Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.11.2010
niedziela

Noc długich noży

7 listopada 2010, niedziela,

Atmosfera na dworze Jarosława Kaczyńskiego coraz bardziej przypomina atmosferę na Kremlu w czasach „wielkiego językoznawcy”. Nikt nie jest pewien swojej przyszłości. Żeby nie wiem jak łasić się do prezesa – wystarczy, że wskaże kciukiem do dołu, a delikwent już wylatuje z partii. Wdzięczność za świetnie poprowadzona kampanię? – Jaka wdzięczność? Prezes nie kieruje się tym uczuciem. Przyjaźń? Jeszcze nie tak dawno publicznie całował się z Joanną Kluzik-Rostkowską, z którą znają się od lat i są po imieniu, a teraz ona dowiaduje się z SMS, że jest poza partią. Wdzięczność wobec Elżbiety Jakubiak za to, że do ostatniej chwili broniła prezesa, skakała sobie do oczu z Niesiołowskim w obronie swojego idola, była najwierniejszą z wiernych w Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego – i co z tego? Kciuk do dołu i „precz z mego domu”.

Jak na Kremlu – wszystkie decyzje Biuro Polityczne podejmuje jednomyślnie. Jak za tamtych czasów, kiedy poseł Stanisław Stomma potrafił jako jedyny w Sejmie PRL podnieść rękę „przeciw”. Jak to jest możliwe, żeby w Komitecie Politycznym, w gronie ludzi myślących, ani jedna osoba nie odważyła się głosować przeciw usunięciu? Strach, strach i jeszcze raz strach. Siła prezesa polega na tym, że jego plany są nieodgadnione. Raz wysyła na zesłanie, kiedy indziej przywołuje i awansuje, żeby potem wyrzucić. Nie ma jednej miary, nie ma jednolitych kryteriów. Jesteś zesłany do Brukseli, jak Ziobro, żeby nauczyć się języka? – Jutro możesz powrócić do łask, a nawet być zwycięzcą w konflikcie z liberałami. Byłaś zaufana ukochanego brata? – To się dziś nie liczy. Nie wolno prać partyjnych brudów publicznie? Ziobro zaczął prać pierwszy i włos z głowy mu nie spadł. A Kluzik-Rostkowska i Jakubiak z tego właśnie paragrafu poleciały. Poduszkowy, woreczkowy, jeden z drugim wpatrzeni w prezesa, zabiegają o jego względy. A łaska prezesa na pstrym koniu jeździ.

Jak łatwo zostać bohaterką, jak łatwo zostać „liberałem”. Dzisiaj obie panie chodzą w aureoli pokrzywdzonych, w aureoli ofiar, ale w dużym stopniu same sobie są winne. Przecież znaczna większość mediów i polityków (poza PiS) ostrzegała, że wizerunek łagodnego, dobrotliwego prezesa, który kończy wojnę polsko-polską jest fałszywy, to kłamstwo i mistyfikacja – wskazywał Waldemar Kuczyński i wielu innych. Jeżeli obie panie do końca trwały przy prezesie, i dziś nawet, już wyrzucone, trzymają kciuki za 32 tys. kandydatów PiS, to znaczy, że ich wybór był i jest świadomy. Wiedziały, w co się pakują.

Prezes rządzi w sposób zabójczy dla życia politycznego w kraju, ponieważ gdyby – odpukać!! – miał otrzymać władzę w kraju, to rządziłby tak, jak rządzi swoją partią. Polska J. Kaczyńskiego i Ziobro to byłby PiS do kwadratu, zresztą mieliśmy tego próbkę w IV RP.
Powstaje pytanie, czy taktyka prezesa będzie skuteczna? Czy partia prawicowo-populistyczna, której celem będzie zamykanie złodziei, karanie zabójców Lecha Kaczyńskiego, obrona krzyża, usuwanie antychrysta Komorowskiego i zbrodniarzy spod znaku Tuska – czy taka partia może wygrać wybory do parlamentu? Musiałby spaść kolejny samolot (wystarczy jeden szaleniec), pogorszyć się koniunktura gospodarcza, albo zostać ujawniona afera na duża skalę. Tego wszystkiego wykluczyć nie można. Jedyna pociecha: Nawet w razie udanych wyborów, PiS nie ma zdolności koalicyjnej i będzie skazany na pozostanie w opozycji. Usunięcie obu pań ma swoją dobrą stronę – im gorzej dla PiS, tym większe szanse na normalną, merytoryczną opozycję.

Elżbieta Jakubiak ma chyba rację – prezes oddał już partię Ziobrze i S-ka. PP. Ołdakowski, Poncyljusz, Kowal i paru (podobno aż 30!) liberałów (?), „na dzień dzisiejszy” („na tę chwilę”) jeszcze w partii pozostają, ale są przegrani. Dzisiaj do „liberałów” zaliczani są nawet Michał Kamiński i Adam Bielan. Dzisiaj górą są Ziobro, Błaszczak, Brudziński, Macierewicz. Ale noc długich noży jeszcze się nie skończyła. Do świtu daleko.

PS: Ciekawy jest spór wokół Orderu Orła Białego. Faworyci Lecha Kaczyńskiego (Andrzej Gwiazda i Bogusław Nizieński) ustąpili z kapituły. To mnie nie martwi, jeśli nowa kapituła będzie bardziej pluralistyczna od dotychczasowej. Natomiast spośród czwórki, która ma zostać odznaczona – PP. J.K. Bielecki, A. Hall, A. Orszulik i Adam Michnik – ten ostatni wydaje mi się najbardziej zasługiwać i dlatego budzi taką złość swoich wrogów. Gdyby oni mieli taki życiorys jak on, byli by mniej zawzięci.

PS.PS.

ZOSIEŃKA – zgadzam się, że szef Naczelnej Izby Lekarskiej, dr Hermankiewicz palnął głupstwo mówiąc, że termin „lekarz” zamiast „doktor” jest dziedzictwem sowieckiego słowa „wracz”. Po niemiecku też mówimy „Arzt”. Po angielsku „physician”. Pan doktor chyba przesadza. Wszak w aptece do sprzedawczyni także coraz rzadziej zwracamy się per „pani magister”, coraz częściej mówi się per „pani”. Nie rozumiem dra Hermankiewicza.

„A” – wyrazy uznania za obszerny, „zagraniczny”, spis katastrof samolotów z oficjelami na pokładzie.

ZYKS – Proszę mi przypomnieć, co takiego napisałem o Serbach i o Chorwatach, że powinienem to odwołać, bo nie pamiętam.

NEMER – Ja też nie lubię pouczania innych, kiedy samemu ma się na sumieniu areszty wydobywcze, więzienie CIA i zabitych cywilów w Afganistanie, ale trzeba przyznać, że w dziedzinie praw człowieka Chiny mają dużo do zrobienia, choćby zniesienie kary śmierci.

ARTUR i inni – Przepraszam za użycie słowa „kolorowy”..

STAN – Termin „starozakonny” nie jest dla mnie obraźliwy.

ZEZOWATY – Dzięki za dobre słowo. To, że mam wrogów – rozumiem. To, że są tacy pracowici i pojawiają się na blogu, to świadczy jak są zajadli i jaka tolerancyjna jest moderacja.

CZESŁAW – Nie mogę się zgodzić, że była tylko jedna przyczyna katastrofy i był nią prezydent Lech Kaczyński. Od samego początku pisałem, że przyczyn było wiele i to się potwierdza.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 287

Dodaj komentarz »
  1. Wiele wskazuje na to, że JR przyjmuje taktykę zachowawczą.Eliminuje ze swego grona osoby, które są w stanie swoim pozytywnym działaniem
    poszerzyć elektorat PIS. Jeżeli idea budowy IV RP upadła.Próba przywództwa politycznego nad państwami ościennymi upadła./Polska Jagiellonów?/
    Lewicę, Samoobronę i LPR udało się zneutralizować, tzn. :teraz ja sam –
    JR jestem bogiem opozycji i dyktuję warunki. Chociaż tu mogę sobie porządzić! Gdybając – PIS wygrywa wybory i samodzielnie tworzy rząd –
    przecież dyktator w obecnych warunkach nie utrzyma władzy nawet przez 3 miesiące! JK zdaje sobie z tego sprawę – odchodzi w zapomnienie sam i jego idee. Utrzymując elektorat na obecnym poziomie po prostu istnieje.

  2. Przyjda jeszcze wspaniale kobiety, otocza nieszczeliwca wiankiem i tak go obtancuja i ukolysza, ze ten wreszcie poczuje sie szczesliwy. Bedzie to jakas Joasia pielegniarka, Ela salowa, zaaplikuja paracetamol, albo moze nawet morfine. Posel Rysiek zjawi sie z bukietem kwiatow, ale kiedy zobaczy, ze prezesowi wcieraja w siedzenie inna wazeline, wrzuci bukiet do kosza, rozejrzy sie, pociagnie nosem i skieruj nieomylnie kroki w strone pana, ktory sprzedaje kielbase, szynke; a nawet niechby tam kaszanke. Zapewni tego pana, ze podziwia go,zgadza sie z nim, popiera, zamerda ogonem, ktoz by oparl sie takim umizgom. Ale co zrobia posel Jacek,JoachimZbyszech? Czy oni nie dobiora sie do siostry Joasi, siostry Eli ? Co techlopaki zrobia ? Nie potrafie przewidziec. Tylko Rysiek jest przewidywalny
    LP

  3. 1. Bardzo trafne porównanie do Stalina. To teraz sobie pooglądamy, jak gwardia PiS wykańcza satrapę. 2. Losu Kluzik-Rostkowskiej nie opłakuję. Ta pani powiedziała, że dla zdobycia władzy JK byłby gotów podpalić Polskę, a mimo to zrobiła wszystko, żeby uczynić go prezydentem. Nie miała skrupułów czy dopiero teraz przejrzała na oczy?
    Nawiasem mówiąc, fascynuje mnie to wiernopoddaństwo mimo świadomości, że dziś poleciał ktoś inny, a jutro mogę to być ja, bo wódz nie poczuwa się do lojalności wobec najbliższych, najbardziej mu oddanych i najbardziej zasłużonych współpracowników. Czy jest na to jakiś fachowy termin?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ciekawe, jak sie czuja panowie z Polski Plus. Czy nie dostrzegaja ryzyka ? Juz raz ich prezes upokorzyl, wykopal ich brutalnie. Wydawalo im sie, ze jako taka skrzywdzona zgraja psow zaczna stanowic znaczaca sile polityczna. Niestety zaczal straszyc ich koszmar, ze juz na cale zycie beda ciezko pracowac jako lancuchowe burki za nedzna strawe. Wiec znow zaczeli sie lasic do prezesa. Co do Dorna to nie mialem zludzen, ale Zalewski i Ujazdowski ? Jak mozna sie tak upodlic dla apanazy.
    Kto wie, czy wyrzucone panie po przejsciu kwarantanny potem na kolanach udadza sie do Canossy, a prezes je laskawie zaakceptuje. Chocby dlatego, zeby przytrzec nosa Ziobrze. Przeciez one po tylu upokorzeniach robia wszystko aby nie zranic prezesa.
    Ze sa ludzie pozbawieni moralnosci, to mnie nie dziwy, ale to, ze sa miliolny(takie jak Kraczkowski), ktore tego nie dostrzegaja ? Mozna tylko patrzec na to bezradnie, rozpacz…
    LP

  6. Panie Redaktorze sugeruje Pan iż historia sie powtarza?
    Noc długich noży była po marszach z pochodniami!
    a wiec niedługo „śmierć Hindenburga”????

  7. Lewy Polaku – czy jesteś pewien, że Prezes do szczęścia potrzebuje utulenia przez kobiety? Widziałbym to inaczej…
    A jeszcze co do Kluzik-Rostkowskiej – w wywiadzie powiedziała, że Prezes, spotykając się z nią na korytarzu sejmowym, nie kłania się, udaje, że nie widzi. Fajne maniery ma ten „inteligent z Żoliborza”, co to nie wychowywał się na podwórku.

  8. Nie wierzacy ale praktykujacy ;
    „No właśnie, moglibyście przynieść coś na rozgrzanie – dowcipkuje budowlaniec. Razem z kolegą pytają nas o pieniądze za zdjęcia. Tłumaczą, że reporterzy „Berliner Zeitung” im zapłacili. ”
    Piec lat trudu i znoju ale napewno sie oplaci.
    Więcej… http://zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,8555688,Gigantyczny_Jezus_Chrystus_jeszcze_bez_glowy.html#ixzz14andKqJ9

    Dlugie noze ? Przesada chyba. Raczej rosoly p.Jakubiak byly nie tegie (chwalila sie, ze dokarmia) a wyglada na to , ze przepis autorstwa samej J KR i Jakubiak „sypnela” w czasie tej pamietnej rozmowy.
    Tak, to bysmy mieli to rozpracowane.

  9. Panie Passent. Wszystko co pan napisal rowniez odnosi sie do PO. Jak to mozliwe ze 850 czlonkow PO glosowalo na Donka Tuska by przez nastepne 4 lata ich (i kraj) dalej terroryzowal swoja ulomnoscia. Nikt nie glosowal przeciw a 98.6% czlonkow Platformy nie mialo nawet prawa glosu. A w jaki sposob Platforma ‚wybrala’ swoje wladze? Zgodnie z konstytucja NSDAP.

  10. Wodowanie „w pakiecie”
    Obejrzałem cztery, poranne, niedzielne audycje telewizyjne. Został po nich właściwie jeden, oryginalny ślad w mojej pamięci.
    Jedna z osób występujących w którejś audycji powiedziała, że jej zdaniem, prezes Kaczyński zwodował p. Jakubiak wraz z p. Kluzik-Rostkowską „w pakiecie”, aby wartość pakietu obniżyć.
    Do mnie to o tyle dociera, że p. Jakubiak była zawsze wyjątkowo lojalnym i bardzo agresywnym żołnierzem braci, jednak mniej wartościowym, niż p. Joanna.
    Ciekawe…

  11. Zamiast szkół, przedszkoli, domów starców…etc., etc.

    http://portal.gmx.net/de/themen/wissen/mensch/11535690-Hoechste-Christus-Statue-fertig.html

    Dziwny to kraj.

    Pozdro…wienia.

  12. powiedzmy sobie szczerze, odejscie obu pan z PiS oznacza ze w Polsce juz nic nie bedzie takie same, jakie bylo do dnia 5 listopada 2010 roku. Tak mi podpowiada telewizor. Z drugiej strony wypada przyznac troche racji Jozefowi Nikodemowi Maliniakowi, malorolnemu chlopu spod Koniecpola – ktory juz 10 lat tem dziwowal sie wyksztalconym miastowym kobitkom, ze swoje uczucia ulokowaly w braciach Kaczynskich. Pan Jozef nie dziwuje sie poza tym niczemu, a juz zupelnie (jak powiada) „temu tam Czarneckiemu”.

  13. Szanowny Gospodarz, z całym należnym jemu Szacunkiem, zaczyna systematycznie grać w lidze Rymanowskiego , Lisa itp. zajmując się , w pozorach maniakalnie/po długiej serii, tak to wygląda/ JK i prolemami jego grajdołka…
    Tym samym , dołącza do grona zamulaczy naszej realności, której autentycznym i jedynym problemem jest partia, która będąc aktualnie u władzy, unika rządzenia jak diabeł posła Gowina…
    Istotą naszych , polskich problemów w chwili obecnej jest to, że przegrywając TEN CZAS przegramy swoją przyszłość jako kraj, jako naród.
    Zajmowanie się prolemami typu „jedna pani drugiej pani” u „dziadzia Jareczka” jest saotażem na świadomości narodu. Ponieważ wszelkie takie , odpierdułkowe osady, przyczepiają się na długo do naszych indywidualnych i zbiorowych podświadomości,
    wciąganie narodu w takie marginalne „sensacyjki” jest klasyczną krecią robotą. W wolnym/rzekomo/ demokratycznym/uśrednione przez koniunkturalne media/, sprawy wewnętrzne każdej partii, są jej wewnętrznymi prolemami. Jeśli pograją dorze-zyskają, jeśli żle- przegrają. Nie nasz to problem.Jeśli partia upadnie, jest pewne, że na jej gruzach powstanie coś bardziej przystającego do obecnego politycznego „ekosystemu”…
    Nas, obywateli, powinno zajmować wyłącznie to co jest konkretne i istotne dla naszej przyszłości, a obecnie zależy wyłącznie od PO i jej „krewniaków” na stanowiskach państwowych. To co napisał Jasny Gwint/jasny gwint pisze: 2010-11-07 o godz. 10:10 „/, to wycinek spraw naprawdę istotnych. Każdy kolejny dzień „gry w Kaczora”, to kolejny dzień brnięcia sytuację bez wyjścia.
    Kiedy słyszy się, jak potwornie zadłużają się polskie gminy, w celu „oślego” wyjmowania pieniędzy z UE,a rząd nie ma w swoim programie niczego, co by sensownie ukierunkowywało te poczynania w ramach jakiegoś ogólnokrojowego planu rozwojowego, to zapaść i niemoc dopadają…
    Skorumpowane do bólu władze terenowe/ radosna wypowiedź pani minister d/s korupcji Julii Pitery /, zapożyczają się niewyorażalnie, na zdobycie wkładu własnego dla osiągnięcia wszystkich!!! rodzajów dotacji jakie Unia daje. Nie ma refleksji, nad tym,że udujemy na miarę swoich możliwości, a na wszystko nas nie stać. Do „wszystkiego” podłączająmsię ,jak mówią wiewiórki- wszyscy krewniacy króliczków, i to jest celem-samograjem. Tymczasem lokalne społeczności ubożeją, tracą coraz bardziej szanse na godne życie, co np. w mojej okolicy objawia się tym, że na wielkomiejskich śmietnikach, spotyka się „zbieraczy” czegokolwiek, łącznie z jedzeniem- z małych miejscowości odległych o kilkadziesiąt kilometrów od…
    Ogłupianie narodu, sensacjami z PiS-owego podwórka- czy panie Kluzik-Rostkowska i Jakubiak nie wiedziały co robią ? Czy jako doświadczone polityczki/?/ wchodząc w idealistyczne /realnie/pozornie/ gierki, przegrały zasłużenie/brak profesjonalizmu politycznego/ czy zostały skrzywdzone, bo były tak oddane partii jak pani Gilowska …?
    W końcu, do polityki, jak mawia paqni prof. Magdalena Środa wchodzą sami psychopaci, nawet di tych partii, które mamią nas wyfotoshopowanymi tabloidami swoich liderów, i wciskają na kretyńskie hasła” Nie uprawiajmy polityki. budujmy szkoły”/w dobie olbrzymiego niżu demograficznego/. Głupi to kupi!!! …

    Sebastian

  14. Moim zdanie Jarosław Kaczynski po smierci brata Lecha dostał poprostu psychozy rządy władzy i pomszczenia zmarłego tragicznie brata.Sposób prowadzenia polityki przez niego zniżył sie do poziomu bliskiego zera przyzwoitości.Ogólnie jest on niepotrzebny w Polskiej polityce a jego zachowanie (dyktatorskie) godzi w demokratyczne zasady politycznej gry .

  15. głos ludu 11:11

    Jest na to fachowy termin: „zaprzeczenie” (ang. denial). Jest to wg psychologii analitycznej (i psychiatrii dynamicznej) mechanizm obronny (a więc z definicji nieuświadomiony!), jeden z najprymitywniejszych, mający na celu niedopuszczenie do ujawnienia się w świadomości delikwenta konfliktu (emocjonalnego i poznawczego) w jakim się znajduje, bo takie uświadomienie sobie konfliktu grozi destabilizacją i pojawieniem się ostrych objawów czynnościowych (kliniczna dysfunkcja), choć najczęściej natychmiast pojawia się kolejny, inny prymitywny mechanizm obronny i osoba zyskuje jako taką stabilność psychologiczno-psychiatryczną.

    Dodam, że tak prymitywne mechanizmy obronne jak zaprzeczenie i wyparcie pojawiają się zasadniczo tylko u osób z głęboko nieprawidłową i zaburzoną osobowością, a nawet skłonnościami do wstawek psychotycznych (u kobiet: borderline; u mężczyzn: psychopatia).

    Osoby o względnie niezaburzonej osobowości „posługują się” znacznie bardziej konstruktywnymi mechanizmami obronnymi. (Warto wiedzieć, że każdy ich „używa”. Wg tych teorii psychologicznych, jakie wymieniłem na początku, nie ma nikogo zdolnego przeżyć w społeczeństwie bez „użycia” mechanizmów obronnych. Piszę w cudzysłowie, bo – z definicji – mechanizm obronny jest nieuświadomiony. W momencie uświadomienia przestaje działać).

  16. Redaktor pisze: „Nie mogę się zgodzić, że była tylko jedna przyczyna katastrofy i był nią prezydent Lech Kaczyński. Od samego początku pisałem, że przyczyn było wiele i to się potwierdza.”

    Teza o wieloprzyczynowości katastrofy ma charakter formalny, procedury śledcze muszą uwzględnić jak najszersze spectrum przyczyn, zapuścić wiele wątków, chociażby w celu eliminacji niektórych hipotez, wykluczenia motywów, itd.

    Z drugiej strony wypadek samolotu, to nie upadek Cesarstwa Rzymskiego. To drugie wymagało długotrwałej ewolucji społecznej, cywilizacyjnej, ustrojowej (rola wojska, wielowładztwo), konfrontacji ówczesnej logistyki z olbrzymim zasięgiem terytorialnym, a w końcowej fazie, gdy warunki dojrzały, jakiegoś zapłonu – ataku zewnętrznego mizernych sił, (jakichś plemion koczowniczych), który spowodował ostateczny podział, kolaps, rozczłonkowanie.

    O upadku samolotu decydują przede wszystkim trzy sprawy – procesy decyzyjne, czyli procedury, technika, oraz stosunkowo mizerne lecz w przypadku, gdy „warunki dojrzeją” – decydujące – siły zewnętrzne.

    Procedury były jasne – nakazywały bezwzględne oddalenie na lotnisko zapasowe.

    Śledztwo do dziś nie wykazało zawodności techniki (mówię o zasadniczych systemach, a nie przeterminowanych gaśnicach).

    Rozszerzanie odpowiedzialności na całą górną część piramidy zarządzającej ze szczytem rządowym włącznie i nazywanie tego odpowiedzialnością moralną, czy polityczną nie ma w sobie dużej siły argumentacyjnej poza wywieraniem emocjonalnego wzmożenia na teoretyków jedynie słusznej hipotezy.

    Nawiasem mówiąc opowiadanie JK, ze samoloty po wypadkach składano z milionów części jest nieuzasadnioną próbą podkręcania emocji.

    Badania powypadkowe nie polega na bezmyślnym studiowaniu każdego okruszka, tylko na wytypowaniu newralgicznych systemów po uprzedniej szczegółowej analizie zapisów z rejestratorów oraz analizie wykonawstwa procedur nawigacyjnych, lądowania, itd. przed katastrofą oraz na przystąpieniu do laboratoryjnych testów na wytypowanych kompletnych, czy niekompletnych szczątkach, badaniach symulacyjnych z odpowiednimi scenariuszami lotu, na badaniach materiałowych, badaniach przyrządów i urządzeń identycznych, jak w samolocie powypadkowym, ale w pełni sprawnych, itd.

    W jednym się można zgodzić z JK, ale z drobną korektą – samolot, to milion problemów technicznych, które komisja musi zweryfikować.

    Pzdr, TJ

  17. Gdyby się komitet wyborczy lepiej postarał, prezes zostałby prezydentem, załoga pałacu prezydenckiego w pełnym składzie mogłaby pozostać na miejscach, a i dwór prezesa by znalazł godne warunki do dalszej kariery. Stanowiska, urzędy i posady stałyby otworem… Kiedy jednak okazało się, który to otwór, trzeba dwór i kamarylę ograniczyć.
    Ktoś musi odejść i wyliczanka trwa, bo to jeszcze długo nie koniec.

  18. To nie tylko syndrom kremlowski a’la I.Dżugaszwili (jak Pan Redaktor celnie zauważa w felietonie) owładnął PiS-em i Prezesem. To uniwersalny proces każdej rewolucji „zjadającej” prędzej czy później swoje dzieci. Cofnąć się trzeba i do Hiszpanii, i do Francji itd. Machina uruchomiona przez papiestwo w średniowieczu (inkwizycja) do niszczenia heretyków i schizmatyków religijnych później poczęła niszczyć wszystko co przeszkadzało inkwizytorowi (przykłady z życia Bernarda Gui, Jacka Fourniera czy Henryka z Marburga – o T.Torquemadzie nie mówiąc i całej plejadzie inkwizytorów iberyjskich – świadczą o tym najlepiej). Oczywiście dziś głowy nie spadają dosłownie (inne czasy, inny „Zietgeist”), ale Joanna KR i Elżbieta J były że tak się wyrażę „w pierwszej linii” rewolucji moralnej prowadzonej przez p.Prezesa. A ponadto widziały co wokoło nich się działo w „ich Partii”. I nie mogły być zaskoczone usunięciem z PiS-u – nie tylko z tytułu swej postawy kontestacyjnej wobec Prezesa (ostatnio, ostatnio), ale przede wszystkim patrząc na inne tego typu frondy i upokorzenia jakie Prezes stosował w przeszłości do bardzo zasłużonych towarzyszy partyjnych. W naiwność tych Pań nie wierzę – bo gdyby tak było na prawdę, to wtedy ich dojrzałość i wyrobienie polityczne, a tym samym jakość jako polityków musiałaby stanąć pod dużym znakiem zapytania. To raczej „apetyt” na władzę i parcie „na szkło” trzymały je w tym korowodzie polskim zwanym eufeministycznie „polityką” czy „polskim życiem publicznym”. A że akurat padło na PiS – cóż, tak samo (przypadek) mógłby zdarzyć, iż byłyby partyjnym towarzyszkami Donalda T, Grzegorza Sch „Mira” D czy Zdzisława Ch. Bo to jest właśnie „urok” polskiej sceny politycznej, polskich sporów programowych i jakości tego co ma działać na rzecz „publico bono”.
    Pozdrawiam serdecznie.
    WODNIK53

  19. Może to wieczór ledwie? Może mleko się rozleje? Ludzie pokażą…

    Polecam film: Czekając Na Sobotę – http://vimeo.com/16238575

    oraz na temat:

    http://wyborcza.pl/1,75480,8566181,Kogo_poniza_wiejska_dyskoteka__Mnie_nie.html

    http://wyborcza.pl/1,75480,8543260,My_sie_nigdy_nie_nudzimy.html wraz z ośmiominutowym filmikiem na czwartej sttronie tego reportażu.

  20. Passent:
    „Wdzięczność za świetnie poprowadzona kampanię? – Jaka wdzięczność? Prezes nie kieruje się tym uczuciem.”

    Niezle – wg Passenta wyrzucone nie nalezaly do partii i nie walczyly o interes wyborcow i swoj wlasny w postaci polityki urzedu prezydenta, lecz pracowaly dla osoby prywatnej, ktora bylaby im za to winna „wdziecznosc”. Na dodatek „wdziecznosc” za „swietnie” przegrana „kampanie”. Passent sugeruje, ze w kampaniach wyborczych jest jak na olimpiadzie, ze sa srebrne medale – tak nie jest, jest tylko mozliwosc prowadzenia polityki urzedu prezydenta lub premiera, albo nie.

    W sumie kryje sie za tym propaganda PO, wg ktorej PO ma status porownywalny do zapisu konstytucji PRL, ktory z jednej strony przewidywal wybory, ale z drugiej jeszcze przed ich przeprowadzeniem gwarantowal ich wygranie PZPR. Odpowiednio media PO usiluja narzucic PiS prowadzenie pozornej walki politycznej, ktora wyrazi sie w „świetnie poprowadzonej kampanii”, ale da zawsze przegrana. Poniewaz Smolensk obnaza lamanie prawa, zdrade interesow Polski i nieudolnosc rzadow PO, to obie wyrzucone wmowily PiS, ze nalezy pomijac Smolensk w kampanii wyborczej (ulatwiala to powszechna zaloba). Za ten blad lub sabotaz wyborcy i PiS, a Kaczynski w szczegolnosci, winni sa dozgonna „wdziecznosc” wyrzuconym paniom – he, he, he. W kampanii samorzadowej usilowaly zablokowac kampanie PiS wypelniajac medialny czas PiS-u nie jego kampania wyborcza, lecz dyskusjami o nim samym. Wylecialy na zbita buzie i bardzo dobrze – tak nie igra sie losem 38 milionow ludzi.

    W „Kropce nad i” Kluzik-R. zaprezentowala sie jako pluszowy mis mediow PO, ktory bardziej dba o to, by nie powiedzic nic, co by sie tym mediom moglo nie spodobac, niz o zwyciestwo wyborcze PiS – to starczy dla instynktu samozachowawczego calego PiS, a powinno wszystkich wyborcow, a nie tylko prezesa, jak twierdzi Passent.

    W Polsce nie idace do wyborow 45% to ludzie niezorientowani, biedni, niewyksztalceni, ktorych mozna oszukac, okrasc, zubozyc, wysmiac, przerobic na mieso armatnie, oglupic propaganda, naruszyc ich prawa ludzkie itd. CSU w Bawarii (kraju zwiazkowym RFN), bedacej w 1945 regionem rolniczym, o wiekszosci katolickiej, prowadzila taka sama polityke co PiS dzis w Polsce – taka sama retoryka, takie samo podejscie do gospodarki – w Bawarii CSU osiagnela olsniewajacy sukces, z ktorym w RFN i UE nie moze sie rownac zaden region. Wraz ze wzrostem wyksztalcenia bawarskich wyborcow CSU zmienila swa retoryke, ale przez te 45 lat u wladzy wygrywala wybory nie tylko swa pis-owska retoryka, ale tez autentycznymi osiagnieciami.

    PO nie chce bawarskich sukcesow CSU dla Polski, poniewaz CSU niedopuscila takze do gromadzenia fortun takimi chwytami jak Tusk zrobil z dopalaczami: najpierw swiadomie zalegalizowal je w 2008r. wydajac Polakow na pastwe mafii narkotykowej, a potem z medialnym sukcesem „zamkna” dopalacze tak naprawde robiac im dodatkowa reklame i wiedzac, ze wykonuje pozorny gest. Dopalacze nigdy nie psuly interesow mafii narkotykowej, lecz rozwiazywaly jej problem w Polsce: narkotyki zazywaly w Polsce nieliczni, swiadomosc narodowa je po prostu odrzucala. Aby zahamowac narkotyki w Polsce wystarczyloby przedstawic jej jako grzech, jako cos szkodliwego, jako zlo, i utrudnic dostep do nich statusem nielegalnosci, a Polacy zadowoliliby sie alkoholem. Dlatego mafia wymyslila jako podrecznikowa strategie marketingowa dopalacze. Przedstawiono je jako wyraz zabawy i legitymacje nowoczesnosci. Gdy sie rozpowszechnily, to nawet ich delegalizacja sprzyja mafii narkotykowej, poniewaz uzyskala ona dostep do kilkakrotnie wiekszej grupy ludzi, ktorzy beda teraz nielegalnie szukac dostepu do dopalaczy i ciezszych narkotykow, a ktorzy nigdy by sie nie zainteresowali narkotykami, gdyby PO nie zalegalizowala dopalaczy.

    Podobnie jak w przypadkach narkotykow PO usiluje stworzyc w Polsce nielegalne fortuny plutokratow umozliwjajac im bogacenie sie na handlu bronia. Alkohol jest legaly, ale zwraca uwage, ze Palikot, ktory swymi pieniedzmi wspieral PO, zawdzieczal je nie jakiejs nowoczesnej produkcji, lecz po prostu alkoholowi, zblizonemu statusem do narkotykow. To maja byc te „pierwsze miliony” plutokratow.

    I narkotyki i bron maja potworny skutek odciagniecia miliardow kapitalu od prywatnej modernizacji: zakupow komputerowych, ekscytacji swiatem nowoczesnej komunikacji, chocby i grami komputerowymi, ksztalcenia, ksiazek, jezykow, podrozy, kultury itd. PO usiluje takze takim sterowaniem strumienia konsumpcji stworzyc nielegalne fortuny nielicznych plutokratow, ktorzy beda potem poprzez medialna iluzje demokracji rzadzic Polska tak jak w USA i atakowac UE oraz jej samoobrone w postaci Euro. To ja juz wole pisowskie CSU w Polsce, bo prowadzi polityke umacniania demokracji i uniemozliwiania plutokracji.

    Plutokracja zastepujaca demokracje oligarchia nie jest w interesie polskiego spoleczenstwa i jest mozliwa min. dzieki takim ludziom jak obie wyrzucone, ktore w najlepszym wypadku moga dla siebie reklamowac status politycznych idiotow. Demokracja Niemiec zna jednak zjawisko tzw. U-Boot´ow (lodzi podwodnych), czyli politycznych sabotazystow na uslugach politycznych przeciwnikow. W obu przypadkach dla PiS i dla Polski wychodzi na jedno.

  21. # Torlin pisze: 2010-11-07 o godz. 08:30
    ========poprzednia strona=================
    >>>Michale!
    Piszesz komentarze pod z góry założoną tezę. Zaręczam Ci, że opiszę identycznie ludzi zakrwawionych, którym na przykład obcięto nos i uszy, i zrobili to Talibowie.
    >>>>

    Czy to jest jakis wyscig, z tymi Talibami, kto potrafi byc wiekszym
    s.[slowo tzw. „powszechnie uwzane za obrazliwe” ].synem?
    (moderator poprzednio nie puscil…)
    O to chodzi w tym wyscigu?

  22. Teresa Stachurska pisze: 2010-11-07 o godz. 14:12

    „Może to wieczór ledwie? Może mleko się rozleje? Ludzie pokażą…”

    Jak swietnie sie nadaja na mieso armatnie, jak Niemcy za Hitlera…

  23. ***

    Znowu tylko trzy gwiazdki. Mogło być pięć, ale jedną musiałem odjąć za brak oryginalności – dzisiaj już nawet Ziemkiewicz pisze źle o Prezesie i jego polityce personalnej – drugą zaś odjąłem za mętną interpretację nominowania Michnika do Orderu Orła Białego. Bronisław Komorowski postanowił odznaczyć redaktora naczelnego GW nie za życiorys, lecz za szczególne zasługi w wypromowaniu na stanowisko prezydenta najwłaściwszej osoby. To jedno przynajmniej powinno być dla wszystkich jasne i nikt nie powinien tego Michnikowi odbierać.

