Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.02.2011
niedziela

Ta ostatnia niedziela…

27 lutego 2011, niedziela,

Jako regularny słuchacz programu Moniki Olejnik „Śniadanie w Radiu Zet”, na własne uszy słyszałem jak poseł Mariusz Błaszczak na znak protestu demonstracyjnie opuścił studio. Blogowiczów, którzy nie znają tego programu, choć jest nadawany od 10 lat, informuję, że jest to prawie godzinna rozmowa polityków wszystkich partii reprezentowanych w parlamencie (oraz Kancelarii Prezydenta), prowadzona przez red. Olejnik. W dzisiejszej rozmowie udział wzięli m.in. Elżbiet Jakubiak (PJN), Mariusz Błaszczak (PiS), Jan Lityński (Kancelaria), Marek Wikiński (SLD), Stanisław Żelichowski (PSL). Innych nie pamiętam.

Zaczęło się od instrukcji min. Arabskiego dla polskiego dziennikarza (via prezes PAP), aby na konferencji prasowej premiera Tuska w Izraelu nie zadał pytania o ustawę reprywatyzacyjną – temat, który w tym kraju (podobnie jak w USA) interesuje dużo osób. Wszyscy uczestnicy byli zgodni, że postępowanie ministra było niestosowne. Gdyby minister Arabski umiał przekonać dziennikarza – to co innego, politycy z reguły starają się współdziałać z mediami, starają się nimi kierować, unikać niewygodnych pytań. Ale działanie via przełożeni dziennikarza oznacza brak szacunku i zaufania oraz administrowanie mediami.

Temperatura programu wzrosła, kiedy zaczęto omawiać kwestię „anihilizacji” opozycji w Polsce. Jest to najnowszy wymysł prezesa Kaczyńskiego, który od pewnego czasu głosi, że opozycja jest niszczona, likwidowana, „anihilowana”, i tylko czekam kiedy Jarosław Kaczyński w ślad za panem Waszczykowskim zawoła „Nie zabijajcie nas!”. Jedną z form anihilizacji miał być niesłychany skandal z (rzekomym) podsłuchiwaniem rozmów telefonicznych Lecha i Marii Kaczyńskich. Co prawda zastępca prokuratora generalnego, Marzena Kowalska (zatrudniona jeszcze za czasów PiS) zaprzeczyła, ale z podsłuchami jest tak jak ze sztuczną mgłą w Smoleńsku – dowodów brak, ale ciągle się unosi. Narzekając na likwidację opozycji Jarosław Kaczyński (i basujący mu dzielnie Mariusz Błaszczak) zapomnieli chyba do czego służyło CBA, IPN, służby, podsłuchy, zapomnieli o Barbarze Blidzie, o aferze gruntowej zmontowanej przeciwko Lepperowi itd. itp.

Innym gorącym tematem był program Jana Pospieszalskiego w TVP, a także skandaliczne wypowiedzi na portalu Fronda.pl, jakoby Bronisław Geremek współpracował z SB, i „chciał być święty choć nie był chrzczony” (portal przeprosił, ale insynuacja jest jak mgła smoleńska – nigdy już do końca nie opadnie). Dyskutowano także o dotacjach ministerstwa Kultury dla czasopism. Zdaniem prawicy to wielki skandal – Krytyka Polityczna pieniądze dostała (marne, bo marne, ale jednak), a prawicowa Fronda – nie.

Obrońcy Frondy i programu „Warto rozmawiać” oczywiście nie pamiętają, kto otrzymywał dotacje za czasów min. Ujazdowskiego i kto w ciągu jednej nocy wykonał skok na media publiczne. Nie przechodzi im przez myśl, że Fronda może nie otrzymać subwencji, a „Warto rozmawiać” może zniknąć z anteny, na której do niedawna dominowali publicyści prawicy. W każdym razie Śniadanie w Radiu Zet było gorące, przedstawiciel SLD, Marek Wikiński (opozycja), powiedział, że opowieści o anihilacji opozycji są absurdalne, bo ostatnio szereg projektów jego partii trafiło do Sejmu, a Elżbieta Jakubiak – jak za swoich najlepszych czasów w PiS – miała za złe, że „cały czas rozmawiamy o PIS”. Na to Monika Olejnik powiedziała mniej więcej tyle, że jeśli PJN wyjdzie z czymś godnym uwagi, to będzie i o tym mowa. Nb. słuchacz, który by nie wiedział, że Elżbieta Jakubiak już w PiS nie jest, sądząc mógł być przekonany po jej wypowiedziach, że nadal jest ona w tej partii i jej gorliwie broni.

Mariusz Błaszczak czuł się coraz bardziej odosobniony w dyskusji, mógł liczyć tylko na Jakubiak, a na pewno nie na Monikę Olejnik. Tu trzeba wspomnieć, że poseł Błaszczak jest bardzo aktywnym i sprawnym dyskutantem, wpada w słowo, przerywa, a gdy już „kontynuuje dalej” swoją wypowiedź – nie pozwala sobie przerwać. Bywa nieznośny, choć kiedy ja rozmawiałem z nim w Superstacji w ubiegłym roku, w spotkaniu „Jeden na jednego”, nie było problemów. Temperament ma jednak Błaszczak zupełnie inny niż poseł Żelichowski, który stara się obrócić sprawę w żart. Gdy Jakubiak uczyniła mu z tego zarzut, odpowiedział, że po prostu nie jest „zacietrzewiony”, co posłanka PJN (primo voto PiS) wzięła do siebie, zresztą słusznie. Ostatecznie Błaszczak nie wytrzymał. Zarzucił Monice Olejnik, że jest stronnicza, napastliwa, kpiarska, zachowuje się jakby była uczestniczką a nie gospodynią programu, nie szanuje słuchaczy itd. „Jeśli się panu nie podoba, to może pan nie przychodzić” – odpowiedziała Olejnik. „Dobrze, to ja dziękuję” – powiedział Błaszczak i wyszedł.

Moja opinia: Monika Olejnik nie ukrywa swoich poglądów ani sympatii, to może boleć nie tylko działaczy PiS, ale także SLD czy PJN, a w innych swoich programach nie oszczędza nikogo, z prezydentem włącznie. Czasami boli to i mnie. Ale jej program „Śniadanie w Radiu Zet” mieści się w granicach normy, a inni jakoś się nie unoszą i nie obrażają. Poseł Błaszczak ma więc problem, zapowiada skargę w Radzie Etyki Mediów (ciało fikcyjnej i bez znaczenia) oraz we władzach Radia Zet. Jest to tylko kolejna odsłona konfliktu PiS – media (przypomnijmy PiS-owski bojkot TVN 24 oraz Superstacji). Dopóki na czele TVP nie stanie Bronisław Wildstein, a szefem prywatnego radia nie będzie Krzysztof Czabański, dopóki nie zostaną wymienieni „pracownicy mediów” (określenie prezesa Kaczyńskiego), stosunki nie będą dobre.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 262

Dodaj komentarz »
  1. Moja odpowiedż do Orteqa, pod ostatnim wpisem Red.Passenta.

    Pozdrowionka.

  2. Da Bóg, że PiS wróci do bojkotu wszystkich stacji radiowych i telewizyjnych i wreszcie będziemy mieli święty spokój.

  3. Wygląda na to, że pytanie „Co miał prezes na myśli” jest stronnicze, agresywne i niestosowne. Po namyśle: rzeczywiście jest, bo przeciętny człowiek odbiera je jako „co prezes znowu bredzi”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W ramach dyskusji o polityce i mediach pozwolę sobie wkleić za Maverickiem z 2011-02-27 o godz. 09:28 link do artykułu Janusza Jankowiaka „Demokracja plemienna szkodzi bardziej niż PiS”. Tekst jest polemiką z artykułem Janickiego i Władyki z „Polityki” pt „Bunt elit”
    http://januszjankowiak.bblog.pl/wpis,demokracja;plemienna;szkodzi;bardziej;niz;pis,49267.html
    Pozdrawiam

  6. Niedzielnej audycji p.Moniki słucham od kilku lat(6-7), z 90% regularnością Już wcześniej zdarzało się,że wypowiedzi niektórych Gości były nie do zniesienia. O Zmarłych nie mówi się źle, ale bardzo często p.Szczygło potrafił mi zepsuć niedzielę.Podobny jest ton wypowiedzi p. Błaszczaka.Zawsze na „nie”,taka sama odpowiedź na różne pytania.Odnosiłam wrażenie ,że p.poseł przygotowywał sobie wypowiedź i przez tydzień „klepał” ją na obojętnie ,jakie zadane mu pytanie.Słuchanie tych mało merytorycznych wypowiedzi doprowadziło do tego, co miało miejsce dzisiaj.Zresztą dzisiaj też była dyskusja o rozmowie między gen.Błasikiem a kpt.Protasiukiem a poseł Błaszczak cały czas wtrącał wątek błędnego naprowadzania na wiezy w Smoleńsku.Boję się tylko,że następcą po posle Błaszczaku będzie p. Hofmann,a tego już nie da się znieść.

  7. Nikt na siłę nie zaprasza do mediów. To w interesie polityków jest być otwartym na media. Do TV Trwam Leszek Miller raczej się nie wybierze. Inna sprawa, że tam zapraszają wybrańców. Pan Błaszczak dał dowód na to, iż nie jest politykiem pierwszoligowym.

  8. To, że – jak Pan pisze – „narzekając na likwidację opozycji Jarosław Kaczyński (i basujący mu dzielnie Mariusz Błaszczak) zapomnieli chyba do czego służyło CBA, IPN, służby, podsłuchy, zapomnieli o Barbarze Blidzie, o aferze gruntowej zmontowanej przeciwko Lepperowi itd. itp.” – to jest Kaczyńskiego i Błaszczaka prawo.

    To, że – jak Pan pisze – „obrońcy Frondy i programu „Warto rozmawiać” oczywiście nie pamiętają, kto otrzymywał dotacje za czasów min. Ujazdowskiego i kto w ciągu jednej nocy wykonał skok na media publiczne.” – to jest obrońców Frondy i programu „Warto rozmawiać” prawo.

    Ale to, że o takich sprawach większość dziennikarzy, przez większość czasu, w większości mediów, informując większość społeczeństwa – nie mówi, nie przypomina, nie porównuje, nie dopytuje – to jest SKANDAL.

    Bo nie od polityków należy wymagać, aby byli bezstronni w porównywaniu partii, tylko od dziennikarzy, pracowników mediów, czwartej tzw. władzy, rzekomo informacyjnej. I jeśli „informują” tak jak politycy, stronniczo, to jest to GRANDA.

    P.S. Jeśli sprawa z min. Arabskim wyglada tak, jak ją dziś opisują, to facet pokazał się jako arogant, a przede wszystkim jako ktoś o mikrej inteligencji (jak ci faceci, co nie wiedzieli, że ich rozmowy komórkowe na cmentarzu na drugi dzień będą wszystkim w kraju znane). Może jednak rzecz wyglądała inaczej albo da się inaczej wyjaśnić.
    W każdym razie, wolę w kancelarii premiera Arabskiego, faceta który wie, czego chce i to osiąga, niż Błaszczaka, który skamle u pani Moniki, a na końcu obrażony wychodzi. Jak w tej zagadce – „Co to jest: wisi na ścianie i płacze? D…, nie taternik”.

  9. Panie Redaktorze Passent,
    poseł Błaszczak podjął jak najbardziej suwerenną, demokratyczną decyzję
    i na sugestię Pani Moniki po prostu wyszedł (czytaj: stchórzył i dał dyla).
    Swoim zachowaniem potwierdził jednak całkiem coś innego. Potwierdził że
    mamy demokrację i to w najlepszym wydaniu!
    Że może podjąć suwerenną i demokratyczną decyzję, chromolić to
    towarzystwo i pójść sobie na piwo!
    Błazen Błaszczak (wszyscy mówią o nim Płaszczak) jest tak płaski w swych
    poczynaniach, jak kula ziemska przed odkryciami Kopernika.
    Nie dość że zachował się po chamsku w stosunku do kobiety (prowadząca
    Monika Olejnik), do koleżanki z ław Sejmowych E.Jakubiak (też kobieta),
    to jeszcze uznał „resztę” towarzystwa, też sejmowego, za nie godnych jego czasu i „mądrości” które to poseł B/P-łaszczak (do wyboru) reprezentuje.
    Sam siebie zanihilował, wedle wskazań i życzeń rozpaczliwca Jarkacza.
    Zaiste godna to postawa konusów politycznych, którzy nie mają nic
    konkretnego do zaoferowania poza burdami sejmowymi, pretensjami o
    wszystko i wszystkich oraz konfabulacjami typu: sztuczna mgła
    smoleńska, zamach na najwspanialszego Prezydenta Świata. Ostatnio
    wymyślili sobie anihilację!
    Zasoby kreacji Jarkacza są tym większe, im bardziej odrywa się on od
    rzeczywistości, a grono jego wyznawców wcale mu nie ustępuje w dziele
    tworzenia bzdur i nonsensów. Ba! im bliżej guru, tym bardziej ta choroba
    się innym udziela, no i dochodzi do takich reakcji jak ta opłakana w
    studiu Radia Zet u Moniki Olejnik.
    Sepsa paranoidalno-prześladowcza u pisuarów osiągnęła już takie
    stadium, że: „dobry boże, nie pomoże”, a i inne immuny nie pomogą też!

    Panie Redaktorze, osobiście nie przepadam za posłem SLD M.Wikińskim,
    ale tu muszę przyznać rację zarówno jemu, jak i temu co powiedzial u
    Pani M.Olejnik: jaka anihilacja? czy was (PiS) już pogięło całkowicie?
    Ano chyba jednak pogięło.
    Ale nie martwmy się – przyjdzie walec i wyrówna!

    Pozdrowionka.

  10. Widze, ze znajome twarze obawiaja sie zajac jakiekolwiek stanowisko…

  11. Trudno powiedzieć której niedzieli się rozstaniemy na dobre z PiSem, być może będzie to któraś niedziela w październiku. Teza, że od czasów smoleńskiej mgły zaczął się systematyczny zjazd tej partii, nabiera teraz rumieńców. Ale co się odwlecze, to nie uciecze, zjazd byłby wyraźny od wyborów prezydenckich na jesieni ub.r.

    Anihilacja – aż dziw, że to słowo wypływa dopiera teraz. Wszak prezes Kaczyński nie tylko, jak pan zauważa, anihilował Samoobronę i LPR, to się szykował do anihilacji PO – już był w ogródku … a jednak Tusk mu się wywinął. Zbliża się ostatni akt dramatu, mistrze anihilacji podlega anihilacji.

  12. Nie chce byc posadzony prze moherowcow – obecnych tu na tym blogu – o stronniuczosc, ale trudno jest sie oprzec nastepujacym kwestiom:
    1. pytania reprywatyzacyjne w USA i Izraelu podnoszone sa przez czesc tych, ktorzy przejawiaja pretensje do majatkow pozostawionych w Polsce w wyniku II WS.
    2. zapytania o mjatki w Polsce uzyskaly jako kolejny status nadmiernego upolitycznienia problemu a pomacna reke ku temu polozyl rzad lewicowy w RP i owczesny Prezydent Kwasniewski. Zbyt wiele obiecali w imie dobrych relacji.
    3. Etatowi gadacze z PiS jak Blaszczak, Hoffman,Kempa maja to w sobie, ze dostrzegaja czyjes nieetyczne wystapienia,lapiaa za slowka, atakuje na podstawie pustych podejrzen i jesli ktos zaczyna im oponoac spoyka sie z odpowiedziami na pograniczu dobrych manier i etyki polityka.
    4. Merytoryczna ubogosc dyskutantow jest porazajaca. Gadajace glowy w telewizji,nadmiar wszelakiej masci domoroslych ekspertow przekonuje nas wszystkich dobitnie o tym, ze poziom profesjonalizmu i kwalifikacji wsrod naszych politykow jest coraz mniejszy.
    5. Monika Olejnik dobrze powinna sie zastanowic nad tym po ile razy zapraszac do swych audycji poszczegolnych [olitykow. Ona nie zdaje sobie sprawy z tego, ze czasami przyklada reke do nobilitacji skonczonych debili, abnegatow.
    Reasumujac ostrosc walki politycznej mamy do czynienia z pewnym prymitywizmem, szukanie winnych tam gdzie ich nie ma, wyjezdzanie na Tuska pod byle powodem, ktory nawet nie pozostaje w jego gestii.
    Warto moze p[rzeprowadzic ankiete i postawic Polakom nastepujace pytania:
    1. swiatopoglad Polaka to efekt szkodliwego przekazu z pokolenia na ;pokolenie?
    2. swiatopoglad Polaka to efekt intensywnej indokrynacjia Kosciola Katolickiego?
    3. swtaipoglad Polaka to to efekt ubogiego i wadliwego systemu edukacji ?

    Powiedzmy sobie szczerze, ze odruch wymiotny pojawia sie w trakcie wielu dyskusji i juz zupelnie zabojczym jest szermowanie, przez dziennikarzy i politykow pojeciami ekonomicznymi, ktorych znaczenie jest im obce – a udowadniaja tego swymi wyupowiedziami.
    Innymi slowy wtorny anajlafebyzm spoleczna grozba coraz bardziej powszechna

  13. Szanowny Panie pomyliło się Panu chyba „drugie śniadanie mistrzów” z tvn-u z 7-mym dniem tygodnia Olejnik. Przy okazji jak mógł Pan nie zapamiętać z owego programu „Mojżesza” PO posła Halickiego!!!

  14. Wlasnie , co tak ciagnie nieustannie tych wszystkich „primo ‚ i tych „voto” do tej wiecznie rozczochranej (w radiu tego nie widac ) lwicy polskiego dziennikarstwa ?
    Lwice sa po to m.innymi , zeby rozszarpywac a nie zawracac sobie glowe jakimis zwietrzalymi francuskimi fanaberiami .
    Wystarczy nie przychodzic i swiety spokoj zapewniony. Podobnie z tym blogiem .
    A bylbym zapomnial , Tusk w Jerozolimie, jakos lwicy nie zainteresowal ? (pewnie to jakis zylasty temat)

  15. Zdumiewa stopień oblatania Redaktora w dzisiejszych mediach polskich. Są one synonimem wszystkich plag jakie spłynęły na tę biedną ziemię, sprawują wespół z biskupami rzeczywistą dyktaturę, siejąc ciemnotę, nienawiść, kłamstwo, prostactwo, zabobon i pranie mózgów. Są ściśle kontrolowane przez kapitał i oligarchów wprowadzając cenzurę bardziej uciążliwą niż była ona za czasów PRL. Wyrosła warstwa gwiazd medialnych, których symbolami mogą być kreatury typu Olejnik, Kłopotka, Kolendy, Wildsteina, Błaszczyka, Kempy i dziesiątki innych. Jedyna rada dla mądrych ludzi jest całkowite ignorowanie tej szkodliwej zarazy.

  16. Daniel Passent
    Ja przestałem słuchać „Śniadania” miesiąc temu i jest mi z tym lepiej.
    PP Jakubiak i Błaszczak zaliczam do grupy najbardziej irytujących mnie ludzi PIS.
    Pozdrowienia

  17. Również słuchałem tej audycji i uważam, że poseł Błaszczak miał to zaplanowane. Niech świadczy o tym chociażby tempo w jakim sklecił pismo do władz Radia Zet oraz to, że jego reakcja na zadane pytanie była „ni z gruszki ni z pietruszki”. M. Olejnik ma rację – to on wywołał awanturę po to, by wyjśc ze studia.

  18. Mozna zaryzykowac stwierdzenie , ze to sie kreci kolo tematu .
    Dobre wino musi kosztowac . Historie , jak ta z Pomerolem zdarzaja sie raczej tylko z powodu z ktorego i ona sie zdarzyla.
    http://wyborcza.biz/Firma/1,101966,9138513,Winiarz_z_Sopotu__Jeden_z_pierwszych_w_Polsce.html

  19. Pozwalam sobie wkleić, jako komentarz, swój tekst z blogu.

    ———————

    Od dłuższego już czasu unikam w polskich mediach programów z udziałem kilku polityków, takich „debat”, polegających na okładaniu się cepami, podsycanych przez dziennikarzy, gdzie nie nie chodzi o sprawy ważne, ale o to, kto komu mocniej dołoży. Takim programem jest „Kawa na ławę” Bogdana Rymanowskiego, w TVN24, czy „Fullkontakt” w radiu TOK FM. Dziś jednak, z nadmiaru wolnego czasu, zajrzałem rankiem na stronę Radia Zet, a tam emitowany był program Moniki Olejnik „7. Dzień Tygodnia” – takie „radio z lufcikiem”, gdzie nie tylko można posłuchać, ale i obejrzeć dyskutantów. Po kilkunastu minutach nawalanki polityków, jeden z nich, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Błaszczak, wygłosił płomienne przesłanie do słuchaczy radia i wyszedł ze studia, niczym swego czasu Aleksandra Jakubowska z „Wiadomości” TVP, tyle, że bez torebki…

    O co poszło? Otóż Mariusz Błaszczak uważa, że w programie Moniki Olejnik jest sekowany, poddawany permanentnemu atakowi i traktowany niezgodnie z zasadami dziennikarskiego obiektywizmu. I proszę sobie wyobrazić, że Błaszczak ma tu rację, ponieważ program Olejnik jest modelowym przykładem dziennikarstwa, eufemistycznie to określając, zaczepnego i konfrontacyjnego, a poseł PiS nadaje się do manipulowania, jak mało kto. To antytalent medialny, tam gdzie trzeba błysnąć ripostą, on nudzi, gdzie trzeba skontrować, on milczy. Nie jest jednak to problemem Moniki Olejnik, że Błaszczak zajmuje w swojej partii miejsce, które wymaga zręczności medialnej i podstaw erudycji, których mu brak, a także nie jest winą dziennikarki, że pierwszy przyboczny Jarosława Kaczyńskiego, jego usta i translacje, wiedząc, że wszyscy pozostali uczestniczy spotkania będą kontra jego formacja, przyjmuje zaproszenia do autorskiego, a więc niekoniecznie obiektywnego programu w Radiu Zet.

    Sprawa ma jednak drugie dno. Otóż dokładnie tydzień temu znany pro-pisowski portal redaktora Michała Karnowskiego, wPolityce.pl, stanął w obronie Mariusza Błaszczaka, po podobnie ostrym, niedzielnym programie. Dziś, po opuszczeniu programu przez posła PiS, na tym samym portalu, już w godzinę później, ukazały się dwa listy, jakie Błaszczak zamierza przesłać ze skargą na Monikę Olejnik i jej styl prowadzenia programu. Dwa, dopracowane i dość długie – pierwszy do Magdaleny Bajer, szefowej Rady Etyki Mediów, drugi do spółki Eurozet, właściciela Radia Zet i do redaktora naczelnego rozgłośni. Oba pełne oburzenia, ale wycyzelowane i bynajmniej nie emocjonalne. Dodatkowo, Andrzej Halicki, poseł PO i uczestnik feralnej audycji, wyjawił, że Błaszczak sprawiał od samego początku wrażenie, że chce opuścić rozgłośnię, z hukiem zamykanych drzwi, i szukał tylko do tego pretekstu.

    Prezes Prawa i Sprawiedliwości kilka dni temu odniósł się do mediów i nierównego traktowania przez nie polityków, w tym właśnie tych z opozycji, w związku z tym dzisiejsza sytuacja była dla niego wymarzona. Szkoda tylko, że sztucznie wywołana. Po okolicznościach i czasie od momentu wyjścia Błaszczaka ze studia, do ogłoszenia listów, jakie zamierza wysłać, widać, że to zaplanowana akcja, tylko, że nieudolnie przeprowadzona.

    Ale to nie koniec jeszcze smaczków tej sprawy. Otóż w obronie standardów dziennikarskich (a przeciwko Monice Olejnik) wypowiedziała się ikona dziennikarstwa radiowego i działaczka opozycji, Janina Jankowska, zamieszczając na swoim blogu w Salonie24 emocjonalny wpis. Pani redaktor Jankowska poucza Monikę Olejnik, jak ma prowadzić i moderować dyskusję. Robi to z pozycji autorytetu, o nieposzlakowanej opinii.

    Szkoda jednak, że zapomina, jak ona sama, jako szefowa Rady Programowej TVP identyfikowała się z jedną opcją polityczną, witając pisowskiego nominanta na stanowisko prezesa, Bogusława Szwedo kwiatami w recepcji budynku na Woronicza. Inną skazą na sukni moralnej ikony polskiego dziennikarstwa jest czas, kiedy za czasów Krzysztofa Czabańskiego (o dziwo, też z PiS…) pełniła rolę szefowej komisji etyki Polskiego Radia, gdzie z jednej strony broniła dziennikarzy zwalnianych przez Jerzego Targalskiego, z drugiej strony była (za pieniążki, a jakże), doradcą zarządu Polskiego Radia ds. restrukturyzacji. Oczywiście, jej koledzy z komisji nie wiedzieli o tym, więc ich podejrzenia o „kolaborację” były chyba zrozumiałe…

    Mariusz Błaszczak dzisiejszym wyjściem z programu nic nie załatwił, niczego nie osiągnął, tylko się ośmieszył,podobnie jak jego obrońcy. Listy, jakie wystosował, to klasyczne pisanie na Berdyczów, choć zapewne p. Magdalena Bajer skorzysta z okazji, aby znów zaistnieć. Rada Etyki Mediów ma zerowe znaczenie, a jeszcze mniejsze poważanie w środowisku dziennikarskim. A pismo do wydawców programu Moniki Olejnik zostanie odebrane jako próba politycznego nacisku na media. Prawo i Sprawiedliwość nie lubi mediów (poza tymi im sprzyjającymi) i nie radzi sobie z nimi. A do tego „spontaniczna” akcja Mariusza Błaszczaka była zrobiona na żenującym poziomie…

    ———————

    Pozdrawiam serdecznie, Panie Danielu

  20. Janusz pisze:

    2011-02-27 o godz. 14:03
    @ Slawomirski

    Szanowny Panie Januszu

    Historyczny antysemityzm ma swoje miejsce w historii. Jego transplantacja na mlode generacje inteligentnych ludzi nie ma szans na powodzenie. Widze to na codzien w srodowisku w ktorym funkcjonuje.
    Przykrosc sprawia mi miernota i zacofanie do ktorej sie Pan zwraca.
    Ale taka byla nasza przeszlosc. Przyszlosc bedzie inna.

    Slawomirski

  21. Szanowny Panie Danielu
    Ciekawy wpis na ostatnio medialny temat. Zachowanie Pana posła Błaszczaka jest po prostu niezrozumiałe, smutne a zarazem śmieszne, można się również doszukać w tym wszystkim pewnej groteski. Myślę jednak, że jak sam Pan Redaktor zauważył jest to pewna taktyka, polityka prowadzona wobec mediów, charakteryzuje się ona obrażaniem na media partii, którą reprezentuje Pan poseł Błaszczak, ale według mnie nie świadczy to ani o mediach a tym bardziej o Pani Redaktor Olejnik tylko o jej gościu i jego formacji politycznej, aczkolwiek wypowiedz Pani Olejnik nie była zbyt miła dla Pana posła. Lecz przychodząc on do programu (jak rozumiem na zaproszenie) powinien on wiedzieć jaki styl dziennikarstwa preferuje Pani Monika, gdyż Pan Mariusz nie jest od dzisiaj w polityce i nie raz brał udział w tego typu programach. Ciekaw jestem reperkusji tego zdarzenia, a mianowicie chodzi mi o to czy posłowie Prawa i Sprawiedliwości zbojkotują całkowicie programy, których gospodarzem jest Pani Monika i czy będzie to tylko decyzja samego posła, czy może linia całej partii w myśl zasadny „Jeden za wszystkich wszyscy za jednego” i jeszcze jak długo ona będzie trwała bo jestem przekonany, że długoterminowe obrażanie się na wybrane media nie jest po prostu w interesie żadnej partii.

    Ps. Widzę, że nie ma Pan Redaktor zwyczaju odpowiadania na wpisy pod swoimi tekstami, a szkoda bo polemika zawsze jest ciekawa i można skonfrontować różne punkty widzenia, ale to tylko moja skromna opinia. Pozdrawiam

  22. Krótko: kupując wykładzinę zwróciłem uwagę sprzedawcy, że nie potrafi tabliczki mnożenia, a ten upierał się przy błędnie funkcjonującym kalkulatorze i w finale tej bzdurnej dyskusji powiedział mniej więcej to co Monika Olejnik.
    Też słucham co tydzień tej audycji przy śniadaniu i tak jak pani Monika wiem o co ona będzie pytać (ciągle o to samo) gości, a także znam ich odpowiedzi (nigdy nie na temat), więc po wypiciu ostatniego łyku kawy udaję się do łazienki, bo cóż by się tam mogło wydarzyć. A tu taka niespodzianka!

  23. Szanowny panie redaktorze

    Wiem ze kiedys sie rozstaniemy.
    Zanim to nastapi pozwoli pan ze zadam tradycyjne pytanie.
    Jak pan ocenia swoja role w tlumieniu polskiego ruchu praw czlowieka?

