Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.09.2010
środa

Pomnik Jarosława

8 września 2010, środa,

WIELKA CZYSTKA – ZAWIESZENIE ELŻBIETY JAKUBIAK w prawach członkini PiS to dobra nowina. Im więcej ofiar w PiS tym ta partia słabsza, a zagrożenie jakie stwarza dla demokracji – mniejsze. Niech się wzajemnie wymłócą. Szaleństwo, obłęd, amok – to tylko niektóre określenia, jakie nasuwają się na myśl o prezesie PiS. Zgadzam się z Grzegorzem Schetyną, kiedy mówi, jakie to szczęście, że Jarosław Kaczyński nie został głową państwa, i jakie to smutne, że był tak blisko celu, że poparło go 8 milionów ludzi.

Po usunięciu Marka Migalskiego z grona eurodeputowanych PiS, po obsesyjnym na punkcie „lojalności” (czytaj: bezwarunkowego posłuszeństwa) i mediów liście do członków PiS, po bredniach o kondominium rosyjsko-niemieckim, mamy zawieszenie Elżbiety Jakubiak – jednej z najbliższych współpracowniczek braci Kaczyńskich, jednej z autorek udanej kampanii prezesa. Osoby bezgranicznie oddanej braciom Kaczyńskim, których broniła do upadłego, ryzykując utratą twarzy. Jej niezłomność mogła budzić uznanie. A teraz okazuje się, ze jest zawieszona „za postawę”. Lepszą postawę z punktu widzenia partii trudno sobie wyobrazić.

Decyzja J.K. stawia w trudnej sytuacji nie tylko Joannę Kluzik-Rostkowską, ale także co bardziej inteligentnych działaczy PiS, w tym „muzealników”, Pawła Kowala i innych. Żeby byli nie wiem jak elastyczni, muszą być świadomi tego, co wyprawia prezes. Mimo, że Elżbietę Jakubiak spotkała niewątpliwa krzywda, mimo, że decyzje prezesa to rozpaczliwa próba zachowania autorytarnej władzy nad partią, pamiętajmy, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Coraz więcej osób zaślepionych w PiS i w prezesie, zrozumie, że Jarosław Kaczyński stanowi zagrożenie dla demokracji już nie tylko w swoim najbliższym otoczeniu, ale w całym kraju. Człowiek, który tak chętnie sięga po bat, który nie wie, co to wdzięczność (przypomnijmy, jak powołał, a następnie wyrzucił z TVP nawet Bronisława Wildsteina), tak samo rządziłby Polską, gdyby dostał władzę. Bezgraniczne zaufanie do prezesa, jakim do ostatniej chwili, już po wyroku, wykazali się Migalski i Jakubiak, przypomina czasy wielkiej czystki, fanatyczne oddanie komunistów, którzy szli na śmierć z okrzykiem „Niech żyje Stalin!”

Prezes, jak przystało na fanatyka, zjada swoje własne dzieci. Nikomu nie ufa, jest podejrzliwy i okrutny, jak najgorszy satrapa. Nawet jego najwierniejsi pretorianie nie są wolni od podejrzeń. Nawet największa gorliwość nie daje już alibi. Być może to jest już walka o władzę w PiS – Ziobro (i Kurski) contra „liberałowie”. Walka o schedę? Jaka schedę? Scheda kurczy się w oczach, a po przegranych wyborach może jej już w ogóle nie być, bo to, co wyprawia prezes, to naganianie wyborców PSL i SLD. Przed prawicą trudne dni. Donald Tusk powinien postawić pomnik Kaczyńskiemu. Jarosławowi.

Niektórzy blogowicze mają za złe ciągłe pisanie o PiS i o prezesie, podczas kiedy rząd podniósł VAT, zmniejsza zasiłek pogrzebowy itp. Ale co robić, kiedy opozycja zamiast Polską – zajmuje się sobą. Dzieją się rzeczy nie mniej ważne niż VAT – słabnie zagrożenie dla demokracji, a Janusz Palikot wzywa do takiej naprawy życia politycznego, żeby już żadna partia nie mogła być rządzona przez prezesa – satrapę. Także Platforma. Dzieją się rzeczy nie mniej ważne niż zasiłek pogrzebowy. Być może zbliża się pogrzeb pewnego modelu życia partyjnego. Na jego grobie mógłby stanąć pomnik Jarosława.
.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 263

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Redaktorze.
    Nie będę oryginalny. To hasło jako SMS zawisło w niedzielnym Szkle Kontaktowym. Ja go zacytuję: „przebrała się miarka, trzeba leczyć Jarka”. Nie ma co deliberować i dyskutować. Osobę chorą trzeba leczyć. 38 milionowy kraj nie może być grupą wsparcia w terapii Prezia. Gorący czas dla lekarzy. A ludzi, nie ważne czy ze sztabu Prezia, czy na Prezia głosujących po prosty szkoda. Byli i są naiwni, stanowiąc sektę, lub są osobnikami z psychozą indukowaną. Dobrze by to wreszcie zrozumieli. Ocieram zimny pot z czoła, kiedy pomyślę, że ten osobnik mógł zostać Prezydentem PR. Na szczęście nim nie został. A tak niewiele brakowało. Pamiętam tą koszmarną noc, kiedy o północy gdy „procenty ” przechyliły się na korzyść JK przerażony wyłączyłem telewizor i przerażony poszedłem spać. Odczuwam ulgę jakbym się zbudził z koszmarnego snu. No cóż mieliśmy ogromne szczęście.
    Pozdrawiam Pana i pozostałych szczęściarzy. Chociaż raz nam Polakom się udało.

  2. A gdy się w partię zejdziemy w walce –
    to padnij, wrogu, leż i pamiętaj.
    Partia – to ręka milionopalca,
    w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta.

    .
    Prezes pozbywa sie słabych, niepewnych, i nielojalnych. Prezes pozbywa sie inaczej myslacych, i w ogole myslacych. Prezes zaciska pięść. Powstaje pytanie, po co? Co ta pięść ma osiagnac? Co ta pięść ma zwojowac?
    .
    Mozna odniesc wrazenie, ze Prezes i jego otoczenie odgrywają role ze spektaklu z poczatku lat ’30 ubieglego wieku. Jest wodz, ktory publicznie mowi „oni powinni zniknąc”. A za wodzem wierni. W orszaku jest usmiechniety minister Spraw Wewnetrznych, ktory nawet aparycją przypomina Dzierzynskiego. Jest szef tajnej sluzby, wyspecjalizowany w prowokacji, fałszerstwach, i po cichu gromadzący bron snajperską. Jest organizator wyprawy po głowe polityka przeciwnego obozu, ktorej ten polityk nie przezył. Zorganizowal takze aresztowanie lekarza i osadzenie go w wielomiesiecznym areszcie pod sfabrykowanym zarzutem. Jest intelektualista, ktory mowi o „posyłaniu w kamasze” i o „wykształciuchach”. (Przypominaja sie slowa „kiedy slysze ‘kultura’, to odbiezpieczam rewolwer”.) Chwilowo odsuniety, ale zawsze w odwodzie. Jest jeszcze kilku podobnych poplecznikow, ktorzy w sprzyjajacych okolicznosciach mogliby dorownac swoim pierwowzorom.
    .
    To jest zespoł, ktory mogłby sprawnie wykonywac zadania specjalne w klimacie lat ’30. Ale te lata przemineły. Powstaje pytanie, co taki zespoł moze osiagnac w demokratycznym kraju i demokratycznymi metodami? Wygrac wybory? W jaki sposob, skoro juz nawet wroble na dachu smieja sie z pancernego samolotu oraz innych odkryc Wodza. Wodz nie moze wygrac wyborow, jesli obywatele sie z niego smieją albo wzruszaja ramionami.
    .
    Wiec po co ta zacisnieta piesc? Zamach stanu? Chyba mało prawdopodobne. Gdzie jest ta grupa oficerow, ktora chciałaby pojsc za Macierewiczem? A moze zamieszki? Tez mało prawdopodobne. Energia sie własnie wypaliła.
    .
    Powstaje takie wrazenie, ze historia byc moze sie powtarza, ale tylko jako farsa w bardzo kiepskim wykonaniu. Wodz sie jąka i coraz bardziej plecie androny, a jego wierny orszak nie budzi strachu, tylko coraz wieksze zniecierpliwienie.

  3. Prezes robi po prostu konsekwentnie to co zapowiedział tuz po wyborach. Po niepowołaniu Kluzik Rostkowskiej na wiceszefa parti powiedział – „Trzeba twardych ludzi w partyjnym trzonie bo idą ciężkie czasy”. W tej chwili tłumi bunt w partii – spektakularnie ukarał Migalskiego, pozbawił zaplecza wyborczego Kurskiego i Cymańskiego a teraz zawiesił Jakubiak. Ale ludzie nie popierali pis-u dla Kurskiego, Cymanskiego, Jakubiak czy Migalskiego. To Prezes jest charyzmatycznym wodzem dla kilku milionów Polaków. Nie sądzę by czystki i tak lubiane przez naszych rodaków widowiskowe wymierzanie sprawiedliwości czy poniżanie publiczne oponentów (wrogów) zmniejszyły popularność Prezesa.
    Podstawowym problemem Polski jest rosnący autorytaryzm Polaków. Drugorzędne znaczenie ma kto, w jakim stanie psychicznym i w jaki sposób ten autorytaryzm wyraża politycznie. Jak długo Polacy będą w sobie ten autorytaryzm pielęgnować tak długo wielbić będą jakiegoś mniej lub bardziej szalonego Prezesa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „..słabnie zagrożenie dla demokracji” A co to za demokracja w której nie będzie opozycji?

  6. jaki tatuś takie i dzieci chciało by się powiedzieć…
    Smutno się robi, gdy tak znamienity publicysta jak Gospodarz użala się nad losem Eli Jakubiak. To wszak nieodrodny produkt swojej partii, a nie jakiś sensowny i samodzielny polityk.
    Zapewne tylko przez samozachwyt po swoim udziale w kampanii wyborczej powiedziała o jedno zdanie za dużo i trafiła na łopatę… Ale niedługo wybory, więc dzisiejsza banitka zrobi wszystko by uzyskać pokutę poczynić i przebaczenie uzyskać …
    A może cała awantura to tylko i wyłącznie fragment genialnego inaczej planu, by zdyscyplinować i usunąć w cień co bardziej zblazowanych żołnierzy, by pierwsze miejsca na listach wyborczych dla sierotek pałacowych i FAtygi zapewnić ???
    żałosne to wszystko …….

  7. Szanowny panie redaktorze

    Czy jest roznica miedzy komuchem a komunista?

    Slawomirski

  8. ee tam, w mej opinii zawieszenie p.Jakubiak, tymczasowosc statusu p.Migalskiego to tylko dekoracja do wywalenia tych ktorzy naprawde p.Kaczynskiemu mogliby zagrozic. Mogliby go zdetronizowac.
    za taka osobe mam p.Ziobro, nigdy muzealnikow.
    Jesli by tak bylo to ten musialby zostac wywalony w ciagu 2-3 dni.
    Po tym czasie pani J zostalaby odwieszona a p.Migalski w zaleznosci od tego czy przez najblizsze dni nie okaze sie nielojalny.

    uzycie jako tla do „zabicia” p. Ziobry pp.Migalskiego/Jakubowskiej mialoby kibicom PiS pokazac ze prezes wywala nie dlatego ze poczul sie zagrozony (Ziobrem) ale wywala za naruszenie zasad.
    Gdyby odstrzelil samego Ziobre wszyscy komentowaliby ze pozbyl sie rywala.

    Te przyszle odwieszenia p.jakubiak/Migalskiego pokazalyby ze po egzekucji na panu Zero nadchodzi odwilz. Wszystkim by ulzylo.

    Forma w jakiej p.Jakubowska dowiedziala sie o swoim zawieszeniu ( nie gadamy z toba boo w zasadzie nic sie nie stalo i zaraz wrocisz na swoje miejsce…) jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym co napisalem.

    m@B

  9. Cieszyłbym się, gdyby było jak p. Redaktor pisze. Ale to ściema, humbug, PR i nic więcej. Kolejna pisowska strategia, która ma oszukać społeczeństwo. Młodzi gniewni. W co jak w co, ale w przemianę p. Jakubiak wierzę tak samo, jak w przemianę jej pryncypała. Tylko gdzie to pianino? Tak to widzę. Ale, może w końcu przefajnują, jest nadzieja…

  10. Taki PiS bardzo mi sie podoba a Jarosław Kaczyński w szczególności . Brawo ! Czyścić ,wyrzucać zawieszac na haku , dyscypilnowac trzymać za ryj -nawet Antoniego Maciarewicza . Następni czekają na scięcie, a zabawa polskich mediów trwa . Cudowne czasy ,nie ma potrzeby angażowac mózgu do opisywania projektów i potrzeb 38 milonów obywateli . Takiego państwa dziwolaga ,chyba niema w Europie ,w tej naszej UE .
    PO ,PSL i SLD to też udziałowcy Dziwolaga !
    ps.
    nad pania Jakubiak nie boleję . nastepny do golenia? , może nawet ich rzecznik ,coś tak metnie dziś przedstawial racje Prezesa ?! za co ? ano za postawe.

  11. Wnioski, jak zwykle trafne! Tyle tylko, żebyśmy to my nie wpadli w samozadowolenie. Żeby tylko Jarosław Kaczyński się nie opamiętał przypadkiem. Życzę mu jaknajgorzej i to wcale nie w sensie potocznym. Jedno ze zdań w dzisiejszym szkle kontaktowym brzmiało: czy powiesziono Elzbietę Jakubiak za Postawę czy za Ziobro? Coś w tym jest, z tym Ziobrem i Kurskim (także), ale czy nie za wcześnie odgwizdujemy zwycięstwa? Czy już Kaczyński na tyle zdurniał, że nie ma dla niego powrotu? Oby…
    Z Palikotem poczekajmy. Pan Premier TUSK nie jest Kaczyńskim, i jak sądzę, ten idiota z Europarlamentu, przed planowanym sądem koleżeńskim nad losem pana Palokota wniosek wycofa. Po czm i Zjazd zwolenników Palikota będzie miał inny (moim zdaniem celowo zaplanowany jest na po sądzie) zupełnioer charakter. Taże oby…Pozdrowienia Czesław R.

  12. Passent:
    „Być może zbliża się pogrzeb pewnego modelu życia partyjnego. Na jego grobie mógłby stanąć pomnik Jarosława.”

    Passent przesadza. Zyje od 1987r. w RFN i obserwuje takie sytuacje caly czas. Posel do parlamentu RFN, adwokat Peter Gauweiler,CSU, podsumowal sytuacje wsrod poslow tak:
    **Gauweiler beklagte insbesondere, dass die Fraktionsführung der Union bei wichtigen Themen, etwa der Abstimmung über die Erbschaftsteuerreform, massiv Druck auf Abweichler ausgeübt habe. „Da wurden bis zum Schluss Abgeordnete, die ihr abweichendes Votum bereits angekündigt hatten, in einer Weise geknetet und gedreht, dass es einem schlecht werden konnte.**

    Nie wiem, czy Passent to pusci, wiec tlumacze tylk ten cytat Gauweilera: „Manchmal haben wir vor Feigheit gestunken.”
    „Czasami smierdzielismy ze strachu.” 🙂
    http://www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,618360,00.html

    Byloby na pewno lepiej, gdyby partie tworzyli dojrzali, madrzy ludzie. Jesli o wiele wyzej rozwinieta demokracja RFN nie radzi sobie z czynnikiem ludzkim, to trudno tego oczekiwac od Polski. Passent wyswiadczylby polskiej demokracji wielka przysluge, gdby przedstawial sprawy w takiej proporcji, w jakie one naprawde stoja, bez jednostronnego wyolbrzymiania.

    Tak naprawde, to i Kaczynski i PiS sa mimo wszystkiego o wiele korzystniejsi dla Polski i bardziej demokratyczni niz PO.

  13. Jeszcze kilka takich absurdalnych decyzji JK i być może ktoś spróbuje zająć jego miejsce. Wiem – można zapytać kto? Przecież Kaczyński pozbywa się każdego kto ma śladowe choćby ilości oleju w głowie. No ale Termidorianie to też nie byli ludzie wybitni…

  14. „W obliczu niechybnej kompromitacji Wałęsy to Lech Kaczyński stanie się symbolicznym patronem ruchu solidarnościowego” – JK
    To chyba juz styl (dzialania ) J. Wisarionowicza .Ciekawe tylko jak on mysli zalatwic Nobla ?
    Przypomina to (te dzisiejsze wydarzenia) film Michalkowa „Spaleni sloncem”

  15. „Być może zbliża się pogrzeb pewnego modelu życia partyjnego.”. A coz to za reminesencje? Przeciez PZPR upadla 20 lat temu! Sztandar zostal wyniesiony. O kartkach ludzie juz nie pamietaja. O pierwszych sekretarzach i ich PGR-owskich zonach rowniez. Chociaz moge sie mylic, bo niektorzy zadaja polaczenia PO i PiS w jedna partie polityczna. Tak zeby sie nie mylilo. A gospodarka dalej do przodu! I aby doszlo do zupelnego rozwodu miedzy polityka a ekonomia. Politycy powinni zalatac dziure budzetowa i zrobic cos z deficytem (taki jest ich mandat wyborczy). Polacy sami sobie poradza z cala reszta. Tylko niech nikt nie przeszkadza Narodowi.

  16. „Na jego grobie mógłby stanąć pomnik Jarosława”.

    Stanie, już wkrótce.

  17. Helena ma racje; Ten czlowiek oszalal i nalezaloby mu wspolczuc. Ale trudno mi jest mu wspolczuc, kiedy pamieta sie co on wyprawial jeszcze przed katastrofa; te wszystkie klamstwa, insynuacje, inwektywy, agresywna glupote(chwalenie sie, ze nie wychowywal sie na podworku) itp. Nie zal mi Jakubiak. PIS pojawil sie w calym blasku w momencie zdobycia wladzy. Ta niemoralna partia, ktore do swego logo uzyla szlachetnych slow „prawo”, „sprawiedliwosc”, bezczelnie naduzyla tych slow podobnie jak to uczynila swietej pamieci KPZR nazywajac swoj klamliwy organ prasowy „Prawda”. Coz od czasu do czasu rodza sie wieksi lub mniejsi psychopaci, Stalin, Hitler i nasz malutki psychopatek Jaroslaw i nic wielkiego i waznego nie dzialoby sie, gdyby ci psychopaci nie znalezli licznych akolitow i dopiero wtedy zaczyna byc groznie.
    Jak mozna byloe nie wiedziec od poczatku kim jest Jaroslaw Kaczynski ?
    Glupota, cynizm, podlosc moze tez jakas indywidualna psychopatia ?
    Dlatego nie mozna miec zadnego szacunku do tych wszystkich Ziobrow,Kurskich,Karskich, krotochwilnych Cymanskich, nadetych Romaszewskich, a nawet do bardziej ludzkich Kluzik czy Poncyliuszy.
    Te wszystkie golebie czy jastrzebie frakcje tak skrzetnie wydobywane przez media nie maja znaczenia. Czy zapomnielismy juz jak lgal Poncyliusz, jak nadeta i rozwscieczona Jakubiak rugala Kazimierza Kutza,ze ten osmielal sie nie zgadzac sie z prezesem.
    Jeden psychopata a potem wariat no to mozna jeszcze zrozumiec, ale tlum wrzeszczacy : Jarek, Jarek ! To zaczynalo byc grozne. I dobrze, ze ten szaleniec zmierza ku samozagladzie i z sadystyczna przyjemnoscia bede patrzal na przerazonych, osieroconych poplecznikow wodza jak z obledem w oczach biegaja w poszukiwaniu nastepnego guru.

    Pozdrowienia LP

  18. Nowa odynacja wyborcza i demokratyzacja w partiach moze zmienic sytuacje polityczna w kraju.Erozja zycia politycznego postepuje chyba trzeba wrzucic granat w to g…o.

  19. Passent; „Być może zbliża się pogrzeb pewnego modelu życia partyjnego”.

    Mam nadzieje. Brak demokracji wewnatrz partyjnej, brak praworzadnosci i kulty dyktatorow partyjnych to glowna przyczyna wszelkiego zla w polskiej polityce. Czas skonczyc z tymi faszystowsko-stalinowskimi tradycjami. Obecny PRL-owski system wyborczy rowniez czas najwyzszy pogrzebac.

  20. Świętego Jarosława.

  21. Im gorzej tym lepiej:-)

  22. Gdy czytam Pańskiego bloga jestem naprawdę podbudowany. Od kwietnia prezez PiS zachowuje się jak człowiek zupełnie niepoczytalny.

  23. Dlatego właśnie życzę najlepszemu premierowi IV RP jak najwięcej zdrowia, sił witalnych i nadrealnej aktywności politycznej. Nic tak PiS-owi dobrze nie zrobi jak pełen wigoru Jarosław Kaczyński. Nawet najwierniejsi wymiękają.

  24. Akurat usunięcie p. Jakubiak jest z punktu widzenia JK racjonalne, co napisał to robi, komu się nie podoba won.
    Groteskowe są pozastałe wypowiedzi, które jasno pokazują, że JK przestał zupełnie panować nad sobą, taktykę i strategię ma gdzieś. Ciekawe to w sumie sprawa, szef partii wodzowskiej oszalał, a pretorianie nie wiedzą jak się zachować. System polityczny nie jest przygotowany na takie sytuacje. Dobrze,że Polska to nie Rosja czy Niemcy (tylko kondominium na szczęście). Nasz Stalin jest mały.
    Czekam niecierpliwie na komentarz Błaszczaka jak prezes jutro powie, że ziemia jest płaska. Jeśli tempo zdarzeń się utrzyma to chyba niedługo trzeba będzie czekać..

  25. Kasztanek, kasztanek… Tak mówią już o mnie na mieście…

  26. Szanowny Panie Passent,
    niedorzeczne jest to Pana porownanie ze Stalinem. W ten sposob realtywizuje Pan nasza historie (swoja przeszlosc rowniez). Mimo wszystko nie sadze, aby bylo to dzialanie celowe, niedorzeczne owszem tak.
    Z powazaniem.
    ET

  27. A któż tak wylansował Pana Jarosława Kaczyńskiego? Czy nie media?
    I dalej trwa ta głupia fascynacja: Jarosław Kaczyński powiedział to powiedział tamto. Jarosław Kaczyński to już wyrocznia. Uderzcie się w piersi panowie dziennikarze i piszcie wreszcie do rzeczy. A Pan Jarosław Kaczyński medialnie powinien być izolowany. Bo jesli w jakimś domu jest
    on ceniony, to co pomyślą sobie dzieci,przecież ten Pan którego rodzice
    tak chwalą nie uznaje władzy państwowej, Prezydenta, porządku publicznego, próbuje zmieniać historię. Moim zdaniem sprawa jest poważniejsza niż to czy tą czy tamtą osobę wyrzucą z PiS-u.
    Rico

  28. Panie Redaktorze, równia pochyła po której stacza się Jarkacz istnieje
    nie od wczoraj.To że wyrzucił Migalskiego, a wczoraj zawiesił
    E.Jakubiak , świadczy o tym że kąt nachylenia tej równi wzrasta.
    Prezes (jeszcze ?) już nie wie której brzytwy się chwycić, aby ratować
    swoje przywódctwo w PiS- ie .Decyzje podejmuje na oślep, irracjonalnie,
    wbrew wszelkiej logice i interesom partii którą (jeszcze ?) przewodzi.
    Jego wywiady z samym sobą , wypowiedzi dla mediów dobitnie świadczą
    o narastającej w tempie geometrycznym paranoi tego osobnika.
    Kaczyński chyba nigdy w życiu nie widział corocznej relacji z „Domino Day”.
    Gdyby widział, wiedział by że nieostrożne, nieprzemyślane potrącenie
    pierwszego kamienia, powoduje tzw. reakcję domina – pierwszy przewrócony kamień przewraca drugi, tenże przewraca trzeci etc., etc.
    Następuje reakcja łańcuchowa, powodująca w efekcie końcowym całkowity
    upadek wszystkich kamieni domina.
    Tak się obecnie dzieje w PiS-ie – pierwsze kamienie zostały już
    przewrócone. Jest tylko kwestią czasu, kiedy nastąpi dalsza reakcja,
    dalsze samounicestwienie.
    Cała ta sytuacja przypomina mi wiersz Aleksandra Fredry
    „Małpa w kąpeli”, tyle że w odróżnieniu od orginału Fredry,
    obok ukropu w wannie, nasza małpa (Jarkacz) ma jeszcze brzytwę.
    Ostrą brzytwę.
    A co się może stać gdy psychopata wymachuje w gorącej kąpieli
    ostrą brzytwą, nie muszę nikomu tłumaczyć.
    Na pohybel z taką małpą !

    Pozdrowionka .

    PS: Panie Kraczkowski, w dalszym ciągu czekam na Pańską odpowiedż
    jak to lustracja generuje dobrobyt.

  29. Wysoka komisja uznała Szwejka za idiotę ponieważ wznosił okrzyki na chwałę Najjaśniejszego Pana.
    Panią Jakubiak uznano za idiotkę ponieważ wychwalała Prezesa.

  30. Szanowny Panie Passent,
    redukujac swoj niepolityczny komentarz do jednej osoby popelnia Pan niepotrzebnie kolejny blad. Kaczynski nie jest sam, jest pochodna partii i wyborcow. Ograniczajac jednoczesnie swoja krytyke do atrybutow psychologicznych oddala sie Pan od polityki. Brakuje mi powaznej debaty programowo-politycznej, ktora moglaby przekonac chociaz czesc wyborcow. Fokusujac cala polityczna niedole milionow wyborcow na jednego czlowieka przypomina mi czasy zaprzeszle. Poza tym Kaczynski jest ciagle jeszcze czescia tamtych czasow
    Z powazaniem.
    ET
    PS
    Dla czytajacych inaczej; psychologizowanie postaci Kaczynskiego jest infantylne.

  31. do
    Alex pisze:

    2010-09-09 o godz. 06:21
    Anarchie jednego chcialby Pan zastapic anarchia drugiego?
    ET

  32. Śmieszą mnie rozważania nad zróżnicowanymi opiniami różnych członków PiS na temat taktyki wyborczej i pokazywania Prezesa. Jakie różnice? Różnice między członkami PiS są takie jak w episkopacie Kościoła.
    Przypisywanie poszczególnym członkom postawy „reformatorskiej” wynika z faktu, że komentatorzy nie przywiązują wagi do treści wypowiedzi polityków a tylko do stopnia prezentowanego przez nich chamstwa.

  33. Przecież to widać gołym okiem!!! Jarosław Kaczyński jest najwyżej postawionym agentem Platformy w Pisie. Macierewicz celowo dostał inne zadanie aby odsunąć cień podejrzeń od Prezesa i skierować uwagę w inną stronę.Już niedługo Kaczor zakrzyknie:” Panie Premierze,melduję wykonanie zadania!”. Elżbieta Jakubiak zadziwia mnie siłą swojej ideowości. Tu ją po chamsku zawiesili nic jej nie mówiąc i z telewizji się o tym dowiaduje,ale bohatersko opowiada wczoraj Monice Olejnik,że ona tak ” bardzo prezesa lubi”.Kadry,kadry są najważniejsze”,już to ktoś kiedyś powiedział.A my zastanawiamy się jaką to strategię prowadzi prezes na swojej szachownicy i próbujemy ją odgadnąć, bo przecież jest piętnaście ruchów przed nami.A swoją droga to ich nie żałuję,jeśli dają sobą tak pomiatać ,to niech mają za swoje.Zobaczymy czy godni są mieć swoja partię i swoją politykę. Już kiedyś ktoś powiedział coś podobnego . „Mydłem go,mydłem!”

  34. Kto to jest Elżbieta Jakubiak? Kto słyszał? Czy coś wybitnego zrobiła, napisała? Nic. Jest członkiem obskuranckiej, przykościelnej sitwy partyjnej. Jak wielu podobnych typów Macierewicza, Ziobry, Dorna i innych „poległych” nie wymieniając. Pan Redaktor, intelektualista, filar wrażliwej publicystyki ostatniego półwiecza zajmuje się uporczywie śmieciami. Domniemywam, że jest jakiś ukryty powód gdy pomija tak niebezpiecznie dla Plaków tematy jak; – katastrofalny stan sytemu emerytalnego określany jako największe oszustwo „wolnej” Polski, – krytyczny stan zadłużenia kraju, – odprzemysłowienie i zastój cywilizacyjny, – paraliż prawa od dołu do samego szczytu czyli TK i jego upartyjnienia, – Uzależnienie państwa od kościoła, – Stan służby zdrowia, szkolnictwa, armii, – udział żołnierzy polskich w agresywnych wyprawach przeciw wolnym narodom i pomoc w zbrodniczych praktykach przesłuchań więźniów, – system wyborczy w Polsce gwarantujący miejsca w parlamencie aparatczykom partyjnym lub ich kumplom, których kwalifikacje i zachowania ośmieszają naród. To tylko tak, pierwsze z brzegu tematy obserwatora z prowincji. A przecież mam prawo spodziewać się czegoś więcej po umysłach wybitnych, nie mówiąc już o gazecie, która kiedyś błyszczała. Teraz brak jej nawet światła odbitego.

  35. Gauweiler (byl) jest niewiele znaczaca postacia polityczna w Niemczech.
    ET

  36. Nic nowego w przyrodzie.To są typowe zachowania w świecie naczelnych.
    Opisała to świetnie Jane Goodall w książce „Przez dziurkę od klucza”.
    Czasem sprawdzam w książce czy przypadkiem politycy próbują coś nowego
    wymyślić i okazuje się,że nie – jest samiec alfa,są pretorianie,są czyhający
    na stanowisko wodza,itd.
    Można się pośmiać,bo niektóre sytuacje są 1:1.

    Jedyna różnica jest taka,że szympansy nie udają ludzi…

  37. Pan Daniel napisał:
    Bezgraniczne zaufanie do prezesa, jakim do ostatniej chwili, już po wyroku, wykazali się Migalski i Jakubiak, przypomina czasy wielkiej czystki, fanatyczne oddanie komunistów, którzy szli na śmierć z okrzykiem „Niech żyje Stalin!”
    Właśnie kończę czytać ksiażkę ” Stalin i jego oprawcy” D. Rayfielda. Rzecz traktuje głownie o wykonawcach ale także o mechanizmach czystek stalinowskich. Mimo świadomości różnic – oczywistych przecież i ważnych bo nikt nikogo nie morduje – analogie nasuwają się same.

  38. LISTA
    No i nastepny sie popisal ,cytujac liste ,ktora jego zdaniem
    udawadnia jak to zli byli Zydzi ,a nawet sie nie kapnal, iz naprawde
    udawadnia jak bezwzgledna i antyludzka byla postawa KATOLICKIEJ
    I PROTESTANCKIEJ EUROPY przez wieki.
    /biedaczek zapomnial iz Zydzi w przeciwienstwie do innych nigdy nie
    poslugiwali sie przemoca ,ani nie mieli swojej armi do zabijania /
    Najlepiej to jak n.p. w Hiszpanii na poczatku tamtego tysiaclecia pozwolic
    Zydom zyc w swoim kraju ,bo potrafia doskonale uprawiac ziemie ,
    Arabom pozwolic budowac domy ,bo to lepiej umieli jak SWOI…
    A potem pod pretekstem religijnym wyrzucic ich z kraju…
    Ktory to byl rok ????….
    No i gdzie ich jeszcze wyrzucili te katolickie chytruski ? ,nawet jak byli biedni ,to zawsze jednak mozna im bylo cos zabrac i niechby to
    byl zloty zab…
    Ha ,a gdzie ta armia zydowska do obrony interesow ,nie bylo ? ,ba nie
    mordowali naszych ??? kochanych wiernych dobrych i przebaczajacych
    chrzescijan ?….
    Salute
    …dziekuje za udowodnienie wlasnej glupoty i podanie terminow „wojennek krzyzowych ” przeciw Zydom w Europie ..!!
    Ba.. jeszcze troche a dostaniecie liste palenia czarownic w Europie przez wieki /Rydzyk ma w tym kierunku slyszalam sklonnsci /
    zebyscie sie nauczyli w XXI wieku ? …. jak zle moga byc kobiety…?..

  39. Rozumiem, ze media powinny sie zajmowac najwieksza partia opozycyjna i jej prezesem, ale nie rozumiem dlaczego wczoraj TVN24 przez pol godziny od 18-tej pokazywal na caly ekran zdjecie Jakubiak z wywiadami jej towarzyszy partyjnych w tle. Glupota niektorych „dziennikarzy” niestety dorownuje poziomowi PISowcow, zyja w symbiozie, potrzebuja siebie nawzajem.
    Cieszy mnie, ze blogowicze wlasciwie oceniaja Jakubiak, zadaje sobie jednak pytanie, dlaczego najwartosciowsze opinie sa na blogu a nie w mediach. Zauwazylem jadnak, ze pewni komentatorzy uwaznie musza czytac blogi, powielajac pewne spostrzezania z blogow w dyskusjach, i bardzo dobrze. Jakubiak dzieki Jaroslawowi K. zostala wczoraj bohaterka dnia i znowu ta miernota powinna mu byc za to wdzieczna. Jaroslaw K. byc moze zaczal zdawac sobie sprawe, ze te miernoty nie sa nawet lojalne i to go bardzo boli. Tak zawsze bylo w historii, beda nastepne, ich nigdy nie brakuje.

