Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.10.2011
piątek

Sprawy nie tylko personalne

14 października 2011, piątek,

EWA KOPACZ na stanowisko Marszałka Sejmu? Widać, że Donald Tusk ma teraz pełnię władzy i przestawia figury na szachownicy jak chce. Pierwsza kobieta – marszałek, osoba nr 2 w państwie, to niewątpliwie  krok naprzód. Nie wątpię, że poradzi sobie na tym stanowisku. To dzielna i twarda osoba. Będzie absolutnie lojalna wobec premiera, z jej strony Tusk nie musi obawiać się zagrożenia. Kandydatura ta ma jednak pewną wadę: nie pozwala pani minister dokończyć,  lub przynajmniej kontynuować   swojej reformy służby zdrowia.  Awans na marszałka to w pewnym stopniu nagroda za niedokończone dzieło, a może i za lojalność.  Być może dla służby zdrowia to nawet dobrze, że na jej czele stanie Bartosz Arłukowicz – człowiek nie mniej energiczny i z doświadczeniem.  Ten ruch Kopacz-Arłukowicz do złudzenia przypomina przesuwanie figur, białe (Tusk) umacniają swoją pozycję. Nic dziwnego, że Jarosław Kaczyński („czarne”) nazywa to „kpiną”. A co ma powiedzieć? Na razie może być tylko komentatorem.

JANUSZ PALIKOT nieoczekiwanie stał się figurą pierwszoplanową.  Spośród rozmaitych komentarzy („efemeryda”, „happening”, „bohater jednego sezonu”) najbardziej odpowiada mi opinia prof. Janusza Czapińskiego, że sukces Palikota zapowiada rewolucję światopoglądowo – obyczajową w naszym społeczeństwie. Nie jestem entuzjastą Palikota, ale w swoim obecnym wcieleniu odgrywa rolę pozytywną, 10 procent głosów, jakie zebrał ( przy frekwencji prawie 50 proc., to oznacza  5 procent uprawnionych do głosowania), świadczy, że zwolennicy państwa świeckiego, równouprawnienia mniejszości, nie są już nic nie znaczącym marginesem, który raz do roku spotyka się na manifie. Sukces Palikota na pewno ośmieli zwolenników sekularyzacji Państwa, choćby w szkołach, gdzie doprowadzenie do nauczania etyki stanowi prawdziwą gehennę.

RUCH W MEDIACH  jest nie mniej pasjonujący niż ruch w polityce. Sprzedaż TVN to wydarzenie doniosłe. Chyba PiS ma powody do zadowolenia, bo TVN/TVN 24 już nie będzie taki sam. Bez względu na to, który koncern międzynarodowy kupi ITI,  jego telewizja na pewno nie będzie odgrywała  takiej roli, jaką odgrywa w Polsce TVN – pół komercja, pół „misja”.  Wielkie koncerny przede wszystkim  liczą słupki, kto z siedzibą w Los Angeles albo w Zurichu będzie tolerował tyle deficytowej  publicystyki, debat, dyskusji? W TVN też liczą, TVN 24 jest przedsięwzięciem dochodowym, ale poza tym stał się instytucją na polskiej scenie, tak jak kiedyś, w latach 60. stała się nią „Polityka”. Sprzedaż TVN jest wydarzeniem politycznym doniosłej wagi, za mało się o tym mówi.

„RZECZPOSPOLITA”  sprywatyzowana  – to drugie wielkie wydarzenie w mediach. Oświadczenie nowego właściciela, Grzegorza Hajdarowicza,  jest dosyć enigmatyczne. Jeżeli prawdą jest, że nowym redaktorem naczelnym zostanie Tomasz Wróblewski, to można się spodziewać pisma konserwatywnego i liberalnego, zwłaszcza w dziedzinie gospodarczej,  ale mniej  partyjnego i jednostronnego niż dotychczas.  Oby!

PS. Lewy Polak: dzięki za uznanie, że poziom bloga ostatnio wzrósł. Jeśli to prawda – to zasługa wszystkich blogowiczów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 388

Dodaj komentarz »
  1. Mam całkowicie odmienny pogląd co do Ewy Kopacz. Według mnie jest to osoba bardzo impulsywna i emocjonalna. Opozycja będzie to wykorzystywać w trakcie obrad Sejmu.
    Żal mi Grzegorza Schetyny bo nie zasłużył sobie na takie traktowanie po latach lojalnej pracy i politycznej walki na rzecz Tuska i PO. Ale Tusk tym działaniem sam ustawił go sobie na pozycji lidera partyjnej opozycji. A kiedy Tusk się potknie, a po pierwszych powyborczych decyzjach jestem pewien, że to nastąpi, to Schetyna będzie gotowy.

  2. Daniel Passent
    Parodia gwiazd TVN w filmie „Baby są jakieś inne”, odpowiada na krytyczne zapotrzebowanie wielu z nas, blogerów.
    Dobrze, że Marek Koterski ten wątek obśmiał.
    To prawda z tą „instytucją”. Obserwujemy zdumiewające zniewolenie polityków w tej instytucji a jednocześnie bezkarną, tabloidową manipulację informacją, nieuzasadnione kariery, nepotyzm, arogancję.

    Tomasz Wróblewski jakoś nie zagrzewa miejsca, ale Rzepę pewnie uwolni od kilku nazwisk, połączonych nienawiścią do A. Michnika
    Pozdrowienia

  3. Pani minister Ewa Kopacz, to niezwykła kobieta zasługująca na uznanie.
    Potrafiła się przeciwstawić potężnym naciskom (szczepionki), wykazała hart ducha w sprawie katastrofy lotniczej (identyfikacja ofiar wypadku) i mimo przeciwności, skutecznie kierowała chyba najtrudniejszym z ministerstw.
    Dalsze kierowanie tym resortem mogłoby byc ponad jej siły.
    Sądzę, że jako marszałek sejmu też sobie poradzi, chociaż łatwo nie będzie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Pierwsza kobieta – marszałek, osoba nr 2 w państwie, to niewątpliwie krok naprzód. Nie wątpię, że poradzi sobie na tym stanowisku.”

    A czy poradzi sobie w razie tragedii (odpukać!) z funkcją prezydenta?

  6. Prof. Czapińskiego prognozy długofalowe mówią nam że posuwamy się drobnymi kroczkami do przodu

    Redaktor Passent napisał:

    „JANUSZ PALIKOT nieoczekiwanie stał się figurą pierwszoplanową. Spośród rozmaitych komentarzy („efemeryda”, „happening”, „bohater jednego sezonu”) najbardziej odpowiada mi opinia prof. Janusza Czapińskiego, że sukces Palikota zapowiada rewolucję światopoglądowo – obyczajową w naszym społeczeństwie.”

    Mój komentarz

    Prof. Czapińskiemu słabo się udają prognozy polityczne, z reguły nie trafia.