    Slawomirski

  24. Słucham regularnie tego programu. Przez długi czas głównym tematem był Jarosław Kaczyński i PIS, a właściwie ataki na tą partię. Myślę, że rola dziennikarza w tego typu programach jest bardzo ważna. powinien umieć tak poprowadzić romowę, aby słuchacz miał okazję poznać opinię zaproszonych polityków na różne istotne tematy dotyczące ważnych dla kraju spraw. Przeważnie to była nagonka na PIS. A szkoda, bo potrzebne są w Polsce profesjonalne programy.

  25. Jako przypadkowy słuchacz dzisiejszej rozmowy polityków w radio ZET ,kilka razy przerywałem słuchanie audycji w momentach Błaszczaka i Jakubiak .
    Trzeba tzw. Anielskiej cierpliwości by wysłuchiwać tego co i jak mówi ten ważny facet z PiS-u i ta tak do niego politycznie podobna Jakubiak z PJN
    Od zawsze jak pamiętam ,oboje nie odpowiadają wstudio XYZ na pytania, a wygłaszają propagandowe skecze tak głupie ,że pilot musi reagować .Musi !
    Do tej pary , do obrazu całości dołaczam niezrozumiale mówiącego przedstawiciela kancelari Prezydenta i ….miotającą się z tym całym towarzystwem panią Monikę .
    Czy to ma być Polska elita ?

  26. Bo to jest prawda że dziennikarze współpracują z politykami, a czy
    poprzez samego siebie czy poprzez naaciski przełożonych to ma niewielkie znaczenie.Dziennikarz powinien być ciekawy i zadawać takie
    pytania żeby jego artykuły wzbudzały ciekawość. Ale dziennikarze tacy nie są. Każdy ma jakieś poglądy i to ujawnia się w ich artykułach i ich
    audycjach. Niby normalne ale nie zawsze da się to ukryć. Poseł Błaszczak
    jest tubą PiS która będzie użyteczna tylko przy prezesie Kaczyńskim.
    To jest tuba w którą ktoś duje a ona wydaje głos. W razie rozpadu PiS
    nikt ich nie przygarnie bo oni wszędzie i we wszystkich widzą tylko same
    zło i antypatriotyzm przez siebie wymyślony. Walka z mediami w wykonaniu PiS to stary i nieskuteczny sposób, nie ma smoleńskiej
    katastrofy jest ostentacyjne wyjście z studia. Kilka lat temu pamiętam
    rozmowy tych samych dziennikarzy z różnymi politykami z koalicji,
    zupełnie inaczej prowadzili rozmowy z Lepperem a inaczej i nnymi
    politykami tejże koalicji. Lepper w ich wydaniu był uosobieniem zła a inni
    jak gdy by lekarstwem i ratunkiem dla tego „super” rządu. W ostatnim
    zdaniu wykazał pan cel bojkotu i dążenia PiSu. Ale inne partie dążą do
    tego samego tylko nie mówią tego aż tak wyraźnie, może dla tego że nie
    mają tak licznego poparcia w narodzie i się boją, a może są mądrzejsi od
    tych z PiSu. Dziennikarze to sprytna nacja zawodowa, potrafią zero
    wywindować na samą górę a mistrza zepchnąć na parter.

  27. Należy wiedzieć O CO KOGO I KIEDY PYTAĆ
    Jeśli przedstaiciel Rządu Polskiego PROSI o niezdawanie pytania – to chyba głupek chcący zaspokoić albo własną ciekawość albo czyjeś interesy partyjne – może pytania te przełożyć na następną sesję.
    Co swiat się zawali że facio nie dostanie wierszówki?
    Powinno sie Go wyrzucic na trzy lata z konferencji z udziałem przestawicieli rządu.
    Takie postępowanie nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem.
    Państwo ma sprawy które wymagają namysłu i rozwagi , wymagają również czasu do ich załatwienia.
    Tylko głupiec tego nie rozumie – WIĘC CZEMU NA POWAŻNE KONFERENCJE SĄ WPUSZCZANI IDIOCI?

  28. Dobrze jest. Dobrze, że wreszcie ktoś ośmielił się dać tak wyraźnie dziennikarzowi do zrozumienia, że zbyt często wychodzi poza swoją powinność zawodową , zbyt dużą pewność siebie, czasami brak kultury.
    Szkoda tylko,że zrobił to akurat M.Błaszczak, bo w pewien sposób upiekł przy tej okazji swoją pieczeń. Wiele razy na tym i innych blogach było poruszane zachowanie prowadzących dyskusje dziennikarzy radiowych i telewizyjnych, bardzo często irytujące słuchaczy i widzów. Uważam, że nawet tym którym nie jest po drodze z PiS-em – M.Błaszczak zrobił przysługę. Oczywiście, jeśli ci najbardziej krytykowani wezmą to pod uwagę – w co wątpię.
    PS. Swoje poglądy M.Olejnik może a nawet powinna na czas audycji schować do torebki a jak jej jakiś zapraszany nie odpowiada „politycznie”, po prostu niech takiego nie zaprasza, bo wątpię czy nawet pan Błaszczak przychodził bez zaproszenia.

  29. Mw
    Naprawdę chciałbyś żeby dziennikarze wypytywali premiera Tuska i jego ministrów o zaniechania rozliczeń w ostatnich trzech latach”CBA, IPN, służb, prowadzenie podsłuchów, nierozliczenie sprawy Barbary Blidy, afery gruntowej zmontowanej przeciwko Lepperowi itd. itp.”?
    A z podsluchami to juz strzeliłeś jak kulą w płot. Dajże spokój – jeszcze by przegrał wybory.
    Pozdrawiam

  30. Olejnik zachowuje sie jak pirania karmiona planktonem,z jednej strony dziwie sie ludziom ktorzy daja sie zapraszac do jej programu,z drugiej strony dziwie sie ze Olejnik zaprasza takich a nie innych interlokutorow.Baba ma tupet i zachowuje sie jak przekupa na targowisku.

  31. Formatka zaprasza .Dodaj komentarz.Dodałem.
    Niepochlebny dla Gospodarza,Skreślił.Procedura komputerowa o tym nie wie.I wciąż zaprasza.Wolę procedury komputerowe.Nie obrażają się na rzeczywistośc.

  32. ANIHILIZACJA po dzisiejszej niedzieli zapamiętam to słowo do końca życia! Radio Zet, następnie w programie „Kawa na Ławę” Bogdan Rymanowski powtórzył to określenie 4 razy..
    Szum wokół PiSu narasta i będzie rósł, konferencja Kaczyńskiego. Błaszczak opuszcza studio. Marcin Dubieniecki atakuje dziennikarza z „Dziennika Bałtyckiego” ostrymi słowami i tak do końca marca wszystkie programy, gazety będą tylko o tym mówiły.
    A za miesiąc Prezes zarzuci innym, że zajmują się tylko tym a nie sprawami konkretnymi dla kraju (i będzie miał rację niestety).

  33. Z tego co pomiętam z lekcji fizyki w liceum (to było baaardzo dawno temu), anihilacja to jednoczesny zanik materii i antymaterii przy wzajemnym kontakcie i zamiana w energię zgodnie ze słynnym wzorem E=mc^2. Nie wnikam w to czy PIS jest materią czy też antymaterią, ale ciekawi mnie kto jest tą drugą zanikającą stroną.

  34. Z naukowego punktu widzenia pan Kaczyński słusznie może obawiać się anihilacji, w końcu to spotkanie dwóch przeciwności (materii i antymaterii), a o przeciwność p. Kaczyńskiego nietrudno, właściwie podobnego sobie to on chyba nigdzie nie znajdzie. I to nie jest komplement.

    @ wiesiek59

    Żarty sobie stroisz, czy o drogę pytasz? Słyszałeś choćby o Nakbie?

    @ mw

    Nie, w żadnym razie nie uważam tych autorów za tzw. antysemitów – to miała być kpina. Natomiast samo pojęcie antysemityzmu uważam za wielkie nadużycie syjonistycznej koterii, która cynicznie żeruje na tragicznym losie Żydów w trakcie wojny.

    Bena White’a warto poznać, jego książkę Apartheid Izraelski kupisz online. Johna Pilgera tym bardziej – to doskonały dziennikarz, korespondent wojenny, od czasów Wietnamu. Niektóre jego filmy dostępne na jego stronie internetowej, a ostatni The War You Don’t See sprowadziłem sobie właśnie z Amazon UK.

    @ Slawomirski

    Lepiej już nie szukaj tych korzeni, bo jeszcze znajdziesz je tam, gdzie się tego najmniej spodziewasz.

  35. Ostatnio myślałam sobie, że straszenie PiS to już nieaktualna broń na wybory, ale rzeczywiście tych ludzi nie da się słychać, bo ile można w kółko słuchać jednego i tego samego. Po żadnej osobie z tej partii nie można już się spodziewać, że powie coś nowego, więc szkoda czasu na słuchanie tego co mówią. Poza tym problemy edukacyjne ciągną się za nimi chyba już od podstawówki, ponieważ nie rozumieją zadawanych im pytań i nie potrafią udzielić sensownej odpowiedzi na dany temat. Krytykując PiS nie przyłączam się do jakiegoś fanklubu PO, bo notowania tej partii, jak u wielu u mnie też spadły. Choć do wyborów jeszcze daleko, ale już wiele się o nich mówi to myślę sobie, że lepiej zostać w obecnym układzie. bo gdyby układ sił się zmienił to co możne się zmienić – nic. W PiS nie ma jakiś szalenie tęgich głów, które na poczekaniu wymyślą rozwiązania wszystkich naszych problemów. A zacznie się od czystek, bo trzeba będzie posprzątać po PO, i nawsadzać tam gdzie można swoich ludzi, i tak ze dwa lata,a w trzecim roku afera, rozwiązanie rządu i wszystko od nowa. Bo gdyby jeszcze była nadzieja, że koleiny rząd nie wywróci wszystkiego do góry nogami, będzie to miało jakiś ewolucyjny charakter to możnaby się pokusić o zmianę.

  36. Trolloklon S. 18.57
    Slawomirski napisał: wiem ze się rozstaniemy……
    Czuje PISmo nosem, a wlaściwie czuje juz ten smród kibelka, przy którym będzie spał w celi, po wyroku za stalking ;-)000 !
    Ale może zamieszka razem z ET ?

  37. Nie żal mi Olejnik, ale na miejscu pani zootechnik juz bym sie zaczal skarzyc w stylu Prezesa ze „Błaszczak chce mnie anihilować z pracy chlip,chlip ???”

    Pozatem myśle, że rozprawa z Płaszczakiem to trochę spóźniona zemsta za kompromitacje MO w starciu z przekupą Beata Kempą !!!

  38. KAMIL 1715: Nie tyle „nie mam zwyczaju odpowiadania na wpisy”, co (a) brak mi czasu i (b) postępuję zgodnie z zasadą pewnego starego działacza, redaktora i publicysty: „Ja rzucam myśl, a wy go łapcie”. Pozdrawiam!

  39. Szanowny Redaktorze Passent,

    Z całym szacunkiem, ale dlaczego Pan tu z tą aferą z Arabskim rżnie głupa?
    Wystarczy mieć IQ nieco wyższe niż szympans, żeby widzieć, że to pytanie nie za bardzo było zgodne z polską racją stanu, to po pierwsze. Po drugie, skąd Arabski wiedział, jakie pytanie ma być zadane? To Pana nie zastanawia?
    Mnie tak i jedyną możliwość widzę w tym, że zostało mu zlecone przez jakieś „Holocoust Industry” czy coś podobnego a ta podła kreatura mieniąca się dziennikarzem podjęła się wykonania zlecenia.
    Arabski w mózgownicy mu nie siedział przecież się jakoś o planowanej „akcji” z pytaniem dowiedział i załatwił sprawę najdelikatniej jak potrafił bo inaczej najemnika widać się zablokować nie dało. Ja stawiam Arabskiemu trzy dodatnie plusy.

    Myśli Pan, że wałkowanie tej sprawy we wszystkim meRdiach Polsce służy?

    Pozdrawiam, Nemer

  40. Pani redaktor Olejnik prowadzi programy głównie na tematy „kto komu co powiedział i co my o tym myslimy” czyli dośc plotkarskie, pan poseł Błaszczak zaś do tego stopnia nie ma nic do powiedzenia, że zmuszony jest wykonywac gesty o dużym ładunku emocjonalnym aby wogóle zaistniec. Wyjście posła jest korzystne dla obu stron, bo daje im chwilowy rozgłos. Nic z tego natomiast nie wynika.

  41. Przeczytałem swój wpis z 21.51 i zauważyłem, ze postawiłem masę „kalafiorów”, za co czytających przepraszam. Po prostu „wyszłem z nerw” i piana mi wylazła na paszczę. Jeszcze raz, pardon.
    Nemer

  42. @zezowaty pełna zgoda,że to rzadki kretyn ale z tym nie wpuszczaniem to nie szedł bym aż tak daleko.Jego pytanie padnie zapewne przy najbliższej okazji w kraju i nie wzbudzi większych emocji ale facio nadął aferkę przy pomocy skądinąd dość przyzwoitego Machały i już będzie mógł robić za dziennikarską gwiazdeczkę.Dostanie się za to zewsząd Arabskiemu( i rykoszetem Tuskowi)choć jego postawe należało by raczej uznać jako pro państwową i nie wywoływać następnego seansu hipokryzji. W Pełni zgadzam się również z analizą @Azraela, wszczególności dotyczącą dominującego obecnie sposobu uprawiania dziennikarstwa.Mylisz się jednak dość zasadniczo w konkluzji.W moim przekonaniu Błaczczak(nie wiem który to spin doktor doradził prezesowi Jarosławowi)załatwił więcej niż to na pierwszy rzut oka wygląda a wyznawcy aż zawyją z zachwytu.I o nich tu tak naprawdę chodzi.PIS coraz wyraźniej widzi,że przegrywa ,,sprawe smoleńską” i dzisiejsza całkowita bezradność Błaszczaka wobec argumentacji Olejnik( napastliwej do tego stopnia,że aż przez moment zrobiło mi się Błaszczaka….szkoda)jest tego najlepszym dowodem.I o tej właśnie bezradności mówić się nie bedzie ale o pokrzywdzonym i poniewieranym PIS-Błaszczaku,który zachował się honorowo!Czyż nie wpisuje sie to w ostatnie anihlizacyjnye bredzenia prezesa Jarosława?

  43. owal40 pisze:

    2011-02-27 o godz. 19:54

    Szanowny Panie/Pani owal40

    A ja myslalem ze to slawna polska goscinnoc a nie brak torebki.

    P.S.
    Redaktor Passent jak zwykle jest za i przeciw.

    Slawomirski

  44. zezowaty pisze:

    2011-02-27 o godz. 19:53

    Szukanie absolutnej kontroli jest szukaniem absolutu.
    Radze wizyte u optometrysty.

    Slawomirski

  45. jasny gwint pisze:

    2011-02-27 o godz. 17:52

    tesknota za PRL objawem glupoty

    Slawomirski

  46. Roman Strokosz pisze:

    2011-02-27 o godz. 17:18

    Szanowny Panie

    Pragne dodac inna teze do panskiej ankiety ta ze
    swiatopodglad Polaka zostal uksztaltowany przez totalitaryzm.

    Slawomirski

  47. cynamon29 pisze:

    2011-02-27 o godz. 16:47

    kataryna Passenta

    Slawomirski

  48. Szanowny panie redaktorze

    Pozwalam sobie na przypomnienie ze rewolucja w krajach arabskich przypomina polska Solidarnosc.

    Slawomirski

  49. Ignoruję, unikam, popularnie mówiąc: olewam totalnie produkcje made in „blond Monisia z TeFałEnu”. W jakiejkowiek postaci – elektroniczno-wizualnej czy gazetowo-tradycyjnej. Uważam tę osobę parającą się profesją dziennikarsko-publicystyczną za clou – tak Panie Redaktorze – prostactwa jakie rozpleniło się w Waszym szacownym zawodzie (sposób prowadzenia rozmów, przerywanie interlokutorowi w pół-zdania, nadmierna i nietaktowana agresywność charakteru prowadzonych rozmów, chęć dominacji nad rozmówcą), braku rzetelności warsztatowej (nie dochodzie do „prawdy” i ukazanie jej bądź przybliżenie odbiorcy, ale próba – za każdym razem – ośmieszenie gościa i pokazania „swojej prawdy” która musi być „na wierzchu”) i pospolicie rozumianego stabloidyzowania i sprymitywizowania dyskursu publicznego.
    Podsumowując – „blond Monisia z TeFałEnu” to raczej propagandysta, a nie dziennikarz, swoiście pojęty lobbysta jednej strony krajowej sceny polityczno-publicznej (wyraźnie określony) – nie reprezentant 4-tej władzy. Czym się różni taka postawa od serwilizmu części dziennikarskiej „braci”, tak ochoczo potępianej za okres pracy w PRL-u w związku z jej „niewiarygodnością” i „służalczością wobec tamtej władzy” ?
    Czy obiektywizm – naczelna zasada Waszej Panie Redaktorze pracy i misji (jako 4-tej władzy – odsyłam do T.Jeffersona, klasyka w tej dziedzinie) – jest immanentnym elementem profesji Tej Pani, gdy nawet Pan twierdzi, że Ona „nie ukrywa swoich poglądów” ? Czy to wiec dziennikarstwo czy lobbing i propaganda ?
    Pozdrawiam serdecznie
    WODNIK53

  50. Całe szczęście, że grono czerwonych emerytów straci za chwilę wpływ na Polskę i wzorem Węgierskim zostanie odsunięte po dwudziestu latach do lamusa. Wówczas Olejnik z Passentem, Paradowską, Urbanem, Michnikiem i duchem Rakowskiego będą mogli sobie dyskutować do woli w Superstacji lub NIE. Młodzi ludzie już mają dość kłamliwych elit i manipulujących mediów. Za chwilę się okaże, że Zetka, RMF, TVN czy Polsat będą musiały zacząć mówić innym językiem do ludzi, bo stracą słuchaczy, widzów i reklamodawców. To jest nieuniknione. Młodzi już nie kupują tej propagandy.

  51. Dla mnie jest oczywista oczywistoscia, ze Blaszczak dostal rozkaz od wodza: dzis zrobisz burde u Olejnik. Najlepiej jakbys wyszedl ze studia. Napaplaj cos o honorze i stronniczosci, to i tak nie ma znaczenia, a za zadne skarby nie da sie niczego udowodnic. Zrobimy wokol tego krzyk i bedziemy bojkotowac te Stokrotke.

    Widzialme te scene na filmiku: pani Olejnik byla dosc oschla, ale nie przekroczyla swojej roli. Pan Blaszczak wyszedlby ze studia nawet gdyby mu dupe miodem wysmarowala. On dzis MUSIAL wyjsc, bo taki byl scenriusz napisany przez prezesa. Ciag dalszy dopisze jego nacjonal-socjalistyczna partyjka wariatow i furiatow.

  52. Mnie zastanawia dalczego premierzy i prezydeci Polski z takim entuzjazmem i tak czesto odwiedzaja Izrael (bez re-wizyty). Te wizyty przypominaja podroze glow panstwa w czasach PRLu do Moskwy.

    Jakiez to gospodarcze, czy turystyczne, a moze nawet strategiczne znaczenie ma Izrael dla Polski ?

  53. Na marginesie dyskusji i wpisów na blogu warto wspomnieć, że wszystkie dyskusje i debaty w mediach elektronicznych swoim poziomem przebiły dno. I nie chodzi tylko o merytoryczny poziom debaty, ale i o formę, coraz bardziej przypominającą rejwach i wzajemne zakrzykiwanie się przekupek na byle jakim bazarze, albo w maglu. Nawet tak wytrawny (nomen omen) Lis Tomasz nie potrafi utrzymać w ryzach swoich gości i bardzoczęsto widz ma na ekranie próbki kulturalnego zachowania „elyty” nie mogąc wyłowić z psiego jazgotu żadnego sensu. Charakterystyczne jest, że w takim zachowaniu przodują przedstawiciele genetycznego patriotyzmu.
    Roman Strokosz wpis z 27 17:18 zgadzam się w 100%

  54. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2011-02-25 o godz. 18:49

    Trafil Pan w se-dno.
    ET

  55. Daniel Passent, 21.46. Gdzie te czasy kiedy Pan rzucał myśli. Rzuca Pan ogryzkami i byle czym. W czasie bardzo ważnych dla przeżycia narodu dyskusji o systemach emerytalnych Pan mimo braku czasu, czemu trudno dać wiarę zajmuje się bełkotem między mętami medialnymi i neurastenikami. Pani Leokadia Oręziak ujawnia w PRZEGLĄDZIE kulisy wprowadzenia w Polsce przymusowych prywatnych funduszy emerytalnych. W recenzji książki autorstwa profesora Orensteina daje dowody, że reforma OFE była wdrożona w Polsce / i w innych krajach ofiarach/ pod naciskiem i za pieniądze BŚ, MFW oraz amerykańskiego USAID będącym agendą CIA i OECD. Drogą przekupstwa, kłamliwej propagandy, prania mózgów lub szantażu. Była to więc zmowa dla stworzenia atrakcyjnego źródła zysków. Wynika więc, że OFE nie było tylko widzi mi się naszych cwaniaków i oszustów ale precyzyjnie zorganizowaną zmową instytucji międzynarodowych dla dojenie z ofiar maksymalnych profitów. Tym razem bez Sorosa i Sachsa. Emeryci pozostali jak zwykle na szarym końcu, bez ;pieniędzy i bez palmowych obietnic. Książka zawiera także nazwiska polskich oszustów z wielu szczebli rządzenia a także niestety związków zawodowych. Żakowski pisał niedawno o OFE jako największym oszustwie XX lecia, było to także największe złodziejstwo. A myśli Pana Passenta latają gdzieś w przestworzach i tylko głupcy je chwytają.

  56. Szanowny Panie Slawomirski,
    zauwazylem, ze predemokraci przebrani w bonifacetow „pleta” warkocze bez konca.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    W blogosferze dowiedzialem sie, ze w Palestynie osiedlila sie demokracja (szczegolnie ta z Hamasu).

  57. Pan Daniel Passent napisał:

    „KAMIL 1715: Nie tyle “nie mam zwyczaju odpowiadania na wpisy”, co (a) brak mi czasu i (b) postępuję zgodnie z zasadą pewnego starego działacza, redaktora i publicysty: “Ja rzucam myśl, a wy go łapcie”. Pozdrawiam!”

    Dziękuję za replikę. Tak podejrzewałem , ale nie byłem pewien.

    Ps. Z przyjemnością czyta mi się Pana bloga, choć nie zawsze w pełni zgadzam się z Pana zdaniem, ale to jest chyba normalne.

  58. Polityków(przepraszam za wyrażenie)przychodzących do Pani Oleinik po jej wywiadzie dla Wprost uważam za ludzi pozbawionych honoru.W tym kontekście zachowanie Pani redaktor w stosunku do zaproszonych gości nie dziwi.Pytanie do”polityków”-na co państwo liczą przychodząc do magla.
    pozdrawiam
    PS
    Czy uważa Pan sposób pracy Pani Olejnik jako rzetelny zgodny ze sztuką.Forma programu wymaga bezstronności prowadzącego.A jak jest każdy słyszy.

  59. Janusz pisze:
    2011-02-27 o godz. 21:26
    Ale był to rok 1948…..
    Masz jakiś przykład na bezkrwawe powstanie jakiegoś państwa? Irgun, Hagana, Stern, to były organizacje terrorystyczne we współczesnym znaczeniu. Co prawda akcja rodzi reakcję, ale po 60 latach mogliby sobie dać spokój……
    http://wolnemedia.net/historia/nakba/

    Co do zdolności handlowych Żydów nie masz chyba tak jak ja wątpliwości.
    Jednym z ciekawszych określeń na ich temat jest
    „człowiek wyznania handlowego”….
    Toteż sprzedają holokaust, bo są kupcy. Poczucie winy świata pozwala im to robić już dość długo. Khmerowie nie sprzedają swojej traumy, Hutu i Tutsi również. Brak zdolności….

  60. Wysokie mniemanie jakie mają o sobie dziennikarze RP w mojej ocenie jest co najmniej przesadne. Z konferencji prasowych pamiętam tylko jedno przytomne pytanie dziennikarki o pismo, które zaprezentował Macierewicz.
    Ostatnio mało oglądam telewizję, bo gadające głowy doprowadzają mnie do białej gorączki. Pytania dziennikarzy zadawane Premierowi za granicą bardzo często niestety nie są w temacie tej wizyty czy nawet sprawy. Może dobrze byłoby czasem zdobyć się na odrobinę refleksji. Co do telewizji, podobno najbardziej opiniotwórczej, to obraża mnie zasięganie opinii o kulturze politycznej osób, które z kulturą polityczną nie mają nic wspólnego a raczej wsławiły się prostackich wypowiedziach, patrz- Kamiński, Jakubiak itd.
    Dlatego też nie słucham np. politycznych programów Pani Olejnik.

  61. Tej ostatniej niedzieli miał miejsce wywiad Kadafiego dla serbskiej telewizji. Nie wiadomo dlaczego nikt na świecie nie pali się jakoś do publikacji – ani Aljazeera, ani FOX, CNN, czy inny Murdoch, więc może ktoś ze światłych Blgowiczów zna serbski i mógłby w paru słowach opowiedzieć, o czym jest w tym wywiadzie mowa? Co prawda to język słowiański, więc trochę można zrozumieć, ale jednak serbski… Wywiad jest dostępny na YouTube.

  62. Janusz pisze:
    2011-02-27 o godz. 21:26
    Poszukałem trochę…..
    http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/05/nakba-%E2%80%93-zapomniana-czystka-etniczna-nowe-spojrzenie-na-wygnanie-palestynczykow/

    Kto zdradził Palestyńczyków?
    „Ostatnim, decydującym elementem, przedstawionym przez Szlaima w książce Collusion across the Jordan, było milczące porozumienie zawarte 17 listopada 1947 r. (dwanaście dni przed planem podziału przygotowanym przez ONZ) między Goldą Meir a królem Abdullahem z Transjordanii. Była to dla Izraela poważna gwarancja strategiczna: Legion Arabski – jedyna arabska armia godna tego miana – zobowiązała się nie przekraczać granic terytorium przyznanego państwu żydowskiemu w zamian za możliwość zaanektowania obszaru przewidzianego na państwo arabskie.”

    Dodaj do tego dostawy broni dla Izraela z USA, ZSRR…….
    Nam wykreślono granice w Jałcie, im nieco później, również bez ich uczestnictwa……

  63. WODNIK53 pisze:

    2011-02-28 o godz. 07:05
    ——————————
    Idealnie zgadzam się z Twiomi ocenami.
    Od siebie , dorzuciłbym uwagę, o jej stylu ekspresji, a’la poseł Niesiołowski, który ja odbieram jako „naszczekiwanie” na rozmówcę…

    Pozdrawiam,Sebastian

  64. Gospodarzu – mój wpis jest po części skopiowany z bloga pani Paradowskiej.
    Dlaczego to zrobiłem?
    Ano dlatego, że zajmujecie jednomyślnie takie same stanowisko stając
    w jednym szeregu z coraz bardziej “brukowcową” Moniką Olejnik.
    Słuchałem omawianej audycji i myślałem – widziałem to w marzeniach – że za posłem Blaszczakiem (nie będę opisywał jaką mam na jego temat opinię) wyjda i inni goście, ale niestety zabrakło im, tak
    myślę, zwykłej odwagi cywilnej.
    Może sie na tym nie znam, ale sposób prowadzenia każdej audycję przez tę dziennikarkę woła o pomstę do nieba.
    Każdy dziennikarz winien być dociekliwy, ale też dawać odpowiedzieć na zadane pytanie a nie po dwóch słowach odpowiadającego przerywać mu i pytać o coś innego?
    Dziennikarz nie musi być przesadnie grzeczny ale też nie przekraczać pewnej bariery szyderczym śmiechem, wycieczkami personalnymi a także wtrętami jasno określającymi swój stosunek do problemu. Stosunek narzucany interlokutorowi przez jedyną nieomylną czyli redaktor Monikę Olejnik.
    Brałem udział w wielu dyskusjach, gdie powiedzenie “nec Herkules contra plures” miało do mnie zastosowanie, ale też nigdy nie spotkałem sie z taką napastliwością ze strony moderatora.
    Zdziwiłem się, że znając przebieg audycji, i chyba wiedząc jak są prowadzone (przez Olejnik) inne programy tak jednoznaczne stanowiska pan zajął.
    Zwyciężyło jednak poczucie korporacyjności.
    Przeczytałem na zbliżony temat (bo o personaliach) blog również dziennikarza(?) Gadowskiego:
    http://lubczasopismo.salon24.pl/media-watch/
    Porównując teksty pana. Paradowskiej i Gadomskiego stwierdzam, że te dwie pierwsze (oczywiście bezstronne) łączą się niewątpliwie silnym węzłem z bezstronnością Gadowskiego.
    Chodzi jedynie o to jaką koterię, obóz, frakcję… się reprezentuje!

    Dość o drobiazgach.
    Interesuje mnie jakie stanowiska zajmuje pani w sprawie ustawy ustanawiającej nowe święto państwowe ? obchodzony 1 marca Narodowy Dzień Pamięci ?Żołnierzy Wyklętych?.
    Mam identyczne stanowisko jak Andrzej Celiński, który sie pyta, kto zapłaci za zbrodnie podziemia!!!
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kto-zaplaci-za-zbrodnie-podziemia

  65. „Lis Tomasz nie potrafi utrzymać w ryzach swoich gości i bardzo często widz ma na ekranie próbki kulturalnego zachowania “elyty” nie mogąc wyłowić z psiego jazgotu żadnego sensu.” – Bo Lis idzie na łatwiznę, zapraszając do studia wciąż tych samych skakających sobie do oczu adwersarzy, którzy mu sami robią program. A on tylko kasuje forsę.

