Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.09.2011
czwartek

Barwy kampanii

29 września 2011, czwartek,

Im bliżej mety – tym większe napięcie. Dwa miesiące temu wydawało się, że Platforma „nie ma z kim przegrać”, a teraz PiS „siedzi jej na kółku”, a Palikot podszczypuje. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że w ostatecznym rachunku Janusz Palikot – odbierając głosy Platformie – działa na rzecz PiS. To paradoks, bo Palikot to polityk centrolewicowy, a mimo to swoją działalnością przysparza korzyści prawicy. Jedyna zasługa tego polityka to ostroga, jaką dał lewicy.

W tej kampanii wszystko jest możliwe, nawet spór o nieistniejące (a w każdym razie nieujawnione) nagranie rozmowy telefonicznej braci Kaczyńskich przed katastrofą w Smoleńsku. PiS tak się przeraził, iż nagranie takie istnieje i może zostać ujawnione za pięć dwunasta, że od razu zaczął je dementować jako fałszywkę, prowokację etc. A jak sprytnie Platforma to sobie obmyśliła: podrzuci tekst rozmowy mediom zagranicznym w czasie ciszy wyborczej!

Moi zdaniem to bzdura, na poziomie zamachu termojądrowego na samolot prezydencki. Takie nagranie, gdyby istniało, dawno by już ujrzało światło dzienne, bo nieszczelność służb jest znana. Poza tym, apatyczni, niemrawi „sztabowcy” Platformy nie byliby w stanie czegoś takiego wymyślić, wreszcie – last, but not least – zagranie takie obróciłoby  się przeciwko Platformie, jako chamska prowokacja. Więc nie  wierzę w tę gadkę,  moim zdaniem poseł Hofman i spółka niepotrzebnie się denerwują.

Inną barwą tej kampanii ma być rzekoma „gra na przegraną”. Według tej „teorii”, prezes Kaczyński nie chce wygrać wyborów – woli zbierać siły i być jedyną opozycją do 2015 roku. Platforma też rzekomo nie chce wygrać, bo nadchodzi  kryzys i władza będzie zmuszona do niepopularnych decyzji, nie doczeka do następnych wyborów, albo je sromotnie przegra. – Takie rozumowanie to moim zdaniem bzdura. Prezes Kaczyński marzy o powrocie do władzy, to zresztą jego dobre prawo. Tylko wtedy będzie mógł podsumować Tuska, Schetynę, Arabskiego, Nowaka i wszystkich tych, którzy „powinni zniknąć” z życia politycznego, zakończyć karierę przed Trybunałem  Stanu, a jeszcze lepiej przed sądem powszechnym. Moim zdaniem zemsta, pragnienie odwetu, to są uczucia, które trudno odłożyć, można czekać na ich spełnienie, ale rezygnować z okazji – nie.

Platforma podobnie – nie dorżnęła watahy i wie, co ją czeka w opozycji. Mariusz Kamiński, Zbigniew Ziobro, Antoni Macierewicz dobiorą jej się do skóry. Platforma nie tylko chce dokończyć rozpoczęte dzieło, oddać do użytku wszystko, co dzisiaj jest „w budowie”, ale walczy o własną skórę. Wybory, które wydawały się letnie i przesądzone, nagle okazały się dramatyczne i dalekie od rozstrzygnięcia. Kampania, zrazu mizerna, nabrała rumieńców. Różnice programowe, takie jak np. zapowiadane przez PiS (po ew. wygranej) ponowne połączenie prokuratury i Ministerstwa Sprawiedliwości, mało kogo emocjonują, chodzi raczej o wybór, kierunek ogólny – Polska godnościowa, narodowa, socjalna, nieufna, podejrzliwa, niechętna, kusząca kiboli, przekonana o własnej cnocie, sięgająca do głębokich kieszeni, przykościelna i zapatrzona wstecz, albo Polska pragmatyczna, zgodna, tolerancyjna,  kosmopolityczna, opływowa, unikająca konfliktów w kraju i zagranicą.

Obie te Polski istnieją obok siebie, są pełne wzajemnej niechęci, do tego stopnia, że już nawet duchowieństwo zaczyna skakać sobie od oczu, biskup odsyła księdza do okulisty, żeby dojrzał Szatana.  A wydawało się, że zaczyna być normalnie…

PS.
MANYK: Korespondencję do mnie proszę skierować pocztą na adres Redakcji, lub elektronicznie na adres Internet@polityka.com.pl. Pozdrawiam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 221

Dodaj komentarz »
  1. Zgadzam się, że w przypadku wygranej pis nie ma co oczekiwać czegoś innego poza zgranym motywem „sadzania złodziei”. Prezes najprawdopodobniej po ewentualnej wygranej teatralnie odkryje przed społeczeństwem tragiczny stan finansów państwa, ogłosi jakieś skarlałe, kunktatorskie reformy i zacznie za pomoca aparatu przemocy panstwa kosztownie sadzać za to peowców. Mnie to specjalnie nie smuci, bo sami sobie swą nieudolnością na taki los zasłuzyli. Myślę, że ta w Polsce skuteczna polityka „kozłów ofiarnych” przyniesie skutek na kilka miesięcy – do czasu az się tzw „zwykłym ludziom” mozliwości kredytowe nie wyczerpią a tzw „rynkom finansowym” cierpliwość dla politycznych jaj Prezesa. Potem już hasło „Łapaj zlodzieja” nie ostudzi emocji pozbawionych waloryzacji emerytów. A może i pozbawionych emerytur?
    Zmiany w każdym razie idą w dobrym kierunku. Wiosna będzie w koncu goraca. Po tylu latach!
    Pozdrawiam

  2. To prawda, nic się w tej kampanii szczególnego nie dzieje (oprócz obwieszania latarń, płotów i gdzie się da plakatami kandydatów), ale kto wie, czy nie zdarzy się coś takiego jak łzy byłej posłanki Sawickiej, uwiedzionej przez ( dzisiaj zasłużonego emeryta) agenta Toma ( I’m Tomek, I’m Tomek Kaczmarek).
    Nagłe zwroty akcji dość często się w polskich kampaniach zdarzają, sondażownie mają takie wyniki jakich oczekuje zamawiający, więc do końca nic nie będzie wiadomo.
    A’propos głębokich kieszeni o których pan redaktor był łaskaw wspomnieć, to jak z kolei przypominam, że nie kto inny je pogłębił jak PREZES podczas epizodu premierowania.
    Platforma z liderem Tuskiem miała rozliczyć bandyckie rządy Kaczyńskiego&Spółki, jednych do TS, drugich przed oblicze Temidy, więc niech nikt teraz nie roni łez, że Kaczyński się rozprawi z niedoszłymi sędziami.
    Osobiście czekam dnia, w którym kler zacznie pisać na siebie donosy do urzędów skarbowych i prokuratorów, nieodległa to chyba przyszłość.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. a´propos:
    czy ktos przeczytal raport maciarewicza?
    jesli tak – prosze podniesc palec.

  5. To bardzo smutne ,że Polska zawiści,pomówień i dzielenia ludzi ma ciągle i stale szanse na zwycięstwo. Przerażające jest to ,ze taki nienawistnik , demagog jak Jarosław Kaczyński ( w sumie antypatyczny typ) ma ciągle olbrzymie rzesze zwolennikow. To musi być jakiś masochizm. No ,ale jak sobie pościelesz tak się wyśpisz.

  6. Moim skromnym zdaniem wszystko zostało dawno już ukartowane, marionetkowy system dwupartyjny a la USA jest dziś w Polsce niemal gotowy; SLD upada (całkiem słusznie), Korwin wykolegowany, Lepper powieszony, PLS nie da się na razie ruszyć, ale i za nich się wezmą niebawem, natomiast Palikot to tylko doraźna broń propagandowa, mająca przekonać ludność, że odebrał Platformie głosy. Wkrótce pochłonie go polityczny niebyt, chyba że wbrew pozorom nie jest jedynie pożytecznym idiotą, na jakiego wygląda, a zdalnie sterowanym swoim człowiekiem, co nawet całkiem prawdopodobnie, w końcu nie każdy w Polsce może być gorzelnikiem, dzięki któremu tysiące kobiet dowiadują się, że zupa była za słona – są wielowiekowe preferencje oraz predestynacje do tej branży. Do handlu jabolami oraz gorzałą trzeba naprawdę niezłego męta, który jeśli jest wykształcony, a nie tylko zwykły cham, to jak nic musi być moralnym mętem podwójnym.

    Platforma nie może już rządzić. Za dużo się nauczyli w ciągu tych czterech lat, za dużo mechanizmów funkcjonowania świata poznali, niektórzy z nich zrozumieli, że nic nie jest tu takie, jakie się może wydawać. Muszą odejść, gdyż stają się niebezpieczni dla jakiegoś fragmentu globalnych interesów. Potrafią się już w polityce poruszać, lecz niekoniecznie zawsze tak, jak im zagrają, mimo, że niektórym z nich zdarza się bywać „at my second home again”, chociaż „at the second home” brat kurdupla bywał znacznie, znacznie częściej, a powszechnie wiadomo, że był jedynie żołnierzem wykonującym rozkazy i meldującym ich wykonanie.

    Scenariusz (legendę) widzę następujący: wygra PiS, niewielką liczbą głosów, dzięki silnemu wsparciu tych, którzy różne rządy w różnych krajach wielokrotnie już wybierali sobie znanymi metodami, choć nigdy nie były to metody demokratyczne (nie ważne bowiem kto głosuje, a kto liczy głosy). Pogłoska o fałszerstwie rozpuszczana przed wyborami ma być prawdopodobnie polisą dla PiS, na wypadek wypadku przy pracy oraz argumentem do wszczęcia wtedy głośnego krzyku złodzieja: łapać złodzieja!

    Ci którzy uważają kurdupla za katolika-patriotę są moim zdaniem naiwni – żaden z niego katolik, i żaden patriota. To – jak mówił Zbigniew Herbert o Michniku – oszust intelektualny. Kłamca z kłamców. Sługa i marionetka, nic ponad to.

    A przed wyborami jakaś rewelacja przeciw PO jeszcze się pewnie w mediach pojawi – WikiLiki działa, już tam coś opublikuje, w końcu od tego jest.

    I proszę nawet nie pytać, bo nikomu nie powiem czy i jakie zioła paliłem, albo czy prochy to są te same, co je brał kurdupel.

  7. Jak kazdy troche bardziej …… nie lubie kiedy kto ma mnie za glupka , czyli wybor jest jeden (nigdy nie zaglosowalbym na PIS ) ale , to ale powoduje , ze to nawet dobrze sie sklada – moj paszport wlasnie stracil waznosc.
    Jak wygra PIS bede mogl bezczelnie napisac , ze Polacy nie zasluguja w swojej glupocie na demokracje.
    Poglady polityczne ? Jedyne co mi przychodzi do glowy to jawna opcja wiedenska ale co to ma wspolnego z polityka , raczej niewiele , piszac po prostu – nic .
    Emocje mnie nie dotycza.

  8. Na deser – „kampania po zmroku” cz. 3 w TOKFM
    Polecam z reguly to co sam lubie albo mi sie podoba .

  9. Taak!
    Jeżeli chodzi o barwy kampanii to przybrała ona kolor CZARNY zarówno w mediach komercyjnych (grupy Agora i ITI) jak i w mediach prawicowych a także (za wyjątkiem programu I neutralnego dla wszystkich w TV publicznej) w publikowaniu wiadomości o SLD.
    Patrz:
    http://wyborcza.pl/1,75248,10380525,TVP_obiektywne_w_kampanii__TVN_mniej.html

    Patrząc realnie jest to opinia delikatna w swej wymowie a moim zdaniem jesteśmy już na Białorusi.
    Różowo i nachalnie przedstawiany jest Tusk i jego kompania w jednych a Kaczyński z drużyną w drugich mediach.
    Tuska wspiera przedstawiany jako nadzieja i zbawca narodu w różnych stacjach poltyczny bandyta jakim niewątpliwie jest Palikot.
    PSL wszędzie dość neutralnie natomiast SLD przedstawia się wszędzie jako demiurga wszelkiego złego reprezentowanego za to przez głupków, idiotów, smarkaczy itp.itd.
    Tak to dziennikarze z różnych mediów kreują skład osobowy przyszłego parlamentu
    Mam nadzieję, że „ciemny lud” tego nie kupi.

  10. Pass.: „Tylko wtedy będzie mógł podsumować Tuska, Schetynę, Arabskiego, Nowaka i wszystkich tych, którzy „powinni zniknąć” z życia politycznego, zakończyć karierę przed Trybunałem Stanu, a jeszcze lepiej przed sądem powszechnym.”

    Może na szafocie? 🙂

  11. A tak poważnie Panie redaktorze to jedyny plus tej kampanii w jej ogólnej miałkości to widzę w tym, że media zaczęły wyliczać „Św. Mikołajom” polskiej polityki ile by kosztowały ich prezenty dla różnych grup wyborczych. Ostatnio w tym rankingu obiecanek zdaje się, że przewodził SLD ze 135 miliardami złotych, ale PiS deptało im po piętach. A ja się zastanawiam, jak niektórzy komentatorzy, na ile ta niepoważna licytacja świadczy o lekceważeniu inteligencji wyborców, a na ile o tępocie sztabowców.

  12. Nigdy, w czasach zaprzeszlych rowniez (PRL) nie, sluchalismy jednego glosu duchowienstwa. Nie slyszelismy wowczas rowniez jednego glosu jednej (PZPR) partii. Wydawaloby sie, ze nic sie nie zmienilo. Zmienilo sie jednak wszystko. Niektorzy mowia; jest nam dobrze i dobrze nam tak. Ja mowie; jest nam dobrze.
    ET

  13. Kampania i kampanijny koncert życzeń świadczą, że wszelakiej proweniencji władze partyjne mają elektorat za idiotów, infantylnych zjadaczy popcornu i ludzi be pamięci. Osobiście wielkich ambicji nie mam ale nie znoszę, kiedy się mnie lekceważy
    Prawdą jest, że w fatalnej sytuacji są wyborcy lewicowi, bo naprawdę nie mają na kogo głosować; SLD pod Napieralskim jest siłą niepoważną, a formacja Palikota ma cechy folkloru miejskiego – fajnie pooglądać i pośmiać się ale nie sposób potraktować poważnie. Ich wielką zasługą pozostanie dyskurs publiczny, poświęcony relacjom państwo-kościół. Ten temat po wyborach wróci, musi wrócić.
    PIS z samym JK byłby anachroniczny, zaściankowy i trudny do strawienia, natomiast PIS Ziobry, Macierewicza, Kamińskiego, Kempy jest śmiertelnym zagrożeniem dla mojego zdrowia psychicznego. Nie, dziękuję.
    PO jakie jest – każdy widzi. Oby z niego wypączkowało skrzydło reformatorskie i nieco mniej zachowawcze.
    To, co jest ogromnie destrukcyjne w każdej partii, to tzw „teren” Działacze lokalni w powiatach i województwach znacznie bliżsi wyborcom niż „centrala” są bacznie obserwowani i potrafią swoją postawą zniszczyć każdą inicjatywę polityczną.

  14. może ma Pan rację że niektórzy startują aby dobrać sie do skóry, ale generalnie głównym motywem jest troska o kraj i chęć służenia ojczyżnie. Niejeden kandydat mógłby robić karierę w biznesie, a jednak przedkłada tę służbę za skromne stosunkowo wynagrodzenie nad kokosami w bankach, spółkach czy w radach nadzorczych. Taka na przykład pani Kurtykowa startuje do senatu, aby najbliższe cztery lata poświęcić na wyjaśnianie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Podobnie jest z dwiema wdowymi po panu Gosiewskim. Nawet płk.Klich staruje, ale on nie ujawnił po co, chociaż domyślamy się ze też w trosce o nas wszystkich. Zupełnie z innych powodów startuje prezes Kaczyński. Ostatnio udzielał porad jak żyć, a przy okazji pocieszył chłopów, że nimi też się zaopiekuje gdy zostanie premierem. Warto zauważyć, że apolityczni dotąd funkcjonariusze tajnych i nietajnych służb, oraz cała masa niezależnych publicystów, postanowiła startować do parlamentu bo „tak dalej być nie może”. Taki na przykład pan Tomek co nabył kiedyś dla CBA po atrakcyjnej cenie jakąś chałupę pod Kazimierzem Dolnym, teraz już po cywilu chce udzielać się w sejmie a przy okazji dopilnować aby wszystko grało. W sumie, każdy ma jakies tam osobiste motywy – ale podstawowym jest POLSKA i pomyślność Jej obywateli.

  15. Bardzo ciekawy blog. Szkoda tylko, że jest pan tak negatywnie nastawiony Do PiS-u.
    Ale bardzo przyjemnie się”pana” czyta.

  16. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    pietia pisze:
    2011-09-30 o godz. 08:25

    „Ostatnio w tym rankingu obiecanek zdaje się, że przewodził SLD ze 135 miliardami złotych,“

    Sa lepsi a nawet najlepsi (?)

    ”Rządzący mówią nam, że należy ich wybrać za 300 miliardów, które załatwią Polakom razem z Buzkiem i Lewandowskim. Za tę kasę mamy zapomnieć nie tylko, jak rządzili, ale także o naszym sumieniu” itd…
    http://www.rp.pl/artykul/9157,724762-Kampania-wyborcza-jak-Walbrzych—Krasnodebski.html

  17. ” Polska godnościowa, narodowa, socjalna, nieufna, podejrzliwa, niechętna, kusząca kiboli, przekonana o własnej cnocie, sięgająca do głębokich kieszeni, przykościelna i zapatrzona wstecz, albo Polska pragmatyczna, zgodna, tolerancyjna, kosmopolityczna, opływowa, unikająca konfliktów w kraju i zagranicą.”

    Przykoscielni kibole przeciwko pragmatycznym kosmpolitom!

    Recepta „malego Kazia” dla polskiej „inteligencji”…

    Brawo!
    nie ma Pan Panie Danielu zludzen co do poziomu intelektualnego swoich czytelnikow!
    A moze tesknota do lat mlodosci gdy wszystko bylo tak proste jak wytyczne KC.

  18. pietia pisze:
    2011-09-30 o godz. 08:25

    Małe sprostowanie…..

    „Obietnice. PO – 0,3 mld, PiS – 6,8 mld, SLD – 9,8 mld, PJN – 53 mld

    Strzeżmy się polityków składających hojne obietnice wyborcze. Bo mogą chcieć je zrealizować

    Więcej… http://wyborcza.pl/0,75398.html#ixzz1ZQAPPK8Y

  19. Ostatnie prognozy wyborcze rzeczywiscie sprawiaja pozor wyrownanej , zacieklej walki wyborczej. Taka sytuacja jest na reke PO, ktora nigdy jeszcze nie umiala porwac ludzi swoja kampania wyborcza, a wiec stara sie ich zmobilizowac widmem kaczyzmu.
    Ile warte sa polskie prognozy polityczne wiemy z doswiadczenia. Ich wyglad jest nieodlacznie zwiazany z zamowieniem politycznym na ktore powstaja.
    Pan Redaktor tez niezle laduje do pieca aby podniesc temperature kampanii wyborczej.
    Przedstawianie polskiej demokracji jako systemu politycznego, w ktorym po nieprawomyslnym przebiegu wyborow, opozycji groza przesladowania, procesy pokazowe i wiezienie, swiadczy o niskiej wiarze Pana Redaktora we wlasne demokratyczne panstwo.
    Wedlug tej teorii najwiekszym niebezpieczenstwem dla demokracji w Polsce sa wolne wybory. Optymalnym wyjsciem z sytuacji, niestety w obecnym momencie nie do przeprowadzenia, byloby ich zawieszenie, az ciemny lud zmadrzeje.
    Nie jestem zwolennikiem PiS-u. Na co sie jednak od lat uskarzam, to jest ubogosc oferty politycznej PO. Poraz kolejny najlepszym argumentem w kampanii wyborczej PO jest PiS.
    Gdyby PiS-u nie bylo to PO musialo by go wymyslec, bo strach przed nim, jest jedynym czynnikiem, ktory nadaje sens politycznej egzystencji PO.
    Podziwiam Pana Redaktora za to, ze jeszcze wciaz ma ochote dosypywac strachu do jedynej PO-owskiej lokomotywy wyborczej, jaka jest obawa przed rzadami PiS-u.

  20. Szanowny Gospodarzu,
    od kiedy za prezydenta Wałęsy uraczono Polskę progiem udziału w wyborach powszechnych w wysokości jedengo ważnego głosu, nawoływanie do udziału w tychże jako „obywatelskiego obowiązku” jest, delikatnie ujmując, bezczelnością. Ostatnie wyczyny PO w postaci ustawy o możliwości ograniczenia informacji ze względów ekonomicznych są już jawnym rozbojem i z demokracją nie mają nic wspólnego: to już jest bardzo blisko Kadaffiego, Łukaszenki, Chin itp.
    Dla mnie PO przestało się czymkolwiek różnić od PiS. Uważam, że jeżeli ktoś musi głosować, to raczej na Palikota. Nie wiem jaki on jest, a tym bardziej jaki będzie, ale ważniejsze jest rozbicie bezwzględnej władzy kolesi propagujących IPN, czyli wszechwładnej prawicy POPiS.
    Jeżeli wygra PiS, to Komorowski może (ale może mu się nie opłacić) studzić ich zapędy prawotwórcze, jeżeli natomiast wygra PO, to żegnaj swobodo. Może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale PO wprowadziła bardzo ostrą cenzurę (wielokrotnie sprawdziłem) we wszystkich mediach.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    i radzę iść na grzyby
    Qba

  21. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    DP pisze
    „Obie te Polski istnieją obok siebie, są pełne wzajemnej niechęci,”
    Wyraznie widac tzw. tendencje (?) Entfremdung in der EU – inaczej mowiac „dryfujaca katastrofa“ … „ Das war die Melodie, die aus Brüssel und den Regierungssitzen gesendet wurde“ http://www.welt.de/debatte/kommentare/article13633730/Die-absolutistischen-Zuege-der-Demokratien-in-Europa.html

    Post Christum.
    Jezeli sie nie myle to wlasnie „MY“ mamy tzw. duchowe przewodnictwo w EU – prawda? Domyslam sie, ze to zapewne jakis li tylko dziwny zbieg okolicznosci (?) A wydawało się, że zaczyna być normalnie…

  22. Ruch Palikota wyraźnie zabiera głosy SLD a nie Platformy. Takie tezy rzucane przed wyborami mają usprawiedliwić oczekiwany miałki acz w pełni zasłużony wynik partii rządzącej. Obsmarowywanie SLD we wszystkich mediach skazuje nas na kolejną (nawet gdy jeden z członów pozostanie w opozycji) wersję POPISu. Ruch Palikota to jest pewien ferment i pewnie nie więcej niż piana po nim zostanie.

  23. Z tego co mnie się obiło o oczy i uszy, to Palikot odbiera głosy przede wszystkim SLD…!

  24. Nie wierze, ze Polacy sa na tyle nierozumni, ze wybiora PiS na partie rzadzaca nastepne 4 lata. Ajesli juz, to nie powinni wtedy narzekac na Kaczynskiego ani ci, ktorzy go poparli, ani ci, ktorzy byli przeciw, lecz nie oddali glosu, tylko morda w kubel i na Smolensk wyslac dzieci i wnuki! Nie chce slyszec slow krytycznych pod adresem prezesa-premiera i jego trzody od jego wyborcow. Sami sobie zgotuja ten los. A Tusk i Ska, ze to, ze nie postawili prezesa i Ziobry przed TS pojdzie w nagrode normalnie siedziec w pierdlu po odbyciu nad nimi sabatu czarownic. Prezes nie bedzie wielkoduszny, czyzby tego nie widzieli? Coz, sami sobie zgotuja ten los.

  25. Kampania obnaza Polske jako kraj znajdujacy sie w skandalicznym stanie.
    W stanie rozpadu wewnetrzengo. Gdzie wartosci ludzkie i zdobycze cywilizacyji sa poniewierane. Jak wsrod dzikiego bydla. Gdy jedno padnie pozostale sie tym nie przejmuja. Tak samo zachowuja sie polacy. Nie, jest nawet gorzej. Ci co juz padli sa dalej dobijani.

    Przykladem jest ta nieszczesna mieszkanka Kutna ktora wylala swe zale do premiera. Na pewno bylo to zaaranzowane ale wyszlo innaczej. Prawdopodobnie miala ona mowic ze za 5 zl na dzien da sie zyc i podziekowac za to premierowi. Przeciez takie spotkania na trasie nie sa przypadkowe. Ale kobita sie rozplakala i zamiast pochwlic Platforme i jej dyktatora poskarzyla sie. Takich ludzi sa miliony w Polsce.

    I to bylo okazaja dla hien, sepow i kanibali by pozywic sie padlina. Jeszcze zywa ale na wykoczeniu. Bo za 5 zl dziennie przetrwac sie nie da.
    Mysle o polskich mediach i dziennikarstwie. Od razu zaczeli szukac na nia hakow. I znalezli i to jakie !!!! To cwaniara, bieze pomoc socjalna (nie podano ile), dostaje pomoc zywnosciawa (nie podano ile kalorii).

    Tak, tak,… jest kilka milionow tak cwanych polakow ktorzy jeszcze zyja. Nie chca zdechnac co Lewandowski kiedys doradzal. Niestety nie maja na kogo glosowac.

    A przeciez ta kobita chce tylko miec prace z ktorej mogla by siebie i jej dwoje dzieci utrzymac.

    Podobnie bylo z paprykarzem. Media zaczely szukac na niego haki. Nie jestem w stanie znalezdz wytlumacznia na tak podle zachowanie. Polskie dziennikarstwo zdumiewa a sa to osobnicy przewaznie z wyzszym wyksztaleniem. Co ich rozni od dzikiego bydla?

    A w kampani zadna z parti nie potrafi nawet zidentyfikowac polskich problemow ani przedstawic plany naprawy. W systemie politycznym gdzie nauka i wiedza sa wrogami wladzy a poziom dozwolonego intelektu jest ustalany przez partyjnych dyktaotrow nie nalezy sie tego spodziewac. Nie ma wiec na kogo glosowac. Bojkot tych wyborow jest najlepszym wyborem.

    Bezrobocie, emigracja, deficyty, bieda, dlug publiczny, emerytury,…. . To wszystko zaczyna sie od bezrobocia. Zandna z parti nawet nie rozpoznaje tego problemu. A przeciez to rzad stworyl bezrobocie i systematycznie je utrzymuje.

    Z drugiej strony dotarly do Polski wiesci jak ‚cwaniak’ Putin chce zdobyc sobie poparcie obiecujac stworzenie 20 mln miejsc pracy w Rosji. Przy okazji media nawyzywaly go od pijakow, awnturnikow i opublikowaly paskudny komiks. Ale czy nie nalezalo by wziasc przyklad wlasnie Putina.
    Stworzyc co najmniej 2-3 miliony nowych miejsc pracy w Polsce. Po to wlasnie jest rzad.
    Tu nie chodzi o zatrudnienie kolesi w administracji. To chodzi o umiejetnisc zarzadzania gospodarka w taki sposob aby powstawaly miejsca pracy. Ale coz, Tusk nie zarzadzal nawet kioskiem Ruchu. Skad on ma to wiedziec ?
    Skad ma wiedziec Kaczynski? Czy Napieralski?

  26. A ja znalazłam intelektualny wytwór dla zainteresowanych wielopiętrowym nawarstwieniem psychopatycznych rozmyslań, w stylu Hofmana, który już komentuje to, czego jeszcze nie było i nie wiadomo, czy będzie.
    http://www.liiil.pl/1317326885,Poradnik-mezow-zaufania-PiS.htm

  27. To nie jest taki głupi pomysł być w wiecznej opozycji, mieć ten swój
    20 proc elektorat, brać za glowy poselskie forsę i ciągle narzekać, samemu nic nie robiąc. Kilka m-cy wstecz sam wysunołem taki pomysł, to
    nie takie znowusz trudne. Brać udział w grze a jeśli się wygra to zawsze można zwalić na poprzedników i znowusz krytykując nic nie zrobić. Jak się
    przegra to już mamy w tym wprawę. I tak można trwać i trwać. Na obecnym etapie kampani wszyscy się czają, kto z czym się wychyli i szybka reakcja itd. Wychodzi na to że wszyscy chcą dla mnie dobrze tylko,
    ja mam dylemat czy iść na wybory i na kogo oddać swój głos. Jak patrzę
    na te cynicznie uśmiechnięte buźki posłów, obiecujących cuda niewidy,
    krainę mlekiem i miodem….. to chyba pujdę na piwo, zaplacę rachunki i
    dalej będę ścimbolił grosz do grosza że by w zimie chociaż z tydzień
    pojeździć na nartach
    Pozdrawiam.