  24. Sebastian pisze:
    2010-11-07 o godz. 13:19

    W pełni utożsamiam się z Twoim tekstem. GRATULUJĘ. Też uważam, że zajmowanie się tymi i podobnymi sprawami, to strata czasu. Niestety CELOWA. Żle się bawi,y. Źle się to wszystko skończy.
    Pozdrawiam.

  25. @georges – chodzi o sprawę zasadniczą. Czy Zachód zrobił dobrze zaczynając wojnę w Iraku, Afganistanie, czy to była tylko samoobrona, czy też może zaatakował bezmyślnie, kolonialnie, zniszczył inne „raje” (wiem, że Michał się poprawił, ale nie mogę się oprzeć – Irak i Afganistan to wcale nie były takie znowu raje 🙂
    O to toczy się nierozstrzygalny spór.

  26. Passent:
    **„A” – wyrazy uznania za obszerny, „zagraniczny”, spis katastrof samolotów z oficjelami na pokładzie.**

    Zgadzam sie z Passentem, ze to pozyteczny spis. Pisalem juz o tym, ale widze potrzebe wyizolowania istoty rzeczy. Tusk, i byc moze nieliczne inne glowy panstwa, lecial do USA samolotem rejsowym. Narzuca to od razu pytanie, czy jest to uczciwe wobec wspolpasazerow, poniewaz glowa panstwa poza samolotem jest chroniona BORem jako narazona na dodatkowe ryzyko zamachu ze strony chocby szalencow.

    Wazniejszym jest jednak pytanie, czy jest to uczciwe wobec wyborcow, poniewaz samoloty pasazerskie sa z zasady celem terrorystow.

    Istota rzeczy jest ochrona demokracji, demokratycznie wyrazonej woli wyborcow. Wyborcy chcieli okreslonej polityki okreslonej partii. Smierc wybranego polityka, ktory nie ma nad soba przelozonych, w Polsce premiera i prezydenta, jest zmiana demokratycznego wyboru, jest zafalszowaniem demokratycznego procesu i woli demokratow, przekresleniem pewnego kierunku polityki.

    Oczywiscie, ze zaden samolot nie moze zejsc ponizej pewnego minimum bezpieczenstwa. Czy Tusk lecac samolotem rejsowym uwazal, ze na pokladzie Tu154 bylby zagrozony, czy tez chciel oszczedzic pare zlotych? Uwazam, ze motyw oszczednosci byl tylko pozorny, bo gdyby chcial oszczedzac, to kupilby w 2008r. francuskie Falcony jako samoloty dla rzadu i kosztowaloby to mniej niz obecna cena Smolenska. Tak glupi Tusk nie jest, czyli bal sie wypadku lub zamachu.

    USA maja Air Force One poniewaz stopien bezpieczenstwa dla wyniku wyborow jest na pokladzie samolotu rejsowego zbyt niski. Gdy chodzi o interes calego panstwa, to zbyt niski jest nawet wyzszy od wlasciwego dla samolotow pasazerskich stopien bezpieczenstwa dostepny dla wysoko postawionych podwladnych prezydenta, poniewaz ich smierc nie zmienia zasadniczo kierunku politycznego USA. Ktos, ktora uosabia wybor kierunku politycznego, ktora wyraza wole wyborcow, musi miec takie samo bezpieczenstwo w powietrzu, jak wtedy, gdy idzie do toalety.

    W przypadku Polski nie stac nas na silownie i inne luksusy na pokladzie polskiego Air Force One, ale nasza wola wyborcow nie jest dla nas, obiektywnie i subjektywnie, mniej wazna, niz amerykanskich. Dlatego polski Air Force One musi byc tak samo bezpieczny – to koszuje mniej niz Smolensk i wcale nie tak duzo: system antyrakietowy, nawigacja na poziomie tego francuskiego Falcona, oraz kapsula ratunkowa dla wybranych pasazerow i spadochrony dla wszystkich powinny byc standardem.

    Od 1945r. w krajach NATO plus w nie NATOwskich krajach Zachodu nie rozbil sie ani jeden „Air Force One”. Zrozumienie tego bylo istota 36 specjalnego Pulku Lotnictwa – jakies drobne przekrety zatrudnionych przed 2002r., czy jakies braki szkoleniowe moga zamydlac oczy opini publicznej, ale pracujacy w tym Pulku wiedzieli doskonale, mieli lata na zrozumienie tego, ze istota ich pracy jest zapewnienie bezpieczenstwa wyzszego niz samolotow pasazerskich, niz wszystkich innych polskich samolotow. Nie powinnismy lekkomyslnie o tym zapominac – idzie o nasz interes.

  27. Ciekawe kto- zachowując odpowiednie proporcje do formatu postaci- bedzie
    Brutusem, czy Stauffenbergiem…..

    Obrońcy Masady, czy Okopów św Trójcy, nie mieli wyboru. Członkowie i popierający PiS mają. Czy będą chcieć ginąć medialnie, czy politycznie?
    Wątpię…
    Operetkowe to wszystko.
    Człowiek który nigdy nie dotrzymał danego słowa i był zawsze nielojalny wobec współpracowników, nie powinien zresztą oczekiwać niczego innego.
    Jeżeli panie spodziewały się innego traktowania niż Dorn, to są” pierwszymi naiwnymi” w tym spektaklu……

  28. ”Trust mózgów Tuska”, by niezależny publicysta P. Zaremba
    Przyznaję, ze straciłem sympatię dla PZ po wymianie korespondencji, zaadresowanej z mojej strony na służbową skrzynkę PZ. To jest następna postać wśród dziennikarzy, którym z jakichś przyczyn wyrobiono opinię „wybitnego”, „niezależnego” a ja, stary pożeracz gazet mam inne zdanie.
    Dla mnie PZ to typowy propagandzista PIS, który kiedyś postawił nieszczęśliwie na braci, mając pewność, że co najmniej 10 lat ma chleb i dostęp do dworu. Teraz widzi pomyłkę, ale podobnie, jak p. Staniszkis robi wszystko, łącznie z zakłamaniem, aby „wywabić” plamę.

    Oto wybór cytatów z artykułu PZ. (tam, gdzie trzecia osoba, to mowa o Tusku)

    Nie skupił wokół siebie ekspertów, na posiedzeniu zarządu PO, gdy rozważano myśl o przeznaczeniu budżetowych pieniędzy na think tanki, wyrażał się o nich lekceważąco
    i dalej pisze PZ, uczestnik ważnych posiedzeń i spotkań towarzyskich Tuska
    Nie traktuje też jako partnerów większości swoich ministrów,
    starając się przybliżyć czytelnikowi postać premiera, o precedensowej,
    po 3 latach rządów, popularności.
    Ale teraz obiektywny rzut osobowości Tuska na ambitne tło
    Był, co ciekawe, bardziej antyintelektualny niż Jarosław Kaczyński, który też nie potrafił otworzyć się bardziej systematycznie na kręgi eksperckie,
    ale cenił sobie profesorski tytuł

    Głównie sobie cenił profesora brata, eksperta od prawa pracy. Natomiast
    Tuska rozmowy z tego typu ludźmi nudziły i napawały odrazą
    dodaje PZ, też specjalista od stanów emocjonalnych premiera.
    PZ dostał informację o min. Bonim od „znającego realia ważnego pracownika Kancelarii Premiera”, że
    Donald traktuje go jak Wikipedię. Sprawdza u niego informacje, ale rzadko słucha
    i dzieli się z tą informacją z czytelnikami, w których spodziewa się min. Boniego.
    Czsami PZ ocenia życzliwie premiera
    Sam wymyślając sobie strategię, Tusk bywa lekkomyślny jak chłopiec.
    Lekkomyślność to wdzięczna, rozkoszna wada. Znam ją, jako staruch. PZ więc współczuje współpracownikom premiera. Pochyla się nad ich losem.
    Ciężkie kryzysy w Kancelarii Tuska są opisywane zawsze jako sądne dni, pełne inwektyw i żalów premiera nad niekompetencją współpracowników

    W artykule nie zabrakło śladów ulubionego zajęcia PZ, mianowicie etykietowania.
    W wątku o JK Bieleckim, u którego
    Długi pobyt w Anglii jeszcze wzmocnił jego centrowe skłonności
    PZ zauważa, że
    Nic dziwnego, że lansuje np. obronę dużych państwowych organizmów gospodarczych
    i uwaga, uwaga
    budząc furię takich liberałów, jak Leszek Balcerowicz, a pochwały socjaldemokraty Jacka Żakowskiego i obrończyni narodowego interesu Jadwigi Staniszkis

    I na koniec – bo już słabnę – trzy ostatnie zdania z artykułu.
    Nic dziwnego, ze Donald Tusk musi liczyć tylko na siebie.
    Aż do pierwszego potknięcia. Do pierwszej prawdziwej klęski?

    Czego życzy mu, prawdziwy patriota, Piotr Zaremba.

  29. Szanowny panie redaktorze

    Kto tak pisze?

    ” Musiałby spaść kolejny samolot (wystarczy jeden szaleniec)”

    Slawomirski

  30. Szanowny panie redaktorze

    Wprowadzanie w blad nalezy do zlych zachowan.

    Slowo physician nie jest uzywane w relacji pacjent lekarz.
    Kiedy przestanie pan wprowadzac w blad?

    Slawomirski

  31. Sebastian pisze:

    2010-11-07 o godz. 13:19

    Swietna i sluszna krytyka bzdurnego tekstu.

    Slawomirski

  32. mw pisze:

    2010-11-07 o godz. 13:37

    Dobry wpis dziekuje.

    Slawomirski

  33. marit pisze: 2010-11-07 o godz. 15:15

    „@georges – chodzi o sprawę zasadniczą. Czy Zachód zrobił dobrze zaczynając wojnę w Iraku, Afganistanie, czy to była tylko samoobrona, czy też może zaatakował bezmyślnie, kolonialnie, zniszczył inne “raje” (wiem, że Michał się poprawił, ale nie mogę się oprzeć – Irak i Afganistan to wcale nie były takie znowu raje 🙂 O to toczy się nierozstrzygalny spór.”

    Dla pani nie jest rozstrzygnietym, czy byloby slusznym wyzwolic Polske spod „dyktatury ciemniakow” PRL-u za cene wojny i smierci (w przeliczeniu) ok. 10 milionow Polakow?

  34. Szanowny panie redaktorze

    Porownywanie kogokolwiek do Hitlera czy Stalina jest naduzyciem slownym.

    Slawomirski

  35. Jurek Cedro pisze:

    2010-11-07 o godz. 14:55
    ***

    Znowu tylko trzy gwiazdki.

    Czy trzy gwiazdki/punkty wyznaczaja plaszczyzne porozumienia?
    Ja staram sie zrozumiec tekst autora ale nie moge.

    Slawomirski

  36. Wyborcy, a partie

    Zaskakująca jest sprzeczność w demonstrowanych na blogu postawach. Ci sami blogowicze, którzy pisują komentarze pełne narzekań na system wyborczy, partyjny, na oligarchię, zakłamanie polityków, samowolę wewnątrz partyjna przywódców, na ideologiczną miałkość programów partyjnych jednocześni apelują do współblogowiczów p zaprzestanie grzebania się w sprawach PiSu, najliczniejszej partii w Polsce, najsilniejszej opozycji, kilkakrotnie potwierdzonej w wyborach.

    Myślę, że należałoby się na coś zdecydować – aktywność lub neutralność. W drugim przypadku mamy jasność – niech trwa taki system, gdzie np. 30 % ludzi głosuje, a reszta woła – moja chata z kraja, mój głos nic nie zmieni, polityka, to szachrajstwo, itd., a tak naprawdę po prostu ta chata nie z kraja, tylko MI się nie chce.

    Z moich klkudziesięcioletnich obserwacji (łącznie z wnętrz komisji wyborczych i zebrań wyborczych) wynika, ze krajanie są z natury osobniakami, prywatny kokon przedkładają nad współdziałanie, drugi człowiek najczęściej jest tym „innym”, a często bywa, że tylko „obcym”, ze wszystkiego na świecie szanują swoje ego najbardziej.

    Objawiało się to przez wieki amorfizmem i chwiejnością struktur państwowych (w głosowaniach brało udział szacunkowo 3 – 8 % szlachty, a ta stanowiła 10 – do 30 w porywach procent narodu), a dziś atrofią struktur społecznych, samorządowych. Im mniejszy procent zaangażowanych społecznie, tym bardziej rozhulane władze. Nie tylko państwowe, partyjne też.

    Pzdr, TJ

  37. # marit pisze: 2010-11-07 o godz. 15:15
    =======================

    Serdecznie dziekuje za odzew, ale…cos tu nie gra…

    Dyskusja zaczela sie o filmie; film jest, jak rozumiem, ( nie widzialem – i male szanse… ) o zakrwawionym Afganczyku w ” pieknych, polskich okolicznosciach przyrody „. na co nasz Kolega Drogi Torlin odpowiada, ze zwyczajowa u niego lotnioscia – i nie jest to pierwszy raz – „Co sie czepiasz? Taliby tez!…”

    Stad moje pytanie
    „Czy ( nazwijmy to umownie…) my, zachodnia ( nazwijmy to umownie…) cywilizacja (nazwijmy to umownie… ) chrzescijanska, porownujemy sie do Talibow, i dumnie stwierdzamy ” …a jednak jestesmy ciut lepsi…”…?
    To jest rozszyfrowana wersja mojego poprzedniego pytania…” Czy to jest jakis wyscig?”
    To jest ten nasz powod do dumy? Porownywac sie z Talibami?

    …bo w konkurencji ilosci przelanej krwi „MY” prowadzimy z przytlaczajaca przewaga…
    I to od wielu wiekow…
    Niezaleznie od tego co w gazecie przeczytamy…
    …ale Torlin, zlotko ty nasze, czas liczy od 9/11…

    >>>Irak i Afganistan to wcale nie były takie znowu raje :)>>>
    Nie byly raje? a gdzie jest ten raj?

    Irak z Saddamem nie byl idealnym krajem, ale byl FUNKCJONUJACYM krajem. Elektrycznosc byla w gniazdku. woda w kranach, benzyna w stacji benzynowej. Kanalizacja dzialala, studenci do szkoly chodzili a dorosli do kina i kawiarni. Satrapa taki byl krwawy ze wysylal gowniarzy na studia do Europy min. do Polski ( sam paru spotkalem…).
    Nie bylo bomb na ulicach i rzezi.

    To wszystko zostalo rozpieprzone.
    Czy teraz jest to FUNKCJONUJACY kraj?? Kiedy znowu bedzie…? Juz 8 lat tej braterskiej pomocy minelo…
    Surmy sukces odtrabily, „nasi” d… w troki zabrali i „…radzcie sobie sami…”

    Taki oto sukces cywilizacji chrzescijanskiej, na chwale Pana Naszego, amen, psiakrew!.

    >>>O to toczy się nierozstrzygalny spór.>>>
    Jaki tu w ogole moze byc spor? Popatrzec prosze wyzej…

    To tyle gwoli uscislenia… Pozdrawiam.

  38. Nie chce się pisać na ten zadany temat. Przypomina mocno spleśniałe pieczywko nie pierwszej świeżości.

  39. Cóz tu pisac wyrzucienie Joanny Kluzik- Rostowskiej z partii Pis, i Elzbiety Jakubiak to moze pokazac inny kierunek, w którym partia Pisu, pojdzie, moze
    to czas na Zbigniewa Ziobry, który pokaze co potrafii, coz tu pisac jak to wpłynie na program Pisu, coz Pis jest partia wodzowcca, coz tu pisac tam mało jest ludzi niezaleznych, które maja swoje zdanie,
    Pis jest partiia zacofania obyczajowo, coz której idzie dobra droga do prodzu,
    coz chyba czas w Pisie na zmiany, takze moze zmiany myslenia o polskie i polakach, którzy mieszkaja w Polsce, pisze takie banały, coz chyba polacy
    potrzebuja kampanii społecznych, bo polityka społeczna równiez powinna byc
    wazna w Pisie,i wszelkich partiach szczególnie na lewicy, wiekszej dyskusji na tematy merotycznie, słuzba zdrowa
    czy ludzie wykluczenie społecznie, coz jak moga dalsze zmiany w Pisie, to mozna pisac róznie sceniariusze, oby te zmiany wyszły na dobre
    pozdr serdecznie

  40. Do Nemer.
    =============

    Szanowny Panie Nemer.

    … a bylem przekonany, ze jesli ja zrezygnuje, pod Pana wplywem, z dokopania @Kleofasowi, to poziom blogu ( bloga…? ) wzrosnie…

    A tymczasem kopanie po kostkach, z wzajemnoscia, kwitnie tu ze hej…
    Ah, Jakiez gorzkie rozczarowanie.
    georges53

  41. Szanowny Gospodarzu! – Niestety, jest tylko jedna przyczyna katastrofy na podejściu do lotniska Siewiernyj koło Smoleńska. Czy Pan chce, czy nie zechce tego uznać, to pański kłopot, jak Pan wybrnie z problemu wielu przyczyn, które się „potwierdzają?. Kto je potwierdza – ten polskojęzyczny Bawarczyk, @Mamona, Antoś i jemu podobni?

    Panie Danielu – ponad wszelką wątpliwość, Lechowi Kaczyńskiemu, zależało na tym, by być w Katyniu właśnie w tym roku. Dlaczego? Odpowiedź prosta: reelekcja na Urzędzie prezydenta. Ten człowiek z Bawarii, pisze, że Prezydent był zawsze w Katyniu w kwietniu, który to prezydent, bo Prezydent, Kaczyński, akurat tylko wówczas, gdy zbliżały się wybory!!! Można dyskutować na temat, czy kompromitacja gruzińska wpłynęła na stanowisko Prezydenta Miedwiediewa w kwestii oficjalnego zaproszenia Lecha Kaczyńskiego do Rosji. Tylko głupiec może powiedzieć, że nie miało to znaczenia. Po ekspedycji do Gruzji (po drodze zebrał jeszcze kilku innych prezydentów) L.Kaczyński przestał istnieć, jako oficjalny gość na długie lata. Pozostawała, zatem wyłącznie wizyta nieoficjalna (bez czerwonych dywanów, kompanii honorowej z orkiestrą i bukietów kwiatów), ale za to z gronem jaknajznamienitszego dworu!! I co? – łamiąc jakiekolwiek ludzkie normy, procedury lotniczego transportu, „zebrał” elitę Wojska Polskiego i życia społeczno – politycznego i bezlitośnie ich wyeliminował z życia (żeby nie użyć innego zwrotu).

    Od samego startu, ten lot skazany był na zagładę. Ogromne opóźnienie lotu (nie wymienię, ze względu na pamięć o tych ludziach przyczyn spóźnień tychże) skutkowało tym, że zabrakło czasu, na jakikolwiek manewr czasowy i zapasowe lotniska. Tak naprawdę, co za ludzie oczekiwali na Prezydenta? Kilku kapłanów, może jeden pop i Macierewicz – mogli sobie spokojnie poczekać nawet kilka godzin, wszyscy by żyli i chwalili Prezydenta za właściwą decyzję. Powstrzymam się od pytań:, co robił w kabinie pilotów gen. Błasik, o czym rozmawiali bliźniacy w czasie bardzo opóźnionego lotu (ze względu na narastającą mgłę), czy dlaczego jeszcze nie przesłuchano, pod przysięgo pewnego europosła?

    Te pytania padną przed Sadem, bez względu na charakter aktu oskarżenia. Najważniejszym, jednak wydaje się problem, – dlaczego nie wydziela się do odrębnego postępowania sprawę odpowiedzialności osobistej za katastrofę? Tylko tarzamy się w tym smoleńskim bagnie w sytuacji, gdy wykluczone są wszelkie przyczyny o charakterze bombowo –zamachowo – pożarowo – sabotażowym i technicznym a pozostaje jedynie czynnik ludzki. To jest ciekawe pytanie panie Danielu – prawda? Czyżby sprawdzano wiarygodność @Mamony i tego polskojęzycznego Bawarczyka?

    Kilka słów, jakby obok, tej wymuszonej prze Prezydenta LK katastrofy. Z okazji okrągłej rocznicy wybuchu, IIWS, na Westerplatte musiał się zjawić premier Pupin (pomimo tego, że dla Rosjan tzw. wojna ojczyźniana wybuchła dopiero w czerwcu 1941 r.). Pan premier Tusk, wykorzystał ten fakt (i to z powodzeniem) do „wymuszenia na nim” zupełnie nowego spojrzenia na katyński mord z roku 1940 –tego, czego zwieńczeniem miała być wspólna uroczystość, także z okazji okrągłej rocznicy, w kwietniu 2010 roku. W sytuacji, gdy Prezydent i Premier mieli z u p e ł n i e inne zamiary, miały się odbyć, panie Danielu dwie uroczystości:
    – 7-go kwietnia – otwierająca drogę, jeśli nie pojednania, to z całą pewnością do zbliżenia rządów sąsiednich krajów,
    – 10-go kwietnia – otwierająca formalnie reklamę osoby Lecha Kaczyńskiego do reelekcji na Urzędzie prezydenta.

    Czy może Pan zaprzeczyć, że było (lub miało być) inaczej? Smutne to, że przez pychę i głupotę tego nieudacznika na Urzędzie prezydenta zginęło tylu niewinnych ludzi, ale chamstwem najniższej rangi jest wpajanie ciemnemu ludowi z Galicji, że premier Tuskma krew na rękach.
    Pomijam całkowicie sprawy pilotażu. Starałem się przedstawić mój pogląd na tło wydarzenia, z którego niestety wynika tylko jedna, zasadnicza przyczyna katastrofy: bezmyślne dążenie do realizacji planu opanowania fotela prezydenckiego, przez bliźniaków na 20 lat !!!
    I to by było na tyle. Pozdrawiam – Czesław R. (tekst zachowam sobie w pamięci komputera – tak na wszelki wypadek)

  42. # marit pisze: 2010-11-07 o godz. 15:15
    ====================

    …i jeszcze…

    >>> – Irak i Afganistan to wcale nie były takie znowu raje >>>

    O Iraku powyzej; o Afganistanie ponizej…
    Umiescilem to pare mies. temu ale pasuje…
    (cyt. )
    „Przypominam sobie taki news sprzed osmiu lat

    Konferencja prasowa ( nie pamietam Dept. – hi, hi, hi – Obrony, czy innego Bialego Domu ). Tarabany graja na inwazje Afganistanu, az w majty z niecierpliwosci wszyscy sikaja. Zurnalista – jakis dociekliwy palant – pyta (cyt, z pamieci ):

    – „pamietamy jeszcze niedawno jak Ruskie sie na Afganistanie potknely. Dlaczego Wam sie wydaje ze Wam lepiej pojdzie?”

    Odpowiedz ( jako ze byla to oficjalna rzadowa Konferencja prasowa, to nalezy uznac, ze to oficjalne stanowisko tej Najlepszej Demokracji i – poprzez NATO – tzw. Cywilizacji Chrzescijanskiej Zachodniej i Waszej osobiscie rowniez… )
    ( cyt z pamieci, ale pamietam kazde slowo, jakby to bylo wczoraj ):

    – „Ruskie chcialy ten kraj dla siebie, wiec budowali drogi, mosty, szpitale, szkoly, fabryki itd. itp. A my Afganistanu nie chcemy. Wiec my to wszystko, po prostu rozp…limy”

    Jak obiecali, tak zrobili… Faaaajne te nasze chlopaki.”

    Polecam ku tzw. pamieci…
    Georges53

  43. Panie Danielu. Pański dzisiejszy post jest infantylnym żalem za … i na coś …
    Najlepszym komentarzem do zaistniałej kolejnej kompromitacji PiS są słowa Grasia z „Kawy na Ławę”: „została męska szatnia”. Damski chód Ziobry jest wielce wymowny! Więc nie szukajmy podtekstów, podwójnych den, etc. Dopingujmy facetów i dziewczyny „z jajami”, aby wzięli się wreszcie do roboty. Jeśli nie, to pozostaną pseudo inteligenckie jęki. Pozdrawiam.

  44. Nasz niedoszły tegoroczny noblista Krzysztof Varga, wysoko ceniony przez Gospodarza bloga za oplucie/krytykę (niepotrzebne skreślić) Powstania Warszawskiego, interesująco sponiewierał w GW węgierskiego premiera Viktora Orbána i jego prawicową sektę Fidesz. Z artykułu Vargi wynika, że Orbán i Fidesz robią na Węgrzech za ichniego Kaczyńskiego i PiS, z tą jedynie różnicą, że ostatnio dorwali się do władzy, co naszej sekcie na szczęście już nie grozi, chociaż licho nie śpi. Polecam wszystkim gorąco tę lekturę, nie tylko ze względu na pouczającą treść, lecz także na język, zadziwiająco przypominający zarówno stylem, jak sposobem argumentacji, język naszego Gospodarza. Wcale nie żartuję.

    http://wyborcza.pl/1,76498,8621618,Wegry__We_wladzy_kuglarzy.html

  45. Rafała A. Ziemkiewicza wymienia GazetęWyborczą i Politykę
    obsesyjnie, w prawie każdym felietonie kapie mu ślina.
    O „michnikowszczyźnie” nie wspomnę.
    Oto mętny, bo wyrwany z kontekstu, ale oddający nastrój felietonu, cytat z dodatku PlusMinus.

    Cechę zarazem najbardziej dla niej (literatury IIIRP-dop. mój) charakterystyczną, jak i tę właśnie, która powoduje, że zbudowana przez – traktując za Mrozkiem te tytuły symbolicznie – „Wyborczą” i „Politykę” hierarchia literacka jest hierarchią miernoty, słabizny i kompletnej pustki

    pisze autor powieści „Ciało obce”. Ten niezależny publicysta, wybitny pisarz, beneficjent KRUS, ma program „Antysalon” w TVP Info, w którym obiektywnie, wraz z niezależnymi dziennikarzami, analizuje sytuację polityczną w Polsce.

  46. Nie wiem dlaczego wszedł mi dopełniacz w imieniu i nazwisku RA Ziemkiewicza. Przepraszam, ale za plecami wyścig w Brazylii.

  47. PIS zmierza w kierunku własnej autodestrukcji. Byle tak dalej!
    Jeśli ktoś nie popiera PISu, to przynajmniej mógł zauważyć, że były tam osoby sympatyczne (jak w każdej partii). Niedługo i ich braknie, a na pokładzie zostanie kółko wzajemnej adoracji – Macierewicz, Kaczyński i Ziobro…

  48. O Boże , znowu o PIS Czy ktoś jeszcze pamięta “gospodarka głupcze”. Czy głupota to nasza narodowa przywara?
    I będę to powtarzał aż do zniknięcia tematu PIS z łam poważnego pisma .

  49. Wieści z raju na ziemi:
    Americans out of work, out of income, out of homes, out of hope… .
    Reszta o obrazie szczęścia poniżej.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=21760

  50. Sebastian, 13.19. Byłeś chyba u wód? Stąd tak klarowne i dosadne opisanie dna, w którym znajdujemy się i otchłani do której podążamy. Pozdrowienia

  51. Czy dwór prezesa PiS jest jak Kreml? Może dla łowców politycznych sensacji, ale nie jako zagrożenie dla wolnego świata.

    ”Prezes rządzi w sposób zabójczy … – zaczyna red. Passent najważniejszy akapit, w którym rozważa zagrożenia ze strony PiS. Zabójczy dla samej partii PiS, ale przez to chyba nie zabójczy dla życia politycznego kraju, bo daje przykład odstraszający, a nie do naśladowania. Czy prezes Kaczyński mógłby teraz zostać premierem, a choćby i prezydentem? I choćby spadło tysiąc samolotów, choćby koninktura gospodarcza pogorszyła się o tysiąc punktów (dla niektórych Polaków koninktura jest zawsze zła, zawsze „wiatr w oczy”, a „pogoda jest tylko dla bogaczy”) to i tak prezes nie zrealizuje swoich ambicji.

    Za dużo jest obaw, odczuć negatywnych, za mało pozytywnych w tych rozważaniach. Lepiej zastanowić się: Jak rząd ma poprawić Polskę, w tym zmniejszyć szanse na pogorszenie się koniunktury oraz spadające samoloty, jednocześnie nie zrażając mimozowych, rozdelikaconych wyborców? Pal sześć wyskoki i „zabójstwa” prezesa, choćby nie wiem jak przypominały generalissimusa.

    P.S. Tytołomania to rzeczywiście polska mania. Już dawno temu „przyszła baba do doktora” (nauk astronomicznych?), a teraz jak „z zębami” idzie się do dentysty, to obraza boska. Jądę przez miasto, aż kłują mnie w oczy tablice STOMATOLOG, STOMATOLOGIA – tego bezeceństwa językowego jednak nie było.

  52. Szanowny Panie Redaktorze Passent

    Był Pan łaskaw zauważyć, ze w dziedzinie praw człowieka – „Chiny mają dużo do zrobienia, choćby zniesienie kary śmierci.”

    Pozostaję w przekonaniu, że podczas letniej konferencji Wspólnoty Demokracji w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie gdzie Hillary Clinton wygłosiła główne przemówienie, Radek Sikorski z pewnością zwrócił jej uwagę na niestosowność przywrócenia kary śmierci w wielu Stanach Ameryki Północnej a może nie, bo mogłaby odburknąć, że rezultatem jest m.in. 65 procentowy spadek liczby zabójstw w Nowym Jorku tudzież rozzłoszczona zapomniałaby zaprosić Polskę do globalnej inicjatywy ws. wydobycia gazu łupkowego, co w czasie tejże wizyty stało się przecież.

    Może to nie przypadkiem cała impreza właśnie w teatrze się odbywała?

    Pozdrawiam, Nemer

  53. Czeslaw pisze:

    2010-11-07 o godz. 18:15
    (…)

    Wszystko na nic. Strategia Jarka, aby rozmyc odpowiedzialnosc za katstrofe, dziala…
    Najzdrowsze podejscie do tematu wykazal ktos w internecie ( niestety nie zachowalem nicka):

    “No jak to wygladal 10 kwietnia?
    Obudzil sie Wladimir Wladimirowicz i powiedzial “wstawajcie Donaldu, biericie laserowyj stracacz aeroplanow. Idziem zestrielit Kaczynskiego” Tusk wstal, ubral helm Wermachtu, odziedziczony po dziadku. O ciagu dalszym juz informowal Nasz Dziennik. Gras z Lawrowem zrobili mgle. Putin strzelal. Tusk uzupelnial magazynek ogniwami plazmowymi, rannych dobijal Michnik i reszta redakcji Wyborczej. Zreszta co ja tu (nomen omen) bede pisal. Macierewicz wkrotce raporcik machnie i tam to wszystko bedzie napisane, tyle ze obszerniej.”

  54. WODNIK53, 14.01. Witam po dłuższej przerwie. W historycznej Polsce /tej, której imienia się nie wymawia/ głupota znajdowała się po ścisłą kontrolą państwa, a kościół dostosował swoje istnienie do sytuacji. Ludzie żyli więc w pewnym komforcie psychicznym, mając czas i środki na pracę, kształcenie, sport i przeżywanie kultury. Niestety wszystko to minęło z powodu wyższej konieczności, z pragnienia wolnych mediów i paszportów w szufladach, – ludzie stali się bezbronni a głupota wylała się niczym potop, zatapiając wszelkie przejawy racjonalności lub rozumu. Głupota niczym olej we wrzącej kadzi bulgoce, wyrzucając na powierzchnię fale fałszu, kłamstwa, propagandy, zabobonu, prymitywizmu, lenistwa, nieróbstwa, pogardy, chamstwa i zacofania. Z buzującego kotła wrasta to co propaganda nazywa demokracją, a jest niczym innym niż dominacją partyjniactwa, nepotyzmu, dezinformacji oraz rządów oligarchów i biskupów. Dwie obskuranckie, prawicowe nie różniące się niczym partie wypełniły scenę polityczną a urządzane widowiska łącznie ze scenami tragicznych katastrof, wybuchów pseudo patriotyzmu, łzawej i agresywnej religijności lub czystek we własnych skorumpowanych szeregach przytłaczają życie narodu wtłaczając go jednocześnie w reżim neoliberalnej doktryny „micha, wyro i Maroko”. Życie wypełniono supermarketem lub parafią, a elity które Profesor Kołodko nazwał hołotą ścigają się do włazy i do forsy. Tymczasem dług narasta gwałtownie i wynosi już prawie 300 milardów dolarów. Awantura w dwiema głupimi babami jak widać wypełniła treść życia narodu, a wolne media prześcigają się w truciu rodaków i ganiają za nimi jakby było to co najmniej seksbomby lub święte paradujące nago w Świebodzinie. I w ten sposób wolność ogarnęła ojczyznę obawiam się, że głęboko i na dłuższy czas. Pozdrawiam

  55. pan kaczynski jest paranoikiem. diagnostyke moze sobie kazdy „wygooglowac”. gdyby ktos chcial „googlowac” dalej dowiedzialby sie, ze paranoja jest jedyna choroba psychiczna, ktora mozna sie „zarazic”- vide: czlonkowie pis i spory odsetek polakow. mimo to nie schodzi pan kaczynski z pierwszych stron gazet w polsce i jest ulubionym tematem na forach internetowych. jedynym wytlumaczeniem dla mnie jest, ze piszacy o panu kaczynskim i o nim dyskutujacy nie wiedza co z czasem zrobic. oto moje propozycje:
    -wkuwanie angielskich idiomow- grammar i vocabulary maja polscy intelektualisci wryte na blache (sa przeciez intelektualistami)
    -sluchanie muzyki
    -wieczor z zona
    -wieczor z mezem
    -wieczor z rodzina
    -fitness
    -lektura zaleglych nowosci (klasyka jz kilka razy przeczytana)
    -sen
    -i wiele innych
    pozdrawiam

  56. Czeslaw pisze:
    2010-11-07 o godz. 18:15

    Powinienem powiedzieć tylko: Dziękuję!
    Ale ja powiem więcej: Ja bardzo, bardzo dziękuję!
    Trafniejszej analizy jeszcze nie spotkałem.

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  57. Dziekuje Panie Passant ze tak szybko Pan zareagowal na moja prosbe o dwoch kobylach trojanskich. To co Pan napisze jest tak dla mnie przewidiwalne, ze przyznam sie ze nie czytam tylko rzucam okiem. Niemniej wielkie dzieki za stale niezbedne poglady przez cale dorosle zycie.

