Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.08.2010
wtorek

Coś nareszcie pali się!

24 sierpnia 2010, wtorek,

„Pożar! Pożar! Coś nareszcie pali się!” – ten refren z STS przychodzi na myśl, kiedy myślimy o partyjnych dysydentach – Palikocie (PO) i Migalskim (PiS). Podnieśli głowy, ponieważ wybory prezydenckie są za nami, a do samorządowych zostało jeszcze trochę czasu. Palikot tym razem skierował swój gniew nie na PiS, ale na własną partię, pośrednio na Donalda Tuska, którym zarzuca bierność w sferze światopoglądowej, w stosunkach państwo – Kościół, a także w takich sprawach, jak brak odpowiedzialności prokuratorów za nieuzasadnione zarzuty i areszty. Poseł z Lublina zakłada stowarzyszenie i grozi wyrwaniem swoich zwolenników z Platformy do własnej partii. Gdyby tak się stało (w co wątpię) to byłby to piękny prezent dla prezesa Kaczyńskiego. Podzielona Platforma byłaby łatwym łupem dla PiS. Byłby to także cios w SLD, które straciłoby monopol na lewicy. To akurat mogłoby być interesujące, jako forma nacisku na Naoieralskiego. Dopóki Palikot usiłuje wzmocnić lewe skrzydło Platformy, dopóki usiłuje płynąć na fali, która pokazała się 9 sierpnia podczas spontanicznego zgromadzenia na Krakowskim Przedmieściu – jego działanie jest zrozumiałe. Chce wzmacniać liberalną, laicką lewicę – czemu nie? Gdyby jednak miał doprowadzić do rozłamu w Platformie – byłoby to pożałowania godne, bowiem „na dzień dzisiejszy” alternatywą dla Platformy jest PiS. Rozłam jest zresztą nierealny, oznaczałby oddanie Platformy zwolennikom Gowina. Sam poseł z Lublina poniósłby chyba śmierć polityczną. Wątpię, by człowiek tak inteligentny jak Palikot, nie zdawał sobie z tego sprawy. Dlatego sądzę, że wymachuje korkowcem.

Co innego Marek Migalski. Aczkolwiek formalnie nie jest członkiem PiS, to jednak jego list otwarty do Kaczyńskiego trafił na podatny grunt. Odezwali się pierwsi krytycy prezesa, m.in. Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Poncyljusz, Małgorzata Jacyna-Witt, liderka PiS w Szczecinie. (Zostaną spacyfikowani, bo na bunt jest za wczesnie). Z drugiej strony, całkiem sprytnie, odezwał się Zbigniew Ziobro, który ma największe szanse, by zostać następcą prezesa. W wywiadzie dla „Rz” Ziobro dystansuje się od listu liberała – Migalskiego („niedobrze, że Marek sformułował tego rodzaju list…”), podkreśla swoją lojalność wobec prezesa (mówi o „ojcowskich radach”, jakie od niego otrzymywał), ale i jego nie oszczędza. Ziobro potwierdza to, o czym ćwierkały Wróble na dachu: Podczas kampanii wyborczej w PiS ścierały się dwa nurty: liberalny, miękki (Kluzik-Rostkowska, Poncyljusz), który był przeciwny posługiwaniu się katastrofą smoleńską w kampanii, oraz nurt twardy (Ziobro, Kurski), który był przeciwnego zdania, nie miał skrupułów. Prezes uległ tym pierwszym, a szkoda, bo wybory można było – zdaniem Ziobry – wygrać. Stracił cnotę, a rubla nie dostał. „Decyzja została podjęta pod presją środowisk związanych z ‘Gazetą Wyborczą’ i innymi mediami pilnującymi poprawności politycznej” – mówi Ziobro. Kiedy podczas dzisiejszej rozmowy w Superstacji zapytałem M.Błaszczaka (przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS), czy prezes kieruje się w decyzjach opinią „Gazety”, ten odpowiedział, iż była to nie tylko opinia „GW”, ale i nacisk Platformy. A publicyści „Rz” opuścili prezesa, bo są omylni, jak wszyscy…

Wywiad Ziobry, który w czasie kampanii wycofał się ze sztabu J.K., jest symptomatyczny. Ziobro występuje jako arbiter, przypiął łatkę prezesowi (za to, że uległ mięczakom), wymierzył szereg ciosów Platformie („zawiedli” na wszystkich frontach), prezydentowi Komorowskiemu („wywołał konflikt” o krzyż), i pokazał że jest do dyspozycji. Skoro dysydenci podnoszą głowy, to warto pokazać, kto jest „pierwszym zastępcom” prezesa. W Platformie nie ma kogoś takiego jak I Zastępca, władza przewodniczącego jest niekwestionowana. Co innego w PiS – tam pozycja prezesa nie jest taka silna, odezwali się krytycy, opuścili go sympatycy w mediach, a Ziobro przerwał milczenie, by przypomnieć o sobie. Jest lojalny, ale jest też alternatywą. I o to mu chodzi. Na tle Ziobry i Kurskiego nawet prezes jest liberałem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 156

Dodaj komentarz »
  1. To pocieszające, że Janusz Palikot poruszył problem „braku odpowiedzialności prokuratorów za nieuzasadnione zarzuty i areszty”. Tym bardziej, że w MSZ już czerwcu wyczerpano środki przewidziane na ten rok na odszkodowania zasądzone obywatelom RP w Strasburgu miedzy innymi za „nieuzasadnione zarzuty i areszty”. Od czerwca MSZ wyplaca odszkodowania pokrzywdzonym przez RP obywatelom ze środków przewidzianych na inną dzialalność – w tym promocję uroków RP za granicą.
    To krzepiące, że Janusz Palikot dostrzega ten problem i zwraca na niego uwagę naszego – jakże zapracowanego – Premiera
    Pozdrawiam

  2. Możliwe, że nie nadążam. Więc oddaję zadyszkę w przedzie Danielowi, który pragnie być w przedzie. Odpuść Przyjacielu – są lepsi !!!

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Palikot,Migalski,Pis,Po,lewica,prawica a tu lato w pelni i pogoda nieprzewidywalna podobnie jak polska scena polityczna.Kiedys dawno temu,produkowano wyroby czekoladopodobne z powodu braku surowca.
    I byl popyt,podobne jest teraz jest popyt na klase politycznopodobna z tego samego powodu,braku surowca.

  5. Jak ta PiSowska partia ma egocentryczne poglądy. Cały czas rozmawiamy na temat tej partii, Smoleńska, wyborów. Tyle dzieje się na świecie ciekawego, a my ciągle o Kaczyńskim.
    Obsesja?

  6. Coś nareszcie pali się!

    W Moskwie ludzie dusza sie a pan zartuje w taki dziwny sposob.

    Slawomirski

  7. Szanowny panie redaktorze

    Ktos musi reprezentowac katolicki elektorat w parlamencie bo juz mamy demokracje.
    Skoro pan sie nie nadaje na reprezentanta tej grupy ludzi wylewanie krokodylich lez jest nie na miejscu. Panski brak tolerancji i zrozumienia potrzeb tej czesci Polakow czyni z pana problem dla innych obywateli.

    Slawomirski

  8. z kawalkow puzzli jakie pan,autorze tu przedstawia prosze wysnuc kto poprowadzi samorzadowa kampanie PiS.

    Kto bedzie sztabem ogolnopolskim= jaki bedzie ton tej kampanii?

    Sam stawiam na to ze p.Kaczynski ponownie uzyje pp.Rostkowskiej,Migalskiego i Poncyliusza. By zaraz po wyborach ich zgnoic.

    I tak da capo al fine.

    m@B

  9. Prezes PiS ma slabszą pozycję wewnątrz partii, niż Tusk w PO.

    Ciekawe, ale być może prawdziwe. O czym to świadczy?

  10. A propos słynnego listu: niejaki ” swiatły ” pisowiec Kowal, oświecił właśnie wszystkich, jaka jest faktyczna wymowa, tegoż listu do prezesa.
    Jest to, ni mniej ni więcej, „manifest przeciwko rządom PO”
    Nauki prezesa nie poszły w las.

  11. Torlinie:
    PiS ma talent. Talent do tworzenia tematów bardzo angażujących emocjonalnie. Takim tematem jest gra katastrofą smoleńską w wyborach i po. Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński, Marek Migalski, ‚obrońcy’ i ‚przeciwnicy krzyża’ przed Pałacem Prezydenckim — to wszystko są tematy z tego wypływające. I to wszystko są tematy, które podgrzewają atmosferę.

    Do pewnego stopnia chętnie powiedziałbym, że są tematy ważniejsze, bo to wciąż kwestia polityki symbolicznej, walki o pamięć, a nie polityki ‚użytkowej’. Ale to nie do końca tak, bo tematyka symboliczna, zwłaszcza taka jak tu, gdzie dotyczy pewnych fundamentów etycznych (gry symbolami, szacunku dla zmarłych, itp.) porusza niemal wszystkich. I te tematy są ‚w grze’ — jeśli nawet uciekniemy tu, w gronie blogowym, w dyskusje o czymś bardziej użytecznym, to przypomną one o sobie przed wyborami — w kampanii wyborczej i w motywach wyborców.

  12. A ja może bym na taką partię Palikota zagłosował. Nawet jeśli nie ma co liczyć na niego w sprawach gospodarczych, bo jest liberałem. Ale SLD nie działa lewicowo ani na gruncie ekonomicznym, ani światopoglądowym.

  13. W obydwu głównych partiach mieliśmy lub mamy do czynienia z liderami, którzy za swoimi plecami nie posiadają realnej konkurencji w postaci tzw. drugich. Niektórzy nazywają to zjawisko wodzostwem obecnych liderów. Dziennikarze tak już do tego przywykli, że jak pojawiają się głosy krytyczne członków tych partii, to od razu upatrują w tym rozłam i rozbijanie partii – starszych można by podejrzewać o jeszcze odleglejsze przyzwyczajenia.
    Według mnie Janusz Palikot jest po stokroć ważniejszy dla premiera niż Gowin, który prochu nie wymyśli i do partii nie przyciągnie zwolenników młodszego pokolenia o liberalnym światopoglądzie. Napieralski jest teraz w dużym kłopocie, ponieważ musi się ścigać z Palikotem, który jak na razie porusza tylko sprawy obyczajowe i stosunki państwo-kościół. Prawdziwym ciosem dla lewicy jednak będzie, gdy Palikot ogłosi swoje poparcie dla progresywnego systemu podatkowego, a problem ten omija każda z partii jak pole minowe. Dotychczasowe działania posła Janusza w żaden sposób nie osłabiają PO, nie prowadzą do żadnych rozłamów, mogą jedynie wykształcić w tej partii wyraźną frakcję o poglądach odpowiadających tej grupie wyborców, którzy nie identyfikowali się z PO.
    Różnica pomiędzy krytykami z PO i PiS jest zasadnicza – Palikot atakuje problemy, a Poncyliusz i Kluzik-Rostkowska mają żale do prezesa.

  14. prosze wybaczyc panu Slawomirskiemu te wszystkie dowcipy i zarty. Gosc zasluguje na nasz szacunek chocby z tej racji, ze gdy redaktor Passent budzi sie i obmysla plan golenia (krem „nivea” czy „wars”) – nasz pan Slawomirski juz czuwa przy klawiaturze z zamiarem ostatecznego unicewstwienia TPPR i ORMO.

  15. Szanowny Panie Slawomirski,
    sezon ogorkowy ciagle trwa i obawiam sie, ze zima go nie powstrzyma. Coz, nie majac srodkow na cieple buleczki bedziemy „zajadac sie“ magdalenkami i jakos przezyjemy. Zauwazylem przegladajac jak zwykle wszystkie (zapewniam, ze czytam regularnie wszystkie) wpisy, ze Falicz zdolny jest w podziwie wobec obcych do wzruszen wyzszych. Szkoda, ze jego wzruszenia obejmuja li tylko wyalienowanych. W ten sposob przechodzi Falicz w swoich rozwiazaniach z pozycji globalnej (opuszczajac nasz ziemski padol) do pozycji uniwersalnej. Na szczescie (o tym jestem przekonany) nie zalezy Faliczowi na pozycji encyklopedysty, o nia staraja sie juz jego nastepcy. Zdaje sobie sprawe, ze do czterdziestego roku zycia kazdy jest niesmiertelny lub kazdemu sie tak przynajmniej wydaje. Problem zaczyna sie jednak, gdy niektorym wydaje sie dostepne miejsce wsrod czlonkow Akademii po przeczytaniu paru rozdzialow Prousta. To nie moze sie jednak udac, bo miejsca wsrod „niesmiertelnych“ sa juz wykupione, badz zarezerwowane. Jak zwykle na koniec zabralem sie do lektury Pana Passenta i wyczytalem, ze w polskiej polityce decyduje zaledwie kilka osob o polityce polskiej. Takie postrzeganie polityki z Krakowskiego Przedmiescia nie zaprowadzi nas w zadnym przypadku, nawet wkierunku „Nowy Swiat“, nie wspominam nawet o Nowej Ziemii, pozostawiajac ja w gestii Pana Pasenta oraz pozostalych odkrywcow. Jak raczylem wczesniej wspomniec, porusza mnie niecierpliwosc obecnych w blogosferze, ktorzy maja wprawdzie prawo do przeroznych tesknot politycznych, lecz zapominaja o swoim obywatelskim obowiazku wobec polityki realnej. Bladzac bowiem w blogosfrze pozostawiaja ja (polityke) w rekach blaznujacego „möchtegernfelietonisty“ piszacego w zlepku wybranych artykulow pozorujacych mnogosc (chyba nog), czyli dziennikarski pluralizm (mam tu na mysli pewien dwutygodnik) lub probuja sie do niego upodabniac. Wielu z nas blogujacym wydaje sie, ze plucie na drugiego jest postawa pluralistyczna. Z drugiej strony ciesze sie, ze monopartyjnosc pozostawilismy w czasach zaprzeszlych, a dzisiaj chyba tylko w marzeniach LL i absolwentow WUMLu. Martwi mnie jednak ograniczony fokus Redaktora oraz piszacych w blogosferze, ograniczony do stolicy oraz miejscowosci w promieniu 250 km. Zapominamy przy tym, ze polityka jest obecna rowniez na prowincji. Zaluje, ze nikomu nie przyjdzie do glowy (piora) , aby zajac sie nasza przeciez piekna prowincja (pamietam szczegolnie opisy Magrud Ziem tzw. Odzyskanych). Otoz na tej prowincji polityka ma tenor daleki od Studium Wojskowego i jest o wiele bardziej pragmatyczna, co z kolei umozliwia tworzenie przeroznych koalicji. W blogosferze zajmujemy sie niestety tylko liderami warszawskimi (nota bene pochodzacymi nie z Saskiej Kepy, lecz wlasnie z prowincji) pretendujac niejako do ich miejsca. Wczoraj pisalem o obowiazujacym antyinteligenckim „etosie“ podczas rzadow General-nego Przedstawiciela Ludowego (rowniez WP), dzisiaj zdalem sobie sprawe jak bardzo oddalamy sie od wlasnych prowincjonalnych korzenii. Na szczescie mam okazje w przyszlosci na wspolne z Panem milczenie i ow zamiar dodaje mi otuchy oraz umozliwia wogole lekture wiekszosci niestrawnych wpisow.
    Pozdrawiam serdecznie.
    ET
    PS
    W sumie Falicz …to swoj chlop“. Martwi sie bowiem o losy narodow na Bliskim Wschodzie, wzrusza sie pozaziemskimi istotami i wydaje mu sie, ze trafia w sedno. Za jedno go jednak szanuje, za jego konsekwentne ustawianie sie pod prad, to imponuje oraz przypomina mi niesforne charaktery, jakze niezbedne w naszym koslawym politycznym bytowaniu w blogosferze.

  16. Zosienka zdecydowala sie jednak porzucic madrosc i podaje nam rzekome anegdoty.
    ET

  17. Panie Babilas

    Zawiodę Pana,

    Jedynym moim zmartwieniem jest nieudolność PO jako partii rządzącej i jeszcze większa nieudolność PiS-u jako jedynej realnej partii opozycyjnej, która potrzebna jest zdrowej demokracji jak tlen.

    Uważam, ze koncentrowanie się JEDYNIE na przywarach Kaczyńskiego i PiS-u u osoby na pewno inteligentnej świadczy o zamierzonej manipulacji i przykro mi, ze wielbiciele talentów DP z naiwnością godzą się na role wodzonych za nos.

    Jakże inna była rozmowa DP z Błaszczakiem wczoraj w telewizji co prawda wczoraj Błaszczyk mówił o ODMIENNYCH racjach, dzisiaj Gospodarz wkłada mu w usta- BŁĘDNE racje… – jednak można rozmawiać z oponentem bez złośliwości i żółci za to wygląda, że nie można bez nich pisać felietonów.

    Musze kończyć bo kasce zabraknie palców do liczenia…

  18. Sławny literat, dostał Adama M osobisty telefoniczny ochrzan za obecność jego brata (mojego kolegi) na liście komitetu wyborczego Kaczyńskiego…tak się w praktyce realizują naciski…

    Tusk po przejęciu ostatnich niezaprzyjaźnionych kanałów informacyjnych TV może realizować model demokracji suwerennej… o której pisze Krastew, taka polska odmiana putinizmu – będzie pozytywnie i kojąco dla motłochu – Gospodarz powinien się cieszyć…

  19. rzeczywiscie, mialam racje. Ten ET (nie tylko Slawomirski), ma lekkiego zajoba. Zajoba na temat swego „ego”. Normalny nie pieprzy trzy po trzy ku swej chwale.Mimo wszystko caluje i pozdrawiam.