  40. Szanowny Panie Slawomirski,
    gratuluje nieobrazoburczej burki Bachy. Odwzajemniam:
    Bacha tanczaca Chache
    Chacha grajaca Bacha
    Grasujaca w blogosferze
    Basia bizujaco-bezujaca
    Spragniona neokolazy
    Macha kokarda Bacha
    Pozdrawiam.
    ET
    Lizakowi Ludzie niestety nie zagina w blogosferze. Poczatkowo myslalem, ze to zwykla ludzka zazdrosc. Pomylilem sie.

  41. POMNIKI, POMNIKI, POMNIKI…

    Ostatnio często się zastanawiałem, czy Lechowi K. należy się pomnik już, natychmiast, czy dopiero po zakończeniu prac wszystkich komisji i zespołów zajmujących się wyjaśnieniem katastrofy i opublikowaniu raportów oraz – koniecznie – treści rozmowy bliźniaków przez telefon satelitarny. Może się bowiem okazać prawdziwą plotka białoruska, że Jarosław poświęcił życie brata na ołtarzu Ojczyzny. Byłby to czyn znacznie istotniejszy niż zwykła śmierć Lecha i to jemu też należałby się pomnik za życia, co miało już miejsce w niektórych krajach. Nie będę podawał przykładów, są znane powszechnie i nie szkodzi, że niektóre zostały obalone – też za życia, ale część dopiero po śmierci.
    Mam już nawet pomysł artystyczny na taki podwójny pomnik. Na tle srebrnego globu i tysiąca gwiazd (ani ruskich ani amerykańskich lub „pa pałam”) widać samolot z sowiecką gwiazdą na boku a na skrzydłach siedzą dwa śliczne bobaski płci męskiej (nie wiem tylko jak to uwidocznić?), z których jeden zapomniał włożyć skafander kosmiczny. Taki obraz przedstawiłby: a) wszystkie życiowe osiągnięcia bliźniaków – kradzież księżyca za młodu, b) upamiętniłby katastrofę lotniczą. Nie potrzebna brzoza do katastrofy (nie rosną na księżycu), bo nawet rosyjski samolot nie utrzyma się długo w powietrzu, którego na księżycu nie ma, a brak skafandra sugeruje bliską śmierć kosmonauty dla ojczyzny. Nie wiem tylko jak upamiętnić resztę pasażerów? Może ktoś ma jakiś pomysł?

    Złości mnie, gdy nieżyczliwi ludzie mówią, że cały świat się śmiał z prezydenta Lecha K. To jest klasyczna polska megalomania, porównywalna tylko z kretyńskim wnioskiem aby obwołać królem Polski „obrzezaną” rytualnie postać historyczną (lub nawet nie) w kraju, gdzie 95% obywateli deklaruje należność do kościoła katolickiego, którego członkowie wyssali antysemityzm z mlekiem matki, jak to oświadczył były obywatel polski – Itzhak Shamir. Nie wierzę, aby to rechotanie objęło absolutnie cały świat i mam na to dowód. Człowiek, którego nie można podejrzewać o brak miłości do mieszkańca Wawelu – znany podróżnik Cejrowski, zasuwając boso po puszczy amazońskiej spotkał kilku Indian nowo odkrytego szczepu, którzy nie znali pana Lecha K. i nawet nie słyszeli o jego ogromnych zasługach dla Polski – ba, dla całego świata.

  42. Daniel Passent
    Chciałbym zwrócić uwagę na głupotę prezesa, która od dawna mnie nie zadziwia.
    Jeśli Palikot dla PIS, a szczególnie dla Kaczyńskich, był wrogiem Nr 1, to cała akcja z zawieszeniami, działa na rzecz utrzymania Palikota w partii a nawet dania mu większej swobody. Można wtedy mówić o demokratycznym charakterze Platformy, w przeciwieństwie do obrzydliwego PIS.
    A o demokracji w partiach utrzymywanych z budżetu wartoby poświęcić niejeden wpis.

    Lech, 22:54
    Dobry komentarz na początek. Nie zgadzam się tylko z tym, że „mieliśmy szczęście”.
    6 punktów procentowych w II turze prezydenckiej uważam za porażkę JK, który przecież dostał premię także od mediów prywatnych, wychwalających nagle Lecha. „Jak Lech taki wspaniały, najlepszy, to jego brat bliźniak, do tego twardy gościu, będzie jeszcze lepszy” – mogła pomyśleć spora część elektoratu. O dużej liczbie punktów agitacyjnych w kościołach nie wspominając.

    valaki, 23:20
    Dla mnie p. Jakubiak była fanatycznym żołnierzem braci, szczególnie Lecha. Zdumiał mnie jej „liberalizm” odkryty przez media po kampanii.
    P. Jakubiak była ostatnio ekspertem od polityki zagranicznej, znała się na konstrukcji samolotów, budowie obiektów sportowych i ich finansowaniu – słowem, polityk renesansowy, że tak powiem. Pomagała jej w karierze medialnej uroda, z naciskiem na zęby i uśmiech. Na zdjęciu w tygodniku „Wprost” wyglądała jak gwiazda filmowa z najwyższej półki. Ale wódz, podobnie jak inni dyktatorzy, mieli coś nie po kolei z kobietami.

    neospasmin, 23:28
    Wywalanie i przywracanie ciągnie się za wodzami jak smród po gaciach. Media (tu widzę TVN24) będą bez przerwy „zarzucać” taki brak konsekwencji, pytać w „wyrzutem” w oczach dlaczego, itp.
    Zawieszenie Kurskiego od początku było zmyłką – opinia miała tego świadomość.
    Ale ma Pan rację, jeszcze wszystko jest możliwe, bo strajk solidarnościowy żołnierzy prezesa oznaczałby Sulejówek.

  43. Szczerze mówiąc mogę tylko powiedzieć, że ci „pokarani” mają dokładnie to co chcieli czyli genialnego, jedynie słusznego i nieomylnego prezesa. I niech nie mówią, że się zawiedli czy co bo dokładnie tak jak pisze autor przypominają tych wiernych do końca, którzy szli na śmierć z imieniem swego wodza (czy to Hitler czy Stalin – wsio rawno) na ustach …
    Spora część ludności od dawna uważa, że Jarosław to przypadek dla dobrego terapeuty z minimalnymi sznsami na sukces, ale przecież jednostki myślące od dawna wiedzą, iż ma on li i jedynie wyznawców i wielbicielki a nie współpracowników bądź wyborców. A jeśli ktoś w PiS myśli, że jest cwańszy od Dorna i/lub bardziej radiomaryjny od Jurka co go czyni przydatnym dla wodzunia to niech sobie dalej tak myśli …

  44. Psychoza paranoidalna, paranoja psychoidalna, jak kto woli. Partia PIS jest chora, Prezes PIS jest chory, jak kto woli. Chory czlowiek, chora organizacja i niech tak zostanie. Oby tylko wyborcy, w tym biskupi, wyleczyli się z zaczadzenia PISem i Prezesem…

  45. Tak pisza lapiacy sie kola ratunkowego….

    ….Jeszcze raz napiszę jasno, nic nie mam do Żydów, tak samo jak do żadnej innej nacji tak długo, jak nie szkodzą innym….

    W powyzszym ksenofobicznym i antysemickim wpisie brakuje jeszcze…ALE.

    ET

  46. Kiedy dziękowano Dornowi to Pani Jakubiak wspólnie z innymi medialnymi twarzami PiS-u umiała uzasadniać tamte działania Prezesa.Dzisiaj na własnej skórze przekonuje się jak działa demokratyczny mechanizm w jej partii.Mechanizm,którego była współtwórcą.Serwilizm wobec szefa i brak odwagi w piętnowaniu wcześniejszych patologii w szeregach własnej organizacji to charakterystyczna cecha wszystkich członków PiS-u.Takie smutne dziedzictwo poprzedniej jedynie słusznej partii.

  47. Analogie do czystek stalinowskich nasuwają się w sposób oczywisty, przy czym nie o metody tu chodzi, a o mechanizm pozbywania się współpracowników. Najbliźsi współpracownicy Stalina (sami zresztą okrutni oprawcy) byli likwidowani fizycznie. Przykłady: Jagoda, Jeżow i setki innych ważnych i mniej ważnych. Kaczyński swoich wiernych akolitów odsuwa tylko (no, bo cóż innego może zrobić) na boczny tor. Dba przy tym o jedno: stara się dotychczasowych służalców pozbawić godności, więc przypisuje im różne niskie cechy i przewiny (vide sprawa alimentów rzekomo niepłaconych przez Ludwika Dorna). Mechanizm funkcjonowania wszelakich dyktatur zawsze był i jest ten sam. Pozdrawiam

  48. @Lewy Polak @andre

    Popieram Wasze uwagi. Żaden ‚dziennikarz’ nie zapytał, jak forma rozstawania się ze swoimi akolitami ma się do ‚totalnego chamstwa w stołówce sejmowej’, a to był temat zaledwie z wczoraj! Kiedy doczemy się merytorycznych pytań i reagowania na codzienne zapominanie o wczoraj.

  49. Patrząc co dzisiaj wyprawia kaczyński, najwiekszym powodem do radości winno być to, że jednak nie został prezydentem. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że któregoś ranka zamiast pomnika Poniatowskiego, w miejscu tegoż zastalibyśmy pomnik Lecha. Do czego by to mogło doprowadzic – lepiej nie myśleć. Ten typ jest niebezpieczny.

  50. Mesycz dla szanownego pana Slawomirskiego godz 23:24

    Pimpus, nie przerywaj , kiedy rozmawiaja dorosli. Opowiedz cioci i wujkowi czego dowiedziales sie na tema pantofelka albo wurecytuj te dwa angielskie zdania i idz na dwor pobawic sie z chlopakami.

    Z powazaniem LP

  51. Z coraz większym żalem czytuję felietony red Passenta. Z żalem, bo nic nowego z tych felietonów się nie wyczyta, redaktor powtarza prawdy ogólnie znane, przewałkowane przez innych i doprawdy szkoda, że w tak dużym kraju nie ma tematów, o których naprawdę warto pisać. Przyjmijmy, że JK doznał pomieszania zmysłów po utracie brata, puszcza coraz bardziej śmierdzące bąki i nie zajmujmy się nim już, chyba że marginalnie. Jest wprawdzie szefem największej partii opozycyjnej, ale partia ta zaczyna wyłącznie zjadać swój własny ogon, a śladu pożytecznej działalności na rzecz kraju tam się nie znajdzie. Ja sama trochę odpoczęłam od polityki wędrując po Dolnym Śląsku ze znajomym Holendrem. Zobaczyłam tam m.in., jak pożyteczną dla Polski i tego regionu działalność mogą prowadzić spadkobiercy niemieckich obszarników. A pan też był zadowolony, bo zobaczył, że pieniądze z UE nie idą na marne.

  52. Pisałem już o dyktatorskich zapędach JK,o tym że chce
    stworzyć monolit partyjny do rządzenia tym krajem. To już
    było w histori nie tylko naszego kraju, potrwalo i przemineło.
    W jednej z gazet lokalnych czytam o mordowaniu JK przez media pod każdą postacią. Tak,ale na własne życzenie samego prezesa ponieważ,on do tego prowokuje swoim postępowaniem. Może chce zostać kolejnym męczennikiem w tym kraju? Nie tylko brat ale on też ma prawo do męczeństwa. Ot, taki pomysł na życie obecne i pośmiertne.
    Teraz pp Migalski i Jakubiak a potem kto,zobaczymy, nie oni pierwsi, przed nimi byli inni. W Polsce mamy ok 300 pomników JP II i to nas zwalnia o myśleniu kim on był, co
    powiedział, zrobił.Przesyt powoduje że niepamiętamy, że obojętniejemy i tak może być z PiS i jego prezesem. Ale
    dopuki Jk wykonuje nieprzewidywalne ruchy i decyzje to może zaskakiwać i cieszyć. Jak długo? Było PC-spadło, jest PiS-spadnie, powstanie nowy twór, a co będzie miał w nazwie, proponuję Prawo i Męczeństwo. Bo Kaczyński musi się czymś żywić. Spóźnił się do stołu w stoczni 30 lat temu to próbuje odzyskać straconą pozycję dla siebie i brata, z brata zrobił męczennika więc i on nie chce odstawać.
    Zakładam że jak się PiS rozleci to może powstać więcej niż
    jedna partia o zabarwieniu prawicowym, zaczątki juz są,
    partie Jurka i Dorna. Gorzej z przebiciem się do elektoratu. Ciekawe kto przygarnie, która partia, tych chwalców nieomylności prezesa.

  53. Jakoś moje skojarzenie sytuacji p. Jakubiak po czytaniu jej wiernopoddańczych deklaracji kojarzy się z Haszkiem.

    JSG – to jest to co pomyślałem, a tu już jest, ale i cała reszta by się zgadzała. To jest wypisz wymaluj, scena z zamykanych w więzieniu „zamachowców”, jeden w celi był porządny siedział za zabójstwo, a reszta to tacy właśnie „polityczni”.

    Mnie jest szkoda tylko tego. że opozycja sama się eliminuje i pozwala aktualnie rzadzącym robić mało, albo jeszcze mniej. Ale gdzie ta opozycja?
    Infantylny Napieralski i LSD które sprzedało kosciołowi co tylko można było a teraz jest za rozdziałem? wolne żarty.
    Druga partia nibyprawicowa czyli PO to też zbiór od sasa do lasa i jakoś to leci od wyborów do wyborów.
    Spsiała ta nibyklasa polityczna i nie będę już wybierał „mniejszego zła” niech się dzieje co chce, ci ludzie się sami skasują w walce o koryto.
    Sprawy Kaczyńskiego mam już dość, to mały firer i tylko władza jest jego żywiołem, władza dla władzy a przy tym normalny to on nie jest, badanie psychiatryczne i odosobnienie wskazane – do pełnoletności.
    JERZY

  54. Ordżonikidze miał krzyknąć „dlaczego Soso?” przed śmiercią……
    Ze względu na inne czasy pani Jakubiak być może od swego wodza uzyska odpowiedź……

  55. Podpisuję się pod komentarzem Lecha !
    Z jedną róznicą ,spokojnie przetrzymałam godziny nocne z 4 na 5 lipca,a to za sprawą szlachetnego trunku,jakim moim zdaniem jest przedni szampan !

  56. Porownania ze Stalinem oraz Hiltlerem nie tylko sa nie na miejscu, sa po prostu ahistoryczne i prowadza do relatywistycznej pustki. Ustawiajac Kaczynskiego w jednym szeregu z dykatorami poslugujemy sie tanim populizmem (imputujemy bowiem, ze pozbycie sie go umozliwi rozwiazanie wszystkich problemow; redukujemy bowiem cale „zlo“ do jednej osoby) oraz relatywizmem à la Kaczynski. On pozwalal sobie czesto na porownywanie nieporownywalnego, co bylo czesto i slusznie krytykowane, rowniez w blogosferze. Zastanawiam sie jaby zareagowali blogujacy na porownanie Armii Zbawienia z armia niemiecka, czy bikini z burka; smialiby sie zapewne. Jednoczesnie Ci sami sa w stanie pogodzeni ze soba, musztrowac Kaczynskiego w szeregu ze Stalinem i Hitlerem. Idac tym tropem powinnismy ustawic w owym szeregu prycypalow z czasow zaprzeszlych; nie odwazylbym sie, bo tworzyli oni osobna kategorie zla oraz przestepstwa, godnego krytyki. Powyzsze porownania z najwiekszymi przestepcami ostatnich stu lat wybielaja niejako automatycznie domniemane czyny Kaczynskiego. Z tego faktu blogujacy krytycy nie zdaja sobie nawet sprawy i z pewnoscia nie wybielanie postaci Kaczynskiego bylo ich zamiarem. Coz, kolejne wybryki zdziecinialych. Relatywizuja siebie i drugich, bo wydaje im sie, ze sa wolni. Owszem, jednak nie zwolnieni z obowiazku politycznego myslenia i odpowiedzialnosci za przeszlosc i przyszlosc. Polecam przy okazji lekture Daniela Goldhagena. Moze po kolejnej lekturze nasze hybrydy neosofistyczne zostana wyrugowane z blogosfery. Tym, ktorzy nie lubia czytac zalecam myslenie zamiast cwiczen na trzepaku.
    ET
    PS
    Ciekawe jakby Pan Passent zareagowal na nastepujace (po)rownanie: Salvador Allende byl demokratycznie wybranym prezydentem; Hiltler byl rowniez wybrany demokratycznie. Relatywizujacy Sylogizm (az sie prosi); daruje jednak sobie i drugim. Okreslilby on jednak wyraznie niski poziom zabawy niektorych w blogosferze lub w blogosfere.

  57. dolaczam sie do głos ludu pisze:

    2010-09-09 o godz. 12:03

    ET

  58. do
    Lewy Polak pisze:

    2010-09-09 o godz. 11:48
    Nie-sycz prosze.
    ET

  59. cynamon29 pisze: 2010-09-09 o godz. 09:50
    „PS: Panie Kraczkowski, w dalszym ciągu czekam na Pańską odpowiedż
    jak to lustracja generuje dobrobyt.”

    Odpowiedz, o ktora Pan zabiega, jest juz dawnow porzednim watku:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=747#comment-176741

    krebs06 pisze: 2010-09-09 o godz. 09:35

    „Groteskowe są pozastałe wypowiedzi, które jasno pokazują, że JK przestał zupełnie panować nad sobą, taktykę i strategię ma gdzieś. ”
    Taki przyklad Panskiej „groteski” ma Pan tutaj:
    http://www.polityka.pl/forum/1057719,katastrofa-tu-154-kaczynski-plecie-bzdury.thread#C1057846

    Dodajmy „groteskowe” ladowanie samolotu, ktoremu cale jedno mskrzydlo urwalo sie w powietrzu – wyladowal z jednym skrzydlem:
    http://www.youtube.com/watch?v=M_mcjyG_EK0&feature=related

    Gdyby Kaczynski powiedzial, ze mozliwym jest by samolot wyladowal z zupelnie oderwanym skrzydlem i sie przy tym nawet nie rozbil, to medialna psiarnia PO ryczalaby ze smiechu i slinila sie jakim to „szalencem” bylby rzekomo Kaczynski…

  60. Nie sądzę, by prezes osłabiał w ten sposób własną partię. Fanatyczni zwolennicy prezesa, to kilka milionów polskich obywateli + amerykańska polonia z Chicago. To ludzie, którzy zaczęli rozumować w ten sam sposób, jak prezes. Proszę się rozglądnąć wokół siebie. Czy jest w kraju taka osoba, która nie stwierdziłaby ze zdziwieniem, że – wśród rodziny, znajomych, w zakładzie pracy – od lat znane nam osoby, ni stąd, ni z owąd zachowują się jak pretorianie PiS-u. Są agresywni (choć do tej pory nie byli), publicznie głoszą, że nienawidzą PO i Tuska (choć do tej pory nie interesowali się polityką), alergicznie reagują na nasze zdziwienie wywołane ich nowym zachowaniem i wciąż mówią o przekrętach i złodziejstwie dając na to tysiące przykładów.
    To ludzie, którym się nie powiodło w nowym ustroju + nawiedzeni, których nigdzie nie brakuje. Nie powiodło, ale do tej pory myśleli, że po prostu są mniej zaradni. Teraz wiedzą, że to nie ich wina. Teraz wiedzą, że padli ofiarą tych bardziej zaradnych. Najważniejsze – mają teraz poczucie krzywdy. Ale jest światełko w tunelu – prezes i jego partia to wszystko zmienią. Wystarczy, że dojdą do władzy i świat stanie się sprawiedliwy, ich krzywdy doznają zadośćuczynienia, a źli, zaradni ludzie zostaną surowo ukarani.
    Ten porządek, jaki teraz w PiS-ie robi prezes, to prawdziwy sygnał, że tak będzie.

  61. @Autor
    Walka o schedę? Jaka schedę? Scheda kurczy się w oczach, a po przegranych wyborach może jej już w ogóle nie być, bo to, co wyprawia prezes, to naganianie wyborców PSL i SLD.

    Już chyba tylko ta scheda zakonowi PiS pozostała.

  62. Wszyscy jesteście w błędzie prezesowi nie chodzi o żadną lojalność jemu i jego zakonowi PC chodzi o kasę która się coraz bardziej kurczy.
    Kasę osiągniętą szwindlami Telegrafu FOZ RSW Prasa do której według zakonników z PC chce pretendować coraz więcej pisowskich wazeliniarzy

  63. coz kazdej partii przyda sie dyskusja o lepszej jakosci zycia publicznego, czy moze o lepsym zyciu politycznym, miec szacunek do odmienich pogladów rozmówcy, szanowac za jego pasje i talenty, zaczac normalnie ze soba zyc, coz moze cos interesujacego powie, coz jest partia wodza, Jarosława Kaczynskiego, czyli jest problem niezaleznoscia, ludzmi ktory samodzielnie mysla i nie wstydza sie swoich pogladów, swoich postaw, zasad jaki powinni sie kierowac w polityce, prawdomownosci, sprawy sumienia i wiary coz ludzi typu Migalskiego, który nie boi sie swoich pogladów,
    i otwarcie krytykuje Pis, coz zawiesiona Jakubiak, coz prezes Kaczynski podobno lubi kobiety, to moze jakies zastepstwo, coz partia Pis to bardziej potrzebuje dyskusji czy twarz Jarosława Kaczynskiego jest twarza opiniotwórczego człowieka, który lubi tworzyc, coz przez tworzenie mozna robic sensownie, dobre rzeczy z pozytkiem dla kraju i dla społeczenstwa
    dla kazdego z nas.
    coz kazda partia pewnym sensie tworzy, tworzy zycie polityczne, tworzy
    nasze stosunki społeczne, tworzy nas samych jako ludzi, który potrzebuja potrzeb do normalne funkcjonowania w społeczenstwie
    pozdr serdecznie

  64. Szanowny Panie redaktorze od dawna istnieje zasada że:
    Punkt 1. Szef ma zawsze rację
    Punkt 2. a jeżeli jej nie ma, patrz punkt 1!!!
    i niestety na tym kończą się śmichy. Gdyby to była prywatna partia J.Kaczyńskiego mógłby sobie przyjmować i wyrzucać kogo chce, ale niestety jest (podobnie jak SLD,PO,SLD) finansowana z Pana i mojej forsy jak i innych podatników. Wielkiej krzywdy pani Jakubiak to on nie zrobił o ile ma trochę inteligencji powinna w glorii pokrzywdzonej ( w swoim mniemaniu) opuścić PiS i dać sobie spokój z polityką, w której za dużo nie zwojowała. Tak po prawdzie prekursorem usuwania niewygodnych ludzi jest D.Tusk ( Olechowski,Piskorski,Rokita i mało kto pamięta pierwszy szef PO Płażyński) różnica jest taka że Tusk robił to po cichu, bez zbędnego rozgłosu można powiedzieć że w białych rękawiczkach, bez chamstwa, na które tak „wyczulony „jest Prezes J.K.
    Pozdrawiam

  65. typowe zachowanie guru,,dyktatora,, najpierw on wycina w pien a na koniec sam ginie od wlasnej glupoty,bo takiego obciazenia nie wytrzyma
    zaden wielki polityk….Proponuje juz dzis wyrzucic wszystkich z parti i
    obiecuje ze postawimy pomnik ,,blizniaka,, ta rrauma udzielil sie nam hi,hi

  66. Ja mysle ze lepiej by bylo gdyby JK wygral wybory prezydenckie. Walka na szczytach wladzy byla by bardziej intensywna. Prawicowy motloch szybciej by sie wykrwawil. Co ulatwilo by reforme systemu politycznego.

    Teraz JK sluzy tylko do odwracania uwagi od PO, a wiemy ze stac go na wiecej. Szkoda ogladac tak wielki talent i nie w pelni wykorzystany.

  67. Jak zawsze – celnie, panie Redaktorze, ale nie mogę się zgodzić z jednym Pana zdaniem o Kaczyuńskim:
    „…jest podejrzliwy i okrutny, jak najgorszy satrapa” .
    JK to przecież szczyt łagodności! Jako jednowładca w swojej partii (przywódca, wódz, niem fuehrer) mógłby z oponentami postąpić tak jak jego odpowiednik w jednym z krajów Europy Środkowej uczynił bodaj 76 lat temu. Mam na myśli niejakiego Roehma. A tu tylko zawieszenie (i to nie za Ziobro, jak ktoś dowcipnie napisal), ale w prawach członka. Ponieważ prawa członka ograniczaja się do potakiwania i bicia fuehrerowi oklasków – kara zupełnie symboliczna
    Natomiast reakcje „pokrzywdzonych” jako żywo przypominają mi „samokrytyki” wygłaszane przez członków partii komunistycznych , posądzonych o „odejście od linii” lub nie daj Boże – rewizjonizm.
    Nie wiem, czy mogę coś zaproponować fuehrerowi Pis-u, ale radziłbym nad wejściem do siedziby jego partii wyryć marmurze zawsze aktualne hasło:
    MORDA W KUBEŁ!
    Pozdrawiam.

  68. Nowe ubranko prezesa…kaftanik! To nie mozliwośc to konieczność!!

  69. @jureg,@Lewy Polak,@Andre, zgadzam się z Wami, jeden raz, jak zauważyłam dziennikarka zadała przytomne pytanie Panu Macierewiczowi „czy na pewno czytamy to samo pismo”, reszta konferencji prasowych jest beznadziejna. Zdanie dnia- Pan Jurgiel powiedział: „Prezes zawsze postępuje właściwie”. I to jest istota sprawy.

  70. smutna i przerazajaca jest ta psia wiernosc czlonkow PIS. pani Jakubiak, sponiewierana, zbita i ponizona liczy na to ze ‚wcisnie sie pomiedzy jedno a drugie spotkanie sz.p. prezesa’. jedynie pani Kluzik-Rostkowska pokazala ze ma jaja. mam nadzieje, ze zabierze sie z tego cyrku, bo zawsze robila wrazenie sensownej osoby. szkoda ze zbratala sie tym wilczym stadem :/

  71. Do partii, do zawodu działacza partyjnego, idą w przewadze ludzie-gaduły, raczej leniwe gaduły, które nie mogą znaleźć dla siebie miejsca w biznesie. Tam kariera nie polega na kompetencjach, tylko na bliskości do szefa, na dobrej chemii z szefem. Jest to pewna forma prostytucji, gdzie szef jest klientem a „ona” musi znosić kaprysy i być posłuszna.
    Widzimy ostatnio, że nie ma co politykom zazdrościć, że trzeba się uczyć, zdobyć ważne dla rynków umiejętności, (najlepiej uznawane w świecie)
    i opanować dwa języki.

    Typ działacza występuje już na uczelni. On się słabo uczy, ale potrafi w audytorium powiedzieć „Koledzy!, kiedyś Towarzysze!” i o coś zaapelować. Typ działacza nie wstydzi się tłumu słuchaczy. Ten tłum go rajcuje.
    Po zdaniu egzaminów dyplomowych i po stażu w organizacjach studenckich, działacz-absolwent wybiera opcję polityczną, kierując się znajomościami, nigdy ideologią, bo te umarły w XX wieku. Działacz nie idzie do partii „z ulicy”. Prześledźcie Państwo drogę zawodową bohaterki dnia, p. Jakubiak. Albo p. Pitery.

    Oni są tacy okropni w odbiorze medialnym, bo walczą o chleb dla swoich rodzin. Oni wiedzą, że to co robią, nie budzi sympatii uczciwego elektoratu. Odważny jest p. Palikot, bo najpierw zarobił a potem zaczął politykować. Ach, jak go nienawidzą! Nawet nie za akcje, tylko za to, że sami nie mogą, że ich nie stać.

    Taki poseł Kurski zanim obrósł w dobra z gadania i dzielenia nieswojego, stał w Młocinach i machał na mnie 2 razy jakąś zapisaną (chyba Gdańsk) tablicą, abym go zabrał do auta. Ponieważ rzadko jeździłem na północ, musiał Kurski często łapać autostop.
    Teraz to wielkie panisko, z domem w lesie państwowym, BMW i posadą międzynarodową.
    Jeździ ten mąż stanu niesmatria na przepisy. On mówi, że on się spieszy. Zwykle to jest pośpiech aby coś skłamać w mediach albo coś komuś polizać, koniecznie przed kimś innym. Kurskiego pogaje zaczynają być cytowane, wchodzą do kanonu dziennikarskiego.

    Współcześni politycy niczym nie różnią się od działaczy PZPR, używających nowomowy aby mówić długo, ale bez przekazywania bitu informacji. Flaki mi się wykręcały, kiedy przypadkowo słuchałem tego bełkotu.

    Nowy szef klubu PIS, p. Błaszczak, to postać godna naśladowania.
    Słuchajcie PISlamiści tego męża stanu, uczcie się jak zdobywać zaufanie szefa!

  72. @hanna jak dla mnie to cytatem dnia jest pani jakubiak, ktora na pytanie „czy zlozyla pani samokrytyke?” odpowiedziala bez zajakniecia „a wyobraza sobie pan ze nie?”. komuno wroc w wersji PiS

  73. Jest godz. 15:52, gmach siedziby PiS – u opuszcza posłanka
    Elżbieta Jakubiak zawieszona wczoraj w członkostwie PiS.
    Rozmowa trwała pond godzinę z Jego Wysokością I Łgarzem
    Jarkaczem.
    Posłanka wychodzi roześmiana, mówi o tym że krytyka powinna odbywać się wewnątrz struktur partyjnych, a nie na zewnątrz, co ona akceptuje i jedzie swoim Audi gdzieś w siną dal. Nic się nie stało.
    Pełne zrozumienie dla Prezesa (jeszcze ?).

    Panie i Panowie ! Nie ma i nie było żadnego zawieszenia !
    Od dwóch dni wszystkie stacje radiowe, wszelkie telewizje, różnorodne fora internetowe aż grzmią o „biednej ” Jakubiak z PiS.
    Grzmią o surowym Prezesie.
    Wszelkie pasma nadawcze o niczym innym nie mówią tylko o:
    – PiS – ie
    – Jarkaczu
    – Jakubiak
    – Migalskim
    i tak mógł bym wymieniać w nieskończoność.

    Panie i Panowie, czyż nie jest to najlepsza reklama tej Partii,
    całkowicie za darmo, non stop 48 godzin !
    Wszyscy wyznawcy guru w Ojczyżnie widzą srogiego wilka (jarkacz)
    który po godzinach napięcia daruje życie Czerwonemu Kapturkowi
    (posłanka E.Jakubiak) !
    Jaki ten Prezes dobry, jaki mądry w swych decyzjach !!!

    Panie i Panowie, zostaliśmy wszyscy wpuszczeni w kanał !
    PiS, mądrością sztabu wyborczego z czasów wyborów, zrobiło sobie
    całkowicie darmową (tj. ich nic nie kosztującą) kampanię
    przedwyborczą !!!
    Ot, taki teatrzyk „Zielona Kaczka”.
    Tak proste, że aż genialne !

    Pozdrowionka.

  74. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-09 o godz. 13:18
    Odpowiedz, o ktora Pan zabiega, jest juz dawnow porzednim watku :
    „Co do wagi lustracji dla dobrobytu, to nie mam czasu teraz to Panu szukac, ale prokurator generalny RFN von Stahl stwierdzil w rozmowie z redaktorami Der Spiegel, ze chodzi glownie o to, by uniemozliwic faktyczne lub urojone naciski na bylych agentow NRD.”

    W taki to sposób generuje się dobrobyt w kraju według
    Piotra Kraczkowskiego.
    W każdym kraju .
    Wystarczy że jakiś prokurator generalny stwierdzi i
    dobrobyt wali drzwiami i oknami.
    Zaiste pokrętna koncepcja.

    Pozdrowionka.

  75. Waldemar and Jacobsky

    Ogladaliscie jak Marylka dolozyla „Cebulce” ? Nie zycze jej wygranej ze Zvonarieva, bo potem musialaby sie denerwowac pokazem mody obu siostrzyczek i, nie daj Bog, skonfrontowac z innym malpiszonem na rusztowaniu. Napiszcie.

  76. Wielu Polakow posunelo sie w swoim wspolczuciu dla Prezesa tak dalego, ze z tego wspolczucia oddali swoj glos na niego w wyborach prezydenckich.
    P. Jakubiak jest swietnym przykladem tego, jak Prezes odwdziecza sie wspolczujacym.
    Ofiarowanie pionka jakim jest p. Jakubiak ,ma byc ostrzezeniem dla tych wszystkich w Parti, ktorzy mogli by wpasc na glupie pomysly i przypadkiem maja watpliwosci; Kto tu rzadzi ?
    Jaroslaw Kaczynski przez swoje wystapienia wycofuje PiS z demokratycznej rywalizacji, w ktorej nie ma szans na zwyciestwo i stawia wszystko na sw.p Prezydenta i jego Brata. Zwykly amok.