  28. Z doskoku jedynie do internetu — jeśli chodzi o „nagranie rozmowy braci Kaczyńskich”, to nie jest to bzdura, a ohydne zagranie propagandowe. Wyrażenie takiej możliwości (ba! zasugerowanie, że są przecieki, iż tak się właśnie stanie, czyli mocniej) dla części wyborców będzie „kolejnym dowodem” (bo tylko tacy, którzy wierzą w podobne się na to nabiorą) brudnej gry PO przeciwko PiSowi, czyli stanowić będzie element mobilizacji elektoratu przeciwko PO.
    Że rozmowy nikt nie opublikuje? No przepraszam, ale po pierwsze to będzie wiadomo po wyborach, po drugie, czy ktokolwiek się w Polsce za takie przecieki tłumaczył? Ileż to już razy się nasłuchałem argumentacji, np. że „Polska wstępując do Unii zobowiązała się zlikwidować wszystkie swoje szkoły wyższe, by nie robiły konkurencji zachodnim, tak jest zapisane w traktacie akcesyjnym, należy więc głosować przeciwko UE” — i nikt się za to później nie rumienił.

  29. En avant…
    Polska reakcja; czyli reagowanie na przeciwnika, szczegolnie przed kolejnymi wyborami.

    Wydawaloby sie, ze czlonkowie PiSu pogodzili sie z wynikami zblizajacych sie wyborow, spychajacymi ich do oslej lawki. Tak bylo przed kilkoma miesiacami. Okazalo sie, ze rzekome poparcie milionow staje sie poparciem realnym.

    Mamy wiec tu typowy przypadek kontredansu na politycznym parkiecie.Pozostaje pytanie, kiedy zacznie sie kolejny taniec „odbijany“ oraz kto zatanczy ostatniego walca. Na szczescie politycy maja mozliwosci tworzenia koalicji. Mysle, ze najciekawsza i najmniej oczekiwana bylaby duza koalicja miedzy PO i PiSem. Trudna jest rola PO przy widocznie rosnacym zadluzeniu panstwa. PO-ploch w PO wynika niejako z samozadowolenia politykow, nie tylko tej partii, lecz z pozornego braku opozycji, dotychczas. Dobry polityk liczy sie ze zdaniem opozycj, nawet tej z wlasnych szeregow. Politykom PO takie myslenie jest po prostu obce. W ten sposob PO sprawia wrazenie, ze lekcewazy nie tylko przeciwnikow politycznych (czesto przestawiajac ich jako wrogow, nie tylko wlasnej partii), PO lekcewazy jednoczesnie wlasny elektorat (stad zamysl o tancu odbijanym).

    Jednostronne myslenie, obecne rowniez w blogosferze, wykluczalo mozliwosc glosowania na PiS, w imie zasad „dobrego wychowania“ oraz „nie wypada“. Takie czysto estetyczne elementy w polityce malo mowia o etyce politycznej tejze oraz partii przeciwnikow (czyt. wrogow).

    Obserwujac polska scene polityczna nie godze sie, nawet we snie, na obecnosc na parkiecie w kolejnym politycznym tancu LPR lub LPRpodobnej „formacji“. Zakladajac, ze takie formacje z niezbednymi reformami nie maja nic wspolnego, wykluczam narodowe glosy i obecnosc partii narodowych w parlamencie. Biorac pod uwage wyborcow kontestujacych wybory jako takie, mozemy zauwac, ze PO spychana jest do kata. Mamy wiec do czynienia z osla lawka i politykami odstawianymi do kata. Kto wystapi wkrotce na parkiecie, dowiemy sie niestety dopiero po wyborach.

    PO-stepujmy wiec rozsadnie, bez niepotrzebnego POPiSywania sie przed wyborami, bo mozemy spotkac bylych przeciwnikow (czyt. wrogow) w jednym rzedzie, co mialoby wrecz pozory kurnika oraz grzedy. Dlatego tez zamiast grzedzic i ubolewac nad stanem “budzetowki” spierajmy sie jak umozliwic wyborcom przed i po wyboraz bezposrednie uczestnicwo w polityce.

    Ja sie wiec okazuje, nikt nie jest skazany w polityce, ani na sukces, ani na porazke. Politycy skazani sa bowiem na ciezka prace, ktora moglaby wykluczyc przynahmnie te ostatnia wersje.

    O skakankach tzw. lewicy dostajacej czkawki zamiast glosow wyborczych, nie wspominam, bo problem jest ogolnie wszem i wobec znany.

    Szkoda, ze nie mamy okazji obserwowac walki na programy, zastanawiac sie na mozliwymi koalicjami postrzegajac je pragmatycznie z szansa na wspolne dobro. Zapominamy, ze w polityce oraz w zyciu jest tylko jedna prawda i logika wyborcza; tworza ja wyborcy, o ktorych politycy nie racza pamietac, a wrecz o nich zapominaja. Wyborcy nie chca sluchac tego czego kazdy chetnie slucha (tak mysla niestety politycy). Wyborcy chcieliby, aby ich sluchano. Aby ich sluchali politycy.
    ET

  30. Cztery napomknienia o kampanii

    1) PiS miał nadzieję, że będzie urywał elektorat Platformie, tymczasem robi to Palikot. Zabiera, to co się należy PiSowi. Stąd obraźliwe wycieczki z PiSu pod jego adresem, a także pod adresem Tuska, który rzekomo ulepił tego Golema.

    2) Platforma miała nadzieję, że Palikot będzie odchudzał tylko SLD, tymczasem bierze on także od swojej byłej „macierzy”.

    3) Niektórzy twierdzą, że warto głosować na Palikota, bo on zamiesza. Też mi argument. Polityka, to nie herbata.

    4) Niektórzy twierdzą, że warto głosować na Palikota, bo to człowiek z poglądami.

    Palikot ubzdurał sobie, że jest wybitnym politykiem.
    Tymczasem jego strategia jest prosta – jeśli jakaś idea nie wypala, to szuka nowej. Zaliczył już prawicę i centrum, teraz wahadełko mu się odchyla w lewo i jest równie przekonywujący w służbie społecznej jak na prawicy – wymowny, niegrzeczny, zdecydowany, waleczny, ekstremalny, niepokorny, szturmujący, pozorny.

    Pzdr, TJ

  31. @ Gogo
    01:17
    Ja widzę inny scenariusz : wygra Platforma z 2 -4% przewagą nad PiS… i niech się dzieje wola nieba!
    Jest jeden warunek, Polacy muszą sie zmobilizować i pójść na wybory.W swojej naiwności, myślę, że tak się stanie.
    Korwin „wykolegowany” ? Nie ma czego żałować, wywiad w porannym paśmie „Trójki” (około 2 tyg. temu) utwierdził mnie definitywnie, że pomysły kontrowersyjnego polityka są, co tu dużo mówić – KSIĘŻYCOWE!

  32. Pietia 8.25
    Zwyczajnie bredzisz, nie wiem czy celowo czy też zostałęs zaprogramowany. W rankingu obiecanek przewodzi PJN na 60 milardów z hakiem, a SLD ma około 10 mld i jest na trzecim miejscu.

  33. Cóz tu pisac Ruch Palikota moze wyjsc do sejmu, zabierac głosy SLD, cóz napisie coś szczerze ostatnio mi bardziej interesuje kultura niż Sld, czyli dokładniej, co się dzieje na Sld, która moze byc ciekawa partią, cóz tu pisac cóz tu pisac Sld o jest bardziej powazniejszy koalicjant niż Palikot, ale to nie mój problem, bardziej Tuska, czy moze się porozumiesz z Napieralskim z sprawie koalicji, cóz zycze Powodzenia w realizacji tego pomysłu, który nawet jest trudny, cóz a co PO to oceniam to pozytywne, ma swieze pomysły na polsce i polaków, wie chyba wie co się robic przed następnie 4 lata, które moga byc trudnie, a Pis zmienia wizerunek, ostatnio reklamował się w „Życiu na gorąco” a sprawa kobiet staje się powszechnym tematem, które dotykaja wszystkich nas, Kaczynski cóz chyba sam się czyuje złe w rządzeniu krajem, moze lepsze miejsce jest opozycja, która ma coś ciekawiego i twórczego do powiedzenia, na przykład sprawy gospodarcze, cóz a Platforma Obywatelsko musi się zajac, powinna się zajac społeczenstwem obywatelskim to jest trudnie i odpowiedzialnie zadanie

  34. jeżeli pan Kaczyński nie cierpi pana Tuska, to niech go w końcu wezwie na pojedynek za najbliższą stodołą czy gdziekolwiek – i niech nie wciąga połowy narodu do swojej osobistej, idiotycznej wojenki. Co takiego złego Polacy uczynili, że Pan Bóg ukarał nas tym zadufanym paranoikiem?…

  35. Co do rozmowy braci Kaczyńskich, jestem pewien, że jakis czas temu twierdzono, że jedynymi ośrodkami, gdzie mogło dojść do zarejestrowania rozmowy były USA i jakaś stacja nasłuchowa NATO w Danii. Jeżeli ujawnienie tej rozmowy to prawda, to wychodzi na to, że ktoś zza granicy chce nie dopuścić do zwycięstwa PiS. Ciekawe….

  36. Barwy kampanii….

    „W związku z powyższym zwracamy się do Pana z apelem o jasne odniesienie się do kwestii praw mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę. Czy w Pana opinii tylko obywatele polskiej narodowości zasługują na więcej? A co z polskimi obywatelami innych narodowości, którzy na co dzień pracują na rzecz rozwoju Polski płacąc w tym kraju podatki. Jaka jest ich rola w Pana opinii? Czy dostrzega Pan w Polsce miejsce dla ich kultury i języka?”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10382703,List_do_Kaczynskiego__niemiecki_Slazak_jest_gorszy__.html

    Myślę że mistrz siania zamętu ma przynajmniej jeżeli chodzi o mniejszości narodowe wyborców z głowy…….
    Koncepcja państwa narodowego nigdy nie była dobra. A w obecnych czasach, to przeżytek.
    Tego typu określenia jak polski Ślązak wyczerpują chyba paragraf o sianiu nienawiści na tle rasowym, narodowym?

    Kampania nie musi być barwna, ale zależy to od pytań zadawanych przez dziennikarzy. Najczęściej ograniczają się do
    „co pan myśli że co miał na myśli pan który powiedział że…….”
    Wywiadów wykraczających poza ten scenariusz jest bardzo niewiele.

    Żądacie Państwo dyskusji merytorycznych, programów…..
    A kto będzie tego słuchał? 80% wyborców woli Klan, czy Big Brothera , od najciekawszej dyskusji. Zainteresowanych wyborami, polityką, merytorycznością, jest kilka procent społeczeństwa….

  37. http://polska.newsweek.pl/za-kulisami-kampanii,82526,1,1.html

    Tym razem Kamiński ciekawie przedstawia kampanię PiS…..
    Interesujące jest, jak po kwarantannie- z daleka od Kaczyńskiego- zmieniają się poglądy byłych akolitów.
    Podobną transformację przeżył Giertych u Olejnik, przedwczoraj chyba…..

  38. Pragmatyzm zmartwychwstał!
    Słowo wyklęte przez kościół, obrzydzone ludowi, zapomniane przez inteligentów. Opisuje ono „filozofię życiową” i kierunek filozoficzny (Peirce, James, Dewey, Santayana, w ostatnich latach w wersji neo – Richard Rorty). Machejek szuka sensu w tezie, że Tusk porzucił liberalizm na rzecz pragamatyzmu, nie tylko pragmatyzmu politycznego. Pragmatyczna doktryna Tuska nie porzuca ideologii, lecz łączy program liberalny z socjalnym i odnosi go do praktycznych możliwości realizacji i realiów Polski. (W tym ujęciu pragmatyzm Tuska spotyka się z pragmatyzmem Luli).

    Zaś jeszcze jedną cechą PiS, nie wymienioną przez red. Passenta, jest prymitywna ingerencja w kulturę i język, np. w wyciąganie Miłoszowi krytykę Polaków-katolików. Albo bzdurne pytanie „Jak żyć, panie premierze?”. Toż to skrajny soc-populizm, takie pytanie zadaje się od wieków biskupom kościoła, filozofom, poetom, ale jeszcze nie zdarzyło się, aby ktoś zwrócił się z nim do premiera rządu. Ale skoro się zwrócił, to odpowiedź brzmi – żyć pragmatycznie, a nie np. w oparach smoleńskiej mgły. Owszem, polityka PiS to pragmatyzm zwulgaryzowany do cna.

    Pozostaje jeszcze fundamentalne pytanie, czy pragmatyzm może nas wyzwolić. Niewątpliwie trudne, i trudność ta może się zwiększyć w zależności od charakteru osoby i oczekiwań. PRL pozostawił w nas poczucie, że partia i rząd jest panem naszego losu, oni dbają o nas – od kolebki aż po grób, wpływają na nasze życie, że są wszędzie, w każdej szkole i w urzędzie. Przecież tak teraz nie jest.

  39. „Ta kampania jest prowincjonalna. Toczy się, jakby Polska nie była częścią świata zachodniego” – mówi Michał Kamiński (link podał wiesiek59, 14:27).

    Z tego obrazka wypada mi D. Tusk. Jego kampania jest zachodnia, na ile pozwalają lokalne warunki. Tak to widzę.

  40. Padła też teza nt. zamieszania Palikota, nie ruszana dotąd na blogu, w wywiadzie red. Kublik (GW) ze znanym analitykiem kampanii i sondaży z Krakowa, nazwiska nie pomnę.

    Otóż chodzi o to, że jak Palikot odbierze PO i wejdzie do Sejmu, ale nie na tyle odbierze, aby PiS wyprzedził PO – i to wchodzą tysiączne warianty, kto z kim koalicje zawierał będzie (i czy Konstytucja to wytrzyma z Panem Prezydentem na czele), to wtedy dla ilustracji rozważmy taki rozkład miejsc w Sejmie: PO – 42%, PiS – 39%, SLD – 8%, PSL – 7%, RP – 4%. Alternatywnie: PiS – 43%, PO – 38%, SLD – 8%, PSL – 7%, RP – 4%.

    Wtedy – rozważa analityk – koalicja PO-PSL-RP jest niemożliwa, bo PSL nie zgodzi się na Palikota (RP). Możliwa jest natomiast koalicja PiS-PSL, buhaha!

    Teraz pragmatyczni (i arytmetyczni) stratedzy wyborczy mają pole do popisu. I to wskazuje na wyższość systemu dwupartyjnego wzmocnionego przez ordynację wyborczą, tj. nie całkiem proporcjonalną.

    Red. Passent pisze o wyborze między dwoma kierunkami, w tej chwili praktycznie liczącymi się w politycznej grze: (PiS) katolicko-narodowy z elementem socjalnym głównie w retoryce, oraz (PO) pragmatyczno-katolicki z otwarcie na Unię i świat. Oczywiście zwycięzca bierze wszystko. Przegrany przygotowuje się do następnych woborów z bardziej agresywną polityką mającą na celu odebranie części poparcia wyborczego partii przeciwnej. Musi zatem, w obecnych (z roku na rok poprawiających się) warunkach, wykazać się lepszą kadrą i merytorycznym przygotowaniem. Może w przyszłości dojdzie do wyboru między kierunkami: (POPiS) katolicko-konserwatywny, oraz (SLD) świecko-liberalny – z Palikotem na czele 😉 .

  41. Jeszcze wtrącę słówko.
    Antagonizm Tusk- nic nie może, Kaczyński wszystko może, jest sztuczny i prymitywny.
    Wyobrażenie o wszechmocy Premiera wywodzi się chyba z jakiegoś arcgetypu wziętego ze średniowiecza, czy monarchii absolutnej.
    Teraz w ramach Państwa Prawa, wszystkie decyzje obwarowane są, a przynajmniej być powinny, prawem, procedurami, regułami postępowania.

    Jakoś dziennikarze nie zwracają na to uwagi, że nie można wydawać pieniędzy budżetowych zgodnie z widzimisię szefa rządu…….

  42. Jakoś dziennikarze nie zwracają na to uwagi, że nie można wydawać pieniędzy budżetowych zgodnie z widzimisię szefa rządu.

    A nie można!?
    Przecież wystarczy „odzyskać” rząd, Sejm i jeszcze parę organów, zmienić prawo i już można. Nie wolno zapomnieć o nacjonalizacji rynków finansowych.
    Takie proste.

    Na tym polega paradoks possibilizmu Kaczyńskiego: on wszystko może, jeśli naród da mu odpowiedni zakres władzy nad światem.

  43. Czerwony byc moze ze zlosci redaktor Polityki zapomina ze opozycja powinna od czasu do czasu przejac wladze.

    baltazarsaldo

  44. telegraphic observer pisze:
    2011-09-30 o godz. 17:17

    I na tym polega prymitywizm myślenia doktora PRAWA…….
    „niech się stanie” nie jest domeną człowieka a Boga.
    Deifikacji na razie nie przeprowadzono, co jest wybitnym niedopatrzeniem ze strony jego zwolenników i hierarchii kościelnej.
    To zbrodnia na MAJESTACIE…..

    A na poważnie, to bardzo infantylne spojrzenie na świat i swoją w nim rolę…
    Tak samo jak unikanie debat- jądro moim zdaniem demokracji.

  45. Tak sobie o wodzu.
    Pewnie znowu nie wejdzie:

    Niech podróżuje i niech pomyka,
    I niech z nim jeździ doradców klika,
    Niech zjada żurek, bochny, ślimaki,
    Ja wiem już dobrze, łajdak to jaki.

    Niech sobie ględzi, niech sobie jęczy,
    Niech mnie słowami codziennie dręczy,
    Niech przekonuje, niech góry nosi,
    Niech mnie sto razy codziennie prosi …

    Niech depcze trumny, niech na nich płacze,
    Niech nad przyszłością Ojczyzny kracze,
    Niech zmienia twarze, niech zmienia maski,
    Niech go otacza tłum i oklaski…

    Ja już wiem dobrze – fałsz to i ściema,
    Że uczciwości w nim żadnej nie ma,
    Że tylko władza jemu w rozumie
    I że to warchoł, co nic nie umie!

  46. Szanowny Panie Redaktorze,

    jako prekursor teorii o grze wyborczej nastawionej na przegraną , pozwalam sobie na kilka uwag do Pańskich ocen takiego scenariusza.
    Oczywiście, jeśli się przyjmuje, że dwie główne partie grają o taką samą „wygraną” , czyli przegraną, to rzeczywiście , z punktu logicznego myślenia- jest to dość bzdurne. W takim przypadku, gra nie może być nazywana grą, bo już na samym początku – uschłaby zanim zaczęłaby kiełkować.
    Analizując arsenał środków używanych w tej kampanii, możemy wychwycić takie m.in rytmiczne podżegnięcia , jak dość systematyczne powtarzanie przez platformersów , że JK dawno niczego nie wygrał. Jeśli przyjmiemy, że ” apatyczni, niemrawi „sztabowcy” Platformy „, nie są kompletnymi idiotami, to kreują takie jazdy przynajmniej na 10% świadomie.
    Kaczyńscy, zawsze byli osobami emocjnalnymi,zakomleksionymi, którzy zupełnie nie radzili sobie z grą na zimno.Fakt, że kampania trochę się rozkręca, ale oczywiście bez przesady- oznacza, że hipotetyczna gra na kompleksach JK działa i napędza tę grę.
    Wniosek- to nie PiS , tylko PO prowadzi grę o planowe przegranie, bo w końcu oni najlepiej wiedzą o niespodziankach najbliższej przyszłości.
    PiS ma takie notowania w społeczeństwie, że gdyby Platforma się trochę bardziej na serio do tej kampanii przyłozyła, to już dzisiaj miałay dwukrotną przewagę nad baaaardzo strefionym ponad jego betonowy elektorat PiS-em.
    Na koniec pozwolę sobie powiedzieć, że w moim przeświadczeniu, Palikot, w odróżnieniu od „kluzików” gra z Platformą w jednej drużynie/koalicję z PO łatwo dopuszcza/. Takie „atrybuty” antyplatformerskie , jak jego publikacja książkowa o byłych kolegach i koleżankach partyjnych, może być bezczelną zasłoną dymną dla wyborców SLD- tych do przechwycenia . W każdym bądź razie, patrząc od strony interesów PO i Palikota- są one wyjątkowo łatwo zbieżne…
    Tymniemniej, obserwując od trzech kampanii wyborczych „ducha ostatecznej woli narodu” , który jest/był dotąd/ zaskakująco racjonalny i konserwatywny- stawiam na to, że Roch Palikota osiągnie ok. 3.8% i tylko o mały włos nie wejdzie do parlamentu…

    Pozdrawiam,Sebastian

  47. Kartka z podróży prorokuje co bedzie jak Kartofel wygra.
    Ja natomiast prognozuje co bedzie jak Pchła Szachrajka przegra.
    Otoż podniesie nieprawdopodobny jazgot na cały ŚWIAT że wubory zostału SFAŁSZOWANE i że to cześc straszliwego spisku Tuska i Putina, do spółki z Merkel !!!!
    Oświadczy że jest to drugi etap ZAMACHU SMOLEŃSKIEGO i WEZWIE NATO, USA I ONZ DO NARYCHMIASTOWEJ INTERWENCJI ORAZ STANIE NA CZELE HUFCÓW KIBOLI !!!!!
    No i wreszcie wtedy Kartka bedzie w swoim żywiole !!!!!

  48. Janusz Palikot – szczwany lis o wielkich ambicjach i malej wydolnosci. Leń. Przekonany o wlasnym sprycie, uzywa swego potencjalu dosc prymitywnie. Zeby nazwisko bylo poznawalne i atrakcyjne, rozrabial gdzie mogl i jak mogl. Wycyckal odrobine wyborcow z mas i to wszystko co ma. Teraz „uczesal sie” i stara sie trzymac w parametrach polskich politykow. Na kilku wyswiechtanych sloganach probuje dostac sie do Sejmu.

    Doktryny, etyki, ideologii – zadnej. Przesadzil jako „skandalista” i nie przejdzie. Elektorat ma na poziomie moherow, pana Paprykarza i moze kiboli. Nisko by sie ludzie cenili, gdyby go wybrali.

  49. Odnośnie prognoz wyborczych ogłaszanych co chwila w mediach zacytuję tylko Dobrego Wojaka Szwejka (niezwykle cenny – jak zawsze u Szwejka – to passsus): „Kapelani wszystkich armii modlili się i odprawiali msze polowe za zwycięstwa tej strony, której chleb jedli”.
    Wodnik 53

  50. Ja mam takie pytanie: Po co nam politycy? Wiekszosc to gwiazdki medialne zadni przywodcy.

  51. Platformie brakuje tego czego nadmiar zarzucają im oponenci – pijaru. Setki kilometrów autostrad, stadiony, prezydencja, zielona wyspa, poprawne relacje ze wschodem itd. itd. na tym można jechać jak na koniu. Widzimy zaś jakąś starą szkapinę, silną jeszcze, ale dyszącą jakby to miały być jej ostatnie wyścigi.

  52. Z satysfakcją obserwuję coraz większe zaaferowanie mediów dużym poparciem dla Palikota i odnotowuję te zwinne zabiegi marketingowe mające na celu uczynienie go „passe” na ostatnim zakręcie kampanii. Wybór argumentów jest naprawdę bogaty:

    – bo Palikot lepperyzuje,
    – bo Palikot ma długi,
    – bo Palikot odbiera głosy Platformie czym wzmacnia Kaczyńskiego,
    – bo w jego partii nie ma znanych i doświadczonych polityków (czytaj: jedyną twarzą tej partii jest sam Palikot).

    Jak widać rosnący trend trafił również do „Polityki”. Pozostaje chyba tylko czekać na sensację w stylu dziadka z Wehrmachtu, bo jak widać mimo usilnych prób zdyskredytowania tego polityka jego poparcie stale rośnie, a podobno w najnowszym sondażu Homo Homini wynik ma być wręcz rekordowy. Ciekawe co to znaczy dla SLD 🙂

    Z tego co się dzieje w mediach na temat Palikota można wywnioskować jedno. W obliczu wzrostu poparcia dla Kaczyńskiego wszystkie partie opozycyjne mają chodzić na paluszkach wokół Platformy, byleby nie zabrać jej paru procent. Można by niemalże pokusić się o stwierdzenie, że te procenty są wydzierane tej dobrej, troskliwej Platformie przemocą, w jakiś niedemokratyczny sposób. Ale to tylko wrażenie – i ani Tusk, ani Kaczyński, ani Palikot, ani też dziennikarze tak przyzwyczajeni do bycia czwartą władzą nie mają tu decydującego głosu – to jedna z tych rzadkich chwil, gdy może się wypowiedzieć naród – a ten jak widać chce Palikota w Sejmie.

  53. stasieku (09-28 o godz. 18:12) sugeruje, nakłania wręcz, abym się zastanowił, czy lubię „Playboya”. Okay – nie lubię, więc czytam dalej cytowane fragmenty wywiadu dla tego czasopisma. O tym, jak Daniela Passenta nie nuży pisanie przez tyle lat, jak działa wręcz kojąco na niego. Gdy sytuacja jest stresowa, to on siada do maszyny i płodzi, czy rodzi, felieton, artykuł czy inną formę. Passent żyje dla pisania, potrzebuje spokoju, aby pisać, jak napisze to się uspakaja, jednym słowem jest zapętlony: spokój-pisanie-spokój-pisanie-…

    Niektórzy na blogu też się zapętlają, nie wyłączając mnie, ale czy wszyscy w tej pętli dostępują spokoju. Chyba wątpię. Może chcą osiągnąć spokój, ale wychodzi im coś innego, i z tego wpadają w pisanie i znów to coś innego, nienazwanego, i znów pisanie …

  54. stasieku (09-28 o godz. 18:29)

    Dziękuję za linka do Roubiniego, proroka gospodarczego, który zawitał do Sopotu. Ciekawa z niego postać, jego angielska wymowa nie zawsze zgodna ze standardem, mam wtedy trudności ze zrozumieniem, ale wysłuchałem, aczkolwiek ta prelekcja z pyt/odp jest stara, ponad pół roku temu ją nagrano, więc akcenty już się zdezaktualizowały, m.in. odkrycie bańki cen surowców nieco zwietrzało. Niewątpliwie ma facet przegląd sytuacji, dużo szczegółowych lokalnych informacji przetwarza, podejrzewam, że słabiej zna sytuację na wschodnich peryferiach UE niż na południowych peryferiach strefy euro. Ale to się wkrótce zmieni 🙂 . Trzy rzeczy mnie wzruszyły.

    Jedno to pojęcie stopy potencjalnego wzrostu (potential growth rate), która była i jest najwyższa w krajach rozwijających się (emerging markets), w daleszej kolejności USA, potem dopiero Europa. Ta stopa ma spaść w krajach rozwiniętych, co jest oczywiste – kiepska demografia, szczególnie w Europie; „delewarowanie” w sektorze publicznym i prywatnym. Kraje rozwijające się są w nieco innej fazie cyklu (zagrożenie inflacją – chyba dzisiaj już mniejsze) i ich stopa wzrostu może spadać. A co dla nas, jaka jest prognoza dla Polski. Ile wynosi polska stopa potencjalnego wzrostu i jak ją podnieść?

    Drugie to kwestia niebezpieczeństwa wkroczenia na drogę Japonii z niemal zerową stopą wzrostu. Powód ku temu – zbyt duże lewarowanie i dług publiczny, szczególnie jako nowe zjawisko u dotychczasowej lokomotywy wzrostu, czyli w USA z jej ogromnym potencjałem prywatnego konsumenckiego popytu. Czyli – mówi Roubini – trzeba zmniejszać dług, chocby w relacji do PKB (ale jego wzrost jest słaby) w długim okresie; zaś w krótkim okresie pobudzać gospodarkę do wzrostu. Co będzie – zastanawiam się – gdy potrzeba stymulowania wzrostu zacznie się przeciągać w czasie? Czy nie należy pogodzić się z b. niską stopą wzrostu, może zerową, albo niższa przez kilka lat? Czy stymulowanie teraz nie jest pozyczaniem wzrostu z przyszłości – też o tym zjawisku wspomniał Roubini. Jestem raczej minimalistą w kwestii wzrostu gospodarczego, i chyba także indeksów giełdowych, ale to chyba nie jest wielkim odkryciem. Także dla Kanady.

    Trzecie – raczej ciekawostka, to fraza governement bond vigilantes, którą Roubini posłużył się wielokrotnie. Nie spekulanci na rynkach finansowych, ale strażnicy czuwający nad makro równowagą. To może zniechęcić ekonomicznych socjalistów i późno-keynesistów do Roubiniego, ale chyba on się tym nie zmartwi.

    Jeszcze raz, dzięki za ciekawy filmik, mowa ciała prelegenta – bezcenna.
    Miłego weekendu, między valpolicellą i rioją.

