Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

25.09.2011
niedziela

Wszystko jest możliwe

25 września 2011, niedziela,

Tradycyjnie już PiS dogania Platformę w sondażach. Dzisiaj w Homo Homini PO 33 proc., PiS 28 proc. Wynik jest sprawą otwartą. Zanim Donald Tusk nie wsiadł do autokaru, kampania Platformy była właściwie niewidoczna, rozczarowująca. Opozycja i bliscy jej publicyści od kilku lat powtarzają, że PO to przede wszystkim pi-ar, że Tusk i jego otoczenie to mistrzowie pi-ar, że wszystko co robią to pi-ar i tak dalej w tym duchu. A ja już przed wyborami prezydenckimi pytałem, gdzie ten osławiony pi-ar, bo ja go nie widzę. Być może o to chodzi, żeby dobry pi-ar był  niewidoczny, jak blizna po operacji, ale gdzie jest ta operacja?

Operacją na pewno obliczoną na kampanię jest podróż premiera autokarem po kraju. Ciekawe, czy sztabowcy Tuska przewidywali, że na prawie na każdym przystanku  (przynajmniej w mediach) premier będzie przyciągał niezadowolonych i rozgoryczonych? Czy można było przewidzieć, że zwolennicy zostają w domu, a przeciwnicy (wśród nich kibice) wychodzą na ulice? Media szukają dramaturgii, konfliktu, nieszczęścia, więc jak zakończy się tournee premiera. Czy wyborcy docenią jego odwagę, czy też uznają, że skoro tyle jest żalów, to winien jest rząd i trzeba było trzymać się z daleka od ludzi, pojawiać się tylko na konferencjach prasowych?

Jeszcze jedna obserwacja: w kampanii jest nieobecna polska prezydencja w UE. Opozycja, zgodnie ze swoim prawem, z  góry krytykowała, że Tusk i jego ministrowie będą się bez przerwy fotografować z możnymi tego świata, że na wszelkie sposoby wykorzystają prezydencję w kampanii wyborczej. I co? Rząd prezydencję schował do tego stopnia, że jej w ogóle nie widać.

Pojawiło się za to nieszczęście, jakim była próba samospalenia naprzeciwko Kancelarii Premiera. Tusk i Kaczyński powiedzieli, że nie będą tej tragedii wykorzystywać do celów politycznych, ale junacy PiS  – panowie Kurski, Poremba i inni, także  ci z PJN, Kowal, Jakubiak – nie mogli sobie darować, żeby winą za tragedię obciążyć rząd. Ciekawa jest reakcja prezesa PiS. Dam gra dobrego policjanta, ale swoim zuchom pozwala sięgnąć po pałkę. Miotanina polityków PJN jest bardziej zrozumiała – stoją, a właściwie leżą, tak nisko w sondażach, że łapią się każdej okazji. Paweł Kowal nawet ładnie mówi, że nie można wokół tej sprawy budować frontu milczenia, ale mówi bez sensu, gdyż o wszystkim można dyskutować fair, nie wykorzystując nieszczęścia biednego człowieka. Platforma miała szczęście, że po liście od bohatera dramatu, w Urzędzie Skarbowym Warszawa – Praga przeprowadzono kontrolę. Jest to pierwszy znany  pożytek z min. Julii Pitery w rządzie.

Na koniec: klawiatura swędzi, żeby napisać kilka słów o roszadzie Putin – Miedwiediew. Rosja to kraj szachów, więc roszada nie dziwi, ale figury są żałosne. To jest, niestety, kpina z demokracji, farsa. Zapewne ten niecny zamiar się powiedzie, i zgodnie z literą (bo nie z duchem) demokracji, Putin zostanie wybrany prezydentem, a partia Jedna Rosja będzie miała Miedwiediewa za premiera, ale będzie to zabieg w fatalnym stylu, po którym pozostanie niesmak. Roszada pokazuje, jak daleko jeszcze w Rosji do prawdziwej demokracji. Autorzy roszady uważają zapewne, że tylko oni gwarantują stabilizację i modernizację, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to operacja „cel uświęca środki”. Świat zapewne nie będzie protestował. Ci,  którzy dziś rozmawiają z prezydentem Miedwiediewem, jutro będą się dogadywać z premierem Miedwiediewem, zadowoleni, że Rosja jest stabilna i przewidywalna, a grunt to spokój.

PS.
KALINA: Gratuluję etosu rodziny polskich inteligentów, a także udanego syna. Brawo!
PAWEŁ Barański: Dzięki za wsparcie w sprawie roszczeń młodego człowieka, a także za ciekawe uwagi dot. Studiów wyższych.
ET: Ciekawe uwagi nt. Palestyna – Izrael, porusza Pan aspekty, o których sam nie pomyślałem.
A PISZE: Co mam do powiedzenia nt wywiadu dla pisma „Press” napisałem w felietonie w bieżącej, papierowej, ‘Polityce’.
EMKA: Chętnie przeczytam tekst studentki III roku UKSW i odpiszę.
Pozdrawiam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 228

Dodaj komentarz »
  1. Kampania już chyba nie ma znaczenia. Dysonans między natrętną propagandą sukcesu trwającą od kilkunastu miesięcy a pogarszającymi sie warunkami życia stał się na tyle duży, że zabiegi rządzących o reelekcję są odbierane jako groteskowe i rozpaczliwe. Przecież czuje się już nadchodzący kryzys. Najwyraźniej przekroczono punkt ciężkości i od PO na całego odpływa elektorat. To było do przewidzenia – dlatego prezydent Komorowski ogłosił wybory w najbliższym mozliwym momencie.
    Elektorat PO odpływa do pis-u i to jak przewidywałem jest fiasko trzyletnich zabiegów Donalda Tuska o pozyskanie tych prawicowych populistów. Odpływa również do SLD i Palikota – to też efekt odstręczania na siłę wyborców PO sprzed czterech lat o orientacji socjal – liberalnej. PO brzydko mówiąc tych ludzi „olała” licząc na lęki prze Kaczyńskim. Odpłynęła też w siną dal zrażona młodzież. Przy PO pozostają tylko miłosnicy „trwania” i spokoju za wszelką cenę. Niestety, spokoju nie zaznają.
    A prezydencja o której głucho jest własnie przejawem tej polityki prowadzącej do przegranych wyborów. Nadęto propagandowo balon i … . No wlaśnie – i nic!
    No nie nie, w ramach prezydencji rząd przepchnął pod pretekstem dostosowywania tutejszego prawa do wymogów UE ustawę kneblową na informacje publiczne. Przy aplauzie klaszczących z ukontentowania posłów PO. Ręce po prostu opadają…
    Pozdrawiam

  2. TUSKOBUS: Lider partii podróżujący po kraju to podstawowy element prowadzenia kampanii wyborczej w Kanadzie. Drugim jest sztab, który koordynuje bieżace tematy oraz reklamy (spoty). Wygląda na to, że polska kampania jest zdeformowana przez beznadziejność opozycji. Ciąganie członka RPP, albo wjazd na Jasną Górę obnażałyby słabość główne pretendenta, o braku jakiejkolwiek debaty programowej liderów nie mówiąc. PiS to katastrofa, jeszcze większą jest to, że goni PO i może wyprzedzić.

    MIN. JULIA PITERA: Efekty jej pracy są jak blizna po fachowej operacji – niewidoczne … do czasu.

    ROSZADA W ROSJI: W (perskich) szachach, o ile mi wiadomo, gracz może zrobić tylko jedną roszadę. Jest rosyjska ruletką, są także rosyjskie szachy.

    NIEOBECNA PREZYDENCJA W UE: Platforma gra tak otawartą, uczciwą i nowoczesną kampanię w stylu zachodnim, że chyba się przejedzie na wybojach polskiej mentalności. Jeśli przegrają, przynajmniej będą mieli czyste sumienie.

  3. No faktycznie kto mogl przewidziec, ze premiera beda witac rozgoryczeni…
    Przeciez jest tak dobrze.
    Pan Passent tez zaskoczony jak sie domyslam,
    Mozna zalatwic drugi autobus jezdzacy za Tuskiem wypelniony zadowolona mlodziezowka PO… jezeli juz tak nie jest.
    Zawsze mozna zabrac ciezarowke z Pania Krzywonos.

    No i rzeczywiscie PO postanowilo nie wykorzystywac tragedii, ktora swiadczy przeciwko nim – co za niezlomne i godne pochwaly zasady.

    Prezydencja?
    A mialo byc tak dobrze – a tu ku zaskoczniu PO Niemcy z Francja o wszystkim decyduja…
    No i okazuje sie ku ich zaskoczeniu, ze nie wstegii, konferencje i malo tego nawet przyjecia i rauty nie sa dla innych panstw tak wazne jak gospodarka – a tak sie STARAMY BYC NOWOCZESNI.
    Jak o gospodarce to:
    wolny rynek nie istnieje i nigdy nie istnial.
    Kazde panstwo bezwzglednie dba i walczy o swoje interesy.
    Jak widac np. obecnie wprzepychankach unijnych
    Panstwo niemieckie w ramach „przyjazni pan-europejskiej” swiadomie i bezwzglednie toruje droge dla swoich interesow.

    u nas moze dojsc do takich absurdow jak nasza „prywatyzacja” gdy sprzedajemy jakis strategiczny element polskiej gospodarki firmie zagranicznej ale panstwowej? Czyz to nie pyszne?

    Albo swietujemy sprzedaz kolejnego banku zagranicznemu bankowi, ktory na ten zakup ma kase od swojego panstwa…

    Globalna gospodarka to jest bezwzgledna walka a nie zabawa dla chloptasiow grajacych w kopytowe albo starajacych sie mizdrzyc to tzw. Europy przyjmujac „nowoczesne pozy”.
    Pewnie,ze
    -to sie podoba… –
    bo moga kleic ich jak plastusia poklepujac od czasu do czasu po plecach.

    Osobiscie kiedys obserwowalem jak kupiono polska fabryke tylko i jedynie po to by ja zlikwidowac wraz z polskim przemyslem w tej konkretnej dziedzinie -by otworzyc u calkowicie i przejac rynek.

    A nasz rzad?
    Swietowal kolejna udana prywatyzacje.

    Chodzi mi tu o amatotszczyzne i naiwnosc chlopaczkow z PO.
    A rostowski juz pewnie raczej mysli o jakims dochodowym stanowisku w miedzynarodowych organizacjach raczej niz o Polsce.

    Wszystko jakos idzie bo plynie na fali historycznej koniunktury i na wzroscie z niskiej pozycji startowej ale dzieje sie to kosztem przyszlosci.

    A tymczasem starzy wyjadacze w rodzaju naszego gospodarza przejmuja sie jedynie swoja biografia czyli lustracja. Walka z krzyzami, ulizanym Lisem i kolejnym programem w TV.
    Ni i wewnetrzna walka roznorodnych klik w paltformie od morza do gor i od lewej do prawej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niestety widac tu szokujaca hipokryzje ze strony Gospodarza. Stan zepsucia wewnetrzego i demoralizacji.

    W „Rosji kpia z demokracji” !!!
    Na szczeblu partyjnym jednej z partii postanowiono ze Vladimir Putin bedzie walczyl w wyborach prezydenckich a Medwiediew bedzie sie staral o nominacje na premiera.

    W czym jest tu kpina z demokracji ? Dlaczego szarada w Platformie zdominowanej przez dozywotniego dyktatora nie interesowala Gospodarza. Podobnie jak w innych polskich partiach.
    Czy wydarzenia w Rosji lepiej widac niz w Warszawie.
    Aha, w polskiej demokracji nie wolno o tym pisac.

    Putin jest znakomitym kandydatem. W ciagu ostatnich 10 lat jego popularnosc wsrod rosjan siegala od 68 do 84%. I to sie liczy. Zaden inny lider na swiecie nie moze sie czyms podobnym pochwalic. Jest to zasluzone poparcie.

    Gdy dyktator PO obejmowal stanowisko premiera w 2007, nie posiadal on doswiadczenia nawet w zarzadzaniu kioskiem Ruchu. Putin zarzadzal drugim najwiekszym miastem w Rosji zanim stal sie prezydentem w 2000. Dyktator PO nie posiada elementarnego wyksztalcenia potrzebnego do sprawowania funkcji premiera. Putin natomiast posiada doktorat w ekonomi. Osiagniecia Putina i Tuska sa nieporownywalne.

    W Rosji prawdopodobnie wybiora Putina bo to wiecej ‚dobra’. W Polsce natimiast wyborca bedzie glosowal na mniejsze zlo. I taki stan rzeczy jest rowneiz zasluga polskiego dziennikarstwa. Zdemoralizowanej profesji czego Gospodarz jest dowodem.

  6. A propo’s nie wykorzystywania tragedii w celach politycznych – to niezwykle chwalebne zachowanie osiagnelo Himalaje hipokryzji w zwiazku samobojstwem Barbary Blidy.

  7. Jak w sposob kulturalny typowy dla PO traktuja tragedie junacy Tuska niech przykladem bedzie publiczna wypowiedz:
    Szejnfelda:
    „Trzeba rozróżnić zajmowanie się jakąś sprawą od robienia na tym polityki

    – Z mojego doświadczenia parlamentarnego wynika, że bardzo często do biur poselskich zgłaszają się osoby w dramatycznej sytuacji. Staramy się sprawdzać i w miarę możliwości pomagać. Zdarza się jednak, że po sprawdzeniu, niewyobrażalnie dramatycznie opisywana sytuacja była nieprawdziwa.’

    Inaczej mowiac kulturalnie zasugerowal, ze to poprostu swir!
    Nierowno pod kopula, mitoman itd.

    Pan Passent oczywiscie widzi junakow tam gdzie chce widziec ale niech wybaczy jezeli inni nie maja tej samej co on wady wzroku.

  8. Nic dodać, nic ująć. Szczególnie w sytuacji kiedy KK tak pięknie „nie miesza się do bieżącej polityki” 🙁

    http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/ksiadz-pralat-do-posla-po-pan-sie-nie-nadaje,1,4861384,aktualnosc.html

  9. Roszada w Rosji .
    Obejrzałem długie wydanie specjalne w tv.”Płanieta” z tej roszady .Rosjanie tak zdecydowali i potwierdzą w grudniowych wyborach do DUMY . Politykom w Polsce pozostaje tylko dostosować sie do Rosyjskich wyborów .
    Natomiast wyborcy w Polsce zdecyduja , PO czy PiS ma tworzyć rząd
    Jarosław Kaczyński i jego przyboczni razem z Rydzykiem i biskupami KK są w stanie trwać w OBOZOWISKU i gęgać na sąsiadów – nic więcej do 2015 roku. Nie wykluczone ,że w Niemczech dojdzie do władzy SPD , a to tylko pogłębi niechęć Pisowczyków do Niemiec ,ale też niewątpliwie Niemcy stracą ochotę na wspieranie takiego faceta jak Jarosław Kaczyński .Podatnik niemiecki wymusi na swoich ,odejście od wspierania takich państw jak Polska -z Pisem ,ponieważ musza we własnym interesie ratować strefę EURO co kosztuje ich 10% produktu BRD.
    Chodzić po ziemi ! ,taki moj cichy postulat do POlskiego wyborcy.
    To że w Polsce są ulomne partie , nie szkodzi ,bardziej szkodzi Polsce wyraźna obecność na tzw. scenie PiS-u Jarosława Kaczyńskiego i tych kilkudziesięciu czynownikow znanych publicznie .
    Bardziej zajadłej i głupiej grupy politycznej trudno znaleść w innym kraju Europejskim .
    Zobaczymy wyniki 9 października , będzie to też rezultat roboty ogłupiałych mediów na polskiej ziemi (nie dotyczy pana Daniela Passenta czy Pani Janiny Paradowskiej !!!).

  10. Sondaże: zobaczymy. Z jednej strony, jakby fala rozgoryczenia przechodzi przez Polskę. No, może ‚falka’ jedynie 🙂 Z drugiej strony, sondaże różnią się metodologią i trudno ocenić, co z niej wynika, a co z rzeczywistych różnic w opinii publicznej.

    Tusk i pi-ar — właściwie go nie widzę — postępowanie premiera wydaje się zwykle medialnie poprawne, nie ma wyraźnych wpadek, ale nie ma też działań obliczonych wyłącznie na oddźwięk medialny (może z wyjątkiem tuskobusu, jednak wyraźnie wyborczego), jak to pamiętam z urzędowania Kazimierza Marcinkiewicza (a i trochę Jarosława Kaczyńskiego).

    Tuskobus? Zobaczymy… Obecnie ściąga niezadowolenie, ale pewien autentyzm spotkań może Tuskowi pomóc lepiej wpasować się w społeczne oczekiwania. Cóż, dowiemy się w ostatnich dniach kampanii…

    Prezydencja ucichła. Szkoda — nie chodzi mi o samą „propagandę”, ale przede wszystkim o aspekt edukacyjny — otwarcia polskiej dyskusji wewnętrznej na problemy przynajmniej Europy, bo mam nieustanne wrażenie zamykania się naszych polityków we własnym grajdołku.

    Rosja — ta roszada nie jest elegancka, ale mieści się w regułach prawnych, trudno więc protestować. Raczej można się smucić, życząc Rosji dobrze. Cóż, wyraźnie widać, że Rosja ma podobne problemy, jak Polska, tyle że większe. (W końcu u nas też partie są ‚wodzowskie’ i dziś trudno sobie wyobrazić PiS bez przywództwa Kaczyńskiego, czy PO bez Tuska.) Zresztą, i Putin, i Miedwiediew (choć w mniejszym stopniu), stawiali na modernizację bez demokratyzacji. (Chciałby się powiedzieć, że kontynuowali w ten sposób politykę, co światlejszych urzędników carskich…)

  11. Jeśli chodzi o roszadę Putin – Miedwiediew, to ziszczają sie po prostu prognozy sprzed paru lat, kiedy do wyborów prezydenckich stanął Miedwiediew. Wszyscy nieomal komentatorzy mówili wtedy, ze jest to chwilowy zastępca…
    Martwi mnie coraz większa grupa „ciemnego ludu”, który zapomina tak łatwo lata rządów IV RP i daje się kupić na łagodną twarz prezesa…
    Zdumiewa w całej tej sprawie postawa KK. To postawa, która doprowadzi w krótkim czasie do zrównania się udziału zdeklarowanych Katolików w społeczeństwie polskim do średniej europejskiej 30-40%…

  12. Drogi Redaktorze, dziekuję za gratulacje i odparuję: prosze nie zazdrościc, bo pańska córka jest tez bardzo udana:)))

  13. Gospodarz tego bloga mjak każdy obywatel ma prawo do swoich preferencji ale ostatnio on sam jak i większość zespołu Polityki zaczął działać na zasadzie ,,wszystkie ręce na pokład” ratować PO przed PiSem. A może PO należała by się dobre obatożenie choćby za za ustawę odawiającą obywatelowi prawa do informacji? Partia mająca przymiotnik ,,Obywatelska” kryje się przed kontrola obywateli za paragrafami? Coś się im chyba w tych cwanych łabach poprzewracało? Dodatkowym ,,atutem” był haniebny (wg. norm demokratycznych – a nie formalnych)tryb przyjęcia ustawy. Tak zwykle robi sie przekręty typu konkordat 1993 . Chyba ,że chodzi o to żeby ,,Mirowi i Zbychowi” nikt nie zabruździł przy ,,załatwianiu na 100%” ?
    Drugim powodem było butne tuskowe ,,nie ma z kim przegrać wyborów”. mimo ,że oceniam D. Tuska jako najzręczniejszego premiera jakiego III RP miała , doceniam ,,rozkopanie” całego kraju bo oznacza to ,że coś w końcu się z tych wykopów wyłoni – w odróżnieniu od poprzednich ekip – gdzie wykopów za dużo nie było a jedyne co się wyłaniało to nowi prezesi i ich agencje. Ale taka buta powinna być ukarana? Rozumiem ,że nadchodzą ciężkie czasy – trzeba będzie zrównoważyć budżet – wiadomo ,że odbędzie się to kosztem najmniej zarabiającej części społeczeństwa , kryzys puka do drzwi i zagraża nam oddanie władzy ekipie o ,której wiadomo ,że najpierw bedzie musiała ,,rozliczyć Smoleńsk” ,potem zdeprecjonować budowlane osiągnięcia poprzedników łapiąć przekręty przy tym, ,,odzyskać wszystko dla Ojczyzny” a potem już tylko walczyć o to by wyborcy nie spuścili ich w kiblu to może jednak należy sie taka lekcja Polakom – skoro sie nie uczą? Są nowe siły – dla lewicowych poglądów – RPP ,dla prawicowych PJN (abstrachuję od tego ,że ,,wyszli z PiSu ale czy PiS wyszedł z nich).
    Trzecim powodem jest konieczność utarcia nosa PO jako bandzie religianckich hipokrytów – teraz D. Tusk ,,klękać przed księżmi nie zamierza” ale nasza jakże restrykcyjna ustawa antyaborcyjna cudem nie została obostrzona przez naszych zelotów katolickich (także z PO), sam Tuska brał ślub kościelny w ,,trybie wyborczym” w 2005 roku po dwudziestu latach szczęśliwego (?) pożycia niesakramentalnego. Cóż za zdolność do hipokryzji! A Kaczyńskiemu robi się wyrzuty, że oszukuje wyborców ,,na smutnego, umiarkowanego męża stanu”. Gotowość do oszustwa jest jednakowa po obu stronach.
    No i dla mnie osobiście…,,jeżeli chcecie zmiany polityki wobec marihuany – to sobie wybierzcie nowego premiera” Sam palił obrzydliwy hipokryta teraz innych za to sadza do więzienia. Precz z tą ,,gębą”…RPP

  14. Panie Redaktorze,
    Napisał Pan:
    Pojawiło się za to nieszczęście, jakim była próba samospalenia naprzeciwko Kancelarii Premiera. Tusk i Kaczyński powiedzieli, że nie będą tej tragedii wykorzystywać do celów politycznych, ale junacy PiS – panowie Kurski, Poremba i inni, także ci z PJN, Kowal, Jakubiak – nie mogli sobie darować, żeby winą za tragedię obciążyć rząd.

    Rozumiem, że pan Niesiołowski z PO, próbujący z nieszczęśnika zrobić niezrównoważonego psychicznie, chcącego coś ugrać i NIE MAJĄCEGO racji prawie że pieniacza, niczego nie rozgrywa?
    A autorytarne stwierdzenie przez premiera, że w ciągu „chwili” udało mu się ustalić, że żadnych nieprawidłowości w praskim US nie było, też nie ma żadnych ukrytych intencji?…..

  15. Ciekawą informację na temat niedoszłego samobójcy z przed KPRM można dziś wyczytać w Gazecie Wyborczej. Okazuje się, iż od 1987 r. pracował on w policji, a ostatnio w CBŚ na stanowisku eksperta. Z policji zwolniony został w lutym 2006 r., „gdy MSWiA pozbywało się funkcjonariuszy, który pracowali przed 1989 r.” Czyli dramat tego człowieka rozpoczął się wraz z nadejściem IV RP. W tym kontekście słowa Jacka Kurskiego i spółki brzmią szczególnie obrzydliwie.

    Co do minister Pitery to Radio Tok FM na swojej stronie internetowej ciekawie opisuje okoliczności w jakich przez czteroletnią kadencję nie udało się przygotować projektu prawa antykorupcyjnego.

  16. Strasznie sie martwimy (DP) o przyjaciol Rosjan, pewnie wybiora niedobrze… czyli Putina…

    Otoz Putin to rosyjski patriota.

    To malo wazne, ze byl kiedys w KGB – byl tam z pobudek patriotycznych.
    Nasi byli w naszych sluzbach z reguly na uslugach KGB.
    Tu jest zasadnicza roznica – bo Rosja jest poniekad spadkobierczynia Imperium ZSRR i Putin jak byl tak jest patriota gdy naszych kolaborantow trudno przerobic na te sama modle.

    Putin jest bezwzglednym i wyrachowanym politykiem.
    Ma w nosie „opnie swiatowa…” jezeli moze zarobic na budowie elektrowni w Iranie to przekalkuluje to zawsze majac Rosje na mysli.
    Moze sie dogadac z Chavezem jezeli to sie oplaca Rosji.
    Jak do niego leci Merkel to zabiera ze soba tuzow gospodarki niemieckiej bo tego oczekuja Putin i Merkel.

    Nasza polityka przy putinowskiej (z calym typowym rosyjskim smaczkiem – a jaki niby ma byc?) to dziecinada i papugowanie jak z Fredry.
    Mizdrzenie naiwne.
    Wystarczy posluchac Lawrowa i porownac z Sikorskim by zrozumiec roznice.

    Wiec proponuje Panu Passentowi zostawic Rosjanom co rosyjskie i nie pouczac – a zajac sie swoim podworkiem.

  17. Mamy nowe świętokradztwo….
    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/585582,czolowy-ortodoks-propaguje-swietokradztwo.html#utm_source=feed&utm_medium=feed&utm_campaign=feed

    Ciekawe czy biskupi rzucą się do potępiania redakcji „Wprost przeciwnie”
    Stawiam na filozofię Kalego, albo politykę strusia.
    Gdy profanują inni grzmimy, gdy profanują nasi, zapada cisza.
    Kilka przykładów…..

    Palenie kukły Wałęsy- w porządku
    Rekonstrukcja palenia czarownicy- nie w porządku
    Krzyż nasz- ok, obcy krzyż- szarganie świętości
    Taśmy Michnika- Rywin skazany
    Taśmy Beger- Lipiński może dalej przekupywać za państwowe pieniądze.
    Nieprotokołowane spotkania Kaczyńskiego, Ziobry i innych- w porządku
    Spotkania Kaczmarka, Drzewieckiego- knucie
    Dogadywanie się z sąsiadami- zdrada interesów narodowych, Polska na kolanach.
    Żebranie i antyszambrowanie w przedpokojach Waszyngtonu- polityka godnościowa……
    Darcie Biblii- świętokradztwo
    Darcie programu konkurencyjnej partii- wszystko w porządku.

    Ciekawa optyka, My zawsze mamy słuszne racje, INNI są zawsze w błędzie…..

  18. Roszada na najwyższych pozycjach Rosji była do przewidzenia i jest zrozumiała. Putin jest najbardziej skutecznym i inteligentnym politykiem żyjącym na globie zdolnym do kierowania i panowania nad Rosją w jej bardzo ciężkich czasach. Jego rola w dniach katastrofy Smoleńskiej wzniosła go na wyżyny człowieczeństwa i empatii dla tragedii bliźniego, wroga. Defilada kompanii rosyjskich żołnierzy i udział Putina w ceremonii pożegnania trumny na lotnisku Smoleńskim powinna służyć jako wzniosły przykład ludzkiego zachowania i fundament przyjaznych stosunków z tym narodem. Putin jako prezydent Rosji to najlepsze rozwiązanie dla Polski.

  19. Rozumiem potrzebę przyciągnięcia przyszłego czytelnika chwytliwym tytułem.

    Ale …

    Czy możliwe jest że Jarosław Kaczyński przeprosi za stwoje stwierdzenie:
    „Polityka to nie działalność charytatywna.”

    Czy możliwe jest, że paprykarz nie zarząda od nowego rządu – jakikolwiek będzie – odszkodowania za straty moralne?
    Przecież należała mu się jedynka w Warszawie!

    Czy jest możliwe wyczerpanie przez gości tego bloga listy ułomności Gospodarza?

  20. Dziwia mnie karkolomne(oraz niefortunne) przyklady Falicza dotyczace niemieckich (wlasciwie wschodnioniemieckich) stoczni. Falicz raczy zapominac o nieustajacych problemach (restrukturyzacji, czyt. masowych zwolnieniach, plajtach etc.) tychze w latach poprzednich.