    Czynienie z Palikota jaskółki rewolucji, to lekceważenie niedawnej historii parlamentaryzmu w Polsce – od ordynacji czysto proporcjonalnej, gdy dziesiątki efemeryd wchodziły do sejmu do ostatnich już ustabilizowanych pod nowszą ordynacja (z progiem) elekcji, w których permanentnie występują partie sezonowe goniące jakiegoś czarnego luda.

    Jest to taka specyficzna tradycja, której nie należy tłumaczyć objawianiem się nowoczesności zastępom młodych wyborców, a raczej niedojrzałością elektoratu wyrażająca się w oscylacji, chwiejności, a wynikającą wprost z braku znaczniejszego uczestnictwa (jakiegokolwiek) w życiu społecznym, dzidzictwem zagrodowego sobiepaństwa i pańszczyźnianego tumiwisizmu oraz powierzchownością edukacji zarówno „duchowej”, jak i alfabetyzującej społecznie.

    Krajanie przestają być letni i obojętni tylko wtedy, gdy ktoś sprytny podsunie im pod nos wzburzające hasełko kłujące w ich osobisty interes, nie wymagające myślenia abstrakcyjnego, łatwo czytelne, przekładalne na metoda myślenia obrazkowego, np. patrz oni za nasze pieniądze chleją. To jest tradycja wieków.

    Z drugiej strony cieszą mnie interpretacje wyników badań, które serwuje nam prof. Czapiński. Wskazują one systematycznie na unowocześnianie, pragmatyzację naszej mentalności, na przyswajanie racjonalnych ocen i rachunków tyczących społeczeństwa i państwa.
    Ten proces będzie się wlókł dużo wolniej niż powstawanie i znikanie pertii-efemeryd, a korelacja między nimi jest raczej nikła.

    Pzdr, TJ

  7. Skoro pani Kopacz, to nie pan Schetyna, który przelicytował i teraz zostanie prawdopodobnie odesłany na „odcinek menadżerski”. Minister od infrastruktury? Jeśli ma rzeczywiście talent do organizowania sprawnych zespołów ( mówią – koterii partyjnych), to takie stanowisko może mu dać dużo satysfakcji, a jeśli odniesie sukces, udowodni sceptykom ( w tym gospodarzowi blogu), że posiada talent i umiejętności (często kwestionowane brakiem „papierów”). Trochę mi się to kojarzy z konfliktem Tomaszewski vs Smuda, gdzie coraz mniej są ważne lepsze wyniki reprezentacji piłki nożnej od braku matury Fraca (mój ziomek, więc go bronię).
    Ministrem zdrowia może zostać i sam Tusk, a i tak nic się nie zmieni, bo za tak marną składkę zdrowotną nie da się leczyć na poziomie europejskim (wszak my już Europa). Owszem, można jeszcze wydać na powszechny rejestr usług medycznych, ale dalej już tylko ściana, trzeba sięgnąć do kieszenie obywateli.
    Janusz Palikot „dał nam przykład jak zwyciężać mamy” i za nim (jego sukcesem) pójdą wszyscy ci, którzy dali sobie wmówić tzw. zabetonowanie sceny politycznej. Na początek ośmielą się tysiące (tak szanowni koledzy i koleżanki, tysiące) różnorakich organizacji społecznych, które reprezentują odmienny pogląd od np. posła Kłopotka ( to typowy przykład karierowicza, hipokryty i kunktatora). Czeka nas okres przejściowy, w którym rząd będzie administrował gospodarką tak jak ustali „twardy rdzeń europejski” i dostosowywał ustawy wolności obywatelskich, zależnie od nacisków ze strony tychże obywateli. To normalne, tak ma być, nikt na zachodzie niczego nie dał ludziom bez ich wyraźnego żądania.
    Media w postaci jaką znamy, powoli zanikają, albo raczej są w fazie przejściowej. Pranie mózgów odbiorcy, jest coraz bardziej nierealne, sieć internetowa wyprze „płyty długogrające” ( koncerny muzyczne padają, bo oszukiwały – 3 hity na płycie, a reszta kity), każdy sięgnie po informację i komentarz do niej, odpowiadające jego potrzebom i poziomowi intelektualnemu.

  8. SZACHY. Biale, tj. Tusk i Platforma, sa najwiekszymi wygranymi, co chyba najjasniej przedstawil W. Kuczynski na swoim blogu. Kaczynski zas traci pozycje grajacego czarnymi, czy moze chodzilo o przesuwanie „czarnymi”, heh. Nie twierdze od razu, ze Palikot jest pierwszorzedny, ale jesli pierszoplanowy to o tyle, o ile jest ciekawe, jak dalej pogra (co zauwazono rowniez na blogu). Jak rozegra poparcie dla dobrych inicjatyw „bialych”, do czego pobudzi „czerwonych”, jak zredukuje „zielonych” i czy do rogu zapedzi „czarnych”.

    MEDIA. Wielkie koncerny interesuje to, co sie sprzedaje na polskim rynku, czyli w jakich ilosciach (pragmatyczne – powiedzialbym – slupki). Moze czas dojrzewa takze do ustanowienia jakiejs stabilnej rownowagi w mediach publicznych. Gdzie moze dominowac deficytowa publicystyka i co tam jeszcze. Deficytowa publicystyka – to chyba jednak nieco polski fenomen. Publicystyka to informacja oraz wiedza, a wiedza to wladza, wplywy … to ma byc deficytowe? Chyba w zagubionym spoleczenstwie pod wplywem socjalistycznych parad(y)ogmatow. Palikot z Tuskiem, to niestabilne personalnie i progamowo centrum moze cos zakreci w tej sferze.

    „RZEPA” JAKO PISMO LIBERALNE W SFERZE GOSPODARCZEJ. O ile pamietam, byla juz takim pismem i powrot bedzie trudny. A moze popyt na liberalizm gospodarczy w Polsce ciagle rosnie? Moze stad poszlo pchniecie dla Palikota?

  9. „poziom bloga ostatnio wzrósł”

    Bo ja sie wynioslem. Obiecuje kontynuowac.

  10. Awanse,niuanse,roszady,pewnie to wazne zeby sie utrzymac wladze,ale co maja z tego wyborcy?

  11. @TJ
    Ponownie z uwaga przeczytalem dalszy ciag Twoich dygresji na temat Palikota. I znow musze powiedziec, ze masz racje, ale…
    I tu zacytuje Ciebie:

    ludzie nie mogą się zdawać na los, od tego są ludźmi, by brać udział, wpływać, przewidywać, budować przyszłość, wykorzystywać wszelkie szanse.

    Ale powinniśmy pamiętać, że chociaż przyszłość należy przewidywać i planować, to fatum niekiedy jest silne i że z rachunkiem prawdopodobieństwa należy walczyć (plan B), a nie poszukiwać wszędzie śladów kopyt.