  58. Wiedziały gały Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak gdzie się pakowały, trywialnie bardzo i dosadnie za co przepraszam delikatne Panie .Panie Joasia i Elżbieta też het het uczestniczyły w „wodowaniu” na mieliźnie Dorna Ludwika, III z bliźniaków do czasu. Zatem kruszenie kopii i pochylanie się nad posłankami jest tematem zastępczym. Pomijam tu aspekt kultury politycznej Jarosława Kaczyńskiego Zbolałego, bo po prostu w tym osobniku kultura została hibernowana na Żoliborzu. Front dzisiejszego PISu to prostactwo polityczne i cynizm połączony z hipokryzją czyli Brudziński,ex minister od roli oraz przepiękny kawaler z Krynicy co ponoć prawo zna.

  59. @georges –
    nasz kraj jakoś funkcjonuje, ale nie nazwałbyś go rajem, prawda?
    Zresztą z tymi „rajami” to był tylko żart, gdyż @Michał się pomylił, co zaraz sprostował, miały być oczywiście „kraje”. Jak sobie zażartuję, to potem muszę przez kilka dni prostować i wyjaśniać, ale kocham żarty.
    Co do meritum, to niestety nic nie napiszę. Polityka międzynarodowa nie jest czymś, na czym się znam. Chcę tylko zauważyć, że dyskutanci na blogu są spolaryzowani i wykazują, że coś jest czarne albo białe. Większe zaufanie mam do ludzi, którzy pokazują też szarości. Lepiej by było, gdyby wyważali racje, pokazywali, co było złe, a co dobre. Tymczasem wszystko jest albo złe, albo dobre. Nie wierzę w taki rozkład racji.
    Zaczepił mnie też p. Kraczkowski, ale nie posiadłam umiejętności czytania ze zrozumieniem tekstów p. Kraczkowskiego. Przepraszam pana serdecznie.

  60. @”jasny gwincie” z dn. 7.11.2010. h;19.08.

    „Raj” – choć nie znam angielskiego (w moim – miernym, passe, troglodyckim – użyciu są tylko niemiecki i rosyjski) przeczytałem to w innych „wydaniach” – jest na skraju upadku. Jeszcze grozi się „komunistom” chińskim (sic !!!), brazylijskim obdartusom, hinduskim „że coś tam coś tam….”, prawami człowieka i ich nie-przestrzeganiem („komunistom” w ChRL wypomina się karę śmierci gdy przy okazji „Imperium Dobra” tego akurat prawnego „troglodyctwa” i jawnego zaprzeczenia tym właśnie prawom się NIE-WYPOMINA !!!), ale to łabędzi śpiew tzw. „końca historii” (czyli zwycięstwa na-wieki-wieków łacińsko-atlantyckiego porządku i takiejże myśli czy filozofii społeczno-politycznej). Wiek XIX i i I połowa XX – „to se uż ne wrati”.
    Niewielu, zwłaszcza w „kraiku” nad Odrą i Wisłą (to lud Lichenia, JP II i mega-pomników-Jezusa Ch. / o nieziemskiej roli kleru nie wspominając, no chyba iż przenieślibyśmy się do Iranu czy Saud-Arabii) to zauważa: może Kołodko, może Bauman, może Hartman, może ……. jeszcze kilka osób. Świat porzucił mesjanistyczne, mistyczne i irracjonalne ciągoty, ale tu „elita” – o ludzie i gawiedzi nie mówiąc – trwa nadal w XIX wiecznych (no, może z początku XX wieku) okowach: dobrze mówił Giedrojć o „trumnach” Dmowskiego i Piłsudskiego panujących nad polską mentalnością. Bo to te podziały, bo to ten sposób myślenia, bo to takie spojrzenie na świat.
    „Raj” jak piszesz (i ów link wskazany przez Ciebie) jest na pozycjach straconych – nowa epoka „u wrót” albo i się już zaczęła tylko że Polacy tego nie widzą (i nie wiedzą bo skąd – tu np. jak chce p. Minister K.Hall ze „światłej’ i „nowoczesnej” Platformy Obywatelskiej etyki świeckiej mogą jawnie uczyć „katecheci” lub księża kat. ! *): to coś na kształt „wędrówek ludów” z przełomu antyku i średniowiecza, które zniszczyły ostatecznie Pax Romana – ten zgniły porządek (gdzie my jako Polacy chcieliśmy „umościć” sobie wygodne gniazdko jako kreatorzy – sic ! – tego świata, z racji tradycji chrześcijańskiej „tej ziemi” i dania światu JP II !) się kończy. Czyli historia idzie dalej – a nie jak błazen Fukuyama (zlatynizowany – czyli renegat – Azjata) wieścił „koniec historii”. Nie, liberalna demokracja w obecnym, zachodnim stylu to clou i koniec „wszystkiego” co człowiek wymyślił i osiągnął – to byłaby śmierć naszego gatunku (raz jako nihilizm,. dwa – jako zaprzeczenie ewolucji, trzy – jako upadek wielkości myśli i możliwości człowieka jako CZŁOWIEKA, cztery – zwycięstwo gnuśności, hedonizmu i prymitywnie pojętej eudajmonizacji potrzeb osoby ludzkiej.
    Pozdrawiam i dziękuję za polecony „odnośnik”….
    Pozdro z Wrocławia.
    WODNIK53

    * – jest oficjalny protest pisemny (popatrz na http://www.racjonalista.pl) na takie dictum p.Katarzyny H. prof.prof. Środy, Hartmana, Woleńskiego i Hołówki

  61. Diaspora jesz czujna! (Albo – nie)

    Wszystko zalezy od dlugosci noza, czyli czy we wlasciwym momencie siegnie aorty … (?)

    http://blog.rp.pl/wildstein/2010/11/06/politykow-wstret-do-polityki/

    Post Christum.
    Aorta?… „glowna tetnica w organiznie odprowadzajaca krew (czytaj krwawice) z lewj komory ”

  62. Jasny Gwint: cd. wiesci z raju na ziemi….moze jeszcze terrorysci eksploduja tam bombe atomowa….tobyscie wtedy z mentorem rzeli ze smiechu, azby wam z radosci sztuczne szczeki i onuce spadly…

  63. PiS może się ulotnić, lecz prawica narodowa pozostanie

    tenno pisze:
    2010-11-07 o godz. 19:01
    „O Boże , znowu o PIS Czy ktoś jeszcze pamięta “gospodarka głupcze”. Czy głupota to nasza narodowa przywara?
    I będę to powtarzał aż do zniknięcia tematu PIS z łam poważnego pisma”

    Mój komentarz

    Czy Autor się zastanawiał nad tym, jaki w przypadku dojścia do władzy PiSu będzie istniał jakiś związek pomiędzy gospodarką, a tym co mówi teraz jego animator, wódz, ideolog i właściciel?

    A jeżeli założymy, że PiS nie dojdzie do władzy i zmarnieje na własne życzenie, to co? Sytuacja wreszcie będzie czysta – Polska bez narodowej prawicy? Utopia.

    Ideologia narodowo-prawicowa sama z siebie nie zniknie. Jeśli nie PiS, to będzie jakaś OwP (Ojczyzna w Potrzebie), jeśli nie Kaczyński, to będzie Zieliński.
    Ideologia, elektorat, struktury światopoglądowe, programy, zamierzenia pozostaną. Przede wszystkim elektorat. W polityce obowiązuje żelazna zasada rynkowa – jeśli istnieje elektorat, to znajdą się dla niego pośrednicy – politycy.
    Należy patrzeć dalej niż z perspektywy PiSu.
    Nazywanie tego głupotą, to przekorny ogólnik.

    Pzdr, TJ

  64. Diaspora jesz czujna! (Albo – nie)

    @DP – pisze

    „Ziobro, żeby nauczyć się języka?” …itd

    Rozchodzi sie li tylko o to aby nareszcie tzw. powazne sprawy w rece powaznych ludzi, i o nic wiecej (?)

    Od kiedy to „zaciaganie” jezyka jest nauka jezyka?

    Post Christum.
    Cu, cu, cu … Gospodarz?
    Zaczynamy jezdzic po bandzie? … i to ostro
    Tak, tak wiem „jezyk zwierciadlem duszy” – prawda?

  65. mw – dzięki za wyczerpujący opis zjawiska. Pozdrawiam!

  66. Panie Passent. To nie Kaczyński ale Pan zdradził Ojczyznę i wartości ogólnoludzkie i spędził młodość popierając system „wielkiego językoznawcy”. Więc niech Pan nie obraża demokratycznego polityka i uczciwego człowieka porównaniami do ludobójcy. Dzięki między innymi działalności Kaczyńskiego w KOR i Solidarności w czasach gdy pisał Pan laurki na cześć stanu wojennego ma Pan luksus niegłosowania na niego.

    To Pan trzymał ze Stalinem a nie Kaczyński.

  67. stasieku 16.46
    Podziwiam Cie ze masz sile, żeby czytac teksty tego półgłowka Piotra Zaremby.
    Kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy w TVN ( do tej pory nie mogę pojąc dlaczego go zapraszają ) zrozumiałem że to facet który wielokrotnie szybciej mowi (a własciwie bełkocze ) niz mysli.
    Za to kiedy pisze, nie myśli WCALE !

  68. Rado 22.32
    A ty kombatancie niezłomny co robiles kiedy red. Passent płaszczył sie przed Stalinem ?
    Wysadzales pociagi czy wykonywałes wyroki na czlonkach PPR ?
    Gnileś na Montelupich, albo na Rakowieckiej razem z Michnikiem i Moczulskim ?
    Napisz cos o swoich osiagnieciach moze dostaniesz medal albo odszkodowanie ?
    A może razem z Jarkiem K. siedziales pod pierzyna u mamuski ?

  69. Ziobro jest przyszłością wczorajszej Polski.

  70. „- Pełnym sukcesem robota się zakończyła – oznajmił z uśmiechem na ustach inż. Krzysztof Kania po przeniesieniu 500-tonowego, poniemieckiego bunkra. Zabytkowy obiekt, który stał na drodze budowy trasy ekspresowej S7 Warszawa-Gdańsk w Witramowie koło Olsztynka (woj. warmińsko-mazurskie) przeniosły o 50 metrów dwa dźwigi. Nie pozwolił go rozebrać wojewódzki konserwator zabytków.” (za TVN24)

    O, Panie Redaktorze Passent, gdyby takiego czegoś dokonał Kaczyński
    siedząc na dokładkę w kabinie jednego z potężnych dżwigów, to byłoby
    to potężne zaskoczenie! Godne Pańskiego felietonu!
    Wywalenie na zbitą twarz, naiwnych skądinąd, posłanek i szum medialny
    wokół tej całej „sprawy” jest co najmniej sztuczny, jeśli nie kuriozalny.
    „Widziały gały, co brały!”, tak ogólnie można sparafrazować zdziwienie
    obu Pań. Nie one pierwsze, nie one ostatnie spotkały się z wisielczą
    wdzięcznością Prezesa. Takich jak one będzie więcej, to tylko kwestia
    czasu.
    Marnować czas na dalsze dywagacje i ocenę Prezesa, powinni już tylko
    członkowie konsylium lekarzy – psychiatrów.

    Żeby nie być gołosłownym i skromnie przypomnieć że są na Świecie
    dużo ważniejsze sprawy niż zakłamany prezesik i dwie jego wiernopoddańcze służące (wywalone słusznie za niedogotowane jajka
    albo skwaśniały rosołek) znalazłem taką oto ciekawostkę:

    „”Nadchodzi agrokolonializm” (fragmenty)

    Gdzie i kto kupuje? Korea Południowa – 2,3 mln ha (w tym 1,3 mln ha na Madagaskarze), Chiny – 2,1 mln ha (w tym 1,24 na Filipinach, 0,7 mln ha w Laosie, 50 tys. ha na Kubie i 43 tys. ha w Australii), Arabia Saudyjska – 1,6 mln ha, Zjednoczone Emiraty Arabskie – 1,28 ( w tym 378 tys. ha w Sudanie i 900 tys. ha w Pakistanie) oraz Japonia – 324 tys. ha ( w tym 100 tys. ha w Brazylii, 216 tys. w USA, 21 tys. ha w Argentynie).
    Na żywności chcą zarabiać i to duże pieniądze także banki, co w dobie kryzysu finansowego brzmi jak ironia. Międzynarodowe instytucje finansowe – Goldman Sachs i Deutsche Bank – zainteresowały się farmami drobiu w Chinach, a bank inwestycyjny Morgan Stanley, kupił właśnie 40 tysięcy hektarów ziemi rolnej na Ukrainie.
    Tego rodzaju praktyki spotykają się tu i ówdzie ze zdecydowanymi głosami sprzeciwu. Oto gdy w sierpniu ubiegłego roku okazało się, że walcząca z głodem Uganda odstąpiła Egiptowi ponad dwa procent swojej powierzchni, na ulice wyszli mieszkańcy stolicy i domagali się ustąpienia rządu. Egipskie władze z kolei wynajęły pola uprawne pod Kairem Japończykom, co również wywołało kilkutygodniowe strajki w egipskiej stolicy.”

    Drogi Panie Redaktorze, uważam że „przysypiając” nad naszym rodzimym
    ogniskiem, które i tak zgaśnie w sposób naturalny, przegapiamy kwestie
    istotne również dla naszego grajdołka i przyszłego poziomu naszego życia.
    Zamiast zawracać sobie, przepraszam d…ę dwiema owieczkami ze stajni
    psychopaty, może powinniśmy zająć się tym co istotne dla naszej
    przyszłości?
    A może już Goldman Sachs wykupił całe Mazury, a eksplodujące
    gospodarczo Chiny – Tatry?
    A my o tym nie wiemy, bo zajmując się
    pierdołami, właśnie takie fakty przespaliśmy?!
    Polska to nie pępek Świata, ale ta Polska jest od Świata jak najbardziej
    uzależniona. Nowe tendencje, ruchy ekonomiczne, metody ekspansji
    i ewentualne korzyści lub zagrożenia dla Nas, to chyba coś istotniejszego
    niż dwie naiwne idiotki i jeden psychol!

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  71. Bardzo dziękuję za słowa uznania, szanowny @Cynamonie29. Czuję się mile „połechtany” chociaz jestem 70+.
    @Absolwent (22.39 dnia 7.11) – kiedy podobnie napisałem o PZ -ecie to mi wycięto – może to kolega moderatora? Różnica polegałą na tym, że ja chciałem by on mówił, bo go nikt nie zrozumie a raczej pisał (do Dziennika) to go nikt nie będzie czytał. Pozdrawiam – Czesław R.

  72. @ Czesław (czerwony). Dziękuję za wszystkie teksty, w których konsekwentnie, fachowo tłumaczysz przyczynę katastrofy smoleńskiej. Masz rację ludzka pycha i głupota jest powodem tej żenującej wpadki, a nie żadne spiski.
    Pozdrawiam.

  73. Koniec wizyty papieskiej w Hiszpanii.
    Zapatero (do Papieża na spotkaniu z nim):

    „Hiszpania postępuje jako państwo świeckie,
    które uznaje znaczenie kościoła katolickiego.”

    Można? Można! I jedż Papa do domu!

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  74. Sebastian pisze:

    Zajmowanie się problemami typu “jedna pani drugiej pani” u “dziadzia Jareczka” jest sabotażem na świadomości narodu. Ponieważ wszelkie takie , odpierdułkowe osady, przyczepiają się na długo do naszych indywidualnych i zbiorowych podświadomości,
    wciąganie narodu w takie marginalne “sensacyjki” jest klasyczną krecią robotą

    ————
    swięte słowa

    zapewne łatwiej jest do znudzenia gonić Kaczora, niż patrzeć rządzącym na ręcę (a to powinno być głównym zadaniem mediów).

    wiele głów dotkniętych paraliżem postępowym nie widzi, że Kaczyński nie rządzi krajem od 3 lat.

    Napędzając histerię antykaczyńską media grają na korzysć leniwego, gnusnego rządu. Sprzeniewierzają się swojej misji.

    Tanie cwaniactwo rządzi Polską bez żadnych przeszkód.

  75. absolwent pisze:
    2010-11-07 o godz. 22:46

    Do Rado 22.32
    „A ty kombatancie …
    A może razem z Jarkiem K. siedziales pod pierzyna u mamuski ?”

    Nie mógł! Jarek się pierzynką nie podzielił!
    On już wtedy był sobkiem i samolubem!

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  76. Sebastian
    Piszesz – „…Kiedy słyszy się, jak potwornie zadłużają się polskie gminy, w celu „oślego” wyjmowania pieniędzy z UE,a rząd nie ma w swoim programie niczego, co by sensownie ukierunkowywało te poczynania w ramach jakiegoś ogólnokrojowego planu rozwojowego…” Mylisz się – rząd ma dziesiątki jak nie setki rozmaitych narodowych programów i planow rozwojowych za które sowicie zapłacił – od „Narodowego Programu ochrony Zdrowia Psychicznego” zaczynając na „Narodowym Programie Zabezpieczenia Przeciwpowodziowego” kończąc. Ale oni to mają pochowane po szufladach biurek i nic z tego nie wynika. Oni te kwity – zresztą sprzeczne z sobą – mają gdzieś.
    Daniel Passent pisze o koncu ideologii. To nieprawda, jest ideologia wyraźnie sformulowana przez Premiera – „Liczy się tu i teraz”. Jak w moim ostatnio ulubionym powiedzeniu – „Realne jest najbliższe 5 sekund. Reszta jest kwestią wyobraźni”
    Pozdrawiam

  77. Obiecuje solennie nie liczyc postow bo krzywa rosnie wiec to ja wywolalem wilka z lasu. Ale pocieszam sie tym ze przyczyna idzie tylko wtedy za skutkiem tylko wtedy gdy lekarz idzie za trumna pacjenta.
    Uklony dla p. Czeslawa za logike wpisu.
    Dobrze jest czasem przypomniec sobie klasykow lub wieszczy bo slowa SAM SOBIE STEREM , ZEGLARZEM ,OKRETEM pasuja jak ulal do obecnej sytuacji w kraju nad Wisla i wiadomo kogo dotyczyc moga.
    Klopot moze pojawic sie jednak gdy ster zostanie ale nie bedzie okretu ktorym chce sie kierowac ani poslusznej zalogi bo z dawnego skladu wyrzucono do morza tych co oleju troche w glowie mieli.
    Slyszalem ze w kampanii prezydenckiej letimotywem miala byc piesn o malym rycerzu. To by sie nawet zgadzalo ale dobrze byloby przypomniec tez ze pocieche uzyskal w klasztorze a potem w obieciach kobiety.
    Wiec moze podpowiedziec MU jak Ofelii – idz do klasztoru.
    Do kobiet to go namawial nie bede po co mam mieec kogos na sumieniu ,
    te dwie bidule powinny stanowic memento dla pozostalych.
    Uklony dla tych co to motyczka i tych co spychaczem – kazdy orze jak moze.

  78. Można mieć różnorakie zdanie o Kaczyńskim, ale porównywanie go do Stalina
    poraża brakiem zmysłu proporcji i głupotą po prostu…

    dlaczego nie od razu do Hitlera? Himmlera? Goeringa? Pol Pota? doktora Mengele? Kuby Rozpruwacza?

    zdaje się, że jak już red. Passent raz uległ zidioceniu w PRL (patrz peany na czesć junty wojskowej Jaruzela), to w wolnej Polsce wcale nie wyzdrowiał

    łączę wyrazy współczucia

  79. Szanowni Blogowicze
    Wielu z nas o tym co poniżej pisało, ale warto przeczytać jeszcze raz
    http://migalski.blog.onet.pl/

  80. „Człowieka bezbronnym wobec manipulacji czyni bałagan w myśleniu. Jeśli zmusi się go, by wątpił w stabilne prawdy życiowe, jeśli wyłączy się „zdrowy rozsądek”, w czym pomagają nam media, zwłaszcza telewizja, jednostka staje się bezbronna i w rezultacie jej ambicją jest tylko myślenie tak, jak myślą inne osoby, które z kolej myślą tylko to, co nakazują im media.

    Warunkiem skuteczności manipulowania świadomością jest wykorzenienie, odrzucenie przeszłości, tradycji. Człowiek pozbawiony swojego naturalnego środowiska, bez swojej grupy, rodziny, ojczyzny i historycznych więzi, który odrzucił tradycyjne bariery kulturowe, wyeliminował wszystkie zakazy i tabu właściwe społeczeństwu tradycyjnemu i w to miejsce stworzył etykę jedyną i uniwersalną, staje się bezsilny wobec dezinformacji.”
    – V.Volkoff-

    oraz, na miłe dobranoc:

    „Szare masy społeczeństwa są zwykle znacznie bardziej prymitywne niż sobie wyobrażamy. Propaganda zatem musi być przede wszystkim prosta i powtarzana wielokrotnie. Na dalsza metę ten tylko osiągnie podstawowe rezultaty w oddziaływaniu na opinię publiczną, kto potrafi sprowadzić problemy do najprostszej postaci, i kto ma odwagę, żeby zawsze powtarzać je w uproszczonej formie., pomimo sprzeciwu intelektualistów.” – Goebels –

    Pozdro…wienia.

  81. Kaczynski wodzi za nos wszystkich dziennikarzy wlaczajac Daniela P,nikt nie pisze o PR,o premierze,o innych partiach,Kaczynski wykreowal sie za pomoca mediow na Krola slonce,partia to JA,panstwo to JA,prawda to JA,Polska to JA,a reszta to dekoracja i klakierzy,milcznie jest zlotem Panie Danielu stara maksyma,pomilczmy troche o tym co powiedzial lub nie powiedzial Kaczynski a Krol slonce zamieni sie w krolika.

  82. Rado pisze:

    2010-11-07 o godz. 22:32
    Panie Passent. To nie Kaczyński ale Pan zdradził Ojczyznę i wartości ogólnoludzkie i spędził młodość popierając system “wielkiego językoznawcy”.

    Szanowny Panie/Pani Rado

    Sam zachecam gospodarza do zerkania w lustro przed pisaniem czegokolwiek. Redaktor Passent jednak przemilcza, relatywizuje a czasami nawet wali z grubej radzieckiej rury.
    Dziekuje wiec za przypomnienie ze skrzypek siedzial na czerwonym dachu i gral miedzy(innymi)narodowke do z(za)nudzenia.

    Slawomirski

  83. absolwent pisze:

    2010-11-07 o godz. 22:46
    Rado 22.32
    A ty kombatancie niezłomny…

    Szanowny Panie absolwencie

    Jedyna osoba z aspiracjami lidera na blogu jest redaktor Passent.
    Liderem sie jest swiecac przykladem dla innych. Rado slusznie zwraca uwage na problematycxzne wypowiedzi redaktora. Natomiast to panskiego wpisu dyskredytuje autora i autora.

    P.S.
    Lepiej udac sie w objecia Mrs.Robinson.

    Slawomirski

  84. Kartka z P. (11-07 o godz. 18:14)

    Od wielu już lat bracia Madziarzy kiksują z transformacją, zupełnie wyoutowali liberalne centrum, który utrzymywało gospodarkę w równowadze i rozwoju, i kolebią się od lewa do prawa. Musisz tam jechać, nauczyć się języka i opisać tę ich balangę z nowym ustrojem.

    Polska w porównaniu ma szczęście do wytrwałej linii UD-UW-PO. Gdyby nie Tusk, to rządach populistycznych socjalistów następowałyby rządy narodowych socjalistów i z powrotem. Jeśli porównać węgierskie MSZP to raczej z SLD Kwaśniewskiego, Belki i Hausnera.

  85. @Rado – … demokratyczny polityk ?
    …. uczciwy człowiek ?
    I to piszesz pan o Kaczyńskim ?

    Chyba pan zdradził własną inteligencję, panie Rado !

    najcelniejsze określenie o JK totakie, że to antykomunistyczny BOLSZEWIK.

    Idący po trupach do celu (i to nie jest tylko cytat z piosenki Wojewódzkiego)
    zdradzający szefów (Wałęsa), przyjaciół (Dorn), najwierniejszych współpracowników (wiadomo)

    PS. O inwektywach na cześć Godpodarza hadko nawet pisać.

  86. Ludzie! Jaka znowu „taktyka”?!! On nie ma zadnej taktyki, tylko hormony! To zwyczajny wariat!

  87. Kleofas

    Pewnie tekst o dwoch grupach emigrantow z Polski do US odebrales nie tak jak nalezalo:
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=725#comment-143448
    bo nie umiesz czytac ironii i znaczenia cudzyslowu.

    W sprawie Hemingwaya, ktorego pisarz Kartka z P. wyciagnal po kolezensku to faktycznie byl korespondentem w Hiszpanii w czasach tamtej wojny. Najpierw w Madrycie zapoznal trzecia zone, ktora uwiecznil w „Komu bije dzwon”, potem wrocil do domu, aby jeszcze raz obejrzec najkrwawsza bitwe i tam zlapac watek do tej powiescie. Moze w detalach Kartka sie przejezyczyl, moze chodzilo mu o wczesniejsze Hemi’ego przechwalki o walkach na froncie wloskim. Ale nie o to chodzi. Pisarz moze tak jak Kartka z P. isc w podroz i pisac z niej kartki dzien w dzien po 40 milach forsownej wedrowki przez gory i w hiszpanskiej spiekocie. Albo moze to wszystko obejrzec, zrobic notatki, wrocic z fornut wojny domowej, nabic fajke i przemysle powiesc, jej konstrukcje, etc.

    No, Ty pewnie znasz jeszcze inne rozwiazania???

  88. ## marit pisze: 2010-11-07 o godz. 21:08
    ======================

    Z calym szacunkiem, ale…

    >>>…nie jest czymś, na czym się znam.>>>
    >>> Większe zaufanie mam do ludzi, którzy pokazują też szarości.>>>
    >>>…albo złe, albo dobre. Nie wierzę w taki rozkład racji.>>>
    ???…

    Na czym tu sie trzeba znac? FUNKCKONUJACY kraj zostal bezprzykladnie zniszczony i rozgrabiony. Na podstawie bezczelnych klamstw. Z imieniem Chrystusa Pana na na klamrach pasow ( oh przeprszam, pomylilem sie; to byl Wermacht…Nasi na ustach tylko… ).

    …a Ojczyzna moja zas…na przylozyla do tego reki.

    Jakie tu szarosci…? Moze latwiej byloby zrozumiec, gdyby te bomby spadly na Pani/(Pana?) dom…? na Pani/Pana dzieci? Potrafi Pani/Pan sobie wyobrazic jakby Pani/Pana zycie wygladalo, gdyby nagle wody w kranie nie bylo? A Pani/Pan przeciez nie mieszka w kraju na pustyni…
    Czy wtedy tez bylyby „szarosci”…?

    ” …z jednej strony…. a znowuz z drugiej strony…”…
    Nie rozumiem tego…

    Pozdrowienia. Georges53.

  89. ajw pisze:
    2010-11-07 o godz. 21:25

    Pojedz na Kube. Jest tam dobra opieka lekarska. Czy widziales film ‚Sico’?
    Kubanczycy na pewno by ci pomogli wyleczyc sie z pienactwa opartego na kargulsko-wasalskim gruncie. Terapia na Kubie jest tania w porownaniu z US. Pozatym wzbogacilbys sie intelektualnie.

  90. czeslaw pisze
    2010-11-07 18.15

    Gratuluje i dziekuje, znakomity tekst!

  91. Alex pisze:
    2010-11-07 o godz. 23:56

    To jest spisek medialny. Odwracenie uwagi od PO, od ich nieudolnosci, jest celem nadrzednym. Passent jest jednym z pionkow w tej grze.
    A pod przykrywka mediow lajdacki rzad PO finasuje swa nieudolnoisc z pracy naszych ojcow i dziadow (prywatyzacja) i przyszlych pokolen (dlugi). Sami nic pozytywnego nie sa w stanie stworzyc.

  92. O tym jak planowo unicestwiono niepodległy kraj. Jak zrabowano zabytki kultury, spalono biblioteki, eksterminowano klasę inteligencji, wzniecono wojnę religijną, zabito ponad milion ludzi i wypędzono kilka milionów. Przypomina napad Niemców i zniszczenie Polski w 1939 roku. Powtórzono bezkarnie i bez protestu społeczności międzynarodowej w Iraku. Czas na próbę podsumowania.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=21781

  93. Kraczkowski – usta i język naczelnego PiSchopaty kraju. A może wreszcie coś własnego, odmiennego i normalnego?! Wam myśleć nie kazano?

  94. A mnie sie podoba wersja, ze Ziobro ma kies haki na Yara i dlatego go tak w przepasc pedzi.

  95. Minęła rocznica śmierci KTT, wspaniałego publicysty, myśliciela i artysty. Warto poświęcić chwilę zadumy i w pamięci przywołać tę znamienitą postać. Pan Redaktor uczynił to prowadząc specjalny wieczór jemu poświęcony w Warszawie. A gdzie reszta Polski? Może tak w zamian za wałkowanie śmietnika politycznego wrócić do przywołania wzorców wielkości i kultury.

  96. rasmus pisze:
    „Można mieć różnorakie zdanie o Kaczyńskim, ale porównywanie go do Stalina poraża brakiem zmysłu proporcji i głupotą po prostu…”
    No tak, racja. Kaczyński to jednak nie Stalin. Przy całym szacunku dla tego pierwszego. Ale metody podobne.

  97. Mam na myśli ogólnie partyjne czystki, a nie mordowanie wrogów wodza, oczywiście.

  98. Kot Mordechaj 01:55

    Hormony? W wieku 61 lat???

    (Z tym drugim – pełna zgoda)

  99. głos ludu
    ma rację, metody są te same, tylko warunki inne.
    Przyjaciele Panów Ziobry i Kaczyńskiego stosują te same metody w różnych instytucjach i przedsiębiorstwach państwowych np. Poczta Polska, wyrzucając, lu zmuszając do odejścia ludzi „niewystarczająco się płaszczących przed nimi”. Nieważne są straty i tu także przykład Poczty Polskiej.To jest pewien typ ludzi, których nie brakuje na każdym poziomie życia społecznego.

  100. KlonoTrollS.0.58
    Na twardym dysku klonotrolla S. na skutek rozpadu procesora pozostal tylko wujek z Workuty i Mrs Robinson. Nie da się tego zlomu zresetować.
    Zreszta nie warto.
    Po prostu odrazu oddac do recyklingu.

  101. Lech pisze:

    2010-11-07 o godz. 15:05
    ——————————-

    Szanowny Panie Lechu,

    miło mi, że spotkaliśmy sięprzy takich samych poglądach. Dziękuję za miłe słowa.
    W ramach dopowiedzenia, chciałbym wyrazić pogląd, który mnie coraz bardziej dręczy, że Polska i my Polacy, jesteśmy pionkiem w grze , prawqdziwych graczy w międzynarodowej polityce. Kiedy słyszę,: jaki „sukces” odnieśliśmy w rokowniach z Gazpromem; kiedy oglądam ministra Ławrowa dekorującego podczas wizyty w Warszawie kombatantów Wielkiej Ojczyźnianej Wojny/nie II światowej/, a chwilę potem nasz ambasador dekoruje w Moskwie bojowników o prawa człowieka w Rosji/odwet?/; czy idiotyczną z polskiego i dyplomatycznego punktu widzenia akcję min Sikorskiego na Białorusi/ propagandowej siostry-odszczepieńca Rosji/, której Rosja po chwilowej utracie kontroli nad Ukrainą nie może sobie pozwolić „zdeprawować”; kiedy Rosja coraz lepiej, ku uciesze najsilniejszych krajów UE -dogaduje się z tymi państwami w sprawach gospodarczych etc… to coraz bardziej nabieram przekonania, że hece PO-PiS są przykrywką na większe sprawy niż dola-niedola naszych głównych partii.
    Kiedy słyszę komentarze , głównie napiętnujące poczynania PiS-u, to docierają do mnie dwa zdania. Pierwsze -opisujące – jakie to paskudne , kolejne wyczyny wyprawia JK w imieniu własnym , na konto PiS-u, oraz jaką katastrofą byłby dla Polski powrót tej partii do władzy.Drugie zdanie- jałkot, o tym , jaki to będzie fatalny dla polskiej sceny politycznej, ewentalny upadek PiS-u…
    Jeśli nierozerwalny z PiS-em JK wykonuje wyłącznie samobójcze akcje, a PiS u władzy-to horror- to należałoby tylo się cieszyć z jego błędów…
    Wracając do wątku nadrzędnego mojej wypowiedzi, mianowicie – odczuwania wojny PO-PiS/ w co dziennikarze -komentatorzy z sejmu , w mniej oficjalnych wypowiedziach nie dają wiary/jak przykrywki dla większych spraw niż nasze polskie-gradołkowe, pozwolę sobie powrócić do osoby ministra spraw zagranicznych, pana Radka Sikorskiego.
    Pan minister, który nie wiadomo na jakich „papierach ” zaszczyca nasze państwo w dowolnych konfiguracjach partyjnych, w dowolnych resortach…
    Kwalifikacji na najbardziej wymagające stanowisko , szefa MSZ nie potrafię w nim dostrzec na jotę. Nawet pani red. Justyna Pochanke, ok. tydzień temu w „Faktach po faktach” prowadząc z nim rozmowę pozwoliła soie świadomie/!/ zapytać jego o to, : „Czy w Europie, znalazłby się ktoś w dyplomacji, kto zrównałby się z bardzo wysokim poziomem profesjonalizmu min. Ławrowa?”, nie zwracając najmniejszej uwagi na zakopotanie swojego gościa…
    Pan min. Sikorski, człowiek raczej czynu niż dyplomacji, jedzie ni stąd ni zowąd do prezydenta Łukaszenki i…oferuje tamtemu 3 mld Euro łapówki/dotacji unijnych/ za „nifałszowanie najbliższych wyorów prezydenckich!!!!!!! Trudno o bardziej kuriozalną dyplomację. Jak wspomniałem , po doświadczeniach Rosji z ukraińską pomarańczową rewolucją, taki „kuszenie” Białorusi, będzie przez Moskwę traktowane znacznie poważniej. Kto chce tak na oślep zliżyć się do Rosji o Białoruś bliżej, że aż inicjuje taką wulgarną dyplomację?…
    A w kwestiach społeczno-strukturalnych, warto mieć na uwadze fakt, że od relacji konkretnych partii politycznych ze społeczeństwem, bardziej nadrzędne są relacje władz społeczeństwo. Kiedy już „namaścimy” w demokratycznych/a jakże!!!/ wyborach
    swoich „Panów” to my -obywatele podlegamy tym samym zależnościom z każdymi !!! „Panami”, a oni po „namaszczeni natychmiast się od nas alienują i biegną na salony układać swoje , skończone w czasie/mają tego absolutną świadomość/-osobiste szanse. Oni z nami-obywatelami się nie układają. My swoje zobowiązania wobec państwa przecież musimy. Oni, jeśli żle po-PR-ują, to największą karą za ich realne niedoróby, będzie ich niewybranie w kolejnych wyborach, a na taką ewentualność oni przygotowują się od momentu zaprzysiężenia. W takim systemie jak obecnie, trudno w realu wyobrazić sobie wspólnotowość interesów „Panów” i obywateli.
    Ostatnio spotkałem bardzo zdolnego, do niedawna kandydata na biznesmena, takiego z tych, na których stawia się w ciemno i w pierwszej kolejności. Miał jednaj zawsze jedną paskudną wadę- poczucie wysokiego potencjału osobistego, spychało go w idealizmy. Człowiek po czterdziestce, który poddał się, bo w porę ani nie dostrzegł decydującego znaczenia układów, ani nie potrafił się zniżyć do zaiegania o nie…
    Przepraszam, że pisałem tak trochę wrażeniowo, ale chciałem dzięki temu zabiegowi uzyskać jakąś syntezę spraw „okołokaczorowych”…

    Z Pozdrowieniami, Seastian

  102. Slawomirski pisze:

    2010-11-07 o godz. 16:56
    rasmus pisze:

    2010-11-07 o godz. 23:27
    ——————————

    Szanowni Panowie Sławomirski i Rasmus,

    dziękuję i Pozdrawiam,
    Sebastian

  103. Gdzieś wielokrotnie zasłyszane:
    „Tylko skończony debil i idiota niczego się nie boi. Nie zna poczucia
    strachu…”

    Sejm RP, dziś, godz. 11:35
    Poseł PiS Ryszard Czarnecki w rozmowie z reporterką TVN24:
    ” Nie proszę Pani, PiS niczego się nie boi…”

    No, i jakie wnioski można tu wysunąć?
    Czyżby aż tak dalekie?

