Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.09.2010
środa

Chcemy więcej!

1 września 2010, środa,

Podczas wczorajszej rozmowy telewizyjnej (31 VIII, Superstacja) Kazimiera Szczuka stwierdziła, że lewicowy dyskurs polityczny w Polsce zaczyna się odradzać, a nawet dominować. – Przez ostatnie lata ton nadawała prawica, ale to zaczyna się zmieniać – powiedziała znana feministka i działaczka lewicowa. W podobny tonie utrzymany był tego samego dnia artykuł Jacka Kucharczyka, socjologa, w „Rz.”

Jak do tego doszło?

Wiadomość o tym, że ofiary tragicznej katastrofy, Prezydent Lech Kaczyński i jego Małżonka, mają być pochowani na Wawelu, zastała mnie w drodze do TVN 24. Gdy prowadzący program zapytał, co o tym sądzę, odpowiedziałem: „Kardynał Dziwisz wzywa do jedności, ale podjął decyzję, która dzieli”. Powinienem był dodać: Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Przedtem byliśmy świadkami ogromnej solidarności i żałoby setek tysięcy ludzi przed Pałacem Prezydenckim, a potem – królewskiego pogrzebu na Wawelu. Ale Wawel doprowadził do nie pierwszych już przejawów niesubordynacji wobec dominującego myślenia prawicowo-martyrologiczno-kościelnego.

Kolejnym wydarzeniem jest krzyż przed pałacem. Początkowo mogło się wydawać, że tysiące ludzi na krakowskim rynku i na Krakowskim Przedmieściu – oddają nastrój całego społeczeństwa, ale wkrótce okazało się, że tak nie jest. Na ulice wyszli inni. Podobnie było po pogrzebie Jana Pawła II, kiedy nieco na wyrost i z patosem zaczęto mówić o Pokoleniu JP II, a wkrótce okazało się, że nie wiadomo, czy to pokolenie w ogóle istnieje.

W nocy z 9/10 sierpnia 2010 na Krakowskim Przedmieściu pojawiło się inne zgromadzenie – zwołane przez Internet, pokolenie Facebooka, które nie jest jednorodne, ale które chce się weselić, bawić, tańczyć, żartować (nie zawsze smacznie), chce bronić ulicy przed jej zamianą w Kościół. Jeszcze kilka lat temu, w dniach pogrzebu Jana Pawła takie „pokolenie” zdystansowane wobec praktyk religijnych, wierzące, że miejsce krzyża jest w kościele, w sercu, w domu, ale nie przed pałacem, noszące koszulki z napisem „Żydokomuna pozdrawia” i „Płaci mi Moskwa”, nie mogłoby się pojawić.

Coś się w Polsce zmienia. Dzisiaj nie jest już wstyd kwestionować „kompromis” aborcyjny, symbiozę Kościoła i Państwa, działalność Komisji Majątkowej – nie tylko zwracającej, ale i suto wynagradzającej Kościół za dobra skonfiskowane przez PRL, nie jest już wstyd uczestniczyć w manifie, a rysownicy i publicyści zaczynają sobie dworować z tego co wczoraj stanowiło tabu . Coraz więcej jest ludzi, którzy nie boją się szantażu, że jakakolwiek dyskusja o stosunkach Państwo-Kościół oznacza wojnę z Kościołem. O ile Lech Wałęsa i Lech Kaczyński, jako prezydenci, w pierwszą swoją podróż wybrali się do Watykanu, to Bronisław Komorowski pojechał do Brukseli. Coś się w Polsce zmienia… (Kto inny też zasiada na tronie papieskim…). Zmiany przenikają do Polski z Europy, ale czynnikiem, który je przyspieszył był sojusz PiS – LPR, była IV RP i jest strach przed jej recydywą. Ten strach pomógł wygrać wybory Platformie i Komorowskiemu. Gdyby nie IV RP – kandydat tak mało charyzmatyczny jak B.K. nie mógłby wygrać wyborów. Wszystko to zbiegło się z Wawelem i z krzyżem na Krakowskim. Coraz więcej ludzi mówi „dość”.

„Już emisja filmu ‘Solidarni 2010’, pokazującego bez osłonek sposób widzenia świata przez niektórych aktywnych zwolenników zmarłego prezydenta i jego brata, była dzwonkiem alarmowym dla wszystkich, którym niemiła była myśl o recydywie IV RP w jakiejś nowej postsmoleńskiej wariacji. Potem przyszła kontrowersyjna decyzja o pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu, w podjęciu której decydująca rolę odegrały nie konstytucyjne władz RP, ale hierarchia Kościoła katolickiego. Wreszcie kampania prezydencka, prowadzona w cieniu katastrofy i narodowej martyrologii, z bezprecedensowym – nawet jak na polskie obyczaje – zaangażowaniem kleru katolickiego po stronie jednego z kandydatów” – pisze dr Jacek Kucharczyk, socjolog, prezes Instytutu Spraw Publicznych.

Zgadzam się z autorem, który twierdzi, że 9/10 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu zebrali się obrońcy ładu konstytucyjnego, bezskutecznie dotychczas marginalizowani przez narodowo-katolicka prawicę, i środowiska konserwatywno-liberalne (czytaj: PiS i Platformę). Coraz częściej kwestionowany jest „kompromis” aborcyjny i utożsamianie wartości z wartościami katolickimi. Język polskiego dyskursu publicznego „zmienia się powoli, ale chyba nieodwracalnie”. Ogromną rolę odegrały w tym feministki, obrońcy praw kobiet i mniejszości seksualnych. Coraz bardziej otwarcie dyskutuje się o obecności religii katolickiej w życiu publicznym, czy o wpływie Kościoła na politykę. „Ludzi zadających takie pytania nie da się już sprowadzić – jak jeszcze niedawno – do pozycji ‘lewackich oszołomów’” – pisze Kucharczyk. Już sam fakt, że takie głosy coraz częściej się rozlegają (i to na łamach „Rz.”), świadczy, że coś się zmienia. Przyczyn jest wiele – „szkodliwy” wpływ Europy, rozwój gospodarki i oświaty, Internet, ale także IV RP, TVP, film „Solidarni 2010”, Wawel, no i walka krzyżem z wynikami wyborów 2007 i 2010. Być może niedługo, żeby żyć w normalnym kraju, nie trzeba będzie wyjeżdżać.

LEWY POLAK: Dzięki za pomysłowy list do Pana Boga w sprawie Gorbaczowa.
RYBA 25: Dzięki za przypomnienie moich reportaży z Hiszpanii w czasach Franco i aluzji do kultu I sekretarza KC w Polsce.
JASNY GWINT: Skąd wiadomo, że p. Śniadek zarabia 16 tys. PLN? Jeżeli to prawda, to przynajmniej tego można mu pozazdrościć.
ET I INNI – Bardzo żałuję, ale nigdy nie byłem stypendystą Fullbrighta. Lista stypendystów zapewne jest do odnalezienia na odpowiedniej stronie w Internecie.
WODNIK 53, JASNY GWINT, TJ – Zgoda, artykuł Karaganowa („GW” 28.VIII) – interesujący, jeżeli do tego dodać artykuł Ławrowa (1.IX) to widać, że coś się w rosyjskiej polityce zmienia. Z tego co wiem, ani jeden ani drugi nie piszą na własną rękę.

1 000 000 !!!

Drogie Blogowisko, Blogowiczki i Blogowicze!

Od początku roku przekroczyliśmy już na tym blogu milion odsłon !!! (W całym ubiegłym roku było ich 850 tys.). Serdecznie wszystkim dziękuję i gratuluję – Blogowiczom w Polsce i rozsianym po całym świecie (z wyjątkiem Grenlandii, Mongolii i KRLD), Moderatorom, „Polityce” – zwłaszcza Działowi Internetowemu i wszystkim Przyjaciołom naszego bloga. Dziękuję za już i proszę o jeszcze. Podejmijcie hasło Jarosława Kaczyńskiego: „Chcemy więcej!”

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 304

Dodaj komentarz »
  1. Pisze Pan – Wreszcie kampania prezydencka, prowadzona z bezprecedensowym – nawet jak na polskie obyczaje – zaangażowaniem kleru katolickiego po stronie jednego z kandydatów”

    Może to zainteresowanie wynika i z tego?

    PiS, najbogatsza partia w Polsce
    http://wyborcza.pl/dziennikarze/1,104622,4570562.html

    coś dziennikarze skrzętnie omijają ten temat

  2. Panie Redaktorze. O zarobkach Śniadka było głośno tu i tam. – http://forum.gazeta.pl/forum/w,58,115948320,115948320,Dzieki_Solidarnosci_inna_Polska_inna_Europa_i_.html.
    Podobnie jak o 6,5 miliona dla J.K Bieleckiego. Dzięki Solidarności nie tylko Europa i świat uzyskali wolność, ale dorobić się mogli bohaterowie kombatanci. Wałęsę oceniają na parę milionów dolarów. Mam o tym swoje zdanie gdyż zajmuję się nieco działalnością charytatywną i wiem także jak coraz trudniej wyciągnąć każdą złotówkę. Byłem także świadkiem jak uczeń szkoły w Nowej Hucie z głodu wyrwał rano nauczycielce bułkę, którą miała na drugie śniadanie. Nauczycielka informowała mnie przy okazji, że wiele dzieci przychodzi rano do szkoły głodne.
    A było to kiedyś miasto socjalistyczne.
    A swoją drogą to z Panią Szczuką niewiele Pan mógł sobie pogadać.

  3. Daniel Passent
    To pewnie pierwszy milion, ale na pewno piękny milion.
    Ściskam najserdeczniej, tak trzymać do drugiego miliona.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ach, tak nie całkiem nawiązując do tematu: na swoim blogu tylko zamieściłem cytaty ze starej powieści R. A. Ziemkiewicza, całkiem trafnie opisujące dzisiejszy „fenomen” związków zawodowych i już mnie jakiś anonimowy PPK zwymyślał od żydokomuny.
    Wziąwszy pod uwagę towarzystwo, w jakim się w ten sposób znalazłem, to chyba powinienem uznać to za komplement.

  6. Panie Redaktorze,

    gratulacje! Taka poczytność to chyba rekord w Polsce 🙂 I sam Pan sobie „winien”, bo Pan tu Gospodarzem.

    Co do KK to katastrofa samolotu prezydenckiego ukazała dobitnie jak się sprawy mają, fioletowo mianowicie, i obezwładniająco. Czarno widzę, coraz czarniej. Fakt, że czuć zmęczenie sporej części widowni, ale kto wie, czy to nie zradykalizuje KK względem Państwa, by zawładnąć ile jeszcze się da, tym bardziej w pośpiechu, że w obawie iż eldorado może się skończyć. Trudno spodziewać się po tym gremium skrupułów.

  7. A’propos więcej. @ kapitan z forum na „Fakty i Mity” pisze :

    „Bardzo dobrze napisany artykuł , słuszne spostrzeżenia , właściwa interpretacja faktów, dobry komentarz. Ale co z tego jeśli na końcu jest taka oto perełka :

    ” W obecnym układzie sił parlamentarnych głębokie zmiany są niemożliwe. Konkordat, ustawa regulująca status Kościoła rzymskokatolickiego, preambuła i artykuł 25 konstytucji tworzą pewien system. Nazywa się go przyjazną autonomią Kościoła i państwa.”

    Polska obłędem stoi. Będę to powtarzał bez końca, aż to wszystko się zawali. Nie ma innego wyjścia w tak idiotyczej konstrukcji stosunków miedzy państwami , Polską a Watykanem. Jeśli żadne zmiany w sposób pokojowy i rozsądny są niemożliwe to przeważnie prowadzi to w niedługim czasie do rozwiązań siłowych, barbarzyńskich, kosztownych i nieobliczalnych w skutkach.
    Widocznie komuś specjalnie na takim rozwiązaniu zależy.
    Powtarzam od dłuższego czasu – wźmy przykład z Francji 1905 roku. Niedemokratyczna hierarchia nigdy nie rozumiała i nie zrozumie ,że czasy się szybko zmieniają i trzeba się temu poddać i zmienić swoje oblicze. Konserwatyzm intelektualny tej kasty uzurpatorów – pasożytów jest niereformowalny. Ich poprostu trzeba zmienić , nie łudźmy się. Ich trzeba ustawowo pozbawić jakiejkolwiek możliwości wpływania na konstrukcję państwa , prawa , moralności , gospodarki , finansów i wszystkich pozostałych dziedzin życia społecznego. Wiara niech pozostanie jak chce NT , prywatną sprawą każdego człowieka.
    Ale skoro jest to niemożliwe to brnijmy w to bagno jeszcze bardziej , konsekwencje będą tym gorsze im dalej w to wejdziemy. Nawet demokratycznie. Przypominam , większość nigdy nie miała racji , miała tylko przewagę siły. Jeśli demokracja ma polegać na tym , to ja takiej demokracji – dziękuję. To już nie demokracjia to czysta przemoc. Jakie skutki takiego działania dla ludzi wiemy ale nie zdajemy sobie z tego sprawy( tak wygląda) , z kart historii ( czego nauczyła nas historia ?)
    ” Politycy wszystkich krajów – wstydźcie się . „”

    Powyższe to komentarz do – http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1508276,1,kosciol-
    upolityczniony-kosciol-walczacy.read

  8. Jarosława Kaczyńskiego w kołach zbliżonych do POLITYKI nie chciano przez tyle lat uznać za autora całkiem rozsądnych haseł. Nareszcie normalizacja.

    A przecież Grenlandia to też normalny kraj, z Internetem. No cóż, nie pozostaje nic innego jak udać się do lodówki po flaszkę zimnych bąbelków. Hurraaaaa …

    Jeszcze pytanie. Czy te wszystkie zwycięstwa i ruch Polski w normalnym kierunku nie umozliwił listu Ławrowa?

  9. Pan Redaktor Passent

    Pisze Pan o tym jednym Krzyzu i tym jednym Palacu; wypadaloby chyba z duzej litery.
    Z powazaniem, Kleofas.

  10. Szanowny Panie,
    nie zapominajmy o tym, że lewica to coś przecież o wiele szerszego niż stosunki państwo – kościół. Moim zdaniem, to, że ludzie buntują sie przeciwko krzyżom na reprezentacyjnym trakcie, że chcą rozmawiać o aborcji itp. nie świadczy jeszcze o dominacji dyskursu lewicowego. To są według mnie liberałowie, a nie ludzie lewicy. (tak jak zresztą Pan sam w programie zauważył). Myślenie lewicowe to nie tylko myślenie o kwestiach religijnych – oddzielenie Kosciola od Pańswa – czy obyczajowych – prawa mniejszości seksualnych itp. Lewica to przede wszystkim troska o najsłabszych, próba walki ze wzrastającym rozwarstwieniem społecznym, z biedą, takża tą energetyczną czy internetową (niektórzy nie poszliby na Krakowskie choćby dlatego, ze nawet nie mają komputerów). To walka o pewne rozwiązania socjalne, o godne życie ludzi. I wydaje mi się, że ci, którzy teraz chętnie protestują przeciw krzyżowi dalecy sa jednak od tego. Mam wrażenie, że to są ludzie, którzy tak samo jak nie chca Kościoła – nie chcą tez Państwa w swoim życiu, nie chcą płacić wysokich podatków, a leczyć sie wolą w prywatnych klinikach, bo ich na to stać.
    Dla mnie to co obserwuję to dyskurs liberalny a nie lewicowy.
    Choć wolałabym sie mylić.
    Wczorajsza Pańska rozmowa z Kazimiera Szczuką była wspaniała, oby więcej takich!
    Pozdrawiam!

  11. Nie bardzo rozumiem tezę felietonu o odradzaniu się lewicowego dyskursu w Polsce. Zauważam zmiany dyskursu polityków i mediów a trudno to odnosić do sytuacji calej Polski. Owszem, media i politycy truli nieznośnie prawicową „nowomową” ale Polska rozmawiala swobodnie. Część prawicowa ględziła po swojemu a liberalno – lewicowa jasno wyrażała co czuje i myśli. Gledzili od rzeczy co najwyżej jej farbowani przywódcy.
    Szkoda, że politykom i mediom potrzeba było dopiero amoku żałobnego i wiecu na Krakowskim by mogli zauważyć, że znacząca część Polski mówi jednak innym głosem. Szkoda, że potrzeba było aż tak ekspresyjnych dzialań by przełamać lękliwość tego środowiska. Naprawdę trzeba było monstrualnej żałoby narodowej by odkryć, że określenie „kompromis aborcyjny” jest idiotyzmem? Przecież od lat to jest oczywiste.
    Tak więc język politycznego establishmentu co najwyżej „zmienia się powoli”. Choć nie jestem pewien czy „nieodwracalnie”
    Pozdrawiam

  12. Chcemy więcej? Próżne zakusy duchów złych i próżne ich zamiary!

  13. Coś się w Polsce zmienia – i racja, niestety ciągle zmienia się niewystarczająco szybko. Jestem w wieku, w którym kończy się studia i z chęcią żyłbym już w kraju, w którym zmieniło się zdecydowanie więcej – zwyczajnie szkoda mi czasu na zażywanie tej moralnej stęchlizny, duchoty obywatelskiej. Mam nadzieję, że z perspektywy czasu będzie można powiedzieć, że krzyż przed Pałacem i jego obrońcy paradoksalnie przyczynili się do ześwieczczenia kraju, ale na razie… Cóż, na razie nie bardzo wiadomo – śmiać się li płakać, patrząc na krzyżem wojujących. Polecam jednoaktówkę o ‚krzyżowcach’:
    http://suchegnaty.blogspot.com/2010/08/mieczacy.html

  14. 1 września 71 lat temu germański naród zamienił krzyż na hackenkreutz i też chciał więcej… Dostał w sam raz tyle, żeby długo pamiętać, że nie warto chcieć więcej i spokorniał na jakiś czas.

  15. …KREUZ się pisze, HAKEN… się pisze, rzecz jasna, ale razem za cholerę nie przechodzi!

  16. Szanowny Panie Redaktorze. My, przynajmniej ja, nie chcemy więcej. My chcemy normalności. Co to znaczy? Chcemy normalnych demokratycznych partii i uczciwych demokratycznych wyborów. Chcemy partii „cywilnych”, a więc niezależnych od jakiekolwiek kościoła. Chcemy ażeby dla nikogo nie był ważny jego światopogląd, ale jego intelekt i „użyteczność” publiczna. Mnie nie interesuje kolor skóry, płeć, pochodzenie i preferencje jakiekolwiek. Mnie interesuje człowiek jako taki. Cieszę się, że jest to już końcówka idei IV RP (czytaj Jarosława Kaczyńskiego). Cieszę się, że kończy się średniowiecze (czytaj hegemonia KK). Pragnę pozytywizmu. Precz z romantyzmem w szkołach i w życiu społecznym przede wszystkim. Chcę Polski normalnej. przyjaznej swoim obywatelom. Wszystkim!!! i wszystkim jej sąsiadom, bo na szczęście wszystkich sąsiadów obecnie mamy wyjątkowo dobrych. Chcę żyć normalnie. Z dnia na dzień. Rankiem budzić się z radością. Spacerować z psem. Potem pracować z pasją i wypoczywać tak jak chcę, delektując się prasą. literatura i sztuką. Zasypiać spokojnie bez obawy, że może nad ranem ktoś nieproszony do drzwi załomoce. Ja nie chcę być już więcej indoktrynowany. Przez nikogo! Ja chcę mieć wybór i pragnę, aby w nim nikt mi nie przeszkadzał narzucając cokolwiek. Pragnę poczucia bezpieczeństwa socjalnego. Życie mam jedno. Chcę go przeżyć na czysto. Bo powtórki nie będzie ani tutaj, ani w enigmatycznych zaświatach.
    Ja chcę być dla siebie sterem, żeglarzem okrętem, ale tak, aby nikomu nie przeszkadzać w jego żeglowaniu. To tak niewiele. Ale obecnie niemożliwe do spełnienia.
    Pozdrawiam.

  17. Również chcę więcej i pozdrawiam, każdy pana felieton/wpis na blogu to przyjemność.

  18. Jak więcej, to więcej, nie ma sprawy.

    Moim zdaniem p. Kucharczk wciąga kompletnie mylne wnioski z obserwacji otaczającej go rzeczywistości. Kto mu dał ten doktorat? No tak, pewnie komunistyczna tradycja PRLu… Pamiętam jak piłkarze dostawali dyplomy magisterskie, nie potrafiąc sklecić jednego poprawnego zadnia po polsku, albo sekretarze partyjni, potrafiący w jednym słowie zrobić kilka błędów ortograficznych – to był intelektualny standard tamtej władzy, słynna „dyktatura ciemniaków”.

    Jegomość cieszy się jak dziecko specjalnej troski, że oto lewicowe widzenie świata zaczyna dominować w przestrzeni publicznej, a czymże jest ta nasza lewica? Ki diabeł, że spytam? Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra. Jak sondaże pokazują, że sympatie antykatolickie są w modzie, to jest otwarcie antykatolicka i jadowicie skrzeczy z telewizora i z Internetu, choć sam p. Napieralski jeszcze tak niedawno deklarował się z cicha pękł, jako osobę wierzącą i praktykującą. Jak sondaże pokażą, że antyreligijni frustraci tracą na popularności, to zobaczymy pewnie w telewizji migawki, jak to p. Napieralski bierze udział w jakiejś komunii świętej, sterczy w kościele na ślubie rodziny, albo służy do mszy za młodych lat. Jak trzeba, to lewica jest pro kapitalistyczna, jak trzeba, to socjalistyczna, ale idealistyczna to już nigdy, a fe – to jakaś schizofrenia, obciach i żenada oraz dokładnie takie samo zakłamanie, jak p. Kaczyńskiego i s-ki, dlatego tak się dobrze rozumieli z p. Napieralskim, kiedy na zaproszenie teoretycznie swego najgorszego, prawicowego wroga doginał do niego do Pałacu truchtem i układał się z nim we wspólnej cosa nostrze, dzieląc dobro publiczne, jak swoje. To ta sama bezideowa mentalność, tamci też są prawicowi, lewicowi centrowi – co kto chce, klient ich pan.

    Coś się zmienia. Zmienia się, owszem, ale nie to. Po prostu zrządzeniem zniecierpliwionego losu – który nie pozostawił żadnych niedomówień, zasypując popiołem wulkanicznym całą Europę, aby nie było możliwe oddawanie nienależnych hołdów – wykorkował ktoś, kto z kumplami gwarantował utrzymanie tu obcych wpływów na pożądanym poziomie.

    Na następcę nie można liczyć, bo to prawdziwy patriota z dziada pradziada. Trzeba więc ekshumować komuszego trupa, żeby jak już się go trochę postawi na nogi sondażami, podeprze pozorami sojuszu z PO, to jeszcze trochę posłużył cosa nostrze i wespół z pisowską lewą „prawicą” stworzył następnie kolejny, bezideowy sojusz. Naturalnie zdarzają się pośród tej tzw. lewicy ludzie prawi, ale stanowią tam chlubne wyjątki.

    A koszulka z napisem „Żydokomuna pozdrawia” jest zwykłą, obrzydliwą aberracją, zważywszy na zbrodnie popełnione przez nią na Polakach równie dobrze można by wystroić się w koszulki z napisami „Adolf Hitler pozdrawia”, albo „Stalin z Berią pozdrawiają z Katynia”.

  19. Proszę przyjąć serdeczne gratulacje z okazji 1 000 000 odsłon.

    Co do klerykalizacji życia to rządzący KOR i S pamiętają wdzięcznie swoich sponsorów, m.in z Watykanu

  20. Polsce jest potrzebna silna prawica,silna lewica,nowa ordynacja wyborcza i zdrowy rozsadek wyborcow.Na dzien dzisiejszy mamy rozbita prawice,slaba lewice,brak dobrej ordynacji wyborczej i emocje ktore zastepuja zdrowy rozsadek.

  21. Te wesołe towarzystwo na pewno nie czyta Pana blogów.
    Za dużo pomieszania z poplątaniem w Pana dzisiejszym pisaniu.
    Tak Pani Szczuka i podobni moą się cieszyć i mogę doradzić forsowanie
    więcej etyki zamiast Religii-na nich puszczać filmy poznawcze z dużym
    ładunkiem erotycznym ,wprowadzić prezerwatywy do szkół.To będzie wielka dywersja przeciwko religii.
    Panie DANIELU cieszy się Pan ale Polacy jak trwoga to do PANA BOGA.

  22. W Polsce nie ma miejsca na lewice. Kto na nia bedzie glosowal? Byli PZPR-owcy i teskniacy za komuna nie beda ryzykowali utraty swego glosu. Lepiej przeciez poprzec PO niz doprowadzic PiS do wladzy. Zreszta sprawa Krzyza czy nawet kwestia aborcji to tak naprawde tematy zastepcze. Liczy sie tylko gospodarka. A ta miewa sie calkiem, calkiem. Inwestycje zwiazane z Euro 2012 daja potrzebnego impulsu. Koniunktura w swiatowej ekonomii powoli sie poprawia. Szybko rosnaca miejska srednia klasa tylko umocni dominujaca role partii prawicowych. Zwlaszcza tych o profilu liberalnym (PO). Partie i ugrupowania prawicowe sa z definicji konserwatywne. A wiec zachowawcze. Lewica bedzie musiala oprzec swoj „program” na walce z Kosciolem i na postulatach rowno-uprawnienia mniejszosci seksualnych. Da to im jakies 10-13% poparcia. Prawdobodobnie wystarczy na tyle aby byc jezyczkiem uwagi. Tak jak teraz. A aluzji do wynikow wyborow w 2007 i 2010 juz zupelnie nie rozumiem. Pan Gospodarz podobnie jak czesc dyskutantow popelnia blad przedwojennej partii komunistycznej. Tamta agentura sowiecka poparla w czasie przewrotu majowego rokoszan. Zaplacili za to Bereza Kartuska. Prosze nie zapominac ze PO to nowoczesna Polska Prawica, ktora lekkim spojrzeniem w Prawo moze zniszczyc SLD.

  23. Lewica i myśli lewicowe się odrodzą, ale nie w postaci Napieralskiego i Szczuki. Oni nie mają szans zaistnieć, to nie jest socjaldemokracja tylko oszołomstwo.

  24. Czy to jest zart smaczny?

    „żartować (nie zawsze smacznie), ”
    „„Żydokomuna pozdrawia” i „Płaci mi Moskwa”,

    Slawomirski

  25. Wszystko wskazuje na to, ze „normalizacja” stosunkow Panstwo KK i powrot tegoz KK do kosciolow nastapi znacznie szybciej niz sie jeszcze niedawno tego spodziewalismy. Spoleczenststwo zaczyna sie wyzwalac z kolejnego jarzma, z kolejnych macek.
    Tak jak kiedys trudno bylo sobie wyobrazic szybkosc zmian i upadek PRLu, tak i teraz byc moze nadchodzaca rzeczywistosc zaskoczy wszystkich i oby Daj Boze tak sie stalo. Z Wawelem, awantura z krzyzem pod Palacem, zaangazowaniem KK w polityke i wszechobecnosc KK spowodowala, ze „miarka sie przebrala”. Mam nadzieje, ze powstanie z tego lawina a wplyw KK rozsypie sie jak domek z kart. Polska jast tak samo dzisiaj czarna jak kiedys byla czerwona i porownywana do rzodkiewki, dziasiaj jest to czarna rzokiew (w srodku biala tak jak i czerwona)
    Nowoczesna Lewica powinna pojsc za ciosem, Palikot powinien stworzyc partie, tygodnik NIE powinien odrzucic wulgaryzmy i kontynuowac linie przeciwko wynaturzeniom zwiazanym z KK, wtedy i PO zacznie sie zmieniac. Wszystko to moze szybko spowodowac normalnosc, bo Polska jest najwazniejsza.

  26. I ja również należę do „obrońców ładu konstytucjonalnego”.:)
    Problem w tym, że na polskiej scenie politycznej nie ma partii, która w pełni reprezentowałaby moje poglądy. Jestem liberalny zarówno w sferze obyczjowej, jak i gospodarczej. Nie ma niestety jeszcze „partii Palikota”, nawet bez Palikota.

  27. Chcemy więcej!

    Stali

    Slawomirski

  28. Chcemy więcej!

    Wegla

    Slawomirski

  29. Chcemy więcej!

    Towarzysza Jaruzelskiego

    P.S.
    Jestescie tego pewni?

    Slawomirski

  30. Podejmijcie hasło Jarosława Kaczyńskiego: „Chcemy więcej!”

    Slawomirskiego?

    Pan redaktor raczy zartowac.

    Slawomirski

  31. „CHCEMY WIĘCEJ”!!!
    Ale Pana wpisów panie redaktorze 😉
    Pozdrawia stały czytelni bloga rzadko komentujący, ale często czytający

    Co do zmiany kierunku wiatrów: głosowałem na Napieralskiego, ale nie jestem pewien czy SLD jest w stanie pozbyć sie swojego historycznego bagażu – mi on nie przeszkadza, ale wielu potencjalnym wyborcom lewicy tak.

  32. Trzymam się sprawy jak pijany płota
    Właśnie usłyszałem w TOK FM stwierdzenie jednego z dyskutantów (ponoć profesora a i demokraty z krwi i kości) wsparte zresztą przez pania Paradowską, że SLD „mniej wolno” i „nie jest uprawnione”.
    Czego dotyczą te zakazy?
    Ano dotyczą wszczynania duskusji o relacjach państwa z kościołem.
    Zgodnie stwierdzono, że do tego nadaje się PO pisząca własnie listy do proboszczów i przydzielające coraz większe dotacje na wszystko co katolickie.
    Dlaczego te zakazy?
    Czyżby wracała chęć zemsty za ks. Popiełuszkę?
    Tylko dlaczego w stosunku do SLD?
    Przepraszam, że nie jestem szanowaną przeze mnie panią Henryką Krzywonos.
    Ale wobec tej obłudy i robienia wody z mózgu też mnie jasna krew zalewa i nie mogę milczeć.
    PO, PiS, PSL wsparte dziennikarzami i inetelektualistami z „Warszawki i Krakówka” nie zmusi mnie do milczenia.
    Mój Boże.
    W awangardzie tych zakazów stoją ludzie z „Polityki”.
    Do czego to doszło.
    Kali byłby dumny.

  33. D.P pyta: skąd wiadomo, że p. Śniadek zarabia 16 tys. PLN?

    Panie Danielu 16 tys to są średnie pensje w wielu polskich agencjach rządowych a nie wynagrodzenia prezesów czy przewodniczących*! Także 16k to żadna nadzwyczajna pensja.

    16k na przykład średnio w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (1700 etatów). Fucha prawdziwa jest wtedy jak się uda całą rodzinkę ulokować, taka kierowniczka Działu Organizacji i Zarządzania PAŻP ma tam mężula i córeczkę, wychodzą na 50 tys miesięcznie na rodzinkę.

    W związkach też płacą fajnie – w KGHM n.p. związkowcy zarabiali w 2008 do 20tys miesięcznie.

    Takie tendencje widać też w Stanach. Ci com blisko do ośrodków decyzyjnych t.j. co płaceni z budżetu zarabiają zdecydowanie wyżej niż w prywatnym przemyśle. Np. średnia kompensacja (zarobki + benefits) pracowników rządowych (federal) była DWA razy wyższa niż w prywatnym sektorze, $124 tys vs $61 tys rocznie.

    A 10 lat temu były porównywalne jeśli nie nawet trochę mniejsze. Bliżej do „koryta”.

    To samo na poziomie lokalnym (state, county, miasta) chociaż nie aż tak drastycznie. Największe pijawki to policje i straż pożarna i nauczyciele. Zdecydowana większość miast amerykańskich nie ma na przykład wystarczających pieniędzy w gromadzonych przez nich na to funduszach by zapewnić płacenie tych niewiarygodnych prywatnych emerytur dłużej niż 10 lat. (California jest na pograniczu bankructwa) Będą pożyczać albo podniosą podatki. A to zagrozi dalszą destabilizacją ekonomiczną kraju.

    Ale by powtórzyć motto kraju z czasów Reagana GREED IS GOOD.

    —–
    *Prezesi w spółkach rządowych płacą sobie grubo grubo więcej. Proszę np. sprawdzić spółkę PL.2012 (od Euro2012), samą premię sobie chcieli wypłacić 160 tys. Płace tam są średnio 20 tys.

  34. Mnie to nawet bagaż SLD nie przeszkadza, a tylko infantylizm Napieralskiego.
    Świadczy o tym jego zachowanie po wyborach i obecnie. Nie ma nic do powiedzenia, poskakał, pośpiewał i to wszystko. To za mało na rolę Prezydenta.
    Z prawdziwa przyjemnością obejrzłam rozmowę Pana Redaktora z Panią Kazimierą Szczuką. Oczywiście podzielam jej poglądy, ale szczególnie podobała mi się kultura dialogu.

  35. Zgadzam sie z wieloma zamieszczonymi tu kometarzami, Anastazja, Torlin (nie do wiary), ….. ze lewica w jej obecnej formie z chlystkiem Napieralskim nie jest zadna powazna partia polityczna. Niestety.

  36. Ja znowu nie na temat, poza tym pan Passent radzi aby panow F,S,E i drugiego S przewijac. Ale mam do nich slabosc, jestem od nich uzalezniony i nie moge sie powtrzymac, aby od czasu do czasu rzucic okiem na ich wpisy. Pani Zosienka przyczepila sie do pana Strychowskiego, ze pisze „rozchodzi sie”, ale nie zauwazyla, ze ten pan uzywa rowniez bardzo dystyngowanych form, takich jak „bo li tylko o to sie rozchodzi”, „zaznaczylbym li tylko”, „problem li tylko polega na tym” itp.
    Poza tym nie zauwazyla pani, ze pan Strychowski czesto uzywa starozytnego slowa „tudziez”.
    Nastepnie przytocze fragment skomplikowanego tekstu pana Et z wczoraj o godz. 12:50:
    „Zosienka memoryzuje po dzien dzisiejszy niepotrzebne i nieuzywane instrumentarium medyczne z czasow zaprzeszlych. Szkoda, ze Zosienka nie wie, ze plus quam perfectum nie jest doskonale. Tak bywa, ze fascynacja czasami zaprzeszlymi prowadzi na manowce lub umozliwia relatywizm wlasnej przeszlosci, tej z szarocienia tez”.
    Pani Zosienko, komentujac wypowiedzi 4 muszkieterow, rozprasza ich pani, nie moga spokojnie pracowac naukowo, wciaga ich pani na teren po ktorym poruszaja sie niezgrabnie(wiadomo naukowcy). A moze my nie doroslismy do poziomu ich ironii, no bo czy „szarocien tez” to jest powiedziane ironicznie czy naukowo ?

    Pozdrawiam, Pani wielbicizl LP

  37. Michał, 00.11. Ty ciągle mylisz adresy. Twoje majaczenia w sam raz powinny być posłane do Rydzyka.

  38. PS dla tych niewielu których może to może interesować, na każde 2.5 dolara jakie udaje się rządowi amerykańskiemu zebrać 1 dolar idzie na utrzymanie machiny imperialnej (wojsko, etc), 0.2 na utrzymanie wewnętrznego aparatu bezpieczeństwa, oczywiście to co zostaje nie wystarcza na bieżące wydatki więc 1 dolar trzeba dodatkowo dopożyczyć. U Chinczyków i Japończyków głownie. Na razie nie wygląda że to się wkrótce zmieni.

  39. Lech, 23.57. Podzielam marzenia. Niestety w tym kraju nie do spełnienia. Popatrz na historię, praktycznie od zarania lub od chrztu nie mieliśmy dnia, w którym Polak mógł budzić się z tak wzniosłymi uczuciami. Zawsze byliśmy pod butem proboszcza albo zaborców. Tylko 45 lat Polski Ludowej dawały złudne wrażenia zbliżania się do cywilizacji. Mówiono nawet, że byliśmy mocarstwem kulturalnym. Ludzie pracowali, budowali, uczyli się i tworzyli dzieła, które przyjdą do historii. Był to jednakże sen, hibernacja, po czym obudziły się uśpione demony katolickiego obskurantyzmu i prawicowego wstecznictwa. Nad Krakowem pojawiły się dziś pierwsze promienie słońca. Ale to niczego nie wróży. Rządzące elity zajęte są roznoszeniem listów żebraczych do proboszczów. Pozdrawiam

  40. geozak:

    „…Polacy jak trwoga to do PANA BOGA.”

    Pamieta pan zapis z czarnej skrzynki Tu 154?
    Okrzyki trwogi kiedy juz wiadomo bylo co sie stanie?
    Kogo wzywano? Boga? Najswietsza panienke?

    Jesli nie, to panskie powyzsze twierdzenie nie bardzo uprawnione: bog przestal byc potrzebny wiec zostal zwolniony.Restrukturyzacja….

    pozdrawiam w imieniu boga na bezrobociu i wlasnym

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  41. 1 000 000!
    To autentyczny powód do dumy i radości i świętowania 😀
    Na akademii „ku czci” wypadałoby odpowiednio wyróżnić tych cichych bohaterów i współtwórców sukcesu, co to codzienną, żmudną pracą, polegającą na bezkompromisowym mnożeniu własnych tekstów ten sukces zabezpieczyli 🙂 Należy im się choćby pochwała i wyróżnienie.
    Oczekuję ujawnienia przynajmniej pierwszej trójki murarskiej, bo sukces jest murowany i powinien być nagroodzony.
    Wieniec na skroń – choćby wirtualny – się należy ❗

  42. Andre 7:05
    właśnie na blogu p.red.Paradowskiej napisałem, ze nie jest nas tak mało.
    Mam taką samą nadzieje, że wkrótce z naszego małego strumienia powstanie rzeka (analogia do niszczycielskiego żywiołu) ożywcza, nie niszcząca , która zmieni atmosferę w naszym Kraju.

    Pozdrawiam

  43. Panie Danielu,
    ludzi sprzeciwiających się wszechwładzy kościoła jest w Polsce całkiem
    sporo. Zostaniemy dostrzeżeni i wysłuchani, jeśli zaczniemy pojawiać się
    w większych skupiskach, jak miało to miejsce w Warszawie [wiadomo, w kupie raźniej].
    Dlatego proponuję małą wycieczkę do Krakowa na jesienny weekend.
    10.10.10 odbędzie się Marsz Ateistów i Agnostyków. To może być doskonała okazja na wspólny głośny krzyk w obronie świeckości państwa.
    I to pod Wawelem! 🙂

    Proszę wszystkich zainteresowanych i popierających o przekazywanie
    informacji o planowanym marszu.
    Nie, nie jestem organizatorem.
    Jestem sfrustrowaną polskim bagienkiem ateistką.

  44. Polska to śmieszny kraj. Gdy lewica podpisuje konkordat i daje kościołowi przywileje to chyba jest coś nie tak. Więc czemu mamy się dziwić, że tematy nie na ręke kościołowi nie pojawiają się w szerokiej dyskusji. Nadal mimo ożywienia pewne tematy się nie pojawiają i zapewne nie będą się pojawiać. Wydaje mi się, że albo dziennikarze z głównych stacji telewizyjnych nie chcą nikomu podpaść, nie narobić sobie problemów, albo najzwyczajniej w świecie nie mają jaj, żeby podjąć istotne dla Polski tematy. Na Pana blogu była informacja, że państwo polskie daje kościołowi około 5 mld złotych rocznie. Pewne ograniczenie wydatków dla budżetu. Komisja majątkowa rozdaje ziemię. Jak już wiadomo kościół ma około 120% tego co przed wojną. Nie mówiąc o tym, że ustawy reprywatyzacyjnej nie ma bo kościół się o nią nie upomina jak i tak dostaje co chce. Interesujące bo tych co z Polski wywieziono mają dostać chyba około 20%. Można by to chyba nazwać „chrześcijańską sprawiedliwością społeczną”. Jeśli kościół już ma tyle tych gruntów to nie wyobrażam sobie że leżą one odłogiem. Rozumiem, że niektóre sprzedaje na niektórych inwestuje. Pozostają jednak grunty orne które pewnie są w jakiś sposób użytkowane. Nawet gdyby to były łąki wystarczyłoby je 3 razy w roku skosić i zebrać, żeby dostać dopłatę. Kościół jest podobno największym posiadaczem ziemskim w Polsce. Więc na pewno dostaje dopłaty i nie wiadomo w jakiej kwocie, ba nawet nie wiadomo ile ziemi posiada kościół. O tym wypadało by mówić. Ale brak mocy w dziennikarzach, żeby te tematy podejmować.
    Kolejne tematy religia w szkole. Może zostać tylko, że dlaczego ktoś dla kogo powołaniem jest nauka religii ktoś jest księdzem i państwo ma mu za to płacić. Niby 92-95% społeczeństwa jest chrześcijanami. Ale czemu te 5% społeczeństwa ma składać się na popieranie innej wiary.
    Najlepiej opodatkujmy kościół i wszyscy będziemy mieli spokój. A jak to zrobić. Hmm.. może walka z szara strefą.
    Co do aborcji to jest to tylko i wyłącznie sprawa kobiety. To na jej organizmie przecież ta decyzja tylko i wyłącznie się odbije. Może nic się nie stać ale mogą pojawić się też komplikacje. Nie wiem czemu księża się tak denerwują tematem aborcji. Może dlatego że część kleru wie jak to jest być ojcem i odzywa im się jakiś instynkt tacierzyński. Nie wiem. Trzeba jednak głośno mówić, może głos się przebije do szerszego grona.

  45. … nie pomyslal pan ze kosciol swiadomie poszedl w strone ,,awantury,,
    ..wybory,tragedia smolenska,krzyz,poparcie PIS-u.Kosciol zaczynal miec problemy wlasne;zboczenia,pedofilia,bogacenie sie ksiezy,lewe malzenstwa
    ,lewe dzieci,itd…dzis o tym nie mowi sie….kosciol nadal tonie,szuka Arki
    ale Bog narazie odwrocil glowe i jest gluchy na modlitwy k.k

  46. Gospodarz pisze:

    „Podczas wczorajszej rozmowy telewizyjnej (31 VIII, Superstacja) Kazimiera Szczuka stwierdziła, że lewicowy dyskurs polityczny w Polsce zaczyna się odradzać, a nawet dominować.”

    Mój komentarz

    Coś się w Polsce zmienia. Niewątpliwie.
    Bądź co bądź mija 20 lat od rozpoczęcia budowy państwa prawa w kontakcie z demokracjami zachodnimi, które mają w tym względzie bogate doświadczenia.
    Społeczeństwo się emancypuje, skolaryzuje na poziomie studiów wyższych, edukuje, otwiera, konfrontuje z szerokim światem.