  66. Blaszczak u Olejnik
    SAMOANIHILACJA.

  67. Trolloklon ET 9.48
    ET znowu pisze listy miłosne do Slawomirskiego. Mysle ze ich uczucia rozkwitna w pelni we wspólnej celi, podczas trzyletniej odsiadki za stalking. Ciekaw jestem tylko kto bedzie na gornej (pryczy ?)

  68. Kecaj 8.03

    http://kleofas.blogspot.com/2011/02/zdjac-spodnie.html

    Co nam sie zbieglo ? Okolicznosci ?

    Pozdrawiam bardzo pieknie.Kleofas.

  69. „Monika Olejnik nie ukrywa swoich poglądów ani sympatii” – to dobrze czy źle? W tym miejscu pojawia się pytanie – jaki powinien być dziennikarz? Politycy by chcieli żeby dziennikarz tylko moderował dyskusję, rzucił jakieś pytanie ogólne dał każdemu równo po minucie na odpowiedź i niech każdy wygłasza swoje poglądy i przeważnie jest tak, że każdy kto się choć trochę interesuje polityką wie mniej więcej co polityk z określonej opcji powie czy może wprowadzić elementy żywej dyskusji, debaty żeby była ona żywa a nie jałowa?

  70. jasny gwint pisze:
    2011-02-28 o godz. 09:46

    Znakomite. Czy mozesz podac link do Przegladu. Chce polecic ta ksiazke moim znajomym w kraju, niestety sa otumanieni przez takich jak Passent i sluzalcze tzw wolne media.

    Oczywiscie ze OFE sa skandalicznym zlodziejstwem. W sytuacji gdzie zobowiazania ZUS przekraczaja dochody ZUS (o okolo 130 mld zl rocznie) nie moze byc miejsca na zadne tzw inwestycje. To jeden z bohaterow Passenta jest za to odpowiedzialny. Wyrzucajac 7 milionow ludzi z pracy w 90-91 ten ‚nieustraszony reformista’ (zdrajca) pozbawil ZUS dochodow ze skladek od tychze 7 milionow. Dlatego budzet wydaje na emerytury.
    Balcerowicz przeniosl utrzymanie tych ludzi z gospodarki na budzet. Stad deficyty budzetowe, stad dlug publiczny. A tenze Balcerowicz teraz krytykuje dlug publiczny ktory to on sam wymusil na wszstkich rzadach ostatnich 21 lat. Nie do wiary – Nie z tej Ziemi.

  71. Cynamonie 29
    Happy birthday to you!!!
    Wprawdzie jesteś zawieszony dzisiaj między realem a wirtualem, gdzieś między 28-02 a 1-03, ale wszak żyjesz na tym padole, niekoniecznie łez. Twoje zdrowie, salut!
    Wracając do padołu – problem anihilacji mamy już z głowy. Jeśli dobrze rozumiem, zgodnie z zasadami fizyki nastąpi wzajemne wykluczenie się stron czyli totalna eksterminacja. I wtedy dopiero będziemy my, zwykły lud wyborczy, naprawde wolni od niechcianych wyborów pod nazwą mniejszego zła.
    Swoją drogą ciekawe, jaka bedzie kolejna rewelacja Prezesa inspirowana Słownikiem Wyrazów Obcych.
    Pozdrawiam urodzinowo.

  72. Cóz tu pisac Monika Olejnik jest dobrym dziennikarzem, które głosi swobodne swoje poglady, liberalne poglady jak lidwikacja becikowego, cóz tu pisac to politycy decyduja, ona moze miec poglad na jakos sprawe polityczna, cóz tu pisac to jest prawie takie samo jasne, jak w TVN24, które zrobiło sie stacja opiniotwórcza, które stawia nawet na dziennikarstwo zaangazawanie w społeczenstwo teraz sa wazniejszy politycy i tematy polityczne niz talent dziennikarski Justyny Pochenko, która jest marna dziennikarka, cóz takze ona takze ma swoje poglady, ale ma takiej siłe razenia i nie robi wrazenia dla ludzi jak Monika Olejnik, cóz dyskutowac o polityce cóz nawet mozna porozmawac talh-show w telewizji, cóz tu pisac czasami obejrze Miedzy kuchnia a sALONEM NA tvn JEST to ciekawy program, zeby porozmawac o sprawach zyciowych, które sa waznie dla ludzi, cóz rozmawia o polityce jest taka ze Sld zrobiło sie partra demokratyczna

  73. i nawet zycze Napieralskiemu sukcesów, zeby sensownie wykorzys tał czas u władzy jesli bede koalicja

  74. @Alex pisze:
    2011-02-27 o godz. 20:23

    Popieram w całej rozciągłości!!!
    Monisia jest często niegrzeczna aż do granic chamstwa, i zaprasza ludzi o zbliżonych walorach charakterologicznych. Czasem „wygrywa” (pozornie), gdy gość jest dobrze wychowany, lub obrywa gdy trafi swój na swojego (Kempa). Błaszczak się wygłupił i dobrze, że z jednego programu zniknie.

  75. the mentor, Oto namiary książki o złodziejstwie OFE;
    Mitchell A.Orenstein
    Privatizing Pensions. The Transnational Campain for Social Security Reform.
    Princeton University Press, Princeton, N.J. 2008.
    Jeżeli będziesz znał nazwiska oszustów, proszę podaj.

  76. mag pisze:
    2011-02-28 o godz. 13:08

    Mag! Serdeczne dzięki za pamięć!
    Jak sama widzisz, kalendarz zanihilował 29 lutego, i tak jest co cztery lata.
    Prezesik „cyrku w budowie”, niejaki Jarkacz nie ma co narzekać.
    On ma anihilację teraz, gdy go siwizną przyprószyło i to jednorazową (oby! raz a dobrze!).
    Ja mam anihilację całe moje życie, równo co cztery latka.
    Znalazłem na to sposób: czekam do północy, a wtedy szybka balanga i
    tak kantuję ten wredny kalendarz!
    Dziś będzie podobnie – balanga na jedną sekundę!

    Pozdrowionka.

  77. antonius pisze:
    2011-02-28 o godz. 14:07

    „Błaszczak się wygłupił i dobrze, że z jednego programu zniknie.”

    Antoniusie, przy całym szacunku jakim Ciebie obdarzam – on nie zniknie!
    Zaraz, w najbliższych dniach objawi swoją płaszczatość w pięciu innych
    programach.
    Tak to już gnidy dworskie mają!

    Pozdrowionka.

  78. Zwolennikom utrzymywania OFE w dotychczasowej formie – pod rozwagę (z tygodnika „Przegląd”):
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/walka-o-emerytury

  79. cynamon29 pisze:
    2011-02-28 o godz. 15:18
    Pozdrowienia dla Ryby!!!
    Moja córka nazywa to „coroczną przeceną”…….
    Dokonała się i u mnie parę dni temu……
    Preferencje- rum z colą i limonką, wirtualnie- ZDROWIA i co najmniej dotychczasowej błyskotliwości.

  80. wiesiek59 pisze:

    2011-02-28 o godz. 10:31

    paskudny antysemicki wpis

    Slawomirski

  81. jasny gwint pisze:
    2011-02-28 o godz. 15:12

    Pani Leokadia ma racje. Polecam ponizszy link panu Passentowi.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/node/14826
    Chaos z emeryturami to wynik dzialanosci ‚nieustraszonego reformisty’
    Co potwierdza moj poprzedni komentarz. Dopoki ZUS ma deficyt nie ma miejsca na zadne emerytalne inwestycje. Tylko walka z bezrobociem w kraju moze poprawic sytuacje. Wiecej pracujacych wiecej dochodu dla ZUS.

  82. Dante Wihajster pisze:

    2011-02-28 o godz. 08:35

    wpis antysemicki

    Slawomirski

  83. Kecaj pisze:

    2011-02-28 o godz. 08:03

    ” wyszedlby ze studia nawet gdyby mu dupe miodem wysmarowala”

    Tak pisza ludzie TPPR.

    Slawomirski

  84. @cynamon29 pisze:
    2011-02-28 o godz. 15:18

    Cynamonie – fajruj ostro dwa dni. Nie czekaj na północ.

  85. WODNIK53 pisze:

    2011-02-28 o godz. 07:05

    Ona to robi najlepiej jak potrafi i tak samo jak wiekszosc Polakow nie potrafi bo jest samoukiem lub nieukiem tak jak wiekszosc rodakow.

    Slawomirski

  86. Ciekawe panaceum……
    http://wiadomosci.onet.pl/nauka/wybuch-nuklearny-moze-odwrocic-zmiany-klimatu,1,4196135,wiadomosc.html

    Czy to balon próbny w celu zbadania opinii społecznej?
    W końcu, sto milionów to statystyka……

  87. Gwidon pisze:

    2011-02-28 o godz. 10:40
    Tej ostatniej niedzieli miał miejsce wywiad Kadafiego dla serbskiej telewizji. Nie wiadomo dlaczego nikt na świecie nie pali się jakoś do publikacji

    co ciekawego moze miec do powiedzenia dyktator?

    Slawomirski

  88. ET pisze:

    2011-02-28 o godz. 09:48

    Szanowny Panie ET

    Antysemickie owocniki zaczynaja pekac na blogu redaktora Pasenta.
    Lata totalitaryzmu owocuja.

    Slawomirski

  89. stasieku (02-27 o godz. 17:54)
    przestałem słuchać “Śniadania” miesiąc temu i jest mi z tym lepiej

    Czyżbyś odgrywał rolę zdrowego odłamu społeczeństwa, szanowny Stasieku?

    Nie rozumiem sensu audycji, na które zwołuje się po jednym wysłanniku/pośle z każdej partii i odbywa się celebryckie pogawędki, bo przecież dyskusji o realnych problemach państwa, rządu, społeczeństwa, gospodarki jest w nich tyle co brudu pod paznokciem, wszystko i tak nie wiążące. Rozumiem natomiast łatwość z jaką przeradzają się one w kłótnie. Tym bardziej, że prezes Kaczyński nie ma już nic nowego do zaoferowania, zdaje mi się, po za tym, że jak Tusk się wycofa z polityki to wejdzie w koalicję z jego partią, a jego koalicja z Samoobroną była z winy Tuska – tego już nawet nie da się nazwać odgrzewanym kotletem. To jest zejście z pola walki i czekanie na cud, i to musi być cud negatywny, bo każdy pozytywny mu nie sprzyja, musi jakaś katastrofa, kataklizm. Czy Tusk chodzi z dobrą obstawą?
    puk-puk-w-niemalowane

    Druhu, Redaktor wszystko już powiedział. Dyskusja z nawiedzonymi malkontentami bloga nie do przyjęcia. Nawet odpowiedzi Boniego na Balcerowicza nie ma z kim dyskutować. Spokój, cisza. W Nowym Jorku kolejny dzień bez trzęsienia ziemi czy ataku islamikaze. W Toronto wzmacnia się waluta lokalna i inne papiery. To co istotne, też dopisuje.
    puk-puk-w-niemalowane

  90. “Ja rzucam myśl, a wy go łapcie”.

    Kafka, czeski film czy halucynacja?

    Slawomirski

  91. „Wlasnie dlatego ze jest tylu debili w Polsce przyszlosci tam nie ma.”

    Dlatego nalezy spoleczenstwo wychowac a nie chowac jak to robi redaktor Passent.

    Slawomirski

  92. Janusz pisze:

    2011-02-27 o godz. 12:42

    W Izraelu mieszkaja i maja prawo wyborcze wyznawcy wielu religii oraz obywatele roznych narodowosci; po prostu Izraelczycy. Dlatego tak byloby prosciej. Do prymitywnego antysemityzmu i kola ratunkowego uzywanego przy pomocy postaci kilku prominentnych Izraelaczykow slusznie krytykujacych polityke swego kraju oraz kilku Izraelczykow krytykujacych na zasadzie sztuka dla sztuki jeszcze powroce.

  93. Z tą anihilacją to proste. Pan prezes uczy się nowych słówek, a wraz z nim cała Polska niestety.
    Przed ANIHILACJĄ był ABSMAK

    A co do sprawy prof. Geremka i Frondy to pytanie (retoryczne niestety) :
    Czemu gazeta wiele tak mówiąca o prawdzie, i odmieniająca ją przez wszystkie przypadki – Nie Nasz Dziennik, nie opublikowała sprostowania pan Gontarczyka (nie wspominając już o przeprosinach) tak jak na Frondzie?

  94. Sławomirski 4.49
    Z zezowatymi tak to już jest że niby patrzą prosto a widzą to co na marginesie
    Wiec patrząc na jednego /TAKIEGO / widzi się sześciu Slawomirskich.

  95. do
    Slawomirski pisze:

    2011-02-28 o godz. 17:30

    Szanowny Panie Slawomirski,
    czesto mam wrazenie, ze antysemici czekaja li tylko na okazje, aby zaistniec w blogosferze na piec minut. Coz, apolityczni Bonifaceci.
    ET

  96. do wiesiek59 pisze:

    2011-02-28 o godz. 10:31

    Gratuluje podlego, antysemickiego i w sumie stereotypowego w zamiarze wpisu.
    ET

  97. Szanowny Panie passent,
    dzwie sie, ze Pan nie reaguje na ponizszy wpis niejakiego wieska59:

    …Jednym z ciekawszych określeń na ich temat jest
    “człowiek wyznania handlowego”….
    Toteż sprzedają holokaust, bo są kupcy. Poczucie winy świata pozwala im to robić już dość długo. Khmerowie nie sprzedają swojej traumy, Hutu i Tutsi również. Brak zdolności….

    Z powazaniem.

    ET

  98. Dante Wihajster pisze 2011-02-28 o godz. 08:35
    i zadaje sobie pytanie, na ktore zna odpowiedz; niedorzeczne! Mialo byc jednak inaczej, wyszlo na myslacego inaczej.

  99. jasny gwint pisze 2011-02-27 o godz. 17:52
    i calkowicie zapomina o kupujacych gazety codzienne i czasopisma.
    Zapomina rowniez o czytajacych.

  100. Roman Strokosz pisze 2011-02-27 o godz. 17:18
    i zapomina przy tym o kwestii zdrowego rozsadku, wlasnego rozsadku. Przypomina czytajacym o nieznajomosci etycznego kodu w kwestii wlasnosci lub jej zwrotu.

  101. @jasny gwint (wpis:2011-02-28 z godz. 09:46)
    Jeśli fakty w podanej przez Pana książce są prawdziwe, no to mamy skandal 100-lecia, albo i więcej, bo to już ponad 200 mld złotych się uzbierało.
    Wiele wątków powinno pojawić się w tej sprawie.
    Pierwsze to m.in.: działanie w złej wierze, działanie w zmowie, działanie w porozumieniu, zuchwała kradzież ciągła, zawładnięcie mieniem wielkiej wartości, zdrada istotnych interesów kraju, narażenie finansów państwa na narastający (nieusuwalny!) kryzys finansów – to tylko początek.
    Ustawę podjętą w takich okolicznościach łatwo unieważnić.
    Przewiduję powstanie Ruchu Obywatelskiego (RO) wokół tego tematu OFE.
    Ten RO (OFE) powinien wygrać najbliższe jesienne wybory, chyba że cwaniaki z PO zarządzą wcześniejsze wiosenne wybory, żeby ta wiadomość nie zdążyła dotrzeć do zbyt szerokiego elektoratu.
    Nie mogą do niego oczywiście należeć członkowie rządzących od 1998 roku ugrupowań politycznych – wszyscy są umoczeni w tę aferę. Jedni czynnie, drudzy biernie (bo milczeli), pozostali – za zaniechanie.
    PO-PiS powinien w ich wyniku zniknąć.
    SLD osłabnie, a PSL oczywiście przetrwa.
    Bo PSL jest wiecznie żywe.
    Nie wiedziałem że w Banku Światowym są aż tacy spryciarze!

  102. Telegraphic Observer z godz. 17:35
    Mw podpuszcza do dyskusji o OFE za pomocą artykułu z Przeglądu, ktory zresztą kupuję co tydzień. To karkołomna próba obrony Tuska za pomocą lewicowego Przeglądu dla ktorego OFE są polityczną obsesją. Już kiedyś pisałem, że slepa adoracja Tuska Mw na złą, lewacką drogę sprowadza. Ale mniejsza z tym.
    Podobnie jak Stasieku mam problem z komentowanie tematu Gospodarza, bo już drugi rok trwam w abstynencji medialnej. Nie oglądam i nie słucham przekaziorow. Zresztą podobnie jak Stasieku na zdrowie mi to wychodzi.
    Pozdrawiam

  103. Sławomirski!
    Czy Ty się nie możesz uspokoić? Rozumiem Twoje emocje, ale jesteś w gościach u Gospodarza i nie wypada tak się zachowywać. Masz prawo mieć swoje poglądy, ale ogłaszaj je w swoim blogu, a nie w „En passant”. Bo to, co robisz, to jest – nie gniewaj się za te słowa – chamstwo. Jakbyś się czuł, gdyby w Twoim domu ktoś Ci wymyślał?

  104. @ Slawomirski

    Co ciekawego może mieć do powiedzenia Kadafi, pytasz? Otóż to właśnie chciałem ustalić, a już po samym filmie sądząc, na którym obraz Libii jest kompletnie różny od serwowanego nam zewsząd surogatu na modłę wellesowską, słowa Kadafiego mogą być równie interesujące.

    Jeśli potwierdziłyby się przypuszczenia, że jesteśmy znowu cynicznie oszukiwani przez machinę wojenną USA/Izrael/GB (co na jedno w kwestii zarządu wychodzi) co do przyczyn, i że znowu obecny Colin Powell macha wąglikiem do kamer, a obecny Bush z Blairem, Rumsfeldem, Cheneyem, Ricową, Wolfowitzem i s-ka łżą w żywe oczy z telewizorów, byłby to ogromny skandal, który powinien mieć swoje konsekwencje w ONZ, przy czym pierwsza rzecz jaką należałoby tam uczynić, to zlikwidować instytucję weta, i wprowadzić zasadę podejmowania decyzji większością głosów, powiedzmy z 80%.

  105. Skoro już nasz Gospodarz nawiazał do ostatniej niedzieli to proponuję zajrzeć pod link zaproponowany kiedyś dawno temu przez Kadett’a:
    http://www.youtube.com/watch?v=onHLBORdzt0

  106. Właśnie jestem po rozmowie M.Olejnik w TVN24 z W. Cimoszewiczem.
    Jezusie nazareński! Jaki to mądry Polak! człowiek też, ale Polak przede
    wszystkiem! Ocena Rządu D.Tuska na 4 „-„, możliwość konsolidacji z
    obecnym Rządem(i to bez warunków wstępnych) i ocena Napieralskiego,
    jako nie nadającego się absolutnie nawet na wicepremiera Rządu, to
    chyba najszczersze świadectwo intencji W.Cimoszewicza.
    Wytonowanie dyskusji, konkretne odpowiedzi, logika pomyślunku,
    spowodowały też rzeczowość Pani Moniki! Nie było napastliwości, bo
    w rozmowie z kulturalnym człowiekiem, taka potrzeba nie istnieje!
    Bo nie! Po co? – Cimoszewicz, to nie Płaszczak, bezdenna głupota pisuarów!
    To całkowite zaprzeczenie trynglodyckich obyczajów „ludu z dolin i
    przebolin”, wodza Jarkacza. Cimoszewicz to obraz rozsądku i inteligencji,
    na tym bezmorzu nieumiejętności i niewiedzy reszty innej.
    Czemuż to obok Tuska , Cimoszewicza, i paru innych jeszcze, polska
    nizina , tylko niziną jest? Wyprodukować potrafi tylko dewiantów? Czy 40-milionowy Naród może się „obejść” dowcipkowaniem i śmiechem
    ogólnym, smoleńską sztuczną mgłą, zmową smoleńską , napadem na
    „jedynie słusznego Prezydenta” wszech- czasów?
    Jestem wybredny to fakt, ale moja wybredność, w obserwacji dzisiejszej
    dyskusji M.Olejnik (która nie zawsze jest tak, jak na zachodzie dziennikarz powinien) z W.Cimoszewiczem, była więcej niż frajdą!
    Była, w jakimś sensie na wyrost, wiarą że w Polsce są też ludzie myślący
    na wyrost, na przyszłość, dalej niż końcówka własnego nosa nakazuje!
    I to cieszy, niekoniecznie nie, ale wszystkich obcokrajowców których
    do Polski przekonałem!!!

    Pozdrowionka.

  107. spokojny 18:53
    Kartka 18:54
    T.O. 17:35

    A to link do tekstu prof. Oręziak (ze strony SGH) na rzeczony temat (ocena OFE). Warto przeczytać:
    http://www.sgh.edu.pl/ogolnouczelniane/biip/media/prasa/prasa_archiwum_2010/atomnewsitem.2010-02-15.9749953342

  108. ET pisze:
    2011-02-28 o godz. 18:38

    Hej! Du! A torebką ktoś ci walnął!
    Moje koleżanki (i kolegów) , to Ty zostaw w w spokoju !!!
    My niewinne, ino chuciom poddane!
    Ty podły wrogu!!!

    Pozdrowionka. A co!

  109. Spokojny, 18.53. Obawiam się, że podobnie jak z przekrętem PZU – Eureko, Opus Dei, sprawę tę i wiele innych oszustw schowają jak to się mówi pod dywan. Tęgie głowy POLITYKI zajęte są annihilacją, blond Olejnik lub kretyńskim Błaszczykiem. I mamy sprawy z głowy. Tak bowiem z góry nakazano, a jak powiadają JB pisał książkę dla Balcerowicza i to także do czegoś zobowiązuje. A emeryci? pojadą pod palmy.

  110. ET pisze:
    2011-02-28 o godz. 18:36
    Antysemicki?
    Może wiesz, które państwo nie zostało założone na fundamentach krwi, eksterminacji tubylców, zdradzie, sprzeniewierzeniu, braku lojalności?
    podboju?
    Referenda to dość nowy wynalazek…..
    Jedyną religią panującą na świecie jest „Złoty Cielec” udowadniać?
    Przedstawić Ci przepływy uzbrojenia i kraje pochodzenia broni?
    Finansowanie grup terrorystycznych?
    Naiwność powinna mieć swoje granice…..
    Powstanie Izraela jest typowe.

  111. kartka z podróży, 18 54. Coś Ci się ćmi. Zanim zaczniesz fantazjować kup i przeczytaj nowy PRZEGLĄD. Znajdziesz tam rzeczy o OFE całkowicie nowe, o których Balcerowicz, Boni lub inny niezależni eksperci nie mieli pojęcia.
    Polecam natomiast w zamian wolnych mediów oglądać i słuchać MEZZO. To wychodzi na zdrowie.

  112. Kartka z P (02-28 o godz. 18:54)

    Ludzie robią sobie jaja, a potem narzekają, że w kraju bieda, a przecież wszyscy mają równe żołądki. Bo nie mogę sobie wyobrazić, że nawet nie potrafią utrzymać poziomu dyskusji.
    Inny temat to spekulacja ropą, zbożem, cukrem, bawełną – jajcarstwo i żerowanie na ignorancji motłochu.
    Ale z marychą nie ma kryzysu i spekluacji, mam nadzieję?

  113. ET pisze:
    2011-02-28 o godz. 18:31
    Jeszcze jeden komentarz do Twego wpisu…..
    KTO może być powołany do armii Izraelskiej…
    Czyżbyś był niedoinformowany?
    Arabowie, nie…….
    Druzowie, Koptowie, Prawosławni, i owszem……..
    Izrael jest TEOKRACJĄ!!! Spróbuj zawrzeć tam związek małżeński bez rabina.

  114. wiesiek59 pisze:
    2011-02-28 o godz. 16:4

    Serdeczności ode mnie! Pustynia sypie, ale beduini mówią: Danke!
    Ucaluj córkę za „coroczną przecenę”, moja w Zurichu mówi krótko:
    papa! joint i absynt?, czy może durna pizza (właśnie!) – wybieram to
    co Paula zaproponuje! Z reguły dobrze!
    Durnym może, ale nam jako młodzieży wszelkiego zabraniano, czemuż to
    musimy robić innym?
    Paula – 31lat. Oliver- 28, oboje kręcą własne biznesy i to jak!
    Jedno we własnej galerii (Zurich – po studiach historyczno, artystyczno,
    muzealnych) – kużwa!!! papa łożył długie 9 lat na kształcenie! i to się papie nie podobało! Oli, działał sam – dokładnie jak papa, in motto:
    „czego nie zawdzięczasz sam sobie, ni zawdzięczasz nikomu”.
    Dzisiaj, szef główny jednego z większych hoteli w Berlinie. Nie lubię tego
    miasta, ale cóż…. tu ma się dziecko! Mądre, celowe i chcące więcej
    niż papa! A przepraszam! czy on to wie?

    Dzisiaj nie tylko pozdrowionka, ale i pocałuski!
    Z nad Nordsee, jego przypływów i odpływów, jako i życie ludzkim jest.

    Moin, moin – tak mawiają hamburczycy o każdej porze dnia i nocy.
    Na pozdrowienie – czy to obcych, czy swoich!
    Czyż nie fajne?
    (moin – znaczy po fryzyjsku „poranek”, ale w tym znaczeniu, od stuleci
    bez żadnych jakichś durnych zabarwień (jak w Polsce) oznacza po
    prostu: „radosny poranek”, i tak na cały dzień!
    Czego i Tobie życzę! Każdego dnia!

    Pozdrowionka.

  115. Kartka 18.54
    Nie jestes nawet w najmniejszym stopniu kompetentny w sprawach budzetu, OFE, obligacji i paru innych drobiazgow. Piszę tak BO SIE NA TYM ZNAM PROFESJONALNIE i mam odpowiednie papiery na ten temat. Powiem wiecej – nie masz o tym zielonego pojęcia.
    Mimo tego madrzysz sie i polemizujesz z mw obrzucając go epitetami typu „lewak”.
    Kazdy czlowiek ktory ma w glowie olej, a nie sieczke nie uzywa takich epitetow, bo poglady na temat OFE sa neutralne politycznie !!!
    Czy Rostowski, Grabowski, Belka po amerykańskim szkoleniu w Iraku, lub Fedak też są lewakami ????? .
    W takim razie ty jestes prawicowa reakcją ,kontynuatorem ekonomicznej mysli Pinocheta, ktora niczym baran idzie na pasku aferzystow i oszustów z kierownictwa OFE.
    Czy mam rację z logicznego punktu widzenia ?

  116. Nemer,jak już „wyszłeś z nerw i piana zeszła „Ci’ z paszczy”,to nie „pardon”.Polecam piękną książkę.M.Falski „Elementarz”.Kojarzysz? Myślę,że nie.

  117. Torlin pisze:

    2011-02-28 o godz. 19:26

    Nie.
    To jest wolnosc slowa.
    Blog to przestrzen publiczna.
    Dlaczego wymusza Pan na mnie zgode na Wielkie Zamazywanie?

    Slawomirski

  118. Gwidon pisze:

    2011-02-28 o godz. 19:45

    Szanowny Panie Gwidon

    Ma Pan racje piszac o cynicznym oszukaniu narodu amerykanskiego przez kompleks militarno przemyslowy. Nie ma Pan racji obwiniajac Izrael. To Polacy splamili sie inwazja na Irak. A co do dyktatora to wszyscy sie zgadzamy ze ich czas przeminal. Wiec po co ta niezdrowa nostalgia w stylu redaktora Passenta…

    Slawomirski

  119. ET pisze:

    2011-02-28 o godz. 18:33

    Szanowny Panie ET

    Towarzysz Wieslaw moze byc dumny z wieska. Niedaleko pada jablko od jabloni. Tego sadu nikt nie strzeze i drzewa zdziczaly. Jablonki zywily sie popiolem z krematoriow i odeszla im ochota na rodzenie pieknych jablek.
    Pozostaly tylko wieski i Wieslawy.

    Slawomirski

  120. Uciekła pewna kwestia poruszona mimochodem?Arendarski głąb.Naruszył, znieważył,podstawa demokraji…Rzetelność jest to” memento”dziennikarstwa.Po całej burzy pani B. powiedziała „teraz się zgadzam z ministrem,że nie było to miejsce i czas na takie pytanie,szkoda tylko,że nam tego nie powiedział,a dzwonił do przełożonych…”
    Pan ,panie Danielu!”Czy ta kura proszę pana,była dobrze wychowana”.
    -do zawodu przygotowana?-

  121. zezowaty pisze:

    2011-02-28 o godz. 18:32

    A ja jakos nie moge sobie Pana wyobrazic.
    Moja znajoma w Polsce operuje prywatnie zezy wiec jest nadzieja ze ktoregos dnia bedzie lepiej z tym zezem.
    P.S.
    Co Pan widzi gdy Pan idzie do kosciola?

    Slawomirski

  122. Pewne osoby maja klopoty ze slowem rozstanie.

    Sciaga bez slow.

    http://www.youtube.com/watch?v=onHLBORdzt0

    Slawomirski

  123. Addio pomidory !

    Sloneczka zachodzace ….