  55. Lekko wstrząsający obraz rzeczywistości……
    http://wyborcza.pl/1,75404,10369723,Czyszcze_fugi_szczoteczka.html

    „Ojciec jest elektrykiem. Wkręcił mnie do firmy znajomego. Montujemy piece gazowe, kuchenki itd. Ja nie mam uprawnień, więc noszę, coś potrzymam, takie tam. 9 zł za godzinę mi płacą. Z drugiej strony widzę, jaką oni kasę na tym czeszą. Za podłączenie kuchenki gazowej 260 zł. Roboty może na 20-30 minut, bo czasem trzeba jakąś rurę przekręcić. W ciągu dnia trzy takie zlecenia – to można żyć. W tej firmie będę do listopada. Potem, gdy zleceń jest mniej, będę musiał odejść.

    Daję sobie czas do końca roku. Jeśli nic się nie zmieni, to rzeczywiście wyjadę, bo już nie będę tu dziadował i słuchał wyrzutów ojca”

    Poszukiwany wynalazca kamienia filozoficznego- miejsc pracy…..

  56. sceptyk (20:33)

    Zgoda. Pi-jaru Platformie brakuje najbardziej ze wszystkiego na tej prostej przed metą. Choćby unijna deklaracja w sprawie Białorusi, która jest dowodem na to, że NIE wywieszają białej flagi w polityce wschodniej. PiS na to z całą oczywistą oczywistością obwołał to klęską nad klęskami.

  57. Ktoś na blogu trafnie nazwał Jarosława K. Ropuchem.
    Chodziło o wygląd i charakter.
    Tą ocenę trzeba uzupełnic.
    Ropuch Wszechmogący.

  58. wiesiek59 (17:53)

    Zdaje mi się, że głupotą byloby obiwnianie za prymitywizm myślenia samego doktora praw, czyli prezesa połowy Polski („większej połowy” czy „mniejszej połowy” – oto jest pytanie.

    Nawet przeciwnie, jego obwiniać nie należy, raczej tych co kupują jego towar.

  59. Absolwent
    Czy Kartofel wygra czy Pchła Szachrajka przegra nie ma najmniejszego znaczenia. Istotne jest tylko to, że żaden wyłoniony po wyborach rząd nie będzie miał politycznego wsparcia dla przeprowadzenia niezbędnych reform. Zarówno zamykanie peowców, jazgot posmoleński jak i jałowe trucie o wstęgach autostrad i ciepłej wodzie w kranie nie zastąpią wprowadzenia drastycznych niestety reform ekonomicznych i politycznych.
    Więc proszę, ochłon, nie podniecaj się tymi wyborami i nie serwuj mi argumentów jak z TVN24. Nie po to kilka lat temu zrezygnowałem z tej kretyńskiej papy żeby za pośrednictwem blogów Polityki z nia polemizować.
    Widać jasno, że jeszcze nie czas na polityczne rozstrzygnięcie. Jeszcze wrzód nie dojrzał na tyle bo go skalpelem energicznie, precyzyjnie przeciąć i wycisnąć.
    Nie podzielam Twoich poglądów politycznych ale mam szacunek dla twego życiowego rozsądku. Proszę, nie burz mi tego obrazu emocjami.
    Pozdrawiam

  60. Absolwent
    Przypominasz sobie naszą dyskusje o Zagłębiu Miedziowym po rozwaleniu portierni przez narąbanych związkowców. Jak pisałem ceny miedzi lecą na pysk. Bańka pekła.
    Pozostaje tylko jedno. Świeczke stawiać na ołtarzu w wypasionym kościele w Polkowicach i intonować – „Boże, miej w opiece KGHM! I sto tysięcy żyjących z niego ludzi”
    Absolwent, chyba, że się zrzucisz z emerytury na KGHM?
    Pozdrawiam

  61. „Dwa miesiące temu wydawało się, że Platforma „nie ma z kim przegrać”, a teraz PiS „siedzi jej na kółku””
    ——————
    Dwa miesiące temu? O tym, że nie zagłosuję już na PO, zdecydowałem przed rokiem, podobnie jak wielu innych wyborców.

    Tusk podniósł wtedy VAT, mimo że miał podatki obniżać. Okazało się również, że zamiast zmniejszyć, zwiększył liczbę urzędników o 10%, zamiast zlikwidować podatek Belki, walczył z lokatami antybelkowymi itp.

    Krótko mówiąc, o ile inni politycy po prostu nie realizowali obietnic, to Tusk jako pierwszy zrealizował je na odwrót.

    Gwoździem do trumny dla PO była sprawa OFE. Potem, żeby nikt nie miał wątpliwości, Tusk dołożył jeszcze takie „gwoździki”, jak aresztowanie internauty za żarty z Komorowskiego czy wprowadzanie po cichu dziwnych ustaw ograniczających wolność słowa.

    Sprawy ważne dla wyborców PO, takie jak ustawa o in vito, Karta Praw Podstawowych czy reforma KRUS, Tusk starannie omijał z daleka, żeby nie narazić się klerowi i pseudorolnikom pasożytującym na podatniku.

    Większość moich znajomych, którzy 4 lata temu poparli Platformę, od dawna nie ma zamiaru na nią głosować: albo w ogóle nie pójdzie do wyborów, albo poprze którąś z małych partii.

    Dla mnie było jasne co najmniej pół roku temu, że PO albo przegra, albo – przy odrobinie szczęścia – wygra minimalną przewagą głosów.

    Ostatecznie zdecydowałem, że zagłosuję na RPP, do czego przekonał mnie nie tyle sam Palikot, co biskupi katoliccy (awantura z Nergalem, otwarcie prowadzona kampania wyborcza księży na rzecz PiS itp.).

  62. Kleofas pisze: 2011-09-30 o godz. 18:55
    Piszesz, że partii Palikota brak doktryny, etyki, ideologii.
    Oświeć mnie i przedstaw jaka to doktryna i ideologia jest właściwa (do której się przyznają) głównym polskim partiom, a etykę pomiń, daremny to wysiłek.
    Palikot być może dowiedzie SLD a częściowo PO, że można wystawić do wyborów ludzi o krańcowo różnych poglądach, niż te obowiązujące w episkopacie. Ciekaw jestem, czy obywatele Krakowa pokażą swoim hierarchom środkowy palec, wybierając z listy Palikota panią Annę, która jeszcze do niedawna była panem Krzysztofem. Jak ktoś wątpi, proszę sobie przypomnieć szanse jakie dawano tam pani Senyszyn, która swobodnie wywalczyła mandat do PE. Jestem przekonany, że podobne kandydatury miałyby duże szanse w każdym większym mieście, bo część ( chyba dość duża) nie ma po prostu na kogo zagłosować, ich już mierzi stęchlizna WC, obowiązująca w każdej partii (nawet z SLD).
    Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt sukcesu (???) partii Palikota, dowodzi społecznej potrzeby tworzenia nowych podmiotów politycznych, które mogą wejść do parlamentu. To nieprawda, że polska scena polityczna jest zabetonowana, trzeba mieć tylko trochę wyobraźni, odpowiednich ludzi i trochę pieniędzy.
    Ja też za Palikotem nie przepadam, nazwałem go kiedyś polskim Berluskonim, ale pełen szacun za pomieszanie szyków nabzdycznonym SLD-owcom.
    Niech takich inicjatyw będzie więcej, bo gołym okiem widać, że nie da rady stworzyć jednej partii o lewicowo-liberalnym azymucie, niech rządzą koalicje takich partii, bo dyktatura popisu nie będzie miała końca.
    Że tak można, dowiodła Dania.
    Ps. W USA nie rządzi żadna partia (podobno są dwie), decydujący głos mają korporacje wysyłające do boju armie lobbystów. To ma być demokracja? Żarty.

  63. Panie Redaktorze! Napisał Pan : „Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że w ostatecznym rachunku Janusz Palikot – odbierając głosy Platformie – działa na rzecz PiS.” Jak poważny człowiek może posługiwać się takimi argumentami?! Żyjemy w Państwie demokratycznym co oznacza, że na rynku politycznym jest pluralizm i każdy obywatel może wybrać partię, z której postulatami/poglądami się identyfikuje. Ja jestem wrogiem pisowskiej ideologii, mam poglądy lewicowe i prawie zawsze głosowałam na SLD. Niestety, infantylny Grzegorz Napieralski jest tak słabym liderem i tak osłabia SLD, iż tym razem nie jestem w stanie tego przełknąć i ponownie zagłosować na tę partię. Co więc mam według Pana zrobić? Zostać w domu? No chyba tak skoro uważa Pan, że popierając Ruch Palikota w sumie oddaję głos na PiS. Nie chcąc więc, aby PiS wrócił do władzy powinnam – według Pana – zagłosować na PO, czyli na prawicowe ugrupowanie, które nie reprezentuje mojego światopoglądu. To jest jakiś absurd!!! Przecież po to jest ta różnorodność oferty, abym wybrała tą, która jest mi najbliższa, a Pan robi ze mnie pośredniego wyborcę PiSu. Poza tym osoby deklarujące poparcie dla Ruchu Palikota to głównie ludzie, których rozczarowuje SLD, a nie wyborcy PO. Uważam, że lansowany przez Pana pogląd szkodzi naszej demokracji, gdyż idąc dalej tym tropem ludzie identyfikujący się z innymi mniejszymi ugrupowaniami nie powinni na nie głosować, bo zmarnują swój głos (bo na przykład taki PJN może nie wejść do sejmu). Jednym słowem oczekiwałam od Pana większego zrozumienia dla wolności i swobody wyboru… Ja już dwa razy głosowałam za PO przeciw PiS (raz w poprzednich wyborach parlamentarnych i ostatnio głosując na Bronisława Komorowskiego). Nie był to głos na PO, ale przeciw PiS. Uważam, że już wystarczy – teraz chcę zagłosować tak jak naprawdę czuję, ale z Pańskiej opinii wynika, że robię błąd. Szkoda, bo lubiłam Pańskie wpisy i ceniłam Pana za umiar i rozsądek.

  64. kampania nabiera barw.
    Chłopy jak usłyszeli że Jarosław będzie ICH premierem zaczęli stawiać kosy na sztorc , ja sie im nie dziwie. Po relacjach Hofmana mysle ze maja rację.
    Czy Polska //zasługuje na więcej?// myślę że tak .
    Wydaje mi się że przede wszystkim zasługuje na premiera który O TYM WIE I TO NIE PYTANY, na pewno zaś nie takiego który wywołuje kiboli na ustawki , na pewno nie takich polityków co dają poręczenia opluwaczom kobiet lub zwolennikom dzihadu

  65. Kiedy patrze na Ameryke,
    i na Piers Tonight,
    to chwyta za serce,
    to nie nie jest falsz,
    to prawdziwe zycie.

    To co brakuje Europie,
    to prawdziwosc,
    Europa jest jak ,
    plastik,
    Usmiech,ktory,
    w sloncu zastygl.

  66. Cytat:
    „A wydawało się, że zaczyna być normalnie… ”

    No nie, już miałem kliknąć wychodząc z tego bloga, jak już zawsze teraz, bo nie ma co komentować, a członkiem sekty nie bylem i nie będę, ale to zdanie, to kuriozum samo w sobie. To przecież dopowiedz na wszystkie pytanie wątpiących, a jeżeli trochę myślących, to już na pewno, to odpowiedz, kim są i co myślą ludzie „przewrotu” okrągłostołowego i obecnej elity mającej tak dobre mniemanie o sobie.

    Moim zdaniem to nawet dobrze.
    Okazuje się bowiem, a główny guru tej opcji, czyli pan redaktor Michnik Adam niedawno temu tez dal głos w podobnym tonie na swoich lamach, ze ci (wielko)państwo po prostu inaczej nie potrafią. Oni po prostu, jak ten Kadaffi, czy inny Castro do końca będą bronic swego, uważając swoje, za jedyne słuszne. To nie jest już myślenie, to „wiara”.

    I dlatego mając na uwadze inna wiarę, te już ponad dwa tysiące lat trwająca, nie mówiąc o jej korzeniach powstałej w czasach prawie prehistorycznych u zarania dziejów ludzkości, ta „wiara” tych ludzi to pikuś. Historia depcze im już po pietach. Czuja to, ale nie wiedza, co z tym zrobić.
    I właśnie dlatego się ciesze w tym momencie.

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/15596-ziemkiewicz-ironicznie-w-nowym-talent-szol-tvp-wystapi-hymler-lider-skinheadzkiej-formacji-eksterminacja-44

  67. TJ 2011-09-30 godz.12:07.Powinno to wyjść z mojej klawiatury już dawno ale tak jakoś nie wypadało mi,przy ludziach.Całuję Cię prosto w sam środek Twoje wielkiego,analitycznego łba. Ps.Szkoda,że nie bywasz u Paradowskiej.

  68. Michnik rozpaczliwie walczy o Platformę. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/adam-michnik-nie-robcie-tego-szkoda-polski,1,4867499,wiadomosc.html Nie zna treści własnego pisma i losu młodych absolwentów uniwersytetów. To zgotowała im Platforma.
    http://wyborcza.pl/1,75404,10369723,Czyszcze_fugi_szczoteczka.html
    – W Małopolsce najbliższy termin rejestracji do lekarza specjalisty to rok 2013
    – Koleje w rozsypce
    – Budowa mieszkań dla ludzi biednych, zero
    – Absolwenci gimnazjów to niedouczeni potencjalni bandyci i kibole
    – Kościół dalej trzyma władzę i zgarnia majątek państwowy
    – IPN dalej jest fundamentem władzy solidarnościowców.
    Zanosi się, że wygra PiS. Niewielka różnica a będzie weselej. Chyba, że to wszytko wcześniej trafi szlag.

  69. aladyn ,
    To co piszesz to ja ciągle słyszę od wyborców zwykle wiernych lewicy. Przez Napieralskiego mają rozterki bo widzą że on im tę partię rozwala, mając na celu jedynie przewodzenie, a nie realizację lewicowego sposobu myślenia.
    Palikot pokazuje dużo więcej lewicowości niż Napieralski i nic dziwnego że wielu dawnych wyborców lewicy zaczyna go zauważać.
    Jednak widać u wielu byłych wyborców lewicy i u ciebie też wtłoczone przez media pogląd , że PO jest partią liberalną, gdy tymczasem z tego jak działa wygląda ona jako partia centrowa ze skłonnościami lewicującymi. Poparcie tej partii dla człowieka z poglądami lewicowymi jest zupełnie na miejscu w przypadku kompletnego rozmijania się z ideą partii SLD. To SLD nie stroni od pomysłów liberalnych i unika jak ognia krytyki kościoła i jego hierarchów i z sumie skręciła w kierunku partii populistycznej.
    Dla patrioty lewicowego powinno być istotne i zwykle jest by partia dążąca do rozwalenia demokracji i chcąca uzyskać władzę absolutną nie dostała poparcia umożliwiającego im realizację planów. Obecnie takiego zagrożenia nie widać , a więc można zagłosować na Palikota , bo może to wprowadzić czwartą siłę do polityki. Głosowanie na Palikota owszem odbiera Platformie trochę głosów byłych lewicowców którzy w braku laku ją popierali, ale przede wszystkim odbiera głosy Napieralskiemu, co może spowodować jego totalną porażkę i w związku z tym wyrzucenie go z przywództwa partii SLD. Czyli w następnych wyborach być może SLD powróci do swego lewicowego charakteru i będzie miało przywódcę na którego można będzie głosować. Jak widać już z sondaży PO niewiele spada , Napieralskiemu zaś drastycznie. PIS drepcze w miejscu , ale też widać że coraz więcej nim zafascynowanych się rozczarowuje . Wygląda na to że PO jednak zdecydowanie wygra , ale bez koalicjanta nie uda jej się stworzyć rządu podobnie jak w poprzednich wyborach. PIS dla PO oczywiście tak jak poprzednio nie może być koalicjantem, SLD też nie, pozostaje więc znów obrotowe PSL, bo wydaje się że wejdzie do sejmu, ponieważ chłopi nie mają na kogo głosować , a PIS zrobił wiele by ich do siebie zrazić, a mógł ich pozyskać bo oni bardzo kościelni , a kościół był bardzo za PIS’em. Obecne działania Jarka spowodowały że i kościół się podzielił w swym poparciu i PiS’owi musi spadać.
    W związku z taką analizą polityczną głos na Palikota nie jest głosem za PIS i nie jest też głosem stracownuym.

  70. Kandydat na posła z ramienia Ruchu Poparcia Palikota:

    http://www.youtube.com/watch?v=aULdcob9Jeg&feature=player_embedded

    Teraz nie dziwi mnie oszałamiający sukces tej partii. Jeśli Palikot wysunął takiego kandydata, to wyobrażam sobie jaki musi być jego elektorat?

  71. Im dluzej czytam ten blog tym wieksze ogarnie mnie przerazenie.

    Otoz „sily tolerancji” cechuja sie nadzwyczajnym poziomem agresji i nienawisci do kogolwiek kto mysli inaczej.

    „Kultura” sprowadza sie do obelg i prostackich uogolnien.

    A „wyrafinowanie i postepowosc” do bezmyslnego powtarzania recept – wytrychow, haselek podrzucanych przez ponad-ustrojowych publicystow – agitatorow.
    Niedobrze sie robi.

    Sciagi z „elementarza nowoczesnego Polaka” podrzucane przez Pana Passenta
    typu:
    „wybór, kierunek ogólny – Polska godnościowa, narodowa, socjalna, nieufna, podejrzliwa, niechętna, kusząca kiboli, przekonana o własnej cnocie, sięgająca do głębokich kieszeni, przykościelna i zapatrzona wstecz, albo Polska pragmatyczna, zgodna, tolerancyjna, kosmopolityczna, opływowa, unikająca konfliktów w kraju i zagranicą.”

    Mozna tak samo zgodnie z ta poetyka przeinaczyc na:

    ” Mamy wybor miedzy Polska zbudowana na swoich tradycjach, sprawiedliwa i praworzadna, walczaca o swoje prawa na arenie swiatowej, Polska gdzie glos maja wszyscy Polacy a Polska elit, klik, zamiatania problemow pod dywan, Polske ukladow i malej fikcyjnej stabilizacji”

    Jak mozna drugiej stronie zarzucac oszolomstwo skoro samemu nie jest sie lepszym…

  72. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Barwy kampanii …

    „ (u. 1937), (ur. 1940) , (ur.1933) itd, itp. … Glosowac mozna tylko na jednego kandydata i mam tu pytanie czy automatycznie wygrywa kandydat znajdujacy sie na pierwszej pozycji na liscie okreslonej partii ?”

    http://bobolowisko.blogspot.com/2011/09/gabinet-figur-woskowych.html

    Post Christum.
    W pierwszym momencie myslalem, ze to plakat z Won (?) a nie listy wyborcze w/z Umeczonej Stolicy.

  73. Palikot niech sobie podszczypuje kogo chce, najlepiej przy kamerach telewizji. To raj dla tego ekshibicjonisty. Może nawet szczypać Kaczyńskiego, będzie ciekawiej. A ja bez szczypania pójdę głosować na PO.

  74. Szanowny Panie Danielu Passencie!
    Nie zgadzam się z Panem, jakoby Janusz Palikot odbierał głosy PiS-owi.
    Powtórzę zdanie z ciekawego artykułu.

    „Pie­nią­dze pana Pali­kota, sta­no­wią gwa­ran­cję, że to, co robi, reali­zuje w imię jakiejś tam idei. A to w prak­tyce może prze­ło­żyć się na posta­wie­nie twar­dych żądań, które będą na tyle wido­wi­skowe, że zaj­mie na sce­nie poli­tycz­nej stałe miej­sce np. na wzór nie­miec­kiej FDP.”

    Zdolność koalicyjna TEGO PANA
    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1052

  75. NASD, amerykanska kontrola handlu papierami wartosciowymi, w swoim raporcie zarzucila agenturom ratingowym brak profesionalizmu.
    Czyzby rynki finansowe byly rzeczywiscie jeszcze reformowalne ?
    Nagle okazalo sie, ze prywatne agentury ratingowe, ktore zaopatrzylismy wrecz w cesarska wladze, ktore swoim podniesionym, lub opuszczonym kciukiem decydowaly o upadku calych gospodarek narodowych, w swojej ocenie nie zawsze sa obiektywne i posluguja sie w tworzeniu swoich ocen czesto paranaukowymi metodami.
    Udzielenie tak duzych kompetencji, jak te ktorymi dysponuja agentury ratingowe, jednemu z graczy na rynkach finansowych, ktory ma na tych rynkach wlasne subiektywne interesy, bylo politycznym bledem.
    To co rynki finansowe otrzymywaly od agentur ratingowych jako obiektywna ocene, bylo czesto tylko dobrze zaplaconym potwierdzeniem slusznosci wlasnej poczynan, albo podbijaniem trendow i obaw drazacych inwestorow. Agentury niezawodnie mowia zawsze tylko to co ich klijenci chca od nich uslyszec.
    Po plajcie Lehman Brothers, w ktorej agencje ratingowe calkowicie zawiodly, przejaly one role ktora wlasciwie przeznaczona jest gieldzie. Zamiast dostarczac obiektywnych informacji o sytuacji gospodarczej ocenianych jednostek gospodarczych, staraja sie one prorokowac z fusow dalszy rozwoj sytuacji gospodarczej.
    Wszystko wskazuje na to , ze zachodni swiat zaufal ocene swoich finansow organizacja finansowym kierujacych sie w tej ocenie jedynie wlasnym interesem, ktorych metodyka pozbawiona jest jakiejkolwiek naukowej podstawy.

  76. Różnorodność oferty

    aladyn pisze:
    2011-09-30 o godz. 23:36
    „Żyjemy w Państwie demokratycznym co oznacza, że na rynku politycznym jest pluralizm i każdy obywatel może wybrać partię, z której postulatami/poglądami się identyfikuje. Ja jestem wrogiem pisowskiej ideologii, mam poglądy lewicowe i prawie zawsze głosowałam na SLD. Niestety, infantylny Grzegorz Napieralski jest tak słabym liderem i tak osłabia SLD, iż tym razem nie jestem w stanie tego przełknąć i ponownie zagłosować na tę partię. Co więc mam według Pana zrobić? Zostać w domu? No chyba tak skoro uważa Pan, że popierając Ruch Palikota w sumie oddaję głos na PiS. Nie chcąc więc, aby PiS wrócił do władzy powinnam – według Pana – zagłosować na PO, czyli na prawicowe ugrupowanie, które nie reprezentuje mojego światopoglądu. To jest jakiś absurd!!! Przecież po to jest ta różnorodność oferty, abym wybrała tą, która jest mi najbliższa, a Pan robi ze mnie pośredniego wyborcę PiSu. ”

    Mój komentarz

    Wielu blogowiczów pojmuje demokracje niemal merkantylnie – prawie rynkowo. Podaż nakręcana przez polityków i popyt wyborców.

    Według tego wyśnionego modelu wyborcy przedstawiona jest różnorodna, szeroka oferta, a on sobie wybiera kogo tam chce.
    Niestety w rzeczywistych demokracjach nigdy tak nie było, nie ma i nie będzie. Oferta jest uboga, różnorodność często pozorna, jakość towaru sprawdzamy poprzez macanie.
    Krótko mówiąc sytuacja prawie zawsze sprowadza się do wyboru mniejszego zła.

    Polityka, to nie biuro matrymonialne, gdzie możemy wybierać, przebierać, zapoznawać się, rozpoznawać, randkować, wypróbowywać, itp. metody wysoce skuteczne stosować. Co nas małżonków i tak nie uchroni przed sporami i rozwodami.

    W życiu nie istnieją wybory absolutnie słuszne, a w polityce szczególnie. Ponieważ nie ma ludzi absolutnie słusznych (no, może w matematyce), a tym bardziej partii.

    Czy ja jako zwolennik PiS-u głosuję na tę partię dlatego, że Prezes jest sympatyczny i obiecujący?
    Czy ja jako elektorat Platformy jestem za nią, bo ta mi umości życie, zlikwiduje przeszkody, a po drodze uliniowi podatek?
    Czy ja jako sympatyk Palikota głosuję na jego partię, bo oni nareszcie pogonią czarnych i będą mówili wiecznie prawdę?

    Z pewnością nie, nie tylko. Motywacji jest tyle ile ludzi, ile wyobrażeń rządzeniu, o polityce, o ideach.

    Jedni oczekują, ze wygrana partia pogoni kogo trzeba już nazajutrz po wyborach i ulży nam wszystkim dodając ulgi i likwidując obciążenia, inni oczekują wypełniania do imentu obietnic rzucanych w przemówieniach, jeszcze inni – wypełniania w rządzeniu państwem pewnej linii programowej, praktykowania filozofii rządzenia polegającej np. na zgodności z zasadą – tyle państwa ile trzeba, tyle wolności ile się da, maksimum otwartości i transparentności, itd.

    Jeśli niekórzy oczekują od polityków natychmiastowych czynów, które sobie obmyślili obdarzając ich zaufaniem, to sa i tacy, którzy chcą rządzenia absolutnie zgodnego z ich wyznaniem politycznej wiary, bez wnikania w szczegóły.

    Wszystkim nie dogodzisz.

    Nie ma takiej partii. I co? Wygląda na to, że w demokracji powinno się cisnąć rządzących w czasie kadencji, a nie odchodzić od urny z przekonaniem – no, teraz rączki i sumienie mam czyste.

    W każdym razie, pomimo tak różnorodnych wyobrażeń, nie będzie w wyborach takiego asortymentu, jak w hipermarkecie – od pieczywa do atramentu.

    Wybór zawsze się będzie sprowadzał do wskazania na mniejsze zło. W tym się zgadzam z Redaktorem Passentem. Drzwi do raju będą zawsze zamknięte.

    Pzdr, TJ

  77. Sleper

    Zwaz, ze mowienie o substancji partyjnej to strata czasu. Piszesz:

    „Oświeć mnie i przedstaw jaka to doktryna i ideologia jest właściwa (do której się przyznają) głównym polskim partiom, a etykę pomiń, daremny to wysiłek.”

    My tu raczej rozwazamy kto i jak dziala, i z jakim skutkiem. Nie – jaki kto jest. Skladniki, ktore wymienilem moga znaczyc dla elektoratu, nie dla nas. Wiemy, ze nie lepszy (co by to nie znaczylo) ale sprawniejszy wygrywa. Jeden czy drugi fajerwerk Prezia lub pana Palikota nie przyciagnie silniej niz cztery lata solidnej (?) roboty.

    Doktryna czy ideologia znaczyly w czasach ekstremalnych, kiedy byly powszechne. Teraz jest byznes i kariera. I – dzieki Bogu. Kogo by nie wybrali, to samo sie dokona. Nasz prezydent nie ma zadnego wplywu na porzadek spraw. Co bedzie, to wykladnia sytuacji – sinusoida. Jeden mial szczescie ze na jego kadencje przypadly „lata tluste” (Clinton) inny- pecha, bo chude i wredne (Obama).

    A sinusoide wyznacza gospodarka. To idzie cyklicznie, trzeba odczekac.

  78. Jarosław Kaczyński nie będzie debatował z Tuskiem, bo rozmowa miałaby sens wtedy, gdyby była merytoryczna. Tak dziś zakomunikował prezes PiS, bawiący aktualnie na Podhalu, czy gdzieś tam w okolicy. Prezes chciałby mówić o konkretach, a nie o banałach i duperelach. Jest to stanowisko jak najbardziej słuszne, ale z drugiej strony szkoda – bo w ten sposób prezes traci okazję do przygwożdżenia Tuska swoją wiedzą o gospodarce, o finansach, o budownictwie, o infrastrukturze, o rolnictwie i w ogóle. Premier nie potrafił udzielić odpowiedzi nawet na to proste pytanie prostego plantatora:”jak żyć” – dlatego szkoda, że pan Kaczyński nie idzie za ciosem i rezygnuje z powalenia premiera na łopatki.

  79. jasny gwint pisze, że „kolej w rozsypce”.

    Jasny gwint kłamie jak nakręcony. Kompleksowe remonty szlaków (między innymi między Krakowem i Rzeszowem – jasny gwint wie o tym, ale mimo to kłamie), ponowne otwieranie zamkniętych do tej pory szlaków i przywracanie im rentowności, remonty dworców i unowocześnianie ich okolic (między innymi okolice Dworca Głównego w Krakowie – jasny gwint wie o tym, ale mimo to kłamie), nowy tabor dla kolei lokalnych, regionalnych i ogólnokrajowych, PKP Cargo jako drugi co do wielkości przewoźnik towarów (po DB Logistics)….

    Owszem, nie wszystko na kolei da się ulepszyć natychmiast jak za dotknięciem magicznej różdżki i wiele pozostaje do zrobienia, ale fakt ten nie uprawia kłamania mówiąc, że kolej się rozsypuje.

