Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.08.2011
poniedziałek

Hartman kandyduje? Jestem za!

22 sierpnia 2011, poniedziałek,

Trzymam kciuki, żeby to się okazało prawdą. Jeśli „Zgaga” na tym blogu się nie myli, to profesor Jan Hartman będzie kandydował w wyborach do Sejmu z ramienia SLD! Brawo, brawo, to najlepsza wiadomość na temat lewicy od dawna. Świetnie się tydzień zaczyna.
Jestem entuzjastą Profesora, filozofa i etyka, laureata nagrody Grand Prix „Press” w dziedzinie publicystyki,  Jego działalność publicystyczną, a więc publiczną, śledzę od kilku lat. Jego eseje na temat dziwnej Polski przykościelnej, czy jego własnej tożsamości polsko – żydowskiej, to  najwyższy poziom pisarstwa i eseistyki. Jest w nim wszystko, czego oczekujemy od publicysty: Jasność myśli, kultura słowa, odwaga, poczucie humoru – „pełen wypas”. Najczęściej Profesor zabiera głos na lamach „GW” i miesięcznika „Liberte”, który gorąco polecam.

A teraz tylko u nas informacja: Wkrótce ukaże się kolejna książka Profesora: „Zebra Hartmana” – zbiór Jego  publicystyki za ostatnich kilka lat, oraz swoista „konferansjerka”, w której autor opisuje okoliczności powstanie i perypetie z publikacją niektórych tekstów.

Jeżeli wiadomość się potwierdzi, to pierwszy od dawna dobry znak dla SLD, które przeżywa wyraźny kryzys. Z rozmaitych powodów kilka osób na lewicy jest poza tą partią (Borowski, Cimoszewicz, Rosati, Arłukowicz), w partii dominuje  nieciekawy triumwirat: Napieralski, Wikiński, Kalita. Pod pewnymi względami przypominają oni wianuszek polityków, którzy otaczają prezesa PiS: są wygadani i walą tylko w Platformę… Pożałowania godne dowcipasy Marka Wikińskiego pod adresem działacza mniejszości homoseksualnej, mogły równie dobrze pochodzić z kręgu PiS.

SLD jako opozycja ma obowiązek krytykować rząd PO-PSL, ale co dalej?  Włodzimierz Czarzasty odradza po wyborach sojusz SLD – Platforma. To co pozostaje? Koalicja SLD – PiS. Byłaby to zgroza, kompromitacja i koniec resztek lewicy. Grzegorz Napieralski tak rwie się do władzy, że oświadczył, iż jest „gotów być premierem”. Zna się na życiu, bo chodzi do sklepu i wychowuje dwie córeczki. Lubię dzieci, ale to za słabe kwalifikacje na premiera. Stąd tylko krok do stwierdzenia, że kucharka mogłaby rządzić państwem. „Mam dość sił”, mówi Napieralski, żeby ciężko pracować, po kilkanaście godzin dziennie, „nie uciekając  na weekendy” (czytaj: do Sopotu).  Siły, owszem, są potrzebne, ale najpierw trzeba mieć atrakcyjny program (a nie umizgiwać się do PiS) oraz kompetentnych ludzi dookoła siebie, a nie wysyłać do Krakowa Tomasza Kalitę.

Jeżeli to prawda, że prof. Hartman zgodził się kandydować, to pierwsza od dłuższego czasu dobra wiadomość dla zwolenników lewicy.

PS. „ORTEQ” (2011-08-18 godz. 17.05). Bardzo dziękuję  za ciekawe wiadomości dotyczące samochodu maybach w Polskiej Misji Wojskowej Berlinie. Możliwe, że gen Prawin kupił ten samochód i odstawił go do Polski dla marszałka Żymierskiego. Ja nic o tym nie wiem, ale  historycy bez trudu ustalą (stare fotografie i kroniki filmowe) , czy marszałek korzystał z takiego samochodu. Żadnej ze wspomnianych osób (pp. Klimek, Wesołowski, Szwimming) niestety, nie pamiętam. Pozdrawiam!

„ZGAGA” – dziękuję za wiadomość, że prof. Hartman kandyduje – oby okazała się prawdziwa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 133

Dodaj komentarz »
  1. Prof. Hartman dyskutował wczoraj o swoim kandydowaniu z prof. Śpiewakiem na antenie TVN24.

    Było to ciekawa wymiana poglądów intelektualisty, który juz przeszedł przez tryby machiny politycznej z takim, który jeszcze nie stracił niewinności:)

    Trzymam kciuki za profesora. Ugrupowanie, które wybrał potrzebuje posłów o samodzielnej pozycji zaś cała scena polityczna więcej uprzejmości i rzeczowości. Możemy tylko wygrać, jesli mu sie uda.

  2. Jest Pan bardzo spóźniony Panie Redaktorze. Nie tylko w tym temacie. O tym, że Hartman kandyduje z listy SLD wolne media krakały już z górą dwa tygodnie. Wczoraj nawet wystąpił w tabloidzie TVN, gdzie gnida dziennikarska nie pozwoliła mu zakończyć żadnego zdania. Mimo tego zdołał przekazać kilka ważnych myśli uzasadniających swoją decyzję. To ważny krok stawiający w ponurym świetle łże lewicowców, postrzeganych także jako tzw wędrujące świnie. Spóźniony jest Pan także w dostrzeżeniu nowej książki Bronisława Łagowskiego i entuzjastycznej recenzji Jerzego Jedlickiego. Kilka razy podsuwałem pod nos, a Pan woli o Maybachu.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sceptyk-drapiezny

  3. Prof. Jan Hartman jest piąty na liście czyli miejsce „niebiorące”. Taki sam numer chcieli też innym wykręcić.

    No, i jedna jaskółka (znaczy Hartman) wiosny nie czyni. Zwłaszcza po:
    – wyszydzaniu homoseksualizmu (Biedroń),
    – faktycznym wyrzuceniu z list Nowickiej czy
    – nie pojawienie się na posiedzeniu komisji sejmowej ws projektu o umowie związku partnerskiego (wnioskodawcy!)

    Trzeba głosować na PO aby dobić SLD i dopiero po jego trupie budować polską partię lewicową.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Też się cieszę z kandydowania prof.Hartmana. Zastanawiam się tylko jak będzie wyglądała współpraca z infantylnym przewodniczącym.Czy On wytrzyma z tym pajacykiem?

  6. Cóz tu pisac pomysł na lewice to umiesz myslec, cóz lewica jest potrzebna do rozwiazania polskich problemów spolecznych jak wykluczenie, takich problemów jest wiele do rozwiazywania, cóz zeby wiedziec po co jest lewica, cóz tu pisac jeszcze na tym zyska Telewizja Publiczna i serial Na dobre i na złe tez to jest możliwe cóz jeszcze jest opinia publiczna, która jest wazna w dzisiejszych czasach, która czasami jest wymagajaca, cóz tu pisac teraz czytam Wiernosc w stereo Nick Hornby, kupiona za 4,99 w cyklu literatury w spodnicy, czasami literatura kobieca jest potrzebna, to jakies zrodło potrzeb i pragnien, cóz a Grzegorz Napieralski cce byc premierem ciekawa teza, ale chyba mu się nie uda, taka rzeczywistość
    podła, staszna, akurat do rozwiazania problemów społecznym a cyba ty się zajmie PO iArłukowicz. zyczę Powodzenia

  7. Bo jeden Hartman wiosny nie czyni. Podobnie jak naszycie aksamitnych łat na wyświechtany łach nie uczyni zeń atrakcyjnego ubioru. Można powiedzieć, że profesor Hartman daje pokaz swego krakowsko-profesorskiego snobizmu skoro wyraża on chęć przynależności do dość elitarnego klubu poselskiego SLD, a takim ma szansę stać się po wyborach koło posłów tej partii. Cóż, kiedy klub ma zbyt wielu członków, wtedy przestaje być klubem, prawda ?

    Oczywiście słaby wynik lewicy w nadchdzących wyborach byłby w pewnym sensie katastrofą dla polskiego systemu politycznego, ale katastrofą zapowiedzianą, biorąc pod uwagę niemoc programową i personalną SLD – stan raczej permanentny, i którego nie zmieni kandydat – gwiazdor intelektualny, zasługujący na wszelki szacunek i na uznanie.

    Pozdrawiam

  8. Co to oznacza, że SLD albo też inna partia musi mieć program atrakcyjny? A poza tym, programy partyjne do niczego polityków nie zobowiązują, co chyba już każdy z nas wie po 21 latach praktykowania demokracji. Za nieboszczki ludowej mieliśmy plany, zazwyczaj realizowane przed terminem, a jeśli chodzi o atrakcje, to owszem były podczas oddawania, otwierania, przecinania itp.
    Osobiście wolałbym usłyszeć ze strony poszczególnych partii o tym, jak zamierzają rządzić, co dałoby mi jakiś pogląd na to czy ekipa będzie w stanie zrealizować swoje tzw. programy.
    Z wszystkich głównych partii pożądających objęcia władzy tylko PiS ma jasno sprecyzowany model rządzenia, po których wyłania się program budzący na przemian grozę i śmiech. Nie można jednak tym panom zaprzeczyć, że będzie mało atrakcji.

  9. Prof.Hartman !!!- dobrze byłoby wiedzieć KTO przekonał Napieralskiego do tej pojedynczej racjonalnej i politycznie mądrej decyzji .
    Dla dobra SLD i lewicy życze im słabiutkiego wyniku 9 października i wymiany tej Ekipy !!, co nie oznacza mojego pojedynczego głosu dla innej partii .
    Media w Polsce od lat ,niezależnie od kalendarza wyborczego non STOP z udzialem tzw. polityków karmia kampanią wyborczą
    Takiego stanu nie akceptuje i wyciąłem w pień słuchanie polskich wiadomości i komentarzy na żywo .Tego nie da się słuchać ani ogladać .
    ps.
    Jedyne moje źrodło wiedzy o Polsce to Blogi Polityki . Bardziej interesuja mnie wrześniowe wybory Landzie Meklemburgia -VP . .Angela Merkel opiekuje się tym Landem , zobaczymy czy CDU po porażkach w innych landach tu za granicą zwycięży oraz czy nacjonalistyczna NPD zyska na znaczeniu i … PiS będzie miał znowu trochę amunicji do swoich ślepaków np. a’la poseł Brudziński wywijać będą flagą biało-czerwona z Wałów Chrobrego d.Hakena .
    Radio regionalne w Szczecinie dziś podało, iż ponad 1000 polaków ( młodych !) mieszka i pracuje na stałe w jednej tylko gminie Locknitz (przygranicznej ) .Inna gmina przygraniczna Stare Czarnowo z tymi z Locknitz zakończyła sukcesem kolejną wspólną inwestycję tym- razem dla dzieci ( przedszkola tu i tam ,a finanse z UE ).

  10. Czy prof. Hartman jest piękny, mądry i bogaty?

    Podstawowe pytania w sprawie kandydatury prof. Hartmana postawione w kontekście mobilizowania elektoratu przez obsadzanie list partyjnych osobami, które już zdobyły uznanie i rozgłos w swojej niszy medialnej.

    Jakie doświadczenie ma prof. Hartman jako polityk?

    Jaki dorobek polityczny ma poza działalnością na niwie naukowej i publicystycznej?

    Jakie prof. Hartman posiada kompetencje predestynujące go do sprawowania mandatu parlamentarzysty?

    W historii demokracji spotykamy szereg przykładów takich kandydatur. Jedne sie spełniły, inne nie., patrz np. na naszym podwórku Grzegorz Cugowski (Budka Suflera) lub profesor Śpiewak – osoba z dorobkiem i dużym doświadczeniem okołopolitycznym. Potonęli z kretesem.

    Tak się składa, że w polityce często występują sytuacje, jak przy aranżowaniu swatania – jak piękny, to głupi, jak bogaty, to brzydki.

    Prof. H jest mądry. Ale czy piękny – atrakcyjny dla szerokiego elektoratu
    i „bogaty” – w doświadczenia polityczne, które mogą zaprocentować w nowej sytuacji?

    Z innej beczki. Zgadzam się z Redaktorem, a nawet powiem więcej – obecny szef lewicy, to 3 nie.

    Polityka, to nie jego branża. Tu nie tylko potrzebna jest charyzma, czyli dar przewodzenia i uwodzenia, lecz przede wszystkim posiadanie planu A – programu, wizji, perspektywy (także planu B) oraz umiejętności zjednywania, koordynowania, przekonywania do tego swoich współpracowników, współtowarzyszy i elektoratu, obywateli.

    To jest coś więcej niż bycie pięknym, mądrym i bogatym.

    Pzdr, TJ

  11. P. Redaktorze – kandydowanie z list ekipy p. Czarzastego kompromituje każdego przyzwoitego cłowieka. Chyba niżej można upaść tylko kandydując z list PiSu.
    Sam jestem zrozpaczonym zwolennikiem lewicy który nie ma na kogo głosować bo SLD oprócz literki ,,L” w nazwie z lewicą nie ma nic wspólnego. SLD=nieodparte parcie na żłób

  12. Przypomniałem sobie jak jakiś czas temu profesor Hartman pomagał sympatycznym maturzystom z jednego z wrocławskich ogólniaków w szkolnej debacie na temat krzyży w szkołach. Te dzieciaki obraził wcześnie europoseł Legutko. Afera z krzyżami miała charakter ogólnopolski. To była ładna dziewczyna i dwóch bystrych chłopaków. Sprawa ucichła a mnie nurtuje pytanie co z tymi dzieciakami w tej chwili jest, jak im sie wiedzie. Czy ktoś z Państwa się może orientuje?
    Pozdrawiam

  13. Brawo, brawissimo! Hurra i hip hip – toż to istny człowiek orkiestra, wszechstronny niczym Leonardo da Vinci: absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ale… ateusz, Polak, ale Żyd, bezkrytyczny entuzjasta in vitro, ale bioetyk, poplecznik quirów, ale mądrala-filozof, liberał, ale widać w duszy komuszek (aha, duszy niet, OK), piewca otwartości, ale coś jakby mason jednak.

    Jak dla mnie to trochę trąci fałszem niestety.

    W każdym razie moje poparcie ma. Jan Hartman na prezydenta! Tyle że czerwonej masonerii z B’nai B’rith.

    Tak, nie lubię go.

  14. Szkoda by było Hartmana – jako założyciel SdRP z żalem muszę powiedzieć, że najlepsze co może spotkać lewicę polską – to pozwolić jeszcze żywym ewakuować się w okolice platformy a szczątkom dać szczeznąć. Sorry, ale bez Kwaśniewskiego,Borowskiego, Urbaniaka, Wiatrów, Lipca i jeszcze paru przynajmniej zawieruszonych w mojej sklerozie – niewiele można oczekiwać, choć żal…

  15. niestety tak długo jak liderem SLD jest bezpłciowy Napieralski, lewica nie ma szans .. w końcu jak to PO w swojej grze Platformuła pokazało – Napieralski to co najwyzej moze sobie z Obamą zdjęcia robić…

  16. Też się cieszę z kandydowania prof. J. Hartmana. Ale ten Napieralski, niestety, to nieszczęście dla SLD – jak mawia red. A. Szostkiewicz – w jego sprawie (Napieralskiego) wolę zamilczeć.

  17. Jedna z zasad dobrego wychowania, to: NIE NALEŻY PRZEBYWAĆ W ZŁYM TOWARZYSTWIE. No więc prof. Jan Hartman się zbłaźnił! Myślę, że po rozmowie z prof.Śpiewakiem i zapoznaniu się z kretyńskimi wypowiedziami Napieralskiego (wszystkim podniesie i deficyt zlikwiduje!) będzie spieprzał co sił od SLD.
    Panie Danielu, opamiętaj się Pan!

  18. Szkoda Hartmana ze swoim nazwiskiem firmuje partie na ktorej czele stoi taki slaby polityk jak Napieralski,ta partia predzej czy pozniej padnie,moze i dobrze,Polsce jest potrzebna partia lewicowa ale nie taka jak SLD,gdzie przywodca partii biega po lesie w poszukiwaniu grzybow:)

  19. Orteq pisze o 8:31 pod poprzednim wpisem: „…zajrzalem do blogu „Jerzol”. A tam uderzyles na alarm: „zaczynam na serio się niepokoić o losy wyborów i sam mam ochotę zaśpiewać: Boże chroń Tuska i Polskę.” No, jak juz tak spiewasz, to czemu nie pojsc na calego i nie zaspiewac: Boze chron POPiS i Polske.”

    Śpiewanie „Boże chroń POPiS” jest już od sześciu lat anachronizmem. Miało sens w 2005 roku, kiedy chodziło o odsunięcie SLD od władzy, co się nadspodziewanie udało. Po wygranych wyborach POPiS rozpadł się w ułamku nanosekundy, co zrozumiałe – na co obu połówkom było być w kupie, skoro lewica była już trupem? Nie chcę psuć humoru Gospodarzowi bloga, ale obawiam się, że Jan Hartman nieboszczki nie wskrzesi. Miejmy jednak nadzieję, że nieszczęsne zwłoki posłużą mu przynajmniej jako stopień we wspinaczce do Sejmu. Uczciwych ludzi nigdy za dużo w polskim parlamencie.