    Życie powstało wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa”

    Jak juz wspominalem , tamten Twoj wpis bardzo mi sie podobal. I przytaczajac go, wlasnie przy pomocy niego bronilbym Palikota. Zarzucanie Palikotowi niekonsekwencji, niechlujstwa, demagogii, niespojnosci programu i tym podobnych rzeczy jest wtedy uzasadnione, jesli zalozymy, ze wszystko da sie precyzyjnie planowac. A co w takim razie z fatum i rachunkiem prawdopodobienstwa. Palikot jest troche jak dziecko we mgle, troche sie blaka, jak Krzys z Kubusia Puchatka wymysla „przyprawe” na biegun polnocny, ale ma wole, aby razem ze swoimi zwierzatkami dotrzec do celu(ktory moze nie istnieje).
    To kropkozjad albo zezowaty(nie pamietam ktory z nich) siegnal do metafory; czy z wygladu malego nasionka mozna domyslic sie, ze wyrosnie z niego potezna sekwoja, a moze to nasionko po prostu szczeznie ?
    Mozliwe, ze Palikot nie nadaje sie na powaznego, wywazonego polityka moze jednak potrzebny jest taki troche nieprzewidywalny wariat, ktory ma odwage wyciagac reke do ludzi troche innych, odrzucanych przez czarnosecinska prawice, ma odwage nie bac sie mowic prawde nawiedzonym oszolomom.
    A ze forma zniesmacza, trudno. Jego happeningi nie wywoluja we mnie jdnak odrazy, takiej jaka odczuwam widzac i sluchajac Ropucha prezesa i jego akolitow
    LP

  12. Chwala ci Panie ze PIS przegral a juz wygrywal i Prezes oglosil sie Premierem i Zabwicielem Kraju Nadwislanego .Co za ulga !!!!!!

  13. Dla mnie jako szarego obserwatora sceny politycznej marszałek sejmu, druga osoba w państwie , jawi się jako uosobienie powagi i dostojności. Przy tym obok sprawności kierowania obradami winien marszałek wykazywać się spokojem i opanowaniem. Czy taka będzie Ewa Kopacz? Nie wiem, choć mam pewne wątpliwości. Choć po Schetynie, którego wizerunek zbrukała afera hazardowa to i tak postęp.
    A przechodząc do mediów. Jeśli TVN24 to taka instytucja jak drzewiej Polityka, to może niech Polityka kupi ten kanał? Może jakaś ściepa na TV opinii publicznej?
    Nad Rzeczypospolitą płaczą już politycy z prawej strony. Pewnie coś się skończy, pozostanie „Gazeta Polska”. Czasem trzeba chwalić kapitalizm.

  14. „…jej strony Tusk nie musi obawiać się zagrożenia..”
    Dyktator Tusk swa osoba ustala dozwolony poziom inteligencji na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

  15. Andrzej Słupski pisze:
    2011-10-14 o godz. 21:02
    Skoro masz dostep do tajemnic finansowania parti politycznych wiec sie nie pien i opublikuj te wiadomsci. Niech wszyscy wiedza bo maja do tego prawo bo placa.

    Ile PO bierze sobie z budzetu, ile zbiera z haraczu, ile ze skladek, ile z innych zrodel. ??? Jak te fundusze zostaly zuzyte???

    Kto im dal, kto upowaznil do wziecia z budzetu funduszy na wybory. Wydali 30 mln zl. Dlaczego 30 mln ? Skad te fundusze pochodzily?

  16. „Poziom bloga ostatnio wzrósł”
    W Ameryce dalej biją murzynów.

  17. Zdaniem Luli walkę z kryzysem gospodarczym należy prowadzić nie środkami gospodarczymi, lecz politycznymi, to jest zdecydować się na inwestowanie w konsumentów, w najuboższych, w edukację i w ochronę zdrowia. Wszystkie te inwestycje sprawiają – podkreślał – że ludzie, którzy żyli na marginesie gospodarki rynkowej, dziś napędzają gospodarkę jako konsumenci.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10475227,Byly_prezydent_Brazylii_radzi_Amerykanom__jak_wyjsc.html

    Okazuje się że są inne metody walki z kryzysem niż dofinansowywanie banków i bankierów, oraz cięcie wydatków państwa.
    Być może znacznie skuteczniejsze.
    Ale jak wytłumaczyć to politykom finansowanym przez bankierów?

  18. Gazeta największego intelektualisty w Europie, autorytetu moralnego i wzorca wyraziciela opinii publicznej pisze dzisiaj; „Dopóki na giełdach panowała szalona hossa rozpoczęta po wygranej wojnie z Irakiem w 2003 r., dopóty gigantyczne premie, wystawny styl życia i zadufanie w sobie uchodziły bankierom Wall Street na sucho”. Idzie o tę wygrana wojnę. Kto z kim wygrywał? Brutalny napad na niepodległe państwo, zamordowanie miliona jego obywateli, wypędzenie kilku milionów, grabież majątku i dóbr kultury, chrześcijańska Gazeta nazywa wygraną wojną. Agresja, która swą brutalnością i bezczelnością użytych argumentów przewyższa napad Niemców na Polskę w 39 roku. W tej bandyckiej napaści brały udział dawne ofiary Hitlera z GG, nie bacząc na pamięć i ogrom przeżytych nieszczęść.
    Ta Gazeta bezczelnie kłamie, fałszuje i deformuje i tak wyprane już umysły Polaków.
    Cała nadzieja, że ludy zaczynają wreszcie okupować świat i w tym, że poziom bloga ostatnio rośnie. Mimo, że Redaktor go nie czyta i nie ma pojęcia co się na nim dzieje.

  19. wcale nie trzeba Palikota, aby doszo do utarczek i sporów między państwem a kościołem. Wczoraj rzecznik episkopatu ks.Józef Kloch wypowiedział się za likwidacją funduszu kościelnego, a zaledwie dwa tygodnie temu minister finansów Jacek Rostowski powiedział, że „kler w Polsce pod żadnym pozorem nie może być uznawany za grupę bogatą, ani za grupę uprzywilejowaną”. W tej sytuacji najgorzej ma przeciętny Kowalski, bo nie wie czy nadal ma rzucać na tacę i kolędę, czy lepiej kupić nową jesionkę i sprawić sobie szykowniejsze kapcie.

  20. Te wybory pokazaly bardzo wazne zmiany w Polsce. Oczywiscie Palikot ze swoimi 10 proc. to obietnica, ze mentalnie Polacy pojda do przodu, a konserwatyzm bogo-ojczyzniany, nie wiadomo dlaczego utozsamiany z prawica (prawica to czescPO, a nie narodowo-socjalistyczny PiS), bedzie tracil i bladl. Oczywiscie wydatnie pomoze w tym zwyciestwo PO. Prosze zauwazyc, ze PO wygrala te wybory przy nizszej frekwencji i mniejszej mobilizacji niz w roku 2007. Nie bylo to wiec pospolite ruszenie po raz drugi, lecz glos przekonanych. W dodatku Palikot moglby byc tak naprawde lewym skrzydlem PO (czyli 40 + 10 proc. wyborcow mysli rozsadnie i wraz z PSL antypisowsko, SLD nadal nie wiadomo co mysli). Oczywiscie Tusk Palikota u siebie tego nie chce, bo wygodniej mu zajmowc klarownie centrowa pozycje i decydowac samemu kiedy bedzie bardziej na lewo, a kiedy na prawo i nie wiazc sobie rak nieobliczalnym Palikotem. To pozycja nadzwyczaj komfortowa, ktorej zyczylby sobie kazdy premier. Jednym slowem Tuska ma po tych wyborach sytuacje wrecz idealna, o ktorej chyba nawet nie marzyl przed wyborami. Stad swietny pomysl umacniania sie w strukturach panstwa (Kopacz na 2ga osoba w panstwie). A tu w dodatku Palikot od razu wyskakuje z krzyzem i Tusk moze wykreowac sie na rozsadnego obronce krzyza, podczas, gdy PiS bedzie jak zwykle histeryzowal. A wiec od razu potwierdza sie, ze Palikot na zewnatrz PO jest najlepszym przyjacielem Tuska. Kaczynski tez, bo bedzie musial zaostrzyc swoja retoryke, a to jest dla Tuska druga wymarzona sytuacja. Jednym slowem jest pieknie. Na miejscu Kaczynskiego palnalbym sobie w leb, bo to poczatek jego definitywnego konca. Nareszcie!!!!