  20. Sławny literat, dostał od Adama M. osobisty telefoniczny ochrzan za obecność jego brata (mojego kolegi) na liście komitetu wyborczego Kaczyńskiego…tak się w praktyce realizują naciski…

    Tusk po przejęciu ostatnich niezaprzyjaźnionych kanałów informacyjnych TV może realizować model demokracji suwerennej… o której pisze Krastew, będzie to taka polska odmiana putinizmu i będzie pozytywnie i kojąco dla motłochu – Gospodarz powinien się cieszyć…

  21. Niestety,
    na pewno słuszna idea stworzenia laickiej światopoglądowo i liberalnej ekonomicznie partii (wybranie dwóch nowoczesności z ułomnego PO i SLD) to bardzo potrzebna sprawa – niestety tak jak SLD marnuje miejsce po lewej stronie tak i gumowy pe… ze świńskim ryjem mogą również strywializować i zgubić ten dobry pomysł.

    Dyskusje w PiS-e, jedynej na dziś… (czego nie pisze Gospodarz), realnej i KONIECZNEJ opozycji mogą tej partii pomóc.
    Cywilizując PiS i wzmacniając opozycje wzmocnić mogą polska demokracje

    Ona obok reprezentowania dużej i pełnoprawnej części elektoratu może jako jedyna patrzeć na ręce nieudolnym rządzącym.

    Ponieważ zamiast jednego wpisu musiałem zrobić 3 (inaczej odrzucało !?…) i kaska mnie ochrzani – cały jestem w strachu.

  22. Migalski jest politologiem, a polityk zajmuje sie zyciem politycznym czy publicznym i rola w społeczenstwie, coz to Migalskiemu nie przeskaza, bardziej pomoga byc niezaleznym politykiem coz w tej sposó Migalski moze byc niebezpiecznym partnerem politycznym dla Pisiu na własnie zdanie i umie jej wyrazyc, coz tym samym Palikot jest niezaleznym politykiem, który bardziej pasuje do partii lewicowe niz pawicowej, to jest wspólczesny Urban, coz wcale to nie jest zly pomysł załozenie partii, ryzykowny, ale godny zastanowienie sie i przemyslenia czy to sie opłaca, zyski czy straty, coz wolne myslenie Palikota jest potrzebnie w demokracji, gdzie jest władza ludu czy społeczenstwa i sa wolne, niezaleznie media, które powinny byc wolne od nacisku politycznego, coz prawdy banalnie sa banalnie dla wszystkich, a jesli dotyczy Zioby to chyba troche jeszcze brak doswiadczenia, coz on jest w Pisie, partii zacofanej myslowo, moze uczucowo odpowiednie pomiary coz Michał Wisniewski w nowym show dwójki bede miał duzo doswiadczenia i chyba przydatnie wiedza dla spoleczenstwa
    pozdr serdecznie

  23. Monteskiusz
    Wybacz mój drogi, ale jeżeli nie wiesz że SLD jest zdecydowanie za podatkiem progresywnym, przeciwko liniowemu i przeciwko konkordatowi oraz Komisji Majątkowej, to jesteś albo ślepy, albo głuchy, albo odłaczony od kroplówki.
    Pozdrowienia

    PS Ta sama diagnoza dotyczy @panopticum !!!!

  24. Mimo, że „trzeba” straszyć z powodów taktycznych PiS-em…
    zapomniałem dodać jak ciekawie z pozycji prowincjonalnych (słynny i przysłowiowy zosieńko-wy Ozorków) wygląda realna demokracja w stylu PO (duża Platforma – mało Obywatelska.

    Otóż naiwni członkowie lokalnego PO wybrać chcą jednego ze miejscowych na kandydata do miejscowych wyborów prezydenckich.
    W takie naiwne banialuki PO nie będzie się bawić ! – „jeszcze się ludziom zachce pełnego polskich demonów…społeczeństwa obywatelskiego” jakbym słyszał Gospodarza i wtórującego mu (w tych sprawach) nad-redaktora AM.
    Dlatego tez PO jest jedyne słuszne.

    Kandydata ma wskazać palcem – TUSK!
    Podobnie jest pewnie w Pułtusku i Gołdapi…

    Obok demokracji suwerennej ala Putin mamy centralizm demokratyczny.
    No cóż ale ponieważ możemy przeczytać w mediach powiązanych towarzysko, finansowo z partia władzy, ze to „mniejsze zło” cóż możemy biedne mrówki począć?

    Taką teMimo, że „trzeba” straszyć z powodów taktycznych PiS-em…
    zapomniałem dodać jak ciekawie z pozycji prowincjonalnych (słynny i przysłowiowy zosieńko-wy Ozorków) wygląda realna demokracja w stylu PO (duża Platforma – mało Obywatelska.

    Otóż naiwni członkowie lokalnego PO wybrać chcą jednego ze miejscowych na kandydata do miejscowych wyborów prezydenckich.
    W takie naiwne banialuki PO nie będzie się bawić ! – „jeszcze się ludziom zachce pełnego polskich demonów…społeczeństwa obywatelskiego” jakbym słyszał Gospodarza i wtórującego mu (w tych sprawach) nad-redaktora AM.
    Dlatego tez PO jest jedyne słuszne.

    Kandydata ma wskazać palcem – TUSK!
    Podobnie jest pewnie w Pułtusku i Gołdapi…

    Obok demokracji suwerennej ala Putin mamy centralizm demokratyczny.
    No cóż ale ponieważ możemy przeczytać w mediach powiązanych towarzysko, finansowo z partia władzy, ze to „mniejsze zło” cóż możemy biedne mrówki począć?

    Taką tez role pełnią felietony Pana Passenta – straszenie i odbieranie wiary w możliwość zmiany. Fatalizm zaprogramowany

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby „słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby „słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

  25. Moderatorze Szanowny
    błąd powtórzenia powyżej !

    Mimo, że “trzeba” straszyć z powodów taktycznych PiS-em…
    zapomniałem dodać jak ciekawie z pozycji prowincjonalnych (słynny i przysłowiowy zosieńko-wy Ozorków) wygląda realna demokracja w stylu PO (duża Platforma – mało Obywatelska.

    Otóż naiwni członkowie lokalnego PO wybrać chcą jednego z miejscowych na kandydata do wyborów prezydenckich.
    W takie naiwne banialuki PO nie będzie się bawić !
    – “jeszcze się ludziom zachce pełnego znanych polskich demonów…społeczeństwa obywatelskiego” ….!
    jakbym słyszał Gospodarza i wtórującego mu – trudno powiedzieć kto komu… – w tych sprawach) nad-redaktora AM.

    Kandydata ma wskazać palcem – TUSK!
    Podobnie jest pewnie w Pułtusku i Gołdapi…

    Obok demokracji suwerennej ala Putin mamy centralizm demokratyczny.
    No cóż ale ponieważ możemy przeczytać w mediach powiązanych towarzysko, finansowo z partia władzy, ze to “mniejsze zło” cóż możemy biedne mrówki począć?

    Taką tez role pełnią felietony Pana Passenta – straszenie i odbieranie wiary w możliwość zmiany. Fatalizm zaprogramowany

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby “słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby “słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

  26. gdzie sa teraz ci wszyscy co biadali nad zabetonowaniem polskiej sceny poitycznej?

    Mloda polska demokracja jest wysmienita, boo da jeszcze wielu ludziom sie odznaczyc przy dokonywaniu reform ktore gdzie indziej juz tylko historia.

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  27. p.Falicz:

    p.Tusk wskazuje KANDYDATA partii ktorej przewodzi na dane stanowisko.
    Jednego albo kilku.
    Sam proces demokratyczny odbywa sie natomiast pozniej- przy urnie.
    I tu nie p.Tusk decyduje kto zostanie wybrany, ale wyborcy.
    Stad dziwne panskie pretensje; ma pan pelna swobode wyboru: tak na stanowisko w Ozorkowie jaki i stanowsko p.Tuska.

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  28. Szanse Palikota

    Jeśli chodzi o perspektywy dla Palikota jako samodzielnego polityka, to czarno widzę. Zasadniczą przeszkodą, która blokuje wzrost jego popularności w elektoracie jest wizerunek, na który intensywnie zapracował.
    W Polsce na ogół performerzy polityczni są traktowani przez lud jako przebierańcy, komedianci, skandaliści, jednym słowem osoby niepoważne, niegodne społecznego zaufania. Owszem pogapić się i pośmiać można, docenić spryt i inteligencję, dostrzec sens wygłupów, lecz uwierzyć w karierę takiego pajaca nijak nie wypada. Następny minus – mimika, absolutnie nie chwytliwa, kusząca do kpin i docinków. Chociaż ten drugi czynnik, to biologia, a nie rozum, to jednak w Polsce ma duży wpływ na klasyfikację za lub przeciw.

    Wystąpienia Palikota są z sympatią witane przez lewicowych jajogłowych. Podkreśla się często, że polityk ten jest inteligentny, przewidywalny, czytelny ideowo.
    Nikt nie stawia pytań, co do obecnego zaplecza partyjnego lubelskiego performera. Czy jego działania wpisują się w platformerskie inicjatywy, czy są spójne z inicjatywami partii, czy gra jest zespołowa, czy nie wychodzi on przed szereg wydmuchując w centrowej partii lewicowe hejnały ? Na dziecinnej trąbce.

    Ciąg na szkło pan Janusz prezentuje przeogromny, wszędzie go pełno, chętny do doraźnych wywiadów, do każdego talk show. Polityka jest dziś uzależniona od mediów i to się stało racją bytu posła Platformy. Zastanawiający jest kontrast – w radiu Palikot wypada nieźle, ale na wizji traci.

    Trzeci czynnik utrudniający wypłynięcie na szersze wody, to droga życiowa tego polityka (pytania – skąd duże pieniądze, haki w życiorysie biznesowym). Ludzie na ogół nie poważają innych, którzy się wzbogacili, etykieta geszefciarza dezawuuje człowieka sukcesu.

    W wystąpieniach Palikota widzę dużo prywaty i samowoli, wciskania się ze swoim ego na każdą niezagospodarowaną stopę politycznej sceny. Nie można tego w żadnym wypadku nazwać działaniem zespołowym. Mam nieodparte wrażenie, że jego Kant, Heidegger, czy lewicowa retoryka, to kostium, którego zadanie jest ściśle komercyjne – zarabiać na popularność tam gdzie to chwyta – po lewej stronie. Zdolność do koncyliacji i kooperacji przegrywa tu z natrętnym merkantylizmem.
    Performance Palikota jest prosty, jednoznaczny, ciężki i toporny– wszystko na sprzedaż (nie mylić z dziełem Wajdy).

    Pzdr, TJ

  29. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-25 o godz. 11:34
    Z przyjemnością zgodziłbym się z Pana wywodami, gdyby nie jedno- kluczowe założenie……
    Uważa Pan że PiS jest NORMALNĄ partią polityczną.
    Czy można dyskutować z poglądami partii która zakłada, że z definicji tylko ONI mają monopol na patriotyzm, rację, tylko ONI wiedzą jaka powinna być Polska?
    Dla członków PiS, wszyscy inni są zdrajcami sprawy narodowej, każdy kompromis jest zgniły, inna wizja świata jest nie do przyjęcia.
    Przy tak ustawionej dyskusji, przypomina ona raczej monolog.

    Poza tym, opozycja powinna być konstruktywna. Widzi Pan jakąś konstruktywną propozycję ze strony PiS, na szczeblu krajowym?
    Na dole struktur obowiązuje pragmatyzm, u góry jedynie dogmatyzm…..

    Ci spóźnieni rewolucjoniści potrafią jedynie niszczyć, budowanie nie jest ich zamiarem.

    Pani Fotyga, której swego czasu poszukiwaliśmy, podała się do dymisji.
    Jedna z niewielu która ma jakieś zasady?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8291014,Fotyga_protestuje_i_odchodzi.html
    Reszta, w mojej ocenie, to tylko władza i kasa…..

  30. @ Falicz z 11.30
    Proszę o nazwisko. Bo w ten sposób, zapożyczony od prezesa Kaczyńskiego (ktoś… komuś… kiedyś…) można napisać każde kłamstwo. Nie mówiąc o tym, że obruganie przez Michnika niczym nie grozi: ani wyrzuceniem z pracy, ani z partii, ani żadną chorobą czy śmiercią. Co najwyżej zawstydzeniem.
    Podobnie jak @panopticum z 10.02 też zagłosowałbym na partię Palikota. Problem w tym, że głosujemy na partie głosując na konkretne osoby. I jak na razie dylematu mogą nie mieć mieszkańcy Lublina, którzy znajdą na liście osobę rozpoznawalną, czyli Palikota. Ale nawet gdyby cały Lublin zagłosował na listę partii Palikota, nie da to wymaganych 5 % głosów w skali kraju.
    Warunkiem sukcesu partii jest więc wstawienie na listach wyborczych w możliwie wielu (najlepiej wszystkich) okręgach wyborczych osób rozpoznawalnych i wiarygodnych jako nosicieli idei głoszonych przez posła z Lublina. A z tym, przynajmniej na razie, jest krucho. I przypuszczam, że rok może nie wystarczyć, żeby takich ludzi znaleźć lub wypromować. Chyba, że partię Palikota zasilą osoby już znane, a obecnie afiliowane przy PO lub ewentualnie którejś z partii lewicy.
    Planowany na 2 października kongres Ruchu Poparcia Palikota może sytuację nieco rozjaśnić, ale odpowiedzi definitywnej nie da.

  31. # Zosienka pisze:
    2010-08-25 o godz. 11:29

    rzeczywiscie, mialam racje. Ten ET (nie tylko Slawomirski), ma lekkiego zajoba. Zajoba na temat swego “ego”. Normalny nie pieprzy trzy po trzy ku swej chwale.Mimo wszystko caluje i pozdrawiam.”…

    Mimo wszystko….chociaż jedna „normalna” Zosienka została.
    To dopiero megalomania…
    ale żeby od razu do całowania, może się najpierw przedstawić, jakąś grę wstępną itd (!?).

    Przepraszam serdecznie ale coś mi dzisiaj z tym komputrem nie idzie – jąkam się, podwajam –

    szkoda, ze mimo próśb moderator dzielnie nie pomaga…widać błędy maja mieć swoja wymowę.
    Zosienka napisze odkrywczo: „nie dzisiaj lecz codziennie…” – normalnie przewidywalna.

  32. rzeczywiscie, to prawda z tym zajobem. Taki na przyklad pan Falllicz ma go na tle PO, a przeciez ta PO to tez wielce patriotyczna formacja.Pan Fallicz nie zauwaza, ze PO wcale nie ustepuje jego PiSowi pod wzgledem milosnych uczuc wobec facetow w czarnych sukienkach i dziwacznych czapach na glowach. Klopot polega na tym ze mlodziez powoli dostrzega mankamenty obecnej sytuacji. Pewnego dnia rozwali to wszystko, a bedzie sie to nazywac „Rewolucja Pazdziernikowa nr 2”. I bardzo dobrze.

  33. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 12:47
    Tak juz bywa, gdy Zofia zapomina swoja role, to staje sie Zosienka. Z calowaniem rowniez nie przesadzalbym. Wazne jednak, ze potrafi czytac i czyta wpisy drugich. Gwoli przypomnienia ET jest spojnikiem miedzy WINIEN i MA.
    Pozdrawiam.
    ET

  34. Stefan pisze:
    2010-08-25 o godz. 12:22

    @ Falicz z 11.30
    Proszę o nazwisko. Bo w ten sposób, zapożyczony od prezesa Kaczyńskiego (ktoś… komuś… kiedyś…) można napisać każde kłamstwo. …”

    Nazwisko chętnie Panu podam jak się Pan najpierw przedstawi.
    Również z nazwiska.

    Telefon miał wszystkie charakterystyki ukrytej groźby.

  35. wiesiek59 pisze:
    2010-08-25 o godz. 12:22

    Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-25 o godz. 11:34
    Z przyjemnością zgodziłbym się z Pana wywodami, gdyby nie jedno- kluczowe założenie……
    Uważa Pan że PiS jest NORMALNĄ partią polityczną.
    Czy można dyskutować z poglądami partii która zakłada, że z definicji tylko ONI mają monopol na patriotyzm, rację, tylko ONI wiedzą jaka powinna być Polska?…”

    Według mnie wszystkie partie są nienormalne bo próbują innych przekonać, że tylko one mają racje (inaczej mówiąc, ze inni jej nie mają) i dlatego trzeba na nich glosować.
    Jedni straszą nieprawdziwymi Polakami a drudzy ciemnymi zakutymi moherami – nie ma zbyt dużej różnicy…

    Faktem jest, ze PiS-owi ogromnie dużo brakuje do efektywnej i intelektualnie przekonywującej partii i dlatego dyskusja MM, Kluzik czy Poncyljusza, Kowala itd jest potencjalnie bardzo POTRZEBNA.

    Ale większym zmartwieniem jest z przyczyn zasadniczych ułomność partii rządzącej, która tez nie jest normalną partią tylko grupą do trzymania władzy od Hubnerowej do Gowina przez Palikota i Sikorskiego.
    Miszmasz lelum polelum i biskupa pocałować w pierścień i tyłek pokazać „obrońcom krzyża” – za a nawet przeciw skrobankom itd.

    Jedni mówią, ze maja jedyna racje a inni maja racje głęboko w poważaniu bo poglądy są rzeczą drugorzędną w stosunku do posiadania i utrzymania władzy.

  36. neospasmin pisze:
    2010-08-25 o godz. 12:19

    p.Falicz:

    p.Tusk wskazuje KANDYDATA partii ktorej przewodzi na dane stanowisko.
    Jednego albo kilku…”

    Tusk nie potrzebuje obrońcy w Pańskiej osobie.