  77. Pani posel Jakubiak traktowala obu Braciszkow jak rodzine. Z niespotykana lojalnoscia i szczerym odaniem. W polityce jednakowoz nie ma miejsca na milosc, obowiazuja wilcze prawa. W PIS zostanie posel Blaszczak, raczej bezmozgowiec, ktory albo nie wie, albo powtarza co mu Prezio zadal. Chyba ten Pisio sie rozleci.

  78. Piotr Kraczkowski:
    cóż z wyznawcą się nie dyskutuje, on zawsze wierzy w swojego idola.
    Proponuje opinię z rzepy
    http://www.rp.pl/artykul/533231-Tu-154-to-nie-bombowy-samolot.html
    czyżby to też komuchowski ekspert?

  79. A propos

    „Porownania ze Stalinem oraz Hiltlerem nie tylko sa nie na miejscu, sa po prostu ahistoryczne i prowadza do relatywistycznej pustki.”

    „Szanowny Panie Passent,
    niedorzeczne jest to Pana porownanie ze Stalinem.”

    Szanowny Panie ET

    Odmienna forma wyrazenia tej samej mysli nie zostala dopuszczona na blog. Potargany przez Cerbera pozwalam sobie na uzycie panskich opatrunkow. Gospodarz dzieli (samo)zadowolenie z osoba noszaca czapkoberet. Odbicie w stawie nie moze mylic.

    Slawomirski

  80. Czy ma On dostęp do broni bądź materiałów wybuchowych? Nadzieja w tym, że jest On otoczony ludźmi dobrze sytuowanymi materialnie, którzy chyba nie pozwolą Mu na większe szaleństwa. Rasputin miał szerokie grono wyznawców i posłuch u Cara a zwłaszcza Carycy, ale kiedy zaczął za dużo prorokować to jego przyjaciel książę Jusupow otruł go, zastrzelił i utopił.

  81. the mentor pisze:

    2010-09-09 o godz. 14:28

    „Prawicowy motloch szybciej by sie wykrwawil. ”

    Demokracja oraz nauczanie to pojecia abstrakcyjne dla de-mentor.
    Komunista czy komuch a moze chory na kalwarie?

    Slawomirski

  82. kwant pisze:

    2010-09-09 o godz. 13:21

    Troche prawdy(mojej) w tym co Pan pisze jest.

    P.S.
    A Passent pisze bzdury.

    Slawomirski

  83. Kaczynski likwiduje ludzi, mogacych zagrozic jego wladzy lub wybic sie nad niego. A doswiadczenie ma, bo obaj z bratem wyplyneli przy Walesie, ktoremu potem wbili noz w plecy. Jesli ktos sam zdradzil osobe , ktora darzyla go zaufaniem, sam pozniej obawia sie podobnego czynu w stosunku do siebie. To moze tlumaczyc postepowanie pamietliwego przewodniczacego PiS, ktory bezwzglednie ruguje ludzi mogacych byc zagrozeniem dla jego roli w partii i panstwie.

  84. Lewy Polak pisze:

    2010-09-09 o godz. 11:48
    „Mesycz dla szanownego pana Slawomirskiego godz 23:24”

    Return to sender

    P.S.
    http://www.youtube.com/watch?v=Z54-QHEZN6E

    Slawomirski

  85. jasny gwint pisze:

    2010-09-09 o godz. 10:02

    „Pan Redaktor, intelektualista, filar wrażliwej publicystyki ostatniego półwiecza zajmuje się uporczywie śmieciami.”

    Z przyjemnoscia Pana cytuje.

    Slawomirski

  86. Z danych wyjściowych, jakimi są np. absolutna!!!!! dtychczasowa lojalność, wręcz oddanie pani Jakubiak bliźniakom Kaczyńskim/sama jest matką bliźniaków, co nieraz podkreślała jako swoje szczególne kwalifikacje do postępowania z Kaczyńskimi/, można wysnuwać różne wnioski, ale jednym z elementarnie poprawnych, może być też taki, który dopuszcza zamierzoną współpracę JK z panią Jakubiak, w konsolidowaniu członków PiS-u. JK ma opinię dalekowzrocznego stratega, a przy tym co już się na naszej scenie wyłania, zwłaszcza w wydaniu Platformy/Palikot wczoraj publicznie zapewniłł o bardzo poważnym przymierzaniu się do stworzenia własnego , radykalnego ugrupowania, „pomruki Schetyny”, kombinowanie PO przy podatkach- oznacza niewesołą sytuację gospodarczą, rozpaczliwe poszukiwanie prtzez Tuska inwestorów w Indiach i Wietnamie/sic!/etc./,- brotalna kosolidacja szeregów PiS-u, wydaje sie yć bardzo sensownym, wręcz profesjonalnym działaniem prezesa PiS-u. Dla wielu naszych rodaków, ten człowiek jest odpychający i paskudny psychicznie. Taka jego „charyzma” plus baaaaaardzo kontrowersyjne działania, powoduję, że jego nieprzejednani opozycjoniści, pozwalają na łatwe prowokowanie swoich emocji, a wtedy racjonalne oceny nie wchodzą w rachubę ; są tylko szcere chęci zmieszania tego polityka z błotem. W tym momencie Kaczyński łatwo osiąga swoje cele, bo każdy z jego potencjalnych wrogów, sam tworzy dla siebie emocjonalną zasłonę, przykrywającą prawdziwe manewry JK.Idiotyczny np. jego tekst, o Polsce, jako kondominium rosyjsko-niemieckim, może być adresowany wyłącznie do swoich , „betonowych” wyborców, którzy są również opoką kościoła watykańskiego w Polsce. Ponieważ przeciwko KK, podnosi się coraz więcej głosów, watykańczycy nie mogą bezczynnie przyglądać się słabnięciu swoich wpływów w Polsce. PiS i KK, są na siebie skazani. „Kondominiu rosyjsko-niemieckie”, może być prawdopodobną wrzutką, dla twardego, katolickiego , pisowskiego elektoratu, który może być zaczynem do narodowo-katolickiego ruchu obrony ojczyzny przed „sprzedawczykami” ojczyzny…
    Tak , na marginesie, media krótko poinformowały, że KK ma zamiar powołać dodatkow dwóch , nowych kardynałów. Czyżby zwiększanie mocy, po tej stronie? Czy krypta na Wawelu, była tylko próżnym, bezmyślnym gestem KK?…
    Jarosław Kaczyński, od kołyski dojrzewał otoczeniu polityki. Można założyć, że z tego względu, jako inteligentny singel, czuje tę dziedzinę jak mało kto. Jego dotychczasowe sukcesy dowodzą, że facet wie, jak to się robi. Interpretowanie jego kolejnych, mało istotnych /liczy się wyłącznie partia, nie pojedyńczy jej członkowie/ inicjatyw, wskazuje na posuwającą się w narodzie, postmedialną degrengoladę w odbiorze rzeczywistości.
    Wystarczy nagłośnić kilku dewiantów spod krzyża, i kilka nieistotnych hec z nim związanych, i politycy mogą w tym czasie, za zasłoną takiego idiotyzmu/państwo przegrywa z kilkoma dewiantami!!!!!?????/ knuć dowoli.Aż by się chciało zapukać w ekrean telewizora i zawołać:”Hop! hop! państwo politycy- my obywatele tutaj /w tym kraju/ jeszcze jesteśmy!!!
    Zamiast tego, my sami, biedaczyska, żywe odbicia głupawych mediów, interpretujemy dostarczaną nam papkę polityczną skrajnie infantylnie, z głównym nastawieniem na to,że wszystko co nam w szczątkach przekazano jest całą i jedyną prawdą.. Jeszcze trochę, będą nam mogli przekazać newsa, że Jezus tuż po urodzeniu udusił Matkę Boską, a my będziemy dociekać wyłącznie o przyczynach, motywacjach i znaczeniu tej „nowiny”…

    Pozdrawiam,Sebastian

  87. The mentor 9-7-17.53

    Po raz trzeci prosze o dowody/cytaty moich rzekomych bledow, ktore Pan wytknal w swoim wpisie z 9-7-2010 godz.17.53.
    Albo je Pan przytoczy, albo przeprosi. Nie wypada wypisywac bzdur bez zadnych podstaw.

  88. Właśnie obejrzałem „mocne wejście” p Jakubiak po wyjściu od prezesa. Wszystko jasne dla czego ona była tyle lat w tej parti. Uśmiechała się i potakiwała JK,wieżąc w jego jasny
    i niczym nie zmącony umysł a tu masz.Zawieszona. Z tego przerażenia zapomniała zapytać czy może się odwołać, Nic
    dziwnego że prezes robi co chce bo oni wszyscy wierzą w
    jego nieomylność i słuszność jego poczynań. Straszne.
    A równia co raz się pochyla i PiS po niej się toczy. Ale co to
    będzie jak się potoczy? PO dominuje,SLD nijakie, PSL nie
    wiadomo czekają nas szare dni w polityce. A w tedy zaczniemy rozmawiać o tym co nas otacza, budżet,autostrady, emerytury i co jeszcze, bo PiS nie będzie.

  89. Czy raczej to cale zamieszanie nie wyglada na spektakl przygotowany przez blizniaka?
    Piekne rozpoczecie w wykonaniu pana Migalskiego, podniesienie atmosfery grozy przy udziale pani Jakubiak, a potem spektakularny final.
    Nie wiem jaki , przyjecie na lono partii przychodzi na mysl, maluczcy sie uciesza. Na pewno bedzie w strategicznym czasie tuz przed wyborami.
    To tylko przypuszczenia oczywiscie.

  90. A ja sie dziwie o co ten zamet? Czy to pierwsza taka akcja prezesa PiS? Takie widac jego zbojeckie prawo w jego wlasnej partii. I wiekszosc czlonkow PiS to akceptuje bo nie slyszalem aby prezes mial kiedykolwiek problemy w rywalizacji o przywodztwo.
    Reasumujac: niech zawiesza, wyrzuca. przyjmuje itd. Bo dopoki nie zacznie skazywac czlonkow wlasnej partii na smierc lub ciezkie roboty to jego sprawa i jeszcze niezawieszonych czlonkow PiS.
    Ale z drugiej strony to nie mialbym nic przeciwko przyznaniu prezesowi PiS prawa wymierzania chlosty czlonkom PiS 😉

  91. Jak tuszę, pytania: co lepsze dla demokracji? pozostaną poza sferą komentatorską Gospodarza i czambułu blogowego.

    1. Czy pozbywanie się konkurentów politycznych, odstających od grupy klakierów i sługusów danej sitwy partyjnej na zasadzie ciemnych kuluarowych podgryzań i podchodów, ale za to w białych rękawiczkach (Olechowski, Płażyński, Gilowska, Rokita), czy też próby jawnego, partyjnego dyscyplinowania ich w oparciu o zasady statutu?

    2. Czy brak pobłażliwości wodza dla nadmiernego indywidualizmu członków bezpośredniego zaplecza, czy wręcz przeciwnie – nadmierna pobłażliwość dla mętnych partykularnych interesów załatwianych na cmentarzach, dla kolesiostwa, nepotyzmu i warcholenia w zamian za dozgonne ślepe posłuszeństwo i omertę?

    Co groźniejsze dla demokracji..?

  92. Przez politykę (wdupowłażenie), do zamożności
    Nigdy nie zazdrościłem kasy ludziom interesu. Sam dorobiłem się niezłego kapitału przez 42 lata pracy. Nie boję się „że przyjdą o 6 rano”. Tyle wstępu.

    Tym krótkim tekstem chciałbym zachęcić Blogowiczów do podjęcia tematu jak w tytule.
    Polityk ma określone i jawne dochody. Ma obnażony w Internecie Stan majątkowy.
    Dlaczego p. Jakubiak odjeżdża autem marki Audi? Dlaczego p. Arłukowicz, młody doktor, ma trzy samochody? (to za gazetą, nie sprawdzałem ale sprawdzę).

    Premier RP zarabia mniej, niż zarabiali wszyscy moi inżynierowie. (Możecie Państwo uznać tę sytuację za idiotyczną, ale to inny temat). Znam ich domy, rodziny, nawet oszczędności. Ci wielodzietni (trójka), lub z kredytem mieszkaniowym, żyli ostrożnie, odkładali na emeryturę i cieszyli się ze służbowych, nieopodatkowanych samochodów. Niektórzy pracowali 3 kadencje (12 lat) za moich czasów, zatem mogę ich dorobek porównać z dorobkiem 2,5 kadencyjnego posła.

    Dlaczego panuje milczenie na temat majątków polityków?
    Mnie i moim inżynierom płacił brytyjski kapitalista z własnej kasy i pewnie płakał każdego pierwszego miesiąca.
    Politykom płacimy my i też płaczemy. Płaczemy dlatego, że kapitalista może zmienić pracownika z ustawowym wypowiedzeniem a my musimy wierzyć, że szef nie wybierze przydupasów, tylko ludzi kompetentnych i nieskorumpowanych. Ludzi, którzy coś umieją oprócz nowomowy.

    Teraz inny wątek, taki obyczajowy.
    Dlaczego p. Jakubiak musi jeździć Audi a p. Kalisz Jaguarem?
    Koszty utrzymania takich aut liczone z amortyzacją są potężne. Czy oni myślą, że dodają sobie prestiżu, jeżdżąc takimi autami, zatrudnieni przez żyjących w większości od pierwszego do pierwszego wyborców? Co oni myślą, jak wsiadają pod kamerami do limuzyn? Kiedy jakiś dziennikarz o to zapyta?

    PS
    Zaczynam zbierać materiały na ten temat. Jest jakaś bezradność w społeczeństwie, jakieś założenie, że władza może czerpać z boku.

  93. Lustro

    Terapia dla Lizakowych Ludzi

    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8351735,Dawni_uczniowie_szkoly_zydowskiej_wrocili_po_42_latach.html

    P.S.
    Dlaczego redaktor Passent ignoruje polski antsemityzm i okresla wpisy MA, WINIEN, ET na temat polskiego antysemityzmu jako wpisy osoby nawiedzonej(o ile mnie pamiec nie myli) i dlaczego z taka radoscia redaktor Passent odwiedza Berlin?

    Slawomirski

  94. Mentor: motloch, to wy, towarzysze Szmaciaki…wasze miejsce jest w muzeum komunizmu, lub na smietniku,- pionierku tow. Zdanowa!

  95. Jakoś trudno mi się litować nad p. Jakubiak. Przypomina mi się bowiem „Myśl nieuczesana” Leca: „Jak pies służył, jak psa ubili.” Ot, co!

  96. PiS jest Polsce potrzebny

    Radykalizm katolikow musi byc reprezentowany w parlamencie a nie na ulicach.

    Slawomirski

  97. Jedyny przeznaczenie jakie znalazl JK w swoim swiecie na wspolczucie, jakim narod obdarzyl go po smierci sw.p Brata-Prezydenta, bylo wykorzystanie go dla swoich politycznych gierek. Jaroslaw Kaczynski to polskie nieszczescie w osobie.

  98. Bakersfield pisze:

    2010-09-09 o godz. 14:55
    Nowe ubranko prezesa…kaftanik! To nie mozliwośc to konieczność!!

    Radosc z powodu upadku czlowieka jest uczuciem pustym.

    Slawomirski

  99. Do ET: Porownania ze Stalinem oraz Hiltlerem nie tylko sa nie na miejscu, sa po prostu ahistoryczne i prowadza do relatywistycznej pustki. Ustawiajac Kaczynskiego w jednym szeregu z dykatorami poslugujemy sie tanim populizmem (imputujemy bowiem, ze pozbycie sie go umozliwi rozwiazanie wszystkich problemow; redukujemy bowiem cale „zlo“ do jednej osoby) oraz relatywizmem à la Kaczynski.

    Spokojnie! Wiekszosc forumowiczow to ludzie o pogladach PZPR-owskich, a wiec dyktatorskich (dzieci PRL-u kochajace Jaruzelskiego). Mniejszosc to apolegisci „lewicowej” dyktatury ala Pilsudski. Prawica NIGDY nie odwolywala sie w Polsce do dyktatury. Powod byl i jest prosty: Narod Polski jest konserwatywno-zachowawczy, a wiec system parlamentarno/demokratyczny z natury zeczy wypromuje prawice. Dzisiejsza batalia to walka o serca i dusze tych co sie boja. Prawica Liberalna (PO) jest jak na razie na prowadzeniu. Dzieki PiS-owi oczywiscie. Spoleczna lewica woli juz oddac swoj glos na PO (z ciezkim sercem) niz doprowadzic PiS do wladzy. Dzisiejsze sondaze tylko to potwierdzaja. Gdyby wybory odbyly sie dzisiaj to PO moglo by liczyc na 42 procent poparcia, PiS na 25 a SLD na 9! Tak 9! Post-komuna nie moze sie zdefiniowac. Walka z KK i promocja gejow to najwyzej 10-13% poparcia. Z frustracji wiec nalezy obelgami ciskac w PiS, ktorego program spoleczne jest zreszta BLIZNIACZO podobny do programu SLD.

  100. A jednak Bóg istnieje i uchronił nas przed prezydentem Jarosławem Kaczyńskim!!!!!
    Rico

  101. Burza w PiS-owskiej szklance wody. Najpierw, z frakcji w Europarlamencie wyrzucono Migalskiego, a teraz prezes zabrał się za stokrotki począwszy od najwierniejszej z wiernych – Eli Jakubiak. Ciekawe, że nawet wytrawni polityczni komentatorzy dają się nabierać na pisowską strategię powrotu do władzy.

    Kampania prezydencka. 47%, czyli 8 milionów wyborców udzieliło poparcia PiS-owi. To wynik, o jakim Lech Kaczyński, nie mógłby nawet pomarzyć. Nagła śmierć zamknęła dyskusję nad wadami jego prezydentury. W świadomości ludzi pozostały emocjonalne, czarno-białe obrazki z życia Lecha i Marii w telewizji oraz autentyczne współczucie dla pozostałych przy życiu Jarosława i Marty. A potem zagrała istna orkiestra symfoniczna z troskliwie przygotowaną partyturą. Do inteligentniejszej, bardziej wymagającej części elektoratu „miękko” przemawiał sztab wyborczy. Pani Joanna, pani Ela, pan Paweł przekonywali nas, że prezes przeszedł prawdziwą przemianę. Z nie przebierającego w słowach fightera, stał się rozumiejącym, empatycznym, koncyliacyjnym, nawet wobec niedawnych wrogów. Weźmy słynne posłanie do Rosjan; zamiast zaciśniętej w kułak pięści, pokazano wezwanie do międzyludzkiego dialogu z pianinem i czajnikiem na herbatę w tle. Albo wykreślenie z politycznego słowniczka słowa postkomunista (cha, cha, cha). Właściwie, źle to relacjonuję. Prezes Kaczyński nie potrzebował żadnej przemiany – bo zawsze taki był. Tylko cyniczne media oraz rządni sensacji dziennikarze wyrywając słowa z kontekstu dorabiali Jarosławowi gębę.

    Twardy elektorat też nie pozostał bez opieki. Oficjalnie PiS mówił niewiele koncentrując się na akcentach emocjonalnych (Wawel, krzyż prezydencki w Warszawie, fotografie zmarłych posłów na sejmowych fotelach, domaganie się przejęcia śledztwa od Rosjan). Grę Smoleńskiem pozostawiono „niezależnym” muzykom. TVP (Pospieszalski), Rzepa (Rymkiewicz), media toruńskie, Gazeta Polska. To tam się waliło z najgrubszej rury. Każdy idiotyzm był mile widziany (Katyń 2010, dobijanie rannych, Tusk i Putin z zakrwawionymi rękami). Nagabywani przez dziennikarzy sztabowcy nieodmiennie odpowiadali: ludzie mają prawo pytać. Sam Kaczyński unikał jak ognia mediów uznanych za wrogie (TVN, Polityka, GW). Poncyliusz trzy razy przyrzekał Jackowi Żakowskiemu, że prezes zjawi się w Tok_FM. I co? I nic.

    W rezultacie każdy dostał to, co chciał. Prawdziwy majstersztyk. Cóż, szczęście było tak blisko. Już był w ogródku, już witał się z gąską…

    Oczywiście, na obecnym etapie zadania PiS są inne. Wybory prezydenckie, choć nieznacznie, zostały jednak przegrane. Na zwycięstwo
    w wyborach samorządowych trudno liczyć, zwłaszcza w większych miastach. Pozostał długi marsz do parlamentu. Kolejnej porażki partia może po prostu nie przetrwać. Najważniejsze dzisiaj jest stworzenie narodowego sanktuarium i wykreowanie solidarnościowej legendy Lecha Kaczyńskiego, oraz wewnętrzne zwarcie szeregów. Przegrane wybory zawsze wywołują w partii destrukcyjny ferment. Miękkość, koncyliacyjność, empatia są teraz psu na budę. Na barykady nie chadza się z pianinem i czajnikiem, więc czas stokrotek dobiegł końca.

    A zatem wszem i wobec, z otwartą przyłbicą, przestaje się mówić, a zaczyna przy……..ć. Bronisław Komorowski to przypadkowy prezydent. (W ogóle prominenci PiS-u unikają publicznie słów: prezydent Komorowski. Prezydent, to był Lech Kaczyński). Nie można wykluczyć dobijania rannych w Smoleńsku. Jak przerobiony bombowiec (czyli TU-154) mógł się kompletnie rozsypać? Określenie Polski mianem kondominium sowiecko-niemieckiego. Komorowski zażądał usunięcia krzyża. Itd., itp. Wszelkie chwyty są dozwolone.

    Szaleństwo? Tak to wygląda. Sam też tak pomyślałem. Lecz jest w tym szaleństwie ukryta metoda. PiS Jarosława Kaczyńskiego nie jest demokratyczną partią, tak jak nie były nią WKP(b), NSDAP i PPR. Wodzowska struktura, otwarte kontestowanie konstytucyjnego porządku i natychmiastowa zdolność do krańcowej zmiany wizerunku – przypominają organizacje totalitarne. PiS nie podejmuje dyskusji, lecz karmi się walką. Z przeciwnikiem politycznym się nie gada, przeciwnika się niszczy. PiS demonstruje społeczeństwu prawdy objawione, otwiera mu oczy na wszechobecne antynarodowe, antykatolickie spiski wskazując palcem kolaborantów. Historia jest zakłamana, teraźniejszość – zmanipulowana, a przyszłość rysuje się w najczarniejszych barwach. Póki co, walczymy o poparcie w wyborach. Lecz zdesperowany, uciemiężony, wyprzedany przez zdrajców Naród niechybnie kiedyś zakrzyknie: Panie Jarosławie!!
    Larum grają, wróg w granicach, a Ty się nie zrywasz, szabli nie chwytasz, na koń nie siadasz, co się stało z Tobą żołnierzu… Jakaś pieprzona demokracja Ci przeszkadza? Wodzu, prowadź! Niech się spełnią idee Wielkiego Lecha! Niech nam Bóg błogosławi!

    A jak nie zakrzyknie, zawołamy sami.

  102. Po niezbyt burzliwej dyskusji, prezes PiS podjął wreszcie decyzję o kandydacie z ich szeregów na prezydenta Warszawy.
    -Niech startuje Ela- ogłosił na zarządzie.
    -Ależ panie prezesie – wydukał po zbyt długiej chwili ciszy, najbardziej odważny Kurski – przecież Ela nie jest tak medialnie ograna jak wielu z nas.
    -Może i nie jest – odpowiedział prezes z chytrym uśmieszkiem- ale będzie.
    I w tym momencie zawiesił głos, a wszyscy w mig odgadli co z tego zawieszenia wyniknie.

  103. z duzej chmury…itd.,itd. Zreszta zgodnie z przewidywaniami. Szkoda „tefauenu-24” i podobnych, bo o czym bedzie jutro?.Chyba ze wieloryb pojawi sie w Zatoce Puckiej, pan Antoni wytropi kogos trzeciego obok Tuska i Putina, albo pan Wajrak przywiaze sie do sosny gdzies pod Knyszynem?…

  104. Szanowny Panie Danielu, mimo że zrezygnowałem z aktywnego współuczestniczenia w tworzeniu Pańskiego blogu z powodu cenzury, to czasem zaglądam. Poziom umiejętności językowych wśród internautów jest katastrofalny. Tej słabości dorównuje inna: internauci są w gorącej wodzie kąpani. Cierpliwe, uważne redagowanie napisanych tekstów to rzadkość. Niechlujstwo w piśmie jest oznaką lekceważenia czytelników, podobnie jak idiotyzmy-manieryzmy i stękanie w radiu i telewizji: „To znaczy yyy, chciałam powiedzieć aaa, że, że, że, że tak naprawdę nie do okńca jest to mmm, aaa, mniaaa reguła”. Również i Panu się przytrafia: „Mimo, że Elżbietę Jakubiak spotkała niewątpliwa krzywda, mimo, że decyzje prezesa (…)”. „Mimo że” to jedno z wyrażeń spójnikowych (inne: zwłaszcza że, tyle że, tylko że), w których przed „że” nie stawia się przecinka. Patrzmy na prezesa PiS: nigdy nie jesteśmy tak doskonali, byśmy nie mogli być doskonalsi.
    Z poważaniem
    Jerzy Pieczul

  105. lechistan forever!

  106. Spioch, 19.40. Czy nie byłoby lepiej abyś ten tekst napisał wierszem lub jeszcze lepiej dorobił do niego muzykę. W formie w jakiej pisze się od pewnego czasu o tych post, łże lub pseudo solidarnościowych kundelkach człowieka nachodzi odruch wymiotny.

  107. Cholera, i mnie się przytrafiło: „okńca” zamiast „końca”.
    Jerzy Pieczul

  108. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Tyle o przyczynach, a politologiczne analizy można sobie darować, mnie zaoszczędzi bólu, a Polakom czasu. Lepiej poszukać odpowiedzi co dalej? Dalej to będzie tak, że dopóki nie znajdzie się w PiS mocna i to ta racjonalna grupa, a w tej grupie lider, to PiS będzie staczał się konsekwentnie coraz niżej, a Tusk będzie rządził 4 lata, bo wtedy szwy długów i innego syfu upakowanego gdzie się da musza puścić. I tu uwaga, po 4 latach i katastrofie gospodarczej, bardziej prawdopodobne jest to, że do władzy wróci SLD niż PiS, tak w Polsce było zawsze, od krawężnika do krawężnika. Teraz jest najlepszy moment ( … ) Gdyby teraz Lech wstał z grobu i powiedział prawdę, najpierw zostałby zawieszony w prawach brata, a potem przeniesiony na nieznany fragment Powązek, tam gdzie leży zawieszony ojciec.” …
    http://kontrowersje.net/tresc/nie_analizowac_jakubiak_politologicznie_bo_szwy_mi_puszczaja

  109. Wstydze sie, ze w moim kraju jest tylu ludzi (przynajmniej 8 milionow, ktorzy glosowali na Jaroslawa jako prezydenta), ktorzy chca byc traktowani jak podludzie, panszczyznianie chlopi, niewolnicy wpatrzeni w batiuszke cara w wydaniu Jaroslawa Kaczynskiego. Ci ludzie dobrowolnie oddali lub chca powierzyc swoj los czlowiekowi (chyba to juz dla wszystkich jasne) choremu psychicznie a przynajmniej niezrownowazonemu, ktory traktuje ich ich robaki, magme bezwolna.
    Gdzie sa ci dumni Polacy z opowiesci romantykow? Gdzie sie zapodziali, bo pozostal wielki, bezradny tlum, ktory chce aby ktos nimi kierowal jak dziecmi. Ci ludzie nie sa dorosli i odpowiedzialni za swoj los. Mimo, ze pokonczyli rozne szkoly a nawet studia – ich zrozumienie swiata jest zadne, przedstawiaja soba b. niski rozwoj czlowieczenstwa. Wstydze sie za nich i boje sie o moj kraj.

  110. Uwaga blogowicze -pojawił się wśród nas GIGANT INTELEKTU- ET- FALICZ przy nim to pikuś Już zaczął zaśmiecać swoim natręctwem i arogancją-ale najgorsze przed nami. On dopiero się rozgrzewa -tak jak ten Jarosław z PISlamu

  111. Lech, 22.54. Wielce Szanowny. W swojej wrażliwości szukając genezy przypadłości sięgasz bardzo głęboko, zbyt głęboko, nachodzą Cię nocne mary o procentach prezesa, a tam przecież nic nie ma, zionie pustką, zgniłą marchwią i głupotą. Czy nie wszytko jedno kto by wygrał wybory? Przecież te dwie partie wywodzą się z jednego zgniłego pnia, który butwiejąc nie daje żadnych szans. Przeciwnie, cofa to ogłupiałe i zarażone wstecznictwem katolickim społeczeństwo w otchłań zastoju cywilizacyjnego, ogólnej niemożności, lenistwa, pijaństwa, warcholstwa i skundlenia. To wszystko już było, kończyło się sanitarnymi rozbiorami, krwawymi powstaniami i cudami nad rzeką. I nic nie będzie. Za kilka lat filarowe emerytury po 500 złotych, totalna prywatyzacja z powietrzem włącznie w myśl przebrzydłej doktryny, rządy kapitału zagranicznego i oligarchów. I hańbiące więzienia do torturowania walczących o swoją wolność. Daj sobie więc spokój z osobnikami typy jak nazywasz „prezia”, gdyż mimo wszytko pozostał jeszcze margines, w którym inteligentny i rozumny człowiek może znaleźć swoje miejsce. Nieco oddechu daje także czytanie Walickiego. Pozdrawiam

  112. Ojcze Kleofasie,
    Cebulka dołożyła kolejno: Stefanie, Katerinie, Lourdes, Swietłanie i zatrzymana została dopiero przez Karolinkę. Marylka? Wereszczakówna? is another story, as I guess… Bywa, gdy uwagę przykuwają sukienki (krótkie tuniczki) bardziej od tenisa.

  113. Do The Mentora

    Lubie ludzi pyskatych, dlatego podoba mi sie Niesiolowski, Palikot, na blogu taka niewyparzona gebe ma Absolwent. Ale twoja arogancja mnie drazni. Jestes takim panem Jawiemwszystko, a szkoda , bo czesto piszesz ciekawie, ale niestety forma i niedokladne sluchanie innych sprawiaja, ze nie chce sie tego co piszesz czytac do konca.
    Np. wtracilem sie do twojej dyskusji z Torlinem na temat Rajmunda Kaczynskiego. Zarzuciles nam, ze nie rozumiemy, ze ten nieboszczyk nie moze sie bronic. A to ty wlasnie nie sluchales nas, bo wcale tu nie chodzi o to co Rajmund K. robil po wojnie, ale o to jak Jaroslaw Kaczynski od poczatku buduje na klamstwie legende swojej rodziny takiej superakowskiej.
    Kiedy zarzucilem ci, ze zonglujesz cyframi zarzucajac Donaldowi Tuskowi marnotrawstwo, odpowiedziales mi, ze jestem nieoczytanym chlopem. Pewnie wtedy nie czytalem, ale moge zadac pytanie: Skad ty wiesz, ze 300 milionow wydanych na rzad(czy administracje – sam nie wiem) to duzo, czy malo.
    To, ze wtraciles sie w moja zabawna polemike z trollami, poklepujac mnie protekcyjnie i radzac troche luzu, no to moze ujsc.
    Ale nie rozumiem twojej pogardy do Donalda Tuska, ktorego z uporem nazywaz dyktatorem Donkiem. Masz poglady lewicowe tak jak ja, ale bedac realista stwierdzam, ze wybrany demokratycznie rzad w kraju, w ktorym przewazaja katoprawicowcy, nie moze byc inny i ten ktory jest jest najlepszym jaki z takim elektoratem mozna miec.
    Zarzucasz Tuskowi, ze bezwzglednie pozbyl sie rywali i uzyskal absolutna wladze(Wiec nie widzisz roznicy miedzy tym co wyprawia Kaczynski i Tusk.
    O ile sie nie myle to Plazynski i Olechowski sami jakos , byc moze pod mniej lub bardziej lekkim wplywem Tuska odeszli z Platformy(choc w wypadku Olechowskiego, mysle, ze powodem bylo jego lenistwo), a Rokita no przeciez to zasluga Nelli. Naprawde uwazasz, ze Tusk jest takim szczegolnym , bezwzglednym despota; Przeciez wsrod politykow wszedzie tak sie dzieje, Sarkosi wyeliminowal de Villepine’a, Blair gryzl sie z Brown, sympatyczna i inteligentna Angela Merkel tez musiala niejednego konkurenta usunac ze swej drogi.
    Ja wcale nie uwazam, ze obecny rzad jest rzadem moich marzen(wcale nie marzy mi sie Pitera), ale zobaczymy, co teraz bez hamulcowego Lecha dokona.
    Oslabiasz rowniez swoje argumenty uzywajac przezwisk, czy znieksztalcen nazwisk Donek, hr.Komorowski, tego typu arogancja swiadczy o bezsilnosci argumentow, tak samo jak nazywanie Kaczynskiego Jarkaczem, czy Kartoflem, niczego nie tlumaczy.
    Moze ten rzad jakos sie obudzi i przede wszystkim zerwie pepowine, ktora go laczy z kosciolem.
    Mysle, ze ten rzad, jaki on by byl, nalezy szanowac, a nie wyzywac, poniewaz w przeciwienstwie do rzadu IV rzpl, ktorego ja nie szanowalem, ten mnie nie obraza, nie wyzywa, zachowuje sie kulturalnie wiec i ja (i chyba ty tez) powinienem sie wobec niego tak samo zachowywac.