    Nie mam wrażenia, ze skręca w lewo, jak pani Szczuka. Niby dlaczego ci, którzy chcą żyć w państwie prawa i żądają np. przestrzegania elementarnych zasad prawnych, jak w problemie z krzyżem przedpałacowym lub skłonni są w szeroko pojętym kontekście społecznym do uznania prawa do odmienności oraz niedyskryminacji, maja być od razu chrzczeni lewicowym kropidłem.
    Podmiotowość obywatelska, rządy prawa, konstytucjonalizm, to nie są tradycje lewicowe. Takie mamy najświeższe doświadczenia historyczne.

    Niektórzy widząc trendy w młodym pokoleniu, patrząc na demonstrację internautów oczekują rewolucji w stosunkach państwo-KK. Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Wpierw muszą zajść głębsze zmiany w świadomości społecznej. Polska mentalność była tak konserwatywna, że 20 lat nie zdołało jej unowocześnić na tyle, abyśmy mogli być, jak to z frustracją i gniewem wypominają tu niektórzy na blogu – normalnym państwem. To jest proces. Jeśli wędrówka ku normalności trwa, to trzeba na nią chuchać i dmuchać np. poprzez pracę, nazwijmy ją, pozytywistyczną.

    Pzdr, TJ

  47. Czy trzeba być K. Szczuka ,żeby stwierdzić ,że przeginanie po stronie narodowo-katolickiej stwarza w końcu pole do manewru dla strony „lewicowej”, która powtarza swoja zdartą do znudzenia listę „postulatów” w postaci niezbornych życzeń dot. laicyzacji, praw (czytaj przywilejów mniejszości- mają nawet pretensję ,że władze W-wy po wydaniu zgody na „pomarańczową manifę” same swoją fizyczną obecnością jej nie firmują – a dlaczego niby miałyby to robić i jak by to się miało do zasady ich neutralności?) i ma się dobrze dopóki nie przyjdzie jej rządzić i odpowiadać za budżet. Za przykład niech posłuży druga kadencja premiera Zapatero, który poza „laicką niezłomnością” zapewnił swojemu krajowi już drugi rok recesji, czego nie ma nawet w katolickich Włoszech już nie mówiąc o Polsce. Opwieści o tym jak to się ludzie „czują wyzwoleni” bo mogą już pod krzyżem po sztubacku grać dewotom na nosie, włazić na latarnie i pokazywac przy tym goły tors noszą charakter zbiorowej terapii i pocieszenia biorac pod uwagę że gejowska manifestacja co prawda nie wzbudziła wielkich protestów ale też zgromadziła 10% spodzewanej liczby uczestników na chodnikach. Ja na te imprezy (równiez na Zachodzie gdzie spędziłem prawie 9 lat) reaguję od lat wzruszeniem ramion. Sam jestem praktykujacym katolikiem a wśród znajomych mam od 34 lat pół tuzina gejówt- i co – i nic. Ani ja nie pałam świętym oburzeniem ani oni ne zwracaja uwagi na te wszystkie „manify”. Po prostu normalność bez politycznuych manifestacji i manipulacji. Wsztstkie te tendencje i zadymy mają charakter akcji mocherowych a rebous i jako nagatywne kalki nie wnoszą niczego nowego. Ot, takie pocieszanie się pod skrzydłami p. Szczuki. Nawet dziłalność intelektualnego guru lewicy p. Sierakowskiego ma wszelkie cechy wtórności (to wydawanie pp Żiżka czy Mouniera – jakby miało z tego cokolwiek nowego wyniknnąć). Gdyby nie kontrowersyjne decyzje czy brak decyzji episkopatu ta nasza na siłe rewitalizowana lewica nie miałaby juz żadnego punktu zaczepienia. Gdy tylko przyjdzie jej rządzić to się okaże „co potrafi”. Zapewnie potrafi iść w ślady rządów Millera, nacechowanych daleko posuniętym kompromisem. Ja mam nadzieję na centrową normalnośc bo do tego zmierzają społeczeństwa w Europie.

  48. @ jasny gwint

    No to jest nas dwóch. Tylko gdzie twoje majaczenia powinny zostać posłane? Nie widzę adresata pośród trzeźwych…

  49. coz myslenie lewicowe jest nawet bliskie mi, coz oddzielic sprawy koscioła od panstwa, od zycia codziennego, od spraw prywatnych nawet, coz dobre by było jak głos koscioła był waznym głosem w społeczenstwie, ale nie najwazniejszy waznie słuchac ludzi zwykłych, który chca mormalnosci, takiej normalnosci, której człowiek sie interesuje sztuka i kultura, ma wolna wole wyboru, decydowania o sobie, coz sprawie etyki i wychowania seksualnego warto, zeby były zmiany w systemie edukacji takze przez to w społecznej swiadomosci, coz społeczestwo swieckie odzielonym od spraw kosciola jest waznym społeczenstwem, coz lewica potrzebuje ludzi typu Napieralskiego, ale watpie, ze sam Napieralski tym sobie poradzi, lewica potrzebuje nawet lepszego przywódcza i bardziej zbania o sprawy swiatopogląwie, bo od tego zalezy dobra i przyzwoita lewica, która ma rozsadny program i jest miejsce dla kazdego, który mysli inaczej
    lewica powinna bardziej myslec o sprawach społecznych, bardziej tym sie interesowac, a dialog w społeczenstwe jest potrzebna sprawa
    coz sprawia kontrowersyjna pogrzebiem prezydenta Kaczynskiego na WawElu jest sprawa symboliczna nie dajaca sie nawet do dyskusji politycznej, to powinna bardziej sprawa prwatny, coz działalnosc polityczna Lecha Kaczynskiego to przez to zasłuzył nawet na to , mozna miec jakies watpliwosci, inne opinie na ten temat, ale to jest bardiej sprawa symboliczna
    pozdr serdecznie

  50. Jak dowodzi artykuł o frakcjach w PiS w aktualnej Polityce, również w tym środowisku kończy się jednomyślność w sferze języka i ideologii. Po części wynika to może z naturalnego ciągu do władzy młodszych działaczy, ale po części na pewno tez z przekonania, że „tak się dalej mówić (robić)” nie da, choć niekoniecznie jest to stanowisko samego prezesa. Ufam jednak, że już nigdy nie będzie modlitwy o deszcz na forum Sejmu RP.

  51. Swoja postawa w ostatnich miesiacach Kosciol Katolicki przyczynil sie, calkowicie bezwiednie do wzrostu wolnosci i pluralizmu w Polsce.
    To dzieki jego wlasnym dzialaniom wypadl on z katalogu polskiej poprawnosci politycznej i przestal byc tematem tabu.

  52. Ale to pokolenie ktore chce krzyza na swoim miejscu jest od wilu pokolen tylko nie bylo narzedzia jakim jest facebook aby moc sie skrzyknac i zaprotestowac! Po prostu krzyzowcy sa glosniejsi ale nie znaczy ze jest ich wiecej… A przeciez w Polsce jest tak, ze ten kto glosniej krzyczy ten ma racje!

  53. W Polsce, jak wszędzie- coś tam się zmienia…
    Niejaki Barack Obama, w swojej kampanii w ciemno vistował „zmianę” jako cudowną ofertę dla swojego narodu. Ponieważ wszystko , nieustannie się zmienia, więc stricto, nikogo nie oszukał, on się tylko podłączył do oczywistego, i się udało.Ponieważ zmiany są kapryśne i mają nieprzewidywalną naturę, przeważnie dzieją się w trybie arogancko niezależnym od naszych ludzkich deklaracji i zaklinań. Dziś biedaczek Obama szybko traci poparcie Amerykanów/już poniżej 50%/ a jego władcze , nieomal dumne pozy, podczas publicznych wystąpień, zmieniły się również, i to w kierunku zupełnie do niedawna nieprzewidywalnym…
    U nas , partie prawicowe, trochę zacietrzewiły się w walce pomiędzy sobą i chwilowo dostały zadyszki, zarówno dosłownej jak i medialnej. Zrobiła się na ten moment luka w próźni/naszej politycznej/i po raz kolejny, jak to w takich momentach bywa, możemy usłyszeć niezwykle lewicowe!!!, wypowiedzi o aborcji, religii, manifie, Komisji Majątkowej i kilka skojarzeń wokół ostatnich idiotycznych wpadek prawicowców.
    Łatwo odnalazłbym u siebie serce po lewej stronie, gdyby ta nasza lewicowość miała ducha, ludzi-prawdziwych, zaangażowanych lewicowców i potencjał programowy.
    Kiedy patrz.ę na naszych odwiecznych ,chocholich lewicowców, którzy potrafią wyrecytować swoje słuszne, ale zużyte emocjonalnie przez nich samych mantry, to niezmiennie przypomina mnie się poseł Ryszard Kalisz „szalejący” na jednej z platform podczas tegorocznej Europride; tensam duch, ten sam entuzjazm, i o to chodzi…
    My- Polacy, mamy wyjątkową łatwość wpadania w manierę, że widząc coś, co nas przekonuje… już chcemy to mieć, i wiemy, że samo chcenie jest wystarczające ,żeby to posiąść. Patrzymy, i od razy widzimy neon z napisem”ACHA”!!. Od razu wiemy, że: ACHA!, jeśli Zapatero tyle fajnego zrobił, to my też to chcemy mieć.Jak to osiągniemy?. Najprościej, jeszcze prościej niż możliwiej. Osiągniemy to tak samo jak osiągaliśmy drugą Japonię wraz z drugą Irlandią- tu ktoś z nas coś powie , tam ktoś coś wygłosi, upchamy kilku naszych jesienią w samorządach i taktycznie na jakiś czas zamilkniemy, żeby nasze piękne idee spokojnie podojrzewały, tak jak my sami…

    Pozdrawiam,Sbeastian

    P.S. Warto się zastanowić nad tym, ży „ziomale” z Facebooka to już polityczne embriony, czy jeszcze zarodki, i czy w ogóle polityczne…?

  54. Szanowny Panie Danielu!
    Oczywiście ludzie o poglądach lewicowych chcą więcej. Ale nie tylko powrotu KK na jego właściwe miejsce w Polsce, w państwie neutralnym światopoglądowo, ale także powrotu do wskazanej przez Konstytucję SPOŁECZNEJ gospodarki rynkowej, to jest takiej, która nie pozostawia poza udziałem w tworzeniu dochodu narodowego i poza udziałem w jego podziale milionowych mas obywateli, jak to dzieje się obecnie. Pragną faktycznej realizacji solidaryzmu społecznego, a nie tylko jego fałszywych deklaracji.
    Nie trzeba obawiać się wojny z KK. Przecież ona trwa od zakończenia II WŚ. W Polsce realnego socjalizmu KK był w defensywie, ale udawało mu się wygrywać małe bitewki. Od początku transformacji ustrojowej KK rozpoczął ofensywę w celu zawładnięcia państwem i społeczeństwem. Ofensywa ta wpierana przez działaczy państwowych, wywodzących się z Solidarności, przyniosła mu wiele sukcesów, ale też konieczność zmiany strategii. Sukcesami były przepisy Konstytucji stawiające KK w pozycji uprzywilejowanej w stosunku do innych kościołów i związków religijnych, zawłaszczenie wychowania w szkołach, kapelani w wojsku, policji i gdzie tylko dało się ich umieścić, prawo aborcyjne i konkordat, zawłaszczanie majątku państwowego, udział niemały w wydatkach budżetu państwa, oraz obłożenie faktycznym tabu spraw KK i jego funkcjonariuszy zwanych „duchownymi”. KK podzielił z Solidarnością miejsce po PZPR a jego religia, wraz z tzw. „nauką społeczną kościoła”, stała się ideą przewodnią, jaką przed tym był markism-leninizm. KK osiągnąwszy tę pozycję, budzącą tłumione odruchy niechęci w społeczeństwie, kontynuuje obecnie pełzającą ofensywę, prowadząc, nadal wojnę cichą, ale jak trzeba to głośną, przeciwko społeczeństwu i przeciwko niezawłaszczonym jeszcze obszarom państwa i prawa. Niestety działania obronne przeciw tej ofensywie są słabe. Ale najlepszą obroną jest atak, oczywiście mądrze prowadzony. I powoli siły przeciwników zawłaszczania państwa, prawa i społeczeństwa przez KK rosną i zbierają się do tego ataku, prowadząc słabe na razie „rozpoznania ogniem”.
    Słusznie Pan „kompromis” aborcyjny ujmuje w cudzysłów. To taki kompromis jaki Paulus zawarł z dowództwem radzieckim pod Stalingradem. Ale taki właśnie „kompromis” w sprawach zapłodnienia in vitro zapowiada nam Prezydent Komorowski.
    SLD musi się otrząsnąć ze poczucia niższości wobec partii wywodzących się ze styropianu. Jeżeli SLD mniej wolno niż innym, to na tej zasadzie jeszcze dużo mniej wolno polskiemu KK, będącemu delegaturą watykańskiego KK, który nigdy nie znalazł wyrazów potępienia masowych zbrodni przezeń popełnionych lub przezeń inspirowanych. Nigdy nie potępił powstrzymywania rozwoju nauki i utrzymywania wiernych w ciemnocie swą indoktrynacją i grożenie ogniem piekielnym za myślenie. Jeżeli niektórzy uważają, że SLD nie pozbył się swego historycznego bagażu, mimo potępienia przezeń zbrodni stalinowskich, to dlaczego nie dostrzegają znacznie większego historycznego bagażu KK? Obecnie to SLD jest jedyną partią w Polsce, która domaga się przestrzegania zasady państwa neutralnego światopoglądowo, pozostałe są przykościelne.

  55. Szanowny Lechu (2010-09-01, godz. 23:57)!
    Podpisuję się pod Twym apelem, mimo że nie mam psa, i mimo tego, że sam sobie zaprzeczasz, twierdząc, że nie chcesz więcej, bo Twe żądania, to w obecnej rzeczywistości wołanie o dużo, duuużo więcej niż jest obecnie.
    Pozdrawiam
    Szanowna Anastazjo (2010-09-01, godz. 23:57)!
    Inaczej niż Pani, nie dostrzegam infantylizmu w działaniach i wypowiedziach Napieralskiego. W kampanii prezdenckiej on wypowiadał się w sposób najbardziej dojrzały, w stosunku do wypowiedzi innych kandydatów. Jego wypowiedzi były nacechowane realizmem wynikającym ze znajomości konstytucyjnego usytuowania urzędu prezydenta. Nie wszystkie jego wypowiedzi były najlepsze, ale na tle gaf innych kandydatów miały charakter niezbyt znaczący. Ale media je rozdmuchiwały, sygnalizując jedynie wpadki innych kandydatów. Do „dobrego” polskiego dziennikarstwa należy dokopywanie lewicy a szczególnie SLD i jego działaczom, ile się da. Sadzę, że nie należy temu ulegać w ocenie działań polityków. Napieralski prowadząc swą kampanię i wypowiadając się także poza nią na ważne sprawy, zyskał sympatię wielu polaków, ale wielu z nich oddawało głos na B. K., głosując przeciw J.K.
    Przesyłam ukłony

  56. p.kadett:

    http://neospasmin.blox.pl/2010/07/NOKTURN-NA-WUWUZELE-CZYLI-PiS-A-IDEA-SAMORZADNOSCI.html

    Tu moj projekt wspolczesnego, pisowskiego upgrejdu loga nazistow.
    W kontekscie wyborow samorzadowych, ale to chyba nie ma wiekszego znaczenia?

    m@B

  57. Gratuluję poczytności. Nie podzielam optymizmu („Być może niedługo, żeby żyć w normalnym kraju, nie trzeba będzie wyjeżdżać.”) – Polska bez polskiego piekła jest niewyobrażalna.

  58. Pan Redaktor pisze:
    „Chcemy więcej!”

    Przed laty pewien sekretarz obiecywyl ludziom, ze kiedy
    powszechnie zapanuje komunizm, kazdy dostanie po pol swini.
    A jak mu bedzie malo, to jeszcze po ryju.

  59. Chciałbym pogratulować Andre z 7.05, JKJK z 10.13 i Katjuszy z 10.28 twórczego utrzymania i rozwinięcia myśli przewodnich Gospodarza zawartych w dzisiejszym felietonie.
    Pozdrawiam

  60. Partia lewicowa musiałaby w jakiś sposób wystartować w wyborach. Ale jak, jeśli tylko partie dofinansowane z budżetu mają odpowiednie pieniądze. Partia nowo powstała może od jednego prywatnego sponsora otrzymać legalnie tylko 60 tyś zł rocznie. Czy nowo powstała partia lewicowa jest w stanie finansowo dorównać PO lub PiS, których przewidywana dotacja od Państwa w 2010 r. wynosi odpowiednio 40 430 797,40 zł oraz
    37 805 465,31 zł
    (źródło : http://www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=28&news_id=38849&layout=1&page=text) ?
    Wymagałoby to około 673 sponsorów, z których każdy wpłaciłby 60000 zł. Musiałaby być jakaś straszna determinacj wśród wystraszonych postępowaniem obecnych rządów przedsiębiorców, co zupełnie nie jest realne. Jedyne wyjście, to założenie partii przez internet. Środowisko Krytyki Politycznej robi co może aby tą drogą trafić do Polaków, ale jego członkowie są „tylko” elitą intelektualną współczesnej Polski i napewno nie trafią do 75% niezbyt zorientowanych w zawiłościach mechanizmów działania obecnego ustroju wyborców. Zagubienie umysłowe większości Polaków jest powodem głosowania wg zasad politycznego marketingu, na który pieniądze mają tylko PO i PiS. Dość dobrze poradził sobie z tym zadaniem Janusz Palikot, który zajął się próbą założenia partii pozyskując zwolenników przez internet. Nawet w sondażu zrobionym przez Newsweek wyszło, że deklaruje go poprzeć 3% badanych w sondażu (Newsweek, 36/2010,str.15), ale on jest polityczną osobowością (brakuje takiej osoby w środowisku Krytyki Politycznej) oraz – najważniejsze – swoją popularność i wizerunek zbudował działając w PO, a więc za jej pieniądze i dzięki jej medialnym możliwościom. Kiedyś można było wypromować partię polityczną dzięki poparciu Kościoła, ale teraz nawet ten sposób się nie sprawdza.
    Sprawy, które poruszone są w poście, realnie miałby szansę zagospodarować tylko SLD, ale jak to miałby niby zrobić, skoro z partią lewicową ma SLD tylko związek wizerunkowy, a wszystko inne od nowoczesnej partii lewicowej SLD różni.

  61. „Gdyby nie IV RP – kandydat tak mało charyzmatyczny jak B.K. nie mógłby wygrać wyborów.”

    Też jestem tego zdania. Kampania wyborcza w wydaniu Komorowskiego to była nędza do sześcianu – nudna, bez pomysłu, bez werwy. Do tego wszędzie wisiały dętę i ordynarnie podretuszowane (błyszczące i duże oczy) plakaty kandydata PO. Tylko strach przed Kaczyńskim i poparcie mocnej partii politycznej dało Komorowskiemu zwycięstwo.

    Odnośnie nowego powiewu lewicowości – widzę u znajomych, młodych ludzi wkurzenie polską prawicowo-kościelną polityką. Wyraźnie mają już dość sojuszu ołtarza z tronem. Myślę, że zmiany bedą następowały powoli i z oporem, bo prawicowa kołtuneria trzyma się mocno, ale kierunek jest już widoczny.

  62. Szanowny Shrekus27 (2010-09-02, godz. 10:31)!
    Nie jest prawdą, że „lewica podpisała konkordat” i dała kościołowi przywileje.
    Konkordat „wynegocjowany” został na klęczkach przez przedstawicieli rządu Hanny Suchockiej, która uzyskała przydomek „parafianki”, i podpisany ze strony tego rządu przez ministra spraw zagranicznych prof. Krzysztofa Skubiszewskiego i ze strony watykańskiej przez nuncjusza papieskiego abp. Józefa Kowalczyka dnia 28.07.93. Ówczesny Sejm II kadencji, w którym dominowało SLD, nie uchwalił ustawy o jego ratyfikacji. Dopiero Sejm III kadencji, w którym większość miała koalicja AWS i UW uchwalił ustawę o ratyfikacji konkordatu 08.01.98. a prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał tę ustawę dnia 23.02.98. zgodnie z jego konstytucyjnym obowiązkiem.
    Wieści o uchwaleniu czy podpisaniu konkordatu przez lewicę to prymitywna antylewicowa propaganda. Nie wypada ich powtarzać. Dzięki przejęciu władzy przez lewicę w wyniku upadku rządu Suchockiej konkordat oczekiwał na wejście w życie dopiero dnia 25.04.98. a więc blisko 5 lat od jego podpisania.
    Pozdrawiam

  63. A no cóż, zmienia się powoli,ale jednak.Sezon ogórkowy nie był dla obywateli taki nie ciekawy. Kampania i wybory prezydęta, sekta walcząca o krzyż, dziwne przemiany prezesa PiS, no i uroczystości rocznicowe w Gdyni. Sporo
    tego jak na upalne wakacje. Rząd liberalno-przyklerykalny
    boryka się z gospodarką która nie chce pędzić, słupki PiS
    idą do dołu, lewica się przyczaiła i nie wiadomo co zamyśla a
    ludzie wychodzą na ulicę i co raz częściej prowadzi się rozmowy o tematach które uważano za zamknięte. PO w małopolsce wystosowała list do proboszczów o względne wspieranie ich działań. Czyż by nie wiara w klasę próżniaczą w czerwonych czapeczkach? Skąd my to znamy-wsłuchiwanie się w doły.
    PS
    Na 30-leci „S” w Gdyni okazało się że bracia bliźniacy nie stali
    w pierwszym szeregu tylko nieco dalej.
    Coś się zmienia, ale pozwólmy upływać czasowi

  64. Passent o definicji Lewic w Polsce:

    „Zgadzam się z autorem, który twierdzi, że 9/10 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu zebrali się obrońcy ładu konstytucyjnego”

    1.
    Daje Pan do zrozumienia, ze obroncy krzyza tak bardzo zagrazali „ladowi konstytucyjnemu w Polsce”, ze az wymagalo to pojawienia sie jego prywatnych „obroncow”. Wiecej, jest juz az tak zle, ze panstwo (np. policja) bylo bezsilne. Tak nie jest i nie bylo. Nie tylko obroncy krzyza nie zagrazali konstytucji, lecz dokladnie na odwrot maja dla niej olbrzymie zaslugi: dali Polakom, ktorzy ida do wyborow ponizej 40% przyklad obywatelskiego zaangazowania i maja olbrzymi wklad w uaktywnienie wyborcow, w podniesienie frekwencji wyborczej. Demonstracje obywateli zagrazaly „ladowi konstytucyjnemu” w PR-u, w wolnej Polsce go umacniaja.

    Ci „obroncy” nie bronili zadnego ladu, lecz poczytali w GW i w Polityce, ze beda nowoczesni, ze beda postepowi, ze beda nalezec do Polski A itd. jesli wystapia przeciwko obroncom krzyza, ktorzy sa zacofani. Spisek to samobojstwo Blidy, a nie przekazanie sledztwa nad polska racja stanu zagranicy. Przyszli na wesola rozrobe, by sie pobawic kosztem modlacych sie obroncow krzyza, a nie poniewaz mieli jakies wyrazniejsze poglady polityczne, a co dopiero by bronic konstytucji.

    2.
    Lewica wg Passenta:
    **„kompromis” aborcyjny**, „feministki, obrońcy praw kobiet i mniejszości seksualnych”, „obecnośc religii katolickiej w życiu publicznym”, „wpływ Kościoła na politykę”.

    Cos niewiele zostalo z Lewicy, nieprawdaz? Ciekawe, ze dla Passenta zupelnie nie istnieje, to co bylo od zawsze istota Lewicy: walka o poprawe materialnego polozenia ludzi pracy, walka przeciwko umniejszajacym prawa pracownicze przedsiebiorcom. Jakze jednak mialby to Passent podnosic skoro przywodcy Lewicy odpowiedzialni sa za dramatyczne obnizanie poziomu zycia ludzi pracy dzialajac na 100% wg zyczen „kapitalistow”? Kwasniewski i spolka wprowadzali brutalnie i bez sensu neoliberalizm w Polsce, przescigali sie w spelnianiu zyczen Bush´a, a w ramach lewicowego internacjonalizmu wzieli udzial w organizowani rzezi ludzi pracy w Iraku. Ciekawe, ze Passent chwali przy kazdej okazji Kwasniewskiego, ktory faktycznie zlamal „lad konstytucyjny” Polski wysylajac wojsko do Iraku tak jak gdyby polska konstytucja w ogole nie istniala.

    Nagle zadaniem Lewicy jest „rewolucja seksualna”, ale i tu bedzie ciezko zbijac punkty, bo jeszcze w PRL slyszalem ksiezy, ktorzy nauczali, ze „seks jest darem bozym”, a w pornografii zlem jest dokladnie to co atakuja feministki: uprzedmiotowanie kobiet i wyrabianie im krzywdzacych je w oczach mezczyzn stereotypow. Passent widzi feministki w swoim obozie, ale przemilcza, ze sa one zajadlymi przeciwniczkami pornografi i, jako matki, uwazaja – naukowo poprawnie – wychowanie sie dzieci w zwiazku nie dostarczajacym wzoru osobowego roli kobiety i mezczyzny za nieszczescie dla dzieci. Polska Lewica chcialaby natomiast zalatwic homoseksualistom prawo do adoptowania heteroseksualnych dzieci z Trzeciego Swiata i sprowadzania z niego ladnych, mlodych heteroseksualnych partnerow w zamian za glosy na jej anty-pracowniczych „przywodcow”.

    Marks twierdzil, ze historia raz pojawia sie jako tragedia, a raz jako farsa. Tragedia byla rewolucja bolszewicka, teraz mamy lewicowa farse – naruszajaca „lad konstytucyjny”.

  65. Kawka mi nosem ciurka, tak sie rozchichotalem nad nadetym faciem podpisujacym sie Sebastian. Siedzi w jakims nijakim kraiku, gdzies w raczej nijakiej Wschodniej Europie, o ktorym nikt nawet nie wie i wypisuje sie w miejscowej gazetce: „Niejaki Obama”. Figus pewno pisze tez: niejaki Lincoln, niejaki Reagan itd….

    Co taki prezydent znaczy dla nadetego Sebarana ? Ale – poniewaz bierze sie do ocen politycznych i samego Prezydenta, warto mu przypomniec, ze ten „niejaki Obama” wlada potencjalem, jakiego gniot z polskiej wiochy nawet nie jest w stanie sobie wyobrazic. Ten „niejaki Obama” moglby te cale Polskie kupic, sprzedac, nie zarobic i nie zauwazyc. Moze miesiac po transakcji dostalby raport, ze kupilismy, sprzedalismy, nie zarobilismy jakis marny kraik, a Prezydent by opieprzyl sekretarzy, ze mu daja takie bzdety do czytania.

    „Dziś biedaczek Obama szybko traci poparcie Amerykanów/już poniżej 50%/ a jego władcze , nieomal dumne pozy, podczas publicznych wystąpień, zmieniły się również, i to w kierunku zupełnie do niedawna nieprzewidywalnym…” i tego litosciwego tonu diagnostyk ze wsi uzywa, kiedy jego wlasny zasmarkany kraik to wylacznie burdel, popapranstwo, nedza, smrod, brud i ubostwo ! I poucza ! On, Sebaran, Prezydenta U.S. !

    Dobrze robi lektura zabawowych kawalkow przed sniadaniem. Zanim czlowiek przejdzie do news. Dziekuje, Sebastianie, za poranny bzdecik. Oby Wam sie !

  66. Chetnie glosowalbym na lewice, gdyby pojmowala conieco ekonomii i nie swirowala z miloscia do tzw mniejszosci (kulinarnych, seksualnych itp)

  67. „kadett pisze:

    2010-09-01 o godz. 23:41
    1 września 71 lat temu germański naród zamienił krzyż na hackenkreutz i też chciał więcej… Dostał w sam raz tyle, żeby długo pamiętać, że nie warto chcieć więcej i spokorniał na jakiś czas.”

    Kadet – jedyny sprawiedliwy wsrod narodow Bloga !

  68. Kropkozjad, 12.26. Z uznaniem i zrozumieniem! Pozdrawiam

  69. uzupelnienie do:
    Piotr Kraczkowski pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2010-09-02 o godz. 14:49

    **Polska Lewica chcialaby natomiast zalatwic homoseksualistom prawo do adoptowania heteroseksualnych dzieci z Trzeciego Swiata i sprowadzania z niego ladnych, mlodych heteroseksualnych partnerow w zamian za glosy na jej anty-pracowniczych “przywodcow”.** Oczywiscie heteroseksualni chlopcy uciekajac od nedzy boja sie, ze obietnice raju w UE sa bez pokrycia, bo gdy przestana byc zabawka, gdy juz zostana zarazeni, to zostana jako obywatele z poza UE wyrzuceni. Sytuacja zmieni sie, gdy starszy wiekiem homoseksualista bedzie mogl powiedziec heteroseksualnemu nastolatkowi uciekajacemu przed glodem, ze zgodnie z prawem dostaniesz obywatelstwo, a po mojej smierci moja rente, bedziesz mogl pomoc rodzinie itp.

    Homoseksualni mlodzi, ladni chlopcy w krajach walczacych z nedza nie sa dobrym wyborem dla polskiego homoseksualisty: gdyby wyjechali, to zostaliby sami brzydcy, chorzy i starzy homoseksualisci. Do tego tworza homoseksualisci maly procent spoleczenstwa, czesc mlodych i ladnych dorabia prostytucja na tyle, by nie musiec wyjechac, a jak dotrzec do pozostalych? Mlodych hetersoseksualnych chlopcow jest natomiast wiele, a wybor: nedza i glod, albo przezwyciezenie swej heteroseksualnosci jest dla wielu bardzo trudny. W RFN nie tak dawno mial mieksce spektakularny mord na prominentnym tworcy mody – zostal zamordowany przez prostytuujacego sie heteroseksualiste z kraju Trzeciego Swiata.

    Warto wiedziec jak Lewica organizuje sobie poparcie wyborcze.

    Oczywiscie nie mam nic przeciwko autentycznym prawom homoseksulistow – maja tu moje pelne poparcie.

  70. Lech – myslę tak samo i jak widzę jest nas więcej.

  71. Jestem marzeniami z Lechem i z twórczym krycytyzmem Jasnego Gwinta. Dwaj ostatni Mohikanie na tej prawicowo-syjonistycznej paltformie.

  72. Tragedią lewicy jest fakt, iż jedy ną praktyczną realizacją Mrksa jest komunizm typu autorytarnego, zupełnie zapomniana jest karta polskiej myśli socjaldemokratycznej ( Brzozowski,Strug). Kompletnie nie jest omawiana polska praktyka ruchu spółdzielczego Marii Dąbrowskiej lub Abramowskiego.Zabojcza dla polskiego życia politycznego jest dychotomia ;skrajny liberalizm albo endecja.,Byc może tam znajduje się trzecia droga. Pis stroi się w szaty obrońców biednych bo nie ma dla wykluczonych żadnej propozycji. Dac biednym wędkę!

  73. Czy my wiemy o czym mówimy?

    Milion odsłon, to nie milion blogerskich komentarzy z Polski i z Timbuktu, lecz milion zaglądnięć, otwarć, uderzeń w blogowy adres pochodzących ze światowej szerokiej pajęczyny.

    Po drugie, chcemy więcej, ale czego? Oczywiście więcej lewicowego dyskursu w polskiej polityce i mediach, np. Kazimiery Szczuki z Danielem Passentem – chociaż podobno sobie nie pogadali w tej Superstacji. Oczywiście więcej warunków do tego lewicowego dyskursu, czyli więcej Europy i więcej rozwoju gospodarki oraz edukacji. I co do tego mam wątpliwości. Europa więcej pieniędzy sypać nie zamierza, ewentualnie podniesie jeszcze dopłaty na hektar ziemi rolnej, ale na wiele więcej liczyć nie można. Raczej na własną gospodarkę i edukację jedynie. A z gospodarką jest dobrze, ale do czasu. Ekonomiści mądrze wywodzą, że proste czynniki szybkiego wzrostu są na wyczerpaniu (niskie płace, proste umiejętności pracowników na poziomie alfabetyzacji). Poza tym jest morze marnotrastwa i zamieszania. Sądy dysfunkcjonalne, administracja kosztowna i nie na poziomie, związkowi działacze doją niezarobioną dolę, zarobki górników i energetyków wspomaga biedniejsza reszta pracowników, infrastruktura transportowa i komunkacyjna niedorozwinięta, władz nie transparentna, wszystko jakby trzyma się kupy dzięki wodzie święconej. Niektórzy tłumaczą to „neoliberalnym hasłem” GREED IS GOOD, co jest grubym przekręceniem faktów, albowiem naczelnym hasłem rewolucji Reagana i Thatcher było, że GOVERNMENT IS TOO BIG.

    Nie zanosi się w Polsce na rewolucję dynamizującą gospodarkę. Taką rewoulcję, która dałaby wyższe zarobki, lepszy dostęp do światowego rynku, wzrost zatrudnienia. Bez wątpienia normalność jest pojęciem względnym. Nie oszukujmy się -decyzje wyjazdu z Polski, lub powrotu do Polski nie są bynajmniej z powodu rodzaju dyskursu politycznego, lecz z szeroko rozumianych pobudek ekonomicznych. Jest Polska gdzieś w pół drogi z tą normalizacją warunków gospodarczych, ale czy na drugie pół potrzeba będzie jeszcze kolejnych 21 lat. Owszem starsze pokolenie ma już dosyć, namęczyło się za komuny i w cięzkich czasach wychodzenia z niej, im wystarcza to co już osiągneli. Ale młodzi będą chcieli więcej.

  74. Mam nadzieje, ze tam gdzie stoi krzyz przaed Palacem, kiedys (mam nadzieje, ze dozyje) pojawi sie tablica z napisem w stylu „Tutaj sie to wszystko zaczelo, aby Polska byla Polska a nie przybudowka KK” Potrzeba czasami glupoty, zeby sprowokowac iluminacje i powrot do zdrowego rozsadku. Doswiadczylem tego typu sytuacji wielokrotnie podczas pracy, kiedy grupa miala problem „nie do rozwiazania” az tu nagle, ktos zaczyna bredzic do tego stopnia, ze wlacza sie u innych rozum, ktory czasami osiada na laurach i znajduje proste rozwiazanie problemu. Powtarzam im dluzej krzyz bedzie stal, im dluzej biskupi i Jaroslaw K. beda gardlowac o postawieniu pomnika, tym lepiej. jedynie bp Pieronek na razie rozumie o co chodzi, ale juz go za to skrytykowano.

  75. …jednak co profesor, to nie doktor.Dzis profesor o nazwisku Legutko, obsztorcowal w imieniu KC PiS doktora Migalskiego za szkodzenie partii PiS na arenie miedzynarodowej.Chodzilo o slynny list doktora Migalskiego, w ktorym doktor Migalski prosil prezesa Kaczynskigo, aby prezes Kaczynski nie umieral przypadkiem, bo to bylby koniec tej partii i w ogole. Jak pamietamy, w liscie tym doktor Migalski wypowiedzial sie niajasno o perspektywacch partii PiS na wypadek gdyby prezesowi partii przyszlo do glowy cos jeszcze gadac na temat zamachu w Smolensku i w ogole.Doktorowi Migalskiemu (mimo ze jest pelnoletnim) wcale nie przyszlo do glowy, iz partia PiS do ktorej aspiruje dr Migalski, jest partia demokratyczna, owszem – ale nie na tyle aby byle doktorant wypowiadal sie na tematy zupelnie niezwiazane z jego wyksztalcecniem.I dlatego uwazam ze profesor Legutko (tez pelnoletni) slusznie ostrzega opinie miedzynarodowa przed dr Migalskim, jako niepelnosprawnym. A tak przy okazji, opinia miedzynarodowa powinna sie wreszcie dowiedziec ze profesor Legutko jest profesorem i reprezentuje jedna z najstarszych uczelni w Europie, ze byl przez kilka godzin ministrem edukacji w jednym z czlonkow UE i czasami potrafi samodzielnie myslec.

  76. Kleofas pisze:

    2010-09-02 o godz. 14:55
    —————————-

    Szanowny Kleofasie,

    jeśli obiecasz, że mój wpis, o którym raczyłeś potraktować, przeczytasz jeszcze dwa razy, ze wskazaniem na „mowę formy”, to ja obiecują Tobie, że NIGDY!!!!!!!!!!nie będziesz dla mnie facetem, któremu podczas czytania:”Kawka mi nosem ciurka”.
    W innym przypadku, ja dla Ciebie będę prowincjonalnym cieciem, a Ty dla mnie gościem od ciurkającej kawy, i tak, oraz tyle sobie pogadamy…
    A rzeczony Obama, może sobie conajwyżej kupić w Polsce jakąś średnią nieruchomość. Pozostałe jego możliwości, które tak hardo wylicytowałeś, to on może WYŁĄCZNIE!!! pofirmować, jeśli prawdziwi władcy Ameryki zadecydują o zadysponowaniu nimi…
    NIECH żYJE ODRADZAJĄCA SIĘ W POLSCE LEWICOWOŚĆ, HURAAAAA……!!!!!!!!

    Pozdrawiam,Sebastian

  77. W PZPR bylo ponad 3 (6?) miliony. Ilosc sie liczy dla Redaktora bo tresci marne i partia tak nauczyla. Moze legitymacje zacznie wydawac i zachecac: Pomozecie? 10 milionow klikniec…20… the sky is the limit. Kto kliknie 1000 razy dostanie wczasy w Kolobrzegu za 500 obiad z Passentem za 100 nagane.
    Te glebokie analizy na blogu obezwladniaja. Oportunizm to jest to w co wierzy Pan Passent i cale jego zycie tego dowodzi. Komunizm, demokracja…jakie to ma znaczenie? Byle sie samemy ustawic a podpisze i napisze sie wszystko a nawet wiecej i to od siebie samego, bez przymusu, z radoscia i zaangazowaniem. Szturmowke w reke i maszerowac i do przodu.
    Gratulacje

  78. Kleofas pisze:

    2010-09-02 o godz. 14:55
    Kawka mi nosem ciurka, tak sie rozchichotalem nad nadetym faciem podpisujacym sie Sebastian.

    Ja tez pije kawe ale bez panskiego nadetego chichotu i arogancji.
    Dlaczego robi Pan z siebie blazna?

    Slawomirski

  79. Greetings
    Rozmowy z p. Szczuka nie ogladalem (z braku tele-wizji).
    Moja wypowiedz zatem moze byc smialo zignorowana, jednakowoz na podstawie relacji p. Redaktora wysnulem, ze zachodzi tu spore nieporozumienie.
    Otoz wrog mojego wroga nie musi byc zawsze przyjacielem. Takowoz odradzajace sie polityczne/apolityczne CENTRUM bedace w stalej kolizji z bogoojczyzniana prawica (ale rowniez z materialistyczna lewica!!!) nie steruje dyskursem publicznym na lewo jeno na neoliberalne centrum.

    May all living beings be liberated

  80. Lewy Polak pisze:

    2010-09-02 o godz. 09:35
    Ja znowu nie na temat

    ja tez

    Barak nienajweselczy Obama.

    P.S.
    Jednak cos na laczy.

    Slawomirski

  81. Ponizsze, niepoprawnie napisanie zdanie jest ze zlego podrecznika do nauki j.niem.
    Wynikato prawdopodobnie z faktu, ze zamieszkuje nie Niemcy, lecz Helvetie.

    …Ich werde antworten Herrn Slawomirski, dass ich bald nach Baden Baden mit dem Zug fahren werden Esse…
    PS
    Rzeczowniki w j. n. sa pisane z duzej litery.
    _____________________________________________________________
    do
    Slawomirski pisze:

    do
    Slawomirski pisze:

    2010-09-02 o godz. 06:57
    Pickard pisze:

    2010-09-01 o godz. 20:44

    “nich pani przeprosi za to co wyrabiają Żydzi w Palestynie”

    Sugeruje wstapic do Zwiazku Antysemitow Polskich(organizacja podobna do TPPR) bedzie panu razniej i po drodze…

    Slawomirski

    Tez tak sadze; niedorzecznosc porownujacego polega na prownywaniu niepoprownywalnego.
    Pozdrawiam.
    ET

    _____________________________________________________________

    Neospasminowi nie warto cokolwiek tlumaczyc….
    _____________________________________________________________

    Cynamonowe sylogizmy kieruja Lewgo Polaka w prawa (te niewlasciwa) strone. W j. francuskim objazd nazywa sie Deviation, moze to ich zaintryguje.
    ET
    _____________________________________________________________

    do
    Slawomirski pisze:

    2010-09-01 o godz. 17:36

    Tez ubolewam na prymarnymi refleksami niektorych w blogosferze. Coz, samo zycie. Kazdy chce byc lepszy, nie kazdemu starczy sil i konsekwencji, bo iluminatory sa zbyt male i trudno dostepne; przemysl stoczniowy sie zawali.
    Pozdrawiam serdecznie ze slonecznego o tej godzinie Berlina.
    ET

  82. Mnie uczono; mniej jest wiecej.
    ET

  83. …prawicowo-syjonistycznej paltformie…

    pisze Wolf oplakujac wilczyce.
    ET

  84. Szanowny panie redaktorze

    Zapewniam pana ze pokolenia JPII istnieje.
    Tak samo jak pokolenie komuchow.
    Latwo sprawdzic.
    Wystarczy zerknac tu i tam.
    Oczywiscie wygodniej jest zerknac tam…

    Slawomirski

  85. „Na ulice wyszli inni” – pisze red. Passent – „… pokolenie Facebooka, które nie jest jednorodne”. Polska jest krajem niedopowiedzeń, a nawet komunikatów zamglonych. Jakim jest polskie pokolenie Facebooka, które wyszło na Krakowskie Przedmieście 9 sierpnia koło północy? Co to za ludzie?

    Sądzę – na podstawie niepełnych doniesień, szczątkowych analiz, domysłów raczej niż faktów, że są to młodzi z polskiej klasy średniej. Jest ich w Warszawie dużo, więcej niż w innych miastach, nie mówiąc o innych gminach. Pomijając wszelkie dywagacje o wyższości pozytywizmu nad romantyzmem, szczególnie w polskim nacjonalistycznym wydaniu, to faktem jest socjologicznym, że zmianę w Polsce przyniesie pokolenie młode, liberalne, otwarte na świat, wdrożone do konkurowania w kapitalistycznej gospodarce. Są to ludzie przede wszystkim odważni i niezależni, zarówno światopoglądowo jak i ekonomicznie.

