Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

9.10.2011
niedziela

Dobre wybory, dobry wybór

9 października 2011, niedziela,

Po pierwszych szacunkach, w godzinę po zamknięciu lokali wyborczych, można sformułować kilka wniosków.

Przede wszystkim wygrała Polska. Jak powiedział Jarosław Kaczyński, znaczna część społeczeństwa uznała, że tak jak jest – jest dobrze. To potwierdza tylko opinie wielu komentatorów w kraju i zagranicą, że Polska przeżywa najlepszy okres w ciągu ostatnich kilkuset lat swojej historii. Bezpieczne granice, członkostwo w Unii Europejskiej iw NATO, wzrost gospodarczy w epoce kryzysu, demokracja,  respektowanie praw człowieka, szacunek na arenie międzynarodowej – znaczna część społeczeństwa potrafi to docenić.

Dzisiejsze wybory mają kilku zwycięzców. Platforma Obywatelska odniosła zdecydowany sukces, jako pierwsza partia u władzy nie tylko wytrzymała całą kadencję, ale i została wybrana ponownie. To wielki sukces Donalda Tuska i jego ekipy. To gwarancja stabilizacji i rozwoju w Polsce, może nie najszybszego rozwoju, ale jednak… Oby Donald Tusk wykazał się teraz odwagą oraz determinacją i załatwił kilka spraw ewidentnie zaległych.

Prawo i Sprawiedliwość ma powody do satysfakcji. Nie jest przegrane, choć  miało większy apetyt. Utrzymało pozycję najważniejszej siły opozycyjnej, potężny elektorat i duże nadzieje na to, by wygrać wybory w 2015 roku. Pozycja prezesa Kaczyńskiego pozostaje mocna.

Janusz Palikot ma największe powody do zadowolenia. Jego Ruch przebojem wszedł do Sejmu i odświeżył więdnącą polska lewicę. Warto zwrócić uwagę, że około 70 procent wyborców oddało głos na prawicę i centroprawicę, a mniej niż 20 – na lewicę. Palikot podniósł upadający sztandar lewicy. Można powiedzieć, że uratował lewicę. Co z tego wyniknie – to wielki znak zapytania, bo to polityk nieprzewidywalny, a jego otoczenie jest dość tajemnicze. Ciekawe, jak jego hasła o świeckim, obywatelskim, socjalnym i przyjaznym państwie przełożą się na polityczne konkrety. Czy nie będą to tylko slogany?

PSL – w granicach normy, czyli ma powody do zadowolenia, ponieważ istnieje wielka szansa, że koalicja z Platformą zostanie odnowiona. Dla zwolenników takiego rozwiązania, czyli dla prawie połowy wyborców – wygrała Polska.

Klęskę poniósł Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ważne jest nie to, że Grzegorz Napieralski przegrał, ale to, jakie wnioski wyciągnie ze swojej porażki Sojusz i jak ułożą się jego stosunki z Ruchem Palikota. Nareszcie mamy ruch na ospałej dotychczas i niewidocznej lewicy. Kilka dni temu, na promocji swojej książki „Zebra Hartmana”, w Warszawie, prof. Jan Hartman mówił, że trwa „pełzająca rewolucja konserwatywna”, być prawicą jest „trendy” wśród studentów i pracowników nauki, powstają konserwatywne instytucje, kluby, pisma i fora, kolejne prawicowe rządy przyznają im dotacje, a to z kolei przyciąga ludzi aktywnych.  Może poza Krytyką Polityczną na lewicy wyłoni się teraz coś więcej?

W sumie – dobre wybory, dobry wybór.  Mogę spokojnie udać się na urlop.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 315

Dodaj komentarz »
  1. Dług Millera (2001-2005) = 467 mld zł – 302 mld zł = 165 mld zł
    Dług Kaczyńskiego (2005-2007) = 527 mld zł – 467 mld zł = 60 mld zł
    Dług Tuska (2007-2011) = 811 mld zł (plan) – 527 mld zł = 284 mld zł
    ———————-
    Miller zadłużał Polskę w tempie 41 mld zł rocznie.
    Kaczyński zadłużał Polskę w tempie 30 mld zł rocznie.
    Tusk zadłużał Polskę w tempie 71 mld zł rocznie.
    —————–
    Brawo Panie Passent.

  2. lepsza ciepla woda w kranie niz drugi Budapeszt w Warszawie

  3. Czy mam rozumiec , ze zasluzony ? ( to pod wplywem)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Przede wszystkim wygrała Polska. Jak powiedział Jarosław Kaczyński, znaczna część społeczeństwa uznała, że tak jak jest – jest dobrze „

    Rozumiem http://2.bp.blogspot.com/-ZI5SKZ_M5eU/To0Fryg241I/AAAAAAAAA60/U6Me4tzS_Jk/s1600/Srednie+wynagrodzenie+w+PL+-2011.jpg

  6. Może doczekamy w Warszawie że powtórzy sie tutaj sytuacja z Budapesztu.
    To są // nie cytat// ale pierwsze słowa pana Prezesa j. Kaczyńskiego.
    Pozwolę sobie zapytać.
    Czy to ma być powtórka z Warszawy z 1944 r
    A może powtórka z Budapesztu z lat 50.
    Ja szanowny prezesie widziałem łuny nad Warszawą w 44 ,
    Ja szanowny prezesie słuchałem z uchem przyklejonym do radioodbiornika wezwań węgierskich BRACIA POLACY RATUJCIE – potem były strzały a potem była cisza.
    I taką sytauację chciałby sprowadzić do naszego kraju p. Jarosław Kaczyński.
    DZIĘKUJĘ POSTOJĘ – taka odpowiedż dała mu jedna trzecia głosujących.
    Ja dałbym prostszą – SZLACHETNY PRZYWOŁYWACZU KLĘSK NASZYCH
    ZAJMIJ SIE GŁASKANIEM KOTA.
    Przynajmniej zrobisz dobry uczynek temu stworzeniu – nam przestań przeszkadzać.

  7. Panie redaktorze, jeszcze nie czas na urlop. Jeszcze będzie korekta, bo prawdziwe wyniki będą inne. Pewnie jak zwykle niedoszacowany jest PiS (nie wiem, dlaczego jego wyborcy mają taką inklinację do kłamstwa). Układanka koalicyjna będzie ciekawa.
    Palikot czarnym koniem – i wielką niewiadomą. Jacy okażą się jego ludzie?
    Dobry wynik Palikotystów wynika moim zdaniem z tego, że obudziła się Polska antyklerykalna, zwolennicy naprawdę świeckiego państwa. I znaleźli wreszcie swoją reprezentację, bo wcześniej nikt jakoś nie chciał tego sztandaru. Zawsze ten sam strach przed KK…

  8. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A co buczy w sieci (?)

    „Macie racje, ze to nie sa prawdziwe wyniki – teraz tylko pytanie, jak bardzo zbliza sie do siebie? Z godziny na godzine róznica bedzie oczywiscie malec. Tylko co z tego…. taki ja to moze sobie dla poprawy humoru powiedziec: ja z PALIKOTOWCAMI na szczescie nie bede mial nic wspolnego. Zal i wstyd, jedno trzeba sobie uswiadomic: kraj nad Wisła to skupisko niewiarygodnie tepych owiec.”

    „Może się zbłaźnię, ale stawiam jaja, że to nie są realne wyniki. Więcej, to są bardzo nierelane wyniki.”

    „Ludu! Nie dajmy się zwariować! Wyniki OBOP są z dupy wyjęte! A jak nie to ten kraj jest wyjęty…”

    „Na podstawie rozmów w realu ze znajomymi, nawet byłymi zwolennikami Tuska, nie wierzę w takie wyniki.”

    „ … Marzę tylko o jednym, o widoku Rostowskigo i Sikorskiego jak spieprzają przed gówniarzami z sitkami z podkulonymi ogonami, tym widokiem będę sie pasł, mam nadzieję, że już niedługo.”

    http://2.bp.blogspot.com/-ZI5SKZ_M5eU/To0Fryg241I/AAAAAAAAA60/U6Me4tzS_Jk/s1600/Srednie+wynagrodzenie+w+PL+-2011.jpg

  9. Oby jak to pan redaktor ujął, Donald Tusk załatwił kilka ewidentnie zaległych spraw, oby!! Sondaże pokazują, że wiele osób w to wieży i ja też, jednak nieco się obawiam. Obawiam się bo jak patrzę na minę Tuska (i to było już widoczne podczas kampanii), to mam wrażenie, że On się boi. Ma czego, zresztą jak my wszyscy, ale to przede wszystkim na nim będzie spoczywać odpowiedzialność za to, żebyśmy się nie cofali, a dalej szli do przodu.

    Cieszę się, że Janusz Palikot i jego Ruch jest w Sejmie. Cieszę się, bo moim zdaniem nawet będąc w opozycji, będzie pewnego rodzaju katalizatorem dla Tuska. Taki katalizator będzie premierowi potrzebny, bo teraz trzeba będzie podejmować jeszcze trudniejsze decyzje, a PSL wiemy jaki jest, koalicja z nim nie gwarantuje żadnych konkretnych zmian, a jedynie jako taką stabilizację. Janusz Palikot w kampanii opierał się na populizmie to fakt, ale zarazem podejmował trudne tematy, o których inni bali się mówić. W polskiej polityce potrzeba tego typu odwagi, dobrze, że jest i już.

    A resztę co tu komentować ludowcy się cieszą, SLD nie bardzo ma z czego. PiS robi jak zawsze dobrą minę do złej gry i tyle.

  10. SLD w rozsypce, Prezes cztery lata przed emeryturą… W PiS-ie wielkie poruszenie… Wielu już po wyroku, nie doczekają kolędy w Sejmie…
    http://www.youtube.com/watch?v=WBCBgewTZ1Q
    Serce się raduje , chociaż innym smutno 🙂

  11. Bardzo fajne, takie pozytywne i optymistyczne refleksje pokampanijne – wykonał Szanowny Gospodarz. Takie posumowujące skojarzenia, przywodzą mnie na myśl imprezy kończące jakiś w miarę udany okres, przeżyty razem z jakąś fajną wspólnotą, jak-bal maturalny, impreza podyplomowa po ukończeniu studiów etc.
    Reflekse Szanownego Gospodarze , ściśle wpisują się we wspólnie przeżyty czas do TERAZ, ze wszystkimi wartościami, jakie nazwaliśmy, zidentyfikowaliśmy, czy wymarzyliśmy. Tuż po imprezie- kończącej dotychczasowe- dzięki jej odbęnieniu – zaczniemy brać się za bary z NOWYM, które wysyła do nas od jakiegoś czasu, różne falowe zwiastuny…
    Póki co, cieszmy się powyborczą fiestą, i poprzyrzekajmy każdy sobie samemu, że w konfrontacji z NOWYM, będziemy niezłomni, waleczni jak nigdy dotąd, i postaramy się zacząć lubić ponad podziałami, i ponad naszymi atawistycznymi , zaściankowymi nieufnościami.
    Wybraliśmy , co musieliśmy, a teraz każdy z nas , jak najwięcej dla siebie- co zawsze świetnie przekłada się -dla wsólnego dobra. Kiedy obywatele są zdrowi i bogaci- kraj nie ma szans na bycie innym.

    Pozdrawiam,Sebastian

  12. Polityczny kartel

    jasny gwint pisze:
    2011-10-09 o godz. 19:01

    Sędziwy poeta, który przeżył wojnę i wszystkie opresyjne systemy tak charakteryzuje owoc tych bratnich partii.
    „Polityka zmieniła się w kicz,
    miłość w pornografię,
    muzyka w hałas,
    sport w prostytucję,
    religia w naukę,

    Mój komentarz

    1) Autorze, naciągasz, przypisujesz strofy Różewicza pochodzące ze zbioru „Matka odchodzi” (2001 r) nie do tej parafii. To jest fragment wiersza napisanego dużo wcześniej niż data wydania zbioru – gdy PiS jeszcze nie istniał. Różewicz pisze tu o chorobach XX wieku, a nie o bratnich partiach w Polsce.

    2) Jeśli chodzi o wynik wyborów, to po wchłonięciu porcji komentarzy powyborczych i diagnozowania post factum błędów popełnionych przez tracące partie nie przyłączyłbym się do nich. Pewne ogólne wnioski – tak, ale na szczegóły za wcześnie.

    Ostrożnie oceniając sytuację, to stawiam tezę, ze coś powolutku się zmienia w mentalności obywateli w Polsce. Niedużo, ale jest to zmiana, która być może jest krytyczna, istotna, (crucial), co w przekładzie na język potoczny oznacza symptomatyczne wygaszenie chwiejności w decyzjach wyborczych, powiększającą się zgodność sondaży i prognoz z wynikami głosowań i utrwalenie w elektoracie trendów sprzyjających stabilności układu politycznego, przede wszystkim premia dla zgodliwości. Społeczeństwo, my jesteśmy coraz bardziej przewidywalni.

    Powstał zalążek systemu dwóch głównych sił politycznych z dość dużymi twardymi elektoratami. Jak to lubią piętnować niecierpliwcy i specjaliści od slalomów – scena polityczna została „zabetonowana” przez kartel partii, duopol.

    Elekcje zyskały przewidywalność, socjolodzy, analitycy i sondażowcy są coraz pewniejsi w swojej pracy, a przekonania obywateli coraz trwalsze, racjonalniejsze, odporniejsze na jałowy PR.

    Nawiasem mówiąc, nie sądzę, aby prognoza OBOP-u dokładnie się ziściła. Z praktyki poprzednich wyborów wiadomo, że co najmniej kilka procent głosujących na PiS kłamało, nie przyznawało się do swoich wyborów. Tak też najprawdopodobniej będzie z bieżącym exit poll OBOP-u.
    PO z PSL będą musieli mocno się napracować, aby poszukać brakujących szabel poselskich.

    Ale gdyby ten generalny stabilizujący trend był potwierdzany w kolejnych wyborach, a moim zdaniem raczej będzie, to by była jedna z najważniejszych wiadomości dla Polski, zarówno dla percepcji wewnątrz kraju, jak i na arenie międzynarodowej.

    Przy czym muszę poczynić jedno zastrzeżenie. Trendy nie lecą gładziutką linią, mają zacięcia i zygzaki, to są zjawiska, których wyrazisość ujawnia się tylko poprzez narzędzia statystyki. Można też chodzić do wróżki.

    Im więcej czasu, więcej dalszych wyborów, z tym większą pewnością można będzie powiedzieć (potwierdzić), że trend stabilizujący politycznie państwo trwa.

    Jeśli wyniki dzisiejszej prognozy OBOPu się potwierdzą i PO stworzy koalicję, to otrzyma stosowny strumień krytyki, z całą pewnością łatwo mu nie będzie. Ważne, aby to nie było w 100 % narzekanie, ani jątrzenie.

    Pzdr, TJ

  13. Wybory wygrała prawica, nikt nie może czuć się zaskoczony, a jedynym plusem jest lepszy wynik PO, który daje rękojmię spokojnego administrowania państwem. Jeśli przyszły rząd cokolwiek zmieni w dziale gospodarka, to tylko i wyłącznie będą te zmiany wymuszone wydarzeniami w gospodarce światowej, pozostałe zmiany zostaną wymuszone naciskami różnych grup i organizacji społecznych. Do tej pory tak było i właśnie na tym będzie polegała kontynuacja.
    Tą perspektywę może zburzyć trochę inny wynik wyborczy od prognoz, a chodzi o 9 mandatów, które teraz dają przewagę, ale tak nie musi być po przeliczeniu głosów. Dywagacje na ten temat trzeba jednak odłożyć do oficjalnego komunikatu PKW.
    Fakty są natomiast takie, że Polska jest krajem w którym brak jest silnej partii lewicowej, co jest jednak ewenementem na tle Europy. SLD nie stworzy sejmie nawet klubu poselskiego, będzie tylko koło. Ruch Palikota jest lewicowy na poziomie kulturowym, a propozycje gospodarcze stawiają to ugrupowanie w okolicach J. K-M.
    Rezultat przewrotu 89 roku jest taki, że w miejsce obalonego PZPR mamy to samo, choć w trzech odsłonach (a może w czterech): PO, PiS, PSL (RP?).

  14. Przepraszam za podkarpacie.

  15. Szanowny redaktorze Polityki

    Elektorat zawyrokowal. Proces demokratyczny dziala. Ide do pracy.

    baltazarsaldo

  16. Wiesiek59 10-09 19.10

    Śmiołem sie aż zrozumiolem, że to jakiś ciul mie ze śwagrem pokozoł jakeśmy kartofle do dum po poł litry nieśli ! Śwargoszczak sie chyboł, jo tyż, aleśmy sie wyrobili do wieczora… Gdzieś ty to podebroł chopie ?

  17. Panie Gospodarzu!

    Wszyscy wygrali ???? a media – kto odpowie za niedopuszczenie Palikoda do debaty. To jest demokracja,że w publicznej telewizji redaktor ma decydować,kto może brać udział w debacie.
    Ogólnie Palikot „salonowi” z prawej strony i lewej śmierdzi a chyba i Panu. Jest to jedyny polityk,ktory wyczuł,że częśc społeczeństwa ma dość poszczególnych „kanap” jest grupa młodych,ktora czuje,że tak jak Palikot jest niedopuszczana,że ich glos się nie liczy,że skupiamy się na idiotach chodzacych z pochodniami. Ogólnie z prawej czy lewej u władzy jest pokolenie JPII – głupie zakłamane i bojące się siebie. Do głosu dochodzi pokolenie,ktore już ma gdzieś kult JPII,które było wychowane już kiedy był to starzec bez wpływu na ich zycie.
    A przegrana kościoła – to jest syndrom,że kościół któremy nadajemy niebotyczne znaczenie,jest wydmuszką i jeden piosenkarz NERGAL pokazuje, że jest to juz papierowy tygrys.
    Pozycja Palikota to jest wielka nadzieja na przeklucie tego idiotycznego balonu bogoojczyźnianego.Cieszę się i mimo,że nie głosowałem skromnie wspomogłem Ruch Palikota juz na etapie jego pierwszego Kongresu. Nic Pan nie wspomniał o wielkim wyczuciu Pana URBANA myślę,że miał lepsze wyczucie niż Pan – za bardzo salonowy,Pan się tak strasznie boi swojej przeszlości,tak strasznie Pan się z niej tłumaczy,że Pan już nie widzi tego co za oknami. Panie PASSENT bardzo Pana lubię ale więcej odwagi, mniej posypywania głowy popiołem.Odwagi 🙂

  18. Niech warczą pieski, niech wściekle wyją
    I niech się na złość wcale nie myją,
    Niech plują jadem, niech oczerniają,
    Niech protestdruczki już wypełniają…

    Niech mierzą kratki, niech mierzą cale,
    To nie pomoże świrusom wcale,
    Niech pianę toczą, niech pianę biją,
    Niech się z wściekłości po kątach wiją…

    I niech się własną zadławią śliną,
    Niech coś tam bredzą ze smutną miną
    O fałszowaniu, że ta pogoda,
    Że długopisu ktoś tam nie podał…

    Że flaga krzywo, małe cyferki,
    Że ktoś koślawo wpisał literki…
    Niech gryzą łapy i niech pomstują,
    Niech się buntują, niech się zaplują…

    Znów w łeb dostali, zapadła klamka
    I do rządzenia zamknięta bramka!

  19. Wynik wyborów bardzo satysfakcjonujący:

    – wygrani: sprawdzeni i przewidywalni
    – dochodzi nowa siła, która wprowadza świeżość ( nie wiadomo jeszcze co z niej wyniknie ) Odpowiada mi sposób finansowania partii politycznych postulowany przez JP – nie z budżetu, a z corocznych odpisów w rozliczeniach rocznych
    – przegrani: zapalczywi, nieracjonalni, nieprzewidywalni
    – prawdopodobny koniec GN ( nieciekawy, landrynkowy, nie przypominam sobie jednej ciekawej wypowiedzi, spacery boso po plaży nie przekonują)

  20. Kleska partii Pana Passenta czyli SLD!
    Farbowane Lisy „Lewicy”.
    Co za ulga !
    Dobre wybory!
    Na kolejna ambasade nie ma co liczyc…

    „Lewica” Palikota dla przypomnienia ma bardzo prorynkowy i liberalny program gospodarczy – bardzo nie lewicowy – wiec jest to jedynie progresywnosc obyczajowa.

    Warto zauwazyc, ze frekwencja fatalna – to jest autentyczny miernik polskiej polityki – ponizej 50% -gdy w takiej Francji to powyzej 80%…

    Polacy w wiekszosci maja politykow w glebokim powazaniu – to dla Pana Passenta – „dobre wybory…”.

    Bedzie rzadzic zgodnie z przewidywaniami PO, wybrane przez co (majacego prawo wyborcze) piatego Polaka!

    Partia” Palikota prawdopodobnie sie rozpadnie – bo to jest zart wedlug mnie a waaasadza i korytko ciagnie – polowa przeskoczy do PO.

    Za dwa trzy lata wybory przyspieszone – a wtedy…?!

  21. Panie Passent wydz pan ze swej 19 wiecznej jaskini. Zapoznaj sie pan z realiami wspolczesnego swiata.

    Nie ma czegos takiego jak lewica czy prawica. To dziewietnastowieczne pojecia. Wtedy lewicowosc i prawicowosc oceniano w stosunku do kapitalu i miejsc pracy. Wlasciciele kapitalu, pracodawcy byli prawicowcami a proletariat byl lweica. Obecnie taki podzial jest absurdalny.

    Dzisiej proletariat i wszyscy ludzie parcy wytwarzaja ponad 90% kapitalu. Kapital to ich skladki oszczednosciowe, ubezpieczeniowe, emerytalne, inwestycyjne, zdrowotne i konta w bankach. Ten kapital za posrednictwem instytucji finansowych kupuje biznesy czyli miejesca pracy.

    Jaka wiec lewicowosc ? Co jest lewicowego w SLD czy w Palikocie ?? To pojecie jest nonsensem.

    Odnosnie wyborow, to nie wazne kto je wygral. Bedzie nastepne 4 lata tumanskich rzadow. Wiedza i nauka dalej beda wrogami wladzy. Nastepne 4 lata gehenny narodu polskiego. Nastepne 4 lata meczennictwa i dalszgo zadluzania kraju. Bo zadna z parti nie ma ani wizji ani planu ani ambicji dla Polski. Zaden z partyjnych dyktatorow nie posiada nawet minimum kwalifikacji na premiera.

  22. maciek.g pisze:
    2011-10-09 o godz. 21:56
    „…. Najbardziej zawiedli się ci co liczyli że po uzyskaniu niepodległości Polska od razu stanie się krajem doskonałym i będzie błyskawicznie i wg ich pragnień rozwijać…..”

    Nawet krowy wiedza ze obecnie jestesmy bardziej zalezni od instytucji i obiektow zewnetrznych niz bylo to w PRL. O jakiej niepodleglosci tu mowa ?

  23. Napieralski powinien podać się do dymisji i to szybko. Kaczyński po raz enty przegrał wybory Panie Redaktorze. Co z tego, że ma spore poparcie, skoro nie daje mu to władzy, czego przecież łaknie, jak ryba wody? Co więcej, tak pozrażał do siebie ewentualnych koalicjantów, że nie ma szans na wspólne sprawowanie władzy. Moim zdaniem powinien się poważnie zastanowić nad swoim przywództwem i stylem uprawiania polityki, ale nie mam złudzeń, bo są małe szanse, że to zrobi…

  24. Największego kopa dostali ludzie z PJN. Wyborcy nie dali się nabrać, że tworzą jakąś nową jakość w stosunku do PiS.

  25. andrzej falicz pisze:
    2011-10-10 o godz. 07:41
    Za dwa trzy lata wybory przyspieszone

    Proszę jaśniej – dlaczego ?

  26. Jeśli okaże się, że na pewno pan Romaszewski nie zasiądzie w senacie będę ukontentowana. Nie lubię, gdy – parafrazując znane powiedzenie- „każdy zły uczynek musi zostać nagrodzony”.
    Jeszcze pobrzmiewa mi w uszach skarga pana Romaszewskiego, że marszałkowanie w senacie (minionej kadencji) należy mu się jak psu zupa, za „wkład, walkę,cierpienia i td. Raczej nie chodziło o „wkład” zawodowy w IF PAN ….

  27. Ponad 50% wyborcow nie glosowalo. Bo nie bylo na kogo glosowac w systemie ktory jest obelga dla demokracji i cywilizacji. I to oni sa zwycieska koalicja.

  28. Wybory wygrała ‚prawica’ w 70%, czyli kto?
    Centrowy Tusk? Czy pragnący bezpieczeństwa socjalnego elektorat PiS? 🙂
    Mówiąc poważnie: jest pewna moda na prawicowość, ale trwa ona od roku 1989, jako forma odrzucenia ‚komunizmu’. Zdecydowana większość Polaków to centrowcy, których potrzeby lepiej zabezpieczały partie z etykietką ‚prawicowości’, a przede wszystkim były większe (od 2005 roku mamy właściwie wszystkie wybory w formie plebiscytu między PO i PiS). Wyrazista prawica jest prawie tak nieliczna, jak wyrazista lewica. No i czy Palikot jest lewicowcem? Chyba pierwszy raz zgadzam się z Andrzejem Faliczem.

  29. Chciałbym wiedzieć czy czarne jest czarne, a białe białe, bo skoro populizm oznacza rozdział kościoła od państwa i jednakowe stawki podatkowe dla wszystkich, to mam wątpliwości czy piszący o populiźmie Palikota znają znaczenie tych słów.

  30. Czy ktoś z Państwa mógłby mi wytłumaczyć, co miał na mysli Prezes Kaczyński wyrazajac nadzieję na powtórzenie Budapesztu w Warszawie? Czy to mozliwe, ze miał na mysli wypadki z czerwca 1956 r? Aż trudno mi uwierzyc, zeby lider najwiekszej partii opozycyjnej marzył o czems podobnym….:(((

  31. pan Falicz pyta co będzie za dwa trzy lata, jakby nie słyszał co powiedział wczoraj wieczorem pan prezes Kaczyński. „Zwyciężymy”!. Tak powiedział do kamer i w dodatku przy świadkach z których żaden nie wyczuł zapachu alkoholu. Wygrana PO nie jest gwarancją jakiegoś większego postępu w funkcjonowaniu państwa, ale odsuwa na jakiś czas rozstawienie tysięcy WOPistów na linii Odry i Nysy Łużyckiej, oraz moblizację ochotników na lewym brzegu Bugu, a także od Drohobycza aż po Żuławy.

  32. fifi zupełnie nie bierze pod uwagę, że prezes ma co prawda maturę, ale żadnych kwalifikacji zawodowych. Nic w zyciu poza politykowaniem, grożeniem i intrygowaniem nie robił. Wybory (chociaż przegrane) dają mu prawo do kontynuowania tego wszystkiego i w dodatku za wynagrodzeniem. Kwota około 14 tys.złotych piechotą nie chodzi.

  33. Tusk – Kaczyński 3:0. Napieralski dostał czerwoną kartkę. Na boisko wdarli się kibice drużyny „Pogoń Palikot”. Pawlak wykazał się dobrą kondycją i nadążał z asystami… Sędzia kazał usunąć transparent „Piłka Jest Najważniejsza” z sektora dla gości.
    A teraz coś z zupełnie innej beczki;
    Jeśli tak się prezentuje pierwsza liga wyselekcjonowanych przez administratora postów, to boję się pomyśleć jak wygląda odrzucona reszta… Komentarz gospodarza jak zwykle w mistrzowskim stylu 🙂
    Pozdrawiam!

  34. TJ, 00.05. Powinieneś wiedzieć, że słowa poety mają wartość uniwersalną i ponadczasową i nie były tworzone z myślą o żałosnych postaciach Tuska lub Kaczyńskiego. Tak niski upadek nie mieścił się wówczas w głowie Różewicza.

  35. Panie Redaktorze! A ja trzymam się stwierdzenia, że POlacy zagłosowali nie za kimś, bo uważają, że jest im dobrze, tylko przeciw komuś (obawa przed dojściem do władzy PiS dyktowała, żeby zagłosować na PO – takie wybory niestety były wśród moich bliskich powszechne!). Poza tym nadal niska frekwencja wyborcza nie wskazuje, aby to większość naszych rodaków mogła się wypowiedzieć. A szkoda!

  36. PiS sam jest sobie winien – mial szanse na 51%

    – Nie zaproponowal rozpoznawalnej, unikalnej, kompleksowej koncepcji gospodarczej
    – Kojarzy sie z agresja, chamstwem i prymitywizmem typowym dla forum Niezaleznej
    – Bezmyslnie szczuje przeciw UE, Rosji i RFN, co wyborcy slusznie widza jako naruszenie podstawowego interesu Polski
    – Przesadza ilosciowo z informacja o Smolensku przeslaniajac nia zyciowe troski wyborcow
    – Nie potrafi odroznic patriotyzmu od nacjonalizmu, nie potrafi zrozumiec, ze nacjonalizm to patriotyzm prymitywow
    – Nie przekonuje faktami, wrecz ukrywa fakty, bo przecza jego grze na emocjach, co na dluzsza mete odrzuca
    – Nie bylo go nawet stac na porownanie polskiej energochlonnosci z energochlonnoscia zachodniej UE oraz na zbadanie potrzeby zwiekszenia podazy energii
    – W stosunku do USA zastepuje rozwazna, oparta na wiedzy postawe sojusznika „instynktowna sympatia”, czyli po prostu bezmyslnym podporzadkowaniem, lizusowstem
    – Nachalny patriotyzm PiS odbierany jest jako naciaganie ludzi „na patriotyzm”, jako patriotyzm geba, a nie czynem
    – Odbierany jest jako zagrozenie powrotu kary smierci
    – „Pachnie” na kilometr niekompetencja – o PO wyborca mysli: „to czego nie rozkradna” bedzie i tak wieksze, niz to co stworzylby PiS.
    – Opinie ambasadora USA wobec politykow PiS opublikowane przez WikiLeaks sa dla nich miazdzaco zle, co kontrastuje z balwochwalskim stosunkiem PiS do USA i pograza PiS tym bardziej w oczach wyborcow
    – „Polityka Jagielonska” slusznie rozpoznawana jest przez wyborcow jako kosztowny absurd i proba dywersji wobec UE tworzeniem takiego malego, konkurencyjnego UE jako Osla Trojanskiego wobec UE, jako szkodliwa dla Polski wrogosc wobec UE
    – Nieumiejetnosc pogodzenia tradycji z odczuwana przez wyborcow potrzeba modernizacji Polski. Np. chrzescijanska partia w Bawarii rzucila i wykonala z olbrzymim sukcesem haslo: „laptop i skorzane
    spodnie” (stroj ludowy w Bawarii). Wyborcy nie zostali przekonani, ze PiS chce unowoczesnienia Polski

    Jesli pomyslec, ze za wyborem PiS przemawiala sprawa Smolenska, to mozna przyjac, ze bez Smolenska PiS dostalby ok. 15% glosow – nie dlatego, ze Polacy nie sa patriotyczni, lecz dlatego, ze cenia patriotyzm skromny, polegajacy na rzeczowej pracy politycznej fachowcow, na czynie, bez ciaglego obnoszenia sie ze swoim patriotyzmem.

    Jesli w rozmowie w TVP o elektrowniach atomowych PiS stac tylko na to samo co mowi PO, zamiast blysnac fachowoscia i poruszyc mozliwosci oszczedzenia olbrzymich ilosci energii wobec odziedziczonego po PRL marnotrawstwa, przypomniec koszty skladowania odpadow, odejscie RFN od atomu, mozliwosc stymulacji gospodarczej wydawaniem ceny atomowek w Polsce, mozliwosc postepu technologicznego wiatrakami itp., to wyborca widzi, ze PiS to tylko pusta propaganda. Takze w UE kraje musza miec swe interesy, bo tylko one je znaja, PiS jednak w rozpoznawalny dla wyborcy sposob przesadza z „kondominium”. PiS nie potrafil postawic np. na obnizenie wydatkow na armie z 1,95% PKB narzucone przez prez. Komorowskiego, na np. 1,5% PKB, aby obnizyc dlug, pomoc wychodzic z nedzy, dofinansowac nauke itp.

    W sumie jestesmy wszyscy przegrani, bo PiS nie rzadzilby gorzej od PO, ale przeciete zostalyby nici korupcyjnej pajeczyny, pojawilby sie efekt nowej miotly, a za 4 lata wybralibysmy PO.

  37. Mam zgagę i obrzydzenie. Wybory według Passenta nie wygrała Polska, ale wygrał on sam razem z cynglami POLITYKI i GW, którzy rozpętali nienotowaną kampanię szyderstw, zniesławiania i obrzydzania młodego przywódcy lewicowej partii. Korzystali z doświadczeń ponurej afery Michnika w zmowie z Rywinem. Wtórowały im tzw wolne media z Olejnik, Pochanke i całą sforą wrzaskliwych i kretyńskich hien. Przegrała i została zdołowana lewica, przegrał także mój kandydat Jan Hartman, postać górująca nad motłochem, na którego miałem nadzieję, będą głosować chociaż studenci jego uczelni w dowód uznania. Mądrość nie popłaca i wybory wygrali nadzorcy obcego kapitału i bankierów. Lewica powinna pozbyć się renegatów, łże lewicowców od Kwaśniewskiego, Millera, Cimoszewicza, Kalisza i wielu innych karierowiczów, opuścić salony i studia telewizyjne i wyjść na ulice. Tam jest jej miejsce, podobnie jak w Grecji, Hiszpanii czy w setkach amerykańskich miast. 47 procent omotanych przez kościół i prawicowe media wyborców wrzuciło w ciemno kartki do urn jak do kosza na śmieci. Reszta rozsądnych pozostała w domu i czeka na swoja kolej.

  38. Witajcie w powyborczy poranek.

    Tym razem chcę Was zaprosić do rozmowy o memie przywołanym przez Jarosława Kaczyńskiego w pierwszych reakcjach na szacunkowe wyniki wyborów.

    Moje mentorskie odchylenie każe mi lekko podrażnić Waszą samoocenę inteligencji i rozeznania świata i zacytować na wstepię pewne definicje zaczerpnięte z Wikipedii.

    *******
    Mem jest jednostką informacji kulturowej zapisanej w mózgu.
    *******
    Krytyka (łac. criticus – osądzający) – analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, estetycznych, poprawnych) jako niezbędny element myślenia.
    *******
    Prawda – cecha wypowiadanych zdań określająca ich zgodność z rzeczywistością.

    Klasyczna definicja prawdy pochodzi od Arystotelesa i jest to zgodność sądów z rzeczywistym stanem rzeczy, którego ten sąd dotyczy.
    *******

    Co byście nie przerazili się powagą mojego wstępu jeszcze jeden cytat służący zaciekawieniu Was:

    *******
    Prawda (ang. The Truth) – humorystyczna powieść fantasy Terry’ego Pratchetta dwudziesta piąta część cyklu Świat Dysku …
    … Tajemnicze wydarzenia w Stajniach – dziwny zapach mięty!
    *******

    A teraz wprowadzający cytat z Wiadomości dawanych przez Google:

    „Jestem głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt – oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński …”

    ——————————-

    Pierwsze wysłuchane i odcztane przeze mnie komentarze tego memu „Budapeszt” przywoływły krwawe wydarzenia z 1956-o roku.

    Sądzę, że jest kolejne świadectwo zbiorowego niezrozumienia zestawu idei jakie prezentuje Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy dysponujący jako takim aparatem analizy i syntezy rzeczywistości.
    Przypomnę objawienie się grupy około 150-u osób określanych jako „intelektualiści” wyrażających swe poparcie dla JK po drażliwej i niejasnej jego wypowiedzi o Angeli Merkel. Trzeba też tu wspomnieć o stosunkowo częstych wyrazach zdziwienia na forach internetowych: jak rozsądni ludzie mogą popierać PiS, a w szczególności JK.

    Otóż mogą, popierają i popierać będą i to w liczbie socjologicznie i politycznie znaczącej. Radosław Markowski w ostatnim wydaniu Polityki pisze: „Ja nigdy nie przewidywałem upadku Jarosława Kaczyńskiego i PiS, zawsze twierdziłem, że będzie on jeszcze długo trwałym elementem naszej polityki.”

    Na marginesie tego cytatu dwie uwagi:

    1. Nie zgadzam się z Markowskim i przewiduję względnie szybki schyłek politycznego znaczenia JK. Z PiSem jest sprawa bardziej niejasna; o czym będzie dalej w mym wyłuszczeniu.

    — dla czyściej utrzymujący swój język TU —

    2. Czy przed „zawsze twierdziłem” powinien być średnik? Umrę chyba nie opanowawszy polskiej interpunkcji!

    No więc gdzie leży ta pestka, której istnienia nie dostrzegają rzesze, a dostrzega domorośle zadufkowy staruszek.

    Ta pestka to prawda.

    Według mnie Jarosław Kaczyński nawiązuję do wyznania lewicowego przywódcy węgierskiego, iż jako rządząca formacja polityczna dla utrzymania się u władzy kłamała co do dobrego stanu gospodarki węgierskiej.

    Jednoznacznie odczytuję napomknienie JK jako sugestię, że PO i ich poplecznicy ukrywają prawdę przed narodem.

    Przeczuwam, że już gonitwa waszych przypomnień otacza to moje wyśnienie tłumem potakiwań …
    IPN, CBA, lista pana Antoniego, ja wiem ale nie powiem, przegrane procesy o pomówienie, sugestie o rozmijaniu się z prawdą w orzeczeniach sądów powszechnych, oskarżenia o jawne i/lub niejawne falszowanie historii, odrzucanie objawienia wiary chrześcijańskiej jako najwyższej prawdy, …

    Gdy w jednym z komentarzy blogowych szydziłem z Maximilien Marie Isidore de Robespierre cytując z Wikipedii: „Jako deista, czynił starania na rzecz wprowadzenia we Francji kultu Istoty Najwyższej, jako obowiązującej religii.” i sugerowałem, że on ustawia w pozycji tej Istoty, to nie spotkało się to moje pisanie z odzewem.

    Sądzę, że w sztabie politycznym PiS już odszukali zdjęcia sprzed 31 lat napisami na ścianach: „TV kłamie!”

    No to silniejsze szyderstwo może Was ruszy i spowoduje kolejne wymówki o zaśmiecanie bloga moją obsesją:

    *** Polska tonie w kłamstwie! Ja mój narodzie objawię prawdę! ***

    Jarosław Kaczyński umieścił się tu gdzie lepiej widać prawdę:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/99/Citadella_-_Budapest.jpg

    Stąd piękny widok.

    Prawda, że Joli Bord (wym. żoli bor) – Piękny Brzeg?

  39. Za 4 lata Jarosław będzie miał 66 lat. Już teraz jest mocno zaniedbanym facetem a kolejne 4 lata zrobią swoje.

  40. Ciesze się : potrójnie
    1. z przegranej oszustów-aparatczyków z SLD. Jestem wyborcą Lewicy od zawsze ale od czasu rządu Millera ,,zmądrzyłem się” i wiedziałęm ,że SLD napewno jest wszystkim tylko nie lewicą. To typowa partia żłoba, kariery, układu. Napieralski to potwierdził idealnie – okazał się dostatecznie sprawny do prowadzenia polityki na poziomie klik i koterii (jak w typowej partii modelu moskiewskiego) ale niezdolnym do ,,zadzałania” w pluralistycznym społeczeństwie. Nie wiem jak ,,Oni” to przeżyją – ta formacja mentalna od 1945 roku jeszcze nigdy na tak długo nie była odspawana od żłoba państwowego.
    2. porażka PiSu – pomimo ,,mordu smoleńskiego”, pomimo kilku powodzi, pomimo kryzysu ekonomicznego przekładającego się na wzrost cen w Polsce, pomimo benadziejnej kampanii. Świadczy to o tym ,że taka patologiczna wizja rzeczywistości jak ta zrodzona w prezesim mózgu nie znjaduje nowych amatorów ale ci co zostali przekonani są i trwają. I czekają na swój czas. W końcu okres małej stabilizacji Republiki Weimarskiej (1924-1929) zakończony kryzysem 1929 roku był najtrudniejszym okresem dla NSDAP…
    3. I NA KONIEC SUKCES NAJWAŻNIEJSZY WEJŚCIE RPP DO SEJMU. Wreszcie pojawił się ktoś ,kto z antyklerykalizmu, postępowości nie uczynił sobie ozdóbki do kożucha obrony przywilejów ,układzików ale uczynił z tego podstawę swojego programu. Jeżeli ten temat oleją w imie układzików oleją przyczynę i uzasadnienie swojej egzystencji. jest więc szansa ,ż cos się zmieni i POlska przestanie obślinać biskupie klejnoty proszona albo i w ramach zwyczajowego lizusostwa…

  41. Śleper z g. 9:45
    W pełni sie z Tobą zgadzam. Utyskiwanie na popilizm Palikota jest niepoważne.
    Lider RP chce AŻ zgodnego z konstytucją REALNEGO rozdziału Kościoła od Państwa. Czyż tanim populizmem jest żądanie, by stawki podatkowe obowiązywały WSZYSTKICH stosownie do dochodów?
    Widac, populizm palikotowy po prostu trafił na podatny grunt, bo coraz liczniejsz jest grupa ludzi zniesmaczonych funkcjonowaniem instytucji krk co nie ma nic wspólnego z wyznawaniem wiary chrześcijańskiej, gnostycyzmem czy ateizmem.
    A tak na marginesie – bardzo się cieszę, że Romaszewski przestanie być dożywotnio senatorem. Kiedyś go podziwiałam jako jedną z ikon opozycji. No cóż, ideał sięgnął bruku ujmując się za bandziorem, którego śmiał porównać do prześladowanych za czasów PRL.

