Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.03.2011
wtorek

Co w trawie piszczy

22 marca 2011, wtorek,

Znakomity tygodnik „The New Yorker” prowadzi rubrykę „Talk of the Town”, czyli o czym się mówi na mieście. Na wzór tej rubryki chciałbym lekko poruszyć kilka tematów.

DEBATA Balcerowicz – Rostowski niczego nie zmieni. Ten spór nie nadawał się na debatę telewizyjną, jest zdecydowanie za trudny dla wielotysięcznej widowni. Nikt go nie „wygrał”. Spłacono tylko pewien serwitut, daninę na rzecz debaty publicznej i medialnej demokracji. Obaj profesorowie żonglowali materiałem, prowadzący nie byli w stanie ich okiełznać, a publiczność niewiele zrozumiała. Wszyscy uczestnicy byli na poziomie,  Rostowski może za bardzo przerywał i utrudniał Balcerowiczowi. Sytuacja nie jest zero-jedynkowa, obie strony mają swoje racje, nieco bardziej przekonują mnie argumentu Rostowskiego.

ŚWIETNY POMYSŁ. Podobno w najbliższą sobotę w południe  TVN 24 pokaże program Drugie Śniadanie Mistrzów, w którym premier Tusk będzie przepytywany przez Marcina Mellera, Pawła Kukiza, Zbigniewa Hołdysa i Tomasza Lipińskiego, czyli rozczarowanych celebrytów. Brawo! To mi się podoba. Brawo za pomysł programu i dla Tuska, że weźmie w nim udział. Ta debata celebrytów z premierem będzie miała na pewno więcej widzów i większy wpływ na opinie. Siły nie są tak wyrównane jak w debacie profesorów, bo będzie czterech na jednego, dla Tuska dobra próba i szansa przed wyborami, dla celebrytów trudny egzamin, bo i oni mogą się skompromitować . Zachęcam do oglądania.

MONIKA OLEJNIK na cenzurowanym. Paweł Kowal (dawniej PiS, obecnie PJN) mówi w mediach, że 11 kwietnia, nazajutrz po katastrofie smoleńskiej, grupa przyjaciół prezydenta Kaczyńskiego spotkała się na kolacji, wśród obecnych byli m.in. Kowal i Monika Olejnik. Piotr Semka z „Rz.” ma za złe znanej dziennikarce,  że tego dnia była na kolacji w ekskluzywnej restauracji.  Nie rozumiem skąd te pretensje tylko do dziennikarki – wszak było tam kilka osób, podobno nawet przewinęła się dość pokaźna grupa. Olejnik nie jadła sama. Dlaczego red. Semka ma pretensje tylko do niej? Ponadto, jak słychać, wtedy już mówiono o Wawelu jako o jednym z możliwych miejsc pochówku, a kardynał Dziwisz miał się wyrazić o prezydencie Komorowskim per „dureń”. Moim zdaniem, to kardynał, a nie prezydent, odpowiada za pochówek na Wawelu i to raczej on zasługuje na przyganę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 271

Dodaj komentarz »
  1. a ja pamiętam z wczesnych dni kwietniowych, jak Monika Olejnik przepytywała Bielana Adama , kto był pomysłodawcą pochówku na Wawelu.

    I tenże, patrząc jej prosto w oczy swoimi niewinnymi oczkami, mówił, że to Dziwisz…

    (Prosto w oczy, bo on prostolinijny taki
    aż się zDziwisz)

  2. Dla mnie to ci celebryci już się skompropmitowali

    Tamci pisali piosenki, które były o czymś, wporzo
    …ale kto to jest Marcin Meller ?

    (poza tym, że miał ojca Mellera) ?

  3. Jejku jej! Czyzby powrot Bywalca?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Leszek Balcerowicz ideologiem i doktrynerem jest.

    Ale jaka jest jego doktryna, jaka ideologia za tym stoi? Ano taka, że niech państwo uporządkuje swoje sprawy, a wzrost gospodarczy w Polsce niech tworzy sektor prywatny. Jak na razie robi to najlepiej – tylko proszę nie podawać ideologicznych kontrargumentów – albowiem wzrost zatrudnienia i bezinflacyjne, oparte na przyroście wydajności pracy wspinanie się zarobków jest w prywatnych spółkach, one generują dochody pracowników i firm, a z nich są podatki, to one sprzedają na eksport, one inwestują i tworzą postęp techniczny. Wiele z nich jest notowane na GPW i zasilane są pieniędzmi z OFE. Po drguiej stronie równania oszczędzanie-inwestowanie: na 900 mld oszczędności Polaków, 1/4 to OFE. Alternatywą rządową – też doktrynalną, a dokładniej – etatystyczną, jest zatrzymanie składki emerytalnej przez państwo na rzekome „państwowe inwestycje”. Już nie ważna jest drobna różnica procenta czy dwóch średnio rocznie wyższego zysku na kapitale w sektorze prywatnym (po opłatach), aczkolwiek to bardzo dużo.

    W debacie pan minister mówił – Leszku, Leszku …

    Leszek zwracał się doń – panie ministrze … – z zacięciem, jakby mówił do zdrajcy, który zaprzedał duszę populistycznemu diabłu. Szkoda, że choć jednym moderatorem nie była kobieta, choćby na miejsce Mosza („pasjonata ekonomii”). Nowe (dla mnie) argumenty nie padły, choć warto, że widzowie usłyszeli jasne wyjaśnienie mitu o „stopie zastąpienia”. Jacek Żakowski, demagog spod ciemnej gwiazdy, stwierdził, że jak w miejsce obecnych ponad 60% będzie w przyszłości 30%, to znaczy, że średnia emerytura wyniesie 900 zł. Kisiel na takich mówił po prostu – idiota. Cała ta UFO-dyskusja jest przereklamowana i już nudna. Czas zająć się trudniejszymi tematami – edukacją od przedszkola po szkoły wyższe, oraz systemem ochrony zdrowia. O wiele trudniejsze i złożone problemy.

    No cóż, tych dwóch mętnych facetów robiących ludziom wodę z mózgu niewątpliwie jest na usługach CIA. To oczywiste, wskazują na to garnitury, które założyli – nie były one czarne i w klapach nie było znaczka z Leninem.

  6. To dopiero miasto, istne Ateny z agorą w środku.

    Debata leci za debatą, większość istotnych tematów jest za trudne dla wielomilionowej, a nawet dla kilkutysięcznej widowni. Ale jest co oglądać, a o czym potem plotkować na mieście. Nic dziwnego, że czytelnictwo leci na łeb.

  7. Warto rowniez wspomniec ze The Economist zamiescil dobry artykul o niedawnym wystapieniu Sikorskiego w Sejmie. Magazyn dziwil sie jedynie ze Polska nie zajela bardziej jasnego stanowiska wobec interwencjii w Libji.

  8. Redaktor Passent pisze

    „a kardynał Dziwisz miał się wyrazić o prezydencie Komorowskim per „dureń”

    co slina na jezyk przyniesie. I niech ktos mi powie ze to nie jest zmierzch Passenta.

    Czekajacy na renesans
    Slawomirski

  9. Co w trawie piszczy

    PZPR

    TPPR

    ZMS

    GL

    towarzysz Nowotko

    itd

    Slawomirski

  10. Szanowny Redaktorze,
    Tez lubię TNY, chociaż czasem jak dla mnie troszkę za bardzo lewicowy.
    Redaktor Semka wyraźnie poczuł się dotknięty, ze jego nie zaproszono i teraz wylewa żółć na panią Monikę.
    Odnośnie śniadania mistrzów, zazdroszczę Wam, że będziecie to oglądać, na pewno będzie ciekawie. Niestety, nie mam dostępu do tego programu, chyba ze komuś przyszłoby do głowy puścić na YouTube. A może TVN w drodze wyjątku puści na Internet? Zobaczymy.
    O debacie już napisałam na poprzedniej stronie, ale powtórzę z grubsza. Moim zdaniem Minister Rostowski był zdecydowanie bardziej przekonywający. Odpowiedzi prof. Balcerowicza rozwiały moje już i tak niewielkie wątpliwości, ze Rząd postępuje słusznie. Jeśli chodzi o język debaty, nie używali trudnych zwrotów. Obaj starali się posługiwać „ludzkim” językiem, dlatego sądzę, że większość powinna rozumieć o czym była mowa.
    Pozdrawiam

  11. Subiektywne wrażenia po debacie Balcerowicz – Rostowski:

    Balcerowicz: Rostowski:
    ————————————————————————————–
    logika prawda vs. nieprawda
    kultura zagłuszanie i wcinanie się , protekcjonalność („Leszku”)
    rzeczowość truizmy ( białe jest bielsze od czarnego )
    zwięzłość wielokrotne powtarzanie tego samego
    Radio Wolna Europa zagłuszarka
    —————————————————————————————

    W kategorii dziennikarzy Bacewicz vs. Mosz zdecydowanie Bacewicz, który powiedział znacznie mniej bo nie było potrzeby. Natomiast red. Mosz chciał koniecznie zaistnieć i dopytywał się uporczywie jaka będzie nasza emerytura w 2020 czy 2030 roku. Myślę, że jednoznacznej odpowiedzi mógł udzielić tylko Andrzej Lepper (np.: 3248 zł i 62 grosze). Zalecam redaktorowi Moszowi na następny wywiad zaprosić tego interlokutora. Z pewnością zaspokoi ciekawość redaktora.

  12. Poprawiam poprzedni nieczytelny wpis (tabulatory nie są respektowane)

    BalcerowiczRostowski:
    ————————————————————————————–
    logikaprawda vs. nieprawda
    kulturazagłuszanie i wcinanie się , protekcjonalność („Leszku”)
    rzeczowośćtruizmy ( białe jest bielsze od czarnego )
    zwięzłośćwielokrotne powtarzanie tego samego
    Radio Wolna Europazagłuszarka
    —————————————————————————————

  13. Semka jest PiSowcem, więc jest zrozumiałe, że ma pretensje tylko do strony, której nie lubi. Oczekiwał Pan od niego obiektywizmu?
    Ja rozumiem obydwie strony w sprawie OFE. Paradoksalnie sądzę, że obydwie strony mają rację. Rostowski stoi pod ścianą z budżetem i nic nie da się zrobić. Balcerowicz stoi na straży jednej z fundamentalnych ustaw cywilizacyjnych, która właśnie na naszych oczach jest demontowana. Rostowski robi rzecz straszną, ale z drugiej strony Balcerowicz nie może zrozumieć, że tej jego wyidealizowanej ustawy faktycznie nie ma. Załatwiły ją kolejne rządy, wspaniałe poprawki poselskie, drobnymi kroczkami cała idea tej ustawy została zlikwidowana i wyrzucona do kosza. Balcerowicz miałby rację, gdyby ta ustawa istniała w rzeczywistości, a tak to jedynie broni iluzji.
    W pewien przewrotny sposób obaj mają rację i obaj jej nie mają.

  14. Panie Redaktorze.
    Ta debata tylko pozornie była trudna. Obydwaj panowie zastosowali technikę totalnego ściemniania. Tymczasem w polityce ekonomicznej państwa obowiązują dokładnie takie same zasady jak w budżecie domowym. Jak nie masz z czego oszczędzać, to ci żaden kredyt nie pomoże. Odkładanie tzw. oszczędności do OFE kosztem deficytu w budżecie państwa i prywatyzowanego majątku jest dokładnie taką samą głupotą jak tworzenie rezerwy finansowej w domu z kredytu bankowego. Zawsze prowadzi do upadłości. Neokonowi adwersarze ciągle odwracali naszą uwagę od praźródła naszych problemów z OFE – kapitał w OFE jest tworzony kosztem ZUS i prywatyzowanego majątku RP – więc de facto naszym, między innymi Pana i moim kosztem. To jest proste jak konstrukcja cepa (chyba że cep już nieznany) i żeby to zrozumieć, nie trzeba kończyć studiów na SGH pod przewodem Leszka Balcerowicza czy ministra Rostkowskiego – bo oni tego po prostu nie powiedzą. Cały ten system polega na skrytej relokacji kapitału, która to relokacja zawsze odbywa się czyimś kosztem. W przyrodzie bilans zawsze wychodzi na zero, w tfurczej ekonomii już niekoniecznie. Dlatego to potem tak nas boli. Amen.

  15. pretensje pana SEMKI do pani OLEJNIK sa czesciwo sluszne. Tylko glod owego dnia moze tlumaczyc jej nieroztropnosc. Podobnie nierozptropna byla dawno temu, gdy dala sie wciagnac do limuzyny Jerzego Urbana i obwozic po stolicy. Brak biletu MZK nie jest zadnym usprawiedliwieniem, z czego dopiero po latach zdala sobie pani Monika sprawe. Dlatego kiedys przyznala, ze ma z tego powodu normalnego kaca i wyrzuty sumienia.A co do pana Semki, to powinin byc bardziej tolerancyjny bo nie kazdy potrafi najesc sie do syta i na zapas.

  16. Jeżeli chodzi o wczorajszy pojedynek „tuzów” polskiej ekonomii to mam
    o nim identyczne zdanie jak znany (chyba wszystkim) bloger.
    Poniżej pozwalam sobie zamieścić link.
    http://galopujacymajor.wordpress.com/2011/03/21/na-szybko-o-debacie/

  17. DEBATA Balcerowicz – Rostowski: Balcerowicz zaczął jak populista od rzucania socjalizmem na prawo, co jest kompletnie nieuzasadnione w tej dyskusji. Rostowski był bardziej merytoryczny, ale miał problem z wyrażeniem swoich poglądów. Balcerowicz stosował manipulacje językowe mówiąc wciąż o „naszych pieniądzach”, „antyreformie” i „zamachu”, a Rostowski traktował go protekcjonalnie. Ogólnie – debatę wygrał redaktor Mosz.

  18. staq pyta:
    „…ale kto to jest Marcin Meller ?”

    Szanowny Staq’u

    Marcin Meller jest bardzo ważną postacią naszego życia politycznego.
    To on np. decyduje, które opakowanie damskiej dziurki w pupie najlepiej nadaje się na okładkę pisma, którego jest naczelnym redaktorem. A poza tym, to on już zdeklarował, że nigdy więcej już nie wrzuci kartki wyborczej na PO, i tyle.

    Pozdrawiam, Nemer

  19. Talk of the Town in Old Europe: dowiadujemy sie, ze na poczatku lat 80tych Pan Daniel Passent aby rozwiazac problemy nasze umeczonej ojczyzny nawolywal do ataku zbrojnego LWP na … USA.

    Gospodarzu: szkoda, ze naczalstwo w KC Pana nie posluchaly.

    Wiecej na ten temat pod linkiem.
    http://www.samo-zycie.de/index.php?option=com_content&view=article&id=253&Itemid=273

  20. Stary Polak z PRL-u pisze:
    2011-03-22 o godz. 08:28
    Oczywiscie, pomysl z OFE jest debilizmem nie z tej Ziemi. Obydwaj; Rostowski i Balcerowicz reprezentuja zalosny stan polskich umyslow.
    OFE nalezy natychmiast zlikwidiwac.

  21. Nie wiem o co tzw celebryta moze sie zapytac dyktatora Donka Tuska. Na pewno pytania beda wczesniej ‚zakwalifikowane’ i beda dotyczyly blachych kwestii, a dyktator nie odpowie rzeczowo i wiarygodnie na zadne. To bedzie szarada.

    Dyktator Donek Tusk powinien byc przepytany przez niezalezne formum blogowiczow a za kazda nieuczciwa odpwiedz powinien dstac kare chlosty. Wtedy mialoby to sens.

  22. Trzeci dzień trwa bandycki napad „społeczności międzynarodowej” na Libijczyków. Bombardują, mordują, zabijają, terroryzują, wypędzają i palą dorobek narodu. Budowany także onegdaj przez Polaków. Wszystko w celu złowienia jednego człowieka, dawnego partnera od bunga bunga. Oprócz ropy celem jest także uran w graniczącym z Libia Nigrze, o czym pisze „spokojny”. O skali rabunku uranu przez Francją pisze Lindqvist w „Wytępić całe to bydło”. I tępią. Chciałoby się, RĘCE PRECZ OD LIBII

  23. Kto chce znać prawdę o wielkim przekręcie OFE powinien czytać blog Piotra Kuczyńskiego. Kompetencja i kultura prowadzenia blogu.
    http://kuczynski.blogbank.pl/

  24. @ Barto

    W rzeczy samej, to wygląda dokładnie jak koalicja współczesnych faszystowskich pogrobowców, dla których nie ważne są humanitarne wartości, a jedyne doraźna korzyść za wszelką cenę oraz za przeproszeniem włażenie w dupę silniejszemu, żeby był nawet największym chamem, prostakiem, oszustem i złodziejem na świecie. Właśnie przed współczesnym faszyzmem oraz jego centrum, a także konsekwencjami dla ludzkości ostrzega sugestywnie publiczność Martin Scorsese w swojej „Wyspie Tajemnic”.

    Uwłaczasz Polkom twierdząc, że dziesiątki tysięcy z nich parzyły się podczas wojny ochoczo z hitlerowcami, podczas gdy ich bracia, siostry, matki, ojcowie, wujowie, koledzy i koleżanki byli masowo mordowani, programowo eksterminowani w ramach realizacji Lebensraum – programu zaadaptowanego dziś najwyraźniej przeciw Palestynie. Dziwki zawsze istniały i będą istnieć (Brecht mówił, że „są najlepsze, psia ich mać, grosz ostatni warto dla nich dać…”), ale w Polsce takim, które puszczały się z hitlerowcami golono głowy.

    Jeśli chcesz wiedzieć, co ma wspólnego skutek z przyczyną, to sięgnij do literatury historycznej.

    A o tym, co w trawie piszczy pisze dziś także Webster G. Tarpley.

  25. A jednak ropa…..
    http://wiadomosci.dzienni…..iekac.html

    „Jeszcze przed wybuchem rewolty w Libii Muammar Kadafi na spotkaniu z dyplomatami takich państw jak Rosja, Chiny i Indie, zaproponował zastąpienie dominujących w libijskim sektorze naftowym firm francuskich czy włoskich przez koncerny z państw BRIC. Tymczasem libijska ropa zajmuje 10 proc. w bilansie energetycznym Unii Europejskiej. Spełnienia gróźb Kadafiego o zmianie sojuszy najmocniej uderzyłyby w pozycję takich państw jak Włochy i Francja. Czyli architektów interwencji.”

    Jeżeli jest to prawdą, to jesteśmy w domu….

    Przypominam, jak skończył Noriega za próbę nacjonalizacji Kanału Panamskiego, czy Allende, za próbę innego podziału dochodu narodowego.
    Zielona Moc kontra Moc Zielonych?……..

    Był jakiś film o wirtualnej wojnie relacjonowanej przez poważne media, mającej pokryć wiadomość o romansie prezydenta USA…..
    Ta wojna jest realna, realni są zabici. Czy realne są motywy prowadzenia interwencji?
    Światowy „ciemny lud” na razie kupuje…..

  26. W ustach Piotra Semki sugestia, że Monika Olejnik powinna była uczcić wypadek lotniczy w Smoleńsku kilkudniowym postem jest naprawdę zabawna. Ten facet się po prostu marnuje!

  27. Żal mi Dziwisza. Nie tylko nie ma klasy Wojtyły, ale jeszcze daje się dziecinnie wmanewrować w polityczne rozgrywki i gierki. Dobrym dyplomatą to on nie jest. Dla mnie już żenujące było to, że nikt nie chciał się przyznać do podjęcia decyzji o pochówku na Wawelu. Trwała w najlepsze spychologia stosowana, a publika zachodziła w domysłach, kto też podjął tę decyzję.

  28. Gwidon, 10.09. Z linkowanej publikacji Global Research wynika, że CIA rozpoczęła III wojnę światową, o nowy podział globu i dostęp do strategicznych surowców, ropy, gazu i uranu, eliminując przed tym Rosję i Chiny, przy okazji degenerując przywódców zmurszałej Europy. Kilka lat temu ta sama organizacja zainstalowała pompy ssące zasobów emerytów zniewolonych krajów, zapędzając ich do przymusowych prywatnych funduszy emerytalnych. W kolonii nadwiślańskiej lumpen neoliberałowie w imię swoich interesów ćmią swoje ofiary bełkotem debat telewizyjnych o przyszłym szczęściu.

  29. @ wiesiek59: plecam ksiazke Confessions of an Economic Hit Man.

  30. Debata musiała mieć smaczki czysto polityczne.
    Myślę, że w niektórych miejscach Rostowski zachował się niestosownie podczas debaty, ale były to typowe zagrywki marketingu politycznego i pr. Natomiast zgadzam się z Panem Danielem, że jednak Rostowski był bardziej przekonywujący, choć wydaje mi się, że miał łatwiejsze zadanie – posługiwał się wygodniejszymi danymi i opowiadał bardzo ładnie jak to wszystko wygląda. Balcerowicz, nie mający najbardziej wiarygodnych informacji- powtarzał w sposób demagogiczny to co zawsze i popisywał się wiedzą na temat Chile i paru innych krajów, z którymi mamy mało wspólnego. No i oczywiście nie odpowiedział po raz piąty na to samo pytanie Rostowskiego, które chyba było dosyć kluczowe.
    Dla mnie siłą kart Rostowskiego jest to, że on nie neguje wartości OFE, ale uważa, że na jakiś czas musimy część składki przenieść ZUS – gdyż tylko w ten sposób nam się to może opłacić. Czy to jest traktowanie obywateli jak stado baranów?

  31. @Jasny Gwint ;22 marca okolo 10.00
    Dziękuję za link do Piotra Kuczynskiego . Wczoraj zrezygnowalem z przekazu TV .
    Prognozy Piotra Kuczynskiego pamietam z okresu stałej codziennej lektury PULSU BIZNESU do r.2006 .Pisze pan Piotr o Hossie roku 2000.
    W Listopadzie 1999 akcja Optimusa kosztowała ca . 35 zlotych a w apogeum marca 2000 bodaj 335 .(po 4 miesiącach!!)Taki okres .Podobnie choć mniej szczytowaly akcje Prokomu .pierwsza w swoim skladzie miala ONET a druga Wirtualna Polske .
    To ci była spekulacja ! Za późno wystartowalem i za wcześnie sprzedałem ,ale kto by przewidział .
    Potem dramatyczny zjazd w dół .
    OFE od samego początku było kontrowersyjne a dzis trzeba dziwić się Balcerowiczowi że dalej brnie i występuje publicznie .Cztery reformy Buzka = cztery porażki .
    ILeż obywatele takiego państwa moga wytrzymać takich szefów .

  32. Kolejny raz podziwiam tupeciarstwo ignoranta z Toronto, który w kontekscie debaty LB – JR pluje na nieobecnego Jacka Zakowskiego któremu pod wzgledem wiedzy i erudycyjnie nie dorasta do pięt i nazywa go idiotą !!!. Paranoiczna, chamska i nienawistna obsesja jest podobno bardzo trudna do wyleczenia. Czasami potrzebna jest lobotomia.
    W ten sposób TO z trzeciej pozycji wsrod blogowych becwałow ( No 1 i 2 Trolloklony S i ET) przesunał sie w rankingu na pozycję pierwszą.
    Gratulacje !
    A swoja droga dziwię sie że moderatorem dyskusji uczyniono Ghost Writera ksiazki „800 dni” Balcerowicza ?

  33. W PiS piszczą ostatnie piszczałki 🙂

    „Co zrobić Prezesie ? Sypie nam się elektorat ! …dlaczego nikt nas nie lubi ? ” – spytał odważnie młody członek PiS na tajnym spotkaniu partyjnym z uwielbianym i dobrotliwym szefem partii.

    „Młodzieńcze ! Ufaj mi bardziej niż matce. Twój Prezes ma plan o jakim się przebrzydłemu mięczakowi nie śniło.” – odrzekł spokojnie Prezes spoglądając w coraz to bardziej maślane oczy młodego nad wyraz przystojnego członka , który urzekł go swoją bezpośredniością ale i bezwarunkowym oddaniem. – ” …nie ważne czy nas lubią mają się nas bać a trzoda ma czuć że jesteśmy jej jedynym wsparciem i ostoją w tym śmiertelnie niebezpiecznym świecie. Zbliża się koniec żałosnego tchórza który się śmie nazywać … premierem.”

    Projekt PJN – początek koszmaru:
    http://nocri.blox.pl/2011/03/Projekt-PJN-poczatki-koszmaru.html

  34. wiesiek59 pisze:
    2011-03-22 o godz. 10:32

    To tylko podworkowe spekulacje. Zaluzmy ze nowy rzad jest w Libii. Ten rzad bedzie mial obowiazek uszanowania wszystkich juz rozdanych licencji na wydobywanie ropy. Co najwyzej bedzie w stanie tylko negocjowac nowe kondycje tych licencji ale najpierw beda musieli zmienic prawo.

    Nie jest wazne kto bierze rope z Libii. Liczy sie tylko poziom calej produkcji. To nie jest tak ze BP wydobywa i BP wszstko przetwarza a Brytania wszystko otrzymuje. Inne rafinerie rowniez kupuja od BP. Ropa rzadzi rynek ropy a wiekszosc akcjonariuszy BP nawet nie jest brytyjczykami.

    Nie rozumiem dlaczego tak wielu blogowiczow staje po stronie Kadaffiego. Czy lepiej jest miec dobre stosunki z morderca dyktatorem, bezprawnym wlascicielem Libii i miliony libijczykow wrogow. Postaw sie w pozycji libijczyka. Kraj sprzedaje rope i bogaci sie a ty nie masz z tego nic. Nawet jestes bezrobotny bo dyktator sprowadzil bangladesi do wykonywania twojej pracy za mniejsza place. A po oburzeniu sie zostales zbombardowany przez libijskie sily powietrzne.

    Libaia potrzebuje demokracje. Kraj musi byc dla wszytkich libijczykow. Musza miec prawo wyboru wladzy i jest to poza dyskusja.
    Takie reformy potrzebne sa rowniez w Polsce.

    PS, To Kaddafi wydal rozkaz podlozenia bomby w PanAm102 w 1988.

  35. 1. Już widzę jak Meller albo Hołdys „przyciskają” Tuska do ściany i pytają o reformy (raczej od 3 lat ich brak). Tusk „pokwękoli”, będzie się uśmiechał i napije kawy. Czysty PR.
    2. Człowiek, który nie umie poprawnie pisać po polsku – obecnie Prezydent RP, bardziej zasługuje na miano durnia. Kard. Dziwisz jest prorokiem?

  36. aqa 1.11
    Adam Bielan to najslodszy kłamczuszek jakiego PIS wyhodowalo.
    Ale przynajmniej idzie w zaparte.
    Do tej pory nie pisnął nawet cieniutko o tresci rozmowy przez telefon satelitarny miezy LK i JK w dniu 10 kwietnia ktorej był świadkiem !
    Po prostu wie jak by sie to dla niego skonczyło !!!!

  37. @telegraphic observer, 01:29
    Ty znów , z uporem maniaka, składki do OFE nazywasz oszczędnościami.
    Przypominam, że „podatek emerytalny ” zreformowano w ten sposób, że jego część przekierowano do OFE, uzupełniając (już wtedy deficytową) ubytek ZUSowski deklaracjami.

    Reforma systemu w Chile zakładała uzupełnienia kasy „z miedzi”, bąknął min. Rostowski, kiedy LB powoływał się na głębokie badania systemów przed decyzjami o reformie w Polsce. I to mówił LB, który zawsze imponował mi argumentami empirycznymi, których używał w polemikach.
    Nie było dostatecznie dużo doświadczeń, Szanowny TO!

    „Rozmowa Żakowskiego” dot. Konieczności uwzględnienia zmian społecznych, cywilizacyjnych, itp. w reformie systemów emerytalnych przyniosła dodatkowe argumenty. Nie pamiętam nazwiska rozmówcy ale był to współtwórca reformy chilijskiej. Powiedział on wyraźnie, że petryfikacja reguł systemowych jest błędem. Dlatego projekt rządowy przewiduje okresową weryfikację.
    Masz doktorat z ekonometrii, więc powinieneś rozumieć idiotyzm argumentów o „średniej stopy zastąpienia”.

    Twoje uporczywe wyzywanie jednego z najwybitniejszych publicystów w Polsce, jest czymś chorobliwym.
    „Demagog spod ciemnej gwiazdy” a potem, pośrednio „idiota”, zniechęca mnie do kontynuowania dyskusji z Tobą na ten temat.

    Powtarzanie przez LB argumentu o „utracie zaufania dla państwa” przez obywateli jest zabiegiem żałosnym. Ja tracę zaufanie dla D. Tuska za to, że nie zmienia regulacji utrudniających bogacenie się społeczeństwa.
    LB traktuje w niektórych wypowiedziach wydatki budżetowe jak, za przeproszeniem, PISlamiści. Że to są głupie kaprysy rządu, a nie kasa dla zatrudnionych w jednostkach budżetowych. Może czasami niesprawiedliwie podzielona, ale przecież nie przesłana do Szwajcarii.
    Te brednie o okradaniu ludzi przez rząd powinny być wyśmiewane.

    Pozdrowienia
    PS
    Solidaryzuję się z komentarzem klary 2010 (23:10) pod poprzednim wpisem.

  38. Warto jednak przypominać i trzymać w pamięci ponurą prawdę.
    http://przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/leokadia-oreziak-jak-wprowadzono-polsce-ofe

  39. A ja tym razem en passant, z daleka od Libii, OFE itd.
    Wpadł mi w oczy komentarz Marka Beylina w dzisiejszej GW na temat portalu wpolityce.pl. Robią go dziennikarze zawodowi, m.in. M. Karnowski i P. Zaremba. Już tylko zestaw tych nazwisk wskazuje „na stężenie myśli czujnych i słusznych, jakby sam przezes Kaczyński występował tam na żywo całą dobę”.
    Sprawdziłam – fakt. Wpisy gości potwierdzają, że to jeszcze jeden portal w stylu salon24, niezależna.pl, czy Fronda. Dodam, ze są to portale bardzo ofensywne i często odwiedzane.
    Zadziwiające, jak dalece niesymetrycznie układa się internetowa przestrzeń dla wyrażania RÓŻNYCH opinii.
    No bo co mamy po drugiej (umownie) stronie?
    Na boku zostawmy WP czy Onet „dla każdego”, chyba najbardziej demokratyczne fora, tyle ze poziom dyskusji często żałosny. Nie wiele lepiej – na portalu GW, jakoby propeowskiej, a przecież głosy są tam różne. „Rzepa” zezwala wyłącznie na komentowanie blogów komentatorów (głównie Wilsteina, Ziemkiewicza, Gursztyna end cons.). Ale tam są przynajmniej dopuszczalne pozory dyskusji z wielbicielami tych panów.
    „Newsweek” mało wyrazisty, raczej obiektywny – kometarze do tekstów często prostackie, niezachęcajace do wymiany myśli.
    Gdy chodzi o „Wprost” (sporo ważnych, opiniotwórczych tekstów), odkąd naczelnym został B. Lis, dawni fani tego tygodnika nie ustają w chamskim, wulgarnym trollowaniu. Nawet nie warto się w to włączać.
    „Tygodnik Powszechny” czy „Przegląd” raczej nie wzbudzają emocji, więc i odbiór internetowy mizerny.
    No i cóż? Pozostaje nieśmiertelna „Polityka”, inteligenckie Studio Opinii – dyskusje toczą się niemrawo, Krytyka Polityczna – podobnie, „Racjonalista” (ciekawe teksty i opinie, ale na ogól zbyt dalekie od pulsu życia), „Fakty i mity” (monotematyczne i słabiutkie). Zresztą te dwa ostatnie portale zdecydowanie niszowe.
    Chwilami miałabym ochote potrząsnąć dziennikarzami, od lewa do prawa, którzy nie podzielają kaczystowskiej wizji świata (a przynajmniej nie do końca) , takze środowiskami, które kulą pod siebie ogon wobec agresji okołokaczystów.
    Apeluję – więcej czadu! Obyśmy się nie obudzili z reką w nocniku, bo przegladając różne fora, o których tu wspomniałam, mozna odnieść wrażenie, że ta „normalna” część społeczeństwa oddaje pole walkowerem.
    Podkreślam – „norma” nie oznacza w tym wypadku bezkrytycznego utożsamiania się z obecnym rządem, ale szacunek dla rozumu i roztropności.

  40. ciekawe, czy będzie to następny cel?
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/gra-o-wladze-i-pieniadze,1,4217717,kiosk-wiadomosc.html

    „Bruksela bardzo dyskretnie i na marginesie negocjacji gazowych porusza zagadnienia demokratyzacji i respektowania praw człowieka w Azerbejdżanie. Unia rozmawia z rządem w Baku głównie na temat cen i szlaków przesyłowych i nie chce niepokoić partnera niewygodnymi pytaniami. Jedynie po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych w Azerbejdżanie w październiku ubiegłego roku OBWE oświadczyła, że „nie odnotowano znaczącego postępu w rozwoju demokracji”. Zachód nie może sobie pozwolić na ostrzejszą krytykę władz w Baku. Z unijnego punktu widzenia muzułmański Azerbejdżan jest krajem stabilnym i godnym zaufania”

    Libia jeszcze niedawno też była na drodze cnoty….

  41. Panie Redaktorze – Gospodarzu!
    W swoim poprzednim wpisie (22-03-g.12:34) zapomniałam zamieścić P.S. do pana adresowane.
    Ciekawa jestem, czy podziela pan moje opinie na temat skrępowanego (a może nie?) wyrażania różnych opinii w internecie. A jeśli tak – to co z tym zrobić.

  42. Tak jak przewidywałem, nic debata nie rozjaśniła i nadal nie wiemy o co chodzi
    Podpieram się artykułami z gazet i to wygląda mniej więcej tak; do OFE wplywało
    7,3 proc wpłat, operatorzy OFE pobierali kiedyś z całej sumy 7 proc prowizji i
    dzielili między siebie w zależności ud udziałów. Inwestować mogli tylko ilością 2,3
    proc, a za 5 proc musieli wykupić obligacje od Skarbu Państwa. Teraz po zmianach dostaną prowizję od sumy 2,3 proc bo 5 wpłynie bezpośrednio do ZUS
    a więc zarobek obsługujących OFE będzie mniejszy o tą wartość. I w moim pojęciu to oto walczy Balcerowicz w imieniu obsługujących OFE. Skarb Państwa
    przy wykupie obligacji płaci więcej niż wynosi dewaluacja, to jest ten zarobek
    który po latach ma zwiękrzyć emerytury oczekujących. Moim zdaniem ten ruch
    finansowy jaki zrobił rząd nic nie zmienia w skali kraju a nawet przynosi ZUSowi
    jakieś oszczędności. Ale stracą operatorzy OFE na prowizji.
    Niech ktoś mi powie czy dobrze to rozumie czy nie kumam.

  43. W Libii dzieje się draństwo. Na szczęście premier nie podsuwa łapy na kowadło jak żaba z przypowieści.

  44. Nie rozumiem jednego, czy aby ozenek OFErmy z ZUSia jest jedynym problemem ekonomicznym w Polsce na dzien dzisiejszy? Jesli tak, to znaczy, ze kraj jest w doskonalej kondycji.
    Niech mi tylko nikt nie mowi, ze na dzisiejszy nie jest to element twardej przedwyborczej gry politycznej. Dobry wytrawny ekeonomista po zanpozaniu sie z racjami obu stron zrobi swoj wywod, zas problemem jest to w jaki sposob sie to podaje przecietnemu obywatelowi? Co jest skutkiem zamierzonym, a co ma byc efektem zamierzonym?