  124. Mialo byc mniej a wyszlo wiecej. Kolejny cud nad Wisla ! Tym razem to nie Matka Boska, to dyktator Donek Tusk.
    http://www.tvn24.pl/-1,1694374,0,1,mial-wylac-10-proc-urzednikow-przyjal-prawie-dwa-razy-tyle,wiadomosc.html

  125. nadia pisze:
    2011-02-27 o godz. 21:29

    Zgadzam się w 100%. Niestety znowu będę zmuszony wybierać mniejsze zło, które jest jednak znacznie lepsze od bardzo dużego zła. Ciągle jeszcze jestem marzycielem i wyobrażam sobie polityków mających więcej odwagi. PO nie zrobiła nic ryzykownego – to można tylko nazwać ostrożnym trwaniem – mimo narastających lawinowo problemów. Oni ciągle łudzą się, że „jakoś to będzie”. A ja myślę, że będzie coraz gorzej – przecież same nie rozwiążą się problemy emerytur mundurowych, KRUS-u, nauczycieli (pensum), górników i DEFICYTÓW. Ciągle jest tak jak pisał Sienkiewicz „kto jaką większą partię zebrać umiał, ten rządził” (z pamięci). Górnicy zebrali się, obrzucili budynki rządowe mutrami, spalili kilka opon i żyją teraz kosztem pozostałych. Jakie to bezczelne – jeden dzień wycieczkowo-protestowy do Warszawy, a miliardy obciążeń dla innych. To jest ta współczesna mediokracja (spracowani, wygłodniali, zdeterminowani górnicy na ekranach walczą o godność). Oczywiście protest też był na nasz koszt bo górnicy w dzień protestu też dostają pieniądze (od związku zawodowego), a my tylko więcej płacimy za węgiel lub elektryczność. Przypomina mi się od razu Mrs Margaret Thatcher – ona nie była bojaźliwa.

    Jestem wdzięczny Balcerowiczowi za to co robi (np. licznik długu, ostatni wywiad w GW), on ma odwagę mówić rzeczy niepopularne z racjonalnym uzasadnieniem i może dlatego był uosobieniem wroga dla Leppera. To człowiek do którego słowo populista najmniej pasuje. Oskarżenia o to, że działa za pieniądze funduszy emerytalnych nie mają dla mnie sensu. Balcerowicz jest cały czas taki sam, on jest taką opoką, która nie przekręca się jak wiaterek zawieje. Śmieszy mnie rozwiązywanie problemu emerytur mundurowych poprzez zmiany dla tych którzy rozpoczną pracę. Efekty będą za 30-40 lat, a problemy są nie teraz – są od lat. Dać było łatwo, dawać politycy lubią („uszczęśliwiać”) i zawsze przedstawiają to tak jakby nikt na tym nie tracił, a przecież zawsze ktoś traci jeżeli ktoś inny zyskuje.

  126. wyglada na to, ze gdyby inkwizytorzy i polemicy z bozej laski kategori Slawomirski & ET nie byli tacy plodni, to polowa wpisow na blog DP by sie co prawda zamienily w fotony ale byloby duzo jasniej.

  127. Zetus 8.36
    Zgadzam sie że Balcerowicz nie jest populistą. Za to jest wyjatkowym klamcą, ktory nie przyznaje sie do ewidentnej korupcji w FOR. Jest tez tepym dogmatykiem, wierzacym jedynie w niewidzialna rekę rynku. Wszyscy wybitni ekonomisci zachodni już wycofali sie z tej naiwnej wiary, (w która kiedyś wierzyli) natomiast „opoka” czyli raczej beton, wykuł sie idei najbardzij prymitywnego rodzaju kapitalizmu, gdy porzucal swój prymitywny socjalizm i jako neofita bedzie klamal do końca. Teraz nikt mu nie powie ze biale jest białe, a czarne jest czarne, bo on wie lepiej.
    Szkoda ze wypowiadasz sie w sprawach o ktorych nie masz wiedzy ,bo dowodzi to ze ktos ci wyprał mózg i stales sie intelektualna wydmuszką.

  128. chyba słuchaliśmy dwóch różnych audycji w ostatnią niedzielę – to żenujące ja nie dostrzega się chamstwa gdy dotyka kogoś o przeciwnych poglądach.

  129. @telegraphic observer
    Szacunek dla adresata okazał się błędem marketingowym.
    Po którymś z kolei nieporozumieniu, kończę z wytłuszczaniem.

    Upewniam się co do słuszności swojej wersji „milczenia Tuska”. Żona nawet mówi, że Tusk dogadał się z TVN, aby go jechali ile wlezie. Tuskowi zależy, aby część żółci wylała się na długo przed wyborami.
    Ty, Drogi TO, też coś w tym stylu, kiedy podkreślałeś wagę „ostatniej prostej” w wyścigach.
    Pozdrowienia
    PS
    Piszę leżąc, po ataku dolegliwości związanej ze zwyrodnieniem kręgów krzyżowych „L ileś tam”.
    Tenis na twardych kortach…

  130. jantra pisze:
    2011-02-28 o godz. 23:57
    Nemer,jak już “wyszłeś z nerw i piana zeszła “Ci’ z paszczy”,to nie “pardon”.Polecam piękną książkę.M.Falski “Elementarz”.Kojarzysz? Myślę,że nie.

    Szanowna(y) Jantro,

    Ponieważ z Pani(Pana wpisu) wnosić można, że w dziedzinie sprawności językowej uważa się za takiego specjalistę, by mnie pouczać, uwagę skierowaną do mnie przyjmuję z pokorą i do elementarza zajrzę.

    Żeby jednak nie było wątpliwości, co spowodowało moje emocje, to przyznam, że redaktor Daniel Passent mnie po prostu głęboko rozczarował dlatego, że kiedyś miał odwagę nie podzielić opinii znakomitej większości środowiska dziennikarskiego, które stanęło w obronie łotra dziennikarskiego skazanego za posługiwanie się łgarstwami i wykorzystywanie pewnego medium do niszczenia porządnego człowieka, samorządowca w partykularnym interesie.

    Znaczna część środowiska dziennikarzy stanęła w obronie tej świni, m.in. poprzez akcję zamykania się w stalowej klatce.
    Zapamiętałem z tej akcji dwie „gwiazdy” dziennikarstwa, Jolantę Pieńkowską i Katarzynę Kolendę-Zaleską, tę rozdeptaną w Sejmie przez kolegów w trakcie pogoni z mikrofonem za „prezesem”(zdaje się) .

    Spodziewałem się, że teraz również stanie „pod prąd” w tej nagonce na Arabskiego, który zastopował szkodnika. Z żalem stwierdzam, że podążył razem z hucpiarzami walczącymi tym razem o prawo do nieodpowiedzialności lub szkodnictwa swojemu państwu na zamówienie. Stanął przy tym w jednym szeregu z asami dziennikarstwa z Rzepy i politykami PiS.
    Zgroza.

    Rozgniewałem się po prostu i dlatego za to, że mnie poniosło przeprosiłem, bo mnie na to stać.

    Pani(Pan) uznał(a) jednak, ze to mało i postanowił(a) mi dodatkowo dokopać.
    Udało się, idę szukać Falskiego. Cieszy się Pani(Pan)?

    Nemer

  131. @staruszek
    Pokonując ból, otworzyłem komputer spodziewając się Pańskiej perełki nt „anihilacji”.
    staruszku Szanowny, please…

  132. @Kartka z podróży
    Niektóre audycje typu Śniadanie z RZ, Kawa na ławę, rzadko wnosiły coś ciekawego, ale interesowały mnie zachowania aktorów. Po pewnym czasie ci sami aktorzy, używając tych samych środków wyrazu, stali się źródłem porannego podenerwowania. Jak długo można oglądać polityczne Zoo?
    Ból sprawiają także prowadzący. Ale czy można się wiele spodziewać od zootechników lub teatrologów?
    Gdzie te fakultety, doktoraty, siwy włos, na tak ważnych, opiniotwórczych stanowiskach w mediach?

    Często zastanawiam się nad historycznymi przyczynami takiego ubóstwa umysłowego wśród polityków.
    W 20leciu międzywojennym było kilka wybitności, ale „Dyzmów” więcej.
    Ci, urodzeni już w Niepodległej, Kolumbowie, zginęli na wojnie i w Powstaniu. Potem, za komuny, kiedy zaczęło do głosu dochodzić pokolenie solidnie wykształconych i ambitnych dzieci sekretarzy, nastąpiła rewolucja Solidarności, która ich „wygoniła” do biznesu, (NB z pożytkiem dla kraju),
    a do władzy wyłoniła małą grupkę ideowców i tłum nieudaczników, związkowców, historyków, halabardników (symbol pozycji w teatrze).
    Ja już nie dożyję czasów, kiedy ich dzieci przejmą władzę.
    Pozdrowienia.

  133. @telegraphic observer, 17:35
    Teraz dopiero doszedłem do Twojego, optymistycznego komentarza.
    Najważniejsze, że dopisuje puk, puk.
    Mnie tak dopisuje, że przeszkadza…
    Take care!

  134. Kłamstwo i manipulacja jest cechą naszych czasów. I to na każdym kroku. Paniusia profesor amerykańskiego uniwersytetu, niejaka Tina Rosenberg, laureatka wielu prestiżowych nagród pisze bzdury na marginesie „zimy ludów”. Artykuł w GW pt. „Rewolucja zaczęła się od Kuronia” pisze bajki jak to młodzi demokraci serbscy, spontanicznie i bezinteresownie stworzyli organizację CANVAS w celu pomocy obrońcą demokracji w 50 krajach.
    http://wyborcza.pl/1,76498,9169249,Rewolucja_zaczela_sie_od_Kuronia.html
    Wylicza m.in. Polskę, pozostałe demoludy, ale i kolorowe czy kwiatowe rewolucje w Gruzji i na Ukrainie. I dalsze w planach na Białorusi i krajach arabskich. Paniusia powinna sięgnąć do źródła, do centrali CIA i poznać szczegóły o organizacji, zasięgu, metodach i finansach ruchu młodzieżowego, rzekomo non violence. Poznać struktury organizacji NZS w Polsce, Odpor w Serbii, Pora na Ukrainie i setki innych organizujących demokratyczne rewolucje od Chile, Nikaragui począwszy na Chauchescu kończąc. Obozy szkoleniowe, wymiana doświadczeń, metod, sabotażu lub dywersji. Wyrośli bohaterowie, Saakaszwili, Juszczenko i setki znanych nam już osobiście demokratów. Wszędzie ścielił się ślad dużych pieniędzy, noża, sprzętu, namiotów, szalików, rakiet, bomb lub dronów. O tym Pani Tina powinna wiedzieć a nie robić wody z mózgu i budować nowe kłamliwe mity. Tych już pełno mamy swoich.

  135. @ Slawomirski

    Nie pisałem o oszukiwaniu wyłącznie Amerykanów przez kompleks militarno-przemysłowo-finansowy (kto jest jego właścicielem?), nie jest też wcale takie pewne, że to Polacy splamili się inwazją na Irak – owszem, wbrew woli społeczeństwa, czyli łamiąc zasady demokracji, zmuszono Polskę do tej inwazji, tak samo jak do inwazji na Afganistan, czy do poparcia agresji gruzińskiej na Rosję (za sprawą izraelskiego oraz amerykańskiego szkolenia i uzbrojenia), do głosowania w ONZ przeciw potępieniu Izraela za kolejne zbrodnie, etc., ale to wcale nie znaczy, że zrobili to Polacy. Ja mam spore wątpliwości w tej kwestii i chciałbym, aby było zupełnie jasne, jakie są korzenie osób pełniących istotne funkcje w naszym państwie, chciałbym znać prawdziwe nazwiska ludzi, ukrywających swą rzeczywistą przynależność narodową pod przyjętymi z rozmysłem, dla oszukania społeczeństwa, polskimi nazwiskami. Chciałby wiedzieć, kto rządzi Polską – Polacy, czy też nie? Pytam dlatego, gdyż jak dowiódł tego niechcący niedawny artykuł w Polityce o nacjonalistycznym zakonie B’nai B’rith, działającym w ponad 50 państwach świata, prominentni Żydzi są zjednoczeniu w realizacji wspólnych celów ponad granicami państw. Osoba będąca tzw. słupem, która wg oficjalnej wersji miała reaktywować ten zakon w Polsce, niejaka Malka (przy poparciu Lecha Kaczyńskiego), stwierdziła w artykule, że wiele ważnych osób, np. z Ministerstwa Spraw Zagranicznych z chęcią wstąpiłoby oficjalnie do tego zakonu, ale obawiają posądzenia o konflikt interesów, bowiem zakon wymaga jawnie wierności Izraelowi. Ile takich osób jest w polskich ministerstwach, w urzędach państwa, w służbach specjalnych, w sądach, w prokuraturach?

    Mam szacunek dla ludzi, którzy nie maskują swego żydowskiego pochodzenia, takich jak red. Seweryn Blumsztajn na przykład, choć nie zawsze się z nim zgadzam. Widać nie mają nic do ukrycia i słusznie czują się Polakami – są częstokroć większymi patriotami, niż niejeden Polak z dziada pradziada. Natomiast człowiek ukrywający swą narodowość daje podstawy do przypuszczeń, że w głębi duszy nie czuje się Polakiem, tylko Żydem (bowiem wg syjonistycznej doktryny Żyd jest najpierw Żydem, a potem dopiero Polakiem, Belgiem, Holendrem, Czechem, Niemcem itd.) i że musi coś knuć przeciwko Polsce, skoro z premedytacją, bez powodu oszukuje społeczeństwo. Szczególnie, gdy zajmuje jakąś istotną funkcję w strukturze państwa.

    Reasumując, jest całkowicie pewne, że uczestnictwo Polski w agresji na Irak nie jest wolnym wyborem społeczeństwa polskiego; nie jest natomiast wcale pewne, czy jest to w ogóle wybór Polaków. Analogicznie, nie można mieć pretensji do Rosjan za czystki polskiej inteligencji np. w Katyniu, za zbrodnię Powstania Warszawskiego, czy za ubeckie represje przeciw Polakom po wojnie – gdyż to nie Rosjanie byli wtedy u władzy, nie oni decydowali.

  136. ET,

    bez większej potrzeby krzyczy Pan, że „Wilki ! Wilki !!!”, podczas kiedy wilków nie widać. Pan reaguje histerycznie węsząc wszędzie antysemityz, zaś Slawomirski reaguje patologicznie pisząc o jabłonkach i popiołach. Więcej oddychania przez nos, to uspokaja.

    I proszę nie tworzyć nowych teorii społecznych, według których antysemityzm to wynik wychowania w totalitaryźmie. Przypomnę, że antysemityzm niemal zinstytucjonalizowany w zachowaniach wielu instytucji, kwitł np. w USA przed wojną, a przecież kraj ten nie należał do totalitarnych. Podobnie w innych demokracjach, w tym współczesnych, gdzie ksenofobia (której składową jest antysemityzm, na równi z innymi anty-) nie kwitnie się na gruncie totalitarnym, skoro totalitaryzmów tam nie ma od stuleci czy od dziesięcioleci.

    Krytyka państwa izraelskiego, jego polityki wewnętrznej i międzynarodowej oraz stosunku państwa polskiego (czy kanadyjskiego, dajmy na to) stanowi taką samą podstawę do dyskusji jak polityka każdego innego państwa, tak więc prosze nie reagować alergicznie na fakty, które nie zawsze przedstawiają Izrael w korzystnym świetle. Pan uzurpuje sobie na tym blogu rolę, którą po pierwsze: sam Pan sobie wymyślił i skonstrował, a po drugie: która Panu nie pasuje z racji Pańskiego umiłowania wolności i wyczulenia na wszelkie ciągoty czy resentymenty totalitarne. To umiłowanie powinno raczej ograniczyć zapędy policyjne lub domagania sie albo cenzury, albo aktów potępiwnia wzorem z stalinowskich, wobec mających odmienne zdanie od Pana w kwestii Izraela czy w ogole: w kwestii stosuków ze społecznością żydowską.

    Ale być może mylę się co do Pana i Pan również ma w sobie pozostałości totalitatyzmu ?

    Pozdrawiam

  137. Witam.
    Nie moge sie doczekac na chwile , gdy Slawomisrki zrobi to co Blaszczak….
    obserwujac jednak zawzietosc, to pewnie jednak niemozliwe.

    Ad rem- niestety dziennikarstwo pani M.O nie jest wzorcem, malo tego to jakies szalenstwo rzadko wystepujace w szanujacych sie europejskich stacjach i redakcjach….ale wytlumaczalne takimz samym, odpowiednim poziomem rodzimych politykow. Smutne i zawstydzajace.
    pozdrawiam

  138. Torlin…

    … demonstruje jakieś dziwne podejście do bloga popularnego tygodnika, który to tygodnik udostępnia przestrzeń dyskusyjną dla szerokiej publiczności celem prowadzenia tam dyskusji, często o charakterze opiniotwórczym, co ważne dla samego tygodnika. Dla Torlina blog to salon lub jadalnia w domu red. Passenta, stąd te dziwaczne terminy typu „gospodarz” stosowane w odniesieniu do prowadzącego blog, i to dziwaczne przeświadczenie, że skoro „gospodarz”, i my u niego, to trzeba siedzieć grzecznie za stołem, nie zaglądać do szaf, za kanapy, czy tez dotykac bibelotów.

    Nic bardziej mylnego, Torlin. To jest blog „Polityki”, za który odpowiada red. Passent, a więc nie wysyłaj Slawomirskiego czy innych do diabła tylko dlatego, że Tobie wydaje się, że red. Passent zaprosił Cię tutaj, i być może zaraz zaserwuje drinka. Na prawdziwie swoim blogu red. Passent być może (a w co wątpię) będzie udzielał gościny według Twojej wizji tego medium, i być może będzie, nawet jako Gospodarz, udzielał łaski głosu tylko tym, którzy będą grzeczni i układni. Tutaj obowiązują tylko i wyłącznie ogólne zasady kultury wypowiedzi, i Slawomirski tych zasad nie łamie.

    Pozdrawiam.

  139. Jestem stałą słuchaczką tego programu pani Olejnik. I bardzo się cieszę, że nie będzie w nim już Błaszczaka. To osoba, która „wpada w słowo, przerywa, a gdy już „kontynuuje dalej” swoją wypowiedź – nie pozwala sobie przerwać.” Całkowicie z tym pańskim stwierdzeniem zgadzam. Działa jak dawna zagłuszaczka radia wolna europa. Po prostu nie można czasami słuchać tej audycji. I nic nie pomagały uwagi pani Olejnik.

  140. Sławomirski (co najmniej kilka ostatnich wpisów)
    Może pan, z łaski swojej, oszczędzi wreszcie blogowiczom swoich odkrywczych sentencji w rodzaju: „tęsknota za PRL jest objawem głupoty” albo „Światopogląd Polaka został ukształtowany przez totalitaryzm”. Przydałaby sie jakaś bardziej świeża i głębsza myśl. Chociaż zaraz, zaraz… Bingo! Pisze pan, że „rewolucja w krajach arabskich przypomina polską Solidarność.” Szczęka mi opadła.

  141. Dla mnie od poczatku bylo oczywista oczywistoscia, ze wyjscie Blaszczyka bylo wyrezyserowane:
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/324152,posel-blaszczak-przygotowal-wczesniej-swoje-wyjscie-od-olejnik.html

    Pisalem o tym w moim wpisie wczoraj z samego rana:
    Kecaj pisze:
    2011-02-28 o godz. 08:03
    Potwierdza to tez moja teze, ze ludzie PiS nie maja zadnych skrupulow, i stosuja prowokacje jako narzedzie polityki. Dokladnie tak samo jak robili czlonkowie NSDAP. Nic dziwngeo PiS to partia o podobnych charakterze, tez nacjonal-socjalistyczna, tylko w dodatku ze sznytem bolszewickim rodem z KPZR Stalina.

  142. stasieku 12;30

    Stasieku, nie martw się (o ile się martwisz), że „już nie dożyjesz czasów, kiedy ich [obecnie rządzącego pokolenia] dzieci przejmą władzę.”

    Bo ani następne pokolenie, ani wiele kolejnych – innych (w znaczeniu: lepszych) nie będzie. To wynika z genetyki.

    Przeciętny iloraz inteligencji w społeczeństwie polskim, wg głośnych (i nie mniej kontrowersyjnych) badań fińskich, wynosi 99, dokładnie tyle, ile w większości społeczeństw Europy.
    Dlaczego więc jest tak źle, skoro jest tak dobrze?

    A no dlatego, że o kształcie kulturowym i etapie cywilizacyjnym dużego społeczeństwa nie decyduje przeciętny iloraz inteligencji, czyli inteligencja 95 procent członków tego społeczeństwa, tylko inteligencja warstw opiniotwórczych w tym społeczeństwie, tych 5 procent o najwyższym ilorazie inteligencji. Ich wynik (iloraz) nie wypływa w żaden istotny sposób na średnią, natomiast ich OPINIE i ZACHOWANIA kształtują poglądy i zachowania całej reszty.

    A z tym jest kiepsko. Nasze społeczeństwo NIE MA tej warstwy opiniotwórczej o znacząco wyższej niż średnia inteligencji. Nasz, krajowy, rozkład inteligencji nie jest „normalny”, tzn. nie przypomina krzywej Gaussa, jest natomiast prawostronnie ścięty (ang. skewed).

    Wnoszę to z naszej historii (badań nie przeprowadzałem, ani ich nie znam, jeśli ktoś takie prowadził) oraz ze znajomości genetyki i statystyki. Przegrane powstania i rewolty skutkowały śmiercią albo emigracją (w większości przypadków na stałe) warstw opiniotwórczych, najliczniej zaangażowanych w te wydarzenia. Zabory otworzyły, dla najinteligentniejszych, nowe geograficznie miejsca do życia – tamże się przenosili, wzbogacając pulę genową zaborcy (głównie rosyjskiego). II wojna światowa doprowadziła do prawie zupełnego wytrzebienia z rejonu Polski tych 5 procent o najwyższej inteligencji: byli oni obiektem mordów III Rzeszy i ZSRR (oficerowie, akademicy, wysocy urzędnicy, artyści), emigracji wojskowej (oficerowie), która w części pozostała poza granicami, a tylko w części powróciła do kraju z „kościuszkowcami”. Była następnie emigracja 1968 roku, choć nieliczna, ale kulturowo znacząca, no i emigracja lat 80 – która dopełniła dzieła, wypłukując nie tylko męty społeczne, ale i pozostałych aktywnych, niekonwencjonalnych i inteligentnych ludzi.
    W ten sposób pula genowa została zubożona i kolejne pokolenia, mimo pewnych prób „nadrobienia strat” (zasada regresji, czyli równania do średniej) – muszą być pozbawione tej warstwy o najwyższym ilorazie inteligencji (przekazywanym genetycznie; inteligencja nie jest zjawiskiem kulturowym, to tylko jej użycie ma charakter kulturowy).
    Co więcej, swego rodzaju „chów wsobny” elit, tak długotrwały i „produktywny” na zachodzie Europy, w krajach Europy wschodniej zaczął się bardzo późno, a w przypadku Polski był wielokrotnie zaburzany.

    Nasz system społeczny, premiujący homogeniczność społeczną („narodową”) i bak dopływu młodych ludzi z zewnątrz (z innych pul genowych), konserwuje ten stan.
    Oczywiście, to dotyczy tylko tego jednego, no, może dwóch (wątpię) odchyleń standardowych po prawej stronie krzywej Gaussa ilorazu inteligencji. Nie wpływa to w żaden istotny sposób na średnią inteligencji Polaków, która jest taka sama jak wszystkich sąsiadujących z nami społeczeństw (ok. 99, wg. tych badań)
    Ale BRAK nam tych najinteligentniejszych, a w każdym razie w ilości wystarczającej, w masie krytycznej, aby była zdolna dać WZÓR społeczeństwu (no i przekazać swe geny potomkom w odpowiedniej ilości…).
    Po prostu nie ma u nas elit, i w sytuacji ich braku, uzurpują sobie to miano „zbuntowane elity” (o których już pisałem sporo na blogach „Polityki”).

    „Naprawienie” kształtu rozkładu Gaussa inteligencji u nas (jak i wszędzie), bez dopływu imigracji ze społeczeństw, gdzie takie „prawostronne obcięcie” rozkładu normalnego nie miało miejsca – będzie, jak każdy proces genetyczny, niezwykle długotrwałe.

  143. do Slawomirski pisze:

    2011-03-01 o godz. 00:54

    Szanwony Panie Slawomirski,
    predemokraci spekulowali czterdziesci lat mlodoscia drugich (sprzedawali dusze mlodych na gieldzie wumlowskiej, wczesniej zmpowskiej), obecnie spekuluja miniona mlodoscia wlasna, uwazajac ja za Arkadie.
    ET
    PS
    Coz, Lizakowi Ludzie.

  144. absolwent pisze 2011-02-28 o godz. 22:23, ze ma odpowiednie paiery na kazdy temat.
    ET

  145. Mw
    Twoja teoria o zaniku warstwy opiniotworczej – jak zwykle z pozoru spójna – ma zasadnicze braki – głównie logiki. Na przyklad jaki wpływ na zidiocenie mediów – szczególnie rażące w ostatnich kilku latach – mają zabory albo II wojna światowa? Elity czy warstwa opiniotworcza nieźle przeprowadziły lud przez okres zmiany ustroju 20 lat temu. Wprowadziły również ten lud do Europy. Za to, że system w ostatnich latach odrzucił ludzi elity zastępując ich głupio-madrymi”cwaniutkimi” nie można obwiniać zaborcow ani hitlerowskiej armii. Zawsze tak się dzieje w okresach schyłkowych, dekadenckich systemu. Ale wkrótce nastąpi żywiołowa weryfikacja i ci, ktorzy dziś – wbrew ludowi – krzyczą, że król jest nagi przejmą wladzę i wyrwą to spoleczeństwo z zastoju. Tak jak robiły to elity ponad 20 lat temu.
    Pozdrawiam

  146. Gwidon pisze:

    2011-03-01 o godz. 12:59

    Szanowny Panie Gwidon

    Panski swiat winy w ktorym jeden narod ponosi odpowiedzialnosc za wszystkie nieszczescia ludzkosci nie jest orginalny. Wielu Polakow mysli niestety tak jak Pan a to nie jest dobre dla kraju i dla mlodych pokolen.
    Przykro mi ze Pan tak bezmyslnie mysli. Chcialbym aby bylo innaczej.
    Jednym z powodow mojego wyjazdu z kraju byla chec ucieczki od ludzi takich jak Pan. Teraz wracam wirtualnie aby powiedziec Panu ze Pan sie myli.

    Slawomirski

  147. stasieku (03-01 o godz. 11:52 & 12:36)

    Na tym blogu wytłuszczam, bo i tak Redaktor Passent na wpisy nie odpowiada, tylko rzuca myśli do łapania. Ja na przykład złapałem, że SLD i PSL są hamulcowymi modernizacji. Wniosek stąd taki: kto żyw i jest za modernizacją kraju winien popierać Tuska. Innych „argumentów osobowych” jest co nie miara: Modzelewski, Orłowski, Rosati … ekonomiści średniowiecza i XXI wieku popierają naprawę OFE, utrzymanie OFE, rząd Tuska.

    Blogowy motłoch próbuje robić miazgę w głowie. Jedni sięgają do centrali Langley, VA i przepisują na nowo życiorys Kuronia. Drudzy przepisują na swoje kopyto historię gospodarczą, historię myśli ekonomicznej – bo mają „odpowiednie papiery” (ale czy w porządku?), ba, nawet teorię polityki dziobią na miazgę:
    „poglady na temat OFE sa neutralne politycznie” – absolwent (02-28, 22:23)

    Oczywiście, że dyskusja OFE jest kwestią polityczną. Została ona z płaszczyzny rozważań ekonomiczno-społecznych, emerytalnych i budżetowych sprowadzona do polityki przez Fedak i „Tygodnik-Przegląd”. Jest walką między socjalistycznym myśleniem, w krórym nie ma miejsca na koszty i zysk funduszy inwestycyjnych, na oszczędności obywateli inwestowane na GPW, na oszczędności budżetowe, na likwidację dotowania emerytur bogatych rolników i górników, na reagowanie polityki państwa na niekorzystne trendy demograficzne, na usunięcie marnotrawstwa „pochówkowego” i wiele innych, a wizją modernizowaniem kraju i gospodarki.

    Oczywiście, że Fedak i „Tygodnik-Przegląd” w sprawach OFE są lewicowe, jak się przyjęło pisać na tym blogu – skrajnie lewicowe. Argumenty padają, że BS, MFW, agencje i banki rządowe spiskują, aby podporządkować sobie polski rząd i zniewolić polski lud pracujący. Jakie to jest, jak nie reakcyjne, radimaryjne, pisowskie.