  42. @axiom1,
    skoro nikt się nie nadaje do premierowania, to może Ty się zgłosisz na to stanowisko. Wygląda na to, że wszystko wiesz i na wszystkim się znasz najlepiej. Szkoda chować taki diament pod korcem 😉

    Czy teraz obowiązującym hasłem kiboli będzie: JAREK MATOLE NIE POMOGĄ CI NAWET KIBOLE?
    I czy na pana prezesa będzie się mówiło: JAROSŁAW, NIE POTRAFIĘ WYGRAĆ WYBORÓW, KACZYŃSKI? 🙄

  43. Ruch Palikota tym się różni od partii politycznej, czym ekwilibrystyka od baletu; jedno i drugie wymaga wyjątkowej sprawności, balet jednakże stanowi formę sztuki, natomiast ekwilibrystyka to tylko efektowne popisy dla gawiedzi. Mam jednak nadzieję, iż cyrkowa magia tchnie trochę życia w skostniałe choreografie baletmistrzów.

  44. Inteligencja krzyzowkowa, telewizyjna, wikipediowa, googlujaca……rzeszy sie w blogosferze.
    ET

  45. Fantastyczne wybory – „Palikot podniósł upadający sztandar lewicy. Można powiedzieć, że uratował lewicę. Co z tego wyniknie – to wielki znak zapytania, bo to polityk nieprzewidywalny, a jego otoczenie jest dość tajemnicze.” Niepokój Pana Redaktora, mam nadzieję, uspokaja dzisiaj w GW Bp Pieronek: „Palikot? Nie ma tragedii.” 10.10.2011. oraz komentarz, który można pod nim przeczytać, autor: majek-1348 „Teraz należy czekać kiedy Pan Poseł Palikot sięgnie po swoje eksponaty służące do ujawniania wynaturzeń człowieka i pokaże co „sukienkowi” ukrywają pod spodem i do czego im to służy. Może być bardzo śmierdząco i ohydnie. majek„ http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,129618941,129625037,Bp_Pieronek_Palikot_Nie_ma_tragedii.html

  46. Stix
    Trochę oszukujesz
    Dług, który wynikł za Tuska związany jest z osłabieniem złotówki oraz kryzysem finansowym w Europie

    Wytłumasz dwie rzeczy apologeto Kaczyńskiego:
    – dlaczego wydatki za Kaczyńskiego rosły dwa razy szybciej niż za SLD lub PO
    – dlaczego po kryzysie w Europie staliśmy się najmniej zadłużonym państwem w EU rozpatrując Dług/PKB

  47. @staruszek pisze:
    2011-10-10 o godz. 11:23

    Szanowny kolego (w wieku, niekoniecznie w wierze)!

    Nie zaskoczyłeś mnie tym tekstem, lubię ścisłe definicje pojęć użytych w dyskusjach, jest to podstawa sensu dyskutowania. Uważam, że hasło „TV kłamie” jest nieśmiertelne i zawsze prawdziwe!!! Jak też:

    *** Polska tonie w kłamstwie. Ja mój narodzie objawię prawdę!***

    Pierwsze zdanie ok. Obiecanki o objawieniu prawdy przez kogokolwiek uważam za czcze przechwałki.!

    ***Jarosław Kaczyński umieścił się tu gdzie lepiej widać prawdę:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/99/Citadella_-_Budapest.jpg
    Stąd piękny widok.
    Prawda, że Joli Bord (wym. żoli bor) – Piękny Brzeg?***

    Prawda, że „Joli Bord”! Zmylił mnie tylko podpis „Budapest” w linku.

    Po pierwsze: Nie wiedziałem, że prezes prowadził kampanię w Budapeszcie, do którego nawiązywał po (wygranych jak zwykle) wyborach.

    Po drugie: Byłem w Budapeszcie, oglądałem Joli Brzeg ze wzgórza Gellerta, ale na zdjęciu nie umiem zidentyfikować Parlamentu. Czy obcięto mu wszystkie wieżyczki, czy mylę Budapeszt z innym miastem?
    Orban et Urban rządzą przecież w parlamencie, na który kierował swój orli (koci) wzrok prezes przed proroctwem.

  48. SLD przegrało ale jedynie dzięki rozłamowcom którzy poszli na stołeczki do PO oraz tzw. Palikotowi który szybko połączy się z PO

  49. Poniewaz prezes zajmujac ze swoja zgraja drugie miejsce oglosil, ze jest zwyciezca(moralnym, albo cos tak jakos), to mam dla szanownych blogowiczow taka zagadke.
    O reke krolewny staraja sie dwaj rycerze. regulamin konkursu jest dosc niezwykly: Reke krolewny zdobedzie ten rycerz, ktorego kon wpadnie na mete drugi !!
    Wydawaloby sie, ze przeprowadzenie wyscigu na takich warunkach jest niemozliwe. A jednak.

  50. „Mam zgagę i obrzydzenie. Wybory według Passenta nie wygrała Polska, ale wygrał on sam razem z cynglami POLITYKI i GW, którzy rozpętali nienotowaną kampanię szyderstw, zniesławiania i obrzydzania młodego przywódcy lewicowej partii.”

    Czyli wyszlo na moje , urlop nalezy sie jak ….. bez zadnej laski (ach te chinskie klawiatury, mam juz obrzydzenie ale na zgage trzeba czekac do jutra , dzisiaj Tg Day )
    A bylbym … jawna opcja budapesztenska !? Nie dam sie przekonac , nie umywa sie do wiedenskiej chociaz kiedys tez byla owszem niczego sobie .( za FJ )

  51. jasny gwint,

    dołącz do grona sfrustrowanych. Każdego 10-go pod Pałacem na Przedmieściu, w dodatku Krakowskim.

    Wszystkiemu winne „cyngle” z GW i z Polityki. Tylko samo SLD nie ma sobie nic do zarzucenia.

    Kiedyś stonka i rewizjoniści z Bonn, a teraz cyngle. Skansen myslenia wiecznie żywy. A może to bracia Rosjanie nie chcą silnej lewicy w Polsce ?

    Na zgagę dobry Maalox albo Proacid.

    Oraz spacer z pochodnią po Krakowskim Przedmieściu.

    Pozdrawiam serdecznie.

  52. Galeria zdjęć jak kto głosował:

    Napieralski – z żoną i z dziećmi.
    Tusk – z żoną i z córką.
    Kaczyński … prawą ręka wrzuca kartkę do urny.

  53. Panie @jasny gwint, (godz. 10:50) – trochę szkoda że przegrał Hartmann.
    Za to do Sejmu weszła Pani Anna Grodzka z Ruchu Palikota.
    Więcej o tej postaci i jej liście otwartym do Prezydenta Majchrowskiego pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1156
    Pozdrawiam.

  54. Moja żona jest rozczarowana. „Myślałam, że jak się dziś obudzę to dowiem się, że nasze wojska wróciły z Afganistanu i budują drogi, pani Hall naucza w salce katechetycznej, a Kościół zwrócił wszystkie niesłusznie uzyskane dobra i obiecał że nie będzie wymuszał na państwie aby karało ludzi za czyny, które księża uważają za grzech. To oczywiście minimum, ale miło byłoby gdyby chociaż to załatwiono.”

  55. Kaczyński będzie trawił czas na jałowej opozycji, w czasie której dużo jego wyborców wymrze. I to są powody do zadowolenia?

  56. Piotr Kraczkowski, godz. 10:34 pisze:

    „Pachnie” na kilometr niekompetencja – o PO wyborca mysli: „to czego nie rozkradna” bedzie i tak wieksze, niz to co stworzylby PiS.

    Szanowny Panie, a skąd Pan wie, co wyborca PO myśli? Jest Pan jasnowidzem?

  57. Polska wygrala. Solidarnosc wygrala. Dwie partie centro-prawicowe dominuja polska scene polityczna. Aby gospodarka kwitla a ludziom zylo sie lepiej.

  58. @ Piotr
    SLD przegrało z dwóch powodów:
    – ostra krytyka Rządu i Po, nie zauważali niczego pozytywnego w tym co działo się w kraju i nie zauważali niczego negatywnego w tym co robił i mówił PiS.
    – uległa postawa wobec kk i jego przywilejów finansowych i nie tylko.

  59. Nie zgadzam się z wymową artykułu pt. Dlaczego wszyscy przegraliśmy te wybory? pod linkiem: http://tuskopalikot.pl/?p=1291
    Jest za wcześnie tak wyrokować.
    I to „mądrale z Krakowa” tak piszą, cyt.: „Nie­stety elita odda­liła się od spo­łe­czeń­stwa, nie żyje z nim na tej samej pla­ne­cie, nie żyje tymi samymi pro­ble­mami, nie funk­cjo­nuje w tej samej rze­czy­wi­sto­ści.”
    Przecież chodzi tylko o to, żeby ELITY nie przeszkadzały i nie psuły tego co jest dobre. Od ELIT zależy już coraz mniej.

  60. Wybory obecnie: z dwojga zlego. Wybory w przyszlosci: pytanie z kim PiS wejdzie w koalicje.
    Problem polega na tym, ze neoliberalna polityka PO nie ma szans na dluzej wsrod pracujacych. Poza tym realizacja niezbednych reform (czyt. ciec budzetowych) przesunie obecnych wyborcow PO na prawa strone. Pozostaje nam wiec czekac na piratow.

    ET

  61. BGS (odpowienik polskiego WOPu) chroni dzielnie niemieckiej granicy. W sobote bedac w drodze do Szczecina wpadlem w sidla (zaporana autostradzie sto metrow przed linia graniczna jak na filmach gangsterskich) BGSchtzu, co skomentowalem; na wschodniej granicy bez zmian: Nie spodobalo sie to federalnym urzednikom, obecnie bezrobotnym (czyt. bez zajecia).
    ET

  62. toja pisze:
    2011-10-10 o godz. 12:21
    Ja nie mam motywacji finansowej aby ubiegac sie o publiczne stanowiska. A pozatym faketm jest ze gdybym byl np czlonkiem takiej PO lub innej mafii to by mnie wyrzycili bo zagrazalbym przewodniej roli dyktatora. Wiedza i nauka sa wrogami wladzy w Polsce.

    Mam jednak prawo oczekiwac by najlepiej wykwalifikowani ludzie ubiegali sie o najwyzsze stsnowiska w kraju. Zaden z partyjnych dyktatorow nie posiada nawet minimum kwalifikacji na tak powazne stanowiska.

    Historyk ktory nigdy nawet nie mial doswiadczenia w prowadzeniu kiosku Ruchu gdy objemowal stanowisko premiera nie jest materialem na przywodce. W ciagu 4 lat zniszczyl on juz zycie tym co sie nawet nie urodzili. I nie maja po co sie rodzic. To droga do samozaglady narodowej.

    Za nieudolnsc na wysokich stanowiskach publicznych niestety placa ludzie. Cale 38 milionow. Na nizszych szczeblach za wykonywanie pracy bez przygotowania zawodowego grozi kara wiezienia podczas gdy potecjal szkod jest znacznie mniejszy.

    Wiadomo natomiast ze nikt nie ma szansy na prowadzenie kampanii politycznej na wlasny koszt podczas gdy partie sejmowe rozadja sobie pieniazki podatkowicza i nawet nie maja obowiazku z tego sie rozliczac.

    Zauwaz ze Palikot sam finansowal swoja partie w kampni w wysokosci 1 mln zl podczas gdy Tusk wydal na ten cel 30 mln zl od podatkowicza. PiS wydal 18 mln, SLD 20 mln i PSL 12 mln. I nikogo sie nie pytali ile moga wydac.

    Ale najwiecej roboty i za darmo wykonaly media dla PIS-u. To byly 4 lata darmowych publikacji w czym nasz Gospodarz przodowal. A moze PIS za to placil? I co ? Fiasko panie Gospodarzu.

    Miernoty stworza nastepny rzad i bedzie nastene 4 lata gehenny i meczennictwa do czego polacy niestety przywykli.

  63. Lewica, moim zdaniem, przegrała, bo przestała kogokolwiek reprezentować. Hasła lewicowe bała się nawet głosić, a co dopiero realizować. Dlatego tylu ludzi o lewicowych poglądach, i z pragnieniem nowoczesnego państwa, zagłosowało na Ruch Palikota.
    Napieralski, zauroczony Kaczyńskim, wołał ciągle że PO źle rządzi, a my będziemy rządzić lepiej. Ale nie stała za nim żadna ideologia, a za Kaczyńskim tak, choć wredna i oszukańcza.

  64. spokojny pisze:
    2011-10-10 o godz. 14:49 ……..

    W przywoływanym przez Was, Obywatelu Spokojny, linku jest pewna myśl, która uderza mnie swą świeżością – postulat ryczałtowej opłaty za manifestacje. Mam nadzieję, w pełni się z nim, Obywatelu Spokojny, zgadzacie. Jest to fantastyczny pomysł – pod warunkiem, że tym ryczałtem objęte zostaną również pielgrzymki. Popieram w całej rozciągłości.

  65. Jasny Gwint 10.10 10.50

    Lubie Cie za sensowne stawianie sprawy. Postaraj sie, w miare mozliwosci, unikac ogolnikow. N.p. zamiast pisac:

    „Wtórowały im tzw wolne media z Olejnik, Pochanke i całą sforą wrzaskliwych i kretyńskich hien.”

    wskaz, dlaczego „hieny” sa „wrzaskliwe i kretynskie”. Ogolnikami obracaja tu wszyscy, postaraj sie nazwac przywary obu pan.

    W pierwszym zdaniu zamiast:

    „Wybory według Passenta nie wygrała Polska….” nalezy sie: -Wyborow, wedlug Passenta, nie wygrala Polska…”

    Jesli pozwolisz, Napieralski przegral, bo dzialal po amatorsku. Albo – nie mial pieniedzy. Nie rozumiem dlaczego tuzy: Kwasniewski, Miller, Kalisz, Cimoszewicz, Olejniczak, nie pomogli dobra rada panu Grzesiowi. Swego rodzaju paradoks. Oni technike public relations maja w malym palcu. Jestem pewien, ze swiadomie wpuscili „chlopczyka” w maliny i teraz, kiedy ten zlozy rezygacje, rozegraja swoje rozdanie. Miast szargac sie po kraju z czlonkami, teraz – przejma wladze tanim kosztem. Kogos tam wsadza, bo sami maja zbyt wygodnie, nie chca ani pracowac, ani ryzykowac.

    Pozdrawiam.

  66. Dla kogo dobry wybór? Że układ złodziejsko-oszołomski jest mniej więcej ten sam? Bullshit, panie ambasadorze.

  67. Medialne imponderabilia
    Media nie komentują urody dwóch wyjątkowych kobiet, żon liderów. To typowa poprawność polityczna w katolickiej Polsce, dla mnie niezrozumiała.
    Moja T. często zarzuca mi seksizm, kiedy komentuję sprawy damsko-męskie. Moja T. jest poprawna do obłędu.
    Zaryzykuję następne oskarżenie i podzielę się pewną, przecież wyborcza obserwacją.

    Małgosia Tusk, ma dziewczęcą urodę, jest matką dorosłych dzieci a taką ma śliczną buzię dziewczęcą w rzadkich kadrach telewizyjnych. Do urny Małgosia poszła w jasnym kostiumie a na wyniki czekała w cudownej czerwieni. Tuskowie, oboje, świetnie wyglądali na niebieskim tle. I kwiaty boskie!
    Czułem oprócz radości, dumę.

    Monika Palikot, ma dla mnie „urodę rasową”, długa szyja, uczesanie vintage, które pamiętam z przedwojennych zdjęć mojej Matki, piękna kobieta doprawdy. JP ukrywał swój skarb z jakichś powodów.
    Ciekawe, czy czuje się dobrze przed kamerą.

    PS
    Małżonkowie T. i P., całowali się zgodnie ze stażem małżeńskim.
    Karp lub miś.

  68. Wybór dobry – nie dobry… ale dlaczego np 10% z 460 daje 40 mandatów a niecałe 40% z 460 daje już 206 mandatów? Duży może więcej? Dziwna ta ordynacja… Nieprawdaż?

  69. Przeczytajcie głos think tanku robotniczego

    List otwarty do Jarosława Kaczyńskiego

    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1281

    Niech żyje Polska! Niech żyje Janusz Palikot

  70. Czy wygrała PO czy Polska to zonaczymy, przed rządami obecnej koalicji ciężkie czasy. Jestem zwolennikiem rządów dotychczas rządzących
    bo to wynika z pragmatyzmu. Przez cztery lata się uczyli, poznawali i rozkręcali, w czwartym roku tak się rozkręcili że nie wszystko co zaczeli
    to pokończyli. Oni wiedzą gdzie skończyli i od czego należy rozpoczynać i
    kontynuować. Przyszli by nowi to zanim by się połapali to mineły by kolejne lata. Mają przetartr szlaki i wiedzą gdzie i z czym się udać, co jest
    pilne a co może potrwać. Mam wrażenie że duży proc społeczeństwa to
    zauważa i właściwie wybrała. Nie mniej tak liczna opozycja z opcją PiSu to
    nie najlepszy prognostyk dla rządzących którzy, będą krytykowani aż z trzech stron. No cóż, kampania się skończyła a zaczeła się nowa.

  71. @axiom ciągle nie może przeboleć, że Tusk nie kierował nigdy kioskiem Ruchu. Rzeczywiście, przykra sprawa.

    Ja uważam, że D. Tusk jest dobrym politycznym graczem, i to nie jest zarzut, bo w demokratycznym państwie trzeba umieć GRAĆ, żeby WYGRAĆ, żeby nie przegrać. Potrafi zdobyć zaufanie, radzi sobie raczej bez większych wpadek na stanowisku premiera. Dodajmy, że nie ma szkoły premierów, aby się tego nauczyć. Nie ma też formalnych wymagań co do wykształcenia, premier może być historykiem (byle nie histerykiem, ale od tego bogowie i wyborcy ustrzegli). Coś w tym jest, że wybrano go na drugą kadencję, takie coś zdarza się po raz pierwszy w II i III RP razem wziętych! Może z perspektywy czasu ocenimy go jako męża stanu, a na razie jest jedynym na naszej scenie politycznej, jaki może dalej nas prowadzić w tych trudnych czasach. Trzymam kciuki.

    PS. Na pewno są też niedociągnięcia, nie chcę zamykać na nie oczu, ale nie lubię totalnej krytyki premiera. Uważam, że jest ona niesprawiedliwa.
    Ufff, napisałam laurkę 🙂

  72. Ruch Palikota to lewica „kawiorowa”, nie będzie zbawcą tej formacji w RP (a bez normalnej lewicy polska scena publiczna będzie kulawa, chroma i nie europejska). Zresztą – obecna SLD, w swej formule, programowo, ideowo, werbalnie, także; tak jak Kwaśniewski,Cimoszewicz, Miller, Borowski – pomimo wielkich zasług dla Polski i tego ruchu. Przyszłość Ruchu P. widzę tak jak opisuje ten proces T.Frank w „Co z tym Kansas ?” (tak było 20 lat temu w USA – wówczas rozpoczął się ów proces więdnięcia programowego demokratów mimo zwycięstw Clintona i Obamy; mentalnie prawica zawłaszcza coraz to nowe pola, a „lewica” oddaje je zajmując się właśnie jedynie zagadnieniami kulturowymi). Polska to takie amerykańskie Kansas (taka wg mnie to paralela z Franka) w Unii. Mentalnie, pod względem świadomości.
    W Kansas ci których winna reprezentować „lewica” wg zasady „na złość mamie odmrożę sobie uszy” poczęli oddawać swe glosy na „posiadaczy kapitału” – czyli na swych klasowych, ideowych i utylitarnych antynomistów. Wbrew swym personalnym i grupowym interesom.
    I jest to proces światowy.
    Dopiero w obliczy kryzysu partie lewicowe w Europie zaczynają mówić innym głosem (zagadnienia kulturowo-obyczajowe są bowiem tylko częścią i to nie najważniejszą lewicowej proweniencji) – napięcia społeczne, coraz więcej ludzi na ulicach, kryzys etc. (przykłady Francji czy Niemiec są tu znamienne). Bardziej zdecydowane hasła i program lewicowy – np. socjaldemokraci w Danii – zaczynają wygrywać wybory (zanosi się na to samo we Francji czy Niemczech, może też i Italia, pewnie Słowacja).

    Polska bez klasycznej, silnej partii „lewicowej” będzie chroma – i taka sama będzie scena publiczna i życie polityczne w tym kraju.

    A ja nie byłem glosować – tak jak zapowiadałem. Bo nie mam na kogo gdy nie ma partii lewicowej.
    Pozdrawiam
    Wodnik53

    PS: „Krytyka Polityczna” jest zbyt eklektyczna aby na to o czym Pan Redaktor pisze liczyć – to może być co najwyżej lewicowy „think thank” (i chyba Sierakowski & comp. na to liczą). No ale w Pańskim komentarzu Drogi Gospodarzu Blogu widać „skrzywienie” made in „warszawka” (tudzież „krakówek”). KP popełnia te same „błędy” o ktorych pisze ww T.Frank.

  73. Wszyscy beda mieli byc zadowolenie jak w wyborach bedzie bralo udzial 20% uprawnionych a PO 40% z tych 20… (to ci dla przypomnienia , ktorych Pan Passent chcial internowac swojego czasu – te 40% z 20-stu to beda
    zatrudnieni przez partie wraz z najblizsza rodzina).

    Dziwnie to sie uklada u tych „lewicowych” publicystow – ich partia praktyczne znika a oni sie ciesza z wygranej Gowina…!

    Nie wszyscy mamy taka krotka pamiec jak Pan redaktor.

  74. Kleofas
    Masz następną „śmiesznostkę” techniczną…….
    http://wyborcza.pl/1,75477,10446752,Niemiecka_awantura_o_trojana.html

    Wielki Brat czuwa, nawet nad tym blogiem?

  75. Chętnie czytam Pana ale tu przyklejają sie często pisowskie miazmaty!

  76. Feliksie Strychowski! Dlaczego z Ciebie taki PISI Przygłupek? Pozdrawiam i krzyżyk z krakowskiego Przedmieścia na drogę do Gabonu. Tam Waszego zidiopciałego Cysorza lud kupi….

  77. Jest bardzo przygnębiające, że 10% wyborców w Polsce to ludzkie odpadki głosujące na człowieka ze świńskim ryjem i jego ekipę przestępców i dobrodzieji morderców.

  78. Dla Polityki i jej czytelnikow to dobry wynik. Ludzie nowoczesni – ilu ich w tym Papiezowie jest – powinni jednak bic alarm bo pare milionow wyborcow to nieuleczalni nazikatolicy na czele z ich prezesem, wscieklym kurduplem.

    Nazikatolicy beda kasac Tuska po lydkach przez nastepne cztery lata bo sa pozbawieni poczucia wlasnej smiesznosci i ograniczonosci. Ale to gwarantuje wiele ciekawego pisania i czytania w waszym tygodniku.

  79. Politycy prosto z jarmarku

    Do parlamentu zostali wybrani liczni celebryci i postacie kuriozalne, jak z PO – posłowie sportowcy (siatkarz i siatkarka, gimnastyk), oraz parlamentarzysta z innej beczki – triumfator Big Brothera. Z PiSu obydwie żony Gosiewskiego, bramkarz Tomaszewski, agent Tomasz Kaczmarek i inni.

    Mandaty powierzane ludziom z okładek tabloidów dają świadectwo jakości polskiej kulturze politycznej, świadczą o prymitywnym chciejstwie (moralności?) polityków jadących na łatwiźnie, oraz przepraszam za wyrażenie, o niedojrzałości elektoratu, dla którego parlament jest po trosze teatrem, miejscem o magicznych właściwościach, w którym nasze dobro narodowe, nasz narodowy kapitał ludzki (sportowcy, agenci, kuglarze) powinien się realizować, tworzyć wartości dodane dla narodu, nadawać pozytywny bieg sprawom ojczyzny.

    Takie jarmarczne rozumienie polityki, magiczne postrzeganie świata, to objaw niedojrzałości obywatelskiej społeczeństwa, dużej jego części, jak wykazują badania przede wszystkim młodszego elektoratu. Bo gdyby elektorat nie obdarzał wybitnych odmieńców mandatem, to klasa polityczna by celebrytów nie wystawiała.

    Z tej reguły korzystały w przeszłości i dzisiaj to kontynuują zastępy różnego rodzaju dziwaków, przebierańców, wędrownych magików, prestidigatorów, linoskoczków i świętych mężów – wyzwolicieli narodu spod szponów onych, czarnych, czerwonych ciemiężców, nie ma znaczenia jakich, chodzi o oświecenie, zmobilizowanie, poprowadzenie na bój spotkaniowy ze smokiem dziewożercą i przyszły triumf na czele.

    Dla polityków-kandydatów do rządzenia nie tyle liczy się moralność, ile skuteczność, z czym duża część społeczeństwa (w tym obywateli zabierających głos na blogach politycznych) jest skłonna się zgadzać.

    W Polsce ocena polityków odbywa się najczęściej według jednego uniwersalnego kryterium – skuteczności.

    I tak mówi się, że skoro na niego głosowali, to oznacza, że on potrafi przekonać, skoro on triumfuje, to oznacza, że jest mocny, a potrafiących i mocnych – tych którzy wygrywają, stado zawsze typuje na przewodników.

    Osobnicy kooptowani do przywódca w roli trefnisi, czy zwykłych pomagierów też nie budzą sprzeciwu, bo skoro ich chcą nasi, to chyba tak musi być.

    Co prawda są to zasady socjobiologiczne, w postaci czystej obowiązujące w świecie zwierząt, ale jakieś głębokie ich ślady oddziedziczone po przodkach z ery klanowo-stadnej w mentalności wyborców w Polsce dają się zauważyć.

    Raczej dziwnym by było, gdyby ludzie nie mieli takich genów w sobie. U jednych cywilizacja je przykryła kulturą, u innych powłoczka cywilizacyjna jest zbyt cieniutka i stadne dziedzictwo stale prześwituje.

    Proszę nie traktować tych wymysłów dosłownie. Jest to pewna interpretacja tylko. Z pewnością cząstkowa.

    Pzdr, TJ

  80. Jacobsky, 14.33. Już się męczysz starymi, zwietrzałymi złośliwościami. Umysł nie ten, rdzewiejący. Kiedyś, ktoś na blogu z afekcie chyba dostrzegał w Tobie zapowiedzi intelektualisty. Zapowiadałeś się dobrze. Teraz to nawet zapowiadasz się źle.

  81. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    marslaw1 pisze:
    2011-10-10 o godz. 20:25

    Rozumiem anonimowosc samozachwytu http://1.bp.blogspot.com/-jmbzNkpeIeA/To0F10Zj96I/AAAAAAAAA64/yYZCX-cQqWA/s1600/Dewaluacja+PLN-2011.jpg

  82. @Staruszek raczy nas doskonałą logiką jednego z greckich filozofów:
    „Klasyczna definicja prawdy pochodzi od Arystotelesa i jest to zgodność sądów z rzeczywistym stanem rzeczy, którego ten sąd dotyczy.”
    Kaczyński oczywiście zbłądził, najpierw wydalał (jest ciągłość) absolutnie „prawdziwe” twierdzenia, a później ktoś za niego weryfikował je z rzeczywistością. Jeśli rzeczywistość nie pasowała (dalej nie pasuje) do twierdzeń PREZESA, uznawał ją (dalej uznaje) za fałszerstwo i podstęp, który on odkryje po zdobyciu władzy. Miał ją, ale zdaje się, że niewystarczającą, bo jakoś niczego ze swych mniemań nie był w stanie dowieść.
    Zostawiam PREZESA w spokoju.
    Filozofia chrześcijańska zaadoptowała na swoje potrzeby przemyślenia Sokratesa z UCZTY, który radzi zaczekać z oceną postaci do jej pogrzebu.
    Przywołajmy z pamięci osobników budujących przez lata swoją chwałę, którą tracili u schyłku jednym paskudnym uczynkiem. A dla równowagi postawmy im naprzeciw nicponi, którzy zrobili w życiu tylko jedną dobrą rzecz na koniec życia i przeszli od historii.
    PREZES @Staruszku ma ciągle szanse, nie syp jeszcze na niego piasku.
    Pozdrawiam

  83. Czy to jest antyamerykańskie zachowanie, jak sugerują krytycy z prawej strony sceny politycznej? – pyta Krugman i konkluduje: „Nie, prawdziwymi ekstremistami są amerykańscy oligarchowie, którzy chcą uciszyć wszelką krytykę kwestionującą źródła ich bogactwa”.
    http://gielda.onet.pl/nyt-paniczne-reakcje-na-protesty-przeciw-wall-stre,18489,4876601,1,news-detal

    TO
    Nie leń się, komentuj!!!
    Ameryka dała nam 1 maja, zdaje się że następna walka i święto się szykuje….
    Nawet Krugman coś węszy.

  84. TJ pisze:
    2011-10-10 o godz. 21:11
    Politycy prosto z jarmarku

    Bo widzisz Pan, Panie TJ, tylko tacy gwarantują wdzięczność dożywotnią i ślepe posłuszeństwo Prezesowi. Nie wiem czy Pan wiesz ale agent Tomek, Fotyga i inni byli na partyjnym garnuszku PIS bo zatrudnienia dla nich nie było. A Prezes walczył o tą 1/3 sejmu, żeby konstytucji nowy sejm nie zmienił. On nie chciał teraz wygrywać. Potrzebuje ludzi i kasy bo marzy mu się większość w Sejmie. Widziałeś reakcję wierchuszki PIS i mowę prezesa po ogłoszeniu wyników? Żadnego symptomu przegranej, zero rozczarowania, ledwo tłumione zadowolenie. Słyszałeś o Budapeszcie? On nadal ma zamiar wrócić jako zbawca na białym koniu. To miało być już teraz ale plany pokrzyżował Smoleńsk. Ale walka trwa. I im gorzej będzie w Polsce tym lepiej dla niego. W końcu leży odłogiem połowa wyborców. Założę się że prezes już zlecił badania, kim są i czego oczekują i ręczę Ci, że im to postara się obiecać. 4 lata zajmowali się tylko budowaniem zaplecza, los to zniszczył. Zapewne teraz postarają się to odbudować a tu będą potrzebni ludzie co nie odejdą do Palikota czy PO a wzorem Hoffmana czy Kempy bez skrupułów powiedzą wszystko, co będzie potrzebne.
    A na marginesie, obrazek miłości chrześcijańskiej:
    http://mundry.salon24.pl/

  85. Andrzej Falicz pisze:

    2011-10-10 o godz. 19:52

    Szanowny Panie Andrzej Falicz

    Tez mnie zastanawia przemiana polityczna redaktora Polityki. Smieszy jego POpulizm. Zastanawia brak rozliczenia z przeszloscia.

    baltazarsaldo

  86. Wodnik53 pisze:

    2011-10-10 o godz. 19:20

    Szanowny Panie Wodnik53

    Trzeba bylo glosowac i oddac glos na najbardziej ludzkiego kandydata. Nieobecnosc na glosowaniu jest afrontem dla tych co oddali zycie za zwyciestwo demokracji w walce z totalitaryzmem.

    baltazarsaldo

    baltazarsaldo

  87. ET pisze:

    2011-10-10 o godz. 16:02

    Szanowny Panie ET

    Urzednik graniczny nie trawi zartow. Zartem byl endorsment Palikota przez Urbana. Granica niesmaku.

    baltazarsaldo

  88. @ tix pisze:2011-10-09 o godz. 22:32

    „Dług Millera
    (2001-2005) = 467 mld zł – 302 mld zł = 165 mld zł
    Dług Kaczyńskiego
    (2005-2007) = 527 mld zł – 467 mld zł = 60 mld zł
    Dług Tuska
    (2007-2011) = 811 mld zł (plan) – 527 mld zł = 284 mld zł
    ———————-
    Miller zadłużał Polskę w tempie 41 mld zł rocznie.
    Kaczyński zadłużał Polskę w tempie 30 mld zł rocznie.
    Tusk zadłużał Polskę w tempie 71 mld zł rocznie.”

    Czy w następne cztery lata Tusk z ferajna doprowadzi co bankructwa Polskę ?

    http://demotywatory.pl/3495164/Poparcie-wiekszosci

  89. View from this side

    „Analysts hailed the vote for continuity as a sign of political maturity in Poland, another step in the democratic development of the largest of the Eastern European countries to join Western institutions like the NATO alliance and the European Union.”

    baltazarsaldo

  90. http://www.youtube.com/watch?v=l5H2ii_moyg

    Kaczynski mowiac o Budapeszcie w Warszawie mial na mysli
    skrajnie prawicowe rzady Viktora Orbana na Wegrzech
    ktory na fali kryzysu gospodarczego doszedl do wladzy.
    Kazdy logicznie myslacy czlowiek powinien wiedziec ze
    dlugu nie mozna powiekszac w nieskonczonosc i prezes
    o tym dobrze wie,to jest oczywista oczywistosc,tak by to
    on nazwal.
    Rzad Tuska nie przetrwa do nastepnej kadecji,obali go
    kryzys wtedy Kaczynski bedzie mial droge do wladzy otwarta
    i nikt mu w tym nie przeszkodzi.
    A ze tez nic nie zrobi to juz inna sprawa,ale rzadzil
    napewno jeszcze raz bedzie.

  91. Marit pisze:
    2011-10-10 o godz. 18:28

    Przeciez to oczywiste. Gdyby Tusk ktory znowu wycwaniakowal wladze posiadal wyzsze i liczace sie wyksztalcenie w kierunkach zarzadzanie, ekonomia, prawo,… i mial co najmniej 20 lat stazu pracy w duzej korporacji na znaczacym sie stanowisku byc moze 1 million dodatkowych osob mialo by w Polsce prace i finanse kraju byly by w lepszej kondycji. I bylby inne zyski.

    Polska tradycja z tolerowniem tumanow na wyskich stanowiskach w adminstracji stawia Polske na drodze do katastrofy narodowej.

    Zaletami tumanow jest ze latwiej nimi manipulowac. Stad bierze sie dla nich poparcie. Inni popieraja z powodu ignorancji i braku odpowiedzialnosci.

    Historyka nikt by nie zatrudnil na stanowsku szefa malej firmy. Ryzyko byloby zbyt duze. Historyk na stanowisku premiera jest symbolem katastrofalnej nieodpowiedzialnosci.

    Musza byc minima kwalifikacyjne na kazde stanowisko publiczne. To juz XXI wiek. Polska musi to rozpoznac albo przestanie istniec. Tumanskie rzady ostatnich 22 lat prowadza do samozaglady.

  92. Mam pytanie!
    czy nie jestem dziwnym, że akolici PO z GW i mediów „warszawki” nie czekając na oficjakne wyniki zażądali piórami i ustami swych najemników natychmiastowego ustąpienia Grzegorza Napieralskiego?
    Ustąpienia z przewodniczenia partii za kiepski wynik wyborczy.
    Żadnym natomiast – nawet – napomknieniem nie sugerowano tego np. PSLowi, który wprowadził do Sejmu RP czterech posłów mniej.
    No tak, ale SLD wolno mniej.
    Jak ktoś tego nie pamięta jerst to slogan „wymyślony” przez Michnika.

  93. Panie Danielu ale już kwestionują ten wybór. Kurtyka smoli duby o narodzie i społeczeństwie jakiś pisowski solidaruch o szmaciarzach co wybrali ruski rząd.

    Zaprzaństwa się demokracją nie wypleni panie Danielu.

    http://nocri.blox.pl/2011/10/Szmaciarze-narod-i-spoleczenstwo.html

    pozdrawiam

  94. strasznych rzeczy dowiadujemy się o ludziach pana Palikota. A to jeden był księdzem a teraz bezbożnikiem, drugi pisze u Urbana, trzeci nie płaci alimentów, jeszcze inny jechał na rowerze po pijaku – a generalnie nie mają żadnych zasług w obalaniu komuny. Dziennikarze biją na alarm, dziś np.pani Wielowieyska w TOK-FM. Nie da się niestety unieważnić wyborów, ale chyba tragedii nie będzie, tak jak nie było niegdyś gdy nie posłuchaliśmy ostrzeżeń licznych dziennikarzy i głosowaliśmy na przykład na pana Cimoszewicza który podobno prześladował panią Jarucką, na Tymińskiego który bił podobno żonę, na Oleksego który podobno donosił Breżniewowi poprzez Ałganowa, a nawet na Panią Blidę która podobno handlowała węglem czy coś w tym rodzaju. Mówi się trudno, stało się. W przyszłości się poprawimy, o ile rzecz jasna będziemy wcześniej ostrzegani przez czujnych dziennikarzy.

  95. Czy PSL pozostanie kula u nogi PO czy tez rozbije koalicje nowymi zadaniami (przy tym nie chodzi o nowe wozy strazackie)?

  96. Wedlug Marit najlepszym managerem Zakladu Pogrzebowego bylyby trup (nie polityczny).

    ET

  97. @Ted:
    Wszyscy tu wiemy, że chodzi o Orbana. Ale że Jarosław Kaczyński wciąż się nie nauczył precyzyjnie wypowiadać myśli (i chyba też precyzyjnie myśleć), to sobie spekulujemy, że chodzi o gulasz, wykłady ministra Rostowskiego w Warszawie, albo o nowe rozwinięcie nazwy PiS: Papryka i Salami.

  98. Tak tworzy się nowa lewica; http://www.pb.pl/2502547,60256,nyt-paniczne-reakcje-na-protesty-przeciw-wall-street-niesluszne
    Na ulicach, w walce i proteście. W Polsce należy usunąć i wygumkować salonowych lewaków rodzaju Kwaśniewskiego, Borowskiego, Nałęcza, Cimoszewicza, Millera, Urbana, Napieralskiego, Kalisza, Rosatiego, Oleksego i wielu im podobnych neoliberalnych oportunistów.

  99. @zosienka
    Ja też się strasznie martwię ludźmi Palikota. Przede wszystkim nie wiadomo co sobą reprezentują i czego się po nich spodziewać. Na szczęście inne partie wystawiły powszechnie znanych, doświadczonych kandydatów, którzy teraz wzmocnią prace parlamentu. Wystarczy pomyśleć o dwóch wdowach po Gosiewskim i już człowiek oddycha z ulgą. To nie żaden wrzód na demokracji, jak określił ludzi Palikota pan Niesiołowski.

  100. ..’wszyscy zgadzaja sie ze soba a bedzie andal tak jak jest”…czyli nie ma sie co oszukiwac, pierwsze dwa lata pis i po beda sie kloci o bzdury a nastepne dwa lata jedni i drudzy beda zapewniac, ze w przyszlych wyborach zrealizuja swoj plan wyborczy….

  101. hej PIRS, wdowe po panu Gosiewskim to gwarancja, że zmowa Tuska z Putinem będzie wyjaśniono dokładnie i do końca. Tym bardziej, że w świetle ostatniego wywiadu pana Antoniego dla GP, wychodzi na to że TU-154M przeleciał 4 metry nad brzozą.

  102. Kochani, tak się martwicie o ludzi Palikota jak byście mieli same gwiazdy w Sejmie wcześniej. Czy już nie pamiętacie Rokitowej i je podobnych. Niech będą nowi, bo ma rację Janusz Palikot mówiąc, że najwyżej dwie kadencje w Sejmie. Głosowałam na PO, ze strachu przed PiS, a także doceniając trudy rządzenia Premiera Tuska /katastrofa, powodzie itp./.
    Ma racje Palikot, to jest wymiana pokoleniowa w Polsce. To jest protest przeciwko Polsce zaściankowej i gdyby nie strach przed PiS, Palikot miałby więcej głosów.