    Jasny gwint kłamie, bo jego peerlowski Park Jurajski definitywnie się rozsypuje i zapada w śmietnik historii, a więc przeinaczanie rzeczwistości tak, aby odpowiadała wyobrażeniom jasnego gwinta to typowy odruch obronny.

    Ale nie usprawiedliwienie dla kłamania, jak w kwestii rzekomo rozsypującej się kolei.

    Celowo używam czasownika „kłamać”, bo delikatne „mijać się z prawdą” to stanowczo zbyt dekikatne z uwagi na kontekst.

  80. maciek.g pisze:
    2011-10-01 o godz. 09:38

    Uważam Twoją argumentację za słuszną. Szczególnie chciałbym podkreślić to co zauważasz, że Palikot wprowadza nową siłę do gry. Od siebie dodam, jakże potrzebną. Poza tym pragnę dodać, że Palikot, jako już znany polityk, wprowadza do gry nikomu nieznaną siłę jaką jest Racja Polskiej Lewicy (RPL). Akurat mnie o tą partię chodzi. Partię racjonalistów, agnostyków, ateistów. Od lat walczy ona o laickie państwo. Nie z kościołem, a jedynie z jego obecnością w polityce. Z jego pazernością i pasożytowaniem na nim [państwie]. Kościół katolicki w Polsce, nawet odsunięty od polityki i władzy, będzie realizować wariant włoski. Niby państwo laickie, ale znaczenia kościoła w jego życiu jest duże. Porównywalne do znaczenia KRK w PRL’u łącznie z jego agenturalną działalnością. Na pełną sekularyzację będziemy musieli poczekać parę pokoleń pracy od podstaw, pracy jaką RPL propaguje od lat będąc jeszcze w ramach SLD, z którego obecnie wyszła. Palikot stał się jedynie rozpoznawalną twarzą i workiem treningowym dla liderów innych partii od lewa do prawa go krytykujących. Pewnie strach ich obleciał, że w wygodnym grajdołku może trzeba będzie zabrać się do poważnej pracy, od której wszyscy obecnie aktualnie w nim tkwiący już odwykli i pracę zastąpili okładaniem się szpadelkami od piasku. I słusznie jest się czego bać. Otóż z nim, Palikotem i RPL, normalność puka do naszego kraju.
    Pozdrawiam Cię maćku.g i pozdrawiam wszystkich

  81. TJ pisze:
    2011-10-01 o godz. 12:35

    Wybór zawsze się będzie sprowadzał do wskazania na mniejsze zło. W tym się zgadzam z Redaktorem Passentem. Drzwi do raju będą zawsze zamknięte.

    Pzdr, TJ…”

    Zdecydowanie proponuje dokonac wyboru wskazujac na wieksze dobro a nie mniejsze zlo.
    No i glosowac na tych, ktorzy reprezentuja nasza wizje Polski.
    Partia to nie to samo co przywodca, to nie jest glosowanie na Miss Uniwersum – dzisiaj Napieralski, jutro Kalisz lub jakis inny przedstawiciel pokrzywdzonego i niedozywionego „ludu pracujacego” – wiec glosowac nalezy na „swoja” partie.

  82. pozycja 69
    czyli jak głosować w najbliższych wyborach
    Tylko tego jednego dnia Polska może być nasza a nie ich!

    Jak to działa

    Pozycja 69 to sposób na pozbycie się watahy pierwszoplanowych polskich polityków. Sposób jest prościutki. W najbliższych wyborach głosujemy na jedną z pozycji 6 lub 7 lub 8 lub 9 na listach dowolnej partii politycznej (generalnie tej, która najmniej nam przeszkadza).
    Według polskiego systemu wyborczego do sejmu RP wejdą politycy, którzy na liście otrzymali największą liczbę głosów. Czyli według naszego działania będą to osoby wybrane z pozycji od 6 do 9. Jeżeli do sejmu nie wejdą politycy z pierwszych pozycji to oznacza, że w ciągu jednego dnia znikną stare, gadające głowy. Będzie to najinteligentniejszy przewrót w historii.
    Jeżeli skorzystamy z pozycji69 wszystkie ‘gwiazdki’ polskiej polityki wypadną z gry w ciągu jednego dnia w sposób niebywale demokratyczny, bezkrwawy, nowoczesny i wyjątkowo skuteczny. I to na długo.
    Boisz się, że posłowie z pozycji 69 nic nie potrafią i będą złym wyborem. A co potrafią ‚liderasy’ partyjne? To już wiesz sam. Pozycja69 to gwarancja, że obecny polityczny beton sejmowy pęknie w ciągu jednego dnia jak bańka mydlana.
    Pozycja69 daje nam szansę wyrównania rachunków z posłami z Wiejskiej. Nie zmarnujmy jej. Nie wiesz jak głosować oto odpowiedź – pozycja69.

    dlatego bo….

    Tylko tego jednego dnia Polska jest nasza a nie ich.
    Jest to najtańszy najskuteczniejszy i najnowocześniejszy przewrót na pozbycie się politycznego betonu.
    Wywróćmy do góry nogami tych, którym już się w głowach poprzewracało.
    Będzie to koniec wszystko wiedzących, wszystko mogących, wszystko mających polityków.
    Jest to najelegantsza demokratyczna rewolucja.
    Załatwimy to ich własną bronią.
    Koniec mdłości na widok wypalonych polityków.
    Zamiast mówić o nich ‚złodzieje’, ‚kłamcy’, ‚idioci’ czy ‚debile’ powiedz im wynocha 9 października 2011 roku.

    Zadajesz pytanie: co potrafią numery 69?
    • Jedno jest pewne nic dobrego nie chce zrobić obecna wilcza wataha i sam to wiesz najlepiej!!!
    • Ponadto, żadna partia nic nie zmieni – to my musimy zmienić wszystkie partie i mamy na to tylko jeden, jedyny dzień – dzień wyborów
    • Ponadto, zastanów się, co zrobili dla Ciebie i co zawdzięczasz obecnym „lyderom”?
    • Ponadto, częściej na oddalonych pozycjach znajdują się ludzie, zdolni, doświadczeni, którzy ciężko pracują a do powiedzenia mają niewiele, bo przecież początkowe pozycje są tylko dla ‚elyty’
    • Masz dość watahy polityków? Nic prostszego -pozycja69
    praca/kontakt
    • poszukujemy osób chętnych do pomocy w pozycja69
    • nie ważny wiek, płeć, miejsce zamieszkania, wykształcenie czy hobby
    • wymagamy jedynie zdegustowania działaniami, kazaniami, przemądrzałymi wypowiedziami bez pokrycia i obłudą polityków zasiedziałych na pierwszych pozycjach list wyborczych.
    • zainteresowany?
    • Pisz!

    Pamiętaj, tylko tego jednego dnia Polska może być nasza a nie ich.
    Pamiętaj, żadna partia nic nie zmieni-to my musimy zmienić wszystkie partie.
    Pamiętaj, pozycja 69 !

    „przysłane na moją skrzynkę z Danii do rozważenia”.
    Pozdrawiam

  83. Brawo Andrzej (dzisiaj, godz 10:12).
    Ja też.
    Pozdrawiam, Margit.

  84. absolwent pisze:
    2011-09-30 o godz. 21:42 Ktoś na blogu trafnie nazwał Jarosława K. Ropuchem.b Chodziło o wygląd i charakter.

    Jesli chodzi o wyglad, to sie nie zgadzam. Prezez z dnia na dzien pieknieje w oczach. Nie wiem, czemu to zawdziecza, bo chyba sie raczej nie zakochal. Ale przyznam, ze mu tej tendencji (nie wygladu) troche zazdroszcze.

  85. Jacobsky pisze:
    2011-10-01 o godz. 14:38
    Słuchaj Przyjacielu, gdybyś miał chociaż minimum wykształcenia przyrodniczego, wiedziałbyś, że „park jurajski” nie jest skansenem i muzeum, po którym nic nie zostało. Gdyby nie „park jurajski” nie byłoby dzisiejszego świata i Ciebie na nim Przyjacielu. Zatem „park jurajski” był ogniwem ewolucji, bez którego nie byłoby dzisiejszego świata. Dinozaury nie wyginęły. Zmieniły się tylko dając szansę ewolucyjną ssakom. Miliardy nowych dinozaurów codziennie ćwierkając wita z Tobą nowy dzień. Wyrażaj się więc z szacunkiem o nim [„parku jurajskim”] i o ludziach, którzy pragną zachować w pamięci narodu okres historyczny, bez którego nie byłoby dzisiejszej Polski. Gdyby nie niedbalstwo, bufonada, pewność siebie, zadufanie i głupota solidarnościowych „elyt”, nie trzeba byłoby wznawiać ruchu na odbudowanych starych/nowych szlakach, kupować taboru, choćby Pendolino, bo mielibyśmy swój tabor z PaFaWagu, Ceglorza, czy Chrzanowa. Tak więc zastanów się czy używając skrótów myślowych jasny gwint (naprawdę Jasny!) kłamie – „mija się z prawdą” (na zwrotnicy).
    Pozdrawiam Ciebie i chciałbym obudzić Twoją wrażliwość lewicową, którą nieopatrznie kiedyś deklarowałeś.
    Pozdrawiam Ciebie i jasnego gwinta (JG) przy okazji. JG w swoim zapamiętaniu pragnie uchronić niezwykle ważną i wartościową część naszej historii od zapomnienia. Tekst napisany jest tylko środkiem wyrazu. Trzeba mieć trochę wyobraźni, wiedzy historycznej i empatii, aby się zorientować o co tak w istocie w jego wypowiedziach chodzi.
    Pozdrawiam.

  86. @telegraphic observer
    Popijam Przyjacielu, masz prawdę, ale skąd domyśliłeś się, że wczoraj otworzyłem Rioję?!
    Muszę sprawdzić, czy moja T. Ci nie donosi tajemnic domowych.

    Jakiś strach zapanował, że PIS może wygrać. Mnie zmartwi mniejsza, niż 10 punktowa przewaga PO.
    Obraz kampanii oczami TVN24, rzeczywiście napawa niepokojem. Otwieram o dowolnej godzinie – a na ekranie Kaczyński. Kaczyński z tą miną zadowolonego z siebie, z tym OM, z tym mlaskaniem, z ciągłymi pretensjami – „cóś okropnego” – jak mówiła jedna znajoma sprzedawczyni w sklepie komercyjnym.

    Jest pięknie w Polsce jesienią. Kolory obłędne, ostatnio ciepło i słonecznie.

    Na Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie padł termin „sztuczne pieniądze” w wątku, że to przez ich obrót mamy zamieszanie w gospodarkach. Unikam rozwinięcia tego tematu, bo to „rzeka” nie na blog.

    Głosuj, proszę, na Platformę, nie leń się, wstań z łóżka, pójdź gdzie trzeba i głosuj.
    Nie zapomnij przekonać B. Donald Tusk kocha swoje kobiety, nie może bez nich.

    Pozdrowienia

  87. Sebastian pisze:
    2011-09-30 o godz. 18:39

    Wiesz, że do Ciebie mam wyjątkowo emocjonalnie pozytywne nastawienie. Podobają mi się Twoje teksty, chociaż nie wierzę w deklarowany przez Ciebie wiek. Ale cóż tam. To drobiazg. Nie ważne z kim gra Palikot. Ważne jest to kogo zbiera w swoich szykach. Moim zdaniem zbiera głównie zawiedziony klerykalną postawą partii dotychczasowy elektorat SLD. I słusznie! Czy widział ktoś na świecie „kruchtową” lewicę. Przecież sam JP2 zniszczył ruch Teologii Wyzwolenia, niezmiernie lewicowy i w końcu nie antykatolicki. Czy zatem należy się dziwić trzeźwo, logicznie rozumującym ludziom dotychczas „twardemu elektoratowi” SLD, że gdy wreszcie nadszedł „mesjasz”, na którego czekali przez ponad 20 lat popierają go, mimo argumentom, jakie przeciw niemu są wytaczane. W końcu za odstępstwa od obowiązującej doktryny ktoś umarł na krzyżu, tysiące spłonęło na stosach, a miliony zostały eksterminowane w różny sposób z tego łez padołu. Ci ludzie nie chcą, aby to się powtórzyło. Czy to takie dziwne?
    Pozdrawiam Ciebie Sebastianie.

  88. Znalezione w sieci…….

    marek_z_poznania
    15 minut temu

    Oceniono 2 razy 0

    Wszyscy miłośnicy Kaczyńskiego!
    tęskniący za sprawiedliwością i prawem

    wyobrażacie sobie jak Wasz wybawca już ma władzę?
    jak idzie dumnie na czele pochodu z pochodniami?
    za nim wierni kibole z bejsbolami!
    krzewić prawo, sprawiedliwość

    jaka cisza, jaki porządek
    dziwne?

    Wasz wódz
    oddany sprawie
    zrezygnował z założenia rodziny
    zrezygnował ze zdobycia umiejętności pracy fizycznej własnymi rękoma
    zrezygnował z umiejętności zarabiania pieniędzy
    brzydzący się krwią, przemocą
    ( o to zatroszczą się wierni inkwizytorzy
    rude dziewczyny zawczasu niech przefarbują włosy!)

    wystarczy ukochany kot
    i ukochana mama

    jak pięknie przemawia
    jak koi serca i dusze pokrzywdzonych

    ====
    może kto pamięta równie wielkich wodzów z przeszłości?
    pewien adolf
    pewien stalin

    też nie mieli rodzin
    mieli władzę
    jak narkotyk wiele władzy

    Świat jest na zakręcie
    doprawdy
    czy Jarosław przeprowadzi nasz kraj i naród ku Ziemi Obiecanej?

    zapytaj siebie
    chciałbyś pracować dla takiego szefa jak Jarosław?
    chciałbyś aby twoje dzieci były w Załodzie_Jarosława?

    nim
    wrzucisz kartę do głosowania
    przemyśl
    7 x

    szaleńcy nie raz poprowadzili narody do piekła
    a jakże pięknie, porywająco przemawiali

    ===
    samemu dostaję dziś wycisk ekonomiczny, jak nigdy
    i
    potwornie się obawiam
    prawa i sprawiedliwości Made by Jarosław Kaczyński

  89. Pozwole sobie wrocic do tematu rosyjskiego ale w kontekscie amatorszczyzny naszych politycznych publicystow i to tych uwazanych za najlepszych…

    Ogladalem przed chwila program niemieckiej telewizji DW na temat Rosji z zaproszonymi niemieckimi i amerykanskimi specjalistami od problemow rosyjskich.

    Jednoznacznie chwaili Putina jako jedyna realna (!) szanse na modernizacje Rosji.
    Wszyscy jednomyslnie uznali go za najwybitniejszego polityka rosyjskiego i czlowieka niezwykle inteligentnego i sprawnego i jednoczesnie rosyjskiego patriote.

    Otoz Putin bynajmniej nie jest dyktatorem petajacym rozwoj rosyjskiej demokracji (wedlug specjalistow) ale jedynym przywodca, ktory moze zatrzymac rosyjski szowinizm i narastajacy prawicowy nacjonalizm.
    Gdyz tzw, partie liberalne… nie maja w Rosji zadnych ZADNYCH!!! – realnych szans dojscia do wladzy.
    Spoleczenstwo rosyjskie jest gruntownie zniechecone na podstawie swoich doswiadczen (bardzo bolesnych z lat 90-tych) do wszystkiego zwiazanego tzw. liberalizmem. Dochodzi do tego ogolnoswiatowy blamaz neoliberalnych teorii.

    Wedlug zarowno amerykanskich jak i niemieckich ekspertow jedyna realna droga dla modernizacji Rosji jest panstwowy kapitalizm i wladza silnej reki – to jest jedyna mozliwa droga w swietle historycznej, geograficznej, spolecznej, kulturowej i gospodarczej rzeczywistosci dzisiejszej Rosji.

    To tyle na temat rosyjskich roszad i Putina, ktorego nasz specjalista DP…nazwal zalosna figura.

    Proponuje wszelkie inne madrosci plynace z tego zrodla weryfikowac majac swiadomosc ich ograniczen i prowincjonalizmu.

  90. Wolę barwy Kampanii włoskiej, niż politycznej.

    Tutaj mogą Państwo poczytać o prawdziwych barwach walki:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2011/09/30/czas-przemocy/

    Pozdrawiam
    LA

  91. Jacobsky 14.38
    Masz rację i jej nie masz. To prawda że jasny gwint celowo pomija bardzo istotne, potrzebne i realizowane inwestycje i remonty na kolei ( Dworce, Katowice Gdynia przez Warszawę), ale z drugiej strony oprócz potrzebnych i waznych inwestycji mamy do czynienia z tak kompromitującymi błedami i zaniedbaniami, widocznymi gołym okiem, ze nóż sie w kieszeni otwiera. Ja osobiście dostaje szału w sprawie linii Czestochowa Lubliniec Opole, która mogłaby otworzyć idealne 3 godzinne połaczenie Warszawa -Wrocław z szybkościa srednia 160 km/ po wyremontowaniu kilkunastokilometrowego odcinka od Czestochowy do Luiblińca który od dwudzisstu lat po prostu GNIJE !
    Tam sie NIC NIE ROBI ! a pociągi jezdza z szybkościa FURMANKI !

  92. Jak zwykle świetny Cimoszewicz
    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-cimoszewicz-sld-cienko-przedzie-nie-ma-kandydatow-na,nId,362645

    Cóż z tego że mamy kilku świetnych ludzi, kiedy „vox populi” decyduje.
    Ale niestety, taka jest demokracja. Nie ludzie poważni a clowni cieszą się wzięciem i poklaskiem tłumów.
    A każdy głos wyborcy ma tę samą wagę….

  93. Kartka 21.51
    Napisałem poważna polemikę z Tobą ale CAPTCHA mi wcieła mój znakomity tekst i nie chce mi sie dzisiaj zaczynać od nowa. Obiecuje jednak że wróce do sprawy.
    Jedno jest pewne: Pchła Szachrajka ta najgorszy jad i najgorsza trucizna. Niech ci sie nie wydaje że nie ma róznic miedzy tym nałogowym kłamca o duszy Lawrentija Berii, opętanym zadza władzy i cała resztą.

  94. Jurek Cedro pisze:
    2011-10-01 o godz. 09:44

    Kandydat na posła z ramienia Ruchu Poparcia Palikota:

    http://www.youtube.com/watch?v=aULdcob9Jeg&feature=player_embedded

    Teraz nie dziwi mnie oszałamiający sukces tej partii. Jeśli Palikot wysunął takiego kandydata, to wyobrażam sobie jaki musi być jego elektorat?…”

    Piekny Piotr Tylkowski!… dawno sie tak nie usmialem.
    Przeciez to jest typowy nowoczesny Polak
    , o ktorym pisze Pan Passent:
    Polska pragmatyczna, zgodna, tolerancyjna, kosmopolityczna, opływowa, unikająca konfliktów w kraju i zagranicą.

  95. Andrzej Falicz 19.15
    Chyba pierwszy raz sie z Tobą zgadzam od roku. ale co do Putina to masz 100 procent racji. Zresztą ci eksperci z DW i moja żona rusycystka z która prawie nigdy sie nie zgadzam w sprawach polityki, mówią to samo, wiec juz jest nas „bohato i nas ne podołate” jak śpiewali w Kijowie.

  96. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-01 o godz. 19:15

    Dogi Andrzeju. Niepotrzebnie wracasz do tematu i to powołując się na opinię jednego z partnerów, którego jesteśmy kondominium. Trochę niezręcznie robisz, że doklejasz do tego niewygodne dla nas Polaków, zdanie przedstawiciela naszego ukochanego Wielkiego Brata. Nikogo z obywateli zamieszkujących tereny pomiędzy Bugiem a Odrą oraz Bałtykiem, a Tatrami nie przekonasz. Poza, jak to wcześniej napisałem 4-rema osobami (Tobą, axiom1’em, jasnym gwintem i mną). Jedno co tak naprawdę łączy Polaków ponad podziałami, jest zoologiczna rusofobia. Nie ma, poza wyżej wymienionymi osobami, pragmatycznie na ten temat. myślących Polaków. Masz jednak rację. Budzić rozsądek trzeba.
    Pozdrawiam podobnie myślącego.
    PS: jeszcze Giedroyć i środowisko paryskiej kultury miało podobne poglądy. Już nas jednak oświecono, że to były wypaczenia „okołokomuszej reakcji”. Wręcz zaprzaństwo i Targowica.

  97. W sprawie głosowania sposobem 6:9……
    Popieram. Ja już wiem na kogo będę głosował. Wprawdzie „mój” kandydat na liście ma numer „lepszy” bo 4 ( i tak się składa, że wiem co sobą reprezentuje) ale nie jest to jednak jedynka ani dwójka.
    Do Senatu też mam „swojego” kandydata ale tam głosuje się „jednomandatowo” więc problem jakby innej natury. Też człowiek mi znany z swoich dokonań ( lokalny prywatny przedsiębiorca większego kalibru). Ponieważ z powodzeniem daje sobie radę w biznesie to musi mieć tzw. łeb na karku. W przeciwieństwie do wielu „orłów i sokołów” obecnej, kończącej się kadencji.

  98. Lech z godz. 18:38
    Chyba j…bnę! Czegos takiego chyba jeszcze nie czytałem na tym blogu. PaFaWag – pendolino …. .
    Pozdrawiam

  99. @”Wiesiek 59″ z dn. 1.10.2011 h; 19.28.
    Masz absolutną rację. To w tej chwili wg mnie jedyny mąż stanu w tej lichej i prymitywnej zgrai zapełniającej przestrzeń medialną (zwanej tylko przez pomyłkę lub nieporozumienie – elitą polityczną kraju nad Wisłą). O jego „odstrzeleniu” w poprzednich wyborach prezydenckich przez Donka i Jarucką – „brudnymi łapskami” Miodowicza i Brochwicza (czysta, elegancka, moralna i europejsko-cywilizowana Platforma to zrobiła – dla mnie się wtedy „skończyła” absolutnie i ostatecznie, to był ten sam polityczny deal jaki powodował Ziobrem, Kamińskim, Świeczkowskim i resztą kompanii „Prezesa Jarkacza” gdy zaprowadzali porządki a’la IV RP) – pamiętam doskonale. Dlatego m.in. dla mnie PO = PiS, bo to mentalność a’la IV RP (poparta rodem z IPN-u).
    Wtedy Cimoszewicz na pewno by wygrał – i byłby dziś Prezydentem na II kadencję, i historia w naszym kraju potoczyłaby się na pewno inaczej.
    Dlatego m.in. „Donek” jest wg mnie przez „sprawę Jarucka vs Cimoszewicz” sporym szkodnikiem dla Polski, patrząc w perspektywie wielopłaszczyznowej …..
    I dlatego na „platformersÓw” nigdy (nawet gdyby to umożliwiało władze JarKacza – bo nie uważam iż świat się wtedy zawali; takie są reguły demokracji i uwarunkowania lokalne – przede wszystkim cywilizacyjno-kulturowe – nad Wisłą, Odrą i Bugiem) nie zagłosuję; i tak samo sądzę o PiS-ie (to z kolei dla mnie absolutny „obciach” i konfuzja, esencja polskiego „gumofilca” mentalnego i cywilizacyjnego zapyzienia). Dlatego tez – tak jak zawsze tu pisałem – PO i Pis to ta sama wersja IV RP (w głowach, w głowach) – różnica jest taka, iż jedna to wersji hard, druga – light.
    Pozdrawiam i dobrze iż Drogi Blogowiczu przypomniałeś w swoim wpisie Cimoszewicza.
    Wodnik 53

  100. Jacobsky, 14.38. Nie warto podejmować dyskusji o kolei. W Krakowie na dworcu dalej jest smród i bałagan i 90 istniejących tam spółek /i prezesów/ nie potrafi sklecić rozkładu jazdy. W czasach wolności nie potrafiono zbudować ani jednego kilometra linii kolejowej, /zlikwidowano kilka tysięcy/ w czasie gdy w Zachodniej Europie i w Chinach kolej przeżywa renesans. Gdybyś nie miał takiego obrzydzenia do książek poradziłbym nową książkę myśliciela Toniego Judta „Źle ma się kraj”. On wiele w niej pisze o kolei, nie jako o elemencie spekulacji i korupcji ale jako o dobru społecznym. W ten sposób pisze także o innych dobrach społecznych i o zdegradowanym społeczeństwie. Ale tego nikt nie czyta, niestety łącznie z Redaktorem, który uniknąłby pisania banialuk wyborczych. Jak widać społeczeństwa coraz bardziej zabierają głos.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wielkie-manifestacje-w-portugalii-tlum-na-ulicach,1,4867816,wiadomosc.html

  101. Odnośnie „ruchu Palikota” : to dla mnie „klon platformerski”, zabarwiony antyklerykalizmem. To żadna lewica ani nawet centro-lewica – bo antyklerykalizm jest jedynie częścią tradycji (i to małą i nie najważniejszą) ruchu i mentalności, zwanej, utożsamianej, zaliczanej do lewicy. Dziś, wczoraj i przedwczoraj. Dla mnie to poza, za która nie pójdą żadne konkretne czyny. To puste słowa i jedynie wyborcza retoryka. Aby w przedmiocie zmiany stosunków państwo, administracja, rządy itd. vs religie, zagadnienia wyznaniowe, kościoły etc. etc. cos sie autentycznego stało musi pójść przede wszystkim edukacja (czyli zmiana w świadomości); i prawo (też świadomość – stosunek mentalny do prawa).
    A to są lata pracy organicznej.
    Palikot i jego tzw. „ruch” to (jak ktoś celnie określił) „samoobrona” >made in city<. Bardziej afekty, emocje, uczucia (i "chcica" leadera, a także "klonowanie" platformy na lewo…… *) niźli autentyczne przemyślenia, określona wrażliwość i jasna tożsamość. Czyli "purchawka", humbug, dmuchawiec i jego ulotność.
    To nie może być wg mnie nowa jakość polskiej sceny publicznej i politycznej.
    Pzdr.
    Wodnik 53

    * – platformiane "klonowanie na prawo"' to PJN i "grupa Gowina"

  102. Polityczny makijaż rywalizujących partii i ruchów społecznych, zagłuszył
    wpływ kursu złotego na dalsze zaciskanie pasa, nazywane pięknie reformami gospodarczymi.Przecież tylko nieliczni poważnie traktują obietnice wyborcze.Niezidentyfikowane podmioty zwane rynkami finansowymi są potęgami wobec których jesteśmy bezradni jak przysłowiowe dzieci w piaskownicy.Ratujemy się rezerwą walutową NBP.
    Ale na jak długo wystarczy.Bogaci muszą się bogacić kosztem biednych.
    Czyżby komunistyczna dyktatura z kapitalizmem wolnorynkowym była przyszłością tego świata?

  103. Lech, Dzięki za dobre słowo i zrozumienie intencji i formy mojego pisania. Inaczej nie można na tym blogu. Wczoraj pokusiłem się o dłuższy tekst o wyborach i o unikaniu prawdziwych problemów ludzkich i politycznych w tzw debacie. Jest to typowa ustawka kiboli. Włożyłem w pisanie tego tekstu mnóstwo energii i pasji. Jakieś bęcwały tekst mój wykosiły bez dania racji. Jest to najbardziej niechlujny i bałaganiarski blog pośród znanych i czytanych w internecie.

  104. Polityk zmienny jakim jest Janusz Palikot nie ma sylwetki Steva Reveersa, uśmiechu niezapomnianego komika Fernandela i itd, ale posiada jeden przedwyborczy atut, jest w rękach Piotra Tymochowicza i tworzą efektowny, skuteczny duet. Typowy KUL-owski Gargamel, inteligentny jak modliszka. Niezły mixer.
    Prawdopodobnie na tempo zmian i optymalne przyjmowanie oraz przetrzymanie mocnych uderzeń na najbliższe 4 lata będzie skazana panująca dzisiaj koalicja PO i PSL.

  105. Wynagrodzenia, głupcze (2): Henryk Lweandowski – http://www.stachurska.eu/?p=4663

  106. absolwent pisze:
    2011-10-01 o godz. 19:21

    Znakomity przykład demagogii i zwykłego kłamstwa. Ja rozumiem, że absolwent jest zirytowany fatalnym stanem linii Częstochowa-Lubliniec. Tego typu linii jest w Polsce mnóstwo i zrozumiałym jest, że mieszkańcy z takich linii korzystający są tym mniej lub bardziej wkurzeni. To że nic się na nich w tej chwili nie robi wcale jednak nie oznacza, że „mamy do czynienia z tak kompromitującymi błedami i zaniedbaniami, widocznymi gołym okiem, ze nóż sie w kieszeni otwiera”. Po prostu nie da się zrobić naraz wszystkiego. Absolwent o tym wie i dlatego posuwa się do demagogii. On troszczy się o szybkie 3-godzinne połączenie Warszawa-Wrocław, któremu rzekomo na przeszkodzie stoi ten feralny odcinek. Sprawdziłem na stronach PKP jak długo trwa podróż z Warszawy do Częstochowy. Najkrótszy czas przejazdu wynosi 2h 49 min. Jeszcze jeden pociąg pokonuje tą trasę w czasie krótszym niż 3h, pozostałe jadą dłużej. A to dopiero jakieś 60% trasy Warszawa – Wrocław.
    I to by było na tyle, jeśli chodzi o „rewelacje” absolwenta.