    Tu nie oto chodzi.
    Chodzi oto, ze w wielkim polskim mieście działacze PO bardzo by chcieli żeby reprezentował ich ktoś kogo oni sami wybiorą.

    Władza centralna PO powiedziała im „ruki pa szwam”:
    ” demokracja i społeczeństwo obywatelskie może być ale kto ma być „waszym” kandydatem w „waszym” mieście decyduje Pan Tusk.

    I to jest bardzo platformerskie i bardzo mało obywatelskie…

  37. Zo-sien-ka jest jak
    ziarna piasku w zarnie.

    Chociaz za pocalunki dziekuje oraz odwzajemniam majac nadzieje, ze jeszcze nie zapomnialem (odwzajemniac).

    ET

  38. Ależ Pan, Panie Danielu, jest naiwny. Nie wypada być takim na stare lata! Zajmuje się Pan naskórkowymi zjawiskami, przeznaczonymi akurat dla niewypierzonych „analityków” sceny politycznej. Donald Tusk pięknie rozgrywa skretyniałych opozycjonistów – Palikot nie założy nowej partii! Póki co rozłożył PiS dzięki niecierpliwemu idiocie MM. Niech się Pan ogarnie, skupi, albo zrezygnuje z infantylnego komentowania rzeczywistości.

  39. Dowiedzialem sie przed chwila, ze ET to stary juz rezyser oplakujacy Zoske. Zoska zas przemienila sie w Zosienke w drodze do Esthery. Czyli nocturnia calkowita. Czas wiec na encyklopedycznych iluminatorow.
    MA

  40. no,no…coraz tu weselej. Okazuje sie ze nie tylko Fallicz ze Slawomirskim, Slawomirski ze Strychowskim, Strychowski z Falliczem…(…)Doszlusowal tez ET, co czyni te ekipe niezwykle ekwilibrystycznym zespoleniem milosnym.Stuprocentowi hetero moga tylko pozazdroscic.Wy naprawde tak mozecie od samego rana?…

  41. Zosienka pomylila jak zwykle falowanie z ewoluowaniem lub tzw. permanentna (trwala ondulacja) postawa ludyczna, tak niezbedna w blogosferze.
    ET

  42. Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 11:24
    Panie Babilas

    Zawiodę Pana,
    Falicz pisze….
    Jedynym moim zmartwieniem jest nieudolność PO jako partii rządzącej i jeszcze większa nieudolność PiS-u jako jedynej realnej partii opozycyjnej, która potrzebna jest zdrowej demokracji jak tlen.

    Uważam, ze koncentrowanie się JEDYNIE na przywarach Kaczyńskiego i PiS-u u osoby na pewno inteligentnej świadczy o zamierzonej manipulacji i przykro mi, ze wielbiciele talentów DP z naiwnością godzą się na role wodzonych za nos….

    I MA CALKOWITA RACJE!

    ET

  43. absolwent pisze: 2010-08-25 o godz. 11:5
    Byłem nieobecny tylko tydzień, więc może coś się zmieniło, oświeć mnie.
    SLD chce progresywnych stawek podatkowych? Kto i gdzie to powiedział? Czy wie o tym Napieralski? O resztę nie pytam, bo aż tak wiele się chyba nie zmieniło.

  44. @Faliczu z 12.11. A czemuż ja miałbym pierwej podawać swoje nazwisko? Przecież ja ujawnienia Twego nazwiska się nie domagam, tylko dowodu na prawdziwość faktu, który przywołujesz i do tego okraszasz dodatkowo informacja, że przygana Michnika nosiła znamiona groźby. A dowodem może być tylko nazwisko. Żeby w razie napisania przez Ciebie nieprawdy ten ktoś mógł to oświadczyć.
    Każdy głupi może napisać np., że prezydent Komorowski zrugał (kogoś tam z jego kancelarii) za noszenie niedokładnie wyczyszczonych butów, lub że (ktoś tam) chciał umówić się z premierem Tuskiem na mecz w godzinach przewidzianych na posiedzenie rządu.
    Opowiadasz bajki, a nie opowiadasz o faktycznie zaistniałym fakcie. Nieważna prawda, ważne, żeby nielubiana postać została ukazana w złym świetle.
    Taka jest cała ta twoja pisanina

  45. Szanowny Panie Redaktorze,

    Jak mozna przypuszczac, Palikot nie zalozy wlasnej partii, poniewaz jest bardzo dobrze podczepiony w PO i tylko dzieki przynalezności do tego ugrupowania moze wyprawiac swoje harce.

    O jego dobrym ‚umiejscowieniu’ w PO swiadczy takze to, ze po krytyce D. Tuska nic sie wlasciwie nie stalo. Tusk najwyrazniej nie przejmuje sie ta krytyka i jak mozna sadzic, zalezy mu na obecnosci Palikota w partii. Posel z Lublina jest narzedziem przeznaczonym glownie do krytyki PiS-u, a ze względu na niekionwencjonalne, mowiac oglednie, srodki dzialania, jest elementem folkloru politycznego, co sprawia, ze jego zdolnosc utworzenia wlasnego ugrupowania jest niemal zerowa. A juz teza, ze bedzie to ewentualnie ugurpowanie lewicowe jest chyba podparta na przeslankach abstrakcyjnych. Palikot nie wzmacnia lewego skrzydla PO. On wzmacnia jedynie wlasna pozycje i popularnosc i to za pomoca niewybrednych srodkow.

    Sądząc po wizerunku statystycznego zwolennika Palikota, ktory mozna sobie z latwoscia stworzyc czytajac wpisy na blogu posla z Lublina, ugrupowanie, ktore by ewentualnie powołał nie bedzie sluzylo zadnemu rozlamowi w PO, bo bedzie karykatura partii politycznej, ktora nie bedzie w stanie zagrozic nawet SLD.

    Łączę wyrazy szacunku
    http://www.woron.org

  46. Jak mozna zastanawiac sie nad PO czy PiS, kiedy to jest ta sama partia w dwu oslonach!

  47. Pożar! Pożar! Coś nareszcie dzieje się reż, Marek Piwowski 1967
    Film krótkometrażowy o życiu prowincjonalnej młodzieży w Kętrzynie. Autor opowiada historię manewrów straży pożarnej, pokazuje trening kulturystów, próbę chóru, wycieczkę szkolną zwiedzającą bunkry i młodzież bawiącą się w byłej sali konferencyjnej kwatery głównej Hitlera w Kętrzynie, gdzie urządzono potańcówkę.
    Co to ma wspólnego z STS-em?
    Maxim Smirnoff

  48. Poniewaz wszystkie partie polityczne sa „nienormalne” lub takimi sie wczesniej lub pozniej staja – wazny jest system.
    U anglosasow nazywa sie to „checks and balances „.

    Wedlug mnie dzieki manipulacji i medialnemu cyrkowi, w ktorym dzielnie bierze udzial zongler nad zonglerami Pan Daniel – rownowaga ta zostala zaklocona.
    Zabraklo ludowego watazki Leppera moze zabraknac nawiedzonego wodza Kaczynskiego i ku naszemu nieszczesciu moga pozostac jedynie „normalni” politycy rodem z Public Relations i agencji Pijarowskich.
    I wtedy bedzie po ptokach…

  49. ET w sposob naukowy interpretuje filozoficzne przemyslenia samego Fallicza i za to go lubie, tak po prostu…tym bardziej ze Fallicz „MA CALKOWITA RACJE” jak twierdzi ET.Czekam na dalszy rozkwit tej szczegolnej love story.

  50. Cholernie ciekawa jest polska polityka.

    Na blogu dwa wyrazy naiwności. Polityka to jest WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ! To chyba widać: Tusk sprzedaje, Kaczyński sprzedaje, Napieralski sprzedaje, niektórzy z nich więcej niż wszystko … dlaczego Palikot miałby nie sprzedawać. To fakt – jego towar jest dla jajogłowych, w terenie nie pójdzie. Komisja d/s udrożniania kanałów, czy jak ona się nazywała, nie poszła za daleko. Sam ten człowiek prześciga prezesa w ilości elektoratu negatywnego. Nawet gdyby wziąć jego własny interes … na rozłam w PO on nie pójdzie. Tego jestem pewien, bo daleko nie pociągnąłby. Gdy czytam TJ‚a, zastanawiam się jakie są poglądy „prawicowego jajogłowego”. Np. pisze taki: Ludzie na ogół nie poważają innych, którzy się wzbogacili, etykieta geszefciarza dezawuuje człowieka sukcesu.

    I w tym nurcie drugie spostrzeżenie o naiwności. Podatek progresywny. Owszem, w krajach rozwiniętych jest podatek dochodowy nieco progresywny, w niektórych jego progresję zmniejszono, nota bene obcięto CIT, manipuluje się innymi podatkami od bogactwa. Chyba oczywiste jest, że wysoka progresywność PIT osłabia motywację zarobkową, zniechęca do bogacenia się, hamuje wzrost gospodarczy. Z opinią tą oczywiście można się nie zgodzić na gruncie tego, że państwo te pieniądze odbierze, samo o właściwe inwestycje zadba – w wytwórczość i usługi, przy okazji zwróci uwagę nieustannie mylącemu się rynkowi, co dla konsumentów jest dobre, a co im szkodzi, strumień pieniędzy rozdzieli, aby wszyscy konsumowali na potęgę. Jest to mode myślowy, który podnosi panopticum, gdy pisze: „… nie ma co liczyć na niego (Palikota) w sprawach gospodarczych, bo jest liberałem”.
    Albowiem sprawy gospodarcze – chciałoby się dodać na takim dictum – to rozdział a nie wytwarzanie.

    Bowiem jest skłonność w kraju do porównywania się z krajami rozwiniętej i nieco stetryczałej Unii, np. z Holandią gdzie, jak zauważa J. Żakowski w polemice z A. Rzońcą (z RPP) wydaje się 3 razy więcej na zdrowie niż w Polsce. Lecz mało kto porównuje się z krajami zblizonymi, krajami, które jak Polska wyszły z tego samego systemu centralnego planowania i własności państwowej, czyli z gospodarki niedoborów. Jakie są proporcje wydatków budżetu do PKB na Słowacji i w Czechach? O to nikt nie pyta. Niedopatrzenie, czy zapatrzenie się na zachód. Moim zdaniem manipulacja. Czy w krajach do Polski zblizonych jest progresja podatku dochodowego? Oto jest pytanie. Dlaczego jest niewielka? Ano dlatego, że te kraje stawiają na wzrost gospodarczy, na jego dynamikę, aby dogonić zamożną Unię. Relatywnie zamożną, bo zbyt mało dynamiczną wobec innych regionów w globalnym systemie. Jedynie Niemcy w swej germańskiej zaciekłości, dokładności i ambicji starają się nie odstawać. Polnische Wirtschaft woli redystrybucje i gospodarkę opartą na podziale, nie na wytwarzaniu.

  51. Wlaczam telewizor i sprawdzam czy przapdkiem nie wlaczylem
    „Russia Today” i czy nie jest to relacja z odwiedzin Putina w Supersamie…
    nie to nasz dobry car nawolywuje aby szefowie OFE obnizyli oplaty…

    Boki zrywac!

    Oj pali sie pali.

  52. p.Falicz:

    „Chodzi oto, ze w wielkim polskim mieście działacze PO bardzo by chcieli żeby reprezentował ich ktoś kogo oni sami wybiorą.

    Władza centralna PO powiedziała im “ruki pa szwam”:
    ” demokracja i społeczeństwo obywatelskie może być ale kto ma być “waszym” kandydatem w “waszym” mieście decyduje Pan Tusk.

    I to jest bardzo platformerskie i bardzo mało obywatelskie…”

    1. czy ten sposob wylaniania kandydatow to specyfika jednej partii czy tez wszystkie ogolnopolskie tak proceduja?

    2.czy czlonek PO moze glosowac na kogos innego nizli ten namaszczony przez p.Tuska?

    3.Czy formalne zgloszenie kandydatury „prezydenta duzego miasta”nalezy do wladz krajowych danej partii czy raczej tych lokalnych?
    Te ruki po szwam czy kandydatura moedzy NIMI a wladzami krajowymi(p.Tuskiem) uzgodniona?
    jak wyglada wewnatrzpartyjna odpowiedzialnosc za niepodporzadkowanie sie lokalnych wladz PO decyzji p.Tuska? Jak to jest w innych ogolnopolskich partiach?

    4. W pewniej konkurencyjnej wobec PO partii obowiazywal zakaz wchodzenia w lokalne koalicje z SLD. Zakaz ten wydal szef partii.
    Tez uwaza pan to za naganne- narzucanie lokalnym wladzom partii, jak i z kim maja sprawowac wladze w samorzadzie czy moze partii autorytarnej (a o takiej tu pisze) zasady tak ja pan rozumie demokracji nie obowiazuja?

    5.Prosze teraz odniesc swe oczekiwania do sposobu wylaniania PARTYJNYCH kandydatow na burmistrzow wielkich miast w Aus.
    Jaki w tym udzial centralnych wladz partii a jaki lokalnych?

    czy po odpowiedzi na powyzsze pytania zauwazyl pan ze to co pan napisal to zwykle czepianie i nie ma nic wspolnego z istota dzialania wspolczesnej partii i relacjami miedzy jej wladzami centralnymi a lokalnymi?

    m@B
    neospasmin.blox.pl

    m

  53. Według mnie wszystkie partie są nienormalne bo próbują innych przekonać, że tylko one mają racje (inaczej mówiąc, ze inni jej nie mają) i dlatego trzeba na nich glosować.
    Jedni straszą nieprawdziwymi Polakami a drudzy ciemnymi zakutymi moherami – nie ma zbyt dużej różnicy…

  54. rzeczywiscie, mialam racje. Ten ET (nie tylko Slawomirski), ma lekkiego zajoba. Zajoba na temat swego “ego”. Normalny nie pieprzy trzy po trzy ku swej chwale.Mimo wszystko caluje i pozdrawiam.”…

  55. Taką tez role pełnią felietony Pana Passenta – straszenie i odbieranie wiary w możliwość zmiany. Fatalizm zaprogramowany

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby “słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby “słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

  56. @ Falicz z 11.30
    Proszę o nazwisko. Bo w ten sposób, zapożyczony od prezesa Kaczyńskiego (ktoś… komuś… kiedyś…) można napisać każde kłamstwo. …”

    Nazwisko chętnie Panu podam jak się Pan najpierw przedstawi.
    Również z nazwiska.

    Telefon miał wszystkie charakterystyki ukrytej groźby.

  57. rzeczywiscie, to prawda z tym zajobem. Taki na przyklad pan Falllicz ma go na tle PO, a przeciez ta PO to tez wielce patriotyczna formacja.Pan Fallicz nie zauwaza, ze PO wcale nie ustepuje jego PiSowi pod wzgledem milosnych uczuc wobec facetow w czarnych sukienkach i dziwacznych czapach na glowach. Klopot polega na tym ze mlodziez powoli dostrzega mankamenty obecnej sytuacji. Pewnego dnia rozwali to wszystko, a bedzie sie to nazywac “Rewolucja Pazdziernikowa nr 2″. I bardzo dobrze.

  58. Monteskiusz
    Wybacz mój drogi, ale jeżeli nie wiesz że SLD jest zdecydowanie za podatkiem progresywnym, przeciwko liniowemu i przeciwko konkordatowi oraz Komisji Majątkowej, to jesteś albo ślepy, albo głuchy, albo odłaczony od kroplówki.
    Pozdrowienia

  59. Brawo Zosienko,
    Swoją kobieca intuicją rozszyfrowałas bez trudu desant wyznawców Jarkacza na ten blog.
    Kazdy z tego IPN + CBA na wygnaniu kogoś udaje. Strolloklon udaje ateistę ( ale Bron Boze nie powie nic złego na KK ), Falicz udaje wroga Ameryki i pietnuje Jankesów aż dym leci, a trolloklon ET udaje intelektualiste, w oparciu o Wikipedię.
    Oczywiscie chłopaki nigdzie nie pracuja ( poza blogiem ) bo muszą cały czas trwać na blogu i zamulac go swoimi wydzielinami na zasadzie sztafefy. Raz leci w kółko Falicz, raz jeden z klonów i na odwyrtke, wtedy inne klony mogą wyjśc np do toalety.
    I tak im miło czas płynie, a popularnośc i notowania Jarkacza w sondażach rosną w zawrotnym tempie.

  60. p.Absolwent:

    „Wybacz mój drogi, ale jeżeli nie wiesz że SLD jest zdecydowanie za podatkiem progresywnym, przeciwko liniowemu i przeciwko konkordatowi oraz Komisji Majątkowej, to jesteś albo ślepy, albo głuchy, albo odłaczony od kroplówki.”

    Nie do mnie, ale odpowiem; w obecnej sytuacji to za czym jest SLD nie ma juz najmnejszego znaczenia.Bez porownania wieksze znaczenie ma to za czym jest PSL czy nawet najmniejsza frakcja w ramach PO, nonsorry.