  103. mag pisze: 2011-10-10 o godz. 12:20
    Pan senator Romaszewski podobnie jak całe zastępy większych i mniejszych bojowników nie radzi sobie w sytuacji „po wojnie”. Temat stary jak świat utrwalany w książkach, dramatach teatralnych i filmach.
    Słowa populizm i antyklerykalizm były by zapewne wdzięcznym tematem SŁOWNIKA WYRAZÓW OBCYCH w wydaniu nieodżałowanego KTT. Z całą pewnością kartki słownika na których zapisano znaczenie tych słów należy usunąć, przeszkadzają tylko w demonizowaniu przeciwników o odmiennych poglądach.
    Przyjęło się, że jeśli polityk obiecuje ulgi finansowe ludziom niezamożnym, zostaje natychmiast uznany za populistę, ale gdy robi to samo w stosunku do grup zamożnych obywateli, populistą już nie jest.
    Jeśli jakiś śmiałek postuluje urzeczywistnienie zapisów konkordatowych, lepi się mu na czole stygmat antyklerykała, a jak ….. W tym właśnie momencie mam kłopot z przywołaniem kogoś, kto ograniczył (lub choćby postulował) we współczesnej Polsce przywileje kleru i nie został nazwany antyklerykałem.
    Pozdrawiam

  104. pirs pisze
    2011-10-11 o godz. 10:16
    Wystarczy pomyśleć o dwóch wdowach po Gosiewskim i już człowiek oddycha z ulgą.

    Proszę dodać jeszcze dwóch mistrzów – Tomaszewskiego (tego co zatrzymał) i Kozakiewicza ( tego od Wała) i już można oddyczać nie tylko z ulgą ale całą piersią

  105. @PIRS pisze:
    2011-10-11 o godz. 10:16

    ***Wystarczy pomyśleć o dwóch wdowach po Gosiewskim i już człowiek oddycha z ulgą. To nie żaden wrzód na demokracji …***

    Mnie też liczny udział Smoleńskich wdów w „pracach” parlamentu napawa optymizmem. W parlamencie mogą ponawieszać parę kamiennych tablic, wzorem praojca Mojżesza, z przykazaniami prezesa obowiązującymi nowych posłów.
    Martwi mnie tylko, że większość tych wdów ma drobną skazę moralną, żyły w strasznym i permanentnym grzechu – cudzołóstwa; spowodowały lub uczestniczyły biernie lub czynnie w gwałceniu sakramentu małżeństwa i to mnie niepokoi. Jeśli nie wyzbyły się grzechu mimo śmierci współgrzeszników i dalej mają takie ciągoty to będzie mi bardzo wstyd i naszym biskupom też. Milczeli dyskretnie do tej pory i milczą nadal, na razie, ale z pewnością pomodlą się kiedyś któregoś 10-tego dnia miesiąca za „zbłąkane córki”, już mające dzięki łasce Boga szanse na wejście na drogę cnoty. Zaczęły poprawnie, obłowiwszy się odszkodowaniami, to znak realizmu i to jest cecha bardo przydatna parlamentarzyście.

    Na temat moich nadziei odnośnie przydatności w parlamencie posłów Palikota napiszę oddzielnie.

  106. Szanowny Panie @PIRS wpis z 2011-10-10 o godz. 16:19
    Celnie i zwięźle ujął Pan istotę klęski SLD. To wisiało w powietrzu. Nawet rozdawanie jabłek nie pomogło. Podobnie chyba uważa redakcja krakowskiego portalu. Dosyć rozsądna i wyważona analiza pod linkiem: http://tuskopalikot.pl/?p=1337
    Lewica jest Polsce potrzebna. Czy zastąpi ja Ruch Palikota?
    Wielce Szanowny Obywatelu @Sir Jarek , wpis z 2011-10-10 o godz. 16:25
    Sir!
    Każda danina na rzecz Skarbu Państwa jest słuszna. Nie zmniejszy to znacząco dziury budżetowej, ale zwiększy poczucie więzi ze wspólnotą Naszego jakże Umęczonego Narodu! Umęczonego – np. ostatnimi wyborami.
    A tak na serio: jeżeli manifestanci zapłacą za ochronę policyjną, będą mieli większe prawo domagać się lepszych usług.
    Pielgrzymki również, jak najbardziej – to też są imprezy masowe, do tego w plenerze.
    Płacę, więc wymagam. Jak kapitalizm to kapitalizm!
    Dlaczego Szanowna Babcia ze 700 zł emeryturą ma ze swojego podatku dopłacać do kosztów ochrony czyichkolwiek zabaw w przestrzeni publicznej ?
    Pozdrawiam serdecznie obu Panów.

  107. Gordo pisze:
    Jest bardzo przygnębiające, że 10% wyborców w Polsce to ludzkie odpadki głosujące na człowieka ze świńskim ryjem i jego ekipę przestępców i dobrodzieji morderców. Mnie bardziej przygnębia, że 30% zagłosowało na kogoś, kto najpierw zakuwa w kajdany i ogłasza przestępcą, a potem szuka dowodów winy. Ludzie Palikota nie mają nikogo na sumieniu. Przez Kaczyńskiego paru ludzi popełniło samobójstwo, a przez jego chorobliwe ambicje 96 zginęło w bezsensownej z punktu widzenia interesu państwa wyprawie do Katynia. Te śmierci obciążają sumienie ejgo brata, który do końca nie zauważał mgły i teraz się z niego robi polskiego swiętego. Ale cóż, nawet ten nowy polski męczennik nie pomógł PiS-owi wygrac wybory. Cieszmy się z tego, alleluja! Podpisano: Ludzki odpadek, który nie zagłosował wprawdzie na Palikota (wybrałam strategicznie PO), ale mu sprzyja.

  108. PIRS pisze:
    „Ja też się strasznie martwię ludźmi Palikota. Przede wszystkim nie wiadomo co sobą reprezentują i czego się po nich spodziewać.”
    Po co z góry zakładać najgorsze, dajmy im szansę. Czy oni gorsi od agenta Tomka i Jana Tomaszewskiego? Jest Biedroń, jest Wanda Nowicka, jest profesor Bauć… Ważne, że dzięki nim obudziliśmy się w nowej Polsce. Bo to jest już inna Polska, Polska, w której wreszcie można będzie w strukturach parlamentarnych upominać się o świeckie państwo.

  109. na froncie wschodnim – bez zmian. I bardzo dobrze.Senny zascianek wybral peace z Europa i Rosja, chociaz dokladnie – to niewidomo, bo liczba naszych parlamanetrzystow poslugujaca sie jakas obca mowa – nie miesci sie w liczbach statystycznych.
    Czego oczekiwac ? wlasciwie niczego -nawet za 4 lat nie mozna oczekiwac Kaczynskiego, a wiec co dalej ? Ano nic, w Belgii nie ma od 2 lat rzadu, czy u nas jest czy nie ma wlasciwie -obojetne.
    Aha jak czytam w 2 dni po wyborach powstaja 4 dodatkowe resorty:-)))))))))))))) czyli gdzies trzeba upchnac wyborcow :-)))))))))))))))) niedlugo jak w Grecji 20 milionow nowych miejsc pracy w rzadzie :-)))

    Milego dnia zycze
    vlad

  110. Wygrała Polska!

    Wygrała Polska w gruncie rzeczy pesymistyczna i wystraszona. Wygrała Polska minimalistycznie ukontentowana ‚tu i teraz’, żyjąca z dnia na dzień, zachowawcza i egoistycznie zdesperowana w obronie status quo.

    Wygrała Polska pozbawiona własnych środków rozwojowych, Polska zadłużona jak nigdy w najnowszej historii, coraz bardziej ufna w to, że wyciąganie ręki po jałmużnę unijną jest najpewniejszą szansą na przeżycie do jutra. Wygrała Polska żebracza, Polska defensywna i Polska partykularna.

    Wygrała Polska wyjałowiona programowo i naiwna naiwnością dziecka alkoholika, że tatuś od jutra przestanie pić, nie wyniesie do lombardu telewizora i weźmie się do roboty, tylko trzeba dać mu tę kolejną szansę na poprawę, o którą tak prosi.

    Wygrała Polska przekonana, że jest garbatą starą panną bez posagu, stojąca cichutko pod ścianą, Polska lękliwa i potulna, nie zgłaszająca jakichkolwiek pretensji. Wygrała Polska świadoma swej słabości, lecząca swe głębokie kompleksy europejskimi zapewnieniami o jej niezaprzeczalnym powabie, zadowolona z zagłaskiwania jej obecnych przywódców.

    Wygrała Polska jawnych niemieckich lenników, zapewniająca kanclerz Niemiec o swym oddaniu, Polska wykastrowana z chcenia, ustępliwa i wyleczona z własnych ambicji państwowych. Wygrała Polska rozbrojona, bezbronna, oddana w obronę przez obce wojska.
    Wygrała Polska pogodzona z rolą cierpliwego petenta u możnych sąsiadów, Polska poszukująca bezpieczeństwa w pasywności i koniunkturalizmie, odarta z marzeń..

    Wygrała Polska pełna pogardy dla słabszych, Polska stygmatyzująca negatywnie swe korzenie, odwrócona od swej historii, Polska Kordianów pod rządami chamów .

    Wygrała Polska permisywna, Polska akceptująca rozpanoszone chamstwo, miernotę, bałaganiarstwo, Polska niema wobec zuchwalstwa obrazoburców, skandalistów i cyników.

    Wygrała Polska nihilistów gaszących znicze żałobne swym moczem, Polska żądająca od chrześcijan nadstawienia drugiego policzka. Wygrała Polska za jaką tęsknił J. Urban wspierany przez D. Passenta, Polska reprezentowana w Sejmie coraz szerzej przez ekspansywny, krzykliwy i żądny władzy margines obyczajowy.

  111. Istotność lokomotyw wyborczych
    Jeśli założymy, że lokomotywy wyborcze, to „pierwsza piątka” kandydatów, na których oddano największą liczbę głosów, to wg. GW mamy (takie koszykarskie kryterium):
    Donald Tusk, 374 920
    Bogdan Zdrojewski, 149 962
    Bartosz Arłukowicz, 101 746
    Radosław Sikorski, 91 720
    Krzysztof Kwiatkowski, 68 814
    Po dodaniu, otrzymamy 704 562 głosy, oddane na pierwszą piątkę.
    W wyborach 2011 oddano 14 369 503 ważne głosy.
    Zatem pierwsza piątka wniosła 704 562 / 14 369 503 * 100% =4,9%!
    Teraz pewne uproszczenie.
    Jeśli 39,19% dało 206 mandatów, to w przybliżeniu
    pierwsza piątka „zarobiła”
    206 / 39,19 * 4,9 = 25,8 sejmowego etatu.

    A sam Bartosz Arłukowicz zarobił 3,7 etatu tzn prawie 3 etaty ekstra!
    Teraz lepiej rozumiemy wagę niektórych transferów.
    PS
    Obliczenie minimum głosów, niezbędne, aby zarobić na własną kandydaturę, pozostawiam miłośnikom statystyk.
    Mnie wychodzi około 27,5 tysiąca.

  112. Jest po wyborach i z rzesz zwierząt politycznych opadło przerażenie perspektywą dyktakorskich rządów Jarosława Kaczyńskiego.

    Moje obserwowanie sceny politycznej przez ponad 20 miesięcy przyniosło mi odpowiedź na pytanie: co miliony Polaków widzą w Lechu i Jarosławie Kaczyńskim?

    Ta ciekawość przywiodła mnie na blogi e-Polityki i stałej lektury klasycznie wydawanej Polityki. Sądzę, że została ta ciekawość zaspokojona przez felietony na tutejszych blogach oraz komentarze podpięte po te felietony.

    Dziś potrafię podzielić się z Wami moimi wnioskami:

    1) Starsze pokolenie nie ma republikańskich nawyków i chętnie widziałoby władzę jako – być może nieliczny – ośrodek polityczny. Proszę zwrócić uwagę jak rzadko pojawiała się na scenie politycznej kwestia indywidualnych zachowań posłów. Co bardziej zorietowani w świecie komentatorzy tutejsi wspominali o możliwości odwoływnia posłów w czasie kadencji na wniosek wyborców. Ta praktyka teoretycznie istnieje, ale możliwość ta nie ma siły dyscyplinującej.

    Wielkokrotnie przywolywany przeze mnie Kartka z Podróży był jednym z nielicznych wskazujących posłów głosujących za lub przeciw w jakieś sprawie.
    I dotyczyło to zarówno Warszawy jak i Brukseli. Ci którzy chętnie nazywali Kartkę anarchistą niech poskrobią trochę siebie i być może w swym krązeniu i czuciu obwodowym odnajdą upodobanie do DYKTATURY. Proszę mi nie wmawiać bałwochwalstwa wobec Kartki. Z wieloma jego poglądami nie zgadzam się. Ale on ma przewagę nade mną. Dorastał na Ziemiach Zachodnich i tam pracował w administracji.

    Podobnie niektórzy komentatorzy blogów e-Polityki mają doswiadczenie w pracy w administracji lub innych instytucjach kształtowania stosunków społecznych.
    I jakże często wskazują na trwającą do dziś selekcję negatywną zsyntetyzowaną niegyś przez Kisiela w określeniu „Towarzysz Szmaciak”.

    To chyba Krzysztof Daukszewicz w swej prośbie, aby po śmierci wsadzono go odpowiedniej celi, utrwalil we mnie pojęcie oszołoma. Wolę siedzieć w czyścu lub piekle ze zlodziejem niż z oszołomem.

    Dziś muza opozycji z bożej łaski ma czelność twierdzić, ze ma papierek lakmusowy w ręku do rozpoznawania kto jest Polakiem, kto szmatą. Pani Kurtyka i jej podobni niewiele zrozumieli z historii. To Ukrainiec zjadał Ukraińca gdy Stalin i jego aparat zbrodni postanowił: Ukraina będzie skolektywizowana albo jej nie będzie. To Polak donosił na Polaka gdy za przyzwoleniem Gomułki oczyszczono z postulowanej dominacji Żydów aparat bezpieczeństwa. Dla pani Kurtyki i jej formacji umysłowej musi nadejść czas, gdy odważnie i zdecydowanie obywatele będą mówili: „Pani/Pan do tego się nie nadaje!”.

    Rewolucja francuska pokazała, że dążąc do równości i braterstwa możemy błądzić sięgając po ślepy terror. Stąd me kilkakrotne przywolywanie khmerskich szwadronów motykami mszczących się za swoje cierpienia na tych co potrafią sformułować rozwinięte zdanie podwójnie złożone.

    Zablokowaliśmy jako zbiorowość objęcie władzy ustawodawczej, wykonawczej oraz sadowniczej oszołomom dążącym do krwawej dyktatury. Oni marzą aby zemścić się na nas za swoje średniactwo. Bo ani Arystotles, ani Katon, ani święty Augustyn nie korzystali z sieci i nie uwzniaślali tych, którzy dzięki brudnej pracy ich żywili. Zablokowaliśmy tych, którzy chcieli oficerski i inteligencki Żoliborz zeszmacić. Twierdzę z całą wyrazistością: ich dusze łakną władzy i krwi.
    Jerzy Popiełuszko zapewne w swym chrzescijańskim niebie za nich się wstydzi.
    Za Licheń, za Świebodzin, ża toruński wdowi grosz. Za pogardę wobec prostych: wiem, ale nie powiem boś za głupi.

    Z racji zamieszkania często mijam Krajowej Szkoły Administracji Publicznej.
    Jestem przekonany, że jako nowo mianowany premier Jarosław Kaczyński wpierw rozpędziłby słuchaczy i kadrę tej uczelni. Przy wyciu oszołomów: „Zlikwidować ten kibuc!” Największy żyjący przedstawiciel Narodu zapytałby: „Jak można odmówić nadania szkole imienia Lecha Kaczyńskiego?”

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:KSAP_Wawelska.jpg&filetimestamp=20100903121418

    2) Miliony Polaków traktuje Jarosława Kaczyńskiego jako trybuna ludowego. Myślę, że redakcja Polityki nieprzypadkowo zamieściła w numerze 41 z dnia 5.11.2011 reportaż „Grzęzawisko na prerii”. Opisuje on pracę w zakładach Tyson Foods i otoczenie tychże. Zamieszczę tu tylko trzy krótkie cytaty:
    – „Praca w tuczarni należy do najniżej płatnych.”
    – „Choć białych imigrantów z Euorpy zastapili kolorowi, łatwo tam stracić palce, a trudno zarobić.”
    – „U Tysona nie ma związków zawodowych, ale są kapelani.”

    Uniknęliśmy perspektywy wyeliminowania trwale przesiąknietych komunizmem narodzonych przed 1989-m i spaczonych wspólpracą z wrogami Narodu. Nie będzie narazie procesu redukcji populacji mieszkańców dorzecza Odry i Wisły do 1/3 tej populacji. Do popierających PiS. W imię boga, jego prawa i jego sprawiedliwości. Wszak w piśmie napisano: „Idźcie i zabijcie. I zostawcie sobie tylko dziewice.”

    —-

    I jako chwast społeczny i pasożyt narodowy proszę o nie czynienie mi zarzutów o niedbałe cytowanie przejawów filozofii masakry.

    Tak! Oni jeszcze żyją.

    Oni jeszcze będą nas zatruwali filozofią oczyszczenia Polski z chwastu ludzkiego.

    W tym reportażu jest stwierdzenie o powszechnym ostrzeniu noży w domach.

    Ciekawe czasy idą z aktywnym trybunem ludowym o białych rączkach.

    Już widać, że złudzeni nie mają siły maszerować.

    Owsiak może spokojnie przygotowywać akcję wrogą Narodowi.

    Pożyjemy, zobaczymy. Oj! Będzie się działo!

  113. Ruscy znow sie mieszaja do spraw polskich. Napisali, ze Jaroslaw to wariat
    Niech oni lepiej poszukaja wariatow u siebie, a odczepia sie od naszego waritata, bo ten wariat to nasz, wyrosly na naszym polskim , zoliborskim kartoflisku wariat. Rece precz od naszego wariata

  114. kadett,

    może przenieś się na Węgry ?

    (znaczy na Podkarpacie ?)

  115. kadett pisze:

    2011-10-11 o godz. 12:01
    Wygrała Polska!

    Napisz teraz tak szczegółowo kto przegrał

  116. Lewy polak 12.11
    Wariat może być zabawny, pełen fantazji i przyjazny dla ludzi. Ropuch to wsciekły, agresywny paranoik.Obserwowałem go godzinami po katastriofie smoleńskiej. Długo czekałem, ale ani przez chwilę nie miał żadnego ludzkiego odruchu. Ani wobec obcych, ani wobec własnej bratanicy. Tylko nienawiśc i zemsta.
    A jego przemówienia kojarzą mi sie wyłacznie z Adolfem na parteitagach.

  117. Kadett 12.01
    Twój bezmyślnypełen zakłamanego patosu bełkot, przypominający listy schizofreników po Pałacem Prezydenta OJCZYZNA GINIE dowodzi że wreszcei coś do ćiebie dotarło. Rzeczywiście Twoja Polska baranów prowadzonych przez narodowego socjaliste upadła i juz sie nie podniuesie.
    Ja najbardziej sie ciesze że twój obronca kiboli Romaszewski, koszmarny roszczeniowy zdrajca wolnościowych ideałow, wyleciał won z Senatu. Teraz kolej na ciebie.

  118. Piekna Julia dostala wyrok za naduzywanie wladzy. Do takich procesow dojdzie rowniez w Polsce. To tylko kwestia czasu. Wszystkie rzady ostatnich 22 lat naduzywaly wladzy.
    Na pewno beda procesy za zlodziejska i bezprawna prywatyzacje, za komisje majatkowa, za przyjecie palnu Sach-Soros i ominiecie Sejmu, za dotacje z budzetu dla KK, za religie w szkolach, za sprowadzenie krzyzakow do Moraga i Poznania,… za tarcze, za tajne wiezienia, za wojny w Iraku i Afganistanie i za zadluzenie kraju.
    Polskie rzadu czuja sie jak wlasciciele Polski a zaledwie jeden na siedmiu polakow je wybiera. Politycy postawili sie pnad prawem.
    Konstytucja jest regularnie gwalcona.

  119. Kolejna deska…….
    Czy teoria bytu ma wplyw na aksjologie? Czyli jaki wplyw maja znaki i sygnaly na nasze codzienne zycie….rowniez zycie polityczne, rowniez po wyborach oraz ich konsekwencje.

    Aprioryczny charakter kazdego znaku umieszcza nas poniekad w bytach realnych. Dlaczego poniekad. Nieskonczona ilosc znakow ogranicza znacznie nasze postrzeganie, zamiast, jakby sie moglo wydawac, je wzbogacac i ulatwiac. Warto wiec poglebiac wiedze z hermeneutyki, aby oddalac sie od obszarow filozofii egzystencjalnej przy analitycznym opisie stosunku podmiotu do przedmiotu i odwrotnie.

    Znaczacy jest tu sam proces, a nie jego efekt. Podobnym duktem biegnie nasze postrzeganie wolnosci “od” czy “do”. Niezbyt czesto zastanawiamy sie natomiast, jak wygladalaby wolnosc w „w”. Tekstolodzy nie mowia juz o wielodyscyplinarnym badaniu problemu, lecz o jego intertesktualnym charakterze. Nasze istnienie w sobie i poza soba wcale nie wyklucza jednego z wymienionych obszarow. Pozostaje pytanie, jak kazdy z nas definiuje swoja ontyczna perspektywe.
    Zestawienie obu obszarow naszej percepcji daje nam dopiero pelny obraz semiotyczny egzystencji. Problem powstaje, gdy oddalamy sie od stanu rzeczy wchodzac w obszary stanu duszy, oscylujac przy tym na granicy transcendencji. Droga od estetyki do etyki wydaje sie byc ratunkiem oraz wyjsciem z labiryntu znakow. Pozornie bowiem pozwalaja one czy tez ulatwiaja nam szukanie prawdy. Nie pomagaja tu sluszne poniekad twierdzenia, ze brak znaku tez jest znakiem. Dzisiaj powracamy coraz czesciej do spolecznego kontekstu traktujac sam tekst w dalszym ciagu z nalezna mu powaga. Socjosemiotyka nie dominuje wprawdzie naszego postrzegania rzeczywistosci, staje sie jednak znaczaczym i znacznym instrumentem w jej poznawaniu oraz niezbednym jej opisie.

    Zyjac w spoleczenstwie informacyjnym staramy sie za wszelka cene pozostac w obszarze podmiotu zapominajac przy tym o istocie przedmiotu naszych obserwacji. Tworzac byty sumulacyjne oddalamy sie znacznie od centrum stanu rzeczy. Kwestia woli nie jest tu bez znaczenia. Wola niejako opisuje niezbedne etyczne wektory, ktore umieszczaja nas w obszarze podmiotu lub daja nam tegoz zludzenie. Istnieje niebezpieczenstwo, ze skutki naszego dzialania stana sie nam obojetne, bo sam cel pozostaje wartoscia nadrzedna. Zmiana paradygmatu w obszarze semiotyki polega na tym, ze wracamy do obserwacji przedmiotu oraz zwiazanego z nim kontekstu. Oddalajac sie od wlasnego ego dotykamy kwestii etycznych slaniajac sie ku estetyce bez dotykania jak dotychczas obszarow mitologicznych. Sama wola czyt. intencja nie wystarczy jednak do obiektywnego opisu naszej rzeczywistosci. Czesto bowiem postepujemy mimowoli, co nie zwalnia nas automatycznie od odpowiedzialnosci. Pomocna okazuje siew tym obszarze sztuka i jej postrzeganie. Oczywiscie tylko wowczas, gdy ograniczymy sie do sztuki uzytkowej. Chociaz tu nasze gusta i zdolnosc czytania znakow (nasza kondycja smiotyczna) maja niemaly wplyw na percepcje otaczajacej nas rzeczywistosci. Wazny jest wlasciwie antropologiczny kontekst. Nie tylko w sztuce estetyka dotyka bezposrednio etyki i vv. Przekladajac powyzsze na polityke zdajemy sobie sprawe, ze tzw. „oprawa“ odgrywa niebagatelna role w polityce. Niewazne jest przy tym, ze polityk nie dotyka bezsposrednio przedmiotu. On bowiem przy pomocy specjalistow, doradcow tworzy niezbedne ramy do dzialania drugich. Wazna jest przy tym hierarchia czy zajmowana pozycja w szeregu wartosci. Semiotyka wspoltworzy kulture polityczna opisujac poszczegolne rytualy etc.. Niezbedna jest tu kompetencja modalna niezaleznie od specjalnosci, ktora dany polityk reprezentuje lub nawet jesli jest ona li tylko ograniczona do jego (jej) medialnosci. Wazne jest przyciaganie wyborcow oraz ich utrzymanie. Sama polityczna robote moga wykonywac zatrudnieni pomocnicy (specjalisci). Konflikty w polityce nie wynikaja zawsze z politycznych aktow, lecz czesto ze sprzecznych modalizacji sie do nich odnoszacych. Nie bez znaczenia jest tu izotopia politycznych tekstow. Polityka jest sztuka modalizacji. Korzystajac ze znakow nie mozemy jednak pomijac znaczonego, bo stracimy woowczas kontakt ze znaczacym. Nie nalezy rowniez przesadzac z konatywna funcja politycznej mowy czy jezyka. Wazne jest nawiazanie komunikacji i przekonanie interlokutora o jej koniecznosci. Krotko mowiac, kazdy polityczny wybor niesie w sobie, niese z soba wybor aksjologiczny. Niestety na podstawowe pytanie; czy semiotyczny model zycia politycznego pomaga politykom, brak jest odpowiedzi.

    ET

  120. kadett, 12.01. Zwykle nie czytam Twoich tekstów, ale dziś muszę pogratulować trafności i dosadności argumentów, jaką to Polskę wybrali dla Passenta. Ktoś inny określił to ściekiem. Znalazł się w Sejmie sam Kłopotek i 4 setki podobnych mu półgłówków. Cała nadzieja w tym, że statystyki wykazują ujemny przyrost naturalny, więc wymrą oni i będzie spokój w Europie. Podają także, że w ciągu czterech lat ten rząd zwiększył dług publiczny z 527 do 817 miliardów złotych. Wypada to ponad 70 miliardów rocznie. Gdzie są te pieniądze i kto je będzie spłacał. Przesrali. Dlaczego Passent nie zapytał o to w czasie kampanii, zamiast wyszydzać uśmiechy i zachowania Napieralskiego.

  121. Zalozenie, ze wszystkie poslanki i wszyscy poslowie rzetelnie oraz kompetentnie pracuja we wszystkich komisjach parlamentarnych jest zalozeniem nieprawdziwym. Zapomínamy bowiem, ze wiekszosc z nich jest potrzebna do uzyskiwania niezbednej wiekszosci podczas kolejnych glosowan w sejmie.

    ET

  122. PiS w koleinach polityki nacjonalistycznej i jedynie słusznego przywództwa

    Zuzanna Kurtyka pod Krzyżem Katyńskim w Krakowie:

    Musimy się zastanowić, co zrobić, by nasz kraj nie został zniszczony. We wczorajszym dniu rząd Platformy Obywatelskiej nie został wybrany przez naród, tylko przez społeczeństwo. Narodem jesteśmy my!

    Jan Tomaszewski, poseł PiS:

    „Wydaje mi się, że PiS będzie spokojną opozycją, ale pod warunkiem, że wszyscy będziemy grali w jednej drużynie dla Polski”

    „Jeżeli chodzi o kapitana drużyny, to jest to moim zdaniem najwybitniejszy polski polityk. Jest przygotowany perfekcyjnie do każdego występu, a kiedy występuje na tzw. żywca to ośmiesza swoich adwersarzy”

    3 października w kampanii wyborczej Prezes oświadczył:

    „Jeżeli ta skrajnie szkodliwa wojna polsko-polska ma się skończyć, my musimy wygrać wybory.”

    ”Nie potrzeba do tego debat z Tuskiem, tylko z Polakami.”

    Mój komentarz

    Charakterystyczne jest zastrzeżenie – wojenka się skończy, gdy MY wygramy.
    Nie wygrali i dziś wygląda na to, że to nie koniec, będzie szarpanina do usioru.

    Jestem przekonany, że Prezes nie umie inaczej, jest w stanie współpracować na partnerskich warunkach tylko sam ze sobą, a z innymi wyłącznie na zasadach dominacji – władczej, intelektualnej i, jak przepowiada piłkarz Tomaszewski, na zasadzie ośmieszania.

    Co jeszcze Prezes ważnego wypunktował? -Niepotrzebna mu debata z Tuskiem, woli z Polakami. Nie ze społeczeństwem, tylko z Polakami.

    Z wypowiedzi tej wynika:

    a)Tusk nie został włączony przez Prezesa do kategorii „Polak”.

    b) Prezes woli nie dyskutować z niepolakami, czyli odłogiem będzie leżeć społeczeństwo, czyli jak oznajmiła pani Kurtyka – ci, którzy wybrali rząd Platformy.
    Narodem jesteśmy my – dopełniła pani Zuzanna. Z jej słów wynika, że PiSowcy szanują, poważają i uważają za partnera tylko naród, czyli siebie. Społeczeństwo, to jakieś lewackie pojęcie, wymyślone dla lemingów – zdają się mówić towarzysze PiSowcy.

    To jest klasyczny endecki postulat.

    Eo ipso Prezes będzie dyskutował ze swoimi, czyli z narodem, a nie ze społeczeństwem, które głosowało na rząd PO.

    PiS nie jest w stanie uwolnić się od narodowo-populistyczno-nienawistnej retoryki i doktryny „bij wroga”. Taką ideologię nadał partii w dwóch ostatnich kampaniach wyborczych Prezes. Zgodnie z nią dokonywał naboru współpracowników, zgodnie z nią kompletował skład kandydatów do parlamentu.

    Taką retoryką się posługują zgodnie i posłusznie dobrani i sprawdzeni przez służby Prezesa wyznawcy.

    Jak pokazuje historia, tak się rodził kult jednostki. Najpierw dla partii i narodu z imieniem wodza na ustach, a kończyło się się wodzem jako uosobieniem dobra zesłanego na naród.

    Na ogólnonarodowy kult jednostki Kaczyński nie ma perspektyw. Bo po pierwsze gdzie zasługi, po drugie, choć demokracja w Polsce jest słaba, to jednak jednostki podejmujące z nią otwartą walkę mają małe szanse na wygraną. Nawet gdyby był u władzy.

    O wymianie elit, podporządkowaniu mediów, sądownictwa, rozdawnictwie przywilejów dla swoich Prezes może tylko pomarzyć. O drugim Budapeszcie również. Orban, to nie ta klasa polityka.

    Pzdr, TJ

  123. jasny gwint,

    najważniejsze, że się zapowiadam. W skansenie czy w muzeum prym wiodą wypchane eksponaty i nieruchome ilustracje z przeszłości. Trudno o jakiekolwiek zapowiedzi. Co najwyżej opisy. Być może dlatego tek Ci dobrze w skansenie.

    Pozdrawiam ciepło.

  124. Staruszku (11-10-g.12:08)
    Witam w starej nowej RP (nie mylić z Ruchem Palikota, którego sukces wyborczy bardzo mnie ucieszył). Oj, bedzie się działo! Mam nadzieję, że w dobrym kierunku, bo Palikot – nawet w opozycji do rządu – PIS-owi nie odpuści.
    Przy okazji podzielam Twoje uwagi na temat Kartki. Zdarzało mie się z nim spierac, ale cenię jego „anarchiczność”.
    Piszesz:”zablokowaliśmy tych co chcieli oficerski i inteligencki Żoliborz zeszmacić”. Wśród nich (tych co zablokowali) byłam również ja, podobnie jak zdecydowana większość moich ziomali, którzy po raz szósty z rzędu pokazali kaczystom czerwoną kartkę.
    Matko moja! Kaczor jako trybun ludowy?!
    Toż to oksymoron. Chyba, ze za lud uznać lud z Krakowskiego Przedmieścia, słuchaczy i oglądaczy mediów Rydzyka, cztelników GP, kiboli stadionowych itp.
    Wychodzi na to, że lud ma konotacje negatywne,bliżej mu do -pardon – ludu ciemnego, mówiąc eufemistycznie.
    Bratając się z takim ludem, nieprzemijający senator Romaszewski, przeminął. Pochylił się był niebacznie nad niedolą „Starucha”, którego raczył porównać do opozycjonistów z okresu PRL. Koniec świata! Jeszcze jedna ikona „Solidarności” sięgnęła bruku.
    Lewy Polaku z g. 12:11
    Nie tylko Ruscy tak napisali o JK, ale i Germańce.
    Ot, ponad naszymi głowami czepiają się naszego arcypolskiego wariata.
    Pozdrawiam obu panów serdecznie

  125. jasny gwint popiera kadetta…

    Co Ty na to, kadett ?

    W ogniu wykuwają się sojusze. Albo w goryczy. Kiedyś już przerabialiśmy romans skrajnej prawicy ze komunizmem, a wszystko podlane narodowym sosem. Cel ten sam: obalić znienawidzoną republikę. Z tym że tę republikę akurat popiera większość.

    Nie, jasny gwint. Ludzie myślący jak kadett nie przywrócą w Polsce komunizmu i nie wepchna Polski na nowo w ramiona Rosji, która też już nie jest Związkiem Sowieckim. Piece Magnitogorska dymią dziś inaczej.

    Bardzo podoba mi się cytat z przytoczonego wyżej linku do Wassermanowej, cos mniej więcej tak:

    Tuska wybrało społeczeństwo, ale naród głosował inaczej.

    Zapowiada się nieźle. Teraz pochody z pochodniami będą chodzić od pałacu prezydenckiego do urzędu Rady Ministrów. Dwa urzędy skradzione narodowi.

    Pozdrowienia dla nowo złączonych sojuszników !

  126. Motyw węgierski staje się dominującym elementem retoryki pisowskiej. Kaczyński stawia sobie Orbana za wzór postawy politycznej, zaś orbanizację kraju – za cel strategiczny PiS-u.

    Ciekawe, że partia tak mocno dążąca do niezależności od nikogo i do samodzielności, nagle ślepo patrzy w obcy wzorzec i w szefa obcego rządu.

    Kaczyński jedzie po bandzie absurdów, ale to jego ostatnia prosta. Kurski i Ziobro czekają na mecie z kaftanem bezpieczeństwa.

  127. @absolwent

    Zgadzam sie z toba co do Ropucha(a propos Ropucha to ja wymyslilem te ksywe dla prezesa, nie bede sie jednak wyklocal o prawa autorskie), ale czasem trzeba sie posmiac , a skoro Ruscy uznali go za wariata, to mnie zadziwia, ze nikt w Polsce nie dokonal wczesniej tego odkrycia. Nie jestem przekonany co do tego, ze kazdy wariat musi byc wesoly . Wsciekly, agresywny, zionacy nienawiscia paranoik to tez jakis rodzaj wariata, moze tacy przewazaja w Rosji i dlatego oni tam lepiej go zidentyfikowali.
    LP

  128. Ekonomiczny Nobel
    Dostali go Amerykanie „zanurzeni w nurcie” teorii racjonalnych oczekiwań, której twórcą jest również noblista, prof. Robert Lucas.
    Teraz zacytuję:
    ”Teoria ta sformułowana w latach 70 XX wieku głosi, ze podmioty gospodarcze podejmują decyzje na podstawie wszystkich dostępnych informacji o aktualnych uwarunkowaniach ekonomicznych oraz o potencjalnych skutkach tych decyzji. Maja też umiejętność wyciągania wniosków z przeszłości, co pozwala im przewidywać scenariusze wydarzeń w przyszłości”

    Dostaje się ostatnio Nobla za kierowanie się rozumem. Dlaczego więc nie zgłaszamy do nagrody swoich bliskich, których uważamy za rozumnych?

    Na stronie 21 GW duży tytuł nad wykresem WIG.
    „Giełda uniezależnia się od krajowej polityki”
    To odkrycie na miarę polskiego Nobla.

  129. Tuskobus bis
    Już po wyborach obiecuje sobie kilka komentarzy nt „bezkarności IV władzy”. Ma ona, ta IV władza, prawo do szczucia jednych na drugich we władzach I-III, do kłamstw i głupoty, do robienia wody z mózgu mniej wyrobionej klienteli a prawie nikt po stronie polityków, nie próbuje kontrować.

    Pani Kolenda-Zaleska pisze:
    ”Gdyby Tusk raz na jakiś czas znów wsiadał do autobusu i ruszał w objazd, zyskałby nie tylko większą wiarygodność, ale i ogląd sytuacji, jakiej nie dają analizy najmądrzejszych głów. Nie chodzi o to, żeby premier rozwiązywał jednostkowe dramaty, ale o to, by czuł, czym zyje zwykły obywatel”

    Gospodarskie wizyty p. K-Z zaleca.
    Poczułem się młodziej, tak jakoś lata 70te zapachniały.

  130. @PIRS pisze:
    2011-10-11 o godz. 10:16

    ***Wystarczy pomyśleć o dwóch wdowach po Gosiewskim i już człowiek oddycha z ulgą. To nie żaden wrzód na demokracji …***

    Mnie też liczny udział Smoleńskich wdów w „pracach” parlamentu napawa optymizmem. W parlamencie mogą ponawieszać parę kamiennych tablic, wzorem praojca Mojżesza, z przykazaniami prezesa obowiązującymi nowych posłów.

    Martwi mnie tylko, że większość tych wdów ma drobną skazę moralną, żyły w strasznym i permanentnym grzechu – cudzołóstwa; spowodowały lub uczestniczyły biernie lub czynnie w gwałceniu sakramentu małżeństwa i to mnie niepokoi. Jeśli nie wyzbyły się grzechu mimo śmierci współgrzeszników i dalej mają takie ciągoty to będzie mi bardzo wstyd i naszym biskupom też. Milczeli dyskretnie do tej pory i milczą nadal, na razie, ale z pewnością pomodlą się kiedyś któregoś 10-tego dnia miesiąca za „zbłąkane córki „, już mające dzięki łasce Boga szanse na wejście na drogę cnoty. Zaczęły poprawnie, obłowiwszy się odszkodowaniami, to znak realizmu i to jest cecha bardo przydatna parlamentarzyście.

    ???

    Chyba zostałem wprowadzony w błąd przez blogowiczów lub dziennikarzy. Byłem pewny, że „zbolała wdowa”, pani Kurtyka weszła do senatu. Wysłuchałem jej przemowy, korzystając z linku Pirsa. Wytrzymałem do końca i bardo uważnie słuchałem.
    Ta pani mówi ładnie i tłumaczyła – wzorem prezesa – że właściwie wygrała (moralnie) choć przegrała, to jest znana retoryka. Jej tłumaczenie chyba najlepiej oddaje wprowadzenie do artykułu:

    Gdy ktoś nie potrafi przegrać z honorem staje się podłym karłem pełnym swoich własnych lęków próbujący własną porażkę tłumaczyć na setki paranoicznych sposobów.

    Było w tym przemówieniu kilka wątków, które chciałbym przybliżyć blogowiczom:

    1) „We wczorajszym dniu rząd Platformy Obywatelskiej nie został wybrany przez naród, tylko przez społeczeństwo. Narodem jesteśmy my!” mówi pani Kurtyka.

    O narodzie mówiła – wymieniając co dla narodu jest ważne. Nie wspomniała o wysokich odszkodowaniach za śmierć niedoszłego rozwodnika – tu chyba wcieliła się na chwilę w cząstkę polskiego społeczeństwa, tego kiepskiego ale normalnego, zapominając o miłości do narodu i jego moralnego przywódcy. Wskazując ludzi, którzy jej bili brawa, pokazała nam prawdziwy i jedyny naród, a może tylko najszlachetniejszych jego przedstawicieli?
    Nie zdefiniowała pojęcia „społeczeństwo” (to pewnie coś brzydkiego i wstydliwego), a szkoda, bo ja pewnie też jestem jego cząstką, choć nie stałem koło pani K., a jej guru mi przykleił etykietkę „zakamuflowanej opcji”.