  21. @Śleper, 00:09
    ocenił (co prawda w nawiasie) posła Kłopotka.
    to typowy przykład karierowicza, hipokryty i kunktatora
    i poczułem, ze musze wzmocnić tę opinię.
    Fakt ponownego wybrania p. Kłopotka i jemu podobnych, jest dla mnie silnym argumentem w dyskusji o ew. zmianie koalicjanta. Ten arogant polityczny ciągle napina mięśnie, wyzywa kolegów na pojedynek, niby taki silny, a populistyczny bełkot z jego ust przyprawia o mdłości.
    Kontynuacja koalicji ma niby sens, ale coraz częściej myślę, że PSL, podobnie jak SLD to formacje nieświeże i dlatego zanikowe.

    Argument, że reforma systemu podatkowego na wsi, to dramat w biednych, małorolnych rodzinach, jest robieniem wody z mózgu publice. Przecież podatek od dochodu (PIT), płaci się od dochodu, a do tego, dla najbiedniejszych jest kwota zwolniona.
    Współczesny patriotyzm oparty jest na pragmatycznym sloganie „patrioci płacą podatki w swoim kraju” i trzeba tego uczyć we wszystkich szkołach, także katolickich.
    „Świadomość podatkowa”, to pojęcie warte upowszechnienia. Powiedzenie „jednego nie unikniemy, śmierci i płacenia podatków”, powinno kłuć w oczy na tablicach ogłoszeniowych, w parafiach.
    Brak tej świadomości na wsi, to relikt czasów słusznie minionych.

    Pozdrowienia

  22. TVN 24 – dramat.Bełkoczące ni do ni od – rzeczy mlode reporterki wyrabiające werbalną wierszówkę. Red.Mozołowski,Sekielski,Rymanowski – „ikony” publicystyki,puści,niedoksztalceni,pelni samozadowolenia…”polecą” w pierwszej kolejnosci.Kto bedzie splacał ich kredyty hipoteczne? Program TVN 24 to jakies audycje w przerwach miedzy ciaglymi reklamami.Walter jr. położył szybko ambitne dzieło ojca.Ku memu zdumieniu wrociłem do…Polsat News,jest zdecydowanie lepszy,bardziej obiektywny,mniej zadufany w sobie.A,ze jego wlaściciel kiedys „rąbnął” mi sprzed nosa super interes..niech mu będzie.

  23. @Zosieńka pisze:
    2011-10-15 o godz. 09:54

    Kupić jesionkę – idzie zima!
    Ne zginie, kto ma księdza w rodzinie – mówi głos ludu.

  24. @Zosieńka, 9:54
    Konserwatyzm obyczajowy min. Rostowskiego, plasuje go niestety we frakcji p. Gowina. Jako księgowy państwa, wykazuje dużą ostrożność przy szukaniu oszczędności w zasobach KK. A przecież musi mieć prawdziwe informacje dot. bogactw kościelnych. A może my z tymi bogactwami przesadzamy?
    Pozdrowienia

  25. Casus Kaczyński – to pozytywny przykład mentalnej przemiany polskiego społeczeństwa.Kiedyś ‚kołtuna” dziś pełnego tolerancji,zrozumienia dla odmienności i nieszczęscia – bo jak nazwać ten przypadek politycznego „Unabombera”.
    Casus Tusk – bedzie ksiazkowym przykładem dla studentow politologii jak konczą w polityce faceci,ktorzy uwierzyli,ze mają charyzmę (choć od urodzenia nie była mu przydana) .Pierwsze kroki „nowego,starego” premiera sprawiają wrażenie,ze opił się szaleju.Słuchajta – nie nalewajta mu już więcej…

  26. @axiom1

    Ok. PO ukradlo 30 milionow. A jak tobie idzie interes, warzywniak prosperuje, co ci sie lepiej sprzedaje: kapusta czy marchew ?
    Pozdrawiam
    LP

  27. @telegraphic observer, 00:21
    Hi there,

    Wymieniłeś cztery kolory – dodam tęczę, tęczowych też Palikot musi przynajmniej kontrolować.
    Statystyki mówią, że kochających inaczej jest w populacji 5-7%. Ta banalna wiedza, skłoniła Palikota, znawcy marketingu, do poszukiwania tam niszy.

    Dobrze, że wróciłeś cały, ściskam.

  28. Mnie tez cieszy wynik:

    1. PO, bo czas trudny, zebrali troche doswiadczenia, a idzie czas ekonomicznie trudny. I czekam na obiecane reformy.

    2. PSL – w sumie szkoda, bo KRUS, itd..ale dzieki temu:

    3. SLD moze wreszcie pojdzie po rozum do glowy, choc troche watpie, czy dogonia czas

    4. Palikot – swietnie: nie jest u wladzy, a wreszcie ktos glosno bedzie mowil o swieckim panstwie, trudnym temacie aborcji, wychowania seksualnego, etyki, invitro, placenia z podatkow za religie, itd.. Boje sie tylko, aby nie stalo sie to za radykalne. Ale przynajmniej ktos wreszcie bedzie mowil glosno o sprawach, o ktorych nie wolno bylo mowic. Ja sie ciesze.

    5. PiS – nie jest u wladzy i dobrze. Jednak PiS, wbrew temu co sie mowi, ma spore zaplecze intelektualne, mysli racja stanu (choc w pewnych kwestiach zmutowana), to i bedzie wytykal bledy rzadu.

    W sumie, jak zawsze wygrala demokracja. Poza tym spoleczenstwo zaczyna nabierac wprawy w demokracji. To cieszy.

    Mamy tez w sejmie dwoch ciemnoskorych poslow, geja i transkesualiste. Czy moze byc lepsza laurka tolerancyjnego panstwa?

    Pozdrawiam.

