akcjii bedzie pokazywany antyterrorystom na ca lym swiecie, jak NIE nalezy dzialac, itd. Na usta cisnie sie pytanie gdzie sa ci eksperci, gdy Krakowskie Przedmiescie opanowane jest przez rodzimych terrorystow?. Sytuacja przed Palacem jest druga (dziwne!) wiadomoscia Dziennika….Na to juz „caly swiat nie patrzy”, choc „Obroncy krzyza ucza caly swiat”. Lubie te wiadomosci w stylu „matulo chwala nas- kto taki?- wy mnie a ja was., oto pare wymyslonych przeze mnie przykladow(ale sa typowe: tytul: „Polacy rzadza w Kanadzie; na scianie ubikacji na 390 mili autostrady w Manitobie, znaleziono nastepujacy napis „Palacks rule!…inny tytul: „Polacy budza szacunek w USA: na 5 tej Aleji w NYC policjant usciskal Polakowi dlon!” – dalej: Polska rzucila Ameryke na kolana, (ktos tam wygral w badmingtona) itd, itp (ach te kochane przez reporterow wielkie kwantyfikatory!). Nie potrzeba tu psychologa(z broda, w czarnym T) by to zjawisko wyjasnic… Sam, po przyjezdzie do USA, slyszalem, jak pewien rodak terroryzowal biednego kolege z pracy, Czecha, iz Warszawski Kwartet Smyczkowy jest najlepszy na swiecie…nigdy nawet nie slyszal tego kwartetu, ale – musal byc najlepszy!..k…a!. biedny Czech cicho brzeczal o jakims praskim kwartecie…ale my umieramy ze smiechu jak ktos tylko mowi po czesku!…Tak, my Polacy zlote ptacy! usmiechamy sie z ironia i pouczamy innych…Jakis tam Heniutek malo nie zaksztusil sie fusami kawy poobiedniej w szklance ogladajac Kraske…”.Hanka!” – „krzyknal w strone kuchni…te filipinskie antyterorysty, to badziewie przy naszych zuchach!.” Przypomina mi to oficera na „wojsku” na studiach- ( jeden z darow Rokossowskiego), ktory krotko scharakteryzowal sytuacje na Bliskim Wschodzie: „wyslac tam polskich zolnierzy, a czpkami zydkow przepedza!. ( ze polscy lotnicy umieja latac na drzwiach od stodoly, widzielismy niedawno)…A co na to Zachod?….nie ci usmiechnieci politycy, gratulujacy nam sukcesow, lecz zwykli ludzie? Dosc popularne porownanie w swiecie anglosaskim to uzycie kleski wrzesniowej np w takim zwrocie: „wzial ja do lozka szybciej niz Niemcy pokonali armie polska!….nice, nieprawdaz, drodzy blogowicze??…Will Ferrel, aktor komediowy, w komedii klasy C, gra profesora sciganego,wraz z grupa ludzi przez T Rexa, zatrzymuje sie nagle i mowi:” po co uciekamy?…przeciez dynozaury maja mozg wiekosci orzecha….mowi sie, ze Polacy sa najglupszymi istotami na ziemi, a to nieprawda, najglupsze sa dynozaury!”
    Pisze to z gorycza, ale tak to jest….Mial racje Milosz, gdy pisal w wierszu do corki:” i nie mow, ze pochodzisz z Europy Wschodniej…..”
    …a Wy tu Panstwo, o jakism „Miglalskim”!….Jedem Das Seine.

  84. neospasmin pisze: 2010-08-23 o godz. 21:20
    ===================================

    Szanowny Panie,

    Nie wyrazilem sie dostatecznie precyzyjnie; przepraszam.
    Moj wpis nie dotyczyl Pana personalnie ani nawet Pana wpisu. Tylko jako punkt zaczepienia. Niepotrzebnie sie Pan zdenerwowal.

    >>>Do czego ma pan tu pretensje? przecietna wiedza, przecietnego Polaka (od salowej po p.Ziemkiewicza czy Leppera ) jest pierdyliard razy wieksza nizli 20, 40, 70 lat temu.>>>

    Ja nie wiem czy ona jest wieksza czy mniejsza, i o ile. Dla mnie interesujacym sie wydaje fakt ( to chyba nie podlega dyskusji(?)), ze s.p. Wredna Komuna zakladala biblioteki publiczne, a Wolna Ojczyzna likwiduje, bo ZYSKU (sluchajcie, sluchajcie! ) NIE PRZYNOSZA. A Xsiezna Pani w srodku Europy to juz zupelny folklor.

    W tym kontekscie przyklad Australii wydal mi sie wiele mowiacy. Ale oczywiscie moge sie mylic…

    Tu temat moznaby pociagnac; np. czy w dzisiejszej Tvzji byloby miejsce dla np Kabaretu Starszych Panow? A w Komunie bylo. Bezlitosna ta Komuna byla; tak zmuszac Lud Panski do ogladania Przybory… Porownac poziom teleturniejow dzisiejszych z Wielka Gra ( tez Komuna ). Te Tancowania z Kometami…ale to zbyt bolesne…

    >>>prosze napisac skad roznica w czytelnictwie w PL i AUS? >>>
    >>>…nie ksiazka czy kazanie ale tv, internet….>>>

    No coz, ja nie wiem. Wiem tylko, ze tutaj bibliotek sie nie zamyka.
    A Intrenet tez mamy, zapewniam Pana, i Tvzja jest…

    >>>…odbieranie matkom dzieci by je adoptujace rodziny wycywilizowaly? Czym to nie bylo jak komuna?>>

    Ha! No, tu juz Pana ponioslo. To akurat Chrzescijanska Cywilizacja Zachodnia ( ..,.ktora tak kochamy… ) w pelnym swingu; nie po raz pierwszy i ostatni…( dalej samocenzura… )

    >>>…odbieranie matkom dzieci by je adoptujace rodziny wycywilizowaly…>
    …,zreszta ta sprawa na pierwszy rzut oka wyglada oblesnie, ale na drugi juz nie… Proponuje Panu zglebic temat, zanim sie Pan nan powola ponownie…

    …ale ze to wina Komumy? Takiej konkluzji jeszcze nie spotkalem…Ciekawe…

    >>>Kiedy, do jasnej cholery, zakonczylo sie … >>>
    Wiele wstydliwych, a nawet zbrodniczych praktyk zakonczylo sie zupelnie niedawno ( juz po IIWS ) w krajach dzis powszechnie uwazanych za dobrze wychowane; w Szwecji, Norwegii, W. Brytanii, Francji, Szwajcarii…Mozna o tym przeczytac , jak sie pogrzebie. Mysle ze Pan wie sam…

    Wiele toczy sie do dzis…Mysle ze Pan wie sam…

    Ale zeby zaraz s.p. Komune do tego mieszac, to juz przesada….

    Ze mnie przyszlo bronic Komuny to juz perwersja do kwadratu…Odsylam do mojego Stalego Fragmentu Gry.

    Pozdrawiam serdecznie. Mam szczera nadzieje, ze nie obrazi Pan mojej inteligencji nazywajac mnie postkomuchem. Chociaz to byloby tez interesujace…
    Georges53.

  85. JKJK!
    Ja już wielokrotnie na ten temat pisałem. Takie zapraszanie polityków to nie jest żadna dyskusja. Dyskusja jest np. na posiedzeniu rady gminnej, że dostała 300 mln. zł na drogę i teraz dyskutujemy, którą drogę wyremontować, a może nową zbudować od podstaw. W każdym razie musi powstać jakiś konsensus.
    Dla mnie to, co się dzieje w radiu i telewizji to nie jest żadna dyskusja, tylko wymiana poglądów. Pan A mówi, że na sprawę ma pogląd X, a pan B, że Y. Jeżeli z góry wiadomo, że żadna stron – nie ma na to szans – na pewno nie zmieni poglądów, to zapraszanie ich naraz do studia jest zwykłą prowokacją dziennikarską. Napuszczaniem jednych na drugich. O wiele rozsądniejsze byłoby zapraszanie ich po jednej sztuce, aby właśnie wygłosili, jakie mają poglądy.

  86. I ktos tu pisze ,co sie stanie z 6-10 mln. Polakow jak Pis przestanie
    istniec ,a nastepny probuje to wyjasnic .
    Partie polityczne istnieje ,tak dlugo w jakims demokratycznym kraju
    jak dlugo maja zwolennikow !
    Nikt nie moze zabronic parti politycznej
    /chyba ,ze jej program jest nie zgodny z konstytucja /
    Moze niestety nastapic tylko tzw. smierc naturalna partii !/partia traci zwolenikow ,albo sie rozwiazuje— jak nie ma szanc , prawie …niemozliwosc../
    Salute
    ..to prawie brzmi u niektorych ; umarl Stalin ,Rosjanie przestana istniec ,ba..

  87. Migalski odkrywa Amerykę

    Passent odkrywa Migalskiego

    Slawomirski

  88. Migalski odkrywa Amerykę

    Passent nie odkrywa nic

    Slawomirski

  89. Migalski odkrywa Amerykę

    Co odkrywa Passent?

    Slawomirski

  90. czy ktos z Panstwa wie na co konkretnie cierpi jegomosc o ksywie „Slawomirski”?.Ilosc i rodzaj wpisow wskazuje na kretynizm tzw.kompletny, ale tak sie mowi potocznie – a tu chodzi o medyczna wykladnie.

  91. Na blogach poważnego tygodnika trwa dyskurs o filarach polityki państwa, wręcz symbolach jego istnienia i przetrwania. Tu Migalski, tam Gowin, gdzie indziej Macierewicz lub inny biskup. Na margines schodzi los postaci wybitnych, symboli kultury i cywilizacji, najcenniejszych produktów epoki etosowo-styropianowej, jej symbolu i uwielbienia tłumów uosabianej przez artystkę panią Robaczewską znaną jako Doda. Ta dzielna kobieta wyraziła się nieostrożnie, aczkolwiek prawdziwie o autorach świętej księgi Biblii, co dostrzegli czujni strażnicy krzyża pozywając kobietę przed państwowe organy ścigania i represji. Grozi jej zesłanie, ukamienowanie lub w najgorszym wypadku stos opalany drewnem mokrym. Wydaje mi się, że zamiast zajmować się gagatkami typu wymienionych wyżej, elita blogowa POlityki powinna zawiązać komitet w jej obronie i wystosować odpowiedni apel podpisany przez setki co najmniej wybitnych intelektualistów. Dzieje się krzywda artystce, która przejdzie do historii jako symbol osiągnięć kultury odchodzącej w niepamięć epoki solidarnościowej.

  92. Panie Falicz,

    Prosze mi pokazac swa obecnosc na blogach/portalach gdzie Australijczycy komentuja australijska polityke.
    Pan mi pokaze a ja panu porownam to do panskiej aktwnosci w komentowaniu polityki kraju z ktorym ma pan wspolna zaledwie przeszlosc-Polski.

    Juz teraz, w ciemno moge napisac, ze tyle z pana Australijczyka ile przelwu z Centrelinku.

    Jeszcze z ciekawosci: od 20 lat obywatel, czy znaczy to ze jest pan jednym z emigrantow- uciekajacych przed przesladowaniami bohaterow spod Traiskirchen?

    marcin lazarwoicz

    neospasmin.blox.pl

  93. babilas pisze:
    2010-08-23 o godz. 22:52

    Wzruszający jest tandem Falicz – Slawomirski, komentujący każdy wpis Passenta za pomocą uwag, że oto w Ameryce murzynów biją i Passent powinien się nad tymi bitymi murzynami pochylać i biczem publicysty chlastać Tuska.