  86. Jak ja Cię lubię czytać T.O.

  87. Chcemy więcej!

    Prosze bardzo

    http://www.bbc.co.uk/news/uk-11161493

    Slawomirski

  88. Szanowny Panie Slawomirski,

    uwazam, ze lewicowy Mainstream dojdzie oczywiscie i do Polski, bo innej drogi nie ma. Pamietam moje spory na ten temat z Faliczem. Czasem za nim tesknie. Irytuja mnie w blogosferze glosy pelne agresji (jawnej i utajonej) glosy probujace wykluczac interlokutorow oraz glosy (wpisy) pelne tolerancji w zdaniach pojedynczych, w zlozonych pojawia sie zbyt czesto; ale…

    Pozdrawiam.
    ET

  89. Kadettowi chcialbym przypomniec, ze Niemcy dlugo rozliczali sie ze swoja nazistowska przeszloscia (dla niektorych zbyt dlugo). Pego bledu nie powtorzyli po zawaleniu sie DDR. Dziekuje za przypomnienie dla nas szczegolnie tej znaczacej rocznicy.
    ET

  90. W mlodosci zaczytywalem sie Boyem-Zelenskim.Ale dziwil mnie wtedy antykoscielny ton tego co pisal przed wojna. Uwazal, ze Polska byla pod okupacja kleru, wielokrotnie mowil o „naszych okupantach”. Wydawalo mi sie , ze mocno przesadzal, bo znalem koscio pozniejszy w czasach PRLu, kosciol wycofany, ostrozny, a poniewaz to co pokazywal komunizm bylo tak beznadziejne i prymitywne, to na tym tle kosciol szlachetnial, stawal sie ostoja wolnosci. Koronowanie obrazu Matki Boskiej i obwozenie go po Polsce bylo czyms smiesznym, ale nagle okazywalo sie czynem ludzi wolnych i przestawalo byc smieszne, bo jeszcze smieszniejsza byla milicja, blokujaca, scigajaca i aresztujaca wedrujacy obraz. Myslalem, ze przytaczany przez Boya ksiadz Pirozynski, ktory mloteczkiem odrabywal mezkie przyrodzenia kopia rzezb greckich bogow, to taka zabawna i wyjatkowa sprawa, ale nie, cos takiego zdarzylo sie znow niedawno w Zielonej Gorze.
    A jednak Boy mial i wciaz ma racje; nasi okupanci hibernowani przez komunizm, znow rzesko dzialaja, plyta zostala zdjeta i prosze co wybujalo.
    Jak ta monstrualna roslina znana jako barszcz, ktora Gierek sprowadzil gdzies z Kazachstanu, aby nim karmic krowy. Ten chwast jest nie do wyrwania, przynajmniej przy dzisiejszym stanie techniki.

    LP

  91. Wizyta Ławrowa w Polsce w oczach czołowych polityków PiSu

    „Zdaniem Karskiego – wiceprzewodniczącego sejmowej komisji spraw zagranicznych – Ławrow nie powiedział w Polsce nic poza kilkoma banałami i jedną niestosownością dotyczącą tragedii smoleńskiej.
    Jednak najbardziej polityka PiS zbulwersował fakt, iż Ławrow brał w czwartek udział w dorocznej naradzie polskich ambasadorów, gdzie, jego zdaniem, formułował instrukcje dla polskich dyplomatów. Jak zaznaczył, to zdarzenie bez precedensu, by w takim spotkaniu uczestniczył przedstawiciel kraju z zupełnie innego kręgu politycznego.”

    „Także Kurski – europoseł PiS – powiedział, że podczas wizyty Ławrowa w Polsce było „dużo słów, wachlowania uszami i uśmiechów, natomiast mało konkretów”.

    Mój komentarz:

    Oto jak interpretują obwieszczane przez JK w czasie kampanii prezydenckiej posłanie do przyjaciół Rosjan.

    W głowie się nie mieści, aby wiceprzewodniczący (!!!) komisji spraw zagranicznych sejmu oraz europoseł PiSu wypowiadali w sprawach międzynarodowych takie przewrotne, podburzające, płytkie i głupie, czyli wrogie polskiej racji stanu opinie.
    Wychodzi na środek, srutututu trąbi, szczerzy kły, wytrzeszcza oczy. Polityczny zombi, zombiiiii!
    Rozumu nie staje, lecz na posła się nadaje.

    Pzdr, TJ

  92. rasmus cd rozmowy spod poorzedniego wpisu.Ona ponadczasowa stad nie mam zahamowan by ja tu przenesc:

    „wyzwolenie” przez Sowieta nie jest wyzwoleniem ”

    no skad 🙂 Polacy nie czekali na sowietow jak na zbawienie.Tu ma pan 100% racji; ci co nie czekali byli wcale liczni: „obywatele” Jedwabnego, Gorralenvolk, volksdeutsche, Ukraincy (przedwojenni „obywatele RP), Kaszubi,Slazacy…
    Reszta chyba wrecz odwrotnie; nawet powstancy warszawscy…

    „demokracja” jest jakąś kpiną a nie demokracją,

    Jak mozna krytykowac „demokracje” PRL bedac przy tym korzeniami w autorytarnej i zupelnie niedemokratycznej II RP?
    Ktory z tych dwoch ustrojow doprowadzil do emancypacji narodu? Do uswiadomienia mu jego praw? Do porozumien sierpniowych?

    „wybory” nie są wyborami, ale głosowaniem na członków mafii z wiadomym wynikiem,

    I znow ma pan racje: jesli nie ma wolnosci obywatelskich to nalezy wybory bojkotowac.Tak robila OUN za sanacji ale juz nie kler w PRL.I to przez caly jej okres istnenia…

    „na dzieńdobry nawet tzw. oficerowie polscy to politrucy sowieccy, którzy nie znają języka”

    Armia formuje sie na terenie sowietow.Sposrod ciemnych poleskich chlopow.Oficerowie sanacyjnej armii jakich daje sie zatrudnic przy jej formowaniu znaja sie na walce dzida i szabla a nie na nowoczesnych rodzajach broni. Skad wiec mieli pochodzic oficerowie jak nie z armii sowieckiej? Po jakiemu mieli mowic?

    “związki zawodowe” które ze swoją nazwą nie mają nic wspólnego,”

    tu pan polecial: NIGDY W HISTORII POLSKI robotnicy nie mieli takich praw jak za PRL. Lacznie z prawem do pracy.
    Slyszal pan cos o Lechoslawie Gozdziku?

    “partie polityczne” a nawet “system wielopartyjny”, koń by się uśmiał”

    I znow: krytyka tego aspektu zycia spolecznego musi miec jakis punkt odniesienia.Historyczny: jesli nim przeszlosc, sanacja, to PRL juz nie takie zle.

    “przejściowe trudności” gospodarcze, “coś drgnęło” “zielone światełko w tunelu”

    I to wlasnie klopot: w ciagu bardzo niewielu lat ilosc ludzi ktorych stac by upic sie co wieczor wzrosla w sposob niesamowity ( KAZDY MIAL PRACE I DOCHODY WYSTARCZAJACE NA TAKIE PRZYJEMNOSCI) skad jednak wziasc dla nich wodke? To samo z wszystkim innym- od szynki po wakacje na nartach.Ludzie ktorzy cale zycie wode ze studni ciagneli nagle odkryli ze im sie mieszkanie nalezy.z coepla i zimna woda i sedesem.i to juz!
    Zna pan panstwo ktore nadazy za tak rozbuchana swiadomoscia praw swoich obywateli?

    „Profesor Głowiński kapitalnie opisywał tę PRLowską new-speach…”

    Kazda kultura ma swoj jezyk. Geeki i genseki. Jesli nie ma, to znaczy nie jest nowa kultura, jest bez znaczenia.

    „i “bratnia przyjaźń” z Molochem sąsiedzkim, pod znanym skądinąd tradycyjnym ruskim knutem, jak za mało tej przyjaźni to wejdą i utopią we krwi… jeżeli to nie jest schizofrenia, to co jest?”

    A byl jakis wybor? Zamiast „kraju rad” mogl pan „Ameryke” czytywac czy za to oczy wylupiano? Program III zamiast Beatelsow Muslima Magomajedowa wciaz puszczal?

    „Dwójmyślenie oficjalne i domowe,”

    dzis to co wl pracy to i w domu? naprawde?

    „przymuszanie do pochodó pierwszomajowych i potępiania sjonistów, donosy na sąsiadów, i kapowanie na niepokornych.”

    Kapowanie na ludzi chcacych obalic ustroj.Dokladnie to samo ma pan w niemczech czasow RAF czy Wloszech Brigatte Rosse. Tez pan potepia?
    Co do przymuszania do pochodow 1 maja to prosze poczytac jak nazlezalo sie zachowac gdy w latach `30 zagrano gdzies „pierwsza brygade”.

    „Kłamstwo zamroczyło nawet głównych obermafiozów, którzy sami zaczynali w to wierzyć.”

    W co wierzyc? Ze w kilka lat udalo sie skonczyc z 30% analfabetyzmem? Ze udalo sie objac bezplatna opieka zdrwotna caly narod? ze Polska od 1945 do 1980 roku znajdowala sie stale na krzywej wznoszacej?

    „Podobno Chruszczow, w czasie wizyty w Nowym Jorku podejrzewał Amerykanów o zorganizowania “pokazuchy” na swoją cześć… że sprowadzili z całego kraju najładniejsze samochody, kobiety, postawili potiomkinowskie budynki itp. radzieckim obyczajem”

    tak, boo on pochodzil z kraju w ktorym przed konsumpcja indywidualna byla ta zbiorowa.z kraju bez porowanania biednejszego ktory mimo to wygral II WW i wyslal w kosmos Gagarina.

    teraz konczac: do opisu PRL konieczny jest punkt odniesienia.Najoczywistszym historia: nie da sie krytykowac PRL z perspektywy II RP; jej autorytaryzmu, biedy, cywilizacyjnego zacofania.
    Innych perspektyw nie bylo.
    By Polacy jako calosc, nie elity, mogli sie wybic na niepodleglosc i demokracje musieli osiagnac pewnien stopien rozwoju ekonomicznego i spolecznego. To wlasnie, ten poziom konieczny do zmian dala im PRL.

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  93. Gdyby Donald Tusk dbal o racje stanu i pragnal bezpieczenstwa Polski to by pojechal do Moskwy i powiedzial Putinowi: Ty ruska swinio !, moze by troche udobruchal naszego malego wielkiego wodza Jaroslawa i jego patriotycznych sztabowcow z Antonim M na czele.

    LP

  94. Warsiawiacy, Stasieku & Torlin. Dostalem zaproszenie na zjazd Ruchu Poparcia Janusza Palikota. Ale niestety zza gor i rzek nie moge przyjechac. Dlatego oddelegowuje was majac nadzieje ze przyjmiecie i zareprezentujecie anty-kerykalna i patriotyczna postawe w Sali Kongresowej w dniu 2 pazdziernika 2010. http://www.ruchpoparciapalikota.pl/rejestracja/

  95. „Zachowanie deputowanego Marka Migalskiego wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery, a nie dobro Prawa i Sprawiedliwości. Podstawowym celem działań polityków PiS nie może być własny interes i popularność, zwłaszcza kiedy odbywa się to kosztem całej formacji politycznej”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,8327757,PiS__Dlaczego_wycielismy_Migalskiego_.html#ixzz0yNRFYQT1

    Co tam reszta świata, PiS to jest to, reszta to pył marny niewart uwagi, byle płacił na koszty. Choć może i to nie jest zbyt istotne, jeśli prawdą jest że PiS najbogatszy już jest. Dlatego jest ważne aby ten i ów europoseł działał wyłącznie w interesie jakiejś partii. Nie żeby ta partia w czyimś imieniu, ona we własnym.

    PS. Polecam – http://pytania.wordpress.com/2010/09/01/lemmus-lemmus/#comments

  96. Lech pisze:

    2010-09-01 o godz. 23:57

    A ja dodałbym jeszcze: chcę obiektywnych mediów, a nie dziennikarzy – „rzeczników prasowych partii”. Chcę aby dziennikarz rzetelnie mnie informował o ważnych wydarzeniach, a nie zajmował się dziwnymi rozgrywkami wewnątrz- i międzypartyjnymi. Chcę poważnego, a nie brukowego dziennikarstwa.

  97. Napisał Pan dość przychylny tekst dla lewicy i już pisowsko- platformerskie oszołomstwo zaczyna głośno ujadać.

  98. Levar pisze:

    2010-09-02 o godz. 13:4
    Piszesz, choćbyś był tym sekretarzem. A może…

  99. Panie Passent, milion odwiedzin to pokazna liczba. Gratuluje. Ale to tylko polowa sukcesu. Nie widac tu komercjalizacji. Przeciez o to wlasnie chodzi na blogach, popularyzowac je i na tym zarabiac. Traci pan pieniazki Panie Passent. Tu lezy droga do fortuny; Google AdSense
    https://www.google.com/accounts/

  100. neospasmin pisze:
    2010-09-02 o godz. 19:19
    Orka na ugorze, ale podziwiam dobór argumentów.
    Niestety, „rzucanie pereł przed wieprze” jest bezsensowne…….

  101. Redaktorze Gospodarzu, Torlinie, skromny Don Fuego, niewyczerpana pani Stachurska i wy wszyscy wierni blogowicze, którzy klikacie po cztery tysiące razy na dobę. Padłem ze znużenia nad klawiaturą, wyznaję skruszony, ponieważ czytałem Iwaszkiewicza późno w noc, albo dlatego, że i tutaj idzie na zmianę pogody, na burzę, wyznaję wam, zasnąłem ciężkim snem, przeraziłem się tym, co mi on przyniósł. Oto Krakowskim Przedmieściem (w Warszawie) sunęły dwa tłumy, nie wiadomo, który większy, każdy do wiekszości narodu aspirujący. Na Plac Zamkowy tłum pojawił się pierwszy, wpływał od dołu, od rzeki, od wschodu, ulicą Mostową i Mariensztatem, na placu każda i każdy brali do ręki krzyż z drzewa lekkiego zrobiony, a jak zabrakło drzewa lekkiego to z bejsbolówek przycięty i zbity i wykrzykując słynne imiona -„Jarosław”, „Jan Paweł”, („Lechu” ani „Leszek” nie wołali, bo byloby to dwuznaczne) ruszali naprzeciw tym, co szli od pomnika Kopernika, z pustymi rękami, co najwyżej kilka transparentów, z ich piersi wyrwało się – Myyy Ży-do-komuunaaa – do melodii pieśni legionowej, zbliżali się ku sobie, na Boga, jedni i drudzy mogli jeszcze uniknąć frontalnego starcia, któraś z kolumn mogła przecież skręcić w Karową, albo na plac Piłsudskiego, nic by się przecież nie stało, honor by nie ucierpiał, ojczyzna by się ostała, zlał mnie zimny neoliberalny pot, a straż miejska i policja, oraz prezydent, rząd, wojsko, całe państwo polskie uciekało na boki tymi ulicami, albo chowało się w kawiarniach, knajpach i za drzewami, ulica należał teraz do dwóch falang groźnie kroczących ku rozstrzygającemu starciu, albo ku wzajemnemu zniszczeniu, tylko reporterzy zachodni nieustrasznie filmowali i donosili dla Reutersa i CNN. Co będzie? Kto to powstrzyma? Kto to wytrzyma, a kto padnie na kolan, albo na bruk? Spojrzałem ku niebu, a tam ciemne chmury ciągną, znad Moskwy, znad Watykanu, znad Wall Street, ścieśniają się nad miastem i ścierają, jakby dawały przykład, nie przechodzą bokiem lecz się kłębią i shcodzą coraz niżej, ciemność zapada przerywana pierwszymi błyskawicami. Aż się obudziłem, co w takiej sytuacji jest naturalne. Jednak gdy sen ze mnie opadał, postacie tych ludzi, ich twarze jeszcze mi stały przed oczami, zacząłem im się lepiej przyglądać, odtwarzać ich obraz, który stawał się coraz wyraźniejszy. Ci od kolumny Zygmunta jacyś starzy, w zdezelowanych ubraniach, o wytartych twarzach, ze zmiętymi czapkami na głowach, z oczodołami gorejącymi zemstą, zalatujący zapachem biedy, zdruzgotani życiem, jakby z niego wykluczeni na kilka pokoleń. Ci od pomnika Kopernika w modnych, świeżo upranych i wyprasowanych koszulach i spodniach, uśmiechnięci, żartujący ze wszystkiego, relatywizujący każdy swój krok, młodzi, piękni i w ogóle, duma narodu wydawać by się mogło. Czy daliby radę bejsbolówkom przekutym na krzyże? Gołymi rękami, samym spojrzenieniem, lekkim słowem? To byłby cud.

  102. Samozadowolenie piszacego i jego choru chwalcow, juz teraz milionowego, ale przepraszam, chociaz moze jednak bez paru otwarc, ktore ja zrobilem a do apologetow piszacego nie naleze bardzo.

    Jak cos jest jednostronne, to staje sie nudne.

    Tak tez odbieram pisanie wszystkich bez wyjatku w tej gazecie, a ktora przeciez i tak niczym sie nie rozni od wzorca wszystkich wzorcow prasy biezacej w Polsce (ostatnio nawet Rzeczpospolita padla), czyli Wyborczej Gazety, Michnika Adama, kiedys czlowieka wrazego systemowi naszego milionera, obecnie, jak najbardziej osoba nasza, czyli, milonera, czyli Kwasniewskiego, a moze Millera, nie Urbana, aha przeciez Tuska i oczywiscie mysliwego.

    Nie rozumiem jednego. Jak w swiecie zdominowanym przez jedna opcje myslenia, naszego milionera oczywiscie, mozna mowic o dominacji innej opcji, którą ta pierwsza wdeptuje, moze juz i teraz skutecznie w ziemie i to sobie poddana?

    Hipokryzja nie ma jednak granic.
    http://wp.me/pUgXD-D1

  103. Głos Pieronka nie czyni wiosny. On gra we wspólnej drużynie, razem z Głodziem, Michalikiem i Życińskim. To tylko taktyka przykrywająca chęć zastosowania kwasu solnego. Nie trzeba dać się nabrać na podstęp.

  104. Jestem zazdrosny o sukcesy mr. slawomirskiego.
    Moim zdaniem, to on najbardziej napedzil ten
    1.OOO.OOO

  105. Slawomirski pisze: 2010-09-02 o godz. 18:11
    „Chcemy więcej!
    Prosze bardzo
    http://www.bbc.co.uk/news/uk-11161493

    Prosze Pana, Hawking jest jako czlowiek w strasznej sytuacji, dokonuje rzeczy niemozliwej: matematyczne rozwazania, bez ktorych kosmologia jest niemozliwa, inni rozwiazuja na papierze, a on musi rozwiazac w glowie. Hawking ma moja sympatie i poparcie, bo jako kolejny w dlugim szeregu historycznych postaci udowodnil, ze czlowiek brzmi dumnie. To bylo wspaniale, ze Cambridge dal mu katedre Newtona – caly swiat ma za to wobec Cambridge uznanie.

    To co robi Hawking to w znacznej mierze rozrywka, popularyzacja nauki – i chwala mu takze za to. Ta rola doprowadzila jednak do tego, ze wyglaszal od czasu do czasu swa wiare w jakies medialnie chwytliwe sprawy, np. nagle stwierdzil, ze wierzy iz podroze w czasie sa mozliwe – kazdy inny naukowiec mialby z powodu takich twierdzen problemy.

    Albo: „In his 1988 bestseller, A Brief History of Time, Prof Hawking appeared to accept the role of God in the creation of the Universe.” No a w przededniu wydania nastepnej ksiazki, ktorej jest wspolautorem, wierzy, ze cos moze powstac z niczego: „Because there is a law such as gravity, the universe can and will create itself from nothing.” i „Spontaneous creation is the reason there is something rather than nothing, why the universe exists, why we exist.”

    Obie wypowiedzi sa oczywista bzdura: Prawo grawitacji jest znane od dawna, ale ani Hawking, ani nikt inny nie potrafi pokazac, w jaki sposob to prawo powoduje wylanianie sie czegos z niczego. Oczywistym jest, ze skoro tylko cokolwiek sie pojawi, to zaczna dzialac prawo grawitacji, tylko, ze Hawking nie wyjasnia jak to prawo moze dzialac gdy jeszcze niczego nie ma. O tym, ze uniwersum powstaje z niczego czytalem juz wiele razy, ale gdy przechodzimy od wyznan wiary do szczegolow, to okazuje sie, ze i owszem, uniwersum powstaje spontanicznie z niewyobrazalnie malych rzeczy, tak malych, ze to prawie nic. Tyle tylko, ze te niewyobrazalnie male rzeczy, to nadal cos.

    Panska wiara, ze Hawking udawadnia i wyjasnia, w jaki sposob z niczego powstaje cos tylko rozbawia. Hawking niczego takiego ani nie wyjasnia, ani nie udowadnia, lecz zajmuje sie marketingiem swej nowej ksiazki, zwracaniem na nia i na siebie uwagi. Tymczasem nauka jak najbardziej potrafi dokladnie wyjasnic w jaki sposob powstaje np. para wodna.

    Nie ma znaczenia dla istoty sprawy, czy cos wydarzy sie spontanicznie, czy nie, w nauce nalezy opisac przebieg wydarzenia jako lancuch przyczynowo-skutkowy, to za malo powiedziec jak Hawking: „Spontaneous creation is the reason”. „Spontaniczna kreacja” ma byc „przyczyna”? Prosze bardzo, ale w jaki sposob konkretnie? Hawkin mowi tak naprawde, ze nie ma zielonego pojecia, ale wierzy, ze uniwersum powstalo z niczego na zasadzie: „samo sie zrobilo” – w nauce nic sie samo nie robi, wszystko ma przyczyne. Nawer teoria kwantowa z jej dziwactwami nie istnieje bez materii, tak sobie w prozni – bez istnienia materii nie ma takze kwantow itd.

    A o to chodzi: w jaki sposob powstala para wodna, w jaki sposob powstalo pierwsze cos (materia. energia itp.- moze jeszcze jakies nieznane rzeczy, wie nie mowmy co dokladnie) materialnego, czym moze zajac sie nauka, zanim nie bylo niczego. Noblista Weinberg wyrazil poglad, ze byc moze na teorie wszystkiego najinteligentniejszy czlowiek jest jeszcze zbyt glupi, a ilosc ludzi nie zastapi tu jakosci.

    Jak by nie bylo, czy nawet najinteligentniejszy czlowiek/istota/kosmita, bylby w stanie pokazac, ze cos moze powstac gdy nie bylo jeszcze niczego, a wiec nie bylo rownierz dzialania praw rzadzacym tym czyms, co powstalo, czy tez nie, pozostaje sprawa wiary.

    Na dobra sprawe wykazanie, ze cos powstaje z niczego nadal nie wykluczaloby istnienia Boga, a jedynie wykazywaloby, ze nie zajmuje sie on raczej tworzeniem uniwersow, tak samo jak nie podejrzewa sie Go, o to, ze zajmuje sie sadzeniem pomidorow, budowa komputerow, tworzeniem burzy, deszczu, piorunow itd. itp.

  106. neospasmin, 19.19. Gdy się tu pojawiłeś wydawało się, że jesteś facetem przytomnym i rozumnym, pasującym tutaj. Niestety Twoja zajadłość wobec zamierzchłych czasów PRL nudzi i odpycha. Zalatuje argumentami i swądem PiSu. Czy Ciebie to już nie zmęczyło? Nadeszły nowe czasy, jesteśmy wreszcie we własnym domu, upodabniają się także metody rządzenia, tylko sojusze i zależności się zmieniły. Zamiast sierpa i młota mamy krzyż, więc wszystko po staremu. Pora aby przestać się już męczyć i turbować.

  107. Errata do:
    Piotr Kraczkowski pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2010-09-02 o godz. 21:52

    Powinno byc:
    „o to chodzi: w jaki sposob powstala para wodna, w jaki sposob powstalo pierwsze cos (materia. energia itp. – moze jeszcze jakies nieznane rzeczy, wiec nie mowmy co dokladnie) materialnego, czym moze zajac sie nauka, po tym jak nie bylo niczego.”

  108. p.Kraczkowski.Pana tez przesune post wyzej.Swoje konentarze do panskich tez napisze kapitalikami.Nie dlatego ze niedowidze, ale by wyroznic twierdzenia(panskie) od mych komentarzy.

    To wlasnie ta komuna dopuscila do koryta wszystkich.”
    A w korycie to, co spadlo ze stolu czerwonej burzuazji z PZPR.

    JESLI BEDZIE PAN KIEDYS WE WSZAWIE PROSZE WPASC NA ULICE FRASCATI I ZOBACZYC DOM W KTORYM MIESZKAL GOMULKA.
    TRUDNO MU ZARZUCIC ZAMOZNOSC.CO WIECEJ- OWCZESNE DOMY NOTABLI NIE MIALY OCHRONY-SZLABANOW, PORTIEROW ETC…

    “Stad ocena czy byla przasna czy moze raczej z Kabaretu Starszych Panow powinna byc prowadzona nie z punktu widzenia kolekcjonerow sztuki czy przedwojennych posiadaczy abonamentu do opery ale srednej.”

    Bezczelne wmawianie monstrualnych bredni lewicowego mohera. “Osiagniecia” PRL-u nalezy porownac z tym, co Polacy mogliby osiagnac, gdyby PRL-u nie bylo. A tu wystarczy porownac Polske z Hiszpania: przed wojna Polski dochod narodowy byl kilkakrotnie wiekszy od Hiszpanskiego,

    O KTORYM ROKU PAN PISZE? W `39 HISZPANIA WLASNIE KONCZYLA WOJNE DOMOWA STAD JEJ DOCHOD NALEZALOBY POROWNAC DO DOCHODU POLSKI W ROKU 45.STAD NAWET PANSTWO TAKIE JAK POLSKA MOGLO SIE Z NIA ROWNAC.

    a dzis jest na odwrot, poniewaz Hiszpanie nie byli 1947-1990 torturowanie PRL-em.

    DZIS TO ZNACZY KIEDY? 2010? STAIWIALBY PAN NA POLSKE CZY HISZPANIE?

    “Te podstawowe zasady zdrowego rozsadku glosily ze PRL nie rozwijala sie tak szybko jak nigdy w historii? i to we wszystkich aspektach zycia.
    Tu drobny przyklad: przez ostatnie 20 lat wolnej Polski warszawie nie przybyl ani jeden szpital publiczny.Najdelikatnejsza interpretacja tego faktu mowi ze PRL zaspokoil/zaspokaja WSZYSTKIE POTRZEBY W TEJ DZIEDZINIE jeszcze w 20 lat po swoim upadku.”

    Jesli przez ostatnie 20 lat nadal panuja olbrzymie niedostatki w ochronie zdrowia, to wynika to z odziedziczonej po PRL-u epoce kamienia lupanego i niedorozwoju swiadomosci obywateli. Zapasc cywilizacyjna po PRL-u jest tak olbrzymia, ze nie udalo sie jej dotad przezwyciezyc. A byloby latwiej, gdyby ekipa Kwasniewskiego i Millera, politykow nomenklatury PRL-u, nie wydala pieniedzy od podatnika UE przeznaczonych na usuwanie zapasci cywilizacyjnej po PRL, na tworzenie miejsc pracy w przemysle zbrojeniowym USA – ze strachu, ze CIA podrzuci dziennikarzom to i owo na Kwasniewskiego i spolke.”

    WIE PAN W III RP SZPITALE BUDUJA SAMORZADY NIE RZAD.
    PRZEZ 20 LAT NIE BYLO KASY MIMO AZ TAKIEGO ZAPOZNIENIA? 🙂
    PREZYDENT PISKORSKI,KACZYNSKI,GRONKIEWICZ -CALA PALETA I NIC?
    NA CHOC JEDEN SZPITAL? MOSTY, METRO, OCZYSZCZALNIA SCIEKOW, MUZEUM POWSTANIA ALE ANI JEDEN SZPITAL? 🙂

    I JESZCZE: MOZE PAN OKRESLIC OBSZAR TYCH NIEDOSTATKOW W OCHRONIE ZDROWIA?

    “Powtorze pytanie: CO bylo klamstwem? Mowienie ludziom ze jakikolwiek by nie byl ustroj: czy dyktatura sanacji czy czerwonego to mozna dobrze robic swa robote? Ze PRL to jaknajbardziej Polska?”
    PRL to bylo cofanie Polski do epoki kamienia lupanego – praktycznie w kazdej dziedzinie za wyjatkiem sytuacji, gdy jednostka mogla swoim wysilkiem na niektorych polach sztuki lub sportu osiagnac nieco wiecej – oczywiscie w dziedzinach, ktore nie wymagaly jakiegos przyzwoitego poziomu techniki.”

    TAK KONKRETNIE PROSZE POROWNAC POLSKE 45 DO POLSKI 55 DO POLSKI 70 DO POLSKI 80…
    KAZDE DZIESIECIOLECIE TO GIGSNTYCZNE ZMIANY.CYWILIZACYJNE.
    OD ILOSCI KSIAZEK NA GLOWE MIESZKANCA PO ZMIANY W SPOSOBIE UPRAWY ZIEMI.OD SREDNIEGO WIEKU JAKIEGO DOZYWA POLAK PO ZAMOZNOSC GOSDPODARSTWA DOMOWEGO.OD PKB NA GLOWE DO PRZYROSTU WYDAJNOSCI PRACY.
    JESLI PISZE PAN ZE PRL TO COFANIE TO DO CZEGO, DO POLSKI ROKU 39? 🙂

    “Na ludzi pokroju p.Passenta zawsze bedzie zapotrzebowanie- prosze rzucic okiem- proba czasu jakiej poddani intelektualisci i celebryci PRL obeszla sie z nimi wyjatkowo dobrze- w III RP nadal chce sie ich sluchac Z nimi dyskutowac. Z tego wniosek ze PRL jako panstwo promujace wartosci wcale nie bylo takie zle.”
    Brakuje tylko by napisal Pan, ze bylo wspaniale, bo PRL wydala JP II-go. ”

    JP II TO OCZYWISCIE TEZ PRODUKT PRL. Z WSZYSTKIMI PLUSAMI I MINUSAMI JAKIE TO ZA SOBA NIESIE.

    „To, ze ludzie, ktorzy staneli po stronie PZPR i mieli nadzieje, ze uda sie odwrocic ta degregolade PRL-u, mogli sie rozwijac w niektorych dzedzinach, choc gorzej niz to byloby mozliwe w wolnym kraju, jest przewazone tysiackrotnie przez fakt, ze rozwoj zawodowy, nawet czlonkow PZPR, w technice, w naukach przyrodniczych, w medycynie byl potwornie utrudniony, praktycznie niemozliwy”

    KONKRETNIE JAKIE DZIEDZINY MA PAN NA MYSLI? JAKIE SIE NIE ROZWIJALY? CZYTAL PAN OSTATNIO NA TEMAT NOWATORSTWA KONSTRUKCJI DWORCA W KATOWICACH?
    A O ROZWOJU TECHNOLOGII WYDOBYCIA WEGLA? O POLSKIM PRZEMYSLE CHEMICZNYM? POLSKIM PRZEMYSLE STOCZNIOWYM?

    O TYM CO OFEROWAL POLSERVICE?

    MEDYCYNA? SLYSZAL PAN JAK NIEWIELE LAT PO BARNARDZIE BYL PIERWSZY POLSKI PRZESZCZEP SERCA?

    „- brakowalo mozliwosci z korzystania z nowoczesnego sprzetu, czytania lieratury fachowej,”

    KONKRETNIE- KTORYCH TYTULOW NIE SPROWADZALA BIBLOTEKA AM, CZY POLITECHNIKI DOWOLNEJ?

    uczestnictwa w konferencjach fachowych itp. itp.”

    TO JEST CLOU PRETENSJI- KRAJ TRZECIEGO SWIATA MA ROZWIJAC SWA NAUKE TAK JAK KRAJE ROZWINIETE.JESLI TEGO NIE MA W 100% TO ZNACZY ZE JEST ZLE- POWOD DO PRETENSJI. 🙂

    „Zamiast poznawac tajniki zawodowe fachowcy musieli dorabiac korepetycjami by przezyc. Lemowi wystarczyla wyobraznia i maszyna do pisania, ale to byl maly procent pisarzy, spiewakow, itp.”

    WIE PAN 20 LAT PO ZMIANIE USTROJU A NADAL NAUKOWCY DORABIAJA KOREPETYCJAMI. PROSZE RZUCIC OKIEM NA BIOGRAFIE BRACI KACZYNSKICH JAKO NAUKOWCOW. ZUPELNIE POSLEDNEJ JAKOSCI TA ICH PRACA NAUKOWA A MIMO TO BIEDY NIE KLEPALI.FENOMENY JAKIES?

    “Z tymi paszportami to sa jakies smichy-chichy: dzis na podstawie materialow IPN moze pan sprawdzic jaki nikly byl odsetek tych ktorzy paszportow nie dostawali.”

    Bezczelne klamstwo, podwojne: ludzie paszportu nie dostawali, bo nie wracali z zagranicy. RFN nie odsylala do PRL-u zadnego Polaka – jak nie dostal azylu, to dostawal pozwolenie na pobyt i pomoc spoleczna wyzsza niz niejeden naukowiec w PRL. Inni nie mogliby zostac z powodow rodzinnych itp., ale dodatkowo wiekszosc nie miala pieniedzy na wyjazdy, nawet gdyby dostala paszport. Ale nie dostawali.”

    TAK KONKRETNIE ZNA PAN ODSETEK LUDZI KTORYM PASZPORTOW ODMAWIANO: TAK ROK PO ROKU? JESLI NIE TO CZEMU PISZE PAN TAKIE ANDRONY?

    W kazdym razie funkcjonariusze “opoki oporu przed czerwonym” kosciola katolickiego z paszportami problemow nigdy nie mieli.”
    Tez nie prawda – paszport byl tak olbrzymim naciskiem, ze SB naklaniala do wspolpracy kuszac otrzymaniem paszportu.”

    I LUDZIE DAWLI SIE SKUSIC CZY NIE? ODMAWIANO WIEC WYDANIA CZY NIE?
    NAKLANIANO DO WSPOLPRACY TYCH CO NA ZACHOD CZY I TYCH CO NA WSCHOD? POTEPIA PAN TO ZE OCZEKIWANO OD LUDZI ZE BEDA DZIALAC NA RZECZ SWEGO PANSTWA? DOKLADNIE O TO SAMO PROSZONO OBYWATELI USA PRZYJEZDZAJACYCH DO PRL.TYLKO WTEDY PROSILO CIA. TEZ PAN POTEPIA?

    Oczywiscie czesc dostawala paszporty,

    TAK KONKRETNIE;JAKA CZESC?

    bo inaczej Zachod od razu by wiedzial, ze ci, ktorzy paszport dostali to szpiedzy (np w Watykanie) albo czerwoni burzuje.

    CZERWONEGO BURZUJA CHYBA TRUDNO BYLO ZAMASKOWAC,NIE SADZI PAN? 🙂

    „Aby utrudnic rozpoznanie szpiegow wydawano paszporty wybranym grupom podobnym do szpiegow i czerwonych burzujow, ale to byla okreslona grupa Polakow. Aby otrzymac paszport trzeba bylo skladac wniosek – dzis ma go kto chce w szufladzie i wyjezdza bez pytania Pana o zgode. Klamie Pan.”

    DZIS NIE TRZEBA WNIOSKU SKLADAC? 🙂
    PROSZE JESZCZE POMYSLEC ZE DO WYJAZDU KONIECZNA BYLA ZGODA I DRUGIEJ STRONY- KRAJU DO KTOREGO CHCIALO SIE WYJECHAC.
    PRZYKLADEM KOLEJKI PO WIZE USA. SA DO DZIS.
    I TO DOPIERO BYLA ZAPORA, PRZY NIEJ UZYSKANIE PASZPORTU
    TO BYLO MALE MIKI.

    “Ten rezim byl swiatowy, nie musial udawac. W radiu, tv, gazetach, kinie,teatrze, w przekaldach i nakladach ksiazek, w zapatrzeniu na zachod.”
    Ta swiatowosc polegala na tym, ze PRL byl wrzodem na dupie swiata i czescia smiertelnego zagrozenia dla ludzkosci.”

    NAPRAWDE WRZODEM? FIRMY NA WYPRZODKI CHCIALY TU INTERESY ROBIC.
    A TO SMIERTELNE ZAGROZENIE DLA LUDZKOSCI( SKUTKI UZGODNIEN Z JALTY I POCZDAMU) W EFEKCIE DALY EUROPIE I SWIATU JUZ 65 LAT POKOJU.PAMIETA PAN KIEDY WCZESNEJ W EUROPIE BYL TAK DLUGI OKRES BEZ WOJNY? 🙂

    „Jak widze stal Pan tam gdzie bylo ZOMO.”

    NIE STALEM, LEZALEM.

    POZDRAWIAM

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  109. TVP Wiadomosci ostro dzis potraktowaly Sergieja Lawrowa za przetrzymywanie wraku TU-154 pod golym niebem – a przede wszystkim za to, ze nie raczyl ustosunkowac sie do opinii az dwoch reporterow TVP (Marka Pyzy i Michala Siebiedy) o utrudnianiu sledztwa i niewyjasnieniu czy lotnisko w Smolensku jest miedzynarodowe, czy krajowe.Obaj reporterzy (to znaczy Pyza i Siebieda) nie doczekali sie takze wyjasnienia ministra Lawrowa, jaka byla mianowicie pogoda w Smolensku w dniach 7 i 10 kwietnia br. Bo jezeli byla zla, to czy wiedzial o tym pan Lawrow – a jezeli wiedzial, to dlaczego to ukryl.Sprawa jest rozwojowa i panowie Pyza i Siebieda nie powinni odpuscic.

  110. neospasmin pisze: 2010-09-02 o godz. 19:19

    „W co wierzyc? Ze w kilka lat udalo sie skonczyc z 30% analfabetyzmem? Ze udalo sie objac bezplatna opieka zdrwotna caly narod? ze Polska od 1945 do 1980 roku znajdowala sie stale na krzywej wznoszacej?”

    Jak sie Pana czyta, to mozna by dojsc do wniosku, ze w PRL byl wiekszy dobrobyt niz po jego upadku, albo, ze np. w Hiszpanii jest nizszy poziom zycia niz w Polsce. Zwrocilem na to Panu uwage tu: http://passent.blog.polityka.pl/?p=745#comment-176004
    i przypominam, prosze porownywac PRL ze stanem Polski, gdyby PRL-u nie bylo, a Polska moglaby rozwijac sie jak np. Hiszpania.

    Co Pan sobie wyobraza, ze gdyby nie bylo PRL, to Polska nie zlikwidowalaby analfabetyzmu? Oczywiscie, ze by go zlikwidowala, kilku Polakow dostaloby juz dawno Nobla w naukach przyrodniczych, a przecietny Polak mialby jakis nagromadzony dobrobyt, byloby wiecej Polakow z wyzszym wyksztalceniem itd. Polska jest podobna bardzo do katolickiej Bawarii, ktora tez byla po wojnie krajem rolniczym subsydiowanym przez reszte Niemiec, a dzis, po 50 latach nieprzerwanych rzadow chrzescijanskiej CSU jest jednym z najnowoczesniejszych i najbardziej zamoznych krajow UE.

    Pan pisze jak gdyby lewicowi ateisci nie mieli wystarczajaco duzo czasu przez okres PRL-u na stworzenie Polski jako zamoznego kraju: mieli czas, mieli ludzi, a nawet surowce, ktorych nie ma np. taka Japonia, ale po koncu PRL Polacy nie mieli praktycznie nic prywatnie, bo prywatna zamoznosc obywateli zostala w PRL przymusowo odebrana i przeznaczona na samo istnienie panstwa i gospodarki – ludzie rodzili sie i umierali jako biedacy, bo zostawalo dla nich akurat tyle, by mogli przezyc jako sila robocza.

    Ten Panski prawie zerowy wzrost gospodarki panstwowej odbywal sie – z powodu prawie zerowej wydajnosci pracy – kosztem przejmowania prywatnej zamoznosci obywateli, kosztem rabunkowej eksploatacji srodowiska i zaciaganiu dlugow na Zachodzie. A i jeszcze to bylo za malo, by utrzymac gospodarke PRL-u przy zyciu. PRL to byl niezdolny do dalszego gospodarczego zycia, splacenia dlugow na Zachodzie, bankrut.

  111. Panie Redaktorze ,
    podobno najtrudniej jest zdobyć pierwszy milion,
    a ten już Pan ma – serdecznie gratuluję !!!
    Ten milion odwiedzin świadczy o tym że mimo
    „bajzerburdelu”, w Ojczyżnie kwitnie i rozwija się
    samodzielne myślenie, a to dowodzi liberalizacji
    społeczeństwa.
    No i o to chodzi !
    Technokratyczny liberalizm jest nam jak najbardziej
    potrzebny, o ile chcemy dogonić Europę i Świat.
    Oglądałem Pańską rozmowę z Panią Szczuką.
    Poprawna, nie powiem ale Pani Szczuka to „żłobek”
    tzw. lewicy. Przy jej obecnym skarleniu (lewicy a nie
    Pani Szczuki), pod egidą Narcyza Napieralskiego,
    przy braku konsolidacji i realnego programu –
    – nie widzę dla niej szans (może i dobrze).
    Polska nie powinna dryfować , przy obecnym układzie geopolitycznym
    w kierunku socjalizmu z ludzką twarzą, zdecydowanie nie.
    Liberalno- socjalna Polska, na wzór Szwecji, Danii czy
    Niemiec, jest w tej chwili najbardziej pożądaną opcją dla
    Obywateli tego kraju.
    Dla wyciszenia jakże ostatnio burzliwego życia politycznego,
    dla odrobiny stabilizacji .
    Rząd zamiast pakować pieniądz w Kościół Katolicki , powinien
    skierować środki na naukę i oświatę, bo tylko na bazie
    wykształconej kadry przyszłych luminarzy można pomarzyć
    o czołówce europejskiej / światowej.
    Tutaj nie potrzebna jest lewica, niepotrzebny KK,
    tu potrzebna jest solidna praca od podstaw na bazie dobrze wykształconych kadr.
    Młodzi ludzie już to na co dzień udowadniają.
    Wystarczy się rozejrzeć.
    Oni nie potrzebują patosu, wzniosłych haseł, krzyży
    czy szabelek.
    Oni są żądni sukcesu, rozwoju zarówno mentalnego jak
    i materialnego.
    Oni chcą po prostu normalnie żyć, podobnie jak ich
    rówieśnicy w Belgii, Holandii czy Norwegii.
    A to można osiągnąć poprzez techno – liberalizm.
    Tak sądzę.