    ET

  21. Demokrator Putin jest wprawdzie zalosny, lecz skuteczny. Pozostaje pytanie co na to Rosjanie? Dyktator Putin?
    ET

  22. Redaktorze, jak się jedzie jakąś drogą to mija się i spostrzega rzeczy i miejsca piękne ale też spotyka się szkaradne. Jeśli tabun dziennikarzy, który jedzie za autobusem Premiera będzie pokazywał tylko rzeczy złe, tylko ludzi niezadowolonych czy namiętnie jak TVN24 kiboli, to ludziom taki obraz pozostanie chociaż to nie będzie prawda.

  23. @Pitera

    Redaktor Passent napisał:
    „Jest to pierwszy znany pożytek z min. Julii Pitery w rządzie.”

    A powinien napisać, że jest to jeden JEMU ZNANY pożytek z Pitery. Ponieważ ludziom o większej wiedzy znane sa również inne pożytki, np. ten całkiem wymierny:

    „Resorty wydały w ten sposób 378 tys. zł. Dwa razy mniej niż za czasów PiS ()

    Kancelaria Premiera kontroluje wypłaty ze służbowych kart od czterech lat, po tym gdy minister ds. walki z korupcją Julia Pitera skontrolowała wydatki rządu PiS (za lata 2006 – 2007), gdy okazało się, że pracownicy administracji rządowej wykorzystywali służbowe karty kredytowe na prywatne potrzeby. Mieli oni wtedy 223 karty kredytowe i w ciągu niecałych dwóch lat wydali z nich prawie 1,4 mln zł. Płacili m.in. za zakup dorsza, kosmetyki i biżuterię. Z raportu wynikało, że wydatków nie kontrolowano, a służby finansowe nie kwestionowały prywatnych zakupów i nie żądały zwrotu pieniędzy.

    Ministrowie rządu Donalda Tuska ograniczyli liczbę kart i wydatki. W kwietniu 2008 r. wprowadzono specjalne zasady korzystania i rozliczania się z kart służbowych, których realizację monitoruje Kancelaria Premiera. Obecnie z 80 kart kredytowych korzysta 13 na 17 ministerstw…”

    http://www.rp.pl/artykul/10,702684-Minister-placi-sluzbowa-karta-coraz-mniej.html

  24. Tekst o piarze PO jest powtorzeniem Pańskiej wypowiedzi w „Loży prasowej”. Zgadzam się z tezą, że ludzie PO jakos nie potrafią się /nie chcą?/chwalić tym co zrobili i są zanadto uprzejmi wobec konkurentów.
    Nie zamierzam ulegać presji i wybiorę osoby które poważam i cenię, nie bedzie to p.Jarosław Kaczyński ani p. K.Łaniewska/po przemianie duchowej/ do senatu.
    A Rosja? To nie jest i nie będzie demokracja w stylu zachodnim ale nie jest to „dziki kraj”.
    JERZY

  25. „Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-26 o godz. 07:22

    „Jak w sposob kulturalny typowy dla PO traktuja tragedie junacy Tuska niech przykladem bedzie publiczna wypowiedz:
    Szejnfelda: (…)
    Zdarza się jednak, że po sprawdzeniu, niewyobrażalnie dramatycznie opisywana sytuacja była nieprawdziwa.
    Inaczej mowiac kulturalnie zasugerowal, ze to poprostu swir!”

    „Świr” to już sam sobie dodałeś. A propos, jak określił byś ludzi, którzy będąc w trudnej sytuacji finansowej… robią sobie kolejne dziecko? Ciąża okazała się bliźniacza i z powikłaniami o to ona wpędziła ich w tarapary. Dał panbuk dziecko, da i na dziecko? Szokująca lekkomyślność!

    Ten były milicjant z emerytury wyciągał netto 2900 zł. Daj boże wszystkim taką emeryturę . Do tego dochodziły zarobki 100-1500 zł w ochronie. Żonie nie chciało się pracować. To jest dramatyczna sytuacja?!Ewidentnie częściowo na własne życzenie wpakowali się w za duże długi.

    https://docs.google.com/document/d/1hWE2jynOfibi5sduOCDaJXft8nW4LJn5bH1jM2EZZvM/edit?hl=pl&pli=1

  26. Prezes się męczy, do władzy się rwie, a Rosja na rok naprzód już wszystko wie

    1) Rząd Tuska przetrwał całą kadencję. Rzadkość niebywała w warunkach polskich, gdzie narzekanie i działanie na nie jest podstawowym składnikiem filozofii istnienia.

    2) Trudności Platformy w pozyskiwania zaufania elektoratu wynikają w największej mierze nie z błędów Tuska, czy genialnej strategii Kaczyńskiego lub Napieralskiego, tylko z podstawowej zasady w państwie narzekaczy – partia rządząca zużywa się politycznie podczas kadencji.

    Ten wektor zużycia, to najważniejsza składowa sukcesów Kaczyńskiego i SLD.
    Zużycie, to znalezienie dziury w całym, rozczarowanie, także idealistyczne, to zawód miłosny, to prosta konstatacja – ja się staram, a tu nic mi nie rośnie.
    Komu przeciętny wyborca uwierzy bardziej – Tuskowi, który mówi, że jednak rośnie pomimo opóźnień, czy Prezesowi, który twierdzi, ze rośnie tylko rządowi, a obywatelom nie, bo rząd nie ma żadnego planu wzrostu, i wszystko opóźnia, aż w końcu wywiesza biała flagę?
    Jakaś część elektoratu zawsze się będzie ulegać tego typu argumentom.

    To naturalne, ludzie chcą zmian, jakie by one nie były. Dlaczego mają patrzeć ciągle na te same gęby, jak przynudzają w TV o budżecie, wydatkach, czy przyroście PKB. Różnica między nami, a społeczeństwami sąsiedniego Zachodu jest taka, że my jesteśmy szybsi, prędzej się nudzimy przemówieniami premiera.

    Zresztą na tym prostym, pijarowsko podstawowym elemencie jedzie Prezes, który po prostu go eksploatuje głosząc, że rząd nie nie robi, Tusk wywiesił białą flagę, wsiadł do nic nie mogę busa, itp. Stąd brak dyskusji programowej.
    Bieżąca praktyka nabijania słupków popularności pokazuje, że akcentowanie zużycia politycznego rządu, granie na przekorze jest dużo bardziej skuteczne niż gimnastykowanie się z programami.

    3) Przez ostatnie 20 lat badania sondażowe oraz wyniki wyborcze pozwoliły rozpoznać pewne prawidłowości.

    Pierwsza prawidłowość oczywista – rządzenie zużywa partie rządzące.

    Druga – duża część elektoratu w Polsce preferuje partie zgody. Inna sprawa, to jak elektorat tę zgodę rozumie, sądzę, że najczęściej jako werbalne deklaracje. Niemniej jednak pozbawiona wrogości kampania przynosi większe efekty niż nienawistna.

    Trzecia – największa część elektoratu czółenkowego, wahliwego jeździ pomiędzy PO, a SLD, czyli od centrum na lewo.

    Czwarta – lewicowość elektoratu raczej przejawia się bardziej w uznawaniu postulatów obyczajowych, antyklerykalnych (in vitro, parytety kobiet, małżeństwa homo, aborcja, rozliczyć KK) niż we wrażliwości społecznej.

    Piąta – elektorat prawicowy, jego rdzeń, to 15 do 20 procent w zależności od ostrości przykładanych kryteriów. Elektorat ten jest mniej wahliwy, niż „lewicowo-centrowy”.

    Szósta – elektorat w swojej masie jest słabo zaangażowany ( bardzo niska frekwencja wyborcza) oraz trudno przewidywalny (bardzo duży procent ludzi chwiejnych, bez sprecyzowanych nawet mgliście preferencji, skłonnych głosować od płota do płota).
    Te ostatnie słabości – brak zaangażowania, czyli nieuczestniczenie w elekcjach oraz chwiejność u tych którzy chodzą na wybory, są najistotniejsze i świadczą o zacofaniu cywilizacyjnym, obywatelskim krajan, a także o braku woli.

    4) PiS jest obecnie w newralgicznej dla siebie fazie kampanii. Słupki nieco urosły, ale przyspieszenie nie takie, jak oczekiwano.

    Rząd się stale kompromituje, ludzie się podpalają, kibice matoła gonią po Polsce, Prezes daje czadu ideologicznego z paprykarzem, wypruwa z siebie żyły, wszystkie kamery na wodza, a tu tylko marne 2 punkty. Nie ma czasu, trzeba przejść do hurrra.
    Zaczyna się teatrzyk, jak przed walką bokserów – zmiażdżymy ich, zerwiemy biała flagę, już się boją, itd. To samonakręcanie, na które elektorat będzie patrzył podejrzliwie. Czynność jałowa.

    5) Jeśli chodzi o kolejna roszadę Putin / Miedwiediew, to pokazuje ona, że Rosja nie ma siły na demokrację.

    Generalnie patrząc, to w Rosji, Białorusi i byłych republikach azjatyckich po upadku socjalizmu ukształtowały się szybciutko, bez większych zawirowań, jak gdyby to było przeznaczeniem tych krajów, rządy autorytarne. Na Ukrainie, której część zachodnia miała styczność z państwem prawa – Cesarstwem Austro-Węgierskim, sytuacja wygląda inaczej, tu były jakieś zalążki, doświadczenia organizacyjne, praktyka państwa prawa, myśl państwowa.

    Skąd ta prawidłowość – dyktatury w państwach poradzieckich? Ano stąd, że w społeczeństwach tych nie było żadnych tradycji demokratycznych, żadnych znaczniejszych prądów umysłowych zajmujących się filozofią rządzenia, funkcjonowania nowoczesnego państwa. Nie było gleby do przemian. Wprost przeciwnie, dominowały silne prądy antyokcydentalistyczne preferujące samą z siebie Silną Ruś, a nie demokrację.

    Jedyna znacząca przemiana, która napotkała Rosję w ciągu ostatnich dwóch wieków, to ustrój ekstremalny panujący przez 70 lat.

    Największą przeszkodą dla zmian w Rosji jest jej surowcowe bogactwo. Łatwość pozyskania surowców z ziemi w pewien sposób demoralizuje politycznie, usypia wszelkie dyskusje, prowadzi do rozwiązania tylko jednego problemu – jak podzielić majątek, aby wszyscy znajomi królika byli zadowoleni, a lud by był nakarmiony, a nie jak podzielić władzę i dochód, aby było sprawiedliwie. Ten drugi problem po prostu nie istnieje.

    Miejscowi politycy (Gorbaczow, byli premierzy i ministrowie) ostrzegają, ze taka polityka zakonserwuje Rosję w niedorozwoju (względem potencjalnych możliwości), zabetonuje scenę polityczną, usztywni politykę zagraniczną, zoligarchizuje kraj i społeczeństwo na długie lata.

    Co na to społeczeństwo? Jest zadowolone, że emerytury są na czas, w rządzie się nie kłócą, a na świecie nam nie podskoczą. Co więcej nam potrzeba? Ano nic.

    Zawsze ceniłem Gorbaczowa za przenikliwość, wyobraźnię, szeroki ogląd świata, dalekowzroczność.

    Pzdr, TJ

  27. Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-26 o godz. 07:12

    „A propo’s nie wykorzystywania tragedii w celach politycznych – to niezwykle chwalebne zachowanie osiagnelo Himalaje hipokryzji w zwiazku samobojstwem Barbary Blidy.”

    I znowu te Himalaje po prawicowej stronie wyrosły. Jakoś żaden się nie zająknie, że kłopoty Andrzeja Ż. zaczęły się w 2006 roku, kiedy to wzmożona moralnie IV RP, z Kaczorami na czele, zaczęła wprowadzać swoje porządki i wywaliła go z pracy w policji całkowicie bezpodstawnie – tylko dlatego, ze przed 1989 rokiem pracował jako milicjant. I była to jedyna sytuacja, kiedy został wyrzucony z pracy (co wypadałoby odróżniać od nie przedłużenia umowy)!

    Pamiętamy wasze kacze „oczyszczanie państwa”. To przez was, przez bezduszną, ześwirowaną na Układach kaczą maszynę waszego państwa, życie zawodowe Andrzeja Ż. zostało złamane, po raz pierwszy.

  28. @Kartka
    Ma Pan dzisiaj jakiś zły dzień. To chyba aż na rozum się przeniosło.
    O tym, że jest źle mówili już jakobini, bolszewicy, frankiści, naziści, hunwejbini, kaczyści i paru innych, którzy poprawiali świat ze znanym skutkiem. Proszę nie dryfować w ich kierunku. Od frustracja i narzekania nikomu lepiej nie będzie. Alternatywy potrzebuje świat.

  29. axiom1 pisze:
    2011-09-26 o godz. 06:23

    Putin jest znakomitym kandydatem. W ciagu ostatnich 10 lat jego popularnosc wsrod rosjan siegala od 68 do 84%. I to sie liczy. Zaden inny lider na swiecie nie moze sie czyms podobnym pochwalic. Jest to zasluzone poparcie.
    A co też opowiadasz? A Łukaszenko, klan Castro, klan Kim? Że nie wspomnę o przeszłości – Gierek, Breżniew…

  30. Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-26 o godz. 07:22

    Inaczej mowiac kulturalnie zasugerowal, ze to poprostu swir!
    Nierowno pod kopula, mitoman itd.

    Nie da się ukryć, że to draństwo. Przecież nie od dziś każdej, nawet średnio inteligentnej osobie wiadomo, że typową metodą na zwracanie na siebie uwagi jest oblewanie się rozpuszczalnikiem i samopodpalenie. Najlepiej w jak najbardziej widowiskowy sposób.
    I tylko taki „świr” jak ex poseł Nowak ogranicza się np. do demonstracji w sali sejmowej.

  31. Jeżdząc Tuskobusem premier spotyka się z problemami, w pewnym sensie nawet realnymi problemami. Dlaczego dopiero teraz? Przedtem rżnęliśmy w gałę i celbrowaliśmuy weekendy od czwartku do wtorku? Na taki styl pracy to może sobie pozwolić Bush a nie premier kraju na dorobku. A społeczeństwo zostało znowu postawione przed wyborem – faszyści czy lenie i złodzieje.

  32. Po 9 października nie wiadomo czy w Polsce uda się sformować rząd, a Rosjanie już się cieszą z nowego/starego prezydenta. Rosja ma przed sobą tłuste lata i stabilizacje polityczną , którą na pewno wykorzysta. Będzie chciała powiększyć swoje wpływy na zachodzie. Najbliższym jej partnerem są Niemcy. A Niemcy jeśli będzie to w ich interesie bez mrugnięcia okiem sprzedadzą nas niedźwiedziowi . Będzie teraz przeciągiwanie na swoją stronę Ukrainy i jeśli się to powiedzie Putinowi to droga do nowego Imperium stoi otwarta. A my będziemy tylko zgrzytać zębami i popiskiwać cichutko tj to było w przypadku Nord Stream.

  33. Az dziw bierze ile w ludziach, nawet mlodych, zostalo tesknoty za PRL-em, kiedy to bieglo sie do sekretarza KC z kazdym durnym problemem! Niedlugo mlodociane matki zaczna organizowac pikiety pod URM-em ze to Tusk winien i Rzad powinien pomoc, szczegolnie z znalezieniu lapciucha co sie niecnie zachowal.
    Co do Rosji, to polcecam monumentalne dzielo Hellera o dziajach Imperium Rosyjskiego. Wtedy wszystko stanie na swoje miejsce i nikt nie bedzie sie dziwiwl szopkom politycznym w Rosji. Tak, jak dzis, bylo u nich zawsze i bedzie po wsze czasy. Choc skoro Putin idzie wslady Stalina i Breznieva, to nalezy oczekiwac nastepnej rewolucji. Wkrotce!

  34. invinoveritas pisze:
    2011-09-26 o godz. 12:34

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-26 o godz. 07:12

    „A propo’s nie wykorzystywania tragedii w celach politycznych – to niezwykle chwalebne zachowanie osiagnelo Himalaje hipokryzji w zwiazku samobojstwem Barbary Blidy.”

    Pamiętamy wasze kacze „oczyszczanie państwa”. To przez was, przez bezduszną, ześwirowaną na Układach kaczą maszynę waszego państwa, życie zawodowe Andrzeja Ż. zostało złamane, po raz pierwszy.”

    Jakie WASZE…? – ja nie jestem z PiS-u.
    Ty myslisz jak male dziecko: „jak krytykuje PO to z PiS-u…”.
    Puknij sie chlopie w glowe zamiast pic tyle tego wina!

  35. Sprawy rosyjskie trzeba zawsze oceniać przez pryzmat dumy narodowej. Po okresie poczucia własnej siły i potęgi za czasów ZSRR rozpoczął się okres demontażu kraju a i siła okazała się w pewnym sensie tekturowa. Rosją nie wytrzymała konfrontacji ze światem co spowodowało najgorszy możliwy efekt – uszczerbek na dumie narodowej. Gorbaczow był w 2 połowie lat 80 przez miejscowych przyjmowany jak wyrocznia bo zmieniał ZSRR w kierunku bardziej nowoczesnym . Ale obciąża go rozpad kraju. Dlatego przegrał i nikt po nim nie tęskni. Kto powie coś dobrego o Szewardanadze?
    Putin odbudował dumę narodową. Rosjanie wyzbyli się mnóstwa kompleksów w stosunku do zachodu. Pozbyli się również kompleksów w stosunku do państw poprzednio zależnych od ZSRR. Putin nie rządzi stale tylko ze względu na ograniczenia konstytucyjne. W zasadzie mógłby być wybierany przez aklamację.

  36. Nie tylko Kartka z P. ma dziś zły dzień. Ja też, z rozpierającą umysł ciekawością czekam na tę chwilę jak Polskę „w budowie” wyborcy wymienią na Polskę „w audycie”.

    Nie, nie. Nie chcę nikogo straszyć PiSem, wszak lustracja i IV RP zdecydowanie jest passe. Myślę że czas najwyższy, aby urzędnicy wielu szczebli, przedsiębiorcy rozlicznych branż i skali, osoby mające wpływ na życie publiczne zdecydowali się czy chcą być audytującymi, czy audytowanymi.

    Wyborcy ze zrozumiałych względów chcieliby zmiany twarzy w politycznym telewizorze (znam jednego pana z Warszawy, który już nie może znieść jak Rostowski mówić zaczyna, traci oddech jak go słyszy), ale czy uda się zmianę ograniczyć tylko do tego?

  37. Dlaczego dogania? A może jest tak, że w tym okresie kampanijnym wyborcy zaczynają się zastanawiać ( na co dzień tego nie robią) nad ostatnimi 4 latami, a z tego dumania wychodzi im, że nie jest tak różowo jak obiecywano. Podobno elektorat PO składa się z obywateli zrywających się z łóżek o 5 rano do pracy z której wracają wieczorem, a wyborcy PiS nie muszą się już zrywać o tak wczesnej porze, albo nie mają ku temu powodów. Jeśli tuż przed wyborami nie zmieniają się proporcje pomiędzy tymi dwoma grupami obywateli, to znaczy że ranne ptaszki mają o coś pretensje do PO. Premier postanowił to zbadać, wynajął autobus, jeździ po Polsce, a gdzie się nie zatrzyma tam od razu zderza się z rozczarowanymi. Wszystko pokazują skrzętnie media, więc mówi się o odwadze premiera potrafiącego stawić czoło nawet rozwrzeszczanym kibolom, otrzeć łezkę zdesperowanej kobiecie, słuchać żalów „pana papryki” i co tam jeszcze. W związku z takimi faktami należałoby zadać pytanie, gdzie się podziewają rozentuzjazmowani sympatycy i członkowie PO? Jeszcze na konwencję partyjną da radę wypełnić halę sportową takimi ludźmi, ale w terenie skrzeczy rzeczywistość, w której brak ludzi zaangażowanych w politykę takiej czy innej partii. Partiom widać nie zależy na budowaniu licznego zaplecza członków lub choćby sympatyków na czas wyborów, co dało komiczny wręcz efekt w braku kandydatów do komisji wyborczych. Według mnie, właśnie to jest przyczyną niskiej frekwencji wyborczej i niezrozumiałych przepływów elektoratów.
    System budowy partii od góry ma długą PRL-owską tradycję, więc powstały trzy PZPR-y (PO, PiS i SLD) i jedyną rzeczą którą może zrobić wyborca, to zrobić na złość jakiemuś PZPR-owi, oddają głos na inny PZPR. Innymi słowy nie głosuje się za kimś, a przeciw komuś.
    Przed polską prezydencją unijną mieliśmy prezydencję Czechów i Węgrów, który upłynęły spokojne wbrew wewnętrznym perturbacją w tych krajach, więc i u nas też się nic nadzwyczajnego nie wydarzy, co trzeba odnotować już jako sukces.
    Zachód, a pewnie i Chiny niczego jak stabilności od Rosji nie oczekują, więc „wybory” Rosjan przyjmą ze spokojem, a może i z zadowoleniem. Nie zanosi się na to, że Polska zbombarduje Moskwę, więc nie będzie mowy o przyjaznych stosunkach. „Niedźwiedź” od czasu do czasu przejdzie patyczkiem po prętach klatki, a ci na zewnątrz ( tak myślą) będą toczyć pianę, bo tak lubią.

  38. Jasny gwint, Putin jest najlepszym rozwiązaniem dla Polski? Skąd wiesz, jakie by były rozwiązania, gdyby w Rosji była demokracja? Przyjmujesz Putinchamona, bo, podobnie jak większość Rosjan, nie wyobrażasz sobie niczego innego.
    A przecież jeszcze nie został wybrany! Zakładasz, że Rosjanie pokornie go wybiorą, bo raczył kandydować, i pewnie masz rację, ale dla mnie jest dziwne, że uznajesz to za zupełnie normalne.

  39. TJ napisał: Skąd ta prawidłowość – dyktatury w państwach poradzieckich? Ano stąd, że w społeczeństwach tych nie było żadnych tradycji demokratycznych (…)
    A przecież Ukraina i Białoruś były kiedyś cząstką Rzeczypospolitej z jej rozbuchaną demokracją szlachecką! Nie chcę wchodzić szczegółowo w przyczyny zaniku instynktów demokratycznych na tych terenach, myślę, ze sporo do rzeczy miały rządy carów i zbrodnie sowietów.
    Obowiązujące na terenie Białorusi Statuty Litewskie stwierdzały, że obywatelem Wielkiego Księstwa Litewskiego jest ten, kto ceni sobie wolność (niestety, nie potrafię podać dokładnego cytatu).
    Co z tego zostało? Bardzo, bardzo mało, wolność w głowach niektórych obywateli niedemokratycznych krajów, którzy za tę fanaberię płacą często wysoką cenę.

  40. Kampania wyborcza jest z mojej perspektywy rzeczywiscie jakas letnia. Namietna kampanie wyborcza prowadza jedynie male ugrupowania, ktorych glowna traska jest wejscie do parlamentu, a nie przejecie wladzy. Rzeczywistego ciagu na wladze raczej nie da sie zaobserwowac.
    Czasami mogloby sie wydawac, ze Tusk tylko chce wygrac, bo musi i wszystko inne byloby dla niego kleska, a Kaczynski jest swiadom tego, ze obecny moment na zwyciestwo wyborcze jest dla niego historycznie najniekorzystniejszym z mozliwych.
    Nad Polske i cala gospodarke swiatowa „nadciagaja czarnne chmury“. Zaden polska formacja polityczna, obojetnie jak kompetetna, albo i niekompetna, nie bedzie w stanie ustrzec polskiego spoleczenstwa przed negatywnym skutkami swiatowego kryzysu gospodarczego, ale kazdy znajdujacy sie walasnie u wladzy rzad bedzie robiony odpowiedzialnym za jego skutki dla Polakow.
    Dla Kaczynskiego, ktory zawsze myslal w historycznej perspektywie, przejecie wladzy w takim momencie byloby zaprzepaszczeniem zyciowego dorobku politycznego swojego brata, a takze swojego. Dla Tuska kolejna kadencja oznacza koniec malej stabilizacji ( z podkresleniem na mala) i koniecznosc podejmowania niepopularnych decyzji, ktorych zawsze slusznie unikal.
    Zwyciestwo w obecnych wyborach parlamentarnych w Polsce, obojetnie komu ono przypadnie, w efekcie okarze sie z duzym prawdopodobienstwem pocalunkiem smierci dla zwyciezscy.

    Putin
    Jak wyglada prawdziwa rosyjska demokracja moglismy sie przekonac za Jelcyna. Czy mozna sie dziwic Rosjanom, ze po tym doswiadczeniu milszy im jest Putina jak demokracja.
    Pozostaje tylko stara prawda; „Co dobre dla zachodu to dla Rosji za wczesne“.
    Jesli zas chodzi o cala estetyke obecnej operacji, to rosyjska dusza zawsze byla troche inna. Po prostu bardziej szczera.

  41. Vera
    Wiem, że świat potrzebuje alternatywy. Ale trzymając się tematu czy Pani sądzi, że Donald Tusk jest alternatywą dla Donalda Tuska?
    Pozdrawiam

  42. „Klawiatura swędzi”? Nie bardzo mi się podoba ten zwrot, rozumiem, że to parafraza „pióro swędzi”, ale coś koślawa, jak na mój gust.

    Pomysł z Tuskobusem uważam za bardzo dobry, z punktu widzenia szans wyborczych PO. Dramaturgia spotkań Tuska z obywatelami stanowi jaskrawy kontrast dla mdłych, starannie wyreżyserowanych wystąpień Kaczyńskiego. To, że styka się z narzekaniami, płaczem, nawet z wyzwiskami kiboli, moim zdaniem wcale nie odbiera mu punktów, raczej ich przysparza. Bo taki odważny, nie boi się iść między ludzi, bo taki troskliwy i rozumiejący, pokiwa głową, łzę otrze z zapłakanego policzka, podziękuje za cenną wiedzę o zwyczajnym życiu – a póki co spotyka się z problemami jednostkowymi, z taką czy inną formą indywidualnych kłopotów i niepowodzeń, o które trudno obwiniać państwo, rząd, premiera.

    Kibole zaś wyświadczają Tuskowi wielką przysługę, wywrzaskując wrogie mu hasła i obelgi, domagając się poszanowania swoich kibolskich praw, rzucając swe napakowane w siłowniach torsy pod koła autobusu i otaczając premiera wianuszkiem łysych głów. Choćby nie wiem jak dużo mieli racji (a moim zdaniem nie mają jej wcale), już sam ich wygląd kibolski, zdarte od ryku głosy, ogolone głowy, zaciśnięte pięści, wykrzywione z nienawiścią twarze, czółka myślą głębszą nie zmącone, do tego ta niepodrabialna stadionowa składnia, leksyka i gramatyka – to wszystko odstręcza większość telewidzów, przywołuje im skojarzenia z tak przecież niedawnych burd, przypomina obrazy policzkowanych piłkarzy, kopanych dziennikarek, obrzucanych ławkami policjantów. Nawet zagorzali zwolennicy PiS mają pewnie problem, by w tych panach dostrzec genetycznych patriotów …

  43. Dla mnie, z tej kampanii, najważniesze jest to, że nasi politycy i eksperci polityczni czytają blog „En passant”. Dowodem na to, jest pojawiająca się tu i ówdzie, zwłaszcza w wydaniu tych bardziej inteligentnych polityków/np.Palikot/ interpretacja głównej gry wyborczej , PO-PiS- jako gry o własne przegranie. Zwycięza -zginie raz na zawsze , z powodu zderzenia się z ogromem nadchodzących problemów, a obecnemu przegranemu, kiedy obejmie całą władzę, będzie już wszystko wolno.
    „Łącznikowym” takiej interpretacji gry wyborczej, był na tym blogu niejaki Sebastian, którego korzystając z okazji-Serdecznie Pozdrawiam.
    W kontekście przytoczonej powyżej wersji zdarzeń, styl prowadzenia kampanii przez głównych pretendentów, może być jej potwierdzeniem. Objeżdżający polskie sioła premier Tusk- pozostanie zakodowany w pamięci polskiego ludu, jako ten „dobry pan” ,któremu się chciało, i o nas biedakach nie zapominał…

    A Rosja? Rosja Putina -jest konsekwentnie sobą. Gdybyśmy wycięli na chwilę kadencję „demokratę-„podfruwajka” Miedwiediewa, to obecne „szachy” idealnie zazębiłyby się z ostatnim posunięciem na szachownicy w wykonaniu Putina. Jak pamiętamy, Putin dla kolejnej podwójnej kadencji prezydenckiej- wlansował na to stanowisko słabego, a więc bezpiecznego dla jego planów Miedwiediewa.
    Kolejnym ruchem na szachownicy życia Putina, mogło być tylko obecne, będące konsekwencją tamtego posunięcie. W rosyjskiej mentalności- taka polityka to noprmalka. Można spokojnie przyklepać to okolicznościowym sloganem:”Na Wschodzie- bez zmian…?