    Warto jednak obu Panom wytłumaczyć, że gospodarz bloga nie ma obowiązku zajmować się tematami, …”

    Mam pełną świadomość, że Gospodarz może pisać w swoich felietonach co mu sie żywnie podoba.
    Ale opisywanie i krytykowanie jedynie opozycji ma mało wspólnego z biciem murzynów w Ameryce czy ogólnie przyjętą rolą dziennikarstwa jako 4-ej władzy, kontrolującej- ijest trochę niezrozumiałym działaniem publicysty „niezależnego” – no chyba że
    jest zależny albo…uzależniony.

    Na szczęście nie tylko Gospodarz może pisać co chce – ja i Sławomirski możemy się dziwić i pisać też możemy…

    Niemniej dziękuje za „wytłumaczenie”…też jestem wzruszony jego głebią

  94. POLONIA-SAWA pisze:
    2010-08-24 o godz. 07:13

    I ktos tu pisze ,co sie stanie z 6-10 mln. Polakow jak Pis przestanie
    istniec ,a nastepny probuje to wyjasnic .
    Partie polityczne istnieje ,tak dlugo w jakims demokratycznym kraju
    jak dlugo maja zwolennikow !”

    Brawo!
    ciepło, ciepło…

  95. Juz odpowiadam, panie Zorzyk:

    „a Wolna Ojczyzna likwiduje, bo ZYSKU (sluchajcie, sluchajcie! ) NIE PRZYNOSZA. ”

    Nie o zysk chodzi, ale o ludzkie zainteresowanie.
    Przykladem biblioteka publiczna na warszwskim Powislu: po roku 89 ruch wrocil dopiero gdy zaczeto wypozyczac kasety VHS a potem filmy DVD.
    dzis, w erze internetu, to samo dostepne bez wychodzenia z domu.
    Stad likwidacja, obcinanie nakladow na zakup ksiazek nastepuje dlatego ze nie ma czytelnikow.
    Jesli miasto ma na kulture X to moze je podzielic- na teatr, biblioteke czy miejskie toalety. i proporcja w jakiej to zrobi ( jak okresli swa polityke krzewienia kultury) to ich decyzja. Ona (najczesciej) wynika z popytu na dane dobro kultury.

    „Tu temat moznaby pociagnac; np. czy w dzisiejszej Tvzji byloby miejsce dla np Kabaretu Starszych Panow? A w Komunie bylo. Bezlitosna ta Komuna byla; tak zmuszac Lud Panski do ogladania Przybory… Porownac poziom teleturniejow dzisiejszych z Wielka Gra ( tez Komuna ). Te Tancowania z Kometami…ale to zbyt bolesne…”

    Wie pan to jak z polska szkola palakatu- nie majac takich mozliwosci poligraficznych jak np. plakacisci japonscy (kolor, papier, druk…) Polacy stawali na glowach by zrobic cos szczegolnego.Dokladnie to samo z kabaretem straszych panow- dzis mozna wiecej, bujniej, okazalej.
    Czy lepiej nie wiem, ale bardziej adekwatnie do czasow na pewno.

    >>>…odbieranie matkom dzieci by je adoptujace rodziny wycywilizowaly…>
    …,zreszta ta sprawa na pierwszy rzut oka wyglada oblesnie, ale na drugi juz nie… Proponuje Panu zglebic temat, zanim sie Pan nan powola ponownie…”

    Prosze napisac o tym, nie proponowac.

    „…ale ze to wina Komumy? Takiej konkluzji jeszcze nie spotkalem…Ciekawe…”

    Taka dominacja spoleczenstwa nad jednostka to aby nie komuna?

    pozdrawiam

    m@B
    neospasmin.blox.pl

    PS. nie dopytalem- skad pan pisze,jesli mozna mozna?

    m

  96. ajw pisze:
    2010-08-24 o godz. 05:50

    ajw
    Jako nowo-narodzony już jako „dumny amerykanin” z lubością opisujesz „zabawne” dykteryjki jakie opowiada się o Polaczkach i Polsce…

    No cóż nabrałeś „zdrowego dystansu” do tego dzikiego kraju
    jak Mambo z przypowiastki dla dzieci, którego gdy Pani Bozia zamieniła w białego – „czarnuchy” od razu zaczęły denerwować…

    Warto przypomnieć, że Polska Kampania Wrześniowa trwała 5 tygodni i to pomimo, ze Polska walczyła na dwóch frontach z dwiema największymi armiami świata.

    Dania „walczyła” pare godzin, Belgia chyba 18 dni a „wielka armia francuska również walcząc jedynie z Niemcami również 5 tygodni jak Polska wzięta w kleszcze.

    Jako dumny amerykanin możesz to swoim nowym niedouczonym rodakom wyjaśnić.
    Chociaż nie liczyłbym na to…

  97. a propos odkrywania

    „Odkrywca Kolumb, jak wiemy, odkryl Ameryke,
    Historia wspomina go czule.
    Jam odkryl wiecej, odkrywszy Ludwike,
    Bo naraz obydwie polkule”

    😛

  98. Jeśli sprawa wygląda na g.łupszą, bardziej popapraną niż wsazywałyby na to oceny jej bohaterów, to może mieć ona swój logiczny, wytłumaczalny sens.
    Póki co Migalski , nie ma -jako polityk, i jako prywatna osoba/stracona kariera naukowa/- pozycji Palikotan zarówno życiowej jaki w PO, więc drugim Palikotem on być nie może. Na dzień dzisiejszy , może być najwyżej atrapą i podróbą tego ostatniego. Ktoś , będący w takiej sytuacji jak Migalski/europoselstwa systematycznie ubywa/, może albo działać pod wpływem emocji, na „rozpaczliwca”, albo kreować jakąś grę.
    Stawiam na to, że Migalski rozpoczął kampanię wyborczą dla PiS-u do jesiennych wyborów samorządowych, i stwarza wizerunek PiS-u demokratyzującego się, przynajmniej takie będą szumy medialne. Wybory samorządowe, to głosowanie na partie polityczne, więc wrażenie poluzowywania działaczom tej partii od zniewalającej ich dyktatury Jarosława Kaczyńskiego- może być dobrym pomysłem. Na „odkrywaniu nAmeryki” JK i tak absolutnie n ic nie straci…

    Pozdrawiam,Sebastian

  99. # Otoya pisze:
    2010-08-23 o godz. 22:36

    …. Do jasnej cholery-macie Gazetę Prawych Polaków-nie zaśmiecajcie tego Blogu swoimi wypocinami-tam plujcie jadem i czcijcie PISlam i jego Proroka !…”

    Bardzo interesujący wpis…

    Zastanowiłbym się na miejscu Gospodarza co powoduje, że tak wiele chamstwa lgnie do jego felietonów.

    Ciekawa by była analiza socjologiczna tego paradoksu – dlaczego po stronie aspirujących do kulturalnej nowoczesności (?) jest tyle prymitywnej anachronicznej nienawiści i nietolerancji.

  100. # neospasmin pisze:
    2010-08-24 o godz. 09:47

    Panie Falicz,

    ….
    Juz teraz, w ciemno moge napisac, ze tyle z pana Australijczyka ile przelwu z Centrelinku.

    Jeszcze z ciekawosci: od 20 lat obywatel, czy znaczy to ze jest pan jednym z emigrantow- uciekajacych przed przesladowaniami bohaterow spod Traiskirchen?

    marcin lazarwoicz

    neospasmin.blox.pl”

    Po co tyle agresji i chamstwa?

  101. Jaroslaw El pisze:
    2010-08-24 o godz. 09:10

    czy ktos z Panstwa wie na co konkretnie cierpi jegomosc o ksywie “Slawomirski”?.Ilosc i rodzaj wpisow wskazuje na kretynizm tzw.kompletny,…”

    Następny „interesujący” wpis – chamski i prymitywny.
    Skąd ta agresja?
    Po co i dlaczego?

  102. Coś p. Migalski niespecjalnie mnie przekonuje, a w jego niezależność opinii wierzę tak samo, jak już wszyscy w niedawną przemianę pryncypała, z ponurego bolszewickiego politruka, w zupełnie normalnego człowieka. Moim zdaniem p. Migalski ma do odegrania rolę w dramacie trzeciego sortu, wystawianym właśnie ku uciesze wciąż jeszcze rozentuzjazmowanej, acz już powoli znudzonej gawiedzi, nędznym scenariuszem sitkomu pt.: „Pasja dla naiwnych, wg K jak k”, który nie zyskał poklasku ogółu, a i opinie krytyki są druzgoczące – zwykła szmira, ot co.

    Celów może być kilka, np. próba ponownego otumanienia części naiwnej publiczności, poprzez stworzenie wrażenia, że PiS jest partią z przyszłością, jest tam możliwa dyskusja, a nawet krytyka wodza Crazy Duck’a, że są dozwolone własne poglądy i najwyraźniej idzie nowe, skoro nawet tak fundamentalistyczny, partyjny beton, jak p. Jakubiak wypowiada się o p. Migalskim w duchu koncyliacyjnym.

    Cel kolejny, to przeciwwaga dla p. Palikota, próba pokazania na zewnątrz, że pośród akolitów trupa PiS wciąż jeszcze tli się życie, że jest tam jakaś żywa, kolorowa postać, nietuzinkowa, śpiewająca z goździkiem z zębach i w kapeluszu kowbojskim na głowie (żeby wiatr resztek rozumu nie wywiał) błagalne „give PiS a chance”. Otóż no way my friends, your time is over.

    Przy okazji p. Palikota. Idea utworzenia nowej partii jest moim zdaniem dobra, choć jeśli ów z PO odejdzie, to za sprawą knowań PiS, dla którego jest obciążeniem nie do zniesienia. PiS zmobilizował wszystkie siły, zarówno w swych szeregach, jak i pośród szpiegów i sabotażystów oddelegowanych do PO, aby p. Palikota wykluczyć z partii, w nadziei, że to rozwiąże ich problem. Nie rozwiąże. Kto Palikotem walczy, od Palikota zginie, o ile szef nowej partii zachowa swój indywidualizm, zaufa intuicji, zdrowemu rozsądkowi, nie da się zwieść i omamić różnym, nawet najlepszym jego zdaniem doradcom, z czym już jest mały problem, bowiem koncentrując się na sprawach trzeciorzędnych, a nawet marginalnych dla Polski, jak małżeństwa homoseksualne, czy rozdział kościoła od państwa (który i tak ma miejsce ) itp. p. Palikot zaczyna szukać elektoratu tam, gdzie go nie ma. Nie powinien koncentrować się na próbie uszczknięcia elektoratu tzw. lewicy (kawiorowej), czy w PiS, bo tam, wbrew pozorom nie ma niezadowolonych, gdyż to przeważnie ludzie bezideowi, zainteresowani wyłącznie własną karierą.

    Nowa partia powinna bazować na zaktywizowaniu milionów obywateli, którzy nie są obecnie aktywni politycznie, gdyż ani z PO, ani z PiS im nie po drodze, tym bardziej z SLD, czy PSL, a stanowią potencjał przewyższający PO i PiS razem wzięte i są gotowi do działania, jeśli tylko nowy byt polityczny zagwarantuje im realizację sensownego programu demokratycznego. Taka partia mogłaby tworzyć silną koalicję z PO, albo nawet rządzić w Polsce samodzielnie.