    Pozdrowionka.

  112. Mentor klasa Polityki polega między innymi na tym że nie zawalają swojego portalu kupą reklam włączając w to AdSense. Noblesse oblige.

  113. Wiadomość o pochowaniu prezydenta z małżonka na Wawelu wydała mi się zgoła przedziwna, jak się o tym dowiedziałem. Ale jak ją na słynnym, milionowym blogu en passant odebrano jako wiadomość złą, to ona wydała mi się dobra. W myśl 1. prawa Passenta („BAD NEWS IS GOOD NEWS”, POLITYKA 36), nie było ono jeszcze wtedy ogłoszone, ale już działało. Nieprawdaż?

  114. I co pan na to panie redaktorze?

    „yyc pisze:

    2010-09-02 o godz. 17:37

    Oportunizm to jest to w co wierzy Pan Passent i cale jego zycie tego dowodzi.”

    Moze jednak kwestia wiary nie jest sprawa prywatna?

    Slawomirski

  115. Don Fuego pisze:

    2010-09-02 o godz. 17:44

    „May all living beings be liberated”

    Non living too.

    Slawomirski

  116. Lewy Polaku!
    Nie można porównywać sytuacji KK przed wojną i teraz. Nawet gdyby nie wiem jakby nam się nie podobało postępowanie KK w dzisiejszej Polsce, to jest to i tak jakaś jedna dziesiąta tego co przed wojną. Wtedy kler miał dominujący wpływ na całość życia w Polsce, na karierę poszczególnych ludzi i na ich życie. To są sprawy nieporównywalne.

  117. ET pisze:

    2010-09-02 o godz. 18:17

    Szanowny Panie ET

    Zastanawia mnie panski optymizm w sprawie polskiej lewicy.
    Lewica jest potrzebna ludziom ubogim a Polacy zarabiaja coraz wiecej.
    Biednemu powinien wiac wiatr w oczy bo matka natura tak chce.
    Chcacych zmienic matke nature w Polsce brak. Zalewani woda ludzie wyszukuja slonca nie lewicy. A w osciennych krajach obywatele tez nie lewicuja. Silne zwiazki zawodowe z ich ekonomicznymi interesami nie beda reprezentowac najbiedniejszych.
    Polska nie potrzebuje lewicy natomiast uwrazliwienie ludzi pracujacych na los najbiedniejszych jest konieczne. Partia ludzi pracujacych(demokratyczna, chrzescijanska czy liberalna) powinna reprezentowac interesy najbiedniejszych. Zapewni to ciaglosc opieki. Odpowiedzialnosc za najslabszych spoczywa w rekach silnych i zarabiajacych.

    Reszta(SLD, Kwasniewski, Kalisz, Napieralski, Cimoszewicz itp) to komunistyczna i postkomunistyczna halucynacja.

    Martwi mnie bezmyslnosc ludzi wierzacych w lewice.

    Slawomirski

  118. warto poczytac wywiad jaki udzielil Jaroslaw Kaczynski Jaroslawowi Kaczynskiemu w organie Jaroslawa Kaczynskiego, a ktory to wywiad skomentowal niezalezny od wszystkiego Robert Mazurek i inni czolowi komentatorzy prasy swiatowej. Wbrew plotkom, autor wywiadu, osoba wywiadowana oraz red.Mazurek maja papiery w porzadku.

  119. Migalski wstąpił do sekty, a teraz się dziwi, że go sekta wypluła. Biedaczek błądzi, bo całe życie nie wie co czyni, nawet w pozycji na kolanach. Kto mu nadał tytuł doktora?

  120. Zosienka – 07:23
    Zosieńko! Polubiłam cię natychmiast po przeczytaniu tych kilku słów 😀

  121. Spadajace jablko vs Stephen Hawking

    „Because there is a law such as gravity, the universe can and will create itself from nothing.

    „Spontaneous creation is the reason there is something rather than nothing, why the universe exists, why we exist.

    Wyglada na to ze problem teistow zostal rozwiazany.
    Czy wymachiwanie czapkoberetem bedzie nadal popularne?
    Chyba nie.

    Slawomirski

  122. Pare kwiatkow z laczki PISu

    Zatroskany chomik pan Migalski tak pyta retorycznie: „Jak da sie wygrac i przyciagnac nowych wyborcow bez tolerowania takich ludzi jak ja ?”
    Bedzie on jednak trzymal kciuki za prezesa, bo wciaz liczy, ze wielki wodz pozna sie na nim jako sile grawitacyjnej przyciagajacej i prowadzacej do zwyciestwa i wyznaczy go na swego politycznego mentora. Oj panie Migalski w kolejce do prezesa juz wczesniej staneli panowie Dorn, Jurek. Tylko spryciarz Czarnecki wie z czyjej reki je i nie bedzie sie wyglupial aby cos nieomylnemu, czystemu dobru cokolwiek doradzac, ma kase
    a Migalski bedzie musial sie wkrotce rozejrzec za jakas robota, przeciez z czegos trzeba zyc !
    Z szafarzem dobr materialnych nie ma co zadzierac, co Jaroslaw wytknal Borusewiczowi, twierdzac, ze ten niewdziecznik otrzymal od niego gabinet, samochod i sekretarke. Za komuny byly talony na rozne dobra, teraz o tym co kto dostanie decyduje wodz.

    LP

  123. Cytat: A koszulka z napisem „Żydokomuna pozdrawia” jest zwykłą, obrzydliwą aberracją, zważywszy na zbrodnie popełnione przez nią na Polakach równie dobrze można by wystroić się w koszulki z napisami „Adolf Hitler pozdrawia”, albo „Stalin z Berią pozdrawiają z Katynia”.

    Tak to jest, jak się nie rozumie przesłania hasła, a czyta się je dosłownie. Po prostu normalni ludzie maja dość kwalifikowania ich do żydokomuny i innych tego rodzaju grup tylko dlatego, że ich poglądy odbiegaja od tych rewizjonistyczno-lustracyjnych. Naprawdę, nie warto wyciagać Hitlera z szafy.

  124. Szanowny Gospodarzu,
    w Polsce, im większy absurd, tym większe ma szanse na stanie się (prawie) prawem. Kościół (jedyny) katolicki, w którym jego członkowie z ojca na syna żyją w celibacie, wypowiada się autorytatywnie (i jest pilnie słuchany) w takich sprawach, jak małżeństwo, aborcja, antykoncepcja, itp. Natomiast w sprawie krzyża twierdzi, iż nie jest kompetentny.
    Gdy Wałęsa doszedł do władzy, westchnąłem: Kiedyż w tym kraju będzie można chodzić bez znaczka w klapie?
    Tytułomania jest religią maluczkich!
    Przecież tytuł (biskup, profesor, dyrektor) to tylko dowód, że ktoś się sprawnie porusza w wewnętrznych strukturach swej organizacji i zna się (ewentualnie) na jednej, wąskiej dziedzinie. Jego wypowiedzi w innych dziedzinach powinny zatem być traktowane tylko jako prywatne poglądy. Zresztą ten, kto publicznie wypowiada się na inny, niż jego specjalizacja temat, nie zasługuje na szczególną uwagę. Osobiście słyszałem o trzech osobach, które szybko uciekły z polityki i wróciły na swoje podwórko (Szymborska – odmówiła z marszu, Łapicki, Wajda).
    Oficjalne zwracanie się do np. pana Głódzia z uwzględnieniem jego tytułu, który nadano mu w jego sekcie, jest niedopuszczalne. Albo zwracamy się do WSZYSTKICH z uwzględnieniem tytułu, albo używamy wyłącznie ogólnie przyjętych form (pani, pan, obywatelka, obywatel) i nazwiska. Cała reszta to wazelina, niszczenie demokracji i tworzenie dworzan.
    Podobno to zaborcy wytrzebili naszą inteligencję. Jednak kolejne rządy (poczynając od II RP) czynią to równie intensywnie. Szansa na zmianę jest o tyle niewielka, iż tylko bałwan (nieudacznik, dorobkiewicz, itd., itp.) chciałby w tym kraju rządzić. Sądząc jednak po masowym pędzie do władzy, jest ich w kraju bez liku.
    Szkoda. To mógłby być przecież taki piękny kraj!

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  125. W rozmowie Bogdana Lisa i przedstawiciela Solidarności w TVN padło pytanie:
    Jarosław Kaczyński na zjeździe Solidarności przemawiał, jako kto?
    Odpowiedź (ten pan miał na imię Jerzy) była bardzo mętna.
    Widać z tego, że p.Śniadek zaprasza sobie gości jak chce, a potem się dziwi, że w ich wystąpieniu znalazło się coś, co szkodzi związkowi. Na początku tego nie widział, ale później przejrzał.
    Dość wolno dochodził do takiego wniosku, bo ponad 2 dni.
    Jak na szefa związku zawodowego myśli dość wolno.

  126. Do Torlina godz.4:59
    Nie bede sie z panem spierac, czy to co prezentuje kosciol dzisiejszy to tylko jedna dziesiata jego potegi sprzed wojny. Moze ma pan racje. Ale jednak Pilsudski potrafil sie tej potedze ostro przeciwstawiac i nie kryl sie ze swoim agnostycyzmem. A dzis nawet lewica gorliwie afiszuje sie ze swym katolicyzmem, nie mowiac o politykach Platformy czy PISu.

    LP

  127. wg pisze:
    2010-09-02 o godz. 23:54

    Nie wykorzystujac mozliwosc zarobkowych Passent daje zly porzyklad dla mlodziezy. Tu pieniazki leza na chodniku. Wystarczy je tylko zebrac. A AdSense jest ‚smart’.

    Przemysl to z tego punktu widzenia. Jest sobie firma ktora mogla by wiecej zarobic nie wysilajac sie ale postanowila zarobic mniej. Czy to ma sens?

    Gdy teraz dorastajaca mlodziez widzi takie przyklady, pozniej jako wodzowie firm i dowodcy ekonomiczni nie beda posiadac entuzjazmu do tworzenia bogactwa. Miedzy innymi dlatego stocznie upadly, i huty i tysiace zakladow przemyslowych, dlatego sa dlugi i dziury budzetowe i nikt nie mysli o przyszlosci bo jej nie ma.

  128. narciarz2. Wydaje mi się, że Twój bardzo ważny tekst powinno przeczytać więcej osób. Odsłania on genezę i kulisy kłamstwa i fałszu, które było początkiem tego nieszczęsnego i ruchu i tkwi w nim do dziś. Sprowadza się ono do pytania z kim ci mali i mściwi ludzie zawierali w Gdańsku i Szczecinie jakieś porozumienia. Czy były to rzeczywiście porozumienia, czy od początku obarczone one były piętnem zdrady, fałszu i wykiwania partnera. Zapomniano o nich wszystkich, zatarcie śladów znaczyli zemstą, odwetem, fałszowaniem historii, zohydzaniem i zniewagą wobec dwu pokoleń Polaków żyjących w tamtym państwie, z którym to właśnie zawierano porozumienia. Wynika z tego, że zawierano je z cieniem lub z ludźmi z księżyca. Fałsz wychodzi wcześniej czy później na jaw, samozwańczy zwycięzcy biją się o podział łupów i organizują dla swojej pychy gorszące i obrzydzające widowiska. Pisałem o tym w poprzednim felietonie /31.08. 22.11/. Jak zwykle nikt nie zwrócił uwagi, nawet Redaktorowi nie w głowie takie bzdury, będące nie po linii migającej się i oportunistycznej POLITYKI.
    Gratuluję i pozdrawiam

    # narciarz2 pisze
    2010-09-03 o godz. 04:17

    Niestety nie bylem na wiadomej akademii. Bardzo zaluje. Znam ja tylko z opisow w mediach, zas media chyba nie pisza wszystkiego. Media sa tendencyjne. Wiec ma pare pytan do lepiej zorientowanych, w tym do Pana Redaktora. Mi sie mianowicie wydaje, ze tam swietowano rocznice. Rocznice czego? Jesli mnie pamiec nie myli, to rocznice podpisania porozumien. Jesli dobrze pamietam jezyk ojczysty, to “porozumienie” wymaga dwu stron, podobnie jak slub. Czy mozna sobie wyobrazic rocznice slubu swietowana przez jedna strone, o ile druga strona jeszcze zyje? Raczej nie (odpowiadam sam sobie). Gdyby taka rocznica slubu miala miejsce, to cos byloby nie tak. Swietowac trzeba albo razem, albo w ogole.

    Dlatego pytam lepiej zorientowanych, a szczegolnie Pana Redaktora: czy tam na akademii byla druga strona? W GW nie napisano, ale moze nie zauwazyli? A jesli nie bylo drugiej strony, to o czym to swiadczy? Czy ktos moglby mi wyjasnic, jak mozna swietowac rocznice porozumienia sie z kims, ale tego kogos nie zaprosic?

    Jesli tego kogos nie zaproszono, to co dzis oznacza slowo “porozumienie”? Czy ono ciagle znaczy to, co kiedys znaczylo, czy tez raczej znaczy “zwyciestwo nad przeciwnikiem”? Jesli tak, to nie byloby dziwne, ze nie zaproszono zwyciezonego. Biada zwyciezonym. Ale dlaczego w takim razie uzywane jest slowo “porozumienie”?

    Mi sie wydaje, ze rozne objawy zycia politycznego w Polsce mozna podzielic na ohydne, groteskowe, zenujace, i wstydliwe. Ohydny jest IPN albo klamstwo Kaczynskiego na temat Geremka w czasie “akademii”. Groteskowe bylo podawanie nogi. Zenujace bylo niezaproszenie jednego z poprzednich prezydentow przez prezydenta-elekta na swoja inauguracje. Natomiast wstydliwe jest, jesli jeden z czolowych polskich intelektualistow nie zauwaza problemu wielkiego, jak slon. A w kazdym razie, nie stara sie analizowac i dociekac istoty. Mam na mysli Gospodarza tego blogu.

    Jakiego problemu? Otoz takiego, ze mit zalozycielski ostatniego dwudziestolecia jest klamstwem i naduzyciem. Moim zdaniem, takim naduzyciem jest przerabianieporozumienia na jednostronne zwyciestwo, ktore zwycieska strona zawdziecza tylko sobie. To przerabianie sluzy interesowi strony zwycieskiej (stolki, stolki…), i w tym sensie nie powinno dziwic. Ale czym innym jest walka o stolki przez politykow, a czym innym przyklepywanie klamstwa przez intelektualistow.

    A konkretnie, ja czekam na dzien, kiedy byly przeciwnik i byly wiezien Jaruzelskiego publicznie upomni sie o to, zeby prezydent-elekt godnie uhonorowal swojego poprzednika. Nie po to, zeby chwalic metody silowe, ale po to, zeby pochwalic pozniejsze porozumienie, dbalosc o reformy, i godne przekazanie wladzy. Czekam, zeby byli przeciwnicy publicznie przyznali, ze w 1989 wladza nie musiala z nimi negocjowac, i ze negocjacje byly dowodem dalekowzrocznosci (byc moze niezamierzonej). Czekam na to, zeby byli dzialacze pierwszej Solidarnosci przyznali, ze owczesna kontestacyjna postawa uniemozliwiala zwiazkowi wlaczenie sie w system, bez czego niemozliwa byla rola reformatorska i panstwowo-tworcza. Zwiazek sam doprowadzil do katastrofy, co przyznali Kuron i Kuczynski. Ale jakos nie slychac o tym z trybun i mownic. Czekam, zeby intelektualisci odkryli, ze nie mozna milczec w sprawie zaklamywania slowa “porozumienie”, a potem dziwic sie, ze ktos zaklamuje slowo “solidarnosc”.

  129. neospasmin pisze: 2010-09-02 o godz. 22:00

    „JESLI BEDZIE PAN KIEDYS WE WSZAWIE PROSZE WPASC NA ULICE FRASCATI I ZOBACZYC DOM W KTORYM MIESZKAL GOMULKA.
    TRUDNO MU ZARZUCIC ZAMOZNOSC.CO WIECEJ- OWCZESNE DOMY NOTABLI NIE MIALY OCHRONY-SZLABANOW, PORTIEROW ETC…”

    Co to za wyglupy?
    „Moczar zwykl przynosic na kazde plenum KC PZPR kilka tych teczek i klasc je przed soba jedna na drugiej i naklejkami do spodu. Wszyscy zebrani patrzeli na to zahipnotyzowani jak krolik przed zmija i nikt nie odwazal sie skrytykowac generala w dyskusji.”
    http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-14018220.html
    W tych teczkach zbieral Moczar dowody o korupcji czeronej burzuazji – nawet na Jaruzelskiego mial dowody, ze kupil dom za cene malego mieszkanka.
    Co do okresu porownania, to znalazlem dokladniejsze dane:
    Dochod narodowy na glowe w latach 1929-1990

    1929 r.
    Polska ok. 976
    Hiszpania ok. 1200
    1939r.
    Polska ok. 1000
    Hiszpania ok. 700
    1990r.
    Polska ok. 1400
    Hiszpania ok. 13 508

    Dane wg. Wprost 21.09.03, Str. 16-20.
    w dzisiejszych dolarach.

    Wynik z nich, ze o ile z uwagi na wojne domowa itp. w sumie Polska i Hiszpania byly jako tako podobne, to potem Hiszpanie zyli w wolnosci i mogli sie rozwijac, a Polacy byli torturowani przez PZPR tak ze w 1990r. ich dochod narodowy byl ok. 10 razy mniejszy od Hiszpanskiego.

    Pan:
    „NAKLANIANO DO WSPOLPRACY TYCH CO NA ZACHOD CZY I TYCH CO NA WSCHOD? POTEPIA PAN TO ZE OCZEKIWANO OD LUDZI ZE BEDA DZIALAC NA RZECZ SWEGO PANSTWA?”

    Pan wybaczy, ale nie mam zamiaru nadal wdawac sie w tak idiotyczna argumentacje. Ciekawe jednak, ze Passent widzi w obywatelskiej demonstracji obroncow krzyza naruszenie ladu konstytucyjnego, ale komusze brednie na jego blogu mu nie przeszkadzaja. Moher z Krakowskiego Przedmiescia jest na tle Panskich argumentow wzorem politycznego zorientowania.

    Oczywiscie ja rowniez jestem za tym by mogl Pan wypisywac co Pan zechce i gdzie Pan zechce, ale wielu tego typu brednie irytuja do tego stopnia, ze chca wprowadzic zakaz gloszenia klamstwa komunistycznego. System, ktory Pan tak zachwala, zamordowal wiecej ludzi niz hitlerowcy. Panskie wypowiedzi o hitleryzmie brzmialyby w przeliczeniu mniej wiecej tak:
    „Adolf Hitler zlikwidowal bezrobocie i zbudowal autostrady. Jak mozna miec Niemcom za zle, ze chcieli wspolpracowac z Gestapo, policja swego panstwa? Hitler zyl bardzo skromnie. Mielismy wspaniale osiagniecia: pierwszy lot w kosmos, pierwszy samolot odrzutowy itd.”

    Ale Passent nie zalicza Pana nawet do tych, ktorych przewija…, przeciwnie, chwali…

  130. jasnygwint: to nie jest serwis randkowy stad prosze mniej o mnie wiecej o meritum,oki?

    A meritum brzmi: PRL byl panstwem najlepszym z mozliwych.
    Pretensje ze gdzies mozna bylo lepiej czy bardziej estetycznie przypominaja pretensje ksiegowego o to ile plemnikow marnuje sie przy kazdym wytrysku.Nie to wazne-wazne by ten jeden,jedyny trafil do celu.
    To samo z Polska- w cale swej UPRZEDNIEJ historii Polska nie miala efektywnieszego bodzca rozwojowego niz komuna.
    Pisze tu o wszystkich aspektach funkcjonowania spoleczenstwa: od demokracji po konsumpcje, kulture czy infrastrukture.

    Tak jak dzis nie marzymy o powrocie sredniowiecza (bosmy pare krokow dalej) ale oddajemy mu szacunek boo jego dorobek podwalina pod odrodzenie, tak PRL nalezy sie sazcunek boo jego dorobek podwalina pod III RP. Ale rowniez dlatego ze PRL bylo jakosciowo i ilosciowo wielka pozytywna zmiana wobec przeszlosci- II RP i okupacji hitlerowskiej.

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  131. p.Kraczkowski:

    W co wierzyc? Ze w kilka lat udalo sie skonczyc z 30% analfabetyzmem? Ze udalo sie objac bezplatna opieka zdrwotna caly narod? ze Polska od 1945 do 1980 roku znajdowala sie stale na krzywej wznoszacej?”

    Jak sie Pana czyta, to mozna by dojsc do wniosku, ze w PRL byl wiekszy dobrobyt niz po jego upadku, ”

    PROSZE POCZYTAC 21 POSTULATOW Z GDANSKA: ONE WSZYSCIUTKIE DOMAGANIEM SIE SZYBSZEJ REALIZACJI DEKLARACJI CZERWONYCH.
    ONE NIE SZLY PRZECIWKO CELOM KOMUCHOW- ZADALY BY TE CELE OSIAGNAC SZYBCIEJ.DO DZIS ZASADNICZE POSTULATY KAZDEJ OPOZYCJI SA ZYWCEM WYJETE Z KOLEJNYCH PROGRAMOW PZPR.

    „albo, ze np. w Hiszpanii jest nizszy poziom zycia niz w Polsce. Zwrocilem na to Panu uwage tu: http://passent.blog.polityka.pl/?p=745#comment-176004
    i przypominam, prosze porownywac PRL ze stanem Polski, gdyby PRL-u nie bylo, a Polska moglaby rozwijac sie jak np. Hiszpania.”

    GDYBY NIE BYLO PRL TO PIERWSZY POLSKI KOSMONAUTA PLK.HERMASZEWSKI POLECIALBY W KOSMOS NIE W ROKU 79 ALE NP. W 1955.TAK?
    ON BYL GOTOWY JUZ W 54 ALE CO RECE ROZKLADAL DO LOTU TO ZLY CZERWONY WYDALWAL KOMENDE „BACZNOSC!” I NASZ BOHATER RUKI PA SZWAM, A W TAKIEJ POZYCJI NIGDZIE LECIEC SIE NIE DA.BOO POWIERZCHNIA NOSNA ZA MALA…

    MA PAN JAKIES UZASASDNENIE BY POLSKI WZROST POROWNYWAC Z HISZPANIA A NIE NP.Z PORTUGALIA CZY BURKINA FASO?

    Co Pan sobie wyobraza, ze gdyby nie bylo PRL, to Polska nie zlikwidowalaby analfabetyzmu? Oczywiscie, ze by go zlikwidowala,

    20 LAT POPRZEDNEGO PANSTWA, 6 LAT OKUPACJI NIE PRZYNIOSLY ROZWIAZANIA AKURAT TEGO PROBLEMU. PANSTWO (II RP CZY GENERALNE GUBERNATORSTWO) NIE UZNAWALO TEJ KWESTII ZA ISTOTNA.

    „kilku Polakow dostaloby juz dawno Nobla w naukach przyrodniczych, ”

    PROSZE RZUCIC OKIEM NA NAGRODY NOBLA OSTATNICH 50 LAT W NAUKACH SCISLYCH: SA RUSCY, CHINCZYCY? A CZESI,WEGRZY, NIEMCY Z NRD NIE?WIEC MOZE TO NIE KWESTIA USTROJU ALE WIELKOSCI PANSTWA I TEGO ILE SPOLECZENSTWO KASY JEST W STANIE NA NAUKE WYLOZYC?

    „a przecietny Polak mialby jakis nagromadzony dobrobyt,”

    PRZECIETNY POLAK Z PRL MIAL MNEJSZY CZY WIEKSZY DOBROBYT ZGROMADZONY NIZLI TEN JAKI ZGROMADZIL PRZECIETNY POLAK Z II RP?
    PYTAM NIE O RODZINE BRANICKICH CZY RADZIWILLOW ALE PRZE CIETNA.

    ” byloby wiecej Polakow z wyzszym wyksztalceniem itd. ”

    I ZNOW PUNKTEM ODNIESIENIA II RP CZY ILOSC KSIEZY NA HEKTAR UZYTKOW ROLNYCH?

    „Polska jest podobna bardzo do katolickiej Bawarii, ktora tez byla po wojnie krajem rolniczym subsydiowanym przez reszte Niemiec, a dzis, po 50 latach nieprzerwanych rzadow chrzescijanskiej CSU jest jednym z najnowoczesniejszych i najbardziej zamoznych krajow UE.”

    W CZYM BAWARIA JEST PODOBNA DO POLSKI?

    „Pan pisze jak gdyby lewicowi ateisci nie mieli wystarczajaco duzo czasu przez okres PRL-u na stworzenie Polski jako zamoznego kraju: mieli czas, mieli ludzi, a nawet surowce, ktorych nie ma np. taka Japonia, ale po koncu PRL Polacy nie mieli praktycznie nic prywatnie, bo prywatna zamoznosc obywateli zostala w PRL przymusowo odebrana i przeznaczona na samo istnienie panstwa i gospodarki – ludzie rodzili sie i umierali jako biedacy, bo zostawalo dla nich akurat tyle, by mogli przezyc jako sila robocza.”

    ONI STOWIRZYLI POLSKE JAKO ZAMOZNY KRAJ. KRAJ KTORY Z ZADUPIA SWIATA STAWAL SIE WARTOSCIA.
    WYSTARCZY POPATRZEC NA AWANTURY O „ZLODZIEJSKA PRYWATYZACJE”; GDYBY PO PRL NIE ZOSTALO NIC NIE BYLOBY CZEGO PRYWATYZOWAC.
    DROGA DO ZAMOZNOSCI SZLA W PRL PRZEZ KONSUMPCJE ZBIOROWA NIE INDYWIDUALNA.
    Z RACJI HISTORII(JALTA,pOCZDAM) NIE BYLO TU WYBORU, ALE TEZ W RAMACH MOZLIWOSCI NIE MA SIE CZEGO WSTYDZIC.

    „Ten Panski prawie zerowy wzrost gospodarki panstwowej odbywal sie – z powodu prawie zerowej wydajnosci pracy – kosztem przejmowania prywatnej zamoznosci obywateli, kosztem rabunkowej eksploatacji srodowiska i zaciaganiu dlugow na Zachodzie.”

    PROSZE POSZUKAC JAKI ON W BEZWZGLEDNYCH WARTOSCIACH, W PROCENTACH A NIE PISAC ZE PRAWIE ZEROWY. PROSZE TEZ NIE OPOWIADAC ZE OBECNY ROZWOJ ODBYWA SIE BEZ PRZEJMOWANIA PRYWATNEJ ZAMOZNOSCI OBYWATELI, PROSZE NIE PISAC ZE W LATACH
    50-70 KTOKOLWIEK NA SWIECIE W PROGRAMIE ROZWOJU BRAL POD UWAGE WYMOGI SRODOWISKA.
    PROSZE TEZ POROWNAC WIELKOSC DLUGOW DO ROKROCZNYCH PRZYROSTOW PKB. bYLY ONE ISTOTNE CZY NIE BARDZO?

    „A i jeszcze to bylo za malo, by utrzymac gospodarke PRL-u przy zyciu. PRL to byl niezdolny do dalszego gospodarczego zycia, splacenia dlugow na Zachodzie, bankrut.”

    Z CALKIEM ATRAKCYJNA MASA UPADLOSCIOWA I SPOLECZENSTWEM DOMAGAJACYM SIE (OD PANSTWA) JESZCZE WIECEJ KASY, JESZCZE WIECEJ SWIADCZEN.

    m@B

  132. stary Polak:

    jak pan sadzi czy znajdzie sie ktokolwiek sposrod tych pisowcow ktorzy potakiwali publicznie p.Migalskemu, kto na znak protstu wystapi z partii?
    Bedzie choc jedna taka osoba?

    A moze choc jedna zaprotestuje?

    m@B

  133. Szanowny Panie Danielu,
    podejrzana wydała mi się kiedyś etykietka “homo sovieticus”. Jak to – w ciągu czterdziestu paru lat mógł powstać “homo coś”? Gatunek nie staje się z soboty na niedzielę. On nawet w sowieckiej Rosji przez siedemdziesiąt lat nie powstał. Był jakiś łatwy do spłukania nalot i tyle. Już nawet śladu nie ma. Natomiast jest “homo”, który miał grubo więcej czasu, by wyewoluować i stwardnieć jak epoksyd. Nazwę go w miłym mi języku “antropos katolikos”. Drobny przykład jego trwałości.
    Żaden bezpartyjny w PRL nie zwracał się nawet do największych partyjnych bonzów per “towarzyszu”. W nowej rzeczywistości “towarzysz” się ulotnił tak, że nawet nie wiadomo kiedy. A proszę popatrzeć, jak się rozszarogęsiła po polskiej ziemi rzymska nomenklatura: nawet nieliczne antyklerykalne gazety piszą o bezdzietnym singlu: “ojciec dyrektor”, “o.dyrektor” (gorliwsi durnie – nawet dużymi literami); stuletni ateiści mówią do smarkacza: “ojcze”, “proszę księdza”, choć do profesora lub prezydenta – zwyczajnie: “panie profesorze, prezydencie”.
    Antropos katolikos jest wszędzie – również w Pańskim blogu, a nawet – ktoś by nie uwierzył – w blogu “racjonalista.pl”. Być może, zacznie się jakieś wyzwalanie. Na razie niedowidzę.
    Życzę sukcesów w doskonaleniu ostrożności.
    Z poważaniem żegnam
    Jerzy Pieczul

  134. Tematy, ktore obsadzila SLD, sa tematami niszowymi.
    Aborcja, obrona mniejszosci i niesmiala opozycja wobec klerykalizacji zycia publicznego w Polsce, sa napewno wazne, ale nie nimi zyje na codzien Polska i nie gwarantuja one wiecej jak 10% glosow.
    Tematy innych partii politycznych znajduja zywszy oddzwiek w spoleczenstwie.
    PO z integracja europejska i wprowadzeniem w Polsce Euro, oraz ochrona budzetu, niegdysiejszymi tematami SLD, zdominowala wyobraznie wyborcow.
    PiS z „Krzyzem” i „druga zbrodnia katynska”, tez znajduje jeszcze wciaz przeszlo 20% poparcie.
    PSL zas stara sie dzielnie reprezentowac interesy swojej klijenteli wyborczej i jest jedynym rzeczywistym zwiazkiem zawodowym w Polsce.
    Oczywiscie wszystkie te partie maja prawdopodobnie jakies dokladniejsze programy polityczne, z ktorych popularyzacja albo sobie nie radza, albo o nia nie dbaja. Nam pozostaja wiec tylko hasla i postulaty.
    Wizyte Lawrowa, ktora strona rosyjska probuje poprawic stosunki polsko-rosyjskie, przez strone PiS-owska uzyta byla do psucia tych stosunkow.
    Lulaj mnie, ale nie ta reka. Jedynym sposobem w jaki Rosja moze dogodzic PiS-owi, to przyznanie sie wreszcie do „drugiej zbrodni katynskiej”.

  135. Slawomirski pisze:

    2010-09-03 o godz. 08:33
    Spadajace jablko vs Stephen Hawking

    “Because there is a law such as gravity, the universe can and will create itself from nothing.

    “Spontaneous creation is the reason there is something rather than nothing, why the universe exists, why we exist.

    Wyglada na to ze problem teistow zostal rozwiazany.
    Czy wymachiwanie czapkoberetem bedzie nadal popularne?
    Chyba nie.”

    Mój komentarz

    Autorze, to żart.

    Ponownie Autor zabił mi ćwieka – machać czapkoberetem pod parasolem teistycznego protekcjonizmu, porzucić fałszywą rolę, zostać wyznawcą kreacjonizmu?
    Czy czas odrzucić nadszedł androny i zostać wreszcie wyzwolonym?
    Bezproblemowo, ustawicznie czuć się szczęśliwie i spontanicznie, stale od nowa być tworzonym?

    Wiara igraszka, nauka powaga, tylko dlaczego ma dusza się wzdraga?

    Pzdr, TJ

  136. Widzę na tym blogu cała grupe prowokatorów antySLDowskich i anty Napieralskich ktorzy bezczelnie lża np że SLD wprowadzilo konkordat, albo że SLD nie zajmuje sie gospodarka i wykluczonymi tylko gejami i lesbijakami.
    Nazywa sie to obrzydzanie cynaderką patrz – KSP.
    Ale jest to bezczelne klamstwo.
    SLD caly czas stoi programowo na stanowisku zwalczania nadmiernych nierównosci,jest zwolennikiem trzeciej stawkipodatku progresywnego i zwiekszania roli państwa w polityce społecznej, budowy złobkow przedszkoli itd. Ale jednoczesnie wskazuje na działania Komisji Majątkowej i żada świeckiego państwa więc dlatego miejscowe sukienkowe nie wytrzymały.
    Natychmiast podniosly wrzask,w dodatku podszywając sie za zwolennikiów lewicy
    „my bysmy zaglosowali na lewice, ale ten Napieralski taki infantytlny a SLDnie opiekuje sie bezrobotnym itp. itd.
    Guzik prawda !
    SLD mialo konkretny i najlepszy prezydencki program wyborczy
    Pisza i klamią ultrasprawicowcy, ktorzy boja sie ze SLD ma coraz wieksze poparcie, a ich elektorat mocniej wzrosnie jak koniunktura sie pogorszy, co jest pewne jak amen w pacierzu.

    Gratulacje dla neospasmina !
    Rozprawił sie z bredniami Kraczkowskiego jak z totalnym demagogiem i analfabeta ekonomicznym , nawet nie jedna reka, ale jednym palcem !

  137. TJ pisze
    2010-09-03 o godz. 13:04

    Poprawka

    Jest:
    zostać wyznawcą kreacjonizmu

    Ma być
    zostać wyznawcą spontanicznego kreacjonizmu

    Pzdr, TJ

  138. Dear PASSENT Corps.

    Kto wie, moze bedzie Pan tak popularny na swiecie
    jak niegdys Lennon/McCartney, i trzeba bedzie
    zastrzec znak firmowy PASSENT Corps. Ma Pan
    tak dzwieczne i nosne nazwisko jak: FIBAK, DEYNA,
    BONIEK i moze z tego urodzi sie kiedys duza firma.
    Na arenie polskiej jest juz dobrze. Gratulacje dla
    Szanownego Gospodarza.

    KK troche sie pogubil. Ale najgorsze jest to, ze
    amerykanscy adwokaci chca uzyskac zatrzymanie
    /krotkotrwale aresztowanie/ Papieza, przy nastepnej
    wizycie na Wyspach Brytyjskich lub pozniej,
    i przesluchanie go w charakterze swiadka w sprawie
    tuszowania przestepstw seksualnych popelnionych
    przez podwladnych Ratzingera.

  139. jedynie bp Pieronek na razie rozumie o co chodzi, ale juz go za to skrytykowano.

    Przypominam :bp Pieronek był twardym negocjatorem, dzielnie reprezentujacym Kk w trakcie ustaleń miedzy Państwem Watykan a III RP

  140. ja sobie tylko zazartowalam, a jednak stalo sie!. Poslanka PiS o nazwisku Sikora Anna, domaga sie zwrotu wraku TU-154M. Poslanka nie ujawnila czy wrak stanie przy Krakowskim Przedmiesciu, czy w siedzibie PiS, czy moze w zagrodzie poslanki.PAP nie podala czy poslanka Sikora ma uaktualniony wpis do kartoteki po ostatnim badaniu okresowym.

  141. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-03 o godz. 10:01

    Zrodlo Wprost nie moze byc wiarygodne. Nalezalo by zaczac od podania definicji w jaki sposob dochody narodowe Hiszmani i PRL byly liczone. W PRL byla to wartosc producji, na zachodzie to nie tylko produkcja, to rowniez wortosc servisow ‚intangible’ produktow itp, jak pprodukty finasowe i inne. A ocena tych ‚intangible’ stworow jest subiektywna lub umowna. Kolonialne zlodziejstwo rowniez pomagalo. Obecnie wortosci PKB rowniez sa nakrecane i kazdy kraj je nakreca. Porownywania tych wartosci nie moga wiec sluzyc w formulowaniu opini. Jest to problem powszechnie znany, ekonomisci zaproponowali alternatyne miary mierzenia potegi gospodarczej. Ale, oczywiscie politykom nie pasuje miara eleiminujaca klamstwo.

    Jednakze jest naturalne ze koszty anarchi w latach 1980 istnialy i musialy byc widoczne w roku 1990. Solidarny motloch jest za to odpowiedzilny. Rezim mozna rowniez winic ze byl zbyt lagodny.

  142. Piękna forma podziękowania za dobre plony ;)http://wyborcza.pl/1,75248,8332006,Dozynkowy_wieniec_z_Tu_154_i_prezydencka_para.html

  143. http://wyborcza.pl/1,75248,8332006,Dozynkowy_wieniec_z_Tu_154_i_prezydencka_para.html
    Jakiś błąd się wdał w poprzedni wpis – może by go wykasować?
    Teraz chyba jest dobrze.

  144. jasny gwint pisze:
    2010-09-03 o godz. 09:58

    Gatunek solidarnych nie jest gatunkiem ludzi swiatlych. To stwory zyjace w epoce zaprzeszlej pod przewodnia rola KK. Jakiekolwiek apele to nich mijaja sie z celem. Jest ironiczne ze Jaruselskiemu zawdzieczaja oni swe kariery. Bo co by bylo gdyby ich nie aresztowal?

  145. doSlawomirski pisze:

    2010-09-03 o godz. 05:10
    Nie mialem na mysli postkomunistow oraz bladzacych tu w blogosferze, lecz solidna socjaldemokracje. We Francji byla kiedys silna katolicka lewica i nikomu to nie zaszkodzilo.
    ET

  146. Aby kogokolwiek w Europie dogonic, nalezaloby zalozyc, ze doganiani stoja w miejscu.
    ET

  147. Chcemy wiecej, bez zrobimy wiecej pozostanie poboznam zyczeniem. Czyli nic nowego; ciag dalszy teologicznego postrzegania swiata.
    ET

  148. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Myslalem, przypuszczalem, ale co Pan na to, Panie ET?
    Tego nie spodziewalem sie, ze przy takim temacie bedzie li tylko – jak do tej pory 3.o9 / 14 : 38 – zaledwie 138 wpisow do tego tak jakby ciut metnych.

    Inaczej mowiac, Towarzysze dojrzeli i spadac nie chca(?)
    Gdzie te „zarlywe” wypowiedz?
    Ps.
    Wyrazie widze, ze krzyz ma wieksze wziecie – prawda?

  149. p.Kraczkowski:

    „Moczar zwykl przynosic na kazde plenum KC PZPR kilka tych teczek i klasc je przed soba jedna na drugiej i naklejkami do spodu. Wszyscy zebrani patrzeli na to zahipnotyzowani jak krolik przed zmija i nikt nie odwazal sie skrytykowac generala w dyskusji.”
    http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-14018220.html
    W tych teczkach zbieral Moczar dowody o korupcji czeronej burzuazji – nawet na Jaruzelskiego mial dowody, ze kupil dom za cene malego mieszkanka.”

    naprawde przyjmuje pan to za prawde?
    ze Moczar mogl zarzut zrobic z tego ze Jaruzelski mieszkanie kupil?
    Moczar byl w KC do polowy lat `70, w tamtych latach wyznacznikiem ceny mieszkania kupowanego przez zolnierza zawodowego od panstwa byla cena wolnorynkowa?Naprawde?
    Jesli nie to po co pisac takie bzdety?

    Po co pisac ze Moczar musial sie w tak ostentacyjny sposob bronic przed atakami skoro to bylo KC- to nie tam odbywaly sie dyskusje, decyzje o ataku na kogokolwiek?

    „Co do okresu porownania, to znalazlem dokladniejsze dane:
    Dochod narodowy na glowe w latach 1929-1990

    1929 r.
    Polska ok. 976
    Hiszpania ok. 1200
    1939r.
    Polska ok. 1000
    Hiszpania ok. 700
    1990r.
    Polska ok. 1400
    Hiszpania ok. 13 508

    Dane wg. Wprost 21.09.03, Str. 16-20.
    w dzisiejszych dolarach.”

    PROPONUJE JAKIES POWAZNEJSZE ZRODLO NIZ WPROST.
    NIE ZARZUCAM ZE LICZBY NIEWLASCIWE, ZARZUCAM ZE CEZURY BZDURNE.PROSZE TEZ RZUCIC OKIEM JAK PROROZWOJOWA BYLA II RP- 10 LAT A DOCHOD NA GLOWE ROSNIE O USD 24 ! AZ DECH ZAPIERA!
    NA NASZE POTRZEBY PROSZE PRZYJAC LATA 1930, 1946, 1950, 1956, 1965, 1970,1976,1980.
    OD POROZUMIEN SIERPNIOWYCH DO PLANU BALCEROWICZA OBCHODZILISMY NIEUSTANNY KRYZYS I WALORYZACJE STAD DAROWALBYM SOBIE TEN OKRES.

    „Wynik z nich, ze o ile z uwagi na wojne domowa itp. w sumie Polska i Hiszpania byly jako tako podobne, to potem Hiszpanie zyli w wolnosci i mogli sie rozwijac, a Polacy byli torturowani przez PZPR tak ze w 1990r. ich dochod narodowy byl ok. 10 razy mniejszy od Hiszpanskiego.”

    ZARAZ- USTROJ HISZPANI CZASU FRANCO NAZYWA PAN ZYCIEM W WOLNOSCI? NB.PAMIETA PAN KIEDY SKONCZYL SIE FRANKIZM?

    Pan:
    “NAKLANIANO DO WSPOLPRACY TYCH CO NA ZACHOD CZY I TYCH CO NA WSCHOD? POTEPIA PAN TO ZE OCZEKIWANO OD LUDZI ZE BEDA DZIALAC NA RZECZ SWEGO PANSTWA?”

    Pan wybaczy, ale nie mam zamiaru nadal wdawac sie w tak idiotyczna argumentacje. Ciekawe jednak, ze Passent widzi w obywatelskiej demonstracji obroncow krzyza naruszenie ladu konstytucyjnego, ale komusze brednie na jego blogu mu nie przeszkadzaja. Moher z Krakowskiego Przedmiescia jest na tle Panskich argumentow wzorem politycznego zorientowania.”