  45. KOLEGO MENTOR!

    Udzieliem Panu w poprzednim tekscie Pana Daniela swojej odpowiedzi. Teraz jedynie chce cos wyluszczyc, co calkowicie zamyka nasza z Panem dyskusje – za przyzwoleniem i cierpliwoscia Pana daniela -.
    Cytowane zrodla informacji tzw. linki zawieraja istotnie pewne informacje, ktore stara sie Pan zaprezentowac, tylko smiem twierdzic, ze albo wkradlo sie niewalsciwe tlumaczenie, albo tez tendencyjnosc myslenia przykryla oczy Panu.
    Zalecam Panu dotrzec do materialow dotyczacych:
    – recesja lat 70 – a przekwalifikowania zawodowe amerykanow jako forma walki z bezrobociem.
    – decyzje Rzadu Federalnego o tanich kredytach dla ludnosci podejmujacej sie dzialanosci gospodarczsej w rolnictwie.
    – Rezolucja Departamentu Finansow po uzyskaniu zgody z czterema podstawowymi bankami o uruchomieni subsydii dla produckjsi zywnosciowej, w tym wlaczenie tych subsydii do programu pomocy socjalnej dla ludnosci o najnizszych dochodach.
    – Kryzysa nadprodukcji rolniczej poczatku kat 80 tych i w slad za tym rozszerzenie subsydii dla przyspieszenia obroitu toarowego na rynku produktow rolnych. To przejaw daleko idacego tymczasowego interwencjonizmu panstwowego.
    – Umocnienie sie nowych unii farmerskich ( cos w rodzaju zwiazkow zawodowych i petycje wzgledem Rzadu Federalnmego o uzsyaknie ulg podatkowych.
    – W roku 1988 nastepuje satbilizacja rynkowa i Rzad Federalny przyjmuje decyzje o zawezeniu subsydii tylko i wylacznie do Konstytucyjnie gwarantowanego programu pomocy socjalnej dla ludnosci o najnizszych dochodach i dla mlodziezy szkolnej w wieku do lat 12-tu.
    Ten stan rzeczy trwa do 2007 roku tj, do pczatku nowej falii recesji.
    NIGDZIE ANI NA MOMENT NIKT NIE WSPOMINA – BO JEST TO WIERUTNA BZDURA O DOZYWIANIU LUDNOSCI, O GLDZIE CZY TEMU PODOBNYCH FANABERIACH – TO JUZ EFEKT PANA RADOSNEJ TWORCZOSCI

    – Trzeba byc po trochu chocby na poziomie Liceum ekonomicznego swiadomym tego jaka jest roznica miedzy inflacja i deflacja oraz co to jest, jak sie tworzy i z czego sie sklada budzet narodowy.
    – krach korporacji finansowych spowodowal dosc odczuwalne utrudnienia kredytowe , w tym kredyty na dzialanosc gospdoarczaa 9 nazwijmy to umownie ), poszly w slad za tym wzrosty stop podatkowych, stop procentowych od kredytow.
    – pojawia sie kolejny raz w historii USa wysokie bezrobocie acz nie tak tragiczne jak to sie ropowszechnia tu i owdzie. Spadek dochodow realnych ( nie nomilanych ) przecietnego amerykanina ksztaltuje sie na poziomie od 7-miu do 14 %.
    Rzad Federalny utrzymuje poziom subsydii dla osob o najnizszych dochodach i rozszerza ten program o czesc immigrantow lub bedacych w procesie natyuralizacji lub posiadajacych status ale zmuszonych okolicznosciami do siegniecia po tzw. program welfare.
    – Nigdzie nie jest napisane, ze z progtramu subsydii korzysta cala ludnosc zamieszkala w USA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    – Program Benefits gwarantuje pewna stabilnosc cen na podstawowe art. zywnosciowe objete programem Benefits, na ktore przeznaczone sa subsydia w przedziale od 18 do 41 % Tj jest zaledwie 2.7% PKB DROGI PANIE
    – W dniu dzisiejszym Unie Farmerskie znowu podnosza glowy i porsza o ulatwienia kredytowe o ulgi podatkowe, ale deficyt budzetowy i przykra nauczka bankow i korporacji finansowych usztywnily pewne mechanizmy.
    NIGDZIE NIKT NIE PISZE O GLDUJACEJ AMERYCE, O POTRZEBIE DOZYWIANIA 308 MILONOW AMERYKANOW. TO CZYSTY WYTWOR PANSKIEJ TWORCZOSCI I ANTYAMERYKANSKIEJ FOBII
    POWYZSZYM ZANYKAM Z PANEM WSZELKA DYSKUSJE NA TE I TEMU PODOBNE TEMATY. NIESTETY, ALE KOLEJNY RAZ MUSZE STWIERDZIC ZE SAM PAN SIEBIE DYSKREDYTUJE BRAKIEM WNILKIWOSCI, CHECI POZNANIA ZRODEL .
    POLITYKIERSTWO PRZEZ PANA UPRAWIANE JEST WYSOCE SZKODLIWE I SADZE, ZE WARTO CHYBA PANU POSZUKAC INNEGO ZAJECIA, A JUZ SZCZEGOLNIE ZAINTERESOWAC SIE BIEZACYMI PROBLEMAMI POLSKIEJ EKONOMIKI I WEWNETRZNYCH ZAWIROWAN POLITYCZNYCH.
    Z – MIMO WSZYSTKO – WYRAZAMI SZACUNKU

  46. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kto-stoi-za-ofe
    A ja polecam bardzo gorąco chociaż to jakaś tam konkurencja!

  47. Piszac (jadac) na gafe o centrum dzsiejszego faszyzmu ralatywizujemy faszyzm 33-45.

  48. Oszczędności? Ciemny lud to kupił.

    To, co najciekawsze w debacie „emerytalnej” Rostowskiego i Balcerowicza, to … wyniki sondaży. Ale nie te „wulgarne” – kto wygrał.
    Średnia z pięciu dostępnych dziś przed południem „sondaży” (Homo Homini, tvn24.pl, Gazeta Wyborcza, polityka.pl, gazeta.pl) daje remis: Balcerowicz 37% głosów, Rostowski 39%. (Znaczący jest wysoki, 20-procentowy w jednej z ankiet, odsetek tych, którzy niczego z debaty nie zrozumieli. Kiepsko to świadczy o edukacji ekonomicznej i logicznej społeczeństwa).

    Ale tak naprawdę zaskakujący jest relatywnie wysoki wynik … obu dyskutantów!
    Rostowski, który cały czas odsądzany był od czci i wiary przez przeciwników rządowej reformy systemu emerytalnego jako ten, co „chce wyciągnąć ci twoje pieniądze z kieszeni”, zdołał w ciągu kilku tygodni przebić się ze swymi zdroworozsądkowymi argumentami do ponad jednej trzeciej obecnych i przyszłych emerytów. Gratuluje ministrowi!

    Jeszcze bardziej jednak zadziwiający jest … dobry wynik Balcerowicza. Oto aż ponad jedna trzecia dzisiejszych i jutrzejszych emerytów ciągle daje wiarę pokrętnej propagandzie profesora i jego Forum Obywatelskiego Rozwoju, wmawiających im, że chodzi o ich oszczędności!
    Jakie znowu oszczędności? Dlaczego część składki emerytalnej ulokowana w OFE nazywana jest przez Balcerowicza i FOR „naszymi oszczędnościami”?
    Część składki przypisana do OFE, tak samo jak część składki przypisana do ZUS, jest integralną częścią obowiązkowego, państwowego systemu emerytalnego, stanowiącego element systemu ubezpieczenia (czy zabezpieczenia) socjalnego. To jest jeden i ten sam system emerytalny, a składki odprowadzane do niego z zarobku pracownika są zobowiązaniem obywatela wobec państwa, a więc żadną miarą nie mogą stanowić oszczędności tego obywatela. Czyżby w błąd wprowadzała nazwa „składki”? Jakkolwiek się one nazywają, są obowiązkową „daniną” obywatela wobec państwa, tak jak jest nią każdy podatek, pobierany przez państwo w różnej formie, a następnie podlegający dystrybucji i redystrybucji. Część odprowadzana od zarobków w postaci składki emerytalnej wraca do nas, gdy już jesteśmy emerytami, jako wypłaty emerytury (tzw. eufemistycznie świadczenia emerytalne). Podobnie dzieje się z innymi formami zobowiązań: składka na ubezpieczenie zdrowotne wraca w postaci finansowania usług medycznych i środków leczniczych. Podatek dochodowy, VAT, akcyza – wracają do nas w postaci dróg, szkół, budynków użyteczności publicznej, programów socjalnych itd., itp. Czy nazywamy nasz podatek dochodowy, składkę zdrowotną albo akcyzę na paliwo – „naszymi oszczędnościami”? To byłby absurd. Dlaczego więc mamy tak mówić o zobowiązaniu wobec systemu obowiązkowej emerytury państwowej? To wprowadza w błąd. Jest czystym „przypadkiem”, że pewna część zobowiązania emerytalnego obywatela lokowana jest od kilkunastu lat w formie nazywanej OFE. Równie dobrze mogłaby nie być tam lokowana albo – przeciwnie – całe zobowiązanie mogłoby zostać tam ulokowane. W każdym z tych przypadków byłaby to w dalszym ciągu ta sama składka, w ramach tego samego zobowiązania, wobec tego samego obowiązkowego systemu emerytury państwowej.
    Z oszczędnościami natomiast mamy do czynienia tylko w przypadku pieniędzy pozostałych nam „po” spłaceniu zobowiązań; obojętnie czy nazywanych podatkami czy składkami. Przecież tak naprawdę nie odkładamy pieniędzy jako oszczędności, jeśli mamy niespłacony jeszcze dług. Dopóki nie uregulujemy zobowiązań (należnego podatku dochodowego, VAT czy obowiązkowej składki emerytalnej, obojętnie czy ZUS-owskiej czy OFE-owskiej) – mamy dług, a więc nie możemy mieć oszczędności!
    Obawiam się, że niezasłużenie wysoki wynik sondażowy prof. Balcerowicza po debacie jest rezultatem myślenia życzeniowego wielu spośród nas, którzy raczej niż zmierzyć się z rzeczywistością, wolą żyć złudzeniem i dlatego dali się omamić jego interpretacji.

  49. kolejna info z website: mentor/jasnyg.dingleberry.com.: po ukradzeniu ropy, uranu i innych bogactw naturalnych biednych krajow; zbrodnicze mocarstwa rozgladaja sie za kolejna ofiara…mowa jest o zawladnieciu krajem produkujacym najlepsze palety drewniane i jednoczesnie wiodacym w zbieractwie runa lesnego….z innych wiadomosci: Teksas chce przylaczyc sie (z powodu glodu i biedy) do Meksyku..

  50. Po przeczytaniu wywiadu Żakowskiego z Marcelem przypomina się zwołanie Lepera; Balcerowicz musi odejść. Należy uzupełnić; musi odejść do kryminału razem z Górą i Hausnerem.
    http://www.polityka.pl/forum/1078256,rozmowa-z-mario-marcelem-ekonomista.thread

  51. telegraphic observer,

    odpowiadam na Twój wpis z wczoraj.

    A Tobie ciągle kojarzy się to co najmniej z kazaniem z ambony, ale przecież nie wnikam skąd Ci się wzięła taka przypadłość.

    Masz rację. Wycofuję się z tej retoryki, bo nie o to chodzi. Również wycofuję nieszczęsne dogmaty.

    Zapomniałeś? Też przesada, raczej napisz – pominąłeś. – przypomnę co: Izrael (w kontekście fermentu syryjskiego).

    Odnoszę wrażenie, że w Syrii rzeczy nie dzieją się tak same z siebie. Zgoda, Syria destabilizuje Liban i Turcję, Izrael destabilizuje Syrię i Liban, a może i Turcję, skoro nastąpiło wyraźne ochłodzenie stosunków na osi Tel-Aviv – Ankara, a na to wszystko nakłada się Iran i jego agendy działające w dyskutowanym regionie… Doprawdy, na takim tle trzeba sporo dobrej woli, żeby widzieć w obecnym fermencie syryjskim przede wszystkim (żeby nie powiedzieć tylko i wyłącznie) niezadowolenie demonstrujących Syryjczyków z sytuacji politycznej w kraju.

    Nie trzeba zapominać, że zasadniczą siłą sprawczą napędzającą dynamikę bliskowschodnią jest dobro Izraela, skoro patrzeć z deklarowanej z zachodniej perspektywy. Być może, i dla utrzymania jakiej takiej równowago w regionie, z uwagi na zakusy Iranu i jego kurs otwarcie anty-izraelski, Arabia Saudyjska jako lokalna siła militarna, ekonomiczna i przeciwwaga religijna dla szyitów jest potrzebna, a zatem utrzymanie status quo w tym kraju (i w okolicach – Bahrain) jest w tej chwili ważniejsze niż przemeblowywanie monarchii saudyjskiej. Nie wydaje mi się, żeby z uwagi na fundamentalny konflikt interesów między Arabią Saudyjską i Iranem jakakolwiek konkurencja inna niż wzajemne fermentów w strefach wpływów konkurenta było w tej chwili możliwe. Nie ma gorszego scenariusza dla Izraela jak zostać zaryglowanym od północy przez Syrię, w której szyici zwiększają swoje wpływy, a kto wie, czy nie przejmują władzy. Interesującym będzie przypatrywanie się temu teatrowi zdarzeń i ewentualnym zaskakującym reakcjom na ich rozwój, tak ze strony Iranu, jak i Izraela czy USA. Satrapia irańska jest poza zasięgiem jakiejkolwiek koalicji międzynarodowej czy też oenzetowskiej rezolucji. Swoją drogą to właśnie w Iranie zamieszkuje największa mniejszość żydowska z krajów tego regionu. Nie da się tego wszystkiego wyjaśnić w kilku linijkach tekstu…

    Zgodziłbym się, gdybym nie wiedział, że to spowoduje wzrost kosztów utrzymania w jakimś terminie, co najmniej w średnim okresie.

    Ale przecież my, konsumenci, i tak płacimy za pośrednio za nasze uzależnienie od przyjaznych cen paliw, które wyświetlają panele na stacjach benzynowych. Parę lat temu czytałem opracowanie na temat rzeczywistych kosztów uzależnienia od ropy w USA, ale w sumie odnosi się to do całego świata zachodniego, w zasięgu którego znajduję się technologie pozwalające zredukować to uzależnienie. Całe to opracowanie kwitował taki oto dowcip rysunkowy:
    Nalewający benzynę mówi do mocno zdziwionego , właśnie obsługiwanego klienta na stacji benzynowej: od dziś 100 dolarów za galon. 2 dolary to koszt benzyny, reszta to koszt lotniskowców, myśliwców i bombowców, baz militarnych w regionie i innych instrumentów polityki zagranicznej, których celem było utrzymanie cen benzyny z wczoraj.
    Jako konsumenci (i jako podatnicy !) płacimy od dawna wysoką cenę za chroniczne uzależnienie naszego sposobu funkcjonowania od ropy, a więc promując zmiany tego sposobu nie wydaje mi się, żebyśmy tak wiele tracili czy ryzykowali.

    Czy przewartościowania filozoficzne nie są zachodnie, czy opinia publiczna nie jest zachodnia, czy rewizja roli państwa i pozycji obywatela nie jest zachodnie, czy „oświecenie” nie jest wymysłem zachodnim? Czy Twoje wyobrażenia o politycznych zmianach w tym regionie nie są aby zanadto zachodnie?

    Nie, chyba nie są. Nie jestem wcale za krzewieniem „naszego” modelu politycznego wszędzie tam, gdzie Zachód uzna to za stosowne. Prawdopodobnie można nauczyć ludzi demokracji, i to w stosunkowo krótkim czasie, ale do tego trzeba odpowiedniej metody nauczania oraz nauczyciela. Zachód traci powoli legitymację moralną jeśli chodzi o udzielanie lekcji demokracji innym, do czego przyczyniają się między innymi operacje taka jak mająca obecnie miejsce w Libii, ale nie tylko. Nawet jeśli demokracji można nauczyć kogoś, to zabieg taki wcale nie oznacza, że demokracja stanie się integralną częścią mentalności, jak i zbiorowej, jak i indywidualnej. W Europie potrzebny był tak znaczący przewrót myślowy jak Reformacja, która pociągnęła za sobą jak lawina cały szereg zmian społecznych, począwszy od organizacji życia domowego, a skończywszy na ekonomii czy organizacji państwa. Główną z nich było pogodzenie się u ludzi z istnieniem odmiennego poglądu i z użyciem dialogu jako formy uwypuklania różnic światopoglądowych. Świat arabski aż tak wielkiego przewrotu cywilizacyjnego nie przeżył, i nie zanosi się na takowy w najbliższej przyszłości. Tegoroczna „wiosna ludów” w tym regionie świata to nie jest przewrót na miarę Reformacji. Zresztą nie da się powtórzyć podobnego scenariusza gdzieś indziej. Europejska post-reformacyjna przemiana oświeceniowa była wyjątkowa i niepowtarzalna. Arabskie przemiany, jeśli rzeczywiście dojdą do takiej samej głębi jak Reformacja, mogą zaowocować czymś innym, skrojonym na miarę uwarunkowań historycznych właściwych dla tej części świata, ale nie koniecznie dla naszej.

    Pozdrawiam

  52. Jasny gwint, wiesiek! Larum grają! Znów imperialiści zaatakowali miłującego pokój przywódcę, ukochanego przez swój naród pułkownika Kadafiego. Oczywiście chcą zniewolić wolny naród libijski i przejąć jego ropę.

    Nie zauważyliście, jak Libijczycy powstali i odebrali dyktatorowi większość kraju. Nie zauważyliście, jak ich wódz zaczął ich bombardować. Nie zauważyliście, jak prosili o pomoc. Nie zauważyliście, jak prosiła o pomoc Liga Arabska. Nie zauważyliście, jak świat arabski się zmienia, ale od razu się odezwaliście, jak dyktator trochę dostał. Zginęli ludzie! (wcześniej oczywiście nie ginęli). Tacy jak wy demonstrowali wczoraj w Londynie, czemu przyglądali się wściekli Libijczycy.
    Czy uważacie, że tylko Kadafi może rządzić w Libii? Myślicie, że rządzi tak długo, bo tak go kochają? Czy 40 lat – to nie będzie dość?
    Kim wy jesteście? Pożytecznymi idiotami?

    Przepraszam za emocje, ale myślę, że jeżeli Zachód przypatrywałby się obojętnie rozjeżdżaniu czołgami tego wolnościowego zrywu, to by się skompromitował.

  53. A od kiedy M. Olejnik należy (należała) do grupy przyjaciół L. Kaczyńskiego?

  54. Roman Strokosz pisze:
    2011-03-22 o godz. 13:43
    Ubolewam ale Kolega Strokosz z uporem maniaka nie potrafi zrozumiec zapomog zywnosciowych dla farmerow w Socjalistycznych Stanach Ameryki Polnocnej ani ich konsekwencji dla 308 milionow obywateli.

    1) Kazdy dollar dochodu farmera zawiera 38 centow zapomogi od rzadu federalnego.
    Co to oznacza ??? To oznacza ze gdyby tej zapomogi nie bylo, farmer zeby utrzymac dochod na tym samym poziomie musialby podwyzszyc ceny swych produktow o 38%. (oczywiscie bylyby rowniez inne konsekwencje).
    Co to dalej oznacza ? To oznacza ze ceny produktow zywnosciowych wzrosly by o co najmniej 38%. A wiec big Mac Burger ktory kosztuje obecnie $3.73 kosztowal by $6.22.
    Tak wygladalaby sytuacja z wiekszoscia produktow zywnosciowych, Funt szynki ktory obecnie kosztuje $3.0 kosztowalby $5.0 a funt szynki ktory kosztuje $5.5 kosztowal by $9.16.

    Efektem zapomog dla farmerow sa sztucznie zanizone ceny artykulow zywnosciowych dla calej ludnosci. Jest to wiec akcja dozywiania, najwieksza i najdluzsza w histori swiata. Bo juz od roku 1922.

    I co w tym jest any amerykanskiego? Opanuj sie judaszu.

    2) Faktem jest ze zapomogi pochodza z budzetu ktory ma deficyt. Powiekszaja wiec dlug publiczny za ktory przyszle pokolenia beda placic.

    Co to oznacza ? To oznacza ze 38% ceny za kazdego hamburgera ktory Roman Strokosz obecnie konsumuje jest przerzucana na rachunek dziecka ktore sie jeszcze nie urodzilo. Jest to wiec lajdacka forma znecania sie nad dziecmi czyli forma pedofili ekonomicznej.

    A wiec po co sie czepiales Romanie Strokosz kartek na cukier w PRL z roku 1975?

  55. @ff pisze:
    2011-03-22 o godz. 11:35
    ***Żal mi Dziwisza. Nie tylko nie ma klasy Wojtyły, ale jeszcze daje się dziecinnie wmanewrować w polityczne rozgrywki i gierki.***

    efeffie!
    Nie ma powodu abyś żałował tego zakłamanego świętoszka. Wiedział bardzo dobrze co robi! Gdyby prezes zażądał, to wyrzuciłby najpierw Piłsudskiego, aby nie bruździł nowemu świętemu (santo bardzo, bardzo subito!). Grzejąc się w cieple wielkiego człowieka, pilnował szemranych interesów finansowych obcego państwa i prezes miał tęgie haki na niego. Dlatego nie przejmował się „durniem”, spełniającym obowiązki prezydenta, a zdanie narodu miał głęboko schowane w…. (nie napiszę gdzie, bo nie wiem jak się to nazywa u hierarchy KK według prawa kanonicznego, które ob. Dziwisz złamał bezczelnie, nie pytając nikogo, czy wolno mu w krakowskim hadesie umieścić byle kogo). To nie było dziecinne! Dzieci na ogół nie piorą brudnych pieniędzy, co najwyżej połykają, gdy się nie pilnuje.

  56. Kiedys, na haslo Leppera ” Balcerowicz musi odejsc”, trzaslem sie z oburzenia, dzisiaj chyle czola przed Lepperem. Mial racje, a moje postrzeganie rzeczywistosci bylo zaciemnione Lepperowska facjata .
    Ktos tam powyzej udowadnia w obronie OFE, ze kapital prywatny jest motorem postepu, wzrostu gospodarczego, zrodlem podatkow itp.
    To kolejna ideologia nie przystajaca do rzeczywistosci.
    Kluczowym problemem jest to, ze to nie kapital prywatny odpowiada za emerytury , lecz struktury panstwowe.
    Kapital prywatny i ta czes emerytur, zawsze znajdzie wytlumaczenie dla swojej czesci platnosci, kurs zlotowki, stan gieldy itd.
    Panstwo natomiast musi zapewnic minimum egzystencji emerytom. Na tym mozna wlascieie zakonczyc wywod zasadnosci utrzymywania OFE .
    OFE sie skompromitowalo , jak cala reforma przeprowadzona przez BUzka z Balcerowiczem . Skompromitowala sie reforma administracyjna, oraz emerytalna.
    Jest to skandal do potegi n .
    Jak ten czlowiek ma czelnosc wciaz populistycznie klamac ?

  57. Marit @2011-03-22 o godz. 15:59

    Wie Pan. Zgodziłbym się z Panem w 100%. Z tym, że jak słyszę wiadomości np. „Wojska Kadafiego zaatakowały bezbronnych, którzy zniszczyli 2 czołgi i zestrzelili samolot”, albo z wczoraj „Wykonując decyzję ONZ w/s zakazu lotów zniszczono pałac Kadafiego” (znaczy latał chyba – o dywanach latających słyszałem, o pałacach po raz pierwszy), to wiem na pewno, że to co mówią nasze demokratyczne i niezależne media to stek łgarstw. I wcale nie jestem pewien, które z tych powodów, które Szanowny Pan wymienił otarły się o prawdę. Kto wie, może żadne.
    A to, że w Libii jest ropa – wiem na pewno.

    To okropne, że jak słucham tych „informacji”, to wzbiera we mnie sympatia dla tego satrapy. Nigdy się tego po sobie nie spodziewałem….

  58. Marit pisze:

    2011-03-22 o godz. 15:59

    Ci dwaj osobnicy to prawdopodobnie stalinisci albo dinozaury polityczne.

    P.S.
    Umiarkowany entuzjazm pomaga w konfrontacji z realiami nie tylko bliskowschodnimi.

    Slawomirski

  59. W zasadzie nie interesuje mnie większość problemów ostatnio poruszanych na blogach „Politykierów”. Przestano wałkować katastrofę lotniczą, komentuje się genialne myśli prezesa, których nie czytam z zasady, poczekam aż będzie premierem, wtedy bałwochwalco będę słuchał jego wynurzeń. OFE-lia mnie nie pociąga, niech idzie do klasztoru i tam prowadzi swe oszustwa! Mogę się jednak wypowiadać na temat kunsztu dziennikarskiego pani Moniki O., bo obserwuję ją od lat. Posiada bardzo ciekawe buty, ale również cechy, które mnie bardzo denerwują. Było mi jej żal, gdy ś. p. prezydent umieścił ją na krótkiej liście do wykończenia, co mu się nie udało. Wtedy była wobec niego w porządku, ale gdy natrafia na człowieka spokojnego i kulturalnego, to gnoi go różnymi chamskimi atakami. Nie pozwala odpowiedzieć na zadane pytania, bo przecież wcale nie chce znać zdania rozmówcy, bo zna każdy problem lepiej niż ekspert, przerywa i rzuca dalszym pytaniem. Nie będę podawał przykładów, bo jest tego za dużo. Siedzi tylko cichutko z otwartą „buzią”, gdy ma do czynienia z chamami, zgodnie z chińskim przysłowiem: „Jak przyjdziesz do mnie jako lew, to ja jestem osioł…itd – vice versa, jak mawiał Lepper”. Tak żałośnie wyglądała przy złotoustej Kempie. Ma fanów, którzy zamykają oczy na jej fanaberie i brak kultury, ale ja straciłem zaufanie do jej profesjonalizmu. Nie jest odosobniona w grupie i kiepskich prowadzących dyskusje showmenów i -womenów jest dużo, nawet „Pan” Anita W.. W tym kontekście było mi żal faktycznie bardzo delikatnej i kulturalnej pani, T., która nie mogła sobie poradzić z krewkimi profesorami, którzy raczej nie zadziwiali elegancją. Na palcach jednej ręki mogę policzyć prowadzących dyskusje w tych polskich programach, które oglądam (TVN, SS). Nie oglądam z zasady publicznej telewizji, ani farbowanego Lisa, poczekam na zakończenie zawirowań w walce o media. Dawno temu nawet lubiłem program Pospieszalskiego – nie pamiętam czy to był Puls, czy coś innego, prywatnego. Po „2010” raczej już nie budzi mojej sympatii.

  60. Marit pisze:
    2011-03-22 o godz. 15:59

    http://wiadomosci.wp.pl/gid,13216125,title,Wieczni-przywodcy,galeria.html

    Polecam listę najdłużej rządzących przywódców krajów.
    Dziwnym trafem, prawie sami sąsiedzi Kadafiego….
    Przypadek?
    A może taki dziwny zakątek globu?
    Oczywiście mogę się mylić, przejaskrawiać. Ale zbyt wiele się zgadza w mojej ocenie. A pchnięcie tłumu w jakimś kierunku wcale nie jest takie trudne.
    Młodzi wyciągną kasztany z ognia, starzy się najedzą…..

  61. jasny gwint pisze:

    2011-03-22 o godz. 09:54

    „RĘCE PRECZ OD LIBII”

    wyklety powstan ludu ziemii…

    W znajomych dekoracjach razniej.

    Slawomirski

  62. Apeluję – więcej czadu! Obyśmy się nie obudzili z reką w nocniku, bo przegladając różne fora, o których tu wspomniałam, mozna odnieść wrażenie, że ta „normalna” część społeczeństwa oddaje pole walkowerem.

    Podpisuje sie pod apelem !!
    Zadziwiajaca jest postawa wiekszosci skretynialych polskich mediow , ktore to naglasniaja za FREE kazde pierdniecie paranoika Yaroslawa ….. 🙁

  63. PS
    U Szostkiewicza wkleiłem członków Ligi Arabskiej.
    Dziwnym trafem, część nazwisk przywódców tych krajów, pokrywa się z nazwiskami najdłużej rządzących na świecie….
    Dokładnie zresztą jak koalicja chętnych pokrywa się z wydobywającymi ropę w Libii….
    Ale to oczywiście przypadek…

    „skojarzenia to przekleństwo
    lecz możemy dziś dać głowę
    jakiekolwiek podobieństwa
    były tylko przypadkowe”……
    Tak to było w „60 minut na godzinę”?

  64. absolwent pisze:

    2011-03-22 o godz. 12:05

    „Paranoiczna, chamska i nienawistna obsesja jest podobno bardzo trudna do wyleczenia. Czasami potrzebna jest lobotomia.”

    autoportret

    Slawomirski

  65. Jacobsky (03-22 o godz. 15:36)

    Dzięki za interesującą i inspirująca odpowiedź. Nazwijmy ją „tryptyk Jacobsky’ego”.

    Wobec I części tryptyku, rzecz jasna wszystkie zdarzenia są czymś powodowane, nawet inspirowane, a ocena zależy od stopnia nasilenia nacisków. Izrael nie destabilizuje Turcji, tak mocno jak Turcja destabilizuje Izrael i Palestyne, zdaje mi się, a jeśli to stwierdzenie jest wątpliwe, to na pewno nie tak mocno jak Syria destabilizuje (-wała) Turcję. Poza tym w Syrii już od dziesiątków lat dominuje mniejszość szyicka (13% ludności), stąd bliskie związki reżimu z Iranem. Ktoś może dowodzić, że destabilizacja Libanu przez Syrię od końca lat 1970. poprzedziła wszelkie ingerencje: USA (zamach na marines w 1983) i Izraela w Libanie. Przywołałem Iran, bo Ty wciągnąłeś – całkiem zasadnie – Izrael. Jeśli mówimy o Oświeceniu Islamu, to o wiele bardziej realne jest jego źródło wśród wykształconych, bardziej liberalnych społeczeństw sunnickich – Egipt, część Palestyny, Jordania, może nawet wyzwolona spod dominacji BAAS i szyitów Syria, Tunezja, może nawet Maroko, Katar, może nawet zreformowana i wyzwolona (od wahabitów) Arabia S., część Iraku. Ta oś kilku krajów jest w „równowadze sił” z bardziej zachowaczym i antyzachodnim Iranem i jego arabskimi sojusznikami. Izrael to oczywiście trzecia siła. Niewątpliwie rozwiązanie pokojowe między Izraelem oraz „krajami i ośrodkami sunnickimi” jest bardziej prawdopodobne niż z szyitami. Aczkolwiek inne czynniki zamazuję ten obraz. Nie da się wyjaśnić w kilku akapitach …

    II. Tak, widziałem ten rysunek, w tle tej stacji benzynowej było pole ryżowe, a na nim kilku chińskich chłopów z charakterystycznym nakryciem głowy, a wokół nich kręcił się taki jeden w czarnym garniturku ze znaczkiem Mao w klapie i zbierał pieniądze na utrzymanie chłopców z lotniskowców i ich rodzin na lądzie. 😉

    Niemniej rynek (teraz rozumiem, dlaczego nazywasz mnie ortodoksem) mówi nam, że nadal jest to najtańszy sposób napędzania samochodów. (Ale już nie generowania energii elektrycznej, Ontario Hydro w 50% do jej generowania używa reaktorów jądrowych CANDU). Ale te proporcje się zmienią na niekorzyść paliw kopalnych, mam nadzieję jeszcze zanim wyczerpią się środki finansowe (oszczędności) z mojego funduszu emerytalnego (o ile nie zmienie alokacji). 😉

    III. Rozumiem, Jacobsky. Twoje poglądy nie są z zachodu rodem, lecz są wręcz pod przemożnym wpływem filozofii Wschodu. Tylko czy one posługują się pojęciem „legitymacja moralna”?

    Mam wrażenie, że świat arabski przeżywa coś na kształt wielkiego przewrotu cywilizacyjnego – kiedyś zdali sobie sprawę z siły i nieuchronności tego przewrotu towarzysze z KPZR i KGB – obserwuje świat zachodni, jego technologie i ekonomię (nie zawsze najwyższych lotów, a to jak zawsze ze względów politycznych), wzrouje się w niektórcyh sprawach, zazdrości. Reformacja (wspomagana przez kulturę arabską) i Oświecenie były pierwsze i rzecz jasna jedyne, ogromne znaczenie odgrywa tradycja i kultura, czy siła tradycyjnej kultury tamtego regionu. „Wiosna ludów” w świecie arabskim – może to jest lepsza metafora, oddolna próba przemeblowania układu sił, które powiodło się ostatecznie ponad 100 lat później (1848-1989). Ale z jednym się nie zgadzam, że zachód nie ma legitymacji. W końcu zbudował sprawne potęgi gospodarcze, jedną militarną, wprowadził do języka światowej polityki prawa obywatelskie i ochronę jednostki, stworzył federację narodów – wspólnotę europejską. Rodzi się ona pokojowo, aczkolwiek w wielkim bulu, czy jak to się teraz pisze.

    Pozdrawiam

  66. Tlumaczyc=interpretowac
    Rada Bezpieczenstwa UN to nie tylko tzw. Zachod.

  67. ajw, Marit…odtentegujcie sie od Jasnego Gwinta i Mentora….smierdzi wam ich patriotyzm, prawicowe gady!

  68. @Stasieku (12:26)

    Zanim zupełnie się zniechęcisz do dyskusji ze mną, bo zdaje mi się, nie czytałeś „Rozmowy Żakowskiego z Marcelem (którą „zrecenzowałem” trzy wpisy wcześniej:
    http://passent.blog.polityka.pl/2011/03/19/nowa-twarz-prezesa/#comment-198753 )
    odpowiedz proszę na tę arytmetyczna zagadkę:

    Zarobki = 1000 peso,
    składka emer. = 130 peso,
    potrącenie chilijskiego FE = 30 peso.
    Ile procent wynosi potrącenie?
    Dla ułatwienia w Polsce pobierane jest circa 4 proc.

  69. @Stasieku (12:26)

    http://wyborcza.pl/1,75968,9246810,Co_sie_nie_przebilo_.html

    To jest link do artykułu JŻ, w którym on postuluje zupełne odejście od reformy 1999 roku z jej zasadą „zdefiniowanej składki”. W nim taka argumentacja:

    „Jeśli nic się istotnie nie zmieni i stopa zastąpienia z ponad 50 procent obniży się do prognozowanego poziomu poniżej 30 procent, przeciętna emerytura z obecnych blisko tysiąca siedmiuset złotych spadnie bowiem do poziomu tysiąca dzisiejszych złotych (brutto). Dokładnie tego policzyć się nie da, ale skala zmiany jest w zasadzie bezsporna …”

    Co sądzisz o takim wyliczeniu? Jak dotąd nie widziałem reakcji w mediach na taką najdalej ze wszystkich idącą konkluzję.

  70. @Stasieku (12:26)

    A jak młodzi ludzie, którzy faktycznie „odprowadzają” składkę emerytalną wg. zasad reformy emerytalnej, nazywają kwoty odprowadzane do OFE?

    – obowiązkowe oszczędności emerytalne,

    czy

    – podatek emerytalny ?

  71. Joanna Solska w felietonie o wczorajszej debacie pisze o strachu profesora Balcerowicza – „…strach Balcerowicza. Balcerowicz po prostu się boi, że rząd po obcięciu składki do OFE zyska trochę oddechu, bo odsunie widmo przekroczenia konstytucyjnej granicy zadłużenia kraju. Wtedy już żadnych reform nie zrobi. Nie tylko takich, przed którymi nawet dziś się wzdraga – np. obcięcie zasiłków chorobowych, rezygnacja z ulg prorodzinnych, czy ustawowe wydłużanie wieku emerytalnego, czego domaga się Balcerowicz. Ale nawet tych, które przeprowadzić obiecuje – np. reformy emerytur górniczych czy rolniczych. Obawy Balcerowicza wydają się uzasadnione….” Nic dodać nic ująć. Tyle tylko, że tu już nie ma się czego bać, bo wszystko jest jasne. Tu nie ma budzącej lęk niewiadomej. Ten rząd bowiem nie przeprowadzi żadnych reform. Oni chcą sobie kupić za pieniądze OFE tylko cztery lata spokojnej kadencji. Własnie na to zaciągają kolejny dług a raczej ostatnim już mozliwym kredytem chcą spłacać ciążące długi. I w tym kontekście należy widzieć nadchodzące wybory
    Pozdrawiam

  72. @Marit – brawo !