    Polityczny front biegnie między modernizacją i jej hamowanie. Sojusz PiS-SLD jest jak najbardziej możliwy. Wystarczy, że Napieralski wykopie Leszka Millera. Wystarczy, że prezesowi Kaczyńskiemu uda się „udowodnić”, że Tusk trzyma za mordę PO, nie wycofuje się z polityki i niemożliwa jest koalicja POPiS, zatem konieczna jest koalicja PiS-SLD. Inny ideolog „Tygodnika-Przeglądu” (Łagowski) niemal od roku teorię rozwija, że koalicja PO i SLD jest niepotrzebna SLD, niewłaściwa ideologicznie i politycznie, że nie ma de facto różnicy między PO i PiS. Więc co szkodzi, jeśli trzeba będzie utworzyć koalicję rządową, dlaczego nie może to być SLDPiS. Będzie to zwycięstwo blogowego socjalistycznego jajcarstwa, mam nadzieję, że nie dożyję.

    Kartko z P. Tak moim zdaniem przebiega linia sporu politycznego. Tusk i Boni są za modernizacją. Oni są w rządzie, bronią reduty, nam należy wciągnąć na nią mocniejsze działa, wzmocnić redutę, aby obronić Polskę przed socjalistycznym barbarzyństwem i zacofaniem.

    Drogi Stasieku, piszesz o dolegliwości związanej z grą w tenisa na kortach twardych. Przykre, życzę Ci powrotu do lepszej kondycji i wielu lat gry i zabaw na miękkich.

  148. Niech mnie znawcy poprawią w szczegółach.
    Proszę o odczytanie intencji i łaskę wyrozumialości dla pomylek.

    Nie pamietam kiedy, zapewne po 1989-m roku, czytałem jakie wskazówki daje się piszącym do prasy popularnej w USA. Otóż tamtejsze tabloidy (dawniej: bulwarówki) nie powinny uzywać słowa diabeł. Żadnych słów mogących filistra (w USA to chyba inaczej się on nazywa) przestraszyć!

    Zdumiewa mnie pyszałkowatość Jarosława Kaczyńskiego. Jego postawa obrony prostego człowieka (patrz Miłosz) jest wygłaszana językiem klerka. Inne diabły są zaczerpnięte z jakiegoś polskiego niszowego prozaika (jaki?).
    Co można z tego wywnioskować? W otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego nie ma człowieka wykształconego i światłego, którego słowa JK móglby uznać za wskazówkę dyscyplinującą. Od lat mam uczucie, że ułomna natura ludzka jest dla JK źródłem przekonania, że Najwyższy ociąga się z ukaraniem swych dzieci.

    Ci którzy przebrnęli przez erotyzm kipiący w „Balladyny i romanse” Ignacego Karpowicza odnajdą filozofię JK „na odwyrtkę”. Gdy powieść się zaczyna, ci co mieli z kraju wyjechać, już dawno wyjechali. Blokers Janek pobity przez wierzyciela dilera po urazie traci zdolność do bicia w ryj co drugiego napotkanego. Staje się w głębi „romansów” wcieleniem chlopaka z „Ostatniego seansu filmowego”. Ta która go opatrzyla nie robi w kukułę swej przełożonej włąścicielki sklepu i gdy akcja się rozwija zaprzecza ogniskowej śpiewce: „Goń stare baby! Goń!” Kłania się „Absolwent” bliższy polskim realiom spoza willowych dzielnic. Bogowie uznają, że po ogromie błędów jakie popełniłi, są winni podzielić niedolę skrzywdzonego Człowieka. O zgrozo! Rozmawiają z ludźmi! Nie ma przypochlebiających się wypowiedzi. Bogowie znają ułomności ludzkie. Jest przesłanie: to wy śmiertelni jesteście naszymi braćmi.

    Jarosław Kaczyński natomiast chce skarać ludzi. Za to że nie jest bogiem.
    Mnoży diabły zwodzące czlowieka. Ignacy Karpowicz głosi herezję: diabeł nie ma narzadów płciowych! A więc seks przedmałżeński nie ma nic wspólnego z bezpłciowymi aniołami i bezpłciowymi diabłami. Pornografia ta jest wydana przez czcigodne Wydawnictwo Literackie. Biblioteki dostały od Tuska terminale internetowe. Na nich nastolatek można obejrzeć legendarny obraz „Źródło życia” tak popularne jako pamiątka z galerii malarstwa w centrum europejskiej kultury.

    Nie zabierałem głosu aby Was nie straszyć. Nie! Nie jesteście filistrami! Poprostu wystarczy w przeddzień napełnić kubełek z wodą. Do 2011.04.09 mamy czas.
    Potem trzeba pójść z kubełkiem i gasić stosy książek rzucanych prze oszalałych wyznawców JK. On napewno wezwie do tępienia ogniem herezji, że bóg może być dobry dla człowieka. Bogini zamawiająca orgazm u człowieka?!!!

    „Ludu emerytujący u proboszcza! Powstań! Nie dopuść aby w starym piecu diabeł palił. On ma palić na MOJĄ CZEŚĆ!”

    No to jak miała Róża na imię Stasieku?

  149. do mag pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:52
    Wskazana bylaby wizyta u dentysty. Poza tym zamiast niedorzecznych skarg, prosze o zaniechanie czytania. Za brak odpowiedzi dziekuje.
    ET

  150. do
    Jacobsky pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:33

    Dziekuje za wyjasnienie Torlinowi prawidlowosci istnienia w blogosferze.
    ET

  151. do
    Obserwatorka pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:21

    Zapraszam wiec do zaistnienia (w zastepstwie) w polskich mediach, rowniez drukowanych. Stoja przeciez owtorem…

  152. Jacobsky pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:11

    Szanowny Panie Jacobsky

    Przemilcza Pan totalitaryzm instytucji religijnych.

    P.S.
    Dziekuje za dobre slowo w obronie wolnosci slowa.

    Slawomirski

  153. do
    Jacobsky pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:11

    Myli sie Pan oczywiscie. Wystarczyloby przeczytac moje wpisy na temat niezbednej (rzeczowej) krytyki Izraela. Irytytuje mnie jednak jednostronna krytyka problemow wielostronnych oraz uzywanie niektorych Izraelczykow jako kola ratunkowego na zasadzie; Ja nie, ale…
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Zaluje, ze nie mam czasu powrocic do tego tematu. Przyznaje jednak z cala swiadomoscia, ze czasy zaprzeszle zdazyly mnie dopasc i dotknac. Sczegoly u w autobiografii Mrozka.

  154. mag pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:52

    „Przydałaby sie jakaś bardziej świeża i głębsza myśl.”

    Prosze bardzo.
    Redaktor Passent pomylil tytul piosenki Petersburskiego. Ma byc „To ostatnie niedziela” a nie Ta ostatnia…

    Slawomirski

  155. Dywagacje miedzy klecha i panem.
    Zastanawiam sie czy czlowiek i blogosfera pozostaja nadal w dialektycznej zaleznosci podmiotowo-przedmiotowej. Uznajac komputer za przedmiot codziennego uzytku stawiamy sie poniekad na pozycji pana traktujac uzywany przedmiot wlasciwie jak pokornego sluge. Pokora komputera wiernie wykonujacego nasze polecenia nabiera wrecz cech wystepujacych w relacjach „sado-maso“. Nasze panowanie nad przedmiotem jest (z naszego punktu widzenia) nieograniczone. Zarowno czas jak i przestrzen nie odgrywaja tutaj zadnej znaczacej roli. Owo otwarcie w czasie i przestrzeni stwarza pozory nieograniczonej wolnosci. Ta wiec ulegamy powszechnemu zludzeniu, ze komputer oraz blogosfera nam li tylko sluza, umozliwiajac dostep do drugich, do informacji oraz do informacji o drugich etc.. Zajmujemy wiec pozycje pana lub wladcy traktujac przedmiot jak naszego sluge. Zapominamy przy tym jednak, ze komputer zbiera przy okazji informacje o nas samych, co prowadzi bezposrednio do postawienia kwesti ochrony danych osobowych (pseudonim i kody jej nie gwarantuja) oraz wplywu przedmiotu na podmiot, przy znacznym niwelowaniu naszej podmiotowosci. Bladzac w blogosferze pozwalamy oraz wrecz umozliwiamy zbieranie informacji, ktore w kazdej chwili, odpowiednio przetworzone przy pomocy algorytmow, moga byc wykorzystane do zmiany wspomnianej wyzej dialektycznej relacji na przedmiotowo-podmiotowa, przy czym komputer i blogosfera staja sie podmiotem, a my zajmujemy dotychczasowa pozycje przedmiotu. W ten sposob z pana i wladcy stajemy sie chcac nie chcac niewolnikami w rzeczy samej oraz rzeczy samej. Dlatego tez nie widze potrzeby rugania blogujacych, „zamulajacych“ (wg niektorych) blogosfere. Fakt znalezienia sie w sieci (doslownie w sieci) czyni z nas nie tylko niewolnikow tejze , uniemozliwia nam rownoczesnie odpowiedz na otwarte pytanie, kto jest kim w relacji sado-maso-sado-maso.
    ET

  156. ET pisze:

    2011-03-01 o godz. 15:02

    Szanowny Panie ET

    Nienobliwi staruszkowie ze skansenu PRL powinni sie spotkac z prokuratorem.

    Slawomirski

  157. do
    Jacobsky pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:11

    Szanowny Panie Jacobsky,
    samozwanczy lewicowcy, lewicowy felieton oraz epigoni realnego socjalizmu uzurpujacy sobie socjalistyczna wylacznosc, czesto dobrowolnie wpadaja w pulapke populizmu. Sadza oni bowiem, ze krytykowanie polskiej polityki na prawo od centrum wystarczy na stworzenie solidnej sceny po lewej stronie. Niestety owe wysilki zatrzymuja sie na etapie sredniej jakosci scenografii. Niedorzeczne porownania z faszyzmem w Niemczech oraz Europie (rowniez w Polsce?), odwolywanie sie do zagrozenia plynacego z jednej partii, generowanego przez jednego czlowieka nie tylko relatywizuja zbrodniczy okres 33-45, lecz kreuja sztucznego wroga w tej ekwilibrystyce polityczno-intelektualnej. W rzeczy samej ten sam dukt myslowy, te same bezmyslne instrumenty, nieskutecznie, jak sie okazuje, zwalczane u drugich. Stad widoczne poirytowanie nie tylko w blogosferze, podczas kazdej, prawie zawsze nieudanej proby rehabilitowania nibysocjalizmu à la PRL. Widoczne sa w owych ponawianych probach potkniecia na wlasne zyczenie. Tesknota za czasem zaprzeszlym potwierdzana przez badania demoskopiczne tych czasow jednak nie wroci. Ba, powrotu do nich nie zycza sobie sami stesknieni. Dla wielu natomiast, nowa postawa jest lewicowy antysemityzm, dotychczas asocjowany z konserwatywna z reguly prawica. Prawica sie jednak uparcie (re)socjalizuje i emancypuje stawiajac na socjalna gospodarke rynkowa oraz opieke spoleczna socjalnie slabych. Ruchy lewicowe natomiast z przyproszonym prawym okiem traca czesto kontakt z wyborcami i oddaja sie juz li tylko werbalnej krytyce kapitalu i globalizacji, zapominajac przy tym o priorytecie wlasnosci prywatnej. Problematyka ekologiczna spychana jest z politycznej agendy na trzeci, nieistniejacy plan. Relatywizowanie nazistowskiej przeszlosci przy uzyciu populistycznych porownan oraz antysemicka mowa krytykow globalizacji, sluszna przy tym poniekad krytyka polityki izraelskiej sa li tylko pozornie sprzeczne. Pragnienie wyzwolenia sie lewicy z jej historycznego szarocienia prowadzi ja czesto w pulapke populizmu oraz czesto w pulapke antysemtityzmu. Nie mam tu na mysli prymarnych porownan w blogosferze oraz przypisywania Zydom odpowiedzialnosci za Shoa, ktory niejako sami sprowokowali, jak twierdzila kiedys Magrud, chcialbym jedynie przypomniec o antysemickich sladach w przestrzenii lewicowej w otatnich latach. Gwoli historycznego przypomnienia, widoczne sa one nawet wsrod wczesnych socjalistow, w ruchu robotniczym XIX i XX wieku oraz u klasykow marksowskich (marksistowskich). Antysemityzm jest szczegolnie widoczny w krajach Bloku Wschodniego po 45 roku, w kampaniach stalinowskich w procesach pokazowych w Czechoslowacji i ZSRR. Przy obecnej pseudodebacie o PRL mamy okazje zastanowic sie na ile i o ile prawicowe oraz lewicowe tendencje radykalne sa tozsame w tym aspekcie. Niewatpliwie laczylo je dazenie do kultu jednostki, laczyla je negacja pluralistycznych systemow demokratycznych, dogmatyzm, skrajne myslenie na zasadzie wrog-przyjaciel. Chetnie rzucane hasla; chciwi kapitalisci, zydowski kapitalizm podtrzymuja nute nieokreslonych sil, ukrytych w cieniu. Protokoly Medrcow Syjonu schowane na codzien gleboko w szufladach biurek, uzywane sa jako argument podczas krytyki Izraela, a sam Izrael uwazany jest w zaleznosci od politycznych potrzeb jako centrum syjonizmu po 45 roku. Antysyjionizm natomiast, jako “zamienny” argument przy sporach antysemickich jest ciagle aktualny wsrod skrajnej prawicy, radyklanej lewicy oraz wsrod islamistow. Ba, antysyjonimz i populizm odzyskuja dostep do salonu. Przedstawianie Palestynczykow jako ofiar oraz porownywanie akcji armii izraelskiej z czynami nazistow i czeste stawianie znaku rownosci miedzy Zydami na swiecie oraz Izraelczykami jest wyraznym antysemickim sygnalem. Binarnie przedstawiany obraz swiata; biedni i uciskani po jednej, natomiast imperialisci po drugiej stronie polityki jest typowa kalka ilustrujaca rowniez konflikt palestynski. Stanowisko prosyjonistyczne bylo w PRL, w przeciwienstwie do krajow zachodnich, stanowiskiem przemilczanym, a po 1967 roku regularnie zwalczanym. Nigdy nie bylo stanowiskiem oficjalnym. Gdy antysyjonizm wszedl do felietonowego salonu miedzy 70, a 80 rokiem w Europie, to w Polsce jest tematem w wyzwolonym juz salonie politycznym dopiero po 90 roku. Dochodzi do tego salonowy antyamerykanizm. Przypomina to manifestacje na zachodzie Europy podczas wojny libanskiej, manifestacje mialy miejsce przed synagogami, a nie przed ambasadami Izraela. Pisanie o Izraelczykach jako rasie nowch panow i o pogromach Palestynczykow oraz o lobby izraelskim w USA przypomina trockistowskie teorie o nierefomowalnosci panstwa syjonistycznego oraz wynikajaca stad koniecznosc jego zniszczenia. Syjonizm przedstawiany jest dzisiaj jako forma rasizmu. Chetnie pomijana jest rola Iranu w konflikcie palestynsko-izraelskim. Skutecznie wypychamy ze swiadomosci zagrozeniew Europie. Rzadko mowi sie o zwyklej wojnie, ktora ma miejsce w Izraelu. Organizacja Attac, wychwalana w blogosferze przez Bobole artykuluje swoj program uzywajac jezyka antysemickiego. W manifestacjach Attacu biora od czasu do czasu udzial nazisci i nikomu to nie przeszkadza. Aktywisci Attacu utozsamiaja swoja walke z neoliberalna globalizacja, z walka o prawo samostanowienia Palestynczykow. Lewicowe partie niepotrzebnie widza ruchy syjonistyczne jako konkurecje do socjalizmu. Prowadzi to bezposrednio do pozytywnego postrzegania islamizmu jako naczelnego wroga zachodniego imperializmu. Lizakowi Ludzie moga sie przy tym wiele nauczyc. Chodzi mianowicie o zrzucenie odpowiedzialnosci za przeszlosc, szkoda jednak, ze myslenie o odpowiedzialnosci za przyszlosc jest sladowe. Widze tu watki rownolegle w checi postrzegania PRLu przez lewicowcow w blogosferze. Przypominaja Lizakowi Ludzie patrzacy w przyszlosc; przyszlosc bez koniecznosci rozliczenia sie z przeszloscia przy ciaglym szukaniu tematow zastepczych jest niemozliwa do zbudowania, szkoda ze Lizakowi Ludzie o tym zdaja sie nie wiedziec. Zastanawiam sie skad sie bierze akceptacja sadu lustracyjnego majacego dowiesc stan wskazujacy na bycie ofiara oraz calkowita negacja jednoczesnie kazdego osadu przeszlosci PRLu wlasnie z pozycji ofiar. Zapominamy przy tym, ze w wiekszosci bylismy ofiarami niezaleznie od tego, po ktorej stronie sie znajdowalismy. Samo twierdzenie braku przynaleznosci partyjnej nie uczyni zadnego z nas tzw. dobrym lewicowcem. Niedorzeczne byloby zrownanie skrajnej prawicy z lewica, dlatego tez poprzestalem na probie porownania, zaznaczam porownania niektorych watkow w obu politycznych nurtach.
    ET

    PS
    Kazda dysputa z Panem ma sens. Bezsensowne jest natomiast „gadanie” Lizakowych Ludzi.

  158. Obserwatorka pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:21

    Szanowna Obserwatorko

    Zamiast ganic antysemityzm Pani podglada Slawomirskiego i wystawia sobie ocene.

    Slawomirski

  159. jasny gwint pisze:

    2011-03-01 o godz. 12:56

    antydemokrata
    antysemita
    antyfeminista

    Czyli PRL wiecznie zywy we wspomnieniach j.g.

    Slawomirski

  160. Szanowny Panie Jacobsky,
    chec dialogu (wynikajaca z wewnetrzenej potrzeby lub wynikajaca z politycznego pragmatyzmu) jest warunkiem sine qua non przy probach osiagniecia kompromisu porozumienia. Pan doskonale wie, ze mowimy o tym samym lub przynajmniej tym samym krytycznym jezykiem. Pan, jak sie okazuje zwraca szczegolna uwage na niuanse, ja z kolei staram sie unikac chroniacego szarocienia i oczywiscie uogolniam (czyt. upraszczam) nie zwracajac uwagi na szczegoly. Bowiem owe sa tylko pozornie wazne, czesto uzywane jako instrument retoryczny. Problem, ktory subiektywnie odkrywamy w detalach jest wlasciwie bardzo prosty. Wystarczylyby dwa zdania, lecz chec dialogu lub samokreacji jest silniejsza i spycha nas do retoryki “ujadania”, co nie jest z pewnoscia moim zamiarem. Pan zarzucajac mi kiedys uogolnianie oraz podkreslajac swoje zamilowanie do szczegolow raczy nie zauwazac niektorych, nieudolnych prob blogujacych celem zaistnienia w blogosferze. Owi Bonifaceci nie kontynuuja tematu, rzucaja pojedyncze hasla, prawdopodobnie wyczytane w narodowej prasie. Zgadzam sie z Panem, ze jestem tworem PRLu. Mam jednak nadzieje, ze sie w pore (mialem 18 lat) opamietalem i wypisalem sie z kolejki do Arkadii. Zauwazanie pryncypiow oraz wrecz konstytucyjny do nich stosunek umozliwil mi unikniecie stawania sie potworem polityczno-inetektualnym. Mam wielki szacunek do prawa i konstytucji, poza tym jestem anarchista po dobrej podparyskiej szkole 68. Mam nadzieje, ze wytlumaczylem Panu dostatecznie moje stanowisko, bez potrzeby przekomarzania sie. Bo jesli mowimy o sprawach zasadniczych dla czlowieka, to nie mozemy opierac sie na kompromisach. Zgadzam sie jednak, ze spoleczny kompromis jest w przyszlosci niezbedny przy calych roznicach wynikajacych z naszych osobistych doswiadczen oraz przekonan politycznych etc..
    ET
    PS
    Dlatego ukryty antysemityzm irytuje bardziej od otwartego. Szczegolnie wowczas, gdy pseudokrytycy (tu nie chodzi o Pana) zatrzymuja sie w polowie drogi.

  161. Szanowny Panie Jacobsky,
    czy ponizszy tekst jednego z blogujacych u Passenta nie jest tekstem antysemickim?

    …..Co do zdolności handlowych Żydów nie masz chyba tak jak ja wątpliwości.
    Jednym z ciekawszych określeń na ich temat jest
    “człowiek wyznania handlowego”….
    Toteż sprzedają holokaust, bo są kupcy. Poczucie winy świata pozwala im to robić już dość długo….

    ET

  162. Jacobsky pisze:

    2011-03-01 o godz. 14:33

    Zamierzalem napisac cos w podobnym stylu.
    Dziekuje, ze zaoszczedzil mi Pan czasu.

  163. Skrócona wersja książki Orensteina o złodziejskim OFE dostępna jest w linku.
    http://www.ilo.org/public/english/century/download/orenst.pdf

  164. Monika Olejnik jest inteligentną i ambitną dziennikarką, ale niezbyt delikatną, by nie powiedzieć często chamską. Uległa złej opinii swojego środowiska, by rozmówców wszelakich oceniać jak Kłopotka, Kempę czy im podobnych kretynów. Rutynowe stawianie się PONAD jest summa summarum kwitujące im minus rozbrykaną Monikę. Nawet największego kretyna, ale jednak zaproszonego do siebie, nie można traktować słowami: „nie musi pan tu przychodzić”. A Panu, Panie Danielu, radzę: nie daj się Pan wkręcać w kretyński magiel. Kończmy życie w dobrym towarzystwie.

  165. @Jacobsky pisze: „który to tygodnik udostępnia przestrzeń dyskusyjną dla szerokiej publiczności celem prowadzenia tam dyskusji, często o charakterze opiniotwórczym, co ważne dla samego tygodnika.”

    Mam istotne wątpliwości odnośnie „szerokiej publiczności”, „opiniotwórczego charakteru dyskusji” i jej „ważności dla tygodnika”.
    Szeroka publicznośc to dosyc wąskie grono emerytów.
    To nie jest przygana.Sam jestem.Tyle,że zanurzony teraz w krajowej małomiasteczkowości z okolicami nabywającymi masowo używane samochody za dopłaty unijne.Tu ton nadają emeryci zza morza lub prawie.Niektórzy dostrzegli w sobie intelektualistów.Po długoletniej karierze na zmywaku.Nachalna maniera wypowiedzi Sławomirskiego czy ET (krajowi Irokezi) to rekompensata.Nie wiedzą gdzie stary łeb przytulic.
    Trochę żal.Ale tylko trochę.
    Do red Passenta , pisze @jasny gwint :”rzuca Pan ogryzkami i byle czym”.I ma rację.Tyle ,że nie odnosi się to do wypowiedzi nie tylko red Passenta.To stara gwardia POLITYKI widzi politykę jako jasełka medialne.Trudno wyskoczyc z własnych portek.
    Pamiętam ,ale nie doskonale,jak młodziutki protegowany ,zaproszony na posiedzenie RM (czy BP ?) napisał reportaż.Loga z Kliszką ,czy Schetyna z Tuskiem a może MO z Błaszczakiem? .Konwencja stołeczna.
    Wszystko już było rzekł Ben Akiba.I rak i ryba.A jak nie było to śniło się,chyba.To taka misja „opiniotwórcza”.
    Nie należy jej przeceniac.Okoliczni są wściekli za opóżnianie dopłat.Wiedzą doskonale,że MinFin robi to celowo zarabiając na „overnight’ach”.I uciekają im okazje prawie nowego GOLFA za marne 20.000 PLN.
    Moja emerytura,też już od roku,spóżnia się o dwa dni.
    Czy red Passent,patrząc z wysokości swojego stolca,wie coś na ten temat ?.Nie śmiem pytac o to Sławomirskiego i ET.Te głąby cudzoziemskie nie mają pojęcia o niczym istotnym.

  166. Fajnie by było, gdyby nasza opozycja spotkała się z antyopozycją i naprawdę anihilowała!

  167. @telegraphic observer
    Donald Tusk wybiera jednak Politykę dla ważnych wypowiedzi. Jutro ukaże się wywiad, w którym, mam nadzieję, wytłumaczy się z niektórych zachowań.
    Pobiegnij, proszę, w czwartek do Kmicica, nie żałuj kanadyjskich dolarów i podziel się wrażeniami.
    Dziękuję z dołu!

  168. @mw
    To ciekawy, ale smutny komentarz do komentarza.
    Jak obserwowałem zdarzenie z kurtyną Euro2012, też pomyślałem o przekleństwie genetycznym.
    Pozdrawiam

  169. Jakie odpowiednie papiery ma absolwent!!!
    Właściwie – jakie odpowiednie papiery on ma???

    Zastanawia mnie jakież on posiada „odpowiednie papiery”.
    Zdawało mi się, że przeważa silna neurotyczność, typowe objawy – agresja i ostra drażliwość, w każdym którego poglądy mu nie pasują widzi „wypraną z mózgu wydmuszkę intelektualną”, wybuchowość, stany niepokoju, daleko posunięta maniakalność, gdy z LB zrobił oszusta i „dogmatyka, wierzącego jedynie w niewidzialną rekę rynku”, a przecież nie rynku jest w dyskusji o OFE, LB o roli rynku nie wspomina nawet, lecz zajmuje się jedynie deficytem budżetu.

    Ale jak się teraz przyglądam – „korupcja w FOR, afery i oszustwa w kierownictwie w OFE” – on ma jakieś inne papiery, on zna się na tej robocie profesjonalnie! Czyżby CBA rzeczywiście wyczyszczono z elementu PiSowskiego?

    Ale to właściwie na jedno wychodzi, czy on PiSowiec, czy neurotyk.

  170. micjur pisze:

    2011-03-01 o godz. 18:08

    „Nie śmiem pytac o to Sławomirskiego i ET.Te głąby cudzoziemskie nie mają pojęcia o niczym istotnym.”

    ksenofob

    Slawomirski

  171. TO 16.20
    W dziedzinie chamskich epitetów i szerzenia glupoty siegajacej nienawiści, na tym blogu, emigracyjna gawiedź i intelektualny motłoch z Toronto dorównuje Kaczyńskiemu !
    „My stoimy tu, a oni tam gdzie Zomo” jak mówi wasz klasyk, który wie kto jest lewicą, a kto prawicą……..
    W logicznym myśleniu gawiedź z Tor. Ont. siega poniżej dna.

  172. Kartka z P. (03-01 o godz. 15:51)

    Wy na tym pograniczu całkiem nieźle sobie radzicie z nielogicznościami. Wmyśliwszy się w tę litanię czego krajowi potrzeba, właściwie w ten lament, to łatwo przychodzi mi zgodzić się z takim romantyzmem. A jednak coś się we mnie odzywa, że przecież 20 lat temu sytuacja była inna. Kraj i społeczenstwo, gospodarka – to wszystko było w rozsypce. Teraz trzeba modernizacaji, daleko idącej, ale stopniowej – tak mi się zdaje.

  173. @stasieku

    Cieszę się, że Tusk wybiera POLITYKĘ. Początek wywaidu z nim, który podano w wersji sieciowej, te 3-4 odpowiedzi, o rekonstrukcji rządu, o min. min. Klichu, Grabarczyku i Arabskim są prima sort. Zastanwaiam się, czy opinia Cimoszewicza, iż Tusk nie jest mężem stanu jest słuszna. A może premier rządu, de facto szef władzy wykonawczej nie musi być „mężem stanu”? Nie będzie nim prezydent, może w tym punkcie polska Konstytucja ma sens, tylko Kaczyńscy nie pasowali do tych posad.

    Do tego będzie – tuszę – felieton DP.

  174. Jacobsky 14.33
    Twierdzisz ze wpisy trolloklona Slawomirskiego nie „przekraczają zasady ogólnej kultury wypowiedzi ?”
    Chyba nie czytałeś żadnego z tych wpisów.
    Niemal 90 procent tego bełkotu jest jednocześnie klasycznym stalkingiem i wypełnia wszystkie kryteria nękania i poniżania Gospodarza blogu, a reszta wpisów poniża i obraża innych blogowiczow, do ktorych jest bezpośrednio adresowana.
    Czy przygotowujesz sie do roli adwokata trolloklona S. w procesie karnym ?

  175. @staruszek
    „The name of the rose”, (Il nome della rosa) chyba taki tytuł pamiętam, kupiłem gdzieś na lotnisku, dawno temu.
    Stoi pewnie na półce, w archiwum lektur, na wsi.
    Ale dlaczego milczysz staruszku w temacie „anihilacja”?
    Przyjmij internetowego misia a la Soprano.
    Do następnego!

  176. @ Slawomirski

    Małe sprostowanie – proszę nie generalizować, to nie jest cały naród, a jeśli już, to zaledwie jego margines, w obydwu znaczeniach tego słowa. Kilka przykładów znam, więc o pomyłce nie ma mowy.

    Gdyby to Pan decydował o tym, co jest dobre dla Polski, a co nie, to obawiam się, że Polski już by dawno nie było.

    Jeśli idzie o bezmyślność, wykazał Pan tu wielokroć ponad wszelką wątpliwość absolutne mistrzostwo w tej dziedzinie – gdzież mnie się równać z takim tuzem.