    TO JUZ OCENY, NIE FAKTY.

    „Oczywiscie ja rowniez jestem za tym by mogl Pan wypisywac co Pan zechce i gdzie Pan zechce, ale wielu tego typu brednie irytuja do tego stopnia, ze chca wprowadzic zakaz gloszenia klamstwa komunistycznego. System, ktory Pan tak zachwala, zamordowal wiecej ludzi niz hitlerowcy. ”

    NIE ZACHWALAM SYSTEMU, ZACHWALAM PRL- PRZY WSZYSTKICH OGRANICZENIACH JAKIE ZAWIERAL I NARZUCAL NIE ZMARNOWAL SWEGO CZASU.W ZADNYM OBSZARZE DZIALANIA.

    Panskie wypowiedzi o hitleryzmie brzmialyby w przeliczeniu mniej wiecej tak:
    “Adolf Hitler zlikwidowal bezrobocie i zbudowal autostrady. Jak mozna miec Niemcom za zle, ze chcieli wspolpracowac z Gestapo, policja swego panstwa? Hitler zyl bardzo skromnie. Mielismy wspaniale osiagniecia: pierwszy lot w kosmos, pierwszy samolot odrzutowy itd.”

    WIE PAN MNIE ZWISA CZY GOMULKA CZY HITLER CZY KACZYNSKI ZYLI,ZYJA SKROMNIE CZY NIESKORMNIE- TO PAN Z TEGO CZYNIL ZARZUT. TO PAN OPOWIADAL ZE W OCENIE PRL WAZNA JEST CZERWONA BURZUAZJA. JA NA TO ODPOWIEDZIALEM.
    PRL OD III RZESZY ROZNI SIE M IN TYM ZE NIE BYL PANSTWEM ZBRODNICZYM, NIE MORDOWAL LUDZI, NIE WZNIECAL WOJEN, NIE ZAJMOWAL SIE LUDOBOJSTWEM.NIBY MALA ROZNICA ALE JEDNAK WARTO O NIEJ PAMIETAC.

    Ale Passent nie zalicza Pana nawet do tych, ktorych przewija…, przeciwnie, chwali…

    JA PANA PASSENTA TEZ CHWALE.CZASAMI.

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  150. p.Kraczkowski:

    lipiec 44. W mieszkaniu za sciana slyszy pan naredae KG AK panowie postanwiaja spotkac sie nastepnego dnia w tym samym miejscu by zdecydowac o dacie wybuchu powstania warszawskiego.

    Pan WIE ze wybuch musi skonczyc sie katastrofa.

    Dzwoni pan na gestapo by aresztowali panow co za sciana czy laske kladzie?

    Po jednej stronie zycie ca. 20 osob(to wraz z tymi ktorych arestowani panowie z KG AK wsypia) po drugiej 200 000 (slownie: DWIESCIE TYSIECY) ofiar powstania. Dzwoni pan na gestapo czy samemu sobie tlumaczy ze nie ma odpowiednej monety do automatu?

    Uzyje pan do zablokowania zbrodniczej dezycji gestapo czy sam, jak ninja, naszych malych Napoleonow pozabija?

  151. Mam rozterkę jak owa dziewica, która „chciałaby, ale się boi”. Postanowiłem nie komentować więcej artykułów Passenta i komentarzy (powrócić do Kopffa), ale czasem wpadam w rezonans z którąś myślą i wtedy mnie korci klawiatura. Wiadomo, że rezonans może być zjawiskiem pozytywnym (muzyka, technika) albo szkodliwym (rozwalenie mostu). Jednak czytam, choć nie wszystko i wszystkich uważnie, niektórych od razu pomijam. Bardzo mi się podobała wypowiedź „zimowego sportowca” i „jasnej cholery” (pardon – gwintu), który cytuje kolegę „narciarza2”. Faktycznie jest to problem. Brunet z czarnym wąsem zapraszał dziwnych gości. Takim , których w ogóle nie było u narodzin panny S proponował przemówienia, innych kazał wybuczyć i wygwizdać. W poczet zaproszonych nie był łaskaw umieścić wielu „porozumiewających się” później, np. przy okrągłym stole, cały czas „pieprząc”, że obecny NSZZ jest kontynuatorem – bez luki – tego ruchu z 1980 roku. Jak to pogodzić z wczorajszą wypowiedzią niedoszłego magistra, że pół roku siedział z drugiej strony stołu i ciężko pracował? Właściwie to bzdura, gdy stół jest okrągły, to nie ma ani kantów ani stron. Tym niemniej Kwaśniewski byłby gościem, który nie będąc pod „wpływem” nie kompromitowałby świętującej organizacji.
    TVN24 stanowi chlubny wyjątek – przypomniał sobie o udziale Cioska w tych działaniach i dopuścił go do głosu. Pokazano też z daleka Fiszbacha. Dla mnie jest jasne to co narciarz tylko podejrzewa. Przywódcy powstającej S nie traktowali tego faktu historycznego jako porozumienie a kapitulację strony rządowej i w tym duchu działała S, co doprowadziło do stanu wojennego, który pozwolił spojrzeć na sprawy z różnych stron, jak czytałem z wiernopoddańczego listu kaprala Wałęsy do generała Jaruzelskiego – z miejsca luksusowego odosobnienia. Moje znajome w Gołdapi nie miały takich warunków jak filar nowego związku zawodowego. Przyłączam się do apelu, aby gospodarz blogu – tu lub gdzie indziej – poświęcił uwagę tej „altera pars” – też chcę się popisać odrobiną erudycji.

  152. ET pisze:
    2010-09-03 o godz. 14:21
    Problem Achillesa i żółwia już dawno został rozwiązany…….

  153. p.Kraczkowski:

    nastepny przypadek;

    rok 74. Jest pan asystentem na polskiej uczelni.Ekonomista. Jedzie pan na stypendium do USA.
    Przed wyjazdem odwiedza pana smutny pan.
    Mowi ze jest z wywiadu.
    Pan nie wierzy i prosi by pokazal legitymacje.
    Pan pokazuje: rustykalne nazwisko, na dole napis „ze posiadacz niniejszej legitymacji, w poscigu za wrogiem, ma prawo do ulgowych biletow na wszystkie rodzaje komunikacji publicznej, z wodolotami wlacznie”,
    zdjecie sie zgadza.

    Oki, mozecie rozmawiac.

    Pan zaczyna:

    „wicie rozumicie ,jedziecie do Ameryki, chcemy by spotkal sie pan z prof. X. Profesor X zajmije sie teoria wzrostu krajow rozwijajacych sie i jego opinia jest brana pod uwage przu decyzji o wielkim kredycie o jaki sie wlasnie stara PRL.
    zalezy nam by poznal pan profesora i dowiedzial sie o nim wszystkiego co sie da tak by mozna bylo (juz nie pan…) przedstawic mu stosowne argumenty na nasza,polska korzysc.
    Oczekujemy od pana bardzo szczegolowego sprawozdania.

    Nie musze panu, ekonomiscie, tlumaczyc jak bardzo jest dla Polski wazne by uzyskac ten kredyt.”

    Pan, hamletycznie (boo przeciez jest pan pracownikiem panstwowym- asystentem na panstowej uczelni) odmawia.Nie i nie.
    Tlumaczy pan ze panstwowa, PRLowska uczelnia jest oki, ale panstwowa, PRLowska esbecja juz nie.
    Ze pracowac dla PRL jest oki, ale dla niej szpiegowac juz nie.
    nawet jesli z tego szpiegowania pozytek 1000x wiekszy nizli z panskiej pracy na uczelni.Nie i koniec.

    Co w takiej sytuacji powinien zrobic smutny pan?
    Nie powinien aby napisac na uczelnie by pana wywalili na zbity leb?
    Ze panska lojalnosc wobec panstwa jest zadna stad zadnych panstwowych posad piastowac pan nie moze?

    Powinien napisac cos takiego, ostrzec innych przed panem, czy uznac ze mial pan prawo olac interes panstwa?

    A moze sie myle? Moze przystalby pan na wspolprace?

    m@B

  154. Bywalec 2 (09-03 o godz. 12:06) o tematach „obsadzanych” przez SLD.

    Faktycznie SLD jest zdezorientowane w tym, co ma rzucić na wyborczy rynek w tematach bytu, czyli polityki gospodarczej i opiekuńczości państwa. Dawniej wystarczyło zmieszać z błotem plan reform i walki z hiperinflacją, powiedzieć, że „ważny jest człowiek, nie gospodarka”. Teraz tak się nie da, tym bardziej, że rząd PO-PSL prowadzi politykę małej stabilizacji i małych kroczków obawiając się przede wszystkim lewicy PiSowskiej.

    W SLD jest sporo elementu ortodoksyjnego i ideologicznego. Lecz naczalstwo prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że starodawna dogma może nie znaleźć zainteresowania wśród pracującego ludu. Mało kto ma ochotę na podnoszenie podatków, na zwiększenie ich udziału w PKB o 3-4 punkty procentowe, na rozszerzenie redystrybucji. Alternatywą jest status quo, które gwarantuje teraz PO. Oczywiście o dynamiźmie, cięciu niepotrzebnych wydatków budżetu, usprawnieniu systemu opieki, porządkowaniu bałaganu w ochronie zdrowia, etc. – o tym wszystkim mozna sobie pomarzyć. SLD oczywiście w tym kierunku nie pójdzie, za cienkie. Pozostaje im tylko pacierze odmawiać – Panie Boże, im gorzej będzie w gospodarce, im szybciej im większy kryzys przyjdzie, tym lepiej dla nas (SLD). Konstruktywne myślenie zaiste.

  155. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 10:55
    „Tak jak dzis nie marzymy o powrocie sredniowiecza (bosmy pare krokow dalej) ale oddajemy mu szacunek boo jego dorobek podwalina pod odrodzenie, tak PRL nalezy sie sazcunek boo jego dorobek podwalina pod III RP.”

    O szacunku mozna mowic tam, gdzie wolni ludzie robia cos dobrowolnie, a do PRL bylismy zmuszani sila fizyczna, przy czym ateistyczni organizatorzy tej przemocy sami nie byli zmuszani, lecz cieszyli sie, ze ZSRR bronia atomowa gwarantuje im swobode ich ateistycznego eksperymentu na uwiezionych w PRL-u ludziach. To, ze do fizycznej przemocy doszedl system oglupiania niczego nie zmienia.

    ZSRR stworzyl podstawe przemocy, ktora dla Polski byla dana, ale to nie byly slepe sily historii, brak ludzkiej alternatywy, jak w sredniowieczu, lecz pozbawianie jednych ludzi wolnego wyboru przez innych. Rosjanie mogli sobie wybierac rewolucje, Polakom zostala ona przez nich narzucona z zewnatrz. Wlasciwym porownaniem w epoce sredniowiecza i pozniej bylaby nielegalna okupacja jednych ludzi przez innych. W sredniowieczu nikomu nie moglo przyjsc do glowy, ze feudalizm zostal narzucony z zagranicy, podczas gdy wszyscy chcieliby przywrocenia normalego zycia w demokracji; w sredniowieczu ludzie cierpieliby tak jak w komunie, gdyby Polska byla okupowana przez np. Mongolow.

    PRL byl sytuacja okupacji Polski, Polacy byli okupowani przez polskich ateistow dzialajacych pod oslona ZSRR, bo PRL zostal Polakom narzucony bronia, pod grozba utraty zycia, wbrew ich woli. Tak jak Polacy w sredniowieczu nie mieliby szacunku dla mongolskiej okupacji, mongolskich okupantow i ich polskich zdrajcow-sprzymierzencow, tak samo zaden normalny Polak nie moze miec szacunku dla ateistycznej okupacji Polski o nazwie PRL i jej funkcjonariuszy.

    Prawda jest, ze takze Polacy sa bezmyslnie dumni z tego, ze podbijali inne kraje, ale to nie moze byc tak naprawde powodem do dumy, wowczas znanymi juz byly 10 przykazan. Praca nad wlasciwa ocena naszej historii jeszcze na nas czeka – do oceny PRL-u jako swiezego, ateistycznego, typowo ateistycznego zla nic to nie wnosi.

    Wreszcie nikt nie pisze o epoce sredniowiecza jako o przedmiocie szacunku – rownie dobrze mozna by pisac, ze ma sie szacunek dla roku np. 1002 lub do poniedzialkow. Na szacunek zasluguja tylko czyny i zachowania konkretnych ludzi, takze ludzi w sredniowieczu, jesli uczynili cos godnego szacunku. W PRL-u bylo duzo ludzi, ktorzy zachowywali sie w sposob godny szacunku; mozna powiedziec, ze np. ksieza katoliccy z reguly zaslugiwali za swe czyny na szacunek, a ateisci z reguly na pogarde.

    Panskie pojecie szacunku mozna by zilustrowac stytuacja, w ktorej zawodowy morderca nie dal sie zlapac, zadbal o wyksztalcenie swych dzieci i zostawil im pokazny spadek. Wg Pana pamiec o tym mordercy zasluguje na szacunek tych dzieci, spoleczenstwa i jego zyjacych ofiar, lub, jesli nie przezyly prob mordu, to rodzin ofiar. Pan idzie jednak dalej, Pan domaga sie szacunku dla mordercy, ktory zostawil swym dzieciom dlugi, ktore musza za niego splacac.

    Ale jedno trzeba Panu przyznac: wyglasza Pan poglady, ktore, choc sa one godne podardy, podziela wiekszosc polskich ateistow.

  156. p.Kraczkowski:

    nastepne cwiczenie z kapowania:

    poczatek roku 82. Syn panu wspomnina ze jego koledzy,pod patronatem znajomego ksiedza, organizuja sie do rozbrajania zomowcow.
    nastepnego dnia slyszy pan ze w trakcie „rozbrajanki”,w trawaju, ginie sierzant milicji.
    chcac zapobiec nastepnym takim strzelaninom i to w tramwajach, obawiajac sie nastepnych ofiar, dzwoni pan na esbecje mowiac co pan wie czy uznaje pan ze tak ma byc?

  157. AS pisze:

    2010-09-03 o godz. 08:56
    Cytat: A koszulka z napisem „Żydokomuna pozdrawia” jest zwykłą, obrzydliwą aberracją

    Sluszna krytyka redaktora Passenta.

    Slawomirski

  158. TJ pisze:

    2010-09-03 o godz. 13:04

    „Mój komentarz

    Autorze, to żart”

    Nie.
    Prosze przeczytac.

    http://www.bbc.co.uk/news/uk-11161493

    Slawomirski

  159. redaktor Passent powinien zalatwic (bo chyba ma takie mozliwosci) bezposrednie polaczenie jakims grubym kablem, wystepujacym tu kilku ekshibicjonistom w rodzaju pana ET, pana Slawomirskiego i jeszcze paru – po to by mogli bez przeszkod obdarowywac sie wzajemnie caluskami i pieszczotami bez narazania innych dyskutantow na zgorszenie, a siebie na obelgi w rodzaju kretyni, kabotyni czy zwykli pajace. Wprawdzie czasami posluguja sie jakims obcym niezrozumialym zargonem w jezyku brytyjskim, ale gdy czulosci leca po polsku to trudno powstrzymac sie od czkawki.

  160. neospasmin 2010 09 02/22:00
    Podoba mi się wypunktowanie p Kraczkowskiego, dobre.
    Niechęć do PRLu temu człowiekowi przesłania szersze widzenie sprawy.Nie dociera do niego że to historia i decyje
    mocarstwowe spowodowały to co było i jest. Po co dociekać wątków historycznych skoro można walczyć z nazwiskami.
    Dzięki nim opozycja mo powód istnieć i się żywić.

    Pozdrawiam

  161. ET pisze:

    2010-09-03 o godz. 14:33

    Postrzeganie nieteologiczne zaweza mozliwosci literackie o element teologiczny a ego ma swoje wymagania.

    Slawomirski

  162. the mentor pisze: 2010-09-03 o godz. 13:59
    Piotr Kraczkowski pisze: 2010-09-03 o godz. 10:01

    „Zrodlo Wprost nie moze byc wiarygodne. Nalezalo by zaczac od podania definicji w jaki sposob dochody narodowe Hiszmani i PRL byly liczone.”

    Tak moglby Pan zamydlac oczy z 40 lat temu. Napisalem okolo, blad obliczania niechby wynosil nawet i 10%, ale nawet jesli przyjac, ze hiszpanski dochod na glowe startujac z mniej wiecej rownego poziomu byl wyzszy nie 10 razy od polskiego, lecz tylko piec razy, to i tak wynik jest miazdzacy. W Pana jednak polski dochod na glowe powinen byc wyzszy od hiszpanskiego, poniewaz PRL korzystal z pracy wszystkich, a w Hiszpanii bylo caly czas jakies tam bezrobocie. Zyski z kolonii Hiszpanie juz dawno przejedli, poziom startowy porownania mozna uznac za ten sam, tym bardziej, ze dynamika 1929-1939 wskazywala na to, ze Polska przesciga Hiszpanie – dopiero Pan i Panu podobni ateisci odwrocili ten trend zamieniajac z pomoca radzieckich bagnetow Polske w oboz pracy, pozostawiajac pracujacym z owocow ich pracy akurat tyle, ile trzeba do odtworzenia sily roboczej. O jakiejs akumulacji prywatnego dobrobytu na szersza skale w PRL nie mozna bylo mowic – nastepna roznica wobec Hiszpanii.

    „Jednakze jest naturalne ze koszty anarchi w latach 1980 istnialy i musialy byc widoczne w roku 1990. Solidarny motloch jest za to odpowiedzilny. Rezim mozna rowniez winic ze byl zbyt lagodny.”

    To byl bunt wiezniow, do ktorego mieli prawo. Kazdy, lacznie z Panem, wie, ze nie ma Pan racji, ale coz, ateisci – by nie psuc sobie humoru popelnianymi lajdactwami – potrafia sobie wmowic, ze nie ma Boga, wiec nie ma co sie dziwic, ze Pan wierzy we wlasne klamstwa o PRL-u. Nie przecze, ze nadzorcy wiezienni zlagodnieli pod koniec ich wiezienia, ale to tlumaczyc mozna tym, ze latwo bylo sobie wyobrazic, co by ich spotkalo, gdyby nie zlagodnieli.

    Coz, nie moze Pan juz utrzymywac Polakow w wiezieniu, Pan tego zaluje, poza Panem i grupa innych ateistow, wszyscy normalni ludzie sie z tego ciesza.

  163. Feliks Stychowski pisze:

    2010-09-03 o godz. 14:38

    Prosze nie zapominac ze towarzysze to tez osoby wierzace w slowo zapisane(Engels,Marks). Jedni sie podpieraja krzyzem inni gwiazda(nawet Andrzejem) a jeszcze inni konstytucja Stanow Zjednoczonych. Wszystkich ich cos laczy…

    Slawomirski

  164. p.Kraczkowski juz ostatnie cwiczenie na lojalnosc:

    jesien 2010.
    do pana do pracy przychodzi smutny pan.
    siada i mowi ze wie ze znanych sobie zrodel ze za tydzien jedzie pan z kochankiem na wycieczke do Moskwy.
    Wie tez ze panska zona nic o tym nie wie.

    Dalej mowi ze chce by w Moskwie tego i tego dnia w tym i tym miejscu odebral pan cenna przesylke a nastepnie przemycil ja do kraju.
    Przesylki otworzyc panu nie wolno.

    Pan dopytuje sie co w nej jest. Dla wygody sumienia.

    Po usilnych panskich zadaniach smutny pan mow ze to narodowa relikwia ktora zdobyl, narazajac sie na smertelne ryzyko, polski szpieg w Rosji.
    Ze to nie zadna bron ani nic co krzywde robi.

    Panu to malo:

    smutny wreszcie wyjawia co bedzie pan przemycal. Fragment sedesu z salonki Tu 154. Nasz agent juz go wykradl. By choc kawalek wrocil do ojczyzny nasz agent rozbil go na kawaleczki i tak po kawalaeczku jest on przemycany do ojczyzny.
    Panu do przemytu przypadla „poleczka kałowa”.

    Zmieszany smutny pan dodaje ze w trakcie analizy nagran czarnych skrzynek ustalono ze ostatnim ktrory zapelnil rzeczona poleczke musial byc ON. Analiza nagran stękow nie pozostawia tu najmniejszych watpliwosci.

    smutny pan mowi jeszcze ze po analizie panskiego zyciorysu, postawy patriotyczno-obronnej, ilosci czasu spedzonego pod krzyzem(Krzyzem) na krakowskim Przedmiesciu zdecydowal sie porozmawiac wlasnie z panem i wlasnie panu zaproponowac wykonanie tego niebezpiecznego ale jakze patriotycznego zadania- przemytu relikwii narodowej.

    I co pan na to? pojdzie pan na wspolprace z SWW (sluzba wywiadu wojskowego)?

    Pan smutny daje znac ze oczywiscie nikt sie nie dowie o panskim udziale w tej akcji, a panska zona to nawet tego z kim sie pan do tej M
    oskwy wybiera.

    Jaka panska decyzja?

    m@B

  165. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 11:27

    Wie Pan, dam Panu zyczliwa rade: dlaczego nie porownuje Pan PRL-u z okresem feudalizmu, albo jeszcze wczesniej? To co Pan pisze kazdy myslacy czlowiek porownuje z tym co sie dzialo w Europie dookola Polski w krajach nie zamienionych na wiezienie. Pan najwidoczniej ma grupe ludzi sklonnych wierzyc w brednie – takim porownaniem z ludzmi z epoki brazu zrobilby Pan na nich jeszcze wieksze wrazenie. Niech Pan pomysli: oni mieli mlotki z brazu, a PRL kosmonaute Hermaszewskiego! To lepsze porownanie niz z krajami Trzeciego Swiata.

    Myslacy ludzie musza natomiast dojsc do wniosku, ze uwaza Pan Polakow za idiotow: wszyscy dookola w wolnych krajach, Dunczycy, Holendrzy, Francuzi itd., rozwijali sie w latach 1945 – 1990 w dynamiczny sposob, ale Polacy napewno nie dali by sobie nawet rady z analfabetyzmem, i dlatego PRL, takze w porownaniu do wolnej Polski w tym samym okresie zapewnial – wg Pana -, wyzsze osiagniecia w wiekszosci dziedzin.

  166. neospasmin pisze:

    2010-09-03 o godz. 16:46
    p.Kraczkowski:

    rok 74. Jest pan asystentem na polskiej uczelni.Ekonomista. Jedzie pan na stypendium do USA.
    Przed wyjazdem odwiedza pana smutny pan.
    Mowi ze jest z wywiadu.”
    “wicie rozumicie ,jedziecie do Ameryki, chcemy by spotkal sie pan z prof. X. Profesor X zajmije sie teoria wzrostu krajow rozwijajacych sie i jego opinia jest brana pod uwage przu decyzji o wielkim kredycie o jaki sie wlasnie stara PRL.
    zalezy nam by poznal pan profesora i dowiedzial sie o nim wszystkiego co sie da tak by mozna bylo (juz nie pan…) przedstawic mu stosowne argumenty na nasza,polska korzysc.

    Moj komentarz

    Wywiad zajmuje się uwiarygodnianiem zdolności pożyczkowej państwa z pomocą raczkujących asystentów-praktykantów. Trzeba być bardzo naiwnym, by dać wiarę skuteczności takich działań i zaufać państwu, które stosuje takie narzędzia uwierzytelnienia się jako kredytobiorca.
    Niesamowite!

    Pzdr, TJ

  167. „O szacunku mozna mowic tam, gdzie wolni ludzie robia cos dobrowolnie, a do PRL bylismy zmuszani sila fizyczna, przy czym ateistyczni organizatorzy tej przemocy sami nie byli zmuszani, lecz cieszyli sie, ze ZSRR bronia atomowa gwarantuje im swobode ich ateistycznego eksperymentu na uwiezionych w PRL-u ludziach. To, ze do fizycznej przemocy doszedl system oglupiania niczego nie zmienia.”

    Jesli dla pana wolnosc ma taki walor to prosze pamietac ze w sredniowieczu tych wolnych to bylo ca 10%- reszta niewolnicy.i to nie w cudzyslowiu ale prawdziwi, do ziemi przypisani.
    Tak, na terenach polskich bylo do polowy XIX w.
    Panskiego szacunku tez nie moze miec II RP- tam z wolonoscia skonczono w maju 1926.

    „ZSRR stworzyl podstawe przemocy, ktora dla Polski byla dana, ale to nie byly slepe sily historii, brak ludzkiej alternatywy, jak w sredniowieczu, lecz pozbawianie jednych ludzi wolnego wyboru przez innych.”

    WOLNEGO WYBORU POLAKOW NIE POZBAWILI RUSCY, HITLER- POZBAWIL ICH KILKANASCIE LAT WCZESNEJ I CCH RODAK J.PILSUDSKI. STAD NIE COS NOWEGO ALE CONTINUUM.
    Z TYM ZE P.PILSUDSKI POZBAWIENIA NARODU SUWERENNOSCI NIE PRZEKUL W BODZIEC ROZWOJU POLSKI.SAM PAN TO ZILUSTROWAL PRZYROSTEM DOCHODU NA GLOWE W LATACH 1929 I 1939.

    „Rosjanie mogli sobie wybierac rewolucje, Polakom zostala ona przez nich narzucona z zewnatrz. Wlasciwym porownaniem w epoce sredniowiecza i pozniej bylaby nielegalna okupacja jednych ludzi przez innych. ”

    NIELEGALNA OKUPACJA? JESLI JAKIES KSIESTWO W SREDNIOWIECZU BYLO NAJECHANE PRZEZ INNYCH TO DELEGACI TYCH NAJECHANYCH UDAWALI SIE DO MTS W HADZE BY TEN, ORZECZENIEM, USUNAL OKUPACJE? 🙂

    „W sredniowieczu nikomu nie moglo przyjsc do glowy, ze feudalizm zostal narzucony z zagranicy, podczas gdy wszyscy chcieliby przywrocenia normalego zycia w demokracji; w sredniowieczu ludzie cierpieliby tak jak w komunie, gdyby Polska byla okupowana przez np. Mongolow.”

    NIE PARODIA JEST TO ZE CI KTORZY TAK TESKNILI W PRL DO DEMOKRACJI, BYLI ZARAZEM APOLOGETAMI II RP – PANSTWA KTORE Z DEMOKRACJA NIE MIALO NIC WSPOLNEGO.

    „PRL byl sytuacja okupacji Polski, Polacy byli okupowani przez polskich ateistow dzialajacych pod oslona ZSRR, bo PRL zostal Polakom narzucony bronia, pod grozba utraty zycia, wbrew ich woli.”

    NIE PODOBNIE JAK NARZUCONA BYLA POLAKOM SANACJA?
    I MOZE WAZNEJSZE: NIE DA SIE W NIEWOLNIKOW TAK SZYBKO ODBUDOWAC PANSTWA TAK JAK ZROBIONO TO W PRL.
    MNIE DA SIE JESLI LUDZIE NIE MAJA W TYM WLASNEGO INTERESU.
    MIELI; REFORME ROLNA, ZAKONCZENIE WOJNY(W TYM TEJ Z PODZIEMIEM), PRAWO DO PRACY, PRAWO DO NAUKI BEZPLATNEJ, PRAWO DO OPIEKI ZDROWOTNEJ ETC.
    NIKT SIE NIE OPIERAL ZASIEDLANIU ZIEM PONIEMIECKICH.

    „Tak jak Polacy w sredniowieczu nie mieliby szacunku dla mongolskiej okupacji, mongolskich okupantow i ich polskich zdrajcow-sprzymierzencow, tak samo zaden normalny Polak nie moze miec szacunku dla ateistycznej okupacji Polski o nazwie PRL i jej funkcjonariuszy.”

    I ZNOW TO SAMO- PISZE PAN O POLAKACH JAKO CALOSCI? JESLI TAK TO 90% Z NICH NIE ODCZUWALO ROZNICY KTO NIMI RZADZI, MONGOLOWIE CZY PIASTOWICZE: ONI I TAK BYLI NIEWOLNIKAMI.

    „Wreszcie nikt nie pisze o epoce sredniowiecza jako o przedmiocie szacunku – rownie dobrze mozna by pisac, ze ma sie szacunek dla roku np. 1002 lub do poniedzialkow. Na szacunek zasluguja tylko czyny i zachowania konkretnych ludzi, takze ludzi w sredniowieczu, jesli uczynili cos godnego szacunku. ”

    JESLI PAN TEGO NIE ZROZUMIAL TO NAPISZE JESZCZE RAZ; PISALEM O SZACUNKU DLA dorobku SREDNIOWIECZA.

    „W PRL-u bylo duzo ludzi, ktorzy zachowywali sie w sposob godny szacunku; mozna powiedziec, ze np. ksieza katoliccy z reguly zaslugiwali za swe czyny na szacunek, a ateisci z reguly na pogarde.”

    zna pan jakies istotne dokonania ksiezy katolickich za PRL?
    chodzi panu o prymasa Wyszynskiego i jego wsparecie dla PRL? Chocby manifestacyjnym udzialem w wyborach do sejmu PRL?
    A moze tym ze w konflikcje czerwony- lesni nie popieral lesnych co bylo odczytywane jako milczace poparcie czerwonego?

    z ateistycznym pozdrowieniem

    m@B

  168. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 17:32

    Wymysla Pan nastepne bzdury bez zadnego odniesienia do
    rzeczywistosci:

    nie ma zdanego, najmniejszego nawet dowodu, lub chocby poszlaki, ze ktokolwiek wywarl majacy znaczenie wplyw na pilotow TU-154 – to tylko myslenie zyczeniowe odpowiedzialnych za to, by uczestnikom podrozy sluzbowej do Smolenska nie spadl wlos z glowy.

    To, ze piloci wiedzieli, ze maja waznych gosci na pokladzie, ze lot jest wazny itp. nie mialo na nich wplywu zdolnego do zaklocenia ich oceny sytuacji i ich pracy jako pilotow. Nawet gdyby Kaczynski wydal pilotom polecenie na pismie, ze maja rozbic Tupolewa, to i tak odpowiedzialny bylby rzad Tuska, bo odpowiada za szkolenie pilotow.

  169. neospasmin pisze:

    2010-09-03 o godz. 16:51
    p.Kraczkowski:

    nastepne cwiczenie z kapowania:

    poczatek roku 82. Syn panu wspomnina ze jego koledzy,pod patronatem znajomego ksiedza, organizuja sie do rozbrajania zomowcow.
    nastepnego dnia slyszy pan ze w trakcie “rozbrajanki”,w trawaju, ginie sierzant milicji.
    chcac zapobiec nastepnym takim strzelaninom i to w tramwajach, obawiajac sie nastepnych ofiar, dzwoni pan na esbecje mowiac co pan wie czy uznaje pan ze tak ma byc?

    Otwiera Pan sprawy szczegolowe, ktore sa podporzadkowane pytaniu, czy PRL byl dla Polakow czyms dobrym, czy dla nich szkodliwym. W wolnej Polsce Panski problem by sie w ogole nie mogl pojawic.

    W konkretnym przypadku, biorac pod uwage, ze ta „rozbrajanka” nie mogla przyczynic sie do wyzwolenia Polski, a mogla tylko szkodzic planom odzyskania wolnosci i narazic zycie przypadkowych ludzi, powinien byl zawiadomic, ale nie SB, lecz milicje, gdyby bezposrednia rozmowa z przedstawicielami tej grupy nie dala rezultatu.

    Sytuacja jest tu identyczna z stytuacja, gdy Polacy poslugiwali sie okupantem aby cos osiagnac dla Polski.

    Jakiegos usprawiedliwienia gnebienia opozycji przez SB Pan nie osiagnie.

  170. p.Karaczkowski:

    straszne pan przywiazany do dychotomii ateista-teista.
    Jak zrozumialem pan wierzy w istnenie boga czy bogow.
    Jesli tak to ktorych, jesli mozna?

    Wisznu? Zeus? Horus? Jahwe? Wielki Waz Aborygenow? Mannitou? Bogiem dla pana jest Jezus Chrystus czy tylko jak u muzulmanow prorokiem Allaha?

    Wierzy pan we wniebowstapienie Marii z Nazaretu czy jest tu pan raczej po stronie protestantow?

    Nalezy pan do monoteistow czy tez procz jednego boga glownego wierzy pan w jego rodzine(syna? corke?), ducha sw. i pomniejszych bozkow- swietych?

    Ktora wiec mitologia jest panska i czemu wlasnie taka?

  171. Wywiad zajmuje się uwiarygodnianiem zdolności pożyczkowej państwa z pomocą raczkujących asystentów-praktykantów. Trzeba być bardzo naiwnym, by dać wiarę skuteczności takich działań i zaufać państwu, które stosuje takie narzędzia uwierzytelnienia się jako kredytobiorca.
    Niesamowite!

    NIE O UWIARYGADNAINIE CHODZI ALE O WYWARCIE WPLYWU NA DECYDENTOW. TYM WLASNIE ZAJMUJE SIE WYWIAD.

    MOJ CASUS NAWIAZUJE DO DOSWIADCZEN P.ANDRZEJA OLECHOWSKIEGO.

    pozdrawiam

    m@B

  172. Neospasmin 17.58
    Nasi najslynniejsi mistrzowie fechtunku – Pawlowski,Zabłocki, Woyda, Ochyra i Parulski ( niektórzy z nich – koledzy) nie dorównuja ci we władaniu szpadą ironii i dowcipu.
    Kraczkowski leży i kwiczy, tymbardziej że nie ma zielonego pojecia, ani o gospodarce Polski, ani Hiszpanii, ani o PKB i DN, ani w ogóle o niczym 😉

  173. p.Kraczkowski:

    Wie Pan, dam Panu zyczliwa rade: dlaczego nie porownuje Pan PRL-u z okresem feudalizmu, albo jeszcze wczesniej? To co Pan pisze kazdy myslacy czlowiek porownuje z tym co sie dzialo w Europie dookola Polski w krajach nie zamienionych na wiezienie. Pan najwidoczniej ma grupe ludzi sklonnych wierzyc w brednie – takim porownaniem z ludzmi z epoki brazu zrobilby Pan na nich jeszcze wieksze wrazenie. Niech Pan pomysli: oni mieli mlotki z brazu, a PRL kosmonaute Hermaszewskiego! To lepsze porownanie niz z krajami Trzeciego Swiata.

    Myslacy ludzie musza natomiast dojsc do wniosku, ze uwaza Pan Polakow za idiotow: wszyscy dookola w wolnych krajach, Dunczycy, Holendrzy, Francuzi itd., rozwijali sie w latach 1945 – 1990 w dynamiczny sposob, ale Polacy napewno nie dali by sobie nawet rady z analfabetyzmem, i dlatego PRL, takze w porownaniu do wolnej Polski w tym samym okresie zapewnial – wg Pana -, wyzsze osiagniecia w wiekszosci dziedzin.

    byl PRL, warunki funkcjonowania Polakow nie zostaly okreslone przez nich samych ale przez wielkie mocarstwa. Polacy przeputali swe prawo do samostanowienia w 20 leciu miedzywoojennym, nonsorry.
    stad powtarzam: 45 lat PRL bylo wielkim osiagneiciem POLAKOW. We wszystkich dziedzinach zycia.I to mimo ograniczen jakie byly z zewnatrz narzucone.opowiadanie ze mogla byc jakas alternatywna historia,Anders na bialym sloniu nie ma sensu.

    m@B

  174. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-03 o godz. 17:27

    „Coz, nie moze Pan juz utrzymywac Polakow w wiezieniu, Pan tego zaluje, poza Panem i grupa innych ateistow, wszyscy normalni ludzie sie z tego ciesza.”

    Tylko ateisci sa normalnymi ludzmi na tej Ziemi. To jest poza dyskusja.

    Czy obecnie polak jest wolny ? Panie Pietrku to oczywiste ze nie.
    Decyzje o Polsce zapadaja obecnie w Brukseli, Watykanie, Washingtonie, w Strasburgu i w zarzadach wiekszych korporacji.

    Indywidualny polak juz ma 79 tyz zl dlugu, przez 173 dni w roku pracuje na podatki i jest nieuleczalnie otumaniony religia, choroba wasalska, rusofobia i antysemityzmem.

    Co to za wolnosc ???

    Jedyna pociecha jest ze wodka i zagrycha sa dostepne, nie wazne ze na kredyt.

    Wczoraj przeczytalem o dyskryminacji tych po 50-tce. Zaledwie 1/3 polakow w wieku po 50-cte ma prace. Widac wiec ze w srednioiwczu gdzie Polska obecnie jest na swej drodze rozwojowej doswiadczenie jest niepotrzebne. Z drugiej strony co najmniej 50% mlodziezy nie ma pracy. To znaczy maja wolnosc – prawda?

  175. p.kraczkowski to moj komentarz do panskiego wpisu z 17:49

    byl PRL, warunki funkcjonowania Polakow nie zostaly okreslone przez nich samych ale przez wielkie mocarstwa. Polacy przeputali swe prawo do samostanowienia w 20 leciu miedzywoojennym, nonsorry.
    stad powtarzam: 45 lat PRL bylo wielkim osiagneiciem POLAKOW. We wszystkich dziedzinach zycia.I to mimo ograniczen jakie byly z zewnatrz narzucone.opowiadanie ze mogla byc jakas alternatywna historia,Anders na bialym sloniu nie ma sensu.

    m@B

  176. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 16:46
    p.Kraczkowski:
    1.
    „Pan, hamletycznie (boo przeciez jest pan pracownikiem panstwowym- asystentem na panstowej uczelni) odmawia.(…)Tlumaczy pan ze panstwowa, PRLowska uczelnia jest oki, ale panstwowa, PRLowska esbecja juz nie. Ze pracowac dla PRL jest oki, ale dla niej szpiegowac juz nie.
    nawet jesli z tego szpiegowania pozytek 1000x wiekszy nizli z panskiej pracy na uczelni. Nie i koniec. Co w takiej sytuacji powinien zrobic smutny pan? Nie powinien aby napisac na uczelnie by pana wywalili na zbity leb?
    Ze panska lojalnosc wobec panstwa jest zadna stad zadnych panstwowych posad piastowac pan nie moze? Powinien napisac cos takiego, ostrzec innych przed panem, czy uznac ze mial pan prawo olac interes panstwa?”
    2.
    „A moze sie myle? Moze przystalby pan na wspolprace?”

    1.
    Wbrew pozorom sprawa jest prosta: Jako Polak ow asystent na uczelni prowadzil prace u podstaw, ktora miala zapewnic, ze po wyzwoleniu straty wywolane przez PRL beda mozliwie male. Szpiegujac przeciwko panstwom, od ktorych mogl oczekiwac pomocy w wyzwoleniu, szkodzilby temu wyzwoleniu, a zatem musialby odmowic szpiegowstwa. Nie bylo prawdopodobnym, by korzysci ze szpiegowania mogly Polsce w przyszlosci wyzwolonej sluzyc bardziej niz straty wynikajace ze wzmocnienia SB i oslabienia zagranicznych wyzwolicieli.

    Trudnosci zaczynaja sie tu:
    Oszukanie SB-ka byloby czynem patriotycznym, wiec, aby uniknac represji, moglby isc na wspolprace, a w USA opwiedziec wszystko temu profesorowi i wspolnie opracowac raport na odczepne dla SB. Gdyby mial silniejsze nerwy, to moglby nawet isc na wspolprace z wywiadem USA przeciwko SB – choc tu powstawalo ryzyko, ze pomoze USA wyzwolic Polske tak jak USA wyzwolily Irak, co nie bylo w Polskim interesie. Raczej jednak CIA nie zmuszalaby go do dzialania w PRL i pozostawilaby mu tu wolna reke. Tak czy owak powstawalo ryzyko, ze SB dowie sie, o jego zachowaniu w USA – dlatego bylo to indywidualne rozstrzygniecie danej osoby. Pozorna wspolpraca z SB mogla na dodatek wydac sie w jego srodowisku w Polsce, a ten asystent broniac sie tym, ze wspolnie z profesorem lub wywiadem USA dziala tak naprawde przeciw SB, zaprowadzilby sie do wiezienia. Moglby napisac samemu jakis nieszkodliwy raport, ktory nic by SB nie dal, a uchronilby przed represjami, tyle tylko, ze o tym dowiedziec moglaby sie CIA, co odcieloby go od kontaktow z USA, oraz srodowisko prywatne. Agenci podejmuja ryzyko friendly fire.

    Idealnym rozwiazaniem bylaby odmowa, na drugim miejscu prywatne zalatwienie sprawy z tym profesorem, choc i tu pozostawalo resztkowe ryzyko.

    Przedstawiciel SB wiedzial doskonale, ze nie moze zmuszac kazdego asystenta do bycia szpiegiem SB bo przeczy to zasadom konspiracji – szpieg musi byc zawsze jeden na wielu. SB wiedzialo, ze ludzie odmawiaja, a rujnujac mu kariere oslabilaby z kolei PRL, ktora wydala na jego ksztalcenie duzo pieniedzy. SB w takich sytuacjach robilo notatke o odmowie, by miec podstawy do decyzji, gdyby asystent mial kiedys byc rozpatrywany pod katem nie dobrej pracy w swej dziedzinie, lecz na wrazliwym z pkt widzenia SB stanowisku. Przesladowanie za odmowe byloby szkodliwe dla PRL.

    2.
    Ja nie przystalem na wspolprace, lecz sam ja wojskowemu kontrwywiadowi zaproponowalem. Przez jakies 20 lat moja strona o tym byla na geocities, teraz zdaje sie przejely to http://www.reocities.com/
    Moja intencja i praktyka bylo szkodzenie zarowno NATO jak i PRL na rzecz demokratycznego socjalizmu w Polsce – blad studenta.

  177. absolwent pisze:
    2010-09-03 o godz. 13:07

    Absolwencie badz bardziej obiektywny o SLD.
    Wyslalem kilka e-mailow do SLD. Nie otrzymalem reakcji. Wyslalem e-mail do Napieralskiego z jego blogu gdzie zaprasza on ‚napisz do mnie’. Nie bylo zadnej reakcji. Dla porownania rowniez wyslalem maile do firm jak; BHP Billioton, Shell, Deutshe Bank i nawet do Baracka Obamy i od wszyskich dostalem odpowiedz.

    Na podstawie tego juz widac, jezeli manager nie potrafi kierowac swoja wlasna poczta to gowno z niego a nie manager. Napieralski dostal 12 % glosow rozpaczy w wyborach prezydenckich a osoba tak prymitywna jak JK 40%. Nie wpadaj wiec absolwencie w zachwyt nad Napieralskim.