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  104. jasny gwint pisze:

    2010-11-07 o godz. 19:16
    Sebastian, 13.19. Byłeś chyba u wód? Stąd tak klarowne i dosadne opisanie dna, w którym znajdujemy się i otchłani do której podążamy. Pozdrowienia

    ———————————–
    Szanowny Jasy Gwincie,

    u wód nie byłem, niestety. Popijałem ostatnio niegazowaną „Nałęczowiankę”, być może to ona…A jeśli to ona, to do wód nigdy nie pojadę, bo mogę stać się nikompatyilny z moim najbliższym otoczeniem. Odrobina „głupeczka” nikomu w realu nie szkodzi…

    Pozdrawiam,Sebastian

  105. Szanowny Panie Passent,
    gratuluje poszerzenie politycznych obszarow poznawczych o Kreml. Dla wielu z nas pozostaje on bowiem ciagle ziemia nieznana. Coz, podobno podroze ksztalca. Nawet te dzielnicowo-podworkowe, bo o jakimkolwiek dworze mowy byc nie moze. Ladowanie „delikwentow“, a nie swity, poza partia swiadczy o skostnialych strukturach samej partii oraz o balaganie w sadzie administracyjnym czy w sadzie pracy, gdy wykluczanie dotyczy urzednikow partyjnych (tu obowiazuje prawo pracy). O ile mi wiadomo, to latwiej jest zostac czlonkiem czy urzednikiem jakiejkolwiek partii w naszym kraju, niz wyladowac poza jej obszarem z woli li tylko jednej osoby. Tym bardziej smuci mnie fakt, ze wielu politykow zostalo „zeslanych“ do Brukseli celem nauki jezyka. Biedni politycy nie znajacy jezyka nawet nie wiedza, ze znajduja sie na zeslaniu, bo skad (bez znajomosci jezyka). Szkoda, ze nie zastanawia sie Pan nad Polska po wyborach, w ktorej wspolrzadza PiS oraz PO, bo taki wariant jest ciagle prawdopodobny i mozliwy. Pomija Pan natomiast partnerow PiSu w IV RP. Pomija Pan rowniez obecnego Partnera PO. Oni mieli i nadal maja (przynajmniej powinni) wplyw na krajobraz polityczny w Polsce. Jak zwykle Pana postrzeganie ogranicza sie do paru osob. Nie wierze, ze dwie osoby (Kaczynski i Ziobro) bylyby w stanie stworzyc niebezpieczenstwo dla naszej demokracji. Dziwi mnie, ze dostrzegane przez Pana niebezpieczenstwo ujednopartyjnienia polskiej polityki po przyszlych wyborach nie zostalo poddane Pana krytyce po wyborach ostatnich. Jest oczywiste, ze samowladza naszych przywodcow partyjnych jest naduzyciem, naduzyciem jest rowniez brak tresciowej krytyki struktur oraz brak proby ich zmian. Sadze, ze pod naciskiem mediow owa niezdrowa scholastyczna postawa liderow kazdej partii na kazdym poziomie obowiazujacych struktur moglaby oraz powinna ulec zmianie. Pan przeciez doskonale wie, ze podobne praktyki wykluczania ze sceny politycznej maja miejsce nie tylkow PiS, sa one niejako czescia partyjnych zwyczajow w Polsce. Oczywiscie poczynania politykow prowincjonalnych nie sa takie spektakularne, lecz wyrzadzaja takie same szkody. Dlatego tez prosilbym Pana o rzeczowa krytyke programow, regulaminow oraz obowiazujacego prawa. Ograniczanie krytyki do jednej czy dwu osob, ktore wczesniej czy (niz) pozniej znikna ze sceny politycznej jest niedorzeczne i bezcelowe. Dlatego tez zajabym sie krytyka partii rzadzacej, ktora ow galimatias personalny oparty na kiju i marchewce moglaby zmnienic. Dlaczego nie walczy Pan o bezsposrednie partycypowanie obywatelek i obywateli w naszej polityce. Dlaczego PO i jej „rzedzacy“ wielbiciele ciagle jeszcze sadza, ze obywatele sa niewystarczajaco wyemancypowani, aby brac bezposredni udzial w rzadzeniu krajem. Obecnie wyborcy tylko „rzedza“, Pan rowniez do nich nalezy. Stanowisko Kaczynskiego jest znane i latwe do przewidzenia, stanowisko wyborcow, ktorych pozostawia sie bez wyboru jest bardziej niepokojace. Kaczynski zniknie niebawem, a wyborcy pozostana. Wyborcy natomiast pozostana bez wyboru i wplywu na wlasna przyszlosc. Pan uwaza, ze wystarczyloby wymienic Kaczynskiego na Kowalskiego i „sprawa“ przestalaby niepokoic obywateli. Mnie interesuje bardziej droga, ktora umozliwia samowolne dzialanie liderow politycznych i prowadzi do ubezwlasnowolnienia zarowno politykow, jak i obywateli ich wybierajacych. Warto byloby prowadzic dyspute oraz dyskurs o strukturach, prawach i obowiazkach politykow oraz wyborcow, usprawnic dzialanie sadow pracy i sadu administracyjnego oraz tzw. sadow partyjnych. Jestem przekonany, ze obecne, wczesniejsze oraz przyszle problemy polskiej demokracji w duzym stopniu wynikaja z demokratycznego anafabetyzmu, ktory czescowo imputuja istniejace struktury. Faktem jednak jest, ze sa one tworzone przez ludzi, na szczescie dzisiaj juz nie z Kremla i kazde porownanie z Moskwa jest niedorzeczne, bo w Moskwie ciagle aktualna jest demokratura. Prownanie do nozy i nocy jest absurdalne i ahistoryczne.
    ET
    PS
    LP; ciesze sie, ze nie chodzilo o odgromiki, ani gromnice; oba instrumenty „grzmia“ bowiem prosto z nieba, czego Panu nie zyczylbym.
    Cynamon 29; postarales sie, jesli moge to gratuluje; chodzilo mi o dogmat ubrany w slowo pisane, nasza obecnosc w blogosferze, to rozmowa.
    Slawomirski; zgadzam sie z Panem. Na grozby niejakiego bylego pilota (wystarczy specjalista K.) nie zwracalbym uwagi. Week-end zakonczylem w Chosebozu na festiwalu filmowym.

  106. Kartka z podróży pisze:

    2010-11-07 o godz. 23:32
    —————————-
    Szanowny „Kartko z podróży”,

    mówi się, że jest tak jak Ty napisałeś. W moim przekonaniu, te „szufladowe programy”, to tylko frajda je piszących z powodu dojść , które poizwoliły im te fuchy zaliczyć.
    Ja mam na myśli programy, które będą wynikały z rzetelnego bilansu całości spraw, i byłyby precyzyjnie rozpisane na lata, z rygorystycznym uwzględnieniem rachunku ekonomicznego i cywilizacyjnych priorytetów. Indie np. w latach 60-tych , całe pieniądze włożyły w edukację, zgodnie z filozofią, że z zacofanym społeczeństwem z biedy nigdy!!! nie wyjdziemy. Mądra, uczciwa władza, nie działc doraźnie/np. pod wybory/, lecz perspektywicznie. Po czterdziestu latach indyjska nauka liczy się coraz bardziej, gospodarka szybko się unowocześnia, jest coraz bardziej konkurencyjna , a plany z walką z ubóstwem, zwłaszcza na wsi indyjskiej, dopiero zaczynają się tworzyć…
    Oczywiście podzielam w pełni Twoją byskotliwą maksymę , jak rozumiem odnoszącą się do naszych, polskich realiów:”“Realne jest najbliższe 5 sekund. Reszta jest kwestią wyobraźni”

    Z Pozdrowieniami,Sebastian

  107. Szkoda, szczególnie tego, że zniknie Ela Jakubiak.
    Ponieważ po PRL-u kabaret polityczny zdechł kompletnie, to pojedynki Eli Jakubiak np. z Julią Piterą (zwaną „Picerą Dżulią”) już skutecznie tej kabaretowej luki nie wypełnią, no i kto lub co będzie w stanie wywołać u mnie uśmiech zębisty?

    Przeca to lepsze było niż pojedynki młodych lasek na błotnych ringach!
    Te wybuchy histeryczno-wampirskiego śmiechu gdy adwersarka trafiła w „miętkie”, ej bez Eli już nigdy Świat nie będzie taki jak był.
    Mogę jej tylko piosnkę zadedykować:
    http://www.youtube.com/watch?v=s9UW8hF_354&feature=related

  108. O czym my dyskutujemy, o bzetach. Najwazniejsze teraz jest wykrycie kto zamordowal Polskiego Prezydenta i innych Polakow w Katyniu/Smolenska. Wykrycie tej prawdy da nam odpowiedz czy Polska jest krajem niepodleglym, czy okragly stol nie byl fikcja gdzie komuchy podpisali umowe ze zdrajcami Solidarnosci oszukujac narod. Wiemy juz ze jednym z tych zdrajcow byl Lech Boleslaw Walensa. Prawdopodobnie tez Kuron, Michnik, Gieremek, Mazowiecki i inna swolocz. Polska musi poznac zdrajcow swojego narodu i ich bezlitosnie ukarac. Bez prawdy nic nie zbuduje sie. To jest podstawowy obowiazek wobec ojczyzny!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pisanie teraz o jakis bzdetach jest zacieraniem sladow morderstwa.

  109. absolwent pisze:

    2010-11-07 o godz. 22:46
    Rado 22.32
    A ty kombatancie niezłomny…

    Za Stalina byłem dzieckiem. Za Gierka byłem KOROwcem (Jarek Kaczyński też, Jan Józef Lipski go wciągnął). Za Karnawału Solidarności byłem w Solidarności Mazowsze (Jarek też). Za Jaruzelskiego byłem w internacie. Jarek w podziemiu a nie pod pierzyną. Odszkodowania nie potrzebuję (jestem dobrze sytuowany). Medalu też nie gdyż mam już wyzsze odznaczenie niż medal – Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

    Nadal twierdzę, że porównywanie Kaczyńskiego do Stalina czy Hitlera jest naganne i głupie. W przypadku gdy czyni to były stalinista – obrzydliwe i dyskwalifikujące.

    @Rado – … demokratyczny polityk ?
    …. uczciwy człowiek ?
    I to piszesz pan o Kaczyńskim ?

    Chyba pan zdradził własną inteligencję, panie Rado !

    Kaczyński ma mandat z wyboru, jego partia nie kwestionuje porządku demokratycznego – ergo jest demokratycznym politykiem.

    Uczciwy człowiek? Tak.

    Zdradziłem własną inteligencję? Nie sądzę. Bowiem nie myślę stadnie i umiem odróżniać własne antypisowskie poglądy od robienia sobie z mózgu sieczki i umiem stosować słowa właściwie w odniesieniu do desygnatów.

    Mam też życiorys i pamięć. Obu Kaczyńskich pamiętam doskonale z opozycji lat siedzemdziesiątych, kiedy nas tak wielu nie było.

  110. Być może Kaczyński ma kłopot z kobietami w swoim otoczeniu. I nie tylko w swoim otoczeniu. W tej samej sytuacji (przegrane wybory), gdyby za kampanię odpowiadał mężczyzna, to jego los byłby prawdopodobnie inny niż los Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak. Zobaczymy, czy Poncyliusz również poleci.

    Pozdrawiam

  111. Maleńkie sprostowanie: Stanisław Stomma nie był przeciw, lecz wstrzymał się od głosu. Co w owej sytuacji znaczyło to samo.

  112. Szanowny Panie Redaktorze,

    Troche Panu zazdroszcze, poniewaz niezle Pan te felietony pisze.
    Ale tez troche Panu wspolczuje, z uwagi na te zarzuty, ktore Pan
    dostaje. Ludzie nie moga Panu darowac, ze nie siedzial Pan we
    wiezniu, tak jak Michnik, i czynnie nie zwalczal poprzedniej wladzy.
    Znowu kiedy Michnik siedzial, to niektorzy chyba by chcieli, zeby
    znowu poszedl siedziec. Tak to wszystko dziwnie sie toczy i uklada.

    Pozdrowienia
    dla calej zalogi
    „Polityki”

  113. @Mamona 13:00

    Veuillez-vous fermer votre sale gueule ?
    Bez obrazy, naprawde nie mialem zamiaru cie obrazic.
    Klaniam sie nisko najprzenikliwszej Mamonie swiata
    A moze zaproponowac twoja kandydature jako najwiekszego idioty(najwiekszej idiotki) do ksiegi Guinessa?
    LP

  114. Mamona pisze:
    2010-11-08 o godz. 13:09

    Jest taki film Mihalisa Kakogiannisa „Dzień, w którym wypłynęła ryba.”
    Właśnie wypłynęła, śmierdząca i cuchnąca.
    Tu, na blogu o godz. 13:09.

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  115. @Nemer 12:48

    Eh , nie jest tak zle jeszcze nieraz zobaczymy dwa wulkany, a raczej wulkanice intelektu Nelli Staniszkis i Jadzie Rokite. Jeszcze usmiech zebisty zablysnie na ustach szanownego Nemera.

  116. Świadomość potrzebuje czasu, by ułożyć się z mediami i politykami

    cynamon29 pisze:
    2010-11-07 o godz. 23:54
    “Człowieka bezbronnym wobec manipulacji czyni bałagan w myśleniu. Jeśli zmusi się go, by wątpił w stabilne prawdy życiowe, jeśli wyłączy się „zdrowy rozsądek”, w czym pomagają nam media, zwłaszcza telewizja, jednostka staje się bezbronna i w rezultacie jej ambicją jest tylko myślenie tak, jak myślą inne osoby, które z kolej myślą tylko to, co nakazują im media.
    Warunkiem skuteczności manipulowania świadomością jest wykorzenienie, odrzucenie przeszłości, tradycji. Człowiek pozbawiony swojego naturalnego środowiska, bez swojej grupy, rodziny, ojczyzny i historycznych więzi, który odrzucił tradycyjne bariery kulturowe, wyeliminował wszystkie zakazy i tabu właściwe społeczeństwu tradycyjnemu i w to miejsce stworzył etykę jedyną i uniwersalną, staje się bezsilny wobec dezinformacji.”
    – V.Volkoff-„

    Mój komentarz

    Można na ten problem spojrzeć następująco (to jest próba opisu, niesprzeczna z powyższym):

    1) Rewolucja medialna, to wynalazek 20 wieku. Wykorzystał ją Goebbels do manipulacji bezbronną świadomością (radio, głośniki na ulicach, film – po raz pierwszy w dziejach ludzkości na wyobraźnię zadziałał ruchomy obraz, wydajna komunikacja przywożąca ludzi na wiece i inne zdobycze techniki).

    2) Mentalność (świadomość – jak mawiali marksiści), inaczej kod kulturowy, inaczej pula genów (memów) kulturowych potrzebuje dużo czasu na ułożenie koegzystencji z mediami, muszą powstać lub zostać zmodyfikowane kanały komunikacji mentalności z rzeczywistością, nowe geny kulturowe, ewolucja powinna przynieść jakiś rodzaj odporności, choćby w postaci filtracji wiadomości śmieciowych. Wszystko to się dzieje według zasad doboru, selekcji, niezauważalnej przez nas a czyniącej zaskakujący nas nieporządek w dotychczas uładzonym świecie.

    3) Mentalnością nieodporną (w całości lub w jakimś segmencie) można łatwo manipulować. Tak się dzieje w każdym kraju, w każdej polityce. Dla prognozowania stabilności państwa istotną sprawą jest odpowiedź na pytanie – jak liczne grupy ludzi, populacje podlegają tej manipulacji. Trendy długookresowe pokazują, że w Polsce następuje kurczenie takich grup (zbyt powolne jak na moje oczekiwania), a skoki poparcia dla manipulatorów, które obserwujemy w serii sondaży, w większości wynikają z naturalnej pulsacji nastrojów oraz wahań wynikających z „siły argumentów”. Siła bodźca kulturowego jest bardzo ważna, np. z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że krzyż drewniany pod pałacem jest znacznie skuteczniejszy niż krzyż z butów, który proponuje Palikot.

    4) Z jednym zastrzeżeniem jeśli chodzi o rolę bodźca – impuls może być niekiedy na tyle silny, by przerwać tamę, wtedy cała nauka o fluktuacjach i trendach bierze w łeb, zostaje zapuszczony autonomiczny proces rozwijający się zgodnie ze swoją własną logiką nie mającą wiele wspólnego z trendami.
    Sytuacja wzbierania, grożąca przerwaniem tamy, to była obrona krzyża pod pałacem. Na takie przypadki nie ma uniwersalnego panaceum. Mogło powstać niezłe zamieszanie.

    Pzdr, TJ

  117. Panie Redaktorze. O katastrofie pisac nie będę, bo jak wiadomo istnieją dwie przeciwstawne wersje tej tragedii: jedna, która opisuje to jako wypadek, będący splotem pewnego ciągu wydarzeń i druga, wskazująca, że był to przygotowany i zrealizowany zamach. Ponieważ pomiędzy tymi wersjami nie ma nic pośrodku, to nie widzę możliwości wypracowania wersji obiektywnej tego co się stało… I pewnie o to wszystkim chodzi: politykom, dziennikarzom no i również – internautom…
    Co zaś się tyczy obydwu usuniętych z PiS-u pań, to dla mnie te wszystkie komentarze to przysłowiowe „bicie piany” i powtarzanie „oklepanych zwrotów”: że Prezes Kaczyński jest po prostu be…. A przecież to jego prawo, jako Prezesa – tak kierować partią, której przewodzi, jak chce… To jego sprawa, czy wyrzuca, czy przyjmuje… W innych partiach i w różnych krajach dzieje się podobnie… Na tym polega rządzenie i kierowanie…

  118. Mamona
    to brzmi powaznie w szemranym towarzystwie , tu u Passenta wywolac moze tylko kiwanie glowa z politowaniem nad stanem umyslowym w/w.
    Bo tak prawde mowiac to nie jest MAMONA to nawet nie jest BORATYNKA ale zawsze mozna podawac sie za goliata – klopot w tym czy sluchacze uwierza.Pozdrowienia dla znajacych wartosc numizmatow.

  119. Telegraphic Observer 1.57

    Po porzadku:
    Sprawa z Kartka z Podrozy jest zamknieta, wytlumaczyl sie, ja podalem lape na zgode i koniec. Dla nas obu sprawa zamknieta. To nie pchaj zabiej lapy, gdzie konia kuja. Nie mac.

    Ustawiasz podzialy emigrantow w US a sam przecie w Polsce glosujesz i do Polski nalezysz, znowu „zabia lapa” ?

    Przy okazji – naucz sie tez „po angielskiemu” i posluchaj jak Prezydent w pierwszym zdaniu mowi „American people are frustrated”. Tego nawet nie zrozumiales i zwalales na tlumaczenie, jakie tlumaczenie ?!

    Twoje slowa: „W sprawie Hemingwaya, ktorego pisarz Kartka z P. wyciagnal po kolezensku to faktycznie byl korespondentem w Hiszpanii w czasach tamtej wojny.” Pisarz (?!) Kartka z P. i jego kolezka Hemingway – Twoj wlasny wynalazek. Opatentuj. Piszesz: „Wczesniejsze Hemi’ego przechwalki” – dalej kolezka ?

    Twoje pomysly ekonomiczne (przestalem czytac) sa tak rzetelne jak traktowanie Ernesta Hemingway’a. Daj Ci Boze, Trefnisiu !

  120. Nemer,

    Bardzo smaczna byla pioseneczka. A wiesz, ze Ela potrafi dac kopa ?

    http://www.youtube.com/watch?v=yktU8xyxnfI

    W czule miejsce. Uwazaj !

  121. Sprawa, moim zdaniem, wygląda prosto. PiS dołuje. Ma szansę przetrwać tylko opierając się na twardym, ciemnym elektoracie. Nie są potrzebni ci, którzy mogliby zostać za rok posłami, a potem np. przejść do PO, która chciałaby sama rządzić, a więc chętnie by przejęła kolegów z PiS żeby uzyskać większość absolutną. Obie partie mają tę samą ideologię, głosowały razem na te same ustawy wprowadzające IV RP, wymieniały między sobą ministrów i posłów, jak choćby Gilowska, Sikorski, Religa, Mężydło i inni. Kaczyński się broni i już wyrzuca tych, których PO mogłaby zaprosić. Na pewno PO nie weźmie Ziobry, Brudzińskiego czy Szczypińskiej.
    Wyrzucone panie dalej kochają prezesa i partię. Może wciąż potępiają towarzyszy, których usunięto wcześniej za brak pryncypialności? Wtedy przyjęły działania prezesa ze zrozumieniem.

  122. Nemer pisze:
    2010-11-08 o godz. 12:48
    Może bardziej adekwatne byłoby ciao bambino?
    http://www.youtube.com/watch?v=ymjmAsn_uDE

    Albo
    http://www.youtube.com/watch?v=MXxTOjzAQ8A&feature=related

    „ciao bambino, spadaj mała tam są drzwi”….

    Nawet nie wiedziałem że Zwoźniak zginął…..

  123. Kleofas

    O odrobinę finezji proszę, bo brawurą przerastasz ją. Albo jakiś churagan czuję w Twoich kościach?

    To że wyjaśniam relację Kartki do Hemi’ego wcale nie znaczy, że Was rozdzielam, od zgody odciągam – czy Ty czegoś mi nie imputujesz, jak w Polsce mówią, w tym momencie.

    Co do reszty – Twoja strata, jak mawiają wszędzie. Zapomniałem podziękować za podrzucenia linka do speecha Obamy przed wylotem do Mumbai. Jak masz następny to dawaj, bez urazy.

  124. ajw (11-07 o godz. 21:25)

    Nieładnie tak pisać do jasnego gwinta nie pamiętając o rocznicy „Wielkiego Października”. Należało mu złożyc gratulacje i życzenia.

  125. Rado (11-08 o godz. 13:25)

    Z całym szacunkiem dla Pańskiego udziału w oporze i zwalczaniu reżimu i dla przyznanego orderu, jednak twierdzę, że metody prezesa Kaczyńskiego przypominają metody kremlowskie, a najbardziej z okresu przed 1953 rokiem, które znane są z rozległych opisów. Z zewnątrz patrząc wszystkiego można się po prezesie spodziewać, bo tak wiele politycznych życiorysów z jego otoczenia zależy od jego arbitralnego widzimisie. Nie widzę powodu dla którego red. Passent nie miałby w wolnej Polsce o tym pisać. Uzurpuje sobie pan zbyt wiele wyłączności do osądzania w tej sytuacji, to wolność ogranicza – nie uważa Pan?

  126. Ja mysle ze te zle szelagi Polski to: Walesa,Mazowiecki,Jaruzelski,Kiszczak,Komorowski,Tusk,Gieremki,Kuronie,Rokosowskie,Bieruty itd… Zbyt duzo zdrajcow ma ten kraj aby byc niepodlegly.

  127. Nemer,

    Celownik masz absolutny ! A wiesz, ze Ela potrafi dac kopa ?

    http://www.youtube.com/watch?v=yktU8xyxnfI

    W czule miejsce. Uwazaj !

  128. Uśrednić można nawet siebie

    gliwer pisze:

    2010-11-08 o godz. 14:19
    „ jak wiadomo istnieją dwie przeciwstawne wersje tej tragedii: jedna, która opisuje to jako wypadek, będący splotem pewnego ciągu wydarzeń i druga, wskazująca, że był to przygotowany i zrealizowany zamach. Ponieważ pomiędzy tymi wersjami nie ma nic pośrodku, to nie widzę możliwości wypracowania wersji obiektywnej tego co się stało… I pewnie o to wszystkim chodzi: politykom, dziennikarzom no i również – internautom…”

    Mój komentarz

    Takie dążenie do obiektywizmu przeradza się zwykle w handel argumentami, w którym lepiej targujący wygrywa.
    Na tej zasadzie ja powiem o Kowalskim, że to uczciwy, godny zaufania człowiek, a sąsiad orzeknie, że krętacz, malwersant, oszust i świnia. Przyjedzie inspektor mentalności z miasta, posadzi nas do stołu negocjacyjnego a sam jako sędzia będzie z autu podsumowywał argumenty.

    Jak zwykle okaże się, że „prawda leży po środku” – ulubiona sentencja krajan, jedno z najbardziej gnuśnych stwierdzeń, jakie znam, bo nie wymagające żadnego wysiłku woli ani chociażby przywiązania do zdroworozsądkowej logiki. W ten sposób można uśrednić wszystko i wszystkich, nawet siebie.

    Pzdr, TJ

  129. Tu jest wyborna analiza polityki i metod prezesa PiS, bez odwoływania się do stalinizmu, faszyzmu i innych historii, panie Rado! co pan na to:
    http://wyborcza.pl/1,75968,8627824,Stol_z_powylamywanymi_nogami.html

    JK był od 10 kwietnia:

    1. szefem umiarkowanego ruchu neokonserwatywnego, ale stracił cierpliwość.

    2. liderem partii radykalnej, ale radykalizm szybko Polakom przechodzi.

    3. liderem partii katolickiej, ale Kościół to wielki tankowiec – nie bolid, nie umie brać ostrych wiraży, potrzebuje polityków bardziej stabilnych, obliczalnych i zrównoważonych.

    4. chciał być liderem partii inteligenckiej, ale inteligencja źle się klei z gwałtownością, chaotycznym działaniem i opowiadaniem, co ślina na język przyniesie.

    5. próbował być liderem partii antysystemowej, ale niewiele osób potrafiło zobaczyć ten system, który malował i obiecywał obalić.

    6. starał się być przywódcą ruchu współczucia i narodowej tęsknoty za swoim zmarłym bratem, ale współczucie i tęsknota gasną.

    7. próbował stanąć na czele sprzeciwu wobec rządów Platformy, ale one nie budzą wielkiego sprzeciwu.

    Od śmierci brata żaden z pomysłów JK nie wypalił, i chyba już nie wypali. To nie jest skutek błędów. To los.

  130. TJ pisze:
    2010-11-08 o godz. 14:12

    „Świadomość potrzebuje czasu, by ułożyć się z mediami i politykami”

    Drogi TeJocie, reasumując twoją wypowiedż wyrażoną w punktach,
    odniosłem wrażenie (wybacz, jeśli się mylę) że nam „maluczkim” nie
    pozostało nic innego jak poddanie się swawolnym bodżcom oraz dzikim
    instynktom.
    Wynika to z tego, że jeśli nasza świadomość nie upora się w odpowiednim
    czasie ze zrozumieniem manipulacji medialno-politycznych, pozostaje
    nam li tylko zwykły odruch, czyli uruchamiane są instynkty, a wraz z nimi
    bodżce (proste, pierwotne) które to, te instynkty uruchomiły.
    A gdzie miejsce na rozum?
    Spędy stadne, czyli manifestacje, pochody i inne capstrzyki mają to do
    siebie że „zatłamszają” wszelką indywidualność. Chcemy czy nie, stajemy się bezwolnym trybikiem w machinie, ulegamy pędowi stada, jesteśmy
    jego bezwolną cząstką.
    Tak wygląda ogólny zarys, bo w szczegółach może być już całkiem inaczej. Wyobraż sobie taką sytuację: stado pędzi w wykreowanym przez
    manipulatora kierunku, nabiera rozpędu, gdy tu nagle jeden z takich
    pędzących zatrzymuje się i krzyczy „Hola! Panowie, to nie tak!”
    Większość stada pogna dalej, nawet go niezauważając, znajdzie się jednak jeden, dwóch a może i pięciu osobników, którzy zauważą naszego malkontenta, ba! nawet zrzucą z siebie chwilowe zauroczenie manipulacją, zadumają się i stwierdzą „Kurrna! Coś w tym jest!”.
    To już pierwszy stopień do obalenia manipulacji, a i pierwszy stopień do
    wyłonienia przywódcy kontestacji, czyli zniwelowania działania manipulacji. Jeśli ta „buntownicza” jednostka będzie miała właściwy
    refleks, zdolność rozeznania sytuacji i wartkie, logiczne argumenty przeciw manipulacji, bardzo szybko zostanie przywódcą grupy osobników którym ta manipulacja nie całkiem odpowiada.
    W taki sposób zawiąże się podstawowa grupa dysydentów, przeciwnych
    poglądom głoszonym w manipulacji. Ci dysydenci chcąc w ogóle przeżyć
    a i coś konkretnego dla siebie zbudować, stworzą niebawem mechanizm
    zjednywania do swoich poglądów innych osobników. Stworzą podstawy
    zrozumienia dla ich innowidztwa sprawy o którą toczyła się ta podstawowa manipulacja. Tworząc argumenty i dowody swych racji, stworzą podwaliny następnej manipulacji.
    I tak kółko się zamyka!
    Czy tego chcemy , czy też nie – będąc członkami stada, zawsze będziemi
    manipulowani. Oczywiście, w zależności od naszej odporności na
    manipulację – w stopniu większym lub mniejszym.
    Drogi TeJocie, jak widzisz uwikłanie Homo Sapiens w tak zwane życie
    stadne, niesie życia tego konsekwencje. Wydawałoby się że jedynym
    wyjściem jest życie całkowicie indywidualne. Czynili tak niegdyś pustelnicy, wędrowni derwisze ale ich ogląd społeczny, szczególnie za
    ich plecami, kiedy nie widzieli, kwitowany był na ogół charakterystycznym półokrągłym ruchem dłoni w okolicach skroni lub ruchem posuwisto-
    zwrotnym otwartej dłoni tuż przed czołem.
    Czy indywidualizm może istnieć bez narażania się na wyalienowanie ze
    społeczeństwa?
    Pewnie że może! Dokonać tego mogą tylko jednostki. Nieliczne jednostki
    o dużej dozie samozaparcia i obłąkańczej wręcz wierze w to, że to co
    czynią jest z założenia słuszne!
    Ale to są naprawdę Wielkie Jednostki, takie które w dziejach Świata
    zapisują się tzw. „złotymi zgłoskami”.

    Za 60-70 lat wszyscy będziemy martwi – zostaną po nas tylko wypaczone wspomnienia ludzi, którzy nas nie rozumieli. Zdecyduj – czy czas który należy do Ciebie i tylko do Ciebie chcesz poświęcić na to co zawsze chciałeś robić, czy na to, co inni uważają za dobre dla Ciebie?

    Czy istnieje życie po śmierci, czy nie – nie wiem. Jednak lepiej jest przyjąć, że nie – to pomoże Ci wykorzystać każdą sekundę twojego życia.

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  131. ..modlitwy kosciolow ewangielickich daly efek,,wielki maly blizniak ma klopoty,,bo kazda wladza od Boga pochodzi……..

  132. Telegraphic Observer z 2010-11-08 z godz. 01:18
    Masz rację – Węgry wydają się ciekawe. W każdym razie po lekturze polskich gazet. Prawica jak z czasów Miklosza Horthy’ego – nie wiem czy wiesz, że Kawalera naszego Orderu Orła Białego. Do tego najwyższy wskaźnik samobójstw, prężna branża pornograficzna o światowej renomie i niezła kuchnia. Na dokładkę malownicze zamieszki uliczne. Pamiętam, że kilka lat temu jakieś komando prawicowe porwało z muzeum ruski T-34 i rajdy nim odbywało po zrewoltowanych ulicach Budapesztu. Zdaje mi się, że tam jest albo nastrój powstania z 1956 roku albo kompletny letarg – nie ma stanów pośrednich. Jednym słowem pociągająca kraina.
    Rozbawiłeś mnie z węgierskim. Ale pułapka! Dobrze wiesz, że ugrofiński jest nie do ugryzienia. Varga jest po ojcu Węgrze, więc mu łatwo. Chociaż nawet Varga dzieło Orbana cytuje za Frondą, która je wydała.
    Pozdrawiam

  133. Sebastian
    Piszesz – „mam na myśli programy, które będą wynikały z rzetelnego bilansu całości spraw, i byłyby precyzyjnie rozpisane na lata, z rygorystycznym uwzględnieniem rachunku ekonomicznego i cywilizacyjnych priorytetów”. Sądzę, że na piśmie tego nie ma, bo horyzont planowania zamyka się tutaj – w odróżnieniu od Indii o których napomykasz – zazwyczaj w miesiącu. Ale być może minister Boni ma to w głowie. Czasem gdy go czytam mam wrażenie, że jest takim własnie żywym dokumentem planistycznym. Nie wiem czy zauważyłeś, że gdy uwaga opinii publicznej skupia się na przyszłości to pojawia się Bonii i wieszczy. To się sprawdza, bo jest zgodne z katolickim zwyczajem wysłuchiwania okresowo uspokajających kazań.
    Pozdrawiam

  134. Jeszcze dalej z analizą roli Kluzik-Rostkowskiej idzie w. Kuczyński:

    „Już w dniu zwycięstwa Jarosław Kaczyński wygłosiłby mowę w duchu zaprzeczającym kampanii wyborczej, a przygotowaną wcześniej – jak sam powiedział – potwierdzając tym, że kampania była zamierzonym fałszem. Zażądałby w tej mowie – autorytetem prezydenta elekta – odejścia na zawsze czołówki polityków Platformy Obywatelskiej, obwiniając ich o współsprawstwo katastrofy smoleńskiej. To byłby dzień wybuchu politycznej bomby atomowej w Warszawie, a potem byłoby jeszcze ostrzej„.