  29. Nowy właściciel Rzepy, pan Hajdarowicz coś opowiadał o kontynuacji idei Dariusa Fikusa.
    No i dyrektorem mianował Tomasza Wróblewskiego , nie tylko zakutego neoliberała, ale także osobę wyjątkowo niekompetentna w sprawach ekonomuicznych i społecznych ( co udowadniał pracowicie w Puszce Paradowskiej ) , ze nie powiem zupełnie głupią.
    Czy Rzepa może być jeszcze gorsza niż obecnie z Ziemkieiwiczem , Semką Zdortem, Gociekiem i Feusettem ?
    Niestety pod wezwaniem Wróblewskiego może tak być !

  30. Cudotwórczyni i Uzdrowicielka Nasza, która uzdrowiła naród bez szczepionek, w uznaniu swych wiekopomnych zasług wybrana została jednoosobowo przez wskazanie – jak dotąd – na kandydatkę mającą sprawować funkcję marszałka Sejmu. Gdy do tego dojdzie, laska marszałkowska zmieni nazwę na kijek (czyt. laga na opozycję i Grzegorza z Chetyna).

    A w Gospodarza po urlopie wstąpiły nowe uzdrowicielskie siły i z energią nie mniejszą niż B. Arłukowicz za wyklętych, wziął się za opowiadanie ber i bojek o Mesjaszu, który nas wyprowadzi z niewoli chrześcijańskiej do ziemi świeckiej i o reformach Ewy Kopacz. Każdy widzi, co chce. Ja tam widzę figi. Figi z makiem z pasternakiem.

  31. Tusk sam sie mianowal na premiera !!!

    Brawo Dabrowska. Jedyna przedstawicielka z polskiego jakze ubogiego politycznego dziennikarstwa ktora to zauwazyla.

    Rowniez, brawo Komorowski. Jedyny polityk ktory postepuje zgodnie konstytucyjnie ustalonym po-wyborczym procesem. Zalosnym faktem jest ze reszta politycznego oszolomstwa obserwuje w milczniu bezprawny gwalt na Konstytucji przez Tuska.

    A Tusk – po prostu zachlanny na wladze dyktator. Nie mial prawa sie nominowac bo; 1) nie dostal jeszcze prezydenckiego polecenia by stworzyl nowy rzad. 2) nie odnowil koalicyjnej umowy z PSL.

    39% nie daje mandatu do rzadzenia. Jak po 22 latach w polityce Tusk smie o tym nie wiedziec ???? !!!!

  32. ‚Poziom bloga ostatnio wzrósł’, co jest zasługą świetnych polemik buszujących na moim prawym szkrzydle blogowiczów kadetta i Jakobscy’ego, a na lewym osobowośći tej miary co jasny gwint.
    Przyznaję, że więcej się spodziewałem po dobrze smeczującym stasieku i słabującej ostanio, mag (cóż, idą przymrozki i temperament stygnie).
    Pozdrawiam dryblera – felietonistę z Kanady i oczekuję na św. Mikołaja
    występu legendarnej magrud.

    P.S.

    ET, na zadyszkę, polecam w oryginale Sonne und Mond Alberta Parisa Gutersloha, dzieła którego od ponad czterdziestu lat nie mogę przetrawić.

  33. @jasny gwint
    To, że L. Wałęsa był ojcem chrzestnym Antosia, syna Adama Michnika, nie czyni jeszcze z Wyborczej gazetę fideistyczną (chrześcijańską). Owszem, widać tam wiarę, ale czy ona jest akurat chrześcijańska, mam spore wątpliwości.

  34. TO!

    Wypór wody już przypisano dawno innemu kapiącemu się! Czy biegasz mokry i nagi z aksamitką na której jest czip pozwalający rozpoznać czyj Ty jesteś?
    W klapkach? Łatwo się pośliznąć i będziesz szóstym z Barskiej i miał tam liczne towarzystwo połamańców na korytarzu! Ubierz się w drogo opłacony postaw sukna, bo nadwiślańską gałąź Twej rodziny niebawem trzeba będzie otulić.

    Nie sadzę aby poziom cnót obywatelskich w zapleczu Palikota był wysoki. Władza jest silnym i szybko uzależniającym narkotykiem. A szkoła służby cywilnej jakoś na tapetę nie może się rzucić. Niech Palikot zainicjuje oczyszczanie kadr administracji, to zobaczy ilu ma wrogów i jak silnych.

    Zosieńko!

    Pani z prowincji udała się na mszę w pobliskim kościele. „Ależ tu bieda! stałam z tylu i obserwowałam uważnie. Sam bilon i nie zgarniany.” Sprawy idą ku zostawianiu śladu przez każdy przekaz pieniężny. Stąd 1% dla kościoła i proboszcz przez „sumiennego” hakera dowie się czyś ty Ochojskowa czy parafialna. I aptekarz na ból Ci nie sprzeda, bo panującą religia oparta jest na cierpieniu. A mam wrażenie, że Ty i ja z tym strachem, cierpieniem i tacą robimy proboszczów w bambuko. Nasza znajoma uważa, że na tacę trzeba niebieski papierek lub rownowartość dwóch lub czterech. Palikot jest malutkim kwiatkiem z nowej biocenozy. Na wiosnę zrobimy audyt.

    Co do końca Jarosława Kaczyńskiego, to ułuda. Dzień Nauczyciela za nami. Zorientujcie się jakie zastępy nieudaczników wypuszczane przez szkołę zastąpią odchodzące w niebo nosicielki beretów. Chłopcy z Placu Broni, po rzuceniu się wąsa pod nos będa się zatrudniali do zamiatania Istambułu i Rio i tam głosować na JK. Bo na dwoje profesor wróży: albo poprę Zbawcę, albo będę drapieżnie walczył o grant w jakiejś dziedzinie znanej mi z kursu propedeutyki. Dobry nauczyciel jest wrogiem agenta Tomka i nie bedzie miał takich dochodów jak on.

    Wrzód cynizmu i szarpania postawu narodowego kiedyś pęknie. Moim zdaniem niedługo.

    Pozdrawiam i nie dołujcie bloga(?)/blogu(?)

  35. Cz tu pisac musiałam wrócić do prawidłowego funkcjonowania, cóz tu pisac zdrowie to nawet pasjanujący temat, dziedzina do zainteresowania,
    cóz tu pisac minister Kpacz podobno bede maszałkiem sejmu, zadanie odpowiedzialnie, cóz szczeglnie problemy niepełnsprawnych jest t ciekawie, ci ludzie maja potencjał twórczy i jeszcze radość życia, cz pewnie czynnści życiowe trzeba umiec, dbrze wykonac, cóz a rewolucja obyczajowa prowadzna przed Paliktoa może się przyda w naszym spłeczenstwie, cz tu pisac a Sld pwinno przemyslec swja wizję, co dczekuje, po tych ludziach, ktry na nich głosowały, cz tu pisac zadac pytanie co ptrzebuja spłeczenstwo, czy filmw na Plsacie, czy programy na TTVN, czy PO czy mże Pisu czy SLD czy Ruchu Palikota, cóz tu pisac kazda dpwiedz bede nawet dobra, mze trche tego i trochę tego, cz A minister Arłukowicz pewnie będe jakiś ministrem BY DOBRYM I SKUTECZNYM