  107. łosu na Napieralskiego, Pawlaka, Korwina czy Palikota. Pozdrawiam!

  108. ALADYN:Jeśli Pani jest wszystko jedno, kto będzie rządził, byle oddać głos na partię najbliższą Pani programowo – to bardzo proszę. Ja uważam, że na taki luksus przyjdzie czas, kiedy minie zagrożenie ze strony PiS, a temu może najlepiej zapobiec Platforma. Lepiej bładzić z Tuskiem, niż trafić z Kaczyńskim (do IV.RP), Pawlakiem, Napieralskim czy Palikotem. Żadnego z nich nie widziałbym chętnie na stanowisku premiera. Wolę obłego Tuska niż zdecydowanego Kaczyńskiego z Napieralskim lub z Pawlakiem. Pozdrawiam!

  109. Lech pisze:
    2011-10-01 o godz. 18:38

    Mijasz się ździebko z prawdą pisząc:
    Dinozaury nie wyginęły. Zmieniły się tylko dając szansę ewolucyjną ssakom.
    To nie tak. Najpierw musiało na tym padole dobrze „pieprznąć”, żeby większość dinozaurów jednak wyginęła, dzięki czemu ssaki dostały i wykorzystały swoją szansę, a resztki dinozaurów mogą sobie teraz rzeczywiście tylko poćwierkać. Gdyby nie to „pieprznięcie”, to dinozaury dalej by trzęsły planetą.
    Tak samo z PRL-owskim parkiem jurajskim. Musiało pieprznąć, żeby PRL-owskie dinozaury zaczęły wymierać i zaczęły osiągać stan, w którym co najwyżej mogą już tylko poćwierkać – choćby na tym blogu.

  110. @Kleofasie zważ, że to ty wymieniłeś w pierwszym poście brak idei w partiach ubiegających się o władzę, a po drugim twoim wpisie już nie wiem o co ci chodzi. Ja też zaliczam się do elektoratu, dla mnie istotne są idee jakie przyświecają politykom, bo to z nich biorą się programy polityczne. Nie chodzi mi tu o ludzi, którzy są opętani dogmatami utopii, ale polityków z wykrystalizowanym poglądami na gospodarkę, zagadnienia socjalne (tu pełne spektrum), stosunki międzynarodowe, kulturę. Jednocześnie muszą oni sobie zdawać sprawę, że ich prywatny światopogląd ( dotyczy wyznania lub jego braku i związanych z tym życiowych pryncypiów), nie może unieważniać innych zapatrywań i oczekiwań obywateli. Chciałbym po prostu wiedzieć, co mają zamiar zrobić z otrzymaną władzą, bo do tej pory żadna z partii ubiegająca się o mandaty nie wyłożyła tego jasno. Bełkot ( właściwie bulgot) obiecanek przedwyborczych niczego nie rozwiązuje, partie polityczne są przekonane, że mówią do idiotów.
    Nie chcę być pożytecznym a także niepożytecznym idiotą, więc nie wybieram z partii, wybieram z osobowości jakie znam i mam do nich zaufanie. Jestem w tych wyborach daleki od „doktryny 69”, którą proponuje wyborcy @Lech, bo przypomina mi to hasło: róbmy, a potem zobaczymy co z tego wyjedzie. To jest propozycja daremna ( w moich stronach znaczy: bezsensowna, niepotrzebna, bez przyszłości), bo żeby wybrać do porządku ( u nas: z głową, celowo), należy raczej apelować do wyborcy, ażeby poświęcił temu trochę więcej czasu niż przy wyborze butów na wiosnę.

    Wrócę jeszcze w dwóch zdaniach do tematu „Jak żyć?”. GW opublikowała w świątecznym wydaniu sześć sylwetek młodych ludzi ( troje z prawicy, troje z lewicy), którzy odpowiadają na to pytanie. Czym się różnią? Ano tym, że jedni mówią o Chrystusie, a drudzy robią, to co on kiedyś ( tak przynajmniej niektórzy twierdzą). Zgadnijcie kto jest kim?
    Pozdrawiam

  111. Kartka z podróży pisze:
    2011-10-01 o godz. 21:11

    mój drogi nie musisz wpadać aż w taki stan zagrożenia naczyniowego, aby aż j…nąć. Wystarczy popytać fachowców. Polska wyprodukowała ponad 60 super nowoczesnych lokomotyw o dużej mocy przystosowanych do prędkości powyżej 160 km/h i na pniu wszystkie kupili kontrahenci zachodni w tym Włosi. Widziałem nie tylko zdjęcia, dane techniczno-eksploatacyjne, ale też oryginał, na terenie polski, przewożący skład z Berlina na wschód wzdłuż szlaku E-30 z literami DB na burcie. Cacuszko. PKP go nie kupiło pod pretekstem, że nie było w kabinie maszynisty kontaktu na czajnik do herbaty, a tak naprawdę z powodu braku pieniędzy. Gdzie takie cacuszka przed około 10 laty były produkowane już nie pamiętam, ale w Polsce i była to całkowicie polska myśl techniczna. Produkcji zaprzestano. Pendolino i tak nie będzie jeździć szybciej, a to z dwóch powodów. Po pierwsze „primo” bo tory są tylko do prędkości 160 km/h i to jedynie na niektórych szlakach. Po drugie „primo”, bo zakupiono składy bez uchylnych pudeł, a te na naszych szlakach szybciej nie pojadą. Popisano się znowuż polska bezmyślnością i typowo sarmackim gestem. Kiedy już tory będą dostosowane, Pendolino będzie trzeba z racji zużycia wycofać z eksploatacji. Tak więc zażyj polopirynkę, Clopidogrel apotex abyś przy innym klopidogrelu nie doznał szoku cenowego, no i uderzeniową dawkę statyny. Atorvastatynę 80 mg lub rosuvastatyną TEVA, także aby nie doznać przy okazji szoku cenowego zakupując ten lek pod inną nazwą, poza tym przyjmij jakieś „uspokajacze”, aby Cię nie J.. itd, bo szkoda byłoby talentu. Wiesz z emocjami po 50 RŻ u mężczyzn nie ma żartów i trzeba się zabezpieczać. Samo czerwone wino wytrawne, chociaż zdrowe, to na „gorące” płytki miażdżycowe za mało. Porada fachowa jest dla Ciebie w promocji gratis, z uwagi na to, że lubię twoje teksty i je cenie za spokój, rzeczowość z nutką zadumy/melancholię. A „to lubię…!” (A. Mickiewicz). To taka promocja w stylu większe zło w cenie mniejszego.
    Pozdrawiam.

  112. jasny gwint pisze:
    2011-10-01 o godz. 22:04

    nie dziękuj. Rozumiem Ciebie w pół słowa i ćwierć myśli. Bardzo cenię doświadczenie, wierność sobie i erudycję którą prezentujesz. Martwię się Tylko, że tak emocjonalnie to przeżywasz. Rozumiem poczucie misji jaką sobie obrałeś. Pięknie o tym pisał kiedyś Ludwik Stomma, z jakim pietyzmem Francuzi podchodzą do swojej historii. Mimo, że w okresie rewolucji gęsto z szafotu sypały się głowy, to zarówno ci ścinani, jak i ścinający mają swoje ulice i pomniki. Przez szacunek dla dzieła, którego dokonali i dla wspólnej historii narodu. To jest budujące. A u nas istotne dla narodu okresy historii wyciera się jak gumką, a nazwiska prawdziwych geniuszy, którym zawdzięczamy niemal wszystko, jak gen. Rozwadowskiego jest nikomu nieznane, by stawiać pomnik satrapie – Piłsudskiemu. To tylko jeden z mniejszych absurdów naszego sarmackiego myślenia
    Pozdrawiam Ciebie i Kraków

  113. Wodnik53 pisze:
    2011-10-01 o godz. 22:02

    Niech będzie jak myślisz. Ja także nie do końca jestem pewien Palikota. Wejdź jednak na strony RACJA PL i Racjonalista i zapoznaj się z tym ruchem i jego działaniem szerzej. Ja ich obserwuje dokładnie od wielu lat. Od momentu zaprzestania aktywnej działalności w SLD. Obecnie występują razem. „Przekaziory’ o nich milczą, epatując tylko Palikotem. Można do niego mieć wątpliwości za „pochodzenie” i dotychczasową drogę życiową. Ale nie odmówisz mu pracowitości, entuzjazmu, energii i błyskotliwej inteligencji. Można mieć już ostatecznie zastrzeżenia do R. Kotlinowskiego z Łodzi, porzucił stan kapłański, za co już jest osobnikiem w mentalności polskiej niepewnym. Założył pismo nieklerykalne. Ale są ludzie, którzy tworzą inicjatywę oddolną, głownie jako wolontariusze. Kto w tak krótkim czasie wykonał tak gigantyczną pracę. Jeżdżę po Polsce i widzę reklamy głownie kandydatów PO, potem PiS, SLD, PSL. Jeszcze plakatów ani członków Ruchu Palikota, ani RPL oraz Racjonalistów nie spotkałem. A im rośnie. Coś w tym musi być. Warto porzucić utarte schematy myślowe i poszperać.
    Pozdrawiam Ciebie Wodniku i prześliczny Wrocław, w którym za perę dni przez dwa dni zagoszczę.

  114. Dla mnie sensacją tej kampanii jest Ruch Palikota, który jeszcze do niedawna był wstydliwie przemilczany a jego znaczenie umniejszane.

    W dniu wyborów dowiemy się więc nie tylko tego, czy Platforma swoją rzeczową i racjonalną perswazją zdołała przekonać większość Polaków, apelując w pierwszym rzędzie do ich rozsądku, czy też to raczej szaleństwa i sprytna socjotechnika Kaczyńskiego, odwołujące się głównie do emocji wyborców, były dla nich bardziej atrakcyjne. Dowiemy się wtedy również i tego, czy ruch jawnie antyklerykalny może liczyć na znaczniejsze poparcie jakiejś części polskiego społeczeństwa. A jeżeli dane sondażowe się potwierdzą przy urnach, to być może będzie to oznaczać jakościowy przełom w polskim życiu społecznym, na który próżno czekałem od dawna, wypatrując go raczej u lewicy, która jednak sprawę przespała i chyba już teraz może zaczęć sobie pluć w brodę.
    Jeżeli RP uzyska wynik porównywalny lub wręcz lepszy niż SLD i PSL, to być może będzie to początkiem końca szarogęszenia się kościoła w Polsce. Unaoczni on bowiem również i innym partiom w przyszłości fakt, że do zdobycia władzy w Polsce wcale nie trzeba koniecznie zabiegać o względy kościoła, bo może się okazać, że jego krytyka jest równie skutecznym orężem wyborczym. A przecież coś takiego do tej pory było nie do pomyślenia. Robił to tylko Urban, ale musiał przywdziać maskę błazna, żeby sobie móc na to pozwolić.

    Kiedy zmarł polski Papież, to zostawił Polskę posłusznie i pokornie zjednoczoną u stóp księży kościoła katolickiego, a kwestią te uznano za załatwioną raz na zawsze, pieczętując to podpisaniem konkordatu. Ten rzekomo „rozsądny konsensus” trwa już od wielu lat, a jakakolwiek krytyka tego stanu rzeczy ciągle jeszcze spotyka się ze zdecydowanym i jednomyślnym odporem prawie wszystkich sił politycznych, powołujących się na rzekomo historycznie ukształtowaną wyjątkową pobożność Polaków.
    Niestety pobożność ta przybrała formy ideologii państwowej, a jej manifestowanie stało się wręcz warunkiem koniecznym dla działalności publicznej i wygodną trampoliną dla karierowiczów wszelkiej maści, bo bycie jeszcze pobożniejszym w wyścigu do stołków, wcale przecież trudne nie jest. Każdy to potrafi, jeżeli tylko zechce. Tym bardziej, jeżeli duża część narodu w okresie socjalizmu miała już okazję poznać korzyści i zalety wynikające ze służenia „jedynie słusznej sprawie”.

    I może było by tak dalej, jednakże okazało się, że pycha i buta duszpasterzy KK nie mają granic. Nie dosyć im było hojnych zadośćuczynień majątkowych i wyjątkowych przywilejów społecznych. Nie wystarczyło im nawet zawłaszczenie wszystkich obszarów życia publicznego w Polsce, – w stopniu niesłychanym w skali światowej, – ale zapragnęli jeszcze realnych wpływów politycznych – jawnie w politykę ingerując – i decydowania również i o tym, kto będzie Polską rządził i jak ma wyglądać jej świeckie prawo. I to chyba był ten jeden krok za daleko, którego ostatnim wyrazem jest jawne i otwarte poparcie dla Kaczyńskiego.

    Dla mnie – i myślę, że także i dla Palikota – przełom dokonał się po tragedii smoleńskiej. Najpierw ta niemal histeryczna żałoba narodowa podsycana przez PiS-owskie media, którą obserwowałem z niesmakiem i niedowierzeniem. Później arbitralna decyzja jednego kardynała, który za nic sobie mając opinie społeczeństwa, sam jeden „zmienił historię Polski” wprowadzając do panteonu jej bohaterów narodowych jednego z jej bodajże najbardziej kontrowersyjnych prezydentów. A jeszcze później – wręcz przeciwnie – brak zdecydowanej reakcji hierarchów kościoła, na bezprawne i podłe wykorzystanie krzyża do celów manifestacji politycznej na Krakowskim Przedmieściu.
    Rozmawiałem wtedy w Polsce z wieloma osobami i pamiętam ich autentyczną wściekłość wobec bezsilności i bojaźliwości władz świeckich w starciu z religijnym fanatyzmem. Ale ten „rachunek krzywd” jest dłuższy. Blokowanie ustawy o in vitro, próby zaostrzenia już teraz drakońskiej ustawy o aborcji, no i ta religia w szkołach, przy braku etyki! Okazuje się, że nie ma komu jej uczyć i z czego! W kraju Kotarbińskiego, autora „Etyki niezależnej”! Nie mówiąc już o tym, że dzieci tracą przez to nawet potencjalną możliwość poznania starożytnej myśli etycznej, od Sokratesa począwszy, aż do stoików, zamiast czego serwowana jest im – według mnie mocno dyskusyjna – kościelna interpretacja nauk ewangelii.

    Przyznam, że szczerze nie lubię Kościoła, ale przecież nawet dla jego dobra, należy ograniczyć jego absurdalnie rozdęte wpływy, wykluczyć, – jako instytucję – z polityki, i przenieść religię ze szkół do sal katechetycznych, bo tam jest jej miejsce. Sam pamiętam ilu moich kolegów kiedyś nie przeczytało wielu wartościowych książek, tylko dlatego, że były obowiązkową lekturą. I myślę, że faktyczna obowiązkowość religii w szkole daje podobne efekty. Nie zgadzam się też z powszechnie chyba podzielanym wśród polityków przekonaniem, że nawet zbyt dużo kościoła nikomu przecież nie szkodzi. Otóż uważam, że z takiego kościoła, jaki teraz jest w Polsce, więcej wynika szkody, niż pożytku dla społeczeństwa.

    Dlatego z niecierpliwością czekam na 9-go października i na to, czy Ruch Palikota wejdzie do sejmu? A jeżeli wejdzie, to czy rzeczywiście stanie się tym kamykiem, który – prędzej, czy później – wywoła lawinę, powodującą zmianę w dotychczasowego, zuniformizowanego oblicza katolickiej Polski?

  115. stasieku (10-01 o godz. 19:01)

    Doszedłem metodą eliminacji: chianti – banał, bordeaux – nie zachwycasz się, jeśli Nowy Świat, to tylko jakaś dolina w Chile, ale która? eh, niech palnę – rioja.

    A Twoja T. to osoba prosta i czysta, gdy spojrzysz w oczy jej przejrzyste, żadna tajemnica się w niej nie uchowa.

    Jak się zdaje, w tym Sopocie, na EFNI, nie wymyślono nic nowego, o kamieniu filozoficznym nie wspominając. Gra MONOPOLY ze sztucznymi pieniędzmi jest bodaj z lat 1970-tych. Nie będę elaborował o tej późnej porze – popijam ratafię domową (mniam), lekarstwo na gardło i na dalsze drogi – ale ta teoria ani nie jest sensowna, ani modna z internetem włącznie. Ale gdybyś podał namiar, rzucił słówko, to … potrzymam się od ratafii z dala, podtrzymam temat, a jak trzeba, to i rozwinę. Mówią o 209 mandatach dla Platformy (jak cyprysy – dla Julietty), tyle co 4 lata temu, dla PiS mniej ze stratą. Mnie zadowoli dopiero 240 – wtedy można będzie robić reformy głębsze, w pierwszym roku lekko bolesne, a na koniec kadencji o odsunąć się nieco od kościoła. Trzeba mieć ptasi móżdżek, albo nie kochać kraju ojczystego – or both, aby w tych warunkach wyczekiwać rewolucji, czyli rozpierdziuchy tego co jest.

    Ale weźmy te słowa:
    Myślę, że jestem tutaj na tej ziemi,
    Żeby złożyć o niej raport, ale nie wiem komu.
    Jakbym został wysłany, żeby co się na niej wydarzy
    Miało sens tylko dlatego, że zmienia się w pamięć.

    Poeta ma wysokie wyobrażenie o pamięci. Może pamięć kamieni, w najlepszym razie papieru miał na myśli. Bo nie ludzi.

  116. Publikują w GW odpowiedzi na pytanie „JAK ŻYĆ?”, krótkie pamiętniczki młodych, pracowników z Almy czy Auchan, w poprzednich wydaniach było o bezrobotnych młodych „wykształciuchach”. Jednostkowe walki i rozczarowania. Nie pracowałem nigdy w Auchen, ale byłem rozczarowanym wykształciuchem – tak dawno temu, aż nieprawda.

    Myślę, że w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej warto zauważyć, że te indywidualne przypadki zależą przemożnie od sytuacji na rynku pracy, od tego ile nowych miejsc powstaje. O ile wzrósł popyt na pracę przy rosnącej jej podaży. Zatem pytanie, ile miejsc pracy dodano w latach 2007-11, a ile w latach 2005-07. Nie znam liczb, nie pamiętam, choć one padły. Ale pamiętać przy tych porównaniach należy, że od 3 lat na polską gospodarkę naciera kryzys z Zachodu, zaś poprzednie lata były okresem super prosperity. Moim zdaniem zarządzanie makro gospodarką nie jest wcale złe pod tymi rządami. A jak przyszłość się kształtuje? Która ekipa rządowa potrafi ją lepiej zabezpieczyć, także dla młodych i nieco gniewnych.

  117. He,he, blady strach padl na SLD. Jak tak dalej pojdzie to SLD moze nie wejsc do sejmu.Brawo Palikot. Za biskupie lizodupstwo trzeba bedzie zaplacic.

  118. absolwent,

    bardzo bym chciał, żeby Twój postulat się spełnił, żeby odżyły inne linie kolejowe w sensie wznowienia na nich szybkiego ruchu pasażerskiego. Jeśli chodzi o korytarz Warszawa – Częstochowa – Opole – Wrocław, to moim skromnym zdaniem sprawa jest przegrana z dwóch powodów: 1. CMK kończy się za Częstochową, w okolicach Zawiercia; 2. W świetle
    planowanej sieci szybkich pociągów Warszawa – Łódź – Poznań/Wrocław reanimacja połączenia z Wrocławiem przez Częstochowę – Opole wydaje się być jeszcze bardziej nierealna. Z uwagi na wybór trasy CMK, jakiego dokonali jej projektanci, Częstochowa (a wraz z nią trasa przez Lubliniec) straciła na znaczeniu jako opcja na szybkie połączenie Warszawy z Wrocławiem. Skoro inwestuje się w CMK, to nie sądzę, aby starczyło pieniędzy na szybki remont linii Warszawa – Częstochowa, choć odcinek między Warszawą a Skierniewicami jest obecnie remontowany, ale chyba bardziej pod kątem torów używanych przez kolej podmiejską.

    Szybkie połączenie Warszawy z Wrocławiem to jazda przez Poznań, o ile doprowadzi się do odpowiedniego standartu linię Wrocław – Poznań. Zdaje mi się, że szlak ten stanowi jeden z priorytetów PLK.

    Na przekór temu, co pisze jasny gwint, o kolei czytam sporo, gdyż ten rodzaj transportu jest mi bardzo bliski. Nie odrazu Kraków zbudowano, nie odrazu powstanie w Polsce nowoczesna sieć kolejowa oraz będzie na niej jeździć nowoczesny tabor. Wielki Przyrodnik Blogowy i Znawca Ewolucji, a także Teoretyk Lizakowej Lewicy, Blogowicz Lech snuje swoją wizję polskiego taboru rodem z Pafawagu czy Cegielskiego, tak jakby czas zatrzymał się na peerelu i produkowanych wtedy lokomotywach i wagonach, i tak, jakby dzisiejsza PESA czy Newag nie istniały. Cegielski (który nadal produkuje tabor) to nie jest produkt komunistycznej Polski, podobnie jak Chrzanów czy Pafawag. Fabryki te przetrwały do dziś w lepszej lub gorszej formie, a ich przyszłość zależy między innymi od tego, jak szybko unowocześni się polska kolej, i czy będzie po co produkować tabor mogący sprostać wymogom nowoczesnych linii kolejowych. Obecnie mówi się o konieczności przechodzenia z napięcia 3 kV na 25 kV jeśli chce się poważnie myśleć o naprawdę szybkiej kolei (ponad 200 km/h). Kolejne miliardy do zainwestowania w infrastrukturę.

    Oczywiście, że nie wszystko idzie jak z płatka, ale gdzie idzie ? Tym nie mniej nikt nie zostawił kolei samej sobie, zaś pozycja PKP Cargobświadczy o tym, iż nawet w trudnych warunkach kolej potrafi skutecznie konkurować o klientów, zarabiać, a więc gdzie ta zapaść, o której napisał jasny gwint ?

    Pozdrawiam

  119. Lech,

    Pan ma tyle wspólnego z lewicą, co ryby pancerne z delfinami. Skoro z Pana taki wielki przyrodnik i ewolucjonista, to pewnie Pan rozumie, co mam na myśli. Wspólny praaaaaaaaaaaa-przodek to jeszcze nie wszystko.

    Pozdrawiam skamienieliny, którym zawsze przyglądam się z ciekawością.

  120. @ „Lechu” – ja należę do ruchu „racjonalistycznego”, publikuję na ww.racjonalista pl (wejdź na ten portal i łamy to zobaczysz moje „produkty” i ich ilość). Ale przekonania polityczne i świadomość, a głosowanie to trochę różne sprawy. Anty-klerykalizm nie jest wystarczająco przekonującym (i jednoznacznie brzmiącym) argumentem – tak jak „uwolnienie” konopi – aby oddawać głos na takie ugrupowanie bądź co bądź politycznej proweniencji. Polska bez autentycznej lewicy będzie kulawym, chromym tworem politycznym, o obliczu irlandzkiego życia publicznego (mimo cudu „zielonej wyspy” w gospodarce dziś widać, że był to autentyczny cud – jak zawsze: czyli irracjonalność, empfaza, zadecie i klapa, pogrążenie się w sytuacje jaka miała w Irlandii od dekad miejsce – peryferyjny kraik z olbrzymia emigracja poza granice „zielonej wyspy”).
    Pozdrawiam „Lechu” (i „j.g.”).
    Wodnik 53

  121. GOSPODARZ BLOGU wpis z dn. 1.10.2011. h; 22.50.
    Szanowny Panie Redaktorze !
    Taka argumentacja jest niezwykle pokrętna. Taką argumentację stosować można cały czas, permanentnie aby tylko wygrywać wybory. Taka argumentacja jest szkodliwa – moim zdaniem – bo nadal utrzymuje to społeczeństwo w wybieraniu „mniejszego zła”, w głosowaniu „przeciw”, a nie „za”. To przykład niecywilizowanych i anty-racjonalnych schematów pojmowania samej demokracji i wolności wyboru (a to są rudymenty – nie prawda ? – cywilizacji zachodniej, do której nasz kraj i nasze społeczeństwo ponoć zdążają). W taki sposób P0 żyje z PiS-u (i na odwrót). To jest też kolejny przykład na moje argumenty tak obsobaczane m.in. na tym blogu także, że w Polsce POPiS istnieje realnie. Pańskie, w ww. wpisie, uzasadnienia są tego także przykładem. PO i PiS są jak Scylla i Charybda – i ten układ trzeba przeciąć, bo to układ chory, szkodliwy dla kraju i społeczeństwa. Politycznie, kulturowo, mentalnie – we wszystkich dziedzinach życia publicznego.
    Nie będę się rozwodził, ale idąc Pańskim tropem rozumowania to PO po „wieki wieków” może rządzić utrzymując przy życiu swoje alter ego (mentalnie to podobne asocjacje polityczne, obie prawicowe, obie „kołtuńskie”, obie przy-kościelne – vide inicjatywy Rasia w Małopolsce, o Gowinie nie wspominając – gdy mówimy o „platformersach” itd.).
    Pozdrawiam serdecznie.
    Rozczarowany Pańska argumentacją
    Wodnik 53

  122. ” Setki aresztowanych podczas demonstracji w Nowym Jorku

    Ponad 700 uczestników protestu w Nowym Jorku przeciw niesprawiedliwościom systemu gospodarczego zostało aresztowanych wieczorem na Moście Brooklyńskim przez amerykańską policję…”

    Jeszcze mam w uszach zachwyty tutejszych blogerow nad Barackiem.
    Wtedy przypominalem, ze najwiecej pieniedzy na kampanie wyborcza Obama dostal od …Goldman Sachs – w sferze, ktora zgotowala swiatu obecna katastrofe (np w Grecji 50% wzrost samobojstw) nie zmienilo sie NIC!
    Dalej handluje sie pokreconymi deratywami, wszystko po staremu i absolutnie nie ma mowy o opodatkowaniu transakcji finansowych.
    Kazdy od lekarza, prawnika do taksowkarza musi placic podatki banksterzy…nie!

    Ameryka „swiatlo na wzgorzu” staje sie powoli najwiekszym systemowym zagrozeniem dla calego swiata… wszyscy stajemy sie zakladnikami oszolomskiej tea partii finansowanej przez braci Koch –
    Jak to sie skonczy?

    Obama to jedno wielkie rozczarowanie – jego wybor wydaje sie dzis oczywistym wybiegiem „grupy trzymajacej wladze” by uzyc PR by oczarowac zagubiona i oglupiala Ameryke (i swiat!)

  123. Daniel Passent pisze:
    2011-10-01 o godz. 22:50

    Coz ta Platforma zrobila zeby zasluzyc sobie na glosy ? Przeciez nawet pan osobiscie nie mial za co ich wychwalac. Odwracal pan uwage od Platformy zanudzajac nas blachymi tematami. O PiSie dzieki panu wiemy znacznie wiecej. Panie Passent, gdyby nie pan i Polityka to chyba bym nie wiedzial ze PiS istnieje.

    Badzmy tu ‚fair’. Ani razu nie powiadomil pan nas o osiagnieciach Platformy. Dlaczego wiec nagle ktokolwiek mialby na nich glosowac.
    Jak wykonali wyborcze obietenice z 2007. Czy rowniez nie ma o czym pisac?

    Z obecnej kampani PO dowiedzialem sie tylko ze potrafia wyludzic z Uni 300 mld zl. Tak obiecuja. Przekonuja ze wiedza jak to zrobic. maja w Uni zainstalowanych kolesi. Ale nie mowia ze juz po 2013 i tak Polska bedzie wplacala do Uni wiecej niz bedzie dostawala.

    @Lech, Wodnik, Wlodek.
    Oczywiscie ze Palikot wnosi cos pozytywnego ale tylko jego antyklerykalnosc jest tym pozytywem. Palikot nie wykorzystuje szansy. Dobrze go ocenil Kalisz.
    Byla szansa i byl entuzjazm dla tej nowej partii ktora miala byc nowoczesna. Ale niestety Palikot sam to zniszczyl wybieracja jeszcze jeden kult jednostki i generalnie koncentrujac sie na blachych sprawach. Glosy na niego beda glosami rozpaczy ale zycze mu powodzenia.