    PS. Mnie też czasem ręce opadają , jak czytuję tu wpisy różnych poczciwych przeświadczonych o własnych „słusznych racjach”, pożytecznych idiotów.
    Są wygadani i mają łatwość pisania. Ciekawe, czy łatwo byłoby im być na miejscu tych, którzy są rzeczywistymi ofiarami
    Oślepieni blaskiem własnego humanitaryzmu, zalani mnogością własnych słów krzyczą wniebogłosy w obronie łajdaków. Oczywiście w imię wolności , praw człowieka itd.
    Oślepieni chyba, że nie widzą ?

  73. Co tam „The New Yorker” (na marginesie, czy to ma imponowac jakos, co z tego, ze to amerykanskie jest). U nas sie dzieje.

    Redaktor Feusette przechodzi samego siebie, a obok Ziemkiewicz dosiega szczytow. Roznego rodzaju. Kto chce, znajdzie
    A co, tez moze. Nie tylko Wojewodzki ma na to patent
    http://blog.rp.pl/feusette/2011/03/22/ludzie-jusz-sie-pszyzwyczaili/

  74. Teh MENTOR!

    Po pierwsze wypraszam sobiue epityety typiu JUDASZ,
    Po drugie kolejny raz przekonalem sie ze masz proboemy z logicznym mysleniem, po trzecie wyraznie widac podworkowe wychowanie, ze juz nie wspomne o watpliwym wyksztalceniu,
    WIEC CZLOWIEKU ODSTAP OD CHAMSTWA!
    NA NAUKE NIGDY NIE JEST ZA POZNO
    PRZYJMIJ DO WIADOMOSCI, ZE DOSADNIE MI POKAZALES, ZE NIE JEST GODNYM PARTNEREM DO DYSKUSJI A DYLETANTEM O POWIERZCHOWNEJ PLYTKIEJ INTELIGENCJI.
    ZEGNAM I

  75. Monika Olejnik w pierwszych latach kariery do zobaczenia na jutubie.

    Żywioł i mikrofon, plus fascynujący temat.

  76. Gospodarzu – jesli mowa o debatach to i ja podrzucę temat :

    debata, co była u Lisa
    uhttp://wyborcza.pl/1,75248,9297623,U_Lisa_poklocili_sie_o_Zydow.html

    Tomasz Lis pokazał wczoraj film.
    Były wypowiedzi parlamentarzystów PiS, komplementujące Kobylańskiego i jego organizację USOPAŁ.
    Na zjeździe, na którym oni gościli powiedziano, że Lech zginał za swoje grzechy, bo podpisał traktat lizboński. ……………
    A także, że „dziś w rządzie czy parlamencie Polaków prawdziwych nie ma nawet 30 proc.”, a „rząd światowy postanowił, że ma nas być 15 mln zdrowych parobków żydowskich ”

    Partyjnych kolegów w studiu (Girzyński i Wojciechowski) nie stać było na komentarz , wykręcali się żałosnie
    (Girzyński: bo „żaden z nich nie jest z Torunia”)

    To może by tak ktoś się spytał Prezesa, co on na takie postępowanie swoich członków ?
    (bo partia to ON przecie) …

  77. jeszcze raz link, bo się nie uaktywnił

    debata u Lisa
    http://wyborcza.pl/1,75248,9297623,U_Lisa_poklocili_sie_o_Zydow.html

  78. Jakos tak znowu chcę się jeszcze podzielic z tymi, ktorzy troche przynajmniej mysla i zalezy im na tym w jakim (nie)wolnym kraju zyja i kto nimi steruje, bo juz nawet nie kieruje.

    Rozne glupoty widuje sie rowniez tutaj w TV, ale sledzac, co odbywa sie obecnie w Polsce, to po prostu za chwile chyba bedzie tam strach wyjsc na ulice i powiedziec otwarcie, co sie mysli. Bo dostanie sie w zeby.
    I to z obu stron niestety, chociaz jedna tylko ma racje.
    http://blog.rp.pl/wildstein/2011/03/21/o-buncie-raz-jeszcze/

  79. Trolloklon S 17.44
    Trolloklon aka bęcwał – pisząc tekst z godziny 12.05 o chorobie i lobotomii jako jedynym lekarstwie, myslałem z troską takze o Tobie.
    Wedlug ostatnich informacji o definicji i karach za stalking nie ma dla Ciebie zadnego ratunku !
    Może operacja twarzy i zatarcie linii papilarnych ?
    Moze zmiana DNA ?

  80. Kartka 18:29

    Kartko, idąc tokiem Twojego rozumowania, należy przyjąć, że żaden rząd zadnych reform nie przeprowadzi, jak długo będzie gdzieś brzęczała jeszcze jedna złotówka do wzięcia. A skoro tak, to już wolę, żeby żadnych reform nie przeprowadzała Platforma, niż żeby ich nie przeprowadzała jakakolwiek inna partia.

    Kartko, jak Ty się wpędzasz w kozi róg swoimi „paradoksami”. Zupełnie jak Prezes. Albo jak Balcerowicz: skoro powiedział A, to musi dojść do Z, choć widać jak na dłoni, że A dawno już przestało być A, a może nawet go nie ma.

  81. Czy już jest dostępna wersja polskojęzyczna „The New Yorker” ?

  82. Kartka 18.29
    Czego naprawde boi sie Balcerowicz warto sie dowiedziec nie od Solskiej, która mu sie bezczelnie podlizuje, tylko od Dryszela z „Przeglądu” ( link jest na blogu !)
    A swoja drogą napisac ze Balcerowicz ( z Hausnerem do spółki) boi sie o los polskich emerytów lub pracowników PGR, to najbardziej perwersyjny dowcip roku.
    Barcerowicz boi sie wylacznie o zyski naczalstwa z OFE, bo mu nie zafinansuja jego Fundacji Oberklakierów Rozwojowych!

  83. Miałam przez parę lat od strony sufitu sąsiedztwo, w którym konflikty i przemoc były na porządku dziennym, a jeszcze częściej nocnym. Okropność. Próbowałam rozmowy, wzywałam policję, ale trzeba przyznać ani ja, ani policja, nikt w ogóle nie przychodził tam wrzucać bomb, po których ścieliłby się trup, czy rozsypywałby w pył budynek, w którym się awantury i przemoc działy. Na co to by była metoda? Czy przez taki pryzmat nie można patrzeć na interwencję w Libii?

  84. Hołdys i Meller to partnerzy premiera Tuska do rozmowy ? To są celebryci na miarę czasu w jakim zaistnieli. Hołdys to pokręcony gaduła który nie potrafił utrzymać własnego bizsnesu , a poucza innych. Premier Tusk jest bardzo zdolnym politykiem , który co prawda, sprzedaje dalej Polskę , ale wygląda na uczciwego człowieka który nie bierze pod stołem.

  85. Mam wrażenie, że tu:http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/historie-prl-trzeba-opowiedziec-na-nowo znajduje się wyjaśnienie /częściowe/ dlaczego tak łatwo nami manipulować.

  86. @telegraphic observer, 18:02, 18:07, 18:14
    Na wstępie chcę Cie zapewnić, że czytam dużo, Politykę, Wprost i Twoje komentarze zawsze, mam czas na emeryturze ze starego portfela, obliczonej wg wzoru, który przecież można, co jakiś czas modyfikować, przyglądając się prognozowanej ilości emerytów i rencistów.
    Zgodzisz się, że takie krótkoterminowe prognozy maja sens.

    Czytałem Twój komentarz pod „Rozmową Żakowskiego”. Tam też ciągle wałkujesz te 30%, te 1000peso, daj spokój proszę i zajmij się istotą sporu, a nie jakimiś liczbami wyrwanymi z kontekstu.
    Jak zwykle w takich komentarzach nie wiadomo, czy autorzy mówią o kwotach realnych (ceny roku 2011, roku polemik), czy o jakichś innych normalizacjach.
    A nawet jak złapiesz Żakowskiego na jakimś błędzie (mnie się to przydarzyło, napisałem do Polityki, odpisał, wytłumaczył bałaganem redakcyjnym), napisz oprócz pozdrowień do autora, w czym wg Ciebie błądzi.

    Stopa zastąpienia, definiowana jako stosunek emerytury do ostatniej pensji, uważam za dziwactwo statystyczne. „Stary portfel” wybiera z całego stażu pracy najlepsze 10 lat ciurkiem i z tego wynika coś średniego, wchodzącego z innymi komponentami do wzoru na emeryturę. Maksa dostają emeryci, których średnia z 10 lat przekracza 2,5 krotnie średnią krajową w wybranym 10leciu.
    Emerytowi należy się ustawowa ekstra pensja (chyba średnia urlopowa) i często życzliwy pracodawca dawał podwyżkę pod koniec pracy zasłużonym pracownikom. Tam, gdzie pieniądze były niczyje (biznes państwowy), przychodziło to łatwo.

    Moi młodzi znajomi nie maja pojęcia, nie pamiętają, dokąd pracodawca transferuje składkę. Wiedzą jednak, że tych pieniędzy nie mogą wyjąć z konta i przepić. Moim dzieciom wpajam zalecenie staruszka z Hiszpanii:
    „jak zarabiasz synu nawet 50 000 peset, musisz odłożyć na starość przynajmniej 5 000. Wielkiej zmiany w swojej nędzy nie poczujesz”.

  87. Oh, sh***, znajomy przywiózł mi z Polski flaszkę calavadosu, bo wie, że lubię ten trunek, widocznie chciał mi zrobić przyjemność, a on woli kanadyjską whisky. Calvados w ontaryjskim monopolowym jest po 50 baksów ($$$), ale za 75 cl, zaś ten polski? nie chciał znajomy uchylić rąbka tajemnicy, ale chyba ze 35 złociszy zapłacił, tyle że butelka jet 70 cl. Ciekawe, czy mi przyjmą w skupie, za butelkę jest 20 centów, co piechotą nie chodzi. Może ta pani Olejnik przyjedzie i nakręci jak te butelki u nas skupują, ale muszę wpierw do niej zadzwonić, czy ktoś zna numer?
    Pan Jacobsky może mi pomoże?

  88. telegraphic observer,

    jeden ze sposobów widzenia kosztów paliw w naszej części świata:

    http://www.iags.org/costofoil.html

    Pozdrawiam.

  89. Ważna głos w sprawie systemu emerytalnego – wywiad z Ewą Lewicką. ciekawy, polecam
    http://wyborcza.pl/0,107323.html
    Pozdrawiam

  90. telegraphic observer,

    chyba Pan Jacobsky nie pomoże. A Olejnik miała być może najważniejszy scoop w swoim życiu dziennikarskim.

    Próbowałem odszukać ten cartoon dla Ciebie, ale nie znalazłem. Szkoda, bo to nie był rysunek, który Ty opisałeś. Może powinienem szukac dalej, ale prawie 500 rysunków do zobaczenia (po wygooglowaniu „oil price cartoons”, pierwszy web site, który się wyświetla na liście). Karton też skupują, nawet w Kanadzie.

    A calvadosu pozazdrościć. Pewnie trzeba kupować w USA. W amerykańskich Costco są stoiska monopolowe. Podobno 60-uncjowa Grey Goose Vodka stoi tam tylko nieco więcej niż u mnie zwykła butelka 0,75L tej wódki. Jak oni to robią w USA, że wszystkie paliwa są tańsze niż u nas ?

    No powiedz…

  91. Mw z godz. 20:19
    Po naszych wielomiesięcznych dyskusjach muszę stwierdzić, że ty nie widzisz potrzeby jakichkolwiek zmian w tym kraju. Chcesz, żeby było jak jest, chcesz mieć tylko świety spokój. I ja to rozumiem. Nie mam do Ciebie o to żalu. Są ludzie serotoninowcy i są dopaminowcy. Ty jesteś serotoninowcem, święty spokój daje ci poczycie szczęścia. Nikt z tym nic nie zrobi – taką masz chemie. A ja jestem dopaminowcem i lubię zmiany, ruch w interesie. Dzieki swej chemii jestem i tak wygrany – nawet w przypadku bankructwa tego państwa. Kiedy się zatrzęsie Ty będziesz tonął w lękach a ja bede kwitł, bo dopaminowcom w takich sytuacjach jest po prostu dobrze. Tak więc Twoja potrzeba zastoju politycznego obroci się przeciwko Tobie. Więc może jednak bys wyraził chęć na jakieś zmiany – na zdrowie by Ci to wyszło.
    Pozdrawiam

  92. Absolwent
    To Solska metaforycznie pisze o stanach lekowych Balcerowicza. Od siebie napisałem komentarz – „Tyle tylko, że tu już nie ma się czego bać, bo wszystko jest jasne. Tu nie ma budzącej lęk niewiadomej. Ten rząd bowiem nie przeprowadzi żadnych reform. Oni chcą sobie kupić za pieniądze OFE tylko cztery lata spokojnej kadencji.” Bez wzgledu na to co czuje Balcerowicz chyba nikt opócz miłosników Tuska nie ma złudzeń co do tego, że trzeba pilnie reformować budżet.
    Pozdrawiam

  93. Roman Strokosz pisze: 2011-03-22 o godz. 19:45 o mentorze

    @Romanie, myśmy tu na blogu już dawno odkryli, że the mentor = mendor
    dlatego mało kto reaguje na te teksty
    (PS. ciekawe, że czasem pisze do rzeczy i używa argumentów a nie chamskich odzywek – jakaś zagadkowa dwoistość jest w tym – który z nich jest ten prawdziwy ? (może pozwala komuś używać swojego nicka ?)

  94. Dana (2011-03-22 o godz. 20:49 ) – co ty rozumiesz pod tym, że premier
    co prawda, sprzedaje dalej Polskę , ale wygląda na uczciwego człowieka który nie bierze pod stołem.

    dalibóg, nie rozumiem kobiet. czasem. chyba.

  95. stasieku (03-22 o godz. 21:01)

    W moim przekonaniu 90% zamieszania w takich dyskusjach (nie tylko w Polsce) bierzę się z nieodrobienia lekcji w szkole – procenty, wykresy, średnie, etc. I potem ruszają niedouczeni, ale pełni dobrych chęci obywatele na podbój finansów tego świata.
    Te liczby, 1000 pesetów … , nie są wyrwane z kontekstu, on stanowią integralną część agitki … a zresztą, nie mnie agitują.

    Już chyba pisałem kilka razy, że stopa zastąpienia jest przereklamowana, ale znów została użyta w celach wystraszenia ludzi. To jest dno, faktycznie podważa redaktor sens jednej z ważniejszych reform III RP.

    Oszczędności ludności są wręcz fundamentalne. W trakcie debaty w Belwederze większość ekonomistów o tym mówiła, m.in. o neutralności zmian w OFE na oszczędności netto. Więc skoro młodzi nie mogą wyjać z OFE i przepić, to jak to nazwać? czyż nie są to oszczędności emerytalne, tyle że obowiązkowe, z uwagi na skłonności młodych Polaków.

    Red. Passent znów ma rację – ten temat jest zdecydowanie za trudny.

    Już mogę kupić POLITYKĘ 13. Boję się, znów będzie mój umiłowany redaktor, znów go przeczytam, skomentuję zgodnie z najprostszą logiką … to beznadziejne.

  96. happypolishman (2011-03-22 o godz. 19:37 )
    kliknąłem , zajrzałem i straciłem czas. Marne to. Bełkot.
    dziękuję, nie skorzystam więcej z twoich podpowiedzi.
    Adieu

  97. @telegraphic observer, 21:10
    W moich młodych latach, jak gościu przyznawał się do calvadosovej słabości, zwykło się mówić:
    „widać, ze czytałeś Łuk Triumfalny”.
    Zwykle waliliśmy czyściochę z Pewexu ($ 0,60), albo Gelala za 20zł chyba, nie wiem co by to teraz znaczyło.
    To były czasy! Nigdy, nigdzie nie słyszałem jakichś rozmów nt emerytury.
    Dobranoc, robi się w końcu cieplej, do poduszki zhańbię się Wyborczą.
    PS
    Jacka Żakowskiego nie czytaj. Ja w Polityce ostatnio czytam 60%. A JŻ zawsze i z czerwonymi uszami.

  98. telegraphic observer,

    w kwestii wymiaru aktualnych wydarzeń w krajach arabskich jestem raczej ostrożny w ocenach. Trzeba czasu, aby przekonać się (i tym samym dowieść), że to, co dzieje się w Tunezji, Egipcie czy Jemenie stanowi rzeczywiste zarzewie głębszych procesów społecznych, czy tylko przetasowania na poziomie lokalnych elit. Osobiście stawiam na to drugie, nawet jeśli wymiany elit okraszone będą jakimiś koncesjami na rzecz szerokich mas. Wrześniowe wybory w Egipcie będą bez wątpienia probierzem rzeczywistej głebi przemian, przynajmniej w tym kraju.

    Pisząc o legitymacji moralnej miałem na myśli ostatnią dekadę w stosunkach między światem islamu i Zachodem. Interwencje w imię demokracji nie zaowocowały takową, co jeszcze raz ukazuje szkodliwość górnolotnej retoryki wolnościowo-demokratycznej, używanej przy okazji inwazji na Iran czy na Afganistan. Oczywiście kraje aspirujące do demokracji nadal mogą brać przykład z Zachodu jeśli chodzi o filozoficzno-prawne podstawy organizacji systemu. Jednak w odniesieniu do powyższego procesu transferu demokratycznego know-how należy moim zdaniem zastosować konstatację, chyba hinduską, według której właściwy nauczyciel pojawia się wtedy, kiedy uczeń jest gotów na jego spotkanie. I tutaj wracamy do kwestii arabskiej: czy uczeń jest rzeczywiście gotowy ?

    Pozdrawiam

  99. @ jasny gwint

    Brakuje takich artykułów w polskiej prasie, sami tchórze, wyrobnicy, albo kunktatorzy niestety, z nielicznymi wyjątkami. Może czas jakąś porządną gazetę online założyć… Dobrze, że choć Jacek Żakowski daje radę (świetny wywiad obok) i stać go na rzeczowy argument oraz własne zdanie, ale już jego dawny kolego na przykład, p. Najsztub, zupełnie zszedł na psy niestety. Szkoda, bo miał potencjał, a kiedyś nawet chyba ideały.

    Niestety pokojowe, demokratyczne bomby cywilizacji Zachodu spadają wciąż na Libię, zabijając tam kogo popadnie, na dodatek dowiadujemy się właśnie z mediów, iż „Stany Zjednoczone, Francja i Wielka Brytania uzgodniły, że NATO ma pełnić kluczową rolę w ewolucji systemu dowodzenia” Bardzo interesujące. Czy to ma znaczyć, że NATO, to te trzy państwa? Wg mojej wiedzy NATO zrzesza 28 krajów (+ jeden nieoficjalnie, aczkolwiek dominujący i najbardziej agresywny). Rozumiem, że można pominąć jakieś państwo, OK dwa, niech będzie – trzy, ale 25 ?? Proponuję demokratyczne głosowanie w NATO i wykluczenie tych trzech z sojuszu.

  100. Panie Redaktorze- o czym się mówi „na mieście”?
    A to zależy, KTO mówi . Niektórych warto posłuchać (ale nie tych , co opowiadają dyrdymały o cenach cukru za Tuska)

    „Mamy ciągle aferę dotyczącą katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Szukanie winnych, a to piloci, a to Rosjanie. Wszystkich to już męczy.

    Dlaczego prezes Jarosław Kaczyński nie składa kwiatków w Krakowie, a w Warszawie pod bramą pałacu? Dla mnie to jest śmieszne, bo przecież jego brat i bratowa leżą na Wawelu.
    Powiem szczerze, że zastanawiałem się nad tym wszystkim i chyba największy błąd popełniła Marta Kaczyńska, która nie chciała pochować rodziców gdzieś bliżej siebie…”

    Adam Małysz w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”

  101. Aha, bym zapomniał, a może nie wszyscy wiedzą, że w ONZ-owskim Human Development Index (HDI) – 2010 ta „prymitywna” Libia zajmuje 53 miejsce (na 169), wyprzedzając np. Bułgarię, Rosję, Brazylię, Ukrainę, Gruzję, Tunezję, czy Turcję (83). A propos Turcji – powinna być w UE, gdyż jak jeden z niewielu krajów zachowała się w pełni przyzwoicie oświadczając jasno, że nigdy nie skieruje broni przeciwko Libijczykom. Nas też kiedyś nie zawiodła, jako jedyna.

  102. Jacobsky , godz. 21:51
    dajesz wiarę, że ja ten reportaż radiowy wysłuchałem na żywo , z radia tranzystorowego MK- coś tam (produkcji Zakładów Marcina Kasprzaka)
    Pamiętam go jak dziś !
    Zdziwiło mnie wtedy, ze ktoś na ten temat robi audycję radiową i wielkie halo

    Monika ostatnio też mi „zbrzydła” – napastliwa dla ludzi kulturalnych, kulturalna dla chamów … To hołubienie hucpy i spolegliwość dla prowokacji PiSowskich gości … żenujące

  103. Prezes kupil make cukier ( 2kg !) ziemniaki (kartofle) piersi (z kurczaka) chleb , „japka”. Wyszlo drogo (winny oczywista ocz. – Tusk ) bo Biedronka to dla biedoty ( ach ten zoliborski szyk !) a rosolu i tak z tego nie bedzie .
    Tusk nie ma wyboru musi sie wybrac do Biedronki , wyjdzie taniej.

    Wracajac do tematu , 30 (?) lat temu rzucilem dla ojca Jaco’ palenie. Pora zrobic cos dla Jaco’. Ten blog sie do tego nadaje doskonale . W przeciwnym razie grozi mi pisanie o rosole przez najblizszych kilka miesiecy.

  104. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,9297849,_Zamiast_grochowki_zupa_z_buta___J__Kaczynski_polemizuje.html

    No cóż, panie Prezesie

    lepsza
    zupa z buta
    niż ciągle przez pana
    odgrzewana
    zupa z trupa

  105. Gospodarz bloga odniósł się niedawno, w stylu raczej telegraficznym, do książki Romana Graczyka o „Tygodniku Powszechnym”, a właściwie do sporu o nią, dotyczącego „rzekomej (!) współpracy niektórych sztandarowych postaci „Tygodnika Powszechnego” z SB”. Tygodnik zdaniem Gospodarza „nie miał z PRL dużo wspólnego… To było pismo o dużym autorytecie, było jak łyk świeżego powietrza… Oczywiście, nie ze wszystkim się zgadzałem…”

    Cennego uzupełnienia do tej pobieżnej charakterystyki dostarcza wczorajszy artykuł Roberta Krasowskiego w „Rzeczpospolitej”. Współpraca nie była rzekoma, ale Krasowski tygodnika broni, autora książki zresztą też. Bardzo mądry i ciekawy tekst, choć ukazał się w „Rz”. Poglądy Krasowskiego na postawy antylustracyjne są może, jak na blog en passant, zbyt kontrowersyjne, niemniej między innymi dlatego warto doczytać artykuł do końca.

    http://www.rp.pl/artykul/630743_Krasowski–Warto–placic–cene-przetrwania-.html

  106. stasieku

    A gdyby ten redaktor przeprowadził wywiad z Ewą Lewicką, to by się dowiedział wielu rzeczy. Nie tylko co nie wyszło, ale także co wyszło, w Argentynie, w Kazachstanie nawet, a nawet co się w pamiętnych latach rządu konserwatystów i liberałów przebiło, jak w Sejmie było debatowane, w detalach miałby, wszystkie liczby sprawdzone, żadnych błędów, bałaganu w redakcji (popiołu tytoniowego na papierach).

    Kartko z P. – brawo za czujnego linka do wywiadu. Ten rząd Buzka i tamte rządzenie nie było takie tragiczne jak mi (nam) wmawiają blogowi socjaliści. Chyba Leszek Miller trochę przeszarżował – temperament go poniósł, a reszty zniszczenia dokonał PiS.

  107. Jacobsky,

    ten link z niewidoczną marżą na cenie ropy nie zawiera dowodu per excellence ekonomicznego. Jest poprawniejsze naukowo wytłumaczenie – dolar jako waluta rezerwowa świata i niemożność obniżenia jego wartości, aby podnieść ceny importu i pozostałe, obniżyć konsumpcję (w tym liczbę lotniskowców), po to aby zrównoważyć deficyt płatniczy.

    My jakoś się z tym fenomenem światowym od ponad 50 lat borykamy. Były gorsze czasy, gdy kanadyjski był po 60 centów. Nie za długo będzie dwa razy tyle.
    Wtedy rachunki się wyrównają, czyż nie …

  108. W ramach naszego Talk of the Town.
    Dzisiaj po raz pierwszy zaczęłam oglądać Superstację. Około północy (polskiego czasu) trafiłam na program interaktywny, w którym prowadzący program w miarę upływu czasu zamieniał się powoli w zombi. Poziom osób dzwoniących tam, był wyrównany. Jak nawet ktoś zaczynał niegłupio, to za chwilę znowu ręce opadały. Generalnie było poruszanych kilka tematów. Pierwszy to wycieczka PISowcow na czele z Kaczyńskim do spożywczego sklepu (oczywiście w dużej asyście reporterów). Drugi temat to uwaga Adama Małysza , ze rodzina Kaczyńskich wieńce i świeczki powinna składać przy grobie, a nie pod Pałacem Prezydenckim i trzecia sprawa do ocena debaty Rostowskiego z Balcerowiczem. Zdecydowana większość wypowiedzi można podsumować tak: Małyszowi nic do polityki i niech milczy, bo to nie jego sprawa krytykować mędrców, co innego ci, którzy „wiedzą”. dlatego mogą i powinni się wypowiadać. OFE i debata, to wielkie oszustwo, wszyscy kradną ludzkie „oszczędności, nie dbają o społeczeństwo i chodzi im tylko o wybory. A odnośnie zakupów prezesa, to zostało potwierdzone wielokrotnie, ze co prawda, to prawda, ale za czasów Kaczyńskiego „Wspaniałego” wszystko było jakimś cudem faktycznie tańsze. Ten temat zawsze kończył się podobnym stwierdzeniem i dalej go nie rozwijano. Jeszcze były takie bardziej rozrywkowe przerywniki. Na przykład, pewna księgowa obecnie poszukująca pracy, najpierw narzekała na nieróbstwo i bezużyteczność urzędu zatrudnienia, po czym rozkręciła się i zaczęła się domagać od redaktora odpowiedzi na pytanie: „kto rządzi w domu?), a ponieważ nie odpowiadał, więc się krzynkę zdenerwowała. Zakończyła swoją wypowiedz tym razem retorycznym pytanio-stwierdzeniem, ze „wiadomo czym myślą mężczyźni(?)”. Prowadzący i tym razem nie dal się sprowokować do zajęcia stanowiska w sprawie. Aha, duża część wypowiedzi dotyczyła sformułowania prezesa, ze w biedronce zaopatrują się biedni, albo biedota. Część osób czuła się dotknięta, a część nic nie miała naprzeciw nazywaniu ich biedotą, czy biednymi ludźmi.
    Nie wiem, czy miałam jakiegoś pecha, żeby trafić akurat na taki „zestaw”, czy to jest jakaś „norma”? Ilekroć jadę do Polski, to ludzie wydają się być znacznie mądrzejsi, a również sądząc po szanownych wspol-blogowiczach, moja opinia się tylko potwierdzała, a tu tak niespodzianka?
    Wczoraj napisałam, ze moim zdaniem język debaty był przystępny dla przeciętnego odbiorcy, dzisiaj po wysłuchaniu części „odbiorców”, muszę zweryfikować moje wczorajsze „zeznanie”, więc odszczekuję: Oni nic z tego nie pojęli.
    Przyszło mi do głowy, ze zwolennicy prezesa są nieprawdopodobnie aktywni, a jeśli chodzi o ich podejście do rozumienia, o czym mówią politycy, to w przypadku prezesa wszelkie niezrozumiałości są odbierane równie nabożnie, jak kiedyś liturgia po łacinie, natomiast ekonomiści i Premier są z założenia podejrzewani o niecne czyny.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ps. Jesze jedno, ponieważ weszlam gleboko w temat to gwoli wyjasnienia niescislosci,proszę o wyjaśnienie dylematu: czy istotnie Szczygło zwróciła uwagę ekspedientce, ze nie jest dobrze uczesana? Będę wdzięczna niemal dozgonnie.

  109. @Kartka z podróży
    Skąd u Ciebie taki kasandryczny nastrój?
    Nie od razu Kraków zbudowany, będą reformy. Jest dużo twardogłowych, nie jest takie proste pokonać ich. Uważam, że należy zaufać Tuskowi. On jest silną kartą dla Polski. Wesprzyjmy go. Nie przyłączajmy się do chóru żałobników, malkontentów.
    Pozdrawiam

  110. @antonius pisze:
    2011-03-22 o godz. 17:25

    Podpisuje się pod Twoją opinią o wywiadach pani Moniki O. Tez zauważyłam jej kompletnie inne podejście do rozmówców, w zależności od ich kultury, gdzie paradoksalnie chamstwo typu Kempy wygrywa, a ludzie na poziomie są traktowani byle jak. Ostatnio odkryłam Superstacje i mogę oglądać wywiady z panią Janiną Paradowską. Wcześniej z przyjemnością słuchałam jej wywiadów w TOK FM. Ta kobieta to Klasa. Według niej powinno się ustalać standardy na wywiad
    Odnośnie Dziwisza, to tez muszę przyznać wzbudził moje oburzenie samowładnie decydując o Wawelu i kto ma tam leżeć. Od tamtej pory nie mogę spokojnie na dziada patrzeć

    the mentor pisze:
    2011-03-22 o godz. 16:42

    Próbowałam ignorować Twoje wynurzenia przez długi czas, ale myślę, że czas wyprostować Twoje kompletne niezrozumienie zagadnienia..
    !. Rząd USA subsydiuje amerykańskie rolnictwo po to, żeby ono nie zginęło na konkurencyjnym rynku żywności.
    Tu nie chodzi o zrobienie kuku dla dzieci, czy wnuków zadłużając państwo, żeby doinwestowywać rolnictwo. TU CHODZI O JEGO PRZETRWANIE DLA TYCH właśnie DZIECI I WNUKOW! A hamburgery Srokosza NIC! nie mają z tym wspólnego. Można swobodnie i znacznie taniej sprowadzać żywność chociażby z Afryki (niewiele inwestując), ale to załamie rodzimą produkcje, więc MUSI być sponsoring państwa dla przyszłych pokoleń chociażby (o które się tak martwisz), a oprócz tego o utrzymanie niezależności w tym zakresie, nawet ze strategicznego punktu widzenia. Większość krajów rozwiniętych doinwestowuje swoje rolnictwo właśnie dlatego.

    2.Karki żywnościowe w Stanach, nie miały i nie mają NIC wspólnego z reglamentacją żywności (oprucz krotkiego okresu w czasie Drugiej Wojny Swiatowej moze). Są wydawane osobom na zasiłku socjalnym, jako część tego zasiłku. Wiadomo, ze niestety część osób na tych zasiłkach jest uzależniona od rożnego badziewia, więc po to, żeby od razu forsy nie wydali na swoje używki, dostają te kupony na jedzenie.

    3.Nie wyzywaj nikogo od Judaszy, tylko dlatego, ze cierpliwie próbuje Ci tłumaczyć oczywiste dla wielu rzeczy.

    Odnosnie Libii
    Widzę, że rozgorzała dyskusja na temat słuszności interwencji sil zachodnich. To ciekawe? Bo jak nie było interwencji, to się mówiło, że Zachód patrzy, jak uciemiężeni ludzie, próbując się wyrwać z jarzma satrapy, są mordowani. A teraz, że chodzi o ropę. Wynikałoby z tego, ze tam gdzie jest ropa naftowa, to nie można pomagać i tam Satrapa może robić co chce, żeby nie być posadzonym o interesowność.
    Ja wychodzę z założenia, ze, nawet jeżeli motywacja nie jest kryształowej czystości, to w tym przypadku może przynieść korzyść dla libijskiego narodu. To tak, jak ktoś z wypchanymi kieszeniami, chcąc zabłysnąć na forum swoją „dobrocią”, za sponsoruje szkole, czy dom dziecka, czy dom starców. Osobom, które skorzystają jest w gruncie rzeczy obojętne z jakich pobudek to zrobił, ważne, ze ich los poprawił. W tym przypadku nie wiem o wszystkich przesłankach, jakie kierowały mocnymi tego świata, ale zakładam, ze to jest chęć pomocy ludziom walczącym o bardziej demokratyczne państwo. Sadze po sobie, kiedy z troską i przerażeniem widziałam jak to powstanie jest brutalnie tłumione przez uzurpatora, a świat patrzył i nic nie robił (oprócz gadania). Do tej pory nie mogę zapomnieć obojętności na rzez w Rwandzie. Nie chciałabym, żeby coś takiego się powtórzyło tutaj, a na to się zanosiło.

    Pozdrawiam

  111. http://www.youtube.com/watch?v=nu6t9YmHvT4&feature=watch_response_rev
    W trawie piszczy właśnie to. I to głośno powinno piszczeć.
    Polacy żydowskiego pochodzenia, czy nie wstyd wam? Dlaczego głośno nie protestujecie?Nie zdumiewa was że tam w Izraelu rodzi się nowy faszyzm?

  112. Swieta mimo woli

    Matka Teresa nie wierzyla w boga.
    Czy to mozliwe aby redaktor Passent wierzyl w komunizm.
    Czy to znaczy ze Matka Teresa byla madrzejsza od redaktora?

    Slawomirski

  113. kania pisze:
    2011-03-22 o godz. 22:22

    Wiesz, nie przejmuje sie zbytnio.
    Tak sie sklada, ze wiem w 100% bardziej od ciebie co jest belkotem, a co nie. Takim jestem niepoprawnym optymistycznym becwalem.

  114. Ach bym zapomnial.
    Oto przyklad nie belkotu poprawnego w kazdym calu
    http://wyborcza.pl/1,75968,9304303,HienoRzepa.html

    Moze kania i inni mu podobni beda usatysfakcjonowani. Sam miod i cala prawda. Ale z ktorej strony patrzymy kolezanki i koledzy Internauci i jak dluga mamy pamiec?

  115. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Swego czasu, to znacz na poczatku tzw. transformacji, czyli „reform Leszka Balcerowcza” specjalnie-czy-specjalnym samolotem do Polski przylecial Jeffrey Sachs, co prawda li tylko na pare godzin aby ustawic-wspierac-motywowac itp. itd. swoim autorytetem itp. itd.
    Mysle, ze nalezy przypomniec, JS majac 29-c lat byl jednym z bardziej dynamicznych mixujacych profesorow- na Harvard

    Post Christum.
    Naja http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Leszek_Balcerowicz_02.jpg&filetimestamp=20080428193331 nalezy przyznac, ze od pewnego czasu p. L. Balcerowicz jets bardzo fotogieniczny – prawda?
    „Bo u Leszka taka dusza jak mu „zargac” to sie rusza … oj dana, dana, dana … Marysiu kochana” …

  116. kania pisze:
    2011-03-22 o godz. 22:13

    Towarzyszu Kania. A co wy myslicie o pedofili ekonomicznej ?

  117. klara2010 pisze:
    2011-03-23 o godz. 04:06

    USA zadluza sie w sposob skandalicznie nieodpowiedzialny. Nie – to nie ma nic wspolnego z dobrem dzieci i przyszlych pokolen. Zaciaganie dlugow w takim tepie (9.5% PKB) i systematycznie jest lajdackim znecaniem sie nad dziecmi. To forma pedofili ekonomicznej. Przyszle pokolenia nie beda mialy szansy splacac waszych dlugow nieroby.

    Jednym z powodow waszych dlugow sa zapomogi dla farmerow. W roznych formach siega to az $180 mld (dane z 2009). Co to ma wspolnego z wolnym rynkiem ??? Ma duzo wspolnego z hipokryzja. Efektem tych zapomog jest sztuczne obnizenie cen zywnosci nie tylko w USA, na calym swiecie. (W UE, inni ‚mistrzowie wolnego rynku’ wydaja 57 mld Euro na zapomogi dla farmerow). To dofinasowywanie rolnictwa powoduje ze w krajach np Afryki produkcja zywnosci staje sie nie ekonomiczna. Polski rolnik rowniez cierci z tego powodu bo jako obywatel UE drugiej kategorii nie dostaje takich samych zapomog jak jego zachodni odpowiednik.