    Sebastian

  44. Dla mnie,w kampanijnej gwarze,wybijają się na plan pierwszy spoty PO.Pierwszy,w którym trzej tenorzy,zapewniają,że wyrwą najwięcej.
    I drugi,w którym prześliczna posłanka zapewnia,że wyda najlepiej,to co wyrwą ci pierwsi.Albowiem przywodzą wspomnienia.W naszej klasie,
    przed laty sześcdziesięciu,brylował X,którego ojciec był „rozbieraczem” w miejscowych zakładach mięsnych.Fama głosiła,że dla X’a to „bułka z masłem” (jak teraz mówi mój wnuczek) dostarczyc ciału pedagogicznemu kg schabu bez kości.Prawda
    ,nie prawda,jednak X był „dożywotnim”
    przewodniczacym samorządu szkolnego. Póżniej poszedł do wojska i ślad po nim zaginął.
    Co do prześlicznej, to też cisną się wspomnienia.
    Wiersza,jednego z naszych ówczesnych wieszczów: „nie da ci ojciec…”.
    Reasumując.Tak wiele musiało się zmienic by całośc pozostała bez zmian.

  45. @Kartka
    Ja też mam takie problemy. Na blogu P. Paradowskiej napisałam o fantastycznej propagandzie PiS i nieudolności PO, że aż mi ktoś nawymyślał od pisuaru. Niestety, uważam też, że niedobre byłoby wejście partii Palikota do rządu bo to zbyt szybko. A zbyt szybka kariera demoralizuje.

    Problem należało jednak rozwiązywać przez 4 lata. Trzeba było budować alternatywę. Tymczasem były tylko narzekania, że „scena zabetonowana”. Bzdura jak widać. Ja wpłaciłam 100 zł na rzecz Ruchu Palikota. Działać niestety nie mogę. Nie dlatego, że uwielbiam, tylko jako szukanie alternatywy. A Pan?

    Dzisiaj mleko rozlane i te narzekania wyglądają jak próba zbierania łyżeczką do butelki.

  46. Telegraphic Observer z godz. 14:50
    Czy urzędnicy, przedsiebiorcy chcą audytować jak dotychczas czy raczej być audytowanymi? – pytasz. Dotknąłeś istoty sprawy. Ja bym to nazwał prościej – Czy np urzędnicy chcą być jak dotad mlotkami czy raczej gwoździami? To fundamentalne pytanie tej kampanii. Kto ma byc młotkiem a kto gwoździem? Kto będzie z rozmachem wbijany w nieheblowaną deska? O to własnie idzie. O to kto po wyborach będzie płacił za sytuację, ktora elektorat juz wyczuwa a po wyborach ujrzy w pełnej krasie.
    Pozdrawiam
    Ps. Nie wiem skąd opinia, że miałem złą noc albo dzień. Komentarz nocny jest beznamiętny. Na nutę rezygnacji pozwoliłem sobie tylko w kontekście „ustawy kneblowej”, bo zarówno jej przyjęcie jak i zachowanie posłów PO w trakcie głosowania (oklaski) uważam po prostu za skrajny idiotyzm polityczny i wyraz kompletnej alienacji

  47. Kaczynski jaki by nie byl to ma jedna zalete – na jego widok duza grupa spoleczna w Polsce dostaje wyraznych objawow histerii.
    Niezaleznie od calego balastu jaki ze soba Kaczynski niesie patrzec jak sie boja jego potencjalnej wladzy to sama przyjemnosc…

    Poniewaz i tak o wszystkim co wazne w wiekszej skali decyduja rynki finansowe a o naszych losach jak widac z ostatnich felietonow Pana Passenta
    decydujemy tylko my sami i niczego nie powinnismy oczekiwac od panstwa – Kaczynski mogl by dojsc do wladzy dla samej radosci jaka sprawia nam spanikowane i nadete obecnie elity.
    Moze by odkryli, ze istnieje oprocz nich Polska przecietnych niedoskonalych Polakow:
    religijnych babc, pokrzywdzonych, bezrobotnych itd.

    A PO dostaloby lekcje za arogancje i nierobstwo.

  48. Miałem przemiły, proroczy sen. Na Boże Narodzenie AD 2011, Polska dostała nowy rząd. Na czele: premier Kaczyński, na lewicy: wicepremier Palikot, w odwodzie: minister bez teki Napieralski. Błogosławił temu wszystkiemu: tatuś Tadeusz.
    Pozdrowionka.

  49. Gdzie na świecie istnieje polityka bez pi-aru i populistycznej demagogii? Chyba tylko tam, gdzie zamiast demokracji jest zamordyzm (Rosja, Białoruś itp). Rosyjski duet na kremlowskiej huśtawce był przewidywany już w momencie „wyboru” Miedwiediewa na prezydenta. I nie są to kpiny z demokracji (której tam nie było, nie ma i nie będzie) tylko „dynastyczna dyktatura po rosyjsku” (nie mylić z białoruskim modelem – moskale wymyślili dyktaturę zdemokratyzowaną, bo na dwóch przemiennie czyli „po pałam”). Autentyczną natomiast kpiną z demokracji jest nasza kampania. Zamiast zmagań programowych obserwujemy coś w rodzaju gombrowiczowskich pojedynków na miny, okraszonych obiecankami, które powinny być karalne. A za całe to niechciane widowisko w dodatku płacimy my – podatnicy. Do tego proszę dołożyć kretyńskie prawo PKW do ograniczenia zasięgu kandydowania prawidłowo zgłoszonym kandydatom z powodu lenistwa tejże PKW (patrz: wykiwanie Nowej Prawicy). Życzę p. Januszowi Korwin-Mikke powodzenia w akcji unieważnienia ośmieszających klasę polityczną wyborów. Tylko co potem? Znowu tracić forsę na idiotów? Sam nie wiem.

  50. Marit pisze:
    2011-09-26 o godz. 15:21
    „TJ napisał: Skąd ta prawidłowość – dyktatury w państwach poradzieckich? Ano stąd, że w społeczeństwach tych nie było żadnych tradycji demokratycznych (…)
    A przecież Ukraina i Białoruś były kiedyś cząstką Rzeczypospolitej z jej rozbuchaną demokracją szlachecką!”

    Mój komentarz

    Demokracja szlachecka, ma się bardzo niepodobnie do współczesnej demokracji, która właściwie narodziła się w 19 wieku, gdy na terenach większości Polski zaborowej panowały ciemności.

    Demokracja szlchecka w Polsce, to była demokracja stanowa, czynny udział w niej brało jakieś kilka procent społeczeństwa.

    Chociaż zgadzam się, że zostawiła jakiś ślad na terenach W. Ks. Litewskiego. To z tego powodu Stalin wraz z Biurem Politycznym KPZR wydali decyzje o rozstrzelaniu około 150 do 200 tysięcy etnicznych Polaków na Białorusi w 1937 roku. Zdawali sobie sprawę z tego, (a może tylko przeczuwali? – Stalin gadał, a reszta klaskała), że ten ślad, to najgroźniejsza broń „kontrrewolucji”, przyszła przeszkoda dla autorytaryzmu.

    Pzdr, TJ

  51. (Raz)putin ponownie straszy Rosje.

    baltazarsaldo

  52. Kampania.

    PiS ma tradycyjnie lepsze kampanie. Może nie tyle „lepsze” co bardziej bezczelne, stojące w rażącej sprzeczności z codziennym działaniem tej partii a że pewne część wyborców nabierze się na ten numer jest nadal zauważalnym problemem.

    W przeciwieństwie do niektórych powyżej (Kartka..) nie wierzę w apokaliptyczne wizje najbliższej przyszłości. Fatalistyczne prognozy o wybuchach społecznych jeszcze nas nie dotyczą, co więcej zauważam tendencje uniemożliwiające wystąpienie takich wydarzeń (np. w sferze edukacji i przedsiębiorczości). Potencjał jest, ale za mały.

    Roszada.

    Przyznam, ze niektóre komentarze o Rosji wprawiają mnie w zdumienie. Nie jestem ekspertem, ale mogę pochwalić się wymierną wiedzą na temat i tym stwierdzeniem podbudowuję poniższą opinię.

    Powrót człowieka który nigdy nie odszedł to zła i dobra wiadomość. Zła bo przekreśla iluzje o zmianie u steru na Kremlu, zmianie niezbędnej jeżeli Rosja ma wyjść z obecnych – gigantycznych kłopotów. Putin to przede wszystkim moderator klanów związanych z Kremlem działający jako arbiter w sporach buldogów pod dywanem bez ryzyka gwałtownej i być może krwawej walki między niezmiernie wzbogaconymi koteriami.
    Gwarantuje spokój, który jednak nie jest równy spokojowi dla kraju i jego pełnoprawnych mieszkańców, bo trudno mówić o spokoju gdy organy państwa powołane do ochrony praw obywateli większość czasu spędzają na ograbianiu tychże obywateli. przez ostatnie lata Rosja przeżywa bum gospodarczy, jednak większość zgromadzonej fortuny przypadła drobnej grupie nieprzypadkowo przytulonej do tzw pionu władzy – zaczynając od kolegów Putina (bez przesady – wielu z nich stało się dolarowymi miliarderami mimo braku kapitału, umiejętności i czegokolwiek innego) i innych ważniejszych osób w państwie. Każdy płaci – oprócz podatków płaci codziennie nieformalny haracz w formie rozmaitych łąpówek, subwencji, stypendiów i darowizn a stanowiska w pionie władzy staja się najbardziej pożądaną formą zatrudnienia wśród młodzieży.

    Dobrą konsekwencją jest moim zdaniem nieuchronność zagłady obecnego systemu władzy w Rosji. Putin gwarantuje brak reform. Więcej – jest do nich organicznie nie zdolny, a ukształtowany przez niego, dla niego i jego stronników system sprawowania rządów staje się niezdolny do wypełniania podstawowych wymogów sprawowania rządów i zwykłego administrowania państwem – a nawet prawidłowego wypełniania zawieranych, nawet najbardziej prestiżowych, kontraktów. Pion władzy zwyczajnie gnije. Kiedyś korupcja była jakby smarem w zawiasach (w powszechnym odczuciu), a obecnie nawet nie potrzebuje ani zawiasów ani drzwi do otwierania. Zapłaci się swoje, a istnienie drzwi potwierdzą fałszywe faktury na nieistniejący adres. Nawet lepiej niz wcześniej – zostanie więcej na łapówki i nieco więcej w kieszeni powiązanego z władzą przedsiębiorcy. Oczywiście sam kontrakt nie zostanie faktycznie wypełniony, ale kto to sprawdzi? Prawda, ze dobrze? Oczywiście gorzej gdy przy okazji zatonie statek wycieczkowy z ponad setką pasażerów, ale nie zrobi się omletu bez rozbijania kilku jajek, no nie?

    Zrobiło się nieco za bardzo metaforycznie więc skończę stwierdzeniem że omletu wcale nie było, małą jajecznicę usmażona w jego miejsce pożarły koszty związane z pionem władzy, większość składników gdzieś przepadła, a za to prasa, telewizja i oficjalne dokumenty jasno wskazują na pobicie rekordu świata w kategorii największy przygotowany omlet na planecie.

    Nastroje w Rosji są na tyle złe a perspektywy na przyszłość na tyle przewidywalne w swojej beznadziei, że z czasem apatia zamieni się w wybuch społeczny. Mam nadzieję, że w miarę pokojowy.

    Argumenty o odmienności rosyjskiej cywilizacji pominę – nie mozna ich odrzucać, ale to co się dzieje w państwach arabskich nieco osłabia ich moc.

    Pozdrawiam Cegorach

  53. Kudrin -minister Finasów Rosji popełnił sepuku swoim oświadczeniem w USA ,że nie wyraża ochoty na prace w przyszłym rządzie premiera Miedwiediewa .
    Dziś ,rosyjska Tv”Płanieta ” jako pierwsza wiadomość pokazała kilkuminutowy spektakl w któym prezydent Miedwiediew w Ujanowskiej Obłsati wygłosił ostatnie słowo do obecnego na ważnym spotkaniu ( powrocił z US ) Kudrina ! Oczywiscie nie podano ,czy Kudrin cokowiek odpowiedzial.
    Widzowie otrzymali natacy widowisko polityczne przed wyborcze !!
    Przed nadaniem tego spektaklu prowadzący dziennik poinformowł , że Kudrin ( 11lat był ministrem !!!)został zdymisjonowany ukazem prezydenta Rosji -musiał być wniosek premiera Putina ,więc widocznie był .
    To Taka ilustracja zgodnosci i współpracy Prezydenta i Premiera Rosji.
    Ta sama TV pokazala pogromy Romów w Płowdiw ( Bulgaria )i zwycięstwo lewicy w Senacie Francji (maja teraz wiekszość ) co rokuje porażke Sarkozy za rok .
    Czy polskie media tej francuskiej sprawie poświęca jakąkolwiek uwage ,nie dowiem się , wykasowałem te media do 9 października godziny wieczorne.,

  54. @Cegorach ;
    Jestem po wrażeniem Twojej analizy KREMLA z tymi smaczkami ; buldogami i Omletem .

  55. Cegorach pisze:
    2011-09-26 o godz. 17:40

    Rosja zawsze była w zawieszeniu pomiędzy systemami panującymi w Europie i Azji. Czy przejęcie chińskiego modelu rozwoju będzie z punktu widzenia przeciętnego mieszkańca złe?
    Przecież większość mieszkańców nie zna innego modelu.
    Jedynie nazwa będzie inna, samodierżawije istniało w Rosji zawsze.
    Kult jednostki wydaje się immanentną cechą większości krajów Wschodu i Południa. Odejście od niego trwać będzie pokolenia.

    Dopiero za kilka pokoleń okaże się co wygra- centralne planowanie w wydaniu łagodnego autorytaryzmu, czy nieskrępowany indywidualizm.
    Pomiędzy tymi skrajnościami jest wiele pośrednich. W stanie czystym nie istnieją nigdzie.
    Wcześniej czy później Rosjanie wybiorą albo sami, albo pod naciskiem zewnętrznych okoliczności.
    Stagnacja lub regres gospodarki świata oznacza spadek cen surowców.
    A poza przemysłem kosmicznym i zbrojeniowym, niewiele jest konkurencyjnych towarów eksportowych.

  56. WikiLeaks;
    „Tusk po prostu lubi rządzić”. Ambasada USA o premierze
    http://www.tvn24.pl/-1,1718725,0,1,tusk-po-prostu-lubi-rzadzic-ambasada-usa-o-premierze,wiadomosc.html

    To jest to o czym geniusze polskiego dziennikarstwa nie wiedzieli.

    Ale jesli chodzi o Rosje,… czy to nie jest zabawne ze wszystko lepiej widac. Panie Passent, a dlaczego nic pan nie pisze o Saudi Arabi. To najbardziej opresywny rezim na swiecie. Demokracja w polskim stylu by sie im przydala. Dyktatury w partiach i pasozyt KK ponad rzadem oplacany z budzetu.

  57. Rosjanie mają podobną sytuację jak my.
    Po prezydenturze Jelcyna, który poprzez swoją politykę uległości, rzucił Rosjan na kolana, a kraj się rozpadał, Putin jawił się i jawi jako zbawca narodu.
    Po rządach PiS i Kaczyńskiego, kiedy uprawiano wysokooktanową politykę, że strach było się bać, PO a zwłaszcza Tusk jawi się jako mąż stanu.
    W obu przypadkach poprzednicy zawiesili bardzo nisko poprzeczki. i to jest smutne.

  58. Platforma Obywatelska jest partia obywatelska, cóz sama nazwa skazuje, ze musi zajac się społeczenstwem obywatelskim, cóz jak kazde społeczenstwo ma problemy, problemy społecznie, które powinna umiec rózwiążąć, sposób skuteczny i mądry, cóz tu pisac roboty jest dużo przed mami, cóz tu pisac kampania wyborcza wszystkich partii odwołuje się do emocji, moze dokładnie nawet do naszych marzen, ideałów idealnych, cóz tu pisac kazda partia nie ukrywa nazwy, ani osobwsci członkw partii, cóz ludzie sa rózny, a ta kampania jest bardziej emocjonalna, niz meetorryczna, cz pomysł Autobusu z Tuskiem jest to pozytywny pomysł,k tre jest gdzien podziwu, cóz tu napisac, zeby była twórcz i orginialne, mże nic nie jest takie prawdziwe jak pwinna byc chwila życia ultneg czy trwałeg, to mozna interpretowac w dowolny spssób

  59. Ja też nie jestem z PiS-u, ale nie zgadzam się z Faliczem. Uważam, że Kaczyński ma cała listę zalet. Jest takim urodzonym fajterem, to raz, po drugie, on ma poczucie, że absurd nie może zbyt długo trwać, dalej – on ma ambicje zbudowania niepodległej, suwerennej Polski, więcej – on przetrwał wszystkie wszystkie burze … co jeszcze? Hm, no!

  60. Platforma Obywatelska popełnia błędy kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego. Wtedy obawiano się, że zwycięstwo Marszałka może doprowadzić do porażki partii w wyborach parlamentarnych, można było odnieść wrażenie, że PO nie do końca pragnie zwycięstwa swojego człowieka. Komorowskiego pozostawiono niemal samemu sobie. Skutkowało to mizernym efektem medialnym, słabym hasłem wyborczym, serią gaf i, ostatecznie, minimalnym tylko zwycięstwem kandydata z obozu rządzącego. Teraz cała Platforma wygląda jakby opuścił ją sztab wyborczy, jakby całe zaplecze dotychczas dbające o wizerunek rządu pojechało na wakacje. Prezes Tusk odwiedzający ludność swoim „Tusko-busem” stwarza może pozory aktywności, ale po pierwsze, w podróż wyruszył dosyć późno, po drugie premierowskie wizyty mogą mu ostatecznie bardziej zaszkodzić niż pomóc.
    Na czym więc PO zamierza budować swój sukces wyborczy? Trudno powiedzieć. Z pewnością nie będą to wyniki rządu – skala bezrobocia jest wysoka, deficyt budżetowy również, infrastruktura leży (chociaż cały czas”buduje się”). Czy organizacja Euro 2012 wystarczy do wypracowania wysokiego wyniku 9 października? Wątpię.
    Platforma Obywatelska wydaje się być już zmęczona władzą – to raz, dwa – nie ma pomysłu na kolejną kadencję. Oczywiście Donald Tusk jest żądny władzy i chętnie by jeszcze popremierował, ale ile tak naprawdę ma zdolności aby cokolwiek w Polsce zmieniać? Trudną sytuację komplikuje fakt „własnego” prezydenta. Lech Kaczyński miał być hamulcem Platformy, Komorowski powinien stanowić więc naturalny akcelerator zmian. Czy to właśnie tego obawia się PO? Że wyjdzie ich niemoc w idealnych warunkach dysponowania pełnią władzy?
    Pytanie o PR, to w gruncie rzeczy pytanie o chęć Platformy do rządzenia przez najbliższe lata. Bo to od chęci właśnie zależą przedsięwzięcia, w tym PRowe. Bo PR może być lepszy lub gorszy, lecz kiedy go nie ma – jak oceniam tok kampanii wyborczej PO – to przyczyna musi leżeć gdzieś głębiej niż zazwyczaj staramy się dotrzeć.

    Więcej na temat wyborów i PO na moim blogu: http://www.pawelbaranski.blogspot.com

  61. @Waldemarze, Kudrin miał obiecane (podaję za GW) przez Putina, że w nowym rozdaniu zostanie premierem, a tu taka niespodzianka, i chłopisko podobno sam zrezygnował. W satrapiach jeszcze się nie zdarzyło, ażeby poddany sam mógł zrezygnować, to władca decyduje o jego losie, więc prawdopodobnie obejrzałeś zainscenizowany wykop. Jak będzie podskakiwał, wymyślą nową inscenizację z policją, prokuratorem, sądem i kolonią karną. Przeciętny obywatel Rosji nie jest aż taki głupi, żeby o tym co napisałem nie wiedział, on to ma nawet chyba wpisane w geny i może sobie wyobrazić swoje położenie, gdy zachce mu się domagać jakiejś demokracji i rządów prawa.
    Dla Europy i całego świata lepsza jest jakakolwiek stabilna i przewidywalna władza w Rosji od dobrze zapowiadających się akcji sprzeciwu obywateli. Nie zapominajmy, że ten kraj dysponuje gigantycznym arsenałem jądrowym, który musi być za wszelką cenę ( nawet przemian demokratycznych) dobrze upilnowany, a kto to lepiej zagwarantuje jak nie oświecona satrapia. Kiedyś świat drżał na myśl o rozpętaniu piekła wojny jądrowej przez komunistycznych carów, a teraz trzęsie się na myśl o utracie kontroli nad tym arsenałem przez władców Kremla.
    Świat zmierza zadaje się w stronę długoterminowej recesji gospodarczej i stagnacji, co dobrze nie wróży Rosji i jej sąsiadom. Rosji bo żyje z surowców, a sąsiedzi mimo obniżki cen tych surowców nie będą w stanie tyle produkować i sprzedawać. Jak w przysłowiu, jakbyś się nie obrócił, z tyłu zawsze ….plecy.
    Pozdrawiam

  62. Vera z godz. 16:53
    Na wstępie przyznam, że nie wpłaciłem dla Palikota żadnych pieniędzy. Jakoś mi to nie wpadło do głowy. Teraz żałuję.
    Nie włączyłem się równiez w żadne działania organizacyjne, bo jestem typem samotniczym. Jedyne co mnie kręci w życiu politycznym to uliczne rewolty, bójki z policja, okupacje, strajki …. Pamietam z mlodych lat, że to mnie ożywiało. Wyjątkowo otępiająco na mnie natomiast działa atmosfera tzw spokoju społecznego np lansowana przez PO. Koszmar. To mi się kojarzy ze śmiercią.
    No ale lubię pisać i popularyzuje jak mogę ruch palikotowski. Może to im ułatwi elekcję.
    Podobnie jak Pani uważam, że w obecnej sytuacji Palikot nie powinien palic się do rządzenia. Sądzę, że jakiś skromny przyczółek w parlamencie, immunitet, pozwoliłby mu czerpać witalność ze wzburzonej kryzysem ulicy. Moim zdaniem wyłoniony w obecnych wyborach parlament będzie miał charakter tymczasowy. Juz widać, że wyloniony rząd będzie niezdolny do jakichkolwiek reform. Chyba, że będzie to rząd PO – pis. Że w koncu zisci się idea popisu – terror panstwowy kaczyńskiego a interesy biznesowe PO. Ale to tez będzie początek końca.
    Kryzys najprawdopodobniej przyspieszy nowe wybory, które jak sądzę odbęda się latem, jesienią przyszlego roku. I one definitywnie zdemontują ten zdychający, skostniały polityczny system. No więc jeśli Palikot rozważnie poczeka w ostrej opozycji ma szansę byc wiodącym graczem w przyszłej politycznej rozgrywce. Nie sądzę bowiem by przez kilka miesiecy ulica wyłoniła z siebie autentyczną lewicę.
    Podobnie jak Pani ubolewam, że nie udało sie przez ostatnie cztery lata zbudować jakiejś sensownej, politycznej alternatywy. Niestety hibernowane w stanie infantylizmu społeczenstwo gnuśnie drzemało. No ale liczę na intensywną stymulację polityczna jego buntu – głównie finasową – w najbliższych miesiącach. Moje życiowe doświadczenia wskazuja, że jednak warto wierzyć w Polske. Ten kraj potrafi się jednak calkiem nieoczekiwanie rozbudzić.
    Pozdrawiam serdecznie

  63. Jeśli chodzi o Rosję, to warto na nią popatrzeć poprzez mniej prostolinijne skojarzenia, jakich użyłem w moim wpisie:”Sebastian pisze: 2011-09-26 o godz. 15:47 „.
    A jeśli ma być na poważniej, to uprzejmie zwracam uwagę na takie „niewidzialne fakty” jak kompletna cisza ze strony Rosji, przy światowym zgiełku wokółkryzysowym.
    Dla infantylnych może to być oznaką ,że się przestraszyli, a dla pozostałych, że coś grają. Ci drudzy mogą się pochwalić np. pojawianiem się Ruskich z „walizkami” kredytów dla potrzebujących europejskich krajów. Warunki są oczywiście tak naturalne , jak nieomal chińskie. Chińczycy, jak wiadomo, za swoją „garść Euro”, chcą więcej niż wszystko, czyli całkowite otwarcie swoich rynków dla chińskich towarów przez kraje w gwałtownej potrzebie finansowej/żeby to było tylko to!?/.
    Innym sygnałem, o wartości ponadpolskiej może być błyskawiczne zapewnienie Baracka Obamy, tuż po wzajemnych serdecznościach Putina z Miedwiediewem- że bez względu na wyniki w nowym rosyjskim rozdaniu jedynie oczywistych stanowisk- Ameryka nie zrezygnuje ze zresetowania swoich stosunków z Rosją. W tle , jakbym słyszał nawiązanie Baracka Obamy do naszej ojczyzny, w któym Pan Obama metaforycznie użył porównania z PiS-em i PO- jako wzorcowego układu , który będzie resetowany po wsze czasy, niezależnie od absolutnego czegokolwiek…

    Sebastian

  64. Po Moskalach niczego dobrego spodziewac sie nie mozna. Jacy ludzie taki rzad. Byli KGB-owcy u steru. Fakt kim byli nie wazny. Istotne ze to ludzie po szkole i raz w tygodniu biora prysznic. Nie pija alkoholu w miejscach publicznych, tak jak to robil nasz PZPR-wiec czyli sowiecko-polska wersja „putin light” Kwasniewski. Obecne wybory w Polsce to wydarzenie malo wazne. Kraj radzi sobie dobrze a roznice miedzy PO i PiS-em rozpoznaja jedynie czytelnicy Polityki. SLD na krawedzi, ale nadal jest w Polsce jakies 10 procent czerwonych wjec do parlamentu sie dostana. Podobnie jak wiesniacy. Moj typ: PO 34, PiS 32.,SLD 10 , PSL 6. Zwazywszy ze Polska jest Prezydentem UE powinien powstac rzad POPiS.

  65. Roszada,to dobrze powiedzane.Ja dawno temu,tlumaczylem babom z ambasady rosyjskiej,ze to oszustwo.Kiwaly glowami i pily jak slonice,ja przy nich to amator mlodego wina.