    2) „Bóg nade mną czuwał”, powiedziała pani K. Chyba faktycznie i to On ustrzegł ja od potrzeby kontaktowania się z paskudnymi kolegami w senacie (wspomniała o obrzydzeniu na myśl o spotkaniu tam Klicha). Bóg jej nie tylko zaoszczędził takich katusz, ale zabrał do siebie niewiernego męża w ostatniej chwili. Skorzystała z niezrozumiałych dla nikogo wyroków Boga i opieszałości polskich sądów i nie mając sfinalizowanego rozwodu może teraz udawać zbolałą wdowę, ofiarę zamachu Putina i Tuska i walczyć o właściwą prawdę o katastrofie u boku Macierewicza. W tym celu nawoływała „naród” do utworzenia potężnego, własnego ośrodka informacyjnego na cały świat, bo… „kto ma media, ten ma władzę” powtórzyła kretyńskie słowa swego guru, który wiele lat korzystał z prawie wszystkich mediów, zmówiwszy się z Napieralskim, a wciąż narzekał i sugerował niszczenie tych nielicznych, które nie były „jego” – TVN24 (Szkło Kontaktowe) i Superstację. Tak jak prezes, również jego wielbicielka nie wspomniała, że mają własne media w kraju, które szerzą kłamstwa nawet w Kazachstanie!!!

    *****

    W tym miejscu żona brutalnie przerwała mój Smoleńsko-wdowi tok myślenia i pojechaliśmy do Lidl’a po świeże pieczywo i bezuciskowe skarpetki, które były w promocji (właściwie powinienem napisać w „Angebot’cie”, aby prezes od razu poznał, o jaki sklep chodzi).

    Coś wesołego!

    Podczas jazdy żona przypomniała sobie, że mam czarne skarpety tego typu, których jeszcze ani razu nie ubrałem. Zasugerowałem – w moim stylu – aby mi je ubrała do trumny! Na to ona – w podobnym stylu – zadała mi niewinne pytanie: „A nie będzie ci obojętne, w jakich skarpetach zostałeś pochowany”? Po krótkim namyśle przyznałem jej rację. Z pewnością nie będę zwracał uwagi na skarpetki, pukając do wrót raju (albo raczej innego przybytku), będzie mi wszystko jedno!

    Nie jest mi jednak obojętne, kto zasiada w polskim parlamencie, te „najlepsze …syny narodu polskiego”. Kropeczki czytelnik może według uznania dowolnie zastąpić literami. Z tego powodu – mimo mocnej awersji do atrybutów fałszywej d***kracji pojechałem do lokalu wyborczego. Osiągnąłem częściowy sukces (50%).

    Skarpetek oczywiście już nie było. Pewnie zamożni Polacy w ramach hasła, że to „im się należą a nie mnie”, wykupili tego niemieckiego potentata handlowego. Skonsumowałem pieczywo i zabrałem się po zupie do…oj, byłbym popełnił gafę, ale się w porę zatrzymałem!
    Chciałem powiedzieć, że spróbuję kontynuować moje rozważania na temat pani K.
    Nie znałem jej kompletnie, teraz mam pewne pojęcie Jest to kobieta o miłej aparycji, mówi bardo ładnie i składnie i w ogóle jest pełna zalet. Nie rozumiem jej św. p. męża, iż chciał ją wymienić na inny model. Nie byłbym jednak za tym, aby znalazła się w parlamencie. Właśnie dzięki jej zaletom jest bardzo niebezpieczna tak długo, jak się wlecze w ogonie za prezesem..

  131. jasny gwint,
    a ja przeciwnie. Zwykle milczę, gdy zgadzam się. Stąd nie wiesz nawet, ile razy miałeś we mnie cichego sprzymierzeńca w detalicznych sprawach, mimo nieskrywanej rozbieżnosci naszych poglądów w generaliach. Mam poczucie, że łączy nas wspólne poczucie obcowania z dekadencją, z atrofią wartości, którym wciąż służymy, wartości nie zawsze jednoczących nas, za którymi obstajemy każdy na swój sposób, broniąc ich i starając się zachować im wierność do końca.

  132. prawdziwy patriota i polak / postrach tzw.demokracji / powiedzial ze w warszawie chce miec budda-peszt – czy ten czlowiek byl chociaz w „europejskim” Breslau ?? ze tak powiem ?

  133. Wyniki wyborów są jakie są i należy je uszanować.
    Przejrzałem na oczy po wpisie KADETTA i życzę mu zdrowia bo na rozum już za późno.
    Udział w wyborach wzięło ok.47% uprawnionych do głosowania, tych którzy chcieli i oddali głos wg. własnych przekonań lub „wiary”.
    Mówienie o popraciu 1/3 Polsk,i czy tym podobnych określeń, jest nieścisłe i nadużywa osiągnięty wynik. Ale to ta liczba wyborców daje legitymację do tworzenia rządu i kierowania państwem.
    A Kaczyński jaki jest każdy widzi, jak koń sterany ale na prochach, może wystartować w Wielkiej Pardubickiej, tylko jak w anegdocie „nie widzi przeszkód”. Tyle porażek i żadnego słowa o własnych blędach. Zawsze inni szatani sa tam czynni. Jaki pan taki i jego kram. A już krasomówczepopisy Tomaszewskiego zaćmią p.Nelly Rokita /nie płaczę że jej nie ma/ to poziom umysłowy znacznie niższy ale tupet i bezczelność Himalaje. Wreszcie pokaże Bońkowi co znaczy. Biedny megaloman – kiedys piłkarz.
    O Ruchu Palikota nie mam zdania, praktycznie poza twórcą znam jeszcze dwie osoby, ale może przewietrzą kruchtę i zobaczymy Państwo, a obok kościoły, nie tak jak dziś splecione na amen a kler żywiony z budżetu. Tego co nie starcza na wiele innych potrzeb.

  134. jasny gwint,
    Powinno być:
    Mam głębokie przeczucie, że łączy nas…

    Łączy nas jeszcze coś. Niezgoda na to, bunt przeciw temu, że świat naszych wartości (nietożsamych przecież) spychany jest buldożerem torujacym drogę zaborczemu nihilizmowi. Łączy nas niechęć do bezdroży.

  135. @mag pisze:
    2011-10-11 o godz. 13:54

    Szanowna „mag”!

    Nazywasz „ludem” szlachetnych pielgrzymów z Krakowskiego Przedmieścia, słuchaczy i oglądaczy mediów Rydzyka, czytelników GP, kiboli stadionowych itp.
    Nie jesteś na topie informacyjnym!
    Skorzystaj z linku Pirsa i posłuchaj przemówienia pani Kurtyki i dowiesz się z kim masz do czynienia
    – to jest naród polski –
    a Ty czy ja lub inni staruszkowie co najwyżej jesteśmy społeczeństwem – fe!!!
    Kurskowy lud, co wszystko kupi, to z poprzednich wyborów.

    ***Wychodzi na to, że lud ma konotacje negatywne,bliżej mu do -pardon – ludu ciemnego, mówiąc eufemistycznie.
    Bratając się z takim ludem, nieprzemijający senator Romaszewski, przeminął. […]Jeszcze jedna ikona „Solidarności” sięgnęła bruku ***

    I chwała Bogu i wyborcom, bo ta ikona (drewniana?) była mocno nadgniła w wilgoci zatęchłej atmosfery panującej na Wiejskiej. Pamiętam jego żałosne skomlenie o samochód służbowy, wyższe diety i i ..mniej roboty, bo ten idol sam zdradził w TV prawdziwe powody „służenia narodowi”. Tylko splunąć na taką ikonę, może „naród” pomyśli „miracolo”, obraz płacze!

  136. Kadett z godziny 12.01 ;
    Zawsze czytam Twoje komentarze ,te przed wyborami wskazywały na Twoją pewność wygranej PiS-u . Dlatego czekałem na ten komentarz ;
    Kadecie , nie trać nadzieji .Twoja Polska to 1/3 lub mniej terytorium RP w całości granicząca z Ukrainą i Białorusią .Nic prostszego ,jak zawojować te dwa państwa w stylu Marszałka Józefa Piłsudskiego i …porzucić te 2/3 RP -jako lenna niemieckie .Te „lenna ” są nie do odbicia przez PiS . Odważni ,pracowici Polacy osiedlają się od ponad 10 lat w przygranicznych gminach Meclemburgi VP ,bo tam im lepiej sie żyje , natomiast nie osiedlają sią Niemiaszki w przygranicznych gminach woj .Zachodniopomorskiego .
    Masz racje, wpływy niemieckie niszczą ducha polskiego ,tylko czy On ten Duch Polski jeszcze istnieje .Mam wątpliwości .PiS nie ma partyjnej flagi ,ubiera się sie w biało-czerwone barwy od lat ,podobnie jak Kibole wypisują rozmaite słowa ,nazwy na tej białej częsci – dla podkreslenia ducha partyjnego ,pariotycznego -lub czegoś innego nie istotnego .
    Niemiaszki tego nie robia na swojej Fanie .
    Nie wiem czy Ustawa o barwach Polski dopuszcza takie praktyki -nie wiem .
    PiS niszczy Ducha i powage Barw polskiego państwa ,to fakt .
    Zdumiewa mnie ,że takie praktyki są tolerowane !!
    Była okazja by tydzień przed wyborami 3 października ogłosić chwalebne zakończenie powstania z 1944 r dla mobilizacji elektoratu , ale MILCZELISCIE !! Jesteś wiernym patriota PW i jego znaczenia ,jako źródła niepodległości RP .
    Pamietaj, że oprócz znanych faktów (tragicznych !), przemilcza się ten ,iż współczesna WARSZAWA ma w swoich murach miliony cegieł pochodzacych z Gemańskich cegielni i one pozostana na zawsze niemymi świadkami „sukcesu „Sierpnia 1944 . Warszawa z milionami germańskich cegieł w Centrum !!!.

  137. „Palikot podniósł upadający sztandar lewicy. Można powiedzieć, że uratował lewicę.”
    Proszę się nie gniewać, Panie Redaktorze, ale plecie Pan bzdury.
    Palikot uniósł na chwilę tęczowy sztandar z marychą i lewicy nie uratował, bo od dawna jej nie ma. Może się narodzi, ale nie poprzez przemeblowanie w SLD starymi meblami. Prawdziwą lewicę może stworzyć nowa młoda inteligencja we współpracy ze związkami zawodowymi rozumiejącymi, że walka o sprawiedliwość społeczną to trudniejszy proces od organizowania marszów i palenia opon. Tak więc prawdopodobnie pozostaniemy przy pozorach i utopii.

  138. ….Nie tylko Ruscy tak napisali o JK, ale i Germańce….

    Powyzsze zdanie w polowie nieprawdziwe; natomiast w calosci ksenofobiczne.

    ET

  139. Życie powstało wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa

    czyli trochę mojego wymądrzania się

    Kartka z podróży pisze:
    2011-10-08 o godz. 17:12
    TJ z godz. 12:36
    „…egzystencjalny komentarz. Lecz w tym egzystencjalnym nastroju głęboko pesymistyczny. Nie odbieraj ludziom nadziei na zmianę losu. Nie odbieraj im prawa do radości z buntu. Na wartość życia, moim zdaniem, składają się tylko takie ekstatyczne chwile. Reszta to smetne czekanie na nie.”

    Napisałem:

    „Ludzie są bezradni, ale wciąż niezrażeni. Każda próba, to tylko jedna próba, a nasza niemoc to potęga prawdopodobieństwa.
    I choć ubraliśmy ją w pewniki i twierdzenia, to trapią nas stale te same dylematy, jesteśmy bezbronni jak w dniu stworzenia.
    Tęsknimy za buntem, czekamy na Powstanie, Przewrót, Odmianę, na wyzwolenie spod władzy rachunku prawdopodobieństwa. Rzadkie wygrane łudzą nas, że to możliwe.”

    Komentarz dla Kartki na temat mojego tekstu

    Nazwałem rachunek prawdopodobieństwa, czyli w przybliżeniu los – potęgą, która nami rządzi.

    To jest jednak tylko jedno ze spojrzeń, jedna z interpretacji, tak jak jedną z interpretacji politycznych świata (protekcjonalne i złośliwe porównanie, ale nie o to chodzi) była dawniej filozofia społeczna Marksa, a dzisiaj przepowiednie Roubiniego, itd.

    Chciałem zaakcentować opozycję moją wobec determinizmu, scjentyzmu i wszelkich światopoglądów, które mówią nam, że tak musi być, w których rola przypadku jest odrzucana zarówno przez zatwardziałych optymistów, jak i przez posiadaczy jedynych prawd.

    Wyznając jakąkolwiek doktrynę, czy pogląd na świat mający cechy skończoności nie udzielamy w swojej teorii miejsca na przypadek.

    Wtedy wszystkie zdarzenia niezgodne z naszą teorią tłumaczymy działalnością wrogów, złego, szatana, czarnych, czerwonych, plutokracji, burżuazji, Bilderbergu, Wołodii z Angelą i innych łupieżców bogactwa i prawdy, których celem jest gmatwanie, obezwładnianie, ucieczka od wartości, niszczenie narodów, szkodzenie sprawie, prześladowanie sprawiedliwych, bezczeszczenie tradycji, ośmieszanie cnoty, deprawacja natury ludzkiej.

    Wszystkie te tłumaczenia zupełnie lekceważą, pomijają znaczenie przypadku, losu. To chciałem powiedzieć.

    Z drugiej strony ludzie nie mogą się zdawać na los, od tego są ludźmi, by brać udział, wpływać, przewidywać, budować przyszłość, wykorzystywać wszelkie szanse.

    Ale powinniśmy pamiętać, że chociaż przyszłość należy przewidywać i planować, to fatum niekiedy jest silne i że z rachunkiem prawdopodobieństwa należy walczyć (plan B), a nie poszukiwać wszędzie śladów kopyt.

    Życie powstało wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa.

    Pzdr, TJ

  140. 1. @glos ludu: ja też głosowałem na PO. Ciesze się, że zrobiliśmy to razem. Co do „Ruchu Palikota” i jego samego podtrzymuję swoje zdanie. To hołota.

    2. @mag: słuchałem w Radio Romaszewskiego. Chodziło mu o to, że Staruchowicz został w areszcie pobity przez policję i ma obdukcję. W takim razie porównanie do sytuacji w aresztach PRL jest na miejscu. Nikogo nie wolno bić na komendach. Ani podejrzanego ani skazanego ani tymczasowo zatrzymanego. W tej sprawie jestem z Romaszewskim

  141. PO i PSL mają 235 mandatów – opozycja 225. 10 mandatów przewagi nad niezwykle skłóconą opozycją, wystarczy na stabilne rządy. Brawo Tusk, brawo Palikot.

  142. Witaj mag po kampanijnej przerwie w obecności na blogu.

    W już odchodzacym do archiwum zestawie pierwszych reakcji na dokonane wybory jest charakterystyczny artykuł „Alibi zniknęlo” Wiesława Władyki:

    http://www.polityka.pl/wybory2011/1520302,1,alibi-zniknelo.read

    Otóż tytuł tego artykułu ukrywa za sobą wezwanie do działania, które to działania mogą doprowadzić do przesunięcia się politycznego wielu ludzi ku PiSowi. Tak więc nie znikło zagrożenie wysunięciem się na pierwszą linię walki o władzę populistów. Na taki obrót sprawy liczy Jarosław Kaczyński podając hasło Budapeszt.

    Otóż moim zdaniem za oglądanymi postaciami sceny politycznej jest ściana dekoracji z widokiem na siedziby diecezji powszechnego kościoła katolickiego.
    Po policzku jakim doznał BXVI w swojej ojczyźnie oraz wyborach w Polsce hierarchia tego kościoła moim zdaniem przystapiła do określenia na nowo strategii przeciwstawienia się laicyzacji Europy.

    Jednym z taktycznych pociągnięć jakich należy się spodziewać ze stronu kapłanów w Polsce jest przejęcie inicjatywy pomocy biednym od tych rozsiadłych lożach politycznych.

    Wielokrotnie wzywałem tu współkomentatorów blogowych aby nie traktowali świadomie lub nieświadomie zwolenników PiS jako ludzi o bardzo slabych umysłach. Jako obojętnik nie krzyczę publicznie o wyzysku wiernych przez kler, chociaż nie raz kpiną i szyderstwem to kwitowałem. Ale kościół katolicki to jest twór o olbrzymim zasięgu i nie jest to słaba intelektualnie sekta. A więc lekceważenie prezentowanych zamierzeń i rozważań skrytych za „żelaznymi bramami” byłoby naiwnością zacietrzewionego antyklerykała.

    Jeśli kościól w dalszym ciągu będzie pozostawał w cieniu świeckiej dobroczynności, to wierni częściej będą przywoływali staropolskie powiedzenie:
    „Kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie.” i na tacy będzie ladował bilon a nie banknoty.

    Nieprzypadkowo przywołałem wyżej Jurka Owsiaka jako symbol europejskiej osobliwości Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zapewne proste rezerwy wyczerpywane przez pełznący przez Europę kryzys skierowane już na ratowanie gospodarek opanowanych przez wydrwigroszy jutro skończą się. Podobnie jak na Slowacji inne kraje okażą swoje niezadowolenie z propozycji osłabiania gosopdarek aby wzmonić słaniające sie. Jak to wskazał – chyba dziś i tu – jeden z komentatorów, niedługo będa wybory w Niemczech i przykręcenie kurka z niemieckimi pieniędzmi będzie hasłem wyborczym. Silne oddolne naciski we Francji raczej nie wróżą perspektywy podzielenia się przez smakoszy żabich udek swym dobrobytem z biedniejszymi europejczykami.

    I Europa pierwszej prędkości zapyta: „Co wyście Polacy dumni z swego zwycięstwa nad kryzysem zrobili dla swioch biednych? Puszki Owsiakowych dzieciaków to jest folklor, a nie poważne działanie kraju aspirującego do czołowej dziesiątki i krzyczącej ustami nacjonalistycznych polityków o Polsce jako mesjaszu narodów.”

    Dla kościoła katolickiego mogą być mniej niebezpieczne aborcyjne zagraniczne podróże Polek od tłumów żebraków do których nie będa mieli z czym wyjść dobrze odzywieni księża. Ojciec Mateusz i jego kryminalni podopieczni to nie jest poważna oferta miłosierdzia.

    Zatem pani-kurtykowa amputacja członków ciała Narodu, może spotkać się z nie z agresywną, ale jasną i wyraźną reakcją przywołania misji kościoła: on ma być powszechny, a nie być gettem. To nie tylko wołający o świeckość państwa zamykają polski kościół w gettcie. To parkan twierdzy rydzykowej oddziela polaków od kościoła powszechnego.

    Tak jak obaj z Kartką przewidujemy gorąca wiosnę, tak ja widze niedaleką przyszłość tak: na ulicę wyjdą marsze głodnych na przednówku. Skierują się dalej powoli po długim i bezowocnym siedzeniu przed pałacem z napisem „Res sacra miser” tuż obok kościoła z krzyżem smoleńskim. I Traktem Królewskim, przez Plac Trzech Krzyży i ciasną Nowogrodzką dojda do siedziby PiSu.
    I trzymając krzyżyki w dloniach będą blagali: „Podziel się!”

    Ci którzy gardłują o honorze i wielkości Polski są – moim zadaniem – zdegenarowanymi potomkami szlachetki, ktory podczas jednego z pokojowych zajazdów strzelił sobie w łeb, bo przy jednym ze stołów zabraklo pieczystego.

    Obeżreć się już beneficjenci postkomunistycznej Polski zdążyli. Teraz czas coś rzucić na drewniany talerz biednemu. Nie sądzę aby – jak to klika razy na tych łamach wspominałem – aby kościół nie pamietał, że z chwały to w katedrze Naszej Pani na sekwanowej wyspie zostały tylko witraże.

    Tak jak swego czasu polska hierarchia kościelna wystąpiła do Niemców z ręką na zgodę, tak dzisiaj odwrócila się od rzesz aby zamknąć się wiezy z kości sloniowej.

    Jarosław Kaczyński i jego wyznawcy zagrazajanie tylko rodakom tęskniacym do modernizacji naszego kraju. Oni zagrażają tworowi wiekszemu i globalnemu: powszechnemu kościołowi katolickiemu. I to nie dym palonych opon na ulicach będzie dominował na wiosnę.

    To będzie dym świec wotywnych i śpiew modlitewny: „Ukorzcie się! Podzielcie się chlebem! Dzieci nie nakarmimy przyszłym zwycięstwem nad światem!”

    Jeśli kościół nie wystąpi z głośnym wezwaniem: „Podziel się!”, to drzwiach kościołów ksiądz Natanek albo inny nieposłuszny kapłan rozwiesi nośne tezy.

    Nie sadzę abym był jedynym staruszkiem, takie scenariusze roważającym.

    Mając do wyboru poparcie katechety albo poparcie mesjasza, przez ostatnie 20 wieków Watykan popierał katechetę.

    Niejednemu już woda święcona do głowy uderzała.

    Dokuczliwy głód nie sprzyja pójściu do świetej komunii panie i panowie propagatorzy nowego prawa i nowej sprawiedliwości.

    Zamkniete drzwi po ukazaniu się Gwiazdki mogą Was kosztować wyrzuceniem na śmietnik historii. Honor Polskiego Pana nie jest potrawą wigilijną.

  143. Kompromitujące wybory i zły wybór . Narkotyki, tranwestyci i skrobanki to przesłanie polskiej lewicy , rodem z Witkacego . To jest pełna kompromitacja.

  144. Szanowny Kadettcie – co jeszcze robisz w tej przegranej Polsce? Białoruś czeka. Łukaszenka to wierne odbicie Kaczora.

  145. Uwag parę .
    Zacznijmy od Kadeta
    Wygrała Polska wykastrowana – czy szanowny wie ze kastratów tworzono by śpiewali falsetem ? ci co kastrowali wiedzieli że nawet wykastrowany nadal falsetem śpiewał będzie i się nie pomylili.
    Co do świńskiego ryja to mądrzy ludzie mówią że bez niego salceson – salcesonem nie jest , a głowizna dobrze przyrządzona to przysmak.
    Piszę to po to by przestali się martwić niektórzy tutaj o jakość PALIKOTOWYCH LUDZI w Sejmie.
    Czyżby lepsi byli Kurski , Ziobro, Kępa , Wróbel . . . .
    Teraz dojdą dwie Kurtykowe.
    Jak można swą legendę roztrwonić można zobaczyć na przykładzie Piesiewicza i Romaszewskiego. Myslę jednak że to starcze przesilenie.
    Co do Prezesa to wiadomo jaki słowny on jest więc nic nowego pod słońcem.
    Rządzić możemy tylko MY
    Bo jak nie to sprawimy Wam Budapeszt z 56 albo Warszawę z 44
    Myślę że nawet spod nagrobka będzie wystawała ręka z Churchilowskim V.
    Opowiadano tyle o ZABETONOWANEJ SCENIE POLITYCZNEJ a tu nagle okazało się że pierwszej jakości to ten beton chyba jednak nie był skoro można go pokruszyc byle wibratorem.
    Świerze powietrze zawsze dobrze robiło w zatechłych pomieszczeniach.
    Może to idzie nowe ???? OBY.
    Pozdrowienia

  146. Prezes chlapnął Budapesztem. Jest nie(d)oceniony. Tylko dalej. Proponuję:Berlin (1933) lub Moskwa (1937).

  147. Badanie „Co piszczy w polskiej blogosferze”
    zaprasza do wzięcia udziału (…), więc biore udział i zwracam uwagę, że skrzeczy w ePolityce.
    Przynajmniej od 14:36, nic nie wchodzi do en passant, a czasy gorące i chce się dyskutować.
    Polityko, nie idź tą drogą!

  148. Jacobsky, 14.18. Dyskusja z Tobą to tak jak w rosyjskim dowcipie o chodzeniu po górach z udziałem tygrysa. W sumie to bredzisz. Komunizm budowali tacy jak Ty, ten sam charakter, mentalność, brak oczytania i kultury.
    Kadett, Pozdrawiam!

  149. staruszek, 16.55. Zapomniałeś wspomnieć o nowej specjalności absolwentów uczelni. „Polerowanie fug szczoteczką do zębów”. To dorobek rządów PO plus co najmniej 290 miliardów długu

  150. jasny gwint,

    … a zatem co Ty budowałeś, skoro z takim hukiem zawaliło się ?

    A Twoi towarzysze radzieccy ?

    Rozczarowujesz mnie, jasny gwint.

    Pozdrawiam

  151. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „kadett, może przenieś się na Węgry ?

    Kadett … to i tak lepiej jak do Gabonu (?)

  152. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „No i mamy za soba kolejna runde wyborow (…) tyle, ze (…) potrzebni sa takze „peoni” ” …

    http://bobolowisko.blogspot.com/2011/10/kolejne-starcie-idiotow-ze-zdrajcami.html

  153. kadett,

    dlaczego według Ciebie to Kaczyński oraz jego ugrupowanie mają stanowić gwarancję ochrony wartości, których bronisz ?

    Dlaczego świat tych wartości ma być spychany buldożerem gdziekolwiek ?

    Czy od wczoraj, czy też od czterech lat ktoś zmusza Cię do wyrzeczenia się wyznawanych przez Ciebie wartości ?

    Czy świat Twoich wartości ma mieć jakąś uprzywilejowaną pozycję względem innych światów wartości, pozycję która usprawiedliwiała by z jednej strony postulowanie jego heroicznej obrony przez wszystkich, w tym przez rządzącycg, a z drugiej usprawieliwiała by formułowanie zarzutów usiłowania dokonywania zamachu na Twój świat ?

    Nie przesadzaj, kadett. Nie jest tak źle.

    Głowa do góry.

  154. Gordo: Co do „Ruchu Palikota” i jego samego podtrzymuję swoje zdanie. To hołota. – To może jakieś uzasadnienie? Szczególnie ciekawi mnie, dlaczego hołotą jest Wanda Nowicka, zasłużona działaczka na rzecz kobiet. Albo Robert Biedroń, walczący o szacunek dla homoseksualistów.

  155. Jasny gwint 21.46
    Panie „jasny gwint” powaznie obawiam sie że „Kadett” to Artur Górski, posel PIS,który już od dłuższego czasu wykazuje tzw.jednoznaczne objawy.
    Zdeklarował juz sie jako obronca białej rasy i wyznaje wartości chrzescijanskie. Np konsekwentnie chce mianować Chrystusa Królem Polski.
    Stanowilibyście razem piękną parę.

  156. stasieku pisze: 2011-10-11 o godz. 14:36

    ”Teoria ta sformułowana w latach 70 XX wieku głosi, ze podmioty gospodarcze podejmują decyzje na podstawie wszystkich dostępnych informacji o aktualnych uwarunkowaniach ekonomicznych oraz o potencjalnych skutkach tych decyzji. Maja też umiejętność wyciągania wniosków z przeszłości, co pozwala im przewidywać scenariusze wydarzeń w przyszłości”

    Zatrzymałem się na tym cytacie, ponieważ niedawno dowiedziałem się, że 2/3 transakcji na tzw. rynku finansowym ( mega kasynie) wykonują maszyny (komputery). Zatrudnieni przez instytucje finansowe fizycy i matematycy tworzą skomplikowane algorytmy, które bazują na tym, co jest treścią cytatu. Zamawiający owe matematyczne cuda nic z tego nie rozumieją, wierzą tylko, że przy ich pomocy pomnożą swój majątek. Do czasu oczywiście, bo jeśli wszystkie transakcje zostaną powierzone rozgrywką pomiędzy maszynami, to kompletna katastrofa jest tylko kwestią najbliższej przyszłości. Maszyny nie posługują się rozumem, mogą tylko lepiej lub gorzej imitować proces decyzyjny na podstawie dostarczonych danych, więc widać wyraźnie, że podmioty rezygnują z rozumu.
    Nawoływanie o rozsądek, dobiegający od czasu do czasu ze strony odpowiedzialnych ludzi, jest daremne, chciwość zaślepia, a rządy są za słabe, żeby przeciwstawić się praktykom „rynków finansowych”.
    Mam nadzieję, że jak TO wróci z Wall Street, wszytko mi wyjaśni.

  157. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ciekawe, ciekawe z tym eternitem b. na czasie – prawda? http://kontrowersje.net/tresc/kim_sa_ludzie_palkiota

  158. Gdzies mi mignelo , ze obie zony , byla i wdowa (przy okazji , czy byla tez jest wdowa ? Moze ktos zorietowany moglby ) zostaly , jedna poslanka a druga p. senator (byc moze sie myle , jezeli tak prosze mnie „wyprostowac” )
    Tak czy inaczej jest to podobne kuriozum na skale swiatowa jak jeden brat bl. pezydentem a drugi premierem. Nawet chyba wieksze niz trensseksualisci (?) w sejmie RP . To ostatnie zalezy wydaje sie tez od tego ktorego radia sie slucha .
    Byloby ciekawym wiedziec czy ludzie ktorzy na nie glosowali zadawali sobie pytanie kogo wlasciwie beda obie te panie i inne tzw wdowy , reprezentowac .
    Prezes powinien tez zalowac , ze posel Gosiewski nie rozwodzil sie czesciej (choc o to samo mial zdaje do swojego bylego (?) kolegi Dorna pretensje ) bo wtedy roznica miedzy PIS a PO bylaby moze mniejsza albo wcale by jej nie bylo.

  159. Jacobsky,
    udzielenie prostych odpowiedzi na jeszcze prostsze pytania przysparza częstych kłopotów, mimo to proste pytania trzeba sobie stawiać, żeby np. dobrze się osadzić (nie osądzić!). Różnica między społeczeństwem a narodem jest taka, że naród na pewno jest społeczeństwem, ale już społeczeństwo niekoniecznie jest narodem.

    Jeżeli społeczeństwo wyborców potraktujemy jako mieszaninę różnych interesów z dużym udziałem w niej elementów narodowych, jak to ma miejsce w przypadku współczesnej Polski, to mamy do czynienia z mieszaniną ciekłą niejednorodną (jakaś część głosów przepływa, na co wskazują wyniki ostatnich wyborów), dla wyodrębnienia składnika narodowego tej mieszaniny należało by poddać ją procesowi destylacji. W jej wyniku, w odniesieniu do współczesnej Polski, naród będzie destylatem, a cała reszta elementów – cieczą wyczerpaną.

    Pytanie, które warto sobie samemu postawić brzmi: czy utożsamiam się z narodem bardziej, czy ze społeczeństwem? I dodam od razu, że w tym pytaniu nie musi być ukryty żaden podtekst o charakterze wartościującym czy uzurpacyjnym w przełożeniu na społeczność obywatelską. Tym niemniej, odpowiedź na to pytanie jest nadal ważna i nie należy jej ani lekceważyć, ani dezawuować zasadności stawiania takich pytań.

  160. ET pisze:

    2011-10-11 o godz. 13:24

    Szanowny Panie ET

    Ta deska to chyba ze starego tartaku. Nie wiem czy jest to ostatnia deska ratunku czy to deska do trumny. Drzazg tyle ze sie jej przestraszylem.

    baltazarsaldo

  161. Dosyć tego. Napisałem długi tekst, nie przeszedł, bo admin nie zaakceptował mojego wpisu tekstu z obrazka. Dziękuję, więcej nie będę w tej farsie uczestniczyć.

  162. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    kadett pisze:
    2011-10-11 o godz. 12:01

    Domyslam sie co chcesz powiedziec: Wyglal „polische Wirtschaft“! – prawda? Inaczej mowiac, sa do rozpoznania po ich owocach …

    Post Christum.
    Quod Deus vult perdere prius dementat (Kogo Bog chce pokarac odbiera mu rozum)

  163. Wybory, wybory i po wyborach. Na mój chłopski rozum niewiele się zmieni, ani w gospodarce, ani w polityce. Ciekawa jest sytuacja na Ukrainie. J Tymoszenko skazana i potworny wrzask rządzących we wszystkich demokracjach. Czyżby to był strach, że i w innych krajach będzie się rozliczało w sądach różne machlojki i naginanie prawa po skończonych kadencjach? U nas też D Tusk nie chciał dopuścić do postawienia przed Trybunałen Ziobry i Kaczyńskiego! Solidarnie unikający odpowiedzialności rządzący wszystkich demokracji – łączcie się!!!

  164. @Belissariusie:
    Obrażasz się na własne lenistwo. U mnie robi się odśwież (dla strony) i dostaje nowy obrazek. Nawet nie kasuje wpisu. Za drugim razem prawie zawsze wchodzi. (Za to odświeżanie przy obrazku nie działa.)

  165. Znamy już nazwiska parlamentarzystów, którzy będą reprezentować Śląsk w Warszawie. Czego możemy się po nich spodziewać?

    Kazimierz Kutz: Tego samego, co do tej pory. Czyli niczego. Nie po to kandydowali, żeby służyć Śląskowi i Ślązakom, tylko własnej partii. Nowego otwarcia nie będzie. Przecież oni nie mają żadnych programów w odniesieniu do ważnych spraw śląskich. Nic.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,10454690,Kutz_po_wyborach__To_bedzie_rewolucja.html#ixzz1aYDM9UW1

    Po spokojnej poprzedniej kadencji, ta zapowiada się interesująco.
    Palikot- sprawy światopoglądowe, zaczynając od zdjęcia krzyża w sali obrad Sejmu….
    Kutz o sprawach regionu, aglomeracji…..
    Stać ich na to by mówić o sprawach ważnych i trudnych.
    Koniec Dulszczyzny?

  166. Feliks Stychowski,
    jak dużo musi się zmienić, żeby nic się nie zmieniło. Po pomysłach wypraw na Madagaskar lub na białe niedźwiedzie, ta sama mentalność stała za propozycjami wyjazdów w stanie wojennym. Nie były to jednak wyprawy turystyczno-krajoznawcze, ani zaproszenia do Tomaszowa. Część z nich była „nie do odrzucenia”. Stan wojenny, chociaż formalnie dawno zniesiony, buzuje w wielu głowach w najlepsze, ale trzeba docenić to, że obecne propozycje są owocem platformerskiej miłości. Make love not pis(s)!

  167. absolwent, 23.01. Nie wiem kto to są kadett, Artur Górski lub absolwent. Mam własne zainteresowania i własne lektury i autorytety. Tekst kadetta mi się podoba gdyż trafia w sedno skrywanej rzeczywistości. Właściwie nie pisze nic nowego. Wielki i odważny publicysta Bolesław Prus pisał 110 lat temu. „Nędza obok zbytku. Bandytyzm obok wyzysku. Handel polskimi kobietami i bezładna emigracja pracowników. Napływ nowożytnych Hunów i wyślizgiwanie się majątku nieruchomego z rąk polskich. Powszechna ciemnota i chorobliwa literatura. Podkopywanie uczuć religijnych i lekceważenie nauk ścisłych…. itd” Do tego doszła zakłamana telewizja w rękach oligarchów, pranie mózgów, pazerność kościoła i służalczość wobec mocarstwa i kapitału. To napisał z grubsza kadett.
    Kilka razy polecałem książkę Toniego Judta „Źle ma się kraj”. Gdybyś ją przeczytał nie pisałbyś bzdur, bzdur nie pisaliby także dzisiejsi sprzedajni publicyści a lewica miałaby gotowy program dla ludzi.

  168. Kołodko pisze;
    „Politycy sprawujący władzę – także w Polsce, choć u nas z opóźnieniem, zahamowaniami i niekonsekwentnie – coraz bardziej odchodzą od zgubnego neoliberalizmu. Jedni wreszcie pojęli, jak bardzo się mylili i zaszkodzili swoim krajom (choć mało kto się do tego potrafi przyznać), inni po prostu postępują bardziej praktycznie pod ogromnym ciśnieniem faktów i wyzwań. Niedawno jeden z internautów napisał o „guru” neoliberalizmu w Polsce, że ostatnio nawet on “mówi Kołodką”. Inni apologetyk tego nurtu stwierdził w “Gazecie Wyborczej”, tej tubie nadwiślańskiego neoliberalizmu, że w Polsce…w ogóle go nie było! I z pewnością polityka gospodarcza lat 2010-11 jest mniej obciążona neoliberalizmem niż w latach poprzednich.
    Najważniejsze wszak jest nie to, czy zwolennicy błędnych koncepcji i autorzy szkodliwej polityki do końca pojęli swoje błędy (co wątpliwe, gdyż wielu z nich pozostaje pod amokiem zacietrzewienia ideologicznego, czyli doktrynerstwa, oraz kieruje się motywem sprzyjania interesom grupowym) i autentycznie zweryfikowali wyznawane poglądy. Nie chodzi o to, aby ktoś posypał sobie głowę popiołem, walnął się w piersi, czy stuknął w czoło. Na to nie liczmy. Trzeba mieć klasę Alana Greenspana, by przyznać się do błędnego rozumowania i wadliwych decyzji.
    Chodzi o to, by pomóc nie do końca wyzwolonym z neoliberalnej dewiacji politykom i ekonomistom w sukcesywnym przechodzeniu na pozycje pragmatyczne i postępowe. I to się już dzieje, co widać może bardziej w USA niż Polsce, bardziej nawet w MFW niż w naszym MF, bardziej w „The Economist” niż w polskich najbardziej opiniotwórczych (niestety) tygodnikach, w większej mierze w BBC World niż w TVN 24. Ale i u nas zmiany są nieuniknione. Szkoda tylko, że z takim opóźnieniem i tak dużym kosztem.”

  169. Zapuszkowali Julię Timoszenko za złodziejstwo. Siedzi już Chodorkowski też za oszustwa i złodziejstwo. Chciałbym doczekać aby podobny los spotkał naszych sprzedawczyków; Balcerowicza, Lewandowskiego, Olechowskiego za Fiata, JK. Bieleckiego i wielu innych.

  170. Belissarius: ja już zalecałam kopiowanie tekstów przed wysłaniem. Jeśli się nie ukaże, wystarczy wkleić i wysłać na nowo.

  171. @TJ
    Jak zwykle twoje „Życie powstało wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa” ciekawe i madre.
    Coraz mniej mi sie chce pisac, bo oniesmielaja mnie twoje wpisy, Wieska59, Slepera, Zezowatego i jeszcze kilu innych.
    Mam takie wrazenie, ze od pewnego czasu poziom wypowiedzi na blogach Polityki bardzo sie podniosl i znalazlem sie gdzies w srodku peletonu, ale nie narzekam, czytam z przyjemnoscia i od czasu wtracam swoje trzy grosze.
    Fakt, ze z trollami bylo zabawnie(jeden jeszcze funkcjonuje, ale bez blizniaka nie idzie mu juz tak jak kiedys), obrazil sie prostak mentor i sobie poszedl.
    Podsumowujac: jest mniej barwnie ale,ze sie tak patetycznie wyraze bardziej slachetnie, i kompetentniej
    Pozdrawiam
    LP

  172. Jacobsky 11.10.2011; 22:29

    Dlaczego..? dlaczego..?

    Najpierw dlatego, że w wyborach do S i S nie głosuję na dostawców usług komunalnych – ani na grabarzy, ani też na ciepłowników od ciepłej wody w kranie. Rząd, który wylania się z Sejmu to nie ten poziom usług.

    Po drugie – mam nienajgorsze samopoczucie i nie odczuwam potrzeby dowartościowania się, głosując tak, jak mi wskazują celebryci, szansonistki, komedianci, p. Justyna P. czyli creme de la creme.

    Po kolejne – estetyką kieruję się, dokonując zgoła innych wyborów.

    Po przedostatnie – kompletnie nie przejmuję się tym, co myślą o moich wyborach rodacy A. Merkel, prof. J. Hartmana czy Chińczycy i nie uważam, bym musiał się tym przejmować.

    Po ostatnie – wybory są tajne i obnoszenie się ze swoimi wyborami politycznymi jest łamaniem zasad tajności albo uprawianiem propagandy.

  173. Naród – destylat, reszta – ciecz wyczerpana

    kadett pisze:
    2011-10-12 o godz. 01:07
    Jacobsky,
    „Jeżeli społeczeństwo wyborców potraktujemy jako mieszaninę różnych interesów z dużym udziałem w niej elementów narodowych, jak to ma miejsce w przypadku współczesnej Polski, to mamy do czynienia z mieszaniną ciekłą niejednorodną (jakaś część głosów przepływa, na co wskazują wyniki ostatnich wyborów), dla wyodrębnienia składnika narodowego tej mieszaniny należało by poddać ją procesowi destylacji. W jej wyniku, w odniesieniu do współczesnej Polski, naród będzie destylatem, a cała reszta elementów – cieczą wyczerpaną.”

    Mój komentarz dla porządku

    „Mieszaniny ciekłej niejednorodnej” nie trzeba destylować, wystarczy odstawić do odstojnika, sama się odstoi. Ciecze podlegające destylacji są jednorodne, np. ropa naftowa, wino. W ogóle, jeśli mówimy ciecz, to raczej jednorodna. W fizyce i chemii ciecz nazywa się fazą ciekłą. Faza jest tworem jednorodnym.

    Osobliwym wyjątkiem, z którym spotykamy się na co dzień, jest mleko, które dla przeciętnego laika jest cieczą, bowiem przyjmuje kształt naczynia, do którego jest wlana.