    Wy nieroby w USA obzeracie sie na koszt przyszlych pokolen i powodujecie glod na swiecie. Jest to postawa skandaliczna i haniebna. Nie macie prawa krytykowac kartek na cukier w PRL w 1975.

  118. Czwarty dzień bomby i rakiety spadają na Libańczyków, zabijając, niszcząc i paląc dorobek życia. Pod pozorem zabicia swojego kumpla, którego niektórzy całowali po rękach niszczą i rujnują kraj. Imperialiści chcą jak zawsze zbudować demokrację. Pozostaje po nich spustoszony kraj, podzielony na kawałki, wypełniony supermarketami i reklamami, dzieląc się jego zrabowanymi zasobami ropy, gazu lub uranu. Ostatnie, śmiertelne podrygi Zachodu wobec powstających ludów Południa.

  119. klaro 2010,
    programy w Superstacji są – co do poziomu i treści – nader zróżnicowane.
    Podobnie jak w innych stacjach. Pooglądwaszy co nieco szybko zorientujesz się co oglądać a co sobie darować.

  120. Młody znaczy zbędny Kilka cytatów z dzisiejszej GW na temat bezrobocia młodej generacji Polaków.
    Młodzi wykształceni, ze znajomością kilku języków pracują jako ochroniarze, kurierzy, sprzątacze, barmani, najniżsi w hierarchii urzędnicy
    W Polsce jest półtora miliona osób, które nigdy nie pracowały. Prawie pół miliona tych, którzy nie skończyli 25 lat jest zarejestrowanych w urzędach pracy. Co trzeci jest po studiach.
    Jeden z nich pisze do gazety; Największym upadkiem było odrzucenie mojego podania o pracę na stanowisku dozorcy w szkole.
    Nazywają ich straconym pokoleniem i nikt nie zapyta czy oni płacą i ile do OFE aby kiedyś pod palmami. Nie mają nawet na piwo i nie mają nadziei.
    Tymczasem dwoje pajacowatych wróżbitów debatuje nad sposobami obniżenia emerytur pokoleniom Polaków, a w efekcie jak napchać swoje kieszenie. Czy ci odrzuceni, przeznaczeni na przemiał będą zdolni do wyjścia na ulice aby burzyć i palić „komitety”. Któraś z tych sitw PO lub PiS wygra wybory i podzielą miedzy siebie dobre posady.

  121. @klara2010

    ad wieczorne rozmowy w Superstacji. Tego nie da się oglądać, jakby słuchacze Radyja przestawiali się na SS. To niestety norma o tej porze.

    Ale polecam Rozmowę dnia Janiny Paradowskiej i Nie ma żartów Elizy Michalik. To są dłuższe rozmowy, zwykle z ciekawymi interlokutorami. Duża różnica wobec gonionej czasem papki z tvn24. Coniedzielna Puszka Paradowskiej sondami daje ZUPEŁNIE inny obraz audytorium SS (w przeciwieństwie do Wieczornych rozmów).

  122. Coś o spontaniczności rewolucji i „bezbronności” cywilów….
    http://www.tvn24.pl/-1,1696744,0,1,iranski-samolot-z-arsenalem-w-srodku,wiadomosc.html

  123. @telegraphic observer, Kartka z podróży
    Znów nie mogę wytrzymać! Obejrzyj proszę dzisiejsze EKG. Panowie Steinhoff i Rybiński zamiast bronić sensowności starej wersji OFE, używają argumentów:
    Steinhoff: a czy min. Rostowski nie wiedział w 2007 roku, że OFE jest be?
    Rybiński: a rząd zatrudnił 70 tys urzędników!
    To przypomina sytuację z rad technicznych w biurze projektów, kiedy młody stasieku robił karierę i bronił stanowiska, że 2×2=4.
    Wtedy stare buraki mówiły „a pan jest za młody!”.

    Krytyka reformy 1999 przeradza się w obecnej fazie w zarzuty dla min. Rostowskiego, że zwracał się do p. Balcerowicza per Leszku.
    Na szczęście dzisiaj słyszałem wielokrotnie w ustach min. Rostowskiego o para podatku / quasi podatku, a nie o „składce”.

    Drogi Kartko, krytykuj, proszę, rząd, że za późno mówi o potrzebie radykalnych oszczędności, że chce sobie przedłużyć rządzenie (a który rząd tego nie chce?), ale zastanów się czy dla tych operacji nie będzie lepszego czasu w 2012-15.

    Reforma systemu 1999 to dzieło na poziomie sloganu „proletariusze wszystkich krajów łączcie się!” albo „i będę wierny aż do śmierci”.
    Nie na ten czas i nie dla tego etapu demokracji w plebejskiej Polsce…

    Szanowni Panowie, mnie najbardziej zniesmaczają kłamstwa. Niektóre toleruję, jako taktyczne, ale jest kilka kłamstw obrzydliwych.
    Tak, jak obrzydliwa jest opozycja PIS.

    Miłego dnia

  124. @ Wiarus49

    W trawie piszczy także i to, że pranie mózgów dzieciaków w Izraelu jest praktyką powszechną, zamierzoną, wielokrotnie opisywaną, konieczną dla realizacji rasistowskich celów syjonistycznych. Bez „antysemityzmu” syjoniści sczeźliby natychmiast, on jest im potrzebny, jak woda rybie, dlatego najpierw go kreują, a potem podsycają jak mogą, a w Izraelu mogą wszystko, natomiast na świecie całkiem sporo, dysponując tu mediami mainstreamu. Absurdalna w oglądzie z zewnątrz propaganda oraz krzewienie nienawiści do innych ludzi to główna religia Izraela, nauczana przez państwo od narodzin, aż do śmierci. Dokładnie ten sam mechanizm prymitywnej jak jej autorzy, sztucznie wykreowanej, wirtualnej rzeczywistości możemy obecnie obserwować w mediach przedstawiających wydarzenia w Libii, a jeszcze do niedawna w Iraku, o czym pisał prof. Ivo Pogonowski.

    W trawie też piszczy, że Świt Odysei, który pozornie brzmi idiotycznie, może jednak mieć swoje symboliczne znaczenie, tak jak niektóre daty, czy logo olimpiady w Londynie w 2012r. Teoretycznie, atak na Libię niektórzy mogą postrzegać jako początek drogi, homerowskiego czasu powrotu do domu po bardzo długiej podróży oraz wypełnienia się mitycznej obietnicy, danej jakoby niegdyś, w czasie przez większość ludzi dawno już zapomnianym. A dom jest oczekiwany wspaniały, piękny, idealny i ogromny, zrodzony z legend, przeinaczeń oraz chorej wyobraźni, pomieszanej z rasistowskim poczuciem wyjątkowości; na jego ganku wisi tabliczka w stylu niemieckim – „Nur für Deutsche”, amerykańskim – „czarnuchom wstęp wzbroniony”, albo szangajskim – „Psom i Chińczykom wstęp wzbroniony”, w każdym razie coś w tym guście.

    Jeśli pominiemy Sarkozego (który pozazdrościł najwidoczniej Napoleonowi i chciałby mu dorównać, a może jedynie wzrostem), Berlusconiego oraz resztę Europejczyków żywotnie zainteresowanych dostawami libijskiej ropy, i skoncentrujemy się na rzeczywistych prowodyrach tej dzikiej napaści, to można by zapytać, po co im właściwie ta libijska ropa, skoro wytworzyli tyle trylionów wirtualnych dolarów za pomocą derywatów, piramid, wahań kursów walut, odsetek od kredytów oraz innych szalbierstw para-finansowych, że nie ma na świecie i nigdy chyba nigdy nie będzie tyle towaru ani usług, aby te zgromadzone „pieniądze” można było wydać. Większość tego bogactwa jest bezużyteczna, nic za nie kupić się nie da, nie ma realnej wartości dla posiadaczy. Nie mogą więc chcieć pieniędzy z libijskiej ropy, gdyż jedynie powiększaliby tę lwią, zupełnie zbyteczną część, ten nadmiar nie do spożytkowania. Ja wiem, że od przybytku głowa nie boli, tyle że tam nic nie przybywa, kolejne zera nie mają kompletnie żadnej mocy. Na dodatek wojna oraz handel ropą, mimo że najprostszy na świecie oraz niezmiernie dochodowy, to dla nich bardzo nieefektywna forma mnożenia kapitału. Jak udowodnili całemu światu niedawno, znają lesze, szybsze, gwarantujące takie dochody, których nie sposób nawet spożytkować, i to bez brudzenia sobie rąk ropą, czy też krwią tego bydła, co to pragną je wytępić. Czego więc chcą, skoro nie pieniędzy? Zapewne muszą mieć jakieś inne cele, obawiam się, że nieprzyjazne nikomu, poza nimi samymi, a i to do pewnego tylko stopnia, gdyż moim zdaniem wielu spośród nich, do nich w istocie nie należy i choć nie zdają sobie z tego sprawy, to są jedynie wykorzystywanymi cynicznie narzędziami, a czasem z rozmysłem poświęcanymi dla idei ofiarami na syjonistycznym ołtarzu. Świadczyć o tym może np. książka izraelskiego historyka prof. Shlomo Sanda „The Invention of the Jewish People”, udowadniająca, że nie istnieje coś takiego jak jednolity rasowo naród żydowski, genetyka to wyklucza; Sunday Times pisze, że to “ budząca grozę polemika przeciw twierdzeniom, że Izrael ma moralne prawo do definiowania siebie otwarcie oraz wyłącznie jako państwo żydowskie, w którym nie-Żydzi są politycznie oraz kulturalnie marginalizowani”

    Dalszy scenariusz rysuje się jakby coraz bardziej przejrzyście i mimo, że dowództwo agresji na Libię jest formalnie amerykańskie, to nie jest to scenariusz amerykańskiego społeczeństwa, ani nawet amerykańskiego rządu. Egipt, Tunezja. Libia, Syria, Arabia Saudyjska, Iran, a potem Białoruś, Rosja i wreszcie USA – to tak z grubsza, gdyż po drodze jeszcze Jemen, Wenezuela – a i Fidel Castro czując zapewne, co się święci na wszelki wypadek już dzisiaj mówi, że on władzę oddał sześć lat temu…

    Wygląda na to, że jesteśmy świadkami próby utworzenia kolejnego imperium, nieprzyjaznego wszystkim ludziom, poza jego władcami. Jednak jeśli taka próba istnieje, to jest beznadziejna, skazana na porażkę z dwóch przyczyn, po pierwsze dobro na samym końcu zawsze wygrywa, a po drugie, świat na to nie pozwoli, w USA na przykład społeczeństwo obywatelskie już powoli odzyskuje siłą oraz kraj, o czym można przeczytać Michaela Moore’a.

    Jednak to tylko moje własne opinie oraz wnioski, mogę się mylić, jak każdy…

  125. Na ekonomii się nie znam, ale ten tekst przekonuje.
    http://galopujacymajor.wordpress.com/2011/03/21/na-szybko-o-debacie/

  126. jasny gwint pisze:
    2011-03-23 o godz. 09:37
    Powrócimy zdaje się do hasła „ostatni gasi światło”…..?
    Z Polaków i ich pracy zadowolona jest cała Europa. Jedynie w naszym kraju nie mają warunków do życia. Niemcy już szykują się do wchłonięcia kolejnej ekonomicznej emigracji.
    W świetle tego dywagacje o wysokości przyszłych emerytur nie mają sensu.
    Nie będzie po prostu KTO miał ich finansować.
    Ci z umowy o dzieło? agencji pracy tymczasowej? emigranci? bezrobotni zatrudnieni na czarno?
    Ciekawe że nikt tego problemu nie widzi……

  127. @
    Torlin, 2011-03-22 o godz. 07:45
    Kartka, 2011-03-22 o godz. 18:29

    wszystko to prawda i obawy podzielam. Szkoda, że tylko tyle. I że niestety mało z tego wynika. A żyć trzeba.

  128. Stasieku
    Zastanawiałem się jak Ci wytłumaczyć moje zniecierpliwienie i krytycyzm, które zaczyna przebijać z komentarzy dotyczących polityki rządu. Może tak – kiedyś wspominałeś o swych doświadczeniach biznesowych. Wyobraź sobie taką sytuacje. Masz na uwadze pewien projekt, ale nie masz możliwości by się nim samemu zająć. Więc oglaszasz konkurs i wybierasz fajną ekipę, która myśli podobnie jak Ty. Mało, ich wizje i entuzjam wskazują, że więcej od Ciebie wiedzą i doskonale sobie poradzą z projektem. Nieźle ich wynagradzasz i czekasz na efekty. Mija rok, drugi, trzeci a efektów nie ma. Pytasz o co chodzi a oni twierdzą, że nic nie mogą zrobić, że ciągle im coś przeszkadza. Więc ułatwiasz im życie, usuwasz przeszkody – i ciągle płacisz. W końcu nie masz już z czego płacić. Zaciagasz kolejne kredyty. A oni się szarogęszą po Twojej firmie, demoralizują Ci pracowników – nikt już nie pracuje. Ludzie jak w letargu tkwią za biurkami trzymając się ich kurczowo. Więc odbywasz z nimi ostatnią, decydującą rozmowę. A oni Ci mowią, że tamten projekt był nierealny, komuś tam się nie podoba, a na marginesie to im się z Tobą nie chcesz gadać a jak Tobie się to nie podoba to możesz iść – jak mawiała niegdyś młodzież – na drzewo. Tylko, żebyś nie zapomniał, że masz im placić, bo jak nie to Cię puszczą na starośc z torbami. Ciekaw jestem czy byś na coś takiego pozwolił? Wydaje mi się, że nie.
    Pozdrawiam

  129. Stasieku 22.55
    Co by mial znaczyc taki malbec np , tez nie mam pojecia .Pozdrawiam

  130. Bylbym zapomnial.
    C.w.t.p. W Honkongu jest port krolowej Wiktorii.

  131. Jasny Gwint – 9:37,

    jak się Panu widzi w tym kontekście ględzenie o pilnej koniecznosci podwyższenia wieku emerytalnego w Polsce?

    Wczoraj dostałam od posła Janusza Piechocińskiego 40 stron na ten temat (Zielona Księga – system emerytalny) i nawet mogłam wyrazić swoją opinię o sprawie, tyle że w terminie do 15.11.2010 r. Pomyłki nie było, bo zapytałam o ten termin i odpowiedzi nie ma. Skoro o emeryturach, to czy nie byłoby twórcze dla „mocodawców”, aby były one w jednakowej kwocie dla wszystkich, dla mocodawców też? Zabezpieczyć sobie, innych pogrążyć to naprawdę nie jest sztuka wymagająca utrzymywania przez pogrążanych rzeszy instytucji rządzących, że tak powiem.

    Nie będę zdziwiona, jeśli panstwo posłowie w obliczu oczekujących ich groszy na emeryturze nie będą się palić do prywatyzowania środków na emerytury po doswiadzeniach ostatnich dziesięciu lat… Podobnie jak najniższe wynagrodzenie. Gdyby uposażenie premiera, ministra, posła mogło wynosic pięciokrotność najniższego wynagrodzenia, to może uświadomiliby sobie koniecznosc takiego pracowania, czyli rządzenia państwem, aby pracownik za pensję był w stanie żyć godnie.

  132. otago (2011-03-23 o godz. 00:31),

    kiedy wczoraj rano w onetowych zajawkach zobaczyłem wiadomość o Kaczyńskim, który robi zakupy wsklepiku osiedlowym przy al. Żwirki i Wigury, to natychmiast popedziłem do zdjęć i video, żeby sprawdzić, czy to nie jest TEN sklepik osiedlowy, który znam, i który istnieje w tym samy miejscu odkąd wybudowano osiedle, na którym mieszkałem.

    To TEN slkepik osiedlowy, w pawilonie handlowym przy Żwirki i Wigury 1, róg Astronautów.

    Moi rodzice, którzy nadal mieszkaja na osiedlu obsługiwanym przez rzeczony sklep nigdy nie robili w nim zakupów. Za drogo. Za to stoisko z alkoholami jest imponujące jak na taki mały sklep. To samo osiedle (usytułowane między Żwirki, 17-go Stycznia, Astronautów i Hynka) ma drugi sklep spożywczy przy ul. Hynka, jakieś 5 minut na piechotę od slkepu nawiedzonego przez Brata swego Brata. Sklep jest dużo tańszy, być może dlatego, że nie ma w nim stoiska monopolowego, co pewnie obniża koszty prowadzenia sklepu. Rodzice tam robią zakupy jeśli potrzeba kupic coś szybko. Dwa przystanki dalej, na rogu Alei Krakowskiej i Łopuszańskiej jest Lidl, który – jak chce reklama radiowa – jest tani. Sklep odwiedzony przez Prezesa to odpowiednik północno-amerykańskiego convenience store, gdzie z reguły jest drożej niż w supermarkecie, a więc niczego nie udowodnił ponad to, że istnieją sklepy droższe i tańsze, jak wszędzie.

    Pozdrawiam.

  133. staq (2011-03-23 o godz. 00:17)

    z mojej strony nie pamiętam reportażu, ale miło popatrzeć na młodych Niedźwiedzkiego, Olejnik i innych, których nazwisk już nie wspomnę.

    Olejnik (zresztą nie tylko ona, Lis także) ma nieznośną manierę przerywania rozmówcy w pół słowa. Zawsze się zastanawiałem dlaczego tak wielu zaproszonych do studia daje sobie ucinać rozpoczętą odpowiedź na zadane przez dziennikarza pytanie i nie reaguje w zdecydowany sposób na takie zachowanie, prosząc grzecznie i stanowczo, żeby nie przerywać odpowiedzi na pytanie zadane w konu zadane przez przerywającego dziennikarza.

    Pozdrawiam

  134. Debata to objaw naszej krajowej paranoi. Spierali się bowiem o OFE jej ojciec (zwany potocznie Leszkiem) oraz swat (zwany dla porządku Panem Ministrem).
    Wiadomo tatuś dziecka bronić musi, swat się do niego nie przyznaje, ale ponieważ w kasie pustki, to na kredki żałuje ….
    Leszek skupił się więc bezskutecznie na obronie OFE za wszelką cenę nie prezentując nawet żadnych danych. Pan Minister natomiast kreował się na obrońcę kasy państwowej.
    Niewątpliwie znam się na ekonomii na poziomie ćwierćinteligenta ale oczekiwałem odpowiedzi na pytanie: jeśli wpłacone do ZUS pieniądze trafią w linii prostej do dzisiejszego emeryta to jak Wincent zamierza z tej kasy „dosypać” na drogi, szkolnictwo, moje boje i inne becikowe ???
    Czy tego nie można spisać i zaprezentować na jednej kartce papieru ??
    Bo bez liczb to wszystko pozostaje tylko wyborem który z profów ma ładniejszy krawat i lepsze buty czy skarpety.

    Quasi konta w ZUS to wszak takie jakby weksle na dziesiątki lat. To nie Wincent ani Donaldu będą musieli je spłacić. Państwo jeśli będzie chciało zbudować te drogi, fundować stypendia, moje boje i becikowe i tak się zadłuży emitując papiery dłużne, czyli tak jak dzisiaj. O ile rzeczywiście będą chcieli cokolwiek zrobić. Nie trzeba zbyt dużego intelektu by zorientować się że rząd chce uzyskać trochę luzu w budżecie. Może aby troszkę rozdać przed wyborami, może troszkę by podreperować notowania. A już na pewno by nie dotknąć się KRUS-u i podobnych gorących kartofli. Bo Pawlaki im tego nie wybaczą. Wincent sprytnie wciąż oczekiwał od interlokutora rozwiązań jak pozyskać kasę do budżetu samemu niewiele oferując dość mgliście opisując co planuje. Ale to Pan Minister bierze kasę za kreowanie konkretnych rozwiązań, a Leszek i opozycja są od zadawania pytań, piętrzenia wątpliwości i patrzenia Wincentowi na (lepkie) łapy.
    Zresztą widać także że Leszek to doktryner, uwierzył już w swą pozorną nieomylność, chociaż każdorazowo gdy był u władzy działał wbrew złotej myśli Millera: pięknie, efektownie zaczynał, a z finałem było gorzej. Za pierwszym razem sam rozebrał część swojej terapii (uginając się m.in. przed Pawlakami, generując aferę wódczaną) a za drugim razem skutecznie niemalże uwstecznił gospodarkę nadmiernie ją schładzając i rolując zadłużenie.
    Cała dyskusja jaka się toczy o OFE to tylko rozmowa o właśnie o sposobie jak rolować problemy finansowe. Leszek doskonale to robił, aż pod dywan w MF nie zajrzał biedny Bauc. Teraz to angielsko elegancko usiłuje zrobić Wincent. Skutek jest jeden: biada obywatelowi, biada emerytom.
    Ogólnie z debaty wyszedł jeden wielki quasi fachowy bełkot. Dopomógł w tym brak jakiejkolwiek wizji dla prowadzenia. Redaktor Mosz wszak działa raczej na zasadzie autokreacji, ci co go słuchają wiedzą doskonale, że wie wszystko lepiej od obydwóch interlokutorów. Stąd też w swej głębokiej „wiedzy” nawet pytań zadać nie potrafił.
    &&
    na szczęście gdy zaczyna być poważnie i przypadkowy naród udaje że dyskutuje poważnie o kasie do innej zgoła kasy podszedł niezawodny Jarkacz.
    Żałosny jest taki obraz, gdy ponad sześćdziesięcioletniego faceta w otoczeniu kilku konsultantów ze swego zakonu dokonuje zapewne pierwszych w życiu zakupów w sklepie. Kolejny odcinek tego show będzie pewnie: „Prezes sam na zakupach”.

    Świat mediów i dyskusje bowiem kręcą się wokół jakiś newsów, jakichś chwilowych haseł.
    Trendy jest dyskutowanie o „doskonale” wykształconych młodych ludziach z dyplomami pozostającymi bez pracy. Gadając o emeryturach Leszek wrzuca hasła przedłużenia wieku emerytalnego, acz mówi się że tylko co trzeci Polak w wieku 50+ ma robotę. Więc zapewne miliony ludzi mogą jeszcze o kilka lat dłużej czekać tylko na zmiłowanie ZUS-u.
    Problem jest więc dużo bardziej złożony. Ale nie o tym się mówi.
    Ważniejsze jest tylko który z profesorów mądrzej się prezentuje.
    Ciemny lud to kupuje ….

  135. Szanowny Panie Slawomirski,
    uwalniajac sie z (od) blogosfery na chwile (chyba ze przeczytam cokolwiek ciekawego) udaje sie na urlop do Bawarii. Pod koniec kwietnia, jak wspomnialem do Krakowca.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Zastanawiam sie dlaczego traktujemy (mentalnie) CO2 jako odpady.

  136. Libia
    Polityka realna ustepuje miejsce polityce moralnej. „Wietrznie” tkwiacy w czasach zaprzeszlych tesknia za polityka realna. Dzieki nie tkwili w swoim ulubionym (uprzywilejowanym) PRLu przez dziesiatki lat.

  137. Marek -W trawie piszczy także i to, że pranie mózgów dzieciaków w Izraelu jest praktyką powszechną, zamierzoną, wielokrotnie opisywaną, konieczną dla realizacji rasistowskich celów syjonistycznych. Bez „antysemityzmu” syjoniści sczeźliby natychmiast, on jest im potrzebny, jak woda rybie, dlatego najpierw go kreują, a potem podsycają jak mogą, a w Izraelu mogą wszystko, natomiast na świecie całkiem sporo, dysponując tu mediami mainstreamu. Absurdalna w oglądzie z zewnątrz propaganda oraz krzewienie nienawiści do innych ludzi to główna religia Izraela, nauczana przez państwo od narodzin, aż do śmierci. Dokładnie ten sam mechanizm prymitywnej jak jej autorzy, sztucznie wykreowanej, wirtualnej rzeczywistości możemy obecnie obserwować w mediach przedstawiających wydarzenia w Libii, a jeszcze do niedawna w Iraku, o czym pisał prof. Ivo Pogonowski.
    Do tego momentu zgadzam się całkowicie, byłem przyjazny państwu Izrael jak chyba nikt w tym kraju.Powoli jednak tracę do niego zaufanie…
    Trudno, kochane państwo żydowskie, masz jednego wielbiciela mniej:)
    Reszta Twojego tekstu Marku to czysta teoria spiskowa, sorry Winnetou, brnij dalej beze mnie.

  138. 2011-03-23 o godz. 13:15
    staq pisze:
    2011-03-23 o godz. 00:10

    Dlaczego prezes Jarosław Kaczyński nie składa kwiatków w Krakowie, a w Warszawie pod bramą pałacu?
    ——————————————————————————————–
    Bo tam lezy pogrzebana wladza.

  139. Od godz. 00.00 do godz. 5.00 powinien obowiązywać zakaz pisania komentarzy. W godzinach nocnych rozum śpi i ma co go gwałcić. Szanujmy zdrowie psychiczne.

  140. oczywiście miało być „i nie ma co …”

  141. @Kartka z podróży, 11:40
    Ja Twoją motywację rozumiem, Kartko. To inteligencka motywacja. Nigdy nie napisałeś, że jakaś rządowa mordka Ci się nie podoba i dlatego nie lubisz rządu.
    Ja się tylko nieśmiało idę zapytywowywać, czy nie warto, po okazaniu na blogach elitarnego i zapewniam Cię, czytanego Tygodnika, licznych wyrazów zniecierpliwienia, ba, zdegustowania nawet, powiedzieć sobie: OK., pojechałem na ONYCH nieźle, ale czas się zastanowić, co dalej.

    W biznesie reguły wydają się prostsze. Kiedy przyjmowałem inżyniera do pracy, jasno określałem swoje wymagania i zobowiązania. Jeśli traktować rząd jako wynajętych facetów do robienia Ci dobrze, powiedz mi proszę, jako „pracodawca”, Umowę o Pracę. Tylko nie rozśmiesz mnie konstytucją, proszę…
    Zgodzisz się, Kartko, że w polityce, jeśli nie mamy związków zawodowych/rodzinnych z jakąś opcją, stosujemy zasadę wyboru lepszego zła, świadomi negatywnej selekcji w zawodzie „polityk”.
    Po przemianach 1989, mechanizmy władzy okazały się podobne, tylko Wielki Brat się zmienił i mniej się wtrąca „na swojej prowincji”.
    Rządzi Pierwszy i grupa przydupasów. I tak będzie Kartko!

    Nazwałeś niedawno swój typ charakterologiczny, lubisz ruch w interesie, OK. Ale może warto zacząć się zastanawiać, czy w wieloparametrowych, silnie nieliniowych procesach jakim jest bogacące się społeczeństwo, zorganizowane w państwo, nie zalecać raczej spokoju.
    Rozumiesz pewnie pojęcie „przegrzanej gospodarki”, tak jak zrozumiałeś, także z wykładów TO, co to jest „bańka spekulacyjna”.
    Jako automatyk wielkich procesów technologicznych wiem, że lepiej „powoli, powoli, ale pewnie”.
    Np. do dowolnego kursu waluty można się przysposobić – duże zmiany, w dowolną stronę są niedobre.

    Już to, co wyżej, ze 100 razy pisaliśmy z różnych okazji – wiem. Warto jednak czasami przypomnieć.
    Pozdrawiam

  142. Jan pisze:
    2011-03-23 o godz. 13:40
    Niestety, na Ziemi istnieją strefy czasowe…..
    Chcesz wykluczyć z dyskusji zamorskich Polaków?

  143. W Polsce wszystkim znane są słowa wieszcza: „Było cymbalistów (czytaj- ekonomistów) wielu…”. Nie kończę myśli wieszcza, bo nijak nie widzę tego Jankiela, który mógłby uratować sytuację w tej „grze” wśród tylu cymbałów (bez urazy!). Ktoś kiedyś zachęcał do czytania blogu Kuczyńskiego. Próbowałem i się przestraszyłem. Pod każdym wpisem komentarze „fachowców”, których liczba nawet przekracza tysiąc osób. Machnąłem ręką i w zasadzie nie brałem też udziału w dyskusji o OFE na blogach Polityki.

    Dziś znalazłem pewien komentarz na blogu Kopffa, przytaczam go i dołożę jednak mój pogląd na tę sprawę. Wśród tysięcy fachowców może chyba znaleźć się wypowiedź w stylu dziecka, krytykującego nowe szaty króla.

    *** Rostowski zamiast ujawnić kulisy OFE, wdał się w teoretyczną polemikę z Balcerowiczem. Nie powiedział, że to banki zachodnie (w tym Bank Światowy) naciskały na prywatyzację emerytur, bo nie mogły znieść, że taka kasa przepływa obok nich. Udzielały więc pomocy krajom, warunkując ją przynajmniej częsciową prywatyzacją emerytur oraz finansujęc sponsoring. Np.Forum Obywatelskiego Rozwoju Balcerowicza dostało w 2009 r. ponad milion zł. od powszechnych towarzystw emerytalnych grupy Generali, ING BŚK i Banku Zachodniego WBK. Głównymi udziałowcami powszechnych towarzystw emerytalnych są inwestorzy amerykańscy (Amplico), brytyjscy (AVIVA), holenderscy (AEGON, ING), niemieccy (Allianz), szwajcarscy i francuscy (AXA), włoscy (Generali), norwescy, szwedzcy, duńscy, fińscy (Nordea), włoscy (Pekao Pionier) i belgijscy (Warta). Nie dość, że dostawali do dyspozycji ogromne sumy, to jeszce pobierali za to do 7% prowizji (dopiero w 2009 r. po wielkich awanturach udało się PO obniżyć te prowizje do 3,5%). W samym tylko 2009r. na wynagrodzenia w powszechnych towarzystwach emerytalnych wydano ponad 104 miliony zł. a na dywidendy 604 miliony (z których wiekszość popłynęła za granice). W ub.roku towarzystwa te ściągnęły ze składek emerytalnych 2,5 miliarda zł.! Nie dziwi więc zaciekłość z jaką beneficjenci tego systemu walczą przeciw zmianom w OFE. Dziwi tylko postawa PiS i SLD. Ale dla nich wazniejszym jest widać dokopywanie rządowi PO w nadziei jego obalenia niż ich własne populistyczne hasla. ***

    Pisze to bloger o nicku „emeryt”, czyli pewnie też fachowiec. Współgra to z setkami wzmianek o udziale banków zagranicznych w spijaniu śmietanki z przymusowych danin do OFE. Cytują też jakiegoś Orensteina, który te zakulisowe machinacje i infiltracje odkrywa swym czytelnikom. Ja nie muszę tego czytać, ani słuchać „Balcerowiczów”. Wystarczy mi tzw. „chłopski rozum”, aby wietrzyć wielkie oszustwo.
    Liczby podane wyżej są straszne – jeśli prawdziwe.
    Nie interesowały mnie przygotowania ustawy i jej założenia, bo nie dotyczyło to mojej emerytury, której wysokość (tzn. niskość) zawdzięczam Kuroniowi, ten robił co mógł, nie mam pretensji. Jeśli dobrze zrozumiałem ideę tworzenia OFE, to u podstaw leżała rzekomo nieufność młodych obywateli do struktur państwowych (ZUS) i chęć zabezpieczenia starości poprzez wiarę w uczciwość i lepszą operatywność firm prywatnych. Wprawdzie nie wiem, na czym miałaby być oparta wiara w działanie banków prywatnych, skoro wystarczy jakikolwiek kryzys ekonomiczny i bankrutują na potęgę. W takich przypadkach państwo czasem ratuje te banki przed kompletną ruiną z pieniędzy podatników. To jest klasyczna paranoja, powiązana ze schizofrenią – nie wierzyć państwu, ale liczyć na jego wsparcie, w razie czego – to jest chore!!! Tylko kretyni mogli tak argumentować. Wiara lub niewiara w państwowy ZUS nie ma więc żadnego znaczenia ani uzasadnienia, bo w przypadku OFE i tak to samo państwo z tych samych pieniędzy podatników musi pokryć straty powstałe dzięki nieudolności lub pechowym inwestycjom prywatnych funduszy. Jedynym konkretnym rezultatem powstania OFE jest ogromny zysk w/w zagranicznych towarzystw finansowych, no i może dla kilku „krajowych” obrońców OFE – z Balcerowiczem na czele.
    „Des Menschen Wille ist sein Himmelreich” powiadają mądrzy ludzie. Jeśli młodzież 10 lat temu chciała zawierzyć swoją starość zagranicznym bankom, wtedy nie należało jej tego zabronić, sami doszliby kiedyś do wniosku, czy czynili mądrze. Jeśli stracą tak jak ja na cudownych funduszach inwestycyjnych to ich strata, nikt nie byłby w rządzie ani sejmie za ich stratę odpowiedzialny. Zmuszanie ich do lokowania pieniędzy na tak śliskim terenie tylko po to aby miliardy popłynęły do kieszeni zarządzających to nie była zwykła głupota – to była zbrodnia!!! Gdyby którykolwiek sejm i rząd miał choć śladowe elementy rozumu i uczciwości, to zlikwidowałby ten poroniony twór starając się zminimalizować straty. I mam tu w d… tzw. bilansowanie aktualne, które być może opóźni rozruchy społeczne dopiero po wyborach. Długo nie rozumiałem, jak OFE może zwiększyć straty państwa i zwiększyć dług publiczny, ale już zrozumiałem, jak działają OFE. Gros pieniędzy umieszczają w pustych papierkach państwowych, zwanych obligacjami – pieniądze nie tylko bez pokrycia, ale jeszcze trzeba co roku dopłacić odsetki. OFE zarabia na naszych pieniądzach bez ryzyka i zyski wystarczą dla wszystkich zainteresowanych – z wyjątkiem potencjalnych emerytów, których się mami potencjalnym zyskiem w pozostałych inwestycjach, gdy będzie hossa na giełdzie. Efekt finalny – widoczny – jest taki: OFE dostaje bez wysiłków kapitał A. Zarabia na lwiej części w obligacjach B, traci na giełdzie C. Po zaspokojeniu potrzeb zarządzających i pracowników, bo to się należy niezależnie od sytuacji ekonomicznej
    („Dem Ochsen der da drischt, darf man das Maul nicht verbinden”),
    zostaje po 10 latach C. Niestety C jest niższe od A i w poważnej części pochodzi z pieniędzy podatników, wszystkich, nie tylko przyszłych emerytów, dających haracz do OFE. To gdzie tu jest logika? Zmniejszyć kapitał każdy idiota potrafi, nawet prezes uszczuplił swoje bogactwo w sklepie osiedlowym w towarzystwie doradców ekonomicznych, szukających usilnie drogiego cukru (może to był cukier-puder, albo brunatny?). To „brunatny” mi się źle kojarzy – z pochodniami i okrzykami, dlatego wycofuję ten wyraz! Ja sobie tez dałem radę, tracąc na operacjach finansowych ponad 30 % moich oszczędności, ale mnie do tego nikt nie zmuszał, po prostu głupi jestem, ale córkę od lat państwo zmusza do wyrzucania pieniędzy w błoto. Przecież mogła być tak mądra jak OFE i sama kupić obligacje państwowe, to nie wymaga wielkiego wysiłku (wiem, bo kiedyś miałem). Miałaby pewny zysk, chyba że państwo zbankrutuje do reszty, czego nie można wykluczyć. Wtedy jednak też zbankrutują OFE, bo nie odzyskają od państwa zwrotu za obligacje. Resztki szmalu zużyją na sowite odprawy dla swoich i nagrody za niegospodarność, co robili bankierzy amerykańscy po otrzymaniu zastrzyku dolarowego od prezydenta.

    PS
    Na temat OFE się więcej nie wypowiem. Poczekam na raport Millera i sobie poużywam jako „specjalista” od katastrof lotniczych, a nie ekonomicznych.