  66. telegraphic observer pisze:
    2011-09-26 o godz. 21:34

    Ja też nie jestem z PiS-u, ale nie zgadzam się z Faliczem. Uważam, że Kaczyński ma cała listę zalet. …”

    Ma oczywiscie i wady.
    A te jego kolejne maski!!
    To wlasnie polityka – wazne, ze zmniejszy podatki.
    A, ze go zagranica podobno nie lubia ….to najwiekszy komplement.

  67. Polakom i zachodowi pasowal by taki prezydent w Rosji
    jakim byl Borys Jelcyn,ktory destabilizowal Rosje i mozna
    bylo z niego sie nasmiewac.
    Pokazujac w TV na calym swiecie jak pijany dyryguje orkiestra wtedy to w Rosji byla prawdziwa demokracja.
    Ale to se ne wrati.

  68. Axiom pisze dość obcesowo do naszego Gospodarza: Panie Passent, dlaczego pan nie napisze o Saudi Arabi?

    A sam se napisz! Na własnym blogu.
    Tylko ciekawe, czy ktoś będzie to czytał.

  69. „Opozycja i bliscy jej publicyści od kilku lat powtarzają, że PO to przede wszystkim pi-ar, że Tusk i jego otoczenie to mistrzowie pi-ar, że wszystko co robią to pi-ar i tak dalej w tym duchu.”

    Chciałbym zauważyć, że nie jest i nigdy nie było prawdą to co PIS i dziennikarze zbliżeni do PIS twierdzili i twierdzą, że PO pi-arem stoi (stadiony rzeczywiście stoją, nie są atrapami). Wynika to z przyjętej przez PIS metody, aby oskarżać oponenta ( lub wroga w ich ujęciu) o swojej własne przewiny (chwyty ). Metoda ta powoduję, że zastanawiamy się gdzie ten PR w PO występuje – doszukujemy się go. Nie widzimy go za to tam, gdzie występuje w dużych ilościach, mianowicie u tego który oskarża o nadużywanie PR przez oponenta, czyli w PISie. Jest to metoda skuteczna, wykorzystująca zasadę „podpalacz pierwszy krzyczy POŻAR – gonić podpalacza”. Wtedy wszyscy zaczynają się rozglądać, sprawdzać kto ma zapałki, ale ostatnią osobą którą podejrzewamy jest prawdziwy podpalacz ( podżegacz) . Grę na instrumentach socjotechniki PIS opanował znacznie lepiej niż PO i dlatego jest „większym złem”.

  70. To dobrze, że na Tuska czekają kibole, roszczeniowcy i wszyscy inni, którzy na każdym kroku widzą przekręt i złodziejstwo. To bardzo dobrze dla Tuska i PO. Widze w tym jedyna szansę, żeby znowu uaktywnic tych, którzy cenią święty spokój. Duża część naszego społeczeństwa rusza do działania w chwilach, gdy poczuje się zagrożona. Ponieważ widać zagrożenie ze strony kolejnych grup, które metodami rewolucyjno-bolszewickimi chcą wprowadzać swój porządek, to może warto znów zareagować i oddać głos „przeciwko” partiom, które wszędzie węszą złodziejstwo, układy i ogólnie upadek moralny.

  71. A propos Rosji, Putina i Niedźwiadka. A o jakiej Pan pisze demokracji? A gdzie ci Rosjanie mieli się uczyć demokracji? Dla potężnej rzeszy obywateli Rosji stan, w którym batiuszka Putin przejmuje władzę jest czymś naturalnym i oczywistym. Dla tych ludzi na poziomie mentalnym taka sytuacja jest absolutnie oczywista i do przyjęcia. Dla wielu z nich właśnie Putin jest gwarancją, że „zły” Zachód nie wykupi i nie zawładnie ich ojczyzną.
    Rosjanie myślą zupełnie innymi kategoriami (mam na myśli przeciętnych, prowincjonalnych obywateli) niż zachodnia Europa, do której my zbliżamy się coraz bardziej.

  72. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    telegraphic observer pisze:
    2011-09-26 o godz. 21:34

    „co jeszcze? Hm, no!“

    Np. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110926&typ=po&id=po03.txt

    Mozna byc na 100% pewnym, ze Kaczor nie zapyta o cene chleba – na tym poziomie plywa Donek & Co

  73. Kartka z podróży,

    Komitet Wyborczy Ruch Palikota nie zakończył jeszcze działalności, polecam – http://www.komitetwyborczyruchpalikota.pl/wspomoz-nas

  74. Kartka z podróży pisze:
    2011-09-26 o godz. 23:48 …”

    Najwieksza „zaleta” Polski jest to, ze mieszkaja tu wciaz miliony ludzi, ktorzy wiedza jak przetrwac jadac na octcie i zielonym groszku…
    Jestesmy na tyle „rownolegli” do oficjalnej gospodarki, ze Polacy powinni sobie dac rade z nadchodzacym kryzysem lepiej niz Grecy czy inni.

    Ja nie moge sie doczekac kolejnego salta jakie wykonaja nasi drodzy przedstawieciele mediow – jak wytlumacza, ze ich nawolywanie do pragmatycznych malych kroczkow doprowadzilo do glebokiego strukturalnego kryzysu panstwa, ktore wymaga swojego rodzaju rewolucji gdyz jest niefektywna hybryda post -PRL-owska, zmieszana z okraglostolowymi kompromisami i partykularnymi interesami biznesowo-politycznych grup nacisku.

    „zacofany spokoj” zwany zielona wyspa (po prostu biorac pod uwage stosunkowo niskie zadluzenie spoleczenstwa – wykorzystujemy to na potege tworzac pozory wzostu – to co juz nie jest mozliwe w krajach rozwinietych my robimy teraz i cieszymy sie wlazac coraz glebiej w gowno!…) ululal nas do snu gdy czasy nabieraja tempa a globalna rzeczywistosc wymaga nowoczesnego adekwatnego panstwa – obecne rozwiazania instytucjonalno-konstytucyjne oraz spetryfikowana scena polityczna absolutnie do tych wyzwan nie przystaje.

    Proponuje nie sluchac nawolywan Pana Passenta i innych beneficjentow marazmu – to droga do nikad.

  75. Kraków oklejono wstrętnymi podobiznami gwiazd; Terleckiego, Gibały, Rasia, Szczerskiego /nowa gwiazda PISu/, Filemonowicza i wielu innych. Ale nad wszystkimi góruje twarz zdradzanej żony bohatera narodowego Kurtyki, kandydatki PSL Haliny Kurtykowej. W nagrodę za Smoleńsk i cierpienia z powodu jurności męża została dyrektorem partyjnym dworców kolejowych w Krakowie. W robocie stawiła się tylko raz dla przecięcia wstęgi, po czym praca zaczęła ją stresować i uciekła na L4. Na zwolnieniu jest od długiego czasu co nie przeszkadza jej w prowadzeniu intensywnej kampanii wyborczej na wiecach i w mediach. PKP jest bezradna w próbach wyrzucenia jej z roboty kompensując sobie straty podnoszeniem cen biletów i likwidacją linii. Aby było jeszcze śmieszniej ukochana córeczka bohatera startuje do parlamentu z listy PISu.
    I mamy czyste przykłady moralności katolicko solidarnościowej.
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,10359584,Kampania_na_L4__Partia_nie_powinna_byc_obojetna.html

  76. Slawomirski-baltazarsaldo;teraz jest jak kometa,pojawia
    sie i znika ale nie trafia juz w gospodarza.
    Widac trajektoria lotu ulegla zmianie,juz nie wiadomo
    dobrze to czy zle ?.

  77. Nie zadaje się pytań odle­głych od poli­tyki. O szwin­dle, które Kaczyń­ski i jego ludzie pokry­wają dekla­ra­cjami uczci­wo­ści. Jak, prze­pra­szam, ugru­po­wa­nie Kaczyń­skiego dostało dla swej spółki „Tele­graf” środki z pań­stwo­wego banku? Jak dla tegoż ugru­po­wa­nia wykro­jono z majątku po RSW Prasa naj­więk­sze, naj­cen­niej­sze nie­ru­cho­mo­ści i co z nimi ono zro­biło, by cią­gnąć z nich dochody? Po jed­nym repor­tażu prasa umil­kła… Także – jak PiSowi dostała się naj­po­pu­lar­niej­sza gazeta pol­ska „Eks­pres Wie­czorny”, jak dopro­wa­dziło ją ono do ban­kruc­twa i dla­czego nikt nie zain­te­re­so­wał się, co się stało z wydo­jo­nymi finan­sami gazety? Jak tłu­ma­czyć zwią­zek PiS-u z cen­tralą SKOK-ów tak bli­ski, że jeden z Bie­rec­kich kan­dy­duje z PiS-u na sena­tora. Z pisow­ską „zdol­no­ścią honorową”.
    http://studioopinii.pl/

    Bardzo mocny tekst……
    A na dodatek powinien przywrócić pamięć.

  78. Nie będzie obniżki podatków w najbliższych latach – tako rzecze duet Tusk – Kaczyński

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-27 o godz. 05:41
    telegraphic observer pisze:
    2011-09-26 o godz. 21:34
    Ja też nie jestem z PiS-u, ale nie zgadzam się z Faliczem. Uważam, że Kaczyński ma cała listę zalet. …”
    Ma oczywiscie i wady.
    A te jego kolejne maski!!
    To wlasnie polityka – wazne, ze zmniejszy podatki.
    A, ze go zagranica podobno nie lubia ….to najwiekszy komplement”

    Wiadomość agencyjna
    2011-09-25

    „Donald Tusk na konferencji prasowej wyraził przekonanie, że ryzyko „wyraźnego obniżenia wpływów” do budżetu nie może być w najbliższych latach podjęte, jeśli państwo ma „systematycznie” wypłacać renty i emerytury”

    „Serwis rp.pl cytuje również Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził na konferencji prasowej w Rybniku, że „nie ma w tej chwili warunków dla obniżania podatków”. Prezes PiS dodał jednak, że „w dalszej perspektywie” należałoby to rozważyć.”

    Mój komentarz

    Autorze, propagujesz złudzenia co do „bliższej perspektywy”.

    Pzdr, TJ

  79. Kartka z podróży pisze: 2011-09-26 o godz. 23:48

    Coś podobnego!

    Zaczęliśmy być zbieżni w wyobrażeniach o przyszłości: ja i Kartka!
    On dotychczas koncentrował się na zadymach i dymach. Teraz dym przed jego oczyma trochę opadł i gotów jest widzieć ulice sprzątnięte z odłamków witryn.
    Ba! Nawet wiara w społeczeństwo i jego ukrytą mądrość wróciła.

    Cieszę się.

    Może nawet Lewy Polak kiwnie leciutko potakująco głową.
    Ponadto spodziewam się słówek uznania ze strony mw i TJ wskazujących na nieprzystawalność rach-ciachu do zmian mentalnych w masach.

    Może w czasie gdy Kartka będzie opisywal nowe przejawy anarchii i kolory namiotów w miasteczku protestantów pod Pałacem pożegnanej kultury i nauki (Jasny Gwint nie umie wyjaśnić wpływu imperializmu na suszę w Somalii i trochę przestał nam przypominać wspaniałe czasy mojej młodości!) znajdziemy w sobie trochę gotowości do przyjrzenia się ideom leżącym u podstaw programu PiS.

    Jeślibyśmy odsunęli za kotarę sceny politycznej obłąkańczą megalomanię Jarosława Kaczyńskiego, oczyścili język jego zwolenników z silnie emocjonalnych streotypów oraz przemilczeli pretensje średniaków do stołu prezydialnego, to okazałoby się, że jesteśmy za sprawiedliwością i prawem.

    Ponad 200 lat temu warchołowie paryscy zburzyli więzienie w którym siedziało kilkunastu lokalnych w czasie Barabaszów. Burzący to byli obwiesie i być może nie przetrwali rewolucyjnego chaosu. Gdyby król nie był tak zajęty Parnasem, to burzyciele zgodnie z prawem zawiśli by na szubienicach zgodnie z prawem.

    Tyle że to prawo było niesprawiedliwe. Sprawiedliwe byłoby powieszenie wielmożów nie rozumiejących, że żadna ludzka siła z mokrego nie potrafi wydusić resztek wody. To dajace radość słonko musi tę resztkę wilgoci usunąć.

    A tu, dzisiaj, z lewej i z prawej, słyszymy fałszywe: „Mam prawo!”, „Należy mi się!” Tak jak francuski gmin nie był w stanie płacić wiekszych podatków, tak polskie społeczeństwo nie jest w stanie przeżyć gdy po polskich dziewiętnastowiecznych drogach pędzą ponad setką: Jędrzejczak, Zientarski, Mirek w zatłoczonej budzie, Kurski, Kaczyński, młodszy Wałęs i inni.

    Ci którzy wsiedli do mocnych aut dostają głupawki. Sytuację polityczną w Polsce dobrze opisuje niedawne rozjechanie grupy rowerzystów przez pirata drogowego i jego ucieczkę. Jest to dobra metafora losu Polaków. Stać wielu Polaków na auto z nadmiarem mocy, ale nie stać na współfinansowanie budowy garaży. Trzeba według Janusza Korwina-Mikke zlikwidować tramwaje, bo jego auto niemoże się przecisnąć. Niech biedni chodzą piechotą i przeżyją tylko ci z nich, którzy mieli szczęście w losowaniu.

    Im się należy 200 km/h.

    Być może na świętego Jana na uprzątniętych ze śladów ulicach lud ustawi gilotynę. W drugim rzucie terroru rewolucyjnego może być ścięty senator Romaszewski za zdradę ideałów rewolucji: bo w imię sprawiedliwości ma prawo do podwyżki.

    W sondażach rośnie popularność partii, której zaplecze intelektualne ma Barwy Ochronne. Pamietacie? „Ja mam rację, bo ja jestem magister.”

    Polska jest narazie na etapie: mam prawo do wypasionego auta i drugiego jachtu. Gdzieś w blokowiskach jakaś gwardia gniewu zapoznaje się technikami operacyjnymi piratów somalijskich i bada co da się przenieść na Mazowsze.

    Czy wyjdą na ulicę już na wiosnę?

    Nasze blogowe autorytety uspakające nas, że zbiorowa mądrość rodzi się wolno chyba powinny zapoznać się z teorią katastrof. Twory liniowe potrafią zachowywać się nieliniowo, czyli gwałtownie.

    Stasieku! Na pomoc!

  80. Marit pisze:
    2011-09-27 o godz. 07:41

    Polska to kraina w ktorej istniejacy system polityczny jest zniewaga dla godnosci czlowieka i cywilizacji, stworzony przez najbardziej lajdackie pokolenie w historii Polski. Gospodarz tego bloga jest poplecznikeim i propagandzista tego systemu.

    Jego krytyka Rosji jest wiec hipokryzja. To podzeganie do konfliktu. A gdyby do tego doszlo to dzieci innych ludzi poszly by walczyc. Dzieci ktorym te najbardziej z lajdackich pokolen w historii Polski przelajdaczylo juz przyszlosc.

    W Rosji wyborca bedzie mial szanse glosowac na wiecej dobra. W Polsce natomiast na wiecej zla.

  81. Według najaktualniejszego sondażu, wykonanego przez pracownię Estymator dla serwisu newsweek.pl, na PO zagłosowałoby 37,4 proc. Polaków; PiS – 29%, SLD – 10,5 %, Ruch Palikota – 8,2%, PSL – 7,4%, PJN – 4,8%. Podejrzewam, że tak mniej więcej już zostanie. Niektóre pracownie dodają PiS – owi, bo lubią wzbudzać emocje („PiS dogania PO, linie przetną się tuż przed 9.X” i tym podobne bzdury …). Ufam logice i wierzę w inteligencję Polaków – nie mogą wygrać najgłupsi.

  82. Chyba rzeczywiście wszystko jest możliwe na tym najpiękniejszym ze światów, skoro jak dziś czytam, Barack Obama peroruje za kałużą, że „Strefa Euro nie stawiła czoła ryzyku”, starając się zrzucić winę za kryzys na kraje europejskie. Jeśli rzeczywiście nie wie, skąd ten kryzys się wziął, to niech się kopnie na Wall Street, a tam mu jego właśni obywatele wszystko jasno wytłumaczą. Jakby z Waszyngtonu było mu za daleko, to zawsze może odwiedzić stronę internetową: https://occupywallst.org/

    Swoją drogą odrobinę racji może mieć, jednak to nie do zniewolonych europejskich rządów powinien kierować dziś swoje kwaśne miny, a raczej do rezydujących tu ca. 300 lat bankierów, chociaż oni raczej wcale nie uważają się za Europejczyków – będąc w praktyce właścicielami Wall Street bardziej już mogą mieć się za właścicieli świata, albo kto wie, może nawet za element mitycznego Mesjasza, który ma ponoć „zniszczyć narody – gojim – i założyć wszechświatowe królestwo”. W końcu jak mówił na początku wieku filozof i teolog żydowski Hans Kohn (nie piszą o nim zbyt wiele w Wikipedii) teraz „naród sam staje się mesjaszem”.

    Jako że wszystko jest możliwe, to możliwa chyba będzie także prawdziwość tych słów ze słynnych na cały świat „Protokołów mędrców Syjonu”, już z roku 1897:
    „Kiedy nareszcie zapanujemy niepodzielnie przy pomocy przewrotów państwowych, przygotowanych wszędzie na ten sam dzień, po ostatecznem uznaniu nieużyteczności wszystkich rządów istniejących…
    wówczas postaramy się, by przeciw nam nie było spisków”…

    Ciekawe kiedy w Szwajcarii zacznie się akcja „Okupacja BIS w Bazylei”, a w UK „Okupacja City oraz okolic”.

    Tak czy owak, osobiście wierzę, że wszystko jest możliwe, dlatego abstrahując od bankierskich niecnot, oczekuję od prezydenta Komorowskiego takich oto słów: „Zyto Gilowska, istnieje tylko jedno wyjście. I pani je zna. Do widzenia się z panią. „

  83. jasny gwint pisze:
    2011-09-27 o godz. 09:36

    Panie Jasny Gwint,
    Co ma PSL do solidarnosciowo-katolickiego etosu?
    Ten istniejacy ma jak najbardziej PRL-owskie korzenie.

    adamjer pisze:
    2011-09-27 o godz. 10:45

    Według najaktualniejszego sondażu, wykonanego przez pracownię Estymator dla serwisu newsweek.pl, na PO zagłosowałoby 37,4 proc. ….
    . Ufam logice i wierzę w inteligencję Polaków – nie mogą wygrać najgłupsi.”

    37.4%… to raczej niski poziom „inteligencji”.
    Rozumiem, ze jako zwolennik PO automatycznie sie Pan do inteligentnych zaliczyl – niezbyt trudno jest dzis byc z siebie zadowolonym… i zostac najmadrzejszym.

  84. Pan Daniel zauważył: „Jeszcze jedna obserwacja: w kampanii jest nieobecna polska prezydencja w UE”.
    Przecież od początku wiadomym było, że polska prezydencja w UE to – wbrew tromtadrackim zachwytom strony rządowej – to żaden sukces. Ot, wypadło „z listy” na Polskę teraz – wcześniej czy później też by „wypadło” gdyż na kazdego członka Unii „wypadnie”. Od początku też było wiadomym, że z przewodnictwem nie wiążą się żadne uprawnienia decyzyjne; że przewodnictwo to obowiązki i uprawnienia administracyjno – organizacyjno – porządkowe a nie decyzyjne merytorycznie. Co więc w kampanii pokazać i ogłosić za „sukces” ? To że jakieś z góry i wcześniej
    planowane spotkanie odbyło się ?
    Nie dziwię się więc, że polskiej prezydencji w Unii PO w kampani wyboraczej nie dyskontuje. Nie ma czego.

  85. …Jako że wszystko jest możliwe, to możliwa chyba będzie także prawdziwość tych słów ze słynnych na cały świat „Protokołów mędrców Syjonu”, już z roku 1897…..

    Kolejny wpis, kolejnego wirzacego w wielkie ksiegi. Zapraszam do bazylei…

    ET

  86. Szanowny Panie Passent,
    przy zlozonosci konfliktu warto zastanowic sie nad innymi aspektami. Na nieszczescie lub szczecie sasiadujemy z postaciami w blogosferze, ktore znaja prawde. Falicz wie zawsze wszystko. Dla Falicza wszystko jest mozliwe.
    Z powazaniem.
    ET

  87. Obietnice same w sobie nie są złe, tylko podczas kampanii wyborczej zmieniają się one w zbiór pobożnych życzeń, a nie w takie, które są realnie możliwe do realizacji. Kilku ekspertów pokusiło się ostatnio o podliczenie ile by kosztowały obietnice każdej z partii i okazało się iż koszty obietnic każdej z partii wahały się od kilkunastu do kilkudziesięciu miliardów złotych. Biorąc pod uwagę, że w większości partie nie mówią skąd wezmą te pieniądze (jakie ulgi zlikwidują lub które przywileje zniosą), a podwyżki podatków nie wchodzą w grę, to naprawdę trzeba się dobrze zastanowić nad wyborem partii na którą chce oddać się swój głos, żeby po wyborach nie okazało się, że wszystkie te obietnice prysną jak bańka mydlana.

  88. Warto przeczytać co się napisało, dużo literówek w tekście.A rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości nazywa się Poręba.Ja piszę jak słyszę?

  89. Przysłowie mówi: Gdzie opak wszystko się dzieje, głupi z mądrych się śmieje. Stąd mogą nawet wynikać niemałe trudności z ustaleniem kto jest mężem opacznościowym, a kto tylko opatrznościowym starym kawalerem. Jak oznajmił europoseł SLD Liberadzki przy okazji innego pytania: …ta odpowiedź może być trudna do udzielenia…

    Nie mniej jednak wypada mi podzielić opinię jednego z blogowiczów, że odwracanie niekorzystnych trendów w finansach państwa może okazać się dla zwycięzcy zbyt kosztowne politycznie i faktyczne rachuby głównych konkurentów o władzę są zgoła inne od tych obecnie deklarowanych. Nie dałbym głowy za to, czy nie toczy się właśnie dobrze maskowana przed Polakami gra o to komu by tu podrzucić stajnię Augiasza do sprzątania.

  90. Fakt, wszystko jest możliwe i nikt niczego nie jest pewien, choć do wyborów mniej niż dwa tygodnie.
    Ale postawię nieco ryzykowną tezę, że dziś to Platforma jest lekko niedoszacowana i 9.10. różnica między PO a PiSem może wynosić te ‚normalne’ 8-10 %, jak przez wiele ostatnich miesięcy.
    Nie widzę jakoś tego gremialnego odpływu od PO, o jakim pisze @Kartka z podróży, fakt, zniechęconych co niemiara, ja także od lat chodzę na wybory z zaciśniętymi zębami, ale nie dajmy się zwariować, wielu ludzi zdaje sobie sprawę z prostego faktu, że literalnie żadna z partii poza PO nie jest teraz w stanie kompetentnie rządzić. No bo kto? Rozłożone przez pięknego Grzesia SLD? Wiecznie oszołomiony Smoleńskiem i spiskami PiS? A może partia Janusza Palikota czy wieczna przystawka PSL (no, może oni jeszcze najszybciej…)?

    A jeśli się mylę, to przyszłość w razie mocnego wyniku PiS-u i słabej Platformy nie wygląda promiennie, czekają nas chyba nieustanne rozróby paraliżujące państwo bo taktyka PiS-u będzie jasna jak słońce – wywołać na tyle duży chaos by dało się przejąć władzę. Tylko że wtedy już nikomu poza PiS-owcami nie będzie do śmiechu.

    Pozdrowienia.

  91. @krzysztofsiuda

    Bardzo zabawna odpowiedz dala w Szkle Kontaktowym jeden esemowicz:
    „Jak to skad wezma pieniadze ? – Z bankomatu !

  92. Axiom, to śmieszne, aż mi się nie chce komentować. Prezydent Rosji JUŻ jest wybrany, na pół roku do wyborów. Obywatele Rosji nie będą głosować na więcej dobra, w ogóle nie muszą glosować, chyba że chcą podtrzymać tę swoją fasadę.
    A jak Ci nie odpowiada to, o czym pisze Gospodarz, to poszukaj innego blogu, gdzie wyrafinowani komentatorzy zaspokoją Twoje wybredne gusta

    Co do Rosji: genialnie przedstawił jej sytuację blogowicz Cegorach, więc nie będę wyważać otwartych drzwi:
    http://passent.blog.polityka.pl/2011/09/25/wszystko-jest-mozliwe/#comment-210060

    Czytaj. I nie łudź się, że tam jest lepiej niż tu.
    Bez odbioru.

  93. @Staruszku

    Starlem sie z Kartka na blogu u Szostkiewicza, nie bede sie wyzala jaki z tego Kartki zarozumialy lobuz.
    Ale zblizylem sie troche do niego, tzn moja wizja polskiej polityki nie rozni sie juz tak drastycznie od jego wizji : mial on i ma racje, ze Platforme trzeba kopnac, zeby zapalila jak stary motor, ktory nie chce zaskoczyc. Mam nadzieje, ze takiego kopa zada jej Palikot.
    Wiec Lewy Polak kiwnie leciutko glowa

  94. ET pisze:
    2011-09-27 o godz. 12:21

    Szanowny Panie Passent,
    przy zlozonosci konfliktu warto zastanowic sie nad innymi aspektami. Na nieszczescie lub szczecie sasiadujemy z postaciami w blogosferze, ktore znaja prawde. Falicz wie zawsze wszystko. Dla Falicza wszystko jest mozliwe.
    Z powazaniem….”

    Eeee przesadza Pan, Panie ET.

    Niestety nie znam ani zawsze ani wszystkiego za to podziwiam Pana za probe przedstawienia wiedzy o mnie (to Pan wydaje sie wiedziec o mnie wszystko i domniemywam zawsze…) – Nie wiem jak sie Pan czuje w roli kotla ale ja garnkiem o ile wiem nie jestem (to akurat wiem!).

    Oficjalnie oswiadczam, ze wyzej wymienione przez Pana opinie na moj temat nie pokrywaja sie z prawda, ktorej Pan wyraznie nie zna, a ktora znam lepiej od Pana ET – bo z pierwszej reki.

    Co do mozliwosci, ktore wszystkie sa mozliwe to raczej teza Gospodarza a nie moja.

    Blogosfera to sfera gdzie mozna sobie pogadac o sprawach i proponuje na nich sie skoncetrowac a nie na cechach osobistych polemistow – to duzo zdrowiej.

    Kazdy ma prawo miec wlasny punkt widzenia na aspekty jak to Pan ladnie zauwazyl i tak to zostawmy.

  95. @Andrzej Falicz z 2011-09-27 o godz. 11:31

    Nie 37,4% lecz 71% (100% minus 29%PiS). Tak kolego, 3/4 Polaków i reszta świata uważa PiS za mało rozgarnięty i niebezpieczny element. Wystarczy wczorajsze stwierdzenie waszego guru, że „wyszliśmy rzeczywiście na prowadzenie”, a także dzisiejsze Kurskiego: „PO nie może uczciwie tych wyborów wygrać”. Powinniście się panowie i panie leczyć. Dziś mam zamiar wygrać w lotto 50 mln PLN i przeznaczyć je na psychiatryczne leczenie elity PiS z JarKaczem i Hofmacherem na czele. Cześć frajerze.

  96. staruszku (10:16)

    Na Kartkę z P. chciało mi się napisać pamflet o tym, jak się przyłącza do partii polskiej „Im gorzej jest tym lepiej” kręcąc młynka metaforami z gwoździami i nieheblowaną dechą, oraz napisawszy rozkoszniehaniebną diagnozę ślepca-wizjonera – „Dysonans między natrętną propagandą sukcesu … a pogarszającymi sie warunkami życia stał się na tyle duży …”.