    Całkowicie zgadzam się z taką predykcją dnia po 4 VII, gdyby wygrał JK. Dlatego świadoma wszystkiego JK-R nie zasługuje na polityczne zmiłowanie.

  135. Telegraphic Observer: dzieki, za przypomnienie o pazdziernikowym prazdniku…ja jak ja, ale ci wierni sprawie towarzysze: Mentor i Jasny G., milcza o tej rocznicy, nie walneli okolicznosciowego referatu na blogu. Mysle, ze zlozyli chociaz kwiaty na mogilach wielkich- wg. nich- Polakow: Marchlewskiego, Bieruta i Wasilewskiej, potem zas udali sie na zaduszki do Poronina….ech, lza sie w oku tym weteranom kreci…to byla Polska, wtedy, gdy swietowano pazdziernik a i ordery im dawali!!

  136. Ludzie wychowani w niedemokratycznym ustroju przyjmują za normalne niedemokratyczne metody sprawowania władzy…..
    Paradoksem jest, że jedynie w PSL i SLD następowała zmiana przywódców na podstawie wewnętrznych dyskusji i głosowań.
    Wszystkie dotychczas działające partie „prawicowe” kończyły wraz z przywódcami byt parlamentarny po przegranych wyborach……
    Chichot HISTORII?……

    Podoba mi się sprowadzenie PiS do rangi „funduszu emerytalnego” Pytanie jedynie, czy nadzieje w nim pokładane się spełnią?
    Samorządowcy już kombinują sobie roczne odprawy po stracie mandatu.
    Wysocy funkcjonariusze mieli przyznawane renty specjalne- Grześkowiak, Pałubicki, a podejrzewam, wiele innych postaci związanych ze styropianem.
    Republika kolesiów? Swoich, pomimo różnic należy zabezpieczyć?
    Polska Solidarna to to nie jest……

    Kogo reprezentuje obecnie pan Dorn, Kutz, Jakubiak, Migalski?
    Może nareszcie siebie i swoich wyborców? Może, taka droga do budowy demokracji byłaby lepsza?
    Cimoszewiczowi się udalo. Za rok zobaczymy czy będzie się starał o reelekcję. Czy uda się Palikotowi? Test prawdy niedługo.
    Może zamiast dotować funkcjonowanie partii politycznych, zwiększyć dotacje na działanie biur poselskich? Zaplecza Sejmu?
    Model anglosaski sprawowania władzy podoba mi się coraz bardziej.
    Jedyny problem że budowany jest już kilkaset lat, na gruncie poszanowania prawa.
    Imć Łaszcz i delia podbita wyrokami sądów jest niestety naszym wzorcem kulturowym, jakże odległym od tamtego…..
    Może czas na zmianę?

  137. „ZYKS – Proszę mi przypomnieć, co takiego napisałem o Serbach i o Chorwatach, że powinienem to odwołać, bo nie pamiętam.”

    Panie Redaktorze,
    Schopenhauer się kłania, nisko. Zręcznie ustawia Pan sobie „zajadłego wroga” (który może się tu wypowiadać dzięki „tolerancyjnej moderacji”) do bicia.
    A więc, nie: „napisałem” (raz), nie 😮 „Serbach” nie 😮 „Chorwatach” i nie: „odwołać”. Nie oto chodzi.
    Wie o tym i Pan, i ja i (chyba) inni czytelnicy. Uparcie bronił Pan racji nacjonalistycznego, postkomunistycznego, agresywnego i w końcu zbrodniczego państwa wielkoserbskiego, negował i atakował Pan sankcje, które je za to w końcu dotknęły i przeszkodziły dalszym zbrodniom, nie tylko na „Chorwatach” ale i innych narodach byłej Jugosławii. „Serbów” jako takich niech Pan tu nie miesza, bo daleko nie wszyscy dali się w to wciągnąć.
    I teraz, skoro państwo serbskie zaczyna przepraszać za swoje czyny (i nastaje tam może czas pojednania – to wspaniałe, kto by w to uwierzył kilka lat temu), na razie akurat Chorwatów (ale, miejmy nadzieję, że potem i innych), to i Pan mógłby dołożyć swoją cegiełkę i przeprosić swoich czytelników za to, co Pan wówczas „w tym temacie” dłuższy czas pisywał. Pojednanie nie jest możliwe bez prawdy. A prawda jest taka, że nie ma czerni, nie ma bieli, są tylko różne odcienie szarości, a jak jest jasno-szaro, to już jest nieźle. A więc prawda to sprawa skomplikowana, ale rozmijał się Pan z nią wtedy.

    Zajadły wróg pozdrawia

    ps: prawda, oczywiście, jest m.in. taka, że pozostałe strony konfliktu też dopuściły się zbrodni, częściowo wprawdzie w odwecie, ale cóż z tego…

  138. Rado pisze:

    2010-11-08 o godz. 13:25

    „Nadal twierdzę, że porównywanie Kaczyńskiego do Stalina czy Hitlera jest naganne i głupie. W przypadku gdy czyni to były stalinista – obrzydliwe i dyskwalifikujące.”

    Nic dodac, nic ujac.

    Slawomirski

  139. Grzesio pisze:
    2010-11-08 o godz. 15:53
    Dodałbym Głodzia, Dziwisza, Rydzyka…..
    Też reprezentują- jawnie!!! obcy kraj i mają 30 000 funkcjonariuszy.
    A kosztują nas co roku około 5 miliardów zł.
    Wiesz, ile żłobków i przedszkoli można za to wybudować i utrzymywać?

    Wyzej przez Ciebie wymienieni utrzymują się sami, na niezłym zresztą poziomie i pod kościół żebrać nie chodzą……

    Można się spierać, czy dyskutować na temat dróg i wyborów podejmowanych w DEMOKRATYCZNYM kraju.
    W narzuconym przez Aliantów podziale Europy wyboru nie było…

  140. ET pisze:

    2010-11-08 o godz. 12:08

    „Prownanie do nozy i nocy jest absurdalne i ahistoryczne.”

    Szanowny Panie ET

    Wpisy redaktora Passenta sa ulotne do tego stopnia ze sila grawitacji nie jest w stanie ich utrzymac. Ich waga polega na zniewadze czytelnika.
    Tak chyba wyglada koniec slynnego dziennikarza PRL.
    Piekno blogu jest w roznorodnosci wpisow osob tu piszacych.
    Passent straszy.

    Slawomirski

  141. Telegrafic Observer

    Kuchary mowia na Mickiewicza „Adas”. na Rodowicz „Marylka” itd. Poufalosc bez zaproszenia zawsze razi. Tak mozna z futbolista…. Sam wiesz, to sie czuje.
    Link, jak bedzie, to Ci podrzuce, oczywizda !

  142. telegraphic observer pisze:

    2010-11-08 o godz. 15:49
    Rado (11-08 o godz. 13:25)

    Z całym szacunkiem dla Pańskiego udziału w oporze i zwalczaniu reżimu i dla przyznanego orderu, jednak twierdzę, że metody prezesa Kaczyńskiego przypominają metody kremlowskie, a najbardziej z okresu przed 1953 rokiem, które znane są z rozległych opisów.

    Ja też znam te opisy: Solzenicyn, Arthur Koestler itd. Nijak nie widzę podobieństwa pomiędzy działalnością Kaczyńskiego a ludobójstwem.

    I dalej telegraphic observer pisze:

    2010-11-08 o godz. 15:49
    Rado (11-08 o godz. 13:25)

    „Uzurpuje sobie pan zbyt wiele wyłączności do osądzania w tej sytuacji, to wolność ogranicza – nie uważa Pan?

    Nie nie uważam. Nie uzurpuję sobie ani „zbyt wiele” ani nawe ciut-ciut „wyłączności”. Przypominam mój stan pamięci i wypowiadam moje opinię. Pan ma równą co ja możliwość wpisania do Internetu opinię, że potraktowanie przez posła Kaczyńskiego posłanki Jakubiak przypomina do złudzenia potraktowanie przez tow. Stalina tow. Bucharina czy tow. Trockiego jeżeli ograniczyć dyskusję o tych kreatywnych porównaniach wyłącznie do sprawy traktowania towarzyszy partyjnych.

    A najśmieszniejsze jest to, że ja nie znoszę PiSu. Natomiast chyba bardziej od PiSu nie znoszę stadnego opowiadania absurdalnych porównań. Jestem jednak inteligentem starego, niepokornego chowu.

  143. ajw pisze: 2010-11-07 o godz. 21:25
    ======= czesc 1/2 =============J

    >>>jasny Gwint: cd. wiesci z raju na ziemi….moze jeszcze terrorysci eksploduja tam bombe atomowa….tobyscie wtedy z mentorem rzeli ze smiechu, azby wam z radosci sztuczne szczeki i onuce spadly…
    >>>

    Ale wredny wpis…

    Ja nie mam, co prawda, onuc pod reka, ale nie tylko bede rzal, ale zatancze z radosci. Wolno jaczejce Mossadu, dlaczego nie mnie?

    (RE: jaczejka Mossadu; 9/11; ABCNews; link http://www.antichristconspiracy.com/HTML%20Pages/ABCNEWS_com_Were_Israelis_Detained_Sept_11_Spies.htm
    Uwaga dla tzw. “badaczy pisma sw.” : ten website jest dodgy, Ok zgoda.
    Ale artykul jest archiwalna kopia z ABCNews.com; Na ABCNews.com ten artykul zniknal lata temu, ale zanim zniknal, wydrukowalem go 8 lat temu, na tzw.”zas”… I teraz mam go przed soba…
    Dla ciekawych zaguglujcie [„the white van” +Israelis +abcnews])
    (…) cdn.

  144. ajw pisze: 2010-11-07 o godz. 21:25
    ======= czesc 2/2 =============J

    (…) cd.
    W 9/11 wszyscy byli tacy zszokowani, zaskoczeni i wspolczujacy. U mnie byla 2 w nocy i przypadkowo wlaczylem TV, w kilkanascie minut po pierwszym samolocie.
    I moja pierwsza mysl byla “It’s about F…ING TIME!!!” ( czyli “Najwyszy juz czas, k…urka wodna…” (kurka wodna, bo moderator nie puscil…) );
    w rozwinieciu “…zeby oni sami tez zaswmakowali, tych pigulek ktorych tak szczodrze posylaja innym, na prawo i lewo, nieustannie… Dobrze im tak.”

    Bomba atomowa predzej exploduje w Teheranie lub w Pekinie ( w ramach likwidacji dlugow; przeciez nie bedziemy oddawac… ) niz w NY. Wtedy to Pan bedzie rzal z onucami, dal Pan temu wyraz wielokrotnie na tym blogu…

    Oczywiscie, bez pozdrowien…

  145. @telegraphic observer.

    Przeczytałem w Internecie wszystkie dzisiejsze filipiki wyrzuconych z partii (ale nie z grona żywych a nawet nie z mandatów sejmowych) Pań Posłanek. Pośmiałem się z tych porównań do Stalina i dla odświeżenia pamięci sięgnąłem na półkę po egzemplarz Krótkiego Kursu WKP(b), wydany w latach młodości redaktora Passenta i odszukałem passus dotyczący stosunku Stalina do swoich oponentów partyjnych:

    cyt: „I tak skończyła się historia działalności buharinowsko-zinowjewowskiej bandy. Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych wyroki wykonał. Naród odetchnął i przeszedł do spraw bieżących”

    Kropka w kropkę Kaczyński 🙂

  146. wiesiek59 pisze:
    2010-11-08 o godz. 15:25

    @Wieśku,
    z pewnością Twoje piosnki adekwatniejsze są, dziękuję.

    Kleofas pisze:
    2010-11-08 o godz. 16:04 „A wiesz, ze Ela potrafi dac kopa ?”

    @Kleosiu,
    masz rację, niebezpieczna, trafiła w samo sedno.
    Kiedyś, dawno temu, gdy byłem jakieś 30 kg młodszy, uczono mnie pewnych „chwytów” i ubawiło mnie jedno zdanie z instrukcji, które utkwiło mi w pamięci a po przetłumaczeniu brzmiało mniej więcej tak :
    „Nie odnotowano przypadku by przeciwnik kopnięty w krocze nie wypuścił broni z ręki”.

    Pozdrawiam Panów, Nemer

  147. Panie Passent, czy dziś się przesłyszałem, słuchając pańskiej wypowiedzi dotyczącej finansowania małżonek ambasadorów polskich z budżetu państwa, w której to wypowiedzi poparł pan takowe? Czy ambasadorowie są zmuszani aby przyjmowali te funkcje? Czy żona premiere albo prezydenta również powinna być wynagradzana za to, że musi towarzyszyć mężowi podczas wizyt? Po usłyszeniu pańskiej wypowiedzi (o ile dobrze ją zrozumiałem) omal nie wjechałem do rowu. Pasożytnictwo w tym kraju kwitnie przy pełnej aprobacie mediów. Symbioza polityków i dziennikarzy rozwija się.

  148. Coś specjalnie dla Staruszka.
    Tak dawno Go tutaj nie było.
    Może te kilka wersów, wyciągnie Go z ciepłej „norki”:

    „”Zadaniem sieci jest złapanie ryb,
    A kiedy ryby są złapane, sieć jest zapominana.
    Zadaniem potrzasku jest złapanie królika,
    A gdy królik jest złapany – potrzask zostaje zapomniany.
    Zadaniem słów jest przenoszenie idei,
    A gdy idee zostają uchwycone, słowa są zapominane.
    Gdzież mogę znaleźć tego, który zapomniał słów?
    On jest tym, z którym chcę rozmawiać.”

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  149. Dosc juz mialem tego jazgotu przy paniach, o paniach i pradziadkow na saniach, i na TOKFM trafilem na Pana Januszka z Bilgoraja.
    Z calego serca polecam uwadze. Jednak on ma „fire in his belly” ! Strzelal projektami nie ruszonymi przez Sejm i Rzad jak karabin maszynowy.
    Jako rutynowany wredziuch jezykowy przyznaje, ze Pan Janusz mowi zrozumiale, ciekawie, bezpretensjonalnie i wyraznie stonowal slawne impertynencje. I pomyslow ma na wlasny ruch-partie cala mase.
    Nie zapominajmy, ze wielu slawnych przywodcow wyroslo z oryginalow i paskudnego ozora. A energia mu tryska z uszow i z czego tam jeszcze moze…Fajny, swiezy polityk o apetycie mlodego wilka. Posluchajcie, kochani i jesli zechcecie, podzielcie sie wrazeniami.

  150. Kluzik- Rostkowska poleciała, bo była realnym zagrożeniem dla Tuska i PO (gdyby tylko dopuszczono ją do władzy w PiS. Kaczyński jest parasolem ochronnym dla PO i zrobi wszystko, żeby Tusk utrzymał się u władzy. Polityka smoleńska, polityka krzyża, i inne „wrzutki” Kaczyńskiego były i są po to aby odciągnąć media i społeczeństwo od realnych problemów Polaków. Przecież podwyżki podatków przez rząd powinny być mocno ocenione przez PiS, ale Kaczyński umiejętnie na to nie zezwalał.
    Co do Orderu Orła Białego, jego ranga mocno się zdewaluowała, jeśli głównym kryterium jego przyznawania jest kolesiostwo. W tym kraju żyją osoby które bardziej zasługują, by je tym orderem odznaczyć niż te, które ma odznaczyć Komorowski 10 listopada. Choćby nawet (dotykając polski sport) Adam Małysz, za całokształt jego kariery sportowej, która miała i ma niebagatelny wpływ na polskie społeczeństwo.

  151. Rado 13.25
    Nie wierze w żadne Twoje przechwałki i ordery. Podszywasz sie pod jakiegoś dzialacza styropianowca, w dodatku bardziej prześladowanego niż Kaczyński ( bo on przeciez nie był ani w internacie, ani w podziemiu) ale jako zwolennik Kaczyńskiego jestes odpowiedzialny za CBA, IPN i morderstwo Blidy, działalność Ziobry, Swięczkowskiego i bezczelne klamstwa Jarkacza w roli twórcy IV RP .
    Chociaz nie podajesz swego nazwiska, ani stopni sluzbowych, mozna sie domyslić gdzie pracujesz. Nie mielismy jeszcze na tym blogu przedstawiciela tej frakcji. Twoje prymitywne ataki na Gospodarza swiadczą jaki poziom intelektualny reprezentuja „łżeelity” IV RP.

  152. Rado 17.30
    Kupileś sobie tą historie WKP(b) jako przedszkolak?
    Mieliście ja w Porozumieniu Centrum jako lekture obowiazkową, czy jeszcze w KOR rze ?
    A jak wyrzucaliście Dorna, to tez byla waszym natchnieniem ?

  153. cynamon29 pisze:

    2010-11-08 o godz. 16:31
    TJ pisze:
    2010-11-08 o godz. 14:12

    “Drogi TeJocie, reasumując twoją wypowiedż wyrażoną w punktach,
    odniosłem wrażenie (wybacz, jeśli się mylę) że nam “maluczkim” nie
    pozostało nic innego jak poddanie się swawolnym bodżcom oraz dzikim
    instynktom.
    Wynika to z tego, że jeśli nasza świadomość nie upora się w odpowiednim
    czasie ze zrozumieniem manipulacji medialno-politycznych, pozostaje
    nam li tylko zwykły odruch, czyli uruchamiane są instynkty, a wraz z nimi
    bodżce (proste, pierwotne) które to, te instynkty uruchomiły.
    A gdzie miejsce na rozum?”

    Mój komentarz

    Z tym manipulowaniem to prawda, lecz zasięg manipulowania powinien być w zasięgu rozumu manipulowanych.

    To, że człowiek jest zwierzęciem stadnym, to też prawda, ale nie 100 %.

    Bezwolne zwierzę człekokształtne kierujące się instynktami, podlegające woli stada wyrażanej przez przewodnika ewoluowało, ewoluowało… aż uświadomiło sobie, że istnieje przyszłość i narzędzia (kije, maczugi, siekierki, młotki), które mogą ją kształtować, a to przyniosło potrzebę działania wg planu o odpowiedzialności za wykonawstwo.

    Dalej poszło z górki – zwierze stało się człowiekiem – istotą społeczną wyposażoną w mentalność, której składową jest system wartości.
    Odtąd człowiek stawia opór manipulacji, stara się godzić instynkt z rozumem, posiada plany i zamierzenia, które służą zaspokojeniu zwykłych potrzeb życiowych oraz potrzeb, które mogą być realizowane tylko w stadzie, tfu w społeczeństwie, itd. A sprzeczności będą buzować stale, bo tak chce dialektyka. Tylko społeczeństwa cyborgów są doskonalsze.

    Walka trwa, nikt nas nie zwolnił z niej, chociaż niektórzy się sami pozwalniali. To są ci, którzy powtarzają stale – to się nie da, to jest bez sensu…

    Pzdr, TJ

  154. Jacek Tittenbrun: Polscy politycy pozostają w tyle – http://lewica.pl/?id=22780

  155. Made in Germany ksenofobia

    http://www.bbc.co.uk/blogs/thereporters/gavinhewitt/2010/11/how_sarrazin_s_immigration_vie.html

    Pomimo denazyfikacji takie glosy dochodza z Niemiec.
    Trudno w to uwierzyc ale tak jest.

    Slawomirski

  156. Być może nową gwiazdą kobiecą w PiS-ie będzie pani Gosiewka. Ona pasuje jak ulał do otoczenia Kaczyskiego, a dodatkow nimb wdowy po PEG-u gwarantuje Gosiewskiej czołowe miejsce w regionie świętokrzyskim, a tym samym trampolinę, która pozwoli Gosiewskiej wskoczyć szybko na pisowskie szczyty.

    O ile tylko Gosiewska zechce przyłaczyć sie do roju szerszeni. I o ile swym wdowim bólem nie przyćmi ona bólu po stracie brata, zarezerwowanego dla Prezesa.

    Jesli te dwa warunki zostana spełnione, to Gosiewska może stać się cennym nabytkiem dla PiS-u. Kto wie czy nie pisowską Evitą, jako wdowa po najbliższym współpracowniku Kaczyńskiego.

    No bo jest raczej niemożliwe, żeby pisowską Evitą stała się np. Sobecka…

    Pozdrawiam

  157. Pani JK-R jak rowniez pani J nie zasluguja ani na krztyne wspolczucia a ta manifestacja poparcia w mediach i chec przygarniecia „bidulek” do wszystkich partii jednoczesne jest zwykla obluda obliczona na krotka pamiec wyborcow.
    Od poczatku obie panie sankcjonowaly poczynania JK choc probowaly tlumaczyc, zmiekczac ale nigdy nie negowaly. Bedac w pisie dawaly przyzwolenie na lamanie przez JK kolejnych barier juz nie tylko przyzwoitosci i dobrego smaku ale i prawa. Zgadzaly sie na ekscesy pisu i JK, czerpiac ewidentne korzysci z bycia w tym ugrupowaniu a nie majac odwagi sie sprzeciwic. Szczytem ich bezczelnosci i obludy bylo stworzenie kampani prezydenckiej opartej ma niekczemnej probie zaklamania wizerunku JK w jedynym makiawelistycznym celu wyniesienia go na fotel prezydenta.
    Obie panie sa tak samo ohydnie unuzane w produkowanej przez PiS obludzie i chamstwie i nie zmieni tego fakt ze uczestniczyly w tym calym procesie byc moze ze skrzywiona mina. Jak potrafily zamiesc swoje zle zamopoczucie i wyrzuty sumiania pod dywan to nie maja moralnego prawa do wspolczucia.
    A to co ich spotkalo jest jedynie konsekwencja ich jak i JK postepowania. Jak mawiaja nie mozna tylko czesciowo byc w ciazy. Albo zgadzaly sie na przywodztwo i ekscesy JK albo nie. A ze zgadzaly sie to dowodow jest pelno. Dodatkowo obie Panie budza we mnie uczucie odrazy gdyz nie mialy nawet szacunku dla smych siebie. Gdy po jednak ogolnie udanej kampani prezydenckiej JK (udane z punku widzenia efektywnosci prowadzenia ) JK naplul im do zupy, naublizal od listkow figowych, ladnych twarzy itd nie mialy krztyny honoru aby wowaczas odejsc. Jak zony alkoholika cierpiace na syndrom ofiary czekaly na dalsze upokorzenia az dostaly po twarzy i zostaly wyrzucone na bruk.
    Z ich doswiadczen powinna plynac nauka dla innch aby wiedzieli za zadajc sie z nikczemnikami pokroju JK mozna tylko nikczemnosci sie spodziewac.

    Chco obie panie prezentuja spory poziom fachowosci ich zaangazowanie sie w PiSie powinno je na jakis czas dyskwalifikowac w oczach wyborcow jak i politykow. Sygnal wysylany przez elite polityczna powinien byc jasny i sklaniac do przynajmniej czasowego ostracyzmu . W koncu za przewinienia 2 min na lawce kar sa przewidziane nawet w hokeju. Ale okazuje sie ze w polityce prawo i moranosc sa zjawiskiem zupelnie nieznanym i historia tych pan jak i zachowanie politykow w tej sprawie jest kolejnym tego dowodem.

  158. Slawomirski pisze:

    2010-11-08 o godz. 17:12

    Szanowny Panie Slawomirski,
    oczywiscie Passent straszy, czyli Straszny Dwor na podworku blogosfery.
    ET

  159. Słodka idiotka Nelli Rokitcianka ponownie zabłysła swą elokwencją.
    Dosłownie przed chwilą, w „Faktach po faktach:
    Według tej rozkoszanki ” Joasia Kluzik-Rostkowska i Elżbieta Jakubiak
    same, i to z pełną premedytacją, wyrzuciły się z PiSu”.
    „Kokietowały w głupi sposób niewłaściwe osoby!”
    ” Jako cwane i doświadczone polityczki, dokładnie wykalkulowały sobie
    to wykluczenie.”
    etc., etc.
    Nelli Rokitciaka zakomunikowała również swoją dozgonną miłość
    polityczną do Jarkacza i stwierdziła na zakończenie:
    „Bez Jarosława Kaczyńskiego nie może być żadnej polityki!”.

    Dobrze że program ma określone ramy czasowe!
    Gdyby nie to, cóż jeszcze usłyszelibyśmy od tej złotoustej?!

    Jeden pewnik już mamy – zemże kiedyś Jarkacz (jak każdy z nas),
    zakończeniu ulegnie świat polityki.
    Ot, Świat wdług Nelli!

    Jak to było o tym grzmieniu…?

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)
    PS: Co musi znosić Jan Rokita, tam w domu w Krakowie ?!
    Nawet nie próbuję sobie wyobrazić!

  160. absolwent pisze:

    2010-11-08 o godz. 11:27

    Szanowny Absolwencie,
    gwoli informacji przypominam Panu, ze za zlom (PC) dostaje sie ciagle pare groszy. Do zlomu intelektualnego rodem z WUMLu trzeba niestety doplacac nie tylko w ramach uiszczanianieistniejacaj (a szkoda) kary. Dlatego tez recykling intelektualny jest nieoplacalny, stad widoczna u Pana grozba biedy.
    ET
    PS
    Piszac powaznie, to zdaje sobie sprawe, ze stac Pana na wiecej; chodzi o powazna dyspute i dyskurs. Dlatego tez w imie „bloga” oraz blogosfery prosze Pan o pierwszy stopien wysilenia (sie) i rzeczowa krytyke kogokolwiek na dowolny temat celem wyjscia poziomu depresji intelektualnej.

  161. czuje wstyd za tych ludzi -nigdy nie podejrzewalem, ze po 20 latach wolnosci parlamnetarnej, gdzie zawsze istnieje jakis organ odwolawczy -spotkamm taka dzume, stosunkow miedzyludzkich, zaleznosci, tyranii, zamordyzmu – z drugiej storny paniczny strach przed tyranem, zniewolenie i skrajny fanatyzm.
    Co moze zmuszac, przeciez – ludzi wolnego swiata do samonarzuconych warunkow niewolnictwa ? Ciag do wladzy ? jakie maja predyspozycje do wladzy ludzie awnasu splecznego z 4 rp ? Te proste twarze nienawyklee do skupienia nad ksiazka, nad czyms co jest ponad jest brzeg talerza z zalewjaka?
    Nie przypuszczam zeby mieli nawet takie ambicje, aby rzadzic.Wlasnie ich ambcja jest nierzadzic – przegrywac z rumorem kazde wybory, robic z siebie debili w mediach, a to wskazuje na prostacka prededytacje – Nam sie w ogole nie chce rzadzic, byc opozycja, chcemy poprostu byc u boku wodza, ktory karmi, zywi, glaska, trzyma za morde -ale daje miernotom kase, o jakiej nie moga marzyc -istniejac na rynku pracy, daje liuzyny, darmowe zarcie i uznanie gronach rodzinnych. I to wszystko z naszych subwencji. W ogole nie zabieralbym glosu, gdyby nie siedzaca zadra, ze osobiscie finasuje tych poplistow wbrew mojej woli.
    Miernoty i ciemniak wyciagaja mi pieniadze z kieszeni na wlasne wygodne zycie, nie robiac doslownie nic dla ogolu spoleczengo.

    O ile ciemnota w prl, musiala sie chociaz uczyc, aby osiagnac kolejny stopien cywilizacyjny -dzisiejsza wiocha posadzona na stolkach – nie dosc ze jest nieudolna, to jeszcze owa nieudolnosc chca narzucic jako styl spoleczny i rzeczywistosc. Gdy patrze na czlonkow tego ugrupowania, na te postury prawdziwych Polakow i patriotow, na ta niechlujnosc wyrazania sie w jezyku ojczystym -pytam sie czy to naprawde jest ten model polskosci ? Czy jakas zaraza przywleczona ze stepow kresowych i Zabluza, jakas V koluna dywerstantow z ukrainy ?
    Mnie jako czlonkowi tej splecznosci -owe postacie sa calkowicie obce metalnie, fizycznie -brzydze sie nimi – i puki siedza w swoich strzacha koltunstwa i bezwstydu – jestem naprawde obywatelem tego kraju. Ale niestety coraz rzadziej sie tak czuje, ale abdykowac i zostawic ten kraj ciemniakom ? Troche szkoda.

  162. Pozdrawiam Panie Danielu. Jestem stałym czytelnikiem ale ostatnio przez parę tygodni ze względu na brak czasu miałem przerwę w lekturze zarówno POLITYKI jak i blogów. Przy okazji serdeczne gratulacje za nagrodę dla Red.Baczyńskiego, na którą pracował cały zespół POLITYKI.
    Kiedy skończylem czytać Pana wpis pod spodem byla informacja, że jest 155 komentarzy. Postanowilem je przejrzeć. Niestety nic nie było do czytania. Gdzie te czasy gdy komentarze zamieszał Ktoś z Przytoka czy jakoś tak, ale nie pamiętam imienia oraz wielu innych nie ziejących jadem nienawiści ale chęcią wymiany poglądów. Przecierz to nie tak odlegle czasy. Chyba że się mylę i tak szybko starzeję?
    Czyżby tu też obowiązywała zasada jak w ekonomi gdzie gorszy pieniądz
    wypiera lepszy i oszołomy wyparli rozsądne i wyważone komentarze?
    Stanislaw Stomma to chyba się wstrzymał od głosu o ile mnie pamięć nie myli ale to bez różnicy bo i tak bylo to świadectwem wielkiej odwagi. O paniach z PiS-u nie chce mi sie pisać bo szkoda nawet wirtualnego papieru.
    Porównanie Kaczyńskiego do Stalina czy Hitlera (noc długich noży) jest nieuprwnione. Kaczyński jest nieporównanie głupszy, mniej pracowity, może nawet strasznym leniem w porównaniu do dyktatorów. Jedyną cechą wspólną jest determinacja w sięganiu po pełnię władzy ale mam nadzieje że w Polsce to mimo wszystko nie przejdzie. Poza tym władza jest Kaczyńskiemu potrzebna tylko do zaspokojenia jakiś jego ukrytych kompleksów i to w tej chwili już nie daje się ukryć. Nawet karierowicze i potakiwacze chyba mają wbudowane jakieś mechanizmy ograniczające samoośmieszanie i skazywanie na odmóżdżanie.Chociaż tu mogę się mylić.
    Pozdrawiam serdecznie

  163. Kartka z podróży pisze:

    2010-11-08 o godz. 16:43
    ————————–

    Szanowny „Kartko z podróży”,

    idealne skojarzenie z” uspokajającymi kazaniami” Boniego. Ja od dawna czuję się z naszymi, kolejnymi rządami, jak na sielskich jasełkach. Przecież oni wszyscy wieszczyli , wieszczą, i… będą wieszczyć przez najliższe pięć minut. Każdy, co do jednego. Ich indywidualne wysiłki, żeby aktorsko jakoś wypaść, są ich głównymi wysiłkami intelektualnymi. Reszta to jasełkowe ble, ble ble…
    Ja mam w związku z naszymi „wybrańcami” tylko jeden dylemat. Nie wiem czy bardziej mnie irytuje ich erystyczny prymitywizm, czy wyrzygliwie/przepraszam/ monotonne, niestrawne aktorstwo…

    Pozdrawiam,Sebastian

  164. Drogi Panie Georges53: Mam jedno do Pana pytanie: czy Pa zyje (nie mieszka) w USA?
    Oczywiscie, z pozdrowieniami.

  165. Telegraphic Observer

    Nie lelije a orchideje stoja. Za bardzo spieszylem sie z ogladaniem.
    Pan Passent moze sobie uzyc: „Kolorowy prezydent z kolorowym tlumem !” Pasmatri kakaja zbrodnia !” wedlug leningradzkiej szkoly…

  166. RADO: To że Pan jest moim zaciekłym wrogiem, nie zwalnia Pana od wierności faktom. Więc pytam ponownie – gdzie, kiedy, co pisałem o zbrodniach Serbów, iż teraz powinienem przepraszać? Na jakich faktach opiera Pan swoje oskarżenia? Poproszę o daty, tytuły, cytaty, bo zapomniałem, a chcę wyciągnąć konsekwencje wobec siebie.

  167. Telegraphic Observer

    Prosiles o linki z Prezydentem w Indii. Tu masz go razem z First Lady, jak tancza Bombaj – boogie:

    http://www.cnn.com/2010/POLITICS/11/08/political.circus/index.html?hpt=Sbin

    Kudy jem wszak do Lysego Jasia ! Ten to dopieru podgrywal !

    http://kleofas.blogspot.com/2009/12/koscielna-robota.html

    Starsze panowie tyz potrafia !

  168. Szanowny Panie redaktorze czy mógłby Pan sprawdzić czy w statucie NSDAP istniały instancje odwoławcze od usunięcia z partii? Byłbym bardzo wdzięczny.
    Pozdrawiam.

  169. Mówi się wiele o korupcji w Polsce…..
    A co z takim pasztetem we Francji?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8633957,Znow_zarzuty_korupcyjne_dla_bylego_prezydenta_Francji.html

    Trudno o dziesięciu sprawiedliwych w polityce na swiecie…
    Ale, do doskonałości- „absolutu” należy dążyć….

  170. Sebastian
    Dzięki za „wyrzygliwość”. Piekne określenie – oddaje w pelni to co często muszę sluchać. Jeśli pozwolisz będę korzystal z niego.
    Pozdrawiam

  171. ET 20.06
    Przypadek trolloklonów ET i S dowodzi że ze sumowania dwoch ujemnych wartości nie da sie stworzyc wartosci dodatniej, natomiast rośnie wartośc ujemna . Kiedy ET i S zawarli partnerski zwiazek paramalżeński, ich zsumowany poziom intelektualny niestety drastycznie sie obniżył, mimo że ich płodnośc blogowa wzrosla niebywale, ale, ( jak było do przewidzenia) ilość przeszła w bylejakość. Picie z dziobków im bardzo zaszkodziło, a czasami poziom ET spada nawet nie tylko poniżej trolloklona S, lecz (co wydawalo sie nieprawdopodobne), jest on nawet poniżej Rysia Czarneckiego z PIS.!!!!!
    Obecnie obaj nic nie wnosza do blogowej dyskusji. Do ich czytania nie warto się wysilać. Wystarczy przewinąć.

  172. ET pisze:

    2010-11-08 o godz. 19:54

    Szanowny Panie ET

    Raczej Wystraszony Dwor redaktora Passenta.
    Zal mi potencjalnych sierot po redaktorze.
    Beda sie zmagac z klamstwem do smierci.