  144. Stasieku
    Ok, przekonałeś mnie tą linią technologiczna. Co prawda nie znam sie na tym, ale polegam na Tobie.
    Ale mimo wszystko z tymi facetami to bym w gory nie poszedł. Zero zaufania. No ale już zmilczę… .
    Pozdrawiam

  145. Cóz tu pisac wiedza ekomoniczna sie przyda sie w spłeczenstwie, róznym, społeczenstwie, które ma wady i zalety swojego położenia, cóz tu pisac debata Balcerowicz- Rostowski była nawet nudna i nieciekawa, cóz tu pisac
    nie przekuwała uwagew, cóz tu pisac wiedza ekomoniczna się przyda, zeby ludzie poczuły satysfakcje swojego zycia cóz tu pisac komeryzacja telewizji, tylko madra komeryzacja, madra rozrywka jest potrzebnia, żeby ludzie wiedzieli jakie mają potrzeby, cóz tu pisac druga takze zapowiada się ciekawa deba ta Donalda Tuska u Drugim śniadaniu mistrzów, cóz to moze byc interesujace i ciekawa dla masy ludzi, którzy szukaja swojego miejsca w zyciu, ten program nawet jest interesujacy, cz tu pisac społeczenstwo moze od premiera Tuska, który jest sprawnym politykiem, który jest aktywny iwynkonuje dobrze swoja prace cóz tylko wyjasnienie, dobrze wykonuje prace bo stara powaznie brac swoja role, która moze byc trudna byc premierem Polski,
    Pozdrawiam serdecznie

  146. Wiarus49,

    zgadza się, reszta mojego tekstu to rzeczywiście czysta spekulacja, dowodów nie mam i nie zamierzam nawet szukać, tak mi się tylko niektóre fakty ad hoc poukładały i to wszystko; kto wie, może nawet pod wpływem lektury artykułu w Rolling Stone Magazine o Alexie Jonesie – jak człowiek go posłucha (rzadko to robię, nie jestem fanem) to zaraz różne myśli przychodzą do głowy, brrr… 😉

    Właściwie tej reszty to nawet nie kierowałem do Ciebie, tylko niezręcznie było mi napisać, że teraz to ja już tak bardziej sobie, a muzom.

    (teraz sobie a muzom)

    Nie chciałby też zostać źle zrozumiany, nie mam nic do Izraelczyków, tym bardziej, że znakomita większość, mimo całej tej brudnej propagandy aparatu ich państwa to normalni ludzie i często stać ich na własne zdanie, co łatwo można wyczytać np. w Haaretz, albo w książkach ich naukowców. W Izraelu jest mnóstwo ludzi przeciwnych agresywnej polityce rasistowskiej państwa, demonstrują przeciw niej, krytykują ją, tworzą formalne instytucje zwalczające tamtejszy apartheid. Nie muszę chyba też cytować opinii Żydów ortodoksyjnych na ten temat. Problemem jest marginalna mniejszość i gdyby nie to, że szkodzi innym na całym świecie, to niechby kisiła się we własnym sosie i żywiła się nienawiścią – skoro tak lubi i to jest jej żywioł.

  147. ET pisze:

    2011-03-23 o godz. 12:40

    Szanowny Panie ET

    A moze problemem jest dysbalans w biomasie(rozrodczosc LL)?
    W koncu biomasa absorbuje CO2.

    P.S.
    Proponuje spragnionego napoic woda niegazowana.

    Slawomirski

  148. Jan pisze:

    2011-03-23 o godz. 13:40
    Od godz. 00.00 do godz. 5.00 powinien obowiązywać zakaz pisania komentarzy.

    W jakiej strefie czasowej?

    Slawomirski

  149. Wiarus49 pisze:

    2011-03-23 o godz. 13:04

    smutny antysemicki wpis

    smutny bo polski

    Slawomirski

  150. Marek pisze:

    2011-03-23 o godz. 10:15

    Spotkalem kilku Izraelczykow sprawiali wrazenie normalnych ludzi.
    Wpis Marka sprawia odwrotne wrazenie.

    Slawomirski

  151. ET pisze:

    2011-03-23 o godz. 12:42
    Libia
    Polityka realna ustepuje miejsce polityce moralnej.

    Wczoraj Obama byl krytykowany(CNN) za pozna „moralna” interwencje.
    Interwencja w Libii powinna nastapic dwa tygodnie wczesniej mowil mlody polityk krytykujacy Obame.

    P.S.
    Bardzo lubie Bawarie ale ostatnio blizsza mojemu sercu jest Arizona.

    Slawomirski

  152. Kartko z P.
    Jakto! z kim byś nie poszedł? z TO byś nie poszedł? Ale na Longs Peak byś poszedł ?

  153. Cos nie tak jest z polska inteligencja.wbrew temu co mowia filozofowie, ze kazdego czlowieka obowiazuje przestrzeganie szacunku i tolerancji wzgledem drugiego czlowieka i nie nalezy tego utozsamiac z sympatia czy antypatia, w Polsce rozszerza sie niczym wirus wzajemna pogarda, wzajemna nietolerancja, szyderstwo i chamstwo. Czy nie warto sie zastanowic nad tym, ze bardzo czesto wystepuje to wsrod ludzi nazwijmy to ponad przecietnie wyksztalconych?
    Prezes PiS udaje sie do prowincjonalnego sklepiku by w sposoib prymitywny oznajmic, ze wszystko podrozalo.Alez oczywiscie Prezesuniu wszystko podrozalo i to na calym swiecie i nie jestes bracie Columbem XXI wieku czyli odkrywca ameryki. Ten sposob rywalizacji z glownym konkurentem politycznym wskazuje na daleko idacy porymitywizm, tani efekt medialny, czyli kolejna dyskredytacja samego siebie, czyli brak zdolnosci do samokrytyki, czyli cos na pograniczu glupoty, czyli ogromne luki w edukacji plus koszmarna erudycja.
    Wszyscy dokladnie wiemy , co w trawie piszczy tj.:
    – podupadajacy poziom edukacji w Polsce.
    – ogromne wreczn skrzywienia socjo-kulturowe i obyczajowe umacniajace wojne posklko- polska,
    – patologiczne wrecz antagonizowanie wszystkiego i wszystkich przez wszystkich czyli bledne kolo.
    Mamy kilka przykladow i tutaj na tym blogu takiego elementu dyletancko-demagogicznego.Ktos taki u mnie w charakterze studenta nie tyle semestr by nie zaliczyl, co najprostrza prace kolokwialna mialby oblana z kretesem, za prymitywizm i oportunimz myslowy , moze nie bede innych cech charakterologicznych takiego elemetu tutaj wiecej wymienial, no bo wczesniej napisalem, ze czlowiek czlowiekowi winien szacunek i tolerancje.
    Dluga droga pokoleniowa przed Polakami ku normalnosci, oj bardzo dluga droga.

  154. DO KLARA !

    Dziekuje za zrozumienie i wsparcie.Niestety ale otaczajacy nas swiat jest przenasucony tego typu watpliwej jakosci medrcami. Lepperyzm stal sie zjawiskiem powszednim i jak widac szkodliwym.
    Postaram sie ignorowac te osobe i jemu podobnych, ktorych jest kilku na tym blogu.Szkoda jednak ze ten blog coraz bardziej zamienia sie w dosc prymitywny bazar wztpliwej inteligencji indywidualnosci, ktore slysza dzwon, tylko nie wiedza gdie on.
    Szacunek i uklony dla Klary.

  155. To,że liniowośc jest dobrem rzadkim zauważa mój ośmioletni (średni) wnuczek.Wie,że dwie butelki litrowe koki kosztują więcej niż dwulitrowa.Jestem przekonany,że zauważają to także osobnicy po historii uniwersyteckiej.Wnuczek zauważa nawet fraktalnośc świata pokazując mi gałązkę o powtarzalnych kształtach.
    Nie umie tego nazwac.Ma czas.Nie jestem pewny czy historycy zauważają ten kształt przyrody.
    Historycy zauważają ,że ich kariera polityczna zależy od wielu aspektów (parametrów) zmiennego otoczenia.Na częśc z nich mają wpływ,pozostała jest niezależna.Grają w tym otoczeniu,w grę ,w gruncie rzeczy o sumie zerowej.Jak szczeniaki o miejsce na grzbiecie mamy.
    Aby byc na grzbiecie muszę zrzucic braciszka.Tak rosną nam politycy.
    Po wyrośnięciu i zdobyciu miejsca na grzbiecie,po pewnym czasie, zauważają,ze teraz to jest grzbiet populacji.Inne parametry.Przerażajaca zmiennośc.
    Nawyki jednak zostają.Uwagę koncentrują ciagle na braciszku.Procesy w tym nowym dla nich otoczeniu,
    petlą się,degenerują.Stichija jak mawiają ruscy.I cóż pozostaje.Ogłosic ,że „langsam,langsam aber sicher.Może samo się wyprostuje ?

  156. antonius pisze:
    2011-03-23 o godz. 15:36
    Brawo antonius. Twoje zrodla pokrywaja sie z komentarzami tego bloga. Widac ze nie czytales za co nalezy ci sie linijka po lapach i do kata kleczyc na ziarnach grochu. Jasny gwint zrobil nam te przysluge i publikowal zrodla z ktorych naga prawda wyszla i juz dawno zostala skonsumowana. Ale dzieki za przypomnienie faktow.

  157. Kartka 11:40

    Wklejam te tekst (z godz. 15:15) jeszcze raz, z jakichś niewiadomych mi przyczyn nie został zaakceptowany. Te wielkie litery, Szanowny Administratorze, to NIE są wulgaryzmy!

    · mw pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2011-03-23 o godz. 15:15
    Kartka 11:40
    A toś się, Kartko, zagalopował! Takie przeinaczanie rzeczywistości, no, no… Niewidomyś, czy na bezludnej wyspie żyjesz?

    Wyobraź sobie taką sytuację. Masz na uwadze pewien projekt, ale nie masz możliwości by się nim samemu zająć. BRAK CI PIENIĘDZY, UMIEJĘTNOŚCI, WIEDZY, INNYCH MYŚLĄCYCH PODOBNIE (BO TYLKO RAZEM TAK WIELKI PROJEKT MOŻNA ZREALIZOWAĆ). Więc [oglaszasz konkurs???] wybierasz fajną ekipę, która myśli podobnie jak Ty. Mało, ich wizje i entuzjazm wskazują, że więcej od Ciebie wiedzą i doskonale sobie poradzą z projektem. [Nieźle ich wynagradzasz???] DOKŁADASZ WIĘC SWOJE PIENIĄDZE DO TEJ OGROMNEJ SUMY, POWSTAŁEJ Z PIENIĘDZY DOŁOŻONYCH PRZEZ TYCH WSZYSTKICH, MYŚLĄCYCH JAK TY ORAZ WSZYSTKICH INNYCH, MYŚLĄCYCH INACZEJ, ALE ZOBLIGOWANYCH DO PŁACENIA ZGODNIE Z ZASADAMI DZIAŁANIA TEGO PRZEDSIĘBIORSTWA (CI INNI MAJĄ NA MYŚLI ZUPEŁNIE INNY PROJEKT NIŻ TWÓJ I JEST ICH NIECO WIĘCEJ NIŻ ZWOLENNIKÓW TWOJEGO PROJEKTU) i czekasz na efekty. NIESTETY!!! CZEKASZ. ZLECIŁEŚ I CZEKASZ. JAK PAN HRABIA, KTÓRY CZEKA NA KAMERDYNERA, ŻEBY MU PODAŁ BONŻURKĘ. Mija rok, drugi, trzeci a efektów KTÓRYCH BEZZASADNIE W TEJ SYTUACJI OCZEKIWAŁEŚ (CO DO ICH PEŁNEJ ZGODY Z TWOIM „PROJEKTEM”, ZARÓWNO ILOŚCIOWO JAK I JAKOŚCIOWO) nie ma. Pytasz o co chodzi a oni twierdzą, że [nic???] nie WSZYSTKO, CO BYŚ CHCIAŁ mogą W TAKIEJ SYTUACJI (P. WYŻEJ) zrobić, że ciągle im coś (TZN. BRAK AKTYWNOŚCI ZWOLENNIKÓW PROJEKTU, SPRZECIWY PRZECIWNIKÓW PROJEKTU, A PRZEDE WSZYSTKIM BRAK PIENIĘDZY W ILOŚCI KONIECZNEJ, ABY TWÓJ PROJEKT ZREALIZOWAĆ W WYMIARZE CIEBIE ZADOWALAJĄCYM, TUDZIEŻ „OPÓR MATERII” CZYLI NIEPRZEZWYCIĘŻALNE W TAK KRÓTKIM CZASIE ZWYCZAJE ŻYCIA I PRACY ZARÓWNO ZWOLENNIKÓW, PRZECIWNIKÓW JAK I WIĘKSZOŚCI WYKONAWCÓW PROJEKTU, WYWODZĄCYCH SIĘ PRZECIEŻ Z TEGO SAMEGO SPOŁECZEŃSTWA) przeszkadza. Więc ułatwiasz im życie (??? ALE JAK???, CO ZROBIŁEŚ, ŻEBY UŁATWIĆ???), usuwasz przeszkody (??? ALE JAK???, JAKIE USUNĄŁEŚ, OPRÓCZ ŚNIEGU PRZED WŁASNĄ CHAŁUPĄ???) – i ciągle płacisz (NO BO CHYBA NIE ZAMIERZASZ PRZESTAĆ, SKORO OKAZUJE SIĘ, ŻE KOSZTY „TWOJEGO” PROJEKTU DALECE PRZEKRACZAJĄ WSZELKI OBECNE I PRZYSZŁE, MOŻLIWE I NIEMOŻLIWER DANINY FINANSOWE ZWOLENNIKÓW I PRZECIWNIKÓW PROJEKTU!). W końcu nie masz już z czego płacić. Zaciagasz kolejne kredyty (TO NIE Z POWODU KOSZTÓW „PROJEKTU”. PO PROSTU ZA DUŻO, ZBYT OPTYMISTYCZNIE WYDAŁEŚ NA KOSZTY POZA PROJEKTOWE, MAJĄC NADZIEJĘ – NIEUZASADNIONĄ – ŻE PROJEKT BĘDZIE DUŻO TAŃSZY. ŹLE JEGO CENĘ SKALKULOWAŁEŚ!!!). A oni się szarogęszą po Twojej firmie (??? UMOWA TO UMOWA. JEST NA CZTERY LATA. POTEM WYBIERZESZ SOBIE LEPSZEGO WYKONAWCĘ SWOJEGO PROJEKTU) , demoralizują Ci pracowników (SAM JESTEŚ SKRAJNIE ZDEMORALIZOWANY – W ANGLOSASKIM SENSIE TEGO SŁOWA) – nikt już nie pracuje (CI, CO NIE PRACUJĄ, TAK JAK TY NIE ROZUMIEJĄ BŁĘDU SWEJ KALKULACJI i TEGO, ŻE NIE MA NIC ZA DARMO). Ludzie jak w letargu tkwią za biurkami trzymając się ich kurczowo (JAK WSPOMNIAŁEM: NAWYKI, POCZUCIE, ŻE SIĘ NALEŻY, OCZEKIWANIA PATENALISTYCZNE, DEMORALIZACJA SŁOMIANYM OGNIEM, TENDENCJE WRĘCZ AUTODESTRUKCYJNE O SOCJOPATYCZNYM CHARAKTERZE). Więc odbywasz z nimi ostatnią, decydującą rozmowę. A oni Ci mowią, że tamten projekt był nierealny (WCALE TEGO NIE MÓWIĄ! MÓWIĄ, ŻE W CAŁOŚCI, W TAKIM CZASIE, ZA TE PIENIĄDZE – NIE DA SIĘ! ŻE TRZEBA DOCENIĆ WYKONANIE CZĘŚCIOWE NA RAZIE. ALE TY TEGO NIE ROZUMIESZ!!!), komuś tam się nie podoba (ALE KOMU? PRZECIEŻ NAJBARDZIEJ TOBIE!!!), a na marginesie to im się z Tobą nie chce gadać (O KIM MÓWISZ???), a jak Tobie się to nie podoba to możesz iść – jak mawiała niegdyś młodzież – na drzewo (ONI TAK MÓWIĄ???? KTO???? KIEDY???? TAK TO ODBIERASZ????). Tylko, żebyś nie zapomniał, że masz im placić (TO JEST UMOWA POZA TYM PROJEKTEM – TEJ ZMIENIĆ NIE MOŻESZ), bo jak nie to Cię puszczą na starośc z torbami (NIE PUSZCZĄ, JEŚLI TYLKO BĘDĄ MOGLI NIE PUŚCIĆ. JEŚLI PUSZCZĄ, TO Z PRZYCZYN OD NICH NIEZALEŻNYCH, WIĘC TO NIE „ONI” PUSZCZĄ). Ciekaw jestem czy byś na coś takiego pozwolił? Wydaje mi się, że nie. (JA TEŻ NIE, GDYBY COŚ TAKIEGO, JAK PISZESZ, W REALNYM ŚWIECIE ISTNIAŁO. ALE TO MAJACZENIE ROZGORĄCZKOWANEJ DOPAMINERGICZNEJ (A MOŻE I PO INNYCH DOPA-LACZACH) GŁOWY!!!!).
    Kartko, opanuj się…

  158. Widmo krąży nad nami – widmo niemożności….
    Balcerowicz – znów musi odejść!
    Małysz – słoneczko nasze zapytane na dowolny temat mówi składnie i uważa, by nikogo ni urazić. Jego przyboczni nie muszą też nazajutrz tłumaczyć, co miał na myśli. Ech, ciekawe na jakim podwórku się wychował…
    Miesiączka (bardziej elegancko: period) – przypadłość dobrze znana więcej niż połowie populacji. Ma się ją, ale nie powinno to być dla otoczenia zauważalne… Teraz obyczaje takie, że właśnie ma być widać i samą miesiączkę, i pozostałości. A nawet jak się znajdzie ktoś, kto posprząta natychmiast jest osądzany od czci i wiary.
    PJN i inne efemerydy – miało być inaczej, ale nie jest.
    Zakupy – jeśli ktoś je robi regularnie, wie, co gdzie ważą. Udowodnienie tezy, że jest drożej niż było może być interesujące dla najuboższych, do których wywód najwyraźniej nie był skierowany. Do kogo był?

  159. Stasieku (22-03- g.22:55)
    Na miłość boską, co Ty wypisujesz do TO?
    Ja też się rozrzewniam (zboczenie pokoleniowe) m.in. nad calvadosem – a propos, pijałeś „Złotą jesień”? Wcięło ją, a była to pychotka – ale niekoniecznie nad tym, ze nie słyszałeś WTEDY rozmów n.t. emerytury. Ot, młody byłeś bracie, i nie śniło Ci się za komuny żadne OFE ani inne takie cuda.
    Dzisiaj „z hańbą do poduszki” wezmę nieśmiertelna „Polityke”, choć tez zazwyczaj nie czytam więcej, jak 60 proc.
    Wytłumacz mi, dlaczego nie czytać akurat tekstów J. Żakowskiego, a jeśli juz, to z „czerwonymi uszami”. Y’dont understend.
    Z większościa Twoich opinii na ogół się zgadzam. A juz Twoje polemiczne przepychanki z Kartka, mw i in., rodzaj zapasów w wiedzy na dany temt- cudo! Naprawdę, bez złośliwości!
    Mam do Ciebie prośbę, zerknij na mój wpis (22-03-g. 12:34). Chodzi mi w nim o to, by na przyjaznych blogach nie tylko przerzucać sie erudycją na temat ekonomii, czy polityki w globalnym kontekscie, ale i zastanowić się nad tym, jak stworzyc inne, potencjalne fora dyskusyjne, bo – jak dotąd – w tej dziedzinie przewodzi chora polska „prawica”. Jej głos w internecie jest najpotęzniejszy i nie mozna tego lekcewazyć.
    Pozdr.

  160. Marek, 15.54. Czytam z zainteresowaniem Twoja wymianę poglądów z Wiarusem49, szczególnie w sprawach dotyczących Izraela. Rzeczy komplikują się tam coraz bardziej i nasiliły się w ostatnim okresie powstań arabskich. Kierunek zmian w tych krajach trudny jest do zdefiniowania, tym bardziej , że wmieszał się w nie brutalnie imperializm amerykański. W samym Izraelu narasta coraz bardziej niepewność jego przyszłości, łącznie z samym jego istnieniem w tym niewygodnym miejscu. W poniedziałek słuchałem w Krakowie bardzo interesującego wykładu Aleksandra Smolara pt. „Naród Izraela wobec historii” w postaci coś w rodzaju impresji historycznych Żydów. W końcowej fazie wykładu Smolar zauważył, że narastająca niepewność Izraelczyków ujawnia się w postaci posiadania obcych paszportów, na wszelki wypadek. Albo paszporty już mają albo rozpoczynają starania o nie. Dotyczy to szczególnie warstw zamożniejszych. Szacunki wskazują na kilkadziesiąt procent z obcymi paszportami, w tym często z Polskimi.

  161. @antonius, 15:36
    Szanowny Panie
    Jesteśmy obaj ze starego portfela. Pana „chłopskiego rozumu” życzę wielu blogerom. Ten zoom 200%, z którym Pan śledzi tekst na monitorze, utkwił mi w pamięci.
    Cytuje fragment Pana komentarza, który mnie wręcz wzruszył.

    Ja sobie też dałem radę, tracąc na operacjach finansowych ponad 30 % moich oszczędności, ale mnie do tego nikt nie zmuszał, po prostu głupi jestem, ale córkę od lat państwo zmusza do wyrzucania pieniędzy w błoto. Przecież mogła być tak mądra jak OFE i sama kupić obligacje państwowe, to nie wymaga wielkiego wysiłku (wiem, bo kiedyś miałem).

    Otóż to jest kalka z mojego życia.
    Przyjęli mnie „doradcy” w cichych gabinetach, w skórą krytych fotelach. Tych spotkań było kilka. W końcu uległem namowom i choć liczyłem się z nawet kilkuletnią stratą 10%, ulokowałem część swoich oszczędności w polecane produkty. Do głowy mi wtedy nie przyszło, że przedstawiciel banku może mnie bezczelnie robić w konia, snując na kilka miesięcy przed kryzysem wizje bezpieczeństwa powierzonego kapitału i pewnych zysków.
    Tak, byłem głupi, bank był dla mnie wtedy instytucją zaufania. Zmęczony 20letnią, pełną ciągle nowych wyzwań pracą, nie miałem czasu sprawdzić, przeczytać co trzeba, popytać mądrzejszych. Co mnie jeszcze specjalnie dołuje, to to, że popełniłem błąd w dziedzinie, w której czułem się względnie kompetentny. To niesamowite doświadczenie! Uczy pokory.

    Pisze Pan o 30% w krzyż. Sprawdzam swoją stratę od maja 2007, prowadzę wyszukany dokument w komputerze: dziś strata wynosi 29,2%.
    Cztery lata na giełdzie i ciągle potężna strata. A od lutego 2010 zaczęło się poprawiać.
    Na biednego nie trafiło, ja tylko dywersyfikowałem kapitał. Znam jednak rówieśników, którzy powierzyli prawie wszystko. Teraz modlą się o dłuższe życie, aby dożyć chwili odkucia się.

    Już na emeryturze przeczytałem 3 ważne książki o giełdzie, pamiętniki Greenspana i masę innych publikacji na temat rynków, psychologii giełdy, itp.

    Szanowni Blogerzy, wybaczcie ten prywatny wątek, wywołany świetnym i też z wątkami osobistymi, tekstem antoniusa. telegraphic observer, spec od giełdowego software, zagrzmi pewnie, ale muszę podzielić się z Wami moją opinią o giełdzie.
    My, „cienkie bolki”, jesteśmy graczami w kasynie, którego właścicielami są finansowe rekiny. Czasami możemy coś wygrać, ale oni musza wygrać. Jak za dużo przegrają, proszą o pomoc nas, „cienkich bolków” (podatników)

  162. Passent pisze:

    „Co w trawie piszczy”

    Panie redaktorze prosze sie wybrac na Sahare.

    Slawomirski

  163. Telegraphic Observer
    Pewnie, że bym poszedł! Tylko z tymi facetami z rządu bym nigdzie nie poszedł – nawet gdyby mi zapłacili
    Pozdrawiam

  164. @micjur, 19:13
    Świetne, dziękuję i pozdrawiam

  165. http://video.mail.ru/mail/mshenina/_vblogs/78.html

    przy butelce bialego wina 44 minuty zadumy i radosci z sasiadow-uklony,- prawie rownolatek ze Szwecji

  166. Biedronkagate
    Pamiętam, jak p. Kwaśniewski sfotografował się na tle jakichś mebli i prawica zarzucała mu wszystkie grzechy świata. Biedak tak się przestraszył, że nie zapraszał ludzi biznesu do samolotu. Nie ważne, że prezydenci cywilizowanych krajów zabierają „swoich wielkich” bez nikakich.

    P. Kaczyński reklamuje Biedronkę od dwóch dni, to jest warte miliony, wciągnął do afery p. Tuska i jeszcze zwiększył oddziaływanie na „target”.
    I co? I jajco!
    Tak się zmieniły czasy.
    PS
    Nieprawdopodobna nędza mediów poraża.

  167. Dziś w radiowej Trójce podżegacz wojenny Kostrzewa-Zorbas zachęcał bezwstydnie do bombardowania Libijczyków, czyli do mordowania ludzi, motywując to tym, że posiadamy przecież tak drogie F-16, na które wydaliśmy w sumie z 10 mld, a nie wiemy nawet jak one działają w praktyce, więc taką okazję należałoby jego zdaniem koniecznie wykorzystać. Ja miałbym inną propozycję, aby te F-16 przetestować raczej na domu p. Kostrzewy-Zorbasa, byłaby większa pewność, co do ich precyzji.

    Przy okazji chciałbym serdecznie pozdrowić słuchaczkę Trójki, panią Annę, która zatelefonowała w czasie audycji p. Strzyczkowskiego i wypowiedziała komentarz, który powinien być cytowany w każdej polskiej szkole, wszystkim młodym ludziom od gimnazjum, przez licea, aż do szkół wyższych, a i dorosłym także.

    Aljazeera powtarza obecnie patent z Libii, pokazując rozmazane, trzęsące się zdjęcia, na których kompletnie nic nie widać – tym razem z Syrii, z komentarzem, że dzieją się tam dantejskie sceny i mamy oto do czynienia z początkiem rewolucji w tym kraju, rewolucji a la Libia. To szczera prawda, ta „rewolucja” jest dokładnie taka sama, te same służby specjalne tam pewnie działają i ci sami komandosi brytyjscy zostaną teraz złapani w Syrii. Nietrudno się domyślić, że skoro tylko NATO przejmie oficjalnie dowództwo nad agresywną napaścią na Libię (mimo weta Turcji), to za chwilę zaczną się natowskie bombardowania także i Syrii. Pojawi się bowiem argumentacja, że skoro bombardowana przez NATO jest Libia, ponieważ wg rozmazanych obrazów w propagandowych mediach Kaddafi morduje rodaków-rebeliantów (którzy próbują zamordować jego), to te same standardy należy zastosować wobec Syrii, inaczej byłby brak konsekwencji, poważający zaufanie do NATO. Logiczne. W międzyczasie Izrael, wykorzystując dzisiejszy zamach w Jerozolimie (ciekawe, kto to zrobił?) jako pretekst, najprawdopodobniej będzie chciał zastosować ostateczne rozwiązanie na razie wobec Gazy.

    To barbarzyństwo niedobrze rokuje światu, także Europie, i wszystko przez bandę psychopatycznych, nacjonalistycznych szaleńców. Najwyższy czas na opamiętanie, póki jeszcze nie jest za późno.

  168. Jacobski 12.14
    Nie w tym rzecz tylko w tym , ze zoliborski prezes robi zakupy niczym … na poziomie dziadka z wermachtu . PIS chce byc partia dla glupich czy dla biednych ? Bo cos to sie nie klei . Trzeba by ta make (dwa ogonki) chyba rozrobic .

  169. do lizakoneandertalczykow (dingleberries)… Bardzo mi smakuja lobstery i crabcakes, tymbardziej, ze oplacone- jak sie dowiaduje-przez jeszcze nie narodzone dzieci…popijam to drinkiem mimosa. Dzieci nie maja nic przeciwko temu…przy okazji chcialbym zapytac sie jednego z dingleberries, tzw. mentora: kto placi za wasza kaszanke i siwuche…?, podejrzewam, ze to szwolezerowie ksiecia Pepi.

  170. Coś dla „fanów” polityki rządu Donalda Reformatora czyli Telegraphic Observera i Kartki z podróży. Donald Reformator walczy z drogim cukrem
    http://pb.pl/2/a/2011/03/2/Tusk_rzad_zrobi_wszystko_aby_wzrost_cen_nie_byl_efekt. Świat się śmieje 🙂 ))

  171. zezem (z godz. 13:18) odnosi się do mojego wpisu
    (staq pisze: http://passent.blog.polityka.pl/2011/03/22/co-w-trawie-piszczy/#comment-199064 …)
    m.in.
    Dlaczego prezes Jarosław Kaczyński nie składa kwiatków w Krakowie, a w Warszawie pod bramą pałacu?
    Dla mnie to jest śmieszne, bo przecież jego brat i bratowa leżą na Wawelu.

    …. itd
    @zezowaty- to był cytat nie mój własny a – co bardzo istotne Adama Małysza

    co za cios w hagiografię budowaną na mitach Wielkich Polaków !
    A( tu się okazuje, że sportowy Idol Milionów Polaków jest myślącym człowiekiem)

    PS.natychmiast Prezes wydał oświadczenie, że Adamowi wolno się wypowiadać (czy myśleć też ?) tylko na temat sportu…

  172. Zgadzam się co do Dziwisza. Ale co tu się dziwić, za wysoki awans się mści. Co do profesorskiej debaty, jestem trochę zniesmaczony usztywnieniem Balcerowicza, pewnie się bał bardziej bezpośredniej wymiany zdań. Natomiast pełny ukłon dla Tuska za chęć bezpośredniej debaty u Mellera.

  173. @the mentor pisze:
    2011-03-23 o godz. 19:29

    Nie czytam rozpraw ekonomistów blogowych, przelatuję scroll’em, ale nie będę klęczał na grochu, wolę grochówkę na boczku. Wypowiedziałem tylko swoje własne żale, nie jest to plagiat, tylko być może przypadkowa zbieżność poglądów.

  174. @Teresa Stachurska pisze:
    2011-03-22 o godz. 20:48
    Tereso, porównywanie powstania ludności w Libii przeciwko ciemiężycielowi, który uzurpował sobie władzę 42 lata temu, do waśni piętro wyżej w Twoim budynku?….. niestety, ale świadczy tylko o tym, ze niewiele spędziłaś czasu nad obserwacją i analizą rozwoju wydarzeń w Libii. To nie jest jakaś domowa awanturka. Tam ludzie, w całym kraju zerwali się do walki przeciw Satrapie, robili to i robią z narażeniem ZYCIA. Oni giną tam codziennie! Prosza o pomoc! Tym ludziom trzeba pomoc! Niestety zakaz lotów nad Libią nie jest sprawą łatwą do wprowadzenia. Żaden łobuz, nawet jeżeli się go bardzo ładnie poprosi, …nie posłucha! Po to, żeby taki stan wprowadzić, konieczne jest zlikwidowanie jego sil obronnych przeciwlotniczych i oczywiście samolotów. Bo jak inaczej strzec tego nieba? Powód, dla którego jest to ważne, jest między innymi taki, żeby Satrapa nie mógł bombardować rejonów gdzie są jego przeciwnicy, żeby nie mógł sprowadzać więcej broni i żeby nie było możliwości sprowadzać więcej najemników, którzy nie mają skrupułów strzelać do Libijczyków. Odnośnie niszczenia taboru i czołgów i podobnych rzeczy, .. to było również konieczne, ponieważ były one skierowane przeciwko ludności walczącej o DIGNITY, o podstawowe PRAWA CZLOWIEKA! jak to młoda Libanka pieknie powiedziała: o to, żeby moc głośno powiedzieć, ze coś jest złe!!!!! Naiwnością jest przedstawiciela Ligi Arabskiej (która prosiła o pomoc i o zakaz lotów nad Libią) mieć teraz pretensje, ze to nie wygląda ładnie. Wojna nie jest ładna! Jeżeli nie złapie się draństwa i nie wsadzi go do wiezienia, dalej będzie mordował, teraz tym bardziej, bo rozwścieczony. Żaden łobuz nie ulegnie czarowi słodkiej perswazji ani Obamy, Ani Clintonowej, ani niczyjej. Na silę i przemoc jedyną radą… jest większa siła i niestety przemoc. Tutaj strategia M. Gandhiego nie zadziała.
    Argumenty, które słyszę od Ciebie i jeszcze paru osób podobnie „pacyfistycznie” myślących, przypominają mnie wypowiedzi przeciwników wtrącania się do spraw Polski w 1939 (na przykład). Do dzisiaj są „mędrcy”(przykład Buchanan), którzy produkują bzdurne książki i artykuły, „udowadniając”, ze przez „głupi” polski upór, żeby nie oddać Niemcom „korytarza”, …cały Świat ciężko zapłacił! , ze nie nalezalo się wtracac Francji i Anglii. Zdajesz sobie chyba sprawę, jak idiotyczne jest to stwierdzenie, niemniej zapewniam Cię, ze znajdowało i znajduje wielu zwolenników.
    Nawet pacyfista, a myślę, że przede wszystkim Pacyfista, powinien jednoznacznie stanąć po stronie uciemiężonych, bezkarnie mordowanych i o prawo człowieka do GODNEGO życia.
    Swoją drogą, nawet te domowe awantury, o których piszesz powinny być spacyfikowane za pomocą silnych, uzbrojonych policjantów. Godzenie się na taki status quo, jest w jakimś sensie przyzwoleniem, a co za tym idzie współodpowiedzialnością za to co tam się dzieje i do czego może doprowadzić przedłużająca się taka sytuacja.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę ponownego przemyślenia całej sprawy.

  175. Znalezione na blogu salon23 pod wpisem A. Bazaka

    GAZPROM I WŁADIMIR PUTIN

    http://www.europeanenergyreview.eu/data/docs/Viewpoints/Putin%20and%20Ga

    Z tekstu wynika, że Gazprom swoją potęgę i wpływy osiągnął gdy zainteresował się nim osobiście w 2000 roku Władimir Putin. Można powiedziec, że W.Putin czynił Gazprom przedłużeniem polityki niepodzielnie panującego od wielu lat pułkownika KGB.

    Wunderwaffe Kremla – Gazowa Dywizja Kremla

    http://www.wprost.pl/ar/129995/Wunderwaffe-Kremla/

    (…) Europejscy politycy zdają się nie dostrzegać, że Gazprom to nie jest zwyczajna firma, tylko rosyjska broń. „To nic innego jak gazowa dywizja Kremla” – komentował Edward Lucas, czołowy publicysta „The Economist”.„Gazprom to nie jest firma, to najważniejszy element rosyjskiej polityki” – podreśla „Financial Times”. (…)

    Gazprom, czyli ZSRR-bis. Rury gazowe zamiast czołgów.