    Ależ on ma całę serię dobrych, niewątpliwie doskonałych kuglarskich dni – codziennie nowe przedstawienie pt. SMOKE AND MIRRORS.

  97. Marit pisze:
    2011-09-27 o godz. 14:03

    Widac jak propagandzisci typu Passenta niszcza zawartosc mozgow wsrod polskiego nieszczesnego narodu. To juz 22 lata tej gehenny.

    Ci obludnicy nawet nie zdaja sobie spawy ze wychowuja pokolenia ktore w przyszlosci nie beda placic im emerytury. Bo nie beda mieli na to pieniedzy. Wiekszosc nie bedzie miala pracy a reszta bedzie niewolnikami lub wyemigruje. To jeden z przyklaldow ze polak nie widzi dalej niz koniec swojego nosa.

    Ja sie nie ludze czy w Rosji jest lepiej bo fakty sa oczywiste.
    1) Rosja zachowala kontrol na cala swoja ekonomia.
    2) Bezrobocie w Rosji 8% w Polsce 13% (30% po uwzglednieniu emigracji)
    3) Dlug punliczny w Rosji 7% w Polsce 55%
    4) Rezerwy gotowki w Rosji, trzecie najwyzsze na swiecie, Polska, zebrak na swiatowych rynkach finansowych.
    5) Inwestycje, Rosja czwarty najwiekszy inwestor na swiecie. Tylko w USA maja zainwestowane $450 miliardow. Polska jeden z czolowych zebrakow na swiatowych rynkach walutowych. Nawet obecna kampania PO propaguje zebractwo. ‚glosujcie na nas bo my wiemy jak wyzebrac 300 mld zl z Uni’
    6) PKB na glowe mieszkanca Rosji i Polski sa identyczne. Perspectywy Rosji nieporownywalnie wieksze.
    7) Rosja to prawdziwie niepodlegly kraj, Polska to tylko Wasal i Bantustan Europy.
    8) O potedze militarnej nie zapominajmy.

    W kazdej dzieninie, kultury, nauki, techniki, kosmosie i sporcie Polska w zaden sposob nie dorownuje Rosji. To widac rowniez wsrod politykow.

    Putin jest doktorem ekonomi. Jego osiagniecia jako prezydent i premier sa fantastyczne. Donek Tusk to tylko historyk ktory obejmujac stanowisko premiera w 2007 nie posiadal doswiadczenia nawet w zarzadzaniu kioskiem Ruchu. Wszystkie wskazniki markoekonomiczne sa teraz gorsze niz byly w 2007. Dlug publiczny powiekszyl sie az o 350 mld zl. I niestety pod dalszymi rzadami tumanow (a tylko na tomanow bedzi mozna glosowac 9 pazdziernika) nic pozytywnego Polski nie oczekuje. W Rosji natomiast wyborca bedzie mial okazje glosowac na wiecej dobra.

  98. jasny gwint: Dobrze jest wiedzieć o czym (lub o kim) się pisze. Halina Kurtyka nie była żoną śp. Janusza Kurtyki. Wdowa po prof. Kurtyce ma na imię Zuzanna i nie ma nic wspolnego z PKP – jest cenionym lekarzem (pediatrą/pneumonologiem). Z kandydowaniem córki Janusza Kurtyki też może być problem, ponieważ osierocił dwóch synów (i ani jednej córki). Dobrze jest pomyśleć przez chwilę i sprawdzić informacje, zanim się uleje nieco żółci na blogu. Nota bene, ociekająca chamstwem i frustracją forma Twych wpisów również pozostawia wiele do życzenia. Można kogoś nie lubić i nie cenić, ale anonimowe obrażanie zmarłej osoby i jej bliskich nie świadczy o Tobie najlepiej.

  99. Nie jestem już żaden smarkacz,
    Głowę mam pokrytą siwizną.
    Nie zagłosuję na PiS
    Bo zbyt cię kocham Ojczyzno!

    Skąd wiem, że wybór niedobry?
    Nie wierzę w zmianę oblicza
    Nie chcę powrotu Ziobry,
    I teczek Macierewicza.

    Na PiS nie oddam głosu!
    Pamiętam, Jarka premierem,
    I kpiny z demokracji
    I koalicję z Lepperem.

    Nie chcę mieć znów premiera,
    Co straszy Ruskiem i Żydem
    Co ciągle dzieli Polaków
    I może zaszczuć jak Blidę.

    Za kłamstwa i pomówienia,
    Prawdę, mgłą sztuczną okrytą
    Za skłócanie rodaków
    Za IV Rzeczpospolitą.

    Za „Tusk ma krew na rękach”,
    A memu Bratu Chwała!
    Za wrzaski nad trumnami
    I nogę generała!

    Za propagandę, która nie łączy, ale dzieli.
    Za żądania pomników z kieszeni obywateli!

    Za marsze z pochodniami,
    Jazdę ‘po trupach do celu”,
    Za negowanie wyborów
    I PROFANACJĘ WAWELU!!!!

    Dziś w duszy mej zakamarkach
    Odkrywam decyzji sedno:
    Nie chce powrotu PiS-u,
    Bo nie jest mi wszystko jedno!

    (Ściągnięte z Internetu)

  100. axiom1 pisze:
    2011-09-26 o godz. 20:46

    WikiLeaks;
    „Tusk po prostu lubi rządzić”. Ambasada USA o premierze
    http://www.tvn24.pl/-1,1718725,0,1,tusk-po-prostu-lubi-rzadzic-ambasada-usa-o-premierze,wiadomosc.html

    To jest to o czym geniusze polskiego dziennikarstwa nie wiedzieli.
    Ideałem byłby szef rządu, który nie znosiłby swojego stanowiska.

    axiom1 pisze:
    2011-09-27 o godz. 10:45

    W Rosji wyborca bedzie mial szanse glosowac na wiecej dobra.
    😀 😀 😀
    W Polsce natomiast na wiecej zla.
    Ależ skądże. Przecież do wyborów startuje „czyste dobro”. 😀

  101. Marit,
    Ja sie co prawda ak nie znam na Rosji jak Cegorach (co moze zaskoczyc ET)
    ale nie jestem znowu tak pewny, ze Rosjanie sa obecnie w takim glebokim kryzysie jak jeszcze niedawno za „demokraty” i nieszpiega Jelcyna.:

    The level of happiness in Russia
    September 23, 2010
    Izvestia

    The proportion of Russians content with their lives has reached an all-time high of 81% this year, according to a survey conducted by Rosgosstrakh center for strategic research…”

    Ja wiem, ze Amerykanie nazwali
    Jelcyna: wielkim bohaterem rosyjskiej transformacji ustrojowej i wielkim demokratycznym rewolucjonistą… itd… ale:
    Rosjanie uwazaja (i chyba ich nalezaloby najpierw zapytac), ze Jelcyn był nieudolnym, schorowanym politykiem, który doprowadził Rosję do ruiny gospodarczej i politycznej. W Rosji dość rozpowszechnione jest przekonanie, że w trakcie jego prezydentury żadne państwo na arenie międzynarodowej nie liczyło się z Federacją Rosyjską. Nie bez kozery również obiecaną przez niego demokrację wkrótce zaczęto nazywać „diermokratią” (дерьмо/der’mo – łajno, gówno), a proces prywatyzacji, mający przekształcić w przyszłości Rosję w gospodarkę wolnorynkową „prichwatizacją” (прихватить/prixvatit’ – wziąć ze sobą, zabrać, ukraść).
    64% Rosjan uważa, iż polityka Jelcyna była błędna, natomiast największymi wadami prezydenta były nieradzenie sobie z kierownictwem państwa (30%) oraz niezdecydowanie (17%). 59% Rosjan uważa, że epoka rządów Jelcyna przyniosła państwu więcej złego niż dobrego.

    Najwazniejszym prawem Rosjan jest prawo do wybierania takiej formy wladzy i takiego przywodzcy jaki im odpowiada – w paradoksalny sposob nie wolno Rosjanom odbierac demokratycznego prawa popierania autokratyzmu… gdyz:
    „… popularność Putina wynika także z paradoksalnie pewnej inercji i konformizmu rosyjskiego społeczeństwa. Rosjanie, co widać w szeregu badań socjologicznych, w małym stopniu interesują się polityką. Jeśli się już interesują, to są rozczarowani kondycją elit politycznych Rosji, stąd silna ręka Putina zdaje się być niedoskonałym, ale jednak lekarstwem na chaos, samowolę i zagrożenie upadkiem państwa…”

    Putin jest autentycznie popularny w Rosji (okolo 70% ludzi go popiera pomimo prawie 12 lat rzadow – wiec sie niewypalil..)
    Rosjanie maja swoje doswiadczenia i wybory.
    Niezaleznie jak bardzo w naszych kompleksach chcielibysmy sie czuc jak „nowoczesni europejczycy”… przy azjatach.. to warto pamietac, ze to rosyjski a nie polski dziennik telewizyjny jest odbierany praktycznie na calym swiecie (RT) rowniez w Arabii Saudyjskiej.

  102. adamjer pisze:
    2011-09-27 o godz. 14:59

    @Andrzej Falicz z 2011-09-27 o godz. 11:31

    Nie 37,4% lecz 71% (100% minus 29%PiS). Tak kolego, 3/4 Polaków i reszta świata uważa PiS za mało rozgarnięty i niebezpieczny element. …na psychiatryczne leczenie ….
    Cześć frajerze.’

    Co za kultura!
    Nerwy puszczaja, z lba sie dymi i slina na klawiature kapie!
    WY moze jak sam stwierdziles madrzy nieslychanie ale przy okazji rowniez chamscy…
    MY ani s PiS-em ani z PO…

  103. Zygmunt pisze:
    2011-09-27 o godz. 15:19
    …Nota bene, ociekająca chamstwem i frustracją forma Twych wpisów również pozostawia wiele do życzenia. Można kogoś nie lubić i nie cenić, ale anonimowe …… nie swiadczy o Tobie najlepiej….”

    ….

    MY,
    malo rozgarniety element i nadajacy sie do badan psychiatrycznych frajerzy – w pelni sie z Panem Panie Zygmuncie zgadzamy!

  104. Ludzie ,wylewający na Tuska i PO pomyje powinni rozejrzeć się dookoła ile się w tej Polsce w ostatnich latach zmieniło. PO nie jest moją wymarzoną partią, ale niestety nie ma alternatywy. Każdy inny wybór to dla nas klęska. Czy już nie pamiętamy okresu IV RP? Czy już nie razi nas wprowadzona przez PiS duszna atmosfera pomówień, podejrzliwości, kłamstwa i dyletantyzm ekonomiczny? Atutem ostatnich lat to względny spokój, pomimo wyraźnie nieszczęśliwych przypadków, które nam groziły ( powodzie, kataklizmy, wypadek smoleński) i wreszcie światowy kryzys ekonomiczny. Jeśli ktoś tego nie widzi jest ślepy. Ten wrodzony nasz pesymizm, skłonność do narzekania jest wprost nie do zniesienia.

  105. Zauwazylem, ze Falicz ( ku mojemu zaskoczeniu) wyklucza istnienie opozycji w Rosji.
    ET

  106. @Lewy Polak, @staruszek, @Kartka z P.

    „Kopnięcie Platformy, żeby zapaliła jak stary motor” jest złudzeniem jeśli idzie o zarządzanie państwem i krajem. Aby było kopnięcie i rozruszanie zastałych mechanizmów potrzebna jest polityczna siła do skruszenia starych lobbies i antymodernizacyjnych interesów grupowych. To nie Platforma jest starym motorem lecz pewne instytucje i obyczaje państwa. Czy społeczeństwo jest na to gotowe? Wątpię.

    Zatem kopanie Platformy przez Ruch Palikota niczego nie zapali, w sensie pozytywnym. Natomiast silna demonstracja poparcia Palikota moze oznaczać początek ruchu antyklerykalnego, który jeszcze będzie potrzebował krzepy politycznej. Tak więc wojna toczy się na dwóch frontach, ale nie wydaje mi się, aby Kartka rozumiał całą tę sytuacje we właściwych proporcjach. Poza tym musi się on wyzbyć „młodzieńczej” niecierpliwości.

  107. do Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-27 o godz. 14:26
    Po prostu podziwiam Pana samoocene i samopoczucie oraz brak proporcji miedzy pytaniami, a odpowiedziami/twierdzeniami. Poza tym czasem nam po drodze.
    Z powazaniem.
    ET

  108. Powiem więcej. Kartka z P. nie rozumie nic. Z tego jest jego niilizm polityczny.

    Niech przeczyta
    http://wyborcza.pl/1,75515,10362014,Wieje_wiatr_dla_Kaczynskiego.html
    To jest prawdziawa diagnoza sytuacji na niespelna dwa tygodnie przed wyborami i w perspektywie czterech i więcej lat. Kartka jej nie rozumie, albo się nie zgadza, co lepiej pasuje do jego „metafizycznych” rozważań.

    Polityka Platformy „kradnącej z OFE”, albo wspierającej „kompleks emerytalno-rentowy” jest koniecznością, przykrą, bez ambicji – ale koniecznością. PO musi walczyć przede wszystkich o wyborców niezdecydowanych z pogranicza z PiS, a nie szukać egzotyki na lewo, czy wśród liberalnego elektoratu.

    Kartka źle wybiera sojusze, nie widzi nic poza swój nos w porannej gęstej polskiej mgle.

  109. Rynki przemówiły kilka dni temu, politycy Ameryki (i Kanady) przemówili, IMF przemówił, politycy europejscy wreszcie zrozumieli chyba. Trzy kroki:
    (1) zcięcie 50% długu greckiego na koszt banków (z ew. „strzyżeniem” długów Portugalii i paru innych „świńskich” krajów),
    (2) powiększenie funduszu pożyczkowego na koszt państwa,
    (3) dofinansowanie banków tam gdzie jest brak płynności i złe aktywa, też na koszt państwa.

    Niemcy niech przestaną trząść się o inflację, niech przestaną myśleć merkantylistycznie, czyli egoistycznie. To do nich przemówił premier Papandreu, to do nich przemawiał min. Rostowski. Dość przemawiania! Europo! – weź się do roboty, nie chowaj się w okopach świętej opiekuńczości, też jesteś winna światowego kryzysu!

  110. Czy mozna byc genialnym dyletantem?
    Okazuje sie, ze mozna, przynajmniej w Berlinie i niedlugo w calym obszarze Bundesrepubliki. Swiadcza o tym ostatnie wybory w Berlinie i wyniki pirackiej partii pokolenia Facebook. Zapewniam, ze nie chodzi tu o teatr kukielkowy, lecz mlodych ludzi, ktorzy potrafili znalezc miejsce miedzy skostnialymi strukturami duzych partii. Dyletanci znani sa z delektowania sie nie tylko tematami politycznymi, do nich nalezy z pewnoscia nowa generacja wyborcow i wybranych. Nie trzeba byc zawodowym politykiem, aby zajmowac sie tematami dotykajacymi bezposrednio obywatelki i obywateli. Mozna jednak wykorzystac polityczna wiedze, intuicje, aby dokonac proby zlamania dekadenckich, malo reprezentatywnych struktr partyjnych. Dogmaty wyborcze z czasow zaprzeszlych, dzielace spoleczenstwo na kolory partyjne ukazuja sie po berlinskich wyborach jako „podzlozone“. Patrzac na berlinskich sasiadow z Polski mozemy spodziewac sie podobnej infekcji tzw. elit politycznych w naszym kraju. Usmiecham sie tu do mozolnych prob PiSu z mlodymi twarzami. Usmiecham sie do dyletanta Palikota. Niestety im dalej na Wschod, tym bardziej czuje sie autokracje jako postep. Niektorzy w blogosferze traktuja sytuiacje w Rosji jako mniejsze zlo, ba nawet jako czasowo optymalny uklad. Mysle, ze najwyzszy czas zastanowic sie nad haslem partycypacji w polityce kazdego z nas. Idac sladami Marksa powiedzialbym, ze najwyzszy czas na wybory od czegos, skoro kulejemy z wyboramy do czegos. Okazuje sie, ze profesjonalisci od polityki, finansow topia sie w swojej scholastycznej wiedzy i zostaja przesuwani na tylne polityczne regaly. Wbrew pozorom hasla nowej generacji wyborcow wogole nie sa antymainstreamowe. Korzystajc z sieci mozna znalezc sie z skostnialymi haslami politycznymi na dalekich lowiskach. Krotko mowiac polityka staje sie nie tylko gra czy walka; polityka wraca do pragmatycznych celow, nawet jesli ma charakter z pozoru eksperymentalny i pachnie ludycznie. Twierdze, ze nawet gdy wyborcy oraz wybrani (lud) sa dyletantami (ciagle w pozytywnym znaczeniu tego slowa), to ciagle nie musimy stapac po omacku wierzac w slepo monowane listy wyborcza. Wierze, ze obywatelki i obywatele upomna sie o mozliwosc bezposredniego uczestnictwa nie tylko w wyborach, lecz rowniez pozniej w polityce po obu stronach rzeki.
    ET

    PS
    Wszystko jest mozliwe

  111. No ileż można pisać o oczywistych oczywistościach.

    Axiom, na Twoje zachwyty nad PKB Rosji jest jedna prosta odpowiedź: ropa, Misiu, ropa! I nic tego nie zmieni, bo my musimy mozolnie budować naszą gospodarkę i z ziemi bezpośrednio nie płynie nam żadne bogactwo w takich ilościach do zachodniej Europy, skąd wraca odwrotnym kursem jako strumień dolarów i euro. Chyba że stanie się cud i gaz łupkowy postawi nas w sytuacji pełnej niezależności energetycznej.

    No i Falicz: „Najwazniejszym prawem Rosjan jest prawo do wybierania takiej formy wladzy i takiego przywodzcy jaki im odpowiada.”
    Cóż, nie wydaje mi się, żeby za bardzo mogli oni wybierać, bo ichni system jest wybrany i zaklepany na dłuższy czas. I pomyśleć, ze u nas ludzie marudzą, że scena polityczna jest zabetonowana!

    Szczerze mówiąc, odpowiadam niechętnie i pod przymusem, normalnie „nie chce mi się z Wami gadać”. Pewnie odpowiedź wymagałaby dłuższego wykładu, a ja nie jestem TJ, niestety 🙂
    I pewnie na końcu każdy by pozostał przy własnym zdaniu.

  112. ET

    E tam – to żadne wielkie księgi, bardziej konspekt wrednego planu garści szowinistycznych czubków, gotowych podpalić świat dla swej chorej ułudy.

    Za zaproszenie do Bazylei uprzejmie dziękuję, ale nie ze mną takie sztuczki, nie dam się nabrać – do jaskini lwa (acz bardziej skunksa raczej) teraz nie pojadę. Pewnie wkrótce zawitają tam wycieczki z Nowego Jorku, z Grecji, z Hiszpanii, Portugalii, Francji, z Włoch i z wielu innych krajów. Cała Afryka też zjedzie – sporo ma niektórych lokatorom Bazylei do zawdzięczenia (jeśli to dobre słowo), jak niemal wszyscy ludzie na Ziemi. Może być tłoczno. Jedno co pewne, to że franków starczy dla każdego, tyle ich sobie tam nadrukowali i naklikali. Świstaki prawdopodobnie już czekoladki na 3 zmiany zawijają, aby sprostać popytowi, a krowy bija rekordy wydajności, niczym sam Mateusz Birkut. Oj, będzie się działo. Koniec azylu dla handlarzy złotymi zębami, wyrwanymi ze szczęk własnych ziomków obcęgami kupionymi za bazylejskie kredyty.

    Jednak tymczasowo ludzkość koncentruje się na bankierach znanych z Wall Street, a jej przedstawiciele mówią o nich tak: ‚They’re Thieves. They’re Gangsters. They’re Kleptomaniacs.’ To chyba nie są komplementy…

  113. Kartaka z podrozy
    Nie podzielam Pana optymizmu zwiazanego z uzdrowieniem polskiej sceny politycznej poprzez swiatowy kryzys gospodarczy. Doswiadczenie uczy nas calkiem czegos innego.
    Polityka w czasach kryzysu zawsze juz byla domenom demagogow i populistow. Politykow ptrafiacych wskazac proste rozwiazania, znajdujacych natychmiast winnych i wrogow.
    Oczywiscie historia nigdy sie nie powtarza, a jesli juz to jako farsa. Ale z kad tu czerpac jakis optymizm dla zycia politycznego w Polsce w czasach kryzysu ?
    Chyba, ze komus jest milsza zwykla „Schadenfreude“, jak nudna, mala stabilizacja Tuska ?

  114. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Naja Michail Kasjanow oraz np. Boris Nemzow uwazaja, ze W. Putim napewno bedzie mial problemy – pisze Irina Wolkowa z Moskwy

    „Die einen prophezeien »Stagnation«, die anderen – Expremier Michail Kasjanow beispielsweise – den »unvermeidlichen Kollaps des Landes«. Und Boris Nemzow sieht soziale Unruhen voraus, die Putin vor der Zeit zum Rücktritt zwingen würden“

  115. Komentarz do komentarzy moich Ulubionych

    Kartka z podróży o 01:57, w pierwszym komentarzu do nowego wpisu „Wszystko jest możliwe”, nie po raz pierwszy dał wyraz swojej niechęci do rządzących.

    Vera o 13:37 pochyliła się z troską nad nastrojowością Kartki i napisała:
    Ma Pan dzisiaj jakiś zły dzień. To chyba aż na rozum się przeniosło

    Okazało się, że telegraphic też ma zły dzień, choć z innego powodu. Próbuje dotrzeć do wyborcy-urzędnika i w zgoła perwersyjny sposób, strasząc audytem zapowiadanym przez PIS, postraszyć PISem, pisząc na wstępie, na wszelki wypadek Nie, nie. Nie chcę nikogo straszyć PiSem

    Kartka o 15:41 zadaje podchwytliwe pytanie Verze
    czy Pani sądzi, że Donald Tusk jest alternatywą dla Donalda Tuska?

    Vera o 16:30 zgodziła się z Kartką, że trzeba budować alternatywę i oznajmiła, że wpłaciła 100 zł na Ruch Palikota.

    Kartka o 16:55 pociągnął temat „młotka” i :gwoździa” poruszonego w komentarzu TO, oraz zapewnił, że
    Komentarz nocny jest beznamiętny”

    Ale Kartka z podróży dopiero o 23:48 odsłonił karty. Vero, moim zdaniem, Kartka ma wieczorami przypływy szczerości, a nie chęć wylania żółci po złym dniu. Cytuję:
    Jedyne, co mnie kręci w życiu politycznym to uliczne rewolty, bójki z policją, okupacje, strajki …. Pamiętam z młodych lat, że to mnie ożywiało. Wyjątkowo otępiająco na mnie natomiast działa atmosfera tzw spokoju społecznego np lansowana przez PO. Koszmar. To mi się kojarzy ze śmiercią.

    Ale to wszystko „małe piwo”, jadę dalej i wpadam na rzadko zabierającego ostatnio głos staruszka
    Wyrywam jedno zdanie z dzisiejszego komentarza staruszka, o 10:30.
    Zaczęliśmy być zbieżni w wyobrażeniach o przyszłości: ja i Kartka!

    Otwieram butelkę ZENATO, Valpolicella 2007 i spróbuję skończyć świetną książkę dla mojego pokolenia „gazeciarzy”, (model 1938-1948),
    „A chciałam być aktorką…” Janiny Paradowskiej.
    Czyta się ją w dwa dni – naprawdę warto!

  116. @Daniel Passent – „Operacją na pewno obliczoną na kampanię jest podróż premiera autokarem po kraju. Ciekawe, czy sztabowcy Tuska przewidywali, że na prawie na każdym przystanku (przynajmniej w mediach) premier będzie przyciągał niezadowolonych i rozgoryczonych? Czy można było przewidzieć, że zwolennicy zostają w domu, a przeciwnicy (wśród nich kibice) wychodzą na ulice? Media szukają dramaturgii, konfliktu, nieszczęścia, więc jak zakończy się tournee premiera. Czy wyborcy docenią jego odwagę, czy też uznają, że skoro tyle jest żalów, to winien jest rząd i trzeba było trzymać się z daleka od ludzi, pojawiać się tylko na konferencjach prasowych?”

    Sztabowcy musieli to brać pod uwagę, zwłaszcza po historii z paprykarzem. Nie jest prawdą też, że zadowoleni zostają w domach – w małych miastach czy wsiach, a takie głównie objeżdża Premier, wychodzą na drogę wszyscy, bo to wydarzenie. I myślę, że docenią odwagę i bezpośredniość kontaktu

  117. stasieku (09-27 o godz. 18:22) pisze – „… mojego pokolenia „gazeciarzy”, (model 1938-1948)”.

    Oto zostałem wyłączony przez wyrzucenie poza nawias. Nareszcie, bo miałem już serdecznie dość tego staruch/szkowego towarzystwa.

    Powinien też stasieku nie zastanawiać się kiedy ja mam zły dzień, lecz kiedy czytelnikom moim – jak np. on sam – zły dzień się przytrafił. „Perwersyjny sposób” wyrażania się mylić z precyzyjnym – to już czytelnicza klęska. Chyba po polsku, powoli i wyraźnie napisałem, że nie straszę nikogo, ale niech się lepiej wyborcy-urzędnicy przygotują na audyt, biznesmeni też, i nauczyciele, żeby się po latach nie podpalił który w Alejach Ujazdowskich, niech słów prezesa narodu o tym, że „uczciwi nie muszą się bać” – nie biorą zbyt dosłownie, ani subiektywnie. Nikogo prezesem nie straszę, przypominam tylko, bo pamięć zawodną bywa.

    Zaś dobrą wiadomością jest to, że stasieku wydobył samotniczego typa z potoku jego manifestu politycznego. Nie jest może ten manifest jakimś ‚Main Kampf’, ale jest to już paranoia, gdy spokój społeczny wyraźnie mu doskwiera, „wyjątkowo otępiająco na niego działa”. Myślę, że już przestanę ostatecznie, po wielu skrytych obiecywaniach sobie, czytać i odpisywać na polityczne komentarze Kartki z P. Faktycznie, mógłby już znaleźć swoje Bora-bora, samotnie tam acz nie otępiająco żyć, jego sprawa jak, zamiast domęczać ojczyznę.

  118. p.s.
    Oczywiście winno być (na wypadek gdyby komuś nie daj Bóg zechciało się cytować):

    … miałem już serdecznie dość tego staruch/szkowego modelowego towarzystwa.

    oraz

    kiedy ulubionym czytelnikom moim – jak np. on sam – zły dzień się przytrafił.

  119. Marit, tu nie ma mowy o zadnym przekonywaniu. Pustki w glowie nie mozna przekonac. Mozna ja tylko wypelnic. Dlatego czytaj.

    Posiadanie ropy przez Rosje nie jest jedym zrodlem jej sukcesu. Ropa w Rosji byla rowniez za Jelcyna i byl balagan nie z tej zimi. Jelcyn, podziwiany i popierany przez zachod rozwiazal rosyjski parlament, rzadzil jak dyktator i zachod go popieral. Bo pijakiem latwo bylo mnipulowac. Z tego samego powodu zachod popieral Walese i kazdego tumana.

    Rosja ma rowniez gas, stal, aluminim , nikiel i chrom. I zloto ! Jest jednym z glownych producentow zlota obok USA, RPA, Australi i Brazylii.
    Rosja produkuje samoloty, statki, satelity. Jest najwiekszym producentam samochodow w Europue i najwiekszym europejskim rynkim. Rosyjskie samochody maja 40% tego rynku. Stocznie tam nie bankrutowaly, wszystkie galezie gospodarki pozostaly w rekach rosjan.