    Pozdrawiam LP

  114. cynamon29 pisze:
    2010-09-09 o godz. 16:26

    Uwielbiam Twoje komentarze! bez zbędnego filozofowania, z poczuciem humoru, kawa na ławe, Tak trzymaj !
    Pozdrawiam.

  115. stasieku pisze: 2010-09-09 o godz. 18:48

    „Przez politykę (wdupowłażenie), do zamożności…
    Polityk ma określone i jawne dochody. Ma obnażony w Internecie Stan majątkowy.
    Dlaczego p. Jakubiak odjeżdża autem marki Audi? Dlaczego p. Arłukowicz, młody doktor, ma trzy samochody? (to za gazetą, nie sprawdzałem ale sprawdzę).”

    To tzw. kelnerska wizja swiata. Politycy, poslowie, urzednicy, radni powinni zarabiac ze trzy razy wiecej, powinni miec do dyspozycji cala flote helikopterow i avionetek, sluzbowe auta darmowe przejazdy i biura z asystentem/ka. Komunikacja i przejazdy takze na potrzeby prywatne.

    Chodzi o to, ze ich praca trwa 24 godziny na dobe i cierpia na tym ich rodziny, a w efekcie podatnicy.

    Obywatel, jesli chce cos z demokracji miec, musi zadbac o jej infrastrukture. Zamiast przy niskiej frekwencji z laski miec najglupszych i najbardziej skorumpowanych, warto zadbac o frekwencje wyborcza powyzej 77% i miec dobrych i bardzo dobrych przedstawicieli. To jedyna droga do poprawy stanu rzeczy w kazdej dziedzinie. Pan zas proponuje szkodliwe, prymitywne atakowanie naszych przedstawicieli i poglebianie przepasci miedzy nimi a nami.

  116. # Kleofas pisze:
    2010-09-09 o godz. 17:55

    „The mentor 9-7-17.53

    Po raz trzeci prosze o dowody/cytaty moich rzekomych bledow, ktore Pan wytknal w swoim wpisie z 9-7-2010 godz.17.53.
    Albo je Pan przytoczy, albo przeprosi. Nie wypada wypisywac bzdur bez zadnych podstaw.”

    Ha, ha, ha. Niech Pan nie przeprasza. 🙂

  117. Spioch pisze:
    2010-09-09 o godz. 19:40

    Mój komentarz
    Niezła, wartko podana analiza.
    Uznanie.

    Pzdr, TJ

  118. Wszędzie, ale to wszędzie poza nielicznymi „skrajnymi” wydawnictwami, jak Gazeta Polska na przykład, chce się „zabić” Jarosława i jego idee. Tutaj to nawet porównanie ze Stalinem się znalazło. Gratuluje „inteligencji” autorowi. Gdzie indziej pisze się o jakimś PiS-owskim gangu.

    Przy takim „najeździe” tej właściwej propagandy, rzeczywiście marne są szanse na to, by idee Jarosława mogły się zrealizować.

    A czegóż on właściwie chce?
    Ano niczego szczególnego. Jedynie, by to co było, zostało podsumowane i rozliczone i by przyszłość Polski była budowana tu i teraz na uczciwych warunkach ze zrozumieniem specyfiki polskiego społeczeństwa i jego miejsca w Europie. Koniec.

    Potęga systemu powstałego po 1989 roku, który jest systemem mieszanym jak wiadomo, czyli prześladowców i prześladowanych w skrócie, nie pozwala jednakże na taka inna drogę rozwoju. Zbyt wiele ma do stracenia. Ale tez 21 letnia „inwigilacja” umysłów jednostajna motoryka argumentacji zrobiła swoje i spowodowała wodogłowie, a w najlepszym razie spłaszczenie myślenia nawet u tych, którzy kiedyś byli po stronie idei Jarosława.

    Bylem w tej grupie 8 milionów (teraz to nie wiem ile milionów, ale bodajże w procentach to ostatnio wychodzi jakieś 25% poparcia) z których kpi bądź co bądź trzecia osoba w kraju. Zresztą pierwsza nie nadaje się do niczego sterowana przez druga warta trzeciej, a w ogóle nie warta funta kłaków, jak cala zresztą rzesza pseudo politycznych nieudaczników, którzy tym krajem sterują.

    Nagonka ruszyła. Polowanie rozpoczęte.To ostateczna rozgrywka.
    Kto będzie zwycięzcą? Czas pokaże, choć myśliwy już wie.

    A ja będę sobie patrzył na te igrzyska z oddali.

    http://inspiracjademokracja.com/2010/09/08/potega-informacji/

  119. # krebs06 pisze: 2010-09-09 o godz. 16:59

    „Piotr Kraczkowski:
    cóż z wyznawcą się nie dyskutuje, on zawsze wierzy w swojego idola.
    Proponuje opinię z rzepy
    http://www.rp.pl/artykul/533231-Tu-154-to-nie-bombowy-samolot.html

    Tez bzdury. Uwazam, ze wszyscy daja sie nabrac na zmyle z podobienstwem do Boeinga – uwazaja, ze Tupolew ukradl konstrukcje samolotu pasazerskiego – w rezultacie NATO nie wliczalo ok. 1000 Tu154 do bilansu sil jako bombowcow i transportowcow wojskowych.

    Prosze jednak zrozumiec, co ten samolot potrafi: wystartowac, leciec i wyladowac z urwanym na dlugosci 2,5 metra skrzydlem. Albo, jak w Grecji, wyladowac i wystartowac ze schowanym podwoziem, bez kol – to sa typowe warunki bojowe. Dodajmy operowanie z lotnisk polowych, z lak lub pol (niezaleznosc od istnienia naprowadzania z ziemi) i prawie ponaddzwiekowa szybkosc. Jestem pewien, ze Biuro Tupolewa mialo tajne plany pozwalajace na montowanie dodatkowych zbiornikow paliwa oraz adaptacje na wojskowy transportowiec lub bombowiec w krotkim czasie i w prymitywnych warunkach. NATO byloby zaskoczone, skad Uklad Warszawski ma nagle 1000 bombowcow wiecej.

    Potwierdza powyzsze, ze wlasnie tylko Tupolew zbudowal bombowce (Tupolev_Tu-160 i Tupolev_Tu-22) jako dolnoplaty przezwyciezajac problem, ze luk bombowy musi byc z reguly tam, gdzie mocowane sa skrzydla. Tupolew chowa kola w skrzydlach i zamocowal je tak, ze jest miejsce na luk bombowy. To jedyne w swoim rodzaju rozwiazanie, a zewnetrzne podobienstwo do pasazerskiego Boeinga sluzylo jako maskowanie latwosci przerobienia Tu154 na samolot bojowy.

    Wyklucza to wersje, ze urwane skrzydlo obrocilo samolot do gory nogami. Zbadanie fragmentow tego Tupolewa pozwoliloby odtworzyc w jaki sposob upadly – dokladnie dlatego leza one nie osloniete, aby warunki pogodowe uniemozliwily dokladniejsze zbadanie ktore ich czesci i jak sa np. zablocone:
    http://inapcache.boston.com/universal/site_graphics/blogs/bigpicture/poland_04_12/p05_22974587.jpg

    Zaoranie terenu takze utrudni odtworzenie przemieszczania sie czesci samolotu po ziemi.

    „czyżby to też komuchowski ekspert?”
    Nie wiem, na pewno pisze nieprawde.
    Takze Rzplita atakuje Kaczynskiego – np. niedawne bzdury opowiadane przez z-ce dzialu krajowego Suldrzynskiego.

  120. Lewy Polak pisze:

    2010-09-09 o godz. 11:48
    “Mesycz dla szanownego pana Slawomirskiego godz 23:24″
    Szanowny Panie LP mesydz brzmi lepiej a najlepiej to juz napisac prawidlowo:message jezeli juz uzywac obcych slow(bo polszczyzna zbyt uboga?).
    Do p.Slawomirskiego: trafne.
    Ja tez lubie Presleya.

  121. Jak słychać, to „europosłowie” PiS domagali się od Prezesa ukarania Jakubiak za krytyczną wypowiedź o europosłach właśnie. Z tym, że ona wypowiedziała się konkretnie tylko o jednym: o Zbigniewie Ziobrze i o jego gdybaniu, że sam wiedziałby, jak zrobić lepszą kampanię wyborczą i poprowadziłby Jarosława do zwycięstwa.Jakubiak powiedziała, że ona też mogłaby sobie pogdybać, że jest np. wysoką brunetką.
    Z tego wynika, że to właśnie Ziobro (który, jak twierdzi z kolei Kluzik-Rostkowska, był przez nią zapraszany do udziału w organizowaniu kampanii, ale wtedy nie kiwnął palcem) chciał się zemścić na Jakubiak za tę wypowiedź. I że ma, jak widać, przemożny – a w tym wypadku kompletnie niepojęty – wpływ na Jarosława.
    Ważną, jeśli nie główną, cechą charakteru Ziobry jest mściwość. Latami próbował się mścić na koledze ze studiów za rzekomo wysyłane mu anonimy, włóczył go po sądach, zatrudniał grafologów. Mści się nadal na lekarzach (uniewinnianych przez kolejne sądy) za śmierć ojca w szpitalu.
    Pytanie, kto (bo ktoś na pewno) i z jakiego kraju zdążył się narazić Ziobrze w Europarlamencie. Zajął mu miejsce na parkingu? Pożyczył w bufecie solniczkę ze stolika i nie oddał?
    Dobrze byłoby to ustalić, bo warto wiedzieć, z jakim krajem przyjdzie Polsce prowadzić wojnę, gdyby PiS wygrał wybory i objął władzę.

  122. małpeczka pisze:

    2010-09-09 o godz. 19:09

    “Myśl nieuczesana” Leca: “Jak pies służył, jak psa ubili.”

    „przypomina czasy wielkiej czystki, fanatyczne oddanie komunistów, którzy szli na śmierć z okrzykiem „Niech żyje Stalin!”

    Jak jest roznica i czy jest miedzy komunista a komuchem?

    Slawomirski

  123. stasieku pisze:

    2010-09-09 o godz. 18:48
    „Przez politykę (wdupowłażenie), do zamożności

    Tym krótkim tekstem chciałbym zachęcić Blogowiczów do podjęcia tematu jak w tytule.”

    Rozumiem animalistyczne zainteresowanie otworami naturalnymi ciala.
    Rezygnuje z zaproszenia.

    Slawomirski

  124. # Kleofas pisze: 2010-09-09 o godz. 17:55 (do The mentor )
    ==============================

    >>>Albo je Pan przytoczy, albo przeprosi. Nie wypada wypisywac bzdur bez zadnych podstaw.>>>

    …a wczesniej…

    >>>…z innym malpiszonem na rusztowaniu…>>>
    >>>…dolalo wrednej Szarapowej… >>>
    >>> …zagra ze Zwieriewa.>>>
    >>>… i chyba Zwierevei…>>>
    >>>Daj Bog, jeszcze jedna ruska wykosi. >>>
    >>>…zeby panie [Szarapowa i Zwonarewa p.m.] przestaly uprawiac gimnastyke gestow kort-trybuny,…>>>
    >>> Pozostalo im firmowe wycie, jak wilki syberyjskie…>>>

    Oh, za to jakie Pan ma wytworne maniery… Musi z Mlawy…
    Od razu mozna rozpoznac polskiego kibica.

    Kiedy Pan przeprosi? Czy tez Pana to nie obowiazuje?

    (cyt.) „…Nie wypada wypisywac bzdur…”.
    No wlasnie, nie wypada…
    Nawet jak sie ktos nazywa Kleofas….
    …czy tez moze to ma byc okolicznosc lagodzaca?
    Georges53

  125. stasieku pisze:

    2010-09-09 o godz. 15:13

    „Współcześni politycy niczym nie różnią się od działaczy PZPR”

    Relatywizacja przeszlosci nie zmieni faktow.
    Czy nie jest Panu wstyd tak pisac?

    Slawomirski

  126. Panie Redaktorze! Szanowni Blogowicze! Czyż naprawdę nikt nie chce zrozumieć, że Pani Jakubiak została zawieszona z powodu publicznego molestowania Prezesa JK (wywiad z Panią EJ w Fakcie). Takie załatwienie sprawy jest lepsze dla Pani Jakubiak, bo przecież prezio mógłby oddać sprawę do rozpatrzenia Pani Radziszewskiej lub podać do sądu. Dla mnie to oczywista oczywistość!

  127. Ujmę to tak:

    I choćby chciał, to nie zrozumie,
    Najprostszych rzeczy pojąć nie umie.
    Brak piątej klepki, próżno się stara,
    Nic nie zrozumie, bo to ofiara.

    Więc ględzi, smęci, bajdurzy, plecie
    Bredzi trzy po trzy, lecz o tym wiecie.
    Głupie uśmiechy i głupie miny,
    Jakieś bajania, od rzeczy drwiny.

    Odlot totalny. Jak gołębica.
    Lecz swych wyznawców ciągle zachwyca.
    Wierzą w barana i za nim idą,
    Choć umysłowym jest inwalidą!

    Pozdrowienia dla autora.

  128. Pimpusiu, mamusia prosila cie abys nie przerywal doroslym kiedy rozmawiaja. Za kare napiszesz mi 100 razy: „Nie bede plotl trzy po trzy i podszywal sie pod szanownego pana Slawomirskiego”.
    A ty Misiu masz napisac 100 razy: „Nie bede wiecej udawal filozofa pana ET i wypisywal dyrdymaly, ktore tylko osmieszaja mysl filozoficzna tego wielkiego mysliciela”.
    A potem umyc zabki i raczki i do lozka.

    Przykro mi chlopcy, takie jest zycie.
    LP

  129. panu kaczynskiemu jest potrzebny lekarz..lekarz psychiatra

  130. Acha jeszcze jedno Misku napiszesz mi rowniez: „Nie bede wiecej pisal na klatkach schodowych, ze Baska jest glupia”

  131. Ciekawie rozwija sie dialog ekumeniczny. Pastor z Florydy zamierza siegnac po oryginalny argument; chce spalic Koran. Riposta teologow muzulmanskich moze byc rownie interesujaca: prawdopodobnie obsikaja Biblie. Kto w tym dialogu odniesie zwyciestwo ?
    Byl taki skecz w Monthy Pytonie: na ringu staja do walki biskup przeciwko wolnomularzowi. Stawka jest wysoko, chodzi o to czy Bog istnieje. Lomot jest straszny. Biskup ma podbite oko i naderwane ucho, nie lepiej wyglada ateista. Zaden z zawodnikow nie lezy jednak na deskach. Po ostatnim gongu, sedziowie naradzaja sie krotko i wydaja werdykt: Bog istnieje w stosunku 2:1
    LP

  132. do
    Artur pisze:

    2010-09-09 o godz. 19:18
    Jestem spokojny i sie z Panem calkowicie zgadzam. Chodzilo mi o histerykow w blogosfrze, do ktorych Pan z pewnoscia nie nalezy. Oni natomiast walczac z Kaczynskim posluguja sie jego metoda. Tak szczerze, to jedni i drudzy sa mi calkowicie obojetni.
    Z powazaniem.
    ET

  133. do Slawomirski pisze:

    2010-09-09 o godz. 19:11
    PiS jest Polsce potrzebny

    Radykalizm katolikow musi byc reprezentowany w parlamencie a nie na ulicach.

    Slawomirski

    Madrze powiedziane.
    Pozdrawiam.
    ET

  134. do
    Slawomirski pisze:

    2010-09-09 o godz. 18:49
    Lustro

    Terapia dla Lizakowych Ludzi

    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8351735,Dawni_uczniowie_szkoly_zydowskiej_wrocili_po_42_latach.html

    P.S.
    Dlaczego redaktor Passent ignoruje polski antsemityzm i okresla wpisy MA, WINIEN, ET na temat polskiego antysemityzmu jako wpisy osoby nawiedzonej

    Szanowny Panie Slawomirski,
    wczoraj sie rowniez nad tym zastanawialem. Mam tylko jedna odpowiedz. Nasze wpisy sa czytane sporadycznie, nie sa czytane przez Pana Passenta, lecz przez praktykantow-redaktorow. Do Berlina zywie nieskonczona sympatie i wracam tam regularnie co pare tygodni. Jutro wlasnie skorzystam z Berlinskiego slonca. Poza tym ciagle nie wiem czy byla stolowka przy Lassenstrasse.
    Pozdrawiam Pan serdecznie.
    ET

  135. do
    stelka pisze:

    2010-09-09 o godz. 21:00
    Najgorsze jest to, ze ich przeciwnicy wcale nie sa lepsi.
    ET

  136. Pan Redaktor pisze,
    ” Im więcej ofiar w PiS tym ta partia słabsza, a zagrożenie jakie stwarza dla demokracji – mniejsze.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    skad u Pana nagle ten strach przed zagrozeniem dla demokracji?
    Przeciez przez cale dziesieciolecia zupelnie dobrze funkcjionowal
    pan w systemie, ktory z demokracja nie mial nic wspolnego.
    Mysle, ze z panskim talentem dostosowawczym moglby Pan
    rownie dobrze funkcjonowac i w IV Rzeczypospolitej.

  137. do cynamon29 pisze:

    2010-09-09 o godz. 16:37
    Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-09 o godz. 13:18
    Wystarczy że jakiś prokurator generalny stwierdzi i
    dobrobyt wali drzwiami i oknami.
    Zaiste pokrętna koncepcja.

    I TU sie z Panem calkowicie zgadzam, dlatego nie reaguje na Kraczkowskiego.
    ET

  138. do
    POLONIA-SAWA pisze:

    2010-09-09 o godz. 10:43
    Dziekuje za reakcje, moze bladzacy sie obudzi.
    ET

  139. Szanowny Panie Slawomirski,
    jedni pija do lustra, drudzy z lustrem rozmawiaja.

    Fakt braku reakcji Pana Passenta na antysemickie wpisy mnie nie dziwi, bo jak wspomnialem, on nie jest obecny w blogosfrze, Pan Passent ja niejako tylko firmuje. Wielbiciele go afirmuja i wszyscy sa zadowoleni. Irytuje mnie natomiast brak reakcji blogujacych. Brak znaku tez jest znakiem. W sumie kazdy(prawie) probuje tu zaistniec li tylko dla siebie.
    Pozdrawiam.
    ET

  140. Toczy sie dyskusja w mediach, ktora rozpoczal Pan Palikkot na temat demokracji w partiach, zgodnosci statutow z konstytucja itd. itp…przypominajac, ze partie sa finansowane z budzetu.
    Jest to wazne, ale chyba wazniejszym problemem jest gdy partia finansowana z budzetu nie respektuje demokratycznie wybranych organow panstwa, nie respektuje porzadku publicznego i nie majac szans na demokratyczne zdobycie wladzy bedzie probowala ja zdobyc poprzez tworzenie anarchii w panstwie. Czy partia taka ma byc dalej finansowana z budzetu ?, czy partia taka nie powinna byc zdelegalizowana, skoro delegalizuje sie organizacje poslugujace sie symbolami nazistowskimi ? Trzeba pilnie odpowiedziec sobie na te pytania dopoki nie bedzie za pozno i okaze sie, ze Panstwo finansowalo doprowadzanie do anarchii. Problem odwrotny jak reagowac, gdy wladze zdobywa satrapa w sposob demokratyczny i tworzy dyktature ?

  141. do
    Lewy Polak pisze:

    2010-09-10 o godz. 07:40
    Zapewniam Pana, ze wolalbym czytac i cytowac St.Ex.
    ET

  142. Spioch- popieram trafna diagnoze.

    Jaroslaw nie ma zadnych rozterek i nawet mu do glowy nie przychodzi, ze moze dzialac na zgube PiS. I zapewne niestety nie dziala. Jest w pierwszym rzedzie megalomanem i narcyzem do potegi n-tej, a tacy nie maja watpliwosci co do slusznosci swoich dzialan, a co ciekawe sa w stanie to przekonanie narzucic innym.

    Przerazajacy jest dla mnie obraz spoleczenstwa polskiego, ktory sie wylonil po kwietniu. Zenujacy poziom zurnalistow we wszystkich mediach, zenujacy poziom intelektualny ( w wiekszosci wypadkow depresyjny, ale jako pojecie geograficzne) tzw. politykow i poslow.

    Groze budzi KK w Polsce – przeciwienstwo podstawowych zasad wiary, ktorej sa reprezentatami.

    A Panu Piotrowi z Niemiec proponuje czytanie jeszcze paru tytulow poza lewackim Spieglem- to rozszerza horyzonty myslowe;)
    Mam tylko nadzieje, ze mieszka Pan za daleko od polskich konsulatow, aby czynnie glosowac. Zanim Pan bedzie twierdzil, ze rzady PiS bylyby lepsze dla Polski, proponuje uprzedni powrot do kraju.

  143. Do zezem

    Jako ze naleze do tzw. frakcji paryskiej interesuje mnie bardziej Prowansja od Toskanii. Ayb tradycji stalo sie zadosc, wybieram sie tam za tydzien. Poza tym slabo znam j. wloski, aby podziwiac i zyc zyciem przepieknej przeciez Toskanii. Z intelektualnym dyletantyzmen nie przesadzalem, chcialem wlasciwie zadowolic moich krytykow. Sam natomiast nie widze niczego zlego w tym okresleniu. Jak Pan slusznie raczyl zauwyzyc nie brakuje mi przwrpotnosci, ktora Pan nazywa kokieteria, tak tez bywa. Pouczanie (dozieren) wynika prawdopodobnie z wieloletniej praktyki zawodowej (uprawialem kiedys ten zawod, mimo ze Absolwent – moj szczegolny admirator, mi szczeglnie nie wierzy. Trudno, wlasciwie nie wiem czy jest on w stanie uwierzy w siebie samego. Ma Pan racje, wpadek nie da sie wykluczyc. Nie przejmuja mnie one za bardzo. Irytuje mnie natomiast zjawisko spolecznego wykluczania. Bardzo widoczne w blogosferze.
    Jesli zaznaczylem brak akademickiego wyksztlacenia J.Fischera, to zrobilem to li tylko dlatego, aby bladzacy w blogosferze, ktory w rzadzie widza jedynie profesorow, troche ochloneli. WymienionegoD. nie traktuje powaznie, chociaz nie moge uaprzeczyc,ze jest arcyciekawa osobowoscia.. Natomiast kolejnego bez matury, bylego premiera i prezydenta J.Rau cenie bezsprzecznie.
    W polityce nie ma miejsca na mariaze, dlatego nie obawiam sie pomieszania kolorow. Nie mniej jednak dziekuje za sympatyczny wpis. Ma Pan poczucie humoru i tenor Pana wpisu pozbawiony jest niepotrzebnej zlosci. Dziekuje za uwage dotyczacej polskiej czcionki. Pisze jednak szybko, stad czesto chaotycznei i szukanie polskich znakow byloby zbytecznym utrudnieniem. Z plska czcionka nie mam kontaktu od czterdziestu lat. Jak czytajacy natomiast bardzo chetnie. Czesto jest tak, ze po latach mowa i jezyk sa jedynym, co pozostaje. Nie rozumiem niecheci niektorych blofujacych do Zofii. Byl tu kiedys taki Lizak. Pozostali Lizakowi Ludzie.
    Z powazaniem.
    ET

  144. do
    Levar pisze:

    2010-09-10 o godz. 09:25
    Dziekuje za ten wpis. To nie jest jednak strach autora, lecz zwykla manipulacja, bo zamiast szukac kontrargumentow (znalazby je z latwoscia) latwiej operowac strachem. Doswiadczony bowiem Daniel Passent niczego sie nie boi, li tylko rozsiewa strach. Chyba, ze sa to obawy prze rzetelna lustracja bylej nomenkleatury. Ona nastapi niezaleznie od tego, ktora partia bedzie rzadzic. Otwarte pozostaje pytanie czy bedzie rzetelna i tu podzielam czesciwo obawy autora.
    ET

  145. Jerzy Pieczul pisze:
    2010-09-09 o godz. 20:38
    Niechlujstwo w piśmie jest oznaką lekceważenia czytelników, podobnie jak idiotyzmy-manieryzmy i stękanie w radiu i telewizji: “To znaczy yyy, chciałam powiedzieć aaa, że, że, że, że tak naprawdę nie do okńca jest to mmm, aaa, mniaaa reguła”.
    —————————————————————————————–
    Racja!!!

  146. cynamon29 pisze: 2010-09-09 o godz. 16:37

    **Piotr Kraczkowski pisze: 2010-09-09 o godz. 13:18
    Odpowiedz, o ktora Pan zabiega, jest juz dawnow porzednim watku :
    “Co do wagi lustracji dla dobrobytu, to nie mam czasu teraz to Panu szukac, ale prokurator generalny RFN von Stahl stwierdzil w rozmowie z redaktorami Der Spiegel, ze chodzi glownie o to, by uniemozliwic faktyczne lub urojone naciski na bylych agentow NRD.”

    W taki to sposób generuje się dobrobyt w kraju według
    Piotra Kraczkowskiego. W każdym kraju. Wystarczy że jakiś prokurator generalny stwierdzi i dobrobyt wali drzwiami i oknami. Zaiste pokrętna koncepcja.**

    Az boje sie Panu to tlumaczyc, bo potem pisze Pan samokrytycznie, ze czuje sie Pan jak jakas „krowa”. Glowa do gory, i tak swa obecnoscia w blogu dwiodl Pan, ze jest Pan lepszy od milionow, ktore nawet nie ida do wyborow i niczym sie nie interesuja poza tym, by cos tam miec w korycie.

    Ale do Paanskiego pytania:
    Prosze uwaznie przeczytac, co wynika z opini Passenta:
    **A Polska Kwaśniewskiego i Millera (…) chciała być superprzyjacielem superpotęgi, bo lewica pracowała na opinię prozachodniej. Powody polskiej zgody są znane: sojusz z USA, bezpieczeństwo Polski, wiarygodność naszego kraju jako sojusznika, zabiegi, żeby być państwem, „które się liczy”, nadzieje, że misja w Iraku szybko zakończy się powodzeniem, złudne korzyści ekonomiczne z wejścia Polski na bogate tereny Bliskiego Wschodu, udział naszych firm w wojnie i odbudowie tego kraju (mityczne kontrakty), potrzeba wykazania przez rządzącą lewicę, że nie jest antyamerykańska, może nawet rachuby prezydenta na poparcie ze strony USA dla jego planów na przyszłość (…)**
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=174

    1.
    RFN i inne kraje UE, ktore posluchaly polskiego papieza i nie napadly na Irak i odradzaly Polsce wydawanie pomocy od UE na oplacanie sie przez polskich politykow CIA i tworzenie miejsc pracy w przemysle zbrojeniowym USA, jezdza do USA bez wiz i sa o wiele, wiele lepszymi przyjaciolmi USA, niz Polska, ktora w niczym nie poprawila swej pozycji zagranicznej, a raczej ja powaznie oslabila.
    2.
    Kwasniewski i spolka mieli do wyboru dobro kraju lub „pracowanie na opinie” o sobie, nie o Lewicy jako calosci, bo to ustalilyby badania socjologiczne, lecz opinii o konkretnych osobach. Wybrali zgodnie z selekcja negatywna z PRL: „dobra” w ich mniemaniu „opinie” o nich osobiscie (korzysci materialne) na niekorzysc Polski. Jesli dodac do ceny zakupu zniszczenie pieniedzy podatnikow na szkolenia (wyszkolenie pilota wojskowego kosztuje tyle co trzy samoloty) i inne wdrazanie, remonty, adaptacje itp. zakupionych strzelajacych smieci, to wlos sie jezy, bo oni w ten sposob zadali Polsce cios, ktory przejdzie do historii – to tak jak gdyby kilka polskich miast zniszczylo trzesienie ziemi. To tlumaczy obserwowane wyludnianie Polski.
    3.
    Kluczem do tego wyboru jest strach konkretnych ludzi, ze USA beda mialy o nich zla „opinie”, a tym zajmuje sie wlasnie prokurator generalny. Pan pytal o zwiazek miedzy lustracja a dobrobytem, a tu opinia prokuratora generalnego jest – dla tego zwiazku – jak najbardziej miarodajna.

    Natomiast nigdzie nie napisalem, ze prokurator generalny zajmuje sie wszystkimi zrodlami dobrobytu. Dobrobyt jest wypracowany przez wysilek mieszkancow danego kraju, ale jego przedstawiciele maja olbrzymia mozliwosc zaprzepaszczenia tego wysilku, jesli n.p., n.p. beda dbac o „opinie” o nich osobiscie bardziej, niz o kraj, ktory mial pecha, ze akurat w nim dorwali sie do wladzy.

    Przytoczylem opinie prokuratora generalnego RFN, poniewaz to opinia fachowca w tej dziedzinie, ktory wyjasnial decyzje nie swoja, lecz calego przywodztwa politycznego Niemiec. Zauwazmy, ze niepoddawani lustracji w RFN nie mieliby, jak w Polsce, mozliwosci decydowania na szczeblu rzadu federalnego, a jedynie na szczeblach krajowych i lokalnych, nie bylo niebezpieczenstwa, ze ministrem spr. zagr. zostanie w Niemczech taki Skubiszewski, ktory byl zaangazowanym agentem SB:
    http://niezalezna.pl/article/show/id/27533
    oraz:
    http://niezalezna.pl/article/show/id/27532

    Jeszcze raz: chodzilo o Panskie pytanie o zwiazek miedzy lustracja a dobrobytem, ktorego Pan nie dostrzegal, a nie o wszystkie zrodla i uwarunkowania dobrobytu.

  147. # ET pisze:
    2010-09-10 o godz. 09:17

    do Slawomirski pisze:

    2010-09-09 o godz. 19:11
    PiS jest Polsce potrzebny

    Radykalizm katolikow musi byc reprezentowany w parlamencie a nie na ulicach.

    Slawomirski

    Madrze powiedziane.
    Pozdrawiam.
    ET

    Moj komentarz:

    A ja myslalem, ze w demokracji wszyscy obywatele, niezaleznie od wyznania, swiatopogladu i zaangazowania we wspolne dobo publiczne, musza byc reprezentowani w parlamencie, bo na tym polega demokracja. Panowie daja do zrozumienia, ze obywatele letni, niezbyt zaangazowani politycznie, niekatolicy nie „musza miec reprezentacji w parlamencie.”

    Niemadrze powiedziane.

  148. @ ET, it..p

    Odpowiedziałem na tą żenująco płytką „reakcję” POLONII-SAWY, ale cenzura nie przepuściła…

    Idzie stare 🙁 i znów nie wszystkim się podoba, jak ktoś mówi otwarcie. Chyba treść trzeba będzie przemycać między wierszami, jak niegdyś sam p. Redaktor… A może już czas bibułę zacząć drukować…

    Szykuje się silna konkurencja pośród stacji informacyjnych. Wysoka pozycja, na której TVN24 umieścił J. Kaczyński z kumplami, poprzez spsienie TVP, podupada. TVP Info emituje dziś takie pozycje, które są nie do pomyślenia w TVN – jak wczoraj w nocy SUPERPOWER. Pora późna, ale dokumenty emitowane w TVP Info często warte są zarwania kawałka nocy (jeśli kto sypia tak wcześnie…).

  149. Ja się czasami zastanawiam, co kieruje ludźmi w ich nienawiści. Tak przeczytałem przed chwilą Levara plującego na Gospodarza i zastanawiam się, jak by postąpił, gdyby ktoś wszedł na blog przez niego prowadzony i pluł na niego. Oczywiście byłby oburzony, bo reakcje typu Kali są charakterystyczne dla nienawistników. Otóż wszyscy jakoś funkcjonowaliśmy w systemie komunistycznym, nikt nie wierzył, że się może cokolwiek zmienić do końca życia. Pan Daniel Passent pisał znakomite felietony i teksty kabaretowe, wyrastające ponad siermiężną rzeczywistość socjalistyczną.

  150. Z. pisze…na emigracji:
    ….PUCZ!…prawdziwy pucz w KRRiT!. Nalezy liczyc sie z powrotem na wizje nie tylko Szarika i Hansa Klossa, ale takze “Tele-Echa”. .. Zosienka juz jest.
    ET

  151. Choroba Alzheimera – http://wiadomosci.onet.pl/2219983,16,najnowsze_odkrycie_ws_choroby_alzheimera,item.html .

    Na alzheimera – wątróbka 🙂

    Radziłam kiedyś kobiecie na innym blogu, której matka chorowała na alzheimera, by karmiła ją wg zaleceń DO, ale ona uważała że jej mamie smakują tylko produkty słodkie więc nie będzie matce… przykrości robić.