  20. Bardzo cenię profesora Hartmana, ale jego decyzja uwiarygadniania Napieralskiego SLD rozczarowała mnie.

  21. Wczoraj odbyła sie konwencja programowa SLD!
    No i cóż z tego!
    Po wczorajszej i dzisiejszej peregrynacji po mediach napisał o tym króciutko na swoim blogu Marek Siwiec :
    „Otóż według wiodących polskich dzienników na naszej konwencji nie zaprezentowano nic. Wiadomością dnia była prezentacja zakupionych przez Donalda Tuska i wystawionych na ławkę rezerwowych byłych zawodników SLD”.
    Od siebie dodam, że z przedstawionych osób tylko jedna była członkiem SLD i był to Gintowt-Dziewałtowski.
    Nie zaprezentowano nic z programu – choćby krytyki – mimo zamieszczonego na lewicy.pl maleńkiego skrótu:
    http://lewica.pl/?id=25077
    Jakże spektakularnie bezstronne media nie dostrzegły nic za wyjątkiem tego, że Tusk „przykrywał”.
    No i maja rację, że starał się przykrywać za krótka kołdrą własne nieróbstwo i nieudolność, a że używał do tego zdobytych bandycko -handlowymi metodami polityków z którymi brzydziłbym się być choćby kojarzony to inna sprawa.
    Istnieje powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia poglądów.
    Patrząc na zachowanie się tych kilku to jednak wolę zostać krową.
    Zadziwia mnie jaką estymą u publicystów proPOwskich cieszą się moralne karły – nawet te z pokolenia JPII.
    Myślę, że we wszyskich ich domach nie ma luster bądź są zasłonięte.
    Chyba się jednak mylę bo sumienie – o ile je mieli – wyschło u nich już wiele lat temu.
    Wyobraźcie sobie, że dzięki takim działaniom Tuska i PO – JA!!! zaprzysięgły wróg PiSu – staję się wobec niego coraz bardziej liberalny a jego miejsce zajmuje stopniowo umiłowana dla niżej wymienionych miłościwie nam rządząca, stosująca kłamstwa i hiper hipokryzję partia.
    Jak nadmieniłem nic się również nie zmieniło w opiniach znanych – jak choćby gospodarz bloga, Janina Paradowska czy Adam Szostkiewicz…- dziennikarzy Polityki.
    Pani Paradowska jako powód swoje krytykanctwo weobec Napieralskiego określiła, że go po prostu nie lubi i już!
    A właściwie tak, zmieniło się!
    Obecnie wszyscy ci apologeci geniuszu Tuska chcą wybierać kieronictwo SLD.
    Nie wiem na kogo chca zmienić Napieralskiego, Wiki ńskiego czy też Kalitę.
    Domyślam się, że na kogoś z tylnych ław PO.

  22. Sprawa z profesorem Hartmanem w kontekście z SLD- pokazuje typowy dla naszego gnuśniejącego gatunku ludzkiego syndromik.
    Kiedy SLD, jest praktycznie samopasąca się atrapą czegoś, co było w okresie przemian skonstruowane dla byłych „tygrysów” z PZPR i okolic- jako spadochron dla tychże na „nowe lody”. Misja się skończyła, a to co się nie załapało na nic, i utraciło jakikolwiek kontak z jakąkolwiek misją -atawistycznie macha łapkami , pokazuje pajacykowate uśmieszki i… gada tylko i trwa.
    Nam -obywatelom, tak naprawdę top oni „wiszą”. My potrafimy coprawda wypowiadać magiczne, lewicowe „zaklęcia, ale sami nie mamy zupełnie głowy do tego, aby się w te nasze quasi-przekonania zaangażoważ. Nie mamy n ajzwyczajniej do tego głowy, ani przekonania. No i… pojawia się hipergwiazda w postaci pana profesora Hartmana, który publicznie wyraził ochotę…
    Trudno o większą dla nas frajdę od takiej sytuacji. My-spoko, a całe swoje nadzieje ,czgodnie i naprawdę od serca -lokujemy w tym wspaniałym, człowieku. Małysz! Małysz! Małysz!…o przepraszam:Hartman!, Hartman! Hartman!…
    Prawda, ile nas jeden Małysz potrafił dowartościować? Coś w tym jest…

    Pozdrawiam,Sebastian

  23. Do wszystkich apologów P.O. na tym blogu, udających lewicowość i fałszywą troskę o SLD. Odpowiedzcie sobie które rządy były najlepsze dla Polski w ostatnim 20-leciu – poprzez porównanie jakie dany rząd zastał warunki a jakie po sobie zostawił w następujących sprawach:
    1. stopy bezrobocia
    2. wzrost PKB
    3. zadłużenie państwa
    4. pozostawione aktywa w kasie państwa
    5. wysokość podatków
    6. wpływu z podjętych decyzji o wysokości podatku na budżet państwa [obniżenie podatków przez rząd Millera – wzrost wpływu do budżetu państwa; obniżenie podatków przez rząd Kaczyńskiego (poparty przez P.O.) dziura budżetowa) Odpowiedzcie sobie również kto stworzył podwaliny pod powstanie IV RP (CBA ustawa lustracyjna, IPN) czyż nie koalicja P.O. i PiS.
    Napoleon przed mianowaniem oficera na stopień generalski oprócz o kompetencje pytał się czy oficer ma szczęście. Przy wyborach to my jesteśmy Napoleonem i powinniśmy zadać sobie pytanie czy Tusk ma szczęście i czy nadaje się aby mu powierzyć nasz los w tak niepewnych czasach. Osobiście uważam Tuska za Jonasza Polskiej polityki.
    Zastanawiam się czy nie widzicie, że P.O. to taki sam chłam jak PiS tylko opakowany w sreberko.

  24. To rzeczywiście dobra wiadomość że prof Hartman może zostać
    posłem upadającej lewicy. Tylko czy on sobie nie obrzydzi polityki jako
    takiej jak, zobaczy tą zbieraninę od środka. Te gadająco cyniczne głowy.
    Bo kilku już się sparzyło na chęci bycia posłem, ale to wciąga, może i jego
    wciągnie. Oby wszedł i miał coś ważnego do powiedzenia a nie tylko był
    żołnierzem w SLD.

  25. Kartka z podróży pisze:
    2011-08-22 o godz. 15:26
    „Przypomniałem sobie jak jakiś czas temu profesor Hartman pomagał sympatycznym maturzystom z jednego z wrocławskich ogólniaków w szkolnej debacie na temat krzyży w szkołach. Te dzieciaki obraził wcześnie europoseł Legutko. Afera z krzyżami miała charakter ogólnopolski. To była ładna dziewczyna i dwóch bystrych chłopaków. Sprawa ucichła a mnie nurtuje pytanie co z tymi dzieciakami w tej chwili jest, jak im sie wiedzie. Czy ktoś z Państwa się może orientuje?”

    Studiują:

    Zuzanna Niemier
    http://pl-pl.facebook.com/ZuzuN

    Tomasz Chabinka
    https://plus.google.com/112891032025137962883/about

    A jeśli chodzi o sprawę jaką wytoczyli Legutce, to ostatnie info („Kolejna rozprawa odbędzie się 15 września 2011 r. o godz. 10, s. K-626”):
    http://www.hfhrpol.waw.pl/precedens/aktualnosci/proces-o-ochrone-dobr-osobistych-przeciwko-prof-r-legutko-postanowienie-sadu-apelacyjnego.html

  26. Wadą Napieralskiego jest jego słowiański wygląd .
    Gdyby chłop miał taką brodę jak Hartman, to by może przekonał paru intelektualistów-globalistów do własnej kandydatury .
    Poprzednicy Napieralskiego byłi bardziej spolegliwi wobec wielkiego brata , więc SLD medialnie szła do góry.
    Teraz nie wiadomo , czy Napieralski jest dość służalczy , więc mu źle życzą ?

  27. „tożsamości polsko – żydowskiej”

    Etnicznie pomylony wpis czy autor?

    baltazarsaldo

  28. Szanowni Państwo ostro po tzw lewicy jedziecie. Nie dziwi mnie to bo jestem równie krytycznie nastawiony do tej mdłej i nieruchawej formacji. No ale zastanawiam się jakiej lewicy Państwo pragniecie? Co w zamian za tę medialną bańkę lewicową? Nie myślę oczywiście o tej hodowanej sobie przez PO lewicy w osobach kilku wyleniałych karierowiczow.
    Mam wątpliwości czy prawdziwa lewica by Państwu odpowiadała. Taka na wzór hiszpański, francuski, niemiecki, portugalski … . Dobrze zakotwiczona w środowiskach uniwersyteckich, elitach artystycznych. No a przede wszystkim zakotwiczona na ulicach – waleczna pod czerwonymi i czarnymi sztandarami. Lewica zdolna do wyprowadzenia z domów na manifestacje setek tysięcy ludzi, zdolna do zablokowania drog, utrzymania zrewoltowanych namiotowych miasteczek na placach. Trzęsąca parlamentem. Z lewicową wizją świata i językiem. Nie wiem czy lewicowa, twarda polityka akurat zyskala by Państwa uznanie, biorąc pod uwage, że nade wszystko cenicie spokój i bezpieczenstwo.
    Tak więc może lepiej radować się Grzegorzem Napieralskim, który na 1 maja jest zdolny zebrać na manifestacji dwustu towarzyszy. A nie wieszać na nim psy. Jeśli Sierakowski swym niewinnym „Listem do partii” wyprowadził wiekszość blogowych komentatorów z równowagi, to co by było gdyby w tym kraju odrodziła sie prawdziwa lewica i zechciala zaprowadzić lewicowe porządki?
    Pozdrawiam

  29. To nie pojęte, że lewica (każda !!!) nie podjęła systematycznych kontaktów z takimi znakomitościami, jak Ewa Łętowska, Jan Widacki, Andrzej Romanowski, Magdalena Środa, Jacek Raciborski, Bohdan Zdziennicki, Agnieszka Graff. Jan Hartman to świetny gość, ale niestety wyjątek.

  30. Jurek Cedro ( 16:56)

    ‚Śpiewanie „Boże chroń POPiS” jest już od sześciu lat anachronizmem… Uczciwych ludzi nigdy za dużo w polskim parlamencie.”

    Zgoda fifty-fifty. Pierwsze na nie, drugie na tak. Wyjasnie nie.

    Co ty nazywasz anachronizmem, ja nazywam nowa rzeczywistoscia w polskiej, pozal sie panie Boze, polityce. Ta nowa rzeczywistoscia jest udawanie rozpadu POPiSu w oficjalnych podjazdach pod niby przeciwnika. Podczas gdy w rzeczywistych poczynaniach rzadowych jakos nie widac wyraznej antyPiSowosci. Wystarczy popatrzec na dalsze podtrzymywanie, w tej samej formie, bzdury tylko polskiej, IPN-u. I wszystko staje sie jasne.

    A czy napewno nie istnieje mozliwosc koalicji PO i PiS, po wyborach? Na moj rozum, jak wystarczajaca ilosc bylych pisowcow wygra wybory w barwach Peło, bedzie to juz popis nie lada. Tuskowi w to mi graj. Jego zgodny tandem z pisuarem Sikorskim o czyms swiadczy.

  31. Dziwne , ale odnosi się wrażenie , że Polityka straciła „sympatię” dla SLD po odejściu z tej partii byłych działaczy PZPR ?

  32. Szkoda Hartmana na tę listę.

  33. Wyleciał ptaszek z Salonowa
    Przysiadł na rynku Krakowa

    Asa tada rasa x2
    Przysiadł na rynku Krakowa

    A na tym rynku w Krakowie
    Domy stanęły na głowie

    Asa tada rasa x2
    Domy stanęły na głowie

    I zatańczyły z radości
    Że Hartman w Sejmie zagości

    Asa tada rasa x2
    Że Hartman w Sejmie zagości

    Ptaszek tę radość podziela
    Bo to jak w środę niedziela

    Asa tada rasa x2
    Bo to jak w środę niedziela

    Radości szał byłby zaraz
    Gdyby tak mogli być tam naraz

    Asa tada rasa x2
    Gdyby tak mogli być tam naraz

    As Hartman i kucharz Taras!

    http://passent.blog.polityka.pl/2010/08/10/szla-dzieweczka-do-jareczka/

  34. Koszt wydobycia baryłki ropy w Libii wynosi poniżej jednego dolara. Jest to najtańsza ropa na świecie. Dzienne wydobycie ropy w Libii wynosi ponad 1 miliard baryłek. Łatwo policzyć jakie to ogromne sumy popłyną do kieszeni agresorów NATO, a głownie do Imperium, przy aktualnej cenie w granicach 100 dolarów /baryłkę. I o to w całej tej zbrodni z Kaddafim chodziło. Zabito tysiące niewinnych ludzi, zburzono domy, miasta i wpędzono kraj w permanentną wojnę religijną, podobnie jak w Iraku. A ropa popłynie nieprzerwanym strumieniem za darmo do Imperium zbrodni i do partnera od bunga bunga. Tylko szef MSZ k….ko katolickiego kraju zachował się przytomnie wyprzedając libijskim patriotom całą bron z likwidowanej polskiej armii. I g…o z tego dostanie, jak zwykle.

  35. Jestem pełen sympatii dla prof. Hartmana. Ale z listy SLD nie ma szans. Nie lepiej było zabiegać o miejsce na liście PO, żeby po ewentualnym wejściu do Sejmu stanąć na lewym skrzydle partii?
    Wiem, że nawet bycie w jednej partii z Gowinem to duży dyskomfort, nawet gdy jest się od niego dość daleko. A może Raś z Gowinem nawet nie chcieli z profesorem rozmawiać?
    Dla SLD nie widzę innej szansy niż wynik jednocyfrowy, dzięki któremu będzie można odsunąć Napieralskiego, Kalitę, Wikińskiego, Wenderlicha i całe to obciachowe towarzystwo i zacząć budować lewicę, która jest biegła w polityce, ale nie w jej prymitywnej postaci (kto kogo), lecz w tworzeniu idei państwa socjalnego, choć z szacunkiem dla praw ekonomii oraz państwa, w którym urzeczywistniana będzie idea równych praw dla wszystkich obywateli.

  36. Panie red. Passent.

    Jest wiele powodów dla których Napieralskiemu nie opłaca się wchodzić po wyborach do rządu Tuska. Przecież Pan dobrze wie że musiałby brać współodpowiedzialność za niepopularne cięcia i reformy które czekają Polskę po wyborach. Spadłaby wtedy na niego kara nie swoje grzechy.
    Napieralskiemu nie musi się spieszyć. Jest jeszcze młody i ma czas.
    Może poczekać aż PO się zużyje i zawalczyć o większą stawkę w kolejnych, być może przedterminowych wyborach.
    Ja bym tak zrobił na jego miejscu.
    Niewykluczone że to właśnie bierze pod uwagę kompletując lojalnych kandydatów do przyszłego klubu sejmowego SLD, którzy przetrwają z nim trudny okres w ławach opozycji.
    Dlatego wypowiedź Czarzastego wcale nie musi oznaczać zapowiedzi koalicji tej partii z PiS. Nie jest to takie oczywiste jak Pan sugeruje.
    Pan wyrywa fragmenty wypowiedzi z kontekstu całości i na tej podstawie formułuje tezę która ma zdyskredytować Napieralskiego – patrzcie ten pajac chce być premierem.

    Mnie Napieralski ani grzeje ani ziębi. Widzę jednak że ten człowiek się zmienia i nie jest już tą samą osobą co rok temu. Widać że pracuje nad sobą choć przytrafiają mu się wpadki skwapliwie wykorzystywane przez media. W filmie „Nocna zmiana” widać młodego nieporadnego człowieka z bujną czupryną , w gronie starych wyjadaczy politycznych z Wałęsą na czele, planujących słynną rozgrywkę w sejmie. Ten polityk sprawia wrażenie ostatniej zagubionej sieroty. Na tle starszych kolegów prezentuje się żałośnie. Nikt nie dałby wówczas za niego nawet złamanego grosza. Ten nijaki wystraszony chłopaczek to Donald Tusk. Dzisiejszy mąż stanu, wybitny polityk, ojciec narodu. Tusk był wówczas w wieku Napieralskiego. Popatrzmy co się wydarzyło przez te wszystkie późniejsze lata i jak zmienił się Tusk.

    Ja sam jestem młodym człowiekiem, wiele rzeczy staram się zrozumieć ale zastanawiam się dlaczego red. Passent – osoba wybitnie inteligentna , którą podziwiam i szanuję – tak mocno agituje za PO. Chciałbym poznać motywy takiego postępowania.
    Gdyby mnie przekonały, być może sam bym także na tę partię zagłosował.

    Panie redaktorze, im bliżej wyborów tym bardziej Pana nie poznaję.
    Bez urazy ale ostatnie teksty (epitet „politolog z UJ” brzmi jak „zapluty karzeł”) przypominają już przedwyborcze agitki robione w jednym określonym celu.
    No i ta obsesja na punkcie Napieralskiego.