    Mleko jest jednak z punktu widzenia fizyki mieszaniną, z grubsza mówiąc zawiesiną drobnych kuleczek tłuszczu w osnowie ciekłej. Wystarczy, że mleko postawimy na kilka dni w chłodnym miejscu, by nie skwaśniało od razu, a z mieszaniny wyodrębni się śmietana (na górze), niepotrzebna jest destylacja, a wręcz bez sensu.
    Aby proces rozdziału radykalnie przyspieszyć można mleko odwirować – z mieszaniny wydzieli się śmietanka (tłuszcz).

    Jeśli naród ma być cieczą, to jednorodną, a proces destylacji, to ksenfobia, wykluczanie za poglądy i postawy, dzielenie ze względu na pochodzenie społeczne, etniczne, i „podwórkowe”, jak to uczynił swojego czasu Prezes pokazując ręka – o, z tego podwórka jestem. Prezes pokazał, że jest niemieszalny z Tuskiem i sam się „oddestylował” od społeczeństwa.

    Jeśli naród ma być mieszaniną, to do odstojnika go.

    Pzdr, TJ

  174. Jasny gwint 10.08
    Gdybyś czytał kadetta ze zrozumieniem to pojął byś że chce on zbawiać Polskę ( Jarosław Polskę zbaw”)reka w reke z Kaczynskim i Arturem Górskim oraz ojcem Dyrektorem.
    Ich pseudo ojczyżniany bełkot to lep dla takich naiwniaków jak ty, którzy nie potrafia pojąc że jest neoendecka propozycja neofaszystowskiej dyktatury w Polsce.
    Oczywiście pelno w niej frazesów o ratowaniu ojczyzny która ginie, ale dają sie na to nabierać niepiśmienne bigotki i bigoci z Krakowskiego Przedmieścia oraz cyniczna banda „przyjaciół ludu Pisowego”. Kadettowi chodzi tylko o państwo policyjne pod wodzą szalenca z Zoliborza i umizgi do ultrasa Orbana dowodza tego ponad wątpliwości.
    Mimo wszystko mysłałem że stać cie na własna refleksję i nie musisz podpierac sie Judtem.

  175. jasny gwint

    Pewnie to prawda, że Julia Tymoszenko zasłużyła sobie na długoletni kryminał, bo jak ludzie mają (takie) pieniądze, „to skądś je mają”, i jak zakręcają gaz Europie w zimie, to dla czegoś go zakręcają, jednak w tym konkretnym przypadku proces był ewidentnie zdalnie sterowany, tyle że nie przez Janukowycza, a tych, którzy jak widać mają w swoich rękach także i ukraińskie sądownictwo.

    To był proces skierowany przeciwko Janukowyczowi, który wcale nie przebiera nogami do UE (niczym Izrael do bombardowania Iranu), za to ku wściekłości niektórych, brata się z Putinem. Nie zdziwiłbym się gdyby ten proces zaaranżowano działając „wspólnie i w porozumieniu” z samą p. Tymoszenko, przedstawiając jej uprzednio scenariusz, gwarantujący po chwilowych niewygodach absolutną bezkarność oraz współczucie ludu, gotowego swą uciśnioną carycę wynieść do władzy ponownie.

    Proces obliczony był na wzniecenie antyprezydenckich nastrojów na Ukrainie, a służyć mają temu obiektywnie skandaliczny wyrok (bo nie za jej winy ją teraz sądzono) jakoby z polecenia Janukowycza, obstrukcja oraz propaganda nomen omen komisarzy UE, USA (czy jak im tam) oraz reszty tej światowej demokracji na opak. Janukowycza odsądza się dziś od czci i wiary, podczas gdy de facto realizowany jest partykularny interes owego londyńsko-nowojorskiego elementu, tego 1% (lub raczej jego tysięcznej części), zarządzającego „kolorowe rewolucje” na świecie, bezwstydnie posługującego się kłamstwem od lat, jak choćby w przypadku Gruzji, Afganistanu, czy teraz w Libii, w czym wtóruje mu zresztą PE, za sprawą tak porządnego człowieka z zasadami, protestanta prof. Jerzego Buzka, wsadzający najwidoczniej samemu sobie osobiście swe porządne, kalwińskie zasady w… kieszeń, pro bankstero bono.

    Co do samych kolorowych rewolucji, w ich zrozumieniu pomocny może być krótki film, opublikowany parę dni temu na GlobalResearch.ca – http://www.youtube.com/watch?v=mBqBSrrTyzo&feature=player_embedded

  176. kadett,

    Widać również, że koncept wyodrębniania narodu jako podzbioru ze społeczeństwa staje się coraz bardziej wygodny jako wytłumaczenie porażki pisowskiej w wyborach. Pozostaje chyba tylko zadać pytanie następujące:

    a jeśli te niecałe 50%, które wzięło udział w głosowaniu to właśnie naród jako podzbiór społeczeństwa ?

    Polska nie jest państwem narodowym i mam szczerą nadzieję, że nigdy nim nie będzie. Tego typu pomysły na państwo przerabialiśmy juz w historii, naszej polskiej oraz w historii powszechnej. Widać jedna lekcja to mało, skoro dziś model narodowy na powrót zdobywa na atrakcyjności. Jedna lekcja historii to za mało, żeby pamiętać na zawsze, iż zbiorowości ludzkie destylowano na różne sposoby, a nawet przerabiano na mydło tych, których ogłoszono cieczą wyczerpaną według takich czy innych kryteriów.

    A więc: a co jeśli w tym wydestylowanej grupie stanowiącej naród wciąż pojawiać się będą różnice światopoglądowe, a tym samym polityczne ?

    Kolejna destylacja, i tak do „wyczerpania cieczy” ?

    Pytanie być może pozbawione sensu, bo skoro naród według Ciebie to jednorodny destylat, a więc po co bawić się w wybory i w demokrację, skoro w jednolitej zbiorowości wszyscy powinni myśleć tak samo.

    Twoja wizja Polski i oraz zbiorowości zamieszkującej jej obszar budzi niesmak. Gdybym należał do grupy wiekowej, która doświadczyła na własnej skórze nacjonalizmu oraz „destylacji” na tle narodowościowym, to pewnie wizja ta wzbudziłaby prawdziwą grozę. I dlatego naprawdę dobrze się stało, że opcja polityczna, z którą Ty się utożsamiasz, i która posługuje się dziś metodą stawiania w opozycji do siebie społeczeństwa i „narodu” w nowoczesnym państwie wolnym i demokratycznym, że opcja ta przegrała kolejny raz, że jej przedstawiciele nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie państwa oraz społeczenństwa za pośrednictwem organów do tego powołanych, i że jest spora szansa, iż jako nurt polityczny wydestylujecie się sami, a potem być może wyparujecie.

    Różnica pilega na tym, że nikt Was nie będzie destylować. Prawo do samodestylacji potraktujcie jako prezent od społeczeństwa i od demokracji.

    Pozdrawiam i rozumiem rozgoryczenie, choć daleki jestem od współczucia.

  177. Nareszcie ruch na „lewicy”!

    Osiwadcza rozradowany wynikami wyborow Pan Passent… piszac o Ruchu Palikota.

    Zaczyna mi sie troic w oczach od tej passentowej lewicy:

    paru studentów, mnóstwo przedsiębiorców, kilku mężczyzn na bakier z prawem i… jeden bezrobotny!

    „Lewicowcy”

    :27-letni Adam Rybakowicz, poseł elekt z Podlasia, pierwszą firmę założył jako 18-latek. Dziś jest właścicielem pięciu sklepów i zatrudnia 20 osób. Oprócz tego studiuje politologię. Ma w swoim mieście bardzo dobrą opinię. – Pracowity, od początku pomagał rodzicom w biznesie, teraz prowadzi pięć sklepów, nie angażował się w rozgrywki polityczne – mówią mieszkańcy Augustowa. Rybakowicz zebrał ok. 11 tys. głosów.

    Wyjątkowo aktywny zawodowo jest Bartłomiej Bodio – jedynka na siedleckiej liście i zdobywca prawie 9 tys. głosów. Jest prezesem czterech spółek kapitałowych: Grand Gastro, Granell Cafee, OZON group i O2 cleaning. Sam siebie nazywa „człowiekiem sukcesu”, nie wspomina jednak, że kilka razy jego firmy bankrutowały – wytyka bloger Grzegorz Piechuła.

    Piotr Chmielowski, który dostał prawie 10 tys. głosów w okręgu rybnickim, jest za to jedną z najbardziej znanych postaci w branży dystrybucji materiałów medycznych. „Znany z tego, że od lat stara się walczyć z absurdami urzędniczymi. Jest świetnym wykładowcą, a przy okazji fajnym i uczciwym człowiekiem” – pisze do nas (na Alert24.pl) Wojtek.

    7 tysięcy głosów wystarczyło w okręgu radomskim Armandowi Ryfińskiemu. Od kilku lat prowadzi własną wielobranżową działalność gospodarczą, chwali się też pracą menedżera w „dużych międzynarodowych koncernach”. Niestety nie wiadomo jakich. Jest wyjątkowo ambitny – w kampanii deklarował, że chce zbudować w Polsce tor Formuły 1.

    Artur Bramora z biznesem związany jest od 20 lat. Właściciel salonów optycznych i szkoły optycznej w Częstochowie. Sam pisze, że w swojej branży jest „wybitnym specjalistą”. Był jedynką na częstochowskiej liście, w wyborach zdobył ok. 10 tys. głosów

    Wojciecha Penkalskiego. Dziennikarze ustalili, że Penkalski był trzykrotnie skazywany. Po raz pierwszy za współudział w pobiciu, później za grożenie świadkowi i grożenie bronią w celu wymuszenia. Łącznie za kratkami spędził dwa lata i trzy miesiące.

    Maciej Mroczk z Zielonej Góry. Ma liberalne poglądy, lubi grać w tenisa i nosi duży czerwony zegarek.

    34-letni Paweł Sajak, który do tej pory pracował na stanowisku Kierownik Obszaru Magazynu. Ma wykształcenie średnie. Z facebookowego profilu dowiedzieliśmy się, że lubi piosenkarkę Dodę..;.”

    Nie moge wiecej bo mnie brzuch rozbolal ze smiechu czytajac o passentowej nadziei na lewicy…

  178. Szanowny Panie Redaktorze.Zgoda, wygrała Polska ale tylko dzisiaj. Pragnę zwrócić uwagę,że Ruch Palikota tak samo jak PiS podważa fundamenty państwa. Czyli za aktualnym ładem konstytucyjnym są tylko trzy partie PO,PSL i SLD.A więc stabilazację ustrojową gwarantuje tylko mniej niż 60% bioracych udział w wyborach.Co przy niskiej frekfencji również powinno być niepokojące.Oczywiście sojusz PIS z Ruchem Palikota jest niemożliwy.Nie oznacza to wcale dalszego demontażu fundamentów ustrojowych z przeciwnych pozycji sceny politycznej.Oczywiście liczenie Prezesa na liderowanie przemianom jest naiwne,gdyż potrzebny będzie znacznie większy radykalizm w zkresie wolności rynku i dykatu społecznego.Czy ruch Palikota będzie rozwijał się w tym kierunku pożyjemy, zobaczymy.

  179. „…Palikot podniósł upadający sztandar lewicy. Można powiedzieć, że uratował lewicę….”

    Daniel Passent

    „Lewicy” passentowej ciag dalszy:

    „…Zaliczył chyba wszystkie formacje polityczne, od ZSMP i fotela radnego miejsko-gminnej rady narodowej przed 1989 r., był socjaldemokratą, liberałem, po drodze miał samorządowy romans z SLD. Ostatnio chciał się zapisać do PiS. Teraz znalazł się u Palikota. Zawsze spada na cztery łapy.

    57-letni Lewandowski zawsze był blisko Kościoła. – Przyjaźnił się z księżmi, na mszach zawsze w pierwszej ławie, a teraz u Palikota – śmieje się jeden z jego znajomych z czasów współpracy z PO. – Żal było słuchać, jak podczas jednej z debat się pocił, próbując wyrazić swoje stanowisko w sprawie in vitro i związków homoseksualnych.

    Lewandowski nie widzi tu jednak sprzeczności. – Jestem tolerancyjny, jestem też za legalizacją marihuany – deklaruje. – Bo to ukróci szarą strefę.

    W Sejmie jesteśmy po to, by skończyć z Wersalem. Wiem, że to słowa Leppera, ale Janusz Palikot też tak twierdzi – dodaje. Krytyką się nie przejmuje. – Ludzie często powtarzają: nikt pana nie zna. A ja pytam: kiedy miałem zabłysnąć? Nasz czas dopiero nadchodzi…”

  180. Jacobsky,
    spis powszechny wskazuje, że Polskę w znakomitej większosci zamieszkują Polacy (taki naród, bez względu na to, czy to słowo Jacobsky’emu się podoba, czy wywołuje u niego zbyt daleko idące skojarzenia). Trudno brać odpowiedzialność za to, co się komu z czym może kojarzyć. Takiemu Wojewódzkiemu niemal wszystko kojarzy się z d. i co ja na to mogę poradzić?

    Ani ‚porażką pisowską” ani wiktorią platformianą, ani odsieczą biłgorajską na tym blogu nie zajmowałem się, więc komentujesz mnie tym razem „ni pri czom”. To, czy ktoś odczuwa więź narodową, czy traktuje ją jako bycie na uwięzi to jego sprawa, ale ale do czasu.

    Bo jak K. Kutz będzie upierał się przy autonomii dla siebie i jemu podobnych szowinistów i robił w Polsce za narodowca-zadymiarza, to inni zaczną upierać się przy autonomii dla siebie, a jeszcze znajdą się i tacy, którzy zażądają od Ślązaków wiz i postawią wokół autonomistow szlabany graniczne, żeby im tej upragnionej autonomii nie zakłócać.

    To nie PiS ani Kaczyński wzniecają w Polsce antagonizmy narodowe. Robi to śląski szowinista Kutz, szowiniści z RAŚ i PO, która to zawiązała z RAŚ na Śląsku przymierze polityczne. Uważaj, Jacobsky na kogo głosujesz!

  181. staruszku (11-10-16:55)
    Powiem więcej – krk z żelazną konsekwencją pozostaje „w cieniu świeckiej dobroczynności” – jak piszesz. Co wiecej – szydzi z niej jako dzieła szatana (casus piętnowanego w kościołach Jurka Owsiaka i jego Wielkiej Orkiestry Pomocy Świątecznej).
    Kościól z żelazna konsekwencją odbiera „swoje”, bez oglądania sie na potrzeby pozareligijne bałamuconych przez niego od stuleci owieczek.
    Pierwszy przykład z brzegu: zwrot Kościołowi pieknie odremontowanego za pieniądze podatników zespołu pokamedulskiego w Wigrach. W praktyce oznacza to zlikwidowanie świetnie funkconującej tamże placówki kulturalnej, króra służyła nie tylko miejscowym, ale w ramach ambitnego projektu ściągała wartościowe przedsięwzięcia z całego kraju (plenery, wystawy itp).
    W miejsce tego powstanie kolejny Dom Pielgrzyma tylko dlatego, że JPII nocował tam za któryms pobytem w Polsce. Za mało było mninimuzeum urządzonego w Jego chwilowej sypialni. Trzeba zarobic ekstra kase na całości.
    Temu samemu (kasie) ma służyć wybudowanie na „odzyskanej” ziemi w centrum Warszawy biurowca na wynajem. Jakos nie przyszło krk do głowy, by powstało tam np. centrum samotnej matki, która heroicznie urodziła dziecko, bo nie poddała sie aborcji (zgodnie z nauką Kościoła) i ma teraz duże kłopoty.
    staruszku, rece i nogi opadają!
    Nadzieja w tym, że „cóś” drgnęło. Stąd wysoki wynik Palikota.

    W miejsce tego powstanie kolejny Dom Pielgrzyma

  182. Janusz Palikot
    To się rzadko zdarza u mnie w domu, aby rano był włączony telewizor. Coś niezwykłego się jednak wydarzyło, w dni powyborcze nie mogę się oderwać od telewizji, bo jest w niej Ruch Palikota i sam Palikot. Słuchanie JP w nowej roli to sama radość. On mówi tak, jak się mówi u mnie w domu i w moim kręgu znajomych.

    Januszu Palikocie, masz wsparcie ludzi, którzy na Ciebie nie głosowali.
    Trzymaj się, nie daj się!

  183. staruszku, sorki za niechlujstwo. „Omsknęło” mi się na koniec jedno zdanie z wcześniejszego zapisu.

  184. @TJ pisze:
    2011-10-12 o godz. 12:02

    ***Naród – destylat, reszta – ciecz wyczerpana***

    TeJocie!
    Widać nie znasz nowych określeń prezesa – lub jego fanki – pani Kurtyka, która na spotkaniu z pisowcami jednoznacznie podzieliła zbiór obywateli Polski na „Naród” i „społeczeństwo”. Narodem według tej wieszczki są zwolennicy prezesa, a społeczeństwo to ta hołota, która wybrała rząd Tuska. A TY wyjeżdżasz z jakąś cieczą wyczerpaną. Niektórzy obywatele są faktycznie wyczerpani (np. ja), ale nie wolno tego mówić o pozostałych. Zresztą nie trzeba żadnej destylacji, bo naród jest jednorodny i jednomyślny – krzyczy „Jarosław, Jarosław”!
    Poza tym nieco inaczej pamiętam pojęcia z fizyki płynów, ale może mam przestarzale informacje, bo już dawno nie wykładam.

  185. „…To nie jest nazbyt ciekawe pytanie – jaka ma być //nowa lewica// Palikota? Bo wystarczy zebrać kilka faktów, aby uzyskać gotową odpowiedź. //Służby stawiają na Palikota// to artykuł, który dla Gazety Polskiej napisała Dorota Kania. Ukazał się 28.09. br. O //nowej lewicy// mówi niewiele, ale wystarczająco dużo o tych, którzy swoją karierę zawdzięczają Rosji i Związkowi Radzieckiemu. //Byli funkcjonariusze służb specjalnych PRL i aparatu partyjnego otaczali Palikota od początku jego kariery biznesowej. W //Kramie// ? jednej z pierwszych spółek Palikota ? wiceprezesem ds. handlowych, a później wieloletnim współpracownikiem polityka był Michał Zubrzycki, były dyrektor i szef POP w Energopolu. Co ciekawe, w tym czasie księgowym w Energopolu był Tadeusz Olejnik, były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, ojciec publicystki Moniki Olejnik. Z dokumentów znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej wynika, że Tadeusz Olejnik i Michał Zubrzycki służbowo wyjeżdżali do ZSRR.
    Kolejnym byłym funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa w otoczeniu Palikota jest Artur Bara. Po 1990 r. został on współwłaścicielem agencji ochrony Bako….”
    Calpe.

    Nalezy tez tu dodac, ze na wieczorze w sztabie wyborczym Ruchu Palikota pojawił się Jerzy Urban. I ciepło mówił o ,,czarnym koniu” tych wyborów.
    Nic dziwnego, ze rowniez Pan Passent „poklada nadzieje” w Palikocie…

  186. @głos ludu: Co to za ludzie w tej „lewicy” ładnie wybadał Andrzej Falicz. Sam Palikot jest dla mnie hołotą bo tylko hołota drwi ze zmarłych, szydzi z ich rodzin itp.

    Dwa nazwiska: Nowicka i Biedroń. Co do Nowickiej to jej akurat hołotą nie nazywam chociaż z jej rozumieniem „praw kobiet” się fundamentalnie nie zgadzam (podobnie jak kobiety z mojej rodziny). Na pewno hołotą są jej synowie za co ona ponosi jako matka jakąś część odpowiedzialnością.

    Biedroń, który „walczy o szacunek dla homoseksualistów” jest hołotą jak każdy, który całkowicie definiuje się w przestrzeni społecznej wokół własnego seksu. Świat zna wielu wielkich i godnych szacunku ludzi, którzy są/byli homoseksualistami. Lista długa. Szymanowski, Iwaszkiewicz, Wilde, Czajkowski itp. itd. Zaistnieli mnogością talentów a nie wrzaskami o seksie.

    Ale facet, który nie reprezentuje soba zawodowo i intelektualnie dosłownie nic a życie zbudował wobec krzykliwego opowiadania innym o rodzaju uprawianego przez siebie seksu (członek w męski odbyt) to indywiduum pozbawione prawa do mojego szacunku.

    Wspaniała lewica, nie ma co. Daszyński, Pużak, Ciołkoszowie, Lipski w grobach się przewracają.

  187. Panie TJ,
    pisałem przecież Jacobsky’emu, że trzeba się dobrze osadzić, więc nie ma potrzeby czepiać się. W przypadku Polski większość jest mieszaniną jednorodną, ale jednocześnie niejednorodną oraz płynną, gdy idzie o głosowanie. Jacobsky’emu jednorodność mieszaniny nie odpowiada, bo ‚naród’ mu bokiem wyłazi. Postawiłem Jacobsky’ego przed wyborem – albo destylat, albo ciecz wyczerpana. Sam jestem ciekaw, co wybrał. Z tego, co pisze, to za kołnierz raczej nie wylewa.

  188. Ciągnę wątek telewizyjny.
    Przed chwila dziennikarz powiedział min. Sawickiemu, skarżącemu się na mało czasu dla swojej prezentacji, że „we współczesnej telewizji 15 minut dla kogoś, to bardzo dużo”. Minister przeprosił, że śmiał się poskarżyć.

    I to jest upiorne. Mnie się wydaje, że ciekawi „goście” zajmują mniej czasu, niż „dziennikarze” i „reklamy”.
    Dziennikarze telewizyjni są nudni jak flaki z olejem, traktują widza jak głupa, powtarzają slogany, demonstrują swoją ignorancję, są uzurpatorsko niegrzeczni, ich arogancja irytuje.

    Reklamy są idiotyczne, nieznośnie głośne, a przecież płacimy za nie my, użytkownicy końcowi.

    Ciekawi są goście, ale im się przerywa, wybija z wątku, zmusza do skracania wypowiedzi tak, że czasami nie mogą dokończyć myśli. Tylko od gości mamy ciekawe informacje, głównie ich opinie coś wnoszą.

  189. W zasadzie można sie było tego spodziewać.
    Mimo wszystko, propozycja Palikota wysuniecia na ministra finansów, ostatecznie skompromitowanego sekretarza KW PZPR, a potem ultraneoliberała Jerzego Hausnera – złodzieja emerytur, dowodzi że Palikot zbyt szybko odkrył karty swej pseudolewicowości i kompetencji gospodarczej.
    Pic antyklerykalny i transseksualny pęka jak banka spekulacyna na Wall Street , a nazwanie Hausnera fachowcem to kpina w zywe oczy z elektoratu !

  190. W Niemczech potrzeba radykalnego postępu. Trzeba np. zmienić prawo wyborcze tak, by ludzie wybierali swoich kandydatów przez internet.

    Chcemy wprowadzić płynną demokrację, czyli taką, w której obywatele wybierają posłów, ale w każdej chwili mogą cofnąć im pełnomocnictwo. Chcemy też, by polityka była przejrzysta, by obywatelom nie blokowano dostępu do informacji, by wpływu na rządzących nie mieli lobbyści.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75480,10424060,Niemcy_pod_piracka_flaga.html#ixzz1aZmhWiHk

    Może warto skopiować niektóre postulaty Partii Piratów?
    Wszak niejednemu z naszych polityków marzy się pozbawienie dostępu do informacji obywateli……

  191. Najwiekszym zwyciezca tych wyborow jest TNS OBOP ktory przewidzial bezblednie wynik wyborow. To jest to co Polacy lubia. Zwyciestwo PIS u i Prezesa po raz szosty to CUD NATURY.

  192. do baltazarsaldo pisze:
    2011-10-12 o godz. 05:57

    Szanowny BS,
    do saldo mortale jeszcze mni daleko. Do trumny stosuje sie mlotek, deska, to okruch zycia czyli kolejny wyklad na zadany lub wolny, wlasciwie wolny (czyt. dowolny) temat.

    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Tak naprawde byla to pulapka na Absolwenta, chociaz deska jest prawdziwa.

  193. Powyborcza retoryka J. Palikota względem PO i stosunków z przyszłym rządem (nawet bez koalicyjnego współuczestnictwa w rządzeniu) powoduje, że zaczynam skłaniać się ku teoriom spiskowym. Takim mianowicie: Ruch Poparcia Palikota to platformiana dywersja obliczona na ostateczne rozbrojenie tracącego polityczną wyrazistosć SLD i jego polityczne zniszczenie. Marek Borowski coś bąka o swoim możliwym akcesie do lewicowego skrzydła PO gdyby takowe powstało. A.Kwaśniewski także zdaje się wątpić w revival SLD. Cimoszewicz, choć oficjalnie przyznaje się do „lewicowości”, to ma „od zawsze” awersję do organizacyjnego wiązania się z jakąkolwiek lewicową partią. Kto miałby więc dokonać renesansu na lewicy ? W. Olejniczak ? Toż on swoich platformianych sympatii specjalnie nawet nie krył. R. Kalisz ? Przy całej sympatii …. nie tren wymiar polityczny . K. Piekarska – poszła „w odstawkę” i nie zdziwiłbym się gdyby miała dość. Janusz Palikot ? Wolne żarty. Palikot – jako cwany biznesmen- wyczuł koniunkturę na politycznym rynku – „podprowadził” SLD lewicowe hasła, na których dojechał do Sejmu, wykona parę gestów – takich jak ten z sejmowym krzyżem i na tym się jego lewicowość – wieszczę – skończy.
    Lewicowa partia jest niewątpliwie potrzebna, – choćby dla politycznej równowagi. Najgorsze jest to, że nie dostrzegam nikogo kto byłby w stanie ją zbudować/odbudować.

  194. TJ pisze:
    2011-10-12 o godz. 12:02
    i sam się „oddestylował” od społeczeństwa.
    —————————————————————————————–
    Ja powiem bardziej dosadniej : wysublimował.

  195. „Ilekroć staniesz po stronie większości, zastanów się chwilę.” Mark Twain

  196. Redestylat
    Destylacje przeprowadza sie zazwyczaj po to by
    -wyodrębnic część składników znajdujacych się w płynnej masie
    – zwiększyć procentowy udział jednego z czynników na których nam zależy.
    Proces jest stosowany od paru stuleci w winiarstwie i w chemii ogólnej.
    Pierwszy raz jednak słyszę że DESTYLOWAĆ mozna i społeczeństwo.
    Widocznie można.
    Ciekawe tylko CO MA BYĆ EFEKTEM TEGOŻ PROCESU ?????
    Owszem słyszałem o próbach stworzenia CZŁOWIEKA RADZIECKIEGO – skutki można było ogladać w Katyniu I ogryzionych kościach ludzkich w czasie głodu na Ukrainie
    Utworzoną gwardię NADLUDZI i jej efekty MOŻNA BYLO PODZIWIAĆ W BABIM JARZE CZY oŚWIĘCIMIU.
    W Polsce słyszałem już o POLAKU PATRIOCIE GENETYCZNYM .
    Może to jest właśnie ten wyśniony – wymarzony TEN CO JEGO IMIĘ CZTERDZIEŚCI I CZTERY.
    Licho wie tylko czemu – mimo że w zasadzie to ja sie boję żony ,Boga i choroby jakiś dreszcz przelatuje mi po plecach.
    Grypa jakaś czy co??
    Poszukam jakiegoś destylatu.
    pozdrowienia

  197. Gruba kreska Mazowieckiego

    Urban wraca i powraca do polityki i Polityki.

    baltazarsaldo

  198. RP nie jest lewicowy choć program tej parti ma więcej elementów lewicowych niż SLD. Napieralski doprowadził do tego ze zamiast lewicowego programu mamy w SLD bigos o którym trudno nawet napisać że podlany jest lewicowym sosem.
    Dlatego Pan Redaktor nie ma racji nazywając ugrupowanie Palikota lewicą. Rację ma Pan Falicz piszący że RP lewicą nie jest.
    Pan Henryk przesadza żę Palikot podważa fundamenty Państwa, on na razie mocno pajacował i teraz dopiero jak wejdzie do sejmu ze swą partią zobaczymy czy w ogóle można mu ufać, czy tez będzie szedł w populizm i liczył na intrygi by zyskać władzę. Tu zgadzam się z ostatnim zdanie wpisu P. Henryka, że musimy poczekać jak ta partia bedzie się rozwijała

  199. Nieuczestniczenie w wyborach we wszystkich okręgach w kraju wydatnie osłabiło szanse Nowej Prawicy na uzyskanie liczącego się wyniku. Notabene, już po ogłoszeniu wyników wyborów niewiele wskazuje, aby stronnictwo to mogło otrzymać jakieś mandaty (próg 5 proc.) lub choćby dotację pieniężną z kasy państwa (próg 3 proc.).
    Jak dobry wynik mogla otrzymac partia, ktora przez PKW (i wlasne slabe zorganizowanie zbierania podpisow) startowala tylko w polowie okregow?! Przeciez wiekszosc wyborcow KNP poprala inne parite ktore startowaly w 41 okregach, ergo mialy duzo wieksze szanse na dobry wynik. Nawet jezeli wezmiemy wynik 1.1% w polowie kraju to wychodzi 2.2% w calym, a to calkowicie pomija fakt ze wiele osob ktore zaglosowalo by na KNP przerzucilo sie na PiS, PJN i Ruch Palikota.

  200. Demonstranci z Wall Steet zaprosili L. Walese (oze.. te chinskie klaw. ) , cel niejasny . Mam wrazenie , ze nie bardzo zdaja sobie sprawe ” z kim maja do czynienia ”
    Powinni raczej zaprosic prezesa ktory cel ma jasno sprecyzowany , zrobic Budapeszt tam gdzie sie da , ale.. zrobic Budapeszt w NY to zupelnie nie to samo co w Warszawie. Dopieszczenie wyraznie niedopieszczonego od z gora 20 -tu lat prezesa osiagnelo by zapewne pozadany poziom , a moze nawet osiagnelo by…. nie smiem napisac przekroczylo , poziom dopieszczenia LW.
    I o to przeciez chodzi.

  201. Lewy Polak.Jesteś chyba jakiś przemęczony,albo czytasz pobieżnie.Troll S.przebrał się za baltazarasaldo a mendor,po warśawiaku przyjął równie durny nick i robi teraz za axioma pierwszego.Przewiń do góry i wnet to wychwycisz.

  202. Gordo pisze:
    2011-10-12 o godz. 14:42 : „członek w męski odbyt”.

    Uff, mocne. I chyba nie do końca potrzebne. Tym bardziej, że z całą resztą zgadzam się w 100%. Masz absolutną rację. To hołota.

  203. Arbuz, 21.20. Sądzę tak jak tam jest napisane. Napieralski mi ani swat ani brat. Na tle tej hołoty robił wrażenie sympatyczne. Zorganizowano na niego niespotykaną nagonkę, obrzydzania i wyszydzania, niestety z udziałem publicystów POLITYKI, nie szukając daleko. Był to dalszy ciąg afery Michnik Rywin eliminacji lewicy, tym bardziej, że GW wyznaczyła do tego zadania oddzielny zespół cyngli. Jak dostrzegłeś, w dniu wczorajszym zamarły blogi POLITYKI. Myślę, że obsługa blogów i publicyści celebrowali sukces zdołowania SLD na pikniku z pieczoną świnią i piwkiem. Może będzie forsa i Orzeł Biały.

  204. Złodziej ukradł i krzyczy łap złodzieja! W ten sposób Soros apeluje, że jeżeli Europa natychmiast nie przystąpi do ratowania euro, będzie kosmiczna katastrofa. Apel podpisało 195 myślicieli w wśród nich nasi; Mazowiecki i Rosati. Mazowiecki gwiazda ekonomii obiecywał społeczną gospodarkę rynkową a pod nosem tenże Soros z pomocą Balcerowicza i Michnika grabili kraj. W rezultacie mamy prawie 900 miliardów długu i widmo katastrofy. I stracone jak pisze Judt 20 lat. Dlaczego oszust Soros i ci myśliciele nie zapytają skąd się to wszystko wzięło? kto nakradł, zdefraudował? Może to sam system zwyrodniałego kapitalizmu, dobry dla bogaczy stanowi źródło zła, kryzysów, katastrof, bezrobocia i nędzy? Dlaczego ludzie mają za to płacić. Dlaczego nie Soros i tysiące innych oszustów bankowych, i ci którzy kasę trzymają w tzw rajach podatkowych? Pytania których nikt nie stawia dlatego. że nie ma gdzie ich postawić. Wszystkie media są rękach Sorosa lub Murdocha a oni dbają o zamknięcie mordy na kłódkę. Zapytają ci, którzy nareszcie budzą się i wychodzą na ulice.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,10460917,W_Europie_niemozliwe_stalo_sie_mozliwe.html

  205. http://tv.rp.pl/video/Wydarzenia,Kraj,Rozmowy/Kosciol-zakladnikiem-sporu-politycznego

    Bardzo ciekawa rozmowa. Ksiądz komentuje wynik Palikota i grozi ewangelizacją barbarzyńców.
    Duchowny z radością odpowiada na pytania o pracę szkolnych katechetów, a wyniki wyborów (sic!). Wpływ sformalizowanych lekcji religii (tak tej opłacanej przez ogół obywateli w neutralnej światopoglądowo szkole).

    Szczerze polecam !

  206. @Halen

    Ja to wszystko, o czym piszesz zauwazylem, ow battazarocostam, ktory chylkiem wkrada sie na blog Passenta jest zabawny, ale juz nie uprzykrza TPPRem, daje sie zauwazyc tulenie sie Eta do tego baltazarocostam, warszawiaka i axioma tez zauwazylem. Chcialem tylko powiedziec bez wdawania sie w szczegoly, ze blog znacznie poprawil sie pod wzgledem jakosci. Do tych wiodacych(bez podlizywania sie) zaliczylbym ciebie, raindoga(niestety rzadki gosc), Jacobskiego czy antoniusa;;; i pewnie jeszcze znalezliby sie jacys inni.
    Czytalem twoja zgryzliwa uwage na temat mojego, Kartki i jeszcze kogos tam poparcia dla Palikota. A moze nie zrozumialem ciebie. W dalszym ciagu uwazam , ze obecnosc Palikota w Sejmie jest niezbedna, choc slucham z uwaga ludzi, ktorych cenie ,takich jak Niesiolowski czy Cimoszewicz, ktorzy uwazaja Palikota za osobe niepowazna i nielojalna(cos w tym chyba jest – w swej ksiazce plotkuje jak Oleksy u Gudzowatego). Ale w kontekscie tych wszystkich niedorzecznosci, insynuacji, oszczerstw rzucanych przez Rydzyka, Ropucha, i smrodu wydzielanego przez prawych Polakow, wypowiedzi czy zachowanie Palikota sa niezbedna przeciwwaga. Ogromnie podobal mi sie, kiedy odwaznie chcial sie dostac do tzw. Komisji Macierewicza i kiedy ci bronili sie przed tym, bo wiedzieli, ze osmieszylby uczone dywagacje Antka na temat brzozy i helu. Jest jedynym czlowiekiem, ktory zrezygnowal z mandatu poselskiego. Zakasal rekawy i wprowadzil do sejmu spora grupe ludzi. Niesiolowski szydzi, ze jest to drugi Lepper i bedzie taka sama efemeryda jak nieboszczyk z samoobrony. Dziwne, ze Niesiolowski nie dostrzega intelektualnej przepasci, jaka dzieli Palikota od Leppera.
    Podoba mi sie, ze ludzie jego Ruchu, sa przypadkowi, ze nie naleza do establishmentu, ze okazuje szacunek dla , jak to barwnie powiedzial guru ciemnogrodu Rydzyk, sodomitow , ze wstyd mu za to, ze subsydiowal Ozon, i ow „zakaz pedalowania”, ktory widnial na okladce jednego z numerow tego czasopisma.
    Byc moze, ze Ruch ten nie wypali i zniknie z powierzchni zycia politycznego. Coz nie ma nic wiecznego na tym swiecie.
    Hofman juz zapowiedzial, ze pis bedzie izolowal Palikota i jego poslow. Szkoda, ze Platforma nie potrafi izolowac tego bezczelnego bufona , ruskiej trumny i calej reszty tych psychopatow z Jarkiem Ropuchem n,a czele. Moze to uda sie wrreszcie Palikotowi.
    A Tusk niech robi swoje.

  207. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Lex pisze:
    2011-10-12 o godz. 18:06

    „Najgorsze jest to, że nie dostrzegam nikogo kto byłby w stanie ją zbudować/odbudować.”

    Konieczna jest wizja nowego FOZZ (obecnie jest ciekawiej jak za poznego Gierka(?) & $ zza granicy.
    Mysle, ze jest to li tylko kwestia czasu przygladaja sie gwaltownemu zadluzania RP, ktore ma 100% wsparcia w PO & Co.

    Post Christum.
    A propos …
    Czy ma ktos ochote – na akt artystyczny – potargac Koran?
    Rozumiem, ze wystarczy podac gdzie i kiedy – ok? …
    http://www.welt.de/politik/deutschland/article13658240/Islamkritiker-wird-in-seinem-Auto-angegriffen.html

  208. @Kadett:
    Jacobsky na RAŚ głosować nie może. Ja mogę. I trafia mi się to robić 😛

    Polski nie dzieli RAŚ, tak jak jej nie dzieli Kazimierz Kutz. Oni wyrażają (lepiej, czy gorzej — nie wszystkie pomysły RAŚ popieram) poczucie regionalnej świadomości. To, czy ono się będzie mieścić w polskości, czy będzie z nią sprzeczne, to już kwestia rozumienia owej polskości. Na pewno nie łączy się ona z ideą polskości ze stolicą w Budapeszcie 😀 Poważniej: nie łączy się z ideą polskości zdominowaną przez postromantyczny mesjanizm połączony ze spadkiem kultury politycznej po imperium carskim. Mogę wiele cierpkich słów powiedzieć o śląskiej niezaradności, o braku pomysłów na rozwój, ale przynajmniej taka ideologia tu się nie przyjmuje i nawet kuria popiera PO 😀

    @Lex:
    A ja słucham JP i mam inne wnioski. Palikot odcina się od modelu opozycyjności, który stosował Grzegorz Napieralski (z wiadomym skutkiem). Na przejmowanie ludzi przez PO (a próbują wyrywać z jego partii) jest wściekły.

  209. jasny gwint

    A propos oblewania klęski SLD.

    Już o godz. 18.oo frakcja Olejniczaka (bez niego) dowiedziała się już z przecieków jakie będą wyniki sondaży i udała się na górne piętro przy Rozbrat , oblewać klęskę swojej partii.

    Przeczytaj o tym :
    http://wpolityce.pl/artykuly/16183-napieralski-zachowal-sie-jak-czlowiek-honoru-wzial-cala-odpowiedzialnosc-na-siebie-a-za-porazke-sld-odpowiada-wielu

    O tym jak potoczy się sytuacja kiedy Ryszard Kalisz zostanie przewodniczącym SLD, przeczytaj tu:

    http://wpolityce.pl/artykuly/16204-piotr-zaremba-o-nowej-rzeczywistosci-powstaje-oboz-wielkiej-platformy-przyjdzie-nam-zyc-w-kraju-jednej-partii-i-jednej-gazety

    Czy nie uważasz że to jest trafna diagnoza ?

  210. Lewy Polak 10.13 10.35

    „Czytalem twoja zgryzliwa uwage na temat mojego, Kartki i jeszcze kogos tam poparcia dla Palikota.”

    Czytalem twoja zgryzliwa uwage na temat mojego, Kartki i jeszcze czyjegos tam poparcia dla Palikota.

  211. arbuz 12.26
    Jezeli dla ciebie Zaremba, facet który mówi szybciej niż mysli i który pisze szybciej niż mówi, jest „ałtorytetem” w jakiejkolwiek dziedzinie, a zwłaszcza w polityce, to twój nick jest trafieniem nie w dziesiątkę, ale w setke !

  212. Bedzie nastepne 4 lata gehenny, meczennictwa i matrylorogii narodu polskiego pod rzadami osobnika komplentenie nie przygotowanego zawodowo. Osoba ktora przed objeciem funkcji premiera nie posiadala doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruch nie bedzie w stanie prowadzic polskiej gospodarki.

    Niestety polski system jest szalencza orgia nieodpowiedzialnosci bo pozwala by osoby bez elementarnych kwalifikacji zawodowych zajmowaly czolowe stanowiska publiczne. To droga do samozaglady.

    Mam nadzieje ze dojdzie do rozliczenia szkod w stylu Timoszenko. Ale niestety nikt nie zworoci 8 lat z zycia dla 38 milionow polakow.