    @Falicz
    Oczywiscie, tak Putn i Rosja sa prostrzegani na swiecie.
    Rosja to kraj z ktorym warto robic bizness i wszyscy poza Polska to robia.
    W Polsce natomiast panuje epidemia rusofobi. Ciagle prowokacje, podjudzanie, podzeganie, buntowanie, klamstwa, proby niszczenia i izolowania Rosji. Desperackie proby ze strony polskiej na przywrocenie zimnej wojny. Jak nie tzw partnerstwo wschodnie to tarcza, albo tzw bezpieczenstwo enegetyczne co oznacza ze kazda energia jest dobra byle by nie z Rosji. Propaguja to ciezko chorzy na rusofobie ktorzy nie wybudowali nawet jednej elektrowni przez 22 lata. Az tak im zalezy na ‚bezpiecznstwie energetycznym’. Czekaja na niewidzialna reke. A juz od przyszlego roku Polska bedzie zmuszona kupowac energie elektryczna wlasnie od Rosji. Bo enegia zachodnia ta lepsza jest duzo drozsza.

  124. Ja ma pewien problem jezeli pisze sie o antyklerykalnym ruchu Palikota to czy to jest ten sam Palikot od tygodnika „Ozon”, wydawanym przez firmę Ozon Media, której był on większościowym udziałowcem?

    Ten sam Janusz Palikot , który doradzał w swoich felietonach jak prowadzić biznes zgodnie z ewangelią?

    Ten sam Palikot, ktory zatrudnil Terlikowskiego od „Frondy”?

    Dla przypomnienia artykuły PALIKOTOWEGO „Ozonu” krytykowały aborcję, eutanazję i – jak nazywają to prawicowcy – propagandę homoseksualną. Na jednej z okładek pisma pojawił się znak antygejowskich bojówkarzy z Narodowego Odrodzenia Polski z dopiskiem „zakaz pedałowania”…

    Czy czasem Palikot sobie jaj ze wszystkich nie robi?

    Palikot (patrz przedstawiciele ruchu Palikota) robi sobie eksperyment, ktory udowodnic ma, ze mozna wyborcow zmanipulowac jak sie chce rzucajac odpowiednie haselka
    – to PO w skrajnym cynicznym wydaniu – i prosze „postepowi Polacy” leca na to jak muchy na lep

  125. Nie będę głosował na mniejsze zło. Wybiorę większe dobro! W Krakowie w wyborach startuje mądry humanista Profesor Jan Hartman. Tutaj niestety startuje także większe zło; Gowin, Terlecki, Raś i Klich.

  126. Ogromne są legiony diabelskie, Johanes Wierus w 1563 roku obliczył – co podaje skrupulatnie Rudwin – że diabelska armia składa się z 1111 legionów po 6666 diabłów, co w sumie daje 7 405 926 diabłów, ale były to obliczenia zaniżone, gdyż profesor teologii z Bazylei Martinus Marrhaus oszacował z paranoiczną dokładnością całkowitą liczbę diabłów na 2 665 866 746 664. A tu Tomasz Terlikowski z Wojciechem Cejrowskim biją na trwogę z powodu jednego małego Nergala

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,10368202,Polska_Szatanem_narodow__czyli_do_diabla_z_Nergalem.html#ixzz1Zbvmu7fc

    To tak dla przypomnienia o skali problemu……

  127. Pani Minister Fotyga dziś zadała Panu Nowakowi pytanie;Czy nie uważa że czas umiędzynarodowić śledztwo.Na to ten odpowiedział;wy [znaczy PIS] żyjecie w obłokach helu,absurdu,..etc i wykorzystujecie tragedią dla celów kampanii.Na postawione pytanie jednak nie odpowiedział, bo czy można odpowiedzieć na to pytanie w sposób zadawalający PIS. Może Pani Fotyga powinna zapytać; Czy prezydent podtrzymuje swoją opinię tzn; że Polska zdała egzamin. Dziś pytany o Smoleńsk i między innymi w/w książkę J.Kaczyński spokojnie odpowiedział iż nie wie jeszcze na jakich zasadach/trybie będzie [w razie zwycięstwa PIS] pracował zespół d/s wyjaśnienia katastrofy ale pierwszą rzeczą jaką zrobi będzie zebranie dostępnych dowodów,analiza i odrzucenie tez absurdalnych[jak myślę i w/w bompki],następnie próba umiędzynarodowienia śledztwa.To oczywiście nie zadowoliło dziennikarzy wiadomych mediów ale nie dziwota;oni bardziej niż najwierniejsi zwolennicy „spiskowych teorii” dla udowodnienia swojej „prawdy” potrzebują helu, absurdu oraz medialnych,termobarycznych,.. itp bombek.

  128. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jurek Cedro
    2011-10-01 o godz. 09:44

    Sliczne!

  129. @telegraphic observer
    Z Wikipedii:
    „Rioja – czerwone wino hiszpańskie oznaczane symbolem D.O.C. (Denominación de Origen Calificada) produkowane głównie (stąd nazwa) na obszarze wspólnoty autonomicznej (prowincji) La Rioja, ale także częściowo w Nawarrze oraz baskijskiej prowincji Álava. W obrębie apelacji Rioja istnieje podział na trzy strefy: Rioja Alta, Rioja Baja and Rioja Alavesa. Tradycyjnie wina wytwarza się z mieszanego soku owoców rosnących we więcej niż jednej strefie, ale istnieją również wina produkowane z winogron zebranych tylko w jednej strefie.

    Masz rację w ocenie oczu mojej T.
    Czytam z nich wszystko.
    Wg prognoz PIS wygra wybory (GW). Ciekawe, czy ktoś odpowie za takie bzdury.
    Pozdrowienia
    PS
    Od tematów ekonomicznych musimy się chyba powstrzymać na jakiś czas.

  130. Od kilku miesięcy panuje moda na ogłaszanie całemu światu, że „Ja nie będę głosował na Platformę”. W ogóle to Platforma jest beznadziejna, Tusk jest do niczego, nie wypełnił obietnic. No i oczywiście,największą zbrodnią Platformy (zwłaszcza dla młodych studentów) jest to, że nie zlikwidowała KRUS-u (jak by to było najważniejsze dla dwudziestolatków mieszkających w wielkich miastach). No i oczywiście PIS to normalna partia, a Kaczyński był świetnym (według Kazika – najlepszym) prezydentem w ostatnich 20 latach, a zła Platforma tylko niepotrzebnie straszy ludzi „czarnym ludem”.
    Ja tylko mam takie nieodparte wrażenie, że gdy wybory naprawdę wygra PIS, to nagle ci wszyscy obecni malkontenci i krytycy Platformy zawyją ze złości i będą żądali od Tuska, żeby stworzył koalicję wszystkich przeciw PIS-owi. Jeżeli Kaczyński po zwycięstwie wyborczym postawi warunki których żadna inna partia nie zaakceptuje i powie że w takim razie PIS przechodzi do opozycji, po to by za dwa lata po przyśpieszonych wyborach zdobyć pełnię władzy, to nikt nie będzie miał do niego pretensji (zwłaszcza wśród jego wyborców). Natomiast jeśli Tusk powie, że PO nie będzie rządziła, bo przegrała wybory, obecni jego krytycy będą go namawiać, żeby wziął odpowiedzialność za Polskę. Nieważne, że poglądy od Palikota i SLD, do PSL i PO nijak się nie składają. Że taka trzy- lub czteropartyjna koalicja jest skazana na dryfowanie i wieczne kłótnie. Że nie można sensownie rządzić gdy każdy koalicjant gra pod siebie (jak na początku lat 90-ych). Znowu winny będzie Tusk i PO jeśli do takiej koalicji nie dojdzie.

  131. Nawet jak pisdzior wygra, to co? Prezio będzie wetował. Senat jest niewiadomą, ale może też być wcale nie pisowski. W dodatku utworzenie rządu większościowego przez Kaczyńskiego jest mało realne. Palikot ma jeden atut – nikt tak głośno jak on nie mówi, że trzeba oderwać kler od państwowego cycka. I choćby tylko dlatego jest potrzebny w sejmie.

  132. Palikot nie jest lewicowy, jest liberalny. Krytyka Polityczna bardzo go nie lubi.

    Palikot jest potrzebny w sejmie, żeby PiS nie był jedyną opozycją wobec koalicji PO-SLD-PSL. Palikot odciągnie wyborców niezadowolonych z rządu w roku 2015.

    Moim zdaniem można głosować na Palikota zwłaszcza w tych okręgach, gdzie PO ma tradycyjną, dużą przewagę nad PiS. Tak gdzie jest remis (w 2005 roku) lub przewaga PiS, należy głosować taktycznie na PO. W obecnych wyborach będzie frekwencja podobna do 2005 roku, czyli niska.

    Tak czy owak Polityka powinna nawoływać do pójścia na wybory i głosowania na wszystko oprócz PiS, zamiast gderać, że ci niedobrzy, a tamci niedoskonali.

    Palikot osłabia też SLD, co blokuje potencjalną koalicję PiS-SLD, którą straszono w Polityce (nie wiem czy słusznie straszono).

  133. Integralny liberalizm nie mieści się w podziale na prawicę-lewicę. Ten podział jest przestarzały (jak powiedział Piłsudski w 1918 roku).

  134. Sondaż Homo Homini dla radia z wczoraj.
    PO 30
    PiS 29
    PSL 10,5
    SLD 10
    Palikot 9
    reszta nie wchodzi.

    W takiej sytuacji powstaje rząd PO-PSL-SLD i mamy dwie opozycje: liberalną Palikota i nacjonalistyczną PiS. W przyszłości konserwatystów będzie przejmować chadecka PO, w czym Palikot raczej pomoże niż przeszkodzi.

    Powstaje jeszcze pytanie jak to się rozłoży na podział głosów w okręgach.

  135. Program gospodarczy Palikota jest zdecydowanie liberalny. Podobnie do programu Olechowskiego z obu kampanii prezydenckich. Zero rozdawnictwa państwowych pieniędzy, likwidacja wszystkich ulg podatkowych, Liniowy PIT, CIT, VAT, połączenie ZUS i KRUS. Wzrost dochodów i brak wydatków. To paradoksalnie jedyna anty-populistyczna partia w tych wyborach. Wszyscy pozostali obiecują rozdawnictwo kasy, o czym pisała wyborcza wczoraj. Poparcie Olechowskiego dla Palikota to niespodzianka dla osób wierzących w slogany. Integralny liberalizm nie mieści się w podziale na prawicę i lewicę. Krytyka Polityczna nieprzypadkowo piętnuje Olechowskiego i Palikota (a także Wałęsę) jako wstrętnych neoliberałów.

  136. ktop pisze:

    2011-09-30 o godz. 00:21
    „To bardzo smutne ,że Polska zawiści,pomówień i dzielenia ludzi ma ciągle i stale szanse na zwycięstwo. Przerażające jest to ,ze taki nienawistnik , demagog jak Jarosław Kaczyński ( w sumie antypatyczny typ) ma ciągle olbrzymie rzesze zwolennikow.” Tak, i z tego powodu trudno mi się zdobyć na sympatię do tego narodu, który w dużej mierze pozbawiony jest kręgosłupa moralnego. I czy ludzie tu są tak głupi, żeby nie dostrzec, że ten facet po prostu bredzi? Niestety, nigdy nie bylismy narodem o ambicjach intelektualnych, tu nauka nigdy nie była tak w cenie, jak np. w Azji. Toteż mamy mnóstwo głupków, którzy kupią każdą brednię prezesa. Z pana Passentowym podziałem na dwie mentalne Polski bardzo się zgadzam. Szkoda tylko, że tego podziału nie dotrzegają młodzi ludzie, czekajacy głównie na obietnice. Okładka najnowszej Polityki jest genialna – przecież nie chodzi o to, żeby nam napchac do gąb gruszek na wierzbie, tylko o wybór kształtu państwa.

  137. Szanowny Gospodarzu!
    Przepraszam za ewidentną pomyłkę w moim wpisie http://passent.blog.polityka.pl/2011/09/29/barwy-kampanii/#comment-210335 .
    Zamiast PiS powinno być PO.
    Taka to już jest ta magia Prezesa JK, że myśląc PARTIA – widzimy wszędzie jego piękniejące z dnia na dzień oblicze!
    Z powodu mojego niskiego temperamentu politycznego, zamierzałem milczeć na tym blogu do 11-12 października, kiedy to z kurzu bitewnego wyłoni się zwycięzca, a chciałbym żeby był nim około 240-to osobowy klub PO w Sejmie RP.
    Podzielam Pańską opinię że: „Lepiej błądzić z Tuskiem, niż trafić z Kaczyńskim (do IV.RP)”.
    Na tę sugerowaną liczbę około 240 posłów PO może złożyć się również drużyna Janusza Palikota, bo w mojej opinii jest On cichym sojusznikiem Donalda Tuska.
    Brawurowe porównanie wykorzystania Palikota w strategii Tuska – bo uważam, że Oni się tak UMÓWILI – zawiera intrygujący wpis na portalu, na który się już wcześniej powoływałem.
    Zacytuję jego fragment: „Ruch Poparcia Palikota”, to doskonała inicjatywa niszowa, mająca na celu skanalizowanie głosów spoza głównego nurtu, wcześniej dla partii matki – PO nieosiągalnego, ze względu na ostrze niszowej (w tym przypadku antyklerykalnej) retoryki. Pan Palikot ze swoją inicjatywą zgarnia szufelką to, co normalnie spożytkowałoby SLD (tak tak drodzy czytelnicy była kiedyś taka partia), Piotr Ikonowicz i inni celujący w kościół. Palikot mistrzowsko zabezpiecza ta niszę, w sposób dość elegancki, wiele mówiąc o potrzebie zmian, kreując się na partię antystablishmentową, podlewając całość swojego przekazu sosem antyklerykalnym (opodatkowanie kleru)!”.
    Nie mam pojęcia kto kryje się pod nazwą „Redakcja” na portalu http://WWW.politicalobserver.pl , ale autor wygląda mi na osobę wtajemniczoną i doświadczoną w kilku „kampaniach” oraz dosyć przenikliwą.
    Jeszcze jeden cytat: „Wszystko pięknie się układa, Palikot nie zabiera głosów PO, a nawet jeżeli, to i tak wszystko zostanie w rodzinie. Retoryka antyestablishmentowa nie ma żadnej wartości, jeżeli po wyborach lider ruchu zamierza pozostawić władzę w rękach establishmentu. W ten oto sposób, pan Tusk będzie miał większość po wyborach osiągnie magiczne 231 siedzisk w izbie poselskiej! Nie będzie musiał się dogadywać z SLD, być może dla pewności z PSL, bo to sprawdzony i pewny koalicjant… Najważniejsze jest to, że głosując na antyestablishment, nadal go utrwalamy.”
    Przepraszam za rozwlekłość, ale ja jestem zupełnie spokojny o wyniki najbliższych wyborów.
    Pozdrawiam Gospodarza i wszystkich blogowiczów.

  138. Krzywonos dodaje: – Co oni z tą ikoną Solidarności? Nigdy nie chciałam być kimś takim, to jakiś absurdalny temat, który żyje co najwyżej w głowach pisowców. Tylko czekam co jeszcze mogą o mnie napisać. Że się źle prowadziłam w młodości? Proszę zwrócić uwagę na ten fragment, że nie ma osobnych materiałów SB na mój temat. Znaczy, że mnie sprawdzali pod tym kątem, żeby uderzyć. Okazało się, że nie donosiłam na SB. Ale nie miałam osobnej teczki, a to też źle. Za mało ważna byłam. Tylko, że ja nie chciałam i nie chcę być ważna. I niech tak, do cholery, zostanie

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10384005,Jak_Henryke_Krzywonos_wciskaja_w_ikone.html#ixzz1ZcTGHGkf

    Coś dziwnie przypomina mi to stwierdzenie:
    „w miarę postępów rewolucji walka klasowa nasila się”……

    Usiłowano zepchnąć z cokołów , czy piedestałów wiele osób będących ikonami tamtych czasów, by na ich miejsce postawić własne.
    Ale pani Krzywonos? Kogo chcą wstawić na jej miejsce?
    Jakiegoś zakonspirowanego dotąd- bo żyjemy podobno pod zaborem- własnego bohatera? Pewno w wózku jego matka trzymała ulotki i było mu niewygodnie……

  139. Daniel Passent pisze:
    2011-10-01 o godz. 22:50
    Wolę obłego Tuska niż zdecydowanego Kaczyńskiego z Napieralskim lub z Pawlakiem.

    Spokojnie! Czuwa prezydent Komorowski, który już od dawna mówi, że sam będzie decydował, kto zostanie premierem. Dziś u p. Olejnik Nałęcz powtarzał- zaraz po wyborach zbiórka szefów partii i żądanie natychmiastowej odpowiedzi kto z kim ma większość . Nawet jak Tusk przegra, to zawoła ochoczo, że umówił się z Pawlakiem i Palikotem i jego powoła prezydent.
    Swoją drogą, czemu nikt nie grzmi i nikomu takie stawianie sprawy nie przeszkadza? Takie tworzenie gruntu pod powrót Tuska niezależnie od tego czy wygra czy przegra? Może paradoksalnie to motywuje elektorat prawicowy do poparcia PiS?

  140. Lech pisze:

    2011-10-01 o godz. 19:04
    —————————-

    Szanowny Panie Lechu,
    dziękuję za porcję pozytywnej energii, co serdecznie odwzajemniam.

    Jeśli chodzi o Pańskie uwagi na temat lewicowego elektoratu, to nie sposób ich nie podzielić.
    Jak w każdym przypadku, obok głównego nurtu skojarzeń, dotyczącego danej sprawy lub zjawiska., można pokusić się o jego powzbogacanie, o kilka bocznych jego dopływów.
    U/bocznym efektem, Palikotowej przemiany na naszej scenie politycznej, może być mała rewolucja religijna.
    Oczywiście, obiektywnych argumentów za-jest sporo. Nie jestem jednak przekonany, że moment /kryzys/ jest dobry, na takie wydarzenia.
    Można argumentować, że moment jest dobry dlatego,że w obecnych warunkach jest możliwy. Nie sposób, nie podnieść argumentu, że nasz KK ostatnio tak pięknie „umierał”/ czy to nie powód na danie plusa SLD- wbrew powierzchownym racjom/ a takie mikrorewolty, mogą i jemu dostarczyć ożywczego „tlenu”.
    W miom przekonaniu, do rewolucji antykościelnej, jako naród nie jesteśmy przygotowani. Jednocześnie jako człowiek czynu, jestem za, gdyż każde realne dzialanie ma duży potencjał tworzenia, nawet poprzez niszczenie/tu struktury tkanki społecznej/. Mam sporo wątpliwości ze zdefiniowaniem tego, co mogliby śmy dzisiaj nazwać lewicowością. Według teorii rozwoju społeczeństw, społeczeństwa rozwijają się w powtarzających się cyklach. Po jakimś zdarzeniu resetującym/wojna,rewolucja/ scena się otwiera, i sprawy układają się po nowemu. Z czasem to krzepnie, wszystko zewszystkim się przenika, korumpuje, społeczeństwo się rozwarstwia, i toczy się gra pozorów tych , którzy się w nowej odsłonie załapali, z tymi którym nie wyszło. Oczywiście długość poszczególnych cykli, czy odstępstwa niszowe/Szwecja/ czy wtręty geopolityczne- nie zmieniają w zasadzie takich tendencji.
    Europa, w tym my, jesteśmy na etapie wysokiego, schyłkowego porządku, a na tym etapie, jest coraz trudniej o autentyczne duchowo i realnie trendy społeczne, takie jak prawdziwa lewica. Dzisiaj pod idę lewicowości podczepiają się najróżniejsze inicjatywy społeczne, usiłując załapać się na jej pozytywne, prospołeczne konotacje.
    Tzw. demokracja, to co pozwala nam m.in. wyrazić swoją wolę wyborczą na bezrybiu, pod impulsy jakimi nasze podświadomości „inspirują” prymitywne , aspołeczne media-
    pozwala każdemu!!! na rozładowywanie swojej energii i swoich frustracji w angażowaniu się w dowolne inicjatywy społeczne, które niektórzy z tych aktywistów -koniunkturalnie podczepiają pod lewicowość.
    Bezmyślne media, wszystko to pokazują nam tak, jak im z kolei przekażą to aktywiści.
    A obywatelskość, to jeszcze nie lewicowość. To tylko jakiś stopień swobody , który można osiągnąć u spryciarzy , rządzących każdym nieomal systemem społeczno politycznym.
    W Polsce społeczeństwo jest ciągle zapóźnone, jeśli chodzi o rozwój świadomości społecznej. Różne nurty przepływu informacji społecznych/odpartyjne. kościelne, medialne etc./ w takich społeczeństwach są traktowane jako nienaruszalne systemy wartości. Opornie następuje ich uśrednianie, poprzez ich wzajemną krytyczną weryfikację. W efekcie, powoduje to naszą społeczną wybuchowość, będącą skutkiem trwania przez Polakw w sporych skrajnościach.
    W kontekście powyższego, Ruch Palikota, może być większym „mieszadłem” /jeśli wejdzie do Sejmu” niż nam się wydaje. Czy tego nam teraz potrzeba? Oto pytanie dla odważnych.
    Ja , jak już wcześniej wspomiałem- zawsze głosuję za działaniem, więc jesten za…

    Pozdrawiam,Sebastian

  141. http://www.poema.art.pl/site/itm_791_nie_brooklinski_most.html
    Jak młodzi Amerykanie próbują się przebić głową przez obłędu los?
    http://news.yahoo.com/wall-street-protesters-shut-brooklyn-bridge-012746281.html
    Podziwiam sprawność NY policji, aresztowała 700 demonstrantów, którzy przewinili tym, że ich nogi znalazły się nie tam gdzie powinny, deptały i zablokowały ruch na jednym z pasów ruchu. Te oburzające przestępstwo zostanie pewnie przykładnie ukarane, cwaniacy z Wall Street mogą jeszcze spać spokojnie. Jak jeszcze długo?
    Pozdrawiam

  142. Wodnik53 pisze:
    2011-10-01 o godz. 22:02

    „Aby w przedmiocie zmiany stosunków państwo, administracja, rządy itd. vs religie, zagadnienia wyznaniowe, kościoły etc. etc. cos sie autentycznego stało musi pójść przede wszystkim edukacja (czyli zmiana w świadomości); i prawo (też świadomość – stosunek mentalny do prawa).
    A to są lata pracy organicznej.
    Palikot i jego tzw. „ruch” to (jak ktoś celnie określił) „samoobrona” >made in city<. Bardziej afekty, emocje, uczucia (i "chcica" leadera, a także "klonowanie" platformy na lewo…… *) niźli autentyczne przemyślenia, określona wrażliwość i jasna tożsamość. Czyli "purchawka", humbug, dmuchawiec i jego ulotność.”

    Mój komentarz

    1) Podzielam – „lata pracy organicznej”. Ta teza powinna się przebijać do głów na wszystkich półkach politycznych. Wtedy może by wybrańcy zaczęli patrzeć dalej niż na kadencję.
    A może by zaczęli pracować?

    2) Cieszy lekkość formy, język transmituje doskonale idee, prowokuje do myślenia.

    Pzdr, TJ

  143. Kartka z podróży,

    Tym razem Lech zmyśla pisząc o mitycznej lokomotywie polskiej koncepcji, którą to lokomotywę wzięli z pocałowaniem w rękę obcy.

    Rok 1990 to data prezentacji ostatniej lokomotywy elektrycznej czysto polskiej konepcji, lokomotywy EM10, zaś niedoszłe serie EU43 i EU11 zostały tak naprawdę opracowane poza granicami naszego kraju. W efekcie ZNLE Gliwice swoją pierwszą lokomotywą E6ACT (Dragon/Smok) przywróciło polski przemysł budowy lokomotyw elektrycznych do życia. Tak naprawdę jest to pierwsza nowoczesna elektryczna lokomotywa polska od 40 lat. Dlaczego, bo do tej pory wszyskie polskie konstrukcje (w tym EU09) bazowane były na technologii oporowej. W lokomotywie E6ACT zastosowano nowoczesną aparaturę trakcyjną w technologii IGBT, która została opracowana przez IEL Warszawa. Nowoczesne przekształtniki trakcyjne napędzają równie nowoczesne silniki elektryczne typu STX500-4A, które zostały opracowane w ZNLE w Gliwicach (producent lokomotywy), a następnie ich licencyjna produkcja została zlecona spółce Emit z Żychlina, która wchodzi w skład włoskiej grupy Cantoni. Z tym, że jest to lokomotywa towarowa, z prędkością max 120 km/h ….

    To tyle o rodzimie polskiej produkcji elektrowozów. EU11, którą z takim rozrzewnieniem Lech opisuje jako polski koncept to w rzeczywistości koncepcja Adtranz.

    Co do „sarmackiego” kontraktu na pendolino: kontrakt zawiera opcję zamontowania systemu uchylnego jeśli polski użytkownik uzna taki system za potrzebny i ekonomicznie uzasadniony. Montaż systemu nie jest skomplikowany i będzie on mógł być wykonany w polskiej bazie serwisowej tych pociągów. I znowu Lech bajdurzy.

  144. „Wybitny artysta i autorytet polskiej inteligencji”
    Kuba Wojewodzki
    – ten co zaslynal wkladaniem polskich flag w psie gowno…
    podobnie jak jego kolega redakcyjny
    Daniel Passent
    boi sie, ze PiS moze dojsc do wladzy…

    O czym alarmuje innych „postepowych wkladaczy polskiej flagi w gowna” czyli chodzacych w tenisowkach 50-latkow… z okladki innego przylizanego giganta polskiej inteligencji Lisa.

    Nastepuje widoczne zaciskanie zwieraczy po stronie tzw. nowoczesnych elit blazenskich.

  145. W Lodzi mial miejsce oburzajacy akt antysemityzmu!

    Cytuje:

    Dziennik Łódzki

    2011-09-21 07:36:23, aktualizacja: 2011-09-21 11:44:24

    ….
    Pani Anna wybrała się ze znajomymi, by obejrzeć stację Radegast. – Wysiadając z auta zobaczyliśmy, że od strony stacji nadchodzi spora grupa młodych mężczyzn – opowiada nasza Czytelniczka.

    – Mieli na głowach jarmułki. Mówili po hebrajsku. Wycieczka z Izraela jakich w Łodzi wiele. Ze znajomymi ruszyliśmy w stronę stacji. Nagle zobaczyłam, że młodzi panowie, zamiast wsiąść do autokarów, biegną pod płot

    ….
    prywatnej posesji, obok muru stacji oraz w krzaki przy parkingu i zaczynają się załatwiać – mówi zniesmaczona łodzianka. – A jakiś słusznej postury chłopak usiadł na masce naszego auta i zaczął zakładać buty. Żaden z opiekunów nie reagował. Wycieczki pilnował radiowóz policji. Nie wiem jednak, czy funkcjonariusze interweniowali.

    …..

    – To niestosowne, chociażby biorąc pod uwagę, że było to miejsce pamięci – dodaje Joanna Kącka. -…

    Jolanta Sobczyńska”

    Jest mi wstyd ale mam nadzieje, ze
    Pani Joanna Kącka zostanie odpowiednio ukarana

  146. Jacobsky 7.11
    Zadziwia mnie fakt iż mimo że znasz sie na pociągach i lokomotywach NIC NIE WIESZ o tym że wiele lat funkcjonowało połacznie Warszawa Czestochowa Opole PRZEZ CMK !
    Wiem o tym bo wielokrotnie nim jeżdzilem ekspresami Warszawa Opole.
    Pociągi nie zatrzymyały sie na Czestochowie Głownej lecz Czestochowie Stradom. Natomiast nie pamiętam jak sie nazywał rozjazd z CMK na trasie do Zawiercia w kierunku Czestochowy, ale była to bardzo mała miescowośc.
    I to by było na tyle .
    Przykro mi że siegasz lewą reką do prawego ucha i ze to samo robia ignoranci z PKP.

  147. ”Umiędzynarodowienie” śledztwa

    frezzy pisze:

    2011-10-02 o godz. 10:37
    „Pani Minister Fotyga dziś zadała Panu Nowakowi pytanie;Czy nie uważa że czas umiędzynarodowić śledztwo.Na to ten odpowiedział;wy [znaczy PIS] żyjecie w obłokach helu,absurdu,..etc i wykorzystujecie tragedią dla celów kampanii.Na postawione pytanie jednak nie odpowiedział, bo czy można odpowiedzieć na to pytanie w sposób zadawalający PIS. Może Pani Fotyga powinna zapytać; Czy prezydent podtrzymuje swoją opinię tzn; że Polska zdała egzamin. Dziś pytany o Smoleńsk i między innymi w/w książkę J.Kaczyński spokojnie odpowiedział iż nie wie jeszcze na jakich zasadach/trybie będzie [w razie zwycięstwa PIS] pracował zespół d/s wyjaśnienia katastrofy ale pierwszą rzeczą jaką zrobi będzie zebranie dostępnych dowodów,analiza i odrzucenie tez absurdalnych[jak myślę i w/w bompki],następnie próba umiędzynarodowienia śledztwa.”