  103. Ja też wspominam czule: J.I. Sztaudyngera.
    Przypomina mi się inna fraszka Jego autorstwa: o „gwiazdach”. Czy także politycznych ?
    „Raz da
    I już gwiazda”

  104. ajw pisze:
    2010-08-24 o godz. 05:50
    „Will Ferrel, aktor komediowy, w komedii klasy C, gra profesora sciganego,wraz z grupa ludzi przez T Rexa, zatrzymuje sie nagle i mowi:” po co uciekamy?…przeciez dynozaury maja mozg wiekosci orzecha….mowi sie, ze Polacy sa najglupszymi istotami na ziemi, a to nieprawda, najglupsze sa dynozaury!”
    Pisze to z gorycza, ale tak to jest….Mial racje Milosz, gdy pisal w wierszu do corki:” i nie mow, ze pochodzisz z Europy Wschodniej…..”
    …a Wy tu Panstwo, o jakism “Miglalskim”!…”

    Mój komentarz

    Niestety, stereotypy są trwałe, są zarobione dla narodu przez jednostki, które uznano za reprezentatywne, choć nie zawsze słusznie.

    Kompleks polski ma dwie zasadnicze cechy – skonstruował go zaścianek, a podtrzymuje nieufność i szalona naiwność, brak krytycyzmu, wyrastające z zaściankowości, czyli kruchego światopoglądu, marnej wiedzy o świecie.

    Cechą kompleksu polskiego jest myślenie ciasne, skupione na swoim ja, a bardzo często dyktowane przez instynkt, graniczące z biologią, jak np. niedawne rozpasanie polskich pasażerów tanich linii lotniczych, którzy za chińskiego boga nie byli w stanie sobie odmawiać „chluśniem bo uśniem” na pokładzie, dopiero kajdanki temperowały ten swoisty infantylizm. Te kajdanki i policyjna jazda po pieniądzach skutecznie oduczają rodaków (w tym Jana R.) od awanturowania się na statkach powietrznych.

    Walka z kompleksem polskim, to przerwanie potrójnego sprzężenia:
    wybujałe ego narodowe – nieufność do obcych – naiwność i towarzyszący jej upór służący kiedyś jednostce do przetrwania, a dziś każący nie przyjmować do wiadomości, że różnorodność nie znaczy wrogość.

    Krajanie powoli zaczynają się inaczej samookreślać, dostrzegać że jesteśmy inni, nie jesteśmy z definicji piękniejsi i zdolniejsi, ale możemy być lepsi, jeśli będziemy się starać.
    To jest kwestia lat, by mentalność, wzorce kulturowe, wzorce światopoglądowe skonfrontowały się pozytywnie ze światem.
    Sama świadomość, że potrzeba nam konfrontacji, to milowy krok do przodu.

    Niektórzy na tym blogu dostają wysypki na dźwięk słów „polnische wirtschaft”.
    Sądzę optymistycznie, że coraz więcej krajan schlagwort ten traktuje analitycznie, jego epitetalną wartość racjonalizuje, jak czyni to Gospodarz niniejszego bloga w rozważaniach o przyczynach i skutkach.
    Więcej odwagi! W wewnętrznych dyskusjach można odpuścić sobie etykietę, gdy jest powód ku temu.

    Pzdr, TJ

  105. Neospasmin 10.05
    Piszesz coraz wiecej, niczym przodownik pracy Wincenty Pstrowski. Wychodzi tego chłamu tyle co Falicz i Sławomirski do kupy, niestety ilość nie przechodzi w jakośc.
    Twoja teza, iż obecnie sprzataczka ma wiecej wiedzy niz 20 lat temu jest tak absurdalna, że moża ją jako bzdurę jedynie wziąść do kwadrylionowej potęgi,
    Ja wiem z autopsji, że maturzyści maja obecnie mniej wiedzy naukowej niż 20 lat temu, natomiast maja nieprawdopodobna „wiedzę” na temat zyciorysu i strojów Dody i żon Michała Wisniewskiego.
    Ale to też nie przechodzi w jakość.

  106. Jaroslaw El pisze:
    2010-08-24 o godz. 09:10 i nie cierpi na nic. Po prostu NIC.
    ET

  107. Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-24 o godz. 10:18
    ajw pisze:
    2010-08-24 o godz. 05:50

    ajw
    Jako nowo-narodzony już jako “dumny amerykanin” z lubością
    Jako dumny amerykanin możesz to swoim nowym niedouczonym rodakom wyjaśnić.

    Coz i Falicza ponosza nerwy, bo imputuje ajw kontakty z niedouczonymi obywatelami USA. Ironia Falicza jest conajmniej nie na miejscu, bo krytykujac jednych, krytykuje niepotrzebnie drugich.
    ET

  108. do
    babilas pisze:
    2010-08-23 o godz. 22:52

    W Ameryce nie ma murzynów; prosze przyjac to do wiadomosci.
    ET

  109. Nie byłoby listu Migalskiego gdyby nie zarzut gryzienia ręki, która wyniosła go na szczyt apanaży polityka, ca 60 tys. PLN miesięcznie. Migalski i tak miał przechlapane w środowisku naukowym ale publiczne wypomnienie prezesa PiS, że został kupiony odbiera mu resztkę honoru.

  110. ET pisze:
    2010-08-24 o godz. 12:12

    Andrzej Falicz pisze: …”

    Sugerowanie bycia dumnym amerykaninem ponieważ z wyraźną radością i ozkoszą opisuje się amerykańskie opinie o Polaczkach będąc samemu amerykańskim polaczkiem… to dosyć niewinna przycinka – z kolei jeżeli istnieją amerykanie sądzący, że faszyści pokonali Polskę w 1939 r. w WYJĄTKOWO krotki i zasługujący na dowcipy sposób to są oni w sposób obiektywny niedouczeni.
    Skoro ajw o nich pisze wiec widocznie ma z nimi kontakty.

  111. Oto typowy przykład postrzegania rzeczywistości przez elektorat PiSu, w postaci argumentów wysuwanych w odzewie sympatyka tej partii na list Migalskiegop do Kaczyńskiego:

    „Czy Pan nie widzi, ze ten człowiek [JK, przyp. moje] ma dorobioną i ciągle dorabianą gębę przez setki dziennikurwiarzy, złodziei, bandytów, agentów obcych i rodzimych wywiadów, ubeków, dawnych kapusi, partyjniaków, usłużnych idiotów i Bóg jeden raczy wiedzieć jakich jeszcze dewiantów. Nawet gdyby pękł to nie zmieni ich podejścia do siebie. Nie zmieni nastawienia Polaków – bo cała ta hałastra ma media i władzę. Co Panu się stało, ze nie jest Pan w stanie tego spostrzec?”

    „Panie Migalski, z Jarosławem Kaczyńskim wygrał nie słaby kandydat tylko Polska złodziei, sprzedajnych dziwek i bandytów w miksie z nieczystymi sumieniami wielu swoich córek i synów. Wygrała z nim ta Polska o której Rymkiewicz pisze, że to „ta którą w obięcia bierze car północy”.
    Czy Pan nie zrozumiał ( i mówię do Pana z imienia i nazwiska – Marku Migalski), że dla nas nie jest najważniejsze BYĆ WYGRANYM ale by WYGRANA BYŁA POLSKA!”

    „Nie będę się już więcej pytał czy „Pan nie rozumie?”. Powiem to bardziej w Pana języku – CZY PANA POJEBAŁO?”

    Mój komentarz

    Czarno-białe widzenie świata – Oni – złodziej, bandyci, dewianci, my – chcemy by wygrała Polska (w domyśle jesteśmy szlachetni i bezinteresowni patrioci).

    Mentalność, która można z grubsza opisać jako:

    – Wet za wet.
    – Oni nie maja racji, bo są złodzieje i bandyci.
    – My mamy rację, bo chcemy by wygrała Polska (wystarczy tylko zadeklarować szlachetne intencje i jest się na prawie).
    – A właśnie, że tak.

    Najbardziej charakterystyczne i niepokojące jest to, ze na straży słuszności u wielu zwolenników PiSu czai się obskurna, biologiczna, traktowana jako narzędzie walki nienawiść do innego, do obcego. Czy to jest składnik kompleksu polskiego?

    Pzdr, TJ

  112. Migalski nie odkrywa Ameryki, ale przypuszczalnie gra na erę PiSu bez Kaczyńskiego. Można by zaryzykować tezę, że jest anty-Palikotem — widzi zapotrzebowanie na naszej prawicy na partię bardziej umiarkowaną ideologicznie, bardziej pragmatyczną, raczej antytuskową niż postsmoleńską, może nawet bardziej antyliberalną, niż prawicową w rozumieniu narodowych mitów i ustawiania się w kruchcie. Nie założy raczej takiej partii — nie te możliwości, nie ta pozycja (jak ktoś słusznie zauważył porównując z Palikotem, na przykład), ale gromadzi wiano, które do takiej partii może wnieść.

  113. Zdumiewa mnie totalne pomieszanie kolejnosci w blogosferze; zaczynamy bowien od kwestii „kto”, pomijajac znaczaca kwestie „co”. W ten sposob znajdujemy sie ponownie u zrodel dupereli i nic tu nie pomoze, ze migalskich.
    ET

  114. neospasmin pisze: 2010-08-24 o godz. 10:05
    ==========
    Szanowny Panie,

    >>>Juz odpowiadam, panie Zorzyk:>>>
    …Nieladnie Prosze Pana…
    Ja do Pana zwracam sie z szacunkiem per „Pan”, oferuje przeprosiny za niezamierzone nieporozumienie, zalaczam serdeczne pozdrowienia ( nie byla to ironia, zapewniam… ), a Pan mnie obraza. Czy to potrzebne?
    Czytam Pana komentarze, o ile dobrze pamietam, z zainteresowaniem; raz nawet poparlem Pana w dyskusji…
    …Nieladnie Prosze Pana…

    Do szczegolow…
    >>>Nie o zysk chodzi, ale o ludzkie zainteresowanie.>>>
    Hmm, w znajomych bibliotekach widze Hindusow, Vietnamczykow, Chinczykow, Sighkow, Sudanczykow, Rosjan, Jugoli, i wszystkich innych, niezidentyfikowanych… Aha, i Polakow tez…
    A w Polsce jest inaczej? No rzeczywiscie, jakas gleboka analiza jest potrzebna… Cos tu nie gra…

    >>>to samo z kabaretem straszych panow- dzis mozna wiecej, bujniej, okazalej.>>>
    Gdzie to jest mianowicie , to „wiecej, bujniej, okazalej”?
    Dla jasnosci; w tut. Tvzji KSPanow tez nie mialby ZADNYCH szans; wynika z tego niezbicie ze bez Wrednej s.p. Komuny nie byloby Kabaretu Starszych Panow… No, to dopiero jest mysl ponura…

    >>>Taka dominacja spoleczenstwa nad jednostka to aby nie komuna? >>>
    A to by sie zdumieli politycy obu tutejszych wyznan, ze sa komuchami. Chyba zyly by sobie podcieli. Taka katastrofalna diagnoza „z dalekiego kraju”…
    … ja nie czuje sie na silach definiowac…Mnie wystarcza slownik.