    „Strategia Gazpromu polega na podpisywaniu dwustronnych umów z poszczególnymi krajami UE, skutecznie rozbijając w ten sposób wspólny front unijny” – uważa prof. Dieter Helm z Oxford University(…)

    (…) Beztroskie zachowanie europejskich polityków robiących interesy z Gazpromem można porównać do kapitalistów, o których pisał Lenin: „Sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy”. „Władimir Putin wykorzystuje Gazprom jako pałkę” – można przeczytać w książce o superkoncernie(…)

    Walerij Paniuszkin, Michaił Zygar: Gazprom. Rosyjska broń

    http://www.psz.pl/tekst-12149/Walerij-Paniuszkin-Michail-Zygar-Gazprom-R

    (…)W Rosji gospodarka i polityka to jedno, Gazprom i polityka to jedno, Gazprom i Rosja to jedno. A może bardziej poprawne będzie stwierdzenie, że Gazprom to państwo w państwie(…)
    (…)Książka przedstawia, jak ważne jest dla władzy utrzymanie kontroli nad spółką. Kiedy już zdano sobie sprawę z potęgi, jaką może być Gazprom w rękach Kremla, zapewniono państwu większościowy pakiet udziałów i postawiono na czele ludzi lojalnych(…)

    http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7769088,W_katastrofie_w_Smolensku_zgineli_rzecznicy_dywersyfikacji.html

    (…)JAK PO KATASTROFIE POD SMOLEŃSKIEM BĘDĄ WYGLĄDAĆ DEBATY O BEZPIECZEŃSTWIE ENERGETYCZNYM? ZE SCENY POLITYCZNEJ ODESZLI NAJGŁOŚNIEJSI ZWOLENNICY ZAPEWNIENIA POLSCE DOSTAW GAZU I ROPY Z RÓŻNYCH ŹRÓDEŁ(…)

    oraz

    http://biznes.interia.pl/news/wielki-brat-rzucil-nas-na-kolana,1609318

    (…)W styczniu 2010 r. prezesem EuRoPol Gazu został – nie kto inny, tylko Aleksandr Miedwiediew – brat prezydenta Rosji. Był więc jednocześnie wiceprezesem Gazpromu, prezesem spółki Gazprom-Export i prezesem EuRoPol Gazu, który miał decydować o umorzeniu – uwaga 1,2 miliarda złotych długu Gazpromowi. Konflikt interesów stał się oczywisty.

    Jeśli rząd umorzy długi Gazpromu, to będziemy wnioskować o powołanie sejmowej komisji śledczej – zapowiadał w połowie listopada 2009 r. Lech Kaczyński. Było to kilka tygodni po uprawomocnieniu się precedensowego wyroku Federalnego Sądu Arbitrażowego w Moskwie. Nakazał on rosyjskiemu koncernowi energetycznemu Gazprom zapłacenie wymaganej prawem kwoty za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę. Łącznie z odsetkami była to kwota 1,2 miliarda złotych. Wówczas długi Gazpromu wynosiły ponad 55 miliardów dolarów i ciągle rosły. Jedyną szansą, aby uniknąć spłaty zaległych kwot Polsce, było umorzenie długu. Za tym umorzeniem w listopadzie 2009 r. opowiedział się rząd Tuska, jednak stanowczo zaprotestował Lech Kaczyński.(…)

    (…)W końcu października 2009 r., w Moskwie rozpoczęły się negocjacje dotyczące warunków nowej umowy gazowej. Po wyroku Sądu Arbitrażowego w Moskwie Gazprom postawił jeszcze jeden warunek: zażądał anulowania 1,2 miliarda złotych długu. Premier Tusk zadeklarował przychylność dla tego pomysłu. Poparł go minister skarbu Aleksander Grad. O takim rozwiązaniu nie chciał jednak słyszeć Michał Kwiatkowski – prezes EuRoPol Gazu SA. Kwiatkowski stanowczo dał do zrozumienia, że dopóki pełni funkcję prezesa, nie podpisze dokumentu anulującego dług Gazpromu. Jego stanowisko poparł Jerzy Tabaka – członek zarządu spółki. Gdy rząd zajął odmienne stanowisko, Kwiatkowski wysłał do Aleksandra Grada list, w którym stwierdził, że umorzenie długu będzie stanowić złamanie polskiego prawa, za co grozi kara pozbawienia wolności. Na ten list minister Grad jednak nie odpisał.

    11 grudnia 2009 r. przeciwko podpisaniu umowy na rosyjskich warunkach opowiedział się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. Trzy dni później Kancelaria Prezydenta oficjalnie poinformowała, że jest przeciwna nowej umowie gazowej z Rosją(…)

    10 kwietnia Lech Kaczyński wsiadł na pokład rządowego tupolewa lecącego do Katynia. Ten dzień stał się jednym z najtragiczniejszych w powojennej historii Polski. Oprócz prezydenta, zginęli bowiem najważniejsi przeciwnicy umowy gazowej z Rosją.

    Osiem dni później w Krakowie odbył się uroczysty pogrzeb pary prezydenckiej. Na pogrzeb przyjechał prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Towarzyszył mu brat Aleksandr i szef Gazpromu Aleksiej Miller. Próżno szukać ich obu na zdjęciach z konduktu pogrzebowego.

    Nie wiadomo, co obaj robili tego dnia w Polsce. Wiadomo jednak, że dwa dni później odbyło się ponownie Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy EuRoPol Gazu, w trakcie którego wybrano nowego prezesa zarządu. Został nim Mirosław Dobrut. Równocześnie ze stanowiska prezesa odwołano Michała Kwiatkowskiego, a ze stanowiska wiceprezesa – Jerzego Tabakę, którzy nie chcieli umarzać długów Gazpromowi. Już następnego dnia rząd ogłosił, że nowa umowa zostanie podpisana na początku maja. Tak się nie stało.

  176. ,,dziwny jest ten swiat,, a nawet biskupi

  177. w trawie piszczy miecz obosieczny czyli Złote Żniwa za 4499 zł.
    Gratuluje selkar.pl za tworcza idee.

  178. @mag, 19:41
    TO ma uczulenie na Jacka Żakowskiego, który jest moim ulubionym publicystą. Jako wierny druh TO, w trosce o Jego zdrowie psychiczne, poradziłem Mu, aby po prostu opuszczał mojego Ulubieńca.
    Złotą jesień pamiętam, piłem, a jakże. Pamiętam, było w dobrym guście, przynieść flaszkę Jesieni na imprezkę.

    Twój apel o „więcej czadu” chciałem gorąco poprzeć, zaraz po przeczytaniu Twojego apelu, ale zapomniałem, zaplatany w polemiki.
    Ta asymetria w blogosferze jest zdumiewającym zjawiskiem. PIS chyba płaci z kasy partyjnej swoim blogerom.
    Oni są głośniejsi, często bezczelnie głośni, arogancko głośni – okropne towarzystwo…

    Jakiś czas temu postulowałem utworzenie pod patronatem Polityki czegoś na kształt Salonu24.
    Jeden z Gospodarzy nie uznał tej inicjatywy za sensowną.
    Ale nie traćmy nadziei.
    Miłego dnia Droga mag, do następnego!
    PS
    SZANOWNI PAŃSTWO, WIĘCEJ CZADU!!!

  179. Szanowna klaro2010 @ 2011-03-24 o godz. 04:20:

    Pełna zgoda. Tylko skąd wiesz, czy w tych wieściach, na które się powołujesz jest choć słowo prawdy? Bo to „o całym narodzie przeciw Kadafiemu” z pewnością prawdą nie jest – jedne plemiona są za, inne przeciw – warto coś poczytać.
    A co do mordowania ludności cywilnej: W czasie jak napadliśmy na Serbię – były wiadomości o tysiącach mordowanych wrzucanych do kopalni. Tylko potem okazało się, że w tej kopalni nie ma żadnych nieboszczyków. Nie wspominam już o broni masowego rażenia w Iraku, takich przykładów zresztą można mnożyć.
    Nie powołuj się więc na środki masowego przekazu – zarówno te nasze – wolne i demokratyczne jak i te Kadafiego (czy jak to teraz modne – Gaddafiego) – zniewolone mówią tyle samo prawdy – parafrazując Greenspana – jeżeli powiedzą coś zgodnego z prawdą, tzn., że się przejęzyczyli.
    Ty wybrałaś, w które „wiadomości” chcesz wierzyć. Oczywiście masz do tego prawo. Ale to tylko wiara. Obyś za miesiąc, dwa, pięć nie musiała się wstydzić, że znów się dałaś nabrać.

  180. Jesli ktokolwiek myli Libie z Libanem, to powinienen wziac urlop w blogosferze i strzec nieba oraz jego swietosci.
    ET

  181. …Najwyższy czas na opamiętanie, póki jeszcze nie jest za późno….pisze Gwidon o sobie.
    ET

  182. walkabout pisze:
    2011-03-24 o godz. 05:02

    Po co ta nagonka na Gazprom ? To nie ma zadnej substancji. Nie widze tu zadnych sensacji. Ekonomie wielu krajow sa zdominowane przez ich wlasne korporacje. Podobne insynuacje mozna przeciez pisac o Shell, BR, Total, ExxonMobil, CocaCola, Mictosoft, lub StatOil. Shell i StatOil dominuja co najmniej 80% ekonomi Holandii i Norwegii. Dlaczego wiec Gazprom mialby nie odgrywac podobnej dominujacej roli w Rosji ? http://old.gazprom.ru/eng/news.shtml

    Swiat potrzebuje gas a Gazprom potrafi go wydobyc, dostarczyc i sprzedac. To az tak proste, opinie polskich rusofobow nie maja znaczenia. Po zmianie prezydenta na Ukrainie zanikly rowniez ‚trudnosci’ tranzytowe. Namiestnik USA na Ukrainie nie jest juz w stanie szantazowac Europy.

    Ja sie dziwie w jaki sposob obydwaj Kwiatkowski i Tabaka mogli doprowadzic do akumulacji dlugu az do 1.2 mld zl w EuRoPol ? Za to powinni wyleciec znacznie wczesniej. Cz np Kwiatkowski mial czas na EUROPol bedac jednoczesnie europoslem ? To rowniez wyglada na nepotyzm.

    Gazprom ma okolo 48% w EUROPol. A wiec prawie polowe tych 1.2 mld zl Gazprom jest winny sobie o czym warto wiedziec. W jaki sposob ten dlug urosl ? Warto bylo by to wiedziec. To nie tylko o tranzyt tam chodzi, rowneiz wymyslone kary i osetki, ale na jakiej podstawie odsetki ?
    Spor w EUROPol dotczyl skladu akcjonariuszy. Po polskie stronie jest tam kilka sztucznych struktur jak GasTrading. Gazprom domagal sie likwidacji korupcyjnych elementow z EUROPol i rowny podzial 50-50 miedzy Gazprom i PGNiG. Polska stona broni korupcyjnych struktur, Gazprom wstrzymal wplaty. Tak to widze i tak to bylo komentowane w 2008-9.

    Natomiast rewelacyjne informacje ze Gazprom posiada $55 mld dlugow ktore ciagle rosna jest po prostu brednia. Kazda firma finansuje swoj majatek po przez wklad akcjonariuszy i dlugi. To podstawowe i najbardziej elementarne rownanie ksiegowosci. Polecam troche poczytac, Zobacz jak finansowany jest np Ford, 80% dlugi, 20% wklad akcjonariuszy.

    Polskie opetanie z tzw ‚uniezalezniniem’ sie jest tylko dowodem debilizmu. Dowodem glupoty i oblakania wladzy. Niech sie Polska uniezalezni od KK.

  183. Spontaniczność rewolucji arabskich zaczyna wyglądać coraz dziwniej…

    „Szef policji w Dubaju generał Dahi Chalfan poinformował o udaremnieniu przez policję emiratu próby przemytu 16 tys. sztuk broni palnej do północnej części Jemenu, która jest kontrolowana przez szyickich rebeliantów.

    – Policja z Dubaju udaremniła próbę przewiezienia olbrzymiej dostawy broni z Turcji do Jemenu – powiedział Chalfan na konferencji prasowej. – Zatrzymano w Dubaju sześć osób, które pochodzą z krajów arabskich powiązanych z tą sprawą”.

    http://wiadomosci.onet.pl…..omosc.html

  184. Gwidon, 21.46. Cieszę się, że masz podobny pogląd na temat barbarzyńskiego bombardowania Libijczyków, które już trwa piąty dzień. Zdumiewa przy okazji fakt, że ten ciężko doświadczony wojnami podły nasz naród popiera to zbrodnicze działanie. Nie ma także żadnego odruchu młodych lub katolików zdolnych tłumnie wrzasnąć RĘCE PRECZ OD LIBII. Polują na jednego zbrodniczego gagatka, niedawanego przyjaciela, jakby tylko on sam był taki. Nie wiedzą, że połowa afrykańskich królików opiera swą władzę na zbrodni, korupcji i na amerykańskich dolarach. Nie mówiąc już o innym rzezimieszku i zbrodniarzu wojennym Dabliu Bushu. Pełną dokumentacje jego zbrodni opisał były wiceprezydent Al Gore w książce pt „Zamach na rozum”. Libia jest dobrym miejscem do zbudowania baz militarnych szachujących Europę i Bliski Wschód, ponadto ma dużo ropy, gazu i dostęp do uranu. Libijczyków można zabijać jak bydło, przy okazji paląc i równając z ziemią dorobek tych biednych ludzi. Później wprowadzą deregulacje, restrukturyzację, poszukają swojego Balcerowicza i zaczną budować supermarkety i obce banki według technologi tej samej, co zastosowano w kolonizowaniu Polski.

  185. walkabout, 05.02. Udajesz, że nie wiesz o co chodzi. Gra tu rolę wielka forsa do zgarnięcia, dostęp do koryta oligarchów i innych hazardzistów. Teraz właśnie jest pora rozszarpywania padliny.
    http://gielda.onet.pl/rekordowe-dywidendy-z-gieldowych-spolek,18727,4220554,1,prasa-detal

  186. Pisalem juz o tym, przypomne jeszcze raz. Wszystkie polskie problemy maja swe zrodlo w tzw reformach zapocztkowanych przez Balcerowicza w 1990. W rezultacie tych tzw reform zatrudnienie w Polsce zmalalo az o 4 miliony z 17.5 mln w 1989 do 13.5 ml obecnie. W obecnych zlotowkach, zakladajac przecietna place brutto 3800 zl miesiecznie i skladke ZUS-owska 19.5% ZUS stracil okolo 840 mld zl dochodu ze skladek. Oczywiscie rzady stracily prawie dwukrotnie wieksza kwote z podatkow. Obecny dlug publiczny wynosi okolo 800 mld zl.
    Gdyby wiec zatrudnienie tylko utrzymalo sie na poziomie z 1989 Polska nie miala by zadnych problemow z budzetem ani emeryturami. Polska byla by super potega w Europie.

    Ale niestety partie polityczne ani tzw ekonomisci i wyslugujace sie rezimowi media nie sa w stanie zauwazyc ze walka z bezrobociem jest jedyna nadzieja na wyjscie z beznadziejnej i pogarszajacej sie sytuacji. A sytuacja rozwija sie w przeciwnym kierunku. W tym roku nastepne 500 tys polakow wyjedzie za praca do Niemiec. Niemcy dostana ich skladki i podatki.

  187. Mw z godz. 19:35
    Przeczytałem uważnie Twoją polemikę z moim żartobliwym komentarzem adresowanym do Stasieku. Z jednej strony czuję satysfakcję, że poświęciłeś jej tyle pracy i energii – widać trafiłem w czułe miejsce. A z drugiej strony przytłacza mnie twój pokrętny sposób rozumowania kwestionujący z powodów koniunkturalnych (wybory!)elementarne normy rządzące ludzkim zachowaniem. W sensie politycznym to relatywistyczny sposob myślenia osmieszający reguły rządzące demokracją.
    Przede wszystkim przechodzisz do porządku dziennego nad praktyką niewywiązywania się partii z obietnic wyborczych. Mało tego, wspierasz i uzasadniasz owo oszustwo, bo tym jest niedotrzymywanie umów zawartych z wyborcami. Tym samym kwestionujesz istotę wyborów politycznych. Przypomnę, że moja krytyka PO wynika z niewywiązania się przez tę partię z obietnic wyborczych.
    Nie rozumiem sformułowania – „Inni mają na mysli zupełnie inny projekt i jest ich nieco więcej niż zwolenników twego projektu”. Jacy inni? Czy masz na mysli opozycje? Czyżby partia rządząca miała realizować program opozycji? Masz szansę z tym poglądem Mw przejść do klasyki politologii.
    Zarzucasz mi bierność, choć płacę podatki i chodzę na wybory. Co mam więcej czynić dla wsparcia projektu, który mi sie spodobał trzy i pół roku temu? Między innymi dzięki mojemu głosowi Po dostała kolejną szansę realizacji swego programu wyborczego – ma życzliwego dla programu sprzed trzech i pół lat prezydenta. Co mam więcej zrobic? Pisać pod ich adresem rzewne laurki
    Proszę, wskaż mi w moich komentarzach żadania kosztownych reform. Jest wręcz przeciwnie – oczekuję oszczędności. Oczekuję liberalizacji, bo jestem przytłoczony wydatkami państwa. Nie głosowałem na socjalizm przecież. Jeśli PO realizuje socjalny program co stało na przeszkodzie by w wyborach wystartowała pod czerwonymi sztandarami?
    Śmieszy mnie ciąglę jojczenie o braku pieniędzy, bo nie oczekuję rozdawania pieniędzy. PO tworzą politycy aktywni pod 20 lat. Chcesz mi powiedzieć, że stan finasów państwa był dla nich niewiadomą?Co mnie obchodzą ich kompleksy? Co mnie oobchodzi ich potrzeba dogadzania pis-owskiem elektoratowi?
    W czym widzisz moją demoralizację? W tym, że nie okazuję swego zrozumienia dla wydumanych dylematów Twoich politycznych pupili?
    Czemu uproszczenie prawa, ograniczenie działalności panstwa i jego deficytu ma być kosztowne?
    Mw, opanuj się… . Wyjdź na słonce, popraw wychwyt serotoniny.
    Pozdrawiam

  188. Tzw. „wielcy ludzie” niezbyt imponującego wzrostu są na ogół groteskowi w niezbyt skutecznych staraniach, aby wyszukaną pozą zniwelować wpływ nieefektownych gabarytów. Napoleon wsadzał teatralnym ruchem rękę za pazuchę, a Hitler zakrywał swoje genitalia. To nawet miało sens przy jego zaawansowanym syfilisie, osłaniał „resztki” męskości. Znany nam prezes szokuje głównie czynami i słowami, choć to oblizywanie się podczas wojowniczych przemówień, na myśl o pożarciu wrogów politycznych, też można zaliczyć do tej kategorii gestów.

    Ostatnio zabłysnął umiejętnością oszczędnego gospodarzenia przy zakupach produktów pierwszej potrzeby. Prawdopodobnie taki gest miał służyć Prawym Plakom jako wzór do naśladowania, jak postępować, gdy z winy Tuska ceny będą dalej wzrastały. Ze wstrętem omijał bliskie „Biedronki” i wybrał się z kawalkadą drogich samochodów i w asyście dziennikarzy z całego świata (raczej „światka”) oraz pisowskich pomocników od szukania, zamawiania, pakowania, ładowania do limuzyn towarów i płacenia za nie (niestety nie kartą, bo to wymaga znajomości PIN’u), wybitnych znawców ekonomii do specyficznego sklepu osiedlowego, odległego o 15 km, m. in. po cukier, bo jego mamusia oprócz sentencji o Leninie przypominała mu zapewne przedwojenną reklamę lobby cukrowniczego, że „cukier krzepi”, a to ważne dla męża stanu! Prezes uświetnił działalność asysty swą szlachetną obecnością. Przecież każdy, nawet najbiedniejszy Polak może sobie pozwolić na taki sposób zaopatrywania się w podstawowe produkty żywnościowe. Następny wypad prezesa pokaże może, jak kupować (i gdzie) produkty do utrzymania higieny itp. Ciekawe, gdzie jego fachowcy znajdą najdroższy papier toaletowy? W Finlandii? Są jeszcze w Polsce zakłady papiernicze, ale czy polskie?

    Ta eskapada prezesa to była żałosna farsa, ale mniej niebezpieczna niż cykliczna tragifarsa, zauważona nawet przez Małysza, który wyszedł poza sprawy sportowe, chociaż prezes mu tego nie radzi.

    Jeśli nieudacznicy, piarowcy z otoczenia prezesa sądzą, że są oryginalni, to są w tzw. „mylnym błędzie”. Dawno, dawno temu, scenarzysta „Rodziny Zastępczej” już pokazał jak biedni Polacy mają się zaopatrzyć w produkty powszechnego użycia. Występuje w tym serialu cudowna kretynka, Alutka, żona producenta telewizyjnego, raczej nie biednego (chyba jak prezes?). Mąż Alutki pozwolił sobie jeden, jedyny raz skrytykować żonę za rozrzutność i ta próbowała przez miesiąc prowadzić gospodarstwo domowe (tzn. zakupy, bo miała służącą do roboty) jak najtaniej. Studiowała reklamy sklepów, wyszukiwała promocje i pojechała tylko do tych sklepów, gdzie były najniższe ceny danego produktu. Zwiedzała przez miesiąc gruntownie Warszawę, ale dopięła swego – wydała na zakupy żywnościowe mniej niż w poprzednim miesiącu. Biedny mąż Alutki rwał ostatnie włosy z głowy, gdy widział wielotysięczne rachunki za taksówki, którymi Alutka jeździła po Warszawie, aby tanio zakupić dany produkt.
    Chciałbym, ba! domagam się nawet, aby wiceprezeska, która tak lubi tzw, „cyfry” ekonomiczne i się tablicami popisuje w TV przy atakach na rząd, policzyła koszt całej operacji i dobiła go (razem z wydatkami setki dziennikarzy) do rachunku i policzyła, ile naprawdę kosztuje kilogram cukru!!!Wynik może być zaskakujący, w pobliżu ceny złota. Nie jestem pewny, czy każdego Polaka stać na taki cukier?

    Ja jestem w komfortowej sytuacji z moją cukrzycą, a ponadto jako biedny emeryt kupuję w Biedronce, Plusie (Prima leben und sparen), Leclerc’u i Lidlu lub Carrefourze, no czasem w Kauflandzie. To wszystkie takie piękne „polskie” sklepy, których zyski wzbogaciłyby skarb państwa, gdyby nie pewien drobiazg. Każde z tych centrów handlowych przez jakiś okres było zwolnione z podatków, a gdy ten okres się skończył, znikł też sklep, a właściwie jego nazwa – czasem ściany przemalowano. Powstaje taki cykl jak przy rozpadzie promieniotwórczym, że taki uran się rozpada, produkty też to robią i po wielu perypetiach pojawia się ołów, a w przypadku Skarbu Państwa umowna ręka w nocniku. W moim mieście zbudowano Hipernovę. Po kilku latach nazywa się Carrefourem i pewnie znowu ma ulgi podatkowe, bo przecież dopiero „zaczyna” działalność. Najstarszy sklep urodził się jako Minimal, po kilku latach stał się Billą, a teraz jest Leclerc’iem. Podejrzewam, że to są jawne oszustwa podatkowe i machinacje, a nikt się tym nie interesuje. Można było umowy tak skonstruować, aby udaremnić takie „przejęcia” czy zmiany szyldów bez finansowych konsekwencji. Z szarym obywatelem sejm sobie poradził, każda ulga jest obwarowana konsekwencjami finansowymi, jeśli działalność obywatela wykazuje znamiona np. spekulacji (np. podatek spadkowy, związany z mieszkaniem, którego nie wolno sprzedać przez 5 lat, lub wyrównać podatek).

  189. „Debata” Tuska z „mistrzami” może być niezłą zabawą, ale zastanawiam się, czy aby Tusk nie przesadził ze swoim „miłosierdziem” (cytuję za Prof. Niesiołowskim) wobec szoubiznesowych półgłówków. Jedynym dostrzegalnym przeze mnie (mogę się oczywiście mylić!) usprawiedliwieniem decyzji Tuska jest rozpoczęcie przez niego także (bo JK już to zrobił w sklepie) kampanii wyborczej na poziomie pań sklepowych. Powodzenia Polsko !

  190. Panie Danielu. Dopiero przed chwilą przeczytałem „Elity do piachu” z 2.III. Kawiarenka „Lili” to fakt – na ul. Grodzkiej; maleńka, z czterema mikroskopijnymi stoliczkami i maleńkimi (o ile pamiętam drucianymi) krzesełkami. Na stolikach, jako stały element, wystawione były marcepanowe cukierki – dodatek do pysznej kawy. Stałym bywalcem był tam L.Kydryński, a lubił bywać Cyrankiewicz – podobno dlatego mogła „Lili” istnieć jako jedyna w Krakowie prywatna kawiarnia w latach 1960-ch. Ja odwiedzałem „Lili” jako student, ale wyłącznie z mądrymi dziewczynami. Serdecznie pozdrawiam.

  191. otago pisze:
    2011-03-23 o godz. 22:03

    chodzi przede wszystkim o to, że Kaczyński nie zapłacił za kilo piersi kurzej, za którą powinien zapłacić w kasie stoiska z wędlinami i z mięsem. W tym sklepiku monopolowy też ma swoją osobną kasę. Na filmiku wyraźnie widać, jak kasierka bezczelnie poucza Prezesa, ze za pierś powinien zapłacić w kasie mięsnej, ale jej pouczenia szybko są zahukane przez kogoś ze świty, który krzyczy „Wychodzimy ! Wychodzimy !”.

    A na to wszystko posłanka S w kurteczce od „Burberry’s” – jak znalazł do kontekstu propagandowego tej wizyty.

    Matka donosi, że dziś slkepik funkcjonuje normalnie. Być może sklepowe powinny być bardziej zadbane, bo Kaczyński może wrócić, żeby zapłacić za pierś.

  192. DO WALKABOUT !

    GazProm jest tworem organizacyjnym, na ktorym po rozpadzie Nietiegaza trzyma sie wlasciwie cala sila ekonomiczna Rosji.
    Nie wiem skad Pan slyszal o jakimkolwiek dlugu GazPromu. Dzieki Gazpromowi pierwszy raz wspolczesna Rosja przestala byc kredytiobiorca, a stala sie krdytodawca i to na wcale nie mala skale, bowiem na przestrzeni lat 2007 – 2010 Rosja udzielila w roznej formie innym krajom w tym Wenezueli, Libii, Iranowi, wietnamowi, Syrii, Somalii kredyty na laczna sume 14,5 miliarda dolarow tak w formie zywego pieniadza, jak i w formie uzbrojenia, oraz linii technologicznych roznej branzy. Nie musze chyba wskazywac ze i Polska w czesci jest dluznikiem Rosji w ukladzie kredytow krotkoterminowej o biezacej platnosci rat, lecz suma tego kredytu nie jest na tyle znaczaca, by poswiecaj jej wiecej miejsca.
    W Rosji powoli zaczyna sie realnie ciekawa walka przedwyborcza do wyborow prezydenckich w ktorej jednak znalazy sie sily szperajace w zyciorysie Wladimira Putina bardziej wnikliwie.
    Jako wysoki ranga ofice KGB i dalej deputowany Rady Najwyzszej i dalej Prezydent Rosji i dalej Premier Rosji nie byl w stanie nominalnie uzyskac dochod pozwalajacy mu na-
    – wybudowanie 46 [pokojowej rezydencji niczym twierdzy na podmaskowiu i zaangazowaniu 32 osob personelu.Sacunkowy operat tej posiadlosci okolo 27 miliardow dolarow.
    – zakup akcji gazpromu, ktorych owczesna wartosc przekraczala 6 miliardo dolarow plus przyjacielskie sfinansowanie zakupu akcji GAzprom dla bylego KAnclerza Niemiec Schredera.
    – zakup dwoch samolotow do uzytku walsnego. Nie sa to male samoloty typu Zlin czy Cesna ale sa to samoloty tych gabarytow, jakimi dzisiaj w czarterze od LOT lataja polskie ViP-y. Czy Pan ma ideee wartosci takiego brazylijskiego ERmbrayer 175 z eksluzywnym wnetrzem????????
    To wszystko coraz powszechniej w Rosji zaczyna budzic zastanowienie i spoleczenstwo nieco wygasza swoje sympatie proputinowskie na rzecz Miedwiediewa, ktory wolnymi acz przemyslanymi krokami w kolezenski sposob podklada klody Putinowi, wchodzi w jego obszar obowiazkow i dalej zaczyna publicznie wytykac zaniedbania i podtkniecia Putina jako Premiera. Sytuacja jest rozwojowa i niezmiernie ciekawa. Wiele zagranicznych instytutow zajmujoacych Rosja zaciera rece w oczekiwaniu na dosc sensacyjny rozwoj wydarzen przedwyborczych.

  193. @ jasny gwint

    Ja także często czytuję Ciebie z zainteresowaniem, sięgnąłem nawet po książkę Ala Gore’a z twej rekomendacji, zacząłem czytać i na razie nie żałuję. Myślę, że warto pochylić się nad tym, co on mówi, gdyż demokracja jest obecnie zarówno w USA, jak i na świecie absolutną fikcją i wychodzi na to, że jedynym autentycznym bojownikiem o prawdziwą demokrację, pokój oraz sprawiedliwy świat może się okazać… Muammar Al-Qadhafi, tak, tak, ten sam Kadaffi, którego oświecony Zachód właśnie bombarduje.

    Teza pewnie dość ryzykowna, ma pewne wady i ciężko będzie kogokolwiek do niej przekonać, gdyż jak wykazuje Al Gore media zrobiły ludziom z mózgów sieczkę, więc nie wszyscy potrafią skoncentrować się na argumentach, zresztą nie mają do nich prawie w ogóle dostępu. Większość niestety funkcjonuje wg modelu szkoły Pawłowa – reaguje warunkowo na przekazywane im impulsy i zgodnie z życzeniem tresera ustawia się posłusznie o określonych porach przed brudną michą z medialną strawą podawaną im wprost z telewizorów. Wg Ala Gore’a dzieje się tak, gdyż odebrano ludziom możliwość demokratycznej interakcji. Telewizor działa w jedną stronę – jak ten telefon Breżniewa w KC PZPR, tylko ze słuchawką – nie da się z nim dyskutować. Można jedynie przyjąć przekaz. Ateńska demokracja miała swoją Agorę, Rzym miał Forum, działały mechanizmy demokratyczne, ludzie decydowali o wszystkim. Dziś o wszystkim decydują media, a właściwie ich właściciele. Sejmy, Senaty, Kongresy to w „znakomitej” większości tylko zbiorowiska kukiełek z podrzędnych teatrów lalek.

    Rozpisałem się, a dla obrony tak niepopularnej tezy o Kaddafim potrzebne są przecież argumenty – oto i one, zachęcam do przeczytania fragmentów wystąpienia Muammara Kadaffiego w ONZ w 2009r. Oryginalny tekst zaczyna się na stronie 15

    Kaddafi mówi z dumą po arabsku (co od razu skojarzyło mi się z Andrzejem Wajdą podczas odbierania Oskara w Hollywood, mówiącego do tamtejszych ćwoków, tak dobrze sportretowanych przez innego Andrzeja – po polsku). Jako prezydent Unii Afrykańskiej, zrzeszającej 53 państwa oraz we własnym imieniu rozpoczyna od powitania innego prezydenta – Baracka Obamy, co prawda jednego zaledwie państwa, ale nie czyni mu z tego tytułu żadnego afrontu, wita go życzliwie i składa gratulacje z powodu wygrania wyborów, jako „naszemu synowi” (Afryki).

    Dalej mówi o wyzwaniach związanych z kryzysami światowymi: klimatycznym, finansowym (będącym skutkiem upadku kapitalizmu), żywnościowym, wodnym, o rozszerzaniu się terenów pustynnych na świecie, o terroryzmie, imigracji, piractwie, o epidemiach naturalnych oraz tych, wywoływanych umyślnie przez człowieka (wspomina o wirusie H1N1, stworzonym w laboratorium, pomyślanym pierwotnie jako broń biologiczna), o broni atomowej oraz jej kontrolowaniu i o konieczności zjednoczenia całego świata w walce z tymi problemami. Mówi także o innych wyzwaniach, takich jak hipokryzja, ubóstwo, strach, materializm oraz niemoralność.

    Przypomina o historii ONZ, że została utworzona 60 lat temu przez zaledwie trzy państwa, jako organizacja skierowana wtedy przeciwko Niemcom. ONZ rozszerzała się następnie sukcesywnie przez te wszystkie lata, z założenia będąc organizacją demokratyczną, gdzie wszystkie państwa członkowskie, małe i duże mają te same, równe prawa, co stoi zapisane w preambule, powszechnie akceptowanej. Jednak, jak wykazuje Kaddafi, ONZ nie jest wcale demokratyczna, a zapisy preambuły pozostają w sprzeczności z opracowywanymi później przez „specjalistów” z państw założycielskich zapisami poszczególnych rozdziałów oraz z sama praktyką. Kadaffi odrzuca te zapisy utworzone bez żadnego udziału pozostałych 165 państw i pyta retorycznie: „czy jesteśmy równi, mali i duzi, jeśli chodzi o stałe członkostwo? Odpowiada „nie, nie jesteśmy”, Czy mamy prawo weta? Nie, nie mamy”. Chyba rzeczywiście nie mamy.

    Przypomina, że prawo ONZ mówi, iż wszystkie państwa są niezależne, same stanowią o sobie, że rzeczą ich obywateli jest jak są zorganizowane, i nikt nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy innych państw, oraz że siła nie może być nigdy używana przez żadne państwo przeciw drugiemu, z jednym wyjątkiem – lecz wtedy wyłącznie razem i we wspólnym interesie wszystkich narodów. Nie powinno przy tym być ani hipokryzji, ani dyplomacji, gdyż rzecz dotyczy żywotnych spraw całego świata. Następnie mówi, że od czasu ustanowienia ONZ wybuchło 65 wojen, wszystkie z pogwałceniem prawa międzynarodowego. Pyta, czy te wojny były we wspólnym interesie wszystkich członków ONZ? Następnie odpowiada zgodnie z prawdą, że nie, że były w interesie zaledwie jednego, czasem dwóch, trzech – nigdy zaś w interesie wszystkich państw tej organizacji. Zgodnie z zapisami prawa ONZ, państwa – agresorzy powinny natychmiast zostać zaatakowane przez wszystkie pozostałe. Przypomina o szczycie hipokryzji, ponieważ wojny agresywne toczyły i toczą państwa, będące stałymi członkami ONZ, cieszącymi się prawem weta, które same sobie zresztą przyznały.

    To bardzo interesujące przemówienie, znacznie dłuższe, warte przetłumaczenia oraz uważnej analizy.

  194. Wygląda na to, że wszyscy błędnie zrozumieli słowa W.Sz.Exel.Kard.Dz. – to była zwykła pokora i chrześcijański żal za grzech – mówił szczerze o sobie samym – takie to przecież katolickie…

  195. Mentor: „Ale niestety partie polityczne ani tzw ekonomisci i wyslugujace sie rezimowi media nie sa w stanie zauwazyc ze walka z bezrobociem jest jedyna nadzieja na wyjscie z beznadziejnej i pogarszajacej sie sytuacji. A sytuacja rozwija sie w przeciwnym kierunku.”

    Kochany PZPR-owcu. Za komuny ludzie nie byli zatrudnieni. Oni w parcy przebywali. Za ten okres otrzymywali $24 na miesiac. Polska wowczas na weglu stala, wiec praca tworcza i jakiekolwiek innowacje sie nie liczyly.
    O zatrudnieniu decyduje rynek. A nie panstwo. W Polsce jest za duze zatrudnienie w strefie budzetowej. Urzednicy powinni jak najbardziej do Niemiec aby skonfrontowali swe umiejetnosci z realiami zycia na Zachodzie. A w Polsce powinno sie zanizyc podatki i dac szanse prywatnej inicjatywie dzieki ktorej jest coraz lepiej.

  196. adamjer, 12.30. Tych drucianych stoliczków w Lili było nieco więcej niż cztery, w tym jeden był tzw służbowy, na którym często siadałem i jeden we wnęce pod lampką prawie zawsze w rezerwie dla kogoś. Te marcepanowe pomadki były wściekle drogie, ale warto było z różnych względów ich pokosztować. Nie widziałem tam już ani Kydryńskiego ani Cyrankiewicza, ale wiele innych znakomitości. Bywałem tam prawie całe lata sześćdziesiąte, już nie jako student. Pani Liliana lubiła odwiedzać Warszawę i w czasie mojego tam pobytu organizowałem dla niej specjalny program wizyt w teatrach lub na wystawach. Później jak pisałem wysiudali ją stamtąd, dużym kosztem adaptowała lokal przy Waryńskiego, blisko Wawelu, wkrótce zachorowała i zmarła.