    Mam nadzieję że po wyborach to Panu przejdzie, wróci Pan do normalnej formy i znowu będę z przyjemnością czytał red. Passenta którego lubię i szanuję.

  37. Oto jak Profesor Kołodko identyfikuje i charakteryzuje warstwę złoczyńców i pasożytów neoliberalnych w Polsce. Nazwiska radzi dopisać sobie samemu, co uczynić jest nie trudno.

    Kołodko pisze;

    (1643.) Czy dałoby się doprecyzować polską neoliberalną mniejszość? Dałoby się, choć nie jest to jednorodna grupa.

    Jej trzon stanowi grupa interesów związana głównie z sektorem finansowym i spekulacjami rynkowi, która skoncentrowana jest nie tyle na wytwarzaniu dochodu (nowej wartości dodanej), ile na jej przechwytywaniu w procesach redystrybucji, zarówno rynkowej (czysta spekulacja), jak i budżetowej (walka z sektorem publicznym i podatkami, z których finansuje się dobra publiczne).

    Główny sposób działania neoliberałów to narzucanie własnych partykularnych interesów jako interesu ogólnospołecznego. Posługują się w tym celu wylansowanymi przez siebie „guru” i fałszywi autorytetami, manipulacjami medialnymi, penetracją środowiska nauk społecznych i – oczywiście – polityki. Co ważne (i wspomagające), mają swoich możnych i wpływowych sojuszników międzynarodowych, gdyż neoliberalizm jest fenomenem globalnym, a do Polski został tylko zaimportowany. By tak się stało, musieli się jednak tutaj pojawić jego zagorzali zwolennicy, jedni motywowani chciwością, inni zaciekłością ideologiczną.

    Istotną część tego nurtu stanowią niektóre media, które są finansowane przez grupy interesy i które są pod przemożnym wpływem neoliberalnych doktrynerów i dogmatyków w postaci pseudonaukowców, analityków rynkowych, tendencyjnych komentatorów. To rozpacz, gdy dominują i terroryzują ludzi spragnionych prawdy nie ci kaznodzieje, którzy powinni. Niejeden dołączył to tej grupy, stając się naiwną ofiarą nawałnicy propagandowej i wierząc teraz głęboko, że ma rację i czyni dobrze, choć jej nie ma i postępuje szkodliwie z punktu widzenia harmonijnego i długofalowego rozwoju.

    Ta „neoliberalna mniejszość” (gdyż w sposób oczywisty stanowi ona mniejszość społeczeństwa, ale ma potężną siłę, dysponując wpływami w finansach i mediach, a więc środkami i informacjami) czyni z Państwa wroga publicznego Nr 1 po to, by w myśl demagogii współczesnego leseferyzmu, osłabiać regulacje gospodarki pod hasłami wyższości „wolnego rynku”. Do czego to prowadzi, widzimy w postaci obecnego wielkiego kryzysu, który nie jest kryzysem koniunkturalnym, lecz strukturalnym i systemowym kryzysem neoliberalnego kapitalizmu. W Polsce zaś skutkuje to ponownie spowalnianiem gospodarki i pogłębianiem się i tak już nadmiernego zróżnicowania materialnego ludności. Neoliberalizm jest nie tylko przejawem chciwości, lecz także głupoty, bo koniec końców zagraża gospodarce rynkowej, bez której przecież sam nie ma ani szans, ani sensu.

    Wszędzie – także w Polsce – neoliberalizm na swoich ideologów, lobbystów, polityków. Od strony partyjnej ten nurt jest silnie reprezentowany w PO, skądinąd heterogenicznej partii władzy, w kilku opiniotwórczych tytułach prasowych i innych mediach, jak i w niektórych ośrodkach (pseudo)badawczych. Tytuły, nazwy i nazwiska radzę dopisać sobie samemu.

  38. Prof. Hartman w Sejmie? Pięknie. Trzymam kciuki za wybór.

    Piotr Ikonowicz: Ulice – nowa Agora „oburzonych” – http://www.stachurska.eu/?p=4469

  39. Zachęcony przez Autora kupiłem i przejrzałem Liberte nr 8/2011. Jest to periodyk społeczno-polityczny typowy w tym sensie, że uderza w nim zupełny brak: dyskusji wewnątrz kolegium autorów, zainteresowania treściami innych, zbliżonych tematycznie mediów i kontaktu z czytelnikami, które to braki charakteryzują środowisko określane jako „towarzystwo wzajemnej adoracji”. Szczególnie zwróciłem uwagę na artykuł prof. Hartmana. Lektura ta budzi uczucie sympatii względem Autora, ale zarazem nastawia sceptycznie co do Jego wartości jako działacza politycznego. Słusznie namawia On młodzież do partyjności, lecz zarazem nie potrafi skonkretyzować, na czym ma polegać postulowane przez niego zachowanie niezależności. A sprawa jest prosta, przynajmniej w odniesieniu do SLD, w którym zarząd łamie statut uniemożliwiając członkom czynne uczestnictwo w kierowaniu partią, a członkowie (z nielicznymi wyjątkami – np. ego) biernie to tolerują uniemożliwiając tym poprawę sytuacji.

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie chce mi sie wierzyc – to jest typowy poliniescher Witz?! – aby klasyczna lewica – na etapie „niezaprogramowanego” rozkladu & degregolady itp. rzucila do boju – o pozycje na prowincji! – „blekitna krew!” …

    Ja bardzo przepraszam za b. d. nietakt – prosze 2 x 50 g. bez zakaski…
    Excuse me,… moze byc Smirnow!

    Post Christum.

    2011-08-22 o godz. 15:38
    bib ma racje.

  41. Invinoveritas z godz. 19:16
    Dziekuje za informację. To dobra wiadomość, że sobie nieźle radzą. Ciesze się!
    Pozdrawiam

  42. Ja tez bardzo cenie Jana Hartmana, ale szkoda go do SLD Napieralskiego. Juz lepiej jakby wystartowal u Palikota. Prof. Spiewak wyjasnil mu wczoraj w Faktach po faktach, ze z 4go miejsca w Krakowie i tak sie nie dostanie do Sejmu.

  43. Przyznaje sie ze skrucha do bledu . Oto walka o miejsce w spoleczenstwie ale nie o byt . O byt zapewne walczyli komendanci policji w kolejnych mijanych miastach na trasie tego pociagu . Dobrze ze pasazerowie nie musieli walczyc o zycie.
    Mozna by zapytac pierwszego kibica RP kiedy w Polsce wszyscy obywatele beda rowni wobec prawa ?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10156287,Kibole_terroryzowali_pasazerow__a_policjanci_stali.html

  44. Panie Danielu czy ja wiem czy jest się z czego cieszyć ?

    Polska współczesna lewica to grupy rozhisteryzowanych anarchizujących oszołomów próbujących obalić podstawy państwa dla własnych często egoistycznych celów. Grupy karierowiczów dla których światło kamery jest jak żarówka dla ćmy. Śmiertelną pułapką. Ćmy giną w męczarniach a w umysłach oszołomów ginie w męczarniach godność i honor. Polska współczesna lewica umarła z Jackiem Kuroniem – została postpezetpeerowska nomenklatura i ich młode rodziny które przecież jakoś trzeba na ludzi wyprowadzić. Nepotyzm i wilczy kapitalizm cechuje naszych ideowych „lewicowców”.

    http://nocri.blox.pl/2011/08/Obrazil-feministke.html

    …tez czekam na prawdziwą lewicę ale Czarzasty i koledzy jej panu nie stworzy.

    pozdrawiam

  45. @Kecaju & invinoveritas:
    Czwarte, czy piąte miejsce Hartmana? A jakie to ma znaczenie? Piszecie, że to miejsca ‚niebiorące’, ale w Polsce w wyborach głosuje się przede wszystkim na ludzi.
    Powiecie zapewne, że to naiwne, bo wyborcy głosują wyłącznie na partie, nie odróżniając, jako ludzi Hartmana od Napieralskiego, a Napieralskiego od Kaczyńskiego, czy Tuska. Tyle, że to argumentacja w stylu samospełniającego się proroctwa — można pozostać biernym i marudzić, przyzwalać na samowybieranie się partyjnej nomenklatury, a można poprzeć kogoś z tyłu listy, czy znaleźć się na niej na dalszym miejscu. Gwarancji sukcesu nie będzie, ale przynajmniej coś, poza krytykanctwem się zrobi (i tak postrzegam tekst prof. Hartmana: http://wyborcza.pl/1,76498,10107258,Polacy__zapisujcie_sie_do_partii_.html).

  46. Dzienne wydobycie ropy w Libii wynosi ponad 1 miliard baryłek. – podaje zaczytany w B. Łagowskim.

    To, że czytanie Łagowskiego jest szkodliwe i może wywołać niezły mętlik w głowie było wiadome, ale żeby aż taki..???

  47. Coraz więcej osób w moim otoczeniu deklaruje, że albo wogóle nie pójdzie na wybory albo, jesli pójdzie, to na ewno nie zagłosuje na SLD bo pod władzą Grzesia N. partaia ta z każdym dniem staje sie coraz mniej lewicowa. Wg. nomenklatury politologicznej PiSowi najbliżej do partii faszystowskiej, wodzowskiej i nacjonalistycznej a PO nie da się praktycznie ocenić. Na pewno nie jest prawicowa i raczej nie liberalna – to ewidentna partia władzy. W tj sytuacji poza ludowcami mającymi swe niezmienne PSL to większość ludności nie ma „swojej” partii” bo trudno za takową uważać którakolwiek tylko dlatego, że z jej listy kandyduje ktoś kogo znamy i cenimy bo najprawdopodobniej ten delikwent się do parlamentu nie załapie w przeciwieństwie do takiego, którego nie lubimy. Chyba, że uda się przeprowadzić akcję niegłosowania na pierwsze trzy nazwiska na „swojej” liście. Wtedy zamiast aparatczyków i wiernychwazeliniarzy maja szanse wejść normalni ludzie, którzy chca coś zrobić …

  48. Prawo i obowiązki na kołku

  49. Prawo i obowiązki na kołku

    otago pisze:

    2011-08-22 o godz. 23:55
    „Przyznaje sie ze skrucha do bledu . Oto walka o miejsce w spoleczenstwie ale nie o byt . O byt zapewne walczyli komendanci policji w kolejnych mijanych miastach na trasie tego pociagu . Dobrze ze pasażerowie nie musieli walczyc o zycie.
    Można by zapytać pierwszego kibica RP kiedy w Polsce wszyscy obywatele beda rowni wobec prawa ?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10156287,Kibole_terroryzowali_pasazerow__a_policjanci_stali.html

    Mój komentarz

    Żródło warcholstwa i rozgardiaszu jest w Polsce od wieków te same – dominacja prywatnego interesu nad interesem państwa.

    1) Prywatnym interesem partyjnych z PiSu, cóż że niezgodnym z interesem społecznym, było udzielenie faktycznego poparcia dla działań chuliganów-kiboli w celu wykorzystania ich do destrukcji PRu partii PO doraźnie i nieudolnie poczynającej sobie z kibolami.

    2) Prywatnym interesem komendantów policji państwowej, cóż że niezgodnym z interesem państwa, było zachowanie się zgodnie ze śledzonymi trendami w polityce represji, a trend bieżący, to unikać starć z kibolami, aby nie dać pretekstu PiSowi dla złej propagandy na niekorzyść PO.

    3) Prywatnym interesem kiboli, cóż że sprzecznym z interesem pasażerów, było się wyszaleć i poszturchać frajerów, pochlać, a i pobarłożyć, nacieszyć się bezradnością psów (policji) i swoją krzepą.

    Bezradność i kapitulacja państwa przed prywatnym interesem.

    4) Społeczeństwo nasze ma skłonności ekstremalnego patrzenia na świat i ekstremalnych zachowań – lubi od płota do płota, jeździć po bandzie lub dyskretnie odwracać głowę od problemów, (jeśli to nas nie dotyczy).

    To nie jest społeczeństwo indywidualistów, jak elegancko niektórzy określają nas, to jest zbiór obywateli w pierwszym rzędzie bezradnych wobec prawa, mało świadomych wagi współpracy i roli regulacji prawnych, nie szanujących na ogół prawa, niechętnych do społecznego porozumienia i konsensusu, ponieważ w społeczeństwach rozmemłanych nie dotrzymuje się słowa i wiadomo jest każdemu obywatelowi, czym to się kończy.

    Nie umiemy zawierać, umów, dotrzymywać umów, wykonywać racjonalnie umów. Nie to, że nie chcemy, bo chcemy, tylko nie umiemy.

    Umowa najczęściej jest przestrzegana dopóki jest korzystna, z tą chwilą, gdy zostają egzekwowane obowiązki od nas, większość obywateli (po stronie zobowiązanej) chciałaby, aby taka „niesprawiedliwa” umowa wygasła.

    5) W państwie „słaboprawnym”, jakim jest Polska, szczególne znaczenie w życiu publicznym, mają umowy niepisane. Z tego prostego powodu, że mimo iż często są uroczyście deklarowane, to zawsze można się ich wyprzeć, zaprzeć, wykręcić, w czym mistrzostwo osiągnęła jedna z partii.

    6) Niepisaną umową PO, którą zawarła sama ze sobą, jest nie wzniecanie konfliktów przed wyborami. Z drugiej strony jest partia, która uważa, że im więcej konfliktów tym lepiej i sama sobie przyrzekła, że tam gdzie starcie, konflikt, zamieszanie, my gębujemy.

    VIII) Umową pisaną jest bilet kolejowy, w Polsce gwarantujący tylko przejazd, nic więcej.

    9) Umową niepisaną, samowolką jest przyczajenie się komendantów policji w oczekiwaniu na zmianę aury.

    10) Ktoś może zapytać – gdzie jest prawo, obowiązki, pragmatyka służbowa, przecież to jest policja państwowa!

    Odpowiedź powinna brzmieć – to wy nie wicie, że dopóki sytuacja się nie wyklaruje, musimy poczekać? Musimy przetrwać to swoiste interregnum przedwyborcze. Na razie prawo i obowiązki odpoczywają, wiszą na kołku.

    Takie jest nasze państwo.

    Pzdr, TJ

  50. kadett, 10.03. Zwykle nie reaguję na Twoje bajdurzenia, ale tym razem muszę sprostować swój błąd. Nie sprawdziłem wczoraj danych podanych na Polsacie, chociaż od razu wydawało mi się, że jak zwykle kręcą. Podaję dane prawdziwe. Udokumentowane zasoby ropy w Libii wynoszą 46,5 miliardów baryłek, co stanowi 3,5 procent zasobów globalnych. Na jedną tonę ropy wypada prawie 7 baryłek. Dzienne wydobycie w Libii wynosi 1,6 miliona baryłek, czyli 228,6 tysięcy ton. W roku wynosi to prawie 80 milionów ton. Licząc po 110 dolarów za baryłkę daje to dla Imperium prawie 60 miliardów czystego zysku. Tylko za cenę kilku tysięcy zabitych, nieco opróżnionych arsenałów i najcenniejsze, to „wolność” dla Libijczyków. Pytanie kto następny?

  51. Po co to Hartmanowi?
    Ja bym sie na miejscu Pana Passenta tak nie cieszyl.
    Bo co – Hartman zostanie poslem?
    No juz nie ma nic innego lepszego do roboty niz sie upaprac…

    Niech pisze – czyzby sie zmeczyl…?

    „Zapisujac” sie do tej grupy lze-lewicy i wyglodnialych wilczkow – traci Hartman resztki wiarygodnosci.
    Czekam az wezmie udzial w pielgrzymce „lewicy” na Jasna Gore…

    Jedyny powod do radosci to kolejny dowod na kompromitacje tzw. „mysli lewicowej”…naszych czasow.

  52. jasny gwint pisze:
    2011-08-22 o godz. 21:32

    Swieta Prawda co pisze Kolodko i co Ty rowniez wydajesz sie myslec.

    Jeszcze troche i moze zaglosujesz na PiS – jedyna autentyczna partie lewicowa… (Bez Zyty G.)

    A co do „kruchty” ….
    Czy jest cos bardziej lewicowego niz dogmaty kosciola?

  53. @Dyzio pisze: „..większość ludności nie ma „swojej” partii”..”

    Wszystkie wybory w naszym pięknym kraju z wyjątkiem sejmowych (natury wyborów sejmowych nie mozna zmienić bez zmiany konstytucji), przeprowadzane są jako jednomandatowe (ostatnia nowością są „jednomandatowe” wybory do senatu).

    Pan i inni wyborcy, którym nie podobają się partie polityczne może w większości wyborów głosować na znanych sobie i szanowanych przez siebie ludzi.

    To chyba pocieszająca wiadomość:)?