    >>>… w komentowaniu polityki kraju z ktorym ma pan wspolna zaledwie przeszlosc…>>>
    No tak, to akurat najprawdziwsza prawda. Ale tak juz jestem skonstruowany, ze niewiele obchodzi mnie jak durnia z siebie robi np. Anglik, czy Papuas, a jak Polak, to ciagle boli…
    Moze powinienem na to brac jakies proszki, zeby sie tak nie przejmowac…?

    >>>PS. nie dopytalem- skad pan pisze,jesli mozna mozna?>>>
    Mozna oczywiscie, Ale chcialbym najpierw wiedziec – jakie to ma znaczenie „skad”? Dla tej dyskusji?…

    Pozdrowienia. Ale to juz ostatni raz; za mlodu koledzy ukuli mi ksywke „Jizinek” ( Zaorski (chyba?) opowiadal taki kawal… ) i bylo mi z tym dobrze; ale teraz za stary jestem, zeby byc nazywany „Zorzyk”… no i Pan nie jest moim kolega…
    Georges53.

    Andrzej Falicz pisze: 2010-08-24 o godz. 10:44
    ===================================
    >>>…neospasmin.blox.pl”
    Po co tyle agresji i chamstwa?
    >>>
    Wlasnie ( sam nie moge uwierzyc… )

  115. Kazde nastepne pokolenie uwaza pokolenie poprzednie za gorsze, a jest akurat odwrotnie.
    ET

  116. do
    Jaroslaw El pisze:
    2010-08-24 o godz. 09:10
    Kup sobie prosze kieszonkowa encyklopedie medyczna; zawsze sie przyda oraz elementarz celem rozpoczecia nauki czytania Slawomirskiego.
    ET

  117. Panie Falicz: dziekuje za cenne fakty o Kampani Wrzesniowej…nie wiedzialem, ze takowa byla. Pan nigdy nie zawiedzie intelektualnie, Panie Falicz, tak samo, jak Pana pupilki, Palestynczycy. Podobnie, jak na Kaczynkiego, Dziwisza Leppera itp, Polacy na Pana tez zasluzyli!
    Do wszystkich (ale nie do Pana): przepraszam za „zaksztusic” i te nieszczesne „dynozaury”….shame on me!

  118. Rady dla elementarnie watpiacych (bladzacych)

    10 rad na poprawienie samooceny (nie samopoczucia)

    1. Szukaj przyczyn niskiej samooceny
    2. Probuj glebszego poznania siebie
    3. Probuj samoakceptacji
    4. Cwicz postawe zasadnicza; Ja jestem OK, Ty jestes OK
    5. Szukaj pewnosci u siebie, nie na zewnatrz
    6. Cwicz zmaganie sie z krytyka
    7. Nie bierz wszystkiego na siebie (do siebie)
    8. Naucz sie mowic NIE
    9. Pracuj nad swoim imazem
    10. Prowadz spis swoich sukcesow

    Jesli sie zawiodles, zwroc sie prosze do specjalistki lub specjalisty

  119. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-24 o godz. 13:46
    Ma Pan problemy z obcymi?
    ET

  120. TJ pisze: że ajw pisze:

    „Will Ferrel, aktor komediowy, w komedii klasy C, gra profesora sciganego,wraz z grupa ludzi przez T Rexa, zatrzymuje sie nagle i mowi:” po co uciekamy?…przeciez dynozaury maja mozg wiekosci orzecha….mowi sie, ze Polacy sa najglupszymi istotami na ziemi, a to nieprawda, najglupsze sa dynozaury!”

    To typowy „polish joke”, jeśli się głębiej zastanowić, nie ma znaczenia w sprawie uciekających. Tyranozaurus nie potrzebuje dużego mózgu aby unicestwić „profesora”, a móżdżki moherowcom pod krzyżem też nie są potrzebne, wystarczy woda zrobiona im w głowach przez „wodzów”, aby z państwa demokratycznego zrobić burdel i ośmieszyć je przed całym światem – nieistotny jest więc problem wielkości mózgu Polaków, a demonów w nich obudzonych.Oglądałem przed chwilą na Youtubie „Oszołomy pod pałacem”., czyli „Solidarni 2010” z TVP w wykonaniu amatorów. Jestem dość „wiekowy”, dużo przekleństw słyszałem w moim życiu, ale tak ohydnej wiązanki jak z ust Polaka-Patrioty-Katolika-Obrońcy- Krzyża jeszcze nie. Najgorsza była ta starcza sperma Jaruzelskiego, konsumowana przez modlącego się pod krzyżem człowieka (???). Ciekaw jestem opinii prezesa, który takim ludziom powierza ratowanie honoru swego zmarłego brata. Jest mu wstyd czy nie?

  121. absolwent:

    odpowiem panu jak Pstrowski Odolskiej:

    „Twoja teza, iż obecnie sprzataczka ma wiecej wiedzy niz 20 lat temu jest tak absurdalna, że moża ją jako bzdurę jedynie wziąść do kwadrylionowej potęgi,
    Ja wiem z autopsji, że maturzyści maja obecnie mniej wiedzy naukowej niż 20 lat temu,”

    Prosze wziac do reki podrecznik od dowolnego przedmiotu z obszaru science i zobaczyc czego i jak ucza sie 10,12, 15, 17 latkowie 50,40,20,10 lat temu i dzis. Wiecej ogarniaja czy tez ten wspolczesny swiat bardziej zawezony?
    dzis czy wczoraj w procesie nauczania ukazane oddzialywanie nauk na siebie wzajem? Opisy procesow sa bardziej interdyscyplinarne?

    A dostep do wiedzy?

    A znajomosc jezykow obcych? Lepsza dzis czy 50,40,30,20,10 lat temu?

    A wiedza na temat wlasnej fizjologii- nie pisze tu tylko o sexie ale i o wiedzy o wlasnym ciele jaka wynosi sie z silowni.

    a potoczna wiedza medyczna? Pelniejsza dzis czy chocby 20 lat temu?
    Wiedza o tym co dziej sie na swiecie?

    pozdrawiam z nutka sarkazmu

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  122. @Teresa Starchurska – z godziny 12.56
    Po prostu dziekuje za link do artykułu Tomasza Lisa .Kto chce niech przeczyta i popatrzy , nawet wirtuaalnie na Krakowskie Przedmieście w stolicy Polski takim okiem ,jakby chciał powiedzieć Lubie cię moja Stolico .
    To nie Tragowek mam na mysli pospolite targowisko w jakimś zadupiu .
    Pisze w obronie Krakowskiego Przedmieścia choć de facto Warszawa jest mi obojetna .

  123. Jarosławie El: on cierpi na TPPR 😉

  124. >Georges 53

    Szanowny Panie,
    nie bylo moja intencja krzywdzic pana. Sam pan jednak przyzna ze podpisywanie sie (wlasnie tu gdzie rozmowa o polskich sprawach) per Georges ma posmak pogubienia tozsamosci.
    Ten moj Zorzyk mial nawiiazywac do klimatow mistrzomalgorzatowych.
    Nie nawiazal boo do tego trzeba obu stron.
    Tak wiec przepraszam panie Georges53.

    „Do szczegolow…
    >>>Nie o zysk chodzi, ale o ludzkie zainteresowanie.>>>
    Hmm, w znajomych bibliotekach widze Hindusow, Vietnamczykow, Chinczykow, Sighkow, Sudanczykow, Rosjan, Jugoli, i wszystkich innych, niezidentyfikowanych… Aha, i Polakow tez…
    A w Polsce jest inaczej? No rzeczywiscie, jakas gleboka analiza jest potrzebna… Cos tu nie gra…”

    W Polsce sikha w bibliotece nie widzialem, co nie znaczy ze ich nie ma.
    Gdyby sie przyjzec i australijskim bibliotekom to sadze ze i na nie (negatywnie) wplynela era internety.

    „>>>to samo z kabaretem straszych panow- dzis mozna wiecej, bujniej, okazalej.>>>
    Gdzie to jest mianowicie , to “wiecej, bujniej, okazalej”?
    Dla jasnosci; w tut. Tvzji KSPanow tez nie mialby ZADNYCH szans; wynika z tego niezbicie ze bez Wrednej s.p. Komuny nie byloby Kabaretu Starszych Panow… No, to dopiero jest mysl ponura…”

    Nie bylo tez kuriowskich wycinaniek, za to choinkowe bombki z motywami aborygenskimi sam wieszalem na choince.
    Co kraj to specyfika. W tym ta kultury.

    „>>>Taka dominacja spoleczenstwa nad jednostka to aby nie komuna? >>>
    A to by sie zdumieli politycy obu tutejszych wyznan, ze sa komuchami. Chyba zyly by sobie podcieli. Taka katastrofalna diagnoza “z dalekiego kraju”…
    … ja nie czuje sie na silach definiowac…Mnie wystarcza slownik.”

    W tym slowniku dominacje spoleczenstwa (communitas) nad jednostka jak nazywaja?

    „>>>… w komentowaniu polityki kraju z ktorym ma pan wspolna zaledwie przeszlosc…>>>
    No tak, to akurat najprawdziwsza prawda. Ale tak juz jestem skonstruowany, ze niewiele obchodzi mnie jak durnia z siebie robi np. Anglik, czy Papuas, a jak Polak, to ciagle boli…
    Moze powinienem na to brac jakies proszki, zeby sie tak nie przejmowac…?”

    To akurat bylo do p.Falicza, ale pewnie dotyczy i pana: bardziej rusza pana powodz w Bogatyni nizli klincz powyborczy w Canberrze. Odwraca pan na wlasny uzytek zasade ze blizsza koszula cialu. Chore? Pewnie troche tak.
    Nb. ja pewnie bede robic podobnie.

    >>>PS. nie dopytalem- skad pan pisze,jesli mozna mozna?>>>
    Mozna oczywiscie, Ale chcialbym najpierw wiedziec – jakie to ma znaczenie “skad”? Dla tej dyskusji?…

    Pozdrowienia. Ale to juz ostatni raz; za mlodu koledzy ukuli mi ksywke “Jizinek” ( Zaorski (chyba?) opowiadal taki kawal… ) i bylo mi z tym dobrze; ale teraz za stary jestem, zeby byc nazywany “Zorzyk”… no i Pan nie jest moim kolega…
    Georges53.

    Wie pan, gdyby apytal pan tu piszacych skad to robia to ci z Polski nie pisaliby ze z Polski ale z Lodzi, Rucianego,Wszawy, Saskiej Kepy, Krzyk, Krowodrzy… boo taka najblizsza tozsamosc jaka ich wyroznia.
    Gdy ludzie pisza zza granicy to jeszcze niedawno wystarczyl kraj.
    To dlatego ze nasza wiedza nie robila roznicy miedzy np. mieszkancem Madrytu a Barcelony.
    Dzis wiemy coraz wiecej stad pytanie o szczegoly, chocby o stan w jakim pan zyje.
    Nie,nie adres- boo na co mi wyszukanie i ogladanie podjazdu do panskiego domu? 🙂

    pozdrawiam

    m@B

    http://neospasmin.blox.pl/2010/04/AUSTRALIO-KREW-DLA-CIEBIE-UTOCZE-DLA-CIEBIE.html

  125. Jarosław EL, godz. 9:10. Objaśniam: Sławomirski to modelowy przykład faceta owładniętego obsesją tępienia złogów komunizmu w Polsce (choć się tej Polski wyrzekł). A że ma podstawowe braki intelektualne i edukacyjne, nie cierpi erudyty, jakim jest Daniel Passent. Przypisuje mu więc wszelkie możliwe przewiny – najczęściej zresztą urojone – dotyczące propagowania socjalizmu w czasach PRL.