    Czy ma on strategie dla dla SLD ?
    Czy ma on strategie dla Polski ?
    Czy ma on plan wykonania tych strategi ?
    Czy Napieralski wie co to jest strategia ?

    Napieralski nawet nie wie co to jest strategia. Wkurza mnie bierna postawa SLD. Kosciol dostaje dotacje niezgodne z prawem, komisja majatkowa jest niezgodna z Konstytucja. Dlaczego SLD nic z tym nie robi ? Maja obowiazek zaskarzyc rezim Tuska do sadu bo prawo jest lamane.

    Na stronach internetowych SLD jest duzo na temat czego chca. Nie nic na temat jak chca to osiagnac. Nie ma nic na tematy ekonomiczno-gospodarcze.

    Najbardziej jednak wkurza mnie stosunek SLD do spraw ekonomicznych. To ekonomiczni kanibale, tak samo jak inne partie. Na zjezdzie ugrupowan lewicowych jednym z postulatow SLD bylo – ze beda walczyc z kapitalem. (Przeglad donosil) Czy moze byc cos bardziej idiotycznego ? Obecnie kapital (w co najmniej 90%) to skladki emerytalne, medyczne, ubezpieczenieowe, oszczednosciawe ludzi pracy i wszystkich obywateli. I SLD chce to zwalczac a wiec chca zwalczac 90% spoleczenstwa. Nie do wiary. Nie z tej Ziemi !!!

    SLD musi natychmiast usunac chlystka Napieralskiego i caly beton wasali-liberalow, zagubionych i skompromitowanych i rowniez tych nietrzezwych. Rozpisac konkurs do nowych wladz po czym wybrac przywodce ktory potrafi przewodzic. Innaczej moga liczyc tylko na glosy rozpaczy.

  178. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 15:53
    p.Kraczkowski:

    Powstanie Warszawskie. Ale ma Pan problemy. Takich sytuacji psychologowie nawymyslali cala mase. Np. kieruje Pan metrem i moze Pan przejechac robotnikow na torach, albo skrecic na inny tor ale zabic pasazerow metra. A w drugim stopniu: stoi Pan na moscie i moze zapobiec rozbiciu sie metra i smierci pasazerow zrzucajac z mostu jakiegos innego czlowieka na tory.

    Pytania maja jak najbardziej odpowiedzi, ale to nie o tym dyskusja. Nie mam czasu by sie rozpisywac o wszystkim, czego Pan nie wie lub nie rozumie.

  179. Odłamkowi i marginesowi epigoni „Solidarności” oddają dzisiaj swój odgłos. Z perspektywy 30 lat postulaty pracowniczo-polityczne (robotnicze) nigdy nie zostały wprowadzone w życie i prawdopodobnie zostaną tylko zapisane na historycznej tablicy jako znikający punkt (symbol, jawa, sen i itd.), który siłą ludzi powinien być podstawą początku wszelakich procesów demokratyzacji na wschód od Odry od 30 lat.
    Dla powagi i pozycji Polski w 2010 roku to cios w plecy, ten przygnębiający rocznicowy spektakl. Igrzyska trwają.
    Na blogu u Gospodarza jest zawsze interesująco: kilku Smerfów, których przewijam, doktorów Migalskich, ekspertów, koneserów, twardych realistów czyli wielka bioróżnorodność do której się zaliczam.
    PS. Z „lewą stroną” zawsze można więcej dla społeczeństwa i to w szybkim tempie, problemów przybywa skokowo, słabszych i biedniejszych nie ubywa.

  180. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 15:44

    Moczar – wszystko wskazuje na to, ze Der Spiegel podaje prawde,
    a Pan nie ma pojecia co Pan wypisuje. Szczegoly w artykule Spiegla.

    Porownanie z Hiszpania jest poprawne – nawet jesli Hiszpania wyprzedzila PRL nie 10 razy, lecz piec. Chodzi o przemozna dysproporcje na niekorzysc PRL-u. Okres do 1990 posumowuje caly PRL i zadne rozpatrywanie innych lat nic tu nie zmieni. Zamisat Hiszpanii mozna wziasc inne kraje Zachodu, ale Hiszpania jest akurat podobna wielkoscia i startem. Faktycznie zapomnialemmo Franko, ale pozostaje wtedy kapitalizm z Hiszpanii i wolnosc z np. W. Brytanii. Gdyby Hiszpania nie miala Franko, to jej przewaga w przyroscie dobrobytu bylaby jeszcze wieksza.

  181. Slawomirski pisze: 2010-09-03 o godz. 17:11
    TJ pisze: 2010-09-03 o godz. 13:04
    “Mój komentarz Autorze, to żart”

    Nie. Prosze przeczytac. http://www.bbc.co.uk/news/uk-11161493
    Der Spiegel potwierdza, ze Hawking wypowiadajac sie, ze uniwersum stworzyl byc moze Bog, klamal, aby zebrac wiecej kasy – sam Hawing to potwierdzil, takze jego zona:
    **Hawking selbst schrieb später, dass er den berühmten Schlusssatz beim Redigieren des Buchs beinahe gestrichen hätte. „Hätte ich das getan”, so Hawking, „hätte ich womöglich die Verkaufszahlen halbiert.”
    Hawkings Ex-Frau Jane bestätigte das, als sie sich von dem Physiker scheiden ließ. In einem 1999 erschienen Buch bezeichnet sie Hawking als Atheisten. Später sagte sie, dass es eine einfache Antwort auf die Frage gebe, warum Hawking Gott in seinen Werken vorkommen lasse: „Es hilft, Bücher zu verkaufen.” **
    http://www.spiegel.de/wissenschaft/natur/0,1518,715322,00.html

    Od prywatnej wiary Hawkinga odroznic trzeba, czy przedstawia na to jakas wartosciowa teorie jako dowod, a odpowiedz brzmi oczywiscie: nie. Juz samo jego powolanie sie na prawa natury zaklada, ze ona juz istnieje – te prawa nie moga dzialac, tam gdzie nie ma ich przedmiotu, tzn chocby minimalnego cos. Te prawa nie moga dzialac tam, gdzie nie ma jeszcze niczego.

  182. absolwent:

    PRL ma sie tak do III RP jak Kazimierz Gorski do Franciszka Smudy

    Najsmutnejsze jest to ze cokolwiek bym nie napisal, jakimi slowy drogi p.Kraczkowskiemu nie oswietlil on pojdzie w swoja strone.

    z tego wnosze ze nie o wiedze, o dyskusje mu chodzi; raczej o krzyzowanie sie aktow wiary.

    m@B

  183. Kolejny mit się tworzy o tym, że postulaty pracownicze z 1980 roku nie zostały nigdy wprowadzone w życie. A fakty są następujące: oto 21 postulatów MKS z 17 sierpnia – http://pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980

    Nawet punkt 13. zrealizowano, ale z bonów na mięso się wycofano bodaj w 1989 roku. Punktu 14., emerytury w wieku 50 i 55 lat nigdy nie zostały i nie zostaną wprowadzone, podobnie punkt 18. (3-letnie płatne urlopy macierzyńskie). Ale pozostałe zrealizowane są w pełni, jak nie przez Polskę Ludową to przez to, co po niej nastąpiło. Włącznie z punktem 9., nie wówiąc o 21., 10., 6., 2. itd.

  184. neospasmin pisze:
    2010-09-02 o godz. 19:19
    „rasmus cd rozmowy spod poorzedniego wpisu.Ona ponadczasowa stad nie mam zahamowan by ja tu przenesc:

    „wyzwolenie” przez Sowieta nie jest wyzwoleniem ”

    no skad Polacy nie czekali na sowietow jak na zbawienie.Tu ma pan 100% racji; ci co nie czekali byli wcale liczni: “obywatele” Jedwabnego, Gorralenvolk, volksdeutsche, Ukraincy (przedwojenni “obywatele RP), Kaszubi,Slazacy…”

    Mój komentarz

    Moim zdaniem Autor przegiął mocno. Brak wiedzy go nie usprawiedliwia. Jeśli się dotyka spraw odrębności etnicznych, to należy sie dwa razy zastanowić, czy warto to czynić w bezceremonialnym i szydzącym stylu.

    Wrzucenie poważanych dziś mieszkańców regionów do jednego worka z volksdojczami i narodem z wyobraźni – Gorallenvolkiem kładzie się cieniem nie tyle na przyjaźni tych mieszkańców z Autorem, co na prestiżu niniejszego bloga.

    Pzdr, TJ

  185. Sławomirski i ET nie dali rady i wycofali się. Blog opanowali zamulacze neospasmin i Piotr Kaczkowski. Nawet Fallicz się poddał. Nastąpiła przerwa higieniczna na usunięcie fekalii. Po czym rozpoczniemy drugi milion.

  186. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 18:45
    p.kraczkowski to moj komentarz do panskiego wpisu z 17:49

    „45 lat PRL bylo wielkim osiagneiciem POLAKOW.”

    Odroznic trzeba dwie rzeczy: „osiagniecie” i autorstwo Polakow.

    Osiagniecia nie bylo, bo wolna Polska osiagnelaby w tym samym okresie o wiele wiecej. Przyczyna bylo glownie niewydajne zastapienie rynku planem – to niepodwazany przez nauke ekonomii pewnik. Byloby troche lepiej, gdyby PZPR dopuscila rynek i prywatna wlasnosc srodkow produkcji w rzemiosle i drobnej przedsiebiorczosci, ale i to daloby dobrobyt mniejszy od dobrobytu osiagalnego przez wolna Polske.

    Nie bylo zadnego autorstwa Polakow dla PRL, bo zostala ona krwawo, zbrojna przemoca, narzucona z zewnatrz, przy pomocy zdrajcow-marionetek ZSRR, a nie wybrana glosami wiekszosci. Przyjmowane przez Pana autorstwo Polakow wymagaloby ich dobrowolnego udzialu, co nigdy nie mialo miejsca. Autorami PRL i jej krwawych, zbrodniczych „osiagniec” byly PZPR i ZSRR.

    „warunki funkcjonowania Polakow nie zostaly okreslone przez nich samych ale przez wielkie mocarstwa.”

    Dokonuje pan falszerstwa: Zachod nie przekazywal Polski komunie na pozarcie, a wiec nie jest autorem PRL. Zachod nie byl wstanie obronic Polski przed komuna, inaczej mowiac padal ofiara ZSRR podobnie, choc mniej dotkliwie, co Polacy. Zachodnie mocarstwa nie okreslaly „warunkow funkcjonowania Polakow” zatem tak samo jak bezbronna ofiara napadu nie „okresla warunkow” swego funkcjonowania jako ofiary. Niezdolnosc do obrony nie jest wspolsprawstwem.

    „Polacy przeputali swe prawo do samostanowienia w 20 leciu miedzywoojennym, nonsorry.”

    Ateizm jakim on jest. Ludzie wierzacy sa zdania, ze narody maja prawo do samostanowienia z powodu godnosci ludzkiej, i ze jest to prawo niezbywalne: nie jest mozliwym utracenie go, tak jak nie jest mozliwym utracenie godnosci ludzkiej, czlowieczenstwa, przez poszczegolnych ludzi.

    Rozpowszechnia Pan tzw. „klamstwo komunistyczne”.

  187. ostrzegam wszystkich nadpobudliwych i nadgorliwych przed nadmiernym wchlanianiem wiedzy z kazdej dziedziny. Skutki bywaja oplakane. Zerknijcie co pisze i ile pisze pan Kraczkowski. Wypisz, wymaluj Krasnodebski – albo jeszcze gorzej.

  188. the mentor pisze: 2010-09-03 o godz. 18:37
    **Piotr Kraczkowski pisze: 2010-09-03 o godz. 17:27
    “Coz, nie moze Pan juz utrzymywac Polakow w wiezieniu, Pan tego zaluje, poza Panem i grupa innych ateistow, wszyscy normalni ludzie sie z tego ciesza.”
    Tylko ateisci sa normalnymi ludzmi na tej Ziemi. To jest poza dyskusja.**

    Nieprawda. Wskazuje nato zreszta sam jezyk: mowi sie „normalny” i „anormalny”, jak „teista” i „ateista”.

    „Czy obecnie polak jest wolny ? Panie Pietrku to oczywiste ze nie.
    Decyzje o Polsce zapadaja obecnie w Brukseli, Watykanie, Washingtonie, w Strasburgu i w zarzadach wiekszych korporacji.”

    Nieprawda. Osrodki te otrzymaly mozliwosc do wspolksztaltowania polskiej polityki od polskich demokratow, sa wiec wykonawcami woli politycznej Polski. To, ze sytuacja jest czesto skomplikowana temu nie przeczy.

    W szczegolnosci pole manewru Polakow zawezil Kwasniewski i Co.: kupil zbedne dla Polski strzelajace smieci za pieniadze od UE na polska nauke , szkolnictwo i infrastrukture. Gdy uczelnie RFN otrzymaly dodatkowo 3 mld. Euro, to byly wniebowziete i nie mogly wierzyc swemu szczesciu, a jest ich kilka razy wiecej niz polskich. Chocby 2 mld. Euro w Polsce na sale wykladowe, biblioteki, szybki Internet (szpital uniwersytecki w Norymberdze jest polaczony internetem o szybkosci ponad 100 MB/s z Monachium, tak, ze lekarze w Monachium asystuja jako doradcy w trudnych operacjach w Normberdze, jako student w Norymberdze sciagalem w 1997r. pliki NASA z predkoscia ponad 10 MB/s, to jakies 10 razy szybciej niz najszybszy internet w Polsce), powszechnosc komputerow z ekranami 22 cali, aparature medyczna i inna, itp. odrobilyby zacofanie materialne i umozliwily reformowanie reszty. Ze 2 mld. Euro w infrastrukture i budownicto mieszkaniowe zlikwidowalyby bezrobocie i podwoily obecny dobrobyt. Ekipa Kwsniewskiego nie miala zadnego powodu do wyrzucenia w bloto ponad 5 mld. Euro – Rosja nie jest wstanie na Polske napasc, bo przeznacza na wojsko moze 4% wydatkow NATO. Wszystko co Rosja moze, to odgryzc sie atomowo. Z musu wydala Rosja pieniadze na wojne w Czeczeni i Gruzji, ale to jest wszystko, na co moze sobie pozwolic przy swym totalnym zacofaniu i powszechnej biedzie.

    Niech Pan nie opowiada wiec bajek o Brukseli, ktora te ukradzione Polsce przez Kwasniewskiego, Komorowskiego i spolke Miliardy na odrobienie polskiego zacofania przyznala. Kwasniewskiemu chodzilo nie o Polske, lecz o oplacanie sie USA za pomoc w nie ponoszeniu konsekwencji za PRL – gdyby Kwasniewski nie przekazal USA tych pieniedzy pod pozorem zakupu F-16 itp., to CIA podrzucilaby teczki Moczara itp. dziennikarzom.

    Prosze zwrocic uwage, ze popierajac Kwasniewskiego i spolke ma Pan udzial w spowodowaniu tej kolejnej katastrofy dla Polski – to przy Panskiej pomocy okradziono Polske na sume 5-15 mld. Euro, a pewnie i wiecej, bo np. tylko te F16 wymagaja olbrzymich nakladow dodatkowych i uzyskaja pelna zdolnosc bojowa dopiero w roku 2018.

    Pan poszedl jednak na calego: rakiety, samoloty, jakis niszczyciel, napad na Irak itd itp., lekko ponad 15 mld. Euro – w interesie Kwasniewskiego i SPOLKI, z oczywista i straszliwa szkoda dla wszystkich Polakow.

  189. U Telemacha (Ogólna teoria wszystkiego ) jest taki komentarz:

    porcelanka powiedział/a
    Wrzesień 3, 2010 @ 7:44 pm

    Twoje przemyślenia Telemachu skłaniają do kilku wniosków:

    1. Lemingów jest więcej.

    2. To przerażające z punktu widzenia konserw, że lemingów jest więcej.

    3. Przypuszczalnie lemingi głuche są na pobrzękiwanie konserw.

    4. Konserwy nie są w stanie wydać nowych dźwięków, które być może znalazły się w polu słyszenia lemingów.

    5. Wszystko wskazuje, że wymachiwanie ostrymi językami przez konserwy lemingi biorą za manifestacje lęku i gniewu. Uparcie omijają felerne tereny.

    6. Konserwy nie rozumieją i nie starają się zrozumieć lemingów. Uważają, że są na tyle apetyczne, że lemingi same do nich przyjdą.

    7. Lemingi nie jedzą konserw, choć niektóre próbują je podgryzać. Konserwy chętnie zapuszkowałyby lemingi.

    8. Nadprodukcja blachy często zwiastuje schyłek imperiów.

  190. AS

    A więc to miał być taki żart, takie mruganie oczkiem, że niby to, ale tak naprawdę to tamto?! Eureka! A ja naiwny cały czas myślałem z przerażeniem, że to taka ostentacyjna, bezczelna manifestacja en face odrodzonej w Polsce Żydokomuny, która na powrót opanowała sądy, prokuratury, esbecje, skarbówki i co bardziej strategiczne w państwie urzędy oraz media. A to nie oni, tylko taki niewinny żakowski (sorry Jack) żart, taki szpas, dżołk (nie powiem szmonces, bo zaraz będzie…) No to mi ulżyło. Ach, ta dzisiejsza fejsbukowa młodzież, szutniki jedne! Mają dziatki poczucie humoru – coś jak gość przebrany za ducha, wyskakujący z krzykiem znienacka w starym, ciemnym zamczysku o północy. Żydokomuna pozdrawia, ha, ha, ha, hłe, hłe, hłe – dobre.

    A tak przy okazji, chciałbym słówko o p. Szczuce, bo to istny fenomen XXI w., żywy i jakże teraz atrakcyjny dowód na to, że dobry fryzjer, make up’ista, charakteryzator oraz przyodziewacz, mogą nawet z najzwyklejszej gęsi, zrobić niemal hollywoodzką gwiazdę, na której widok faceci najnormalniej się ślinią. Nawet pani charakterystyczna wysiada. Muszę powiedzieć, że jestem prawdziwym fanem p. Kazimiery (choć wolałem ją saute, jako rustykalną gęś). Dobrze, że J. Kaczyński nie skorzystał z usług kazinych przeistaczaczy, bo jak nic byłby teraz nie tylko prezydentem Polski, ale i kandydatem na króla świata.

    Człowiek czas poświęca, a u jakiś cham z cenzury wytnie mu komentarz i zadowolony. Ale, ale, od czego są komendy Kopiuj – Wklej… (Już słyszę, jak Cenzor z szelmowskim, disnejowskim uśmiechem psa Pluto na twarzy pyta „a od czego jest komenda Delete?”)

  191. Gratuluję miliona w blogosferze i życzę MILIONA w portfelu. Lewica jest potrzebna nawet konieczna. Organizacje charytatywne przeznaczają 70-80 % budżetu na pensje administratorów. Pozdrawiam serdecznie.

  192. Moczar – wszystko wskazuje na to, ze Der Spiegel podaje prawde,
    a Pan nie ma pojecia co Pan wypisuje. Szczegoly w artykule Spiegla.

    „wszystko” to znaczy co wskazuje na to ze spiegel ;podaje prawde?
    jesli poda mi pan informacje o jaki dom chodzi to moze potem w e ksiegach wieczystych daloby sie ustalic kiedy i od kogo dany dom zostal kupiony przez p.Jaruzelskiego?

  193. p Kraczkowski:

    „Powstanie Warszawskie. Ale ma Pan problemy. Takich sytuacji psychologowie nawymyslali cala mase.”

    Nie chodzilo mi o „sytuacje” ale o to by przestal pan w czambul potepiac donoszenie do gestapo, esbe czy wspolczesnych policji politycznych.

    Po panskiej odpowiedzi wnioskuje ze mi sie to nie udalo.

  194. p.Kraczkowski:

    „powinien byl zawiadomic, ale nie SB, lecz milicje, gdyby bezposrednia rozmowa z przedstawicielami tej grupy nie dala rezultatu.”

    Wie pan zeby pan zawiadomil nie milicje ale straz pozarna to sprawa taka zajelaby sie SB. Boo taka sprawa to wlasnie kompetencje policji politycznej a nie milicji czy pogotowia torowego.

    m@B

  195. P.Kraczkowski nie pisalem tu na ten temat, ale prosze bardzo:

    nie ma zdanego, najmniejszego nawet dowodu, lub chocby poszlaki, ze ktokolwiek wywarl majacy znaczenie wplyw na pilotow TU-154 – to tylko myslenie zyczeniowe odpowiedzialnych za to, by uczestnikom podrozy sluzbowej do Smolenska nie spadl wlos z glowy.

    Jest dowod: to nagrania z czarnych skrzynek. to zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa przez pilotow lotu do Gruzji.
    Moze pan debatowac czy naciski powyzsze wywarly znaczacy czy nieznaczacy wplyw na pilotow choc dla mnie nie budzi to najmnejszych watpliwosci ze wlasnie to bylo zasadnicza determinanta decyzji o ladowaniu.

    „To, ze piloci wiedzieli, ze maja waznych gosci na pokladzie, ze lot jest wazny itp. nie mialo na nich wplywu zdolnego do zaklocenia ich oceny sytuacji i ich pracy jako pilotow. ”

    ” Nie mialo” czy nie powinno bylo miec?

    m@B

  196. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-09-03 o godz. 20:03

    Nie jestem kompetentny w ocenianiu naukowych wypowiedzi Hawkinga.
    Rozumiem co on chce powiedziec bo wielka nauka jest do zrozumienia dla przecietnych ludzi.

    Panska negacja naukowej wypowiedzi Hawkinga zaweza grono dyskutantow.

    I’m out.

    P.S.
    Dziekuje za zainteresowanie tematem.

    Slawomirski

  197. the mentor pisze:

    2010-09-03 o godz. 18:37

    „Tylko ateisci sa normalnymi ludzmi na tej Ziemi. To jest poza dyskusja. ”

    nieprawda
    ateisci walcza i nie moga byc normalni
    normalni sa naturalisci bo nie traca energii na bzdury
    P.S.
    mentor jest de-mentor

    Slawomirski

  198. neospasmin pisze:

    2010-09-03 o godz. 18:45

    ” 45 lat PRL bylo wielkim osiagneiciem POLAKOW”

    Nawet Passent takich bzdur nie pisze.

    Slawomirski

  199. Podstawowa sprawa jest aby KrK dzialal na tych samych zasadach fiskalnych co reszta biznesmenow. Jesli tak nie bedzie to KrK jest i bedzie doskonala pralnia do prania pieniedzy i robienia interesow, okradania panstwa w imie istot z innych galaktyk.

  200. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Piotr Kraczkowski: 2010-09-03 o godz. 17:49 „Wie Pan, dam Panu zyczliwa rade: dlaczego nie porownuje Pan PRL-u z okresem feudalizmu, albo jeszcze wczesniej? (…) ale Polacy napewno nie dali by sobie nawet rady z (?) a n a l f a b e t y z m e m ,”

    SPIKOR 2010-09-03 o godz. 17:15 „Podoba mi się wypunktowanie p Kraczkowskiego, dobre.
    Niechęć do PRLu temu człowiekowi przesłania szersze widzenie sprawy.Nie dociera do niego że to historia i decyje mocarstwowe spowodowały to co było i jest. Po co dociekać wątków historycznych skoro można walczyć z nazwiskami.”

    http://www.zaprasza.net/a.php?article_id=31154&PHPSESSID=187e2f86f324cb075ac67c231e3ecf97

    Facit …
    http://bobolowisko.blogspot.com/2010/09/i-kiedys-nad-smetnymi-losy-zadumany.html

    Chemy wiecej ! (?)

    Post Christum.
    Czytaj chca jeszcze wiecej.

  201. the mentor
    Krytykując, a właściwie waląc w SLD i Napieralskiego warto przynajmniej wiedzieć, że chyba ponad dwa lata temu koło poselskie skierowało sprawę Komisji Majątkowej do TK.
    TK stosuje obstrukcję wspieraną przez miłościwie nam rządzących i związane z nimi koterie dziennikarsko-klerykalne.

  202. „” 45 lat PRL bylo wielkim osiagneiciem POLAKOW”

    Nawet Passent takich bzdur nie pisze.

    Slawomirski”

    Kazdy pisze wlasne bzdury. I bardzo dobrze.

    m@B

    PS. czy „Slawomirski” to pseudonim p.Passenta? Kto wie?

    @B

  203. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-03 o godz. 22:03

    „Prosze zwrocic uwage, ze popierajac Kwasniewskiego i spolke ma Pan udzial w spowodowaniu tej kolejnej katastrofy dla Polski – to przy Panskiej pomocy okradziono Polske na sume 5-15 mld. Euro, a pewnie i wiecej, bo np. tylko te F16 wymagaja olbrzymich nakladow dodatkowych i uzyskaja pelna zdolnosc bojowa dopiero w roku 2018.

    Pan poszedl jednak na calego: rakiety, samoloty, jakis niszczyciel, napad na Irak itd itp., lekko ponad 15 mld. Euro – w interesie Kwasniewskiego i SPOLKI, z oczywista i straszliwa szkoda dla wszystkich Polakow.”

    Panie Pietrku !!! Przywoluje pana na Ziemie !!!
    Ja nigdy nie pisalem ze popieram Kwasniewskiego.

    Kwasniewski cierpi na chorobe wasalska i realizowal interesy USA. Tak jak Kaczynski i wszyskie rzady ostatniego 20 lecia. Zakupione F16 nigdy nie uzyskaja zdolnosci bojowej. W USA sa juz wycofywane i niszczone. Zakup tych samolotow byl haniebnym aktem wasalskiej glupoty, obelga w stosunku do Uni, polakow i europejczykow.

  204. Jest tu dziewczę z ZetEmPe
    Co innym przyprawiać gębę chce
    Nie śpi, nie je i inie pije
    Ormowskie serce w niej bije

    Wroga wytropi i napiętnuje
    Patia za to ją miłuje
    Czerwona jest jak wisienka
    Dzielną towarzyszką jest nasza
    Natasza

  205. historia agresji, zbrodni ludobójstwa i satelickiego poddaństwa. W interesie amerykańskich korporacji.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=20857

  206. TJ:

    „Moim zdaniem Autor przegiął mocno. Brak wiedzy go nie usprawiedliwia. Jeśli się dotyka spraw odrębności etnicznych, to należy sie dwa razy zastanowić, czy warto to czynić w bezceremonialnym i szydzącym stylu.

    Wrzucenie poważanych dziś mieszkańców regionów do jednego worka z volksdojczami i narodem z wyobraźni – Gorallenvolkiem kładzie się cieniem nie tyle na przyjaźni tych mieszkańców z Autorem, co na prestiżu niniejszego bloga.”

    Moim skromnym zdaniem nie dotykalem odrebnosci etnicznych- pokazywalem tylko zbior bylych obywateli II RP ktorzy nie wyczekiwali nadejscia sowietow i zaprzestania hitlerowskiego terroru.Boo ich ten terror nie dotykal.
    To oczywiscie malo boo olbrzymia populacja tych ktorzy obawiali sie nadejscia Ruskich to ci co rabowali mienie po pomordowanych Zydach.
    Jesli przejedzie sie pan po miastach i miasteczkach dawnego GG to bez trudu JESZCZE odnajdzie pan domy pozydowskie.Do ich rabowania, zasiedlania zaden Niemiec moich rodakow nie musial zachecac.Jest zrozumialym ze nowi mieszkancy mogli sie obawiac ze ich z tego rozlicza.

    Jesli teraz od calej populacji mieszkancow GG odejmiemy wszystkie wyzej wspomniane grupy to wyjdzie ze ci co doswiadczali hitlerowskiego terroru to byli Zydzi, Cyganie i promille pozostalej ludnosci. Reszta na okupacji korzystala.

    Dobry Hitler czy zli Polacy?

    m@B

  207. jasny gwint:

    Niniejszym zakazuje panu pisania „Fallicz” przez dwa „l” .Mam na to copyright. 🙂

  208. neospasmin pisze:

    2010-09-04 o godz. 09:58

    „Moim skromnym zdaniem nie dotykalem odrebnosci etnicznych- pokazywalem tylko zbior bylych obywateli II RP ktorzy nie wyczekiwali nadejscia sowietow i zaprzestania hitlerowskiego terroru.Boo ich ten terror nie dotykal.”

    Mój komentarz

    Autor bardzo pochopnie wyróżnił Ślązaków, Kaszubów, górali łącząc ich niemal w jedną kategorie ze znienawidzonym w Polsce statusem volksdojczów, sugerując jakoby ich terror hitlerowski nie dotykał i dlatego nie w ich interesie było przegonienie hitlerowców przez Armię Czerwoną.

    Przedstawiając w takim ujęciu problem stosunku okupanta do wyróżnionych przez siebie mieszkańców IIRP (problem terroru) Autor zaprezentował szkodliwą stronniczość w ocenie faktów, dla wielu ludzi udzielił wskazówki na kogo skierować wrogość. Odgrzewanie starego śmierdzącego kotleta.

    Pzdr, TJ

  209. Nie wierzę w copyright dla fallusa, to uniwersalne słowo

  210. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @kadett 2010-09-04 o godz. 09:45

    Niech ona sobie jest, nawet razem z kolezankami, moze czegos nauczy sie – prawda?
    Np., ze prawda nie szkodzi – co prawda nie wszystkim – ale uczy.

  211. Wreszcie mamy pewnosc. Sw. Antoni udowodnil przed kamerami TVP, ze „druga zbrodnia katynska” zostala popelniona przez smolenskich kontrolerow lotu na bezposrednie zlecenie „Kremla”.
    Czy III RP moze nad ta, juz udowodniona zbrodnia rosyjska przejsc poprostu do porzadku dziennego ?

  212. karwoj8 pisze:
    2010-09-04 o godz. 08:41

    Tak, to dobrze wiedziec ze zaskarzyli komisje majatkowa do TK. Ale co z tego, liczy sie skutecznosc. TK nie moze w nieskonczonosc unikac tej sprawy. W sadownictwie sa regulaminy, i terminy. Ale jak nikt z SLD nie naciska ….
    SLD przewodzi komisji poselskiej w sprawie Blidy. Juz 3 lata. Do tej pory nawet nie przesluchali wszystkich swiatkow.

  213. „kadett” wytropil kim jest Natasza, a przeciez to bylo proste dla sredniorozgarnietego a malorolnego i niepismiennego chlopa – o ile rzecz jasna ma rodowod niepodleglosciowy, a do tego jest prawy i sprawiedliwy. Ja to nawet posadzam Natasze nie tyle o ZMP (bo za mloda) ile raczej o KGB i jej polska przybudowke, czyli WSI (szczesliwie Pan Antoni polozyl jej kres).Tak czy siak, „kadett” dobrze dedukuje i na pewno nie jest szurniety wbrew pozorom.

  214. jasny gwint pisze:
    2010-09-04 o godz. 09:50

    Z podanego linku;
    „With the North Atlantic Treaty Organization for the only time in its existence activating its Article 5 mutual military assistance clause in September 2001 and thus entering the Afghan fray”.

    Tan Artykul 5 mowi ze jezeli jeden kraj zostanie napadniety to pozostale kraje-czlonkowie Nato przyjda z pomoca.

    Ale rzeczywistosc wskazuje ze tak nie jest. Ta wojna jest rezultatem wewnetrznego konfliktu miedzy CIA i pracownikiem tejze agencji. A kto napadl na kogo pierwszy ? Juz pod koniec lat 1990 zaczela sie w USA moda na wystrzeliwanie rakiet do odleglych celow gdzie rzekomo terrorysci mieli przebywac a gineli przypadkowi ludzie.

  215. TJ:

    „Autor zaprezentował szkodliwą stronniczość w ocenie faktów, dla wielu ludzi udzielił wskazówki na kogo skierować wrogość. ”

    Jaka wrogosc?
    Do samych Niemcow odczuwa pan wrogosc? Tych z NRD tez?

    Co wiecej – niczego nie ocenialem, pisalem wylaczne o faktach.

    m@B

  216. Slawomirski pisze: 2010-09-03 o godz. 23:59
    „Piotr Kraczkowski pisze: 2010-09-03 o godz. 20:03
    Nie jestem kompetentny w ocenianiu naukowych wypowiedzi Hawkinga.
    Rozumiem co on chce powiedziec bo wielka nauka jest do zrozumienia dla przecietnych ludzi. Panska negacja naukowej wypowiedzi Hawkinga zaweza grono dyskutantow.”

    Zapomina Pan, ze ten sam Hawking latami glosil, ze wg niego obecny stan wiedzy nie wyklucza, ze uniwersum stworzyl Bog i jak przyznal sam, klamal dla pieniedzy. To samo ujawnila jego byla zona. Czy w tych latach, w ktorych Hawking kokietowal „naukowymi wypowiedziami” o Bogu, powiedzial Pan, skoro Hawking tak mowi, to moze Bog jednak istnieje, ze zaprzestanie Pan kategorycznie Go wykluczac? Mial Pan przeciez naukowe (he, he, he) podstawy w „naukowych wypowiedziach” Hawkinga!

    Gdyby za wypowiedzia Hawkinga stalo cos nowego w nauce, to nie czytalby Pan o tym w notatce o jego kampani reklamowej na rzecz jego nowej ksiazki, lecz bylby to olbrzymi temat dla wiekszosci gazet, radia i telewizji.

    Niech Pan policzy ile czasu zabierze Hawkingowi wystukanie bezwladna reka, jednym palcem jednej strony (nie tytulowej) tej ksiazki, ktorej jest wspolautorem…

    Hawking nie moze mowic i porozumiewa sie przez komputer. Skad Pan wie, ze to co wychodzi z tego komputera pochodzi od Hawkinga? Moze ktos sie podlaczyl do tego komputera po cichu i odpowiada za Hawking´a?

    Czepia sie Pan kurczowo, jak tonacy brzytwy, mysli, ze nauka ma jakies dowody na nieistnienie Boga, lub chocby na mozliwosc powstania czegos z niczego – to nurt tzw. „ateizmu dziecinnego”.

    Mam dla Pana bolesna dla Pana wiesc: Panski ateizm opiera sie nie na wiedzy, lecz na wierze.

  217. the mentor pisze: 2010-09-04 o godz. 12:44

    „SLD przewodzi komisji poselskiej w sprawie Blidy. Juz 3 lata. Do tej pory nawet nie przesluchali wszystkich swiatkow.”

    Pani Blida byla, jak powszechnie wiadomo, finansistka „lewicy”. Ciezka praca swych rak doszla do olbrzymiego majatku i finansowala z niego „lewice”. Zupelnie niewinna, zamiast parsknac smiechem na widok funkcjonariuszy z nakazem rewizji i zaprosic ich by sie czuali jak u siebie w domu, zastrzelila sie. Czyzby tajemnica w robieniu majatku w krotkim okresie czasu tkwila w osobowosci depresyjnej, czy jakos inaczej bardzo malo odpornej na stres?

    PiS chcial za wszelka cene dostac Blide zywa, by moc ja przesluchac. Ujawniono, ze specjalnie zastanawiano sie jak ja zaaresztowac, by jej nie zestresowac, zeby nie zakladac jej w drodze wyjatku kajdanek, zeby koniecznie byla tam jakas kobieta-policjantaka. A tu masz, zastrzelila sie, i juz nie moze zeznawac…

    Gdyby ktos z tych funkcjonariuszy ja zastrzelil, to kto moglby miec w tym interes? – Polityka podala kilka sprzecznych wypowiedzi meza pani Blidy i funkcjonariuszy…

  218. @Feliks Stychowski
    Nauka nie idzie w las, podobno… Gorzej jednak, gdy nauka wychodzi z lasu, tam gdzie kępy, olszówki i moczary. A swoją ścieżką – czy Natasza ma jeszcze pepeszę..?, bo rozbrykana jak cała kompania chutliwych Platerówek na przepustce.

  219. neospasmin pisze: 2010-09-04 o godz. 09:58

    „Do ich rabowania, zasiedlania zaden Niemiec moich rodakow nie musial zachecac.Jest zrozumialym ze nowi mieszkancy mogli sie obawiac ze ich z tego rozlicza. ”

    Niemcy mieli caly przemysl wykorzystywania mienia mordowanych Zydow – wszystko co cenne przejmowali by finansowac swoj wysilek wojenny. W Niemczech komisyjnie przejmowali mieszkania wywozonych do obozow Zydow i ich mienie rozdzielali miedzy ludnosc Niemiecka. Zwozili do Niemiec rowniez mienie odebrane Zydom w obozach w nieistniejacej Polsce.

    Panskie twierdzenie, ze od tej swej zasady, od tego swego procederu, odstapili na rzecz skazanych przeciez na wyniszczenie w drugiej kolejnosci Polakow nie brzmi zbyt przekonujaco. Raczej oczekiwac nalezy, ze takze wszystko co wartosciowe zabierali z tych mieszkan w GG do swoich magazynow i wraz z wlosami na materace, zlotymi zebami, mieniem z walizek z obozow odsylali do Berlina, Drezna, Hamburga itd. Pan zarzuca Niemcom niekonsekwencje po to by obciazyc Polakow.

    Jesli ktos mial jakies mieszkanie, to na ile jest prawdopodobnym, ze przenosl sie do mieszkania pozydowskiego naznaczonego jakas „akcja smierci” okupanta? A moze Niemcy do tego mieszkania przyjada jeszcze raz i zabiora do obozu jego obecnych mieszkancow, albo po prostu zastrzela, bo im weszli w parade? Po co brac na siebie wysilek i koszty przeprowadzki do innego mieszkania, skoro przezycie wojny nakazywalo oszczedzac kazda ilosc energii swego organizmu i srodkow materialnych?

    Jesli jednak ktos w wyniku okupacji stracil dach nad glowa, to co bylo zlego w tym, ze mimo strachu zajmowal puste mieszkanie? Niby dlaczego mialby miec wyrzuty sumienia, ze ratujac swe zycie dzialal na rzecz pokonania Niemiec i ratowania swiata przed faszyzmem?

  220. neospasmin pisze: 2010-09-04 o godz. 09:58

    „Jesli teraz od calej populacji mieszkancow GG odejmiemy wszystkie wyzej wspomniane grupy to wyjdzie ze ci co doswiadczali hitlerowskiego terroru to byli Zydzi, Cyganie i promille pozostalej ludnosci. Reszta na okupacji korzystala. Dobry Hitler czy zli Polacy? m@B”

    Czy moglby Pan napisac troche wiecej o tych „korzysciach z okupacji” dla tych wg, Pana ok. 90% ludnosci w nieistniejacej wtedy Polsce?

  221. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 23:54
    **P.Kraczkowski nie pisalem tu na ten temat, ale prosze bardzo:
    „nie ma zdanego, najmniejszego nawet dowodu, lub chocby poszlaki, ze ktokolwiek wywarl majacy znaczenie wplyw na pilotow TU-154 – to tylko myslenie zyczeniowe odpowiedzialnych za to, by uczestnikom podrozy sluzbowej do Smolenska nie spadl wlos z glowy.”
    Jest dowod: to nagrania z czarnych skrzynek. to zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa przez pilotow lotu do Gruzji.**

    Prosze zacytowac ta czarna skrzynke, uwazam, ze nie ma w niej nic, co pozwala na Panska teze. Jest rzecza smutna, ze przekreca Pan slowa ludzi, ktorzy zgineli w taki sposob, by zbijac na swych falszerstwach polityczny kapital.

    Michnik o incydencie gruzinskim:
    „Polityka Warszawy wobec Gruzji zdała egzamin na piątkę, jeżeli wyłączyć środowiska SLD, które się całkowicie skompromitowały. Mam dziś jasność, że partia pana Napieralskiego nie jest żadną partią prorosyjską, ale ugrupowaniem serwilizmu i strachu.(…)
    Natomiast niesłychanie wysoko oceniam podróż prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi. Pierwszy raz poczułem się dumny z tego, że prezydent mojego państwa w tak godny sposób, a zarazem tak zgodny z polskim i moim wyobrażeniem etosu wolności, honoru, tradycji historycznej i rozumu politycznego dał temu wyraz w Gruzji. Kaczyński zrobił maksimum tego, co mógł w tym momencie zrobić. Była to sytuacja nadzwyczajna, bo bombardowano gruzińskie miasta. W takiej sytuacji należy szukać nadzwyczajnych odpowiedzi. I Kaczyński ją znalazł.”
    http://wyborcza.pl/1,101421,5676687,Adam_Michnik__Polska_zdala_gruzinski_egzamin.html?as=2&startsz=x

    Nie zajmowalem sie ta sprawa blizej, ale jesli krytyczny wobec PiS-u i Kaczynskich Michnik chwalil Kaczynskiego w tak wysokich tonach, to wg Michnika mial Kaczynski powody o wadze polskiej racji stanu by domagac sie od pilotow podjecia dodatkowego ryzyka.

    To, ze piloci wygrali spor o Tibilisi, a Kaczynski sromotnie go przegral, a piloci Tupolewa wiedzieli, ze cokolwiek zrobia, to nikt im nie podskoczy, jest poszlaka przeciwko Panskim pomowieniom.

  222. Slawomirski pisze: 2010-09-04 o godz. 00:30

    „ateisci walcza i nie moga byc normalni”

    🙂

  223. dzis o godz.15.02 wazne zeznanie w sprawie s.p.Barbary Blidy zlozyl tu blizej nieznany osobnik o nazwisku Strychowski. Wedle jego wiedzy Pani Blida doszla do wielkiego majatku i wedle jego umyslu powinna parskac ze smiechu na widok pogodnie usposobionych urzednikow niejakiego Ziobra.Poniewaz pan o nazwisku Strychowski wypowiada sie rownie gladko na kazdy temat, mamy do czynienia z czlowiekiem wybitnym – co wcale nie wyklucza (jak tu ktos zauwazyl) ze jednoczesnie jest szurniety. Mocno szurniety.

  224. „KAWA CIURKA MI NOSEM”

    Skad oni to biora?
    To sa artysci i kuglarze.
    Chyba na tym mniej wiecej polega system kapitalistyczny.
    Ratuj sie kto moze.

  225. kadett pisze:
    2010-09-04 o godz. 15:19
    Jakiś problem z Platerówkami?
    Walczyły, ginęły, kochały……
    Oczernić je już próbowano. Po co? Czy to coś wnosi pozytywnego do kart historii?