  54. @ PAK :

    Coz za idealizm. Prof. Hartman robi wlasnie eksperyment, ktory wykaze, ze w naturze nie moze tak byc jak piszesz. Hartman to niezawodny autorytet, ale ciemny lud tego nie kupi. Ciemny lud woli zony po poleglych pod Smolenskiem, bo ciemny lud karmi sie opowiesciami prostymi i glupawymi. Wiara w intelekt w polityce upadla chyba wlasnie z odejsciem Pawla Spiewaka z PO. To przykre, ale sadze, ze Spiewak ma racje. Zobaczymy. I tylko powtorze, ze szkoda Hartmana do SLD Napieralskiego. Sadze, ze pod wodza malego Grzesia SLD straci spora czesc elektoratu. Dobrze natomiast wypadnie PSL. Tylko dlatego, ze tam nic sie nie zmienia – w dobie kryzysu trwanie to wazna cecha.

  55. nocri z 2011-08-23 o godz. 00:14 ma racje.
    Pozdrawiam,
    Kecaj

  56. @Otago & TJ:
    Kiedyś jechałem pociągiem zaatakowanym przez kiboli (szczęśliwie, nie na taką skalę).

    I mam poczucie bezradności. Pasażerowie nie są zorganizowani, nawet jeśli się czuje, że jeszcze jedno chamskie zachowanie kiboli, a dojdzie do regularnej walki (‚normalnych’ pasażerów było więcej, wiele w tym osób młodych i silnych — kibole w starciu nie mieliby szans, ich siłą była jednak bierność i dezorganizacja pasażerów).

    Policja (wezwana przez kolejarzy) przyjechała — kilku policjantów sprawiło, że kilkakrotnie liczniejsi kibole uciekli. Monitoring nie działał, pasażerowie nie potrafiliby rozpoznać kiboli zza ich kominiarek i masek; zresztą hasła i szaliki nie dla wszystkich są czytelne. A sumie ‚co za sprawa’? Wszyscy żyją, straty materialne umiarkowane — parę wybitych szyb, pociąg spóźniony? A kto dojdzie odszkodowania?

    A więc bierność, nieskuteczność policji, słaba współpraca policji i kolei. Do tego hodowanie przestępczej subkultury. Jeśli rzeczywiście wskazywać, jakieś przewiny ideologiczne, to po stronie organizacji kibiców (i PZPN), które po groźbach premiera próbowały sprawę wykpić, ograniczając działania kiboli jedynie do stadionów — nieźle chronionych i kontrolowanych.

  57. j. g. 11:06

    I dalej źle! Dzienne wydobycie ropy wynosiło!!! a nie wynosi ok. 1,6 mln baryłek nim zaczęła się kontrrewolucja. Ile wynosi dzisiaj..? Trudno o wiarygodne dane z wiadomych względów. Zapewne marzenia Libijczyków o ‚demokratycznych’ porządkach okarzą się płonne. Gdyby mnie pytali, na wszelki wypadek odradzałbym im jakiekolwiek okrągłe stoły negocjacyjne. Kto na tym zyskać może najwięcej? Zawsze – silniejsi.

  58. Pan Andrzej Falicz,
    stawianie pytania: po co Hartmanowi ewentualne poselstwo? trąci naiwnoscią, z którą Pana nie śmiem łączyć. Częściową odpowiedź na to pytanie znajdzie Pan we wpisie Michała:
    http://passent.blog.polityka.pl/2011/08/22/hartman-kandyduje-jestem-za/#comment-208141
    Trzeba tylko uwaznie czytać.

    Prof. Jan Hartman jest członkiem żałożycielem ‚legalnej masonerii’ – polskiej wersji B’nai B’rith. Legalnej masonerii..? Tak, bo zarejestrowanej w KRS
    http://www.krs-online.com.pl/zydowskie-stowarzyszenie-b-nai-b-rith-w-krs-267303.html
    a właściwie reaktywowanej sądownie (ku radości p. Jonczyk – Ziomeckiej z Kancelarii Prezydenta L. Kaczyńskiego), a podpis prof. Jana Hartmana figuruje pod wnioskiem rejestrowym. Zaręczam, że w doborowym towarzystwie.

    Czy to jeszcze masoneria, czy tylko organizacja międzynarodowa opierająca swoją działalność o wzorce lóż masońskich nie jest takie istotne. Nawiasem mówiąc w Polsce B’nai B’rith ma właśnie loże.
    Ważne są cele i metody. Ewentualne poselstwo J. Hartmana wiąże się właśnie z metodami.

    Jak Pana interesują cele B’nai B’rith, to Pan łatwo je znajdzie. Jest tego w necie bez liku. Siedziba Centrali, a jakże by inaczej miało być? w New York, USA.

    Prof. J. Hartman poglądów swych nie kryje. Wręcz przeciwnie.

    Pozdrawiam

  59. Kecaj pisze:
    2011-08-23 o godz. 11:34

    @ PAK :

    Coz za idealizm. Prof. Hartman robi wlasnie eksperyment, ktory wykaze, ze w naturze nie moze tak byc jak piszesz. Hartman to niezawodny autorytet, ale ciemny lud tego nie kupi. Ciemny lud woli zony po poleglych pod Smolenskiem, bo ciemny lud karmi sie opowiesciami prostymi i glupawymi. Wiara w intelekt w polityce upadla chyba wlasnie z odejsciem Pawla Spiewaka z PO. To przykre, ale sadze, ze Spiewak ma racje…”

    Oczywiscie, ze ma racje i to nie pierwszy raz…:

    ” Myślenie o IV Rzeczpospolitej nie wynika z kaprysu znudzonego umysłu czy z woluntarystyczno-rewolucyjnych sympatii. Wynika z przekonania, że grozi nam nawet nie tyle katastrofa, ile miernota, prowincjonalizm, dryfowanie, poczucie bezradności, a przede wszystkim próżnia władzy…”

    — Paweł Śpiewak

  60. …okażą się płonne. miało być i było by wówczas poprawnie.

  61. Jakoś mnie te zachwyty p. redaktora nie poruszają. Obecne LSD nie jest żadną lewicą i krzyki pp.Kality, Napieralskiego, Wikińskiego tego nie zmienią. Niektórzy młodsi wiekiem, a zachowanie – czysty aparat partyjny dawnych czasów. A te umizgi do p. Kaczyńskiego, to jest przejaw bezmyślności i zamiarów samobójczych.
    Lewica kojarzyła mi się z grupą skupioną wokół p. Marka Borowskiego. Ale kasę zabrał p.Napieralski i tyle ich było. A szkoda, bo prawdziwe lewicowe myślenie się nie przebija. Może p. Kalisz jako bardzo mądry prawnik coś sensownego potrafi wyartykułować, a te mierne osoby jak np. p.Wenderlich to jest żałosny obraz LSD. Wczoraj słyszałem jak chwalił ktoś w Superstacji p. Iwińskiego, że zna 10 języków obcych, ale co z tego jak w żadnym nic konkretnego i madrego nie powiedział. Słyszałem o nim tylko jak „dobierał się” do asystentki czy tłumaczki. Tyle o nim wiem chociaż nie czytam tabloidów. Pretensje w Sejmie jak płakał na ponizenie były takie żałosne jak i on sam.
    Ktos napisał że p. prof. Hartman otrzymał 5 miejsce na liscie posłów kandydatów z LSD. Jest optymistą czy sprawdza swoje szanse?

  62. Liczne głosy twierdzą,że to Napieralski dołuje SLD i ,że gdyby nie ten Napieralski to SLD było by,że ho ho ! A przecież on do władzy wyniesion został przez zdrowy trzon kadrowy SLD ,jako krew z krwi aparatowej i kośc z tejże kosci.
    Zdrowy trzon kanapy Sojuszu Lewych Darmozjadów ciągle ma w pamięci tanie talony na rzeczy wartościowe a jak brak talonów to krzynka piwa za frajer a jak brak piwa to przynajmniej ochlaj na krzywy ryj.Byli czasy.Teraz też mogą byc dobre byle lewicowo do sprawy podejśc i się załapac.TV ,samorząd ,spółka skarbowa i inne takie.Grzech się nadaje.W prawicowym piekle będą skwierczec.

  63. „Stąd tylko krok do stwierdzenia, że kucharka mogłaby rządzić państwem.”
    A nie mogłaby? A kucharz mógłby?

  64. Szanowny Panie Redaktorze,
    Dziwi mnie Pańska awersja do szefa SLD.Może wynika ona ze zbyt wysoko postawionej przez Pana poprzeczki Moim zdaniem ten młody człowiek nie jest w żadnym stopniu gorzej przygotowany do pełnienia funkcji premiera niż wszyscy dotychczasowi / no może z małymi wyjątkami/ premierzy od 1989 roku. Po za tym uważam, że SLD jako formacja o własnym programie, ma prawo do wyboru odpowiadających jej kandydatów. Niekoniecznie muszą to być ludzie przekonani o własnej omnipotencji. A straszenie od tylu miesięcy ewentualną koalicją SLD z PIS jest podstawianiem nogi lewicy przez człowieka, którego poglądy na świat w większości podzielam.

  65. Hartman o sobie

    Poniżej dla ostudzenia głów blogowych śledczych doszukujących się komuszenia, ateizmu, zaprzaństwa, fałszu, maskowania się i sprzedajności u „obcych” zamieszczam kilka cytatów z Hartmana.

    „Nie jestem „komuchem”, „lewakiem”, „zwolennikiem komuny” ani uczestnikiem „międzynarodowego spisku komunistycznego”. Z podstawowymi poglądami socjalistów (nie mówiąc już o komunistach) fundamentalnie się nie zgadzam, czego dowody łatwo znaleźć w moich tekstach”

    „Nie jestem żadnym „wojującym ateistą”. Jestem niewierzący, ale nigdy nie walczę o uznanie tezy, iż „Boga nie ma”. Wiele mówię o religii i Kościele (nieraz krytycznie), bronię świeckości państwa, ale żadnej wojny z religią jako taką nie prowadzę. Nie jest mi też bliżej do judaizmu niż do chrześcijaństwa.”

    „Nie jestem „wrogiem Polski”, „żydokomunistą” ani masonem. Prawdą jest tylko to, że jestem Żydem. Wywodzę się wszak z bardzo zasłużonej i patriotycznej żydowskiej rodziny Kramsztyków (z Warszawy) oraz z innych, skromnych i uczciwych, rodzin żydowskich i polskich (z Warszawy i tzw. Galicji). Moi przodkowie walczyli o wolną Polskę, siedzieli w carskich więzieniach, tworzyli polską naukę i polską sztukę. Byli wśród nich ludzie wybitni i zasłużeni dla kraju, a także skromni kupcy, urzędnicy czy kolejarze. Niektórzy moi przodkowie wyznawali judaizm, inni byli chrześcijanami lub byli niewierzący.”

    „Prawdą jest, że należę do organizacji B`nai B`rith. Nie jest to w żadnym razie organizacja „antypolska”, „antykatolicka” ani nawet „masońska” (w tym ostatnim zresztą nie widziałbym nic złego). B`nai B`rith prowadzi działalność społeczną, polegającą jak dotąd głównie na organizowaniu odczytów poświęconych kulturze żydowskiej oraz zdobywaniu funduszy na szlachetne cele (jak np. budowa Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie).”

    Mój komentarz

    Kilka słów na temat etykiety „masoneria”.

    Otóż w pojęciu przedpierwszo- i przeddrugowojennych konserwatywnych narodo-katolickich środowisk w Polsce, masoneria, to jakby pakt z diabłem, szkodnictwo najwyższej kategorii, nienawiść do wiary, prawdy i ojczyzny.

    Przykleić komuś łatkę masona, to jakby go zdegradować do niegodziwca, człowieka o dwóch twarzach, jednej fałszywej na pokaz dla ludu, drugiej prawdziwej naznaczonej nienawiścią do porządku tego świata ucieleśnionego i szerzonego przez instytucję i będących w popsłannictwie jej hierarchów.

    Taką archaiczną tradycję próbują szerzyć tu na blogu niektórzy misjonarze prawdy, dla których świat się zatrzymał w roku 1900.
    Takie próby są podejmowane w stosunku do Hartmana, bardzo aluzyjne, nieśmiałe, insynuacyjne, ale wyraźnie zmierzające w kierunku stereotypowych mian – mason, komuch, naznaczony niegodnym pochodzeniem, nie wiadomo kto.

    Czy próby są udane? Moim zdaniem częściowo tak, ponieważ post christum i inni zbłąkani dają głos, niektórzy z niezawodnym imieniem Naszej Umęczonej Ojczyzny na ustach, inni w ramach walki z banksterami.

    Jednak to jest blogowy margines. Echo odległych czasów.

    Pzdr, TJ

  66. PAK pisze:
    2011-08-23 o godz. 08:50

    „@Kecaju & invinoveritas:
    Czwarte, czy piąte miejsce Hartmana? A jakie to ma znaczenie? Piszecie, że to miejsca ‘niebiorące’, ale w Polsce w wyborach głosuje się przede wszystkim na ludzi.”

    Znaczenie to ma takie, że Hartman NIE DOSTANIE SIĘ DO SEJMU. Może co najwyżej przysporzyć trochę więcej zdesperowanych lewicowych głosów zdegenerowanej, wynaturzonej polskiej lewicy pn SLD – a tą trzeba dorżnąć jak najszybciej (najlepiej w tych wyborach) aby zbudować coś rozsądnego na lewicy. Bo z napieralskimi to NIE WYJDZIE.

    „Powiecie zapewne, że to naiwne, bo wyborcy głosują wyłącznie na partie, nie odróżniając, jako ludzi Hartmana od Napieralskiego, a Napieralskiego od Kaczyńskiego, czy Tuska.”

    Nie chodzi o nie odróżnianie jednego od drugiego, tylko o ARYTMETYKĘ WYBORCZĄ.

  67. Zamiast czytać wybrane fragmenty dłuższej wypowiedzi prof. J. Hartmana przez dyżurującego tu nocnego stróża POlitycznej poprawności i zręcznego zwolennika zacierania zasadniczych różnic z ideologicznymi włącznie (zawsze lepiej podać link, by nie stanąć wobec przypuszczeń o celowe wypaczanie)

    http://industrial.salon24.pl/136379,prof-jan-hartman-fakty-i-mity

    lepiej zapoznać się z inną, wcześniejszą o rok i nie mniej wyrazistą wypowiedzią prof. Hartmana, z której o wiele więcej wynika kim profesor jest niż kim nie jest, jak usiłuje przekonać napierających nań blogowiczów. Zwracam uwagę na chronologiczną kolejność obu wypowiedzi, bo ma znaczenie poznawcze.

    http://industrial.salon24.pl/98331,jan-hartman-moj-dziwny-kraj-i-jego-dziwna-religia

  68. On jeden się nie boi purpuratów. Tak mam dośc tej polskiej dewocji, że zagłosuję po raz pierwszy od lat i yo na SLD.

  69. Poręczniej walić w masona niż w jakiegoś tam B’nai B’rith-owca

    kadett pisze:
    2011-08-23 o godz. 20:43
    „Zamiast czytać wybrane fragmenty dłuższej wypowiedzi prof. J. Hartmana…”
    lepiej zapoznać się z inną,
    o rok i nie mniej wyrazistą wypowiedzią prof. Hartmana, z której o wiele więcej wynika kim profesor jest niż kim nie jest, jak usiłuje przekonać napierających nań blogowiczów.”

    Mój komentarz

    Z wypowiedzi kadetta odsyłającej do wypowiedzi Michała wynika jednoznacznie kim jest Hartman – ateistą, komuchem i masonem.

    Cytat z komentarza Michała:

    „absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ale… ateusz, Polak, ale Żyd, bezkrytyczny entuzjasta in vitro, ale bioetyk, poplecznik quirów, ale mądrala-filozof, liberał, ale widać w duszy komuszek (aha, duszy niet, OK), piewca otwartości, ale coś jakby mason jednak.
    Jak dla mnie to trochę trąci fałszem niestety.
    W każdym razie moje poparcie ma. Jan Hartman na prezydenta! Tyle że czerwonej masonerii z B’nai B’rith.”

    Z przytoczonego przez kadetta linku do artykułu Hartmana nie wynika, że Hartman jest masonem.
    Autor Artykułu po prostu rozwija swoją tezę o Polsce jako państwie wyznaniowym.

    Można się z tym zgadzać lub nie, lecz nie jest to artykuł powiadamiający nas, że ja Hartman jestem komuszkiem, ateuszem, masonem, czerwonym masonem z B’nai B’rith i w ogólności nieprawidłowo myślącą jednostką.

    Tak sugeruje kadett, ale w którym miejscu artykułu można odnaleźć potwierdzenie tych sugestii?

    Cytat z komentarza kadetta zawierający wskazówkę o masoństwie Hartmana:

    „Prof. Jan Hartman jest członkiem założycielem ‘legalnej masonerii’ – polskiej wersji B’nai B’rith. Legalnej masonerii..? Tak, bo zarejestrowanej w KRS”

    Dlaczego kadett poszedł na propagandową łatwiznę i mianował B’nai B’irth masonerią?
    -Nie wiadomo. Bo tak mu się podobało. Być może uważa, że „moralniej” jest walić w ewidentnego wroga niż w tylko podejrzanego.