  36. a Tvn mże trochę zmienić się, cz tu pisac to zachodni inwestor, kupujee Tvn to mże trochę to będe to telewizja, byle dobra

  37. inna telewizja byle dobra

  38. Palikot spontaniczny, Palikot histeryczny

    Lewy Polak pisze:
    2011-10-15 o godz. 07:11
    „Mozliwe, ze Palikot nie nadaje sie na powaznego, wywazonego polityka moze jednak potrzebny jest taki troche nieprzewidywalny wariat, ktory ma odwage wyciagac reke do ludzi troche innych, odrzucanych przez czarnosecinska prawice, ma odwage nie bac sie mowic prawde nawiedzonym oszolomom.
    A ze forma zniesmacza, trudno. Jego happeningi nie wywoluja we mnie jdnak odrazy, takiej jaka odczuwam widzac i sluchajac Ropucha prezesa i jego akolitow”

    Mój komentarz

    Po stronie źródeł – Palikot, to typowe zjawisko wyprodukowane perzez chwiejny elektorat, tylko szata inna, akurat podobająca się lewej stronie.

    Po stronie perspektyw – mieszanka idei, która najlepiej trafi do ludzi obeznanych, a co z przeciętnymi?

    Nawiasem mówiąc wyraziste partie mają jedną cenną dla socjologów cechę, a mianowicie w danym momencie historycznym jednoczą pod swym sztandarem (niekoniecznie jako formalnych członków partii) określona opcję, ludzi wyznających podobne światopoglądy.

    Partia wyrazista, chwytliwa pełni rolę swojego rodzaju metody badawczej, selektywnej sieci, która zarzucona na społeczeństwo zagarnia tę określoną opcję, pozwala ją policzyć.
    Taką rolę pełni np. PiS, który w zasadzie zjednoczył ostrą i średnioostrą prawicę (bez zupełnie skrajnej, która wyzywa Prezesa od żydów) oraz prawicę zdecydowanie przykościelną.

    Za Palikotem dzisiaj są wszyscy „postępowcy” i „poprawnościowcy” (terminy te nie są złośliwymi epitetami, po prostu tak mi przyszło na myśl), którzy z utęsknieniem czekali na tę chwilę „wyjścia”, demonstracji i zjednoczenia. Teraz mogą wszyscy ich liczyć, jedni się dziwią, że w ogóle tacy są, inni , że jest ich tak dużo, jeszcze inni stoją z boku z widłami i cepami gotowi do rozpędzenia tej całej bandy w każdej chwili (po uprzednim nasikaniu wodzowi do kapelusza i przymierzeniu mu tego nakrycia).

    Największą słabością Palikota jest histeryczny sposób bycia, spontaniczność w działaniu granicząca z bałaganem, beztroski maksymalizm, np. zapowiedział, że zaskarżać będzie do skutku sprawę krzyża w sejmie – aż do trybunałów europejskich.

    Taka deklaracja jest policzkiem dla „prawdziwych Polaków” i wątpliwym sposobem dochodzenia racji dla dalszej znacznej części. Powód jest dla wielu oczywisty – Palikot zapowiada „ubezwłasnowolnienie” najwyższego organu ustawodawczego państwa poprzez ingerencję z zewnątrz. Tak to wygląda w oczach chyba większości.

    Premier Tusk nazwał akcję antykrzyżową Palikota działaniem nieodpowiedzialnym. Ma dużo racji.

    O ile znam środowiska platformiane, to nie są one z natury predestynowane do symbiozy, jak niektórzy to określają, politycznej z KK, ale jako pragmatyczni politycy zdają sobie sprawę, że funkcjonują w takim społeczeństwie, a nie innym i dystansowanie się od niewłaściwej struktury wyznaniowej elektoratu byłoby niemądre.
    Palikot to robi i uważa, że dystansuje w unowocześnianiu społeczeństwa inne partie.

    Zgadzam się z jednym, Ruch Palikota namiesza, wyciągnie i „zalegalizuje” do dyskusji wiele spraw tabuizowanych dotychczas, uświadomi obywatelom, że są posiadaczami wszystkich praw, nie muszą się we wszystkim zdawać na pośredników.

    Tak, że Autorze – consensus wg przepisu Tewjego Mleczarza – z mojej strony ze wskazaniem na mnie, z Twojej ze wskazaniem na Ciebie.

    Temat rozległy.

    Pzdr, TJ

  39. passentowej nowej lewicy ciag dalszy:

    Roman Kotliński, lider listy Ruchu Palikota w Łodzi i wydawca antyklerykalnego czasopisma „Fakty i Mity”, który zdobył właśnie mandat poselski, nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym, że w 1989 r. podpisał zobowiązanie dla Służby Bezpieczeństwa – donosi ”Rzeczpospolita”. Z SB spotykał się jako młody kleryk Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku.

    W Instytucie Pamięci Narodowej zachowała się szczątkowa dokumentacja jego kontaktów z SB – tzw. teczka personalna. Mimo zniszczenia części dokumentów, można odtworzyć proces werbunkowy. Kotliński podpisał zobowiązanie dla SB o zachowaniu tajemnicy już na pierwszym tzw. rozpoznawczym spotkaniu, 29 marca 1989 roku. Do formalnego pozyskania doszło 27 kwietnia w Kłodawie.

    Niespełna rok później, 2 marca 1990 roku, kiedy upadł komunizm i priorytety służb specjalnych się zmieniły, SB nadal nie chciała rezygnować ze współpracy z TW „Januszem”. Planowano zmienić jedynie priorytety z inwigilacji Kościoła na osoby świeckie. Współpraca została zakończona wraz z rozwiązaniem SB dwa miesiące później…”

  40. Po 1989 w Polsce wiele istotnych problemów po prostu się zapadło jak hiszpański socjalistyczny ewolucjonista (wywrotowiec z deskorolkami i ładną buzią). Prawdopodobnie co w świecie ekonomii zawsze grzmiało to w ustach „ tzw. wybitnych polskich bazarowych uczonych” zgodnie z trendem w mediach było racjonalne, a dzisiaj płacz i zgrzytanie zbroi.
    Np. prawa ręka Jarosława posłanka Beata Szydło jest wybitną rządzącą P. minister od finansów, a Koziołek z Pacanowa od kultury.
    PS. Polskie realia łamią wszelkie racjonalne zasady. Np. Inteligentny Czarzasty wali na żywo Napieralskiego, a biłgorajski Palikot patrzy.

  41. Od pewnego czasu zastanawiam się, czy to przypadkiem nie Nelly Rokita pisze w blogach, jako Aga?
    Ciekawe…

  42. „Świat wychodzi na ulice. A co z Polską?” Pyta dziś zniecierpliwiony pytek na TVN24, realizując już najwidoczniej politykę swego rzeczywistego właściciela, bez względu na to, jaki słup do tego celu zostanie podstawiony.