  197. Roman Strokosz pisze:
    2011-03-24 o godz. 12:34
    Ale Putin kupuje szynke i placi za nia w calosci. Pedofilia ekonomiczna jest choroba nie znana w Rosji. Dlug publiczny Rosji 6.8% PKB, Dlug publiczny USA 100%. Rosyjski farmer nie dostaje zapomog.
    Znowu Strokosz robi za judasza. A Fe !
    Rosja jest czwartym najwiekszym inwestorem w USA.

  198. TVN24 podaje:

    „- Po zrzuceniu kajdanów reżimu, młodzi Libijczycy sami wprowadzili brutalną „sprawiedliwość”. Domniemani przeciwnicy rebelii są masowo zatrzymywani. Całe miasto żyje w paranoi, że zostało zinfiltrowane przez piątą kolumnę Kaddafiego – pisze reporter „Daily Telegraph”

    Walka z „szpiegami” często przyjmuje formę samosądów, czy wręcz rabunków. Na oczach korespondenta młodzi ludzie zatrzymali samochód przy prowizorycznej blokadzie. – Kierowcy nie dano szansy na obronę. Wbito mu nóż w gardło. Trzech mężczyzn i kobieta zostali wyciągnięci z samochodu i siłą zaprowadzeni do pobliskiego meczetu – relacjonuje dziennikarz. – Kobietę tak długo policzkowano, aż przyznała się, że zamierzała zaatakować świątynie – powiedział muezzin z meczetu, Basim Mohamed.”

    Panie Buzek, przewodniczący PE – to także pańskie osobiste dzieło. Jest Pan dumny z siebie? Bo ja z Pana wręcz przeciwnie.

    @ jasny gwint

    Na szczęście na świecie jest więcej osób, które myślą samodzielnie.

  199. …Są jeszcze w Polsce zakłady papiernicze, ale czy polskie?… pisze Antonius.

    Nie wiem skad ma znaczenie narodowosc tego, kto placi podatki do polskiego fiskusa i zatrudnia ewentulanie üolskich pracownikow w Polsce.

    ET

  200. Debaty Balcerowicz- Rostowski nie oglądałam. BARDZO DUŻO WIEM na temat OFE, chciałabym tylko żeby mi Balcerowicz odpowiedział na jedno pytanie. Powstalo na początku bardzo dużo OFE, potem zaczęły się sprzedaże razem z członkami, większości byłych funduszy od bardzo dawna nie ma w Polsce, to gdzie w takim razie zainwestowano te pieniądze? Czyj budżet zasiliły, czyją gospodarkę rozkręcały?
    Libia od zawsze nie była państwem demokratycznym i jakoś to Europie i Ameryce nie przeszkadzało, wprost przeciwnie. Oczywiście niezmiernie mi żal przypadkowych ofiar reżimu. Niestety nie wiem czy przypadkiem nie pomaga się islamskim bojownikom, bo na demokrację w stylu zachodnim to w Libii nie ma szans. Mamy na to dowody, Irak, Afganistan itd.
    Drugie śniadanie mistrzów mnie nie interesuje bo nie uważam by Kukiz Hołdys czy Meller byli autorytetami w jakiejkolwiek dziedzinie. Coś tam powiedzieli albo napisali żeby zaistnieć i nic więcej.

  201. Nie wiedzialem, ze demokracja polega na ciekawych politycznych mowach. W blogosferze dowiedzialem sie, prawei jak na targowisku.

  202. Kilka słów o chamstwie młodych tygrysów pisowskich i o ich głupocie. Pan Adam H. wprowadził skalę drożyny z jednostkami „tuskami”. Skala jest dziesięciostopniowa (jak Beauforta w piosence?), ale brak definicji 1 tuska!!! W skali Richtera o wielkości wstrząsu decyduje amplituda drgań, a jak z drożyzną? Autor nie podaje tego. Poza tym nie wiemy, czy genialny twórca skali wymyślił ją liniową czy logarytmiczną? Jeśli jest liniowa (domniemanie moje, wynikające z kontekstu) to nie jest tak źle. Zaczynam zaglądać z optymizmem w przyszłość. Skoro już teraz jest stopień 7, a wszystkich jest 10, to „ja se ne bojem”, jak mawiał chory na raka Nedomanski. Przy 7 w skali Tuska jeszcze nie zdycham z głodu i stać mnie na benzynę, to 30 % dalej też nie umrę, bo to koniec skali, tzn. koniec drożyzny! Gorzej być nie może. Czy dojście do tego pułapu będzie dziełem Tuska czy Kaczyńskiego, to się okaże.

    Pan H. w swym małym móżdżku nie przewidział chyba, że działają porzekadła ludowe, np. „oddanie pięknym za nadobne”. Piarowcy PO powinni wymyślić skalę Kaczyńskiego – może być liniowa i bez ograniczeń z góry, jak głupota pana H. i wybrać jednostkę: 1 kaczor!
    Dotyczyłaby ta skala niezrealizowanych obietnic przedwyborczych w budownictwie mieszkaniowym.

    Podaję ścisłą definicję jednostki:

    1 kaczor – 1 nie wybudowane mieszkanie!

    Dorobek prezesa w roli premiera:
    3 Megakaczory! skrót – MK?

  203. @”Jasny gwincie” – polecam kolejną „ciekawą” książkę („Zamach na rozum” przeczytałem „jednym tchem”, teraz rozbieram ją na czynniki pierwsze): Baumana „Społeczeństwo w stanie oblężenia” – co prawda to sprzed kilku laty, ale aktualności w niej „co-nie-miara”. Zwłaszcza polskiego, prawicowego (jak wszędzie stęchłego i pełnego hipokryzji) kontekstu.
    We Wrocławiu nie ma „Nienawiści do Zachodu” Zieglera. Dzisiejsza Libia, Syria – dalej już „nie będzie” (chyba, że Iran) bo Ar.Saudyjska i Emiraty z nią sprzężone to „samo clou” demokracji, praw człowieka, poszanowania godności ludzkiej i „zachodniego stylu życia”. Nie dziwota, w kontrowersyjnych przypadkach podczas konferencji międzynarodowych w sprawach bio-etycznych, demograficznych, kontroli urodzin etc. zawsze Saudowie (a i Sudan, a i Iran, a i Emiraty z nad Zat.Perskiej) wspierały ….. Watykan (i nauki JP II w tej mierze). Prawicowość w prawicowości – cream de la maison !
    Ale to tak na marginesie.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  204. Stasieku 8.11
    Piszesz ze TO ma uczulenie na Jacka Zakowskiego.
    Ja regularne opluwanie JZ i nazywanie go idiotą przez twojego ulubionego pupilka nazwalbym inaczej, ale wiem że to twoj guru.
    Słyszalem kiedys bajkę o pchle która miała uczulenie na psa.
    Pewnegorazu pies klapnął zebami i uczulenie pchły mineło ostatecznie i nieodwołalnie.

  205. ET trolloklon 15.17
    Piszesz że korporacje płaca podatki w Polsce i zatrudniaja polskich pracowników.
    Od cukru po 6.50 tez ?
    A o tym jak to działa w koloniach slyszałes ?
    Wiesz co to sa zwolnienia podatkowe i specjalne strefy ekonomiczne ?
    Wiesz co to jest transfer zysków do rajów podatkowych ?
    Czy ty aby nie zamieniłęs sie na rozum z trolloklonem Slawomirskim ?

  206. Maverick z godz. 23:02
    Mam kłopot z odpowiedzią, bo nie wiem co oznacza fan w cudzysłowiu? Fanem polityki Donalda Tuska nie jestem – poświęcam mu sporo krytycznych komentarzy. Również jego żenadzie z cukrem – cała seria jest pod poprzednim tematem Adama Szostkiewicza.
    Problem z cukrem jest dziełem tej oto spółki skarbu panstwa podlegającej premierowi. Tak więc premier sam z sobą toczy walkę na froncie cukrowym. Sam sobie stworzył ten problem. Trudno więc być jego fanem.
    http://www.polski-cukier.pl/
    Pozdrawiam

  207. @Antoniusie,
    jakiś czas temu gadaliśmy tu o najbardziej obrzydliwych politykach
    – jak pamiętam Adam Hofman zajął poczesne miejsce. Obok takich tuzów politycznych jak Richard Czarnecki , Zbigniew Girzyński …

    Hofman Adam :
    nienagannie ubrany , gładko ogolony, dobrze ostrzyżony , ładnie odżywiony, gładkie słowa w ustach
    …. i szambo w głowie

  208. antonius pisze:

    2011-03-24 o godz. 15:40
    „Kilka słów o chamstwie młodych tygrysów pisowskich i o ich głupocie.”

    Antonius zapomina ze chamstwo i glupota sa pozbawione orientacji politycznej.

    Slawomirski

  209. Hanna pisze:

    2011-03-24 o godz. 15:19

    „bo na demokrację w stylu zachodnim to w Libii nie ma szans.”

    Hanna zapomina o prawach czlowieka.

    Slawomirski

  210. @ET pisze:
    2011-03-24 o godz. 15:17

    ***…Są jeszcze w Polsce zakłady papiernicze, ale czy polskie?… pisze Antonius.

    Nie wiem skad ma znaczenie narodowosc tego, kto placi podatki do polskiego fiskusa i zatrudnia ewentulanie üolskich pracownikow w Polsce***

    W zasadzie od pewnego czasu nie polemizuję z ET, ale tym razem się złamałem.
    Dla mnie nie ma znaczenia, czy wytrę sobie małe co nieco fińskim papierem toaletowym czy polsko-patriotyczno-narodowym. Tak nie czują np. Brytyjczycy, którzy na papierze toaletowym w British Museum dali nadruk: „Property of the United Kingdom” (na każdym kawałku, obok perforacji). Jestem absolutnie pewny, że prezes po wygranych wyborach wprowadzi odpowiedni nadruk patriotyczny na papierze toaletowym w urzędach państwowych. Pisząc o być może „niepolskich” fabrykach papieru nie miałem niczego złego na myśli, starałem się tylko wczuć w psychikę prezesa, nie chciałem go urazić.

  211. Moje wcześniejsze wpisy w sprawie akcji przeciwko Kadafiemu (np. u A. Szostkiewicza) mogły sprawić wrażenie, że bronię tego satrapę. Nic bardziej mylnego. Jednak ocena Kadafiego i jego reżimu to jedna sprawa, a drugą jest natomiast ocena podjętej p-ko niemu akcji z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Nie bez kozery pozwoliłem sobie w jednym z wcześniejszych wpisów zacytować Art.2, pkt. 7 Karty Narodów Zjednoczonych, z którego jasno wynika, że ingerencja „społeczności międzynarodowej” pod auspicjami ONZ możliwa jest jedynie w stanach zagrożenia i zakłócenia pokoju międzynarodowego lub agresji., wykluczona natomiast w odniesieniu do stosunków wewnętrznych danego państwa. Podobne uregulowania zawarte są w postanowieniach Karty dotyczących kompetencji i procedur Rady Bezpieczeństwa. Nie sądzę, aby wewnętrzna sytuacja w Libii stanowiła zagrożenie dla pokoju międzynarodowego. Nikt zresztą takiego zarzutu Kadafiemu nie stawia -ja się z tego rodzaju zarzutem przynajmniej nie spotkałem. ( Kiedyś, oskarżało się go o popieranie i organizowanie aktów terrorystycznych, – ale to było „kiedyś”)
    Zarzuca się Kadafiemu łamanie praw ludzkich, obywatelskich i politycznych ludności Libii oraz dławienie wszelkiej opozycji.
    Zgoda. Ale Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r ( czy Libia do Paktu przystąpiła ?) także nie daje podstaw do interwencji zbrojnej wobec państw i rządów naruszających prawa określone w Pakcie. Co, kto i jak może w takich przypadkach zrobić Pakt określa. Upoważnienia do interwencji zbrojnej w jego postanowieniach nie ma. Stąd moja krytyczna ocena podjętej p-ko Kadafiemu akcji, której legalność w świetle obowiązującego prawa międzynarodowego – moim zdaniem – budzi zastrzeżenia. Należałoby się poważnie zastanowić nad stworzeniem prawnych podstaw dla różnego rodzaju interwencji w sytuacjach takich jak w Libii i nie tylko w Libii. Odpadłyby wtedy wątpliwości dotyczących legalności takich działań podejmowanych obecnie i w przyszłości.. Wydaje mi się, że należałoby do Karty Narodów Zjednoczonych i Paktu Praw wprowadzić zapisy upoważniające ONZ/Radę Bezpieczeństwa do podejmowania akcji sanacyjnych z interwencją zbrojną włącznie w przypadku naruszania przez państwa także swobód i praw politycznych i obywatelskich ludności.
    Tylko, czy są na to realne szanse ? Normy prawa międzynarodowego nie mają mocy powszechnie obowiązującej w tym sensie, że obowiązują tylko te państwa, które normy takie zaakceptowały podpisując lub ratyfikując stosowne akty. Państwa, które z jakichś powodów aktów prawa międzynarodowego nie przyjęły – nie są obowiązane do ich stosowania i nie można od nich żądać ich wykonywania. Obawiam się, że niewiele państw przyjęło by postulowane zmiany bez zastrzeżeń, – o ile w ogóle takie nowelizacje zostałyby uchwalone.
    Przedstawiłem wyżej swój punkt widzenia na konflikt libijski. Być może jestem w błędzie ale starałem się swoje konstatacje oprzeć o konkretne przepisy konkretnych aktów prawa międzynarodowego. Prawa należy przestrzegać. Prawo nie wystarczajace – zmieniać. Cel, nawet szczytny – moim zdaniem – nie uświęca środków. Tym bardziej jeżeli te środki to łamanie prawa.
    Czy dlatego komentatorzy jak ognia unikają wskazania konkretnych podstaw prawnych tej interwencji, gdyż ich nie ma ?

    PS. Zainteresowanym polecam lekturę Karty Narodów Zjednoczonych oraz Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Są w sieci a lektura obu nie zajmie dłużej jak kilkanaście minut.
    Zalecam także odsłuchanie rozmowy J. Paradowskiej z prof. Kuźniarem, doradcą Prezydenta Komorowskiego w Radiu TOK-FM. Jest w tej rozmowie też i wątek libijski w aspekcie prawno-międzynarodowym. http://www.tok.fm/TOKFM/0,88789.html

  212. Muszę donieśc ,jako przygraniczny,że Czesi mają zamiar zbudowac emerytalny filar kapitałowy.Futrowany z podwyższonego vat’u.Decyzji jeszcze nie ma.
    Sedno sprawy to efektywnośc i sprawnośc państwa.Nasze przeżre wszystko na ekologiczny produkt do wytwarzania biogazu.Życzę im jak najlepiej.Ja im fandim.

  213. Artur pisze:
    2011-03-24 o godz. 13:42
    Rownie kochany wasalu. Natomiast liczba pracownikow administracji i rzadu wzrosla z 159 tys w 1989 do 636 tys obecnie. Dlaczego twoja rynkowa ekonomia na to pozwoliwa ? Dlaczego wymagasz konkurencyjnosc i rynkowosc od gopspodarki a nie wymagasz jej od rzadu ?

    Reformy byly oczywiscie potrzebne i mozna je bylo przeprowadzac nie niszczac stanu zatrudnienia. Czechy potrafily? Bialorus potrafila ? Chiny potrafily ?. Z wymienialnoscia zlotowki natomiast cudu nie bylo. Zachod przestal bojkotowac zlotego i zloty stal sie wymienialny. Stal sie wymienialny w 1990 kiedy to polski PKB zapadl sie o 35%, infacja wynosila 653% i powstalo 2 milionowe bezrobocie. Cud nad Wisla.
    Widze ze nigdy nie pracowales w PRL-u wiec nie powtarzaj plotek.

  214. Ciekawe, czy panie ekspedientki też śliniły paluchy, jak wkładały prezesowi artykuły spożywcze do woreczka. Ileś lat w Unii, surowych wymogów sanitarnych, a tego pięknego polskiego zwyczaju nikt nie myśli wyplenić. Ba, czy komuś to przeszkadza? Co do emerytur – OFE czy ZUS i tak umrzemy dziadami.

  215. Stasieku (24-03-g. 8:11)
    Dzięki, ze odpowiedziałes na mój apel WIĘCEJ CZADU! Poza Toba, jeszcze jedna osoba (kto zacz, nie pamiętam, a rewolucja techniczna na portalu tego nie ułatwia).
    Zdumiewa mnie megalomania (i swoista nonszlancja) wielu tutejszych blogowiczów, którzy ponad wszystko przekładają „wewnetrzne” dyskusje, świadczące o ich wiedzy na każdy temat dotyczący czy to ekonomii, czy polityki zagranicznej.
    Wszystkim im życzę, by zatroskali się o tzw. imponderabilia, czyli to, co ludzie „okołokaczystowscy” maja w jednym palcu – tworzenie w nternecie wrażenia, ze całą Polska jest z nimi. To moze mieć przełożenie na wynik wyborów!
    Usiłowałam dowieść (na konkretnych przykładach), jak niewiele znaczymy w blogosferze w porównaniu z ekspansją kaczystów wszelkiej maści.
    Pamietam Stasieku, jak kiedyś postulowałes utworzenie pod patronatem Polityki czegos na kształt salonu 24. Pamiętam, ze Cie gorąco poparłam. I co?
    Trzymaj sie i łyknij calvadosa za nasze zdrowie!

  216. Miłośnikom towarzysza Leszka profesora Balcerowicza proponuję dotarcie do dyskusji na temat kosztów wprowadzenie ” 4 wielkich reform” Krzaklewsko-Balcerowiczowskich. Szczególnie zalecam sprawdzenie czym miały być zastąpione składki przekazywane do OFE. Podejrzewam, że gdyby znaleziono kupców na cały majątek Skarbu Państwa to i tak to by nie wystarczyło.
    „Twórcy refomy” emerytaLnej zadbali o zyski właścicieli PTE i sami przy okazji nieźle zarobili. Nic dziwnego, że teraz bronią swoich dobroczyńców. Powinnością PAŃSTWA jest jednak troska o wszystkich obywateli. W tym i emerytów. Właściciele PTE mają przecież Balcerowicza i media (powiązania biznesowe i wpływy z reklam). A emeryt ma tylko PAŃSTWO.

  217. @ET pisze:
    2011-03-24 o godz. 15:17
    Podatków nie płacą, bo są zarejestrowani w innych miejscach na globie, takich np. jak Bermudy.

    @antonius pisze:
    2011-03-24 o godz. 15:40
    Pana H. już od dawna nie słucham, alergia mi nie pozwala.
    Twój pomysł na nowa skale głupoty popieram w całej rozciągłości.
    Musimy przy odrobinie wolnego czasu popracować nad stworzeniem dodatkowych jednostek.
    Zawsze z prawdziwa przyjemnością czytam twoje artykuły. Pomyślałam, żeby założyć TWA. Co Ty na to?
    Pozdrawiam serdecznie i życzę veny twórczej

    Ps. BTW mam już kilka świetnych kandydatur do tego Towarzystwa.

  218. Artur pisze:
    2011-03-24 o godz. 13:42
    cd
    Na zachodzie nigdy nie bylo gospodarki rynkowej. Widac ze za duzo Polityki czytales. Tam byla gospodarka kolonialna. Na dobrobyt w zachodnich stolicach pacowalo 1.5 mld niewolnikow w Azji, Afryce, i Ameryce Pld. A w USA juz w 1922 odkryli zalety socjalistycznej interwencji w gosopdarke wprowadzajac zapomogi dla rolnikow. Korzysci socjalizmu istnieja w USA do dzisiej z czego kolega blogowy Strokosz rowniez korzysta cala geba. Niedawno sojalistyczny zastrzyk $4 trillionow od podatkowicza ale bez jego zgody uratowal czolowe firmy swiata zachodniego.
    Obecnie nimowlecia, dzieci i ci ktorzy jeszcze sie nie uradzili napedzaja zachodnie gospodarki. Bo na tychze smarkaczy zaciagane sa zupelnie przyzwoite dlugi. Niech maja gnoje wygode. A wiec to nie na gospodarce rynkowej budowano zachod. Na kolonializmie w niedalekiej przeszlosci a obecnie na nowym rewolucyjnym systemie pedofili ekonomicznej. Co rowniez dotarlo do Polski.

  219. Polecam wywiad redaktora Jacka Żakowskiego z twórcą reformy emerytalnej w Chile. Myślę, że lepiej wyjaśnia wady systemu i pokazuje dlaczego trzeba go reformować.
    Wywiad zamieszczony w Polityce.

  220. MENTOR!
    Raz jeszcze w moja strone skierujesz epitety typu Judasz podejme dzialania troche uczace Ciebie dobrego wychowania i usuniecia postkomunistycznego priostactwa jakie reprezentujesz.
    Ponownie piszesz bzdury nie pokrywajace sie z prawda. Ja juz nic nie bede udawadnial ze piszesz i klamiesz, rozpowszechniasz nieprawdziwe informacje.
    Moja cierpliwosc niebawem sie skonczy..
    Czy Ty domorosly baranie ekonomiczny rozumiesz konsekwencje 100 wzrostu zadluzenia publicznego? Jak sie spokojnie zastanowisz co piszesz, to zrozumiesz jak dalece jestes glupi, tendencyjny w mysleniu i absolutnie w niczym nie zorientowany grutownie.Oszczedz juz wstydu MENTOR – juz wikeszosc blogowiczy to zauwazylo.
    Ja juz Ci powiedzialem ze u mnie Ty jako student nie zaliczylbys elementarnej pracy kolokwialne a o zaliczeniu semetru mowy nie ma.
    Zalosny jestes chlopie i slepy w jednym.

  221. @klara2010 pisze:
    2011-03-24 o godz. 20:26

    Już chciałem się zwrócić do CWS’u (Centrala Wyjaśnienia Skrótów), ale sobie wykombinowałem, co skróty mogły oznaczyć. Czasu mam dużo, chęci może też, ale nie mam pojęcia, jak takie towarzystwo działa. Jest dużo problemów organizacyjnych, kampania wyborcza na stanowisko prezesa (ski), ustalenie wysokości składek (podłączymy się do OFE czy ZUS’u? Najważniejszy punkt, jak się rozliczymy z zysków w przypadku rozwiązania towarzystwa? Ten ostatni punkt to plagiat z mojego ulubieńca – błogosławionej pamięci Ephraima Kishona. Jeśli znasz niemiecki to mogę zeskanować tę satyrę i wysłać na wskazany adres. Przed założeniem jakiegokolwiek towarzystwa trzeba to przeczytać. Może jest i po polsku, ale nie wiem, bo nie ma wiele dzieł tłumaczonych na polski. Pozdrawiam!

  222. @mag, 19:50
    Jesteś sama słodycz, Droga mag.
    Łyknąłem za nasze zdrowie coś innego, ale nazwy nie powiem, bo niektórzy powiedzą, że się puszę.
    Nara
    PS
    Śmiałem się dzisiaj minutę, kiedy usłyszałem w radiu wyznanie p. Taylor „actually brałam ślub ze wszystkimi swoimi kochankami”. Jeszcze się uśmiecham.

  223. WODNIK53, 15.47. Zieglera można kupić tylko w niektórych Empikach, tam gdzie oprócz makulatury znaleźć można ciekawe wydawnictwa m.in. LMD. Książkę obowiązkowo należy przeczytać. Przedstawia tragiczny obraz przyszłości świata. Wydaje się,że nikt na blogu ani z redaktorów POLITYKI jej nie mieli w ręku. Inaczej wyglądałyby wypowiedzi i reakcje m.in na brutalną i bezprawną napaść na Libię. Czytam natomiast rewelacyjną książkę, gwiazdy światowej ekonomi, Chińczyka SONG HONGBINGA, już tłumaczoną pt. „WOJNA O PIENIĄDZ, prawdziwe źródła kryzysów finansowych.” Trudna, wymaga wiele wysiłku, ale też kreśli katastrofę dotychczasowych gigantów i fałsz pseudo ekonomistów z ogromną, decydującą rolą Chin w bardzo bliskiej przyszłości. Gdyby blogowe „wesołki” od ekonomii, a szczególnie ci z za oceanu byli na tyle zdolni aby pochylili się nad przemyśleniami Chińczyka, uniknęlibyśmy i na blogu pustych wypocin i fantazjowania.
    W Krakowie mamy także wiosna, ogród się ukwiecił krokusami i wiele żmudnej pracy przy pielęgnacji drzew i krzewów. Pozdrawiam

  224. Kolejne etapy ‚transformacji’ znaczone kolejnymi referendami:

    1. powszechnego uwłaczenia („uwłaszczenia”)
    2. powszechnej deprawacji i defraudacji („prywatyzacji”)
    3. usankcjonowania (ukonstytuowania dwóch poprzednich)
    4. uznania aneksji poprzez dobrowolną akcesję
    5. ostatecznych podziałów (atomizacji) – w planie

  225. Witaj Kartka. No cóż słowo „Fan” w moim poście to było oczywiście sarkazmem. A wracając do słynnego cukru to produkt tej spółki na rynkach w Portugalii jest o wiele tańszy. Oto dowód http://deser.pl/deser/1,111857,9312901,W_Warszawie__Polski_Cukier__po_6_zl__a_w_Portugalii___.html?bo=1. Tak się zastanawiam – dokładają tam do interesu czy co. Pozdrawiam.

  226. W New Yorkerze są ładne zdjęcia, można lepiej poznać naszych sojuszników, wyznających najwyraźniej te same wartości co p. Buzek, czy Kostrzewa – Zorbas, nie wspominając nawet o p. Niesiołowskim – bardzo proszę, wystarczy kliknąć, śmiało.

  227. Roman Strokosz @21.17
    O tej porze swego czasu lokalnego Strokosz byl zapewne juz po obiedzie ktory zostal dofinansowany w 40% przez budzet federalny na konto niemowlat, dzieci i przyszlych pokolen.

    Po wchlonieciu nowych calorii Strokosz poczul sie w sile by mnie zaatakowac i nawet postraszyc. Po przez emisje strachu Strokosz chce zabic prawde i wolnosc wypowiadania sie.

    I o co tu chodzi ? Strokosz ktory nazywa mnie ‘domoroslym baranem ekonomicznym’ , ‘prostakiem’, ‘glupim, tendencyjnym w mysleniu i absolutnie w niczym nie zorientowany gruntownie’ i rowniez nazywa mnie ‘slepym’ ma problem ze ja nazywam go judaszem.

    A przeciez nie mozna nie nazwac go judaszem.
    Kazda krytyke systemu Strokosz przeksztalca w anty-amerykanizm. Np, krytyka polityki deficytow budzetowych to anty-amerykanizm. Krytyka systemu zapomog dla farmerow to anty-amerykanizm,…. Krytyka elektrowni Fukushima to rowniez anty-amerykanizm. (bo sa tam slady amerykanskiej mysli technicznej). Krytyka OFE to rowniez any-amerykanizm bo narzucony na nasz nieszczesny kraj nad Wisla przez USAiD.

    Strokosz zacietrzewialy zwolennik zimnej wojny i konfrontacji w Europie Wschodniej podzega z deteminacja any-rosyjskie sentymenty. Nawet teraz w obecnej dyskusji zaatakowal on Rosje, Gazprom, Medwiediewa i Putina na fundamencie przestarzalych i zapomnianych juz sloganow zimnej wojny. Kto podzega jest judaszem.

    Strokosz ma rowniez problem z Obama i jego administracja. Bo nie rzadza w stylu Busha i McCaina co bardziej by odpowiadalo Stokoszowi by podzegac zamet w Europie i na swiecie. Ale to nie jest anty-amerykanizm. To tylko warcholstwo i awanturnictwo.

    I Strokosz straszy, … ze on mnie ‘nauczy’. Strokosz judaszu, ty nic mnie nie nauczyc. Takie sa realia.
    Strokosz chce decydowac co jest dozwolone a co nie. Odwoluje sie on do blogowej wiekszosci, nie pamietam zeby dostal na to mandat. A nawet pozuje jako wieki medrzec ktory ‘nie zaliczylby mi semestru’. Co za judasz ! Co za warchol ! Niestety nic innego nie przychodzi do glowy.

  228. „Sławomirski”, o prawach człowieka nie zapomniałam, pamiętam. Tylko, że tam w Libii sami Libijczycy muszą dojść do wniosku, że te prawa mają i chcą ich przestrzegać. Mieczem im się tego nie nakaże, zresztą nikomu.

  229. Co w Syrii piszczy…..

    Będzie interwencja w obronie humanitaryzmu?

    „Te protesty są najpoważniejszym dotąd wyzwaniem dla prezydenta Baszira al-Assada, jednego z najbrutalniejszych arabskich dyktatorów. Al-Assad utrzymuje się przy władzy dzięki doskonałemu równoważeniu wpływów służb specjalnych i wojska, a także dzięki utrzymywaniu wizerunku Syrii jako jedynego państwa mogącego powstrzymać inwazję Izraela na państwa arabskie.

    Dla reżimu kluczowe jest teraz niedopuszczenie do rozlania protestów na inne części kraju. 46-letni Al-Assad ma tu duże doświadczenie – jego ojciec i poprzedni prezydent Hafez al-Assad po sześciu latach tłumienia zrywów Bractwa Muzułmańskiego poradził sobie z rewoltą, odcinając od świata miasto Hama na zachodzie kraju, gdzie ukrywała się większość bojowników Bractwa. Miasto było ostrzeliwane przez artylerię i bombardowane z powietrza, po czym do akcji weszła armia.

    Nie ma bezpośrednich relacji z tego zdarzenia – uważanego za najbardziej krwawy w historii akt przemocy przywódcy arabskiego wobec własnych obywateli – ale przyjmuje się, że w Hamie zginęło kilkuset żołnierzy oraz 30-40 tys. cywilów i bojowników Bractwa.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,9316934,Syria_tez_sie_pali.html#ixzz1HbjsfTZ8

  230. the mentor pisze:
    2011-03-25 o godz. 09:59

    Roman Strokosz pisze:
    2011-03-24 o godz. 21:17

    Byliby Panowie uprzejmi nie prowadzić prywatnej wojny podjazdowej?
    Obniża poziom Blogu….
    Na pewnym poziomie wystarczy stwierdzić że szanuje się poglądy polemisty, ale się ich nie podziela.
    Macie Panowie ciekawe wypowiedzi na podstawie których można sobie wyrobić WŁASNĄ opinię, a wycieczki prywatne deprecjonują Waszą klasę.

  231. Witam Szanownego Redaktora i Szanownych Blogowiczów,
    Samowolnie wzięłam „sabatikal” (odreagowanie po przepaleniu paru bezpieczników), tym sposobem stworzyłam sobie wreszcie czas na obserwacje życia politycznego w Polsce i „ja wiedźma bez ożoga…..” chyba wybrałam się na sabat, zamiast sabatikal? A może mi rozum odbiera??
    Latają mnie rożne myśli po głowie, chciałabym je z kimś podzielić, ale jak zacznę je porządkować, to je zapomnę (chociaż ponoć w piśmie to lepiej uporządkować, bo atrament to bardziej….itd). Mam prośbę o wyrozumiałość i niewycofywanie sympatii do mnie (oczywiście to apel do sympatyków, bo inni szerze mówiąc mnie nie ziębią). Będą to moje myśli nieuczesane. Anyway, „rydzyk, fizyk”! Piszę! BTW kiedyś w Kanadzie na jakimś publicznym przyjęciu poznałam strasznego prymitywa, którego ktoś mi przedstawił, że to jest fizyk. Długo potem myślałam, jak to możliwe, ze ten ciołek, mógł skończyć fizykę, wyglądało, jakby w liczeniu do siedmiu miał trudności (ale myślałam, może geniusz jakiś w fizyce). Po pewnym czasie, spotkałam ponownie osobnika, który przedstawiał go jako „fizyka” i zapytałam: jak to możliwe….? Człowiek zaczął się strasznie śmiać. Otóż on miał na myśli pracownik fizyczny z pełnymi kompetycjami do tego i tylko do tego i użył tylko skrótu/żartu Ot, ambaras, a ja się wysilałam w rozmowie z jegomościem (bo czepił się ciągle być przy mnie) i nie mogłam pojąc, o co chodzi. Ale to było już bardzo dawno. Dzisiaj wiem, że są dwa rodzaje fizyków, co do rydzyków chyba tez.
    Ja tu lelum polelum, a czas leci! OK zaczynam moje dzisiejsze upuszczanie żółci!