    Pzdr, TJ

  70. Z policji prosto do parlamentu

    „Na listach wyborczych PiSu – Tomasz Kaczmarek – agent CBA Tomek.

    Na listach PiS znajdą się także: b. szef CBA Mariusz Kamiński i jego dwaj zastępcy – Maciej Wąsik i Ernest Bejda.

    Prezes PiSu: „wszyscy oni realizowali program walki z korupcją i zasady równej odpowiedzialności obywateli wobec prawa, na której opiera się praworządne państwo, dlatego partia nie zostawi ich teraz na lodzie.”

    Mój komentarz

    Nasi funkcjonariusze nie zostaną na lodzie, ale ich kariera to wiadomo – palcem pisane Prezesa na wodzie.

    Uzdrawianie kraju już się rozpoczęło na dobre – od dowartościowania Cze-Ka, czyli niekompetentnych luzaków, jak określił tych szefów, tylko bardziej dosadnymi słowy, przewodniczący komisji sejmowej Czuma.

    Pzdr, TJ

  71. JE Ambasador Passent napisal:

    „„ORTEQ” (2011-08-18 godz. 17.05). Bardzo dziękuję za ciekawe wiadomości dotyczące samochodu maybach w Polskiej Misji Wojskowej Berlinie. Możliwe, że gen Prawin kupił ten samochód i odstawił go do Polski dla marszałka Żymierskiego. Ja nic o tym nie wiem, ale historycy bez trudu ustalą (stare fotografie i kroniki filmowe) , czy marszałek korzystał z takiego samochodu.”

    Prosze bardzo. Bedziemy teraz, me, myself and I, z zapartym tchem czekali na ustalenia historykow. Pewne ustalenia zostaly juz poczynione przez blogowych historykow. Namely, przez prof. Andrzeja Falicza, Ph.D. , ktory odkryl, ze Pan, Ekscelencjo, siedzial na kolanach generala Prawina. A bylo to z nadania Sowietow, jak napisal prof. Falicz

    Poniewaz Sowieci byli wplatani w tego maybacha, jest wiecej niz pewne, ze to historycy IPN beda sie zajmowali ustaląniem czy marszałek Żymierski korzystał z takiego samochodu. Nie ma zadnych innych, glebszych powodow do zajmowania sie maybachem przez historykow IPN.

    W ogole z reszta nie ma zadnych powodow do zajmowania sie czymkolwiek przez historykow IPN. A zatem, maybach to jest to. Jak coca cola A.O.

  72. kadett pisze:
    2011-08-23 o godz. 14:37

    Szanowny Kadettcie,

    Piszac – po co Hartmanowi poselstwo mialem na mysli w jaki sposob filozof i publicysta (czy cos w tym rodzaju) ma realna szanse oddzialywac na rzeczywistosc.

    Mysle, ze ci wszyscy sportowcy, wybitni… rezyserzy i filozofowie powinni wplywac na Polske, ze tak powiem „swoimi metodami”.
    raczej niz za „poprawne myslenie” mieli byc nagradzani…synekurami jako ambasadorowie…

    Wolalbym zeby Kutz zrobil swietny film o dzisiejszej Polsce i o tym co ja zzera i ciagnie w dol.
    Wolalbym ze by Hartman mogl mowic co uwaza (niekoniecznie sie z nim zgadzam) i wzbogacal dyskusje publiczna o swoj glos – reprezentujacy jakas okreslona opcje swiatopogladowa.

    Poslowanie… to polityka, to kompromisy, to dyscyplina partyjna, to robienie kielbasy (patrz Bismarck) – jezeli Hartmanowi sie wydaje, ze jako posel uzyska trybune dla swoich pogladow to chyba upadl na czaszke.

    A tak nie mysli bo nie jest glupi – a wiec nie jest tak naprawde tym za kogo go Pan Passent uwaza albo by chcial zebysmy my wszyscy uwazali…

    A moze potrzebna mu dieta i immunitet.. moze jednak proznosc by zwano go Panem poslem…

    To wszystko tak nie pasuje do jego imagu, ze byc moze ten image wcale nie jest prawdziwy – i „samodzielny, bezkompromisowy” mysliciel to bez urazy – karierowicz i kameleon ?… Ktory zamiast znalezc swoj (I SWOJA ROLE) glos w ramach wieloplaszczyznowego spoleczenstwa obywatelskiego probuje doczolgac sie do korytka bo przeciez nie wierzy chyba, ze „naprawi Polske” z trybuny sejmowej…

    Dam za przyklad Michnika (oj nie przepadam za nim!) doskonale mogl zasiasc na szczytach „waaadzy” ale byl na to za bystry wiedzac, ze mozna naginac kierunki rozwoju kraju w inny bardziej wydajny i adekwatny dla niego sposob.
    Niech Hartman zalozy czasopismo, klub, moze program w w jakies stacji TV typu Superstacja niech glosi swoja nowine – niezaleznie „od zrodel inspiracji”…ze tak delikatnie powiem… niech mu mansoneria to sfinansuje.
    Ale przeciez nie dostanie glosu w ramach partyjnych przydzialow…

    Wolalbym zeby dzialal jako mysliciel z otwarta przylbica – ludzie sami ocenia – nie sa tacy glupi….
    Niz probowal cos przemycac i lobbowac przez poselska kuchnie.

  73. @invinoveritas:
    Piszesz o arytmetyce i miejscach niebiorących, a ja przypominam:
    „Mandaty przypadające danej liście okręgowej uzyskują kandydaci w kolejności otrzymanej liczby głosów.” (Art. 167.1 Ordynacji wyborczej). Kolejność ma znaczenie o tyle, że wyborcy często albo popierają całe listy (głosowanie na nr 1), albo przelatują wzrokiem tylko pierwsze parę nazwisk. Jeśli jednak kandydat przygotuje dobrą kampanię wyborczą i stanie się rozpoznawalny dla wyborców, ma szansę na dostanie się do sejmu z dalszego miejsca. (I byli tacy, którzy dostawali się z ostatniego… A w 2001 16 posłów z ‚jedynek’ przegrało z kandydatami z dalszych miejsc.)
    Dlatego uważam, że to spór o sposób rozumienia polityki. Traktowanie z pełną powagą, jako arytmetycznej zasady, podziału na miejsca „biorące” i „niebiorące”, to odwołanie się do wizji bloków partyjnych i wyborców, którzy w przytłaczającej większości nie wiedzą na kogo głosują, popierając całe partie. Chciałbym (i Jan Hartman też, jak rozumiem), by ten model został zastąpiony wybieraniem przede wszystkim ludzi, a dopiero potem partii. (I kształtowaniem za pośrednictwem tych ludzkich wyborów oblicza partii. Nawet nie należąc do partii, a jedynie głosując, przez jakość jej parlamentarnej reprezentacji, tworzymy oblicze partii, ustalając choćby wewnętrzny stosunek sił.)

    @Andrzeju Faliczu:
    Wiesz, miałem okazję niedawno zerknąć do zapisu pewnej dyskusji z roku 2005. I z przerażeniem czytałem, jak dość rozsądni ludzie dają się wciągnąć w trans polityki historycznej i całego ducha IVRP. I dlatego cieszę się, że Paweł Śpiewak rozstał się z PO, uważam go bowiem nie za mędrca, a truciciela naszej rzeczywistości.

  74. Poczytalem sobie tego Hartmana…

    Wyglada na to, ze za wszystkiemu winny jest kosciol katolicki i bardzo by chcial zeby Polska byla inna niz jest…ale jaka?
    No mniej katolicka.
    Moze taka nowoczesna jak Niemcy ze swoimi piecami albo jeszcze bardziej nowoczesna bo nie religijna jak sowieci z gulagami?

    Widzi wiekszosc „problemow” polskich przez pryzmat kosciola ale nie widzi komuny, sowietow niszczacych elity, zaborow itd.
    Taki bardzo uczony i inteligentny meski Senyszyn specjalista od „nowoczesnosci”

    Krytykuje powierzchownosc polskiej religijnosci zamiast sie zniej cieszyc bo przeciez religinosc jest wedlug niego anachroniczna.

    Jaka wedlug niego powinna byc Polska?
    Tego nie mowi ale mozna sie domyslac – INNA.

    Najlepiej piekna sprawiedliwa i bogata… no i „nowoczesna”.
    Jak jakii kraj – tego nie pisze.
    Moze Szwecja a moze Izrael, ktory moze byc panstwem Zydow pomimo tysiecy lat wygnania – dzieki religii?
    Chyba – Szwecja (ulubiony kraj lewakow i moj rowniez…) – ale Polska Szwecja nie jest i nie bedzie bo jest Polska – krajem uksztaltowanym przez konkretna historie, tradycje i rowniez geopolityke.

    Wiec Hartman po prostu Polski nie lubi.

    Niech sobie inni lubia Hartmana – ja chetnie poczytam by sie utwierdzic w pulapkach uczonosci… i ukrytych motywach.

  75. Dla SLD może to i dobra wiadomość, ale nie zgadzam się z entuzjazmem Autora, bo moim zdaniem dla wszystkich ‚normalnych’, którzy cenią Profesora za niezależność myśli i świetny styl – to wiadomość fatalna. Uwikłanie w politykę i całe to minimalistyczne umysłowo towarzystwo może tylko zaszkodzić.

  76. Stara i wyświechtana (jak zarękawki u kantorowego rachmistrza) szkoła prostackiej prl-owskiej propagandy daje o sobie znać u TJ o 22:32.

    Najkrócej rzecz ujmując polega ona na wkładaniu oponentowi w usta słów, które z nich nie padły, jak porcji siana. A są to pastusze z czworaków zwyczaje, dobrze przysposobiane przez oszołomionych polit-poprawnością zwolenników myślowego rozmemłania, ‚Nowoczesnej Europy’ i Najjaśniejszej PEŁO (z czym akurat TJ się nie kryje).

    Dyskusji z polit-poprawnoscią z mojej strony nie będzie.Tam, gdzie ją mam, plecy już się skończyły.

    J. Hartman to przypadek antyreligijności szczególnej i mocno selektywnej. Przeszkadza mu tylko religijność chrześciańska (katolicka głównie).

    Sam reaktywował w Polsce loże wspierajace aktywnie m. in. religijność żydowską. Ta mu już nie przeszkadza. Tę popiera instytucjonalnie. Wystarczy zajrzeć do statutu i dowiedzieć sie kto może zostać członkiem B’nai B’rith Polin. Niestety, nie dla wszystkich wstep wolny. Jeno dla wybranych.

  77. Panie Andrzeju! (8:42)
    Przykład Michnika wydaje mi się nieco chybiony, bo o którego Michnika idzie? Czy o tego, który pod sztandarem „Solidarności” chciał rodaków przepoczwarzać na swą modłę, co mu się częściowo zresztą udało, czy o tego, który wysyła raz po raz w bój mec. Rogalskiego, żeby rodakom gęby szczelnie pozamykać?

    Co do J. Hartmana, to on akurat reaktywował własny ‚klub’ (będący częścią międzynarodowej loży) i teraz widzi, że po 4 latach pora na przebicie się w Sejmie. Hartman mówi: zakładajcie partie! Takie są uroki demokracyi, że chcącemu nie dzieje się krzywda według liberałóew. Nota bene Hartman był kiedyś członkiem UW, więc od polityki nie stronił.

    Ciekawe są opinie naszego Gospodarza. Naukowiec Chwedoruk z poglądami politycznymi – beeeeeee! Naukowiec Hartman z poglądami politycznymi – ‚jestem za!’ To smiać sie, czy płakać..?

  78. Spiskowo o Hartmanie

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-08-24 o godz. 08:42
    „Poslowanie… to polityka, to kompromisy, to dyscyplina partyjna, to robienie kielbasy (patrz Bismarck) – jezeli Hartmanowi sie wydaje, ze jako posel uzyska trybune dla swoich pogladow to chyba upadl na czaszke.
    A tak nie mysli bo nie jest glupi – a wiec nie jest tak naprawde tym za kogo go Pan Passent uwaza albo by chcial zebysmy my wszyscy uwazali…

    To wszystko tak nie pasuje do jego imagu, ze byc moze ten image wcale nie jest prawdziwy – i „samodzielny, bezkompromisowy” mysliciel to bez urazy – karierowicz i kameleon?… Ktory zamiast znalezc swoj (I SWOJA ROLE) glos w ramach wieloplaszczyznowego spoleczenstwa obywatelskiego probuje doczolgac sie do korytka bo przeciez nie wierzy chyba, ze „naprawi Polske” z trybuny sejmowej…

    Dam za przyklad Michnika (oj nie przepadam za nim!) doskonale mogl zasiasc na szczytach „waaadzy” ale byl na to za bystry wiedzac, ze mozna naginac kierunki rozwoju kraju w inny bardziej wydajny i adekwatny dla niego sposob.

    Niech Hartman zalozy czasopismo, klub, moze program w w jakies stacji TV typu Superstacja niech mu mansoneria to sfinansuje.

    Wolalbym zeby dzialal jako mysliciel z otwarta przylbica – ludzie sami ocenia – nie sa tacy glupi….
    Niz probowal cos przemycac i lobbowac przez poselska kuchnie.”

    Mój komentarz

    Mamy powyżej wszystkie elementy myślenia spiskowego wyrażone w sposób aluzyjno-insynuacyjny w stosunku do konkretnej osoby:

    a) podszywanie się w oczach opinii publicznej pod kogoś kimś ni się nie jest ;

    b) ukrywanie prawdziwych celów swojej działalności, jak np. „naginanie kierunki rozwoju kraju”;

    c) zamaskowana działalność masońska, którą ”masoneria powinna finansować”.

    Nawiasem mówiąc z ostatnich dwóch zdań Autora wynika, że i sam Prezes może być pomówiony o „przemycanie i lobbowanie przez poselską kuchnię”, jako że w tej kuchni działa ładnych parę lat i jako osoba na świeczniku nie jest kontrolowana.

    To jest oczywiście przykład insynuacji umieszczonej w spiskowopodobnym szablonie. Wystarczy wyrazić jakiekolwiek przypuszczenie, by mieć powód do prowadzenia „poważnych” (w mniemaniu ludzi podejrzliwych) dociekań.

    Pzdr, TJ

  79. Poczytalem sobie o tej B`nai B`rith.
    Oczywiscie duzo bylo o tym jaka to wspaniala organizacja – nie znam i niemoge zaprzeczyc.
    Trudno odzielic ziarno od plew zwlaszcza jezeli chodzi o samopromocje…

    Jedno mi jednak wystarczylo
    B`nai B`rith
    przyznalo Zloty Medal za zaslugi Johnowi Howardowi (byly premier Australii)-
    Strasznej medzie i amerykanskiemu przydupasowi – buszowskiemu wladzidupkowi, konserwatywnej gadzinie o umysle drobnego sklepikarza.
    Facetowi, ktory zmarnowal 10 lat jednych z najlepszych koniuktor jakie miala Australia – przypochlebiajac sie najgorszym nastrojom ksenofobiczno-rasistowskim a w gospodarce stawiajac bezkrytycznie na najgorsza odmiane neoliberalizmu…
    No wiec taka jest
    B`nai B`rith jaka poznacie po jej medalach… jaki jest wiec Pan Hartman?

  80. oczywiscie – koniuktUr !

  81. w uzupełnieniu:

    Prof. Hartman ma również i czasopismo ‚Principia’, którego jest red. nacz.
    Mec. Rogalski obsługuje obecnie kogoś innego. Michnika i ‚Agorę’ obsługuje mec. Rogowski.

  82. Szanowny moderatorze – wyrzuc wpis z godziny 11:40

    Jedno zbedne nie pozbawilo caly wpis zamierzonego sensu

    Szanowny Panie Kadettcie,

    Moze rzeczywiscie przyklad z Michnikiem nie byl trafniony.
    Ale w dalszym ciagu wydaje mi sie, ze ciag na wladze POZBAWIA „filozofa” wiarygodnosci.
    „Filozofowie dotychczas różnie odczytywali świat; nadszedł czas, by go zmienić”. Wydaje sie myslec filozof (?) Hartman.
    Odnowe moralna Polski zacznie od zdejmowania krzyzy ze scian w zamian da braterstwo wszystkich ludzi niezaleznie od ras bo co do religii i przekonan to tu bedzie problem…

    W sumie manifestowany liberalizm Hartmana przy calej erudycji i zlotoustnej potoczystosci jakis taki strasznie monotonny i jednowymiarowy sie zdaje.
    Czy powtarzanie w kolko i na okraglo, ze sie jest Zydem ma miec jakies specjalne znaczenie?
    Wydaje sie to wobec gloszonego liberalizmu Hartmana podejrzanie namolne.
    Dla mnie wazne jest to co glosi – co ma mnie obchodzic jego publicznie prezentowana narodowsc o ile nie ma bezposredniego zwiazku z pogladami i motywami dzialania.

  83. Pełnomocnikiem procesowym Gazety Wyborczej jest mec. ROGOWSKI , – nie Rogalski.
    Różnica niby niewielka ale jednak……. .