  61. Szanowny Gospodarz , ani chybi, jest politycznym idealistą.
    Te wszelkie rozważania o tendencjach ideowych wśród naszych polityków…
    Dwa dni temu, w Faktach po faktach występowali Eryk Mistewicz-nasz czołowy specjalista od wizerunku poitycznego oraz prof.Paweł Śpiewak. Obaj panowie , szczególnie pan Mistewicz, zaangażowanie ideowe w polityce określali jako XIX wieczne. W dzisiejszych czasach wedłyg tych panów/zwłaszcza pan Mistewicza/ w polityce liczą się wyłącznie!!! cynizm i umiejętna/ może być całkowicie oderwana od realiów/ gra na emocjach społecznych.m I tyle.
    Jeśli ktoś ma wątpliwości , że w naszej polityce jest cokolwiek inaczej, to niech wskaże jedną! taką inną sprawę…
    Pochodną powyższego, powinno być , choć odrobinę bardziej podejrzliwe podejście do tego, co oglądamy via media. A co widzimy w mediach? Ciągle pokazują nam prostodusznych, infantylnych matołeczków, którzy wygłaszają przedszkolne „prawdy”o tym co dzieje się w polityce, a naród te „prostoduszności” analizuje, jakby miał podaną na tacy prawdę ostateczną.
    Polityka, to zawód baardzo deprawujący, a gry polityczne ustawiane są pod obywateli , ale głównie pod czychających na każdy błąd polityków politycznych. Gdyby taka gra, prostodusznych pasuszków, była ostateczną odsłoną zjawisk w naszej polityce, to już trzeba tym wszystkim biedakom współczuć,
    Na koniec , pozwolę sobie zwrócić uwagę na taki drfobiazg, że nasze dwie główne partie, są póki co zlepkiem politycznych miernot, które d praktyce trochę się doszlifowały , co może nas trochę mylić. Nie są to postaci, które stać na jakieś wewnętrzpartyjne rozgrywki, nie tacy próbowali. Każda wewnętrzna rozgrywka w obu partiach, grozi marginalizacją tych odłamów, jak to się stało w SLD po puczu Marka Borowskiego.
    Te wszystkie miernoty, grają jedną „ściemę”, pod wymyślone przez siebie „superchytre” pomysły taltyczno-strategiczne, drżąc przy tym, żeby nie wypaść z gry, bo … gdzie tu pójść w razie czego.
    Stawiam na to, że PiS to monolit, który „pali głupa”, a Palikot, który nie „pali głupa” , to zwykły pajac, o psychopatycznie szybkim umyśle, co sprawia wrażenie, że jest człowiekiem nieprzeciętnie inteligentnym. Wystarczy się jednak wsłuchać w to co mówi/zwykła poselska paplanina/, zwrócić uwagę na fakt, że w tym maniakalnym trajkotaniu, często się zagalopowuje, a słowa wcale nie waży…
    Palikot, w moim odczuciu, przedewszystkim demaskuje PO, która pozwalając jemu na takie sobiepaństwo na oczach całego spoeczeństwa , obnaża swoją mierność. Partia wartościowa, dbająca o swoją klasę, dbałaby wyłącznie!!! o pokazywanie skutecznego, prorozwojowego działania. Wystarczy jednak posłuchać, jakie komunały wygłaszał premier, na spotkaniu z przedstawicielami z OFE… I tak dale, I tym podobnie…

    Pozdrawiam,Sebastian

  62. Do władzy pali się ZZ.
    W warunkach kanadyjskich, przegrana partia robi przegląd polityki i personaliów na szczycie. Czy Ziobro lepiej ich poprowadzi w wyborach do Sejmu? Czy kurs ostrzejszy, wszak Kaczyński w czerwcu atakował ostro, czy kurs smoleński się opłaci? Czy Ziobro dysponuje większą charyzmą, czy ma więcej energii, pomysłów? Na to muszą sobie PiSowcy odpowiedzieć.

    Jak będzie wyglądać scena polityczna w 2013 roku?

    Łatwo to opisać, bo jest rok ów za pasem. Rządzić będzie PO. Być może zdobędzie większość w Sejmie. Opozycja będzie słaba. Być może przewodzić jej będzie ZZ. Palikot nadal będzie w PO. Napieralski w SLD. Niemniej wszystko będzie wyglądało inaczej, po wielu przejściach Rubikonów, pożarach, listach otwartych. Jeśli PO będzie miało większość, to szanse SLD będą rosły, aby w następnych wyborach przejąć sporą część zgorzkniałej „patriotycznej” klasy próżniaczej w Polsce i rolę głównej opozycji. Platformę poprze Rydzyk, ale jego siła oddziaływania i jątrzenia osłabnie. Papieżem będzie Niemiec. Polska drużyna nie wygra EURO 2012.

  63. W Polsce mame do czynienia z dwoma calkowicie samodzielnymi swiadomosciami narodowymi. Jedna to swiadomosc odswietna: bohatersko-martyrologiczna, marzaca tylko o Polsce i czekajaca na mozliwosc kolejnego patryjotecznego zrywu. Karykatura tej swadomosci sa ludzie pod „krzyzem prezydenckim”. Jest to swadomosc narodowa calkowicie nie zwiazana z realnym zyciem wspolczesnych Polakow, a jedynie oparta na rocznicowym fetowaniu kolejnych historycznych zwyciestw i klesk; od Grunwaldu do Smolenska. Na tej swiadosci narodowej probuje ugotowac swoja zupke „polityki historycznej” Jarek.
    Druga swiadomosc, to swiadomosc realnego, codziennego zycia w Polsce, z ktora mniej albo bardziej udanie zmaga sie obecny Rzad. To, ze po prawie trzech latach rzadow, obywatele wciaz daza PO wiekszym zaufaniem niz opozycje jest w Polsce ewenementem historycznym, swadczacym o pozytywnym odbiorze rzeczywistosci.
    Liczba Polakow majacych ochote sprawdzac sie w historycznych marzeniach i happeningach „prawdziwych patryjotow” sukcesywnie maleje.
    Wiekszosc Polakow nie szuka juz swojego szczescia w wielkich historycznych wyzwaniach, ale w codziennym zyciu.
    „PO o tym wie”.

  64. Panie Falicz,do liczenia Pana „molestow” faktycznie zabraknie palcow,ale niech sie Pan pocieszy w razie „co” zostaje kalkulator, albo komp.
    Kiedy Pan zaklada swoj blog?
    Wpisze sie nie zwlekajac.
    A wpisy Zosienki sa fajne i tyle

  65. 23 sierpnia o 17.19 prosilem o prognoze, co bedzie z Krzyzem. Nikt. Wizytowka Polski pod Palacem nie zasluguje na uwage. Ciekawy „mecz” Panstwo – Kosciol. Dzis biskupy radza na Jasnej Gorze.
    Problem: wielki tlum na Krakowskiem.

    Prezydent nie moze zaczac od „palowania”. Zadne argumenty do fanatykow nie trafiaja. Co robic ? Czekac az pogoda przepedzi ? Az dzieci pojda do szkoly, urlopy sie skoncza i awanturnicy odpuszcza ?

    Prognozuje, ze Biskupi pojda po harcerzy. Moze wytrawni spowiednicy przekonaja Harcerzy do transportu ? Chyba to jedyne wyjscie. Nie wina Panstwa, Rzadu, Kosciola – dzieciaczki niewinne przyniosly to odniosa. A „dzieciaczkow” mozna przekonac, przekupic rozglosem, mediami, buziami w TV. Przeciez kalkuluja. Jest wsrod nich sporo brodatych, lysych, podstarzalych cwaniakow. Przez nich zaangazowac malolaty do wykopania i przeniesienia. Bo to jest w rzeczy samej glowny problem – czyje rece wykopia i na czyich rekach Krzyzyk odjedzie. Klechy beda spiewac i kropic, policja blokowac awanturnikow a „polskie dzieci” przeniosa. Pretensji nie bedzie – Policja ochraniala polskie dzieci. Nie Kosciol, nie Rzad, nie Prezydenta – polskie dzieci. Wtedy tylko i gaz, i paly, i sila przejda bez skutkow politycznych.

    „Przygotowanie artyleryjskie” moglaby dac Polityka, Rzeczpospolita, Gazeta, Radio, TV. Wtedy nawet J.K. nie pomoze.

    Pan red.Zakowski bardzo skladnie dzis opisuje Kosciol, ale myli sie, ze to poczatek reformacji. Polska Kosciolem stoi. Czas to zniweluje ale poki co – „bez Boga ani do proga”. Mentalnosc, charakter narodowy, alergia postkomunistyczna, beda trwac.

    Szkoda, ze nikt tu nie ma zdania. Albo – „zacpany” jest tematami rzucanymi przez Gospodarza. I Faliczem.

  66. Nuda
    Czasy ciekawe, a En passant zaczyna przypominać forum, którego głównym tematem są „Zagadnienia umacniania sympatii internetowych na tle robaczejących organizacji ideologicznych”.

    Uważam się za liberała internetowego, ale kiedy więcej niż 50% komentarzy stanowią wzajemne połajanki, obawiam się, że nie dołączą do nas jacyś ciekawi Nowi.

  67. ET pisze:

    2010-08-25 o godz. 11:05

    Szanowny Panie ET,

    sezon na czeresnie a moze sliwki sprawil ze redaktor Passent raczy serwowac pestki. Pestka zawiera w sobie zarodek nowego ale tego nie widac na blogu. Redaktor wali pestkami po oczach i tylko gogle (Zosienko prosze nie mylic z Google) chronia przed utrata wzroku lub zdrowego rozsadku. Teutoniczna dziweczynka z zapalkami zaprosila gospodarza do zabawy na polu ogorkowym. Cala nadziej jest w ogorkach ktore sie kiepsko pala nawet w sezonie ogorkowym.

    P.S.
    Binarny kod powinien sie spalic ze wstydu po przekazaniu wpisu redaktora Passenta.

    Slawomirski

    Slawomirski

  68. Coś bym chętnie napisał, bo lubię Gospodarza, bo mam parcie na pióro… no i ze względów higienicznych czasem trzeba, żeby np. nie wyjść z wprawy, nie zapomnieć ortografii… Ale cóś mię to nie biere… Co mi jakiś Migalski, jakiś Palikot czy Ziobro? Jakieś krzyże, jakieś żałoby… Jacyś Napieralscy i jacyś Kalisze… Pan Kalisz – a my do Kutna! Czemu rzeczywistość musi byc tak smutna? Dobrze, że choć zimnego lecha nie brak! Ale czy to już norma, że tak wszystko musi spsieć, czy to tylko takie przedjesienne melancholijne klimaty?

  69. Tak naprawde chcialbym byc Zosienka, juz od podstawowki i dlatego jestem agresywny.

  70. telegraphic observer (16:59)
    Skok w 2013 z prognozą był przedsięwzięciem bardzo odważnym.
    Z Rydzykiem toś sobie dworował, ale wg mnie Episkopat będzie się godził z Platformą, jako, że Kościół zawsze był z władzą. Nawet za komuny miał cegłę z przydziału a proboszcz popijał z sekretarzem.
    Papieżowi życzysz dobrego zdrowia, choć to starszy pan, przy którym ja się czuję młodo.
    Ale naprawdę zaryzykowałeś, przewidując, że „Polska drużyna nie wygra EURO 2012”.
    Pozdrawienia
    PS
    Rzecznik Graś właśnie mówi, ze władza nie rozgoni ludzi spod krzyża.
    Wersja „nie to zgnije” zwycięża.

  71. oszołom_tupolewski pisze:

    2010-08-25 o godz. 18:02
    Już widzę, jak Pan Falicz obrusza się że o nazwisko jednak.
    Założę się że zmyślone, a więc jednak nie o nazwisko.
    To tak gwoli wyprzedzenia kontrataku.”…

    Ja na przyklad Panu swiecie wierze, ze uzywa Pan swojego nazwiska.
    Moje moze Pan sprawdzic na internecie…nawet ze zdjeciem.

    Stefan pisze:

    2010-08-25 o godz. 14:14
    @Faliczu z 12.11. A czemuż ja miałbym pierwej podawać swoje nazwisko?

    Dlaczego mam podawac konkretne prawdziwe nazwisko komus kto nawet nie istniej? Stefanowi…
    Pan JJ mial juz raz klopoty a czy wierzysz czy nie to sprawa Stefana.
    Ja wiem to z pierwszej reki i moze Ci to wystarczyc albo nie – Twoja sprawa.

    Stasieku,
    To przykra prawda to co piszesz.
    Jezeli chodzi o trywializowanie dyskusji na tym blogu to prosze sprawdzic kto to zaczal.
    Czy absolwent swoim glupim i monotonnym straszeniem „klonow”.
    Czy Zosienka przysrywajkami personalnymi czu kaska itd itd.

    Przeciez gdyby napisac im o polskich elitach i ich obawie przed narodem w zwiazku z racjonalizmem politycznym Guizota albo decyzjonizmem Carla Schmitta to jedyna odpowiedzia byloby Fallllicz albo cos o klonach.
    Teraz dla odmiany wpisuja sie pod nie swoim nazwiskiem – to tragedia!

  72. Uwaga!

    KAZDY MOZE PISAC DOWOLNE GLUPOTY na tym blogu
    podpisujac sie za kogos innego.
    Wpis Stefana moze byc absolwentem.
    Andrzej Falicz to wpisujaca sie za niego Zosienka itd.
    Niestety znalazlem wiele nie swoich wpisow ze swoim imieniem i nazwiskiem.
    To moze byc koniec tego blogu.

  73. Szanowni Panstwo, partia prezesa Kaczynskiego nie jest ani normalna ani konstruktywna opozycja! Jest to partia prywaty i destrukycji panstwa. Dla wlasnej zemsty pan Jaroslaw usiluje wzniecic w Polsce rokosz, na wzor magnatow w I RP, ktora tak sie zachwyca. Nie mozna inaczej oceniac poczynan prezesa, podwazajacego wybory, lad konstytucyjny, probujacego wzniecic antyrzadowe rozruchy w postaci wojny o krzyz . To ma byc konstruktywna partia opozycyjna? Dla ktorej szefa liczy sie prywatna zemsta nad konkurentami z partii rzadzacej? Wypisz wymaluj rokosz z nowymi Matwami w tle. Tylko nie wiadomo, czy tym razem zwycieskimi dla rokoszan.

  74. Pali się w PISie i to mnie cieszy, gdyż wreszcie widać realne pęknięcia na monolicie PISu. Chciałoby się, aby stali się oświeconą opozycja, a takiej z pewnością nam potrzeba. Obecnie PIS jest opozycją negującą wszystkie posunięcia rządu włącznie z tymi które jeszcze nie powstały w umysłach, oraz zajmującą się głównie ideologią (krzyżem) i osobistymi frustracjami prezesa (śmierć brata z winy Tuska i Komorowskiego). Każda władza potrzebuje opozycji kontrolującej, wytykającej błędy i zaniechania, ale to co robi PIS to walenie na oślep. Nie jestem w stanie przyjąć za dobrą monetę krytyki totalnej: „My zawsze wspaniale, oni zawsze źle”.

  75. Po tylu miesiącach nareszcie optymistyczne informacje. Wczoraj przeczytałem, że Palikot zauważył wpływ prokuratorów na wypłacane przez skarb panstwa odszkodowania „strasburskie” za niesłuszne aresztowania i przetrzymywania obywateli w pudle.
    Również minister sprawiedliwości Kwiatkowski zauważył, że przetrzymywanie w więzieniach gowniarzy złapanych na paleniu skrętów kosztuje. I to nie mało, bo 80 milionow złotych rocznie. W związku z tym rząd Donalda Tuska, dla oszczędności budżetowych zamierza zalegalizować konopie.
    Jestem zbudowany – reformy idą szybciej niż przypuszczałem.
    Pozdrawiam

  76. o 19.44 jakis zacny pajac podszyl sie pod moje imie. Chyba ktos z mojej ulubionej trojeczki blogowiczow dyzurujacych tu 24h. Gratuluje i sciskam.

  77. Zosienka pisze:

    2010-08-25 o godz. 20:32
    o 19.44 jakis zacny pajac podszyl sie pod moje imie. Chyba ktos z mojej ulubionej trojeczki blogowiczow dyzurujacych tu 24h. Gratuluje i sciskam.”

    Nie jestes jedyna Zosienko.
    Dziekuje za usciski.
    Myslalem, ze nie moje (od czego sie chyba zaczelo)podpisane moim nazwiskiem to tak naprawde Twoje…
    wybacz.

  78. Tego poinizej ja nie wpisywalem na przyklad:

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 16:03
    Według mnie wszystkie partie są nienormalne bo próbują innych przekonać, że tylko one mają racje (inaczej mówiąc, ze inni jej nie mają) i dlatego trzeba na nich glosować.
    Jedni straszą nieprawdziwymi Polakami a drudzy ciemnymi zakutymi moherami – nie ma zbyt dużej różnicy…

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 16:04
    rzeczywiscie, mialam racje. Ten ET (nie tylko Slawomirski), ma lekkiego zajoba. Zajoba na temat swego “ego”. Normalny nie pieprzy trzy po trzy ku swej chwale.Mimo wszystko caluje i pozdrawiam.”…

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 16:05
    Taką tez role pełnią felietony Pana Passenta – straszenie i odbieranie wiary w możliwość zmiany. Fatalizm zaprogramowany

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby “słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

    Niech głosuje 15% Polaków – byleby “słusznie”.
    Po co zmieniać? Przecież JEST DOBRZE… nawet bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej (klucz w pytaniu: komu?)

    Andrzej Falicz pisze:

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 16:07
    rzeczywiscie, to prawda z tym zajobem. Taki na przyklad pan Falllicz ma go na tle PO, a przeciez ta PO to tez wielce patriotyczna formacja.Pan Fallicz nie zauwaza, ze PO wcale nie ustepuje jego PiSowi pod wzgledem milosnych uczuc wobec facetow w czarnych sukienkach i dziwacznych czapach na glowach. Klopot polega na tym ze mlodziez powoli dostrzega mankamenty obecnej sytuacji. Pewnego dnia rozwali to wszystko, a bedzie sie to nazywac “Rewolucja Pazdziernikowa nr 2″. I bardzo dobrze.

    Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 16:08
    Monteskiusz
    Wybacz mój drogi, ale jeżeli nie wiesz że SLD jest zdecydowanie za podatkiem progresywnym, przeciwko liniowemu i przeciwko konkordatowi oraz Komisji Majątkowej, to jesteś albo ślepy, albo głuchy, albo odłaczony od kroplówki.
    Pozdrowienia

  79. Pani Zosienko, jest pani bardzo dzielna, tych trzech wzielo pania w kociol, ale nic sobie pani z tego robi. Jako bezstronny sedzia typuje pani zwyciestwo 10 do zera. Jest jednak powazny problem; otoz ci panowie nie maja pojecia, ze pani riposty raza ich smiertelnie. Ja to widze i dziwie sie, ze oni nie przewracaja sie, tylko dalej odgryzaja sie, zwlaszcza pan Slawomirski, ktorego witalnosc mnie zdumiewa, kiedy nieslusznie i nieelegancko twierdzi, ze „porusza sie pani z wdziekiem cerbera” i mowi o jakiejs samotnosci solitera. Rycerskosc nakazywalaby mi spoliczkowanie pana Slawomirskiego, ale z drugiej strony moje dobre serce zmusza mnie do pochylenia sie sie ze wspolczuciem nad tym przypadkiem: Juz dawno zostalo na tym blogu wyjasnione, ze pan Slawomirski nie wie o czym mowi(np. dlaczego Cerber a nie jakis Hefajstos albo Malinowski), no ale biedak chcialby byc dowcipny, no i wychodzi mu to tak jak wychodzi.
    Jestem troche zazdrosny o pana Absolwenta, ktory jak mi sie wydaje,zaleca sie do pani. Uwazam go za groznego rywala, gdyz wysoko cenie sobie jego inteligentny i pyskaty styl.
    Pozdrawiam z calego serca. LP

  80. Stasieku (19:46)

    Ktoś pytał o rok 2013, wręcz błagał, w dziesięciu zdaniach, więc pomyślałem – czemu nie. Najpierw wyszły mi dwa, góra trzy zdania, wreszcie dociągnąłem do ośmiu, praktycznie rzecz biorąc. Ich sens jest także zgodny z tym co napisał Bywalec 2 (16:59). Choć dopisałbym o trzeciej świadomości Polaków. Mianowicie, znacząca większość gardzi prywaciarzem, a człowiek zamożny nie jawi się jako osobnik czysty moralnie – jak w rosyjskich bajkach ludowych.

    Dwa mity najciekawsze są w tej całej nudzie w realu, bo o nudzie na blogu inna jest rozmowa. Jeden, że ludzie nocujący pod krzyżem są szaleni, a w szerszej wersji, że sa reprezentacją iluś tam milionów ludzi opętanych amokiem spisku, który krok po korczku doprowadził do katastrofy. Trudno przecież nie zauważyć jak nieczyste siły nami manipulują i los nam niby przypadkowy układają, między nami chrześcijanami – są to siły diabelskie. Choć mnie się zdaje, że powodem tego czuwania pod krzyżem jest już znudzenie serialami tv, mundialem, który nie był szczytowy i innymi formami masowej rozrywki, więc każdy chciałby się wreszcie ze swoją wersją pokazać. A czy krzyż jest impregnowany, znaczy się drewno z którego jest zrobiony?

    Drugi mit domaga się, aby to społeczeństwo obywatelskie już do Polski ściągnęło, nawet z całym nie wiadomo jakim bagażem, choćby poprawności politycznej i dyzorientacji seksualnej. O czym inni twierdzą, że skończy się jak po ściągnięciu Krzyżaków przez K. Mazowieckiego. Nie muszę chyba dowodzić, że jest to mit heglowski, że tak myślą osoby spóźnione o kilka wieków, być może właśnie uwolniły się one spod wpływów kartezjańsko-leibnizowskich i sobie wulgarnie historyzują. Ja ze swej strony nie słyszałem, aby w Kanadzie obowiązywało jakieś społeczeństwo obywatelskie. Oczywiście stosunek do historii jest tutaj o wiele inny. Co jest dziwne, bo historie obu krajów są bardzo podobne: epoka lodowcowa obu krain nie ominęła; pierwotne nazwy krain źródło biorą ze starożytności: Sarmacja i Arcadia (bądź Acadia); założenie pierwszych miast na początku XVII wieku; w wojnach sojusznikami była najpierw Francja, potem Anglia, a w końcówce oba te kraje, zaś przeciwnikiem sąsiadujące mocarstwo na przemian z Niemcami. Więc skąd oczywiste różnice w jej odbieraniu? Chyba pogoda. Zawsze jest różna. Jak w Kanadzie upał to w Polsce ochłodznie, jak tu śniego to tam wiosna, jak tam powódź to tu susza. Dlatego jest jak każdy widzi, między tymi dwoma krajami, czyli do góry nogami.

    Bo jak ktoś w wyjątkowo upalnym sezonie letnim poważnie przeżywa politykę, to sie kończy lekkim udarem mózgu, a po udarze jest nieruchomość. I nuda.

    Moim zdaniem ten happening na Krakowskim Przedmieściu jest nakręcony przez cwaniaków warszawiaków. I chodzi nie tylko o ściągnięcie turystów zagranicznych i z innych województw. Jest to happening pacyfistyczny, wszak postać na pomniku trzyma miecz w jednej dłoni, ale w drugiej nie trzyma krzyża. Poza tym jest to pomnik przedstawiający arystokratę, tak naprawdę to cesarza rzymskiego M. Aureliusza, w dodatku ufundowany przez polskich arystokratów – lewicująca inteligencja Warszawy z Żoliborzem na czele ledwo toleruje taki pomnik w eksponowanym i po remoncie tłumnie i pieszo nawiedzanym miejscu stolicy. Cwaniacy warszawiacy wciągneli do akcji przybyszów z prowincji, i to nie po raz pierwszy.

  81. Ziobro to skrajnie cyniczny, zimny drań. Czekam kiedy wreszcie pan Kalisz wystawi mu rachunek za śmierć Barbary Blidy ?
    Mam prośbę, by wszyscy załamujący ręce nad losem pisowskich dziennikarzy w mediach publicznych, zechcieli pamiętać o megaczystce przeprowadzonej tam i w „Rzeczpospolitej” przez protegowanych Prezesa K : Czabańskiego, Targalskiego, Wildsteina i Lisickiego. Cała czwórka ma zapewnione miejsce na najczarniejszych kartach historii mediów po 1989 r.

  82. Episkopat dryfujący, chybotliwy

    „Biskupi w komunikacie wystosowali apel do prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera, liderów partii opozycyjnych, aby wspólnie powołać komitet, który zajmie się sprawą upamiętnienia ofiar katastrofy pod Smoleńskiem”

    „Biskupi podkreślają, że oni nie rozwiążą problemu krzyża przed Pałacem Prezydenckim, bo mogą to zrobić tylko ludzie kompetentni i odpowiedzialni za to.”

    „Metropolita Warszawski Kazimierz Nycz podkreślił także, że „postulat godnego upamiętnienia jest postulatem słusznym i on jest warunkiem rozwiązania problemu krzyża”. Zaznaczył także, że biskupi nie wypowiadają się co do formy i miejsca upamiętnienia ofiar katastrofy.”

    „W swoim wystąpieniu arcybiskup Józef Michalik podkreślał kilkakrotnie, że „należy rozróżnić, zauważyć, że to nie jest konflikt o krzyż. Jest to konflikt o styl, sposób upamiętnienia wydarzeń smoleńskich i pewnych momentów historycznego życia z ostatnich dziesięcioleci Polski”.

    Mój komentarz

    Cóż tu komentować? Cieniutko!
    Obfite deklaracje, żadnych konkretów, jak w programie wyborczym powiatowego polityka. Lawiranctwo, kunktatorstwo, wzajemne klinowanie racji przez poszczególne frakcje i wyszedł z tego apel do najwyższych czynników o pomnik, czyli czekaj tatka latka.

    Należy teraz zapytać – a te wypowiedzi, jak Polska długa o szeroka, proboszczów na mszach niedzielnych o niecnych liberałach, co nie kłaniają się krzyżowi, drwią z ludzkich sumień, a te ich apele, aby ocalić najwyższe wartości, aby bronić krzyża przed zbeszczeszczeniem, a poległych przez imion splugawieniem?

    Wszystko to jakby uleciało w kosmos, w niebyt. To nie był głos Kościoła? To prywatne przedsięwzięcia celebrantów, łącznie z mszami transmitowanymi w mediach?

    A gdzie się podziało meritum sprawy – przeniesienie krzyża do kościoła św. Anny w jedyny możliwy sposób w Polsce – przy udziale duchownych? Jak to przeprowadzić bez zdecydowanego poparcia biskupów?
    A poszanowanie prawa? Obszar przed pałacem jest w dyspozycji prezydenta z mandatem powszechnym i żadna partia, ani mityczne „miliony”, ani narodowe komitety nie mają prawa ani formalnego, ani moralnego urządzać pomników pod pałacem dla uczynienia z nich ołtarzy spraw partyjnych w kamuflażu narodowym – o wydźwięku totalnie i wyłącznie politycznym.

    Wszystko, co najistotniejsze zostało na naradzie biskupów zamiecione pod dywanik, a resztki dmuchnięte obywatelom w nos jako podniosły, niosący niby nadzieję, poważny, ale pusty komunikat. Ani słowa odniesienia się do państwa jako wspólnoty wyższego rzędu. Idee i odpowiedzialność rozproszone w niwecz.
    Daleko tak nie ujedziemy.

    Do Kleofasa.

    Zanosi się na wojnę pozycyjną. Rząd i prezydent pozostawieni w trudnej sytuacji, jacht episkopatu, to nie łódź ratunkowa. Nie zabiera niewiarygodnych na pokład, a kół ratunkowych strzeże przed tonącymi.

    Pzdr, TJ

  83. Warszawiacy pierwsi odkryli Kaczyńskich, ale szybko się zreflektowali. Interes przestał się kręcić, więc porzucono ich i zboczone myśli o POPISie, zaorano żoliborskie piaskownice, ściągnieto nową krew z Kaszub, z Poznania, nawet z Londynu. I tak, z miesiąca na miesiąc optymizm rozlał się po kraju. Pierwsze przykazanie, słuchać co piszczy w trawie. Konopi się zachciewa młodziakom aż pod pięćdziesiątkę – proszę bardzo. Oszczędności na wydatkach budżetowcyh zachciało się ekonomistom – dlaczego nie. (Piszę to w uzasadnieniu mojej uwertury – Rok 2013).

  84. Falicz, Sławomirski, ET, neospasmin, Sławomisrski, Falicz, ET, naespasmin, Falicz, Falicz, ET, Falicz, ET, Sławomirski, Migalski, ET, Palikot, Sławomisrki, nespasmin, Falicz, ET, Sławomisrki, Migalski, k…wa, Falicz, neospasmin. ET, neospasmin, Macierewicz, ET, Gowin, Falicz, ET, Sławomirski, Migdalski, Falicz, ET, Słaowmirski……..
    Oto śmietnik blogu Pana Passenta, na którym nie staje już miejsca i ochoty dla normalnych uczestników.
    Tymczasem Pan Passent dyskutuje w TV na temat lewicy „instytucjonalnej” z renegatem i rozbijakiem tajże lewicy Borowskim. Pan Passent zapomniał, że przez wieki pracował i pisał pod szyldem „proletariusze wszystkich krajów…” i przy swobodzie poglądów zobowiązuje do przyzwoitości, a Borowski jest postacią obrzydliwą i co gorsze, za wyjątkiem inwektyw nie ma nic do powiedzenia. A jest i był lewicowcem jak ja Rydzykiem. Niech Panowie o lewicę się nie martwią, sami sobie poradzą pozbywając się wpierw przyjaciół.

  85. Marek Borowski u Daniela Passenta w Superstacji 20:40
    To zawsze ciekawy rozmówca. Dziś Daniel Passent był chyba zmęczony. Po dwóch dłuższych wypowiedziach Gościa, kiedy kamera pokazała twarz Gospodarza, ta była śnięta, miała wyraz jakby zagubiony, zaskoczony.

    M. Borowski, w wątku o próbach tworzenia nowych partii, przyznał, że kiedyś próbował, ale mu nie wyszło. Szkoda, że p. Daniel nie spytał go o udział w nieudanej próbie A. Kwaśniewskiego. Mam gdzieś z tyłu głowy, że to Prezio odegrał rolę stymulatora akcji rozłamowej. Chciałbym usłyszeć z wiarogodnych ust, że lewicę actually osłabił Kwaśniewski.

    Zastanawiali się także panowie nad ubóstwem oferty SLD. Zgodzili się, że Lewicy, także Napieralskiemu, uciekają rodzynki (Belka, Nałęcz, Hubner), brakuje w partii mózgów, itp.

    Oto moja wersja tego co w głowie Napieralskiego i Kaczyńskiego.
    1. Widzą, że nie mają szans na min. 35% przez następne 5 lat.
    2. Chcą rządzić swoimi partiami jednoosobowo, bo to im daje chleb i satysfakcję, oraz pewność, że się nie „rozmyją” w jakichś sojuszach, że pojawi się jakiś silny Drugi.
    3. Zdaja sobie sprawę, że aby rządzić jednoosobowo i mieć znaczenie w parlamencie, muszą mieć gwarancję poparcia około 20% żelaznego, elektoratu.
    4. Te gwarancje daje Kaczyńskiemu: ostra retoryka, Smoleńsk, przyjaźń Rydzyka, brak wewnętrznej konkurencji / jakichś frakcji, otoczenie sektą PC.
    Napieralskiemu: bezbarwność, gładkie mówienie, przypominanie haseł lewicowych, oparcie w regionach, powtarzanie, że „się budujemy” aby przejąć władzę.

    Napieralski i Kaczyński nie chcą brać odpowiedzialności za Polskę. Im zależy na zachowaniu na następną kadencję tego co mają, dla siebie i swoich najbliższych papug.

  86. Ja tam myśle, że od tego mamy Moderatora i Admina z WordPressa oraz i za to płaci redakcja Polityki, żeby takie numery z wpisywaniem sie pod cudzymi nickami sie nie zdarzały.
    Natomiast to co sie dzieje na tym blogu obecnie to normalny skandal, nieznany na innych blogach.
    To po pierwsze, primo .
    Po drugie pytam: KTO zaprogramował WordPressa w ten sposób, że co chwilę wyświetla komunikat: Wykryto identyczny tekst, wygląda na to że sie powtarzasz ?.
    Czy na blogu zalęgli sie hakerzy ?
    Chciałbym poznać parametry tego geniusza oprogramowania.
    W Microsofcie czekają na takie talenty !
    Po trzecie, jak dorwę tego kto sie podemnie podszył w sprawie Zosienki, to dopiero się przekona co to jest agresja…….

  87. Kartka z podróży, 23.22. Jesteś jedynym tutaj wrażliwym facetem, który jest zdolny i odważny reagować na wszelkie obrzydliwości i bezeceństwa. Twój komentarz na temat remontu Sali BHP zasługuje na uznanie. 11 milionów nie chodzi piechotą, a palanci swoje święto powinni obchodzić w drugim obiegu. Ciekaw jestem czy pozostawili tam Lenina, byłaby to jedyna rzecz autentyczna z tamtych czasów. Jak pamiętamy z 21 postulatów ostała się tylko msza w radiu /teraz sto mszy/, a reszta w koszu. Emerytura prezydencka Borusewicza woła pomstę, ale jest poniekąd normalnością w tym gronie oszustów i nędznych postaci. To coś podobnego do przyznania wysokiej renty dla pajacowatego prezydenta z emigracji Kaczorowskiego. Kto go znał i kto go wybierał? Podobnych emerytur jak pamiętam ci nędznicy przyznali sobie już wiele, wymieniając choćby rentę św Grześkowiak przyznaną przez premiera tysiąclecia Buzka z tylnego siedzenia. Pozdrawiam z uznaniem.

  88. Monteskiusz
    Jeżeli nie wiesz że SLD ZAWSZE było za podatkiem progresywnym i Napieralski to jednoznacznie potwierdził w kampanii prezydenckiej, to rzeczywiście jesteś ciągle w 18 wieku !
    Zanim sie coś palnie ,lepiej sprawdzić !

  89. Zetus pisze:

    2010-08-25 o godz. 20:27
    . Chciałoby się, aby stali się oświeconą opozycja, a takiej z pewnością nam potrzeba. Obecnie PIS jest opozycją ….zajmującą się głównie ideologią (krzyżem) i osobistymi frustracjami prezesa (śmierć brata z winy Tuska i Komorowskiego). Każda władza potrzebuje opozycji kontrolującej, wytykającej błędy i zaniechania, ale to co robi PIS to walenie na oślep. …”.

    Mam wrazenie, ze upraszczasz sprawe. (nie bronie bynajmniej PiS-u)
    Oczywiscie, ze PiS moglby byc lepsza opozycja ale fakt, ze widzisz krzyze, Smolensk i walenie na oslep wynika z tego, ze nawet nie probujesz lub nie masz mozliwosci i ochoty poznac propozycji PiS-u lub konkretnej krytyki dzialan PO.
    Nie jest bynajmniej w tym gorszy niz SLD.
    PiS krytykuje konkretne sprawy i w ekonomii i w wojsku i polityce spolecznej
    Ale Ty jestes ZMUSZANY do sluchania o krzyzu.

    np:
    Ten rząd, to znaczy w politykę, która sprowadza się do dezinformacji opinii publicznej” – mówił na sobotniej konferencji prasowej prezes PiS. Dodał przy tym, że publikacja planu nastąpiła z opóźnieniem, co jest złamaniem prawa. Kaczyński zaznaczył, że polityka prowadzona przez rząd „uderzy w kieszenie Polaków”. Zwrócił uwagę, że podwyżki podatków przyczynią się też do osłabienia sytuacji finansowej, zwłaszcza małych firm.