  213. kadett,

    przypominam, żę demokracja to nie jest dyktatura większości i każdy naród zorganizowany w nowoczesne państwo demokratyczne ma obowiązek szanować mniejszości, czy się to narodowi podoba, czy też nie. Prawem mniejszości jest walczyć o swoje prawa w ramach obowiązujących praw. Pod tym względem RAŚ nie wyłamuje się z powyższego schematu.

    Koncepcja ekskluzywna polskości, czyli ów destylat stawia automatycznie ruchy mniejszościowe poza nawiasem tego, co w Twoim pojęciu stanowi narod polski. Innymi słowy Ty i wyznawcy prezentowanej koncepcji konstruujecie sobie wrogów, tworzycie mityczne zagrożenia, aby potem z nimi walczyć, i to za pomocą koncepcji, którą w sumie można nazwać destylacją narodową.

    Nasz „naród polski” ma długie tradycje jeśli chodzi o destylowanie. Niestety, bardzo często ów destylat oślepia na trwale, gdyż operacja destylacji dokonywana jest w obskuranckich warunkach. Podobnie jak prezentowana przez Ciebie koncepcja zrodzona jest z prymitywnej, obskuranckiej koncepcji państwa mającego służyć wyłącznie narodowi jako większości, w której brak miejsca na kompromis i na uznanie praw tych, których arbitralnie nie zaliczono w poczet narodu, mimo że tworzą oni społeczeństwo na tych samych prawach, co „naród”. Na dzień dzisiejszy są nimi Ślązacy, jutro prawdopodobnie dołączą do nich homoseksualiści (czy Biedroń należy do narodu polskiego ?) lub domagający się laicyzacji instytucji państwowych, z Sejmem na czele (czy Palikot należy do narodu polskiego ?) lub krytykujących święte krowy funkcjonujące w społeczeństwie (czy Wojewódzki należy do narodu polskiego ?).

    Szczęśliwi są ci, którzy unikają Twoich koncepcji destylacyjnych, która być może Tobie nie kojarzy się z tym samym, co mi, ale nasze skojarzenia nie mają tutaj wiele do powiedzenia, skoro historia eksperymentów destylacyjnych dokonywanych w imię czystości narodowej obiektywnie mówi sama za siebie. Ja tylko ją przytaczam. Być może nie powinieneś ignorować tej historii, bo jak dotąd prowadziła ona zawsze do tego samego, i szaleństwem jest przypuszczać, że tym razem, w przypadku „destylacji narodu polskiego”, rezultat będzie inny.

    Pozdrawiam

  214. PAK
    Jacobsky, podobnie jak każdy inny uprawniony do głosowania, mógłby głosować na RAŚ. W tym cely jednak musiałby jako obywatel polski zameldować się w dowolnym miejscu w Polsce i z miejscowego urzędu wziąć zaświadczenie o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania, a potem udać się tam, gdzie RAŚ zarejestrował listy swoich kandydatów. To po pierwsze.

    Po drugie, szło o to, że Jacobsky poparł PO, z czego jest dumny i z dumą swoją, zdradzającą objawy triumfalizmu, obnosi się tu i ówdzie. PO natomiast zawarła wcześniej sojusz z utonomistami z RAŚ, wymierzony jedynie taktycznie przeciwko kaczystom, by przeciwko nim rozgrywać zgraną, ale wciąż skuteczną ‚kartę śląską’, zamieniana na ‚kartę niemiecką lub podobną), gdy śląska zaczyna tracić siłę atutu. Do czego – co warto odnotować – sam Kaczyński daje liczne preteksty unikając klarownych deklaracji i daje się ustawiać niczym chłopczyk do bicia, jako wróg dobrosąsiedzkich stosunków, rusofob, germanofob i ksenofob, a przede wszystkim jako wzorcowy nacjonalista.

    W ten sposób następuje klasyczna operetkowa zamiana ról, gdzie nacjonalista całą gębą Kutz staje się obrońcą i wyzwolicielem uciskanych przez ksenofoba Kaczyńskiego Ślazaków, a przy okazji: Kaszubów, Łemków, Białorusinów, Litwinów i …Wegrów z wyłączeniem tamtejszej prawicy reprezentowanej przez premiera Orbana, który – jak wiemy -wprowadził krwawy terror wobec węgierskiej sponiewieranej lewicy.

    Dla PAKa zaś ciemną marą senną jest „postromantyczny mesjanizm” o prowieniencji reaktywnej wschodniej. Ciekawe, czy inny, również postromantyczny mesjanizm, ale tym razem w wersji ekspansjonizmu cesarsko-wilhelmińskiego i pruskie porządki przyjmuje z równym rozmarzeniem jak aktywiści RAŚ..?

  215. Wyprowadzenie religii ze szkół, rozdzielenie państwa od Kościoła, likwiduje miliony konfliktów i jak najbardziej wyjdzie Kościołowi na dobre. Nie sądzę, aby ktokolwiek z Ruchu Palikota chciałby walczyć z Kościołem, bo co to znaczy? Walczyć ze wspólnotą dusz? Przecież to byłby absurd. Dlatego nie chodzi o walkę, ale o to, aby w służbie Kościoła coś dla tego Kościoła zrobić. Tak jak ja dziękuję Napieralskiemu, tak Kościół kiedyś nam będzie dziękować.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/to-poczatek-wielkich-zmian,1,4875461,wiadomosc.html

    Zgadzam się, wierni podziękują za zwrócenie uwagi kapłanów na sacrum, istotę wiary, zamiast walki o doczesność- marność nad marnościami…..

  216. Ciekawe, ze Mentor podwazal kompetencje Donalda Tuska, zarzucajac mu, ze nie prowadzil warzywniaka, a axiom1, ze nigdy nie prowadzil kiosku ruchu. Ciekawa koincyndencja.
    Mentorze ani de Gaule, ani Churchil, ani Roosvelt itd,itd nie sprzedawali warzyw, ani nie prowadzili kiosku ruchu. A moze ty prowadzisz jakis warzywniak i w zwiazku z tym uwazasz sie za bardziej kompetentnego od Tuska ?

  217. Kleofasie
    Jestes upierdliwy, taki samozwanczy Bralczyk albo Miodek, no ale niech ci bedzie, wyzywaj sie, skoro nie masz nic ciekawego do powiedzenia

  218. @kadett pisze:
    2011-10-12 o godz. 13:59

    Jesteś bardzo naiwny albo zaślepiony – wierzysz we wszystko co „pisze”, a możesz przy poklepaniu płotu (widząc tam napis -„dupa”) zarobić drzazgę. Tzw. Narodowy Spis Powszechny już w samej nazwie zawiera fałsz! Po co kogoś zapytać o narodowość w spisie „narodowym”, gdy z góry wiadomo, że pytanie jest skierowane do członków „narodu”? Co innego, gdyby to był spis ludności lub obywateli.

    Piszesz, że:

    ***spis powszechny wskazuje, że Polskę w znakomitej większosci zamieszkują Polacy (taki naród, bez względu na to, czy to słowo Jacobsky’emu się podoba, czy wywołuje u niego zbyt daleko idące skojarzenia). ***

    Pewnie i tak jest, bo chwilowo nie ma u nas „multikulti”. Inną sprawą jest, że te wyniki są na pewno fałszywe, jeśli chodzi o odczucia narodowe pewnych mniejszości – powiedzmy etnicznych. Sam formularz był tak skonstruowany, aby zminimalizować ewentualne „odchyłki” od spodziewanego rezultatu, ale w wersji elektronicznej przynajmniej zawierał szansę na samookreślenie przez obywatela (rubryka – inna narodowość), a już przy uzyskaniu wyników metodą telefoniczną ta droga została zamknięta, a wielu ludzi na wszelki wypadek nie zapytano w ogóle – podobno zabrakło pieniędzy dla ankieterów. Szumnie zapowiadany spis jest więc a priori bezwartościowy, bo nie informuje nikogo o realiach.

    Mam tu na myśli te grupę polskich obywateli, którzy czują się Ślązakami, uważają siebie za członków narodu śląskiego, nie uznanego przez władze państwowe.

    Nie podoba Ci się Kutz – to Twoje prawo. Jest człowiekiem dość niezależnym i nie boi się wypowiedzieć swego zdania nawet wtedy, gdy nie uzyska poklasku. Nie masz jednak prawa nazwać jego i innych szowinistami. Zajrzyj do słownika, pomyśl, a potem użyj tego określenia, nie odwrotnie.
    Kutz ma absolutną rację, że Śląsk był i jest traktowany „per noga” przez wszystkie powojenne władze polskie – służył tylko do wzbogacenia Kongresówki na drodze rabunkowej gospodarki przy wydobyciu bogactw naturalnych, prawie zbrodniczej, jak okazuje np. Bytom. Perła miast z wschodnich rubieży Niemiec (patrz na galerię zdjęć w Internecie) jest zapadającą się ruiną skupiska zniszczonych domów z mieszkańcami bez teraźniejszości i przyszłości. Kutz i niektórzy inni widzą szansę ratunku Śląska, który już jest prawie trupem gospodarczym i tykającą głośno bombą ekologiczną, jedynie w autonomii – Warszawie już nikt nie uwierzy, choćby nie wiem jak kadziła potencjalnym wyborcom, jak prezes ostatnio.

    Znamienne były słowa Kutza na jednym ze spotkań dawno temu:
    „Nie liczcie na tych ciulów z Warszawy, weźcie swoje sprawy w swoje ręce”.
    Podpisuję się pod tymi słowami, choć nie wierzę w sukces tych naiwnych młodych z RAŚ, którzy próbują uwolnić się przynajmniej od części tych „ciulów” i walczą o autonomię, którą polska część Śląska posiadała w przedwojennej Polsce.
    Twoje kpiny na temat szlabanów i wiz możesz sobie „an den Hut stecken” jak się u nas mówi. Ja nie będę się starał o wizę do Warszawy, brzydzą mnie zadymy na Krakowskim Przedmieściu, a pączki śląskie nie są wiele gorsze od tych u Bliklego – są przereklamowane!

    „Uwarzasz rze”:

    ***To nie PiS ani Kaczyński wzniecają w Polsce antagonizmy narodowe. Robi to śląski szowinista Kutz, szowiniści z RAŚ i PO, która to zawiązała z RAŚ na Śląsku przymierze polityczne. ***

    Nie masz racji, bo patrzysz na te sprawy z zewnątrz, gdybyś np. porozmawiał z kilkoma starymi ŚLĄZAKAMI, to by Ci się oczy otworzyły i z politycznego „kadeta” stałbyś się „oficyjerem” – byle nie carskim – jak protoplaści Kaczyńskich i tym podobnych „patryjotów”.

  219. W uzupełnieniu do PAKa

    Mnie mocno dziwi, że każda najmniejsza polska reakcja na znaczne wpływy Niemiec na kształtowanie polityki europejskiej traktowana jest jako przykład XIX-wiecznego sposobu myślenia. Kiedy Kaczyński snuje listę życzeń, nawet te o potrzebie zmniejszenia dystansu do najsilniejszych, o potrzebie unowocześnienia państwa, o wyrwaniu go z okowów niemożnosci bardziej dynamicznego rozwoju gospodarczego, o potrzebie wspierania aktywności młodzieży, o pilnej koniecznosci stwarzania dla niej podstaw do wyboru Polski jako miejsca z realną perspektywa na sukces, traktowana jest jako postromantyczne misyjne ględzenie. Gdyby to była nawet lista pobożnych życzeń, brak przychylnosci dla nich jest typowym przykładem obłomowszczyzny.

  220. Nie do wiary! Po 22 latach na utrzymaniu przez podatkowicza Donek Tusk ciagle nie zna procesu politycznego. Sam nominowal juz sie na premiera podczas gdy to obowiazkiem prezydenta jest powierzenie przedstawicielowi zwycieskiej (najpierw zwycieskiej partii) funkcji tworzenia rzadu.
    Jak mozna tego nie wiedziec?

    Rownie bezprawne jest ogloszenie przez Tuska ze nie bedzie zadnych zmian w rzadzie do konca roku. Mandat nowego rzadu nalezy odnowic. Przezydent musi go zatwierdzic i to ma sie odbywac w konstytucyjnie okreslonym czasie po wyborach. Jestem wiecej niz zdumiony.

    Niestety takie nieuctwo jest rowniez produktem mizernej pracy dziennikarzy. Zeden z nich nie odwazyl sie skomentowac. A to promuje niekompetencje.

    Prezydent natomiast ma obowiazek powierzenia funkcji utworzenia nowego rzadu w rece osoby kompetentnej. Tusk takich kompetencji nie ma. Pozatym wybory wladz w PO (i innych partiach) byly szarada. PO powinna wystawic kompetentnego kandydata.
    Mam nadzieje ze Komorowski stanie na wysokosci zadania.

  221. Mentor Axiom nie podlizuj sie Komorowskiemu

  222. Komorowski tez nie prowadzil warzywnika

  223. prof. Antonius,
    dalsza ciotka mojej od ołtarza (Ukrainka) zwykla była mawiać: „a czego można się spodziewać od wołu? dobry kawałek mięsa!” Niczego zatem nie mogę spodziewać się od prof. Antoniusa, jak tego, że dzielnie stanie w jednym szyku bojowym, ramie w ramię ze swym pobratymcem i ślaskim nacjonalistą Kutzem przeciwko temu faszyście Kaczorowi, który w każdym Ślązaku dopatruje się V kolumny szwabskiej w Polsce. Nie ma znaczenia, ile razy może być to dementowane, że nie chodziło o wszystkich Ślązaków, podobnie jak nie szło o Stasi w innym przykładzie. Słowo się ‚PiS-ło’, resztę słów się Kaczorowi sprytnie do dzioba ‚PO-pchło’ i na próżno udowadniać teraz, że Kaczor nie jest wielbłądem. W nowych podręcznikach do historii Śląska będzie wytluszczone, że to Kaczor jako mieszkaniec byłej Kongresówki i spadkobierca Nowosilcowa i Paskiewicza odpowiedzialny jest za łupienie bogactwa narodowego Śląska od czasu oderwania go od czesko-niemieckiej macierzy, która zadbałaby o to, by w miejsce hasioków i hałd rosly gaje oliwne.

    Liczne przedmowy to tej nowej wersji historii narodowej Śląska pisał nasz Wielki Ślązak już w latach 60-tych ub. w. pod nazwiskiem K. Kuc. W jego mniemaniu prześladowcą Ślązaków i pogromcą kultury śląskiej był wtedy w zastępstwie dorastającego Kaczora – tow. E. Gierek.

    A skąd prof. Antonius może mieć jakiekolwiek pojęcie o mojej wiedzy (niewiedzy) o Śląsku? Z gwiazd wyczytał jako astronom..?

  224. krótka errata: ciotka Ukrainka, nie ta od ołtarza. (Ani to lepiej, ani gorzej, ale prawdziwie).

  225. kadett pisze:
    2011-10-13 o godz. 15:20

    Jedyną pewną rzeczą którą PiS by zrobiło, to kunktatorstwo w sprawach gospodarczych. Na przykładzie Lecha Kaczyńskiego i jego działalności jako prezydenta Warszawy widać wyraźnie, jakie byłoby tempo działań…..

    Przeszkadzało PiSowi rozkopanie Krakowskiego Przedmieścia- nie można było dojechać do Pałacu, przeszkadzało rozkopanie Polski, czy przedłużona podróż pociągiem do Gdańska….
    Żeby coś zrobić, nie było woli, żeby słowotokiem pokryć własną niekompetencję. wola jest.

    Jedynie w słowach i ogólnikowych obietnicach, ta opozycja jest dobra.
    W zmienianiu znaczenia słów i tworzeniu neologizmów, również.

    Było kiedyś pytanie o spuściznę po L.Kaczyńskim.
    Odpowiedziałem, że poza Martą nie widzę żadnej.
    Jakie są dokonania Jarosława?
    Poza sianiem zamętu i pustosłowiem- żadnego.

    Ps.
    Radzę zajrzeć do słownika i sprawdzić termin szowinizm.
    Siejesz Pan zamęt i zmieniasz znaczenie- tak jak Prezes…..
    A to oznaka niekompetencji po prostu.

  226. Ratuj sie kto moze. Niepoczytalnosc Tuska przeraza. Nominuje on Ewe Kopacz na stonowisko marszalka Sejmu. Kopacz jest lekarzem z zawodu. Funkcja marszalka Sejmu wymaga wyksztalcenia prawniczego i proceduralnego popartych praktyka zawodowa. Przeciez juz wiadomo ze Kopacz zatwierdzona przez poslow na rozkaz Tuska bedzie tylko figurantem i ozdoba Sejmu. Armia konsultantow bedzie jej doradzac kazde slowo i kazda czynnosc. Na koszt podatkowicza oczywiscie.

    Nawet Obama nie ma takiej wladzy. Osoby ktore Obama chce nominowac do administracji musza sie stawic przed komisja Kongressu i przekonac o swoich kompetencjach. Kongressu ktory jest niezalezny.
    W Poslce natomiast skandaliczna szarada sie odbedzie. Posly beda glosowac na rozkaz Tuska ktory nominuje i rowniez zatwierdza.

    Niedawno Tusk nominowal Siemioniaka na stanowisko ministra obrony. Siemioniak nie ma pojecia o wojsku. Nawet w wojsku nie byl. Poprzednio ministrem obrony byl psyhiatra.

    A geodeta jest ministrem skarbu. Swe braki kwalifikacyjne zastepuje zabobonem. Zatrudnil 1100 klechow w zarzadach spolek pod kontrola skarbu panstwa. Ale to rowiez minister ktory sie stara o dobro kraju. Wytoczyl on sprawy sadowe obywatelom o 4 grosze, o 6 groszy i o 7.5 gtosza, o kamyk przdrozny i o galazke z lasu. Kanibal ekonomiczny jak kazda osoba w tym nierzadzie wlacznie z Rostowskim o ktorym wiemy ze umie Polske zadluzac.

  227. Antonius pisze:
    2011-10-13 o godz. 15:14

    Zauważ, że wszyscy aktualnie rządzący unikali jak ognia pytań trudnych, związanych ze światopoglądem.
    A wystarczyłoby do kolejnych wyborów dołączyć jeszcze jedną listę z pytaniami. Referendum w sprawach ważnych, dałoby mandat do zmian ustawodawczych.
    Czy szkodziłoby się spytać :
    -czy jesteś za in vitro, świadomym macierzyństwem,
    -czy jesteś za czy przeciw podatkowi kościelnemu
    -czy jesteś za religią w szkołach
    -czy jesteś za samookreśleniem się ludzi co do przynależności etnicznej
    -czy jesteś za decentralizacją Polski i finansów państwa
    -czy jesteś za likwidacją WSZYSTKICH przywilejów emerytalnych

    W ciągu ostatnich kilku lat przeżyliśmy sześć okazji do uzyskania odpowiedzi na te i wiele innych pytań.
    Rządzący w „trosce” o coś, raczyli ich nie zadawać maluczkim, choć rządzą z naszego wyboru……

    Miłe byłoby wypełnianie obietnic zawartych w nazwach partii politycznych.
    Jak na razie, platforma ani nie jest platformą, a już na pewno nie obywatelską.
    Prawi niestety prawa nie przestrzegają a sprawiedliwość zrobili karykaturą.
    Sojusz lewicy zredukował się do partii kanapowej popierającej swego przewodniczącego i jego kolegów. O lewicowym światopoglądzie zapomniał w walce o biurka……

    Niestety, Wielki Słowotwórca podziałał jak zazdrosny Bóg.
    Pomieszał znaczenie słów, pojęć, terminów.
    Trzeba przywrócić ich pierwotne znaczenie.
    I pojęcie przyzwoitości w polityce……

  228. Zaglądam, czytam posty od dołu, treści nie pasują mi do blogu gospodarza, sprawdzam ponownie klawiszem „home”, jednak się nie pomyliłem.
    Technologię destylacji miałem nieźle opanowaną w okresie prohibicji, narzuconej NARODOWI siłą stalowych gąsienic czołgów, wyprowadzonych na ulice OJCZYZNY przeciwko DESTYLATOWI.
    Na skutek wszechobecnego terroru godziny otwarcia placówek monopolu państwowego (dyktatury), oraz bezprzykładnego tłamszenia pragnienia przy pomocy systemu reglamentacji, postanowiłem spróbować sił w branży objętej koncesją PAŃSTWA.
    Teraz trochę zwinnych i mniej zwinnych fikołków-porównań:
    Zacier taktowany jako społeczeństwo, jest istotnie do niego podobny mętną barwą, smrodliwym zapachem, nieokreślonym smakiem i co najważniejsze (o tym się przekonam po destylacji), objętościowo góruje nad finalnym produktem.
    Destylat jako naród ma krystaliczną czystości, za którą kryje się podstępna właściwość obezwładniania nawet najtęższego umysłu.
    Pozdrowienia z bimbrownie elewa Ślepra

  229. Jednak Nergal się doigrał. Podobno wyrzucają go z roli jurora w TVP2, za występowanie w szatach „biskupiopodobnych”.
    Jest po wyborach, to można to już na spokojnie zrobić, tylko co z teatrami, filmami, gdzie też takie szaty występują?
    Kilkorgu spośród Państwa podoba się Janusz Palikot i jego Ruch.
    Nie mam o nim wyrobionej opinii, chociaż wiem że stać Go na sporo.
    Stać Go na wiele pomysłów, którymi nas jeszcze nie raz zaskoczy.
    Jeśli jesteście Państwo ciekawi, co myślą o nim młodzi redaktorzy Obserwatora Politycznego, to polecam link:http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1409.
    Tylko że kandydaci do Sejmu z Ruchu Palikota i sam J.Palikot coś obiecywali 1,4 mln rzeszy swoich wyborców. Są wybrani, żeby coś naprawić, zmienić na lepsze. Same happeningi tu nie wystarczą.

  230. Systematyczne eliminowanie ludzi widzianych jako zagrozenie dla przewodniej roli dyktatora na szczeblu partyjnym jest zbrodnia najwyzszego rzedu przeciwko polskiemu narordowi.

    Jest to zbrodnia porownywalna ze zbrodnia katynska. Bo efekt jest taki sam. Inteligencja nardowa jest eliminowana. W Katyniu po przez smierc, a obecnie w polskich partiach politycznych po przez wyrzucanie, nagonki, szczucie i pomowienia, … po przez wymuszenie smierci politycznej.

    To lajdacki act sabotazu majatku narodowego czym ciezka praca, nauka, i doswiadczenie milionow polakow sa. To juz trwa ponad 22 lata. Zniszczenia na pwewno przewyzszaja Katyn.

    Jak widac obecnie Tusk czuje sie zagrozony Schetyna. Historyk boi sie nawet historyka. A gdyby Schetyna byl ekonomista juz dawno bylby pogrzebany politycznie.

    To sie musi skonczyc. Wiedza i nauka nie moga byc widzine jako wrog wladzy. Demokracja zaczyna sie na szczeblu partyjnym. Niestety nie w Polsce.

  231. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kolega blogowicz obserwator ::: czw., 13.10.2011 – 16:31. ma prosbe http://www.kontrowersje.net/tresc/jesli_kaczynski_chce_budapesztu_najpierw_musi_stworzyc_orbana

  232. kadett 15.20
    Masz prawo uwazać nas za kompletnych idiotów, ale brednie o wspieraniu aktywności młodzieży ( zwłaszcza kiboli) przez Zbawiciela Kaczynskiego oraz postulowanie dynamicznergo rozwoju gospodarczego przez analfabetę w tym temacie, przekraczaja wszelkie standardy poczucia humoru.
    Jeżeli wyprano ci mózg, to nie myśl że uda ci się wyprać go następnym osobom. To nie jest katar, który przenosi sie drogą kropelkową.

  233. Antoniusie !(13-10-g.15:14)
    W 100 proc. podzielam Twój punkt widzenia w sporze z kadettem na temat Ślązaków.
    Z tego co wiem z historii, nie tylko najnowszej, a takze dzieki Ślązakom z dziada pradziada, którzy weszli do mojej rodziny, bo dzieci sie akurat tak pożeniły, mowienie o nich jako szowinistach (na czele z Kutzem) jest nie tyle nadyżyciem, co kompletnym nieporozumieniem, wynikającym z nieznajmomości tamtejszych realiów.
    Co gorsza, kadett (nie daj Bóg – oficyer) pisze do PAK-a, ze niereagowanie na „listę życzeń” Kaczyńskiego w sprawie „unowocześnienia państwa” jest „typowym przykładem obłomowszczyzny”.
    Kadett pewnie nie czytał „Obłomowa” J. Gonczrowa, bo gdyby czytał, to by nie użył tak ryzykownej figury retorycznej.
    Nijak się ma XIX-wieczny szlachcic rosyjski z jego swoistym marazmem i obojętnością na problemy społeczne do realiów XXI wieku.
    Chyba, ze poruszamy się w kręgu XIX-wiecznych koncepcji historiozoficznych, w których JK jest rozmiłowany.
    Swoją drogą, jak to jest, ze PIS-owski guru w przedziwny sposób łaczy w jednym powyższe koncepcje z Piłudskim, Dmowskim, Leninem itd.
    Istna lokomotywa dziejów.

  234. Lewy Polak 10.13 15.07

    Najpierw: „wyzywaj sie” – niepoprawnie. Wyzywaj ! – byloby wlasciwe.

    „Sie” – niepotrzebne. Podobnie jak: „pytam sie” (ciagly blad, n.p. u pani Olejnik). Mozesz myc sie, mylic sie, gniewac sie , ale – pytasz.

    Agresja jest tu niepotrzebna. Piszesz w zasadzie sensownie i Ciebie czytam. Inni czesto produkuja zwykly chlam. Przekonani o swej doskonalosci jezykowej. Trudno brac sie za polityke nie znajac wlasnego jezyka. Tego, w duzej mierze, nie wiedza ludzie mowiacy do gazet, radia i tv i piszacy na blogach.

    Na bledach staram sie wykazac, ze jest zle. W polemiki na blogu raczej nie wchodze bo to bylby bezsens. Co merytorycznie mam do powiedzenia, mozesz czytac na kleofas.blogspot.com

  235. Jacobsky,
    nie próbuj mnie obarczać winą za to, że w dzisiejszej Kanadzie trudno doszukać się narodu kanadyjskiego. Naprawdę, uwierz w końcu, że to nie ja brałem udział w ekspedycjach kolonialnych na tereny położone na północ od Wielkich Jezior. Przenoszenie kanadyjskich wzorów do dzisiejszej Polski ma taki sens, jak stawianie igloo w Kongo.

    Polacy wykazali się troską o swoje mniejszości. Poszliśmy dalej. Uznaliśmy nawet, że rodzima większość kobieca jest dyskryminowaną mniejszością, a ona zadowoliła się parytetami zamiast odwzorowaniem swojej ‚majority’, byle tylko skorzystać z praw przysługującym mniejszościom.

    Jako Polak zadbałbyś lepiej o mniejszość polską w Niemczech, skoro tak troszczysz się o uciskane mniejszości. Niemcy zadbali o swą reprezentację w polskim parlamencie. Stań w obronie zagwarantowania Polakom podobnej reprezentacji za Odrą. Masz tu pole, a nawet ugór do popisu.

    Separatysta śląski, lider RAŚ i twórca tego ruchu Jerzy Gorzelik to żaden Ślązak, to najzwyklejszy gorol z dziada pradziada. Muszą ci biedni Ślązacy być pod okropnym uciskiem i wynarodowianiem, skoro ujął się za nimi Małopolanin z przemyskimi korzeniami. Każda trampolina jest dobra, gdy ma się ochotę na karierę polityczną. Jak nie chcesz się zająć mniejszością polską w RFN, to poszukam Ci tu grupy Jadźwingów na Polesiu. Będziesz miał kupę roboty politycznej do odwalenia.

  236. axiom1 pisze:
    „Bedzie nastepne 4 lata gehenny, meczennictwa i matrylorogii narodu polskiego pod rzadami osobnika komplentenie nie przygotowanego zawodowo. ” Lepszy byłby oczywiście Kaczyński, który obejmując urząd premiera nie miał pojęcia o bankowości elektronicznej, a pieniądze nosił w kieszeni, bo karta bankomatowa lub kredytowa były dla niego wynalazkiem, o którym zapewne nie zdołał się jeszcze dowiedzieć. Podobnie jak komputer. PS Dla kogo gehenna to gehenna, tłumy jakoś nie popędziły do urn, żeby przegonić Tuska jak w 2007 r. Kaczyńskiego.

  237. Gordo, nie wyczytałam w opisach u Falicza nic, co uprawniałoby do nazwania ludzi Palikota hołotą. Wiele opini jest wręcz pozytywnych. Można się nie zgadzać z ich poglądami, ale czy trzeba od razu obrażać? Dzięki takim jak Biedroń wielu ludzi przestało wyzywać homoseksualistów od zboczeńców. A Szymanowski nie walczył o prawa gejów, bo w jego czasach homoseksualizm ukrywano, a wielu ludzi z tego powodu przeżywało osobisty dramat. Dziś już nie muszą się ukrywać, a to dzięki właśnie takim jak Biedroń. Dla mnie hołotą jest spora część drużyny Kaczyńskiego wraz z ich wodzusiem, ludzie nieustannie obrażający Polaków myślących inaczej i uzurpujący sobie prawo do bycia jedynymi prawymi Polakami. Nie dość, że hołota, to debile jak Macierewicz. A taki agent Tomuś – toż to obraza Sejmu, to jest prawdziwa moralna hołota, a nie ludzie nie splamieni żadnymi godnymi pożałowania wybrykami, których celem było umoczenie niewinnych ludzi w sprawy kryminalne.

  238. @spokojny, Palikot ma tylko 10% wiec trudno sie spodziewac, ze cos przegłosuje. Co innego SLD, najpierw sprzedali polskie kobiety, pozwolili na zniewalanie mozgow polskich dzieci transwestytom w czarnych sukienkach, a potem doszli do władzy, mieli większosc i co ? I nic, nie odkręcili sprawy.
    Gdyby Palikot miał większosc w sejmie i nic nie zrobił to mozna by sie na niego obrazic. A tak wypada tylko drązyc i czekac, i jeszcze raz głosowac na Palikota.
    SLD to banda cwaniakow, ktora chce dozyc spokojnej emerytury, bez konfliktow, bo a nuż im kler cos zabierze.

  239. głos ludu pisze:
    2011-10-13 o godz. 20:12

    ‚glosie ludu’, wsrod ludu sa setki tysiecy ludzi lepiej wykwalifikowanych od partyjnych dyktatorow. Alternatywa do dyktatury ulomnego Tuska jest demokracja na szczeblu partyjnym. Wtedy najlepsi ludzie beda reprezentowac partie w wyborach. Obecni dyktatorzy partyjny swymi osobami ustalaja dozwolony poziom inteligencji na kazdym szczeblu zarzadzania krajem. Partie sa na utrzymaniu przez podatkowicza. Podatkowicz ani nawet czlonkowie parti nie maja wplywu na partyjne procesy. Jest to wiec unikalny zlodziejski system i jednoczesnie zbrodnia przeciwko Polsce bo eliminuje najlepsze mozgi od pracy dla kraju.

    Widac ze dales sie zaszczuc Kaczynskim co odwraca twoja uwage od zrodla polskiej gehenny.

  240. Kleofas pisze:
    2011-10-13 o godz. 19:05
    Lewy Polak 10.13 15.07

    Najpierw: „wyzywaj sie” – niepoprawnie. Wyzywaj ! – byloby wlasciwe.
    😉 😆
    Ach ta chińska klawiatura 😀
    Nie wyżywaj się nad czyimś tekstem i nie wyzywaj autora wpisu, jeśli nie masz ku temu warunków. Bo wychodzi dosyć śmiesznie 😀
    „Ach, ach!!! ta laska! Laska nebeska!”

  241. wiesiek59
    Pała! Uzasadnienie: brak odpowiedniego cytatu z Gaz. Wyb.

  242. Wzruszające pojednanie : Lulajże komuniu, a ty go….”

    Odrabiam zaległy odcinek serialu EP i oczom nie wierzę: blogowy diehard commie solidarnie utulony w żalu z prawoskrzydłowym!

    Mimowolnie, wracają reminiscencje orwellowskiego Folwarku, szczególnie kulminacyjna scena karcianego pojednania zbuntowanych świń oraz prawych właścicieli.

    Polski pasztunizm kwitnie w duchu afgańskiego pierwowzoru: dla prawdziwego Pasztuna najwazniejsze jest braterstwo krwi. Nie własnej oczywiście – ale wroga. Lewy honor oraz braterska nienawiść degeneruje społeczenstwa oraz otwiera chaotyczne opcje wyborcze. Obrażeni, lamentujemy, że imbecyl został posłem a elektryk prezydentem, lamentujemy również bo wygrał ktoś normalny – czyli będzie nuda.

    Niech zyje honor Pasztuna.

  243. @absolwent
    brak reakcji! Reagowanie na każde głupstwo niepotrzebnie powoduje jego wywyższenie.

    @mag
    obłomowszczyzna Tuska miała być przełamana nagłym zrywem przodem do przodu z szybkością lokomotywy Tuwima. Prawie pendolino. Niestety, kolejny prezydent okazał się złym zawiadowcą. Trzeba teraz martwić się, żeby kocioł w lokomotywie nie wybuchł. Jedynym dobrym sposobem – cała para w gwizdek!

  244. Kilka refleksji na temat programu wyborczego Ruchu Palikota

    Cytaty z programu wyborczego Ruchu Palikota i ich omówienia

    1) „Mamy dość tego, że ktoś za nas decyduje, że ktoś nam mówi, jak żyć, jak się kochać, ile mieć dzieci i z kim. Że ubrani na czarno panowie decydują o tym, kto może mieć dzieci, kto ma być pochowany na Wawelu i na kogo głosować w wyborach, a także, kto to jest Polak. Mamy też dość
    państwa, które nie jest sprzymierzeńcem, ale wrogiem, w którym urzędnik decyduje, jaki możemy zbudować dom, jaką możemy prowadzić firmę czy stowarzyszenie oraz – przede wszystkim – kiedy możemy to robić! Mamy wreszcie dość polityki, w której dwóch panów podzieliło się wszystkimi
    demokratycznymi instytucjami, obsadzając je ludźmi, których jedyną kompetencją jest ślepa lojalność.
    Mamy dość teatru politycznego, za nasze pieniądze, mamy dość wyboru pomiędzy prawicą, a bardziej prawicą.”

    Mój komentarz

    Wstęp do programu jest napisany językiem niemal insurekcyjnym, brzmi jak wezwanie do buntu – mamy dość tego, dość tamtego. Taka propaganda jest najskuteczniejsza w targecie nastolatków.

    Jak zwykle w deklaracjach partii efemerydalnych odnajdujemy tu gromkość, apodyktyczne prezentowanie racji, oraz nieodmienne populistyczne wskazanie, że ”to są nasze pieniądze”.
    O „naszych pieniądzach” mówili aktywiści wszystkich wstępujących na arenę polityczną partii, łącznie z PO. Tani chwyt, ale skuteczny.
    Nic nowego, Palikot zmuszony został do posłużenia się najprostszymi szablonami propagandowymi. Czas gonił, a w głowach towarzyszy pustki.

    2) Nie zabrakło również tabloidalnego słownictwa, a w tym słowa wytrycha – energia, energetyczny (użytego zresztą w nietrafionej metaforze) – „Jesteśmy jednym i drugim: i partią polityczną walczącą o wejście do Parlamentu oraz zmianę poprzez rządzenie, i stowarzyszeniem popularyzującym nasze postulaty.
    Jesteśmy ruchem poparcia nowoczesnej Polski Jesteśmy energetyczną zmianą na tak!”

    3) Główne postulaty Ruchu mające zaświadczać o lewicowości partii:

    – Legalizacja związków partnerskich

    – Liberalizacja miękkich narkotyków
    W każdym społeczeństwie, także naszym, jest jakaś grupa osób, które potrzebują pomocy emocjonalnej w formie różnych używek. Nie zmieniają tego żadne zakazy. Warto zatem objąć te grupę specjalną opieką. Ponieważ miękkie narkotyki są mniej uzależniające niż alkohol czy dopalacze i nikotyna, ich legalizacja pozwoli zmniejszyć skutki toksycznego zatruwania się oraz rozwinąć programy społeczne oferując tym osobom pomoc emocjonal nnego rodzaju. Udawanie, że tego problemu nie ma, gdy wprowadza się kary więzienia i zamyka sklepy z dopalaczami, to polityka całkowitej nieodpowiedzialności społecznej.

    – Liberalizacja ustawy aborcyjnej

    – Finansowanie z budżetu liberalnej ustawy o in vitro

    – Takie same pensje kobiet i mężczyzn

    – Dostęp o środków antykoncepcyjnych za darmo

    – Dostęp za darmo do Internetu

    Mój komentarz

    Jak na partię mająca zmienić Polskę – bardzo ubogo i wyrywkowo. Ale mnie cieszy dostęp do internetu za darmo. Nareszcie będę mógł nawrzucać mojemu dostawcy sieciowemu.

    Uderzające jest, że postulat legalizacji miękkich narkotyków znalazł się przed postulatem zrównania płac kobiet i mężczyzn.

    Formułowanie w programie politycznym dezyderatu w postaci:

    „W każdym społeczeństwie, także naszym, jest jakaś grupa osób, które potrzebują pomocy emocjonalnej w formie różnych używek. ”
    dyskwalifikuje Palikota jako polityka.
    Pomijam zasadność. To jest niesłychanie naiwna i trywialna motywacja. To można cytować jako przykład zabijania problemu, a nie uzdrawiania.

    4) Mój komentarz, c.d.

    Liczne postulaty walki z biurokracją rażą infantylną prostotą, dziecięcym idealizmem, młodzieżowym postrzeganiem państwa. Palikot udaje, że wie w jakim kraju egzystuje i co nalezy zrobić, aby nam się lepej, „przyjaźniej” żyło i wmawia innym, ze zmiana jest możliwa do przeprowadzenia już już, tylko należy za to się wziąć, że unowocześnianie pastwa, to doraźne decyzje w sprawie zaświadczeń, oświadczeń, a nie długotrwały proces oswajania, implementowania, testowania, kształtowania świadomości, zmiany mentalności, stosunku do prawa, do współpracy, do drugiego człowieka, itd., itp.

    Łudzi on w swoim programie-apelu obywateli podobnie, jak partie prawicowe, że Polska jest chora, tylko trzeba ja wyleczyć, lub – że Polska jest zacofana, a więc trzeba ja popchnąć do przodu – drobna sprawa. Kryguje się, że on chciał, lecz zabetonowani, lojalnościowi politycy go blokowali.

    5) Kuriozalny postulat:

    „Powołanie w Parlamencie komisji stałej do walki z biurokracją”

    To brzmi jak powołanie nadzwyczajnej komisji do walki z…
    Jakie kompetencje mogłaby mieć taka „walcząca” komisja?
    Gdzie jest zdefiniowany przedmiot jej działania. Przecież biurokracja, to słowo wytrych z mnóstwem znaczeń, to może być system, mogą być ludzie, urzędy, itd. To jest termin socjologiczny i nijak nie da się zdefiniować dla użyteczności prawnej, do określenia zakresu kompetencji jakiejkolwiek komisji.

    6) Niedopowiedziane zastrzeżenie o „braku nadzoru” stojące w rażącej sprzeczności z demokracją:

    „Polski system partyjne jest chory i niedemokratyczny. Ordynacja wyborcza – wadliwa. System dotacji partyjnych ogranicza rozwój społeczny, a brak nadzoru nad działalnością partii czyni z nich
    instytucje „niepubliczne” pomimo otrzymywania dotacji. Liczba posłów i formuła Senatu nie odpowiadają oczekiwaniom społecznym.”

    Nie dość, że Palikot dezawuuje totalnie system partyjny, to zamieszcza wzmiankę o „braku nadzoru” nad partiami. Cóż może oznaczać „nadzór nad działalnością partii”? Nadzór prawny, administracyjny, konstytucyjny? Jaki? Bo jeden z rodzajów nadzoru dokładnie znamy z lat niedawnych. Czy Palikot mógłby uściślić o co chodzi z tym nadzorem?

    7) Cytat z programu RP – żonglerka słowna:

    „Stąd właśnie wywodzi się powszechne w naszym kraju uczucie, że polityka idzie swoją drogą, a życie swoją. Już nie wierzymy ani w sprawne państwo, ani w ideową politykę. W konsekwencji grzęźniemy w maraźmie i jak ognia unikamy aktywności politycznej. Z tego właśnie powodu wielu
    wybitnych Polaków pomimo sukcesów zawodowych nie garnie się do polityki. Jednakże hasło „daleko od polityki” jest jednocześnie hasłem „daleko od dobrej energii społecznej, od radości życia w państwie przyjaznym i sprawnym”. To także hasło, które w konsekwencji zezwala na biurokracje, marnotrawstwo środków publicznych, absurdy administracji.”