    Pytek ów nie powinien jednak mieć złudzeń – Polacy nie dadzą się masowo wypchnąć na ulicę po to, aby faszystowski, globalny aparat ucisku, sterowany przez oś City/Wall Street/Bazylea mógł wprowadzić także tu drakońskie, antyobywatelskie restrykcje a la USA oraz wykorzystać niepokoje wywoływane symultanicznie przez ich terrorystyczne służby w wielu krajach, do rozpoczęcia kolejnej wojny światowej, inaugurując ją bombardowaniami Iranu. Polacy nie wyjdą masowo na ulicę, żeby się nawet Kaczyński z Palikotem – zdający lub niezdający sobie sprawy z tego, jaką rolę im tu prawdopodobnie wyznaczono – z wysiłku sfajdali się pospołu.

    W Nowym Jorku, słuszny, oddolny ruch Occupy Wall Street jest przejmowany obecnie przez ludzi, przeciwko bezprawiu oraz chciwości których – „They, The People” – protestują w NYC. Pod ludzi uczciwych i słusznie oburzonych na globalny bankierski gang, okradający i zniewalający świat, podpinają się dziś różni wypasieni ”działacze związkowi”, jak ten hipokryta, choć raczej cyngiel, niejaki Applebaum na przykład. Swoją niechlubną rolę odgrywa także ulokowany w Serbii, zdalnie sterowany przez OTPOR prowadzący od lat biznes na zlecenie, polegający na wzniecaniu „kolorowych rewolucji” w poszczególnych krajach, o czym szef OTPORu mówi otwarcie w dostępnym w sieci filmie, mającym moim zdaniem za zadanie zasiać zwątpienie u protestujących w Nowym Jorku, poprzez sugestię, że tamtejsze wydarzenia zostały tak samo zaaranżowane, jak te w Kosowie, Tunezji, Egipcie, Libii, Syrii, Iranie, czy na bliższej nam Ukrainie. Nie próżnują także twórcy oraz redaktorzy „społecznych” stron internetowych, typu http://15october.net/ czy http://occupywallst.org/

    Lech Wałęsa zapowiedział swą wizytę w Nowym Jorku, aby wesprzeć rzeczywisty, demokratyczny ruch Occupy Wall Street. To bardzo dobrze. Istnieje jednak spore, niemal graniczące z pewnością niebezpieczeństwo, że jego osobę bankierski syndykat zechce wykorzystać dla realizacji własnych celów, zupełnie niezgodnych z celami protestantów, czyli społeczeństwa. Dlatego moim zdaniem Lech Wałęsa powinien szczególnie zwrócić uwagę protestujących na ten aspekt oraz jasno przypomnieć im, że nie protestują dla samego protestu i jedynie przeciw, a protestują w duchu Solidarności za wprowadzeniem zmian w światowym systemie finansowym, skutkujących przywróceniem skradzionej ludziom wolności oraz demokracji na świecie.

    Mam kilka luźnych sugestii, co należałoby jak sądzę uczynić, pro publico bono:

    Najpierw ogólnoświatowa likwidacja wszelkich długów, państwowych prywatnych. Totalny reset, zero długów. Jako że wszelkie długi powstały (szczególnie w ciągu ostatnich ca. 40 lat) wskutek dostarczania na „rynki” nieprawdziwego pieniądza, wytworzonego przez oszukańczy system banksterski bez żadnej pracy i zabezpieczenia w złocie, czy w czymkolwiek innym, za to za pomocą bezczelnego mnożenia kwitów depozytowych bez pokrycia, systemu rezerw frakcyjnych pozwalającego bankierom mnożyć pieniądze absolutnie z niczego, a potem za pomocą zwykłych sztuczek matematycznych typu hokus pokus derywatus, a także w lewych zakładach w kasynach, zwanych nie wiadomo dlaczego giełdami papierów wartościowych, gdzie się hazardowo gra, a nie inwestuje, jak i z manipulacji kursami walut na świecie – dlatego likwidacja tak powstałego długu nie powinna budzić żadnych wątpliwości.

    A potem:

    1. Odebranie prywatnym bankierom możliwości emisji pieniądza, i przekazanie tego zadania w ręce demokratycznych rządów.
    2. Likwidacja frakcyjnego systemu rezerw na świecie, przywrócenie parytetu złota, albo opracowanie jakiejś innej metody, gwarantującej pieniądzowi rzeczywistą wartość.
    3. Odmowa akceptacji płatności pieniędzmi jeszcze ciepłymi. pochodzącymi wprost z drukarni, a posiadającymi wartość wyłącznie zielonej farby oraz papieru, choć i to nie, bo trzeba było pracy do ich wytworzenia oraz dystrybucji, więc nie de facto mają wartość ujemną.
    4. Likwidacja mechanizmu kreacji pieniądza z niczego.
    5. Likwidacja wszelkich instrumentów finansowych typu derywaty, kontrakty terminowe, opcje.
    6. Przebudowa giełd papierów wartościowych tak, żeby był tam możliwy obrót jedynie akcjami firm, których wartość oparta jest wyłącznie na wyliczeniach fundamentów ekonomicznych.
    7. Likwidacja odsetek od kredytu, nie będących nigdy prawdziwym pieniądzem, a wykorzystywanych jako pieniądz. Kredyt ma służyć ludziom, a nie prywatnym bankierom.
    8. Unieważnienie wszystkich pieniędzy wytworzonych z niczego, a będących w posiadaniu globalnego bankierskiego kartelu. Przekazanie społeczeństwom prywatnego majątku, zgromadzonego wskutek hiperoszustw finansowych, np. za pomocą wykorzystywania do kredytowania państw albo do spekulacji giełdowych pieniądza rozmnożonego wskutek z kreacji, czy właśnie spekulacji.
    9. Przywrócenie do obiegu pieniądza opartego na złocie i srebrze, a nie na długu jak dziś.
    10. Likwidacja rajów podatkowych.
    11. Likwidacja funduszy hedgingowych.
    12. Likwidacja zmiennych kursów walut, pozwalających na manipulację, wywoływanie inflacji, czyli okradanie obywateli całych państw.
    13. Likwidacja agencji ratingowych, używanych jako broń masowego rażenia przeciwko państwom.
    14. Likwidacja monopoli medialnych.
    15. Wprowadzenie prawdziwych, wolnych, obywatelskich mediów narodowych, nadzorowanych przez państwo, nadzorowane przez społeczeństwa.

    Tyle na początek, takie tam refleksje i marzenia na weekend.