    Slawomirski

  173. Szanowny Panie Danielu – ja na Pana miejscu kasowałbym niektóre obraźliwe komentarze np. takie jakie tu umieścił rasmus. Niech komentujący wie, że minimum kultury trzeba zachować.
    PS. To miłe, że jest jakaś reakcja z Pana strony na nasze komentarze. Inaczej człowiek pisałby jak dziad do obrazu 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

  174. jacekjjk pisze:
    2010-11-08 o godz. 20:56

    Tak to wszystko sie zgadza o Kaczynskim, ale pelnia wladzy jest tylko jego zamierzeniem podczas gdy Donek Tusk juz ja ma. Donek Tusk jest dyktatorem absolutnym, pozbywa sie konkurencji na kazdym szczeblu w taki sam sposob jak Kaczynski. (Palikot) Po co wiec te spekulacje o petecjalnej dyktaturze Kaczynskiego gdy dyktatura Tuska juz istnieje.
    A o Tusk nie w mediach ani slowa. Miedia odwracaja uwage od rzadu koncentrujac sie na Kaczynskim. To wyglada jak spisek, jak kampania na rzecz PO ktrora che w ten sposob umocnic swa pozycje jako mniejsze zlo.

  175. absolwent pisze:

    „2010-11-08 o godz. 18:33
    Rado 13.25
    Nie wierze…”

    i po dyskusji

    Slawomirski

  176. jacekjjk pisze:

    2010-11-08 o godz. 20:56
    Pozdrawiam Panie Danielu.

    Czytelnik z przerwa pozdrawia.

    Slawomirski

  177. Andrzej pisze:

    2010-11-08 o godz. 17:50

    „Po usłyszeniu pańskiej wypowiedzi (o ile dobrze ją zrozumiałem) omal nie wjechałem do rowu.”

    sluchanie Passenta grozi smiercia

    Slawomirski

  178. zyks pisze:

    2010-11-08 o godz. 16:57

    „A prawda jest taka, że nie ma czerni, nie ma bieli, są tylko różne odcienie szarości, a jak jest jasno-szaro, to już jest nieźle. ”

    Jest troszke bieli po lewej i czerni po prawej albo odwrotnie. Trzeba sie dobrze przyjzec.

    PiS be with you dobry czlowieku.

    Slawomirski

  179. jasny gwint pisze:

    2010-11-08 o godz. 10:17
    Minęła rocznica śmierci KTT

    Za spostrzegawczosc odznaka ZMS albo TPPR.

    Slawomirski

  180. stasieku pisze:

    2010-11-07 o godz. 23:52
    Szanowni Blogowicze

    Warto przeczytac ale i warto pamietac ze dobra polityka to nudna polityka.

    Slawomirski

  181. Szanowny panie redaktorze

    Fundacja Kosciuszkowska czci 70 rocznice Katynia.
    Czy nie jest panu teraz wstyd za te lata sprzedane sowietom?

    http://www.thekf.org/events/news/the_70th_anniversary_observance/

    Slawomirski

  182. stasieku pisze:

    2010-11-07 o godz. 23:52

    Polecam wypowiedz Zbigniewa Brzezinskiego w linku thekf.
    Swietnie Pan kiedys skomentowal ton i jezyk Karskiego.
    Byc moze i ta wypowiedz spodoba sie Panu.

    http://www.thekf.org/events/news/the_70th_anniversary_observance/

    Slawomirski

  183. wczoraj okazalo sie, ze jakze czesto mylimy sie w ocenach ludzi. Do tej pory pani Beata Kempa uwazana byla za pyskatego i niesnosnego babsztyla – a tymczasem pokazala przed kamerami oblicze kobiety zatroskanej o los nie tylko bylych partyjnych kolezanek, ale takze o los narodu pod rzadami obecnego rzadu. Prezes Kaczynski, powszechnie uwazany za paranoicznego cynika niezdolnego do ludzkich uczuc, potrafil wzniesc sie ponad wszystko i przeprosil mieszkancow Stalowej Woli za szkody wyrzadzone miastu w ostatnich latach. Nie, nie chodzi o skutki powodzi – lecz o ograniczenie swobod obywatelskich i religijnych obywatelom miasta przez obecnego burmistrza. Kiedys myslalam ze taki na przyklad biskup Zycinski jest zadufanym w swojej nieomylnosci pyszalkiem – a tymczasem potrafil przyznac sie w wywiadzie prasowym, ze ma jedna okrutna ludzka wade. Mianowicie, n i e c i e r p l i w o s c !. Mysle ze doczekamy jeszcze zmian opinii o panu Ziobrze – i przestaniemy go uwazac za niebezpiecznego bobasa, a pana Antoniego uznamy za faceta ktorego papiery sa w porzadku. Byc moze, ze rowniez w odniesieniu do abp Glodzia i innych hierarchow pozbedziemy sie uprzedzen, iz najwazniejsza jest kasa, dobre trunki i luksusowe dobra. Kto to wie, co jeszcze przed nami?…

  184. @Rado 13:25,17:21
    Szanowny Rado. Oczywiscie nie mozna calkowicie porownywac Kaczynskiego do Stalina. Ten drugi jest odpowiedzialny za smierc milionow, a Kaczynski tylko za 96 osob. To nie ten wymiar. Kaczynski tylko pod tym wzgledem przypomina Stalina, ze jest jego naburmuszona parodia. Stalin mial calkiem niezle poczucie humoru. Kiedys niespodziewanie pojawil sie w jakims ministerstwie, wszyscy od ministra po ostatnia sprzataczke staneli sztywno na bacznosc. Nagle zwrocil sie on do jednego z dyrektorow departamentu: „Prosze, prosze, ktos mi powiedzial, ze towarzysz zostal rozstrzelany, a tymczasem towarzysz cieszy sie dobrym zdrowiem, no, no, trzeba to sprawdzic.” Zart byl tak wyrafinowany, ze malo kto sie polapal, oprocz oczywiscie Stalina, a inkryminowany dyrektor chyba sie posikal w spodnie, ale raczej nie ze smiechu. Nasz Kaczor to taki smieszny wuc, ktory troche przypomina w dyktatorskich zapedach wielkiego jezykoznawce, ale gdziesz by go bylo stac na taki przedni zart
    Pozdrawiam
    LP

  185. @Grzesiu 15:53
    Znow sie ujawnil , aby opluc porzadnych ludzi podlaczajac ich do Rokossowskiego i Bieruta.
    Pisalem juz: Grzesiu takie ladne masz imie, a jestes takim sukinsynem. Szkoda !

  186. absolwent pisze: 2010-11-08 o godz. 18:33

    „jako zwolennik Kaczyńskiego jestes odpowiedzialny za CBA, IPN i morderstwo Blidy, działalność Ziobry, Swięczkowskiego i bezczelne klamstwa Jarkacza w roli twórcy IV RP .”

    PiS chcial Blide przesluchac, a wiec nie mial interesu w morderstwie Blidy. Polska w okresie transformacji jest szczegolnie narazona na powstanie mafii, ktora wykorzysta zawodowa wiedze, wiedze o i mozliwosc szantazu niezlustrowanych oraz metody konspiracji bych pracownikow SB i WSI.

    Specjalisci od mafii opisali kiedys w Der Spiegel, jak mafia inwestuje wyprane pieniadze ze zbrodni w legalna dzialalnosc kupujac fabryki, dzialki, domy itd. Ostrzegali, ze pewnego dnia mafia pieniedzmi ze zbrodni moze nawet przejac wiekszosc legalnego biznesu. Mozemy byc PiS tylko wdzieczni, ze bierze zagrozenie mafia powaznie.

    Areztowanie nie oznacza zabijania, przeciwnie: zakladajac, ze Blida mialaby wiedze pomagajaca wyjasnic powiazania korupcyjne w panstwie, to jej aresztowanie mialoby tez za celu ochrone jej zycia – nie zapominajmy, ze gen. Papala zostal zamordowany, poniewaz obawiano sie jego wiedzy. Wielu z bylej PZPR chcialoby miec posiadlosci i palace jak Kwasniewski:
    http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/634229203719251516.jpg

    Jesli zaklada pan, ze Blida zostala zamordowana, to interes mogli miec tylko ci, ktorzy – slusznie lub blednie – mogli przypuszczac, ze zaszkodzi im przekazaniem informacji. Oskarza pan wiec o mord SLD, a nie PiS.

    Takze pozostale panskie zarzuty o IPN itd. mozna okreslich tylko jako prymitywizm typowy dla ludzi, ktorzy z niedojrzalosci osobistej zapisywali sie do PZPR by wyslugiwaniem sie ZSRR urzadzic sie materialnie kosztem Polski i Polakow.

  187. absolwent pisze: 2010-11-08 o godz. 18:33

    „jako zwolennik Kaczyńskiego jestes odpowiedzialny za CBA, IPN i morderstwo Blidy, działalność Ziobry, Swięczkowskiego i bezczelne klamstwa Jarkacza w roli twórcy IV RP .”

    PiS chcial Blide przesluchac, a wiec nie mial interesu w morderstwie Blidy. Polska w okresie transformacji jest szczegolnie narazona na powstanie mafii, ktora wykorzysta zawodowa wiedze, wiedze o i mozliwosc szantazu niezlustrowanych oraz metody konspiracji bych pracownikow SB i WSI.

    Specjalisci od mafii opisali kiedys w Der Spiegel, jak mafia inwestuje wyprane pieniadze ze zbrodni w legalna dzialalnosc kupujac fabryki, dzialki, domy itd. Ostrzegali, ze pewnego dnia mafia pieniedzmi ze zbrodni moze nawet przejac wiekszosc legalnego biznesu. Mozemy byc PiS tylko wdzieczni, ze bierze zagrozenie mafia powaznie.

    Areztowanie nie oznacza zabijania, przeciwnie: zakladajac, ze Blida mialaby wiedze pomagajaca wyjasnic powiazania korupcyjne w panstwie, to jej aresztowanie mialoby tez za celu ochrone jej zycia – nie zapominajmy, ze gen. Papala zostal zamordowany, poniewaz obawiano sie jego wiedzy. Wielu z bylej PZPR chcialoby miec posiadlosci i palace jak Kwasniewski:
    http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/634229203719251516.jpg i moga to osiagnac tylko wykorzystaniem nie przeprowadzenia lustracji oraz metodami mafii.

    Jesli zaklada pan, ze Blida zostala zamordowana, to interes mogli miec tylko ci, ktorzy – slusznie lub blednie – mogli przypuszczac, ze zaszkodzi im przekazaniem informacji. Oskarza pan wiec o mord SLD, a nie PiS.

    Takze pozostale panskie zarzuty o IPN itd. mozna okreslich tylko jako prymitywizm typowy dla ludzi, ktorzy z niedojrzalosci osobistej zapisywali sie do PZPR by wyslugiwaniem sie ZSRR urzadzic sie materialnie kosztem Polski i Polakow.

  188. Widzę, ze pan redaktor jest takim samym demokratą, jak Prezes.
    nazywa Pan farmaceutów w aptekach sprzedawcami, co mnie obraziło i zmusiło do nasmarowania komentarza. musi pan przyznać, że ani on obraźliwy był, ani wulgarny. a jednak zniknął sposobem jakimś magicznym.

    ot, kato-bolszewicka demokracja po polsku. Polityki już nie kupię

    proszę jednak pamiętać, że farmaceuci bywają nieprzyjemni. ciągle zachodzę w głowę jak można tak napisać: ”wszak w aptece do sprzedawczyni także coraz rzadziej zwracamy się per „pani magister”, coraz częściej mówi się per „pani”. koniec cytatu. cóż za ignorancja!

    i ve got a poison, i ve got a remedy!

  189. Pan Daniel Passent napisał:

    Daniel Passent pisze:

    2010-11-08 o godz. 21:41
    RADO: To że Pan jest moim zaciekłym wrogiem, nie zwalnia Pana od wierności faktom. Więc pytam ponownie – gdzie, kiedy, co pisałem o zbrodniach Serbów, iż teraz powinienem przepraszać? Na jakich faktach opiera Pan swoje oskarżenia? Poproszę o daty, tytuły, cytaty, bo zapomniałem, a chcę wyciągnąć konsekwencje wobec siebie.

    Pomylił Pan chyba nicki wpisujących. To zrozumiałe przy takiej ilości gości na blogu.

    Ja nie pisałem nic o Serbach. A żadnym Pana wrogiem nie jestem. Sprzeciwiałem się porównywaniu przez Pana Kaczyńskiego do Stalina pomimo, że PiSu nie znoszę.

  190. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jezeli jestesmy juz w (przy) „oblokach” ‘Nocy dlugich nozy’ to moze warto przypomniec i zapytac co slychac w „mgle” wokol barbarzynskiego morderstwa Michaela Felzmanna?
    Domyslam sie, ze jest normalnie czyli spokoj. Niemnije pikantna ciekawostka jest fakt, ze polskojezyczne media milcza tak jakby nie mialy zainteresowania – prawda?

    Post Christum
    Na ja … (?)

  191. Kto to są ci Rado i Zyks, którzy tak wpieprzyli Redaktora? Obawiam się, że jednemu dostało się za drugiego, gdyż jak doczytałem o Serbii bredził Zyks, a Rado śniły się czasy WKPb i czasy rozwydrzenia Solidarności zwanej często karnawałem. Nie mają innych zmartwień, np. tym, że Polak zżera rocznie w „unijnych” produktach żywnościowych 2 kg proszku do prania, a większość dobrze płatnych stanowisk w spółkach zajmuje nomenklatura partyjna, ciotki lub szwagrowie. Pan Redaktor przymyka oko na notoryczne zaśmiecanie blogu przez złośliwców typu Sławomirskiego, ET lub na młócenie powietrza przez Kraczkowskiego i podobnych mu zawiedzionych poetów. Ważniejsze są losy dwóch bab wyrzuconych z bratniej partii. Tymczasem mniejsze zło z wąsem, nasz Prezydent uprawia cyrkowe pląsy z Orłem Białym dla kolesiów, podpisami niekonstytucyjnych ustaw i zabaw z kotylionami. Unika się też dyskusji drażliwego tematy obsady miejsc w Trybunale Konstytucyjnym przez inną grupę swojaków, przykościelnych nieudaczników prawnych, którzy na dekadę co najmniej sparaliżują wszelkie możliwości przywrócenia demokracji w tym wolnym kraju. A Serbii dajmy spokój. Jugosławia i Serbia stały się ofiarami spisku Imperium i tzw „społeczności międzynarodowej”, które przy pomocy bomb, rakiet i bratobójczej wojny na jej gruzach zbudowały największą bazę militarną przeciw Rosji i punkt przerzutowy narkotyków z Afganistanu. Demokracje europejskie mają darmowe miejsca do budowy supermarketów i źródła taniej siły roboczej. Pan Redaktor niepotrzebnie niszczy sobie nerwy. Warto natomiast na blogu poczytać kilka mądrych wpisów Sebastiana.

  192. Piotr Kraczkowski 8.50
    Ponieważ ani jedno zdanie z pańskiego wpisu nie jest ani prawdziwe, ani logiczne, istnieja dwie mozliwosci.
    Albo jest Pan notorycznym klamca, albo bajkopisarzem.
    Ale mnie to wcale nie obchodzi.
    Chcialbym natomiast sie dowiedzieć co sie stalo z Adamem Bielanem, bo mimo ze jest pan klamca i „jasnowidzem” zarazem, nie odpowiedzial Pan na to pytanie.

  193. Nie jestem w stanie uważnie przeczytać komentarzy do wpisów Pana Passenta i Pani Paradowskiej, bo pojawia się zbyt dużo nudnych tekstów pseudo-fachowców w każdej dziedzinie, dlatego tylko „przerzucam kartki”. Na obu blogach i w wielu innych publikacjach występują elementy powtarzające się, których nikt nie komentuje, choć należałoby to uczynić, bo są błędne i się już utrwaliły w mózgach „Kurskiego narodu”. Jednym z nich jest „chęć pomszczenia śmierci brata”, która jest podobno motorem działania prezesa JK. Cóż to oznacza – „pomścić”? Co to jest „pomsta” lub „zemsta”? Odwet za dokonaną przez kogoś zbrodnię na mnie lub mojej rodzinie! Nikt się nie zastanawia tak naprawdę, na kim się prezes ma odegrać? Kto zabił mu brata? On wie najlepiej, jakie mu wydał polecenia przez telefon. Komisja poda mnóstwo przyczyn katastrofy, ale która jest najistotniejsza? Gdyby prezes był uczciwy to pomściłby śmierć brata na sobie – np. powiesiłby się lub wybrał inna drogę uzyskania satysfakcji. Same proszki tylko na chwilę stłumią poczucie winy, jeśli prawdziwe są przecieki białoruskie, o których podobno ob. Tusk został też poinformowany. Szkoda, że przyjaciele Amerykanie nie ujawniają tego dokumentu. Przyznali się przecież do brzydszych rzeczy niż szpiegostwo „satelitarne”. Sądzę, że każdy Polak, nawet cześć „Prawych” spojrzałby inaczej na prezesa i jego rolę w zabiciu setki ważnych osób, pomijam straty materialne państwa (samolot i koszta po katastrofie) i rodzin – poza rodziną Kaczyńskich, którym otarto łzy sowitą polisą .
    Drugi utarty zwrot to „samolot prezydencki” – to określenie pojawia się bardzo często mimo jednoznacznego dementi Waszczykowskiego, który wskazał na fakt, że zmarły prezydent nie jest odpowiedzialny za śmierć pasażerów tupolewa i nie zapraszał nikogo do lotu, bo nie dysponuje żadnym samolotem ani helikopterem, więc wina za śmierć leży po stronie dysponenta, tzn. premiera. Fakt, że premier tylko przypadkowo miał szansę zapoznania się z gotową listą pasażerów nie jest ważny – to on jest winowajcą według pana, który sie boi, że go teraz zabiją.
    Nie będę się wyżywał na innych idiotyzmach jak „polegli”, „męczeństwo”, „oddanie życia dla ojczyzny” itp. Reelekcja zmarłego prezydenta chyba nie była panaceum dla narodu, więc skąd taki patos? Pół roku później przepadłaby jego kandydatura w wyborach i po wszystkim. Katyń nie pomógłby w ociepleniu wizerunku – no chyba, że dwie wyrzucone panie z PiS’u stworzyłyby królewską legendę rodu Kaczyńskich, wtedy zwykły hrabia K. może nie wygrałby wyborów???
    Kończąc wymieniam tylko najdziwniejszy moim zdaniem, a często używany zwrot – „oddać cześć zmarłemu prezydentowi”. Po pierwsze zakłada to, że takową miał, tego nie oceniam, ale logika również wskazuje, że ktoś mu ją zabrał, jeśli należy ją „oddać”! Kto i dlaczego dokonał tak brzydkiego czynu? Poza tym dlaczego ma mu ją oddać ktoś, kto jej nie zabrał, np. cały naród?

  194. Slawomirski, 06:27
    Te linki, które sobie przekazujemy, to jedna z bezcennych wartości „blogowej wymiany informacji”.
    Dziękuję.

  195. Nie one pierwsze i nie ostatnie odchodzą z PiSu. Prezes i jego przyboczni
    obrali taką linię działania i każdy kto się wychyli to kończy tak jak mocny
    Dorn czy obecne posłanki. PiS chce pokazać innym członkom że nawet
    mocno siedzący w siodle nie mogą robić co chcą. Dziwne jest to że prezes
    nie wypowiada się na ten temat a inni politycy z innych ugrupowań,politolodzy czy redaktorzy już wiedzą co i jak, kto i dla czego.
    W jednej z gazet wyczytałem taki scenariusz, pokrótce to wygląda tak.
    Państwo dotuje partie które mają swoich przedstawicieli w parlamencie,
    więc co roku jest przypływ określonej gotówki. Wąska grupa działaczy partyjnych dysponuje tą forsą. Przy okazji działalności politycznej prowadzą jeszcze inną działalność dochodową/ np SKOK/, też obrót forsą.
    Więc zajmują się polityką, biorą udział w wyborach, zabiegają o elektorat
    bo to jest stały dochód. A jak wygrają wybory to dochód jest większy i można obdzielić więcej ludzi. Ale po co ciężko pracować, zabiegać a potem wygrywać i tłumaczyć się z tego co się naobiecywało. Można trwać
    z swoimi 20 proc mędzić, swędzidź, wywoływać spektakularne akcje i być
    ciągle na topie. A co ich obchodzi ten elektorat pozostawiony sam sobie,
    w tak licznym narodzie zawsze znajdą się tacy którzy ich poprą, a ludzie
    prezesa już będą wiedzieli jak się zabezpieczyć. Scena polityczna jest
    zdominowana przez dwie partie o zbliżonych programach, usta wypchane patriotyzmem i Polską, a my zostajemy bez wyboru, bo co to za wybór
    pomiędzy PO a PiS. O ile w wyborach samorządowych pojawiły się jakieś
    regionalne stowarzyszenia które obiecują zmiany, o tyle w parlamencie
    nie ma polaryzacji,dominacja dwuch dużych parti które nie chcą się dogadać i dwuch partyjek które nie wiedzą co z sobą zrobić. I tak chyba
    będzie dopuki nie nastąpi jakiś kataklizm, nie wiem jaki ale może wówczas
    wyborcy zadecydują inaczej.
    Pozwólmy upływać czasowi

  196. Wczoraj T. Lis rozmawiał z Prezydentem Komorowskim. Spokojne odpowiedzi Prezydenta godne podziwu. Faktem jest jednak, że pytania były „łatwe, lekkie i przyjemne”, więc i odpowiedzi takież.
    Ale … gdzie jest lekarz Pana Prezydenta? Przecież Prezydent ma wyraźne problemy gastryczne! „B..a” prosto „do kamery”. A i kołnierzyk też chyba za ciasny. Gdzie są doradcy?

  197. Antonius 11.11;
    Pozdrawiam zza w. wody , ale obawiam sie nie bez podstaw , ze logika nie jest delikatnie mowiac najmocniejsza strona calego tzw narodu i ci ktorzy uzywaja tych wszystkich zwrotow doskonale o tym wiedza.

  198. Sz. P.Passent ;
    Gdyby „obszymurek” byl prezydentem jakiegos mniejszego panstwa to mozna by bylo to jakos przelknac , a tak po prostu sie nie da.

  199. Wszelkie porównania typu „Noc długich noży” Hitlera , czy postępowanie
    ludzi z postępowaniem Stalina ,we współczesnym świecie ,
    to TRYWIALIZOWANIE ofiar stalinowskiego totalitaryzmu i niemieckiego
    nasizmu. Tylko 70 milionów ludzi.

  200. Panie Danielu, proszę wybaczyć, ale „Noc długich noży”?
    Nie dowartościowujmy personalnego kołowrotka w zanikającej partii opozycyjnej. To była najwyżej Noc małych i krótkich scyzoryków.

  201. Czyżby na takich autorytetach (Mamona, Otago z zz wody, Piotr Kraczkowski) opierał Pan swoje zdanie: o wielu przyczynach, które sie potwierdzają, Szanowny Panie Gospodarzu?. Czy tacy ludzie, którzy z Polską nie mają nic wspólnego mogą kształtoować opinię o ludziach sprawujących(inna sprawa jak) Urzędy w Polsce? Gratuluję wyboru!!
    Pozdrawiam – Czesław R.

  202. Obszymurek Mamona znow dal glos i zada aby pan Passent wyjasnil mu slowa prostaka niegodnego wielkiego panstwa. Obszymurku tu nie ma nic do wyjasniania, przepisz sobie wypowiedz Komorowskiego, naucz sie jej na pamiec, a moze ja zrozumiesz

  203. Oh, ten Rado (9.55),

    Krótkim wpisem rozczarował blogowych radykałów.
    – A tak się dobrze zapowiadało.

  204. absolwent pisze:
    2010-11-08 o godz. 18:33
    Rado 13.25
    Nie wierze w żadne Twoje przechwałki i ordery. itp.
    absolwent pisze:

    2010-11-08 o godz. 18:40
    Rado 17.30
    Kupileś sobie tą historie WKP(b) jako przedszkolak itp?

    Zastanawiałem się, czy na to wszystko odpowiadać ale spróbuję.

    1. Możesz wierzyć lub nie. Cóż mogę zrobić w tej sprawie? Każdy blogowicz zawsze przyporządkowuje jakiś współczynnik prawdopodobieństwa do wypowiedzi innych na podstawie tekstu.

    2. Jarosław nie był internowany. Ale był działaczem KORowskim (podałem źródła) i działał w podziemiu.

    3. Krótki Kurs WKP(b) kupiłem w antykwariacie. Mam dużą bibliotekę w której są książki z różnych dziedzin.

    4. Wszystkie wypowiedzi sugerujące, że mam coś wspólnego z PiSem wyrzuć do kosza. Powtarzam po raz ostatni. PiSu nie lubię, nie popieram, nigdy na niego nie głosowałem. Nie przeszkadza mi to jednak bronić prawdy o ludziach, których poznałem przeszło 36 lat temu jak Kaczyńscy czy Antek Macierewicz. Na pewno nie wolno zasłużonych dla Niepodległości Polaków porównywać do masowych oprawców, niezależnie od bieżącej polityki.

    5. Odezwałem się pod tym blogiem p. DP tylko dlatego by zaprotestować przeciwko porównywaniu J. Kaczyńskiego (a dodam – kogokolwiek) do Stalina czy Hitlera. Wskazałem też na dodatkową niestosowność używania takich porównań przez ludzi, którzy jak p. DP w latach swojej młodości (ale dorosłej już) aprobowali czynnie Stalinizm. Można się z tym zgadzać lub nie.

    Na tym kończę. Pozdrawiam i życzę bardziej analitycznego podejścia do czytanych tekstów.

  205. Jeśli mogę uprzedzić Pana Passenta. Szanowna Mamona wywiadu nie oglądałem, odnoszę się do słów, które przytoczyłaś. Czemuż to te słowa Cie tak rażą? O ile się orientuję, to są one prawdziwe. Przedstawiają jedynie fakty. Pan Prezydent odniósł się tylko i wyłącznie do rzeczy, które miały miejsce. Nikogo tymi słowami nie obrażał. W takim razie, gdzie tu powód, by nazywać Komorowskiego prostakiem? Chyba, że mamy przyjąć, iż w ten sposób o byłym Prezydencie Kaczyńskim mówić nie możemy. Mimo, iż Traktat Lizboński przetrzymywał, a ambasadorów nie mianował. Rozumiem, że Prezydent Kwaśniewski nigdy nie był pod wpływem i jasne jest, że ma obronioną pracę magisterską.

  206. Powinno być „przeszło 30 lat temu” a nie „36”. Szkoda, że blog nie ma funkcji edytorskiej dla wpisujących.

  207. @Otago
    Podobno nie można liczyć na logiczne działanie ludzi, zgoda, niech królują uczucia i emocje, ale chyba każdy człowiek, udający Polaka, powinien rozumieć znaczenie najczęściej używanych słów. „Bo słowo musi być święte, bo słowo musi być święte…” jak pamiętam z pewnego songu kabaretowego. Dziennikarze i w ogóle tzw. „itligencja” (Żoliborska z górnej półki) powinni zadbać o tę świętość słowa – nawet tym, że zniżą się do stosowania reguł ortografii. Przed chwilą dwukrotnie zauważyłem wyraz „obszymurek”. Nie wiem co to za czynność prezydenta, bo nie jestem politologiem, mogę tylko poprosić Migalskiego o wytłumaczenie – był blisko tego muru nienawiści i niekompetencji. Jeśli ja się dobrze domyślam, to czynność zaczynająca się na „szy” niewiele ma wspólnego z murem, nawet Berlińskim. Wiem natomiast do czego służą mury pijakom i kołpaki psom, wtedy ten wyraz zacząłby się od „szczy”, a to już każdy Polak rozumie. Zgodnie ze starym dowcipem: „Je Pan Piórkowski doma? Szczypiórkowski!!! Nie szkodzi, poczekam”.

  208. Piotr Kraczkowski pisze:

    2010-11-09 o godz. 13:00

    Przeciez wtedy takze prezydent RFN nie podpisal Traktatu Lizbonskiego

    Pan Piotr Kraczkowski doskonale wie dlaczego Prezydent RFN nie mógł podpisac traktatu i dlaczego traktatu nie chciał podpisac Śp Prezydent,
    więc po co ta demagogia
    Ciemny lud to kupi ? – nie na tym blogu. To nie ND

  209. nie wiem czy ja zwariowałem ,czy jeszcze nie ,ale jak to potrwa dłużej to kto wie.Kraj w biedzie ,kraj w długach ,młodziez na emigracji i dalej wyjeżdża ,gospodarka i polska wytwórczość jak po holokauście a unas ;
    Klluzik Rostkowska ,Klauzik Roztkowska Kluzik R ……… <PIS to PIS tamto ,strach lodówkę otwierać ,telewizora lepiej i radia nie właczać .

    Gdzie my ludzie mieszkamy ,w jakim kraju ,czy to juz paranoja czy dopiero jej objawy .
    Panie Danielu zacznij Pan (mimo sędziwego wieku) przynajmnie od pracy u podstaw ,pokąz Pan młodym że kiedys w Polsce ,Polsce w gruzach ,Polsce w „niewoli” inaczej polacy sie zachowywali ,mieli inne priorytety .

  210. A tak wyglada prawdziwe dziennikarstwo. Nic dodac nic ujac.
    http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/post/247808,intelektualne-prostactwo-prezydenta. „Swiat patrzyl na to ze zdumienie……” BK, mysle ze tylko Jamajka. Swiat ma wazniejsze sprawy na glowie i nawet nie wie kto jest prezydentem UBkistanu.

  211. antonius 11:11

    Coś innego niż większość wypocin na blogach „Polityki”. Czyżby profesjonalista? Może nawet drukowany?

  212. Panie Rado,

    Nie znosi pan PiSu (i Kaczyńskiego?), a gdy porównuje się Kaczyńskiego ze Stalinem, to się pan oburza- chodzi panu o obronę dobrego imienia Stalina? I słusznie. Kaczyński w ciągu 2 lat rządzenia i 3 lat w opozycji ma mniej więcej tyle ofiar politczynej czystki niż Stalin przez prawie 30 lat na szczytach władzy radzieckiej. Co by było, gdyby Kaczyński rządził Polską dłużej …

    Chodzi red. Passentowi o unaocznienie tego czytelnikom i wyborcom. Nie chodzi o mordowanie ofiar politycznych w tych porównaniach, lecz o metodę ich usuwania i jej szkodliwość dla polskiej demokracji. Bo w ten sposób Kaczyński szkodzi Polsce więcej niż tysiąc Passentów przez trzydzieści parę lat POLITYKowania w PRL, nota bene pańskie stwierdzenie, że Passent aktywnie popierał system stalinowski jest objawem pańskiej nadgorliwości w walce o czystość narodowego frontu.

  213. Czeslaw pisze: 2010-11-07 o godz. 18:15, ze L. Kaczynski **lamiac jakiekolwiek ludzkie normy, procedury lotniczego transportu, „zebral” elite Wojska Polskiego i zycia spoleczno – politycznego i bezlitosnie ich wyeliminowal z zycia (…).** **Lechowi Kaczyńskiemu, zależało na tym, by być w Katyniu właśnie w tym roku. Dlaczego? Odpowiedź prosta: reelekcja na Urzędzie prezydenta.**

    Norma, a nie podstawa do zarzutu, jest wykonywanie przez wybieralnych urzednikow swych obowiazkow aby zasluzyc na reelekcje. Dowod, ze L. Kaczynski w najmniejszym chocby stopniu przyczynil sie do katastrofy isnieje tylko w panskiej glowie, dlatego nie wymienia pan zadnych dowodow, lecz bezpodstawnie oskarza.

    „Ogromne opóznienie lotu (nie wymienie, ze wzgledu na pamiec o tych ludziach przyczyn spóznien tychze) skutkowalo tym, ze zabraklo czasu, na jakikolwiek manewr czasowy i zapasowe lotniska.” Itp.

    Blad myslowy, ktory zrecznie i z oczywista zla wola narzucaja media polega na tym, ze zaklada sie milczaco, ze do katastrofy nie doszloby gdyby w tym Tu154 nie bylo prezydenta, gdyby wsrod ok. 100 pasazerow byla „bezpieczna” ilosc poltykow i wojskowych najwyzszego szczebla, gdyby wylecieli punktualnie i mieli zapas czasowy na odlot na lotniska zapasowe. Takie nie majace najmniejszego znaczenia dla katastrofy duperele sprowadzaja sie do twierdzenia, ze gdyby w ogole nie wystartowali, to by sie nie rozbili.

    Fakty mowia natomiast, ze katastrofa wynikac moze tylko z awarii lub zamachu, ktore usamodzielnily samolot w ostatnich sekundach lotu. I tak samolot zbudowany wyjatkowo masywnie mimo upadku z wysokosci ok. 15m przy predkosci najszybszych samochodow zostal rozerwany na konfetii – rosyjski strazak: „Nie było wiadomo, gdzie był kokpit i salon samolotu – wszystko rozpadło się na drobne fragmenty.”
    http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/304132,rosyjski-strazak-ujawnia-szczegoly-katastrofy.html
    To zreszta fakt pokazany na wielu zdjeciach. Zaledwie ok. 10% Tupolewa przewieziono na miejsce odtwarzania samolotu (czarne fragmenty):
    http://avnidq.blu.livefilestore.com/y1pNAbRuSWJdE8-8fTf6wAYvh2-3pLwLiB3i7ZhqOXorlT79bAajQjeWHEeliKogwnJWfd6nOw7aYriZKZAYacrXg/tupolev_tu154_3v%20-%20czarne%20cz%C4%99sci%20znalezione.jpg?psid=1

    Fakt przerobienia 100 tonowego samolotu na konfetti nie wynika automatycznie z „ladowania” na plecach. Ten transportowiec „ladowal” na plecach z podobna predkoscia i z podobnej wysokosci, ale mimo poteznego wybuchu paliwa rura kadluba ocalala w jednym kawalku:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88761,6413534,Samolot_w_ogniu_sekunda_po_sekundzie.html

    Kadlub rozpada sie na drobne kawalki typowo w wyniku upadku z wysokosci ponad kilometra lub w wyniku wybuchu bomby. Za bomba przemawia tez, ze ciala ofiar, np. prezydenta, byly nagie, „rozebrane” podmuchem powietrza. Bomba paliwowo-powietrzna pozostawia slady identyczne z dzialaniem paliwa samolotu. Zakazujac sekcji zwlok i zalutowujac trumny rzad uniemozliwia weryfikacje hipotezy bomby paliwowo-powietrznej.