    Mój komentarz

    Autorze, mylisz pojęcia, śledztwa w sprawie winy w wypadku lotniczym nie można umiędzynarodowić.

    Przeprowadzają je organa państwa, którego obywatele lub własność byli poszkodowani w zdarzeniu. Państwo, które prowadzi śledztwo może uzyskać pomoc prawną od innego państwa. Pomoc taka jest regulowana przepisami.

    „Umiędzynarodowienie śledztwa”, to chwyt publicystyczny, na który nabrać chce wyborców Prezes i spółka. Wyraźnie o tym świadczyła mina prezydenta Obamy, gdy Prezes wręczał mu swoją| suplikacje w sprawie katastrofy. Reakcją jest kompletna cisza ze strony prezydenta Obamy i wszelkich urzędów w USA w sprawie tzw. umiędzynarodowienia.

    Prezes może co najwyżej narobić rabanu wokół sprawy, ale tumultu tego nie będzie można w żaden sposób nazwać umiędzynarodowieniem.

    Pani Fotyga za Prezesem kabotynuje i humbuguje. Żadne NATO, ani USA nie będą współprowadzić śledztwa w z powodów, jak lubią przedstawiać propagatorzy sprawy z PIS-u, obecności wysokich dowódców NATO w samolocie, który uległ katastrofie w Smoleńsku.

    Oni nie jechali tam z poruczenia NATO, ani nie w misji wojskowej, tylko uczestniczyli w prywatnych, nieoficjalnych odwiedzinach grobów katyńskich.

    Nie ma to nic wspólnego z bezpośrednim interesem NATO lub USA, który można wyrazić w kategoriach prawa międzynarodowego.

    Tak nawiasem mówiąc „zespół Macierewicza” nie jest żadnym organem śledczym, ani nie ma statusu sejmowej komisji śledczej. Jest to grupa posłów zorganizowana wokół określonego problemu.

    Pzdr, TJ

  148. Andrzej Słupski 1921.Zanim zaczniesz głupio oskarzać kogos o demagogie sprawdz jaki był czas przejazdu Warszawa – Czestochowa Stradom przez CMK.
    A POTEM PRZESTAN SIE MADRZYC I SKONCZ Z CHAMSTWEM.
    CHYBA ZE MASZ TO W GENACH.

  149. absolwent,

    widocznie połączenie, o którym mówisz okazało się nieopłacalne, skoro połączenie Warszawa-Opole obsługiwane jest w tej chwili przez Katowice – Gliwice. Być może nie chodzi o rozjazd z Zawiercia do Częstochowy, ale raczej o łącznicę między CMK a linią Częstochowa-Kielce, czyli o węzeł w okolicach Koniecpola (Czarnca, czy coś takiego, w każdym razie w okolicach Włoszczowej). Dlatego pociąg, o którym piszesz stawał w Częstochowie na stacji Stradom

    Jest niemożliwe, żeby pociąg, którym jeżdziłeś dojeżdżał do Zawiercia, a potem jechał do Częstochowy bez zatrzymania się i zmiany kierunku jazdy. W Zawierciu CMK łączy się z linią Częstochowa-Dąbrowa Górnicza tylko w kierunku na Katowice.

    Rozumiem, że brałeś ranny ekspres i spałeś w nim w najlepsze, być może nawet trzymając się za prawe ucho lub ssąc palec lewej ręki 😉

    Uprzejmość za uprzejmość. Bez urazy

    Raz jeszcze: zażalenia kierować do dyrekcji IC lub TLK, nie do mnie.

    Pozdrawiam

  150. Lech 0042
    Niestety chyba nie masz pojęcia o kolejnictwie, w odróznieniu od Jacopbskyego.Pendolino potrzebuje wychylnego pudla tylko na starych trasach z licznymi zakretami np z Krakowa do Zakopanego. Na trasie Gdańsk Katowice/Kraków przez CMK zakretów nie ma bo budowano tory pod 250km/ i z taką szybkościa Pendolino pojedzie już za trzy lata po zainstalowaniu informacji o sytuacji na torach na pulpit maszynisty.

  151. TJ pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.

    2011-10-02 o godz. 15:44
    ”Umiędzynarodowienie” śledztwa

    frezzy pisze:

    2011-10-02 o godz. 10:37
    „Pani Minister Fotyga dziś zadała Panu Nowakowi pytanie;…”

    Mój komentarz

    Autorze, mylisz pojęcia, śledztwa w sprawie winy w wypadku lotniczym nie można umiędzynarodowić.”

    Moje przeprosiny za powyższy komentarz

    Niechlujnie przeczytałem komentarz Autora. Przepraszam za pomówienie.

    Pzdr, TJ

  152. Jeśli utrzymają się trendy – spadkowy PO i wznoszący PiS, to wreszcie zaistnieje pole do popisu dla Prezydenta, który nie dla „ratowania skóry” kogokolwiek, tylko dla dobra Polski, spowoduje powstanie koalicyjnego rządu PO+PSL i ew. Ruch Palikota (jeśli szabel PO+PSL nie wystarczy).
    Barwy kampanii są wbrew pozorom wyraziste – wszystkie stare partie (poza PO) i PJN pokazały na co je stać – hojność rozbrajająca, a Palikot zaistniał w ich towarzystwie jako pozytywny straszak.
    JarKacz jako „ludzkie panisko” i „dobry wujaszek” zapewne powiększy swój żelazny elektorat do zrównania się (ew. nawet niewielkiej przewagi) z PO, ale nikt nie zechce z nim kolaborować. Więc chyba blamaż Polsce nie grozi.

  153. stasieku (10:46)

    Zachwycające informacje podajesz o Rioja i z podziałem na strefy. Ale proszę – nie objaśniaj, jak tam dojeżdżałeś CMK.

    OBŁY TUSK. To wiadomo, że każdy tusk (pol. ciosy) jest obły, a nade wszystko wydłużony, rośnie przez całe życie i potem się go używa do ozdób.

    Co znaczy, że Donald Tusk, historyk i premier, jest obły? Bochenkowaty i zaokrąglony (na twarzy?) – to Kaczyński już chyba bardziej, skoro kartofla przypomina i ropucha; opływowy – pewnie metaforycznie. To chyba dobrze, opływowy premier szybciej prze do modernizacyjnego przodu.

    Ja też tak uważam i dlatego jestem żelaznym jego elektoratem, a Ty dopuszczasz, że się mogę w wybory lenić, wylegiwać, zaspać i obudzić z kończyną nie tam gdzie trzeba. No wiesz!

    Kampania może Cię drażnić, ja tvn24 nie mam więc nie wiem, ale na blogu dzieją się sprawy od dawna nie spotykane. PRAGMATYZM się propaguje pod hasłem PRACY ORGANICZNEJ. Tyle tylko, że oprócz czasu na rozwinięcie pracy organicznej potrzebne są chęci i determinacja (a nie „słomiany zapał”), środki organizacyjne i finansowe, jakaś koordynacja, o zgodności wolę nie pisać, bo to trudna sprawa, nie Krytyka Polityczna spotka się, pogada po polsku z RP, gdy on już swoje 3% głosów weźmie (od tego zaczyna się dofinansowanie partii), poselskie apanaże to bonus. I nie trzeba ludu zniechęcać krzykliwymi zachowaniami, czy hasłami, ale cierpliwie naciskać i uzyskać wpływ na edukację, w tym seksualną w szkole. Zaangażować nawet kogoś z episkopatu (jeden kandydat abpe zmarł w Rzymie niestety) w dyskusję światopoglądową, o moralności katolickiej i świeckiej, niech się wykażą, może to ich też doprowadzi do „oparów absurdu”. Niech lud to ogląda, nie media tym żyją, choćby na dwunastej stronie. Bez obraźliwych słów i zawsze z troską o kraj nasz, czyli o tę ziemię.

    Tusk zaparł się po trzykroć chyba, wcale nie oble lecz wyraziście, odżegnując się od podatku katastralnego. Ale ten temat wróci, bo jest to słuszna forma opodatkowania. Wszak jego brak godzi w biednych, nie w bogatych. Tym drugim co najwyżej utrudnia życie. Myślę, że ta obłość Tuska jest efektem braku pragmatyzmu, braku praktyczności w poznaniu świata i ludzi. Tusk na wstępie spotkania z młodymi w Lublinie mówi rzeczy wyraziste, od serca, praktyczne. Może publiczność jest przyzwyczajona do języka homilii, o referatach członków Biura nie wspomnę?

    W TO znów leje, przyroda nasiąka wilgocią, co zapowiada długie dni pełne kolorów na drzewach, jakie najlepiej jest obserwować w krajobrazie miejskim jadąc Don Valley Parkway ku downtown.
    http://en.wikipedia.org/wiki/File:Don_Valley_Parkway_%281%29.jpg
    a lepiej w plenerze:
    http://0.tqn.com/d/gocanada/1/0/f/6/-/-/Killarney_fall_colour.jpg
    Pozdrowienia

  154. Jacobsky pisze:
    2011-10-02 o godz. 13:48

    Przepraszam za pomyłkę. O lokomotywie czytałem sążnisty artykuł przed ok 10 laty. Obecnie nie mam do niego dostępu. Nie mam też wykształcenia technicznego, więc nie dysponuję wiedzą o takich szczegółach. Tak więc wyszło bajdurzenie. Natomiast o Pendolino i kontrakcie na ten pociąg słyszałem w TV, gdzie wyraźnie mówiono, że w Polsce nie będzie wersji z uchylnymi „pudłami”. O możliwości ich montowania na miejscu nie wiedziałem . Zatem przepraszam. Natomiast ze zdań o parku jurajskim nie wycofuję się. Co do pojęcia lewica, prawica i lokowania swoich sympatii, to pozwolisz, że ocenie to sam.

  155. Trynd się odwraca, czy co? Linie, co się miały przeciąć przed 9 października już się nigdy nie przetną?

    Pytam, bo tężejąca od powagi endecka myśl najwidoczniej się rozwiera i popuszcza.

  156. Wszystko jest mozliwe (w Polsce ). Zeby to wiedziec , nawet zoliborska inteligencja wystarczy ;

    „- To jest kawałek mięśnia sercowego w agonii ”

    Więcej… http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,10387826,Prezent_od_Boga__Rozmodlona_Sokolka_czeka_na_cud__ZDJECIA_.html#ixzz1ZdtL0Xve

  157. Lech,

    dzięki za odpowiedź. O dinozaury można spierać się gdzieś indziej.

    Pozdrawiam

  158. Jacobsky 15.56
    Po pierwsze primo NIGDZIE nie pisałem że ten ekspress jeżdził przez Zawiercie. Jechał TRASA do Zawiercia.Potem skrecał, chyba w Koniecpolu Chyba spałeś jak czytałeś mój wpis, albo masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem.
    Po drugie primo
    Połaczenie okazało sie nieopłacalne, bo najpierw pociąg jechał z Warszawy non stop do Stradomia połtorej godziny, a potem 80 km z Czestochowy do Opola chyba trzy godziny. Remont torów zaczał sie 20 lat temu, ale trwa do tej pory. No i jeszcze jedno – ekspressy na tej trasie wyjeżdzały z Warszawy po południu. Pozatem wszystko zie zgadza, jak w dowcipach z radia Erywań.

  159. Śleper @ 13:27

    Spontaniczność protestu w NY nie implikuje jego celności.
    Wall Street nie jest żadną wyjątkową, wybrana przez Boga grupą obdarzoną silnym genem fiskalnej chytrości. Są podobni do wiekszości ludzkiego gatunku, która bez względy na geografię, zawód lub ideologiczne frazesy łaczy nadrzędny cel: szmal, szmal oraz wiecej szmalu.

    ( Podejrzewam, że tylko Polska jest jeszcze szczęsliwą wyspą, gdzie człowiek jest nadal wartoscią nadrzędną a pieniądze sie nie liczą)

    Protest jest chybiony, ponieważ Wall Street jest fabryką „szmalu”, działającą legalnie w mysl obowiązujących praw i regulacji. Nasze gorzkie żale, że pracują tam cwaniacy ( a nie fujary) nic tu nie pomogą.

    Gdyby emocje młodych, dobrze odżywionych demontrantów poparte były lepszym zrozumieniem problemu, ich gniew powinien uzewnętrznić się w Washington DC, tam gdzie tworzone są ramy legislacyjne działalności
    „cwaniaków” z Wall Street. Np. podciecie gałęzi na których siedzi w stolicy ok. 30 tysiecy etatowych lobbystów byłoby dobrym początkiem.

    Odnośnie aresztowań: pamiętam anemię polskiej Temidy w czasach blokad Leppera, wstyd pali. Nie byłbym zatem skory do krytyki NYPD za aresztowania demonstrantów jawnie łamiacych prawo.

    PS. Duży plus dla dwóch pań-demonstrantek na Wall Street które wystąpiły topless. Udowadniły swiatu, że ciało może być piękne również bez silikonu.

  160. Tj 15.44
    „Zespół Macierewicza” to nie jest żaden organ śledczy, lecz znany wszystkim psychiatrom rodzaj paranoi.
    Niestety medycyna jest całkowicie bezsilna,
    Podobno pomaga lobotomia, ale chory nie wyraził zgody na leczenie.

  161. Obywatelu

    Nie sluchaj nikogo na tym blogu.
    Glosuj madrze.

    baltazarsaldo

  162. jasny gwint

    Pan Hartman to chyba raczej do Knesetu startuje – nie te wybory. Chociaż, jak tak się rozejrzeć po sali…

    Ciekawe, czy podpisałby się pod tym słynnym, powszechnie znanym na całym świecie, objaśnionym tu programem , a jeśli tak, to czy obiema rękoma, czy trzema?

    Że ładnie mówi? Oni wszyscy ładnie mówią, i dokładnie to, co ludzie chcą usłyszeć – patent sprawdzony przez wieki. Jednak rzeczywistość jest raczej taką, jak ją przedstawił onegdaj Jakób Lejbowicz, robiący w Polsce za mesjasza: „Musimy krążyć ze słodkiem słowy i oszukaństwem, póki wszystko nie przyjdzie do rąk naszych”…

    Mniejsze zło? Jak przypuszczam, już większe zło dla Polski trudno sobie wyobrazić – oni we trzech: pp. Klich, Gowin i który tam jeszcze nie wyrządzą Polsce takich szkód, jakie może wyrządzić jeden Hartman, 5-ta KUL-umna z rasistowskiego (tylko dla żydów – mnie się to kojarzy z „tylko dla Niemców”) Żydowskiego Niezależnego Zakonu „Synów Przymierza B’nai B’rith. Nikt by go nie nakrył, ale wpadł jak śliwka w kompot przez drobny detal: broda go zdradziła, jak ją sobie gładził – Julian Tuwim dobry portret przedstawił.

    Czy ktoś chce spróbować zgadnąć, jak się nazywa jeden z „Członków Reprezentacji” B’nai B’rith w Polsce, wg KRS? Słyszę Rotszyld? Nie. Goldman? Też nie. Rockefeller? Pudło. Warburg? Nie!

    Kowalski. Poważnie.

  163. Sebastian pisze:
    2011-10-02 o godz. 13:13

    Tym razem ja dziękuję Ci za dodanie mi pozytywnej energii. Będzie mi ona w najbliższym czasie niezmiernie potrzebna. Będę musiał na jakiś czas pożegnać się z blogami i właśnie moja pisanina w ostatnim wolnym dniu była tym pożegnaniem. Gdyby nie wtopa z kolejnictwem byłbym spokojny. Teraz znowuż czeka mnie jedynie intensywna praca i „monotematyczne” zajęcie się sprawami zawodowymi. Szkoda mi, że nie będę mógł śledzić Twoich tekstów.
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie – Lech.

  164. absolwent,

    skoro wiesz lepiej dlaczego teraz do Opola IC jedzie przez Katowice, to czemu pytasz ?

    Oh boy…

  165. absolwent pisze:
    2011-10-02 o godz. 15:58

    Absolwencie wyobraź sobie, że wiem co to jest środek ciężkości i po co w pociągu jest uchylne pudło. Także wiem co się z przedmiotem dzieje, gdy pionowa łączą środek ciężkości z geometryczny środkiem Ziemi przekroczy pole podstawy przedmiotu. Typy eksploatowanych w Polsce lokomotyw znam. Zapomniałem tylko jedno, że lokomotywa, o której pisałem jest towarową, więc i nie te prędkości. Co to jest Pendolino, TGV i koleje wielkich prędkości różnych systemów też wiem. Lecz moja wiedza w tym temacie jest pyłkiem wobec zorientowania Jacobski’ego. Za co go przeprosiłem. Sądzę, że recenzować tego nie musisz.
    Pozdrawiam

  166. Śleper pisze: 2011-10-01 o godz. 23:10

    „@Kleofasie zważ, że to ty wymieniłeś w pierwszym poście brak idei w partiach ubiegających się o władzę, a po drugim twoim wpisie już nie wiem o co ci chodzi. Ja też zaliczam się do elektoratu….”.

    O co chodzi, o co chodzi…Chodzi o to co nie szkodzi. Nie szkodzi mi bo ja sie nie zaliczam. Elaboruje nad tym jak robia, nie – co robia. I dlaczego. Pokracznosc public relations i jej pretensjonalnosc, wzorowana na US, jest na tyle smieszna, ze sobie popisze.

    Tutaj, w wywiadach, wypytujacy daje jak najwiecej pola indagowanemu. W Polsce – trwaja popisy tych „wypytujacych”. Prym wiedzie pani redaktorka, magister, dzienikarka, urocza Dama skadinad, Justyna Pochanke. Juz nie prym, ale „prima sort” jest tez pani redaktorka, magister, dziennikarka, zootechnik, tez urocza, zwlaszcza „na golasa” jak dzis, Monika Olejnik. Blisko mamy pania Malgorzate Suboticz. Wszystkie Damy sa przeedukowane politycznie i niedoksztalcone jako „interviewers”. Duch „magla”maja. Techniki nie staje. O ile pani Monika ma „fiszki” i sprawdza co sie mowi, pani Justyna miast kartkow ma wredny, ironiczny, czy tez „zawsze gotow” wyraz fizjonimii, w

    ktorym polotwarte usteczka (nawet kiedy przepytywana ofiara mowi) tylko czekaja, zeby przerwac, poprawic, zaprzeczyc, wtracic wlasne. Pani Monika czesto sobie dworuje i to jej uchodzi natomiast pani Justyna wklada swoj dowcip „na wcisk”, smieszne ale smutne…

    I to by wyjasnialo Ci moja nieprzyzwoita pozycje. Rownie nieprzyzwoity okazalby sie Premier, gdyby natretom pytajacym „Jak zyc ?” odpowiadal – rzadko i na boku. Podobnie moglby rzec kibolom: odpaprykarzcie sie….

    Krotochwilom koniec, kiedy Premier popelnil duzy blad. Przyznal sie, ze cztery lata temu mial pomylke. Na poziomie premiera, PR tego nie dopuszcza. U nas wszyscy prezydenci, od Reagana do Obamy, lgali ale zaden nigdy sie nie przyznal. I wszyscy wiedza. I wszyscy akceptuja. Taki jest porzadek rzeczy.

    Taka jest technika public relations tutaj.

    Nie przejmuj sie trescia przedwyborczych wyglupow. Baw sie ruchawka na szachownicy.

  167. Jacobsky. Twoja wiedza i rozumienie istoty kolei kwalifikuje Ciebie co najwyżej na konduktora. Kolej oprócz funkcji gospodarczych posiada bardzo ważne cele społeczne, ukształtowała współczesną cywilizację i nadal funkcje te musi spełniać. Nigdy nie będzie dochodowa i zawsze państwo musi do niej dopłacać. W krajach rozumiejących to kolej przeżywa renesans; Japonia, Niemcy, Hiszpania, Francja lub Chiny stanowią mocne przykłady. Stara sieć funkcjonuje o obok budują nowe magistrale przystosowane do dużych szybkości. Są to ogromne koszty, ale widać opłacalne. To czy Pendolino posiada uchylne pudła czy nie, to zawracanie głowy, w sytuacji gdy dyskusje o nowych magistralach odbywają się tylko na papierze, w sferze fantazji. Dokonuje się nieudolnie napraw zardzewiałych torowisk dla warunków istniejących, stworzonych przez Gierka i nic poza tym. Wszystko inne to mrzonki lub fantazje wyborcze. I na nic innego się nie zanosi. Państwo ma oficjalnie 800 miliardów długu, co roku więcej o ponad 200. Zanosi się na katastrofę a głupi minister przepowiada wojnę. Kto zechce w nędznej Polsce budować szybką kolej, komu i po co? Chyba że Rosjanie w drodze z Moskwy do Paryża. Radzę wybrać pociąg na gapę.

  168. Marek, 19.41. Bredzisz. Polacy zaszkodzili i dalej szkodzą najbardziej sami sobie. Co najwyżej z pomocą Kościoła.

  169. @duende, bolszewicy też zaczęli od Pałacu Zimowego, Kreml zostawili na później. Tak się nie musi stać, wystarczy że rządy przypomną sobie kto je wybrał, jeszcze nie jest za późno.
    Świat jest rozedrgany, nikt nie potrafi skonstruować sensownego planu działania, wszyscy się boją o „drobne” w momencie, gdy społeczeństwa zaczynają się budzić i przewartościowywać dotychczasowe pewniki. Starzy ( tu w większości politycy i ich finansowe zaplecze) trzęsą portkami nad jakąkolwiek zmianą, a młodzi nie widzą dla siebie szans jakie mieli ich rodzice, nie ma pomiędzy nimi jakiejkolwiek komunikacji. Te rodzące się grupy protestu młodych obywateli w różnych krajach nie godzą się na wyzysk ze strony starych, którzy ciągle jeszcze udają, że wiedzą co robić. Nic nie wiedzą, tkwią w oparach absurdalnej „ekonomii”, są nawet obecni na tym blogu, bawią się kolejką zdziecinniali staruszkowie.
    Pozdrawiam

  170. tak, tak, jasny gwint,

    Ty za to idziesz na całego w temacie kolei. Jak ten maszynista TLK podczas przejazdu przez zwrotnicę na stacji Baby w sierpniu tego roku.

    I to Gierek tak „tworzył” te torowiska… Tworzył, tworzył, i przestać nie mógł… Uff….

    Reprezentujesz typowo gierkowski sposób myślenia: budować ! budować !, a nie zajmować się tym, co już istnieje, nie konserwować i nie modernizować. Po co ? Przecinanie wstęgi i fajerwerki to lepsza okazja do zdjęć i fanfar niż koniec remontu tego, co już istnieje.

    Na szczęście ten zwariowany czas to już śmietnik historii. Widać Ty na nim czujesz się najlepiej.

    Co kto lubi, jasny gwint.

    Pozdrawiam jak najserdeczniej 🙂

  171. Lech pisze:

    2011-10-02 o godz. 19:52
    —————————-
    Szanowny Panie Lechu,

    obaj wiemy doskonale, iż rzeczywistość brana taką, jaką jest-dziwnie mało uwiera.
    W każdym!!! jej aspekcie jest tyle pozytywów, że trzeba mieć ,naprawdę dużo złej woli, aby dostrzegać jej ciemne zabarwienia. Wystarczy popatrzeć na naszych ludzkich współbraci z perspektywy 100- 200 metrów, żeby uprzytomnić sobie jak „wielkie” mogą być nasze problemy. Kiedy podkalibrujemy nasze świadomości, do skali naszych prawdziwych problemów i możliwości, to w każdym przypadku, najważniejszym pozostanie głównie nasze życie. A świat zewnętrzny? Dbajmy o jak najlepszą z nim harmonię, zwłaszcza tę pozamaterialistyczną, a nasze epizody będą tworzyć nas coraz mądrzejszymi optymistami…

    Serdecznie Pozdrawiami do usłyszenia,
    Sebastian

  172. Lech z godz. 00:42
    Gdybym kilka lat temu nie pracował w samorządzie regionalnym, który pod naciskiem politycznym musiał kupic szynobusy do regionalnych kolei z bankrutującego poznańskiego „Ceglorza” to bym nie uzył slowa „j…bnął”. Piszę o szynobusie czyli formie prostackiego tramwaju a nie Pendolino.
    Po tym bolesnym doświadczeniu nikt mnie nie nabierze na uroki polskiego przemysły kolejowego. Lepiej brać „dary” z zachodnoieurejskich szrotów niz skazywać się na spieprzone wytwory tzw polskiego przemysłu kolejowego.
    Niech te szynobusy szlag traf razem z wizjami postgierkowskich technokratów! Przykro mi lech to pisać ale Polak jednak nie potrafi
    Pozdrawiam

  173. „Wiejska cerkiew jesienia ” namalowana przez W. Ks. Olge Alaksandrowna corke Aleksandra II w latach 1952-58 (54?) zamieszkala w domu pod nr 2130 Camilla Rd . Cooksville Ont.
    http://en.wikipedia.org/wiki/File:Villageautumn.jpg

  174. Slawomirski & baltazarsaldo;(nie moge sie przyzwyczajc do
    twoiego nowego nicku,powinienes wiedziec ze dobrej marki
    nigdy sie nie zmienia) a wiec S & b pisze

    Obywatelu. Nie sluchaj nikogo na tym blogu.
    Glosuj madrze.

    Ponie Slawomirski;przecietny polski obywatel nie posiada
    rozumu tylko wiare i z nia pojdzie glosowac w najblizsza
    niedziele.
    A wiara jak wiesz odbiera rozum,niektorzy mowia ze oslepia
    dziadek Pilsudski wrecz twierdzil ze religia jest dla ludz
    ktorzy w ogole nie posiadaja rozumu.
    Wiec jak polski obywatwl ma glosowac madrze?chyba kpisz.
    Nic sie nie zmieni swoj zawsze bedzie glosowal na swojego,
    wszelkie wieksze zmiany ktore zachodzily w Polsce
    przychodzily z zewnatrz i teraz tak bedzie,kryzys ekonomiczny to wymusi a nie wybory.

  175. Panie Falicz; czytajac ostatnio panskie wpisy z ktorymi calkowicie sie zgadzam (co bylo nie do pomyslenia jeszcze niedawno).
    Od razu szczypie sie w ucho i zastanawiam co jest grane
    czy to ja w tak krotkim czasie przeszlem taka przemiane
    czy moze Falicz,juz sam sobie nie wierze.
    Moze ktos kompetentny mogl by mnie to wyjasnic,moze
    zrobi to sam Falcz za co z gory bardzo dziekuje.

  176. http://www.youtube.com/watch?v=IV4IjHz2yIo

    axiom1; jak Polacy maja lubic Putina,zamiast pic wodke
    to on gra i spiewa w dodatku po angielsku.
    Podobno ma spiewac w Polsce na festiwalu w Zielonej Gorze.

  177. Trzeba bylo wyjechac, zeby teraz sie rozczulac. Na pierwszej stronie trzy panie pisza wypracowanie. „W Polske, panowie”. Kretynek, techniczny, nawet nie dal wykrzyknika. Paniusie zgrabnie pisza, co sie numialy. A takich publikacji w Ameryce sa miliony ! Wystarczylo dac tlumaczenie… Trzy pisza ! Jedna by nie poradzila…

    Co objasniaja, wiedzial juz ten co garnki lutowal, noze ostrzyl i kupowal szmaty. Sto lat temu. Ale – paniusie odkrywaja. Aby nie za wiele, osobiscie nie mialem sposobnosci, ale oby nie za duzo…Moze Aniolki Prezia sie wykaza.

    Podobnie, pan Passent naucza, zeby bez chamstwa. Tez sie ucza.

    Wzruszajace jest to „odkrywanie Ameryki” w kraju. W innym miejscu „swiatowcy” konstatuja. ze my najpierw rzniemy a potem jemy. Jedna reka. Kto by przypuszczal ?!

    Na Blogu pietnuje prostacka polszczyzne. A pisza tu tak wszyscy, bez wyjatku. Plebejskie pochodzenie dzisiejszych inteligentow. I niech sie nie zrywa ten i ow do nauki, nie pomoze, skaza bedzie do grobu. Polscy prominenci – nie lepiej. Jak nie semantyka, to gramatyka. Nie gramatyka to styl. To intonacja, akcentowanie, makaronizmy, wymowa, „kazden jeden pasuje….”. Szlachetne wyjatki to pan Passent i pan Szostkiewicz.

    Skoro pracy komiwojazera czy sprzedawcy, czyli salesmana ucza sie z opoznieniem stu lat, to kiedy odrobia slupki z polityki ? Za kolejne sto lat.

    I dlatego, ze trwa proces nauki, eksperymentu, binarnego wnioskowania, obyczaje sa do dupy.