  177. Telegraphic Observer
    Przykro mi ale nie ma już czego bronić. Reduta o ktorej piszesz własnie się poddaje. Nie ma sensu tracić energii i czasu na obronę czy wspieranie Tuska przygotowującego się do kapitulacji. Trzeba patrzeć dalej. A to co nieuchronnie nadchodzi nada życiu politycznemu ostrą dynamikę i wymusi zmiany.
    Pozdrawiam

  178. @ ET, pytanie za sto punktów – czy Ty przed wejściem na internet
    się pudrujesz, robisz robisz make-up i zakładasz czarne póńczoszki
    W tzw. „siateczkę”?
    Jeśli tak, to polecam http://www.beate-uhse.de – zaopatrzenie murowane,
    a i pieniądz niewielki!
    A propos: nie mam do dziś dnia potwierdzenia ze wpłaciłeś 10 EUR,
    za moje tłumaczenie, na konto biednych sierot.
    Litować się tylko literkami nad wszystkimi poszkodowanymi tego Świata, jak Ty to w niecny sposób robisz, potrafi każdy!
    Daj chłopie w końcu coś materialnego z siebie, a nie tylko binarne
    pitolenie na rozwolnienie!
    Pokładam „wę Cię” nadzieję.
    Inaczej – Krajowy Rejestr Długów!

    Pozdrowionka.!

  179. Ja tez słyszałem panie Danielu i zastanawia mnie jedno czemu wyszedł akurat w tym momencie. czemu przez cały program do wyjścia zachowywał się jak ktoś kto już by chciał wyjść zanim przyszedł ?

    Poseł – usta PiS – pokazał że spodnie mu się trzymają jedynie na pasku. Szkoda gadać.

    do poczytania w temacie świeża notka , jeszcze pachnie 😉 : http://nocri.blox.pl/2011/03/Kobieta-mnie-bije.html

  180. Wyraziłem swoją opinię. Jest demokracja i mam prawo do własnego zdania. A Wy nie musicie się z nim zgadzać.

  181. Szanowny panie redaktorze

    Towarzyscy ludzie z TPPR wymyslaja i zmyslaja antysemickie i ksenofobiczne wpisy. Ma to znamiona patronatu towarzysza Wieslawa.
    Nie musze panu przypominac/wypominac ze mamy rok 2011.

    P.S.
    A ten piszacy ze stalinwskiego skansenu(ten co sciskal panska reke w Krakowie) to ewenement.

    Slawomirski

  182. Fraszka ne seniorow TPPR

    Staruszek komuszek

    Slawomirski

  183. Mnie najbardziej oburzyło aroganckie i pełne agresji zachowanie pani poseł Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która komentując zachowanie p. Błaszczaka raczyła powiedzieć, że „pytanie było proste, bo dotyczyło tego, co prezes miał na myśli”!!! Niebywała hucpa i knajactwo! Jak ktokolwiek, a tym bardziej taki bystry jak p. Błaszczak, może zgłębić myśl Naszego Najukochańszego Prezesa?! Jest to porażające chamstwo, obstrukcja, hipertwardy fakt i pozostawiająca po sobie absmak anihilacja opozycji i mordowanie demokracji!

  184. Choć nie bez irytacji raz na prowadzącą raz to na wypowiadane bzdury przez uczestników śniadania, w miarę regularnie słucham tej „mszy polityków” w ZETce. Nie ukrywam ,że poseł Żelichowski w tym stadzie zachowuje najwięcej zdrowego rozsądku i dystansu do formuły audycji , za co Mu wdzięczność wyrażam. Ale posłem Błaszczakiem jednak zdecydowanie powinni zająć się klinicyści. Red Passent zapewne ma znakomitą pamięć i Błaszczaków w latach 50 dziesiątych znalazłby bez liku, a dziś widać,że klonów ci u nas dostatek i to trwale mentalnie zakonserwowanych w minionych latach.Zabawki z pis(kownicy) zabrał despekt intelektualny Błaszczak, czy wstawią w to miejsce słoneczko Sycowa oddelegowane do Kielc? Czekam na niedzielę, bo red. Monika z panią Kępą zupełnie sobie nie radzi i już słyszę ten magiel w radiu.

  185. Kartka 15:51

    Zidiocenie mediów „szczególnie w ostatnich latach” jest pozorne: wydają Ci się dopiero teraz zidiociałe, bo nie „nadają” zgodnie z Twoimi poglądami. Poza tym dopiero teraz maja wpływ, więc to razi. Kiedyś „telewizja kłamała”, a z radia wybierało się tylko ten skrawek, który komu pasował.
    Wprowadzenie „ludu” do Europy oraz „przeprowadzenie” przez okres zmian 20 lat temu stało się prawie automatycznie: taka była potrzeba „globalizującego” się świata, objęła całą Europę wschodnią i wielką część Azji (dziś obejmuje kolejne obszary), a forma była dość podobna w danym regionie, przy czym np. w Czechach, wydaje mi się mimo wszystko lepsza, właśnie dlatego, że nie utraciły swych „elit”. Powiedziałbym, że nasza transformacja i nasze wejście do Europy były też … wynikiem słabości elit, bo b. skąpa elita forsująca transformację nie napotkała oporu b. niewielkiej „elity” będącej tej transformacji przeciwną.
    Zadaniem elit jest tworzenie pewnego wzorca postaw i zachowań, etycznego, estetycznego. Jak zapewne wiesz, gdy wreszcie społeczeństwo mogło ujawnić te etyczne i estetyczne wzorce, postawy, zachowania, to w całej krasie zobaczyliśmy korupcję, kryminalizację, irracjonalizm, nieposzanowanie prawa, brak poczucia odpowiedzialności, plemienność, nieufność wobec drugiego, agresję, delatorstwo, słomiany zapał, niechlujstwo itd, itp. Te cechy były zresztą przez cały czas obecne i przed transformacją: po prostu nie było warstw, które by je wśród ‚ludu’ wykształciły, wypromowały. Tych warstw nie było i nie ma, w każdym razie są w niewystarczającej „ilości”.
    Brak tu tego państwowotwórczego, prospołecznego, demokratycznego z osobistego przekonania (a nie chęci zysku) ducha, który promowany był i w Czechach, i w Finlandii, i w Austrii przed 1955 r., a nawet (sic!) na Łotwie i w Estonii – a więc w społeczeństwach poddanych podobnym ograniczeniom co nasze, ale o mniej (lub w ogóle nie) „przetrzebionej” warstwie opiniotwórczej.

  186. adamjer pisze:

    2011-03-01 o godz. 17:47

    „Nawet największego kretyna, ale jednak zaproszonego do siebie, nie można traktować słowami: “nie musi pan tu przychodzić”. ”

    Ta pani jeszcze nie wie ze wszyscy pochodzimy z Afryki a wychowanie w ideologiach totalitarnych zmusza do nieracjonalnego zachowania.

    Slawomirski

  187. adamjer pisze:

    2011-03-01 o godz. 17:47

    „Kończmy życie w dobrym towarzystwie.”

    A w jakim je panstwo spedzali?

    Slawomirski

  188. @stasieku

    W nowym numerze POLITYKA 10 polecam na str. 46 wywiad z Guy Sormanem – o źródłach i szansach rewolucji arabskiej. Prowadzi niezastapiony JŻ. Niestety w stopce z życiorysem Sormana pominięto jego ostatnią książkę: „Economics doesn’t lie, A Defense of the Free Market in a time of Crisis”. Czyli jednak wolny rynek, wbrew temu co sądzą, a przynajmniej nam wciskają, blogowi socjaliści.

  189. Przeczytałem w Przeglądzie streszczenie książki Orensteina o prywatyzacji emerytur i odechciało mi się spać. Po przeczytaniu zaległych wpisów na blogu – zgadzam się w pełni z Absolwentem,natomiast to czym raczy nas zetus na temat Balcerowicza jest , jak mawia klasyk porażające. Jest to dużej klasy przykład jak łatwo robić ludziom wodę z mózgu. To do czego przyłożył rękę łaskawie pozwalajacy się tytułować profesorem ekonomii były wykładowca WSNS jest jedą z największych grabieży w ostatnim dwudziestoleciu i w takim zestawieniu Pan Rywin jest z całą pewnością jednym z nielicznych odbywających karę więzienia za niewinność. W nawiązaniu do czyjegoś wpisu nalezy stwierdzić, ze tak jak Wałęsa poznał się na Kaczyńskich – tak Leper wyczuł Balcerowicza. Ciekaw jestem kiedy wyjdzie polski przekład Orenstein?

  190. Można długo deliberować, co ma pierszeństwo: nieograniczone niczym prawo dziennikarza do zadawania pytań czy interes państwa. Tego dylematu nie rozstrzygałbym w kategoriach tzw. praw pbywatelskich ale rzaczej w odniesieniu do interesu narodowego. Gdzie kończy się swoboda przekraczająca granice warcholstwa, tam nieśmiało podnosi głowe zrdowy rozsadek, towar coraz bardziej deficytowy.
    :
    :

  191. Cytat:
    „pracownicy mediów” (określenie prezesa Kaczyńskiego)

    Tak, to jest wlasciwe okreslenie.
    Myślę, ze jeszcze właściwsze byłoby określenie – funkcjonariusze mediów. Kojarzy się jednoznaczne i o to mi właśnie chodzi.

    Cały ten właściwy i oficjalny „przemysł medialny” w Polsce zdominowany jest jedna wlasciwa linia dzialania.
    Wajcha – moze i tak sie to nazywac, jak sam mistrz ceremoni wszelkiej Tusk Donald powiedzial.

    Mozna dywagować kto, gdzie, jak i co przeprowadza przestawiając te wajchę czasem w jedna stronę, czasem w druga, a czasem coś nią zablokuje.
    Nikt natomiast nie może powiedzieć, ze takiej wajchy nie ma.
    Tylko ośmieszy się bowiem niezmiernie.

    http://www.rp.pl/artykul/9133,620128-Feusette–Dziennikarze-jak-pizze-na-telefon.html

  192. Ach, znowu bym zapomniał. Przecież musi być o PiS-ise tutaj, bo redaktor by tego nie przeżył. Szybciutko nadrabiam te moja niesubordynacje.

    Oto wypowiedz Marszalka Sejmu Rzeczpospolitej. To, ze on tylko vice, to nie ma przecież znaczenia. Zdarzy się następny Smolensk, to może być tym pierwszym przecież. To jest wladza w Polsce i tyle.

    A jaka mądra jest. Sam cymes i jadro sprawy.
    Sorry, dwa jadra, nie trzy, ach same jąderka, oczywiście w sosie własnym.
    http://www.rp.pl/artykul/9133,620243-Niesiolowski-odkrywa-pisowski-spisek.html

  193. @Kartko 19.23 czy mógłbyś rozwinąć myśl,,nie ma już czego bronić”?Wprawdzie nie piszesz o tym wprost ale na jakiej podstawie roi Ci się,że wymuszone dynamiką zmiany dadzą jakikolwiek pozytyw?Dość mężnie bronisz usypanej przez siebie reduty tylko pojąc nie mogę po jaką cholerę ją sypałeś?Żadna rewolucja nigdy nie okazała się trwałą i w najlepszym razie zawsze przechodziła do ewolucji.Ty zdajesz sie wierzyć,że może być inaczej bo recepty są tak oczywiste,ostateczne i nieodwracalne.Czy aby na pewno?

  194. Janekp.0055. Oto link do artykułu Orensteina.
    http://www.ilo.org/public/english/century/download/orenst.pdf
    Są w nim zawarte podstawowe tezy z książki, która można kupić w oryginale za 175 zł. O ile nie jest w kraju zakazana. Zawiera ona bulwersujące informacje o wielkiej i podłej grabieży emerytów wielu krajów w wyniku zmowy kilku amerykańskich rekinów finansowych na czele z agendą CIA, znaną pod podstępną nazwą USAID. Posłużono się w tym celu precyzyjnie opracowanymi procedurami przekupstwa, szantażu, korupcji, nacisku politycznego i prania mózgów niestety także rodzimych ojców reformatorów. Tylko dzięki głupocie elit grabionych krajów, ich przekupstwie, cynizmowi, chciwości i wyrafinowanej propagandzie udało się zainstalować w podbitych krajach pompy ssące dużej forsy i zasobów oszczędnościowych przyszłych emerytów. W książce z pewnością będą wymienieni ojcowie przestępstwa; Buzek, Krzaklewski, Balcerowicz, Góra i dziesiątki innych cwaniaków, którym comiesięcznie wzrastają zasoby kont po kilkadziesiąt co najmniej tysięcy złotych. A wszyscy milczą, za wyjątkiem biednej Pani Fedak. Milczą wolne media, którym mordy zakneblowano dolarami. Milczą także niestety ogłupiałe ofiary przestępstwa, manipulowane i ćmione populizmem i mitami plaż i palm.
    Zamilkł także w swoim pustym bełkocie apologeta OFE na blogu, uciekinier do wolnego świata „telegraphic”, unikając nawet wzmianki o szokujących informacjach Orensteina.

  195. Dopaść Dubienieckiego, czyli dopaść Kaczyńskiego
    Cytat mojego komentarza:
    Dubieniecki i Passent
    Przed chwilą w Radiu PIN (PO-stkomuszym, celowo przed kilku laty stworzonym do prania mózgów tzw. wykształciuchów, a jakże! – słucham czasami z ciekawości tego radyjka z prawdziwym samozaparciem) zakończył się rytualny wywiad z zapraszanym co kilka dni Danielem Passentem. Dziadek już ledwo bełkocze, mylą mu się fakty i daty, ale jest nadal „nieśmiertelnym redaktorem” (od czasów Rakowskiego!) „PO-lityki” (wiadomo czyjej) i do tego blogerem! O czym dzisiaj m.in. była mowa? Oczywiście o Marcinie Dubienieckim – wg guru Passenta ciemnym i absolutnie niewiarygodnym typie, zmieniającym zdania jak rękawiczki, który już za kilka dni PO-winien zniknąć jak kamfora z PO-lskiej sceny PO-litycznej… Guru Passent jest oczywiście dla Radia PIN bardzo wiarygodny: PO-dobnie jak tow. Paradowska czy tow. Urban.
    ~Bardzostarywyborca
    http://niezalezna.pl/6889-dopasc-dubienieckiego-czyli-dopasc-kaczynskiego

  196. @ mw:

    Łotwa i Estonia nie utraciły elit lub utraciły je w mniejszym stopniu niż Polska?! Oni mają za sobą 50 lat wynaradawiania i przesiedlania.

  197. TO 18.35
    W używaniu epitetow ( motłoch, neurotycznośc, maniakalnośc, etc) Twoja wydajnosc rośnie w oczach, ale za to z argumentami jest coraz gorzej. Uważasz ze histeryczny wrzask w stylu Kaczynskiego i Rokity „kobieta mnie bije !!!!!) ci pomoże ? Może tak jak Płaszczak obrazisz sie i wyjdziesz ?.
    Przypominam ci ze o zaleznosci FOR od banków i PTE pisalo wielu autorów, ale Pan Profesor LB milczy i udaje „ze to nie jego ręka”, on nie ma nic wspólnego z kasą FOR !!!!
    A jezeli chodzi o PAPIERY to wystarczy je czytać. Na przyklad to co pisza ludzie kompetentni np prof. Orenstein i pani prof. Leokadia Oreziak ( chociaz pewnie nazwiesz ja lewaczka z KGB, FSB i czerezwyczajki ?)
    No i przeczytaj wreszcie Doktrynę Szoku, aby sie dowiedzić w jaki sposób uczniowie Friedmana ogłupiali emerytow na calym swiecie, bo modlenie sie do Jankowiaka z Gadomskim z nadzieją ze splynie na ciebie łaska madrosci – NIE DZIAŁA !

  198. Jacobsky 14.33
    Ktoś musi publicznie powiedzieć że GÓWNO ŚMIERDZI – bo śmierdzi i taka jest jego natura. Jeśli chce pan bronic maniery pana A B C D to Pańska sprawa ale dlaczego my wszyscy na blogu mamy wdychać /byc może bliskie Panu/ miazmaty.
    G .. to G .. i trzeba to powiedzieć.
    Pytanie zadane – nie zadane przez . . . .
    Zdziwił mnie tekst /bez podania autorstwa/ że akceptowany jest sposób wypromowania SWEJ osoby za pomocą publicznych wystąpień nawet jeśli dzieje sie to ze szkodą dla interesów PAŃSTWA , nawet wtedy gdy odium spada na pełniących obowiązki /WŁAŚCIWIE PEŁNIĄCYCH/ urzedników.
    Taki pomysł na robienie kariery ma BYDLĘ żerujące na swym narodzie , dla mnie ktos taki jest gorszy od wszy.
    MW 14.58 i Kartka
    Frak ponoć dobrze leży w trzecim pokoleniu – więc na potomków reformatorów chyba jeszcze długo czekać musimy tym bardziej jeśli maja to byc ludzie i wykształceni i posiadający coś co nazywane jest kręgosłupem moralnym.
    Jeśli chcemy mówic o INTELIGENCJI OPINIOTWÓRCZEJ to bez urazy kogo z wybijajaćej się czarnej masy jak określa to Kurski nie zgnojono , przy udziale kościoła , partii politycznych , całego zestawu płatnych gryzipiórków.Wystarczy kretyn co z mównicy sejmowej opluje premiera i
    wrzawa niesie sie pod niebiosy.Oh jakiż on bohater.
    Iluż pismaków ma za soba taki odważny który tak naprawdę powinien dostać po mordzie szybciej niz zdoła wyjść z Sejmu.
    Co powiecie że żądam samosądu ? a co mam go chwalić – niech wie że za robienie świństw trzeba odpowiadać .
    Najpierw własna mordą by w przyszlości nie klepała bzdur.
    Wzrosła by odpowiedzialność za to co się mówi.
    Juz kończę
    Pytanie KTO MA NARZUCIĆ STANDART ŻE ZA TO CO ZROBIŁEŚ POCIĄGNIETY ZOSTANIESZ DO ODPOWIEDZIALNOŚCI.
    Np, sędzia co wyrokuje fałszywie , prokurator co nie chce kary dla przestępcy , urzędnik nie czytający prawa, pismak co biale nazywa czarnym i odwrotnie ,ksiądz handlujący zagarniętym dobrem publicznym, lista grzechow otwarta mozna dopisac.
    Zasada powinna byc jedna za – przestępstwo – kara , najlepiej gdyby wiązała się z utratą NAZBIERANYCH SUWENIRÓW w tym np emerytury.
    Historyków – których tutaj jest sporo – prosiłbym o powtórke z dziejów Szwecji .Jeśli podziałało to u nich to i u nas zadziałac powinno.

  199. mw pisze:
    2011-03-01 o godz. 14:58
    Nqsze przedwojenne elity były delikatnie mówiąc wielorasowe….
    O wieloetniczności i zróżnicowanej genetycznie puli magnatów i bogatej szlachty, nie trzeba się specjalnie rozpisywać.
    Wieś, przypisana do ziemi to rozmnażanie wsobne, na ten temat sporo również pisano.
    Zauważ, że najwyższe stanowiska państwowe w krajach bałtyckich zajmują imigranci….
    Rostkowski, czy Sikorski u nas, wiosny nie czynią…..

    Emigracja po odzyskaniu niepodległości wracała tłumniej. Na przykładzie swojej klasy- wyjechało w latach 70, 1/3, 14 osób!!! czy na przykładzie córki- z jej klasy ponad połowa przebywa za granicą, można wysnuć przypuszczenie, że wzbogacamy pulę genetyczną Europy……

    W tym tempie, za kilkanaście lat mogą pozostać w naszym kraju jedynie
    „genetyczni patrioci” A o jakości ich genów nie warto chyba rozmawiać…..

  200. Gwidonie:
    Nie wiem dlaczego bacik w rękach naszego pana miałby być lepszy niż w rękach cudzego……
    Ani ci królowie nie byli nasi, ani ich małżonki, a jakoś przez 800 prawie lat funkcjonowaliśmy jako kraj bezproblemowo….
    Nawet nasz bezsprzecznie polski Sobieski, miał importowaną żonę…
    Żelazna Kurtyna zatrzymała na pewien czas import genów, teraz niestety eksportujemy do krajów ościennych.
    Moje kuzynki żyją obecnie w Australii, Kanadzie, Francji, Wielkiej Brytanii.
    idą, rozmnażają się i czynią sobie ziemię poddaną tam, gdzie jakby korzystniejszy klimat społeczny…..

    Co do antysemityzmu…….
    Wystarczy spojrzeć na listę twórców bomby atomowej i ich skład narodowościowy. To nie predestynacja, tylko predyspozycje, które skądś się wzięły.
    Nadreprezentacja ludzi pochodzenia żydowskiego wśród literatów, noblistów, lekarzy, muzyków, finansistów to fakt. I co z tego wynika?
    Osobiście wolę czytać dobry tekst, posługiwać się nowymi wynalazkami, oglądać dobry film, mieć pewność że moje pieniądze są w fachowych rękach. A narodowość, wyznanie, niespecjalnie mnie obchodzi.
    Jaka jest przyczyna tego na przykład, że na Śląsku mieszkało dziesięciu noblistów- tyle samo co w Japonii?
    Klimat? wzorce kulturowe? możliwości kariery dostępnej w danym środowisku? prestiż związany z zajęciem? jednorodność japońskiej kultury i multikulturowość Śląska?
    Czy rasizmem jest stwierdzenie że Chińczycy dominują w niektórych dziedzinach sportu, w innych murzyni, skandynawowie?
    Wzorce kulturowe, uczenie się przez naśladownictwo, uczyniło ten świat takim jakim jest. A każda nacja usiłuje zająć na nim jakąś niszę ekologiczną……

  201. ET pisze:
    2011-03-01 o godz. 17:15

    Proszę Pana,

    cytowany tekst byłby antysemicki, gdyby, w ślad za tym, co deklaruje jego autor, poszło np. wezwanie do poniżania Żydów, do niekolegowania się z nimi, do bojkotowania żydowskich sklepów czy innych biznesów, do zamknięcia szkół dla uczniów pochodzenia żydowskiego, lub przynajmniej do sadzania ich w osobnych ławkach, itp. Poprzestańmy na tym.

    To byłby moim zdaniem antysemityzm. Dokąd takie wezwania nie padają, dotąd powyższy cytat stanowi tylko i wyłącznie demontrację stosunku autora nie tyle do historii jako takiej, bo tej autor nie neguje (np. holokaust) ale do tego, co – według niektórych – promuje się w ramach pamięci o zagładzie Żydów. Oczywiście Pan czy też ja możemy niezgadzać się z interpretacją rzeczywistości, wynikającą z cytowanej wypowiedzi, ale w ramach niezgadzainia się z nią nie trzeba natychmiast dmuchać w trąbkę antysemityzmu tam, gdzie go nie ma.

    Pan i ja dobrze wiemy, do czego odnosi się autor dyskutowanego wpisu. Pan i ja dobrze wiemy, kto jest autorem konceptu, z którego wynika wpis, i jaka argumentacja stoi za konstrukcją tego konceptu – konceptu, z którym można się niezgadzać, któremu można się przeciwstawiać aktywnie, ale w którym trzeba żyć jako jedną z wielu interpretacji rzeczywistości, a nie historii. Nikt z poważnych dyskutantów nie nazywa Finkelsteina antysemitą, bo byłby to argument absurdalny, choć oczywiście nie brak emocjonalnych wycieczek pod jego adresem, co łatwo zrozumieć.

    Proszę nie mylić niezręczności wypowiedzi (np. „człowiek wyznania handlowego”) czy argumentacji, co być może łatwiej zarzucić autorowi cytatu, który rozpoczął całą tę dyskusję z bardzo poważnym w sumie oskarżeniem o antysemityzm w stosunku do wypowiedzi, która nie zawiera antysemityzmu jako takiego, a tylko wyimaginowany przez Pana.

    Przypominam, że nie tak dawno, w jednym z Pańskich wpisów padło określenie „Boire comme Polonais”. Nie pamiętam, czy użył Pan tego okreslenia w znaczniu napoleońskim, czy w znaczeniu współczesnym. W sumie można by się przyczepić do Pana za propagowanie stereotypów, podobnie jak stereoptypem jest automatyczne łączenie Żydów z handlem jako główną racją ich bytu. Z tym że w obydwu przypadkach nie są to stereotypy, które wysyłają ludzi do pieca, a co najwyżej przejaskrawiają rzeczywistość, jak każdy stereotyp.

    Do pozostałych wpisów postaram sie ustosunkować trochę później.

    Pozdrawiam.

  202. demetria pisze:
    2011-03-01 o godz. 20:50

    Rzeczywiście, knajactwo polityczne wyższej potęgi!
    Jak tak można! I to kto jeszcze to mówi – Kidawa-Błońska!
    Um Gottes Willen! Płaszczaka pytać o tak skomplikowane sprawy,
    jak Złote Myśli Kaczora! To już nie bezczelność, to farfucja i bezbożność!
    Złoty Manitu (i tu, i tam) Jarkacz, ma myśli nieodgadnione, w porównaniu
    ze zwykłym śmiertelnikiem rzeczypospolitej. Jego ino łanie i łabędzi stada
    zrozumieć mogą. Nic komu do nich, bo ulotne są. Jak kamfora!
    A że najwyższej rangi, tabeli kwalifikacyjnej do Tworek, to już ina sprawa.
    Towarzysz Płaszczak nie zna tabeli kwalifikacyjnej do Tworek (jeszcze),
    dlatego nie może oceniać jasności jedynej i głębi myśli Nadprzyrodzonego.
    Może za to sklecić, dwa oświadczenia, drukowane i czytelne, dla prasy i
    mediów w czasie podróży windą na parter budynku Radia Zet!
    I to proszę Państwa jest istny cud nad Wisłą!!!
    Ile taka winda jedzie? 1,5 – 2 minuty?
    Przez taki „osiąg” z Płaszczaka zrobił się Wybrzuszczak!
    I niech nikt mi nie mówi że białe jest białe,
    a czarne, czarnym jest!
    Ot, skupisko geniuszy!

    Pozdrowionka.

  203. jasny gwint pisze:
    2011-03-02 o godz. 09:34

    Grabiez emerytur opisana przez Orensteina ma w Polsce znacznie szersze konsekwencje. Dlatego ze w Polsce sprawa nie dotyczy tylko emerytow a rowniez podatkowicza. Dlatego ze budzet z podatkow dofinasowuje ZUS. Np w 2008 ZUS byl dofinansowywany z budzetu o kwote 120 mld zl jak widac z linku; http://www.dlugpubliczny.org.pl/pl/ile-panstwo-wydaje;id-6 (rozwin ochrona socjalna).
    Jest to wiec schamet ktory grabi rowniez podatkowicza. Pieniadze z podatkow to prywatnych funduszy ‚inwestycyjnych’ do dyspozycji globalnej oligarchi bankowej. !!!! nieslychane.

  204. I jeszcze o nacjach handlowych……
    Kupcy z Bristolu dostarczyli na kilka dni przed wypłynięciem Wielkiej Armady działa dalekosiężne Hiszpanom.
    Genueńczycy i Wenecjanie przewieźli armię turecką przez Bosfor, umożliwiając zdobycie Konstantynopola. Działa odlał Turkom ludwisarz- Bizantyńczyk.
    W latach czterdziestych wielkim odbiorcą garnków aluminiowych była Szwajcaria. Tysiące ton aluminium dostarczało MI6 i OSS…..
    W zamian za złoto wiadomego pochodzenia odkupywali je niemcy, produkując samoloty bombardujące……Anglię….
    To samo złoto służyło do importu rudy ze Szwecji.
    „Obrzydliwy Iran” służył do zdobywania pieniędzy dla contras. Smaczku dodaje fakt, że materiały wojenne dostarczała Iranowi CIA, jednocześnie uzbrajając Irak Saddama…….

    Mam nadzieję, że wzbogaciłem wiedzę o „nacjach handlowych” nieco niedoinformowanych…..
    Indywidualne zyski zawsze będą stały ponad Racją Stanu. Wyższość Moralna to nie jedyny sposób funkcjonowania, niestety….
    I dlatego zawsze Tajne Służby powinny być tajne, kuchnia dyplomacji powinna być niedostępna. Kwiki moralnego oburzenia opinii publicznej niewiele zmienią w tej materii……

    PS.
    Arabia Saudyjska podpisała kontrakty na ponad 50 miliardów$….
    Przeciw komu się zbroi? Czy moralne oburzenie zastąpi opinii publicznej ropę? Przychylnie usposobi do emigrantów i uciekinierów?

  205. wiesiek59 pisze:
    2011-03-02 o godz. 12:49

    „Emigracja po odzyskaniu niepodległości wracała tłumniej. Na przykładzie swojej klasy- wyjechało w latach 70, 1/3, 14 osób!!! czy na przykładzie córki- z jej klasy ponad połowa przebywa za granicą, można wysnuć przypuszczenie, że wzbogacamy pulę genetyczną Europy……”

    Wieśku59, bo mądry szuka dla siebie środowiska, gdzie jego mądrość i inteligencja będzie normą docenianą, a nie napiętnowaną i ganioną.
    Jeszcze nigdy nie słyszałem żeby ktoś poprosił o azyl polityczny w
    Watykanie, a i o azyl intelektualny u grzyba Rydzyka też nie.
    Potencjał ludzki, mówię o jednostce, jest praktycznie nieograniczony.
    Ale jeśli ta jednostka, ma dla swojego rozwoju tylko kaganiec, gromnicę
    i modlitewnik, tudzież kradzione fiolki Dziwisza, jako wzorzec na rozwój
    intelektualny, to taka jednostka po prostu sp… (autocenzura) …la!
    I czyniąc to, ma całkowitą rację!
    Samozadławienie, jest czynnością niegodną człowieka, i z tego co wiem z literatury, praktykowane jest w więzieniach, by trafić na inny, lżejszy
    oddział.
    W pobliżu Polski są kraje, które należą rzeczywiście do Europy, a nie
    mają nadzieję do niej należeć.
    Ot, i całe mecyjum.