    Juz w przyszlym roku Polska bedzie zmuszona kupowac od Rosji energie elektryczna. Bo przez 22 lata polskie tumanskie rzady mowily o niezaleznosci enegetycznej i nic nie zrobily w tym kierunku. (polecam znakomity artykul redaktora Grzeszaka tu w Polityce)

    A jak pracowal rosyjski premier przez ostatnie 4 lata?
    Polecial do Indii i sprzedal 16 elektrowni atomowych, 50 samolotow i lotniskowiec. Polecial do Chin, sprzedal dwa rurociagi gazowe i podpisal umowy na gas na nastepne 40 lat. Polecial do Japonii, sprzedal ropociag, gazociag i dostawy energii elektrycznej. Zorganizowal i zerealizowal rurociag polnocny. Zorganizowal i podpisal umowy na rurociag poludniowy, Na targach w lotniczych promowal rosyjski nowy samolot pasazerski SU100. Ponad sto sztuk udalo sie sprzedac. itd, itd,,, tak pracuje premier !!!

    Podbnie jak Falich ogladam RT i warto.

    Podaj chociaz jeden przyklad biznesu dla Polski ktory zalatwil Donek !!!
    Gdzie Donek pojechal i co sprzedal ???

    Posiadanie zasobow naturalnych to nie wystarczajacy warunek na sukces. Jelcyn to udowodnil.

    Singapore nie ma nawet wody ale potrafili stworzyc jeden z najwyzszych poziomow zycia dla swych obywateli. Bo zainwestowali w ludzi.

    Tu widac do jakiego stonpnia partyjne tumanstwo niszczy Polske i kraj. Bo zawlaszczyli sobie prawo do terroryzowania 38 milionow ludzi swoim tumanstwem. Kazda osoba ktora zagraza tumanowi jest eliminowana juz na szczeblu partyjnym. A media pieja z zachwytu. Jaki ten Donek jest dobry bo lepszy od Kaczynskiego.

  120. Nie ma biednych krajów. Są tylko źle rządzone

    Czy można wygłosić jeszcze większą bzdurę?
    ….. Pytanie było tendencyjne….

  121. ET pisze:

    2011-09-27 o godz. 16:54
    „Czy mozna byc genialnym dyletantem?”
    ————————————-
    Szanowny ET,

    Genialność, która była istotną wartością u przedstawicieli naszego gatunku w okresach i momentach wyskoków ponad dotychczasową „papkę” – gdzieś, jakby nam się zapodziała. Powtarzamy jej imię, przywołujemy ją w momentach, kiedy nam się zdaje, że jakbyśmy jej doświadczali , że jesteśmy świadkami kolejnych jej popisów…
    Mam przekonanie, że dożyliśmy do czasu, kiedy w pierwszj kolejności, powinniśmy zająć się jej zredefiniowanie, albo wręćż z prostym zdefiniowaniem.
    Kiedy upodamy się z ujarzmieniem tego efektownego kryterium, być może stanie się spełnienie tego , co mi w duszy kracze, że… zobaczymy , jako ludzie siebie bardziej prawdziwie, czyli bez udziału autobauwochwalczych podbarwień. Być może zobaczymy to/hi!hi! hi!/, że jesteśmy zwykłymi , przetrwalniczymi „robaczkami”, którzy ponad swoje elementarne posłannictwo, umocowane w kiku prostych potrzebach, uciekając od tej nieciekawej prawdy, namnażamy swoje hiperszczytne rojenia. Złuda żywi złudę, obłęd tańcuje z obłędem, a my z wiarą… uciekamy pionowo do góry.
    Kiedy nasze rozmażone umysły dowiadują się że nieba nie ma, zaczynamy wielkości dposzukiwać w swoich zgubnych, sprzecznych z porządkiem, jaki zaplanowała dla nas Natura- przyziemnościach. Czas drogi ET, zdjąć na chwilę wyprodukowaną przez nas „PRAWDĘ” i zobaczyć, że na wykresie naszej cywilizacji, pokrywa się ona z tym , co adekwatnym wykresie Natury, zaznaczone jest jako „DEGRENGOLADA” ze wszystkimi szamotaninami społecznopolityczno-gosodarczymi, jako bezwzględnymi wskaźnikami.
    Jeśli wskażesz mi choć jedną rzecz genialną/ geniusz mamy wtedy z automatu/ jaka pojawiła się na naszej planecie w ciągu ostatnich 10-ciu loat, to wszystko co tutaj napisałem, połknę razem z monitorem…

    Pozdrtawiam,Sebastian

  122. Wiesiek59 – 10:04,

    wspomnianego artykułu na stronie studia opinii nie znalazlam. Czy może Pan podać do niego link?

  123. Wbrew biadolącym przewiduję wyraźne zwycięstwo PO.

  124. Blogowi Przyjaciele!
    Jestem zachwycony ta przedwyborczą dyskusją. W koncu zaczynamy łamac konwencje jezykowe, stylistyczne. Kapitalne metafory – na przykład „stary silnik wymagający kopa”. Niebanalne ujecia tematu, wymykanie się z nudnych schematów myslowych. I to wszystko nie podane wprost „kawa na ławę” ale emanujące z przesłania komentarzy – wolnościowych komentarzy!
    Koniec z lękami – dzieki! Blog zaczyna nabierać witalności, ozywać. Czułem, że moment zmiany nadchodzi! Teraz już ma na to dowody! fajnie, że mamy miejsce w którym możemy wspierać się wzajemnie przygotowując do nieuchronnych zmian.
    Pozdrawiam i dzieki. Świetna dyskusja!

  125. Ile kosztowała ropa i gaz za Jelcyna? A ile za Putina?
    Nie mam pojęcia. Odpowiedź chyba brzmi: O wiele więcej.
    Petrodolary umożliwiają Rosji finansowanie wielu przedsięwzięć, w tym jakieś samoloty i różne takie, o których z zachwytem pieje Axiom.
    Co Ty właściwie porównujesz? Naszą i ichnią gospodarkę? System polityczny? Porównaj sobie w takim razie również historię, mentalność narodu, możesz porównać też zasoby naturalne i obszar kraju. Za każdym razem wyjdzie, że są to rzeczy nieporównywalne.

    Wyjdzie, że Polska jest niedużym krajem o dramatycznej historii, która od wielkiego sąsiada była zależna całkowicie jeszcze 20 lat temu (i przez 200 lat wcześniej). Że Polacy są skłonni do buntu i nie bardzo daje się nimi rządzić twardą ręką jedynowładcy. (No, nie wszyscy. Niektórzy nie mieliby nic przeciwko rządom dyktatora, zakładając oczywiście, że byłby to ICH dyktator). Można by napisać, że kochają wolność i zmagają się o nią z każdym, zawsze i wszędzie. Rosjanie nie. Polska ma też trochę miedzi, węgla itp. Nie ma wielkich zasobów ropy, które umożliwiają finansowanie wszystkiego zawsze i wszędzie.
    No i mamy system polityczny, który jest demokracją na wzór zachodni, inny niż w Rosji, gdzie jest demokratura na wzór wschodni. Przykro mi, ale jeśli ktoś tu zaraz zacznie mnie przekonywać, że takie demokratury są lepsze od zachodnich demokracji, bo sprzedają jakieś samoloty do Indii, to… wymiękam.

  126. Jeden z blogowiczów argumentuje, że Rosja ma więcej ropy, gazu i zlota i że jest większa od Polski.

    Nie wiem, czemu to służy i uważam, że nie ma to większego sensu, ale kogoś mi to przypomina, który szalał tu na blogu ustawicznie zamulając go swoimi inwektywami rzucanymi na chybił trafił, na prawo i lewo.

    Pzdr, TJ

  127. axiom1 pisze: 2011-09-27 o godz. 20:04
    Po przeczytaniu twojego postu przypomniały mi się lata 60-te, w których to Nikita Chruszczow doganiał i przeganiał zachód. Żeby nie było, że się czepiam zrobiłem przegląd mojego domu i nie znalazłem w nim nic, co miałoby rosyjską markę (nie licząc kilkunastu książek rosyjskich pisarzy). Po tym domowym audycie wyszedłem myślą poza dom i też nie potrafiłem znaleźć takiego produktu jak choćby rosyjskie auto na drodze, a przecież wedle twoich procentów musiałoby ich na drogach być dość dużo. Zachwalane przez ciebie samoloty przynajmniej raz w miesiącu spotykają się z ziemią rosyjską poza lotniskiem, więc coś tu chyba nie gra. Generalnie mi chodzi o to kolego, że miniony ZSRR i obecna Rosja nie produkuje pod swoją marką rzeczy potrzebnych zwykłem ludziom, bo na co komu potrzebny jest lotniskowiec? Jedyną rzeczą pożądaną od Rosjan są ich rakiety kosmiczne i związane z tym technologie, ale w swoim propagandowym poście jakoś o tym zapomniałeś.
    Jakie Rosja posiada technologie wojskowe, można było zaobserwować podczas wojny gruzińskiej, podczas której rosyjskie rakiety zestrzeliwały swoje maszyny latające, nie zbombardowały Moskwy tylko dlatego, że od Tbilisi dzieli ją kawał drogi.
    Jak ci wszyscy rosyjscy właściciele pól naftowych, stoczni, kopalń złota i innego badziewia ufają swojej ojczyźnie, widać w transferach setek miliardów dolarów na zachód. To tam widzą oni zabezpieczenie swoich złodziejskich majątków, więc przestać kolego pieprzyć o potędze tego kraju. Dobrobyt zachodu jest zbudowany na umiejętnościach, wiedzy, pracowitości i średniości ( średniość sobie możesz pogrubić), a tego w Rosji nie było, nie ma i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie.
    Bez odbioru.

  128. Kibole rosną w siłę i czują się coraz pewniej. Strach pomyśleć, jak się ich działalność rozwinie, kiedy wybory wygra PiS, wspierający ich i liczący na poparcie w wyborach. Nie ma nic darmo a ideowcy już dawno wyginęli panie prezesie. Trzeba będzie płacić, a jak nie, to siłą wezmą.
    We Wrocławiu zaczyna się ciekawie. Co krok ogromnych rozmiarów graffiti na ścianach i murach, albo jakieś kibolskie symbole, a na dodatek jeszcze to…
    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,10352149,Taxi_Kibol__Na_ulicach_Wroclawia_rzadza_kibice_Slaska.html
    Drugi link w następnym wpisie, bo mi nie przyjmie wpisu.

  129. Teresa Stachurska pisze:
    2011-09-27 o godz. 21:00
    http://studioopinii.pl/

    Tekst Bratkowskiego- „Stefan Bratkowski: Pytania”
    Po przejściu na nowy serwer i Studio i Kuczyn blog maja przejściowe mam nadzieję problemy techniczne…..

  130. „Gratuluję etosu rodziny polskich inteligentów, ”

    Biorac pod uwage , ze najwiecej etosu wydaje sie zalegac na Zoliborzu nie bylbym pewny ( gdyby mnie to spotkalo ) czy byc dumnym z tego powodu, choc sam powod moze …
    Z ‚winy’ canadyjskich , izraelskich i holenderskich uniwersytetow znajomosc trzech jezykow wydaje sie byc wazniejsza od najlepszego nawet zoliborskiego etosu bo daje mozliwosc pracy w Amsterdamie skad niedaleko do Groningen i Leiden i kaze sie zastanawiac czy z czystym sumieniem mozna tu jeszcze pisac o polskiej inteligencji .

  131. Szanowny Panie Redaktorze,
    piszę w dwóch króciutkich sprawach:
    1. W wywiadzie dla „Playboya” (swoją drogą – ma Pan pecha do dziennikarzy; niektóre pytania dziennikarza „Playboya” były tak infantylne, że, czytając ten wywiad, chciałem zakopać się głęboko pod ziemię z zażenowania ) powiedział Pan, że w Hiszpanii głosowałby Pan na Zapatero. Hiszpania to kraj, który nie ma politycznego centrum, dlatego jestem ciekawy, na jaką partię głosowałby Pan np. w Anglii? Byłby Pan wierny lewicy i zagłosował na Partię Pracy czy może pomyślałby Pan o liberalnych-demokratach. Oczywiście, najbardziej chciałbym widzieć, na kogo zagłosuje Pan 9 października, ale tego – jak sądzę – Pan nam nie zdradzi.
    2. W jaki sposób można przesłać tekst do redakcji „Polityki”? Wydaje mi się, że te przesyła na redakcyjnego maila nie są czytane.
    Dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam serdecznie!

  132. ET pisze:
    2011-09-27 o godz. 16:18

    Zauwazylem, ze Falicz ( ku mojemu zaskoczeniu) wyklucza istnienie opozycji w Rosji.
    ET…”

    To znaczy…?
    Ja nie moge wykluczyc opozycji w Rosji a Pan moze?.

    Faktem natomiast jest, ze 70% Rosjan chce Putina na prezydenta niekoniecznie swiadczy o tym, ze Putin jest dla Rosji zlym wyborem – bo chyba oto sie martwi Pan Passent, ze biedni Rosjanie zle wybiora.
    Ciekawy jestem czy wybraliby PO i Tuska (takie rosyjskiego ma sie rozumiec).

    No prosze sobie wyobrazic, ze Pitera z Tuskiem oferuja swoje uslugi Rosjanom – smialo!

    Proponuje sie posmiac w tym momencie i zastanowic sie chwile pozniej dlaczego to bylo smieszne.

  133. Andrzej pisze:
    2011-09-27 o godz. 21:10

    Wbrew biadolącym przewiduję wyraźne zwycięstwo PO…”

    No to teraz dopiero zaczniemy biadolic.

  134. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Sebastian pisze:
    2011-09-27 o godz. 20:39

    „Czy mozna byc genialnym dyletantem?”

    Mysle, ze mozna (?) „za co był ostro atakowany przez część mediów ( i to wiadomo jakich (?)) i wielu polityków koalicji PO – PSL.”

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110928&typ=po&id=po20.txt

    To co komu mozna – a nawet nalezy – juz dzisiaj podzeiekowac (?)

    Post Christum.
    Pukajcie a bedzie wam otworzone.

  135. Ja też. O ile naród pójdzie do urn. Obawiam się jednak, że na tym blogu mamy do czynienia z zapaścią polityczną. W odróżnieniu od społeczeństw zachodnich jesteśmy narodem malkontentów, którym zawsze to co jest wydaje się złe, a to co nadejdzie mniejszym złem. Nie ma nic gorszego niż negacja tego, co zostało zrobione na rzecz tego, co obiecuje opozycja. Rzadko bywam w Polsce, ale w tym roku, w lecie, byłem. Najpierw w Gdańsku, potem we Wrocławiu. Widziałem marinę przy molo w Sopocie, widziałem PGE Arenę, widziałem stadion wrocławski. Jechałem obwodnicą wrocłaską, a z Wrocławia do Niemiec czym? Autostradą. To jest nic? Zastanówmy się!

  136. Polska jest rozkopana… co w tym złego? To znaczy, że się buduje, że coś powstaje. Kilka lat temu leciałem helikopterem z Warszawy do Lublina. Oh boy, ileż nowych domów, wręcz pałaców widziałem po drodze. Że duże bezrobocie? Wszędzie jest duże. W wielu krajach większe niż u nas. I przestańcie przedstawiać Rosję jako kraj miodem i mlekiem płynący. To nadal jest zacofany, biedny, mocarstwowy twór, gdzie obywatel ma pod dostatkiem wyłącznie wódkę. Jestem na progu emerytury. Chcę wrócić do Polski, ale nie do Polski Kaczyńskiego, Macierewicza i Ziobry. Dlatego nie zagłosuję na PiS.

  137. Belissarius pisze:
    2011-09-28 o godz. 08:07

    Ja też. O ile naród pójdzie do urn. Obawiam się jednak, że na tym blogu mamy do czynienia z zapaścią polityczną. W odróżnieniu od społeczeństw zachodnich jesteśmy narodem malkontentów,…”

    Panie Belissarius,
    Wyglada na to, ze to Pan jest malkontentem narzekajac na narod…ktory jest wedlug Pana narodem malkontentow.

    Byc moze jestesmy („MY”) bardzo ambitni i chcielibysmy zamiast spoczac na laurach by nasza ojczyzna rozwijala sie lepiej, szybciej, sprawiedliwiej a ludzie”zyli dostatniej” itd.

    Zamiast swietowania „jak jest dobrze” i „ile wielkich domow widac z helikoptera”… my skrzetnie rozgladamy sie za robota, myslimy o przyszlosci itd.

    Mamy jako narod pokrzywdzony przez geopolityke i historie DUZO do odrobienia, za duzo by cieszyc sie z PO i Tuska, z grillowania, z powierzchownych objawow miejscowej zamoznosci, wycieczki za chwilowke do „Edziptu”, Euro 2012 i orlikow.

    Prosze tak o tym pomyslec a nie narzekac.

  138. @Pani Stachurska
    Wczoraj sąd w Bawarii dopuścił stevię jako środek spożywczy. To wspaniała wiadomość, na którą czekam od lat. W Polsce PSL i przemysł cukrowniczy będą mieli za złe. Bo może znikną polskie buraki. Tyle ich wszędzie. Proponuję poważne zajęcia, np. nową receptę na ciasto, zamiast głupot typu PiS czy Ci’s.

    @stasieku
    Czuję się zaszczycona Pańskim uznaniem. Wystarczyło pokazać Kartce palec. I wszystko za 100 zł. To mój najtańszy sukces w życiu.

  139. …a co pan myśli o ustawie którą wprowadzono prawie jak „lub czasopisma” – przynajmniej tak to wygląda 🙁 … To nie strzał w stopę godny najsłabszych polityków ?

    Samopodpalenie było medialnie ciekawe – szczególnie gdy obserwowałem jak Sakiewicz z „niezależnymi” próbują coś z tego urzeźbić 🙂

    http://nocri.blox.pl/2011/09/Podpalacze-swiata.html

  140. manyk pisze:
    2011-09-28 o godz. 04:32

    Szanowny Panie Redaktorze,
    piszę w dwóch króciutkich sprawach:
    1. W wywiadzie dla „Playboya” (swoją drogą – ma Pan pecha do dziennikarzy; niektóre pytania dziennikarza „Playboya” były tak infantylne, że, czytając ten wywiad, chciałem zakopać się głęboko pod ziemię z zażenowania ) powiedział Pan, że w Hiszpanii głosowałby Pan na Zapatero…”

    Gdzie mozna dostac tego Playboya ?

    Przykleje sobie w pokoju na scianie rozkladowke z Panem Passentem…!

    Ciekawy jestem na ile „udanym spoleczenstwem” sa Hiszpanie i na kogo oni zaglosuja… to chyba najwazniejsze.

  141. TJ pisze:
    2011-09-27 o godz. 22:51

    Jeden z blogowiczów argumentuje, że Rosja ma więcej ropy, gazu i zlota i że jest większa od Polski…”

    Co z tego ? A my mamy Passenta!

  142. Marit pisze:
    2011-09-27 o godz. 22:37
    ….
    No i mamy system polityczny, który jest demokracją na wzór zachodni, inny niż w Rosji, gdzie jest demokratura na wzór wschodni. Przykro mi, ale jeśli ktoś tu zaraz zacznie mnie przekonywać, że takie demokratury są lepsze od zachodnich demokracji, bo sprzedają jakieś samoloty do Indii, to… wymiękam…”

    Ja mysle, ze cala ta dyskusja jest nie na temat i swiadczy o naszych polskich glebokich kompleksach w stosunku zarowno do zachodu jak i do Rosji.

    Prosze nie rozpatrywac kwestii politycznych wyborow Rosjan w konkescie co jest lepsze (Jelcyn i „zachodnia” odmiana rosyjskiej demokracji czy Putin i rosyjska odmiana demokracji…).
    Rosjanie dadza sobie rade bez naszej pomocy.
    Bez pomocy Walesy, Mazowieckiego a nawet Tuska i Kaczynskiego.

    Chodzi tu bardziej o stwierdzenia i arogancje Pana Passenta, ktory pisze:

    „Rosja to kraj szachów, więc roszada nie dziwi, ale figury są żałosne. To jest, niestety, kpina z demokracji, farsa…”

    Biorac pod uwage jego bagaz biograficzny powinien doskonale wiedziec czym jest kpina z demokracji i farsa… powinien tez wiedziec, ze kazdy kraj jest inny i ma swoj wyjatkowy i specyficzny kontekst.

    Powinien rowniez wiedziec, ze piszac o kims kogo popiera 70% Rosjan jako o zalosnej figurze gorszy jest w swojej smiesznej nadetej pozie od „polskich kartoflii” choc podobny w poetyce…

    No wiec jezeli to ma poprawic polskie i passentowe humory to:
    „tak my Polacy to dopiero mamy prawdziwa demokracje – nie to co ci azjaci – moskale!”.
    I od razu lepiej – co tam zloto, ropa i samoloty skoro daleko im do nas polskich panow – europejczykow!

  143. Chlopy polskie, meczennicy; Marit i Sleper, zanizacie poziom dyskusji. Wasze glowy nie zawieraja nic poza papka medialna dostarczana wam przez sluzalcze korporacyjne media. Jestescie tylko produktami medialnymi. Cierpicie na chorobe rusofobi i inne choroby podkladane wam przez media. Np wczorej w polskich mediach widzilem komiks o Putinie, opisujacy go jako pijak i awanturik. W inym artykule rowniez wczoraj, Merkel jest opisywana jako osoba uposledzona z powodu jej pochodzenia z NRD. Tego jest pelno. To jest stanowisko kraju ktory prowokuje, szuka zaczepki i konfliktow. Tak jest na kazdym szczeblu w polskim spolecznstwie.
    To na takiej papce medialnej opieracie swoje wiedze. To jest zalosne.
    Wszystko co rosyjskie jest w Polsce opisywane z ironia, kpina i brakiem szacunku. I wy demonstujecie ze sie uczycie. madia wychowaly juz pokolenie rusofobow, gemanofobow, antysemitow, wasli i zwyklych chamow.
    System polityczny z Epoki Kamienia gdzie wiedza i nauka sa wrogami wladzy jest opisywany jako demokracja. Jaka wiec przyszlosc oczekuje ten nieszczesny kraj? A prospekty ekonomiczne ??? Wczoraj opublikowano zarysy projektu budzetu 2012. Bedzie natepny, kolejny 23 z rzedu deficyt. Niestety przyszlosci nie widac. Dlatego boli was porzadek w Rosji. Boli was sukces Rosji. Dlatego nienawidzicie Putina za jego osiagniecia. A Polska mogla by to wykorzystac dla wlasnego dobra. Dla dobra polakow.

    Sleper chlopino, ja pisalem o nowym samolocie Su100, weszly do produkcji i servisu w ubieglym roku, ponad sto juz sprzedano, zaden nie mial wypadku. Dlaczego wiec przekrecasz kota ogonem. To brak elementarnej uczciwosci. Tak wiem, wyspowiadasz sie z tego, dasz lapowke i dostaniesz rozgrzeszenie. I bedzie OK do nastepnego szwindla. Ale niestety nie zmieni to opini o tobie.

    Merit sieroto, czy wiesci o osiagnieciach zachodu jeszcze to ciebie nie dotarly, wiesci o trillionach dollarow niewyplacalnych dlugow, stu milionach bezrobotnych, o demokracjach zachodnich gdzie w tajemniczy sposob np wybrano prezydenta Uni Europejskiej. Oto twoja zachodnia demokracja. Niech ci to ktos przetlumaczy, warto, z Europejskiego Parlamenmtu. http://www.youtube.com/watch?v=bypLwI5AQvY&feature=related

    I wy chcielibyscie zatruc takim bagnem jeszcze jeden kraj ktory dzieki Putinowi z tego wyszedl, stanal na nogach i stworzyl lepsze warunki zycia dla swych obywateli.

  144. Wyszło też na jaw, jak banki wyszukiwały klientów na feralne certyfikaty. Papiery Lehman Brothers wciskały tym, przy których nazwiskach był dopisek: „AD”. To skrót od „alt und doof”, czyli „stary i głupi”. Widząc taką adnotację, doradcy inwestycyjni mieli pewność, że klient raczej nie będzie sprawdzać, w co inwestuje. Dziwnym trafem po plajcie Lehman Brothers kartoteki z adnotacjami o klientach zostały zniszczone.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10367495,Nabici_w_Lehman_Brothers__40_tys__klientow_bankow.html#ixzz1ZESPGNsA

    Moralność……
    Takie śliczne, często używane słowo….
    Tylko w polityce, finansach, lecznictwie, jakoś rzadko stosowane w praktyce.
    Maluczcy muszą być moralni, wielkich to nie dotyczy?

  145. Goraco polecam!

    http://www.polityka.pl/kraj/wywiady/1519384,1,polska-debata—nielogiczna-niebezpieczna.read

    Wszystko mamy na tym blogu i w felietonach powyzej:
    „Straw men-a” i „Red Herring-a” i argumentum ad baculum, onus probandi i oczywiscie argumentum ad populum sie znajdzie i to w nadmiarze.

  146. ANCA_NELA pisze: 2011-09-27 o godz. 23:52

    „Kibole rosną w siłę i czują się coraz pewniej. Strach pomyśleć, jak się ich działalność rozwinie, kiedy wybory wygra PiS, wspierający ich i liczący na poparcie w wyborach. Nie ma nic darmo a ideowcy już dawno wyginęli panie prezesie. Trzeba będzie płacić, a jak nie, to siłą wezmą.”

    Kartka,
    staruszek,
    ANCA_NELA,
    ?
    ?
    ?

    Niechęć do myślenia o tym co może być jutro jest bliska tematycznie zbłądzeniu polskiego systemu edukacyjnego. Może wiemy, ale nie umiemy …

    Za moich czasów maturę dostawało się mimo braku umiejętności przyszycia guzika. Według skrzywdzonych przez PRL dzieliliśmy wówczas biedę. Dzielenia nie uczono. Do dziś większość polskiego narodu uważa, że 7/3 nie jest ułamkiem.

    I po latach znalazł się specjalista od dzielenia. Skutecznego dzielenia.

    Przyjedzie Wietnamczyk, Chińczyk i inny podludź i reszę z dzielenia posprząta.

    Jak narazie jest nas trójka przekonanych, że kreska ułamkowa będzie parzyć.

    Gdy się naród ogłupia, że kredytów się nie spłaca (Lepper), nasze pieniądze są w cudzych kieszeniach (Kaczyński), sąsiedzi za mało płacą za niekradzenie im mercedesów, dobrobyt bierze się z odbierania złodziei …
    … to …
    … to słowo produktywność pochodzi z głów nieprawdziwych Polaków.

    Do dziś wielu ludzi uważa, że przed 1980 PZPR chciał zagłodzić naród, stąd puste półki.

    Dziś wielu ludzi uważa, że PO ukrywa przed nimi to co wyprodukowali.
    Podejdzie do żloba poszukiwacz pieniędzy i wyjmie je ukryte pod sieczką liberalizmu.

    A tymczasem w żłobie koktajl z brzeczki, wysłodków i fuzli po samogonie.
    Oj będzie smród!

  147. Miało być: „odbierania złodziejom”.
    Przepraszam za omyłkę.

  148. axiom1, 10.08. Trafiłeś w sam środek. Wiodącą doktryną tego co nazwano kłamliwie III RP jest obrzucanie błotem wszystkiego co było w czasach Polski Ludowej. Cała propaganda rządu, mediów i kościoła skierowana jest przeciwko PRL i obrzydzaniu biografii ludzi wtedy żyjących. Ci Merit i Sleper są ofiarami tego kłamstwa. W Krakowie stworzono nawet muzeum poświęcone wyszydzaniu tego okresu. Na szczęście organizatorzy zdążyli już się skłócić i do tego nie mają żadnych eksponatów. Drugim elementem tej paskudnej doktryny jest sianie nienawiści i zohydzaniu wszystkiego co rosyjskie. To jednak jest wyrazem obsesji skundlonego pieska, pychy i usłużną realizacją roli osła trojańskiego narzuconą przez imperium. Najgorsze, że w tej zgubnej i haniebnej doktrynie znaczną role odgrywa POLITYKA i jej publicyści.