  84. Pani Tereso – jakze trafnie Ikonowicz napisal o Lepperze.
    Bez wstydu sie wzruszylem.

  85. Pan Andrzej Falicz (11:43)

    Dla mnie wazne jest to co glosi – co ma mnie obchodzic jego publicznie prezentowana narodowsc o ile nie ma bezposredniego zwiazku z pogladami i motywami dzialania.

    W tym sęk, że najwyraźniej związek takowy widać gołym okiem. Filozof, co prawda odpiera zarzut o powiedzmy „agenturalność” i lobbowanie, deklarując wprost, że jest patriotą Polski i Izreala, a to w przeczności nie stoi, bo się przyjaźnimy jako państwa. Czego bym sobie życzył, bo nie ma to jak szczera i bezinteresowna przyjaźń.

  86. TJ pisze:
    2011-08-24 o godz. 11:19

    Spiskowo o Hartmanie…”

    Prezes jak to prezes z cala reszta – jest politykiem od politykowania i zalatwiania czegos (tak zalatwiania) w politycznej kuchni – filozofem bynajmniej nie jest

    Filozof powinien sobie dalej filozofowac chyba, ze chce stracic cnote.
    Przestanie byc filozofem a bedzie kiepskim i nieskutecznym politykiem.

    A po za tym oczywiscie WSZYSTKO GENERALNIE PRAWDA i racja.
    Jak prawie wszystkie opinie rowniez i moje sa wyssane z palca, sa insynuacjami itd. A czy zaraz spiskowo…oj tropiciel spsikujacych Mister TJ ma chyba manie…nie przymierzajac spiskowa…

    Naginanie kierunku rozwoju kraju to inaczej – pomagam…- wplyw na rozwoj kraju – jest to opinia pozbawiona wartosciowania jakiegokolwiek.

    Mansoneria jest sarkastycznym dowcipem (znowu pomagam) a nie jakims zarzutem – kolega ma ten sam klopot co erotoman, ktory sie wscieka, ze wszedzie mu pokazuja dupe… – Hartman dla mnie moze a nawet powinien otwarcie glosic poglady finansowany przez kolko rozancowe albo mansonerie albo klub zbieraczy opakowan po proszku do prania – mialem na mysli, ze wazne sa dla mnie jego opinie i niech sie przyczyniaja do bogactwa polskiej debaty.

    NIE MUSI – bawic sie w polityka – to taki wstyd dla powaznego filozofa… (uwaga – pomagam – to ostatnie zdanie moglo byc przewrotnym zartem).

  87. Bede powtarzal do znudzenia:
    Niech Wajda i Kutz rezyseruja
    Piesiewicz pisze scenariusze.
    A Cugowski spiewa.
    Jezeli sie komus wydaje, ze Polska stanie na nogi jak tylko poslami zostana Doda, Lis, Hartman, Passent i bracia Marx to jest w bledzie.

    Politykami byli i sa Tusk, Walesa, Lepper.
    Ci, ktorzy organizuja innych ludzi wokol siebie w celu osiagniecia jakis celow politycznych.

    Politykami czy poslami nie maja zostac „autorytety” w jakis dziedzinach, ktore maja otrzymac wczesniej czy pozniej nagrody w postaci ambasadorowania…
    W tym mysleniu wciaz wydajemy sie krajem anachronicznym tworzac na sile jakies surogaty arystokracji.

  88. Panie Andrzeju Falicz,
    a jeśli filozofowanie Hartmanowi już nie wystarczy, w czym dodajmy nie był wcale oryginalny (tu z red. Passentem wyjątkowo mi nie po drodze), a raczej płynął sobie środkiem głównego nowojorskiego nurtu owej niewiele znaczacej „nowoczesności” i sprzeciwu wobec etykietowania podobnych sobie jako wyznawców”cywilazacji śmierci”, a jeśli już prof. nie wystarczy być głaskanym przez Passenta, tylko dajmy na to poczuł iskrę pfu pfu! bożą i odnalazł w głebi siebie potrzebę niesienia misji dziejowej..?

    No tak, nie potrzebnie się rozpędzam, bo wtedy to powinien zostać kaznodzieją świeckim albo wręcz przeciwnie (jak jego zacny przodek) rabinem.

    Ale, jeżeli to jest misja innego typu, wymagająca np. ustawy sejmowej, na którą czekają nasi starsi bracia w wierze i nawet usłyszeli oficjalne obietnice z nie byle jakich ust polskich w Ziemi Świętej, to co wtedy?

    Ale to już jest teoria spiskowa, a jak obaj wiemy spiski są wymysłem oszołomów z GW (np. naciskowy spisek L. Kaczyńskiego na pilotów pod Smoleńskiem). Do tej pory ludzie dzwonią do Szkiełka Kontaktowego i wołają o prawdę w tej sprawie, domagają się ujawnienia tego spisku.

  89. niepotrzebnie tak się pisze poprawnie

  90. PiS, a państwo prawa

    A. Przedstawiciel PiSu nie zjawił się na rozprawie. Prezes: ”nie możemy mówić o państwie prawa”

    Sąd po rozpatrzeniu w trybie wyborczym wniosku PO skarżącej PiS o kłamstwo w kampanii wybiorczej nakazał rzecznikowi PiS Adamowi Hofmanowi, szefowi sztabu PiS Tomaszowi Porębie oraz komitetowi wyborczemu PiS sprostowanie na antenie TVN24 oraz wpłacenie 10 tys. zł na hospicjum w Krakowie.

    W kontekście wyroku Prezes PiSu powiedział, że [w Polsce] „w oczywisty sposób nie możemy mówić o państwie prawa”.

    Podczas rozprawy w sądzie nie było przedstawicieli PiS.

    B. Komisja Etyki Poselskiej jest nieetyczna, ponieważ „zbankrutowała”

    Poseł PiSu Suski powiedział w sejmie, że wiceminister skarbu państwa „chlał za publiczne pieniądze”.

    Poseł PiS oświadczył też, że jeżeli chodzi o zapowiedź dotyczącą złożenia wniosku do Komisji Etyki Poselskiej, to w ogóle nie zamierza stawić się na posiedzenie.
    – Ponieważ w tej komisji żaden argument ani dowody nie są brane pod uwagę. Dzisiaj komisja etyki jest po prostu nieetyczna, zbankrutowała zupełnie, jeśli chodzi o jej wiarygodność – wytłumaczył Suski.

    Mój komentarz

    Oba przytoczone powyżej przykłady przypominają czasy demokracji szlacheckiej – sprawiedliwość musi być po mojej stronie, a jeśli nie – to co mi tam sądy. O! Moja delia.

    Wypowiedzi prominentnych towarzyszy z PiSu niosą dla społeczeństwa jeden podstawowy przekaz, a mianowicie – prawo i sprawiedliwość szerzone przez przeciwników politycznych zawsze można zakwestionować w imię interesu wyższego.

    Informacja, która jest głęboko destrukcyjna dla państwa prawa.

    Pzdr, TJ

  91. @ kadet

    Sekunda mała – państwo się przyjaźni, czyli kto? Ja tam się nie przyjaźnię z byle kim, a już szczególnie z państwami apartheidu, z mordercami oblewającymi ludzi ołowiem, albo pakującym ludziom ołów między oczy na Flotylli Wolności, nie przyjaźnię się także ze złodziejami kradnącymi cudzą własność, ani z przestępcami łamiącymi prawo międzynarodowe, również z tymi, którzy żyją z krzywdy oraz cierpienia innych ludzi – z bankierami oraz z producentami broni. Wiem że są, ale mi wiszą, jak kilo kitu, kamieniem w nich nie rzucę, ale ręki im nie podam.

    Jak się zresocjalizują, to zobaczymy, na razie jest, jak jest.

  92. Gdyby na Kaddafiego polowano z siecią nie byłoby problemu. Ale tam natowskie szwadrony śmierci i rabunku napadły na niepodległy kraj. Kraj jest niszczony, palony, burzony, rujnowany, mordowani są ludzie w tym kobiety i dzieci. Od marca NATO zorganizowało 4700 nalotów a specjalne siły przebierańców natowskich urządzają niby rewolucje telewizyjną lub pokazową walkę o niepodległość zagarniając wszelki dobytek kraju i kładąc łapę na nieprzebranych zasobach dobrej i taniej ropy. Oprócz ruin i mogił pozostanie na zawsze nienawiść wzajemna ludzi do siebie podobna jaką mamy u nas po niesławnym zwycięstwie Solidarności także z pomocą NATO i CIA. Tzw wolne media Europy i Ameryki organizują sobie widowisko, rodzaj festynu, zabawy lub pikniku, dla mętów, pospólstwa lub tłumu gapiów. Najbardziej podłe są w tym katolickim kraju nad Wisłą.
    Zamieszczony link podaję ponurą prawdę o tej zbrodni.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=26150

  93. Andrzej Falicz 13:13,

    Remigiusza Okraskę Pan tez czytał?

    Dostałam mailem: ALTERGODZINA – audycja społecznie zaangażowana – http://www.stachurska.eu/?p=4521

  94. Kolega kadett sie rozhulal i tak przywala TJtowi

    „Stara i wyświechtana (jak zarękawki u kantorowego rachmistrza) szkoła prostackiej prl-owskiej propagandy daje o sobie znać u TJ o 22:32.

    Najkrócej rzecz ujmując polega ona na wkładaniu oponentowi w usta słów, które z nich nie padły, jak porcji siana. A są to pastusze z czworaków zwyczaje, dobrze przysposobiane przez oszołomionych polit-poprawnością zwolenników myślowego rozmemłania,”

    Dziwie sie blogowiczom, ze wchodza w polemike z prostakiem, ktory zamiast rzeczowo dyskutowac z jasnymi argumentami TJota(bo to sa cytaty) uzywa „pastuszych zartow prosto z czworakow – ach ta dowcipna porcja siana.

  95. Zastanawiam sie na przykladzie Hartmanna czy Polsce jest potrzebne proizraelskie lobby?

    Mysle ze nie. Po co wsadzac palce w tryby niebezpiecznej maszyny. Polska ma dosyc wlasnych problemow.

    baltazarsaldo

  96. Teresa Stachurska pisze:
    2011-08-23 o godz. 19:18
    „Piotr Ikonowicz: Lepper odszedł – http://www.stachurska.eu/?p=4484

    Wyjątkowo głupie, nawet jak na Kononowicza… wrrróć… Ikonowicza.

  97. Lex pisze:
    2011-08-24 o godz. 12:19
    „Pełnomocnikiem procesowym Gazety Wyborczej jest mec. ROGOWSKI , – nie Rogalski.
    Różnica niby niewielka ale jednak……”

    Niby niewielka?! Jak cząsteczki helu, hi, hi…

  98. Michał pisze:
    2011-08-24 o godz. 17:47

    Nie wiem, jak sobie bankierzy i producenci broni poradzą z tym problemem.
    Ich strata i ich zmartwienie. 🙁

  99. PAK pisze:
    2011-08-24 o godz. 09:31

    „Piszesz o arytmetyce i miejscach niebiorących, a ja przypominam:
    „Mandaty przypadające danej liście okręgowej uzyskują kandydaci w kolejności otrzymanej liczby głosów.”

    Inaczej: ty piszesz o teorii a ja o praktyce.

    „Traktowanie z pełną powagą, jako arytmetycznej zasady, podziału na miejsca „biorące” i „niebiorące”, to…”

    …to powszechna praktyka. WSZYSCY (wszystkie partie) tak a nie inaczej to traktują listy (i nie bezpodstawnie), poczytaj prasę, posłuchaj TV.

    „I byli tacy, którzy dostawali się z ostatniego…”

    Co ciekawe, z praktycznego punktu widzenia, ostatnie miejsce na liście jest lepsze niż czwarte/piąte.

    „A w 2001 16 posłów z ‘jedynek’ przegrało z kandydatami z dalszych miejsc.”

    Czyli szanse 3,5 proc.(!). I zwycięzcami z „jedynkami” są popularne nazwiska (np. młody Wałęsa, czy Gadzinowski) ale nie jakiś nieznany (bo takim niestety jest dla szerszych grup wyborców) Hartman.

  100. @Michał 17:47

    Jesteśmy patriotami polskimi i izraelskimi, w czym nie ma żadnej sprzeczności, skoro nasze kraje się przyjaźnią.

    Powyższy cytat zaczerpnięty jest z pkt. 4 szerszej wypowiedzi prof. Hartmana, wcześniej już tutaj przywoływanej.
    http://industrial.salon24.pl/136379,prof-jan-hartman-fakty-i-mity

    *****
    Podczas oficjalnej wizyty D. Tuska w Izraelu w lutym tego roku odbyło się wspólne posiedzenie rządów. Z obu stron padały deklaracje o przyjaźni i współpracy pomiędzy RP i Izraelem.

    Rozumiem jednak, że w przyjaźń pomiędzy RP i Izraelem nie wpisują się wszystkie uczucia poszczególnych obywateli. I to po obu stronach i z rozmaitych powodów.

  101. Prezes PiSu, a państwo prawa

    Lewy Polak pisze:
    2011-08-24 o godz. 19:03
    „Kolega kadett sie rozhulal i tak przywala Tjtowi”

    Mój komentarz

    Autorze, dziękuję za zwrócenie uwagi na styl kadetta. Moim zdaniem, taki sposób prowadzenia polemiki jest dość powszechny w naszej skomunizowanej, Umęczonej przez PO Ojczyźnie, więc najprawdopodobniej blogowicze nie zwracają szczególnej uwagi na to co w końcu otacza nas codziennie, jak powietrze.

    Takie maniery należy traktować z wyrozumiałością.

    Polska, to kraj, który dopiero terminuje w demokracji i dla wielu obywateli, których duża część jest wychowana na Bitwie pod Grunwaldem, Panu Tadeuszu, powstaniach i Konopnickiej, wszystko jest takie dziwne, obce.

    Dużo lat upłynie, zanim się to wszystko dotrze. Nie mam nic przeciwko bitwie, dziełu Mickiewicza i poezji Konopnickiej, przypominam sobie nawet, że Miłosz powiedział, że niezła to była twórczyni, no ale Miłosza ci „większościowcy odrzucają z automatu jako „obcego”, nie będzie im obcy dyktował preferencji.

    Niemniej jednak uważam, że blog, to blog, a głównego lidera – Prezesa nikt nie przebije, nikt nie zmieni, jest nieprzemakalny, niezatapialny, jak pułkownik K. – pójdzie na dno razem ze swoim okrętem.

    Na dziś jednak pokazuje, że doskonale zna uwarunkowania, limity, zadania, potrzeby i cele, trzyma rękę na politycznym pulsie skomunizowanej ojczyzny, ma swoje metody i plany tyczące najpilniejszych potrzeb, przede wszystkim uzdrawiania państwa, co wyjaśnił na przykładzie kuracji chirurgicznej zaproponowanej dla sądownictwa.

    Jak podają agencje:

    Prezes PiS na dzisiejszej konferencji w Radomiu ostro skrytykował nie tylko wyrok sądu, który orzekł, że PiS musi sprostować wypowiedzi nt. kampanii „Polska w budowie” , ale cały system sądownictwa. – W Polsce w oczywisty sposób nie możemy mówić o państwie prawa – powiedział Kaczyński.

    Nie można ogłosić państwa prawa, to wymaga zrównoważenia układu sił, a także całkowitej likwidacji pozostałości komunizmu – oświadczył prezes PiS. Jego zdaniem sądy powinno się zlikwidować i powołać zupełnie nowe, nie mające nic wspólnego z PRL.

    Po prostu – zlikwidować, wymienić na nowe.
    Jeśli można kupić telewizor, to stary oddaje się na śmietnik, to oczywiste.

    Prezes wymyślił genialną w swojej prostocie metodę, pomysł godny bohatera przedwojennej powieści Dołęgi Mostowicza i powojennego serialu TV – ukochanego przez salony Nikodema.

    Źle działają, nie słuchają się? – Powołać nowe, stare pogonić!

    Tak widzi świat i państwo Prezes. Nic na to nie poradzimy. Lecz uważam, że od jego zwolenników można i trzeba wymagać więcej.

    Pzdr, TJ

  102. Chamski, bezczelny i jawny rasizm w polskiej prasie jest nie do uwierzenia. Jak inaczej okreslic wypowiedz:

    http://tv.rp.pl/video/Wydarzenia,Swiat,Komentarze/Wiele-szumu-o-nic

    Red. Aleksandry Rybinskiej z Rzeczypospolitej o premier Angeli Merkel:

    „….bowiem to, że Angela Merkel ma malo fantazji, jest raczej osobą sztywną i malo elastyczną umyslowo tego sie chyba wszyscy spodziewalismy, bowiem jest ona Niemką.”

    Za taki „wynalazek etnograficzny” pani Rybinska stracilaby w US prace natychmiast.

    Dedykuje panu red.Passentowi jako ciekawostke zawodowa.