    Mój komentarz

    Rozglądam się wkoło i nie widzę żadnego hasła „daleko od Polityki”. To Palikot je wytworzył jako barierę, przeszkodę odstręczająca „wybitnych Polaków” od polityki.

    Po prostu społeczeństwo polskie nie ma w swoim dziedzictwie zaangażowania obywatelskiego, jedyne dwie tradycje do niedawna żywe, to walka o niepodległość, poświęcanie się osobiste dla kraju oraz tradycje lewicowe, socjalistyczne, walka o sprawę.
    To dziedzictwo dotyczy małego ułamka społeczeństwa i było z premedytacja tępione w czasach błędów i wypaczeń.

    Nie ma takiego hasła, obywatele są i przez ostatnie kilkadziesiąt lat byli i są dość daleko od polityki i nie dlatego, że ktoś im przeszkadza, czy zły przykład daje, tylko dlatego, że po prostu nie mają w swojej mentalności potrzeb działania społecznego, w służbie, bezinteresownego, dla idei.

    O słabym zaangażowaniu społecznym i powszechnym desinteressment dla polityki świadczy chociażby niziutka frekwencja w wyborach i np. zupełny brak zainteresowania dla tej części postulatów lewicowych, które są istotniejsze w kategoriach sprawiedliwości niż związki partnerskie, in vitro, czy legalizacja miękkich narkotyków, co dzisiaj jest wypisywane na sztandarach lewicy. Zapatero wszystko wprowadził, a gospodarka ani drgnęła.

    VIII) Cytat z programu RP:

    „System mieszany w ordynacji wyborczej: 50% mandatów z systemu partyjnego, z metody większościowej i 50% z okręgów jednomandatowych, a więc z systemu niepartyjnego.”

    Mój komentarz

    Nie wiadomo dlaczego Palikot uważa, że wybory w okręgach jednomandatowych mają być „niepartyjne”.
    Jak zauważają disiaj zwolennicy takich okręgów, system ten w ostatnim głosowaniu do Senatu ukazał się wszystkim jako najbardziej partyjny i niesprawiedliwy z możliwych.

    9) Cytat z programu RP:

    „Więcej – posłowie nie piszą ustaw! To niewiarygodny skandal, o którym się milczy. Sejm jest fikcją! Posłowie nie mają nic do powiedzenia. To rząd przygotowuje wszystkie ustawy, a posłowie tylko udają, że są autorami. Oznacza to złamanie jednej z naczelnych zasad demokracji – rozdziału funkcji włazy wykonawczej i ustawodawczej, a to z kolei oznacza głęboki kryzys demokracji i fikcyjność polityki.”

    Mój komentarz

    Drugi naiwny postulat – posłowie mają pisać ustawy. Drogi przywódco – ustawy mają uchwalać posłowie, a w demokracji ustawy przechodzą zwykle głosami większości rządowej. Takie są reguły. Rząd nie ma mandatu do stanowienia prawa, a posłowie do rządzenia „wykonawczego”.

    Ustawy mogą „pisać” nawet neutralni politycznie prawnicy. Nie o to przecież chodzi w tej konstrukcji ustrojowej.
    Przemówień premiera nie pisze premier, a prezydenta prezydent. Prezydent, czy premier dają swoje tezy, pomysły, wytyczne i to wystarczy. Dlaczego mącisz w głowach ludziom, patetycznie wołając, że jest to łamanie zasad demokracji?

    Na tym kończę. A jeśli chodzi o moja opinię o Ruchu Palikota, to uwarzam rze:

    1) Program Ruchu Palikota jest pisany na kolanie.

    2) RP nie jest żadną lewicą, to najczystsi entuzjaści młodzieżowego poglądu na państwo, którzy są aktualnie w takiej fazie, a nie innej. Jutro równie dobrze mogą się wahnąć do lewej lub prawej ściany.

    3) Nie jest to formacja trwała, ponieważ pozbieranie ad hoc do kupy przypadkowych (nie mogło być inaczej, nie było czasu) ludzi zwykle się kończy dysonansami, zawirowaniami, wymykaniem się lejców z rak woźnicy.

    4) Przeszłość Palikota (wolty od lewicy do prawicy i z powrotem), a ja patrzę na czyny przede wszystkim, wskazuje na to, że jest on sprytnym handlarzem idei. Na razie trzyma się dzisiejszych „lewicowych” postulatów.

    5) Nazwa jego partii świadczy o wybujałym ego, które kazało mu w sytuacji podbramkowej (rejestracja partii) wybrać, to co pod ręka, czyli JA. Jest to bodajże pierwsza partia w Polsce mająca w nazwie imię wodza. Gdzie jak gdzie, ale nie w Polsce, tu na sztandarach haftuje się tylko imiona poległych.

    Pzdr, TJ

  245. spokojny, 18.34. Czytałem wiele rezolutnych Twoich tekstów. Wiele z nich jest sumą mądrości życiowej, oczytania, doświadczenia i rozsądku. A Ty nagle o Nergalu lub Palikocie. Jak to możliwe aby mądremu człowiekowi tak wyprano mózg, że zgłupiał i ograniczył swoje intelektualne horyzonty do postaci prymitywnych, od których niestety roi się w tym zdeprawowanym i ubogim kraju. Dziś rano anonsowałem bezczelny wyczyn oszusta wzywającego ludy Europy do pokrycia strat bankowców. Ty także zapłacisz. Czy ważniejsi dla Ciebie są Palikot lub Nergal?

  246. Wybacz kadett, ale znajdź wpis, w którym oznajmiłem wszem i wobec na kogo głosowałem. Ale nie mam nic przeciwko sojuszom RAŚ z PO i uważam ten sojusz za rzecz naturalną, zważywszy na alergiczne reakcje Kaczyńskiego na wzmianki o autonomii dla Śląska czy o narodowości śląskiej.

    Nigdzie nie proponowałem wzoru kanadyjskiego, a więc znowy stawiasz samemu sobie wiatrak, żeby potem stoczyć z nim heroiczną walkę. Ale skoro przywołujesz temat Kanady i fakt, że ma narodu kanadyjskiego, to tylko pozostaje mi zakrzyknąć chwała materii za to, że nie ma ! Jest za to społeczeństwo, całkiem znośne do życia, między innymi dlatego, że nikt poza paroma oszołomami z marginesu polityki (np. ultrasi separatystyczni) nie bredzi o destylowaniu narodów.

    O polską czy litewską dajmy na to mniejszość niech zadba polski rząd, ale nie napinaniem się jak ropucha, lecz za pomocą normalnych metod służących rozwiązywaniu tego typu sporów. W przeciwieństwie do niektórych porywczych polityków z opozycji polskiej, ja nie mam zamiaru wojować w żadnym rządem. I nie będę, ale jeśli Ty mnie wzywasz do ujmowania się, to rozumiem, że sam się ujmujesz, i to w konkretny sposób, a nie bębnieniem w klawiaturę na nieswoim w dodatku blogu.

    Mieszanie kwestii równouprawnienia kobiet z problematyką mniejszosci narodowych może świadczyć, że destylat, którym siebie raczysz i nas próbujesz częstować powoduje poważne skutki uboczne.

    Co kto lubi, zatem.

    Pozdrawiam.

  247. Prawda nowego etapu czyli sam tego chciałeś, Grzegorzu Dandin

    W umacnianiu demokracji nie spoczniemy. Zwalczanie aspirujących do liderowania opozycji wewnętrznej potraktujemy z równą konsekwencją i surowością, jak zwalczanie opozycji kaczystowskiej. Fora z marszałkowskiego dwora!

  248. Polityka zrobiła sondę na pierwszej stronie i pyta: „Czy w sali obrad Sejmu powinien wisieć krzyż?” 82% odpowiadaczy klina – „nie”.

    Kto czyta tą gazetę? Myślałem, że inteligencja, a to pewnie głównie Palikomuszki z desantu na KUL-u.

    No to co ma tam niby wisieć, jakieś ostre przedmioty?

    Tak przy okazji, i w nawiązaniu jakby – widziałem wczoraj film „Dzieci Ireny Sendlerowej”. Takiej nędzy twórczej, takiego knota, takiego instrumentalizmu, i takiej potwarzy dla p. Ireny nie spodziewałem się. Chociaż powinienem.

  249. Lewy.Dzięki za dobre słowo(cenne) i vic-wersal,jak mawia bardzo małoletni syn moich znajomych kiedy go chwale.Moja zgryźliwość nie była kierowana ani do Ciebie ani Kartki a do Grzesia-wszystko przegrałem.To bowiem ten intelektualista lewicy wymyślił,że na Palikota oddał głosy cały elektorat SO.No nie kabareciarz?Kurczę.wysmażyłem Ci odpowiedź o objętości pracy licencjackiej ale trafiłem paluchem w nieodpowiedni klawisz i poleciało gdzieś w kosmos więc teraz tylko w skrócie.To o czym piszesz o Palikocie,składa się jak najbardziej i nie mam co tu kwestionować.Przed wyborami(jakiś tydzień)w kilku punktach uzasadniłeś swój wybór na tyle dobrze,że zrezygnowałem z próby przekonania Cię do swoich racji.Ja,natomiast swój sceptycyzm wyraziłem w słowach,,zawiódł mnie już dawno,przestałem mu nawet po cichu kibicować”. Temat JP III jest tak obszerny,że muszę(musimy) nad nim przysiąść na dłużej.Dziś tylko:bilans będzie jednak dodatni ale koszty ogromne.3m się. Ps.Z TPPR-m narazie nie wyskakuję ale po staremu nie ma nic do powiedzenia.Za to mentor się rozkręca się z godziny na godzinę.Wali już,,dyktator Donek”?

  250. Zosienko

    Musi co twoj dziadek zna sie na urodzie kobiet. Anne Sinclaire to piekna kobieta, w ktorej kochalo sie pol Francji. Przez lata prowadzila ona program polityczny „7sur7”, ustawiala sie do niego dluga kolejka najbardziej prominentnych politykow, z Giscard d’Estaing i Chirakiem na czele. Bywalo, ze program „7sur7” ogladalo 2 miliony Francuzow, i to nie tylko zewzgledu na jej urode , ale przede wszystkim z powodu kompetencji i inteligencji Anne Sinclaire. Nasza gadatliwa lwica Pochanke, czy mierzaca palacym spojrzeniem swoich gosci Olejnik, w porownaniu z Anne Sinclaire to prowincjonalne gesi.
    Ale jak u Bulhakowa, milosc zaatakowala jak bandyta(chyba jakos tak pisze Bulhakow). Do programu zostal zaproszony Dominik Straus-Kahn, wtedy jeszcze malo znany polityk. Anne jak Malgorzata porzucila meza, rozwiodla sie dla Dominika. Kiedy Lionel Jospin powolal Straus-Kahna na stanowisko ministra finansow, Sinclair zrezygnowala z kariery dziennikarza obawiajac sie, ze bedzie to przeszkadzac w karierze nowego meza.
    Oprocz urody i inteligencji, Anne Sinclaire ma jeszcze jedna zalete: jest bardzo bogata, wiec kiedy Dominik wpadl w tarapaty, natychmiast przyleciala do Nowego Jorku, wydala fortune na luksusowy apartament, aby swojego Mistrza wyciagnac z celi .
    Bulhakow mial racje: jest cos takiego jak bezgraniczna, bezinteresowna milosc. Co do jednego , to sie jednak mylil. Wcale nie trzeba napisac arcydziela, zeby znalezc taka milosc, wystarczy byc uroczym lobuzem.
    I gdzie tu sprawiedliwosc ?

  251. ANCA_NELA 20.43

    Masz racje. Przeoczylem „wyżywaj” i zrozumialem „wyzywaj”. Dziekuje.

  252. @TJ godz. 21h28

    Wciaz cie podziwiam, jestes bezlitosny i precyzyjny. Ale powiem jak Tewie Mleczarz: i ty masz racje i Palikot ma swoja racje. Zgoda; Palikot to niedojrzalosc, przerosniete ego, demagogia., ale rowniez tolerancja wobec mniejszosci seksualnych, stawianie jasno kwestii roli kosciola, jasny przekaz odnosnie poczynan PISu(czego nie jest w stanie robic Platforma).Ja tez ciesze sie, ze to Donald Tusk jest premierem, mimo ze w przeciwienstwie do wlasciciela warzywniaka Mentora axioma nigdy nie sprzedawal kalarepy, co mialoby go dyskredytowac jako polityka. Ale uwazam, ze Palikot spelnia, mimo tych wszystkich wad, ktore slusznie wypunktowales, wazna role i byc moze jego niedojrzale dzialania sklonia Tuska i Platforme do bardziej zdecydowanych krokow np. w stosunku do kosciola

  253. Wielki krytyk totalitaryzmów George Orwell zauważył kiedyś; ” tym co przyciąga zwyczajnych ludzi do socjalizmu i sprawia, że są gotowi ryzykować własną skórę, -magią- socjalizmu, jest idea równości.”

  254. @Kadett:
    > Jacobsky, podobnie jak każdy inny uprawniony do głosowania
    Tak, ale sam widzisz jaka to lista starań. Z komentarzy Jacobsky’ego wynika, że mieszka on w Kanadzie i głosuje na kandydatów dostępnych emigrantom.

    Po drugie, szło o to, że Jacobsky poparł PO […] PO natomiast zawarła wcześniej sojusz z utonomistami z RAŚ, wymierzony jedynie taktycznie przeciwko kaczystom
    Zaraz, zaraz!
    Ja wiem, o co Tobie chodziło z Jacobskym, tle że dlaczego adresujesz swoją krytykę RASiu pośrednio, podczas gdy można wprost, nieprawdaż?
    Poza tym… czy to nie paranoja wszędzie doszukiwać się działań ‚przeciwko kaczystom’? Ktoś z kimś musi zawrzeć koalicję by móc rządzić, rządzenie zaś jest podstawowym celem istnienia partii politycznych. Czy np. odnawiana teraz koalicja PO-PSL jest działaniem ‚przeciwko kaczystom’, czy pragmatycznym wyborem, gdyż jej uczestnicy uważają ją za najlepszą dla Polski i własnych ugrupowań?
    Mam wrażenie, że przyjmujesz ukryte (i nieuzasadnione) założenie, że RAŚ jest skrajną, antysystemową partią, która powinna być izolowana w sejmiku wojewódzkim. Powiedziałbym, że nie tylko nie jest, ale bardzo wiele przemawia za sojuszem RAŚ i PO. I pewna bliskość ideowa (dziś można mówić o ideowym rozmyciu PO, ale u jej podstaw leżała idea Polski obywatelskiej, m.in. z rozwiniętą samorządnością, którą stara się wcielać w życie RAŚ). I względy taktyczne — w końcu politycznie ‚taniej’ jest związać się z mniejszym ugrupowaniem.

    > nacjonalista całą gębą Kutz […] ksenofoba Kaczyńskiego Ślazaków
    Gdy czytam obu panów, lub słucham, wcale nie mam wrażenia, że można tych słów używać z ironią. Bo co to za ‚nacjonalista’, który mówi o ‚dupowatości’ przedstawicieli własnego narodu?

    > Ciekawe, czy inny, również postromantyczny mesjanizm, ale tym razem w wersji ekspansjonizmu cesarsko-wilhelmińskiego i pruskie porządki przyjmuje z równym rozmarzeniem jak aktywiści RAŚ..?
    Po pierwsze, końcówka tego zdania jest insynuacją.

    Po drugie, zupełnie mnie nie zrozumiałeś, bo czy ja sugerowałem, że Jarosław Kaczyński jest agentem Władimira Putina w Polsce? Nie! Nawet jeśli działa na korzyść Rosji, to czyni to zupełnie nieświadomie. Chodziło mi o nasz polski mesjanizm, powiązany jeszcze ze swoistym ‚syndromem pokolonialnym’, a co w tym przypadku ukazałeś znakomicie, ukazując kompleksy wobec byłych zaborców.
    Chodziło mi też o kulturę polityczną. Co by nie mówić o Cesarstwie Niemieckim końca XIX i początków XX wieku, parlamentaryzm, demokracja, prawa człowieka czy tzw. społeczeństwo obywatelskie funkcjonowały tam o niebo lepiej niż w carskiej Rosji. I nie twierdzę, że na Śląsku jest znakomicie — mogę wiele rzeczy krytykować — ale jednak wielu polityków ogólnopolskich (z dawnej Kongresówki głównie), postrzegam jako postacie zupełnie egzotyczne, bliższe opisom historyków, dotyczących polityki caratu, niż polskiej (i śląskiej) współczesności.

    Po trzecie, o jakim mesjanizmie w przypadku Niemiec piszesz? (Przy okazji: ja nie pisałem o mesjanizmie rosyjskim, jak widać wyżej, a o polskim.) Jedyne, co mogę znaleźć, to tak krytykowane ubóstwienie państwa przez Hegla. Ale, czy RAŚ wyznaje żarliwą wiarę w omnipotentne państwo? Powiedziałbym, że wprost przeciwnie. Że dziedzicem Hegla jest tu raczej PiS i Jarosław Kaczyński.

  255. LEWY POLAK pisze:
    2011-10-14 o godz. 08:04
    Pelna zgoda. Anne Sinclaire to wspaniala kobieta. Wzor do nasladowania. Przy niej ‚wyploch z kropki nad i’ to rzeczywiscie ‚prowincjonalna ges’.

    Sa rowniez inne dobre wzorce. Np kultura demokracji i praworzadnosci w brytyjskich partiach politycznych. Kazdy tam moze miec ambicje polityczne i o nie walczyc bez zadnych represji ani pomowien. Regularnie odbywaja sie wybory partyjnych przywodcow, kazdy czlonek partii ma szanse przedstawic swoja wizje dla parti i kraju i podddac ja pod glosowanie. Po czym wyniki wyborow sa szanowane przez cala kadencje.
    Zdarzaja sie rowniez rebelie. Jednakze rowniez poddane demokratycznemu procesowi i bez szargania rebeliantami. Tego w Polsce brakuje. Partyjny motloch sprowadzil polityke do poziomu mafijnych struktur gdzie dyktatorzy dozywotni i niewybieralni decyduja o wszystkim i nie licza sie z prawem ani konstytucja ani z podatkowiczem.
    Przykladem jest Donek Tusk. Wzroruje sie on na Stalinie i Hitlerze. Umacnia swa dyktature regularnie pozbywajac sie wspolpracownikow ktorych widzi jako zagrozenie dla swej przewodniej ulomnosci. Niestety za to kraj caly placi.
    Jakze ironiczne jest oswiadczenie Zdrojeskiego zadowolonego ze nie uzyskal wiekszej liczby glosow. Bo oczywiscie wie czym by sie to skonczylo. I wszyscy wiedza ale te polskie dzeinnikarstwo jakze ubogie, jakze upodlone i wyslugujace sie rezimowi nigdy nie odwazy sie skomentowac.

  256. Axiom1, podobno każdy nosi buławę marszałkowską w tornistrze, tylko nie każdemu się chce ją wyjmować i robić z niej użytek. Karierę w polityce robią więc tylko ci, którzy chcą i umieją ją robić. Twoje poglądy trącą idealizmem, a hasała o złodziejstwie odwiecznym polskim malkontenctwem. Zawsze będziemy wybierać mniejsze zło. Ale ciekawa jestem twojej opinii, kto jest tym wymarzonym przez ciebie mózgiem. Co do zaszczucia przez PiS – no way. Never.

  257. Kadett 21.44
    Tym razem masz rację. Kiedy ćwierćinteligent i fanatyk z sekty Zbawiciela Ropucha Kaczyńskiego usiłuje udawać intelektualistę i madrzy sie na tematy polityczne, jest bardziej śmieszny niż bohater piosenki „Bynajmniej ” Młynarskiego.

  258. @kadett pisze:
    2011-10-13 o godz. 16:29

    Szanowny blogowiczu o wdzięcznym nicku wojskowo-szkoleniowym!

    Przeczytałem komentarz do mojego komentarza koło północy i miałem już „w rozumie” dość ciętą ripostę, ale „zdechł” prąd i komputer był bezradny. Teraz jestem po bezmięsnym śniadaniu (piątek, i żona bardzo religijna) i nie w lepszym humorze, ale duchowo oklapnięty, będę więc bardzo umiarkowany w wypowiedziach – brak ducha bojowego. Nie wiem dlaczego kadett (inni piszą „elew”) mnie „profesoruje” (chyba ma we krwi „premierowanie” prezesa). Nie sądzę, aby to miało wyrazić szacunek do mojego ostatniego stanowiska zawodowego, raczej wygląda to na kpiny. To mnie nie zraża, choć nieco dziwi, nie dałem kadett’owi powodu do kpin. Mógłbym nawet być dumny, bo ostatnie miejsce pracy jest dla „narodu” święte!!! Kto nie wierzy, niech się zastanowi nad miesięcznicami na Krakowskim Przedmieściu – ostatnią fuchą Lecha Kaczyńskiego. Resztę życia pracował w innych miejscach, a pies z kulawą nogą nie robi zadymy przed uniwersytetem (w Gdańsku?) lub w Warszawie przed miejscem urzędowania pani Gronkiewicz-Waltz. Ani tam (KP) nie zginął, ani nie jest pochowany, a duch już dawno wyparował i błądzi gdzieś w przestworzach. Gdyby kadett oglądał serial „Zaklinacz dusz” wiedziałby o czym piszę.

    Przechodzę teraz do pewnej „deklaracji ideowej” dla wszystkich blogowiczów (szczególnie dla Zosieńki). Traktuję pisanie na blogu jako rozrywkę, tanią i niezłą przy próbie trenowania szarych komórek, których jest coraz mniej, i większość moich komentarzy jest pisanych „…wężykiem…”, z jednym – a właściwie dwoma – wyjątkami:
    1) Gdy jest mowa o Śląsku i systematycznej dyskryminacji Ślązaków przez wszystkich najeźdźców ze wschodu i zachodu przez setki lat. Dla mnie najbardziej dokuczliwa była ciągła dyskryminacja przez ostatnich 60 lat (circa about).
    2) Problem stosunków państwo – kościół katolicki, religia w szkole i kapelani, świetnie opłaceni z naszych podatków nawet w szaletach miejskich (może przesadziłem i nie w każdym?).

    Te dwa problemy powodują u mnie wzburzenie, nawet szkodliwe dla zdrowia, a wszystkie moje uwagi są wtedy śmiertelnie poważne. Nie wychodzę jednak poza ramy przyzwoitości, bazuję zawsze na moich (i moich bliskich) doświadczeniach.

    Przeczytałem uważnie mój komentarz, który zainspirował Kadett’a. Znalazłem tylko jedno zdanie, gdzie bazowałem na intuicji, a nie mam dowodu:

    ***Nie masz racji, bo patrzysz na te sprawy z zewnątrz***

    Utwierdziła mnie – post factum – w tym przypuszczeniu mądra „Ukrainka” w rodzinie Kadett’a. Ukrainki pojawiły się u nas dopiero po 1945 roku, więc moja propozycja porozmawiania ze starymi Ślązakami nie była bezsensowna.

    Od dawna nie oglądam gwiazd, nawet Dody, i nawet nie jestem astronomem, aby kompetentnie coś z nich wyczytać. Dla mnie są to dziury w otoczce nieba, przez które spływa światło mądrości na wierzących, może nawet na kadetów lub elewów, indoktrynowanych przez kapelanów?

    Kilka drobnych uwag do wyrwanych fragmentów tekstu:

    1) Kadett czyni mi honor nazywając mnie „pobratymcem” Kutza. Nie jesteśmy tak zupełnie z tej samej bajki. Cieszy mnie jednak, że już nie jest „szowinistą”, a „nacjonalistą”. To określenie jest chyba sympatyczniejsze, bo ma związek z „nacją” czyli „narodem”, a to brzmi dumie nawet u prezesa. Muszę zmartwić kadetta – przyznał tym samym coś o co walczą niektórzy od lat bezskutecznie – jako pierwszy i jedyny z grona prawdziwych Polaków (to tez tylko przypuszczenie) uznał, że Ślązacy to naród!!! (skoro Kutz jest „narodowościowcem” – moje spolszczenie pojęcia „nacjonalista”).

    2) Nie wiem czy kaczor jest faszystą (czy tylko wielbłądem), nie sprawdzałem w Google’u wyjaśnienia tego pojęcia. Jednakże „Fackelzugi” i wrzaski „Deutschland erwache” z lat trzydziestych do złudzenia przypominają zadymy przed statuą konia ekskróla Stasia – dziwny to dla mnie fetyszyzm (sens tego pojęcia znam). Brakuje jeszcze jednolity kolor mundurów (Włosi mieli czarne, Niemcy brązowy). Kaczor ma problemy, bo niewiele ostrych kolorów mu zostało. Czerwony odpada – ze wstrętem – gdy myśli o swoim ojcu, albo mamie, fance Lenina; zielony kojarzy się z Kaddafim, a to niebezpieczne skojarzenie – może niebieski? I kolor nadziei i nieba (trochę papieski), co przy neofitach katolickich (odkrycie Palikota) może mieć znaczenie.

    3) Kadett pisze: ***…od czasu oderwania go od czesko-niemieckiej macierzy, która zadbałaby o to, by w miejsce hasioków i hałd rosly gaje oliwne***
    Znów okazało się, że kadett niezbyt się orientuje w rzeczywistości i chcąc mocno dopiec, głęboko satyrycznie, objawił prawdę, najprawdziwszą prawdę!!!
    Tak mogło być na Śląsku, bo tak się stało w Zagłębiu Ruhry! Brudne, górnicze miasto Essen stało się po restruktualizacji przemysłu oazą zieleni i czystego powietrza.

  259. Zaluje, ze blogujacy zapominaja o fakcie, ze jedyna znaczaca kwalifkacja polityka jest jego wybor (oczywiscie przez wyborcow). Reszta, to puste gadanie. Podziwiam jednak za wytrwalosc w owym.
    ET

  260. @TJ pisze:
    2011-10-13 o godz. 21:28

    Podziwiam! To prawie streszczenie dobrej pracy magisterskiej, wystarczy wlać trochę wody i „do obrony”!
    Najbardziej mnie ubawił apel, aby posłowie sami pisali ustawy. Moja bujna wyobraźnia pokazała mi natychmiast obrazek jak Nelly pisze ustawę o osobach niepełnosprawnych. Uwzględniałaby tylko upośledzonych umysłowo (każdy sądzi według siebie) a tacy jak ja – z niepełnosprawnością ruchową – zostaliby pominięci. Mógłbym tę myśl rozbudować, ale to było by banalne. Nawet Kalisz czasem popieprzył interpretację artykułów konstytucji, a jest podobno dobrym prawnikiem.

  261. Antonius z 13 .10. 11.g15.11 ;
    Dopiero dzisiaj przeczytałem Twoj komentarz w adres @ Kadetta .
    Kadett jest tak uczepiony wnętrza swojej beczki ,iż nie wychyli nosa poza swój świat .Ten bardzo inteligentny pan jest politycznym klonem Jarosława Kaczyńskiego , a JK to persona non grata na Naszym G. ŚLASKU .

    ps.
    Powstawanie regionu Górnoślaskiego ( rodzące się ODREBNOSCI !)opisuje świadek tamtych lat począwszy od jego lat chłopięcych po 1856 -Anton Oskar Klausmann w książce pt.Gorny ŚLASK przed laty -wydanie I Berlin w 1911 .Tytul w oryginale „Oberschlesien vor 55 Jahren . Tą interesującą książkę niemieckiego dziennikarza tłumaczyl Antoni Halor ,reżyser – dokumentalista Ślazak od pokoleń .
    Wydanie II Katowice 1997 -wydawca Muzeum Histori Katowic i dostepne do nabycia tamże.
    Gdyby Kadett przypadkiem przeczytał tą ksiażke, to z łatwościa odczytał by te różnice miedzy pracą i cywilizacja tego tegionu a ziemiami Zaboru Rosyjskiego ,w którym zdaniem moim mentalnie tkwi pan Kadett do dziś.

  262. @LEWY POLAK pisze:
    2011-10-14 o godz. 08:04

    We Francji oglądałem czasem „sept sur sept”, ale nijak nie kojarzę kobiety prowadzącej. W domu miałem techniczną możliwość oglądania francuskich programów (antena obrotowa), jednak w rodzinie nie było zapotrzebowania z powodu bariery językowej. Lepiej znałem z satelity „damy” polityczne RFN i uwielbiałem Panią Czajkowską – tę z muszką. Pani Pochanke (Maksikochanka) gada za szybko i nie daje gościom czasu na odpowiedź lub wciska im swoją, a Monisia jest jeszcze bardziej napastliwa, ale tego nie potępiam tylko wybór gości. Obie zapraszają ludzi, których nie trawię, wiecznego przemądrzałego spadochroniarza partyjnego (Henry Czarnecki), albo tego bufona Hofmana, którego „Opowieści” nijak mi się nie kojarzą z miłą dla ucha muzyką Offenbacha. Dodałbym jeszcze sympatycznego speca od „ruskich trumień” i bazyliszka Blasika (pardon Blaszaka, albo coś w tym rodzaju).
    Poszukam w Google’u zdjęcie Pani Sinclair.

  263. PS
    Wszedłem na jej blog. Ładna, ale nie kojarzę. Zbyt dawno nie byłem we Francji

  264. PAK,
    dziękuję za odpowiedź i wyjaśnienia. Doceniam poziom kultury dyskusyjnej (polemicznej) wolnej od toksyn i agresji.

    Jestem przeciwny wszelkim ruchom odśrodkowym, separatystycznym, izolacjonistycznym w obecnych granicach Polski. W przypadku liderów RAŚ(poza K. Kutzem) wyczuwam przyszywanych do Śląska spryciarzy bliskich awanturnikowi z Biłgoraja, podobnie jak on podwiązanych głównie marketingowo (a przez to niewiarygodnie) do b. kontrowersyjnych, acz nośnych idei i patrzących głownie jak by tu na ich zagospodarowaniu zbić własny, egoistyczny kapitał polityczny. Mam poważne i wydaje mi się, że uzasadnione wątpliwości co do czystości intencji tych liderów. Nie biorą się one z podejrzliwości, ale z chłodnej analitycznej i krytycznej obserwacji.

    K. Kutz to człowiek oryginalny, niekonwencjonalny i żądny sławy, ale opanowany dzisiaj przez starcze obsesje, dajacy im wyraz na co dzień i nie od wczoraj.

    Jestem zwolennikiem decentralizacji państwa, autentycznej samorządności lokalnej jako wartościowego budulca demokracji obywatelskiej, ale nie uważam, że może się ona skutecznie realizować w drodze odwracania się od państwa, lekceważenia państwa, budowania kordonów między ludźmi, szczególnie na terenie Śląska, gdzie przemieszanie etniczne po wojnie, spowodowane decyzjami politycznymi ówczesnych władz, miało rozmiary i skalę niespotykaną w innych miejscach Polski. Odwrócenie skutków migracyjnych na tym terenie nie jest takie bezbolesne, jak wydaje się awanturnikom z RAŚ. Tereny Górnego Ślaska to dzisiaj skromnie licząc ponad 3 mln mieszkańców, nie wdajac się w szczegóły, z czego rodowitych Ślazaków może jest tam 100 tys. może więcej, gdyby dobrze poszukać.

    Jeżeli zjawisko powojennego napływu rak do pracy do przemysłu na Śląsku było odbiciem ‚wynarodawiania’ Ślązaków, zabijania śląskości, kolonialnego wyzysku Śląska, K. (wówczas) Kuc mógł wrzeszczeć wtedy w niebogłosy. Miał w osobie J. Ziętka (b. adiutanta Korfantego) dobre wsparcie dla spraw śląskich. Kuc wtedy jednak czerpał garściami z dobrodziejstw PRL i bardziej niż losem ‚grabionego’ Śląska zaślepiony byl własną karierą filmowca zauroczonego socjalizmem, a nie tym, że ten socjalizm ‚grabieżczy’ mu świat dzieciństwa pustoszy. Na wojowanie z ‚grabieżczym’ socjalizmem stać Kuca nie bylo. Wtedy nie odrywał go od zachlannej i zaborczej Polski, wtedy nazywał Śląsk „perłą w koronie”. Nie zglaszał pretensji do Gomulki i Cyrankiewicza. Do Gierka tak, ale gdy już odszedl. Dzisiaj KK jest odważny wobec Kaczora. Tani to heroizm i godny gwizdów dezaprobaty, ale jest nagradzany i mile widziany, gdy Kaczorowi mozna dokopać.

    Znam Śląsk, Ślazaków i tamtejsze problemy niemal jak swoje własne, ale życiorysów tu się nie pisze.

    PS
    W sprawach wyższości cesarskiej nad carską trudno o jednoznaczną wypowiedź. Na moje szczęście nie musiałem doświadczać co było lepsze – policmajstra buty, czy stupajki knuty?

  265. Waldemar,
    błądzisz chłopie, ale błądzenie jest rzeczą ludzką.

  266. prof. Antonius
    To jak mam pisać, żeby nie urazić? Emerytowany profesor? Mogło mi się coś pokićkać, ale dałbym głowę, że Antonius pisał o swoich zawodowych zainteresowaniach przestworzami. Jezeli coś pomyliłem, to przepraszam.
    Tytuł dodaję przez szacunek. Sam nie dbam i razi mnie ‚Szanowny’ jako bezwartościowe pochlebstwo. Zwykle mówię, że wolę być szanowany.

  267. W piątkowy podwieczorek
    Wybory za nami , największe żale i pretensje już się wylały.
    Ciekawe tylko że najwięcej hałasu czynią ratlerki – to chyba taka cecha gatunkowa. Czyżby już działała i tu destylacja ?
    Twierdzić i udowadniać że Kaczyński nie jest wielbłądem -to chyba zbyteczny trud. Kaczyński jest kaczyńskim i nikt mu nie udowodni że białe jest białe.
    Wszystkim i jemu przede wszystkim wiadomo ze wybory wygrał on a prasa i reszta społeczeństwa pomyliła miejsce przecinka.
    Niektórzy pomylili procenty z promilami – zresztą to normalne w kraju gdzie matura z dodawania dwa do dwu jest zbytnim obciążeniem umysłu według Pani minister od nauki.
    Co napisało mi się MAŁĄ LITERĄ ? a jaka by się należała?
    Dobrze że chociaż Pani została z dużej ale to tylko przez szacunek dla kobiet w ogóle.
    A teraz Ad rem
    Jeszcze nie odbyło się ŻADNE posiedzenie Sejmu a już wylała się lawina zarzutów wobec PALIKOTOWYCH LUDZI , PALIKOTOWEGO PROGRAMU itp.
    Pod lupę i na widelec wziął Go T J.
    Niby prosta analiza ale ja Jego szanuje i poważam by czynić mu nieuzasadnione wtręty.
    Pytanie jednak nasuwa mi się takie
    – kto badał kiedyś nasionko np sekwoi czy też żołądz z którego wyrósł nasz Bartek i stwierdził – to jest początek czegoś dobrego .
    – z tego wyrośnie kiedyś wielkie drzewo.
    Ja nie wiem czy wyrośnie , może nie wyrośnie nic ale podobno nie jest dobrze wylewać dziecko wraz z kąpielą.
    Może więc jeśli już nie podlewać to przynajmniej nie zadeptywać
    albo zadbać by go nie ZASZCZAŁY RATLERKI.
    pozdrowienia

  268. Jak zwykle zabawny jest noblista z Bożej łaski w „temacie” ruszania z krzyżem, lub krzyża w sejmie. Skoro jemu Matka Boska w klapie nie przeszkadzała w oszukiwaniu Skarbu Państwa o pół miliona dolarów podatku, to krzyż wiszący nad głową marszałka sejmu niewiele pomoże w zmniejszeniu liczby przekrętów w stylu „lub czasopisma” albo coś „hazardowego”. Świństwa się działy i będą działy w nowym parlamencie i byłoby dobrze, gdyby ukrzyżowany zbawiciel nie musiał na to patrzeć.
    Miejsce krzyża jest w kaplicy sejmowej, jak w szpitalach w kaplicach, gdzie każdy tego potrzebujący, znajdzie warunki do zadumy, modlitwy, a może nawet odpuszczenia grzechów?

  269. zezowaty,
    to nie jest etap kiełkowania palikotyzmu, żeby nie wiedzieć co z tego wyrośnie, bo już się dawno rozrosło i nasiona rozrzuciło. Dane nam było poznać smak owoców tego mocno rozchwianego drzewa palokotowego i cokolwiek ono jeszcze urodzi, ja do niego nie zbliżę się z obawy przed zatruciem samym jego widokiem. Czysta demagogia, cynizm, hipokryzja, skrajny populizm, szalbierstwo, zakłamanie, kameleonizm, prymitywne manipulowanie emocjami, sprzedajna inteligencja. Jednym słowem – łajdactwo.

  270. Michał pyta: No to co ma tam niby wisieć, jakieś ostre przedmioty?
    (chodzi o miejsce na ścianie w sejmie zajmowane obecnie przez Holy Cross)

    Może Kosmiczne drzewo życia? Figurki Perkuna, Świętowita, Stryboga i Darzboga? Idol wyobrażający Słońce?

    Jest w ogóle jakaś konieczność, żeby tam coś wisiało?
    Ale niestety – powiesić było łatwo, zdjąć będzie trudniej.

  271. Oto jak kadett ocenia Ropucha Kaczora i jego zgraje
    „Czysta demagogia, cynizm, hipokryzja, skrajny populizm, szalbierstwo, zakłamanie, kameleonizm, prymitywne manipulowanie emocjami, sprzedajna inteligencja. Jednym słowem – łajdactwo.”
    Celnie, bardzo celnie

  272. głos ludu pisze:
    2011-10-14 o godz. 10:48
    „…Twoje poglądy trącą idealizmem, a hasała o złodziejstwie odwiecznym polskim malkontenctwem. „…. ” Ale ciekawa jestem twojej opinii, kto jest tym wymarzonym przez ciebie mózgiem.”

    To nie jest malkontenctwem. Czy widzialas chociaz raz rozliczenie finansow jakiejkolwiek z partii politycznych w Polsce ???? Np PO. Ile sciagaja z haraczu ?

    Pomysl wystarczy kupic jedna akcje w jakiejkolwiek firmie i firma ta bedzie miala obowiazek przyslac ci swe wyniki finansowe. Kazda fima publiczna (gieldowa) publikuje swe wyniki otwarcie. Kazdy moze je ogladac.
    Kupujac zaledwie jedna akcje da ci prawo do uczestnictwa w rocznym spotkaniu z zarzadem i bedziesz miala jeden glos w glosowaniach.

    Polskie partie polityczne sa wyjatkiem. Nie jest wiadomo ile sobie daja z pieniedzy podatkowicza ani nie wiadomo jak te peiniadze sa zuzyte. Podatkowicz natomiast nia ma absoltnie zadnego wplywu na partie nawet nie moze sie spodziewac praworzadnosci. Partie maja obowiazek skladania swych raportow do PKW jednakze ich zawartosc pozostaje tajemnica.

    To nie jest malkontenctwem to jest zlodziejstwem.

    Partie powinny zebrac na wolnym rynku o fundusze i otwarcie sie rozliczac. Wez przyklaz z brytyjskich partii politycznych. Cywilizacja jest mozliwa gdy politycy sa cywilizowani.

  273. kadett pisze:
    2011-10-14 o godz. 14:14

    Reprezentujesz czysty Kalizm.
    Najprostszą metodą byłoby ZAPYTAĆ społeczeństwo w referendum, czy chce autonomii. Ale jak zwykle, byłoby to niebezpieczne dla silnego państwa i jego apolegetów.

    Na blogu red. Dziadula toczyła się o autonomii dyskusja. Nie chodzi o rozdzielanie Polski po szwach narodowościowych, ale o lokalną autonomię MIESZKAŃCÓW- również napływowych.
    Kwestii historycznych przytaczać nie będę, wystarczy jeden.
    Istnieli Piastowie ŚLĄSCY, Mazowieccy, Pomorscy.
    Ich wybory zadecydowały o odrębnych kolejach państwowości mieszkańców ich ziem.

    Wybór jest prosty- silna władza centralna, czy lokalna.
    Może się okazać, że społeczeństwo może zaskoczyć rządzących swymi wyborami. Nie zawsze jest ciemnym ludem……

    Jednym z przejawów Kalizmu jest Karta Polaka.
    Co byłoby gdyby jakieś ościenne kraje- Austria, Czechy, Niemcy, zaczęły wydawać Kartę Ślązaka?