    Pozdrowionka.
    P.S. Dzięki ogromniaste za życzenia. Pozdrów proszę córkę!

  206. happypolishman pisze:
    2011-03-02 o godz. 03:49

    Nowy rozkład jazdy, a i nowy wajchowy się znalazł!
    No może nie całkiem nowy, ale wedle „nowości” na PKP, też taka sama
    „nowość”!
    Kręć chłopie tą korbą, bo w życiu robić coś trzeba.
    Tam gdzie jesteś, „kuroniowej” zupy nie ma.
    Jest za to pudding, a ma on zły wpływ na szare komórki.
    Co z resztą widać, słychać i czuć!

    Pozdrowionka.

  207. wiesiek59 o godz. 12:49

    Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Pojedyncze egzemplarze – to nie wystarcza. Musi być te co najmniej 2.5, a może nawet 5 procent dorosłych w społeczeństwie (powiedzmy, u nas, co najmniej pół miliona, może 3/4 miliona osób) o statystycznie znacząco wyższej inteligencji niż przeciętna, aktywnych społecznie, wywierających namacalny wpływ na formułowanie i kształtowanie się opinii publicznej. Musi ich być „masa krytyczna”, aby mieli wpływ. Jednostki – to za mało. Wypalają się, podlegają degenerującym wpływom, gdy jest ich za mało. Wybitne jednostki oddziaływują na społeczeństwo tylko wtedy, gdy mają poparcie, gdy stoi za nimi te 2.5 procent ludzi widzących w inteligentny sposób swój interes (mówiąc wulgarnie) w tym, aby państwo było dobrze zorganizowane i praworządne, aby społeczeństwo równało w górę i rozumiejących, jaka jest ich, tych warstw opiniotwórczych, rola „służebna” w kwestii pracy dla społeczeństwa (a nie pracy dla siebie przy wykorzystaniu społeczeństwa; przecież skandaliczne ostatnie wypowiedzi prof. Smolara nie wynikają chyba z jego złej woli, tylko z niezrozumienia, jak destrukcyjnie wpływa na opinię publiczną i w konsekwencji na stabilność i siłę państwa. To jakieś kibolskie wręcz zachowania….), no i potrafiących (dzięki swej wybitnej inteligencji) zaprezentować te poglądy i postawy w atrakcyjny sposób.

  208. Halen z godz. 08:38
    Nie ma już czego bronić ponieważ Donald Tusk sam zdecydował, że przegra wybory albo rządzić będzie usiłował w przyszłości za pomocą bezwładnego, niezdolnego do dokonania zmian koalicyjnego rządu. Mnie nie interesuje kto będzie rządził – mnie interesują reformy. Skoro więc rzadna siła polityczna nie zamierza ich przeprowadzić to szkoda czasu na pisanie o tym. Albo politycy kontrolują, nawet inspirują zmiany, panują nad ich przebiegiem albo zmiany zachodzą żywiołowo. W świetle tego co napisałem, w świetle inercji politycznej, należy więc oczekiwać żywiołowych zmian. I tyle.
    To nie jest kwestia mego wyboru czy moich oczekiwań. To się dzieje przecież niezależnie ode mnie. Nie mam na to wpływu. Ja tylko obserwuje i staram sie przewidywać co będzie. Przecież to jest polityczny banał – rośnie dług z ktorym nikt nic nie robi ani nie zamierza robić. No to czym to się skonczy? O czym tu pisac.
    Na temat zaniechań, krętactwa i krótkowzroczności PO powiedziano juz wszystko. Pisali na ten temat w ostatnich miesiącach mądrzy i odpowiedzialni ludzie. Ich argumenty najczęściej ośmieszano, robiono z nich wrogów politycznych. Dalsza dyskusja moim zdaniem nie ma sensu. Ja w każdym razie nie zamierzam już komentować krytycznie zaniechań tej ekipy. Podobnie jak od wielu miesięcy nie tracę już czasu na nudną krytykę pis-u. Te tematy stały się dla mnie intelektualnie jałowe i zamkniete. Skoro politycy nie chcą z powodu kunktatorstwa robic co do nich należy samo zycie się z tym upora. Płakał za nimi nie będę.
    Pozdrawiam

  209. cynamon29 pisze:
    2011-03-02 o godz. 13:44
    Moja córka skończyła skandynawistykę, ostatnie pół roku spędziła w Berlinie, porusza się w rombie- Sztokholm, Wrocław, Dublin, Szkocja…..
    Gdzie osiądzie? Tego nie wie nikt……
    Nasze dzieci są obywatelami Europy!!!
    Ale, martwi mnie fakt, że eksportujemy ludzi mądrych zubażając się, bo tak jak przed wojną, Polska nie jest matką a macochą…….
    Naszym dzieciom- poza dziećmi polityków- nie daje zbyt wielu szans na rozwój.

  210. Jacobsky pisze:
    2011-03-02 o godz. 13:24
    Dzięki za Twoją glosę w dyskusji.
    Nasz szanowny dyskutant zaczyna mi pachnieć neofitą……
    W mojej ocenie, KAŻDA nacja, kultura, system religijny, ideologia, ma swoje wady i zalety. Kształtuje poddane im społeczeństwo w niepowtarzalny sposób.
    Tworzy PRODUKT na globalnym rynku idei, wartości, konsumpcji, twórczości itd…..
    Ciekawa byłaby socjologiczna analiza wpływów kulturowych na zachowanie się poszczególnych- poddanych im- nacji…..
    Cząstkowe badania były już zresztą robione.
    Archetypy, symbole, wzorce, idee…….

  211. zezowaty pisze:
    2011-03-02 o godz. 12:04

    dlaczego my wszyscy na blogu mamy wdychać /byc może bliskie Panu/ miazmaty.

    Odpowiadam: dlatego, że blog ten jest publiczny, podobnie jak np. szalet, jeśli pozostać przy zaproponowanej przez Pana stylistyce porównań.

    Logika miejsca publicznego polega na tym, że stanowi ono przestrzeń, w ramach której spotykają się ludzie o różnych poglądach, potrzebach, czy sposobach ich zaspokajania. Wszyscy oni maja prawo przebywać w tej przestrzeni pod warunkiem, że przestrzegają panujących tam zasad. Czy korzystając z usługi oferowanej przez szalet publiczny, z usługi, która wymaga użycia papieru higienicznego, zacznie się Pan awanturować i czynnie domagac się od obsługi usunięcia osobnika z kabiny obok, który robi dokładnie to samo, co Pan w tym samym momencie, ale czemu towarzyszy niemiły Panu zapach (zapominając przy okazji o własnym) ? Proszę wyobrazić sobie groteskowość takiej scenki i przetransponować ja nastepnie na realia blogowe – przypominam, że to Pan zaproponował taką, a nie inną stylistykę porównań, za co w sumie należą się Panu powinszowania, a ja tylko pozwoliłem sobie uzyć ją do dla celów przedstawionej w tym wpisie argumentacji.

    Slawomirski nie czyni tutaj nic innego ponad to, co Pan czy ja: dyskutuje, na swój sposób. Skoro Jego wpisy są publikowane, to znaczy, że nie narusza on zasad publikacji – i to jest najważniejsze. Reszta, w tym osobisty stosunek do tych wpisów oraz porównania, jakie moga nasuwać się po ich przeczytaniu, stanowi wyłącznie kwestię indywidualną.

    Przy czym proszę ne brać powyższego jako obrona osobista Slawomirskiego czy kogokolwiek innego na tym blogu. Jesli mam bronić, to swobody wypowiedzi na forum publicznym, bo taką rolę pełni ten blog, i po toon istnieje. Innymi słowy, jeśli komuś (np. Panu) przeszkadzają zapachy, to niech zostawia co trzeba w domu, w zaciszu własnego przybytku, co może Pan zinterpretować np. jako zaproszenie do założenia własnego bloga.

    Natomiast jesli chce Pan nadal produkować sie na blogu publicznym, to przecież istnieje bardzo prosta zasada pozwalająca uniknąć przykrych doznań: przewijać, jesli tylko widzi Pan nick kogoś, kto Panu przeszkadza swoimi wypowiedziami.

    Proste jak konstrukcja cepa.

    Pozdrawiam.

  212. mw pisze:
    2011-03-02 o godz. 14:10

    Przecież znane są wzorce……
    Korea Pd., Finlandia, postawiły na edukację. Dla naszych gmin, szkoła- szczególnie specjalistyczna- to zbędne koszty. Likwidować!
    Bawiłem się przez kilkanaście lat w edukację w 40 osobowych klasach….
    Niestety, styropianowcy wszystko naprawiają przez likwidację.
    Zamiast coś tworzyć, likwidują lub reformują.
    Reformy szkolne pamiętam od Kuberskiego……

    Zamiast rozgęścić klasy, doposażyć szkoły zawodowe, zwiększyć liczbę godzin przeznaczonych na przedmioty ścisłe, likwiduje się szkoły i wprowadza lekcje…..religii……
    No ale, kto płaci, ten wymaga…
    A nasze dzieci emigrują!!!

  213. wiesiek59 pisze:
    2011-03-02 o godz. 14:50

    Wieśku59, gratuluję córki i córce!
    Co do twoich zmartwień: człowiek jest obywatelem Świata, a głupie granice wyznaczyły społeczności plemienne przed tysiącami lat.
    Trzymać się tego nikt nie musi.
    Gdybym nie wyjechał w 84, pewnie byłbym już tylko wspomnieniem dla
    najbliższych (inna, długa historia), a i moje dzieci nie zdobyłyby tego co
    mają. Tu trzeba być tzw. „uczciwym wobec siebie i bliskich egoistą”.
    Życie masz tylko jedno i na jakiej go „grządce” spędzisz, zależy w
    dużej mierze od Ciebie. Móc to chcieć!
    I tylko trzymaj mocno kciuki za córkę – to pokolenie, wie czego chce!
    I to mnie cieszy.

    Pozdrowionka.

  214. absolwent pisze:
    2011-03-01 o godz. 19:11

    widocznie nie przekracza, skoro jego wpisy są publikowane, i to w ilości bijącej na głowę wszystkich innych blogujących tutaj.

    Czy jest to stalking ? Za wiki:

    Obecnie stalking jest definiowany jako „złośliwe i powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie się, czy prześladowanie, zagrażające czyjemuś bezpieczeństwu”.

    Stalking jest często powiązany z czynami karalnymi tj. obrazą i zniewagą, zniszczeniem mienia, przemocą domową. Przykładowe zachowania definiowane jako stalking to śledzenie ofiary, osaczanie jej (np. poprzez ciągłe wizyty, telefony, smsy, pocztę elektroniczną, podarunki) i ciągłe, powtarzające się nagabywanie.

    W polskim kodeksie karnym stalking (zdefiniowany jako uporczywe, złośliwe nękanie mogące wywołać poczucie zagrożenia) stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3,5 do 10 lat.

    Osobiście nie widzę we wpisach Slawomirskiego niczego, co wypełniałoby znamiona czynu karalnego. To nie SMS-y, telefony, e-maile czy inne czyny, ale wpisy na publicznym blogu adresowane są do red. Passenta, a na dodatek, na podstawie tych wpisów trudno byłoby dowieść, że mogą one wywołać poczucie zagrożenia. Chyba przeceniasz Slawomirskiego, zaś niedoceniasz red. Passenta.

    Skoro zasady wypowiadania sie na blogu Polityki nie dają podstaw do wywalenia Slawomirskiego, to tym bardziej wplątywanie do dyskusji kodeksu karnego wygląda raczej na projekcje własnych marzeń, niż na przejaw zrozumienia tego, co się pisze.

    Pozdrawiam.

  215. Prezes Kaczyński musiał się naczytać powieści sci-f, skoro wyskoczył z tą anihilacją. Gdyby używał internetu choćby w najprostszej dostępnej postaci Wikipedii, to przypomniałby sobie, że anihilacja to wtedy jest, gdy się materia z antymaterią zetknie, robiąc wielkie bum z wydzieleniem dużej ilości fotonów.

    Zastanawiam się jakie to światło powstałoby po „anihilacji” opozycji pisowskiej – chyba raczej Czarna Dziura niż jakiekolwiek fotony…

    Poseł Błaszczak opuszczając studio radiowe sprawia wielką ulgę słuchaczom nienawykłym do sposobu w jaki błyszczy jego intelekt!

  216. micjur,

    nie wiem, czy dyskutujący to w większości emeryci, nie wiem czy stanowią oni wąskie, czy też szerokie grono. Myslę jednak, że jesli zebrać do kupy wszystkie blogi, jakie dostępne są na stronie Polityki, to otrzymamy daleko szerszą reprezentację niż emeryci.

    Być może rzeczywiście troche mnie poniosło i Redakcja nie czyta wpisów, zostawiając blogi jako ring wolny, na którym blogowicze będą się zagryzać o ogryzki. Moim zdaniem istnieją podstawy aby sądzić, że jest inaczej, przynajmniej na kilku z blogów firmowanych przez Politykę.

    Jednak Pan, ja, i wszyscy razem, produkujący się na blogach Polityki, w pewnym sensie utrzymujemy redakcję (a przynajmniej jej część internetową), skoro za każdym razem, kiedy wchodzimy na portal, wyświetla się reklama, licznik wejść bije, a wraz z ilością wejść rośnie wartość handlowa portalu, widzianego od strony marketingowej. Innymi słowy, nawet jeśli nie dostarczamy Polityce opinii, to przynajmnej przynosimy w końcowym efekcie kasę.

    Nie mam nic przeciwko temu – tak urządzony jest ten świat. Reszta to rozrywka, przynajmniej dla produkujących sie pod wpisami blogowymi, nawet jesli dla Redakcji to poważny biznes.

    Pozdrawiam.

  217. do
    Jacobsky pisze:

    2011-03-02 o godz. 13:24

    Nie uzywalem powiedzenia pijany jak Polak, lecz przypomnialem powiedzenia z czasow napoleonskich „szalony jak Polak”, ktore mialo znaczenie raczej pozytywne; przynajmniej wowczas. Napisalem o tym z ciekawosci czy ktokolwiek zauwazy te roznice. Pan okazal sie jedynym. Pozwalam sobie czasem na takie lamiglowki celem testowania blogujacych.
    Wracajac natomiast do stereotypowych okreslen, sa one calkowicie antysemickie, bo okreslaja cala nacje czy grupe religijna. Jesli ktos nie wie czy jest antysemita, to fakt niewiedzy nie zmienia faktu dotyczacego antysemityzmu.
    ET

  218. Czytajcie wywiad z Donaldem Tuskiem w dzisiejszej „Polityce”.

    Mówi człowiek rozsądny, racjonalista, niepozbawiony przy tym intuicji, rozumiejący złożoność świata, przeciwnik histerycznych żądań rozwiązań „na wczoraj”, lubiący ludzi, ale i też nie wahający się przed powiedzeniem, co myśli o różnych takich…., w miarę otwarty, ale nie plotkarz, zdający sobie sprawę ze słabości i przywar ludzkich (wydaje mi się, że ze swoich też, chociaż wzbrania się przed dokonaniem publicznej, jak mówi, psychoanalizy), polityk wyczuwający potrzeby i obawy większości, potrafiący powiedzieć „nie” egoistycznej mniejszości, ale jednocześnie widzący racje tej mniejszości, nie odbierający nadziei nikomu. Sprawia wrażenie inteligentnego, ba, musi być inteligentny, i to bardzo, przecież bycie efektywnym i konstruktywnym politykiem demokratycznym w naszym społeczeństwie wymaga nie byle jakiej dawki inteligencji (i zdrowia: psychicznego i fizycznego).
    Jest po prostu rzetelny.
    Głosujmy na Tuska i na PO.
    Przestańmy bredzić w malignie.
    Nie dajmy się zwieść ludziom interesownym, frustratom i utopistom.

    Czytajcie wywiad.

  219. Kolejna proba opisu zjawiska antysemityzmu…..

    ze szczegolna uwaga dla LL.

    Uwagi dla piszacych w blogosferze oraz pytania; dlaczego wystepowanie przeciw tendencjom narodowym nie jest wystepkiem. Dlaczego jednak “wystepy” narodowe oraz narodowy tenor wpisow w blogosferze moga i powinny irytowac. Oto proba odpowiedzi, ktora obiecalem niektorym obecnym w blogu ze szczegolna dedykacja dla Towarzystwa Wzajemnej Adoracji w Zaniku (Lizakowych Ludzi).
    Powierzchowne dywagacje na temat stereotypow obecnych lub nieobecnych w blogosferze, niezaleznie od punktu widzenia, “wiedzenia” lub siedzenia, prowadza prawie zawsze do wpisow conajmniej ksenofobicznych.

    Tradycja kosciola jako instytucji popierajacej ruchy antysemickie w Europie Srodkowej i Wschodniej, obecna w naszej swiadomosci siega czasow Rewolucji Francuskiej. Proby stygmatyzowania Zydow mialy oczywiscie miejsce wczesniej (XIII wiek); charakteryzuja sie one nieobecnoscia w opisie problematyki antysemityzmu, o czym dalej. Rewolucja Francuska byla jednak signifikatywna cezura w budowaniu spoleczenstwa obywatelskiego w Europie. Rewolucja, ktora jak wiemy popierala ruchy “egalitaryzacyjne”stanowila niejako zagrozenie dla hierarchow koscielnych. Reakcja kosciola byla reakcja na owe hasla, aktualne rowniez po dzien dzisiejszy.

    Hasla te, mimo swojej aktualnosci byly czesto zapominane oraz traktowane z przymrozeniem czy przypruszeniem oka lub odkladane na “lepsze czasy”, ktore w Polsce po 1989 nastapily wraz z odzyskaniem suwerennosci. Podczas gdy hasla budowania spoleczenstwa obywatelskiego sa przez wiekszosc akceptowane, to emancypacja “obcych” oraz ich integracja jest procesem wydluzonym w czasie. Zauwazamy jednoczesnie, ze antysemityzm jest ciagle aktualny, czytaj obecny, niezaleznie od liczby czlonkow Gmin Zydowskich w europejskich populacjach, aktualny rowniez w Polsce, nawet przy sladowej ilosci Zydow i niezaleznie od stanu panstwowosci.
    Intelektualisci oraz politycy europejscy trudno znosili emancypacje Zydow.

    Dzisiaj ciagle konfrontowani jestesmy z wrogoscia, gdy apelujemy o emancypacje obywateli; dotyczy to kobiet, ekologow, homoseksualistow oraz wszystkich obcych w naszej swiadomosci zjawisk. Obcy nam sa rowniez Ci, ktorzy probuja owe zjawiska definiowac, opisac etc.. Niektorzy, rowniez uczestnicy blogosfery, maja permanentne klopoty z percepcja antypostawy jaka jest antysemityzm w Polsce. Jednych oburza, drugich wzrusza, trzecich nudzi, wielu pozostalych wogole nie obchodzi. Polacy utozsamiani sa w Europie jako katolicy i antysemici. Nie znaczy to bynajmniej, ze wszyscy sa antysemitami. Otwarte jest natomiast pytanie czy wszyscy sa katolikami. Jest to oczywiscie stereotyp i nalezy z nim polemizowac.

    Dysputa na ten temat nie powinna jednak ograniczac sie do wypowiedzi populistycznych czy poruszania tematow zastepczych, o czym dalej. Jak wazny jest nasz krytyczny stosunek do antysemityzmu swiadcza mury polskich miast i miasteczek, “sluchowiska” Radia Maryja, kazania ksiezy, czy biskupow, wypowiedzi czolowych polskich politykow, ksiazki z wydawnictwami antysemickimi, przykoscielne ksiegarnie lub cmentarze zydowskie (czesto zaniedbane i zbeszczeszczone). Trudno przy tym zapomniec prowincjonalna prase i jej domoroslych dziennikarzy. Warto tez porozmawiac z pracownikami TSKZ o ich samopoczuciu, przy braku poczucia wlasnego bezpieczenstwa.

    ET
    cdn.

  220. absolwent (03-02 o godz. 11:22)

    Ciągle łudzę się nadzieją, wyczekuję tej chwili kiedy zrozumiesz, że takie nachlane, żeby nie powiedzieć – nieuprzejme ataki ni gruchy i ni z pietruchy na Bogu ducha winnego blogowicza i blogowiczkę nie przystoi rzekomo wykształconej osobie, nawet gdy jej/jego poglądy są tak bardzo odmienne od twoich. Jak nie wiesz jak kulturalnie odpowiedzieć – milcz.

    Tym bardziej, że twoje poglądy nie zdobywają większego rozglosu w świecie, ale to twój suwerenny wybór. Głoś je, ale nie zapominaj o regułach cywilizowanej komunikacji, jako kolega radzę ci, bo mi wstyd.

  221. W rodzinnych dyskusjach czesto powtarzane jest zdanie- nie jestem antysemita, ale …. Potem zaczynaja sie zdania podwojnie zlozone, uzywane wlasciwie jako kolo ratunkowe. Przesada w ocenie spolecznosci zydowskiej artykulowana jest w roznych kierunkach i nabiera charakteru jakosciowego, czesto o przeciwnych wektorach. Temat rownouprawnienia po prostu irytuje i stad niedocenianie lub przecenianie Zydow oraz ich roli w naszych czasach. Brak jest rowniez Zydow i ich kultury w polskich podrecznikach szkolnych z historii. To, ze z trzymilionowej populacji niewielu jest wsrod nas, nie oznacza wcale, ze ich historia nie miala i nie ma zadnego wplywu na polska wspolczesna rzeczywistosc. Nie silac sie na anegdote stwierdzam, ze przetrwala ona li tylko w polskich ksiazkach kucharskich, o czym czytajacy czesto nie wiedza.
    Historia Zydow polskich byla traktowana w czasach powojennych czysto instrumentalnie. Ludzie wiedzieli “swoje”, wszystkiemu winna byla “zydokomuna”. Dzisiaj ludzie nadal wiedza swoje; patrz uwagi powyzej i ponizej. Pozostaje do wyjasnienia kwestia roli dzisiejszego kosciola katolickiego w postrzeganiu Zydow. Pytanie sluszne, bo mozemy szukac na nie odpowiedzi w kosciele Rydzyka lub koscieleTisznera i wymachiwac przy tym “recami” lub rekami. Roznice i jakosc odpowiedzi sa znaczne i wyrazne podczas dyskusji oksiazkach Grossa. Temat ciagle ten sam od ponad szesciedzieciu lat. Temat wykluczenia, eliminacji, emigracji i wypedzenia jest aktulany rowniez w Europie Zachodniej. Gdyby z antysemityzmu lub bredni o mordach rytualnych nalezaloby sie spowiadac , jak np. z aborcji, to ksenofobiczno-antysemickie landszafty zmienilyby sie nie tylko co nieco. Polecam tu lekture Gazety Wyborczej z 26-27 Stycznia 2008 “Czy Strach wyleczy nas z nienawisci”. Poslugujac sie skrotem myslowym i historycznym mozna twierdzic, ze dzieki takiej postawie mamy piekne synagogi w Amsterdamie, Berlinie i Krakowie (dobor przypadkowy). Chodzi tu przede wszystkim o wymuszona emigracje Zydow z Hiszpanii i Portugalii oraz emigracje “za chlebem” z Europy Wschodniej (w tym wielu Zydow z Polski). Postepujac dalej tym skrotem dochodzimy do naszych polskich dziejow Zydow, historii brutalnie zakonczonej w roku 1968.
    cdn.

  222. Warto jednak spojrzec na rozwoj antysemityzmu, funkcjonujacego w kulturze i percepcji spolecznej w ciagu tych ostatnich dziesiatek lat. Po dojsciu nazistow do wladzy, antysemityzm stal sie wowczas niejako aksjomatem kultury niemieckiej. Aksjomatem tym poslugiwala sie rowniez grupa ”narodowcow” w Polsce przedwojennej, “wspomagana” skutecznie przez kosciol katolicki. Nie znaczy to wcale, ze oba te ruchy szly w parze oraz stanowily homogenna sile w ich skutkach. Warto jednak zaznaczyc ich obecnosc po obu stronach owczesnej granicy polskiej. Po stronie niemieckiej zauwazymy, ze przemyslowo-biurokratycznie zorganizowany Holokaust byl rezultatem wymieszania sie tradycyjnego antysemityzmu, rasizmu i eugeniki. Przy tym antymodernizm i antysemityzm tworza tu niespojna pare, ze wzgledu na wplyw Zydow w uprzemyslowieniu i ubankowieniu, ktore lamaly owczesne spoleczne struktury.

    Najprostsza definicje antysemityzmu znajdziemy u W. Adorno. Chodzi o opis Zydow, wlasnie Zydow, a nie konkretnego Zyda, publicysty zydowskiego, polityka izraelskiego, czy dzialacza ugrupowania syjonistycznego.
    Wart lektury jest esej Aliana Finkielkraut “Au nom de l’autre. Réflexions sur l’antisemitisme qui vient.”. Podobne stanowisko, mianowicie utozsamiajace krytyke Izraela z antysemityzmem zajmuje w Polsce wiekszosc opiniotworczych srodowisk.. W blogosferze zaprzecza temu trendowi nieudolnie i niekonsekwentnie (n(i)ejaki Falicz wpadajac (swiadomie lub bezwiednie) w “pulapke” antysemityzmu. Brakuje w jego krytyce podzialu obszarow krytycznych, co sprawia czesto wrazenie wyciaganie kota z worka. Zmarly Marek Edelmann nazywal np. przeciwnikow wojny w Iraku “podnieconymi kretynami” (Przekroj, 6 kwietnia 2003). Stanislaw Lem w niektorych felietonach sprzyjal bushowskiej wizji swiata. Dlatego takie podwojne glosy niewiele znacza w dyskursie anty-antysemickim (szanujac obu, polecam oczywiscie lekture Lema i Edelmana).

    cdn.

  223. Szanowny Panie Jackobsky,
    mam nadzieje, ze po lekturze moich ostatnich wpisow dojdziemy do porozumienia, na ktorym mi zalezy. Ksenofobia i antysemityzm nie sa bowiem wybrykami smarkaczow, ktore nalezaloby banalizowac. Na przykladzie Lema i Edelmana widac, ze poslugiwanie sie kolem ratunkowym (czyt. postaciami prominentnymi) jest niedorzeczne. Podobnie byloby, gdybym w opisie polskiej rzeczywistisci powolywal sie na moherowa czy pisowska retoryke (poetyke). Ograniczeylem sie jednak do przykladu tych dwu zacnych postaci. Cdn. po urlopie. Udaje sie bowiem do Wwia i Krakowca.
    ET

  224. Nie lubimy Niemcow, Rosjan i Zydow marzacych o wladzy globalnej, obecnych w wielu rzadach, bankach oraz przemysle rozrywkowym. Smieszne sa owe stereotypy. Sa one rowniez niebezpieczne, bo w naszej historii mity tworzyly nieraz fakty historyczne. Pragnalbym, aby „wietrznie“ watpiacy oraz cierpiacy na brak informacji o tym pamietali.

  225. cynamon29 pisze 2011-03-02 o godz. 15:22
    i myli sie prawie o tysiac lat; zapomnial calkowicie o Kongresie Wiedenskim i wytyczaniu granic wedlug klucza geograficznego, a nie etnicznego.
    ET
    PS
    Bonifaceci o wygooglowanej inteligencji tesknia za inteligencja krzyzowkowa lub TV.

  226. Sympatyczne takie…….
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kolejny-stan-zbuntowal-sie-przeciw-obamie-wpadka-w,1,4199008,wiadomosc.html
    Nie tylko my posiadamy takich co „nikt im nie udowodni że czarne jest czarne a białe jest białe”
    „prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po ICH stronie”………

    ET:
    Projekcja własnych fobii?
    Mnie obojętne jest KTO, ważne żeby było DOBRZE!!!
    Jednym z mitów jest dzielenie ludzi. Jeżeli już, to dzielą się na mądrych i głupich, zaściankowych i otwartych, dobrych i złych, altruistów i egoistów……

  227. mw pisze:
    2011-03-02 o godz. 15:59

    „Głosujmy na Tuska i na PO.
    Przestańmy bredzić w malignie.
    Nie dajmy się zwieść ludziom interesownym, frustratom i utopistom.”

    Bardzo ładnie i sensownie, co powtarzam już od miesięcy.
    Ten człowiek (Donald Tusk), niekoniecznie jako Premier, ale jako
    Premier przede wszystkim, zasługuje na nasze pełne uznanie.
    Na kórymś z blogów, chyba u Pani Janiny Paradowskiej, bloger/blogerka
    napisał:
    „Jeszcze zatęsknicie za Tuskiem!”.
    To był czarny scenariusz na nadchodzące wybory.
    Ja uważam że świadomość polityczna i instynkt samozachowawczy
    moich rodaków, podpowie im jedno: Tusk na Premiera!

    Pozdrowionka.

  228. @stasieku

    Czytałem wczoraj całość wywiadu z premierem – solid and convincing.
    Jeśli wyborcy nie dadzą mu drugiej tury, to nie wiem co o nich pomyślę. Najlepiej, gdyby dali mu większośc.