  103. ANCA_NELA

    Wiem, że to strasznie okrutne z mojej strony, ale cóż robić – nie chcę, ale muszę, to kwestia wyznawanych przeze mnie, pacyfistycznych wartości, więc póki co niech zacisną zęby i niech cierpią z godnością, przecież nogi im nie zaoferuję…

    @ kadett

    Nie zaglądam do saloonu 24, ale patriota polski i izraelski zarazem to bardzo ciekawy patent (choć oksymoron raczej), jak rozumiem może więc zatem być także patriota amerykańsko-izraelski, francusko-izraelski, brytyjsko-izraelski (to by się nawet zgadzało patrząc na Libię), a nawet… norwesko-izraelski, itd., pod jednym wszakże jak mi się wydaje warunkiem, że każdy z nich będzie tego samego pochodzenia, gdyż o patriotach kubańsko, czy wenezuelsko-amerykańskich na przykład, niewiele dotąd słyszałem.

    Interesujące mogłoby być spotkanie jakiegoś patrioty amerykańsko-izraelskiego, pragnącego Polskę – nomen omen – łupić z gazu, z patriotą polsko-izraelskim, deklaratywnie pragnącym szczęścia obu tych krajów. Ciekawe która opcja zwyciężyłaby, choć już na pierwszy rzut oka widać tu przewagę liczebną patriotów izraelskich…

    O wizycie rządowej gdzieś czytałem, widziałem nawet ładne zdjęcie wpisu w księdze pamiątkowej, o ile dobrze pamiętam, to w broken English wyglądał mniej więcej tak: „I am here again in/at my second home” (?), drugie zdjęcie też niezłe, niczym dużej, kochającej się rodziny, aczkolwiek ta wizyta specjalnej promocji w mediach w Polsce nie miała, tak, jakby to była sprawa wstydliwa, niczym schadzka nie wiadomo gdzie.

  104. Teresa Jakubowska: Parodia „solidarnego państwa” według PiS i PO – http://www.stachurska.eu/?p=4495

  105. invinoveritas pisze:

    2011-08-24 o godz. 20:45
    „Traktowanie z pełną powagą, jako arytmetycznej zasady, podziału na miejsca „biorące” i „niebiorące”, to…”

    …to powszechna praktyka. WSZYSCY (wszystkie partie) tak a nie inaczej to traktują listy (i nie bezpodstawnie), poczytaj prasę, posłuchaj TV.

    W związku z tym, że nasze wszystkie nasze partie maja nas wyborców w głębokim poważaniu wybierając się same na tzw miejscach mandatowych, – jedynkach, dwójkach itd. ? proponuję by wszyscy wyborcy bez względu na opcję pokazali, że nie są tylko do przyklepywania decyzji kochanych przywódców i uczestnicząc w wyborach pomijali na wszystkich listach trzy pierwsze pozycje.
    Wybierajmy od czwartej pozycji ? Ci na pierwszych trzech miejscach wybrali się sami i niech tak zostanie. Może w ten sposób przywrócimy choć trochę demokracji

  106. Kompleks narodowy redaktorki Rybińskiej z „Rzepy”

    Kleofas pisze:

    2011-08-25 o godz. 01:55
    Red. Aleksandry Rybinskiej z Rzeczypospolitej o premier Angeli Merkel:

    „….bowiem to, że Angela Merkel ma malo fantazji, jest raczej osobą sztywną i malo elastyczną umyslowo tego sie chyba wszyscy spodziewalismy, bowiem jest ona Niemką.”

    Mój komentarz

    Czołowa redaktorka opiniotwórczego dziennika pozwoliła sobie powielić powszechny wśród Polaków, oddziedziczony po epoce zaborowej kompleks narodowy, który polega na ciągłym roztrząsaniu fundamentalnego problemu – my Polacy jesteśmy dobrzy, a w niektórych dziedzinach nawet najlepsi, dlaczego świata to nie obchodzi, a i niebiosa też się potrafią ociągać z darami?

    Pani Rybińska wzięła na siebie rolę terapeuty narodowego, odreagowywaczki. Najprawdopodobniej jej i nadzorujących jej twórczość zwierzchników tok myślenia był taki – jeżeli się wyjawi narodowi, że sąsiedzi są jednak nieładni, mozolni i ociężali, to elektorat jakby troszkę „patriotycznej” się poczuje i kto wie, może na PiS zagłosuje za to, że „Rzepa” broni naszej godności pozbawiając sąsiadów elastyczności?

    Całkowicie podzielam opinię Autora o tej radykalnie niemądrej wypowiedzi, kompromitującej mnie jako współobywatela.

    Pzdr, TJ

  107. Weszła szlachetna owieczka między młode wilczki i daje im placet przyzwoitości za 5 miejsce na liście wyborczej. Takie sobie, więc nie podzielam entuzjazmu Gospodarza. Obawiam się, że jak uzyska 200 głosów, to będzie sukces.

  108. Skomuszały czerep nie jest nawet świadom ogromu swojej tragi-śmieszności. Wczoraj na pamięć kazali mu znać „W piwnicznej izbie” i szydzić z K. Adenauera obleczonego w płaszcz krzyżacki. O Miłoszu bladego pojęcia nie miał. Myślał, że to nazwa rośliny podobnej w działaniu do lubczyka. Ferdydurke kojarzyła mu się z jakąś mityczną nimfą, co najwyżej. Powstania narodowe, z wyjątkiem warszawskiego, miał wyklepane pod olimpiadę historyczną. Kochał masona T. Kościuszkę, Wiosnę Ludów i Trybunę Ludu. Chodził w pochodach, bo większość chodziła.

    Wiosnę Ludu miał ciągle w głowie, a Trybunę Ludu nosił pod pachą, albo wystawała mu z urzędniczej teczki ze świńskiej skóry. Pod drugą pachą miał wsuniętą płachtę Polityki, żeby zaznaczyć swoją nowo-inteligenckość. Z kieszeni marynarki wystawały mu zadarte rogi „Życia Literackego”, bo był to człek ze wszech miar kulturalny. Nowy człek. Człek na nowe czasy.

    Nowy człek wierzył święcie, że kapitalizm da się pokonać, jeżeli nadal wzrastać będzie wydajność pracy i flaki sobie wszyscy wyprujemy, wierzył w Związek nasz bratni ogarniający ludzki ród i (a jakże!!!), że integracja w ramach RWPG jest lekiem na całe zło tego świata. Na wszelki wypadek jednak, gdyby tak się nie stało, chodził do kościoła i nawet cichcem dziecko ochrzcił i prowadzał na religię. Marzył nowy człek o świetlanej przyszłości, gołąbku pokoju, postępie, modernizacji i motoryzacji.

    W 56 r. krzyczał Wiesław! Wiesław!, w 70 r. – Gierek! Gierek!, a w 80 r. darł się na całe gardło So-li-dar-ność!!!, by potem donosić na tych, którzy darli się głośniej od niego, po potrzebował paszport do zbierania truskawek w Szwecji.

    Nowy człek nie rozstaje się dzisiaj z GW, a Politykę ma za swą ucztę duchową. Bierze ją na wczasy do Chorwacji, bo coś przecież trzeba tam czytać, żeby kontaktu z nowoczesnością nie stracić nawet na urlopie.

    Stąd nowy człek już wie, że wychowanie na powstaniach, Sienkiewiczu i Konopnickiej jest obciachowo-moherowe, jest objawem polskiego obskurantyzmu i zaściankowości oraz szlacheckiego warcholstwa. Nowym wieszczem jest dla niego już dziś Miłosz, wieszczką – Wisława, prorokiem – Michnik, poprawnymi filozofami – Hartman i Środa, wyrocznią w sprawach obyczajowych – Szczuka i Biedroń, dobrym biskupem – Pieronek, a złym duchem Kaczyńskie, którzy tak naciskali, aż… I ten ojdyr z Torunia. Ojdyr ze Szkła – Miecugow – ten to dopiero jest gość. Nawet trampki ma podobne do Kuby i wie co to jest obudzony upiór polskiego patriotyzmu.

    Nowy człek nie traci dawnej wiary w twardą konieczność dalszej modernizacji ciemnogrodu, wstydzi się słowa Ojczyzna, bo to się źle kojarzy z Kaczorem i wiochą, a tak w ogóle to ufny jest w giełdę, jak kiedyś wierzył w centralne planowanie, w ogólny postęp na Zachodzie i przyszły dobrobyt dla wyróżniajacych się i dobrze poukładanych. To mu nie przeszło z wiekiem.

    Te wszystkie dobrodziejstwa spłyną tu, do Kraju-nad-Wisłą, ze światłej Unii w miarę pogłębiania integracji (oczywiście!) i ujednolicania prawa wedle nowoczesnych, europejskich wzorców. Moskiewskie były dobre na tamte czasy, dziś przed nami nowe wyzwania. Postęp europejski wymusi w kraju-nad-Wisłą Unia Eur., a Donek i platforma tego dopilnują na miejscu w ciągu 3 pokoleń. No, może czterech.

    O prawomyślność zadba nieoceniony prof. Hartman – przyszły minister edukacji narodowej pfu! społecznej. Każde dziecko urodzi się wtedy z laptopem i polisą na całe życie, dróg i autostrad będzie tyle, że skrzyżowań i mostów zabraknie, żeby to wszystko jakoś ze sobą połączyć. Na szczęście, zadba o to min. Grabarczyk.

    Sądy państwowe będą niepotrzebne, bo tak w ogóle, to przecież Kraj-nad-Wisłą jest państwem prawa i praworządnosci, tylko ten tępy Kaczor uważa inaczej. Gdyby tylko nie ta przewlekłość 20-letnich procesów, tony nowej legislacyjnej makulatury rocznie, wyroki sadowe od Sasa do lasa i nie te potoki skarg obywatelskich do Strasbourga, to wszystko byłoby przecież O.K. Najważniejsze, że mamy w sądach sprawdzonych ludzi zweryfikowanych jeszcze i sprawdzonych w PRL. Najważniejsi są ludzie!

    A poza tym, trzeba zauważyć, że sądy za drogie dla państwa. Przekaże się je samorządom w ślad za przedszkolami, szkołami, policją i tym całym lecznictwem. Państwo Tuska bedzie miało tylko służby, inwigilowanie nieprawomyslnych i wytrawnych pijarowców – po trzy departamenty PR w każdym ministerstwie.

    Musi być tak, ze mieszkasz gdzieś i masz wszystko na miejscu – od przedszkola do cmentarza. Trzeba zaktywizować samorządy do tego. Rząd będzie miał czas wtedy zająć się myśleniem o przyszłości. Koleje można będzie wtedy spoko zlikwidować, bo kto by dłużej łożył na tę kupę żelastwa i obiboków kolejarzy. Może i tyle dróg okaże się niepotrzebne, jak wszystko będzie na miejscu – kto wie?

    Naszych sprawdzonych ludzi powyciąga się w porę ze spółek kolejowych i drogowych i poupycha w sprawozdawczość europejską i tłumaczenie z europejskiego na nasze.

    Najważniejszy jest spokój, spokój i jeszcze raz spokój. No, i oczywiście spokojna, wyważona, rozłożona na małe kroczki uparta dążność do reformowania i modernizowania wszystkiego, co tylko się da, żeby tylko nie urazić naszego elektoratu. Trzeba w tym polegać na Tusku i osobistych reformach pani min. Hall.

  109. 1. Jeden Hartman nie zastapi minimum 20-tu niekompetentnych popaprancow.
    2.Pozycja na liscie wyborczej jeszcze o niczym nie mowi.Kto ma byc wybranym, bedzie wybranym niezaleznie od miejsca na liscie.To zaklete rewiry i my o nich mozemy sie jedynie domyslac.
    3.Czy nie warto zastanowic sie na konstytucyjna regukacja, ze przykladowo Pan X-inski nie moze byc Polsem czy Senatorem dluzej niz dwie kadencje,? A to mamy takich juz chyba dozywotnich baranow, medrcow,moherowcow i innej masci popaprancow.
    4.Prosze uzasadnic mi niezbednosc liczebnosci Poslow i Senatorow. UWazam, ze rozsadniej i ekonomiczniej i efektywniej byloby zmniejszyc przynajmkniej o polowe liczbe darmozjadow udajacych politykow za pieniadze podatnikow.
    Innymi slowy ciag dalszy szamba nadchodzi

  110. Sądy państwowe są potrzebne

    kadett pisze:
    2011-08-25 o godz. 12:55
    „Skomuszały czerep nie jest nawet świadom ogromu swojej tragi-śmieszności…”
    „Sądy państwowe będą niepotrzebne, bo tak w ogóle, to przecież Kraj-nad-Wisłą jest państwem prawa i praworządności, tylko ten tępy Kaczor uważa inaczej.”

    Mój komentarz

    Uderzające jest to , że Autor jakby nic nie wiedział o trójpodziale władzy i kreuje ot tak sobie, z marszu, nowa instytucję – „sądy państwowe”, o których niezbędności pozytywnie myśli „tępy Kaczor”.

    Wiem, wiem. Przejęzyczenie, pomyłka, literówka, ale gdyby przywołać freudystów, to z pewnością by mieli co rozpatrywać – pomyłka dyktowana przez podświadomość, przekonanie, że państwo powinno wszystko wziąć pod but, a najsłuszniejsza partia prawdziwych Polaków otrzymując z ich rąk władzę będzie mogła spokojnie sprawować przyrzeczoną opiekę nad „państwowymi sądami”.

    Możliwa jest też inna interpretacja, równia prosta i oczywista. Doktryna trój podziału władzy jest masońskim wymysłem i każdy szanujący się prawy obywatel powinien ją odrzucić wyjaśniając przy okazji bezmyślnym lemingom dlaczego masonów, w tym „czerwonych masonów”, należy tępić.

    Pzdr, TJ

  111. @Kleofas i jego echo (skompromitowany współobywatel)

    Czy Kleofas nie przsadza? Jaki rasizm? Niemcy jako naród to rasa ludzka?

    Czy lepiej, gdyby red. z Rzepy określiła kanclerz Merkel nie przymierzając jako: zwiewną nimfę europejskiej polityki, giętką jak pałka pruskiego politzmeistra i elastyczną jak nawierzchnia niemieckich autostrad, bo przecież jest Niemką?

    Toż okazała się nasza redaktorka o wiele delikatniejsza od wesołkowatych po niemiecku redatorów z ‚Tageszeitung’, przyrównujących poprzedniego polskiego prezydenta do ‚eine kleine faltig und verwelkt Kartoffel’.

  112. @Kleofas godz.1:55

    Podzielam Twoje oburzenie na chamstwo tej wypowiedzi.
    Tomasz Mann ma malo fantazji, jest raczej osobą sztywną i malo elastyczną umyslowo tego sie chyba wszyscy spodziewalismy, bowiem jest on Niemcem.”

    Jest to tak zalosnie prymitywne, ze trudno o komentarz.
    Ale nie zgadzam sie z Toba, kiedy traktujesz te wypowiedz jako rasistowska. Nasze narodowe idiosynkrazje wobec Ruskich, szwabow czy Pepikow nie sa rasistowskie, tylko glupio ksenofobiczne. Rasista jest ktos, kto nigdy w zyciu nie godzilby sie, aby jego dziecko poslubilo Zyda , Murzyna,Chinczyka, czy Araba i zreszta odwrotnie wsrod wymienionych nacji czy gatunkow ludzkich, tez sa rasisci, ktorzy nigdy nie chcieliby sie z nami mieszac. Ale z Niemcami, czy Rosjanami dlaczego nie. Takie rasowe bariery miedzygatunkowe sa wsrod zwierzat ufundowane biologicznie(wyjatkiem jest mul owoc milosci konia do oslicy ), a u czlowieka uzasadniaja to obyczajowe czy religijne tabu.
    Ciekawe, ze jak ktos przyzna,ze wsrod jego przodkow byl jakis Niemiec, Rosjanin, albo Francuz, to wzbudzi to tylko powierzchowne zainteresowanie, ale jak Zyd no to tego.. no wiecie…tego no i raczej go nie wybierzemy.
    Niemiec to wrog, ale Zyd albo Murzyn to wstyd, a dopiero potem wrog.
    Gdyby kon byl rasista, to pewnie wstydzilby sie swojego synka mula

  113. Żal mi profesora, bo bardzo go cenię. W dzisiejszych czasach, kiedy partie to organizacje na wzór wojskowy (pełna jednolitość poglądów i opinii z kierownictwem) wiara, że można zachować samodzielność sądów i ją okazywać jest naiwna. Kilka ostatnich kadencji pokazało, że indywidualności w sejmie się nie przyjmują.

  114. kadett pisze:
    2011-08-24 o godz. 11:01
    Ciekawe są opinie naszego Gospodarza. Naukowiec Chwedoruk z poglądami politycznymi – beeeeeee! Naukowiec Hartman z poglądami politycznymi – ‘jestem za!’ To smiać sie, czy płakać..?

    A bo to ci są cacy, co nam pasują. Swoją drogą kilka razy było mi dane słyszeć wypowiedzi Hartmana na temat koscioła katolickiego i kultury słowa czy poczucia humoru nie było widać. Raczej jawna , wyjątkowo silna wrogość i braki w wiedzy . Przykład? Choćby drwiny z niepokalanego poczęcia i łączenia tego z in vitro. Żenada!!!!