  226. p.Kraczkowski:

    Korzysci z okupacji:

    1.Ludnosc wiejska.
    Okres okupacji byl najwiekszym rozkwitem polskiej wsi.
    Ceny PRZYMUSOWEGO skupu plodow rolnych jakie wyznaczali Niemcy byly bez porownania wyzsze wobec cen przedwojennych.
    Ponad tymi cenami byly jeszcze ceny czarnorynkowe.
    To oraz spadek cen na produkty przemyslowe (zwiekszona podaz z racji wyprzedawania sie mieskancow miast oraz „wolne” mienie po pomordowanych Zydach) powodowal niebywala koniunkture na wsi.
    Informacje na ten temat znajdzie pan w raportach delegatury rzadu na kraj. Te wlasnie przyczyny przedstawiane sa w nich jako powody braku zainteresowania wloscian uczestnictwem w ruchu oporu.

    2.Ludnosc miejska. Gwarancja zatrudnienia = kartki + regularne dochody.
    Jesli porowna to pan ze stopa bezrobocia w roku 39….

    Poprzez holocaust „zwolnienie” sie wielu posad i zmnejszenie konkurencji w licznych dziedzinach. To samo spowodowane bylo osadzeniem licznych Polakow w obozach- stalagach i oflagach, oraz uczestnictwo w „meczach wyjazdowych” kampania francuska 1940, Norwegia, PSZ na Zachodzie.

    3.wojna jako czas dzialan spekulacyjnych, o znacznie wyzszej stopie zysku niz to co przed nia. Piosenka „Teraz jest wojna, kto handluje ten zyje…” jest ilustracja rzeczonych korzysci.

    4.Inteligencja. Rozwoj i unowoczesnienie administracyji- tak okupacyjnej jak i samorzadowej stwarzal popyt na prace ludzi wyksztalconych.
    Przez rozwoj rozumiem rowniez poszerzenie jej zadan.
    W ramach rzeczonej niemaly udzial miala i czysto polska grantowa policja.

    5.Rozwoj przemyslu, w szczegolnosci tego pracujacego na potrzeby wojny stymulowal popyt na wszystko inne; od wyksztaconej sily roboczej po uslugi fryzjerskie.

    to tak na szybko w kwestii korzysci z okupacji

    m@B

  227. „Niemcy mieli caly przemysl wykorzystywania mienia mordowanych Zydow – wszystko co cenne przejmowali by finansowac swoj wysilek wojenny. W Niemczech komisyjnie przejmowali mieszkania wywozonych do obozow Zydow i ich mienie rozdzielali miedzy ludnosc Niemiecka. Zwozili do Niemiec rowniez mienie odebrane Zydom w obozach w nieistniejacej Polsce.”

    W GG zadnych komisji nie byla potrzeby- w jedawabnem jeszcze nie ucichl krzyk mordowanych a juz ich domy mialy nowych lokatorow.
    tak bylo wszedzie- jeszcze nie skonczyla sie wywozka, a juz moi rodacy patrzyli co do zabrania.

    „Panskie twierdzenie, ze od tej swej zasady, od tego swego procederu, odstapili na rzecz skazanych przeciez na wyniszczenie w drugiej kolejnosci Polakow nie brzmi zbyt przekonujaco. Raczej oczekiwac nalezy, ze takze wszystko co wartosciowe zabierali z tych mieszkan w GG do swoich magazynow i wraz z wlosami na materace, zlotymi zebami, mieniem z walizek z obozow odsylali do Berlina, Drezna, Hamburga itd. Pan zarzuca Niemcom niekonsekwencje po to by obciazyc Polakow.”

    To o czym pan pisze to rabowanie ludzi w obozach koncentracyjnych i zaglady.To o czym ja to to co ze swych domow Zydzi nie byli w stanie zabrac w swa ostatnia droge. Nie musze pana chyba przekonywac czego bylo wiecej? Kto wiecej sie oblowil

    „Jesli ktos mial jakies mieszkanie, to na ile jest prawdopodobnym, ze przenosl sie do mieszkania pozydowskiego naznaczonego jakas “akcja smierci” okupanta? A moze Niemcy do tego mieszkania przyjada jeszcze raz i zabiora do obozu jego obecnych mieszkancow, albo po prostu zastrzela, bo im weszli w parade? Po co brac na siebie wysilek i koszty przeprowadzki do innego mieszkania, skoro przezycie wojny nakazywalo oszczedzac kazda ilosc energii swego organizmu i srodkow materialnych?”

    Rabowal po to by miec. I ze swiadomoscia ze jest bezkarny: ani Niemcy ani podziemie mu w tym przeszkadzac nie bedzie.

    „Jesli jednak ktos w wyniku okupacji stracil dach nad glowa, to co bylo zlego w tym, ze mimo strachu zajmowal puste mieszkanie? Niby dlaczego mialby miec wyrzuty sumienia, ze ratujac swe zycie dzialal na rzecz pokonania Niemiec i ratowania swiata przed faszyzmem?”

    Nie pisalem o wyrzutach sumienia ale o tym ze taka, wcale liczna populacja „ratownikow swiata przed faszyzmem” mogla sie obawiac ze kiedy wejda Sowieci to kaza im zwracac zrabowane. Nazwa ich wspoluczestnikami zbrodni, paserami miniem pozydowskim.
    z tego wniosek ze takie osoby mozna zaliczyc do zbioru tych ktorzy nie oczekiwali na wyzwolenie= upadek III Rzeszy.

    m@B

  228. Twórcy biedy, bezrobocia i bezdomności przekonują nas o swojej wyższości.
    Niepotrzebnie, my wiemy, że wy jesteście pasożytami.
    Jest tylko problem czasu, wcześniej czy później jak przystało na pijawki odpadniecie od organizmu żywiciela.
    To, że KK okresowo przywołał was ponownie do życia nie oznacza, że jesteście constans w swym trwaniu. Spełnicie przyisane wam funkcje higieniczne przez tę feudalną strukturę i będziecie musieli odejść.
    Na tym polegają prawa postępu i rozwoju, poza nietypowym wyjątkiem „Solidarności” cofającym historię w ślepy zaułek z burżuazyjnego nadania i za ich pieniądze.
    Zresztą jest rzeczą dość oczywistą i zrozumiałą, że konserwatywna i zacofana struktura nie może niczego twórczego wykoncypować poza emanowaniem własnych zahamowań i uwstecznień.
    I niezależnie od tego jak byście się państwo nie napięli, jak byście się nie natężyli,to co najwyżej jak praktyka dowodzi w najlepszym przypadku możecie swoje solidarne dessous zbrukać.
    Pozostawiacie jedynie po sobie wątpliwej jakości zapachy, przykre wrażenia i odpychające relacje, których nawet miłosierny Pan Jezus nie jest w stanie zaakceptować.
    Dlatego apeluję do wszystkich Kraczkowskich plując na PRL niekoniecznie rozkraczać się musicie bezwstydnie, bowiem w tej waszej wolnoamerykance możecie zostać boleśnie ugodzeni w samo jądro swego prymitywizmu.
    Jest zjawiskiem dość charakterystycznym,że głupota i bezczelność zwykle jadą tym samym wózkiem na tej platformie.

  229. Teksty odcyfrowane z czenych skrzynek- teksty w ktorych niezdwuznacznie widac obawe przed agresja jesli samolot nie wyladuje w Smolensku prosze znalezc sobie samemu. Gazety wytluszczaly fragmenty ktore wprost wskazuja na takie relacje miedzy zaloga a p.Lechem Kaczynskim i jego urzednikami.

    „Nie zajmowalem sie ta sprawa blizej, ale jesli krytyczny wobec PiS-u i Kaczynskich Michnik chwalil Kaczynskiego w tak wysokich tonach, to wg Michnika mial Kaczynski powody o wadze polskiej racji stanu by domagac sie od pilotow podjecia dodatkowego ryzyka.”

    Jesli p.Michnik nic nie wspominal o kompromitacji prezydenta zwiazanej z proba wymuszania na pilocie miejjsca ladowania to wg pana uznaje ze p.kaczynski mial w tym sporze racje? Naprawde?
    A moze nie chcial z kwestii pobocznych robic rownowaznych z ta jaka dla niego (Michnika) kluczowa- pomocy wladzom Gruzji? Nie sadzi pan?

    „To, ze piloci wygrali spor o Tibilisi, a Kaczynski sromotnie go przegral, a piloci Tupolewa wiedzieli, ze cokolwiek zrobia, to nikt im nie podskoczy, jest poszlaka przeciwko Panskim pomowieniom.”

    Piloci wygrali bo nie staneli przed sadem? To rzeczywiscie sukces w starciu z szalencem, ktory notabene dalej sprawowal swoj urzad i dalej pojawial sie na pokaldzie ich samolotu.
    Prosze poczytac stenogramy czarnych skrzynek -tam widac jakie skutki mialo „zwyciestwo” pilotow. jakie skutki dla ich postrzegania co bezpieczne a co nie.

    m@B

  230. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-09-04 o godz. 14:48

    ” Panski ateizm opiera sie nie na wiedzy, lecz na wierze.”

    Nie jestem ateista.

    Wybralem naturalizm czyli rozumienie swiata na podstawie praw natury.
    Problemem ateistow jest walka z czyms co nie istnieje. To chyba sie nie wydaje Panu rozsadne. Pomimo tego mam sympaie dla ateistow bo robia za mnie brudna robote. Wierzacych jest mi zal bo nie jest im dane niesienie krzyza panskiego z naturalista.

    P.S.
    Podziwiam Panski entuzjazm.

    Slawomirski

  231. Bogisław Ziętek: Pozostała tylko gorycz oszustwa – http://lewica.pl/?id=22331

  232. neospasmin pisze:

    2010-09-04 o godz. 17:07
    p.Kraczkowski:

    „Korzysci z okupacji”

    Szanowny Autorze,
    paplanina, plątanina, zapętlenia, zmyślenia, pomówienia, naiwności, odwetówa, zapiekłości, z czym do gości, streaming wiadomości (z popularnych mediów).

    Pzdr, TJ

    Pzdr, TJ

  233. jasny gwint pisze:

    2010-09-03 o godz. 20:57
    Sławomirski i ET nie dali rady i wycofali się

    Ja jeszcze sobie radze z cztaniem.
    Czasem nawet cos napisze.
    Natomiast martwi mnie Panski codzienny wulgaryzm.

    Slawomirski

  234. wiesiek59,
    trza się wziąć w garść, jak przystało na lewicowca, a i odrzucić wszelkie czarnowidztwo. A fe!

  235. mentor 12.44
    Lubie cię wiec, dobrze radze. Najpierw pomyśl potem sprawdz ( njajlepiej w Global Research) a na końcu pisz.
    Kalisz wielokrotnie stwierdzil że w sprawie Blidy przesluchał wszystkich swiadkow ( łacznie z Kaczyńskim, ktory łgał wyjątkowo bezczelnie) za wyjątkiem jedngo i najwiekszego zbrodniarza ZIOBRY który jako koordynator calej akcji kryje sie niczym „Ścigany” ze znanego filmu !
    Kalisz stwierdził publicznie ze ma juz prawie caly tekst raportu napisany ale czeka na ostateczną puente – zeznania Ziobry !
    A nazywanie Blidy finansistką SLD przez blogowego ignoranta-oszołoma to i dalsze jego dywagacje że Pisuary chcialy ja zlapać ZYWA ! TO DOWCIP ROKU

  236. Obserwuję od kilku dni dyskurs między „Panem i Plebanem”.
    Mowa tu o ” neospasmin” i „Piotr Kraczkowski”.
    Obaj zawładnęli blogiem w wymiarach „hektarycznych”.
    Ale, skoro Gospodarz zezwala, to nie moja sprawa, rzec by można.
    Rzec by też można że „Pan” czyli neospazmin (mimo pewnych moich subiektywnych, a jakże, zastrzeżeń) obala „Plebana” na kolana
    (w końcu właściwa postawa zawodowa wszystkich plebanów) w sposób niebywale druzgocący.
    „Piotr Kraczkowski” nie jest w stanie pojąć, że nie ma czerni absolutnej,
    podobnie jak i absolutnej bieli nie ma. Absolut nie istnieje. Jest tylko,
    od wielu stuleci, pobożnym życzeniem filozofów i teologów .
    Również, wszelkiej maści fantastów i oszołomów.
    Druzgocące argumenty „neospasmin” nie mogą dotrzeć do
    interlokutora „Piotr Kraczkowski”, ponieważ nie mieszczą się one w wykreowanym przez siebie świecie. Jażni. Schemacie.
    „P.K.” przypomina mi konie które widywałem czasami w dzieciństwie,
    ciągnące wóz z węglem.
    Do uprzęży, na wysokości oczu, miały one (te konie oczywiście !)
    zamocowane takie bocznoklapki. To miało na celu skoncentrować
    wzrok konia tylko na widok do przodu (broń boże na boki , gdzie
    tyle ciekawego się działo).
    Taki koń właśnie przyszedł mi na myśl, czytając dysputę miedzy wyżej wymienionymi Panami.
    Wożnica „neospazmin” mówi: – Wio!, i już koń „Piotr Kraczkowski”
    rusza do boju/ znoju, niestety z bardzo ograniczonym polem
    ogarniania otaczającego go świata.
    Smutne to ale prawdziwe, jak niektórzy ludzie postrzegają otaczający
    nas świat, w ubogi, ograniczony klapkami ogląd.
    Pan „P.K.” nie wygląda na takiego, który by nie wiedział nic o
    starożytnej filozofii jing /jang (yin / yang).
    Na pewno o niej wie, lecz w praktycznym tj. mentalnym życiu jej nie stosuje, wręcz ją odrzuca w swoich wypowiedziach.
    I jest to błąd.
    Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły.
    Cytuję za Wikipedią (sic!):

    ” Yin i Yang nie wykluczają się wzajemnie.
    Wszystko ma swoje przeciwieństwo, jednak nigdy całkowite, a jedynie względne. Żadna rzecz nie jest nigdy w pełni Yin ani całkowicie Yang. Każde z nich zawiera w sobie pierwiastek swojego przeciwieństwa. Dla przykładu: zima zmienia się w lato, a „co się wzniosło – opaść musi”.

    Yin i Yang są współzależne.
    Jedno nie może istnieć bez drugiego, tak jak dzień nie może istnieć bez nocy, światło bez ciemności, czy śmierć bez życia.

    Yin i Yang wchłaniają i jednocześnie podtrzymują się wzajemnie.
    Yin i Yang znajdują się zwykle w stanie równowagi – kiedy jedno wzrasta, drugie maleje. Mogą się też jednak nie równoważyć. Wyróżniamy cztery stany braku równowagi: nadmiar Yin, nadmiar Yang, niedostatek Yin i niedostatek Yang. Jednakże cały czas wzajemnie się uzupełniają: w przypadku nadmiaru Yin występuje niedostatek Yang i vice versa. Brak równowagi jest czynnikiem względnym: nadmiar Yang „wymusza” zmniejszenie się Yin.”

    No to tyle cytatu.
    Odnosząc się do naszego życia, siłą argumentacji (jak wyżej),
    nie można w czambuł twierdzić że wtedy(PRL) wszystko było złe,
    a teraz (III RP) wszystko jest cacy i odwrotnie.
    Każdy system społeczny ma swoje zalety i przywary.
    Najgorszy system ma tylko wady i przywary, ale jak dotąd nikt go
    jeszcze nie odkrył (no i bardzo dobrze !) .
    W grę wchodzi również (zazwyczaj subiektywny) punkt widzenia.
    Tak jak w „Karafce L Fontaina , Melhiora Wańkowicza.
    Każdy widzi, co widzieć chce.
    Na bazie takiego podejścia , muszę przyznać że w tym pojedynku
    „neospasmin” prowadzi 10 : 1 w stosunku do „Piotr Kraczkowski”.

    Także subiektywnie.

    Pozdrowionka.

    PS: Stanisław Klawe:
    „Coś mi pękło,
    Włączam ogląd,
    A to pękł mi światopogląd…”

  237. Piotr Kraczkowski, neospasmin
    Komentuję w En passant już prawie rok. Ile razy wymieniłem z moim ulubionym polemistą kilka komentarzy, czułem zakłopotanie, że zaczynamy przynudzać, że jest nas za dużo i ciągle na jeden, nas wyjątkowo interesujący temat.

    Jest 20:40, sobota. Przeglądam En passant i widzę coś dziwnego. Dwóch blogowiczów, pisze długie komentarze, zajmuje się przeważnie sobą. Panowie Kraczkowski i neospasmin wprowadzili do jednego wpisu „Chcemy więcej!” po 25 (słownie, dwadzieścia pięć!) komentarzy.

    Pytam się Blogowiczów z kilkuletnim stażem: czy to jest normalne? Czy chcemy więcej?
    Myślę często o nowych uczestnikach naszej „wymiany myśli”. Czy przypadkiem En passant nie jest specjalnie zamulany? Jak czytam neospasmina wymieniającego dla Piotra Kraczkowskiego zalety okupacji niemieckiej, to nie wiem, co myśleć. Mam niepokój, że takie teksty wypłaszają mniej odpornych. A może zachęcają? – nie wiem doprawdy…

    PS
    Ja też cekaemistów przewijam. Często nie wiem o co im chodzi. Jednak teksty na dwa, duże ekrany zobowiązują.

  238. Nie na temat. @ Sewero (poz. 9615 i dalej) mieszka w Niemczech, jej mama, również zamieszkała w Niemczech, leży w szpitalu – http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=4139.msg103316#msg103316

    Składka w Niemczech na ubezpieczenie zdrowotne:

    „nie pamietam dokladnie ale z brutto jest odprowadzane ok 15,5 % na ubezpieczenie. Tylko ze z tego 15,5 % polowe placi pracodawca a polowe pracownik
    czyli jezeli ktos ma 2000 euro brutto to placi 145 na kase chorych (miesiecznie).
    no i pracodawca wplaca tez dla niego na kase 145”
    Źródło – jw

  239. Dla wszystkich wrażliwych polecam dokumentalny film o dramacie współczesnego świata, o bankach, bankierach, bogactwie i nędzy, oszustwach, przekrętach, rajach podatkowych i 11 bilionach USD tam ukrytych, amerykańskim banku światowych i międzynarodowym funduszu walutowym, wyzysku, slamsach i o tragicznym losie miliardów ludzi wyzyskiwanych i ciemiężonych przez zbrodniczą i przestępcza doktrynę neoliberalną. Film trwa 104 minuty, ale warto.
    http://www.planete.pl/dokument-zarobmy-jeszcze-wiecej_32608

  240. „placimy jeszcze na emeryture 10 % pracownik i 10 % pracodawca

    1,75 % na bezrobotnych ja i pracodawca

    8-9 % od podatku ( nie od brutto) na kosciol. u nas 8 bo na bawarii wiecej katolikow dlatego mniej

    placimy tez na DDR ale nie wiem ile tego mysle ze ok 1 %

    no i najwazniejsze podatek Podatek placi sie w zaleznosci od grupy podatkowej.
    jest ich 6. Najlepsze jest grupa 3 bo najmniej placi sie podatku. Mozna ja miec jezeli jest sie zonatym a zona wezmie grupe 5 (bardzo duzo podatki). Mam tak z mezem bo ja pracuje tylko 16 godzin tygdoniowo i mam duzo mniej brutto niz on. Moglibysmy oboje miec 4 grupe podatkowa . Przeliczylam jednak to sobie i jemu sciagali by wiecej podatku mnie mniej. Sumujac jednak to do kupy wychodzimy lepiej na grupach 3 i 5.

    jak pracowalam na caly etat i malam grupe 5 to zabierali mi wszstkiego wiecej niz polowe. czyli jak zarobilam 200 to na reke 100.”

    I

    „podatek jest rozny np od 2000 brutto wedlug grup
    I 226,66
    II 197,58
    III 41,66
    IV 226,66
    V 451,5 0-
    VI 480,66
    1 grupe maja samotni 2 grupe matki albo ojcowie samotnie wychowujace dzieci ,3 malzonkowie jezeli drugi malzonek wezmie grupe 5. 4 grupa tez malzonkowie jak drugi ma tez 4. 6 grupe dostaje sie jak sie ma 2 prace jest to podatek od 2 pracy.”

    Źródło jw (@ sewero)

  241. TJ:

    Korzysci z okupacji”

    Szanowny Autorze,
    paplanina, plątanina, zapętlenia, zmyślenia, pomówienia, naiwności, odwetówa, zapiekłości, z czym do gości, streaming wiadomości (z popularnych mediów).

    A tak konkretnie?
    co zmysleniem? kogo pomowieniem? co zapiekloscia?
    Dobrzy, z godnoscia cierpiacy Polacy i te bestie Niemcy?

    pozdrawiam

    m@B

    PS. jeszcze jednen kawalek narodowej mitologii: wie pan ile hitlerowskich samolotow bombardowalo powstancza Warszawe?
    Dwa i to na zmiane.
    Jesli pan mi nie wierzy to prosze sprawdzic.
    Sprawdzic i pomyslec czy w tym kontekscie powstanie warszwskie bylo dla Niemcow wydarzeniem istotnym.

    @B
    neospasmin.blox.pl

    PS. szanowni goscie bloga p.Passenta.Jesli panom nie podobaja sie nasze z p.Kraczkowskim rozmowy to prosze ich nie czytac.Prosze czytac i pisac swoje-miejsca jest w brod.

    @B

  242. cynamon29, 2010-09-04 o godz. 19:22, zapisal 70 linijek tekstu i nie napisal niczego poza rozwodzeniem sie, jak to on uwaza, ze nie mam racji, co byloby w porzadku, gdyby nie to, ze udala mu sie ta godna podziwu sztuka, bez odniesienia sie choc do jednego mojego argumentu.

    Osobiscie nie potrafilbym przekazac mysli, ze ktos nie ma racji, na wiecej niz linijce – chyle kapelusza.

    „Odnosząc się do naszego życia, siłą argumentacji (jak wyżej),
    nie można w czambuł twierdzić że wtedy(PRL) wszystko było złe,
    a teraz (III RP) wszystko jest cacy i odwrotnie. Każdy system społeczny ma swoje zalety i przywary.”

    To zdanie pana cynamona jest prawdziwe, ale az tak prawdziwe, ze bezsensowne.

  243. absolwent pisze: 2010-09-04 o godz. 18:58
    „A nazywanie Blidy finansistką SLD przez blogowego ignoranta-oszołoma to i dalsze jego dywagacje że Pisuary chcialy ja zlapać ZYWA ! TO DOWCIP ROKU”

    Napisalem: **Pani Blida byla, jak powszechnie wiadomo, finansistka “lewicy”. Ciezka praca swych rak doszla do olbrzymiego majatku i finansowala z niego “lewice”.**

    Zajrzalem jescze raz do Polityki i musze z zazenowaniem stwierdzic, ze, pomijajac typowe dla Pana obelgi, ma Pan racje. Polityka, 31/2010, str. 23: „Barbara K. (nie B. – PK), w latach 90. wymieniana na listach najbogatszych Polakow, miala firme budowlana, potem zajela sie handlem weglem. Blide poznala w latach 80., kiedy jej firma wspolpracowala z Fabudem, panstwowa fabryka domow, gdzie Barbara Blida byla naczelnym inzynierem. Razem z Andrzejem Szawarskim, dzialaczem SLD, zalozyla Polskie Towarzystwo Weglowe, organizacje lobujaca na rzecz posrednikow w handlu weglem. Chetnie zapraszano ja na salony. Finansowo wspomagala lewice.”

    Czytam z koniecznosc czasem zbyt szybko – tu pomylilem dwie Barbary, a dodatkowo nie zauwazylem, ze caly cytat jest o K. i sadzilem, ze od wspomnienia Blidy dalej jest o Blidzie. Dziekuje za zwrocenie uwagi. Niemniej PiS chcial Blide przesluchac, przesluchuje sie osoby zywe – mozna by Pana zrozumiec, ze PiS byl zainteresowany w smierci Blidy, a tak nie bylo. Demokratyczne panstwo nie stosuje metod z Dzikiego Zachodu: „WANTED – dead or alive!”

  244. Slawomirski pisze: 2010-09-04 o godz. 17:58
    Piotr Kraczkowski pisze: 2010-09-04 o godz. 14:48

    „Nie jestem ateista. Wybralem naturalizm czyli rozumienie swiata na podstawie praw natury.”

    Sam jestem katolikiem, ale tez „rozumiem swiat na podstawie praw natury”, czyzbym byl tez naturalista? 🙂

  245. neospasmin pisze: 2010-09-04 o godz. 17:51
    **Teksty odcyfrowane z czenych skrzynek- teksty w ktorych niezdwuznacznie widac obawe przed agresja jesli samolot nie wyladuje w Smolensku prosze znalezc sobie samemu.**

    Teksty te czytalem i stwierdzam kategorycznie, ze nie ma w nich tego, co Pan chce wmowic, ze jest.

    ** “Nie zajmowalem sie ta sprawa blizej, ale jesli krytyczny wobec PiS-u i Kaczynskich Michnik chwalil Kaczynskiego w tak wysokich tonach, to wg Michnika mial Kaczynski powody o wadze polskiej racji stanu by domagac sie od pilotow podjecia dodatkowego ryzyka.”

    Jesli p.Michnik nic nie wspominal o kompromitacji prezydenta zwiazanej z proba wymuszania na pilocie miejjsca ladowania to wg pana uznaje ze p.kaczynski mial w tym sporze racje?**

    Tego nie napisalem, napisalem, ze gdyby bylo tak jak napisal Michnik, to Kaczynski mialby jak najbardziej prawo domagac sie od pilotow dodatkowego lotu – w Tibilisi wyladowal w tym czasie prezydent Francji, ryzyko dawalo sie oszacowac.

    ** “To, ze piloci wygrali spor o Tibilisi, a Kaczynski sromotnie go przegral, a piloci Tupolewa wiedzieli, ze cokolwiek zrobia, to nikt im nie podskoczy, jest poszlaka przeciwko Panskim pomowieniom.”

    Piloci wygrali bo nie staneli przed sadem? To rzeczywiscie sukces w starciu z szalencem, ktory notabene dalej sprawowal swoj urzad i dalej pojawial sie na pokaldzie ich samolotu.**

    To, ze usiluje Pan (i inni) wyrabiac Kaczynskiemu opinie szalenca, zle o Panu swiadczy – to sowieckie metody walki politycznej. ZSRR stosowal je min. wobec A. Sacharowa.

    Pilotowi rzad i parlament przyznali publicznie racje przeciwko glowie panstwa, prezydentowi. Ten pilot, kapitan samolotu, zostal nawet odznaczony za to, ze sprzeciwil sie Naczelnemu Dowodcy Sil Zbrojnych, zatem swemu przelozonemu, ktorym byl wlasnie prezydent Kaczynski. Ten pilot powiedzial GW, ze nie spotkaly go zadne trudnosci z powodu odmowy lotu do Tibilisi. Wg. Pana to nie jest calkowite zwyciestwo pilota? Nie mozna oczekiwac wiecej.

    **Prosze poczytac stenogramy czarnych skrzynek -tam widac jakie skutki mialo “zwyciestwo” pilotow. jakie skutki dla ich postrzegania co bezpieczne a co nie.**

    Bynajmniej nie widac tam zadnych skutkow podwazanego przez Pana zwyciestwa pilotow. Pan (i propaganda PO) wysysacie sobie to z palcow, to zwykle obelgi w rodzaju, ze Kaczynski byl, jak Pan napisal, „szalencem”.

    Wmawianiem, ze 2+2=5 daleko Pan nie zajdzie. Mozna oklamywac wielu ludzi i dlugo, ale nie wszyszkich i nie na zawsze.

  246. http://www.blog-bobika.eu/?p=328#comment-52211 :

    krolik 4 wrzesień 10, 23:16
    Jeszcze troche nie na temat, ale cos tam czytalam o pomnikach. Nie ma co sie tak spieszyc, bo potem trzeba te pomniki przestawiac, skrobac napisy. Pomnikow mamy dostatek. Nie chce stawiac innych krajow za przyklad, bo co kraj to obyczaj, ale jakos nie widze krecac sie po tej polkuli od dwudziestu kilku lat nowych pomnikow stawianych osobom znanym: pisarzom, poetom, uczonym, politykom, kosmonautom, kosmonautom, ktorzy zgineli w czasie lotu itp. Niektore dzisiejsze pomniki:(zwroccie uwage na rozkoszne torontanskie krowy z brazu)

    http://amog.com/offbeat/strange-amusing-statues-globe/

  247. Wolf pisze: 2010-09-04 o godz. 17:43

    Pan wybaczy, ale nie zrozumialem Panskiego belkotu, trudno mi wiec Panu odpowiedziec.

  248. wg pisze (2010-09-02 o godz. 08:59): […] by powtórzyć motto kraju z czasów Reagana GREED IS GOOD. i po paru godzinach, zajmując ideologiczną, obronną pozycję telegraphic observer (2010-09-02 o godz. 15:33) pisze, że nie było to „neoliberalnym hasłem” GREED IS GOOD, co jest grubym przekręceniem faktów, albowiem naczelnym hasłem rewolucji Reagana i Thatcher było, że GOVERNMENT IS TOO BIG.

    Zamiast próbować podać moje interpretacje na temat Majakowskiego goworim odno, podrozumiewajem drugoje, przypomnę (za Francisem Wheenem) konkrety.

    W maju 1986 roku Ivan Boesky wygłosił inauguracyjny wykład w Alma Mater Michaela Milkena, Szkole Biznesu z Berkeley na University of California, i zdobył głośny aplauz gdy powiedział: „Nawiasem mówiąc, chciwość jest dobra. Chcę, żebyście to wiedzieli. Uważam, że chciwość jest zdrowa. Można być chciwym i mieć dobre samopoczucie” (Greed is all right, by the way. I want you to know that. I think greed is healthy. You can be greedy and still feel good about yourself).

    Po paru miesiącach miał zacząć odsiadkę (skróconą do dwóch lat) za giełdowe przekręty i może wtedy samopoczucie trochę mu się pogorszyło.

  249. jasny gwint pisze:

    2010-09-04 o godz. 21:59

    Wszystkiemu sa winni oni.
    Smieszne sa zale na temat wiedenskich tramwajow.

    Szkoda czasu na ten film.

    P.S.
    Po ogladnieciu 6-tego dziesieciominutowego odcinka zrezygnowalem.

    Slawomirski

  250. dziadek Ignacy nieslusznie przypisal panu Strychowskiemu autorstwo zeznania o milionrce lewicy, s.p. B.Blidy. Autorem zeznania jest pan Kraczkowski. Dziadek powinien przeprosic obu panow.

  251. Sprobuje wystapic w roli koncyliatora Tewie Mleczarza, mowiac: pan Kraczkowski ma racje i pan Neospazmin ma racje.
    Racje pana Neospazmina sa nastepujace: Rosjanie przyszli i uratowali nas przed zaglada, w przeciwienstwie do Niemcow, pozwolili nam zyc, moglismy sie kochac, plodzic dzieci, mowic i pisac po polsku.

    Na to pan Kraczkowski: Nikt sie nie cieszyl z ich przybycia, najpierw gwalcili, kradli nam ostatnie zegarki, aresztowali prawdziwych reprezentantow narodu i mordowali.

    Pan Neospazmin: Nie bylo wtedy wyjscia, znalezlismy sie w strefie wplywow zwycieskiego mocarstwa, ktory narzucil nam system spoleczno-ekonomiczny, ktory wcale nie byl taki zly? Nastapil niebywaly awans uposledzonych w II Rzeczpospolitej warstw spolecznych, zlikwidowano analfabetyzm, ludziom zylo sie lepiej niz w sredniowieczu.

    Pan Kraczkowski: Nastapila calkowita zapasc ekonomiczna, Polska stojaca przed wojna pod wzgledem PKB wyzej od Hiszpanii znalazla sie daleko za nia.

    Itd.itd. Panowie przerzucaja sie argumentami obaj maja racje, ale nie chca sobie podac reki i dalej beda dyskutowac. Uwazam, ze pan Neospazmin bierze pod uwage pierwszy okres PRLu gdzies tak do 56roku, kiedy to rzeczywiscie po okupacyjnym koszmarze ludzie odzyskali nadzieje, zaczelo sie odbudowanie Waarszawy, w nowy system uwierzyli ludzie szlachetni tacy jak Kuron, Kolakowski…Owszem zniewolenie bylo od poczatku, ale takie byly realia polityczne i dalo sie jakos z tym zyc.
    Pan Kraczkowski rowniez ten okres nadziei potepia, podkreslajac, ze narzucony nam system byl niemoralny, ekonomicznie nieudolny, niszczacy brutalnie wszelka niezalezna inicjatywe. To prawda, ale to okazalo sie po 56 roku i dlatego ci sami goracy ludzie ktorzy poczatkowo z entuzjazmem przyjeli nowa rzeczywistosc, zaczeli odwaznie protestowac za co drogo zaplacili wieloma latami wiezienia.
    Niestety ostatnia faza PRLu, po sztucznym ozywieniu epoki gierkowskiej, to juz kompletna degrengolada i tu pan Kraczkowski ma racje, ze ksiezycowa ekonomia kompletnie sie rozwalila w zderzeniu z ekonomia kapitalistyczna, czyli normalna.
    Nigdy nie zapomne, jak pierwszy raz zostalem milionerem. Bylo to w 198..ktoryms roku. Wyplacono mi pensje w dwoch polmilionowych banknotach. Amerykanskie marzenie od pucybuta do milionera zrealizowalo sie na sposob socjalistyczny. Przeciez ja nawet nigdy nie wzialem do reki szczotki do czyszczenia butow, a i tak zostalem milionerem. Bylo mi bardzo przyjemnie, zaczalem snuc jakies plany, co ja takiego moglbym nabyc za ten milion. Oczywiscie bylem realista i nie chodzily mi po glowie jakies wczasy w Honolulu czy na Florydzie. Udalem sie do Motozbytu. Tam okazalo sie, ze po pierwsze na samochod nie wystarczy, nie mowiac o tym ze na samochody czekalo sie w wielomiesiecznej kolejce. Ale okazalo sie ze stac mnie bylo na zakup motoroweru(w magazynie byly dwa). Wiec wyciagnalem moj milion i pokazalem go jegomosciowi, ktory handlowal tymi dwoma motorowerami. Moj majatek nie zrobil na nim zadnego wrazenia, ziewnal, poskrobal sie po glowie i zapytal mnie, czy nie mam na zbyciu kartek na alkohol albo na paierosy. (Informacja dla mlodszych blogowiczow: byly kiedys takie kartki bez ktorych zebys nie wiem ile mial gotowki, nie mogles kupic ani wodki, ani papierosow, wyrobow czekoladopodobnych, masla roslinnego, proszku do prania, papieru toaletowego, drobiu, wolow. z koscia, wolow. bez kosci i wiele innych luksusowych towarow).
    Otoz bylem jak zreszta wciaz jestem pijacy, ale na szczecie nie palilem, wiec owemu jegomosciowi z Polmozbytu, ktory z takim lekcewazeniem odniosl sie do mojego miliona, zaproponowalem kartki na papierosy. Tym razem wywolalem jego zainteresowanie. Uwaznie obejrzal papierosowe kartki, sprawdzil czy nie sa podrobione, moj milion wrzucil niedbale do szuflady i udalismy sie nastepnie do magazynu, gdzie czekal juz na mnie zielony motorower(nigdy nie zapomne tego koloru)
    Panowie N i K dogadajcie sie, obaj macie racje, ale to sa racje czesciowe.
    Ja to bym chcial, aby dalo sie jakos pogodzic te dwa systemy, bo w komunizmie bylo duzo pieniedzy, ale sklepy byly puste, w kapitalizmie jest odwrotnie. Zauwazyl to pan przewodniczacy Lepper, ktory narobil dlugow i chcial aby Bank Polski wydrukowal mu wiecej pieniedzy, a poniewaz Bank tego nie uczynil, wiec pan przewodniczacy pokrzykiwal, ze „Balcerowicz musi odejsc!” Zradykalizowalbym pomysl pana Andrzeja. Nie lepiej byloby dac kazdemu rolnikowi drukarenke, zeby sam mogl sobie drukowac potrzebne mu banknoty ?

    Pozdrawiam LP

    Panie Kraczkowski zdanie pana Cynamona, jesli jest prawdziwe, nie moze byc bezsensowne, moze byc najwyzej banalne.

  252. Stasieku 21.00
    Moim zdaniem nie masz racji. Dyskusja Neospasmina z P.Kraczkowskim jest najciekawsza dyskusja od wielu miesiecy, ponieważ Neospasmin rozprawia sie z żalosna antyPRLowska propagandą, przy pomocy zupełnie nowych, chociaz bardzo trafnych argumentów i wykazuje erudycję najwyzszej próby. To samo dotyczy np argumentów dotyczacych okupacji na wsi.
    Nasi historycy od kilkudziesieciu lat zaklamuja historię Polski.
    Najpierw zakłamywali „na czarno” II RP, ale tez nie pisali prawdy, ani o sanacji, ani o opozycji.
    Potem zakłamywali okupację i ruch oporu z Powstaniami w Gettcie i Warszawskim wlącznie, a teraz zakłamuja PRL.
    Poniewaz jestem historykiem ( wierzącym, lecz nie praktykującym, bo się przekwalifikowalem) jestem przerażony otchłanią bzdur jakie przez te lata wcisnieto ludziom.
    Teraz rekordy klamstw historycznych bije Jarosław Kaczyński, ale po drugiej, rządowej stronie, tez sie starają jak mogą.

  253. cynamon29, 19.22. Ciekawe jest to dlaczego ten dyskurs Plebana z Panem, do którego zaliczyć trzeba gaworzenie „cymbałów” Sławomirskiego z ET lub Falliczem musi odbywać się tylko u Passenta. Dlaczego unikają Paradowskiej, Szostkiewicza lub innych blogów POlityki, a właśnie tu się uczepili jak przysłowiowe rzepy do ogona. Kuczyński takich ananasów traktuje z góry, opieprzy i obcesowo wyrzuci. To jest w końcu jego blog i trzyma się jakiegoś regulaminu. Tu panuje bezhołowie, czyli tzw polska demokracja powszechnie kojarzona z burdelem. I tak to trwa, minął pierwszy milion, przejdzie kolejny do następnych wyborów lub Smoleńska.

  254. Prezes Petroniusz Kaczyński

    Dla rozerwania blogowiczów kilka złośliwych uwag

    Fragmenty z omówienia wywiadu udzielonego przez JK jednemu z portali

    „Trzeba wiedzieć, co się dzieje w komisjach sejmowych, czasem w restauracji sejmowej. Tam poziom chamstwa jest taki, że Samoobrona to najbardziej kulturalna z partii – tak o politykach PO wypowiada się Jarosław Kaczyński. Dowodzi w wywiadzie, że członkowie PO są „chamscy i agresywni” w stosunku do PiS.”

    „Przytacza tutaj przykład, gdy poseł PO usiadł w restauracji sejmowej na miejscu parlamentarzysty PiS, mimo że wiedział, że miejsce jest zajęte. – To jest lekceważenie, chamstwo. To jest grupa ludzi nie wiem czy zdegenerowanych, bo nie wiem, czy byli kiedyś na poziomie – mówił prezes PiS.”

    Mój komentarz

    Gość z wyższego podwórka i na poziomie opowiada o „degeneracji” ludzi PO. Język mocno IX-wieczny.
    Przypomina mi się fragment Mein Kampf, w którym autor (też wódz) wypowiada się o ropuchach, ze są to zwierzęta zdegenerowane, niegodne naszego szacunku, a poza tym obficie obdarza negatywnymi konotacjami wszystko, czego nie może zrozumieć i wszystkich, którzy mu się nie podobają. Zawsze oczywiście mając na uwadze dobro narodu. Zbieżność myślenia, wnioskowania zadziwiająca.

    Pzdr, TJ

  255. @ jasny gwint

    To świetny film, może nie tak atrakcyjny jak filmy Michaela Moore’a, gdzie człowiek raz wybucha śmiechem, a raz płacze, ale z pewnością jest to film ważny, jeden z tych dokumentów, które warto zobaczyć, jeśli chce się zrozumieć, jak działa współczesny kapitalizm, na który Adam Smith nie chciałby nawet splunąć.

    Byłem na nim kilka miesięcy temu we wrocławskim kinie Lalka, widownia składała się z trzech osób – sama moja rodzina, choć nie był to pokaz zamknięty… (nikogo z SLD, nikogo z PiS, nikogo z PO, ani z żadnej innej partii, czy organizacji, w aglomeracji, której bliżej do miliona mieszkańców, niż dalej). Przy takim zainteresowaniu rzeczywistością marne mamy szans na dokonanie jakichkolwiek zmian, gdyż prawie nikt nie potrafi pojąć, co tu się wyprawia, a na słowa krytyki reaguje się przeważnie agresją, jak zawsze, kiedy się czegoś nie rozumie.

  256. 1 000 000!
    To autentyczny powód do dumy i radości i świętowania
    Na akademii “ku czci” wypadałoby odpowiednio wyróżnić tych cichych bohaterów i współtwórców sukcesu, co to codzienną, żmudną pracą, polegającą na bezkompromisowym mnożeniu własnych tekstów ten sukces zabezpieczyli Należy im się choćby pochwała i wyróżnienie.
    Oczekuję ujawnienia przynajmniej pierwszej trójki murarskiej, bo sukces jest murowany i powinien być nagroodzony.
    Wieniec na skroń – choćby wirtualny – się należy

    Podpisuje sie po tym tekstem. Jezeli wchodze na blog Passenta, to nie po to zeby czytac jego tekst, ale po to zeby dowiedziec sie co maja na ten temat do powiedzenia ci, ktorzy nie boja sie pisac prawdy. I za to im dziekuje. Ciekawe ile jest jeszcze takich osob?

  257. Passent wklada kij w mrowisko a potem mrowisko robi mu dobra robote.

  258. Kaczyński: Poziom chamstwa PO jest niebywały, nawet w restauracji sejmowej

    Sytuacja sie klaruje powolutku , czyli zadnych niespodzianek. Cale to zamieszanie (opady zeszlorocznego sniegu w sierpniu ) przez zwykle za przeproszeniem tzw „koryto”. Choc bedac uczciwym mozna prezesa zrozumiec , nie ma w przeciwienstwie do ” kolegow w boju” specjalnej alternatywy . Kampania rosolowa dawno sie skonczyla. Niby kol. Jakubowska (?) Jakubiak przepraszam, sie chwalila , ale wniosek z tego , ze to jednak nie to .