    Mówił, że nie można tłumaczyć podwyżek cen żywności przewidywaną wyższą ceną zbóż. Przypomniał, że gdy u władzy było PiS cena pszenicy sięgała 900 zł, obecnie jest to ponad 700 zł, a przewiduje się, że może to być ponad 800 zł. „Mimo wszystko ceny chleba były wtedy (gdy rządziło PiS – PAP) o kilkanaście groszy niższe niż dziś. Nie ma żadnych powodów, żeby tego rodzaju wzrost cen zboża prowadził do wzrostu cen żywności” – ocenił. Wiceprezes PiS Beata Szydło mówiła z kolei, że plan to „snucie wizji” przez ministra finansów Jacka Rostowskiego. Według niej w dokumencie nie ma konkretów, które mogłyby uspokoić Polaków, że sytuacja finansów publicznych jest na tyle bezpieczna, że rząd nie będzie „sięgał do naszych kieszeni”, by spłacić swoje długi.

    Przytaczała fragment planu, z którego wynika, że jeśli relacja długu publicznego do PKB przekroczy 55 proc., w 2011 nastąpią dwie kolejne podwyżki stawek VAT. Dodała, że rząd prognozuje, że nie będą wzrastały wydatki samorządowe, co – jej zdaniem – jest niemożliwe. Zwróciła uwagę, że na koniec 2009 r. zadłużenie samorządów wzrosło o 6 proc. w stosunku do 2008 r., a tym roku może być jeszcze gorzej. …

    Szydło wytykała rządowi, że nie wystąpił do Komisji Europejskiej o przedłużenie zerowej stawki VAT na książki, a teraz w Planie pisze, że będzie się starał, by podatek nie wzrósł do 23 proc., a do 5 proc. Posłanka oceniała, że wprowadzenie wyższych stawek VAT będzie oznaczało konieczność ogłoszenia bankructwa przez wiele małych firm, które nie wytrzymają kosztów wprowadzenia nowego systemu (np. w kasach fiskalnych, czy komputerach).
    Kaczyński powiedział, że PO nawołując do niepłacenia abonamentu rtv przyczyniła się do ogromnego rozluźnienia całego mechanizmu ściągania podatków. Jego zdaniem najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłaby zmiana rządu. Przyznał jednak, że póki co jest to w tej chwili nierealne.
    Okrojono też wydatki na zakupy i remont sprzętu wojskowego. W ocenie NIK powoduje to opóźnienie procesu modernizacji polskiej armii. Zahamowano również nabór do armii. Miała liczyć 100 tys. żołnierzy, a jest ich niespełna 96 tys.
    – Będzie to miało negatywne skutki dla całego systemu bezpieczeństwa naszego państwa – mówi „Rzeczpospolitej” Marek Opioła, poseł PiS z Sejmowej Komisji Obrony.

    Nie musisz podzielac propozycji PiS-u ale ich nawet nie znasz.
    Wiec dorabianie iracjonalnej geby to jak widac sukces manipulacji medialnej.
    Czy mam Ci zacytowac projekty ustaw PiS-u np autorstwa Kluzik?
    Przeciez nie chcesz …bo wiesz.

  90. Zetus pisze:

    2010-08-25 o godz. 20:27

    Podstawowy blad jaki sie popelnia to przez demonizowanie PiS-u i koncentracja na jego realnych i wymyslonych przywarach tworzy sie alibi dla braku dzialania partii rzadzacej.

    Wysilek mediow, ktore mialyby na celu dobro kraju powinien isc na wymaganie konkretow od rzadzacej PO i bezwzgledne rozliczanie.

    Grzech polega na udzial w grze na zamydlanie i bicie piany – grze szkodliwej dla Polski – to PO musi dokonac zmian i mam olbrzymia pretensje do Tuska, ze go na to nie stac.

    Cameron zrobil w 100 dni wiecej niz on w 1000 – a czas ucieka.

    Nie chce by PO stalo sie kolejna partia etatystyczno-socjalistyczna z prawicowym odchyleniem taki czapko-beret Gospodarza – tylko po to by utrzymac sie u wladzy.

  91. Coś mi się zdaje, że prof. Hartman rozwiązał problem krzyża pod Pałacem argumentami na które zwolennicy nie byli przygotowani… U „Warto rozmawiać” Pospieszalskiego.

  92. Postulat : a może by tak Media z Rzadem i.. opozycją ogłosiły alarm w sprawie Emerytur in spe, dla milionów Obywateli RP i …..zniszczyly wreszcie kompromitujący Polski medialny temat nr.1 .
    Drewno wykonane przez stolarza (y) i zbite tylko na kształt Krzyża ,takie drewno ma być wazniejsze ?! , drewno ,ktorym nawet pojedynczy człowiek nie ogrzeje sie zanadto gdyby nawet „Cos nareszcie paliło się! )
    Moj wieczorny postulat nie realny, a szkoda .
    Ci faceci z czerwonymi czapeczkami na głowach nie muszą sie martwić o swoje emertytury, a mają swoje owieczki za durni ,o czym zawiadomili dziś z Jasnej Góry , ogłaszając ,że to nie ich mebel ,nie ich sprawa ,ale …wyraznie rezerwuja sobie instancje odwolawczą i ostateczną . Przypadkiem ogladałm w TV relacje z wypowiedzi tych dwóch Facetów w czerwonych czapeczkach -wiec wiem o czym pisze .

  93. POlikot to prowincjonalny politykier. Wiesniacko/malo miasteczkowe skrzydlo PO. Polaczenie Urbana z Lepperem. Z odrobina wyrafinowania konieczna do zagospodarowania „swojej” dzialki politycznej. Wyrafinowanie oznacza tu utrzymywanie podstawowej higieny osobistej (prysznic w sobote) oraz czesta zmiane apparycji (ramki i marynarki). Tymczasem do ME 2012 zostalo mniej niz dwa lata. A juz teraz wiadomo ze czesc inwestycji nie zostanie na czas ukonczona. Dotyczy to glownie autostrad. Co na to rzad? Przeciez ten pilkarski turniej mial byc dla Polski skokiem cywilzacyjnym. Aby Polska mogla konkurowac z innymi krajami europejskimi musi pokonac zacofanie cywilizacyjne spowodowane 50-letnia okupacja bolszewicka pod nazwa PRL. Poprawa infrastruktury jest imperatywem. Niech politycy obniza podatki dochodowe i uwolnia rzemioslo i male firmy od ciezaru biurokracji. Niech ktos zajmie sie planowaniem urbanistycznym (cos takiego w Polsce nie istnieje). Bo istniec nie moze ze wzgledu na nie konczace sie sprawy sadowe odnosnie zwrotu majatkow zajetych przez PRL. Co z reprywatyzacja? Dlaczego rozmawiamy o Polikocie jak jest tyle do zrobienia?

  94. Nie zgodzilbym sie z opinia ze pozycja JK w PiS nie jest tak mocna jak Donalda Tuska w Platformie. Prezesa krytykowali inni mocni jak np. Dorn, Marek Jurek, i wiadomo jak to sie skonczylo. PiS to Kaczynski. Nie wierze ze moglby pozostac w partii nie jako prezes. Zalozylby nowa i szybko odebral znaczenie obecnemu PiSowi. W Platformie natomiast mowi sie o frakcj Tuska i Schetyny.

  95. absolwent pisze:

    2010-08-25 o godz. 16:09
    Brawo Zosienko,

    Teraz Mrs Robinson bedzie innaczej rozmawiac z absolwentem.

    Slawomirski

  96. Andrzej Falicz pisze:

    2010-08-25 o godz. 20:11
    Uwaga!

    Nie zauwazylem takiego problemu.

    Slawomirski

  97. Passent zdziecinnial

    Dzieci maja taka gre „Pomidor”.

    Redaktor Passent bawi sie dokladnie tak samo tylko zamienil slowo pomidor na Kaczynski.

    P.S.
    Dorosla osoba rozumie potrzeby katolickiego elektoratu.

    Slawomirski

  98. Szanowny panie redaktorze

    uprzejmie donosze ze

    Lewy Polak pisze:

    2010-08-24 o godz. 23:36

    ze jest pan starym komuchem.

    Slawomirski

  99. Zosienka

    lubi sezon ogorkowy.

    Slawomirski

  100. biba pisze:

    2010-08-25 o godz. 19:39

    to efekt picia

    wszyscy pijacy maja depresje

    Slawomirski

  101. Zosienko,

    ktory TPPR spedza ci sen z powiek?

    TPPR

    TppR

    (T)PPR

    Slawomirski

  102. Wazne sprawy.

    Dzis rano Roman Mlodkowski szef telewizji biznesu CBNC wyjawil, ze spotkanie Tuska z szefami OFE bylo rezyserowane.
    Chodzilo jedynie oto by pokazac Tuska jako surowego szefa broniacego Polakow.
    Wszystkie ustalenia byly gotowe i chodzilo oto by niezaszkodzic OFE a pomoc rzadowi – temu miala sluzyc razem ustalona grozna mina Tuska i spuszczane w dol oczy gromionych szefow.

    Przeciez prywatne firmy dzialaja w konkretnym warunkach prawnych, ktore ustala rzad, parlament i premier i fakt, ze zamiast 3% wola 6 % zysku (bo moga!) jest naturalne.
    Najwazniejsze w tym jest 15 miliardow „ükreconych” jak do tej pory przez kolesiow jako zysk netto… od…no wlasnie od czego?
    Bo glowny cel i tak nie jest realizowany a mialo nim byc, przypominam stworzenie KAPITALU, ktory bedzie pracowal.

  103. Oczywiscie, ze PiS moglby byc lepsza opozycja ale fakt, ze widzisz krzyze, Smolensk i walenie na oslep wynika z tego, ze nawet nie probujesz lub nie masz mozliwosci i ochoty poznac propozycji PiS-u lub konkretnej krytyki dzialan PO.
    Nie jest bynajmniej w tym gorszy niz SLD.
    PiS krytykuje konkretne sprawy i w ekonomii i w wojsku i polityce spolecznej
    Ale Ty jestes ZMUSZANY do sluchania o krzyzu.

    np:
    Ten rząd, to znaczy w politykę, która sprowadza się do dezinformacji opinii publicznej” – mówił na sobotniej konferencji prasowej prezes PiS. Dodał przy tym, że publikacja planu nastąpiła z opóźnieniem, co jest złamaniem prawa. Kaczyński zaznaczył, że polityka prowadzona przez rząd “uderzy w kieszenie Polaków”. Zwrócił uwagę, że podwyżki podatków przyczynią się też do osłabienia sytuacji finansowej, zwłaszcza małych firm.

  104. Grzech polega na udzial w grze na zamydlanie i bicie piany – grze szkodliwej dla Polski – to PO musi dokonac zmian i mam olbrzymia pretensje do Tuska, ze go na to nie stac.
    Nie chce by PO stalo sie kolejna partia etatystyczno-socjalistyczna z prawicowym odchyleniem taki czapko-beret Gospodarza – tylko po to by utrzymac sie u wladzy.

  105. Tego poinizej ja nie wpisywalem na przyklad:

    Zetus pisze:

    2010-08-25 o godz. 20:27
    . Chciałoby się, aby stali się oświeconą opozycja, a takiej z pewnością nam potrzeba. Obecnie PIS jest opozycją ….zajmującą się głównie ideologią (krzyżem) i osobistymi frustracjami prezesa (śmierć brata z winy Tuska i Komorowskiego). Każda władza potrzebuje opozycji kontrolującej, wytykającej błędy i zaniechania, ale to co robi PIS to walenie na oślep. …”.

    Mam wrazenie, ze upraszczasz sprawe. (nie bronie bynajmniej PiS-u)
    Oczywiscie, ze PiS moglby byc lepsza opozycja ale fakt, ze widzisz krzyze, Smolensk i walenie na oslep wynika z tego, ze nawet nie probujesz lub nie masz mozliwosci i ochoty poznac propozycji PiS-u lub konkretnej krytyki dzialan PO.
    Nie jest bynajmniej w tym gorszy niz SLD.
    PiS krytykuje konkretne sprawy i w ekonomii i w wojsku i polityce spolecznej
    Ale Ty jestes ZMUSZANY do sluchania o krzyzu.

  106. stasieku pisze:
    2010-08-25 o godz. 21:54

    Napieralski chce rządzić partią jednoosobowo? Bzdura! Szanowny Stasieku pomylił demokratyczną partię o jasnym i wyrazistym programie (SLD) z platformą ratunkową, na której schronili się rozbitkowie z zatopionych AWS i UW, a którą jednoosobowo i brutalnie rządzi kapitan Donek.

  107. Niech frakcje i sekty w obu PO-PiS partiach walcza. Niech sie zbroja i wykrwawia. Obydwie paritie to mafie, totalitarne kliki pod dozywotnimi dyktaturami ludzi ulomnych. To organizacje nie z tej Ziemi.

    Ale niestety SLD i inne formacje nie beda w stanie nic z tego wygrac. Napieralski to chlystek. Dostal on co prawda 12% glosow rozpaczy w wyborach prezydenckich pomimo ze juz dawno udowodnil swa nieprzydatnosc na scenie politycznej. Czas sie obudzic SLD, wybrac nowe wladze i stworzyc program dla Polski XXI wieku. Bierna postawa SLD na tle wydarzen jest kompromitujaca.

  108. jasny gwint pisze:
    2010-08-25 o godz. 21:47

    Falicz, Sławomirski, ET, neospasmin, Sławomisrski, Falicz, ET, naespasmin, Falicz, Falicz, ET, Falicz, ET, Sławomirski, Migalski, ET, Palikot, Sławomisrki, nespasmin, Falicz, ET, Sławomisrki, Migalski, k…wa, Falicz, neospasmin. ET, neospasmin, Macierewicz, ET, Gowin, Falicz, ET, Sławomirski, Migdalski, Falicz, ET, Słaowmirski……..
    Oto śmietnik blogu Pana Passenta, na którym nie staje już miejsca i ochoty dla normalnych uczestników….

    Panie Jasny Gwint,

    Marudzi Pan – spokojnie mogłoby być -Jasny Gwint, Absolwent, Jasny Gwint, Zosieńka , Jasny Gwint itd,

    Gospodarz miałby 500-600 wpisów i dobrze – są takie blogi.

    To, ze jednemu się chce i to go bawi nie jest absolutnie wyjaśnieniem, ze Panu się nie chce albo bo… Panu towarzystwo nie odpowiada…
    Niech Pan nie pisze – przecież to Pana wybór a nie Slawomirskiego z Faliczem.
    A, ze akurat uważa się Pan za normalnego )a inni według Pana nie są…)- to na zdrowie nikt Panu tej wiary nie odbierze bo i po co.
    Pisz Pan więcej na temat i…normalnie ad rem, ciekawie , soczyście i od siebie, odczep Pan się od oceniania innych osób oni się Pana nie czepiają ani im w głowie przyczepiać się np. Zosieńki to ona zaczepia – a jak nie to nie.

  109. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jasny gwint 2010-08-25 o godz. 21:47 pisze:

    ‘Tymczasem Pan Passent dyskutuje w TV na temat lewicy “instytucjonalnej” z renegatem i rozbijakiem tajże lewicy Borowskim. Pan Passent zapomniał, że przez wieki pracował i pisał pod szyldem “proletariusze wszystkich krajów…” i przy swobodzie poglądów zobowiązuje do przyzwoitości, a Borowski jest postacią obrzydliwą i co gorsze, za wyjątkiem inwektyw nie ma nic do powiedzenia’.
    Szanowny Blogowiczu prosze wyhamowac w sprawie „lewicowca” Borowskiego, inaczej narazi sie na „drobnozwojowy gwint” Doroty Szwarcman. Znam ten „drobnozwojowy” cieply uscisko z autopsji, poza tym Pan Mareczek jako specjalista do spraw chinskich dal sie juz poznac jako oswiecony „lewicowiec” – bywa widywany na koncertach tzw. „muzyki klasycznej” w W-wie i to powinno na wystarczyc – prawda? Oder?
    Dyskusyjnym jest li tylko to, ze DP oklada na nowo lewa strone „starym blotem” piszec przy okazji o zdolnej laickiej wyzwolonej mlodziezy – wyglada na to, ze znalazl im „wodza” (?) Tu mozna byc spokojnym, M. Borowski to 100% niewypal, on nie odpali nawet PO zmianie zapalnika, ale na Pania Dorote Szwarcman nalezy uwazac, jest dobrym „papierkiem lakmusowym” – rozowi sie 🙂 jak losos z Alaski (?)

    Post Christum.
    Nie rozumiem panskiego „ataku” na Blogowiczow: Falicza, Sławomirskego ET, neospasmina

  110. Niedowartościowane małżeństwo Wajdów przeżywa głęboką traumę z powodu błędu SB nieinternowania ich obojga. Cierpią od lat i jak mogą i gdzie mogą swoje cierpienia starają się uzewnętrznić i upublicznić wszelkimi sposobami. Jednym z pomysłów jest idea budowy muzeum PRL w Nowej Hucie. W ten sposób chcieli wyszydzić, wyśmiać i zbezcześcić pamięć ważnego okresu w dziejach narodu. Dostali już za bezcen okazały gmach dawnego kina Światowid. Rzecz w tym, że do tego muzeum nie mają co wsadzić, a rada programowa lub naukowa złożona z tytanów historii i intelektu, głównie naukowców IPN od lat toczy zacięte spory o zawartość i ocenę historii w mieście, które swoje powstanie, byt, prosperity i tożsamość wywodzi z tamtej Polski. Ludzie widzą piękny i funkcjonalny kształt miasta, jego historię i kulturę z niezapomnianym Teatrem Ludowym Skuszanki. Ich miasto chcą wyśmiać i wyszydzić ludzie mizerni i zakompleksieni, więc buntują się skutecznie. Na razie spór dotarł aż do ministra kultury, który będzie rozstrzygał czy u wejścia ma stanąć zomowiec lub hutnik z chochlą w kapeluszu, hak z pustego sklepu czy ocet i musztardą na pustej półce w barze mlecznym, lub marzenia rodaka o rolce papieru. Warto może poczekać i zbierać eksponaty do nowego muzeum III RP z milionami krzyży, biskupami, kukłami bohaterów ze Smoleńska, tysiąca pomników JPII i bezrobotnego Polaka z książką w ręku.