  126. georges53 pisze:
    2010-08-24 o godz. 14:15

    Widze ze ‚neospasmin’ potrzebuje wziac jakies srodki uspakajajace. W poprawnie dzialajacym spolecznstwie wystarczylo by 25 batow.

    Zadziwia mnie teza neospasmin-nska

    „Taka dominacja spoleczenstwa nad jednostka to aby nie komuna?”

    Nie moge sie nadziwic ze neospasmin jest zdolny pisac takie bzdury. Co jest wazniejsze, spoleczenstwo czy jednostka. A jezeli jednostka jest wazniejsza to czyja ??? Czy jednostki maja dominowac zeby nie bylo komuny ??

    Co ma wspolnego dobro spoleczenstwa ponad dobro jednostki z komuna ? Neospasmin demonstruje tu szalencze opetanie umyslu po przez propagande ostatniego 20 lecia.

    Odwrocmy te teze. Czym jest dominacja jednostki nad spoleczenstwem? Czy nie dyktatura? Neospasmin pokazuje ze jest kundlem i wazeliniarzem i stan rzczy w obecnej Polsce gdzie kult jednostki dyktatora (nawet nie wybrany bezposrednio) dominujacego nad spoleczenstwem odpowiada mu.

    Tak neospasmin, ciesz sie z wolnosci. O to wlasnie wojownikom o wolnosc chodzilo. By byc wolnym by lizac tylek innym.

  127. Czy Pan Falicz bylby uprzejmy przestac nas molestowac!
    3/4 komentarzy to Jego.
    Niech sobie zalozy swoj wlasny blog i popisuje sie tam swoja „erudycja”
    A tak a propos punktowania PO, wypisal cala liste obietnic i zobowiazan PO,a dlaczego rownolegle nie wypisal obietnic i zobowiazan PIS-u?

  128. Najświeższy kwiatek z arsenału sposobów PiSu na PO

    „-Premier Donald Tusk w swoim expose kilkadziesiąt razy użył słowa „zaufanie”; my stawiamy pytanie o wiarygodność rządu premiera Donalda Tuska – mówił Błaszczak na konferencji prasowej w Sejmie.

    – My pytamy, kiedy premier Donald Tusk powie jaka jest prawdziwa sytuacja finansów w naszym kraju – dociekał szef klubu PiS.”

    Moj komentarz

    Pytania niby do rządu Tuska, a faktycznie skierowane do opinii publicznej, by osłabić morale elektoratu PO, posiać w nim niepewność co do rzetelności premiera, a utwierdzić wśród wątpiących przekonanie, że rząd ukrywa prawdę, czyli mówiąc wprost – kłamie.

    Pierwsza cecha takiego sposobu uprawiania polityki, to posługiwanie się insynuacyjnymi argumentami (kiedy rząd ujawni prawdę?).
    Druga cecha, to niczym nieskrępowane granie (a właściwie rzępolenie) regułą „lud to kupi”, drastycznie konkludując – żerowanie na kompleksie polskim, którego istotnym składnikiem jest nieufność.

    Otóż bardzo niedawno odbyła się debata w sejmie poświęcona finansom państwa. Nie zrobiło to wrażenia na przywództwie PiSu mimo, że wołali o tę dyskusję, jak głodujący o chleb po wielkiej suszy.
    Sala sejmowa świeciła pustkami, a posłowie PiSu nie podjęli merytorycznej dyskusji, nie zaprezentowali żadnego swojego pomysłu gospodarczego wychodząc z miłego założenia, że Polska jest wszystkich, a nie tylko PO.
    Jeden z parlamentarzystów PiSu domagał się gromko ujawnienia prawdziwego stanu finansów (długu publicznego, deficytu, itd.) i został w trakcie debaty po szczegóły odesłany przez Rostowskiego do oficjalnej strony Min. Finansów.
    Na nic to się zdało. Szczegóły PiSu nie interesują, ich interesuje „tylko prawda”.
    Podobnie jest z katastrofą smoleńską – dotychczasowe wyniki śledztwa są nieistotne, (11 tomów ze śledztwa? Zakpiono z Polski i z premiera Donalda Tuska – A. Macierewicz), PiS i obrońcy krzyża oraz klubowicze Gazety Polskiej żądają prawdy.
    Jak to nazwać, jeśli nie PR typu insynuacyjnego?

    M.in. o to chodziło Migalskiemu w jego liście do Prezesa – należy stosować żałobny i rewindykacyjny PR, ale trzeba znać proporcje. Jeśli przeciwnika można rozjechać łazikiem, to po co stosować czołg? Veritas de santare.

    Pzdr, TJ

  129. …i jaszcze supplement…

    neospasmin pisze: 2010-08-23 o godz. 21:20
    =============================
    …a tak na marginesie…
    >>>…panskie doswiadczenia z jakiego stanu? NT?>>>
    NT? nie ma takiego stanu w Australii.

  130. basmati 8-23-22.32

    Zamiast zawijasow – kwitesencja. Jesli Ci to lezy, napisz. Cholery dostaje od pierdzielenia motkiem kotka za pomoca kolowrotka….
    Moze uda mi sie znalezc tu kogos, kto wyklada madrze, krotko i dowcipnie ?

  131. List Migalskiego jest napisany nie tylko „żółcią i wazeliną”, ale także łzami idioty, którego zawiódł „windziarz”. Migalski byłby „bohaterem” książki Dickensa, gdyby rzecz działa się w XIX wieku. Cały PiS to jakiś zamierzchły koszmar. Także Pańskie mrzonki o nowej, mądrej lewicy. Świat skretyniał, a jedyne lekarstwo na kretynów to kretyni udający mądrzejszych. Współczuję starszym panom, którzy tracą czas na analizowanie poczynań przypałów z kurzymi oczkami i takimiż usteczkami. Że o rozumach ptasich móżdżków nie wspomnę.

  132. Lektura mitow oraz sag nadal sprawia nam klopoty oraz ujawnia problemy czytania ze zrozumieniem lub rozumienia bez czytania. Reasumujac; kazda droga jest droga prosta do nieporozumien. Wynikaja one bowiem z calkowitego braku opisow socjologicznych i politologicznych z czasow zaprzeszlych. Czasow szczegolnych, w ktorych nawet pryncypalowie (np. alter ego Daniela Passenta) owczesnej tzw. wladzy zajmowali sie li tylko okruchami zycia, czesto nazywanymi po francusku Les Duperelles. Najwazniejszego nie rozumieli wszyscy kolejni przywodcy czasow zaprzeszlych; mianowicie, ze immanetna cecha owczesnego systemu bylo demoralizowanie ludzi (od stroza bazy samochodowej do polskiego oficera). Znamniennym jest, ze stroz nie lekal sie oficera, natomiast oficer miewal bezsenne noce wywolane paranoicznym lekiem przed podsluchem (nie posluchem) moskiewskich przyjaciol pelniacych wlasnie te sluzebna role (stroza pokoju).
    Problem pryncypalow ostatniej dekady przed 89 polegal na tym, ze probowali tego, co w zasadzie bylo niemozliwe; nie mozna bowiem w ciagu jednej doby z aparatczyka stac sie liberalem lub socjaldemokrata. Nawet jesli tenor tego statniego jest przyjazny dla ucha i pragmatycznie bijacego serca. Nasi niewybieralni przedstawiciele mieli jedna ceche wspolna, awersje do inteligencji, wynikajaca zapewnie z kompleksu antyinteligenckiego. W imie stalinowskiej tezy o walce klasowej nasz general-ny przedstawiciel towarzystwa budowy socjalizmu nie zawiesil podczas stanu wojennego Zjednoczenia Patriotycznego “Grunwald“. Nie usprawiedliwia owczesnych naszych przedstawicieli fakt, ze widzieli przyslowiowego wroga nie tylko wsrod Zydow, lecz wsrod wszystkich o odmiennych pogladach. Zastanawiajace jest tylko, ze nie ma zadnych spolecznych doniesien o pogladach Polakow nazywanymi (lub czujacymi sie) Zydami. Krotko mowiac wladza z czasow zaprzeszlych byla nie tylko cyniczna, byla rowniez kacykowo zapatrzona w Moskwe, uzywajac stolicy ZSRR jako argumentu zmyslonego, bezmyslnego lub faktycznego. Faktem jest, ze podczas panowania general-nego przedstawiciela doszlo do zmiany paradygmatu; wladza przeszla z cywilno-partyjnych urzednikow w rece umundurowanych sluzb specjalnych (nawet jesli kupowali cywilne ubrania juz nie w Konsumach, lecz Pewexie). Dlatego dziwie sie, ze sie dziwimy po dzien dzisiejszy, skad owe zamilowania i ich aktualnosc. Sluzby bezpieczenstwa dzialaly na zasadzie „panstwo w panstwie“, przy czym owe proby sa nadal ponawiane lub sie nam tak przynajmniej wydaje. Wracajac do bajek mozemy stwierdzic co nastepuje: jako ze nas nie stac na poglady wlasne, mimo usilnego pragnienia tychze, za swoje uznajemy poglady obce. Obcych nosicieli jakichkolwiek pogladow jednak nie znosimy. Obcych bez pogladow rowniez nie. Stad juz bardzo blisko do populizmu oraz powielania stereotypow pokazujacych owczesny system jako nam zupelnie obcy i przez nas odrzucany. Ulatwilo to nam po zmianach 89 przejscie z drugiego szeregu na proscenium, przejscie peseudokomunistow w szeregi socjaldemokratow, panienek z ulicy do linii lotniczych, hurys w szeregi hostess etc.. Mit (bajka) okazal sie jedyna sila, mimo calkowitego zaklamania w czasach zaprzeszlych, a obecnie zaklamania owych czasow . Jedno wynika z drugiego i nalezy te zaleznosc przyjac do wiadomosci. Czasy zaprzeszle utwardzaly nasze stanowisko wobec ONYCH. To wlasnie ONI przywiezli komunizm, My natomiast bez skazy gramy po czasy nam wspolczesne godnie role ofiary. Jedyna zmiana godna uwagi jest wyrugowanie mnogosci ze spolecznego postrzegania. ONI zostali skutecznie zastapieni przez ON. Zwolennicy i przeciwnicy obojetnie kogo maja swojego chlopca do bicia (lub obrony) w osobie prezesa lub bylego general-nego przedstawiciela. Wracajac do przeszlosci, to mniejsze zlo, jakim byl owzesny system pozwalalo nam spac spokojnie i ustawialo nas niejako w szeregach przyszlej opozycji. Jedyne, co czynilismy wspolnie, to byly cwiczenia z samooszukiwania sie. Po latach cyzelowania systemu osiagnelismy drugi stopien wtajemniczenia; oszukujemy wylacznie drugich szerzac jedynie swoja prawde. W ten sposob mozemy pozostawac na scenie w roli ofiary, ba godzimy sie nawet na ciag dalszy w politycznej telenoweli. I tak kolo sie toczy nadal od bledu do bledu, gdy nikt z nas nie jest w stanie okreslic granicy obledu. Natomiast o wypaczeniach rozmawiamy ciagle i chetnie. Taka juz nasza uroda pozwalajaca nam naiwnie wierzyc we wlasna wyjatkowosc i niezastepowalnosc. Jednoczesnie konfrontowani jestesmy z rugowaniem spolecznego autorytetu i przyzwoitosci z zycia politycznego, zastepujac je etykietkami z supermarketu. Coz, normalnosc stala sie patologia. Intelektualisci nadal zapieraja sie siebie i oportunistycznie pielegnuja rzekome spory, nie probujac nawet wyjasnic prostemu obywatelowi,w ktorym kierunku zmierzaja. Jedno jest pewne, powojenny proletariat zastepowany jest prekariatem (lub jak kto woli lumpenproletariatem). Laczy ich wspolna i wszechobecna frustracja (obecna rowniez w blogosferze). Pieklo, to Sartre, nasz (k)raj to oczywiscie nie Polska, a zli komunisci,liberalowie i prawicowcy umozliwiaja nam lekkosc bytu dobrego Polaka, kompetentnego Polaka, posiadajacego gotowce na kazda pore dnia i roku, na kazda okazje. Coz, jestesmy narodem politycznym, nie tylko dlatego, ze czytamy Polityke. Pozostaje pytanie czy politycznie dojrzalym, jesli tak, to do czego?
    ET

  133. Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-24 o godz. 10:46

    „Skąd ta agresja?
    Po co i dlaczego?”