  149. Rosyjska demokracja jest lata swietlne przed europejska. Barosso, van Rompuy i zawsze usmiechnieta pani Ashton zostali ‚wybrani’
    w tajemniczych okolicznosciach.
    Dlaczego wiec Moskwe lepiej widac skoro do Brukseli jest blizej.
    http://www.youtube.com/watch?v=kgDWkVPLBns&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=bypLwI5AQvY&feature=related
    (Buzek zalosny, zawstycdza cywilizacje)

  150. Tuskobus – trochę jak tarcza na strzelnicy ściąga niezadowolonych, chcących wykrzyczeć swe żale, wierzacych ze Tusk je wysłucha i jak kiedyś pierwszy sekretarz za dotknięciem przycisku rozwiąże. Jest oczywiście pewien autentyzm spotkań może toTuskowi pomóc lepiej wpasować się w społeczne oczekiwania.
    Na razie bardziej przypomina to oboźny cyrk niż poważna kampanię. Mam nadzieję ze po wyborach nie obudzimy sie w PISolandii

  151. nocri pisze:
    2011-09-28 o godz. 09:41
    ….

    Samopodpalenie było medialnie ciekawe – szczególnie gdy obserwowałem jak Sakiewicz z „niezależnymi” próbują coś z tego urzeźbić :)…”

    No tak prawicowe hieny probuja cos urzezbic…sprawdzmy co slychac w prorzadowych slusznych mediach:

    WPROST
    „Mężczyzna, który się podpalił pod KPRM pisał też do PiS”

    GAZETA
    „Listy niedoszłego samobójcy trafiały już do PiS”

    DZIENNIK
    „Desperat, który podpalił się w stolicy, pisał też do szefa PiS”

    ONET
    „Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”

    RFM24
    „Mężczyzna, który się podpalił, wcześniej pisał do PiS”

    ” Na podstawie samych tych nagłówków, można ogarnąć poziom zeszmacenia dziennikarzyn III RP. Łgarstwa są tak oczywiste, że należy wnioskować, iż dziennikarze traktują czytelników jak idiotów. Przypomnę, że samospaleniec napisał dramatyczny list DO PREMIERA DONALDA TUSKA, oskarżając jego rząd słowami:

    „Szanowny Panie Premierze,
    Piszę do Pana już po raz kolejny, jako obywatel tego „chorego kraju” i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu Pan i Pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie […]”

    Kaczyński i Napieralski dostali ten list „do wiadomości”, w żadnym stopniu nie byli jego adresatami….”

    cytowalem

  152. Jaki sens ma użeranie się z gościem, który propaguje siłę i wielkość Rosji poprzez rzucanie na nie rozumiejacych tej potęgi inwektyw w rodzaju – „rusofoby, germanofoby, antysemici, wasale i zwykłe chamy” ?

    To już było na tym blogu.

    Pzdr, TJ

  153. @Andrzej Falicz 2011-09-28 o godz. 10:14
    Poleca Pan mądry tekst, do którego sam się nie stosuje. Na moją luzacką ironię, bez epitetów (adamjer 2011-09-27 o godz. 10:45) odpowiedział Pan kategorycznie i z epitetami (Andrzej Falicz 2011-09-27 o godz. 15:55). Z góry zapowiadając, że nie będę więcej reagował na Pańskie wpisy, powiem tylko, iż bezpodstawnie mnie Pan zaszufladkował – nie zaliczam się ani do „MY” ani do „WY” czy jakich tam jeszcze „onych”. Żyję poza Polską i tylko kibicuję mądrzejszej części swoich Rodaków. Mój zwrot „cześć frajerze” miał pobudzić Pana do zmądrzenia (na takich naiwniakach jak Pan „jedzie” PiS, vide Kurski: ciemny naród to kupi), a nie do traktowania mnie per ty. Nie życzę sobie „bruderszaftu” z ludźmi przepojonymi ślepą nienawiścią – więc żegnaj Pan, Panie Falicz.

  154. http://www.youtube.com/watch?v=DMw2dn6K1oI&feature=player_embedded#!

    Tak wygral wybory George W.Bush na prezydeta USA
    w 2000 roku.

  155. Axiom, nie jestem sierotą i chłopem też nie, nie zamulaj blogu, czytaj inne czasopisma satyryczne niż „Pinezki”, ogólnie więcej snu i spacerów. Chcesz takiego poziomu – to masz.

  156. axiom1 – kolejne wcielenie the mentora, alias busdoca, alias vdm.

    Marit i Śleper ! Dyskutujecie z automatem. Powodzenia !

  157. axiom1 pisze: 2011-09-28 o godz. 10:08
    Miałem nie „odbierać”, ale nie lubię jak jakiś pacan oskarża mnie o jakieś fobie dotyczące dowolnego narodu, więc polecam ci zajrzeć do książek Włodzimierza Siergiejewicza Sołowiowa (1853-1900). Konkretnie chodzi o króciutki tekst (dasz radę) „Rosja i Europa”, który robi wrażenie jakby powstał dzisiaj.
    To tyle pacanie.

  158. Jest tak dobrze, ze lepiej juz byc nie moze:

    ” Dzien dobry
    mam 33 lata, prawnik z zawodu, studia podyplomowe we Francji z ekonomii, biegly angielski. Cale studia dorabialam w firmie badajacej zachowania konsumentow. W 2004r., po 6 miesiacach na bezrobociu i 3 miesiecznym stazu w urzedzie, zatrudniono mnie ‚po znajomosciach’ w administracji publicznej za 880zl miesiecznie. W 2006r. moja pensja wynosila juz 1450zl, ale bez dalszych perspektyw wzrostu (moja kolezanka zarabia obecnie niespelna 1600zl). Od marnej pensji bardziej meczyla mnie atmosfera w pracy. Moje osiagniecia i umiejetnosci byly kula u nogi, ‚udowadniano’ mi na kazdym kroku, ze wcale nie jestem taka madra z tymi wszystkimi dyplomami. Pomijam juz kwestie ukladow, lenistwa, rozproszonej odpowiedzialnosci, lizusostwa itd. Nie mialam motywacji do pracy. Gdy zaczynalam dostawac trudniejsze sprawy i sobie radzilam laury splywaly na kierownictwo, bo w koncu to ich podpis ostatecznie widnial na decyzjach. W 2006r., po wyczerpujacym procesie rekrutacji, dostalam prace bez znajomosci w Irlandii, w firmie ubezpieczeniowej. Dzisiaj po ponad pieciu latach, pensja wzrosla mi o 30%, urodzilam dwojke dzieci, wlasnie kupilismy z mezem dom. Lubie chodzic do swojej pracy, lubie panujaca tam atmosfere. Moje pomysly, propozycje zmian, a takze dyplomy sa wielkim atutem – czuje po prostu ze odzylam. Bardzo zaluje, ze nie bylo mi dane zaznac tego w Polsce. Gdybym dzisiaj miala wracac i powiedzmy bylyby to godne warunki to i tak tamta atmosfera tkwi we mnie gdzies gleboko jak znak ostrzegawczy. Czy czuje sie stracona? Juz nie. ”

    Magdalena

  159. Do Ted

    „Podziwiam“ rowniez dzielo ojca Boboli. Zgadzam sie, ze populistow i ignorantow nie brakuje; w blogosferze rowniez nie. Szanse na wiele mieli Palestynczycy w 1996 roku, szkoda, ze jej nie wykorzystali. Z drugiej strony rozumiem zadania palestynskich politykow, nie rozumiem natomiast zadan populistow, ktorych nie brakuje rowniez w Palestynie. Wierze natomiast w istnienie Palestyny jako samodzielnego panstwa. Problem polega na tym, ze Palestynczycy bez pomocy UE i Izraela nie maja mozliwowsci na gospodarcze przetrwanie w pierwszych latach istnienia jako samodzielnego panstwa. Nie wspominam tu problemow politycznych, ktorych sie oczywiscie obawiam. Czas jest tu waznym czynnikiem. Uplyw czasu uczynil z Arafata „politcznego golebia“.
    Pozdrawiam.
    ET

    Do TJ
    Dziekuje za odpowiedz, jak zwykle ciekawa i zmuszajaca do przemyslen. Sadze, ze rady analitykow politycznych, bedacych w stanie przewidziec ryzyka i kryzysy lub przynajmniej jako tako je definiowac nie na wiele sie zdaja. Sa tacy na wielu uczelniach lub instytutach naukowych, fundacjach w wielu krajach europejskich. Problem zaczyna sie, gdy politycy podobnie do bankowych zonglerow bawia sie w kasyno, nie ponoszac pozornie zadnego ryzyka podczas politycznej gry-zabawy. Otoz ryzyka implikujace czesto kryzysy wystepuja niezaleznie od „widzimisie“ politykow tak czesto, jak subiektywne postrzeganie rzeczywistosci politycznej spycha politykow i obywateli do roli obserwatorow swiata juz prawie wirtualnego. Dlatego tez porownanie z zapalnikiem jest dosc trafne. W konflikcie palestynsko-izraelskim chodzi nie tylko o oba wymienione panstwa. Duza role odgrywa tu Iran, jako istotne zagrozenie, nie tylko w regionie. Pozostaje pytanie, kto od kogo przejal role bawiacego sie w kasyno. Wracajac do Balkanow, to pozorny spokoj (pokoj) podczas demokratury Tito skonczyl sie bardzo szybko wraz z koncem marszalka, a problemy pozostaly (nie tylko w Kosowie). Koszty ponosi UE. Pisze Pan o analitykach politycznych, ktorzy analogicznie do ekonomistow powinni nas ostrzegac nas przed ryzykami i kryzysami. Tacy, jak wspomnialem sa, tylko kto ich slucha. Dodalbym tu rowniez koniecznosc liczenia (rozliczania) kosztow politycznych, przekladajacych sie czesto na koszty ekonomiczne, ktore ponosimy wszyscy. Komisje sejmowe problemu nie rozwiaza tak dlugo, jak politycy lub ich urzednicy beda ponosic odpowiedzialnosc li tylko moralna. Czesto konczy sie taka zabawa utrata ich stolkow (slusznie), koszty placimy jednak wszyscy przez dlugie lata. Przykladow na scenie europejskiej lub krajowej nie brakuje. Zabawa wiec trwa.
    Pozdrawiam.
    ET

  160. ….I od razu lepiej – co tam zloto, ropa i samoloty skoro daleko im do nas polskich panow – europejczykow!… pisze Marit i zapomina jednoczesnie o biedujacej wiekszosci w Rosji.
    ET

  161. …Co z tego ? A my mamy Passenta!…pisze Falicz.

    Dodalbym jeszcze; mamy rowniez Falicza……

  162. Jako że wszystko jest możliwe w naszym kraju, polecam kolejny list otwarty
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10368614,List_otwarty_ks__Lemanskiego_do_biskupa_Meringa___To.html

    Mocny!!!
    Oprócz wojny Polsko-Polskiej, zaczynamy mieć wojnę pomiędzy hierarchami.
    Jak się okazuje, zawodowe głoszenie miłości bliźniego jest PIEKIELNIE
    trudne. ……
    Jak to śpiewał Kaczmarski
    „ale chroń mnie Boże od pogardy, od nienawiści chroń mnie panie”

    Panowie biskupi zapomnieli chyba za co im płacą?
    Może ateista Kaczmarski miał w sercu więcej Boga, niż oni ???

  163. …Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-28 o godz. 07:15 ….
    Znam przyklad naszego sasiada, u ktorego w czasach zaprzeszlych, na szczescie, wybrano wiekszoscia glosow dyktatora (toutes proportions gardées). Mowienie o wyborach w Rosji pachnie sylogizmami lub jest eufemistycznym wybrykiem Falicza. Zalecam wiec Faliczowi przymusowy pobyt w blogach opozycji rosyjskiej.
    ET

  164. Jeśli nas Matka Boska nie obroni
    To co się stanie z tym narodem
    Codziennie modły więc zanoszę do
    By ocaliła nas przed głodem.

    Przed głodem ust, którym zabrakło chleba,
    Przed głodem serc, w których nie mieszka miłość,
    Przed głodem zemsty, której nam nie trzeba,
    Przed głodem władzy, co jest tylko siłą.

    Jeśli nas Matka Boska nie obroni
    To co się stanie z Polakami
    Codziennie modły więc zanoszę do Niej
    By ocaliła nas przed nami.

    Nami co toną, tonąc innych topią,
    Co marzą – innym odmawiając marzeń,
    Co z głową w pętli – jeszcze nogą kopią
    By ślad zostawić na kopniętej twarzy.

    Jeśli nas Matka Boska nie obroni
    To co się stanie z Polakami
    Codziennie modły więc zanoszę do Niej
    By ocaliła nas przed nami.

    To dla przypomnienia tekst „Modlitwy” Kaczmarskiego…..
    Prorokiem był, czy co? Słowo w słowo się ziszcza……

  165. do
    Sebastian pisze:
    2011-09-27 o godz. 20:39
    ET pisze:

    2011-09-27 o godz. 16:54
    „Czy mozna byc genialnym dyletantem?”

    Dziekuje za ciekawy wpis. Pozostaje nam wiec tylko droga do dobrego (darmowego) psychoanalityka. Jak dotychczas potrafie sie cieszyc okruchami zycia. W piatek jade na Wolin.
    Pozdrawiam.
    ET

  166. Cz-ubek wierzy w istnienie ksiag medrcow. Gdybym potrafil, pomodlilbym sie za niego….

    ET

  167. ..No i Falicz: „Najwazniejszym prawem Rosjan jest prawo do wybierania takiej formy wladzy i takiego przywodzcy jaki im odpowiada.”
    Cóż, nie wydaje mi się, żeby za bardzo mogli oni wybierać, bo ichni system jest wybrany i zaklepany na dłuższy czas. I pomyśleć, ze u nas ludzie marudzą, że scena polityczna jest zabetonowana!… pisze slusznie Marit pobudzajac Falicza…
    ET

  168. „Playboy” dla Andrzeja Falicza:

    http://wywiadowcy.pl/daniel-passent/

  169. Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-28 o godz. 07:15
    No prosze sobie wyobrazic, ze Pitera z Tuskiem oferuja swoje uslugi Rosjanom – smialo!
    —————————————————————————————
    …lub p. Jarosław z Hof(macherem*)manem

    „Proponuje sie posmiac w tym momencie i zastanowic sie chwile pozniej dlaczego to bylo smieszne.”

    *-termin wyczytany na tym blogu.

  170. Kaczynski po portretach domyslil sie, ze Komorowski jest faszywym hrabia.
    I jak tu taką świnię, bez elementarnego poczucia dobrego smaku, taktu i lojalności, wpuścić za próg?

  171. Przeczytałem komentarz @ axsioma 1 z godziny 10.08 .Kursorem sprawdzałem do góry by dowiedzieć się a coż to takiego napisali Marit i Śleper i nie znalazłem niczego, co by usprawiedliwiało taki prostacki ryk @axioma .
    Czekam na reakcje zaatakowanych ,bo ten pan zasługuje na wygarbowanie skórki .
    ps.
    Na czołówce portalu X widziałem przed chwilą info ,iż jakaś super rakieta Rosyjska co to miała być ……antidotum , przeleciała jedynie 8 km od startu .
    Jasne ,Amerykańskie rakiety też rozbijają się ,bo to technika i ludzie ..

  172. jasny gwint pisze:
    2011-09-28 o godz. 10:54

    Masz racje jasny gwincie. Wkurza mnie to nieustanne rzyganie na Rosje. Zaczelo sie to po wejsciu Polski do Nato. Polskie tumanskie rzady, partie i media nieustannie prowokuja, podzegaja i szukaja konfliktu. Wszystko im sie nie podoba. Nawet to kogo rosjanie wybiora na prezydenta. I z jakiej pozycji sa te ataki, z pozycji wasala i slugusa skompromitowanego zachodu. Ale to nie wystarcza. Angela Merkel rowniez jest atakowana. Niemcy sa obrzucane obelgami za stan Europy. Co sie stalo z tym narodem ???
    To efekt mediow i polskiego zalosnego dzinnikarstwa. Profesji judaszy i podzegaczy.

    Wczoraj Tusk podzegal przeciwko Rosji. Pod przykrywka ‚bezpieczenstwa energetyczengo’. Tusk wyraznie dazy do zniszczenia Rosji biznesu. Co rowniez zniszczy bizness Niemcom, krajom Balkanskim, Austrii, Francji i Holandi i Wlochom. Te kraje podpisaly juz umowy z Rosja.
    Nie, do zniszczenia Rosji biznesu nie dojdzie. Raczej dojdzie do odnowienia ukladu Ribbentrop-Molotow. A gdyby ‚bezpiecznstwo energetyczne’ naprawde cos znaczylo dla polskich tumaskich rzadow ostatnich 23 lat to wybudowali by chociaz jedna elektrownie.

  173. Roszada Putin, Miedwiediew to be. Roszada Prezydent Kaczyński i brat bliźniak Premier Kaczyński to cacy. Wolałabym żyć w tej pierwszej wersji. Jakie to polskie.

  174. Dla tych, którzy nie lubią Playboya

    Playboy pyta Daniela Passenta:
    Nie nuży pana pisanie przez tyle lat?
    Oto odpowiedź;
    Pisanie to moje ulubione zajęcie. Działa na mnie kojąco. Kiedy zawiozłem Agnieszkę Osiecką do szpitala i miała za chwilę rodzić nasze dziecko, nie wiedziałem, co ze sobą począć – taki byłem przejęty. Usiadłem do maszyny i urodziłem felieton. Jeszcze nie skończyłem pisać, kiedy Agnieszka zadzwoniła i powiedziała: Masz córkę!

    I jeszcze jedno:
    Playboy: Co jest dla pana nadrzędną wartością?
    Pass: Życie. Rodzina. Polska. Redakcja.
    Playboy: Większą niż wolność, demokracja?
    Pass: Większą. Cenię sobie przede wszystkim życie. Agnieszka Osiecka napisała o mnie: „Całe życie walczy o spokój”.

  175. @telegraphic observer
    W., którego poznałeś podczas naszej sesji w Józefowie, przesłał mi link z wykładem Nouriel’a Roubini.
    Pół godziny wykład, potem pół godziny pytania i odpowiedzi.
    „Dupy nie urywa” – jakby powiedział mój syn, student – ale łatwy angielski, rzecz współczesna, wspomina „Inside Job”, obejrzyj, posłuchaj w wolnej chwili.
    http://www.youtube.com/watch?v=izbXsvV5xj4

    Min. Rostowski wystąpił na ringu telewizyjnym z p. Napieralskim. To było smutne widowisko.

    Pozdrowienia

  176. Sebastian pisze:

    2011-09-27 o godz. 20:39

    Jeśli wskażesz mi choć jedną rzecz genialną/ geniusz mamy wtedy z automatu/ jaka pojawiła się na naszej planecie w ciągu ostatnich 10-ciu loat, to wszystko co tutaj napisałem, połknę razem z monitorem…

    Cymbalta

    baltazarsaldo

  177. playboy pisze:

    2011-09-28 o godz. 16:11

    bez skarpet nie ma prawdy

    baltazarsaldo

  178. @Wiesku
    Skad ty to wszystko bierzesz. Ja tez interesuje sie swiatem, ale ty jestes jak prestigitator: wyciagasz z kapelusza fanty, ktore zawsze sa a propos. Twoje interpretacje tych fantow tez sa niebanalne.
    Ech to chyba wiek, domyslam sie, ze masz 52 lata, w tym wieku tez bylem niezly
    Pozdrawiam
    LP

  179. @Waldemar

    Nareszcie Jasny Gwint znalazl w axiomie bratnia dusze, dotychczas JG byl tak samotny od czasu, kiedy mentor go opuscil

  180. W Polsce wszystko jest możliwe……
    Najprawdopodobniejsze jest nieprzestrzeganie procedur.
    Czekamy na kolejną katastrofę typu Smoleńsk, tym razem na ziemi warszawskiej?
    http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,pkp-po-blackoucie-nie-mozna-nie-da-sie-za-drogo,294118.html

    Interesujące studium….głupoty i nieodpowiedzialności?

  181. ET pisze:

    2011-09-28 o godz. 15:53

    „Dziekuje za ciekawy wpis. Pozostaje nam wiec tylko droga do dobrego (darmowego) psychoanalityka. Jak dotychczas potrafie sie cieszyc okruchami zycia. W piatek jade na Wolin.”
    ————————-

    Szanowny ET,

    dopóki z nieprawdopodobnej ilości produkowanych przez nas myśli , nie osadzi się jako ekwiwalent naszego egzystowania , choćy jakieś malutkie „panta rhei”- to cieszenie się okruchami życia jest najzdrowszą postawą z możliwych. A psychoanalityk i tak sobie bez nas w dzisiejszym „rozgadanym” świecie doskonale poradzi…

    Pozdrawiam,Sebastian

  182. ET-atowy, blogowy g-łupek, naiwnie wierzy, że nie jest d-upek – niczym ten jakże skromny altruista, który jakby miliony miał, toby je rozdał, a o swojej książce ostatnio w telewizorze mówił tak: „nie wiem kto to wydaje, i kto to czyta”. Ja też nie wiem.

    A na naukę nigdy nie jest za późno – może się przydać jak znalazł, kiedy już przyjdzie co do czego, oby jak najpóźniej.

    W międzyczasie, dla choć cząstkowego zapełnienia tej niezwykłej przestronności w międzyplanetarnej głowie polecam niezmiernie interesującą lekturę, z 1936r.

    Wszystko jest możliwe, mocium panie.

  183. Sprawa wczoraj osobista i banalna, dziś publiczna i centralna

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-09-28 o godz. 11:48
    „WPROST
    „Mężczyzna, który się podpalił pod KPRM pisał też do PiS”
    GAZETA
    „Listy niedoszłego samobójcy trafiały już do PiS”
    DZIENNIK
    „Desperat, który podpalił się w stolicy, pisał też do szefa PiS”
    ONET
    „Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”
    RFM24
    „Mężczyzna, który się podpalił, wcześniej pisał do PiS”
    ” Na podstawie samych tych nagłówków, można ogarnąć poziom zeszmacenia dziennikarzyn III RP. Łgarstwa są tak oczywiste, że należy wnioskować, iż dziennikarze traktują czytelników jak idiotów. Przypomnę, że samospaleniec napisał dramatyczny list DO PREMIERA DONALDA TUSKA, oskarżając jego rząd słowami:
    „Szanowny Panie Premierze,
    Piszę do Pana już po raz kolejny, jako obywatel tego „chorego kraju” i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu Pan i Pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie […]”
    Kaczyński i Napieralski dostali ten list „do wiadomości”, w żadnym stopniu nie byli jego adresatami….”

    Mój komentarz

    Autorze, po raz kolejny naciągasz, obrzucasz przy tym epitetami dziennikarzy, wynosisz się ponad „kłamliwe” media.

    Oto, co powiedział na temat listów rzecznik PiSU Hofman:

    „Jak powiedział rzecznik PiS Adam Hofman, do biura poselskiego Jarosława Kaczyńskiego wpłynęło kilka pism od mężczyzny. Wśród nich były pisma adresowane do biura poselskiego prezesa PiS, a także do premiera; do PiS trafiła też – jak mówił Hofman – korespondencja do minister ds. walki z korupcją Julii Pitery. Wszystkie pisma – według relacji rzecznika PiS – dotyczyły domniemanej korupcji w jednym z urzędów”

    A więc „mężczyzna” pisał do biura poselskiego PIS, do posła Kaczyńskiego. To jedno.
    „A także do premiera” – to drugie.

    Sprawa jest tego rodzaju, że działacze PiS-u udzielający się w biurze poselskim, którzy dzisiaj demonstrują wyborcom, jak bardzo są wrażliwi na krzywdę ludzką, nie zajęli się tą sprawą, nie podjęli interwencji (rola biur poselskich), prawdę mówiąc nie kiwnęli nawet palcem w tej sprawie.

    Ktoś może zapytać – dlaczego? – Odpowiedź jest prosta – uznali sprawę za zbyt błahą.

    Dzisiaj to im uwiera, dlatego tak skwapliwie zgodzili się z Tuskiem, aby nie wykorzystywać politycznie sprawy samospalenia.

    Autor powyższych połajanek jakoś się tego nie domyślił i podjął spóźnioną interwencję na niwie blogowej.

    Pzdr, TJ

  184. Waldemar 16.14

    Kochany, to nie jest „prostacki bulgot”. Raczej – bulgot po piwku. Wpis tego Axiom1 mocno przypomina naszego „Jasnego z Gwinta”.

    Ciekawe, jak Rosjanie sa do tej pory tradycyjni i sentymentalni. Na swoim blogu dalem piosenke „Ach te baby” i nieoczekiwanie przyszla cala masa odslon z Rosji. Widac, stara kabaretowa piosenka, z mocno osadzonym w rosyjskiej semantyce tytulem, wzbudzila zainteresowanie.

    Axiom1 oczywiscie ani nie zna Rosji, ani jej mechanizmow politycznych. Poza wielkimi miastami, w osrodkach prowincjonalnych dalej pokutuje stara maksyma: „Bog, car i Rossija”. Skladaja trzy paluszki, zegnaja sie z prawa na lewo i wracaja do Wladzy. Ladnie o tym pisal Dostojewski. „Bog trojcu liubit” mowia tez i glosuja na Putina jakby 80 lat temu glosowali na Stalina.

    My mowimy „demokracja” i rozumiemy ja jak rozumie swiat zachodni. U nich natomiast (wies i prowincja) „demokracja” oznacza lzejsza presje systemu i to wszystko. Jesli jest namiastka nowoczesnosci, i mniej przesladowan politycznych, to juz jest dobrze i „Slawa bogu !”

    Pokutuje tez mit wodza; Putin sprzedaje nafte, Putin sprzedal lotniskowiec, gazociag itp., itd. A u nas pokutuje mit PRL, ktora dala ciemnym chlopom dostep do wiedzy i technologii. Nie dziw sie, ze pokolenie z tych ciemnych mas wielbi do tej pory komunistow.

    Nie warto bylo temu Axiomowi odpowiadac, ale Przyjaciela w biedzie nie zostawie. Masz i moj kamyczek w ogolnym „uwielbieniu” dla komunogniota.