    Trzy Damy- autorki wyciagnely pania Kidawe – Blonska. Choc wiedzialy, gdzie sa perly. Ale – rodowodzik pani Kidawy – Blonskiej, rodowodzik ! Pieknie mowi, bo pieknie pochodzi. Mielibysmy gwiazde ekranu, ale sie znarowila i poszla do polityki. Pani Tyszkiewicz i pani Anna Nehrebecka nie maja nastepczyn.

    A Trzy Autorki „W Polske, panowie” robia za „przedszkolanki” w tym przedszkolu dla ubogich; w klase i styl.

    Kiedy zacznie sie szeregowac ludzi po sposobie mowienia ? Kiedy beda uczyc, ze „noblesse oblige” ? Kogo ?!

  178. Wygrywa PIS i Macierewicz z Ziobra wysylaja Szwadrony Smierci po niepokornych. Garlicki Pofgorski od nowa sadzeni a Tusk ze Schetyna zatrzymani za lamanie prawa itd. W terenie podobnie Tylko pomoc w czyszczeniu panstwa daje wyniki. Putin wstrzymuje dostawy gazu i ropy. Robi sie bardzo goraco Kaczynski podrozuje do NY ale Obama nie ma czasu i Babcia Klozetowa ma wielu klientow. Premier robi w portki i wraca z wielkim sukcesem jak zwykle zreszta prosto pod Pomnik na Krakowskim.

  179. Elity zwieraja szczeki i szeregi:

    Znana z rozsadku i kultury… Stalinska:

    „Partia ludzi rozsądnych”

    Chcemy kultury również i w polityce – przekonywała Stalińska, a jej syn apelował do młodych o udział w wyborach…” Kulturalny syn kulturalnej Stalinskiej czyli elita dziedziczna…

    Przedstawiciel szarych Polakow Blikle:

    „przedsiębiorcom jest łatwiej …. wtedy kiedy ludziom żyje się lepiej”…
    i zauwazyl, ze jemu za PO zyje sie lepiej…!?

    Wojciech Fibak:
    ” Wierzę w energię Donalda Tuska” – zadeklarował.(!?) brak szczegolow.

    Kidawa Blonska :
    „. Mamy wszyscy dosyć nienawiści, agresji, opluwania się, afer, buty i chamstwa…” nie wiadomo dokladnie czy to przypadkiem nie prowokacja…

    A Kociniak w stylu PO – bez agresji, nienawisci i chamstwa – dodal:
    Jak się zbierzemy w kupę, jak im damy w d… to nie macie państwo pojęcia. Koniec już tych żartów, tego bełkotu. Nie chcemy słuchać różnych połamańców….”
    Tak to kulturalni Polacy dadza w dupe temu chamstwu na dole…

    Poimprezowy Wojewodzki dalej patrzy zaczerwienionymi oczyma z okladki WPROST – boi sie… ze zabraknie bialego proszku.

    Wszystko co najlepsze w naszej zbolalej ojczyznie zwiera szeregi by pelzajacy terror Kosciola Katolickiego i „niedorzniete watachy” (20-25% Polakow) nie zniszczyly sil milosci i tolerancji.

    Panie Danielu a gdzie jest Pan?
    Jeszcze pomysla, ze nie jest Pan juz autorytetem albo…az strach pomyslec… nie musi Pan czekac na wyniki wyborow…

  180. baltazarsaldo pisze:
    2011-10-02 o godz. 19:25

    Obywatelu

    Nie sluchaj nikogo na tym blogu.
    Glosuj madrze.

    baltazarsaldo..”

    Latwo powiedziec – nawet Stalinskiej, Fibaka, Kociniaka i Wojewodzkiego nie mamy sluchac?
    Jezeli nie nich to kogo?
    Kto nam powie, kto otworzy oczy, kto wyjasni?
    Jak nie wyjsc na prymitywnego zacofanego chama?

  181. Panowie Jasny Gwint i Jacobsky,

    Widze, ze jestescie milosnikami transportu szynowego… proponuje Wam Panowie jak motrniczy motorniczemu doskonaly blogi (czasopisma) typu:

    „Swiat Kolei” czy „Rynek Kolejowy”
    http://www.rynek-kolejowy.pl

    Mozecie sobie tam pouzywac o semaforach ile wlezie!

  182. Osiemdziesiąt procent składu sejmu jest już znane. Wywodzą się z jedynek lub dwójek list PO i PiSu. Reszta to jakaś hołota, przybłędy nikomu nie potrzebne. Według Łagowskiego rząd utworzy koalicja PO i PiS, przygotowywana i troskliwie chroniona przez całą ostatnią kadencję przez obu liderów i błogosławiona przez kościół. Na czele rządu można przewidywać Gowina a kluczowe pozycje zajmą; Ziobro minister sprawiedliwości, Macierewicz, obrony, Sikorski, Kamiński, Czuma, Engelking i inne gwiazdy. Do rządu może dostać się także Jerzy Baczyński jako minister od wykluczonych lub od świeżego powietrza w nagrodę za skuteczną pomoc w wyeliminowanie lewicy. Powstanie według Baumana „niby państwo spełniające rolę okręgu policyjnego, zapewniającego spokój dla prowadzenia interesów i bogacenia się.” Ustawka wyborcza zapewni więc wybór nadzorcy w okręgu nie mającym nic wspólnego z demokracją. Ważne staje się więc pytania czy warto fatygować się do punktu wyborczego, czy olać tę kabaretową imprezę.

  183. Co do oceny P. zgadzam sie a) czesciowo z Gospodarzem, i b) zupelnie z Wodnikiem! Swietnie zes pojechal po Pkocie, Wodniku, a poza tym trafnie! Ja bym sobie tez pojechal, ale czasu nie staje, wklejam 2 linki

    http://www.rp.pl/artykul/628957%2C721982-Wybory–ktorych-nie-bedzie.html?p=1
    http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1139343

  184. Kleofas, 21.37. Wyróżnienie i wielka nagroda za najlepszą charakterystykę wiedźm /można inaczej/ medialnych zatruwających życie i umysły rodaków. Niestety u wielu znajdują uznanie i wielkie pieniądze.

  185. Ted pisze:
    2011-10-03 o godz. 02:47 ..”

    Szanowny Panie Tedzie,

    Falicz jest dokladnie taki jaki byl…

    I prosze sie nie martwic – na pewno Pana juz wkrotce znowu rozczaruje.

  186. Kleofas pisze: 2011-10-03 o godz. 05:09

    Cytat

    Na Blogu pietnuje prostacka polszczyzne. A pisza tu tak wszyscy, bez wyjatku. Plebejskie pochodzenie dzisiejszych inteligentow. I niech sie nie zrywa ten i ow do nauki, nie pomoze, skaza bedzie do grobu.

    Mój komentarz

    Hmmm… … bez wyjątku … Co za skromnść!

    No jak się pisze dópa ćfoku!

    Zwykła ściema nie kumającego czajenia bazy łołłłł!

    Ja nie jestem inteligient, nawet nie czuję się plebejuszem, bo ja jestem z gumna.
    Więc mnie to nie dotyczy i nie zrywam się, bo wciąż się douczam. U tych co nie wynoszą się ponad prostactwo.

    Chwała krzywikom!!!

  187. Teresa Stachurska pisze:
    2011-10-02 o godz. 20:18

    Niskie wynagrodzenia to sedno patologii – http://www.stachurska.eu/?p=5052….”

    Pani Tereso,

    Jak zwykle musze podkreslic, ze Pani udzial na tym blogu jest prawdopodobnie jednym z najcenniejszych i najbardziej konsekwentych.

    Dla mnie to wlasnie Pani odkrywa najlepiej hipokryzje „lewicowosci” gospodarza et consortes…

    Chcialbym powiedziec, ze z reguly sie z Pania zgadzam ALE z jedna i to bardzo istotna roznica.
    Otoz uwazam, ze aby realizowac zalozenia sprawiedliwosci spolecznej konieczna jest wolnosc gospodarcza.

    Podstawowym zalozeniem lewicy jest wolnosc jednostki i to musi sie rowniez przekladac na sfere ekonomiczna nie tylko na swiatopogladowa.

    Problemem jest to, ze u nas ani prawdziwej wolnosci gospodarczej nie ma ani solidaryzmu spolecznego.
    Mamy jedynie obie gorsze strony lewicy i prawicy zlaczone w jedno…

    Elity typu Pana Passenta „odkleily” sie od reszty spoleczenstwa albo wlasciwie zawsze funkcjonowaly na zasadzie MY i ONI.
    Wiekszasc politycznego dyskursu polega na dzieleniu Polakow i na budowaniu pogardy dla tych „innych”.
    Pokracznosc naszego systemu sluzy konkretnym interesom grupowym.
    Elity musza zrozumiec, ze ich rola jest sluzba narodowi takiemu jaki jest a nie narzekanie na nieudane spoleczenstwo, ktore niekoniecznie podziela ich opinie.
    Niestety by to sie zmienilo trzeba by bylo „odnowy moralnej” elit albo ich WYMIANY a to jak wiemy jest obsmianym, oplutym i sponiewieranym haslem (nie nie uwazam, ze dlatego PiS powinien dojsc do wladzy!) – bo kto ma to zrobic …? Nie mozna sie przeciez podniesc za wlasne wlosy.

  188. Panie Andrzeju Falicz, pozwole sobie na upierdliwosc w stylu Kleofasa: nie watacha, tylko wataha. Poza tym tekst ciekawy i zlosliwy z ktorym sie absolutnie nie zgadzam
    Pozdrowienia
    LP

  189. jasny gwint

    Oj, obawiam się, że to Ty raczej bredzisz jasny gwincie – pewnie współczesne popłuczyny czerwonej zarazy odebrały Ci już rozum do szczętu. Mimo wieku marne masz pojęcie o otaczającej cię za młodych lat rzeczywistości, i wynikającej z niej teraźniejszości, ale nie jesteś wyjątkiem, Aleksander Sołżenicyn pisał o tym zjawisku, o ludziach kompletnie nieświadomych, niewiedzących, albo nie chcących wiedzieć co się wokół działo i dlaczego: kiedy na zewnątrz maszerowały szeregi dumnych z osiągnięć ZSRR konsomolców (tudzież PZPR-owców), to pod powierzchnią działa się tragedia ludzka, ludzi mordowano w bolszewickich katowniach, wsadzano do więzień i zsyłano na Kołymę, jak od lat. W bolszewickiej Polsce podobnie, choć na mniejszą skalę, bo i kraj mniejszy, a kogo trzeba było wymordować dla spokojnego panowania nad ludźmi pozbawionych struktur państwa oraz armii, wymordowano w Katyniu oraz w Powstaniu Warszawskim. Straciłbyś całą sympatię do czerwonych, jakbyś wiedział, czyja to była sprawka, i boso pognałbyś do Częstochowy.

    Nie wszyscy się na to godzili, jeśli mogli wyjeżdżali z kraju, wybierali emigrację wewnętrzną, albo przechodzili do czynnego podziemia, a oparcie mieli wtedy wyłącznie w Kościele. Gdyby nie ten Kościół, na który bezrozumnie cały czas ujadasz, to nigdy nie zaznałbyś wolności słowa, jaką się teraz (pewnie chwilowo) cieszysz, i z której przeważnie z sensem tu korzystasz. Są jednakowoż wyjątki.

    Skoro już przy czerwonej zarazie jestem – powinieneś wybrać się na świetny film Jerzego Hoffmana „1920 Bitwa Warszawska”, może zrozumiałbyś wtedy, jakie są nieusuwalne dopóki istnieje bankierski dyktat korzenie twoich pupilków i do czego prowadzi dziejąca się właśnie za ich sprawą neobolszewizacja społeczeństw, szczególnie zachodnich.

    Ten film powinien być obowiązkowy dla wszystkich uczniów szkół średnich, mam nadzieję, że nauczyciele nie zaniedbają swego obowiązku edukacyjnego. Jest doskonały pod każdym względem: historycznym, aktorskim i technicznym. To jeden z najważniejszy filmów w historii polskiego kina.

  190. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Pamiętam, jak Sikorski tłumaczył kiedyś, że służby w czasach komunizmu służyły złej sprawie, ale były sprawne i profesjonalnie powinny pracować dla niepodległej Polski (…) Wywiad w kraju werbował swoich współpracowników z ludzi najbardziej lojalnych wobec systemu – działaczy partyjnych, młodzieżowych, swoich agentów lokował w radiu, telewizji, redakcjach gazet, „

    Naja … „bulawa w plecaku”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111001&typ=po&id=po23.txt

    Post Christum.
    Inaczej mowiac pokorne ciele ssie komu trzeba, a kto nie zainteresowany, natychmiast podejrzany.

  191. Zdumiewającym jest, jak można liczyć na PiS w sprawie dostarczania materiałów do kabaretu……

    „Nie będę pani minister pozywać za jej słowa, nie będę tłumaczyć, że nie jestem Niemcem. Ale to dla mnie dość przykre słowa. Jestem Polakiem, zachowałem polskość mimo wielu lat spędzonych na emigracji – mówi Zbigniew Pszczulny, generalny projektant Stadionu Narodowego z pracowni JSK Architekci. Wyjechał do Niemiec na stypendium w 1981 r. i został, bo w Polsce zaczął się stan wojenny. Razem z Mariuszem Rutzem, innym polskim architektem emigrantem, założyli w Düsseldorfie filię firmy inżynieryjno-projektowej JSK.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10395928,Fotyga_na_tropie_niemieckiego_spisku_na_Narodowym.html#ixzz1Zi0BEMJs

    Wspaniałe kompetencje pani minister w pełnej krasie…..
    A fachowców w tym wymiarze ci u nich dostatek…..

  192. Wodnik53 pisze:
    2011-10-01 o godz. 21:41
    Podzielam twoją opinie.
    Poadrawiam.

  193. Palikot – na niego głosują jak kiedyś na Tymińskiego czy Leppera, zbuntowani i głupi. Napieralski – na niego głosują rozdarci między peerelowskim patriotyzmem i strachem przed lustracją. Pawlak- na niego głosują wiejscy cwaniacy popierający wiejskich cwaniaków, swoich chłopów, pijanych, z wężem strażackim podłączonym do rurociągu Przyjaźń. Tusk – na niego głosują współczesne chamy mieniące się inteligencją, elitą, nowoczesnością czyli tępaki umysłowe z marnych Polskich uczelni, bezczelni i nieudolni ekonomicznie, niewrażliwi i zadłużający kraj.
    Kaczyński – na niego zagłosują młodzi i starzy, wrażliwi i wykształceni, zbuntowani przeciw aferom, okrągłym stołom, pseudo-mediom, pseudo-dziennikarzom, ekonomicznym oszustom. Polscy patrioci. Lepsi ludzie. Dobrzy i myślący o innych, aby im pomóc, a nie ich oszukać. Sól tej ziemi.

  194. Kleofas pisze:
    2011-10-03 o godz. 05:09
    „Na Blogu pietnuje prostacka polszczyzne. A pisza tu tak wszyscy, bez wyjatku. Plebejskie pochodzenie dzisiejszych inteligentow. I niech sie nie zrywa ten i ow do nauki, nie pomoze, skaza bedzie do grobu.”

    Mój komentarz

    Jako plebejusz poczułem się wywołany do tablicy i przed frontem klasy skarcony za uporczywe koślawienie, lekceważenie reguł i zasad polskiej mowy.

    Żartuję, ale chciałem rzec, że Twoje uwagi są niesmaczne. Skierowane do kraju, gdzie 90 % „dzisiejszych inteligentów” ma „plebejskie pochodzenie”, jak w Szwecji, Danii, Finlandii, jak to w Europie. Konkluzje Twoje pachną metodami PiSu (dziadek w Wermachcie, ja jestem z innego podwórka, środowisko Gwnianej Gazety, niemiecka opcja śląska, itd.) dyskryminacją kulturową, alienacją i frustracją.

    Pzdr, TJ

  195. LEWY POLAK pisze:
    2011-10-03 o godz. 10:49

    Panie Andrzeju Falicz, pozwole sobie na upierdliwosc w stylu Kleofasa: nie watacha, tylko wataha. Poza tym tekst ciekawy i zlosliwy z ktorym sie absolutnie nie zgadzam
    Pozdrowienia
    LP…”

    OOOps! – jak mowia starozytni Polacy-
    oczywiscie WATAHA – dzieki!
    taka plebejska polszczyzna – od 1988 (23 lata!) poza Polska ale to zadne wytlumaczenie.
    Wstyd…

  196. Andrzej Falicz,

    mimo Twojej sugestii pozostanę na tym blogu i będę dyskutować o tym, o czym mam ochotę z każdym, kto ma podobną chęć dyskutować. O kolei czy o ptaszkach.

    Pozdrawiam

  197. TJ,

    więcej szczegółów na temat Twojego czy też mojego pochodzenia, dajmy na to, na kleofas.blog… czy jakoś tak.

    Wielki Gramatyk i Ortograf, Pierwszy Korektor i Uczeń Taszyckiego tego blogu nieustannie zaprasza do siebie.

    Jak tylko potrafi, tak zaprasza.

    Pozdrawiam

  198. TJ pisze:
    2011-10-03 o godz. 11:54

    …. Konkluzje Twoje pachną metodami PiSu (dziadek w Wermachcie, ja jestem z innego podwórka, środowisko Gwnianej Gazety, niemiecka opcja śląska, itd.) dyskryminacją kulturową, alienacją i frustracją.

    Pzdr, TJ'”

    A mnie metodami PO:
    ” ojciec Rajmund Kaczynski wiecie gdzie pracowal …, srodowisko radia maryjnego, polamance i mohery, Kaczka uprawiajaca seks z kotem, niedorzniete wataHy, polskie flagi w gownie itd ”

    Takie chamstwo kulturalne!

  199. Barwne barwy kampanii.
    Tusk powiedzial, ze nie lubi klamczuchow. Na to wkurzyl sie Poncyliusz i podal Tuska do sadu.
    Ciekawe kto sie zglosi i poda Tuska do sadu, jak ten powie, ze nie lubi swin

  200. wiesiek59 pisze:
    2011-10-03 o godz. 11:20
    „Zdumiewającym jest, jak można liczyć na PiS w sprawie dostarczania materiałów do kabaret”
    Uzupełnienie

    „Na zakończenie rozmowy Anna Fotyga wytknęła znienacka Sławomirowi Nowakowi startującemu do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej: – W katastrofie samolotowej zginął wybitny polski architekt Stefan Kuryłowicz, który całe życie marzył, by zaprojektować Stadion Narodowy. A wy wybraliście niemieckiego architekta.”

    Mój komentarz

    Pani Anna jest inteligentną, kompetentną osobą, lecz do polityki się absolutnie nie nadaje, w żadnej mierze. Przede wszystkim nie umie „politycznie” się ustawiać do problemów, jest zbyt uczciwa, prostolinijna. I wychodzi z tego kabaret. Za przyczyną formatu, który obowiązuje w PiS-ie

    Pzdr, TJ

  201. ktop pisze:
    2011-09-30 o godz. 00:21
    To musi być jakiś masochizm. No ,ale jak sobie pościelesz tak się wyśpisz.
    ———————————————————————————–
    To nie masochizm. To głupota i bezmyślność. Z drugim zdaniem w pełni się zgadzam.

  202. Szanowny Kleofasie,
    wypominając innym błędy w polszczyźnie, sam piszesz bez polskich znaków.
    Na pewno masz dobre wytłumaczenie tego, np. zagraniczną klawiaturę, ale mimo wszystko… Nie wypada. Gdybyś był bez grzechu, to byś se mógł tymi kamieniami rzucać, ale tak…

  203. http://www.youtube.com/watch?v=LsSbdX1ilFk&feature=player_embedded

    Dla przypomnienia,zeby nie bylo niespodzianek po wyborach.

  204. Jacobsky pisze:
    2011-10-03 o godz. 13:17

    Andrzej Falicz,

    mimo Twojej sugestii pozostanę na tym blogu i będę dyskutować o tym, o czym mam ochotę z każdym, kto ma podobną chęć dyskutować. O kolei czy o ptaszkach.

    Pozdrawiam…”

    Bardzo sie ciesze, ze Pan zostanie –
    ale myslalem, ze Panowie sa tak zafascynowani transportem szynowym, ze moja sugestia zostanie przyjeta pozytywnie.
    Podziwiam rowniez zakres wiedzy eksperckiej i renesansowe zainteresowania.

    Pozdrawiam

  205. walkabout pisze:
    2011-10-03 o godz. 11:31
    Kaczyński – na niego zagłosują młodzi i starzy, wrażliwi i wykształceni, zbuntowani przeciw aferom, okrągłym stołom, pseudo-mediom, pseudo-dziennikarzom, ekonomicznym oszustom. Polscy patrioci. Lepsi ludzie. Dobrzy i myślący o innych, aby im pomóc, a nie ich oszukać. Sól tej ziemi.
    ————————————————————————————–
    A najbardziej ubawiło mnie:”Sól tej ziemi”.

  206. @Andrzej Falicz

    Zgadzam sie z @Tedem; Pana wpisy sa naprawde niebanalne. Cos sie u pana zmienilo, ale i tak w wiekszosci przypadkow nie zgadzam sie z panem. Moglby byc pan jeszcze jednym Wieskiem59 albo TJtem, ale niestety panska filozofia, pana, ze sie tak wyszukanie wyraze, paradygmat, sa na przeciwnym biegunie.
    Wprawdzie zarzeka sie pan, ze nie jest zwolennikiem PISu, ale co innego mozna wydedukowac z panskich opinii.

  207. Gazeta Wyborcza ostrzega!
    Wielka czerwona strzala na stronie tytulowej wydania internetowego!

    Wedlug dziennikarskiego sledztwa (!?) – Sylwia Ługowska bedaca na znanym plakacie PiS – „Chodzcie z nami” (Ta najladniejsza…) miala pod pacha miedzy innymi ksiazke (obok kilku innych) pod tytulem „Obóz świętych”…
    przed siedmioma laty Raspail, autor ksiazki był oskarżony przez Międzynarodową Ligę przeciw Rasizmowi i Antysemityzmowi o podżeganie do nienawiści rasowej (postępowanie upadło w sądzie).

    Ksiazke co prawda mozna bez problemu kupic ale nie nalezy!

  208. Duende
    Dwoch szwajcarski naukowcow,Pascal Scherrer i Thomas Noll z uniwersytet w St. Gallen przepadalo 28 brokerow na ich umiejetnosc koopoeracji i egoizm.
    Probanci byli poddani roznym symulacja komputerowym i testom na inteligencje. Ich wyniki wykazaly, ze brokierzy sa bardziej egoistyczni i sklonni do wiekszego ryzyka, jak psychopaci ktorzy poddani zostali tym samym testom. Brokierzy nie osiagneli tez w tych testach lepszych wynikow finansowych jak psychopaci. Zamiast rzeczowo i trzezwo dazyc do osiagniecia najlepszego wyniku finansowego, brokierzy starali sie przedewszystkim dostac wiecej jak ich bezposredni konkurent, a wiekszosc swojej energi zuzywali na zaszkodzenie mu.
    Stara madrosc ludowa mowi, ze „jesli nie ma pociagu do dziewczynek, to niech idzie za ksiedza“, a jesli nie ma sumienia to moze szczegolnie nadaje sie na brokera. Ale moze i w tym wypadku to tylko „byt ksztaltuje swiadomosc“ i nasi brokierzy sa tylko ofiarami systemu.

  209. Z Nieba dochodzą głośne pomruki wzmożonego niezadowolenia, a to już za przyczyną nagannego na polskiej ziemi braku szacunku dla śmiertelnych konwulsji P(ani) O(piekunki). Jej wieńce pogrzebne należy wyplatać w porę, dopóki liść zieleń jeszcze chowa. Puder, róże szminek, pomady i kadzidła lepiej zachować na czas malowania portretu trumiennego. Zaklinanie rzeczywistości, miotanie klątw i wywijanie kaduceuszem już na nic. Uczta Baltazara dobiega końca. Mane tekel fares bije coraz mocniej po oczach i groźne w wymowie proroctwa Daniela nic już nie pomogą. Czas wymuszony jest bezpowrotnie stracony.
    Pycha Baltazara (nie mam z kim przegrać) bedzie należycie ukarana, za późno na fałszywą pokorę i tanie obietnice.

    „Tylko my dla was możemy wyżebrać z Unii 300 mld” powoduje, że tłum odruchowo łapie się za swe mocno podziurawione unijne kieszenie.
    – Jak to z Unii? Znaczy od nas weźmie? – chłop pyta swą babę chwilowo zajętą międleniem lnu.
    – A jużci że od nas! jak z Unii – odpowiada baba i liczy ile tuskowych paździerzy się uzbierało z tego międlenia.

  210. Marit (zapewne młoda, wykształcona i z dużego miasta) powinna wiedzieć, że związek pomiedzy pochodzeniem klawiatury, a językiem w jakim się pisze jest żaden. niechby to i chińska klawiatura była, móżna z jej pomocą pisać po polskiemu.

  211. c.d. poprzedniego wpisu
    Quod erat demonstrandum!

  212. Rouriel Roubini, którego książkę pt. Ekonomia kryzysu” z mądrą przedmową Kołodki właśnie co wydano w Polsce i kosztuje 64 złote, przewiduje, że dla ratowania Europy przed katastrofą potrzebne jest natychmiast 2 biliony dolarów. http://biznes.onet.pl/roubini-strefa-euro-potrzebuje-finansowej-bazooki,18493,4868954,3219970,199,1,news-detal
    Tyle forsy bankierzy i lipni pożal się boże przywódcy w Europie przesrali. Zapłacimy oczywiście jak zwykle my wszyscy. U nas cała kampania ustawki wyborczej ani słowa nie wspomina o neoliberalnych przyczynach katastrofy, ćmiąc ludzi eufemizmami typu „rynków finansowych”, „deregulacji”, „przystosowania strukturalnego” i tym podobnych głupot bełkotu Balcerowicza. Tylko jeden niemądry przybłęda robiący za ministra finansów, noszący nick „profesor” przewidywał wojnę. I może miał rację w tym przypadku.

  213. Korekta: Roubini ma na imię NOURIEL a nie Rouriel jak mi się napisało.

  214. axiom1 pisze:
    2011-10-02 o godz. 09:48

    Panie Passent !!! dlaczego pan nie walczy o moj nie zdecydowany glos dla umilowanej Platformy.
    Przeciez politycy mowia ze kazdy glos sie liczy. A pan nie chce mnie przekonac dlaczego Platforma zasluguje na moj glos. Nieslychane.

    Z kampanii dowiedzialem sie ze Platforma potrafi wyzebrac 300 mld zl od Uni. Niestety ta wiadomosc budzi we mnie obrzydzenie bo wstydze sie za polskie zebractwo.

    A wiec panie Pasent jakie inne ma pan argumenty. Coz ta Platforma potrafi jeszcze obiecac i dotrzymac.

    O PiSiorach wiemy wszystko. Wszystko co tylko mozliwe o PiSiorach wiemy dzieki pana pracowitosci i ambicji.

    Ale pan tu wykreca numer nawolujac do glosowania na Platforme podczas gdy intensywnie promowal pan PIS. Gdyby nie pan nie wiedzial bym ze PIS istnieje.

    Niech ze pan to uzasadni jak najpredzej. Czas ucieka. jedno,…., juz wiemy, Donek jest lepszy od Kaczynskiego (podobno). Tym rzazem o konkrety prosze.

  215. TJ pisze:
    2011-10-03 o godz. 13:59

    Jest gorzej….
    Najprawdopodobniej donos złożył jej osobisty, będący jednym z podwykonawców stadionu.

    Co do inteligencji…..
    Kończy się tam gdzie wkracza WIARA.
    A w wypowiedziach pani Fotygi nie ma argumentacji a głoszenie z namaszczeniem Prawdy Objawionej.
    Pomimo odstawienia od piersi, Jakubiak również śpiewa na tę nutę gdy chodzi o Prezesa. Fascynacje nie zanikają i zaburzają krytycyzm myślenia.

    Jeżeli prawdą jest że zamieszany w sprawę jest mąż, to Miro i Zdzicho to mały pikuś. Nie wybaczono nepotyzmu Gilowskiej, czy Czumie.
    Fotydze też nie powinno się odpuścić.

  216. przez prowokacje przeciwko Cimoszewiczowi i
    załatwieniu Leppera na amen, Tusk pokazał ze nie cofnie się przed niczym by nie stracić koryta.

    I jak na Boga Ojca pan widzi różnice miedzy Donaldem a Kaczorem oprócz słowotoku ? Obie partie to zaścianki prawicowe z całowaniem Benka po łapach i „prywatyzacja” tzn. okradaniem społeczeństwa i IPN, CBA itp.

    Palikot zaś pokazał nam ze zadymiarzy z KOR, S, krk i ich królików można pogonić od koryta.
    I to najbardziej niepokoi Geniuszy Narodu Polskiego

css.php