  259. Szanowny Gospodarzu, dawno mnie tu nie było, ale okazja znakomita; nie mogę jej przepuścić.Otóz pan Macierewicz orzekł był autorytawywnie do Polonii amerykańskiej, że głównym winowajcą tragedii smoleńskiej jest obsługa lotniska, która nie zabroniła lądować i wyraziła zgodę na zejście do lądowania. Pan Macierewicz był łaskaw powiedzieć, że zejście samolotu poniżej 50m rozstrzygnęło sprawę. Jakoś panu Macierewiczowi nie przyszło do głowy, że zgoda nie jest rozkazem. Decyzję podjęto w samolocie. Ale podpowiem Macierewiczowi, że nie jest precyzyjny.Otóż głównym winowajcą i odpowiedzialnym za spowodowanie katastrofy jest drzewo!!!!!!. Brzoza, ta przebrzydła, komunistyczna , wredna brzoza, która stanęła na drodze lotu i spowodowała obcięcie skrzydła. Reszta była konsekwencją tego zdarzenia.Należy więc brzozę postawić przed trybunałemPiSu. Poza tym wzruszająco brzmią słowa pana Macierewicza, że słyszane strzały(on to słyszał na własne uszy) są albo: strzałami komuchów do pasażerów, którzy przeżyli, albo strzały komuchów do rabusiów i hien, które rzuciły się na okradanie szczątków. Dziękuję panu Macierewiczowi za genialną wykładnię mentalności wszystkich psychopatów

  260. Calkiem blisko miejsca gdzie kiedys byla wies Cooksville , jak co roku juz za tydzien .
    http://www.last.fm/festival/1378409+Southside+Shuffle+-+The+12th+Annual+Port+Credit+Blues+-+Jazz+Festival

    Rozniste kapele (wiekszosci nie powstydzila by sie chyba Rawa Blues , jezeli jeszcze istnieje ) graja po prostu na ulicy a ludzie spaceruja (shuffle)
    Niektorzy czlapia rzeczywiscie , ale sa tez tacy co tancza , czyli jak sie chce to mozna wykorzystac chodniki i nie tylko , do naprawde przyzwoitych celow.

  261. Kuczyński z 1983r. Znajdz róznicę pomiędzy tym co on pisał na bieżąco, a tym, co mówił Jarosław Kaczyński na rocznicy Solidarności. Kataryna to odnalazła i warto to przypominać.

    Waldemar Kuczyński: U Hajnicza zastałem poza nim: Tadeusza Kowalika, Bohdana Cywińskiego, Andrzeja Wielowieyskiego, Szymona Jakubowicza, Ryszarda Bugaja, Adama Kerstena. Wszyscy byli pod wrażeniem wiadomości, którą tego dnia przekazał telefonicznie Kowalikowi Bronisław Geremek ze stoczni gdańskiej, choć nie wiem, czy reagowali podobnie jak ja,czy inaczej. Geremek powiedział, że konieczny jest przyjazd do stoczni kilku osób, które dopomogłyby MKS-owi w rokowaniach z Komisją Rządową, jako eksperci. Wzywani byli oprócz Kowalika: Cywiński, Wielowieyski, Jadwiga Staniszkis i ja. Jadwigi wśród powiedział też, że potrzebny jest prawnik i dał w tej sprawie wolną rękę Kowalikowi. Jego wybór padł na docenta L. K. i okazał się niefortunny. Po przyjeździe do stoczni L. K. zorientował się, że mamy być doradcami strony robotniczej, a nie mediatorami. Dotarło do niego – jak i do nas – że postulat pierwszy, stworzenia Wolnych Związków Zawodowych jest najważniejszy. Nie zamierza się od niego odstąpić, nie stanowi on elementu przetargowego do odpuszczenia. W tej sytuacji L. K. zrezygnował. Zastąpił go z powodzeniem przybyły wkrótce prof. Jerzy Stembrowicz, a także prof. Andrzej Stelmachowski i mecenas Jan Olszewski. Bronek dodał, że mamy gwarancję (…) Mazowiecki i Geremek dotarli do stoczni bez większych kłopotów w sobotę 23 sierpnia rano.(…) Skład Komisji Ekspertów ustalili Mazowiecki i Geremek. Sądzę, że brali pod uwagę kryterium przydatności merytorycznej i politycznej bliskości. Chcieli, by Komisja była zwarta, potrafiła współpracować ze sobą i by w toku negocjacji nie doszło w niej do konfliktów. Będąc ludźmi opozycji, lecz i kompromisu, takich właśnie dobrali (…) Nie pamiętam dokładnie dyskusji u Hajnicza. Próbowaliśmy rozmawiać o tym, co jest możliwe do uzyskania i o naszej roli. Postulaty MKS znaliśmy słabo, najlepiej te najważniejsze, polityczne. Rozmowa ograniczyła się do nich.(…) W tym miejscu imomencie wydawało się, że uzyskać można niewiele, natomiast wiele stracić. Tak sądziłem ja i Bugaj. Wątpię, by opinia pozostałych znacznie się różniła od naszej. Punkt pierwszy postulatów gdańskich wyglądał na nieosiągalny. Jeszcze nie zobaczyliśmy tego drugiego realizmu, realiów strajku, determinacji ludzi dążących do stworzenia gigantycznej organizacji samoobrony przed samowolą wyobcowanego państwa, związku zawodowego pracowników komunizmu. Jeszcze tkwiliśmy wyłącznie w realiach geopolityki i systemu jako jej odbicia. A w Polsce były już wtedy dwa realizmy. Tylko na razie oddzielone: jeden w pasie Wybrzeża, drugi w głębi kraju. Wydawało się, że to, co w tym punkcie można uzyskać, wybiega niewiele ponad wolne wybory do rad zakładowych i wejście do nich przywódców strajkowych. (…)Wśród osób, z którymi rozmawiałem w tych dniach, Jacek Kuroń czuł chyba najlepiej, cóż to za wiatr wieje z Wybrzeża i wygraną widział ogromną. A – przecież i on w ostatniej chwili zwątpił. „Mówiłem Adamowi – wspominał potem – by jechał do stoczni przekonać ich, że ten punkt pierwszy jest nie do uzyskania. Na szczęście obu nas zamknęli”. Michnik zgodził się, lecz zamiast do stoczni powędrował do paki. Gdyby pojechał, nic by nie wskórał, a najpewniej zrezygnowałby po powąchaniu gdańskiego powietrza. Determinacja strajkujących w sprawie związkowej nie dawała nikomu szans opozycji. Można było polubić to, co „nierealne” – zresztą dawało się lubić od pierwszego wejrzenia – lub wracać do domu. najważniejsi – Mazowiecki i Geremek – byli już na miejscu. Skoro zaś formowała się przy „Solidarność”, Ewa Milewicz wykonywała różne prace administracyjne, Bogdan (…) Gwarancja pułkownika z Warszawy działała. Śladu obstawy. Mogą jeszcze zwinąć po drodze, ale wygląda na to, że nas puścili do Lecha. Dlaczego? Samo przerwanie lotu nie przeszkodziłoby oczywiście w dotarciu do stoczni. Przyjechało tam wielu ludzi z Warszawy. Trzeba by więc nas aresztować, co też załatwiało sprawę połowicznie, bo MKS i tak instytucja „osób wspomagających strajk” (np. Konrad Bieliński wydawał Borusewicz był faktycznym doradcą Prezydium, podobnie prawnik gdański Leszek Kaczyński itp.), to mógł być też wyłoniony z nich zespół ekspertów.

  262. neospasmin pisze: 2010-09-04 o godz. 17:38

    Pan twierdzi, ze w przypadku Polakow okupant zatrzymal swa ogolnoeuropejska machine finansowania wojny dobytkiem Zydow (Polakow innych) i pozostawial ten dobytek Polakom, aby ci mogli sobie go przywlaszczac. W obozach w bylej Polsce Niemcy nie marnowali nawet wlosow ofiar, ale w przypadku dobytku Zydow, zamiast go magazynowac i, jako bardziej wartosciowy od wlosow, takze przewozic pustymi pociagami wracajacymi po wyladowaniu Zydow do Niemiec, tolerowali przejmowanie tego dobytku przez Polakow. Tym bardziej, ze Zydzi zamieszkiwali zwykle okreslone dzielnice lub ulice – nie tylko w Polsce, wszedzie na swiecie. Niemcy mogli zatem skierowac transport do okreslonych dzielnic, na okreslone ulice, i kazac wiezniom zaladowac ciezarowki, nawet gorsze meble mogli wykorzystac jako opal swych koszarow w Warszawie, Poznaniu itd., zamiast kosztownie i pracochlonnie zwozic z lasow.

    Przebieg tego ogolnoeuropejskiego, systematycznego rabunku szczegolowo rozpracowal Gotz Aly w ” Hitlers Volksstaat. Raub, Rassenkrieg und nationaler Sozialismus”. Wikipedia.de cytuje go: ** „Der Holocaust bleibt unverstanden, sofern er nicht als der konsequenteste Massenraubmord der modernen Geschichte analysiert wird.“ „Die laufenden Kriegskosten seien zu mindestens zwei Dritteln vom Ausland bzw. Ausländern, Juden und Zwangsarbeitern bezahlt worden;(…)**
    http://de.wikipedia.org/wiki/Hitlers_Volksstaat
    Wiki.pl: **(…) „Panstwo Hitlera”, w której m.in. udowadnia, ze w latach 1939-1945 III Rzesza uzyskala równowartosc minimum 2 bilionów euro z grabiezy krajów okupowanych. Znaczna czesc powyzszej sumy wg autora sfinansowala dzialania militarne, reszta zostala redystrybuowana do niemieckich obywateli (…).**
    http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B6tz_Aly

    Pan utrzymuje zas, ze ta olbrzymia machine rabunku na potrzeby wojny Niemcy zatrzymali, aby zrobic cos dobrego dla nie majacych w ich planach dluzszej perspektywy Polakow. Trudno w ta przez Pana wmawiana niemiecka niekonsewencje uwierzyc: okupant stawial jednoznacznie na zniszczenie narodu polskiego, ktory mial wegetowac jako sila robocza, konczyc najwyzej trzy klasy szkoly podstawowej, aby mocy czytac niemieckie rozporzadzenia i liczyc do 100. Na dluzsza mete Polacy mieli byc jako narod wyniszczeni niewolnicza praca – zamiar ten byl wprost i bez ogrodek sformulowany przez przywodcow Trzeciej Rzeszy i zapisany – Polacy znali go z alianckich rozglosni radiowych i obserwujac ta machine utylizacji na potrzeby wojny, podejrzewali Niemcow o wyrabianie mydla z ludzkiego tluszczu i walizek ze skory.

    Tak samo nie podwazyl Pan mojej uwagi, ze ludzie posiadajacy juz mieszkania, nie ponosiliby kosztow i wysilku, by sie przeprowadzic do lepszego, pozydowskiego, bo baliby sie wchodzenia w ten sposob w kontakt z niemieckimi mordercami – kazdy pomyslalby: A co bedzie, jak przyjada jeszcze raz i mnie tez wywioza do obozu, chocby przez pomylke? Psychologicznie, wobec niewiadomej dlugosci wojny i zagrozenia zycia, kazdy stawialby raczej na unikanie kontaktu z okupantem, nawet w tej formie.

    „Nazwa ich wspoluczestnikami zbrodni, paserami miniem pozydowskim.”

    Nie sadze, by ta Panska kwalifikacja byla trafna. Jesli jeden z nurkow zginie w wypadku, a inny, aby przezyc, wykorzysta butle tlenowa zmarlego, to nie oznacza, ze byl „wspoluczestnikiem wypadku” w Panskim rozumieniu.

    Formuluje Pan „wspoluczestnicy zbrodni” jako jakos wspolodpowiedzialni za zbrodnie, usiluje Pan propagandowo wciagnac jakos Polakow w odpowiedzialnosc za Holocaust. Tak jednak nie bylo. Kazdy w Polsce wiedzial, ze wg. Niemcow ich Rzesza ma istniec 1000 lat, ze Polacy maja byc na dluzsza mete wykonczeni niewolnicza praca, ze juz nigdy nie maja miec swego panstwa, ze Niemcy sa bardzo silni, ze podbili Europe, Pn. Afryke itd., ze chwala sie swymi „cudownymi broniami”, ze nawet jesli nie pokonaja aliantow, to byc moze zatrzymaja teren bylej Polski na zawsze i zawra rozejm z aliantami. W takiej sytuacji kazdy staral sie zmaksymalizowac swe szanse na przezycie i zgromadzic jego materialne podstawy.

    Jak tu ganic w takiej sytuacji Polakow, ktorzy ewentualnie zakonczyli swa bezdomnosc i, aby przezyc, wprowadzili sie do pustego mieszkania? Albo nawet takich, ktorzy przywlaszczyliby sobie ruchomy dobytek wywiezionych Zydow? Przeciez ten dobytek mogl sluzyc finansowaniu wojny. Obowiazkiem bylo szkodzenie okupantowi. Co bylo moralniejsze, czy to, ze:
    a) dany dobytek przejmie Trzecia Rzesza, aby finansowac wojne, w tym mordowanie Zydow, czy tez, ze
    b) przejmie go rodak pomordowanych, aby umozliwic sobie i rodzinie przezycie, byc moze bardzo dlugiej okupacji, i chocby samym swym przezyciem bedzie walczyl przeciwko okupantowi, skracal wojne i Holocaust?

    Za to, ze rodacy pomordowanych przejeliby ich majatek, aby przezyc i wlczyc w ten sposob z okupantem, odpowiadalby tylko i wylacznie okupant. Dobytek polskich Zydow, o ile bylby przejety przez skazana na zaglade ludnosc, bylby dla niej butla tlenowa i amunicja pletwonurka walczacego o przezycie, wygranie wojny i zakonczenie Holcaustu i w tej walce zostalby kompletnie zuzyty. Zwraca uwage, ze Pan usiluje skonstruowac nie tylko z niczego, ale co gorsza z walki o przerwanie Holocaustu, „wspoluczestnictwo w zbrodni”, w Holokauscie. Tego rodzaju niemoralne, obrzydliwe konstrukcje stoja u podstaw zadania ze strony Holocaust Industry by Polska zaplacila ok. 65 mrd. dolarow odszkodowania za walke o przerwanie Holocaustu.

  263. neospasmin pisze: 2010-09-03 o godz. 23:35

    **Nie chodzilo mi o “sytuacje” ale o to by przestal pan w czambul potepiac donoszenie do gestapo, esbe czy wspolczesnych policji politycznych.**

    Nigdzie w ogole nie wypowiadalem sie na temat „donoszenia”, a Pan usiluje w ten sposob uzyskac poparcie bylego PZPR i SB dla Panskich wysilkow przerobienia polskiej walki o przerwanie Holocaustu na, jak Pan to uja pod neospasmin pisze: 2010-09-04 o godz. 17:38, „wspoluczestnictwo w zbrodni” pozwalajace ograbic Polske, a wiec min. ta byla PZPR i SB, z 65 mrd. dolarow. To fanatyzm.

    Sadinad oczywiscie nie pochwalam donosicielstwa.

  264. Trzeba naprawde zaczac ignorowac Jaroslawa K. i jego grupe. Moze bedzie nudniej, ale zdrowiej. Po co kopiowac wywiady, ktorych sam sobie udziela, wszystkie media powtarzaja co powiedzial, a on sie bawi i nastepnego dnia twierdzi, ze poziom agresji ze strony PO jest niespotykany a jego tuba Blaszczak mowi o wsciekliznie politycznej ze strony PO. To ciagle odwracanie rzeczywistosci nas meczy i zaczyna wzbudzac rzeczywista agresje.
    Smutne jest, ze 30 procent rodakow nie zmienia zdania, jest to fenomen, ktorego nie rozumiem.

  265. dzis w srodku nocy jakis becwal o nazwisku Kraczkowski Piotr zanieczyscil to foum oswiadczeniem pod adresem innego dyskutanta.Co to za pajac?…

  266. Konkursik oglaszam:

    kto bedzie nastepna persona usunieta lub rezygnujaca z PiS?

    i drugie:

    Ktore wydawnictwo, ktory dziennikarz juz dzwonili do p.Migalskiego proponujac mu wywiad-rzeke? (Kto z panstwa kupilby taka ksiazke?)

    Zwyciezce konkursiku zaprosze na…frytki.Nasze, narodowe, polskie frytki.Moze byc ze do muzeum powstania warszawskiego.

    caly regulamin konkursu na http://www.pis.org.pl 🙂

    m@B

  267. LISICKI, ZAREMBA, MILEWICZ i SZOSTKIEWICZ w TV-Forum.

    Wszystko ladnie pieknie, ale nikt nie mowil o opoznieniu odlotu,
    ktore zmienilo wszystko. Wiem cos o tym, poniewaz ciagle sie
    gdzies spozniam, i zdaje sobie sprawe co z tego pozniej wynika.
    Jezeli wziac pod uwage spekulacje i domysly, co by bylo gdyby
    bylo, czyli zamach terrorystyczny albo nie, to nie do konca
    zrozumialem o co chodzilo red. SZOSTKIEWICZOWI, kiedy rzucil
    temat PLAN B.

    Duzo slonca i usmiechow dla wszystkich czytajacych
    i zabierajacych glos na blogu PASSENT Corps.

    Ps.
    Moim zdaniem @absolwent@ ma racje.
    Niech nawijaja wszyscy i prawie wszystko
    /nie napadamy na Gospodarza/, poniewaz
    zawsze jest to lepiej, i ciekawiej i no tak…

  268. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-05 o godz. 13:56
    A podobno w tym roku Urzędy Skarbowe mają niespotykane w historii żniwa, związane z sąsiedzkimi donosami…….
    Donosy umożliwiają stosowanie PRAWA- aktualnie obowiązującego…..
    To postawa obywatelska!!

  269. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-09-05 o godz. 00:44

    „Sam jestem katolikiem, ale tez “rozumiem swiat na podstawie praw natury”, czyzbym byl tez naturalista?”

    Nie.

    Slawomirski

  270. Drugi 1.OOO.OOO pojdzie w postepie geometrycznym.
    Staniemy sie najliczniejszym blogiem /wejscia i odslony/.
    ENTER THE PASSENT

  271. pielnia1 pisze:
    2010-09-05 o godz. 12:41

    Otóż drogi Kolego z blogu, w medycynie nie do końca sprecyzowane choroby wykazujące wiele rozbieżnych, ale zespolonych objawów, nosiły i nadal noszą nazwę zespołów. Dawniej tych zespołów było multum i we wszystkich specjalnościach. Były nawet specjalne podręczniki gdzie wyszczególniano owe zespoły, a posługiwali się nimi głównie anatomopatolodzy, ale nie tylko. Wraz z rozwojem nauk podstawowych i postępem w medycynie, wyodrębniano nowe nosologicznie jednostki chorobowe. Jednak medycyna nadal roi się od zespołów.
    Zespół Macierewicza jest już określoną jednostką nosologiczną, lecz z uwagi na etykę lekarską nikt nie opublikuje jej dokładnej nazwy. Każdy woli ażeby w publicznym obiegu pozostał już Zespół Macierewicza. Niestety nie tylko Macierewicz prezentuje owe cechy. Wystarczy uważnie przeczytać chociażby wpisy pod felietonem DP.
    Pozdrawiam Ciebie ekonomisto i wyrażam dla twojej skromnej publicystyki blogowej pełny szacun.

  272. Lewy Polak pisze:
    2010-09-05 o godz. 08:52

    Dogi Kolego z blogu, jak już się zdążyłeś zorientować, nie jestem ekonomistą i na poruszany temat powinien odpowiedzieć Ci np. Pielnia1, ale nie ja. Jestem jedynie po skróconym kursie ekonomii, który na innym blogu udzielił mi (pod innym nick’iem) The Mentor. Po tym czego mnie nauczył doszedłem do wniosku, że ekonomia jest jedna, jak jedna jest matematyka. To tylko podział wypracowanego kapitału jest różny. Jeśli zatem spojrzymy na toczącą się dyskusję pomiędzy PK i N to raczej N ma rację. Natomiast co do dyskusji Tewie Mleczarza z absolutem, to typowy przykład, że jeżeli żydzi nawet nie zawsze do końca mają rację, to swoje zdanie potrafią poprzeć bardzo logicznymi argumentami. W tym właśnie zawiera się ich ponadczasowa mądrość i geniusz. Było im o to tym łatwiej, że mieli bardzo okrutnego i niekonsekwentnego Boga i to częściej oni niż ich Bóg mieli rację. dzięki swojej żelaznej logice. Poza tym skocz do mojego wpisu nt. Zespołu Macierewicza.
    Pozdrawiam.

  273. andre pisze:
    2010-09-05 o godz. 14:00
    „Trzeba naprawde zaczac ignorowac Jaroslawa K. i jego grupe. Moze bedzie nudniej, ale zdrowiej. Po co kopiowac wywiady, ktorych sam sobie udziela, wszystkie media powtarzaja co powiedzial, a on sie bawi i nastepnego dnia twierdzi, ze poziom agresji ze strony PO jest niespotykany a jego tuba Blaszczak mowi o wsciekliznie politycznej ze strony PO. To ciagle odwracanie rzeczywistosci nas meczy i zaczyna wzbudzac rzeczywista agresje.”

    Mój komentarz

    Ludzkość w Europie od 65 lat – gdy zapoznała się z rezultatami przeginania pały przez pompowanych społecznym zawodem, rozczarowaniem oraz frustracją narodową polityków, na każdego gościa obiecującego mgliście odzyskanie poczucia narodowej wyjatkowości, sprawiedliwość, zadośćuczynienie, oczyszczenie, sprawiedliwy odwet, dmucha, jak na zimne, patrz Le Pen, Haider, czarni pułkownicy w Grecji, itd.

    Ignorowanie z jednej strony, a z drugiej ślepa wiara zawsze sprzyjały awansowi takich gości.

    Pomijać można to, co jest zakorzenione i kontrolowalne, nie można ignorować tego, co nieprzewidywalne.
    Wczoraj uzurpacja, dziś krzyż, a jutro dla wielu miska i ryż.

    Pzdr, TJ

  274. # Lewy Polak pisze: 2010-09-05 o godz. 08:52

    Blednie referuje Pan to co dotychczas powiedziano: sprawa jest rozlegla, ale dotad chodzilo tylko i wylacznie o ocene, czy PRL, a zatem okres 1948-1990, byl dla Polski korzystny, bo lepszy od sytuacji, w ktorej Polska bylaby wolna, a gospodarka oparta o wolny rynek. Jedna z cech PRL-u byl jego wiezienny charakter: polscy ateisci uwiezili Polakow (i samych siebie), co dodakowo zaostrzalo cierpienia wywolane narzuconym niskim standardem zycia, demoralizacja w pracy i zyciu spolecznym, wymuszaniem akceptacji PZPR, oraz fikcji parlamentu i wyborow.

    Pan neospazmin swiadomie usiluje oszukac: dokonuje falszywych porownan PRL z sredniowieczem, krajami Trzeciego Swiata, obraza Polakow twierdzeniem, ze bez PRL-u nie potrafiliby rozwijac Polski tak jak inne kraje kapitalistyczne w Europie, lecz nie daliby sobie nawet rady z likwidacja odziedziczonego po zaborach i Polsce miedzywojennej analfabetyzmu. Usiluje tez klamliwie przerzucic czesc odpowiedzialnosci za katastrofe Polski w czasach PRL na zachodnie wielkie mocarstwa, poslugujac sie jezykowym oszustwem: z tego, ze te mocarstwa ugodzily sie z ZSRR wyciaga swiadomie falszywy wniosek, ze chcialy one by Polakom narzucono PRL (podczas gdy one po prostu nie mogly, a dla nas lepszy byl PRL niz wyzwolenie rzezia jak w Iraku lub nawet wojna atomowa).

    Widac przy tym wyraznie, ze celem Pana neospazmin jest przerobienie polskiej walki o wygranie wojny i przerwania Holocaustu na, jak on to jezykowym falszerstwem uja pod >>2010-09-04 o godz. 17:38<<: „wspoluczestnictwo w zbrodni” Holocaustu. Rozmawialismy o PRL-u, ale Pan neospasmin nie mogl sie powstrzymac od wylozenia o co mu naprawde chodzi: propagowanie tez Holocaust Industry bedacych podstawa zadania zaplacenia zlodziejskiego haraczu w wysokosci 65 mrd. dolarow i przyznania sie do „wspoluczestnictwa w zbrodni” Holocaustu.

    Pan neospazmin zaklada najwyrazniej, ze we wmawianiu tezy Holocaust Industry pomoga mu byli czlonkowie PZPR i SB wraz z rodzinami – wszak tych kilka milionow ludzi poparlo juz prezydenture Komorowskiego.

    Zwracam Panu uwage, ze Holocaust Industry, jak kazdy przemysl, podchodzi do sprawy po gospodarsku: aby uzyskac te 65 mrd. dolarow nalezy najpierw zainwestowac ze dwa mrd. dolarow w propagande i ludzi w Polsce, ten naklad odejmie sie od zyskow i zostana 63 mrd. dolarow na czysto.

    Co do Panskiego rozroznienia PRL-u: do i po 1956r. to zwroce Panu uwage, ze wolnosci w Polsce nie bylo od samego poczatku, od sfalszowanych wyborow i ucieczki Mikolajczyka. Przeciwnie: do 1956r. w wojnie domowej PZPR zamordowala stalinowskim terrorem kilkadziesiat tysiecy patriotow. Takze gospodarczo byl to okres katastrofalnych bledow gospodarczych zwiazanych z forsowaniem przemyslu wojennego – nie ulega tez najmniejszej watpliwosci, ze rynkowa alternatywa przynioslaby o wiele wiecej dobrobytu.

    „takie byly realia polityczne i dalo sie jakos z tym zyc” moze Pan powiedziec takze o obozach pracy, to nie przemawia na rzecz wyzszosci PRL-u nad rynkowa i wolnosciowa alternatywa, a tylko o to chodzilo w dotychczasowym sporze. Kwestia braku alternatywy, poniewaz ZSRR wymusil to z zewnatrz, jest inna sprawa. Prosze rozrozniac te dwie rzeczy:
    – narzucenie PRL-u przez ZSRR
    _ ogolna przewaga systemu rynkowego i wolnosciowego nad PRL.

    To rozroznienie jest potrzebne by zrozumiec, ze ZSRR narzucil Polakom cos zlego, a nie cos lepszego.

    Takze nie wypowiadalem sie tu (lecz w innych watkach blogu Passenta) o ludziach, ktorzy budowali PRL (z wyjatkiem uwagi o katastrofie wynikajacej ze sprzeniewierzenia pomocy od UE dla Polakow na oplacanie sie przez Kwasniewskiego i spolke CIA i USA), ani o porownaniach PRL ze zbrodniami kapitalizmu, Katolikow itp. Oddaje Pan przebieg innej dyskusji.

    Pan:
    „Panowie N i K dogadajcie sie, obaj macie racje, ale to sa racje czesciowe.”

    Nie podzielam Panskiego strachu przed stwierdzeniem, ze 2+2=4, tylko dlatego, ze ktos mowi, ze 2+2=5.

    „Ja to bym chcial, aby dalo sie jakos pogodzic te dwa systemy, bo w komunizmie bylo duzo pieniedzy, ale sklepy byly puste, w kapitalizmie jest odwrotnie.”

    Wzruszajace. I z takim mysleniem glosuje sie na PO i dalsza degrengolade Polski.

    „Panie Kraczkowski zdanie pana Cynamona, jesli jest prawdziwe, nie moze byc bezsensowne, moze byc najwyzej banalne.”

    Stwierdza Pan, ze banal moze miec sens. Na tyle, ile tak by bylo, ma Pan racje.

  275. Absolwent: czuje sie zawstydzony panska recenzja z mych komentarzy.
    Tak czy smak dziekuje.

    jako bonusik text o Katyniu;
    http://neospasmin.blox.pl/2010/05/ZBRODNIA-KATYNSKA-OKOLICZNOSCI-LAGODZACE.html

    moze pana zainteresuje?

  276. @neospasmin
    Szanowny Panie,

    Poprzednio napisalem:
    „georges53 pisze: 2010-08-24 o godz. 14:1
    …czytam Pana komentarze, o ile dobrze pamietam, z zainteresowaniem…”

    Czytam Pana komentarze, w dalszym ciagu, z duzym zainteresowaniem.
    Pozdrowienia.
    Georges53

  277. Michał, 11.12. W tym filmie jest niestety więcej powodów do płaczu, tylko nikomu się nie chce płakać. Radują się w galeriach, podobnie jak karpie przed wigilią, aż podskakują z radości. U ludzi dochodzi do tego egoizm i łatwość poddanie się operacji prania mózgów przez media i kościół.

  278. Jasny Gwint 10.39

    Rozumiem i podzielam pragnienie porzadku. Ale – jest jeszcze „dyskusja okraglego stolu”. Kazdy pomysl, kazda idea moze byc dobra, nikt z nas nie wie. Niech wszyscy mowia co chca, potem sie wybierze. Round table discussion to stara metoda prowadzenia analiz. Sprawdzila mi sie setki razy. Gospodarz to wie i dlatego „puszcza luzem”. Przewijaj, Kochany, przewijaj – nie zamykaj nikomu buzi a priori. Pozdrowienia.

  279. Lewy Polak pisze:
    2010-09-05 o godz. 08:52 :
    „Panie Kraczkowski zdanie pana Cynamona, jesli jest prawdziwe, nie moze byc bezsensowne, moze byc najwyzej banalne.”

    Dziękuję rodaku – Lewy Polaku !
    Ale się uśmiałem do łez czytając reakcję P.Kraczkowskiego na mój wczorajszy wpis (cynamon29 pisze:
    2010-09-04 o godz. 19:22 ).
    No cóż, są ludzie i ludziska.
    Takim właśnie banałem podsumuję reakcje P.Kraczkowskiego:
    Panie Kraczkowski , moja teza że masz Pan klapy przy oczach, jak te moje konie z dzieciństwa, została udowodniona.
    Ba, Pan osobiście słowem pisanym , w obecności kilkudziesięciu,
    może kilkuset blogerów tą tezę udowodnił !!!
    W potocznym życiu warto mieć świadków każdego ważnego wydarzenia.
    W przypadku bloga „En passant”, świadków swoich tu pisanych
    przemyśleń, opinii, własnego zdania.
    Jest jednak w życiu jedna sytuacja, kiedy warto ich nie mieć.
    Sytuacja w której są oni świadkami naszej głupoty.
    Niestety Pan tych świadków, na własne życzenie, ma tu sporo.

    Przecież Pan kompletnie nic nie zrozumiał z mojego przesłania!
    Wyrażnie, wczorajszego wieczoru , odesłałem obu Panów do
    tekstów zacytowanych z Wikipedii (Pana neospasmin również).
    Wszyscy blogerzy (Lewy Polak, bacha etc.) zrozumieli moje przesłanie .
    Jedynym który nie pojął o co proszę, jest jak do taj pory
    Pan, Panie Kraczkowski.
    Wytłumaczę więc jeszcze raz: obaj Panowie macie rację,
    Pan neospasmin jak i Pan P.Kraczkowski. Problem polega jedynie
    na tym że wasze racje sobie nie przeczą ale się nawzajem uzupełniają.
    Dlatego dla zobrazowania waszego dylematu „twórczego”,
    zaproponowałem wam obu przyjrzenie się taoizmowi,
    ze szczególnym uwzględnieniem sił przeciwstawnych sobie,
    a jednocześnie wzajemnie się uzupełniających – jin/jang .
    Zakładam że Pan neospasmin zrozumiał mój zamysł.
    Natomiast Pan Panie Kraczkowski, nie zrozumiał nic.
    Mało tego, sztorcuje mnie Pan jak sztubaka, że nie podałem argumentów podważających tezy jednej lub drugiej strony sporu.
    Powiem krótko – nie mój spór, nie moje tezy,jak i również
    nie moje argumenty.
    To że blog Gospodarza jest „zawalony” waszą dyskusją pomijam.
    O waszej obecności decyduje Gospodarz czyli Daniel Passent.
    Jeżeli jemu to nie przeszkadza, spierajcie się dalej.
    Pana Kraczkowskiego (domniemam) ubodło co innego.
    Śmiem twierdzić że ubodła go moja ocena pojedynku na
    słowa – 10:1 dla neospasmina.
    Jest to moja ocena subiektywna i niezbywalne prawo blogera do wydania takiej oceny, wedle własnego postrzegania toku wydarzeń / sporu.
    Ja to tak oceniłem, ponieważ błyskotliwość neospasmina, zakamuflowane
    szyderstwo, hippika słowna są mi bliższe niż „ociężałe woły”
    Pana Kraczkowskiego .
    Ocena , przyznaję subiektywna, ale moja i niezbywalna.

    Panie Kraczkowski, obsobaczył Pan człowieka który tylko próbował
    udzielić obu Panom rady.
    Nie skorzystał Pan z tych rad – Pańska sprawa.
    Nie jest to jednak powód dla którego usprawiedliwił bym
    Pańskie zacietrzewienie w stosunku do mnie.
    Według mnie powinien Pan zacząć od siebie, od zrzucenia
    tych końskich klapek w okolicy Pańskich oczu.
    Inaczej będziesz mi Pan zawsze przypominał gajowego,
    który obraził się na jelenia bo ten zrzucił poroże.
    W lesie.

    Pozdrowionka.

  280. Slawomirski pisze: 2010-09-05 o godz. 16:19
    **Piotr Kraczkowski pisze: 2010-09-05 o godz. 00:44
    >>Sam jestem katolikiem, ale tez “rozumiem swiat na podstawie praw natury”, czyzbym byl tez naturalista?<<
    Nie. Slawomirski**

    No wie Pan…, a juz mialem nadzieje…

    A jesli bede “rozumiec swiat na podstawie praw natury” lepiej niz Pan, to moze wtedy, choc troche, moglbym byc naturalista?
    Nie mowie duzo, ale choc odrobinke?

  281. Jeszcze raz LISICKI, ZAREMBA, MILEWICZ i SZOSTKIEWICZ w TV-Forum dzis.
    To jest chyba nie moj dzien i nie kojarzylem wszystkiego na biezaco, lecz nie
    moge sobie przypomniec dlaczego red. SZOSTKIEWICZ tak mocno akcentowal
    temat ewentualnego zamachu. To brzmialo prawie jako fakt dokonany. Chyba
    cos zle zrozumialem intencje redaktora POLITYKI i nie zlapalem kontekstu.

  282. Georges 53:

    dziekuje z pąsem na twarzy nieogolonej.

    Tu bonusik dla pana:

    http://neospasmin.blox.pl/2010/01/SZACUNEK-DLA-NKWD.html

    i drugi: czerwony w grudniu `70- obrona:

    http://neospasmin.blox.pl/2009/11/POCHWALA-PRL-Fantasy.html

    m@B

  283. Co do oferty neospasmina (2010-09-05 o godz. 17:24) z „bonusem”, jako człowiek, który przeczytał kiedyś ten jego wpis, komentował, przedstawił argumenty i odkrył, że autor jest absolutnie szczelny i odporny na nie, zainteresowanym „bonusami” przypomnę, że myślenie zawsze ma pewien koszt a gdy odkrywcy tworów typu neoveritas traktują przeszłość jako zabawkę firmy Lego, montując bezsensownie rzeczywiście istniejące klocki, pozostaje po takich darmowych dodatkach niesmak, smutek i świadomość, że choć prawda jest wartością uniwersalną, to sporo osób ma rezydencje i Weltanschauung w jakimś universum z s.-f.

  284. Wikipedia:

    „Abdykacja (z łac. abdicatio) – dobrowolne lub wymuszone przedwczesne zrzeczenie się przez panującego władcy i przysługujących mu z tego tytułu praw. Może być dobrowolna (np. cesarza Karola V, królowych Niderlandów Wilhelminy i Juliany) lub wymuszona przez okoliczności, uniemożliwiające dalsze skuteczne sprawowanie władzy (np. cara Mikołaja II …”

    No i niech mi ktoś nie mówi że Jarkacz I Łgarz nie ma prawa abdykować.
    Człowieczek ten haniebnego wzrostu i charakteru haniebnego,
    jeśli już odejdzie to tylko po cesarsku – przez abdykację !
    Inne formy takie jak dymisja, rezygnacja z zajmowanego stanowiska nie wchodzą w rachubę.
    Punkt, kropka.

    Złotego dukata za funt kłaków dam takiemu,
    który udowodni mi że Jarkacz jest przy zdrowych zmysłach.
    Bufon, megaloman, kabotyn – to tylko najdelikatniejsze ,
    co można o tym człowieczku postury marnej powiedzieć.

    Czekając ( na pewną !) abdykację, przesyłam

    Pozdrowionka.

  285. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-09-05 o godz. 18:35

    „A jesli bede “rozumiec swiat na podstawie praw natury” lepiej niz Pan, to moze wtedy, choc troche, moglbym byc naturalista?”

    Panskie zycie.
    Panskie decyzje Panie Piotrze.
    Oczywiscie jako katolik nie ma pan prawa do wolnosci sumienia.
    Po co wiec to droczenie sie ze mna?

    Slawomirski

  286. Szanowny „Lechu”, dziękuję za wyrazy sympatii,ale ze mną jest pewien kłopot, bo ja nie jestem typowym ekonomistą; jestem – jak to powiedziała Nelly Rokicina – w rozkroku, bowiem jestem dwuzawodowcem i często kwestie czysto ekonomiczne koryguję w prozaiczny sposób, jak każdy inż.
    Pozdrawiam

  287. Andsol:

    pod wpisem na temat okolicznosci lagodzacych zbrodniarzy katynskich do dzis wisi nasza wymiana zdan. Prosze na nia jeszcze raz okiem rzucic- ktorys z panskich kontrargumentow sie ostal? ten ze dla zamkniecia kontaktu ze swiatem bylych ziem II RP sowieci filatelistow we wiezieniach pozamykali ? Naprawde?

    pozdrawiam

    m@B

  288. Slawomirski pisze: 2010-09-05 o godz. 20:21

    „Oczywiscie jako katolik nie ma pan prawa do wolnosci sumienia”

    Skad ta oczywistosc? „Oczywiscie”, to jest wrecz przeciwnie: Grzech zaklada wolnosc woli i sumienia, co prowadzi do bolesnych zmagan z dziedzictwem swiata zwierzat.

    Natomiast Pan, wierzac, ze jest Pan zdeterminowany przez prawa natury, rezerwuje sobie Pan mozliwos popelniania kazdego zla – po jego uczynieniu stwierdzi Pan po prostu, ze taki byl przebieg przyczynowo-skutkowy wydarzen od Wielkiego Wybuchu, a wiec jesli nie ma ryzyka, ze zostanie Pan przylapany, to wszystko w porzadku, tak byc musialo i nikt, a co dopiero Pan, nie jest winien. Inaczej mowiac, nie jest Pan czynionemu przez Pana zlu wiecej winien niz meteor, ktory zgladzi jakies miasto.

    Dlatego tak sonduje, bo trudno ukryc, ze Panskie rozwiazanie jest bardzo kuszace, po prostu wygodne jak domowe pantofle, ktore lubil Stalin. Hulaj dusza, piekla nie ma ! 🙂

  289. cynamon29 pisze: 2010-09-05 o godz. 18:30

    Poniewaz Pan nalega:

    Ani Pan mnie nie ubodl, ani w ogole nie zainteresowal. Ustosunkowalem sie do Panskiego postu, poniewaz zaczal Pan oceniac co powinno byc na polskim politycznym blogu, a co nie. Otoz powinna byc na nim rzeczowa, demokratyczna wymiana argumentow, a nie jakas ezoteryka, ktorej Pan sobie by zyczyl.

    Zapewniam Pana, ze potrafie samodzielnie ocenic jakosc moich argumentow, a wiec Panskie nie wnoszace nic na zaden temat rozwodzenie sie uwazam za zasmiecanie blogu.

  290. Otago
    Sprowokowałeś mnie. Kupiłam i przeczytałam książkę Ewy Stachowiak „Konieczne kłamstwa”. Mam tzw. uczucia mieszane. Autorka najwyraźniej szuka akceptacji dla siebie u innych, bo nie może jej znaleźć u siebie samej.
    Cała książka jest jednym wielkim oczekiwaniem akceptacji własnych decyzji przez czytelnika – kimkolwiek by on był. Mnie nie przekonała.
    Ukazuje zarówno Wrocław, jak i całą Polskę, jako miejsce ponure, zdewastowane, niebezpieczne, bez perspektyw i nadziei.
    Jej wiek zaprzecza opisom miasta, które ja znam od roku 1948. Nie tak wyglądał Wrocław, kiedy ona chodziła do szkoły i studiowała. Jestem od niej o 15 lat starsza, do Wrocławia przyjechałam mając 10 lat, tu kończyłam szkołę i studiowałam, więc mam wiedzę o tym, jak wyglądało miasto i jak się tu żyło. Jej opisy pasują bardziej do notatnika agitatora niż do rzeczywistości. Bardzo chce akceptacji i uznania, któego nie znalazła nawet w najbliższej rodzinie.
    Książka do poczytania w pociągu i zostawienia na ławce.
    Pozdrawiam.

  291. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-09-05 o godz. 21:28

    Szanowny Panie Piotrze Kraczkowski

    „Kraczkowski !!

    Zamiast tracic czas na wymiane korespondencji z synem Szatana Slawomirskim prosze sie zaczac modlic o dusze tego jak mu tam… acha Slawomirskiego.

    Pan Bog”

    Jak Pan widzi nasza korespondencja jest skazana na niepowodzenie.

    Slawomirski

  292. pielnia1 pisze:
    2010-09-05 o godz. 20:24

    Mój Drogi, przecież ja wiem o tym. Już tyle lat czytam ten blog i Ciebie. Wiem także że udzielałeś lekcji z podstaw ekonomii dla nuworyszy naszego kapitalizmu. Chodziło o wartość dodaną. Zapewne Lewemu Polakowi lepiej wytłumaczyłbyś, że nie ma i nigdy nie było osobnej ekonomiki kapitalizmu i innej socjalizmu. Sam o tym pisałeś, że poza hasełkami, sedno było w obu przypadkach takie samo i to w PRL’u. A chodziło o wielki spór o WUML. Czytam Cię z uwagą i zrozumieniem. Staram się też wszystko zapamiętać.
    Pozdrawiam.

  293. Dla chętnych koordynaty na wyżej wzmiankowaną imprezę na zdjęciu spod parafii z duchownym w planie pierwszym chociaż nie sądzę by znaleźli się chętni w Polsce na dołączenie się nawet ci z Torunia sądzę. Także Polska do przodu.

  294. Dlaczego pan Sławomirski tak bardzo zazdrości gospodarzowi blogu uczelni w Leningradzie. Czyżby został z niej wylany?

css.php