    Pozdrawiam

  185. Vera godz. 09:38
    Chciałbym sprostować. To nie jest kwestia paluszka i 100 złotych. To nie kwestia przebiegłej kokieterii. Pani nonkonformistyczne, utrzymane w duchu wolnościowym komentarze od dawna zwracają moją uwagę. Nie ukrywam, że mi się podobają, inspirują i sklaniają do szerszych wypowiedzi.
    Pozdrawiam

  186. Telegraphic Observer z godz. 19:06
    Oczywiście, że wizja „spokoju społecznego” wedle recept propagandy rządowej mi doskwiera. Przecież to kompletna nuda na modłę gierkowskiej propagandy sukcesu. Świat jakiś rodzin, par żyjących w nieznośnej monogamii, które zapełniają bezsens życia braniem kredytow u dobrotliwie usmiechniętych lasek w garsonkach i wydawania ich na jakieś bzdury. I wijące się wstęgi autostrad, kopiaste stadiony, włościanie z dożynkowymi wieńcami i dobrotliwie uśmiechnięci przywodcy. No i starość w estetycznej poczekalni szpitalnej jak kretyńskiego serialu ktory od lat ogłupiają bezrobotnych ludzi.
    Nie wiem czy sobie przypominasz teleturniej w telewizji Macieja Szczepańskiego. Chodziło o to by przeczytać i wykuć „na blachę” Trybunę Ludu z ostatniego miesiąca i jakieś inne, partyjne gazety. Potem uczestników w tv z tego odpytywali dziennikarze reżimu. Też chodziło o kilometry nowych drog, spusty surówki i uprawę cukrowego buraka. Kto był w tym lepszy ten wygrywał garść nic wartych złotówek. Mam nieodparte wrażenie, że z tą cała potrzebą „spokoju” do tamtych czasów sie cofamy. I skończy się tak jak wtedy – nagle monstrualna, mydlana bania ze „spokojem” peknie z trzaskiem. I ja wtedy odżyję!
    Pozdrawiam z Bora Bora

  187. Dla Axioma – szlachetny, nie jesteś pierwszy taki co tu na blogu wywija sztacheta i uważa że to i jego prawo i obowiązek nie wspominając już o
    szacunku i kulturze.
    Niektórzy tak mają , tylko że mnie przypomina to juz kogos kto czynił podobnie
    co prawda pod inną flagą.
    Dla p. Falicza
    Polska zazwyczaj była krzywdzona przez polaków i przykładów wolałbym nie przywoływać , słusznym więc wydaje się przypomnienie przez Wieśka 59 tekstu Modlitwy – Kaczmarskiego // dzięki za tekst// a szczególnie słowa
    -BY OCALIŁA NAS PRZED NAMI –
    No właśnie , prorokiem nie był a sprawdzać sie sprawdza.
    Dla Wieśka 59
    małe sprostowanie // bez urazy// biskupi nie zapomnieli ZA CO IM PŁACĄ – ONI BIORA TO NA CO MAJA OCHOTĘ I CO JEST W ICH ZASIĘGU, a przez ostatnich pare dziesięcioleci nie znalazł się nikt kto by im powiedzial – TO NIE KOŚCIELNE , TO POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA.
    Więc wara .
    pozdrowienia

  188. Sleper, Marit, rusofoby, Oto wasz eurpejski prezydent Herman van Rompuy. Jeszcze raz zamieszczam ten link bo warto;
    http://www.youtube.com/watch?v=bypLwI5AQvY&feature=related
    Przed zainstlowaniem na prezydenta nikt go nie znal nawet w Parlamencie Europejskim.
    Wybrany w tajemnicy, nie wiadomo kto na niego glosowal, nie wiadomo jakie ma poglady. Wiadomo ze pochhodzi z Belgii gdzie go nikt nie zna.
    Jego poparcie wsrod europejczykow jest na poziomie 0%.
    Podobnie pani Aston, zupelnie ne znana w Brytani. Zainstalowana nie wybrana. Borosso jest najbardziej znany. Glownie dlatego ze zorganizowal spotkanie trzech bandytow Bush-Blair-Anzar na Azorach w przeddzien napasci na Irak. I dlatego ze odsluzyl juz pierwsza kadencje. Rowniez nie wiadomo w jaki sposob Borosso zastal wybrany na druga kadencje komisarza w Uni. Oto wasza demokracja. A w Posce system z Epoki Kamienia gdzie wiedza i nauka sa wrogami wladzy a pasozyt KK operuje ponad Konstytucja.
    I wy macie czelnosc krytykowac Putina ktory cieszy sie poparciem rzedu 68-84%. To niezwykly poziom bezczelnosci.

  189. Piotr Ikonowicz: Matka i córki, czyli survival http://www.stachurska.eu/?p=4955

  190. axiom1 pisze:
    2011-09-28 o godz. 11:14

    Rosyjska demokracja jest lata swietlne przed europejska.
    😀 😀 😀

  191. Wiesiek59,

    dziękuję, teraz pewnie znajdę 🙂

  192. playboy pisze:
    2011-09-28 o godz. 16:11
    ————————————————————————————-
    Ciekawy wywiad!

  193. axiom1 pisze:
    2011-09-28 o godz. 21:18

    Sleper, Marit, rusofoby, Oto wasz eurpejski prezydent Herman van Rompuy.<i?
    A to Twój prezydent.
    Czy nowe oblicze premiera Władimira Putina, zaprezentowane na sobotnim zjeździe partii Jedna Rosja jest efektem botoksu, liftingu czy wypełniacza usztywniającego i napinającego skórę – zastanawiają się wtorkowe brytyjskie media.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/media-putin-zmieniony-nie-do-poznania,1,4863053,wiadomosc.html

  194. adamjer pisze:
    2011-09-28 o godz. 12:20 :
    „Na moją luzacką ironię, bez epitetów (adamjer 2011-09-27 o godz. 10:45) odpowiedział Pan kategorycznie i z epitetami….Nie życzę sobie „bruderszaftu” z ludźmi przepojonymi ślepą nienawiścią – więc żegnaj Pan, Panie Falicz…” Pisze Pan adamjer

    cytuje dla przypomnienia adanjer-owska luzacka ironie bez epitetow…:

    ” Tak kolego, 3/4 Polaków i reszta świata uważa PiS za mało rozgarnięty i niebezpieczny element. Wystarczy wczorajsze stwierdzenie waszego guru,……….. Powinniście się panowie i panie leczyć..Cześć frajerze…”

    My jako malo rozgarniety i niebezpieczny element, ktory powinien sie leczyc…braku epitetow sie nie dopatrzylismy – to byc moze typowe dla takich frajerow jak my „przepojonych nienawiscia” a nie luzacka ironia…

    Ciezko bedzie o brudenszaft bo nazwiskiem i imieniem to chyba tylko ja sie w tej wymianie komplementow przedstawilem.

  195. axiom1 pisze:
    2011-09-28 o godz. 17:42

    Nie, do zniszczenia Rosji biznesu nie dojdzie. Raczej dojdzie do odnowienia ukladu Ribbentrop-Molotow.

    To już z Wami tak źle, że grozisz? A na kiedy szykujecie nowy 17 września?

  196. Nie wiem dlaczego, ale pomimo wpisania prawidlowego (wznowionego)
    kodu, dwa moje dzisiejsze komentarze po prostu „wcielo”.
    Cierpliwosci na dzisiaj juz brak, ale przesylam stare jak swiat ….

    Pozdrowionka.

  197. zezowaty pisze:
    2011-09-28 o godz. 20:54

    Podejrzewam że tam tkwią ostatnie, dobrze zakonserwowane „złogi komunistyczne”……
    Państwowe, społeczne, czyli niczyje=mogą być nasze…..

    Współcześni hierarchowie polscy są po prostu prymitywnie krótkowzroczni.
    Nawet chłopi z których się wywodzą, myśleli perspektywicznie. Oni chcą nie tylko ostrzyc owieczkę ale i zjeść mięsko. Nie myślą, że nowego przychówku z martwych owiec nie będzie….

    Ambicje polityczne, wbrew zaleceniom Watykanu, skończą się prawdopodobnie tak jak Teologia Wyzwolenia. Totalnym zakazem ze strony Watykanu. Kościół potrzebuje ciszy, nie medialnych nagłośnień swych wystąpień. One powodują zainteresowanie mediów, patrzenie na ręce, a to nie sprzyja prowadzeniu interesów, i szwindli….

    Ps.
    Rydzyk znalazł źródła geotermalne. Ciekawe, czy dostanie odpust zupełny na najbliższe 25 lat? Tyle milionów może zarobić dla Watykanu…..

  198. Jest to tak piękne, że nie mogę się powstrzymać, mój ulubiony
    ” negatywny bohater” mówi:

    „Wiele pytań dotyczyło poręczenia, jakie Romaszewski i inni działacze PiS udzielili „Staruchowi”, nieformalnemu szefowi kibiców Legii, podejrzanego m.in. o rozbój oraz naruszenie nietykalności cielesnej piłkarza stołecznego klubu. – Jak można poręczać za bandytów? – pytał jeden ze słuchaczy. – Jak można orzekać o przestępcach nie znając sprawy – odpowiadał Romaszewski. – Obciąża się ludzi, którzy mają pełne prawo do procesu i obrony. Nazywanie pana Starucha kryminalistą, przed tym jak zapadnie orzeczenie, jest niedopuszczalne. Uważałem, że areszt ma charakter wydobywczy. Gdyby sąd zdecydował się przyjąć poręczenie, to pan Staruchowicz przychodziłby na każde wezwanie, bo jest to człowiek, który ma swoje własne pojęcie honoru.”

    Doktor Garlicki nie był osobą honorową, Blida również nie zasłużyła na na poręczenie pana senatora. Zasłużył „Staruch” osoba godna, wiarygodna, pełniąca odpowiedzialne funkcje w naszym państwie……

  199. @Waldemarze, nie będę gościowi garbował skóry tylko za to, że wywołał u mnie wspomnienia słusznie minionego ustroju z dozgonną przyjaźnią do ZSRR. Apologeci sowieckiej Rosji i tej obecnej mają tylko jeden argument za: to armia czerwona przegoniła z Polski morderców w wyglansowanych butach. Po tym chwalebnym czynie o którym nie powinniśmy zapominać, nasz wybawca pozostał w naszych domach przez kilkadziesiąt lat, podczas których mogliśmy robić tylko to na co pozwalał. Nie twierdzę że było źle, nikt już nie mordował z powodu bycia Polakiem, więc jakoś się żyło. Nie namawiam też – nic o tym nie ma w moich postach – do nagonki na Rosję, oni tacy są, to świat osobny ( mimo wszystko), który trzeba zaakceptować i starać się mieć z nim poprawne stosunki. Ani serwilizm, ani wrogość nie są dobrymi opcjami, ponieważ każdy z tych stanów zostanie natychmiast wykorzystany przez gospodarzy Kremla ( przypomnę tylko cenę jaką płacimy im za gaz oraz fiasko Możejek).
    Pozdrawiam

  200. To prawda – wszystko jest możliwe, nawet takie kwiatki z Guardiana.

    „Al-Kaida wzywa irańskiego prezydenta Mahmuda Ahamdineżada, żeby zaprzestał rozpowszechniać konspiracyjne teorie na temat zamachów 11 września 2001 – pisze „The Guardian”.”

    ha
    ha ha
    ha ha ha
    ha ha ha ha
    ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!

    oh boy! holy shit! o laboga!

  201. baltazarsaldo pisze:

    2011-09-28 o godz. 18:32

    „Sebastian pisze:

    2011-09-27 o godz. 20:39

    Jeśli wskażesz mi choć jedną rzecz genialną/ geniusz mamy wtedy z automatu/ jaka pojawiła się na naszej planecie w ciągu ostatnich 10-ciu loat, to wszystko co tutaj napisałem, połknę razem z monitorem…

    Cymbalta”
    ———————-
    Szanowny Baltazarsaldo,

    mówi się trudno, kobyłka u płota- połykam!!!

    Sebastian

  202. Teresa Stachurska pisze:
    2011-09-28 o godz. 21:23

    Przy tak napiętym budżecie opisywana matka – bohaterka powinna rozważyć powstrzymanie się od palenia. Szkodzi zdrowiu i nie jest tanie.
    Piotr Ikonowicz to człowiek z pewnością ideowy, ale sam nigdy nie był zatrudniony na etacie i pisze z serca, nie z doświadczenia.

  203. Kochany ten slawomirski baltazocostam

    Znow pisze o skarpetkach, za boga nie moze sie oderwac od tych skarpetek. Trzeba go szanowac za zelazna konsekwencje, za to drazenie do upadlego tematu skarpetek. Jak sie nie zniecheci to Nobel murowany

  204. http://www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU

    axiom1; pisze godz.17:42 podoba mi sie to co tu napisales
    dla uzupelnienia dodam jeszcze ten ling ktory odzwierciedla
    mentalnosc polskiego spoleczenstwa.

    Witam i pozdrawiam Ted.

  205. KLeofas 19.43 wczoraj ;
    Jak zawsze miło przeczytać Twoje opinie . Wczoraj o 21.22 pod wpływem rozmowy prof. Rodfelda w studio u pani J.Paradowskiej na jej blogu skrobnąłem kilka zadań o Rosji takiej ,jaką odbieram z telewizyjnego przekazu .
    ps.
    Pozostają w pamięci Obrazy parterowej Ameryki z tegorocznego lata – sam wiesz , jakie to urokliwe wspomnienia .
    Z Serdecznym Pozdrowieniem

  206. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ W pasie od Szczecina po Przemyśl.” wszystko jest możliwe, Rydzyk znalazł źródła geotermalne“ http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110929&typ=my&id=my05.txt

    wiesiek59 2011-09-28 o godz. 22:47 ten geoterm tam zawsze byly, za czasow W. Cimoszewicza & Co. „tyz”. Wychodzi na to, ze nie wystarczy wiedziec (?)… to tak li tylko am Rande tzw. innej ligi.

    Post Christum.
    Mysle, ze Donek & Co moga sie miec spyszna – prawda?

  207. Moja intuicja mi podpowiada, ze axiom to kolejny avatar mentora(po drodze byl jeszcze warszawiak). Mysle, ze wkrotce znajdzie sie dowod rzeczowy, ktorym bedzie np. uzywana przez mentora zbitka slowna „dyktator Donek”

  208. Śleper pisze:
    2011-09-28 o godz. 23:12

    Nie jestes w stanie garbowac mi skory. Nie masz na to argumentow. Zyjesz w ‚demokracji z Epoki Kamienia gdzie wiedza i nauka sa wrogami wladzy a pasozyt KK operuje ponad Konstytucja. Zyjesz w Republice Klamstwa. Twoj swiatopoglad zostal uksztaltowany przez 22 lata klamstw, szczucia, podzegania, obludy i prania mozgow.

    To dlatego konfrontacja ze swiatem jest dla ciebie bolesna.

    Bo niestety swiat przerasta twoja wizje ktorej i tak nie masz. Za co cie nie obwiniam. Tumanskie rzady i media sa odpowiedzialne za zawartosc twojej glowy.

    Jednakze trudno jest ignorowac bezczelnosc i arogancje. Czym jest atak na Putina. Nikogo tu nie stac na skomentowanie pozycji waszego Europejskiego Prezeydenta ani sposobu w jaki Donek wycwaniakowal wladze.

    Narzekasz ze Rosjanie pozostali u nas do 89. Dzieki temu dzicz z zachodu nie usmazyla cie na roznie. Bez sojuszu z ZSRR nie utrzymalibysmy ziem odzyskanych. To za tak proste. W ciagu 25 lat tylko dwa razy widzialem rosyjskiego zolnierza w Polsce. Teraz politycy i media propaguja ze ‚okupacja’ sowiecka byla porownywalna z okupacja hitlerowska. Zeby wyeksponowac swoej zaslugi w walce ktgorej nie bylo przeciwko okupacji ktorej nie bylo. Powinno wic byc dodatkowe 48 mln ofiar. IPN jeszcze ich nie znalazl.

    Narzekasz ze w Rosji na prowincji nie jest nowoczesnie. Tak jest wszedzie na swiecie. Zaledwie 20 km od Warszawy znajdziesz sie w Sredniowieczu, gdzie jest tylko ksiundz i ksiundz o wszystkim decyduje. Tak samo jest w malych miejscowosciach w Ameryce.

    A o Mozejkach oczywiscie nic nie wiesz. Istnieje prowszechnie znana zasada. Nie kupuj skradziniego dobra. Mozejki pochodzily z Yukosu. Do tej pory nie wiadomo w jaki sposob Chodorowski ktory utrzymywal sie z komsomolskiej pensji stal sie wlascicielem Mozejek. Pozatym Moozejki upadly nie dlatego ze ropy nie dostarczano z Rosji przez Bialorus. Byla awaria rurocigu na terenie Bialorusi i to Bialorus przeszkadzala w naprawie. To wynik prymitywnej polityki polskiego rzadu wobec Bialorusi. Mozejki zastaly dobite gdy rzad Litwy nie zgodzil sie na import ropy do Mozejek przez Klajpede. A Litwa to przeciez przyjaciele prawda.

    Aha, i gas jest za drogi za co obwiniasz ruskich. No coz podziekuj wolnym rynkom. A gas bedzie jeszcze drozszy. Bo ten lepszy gas z Kataru (lepszy bo nie ruski) bedzie o okolo 30% drozszy od rosyjskiego. Nikt nie zmusza Polski do kupowania gazu rosyjskiego a Rosja nie musi go Polsce sprzedawac. Ale umowy na dostawy i gazociagi podpisuje sie na 40 lat. Jamal 1 powstal na poczatku lat 90. ma wiec jeszcze co najmniej 20 zycia. Polaka zaplacila 50% kosztow jego konstrukcji przez Polske. Jest wiec w interesie Polski szanowac umowy i swoje wlasne inwestycje. Pozatym jest to umowa typu ‚take and pay’ i nawet jezeli Polska nie bedzie brala gazu to i tak bedzie musiala za niego placic.

  209. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „O Fundacji Lux Veritatis dowiedziałem się z prasy, a szczególnie z… „Gazety Wyborczej”. Na jej łamach atakowano Fundację za to, że ubiega się ona o przyznanie koncesji badawczej (…) Jeszcze większy szum medialny powstał, kiedy Fundacja, zgodnie z prawem, zwróciła się do ministerstwa z wnioskiem o dofinansowanie prac. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, po przejściu wszelkich niezbędnych procedur i uzyskaniu pozytywnych opinii naukowców, przyznał jej dofinansowanie (…) Wokół tego tematu urządzono taką medialną nagonkę, że zniechęciło to wiele osób do podejmowania działań związanych z pracami na rzecz powstawania geotermii” itd. itp …

    http://www.kontrowersje.net/tresc/kto_oprocz_palikota_i_szejnfelda_stoi_za_spoleczna_akcja_pod_patronatem_kancelarii_prezydenta

    Post Christum.
    Naja fundacja fundacji nierowna – prawda?

  210. @Karta z Podróży
    Nie spodziewałam się Pana odpowiedzi. To było do @stasieku. Ale najpierw przepraszam za wszystkie przycinki czy dotknięcia Pana i innych honoru. Nigdy nie pisałam i okazuje się to nie być to takie proste. Dzisiaj analizuję dokładnie każdy tekst tak, aby nikogo nie dotknąć, ale forum jest zbyt szybkie a wysłanego wpisu nie można już zmienić. Dla Pana przygotowuję (mam w głowie od 3 dni) tekst pt. Dawka optymizmu. To w następnym blogu. Zdziwi się Pan.

  211. Ted @6.26

    Bardzo dobre. Znakomite i jakze zalosne.
    To produkt, dziennikarzy, mediow, KK i tumaskich rzadow ostatnego 22 lecia. Wstyd i hanba.

  212. Ted pisze:
    2011-09-29 o godz. 06:26

    Święta prawda……..

  213. Sebastian pisze:
    2011-09-28 o godz. 19:02
    Szanowny Sebastianie,
    dlatego tez unikam kontaktow z psychoanalitykami.
    Pozdrawiam.
    ET

  214. Ted @8.14
    He is absolutely right,
    Dopoki rzady nie zreformuja rynkow finasowych i bankow nie ma zadnych szans na wyjscie z kryzysu.

    Albo skoordynowana akcja wszystkich obywateli swiata polegajaca na wycofaniu wszelkich depozytow bankow. Eric Cantona juz to proponowal.
    Chyba tak sie w koncu stanie. Bo rzady to korupcja i tumanstwo na utrzymaniu bankierow. Tacy ludzie nic nie naprawia.

  215. ET pisze:

    2011-09-29 o godz. 09:44
    ,
    „dlatego tez unikam kontaktow z psychoanalitykami”
    ————————————————–
    Szanowny ET,

    tymniemniej prywatnie, psychoanalityczki potrafią być wspaniałe…

    Pozdrawiam,Sebastian

  216. – Sam dziwię się, skąd wzięła się miłość episkopatu do PiS- zastanawiał się bp. Pieronek. – Mi niektóre poglądy tej partii się podobają, ale postępowanie jej przedstawicieli przeczy tym hasłom. Nie dostrzegam żadnej miłości chrześcijańskiej w tym, jak PiS prowadzi kampanię – dodał.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,10374940,Bp__Pieronek_o_liscie_bp__Meringa__To_po_prostu_brak.html

    A Kościół nasz murem podzielony, tak jak całe społeczeństwo…..
    Pogratulować. Jak jedna osoba może podzielić kraj? Przynajmniej w tym jest GENIALNY nasz Prezio,,,,,

  217. axiom1;godz 8:14, wydaje mi sie ze tak sie nie stanie
    poniewaz baranow na swiecie nigdy nie zabraknie.

  218. Lewy Polaku; a moze to Walesa puscil Slawomirskiego
    w skarpetkach za ocean i teraz nie stac go na buty
    stad te skarpetki i skarpetki,pewnie juz dziurawe.

  219. Nie przepadam za blogowym gdakaniem i bla-bla ale tu muszę słówko o formach.

    Vera pisze: 2011-09-29 o godz. 09:40

    Niejednokrotnie na blogach e-Polityki reagowałem na bandyckie ataki wobec Kartki z Podróży przedstawiając się jako jego przyjaciel. Zwykle dodawałem, że Kartka jest wystarczająco silną osobowością, aby nie trzeba bylo go wciąż wspierać. Pisze Kartka teksty wzbudzjące gorące echa, co świadczy o ich dużej śrdniej wartości. Nasze – w triadzie wzajemne sympatie i częściowa wspólnota pogłądów mniej tu mają na rzeczy.

    Na rzeczy jest to, że znalazła się osoba gotowa do skromnego „przepraszam”.

    Vero! Jesteś piękna, mądra i wielka. Dziękuję i chylę czoło.

    Gdybyś umiała memu przyjacielowi urazy polityczne choćby trochę zabliźnić byłby to jeden z nielicznych promyków słońca na blogach e-Polityki zasnutych chmurami brzydkiego różnienia się.

    Polacy są zmęczeni i trudno spodziewać się szybkiego i powszechnego ufffff!!!!

    Dziękuję Ci Vero za ten spokojny oddech.

  220. Palikot to Palikot tamto, wibrator, swinski leb – a dlaczego pokazywal te gadzety, to jakos sie o tym nie mowi.
    Ale jest jedna rzecz, ktora czyni z Palikota fenomen jesli nie na skale swiatowa, to przynajmniej polska: jest pierwszym od czasow Mieszka I poslem, ktory zrezygnowal z bycia poslem, sam zrezygnowal dla zasad z koryta. Jest to fakt niebywaly. Prawda, ze jeszcze czyms bardziej niebywalym, niesamowitym, cudem byloby, gdyby takiego czynu dokonal Rysiek Czarnecki.
    LP
    PS Aby uprzedzic historykow purystow: wiem ze za Mieszka I nie bylo poslow. W mojej przesadzie moglbym posunac sie jeszcze dalej, piszac, ze nic takiego nie zdarzylo sie od czasow faraona Manesa

  221. W tym samym czasie, gdy Unia Europejska zmaga się z kryzysem, po przeciwległej stronie globu, w Ameryce Łacińskiej, odżywają tendencje integracyjne, które pierwszy raz od dawna mają szansę powodzenia. Związek między jednym procesem a drugim jest silniejszy, niżby się z pozoru wydawało.
    http://www.psz.pl/tekst-39413/Pawel-Zerka-Integracja-w-czasach-zarazy

    Biedni nasi patrioci i szowiniści…….
    Jak wynika z powyższego tekstu, procesy integracyjne na świecie trwają.
    Zawracanie historii w kierunku państw narodowych i samodzielnych działań, to pójście pod prąd zmian i światowych trendów.

    Brak dalszej integracji Europy zagraża nam wszystkim…..

  222. Ludzie !!! Litości! Bezczelność Tuska osiąga apogeum.Przed chwilą obejrzałem,jak Tusk porównuje się do Luli,a Polskę do Brazylii.Czy ten Lejzorek Rotszwanc nie wie ,że Lula osiągnął sukces zwiększając nakłady na pomoc najbiedniejszym i ożywiając popyt wewnętrzny,a nie spychając jak Tusk tą grupę na margines.Przepraszam,ale słowo premier nie mogło mi przejść przez gardło,

  223. Uzupełniam,Lejzorek Rotszwanc,bohater powieści Erenburga rozmnażał na papierze króliki,tak jak Tusk sukcesy swego rządu.

  224. axiom1 pisze:
    2011-09-28 o godz. 17:42

    Witam Cię axiom1. Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Jest celna. No cóż podobnie myśli jedynie czterech polaków. Ty (chociaż za oceanem?), jasny gwint, zauważyłem, że Falicz no i od wielu lat Ja. Także uważam, że Putin jest dobrym kandydatem na trudne czasy, szczególnie w Rosji. Także uważam, że mimo naszej „pańskości” traktuje nas przyjaźnie. Cóż Rosja powróci do równowagi i będzie potęgą. Co do naszej przyszłości to am wątpliwości.
    Pozdrawiam.

  225. Już zdecydowałam, na kogo oddam swój głos w wyborach do sejmu.
    Swoją decyzję uzależniałam od tego, jak kandydat traktuje przyszłość spółdzielni mieszkaniowych. Stanowisko PO w tej, konkretnej kwestii jest dla mnie nie do przyjęcia i nigdy nie poprę kogoś, kto próbuje z mocy prawa zlikwidować spółdzielczość mieszkaniową, przekształcić ją w liczne wspólnoty a spółdzielczy majątek przekazać prywatnym biznesmenom i to w tempie błyskawicznym, bez odwołania. Do cichego przegłosowania tej ustawy PO zabrakło tylko 10 głosów poselskich!
    A w spółdzielczych osiedlach mieszka wielomilionowa część społeczeństwa, której nie stać na mieszkanie we własnym domu z ogrodem albo na strzeżonym osiedlu.
    Zatem każdy głos odebrany PO a dany posłowi innej partii, który wyraźnie określił swoje stanowisko w tej, konkretnej sprawie będzie cenny.
    Wraz ze mną taką decyzję podejmuje kilkanaście moich znajomych, którzy w poprzednich wyborach – jak i ja – poparli PO.
    Mam nadzieję, że nie będziemy odosobnieni.
    Głosuję na konkretną kandydatkę z PSL, tym bardziej że prezes Pawlak na Ogólnopolskim Forum Spółdzielców latem, zapowiedział wsparcie dla ruchu spółdzielczego. Czekałam na konkretną wypowiedź podczas kampanii wyborczej i taki głos padł. Dalsza kampania już mnie nie interesuje, zdania nie zmienię. Chcę resztę życia, które mi pozostało przeżyć bez dodatkowych wstrząsów. Dla ludzi mojego pokolenia sprawy równości szans, praw mniejszości, in vitro ani rura na dnie Bałtyku, że o kolejnych smoleńskich mgłach nie wspomnę; są raczej średnio ważne. Moja emerytura nie wzrośnie, swoje szanse już miałam, przyszłość nie jest przesadnie odległa. Tu i teraz, spokój w domu i jakie takie zdrowie są najważniejsze. Nikt mi nie zaimponuje kolejnymi obietnicami.
    To nie znaczy, że się nie interesuję i nie cieszę z pozytywnych zmian, które co dzień obserwuję w moim pięknym mieście. Widzę i doceniam.
    Jednak zbytnia przewaga w ilości głosów PO w sejmie nie wychodzi na zdrowie takim, jak ja.
    Niech już mają tego koalicjanta z wystarczającym poparciem.

    Wprawdzie ten tekst już wpisałam u pani red. Paradowskiej, ale może nie wszyscy oba blogi czytują a dla mnie sprawa jest istotna, więc odstępuję tym razem od własnych poglądów i powtarzam się. 🙂

  226. Raz Putin wystarczy.

    baltazarsaldo

  227. Slawek;godz16:14, co sie dziwisz,mielismy juz Zapatero
    teraz bedzie Lula.

css.php