    Daję tu ten link, bo obserwuje się w ostatnich latach tak duży wysyp Alzheimera, że nie ma już chyba osoby, która w swoim otoczeniu nie znałaby kogoś tak sponiewieranego przez (?) los.

  152. Lewy Polaku, widze ze zalozyles mi teczke.
    Zaliczyles na moje konto rowniez wypowiedzi i terminologie ktore nie byly moim autorstwem. Np, ja nie rozpoznaje arystokracji inie moglem uzywac terminu hr.Komorowski. Ale skad te oburzenie !!!

    I po co ta awntura? Jest wiadome ze polak potrafi sie klocic o byle gowno. O 4 grosze, o galazki z lasu i kamyk przydrozny sprawy byly w sadzie. Dlatego nie przywiazuje wagi do tewego ataku bo to normalka.

    Ja wole sie koncentrowac na sprawach waznych ale rowniez z odrobina humoru. Wystepuje rowniez w obronie pokrzywdzonych i bezbronnych. Dlatego bronie trupa RK bo atak na jego szcztki mija sie z celem. To byl akt rozpaczy ze strony Torlina i jak widac z twoja aprobata. Postarajcie sie obydwaj zrozumiec ze osoba ktora juz dawno zmarla w zaden sposob nie moze byc odpowiedzialna za obecne poczynania JK.

    LP, twoje oburzenie na moj komentarz o budzecie 2011 bylo bezpodstawne. Oskarzyles mnie w wymyslanie danych. W odpowiedzi podalem ci link opisujacy plany budzetowe kancelarii i ich autora, ministra finasow. Twoja rekcja powinn byc cos w rodzaju; ups…wymknelo mi sie, a tego to ja nie wiedzialem,… . Ale tu widac ze dalej kontynujesz swe oskarzenia i gardzisz prawda zawarta w projekcie tego budzetu ktory jest dostepny na stronach ministerstwa finasow.

    “Skad ja wiem czy 300 mln zl to duzo czy malo???” Tu widze brak zrozumienia dla mojego komentarza. Ja nie pisalem o 300 mln zl. Ja pisalem o 345 mln zl czym jest suma budzetow kancelari Senatu (176 mln) i kancelari Przezydenta (170 mln). Obie te instytucje sa Polsce nie potrzebne. Czy to duzo?, Walesa mial mniej niz 40% tej kwoty co obecny prezydent. (inflacja nie jest usprawiedliwieniem) Przecietny Senator kosztuje 1.76 mn zl rocznie. Kancelaria Prezydenta Polski zatrudnia wiecej osob niz kancelaria Bialego Domu Obamy. Ale Bialy Dom to rowniez odpowiednik polskiej kancelarii Premiera. W Polsce jest 14.7 poslow-senatorow na milion mieszkancow. W USA 1.73. W Polsce jest ich 8.5 razy wiecej na glowe mieszkanca !!! To nie jest biurokracja, to zlodziejstwo od podatkowicza. I spodziewam sie ze na nizszych szczblech wladzy jest tak samo. Liczba pracownikow rzadowych (administracyjnych) wzrosla z 140 tys w 1989 do 430 tys obecnie. I to podczas jakze liberalnych rzadow ktorych przewodnim haslem jest ‚mniej rzadu’.

    Ale ponad wszystko LP nie zrozumiales podstawowej sprawy. Podczas gdy rzad proponuje 20 mld zl ciec w budzecie 2011 co bedzie mialo efekt rowniez na twoja emeryture ten sam rzad zwieksza wydatki na siebie.

    System polityczny w Polsce jest zniewaga dla godnosci ludzkiej i obelga dla cywilizacji. To nie jest nawet rzad. To dyktatura ulomnej jednostki.
    To nie ma nic wspolnego z demokracja. To dominacja kultow jednostek i parti politycznych modelowanych na faszystowsko-stalinowskich tradycjach.

    Nie ma roznicy miedzy PO i PIS. I nie ma roznicy miedzy tzw IV RP i obecna. Media manipuluja opinia publiczna i odwracaja uwage od nieudolnosci obecnej dyktatury. Media strasza Kaczynskim a Tusk niczym sie od niego nie rozni. Ilez tu napisano o dyktaturze JK, o zawieszeniach Migalskiego i Jakubiak. A o planach wyrzucenia Palikota z PO nic. „Ani mru mru”.

    LP, ja nie kupuje polskich medialnych bredni. Nie ze mna takie numery.
    Na zakonczenie wyjasnie ze Donek to skrot od Donalda i nie ma w tym nic niewlasciwego. Moglbym nawet pisac Don ale wtedy klan ‚Carleonow’ (tych z ojca chrzesnego) moglby sie sprzeciwic.

  153. marlena pisze:

    2010-09-10 o godz. 10:00
    Nazwanie Spiegla lewackim jest niedorzeczne. Podobnie ma sie z TAZ i Freitag.
    ET

  154. Meandry „odwieszania” członków w wykonaniu prezesa

    Pan Jarosław K. cały czas podkreśla publicznie, że chce kontynuować zbożne dzieło swego zmarłego brata, wiec pewnie na wszelki wypadek przejął „monarsze” ciągoty i praktyki Lecha K. Najlepiej opisała zwyczaje panujące na dworze królewskim dynastii Kaczyńskich (pardon, na razie oczywiście tylko w pałacu prezydenta) sama pani Jakubiak, najgorętsza miłośniczka bliźniaków, najbardziej oddana „monarchii” duchem i „słusznym” skądinąd ciałem – ostatnio trochę pozornie poniewierana przez prezesa. Niektórzy mówią, że to medialna promocja pani Jakubiak – finezyjna – jak wszystko u prezesa.

    Przypominam sobie niewątpliwie słuszny nakaz moralny „de mortuis etc…”, ale mimo to staram się przypomnieć sobie jak to było z charyzmą zmarłego bliźniaka, zanim przystąpię do Komitetu Budowy Pomników. Był bezsprzecznie mniej jadowitym egzemplarzem nieistniejącej podobno kategorii politycznej (bliźniaków). Ostatnio dzięki – wreszcie!!! – doborowi sensownego współpracownika (ś. p. Stasiaka) jego wizerunek się nieco ocieplił. Trudno mi jednak zapomnieć bardzo głupie gafy popełnione przez to, że źle sobie dobrał współpracowników, którzy nie potrafili go uchronić od zbyt rażących wpadek publicznych. Był jednak sam sobie winien, bo to On dobrał sobie niekompetentnych ludzi, nikt mu nikogo przecież nie narzucał. Teraz Jarosław „zagospodarował” wszystkie odpadki użytkowe kancelarii zmarłego brata. Obawiam się, że klucz doboru nie posiadał i nadal nie posiada elementu „kompetencja”, ale z całą pewnością „spolegliwość” i ukazywanie „uwielbienia dla monarchy”, stąd pochówek na Wawelu Lecha K. nie jest taki bezzasadny, jak wiele Polaków sądzi. Chcą oni konieczne wiedzieć, jakie to zasługi miał zmarły, aby leżeć obok królów i nie koronowanych Wielkich Polaków. Tu przyszła mi z pomocą Angora, gdzie „podsłuchałem” rozmowy pochowanych tam osobistości, które i sobie wzajemnie odmawiają prawa do leżenia w tej narodowej nekropolii, bo też nie zrobiły wiele dobrego dla Polski, a tylko zajmowały ważne stanowiska polityczne oraz zmarły. Prezydent Kaczyński spełnił oba wymienione warunki, ale jednak również dodatkowo wczuwał się już za życia w taką rolę. Wyszło szydło z worka, gdy pracownicy jego kancelarii wspominali Jego wspaniałą postawę wobec swych podwładnych i rodzinną atmosferę w kancelarii. Postępował iście „po królewsku” i w nagradzaniu osób niekoniecznie tego godnych, jak i w karaniu „krnąbrnych” poddanych. Podobno po stwierdzeniu przewinienia pracownik klękał przed monarchą i całował po rękach, w jedną rączkę lub obie w zależności od ważności przewinienia. Nie dowiedziałem się w co całowali pracownicy po poważniejszych wykroczeniach, gdy rączek zabrakło?! Wiem tylko, że w przypadku, gdy całowaniem nie można było zmazać zbyt dużej winy to pracownik dowiedział się z mediów, że jest na niezaplanowanym i niespodziewanym urlopie zakończonym dymisją. Tak się stało gdy Pan Kownacki pozwolił sobie na lekką krytykę stylu pracy monarchy. I tak dobrze, bo w średniowiecznej Anglii czekałby go Tower i topór kata. Miał szczęście Sikorski, że przerwał zawczasu współpracę z prezydentem, bo jako podwładny pewnej monarchini mógł być traktowany gorzej niż Kownacki za swoje słowa i czyny przeciw władcy, choć mogło go uratować to, że nie obowiązuje u nas już kara śmierci. Przy karaniu poddanych, na szczęście, zmarły władca raczej nie wyszedł poza obietnice słowne. Nie ucierpiała realnie ani „małpa w czerwonym” ani Pani Monika Olejnik, którą obiecał wykończyć za brak taktu wobec majestatu. Ponadto jako „dodatni” plus można uznać stosunek Pana Prezydenta do swej niewątpliwie charyzmatycznej małżonki, którą pewnie cenili wszyscy Polacy – z jednym wyjątkiem, pewnego mieszkańca Torunia o pseudonimie „Ojciec”.
    Teraz pewien pan, Jarosław K. chce kontynuować tradycje swego brata, a więc też wobec „poddanej”, pani Jakubiak. Jej przewinienie było podobno bardzo poważne, więc musiała pewnie całować długo (dwie godziny) i nie tylko chyba w rączki, aby przebłagać suwerena. Nie wchodzę w szczegóły anatomiczne miejsc pieszczot, niech to zostanie tajemnicą zaangażowanych w tym procesie osób. Nie wiem czy obowiązywało stare oświadczenie z Panoramy: „Fotografa przy tym nie było!”. Starzy pamiętają, że w miejscu brakującego zdjęcia był prezentowany rysunek – nie byłbym tego ciekaw w tym przypadku.
    Na koniec zastanówmy się chwilę nad losem innych odszczepieńców, którzy łakną przebaczenia prezesa (Dorn, Jurek) – jaki to będzie festiwal pieszczot i cmokania! Prezes przez dłuższy czas nie będzie musiał skorzystać z łazienki (złotego zycbadu). Okropność!

  155. Lewy Polak pisze:
    2010-09-10 o godz. 08:29
    Riposta może być bardziej „rozrywkowa”…….
    Niestety, nawozy sztuczne dość łatwo przerobić na materiały wybuchowe.
    Assasini nie wyginęli, znaleźli wielu wyznawców w społeczeństwie gdzie zakazane są rozrywki dostępne w naszym kręgu kulturowym……..
    No i rozrywają się wzajemnie, a często i nas…..

    PS
    Co prawda jest to sposób na życie nie gwarantujący przeżycia, ale w dobie poprawności politycznej nie wolno krytykować cudzych zachowań.

  156. …System polityczny w Polsce jest zniewaga dla godnosci ludzkiej i obelga dla cywilizacji. To nie jest nawet rzad. To dyktatura ulomnej jednostki.
    To nie ma nic wspolnego z demokracja. To dominacja kultow jednostek i parti politycznych modelowanych na faszystowsko-stalinowskich tradycjach…
    TAK PISZA OSZOLOMY!
    ET

  157. …Otóż wszyscy jakoś funkcjonowaliśmy w systemie komunistycznym, nikt nie wierzył, że się może cokolwiek zmienić do końca życia…

    To byl znaczny blad( niewiara), bo sie wszystko zmienilo. Wielu jednak walczylo o te zmiany, aktywnie i pasywnie. Wielu oportunistow je hamowalo. Wielu redukowalo sie do listka figowego. Wielu wpsolpracowalo, pracowalo z(nad) systemem etc..Dlatego nalezy czas zaprzeszly i tych, ktorzy go wspoltworzyli krytykowac.
    ET

  158. do Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-09-10 o godz. 11:01
    Szkoda, ze nie zrozumial pan prostegp zdania oznajmujacego; dotyczacego pokoju spolecznego.
    ET

  159. andre pisze:
    2010-09-10 o godz. 09:42

    Bardzo trafne spostrzezenie, z tym ze w Polsce nie ma zadnej demokracji. Zaden urzdnik wladzy wykonawczej ani ustawodawczej nie jest wybrany. Jest nominowany. Partyjni dyktatorzy decyduja.

  160. antonius pisze:
    2010-09-10 o godz. 12:18
    obowiązywało stare oświadczenie z Panoramy: „Fotografa przy tym nie było!”. Starzy pamiętają, że w miejscu brakującego zdjęcia był prezentowany rysunek
    —————————————————————————————-
    Tak było! Niekiedy jedna z ciekawszych pozycji – ja zaczynałem nawet od tego obrazka lekturę…

    Uśmiałem się.

  161. The Mentor

    Zniechecilem sie. Wprawdzie uzywasz logicznych argumentow i jesli nie zgadzam sie z toba, to moglbym sie pospierac i moze czegos nauczyc, ale twoja arogancja jest odpychajaca. Pasuje. Pouczaj i tresuj innych, jesli znajda sie chetni do tego.

    LP

  162. Drogi Panie Redaktorze,

    Jak tak dalej pojdzie /1O kwietnia i krzyz/ to nie doczekamy
    naszych wspolnych 2.OOO.OOO ENTER THE PASSENT.
    Wczesniej dojdzie do ruchawki wywolanej przez JK, ZZ
    i drugi JK w zwiazku ze smiercia LK. Nie wiem czego
    moglbym Panu zyczyc w tej sytuacji /Pan mieszka w WAW,
    a ja nie/. Moze mr. slawomirski wyszedlby z jakas propozycja.

  163. Szanowny Panie Slawomirski,
    ponizej proby naszych oswieconych ksenofobow w blogosferze;
    Roman o Romach…

    Nie daj Boże mieszkać koło Cyganów. Przeraźliwy brud, wrzaski, wylewane pomyje przez okna, Romowie zaczepiający ludzi, często pijani, dzieci niechodzące do szkół, ciągłe kradzieże. Ja się wcale nie dziwię mieszkańcom Słowacji, że Słowacy oddzielają się murami od Romów. Były Czechy (Usti), później Węgry, że o Rumunii i Bułgarii nie wspomnę.

    jeszcze jedno, KTO reprezentuje Cyganów? Ilu nich zasiada w ławach poselskich Bułgarii, czy Rumunii? Z kim rozmawiać o ich prawach i obowiązkach jako obywateli?
    Żeby dyskutować o nich, muszą wyłonić swoją reprezentację. Jak to zrobić?

    Art 5,9,14 nie jest realizowany przez starszyznę cygańską……
    Struktury społeczne w tym środowisku są dalekie od demokracji.
    10 milionów ludzi trzeba by poddać socjalizacji….

    Ja myślę, Kartko, że wywiad cygański wie doskonale, że nie dajesz ani grosza zasmarkanym romskim gówniarzom
    Wspominałeś nieraz, że sam też byś wolał mieszkać w Hiszpanii. Jeśli Ci się uda zrealizować te plany, to uważaj przy pobieraniu gotówki z bankomatu. Małe Cyganiątka wyspecjalizowały się tam w odwracaniu uwagi pobierającego i znikaniu z banknotami w ręce.

    Problem Europy z Romami zaostrzył się skokowo na początku lat 90. wraz z poluzowaniem restrykcji granicznych, a narósł lawinowo – z przyjęciem Rumunii i Bułgarii do Unii. Powstałe w ubiegłych dekadach mafie cygańskie rozszerzyły swoją działalność na kraje bogatsze niż Polska i Czechy, a społeczeństwa zachodnie doznały plagi małoletnich złodziei na niespotykaną dotąd skalę.

    Zinternalizowane przez nich normy są antyspołeczne, nie przystające do realiów współczesnego świata. Bez ich współpracy w zmianie, ciągle będą występowały takie reakcje jak w wypadku Papuszy…….

    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Dziwie sie piszacym iluminatorom, ze nie pisza o Sinti. Pamietam zmiany po 89. Jako pierwsi otrzymali paszporty wlasnie Romowie i zwolnieni z wiezien odsiadujacy wyroki krotsze i dluzsze.

  164. Lewy Polaku, przeczytaj o Nieprzyjaznym Dranstwie
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8357221,To_nie_jest_przyjazne_panstwo__to_nieprzyjazne_dranstwo.html

    Bardzo interesujace. Dyktator Donek Tusk zwieksza zadluzenie kraju w tepie 4 krotnie szybszym od Gierka. Ale Gierek pozyczal na inwestycje. Dyktator Donek Tusk w nic nie inwestuje, pozycza na przejedzenie.

  165. Jesli PiS jest niebem, a p.Jakubiak jest w czyscu, to Ziobro jest pewnie sw.Piotrem, a Prezes Zbawicielem. Cymanski jest ewangielista, zas sw.p. Prezydent Panem Bogiem. Ojciec Dyrektor i „Gazeta Polska” musza sie podzielic rola Ducha Swietego. Ich wyznawcy to raczkujaca sekta, ktora urosnie do rangi polskiej religii panstwowej. Nieszczesny kto widzial i uwierzyl.

  166. the mentor i slawomirski-ile wam placa PIss i LSD za wierszowke?

  167. georges53

    Mlawa to tez bardzo ladne miasto…

  168. Danutka pisze:

    2010-09-09 o godz. 23:54

    Dziekuje.

    Slawomirski

  169. Otoya pisze:

    2010-09-09 o godz. 21:15

    „ten Jarosław z PISlamu”

    Ponizanie jednej religii ma na cely wywyzszenie innej dlatego jest bezsensowne. Pisanie bez sensu nie ma sensu.

    Slawomirski

  170. the mentor pisze:

    2010-09-10 o godz. 12:59

    Nominacje partyjne na stanowiska publiczne sa jak najbardziej demokratyczne.

    Slawomirski

  171. Lewy Polak pisze:
    2010-09-10 o godz. 13:28

    Przecietny polak potrafi sie awanturowac o byle gowno, juz pisalem. Kargulska kultura jest na zawsze. LP jestes przykladem. Ja nie mam zamiaru cie o niczym przkonywac, ciebie juz ktos inny ‚wytresowal’.

    Zwroce uwage ze ja pisalem o projekcie budzetu 2011 a ty odpowiedziales personalnym atakiem. Poprzednio w tym samym stylu czepiales sie Slawomirskiego i ET. Zaimponuj tu jakas wiedza dla odmiany. Skoncentruj sie na temacie.

  172. ET pisze:

    2010-09-10 o godz. 09:39

    Szanowny Panie ET

    Dzisiaj rano Bruno byl milczacy.
    Czyzby tak mocna wzial do serca francuski rasizm?

    P.S.
    Nieobecnosc tego czy owego czesto wynika z braku zainteresowania czesto finansowego.

    Zycze spokojnego weekend.

    Slawomirski

    Zycze spokojnego weekendu

  173. Jakubiak,dziewica orleańska,broniąca własną piersią Kaczyńskich.Takie
    zdanie o niej ma p.redaktor.Dla więszości przeciwników PiS,p.Jakubiak
    to wyrafinowany podlec,przyjmujący na „klatę”wszystkie razy i brudy,ona zawsze stwrzała wrażenie człowieka nierozróżniającego plwocin od deszczu.Jak po kaczce,wszystko po niej spływało.Już wczoraj wyraziłem swój pogląd,który brzmi tak.Posłanka Jakubiak sama wystąpiła do prezesa o zawieszenie jej w prawach członka PiS,by jej zawieszenie podziałało jako ostrzeżenie dla tych,którzy by chcięli mieć odrębne zdanie niż boski Jarosław.myślę że się nie mylę,a taki fakt w pewnym dniu ujrzy światło dzienne.Ktoś powie że za bardzo się upokorzy,jak już powiedziałem,tej kobiecie można pluć w oczy,ona i tak stwierdzi że deszcz pada.Po rozmowie z prezesem sama stwierdziła że prezes miał prawo ją zawiesić,bo takie jego prawo.Jeśli takie wydarzenie nie obudziło w niej poczucia krzywdy,niech więc prezes wyrzuci wszystkich swoich oponentów.I tak karykaturalny człowiek miał zostać naszym prezydentem.

  174. Czego chce Kaczyński?
    Oto kilka cytatów wskazujących jak JK i jego zwolennicy rozumieją dobro Polski:

    A

    Wypowiedź JK:

    „Trudno będzie z Lecha Wałęsy uczynić jedynego bohatera „Solidarności”. Jestem pewien, iż kolejne książki o panu Wałęsie dokonają dalszej dekonstrukcji tej postaci. Lech Kaczyński – choć w rzeczywistości był jednym z grona liderów „Solidarności”, przez lata obecności w polityce nie sprzeniewierzył się ideałom, które stanowiły fundament zrywu wolnościowego. Nawet więcej, jako pierwszy prezydent wolnej Polski docenił działaczy „Solidarności”. W naturalny sposób zatem może być dziś postrzegany przez wielu jako wielka postać solidarnościowa. Tego boją się ci, którzy dziś tak bezczelnie pomniejszają jego rolę”

    Mój komentarz

    Lech Wałęsa w oczach prezesa, to zwykły pozorant, którego elity kompradorskie wciągnęły na swoją półkę dla interesu zawartego najpierw w tzw. porozumieniach sierpniowych, a 9 lat później w okrągłostołowo-magdalenkowych.
    Jako fałszywemu przywódcy należy mu się „dekonstrukcja”, czyli elita do wymiany. W realu nazwijmy to zwyczajnie – gościa należy pogonić, a w sferze narodowej mitologii – wyrugować z solidarnościowej legendy i zastąpić postacią Lecha Kaczyńskiego.

    Tak wygląda „prymarny” aspekt propozycji wymiany elit, którą niektórzy zwolennicy przedstawiają tu na blogu jako oczywiście niezbędną akcję ratującą Polskę przed zagładą. To ostatnie, to nie mój wymysł, takim językiem posługują się na co dzień zwolennicy PiS-u, patrz niżej.

    Nawiasem mówiąc JK używa niewłaściwie terminu „dekonstrukcja postaci”. Zapewne chodziło mu o destrukcję, ale być może prezes uznał to za zbyt banalne i walnął mainstreamową dekonstrukcją w Wałęsę. Dekonstrukcja, to w największym uproszczeniu metoda analizy, a nie proces umniejszania. Mniejsza o to.

    B

    Komentarze z sieci dotyczące 4 ministrów spraw zagranicznych III RP, którym IPN przypisuje aktywną współpracę z wrogami Polski

    1) „Bezdennie glupi narodek, pozwala na swoim czele stawac tym, co maja przeszlosc lajdacka i terazniejszosc klamliwa! Wiec sie nie dziwcie, ze te wszystkie swinie uwazaja sie za „nadspoleczenstwo”! Ale przeciez nawet malpa w kapieli miala dosc, gdy ja zabolalo! No, zobaczymy!

    2) Jak sie te informacje czyta, to smutek bierze,bo ta zaraza zalewa wszystko i niweczy Polske i coraz tego wiecej i wiecej. Oglupili narod ,zniszczyli i gdzie moga dokopuja ostatnim sprawiedliwym. Jezeli narod bylby bardziej uswiadomiony, mial wyrobione bardziej poczucie odpowiedzialnosci spolecznej to mozna by bylo z czasem wyzwolic sie z tego obcego niszczycielskiego jarzma sprzedawczykow.

    3) „A mnie jest żal, że przez takie kanalie stracimy jako naród wiele lat. Jak widać nie możemy się podnieść po czystkach stanu wojennego, a dzięki takim szubrawcom jak Tusk, Schetyna, Komorowski, Niesiołowski, Pitera i ich działaniom podtrzymywany jest wygodny dla krętaczy i bezpaństwowców wszelkiej masci, wygodny dla nich stan dezinformacji i dezintegracji narodu. Polacy, obudźcie się, bo czas ucieka. Budźcie świadomość młodych, wszak przyszłość budują dla siebie.”

    Mój komentarz

    Zwracam uwagę na język nienawiści – „łajdacka przeszłość”, „te wszystkie świnie”, „obce, niszczycielskie jarzmo sprzedawczyków”, „kanalie”, „tacy szubrawcy, jak Schetyna…”, „krętacze i bezpaństwowcy wszelkiej maści”
    To ostatnie określenie, to eufemizm dla Żydów i folksdojczów.

    C

    Fragment ze słowa Wyszkowskiego na rocznicę porozumień sierpniowych 1980 r. obchodzoną w tym roku.

    „Podczas każdej rocznicy Wielkiego Strajku powinniśmy pamiętać o rocznicy paktu podpisanego na Kremlu 23 sierpnia i realizowanego po 1 września przez Polaków nienawidzących Polski i polskości. Ci ludzie i środowiska, które służyły sowietyzmowi w czasach biologicznego wyniszczania polskości, ci ludzie i te środowiska, które ubóstwiły Stalina i które usiłowały na zawsze uwięzić duszę polską w sowieckim jarzmie, środowiska zakorzenione w KPP, NKWD, UB i SB – mają dzisiaj władzę polityczną, ekonomiczną, medialną. Posowiecka elita nadal naucza, wyrokuje, kto Europejczyk, a kto reakcyjny Polak.”

    Mój komentarz

    Wyszkowski to ta osoba, która się procesuje z Wałęsą w dwóch sprawach –że przyjął i nie rozliczył się z pieniędzy na działalność Solidarności od związkowców francuskich (o ile dobrze pamiętam) oraz że współpracował z SB pod pseudonimem „Bolek”.

    Ta druga sprawa jest jedną z najważniejszych dla prezesa PiS-u, ponieważ w przypadku przychylnego dla Wyszkowskiego wyroku sądu i nagłośnienia faktu współpracy (w latach siedemdziesiątych, przez krótki okres) teza o zmowie agentów ze spadkobiercami komunizmu zajaśniała by pełnym blaskiem przekonując nie przekonanych o potrzebie natychmiastowej wymiany elit, uwolnienia Polski od postsowieckich pasożytów, a tym samym odblokowania polskiej inicjatywy, i jak sugeruje jeden z blogowiczów (PK), wkroczenia na rzeczywistą drogę prowadząca do dobrobytu.

    Wyszkowski bezlitośnie demaskuje władzę – pisze o personach „rządzących dusza polską”, mających „dzisiaj władzę polityczną, ekonomiczną, medialną” jako zakorzenionych „w KPP, NKWD, UB i SB”.

    Taki obraz Polski malują dzisiejsi działacze i zwolennicy PiS-u na czele z Prezesem partii i konsekwentnie głoszą wynikającą z tego przedstawienia potrzebę jedynej zdolnej uratować kraj akcji – totalnej, wszechogarniającej wymiany elit.
    Każdy może sobie dopowiedzieć jak by miała wyglądać praktyce taka wymiana. Nie lustracja – wymiana!
    „Oni”, jak deklaruje Wyszkowski, są wszędzie, a zatem wszędzie ich musi dosięgnąć wymiana. Także w sferze narodowej mitologii, jak proponuje Prezes. Wymiana wszechogarniająca.

    Tak wygląda ideologiczna, głoszona jako element programowy partii recepta PiS-u na naprawę Polski – pozornie usunięcie dwóch kategorii ludzi od wpływów na rządy – obcych i zdrajców narodowej sprawy, jak ubóstwiacze Stalina, agenci KPP, KPZR, PZPR, bezpieki, wywiadu, kontrwywiadu, SB, Smiersza, NKWD, WSI, Mossadu, Abwehry (dzisiaj BND), wnukowie Wermachtu, twórcy kondominium rosyjsko-niemieckiego oraz tym podobni geszefciarze i macherzy, co w praktyce oznacza usunięcie wszystkich „nieprawidłowych” i „niesłusznych”, mówiąc wprost – rewolucja.

    Na koniec pytanie do czytelników bloga. – Kto jest w stanie uwierzyć w taki obraz Polski oraz uznać za niezbędną, racjonalną i wykonalną akcję wymiany elit dla uzdrowienia kraju?

    Otóż, jak pisał tu pewien blogowicz, każdy niech się rozejrzy wokół siebie, nawet po rodzinie i gdy zechce, usłyszy taki język, jak w cytatach powyżej. Nie tylko pani profesor S. wpada w dołki politycznej idiosynkrazji.
    Nie tyle ideologia PiS-u jest poważnym problemem politycznym dla Polski, co jej radykalni nosiciele.

    Pzdr, TJ

  175. # marlena pisze: 2010-09-10 o godz. 10:00

    „A Panu Piotrowi z Niemiec proponuje czytanie jeszcze paru tytulow poza lewackim Spieglem- to rozszerza horyzonty myslowe;)”

    Na jakiej podstawie imputuje Pani, ze Der Spiegel jest „lewacki”, a ja nie czytam innych tytulow? Widac od razu, ze nie ma Pani pojecia o RFN i jej prasie. Cale Niemcy sa podporzadkowane artykulowi 1 ustawy zasadniczej, ktory mowi, ze godnosc ludzka jest nienaruszalna i wymusza na calym panstwie dzialania, ktore w Polsce niektorzy uwazaja za lewackie. „Lewica i prawica” akceptuja to takze dlatego, ze Niemcy, w odroznieniu do Polakow, zrozumieli, ze w takim podejsciu tkwi olbrzymia sila wspierajaca gospodarke i windujaca dobrobyt, poniewaz wymusza inwestowanie w ksztalcenie obywateli i ciagla modernizacje wszystkich dziedzin. Prowadzi to do oslabienia nieco specjalizacji, ale ten problem zostal zrozumiany i obecnie trwa harmonizowanie rozwoju przecietnosci i wybitnosci.

    Der Spiegel jest przepisywany przez wiele gazet, jest bardzo bogaty, ma dlatego mozliwosc finansowania dziennikarstwa, czuje sie zobowiazany art. 1 ustawy zasadniczej i niemieckiemu patriotyzmowi. Szansa, ze cos niewygodnego dla „lewicy” czy „prawicy” jest o wiele, wiele wyzsza niz w Polsce. W tendencji sprzyja niemieckiej socjaldemokracji, ale nie cofa sie przed krytykowaniem jej i ujawnianiem jej afer – pewnie dla jej dobra 🙂

    „Mam tylko nadzieje, ze mieszka Pan za daleko od polskich konsulatow, aby czynnie glosowac. Zanim Pan bedzie twierdzil, ze rzady PiS bylyby lepsze dla Polski, proponuje uprzedni powrot do kraju.”

    Przeczy Pani sama sobie – przeciez mieszkajac w Polsce nie mialbym problemu z glosowaniem na PiS, ktorego zaleta jest, ze w ogole ma ambicje do popchniecia Polski do przodu. PO to partia bylejakosci, nieudolnosci, braku ambicji i urzadzania sie silniejszych nie przez ich rozwoj zawodowy, lecz kosztem slabszych. Dokladnie to powiedzial Tusk mowiac, ze trzeba dbac o dzis (skorumpowanej elity). Tymczasem nie ma lepszej metody by dbac o dzis Polakow niz dbanie o ich jutro i to rozumie wlasnie PiS, a PO, jako partia nie ogolnospoleczna, lecz typowo klientelska, nie. PO nie chce tez tego rozumiec, lecz korzystac z koryta dla siebie i swoich wyborcow – dla reszty ma propagande klamstw maskowana jako PR.

  176. Slawomirski pisze:
    2010-09-10 o godz. 17:37

    Wyobraz sobie taka sytuacje w USA. Ten sam przywodca demokratow lub republikanow wygrywa kolejne wybory o partyjne szefostwo i dostaje kolejna nominacje do wyborow prezydenckich bo jest jedynym kandydatem. Mniej niz 2% czlonkow partii ma prawo glosowac i tylko na jednego kandydata. Nikt inny nie moze konkurowac albo wyleci z partii. Podatkowicz placi za ta farse a media wychwalaja to jako demokracje. Czy jest to mozliwe w USA ??? Nie wyobrazam sobie tego. To jest tylko mozliwe w krainie ludzi politycznie zdezorientowanych jak w Polsce.

    Dalej sobie wyobraz ze wyborca w USA nie ma prawa wybrac nikogo do Kongressu ani Senatu. Partyjni szefowie nominuja wszystkich poslow i senatorow w proporcjach do glosow ich partie dostaly w wyborach. Czy jest to mozliwe w USA ??? Nie wyobrazam sobie tego. Nie wyobrazam sobie zebys ty nie mial prawa bezposrednio glosowac na senatora lub posla.

    I dalej sobie wyobraz ze szef zwyciskiej parti nominuje 25 tys partyjniakow do zarzadow spolek w ktorych Skarb Panstwa jest wiekszosciowym akcjonariuszem. A ci partyjniacy placa swej partii haracz 15% od wynagrodzenia. (Tak operuja mafie i gangi.)
    Czy jest to mozliwe w USA ??? Nie wyobrazam sobie tego. Sciaganie haraczu jest nielegalne w USA.

    Czy bylo by mozliwe w USA by glowa rzadu, prezydent wydawal rozkazy poslom i sentatorom nalezacym do jego parti jak maja glosowac ? Czy bylo by mozliwe by prezydent odwolal posla lub senatora z Kongresu bub Senatu i niminowal kogos innego ??? Nie wyobrazam sobie tego.