    Warto zastanowić się kogo prosić o radę! (Ktoś mądry to „odkrył”). Głupota bije po oczach na każdym kroku. Oprócz kaczorów jako jednostek głupoty, wprowadziłabym jednostki: napierały np. jako grosze w stosunku do złotówki. Teraz należy ciemny lud szkolić z fizyki jądrowej, energetyki, ochrony środowiska i oczywiście uczyc o gospodarce, ekonomii, itp. Mamy przed sobą na jakieś 200 lat rozkład zajęć, a potem można robić ządane przez SLD referendum. Bo tylko wtedy by miało sens, chociaż teoretycznie tylko, bo pozostając w zacofaniu, to pewnie już wtedy zaczniemy wchodzić na drzewo (takie odwrócenie ewolucji, dzięki ekologi), albo przynajmniej zaczniemy być miejscem breeding niewolników dla reszty świata.. Good luck!!!!
    Zapomniałabym o jednostkach: wenderlichy. Erudyta Wenderlich mówiąc o apelu głodujących pielęgniarek użył przysłowia: „mówił dziad(czytaj: pielegniarki) do obrazu, a obraz (czytaj Rząd) ani razu”.. Rząd ma rozmawiać długo, bardzo długo (chyba ze poumierają z głodu i z gadki) i tak, żeby wysłuchać do oporu każdego durnia (bez względu na czas, jaki to zabierze). Według SLD (które sprowadziło i napuściło te biedne ogłupiałe baby) pielęgniarki muszą wygrać! Bez względu na konstytucję, bez względu na pozostałych obywateli, interes panstwa, GRUNT żeby napierały, wenderlichy, klity, kmity, wikińskie, blaszczaki, hofmany, palikoty i pozostałe jednostki poszły w gorę na giełdzie jednostek głupoty.
    Chociaż jak ktoś powiedział: dyskusja z głupotą niepotrzebnie ją niechcący nobilituje. Trudno jednak zignorować obłęd głodujący w Sejmie i na dodatek wspierany przez część „elyty”decydenckiej. Ale głodujące przynajmniej się odchudzą. Dzisiaj to jest modne. Ja bym im w okolicy ugotowała ulubione danie chyba Antoniusa, myślę ze apetyt wziąłby gorę w starciu z koalicja głupoty i tępoty. Dzisiaj kupiłam golonkę i wędzonkę i właśnie gotuję (dawno tego nie jadłam, ale jak zobaczyłam ten obłęd, to przypomniała mnie się Carienska Połonina i golonka. Do tego zrobię kotleciki z fasoli z grochem. Aha, Goloneczka gotowana w bogatym wywarze z jarzyn z masą ziół, potem podpieczona, a pod koniec podlana piwem, a na sam koniec posmarowana miodem, żeby skorka była chrupiaca. Mniam! Jeszcze się zastanawiam, jaką jarzynkę do tego, ale na pewno coś fajnego wymyślę. Uwielbiam gotować, chociaż ostatnio nie bardzo mam dla kogo. Dzisiaj zrobię to dla siebie i dla moich nowych przyjaciół z tego bloga (oni wiedza, o kogo chodzi). Będzie wirtualna kolacja z wirtualnymi przyjaciółmi.
    -*Sądy SMS-owe prowadzone przez rożne telewizje, to następny na wydrę lud robiony w bambuko. (bo za każdy durny SMS jest dość duża oplata.
    -*A nazywanie byłych ministrów, zastępców i ich zastępców ministrami naprawdę zaczyna na mnie działać paskudnie. Niedługo na tej Wiejskiej będą sami utytułowani ministrowie, a może to już się stało? Muszę przyznac, ze od wczesnej mlodosci mialam alergię na tytulomanię.
    -*Profesor Mielczarski z mina srającego kota na pustyni sieje porutę. Krzyczy: katastrofa nuklearna w Fukuszimie! skazone morze, ryby , mieczaki, tragedia! zbytnie ryzykowanie! nie budowac nowej elektrowni u nas! nauczyć się oszczędzać energie, jaką mamy!.naprawiać druty przesyłowe! Wiatrakami zastawić kraj, ale się nie dać napromieniować! (to ostatnie to moje domysły jego intencji)…. Ciekawe kto pozwala takim ludziom wykładać? i wychowywać nowe pokolenia „naukowców”? Trudno się dziwić, ze „wykształceni” przez takich mędrców, nie są publikowani w respectful periodykach naukowych. Jak tak dalej pójdzie to pomału znajdziemy się (posuwając się rakiem) w pięknym, ekologicznym Średniowieczu;
    -*Palikot krzyczy, że do 300 najlepszych uniwerków na świecie, żaden z polskich się nie zakwalifikował. Tu jest ciekawa sprawa, bo na większości amerykańskich Uniwersytetów (przynajmniej o których coś wiem), jest system, ze przed egzaminem dostaje się zestaw konkretnych zagadnień/pytań, które będą na egzaminie. W Polsce (z tego, co pamiętam) był czeski film, nikt nie wiedział jakie będą pytania, trzeba było znać cały materiał do egzaminu. Wyniki mogą być zasadniczo rożne w takich przypadkach. O, jeszcze ten „znawca” (dalej o Palikocie) od polityki zespołowej, mówi tez dużo o pracy zespołowej, która (odkrył ostatnio), ze w Polsce szwankuje. (Ze wstydem przyznam się, ze swego czasu dażyłam go pewną estymą.). Okazuje się, ze już bardziej ambitne ma plany niż walka o unieważnianie chrztu (BTW ciekawe ilu mu się udało wyrwać z rejestrów Kościoła)
    Zastanawiam się, jaką rolę mógłby spełniać Palikot? Nasuwa się: błazen,…. ale tutaj Stańczyk by się obraził, slusznie zresztą. Myślę, że jako jeszcze jedna jednostka głupoty, oprócz wenderlichow i wikińskich. Proponuję: polikoty oczywiście jako mniejsze jednostki w stosunku do najmocniejszej jaką jest 1kaczor (podstawa skali). Piko, nano, dywersyfikacja głupoty, oktrojowanie,….. ale nie anihilacja (bo w demokracji wszyscy mają prawo do istnienia i wypowiadania się i o Boże! Do decydowania)……Trzeba popracować nad detalami, ale idea jest (patrz: Antonius), materiał jest i warto ją (tzn skalę) rozwijać, przynajmniej jakaś twórczość….. czyli sytuacja w Ojczyźnie, jako antyteza do platońskiej arystokracji intelektualnej.. Rozpacz dupę ściska!
    -*Nowa pozycja w księgarniach, po wysłuchaniu wywiadu z jednym z autorów sądzę, że warta przejrzenia. Jest to: „Smoleńsk zapis śmierci” (Krzanowski i…)
    -*W Polsce otrzymanie prawa jazdy jest horrorem (tak trudno), w Kanadzie jest bardzo łatwo i niedrogo w porównaniu z Polską, tym bardziej zastanawia mnie dlaczego polscy kierowcy są gorsi niż kanadyjscy?
    Strasznie dużo gadki, pyskówek, praw, ustaw, nowych i nowszych ustaw i załączników do nich, zamiast zdrowego rozsądku!
    -*Zauważyłam, że większość posłów SLD (chociaż nie tylko) ma kłopot z wymawianiem końcówki ą , czy ę w czasownikach. Przykład: bendom, pojdom, argumenty padajom, jestem osobom uwazajoncom na coś….., a ja glupiejem i rence mnie opadajom!
    -*Jestem chrześcijanką, katoliczką, ale ta komisja majątkowa i co się z nią wiąże do wola o pomstę.. (no wiecie gdzie). Pazerność, w tym również Kościoła, burzy we mnie krew, hipokryzja PIS w tym
    zakresie zatyka oddech, jeszcze Palikot, SLD z Napieralem i ….człowiek robi się nieżywy.
    -*Materiał naukowy dla tych, co jeszcze nie rozumieją, o co chodzi z ta awanturą o OFE. Krotki, węzłowaty, no problemo, just drucik, polecam, 4 minutki i wsio panial.:
    http://mf.gov.pl/dokument.php?const=1&dzial=153&id=247241&typ=news
    -* „Dlaczego PO nie kocha polskich Polaków”, to pytanie z trybuny sejmowej zadał w swoim i swoich wyborców imieniu poseł Marek Matuszewski, na co marszałek Wenderlich, z wrodzoną erudycją i znawstwem skrytykował, mówiąc, ze Sejm nie jest miejscem dla: „Love story nienawiści” Wow!!!!
    -*Niedługo ekspedientki z tego monopolu, w którym prezes w blasku kamer przeszedł chrzest jako kupujący, staną się celebrytkami. W końcu otarły się o nie byle-jaki „majestat”, jednego z tych, co ukradli księżyc…Okazuje się, ze wszelkie media zaczęły się nimi mocno interesować. Niedługo pewnie poznamy pikantne szczegóły z życia tego sklepu i jego pracowników/czek (dbałość o polityczna poprawność)
    Ja parę dni temu zrelacjonowałam program interaktywny na SS, myślałam, że jeżeli tego nie zrobię, to nikt nie będzie o tych bzdetach wiedział. Okazało się, ze to jest temat od dwóch dni GLOWNY w mediach i wśród polityków, tzw. gorąca sprawa!!!! Przypadkiem odkryłam jakieś pokłady, chociaż nie wiem jeszcze czego, nie całkiem je zdefiniowałam (myślę o pokładach).
    -*Przyszło mnie do głowy, ze ta głodówka to jest pokaz lojalności i determinacji przewodniczącej i tylko czekać jak ona znajdzie się na listach SLD w czołówce. Widać z tego siedzenia pani pielęgniarka wyciągnęła słuszny wniosek,, ze w Sejmie płaca lepsza, roboty nie za wiele, zaszczyty, sława, pyskować można do woli co ślina na … przyniesie i jeszcze immunitet jako bonus, nawet można się ścigać z policją na sygnale bezkarnie. Widać ludziska dopuszczone do wiedzy, uczą się szybko. Ja na przykład wiem co znaczy po węgiersku „egribi caver”!! (Ci ze Szkla tez tylko po jednym zwrocie, więc trzymam srednią)
    -*Adam Hoffman przypomina mi zdrowego, dorodnego balasa, którego się wydala z radosną satysfakcją.
    Zdaje się, ze kiedyś słyszałam, że ktoś „stawiał… (wykropkowałam, bo nie pamiętam dokładnie jak druga część tego zwrotu brzmiała, pamiętam jednak, ze wyraziście i zdecydowanie. Załuję ze nie przypominam sobie, bo bardzo adekwatnie do opisywanej tu przeze mnie postaci pasowolo)
    -*Pytanie: Czy to prawda, ze Bielan pisze wiersze? I czy dlatego gwizdnął kody do strony internetowej PJN, żeby moc je(swoje wiersze) przedstawiać większemu forum niż jego rodzina? Ciekawość pali mnie.
    -*Błaszczak, stojący za Kaczyńskim po wyjściu ze sklepu z „przeciętnym koszykiem”, wyglądał jak profesjonalny agent CIA z ochrony rządu. Wzrok penetrujący otoczenie, powaga, wzrost, odzienie, troska na twarzy, a zarazem pewność siebie, jedynie co mu brakowało… to ciemnych okularów i image byłby kompletny. Prawie Schwarzenegger. Wręcz słyszałam (w mojej głowie) I’ll be back! Az dreszcz mnie przeszedl..
    -*Zal mi tych z PJN (chociaż przeważnie mnie wkurzają), ale teraz, kiedy Bielan im ukradł kody do ich strony i listę z podpisami do rejestracji ich partii, …naprawdę jest mi ich bardzo zal. Chociaż zaczynam się zastanawiać, czy nie są to wytwory mojej chorej wyobraźni?? niestety, nie ma tu nikogo, kto by mnie szczypnął, czy zrobił coś, co pozwoliłoby mnie zejść z całkowitą pewnością na ziemie. Jedno jest pewne. W Polsce nie jest nudno. Zdarzają się tam rzeczy, o którym mędrcom się nie śniło.
    Żyję już sporo czasu, a ciągle coś mnie zaskakuje. Pocieszam się, ze to objaw młodości.
    -*Dzięki (przeze mnie uwielbianej), niezastąpionej Nelly Rokicie dowiedziałam się, ze Komorowski niszcząc znicze pod Pałacem, obnaża fakt, że jest dyktatorem, podobnym do Putina. Według PIS Prezydent RP boi się konfrontacji z bólem (coś o tym wiemy) związanym z katastrofą smoleńską. Polska przypomina Rosję pod względem ucisku. Byłam świadkiem (w TV) licytacji kto jak przezywa ból. Komorowski (według Rokity), zamiast się cieszyć, ze jest Prezydentem, bo osiągnął więcej niż go było stać, to wykazuje strach przed zniczami, przed Krzyżem i przed ogniem, (nic nie wspomniała o święconej wodzie, ani o czosnku, na szczęście) co świadczy o tym ze jest dyktatorem i ma pogardę dla tych nieżyjących ludzi, co zginęli pod Smoleńskiem. Zamiast wykazać pokorę i zaakceptować tą wielką tragedie i wreszcie wykazać respekt dla zmarłych. (jak ktoś tego nie rozumie, to jest OK, bo wiele osób sądze, ze tez nie rozumie), to walczy z kwiatami i ze świeczkami, jednym słowem z ogniem, z pięknem i z pamięcią, aha i ze zmarłymi.
    Według PIS Premier i Prezydent nie powinni się porozumiewać, żeby nie narazić się na zarzut, ze jeden z nich jest podległy drugiemu. Konsultacje Premiera z Prezydentem według PIS są wielce naganne i podejrzane, wręcz korupcjogenne.
    Posłanka Katarasińska przypomniała, ze pod Pałacem nikt nie zginał, ani nie został pochowany, więc te miesiączki w tym miejscu, jakoś nie na miejscu… Na to moja ulubienica: Ale oni tam mieszkali, to był ich dom, oni wyszli z tego domu przed wyjazdem do Katynia! (Trudno nie przyznać racji na taki argument).
    Katarasińska zagaiła: Pani poseł twierdzi, że Komorowski boi się Krzyża, a ja (Katarasińska) twierdze, ze diabeł się boi Krzyża. Na to Nelly: O nie! (oburzyła się Nelly) ja w życiu bym tego nie powiedziała (ze diabeł boi się KRZYZA), JAK PANI może MNIE TO WMAWIAC? A jeśli chodzi o ignorowanie przez JK posiedzeń w sprawie BN, dowiedziałam się, ze do niedawna B. Komorowski nic nie wiedział o istnieniu takiego stwora jak Rada Bezpieczeństwa Narodowego i jako Marszałek tuż przed przyjęciem prezydentury odkrył jej istnienie na Wikipedii.

    -*Pielęgniarki poprosiły Prezydentową o mediacje i chyba o litość, bo muszą być już zdrowo głodne. Myślę, że niedługo będzie Prymas mediatorem, a potem Papież. Ciekawe, czy Obama i Mediediew się włączą w te mediacje. Może wszystkie te wpływowe osoby zmuszą Sejm polski do zmiany naszej konstytucji, żeby ratować życie zdeterminowanych, głodujących pielęgniarek..
    -*Przypomniała mnie się pewna sytuacja z mojego życia. Było to dawno temu, pewnej nocy dostałam telefon od znajomych Polaków, ze coś złego dzieje się z ich dzieckiem. Wsiadłam w samochód w koszuli nocnej…. Okazało się, ze dziecko miało ostry atak astmy. Tak czy inaczej, wylądowaliśmy na pogotowiu (w tej koszuli świetnie tam pasowałam, nikt się nie dziwił). Po pewnym czasie matka dziecka zaczęła powtarzać w kolko: „7 włoskich zakonnic(takie zdanie, dosłownie) i patrzyła na mnie intensywnie. Nie miałam pojęcia, o co chodzi, więc wrapialam się w nią tez, próbując zgadnąć, chociaż zaczęło mi chodzić po głowie, ze pod wpływem stresu, dostała chwilowego pomieszania zmysłów i widzi nieistniejące tam włoskie zakonnice. To trwało chwile, bo pytanie było coraz bardziej natarczywe, a ja tylko się wrapialam (była to bardzo obrażalska istota, więc bałam się zapytać, o co chodzi). W końcu małżonek tej pani, zapytał mnie co ona mówi? No to mu powiedziałam. Wtedy on krzyknął: zwariowałaś czemu włoskie???. A ona na to: Ja mówiłam: „7wloskich pielęgniarek!”. Okazało się, że chciała tylko pochwalić się, ze się uczy angielskiego. Zapomniałam dodać, ze wtedy żadne z nich nie mówiło po angielsku. Ale i tak się obraziła, że nie pojęłam. Twierdziła bowiem, ze jej akcent w przeciwieństwie do mojego, jest oksfordzki, a ja zlosliwie……
    -*Ta historyjka przypomniała się, bo pomyślałam, że może panie pielęgniarki głodujące w Sejmie tez dopiero nauczyły się pewnych rzeczy i z uporem maniaka, charakterystycznym dla wszelkiego rodzaju świeżo nawróconych, powtarzają swoją mantrę w dobrej wierze, nie wiedząc, że bredzą.
    -*Adam Małysz powiedział, że nie rozumie skąd te miesiączki przez Pałacem, skoro grób jest w Krakowie. Na to Prezes: Adam Małysz nie powinien się wtrącać do polityki ani do życia społecznego.
    Okazuje się, ze nawet Prezes zaczyna przyznawać, ze te kwiatki, wieńce, znicze, płonące pochodnie i walka o ten biedny Krzyż….TO POLITYKA!!! a nie co innego. Dzięki Mistrzowi Małyszowi wyszło Szydło z worka (w modnej kurteczce). Hawk! (tak chyba kończyli wypowiedz Indianie. Dawno już czytałam Winnetou, więc pamięć może zawodzić)
    No, dość tego bełkotu. Proszę o wybaczenie za tą diarhea słowną. Ale chyba mi ulżyło troszkę.. Uffff..

    Pozdrawiam serdecznie
    Ps. O co chodziło pielęgniarkom za czasów JK (białe miasteczko)? Ciągle o tym wspominają, ale nie mówią, o co chodziło wtedy. Proszę życzliwe dusze o info.
    Wysyłam bez czytania i korygowania, bo jak to zrobię to nie wyślą. Nie wiem czy dobrze robię, ale raz kozie …coś tam.

  232. @jasny gwint z 2011-03-24 o godz. 13:59

    Wspomnień czar ! Oczywiście zgadzam się z poprawkami i cieszę się z uzupełnień. Dziękuję i pozdrawiam.

  233. Fundamentem władzy obozu posierpniowego, opozycji demokratycznej, autorytetów moralnych, styropianu lub jak ich tam zwał jest wyszydzenie, plucie lub zafałszowaniem wszystkiego co związane było z istnieniem nie w pełni suwerennego ale niepodległego państwa, Polski Ludowej. Stosuje się do tego celu państwowy aparat terroru psychologicznego IPN, wiele agend lub instytucji propagandowych finansowanych przez państwo i zmasowaną propagandę partyjną tzw wolnych mediów, fałszowanie programów nauczania w szkołach i indoktrynacje kościelną. Fatalnie wyszli na tym poszczególni obywatele żyjący w tamtym okresie, których określa się jako „obrabowanych z biografii”. Jest to oficjalna polityka państwa i jako taka zostanie kiedyś wyprostowana a poszkodowani zostaną zrehabilitowani. Najgorsze jednak, że temu totalnemu zakłamaniu poddaje się wiele dzisiejszych prominentów zabiegających o wkupienie się w łaski reżymu lub kościoła. Wielu zapiera się przynależności do partii lub współpracy z służbami, inni jak Tusk biorą po latach śluby kościelne, a jeszcze inni pudrują, koloryzują lub fałszują swoje biografie, albo też otaczają się mitami lub fantazjami. Wszyscy znają dla przykładu dyżurnego psychologa Pana Profesora Janusza Czapińskiego. Kiedyś czerpiąc natchnienie i wzór Profesora Reykowskiego zapisał się do partii, co uznać należy za czyn pozytywny, ale Profesor pisze w wywiadzie DF Gazety; „Urodziłem się w ponurym okresie stalinizmu, w roku 1951. Od czasu do czasu dochodziły słuchy, że tu kogoś aresztowali bo to szpieg, tam kogoś aresztowali.” Wszystko racja Panie Profesorze, tylko był Pan wtedy w kołysce głuchy i ślepy, a w sumie po co te bzdury? Nikt nic Panu nie doda, a kłamstwo i koloryzowanie nie przystoi naukowcowi. Ma Pan kłamstwo w nazwie III RP i to powinno wystarczyć. Jeden już taki był co walczył z komuną w kołysce i został kombatantem, niejaki Taylor i ślad po nim zaginał.

  234. Szósty dzień zbrodniczego bombardowania Libijczyków. Demokracje zachodnie i ich zdemoralizowani przywódcy dla odciągnięcia uwagi społeczeństw od katastrofalnego kryzysu i likwidacji przywilejów socjalnych poszukali sobie wroga, Kadafiego, niedawnego przyjaciela. Propaganda codziennie wyszukuje i wmawia mu nowe bezeceństwa i zbrodnie, jakby wcześniej ich nie znali i nie brali w nich udziału. Cierpią jednak ludzie bogu ducha winni, przy całkowitej bierności wolnych i demokratycznych społeczeństw, kościołów lub papieża.

  235. Klaro!
    A propos twojego ostatniego wpisu – podziwiam, że chce ci sie przedzierać przez te nieprawdopodobne chaszcze i oceany durnoty, wypełniajace polskie niebko=piekiełko.
    Chapeax bas! Za cierpliwośc i upór (podszyte masochizmem?).
    Jak to w Polsce mówią, „posiadasz wiedzę w temacie” ekonomii, stosunków miedzynarodowych itp. Moja, przyznaję, jest dość powierzchowna, ale mam pewne przemyslenia natury socjologiczno-psychologicznej. Pozwolisz, że sie nimi podzielę.
    Jak rozumiem, patrzysz na „to wszystko” w Polsce z bezpiecznej oddali i pewnie dlatego masz sokoli (wyostrzony) wzrok. Poniekąd to właśnie tłumaczy róznicę w postrzeganiu świata przez tutejszych zawodowych patriotów w rodzaju Kaczora, których horyzont wyzncza wysokość kurnika.
    Tego sokolego wzroku nie sa jednak pozbawieni anonimowi tubylcy, którzy jakos sie tam w świecie przetarli, albo się go nie boją. I to własnie dzięki ich determinacji i codziennej zapobiegliwości polskie wsie i miasta (wystarczy przejechac sie po kraju wszerz i wzdłuz) często niewiele się różnia od tych w starej zachodniej Europie.
    Ale Polak, zwłaszcza polityk, który posmakował władzy juz tak ma, ze chciałby wszystko i wszystkich urządzic po swojemu, czyli lepiej niż inni, którzy sa – oczywiście – beznadziejni, no i w ogóle wszystko to szajs.
    Ten rodzaj myslenia „idzie”w dół. Głośno odtrąbiane debaty polityczne, gospodarcze, przytaczane cyfry, komentarze i analizy nie są w stanie zmienic stereotypowych polackich zawołań w rodzaju: rząd (obojętnie który) nic nie robi, a jesli to tylko źle, sprzedaje Polske, a w ogóle to wszyscy kradną.
    Ale, jednocześnie, ten przeciętny tubylec ma sie całkiem nieźle, tylko ze w zyciu sie do tego nie przyzna.
    Prawię banały? Zgoda – jestesmy banalni, tak jak (wg Arendt) i zło jest banalne.

  236. @jasny gwint :
    Jeżeli uchwali się ustawę o ochronie dobrego imienia IPN-u oraz dogmat o jego nieomylności to spotkamy się w więzieniu. Ale w jakim towarzystwie !!!

  237. jasny gwint pisze:
    2011-03-25 o godz. 15:12
    „Jeden już taki był co walczył z komuną w kołysce i został kombatantem, niejaki Taylor i ślad po nim zaginał.”

    Szanowny Jasny Gwincie

    Jacek Taylor jest, zdaje się, przedstawicielem Ministra Skarbu Państwa w fundacji Polsko-Niemieckie „Pojednanie”. To tam skąd niejaki Parys, była podpora braci Kaczyńskich w „Porozumieniu Centrum”, czerpał tak sowite premie i nagrody.
    Tak, że chyba nie dano mu „zginąć”.

    Dla niewtajemniczonych może dodać warto, że Jacek Taylor, urodzony w 1939 roku został „kombatantem” II Wojny Światowej zdaje się a nie koniecznie walki z komuną bo za to, to jeszcze uprawnień „kombatanckich” chyba się nie nabywa, tylko honorowe, a on ma urzędowe!
    Ważne, że stało się to już w dwudziestym siódmym dniu urzędowania na stanowisku szefa Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

    Zachwycona takąż szlachetną postacią, która „dzieckiem w kołysce urywała łeb hydrze”, Elżbieta Jakubiak, została Dyrektorem jego Biura Generalnego w tymże urzędzie.

    Pozdrawiam, Nemer

  238. http://wprost.pl/ar/237338/Jemen-i-Syria-grozniejsze-niz-Libia/

    „„The Telegrapgh” twierdzi, że zarówno Jemen jak i Syria stanowią większe zagrożenie dla świata niż Muammar Kadafi kiedykolwiek. Coughlin wątpi jednak, czy te fakty przekonają polityków do reorientacji swojego spojrzenia na bezpieczeństwo międzynarodowe.”

    A nasi pacyfiści chcą się mieszać w sprawy monarchii absolutnych…….
    Normy europejskie obowiązują w …EUROPIE!!!
    No i kilku rejonach w których Europejczycy dokonali eksterminacji tubylców.
    Kolejna eksterminacja w celu zawłaszczenia terytorium już nie przejdzie, zmieniły się czasy……

  239. J.S. pisze:

    2011-03-25 o godz. 17:10

    „spotkamy się w więzieniu”

    Prezydent Izraela idzie do wiezienia. Dlaczego Ludzie Towarzyscy i Stowarzyszeni mieli by byc pod ochrona? Crime equals time.

    Slawomirski

  240. Hanna pisze:

    2011-03-25 o godz. 10:56
    „Sławomirski”, o prawach człowieka nie zapomniałam, pamiętam.

    Dziekuje za odpowiedz.
    Podstawowym prawem czlowieka jest prawo do zycia.
    Dyktator libijski zapowiedzial odebranie tego prawa.
    Dlatego UN musial interweniowac.
    Reszta to dekoracje.

    P.S.
    A redaktor Passent nadal milczy na temat swojej roli w tlumieniu ruchu demokratycznego w Polsce.

    Slawomirski

  241. Klara 2010 – jesteś cudowna. Dziękuję za ten tekst!!!!
    Czy zauważyłaś, czy zgodzisz się z moim spostrzeżeniem, że nasz mały wodzek w sklepie zachowywał się jak niezgułowate, niedorozwinięte dziecko, przydupaski mu wkładały do koszyka towary, a on najwyraźniej nie rozumiał co z nim robią, gdzie go prowadzą? A przy kasie, znowu jak dziecku „a teraz wyjmij portfelik, weź banknocik i zapłać pani”? To było śliczne…

  242. @klara2010, 13:04
    Nie przepadam za długimi komentarzami, ale Panią, klaro2010, czytałem lekko. Pisze Pani z duszy i wydaje mi się, że czuje Pani tango. Zawsze mnie zdumiewa, że Wy, z dalekich krain, macie czas na grzebanie w Internecie, żeby tak dobrze znać nasze eventy. Ten ostatni przypadek tłumaczy nieco sabbatical.
    Jako elektronik, chciałbym Pani pomóc z tymi bezpiecznikami, ale…
    Pozdrawiam najserdeczniej

  243. Witaj Maverick z 23.44
    Dzieki za cukier z Bragi. Ciekawa informacja. No i podróż po cukier byłaby przyjemna. braga piekne miasto.
    Wyborcza wypuściła ściągę z cenami żywności w Polsce i Niemczech. Ciekawe, polecam
    http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,9299140,Gdzie_taniej__w_Polsce__czy_w_Niemczech__Porownalismy,,ga.html
    Pozdrawiam
    Ps. Przypominam sobie, że na portalach informacyjnych w listopadzie, grudniu były informacje, że cukru braknie. Nawet się zastanawiałem jaki był ich cel. No ale teraz się wyjaśniło.

  244. Bawmy sie wiec, Panstwo Zurnalisci, glupota, co Wam karme daje, a nam radosci i zbytkow dostarcza !
    Glupoto ty nasza bezmierna,
    bez granic, porzadku i swiatla…
    Jak swinia w Kosciele koszerna,
    Jak maca papieska nielatwa.

    Jak polska reforma, jak Armia
    Jak Sejm, jak Wybory, jak Prezio.
    O wszystko sie bijmy i szarpmy,
    Bo tak jest weselej – i swiezo !

  245. Klara!
    Egri Bikaver, czyli Egerska bycza krew to wino z mojej młodości, niezłe.
    Ja też znam określenie węgierskie oprócz Budapest Kelety. Erzebet hit

  246. Dziś piątek, nowy repertuar w kinach, a „Inside Job” jak nie było we Wrocławiu, tak nie ma… Grunt to demokratyczny izraelski monopol. Rozumiem, że banowanie tego filmu nie ma nic wspólnego z kwestią finansjery odpowiedzialnej za kryzys, a przedstawianej tam w obiektywnych, choć nie wszystkim przypadającym do gustu świetle.

    Cóż, kupię sobie na DVD, na Amazon.com.

    A demokratyczne bomby cywilizowanego świata Zachodu (no, może też trochę Azji udającej Zachód) dalej spadają na Libię…

  247. Jesli rodacy chca panstwa prawa to:

    Jaruzelski powinien byc leczony w szpitalu wieziennym.

    Slawomirski

  248. Przed chwilą widziałem w telewizji jak policja uczy dzieci przyjmowania
    ” obronnej ” pozycji w przypadku ataku wałęsających się psów. Na kolanach,
    z głową pochyloną, osłoniętą rękami.
    To państwo już nie jest tylko chore, jest nienormalne.

  249. Jaka jest wielka różnica między ogarniętymi antypolonizmem Grossami czy Bikont, a choćby dr Adamem Sandauerem…

    http://obywatel.salon24.pl/290986,dr-adam-sandauer-na-marginesie-zlotych-zniw

  250. Klaro,
    uważaj, jesteś na polskim blogu, nie pisz o przepalonych bezpiecznikach, ani o tym, że dopadła cię diarrhea – pomyślą, że nie ma w całym kraju automatycznych, ni środków higienicznych. Kiedyś wyszukali w internecie taki oto event – w Toronto otworzono pierwszą płatną toaletę publiczną. Co się działo, ach, się działo, pół blogu ze śmiechu nad Torontem się skręcało …

    Ale Marii Pawlikowskiej im nie serwuj nadaremno, zbyteczne twe trudy, bez tego będą się łasić i przymilać. Ale skoro jesteśmy przy Marii, co to jest walansjena, do tego zżółkła? Zawsze mnie to nurtowało, pytałem wszystkie, żadna nie dała wiążącej odpowiedzi.

  251. @Gwidon, 21:45
    Zleciłem „zorganizowanie” filmu „Inside Job” studentom Politechniki Warszawskiej. Trwało to dobę, już mam, ale bez napisów. Dam sobie radę.
    Też zauważyłem krótki żywot tego sławnego filmu w Warszawie. Grają w tylko jeden seans w Feminie, o 19:00.
    Czy tylko zadziwiający brak zainteresowania? Ciekawe…
    Pozdrawiam

  252. @telegraphic observer
    Wczoraj, z dwudniowym opóźnieniem, do poduszki, zacząłem „od przodu” (proszę, bez skojarzeń) Politykę.
    Od przodu, bo w spisie nie znalazłem Passenta, Tyma, Grońskiego.
    Brak „Wielkiej Trójki” jest też dziwnym zbiegiem w numerze 13. Czyżby przesądy zadecydowały?

    Ale serio.
    Znakomity felieton Wojciecha Mazowieckiego, „Spisienie”, jest dziennikarskim podsumowaniem naszych blogowych narzekań. Właściwie trudno coś na ten temat więcej napisać.
    PO zachowuje się tak, jakby się wszystkich bała, pisze WM.

    Panie premierze Tusk, gdzie się podział Pański słuch polityczny?

    Panie Meller, proszę zapytać premiera czego on się boi?

    Drogi TO, spadł śnieg w Warszawie, jeszcze trochę będę żółć upuszczał.
    Pozdrowienia

  253. @telegraphic observer
    No i wszystko się wyjaśniło! Ja, zgadzam się, że umownie, kryzys liczę od upadku Lehman Brothers 15 września 2008.
    W tym ujęciu DAX nie osiągnął „po kryzysie tych 8k ze szczytów IV kwartału 2007.
    Dziękuje za fajne (wygodne) linki.
    Twoje śliczne złośliwości na różnych blogach (ten ze strzałką mnie specjalnie ucieszył, powiedziałem swojej T, patrz, to cały TO) traktuję z radością. Nie mogę się doczekać naszego spotkania.
    Wtedy sobie wygarniemy, wypijemy co trzeba i pokwękolimy, He, He.

    Jeśli zgodzisz się, że giełda jest dla Ciebie takim samym tematem na blogach jak dla mnie byłyby zagadnienia automatyki, to umówmy się, że kończymy.
    Zgadzam się z Tobą (Twój komentarz dla Kartki), że imigracja, to temat o ogromnej wadze w Polsce. Wymaga zmian mentalnościowych, pozbycia się kompleksów narodowych, PISu, itp.
    Nam, obieżyświatom, przychodzi to łatwiej.
    Powtórzę stary pogaj: „kundle są najmądrzejsze”
    A Kaczyński nawet do NRD nie ruszył d. z pętem kiełbasy w torbie.

    Widzisz Drogi TO, jak lubię z Tobą pisać? Nie mogę skończyć.
    Wyszło słońce ale ciągle biel śniegu „na polu”
    NARA

  254. Gwidon pisze: 2011-03-25 o godz. 21:45
    ====================

    >>>Cóż, kupię sobie na DVD, na Amazon.com.>>>

    Wymienilismy uwagi nt. filmu „Let’s Make Money”
    Pozwole sobie polecic rowniez „Darwin’s Nigtmare”; to o dobrodziejstwach globalizacji w Afryce.

    P.S.
    >>>A demokratyczne bomby cywilizowanego świata Zachodu (no, może też trochę Azji udającej Zachód) dalej spadają na Libię…>>>

    …a tutaj nikogo to nie obchodzi; blogi duperelami sie zajmuja. Nawet Autor pisze „…moja chata z kraja, hi hi…”

    Pozdrawiam i zycze wytrwalosci, Keep it up; ja juz nie mam sily…
    Georges53.

  255. opinia przypadkowa ;
    Okolo g.12.15 pilot wyłaczył odbior Stacji TVN24 ( nie odbieram -wyciąłem tą stację ) Premier Tusk kończył wyjaśnienie -odpowiadał . Zaczął wypowiedź pan KUKIZ a pan w kapeluszu zajadał się w tym czasie (orzeszkami ?) Jeśli jednomandatowe okręgi wyborcze miały by być receptą na sukces Polski ( powoływał się na US ,WB ) i był to wynik głębokich przemyśleń pana Kukisa na naprawe Polski ,to wyczerpano moją ochotę , do dalszego ogladania tej stacji .
    Szkoda czasu premiera rzadu RP na spotkania z Mellerowymi chłopakami .
    Przeczytam jutro opinie tych którzy ogladali program w całości.

  256. Walansjenka cienka, delikatna koronka klockowa z deseniem kwiatowym na siatce z regularnych kwadratów albo rombów.

  257. Badac gesim pastuchem (nie mlodym niestety) piszacym jednym palcem , zrozumialym chyba jest , ze nie owijajac w bawelne , traktuje raczej z niechecia mlodych (czytaj swierzych) napalonych na pisanie , autorow blogowych elaboratow niezaleznie od ich zawartosci ( rowniez tych odcinkowych)
    Palec jest to wskazujacy wiec wskazywanie bardzo utrudnione praktycznie niemozliwe. Widac charakter ciagle jeszcze zbyt katolicki a zbyt malo protestancki.
    Wracajac poraz kolejny do tematu – Jaco’ zasluguje na to aby zaczac traktowac go powaznie , zanim zacznie zadawac trudne pytania
    „.Co będzie po Małyszu? ” To co przed. Jutro (albo dzisiaj) ostatni skok . Ech ta katolicka pycha. Coz za rozkosz grzeszyc !

  258. Strasznie długie, ale warto o paranoi politycznej przeczytać.
    Obraz kliniczny zgadza się prawie doskonale…..
    http://wiadomosci.onet.pl…..AwMS5qcw==


    „Nie toleruje poddania się zewnętrznym naciskom lub autorytetowi. Nieustannie zachowuje czujność, bo jakaś siła wyższa albo inni ludzie mogliby podjąć próbę narzucenia mu swojej woli, on zaś manifestuje przesadną niezależność.” (s. 23)
    „”Urojenia prześladowcze i wielkościowe najczęściej znajdują drogę do świata polityki. Te właśnie urojenia oraz towarzyszące im uczucia występują u paranoika przekonanego o własnej wyjątkowości. Oczekuje specjalnego traktowania, ale sam manipuluje ludźmi i wykorzystuje ich, nie uświadamiając sobie, jak to na nich działa. Kiedy nie jest traktowany w specjalny sposób, reaguje urazą, gniewem, a niekiedy mściwą furią.” (s. 25) ”
    „W skrajnym wydaniu paranoiczny styl uprawiania polityki przynosi więcej szkody niż jakikolwiek inny. Paranoicy nie mają przeciwników, rywali czy oponentów, tylko wrogów, tych zaś nie wystarczy zwyczajnie pokonać, a już na pewno nie można się z nimi wdawać w kompromisy czy ich pozyskiwać. Wrogów się niszczy. […]” (s. 15) ”

    No comments….

  259. Pycha bywa zgubna i dobrze jest sie o tym przekonac mozliwie szybko , na swiezo przez co charekter mam nadzieje zyskuje.

  260. Moglym dodac , ze tu nie chodzilo o zadne „prezydenckie” aluzje.

  261. cos dlugo w tej trawie piszczy… tak dlugo, ze juz pewnie zaroslo i niewiele slychac… weszlam w tych burzanow przestworza… i gleboka cisza odurzyla mnie… cisza nocna trwa od godz 01. 58

    dobra, to przy okazji spytam jasnego gwinta, bo popieram jego haslo”Rece precz od Libii!”: co to znaczy, ze PRL byla zbudowana na klamstwie katynskim? Bo nie wiem. Ale za to wiem tylko, ze III RP zostala zbudowana na klamstwie o II RP, (nie tylko na tym jednym) i probuje sie trzymac na piramidzie klamstw.

    no i walkabout, brawo za wpis, dobrze, ze jeszcze sa tacy, co widza roznice…

  262. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    To juz nie pisk w trawie, o nie, to rownia pochyla w uniesienu +/- 75° liczac w skali Beauforta …

    „Zwykłych, biednych nieznanych, na wiecznym dorobku można olać i potem powiedzieć, że wiochą jest głosować na (…) Jak pan myśli dlaczego ludzie czekają na taki program? (…) Nie ma go, co znaczy, że wygląda tak jak wyglądał, zająkany na śmierć, wtórny, nijaki i co najważniejsze OBCIACHOWY (…)” itd… http://www.kontrowersje.net/tresc/z_tuska_wyszedl_taki_luzak_jak_z_kaczynskiego_gosposia_debata_z_celebrytami_wiecej_niz_w_plecy

    Post Christum.
    „Nie boj sie powrotu, boj sie trwania”

  263. telegraphic observer pisze:

    2011-03-26 o godz. 01:58

    co to jest walansjena, do tego zżółkła? Zawsze mnie to nurtowało…..

    cienka koronka z deseniem kwiatowym, a że pożółkła to ze starości

css.php