    „Tylko tarzamy się w tym smoleńskim bagnie w sytuacji, gdy wykluczone są wszelkie przyczyny o charakterze bombowo –zamachowo – pożarowo – sabotażowym i technicznym a pozostaje jedynie czynnik ludzki.”

    Klamie pan, ze „wykluczono” – prokuratura i zaden odpowiedzialny czlowiek nie wykluczyli awarii lub zamachu. Oczernianie pilotow jest nieuzasadnione: nawet niewiarygodne czarne skrzynki podaja, ze piloci podjeli decyzje rezygnacji z ladowania na bezpiecznej wysokosci 80m – komenda „Odchodzimy”. Nie jest mozliwym by piloci popelnili wmawiane im goloslownie bledy, ktorych nie popelnilby uczen pilotazu: „Arkadiusz Protasiuk jako kapitan tupolewa wylatał 445 godzin, drugi pilot Robert Grzywna – 194 godziny. Harmonogram szkolenia na Tu-154M przewiduje 50 godzin szkolenia na drugiego pilota oraz blisko 70 godzin na dowódcę załogi.” „Samolot zszedł poniżej tzw. wysokości decyzyjnej z powodu braku sterowności maszyną, spadał, a nie leciał. Żaden pilot nie podejmuje decyzji o zejściu w złych warunkach atmosferycznych (zejścia poniżej 100 metrów). Grozi mu za to utrata licencji.”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20100529&id=po03.txt

    **okazji okrągłej rocznicy wybuchu, IIWS, na Westerplatte musiał się zjawić premier Pupin (pomimo tego, że dla Rosjan tzw. wojna ojczyźniana wybuchła dopiero w czerwcu 1941 r.). Pan premier Tusk, wykorzystał ten fakt (i to z powodzeniem) do „wymuszenia na nim” zupełnie nowego spojrzenia na katyński mord**

    To skrajna naiwnosc. Putin ani nie musial przyjechac na Westerplatte, ani Tusk niczego na nim nie byl wstanie wymusic. Wmuszaja na Putinie fakty i ocena jego zachowania przez UE.

    „W sytuacji, gdy Prezydent i Premier mieli z u p e ł n i e inne zamiary, miały się odbyć, panie Danielu dwie uroczystości:
    – 7-go kwietnia – otwierająca drogę, jeśli nie pojednania, to z całą pewnością do zbliżenia rządów sąsiednich krajów,
    – 10-go kwietnia – otwierająca formalnie reklamę osoby Lecha Kaczyńskiego do reelekcji na Urzędzie prezydenta.”

    Poniewaz L. Kaczynski mial byc w Katyniu 10.04.2010 tak jak przed nim Walesa i Kwasniewski byl to normalny przebieg rzeczy. Putin 07.04.2010 narzucil Tuskowi, ze polscy oficerowie zgineli jako jedni z wielu, min. rosyjskich, ofiar Stalina, podczas gdy naprawde zgineli w wyniku wywolania przez ZSRR drugiej wojny swiatowej wspolnie z Hitlerem. Rosja czyni co moze by zatrzec fakt, ze wojne zaczeli ZSRR i Stalin, tak samo jak Hitler, napascia na Polske, a Tusk mu to zacieranie podzyrowal swa obecnoscia. Jesli Rosja chce autentycznego pojednania z Polska, to nie moze to oznaczac, obojetnie od pogladow i polityki prezydenta, ze wolno bylo Tuskowi spiskowac z politykiem innego kraju przeciw wlasnemu prezydentowi. Obowiazkiem Tuska bylo zwrocenie Putinowi uwagi na to, ze termin prezydenta 10.04.2010 byl wczesniej wyznaczony i dlatego pozostaje tylko wziasc udzial w uroczytosciach 10.04.2010. Biorac udzial w konkurencyjnych obchodach Tusk sabotowal wypelnienie obowiazkow przez polskiego prezydenta, poniewaz obawial sie, ze to wypelnienie obowiazku ulatwi prezydentowi reelekcje. Zamiarem prezydenta bylo wypelnienie swych obowiazkow i pozytywna ocena tego przez wyborcow. Zamiarem Tuska byla zdrada Polski przez spiskowanie z innym krajem aby utrudnic prezydentowi wypelnienie jego obowiazku, a przez to uniemozliwienie mu reelekcji.

    „chamstwem najniższej rangi jest wpajanie ciemnemu ludowi z Galicji, że premier Tuskma krew na rękach.”

    To panska propaganda. Fakty mowia, ze Tusk ma krew na rekach – nie tylko przez ten spisek z Rosja w postaci konkurencyjnych obchodow nawet za cene udzialu w zacieraniu przez Putina prawdy o Katyniu. Takze korupcyjne wstrzymanie pod koniec 2007r./poczatek 2008r. zakupu nowych samolotow oznacza krew na rekach Tuska. Przyszlosc pokaze, ze jest jeszcze gorzej.

  214. # absolwent pisze: 2010-11-09 o godz. 10:58

    „Piotr Kraczkowski 8.50
    Ponieważ ani jedno zdanie z pańskiego wpisu nie jest ani prawdziwe, ani logiczne, istnieja dwie mozliwosci.
    Albo jest Pan notorycznym klamca, albo bajkopisarzem.
    Ale mnie to wcale nie obchodzi.
    Chcialbym natomiast sie dowiedzieć co sie stalo z Adamem Bielanem, bo mimo ze jest pan klamca i “jasnowidzem” zarazem, nie odpowiedzial Pan na to pytanie.”

    Prosze sobie zastapic w swojej wypowiedzi moje nazwisko swoim.

  215. Ponizej poziomu Rysia Czarnrckiego ????
    Nie wierze , takiej depresji nawet w polskiej rzeczywistosci nie da sie osiagnac , bo to byloby juz pukanie w dno od spodu.
    Po wywiadzie belwedersko-lisowskim niektorym tu na blogu puscily zwieracze .Jak obiecywalem nie licze postow ale mozna by poprosic jakas znajoma pania z apteki by przyniosla troche stoperanu.
    Panie Gospodarzu nie zna Pan jakiejs.
    Uklony dla tych co swoje systemy trawienne potrafia utrzymac w ryzach.

  216. Czy jest jakiś bezpiecznik, którym można tą „chorą fazę” pod tytułem
    „Piotr Kraczkowski” po prostu wyłączyć?!
    Wymiana poglądów, nawet sobie całkowicie skrajnych, nie ma nic
    wspólnego ze swobodnymi „tokami” porąbańca który niczego nie uznaje,
    żadne racje nie są godne jego „górnolotnych przemyśleń”, a my blogerzy
    jesteśmy skazani na „wytłoki” jego chorego umysłu!
    Panie Danielu, jeśli mentorzy odrzucają nas, ” w miarę normalnych”, za
    użycie w celach podkreślenia ważności wypowiedzi słowo d…pa,
    lub słowo g…wno, to jak nazwać to co produkuje ten nieszczęśnik!
    To uwłacza jakiemukolwiek pojęciu Świata, to uwłacza nam, Pańskim
    „sprzymierzeńcom” na Pańskim blogu!
    Slawomirski i E.T. , określani jako trolle tego blogu to „mały pryszcz”
    w porównaniu z tym „Belfegorem Norymbergii”!
    To co on wciska nam blogerom, (z sympatii dla Pana „klejącym” się
    do tego blogu), uwłacza Panu i NAM, współtwórcom całej dyskusji!
    Bardzo proszę, a sądzę że moja prośba nie jest odosobniona, niech
    Pan włączy ten bezpiecznik!
    Chyba że życzy sobie Pan, aby ten blog był klasyfikowany w kategorii
    science-fiction, dark fiction!

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  217. Wielce szanowny Panie Passent czy nie mozna byloby banowac Czeslawa R. Jest to dziecko, nie majace zadnego pojecia o czym pisze, posluguje sie klamstwami i zaniza Szanowego Pana Blok ze staje sie on kabaretem. Jest Pan super inteligentnym facetem z olbrzymim doswiadczeniem zawodowym dlatego Czeslaw R. wogole tu nie pasuje.

  218. Sz. P. red Passent
    Dziekuje za zrozumienie i szybka akcje, jezeli to Panska i moja „zasluga”.

  219. @otago – WRESZCIE ! wreszcie ktoś napisał o tych bezmyślnie powtarzanych zlepkach słów, które działają jak propaganda Goebbelsa, czyli z czasem, po wielokrotnym bezkrytycznym użyciu nabierają POZORU prawdy.
    A przecież prawdziwe nie są – i tylko ci, co to je w kółko powtarzają osiągają swój cel – bzdury zaczynają funkcjonować jako aksjomaty.
    A wina mediów, że powtarzają to jak barany.
    A wina polityków , w tym też RZĄDZĄCYCH, że albo powtarzają je bezkrytycznie albo nie prostują ich, puszczając mimo uszu, zeby się nie narazić na zarzut braku szacunku (a cokolwiek by nie zrobili , tym bardziej nie dogodzą)

    A powinni z uporem prostować, stale wskazywać, że to bzdura, że to nieprawda.
    Najpierw siedzieli cicho, przez delikatność w obliczu żałoby- potem DALI SIĘ ZAPĘDZIĆ w to czczenie , rytuały, fabrykowanie świętości – a to tylko i wyłącznie z powodu udziału w PRZYPADKOWYm wypadku komunikacyjnym.

    Głosy Kuczyńskiego, Palikota, Kutza- giną w zgiełku celebrowania żałoby.

    Mnie też to wkurza nieomiernie- i ja też, jak ty, @otago- pisałem o tym. W mnogości (tysiącach) wpisów giną jednak takie głosy. Ale trzeba je UPARCIE powtarzać.

    Wkurza mnie to skwapliwe przyznawanie, że NALEŻĄ SIĘ POMNIKI ofiarom czyjejś głupoty (i jak na to wygląda również politycznego zacietrzewienia oraz pychy) !
    I to KONIECZNIE w CENTRUM stolicy ! a także w innych miastach w całej Polsce.
    JAKIE pomniki, pytam się, JAKIE ? – prócz nagrobnych?
    Można postawić pomnik ofiarom zbrodni wojennej, ofiarom walki o szczytne cele
    ale ofiarom czyjejś GŁUPOTY ?
    Ja się stanowczo sprzeciwiam !

    A tymczasem wszyscy rządzący przyjmują na siebie -jak winę własną lub współudział w winie – obowiązek UCZCZENIA, (właśnie „poległych”!) , deklarują zobowiązania, GODNE pomniki, obeliski, uroczystości piąte i dziesiąte, dają sobie wcisnąć jakieś krzyże, jakieś obrzędy, jakieś szantaże grupki pogubionych ludzi

    Przy tym odbywa się nadużycie – wykorzystuje się pamięć ponad 90 ofiar wypadku, zeby beatyfikować TEGO JEDNEGO.
    Który, na co wskazuje wiele FAKTÓW- głównie do tego wypadku SIĘ PRZYCZYNIŁ.

    Pierwszy krok- bardzo chytry- wcisnąć narodowi pochówek na Wawelu – zadziałał ! zadziałano po chamsku wykorzystując delikatność społeczeństwa w obliczu takiej tragedii, w pierwszych dniach żałoby. A potem jakoś poszło.

    Eskalacja pretensji, ządań, szukania i wciskania winy.

    Zamiast zastanowienia się nad ZASADNOŚCIĄ budowania jakiegokolwiek pomnika są tylko rozważania, jaki ma być jego kształt

  220. antonius pisze:
    2010-11-09 o godz. 11:11

    „Nie jestem w stanie uważnie przeczytać komentarzy do wpisów Pana Passenta i Pani Paradowskiej, bo pojawia się zbyt dużo nudnych tekstów pseudo-fachowców w każdej dziedzinie, dlatego tylko “przerzucam kartki”. ”

    To się kiedyś (przerzucanie towaru ) nazywało szuflowaniem.
    Jeśli nie potrafisz posługiwać się tak prostym narzędziem jak szufla,
    to cóż można powiedzieć o narzędziu „słowo”?!
    Ja bym to przemyślał!

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  221. @mw
    Staruszek – amator a nie profesjonalista w dziedzinach: Polityka, Pisarstwo. Jak Bartoszewski – świadek dziejów. Czytał kiedyś pismo, pierwszą tubę propagandową Hitlera i „Mein Kampf”, ale tylko beletrystykę z pierwszego tomu, testament polityczny (tom drugi) był dla mnie tak niestrawny jak wiele komentarzy na tym blogu.
    Obsesja: Logika i precyzja w wyrażaniu myśli – nawet wtedy, gdy ich praktycznie nie ma.

  222. Rado (11-09 o godz. 13:37)

    Pisze w punkcie 5:

    Odezwałem się pod tym blogiem p. DP tylko dlatego by zaprotestować przeciwko porównywaniu J. Kaczyńskiego (a dodam – kogokolwiek) do Stalina czy Hitlera. Wskazałem też na dodatkową niestosowność używania takich porównań przez ludzi, którzy jak p. DP w latach swojej młodości (ale dorosłej już) aprobowali czynnie Stalinizm. Można się z tym zgadzać lub nie.

    Panu potrzebna jest solidna „funkcja edytorska”. Stalinizm ostatecznie upadł w 1956 roku, gdy D. Passent miał 18 lat. Jeśli popierał i aprobował stalinizm w młodości, na co nie ma pisanych dowodów, to nie była to młodość dorosła. A może nawoływał do powrotu do stalinizmu – to już chyba pańska kreacja byłaby.

    Odzywając się i protestując, bredzisz Pan.

  223. @ mw
    Pardon! Zapomniałem dodać – czasem drukowany w internetowej Silesii.

  224. c.d. wpisu z 15:35

    Zamiast zastanowienia się nad ZASADNOŚCIĄ budowania jakiegokolwiek pomnika są tylko rozważania, jaki ma być jego kształt – bezsprzecznie JUŻ PRZYJĘTO,że OKAZAŁY . No i w odpowiednio OKAZAŁYM miejscu.

  225. Passent:
    **Atmosfera na dworze Jarosława Kaczyńskiego coraz bardziej przypomina atmosferę na Kremlu w czasach „wielkiego językoznawcy”. **

    Postepowanie politykow trudno niekiedy zrozumiec, poniewaz nie zawsze chca/moga/pwinni podac swe prawdziwe motywy. Dlatego warto badac postepowanie politykow w tz. chwili proby, tzn w sytuacjach, w ktorych musza sie okreslic, w ktorych nie wolno im stosowac taktycznych wykretow, i ktore dlatego faktycznie cos o nich mowia.

    Przykladem jest odpowiedzialnosc Kwasniewskiego za wspoludzial Polski w napasci na Irak lub tortury na Mazurach. Innym przykladem jest stosunek Komorowskiego do mafii z WSI: “Bronisław Komorowski jako poseł i jak wiceszef MON zawsze pozytywnie wypowiadał sie o WSI. Jako jedyny poseł PO był przeciw likwidacji tej formacji.”
    http://niezalezna.pl/artykul/komorowski_na_polowaniu/41056/1

  226. Lewy Polak pisze:
    2010-11-09 o godz. 13:30

    Drogi Lewy, słowo które tu używasz niepotrzebnie: „obszczymurek”
    nobilituje tylko osobnika „Mamona”!
    Po pierwsze – obszczymurzenie powoduje porost roślin, szczególnie
    pokrzyw, których rozwój na szczochach jest naukowo udowodniony!
    Po drugie – stawiasz „Mamonę” w kręgu osób zainteresowanych „murkiem”!
    A kto wie czy czy z tego murka , nie powstanie kiedyś „E.Wedel II”, albo
    „SHL – power sprint”, lub „Frania – tylko do kochania”?
    A jak takowe powstaną, na bazie takiego murka, obszczanego przez Mamonę?
    Nie będzie Ci głupio, że to Ty go utwierdziłeś w słusznym procesie szczania! Na murki!
    Przecież on wtedy oszcza wszystko i będzie miał słuszne prawa do
    uzurpacji swej własności nad tym wszystkim, co obszczał!
    Drogi Lewy Polaku, czy nie będzie Ci wtedy po prostu głupio?
    Mnię by było!

    Serdeczności i…
    Pozdro…wienia.
    (dawniej: kto, jak kto – Ty wiesz najlepiej!)

  227. Niech pan, panie Kraczkowski nie wpada w pyche, ze ja pana czytam, jest pan tak robotny, ze normalny czlowiek nie nadaza, nawet jesli chcialby czasem rzucic okiem na to, do jakich nonsensow moze sie posunac ludzki umysl. Ale wpadl mi w oko taki pasus: Tusk ma krew na rekach, bo korupcyjnie wstrzymal zakup nowych samolotow. . Jakzez to mozna sie korupcyjnie od czegos wstrzymac. Odwrotnie, gdyby kupil te samoloty, to mozna by podejzewac jakas korupcje, ze ktos mu lepiej posmarowal. Ale jaki producent samolotow korupcyjnie przekupil Tuska, zeby ten nie kupil samolotow ? Ziobro nagral niegdys na dyktafonie cos, czego nie powiedzial, a co mialo byc gwozdziem. Wtedy wpadlem w oslupienie.
    Ale juz sie przyzwyczajam do waszej bezczelnych a jednoczesnie glupich sztuczek. Pan to by i potrafil zrobic zdjecie komus, kogo na tym zdjeciu nie ma.

  228. śpieszę wyjaśnić , że mój wpis z 15:35 zaadresowany był do
    @antoniusa i korespondował z jego wpisem z godz. 11:11

    PS. Czesławie, bez urazy, mam wrażenie, że czasem grzeszysz popędliwością.
    Źle zrozumiałeś otago (z 12:37, który odnosił się do antoniusa lub z 13:04. gdy odnosił się do bluzgu Mamony z 12:20) – albo tak jak ja przed chwilą – pomyliłeś adresatów .
    Z ulgą kontastuję, że moderator przychylił się do mojej prośby (z 14:35) i wykasował bluzgi Mamony 12:20 i tegoż powtórzenie przez Piotra Kraczkowskiego z 13:00 . Dla tych, którzy nie rozumieją odniesień w pozostałych wpisach- bluzg był niewyrafinowany i dotyczył prezydenta Rzeczpospolitej. Naszego, polskich obywateli, prezydenta.

  229. telegraphic observer pisze:

    2010-11-09 o godz. 14:51
    Panie Rado (itp),

    1. Nie godzi się porównywać nikogo z ludobójcą.

    2. Nic do p. Passenta generalnie nie mam. Powinien jednak miarkować się z obelgami takimi jak porównywanie do Stalina.

    3. Owszem, Passent w mojej ocenie przez lata popierał Stalinizm, który to Stalinizm trwał w mojej ocenie o wiele dłużej niż życie Stalina. W ostrej formie do 1956, w złagodzonej do 1989.

    4. PiSu nie znoszę. Stalinizmu bardziej 🙂

    Na tym już kończę definitywnie.

  230. Do Piotra Kraczkowskiego.
    Może rzeczywiście katastrofa w Smoleńsku to nie był wypadek, a coś zaplanowanego? Zatem najpierw zastanówmy się spokojnie, kto skorzystał. Rodzina – niejedna rodzina wysłałaby na tamten świat tatusia lub brata za dużo mniejsze pieniądze, niż odszkodowanie z ubezpieczenia prezydenckiej pary. Ale nie mówmy o pieniądzach. Faktem jest, że notowania PiS przed katastrofą były w granicach 20 %, Lech nie miał szans na reelekcję, a po katastrofie brat uzyskał 47 % głosów, bardzo niewiele brakowało do prezydentury. A przecież z historii wiadomo, że niejeden satrapa dla zdobycia władzy posłał na tamten świat znacznie, znacznie więcej osób niż 96. Bratobójstwa dla władzy też w historii były. I co, Panie Kraczkowski, nadal będziesz Pan twierdził, że to nie była zwykła katastrofa, a zaplanowane zdarzenie?

  231. Lewy Polaku mysle ze Mamona nie bedzie uczyl sie idiotyzmow, sa wazniejsze rzeczy w Polsce np. patryjotyzm PREZYDENTA KACZYNSKIEGO, ktorego ani Ty ani inny prostak, niewazne z jakim tytulem, nigdy nie zrozumie. I w tym jest wielkosc poprzedniego zamordowanego Prezydenta i malosc obecnego, obroncy PRL-bis i jego zakrwawionych po pachy mordercow dzialajacych na zlecenie Rosjii. Panimaju i gdzies Ty byl jak ludzie konczyli szkoly….

  232. Piotr Kraczkowski pisze:
    2010-11-09 o godz. 14:57

    39 zdań, jedno głupsze od drugiego!
    Można!!! Ale ile jeszcze można?!
    Ludzie , przestańcie na tego „czuba” reagować!

    Może sam się „odklei” od tego, bądż co bądż, mądrego blogu!
    Ufając w waszą mądrość…

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  233. Łatwe i powszechnie stosowane jest porównywanie Kaczyńskiego i jego rządów w Polsce czy partii do stalinowskiej Rosji czy hitlerowskich Niemiec. Można jednak znaleśc porównanie z rządami Robespierra w okresie Wielkiego Terroru 1793-1794. Gdy terror zaczął wyrodnieć, zamieniać się w bezsensowną rzeź niewinnych ludzi bez żadnego uzasadnienia Nieprzekupny (też nie miał tajnych kont w Szwajcarii 🙂 ) nie mając juz wrogów realnych zaczął niszczyc swoich sojuszników. Najpierw na gilotyne pojechali radykalni hebertyści, potem umiarkowani dantoniści. na koniec, gdy w Komitecie Ocalenia Publicznego zostali już – wydawałoby się – najwierniejsze i najgorsze kreatury doszło do zamachu termidoriańskiego Barrasa i osamotniony, pozbawiony prawdziwych przyjaciół, których kazał zamordować, Robespierre ruszył na wózku katowskim ku swojemu przeznaczeniu.
    Kaczyński zaczął odwrotnie, od umiarkowanych dantonistów spod znaku p. Kluzik. radukałowie Ziobry czują sie teraz pewni, ale jako ze sa najmocniejszą frakcją w PiS, to konflikt o dominacje jest kwestią czasu. Nie pojadą na gilotyne, na szczęście Prezes ma tylko ostry język na wyposażeniu. Kiedy ziobryści znikną, Prezes będzie już sam w otoczeniu „polityków”, których jedyną cnotą będzaie milczenie. I wtedy z szeregów milczących do tej pory powstanie jakiś Barras (Macierewicz?) i los prezesa się dopełni.

  234. warto czytac analizy i opracowania pana Kraczkowskiego. Prawdopodobnie prezes Kaczynski tez czyta, dlatego poruszony do glebi ich trescia, zapowiedzial zwrocenie sie do Amerykanow z wnioskiem o pomoc w wyjasnieniu katastrofy smolenskiej. Misje nawiazania bezposrednich kontaktow z USA, powierzyl pani Ani i panu Antoniemu.

  235. Za co mnie Bog skaral i kazal urodzic sie w tym kraju ? Czego by w Polsce nie dotknac, wszedzie balagan, cyrk, niepowazni ludzie.

    Probowalem obejrzec 7-y Dzien Tygodnia w RadioZet. Wywiad z Elzbieta Jakubiak. Audio zamilklo po ok.11 minutach. Do konca wywiadu ogladalem gadajace glowy obu pan, gestykulacje, mimike ale dzwieku nie bylo. Internet z Polski byl O.K. Zawsze pani Olejnik oglada sie non stop na mikserke, cos im pokazuje, robi malpie miny i owszem, bawi bublicznosc. Tym razem caly cyrk z jezykiem na migi, z mikserka trwal, ale glosu nie bylo. Bylo oczywiste, ze ani red. prowadzaca, ani technik w mikserce, nie zdawali sobie sprawy z defektu. Gdyby policzyc, nad tokiem programu czuwa tam niezla ekipa i wszyscy oni ciagneli ten cyrk do konca. Glupole zalosne. Wlasnie w polskim stylu. Szaty rozdzieraja nad wypadkiem samolotowym, analizuja a glupi glos od mikrofonu traca i nie zauwazaja. A slucha tego programu chyba kilka milionow ludzi. Nagrali, poszli i zostawili w takim stanie od poniedzialku, Narazie dwa dni. Zobaczymy na jak dlugo.

    Wydaje sie, ze pan Kraczkowski traci czas na dlugie historyjki o wypadku TU154, polski rzad i eksperci tez, a glupie mikrofony, w radio, w ich wlasnem kraju nie dzialaja. I nikt nawet nie zauwaza.

    Skazal mnie Bog na jezyk polski i polskie programy, coz – wola boska i skrzypce…

  236. Polska ma strasznego pecha do prezydentow, po zdradzie okraglostolowej. Jaruzelski pospolity morderca Polakow, prawdopodobnie podstawiony przez Sowietow, Walesa – analfabeta, primityw, donoszacy na UB na swoich kolegow, zdrajca idealow Solidarnosci, Kwasniewski – drobna pijaczyna, oszust, klamca, zdrajca kooperujacy z Sowietami, Komorowski sprzedajacy ojczyzne, nieudacznik, 11-dniowy magister, co wywiad to smiech, obronca UB-cow i mordercow Polakow. Tylko jeden sie Polsce udal LECH KACZYNSKI – perla w koronie, prawdziwy patryjota Polski, zamordowany przez wrogow Polski i ich ruskich pomagierow.

  237. @ Sebastian , @ Jasny Gwint @ z prowincji … mam ten sam pogląd . Gospodarka w kiepskim stanie , podatki i ceny rosną a Redaktor pisze jak „dziennikarze” z TVN 24 ględzą – cały czas o tym samym !!!
    Co będzie gdy sztucznie dmuchana przez FED giełda fiknie i zobaczymy prawdziwe oblicze REALNEJ gospodarki a nie szulerni banksterów ????

    @ Czesław – oczywista oczywistość ! Gratuluję wiedzy i rozsądku . O tym wiedzieli WSZYSCY narmalni TUŻ po ogłoszeniu , że wszystko na pokładzie działało OK ! Tylko @ Kraczkowski bredzi . O gospodarce potrafi napisac dosyć mądrze , o Smolensku p…y jak potłuczony . Daje jakieś durne linki .
    Panie Kraczkowski , TU 154 był w większości idealnie zachowany ! Jak Pan chcesz zobaczyć kaszankę czy konfetti to proponuję znależć gdzieś obraz Boeinga 737 , który wkótce po Smoleńsku rozbił się gdzieś w Maghrebie .
    To wyglądało tak , jakby bomba walnęła w skład makulatury !
    Żal p. Kraczkowski , że widząc WIELKIE fragmenty TU 154 , którego widokiem ( bo nienakryty !) na zanudzano widzi Pan confetti ! Wzrok nie ten czy wpływ PiS ????

    Do @ Czesława – w kabinie siedział nie tylko Błasik ! Wskazał mi to na innym blogu ( lotniczym ) bystry gość . Otóż ok. 1,5 – 2 min. przed katastrofą Błasik objaśnia KOMU ( ? ) do czego służy mechanizacja skrzydła ! Jest w zapisach !Pojawiły się domysły , że mógł sam pilotować !

    Wszystkim interesującym się czymś poważniejszym niż „aniołki pisowskie ” w tym zwolennikowi teorii spiskowej p. Kraczkowskiemu i powaznemu @Czesławowi przypominam CELOWO zapomnianą katastrofę Kani !
    Ponad rok temu , ten smigłowiec , bez świateł wleciał w przestrzeń powietrzną Białorusi na ok. 300 m , rozbił się . Zginęły 3 osby i …. cisza !

  238. Jezeli jest sie, albo ktos uwaza, ze jest patriota np. polskim to wypadaloby najpierw nauczyc sie jezyka (nie tylko mowic ale i pisac) jak na patriote (prawdziwego he, he) przystalo .

    Ktos nieglupi (nie pamietam juz kto) powiedzial jednak , ze patrioci to ludzie ziejacy nienawiscia , co w Polsce wydaje sie sprawdzac.

  239. moderatorze – nieśmiało podpowiadam, że są dwa identyczne – a niestety długie -wpisy :

    Piotr Kraczkowski 2010-11-09 o godz. 08:48
    Piotr Kraczkowski 2010-11-09 o godz. 08:50

    Niezależnie od tego, że w ogóle czytanie tego wpisu jest stratą czasu- to podwójne czytanie tym bardziej.
    Niestety także i stratą wirtualnego miejsca tu na tym blogu.

  240. MAMONA , mam prośbę – ZNIKNIJ !!! Wróć do pisiaków czy innej jaczejki !
    Twoja „perła w koronie ” byla WYJĄTKOWO nieudolnym prezydentem !!!
    Dowód – wystarczy jeden , prosty ( bo nie posługuję się inwektywami jak jaczejka ) – otóż „Perła ” KILKANASCIE razy spotykał sie z prez. Litwy – Adamkusem . Powód był prosty – Adamkus znał polski , a „Perła ” nie znał innych jezyków ( jak prawdziwy Polak i katolik ) i cóż „Perła ” zdziałał w stosunkach z tak małym krajem ? Wiesz może ? G…O !!!!
    Możejki nam paprali , Ostrą Bramę też , nawet tych głupich dwujęzycznych nazw nie potrafił załatwić !
    Tak Mamona . Przeznacz może trochę mamony na jakieś korepetycje , kup coś na wzrost IQ czy jakies podobne działania !!!
    Jak dotąd kompromitujesz się na tym forum . Jak pisał niezapomniany śp. Aleksander Małachowski o takich ” Polak Wieczny Idiota ” .

  241. Telegraphic Observer

    Chciales to masz:
    http://www.cnn.com/video/#/video/world/2010/11/09/rivers.indonesia.obama.cnn
    Bubel z Jakarta zrobiony przez Angoli. Wychowal sie tam (4 lata), ale wizyta krotsza niz 24 godziny. Popiol wulkaniczny mu przeszkadzal.

  242. Panie Rado (2010-11-09 o godz. 13:37)
    Mam uwagi do dwóch fragmentów Pana wpisu:
    Pierwszy: „Nie przeszkadza mi to jednak bronić prawdy o ludziach, których poznałem przeszło 36 lat temu jak Kaczyńscy czy Antek Macierewicz. Na pewno nie wolno zasłużonych dla Niepodległości Polaków porównywać do masowych oprawców, niezależnie od bieżącej polityki.”
    Nikt nie zaprzecza ich bohaterstwu, m.in. zjedzeniu ok. 1kg nielegalnych ulotek, gdy groziła wsypa.
    Tylko że bohaterowie czasu walki nie sprawdzili się jako politycy w normalnych czasach, czemu sam Pan daje wyraz, deklarując że nie lubi PiS-u. Wydaje mi się, że oni tęsknią za sytuacją z czasów NIENORMALNYCH, żeby znowu mogli być BOHATERAMI. Tak odbieram próby Prezesa PiS wywrócenia istniejącego porządku demokratycznego, te marsze z pochodniami, itp. zdarzenia.
    Drugi: „Wskazałem też na dodatkową niestosowność używania takich porównań przez ludzi, którzy jak p. DP w latach swojej młodości (ale dorosłej już) aprobowali czynnie Stalinizm.”
    Skąd Panu wiadomo, że Daniel Passent aprobował stalinizm i do tego czynnie ?
    Ma Pan jakieś inne dowody poza ustaleniami Jałty, w wyniku których Passent jak i miliony innych znaleźli się pod opieką Stalina, za zgodą jego towarzyszy: Churchilla i Roosvelta?
    A może Passent wolałby żyć w kraju o innym ustroju, np. monarchii z Jezusem Chrystusem jako Królem Polski?
    Tego nie wiemy, więc proszę o umiar w sądach.
    Czasy oszołomów mijają.
    Idzie ku uspokojeniu.
    Pozdrawiam.
    P.S. Gospodarzowi zależy na dużej ilości wejść i wpisów na jego blogu, czym chlubi się w ostatniej papierowej POLITYCE. Nie pozwólmy zepsuć tego blogu jakimiś rankingami.
    Piszmy rozsądnie.

  243. Mamona pisze:
    2010-11-09 o godz. 18:19
    on? ona ? ono?

    Prosze usunac ta „perle w koronie”;
    Uzasadnienie;
    prawdopodobnie podstawiony przez Sowietow analfabeta
    , primityw, donoszacy na UB na swoich kolegow,
    drobna pijaczyna, oszust, klamca, zdrajca ,
    nieudacznik, 11-dniowy podmagister,obronca UB-cow i mordercow Polakow,pomagier ruskich.

    Z gory dziekuje!

  244. @Mamona,18:19 – to taki dowcip ?
    Czy już choroba ?

  245. @rado (10-11-08,13:25, 17:21, 2010-11-09 o godz. 13:37)

    nie udawaj, w zarzutach do ciebie nie chodzi o wytknięcie Gospodarzowi przesady, choć to prawo autora, tym bardziej felietonisty do porównań, do wyciągania nawet daleko idących paralel personalnych i historycznych.
    Przecież my tu wszyscy wiemy, że nie chodzi tu o obiektywną ocenę JK ale o skojarzenia jego działań z działaniami postaci historycznych szczęśliwie minionych. Te akurat – czyżby przypadkiem ? – narzucają się jakoś same wielu innym autorom i czytelnikom. Od dawna i niezależnie od Redaktora.

    Tak więc @rado -nie ściemniaj. Tu chodzi o Twój wpis z 2010-11-07 o godz. 22:32
    Tu chodzi o obelgi, których nie szczędziłeś Gospodarzowi a których nie mam zamiaru cytować, bo to bzdury. Sam sobie tym uchybiłeś. Sam o sobie dałeś świadectwo i żadna twoja (załóżmy, że prawdziwa) „kombatancka” przeszłość cię tu nie usprawiedliwia. I nie daje placetu do krzywdzenia słowem innych.

    Inna rzecz to ta, że stawiasz tezę, że Jarosław K. to „demokratyczny polityk i uczciwy człowiek”
    Jeśli nie zaliczasz się – jak usilnie powtarzasz- do wyznawców PiS-u – to czy jesteś -aż tak jak oni- ODPORNY NA FAKTY ?
    Twoje argumenty (2010-11-08 o godz. 13:25)- cytuję : „Kaczyński ma mandat z wyboru, jego partia nie kwestionuje porządku demokratycznego – ergo jest DEMOKRATYCZNYM politykiem.” Czyżby wystarczające ? Ejże…
    1.Hitler TEŻ miał mandat z demokratycznego wyboru (znów oburzenie ? A to przecież fakt)
    2. w PiS NIE MA demokratycznych procedur. Wszystko zależy od widzimisię prezesa. Wyrzucony członek partii nie ma żadnego prawa do odwołania.
    Jakakolwiek, najdelikatniejsza krytyka wewnatrzpartyjna traktowana jest jak personalna napaść na prezesa i surowo karana.
    W mediach mają prawo wypowiadać się tylko wybrane osoby. Do wybranych mediów. Wypowiadać się mogą wyłącznie akolici, którzy publicznie ośmieszają się wiernopoddańczymi deklaracjami i aktami strzelistymi do prezesa.