    US nie jest perfekcja demokracji. 50% wyborcow w USA jest niezadowolona z systemu politycznego i nie bierze udzialu w wyborach. Ale w porownaniu z USA Polska jest w epoce feudalnej. W epoce kultow jednostek i partyjnych gangow modelowanych na tradycjach faszyzmu i stalinizmu.

    Polskie media konspiruja i odwracaja uwage od partii rzadzacej. KK, media i partie polityczne wspolpracuja w oglupianiu narodu. Bo glupkami latwiej rzadzic i na glupkach latwiej zerowac. I to widac, przecietny polak jest ekonomicznym kanibalem i politycznym ignorantem. Tylko dzieki kontaktom ze swiatem miedzy innymi przez ten blog jeszcze nie wszyscy w Polsce chodza w czrnych kieckach i modla sie do Boga Tuska.

  177. W różnych okresach Polski Ludowej popularne było hasło „im gorzej tym lepiej”. Głosili go przeciwnicy polityczni lub tzw opozycja demokratyczna. Ja także uznawałem to hasło za racjonalne, szczególnie w początkowych okresach istnienia po wojnie. Później było różnie. W wolnej jak niektórzy nazywają ojczyźnie, hasło to nabiera nowego i aktualnego znaczenia. Nasila się bratobójcza i bezpardonowa wojna w obozie zwycięzców. O łupy, o władzę i o pozycję kościoła. Wojna ma znaczny podtekst religijny, a takie wojny jak wiemy z historii katolicyzmu są najbardziej zajadłe i krwawe. W tej wojnie zwycięzców nie będzie, a przegrani będą jak zwykle ludzie, w tym szczególnym przypadku najbardziej ci co dali się nabrać na puste hasła i slogany. O wolnych mediach i paszportach w kieszeni. Jedyna szansa to samozniszczenie obydwu walczących stron, wyrosłych z jednego zbutwiałego pnia i praktycznie nie wiele różniących się od siebie. Niech walczą aż do całkowitego unicestwienia, do wyplenienia. W ten sposób hasło „im gorzej tym lepiej” jest dalej aktualne i zapewnia wygraną możliwie najniższym kosztem. Należy im w tym pomagać.

  178. @ antonius @

    To jest dobry text.
    Mnie sie podobaja bardziej krotkie strzaly
    slawomirskiego, the mentor, Kleofas i absolwenta.
    Zauwazylem, ze Lewy Polak tez poszedl na wymiane
    ciosow. Ludzie sie bawia, szczegolnie Polacy, nawet jak
    sobie strzela po jednym absolucie, angielskiej zoladkowej.

  179. andre pisze:
    2010-09-10 o godz. 09:42
    Nie musialem dlugo czekac zeby moje obawy zaczely sie realizowac, ‚memorial’ i przemowienie Jaroslawa K. w Palladium (nie prezesa ale obywatela). Tyle bedzie anarchii na ile obecna wladze na to pozwola. Panstwo powinno natychmiast przestac finansowac anarchistow i terrorystow, otoczenie Jaroslawa K. ,ktory juz nie ma nic do stracenie moze sie opamieta jak zacznie brakowac kasy. Sytuacja jest powazna i nalezy jak najszybciej uciac leb hydrze. Co by nie mowic i pisac o Jaroslawie K. jest on najlepszym graczem w polskiej polityce i ciagle nadaje jej ton a reszta nie wie ciagle co ma robic. Jedynie strach przed nim ulatwia ciagle zadanie Tuskowi i innym, do ktorych zaczynam miec coraz pogardy, ze nie dorastaja do rzadzenia, poniewaz wartosc „menadzerow” mozna ocenic tylko w trudnych sytuacjach, jezeli beda tak kontynuowac doprowadza do tragedii narodowej i odejda w niebyt predzej niz Jaroslaw K. majac wszystkie atuty, ale bojac sie wlasnego cienia.

  180. „Ten kto nie jest ze mna jest przeciwko mnie a ten, ktory ze mna nie zbiera, rozrzuca” (Mat. 12:30). Dobrze wiec czyni Szanowny Prezes gdy usuwa dysydentow ze swojej partii. Partia bowiem ma sluzyc jako miecz w reku Wodza a nie jako klub dyskusyjny dls sympatykow tego i owego. Jesli bedziemy poblazliwi dla bliskich to jak bysmy mogli byc okrutni dla nieprzyjaciol? Pamietajmy bowiem, ze dobro Naszej Umeczonej Ojczyzny kaze nam byc bezlitosnym dla jej wrogow. Tymi zas sa wszyscy, ktorzy nie wspieraja, Jej Syna: Najwiekszego Polaka swoich czasow.

  181. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ET :
    2010-09-10 o godz. 14:35

    http://www.youtube.com/watch?v=Lk6s-velTG0&feature=related

  182. pomnik tak, ale z inskrypcja: „10 kwietnia 2010 roku JAROSLAW KACZYNSKI UTRACIL BRATA LECHA, KTORY ZGINAL W KATASTROFIE LOTNICZEJ NA OBCEJ ZIEMI. Oprocz brata JAROSLAWA KACZYNSKIEGO, zginelo takze 95 innych obywateli”.Mysle ze taki kompromisowy tekst zalagodzi atmosfere w kraju.

  183. Obserwujac tzw „sfere polityczna” w Polsce dochodze do wniosku, ze nalezaloby wprowadzic OBOWIAZKOWE badania psychiatryczne /psychologiczne/ przez co najmniej trzech specjalistow /jeden obowiazkowo z zagranicy/, kazdego ubiegajacego sie o mandat posla, senatora oraz innych najwazniejszych stanowisk w Polsce.

  184. Diaspora jest czjna! (Albo – nie)

    @ET :
    2010-09-10 o godz. 14:35

    Domyslam sie, ze Wladek I wiedzal co robi … (?)

  185. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-10 o godz. 10:48 :
    „Zauwazmy, ze niepoddawani lustracji w RFN nie mieliby, jak w Polsce, mozliwosci decydowania na szczeblu rzadu federalnego, a jedynie na szczeblach krajowych i lokalnych, nie bylo niebezpieczenstwa, ze ministrem spr. zagr. zostanie w Niemczech taki Skubiszewski, ktory byl zaangazowanym agentem SB…”

    Meandry Pańskich przemyśleń są (i będą) niezbadane.
    Takiej kakofonii bzdur, na jaką się Pan pokusił, nie powstydził by się nawet Monty Python.
    Różnica polega tylko na tym, że u Nich to farsa, a u Pana, pełna
    powaga , bolesna powaga.
    Wszyscy wiedzą że „nic samo nie grzmi i nie błyska się samo” ,
    natomiast w pańskich peregrynacjach do kraju nirwany, wszystko
    samo się błyska, a i grzmi samo pod dyktando dyrygenta Kraczkowskiego.
    Pan nagina rzeczywistość do własnych , wyimaginowanych potrzeb!
    Bardzo proszę niech Pan w spokoju duszy, w wyciszeniu myśli (sic!),
    przeczyta własne, przez siebie spłodzone zdanie ( powyżej ).
    Przeczyta kilka razy i zastanowi się nad jego sensem ( czy raczej
    bezsensem).
    To się po prostu nie trzyma kupy( jak powiedział młody owsik do swojej mamy) !
    Podobnie jak i wcześniejsze dywagacje na temat lustracji jako
    czynnika zasadniczego w generowaniu dobrobytu.
    Niemcy swój dobrobyt mieli i w latach 60 – tych, i 70 – tych jak
    i również 80 – tych. W tychże latach nikt tu w Niemczech nawet nie myślał o lustracji, a dobrobyt był.
    W myśl Pana pokrętnych przemyśleń musiał to być dobrobyt brany
    „a conto”, czyli na kredyt, na poczet przyszłych lustracji w latach
    90 – tych.
    Ten zaś kto te lustracje przewidział, musiał być jasnowidzem i geniuszem
    zarazem. Manitu, Wielkim Manitu ! Nostradamusem XX wieku !

    Panie Kraczkowski, jestem pełen obaw że Pan sam siebie zapędza
    w kozi róg. Pańskie EGO jest tak wielkie, że prędzej Pan „polegnie
    na polu (głupiej) chwały”, niż się przyzna do popełnionego błędu !
    Już więcej nie oczekuję od Pana wyjaśnień na temat jak to lustracja
    generuje dobrobyt. Nie oczekuję, ponieważ w następnym pokrętnym
    wyjaśnieniu i tak Pan nic konkretnego nie wyjaśni, a jeszcze bardziej
    zakałapućka się Pan w gąszczu swych niezdrowych dywagacji względem
    peregrynacji.
    Proszę o poszanowanie zdrowia (zwłaszcza psychicznego) pozostałych
    blogerów, ze mną włącznie.
    Jeżeli Pan już musi pisać , to bardzo proszę coś na temat kroju i
    szycia kalesonów, picia Coli przez trzy rurki na raz albo
    jak gotować jajko aby było twarde.
    Ani przez moment nie wątpię, że te tematy nie sprawią Panu trudności,
    a nas wszystkich szczerze ubawią.
    Ubawią i wniosą do życia wiedzę czystą i niepokrętną , a nie jak dotychczas.

    Życząc owocnych przemyśleń przesyłam

    Pozdrowionka

    PS: całusy dla ewaz, ukłony dla ET i Sebastiana.

  186. jasny gwint pisze:
    2010-09-09 o godz. 21:21

    Dziękuję Tobie i STASIEKU, że mnie zauważyliście i zdecydowaliście się skomentować. Miło mi, że życzliwie. Jasny Gwincie we wszystkim co piszesz masz rację. Nie dlatego, że jest to ponure i sarkastyczne, poza tym sprawia wrażenia ustawicznego narzekania, lecz dlatego, ŻE TAKA JEST HISTORIA POLSKI a obecny cykl ją powtarza zapowiadając tragiczne, jak wówczas, zakończenie (rozwiązanie). Właśnie to powinno dać Polakom do myślenia, że możemy mieć „powtórkę z rozrywki”. To co piszesz dotyczy nie tylko Polski, lecz wszystkich państw, w których działali „Chicago boys” lub „mafia z Berkeley”. U mas ich odpowiednikiem był Sachs&Balcerowicz. Ale coś się zmieniło. Mamy internet i wolny przepływ myśli. Korzystajmy z tego i przenieśmy wrażliwość, uczciwość i rozsądek przez czas, wydawałoby się, zagłady. SLD ma już 20%. Powiecie, że to mało. Tym bardziej, że jest SLD partią przykościelną. Ale Napieralski wykręcił znacznie mniej. Niewiele czasu minęło i poparcia przybywa. Coś się zmienia.
    Pozdrawiam

  187. Coś miłego na miły weekend:

    http://www.youtube.com/watch?v=FytQkOosE9s

    Pozdrowionka.

  188. the mentor pisze:

    2010-09-10 o godz. 20:39

    Szanowny Panie the mentor

    Z demokracja absolutnie wszyscy maja problem. Istnieje ona bowiem tylko w naszej wyobrazni. Kazdy ma jej inna wizje. Jej poprawianie i naprawianie jest normalnym zajeciem dla nas po pracy. Jest to bardzo trudny proces ale alternatywa(totalitaryzm) nie jest alternatywa w dzisiejszych czasach.

    Partycypacja tworzy demokracje.
    Partycypacja w zyciu(rodzinnym, gminnym, narodowym).

    Nie widze nic zlego w rotacji biurokratow wywolanej zmiana partii rzadzacej jesli obywatele wybrali taka forme samorzadzenia.

    Partycypacja+Rotacja=Demokracja

    Pisze tak ja rozumiem a rozumiem niestety niewiele.

    P.S.
    Prosze nie czytac grubych ksiazek.
    Istotne mysli sa najczesciej krotkie.

    Slawomirski

    Slawomirski

  189. pozdrawiam panie Danielu i wszystkich blogowiczow,
    moze troche nie na temat, ale z kaczynskim jak jest kazdy widzi. wszystko miedlenie. a moze i dobrze ze rzad nic nie robi i tak to wszystko wybuchnie globalnie wiec bawmy sie na Titanicu poki gra orkiestra.
    bylem ostanio w Warszawie u przyjaciol. wrazenia: pojechalismy z dziecmi do muzeum powstania. fanem nie jestem, wrecz na przeciw, ale z ciekawosci pomysl sie zrodzil. w kolejce czekajac widze tablice wmurowana ku czci Bora w budynek kas. a wiec pierwsze wrazenie – bohater. Nieswojo w srodku gdzie sprzedaja bilety – albumy komiksy tromtadracja. zly pomysl. ale dzieci nakrecone wiec idziemy. w srodku zaraz replika pomnika dziecka powstanca wyglonda jak moj 10cio letni syn. przelykam sline i chce natychmiast wyjsc. ale brniemy. ogolnie nie ma poczucia ze byli demiurgowie i ofiary bohaterstwo gdzie nie spojrzysz, w piwnicach dzieciaki hasaly po replikach kanalow jak po uroczych labiryntach (same ksztalty bez g..wien i innych atrakcyj) i to im sie najbardziej podobalo. A mnie przypomnial sie Kanal Wajdy jak mna nastoletnim wstrzasal – oficer Glinski zabija szmate Zadre i schodzi nazad do kanalu po reszte oddzialu przy dzwonach. Po emisji nie moglem spac, urodzony 20 lat po wojnie. Pod krzyz nie chodzilismy bo moi gospodarze stwierdzili ze to nic smiesznego nabijac sie z wariatow. Ilekroc jestem w kraju brak mi racjonalizmu jak powietrza. Zywe symbole walcza o symbole – vide pani Krzywonos. Ale – co ma do rzeczy zjazd Solidarnosci w 2010 roku – przeciez to juz bylo? Czyz nie chodzi o to juz nie jak wygrac tegoroczna gonitwe ale byc w peletonie? I za rok tez. I zblizac sie do czolowki. albo nie odstawac.

    A propos: w Republice Wenecji doze obierani byli posrod najznamienitszych rodow. nazwiska sie powtarzaly. jeden z obranych dozow spiskowal z mieszczanstwem i plebsem by obalic demokracje moznych i przejac wladze na amen. pucz sie nie powiodl doze pojmano i scieto. jego portret zniszczono a na jego miejsce namalowano zalobna kotare z nazwiskiem i data panowania. do dzis widac zwiedzajac palac dozow ze chlop cos przeskrobal. Malo tego: z owej rodziny do czasu tego spiskowca bylo kilku dozow. Po egzekucji – do upadku Republiki (ponad 200 lat ) nikt z tej rodziny juz nic nie piastowal. My po Borze mamy prezydenta. Wlos sie jezy.

  190. JK stawia na jedną kartę – na gwałtowny wybuch ogólnonarodowego gniewu przeciwko rządzącym. Patrząc na działania, a raczej brak działania rządu PO, nie jest to słaba karta.

  191. Znów, ach znów, o Iwaszkiewiczu, jemu gospodarz pomniki stawia.
    Zygmunt Micielski pisał w 1951 roku: „Jarosław byłby wielkim pisarzem we Francji, we Włoszech, nawet w Anglii I połowy XX wieku… u nas dusi się … jest to duszenie się miedzy życiem a dziełem”.

    Zresztą to samo tyczy się Kaczyńskiego – można rzec: Jarosław byłby wielkim politykiem w Anglii I połowy XX wieku, albo we Francji wiek wcześniej, albo w Rzymie dwadzieścia wieków temu, ale w dzisiejszej Polsce się dusi, nic dziwnego, że zapomina imion jakichś podrzędnych polityków, Donka chyba jeszcze pamięta, wszak trzy lata minęły tylko, jakżeby on miał po tylu politycznych porażkach z polityki, z zycia publicznego odejść, o Jarosławie ciągnę opowieść, skoro byłby wielkim politykiem, jak Edward Gierek, czy Józef Piłsudski, tylko okoliczności mu nie sprzyjały. Krótko mówiąc już bez ironii – Jarosław, idź i wstydu oszczędź. Tak cię błaga lud, wg. sondażu OBOP.

  192. Do Kleofas
    =================
    >>>…z innym malpiszonem na rusztowaniu…>>>
    >>> …zagra ze Zwieriewa.>>>
    >>>Daj Bog, jeszcze jedna ruska wykosi. >>>
    >>> Pozostalo im firmowe wycie, jak wilki syberyjskie…>>>

    No i prosze ; nie pomoglo jej. chociaz taka sliczna i polska jak ten mazowiecki lan pszeniczny; nawet dobry Bog nie pomogl, chociaz tak podobno Polske kocha…. bezczelna ta Ruska, tak sie rozpychac…

    Czekam na glos z pieknego miasta Mlawy. Zawsze prawdziwy kibic moze powiedziec, ze kazali jej przegrac na rozkaz z KC, jak to drzewiej bywalo…

    No dalej, niech sie Pan nie ociaga, czekam na glos prawdziwego sportsmana z kanapy. Niech bedzie jeszcze smieszniej…

  193. Bobola , wracaj do średniowiecza wyznawco bajek, baśni , cudów i zapewne świętej inkwizycji. Jesteś naukowcem a więzisz rozum i poniżasz go wobec tzw dogmatów.

  194. Lech, 23.47. Jedyna pocieszająca na weekend wiadomość to fakt uzyskania przez SLD 20 procentowego poparcia. Stanowi to zdecydowany przełom po kryzysie zorganizowanym przez spisek Michnik-Rywin oraz destrukcji pseudo lewaków typu Kwaśniewskiego, Cimoszewicza lub Nałęcza, nie wymieniając innych. Sukces ten osiągnięty został minimalnym wysiłkiem. Poczekajmy na zorganizowaną działalność. A tymczasem podziwiajmy jak palanty sieją zgorszenie, wstyd i grzmocą się po łbach. Pozdrawiam z pod nowej tablicy na Wawelu. A będzie ich tysiące.

  195. towarzysze tutaj do znudzenia zajmują się żałosnymi pierdołami jak np. samobójem strzelonym sobie przez Jarosława K.

    całe to bicie piany pewnie dla dobra Rzeczpospolitej…

    ale szkoda, że zasrany prowincjonalny establishment jakoś nie zajmuje się rzeczywiście ważnymi sprawami, czyli samobójami-gigantami, które jedynie słuszny rząd Tuska strzela Polsce, a zasrane media salonowe jakoś nabrały wody w usta (działa jeszcze stara tresura PRL-owska)
    np. fatalna umowa gazowa z Rosją, dlaczego na ten temat się towarzysze nie wypluwają?

    a może to nie katastrofa ale wygrana dla Polski? może Ziemkiewicz się myli?

    http://www.rp.pl/artykul/533607-Ziemkiewicz–Wbrew-interesowi-Polski.html

    to proszę bardzo: gdzie są apologeci? zero dyskusji, sfora salonowych piesków ujada na Jarosława K. (który jaki jest taki jest, ale takiej umowy z Ruskim nie podpisałby…)

    stado orwellowskich baranów, beczących do obrzydzenia: „czery nogi dobre! dwie nogi złe!”

    i tak bez końca

  196. 1. Lech pisze:
    2010-09-10 o godz. 23:47
    jasny gwint pisze:
    2010-09-09 o godz. 21:21
    „SLD ma już 20%. Powiecie, że to mało. Tym bardziej, że jest SLD partią przykościelną. Ale Napieralski wykręcił znacznie mniej. Niewiele czasu minęło i poparcia przybywa. Coś się zmienia.”

    Mój komentarz

    To prawda, coś się zmienia. Mam wrażenie, że to jest elektorat czółenkowy.

    Prosta analiza kilku ostatnich sondaży wykazuje, ze przyrost poparcia dla SLD, to przede wszystkim przejście części elektoratu PiS-u na stronę lewicy. Bynajmniej nie jest to elektorat ideologicznie motywowany, a więc nieperspektywiczny.

    Polska raczkująca demokracja charakteryzuje się istnieniem dużego tzw. elektoratu czółenkowego (w te i wewte, wte i wewte). Są to ludzie mało krytyczni, podatni na obiecanki, lokujący swoje nadzieje w każdym, który zaprezentuje łatwo strawne argumenty, jak np. precz ze złodziejami, zatańczy salsę lub rozda jabłka dla trzeciej zmiany.

    Nawet tzw. elektoraty rdzeniowe wykazują chwiejność przy nieznacznych odchyleniach od postrzeganej równowagi. Niech no tylko się zmienią, (nieznacznie) namacalne warunki funkcjonowania jednostki w społeczeństwie, np. VAT, i już powstają sprzyjające warunki do rozhisteryzowania ludzi, już niektórzy gotowi są zarzynać rząd i stawiać na nowego przewodnika obojętnie jakiego jest koloru.

    Społeczeństwo nie posiadające znaczniejszych doświadczeń funkcjonowania w demokracji w sposób naturalny wykazuje elekcyjną chwiejność.

    Pzdr, TJ

  197. W Krakowie nadal pada.
    22 sierpnia minęła zapomniana już dziś 4 rocznica Modlitwy o deszcz w Sejmie RP.
    Trochę to trwało, zanim Adresat z nawiązką zrealizował i czyni to nada – modlitewne intencje posłów PiS. Tam „na Górze” też jest spora biurokracja.
    Odsłonięto wczoraj na Wawelu tablicę poświęconą ofiarom katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Nie obyło się oczywiście bez skandali, bo m.in. Pan Wojewoda Kracik niewłaściwie zaprosił rodziny Ofiar oraz pomięto nazwiska załogi podczas czytania listy ofiar. Jest to kolejna niezręczność kandydata na Prezydenta miasta, który przedwcześnie wbrew prawu rozpoczął już swoją kampanię, otwierając swoją wyborczą stronę internetową
    Przejechał się co prawda w ubiegłą niedzielę dorożką z sołtysem Bronowic na Mszę do Kościoła Mariackiego, ale niewiele mu to chyba pomoże.
    Nie da się zapomnieć jego bezradności na zimową klęskę szadzi na sieci elektrycznej w nieodległych od Bronowic wsiach podkrakowskich oraz niekompetencji podczas letniej powodzi.
    Doszło do takiego paradoksu, a wiem to z kręgu osób popierających obecnego Prezydenta Profesora Jacka Majchrowskiego, że obawiają się oni wręcz wycofania kandydatury Pana Wojewody Stanisława Kracika przez PO.
    Po prostu każdy inny kandydat PO może być dla Profesora Majchrowskiego trudniejszym przeciwnikiem. Dlatego nie zamierzają atakować już Pana Stanisława Kracika.
    Były zastępca Zbigniewa Ziobry i prezydencki minister Andrzej Duda wskazany przez Prezesa PiS nie ma szans w Krakowie. Jest tu po prostu nieznany, mimo że stąd pochodzi. Podobnie nie mają szans egzotyczne kandydatury Wojciecha Filemonowicza z SDLP czy szukającego posady b. członka KRRiT i b. senatora Piotra Boronia, popieranego przez Akcję Katolicką wraz z Radiem Maryja. Wydaje się, że wymieniana w gronie kandydatów na Prezydenta Miasta Pani Profesor Senyszyn nie ośmieszy się kandydowaniem. Jest dla nadal konserwatywnego Krakowa zbyt kontrowersyjna.
    Poza tym w Krakowie pada i pada, tylko ceny rosną jak grzyby po deszczu.

  198. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    System wykluczen z narodowego „interesu”, inaczej mowiac system „wyrolowania” – oczywisciwe w sposob demokratyczny – innych.
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100911&typ=my&id=my51.txt

  199. cynamon29 pisze: 2010-09-10 o godz. 23:38

    „Podobnie jak i wcześniejsze dywagacje na temat lustracji jako czynnika zasadniczego w generowaniu dobrobytu.”

    Nadal Pan nie moze pojac – ale tez nie moze Pan mnie zacytowac, poniewaz, nigdy nie napisalem tego, co Panu sie wydaje, ze Pan przeczytal. Prosze sprobowac znalezc cytat mojej wypowiedzi, ktory czynilby lustracje „czynnikiem zasadniczym w generowaniu dobrobytu” – niemoznosc znalezienia takiego cytatu pomoze Panu zrozumiec moj tekst. Wedlug tego mojego tekstu lustracja zapobiega mianowicie marnowaniu wypracowanego dobrobytu, gdy w ogole sa ludzie, ktorych mozna i nalezy lustracji poddac.

    „Niemcy swój dobrobyt mieli i w latach 60 – tych, i 70 – tych jak
    i również 80 – tych. W tychże latach nikt tu w Niemczech nawet nie myślał o lustracji, a dobrobyt był. W myśl Pana pokrętnych przemyśleń musiał to być dobrobyt brany “a conto”, czyli na kredyt, na poczet przyszłych lustracji w latach 90 – tych.”

    Bynajmniej. Poniewaz lustracja zapobiega marnowaniu dobrobytu przez ludzi, ktorych mozna z gospodarczym sensem w ogole zlustrowac, to miala ona w RFN ten sens dopiero po przylaczeniu NRD – „w latach 60 – tych, i 70 – tych jak i również 80 – tych” nie bylo w RFN ludzi, ktorych zlustrowanie mogloby zapobiec marnowaniu dobrobytu.

    Na marginesie: prosze sprobowac rowniez pojac, ze Panskie obelgi, w oczach ludzi, ktorych opinia mialaby dla mnie znaczenie, zwracaja sie przeciwko Panu.

  200. # Bobola pisze: 2010-09-10 o godz. 21:26

    “Ten kto nie jest ze mna jest przeciwko mnie a ten, ktory ze mna nie zbiera, rozrzuca” (Mat. 12:30). Dobrze wiec czyni Szanowny Prezes gdy usuwa dysydentow ze swojej partii. Partia bowiem ma sluzyc jako miecz w reku Wodza a nie jako klub dyskusyjny dls sympatykow tego i owego. Jesli bedziemy poblazliwi dla bliskich to jak bysmy mogli byc okrutni dla nieprzyjaciol? Pamietajmy bowiem, ze dobro Naszej Umeczonej Ojczyzny kaze nam byc bezlitosnym dla jej wrogow. Tymi zas sa wszyscy, ktorzy nie wspieraja, Jej Syna: Najwiekszego Polaka swoich czasow.

    Bez sensu. Partia polityczna musi prowadzic robocze dyskusje wewnetrzne, ale z natury rzeczy maja one w znacznej mierze tajny charakter.

    Jesli jej czlonkowie usiluja publicznie prowadzic dyskusje z wlasna partia, to powinni jawnie przejsc do partii bedacej przeciwnikiem, poniewaz uwaga publicznosci nie jest wystarczajaco pojemna by przedstawic jej wszystkie argumenty wymierzone w przeciwnika politycznego, a co dopiero by tracic ograniczony czas na spory z rzekomymi wlasnymi czlonkami. Czlonkowie partii, ktorzy ograniczaja jej skutecznosc zwracajac sie publicznie przeciwko niej, prowadza oczywisty sabotaz i musza byc usunieci – lezy to po prostu w naturze rzeczy.

  201. Ja także w kwestii pomnika, tyle że spiżowego, pomnika USA, który jeśli jeszcze dla kogokolwiek istniał, to rozpadł się w drobny pył po emisji filmu „Superpower” w publicznej TVP Info, przemilczanego przez media będące, jakby to określił Ryszard Kapuściński, w służbie ciszy. W filmie tym całe zastępy autorytetów, amerykańscy uczeni, profesorowie doktorowie, oficerowie wojska oraz służb specjalnych, zgodnie, acz ze smutkiem przedstawili obraz USA jako państwa bandyckiego, terrorystycznego, zmierzającego w kierunku faszyzmu, państwa, które z demokracją nie ma już nic wspólnego, gdyż rządzi w nim zmilitaryzowana oligarchia finansjery, natomiast NATO przedstawiono tam jako organizację przestępczą, niebędącą już żadnym sojuszem obronnym, a wyłącznie narzędziem korporacyjnych USA (de facto tych, którzy są rzeczywistymi właścicielami korporacji oraz instytucji je finansujących), służącym do bandyckich napadów na inne państwa, wspomagania grabieży ich zasobów oraz burzenia bombardowaniami wszystkiego, co się da, aby prywatne korporacje mogły to potem odbudowywać, za pieniądze podatników. Przypomniano także, iż Saddam Hussein, Osama bin Laden, a także Talibowie byli czynnie wspierani przez USA, przytoczono również opinie oraz fakty na temat 9/11

    Już przed dziesięcioleciem, po niesławnych, barbarzyńskich bombardowaniach Jugosławii, w Austrii (i nie tylko) NATO definiowano jako „Nacjonalistyczna Amerykańska Terrorystyczna Organizacja”.

    Chciałbym spytać, jakim prawem Polska bierze udział w przestępczej, barbarzyńskiej działalności NATO w Afganistanie, a jeszcze do niedawna w Iraku? Jakim prawem nasz kraj stanowi sojusz z kłamcami, oszustami, dewiantami psychicznymi oraz mordercami? Dlaczego nie posłuchaliśmy dobrej rady Jacques’a Chirac, kiedy słusznie mówił, abyśmy wsadzili nos w sos, gdyż Polska (jako naród) nie rozumie, o co w Iraku chodzi? Dlaczego nie poprosiliśmy Francji o wyjaśnienie i nie przyłączyliśmy się wtedy do niej? Zamiast tego nabzdyczyliśmy się za sprawą antyfrancuskiej propagandy i staliśmy się współwinnymi śmierci ok. półtora miliona niewinnych ludzi, głównie cywilów, wypędzenia z domów 4 milionów oraz niedoli kilku krajów, staliśmy się także współwinnymi eskalacji przemocy na świecie. To również przez nas, przez Polskę, ograniczane są swobody obywatelskie, instaluje się skanery ciała itd. i także przez nas może funkcjonować cała ta oszukańcza, podło-biznesowa paranoja „antyterrorystyczna”.

    Dziś, kiedy interesy korporacyjnych USA (choć korporacyjne USA niekoniecznie znaczą amerykańskie), sprzeczne z naszą racją stanu są w Polsce zagrożone, ponieważ ich główny, poplecznik oddał duszę Panu Bogu, a rząd jest silny jednością z prezydentem jak nigdy, to tępe narzędzie, marionetka pt. J. Kaczyński rozpaczliwie próbuje dokonać przewrotu, obalić demokratyczny rząd i nawet już nawet tego nie kryje. Posługuje się przy tym cynicznie niby-patriotycznym polpulizmen oraz krzyżem, co przewidział już Sinclair Lewis, mówiąc: „when fascism comes to America it will be wrapped in the flag and carrying a cross.”

    Jeśli ktoś ma nadzieję, że w razie problemów (których dziś nie ma, a może je stwożyć wyłacznie NATO) Amerykanie wypuszczą rakiety i staną w z nami w jednym szeregu w obronie Polski, to jest ignorantem niespełna rozumu, bowiem historia pokazuje dobitnie, iż jedyne, czego możemy być pewni na sto procent to to, że jeśli pozwolimy u nas zakorzenić się globalnym firmom eksploatującym ropę naftową, gaz, surowce, to w razie wyrażenia kiedyś swego niezadowolenia z powodu okradania naszego kraju, zostaniemy najpierw poddani ich finansowym elektrowstrząsom, potem zaaranżują tu naprędce rozruchy „społeczne”, a w końcu zostaniemy zbombardowani przez dzisiejszych sojuszników, jak wszyscy inni.

    Jeśli ktoś chciałby „Superpower” obejrzeć, może to zrobić w Internecie – http://www.youtube.com/watch?v=hISh1RPyzRU&feature=related

  202. Stworzyć, sorki.

  203. Jasny Gwint & Lech
    Poparcie dla SLD jest aktem rozpaczy. Bo nic oni nie robia by wygrac wyborcow. Napieralki nie ma zdolnosci przywodczych i SLD nic z nim nie osiagnie. Poparcie dla SLD wzroslo z powodu rosnacego obrzydzenia dla PO_PIS.

    Nadzieja jest nowa partia Polikota.

    Palikot mowi;
    „Polską politykę trzeba naprawić. Widać, że system partyjny w pewnym sensie jest fikcją i będę apelował 2 października, żebyśmy tę zmianę zrobili.”

    http://www.tvn24.pl/-1,1672747,0,1,kaczynski-postanowil-sie-politycznie-zabic,wiadomosc.html

    A wiec ruszajcie na Warszawke do Sali Kongrsowej. Ja nie moge bo Okecie w remoncie. Rejerstracja na stronach Palikota.

  204. ups, populizmem.