  115. „Sądy państwowe są potrzebne!” – rzecze skompromitowany współobywatel. A to dopiero…

    Może i są potrzebne, jak trzeba pogonić pisiorów za to, że Polska w budowie wspólnymi siłami PO im się nie podoba – dodaje Donek z wahaniem w głosie.
    – Tylko skad ja mam na nie wziąć? Co to ja mam worek bez dna?
    – Słyszę narzekania na ślamazarność sądów, braki kadrowe, a tu proszę: wyrok na pisiorów w 1 dzień!
    – Daj im i daj! – słyszę zewsząd. Dziadek Mróz jestem?
    – Trzeba przepuścić przed lud pomysł, żeby finansowaniem sądownictwa zajęły się samorządy. My sobie zostawimy tylko Trybunał Konstytucyjny, żeby Kaczora i Kaczorem straszyć. Może wykształciuchy to kupią, jak kupili bajkę o niezmuszaniu samorządów na siłę do przejmowania szpitali wraz z długami..?

  116. @Lewy Polak pisze:
    2011-08-25 o godz. 14:14

    Przed chwilą pochwaliłem Twój komentarz na sąsiednim blogu, ale z niektórymi wnioskami tego komentarza nie mogę się zgodzić.

    1) Nie jestem przekonany, że muł jest szczególnym wyjątkiem i to pozytywnym takiego mieszania ras. Obiło mi się o uszy, że nie jest w stanie podtrzymać samodzielnie swej rasy, (ma takie kłopoty jak pan B.) a wiec jest tu klops. Natomiast Mulaci płodzą i płodzą i wtedy mają dużo polityków w rządzie, albo urocze śpiewaczki (jak Whitney Houston).

    2) Przykład mieszania się Rosjan, Niemców i Polaków może dać tak nędzny efekt jak pani Nelly – też nie jest pożądany.

    3) Sztywność Niemców za czasów Manna (nie tego z Materną) jest wynikiem ówczesnej mody – krochmalone sztywne kołnierzyki, natomiast w przypadku pani Merkel jest obrazą, ona potrafi dostosować się do sytuacji nawet lepiej niż Napieralski, choć miała znacznie gorszy start jako Enerdówka.

    Odnośnie mieszania rasy czarnej z biała w atmosferze ogólnego kochania się współczesnych ludzi najlepiej opisał sytuację mój przyjaciel Malgasz, ożeniony z Niemką. Córeczki śliczne, ale rodzina niemiecka bardzo długo się boczyła. Jimy powiedział mi tak:

    „Chacun me dit – „mon frere”!, mais personne ne veut dire „mon beau-frere!”.

    Muszę powiedzieć, że ja to rozumiem. Mam córki!

  117. @kadett pisze:
    2011-08-25 o godz. 14:14

    Kadecie szanowny!
    Nie interesuje mnie na ogół to co piszesz, ani to co o Tobie piszą, bo nie czytam wszystkich komentarzy. Wpadł mi przypadkowo w oko cytat niemiecki, albo prawie niemiecki o „ziemnych jabłkach”. Mam prośbę. Sugerujesz znajomość języka sąsiadów (te dwa „t” w nicku) a piszesz bardzo niechlujnie. Noblesse się „oblizuje” (oblige)!
    Mnie to przypomina brzydką wersję – skrótową – „Wesela”. Nie będę cytował całości, bo to bardzo nieprzyzwoite, choć prawie wszystko pasowałoby do obecnej kampanii wyborczej (gdy mowa o Chochole i Złotym Rogu).
    Podam ci tylko fragment dotyczący robienia czegoś, czego się nie umie dobrze. Na tych blogach było już więcej takich znawców.
    Z Wesela fragment dotyczy zdenerwowanego ojca (niezaradnością zięcia), który woła: „Jak nie umiesz, nie rusz głupcze, ja se córkę sam…” dalej wstydzę się cytować.

  118. Kadett, TJ, Lewy Polak

    Przepasc. Miedzy Waszym mysleniem a moim. Przecie stoi:

    -„jawny rasizm w polskiej prasie”.-

    -Za taki „wynalazek etnograficzny” pani Rybinska stracilaby w US prace natychmiast.-

    Ja pisze o braku kontroli panstwa nad rasizmem a Wy wylewacie swoje bole i oburzenie na red. Rybinska.

    A guzik mnie ona obchodzi. Prawo polskie ! Pozwala jej pisac, zarabiac i jest bezkarna.

    Przywolujecie „kartofle”. Tam byl brukowiec a tu – prominentny dziennik, chyba number one or two na rynku. Sprawa jest powazniejsza niz myslicie. Presspublica sp. z o.o. winna reagowac, moze – biuro prasowe Pani Kanclerz, choc watpie.

    Zobaczymy.

    Dziekuje za reakcje, ale – myslcie Systemowo, nie blogowo….

  119. kadett pisze:

    2011-08-24 o godz. 21:13
    @Michał 17:47

    Jesteśmy patriotami polskimi i izraelskimi, w czym nie ma żadnej sprzeczności, skoro nasze kraje się przyjaźnią.

    Powyższy cytat zaczerpnięty jest z pkt. 4 szerszej wypowiedzi prof. Hartmana, wcześniej już tutaj przywoływanej.
    http://industrial.salon24.pl/136379,prof-jan-hartman-fakty-i-mity…”

    A co bedzie jak Polska i Izrael nie beda juz krajami, ktore sie przyjaznia?
    Przeciez to jak najbardziej mozliwe…a moze NIE?
    Co wtedyzrobi Hartman…?
    Biedaczysko bedzie musialo …wybierac.

    Ciekawy jestem czy ktos cos wie o opiniach swiatlego Hartmana na temat prawdo samostanowienia Palestynczykow i apartheidu w Izraelu – czy rownie bardzo go to oburza co krzyze na polskich scianach?…

    Swoja droga jakos sobie niewyobrazam polskiego Araba,ktory poucza Polakow w sprawach religii chrzescijanskiej – nabijajac sie z jej logicznych lamancow.

  120. Kilka słów na temat zasadniczy – radość gospodarza z kandydowania pewnego filozofa

    Tak mało się interesuję współczesnymi luminarzami, że nie miałem pojęcia o istnieniu filozofa o wdzięcznym nazwisku Hartmann. Przypadkowo widziałem go wczoraj w TV i usłyszałem wypowiedź o nim wybitnej filozofki, której nazwisko mówi mi jeszcze mniej. Otóż genialna pani filozof (ka) powiedziała tak:
    „Filozof, który zaczyna zajmować się polityką – przestaje być filozofem”.
    Nie uzasadniała tego wniosku, a może zmieniłem kanał w TV, ale wiem co o tej pani sądzić. Mocne słowa są często akceptowalne, ubarwiają dyskusję (dlatego lubię Niesiołowskiego), nie wolno jednak tracić resztek rozumu. Metoda mocnych słów jest stosowana powszechnie, również wśród nie-filozofów, o politykach nie wspomnę. Podam przykład z innego podwórka. Mój przyjaciel, skądinąd przyzwoity człowiek, „rąbnął” w swoim dziele socjologiczno-politycznym zdanie:
    „Ślązak, który przyznaje, że czuje się Niemcem – utracił człowieczeństwo”!
    Spojrzałem w lustro i zacząłem medytacje przemieszane z dywagacjami. Jestem chyba Ślązakiem, bo urodziłem się na Śląsku, żyję na Śląsku (pewnie też tu umrę) i wstępni też (tzn. żyli, teraz są tu pochowani). Czułem się wyłącznie Niemcem przez pierwszych kilkanaście lat. Żyję już blisko 70 lat w Polsce, wśród Polaków, rodzinę mam mocno pomieszaną (od Tarnopola do Kolonii, a nawet trochę dalej). Czy ja jeszcze jestem człowiekiem, czy już utraciłem tę cnotę, bo nie umiem wymazać z pamięci lat dzieciństwa (zresztą nawet nie chcę, bo po co?), skoro i tak najmądrzejszy Polak (choć może nie największy) uważa mnie za zakamuflowaną opcję???
    Wybaczyłem przyjacielowi i spokojnie żyję sobie dalej.

    Wiem z dawnych lat – bez Wikipedii, że filozofia to mądrość życia, stąd wiadomo, czym się zajmują filozofowie. Ci najmądrzejsi formułowali genialne myśli, często rady dla ludzkości chociaż niektóre, najbardziej znane, odkryłem bez ich pomocy. Wymienię kilka, jak to się mówi „o kancie i niczym”:
    „Nie podchodź do kobiety bez kija”.
    Ta rada Nietzschego (u niego był bat a nie kij) już była znana Mahometowi i znalazła odbicie w Koranie, Nietzsche odkrył to tylko na nowo.

    Najciekawsza wypowiedź Kanta była po wyjściu z burdelu, do którego zaprowadzili go uczniowie. Jest chyba powszechnie znana, ze względu na aktualność spróbuję ją zacytować z pamięci:
    „Rzecz sama w sobie jest przyjemna, tylko ruchy niegodne filozofa”.
    Sądzę, że tę wypowiedź miała na myśli profesórka filozoficzna. Jeśli młody Hartmann uda się do politycznego burdelu, będzie musiał wykonywać ruchy, niegodne filozofa – coś w tym jest. Straci cnotę i nigdy nie będzie już prawiczkiem w gronie tych speców od mądrości życia.

    PS
    Nie mają szczęścia bardzo wybitni filozofowie. Kant awansował po śmierci na radzieckiego filozofa z Kaliningradu, a Nietzsche zwariował i skończył w psychiatryku. Czy to dobry prognostyk dla profesora Hartmanna? Nie mnie o tym sądzić.

  121. Szef CBA Mariusz Kamiński oburzał się, że choć jakiś gangster napomknął o finansowaniu PO, nikt tego nie sprawdza. Tymczasem zeznania gangstera, których Kamiński nie znał zresztą w szczegółach, wyglądały zupełnie inaczej. Natomiast zeznania w sprawie finansowania PiS są o wiele bardziej dokładne.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,10161577,Raport_Czumy_nie_wybiela_PiS.html?as=2&startsz=x#ixzz1W4JYdGYw

    Baardzo interesujące wątki…..
    A Kalisz jest WIELKI, również umysłem…..

  122. Wielce Szanowny Antoniusie, Wysoki Sądzie!
    Krytykę przyjmuję z pokorą. Pisanie na blogu to w moim przypadku zajęcie najczęściej równolegle przebiegające z innymi. Piszę bez pośrednictwa edytora. Nie czytam, jak piszę. Pisanie bywa przerywane. Wkrada się niedbalstwo, którego nie znoszę. Poprawki zdarza mi się wprowadzać dopiero po opublikowaniu wpisu. Proszę o łagodny wyrok.

    PS. mój nick nie ma nic wspólnego z jęz. niemieckim. Przypadkowa zbieżność tu zachodzi. Już to wyjaśniałem. To fonetyczna wersja moich inicjałów z dolepionym ‚t’ ku chwale mego Ojca. Niestety, kadet przy pierwszej próbie zastosowania, okazał się zajęty. Dodałem zatem drugie ‚t’ ku podwójnej chwale. I tak już zostało.

  123. kadett pisze:
    2011-08-25 o godz. 14:14
    elastyczną jak nawierzchnia niemieckich autostrad
    —————————————————————————————–
    Elastyczna nawierzchnia niemieckich autostrad…Co za metafora!
    Przy okazji – na prawdę są te autostrady elastyczne? To barachło w takim razie.
    Giętka pałka pruskiego Polizmeister’a…. To lepsze czy gorsze niż pały ZOMO lub CRS (Compagnies Républicaines de Sécurité )

  124. @Andrzej Falicz
    Wydaje mi się, że to cyt. zdanie Hartmana może być zabarwione przewrotnym dowcipem profesora. Filozof ma wszak prawo dowcipkować w przerwach pomiędzy filozofowaniem. Gorzej, gdy trudno rozróżnić przerwy od reszty.

  125. Antonius pisze:
    2011-08-25 o godz. 17:28
    „Ślązak, który przyznaje, że czuje się Niemcem – utracił człowieczeństwo”!
    ——————————————————————————————
    Skoro już o filozofii to w tym kontekście co by było, gdyby J.F. Kennedy powiedziałby: „Ich bin ein Schlesier”.

    Owocnych rozważań. 🙂

  126. Definicja dyskryminacji rasowej

    Kleofas pisze:
    2011-08-25 o godz. 16:54
    Kadett, TJ, Lewy Polak
    Przepasc. Miedzy Waszym mysleniem a moim. Przecie stoi:
    -”jawny rasizm w polskiej prasie”.-
    -Za taki „wynalazek etnograficzny” pani Rybinska stracilaby w US prace natychmiast.-
    Ja pisze o braku kontroli panstwa nad rasizmem a Wy wylewacie swoje bole i oburzenie na red. Rybinska. ”

    Mój komentarz

    Autorze, choć jesteś na nie wobec mnie w kwestii rasy, ta jestem na tak, do przodu i wspak w problemie prasy, co za trybunę służy dla rasistów, zamienia gazetę w czarny tabloid propagandzistów.

    Poniżej przytaczam definicję dyskryminacji rasowej z wytłuszczonym fragmentem, który koreluje z Twoim określeniem wyczynu redaktorki opiniotwórczego dziennika Rybińskiej jako rasistowskiego.

    Definicja dyskryminacji rasowej z wikipedii

    ONZ definiuje dyskryminację rasową (ang. racial discrimination). Zgodnie z „Konwencją o Eliminowaniu Wszystkich Form Dyskryminacji Rasowej”:

    Termin „dyskryminacja rasowa” oznacza rozróżnianie, wykluczanie, restrykcje lub preferencje na podstawie rasy, koloru, urodzenia, albo narodowego lub etnicznego pochodzenia, które maja na celu lub powodują niweczenie, umniejszanie uznania, cieszenia się z lub wykonywania, na równych zasadach, praw ludzkich i podstawowych wolności w polityce, ekonomii, w sferze socjalnej, kulturalnej, lub jakiejkolwiek innej dziedzinie życia publicznego.[19]

    W powyższej definicji, nie ma różnicy pomiędzy dyskryminacją rasową i dyskryminacją etniczną.

    Polska jest członkiem tej konwencji (podpisanie 7 marca 1966, ratyfikacja 5 grudnia 1968)[20].

    Pzdr, TJ

  127. @emzet
    Spójność filozofii J. Hartmana jest b. miernej próby. Menora jako symbol zrostu religii i tradycji państwowej Izraela nie jest przedmiotem krytyki Hartmana. Co innego krzyż w warunkach Polski. Tu można sobie pohasać do woli.

  128. Kleofas pisze:
    2011-08-25 o godz. 16:54

    Ja tu również rasizmu nie dostrzegam, jest to raczej patriotyczne upuszczanie „bovine gases” , cieszące sie w PL duzym poparciem społecznym.

    Gazety z reguły nie są cenzurowane ani przez rząd w USA ani ( mam nadzieję) w Polsce. Wyłaczając treści o charakterze zakazanym ( np. pornografia dziecięca), generalnie pozostawiane jest to autocenzurze prywatnych właścicieli.

    Interwencje rządu o których hipotetycznie wspominasz, w USA nie maja miejsca a sprawy skandali lub dymisji dziennikarzy załatwiane są gładko w ramach korporacji.
    Interwencjonizm dotyczy jedynie obszaru ochronnego praw cywilnych : bankowości, real estate, szkolnictwa lub rynku pracy.
    Prawda jest, ze gazeta moze byc błyskawicznie zamknieta za ogłoszenie :
    ” Zatrudnię młodą, zgrabną sekretarke. ”

    Nieprawdą natomiast jest, że niezrabna wypowiedź krowy w gazecie lub telewizorze pociagnie za soba interwencje Pentagonu.

  129. Duende

    Przecie stoi jak byk: „Pressrepublika winna zareagowac.”
    Pisze: „Prawo polskie ! Pozwala jej pisac, zarabiac i jest bezkarna.”
    Czyli o korporacji i systemie prawnym. A Ty o czym ?

  130. zezem pisze:

    2011-08-25 o godz. 21:32
    Antonius pisze:
    2011-08-25 o godz. 17:28
    „Ślązak, który przyznaje, że czuje się Niemcem – utracił człowieczeństwo”!
    ——————————————————————————————
    Skoro już o filozofii to w tym kontekście co by było, gdyby J.F. Kennedy powiedziałby: „Ich bin ein Schlesier”.

    Owocnych rozważań.

    Ja dodam jeszcze wątek z poczuciem tożsamości w wykonniu francuza
    Niej żyje Hindenburg najbardziej Polskie z Śląskich Miast 😉

  131. SERDECZNIE DZIĘKUJĘ PANU REDAKTOROWI ZA POPARCIE!
    Zapraszam wszystkich na swoją stronę
    http://www.hartmandosejmu.pl

  132. Boże broń Polskę przed takimi posłami !!!!

css.php