    To są demokratyczne praktyki ?

    Nie odpowiedziałeś na moje pytanie o UCZCIWOŚĆ człowieka, który :
    – zdradził swojego szefa (Wałesę)
    – zdradzał swoich największych przyjaciół (Dorn, Chrzanowski, Andrzej Krawczyk)
    – po wykorzystaniu wyrzucał najwierniejszych pracowników (wielu ich)
    („współpracownik” w przypadku Prezesa JK to martwe słowo)
    – kłamał w kampanii wyborczej
    – kłamał w sprawie Blidy i wielu innych

    Wybacz @rado, że pozwolę sobie na wyciągnięcie wniosku – jesli u ciebie to nie zaślepienie – to głupota.

    Reasumując: może i masz (w realu) chlubną przeszłość, nie mnie oceniać, ale tu, na tym blogu masz niechlubną.

  246. Grzesio pisze:
    2010-11-09 o godz. 15:28

    Czy ty chłopie lustra nie masz?!
    Lustra własnego sumienia?
    To co wymagasz, zacznij od siebie!

    Autodestrukcja! Boże jak niewielu to rozumie!
    Sens „tego”!

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  247. @Piotr Kraczkowski, 14:57
    cały pański wywód jest dowodem na to, że pańskie wpisy należy od razu przewijać.
    Nie dlatego, ze ma pan INNE zdanie.
    A dlatego, że to, co pan pisze, jest irracjonalne. To się – mówiąc „po prostemu”- kupy nie trzyma.
    Zatem omijać , omijać !!! – bo na bzdury szkoda czasu.
    Dlatego też nie chce mi się tracić dalszych cennych godzin z mojego zycia na tłumaczenie panu, dlaczego.
    . . . . . . . .
    Tyle pan czasu spędza na tym blogu, może i nie je i nie śpi a pisze i pisze.
    A może niechby pan zaczął CZYTAĆ.
    Ale tak ze zrozumieniem.

  248. @Grzesio ,16:27 – to też chorobliwy przypadek .
    Tyle, ze mniej pracowity, mniej przewijania.
    Co szczerze rekomenduję

  249. o @Mamonie to nawet nie ma co pisać – wszyscy wiedzą

    rekomendacja – j.w.

    PS. A może oni wszyscy to jeden i ten sam, chorowity umysłowo ?

  250. de’ medici pisze:

    2010-11-09 o godz. 13:07

    Dziekuje za krytyke redaktora Passenta.
    Osoby wychowane w totalitaryzmie sa niebezpieczne.

    Slawomirski

  251. Za:
    telegraphic observer pisze:
    2010-11-09 o godz. 15:38
    do:
    Rado (11-09 o godz. 13:37)

    Powtórzę:

    „Odzywając się i protestując, bredzisz Pan.”

    I to jak Pan bredzisz!

    Pozdro…wienia.
    (dawniej: Pozdrowionka.)

  252. Do Paniopana Mamony.
    Kiedy ktoś mówi prawdę, nie ma się o co obrażać, kiedy mówi nieprawdę – tym bardziej nie ma o co, tertium non datur – tak sprawa może wyglądać prywatnie. Ale kiedy ktoś nazywa kogoś publicznie „pospolitym mordercą”, „sprzedającym ojczyznę”, to to by się nadawało do prokuratury. Panie czy też Pani Mamona – choć sposób formułowania myśli jest bardzo chłopski (w znaczeniu: męski) – gdyby Paniopan zechciało sporządzić wybiórczą listę cech byłych i obecnych prezydentów wszystkich państw świata, okazałoby się, że wszyscy oni byli i są, jak nie zbrodniarzami, to chociaż pijakami, jak nie złodziejami, to przynajmniej oszukiwali w kartach, jak nie rasistami, to cudzołożnikami, tłukli żony, szyby, uprawiali samogwałt, jedli mak pałeczkami, niektórzy nawet dłubią w nosie. Tylko jeden był jak lelija. Im dalej od katastrofy, tym bardziej malutka postać lelileje. Szczęść boże Rongo i bogini Amaterasu.
    Jerzy Pieczul

  253. Mamona pisze:
    2010-11-09 o godz. 18:19

    Albo to jakieś jaja, albo Świat się skończył!

    Nawet nie wiem czy…Pozdro…wienia,
    czy …Pozdrowionka

  254. Grzesiu za Mamone rozum dałeś sobie zdekapitować?

  255. dodam (i podpowiem), że do tematu artykułu (który tak wzburzył niejakiego @rado) odnieśli się też (interesująco):
    Lewy Polak , o 08:38
    telegraphic observer: o 14:51
    jacekjjk 2010-11-08 o godz. 20:56
    oraz
    @telemach (dziś, o 13:20) , który zamiast nazwy użytej przez Gospodarza : “Noc długich noży” zaproponował – i SŁUSZNIE! – ” …co najwyżej Noc małych i krótkich scyzoryków”
    Tak tout proporcion garde …

    Przy okazji, że się tu Telemach pojawił – czołobitne dlań ukłony za wspaniałe, erudycyjne opowieści na tematy różne i najróżnistsze, w sposób niezmiernie ciekawy podane.
    Ciekawym świata szczerze polecam !

  256. jasny gwint pisze:

    2010-11-09 o godz. 10:19
    —————————–
    Szanowny Jasny Gwincie,

    Ukłony…

    Pozdrawiam,Sebastian

  257. # kania pisze: 2010-11-09 o godz. 16:06

    „Z ulgą kontastuję, że moderator przychylił się do mojej prośby (z 14:35) i wykasował bluzgi Mamony 12:20 i tegoż powtórzenie przez Piotra Kraczkowskiego z 13:00 . Dla tych, którzy nie rozumieją odniesień w pozostałych wpisach- bluzg był niewyrafinowany i dotyczył prezydenta Rzeczpospolitej. Naszego, polskich obywateli, prezydenta.”

    Mamona dostosowal sie tylko do sposobu pisania o prezydencie L. Kaczynskim na tym blogu, a pejoratywne bylo jedno zdanie. Prezydent L. Kaczynski cieszylby sie, gdyby na tym blogu pisano o nim tylko tak jak w tym jednym zdaniu o Komorowskim.

  258. Lewy Polak pisze: 2010-11-09 o godz. 16:01

    „Tusk ma krew na rekach, bo korupcyjnie wstrzymal zakup nowych samolotow. . Jakzez to mozna sie korupcyjnie od czegos wstrzymac. Odwrotnie, gdyby kupil te samoloty, to mozna by podejzewac jakas korupcje, ze ktos mu lepiej posmarowal. Ale jaki producent samolotow korupcyjnie przekupil Tuska, zeby ten nie kupil samolotow ?”

    „NIE” sugeruje, ze PO wzielo lapowke od jednego z producentow samolotow i dlatego anulowala 2008-2010 wszystkie przetargi, poniewaz za kazdym razem przedsiebiorstwo, ktore dalo lapowke, nie moglo przetargu wygrac. Faktycznie najlepiej bylo kupic na poczatku 2008 te francuskie Falcony, ktorych producent chcac sprzedawac w calej Europie srodkowej chcial otworzyc w Polsce centrum serwisowe i dac prace w nowoczesnej galezi przemyslu plus korzystne raty i szkolenia polskich pilotow. Falcon przekonuje mozliwoscia nawigacji w nocy jak w dzien, zasiegiem az do USA bez tankowania po drodze i przelotem na wysokosci powyzej ruchu pasazerskiego, co zmnijsza ryzyko kolizji ze zwyklymi samolotami i ataku rakietami. Oczywistosc lapowek spowodowala doniesienia do prokuratury:
    „Fakty, które przedstawimy, świadczą o ślepym faworyzowaniu jednego producenta samolotu. Wbrew rachunkowi ekonomicznemu, wbrew opiniom ekspertów oraz wbrew logice. Wytłumaczenie najbardziej prawdopodobne może być tylko jedno.” T. Hypki „niekwestionowany autorytet w dziedzinie lotnictwa, powiedział nam: – Decyzja ministra Klicha o leasingu Embraerów 175 jest kpiną z prawa o zamówieniach publicznych. Jeszcze nigdy dotąd MON nie ulegało tak otwarcie wpływom lobbystów. (…) były dyrektor ekonomiczny w PLL LOT Henryk Zimakowski w związku z ostatnimi decyzjami dotyczącymi zakupu średniego samolotu dla VIP-ów złożył oficjalne pismo zawiadamiające o możliwości popełnienia przestępstwa przez Bogdana Klicha, Zenona Kosiniaka-Kamysza i Tomasza Arabskiego (kancelaria premiera). ”
    http://www.nie.com.pl/art21369.htm
    „Gdyby ministrowie dbali o interes państwa i przestrzeganie prawa, do tragedii w Smoleńsku by nie doszło. W normalnym kraju następnego dnia po takiej katastrofie minister powinien się podać do dymisji. Powinien. .. Nie wiem, no przed wojną pewnie by sobie w łeb strzelił (…).”
    http://www.nie.com.pl/art23117.htm
    „Od roku pokazujemy, jak lobbyści Embraera zawzięcie torpedują każde rozwiązanie zmierzające do uczciwego przetargu, wiedząc, że żaden brazylijski samolot nawet do przetargu nie będzie mógł stanąć, bo parametrami odstaje od współczesnych samolotów dla najważniejszych osób w państwie. Entuzjastom brazylijskiej techniki zależy na przepchnięciu Embraera w Polsce z kilku przyczyn. Po pierwsze liczą na to, że pierwsze dwa samoloty otworzą drogę do dalszych zamówień. Za 2 lata będzie się mówić, że mamy już przeszkolone załogi, mechaników, więc powinniśmy zamówić kolejne embraery, bo to nam się bardziej opłaca. Po drugie Polska byłaby pierwszym państwem, które kupiło dla VIP-ów embraery. Nawet rząd Brazylii lata innymi maszynami. ”
    http://www.nie.com.pl/art23242.htm

  259. # Pyrgus pisze: 2010-11-07 o godz. 18:49

    „PIS zmierza w kierunku własnej autodestrukcji. Byle tak dalej!
    Jeśli ktoś nie popiera PISu, to przynajmniej mógł zauważyć, że były tam osoby sympatyczne (jak w każdej partii). Niedługo i ich braknie, a na pokładzie zostanie kółko wzajemnej adoracji – Macierewicz, Kaczyński i Ziobro…”

    Partyjny okolnik Kaczynskiego wyjasnia nieco z kulis sprawy i brzmi b. rozsadnie:
    „Przebieg kampanii wyborczej zachęcił tę grupę – marginalną w PiS, ale przekonaną o swojej wyższości, do działań, których celem miałaby być zmiana władz i charakteru partii. Znamienne jest tutaj żądanie pani Kluzik-Rostkowskiej objęcia funkcji wiecemarszałka Sejmu i jednocześnie powierzenia jej funkcji przewodniczącej zespołu do spraw katastrofy smoleńskiej.”
    http://www.wpolityce.pl/view/3685/Tylko_u_nas__list_Jaroslawa_Kaczynskiego_do_partii_w_calosci___Sytuacja_w_Polsce_zaostrza_sie__.html

    Kluzik-Rostkowska chciala wyslizgac Macierewicza – no ladnie. Przeciez ona ukrecilaby zespolowi glowe. Najwyraznie byla U-Bootem w PiSie.

  260. do wpisu z godz. 20:05
    uzupełniam, że chodzi o blog Telemacha
    http://pytania.wordpress.com/
    (lub wystarczy kliknąć w jego czerwone imię , wpis dziś o 13:20)

    Telemachu, dziękuję i serdecznie pozdrawiam

  261. @Grzesiu, a czy Ty nie zaniżasz poziomu na tym blogu? Uczepiłeś się @Czesława, że niby nie wie, o czym pisze – to możesz polemizować i wykazać, na czym on się nie zna. Obawiam się jedynie, że w ten sposób możemy zyskać nowego P. Kraczkowskiego…
    Inna sprawa: czy możemy porównywać metody JK ze Stalinem? Nie lubię, jak blogowicze piszą, że nie możemy, bo to ludobójca był. Pewne mechanizmy przecież istnieją, w partii Kaczyńskiego mamy do czynienia z wycinaniem wewnętrznej opozycji itp. Oczywiście bez ludobójstwa, więc toutes proportions gardees. Ale żeby w ogóle nie porównywać? Co to, to nie.

  262. Mamona jest jak skala, nic do niej nie trafia tylko ciagle LECH KACZYNSKI perla w koronie. A durgi oszolom Grzesiu zaczal do mnie po rusku, ze ja nie ponimaju jego kalumni pod adresem dobrych ludzi. Wiec ja juz nie powioem ci , ze jestes sukinsyn(tak cie okreslalem w obawie , zeby moderator to przepuscil) tylko skurwysyn(Jak nie przepusci to trudno)
    LP

  263. Wyjątkowy na tym Blogu „wysyp” ostatnio troglodytów. Dlatego tak jak „Kleofas” z dn. 9.11.2010. h: 17.38. uważam taką sytuację za wstydliwą dla Autora Blogu, znacznej części Blogowiczów pisujących od lat w tym miejscu, a także dla mnie (tu dodatkowo – fruystrującą, gdyż owe posty zaprzeczają – żeby tylko – dobrze pojętemu wychowaniu, ale przede wszystkim przeczą mojej tezie iż człowiek używa rozumu dla spolegliwych i mądrych celów – i tym się różnić ma od innych „animalów”) – z wpisami „mamonopodobnych”, „radów”, o „starych znajomych” jak ET czy Kraczkowski nie wspominając.
    Ta sytuacja z wypadkiem lotniczym koło Smoleńska z dn. 10.04.2010 jest o tyle banalną jak i frustrującą dla normalnego człowieka żyjącego nad Wisłą, Odrą i Bugiem, że argumenty „mistyków”, „nawiedzonych” i „opętanych” syndromem spisków, knowań oraz podchodów (czyżby harcerstwo ?) są już śmieszne, prymitywne, oklepane. Patrzę na to jednak jeszcze trochę inaczej – na naszych oczach rodzi się mit; mit quasi-religijny. Dobrze pamiętamy wszyscy mizerotę poprzedniej prezydentury, „totumfackość” kancelarii i rządy kobiet w najgorszym stylu pojmowane jako koteria „przydomowa” rodziny Kaczyńskich (i to nie tylko intelektualną mizerotę, formalną, polityczną, reprezentacyjną *, wszelaką) – „Lesiu” w papuciach otoczony matkującym mu „fraucymerem”.
    Jednemu z apologetów i hagiografów zmarłego tragicznie Prezydenta Kaczyńskiego (zmarłego – nie zabitego ani zamordowanego, taki jest wymiar tej tragedii wiec Panowie nie twórzcie mitów na naszych oczach !!!)
    przypomnę tylko jeszcze taki fakt – doktorat o ile wiem i mnie pamięć nie myli wymaga – i zawsze wymagał – zdania egzaminu z języka obcego (i to poważnego egzaminu). Trudno mi odpowiedzieć na pytanie czemu Profesor dr, zmarły Pan Prezydent, nie potrafił w takim razie porozumiewać się choćby biernie tym językiem podczas spotkań z mężami (i kobietami) stanu, czemu nie brylował w Brukseli czy Berlinie ? Doktorat (nie mówiąc o profesurze) tego wymaga – jest immanentną częścią tych „instytucji” i tytułów.
    Nic nie sugeruję. Zadaję tylko racjonalne, zgodne z prawem i rzeczywistością pytania.
    Pozdrawiam, serdecznie (już na temat Smoleńska nie zabiorę głosu – przesyt totalny, aberracja kompletna, groteska i farsa więc uszami mi ten Smoleńsk wychodzi).
    WODNIK53

    * – przypominam: p.Prezydentowa z torebką plastikową do samolotu „biegusiem” (a w niej kanapki), poprawianie – publiczne- krawata Prezydenta na Hradczanach „u Klausa” (to już lepiej wypadła „choroba filipińska” Kwaśniewskiego – bądź co bądź biesiadował z Głódziem, czyli rozgrzeszenie miał a priori !)

  264. Rado (11-09 o godz. 16:13)

    Hola, panie Rado. Tak upada stalinizm (w wersji złagodzonej) jak to się odbyło w roku 1989? Okrągły stół, częściowo wolne wybory … przekazanie władzy wykonawczej, poparcie radykalnych reform ekonomicznych. Stalinizm w wersji złagodzonej? Jeśli to z jakiegoś podręcznika historii ta fraza pochodzi, to napisanego przez historyka PiSu i IV RP.

    A ile ofiar ludzkich pochłonęło to złagodzone ludobójstwo? Ile gułagów o złagodzonym wymiarze było? Wie pan co to jest gułag?

    Jak wnuki wyciągną pański order i zaczną się nim bawić, i spytają – za co to, dziadku? To co pan odpowie? – za walkę ze złagodzonym stalinizmem? Hehe, wnukom to pan może mówić takie bzdury, ale swoim.

  265. Lewy Polak – wypij ziolka, zmow paciorek i idz spac. Moze rano cos ty ponimaiu. Wierze ze jestes wspaniala istota ludzka tylko wyprano Ci mozg na szkoleniach. Bedziemy nad Toba pracowac. Dobranoc i pamietaj szkoda nerwow na polityke. Take evrything easy and keep smilling.

  266. Po ostatnim liście Towarzysza Jaroslawa Kaczyńskiego do Partii w ktorym ujawnił On kolejny spisek wrogow Ludu i Partii, czas już chyba na emigrację Towarzysza Jaroslawa wraz z Biurem Politycznym ( pardon, komitetem !)
    Oczywiście do Tworek !
    Ps Mogliby zabrac ze sobą Piotra Kraczkowskiego ?

  267. Mysle ze paciorek z dusze naszego Prezydenta powinni wszyscy zmowic, przeciez jutro nastepna wielka rocznica jego meczenskiej smierci. Boze wybacz mu za wszystkie grzechy i pokaraj wszystkich drani co nie daja mu spokoju nawet po smierci. Tak mu dopomuz Bog i daj troche rozumu naszemu obecnemu Prezydentowi, aby zaczal dzialac dla dobra naszego kraju, a nie kierowal sie nienawiscia do swoich przeciwnikow politycznych i wielkich Polakow.

  268. Piekielna nawałnica przelewa się nad tym ponurym krajem. Kanonada kłamstw bombarduje każdy polski dom. Media zmówiły się i na wszystkie sposobu ładują w mózgi pospólstwa miazgę niby informacji, wymieniając tysiące razy nazwiska nędznych postaci; Kaczyńskiego i jakichś głupich kobiet, Kluzik i tej drugiej. Niestety nawałnica dotarła w końcu do bezbronnego blogu. Więc czytajmy jakiegoś mamona, Grzesia i kilku innych pisarzy. Nawet Lewy Polak /20.44/ się wk…ił.

  269. Lewy Polak pisze:

    2010-11-09 o godz. 20:44

    Szanowny Panie Lewy Polak

    Wulgaryzacja jezyka jest droga do nikad. Degradacja jakosci prowadzi do proliferacji ilosci a ta zatyka doslownie i w przenosni. Trzeba innaczej.

    Slawomirski

  270. Mamona pisze:

    2010-11-09 o godz. 18:19

    Prosze posluchac i zobaczyc co na temat Katynia 1940 oraz katastrofy prezydenckiego samolotu maja do powiedzenia Amerykanie.

    http://www.thekf.org/events/news/the_70th_anniversary_observance/

    P.S.
    Poszukiwania absolutu skazane sa na niepowodzenie.

    Slawomirski

  271. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    telegraphic observer
    2010-11-09 o godz. 15:38 pisze:

    „Panu potrzebna jest solidna “funkcja edytorska”. Stalinizm ostatecznie upadł w 1956 roku, gdy D. Passent miał 18 lat”

    t.o.,
    to ze w roku 1956 DP mial 18 lat nie jest kopernikowskim odkryciem – serio.

    Juz nie pamietam kto (pociasgne z rekawa, napewno mozne doszukac w archiwum blogowiska) i kiedy pisal o tzw. przyklejanych pseudonimach wsrod miedzynarodowej studenckiej braci-watahy w akademiku na Mytninskoj Nabereznoj w Leningradzie.

    To bylo wiele lat po smierci L. Berji, bo od dnia-godziny-roku smierci tego „towarzysza” oficjalnie uznaje sie historyczne ustepowanie tzw. Stalinizmu na rzecz „Nowej Fali” : „to nie była to młodość dorosła“ Nie, nie … DP dojrzewaj z latami i apogeum catch-as-catch-can dojrzalosci intelektualnej osiagnol w katakombach gdanskiego „Elewatora”

    Ciekawe kiedy nastapilo przeistoczenie z „janczara bolszewizmu“ na Ksiecia Felietonu, nota bene tytul/pseudonim „Ksiecia Felietonu” nadal Passentowi tyz „ksiaze”.

    Cholera jasne Panie! … jak oni sie tymi blekitmo-krwistymi tytulami namaszczaja-smaruja-obkladaja niczym kijami samobijami – prawda?

    Nie chce byc dociekliwym – nie o to chodzi – ale „cus” mi sie wydaje, ze na tematy Stalinizmu czytasz w blasku + przy oswietleniu LED http://www.lichtundgesundheit.de/cyberlux/?p=987
    To by wiele tlumaczylo…(?)

    Post Christum
    A to, ze DP ma pioro + potrafi zza biurka „stalowka” jak „dlugim nozem” …

    Na ja … – nie ulega najmniejszej watpliwosc, ze to „leningradzka szkola”

  272. Piotr Kraczkowski , 20:13 – wyjatkowo odpowiem, skoro sam nie widzisz różnicy:
    nigdy nie powidziałem i nie powiedziałbym o prezydencie RP Lechu Kaczyńskim , że jest obszczymurkiem.
    Natomiast twierdzę – i są po temu wystarczjące fakty- , że marnym prezydentem był.

    W historii Polski powojennej- najmarniejszym

  273. Panie i Panowie!!
    Mamona, Grześ i Kraczkowski walczą o byt!!!
    łupy ze „SKOKÓW” i Srebrnej wystarczą jedynie dla najwierniejszych z wiernych. Walka o przetrwanie trwa……..
    Kto wie, kto jeszcze zostanie”wyślizgany” przez Prezesa?
    „Muzealników” i współpracowników Lecha Kaczyńskiego można już skreślić.
    Synekury się kończą, wpływ na obsadę stanowisk i kadencje niektórych osób też.
    Wyobrażacie sobie tych „specjalistów” przy pracy za 2 000 netto?
    Stąd może taki wysyp nowych postaci na tym blogu.
    Nawet Imperium Rydzyka się chwieje w posadach przez brak finansowania.

  274. „A łaska prezesa na pstrym koniu jeździ” Tak bywało drzewiej, teraz ta łaska pomyka na prochach, a mastalerz zwany jest psychiatrą.
    Jacekplacek

  275. Mamona pisze:

    2010-11-09 o godz. 18:19
    Polska ma strasznego pecha do prezydentow, po zdradzie okraglostolowej. Jaruzelski pospolity morderca Polakow, prawdopodobnie podstawiony przez Sowietow, Walesa – analfabeta, primityw, donoszacy na UB na swoich kolegow, zdrajca idealow Solidarnosci, Kwasniewski – drobna pijaczyna, oszust, klamca, zdrajca kooperujacy z Sowietami, Komorowski sprzedajacy ojczyzne, nieudacznik, 11-dniowy magister, co wywiad to smiech, obronca UB-cow i mordercow Polakow. Tylko jeden sie Polsce udal LECH KACZYNSKI – perla w koronie, prawdziwy patryjota Polski, zamordowany przez wrogow Polski i ich ruskich pomagierow”

    Mój komentarz

    Wypowiedź powyższa chyba narusza dobre obyczaje zapisane w regulaminie. Treść powyższego wystąpienia, to wywalenie jęzora przez Jasia do Heńków mieszkających na wybudowaniu, którzy chcieli skolonizować naszych.

    Pzdr, TJ

  276. dr Zosienka pisze:
    2010-11-09 o godz. 06:59
    Moja droga, najdłuższe rozprawy wymyślane przez całą bezsenna noc nie dorównają Twoim krótkim wpisom będącymi świetną oceną naszej rzeczywistości. Chylę czoła , podziwiam już nie wiem po raz który (?). Szukam Twoich tekstów wszędzie gdzie się pojawiasz. Pzdrawiam.

  277. Lewy Polak – wspolczuje Ci, mam nadzieje ze Twoja mama byla porzadna kobieta i nie zostala zgwalcona przez wyzwolicieli. Zaloz sobie kompres na glowe i nie kompromituj sie. Przesylam wyrazy szacunku.

  278. Nie znęcajcie sie nad Mamona.
    Jak jasno widac z jego wpisu o godzinie 22.30 pietą achillesową tego osobnika jest dziedziczne obciążenie, poniewaz „wyzwoliciele” ( czyżby na terenie III Reichu ?) obdarzyli go poprzez mamusie pewna jednostką chorobowa, ktora objawia sie degeneracją mózgu, wyjatkowym chamstwem i głupotą.
    To jest silniejsze od jego dobrodusznej natury i MUSI mścić
    sie niczym Jaroslaw von Wallenrod, który z powodu innych ,dziedzicznych przypadłości zapomniał, że kazal bratu lądowac bez wzgledu na mgłe !

  279. Q pisze: 2010-11-09 o godz. 18:36

    „Wszystkim interesującym się czymś poważniejszym niż “aniołki pisowskie ” w tym zwolennikowi teorii spiskowej p. Kraczkowskiemu i powaznemu @Czesławowi przypominam CELOWO zapomnianą katastrofę Kani !
    Ponad rok temu , ten smigłowiec , bez świateł wleciał w przestrzeń powietrzną Białorusi na ok. 300 m , rozbił się . Zginęły 3 osby i …. cisza !”

    Nie jestem „zwolennikiem teorii spiskowej”, uwazam tylko, ze ta metoda nie powinna byc zarezerwowana dla rzadow, ktore je produkuja w najwiekszej ilosci.

    Co do tego smiglowca strazy granicznej, to z przebiegu akcji ratowniczej wynika, ze byla ona sabotowana przez strone polska:

    1.
    Kania leciala na patrolu, bez oswietlenia, uzywajac noktowizorow i kamery termowizyjnej, o 18:00 alarm – ludzie slyszeli lot Kani i wybuch, Straz Graniczna miala koniec lacznosci.
    2.
    Swiadkowie podali natychmiast miejsce katastrofy z dokladnoscia do 150m
    3.
    o „2.20 – komendant Podlaskiego Oddziału SG Leszek Czech, w siedzibie sztabu w budynku po byłej szkole w Tokarach, potwierdza, że urządzenia naprowadzające z rozbitego śmigłowca wysyłają wyraźny sygnał. Sygnał ten udaje się zlokalizować. Jest to koło słupka granicznego 1.378 – w okolicy Wyczółek, ale po stronie białoruskiej.”
    4.
    Koledzy zaginionych pilotow, w nastepnej Kani, mogli zatem po polskiej stronie ok. godz. 19:00 doleciec do słupka granicznego 1.378 i kamera termowizyjna i zwyklym reflektorem zlokalizowac cieply wrak ok. 150m po stronie Bialorusi.
    5.
    Zamiast tego koledzy zaginionych pilotow zameldowali, ze rzekomo znalezli wrak gdzies indziej i skierowali tam polskich ratownikow, ktorzy stracili czas szukajac na prozno: o godz. „20.42 – jest już oficjalna informacja o efektach poszukiwań śmigłowca z góry. Załoga nic wtedy nie znalazła. Leżący wrak koło Wólki Nurzeckiej to bujda. Jak doszło do tej dezinformacji? Podane współrzędne to… Lublin.” Potem braklo paliwa, mgla – smiglowce wycofano. Te Kanie (za pieniadze UE?) sa wyposazone w sprzet umozliwiajacy patrolowanie tej wschodniej granicy UE przy kazdej pogodzie, ale nagle wycofala je mgla…
    6.
    Wrak znalezli piesi ratownicy – od strony bialoruskiej smierdzialo paliwem lotniczym i slychac bylo – na ok. 200m – radiostacje rozbitego smiglowca. Moze tylko tak mowiono, bo Polacy nielegalnie znalezli ta Kanie na terytorium Bialorusi, wycofali sie i zadzwonili do Bialorusinow, ze wywachali i slyszeli? „3.55 – Przy słupku 1.378 polscy ratownicy wskazują Białorusinom miejsce katastrofy po ich stronie. Białorusini zdziwieni. Na polską stronę niesie się zapach paliwa i słychać sygnał dźwiękowy. Na prośbę strony polskiej, Białorusini idą za niewielki lasek po swojej stronie. Po chwili wracają. – Wracza! (lekarza). Zgadzają się na wpuszczenie 6 osób, w tym lekarza i sanitariusza. Niewiele ponad 150 metrów od granicy, na kilkudziesięciohektarowej łące leży rozbity śmigłowiec. Niestety, nikt nie przeżył.”
    7.
    „Śmigłowiec, który spadł na ziemię, był w pełni sprawny. Został wyprodukowany 3 lata temu. Kania to zmodernizowany Mi-2 z amerykańskim silnikiem i nową awioniką” Kania rozbila sie tworzac gleboki lej ale nie wybuchla i nie bylo pozaru.
    http://podlaskiserwisinformacyjny.siemiatycze.com.pl/index.php/nurzec-stacja/1668-katastrofa-migowca-stray-granicznej-klukowicze-kolonia-wyczoki

    Zakladajac prawde o sabotazu akcji ratunkowej, obawiac sie nalezy (rzady Tuska i PO), ze:
    a.
    piloci rozbitej Kani zgineli, bo pomoc przyszla za pozno, po ok. 8 godzinach.
    b.
    rozbili sie, poniewaz wypelniali swe obowiazki, a reszta pilotow patrzyla na przemyt przez palce. Dlatego hamowano ratunek.
    c.
    Rozbita Kania byla obladowana przemycanym towarem, co spowodowalo jej rozbicie sie i gleboki lej. Normalnie helikoptery hamuja upadek uzywajac krecoacych sie bez silnika smigiel jako „spadohronu”, a piloci wychodza obronna reka. Ratunek hamowano by umozliwic bialoruskim wspolnikom-przemytnikom wywiezienie z rozbitej Kani towaru.

    Inne Linki:
    http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-bialorus-polski-smiglowiec-nie-zostal-zestrzelony,nId,111794
    http://lublin.com.pl/artykuly/pokaz/11884/bialorus,pomnik,w,rocznice,smierci,funkcjonariuszy,strazy,granicznej,%28zdjecia,film%29/
    http://www.tvn24.pl/28385,1626619,0,1,runeli-z-duza-sila–nie-mieli-szans-na-przezycie,wiadomosc.html
    http://old.bialorus.pl/index.php?pokaz=archiwum&&Rozdzial=archiwum&&strona=938&&wybrane=6318
    http://dlapilota.pl/wiadomosci/pap/bialorus-przygotowania-do-odsloniecia-pomnika-ku-czci-pilotow-sg

  280. Czy jesteśmy narodem kulturalnym a chamstwo nie popłaca?

    Na wstępie odpowiem:
    – na pierwsze pytanie – nie bardzo;
    – na drugie pytanie – często popłaca.

    Bywanie w Filharmonii nie zawsze sublimuje duszę, używanie mocnych słów nie zawsze świadczy o słabości kindersztuby.

    Najżyźniejszą pożywką dla chamstwa w Polsce jest wszechogarniająca nieufność, która nie pozwala ukłonić się mało znanej osobie, odpisywać na maile, traktować policję jako władzę, każe żyć podejrzeniami, budować wokół siebie pole odpychania, przesadnie, podejrzliwie i wrogo reagować na wątpliwości , skrupuły interpretować na niekorzyść tego tam, płaszczyć się przed osobnikami, którzy nie chcą zaszkodzić, ale mogą, itd.
    To jest dusza Polska, obijana przez wieki, obolała, samotna, osobna, ostrożna, płochliwa, zerojedynkowa, zawadiacka, żarząca się nienawiścią do wrogów, płonąca przyjaźnią do swoich.

    Taka dusza najpewniej czuje się w sytuacjach skrajnych, jednoznacznych moralnie, miłość albo wrogość, sympatia lub skrajna niechęć – ty jesteś największy, najpiękniejszy, perła w koronie, prawdziwy patryjota, a ty nieudacznik, zdrajca, 11-dniowy magister.
    Ze skrajności w skrajność, od płota do płota, dusza z jednej strony zaślepiona, z drugiej promieniująca światłością.

    Czy chamstwo popłaca? To jest fundamentalny problem w Polsce. Pamiętam czasy, gdy chamstwo było osnową wychowania – dziecko dostawało w łeb przedtem dowiadując się, że jest głupim gówniarzem, smarkaczem, podściółka chlewną, nieprawołożnym, itd.

    Z jednej strony w życiu nasłuchałem się do bólu sentencji typu – Polaka jak nie opie…lisz porządnie, to nie posłucha. Z drogiej strony widzę, że pragmatyzm dociera powoli do naszej duszy, obłaskawia ją, często się zdarza, że wszystko działa sprawnie, bez awantur, op…lanek i innych wulgarnych scysji. Duch Oświecenia bierze w swój zasięg Polskę.
    A PiS stale z tyłu, wódz również.

    Na zakończenie wyrażam zdziwienie, że Lewy Polak został potraktowany niesymetrycznie.

    Pzdr, TJ

  281. Tego nawet w statucie PZPR nie bylo, ze nie wspomne innych „demokrtycznych” organizacji:

    ART. 7. ZAWIESZENIE CZŁONKA W JEGO PRAWACH
    Członkostwo w PiS zostaje zawieszone w trybie i na zasadach określonych Statutem i przyjętymi na podstawie statutu regulaminami, z chwilą:
    2) wydania przez Prezesa PiS postanowienia o zawieszeniu, w związku z uzasadnionym przypuszczeniem, iz naraził on dobre imię lub działał na szkodę PiS, w szczególności po wszczęciu przeciw niemu postępowania dyscyplinarnego do czasu rozpoznania sprawy przez Kolezeński Sąd Dyscyplinarny lub do czasu wyjaśnienia sprawy będącej przyczyną zawieszenia.

css.php