  205. Historia niestety lubi się powtarzać. Po przegranej pierwszej wojnie w Niemczech była straszna bieda i rządziła słaba demokracja. Wykorzystując nastroje frustracji narodu po Wersalu pewien Austriak zbierał zwolenników „wymiany elit” na ludzi, dla których naczelnym zdaniem byłoby „uszczęśliwienie” narodu. Tenże Adolfek zorganizował pucz, ale niestety dla niego – słaba bo słaba, ale jeszcze zdolna do reakcji demokracja zamknęła wariata w tiurmie, gdzie pomyślał, pomyślał – i wymyślił „Mein Kampf”. Gdy cały świat ogarniał straszny kryzys gospodarczy i narodowi niemieckiemu groziła zagłada był już na wolności i zwiększyła się jego grupa popleczników. Maszerowali z pochodniami po całym kraju i śpiewali:” Dzisiaj słyszą nas Niemcy, a jutro cały Świat…”. Faktycznie – w 1933 uzyskał ichni „Kaczyński” 37 % w wyborach. To wystarczyło aby brunatne hordy opanowały kraj i – ironia losu – śpiewały wtedy: „Obudźcie się, Niemcy..”, ale na obudzenie narodu było już za późno. Inaczej myślący ginęli w obozach koncentracyjnych a Adolf szykował się do odebrania (z nawiązką) tego co Alianci zabrali Niemcom w Wersalu (haniebnym w zasadzie) – przy udziale Polski też! Proszę prześledzić uważnie zarówno problem powstań śląskich, bardzo niedemokratycznych i bezprawnych nawet wobec decyzji przychylnych Polsce Aliantów jak i inne starania nowo powstałego państwa, hołubionego przez Aliantów i obdarowanego hojnie terenami przymorskimi. Podobnie postąpiła zresztą władza komunistyczna po II wojnie „dorzucając” do podarowanych w Poczdamie terenów np. Szczecin, który miał zostać za granicą obszaru „tymczasowo znajdującego się pod administracją polską…”. Nawet poseł Nitras nie zganił komunistów za takie łamanie prawa międzynarodowego i lubi swój „Stettin”, choć podobno wielu jego ziomków przenosi się jeszcze dalej – do Locknitz. Dalszy ciąg losów Adolfa, narodu niemieckiego i reszty Świata znamy albo z autopsji, albo z przekazu historyków. Wprawdzie wersje bywają bardzo różniące się, ale chyba nikt nie twierdzi, że Hitler zbawił Niemcy, raczej działał na korzyść innych kondominiów.

    Tyle o przeszłości. Stanęło mi to przed okularami, gdy w Internecie widziałem „polski Fackelzug” – marsz wyzwolicieli narodu z pochodniami, aby można było w każdej chwili podpalić kraj i „wymienić elity”, przez pomyłkę narodu rządzące Polską. Jeśli ktoś choć trochę myślący nie widzi tej strasznej analogii to mi go żal. Samemu „Führerkowi” chciałbym jednak przypomnieć jak zginął pierwowzór!!!
    Najgorsze jest to, że nie wierzę, aby polska demokracja była w stanie zatrzymać choć na kilka lat, jak to udało się w Niemczech, rozszalałe hordy, walczące o „dobro” narodu, nie poświęconego krzyża lub rodu Kaczyńskich. Obawiam się, że stadium embrionalne zostało przeskoczone i raczej znajdujemy się już w sytuacji z 1933 roku – w dużej mierze jest to zasługa hierarchii kościelnej, jej postawy wobec krzyża i krzyżowców z pod znaku PiSu, oraz bardzo słabej władzy – na czele z „kaznodzieją”, hrabią Komorowskim, którego już nie potrafię szanować tak jak należy. Bagatelizujący oficjalnie rozwój nowej siły niszczącej demokrację, premier Tusk, wnet znajdzie się w sytuacji, gdy wspomina się o obudzeniu z ręką w niemiłym miejscu i żadne wezwanie „… obudź się, Polsko…” nie będzie dawało skutku pozytywnego. Ziobro „et consortes” skorzystają z doświadczeń zmarłych prekursorów z Gestapo i zrobią porządek nie tylko z doktorem G. i z „ojcobójcami” ob. Z., ale wszystko będzie na „g…” – według hasła – „im gorzej, tym lepiej!”.

  206. Janusz pisze:
    2010-09-11 o godz. 12:02

    Znakomity komentarz, ale nie nazywajmy polskich wladz ‚demokratycznymi’. To zlodziejska wasalska szajka.
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=707#comment-139474

  207. W związku z ostatnimi enuncjacjami, jedyne co przychodzi na myśl to:

    Der Führer hat befohlen, wir werden ihm folgen.
    http://www.youtube.com/watch?v=4jK0XoV62zs
    http://www.youtube.com/watch?v=T-5iuZZVd90
    http://www.dhm.de/lemo/html/dokumente/sportpalastrede/index.html

    Miejscami śmiesznie , miejscami strasznie …
    Ten aplauz jednogłośny…

    Coraz bardziej podoba mi się Palikot, który chce wprowadzenia ustawowych barier dla wodzowskich partii, jakie by one nie były (tvn24).

    Okręgi jednomandatowe i zniesienie immunitetów, likwidacja senatu i zmniejszenie sejmu – przypominam to do czego wzywała PO, kiedy była w opozycji. Sam podpisałem się pod tym apelem 4xTAK , który w obecnej kadencji poszedł na przemiał.

    Pozdrawiam Lewy Polak: 2010-09-09 o godz. 06:02

  208. Jarosławie, milcz i wstydu oszczędź!

  209. Witam wszystkich bardzo serdeczne.
    Do wczoraj myślałam, że nic mnie nie zmusi do komentowania naszego politycznego teatrzyku marionetek, aż tu nagle zobaczyłam ten marsz z pochodniami, który wczoraj odbył się na Krakowskim Przedmieściu.
    Skojarzenia z nazistami nasunęły mi się natchmiast. Pocieszam się, że wiecej w nim było infantylizmu niż grozy i siły. A jednak ciarki przeszły mi po plecach, gdy dodałam do tego widoku antyromską krucjatę we Francji i we Włoszech. Nawet tzn. Stara Europa traci cnotę, usiłując jakoś tam zarządzać frustracją obywateli. A tej nagromadził się ogrom po dwóch dekadach nieustajacej neoliberalnej rewolucji.
    U nas robi to, jak na razie dość skutecznie Jarosław Kaczyński. Sam jest uosobieniem gniewu i beznadziei. Bezradności i pychy. Narodowo-katolickiego sztafażu i nieskrempowanej prywaty.
    Stąd stabilne poparcie dla niego.
    Jarosław Kaczyński nie zwariował. Zawsze tak samo reaguje na porażki.
    Kiedy Wałęsa wyrzucił braci ze swojej kacelarii, to Jarosław organizował marsze nienawiści i publicznie spalił kukłę prezydenta. Robił to równie bezkarnie, jak dziś oszczerczo oskarża urzędujących prezydenta i premiera o katastrofę smoleńską.
    Napisałam w połowie sierpnia, że osamotniony krzyż na posesji prezydenckiego gmachu nie wróży niczego dobrego. Decyzja o jego usunięciu leży w gestii kancelarii prez. Komorowskiego. To pod tym adresem należy kierować pretensje. Nie rozumiem , dlaczego nasz prezydent pozwolił zamienić najważnieszy gmach Rzeczpospolitej w cmentarz? Natomiast , dobrze rozumiem, dlaczego rządowi harce Jarosława są na rękę. Rozumiem, ale nie rozgrzeszam, gdyż tak skrajnie nieodpowiedzialne zachowania dwóch dominujacych aktorów politycznych bardzo psują państwo. A czasy do spokojnych wcale nie należą. Szykuje się druga fala kryzysu w europejskiej i amerykańskiej gospodarce realnej. Dzisiejsze zaniechania mogą jutro wydać katastrofalne owoce.
    Pobałżanie wybrykom Jarosława, udawanie rządzenia państwem to droga donikąd. Ale będziemy nią podążać, bo nie ma dzis takiej siły w kraju, która mogłaby zmienić kierunek.
    Dlatego nie warto rozmawiać. Trzeba zacząć budować arkę, by przeżyć potop , który niechybnie nastąpi.
    Szkoda tylko, że musi to być przedsięwzięcie rodzinne. Szkoda, że społeczne problemy musimy zawsze leczyć terapią indywidualną.
    A na razie, nie jest tak żle i są nawet powody do radości. Np. decyzja o postawieniu przed sądem byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Wielkie brawa dla rzeszowskiej prokuratury!

  210. TJ pisze:
    2010-09-11 o godzn. 10:24

    Trudno się tą opinią nie zgodzić. Owe ok. 6% to jest elektorat czółenkowy, ale raczej nnie sądzę, że jest to przejscie z przyczyn socjalnych. Sądzę, że większość w tym czółenku (ale jako łodecze, a nie części dawnej maszyny tkackiej) siedzi osób, które zwabiły hasła sekularyzacji i przeszły one nie z PiSu, lecz raczej z PO. Dlatego też na większy przypływ póki co nie liczę. Jeżeli nawet PiS będzie nadal tracił to głównie na rzecz, o paradoksie. PO. Dlaczego paradoksie. Strata będzie dyktowana irracjonalnym postępowaniem i polityką Wodza. Dla odchodzących już wzrost kosztów utrzymania nie będzie aż tak istotny. Sądzę, że ostatecznie w PiS pozostanie tylko sekta, bo nawet ci z indukowanymi zaburzeniami otrzeźwieją i zmienią preferencje, na PO właśnie.
    Co do niedojrzałości polaków do nowoczenego państwa demokratycznego, to się zgadzam, chociaż ostatni fenomenalny wpis: Janusz pisze:
    2010-09-11 o godz. 12:02 (zgadzam się z nim w całości) dowodzi, że inne państwa, w tym głownie USA, też mają z dojrzałością kłopoty.

  211. Georges53

    http://www.youtube.com/watch?v=0PxHqMEcSuQ

    Jak Pan widzi, my tu, w Mlawie, uwielbiamy wprost Karolinke !

  212. Georges53

    Georges ? A w Mlawie – Zorzyk ! Nasz, wlasny kochany, blogowy !

    http://www.youtube.com/watch?v=vDHAq47WBEk

    Pszenno-buraczany Gitarzysta basowy !

  213. spokojny, 10.27. Pominąłeś napis na tej ogromnej tablicy. Iście królewski. „Corpare dorminent, vigilant aminae”. Ciała śpią, dusze czuwają. Pięknie! Ciała albo ich szczątki spoczywają w wyniku katastrofy sprokurowanej wyłącznie przez wyrachowany interes partyjny braci bliźniąt. Szczególnie jednego z nich. Duch tego ocalałego rzeczywiści czuwa i razem z nim 8 milionów otumanionych stronników. I będą czuwać podsycane w nieskończoność przez duchową potęgę kościoła. W Krakowie dalej leje jakby z płaczu po tych czuwających.

  214. J Kaczynski sluzy do odwracania uwagi od nieudolnosci rzadu PO. Im wiecej jest tu o Kaczynskim tym gorsza mam opinie o dyktaturze Donka Tuska. Jestem pewien ze jest to medialny spisek.

    Na szczescie sa rowniez inne i jakze wazne tematy.

    W dziewiata rocznice 9/11 solidaryzujmy sie z bratnim narodem amerykanskim. Zaledwie 5% Nowo-Yorczykow wierzy w oficjalna wersje 9/11. Im wiecej czasu mija tym wiecej dowiadujemy sie szczegolow.

    Ponizej trzy fascynujace artykuly ze az dech zapiera. Kilka punktow;
    1) 3 z 19 9/11 terrorystow mialo prawa jazdy z adresem amerykanskiej bazy wojskowej w USA.
    2) 15 z 19 9/11 terrorystow dostalo sie do USA na podstawie wiz ktore CIA im zalatwila.
    3) Szef pakistanskich tajnych sluzb ISI kilka dni przed zamachem zrobil trasfer pieniezny $100 000 do Muhammeda Atty w USA. Atta byl jednym z zamachowcow. Co najmniej 1/3 budzetu ISI pochodzi od CIA !!!
    3) Ten sam szef pakistanskich tajnych sluzb byl w USA we wrzesniu 2001 i spotylal sie z przedstawicielami rzadu, Pentagonem i CIA. Byl w USA w czasie zamachu.
    4) W lipcu 2001 Ossama Been Ladeen spedzil 10 dni w amerykanskim szpitalu wojskowym w Dubaju. Leczyli go na nerki. Byl odwiedzany przez wysokich ranga funkcjonariuszy CIA.
    5) Istniej duze prawdopodobienstwo ze Ossama zmarl 13 grudnia 2001 z powodu choroby nerek. Wszystkie pozniejsze filmy z nim sa falsyfikacja.
    6) Rodzina Bin Ladeen przebywala w USA na paszportach dyplomatycznych a zaden z nich nie byl dyplomata.

    I jest znacznie wiecej ciekawostek. Nie dziwi mnie ze w NY i na swiece oficjalna wersja 9/11 jest uwazana za klamstwo.

    Czesc 1
    http://r20.rs6.net/tn.jsp?llr=o8b4necab&et=1103674045344&s=29381&e=001G4XHJxOtPPIk2T9U7awFTWotSzkRrNadyUQWgknqzMBM0HwLggFrLCqaAppTXPcBsww1ATfIU8lRT2reposDimBBdgnMo9zlJFDYYrEXYTQCr4C3scW3Lp3b7ep7eo6zBtLfsWG8jCflREIr_yPzk_9XDiVC1jC7DR-Pmc7MBd8=

    Czesc 2
    http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=20944

    Czesc 3
    http://r20.rs6.net/tn.jsp?llr=o8b4necab&et=1103674045344&s=29381&e=001G4XHJxOtPPI0dW2trYlbLqYSyhVSWu3jwZNvv-CJ1xi3qwx9RSOiTLrdsdtJGDTZgL4spSSEP2gKdJRAFrnOmdVDdKkqSKlAuy9f6eVehYF3koypVdq-zG5DyZVaWr2wpnSQcwmGWgFkz5xqLPakFhwpb1bH4riDGC0XAsDTj8U=

  215. antonius pisze:
    2010-09-11 o godz. 12:23

    A

    „Proszę prześledzić uważnie zarówno problem powstań śląskich, bardzo niedemokratycznych i bezprawnych nawet wobec decyzji przychylnych Polsce Aliantów jak i inne starania nowo powstałego państwa, hołubionego przez Aliantów i obdarowanego hojnie terenami przymorskimi.”

    Mój komentarz

    Co do „obdarowania hojnie terenami przymorskimi” Polski po I wojnie Światowej, to uważam że stwierdzenie to jest bardzo na wyrost. Te tereny nadmorskie, którymi aliańci szastnęli w stronę Polski, to paseczek wybrzeża od Kolibek (Sopot) do (chyba dzisiejszych Dębek) poza Rozewie oraz korytarz obejmujący Kaszuby i Kociewie. tam, gdzie bez plebiscytu, tylko na podstawie dokumentów stwierdzono większość narodowości polskiej.

    Poza podarkiem (wskutek radykalnego sprzeciwu przedstawiciela Wielkiej Brytanii) pozostał Gdańsk jako „wolne miasto” z bardzo cennym zapleczem portowym. Rząd polski poznał wolny dostęp do Gdańska wkrótce, gdy gdańszczanie zaczęli sabotować polski handel (głównie węgiel) oraz zablokowali dostawy zaopatrzenia dla armii w 1920 roku.

    Zemsta niemiecka przyszła szybko, w 1939 roku naziści wysiedlili natychmiast wiekszość mieszkańców Gdyni oraz zastrzelili w lasach w masowych egzekucjach około 18 000 ludzi, w tym miejscowych oraz przywiezionych z głębi Niemiec działaczy polonijnych. Jak na taki stosunkowo mały okręg jest to liczba szokująca. To tylko działania doraźne. Po zorientowaniu się kto zacz wysłano do obozów koncentracyjnych dwa razy tyle, z czego kilkanaście tysięcy straciły życie w Stutthofie. Taki to nawisem mówiąc był, jak to usiłował głosić niefrasobliwie neospasmin na niniejszym blogu, pożytek z okupacji niemieckiej dla Pomorzan.

    Ciekawe, że około dwóch lat temu, gdy w Rosji doszli okresowo do głosu jastrzębie, to w odpowiedzi na problem katyński naświetlali w korzystny dla rewanżystów niemieckich sposób (skąd u licha im to przyszło doi głowy?) problem powstań śląskich oraz Pomorza Gdańskiego.

    Pisali, że powstania śląskie, to wewnętrzna sprawa Niemiec wykorzystana przez chciwych Polaków, a Pomorze, to kilka wsi wokół Gdańska oddanych przez przypadek Polakom przez niezorientowanych aliantów, co w 1939 roku poprzez odmowę państwa polskiego dla słusznego projektu przeciągnięcia przez te kilka wsi eksterytorialnej drogi dla Niemiec stało się przyczyną awantury wojennej, w którą Polska wspólnie z Hitlerem wplątała Europę.

    B
    „Podobnie postąpiła zresztą władza komunistyczna po II wojnie „dorzucając” do podarowanych w Poczdamie terenów np. Szczecin, który miał zostać za granicą obszaru „tymczasowo znajdującego się pod administracją polską…”. Nawet poseł Nitras nie zganił komunistów za takie łamanie prawa międzynarodowego i lubi swój „Stettin”.

    Mój komentarz

    Czy w Poczdamie złamano prawo międzynarodowe ustalając granice polsko-niemiecką? Interpretacja znana, ale na tym blogu, to nowość.

    Pzdr, TJ

  216. Nie współczuję Dornowi, Migalskiemu, Jakubiak, ani nikomu, kto został z PiS wyrzucony, zawieszony czy w inny sposób zmarginalizowany, ani nie będę współczuł nikomu, kogo to spotka w przyszłości.
    Są dorośli i wiedzieli, z kim się wiążą.

  217. TJ, 11.24. Są to Twoje reakcyjne majaki. Lewica ma stałych stronników, ludzi inteligentnych i poszkodowanych. Ci byli lewicowcy, renegaci typu Kwaśniewskiego lub Cimoszewicza odeszli do swoich w PO i tam im dobrze i tam pozostaną. Głosowali na mniejsze zło nie wiedząc, że z drugą połową mniejszego zła w PiSie tworzą łącznie całość, czyli zło totalne. Walczą teraz z sobą zawzięcie, krzyżami, tablicami lub pomnikami o współzawodnictwo. Lewica ma teraz wielką szansę, po otrząśnięciu z pozorowanych działaczy może liczyć na 30 do 40 procent elektoratu zapewniającego jej trwały wpływ na władzę. Z 8 milionów głosujących na PiS z pewnością nie wszyscy noszą mohery i część przezornych zasili szeregi głosujących na lewicę.

  218. Opozycja zajmuje się sobą, tak napisał red Passent. A w jakiż to sposób opozycja ma wytknąć błędy rządzącym, jeśli w tym kraju wyłącznie media decydują o tym jaki temat będzie drązony publicznie a jaki nie? Niech pan Passent sprawdzi sobie o czym pisał na swoich blogach i czy był choć jeden poświęcony np. gospodarce. To samo dotyczy innych prominentnych dziennikarzy Polityki. Ciągle tylko krzyż, katastrofa, pomniki, tablice, Kaczyński, Migalski, teraz Jakubiak. W jaki więc sposób można się przebić z dyskusją na temat podwyżki podatków przez LIBERAŁA TUSKA! który jeszcze kilka miesięcy temu zarzekał się, że podwyżki podatków to nie jego domena? Dla kolegów i koleżanki Gospodarza bloga ważniejszymi tematami są tematy dla ludzi obojętne, a dla nich samych są tematami pozwalającymi otworzyć parasol ochronny nad nieudolnością i lenistwem rządzących (sam fakt, że dziś nie ma ze strony rządu polityki „wysokooktanowej”, to trochę za mało, żeby już ich uważać za rząd o którym marzyli Polacy). Poparcie ponad 50% dla PO wcale nie świadczy o tym, że wreszcie mamy partię z prawdziwego zdarzenia. Poparcie to jest efektem strachu przed sekciarstwem pisowskim i bardzo przychylnym spojrzeniem zdecydowanej większości mediów (wyrażne błędy rządu i niegodne występki polityków PO są skutecznie przemilczane lub rozmywane).

  219. O Jakubiak i Migalskim nie będę się wypowiadał bo członków sekt trzeba leczyć, ale najpierw trzeba ich izolować. Może PO ich przygarnie? Tam każdy ściek przyjmią.

  220. ET pisze:
    2010-09-10 o godz. 14:35
    Cytowanie cudzych myśli powinno być zaznaczane…..
    All rights reserved!!!

  221. Zosienka pisze:
    2010-09-10 o godz. 22:14
    „pomnik tak, ale z inskrypcja: “10 kwietnia 2010 roku JAROSLAW KACZYNSKI UTRACIL BRATA LECHA, KTORY ZGINAL W KATASTROFIE LOTNICZEJ NA OBCEJ ZIEMI. ”

    Zosienko, przy całej ciepłej sympatii dla Pani, wniósł bym w Pani tekście małą poprawkę, mianowicie:

    „10 kwietnia 2010 roku Jarosław Kaczyński utracił brata Lecha,
    który NA WŁASNE ŻYCZENIE, zginął w katastrofie lotniczej
    na obcej ziemi.”

    Pod tym tekstem umieścił bym :

    „PS: jak pociągnąć ze sobą do grobu 94 Obywateli RP,
    oraz własną żonę – informacji udzieli IPN.”

    Dodam , że moim skromnym zdanie tych informacji, jak powyżej,
    udzieli jako pierwsza Prokuratura Krajowa, zaraz po ukończeniu śledztwa.Zosieńko, przepraszam za ingerencję ale mój tekst (na domniemanym pomniku) uważam za bliższy prawdy.

    Pozdrowionka.

  222. Byłbym zapomniał. Może mi ktoś powiedzieć, czy w tym chorym kraju istnieje jeszcze jakiś parlament? Jakoś nic nie słychać o nowych ustawach, a politycy głównie przesiadują w studiach radiowych i tv. Bo nie wiem, czy warto jeszcze płacić podatki na tych darmozjadów. Kiedyś przynajmniej obrady transmitowała telewizja, dziś już nie ma żadnej nad nimi kontroli.

  223. Janusz pisze:

    2010-09-11 o godz. 12:02
    —————————-

    Szanowny Januszu,

    na tym blogu, do podonych ocen i wniosków jak prtzytoczojne przez Ciebie, dochodzili.śmy już spory czas temu -drogami własnych dedukcji.
    Nie wdając się w szczegółowe imponderabilia, tworzące taki stan rzeczy, warto zauważyć, że faszyzacja skorumpowanych wewnętrznie mocarstw, jak świat światem, następuje w momencie horrendalnego przezbrojenia danego kraju, kosztem stabilności „codziennej” szarej gospodarki. Kiedy brakuje pieniędzy, na normalne biznesowe załatwiania bieżących problemów/np. zakup surowców/ zaczyna się państwowy andytyzm. Jeśli obecna Ameryka , zadłużona na ok. 1,4 tryliona dolarów nie otrzyma jakiegoś wsparcia od ufoludków, to w obliczu galopującej , globalnej konkurencji , będzie musiała, chcąc -niechcąc wspomóc jeszcze bardziej kupieckie metody-militarnymi. Większość Amerykanów, to prymitywna prowincja, którą spece od marketingu politycznego, w ułamku czasu, mogą przerobić na dowolną bestię. W większych ośrodkach miejskich, zresztą, społeczeństwo to zostało skutecznie „wytresowane” na dzałanie bodźców zero-jedynkowych…
    Pocieszać się można tym, że takie np. Chiny, jako twór społeczny są perspektywicznie/np. walka o surowce/ tak samo zorientowani na funkcjonowanie w naszej ukochanej , globalnej ludzkości, jak ci adyccy Amerykanie, i to wręcz conajmniej…
    Europa, te wszystkie okresy drapieżne ma już za sobą, i oecnie kraje europejskie będzie stać na wylioniałą strachliwość, objawiającą się zasypywaniem bieżących kryzysów unijną mamoną. Kasa się skończy- unia stganie się wspomnieniem po próbie zrealizowania „odwiecznych ” marzeń o europejskiej jedności, cha , cha, cha…!

    Pozdrawiam,Sebastian

  224. Cynamon 29,

    Miło mi,

    Serdecznie Pozdrawiam, Sebastian

  225. magrud pisze:
    2010-09-11 o godz. 14:57
    „Dlatego nie warto rozmawiać. Trzeba zacząć budować arkę, by przeżyć potop , który niechybnie nastąpi.”

    Zgadzam się w pełni z Pani oceną sytuacji.
    A arkę budować nie jedną. Ten kraj ma jakieś poronione parametry
    geograficzne (długość i szerokość geogr.).
    Kto by nie rządził, jaki by nie był ustrój – zawsze żle.
    Moja babcia mówiła:
    „Jeszcze się taki nie narodził, co by Polakowi dogodził”
    I nie narodzi się nigdy.
    Babcia miała rację, a reszcie normalnie myślących radzę:
    na kajaki i do Szwecji, do pociągów i na zachód, jak najdalej
    bo zaraza się rozwija w tempie zastraszającym !

    No, a swoją drogą – czy to nie jest zastanawiające, że naród wybrany, mając za Królową Polski Matkę Boską doświadcza takich katuszy –
    -zarówno obecnie jak i w przeszłości ???
    Oj, chyba się Bozia gniewa !
    Ja bym się też gniewał, mając do czynienia z tak zmasowaną głupotą w takiej skali.
    Zesłał bym powodzie, powodzie, powodzie …
    Ponoć woda wypłucze wszystko.
    Ale czy głupotę też ?

    Pozdrowionka.

  226. coś a’la pucz prawdopodobne

    Utrata wielu ważnych ludzi prawicy w katastrofie, przegrane wybory prezydenckie wpędziły całą prawą stronę sceny politycznej w skrajną frustrację. Mała szansa na wygranie wyborów samorządowych i parlamentarnych przez PiS skłoniła prezesa Kaczyńskiego do coraz ostrzejszej retoryki zakończonej ostatnio wezwaniem do odejścia z polityki Tuska, Komorowskiego i innych. Pod krzyżem trwa zgromadzenie zwolenników PiS i teorii spiskowej. W zeszłym miesiącu prezes składał wieniec w towarzystwie kilkuset osób, wczoraj 2000. Za miesiąc może być jeszcze więcej. Ci ludzie na wezwanie prezesa się rozeszli a czy później będzie tak samo? Zażądano usunięcia barierek sprzed pałacu. Nie będzie stanowiło problemu wdarcie się „narodu” do pałacu i ogłoszenie obywatelskiego nieposłuszeństwa, dopóki obecne władze nie odejdą z polityki , nie będzie postawiony pomnik przed pałacem i wyjaśniona katastrofa. Władze nie poradziły sobie z „obrońcami krzyża” prawdopodobnie nie poradzą sobie z kilkuset „prawdziwymi Polakami”. Mogą leżeć tam całymi tygodniami a władza będzie bała się użyć przemocy. Z parafii z całej Polski będą jeździły grupy ludzi na zmianę. Będą mieli poparcie kilku milionów wyborców PiS. Prezes nie będzie potrzebował wyborów aby się dać ogłosić „prawdziwym”, „jedynym”, „wybranym przez naród” przywódcą „nareszcie niepodległej Polski” ogłoszonym z okien pałacu „naszego prezydenta”. Czy nasza młoda demokracja poradzi sobie z takim pełzającym puczem?

  227. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-09-11 o godz. 11:11

    Odpowiem Panu raz i ostatecznie ( w pełnym tego
    słowa znaczeniu):

    „Było morze, w morzu kołek,
    a na kołku siedział zając
    i nogami przebierając
    śpiewał tak:
    Było morze, w morzu kołek,
    a na kołku siedział zając
    i nogami przebierając
    śpiewał tak :
    Było morze …
    etc., etc.
    Tak , mimo prób nawiązania konkretnej rzeczowej dyskusji z Panem
    wygląda Pański monolog na tym blogu.
    To, że inni blogerzy po prostu Pana i Pańskie dywagacje na temat
    wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętem Wielkanocnym uważają za zwykłe bredzenie kominiarza w piekarni, to jeszcze nic.
    Pan jest szkodliwy (na wzór i podobieństwo Jarkacza) dla tego
    środowiska.
    Naginanie prawd historycznych, ekonomicznych, społecznych świadczy
    o tym że Pańska blablanina jest absolutnie niestrawialna dla
    trzeżwo myślącego człowieka.
    Na zakończenie dobra rada:
    proszę przeczytać książkę Paula Ardena pt. ” Cokolwiek myślisz,
    pomyśl odwrotnie”.
    Myślę że ta lektura nieco Pana odmieni.
    Inaczej utonie Pan w morzu własnego narcyzmu.

    Dyskusje z Panem , uważając za wyczerpaną,
    kończę przesyłając …

    Pozdrowionka.

  228. Dzisiaj mija 9. rocznica ataku na żydowsko-jankeskie imperium zła. Niedawno pojawiły się nowe teorie o tym, że lansowana przez rząd USA (faszystowski, zdaje mi się) i mainstream media wersja wydarzeń jest rezultatem spisku, ukryciem spisku i niczym innym jak wielkim spiskiem. Samoloty w powietrzu podmieniono, super nowoczesne materiały wybuchowe skrycie podłożono i w wieżach WTC zdetonowano, inaczej nie mogły się one zapaść, itd – rzekomo taka jest prawda, którą władza chce ukryć, bo celem jej jest panowanie nad światem i nad oszukanym amerykańskim ludem. Wszystkich globalnych tragedii, wojen i kataklizmów, nie da się wytłumaczyć zbiegiem okoliczności, tym wszystkim kieruje jakiś centralny diableski decydent. Dobry Bóg stworzył świat i człowieka, a nie jakaś nieokreślona przygodność fizyki i darwinowskiej ewolucji. Jedynie diabeł wymknął mu się spod kontroli i ucieleśnił się we władzy w Waszyngtonie i na Wall Street. Ludzie, nie dajmy się oszukać! Żaden przypadek procesami świata nie rządzi, wszystko daje się ujać w zwartą opowieść, wszystko jest powiązane i się zazębia. Krakowskie Przemieście z neo-chłopcami z Chicago , a oni z władcą przy Champs-Élysées – nawiasem mówiąc. Oczywiście Sarkozy jest skrajnie neoliberalnym zbirem – chce podnieść wiek emerytalny z 60 na 62 (do roku 2018).

    Ale przecież fakty są też takie, że wiek emerytalny obniżono niespełna 25 lat temu, tydzień pracy we Francji skrócono do 35 godzin, ledwo połowa Francuzów i Francuzek w wieku 50-59 lat pracuje, reszta jest na utrzymaniu młodszych, bo tak funkcjonuje ich system PAYG. Czyli welferyzm społeczny łatwo jest rozszerzać, ale cofnięcie go o trochę jest niemożliwością, w myśl zasady kto raz daje, a potem zabiera ten się w piekle poniewiera. A jak się nie cofnie, to opiekuńczemu państwu i całemu społeczeństwo grozi bankructwo. Ach, gdyby jeszcze Chińczyków i Hindusów (mieszkańców Indii) udało się przekonać do socjalizmu!

    Oto rzeczywistość, przyroda i społeczeństwo, odbija się w naszych umysłych jak w zwierciadle. Wiernie? He, co powiedziałby Rorty na to wszystko, ten neopragmatysta/postmodernista? Zastanowiłby się, po co umysłom są te wymysły potrzebne. A może to nasza ludzka skłonność do opowiadania sobie historyjek bierze górę?

    Kondominium – oto czym jest „tzw. wolna Polska”. Spór się może toczyć na okrągło, czyim dominium. Wersji skolko ugodno: rusko-szwabskim, jankesko-watykańskim, brukselsko-telawiwskim, ze wszystkim kombinacjami i permutacjami. A ceny w Krakowie rosną! Kolejny dowód na kondominium. Nic tylko z rozpaczy uchlać się.

    Tymczasem stanęło na tym, co sądził Balcerowicz – BZ WBK od Irlandczyków kupuje ogromny bank z Hiszpanii, a nie państwowy PKO BP. Z Krynicy sygnały zdają się wskazywać, że w kraju reformy małych kroczków posuwają się, czy to tylko gadka-szmatka. W każdym razie OFE udaje się naprawić. Na większe reformy trzeba czekać jeszcze co najmniej 15 miesięcy. Jeśli Platforma uzyska większość. Wtedy nota bene Grzesiowi łatwiej pójdzie przejmowanie elektoratu Jarka. A teorie spisku ciągnąć się muszą, nie powiem jak co po czym.

  229. magrud pisze:
    2010-09-11 o godz. 14:57

    Dziękuję, że się odezwałaś. Sądzę, że nie powinnaś się zniechęcać. Twoje wypowiedzi są kompasem wskazującym właściwy kurs, także dyskusji. Rzeczywistość mamy istotnie bardzo skomplikowaną, a perspektywy nieciekawe. Niepokój o dalszy nasz los już wyraził ANTONIUS, który bardzo współbrzmi z Twoimi obawami. Twierdzisz, że nasz Wodzuś (Wuc, jak już o nim pisano) postępuje tak jak zawsze. Ja tak nie uważam. Że była to osobowość paranoidalna (co jeszcze nie jest patologią), to wszyscy wiemy. Zawsze warcholił wraz z bratem, to prawda. Jednak teraz to warcholstwo uzyskało nową jakość, co widać na każdym jego kroku. On już oderwał się od rzeczywistości, przestał być w postępowaniu logiczny i zborny, a zaczął tworzyć własne światy. Do tego te fatalne luki pamięciowe i typowy wiek ich pojawiania się. To źle wróży. Jeżeli nie zajmą się tym specjaliści możliwa jest powtórka scenariusza już przez ludzkość przerabiana, a przypomniana przez ANTONIUSA.
    Co do tragicznych skutków rewolucji neoliberalnej już tylko w Europie, to się z Twoją wypowiedzią zgadzam. Do czego to ostatecznie doprowadziło opisuje nam z kolei JANUSZ.
    Pozdrawiam.