    Agresja jest zjawiskiem biologicznym majacym na celu przekazanie materialu genetycznego przyszlym pokoleniom.
    W tym miejscu(blog,internet) jest to refleks patologiczny nie majacy szans na genetyczna niesmiertelnosc.
    Wszystkie agresywne typki zajmujace sie internetem sa dowodem na slusznosc przemyslen Darwina. Wiemy ze ich zdolnosc prokreacji w tym miejscu jest zero, ale oni oslepieni testosteronem sa pozbawieni tej wiedzy.

    Slawomirski

  134. ET pisze:

    2010-08-24 o godz. 14:33
    „Kazde nastepne pokolenie uwaza pokolenie poprzednie za gorsze, a jest akurat odwrotnie.”

    Dowodem na to jest nasza globalna interakcja.
    Wlasnie pije poranna kawe.

    Slawomirski

  135. ET pisze:

    2010-08-24 o godz. 12:16

    Sa, ale oni o tym decyduja czy sa czy ich nie ma.

    Na przyklad ja jestem osoba ktora moze bezkarnie opowiadac polskie dowcipy a kolega Irlandczyk bezkarnie opowiadac dowcipy irlandzkie.

    Slawomirski

  136. Panie Danielu,

    Podzielam pana zdanie na temat M.M. Zostal usuniety, wiec sie teraz odgryza. Kwestia jest taka ze coraz wiecej jest glosow przeciwu wychodzacych z PiS. Janke na ten temat pisze w swoim artykule w Rzepie. Ciekawe jest to ze Janke jest kolejnym co krytykuje prezesa. http://www.rp.pl/artykul/526206_Janke__Samotny_prezes_i_jego_bezwolne_dzieci.html Warto ten artykul przeczytac.

    Pozdrawiam.

  137. absolwent pisze:

    2010-08-24 o godz. 11:46

    „Ja wiem z autopsji, że maturzyści maja obecnie mniej wiedzy naukowej ”

    Nekroskowowe badania absolwenta powinny byc prezentowane na blogu patomorfologicznym.

    Slawomirski

  138. Lex pisze:

    2010-08-24 o godz. 11:30

    “Raz da
    I już gwiazda”

    cuchnie antyfeminizmem albo czyms jeszcze…

    Slawomirski

  139. Panie ET…pan Slawomirski mowi jezykiem prostym i nie jest potrzebny zaden leksykon. Wic polega na tym, ze on jest taki wszedobylski i rozdygotany, jak ten prymus z IVc – co podnosi palec zanim pani zada pytanie. Czasem nawet trzy palce.

  140. ajw pisze:

    2010-08-24 o godz. 05:50

    Mial racje Milosz, gdy pisal w wierszu do corki:” i nie mow, ze pochodzisz z Europy Wschodniej…..”

    wtedy moze mial racje teraz nie

    Slawomirski

  141. Abstrahując od niezwykle istotnej wazeliny i żółci przejawianej przez MM dzieją sie w Polsce mniej ważne rzeczy gdyż dotyczą tylko partii rządzącej i przyszłości naszego kraju.
    W ramach odkrywania Ameryki i innych lądów warto zapytać, co stało się z „zielona wyspa”?…
    Otóż upojeni sukcesem PO (?) nie zauważyliśmy, ze w tym roku szybciej od Polski rozwijać sie będą kraje takie ja: Szwecja, Niemcy, Słowacja, Estonia, Luksemburg, Rosja itd.
    Polska „zielona wyspa” (Tusk zapomniał przypomnieć, ze dzielona z takimi potęgami jak Białoruś, Albania i europejski „lider” Kosowo…) wyraźnie pod ciężarem niezreformowanego systemu zwalnia gdy inni przyśpieszają.
    Niemcy zanotowali w II kwartale wzrost PKB na poziomie 4.1%, Słowacja wzrost przemysłu dwukrotnie większy niż Polska, itd. Ale wszędzie przeprowadzono mniej lub dalej idące reformy: ciecia wydatków, uelastycznienie rynku pracy itd.

    PO „dało” Polsce „wyspiarską zieloność” przez:
    • zacofanie
    • słabemu proporcjonalnie eksportowi
    • osłabienie złotówki i
    • anachroniczny system bankowy.

    „PO wydaje sie stawiać przyszłość Polski dalej na tych fundamentach „sukcesu”…
    bo nic nie robi.
    Polskie wydatki publiczne (46% PKB) to poziom Niemiec albo W. Brytanii – słowackie 37%…
    Sąsiedzi wzięli sie do roboty i teraz rosną, PO w celu posiadania władzy dla władzy marnuje czas.
    Tak w realny sposób dają o sobie znak błogosławione przez Gospodarza zalety…Wielkiej od gór do morza bezideowej Platformy do trzymania władzy – gdzie drobne kroczki i grzęźniecie w kulturowych imponderabiliach są dowodem na mądrość i dojrzałość polityczną.

    Najważniejszym jednak zadaniem 4 władzy okazuje sie obsesyjne niszczenie jakiejkolwiek opozycji do jedynej słusznej władzy gwarantującej bezczynnością bezpieczeństwo sytych i zadowolonych z siebie elit.

  142. Wracając do artykułu – a może p. Migalski sonduje reakcje, delikatnie dozując krytykę wodza. Nie mamy takich wiadomości jakie posiada Migalski na temat tego jaki smak ma ciecz w PiSuarze. Pamiętajcie o jego profesji pomimo uszczypliwości D.P na ten temat. Miler też myślał o dożywotnim panowaniu, a brak krytyki ze zstrony wielu pisowców ma swoje znaczenie. A przy okazji Panie Passent – mając się za człowieka z najwyższych swer inteligencji powinien Pan unikać słowa „wazeliniarstwo”, a jeśli już – to za każdym razem zerknąć w lustro -chyba, że z pamięcią słabiutko -ale ta choroba też ma swoją nazwę.

  143. pan Migalski dobrze wie ze PIS to grupa politykow,ktorzy przyjeli system
    atakowania ,opluwania,niszczenia wszystko co PO taki rozkaz wydal prezes
    J.Kaczynski a pan Migalski obudzil sie oooooteraz to juz za pozno prezes
    odkryl prawdziwa twarz bez pudru i grzecznych slowek.

  144. Niech bedzie Migalski…:

    Migalski napisał odważny i otwarty list – powiedziała w TVN była szefowa sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego Joanna Kluzik-Rostkowska.

    Dodała, że bardzo się cieszy, że europoseł zabrał głos, choć sam prezes PiS nie odpowiedział i nie zamierza odpowiadać Migalskiemu.

    Mam nadzieję, że on nie będzie powodem do tego, że będziemy się gniewać na siebie wzajemnie, tylko że ten list rozpocznie poważną debatę wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości – oświadczyła posłanka….

    Zapomniala o wazelinie i zolci ale na szczescie mamy Pana Passenta, ktory o takich rzeczach nigdy nie zapomina.
    Co klasa to klasa…

  145. czytam sobie uważnie i :

    Lex, TJ (13:49), dziadek Ignacy – moje uznanie

    vlad , jureg (2010-08-23 o 12:23 i 12:53),

    JKJK (2010-08-23 o. 17:50, 20:12) – j.w., Ukłony za to, że piszecie o problemie stale aktualnym a tym większym, że się o nim nie mówi .
    A tak bardzo ważącym na odbiorze rzeczywistości politycznej w społeczeństwie, do którego dociera głównie to, co kto głośniej krzyczy
    i stąd, gdzie się najwięcej podstawia mikrofonów

    antonius (2010-08-23 ,13:59) – o ! (będę cię wyglądać!)

    @ Kot Mordechaj (2010-08-23 o godz. 12:07) – biję ci brawo wszystkimi moimi łapkami !

  146. stasieku, 21:24- dał świetne porównanie tego obrzydliwego, a zarazem wiernopoddańczego listu Migslskiego do listów przedśmiertnych starych bolszewików. Wiele w tym słuszności, zaiste. Piszesz też stasieku o
    „czymś tajemniczego w motywacji …”

    Pozwól, że rozświetlę tę tajemnicę : ta tajemnica jęczy :” ach, wszystko, aby nie zostać w peletonie ! Prezes dał mi kopa, ale ja się nie dam zepchnąć w cień ! Niech o mnie mówią, piszą – muszę istnieć ! Jednocześnie liżąc stopy swojego pana – bo bez niego zerem ci ja , zerem! …”

    I jeszcze do tego te zera (eurozera), o których krótko a bardzo treściwie napisała Okaryna dziś o 12:55 … – mają z miesiąca na miesiąc coraz to krótszy termin wazności…

  147. a ja nie będę przedstawiać swoich opinii, bo są tu tacy, którzy już za mnie napisali i dużo lepiej,
    wspomnę jeszcze , że ciekawie temat naświetlił Marek, dziś o 11:29
    oraz PAK (13:59)
    ———————————-
    no i last, but first : znakomity tekst Gospodarza, który bezlitośnie trafiał w sedno – trafiał, bo było tych ciosów wiele, a wypunktował perfekcyjnie wszystko.
    z podziwem, łączę pozdrowienia

  148. Za tak zwane pieniądze podatników, czyli za nasze pieniądze wyremontowali sobie kolebkę, czyli sławną salę BHP w Stoczni. Ten kicz i szpan kosztował 11 milionów. Czy nie mogła pozostać taka jaka była, autentyczna, z Leninem? Dlaczego nie skorzystali z forsy CIA lub Dziwisza? Stoczni nie ma, nie ma także zapomnianych 21 postulatów, nie ma autentyzmu i nadziei tamtych lat. Pozostał fałsz i szpan za 11 milionów, skłóconych i nienawidzących się palantów udających związek zawodowy, w rzeczywistości związek Balcerowicza i Sorosa. Zamykają przedszkola, szkoły, na biblioteki dają na 7 książek rocznie. Będą wdzięczni bezrobotni i odwiedzający przy kolebkowy WC.