  111. Witam Panstwa.
    Co sie dzieje z tym blogiem….?blogowicze zajeli sie soba, zlosliwosciami, podgryzaniem, uszczypliwosciami wzgledem siebie-vide kilka wpisow powyzej.
    Jasny Gwint z 25.08- swiete slowa.Jak tak dalej pojdzie, to blog calkowicie zarekwiruje Slawomirski ,ze swoimi „dziwnymi” komentarzami (wersja najdelikatniejsza).
    A moze by tak wrocic do meritum…

  112. wnuczka mi mówi,
    dziadek, Sławomirski z braku snu chyba zwariował

  113. Dużo dymu mało ognia – od tego pożaru,
    który wywołał Pan Passent wiec można nie zauważyć że –

    Zatrudnienie w administracji publicznej rośnie w zastraszającym tempie – i w biurokracji państwowej, i w samorządach.

    Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna”, państwowe urzędy w 2009 roku dawały pracę aż 183 tys. osób, czyli o 47 tys. więcej niż w roku 2000. Co ciekawe, ogromny przyrost liczby pracowników nastąpił w ubiegłym roku, kiedy to administracja państwowa wzbogaciła się o 16 tys. nowych urzędników.

    Jeszcze „lepiej” jest w administracji samorządowej, gdzie
    obecnie pracuje armia ponad 244 tys. ludzi. W ciągu ostatnich 10 lat
    przybyło tam aż 66 tys. etatów.

    Nadmiar regulacji, których trzeba pilnować, niska efektywność urzędników…. tym eksperci cytowani przez tłumaczą ogromny przyrost zatrudnienia w administracji państwowej w ostatnich latach.

    Niestety, ta armia urzędnicza kosztuje nas
    coraz więcej. W ubiegłym roku na płace w administracji państwowej i samorządowej wydaliśmy w sumie 20 mld zł (!).
    Urzędników było coraz więcej, ale też zarabiali
    niemało: przeciętne wynagrodzenie
    urzędnika było w 2009
    roku o 25 proc. wyższe od średniej płacy w gospodarce, która wyniosła 3103 zł .

  114. Najistotniejszym z wczorajszej rozmowy z M.Borowskim była sugestia Pana Passenta, ze Schetyna jest zbyt plebejski na marszałka…

    Na prawdę zamurowało mnie to co powiedział tzw. lewicowy….felietonista.

    Marszałek powinien być z naszych sfer – zasugerował stary lewicowiec, bo nas jeszcze to polskie chamstwo zadusi…

  115. # Obserwatorka pisze:
    2010-08-26 o godz. 10:57

    Witam Państwa.

    Jasny Gwint z 25.08- swiete slowa.J
    A moze by tak wrocic do meritum…

    No właśnie!

  116. ponieważ niegdyś Helena/Kot Mordechaj wyzwierzęcała się tu nad Jedwabnem i polskim charakterem, niechże poczyta sobie to:
    http://wiadomosci.onet.pl/1623740,2678,1,kioskart.html
    i następnym razem skorzysta ze swojej szansy na zachowanie milczenia.

  117. Szklana kula Migalskiego (wyjątek z wywiadu z pierwszym PRowcem PiS-u)

    „- Dlaczego zakłada Pan z góry, że prezydentura Bronisława Komorowskiego będzie nieudana?

    – Wnioskuję po tym, jakimi ludźmi Bronisław Komorowski się otacza. Wnioskuje po tym, że dezawuuje politykę wschodnią prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która była wizytówką Polski w Unii Europejskiej. Prezydent Komorowski na człowieka odpowiedzialnego za politykę pamięci mianuje byłego PZPR-owca. Zapowiada ustami szefa swojej kancelarii, że będzie na odsłonięciu pomnika tych, którzy chcieli zniszczyć państwo polskie w 1920 roku. Podkreślę: pomnika, a nie grobu, bo państwo polskie ma obowiązek dbać o groby wszystkich żołnierzy, ale nie ma prawa stawiać pomnika najeźdźcom. Kolejną rzeczą, która negatywnie świadczy o prezydenturze Bronisława Komorowskiego, jest rozpętanie burzy wokół krzyża, która rozpoczęła się od wywiadu Bronisława Komorowskiego dla „Gazety Wyborczej”. To wszystko i ostatnie 20 lat, nie odbierając mu oczywiście zasług przed 1989 rokiem, świadczy o tym, że w Komorowskim reinkarnuje się postkomunizm.”

    Mój komentarz

    1) Migalski uderza w moralizatorskie tony i dzieli się głęboką troską o przyszłość kraju pod nie-rządem prostytuujących się polityków w wywiadzie, z którego pochodzi powyższy cytat [cytatów nie-rządzie PO nie przytaczam, przyp. moje], ale sam nie rezygnuje z tego drugiego sposobu zarabiania na popularność.
    Cynicznie i maśląco dla żyjących „kontyunatorów” mistyfikuje dokonania prezydenta LK mówiąc, że jego polityka wschodnia była wizytówką Polski w Unii, wiedząc dobrze, ze prezydent zarówno za kadencji rządu LK, jak i Tuska nie prowadził polityki, tylko usiłował ją firmować i że prezydentowi konstytucja nie daje w tym względzie żadnych istotnych uprawnień inicjatywnych poza wykonywaniem przedsięwzięć uzgodnionych z rządem oraz wiedząc o tym, a publicznie nie przyjmując do wiadomości, że JK w czasioe rządów PiSu wprowadził stosunki polsko-rosyjskie w pewnego rodzaj uliczkę bez przejazdu, co usiłował kontunuować LK za kadencji rządu PO.

    Czytając tego rodzaju wynurzenia przychodzi na myśl zasada, która pewnie w sposób niezamierzony, ale motywowany potrzebami politycznymi została tą pierwszą w PiSie – „ciemny lud to kupi”.

    Druga najważniejsza reguła obowiązująca w PiSie i solennie przestrzegana przez Migalskiego w pracy propagandowej, jest bardziej złożona, a mianowicie – na elity w kwestiach politycznych nie można liczyć, one zwykle interes państwa traktują na opak. Głos elit, to głos obcych, głos PiSu, to wola ludu. Elity należy wymieniać, a ludowi wskazywać drogę.

    2) Migalski pokazał, że polityka to nie tylko pranie mózgów, ale narzędzie do badania przyszłości. On – koncesjonowany doktoratem wróż wpatrując się w szklaną kulę futuropolitologii orzeka, że „prezydentura Komorowskiego będzie nieudana” i co ciekawe potrafi prawidłowo zinterpretować znaki czasu – „pomnik dla tych, którzy chcieli zniszczyć państwo polskie w 1920 roku”, „[prezydent] odpowiedzialnego za politykę pamięci mianuje byłego PZPR-owca”, „rozpętanie burzy wokół krzyża”.
    Ostatnia insynuacja jest wyjątkowo cyniczna, a jest to oficjalna teza PiSu. To gołosłowne twierdzenie ilustruje ideową i polityczną bezradność polityków Prawa i Sprawiedliwości przekształcającą się u niektórych w klasyczny przypadek fantazji przeniesieniowej (patrz Freud).

    3) Migalski wykorzystuje skrupulatnie każdy PR-owski ochłapik, sięga po chałupniczą, niezawodną, wypróbowaną przez przodków naszych metodę –przyklej mu na plecach znaczek „postkomunista” a stanie się wyrzutkiem. Uroczyście oświadcza – „to wszystko i ostatnie 20 lat, nie odbierając mu oczywiście zasług przed 1989 rokiem, świadczy o tym, że w Komorowskim reinkarnuje się postkomunizm”.

    Chciało by się zapytać – chłopie, z jakiej choinki ześ się urwał?

    4) Ciekawa sprawą jest, że wypowiedzi Dorna po relegacji z PiSu były w pełni analogiczne – gorliwie „antykomunistyczne”, insynuacyjne, docinkowe i jątrzące w stosunku do PO, oficjalnie ciepłe i przesycone nadzieją w stosunku do macierzystej formacji.
    Ten sam kod rodzi to samo postępowanie. A pieczęć zamykającą kod ma JK.

    Pzdr, TJ

  118. Wiem ,ze tytul (wyzej) moze wydac sie przepraszam , niestosowny ale to niczyja wina . Nie moge czekac na nastepny.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8296696,Kopacz__Rosjanie_zachowywali_sie_po_prostu_nadzwyczajnie.html

  119. no coz ciekawe zjawisko socjologiczne – rzad bez opozycji, partie zakopane w okopach – ale musi sie cos dziac. Ludzie przez 20 lat nauczeni, ze bez wzajemniej nawalanki, debili w mediach polerujacych swoje zakompleksione koltunstwem Ego – nie umieja juz poprsotu inaczej zyc. Brak konkurenta -to wladza lezaca na ulicy, tak wiec i schylaja sie po nia nastepni w kolejce do koryta waaaaaaadzy. Beda polaryzacje, wojenki wewnatrz partyjne, listy apele, ogolna wojna podjazdowa nastepnych prowicjonalnych szlachetek. W Polsce, tym slabym kraju -chyba to juz normalka, bo czy bedzie rzadzil KOLEJNY Dyzma -misjonarz z MLway I Kutna – zadnego dlugofalowego programu reforma nie widac. Niekt nie wlaczy na programy, alen na ogolny debilzm w mediach.

    A tu pewnego dnia -puk, puk -dzien dobry jestem grekiem i wtedy juz nie bedzie po co udawac greka. Prymitywizm.

  120. Szanowny Panie Slawomirski,
    po lekturze wpsisow Falicza o „swowolnych“ w blogosferze zastanawiam sie czy jest ona miejscem, ktorego opis kryteriami przestrzenii i czasu jest mozliwy. Moim zdaniem blogosfera jest anonimowym antymiejscem. Jest ona bowiem tylko pozornym miejscem spotkan z drugim. Nalezaloby sie zastanowic czy drugi, ktorego spotykamy w wirtualnym swiecie istnieje w sensie spolecznym czy jest li tylko bytem fizycznymi czy jednym i drugim. W wirtualnej czasoprzestrzenii wykluczamy atrybuty indywidualnosci drugiego, negujemy jego podmiotowosc, co posrednio prowadzi do samowykluczania. Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Niestety samookreslanie sie jako „empatyzujacych“ z lewica lub prawica spycha nas do nikad. Pozbawia nas bowiem wiarygodnosci. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest jednoczesnie srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego. W ten sposob zatrzymujemy sie i stapamy w miejscu.

  121. Szanowny Panie Slawomirski,
    Jjedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze piszacy zdaja sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt. Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne, traktujac interlokutorow instrumentalnie. Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym swiecie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac prototypy czy stereotypy pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona jest niezbedna do kreowania naszej przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.

  122. O Boze P. Passent u Pana to zupelnie australijskie stosunki ,
    co sie nie wpusci , to sie rozmnaza ;kangury /mala glowa-
    duzy brzuch/ zajace /amerykanskie -koniecznie posolic ogonek/
    i ostatnio wstretne trujace ropuchy calkiem duze ,duze ,ogromne ,,,
    fe …
    A jesli chodzi o Poli -tyke-kota niech buduje nowa partie ,naprawde ,mysle ze nie oslabi tym PO ale wzmocni .
    Na tlumaczenie nie mam czasu !
    Salute

  123. Powyzej przepisalem siebie (jak Pan raczy zauwazyc, bo pisalem juz kiedys o naszych wybrykach). Wierze jednak w interakcje, tak jak wierze w mozliwosc naszego milczenia.

  124. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. I tak blogosfera daje nam tylko zludzenie wolnosci i poczucia wnetrza. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.
    Pozdrawiam serdecznie.

  125. Szanowny Panie Slawomirski,
    moj wpis do Pana podzielilem na cztery czesci, bo administrator blogu wyrzuca dlugie teksty. Mowiac administrator mialem na mysli oprogramowanie blogu, nie sadze bowiem, aby P. Passent czytal nasze teksty.
    Pozdrawiam.
    ET

  126. ET.
    Ciekawa analiza. Daje do myślenia. Pozdrawiam.

  127. Wg. M. Migalskiego polityka wschodnia, która kultywował ś.p. Przeydent Kaczyński była wizytówką Polski w Unii.
    Pomijając konstytucyjny lapsus ( to nie Prezydent prowadzi politykę zagraniczną tylko rząd „przy współudziale” Prezydenta. Politolog powinien to wiedzieć i o tym pamietać) to jeśli nawet przyjać, że ta polityka była wizytówką – to nasuwa sie pytanie: czyją ?
    Rządu D. Tuska i PO ? Polski ? Wolne żarty.
    Jeśli – to była to wizytówką L. Kaczyńskiego, która na unijnych i nie tylko unijnych salonach wywoływała konsternację, a rząd D. Tuska stawiała w arcy-niezręcznej sytuacji. Europa szukała i szuka dróg porozumienia i współracy z Rosją a „polityka” Prezydenta Kaczyńskiego oznaczała pokazywanie Rosji i Rosjanom „gestu Kozakiewicza”.
    Taka ci to była wizytówkowa „polityka wschodnia” Prezydenta Kaczyńskiego. Porywanie się z motyką na….. Rosję.

  128. absolwent pisze: 2010-08-25 o godz. 22:04
    Ja tego niestety nie słyszałem, ale jak tak twierdzisz to, istnieje zwyczaj dołączania linku i wtedy odszczekuję wszystko jak się należy, ale nie tym razem. Może czytam nie taką prasę, oglądam nie te tv informacje, lub loguję się nie na tych stronach internetowych co ty, ale po ostatniej dosyć krótkiej dyskusji na temat podwyżek VAT, nie obiło mi się o uszy, ażeby ktoś wyraźnie wyartykułował powrót do poprzednich stawek PIT i składki rentowej. Jedyny odważny Żakowski wychylił się nieco z szeregu cmokierów, prowadzonej polityki fiskalnej państw i natychmiast zwalił mu się na głowę tabun polemistów (zawsze tych samych).
    Pozdrawiam

  129. Pytanka do panów w czarnych sukienkach?

    Wykorzystując zamieszanie pod krzyżem Kk wyłudził w początkach sierpnia,
    od Państwa Polskiego fundusze na świątynię Opatrzonści Bożej.
    Nieoficjalnie można było o tym fakcie usłyszeć z ust samego “pasterza”
    tejże Świątyni gdy 21 sierpnia oglądał p, z wieży katedry wrocławskiej
    panoramę miasta w towarzystwie pewnej pani.

    Pikanterii dodaje fakt, że dzielny pasterz spoglądał na kolejny pomnik
    JPII a centrum kongresowo- restauracyjne na terenie Ostrowa Tumskiego
    służące wszystkim ludzom niezależnie od wiary i obrządku. Czyż nie takie
    pomniki wyrażają ideę cheścijaństwa, człowieczeństwa drodzy Panowie?

    Czyż nie pora powiedzieć głośno że świątynia Opatrzności Bożej nie
    wyraża ideii I Rzeczpospolitej a jest jej ZAPRZECZENIEM, krokiem wstecz? Nasza I Rzeczpospolita to konglomerat kultur, wyznań a w okresie rozkwitu
    wspaniałej tolerancji, szacunku dla Innego.

    Czyż nie pora powiedzieć głośno że Bóg to nie groźne Mzimu, smok
    wawelski który potrzebuje co i rusz kolejnej strawy czyli: kościoła, pomnika.

    Czyż nie pora powiedzieć urzędnikom Kk: zacznijcie na siebie pracować,
    zobaczycie jak wygląda prawdziwe życie, dotrzymamy kroku przeganiającej
    nas Azji. Pora zmniejszyć wypacowany przez tysiąclecia sztafaż, on
    kosztuje a jak przegramy to znikniecie. Dowiedzcie się ile kosztujecie.

    Dlaczego nie budujecie szpitali w podziękowaniu za odzyskaną Ojczyznę?
    Bóg cheścijaństwa drodzy panowie to Miłosierdzie.

    Pobożni parafianie nie takie obietnice Dobremu Bogu składali, jako byt
    Miłosierny potrafi to zrozumieć i wybaczyć.

  130. stasieku (08-25 o godz. 21:54)

    Nareszcie jakieś konkrety, jak wiadomo superstacja nie ma zasięgu globalnego.

    Banalnie przywołam frazę trenera Górskiego – tak się gra, jak przeciwnik na to pozwala. Cóż może opozycja z Tuskiem i jego drużyną? Druga teoria, może mniej banalna, jest taka, iż społeczeństwo wychodząc z komunizmu przechodzi przemianę ilościową. Tj. powoli dorośleje, usamodzielnia się, indywidualistycznie rozgląda się wkoło. Zostają obrzynki niezadowolenia, które mają szanse kiedyś dojrzeć, albo i nie. Ci co w Smoleńskiej katastrofie widzą zamach, lub w Marku Borowskim zdrajcę i rozbijakę. Zaś między tymi ekstremami jest rozległe centrum polskiej opinii publicznej, ludzie którzy wyczekiwali normalności i sami ją sobie stworzyli. Ci są niemal w całości zagarnięci przez Tuska. I ani Kaczyński, ani Napieralski nie podejmują się odbicia chociaż części ich. Kaczyński próbował kilka miesięcy temu, ale nie dał rady. Wiele wskazuje na to, że Napieralski powalczy, jak się nieładnie mówi w kraju, czy zawalczy. Ale nie teraz. Tusk za dokładnie piłki rozdziela i panuje w środku pola, ponad 90 procent posiadania …

  131. ET pisze:

    2010-08-26 o godz. 13:04

    Szanowny Panie ET

    Przeczytalem i musze sie zastanowic nad odpowiedzia.
    Mam kilka dni wolnego ktore spedzam w towarzystwie uroczej studentki.
    Teraz jedziemy na wycieczke a ja bede pracowal nad wyzwoleniem studentki.