  230. Mentor 12.08
    Móglbys sie na chwile odczepic od SLD, Napieralskiego i jego zdolnosci przywodczych ????.
    Usiadz na ławeczce, odpocznij i poczekaj
    A wogóle to rozmawiales z nim ? widziales go w akcji ?
    Wierzysz w te manipulacje i montaże ktore o SLD i GN pokazuje TVN i inne stacje ?

  231. TJ:

    ‚Taki to nawisem mówiąc był, jak to usiłował głosić niefrasobliwie neospasmin na niniejszym blogu, pożytek z okupacji niemieckiej dla Pomorzan.”

    prosze porownac liczebnosc poszkodowanych(pomordowanych, zamknietych w obozach, wysiedlonych) przez hitlerowcow z cala populacja zaanektowanego przez III Rzesze Pomorza.

    wroce jeszcze do kontekstu mej wypowiedzi: probowalem opisac grupy w ramach przewdwojennego obywatelstwa polskiego ktorym nie bylo teskno do wyzwolenia przez armie czerwona.

    Probowalem pokazac nieprawdziwosc mitu o tym ze Polacy ,jak jeden maz, przeciw Hitlerowi.Wała!

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  232. Ludzie, przecież nikt wam nie zabrania dyskutować o podatkach, długu publicznym itd!
    Więc dyskutujcie! Zachowujecie się, upominający się o teksty o gospodarce, jak posłowie PiS-u, którzy w mediach skarżą się na to samo, że tylko PiS, Kaczyński, krzyż, Smoleńsk itd. Ale sami zamiast o tym dyskutować, pokazywać błędy rządu i przedstawiać lepsze rozwiązania, zajmują się sobą – noszą wieńce, wyrzucają, zawieszają, przywracają itd. A ludzie tego typu informacje chętnie czytają. A jeśli tak, to co robi dziennikarz, który od zawsze zajmował się polityką? Pisze o tym, o czym ludzie chcą czytać!
    Ciekawe jest doświadczenie red. Adama Szostkiewicza. jak napisał o Romach wyrzucanych z Francji lub o astronautyce, miał po kilkadziesiąt wpisów, bardzo niziutkich lotów. Jak napisał o Kaczyńskim, ma tyle samo komentarzy w jeden dzień! Też rozmaitych, ale jednak nie rasistowskich.
    A poza tym jak kto chce czytać o podatkach, to są blogi ekonomistów.

  233. · TJ pisze:
    2010-09-11 o godz. 17:42

    Odnośnie A może faktycznie wyolbrzymiłem zysk części Pomorza dla Polski, ale nie bez znaczenia jest uzyskanie Rumii, co pozwoliło matce Eryki Steinbach na urodzenie córki – celebrytki (…wężykiem..).

    Pozostaję przy stwierdzeniu (już na poważnie), że powstania śląskie były inspirowane, finansowane oraz wojskowo wspomagane przez państwo polskie, kiedy plebiscyt nie przyniósł odpowiedniego rezultatu: „Plebiscyt plebiscytem, a Śląsk musi być nasz” – skąd my to znamy? Moi rodzice przeżyli te powstania i mi nieco opowiedzieli.
    B
    dotyczy Szczecina
    Czy w Poczdamie złamano prawo międzynarodowe ustalając granice polsko-niemiecką? Interpretacja znana, ale na tym blogu, to nowość.
    Pzdr, TJ

    Tu niezupełnie Pan się orientuje, albo powstało nieporozumienie. Czytałem niemiecką kopię ustaleń poczdamskich „u źródła” w Cecilienhof wiele lat temu, gdyż dokładnie tak jak Pan twierdziła propaganda komunistyczna (ten komunizm to na wyrost). Traktat Poczdamski nie ustalił granicy polsko-niemieckiej – odesłał to do traktatu pokojowego między Polską a Niemcami w przyszłości, Alianci oddali jedynie pewne niemieckie tereny „…pod tymczasową administrację polską…”. Tymczasowość ma to do siebie, że czasem się kończy, ta pozostała. Czy mieli do tego prawo, tego nie wiem, ale zwycięzcy zawsze robili to co chcieli, takie jest prawo silniejszego – ogólnoświatowe (pewnie kosmiczne), nie tylko międzynarodowe i z tym pokonany musi się zgodzić. Z przegranym można robić wszystko, nawet kazać podpisać najbardziej niekorzystne decyzje, tak było zawsze i pewnie będzie zawsze. Rejtan popsuł ostatnią (najlepszą) koszulę, bo nie chciał psychicznego zniewolenia poprzez zgodę sejmu na prawo zaborców, bo silniejsi i tak zrobili co chcieli i to w glorii zgody obrabowanych. Zrobiłbym to samo co Rejtan, choć noszę głównie polarowe koszulki i nie wiem czy umiałbym je rozedrzeć.
    Kłopot w tym, że Szczecin miał zostać po stronie niemieckiej, a Polska po prostu sobie zajęła to miasto nie pytając nikogo. Było to zgodne ze specyficznym prawem (zwanym kaduka). Jak widać chociażby pod pałacem, prowizoryczny krzyż się sam uprawomocnił, tak jak te tereny. Powtórzę autentyczny dowcip (fakt) z epoki słusznie minionej, związany z próbami moralnego uzasadnienia zajęcia tych terenów. Na zebraniu GS’u prezes powiedział: „Jeszcze jak dziś pamiętam, jak 700 lat temu tu były polskie ziemie”.
    Dobrze, że zawarto w końcu „porozumienie”, polegające na uznaniu status quo przez Niemców. Trochę się im dziwię, bo niczego nie korzystali na tym układzie, przynajmniej ja nie widzę korzyści. Pewnie tak samo postąpi „dobroduszny” prezydent z krzyżowcami, może pozwoli na cały las krzyży jak w Oświęcimiu plus setkę pomników, a do pałacu wejdzie slalomem.
    PS
    Cieszę się, że Pan przeczytał mój wpis, sądziłem, że nikt tego nie zrobi.

  234. stasieku,
    Pytasz gdzie się podziałem. Jak to? Arkę buduję przecie, potop nadciąga.

    Poza tym, rzeczywistość mamy istotnie i bardzo skomplikowaną. A persepktywy nieciekawe. Memento mori !?

    A Ty twierdzisz, że ktoś poważny powyższe czyta, serio bierze.

  235. Do Kleofas
    =========
    Widze ze Pan slabnie…

    „Obywatelu, nie pieprz bez sensu” (Mleczko)
    http://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=18&i=343451&t=343443

    Georges53.

  236. Drodzy bracia Semici pozdrawiam was wszyskich w waszej wojnie na górze…

  237. Panie Danielu wielkie dzieki za ten blog. Nie mam czasu na komentarz (konstruktywny). Chciałem tylko serdecznie Pana pozdrowić i wszystkich Blogowiczów.
    Jacek

  238. jasny gwint pisze:

    2010-09-11 o godz. 18:19
    „TJ, 11.24. Są to Twoje reakcyjne majaki.”

    Lewico w osobie jasnego gwinta, apeluję o umiar!

    Pzdr, TJ

  239. absolwent pisze:
    2010-09-11 o godz. 22:02

    the mentor pisze;
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=746#comment-176227

  240. telegraphic observer pisze:

    2010-09-11 o godz. 20:43

    Mój komentarz

    Świetna definicja mentalności spiskowej wyłożona kawa na ławę.

    Pzdr, TJ

  241. antonius pisze:

    2010-09-12 o godz. 00:03

    Mój komentarz

    Odnośnie powstań śląskich, to czas rewiduje poglądy, niemniej od jakichś 20 lat obserwuję próby nawiązania junctum pomiędzy dążeniami aktywistów dążących do autonomizacji Śląska, a rzekomymi dążeniami Pomorzan również do autonomizacji swoich ziem.

    W wielu niezorientowanych środowiskach przyjmuje się, że autonomiści są liczni tak samo na Kaszubach, jaki na Śląsku. Wielu niezorientowanych ludzi postrzega wspólnotę Kaszubów jako etnos niosący w sobie dziedzictwo kultury niemieckiej, język kaszubski jako dialekt niemieckiego, a Tuska jako zakamuflowanego przywódcę autonomistów (cytuje się fałszywie interpretowane i niewypowiedziane słowa z jego przemówienia na jednym ze zjazdów Kaszubów).

    Odnośnie Szczecina, jak i całej granicy polsko-niemieckiej, to została ona wytyczona dokładnie na konferencji w Poczdamie (niezależnie od przepychanek odnośnie administrowania miastem w samym Szczecinie, którym bardzo pomagało stanowisko antypolskie Churchilla i chwiejność, a właściwie neutralność Amerykanów z USA), a w latach czterdziestych i pięćdziesiątych wprowadzono do niej drobne poprawki.

    W Poczdamie Wielka Trójka nie zawarła traktatu, ani układu, tylko „podjęto postanowienia”, które następnie wykonano. Dla przykładu w Niemczech przeprowadzono metoda siłową denazyfikację, pod przymusem stworzono nowy ustrój i przymusowo okupowano Niemcy aż do utworzenia BRD. Nazywanie tego łamaniem prawa jest już dzisiaj rzadkim zjawiskiem.

    Zapowiedź układu pokojowego dana w Poczdamie nie została zrealizowana. Co nie znaczy, że granice w Europie, łącznie ze Szczecinem po stronie Polskiej nie są prawne.
    Republika Federalna Niemiec uznała dwukrotnie w traktatach granice na Odrze i Nysie, m.in. za Gomułki. Jakie inne wyjście byłoby lepsze dla Europy?
    Autor się dziwi temu. Pobrzmiewa w tym nutka jakiejś nieśmiałej wątpliwości.

    Pzdr, TJ

  242. Lech

    Dziękuję za miłe słowa i wyrazy otuchy.
    Mój i Antoniusa wpisy ukazały się jednocześnie. Cieszy mnie , że Antonius ma podobne spostrzeżenia.
    Jeśli chodzi o kondycję J. Kaczyńskiego, to pewnie nie jest najlepsza (tyle się przecież naczytaliśmy o genetycznym fatum łączacym bliżniaków jednojajowych).
    Ale jego dzisiejsze ataki to – moim zdaniem – stały fragment gry. Zmieniły się jedynie okoliczności.
    Ukłony, magrud

  243. telegraphic observer pisze:

    2010-09-11 o godz. 20:43
    ————————–
    Szanowny Telegraphicu Obserwatorze,

    bardzo zabywny wpis, spodobało mnie się Twoje inteligentne poczucie humoru. Ale i ponieważ… nic nie ma wymiaru 100% „czystego”, spiskowość żywi się tym, że wszyscy coś tam kręcą, stwarzając przy okazji najróżniejsze, zmienne stany naszej rzeczywistości. Pojawiają się więc momenty, w których nadrzędna , pochodna tych wszystkich działań -sytuacja ogólna w danym obszarze ludzkiej aktywności, nie posiada dobrych rozwiązań, co może skutkować różnymi fikami-mikami.
    Możemy więc z czystym sumieniem stwierdzić, że gdzieś te „rzymskie ścieżki” są tworzone przez naszą , ludzką aktywność, które w ostatecznym rozrachunku i tak , choć nie zawsze w my.śl prostej logiki przyczynowo- skutkowej- zrobią swoje.

    Pozdrawiam,Sebastian

  244. Szanowny panie @Lech (22.54 dnia 8.09) – ja nie poszedłem spać i czekałwem do końca. Nie został prezydentem, ale nie to w tej chwili najważniejsze. Jest bardziej groźny jako nie-prezydent (i to wcale nie w sensie potocznym) niż nam się wydaje. Skończmy wreszcie zastanawiać sie nad tym, czy jest jakims trollem ze Skandynawii, psychopatą, paranoikiem czy wreszcie jakimś innym przypadkiem, jeszcze przez psychiatrów i psychologów nie opisanym. To jest potencjalny przest epca. On wprost nawołuje, bez zadnych przymiotnikowych ubarwień do wyeliminowania (jak?- przy pomocy strzelca wyborowego, trucizny?) raz na zawsze z życia publicznego w Polsce, bardzo konkretnych, najwazniejszych osób w Polsce !!! BOR – 24-godzinne dyżury !!! bo wypowiedź pewnego młodzieńca na Krakowskim Przedmieściu, do kamer TVN-u nie pozostawia dla mnie żadnych złudzeń!!! I to by było na tyle. Czesław R.

  245. Już myślałem ,że nikt nie zauważy ,że powoli stajemy się kondominium
    rosjsko -niemieckim.Znowu ten demoniczny Jarkacz ubiegł tuzy polskiej
    politologii między innymi Pana Pasenta,ale zgodnie z przysłowiem w małym ciele duży duch.
    Największego kłopotu narobił Gazprom czytaj(Pan Premier Putin) z zielonym Panem Pawlakiem.Gazprom za szybko zaczął się rozpychać w kondominium i dotarł aż do Odry czym zaniepokoił UE(czytaj Niemcy)
    które musiały zacząć mowić ,że to niedobrze i bronić ich interesu.
    Myślę ,że ustalą linię demarkacyjną na Wiśle i część Polski która głosowała na Pana Jarka znajdzie się pod właściwym zarządem Gazpromu(czytaj Premiera Putina) możę przestaną stawiać krzyże (pozwolenie można będzie uzyskać na dwuramienny)czym nie będą denerwować część Polski na zachód od Wisły .
    Co zrobić z Jarkiem dużo tu było propozycji więc nie będę się wysilał.
    EL pASENTO-na tyle jest Pan inteligentny ,że kobieta która zakłada po czterdziestce czarne pończochy z niej nie będzie wielki pożytek w polityce
    to dotyczy Poseł Jakóbiak.

  246. tak sobie gaworzymy a pan Rokita Janek Wladek i Maria na dodatek, obwieszcza ze utracil sens zycia. Inny oryginal o nazwisku Blaszczak wzywa prezydenta Komorowskiego do dymisji, a to z powodu tego ze pan Komorowski dopuscil jakoby do tego, ze pan prezydent Lech Kaczynski nie zmiescil sie w samolocie premiera Tuska.Trzecia wazna wiadomosc, to powstanie organizacji KOKPDGDS, czyli Komitetu Obrony Krzyza Przed Deportacja Go Do Smolenska. Milego wieczoru!

  247. antonius, 00.03. Problemu przynależności do Polski Szczecina nie można sprowadzić do frywolnego żartu z zebrania GS. Jest to miasto polskie i nie sposób dworować sobie z jego rodowitych mieszkańców i patriotów. Nie rozegrał się on także w Poczdamie, gdyż tam tylko zaklepali stan faktyczny narzucony przez Stalina. Bezpośrednio z ust byłego premiera Osóbki Morawskiego znam kulisy decyzji Stalina na nocnym spotkaniu pod Moskwą najwyższych dostojników partyjnych, w którym udział brali m.in. Osóbka i Spychalski. Stalin osobiście nakreślił na mapie przebieg linii granicznej na zachód od Szczecina obejmującej także Świnoujście. Podyktowane to było względami praktycznymi nie dzielenia miasta i ułatwienie Polsce gospodarowanie nim. Tamże uściślono także przebieg granicy wzdłuż Nysy Łużyckie a nie jak zakładano wcześnie Kłodzkiej. Mieszkańcy Szczecina i Wrocławia powinni pamiętać komu zawdzięczają mieszkanie w tych pięknym miastach. O ile wiem oryginalne mapy z liniami Stalina są gdzieś dostępne ale ze zrozumiałych względów nie wygodne do pokazania. Może są także dostępne pamiętniki Osóbki, jeżeli IPN nie schował ich głęboko.

  248. neospasmin pisze: 2010-09-11 o godz. 22:35
    ***TJ: ‘Taki to nawisem mówiąc był, jak to usiłował głosić niefrasobliwie neospasmin na niniejszym blogu, pożytek z okupacji niemieckiej dla Pomorzan.”
    prosze porownac liczebnosc poszkodowanych(pomordowanych, zamknietych w obozach, wysiedlonych) przez hitlerowcow z cala populacja zaanektowanego przez III Rzesze Pomorza.
    wroce jeszcze do kontekstu mej wypowiedzi: probowalem opisac grupy w ramach przewdwojennego obywatelstwa polskiego ktorym nie bylo teskno do wyzwolenia przez armie czerwona.
    Probowalem pokazac nieprawdziwosc mitu o tym ze Polacy ,jak jeden maz, przeciw Hitlerowi.Wała!***

    Uwaza pan, ze dolegliwosc okupacji juz na zawsze, zapowiedz Hitlerowcow sprowadzenia Polakow do poziomu prawie analfabetow, zamkniecie wszystkich szkol, uniwersytetow, zakaz ksztalcenia sie i nauczania, zlikwidowania wlasnosci fabryk itd., czyli pozbawienie narodu wlasnosci, zlikwidowanie wszelkiej reprezentacji politycznej, wymazanie z mapy, oczywista perspektywa wyniszczenia przez niewolnicza prace pogotszenie zaopatrzenia, wojna, itd. itp. nie byly wystarczajacym powodem, aby Polacy byli „jak jeden maz, przeciw Hitlerowi”.

    To nieprawda, ktora pan probuje przeforsowac, by wytworzyc swiadomosc historyczna uzasadniajaca zadania Przemyslu Holocaustu. To, ze taka proba w ogole jest mozliwa, daje bardzo duzo do myslenia.

  249. Sebastian pisze:
    2010-09-12 o godz. 13:16

    W krajach zachodnich w sprawch waznych w celu ustalenia prawdy obowiazkeim rzadu jest powolanie tzw ‘judicial commission of inquiry’ (nizalezna komisja sledcza prowadzona przez sedziow)

    W sprawie 9/11 dochodzenie prowadzila tzw 9/11 Commission a nie ‘judicial commission’, w ktorej sklad wchodzilo 5 towarzayszy z partii republikanskiej i 5 towarzyszy z partii demokratycznej. Jak wiemy obydwie parite popieraly wojne w Afganistanie. Szefem analistow tej komisji byl doradca Condolessy Rise a prezesem komisji Henry Kissinger, zmuszony do rezygnacji, zastapiony przez republikanina, bliskiego wspolpracownika Busha.

    Komisja ta wyprodukowala rapport ktorego 1/3 zawartosci zostala zatajona prezydencka dyrektywa. Jest to rodzaj despotyzmu ktorego nie potrzeba uzasadnic. Nikt nie ma prawa kwestionowac opublikowanej czesci tego rapport. Nawet rodziny ofiar, byly aresztowania.

    Z drugiej strony istnieja setki tysiecy poszlakow ktorych 9/11 komisja nawet nie poruszyla. Np, w pyle po zawalonych wierzowcach wykryto chemikalia uzywane w ‘nano-explosives’. Rodzaju materialow ktore pala sie w tempreraturze do 2500°C podczas gdy stal zaczyna sie topic w temp 1410°C. 9/11 komisja nawet nie zbadala w jaki sposob zamachowcy byli finansowani !!! Podstawowa sprawa !!!
    Np, jeden z zamachowcow, Mohamed Atta na kilka dni przed zamachem dostal $100 000 od szefa pakistanskiej ISI. 1/3 budzetu ISI pochodzilo od CIA. Tenze szef ISI byl w Washingtonie we wrzesniu 2001 gdzie spotkal sie z przedstawicielami; Pentagonu, CIA i rzadu. Rownie zadziwiajace jest ze Been Ladeen spedzil w lipcu 2001 10 dni w amerykanskim szpitalu wojskowy w Dubaju,….

    Prymitywne kpiny zamieszczone tu przez Telegrafika sa dowodem jego degeneracji. Przypomina on mam ze pewnego czasu dostal 15 punktow za pochodzenie. I z tej perspektywy wypada oceniac jego posty. Zadne z oficjalnych wersji 9/11 nie zdalo by testu w sadzie.

    Polecam linki zamieszcznone w kometarzu;
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=748#comment-177053

  250. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Początek był lewicowy, tyle że miał miejsce na drzewie i w grocie. Wówczas każdy mógł z każdym i prawie wszystko co mu przyszło do głowy. Mówiąc o początkach prawicy, mówię o początkach cywilizacji. Gdy człowiek zlazł z lewicowego drzewa, zaczął prawicowo się cywilizować (…) Jednym z największych mitów lewicowych, to mit cywilizacji właśnie. Nie znam przykładu na to, żeby lewica zbudowała jakąkolwiek cywilizację (…) Inny mit lewicowy, to nowoczesność, indywidualność, wykształcenie, przeciwstawione prawicowemu zacofaniu. Przepraszam bardzo – Taki jestem jaki sobie wymyśliłem, czego wielu nie życzę, bo zaraz moje przerodzi się w masowe, a dalej tu już tylko ideologia i za nią tandeta. Idźcie w pokoju, nawet do pokoju na rosół.” Itd …
    http://kontrowersje.net/tresc/o_prawicowej_skutecznosci_i_lewicowym_ciemnogordzie_jaskiniowym

    „Pierwsza była prawica, czyli bądź grzeczny, mów paciorek, kłaniaj się królowi, szanuj rodzinę, szanuj ojczyznę, umieraj za świętości, nie podskakuj, bo jak nie władca, to wszechmogący cię sprowadzi do piekła” itd …
    http://www.stosunki.pl/?q=content/wojna-nerw%C3%B3w?

  251. Na blogu atmosfera nerwowa. Z kazdego kata wychodzi nowa zmora i calkiem wyrazniej zbliza sie koniec swiata.
    A u nas slonce swieci, prawdziwy indian summer, mamy weekend i tylko na usta cisnie sie pytanie; Jesli jest tak zle, to wlasciwie dlaczego jest tak bezwstydnie dobrze ?
    Ze specjalna dedykacja dla wszystkich malkontentow.
    Czy nie zachowujemy sie czasami jak hipochondryk, ktory z utesknieniem oczekuje nastepnej choroby, zamiast cieszyc sie chwilowym, moze i watlym zdrowiem.

  252. · TJ pisze:
    2010-09-12 o godz. 11:36

    Chyba nie warto kontynuować dyskusji na temat Poczdamu, nazewnictwo to dzielenie włosa na cztery, jak „Abkommen” tłumaczyć, czy porozumienie, układ, traktat, czy jeszcze inny odcień językowy. Poza tym aż tak bardzo nie jestem tym wszystkim zainteresowany osobiście. Jestem mieszkańcem Opolszczyzny – to trochę specyficzny rodzaj Ślązaka, który np. z Kutzem nie ma wspólnych korzeni, choć bardzo go lubię. Mamy informacje z różnych źródeł, to też utrudnia porozumienie. Moje „zdziwienie” miało charakter czysto intelektualny – mój wrodzony opór wobec przymusu psychicznego ze strony silniejszego (Rejtanowość). Wątpliwości miewam wobec wszelkiego prawa ustalonego przez człowieka, a tzw. Bożego nie akceptuję, gdyż nie ufam jego samozwańczym przedstawicielom ziemskim – nie wierzę w przekazanie na osi Pan Bóg – papież. Mahometanie wierzą, że Allach dyktował koran swemu wysłannikowi (Muhamed Ali?) i dlatego nawet szanują papier, na którym te święte słowa są spisane, nie chcą aby amerykański JK je palił. To JK nie oznacza John Kennedy!
    Szczerze mówiąc bardziej niż Poczdam obchodzi mnie ZUS, jeśli zbankrutuje to zdechnę z głodu, chyba że znajdę żebraczy chleb w ościennym państwie, które ma pewne zobowiązania wobec ludzi, którym „postanowienia” Poczdamskie – jak Pan pisze – ofiarowały nową ojczyznę, choć na starym miejscu. Na temat relacji śląsko-innych wiele pisałem w Silesii i to z pozycji „świadka dziejów”, a nie fałszerza historii – pardon – historyka. Autonomia Śląska i ruch społeczny dążący do takowej autonomii są mi obojętne, w aktualnej sytuacji takie rozwiązanie jest chyba bez sensu.
    Poza tym udzielam się na blogu Passenta z przypadku, bo znałem go jeszcze z PRL.

  253. Czeslaw pisze:

    2010-09-12 o godz. 13:51
    ————————–

    Szanowny Czesławie,
    popieram Twój wpis-apel, do momentu, kiedy nawołujesz do zaprzestania naszej logowej aktywności wobec JK w postaci samooczyszczania się za pomocą wymyślnych obelg wobec tego człowieka. W moim przekonaniu, takie nasze zachowanie, to proste hodowanie w złudzie demoratycznej otoczki- realnego, niueezpiecznego radykała politycznego. Samo skupienie się na osobie JK, jako „potencjalnym przestępcy”, jest argumentem nierealistycznym/a któż z nas może zaręczyć za samego siebie w takim kontkście?/, oraz ułatwieniem sobie/każdemu z nas/ bezproblemowym przejściem nad prawdziwymi problemami.
    Prawdziwym problemem związanym z JK i PiS-em, jaki on kształtuje, są…ich wyborcy. Jak dotąd, JK i PiS wpisuje się w reguły demokracji, i zgodnie z jej regułami zagospodarowuje swój elektorat. Trzonem tej grupy wyborców, jest tzw. elektorat socjany, który w naszych ,polskich warunkach stanowią ludzie biedni, rozgoryczeni , przegrani, mentalnie „zaczadzeni” przez indoktrynujące w swojej istocie „prawdy ” głoszone przez polskich funkcjonariuszy Watykanu .
    Problemem jest nie JK i kształtowany na jego modłę PiS, problemem jest jego twardy elektorat narodowo-katolicki, któremu nasze państwo, w tym my -pozostali powinniśmy pomóc w dojrzewaniu do XXI wieku. Skupiając się na wymyślaniu obelg dla ich lidera, MY tych biednych ludzi radykalizujemy.
    Pozwlę sobie tutaj zasugerować paralelę z przyczynami powstania, i zaistnienia fundamentalizmu islamskiego…
    W obecnych czasach, w spokojnych dotychczas krajach Europy, czy w USA, zauważa się tendencje radykalizujące w polityce, złaszcza reprezentowane przez noo powstające ugrupowania polityczne. Tam, też zaczyna dominować dialog JA mam 100% racji, a TY masz jej 0%., JA jestem tym wspaniałym, a TY, jesteś śmieciem…
    Oczywiście taki „dialog” działa jak benzyna, użyta jako środek gaśniczy…
    JK oczywiście przetrzymamy, a nawet wykończymy, JK, bez brata prezydenta, będzie się radykalizował, bo sam stanowi tylko połowę „męża stanu”, i gwałtowny radykalizm, będzie jego nieodłączną protezą , niezbędną do sycenia swojego, otrzymanego od ZŁEGO LOSU, poczucia wielkości. Ponieważ czasy zbliżają się niewesołe/opinia wybitnych ekonomistów/, a fundamentalny elektorat PiS-u nie zniknie z dręczącymi go problemami, to właśnie ON, będzie miał staly potencjał do generowania swoich coraz bardziej zaciekłych przywódców. Jeśli przeżyjemy JK, a jego elektorat pozostawimy samemu sobie, to jeszcze z rozrzewnieniem będziemy wspominali przestarzałego radykał JK. Kolejni przywódcy tego elektoratu, którym będzie bardzo! po drodze z chwiejącym się KK, pokażą prawdziwe pazury…
    I pomyśleć , że wszystko zaczęło się na płaszczyźnie Demokracji. Były wolne wybory, powstały w sposób demokratyczny nowe partie polityczne, drzewa pięknie szumiały, tylko… no właśnie-zamiast budować w sobie myślenie , mające na uwadze dobro całego narodu, zbytnio skupialiśmy się na kilku demokratycznie wybranych reprezentantach zacofanych i zagubionych współobywateli. Sądzę, że gdyby PO , jednym z najważniejszych swoich celów zrobiła – program wyrównania szans społecznych wśród Polaków, to „dziadkiem Jarkiem” moglibyśmy straszyć na wesoło dzieci obecnego jego elektoratu- w bajeczkach na dobranoc…

    Pozdrawiam,Seastian

  254. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „”lewicowiec” twierdzi, ze czlowiek jest wolny wlasciwie bez ograniczen (czyli praw, na jedno wychodzi), a jesli jakies sa, to dadza sie usunac. Czlowiek moze robic, co chce, stac sie, kim chce. (Znow ten nieco lekkomyslny optymizm (…) Twierdzi na przyklad, ze nie ma zadnej roznicy miedzy kobieta i mezczyzna, a menstruacja jest efektem „wmowionym”, kulturowym, a nie biologicznym, opresyjny patriarchat zmusil kobiety do tego i tak sie juz przyzwyczaily, ale moga sie odzwyczaic, jesli tylko zostana uswiadomione politycznie” … (?)
    http://www.kontrowersje.net/tresc/tango

  255. antonius pisze:

    2010-09-12 o godz. 17:58

    „Chyba nie warto kontynuować dyskusji na temat Poczdamu, nazewnictwo to dzielenie włosa na cztery, jak „Abkommen” tłumaczyć, czy porozumienie, układ, traktat, czy jeszcze inny odcień językowy.”

    Rdzenni mieszkańcy Śląska, jako jednego z terenów docelowych przepływów ludności po decyzjach poczdamskich mogli na własne oczy zobaczyć niejako in statu nascendi, jak na zwolnionym filmie, zderzenie cywilizacji – tej bardziej wschodniej z tą bardziej zachodnią. Dla człowieka Wschodu prawo, to jest bat, w każdym razie instrument w rękach mocniejszego, dla mieszkańca Zachodu, to obowiązek dwustronny – obywatela i państwa.
    To się odłożyło traumą w świadomości wielu. Gdybym był na ich miejscu, też bym to odczuł. Ale to jest temat nieadekwatny do bieżących rozważań Gospodarza.

    Pozdrawiam serdecznie, TJ

  256. @TJ

    Chwilowo kończę działalność na blogu Passenta, bo następny wpis mnie zupełnie nie „zaimał” (z czeskiego). To zderzenie cywilizacji obserwowałem z bliska i bardzo uważnie – ożeniłem się ze „wschodniaczką” – i jesteśmy kilka lat po złotych godach. Widziałem jak przez wiele lat niszczała substancja mieszkaniowa i wyposażenie pięknych gospodarstw na Dolnym Śląsku, bo starzy myślami wracali do domu na wschodzie, młodzi nie czuli się gospodarzami a jedni i drudzy nie byli pewni czy dawni właściciele nie wrócą. Działo się tak jak z kotem i rowerem w „Samych Swoich”. Kot był niezwykle wartościowy bo z Polski, a rower tylko poniemiecki czyli niewiele warte barachło. To się zmieniło odkąd młodzi sami budują, teraz dbają, ale co się zmarnowało to już nie powróci. Gdy teść założył rozsadę wiosną 1946 roku to sąsiedzi stukali się w czoło – przecież nie warto, wrócimy wnet do domu. To byli prości ludzie, ale wspaniali, z sercem na dłoni. Bali się, że ich córka może pójść na stracenie, wychodząc za Ślązaka, ale nigdy nie dali mi tego odczuć i chwała Bogu, nie zawiódł ich zięć, o którym nie wiedzieli czy to Polak czy Niemiec (on sam też nie bardzo wie kim jest). Dzieci problemów narodowościowych nie mają, czują się Polakami, choć jedno żyje w Niemczech, ale nie z powodów politycznych tylko przez komplikacje osobiste.
    Pozdrawiam i znikam – na razie!

  257. the mentor pisze:

    2010-09-12 o godz. 16:46
    —————————–
    Szanowny The Mentorze,

    dziękuję za interesujący wpis do mnie. Jutro wieczorem/wyjazd/ z ciekawością zapoznam się z zaproponowanymi przez Ciebie linkami.
    Ja, jestemna etapie, zgłębiania psychiki ludzi, posiadających ogromną władzę. Takich osobników, strasznie trudno „przyłapać” na ich prawdziwej odsłonie siebie. To co my znamy i na ile odważają się ich zdefiniować badacze, to w najlepszym przypadku ich etykieta. Wczuwam się więc po symptomach, po pojedyńczych ich niedyplomatycznych wpadkach, czasami coś wpadnie w wywiadzie udzielanym przez osobyc, które będąc zewnętrznymi, miały okazję być blisko tych wielkich, etc…
    Osobiście, nie mam wątpliwości, co do słuszności , wskazanych przez Ciebie informacji. Także osobiście, jestem sympatykiem traktowania czasami!!! spraw najpoważniejszych, najbardziej zaskakujących i bulwersujących z poczuciem humoru, co pozwoli nam przeżyć te nasze kilkadziesiąt lat, normalniej, bliżej Natury.W końcu, największe , prawdziwe rewelacje, dla nas – zwykłych mróweczek, jedzących chleb, cieszących się udanym sexem i kilkoma gadżetami, te wielkie rewelacje zawsze pozostaną jako abstrakt…

    Pozdrawiam,Sebastian

css.php