  149. Andrzej Falicz znów mnie wzruszył swoją głęboką wiarą w to, że istnieje nadal jakieś Biuro Polityczne Komitetu Centralnego, ktore wyznacza kierunki pracy dziennikarskiej na najbliższą pięciolatkę, a na kwartalnych posiedzeniach przydziela tematy oraz rozlicza z wykonania zadań planowych.

    Andrzej Falicz uważa bowiem, że obowiązkiem Passenta jest unikanie tematów, które godzą w miłość Falicza do Prezesa Kaczyńskiego. W zasadzie na każdą wzmiankę, pośrednią lub bezośrednią o Kaczyńskim, Falicz reaguje Tuskiem (co poszerza wiedzę czytelnika o wyrabianiu odruchów warunkowych, ale ogólnie jest nudne). Obawiam się, że uwadze Andrzeja Falicza umknęło, że Passent nie podpisał zobowiązania, że będzie dbać o dobre samopoczucie Falicza. Rynek dziennikarski jest szeroki i Falicz łatwo znajdzie innych rzetelnych, niezależnych dziennikarzy, którzy będa pisać dokładnie to, co Falicz chce przeczytać. Obowiązkiem felietonisty jest pisać ciekawie i na zajmujące czytelnika tematy. Miarą skuteczności Passenta jest liczba czytelników i komentatórów.

    Raz jeszcze podkreślam, bo zasługuje to na szacunek, i gospodarza i innych komantatorów: Andrzej Falicz nie ma tutaj łatwo, szydzi się tutaj brutalnie z obiektu jego afektacji – a jednak „nie odpuszcza”.

  150. ajw pisze:

    2010-08-24 o godz. 15:08
    Panie Falicz: dziekuje za cenne fakt…’

    Nie ma za co.

    Ja z kolei dziekuje w imieniu Palestynczykow, do ktorych mam nadzieje nie czuje pan rasistowskich uprzedzen.

  151. ET pisze:

    2010-08-24 o godz. 15:12
    do
    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-24 o godz. 13:46
    Ma Pan problemy z obcymi?
    ET

    Wrecz przeciwnie, na filmie ET wzruszylem sie do lez.

  152. strolloklon ( ten głupszy) 18.13
    Po wielokrotnej autopsji zawartości mózgoczaszki Strolloklona nie mam najmniejszych watpliwości że nigdy nie miał w ręku encyklopedii, ani Słownika Wyrazów Obcych.PIW. Warszawa 1965

  153. Mariusz Błaszczak u Passenta, w Superstacji, 20:40
    Szef klubu poselskiego PIS jest dla mnie bezbarwną, wyjątkowo nudną osobą zatrudnioną w partii politycznej. To taka papuga polityczna szefa. Od razu ziewam, jak go widzę. Tyle wstępu.

    Daniel Passent uśmiecha się przyjaźnie, raz tylko poprawił jakiś zmanipulowany cytat z Komorowskiego pogruzińskiego, nawet nie zaprotestował, że wszystko z krzyżem zaczęło się od „oburzającej wypowiedzi Komorowskiego w GW” – może nie „oburzającej”, ale jakiejś okropnej, godnej najwyższego potępienia, itp. (Te ich pełne grozy oczy, jak to wypominają codziennie)
    Na twarzy Daniela Passenta nie widać napięcia czasowego w oczach i słuchawki w uchu. Daniel Passent lubi swoich gości i dla widza, który przypadkowo włączył Superstację, wypadłby jako zwolennik PISlamu a wiemy, że nim nie jest.

    Pani Anito Werner, polecam praktykę pod kierunkiem Mistrza.
    Pani ostatnie dwa FaktypFaktach to żenada kombi! Pytanie o ocenę kolegów bez podania kryteriów (ilość włosów, tembr głosu, odporność na alkohol, itp.) nie jest nawet krępujące. Jest tak głupie, że nawet PISlamiści returnują celnie, co mnie martwi.

    Serdeczne pozdrowienia dla Obojga. Pani Anicie zdrowie się przyda dla zachowania niebanalnej urody a p. Danielowi dla utrzymanie zdumiewającej sprawności umysłowej.
    Co prawda zgubił p. Daniel w pewnym momencie nazwisko Migalskiego, ale trwało to 3 sekundy.
    Ja, młodszy o 5 lat, musiałem zapytać Google o nazwisko p. Błaszczaka…

  154. kaska pisze:

    2010-08-24 o godz. 16:03
    Czy Pan Falicz bylby uprzejmy przestac nas molestowac!
    3/4 komentarzy to Jego.”…

    Kaska, co mialas z matematyki w szkole?

  155. babilas pisze:

    2010-08-24 o godz. 21:29
    Andrzej Falicz znów mnie wzruszył swoją głęboką wiarą w to, że istnieje nadal jakieś Biuro Polityczne Komitetu Centralnego,Andrzej Falicz uważa bowiem, że obowiązkiem Passenta jest unikanie tematów, które godzą w miłość Falicza do Prezesa Kaczyńskiego…”

    Zawiode Pana,

    Jedynym moim zmartwieniem jest nieudolnosc PO jako partii rzadzacej i jeszcze wieksza nieudolnosc PiS-u jako jedynej realnej partii opozycyjnej, ktora potrzebna jest zdrowej demokracji jak tlen.

    Uwazam, ze koncentrowanie sie JEDYNIE na przywarach kaczynskiego i PiS-u u osoby na pewno inteligentnej swiadczy o zamierzonej manipulacji i przykro mi, ze wielbiciele talentow DP z naiwnoscia godza sie na role wodzonych za nos.

    Jakze inna byla rozmowa DP z Blaszczakiem dzisiaj w telewizji – jednak mozna rozmawiac z oponentem bez zlosliwosci i zolci…tego umiaru brakuje w felietonach – czyzby brak szacunku dla „wielbicieli”?

    Musze konczyc bo kasce zabraknie palcow do liczenia…

  156. Jasny Gwincie
    A mnie rozbawila informacja o odrestaurowaniu sali bhp. Przyznasz, że to absurdalnie i komiczne – sala bezpieczeństwa i higieny pracy w nieistniejącej stoczni. Z przyjemnością patrzyłem na rozradowane twarze Przewodniczących Borowczaka i Śniadka oraz Marszałka Borusewicza.
    Chcialbym tez sprostować Twoją wypowiedź o nieistniejacych postulatach. Jeden z nim – dotyczący transmisji radiowej mszy świętej jest wciąż (niestety) realizowany.
    Pozdrawiam
    Ps. Nie wiem czy słyszałeś, że Borusewicz za ośmiogodzinne pełnienie funkcji prezydenta uzyskał prezydenckie uprawnienia emerytalne i inne przywileje.
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/marszalek-senatu-borusewicz-dostanie-prezydencka-e_151038_180435.html
    Powiedz mi tak szczerze, czy w świetle tej informacji nadal uważasz, że warto było tak tyrać za PRL-u na emeryturę. Chyba jednak RP stwarza wieksze szanse ludziom – oczywiscie tym, ktorzy wiedzą o co tu chodzi.

  157. Zwracam uwage tym wszystkim, ktorzy od niedawna pojawili sie na blogu pana Passenta, ze seniorom, ktorzy zajeli najlepsze miejsca w tym salonie, nalezy sie szacunek. Panowie Falicz, Et i Slawomirski sa tu od samego poczatku i dlatego maja wyjatkowe prawo by zajmowac 70 % blogosfery i nieustannie atakowac Gospodarza za to, ze jest starym komuchem.
    Moj staz jest skromny(dopiero od kwietnia), ale jeszcze pozniej pojawili sie Zosienka, dziadek Ignacy i Helena. Nie bede w zwiazku z tym puszyl sie, ale ostrzegam, zwlaszcza pania Zosienke, ze zaczepianie seniorow i podwazania ich niepodwazalnego statusu moze sie skonczyc bezlitosna i zjadliwa riposta.Przeciez pan Falicz juz sugerowal, ze cytuke „Zosienka wchodzi na drzewo”, kiedys indziej rzucil szydercza uwage „Kobito, kobito..” Musze przyznac, ze mnie sie rowniez w swoim czasie dostalo pô uszach od seniorow. Ale coz, takie jest zycie; my swiezo upieczeni blogowicze podlegamy prawu wojskowej fali, gdzie starzy zolnierze zwani dziadkami znecaja sie nad „kotami”(Ciekawe, ze dziadek Ignacy nie spotkal sie jeszcze z zadna druzgocaca riposta Seniorow, moze dlatego, ze jest dziadkiem?)
    Oto krotki zarys statusu i rangi trzech panow ku uwadze nieuswiadomionych blgoowiczow.
    Pan Falicz pochwalil sie niegdys, ze jest inzynierem, w co z pewnymi oporami uwierzylem. Poza tym udalo mi sie uzyskac od niego inne intymne informacje. W latach 1981-82 byl on ogniomistrzem i strzelal slepymi nabojami z armaty w Mragowie(Slepymi, poniewaz gospodarki PRL nie bylo stac na ostre naboje).
    Wydaje mi sie , ze nawyk strzelania slepymi nabojami pozostal panu Faliczowi do dzis, a swiadczy o tym fakt, ze ze nieustannie atakowany przez pana Andrzeja pan Passent, nie odczuwa skutkow tych atakow i dlatego nie wchodzi w wymiane ognia z panem Faliczem(Nie znalazlem zadnej odpowiedzi pana Passenta, na skierowane przeciwko niemu zarzuty pana Falicza, ze jest on starym komuchem.)
    Ciekawe sa relacje miedzy panem Et i panem Slawomirskim. Moze bede troche niedyskretny, ale w koncu ci panowie nie kryja sie z tym, ze laczy ich cos wiecej niz zwykla wymiana idei. Czy ich zazylosc zrodzila sie dopiero w salonie pana Passenta, czy moze istniala wczesniej; nigdy sie tego nie dowiemy. W kazdym badz razie pan Et, ktory w tym duecie odgrywa role intelektualisty sciagajac z Wikipedii fragmenty jakiegos artykulu, ktory nastepnie wrzuca na blog, jako wynik wlasnych przemyslen(W koncu nic w tym zlego, pod warunkiem, ze pan Et aprobuje te przemyslenia.) Kazda taka wrzutke konczy odwolujac sie do pana Slawomirskiego, umawiajac sie z nim na komsumpcje kiszonych ogorkow, albo informujac go niedyskretnie(pisze niedyskretnie, bo wszyscy inni
    blogowicze moga to przeczytac) ze wlasnie wybiera sie na grzyby. Ale w koncu senior ma prawo do pewnego rozneglizowania, co nie tylko nie powinno krepowac nas nuworyszow, a wrecz winno wzbudzac podziw.
    Zadaniem pana Slawomirskiego jest podziwianie intelektualnych wyczynow pana Et i pobijanie rekordow w zakresie ilosci blogow pana Falicza. Kiedy pan Falicz, niczym Marcel Proust, ktory ze smaku jednej magdalenki potrafil wydobyc 7 tomow „W poszukiwaniu utraconego czasu”, umie z faktu, ze pan Passent jest starym komuchem wysnuc kilometry obfitej blogoliteratury, pan Slawomirski wrzuca krociutkie wpisy, niczym laserki, zdania ulomne, pozbawione albo poczatku albo konca, na ogol pozbawione sensu, jak jakies nadgryzione dzdzownice.
    Ktos na blogu rzucil mysl, ze pan Et i pan Slawomirski to ta sama osoba, ze w pewnych momentach, kiedy nie ma dostepu do Wikipedii, pan Et niczym Wilkolak zamienia sie w pana Slawomirskiergo i wtedy powstaja autentyczne twory jego-ich umyslu, a nie jakies podrobki z Wikipedii. Wydaje sie wiec, ze pan Slawomirski jest bardziej tworczy niz pan Et.
    Rowniez jesli pan Et chwali pana Slawomirskiego, a ten tym samym mu sie odwzajemnia, no to chwali on samego siebie, bo jest jedna i ta sama osoba.
    Ciekawa hipoteze, taka w stylu Lema zaproponowal pan Absolwent: ze pan Slawomirski jest zle zapropgramowana maszyna, ktora wyrzuca z siebie zdefektowane zdania. Ale w takim razie pan Et jako alter ego pana Slawomirskiego tez musialby byc inna wersja tej maszyny, zdolnej do kopiowania przypadkowych tekstow. Bardzo interesujaca hipoteza ! Ale po co maszynie grzyby i kiszone ogorki ?