    P.S.
    Nasza znajomosc jest realna.

    Slawomirski

  132. jasny gwint pisze:

    2010-08-25 o godz. 21:47

    Gratuluje nazwania siebie normalnym.

    Ilu takich normalnych pan zna?

    Slawomirski

  133. stasieku (08-25 o godz. 21:54) cd

    Innymi słowy (kawa na ławę), czytałem wywiad z M.B. (GW ?), w którym on właściwie niewiele krytycznego wobec poczynań Tuska wykrzesić z siebie zdołał, szczególnie o planach finansów publicznych.

    Polityka wg. reguł współczesnych demokracji zachodnich opiera się na issues. W początkach III RP jawiły się trzy issues – dyskusyjne problemy: 1 – „gruba linia” i rozliczenie z oficjelami PRL, 2 – pozycja KK, 3 – transformacja gospodarcza. Obecnie 1. stracił aktualnośc i jest szczątkowe. 2. jest ciagle aktualne w zupelnie nowym układzie. 3. ciągle istnieje i istnieć będzie, tyle że pod inną nazwą jako zbiór różnymi podpunktami polityki gospodarczej. Jeśli 3. jest rozgrywane przez Tuska zgodnie z oczekiwaniami większości (w miarę realnych możliwości i rozsądniejszych oczekiwań), pozostaje opozycji punkt 2. Kaczyński dodał do tego księżycową politykę zagraniczną (antyszwabską, antyruską, antylizbońską, hiper proamerykańską), a ostatnio marsjańską katastrofę jako zbrodnię w sensie potocznym. Punkt 2. można rozgrywać wobec PO z dwóch pozycji, (a) Marka Jurka, (b) zbliżonych do prof. Srody bądź nawet do pos. PE J. Senyszyn. Albo jeszcze jakoś inaczej, na razie nie ma praktycznej koncepcji rozgrywania tego punktu.

    Czy są jeszcze jakieś issues?

  134. stasieku (08-25 o godz. 21:54) cd

    W polityce nie wolno pomniejszać znaczenia cudów:
    http://wyborcza.pl/1,75968,8290028,W_oczekiwaniu_na_cud.html

    Prof. Środa „jakimś cudem” nazywa „sukces reform Balcerowicza”. Jakimś cudem? czyżby cudem ekonomicznym, nie tylko politycznym. Z aktualności, partia i rząd PO to wg. p. prof – NIJAKOŚĆ, poprzedniu Tuska nazwała konformistą. Nade wszystko prof. Środą szuka szansy na nowy cud. Palikot? Napieralski? Życzę Pani Profesor powodzenia, z sympatii – nie tylko do niej.

    Poza tym wiele wskazuje, że w najbliższych latach głosowanie (może doprowadzi do cudu politycznego) odbędzie się nogami:

    http://wyborcza.pl/1,75248,8298681,Polki_wykonuja_do_200_tys__aborcji_rocznie__15_proc_.html

  135. pickard – a goraczke mierzyles? 😈

  136. do
    Slawomirski pisze:

    2010-08-26 o godz. 16:18
    Oczywiscie, ze postrzegam Pana i traktuje realnie. Piszac ogolnie o blogosferze naprawde tak myslalem; sa oczywiscie wyjatki.
    Pozdrawiam.
    ET
    Uroczej studentki zazdroszcze. Nie ucze juz wprawdzie studentek architektury, lecz mam ciagle zywe kontakty ze studentami i studentkami.

  137. do
    Stary Polak z PRL-u pisze:

    2010-08-26 o godz. 13:23
    Przynajmniej wobec siebie powinnismy pozostac szczerzy. Inaczej pozostanie nam bowiem szczerzenie tylko zebow; na szczescie nie kazdego z nas sa niebezpiecznie ostre. Tak naprawde, to nasi przodkowie jadali winogrona, a nam szczernialy zeby.
    Z powazaniem.
    ET

  138. Antoni Macierewicz w USA
    Demokracja to rzeczywiście wstrętny system. Superstacja pokazała występ w jakiejś stacji polonijnej, p. Macierewicza, dziecka demokracji. Ten osobnik o oczach szaleńca, typowa jednostka chorobowa, zaproszony na wywiad, opowiada cholendarne bzdury, przeplatane insynuacjami, uzupełniane kłamstwami. Czyni to od lat bezkarnie, ciągle chowany przez szefów ze immunitet.
    Dołączam Macierewicza do swojej listy wrogów publicznych, szkodników, bezkarnie i bezczelnie żerujących za pieniądze podatników, na polu pełnym niskich instynktów części elektoratu.

    Czas najwyższy przedstawić zarzuty innym wrogom publicznym, ukrytym tym razem w sutannach. Ks Rydzyk i Małkowski szczują Polaków na siebie, kłamią, są zakałami idei chrześcijańskich, są narcyzami poszukującymi oklaskujących audytoriów. Brr…

  139. Od kilku już minut spodziewam się weekendowego wpisu Redaktora Gospodarza na temat przeprosin. I zgodzę się, że pos. Palikot powinien przeprosić ś.p. prezydenta Kaczyńskiego za to i owo nieprszystojne wyrażenie. Nawet tytuł mi się podoba – PŁONIE AŻ STRACH, AŻ KURZY SIĘ. Rozłam na Jasnej Górze się szykuje, czy popierać nadal PiS, czy jednak PO. Na razie większość jest za PiSem, ale w polityce cuda się dziać mogą, a na cudach biskupi znać się muszą.

  140. Pickard pisze: 2010-08-26 o godz. 11:42
    ========================

    >>>ponieważ niegdyś Helena/Kot Mordechaj wyzwierzęcała się tu…(..)
    http://wiadomosci.onet.pl/1623740,2678,1,kioskart.html
    >>>

    Ojej ale Pan naiwny! Nie bedzie odzewu… Tutaj na ten temat cicho sza; bo latwo zarobic na etykietke „antysemity” ( Uwaga! Nie mylic z antysemita! )
    I jeszcze Pani Redaktor od bemoli Panu dolozy…

    P.S prywatnie proponuje Panu zaguglowac [inurl:couragetorefuse]

  141. telegraphic observer (16:54)
    Chyba trafnie wypunktowałeś issues ostatniego dwudziestolecia. Ilekroć chciałem coś dodać jako p.4, dochodziłem do wniosku, że to coś z innej warstwy.

    1. Zostawmy grubą kreskę, zresztą interpretowaną po jej ogłoszeniu różnie. Termin „postkomunizm” jest obecnie demode i źle świadczy o inteligencji użytkownika. IPN straci żądło po zmianie ustawy.

    2. Stosunki Państwo-Kościół. Tutaj, ze smutkiem, przychylam się do opinii Kartki, że osłabienie roli KK, albo inaczej, zajęcie przez KK jego konstytucyjnej pozycji, usunięcie się w cień duchowosci, przyjdzie dopiero wraz ze zmianami generacyjnymi, zatem ewolucyjnie. Ostatnio, dzięki głupocie hierarchów, obserwujemy co prawda pewne przyspieszenie, większą dynamikę zdarzeń sprzyjających laicyzacji państwa, ale za chwilę sprawa ucichnie. Nawet Rydzyk zmieni nieco styl, bo wie, że przeinwestował i czuje, że idzie druga faza kryzysu.
    A najważniejsze co wie Rydzyk i biskupi, to to, że Platforma będzie rządzić przez 5 lat.

    3. Transformacja gospodarcza, a właściwie jej coraz bardziej wyrafinowane fazy (zakładam, ze masa krytyczna, – ilość klasy średniej, % prywatnej własności kapitału, itp. – została osiągnięta) będzie wg mnie przebiegała zgodnie z ograniczeniami politycznymi. Tusk nie ma odwagi Camerona, bo Polacy nie mają kapitalizmu we krwi tyle, ile mieszkańcy W. Brytanii.
    Widzę tu wielką rolę mediów, ich misji edukacyjnej. Wyobraź sobie Drogi TO, że świetny program TVN CNBC Biznes nie jest dostępny
    „na drucie”. Nawet nie ma go na tanim kablu.
    Na blogach Polityki niejednokrotnie spieraliśmy się na tematy gospodarcze. Nie słabłeś kiedy Ciebie, doktora nauk ekonomicznych, wykładowcę uniwersyteckiego, wyzywano.

    Zgodzisz się pewnie, że opowiadanie się za najlepszą „szkołą ekonomiczną” dla Polski, w oderwaniu od poziomu rozwoju społeczeństwa, jest nieporozumieniem. Traktujmy zatem każdą propozycję reformatorską aktualnie rządzących, jako wybór opcji bezpiecznych politycznie.

    I na koniec. Mamy ustawową granicę długu państwowego. Jeśli Tusk ją zechce zmieniać, powinniśmy wyjść na ulicę.
    (Ty – chociaż do przydomowego ogródka, w Toronto)

    Serdecznie pozdrowienia

  142. stasieku (16.45),

    chyba nie miałeś zamiaru, informacją o uzyskaniu doktoratu na socjalistycznej uczelni (w dodatku współfinansowanej przez Gospodarza, jasnego gwinta i absolwenta), zdezawuować literacko uzdolnionego blogowicza z Toronto?

  143. Jedynym porządnym jaki ostał się na tym blogu jest jasny gwint.
    A Pan, Drogi Danielu, roztrwonił swój talent za michę soczewicy.

  144. Dziś minął normalny dzień w Iraku. Zabito 56 ludzi i 200 zraniono. Był to normalny dzień. Za te zbrodnie jest także odpowiedzialny nasz kraj. W tym kraju natomiast ludzie zajmują się krzyżem i uprawiają dewiację erotyczna czyli masowy onanizm.

  145. Andrzej Falicz, 10,34. Nie tak dawno Redaktor nazwał Sławomirskiego Cymbałem. Bądź więc ostrożny aby to wyróżnienie nie spotkało i Ciebie.

  146. Zalacznik do wypowiedzi Stasieku o wizycie Macierewicza w USA ….
    Koniecznie kliknac w zdjecie by je powiekszyc !!!

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8297589,_Robocza_wizyta__Macierewicza_w_USA__Polonia_pomoze.html

  147. Piotr Adamczewski u Daniela Passenta w Superstacji 20:40
    Żałuj TO, że tracisz te audycje. Tym razem dwóch dżentelmenów, obieżyświatów, rozmawiało o kuchniach świata. Pan Piotr jest chętnie komentowanym gospodarzem bloga Polityki, zajmuje wysoką pozycje wśród czytelników.

    Teraz słuchaj; wielce kompetentny Gość ocenił kuchnię włoską najwyżej! Jesteśmy więc w tym samym klubie. Mój orgazm smakowy przeżyłem w Raimondi Restaurant, nad jeziorem Como, pod Mediolanem. Była to kolacja kazionna, korporacyjny socjal, full board.
    Jezus, ta góra bielusieńkiego parmezanu…Przechodzi jak krem…

    Piękna polszczyzna, swada, dowcip, anegdota tam gdzie trzeba – pycha!
    A jutro jajecznica na śniadanie…
    Take care!

  148. stasieku (08-26 o godz. 19:27)

    Tusk nie ma odwagi Camerona … oraz nowonarodzonej córki. I ma prawie 10 lat mniej na karku. Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia co oni w tym Zjednoczonym Królestwie teraz wyprawiają, podobno radykalnie tną wydatki i podnoszą podatki. Za wcześnie wyrokować o efektach. Ale faktem jest, że nie może Cameron pochwalić się takim pochodzeniem jak Tusk, czy jego dziadek służył w Wehrmachcie?

    Traktujmy zatem każdą propozycję reformatorską aktualnie rządzących, jako wybór opcji bezpiecznych politycznie.
    Od roku circa 2005 taka strategia jest możliwa.

    W polskiej duszy za mało jest mieszczańskiego etosu. I ten nie jest bez skazy, co wiemy od T. Manna, ale przydałoby się go trochę. Albo choćby zamożnego chłopstwa. Ale tego się nie zmieni.

    TVN CNBC jest bezpłatnie w internecie, na całym świecie. Nie jest to program dla każdego. Dla „prywaciarzy” jest pożyteczny, aczkolwiek nie cierpię maniery polskich dziennikarzy, tego podrywania głosu w końcówce zdania, jakby zacinali szczupaka. Obrzydliwość, ale już rzadziej się słyszy.

    Właśnie podali, bo włączyłem TVN CNBC, że PiS proponuje specjalny podatek ściągany z banków – pachnie Lepperem, uzasadnienie jeszcze gorsze. Prof. Gomułka ubolewa, że wzrost PKB w latach 2009-11 jest/będzie poniżej średniej – zapachniało Wiesławem, wszak średnia ma to do siebie, że się raz poniżej, innym razem powyżej. Problem w tym, że trendowa średnia, czyli 4,5 procent, jest za niska jak na ambitny kraj.

    Na moje ucho, jest kilka pozytywnych sygnałów z gospodarki. Niemcy szybko ruszyli do przodu, zatem nasz eksport przyspieszy. Inwestycje w Polsce też się rozkręcają. Ale nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej. Największym kosztem spowodowanym rządami Kaczyńskiego jest to, że nie weszła Polska do strefy euro – prawdopodobnie kilka mld zł rocznie. Ale tego już się nie odzyska.

    Pozdrawiam nieustająco mocno

  149. Ziobro to polityk,,niebezpieczny,,usmiecha sie do prezesa i do kolegow PIS
    to typ polityka cwaniaka ma zabezpieczone tyly i przyjaciol w przodzie.
    Kaczynski wie ze to on moze wysadzic go z fotela

  150. @Helena/Kot Mordechaj
    jaką gorączkę, o czym ty do mnie rozmawiasz? Oj widzę że znów się coś w główce nie ułożyło?
    Nie nawijaj tu lepiej makaronu za uszami tylko czytaj co twoi robią i łeb popiołem posypuj, ale raz. Inaczej jesteś nic nie warte…

  151. Andrzej Falicz pisze:
    2010-08-26 o godz. 09:00

    Choć nie chcę się czepiać nazwiska, to także i ja wyjawię Panu sekret, że treść wypowiedzi p. Młotkowskiego na temat spotkania premiera z pasożytami z OFE pasuje do p. Młotkowskiego niego jak ulał.

  152. stasieku pisze:
    2010-08-26 o godz. 18:29

    Tragedia jest ze polski wyborca nikogo nie wybiera ani nikogo ne moze odwolac. Wrogowie publiczni beda wiec okupowac stanowiska publiczne bo to jest tylko i wylacznie efektem dozywotniej dyktatorskiej wladzy szefow parti.

    Zastanawia mnie ile jeszcze lat polski inzynier potrzebuje zeby to zrozumiec? Czy nastepne 20 lat ? Ale sprawa jest tu znacznie bardziej skomplikowana. Po zrozuminiu niedoskonalosci systemu nalezaloby go naprawic. Prawda ? Czy polski inzynier wie jak naprawic zgnily system ? Czy zakup licencji bedzie potrzebny ?

  153. telegraphic observer pisze:
    2010-08-25 o godz. 15:37
    „Na blogu dwa wyrazy naiwności. Polityka to jest WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ!”
    „Gdy czytam TJ‘a, zastanawiam się jakie są poglądy “prawicowego jajogłowego”. Np. pisze taki: Ludzie na ogół nie poważają innych, którzy się wzbogacili, etykieta geszefciarza dezawuuje człowieka sukcesu.”

    Mój komentarz

    Jeśli chodzi o wszystko na sprzedaż, to jest odwieczny problem – polityka i moralność. To jest coś podobnego, jak ład korporacyjny. Zysk, czy porządek? A porządek jaki – w korporacji, czy w sumieniu (sumieniu porządnego menadżera, aby nie tykać odniesień religijnych)?

    Jajogłowi, to jajogłowi, na ogół, a nawet tylko lewicowi ( w pojęciu amerykańskim). Termin made in USA, trudno flancowalny na polską scenę. M.in., to jajogłowi zajmują się ułomnościami ładu korporacyjnego i władztwem kapitału nad ubogimi, nad państwami, nad światem.

    Jeżeli chodzi o poważanie udzielane ludziom majętnym, czy w zwichniętej retoryce – geszefciarzom, to miałem na myśli nie intelektualistów, lecz szeroki elektorat, czyli tych, którzy mogli by dać takiemu politykowi- biznesmenowi jak Palikot, słupki poparcia.

    Jeśli chodzi o Holandię, to porównanie tamtejszej struktury wydatków z naszym niesamowicie sztywnym socjalnie budżetem osadzonym w gospodarce, która dopiero co powąchała rynek, nie ma sensu. Holandia, to od wieków kraj wysoko rozwinięty, od wieków rynek globalny przemawiał w narzeczach niderlandzkich. Przede wszystkim Holandia od wieków była krajem wysoko zorganizowanym, a Holendrzy, to jeden z najbardziej zaciętych narodów, jeśli chodzi o pracę + główkowanie o stratach i zyskach.

    Pzdr, TJ

  154. Polityka to gra nie mająca większej przyszłości. Szkoda że to my za to płacimy.
    Demokracja nie jest fer

css.php