  274. Marit pisze:
    2011-10-14 o godz. 15:53

    Poręcznym argumentem w dyskusjach byłby na przykład młot Thora, lub włócznia Odyna….
    Ewentualnie, mały boks dla świętego dawniej na naszych ziemiach konia Trygława. W końcu tradycja zobowiązuje…..

    I tak mamy kolejną wojenkę o krzyż i kolejne przykłady Kalizmu.
    Powiesić ciemną nocką- dobrze.
    Zdjąć- łamanie tradycji powstałej prawem kaduka….
    Może warto przypomnieć znaczenie słownikowe terminu neutralność?
    Zdaje się że szowinizm jest już poprawnie stosowany.

  275. axiom1 pisze:
    2011-10-14 o godz. 16:18

    Masz absolutną rację, finanse powinny być jawne.
    Natomiast argument jest nieco dyskusyjny.
    Od Magna Carta minęło parę stuleci. Demokracja w Polsce przedwojennej trwała lat 8, obecnie 22……
    Za lat powiedzmy osiemset, dorównamy Wielkiej Brytanii, a nawet prześcigniemy!!!

    Ps.
    I tak politycy w GB łapani są na przekrętach, sprzedawaniu szlachectwa, lewych kasach. Ale karani znacznie surowiej niż u nas…..

  276. @Zosieńka
    Jakoś duszno na blogach Zosieńko. Dobrze, ze czasami otwierasz okno.
    Serdecznie pozdrawiam

  277. wiesiek59,
    i znów zabrakło cennych podparciowych cytatow, linek z / do Gaz. Wyb.
    O ustroju Polski decyduje Konstytucja. Polska nie jest jak Niemcy, państwem federeacyjnym, ani jak USA – konfederacyjnym. Ustrój można zmienić poprzez zmianę kostytucji. Zatem pisać trzeba do Michnika i lobbować aż do skutku, jak komu się podoba.

    Już nie mam sił do czytania takich bzdur jak np. koniecznosć zapewnienia autonomii dla ludnosci napływowej. To o co idzie, o narodowość, wyjatkowość historyczną ziem, czy tylko o ruchawkę pospolitą..? A cóz to za argumentum, że istniały ksiestwa piastowskie w średniowieczu. Czy na tej zasadzie Polacy mają żądać autonomii we Lwowie, Wilnie, Żydzi w Lubartowie i Będzinie..?

    Silne państwo przeszkadza neokomuszkom, którzy dają się uwieść kolejnym mrzonkom o roztopieniu sie państw w jakiejś beznarodowej Europie. Toż to wypisz – wymaluj czysty luksemburgizm, o którym mówił Rymkiewicz. Eurosowieckie bujdy na resorach!

  278. ”Baby są jakieś inne”
    Właśnie wróciłem z kina. Mnie nie drażni język potoczny, pełne wulgaryzmów, uwielbiam – chyba nieprzetłumaczalne – językowe wygibasy p. Marka Koterskiego, te powtórki, igraszki ze składnią, które słychać na ulicy.
    W Polityce, Aneta Kyzioł ciepło recenzuje film, dzisiejsza GW chlaszcze tytułem „Dwaj faceci na rondzie”, który oddaje uczucie nadchodzących powtórek dialogu, „i zapętlenia, po prostu w kółko to samo, ślepa uliczka”.
    Prawie w każdym tekście czytam, że to tak naprawdę film o mężczyznach, ale dla mnie to film o kobietach, albo przynajmniej o nas.
    W kinie było 15 osób w różnym wieku, które śmiały się czasami zaraźliwie, świetna zabawa, choć czasami wahadłowy ruch kamery, przypominał badanie u okulisty. Kilka razy wyjmowałem chusteczkę, aby wytrzeć oczy.

    Brakowało mi wątków o myciu i jedzeniu.
    Panie Marku, czekamy na „Chłopy są jakieś inne”

  279. Tak jeszcze ciągnąc wątek autonomii, powrócę do koncepcji Markowskiego.
    Region zwany Wolską miałby to co chce.
    Wyłączenie go w ramach szerokiej autonomii pozwoliłoby mu na szczodre finansowanie- w ramach możliwości- pielgrzymek, pomników Lecha Kaczyńskiego, badania wątków katastrofy smoleńskiej, kościołów, Radia Maryja.

    A my mielibyśmy święty spokój……
    Wspaniałe byłoby takie przedmurze, ubezpieczające nas od Rosji.
    Tym bardziej, że z Białorusią coraz gorzej, pewnie zostanie kolejną rosyjską gubernią. Jako prawdziwy Wódz, Jarosław obroniłby nas przed niebezpieczeństwem. Jego antyrosyjskość byłaby gwarancją sukcesu.
    Iluż to nowych bohaterów i kombatantów powołałby do życia!!!

  280. Palikot ma rację i nie ma racji

    LEWY POLAK pisze:
    2011-10-14 o godz. 08:35
    @TJ godz. 21h28
    „Ale powiem jak Tewie Mleczarz: i ty masz racje i Palikot ma swoja racje. Zgoda; Palikot to niedojrzalosc, przerosniete ego, demagogia., ale rowniez tolerancja wobec mniejszosci seksualnych, stawianie jasno kwestii roli kosciola, jasny przekaz odnosnie poczynan PISu(czego nie jest w stanie robic Platforma).Ja tez ciesze sie, ze to Donald Tusk jest premierem, mimo ze w przeciwienstwie do wlasciciela warzywniaka Mentora axioma nigdy nie sprzedawal kalarepy, co mialoby go dyskredytowac jako polityka. Ale uwazam, ze Palikot spelnia, mimo tych wszystkich wad, ktore slusznie wypunktowales, wazna role i byc moze jego niedojrzale dzialania sklonia Tuska i Platforme do bardziej zdecydowanych krokow np. w stosunku do kosciola”

    Mój komentarz

    Czytam postulaty Palikota i wychodzi mi, że ma dużo racji, lecz należy patrzeć na całość, także na nieokiełznaną formę świadczącą o bylejakości pracy przygotowawczej oraz na perspektywy wykonawcze.

    Postulaty, które są niewykonalne, są iluzoryczne i wymagają rozdzielenia od postulatów realnych.

    Jeśli tego się nie czyni, to powstaje mieszanka czysto propagandowa, sałatka nie do żarcia. Tak sprawa się przedstawia z programem RP. To jest zbiór luźnych postulatów powstałych przez zgarnięcie żetonów, które należą się grabiom maklera. W tym przypadku wódz ma zamiar być rozdającym karty, a jeśli to się nie uda, to chociaż języczkiem u wagi.

    Dla przykładu obierzmy sobie krytrium „wykonalność” i przyłóżmy je do propozycji zmniejszenia sejmu do 230 posłów (nawiasem mówiąc jestem mocno za tym).

    Ten postulat był już demonstrowany przez PO w programie wyborczym. I jak się okazało przeszedł prawie bez echa. Liczba 460 posłów w sejmie jest jak prowizoryczny wał wiślany – trwa i trwa, dopóki działa nikt tego nie rusza.

    Polska jako kraj ze społeczeństwem mało obywatelskim i takimiż politykami jest w gruncie rzeczy nader konserwatywnym krajem.

    Coś zmienić tutaj, to potrzebna jest co najmniej katastrofa, trzęsienie ziemi lub masowa nawalanka.

    A wiadomo nie od dziś, że zmiany pod presją czasu (np. gwałtowny kryzys finansowy, pod Pałacem tłuką się drzewcami chorągwi o krzyż, prezydentowi odbiło, przepraszam prezydenta, to tylko hipoteza robocza, marszałek sejmu chory, zastępcy walczą o pozycję, itp.) mogą dać nieprzewidziane skutki zgodnie z regułą – co nagle, to po diable.

    Ta duża bezwładność, to dziedzictwo wieków życia w państwie (przesadzam!) „prawa mieszanego” – częściowo wymuszanego na elekcjach, częściowo kalkowanego żywcem z annałów zachodnich, państwie folgowania sobie i gnuśnej, zdobionej legendami o sarmatyźmie egzystencji bez odpowiedzialności.

    Zresztą bezwładność ustrojowa, to nie tylko cecha Polski, lecz wszystkich państw tzw. Wschodu. Dla przykładu, Rosję reformowano tylko kilka razy, zawsze odgórnie i pod czynnym przymusem.

    Wracając do Palikota, jest on traktowany przez część zwolenników jako taki rodzaj pozytywnego wichrzyciela, który poprzez stały nacisk, szturchanie władzy będzie ją popychał ku czynieniui zmian.

    Pomijam to, że historia nie zna reformowanie przez mieszanie.

    Przytaczam największe moje zastrzeżenie do Palikota jako polityka. Otóż powziął on decyzję o personalnym zaatakowaniu przez siebie polityków, do niedawna współpracowników, z poziomu magla, agresywnego i złośliwego magla poprzez napisanie dzieła propagandowego w formie książki przedwyborczej.

    Także dziś jako ledwo zaprzysiężony poseł kontynuuje swoja agresję, demonstruje nieprzyzwoite parcie na szkło, na prawo i lewo z lubością sztukuje z plotek i swoich osobistych urazów sylwetki psychologiczne znanych osób, np.:

    – o kandydatce na marszałka sejmu wypowiedział się, że co prawda jest to osoba histeryczna i będzie jej ciężko, ale protekcjonalnie przyznał, że ją popiera;

    – o roszadach powyborczych w PO wyraża się jako o „śmiertelnych zmaganiach”, bez ogródek i bez żenady używa tabloidalnego słownictwa w stosunku do swoich potencjalnych współpracowników, nie stroni od insynuacji.

    Palikot powiela tutaj błąd Prezesa – dystansowanie się od konkurencyjnych polityków poprzez agresywne pomówienia. Kto z takim politykiem będzie chciał wchodzić w sojusz? Pytam. Ilu polityków zostało zdyskwalifikowanych przez niego w przedwyborczym książkowym tabloidalnym dziele? Czemu to miało służyć? Demaskacji, odsłonięciu gorzkiej prawdy, oświeceniu ludu?

    Kto będzie chciał się wdawać we współpracę z gościem, który słowem pisanym w propagandowym dziele określa ważnego polityka jako osobę o patologicznym spojrzeniu? A o drugim opowiada jako o maniaku trenującym piłkarską celność w swoim gabinecie na prezencie od swojego wroga?

    Czy jest politykiem osoba, która wypowiada tego rodzaju sądy?

    Politycznie, to znaczy inteligentnie, jak Sienkiewicz ustami Zagłoby mówił. Gdzie ta inteligencja u wodza RP? Schowana, przesłonięta za ogromnym ego?

    A propos rządu Tuska. Nie jestem bezkrytycznym entuzjastą żadnego rządu. Życie przynosi różne rozwiązania, polityka różne rządy. Jak wcześniej napisałem, trzeba często wybierać między rozwiązaniem mniej a bardziej złym, lub jak chcą optymiści – między mniejszym, a większym dobrem.

    Wybór mniejszego zła jest również czynnością optymalizującą. Nawet gdy jesteśmy na minusowej części skali, to zawsze wybieramy w kierunku plusa.

    Pzdr, TJ

  281. http://autonomia.pl/n/niezly-wynik-raS-w-wyborach-do-senatu

    kadet
    Poczytaj program, może przebije się to do twej świadomości, choć może być trudne……
    Bogoojczyźniane histerie zostaw lepszym od siebie. Prezes nie lubi konkurencji. Co do Konstytucji, gdy sytuacja dojrzeje, będzie możliwość zmiany. Nikomu się nie śpieszy.

    Co do Kutza, nie śmiem nawet porównywać twoich wielkopomnych czynów z jego dokonaniami. Zarzut że robił coś w latach naszego socjalizmu z ludzką twarzą też jest chybiony.
    Nie każdy ma naturę obiboka……
    Sądzenie ludzi według własnych dokonań, to przyzwoitość, jojczenie przy ich braku to stetryczenie…….

  282. „Wybór mniejszego zła jest również czynnością optymalizującą” – pisze TJ o godz. 17:19. Czytam jeszcze raz, opalizujaca? opalajaca? Nie! OPTYMALIZUJACA. Gdyby czytal blog w wannie, to bym wyskoczyl i bez recznika polecial na miasta, wykrzykujac, ludzie! eureka!! wybor mniejszego zla …

    A ludzie siedza w kinie. Ogladaja film o babach, ktory jest faktycznie o facetach jezdzacych po rondzie, ktore jest slepa uliczka, jak twiedzi Jacek Szczerba (ten od Magdy Zakowskiej). Wydaje mi sie, ze jego recenzja jest jednak i jak najbardziej pozytywny – mnie zachecila do obejrzenia filmu – oto forma sluzy przekazywaniu pewnej tresci, ze zycie kreci sie wkolko (nie bede elaborowal i uzasadnial tezy), wszak rondo to forma znana od stuleci, nie tylko w muzyce. Zycie nasze opiera sie na tym co minelo, wyrasta z tego, co zamarlo, przeminelo (tako pisze Olga Tokarczuk, Ostatnie historie), jak rodzice, dziadkowie, pradziadowie, peerele i erpe, jedne i drugie. Jak sie do przeszlosci wraca, nicuje ja na wszystkie strony, szuka przyczyn, ciagow, skutkow, to sie w zoladku mi cos przewraca, w glowie sie koluje jak od karuzeli, pardon, od jazdy po rondzie. Od tego bagazu, garbu, czlowieka gnie do ziemi. Od tych polskich opowiesci damsko-meskich czlowiek odwraca glowe. Ludzie nie moga sie zdystansowac, zdaje mi sie, abstrahowac o calej tej zaprzeszlej przypadkowosci i cos samej/-mu wymyslec … Tak jest, idzmy w kierunku plusa, dodatniego, dodam dla pewnosci.

  283. p.s. Red. Passent po wyborach pojechal prosto na urlop, jak mozna przypuszczac.

  284. Trollkadett 17.00
    Nic tak nie demaskuje mohera ćwierćinteligenta jak jezyk, którego używa publicznie.
    Oskarżanie o luksemburgizm za Alzheimerem- Rymkiewiczem, używanie okresleń „komuszki” i „eurosowietyzm” – czy nie mógłby ten kadet Biegler zostać zakotwiczony na stałe w namiocie na Krakowskim, zamiast zalewać swym nienawistnym bełkotem ten blog ?

  285. Zasiegnalem ja ci w sprawie Palikota jezyka u Dede. Wykrecilem ten daleko idacy numer …48-22… jak sie masz staruszku Dede, mialem zaczac, ale sie w jezyk w ostatniej ugryzlem chwili. Dede zmeznial glos, zapytale najpierw o D. O, kobita zdrowa, odpowiedzial z zadowoleniem Dede, a u ciebie? Wiec przeszedlem dziarsko do Palikota. Uuuuu, szelenczo zawyl Dede, trafiles w samo sedno, jak za dawnych lat, precyzja w samo okienko, zaczal przeinaczac historie naszych spotkan pilkarskich, ten (Palikot) da im popalic. Ale czy glosowales na niego? No wiesz, mialem inna strategie gry, ale D. radzila mi, aby postawic na Flache, ten ich popedzi – i tu padla dluga lista przezwisk, ksywek, epitetow ulicznych i innych, identyfikujacych precyzyjnie kogo trzeba popedzic, aby ruszyc w kierunku plusa, o czym my na obczyznie nie mamy zielonego pojecia. I faktycznie, wiec postawilem telefon na glosno i zaczalem smazyc jejecznice, bo poczulem ssanie w dolku …

  286. axiom1, hasło jawności funduszy publicznych jest jak najbardziej przekonujące, ale czy jak coś jest niejawne, to czy od razu musi być kradzione? Ten argument mi przypomina przeciętnego polskiego taksówkarza, który ledwo zapuści motor, od razu woła (czy go kto pytał, czy nie) – że ci tam na górze to złodzieje. No i nadal nie mam jasności w kwestii mózgu, ale OK, nie będę cię dręczyć już tym pytaniem. Są tacy, co wierzą w istnienie wielkiego Mózgu, ale i jemu coś świat nie bardzo się udał. A ponoć Wszechmogący…

  287. Utajnione finanse

    wiesiek59 pisze:
    2011-10-14 o godz. 16:37
    axiom1 pisze:
    2011-10-14 o godz. 16:18
    „Masz absolutną rację, finanse powinny być jawne.”

    Mój komentarz

    Narzekania niektórych blogowiczów na tajność finansów partyjnych przypominają mi okrzyki demonstrantów smoleńskich na Krakowskim Przedmieściu – my chcemy prawdy.

    Na witrynie Państwowej Komisji Wyborczej (pkw.gov.org) są publikowane sprawozdania finansowe wszystkich zarejestrowanych partii (coś koło 50). Każde sprawozdanie zawiera przychody i wydatki, jest sprawdzone przez uprawnionego rewidenta i przyjęte przez Państwową Komisję Wyborczą.

    Chcemy znać prawdę o przypuszczalnych machlojkach, to musimy się zatrudnić w CBA, uzyskać pozwolenie, załączyć podsłuch i warować przy głośniku, jak słynny śledczy z ramienia PiS-u w CBA.

    Jak dotychczas, nie można powiedzieć, że nic nie wiemy na temat finansów partii. Można zakładać, że wiedza jest niewystarczająca, ale też dla rzetelności śledczej należałoby wskazać, wytypować źródła pełniejszej wiedzy. Jeśli tego nie uczynimy, to jeno narzekamy bezproduktywnie.

    Pzdr, TJ

  288. kadett 14.14,

    dobra argumentacja.
    Po wyborach ’89 grupa luźno związanych z ruchem związkowym Solidarność aktywistów sugerowała mi przyłączenie się działań zmierzających do ustanowienia autonomii Gdańska. Zapytałem więc ówczesnego posła związkowego czy ludzie ci mają oparcie w Związku dla swoich poczynań.
    Po tej reakcji kontakty z owymi aktywistami wygasły.

  289. Przyszło mi na myśl, że nasz kadet to jakieś pokłosie działalności dydaktycznej pani profesor Staniszkis.
    Niby tytuł, dorobek, metodologia, znajomość faktów, jest w porządku.
    Ale ile razy można wyciągać błędne wnioski?
    Tak jest, gdy wiedza gorąca, emocjonalna, zastępuje wiedzę zimną, obiektywną ocenę zjawisk……
    Ciągłe stawianie błędnych hipotez dyskredytuje naukowca,
    Kadeta dyskredytuje jego odporność na wiedzę, bez względu na jej pochodzenie…..

  290. Kontynuacja dyskusji z kadett’emOstatnia próba

    @kadett pisze:
    2011-10-14 o godz. 14:31 + poprzednie!

    Bardzo mi się podobają ostatnie komentarze, bez szowinistów itp. ale z rozsądną argumentacją. Nie musze jej akceptować w całości, ale to nie istotne. Jest też drobny prztyczek satyryczny (pisownia nazwiska szowinisty – pardon – nacjonalisty). Takie coś jest dopuszczalne w najlepszym towarzystwie, choć przy nazwiskach na Ziemiach Obcyckanych nie byłbym tak rygorystyczny i nie dopatrzyłbym się podtekstu, bo rządziło – i chyba nie jest odwołane – poufne zarządzenie Cyrankiewicza o „fałszowaniu nazwisk na ziemiach Odzyskanych”. Nikt nie miał prawa do swojej, oryginalnej pisowni nazwiska – o „ortografii” polityczno-nacjonalistycznej decydował jednoosobowo i nieodwołalnie urzędnik Stanu Cywilnego. Tak mogło być też z „Kucykiem”. W mojej rodzinie występują trzy pisownie – działanie trzech urzędników.
    Przejdę do zwyczajowej na blogach formy „you” i stwierdzam, że masz pewnie dużo racji w tym co piszesz o Kutzu (Kucu). On mógł zrobić karierę głównie dlatego, że wyniósł się ze Śląska.
    Mój nick – Antonius – jest właśnie wyrazem nieco infantylnego buntu wobec takich praktyk „dyktatorskich”. Korzystam z okazji, że Ziobro nie jest jeszcze szefem wszystkich ABC, itp. i o szóstej rano przewracam się spokojnie na drugi bok. Odwaga trochę potaniała za dyktatora Donka (matoła).
    Nazywałem się różnie w PRL, imiona też nie były identyczne z zapisem w Księgach. Tam ojciec kazał wpisać imię Antonius, bo nasza dzielnica ma takiego patrona (ten z Padwy). Nie oponowałem, gdy urzędniczka zmieniła je na Antoni – to naturalne tłumaczenie, gdy jednak przy pobieraniu metryki do ślubu zmieniła mi i nazwisko i imię – na Antoniusza (tego od Kleopatry) – to wyrzuciłem metrykę i żeniłem się na podstawie starej – urzędnik był kumplem teścia i jego uwagę więcej absorbowało odbicie litrówki niż sprawdzenie daty wydania metryki.
    Wracam do Twojego pytania – jak mnie nazwać? Wystarczy „Antoniusie”. Z tym pseudo-tytułem profesorskim jest tak. Mnie szlag trafia, gdy dziennikarze każdemu kretynowi, który się dochrapał stanowiska, wypominają mu to do końca życia. Tych premierów mamy na pęczki, marszałków i innych nie mniej. Ja to mam tam, gdzie może zajrzeć tylko specjalista od kolonografii. Zawsze przypominam sobie żale starej dewotki, że dzieci wołają za nią „k…a”, a ona już wiele lat nie pracuje w najstarszym zawodzie świata i jest taka porządna.
    „Uwarzam, rze” wystarczającą dozą szacunku byłby fakt, że czytasz moje teksty i nie stosujesz a priori scrollowania, co ja robię w przypadku blogowiczów, których nie szanuję, albo ze względu na chamskie ataki na pozostałych, albo zbyt ekstremistyczne, jednostronne poglądy – klapki na oczach i uszach, niezdolni do starań o zrozumienie cudzych poglądów. Takich na tym blogu miałem kilku, ostatnio doszło dwóch nowych (może to ci sami, którzy znikli?)

    PS
    Z tymi „przestworzami” masz rację, byłem fizykiem eksperymentalnym na usługach astrofizyki.

  291. axiom1 pisze:
    2011-10-14 o godz. 16:18

    No cóż, pieniacz posiadający akcje spółki notowanej na giełdzie zawsze będzie pyszczył, że nikt mu nie pokazuje rozliczeń finansowych spółki, natomiast normalny zainteresowany bez problemu znajdzie interesujące go informacje.
    W przypadku finansowania partii politycznych, pieniacz będzie pyszczył, że nie udostępnia mu się stosownych sprawozdań finansowych, natomiast normalny zainteresowany bez problemu znajdzie interesujące go informacje. Choćby pod adresem internetowym:
    http://pkw.gov.pl/finansowanie-partii-politycznych/
    Pozdrowienia dla pieniacza. 😉

  292. TJ pisze:
    2011-10-14 o godz. 19:53

    Przecież doskonale wiemy dzięki dziennikarzom, że na całym świecie istnieją „czarne kasy”.
    Jedną ze słynniejszych była kasa Kohla, o finansowaniu Sarkozy’ego przez L’Oreal też wiadomo.
    Sprawozdania PKW nie załatwiają wszystkiego. Takie są koszty demokracji po prostu. Anioły występują w życiu pozagrobowym……

    Zakładam, że nasi politycy nie są głupsi od przyjaciół z Zachodu?
    Opodatkowanie diet poselskich, etatów z poręczenia partii, to tylko jeden ze sposobów omijania przepisów. A co z cichymi sponsorami?
    Można z tym walczyć, piętnować, ale efekty będą jak zwykle niepełne.
    Przywar natury ludzkiej nie wykorzenimy w dającej się przewidzieć przyszłości.

  293. głos ludu pisze:
    2011-10-14 o godz. 19:51
    Alez ty babino nic nie rozumiesz !!! Wiec przedstawie to tak; nikt mnie nie pytal czy chce finasowac partie polityczne a moje pieniadze rowniez je finansuja. Ale tylko te partie z zabetonowanego systemu. Palikot np nic nie dostal. I nie tylko partie KK rowniez. Dalsza dyskusja jest bezsensowna.

  294. wiesiek59 pisze:
    2011-10-14 o godz. 16:37

    Skandaliczny komentarz! A dlaczego nie chcial bys dac wladzy 800 lat na nauczenie sie jak przelajdaczyc majatek narodowy ?

  295. TJ pisze:
    2011-10-14 o godz. 19:53

    Jako zawodowy propagandzista rezimu powinnes wiedziec lepiej. Strona ktora podales nie istnieje. Natomiast na stronie PKW jak ponizej
    http://pkw.gov.pl/sprawozdania-finansowe-partii-politycznych-za-rok-2010/

    nie ma zadnych wiadomosci o finansowaniu partii politycznych.

    Ale skoro piszesz ze nie jest to tajemnica wiec podaj. Ile PO bierze sobie z budzetu, ile zbiera z haraczu, ile ze skladek, ile z innych zrodel. ??? Jak te fundusze zostaly zuzyte???

    Kto im dal, kto upowaznil do wziecia z budzetu funduszy na wybory. Wydali 30 mln zl. Dlaczego 30 mln ? Skad te fundusze pochodzily?
    Dlaczego Palikot nie dostal ani grosza.

  296. telegraphic observer pisze:

    2011-10-14 o godz. 19:01
    „Wybór mniejszego zła jest również czynnością optymalizującą” – pisze TJ o godz. 17:19. Czytam jeszcze raz, opalizujaca? opalajaca? Nie! OPTYMALIZUJACA. Gdyby czytal blog w wannie, to bym wyskoczyl i bez recznika polecial na miasta, wykrzykujac, ludzie! eureka!! wybor mniejszego zla …

    Mój komentarz oczywisty w żartobliwej konwencji

    Autorze, przekornyś jest. Co Twój rozum wyhaczy, przekora nie wybaczy, prześwidruje gościa do szpiku kości, obezwładni, powali do bezradnej śmieszności. Leżę przed blogiem, w bezsilności kwiczę, jak worek z noskiem buta siłę TO ćwiczę.

    Pzdr, TJ

  297. Piątkowy wieczór
    P. Kadet wg mojego zliczenia inwektywów wygrałeś 10 :0 z Palikotyzmem.
    Tylko czy nie jest to przypadkiem nowoczesna // bo w internecie// forma rozmowy Dziada z obrazem?
    W moich stronach śpiewywało się tak- stał się cud pewnego razu , łoj,dziad przemowił do obrazu , łoj , a obraz doń ani słowa , łoj , tako beła ich rozmowa , ŁOJ JOJ JOJ JOJ.
    Więc gdyby , chciał Pan awansować na tym polu to radzę poczytać M.Wańkowicza który zbesztawszy moskiewskiego dorożkarza – usłyszał z szacunkiem – siadajcie panie darmo podwiozę – zastrzegam że wcześniej należy , ŁOJ należy potrenować.
    Axiom 1 – zpomniałeś chyba Waszeć o najważniejszym graczu K K – słyszałeś może o złożeniu sprawozdania z podaniem aktywów , pasywów i dochodów z rozchodami o zysku nie ośmielam się nawet wspomnieć.
    Co do postulowanych zmian w Polsce – to przecież wiadomo i to od wiek wieków że powód niechęci do dokonywania zmian był prozaiczny.
    Ten sam co spowodował że w Polsce nie było stosów.
    – przecież musiałby odbyć się proces
    -potrzebni byliby świadkowie
    -niezbędni okazaliby się sędziowie
    – no i najgorsze – ktoś musiałby naznosić drzewa i chrustu.
    Więc nie dziwmy się zbytnio jeśli i za sto lat będziemy mieli parlament ,dostojne grono posłów i senatorów a w nim emblematy i osobistości które tam znalazły się przez pomyłkę
    Miłego wieczoru życze

  298. Rybo,
    w Archiwum Państwowym w Gdańsku pod sygn. 300D/27,47 przechowywany jest odnowiony w 1557 r. Statut Związku Hanzeatyckiego, będący podstawą
    nie tyle autonomii zrzeszonych w Związku miast w sensie ścisłym, ale dający im uprzywilejowaną pozycję polityczną wobec państw, na terytoriach których leżały, liczne przywileje i wymierne korzyści mieszkańcom, nie tylko zajmującym się handlem. Może ci Twoi rozmówcy to późniejsi Nikosiowie, szukający zawczasu uprzywilejowanej wyłączności pod rodzące się wtedy plany byznesowe..?

  299. kadett pisze: 2011-10-14 o godz. 14:14
    Dla porządku przypomnę, że wojna domowa na Śląsku – zwana powszechnie powstaniami śląskimi – była zainspirowana ze strony polskiej jako ruch „odśrodkowy, separatystyczny i izolacjonistyczny”, co jak sądzę nie przeszkadza koledze, bo w końcu jak Kali ukraść krowę…itd. Twoje mniemania są wyssane z palca polskiego nacjonalisty, który ma za nic deklaracje organizacji (ruchu społecznego), która chce „zwrotu majątku”(Statut Organiczny), zagrabionego komunistycznymi dekretami. Wkurza was patriotów z Krakowskiego Przedmieścia, budzenie się świadomości narodowej ( tu inny destylat) Ślązaków i jak się okazuje, nie są to jakieś dziadki z Wehrmachtu, ale ludzie młodzi, którzy zadali sobie trud zrewidowania narodowej kabały, wtłaczanej do im do główek na lekcjach historii. Czy tak wyglądają starziki (śląscy dziadkowie)?
    http://www.youtube.com/watch?v=h6vmTwItyWc
    Czepiasz się Kutza, szydząc z jego starości i obsesji, a jednocześnie zaprzeczasz sam sobie w jednym zdaniu : ” niekonwecjonalny, oryginalny”. A niby jaki ma być artysta? Sławy mu nie odbierzesz, on sam już o nią nie zabiega, nie musi – muszę to udowadniać?
    Boisz się konfliktu? A wymień mi choć jedną rzecz (obojętnie jaką), którą ludzie ( obojętnie jacy) uzyskali bez walki (pojmowanej tu jako gry społecznych nacisków, a nie cekaemów).
    Wracając do Kutza, stwierdzam twoją słabość ( albo nikczemność) w rozeznaniu jego twórczości artystycznej (tu mówimy o artyście), bo jak można skomentować „Paciorki jednego różańca” – to film i „Do piachu” – to sztuka teatralna? To są według ciebie dzieła hołdownicze dla polskich komunistów? Oblej się gościu zimną wodą!
    Piszesz, że znasz Śląsk itd, a ja ci mówię, że znam Polskę i jeszcze kilka innych krajów (niektóre egzotyczne), ale nie czuję w sobie przymusu zabierania głosu o tych krainach w każdej sprawie, która dotyczy mieszkających tam ludzi. A już na pewno nie o tym jak mają żyć (tu za nowym klasykiem).
    Ps. Nie miałem tu zamiaru zabierać poważnego głosu w sprawie mojej małej ojczyzny (Górnego Śląska), ale jakoś dałem się sprowokować, za co przepraszam gości blogu Jana Dziadula.
    Mógłbym też dyskutować z @Antoniusem o kwarkach i leptonach, ale brak mi po prostu jego wiedzy.
    Pozdrawiam

  300. wiesiek59
    Z typowym lewackim (nie lewicowym, ale lewackim właśnie) zespołem poglądów nie da się dyskutować. W jednej ręce sierp do podrzynania gardła, a w drugiej młot do walenia po łbie.

    Zarzut że (Kutz) robił coś w latach naszego socjalizmu z ludzką twarzą też jest chybiony.

    Mój zarzut był wręcz przeciwny i dotyczył tego, czego Kutz nie zrobił przez długie lata dla odwrócenia ‚kolonizacji’ Śląska, opuszczając swój familok i ruszając jako przyszły uznany scenarzysta i reżyser na podbój świata.

    A socjalizm polski miał różne ludzkie twarze. Oprócz twarzy dobrodzieja i mecenasa, z którego łaski m.in. Kutz skorzystał miał jeszcze kilka innych, w tym m. in. skatowane twarze ‚zaplutych karłów reakcji’, o czym nie trzeba zapominać.

  301. Chyba mogę trochę pogodzić ślepera i kadetta odnośne Kutza. Ja nie mam pretensji, że „opuścił familiok” i zrobił karierę, bo gdyby tego nie zrobił, nie byłoby ani „paciorków”, ani „różańca. Ja chyba widziałem większość jego filmów i sądzę, że w atmosferze PRL zrobił to co było możliwe, aby pokazać niektóre dramaty Ślązaków, m. in. głębokie podziały w ramach jednej rodziny. Wiem coś o tym, bo miałem krewnych z obu stron granicy. Dawniej bawiliśmy się świetnie razem (rozmowa na migi), a kuzynka zerwała wszelkie kontakty z odległymi o 10 km (Mikulczyce-Ożegów)!!! krewnymi, bo jej mąz, polski oficer zginął w pierwszych dniach wojny.
    O sławę Kutz faktycznie nie musi już walczyć, chce coś zrobić dla swojej małej ojczyzny i dlatego go cenię. Sposób bycia ma oryginalny (np. te ciule), mało kto odważyłby się tak wyrazić wobec bądź co bądź władzy – bo Warszawa rządzi krajem (Tusk) albo światem? (Kaczyński).

    Co do kwarków i leptonów się nie wypowiadam, też nie o hadronach (po śląsku hadry to szmaty). Mam tylko dla Czesława ciekawostkę. Moja córka, fizyczka i buszująca na forach naukowych znalazła koncepcję, która może wyjaśnić ten „cud” neutrinowy. Zegary synchronizowano poprzez satelitę i nie wiadomo czy uwzględniono, że satelita się porusza podczas przekazu sygnału radiowego i teoretycy wyliczyli, że to daje tych kilkadziesiąt nano sekund.

  302. Antonius (kolejna próba)
    po wielu latach, kiedy już Internet z powodzeniem odgrywał rolę, jakiej nie podźwignęła nawet KPZR, odezwał się niespodziewanie kolega szkolny, nasyłając na mnie emalię. Ta krótka wiadomość z propozycją spotkania nadeszła z RFN i była podpisana – Franz Kirschenger*. Przeczytałem ją z niedowierzaniem. Odwzajemniony żart jaki czy co? – zachodziłem w głowę. Dopiero spotkanie wideo rozsupłało zagadkę.

    Pod starym zdjęciem absolwentów, po które nie musiałem sięgać na dno szuflady, bo mam je wciąż przed oczami, jakby wczoraj było wykonane (faktycznie – zdjęcie abiturientów, bo porządek faktograficzno-fotograficzny musiał być, jako że szkoła miała w nazwie przymiotnik od ‚Śląsk’) stało jednak inne imię i nazwisko mojego szkolnego kolegi – Franciszek Czereśniok*.

    Nie mogłem się powstrzymać przed zadaniem mu pytania – po co to cała maskarada ze zmianą nazwiska, które nie mogło być uznane za niestosowne, biorąc pod uwagę niegdysiejszą zażyłość nagle odświeżoną. Odpowiedział krótko i sensownie: tak było wygodniej…

    Wygoda, jak widzimy, ma działanie dwukierunkowe (hin und zurück), chociaż sami możemy z nią czuć się nie do końca komfortowo. Pytanie o komfort nie padło, bo Franz zajęty był właśnie poszukiwaniem pracy.

  303. dopisek:
    *imiona i nazwiska uległy celowej zmianie.

  304. kadett pisze:
    2011-10-14 o godz. 23:41

    Nie wiem czy warto dyskutować z poglądem- więcej, lepiej, szybciej.
    Rozsądny człowiek robi to co jest możliwe w danych okolicznościach.
    Posiadacze genu bohaterstwa umierają młodo, nie mając czasu na rozmnożenie się i przekazanie go potomkom.
    Mając jakieś szczególne dokonania, mógłbyś oceniać innych, a tak jedynie jojczysz.

    Opozycjonistów w latach 1960-70 zebrałbyś może z 200.
    Kutz do nich nie należał. Teraz, gdy odwaga jest tania, wszyscy nagle stają się krytykami postaw przeszłych ludzi znaczących.
    Gdzie wtedy byli, gdy ich głos mógł wzmocnić siłę opozycji?
    Fantastycznie jest walczyć o wolność cudzymi rękami.
    Realiści- tacy jak ja, po prostu żyli, nie mając wielkiego wyboru i wpływu na urządzanie świata.

    Idealną symetrię widać w naszych stosunkach z Litwą.
    Robią dokładnie to Polakom, co Polacy Ślązakom.
    Ale Kali tego nie widzi……

  305. @kadett pisze:
    2011-10-15 o godz. 10:29

    Franz Kirschenger – Franciszek Czereśniok

    taka żonglerka nazwiskami jest typowa dla mieszkańców Opolszczyzny, ale tym wyjaśnieniem:.

    ***Nie mogłem się powstrzymać przed zadaniem mu pytania – po co to cała maskarada ze zmianą nazwiska […] Odpowiedział krótko i sensownie: tak było wygodniej…***

    kolega Cię oszukał, albo go źle zrozumiałeś.
    „Kirsche” to przynajmniej „czereśnia”, ja miałem większy problem z moim kolegą szkolnym. Gdy go poznałem, nazywał się Fryderyk Eckfeld (pole w kąciku), potem go straciłem z oczu. Lata później szukałem go na Politechnice Wrocławskiej, gdzie był naukowcem, ale go nie znalazłem. Nikt go tam nie znał. Znów minęło kilka lat, spotykam wspólnego znajomego i ten mi wyjaśnił brak powodzenia moich poszukiwań Fryderyka Eckfelda. On się nazywa teraz Piotr Ciołek!!!
    Wszelkie zmiany były na nim wymuszone szantażem przez polskie władze szkolne – spolszczenie nazwiska i imienia było warunkiem dopuszczenia do matury w technikum, do którego przeszedł z ogólniaka z musu, gdyż nastąpiła absolutnie bezprawna czystka etniczna i bez podania przyczyn usunięto większość autochtonicznych uczniów z Liceum Ogólnokształcącego, nawet bardzo dobrych uczniów. Już wtedy władze PL obawiały się młodej inteligencji śląskiej, tzn. że prezes z tą zakamuflowaną opcją niemiecką nie wymyślił niczego nowego. Nieoficjalnie traktowano autochtonów jak piątą kolumnę od roku 1945 do dziś, takie hobby polskich władz! Niech teraz nikt nie płacze, lub się dziwi RAŚ’owi, że moje pokolenie nie było w stanie wytworzyć sobie uczuć patriotycznych i tę głęboką miłość do Mateczki Polski, która była klasyczną macochą, jak z bajki o kopciuszku. Kutz uciekł z domu, kontrolowanego przez tę macochę i to go uratowało. Przy tej czystce – zakaz dojścia do matury w ogólniaku, większość kolegów poszła na znak protestu do Seminarium i dlatego mam dużo kolegów wśród kleru.

    Fryderykowi „nie było wygodniej” z tym nowym nazwiskiem i imieniem – był chamsko zmuszony do zmiany. Najciekawsza według mnie była argumentacja dyrektora technikum odnośnie imienia. Jest niemieckie i won z takim szwabskim imieniem. Chopin przewrócił się w grobie i trzeba było poprawić grobowiec w Paryżu – sam widziałem ślady naprawy. Frédéric Chopin nie wiedział, że jest Niemcem, nawet się wciąż dziwi, że Francuzi kładą mu ciągle świeże kwiaty na mogile, a Niemców nie cierpią..

    · wiesiek59 pisze:
    2011-10-15 o godz. 10:46
    kadett pisze:
    2011-10-14 o godz. 23:41
    Nie wiem czy warto dyskutować z poglądem- więcej, lepiej, szybciej.
    Rozsądny człowiek robi to co jest możliwe w danych okolicznościach.
    Posiadacze genu bohaterstwa umierają młodo, nie mając czasu na rozmnożenie się i przekazanie go potomkom.
    Mając jakieś szczególne dokonania, mógłbyś oceniać innych, a tak jedynie jojczysz.
    Opozycjonistów w latach 1960-70 zebrałbyś może z 200.
    Kutz do nich nie należał. Teraz, gdy odwaga jest tania, wszyscy nagle stają się krytykami postaw przeszłych ludzi znaczących.
    Gdzie wtedy byli, gdy ich głos mógł wzmocnić siłę opozycji?
    Fantastycznie jest walczyć o wolność cudzymi rękami.
    Realiści- tacy jak ja, po prostu żyli, nie mając wielkiego wyboru i wpływu na urządzanie świata.
    Idealną symetrię widać w naszych stosunkach z Litwą.
    Robią dokładnie to Polakom, co Polacy Ślązakom.
    Ale Kali tego nie widzi……

  306. PS
    Sorry!
    Dołączył się tekst, który dopiero zamierzałem komentować. Może moderator końcówkę wytnie?

css.php