  158. oj BABILAS!…mozg Andrzeja Falicza jest zbyt skomplikowany aby zrozumiec ten Twoj prosty tekst.

  159. the mendor;

    “Taka dominacja spoleczenstwa nad jednostka to aby nie komuna?”

    Byc moze nie zwrocil pan uwagi ale o komunie pisalem w kontekscie dwoch australijskich (minionych) praktyk:

    Przymusowego oddawania do adopcji dzieci ktore urodzily sie poza malzenstwem.Dziecko odbierane bylo wprost z macicy.Zero kontaktu z matka. Nie miala ona/oni szans na odzyskanie go nawet jesli po porodzie zawarla slub ze „sprawca ciazy”. Wtedy mogli sobie zrobic nowe dzieci.Ile chcieli- niezaleznie czy mieli po temu warunki czy nie.

    Drugie to przymusowe zabieranie rodzinom aborygenskim dzieci by „cywilizowac” je poorzez adopcje przez bialasow. Cos jak dzieci zamojszczyzny tylko praktykowane juz po doswiadczeniach II WW.

    Jesli to nie jest dominacja spoleczenstwa nad jednostka (komunizm) i to jeszcze wchodzaca w najbardziej podstawowe relacje miedzyludzkie to juz nie wiem co nia jest.

    pozdrawiam

    m@B

    PS. p.Georges53: NT to Northern Teritory. Jesli nie ma ono statusu stanu to istotnie moj blad,mea culpa i w pokucie pojde z pielgrzymka do Alice Springs i spowrotem.

    @B

  160. TJ pisze:
    2010-08-24 o godz. 16:19

    A czy ty odwiedziles oficjalna strone Min. Finansów ? Nie ma tam zadnej pozytecznej informacji. Porownaj ze strona amerykanskiego odpowiednika US Treasury. Wiecej pozytecznych informacji o polskich finansach znajdziesz na stronach Uni Europejskiej. Faktem jest ze stan zadluzenia kraju jest ukrywany. Ponad 99% polakow nie ma o tym pojecia i nie przywiazuje zadnej wagi. I tak bedzie dopoki sa dostepne wodka i zagrycha. Nie wazne ze na kredyt.

  161. neospasmin 7.47
    Wiele szanowanych krajów ma na swoim koncie „komunistyczny totalitaryzm”. Stosunek Australijczyków do aborygenów to haniebny rasizm. Ale jak w takim razie nazwać publiczne linczowanie Murzynów, w południowych stanach USA, w pierwszej połowie 20 wieku ?
    Ludobójstwem czy zwyczajnym faszyzmem ?

  162. neospasmin pisze:
    2010-08-25 o godz. 07:47

    Opisane przywlaszczania dzieci nie maja nic wspolnego z dominacja spoleczenstwa lub komuna. To nie byly zbrodnie i nie maja zabarwienia politycznego. Dzieci zabierali rowniez w Brytanii i wysylali je do sierocincow w Austalii. (lata 1940-60). Obecnie rowniez sa przypadki ze sady pozbawiaja rodzicow praw rodzicielskich jezeli nie sa w stanie opiekowac sie nad swymi dziecmi, okazuja oznaki mentalnej niestabilnosci lub sa nalogowcami. (rowniez w Polsce).

    Glownie warunki ekonomicze rodzicow o tym decydowaly. Gordon Brown przepraszal za takie praktyki ale nalezy rozpatrywac indywidualne przypadki zeby miec opinie. Brown nie mial za co przepraszac.

    Na pewno nie naogladawes sie biedy wystarczajaco. Jaki jest pozytek aby w rodzinie gdzie jest juz 6 dzieci i wszyscy sa na utrzymaniu przez spoleczenstwo rodzily sie nastepne ??? Przymusowa kastracja lub pozbawianie praw obywatelskich wydaja sie byc racjonalna reakcja.
    Z obecnej perspektywy latwo pisac. Ale w tamtych powojennych latach w Austalii i Brytanii byla straszliwa bieda. Wiekszosc rodzicow w biednych krajach-spoleczenstwach nie zdaje sobie sprawy ze posidanie dzieci laczy sie z ich 18-20 letnia odpowiedzialnoscia. Zapytaj austalijskiego Abo.

    Slogany wolnosci i demokracji sa nieodpowiedzialnie rozumiane. Jezeli osoba nie jest w stanie byc odpowiedzialna za swoje akcje, powinna miec swa wolnosc ograniczona. I to jest obowiazkiem rzadow i spoleczenstw.

    Dodam ze Georges53 nie moze miec z tym nic wspolnego. Po co wiec ten atak na niego ?

  163. Lewy Polak pisze:
    2010-08-24 o godz. 23:36

    Dowcipna diagnoza, gratuluje. Ale,… nalezy rowniez rozwazyc mozliwosc istnienia wiekszej i jakze pozytecznej strategii Falicza czym sa proby zwrocenia uwagi na poczynania mniejszego zla PO.

    Ja nie mam watpliwosci ze istnieje spisek medialny w celu odwrocenia uwagi od nieudolnosci PO. Media zatruwaja mam glowy o bzdurach jak krzyz, pis czy kaczynski gdy w miedzyczasie mniejsze zlo PO obchodzi 1000 dni przy korycie i nie ma sie czym pochwalic. I Polityka nawet nie skomentowala.
    Tu na tym blogu jest to rowniez widoczne, blache tematy dominuja a w miedzyczasie Donek dokonuje zamachu stanu koncentrujac cala wladze w swoich rekach. I po co ? Po co historykowi cala wladza ?

  164. Panie Danielu,
    zasadniczo zgoda – ale „banalne” zarzuty zamieniłbym na „oczywiste”, czy „nieuniknione”. Są one o tyle pożyteczne, że pokazują, iż „pisowska logika” myślenia raczej nie istnieje, pisowcy w cichości ducha myślą to, co reszta, tylko nie mówią.

    Głos w obronie MM zabrała już posłanka Kluzik, lokalni działacze ze Szczecina, coś się zaczęło sypać. W dalszej kolejności do buntu typuję PP. Poncyliusza i Romaszewskiego. Jasne, pis się utrzyma z pewnością, zostanie prezes otoczony murem najwierniejszych, którzy nie mieliby się gdzie podziać – Szczypińską, Brudzińskim, Kempą, Macierewiczem – ale coś się zmienia, czuję to w kościach.

  165. thw mendor:

    „Opisane przywlaszczania dzieci nie maja nic wspolnego z dominacja spoleczenstwa lub komuna. To nie byly zbrodnie i nie maja zabarwienia politycznego. Dzieci zabierali rowniez w Brytanii i wysylali je do sierocincow w Austalii. (lata 1940-60). Obecnie rowniez sa przypadki ze sady pozbawiaja rodzicow praw rodzicielskich jezeli nie sa w stanie opiekowac sie nad swymi dziecmi, okazuja oznaki mentalnej niestabilnosci lub sa nalogowcami. (rowniez w Polsce). ”

    To o czym pisalem to aprioryczna zasada wg ktorej kazde dziecko nieslubne musi byc odebrane matce i ulokowane w rodzinie adopcyjnej.
    Wola czy warunki materialne matki nie maja tu zadnego znaczenia.
    To co wstrzasajace to to ze tak niedawno sie to odbywalo, a tak dalekie jest to od wartosci jakie obecnie uznajemy za obowiazujace.
    Na marginesie: znamiennym jest slowo „przewlaszczenie” jakiego uzyl pan w odniesieniu do dzieci: dziecko- przedmiot.

    „Glownie warunki ekonomicze rodzicow o tym decydowaly. Gordon Brown przepraszal za takie praktyki ale nalezy rozpatrywac indywidualne przypadki zeby miec opinie. Brown nie mial za co przepraszac. ”

    ja pisalem o apriortcznej zasadzie w mysl ktorej KAZDE nieslubne dziecko bylo zabierane matce.O zasadzie a nie o analizowaniu poszczegolnych przypadkow.

    „Na pewno nie naogladawes sie biedy wystarczajaco. Jaki jest pozytek aby w rodzinie gdzie jest juz 6 dzieci i wszyscy sa na utrzymaniu przez spoleczenstwo rodzily sie nastepne ??? Przymusowa kastracja lub pozbawianie praw obywatelskich wydaja sie byc racjonalna reakcja.”

    Jest pan tu nazbyt zachowawczy: moze pojsc krok daliej nizli panskie metody walki z nedza: tak jak robia to kynolodzy usypiac kazde nadplanowe dziecko z miotu? Jesli to co powyzej pan napisal nie jest komuna( w polpotowskim wydaniu) to nie wiem co nia jest.

    „Z obecnej perspektywy latwo pisac. Ale w tamtych powojennych latach w Austalii i Brytanii byla straszliwa bieda. Wiekszosc rodzicow w biednych krajach-spoleczenstwach nie zdaje sobie sprawy ze posidanie dzieci laczy sie z ich 18-20 letnia odpowiedzialnoscia. Zapytaj austalijskiego Abo.”

    Prosze napisac czym roznila sie odpowiedzialnosc za swe potomstwo Aborygena sprzed 2k lat i sprzed lat 40?
    Zwracam panu tez uwage ze po australijsku Abo ma wydzwiek podobny do Nigger po amerykansku czy Parch po polsku. Prosze nie pisac w ten sposob.

    „Slogany wolnosci i demokracji sa nieodpowiedzialnie rozumiane. Jezeli osoba nie jest w stanie byc odpowiedzialna za swoje akcje, powinna miec swa wolnosc ograniczona. I to jest obowiazkiem rzadow i spoleczenstw.”

    Prosze jeszcze tu dodac cos o proletariuszach co jesli beda sie laczyc to tylko w prezerwatywach.

    „Dodam ze Georges53 nie moze miec z tym nic wspolnego. Po co wiec ten atak na niego ?”

    Nie atakowalem Georges`a -rozmowa z nim toczyla sie wokol kwestii bibliotek i tego jakie zachowana panstwa sa juz komuna a jakie jeszcze nie.

    musze powiedziec ze jestem lekko wstrzasnety panskimi pogladami, mimo to pozdrawiam

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  166. Lewy Polak napisał 2010-08-24 o godz. 23:36

    – oklaski !!!

  167. @Andrzej Falicz

    Faliczu Andrzeju, zamilknij! Proszę!

css.php