    Dziś rano (po południu warszawskiego) w TVN-CNBC, min. Boni przedstawił wynika zakończonych negocjacji nt. zmian w OFE. Nie widzę problemów. Od początku popierałem propozycję Tuska. Oczywiście lepiej, gdyby wprowadzić pewne bolesne zaciskanie pasa. Ale skoro nadal jest się „zieloną wyspą”, na takich wyspach nie ma klimatu do gwałtownych zmian. Nb, wg. wzrost PKB w 4Q, Polska jest na 3. miejscu za Szwecją i Słowacją, a nie na 2., jak podaje Tusk. Ale to nie robi żadnej różnicy.

    Spodziewam się, że dalsze zmiany w filarach emerytalnych bedą zmierzały do zwiększania III filara, czyli do większego wyboru. W przyszłości, wraz ze wzrostem dobrobytu w kraju jest to jedyna słuszna droga.

    Kartko z P
    Piszesz – „trzeba patrzeć dalej”. Zdaje mi się, że spoglądasz na czuby swoich butów.
    „Tusk przygotowuje się do kapitulacji” – do czyjej kapitulacji Tusk się przygotowuje?

    Na pograniczu, wydaje mi się, trwa oczekiwanie na barbarzyńców, nie wiadomo z której strony przyjdą, jacy będą, ale na pewno porzedzi ich Pułkownik Joll – i tak literatura nakręca życie umysłowe. Czy aby nie przekręca wyobraxni w tym przypadku?

  229. @telegraphic observer (wpis z 2011-03-02 z godz. 16:08) poucza absolwenta „o regułach cywilizowanej komunikacji”, a sam dobę wcześniej używa zwrotu blogowy motłoch , którego bym się po Panu T.O. nigdy nie spodziewał.
    W zasadzie po tym zwrocie można już tylko Pana T.O. przewijać.
    Widocznie jak brakuje argumentów na obronę PRZYMUSOWYCH składek, ściąganych przez Państwo (wyznające idee wolności, w tym wolnego rynku) na konta prywatnych funduszy emerytalnych, – to padają epitety. Rozumiem teraz walenie butem w mównicę w ONZ przez tow. Chruszczowa.

  230. Gwidon pisze:

    2011-03-01 o godz. 19:21
    @ Slawomirski

    Małe sprostowanie

    ?

    Slawomirski

  231. Bardzostarywyborco – niezależna ? Niezależna od czego ? Zdrowego rozsądku ? Od obiektywizmu ? Raczej. Do tej pory nie pokazało się tam sprostowanie takie jak na Frondzie po paszkwilu na profesora Geremka

    do poczytania jak utarzać w błocie bohatera:
    http://nocri.blox.pl/2011/02/Utarzac-w-blocie-bohatera.html

  232. TO. 16.08
    Radzę ci żebyś wychowywanie zaczał od siebie. Twoje zamiłowanie do obrzucania ludzi obelgami ( lewak, neurotyczny maniak, motłoch itd.)dlatego że maja inne poglądy ekonomiczne, wykracza zdecydowanie poza wszelkie kryteria kultury osobistej i standardów miedzyludzkich.
    Ja mam dla ciebie tylko jedna definicje – jesteś astmatykiem który bierze za duzo leków i wydaje mu się że jest najlepszy na swiecie. I nie łudź się że twoj kompleks wyższości i tupeciarstwo minie bez dlugiej psychoterapii.

  233. Jacobsky 15.23
    Nie przekonałes mnie.
    I kazdy zostanie przy swoim poglądzie na osobę i poziom wypowiedzi trolloklona S.
    Z pozdrowieniami.

  234. @stasieku

    Parafrazując Guy Sormana (wywiad w POLITYCE 10), bunt elit przeciw Tuskowi jest buntem rosnących oczekiwań. Elity polskie już się czują europejskie. Nie zważając na pewne niedomagania i braki chcą prawdziwie szybkiej poprawy, takiej na jaki ten kraj zasługuje. No bo na co zasługuje ten średni kraj na peryferiach Europy? Czyż nie na wysiłek modernizacji na wielu szczeblach?
    Elity, zdaje mi się – jak czytam „list” Pacewicza w GW, czegoś w tym politycznym puzzlu nie dostrzegają. Ale to się jeszcze wyjaśni, które elity, czego nie dostrzegają i dlaczego.

  235. Jacbowsky,
    zostawmy na boku emerytów.Klikalnośc przynoszącą profity.I nałóg blogowania.Chodzi mi o coś innego. O spłaszczenie wyrazu ,a właściwie odebranie sensu słowu „polityka”.Proceder ten jest uprawiany powszechnie w polskich mediach a także ,i to mnie boli najbardziej,
    przez autorów POLITYKI.Rozważanie czy Doda wystąpiła bez majtek,mają bardziej polityczny charakter,
    rozgrzewają bowiem serca tysięcy czytelników,niż rozważania,że Błaszczak zademonstrował MO swoją dumną niezależnośc.Sex appeal Błaszczaka ,nawet zsumowany z sex appel’em MO jest równy zero.Null.
    Polityka ma rozgrzewac.Porywac do czynu.Wskazywac cele.Uwodzic (mw).Moi okoliczni wybiorą Dodę.Pani Paradowska nazywa w dzisiejszym wydaniu internetowym „politycznym kołowrotkiem” kolejny przekręt w TVP.Dlaczego „politycznym” ?.To przekręt macherów ,wykonany za nasze pieniądze,pod demokratycznym i prawnym szyldem.Znów odebrano sens słowu „polityka”.Rozgrzeszenia nie powinniśmy udzielac.Słowo ma znaczyc.Zapędziłem się w patos.Okoliczni nie są patetyczni.Nazywają to grubym słowem pełnym sex appeal’u. Pozdrawiam

    Sławomirski,
    nie mogę byc ksenofobem albowiem Ty nie jesteś Xeno.
    Twój problem polega na tym,że sam nie wiesz kim jesteś
    Pozdrawiam

  236. Jacobsky15.06
    Aluzju paniał
    Przewijać potrafię choć szkoda juz mi palca.
    Tylko widzisz SZANOWNY obrońco wolności wypowiedzi -drażnia mnie w PRZESTRZENI PUBLICZNEJ napisy metrowej wielkości gloszące CH W D P.
    – że o podobnych nie wspomnę na wiaduktach autostrad ,domach , murach.
    No ale przeciez jak piszesz swoja wrażliwość mogę zostawić w domu
    No tak w domu można wiele zostawić – tylko czy rzeczywiście warto – bo jeśli możesz to odpowiedz – KOMU ZOSTAWIAMY W PACHT TEN ŚWIAT?
    tym co nie wiedza z ilu liter składa się słowo oznaczajace czlonek meski?

  237. wiesiek59

    Szczerze mówiąc, mnie tam bat w ogóle nie kręci, i ani mi do razów specjalnie tęskno, ani nie mam na wyposażeniu własnego – nie to, co ten, co miał w szafie batów cały arsenał, no ten, jak mu tam, ten z pomalowanym ptakiem. Ups.., znowu będzie, że antysemityzm…

    Co do królów, to różnie drzewiej bywało, ale nie mogę sobie przypomnieć żadnego króla pochodzenia żydowskiego w Polsce, ani nawet królowej. Na Wyspach już bardziej, bo i Disraeli się zdarzył, i drugi ostatnio, a i młodemu królewiczowi poszczęściło się niezmiernie zupełnym przypadkiem – ot, niezbadane są wyroki losu, jak mawiają twórcy derywatów do kredytobiorców hipotecznych. W USA natomiast, to… ale, o Polsce miało być.

    Jeden król żydowski co prawda przybył do nas ponad 1000 lat temu i jest miłym gościem w znakomitej większości polskich domostw do dzisiaj, jednak jego z kolei żydzi szczerze nienawidzą, do tego stopnia, że na sam dźwięk imienia, którego nie będę tu wypowiadał na daremne, reagują niczym baba na mysz, i to jedynie dlatego, że przybywszy, jak zostało zapowiedziane, nie przyniósł im na plecach worów prezentów ze złota, czy drutu kolczastego do ogrodzenia innych od siebie, ani nic, co można by kupić, sprzedać, albo chociaż pożyczyć gojowi na niezły procent (a potem głupka za bezcen) – przyniósł im jedynie miłość oraz mądre słowa, których nie potrafili pojąć z przyczyn wyłożonych ich szefom prosto z mostu, w przekazie św. Jana, za co ów nie zyskał ich specjalnej przychylności. I bądź tu człowieku szczery, życzliwy, mów przyjaciołom prawdę w oczy, jak się należy, to cię rozciągną na krzyżu, albo ci głowę obetną i podadzą na tacy jakiejś wywłoce.

    Miłość i mądrość. Może jeszcze wolność, równość i braterstwo? Banały. A naród wybrany to kurza twarz niby co, gips? Na co komu miłość, wolność, równość i braterstwo, i jak to się w ogóle ma do narodu wybranego, no i ile na tym można zarobić wg dzisiejszych kursów na giełdach świata? Dzień już bliski, więc „trzeba iść i z armat walić, mordować, grabić, truć i palić” w Iraku, w Afganistanie, w Palestynie, w Libii, w Iranie i gdzie się da, a nie zawracać sobie głowę tak bezwartościowymi i szkodzącymi sprawie rzeczami.

    Natomiast żony (jak to mówią, szyje, które kręcą głowami) importowane, promowane w sezonie lepiej niż hipermarketowe specjały, bywają w Polsce do dziś, nie trzeba długo szukać, żeby znaleźć tu nawet prawdziwe perły, np. samą o-mały-włos-królową.

    W kwestii Twych zagranicznych kuzynek, my w-duszy-kosmopolici rozumiemy się bez słów – sam mam kilka po świecie, jedna nawet pisze do mnie kartki na Święta z Nowego Jorku od lat. Tylko nigdy nie podaje swego adresu na kopercie.

    Nobel kompletnie zszedł na psy, albo może powrócił do korzeni – widać proch ciągnie do prochu. Dziś dosłownie każdy może zostać pokojowym laureatem, nawet człowiek, który prowadzi kilka wojen łupieżczo najeźdźczych (to co że ze Szwecji) naraz, a w zanadrzu ma zawsze jeszcze parę dodatkowych, i właśnie śle swe pokojowe lotniskowce do Libii. A i dyplom profesorski, całkiem legalny, można kupić w USA online za kilkaset dolarów.

    Pieniądze w fachowych rękach, powiadasz? Oj, kusisz los. Ci fachowcy potrafią czynić istne cuda z cudzymi pieniędzmi, ale przeważnie wg jednego schematu – uwaga, uwaga, pieniądze są, czary mary, i znikły!

    A z tym noblowym zagłębiem na Śląsku to chyba jednak klimat… 😉

  238. ps. CD
    Nawet w szalecie publicznym obowiazuje zasada ze nie robi sie TEGO na środku pomieszczenia lub odrebnie przed kazdą kabiną.
    Niektorzy nazywaja to grzecznością.

  239. Panie Passent, to pan jeszcze pracujesz? Pozazdroscic wigoru?

  240. W imieniu zbulwersowanych enuncjacjami podanymi przez Orensteina zgłaszam do blogowiczów biegłych w prawie karnym, czy są jakieś możliwości złożenia w prokuraturze doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez tych, którzy forsowali wprowadzenie OFE,a teraz broniących tą grabież w świetle prawa – jak nie przymierzając niepodległości. A swoją drogą jak się czują znani aktorzy reklamujący słodkie życie polskich emerytów pod palmami?

  241. slawomirski szkoda cie tu chlopie elektorat p.pasenta tu czerwone zakute paly ,pluc im w pyski a oni ze deszcz pada nic ich nie przekona bo ich prawda jest najprawdziwsza ,nie trzeba byc specjalnie bystrym by wiedziec co dobre a co zle dla narodu ,no chyba ze stanowi sie uprzywilejowana grupe no to wtedy rozumiem trzeba sie drzec i walczyc o swoje .czy paniusia olejnik dlugo popracuje ,gdy zmieni sie ekipa przy sterze ??? nnniiieeee sadze ,(pan passent sie wykreci cwany jest ,chyba ma kogos za granica ).

  242. 2011-03-01 o godz. 14:11 Jacobsky, (ktorego wywody cenie), pisze:

    „(… gdzie ksenofobia (której składową jest antysemityzm, na równi z innymi anty-)”.

    Slownik PWN: Ksenofobia – niechetny, wrogi stosunek do cudzoziemcow i cudzoziemszczyzny.
    Ksenofobia ma 2 wyjasnienia, (1) siegajace wieki wstecz wyjasnienie naturalne; i (2) wyjasnienie dzisiejsze, codzienne, praktyczne.

    (1) Wyjasnienie naturalne, a zarazem historyczne:

    najblizsi sa nam ci, wsrod ktorych czujemy sie bezpiecznie, a wiec rodzice, rodzenstwo, plemie, gromada, ugrupowanie religijne, itd. Krag po kregu o co raz wiekszym promieniu.Obcy leza w okregu o promieniu najwiekszym liczac, ze w centrum jestesmy my, kazdy z nas jako jednostka.

    (2) Wyjasnienie codzienne, biezace, praktyczne:

    Cechy poszczegolnych gatunkow czlowieka dostosowane sa do sposobu, na ktory dany gatunek czlowieka zdobywa srodki do zycia. Handlowy gatunek czlowieka musi miec z posrod innych gatunkow najlepiej rozwinieta znajomosc psychologii u tych obcych, z ktorymi wchodzi w kontakty handlowe. Tego nie potrzebuje np. gatunek czlowieka zyjacego z uprawy roli i hodowli. W bezposrednich kontaktach czlowiek handlowy w daleko przewazajace ilosci przypadkow przechytrzy rolnika. To jest ogolna regula, dzialajaca statystycznie, demonstrujaca sie np. wysokim stanem posiadania dobr materialnych i gotowki w Stanach przez srodowisko zydowskie. (Stwierdzam fakt, nie robie nic wiecej a tylko stwierdzam fakt).

    W moim srodowisku, srodowisku rolniczym z ktorego wyszedlem, handlowy gatunek czlowieka ukszaltowal bogiem jednego ze swoich, (Jezusa z Nazaretu), jego matke dziewica, a sam pozostal przy swoim tradycyjnym bogu. [Hebrajskie Jahwe, Jehowa – forma imienia Jahwe, powstala na skutek blednego odczytania. Slownik wyrazow obcych].

    Geneza nazizmu to temat nie podejmowany inaczej, jak tylko w kontekscie maksymalnego potepienia. Jedna z przyczyn jest, ze nie tylko Zydow nazisci zrobili swoim smiertelnymi wrogami. Reakcja JPII z jego koncepcja uniwersalnej milosci ludzi do ludzi byla najzdrowsza na nazim reakcja ze wszystkich do tej pory zaproponowanych, ale chyba nie ostoi sie wobec ostrzezen o grozacym ludzkosci przeludnieniu. Za JPII ostrzezenia o przeludnieniu byly znacznie slabsze niz sa teraz.

  243. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @jasny gwint
    2011-03-02 o godz. 09:34

    A ja naiwny myslalem, ze L. Balcerowicz ten wspanialy system, ktory zaistalowano (Bobola nazywa go „Cudem gospodarczym”) LB wymysli sam i nie jest dzielem tzw. „Ukladu” na ktory powolywal sie Waldemar Kuczynski, ze w nim wlasnie byl lub nadal jest – chyba robi za stroza tego interesu moczac nogi w jeziorze przyleglym do posiadlosci prywatno-sluzbowej „dzialki” (?)

  244. ET pisze:

    2011-03-02 o godz. 16:21

    „Smieszne sa owe stereotypy. Sa one rowniez niebezpieczne, ”

    One psuja nas jako ludzi.

    Slawomirski

  245. ET pisze:

    2011-03-02 o godz. 16:12

    „Najprostsza definicje antysemityzmu znajdziemy u W. Adorno. Chodzi o opis Zydow, wlasnie Zydow, a nie konkretnego Zyda, publicysty zydowskiego, polityka izraelskiego, czy dzialacza ugrupowania syjonistycznego.”

    Tez tak rozumiem antysemityzm.

    Slawomirski

  246. Gorbaczow obchodzi dziś osiemdziesiąte urodziny. Wielki człowiek o ogromnych zasługach dla świata i jeszcze większych dla Polski. Z tej okazji prezydent Rosji przyjął Gorbaczowa na Kremlu i w miłej rozmowie w całości przekazanej przez Viesti wręczył mu własną książkę z dedykacja informując o odznaczeniu jubilata najwyższym odznaczeniem rosyjski. Gorbaczowowi poświęcono także wiele ciekawych i rzetelnych audycji w mediach. Warto śledzić, wyciągać wnioski i uczyć się cywilizacji i kultury. Polacy powinni sami udekorować Gorbaczowa jako dowód wdzięczności. Tymczasem niejaki Nowak, urzędnik kancelarii zaanonsował, że Jaruzelski nie może być zaproszony do samolotu, jako że nie został wybrany demokratycznie. Kłamstwo, chamstwo i obłuda. Urzędas powinien widzieć, że wtedy takie było prawo i konstytucja i inaczej nie mógł być wybrany. Poza tym po jakie licho to mówi, czy Generał prosił, czy zechce uczestniczyć w ceremonii pogańskiego zabobonu? Generał ma wiekopomne zasługi dla narodu i byle jaki urzędnik lub pospolity prezydent nie powinien gadać bzdur i dyskwalifikować bohatera. A kultury i szacunku dla starszych powinni uczyć się od Rosjan.

  247. Ta ostatnia niedziela, chwytaj logicznie i szybko, i itd., i itp.
    Śpiewam: ,,,,,,,,,, ‘’’’’’’’’’””””””//////////;;;;;;;;;;;; .
    „To ostatnia niedziela
    dzisiaj się rozstaniemy,
    dzisiaj się rozejdziemy
    na wieczny czas.
    To ostatnia niedziela,
    więc nie żałuj jej dla mnie,
    spojrzyj czule dziś na mnie
    ostatni raz”.
    PS. W/w MF i JP to autorzy z normalnej Polski, a OFE i K S-ka, oraz „wyklęci” wg IPN to dalszy zaciąg, czyli. „pudło w przyszłość”.
    Jutro różowy „czwartek” .

  248. ET pisze:
    2011-03-02 o godz. 16:48

    ET, ty mi tu nie pitol o Kongresie Wiedeńskim! Pytałem i pytam ponownie : gdzie jest moje 10, EUR zarobione na zleconym przez Ciebie tłumaczeniu, które przeznaczyłem na dowolny Dom Dziecka w Polsce?!
    Jest tu dość świadków na blogu, żeby Cię podać do Krajowego i
    Międzynarodowego Rejestru Dłużników! Sknero!
    Dzieciom żałujesz, a na puder i make – up Ci starcza?
    Uważaj, bo niedługo nie starczy Ci nie tylko na Twoje LL (lizaki),
    ale nawet na dropsy i groszki Ci zabraknie!
    Że też taki piękny Wrocław i też piękny Kraków, będzie musiał oglądać
    Twoją facjatę! Aż mnie ciarki biorą!

    Pozdrowionka.
    10, EUR na dom dziecka, szybciutko proszę!!!

  249. ET,

    odpisze jutro (czwartek).

    Pozdrawiam.

  250. Od pewnego czasu unikam takich programów zarówno w radiu jak i w telewizji. Dość znaczna ich część jest bezpowrotnie tracona, poprzez przekrzykiwanie się kilku osób jeden przez drugiego. Chciałbym, żeby w czasie takich audycji albo bezwzględnie przestrzegać regulaminu, wg którego moderator określa kto ma się wypowiedzieć, w danej chwili tylko jedna osoba mówi. Alternatywą jest podzielić czas programu przez ilość uczestników, moderator określa, kto ma aktualnie mówić. Czas wypowiedzi się sumuje dla każdego wypowiadającego się i nie można go przekroczyć. Wtedy każdy by sie pilnował. Paradoksalnie, nie będąc zwolennikiem TV TRWAM, dobrze mi się słucha te ich „farmazony”, przynajmniej nikt nie przerywa.
    W tym kontekście nie podobają mi się programy ani p. Olejnik ani p. Lisa czy innych komentatorów politycznych, którzy w krótnim czasie chcą uwzglednić jak najwięcej tematów. W rezultacie, żadnego z nich się nie wyczerpie do końca i pozostaje niedosyt. Po co np. p. Olejnik aż tyle tematów musi uwzględniać w swojej audycji, to samo jest w „Kropce Nad I” ?

  251. zezowaty,

    przeciez Slawomirski nie pisze „CH W D P” – tak nie mozna argumentowac.

    Pozdrawiam.

  252. Ooooo a ten tytul „Ta ostatnia niedziela” to sie pan nie boi uzywac.
    Mysle o sytuacji jak ta

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9192448,Kazik_protestuje__Dziennikarz_zmienia_nazwe_bloga_.html

    w ktorej Kazik pozywa dziennikarza wyborczej za cytat z jego piosenki

  253. Gwidon pisze:
    2011-03-02 o godz. 19:26

    Lubię dyskutować z błyskotliwymi ludźmi Gwidonie, To wzbogaca…..
    Przypomnij sobie Esterkę Kazimierza Wielkiego. Żona, czy kochanka, nieistotne , nawet w katolickim kraju, ale UMIŁOWANA…….
    Niestety, jej synowie głupio zginęli……

    Pani Anna Radziwiłł- spadkobierczyni pewnej tradycji- broniła pracy magisterskiej pod tytułem „Kulturotwórcza rola dworków ziemiańskich”
    Skoro mamy nowych oligarchów, baronów, latyfundystów, posesjonatów, to znaczy że wróciliśmy do korzeni…..
    Warstwę lokai, szambonurków, kucharzy, panny służące, już odtworzyliśmy…
    Scenki z „Ziemi obiecanej” już też migają- Żabka, Tesco…….

    Niestety, nasz gatunek jest chyba tak skonstruowany- aby wywyższyć siebie trzeba poniżyć innych.
    A prekursorem zmian był niejaki Kern…..
    „my, jedna z najlepszych rodzin w kraju”……
    O moim „bohaterze”- Romaszewskim, nie wspominając
    „no wie pan, samochód służbowy, osobny gabinet, 25% dodatku do pensji”
    Typowy zawodowy rewolucjonista……….

  254. spokojny (03-02 o godz. 17:40)

    A ja spodziewałem się, że ta „merytoryczna dyskusja” oprze się o miazgę w głowie, wszak na blogu wszyscy jesteśmy ciżbą i zbieraniną, a z punktu widzenia Redaktora i POLITYKI – kto wie – pospólstwem. Czyli summa summarum – motłochem.

    A jeśli idzie o „PRZYMUSOWE składki, ściąganych przez Państwo na konta prywatnych funduszy emerytalnych” – pierwszy raz takie sformułowanie pojawia mi się przed oczami (przyznaję, że nie wszystko czytam, czasem coś kuriozalnego mi przemknie, np. USAID=CIA). Zwięzłe, neutralne emocjonalnie, trafiające w sedno, krótko mówiąc – burza oklasków. Gdyby tak dyskusja się toczyła, eh. Ludzie wrzucają jakieś teksty, ktoś im powiedział, że tam coś jest na obronę ich z góry przyjętej tezy, sami nie są w stanie nic sklecić, ani sensownie powiązać, buty same z nóg się zsuwają …

    Nota bene, mam argumenty przeciwko szermowaniu takim sformułowaniem, nie stuprocentowe, bo na ideologie i polityczne orientacje nie ma innej stuprocentowej mocy niż mocna zelówka. Natomiast stuprocentowe argumenty są natury pragmatycznej, tj. że taka jest niestety przez jakiś czas konieczność, w moim rozumieniu sytuacji, i pisałem nie raz o tym … ale przecież nie chce mi się tego buta podnieść i w stół walnąć. Jakaż to kultura dysktowania, gdy brak chęci drugiej strony dowiedzenia się, natomiast górę bierze chęć udowodnienia, przywalenia, wgniecenia w ziemię, nie raz tego doświadczyłem. Ale gdyby Pan był zainteresowany moimi argumentami, proszę tylko rzec słówko. Temat jest złożony, ale jestem pewien, że i tę dyskusję można przeprowadzić w spokoju i poszanowaniu drugiej strony. Chociaż jak widać w tej kwesti jesteśmy po dwóch stronach rwącej, podgórskiej rzeki w wiosennej porze, jestem gotów na wszystko i ślę niskie ukłony
    T.O.

  255. Śmiesznostka……
    „Patriotom- idiotom” przeszkadza nawet Pola Negri, bo kręciła w Berlinie…..
    http://wyborcza.pl/1,75248,9186321,Awantura_o_Pole_Negri.html

    Czy żyjemy w absurdalnym kraju?

  256. @telegraphic observer, mw
    Szanowni Panowie, wywiad przeczytałem starannie. I znów Donald Tusk mnie uwiódł.
    W dalszym ciągu myślę, mam prawie pewność, że Tusk uczynił kilka ruchów i nie uczynił też kilku oczekiwanych, wręcz żądanych, aby wylać jelitową żółć (rany, 4xAlt!), do 10 kwietnia.

    A potem równa jazda przez prezydencję, 4,5% wzrost PKB, warunkowa (sytuacja międzynarodowa) zgoda na 3% deficytu w 2012 wymagane przez UE, pozytywne niespodzianki w inwestycjach drogowych, jeszcze coś tam, cos tam i 45% w październikowych wyborach.

    Tak mi się marzy – że zakończę frazą TO.

    @Kartka z podróży
    Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej…

  257. absolwent pisze:

    2011-03-02 o godz. 18:04

    „jesteś astmatykiem który bierze za duzo leków”

    szkoda slow

    Slawomirski

  258. Pani Jakubiak jest niechętna wszelkim dyskusjom o PiS, podobnie zresztą, jak pan Kowal, gdyż znowu musieliby udowadniać, że to są nieistotne tematy. Poza tym gubi ich lojalność wobec prezesa.

    Pan Błaszczak, na pozór bardzo kulturalny pan, potrafi rzeczywiście przejąć dyskusję. Należy jednak zwrócić uwage na fakt, iż w ostatnim programie zwrócił się bezposrednio do słuchaczy z apelem o dyskryminacji. Podejrzewam, że miał już wcześniej taki zamysł. Trochę szkoda, bo jak przyjdzie na jego miejsce Brudziński, będzie duzo gorzej.

  259. Jacobsky 21.55
    Oczywiscie że nie powinno się tak argumentować.
    Pan o tym wie , ja wiem to równiez /mimo wszystko/.
    Rzecz polega na tym by przywrócić słowu WARTOŚĆ jego treść immanentną.
    NIECH ZAWSZE PRAWO – PRAWO ZNACZY . .. .
    Czy musi to tłumaczyc facet co sam sie nazwał zezowatym ?
    Precież tylu dokoła ma patrzalki sprawdzone przez znajome p. Sławomirskiego – on sam chyba również mam taką nadzieję.
    Chyba mi tak żle nie życzy by wysyłac do niedouczonych.
    Odżalowalem palca i doliczylem sie 35 wpisów w jednym //Passencie//
    tego o którego prawa do wypowiedzi pan walczyleś – Sam osądż czy warto bylo o co sie spierać.
    Tak tak wiem że inni tez ne próżnują.
    Ponoć wśród ślepców jednooki jest jasnowidzem , ja tylko staram sie ostrzej patrzyc na to co sie dzieje na NASZYCH OCZACH.
    Mały przykładzik
    Kim jest NOWAK piszę dużymi bo mi sie ręka w pięść zwija słuchając jak taka łajza wiesza psy na p. Jaruzelskim.
    Ja nikomu nie każę GO lubieć ale ile POLSKIEJ KRWI nie zostało dzięki niemu wylane.Piszę to mimo ze od poprzedniego reżimu w dupę dostalem i ja i moja rodzina. Bo prawda powinna byc prawdą.
    A skojarzenia ??? czasem muszą być dosadne – sorry.

  260. wiesiek59 pisze:
    2011-03-02 o godz. 22:30

    Wieśku59, ja na szczęście nie, ale ci co tam żyją, żyją w kraju absurdów.
    To nie jest tak całkiem żle, wszyscy ci którzy żyją poza absurdem, przez
    tę fazę socjo-historyczną przeszli wcześniej.
    Sztuką „tego Kraju” jest, i na najbliższą przyszłość będzie, zaangażować
    wszelkie siły samorządowe i polityczne, w kierunku dążenia do obalenia
    tych absurdów.
    Chyba że nie, to wtedy masz całkowitą rację.
    Będzie to pierwszy kraj na Świecie, który będzie miał w swojej oficjalnej nazwie słowo absurd!
    Na przykład: Rzeczpospolita Polska Absurdalna.
    Też ładnie!
    Ale czy sensownie – to już inna para obuwnicza.

    Pozdrowionka.

  261. Mariusz Błaszczak uważa, że w programie Moniki Olejnik jest atakowany, poddawany permanentnemu atakowi i traktowany niezgodnie z zasadami dziennikarskiego obiektywizmu. I proszę sobie wyobrazić, że Błaszczak ma tu rację, ponieważ program Olejnik jest modelowym przykładem dziennikarstwa, eufemistycznie to określając, zaczepnego i konfrontacyjnego, a poseł PiS nadaje się do manipulowania, jak mało kto, już Jarek jest bardziej odporny.

css.php