  43. Z przyczyn naturalnych problemy osob „typu” pani Grodzkiej np sa mi zupelnie obce i dlatego niewiele mnie interesuja i nie bardzo rozumiem dlaczego do ich rozwiazywania potrzebna jest w polskim sejmie specjalna partia jakby nie mogly ich zalatwic istniejace , uchwalajac odpowiednie prawo , jak to jest w wiekszosci (?) normalnych krajow na swiecie.
    Podobnie zdaje sie ma sie rzecz z „problemami ” kobiet ( to nie znaczy , ze stawiam kobiety i p. Grodzka w „jednym szeregu ” )
    Chyba sie leciutko zaplatalem .
    Ogolnie chcialem napisac , ze sa to dla mnie wszystko jakies wydumance , tzn nie te tzw problemy ale istnienie tych wszystkich „specjalnych partii ” Partia Kobiet ” Partia Piwa ” itp . Nie wymieniam na razie RPP ale wyglada mi to na ta wlasnie kategorie ” zaluzmy cos a potem sie zobaczy”
    Jest to sposob myslenia podobny do s.m. absolwenta wyzszej uczelni majacego pretensje , ze „musi” czyscic jakies tam fugi . Przeciez wystarczy zrobic licencje , zalozyc wlasna firme i zatrudnic innych absolwentow do czyszczenia (zamiast biadolic , ze ktos inny zgarnia kase ). Prawda jakie to proste ?
    Palikot podniosl upadajacy sztandar lewicy ?? A kolor jego jaki jest jesli wolno spytac ? Moim zdaniem niezbyt wyrazny , mocno zlamany raczej.
    Ale dostac sie do sejmu bedac bezrobotnym , to jest trzeba przyznac , jakis pomysl.

  44. Absolutna lojalność wobec szefa, to tylko miara marności takiego kogoś. Bardzo łatwo można to zaobserwować, oglądając osoby, którzy nas nie ogłupiają jakimiś wtrętami zobiektywizowanej przez nasze emocje – pozytywności. Kiedy popatrzymy np. na osoby z PiS-u, o podobnej, niezłomnej wierności, to natychmias cytuje się w nas przedpotopowe „mierny, ale wierny”…
    Pani minister Kopacz, wedłług „cywilnych” analityków, była kiepskim ministrem zdrowia, który tę branżę tylko szkodliwie rozbabrał. Ustawy, czy poprawki do ustaw jakie powstały za czasów ministerialnych wprawek, tej prowincjonalnej lekarki-społecznicy- według fachowców, nadają się w wielu przypadkach do totalnej naprawy…
    W takich okolicznościach, można , choćy dla maglowej hecy- popatrzeć na roszady w tym resorcie i tak: pani minister otrzymuje od premiera ratunkową dłoń, a „obcego” Arłukowicza -najmniej ża,l na ten rozbabrany, wyjątkowo trudny na tę kadencję resort.
    Jeśli pan Arłukowicz, ze swoją olbrzymią energią poradzi sobie, to będzie jego i rządu wygrana, a jeśli nie, to pan premier wstawi tam nowego „pionka” i znów kawałek ujedzie.
    Jeśli chodzi o Jarosława Kaczyńskiego, to wystarczy swoje zmysły analityczne zastąpić na chwilę tzw. inteligencją duchową, która potrafi czytać całym spektrum dotyczącym danego zjawiska. Na tzw, czucie, pan Jarek K. swoją porażkę , przełknął wyjątkowo radośnie. Tym razem , nie wydziela żadnych mrocznych „szmerów” tylko lekko gra o punkty na następną kampanię.
    Jeśli przypomnimy sobie jego „numery” z kampanii,np. ucieczka przed debatami- to nie nazbiera nam się tego na tyle, żeby posądzać jego o wolę wygrania wyborów.
    Wyzierający z niego, podczas „meldunków” o porażce, jego znany , wenętrzny, choć tłumiony „rechot” – to obraz satysfakcji z tego, że idzie po jego myśli. Niech Donald Tusk, zderzy się czołowo z nadchodzącym kryzysem, a my/JL z PiS-em/ będziemy swoje szabelki ćwiczyć na kim się da, zwłaszczana bardzo inteligentnym „narwańcu”-Palikocie, i będziemy gromadzić „plusy dodatnie”…
    Jeśli chodzi o tego pczciwinę Palikota, to zwykła efemeryda, czysty fuks.
    Jeśli swoje „jazdy” uzbroi w racjonalną powściągliwość, to do następnej kampanii przetrwa z elektoratem na podobnym poziomie. Jeśli będzie swoje antykościelne „haki” zgrywał na bezproduktywnych politycznie, głupich walkach o krzyż – to sam się zetrze na miał.Czasy beztroskiego „jajcarstwa” , ezpowrotnie się dla nieg skończyły. Teraz , każdy vist, np. z umówioną/nieumówioną rozmową z panami Kwaśniewskim i Kaliszem, których oni nie potwierdzają- będą doczepiał jemu „trefne łatki”.
    W czasie kampanii wspominałem, że antykościelny Palikot, będzie napojem energetyzującum dla polskiego KK. I co? Jeszcze kurz bitewny…a już w Przemyślu…

    Pozdrawiam,Sebastian

  45. eps pisze: 2011-10-15 o godz. 10:55

    ” … PiS, wbrew temu co sie mowi, ma spore zaplecze intelektualne, mysli racja stanu … ”

    Tak! Ostatnio setka profesorów postanowiła wywyższyć Lecha Kaczyńnskiego.
    Tylko piętro niżej od Wrót Piotrowych.

    Tak! Mieliśmy demokrację stanową. Z prawem wyborczym dla 1/20 ludzi. Reszta to głupia chołota czychająca na złote wota. I wystarczy tej racji stanowej.

    Dwie formacje polityczne w Polsce dążące do odchwaszczenia społeczeństwa mają przywodców geniuszy: Janusza Korwin-Mikke i Jarosława Kaczynskiego.

    Tyle, że żydokomuna opanowała indeks cytowań i nie chce wspomnieć
    o odkryciu samochodowej poduszki niebezpieczeństwa wymyślonej przez muszkowego i absolutnie białej czerni wymyślonej przez oczywiście oczywistego.

    Obu zostali już tylko dwaj dorastających im do kostek: Castro i Kim Dzong II.

    Ci potrafili oczyścić swoje społeczeństwa. Nie to co leń Tusk i klaun Palikot.

  46. Palikot to samorodek. Unikalny i kruchy. Porywa ludzi, obok – doskonaly byznesmen. I, co najwazniejsze, ma „tremendous business drive”.

    Minus – naped wewnetrzny i glod uznania pchaja go coraz dalej. Albo wezmie oddech, odpusci nieco ambicjom, uporzadkuje wszystko wokol siebie, albo – zaleci na manowce. Jeden blachy powod, skandal, kompromitacja czy moment slabosci, moze zlamac mu kariere.

    Bez watpienia ewenement w Polsce. Czeka go los agitatora, dzialacza, polityka. Nigdy nie wejdzie do struktur rzadowych. Nie ma potencjalu analityka, zgubilby sie w uwiklaniach administracji. Ideolog palikotologii, nie ma doktryny poza wlasnym ego. Czasy dla takich postaci minely. Epidemia demokracji nie pozwoli mu oddychac.

    Dla Polski jest zrodlem nowej energii, inspiruje wspolczesne pragnienia i niedostatki, dobrze ze jest.

  47. Pragnalbym dodac , ze to wyzej nie napisalem po obejrzeniu zwiastuna najnowszego polskiego filmu .

  48. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-15 o godz. 12:31

    Dla równowagi „dzieła prawicy”……
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Opole-akt-wandalizmu-wobec-mniejszosci-niemieckiej,wid,13898002,wiadomosc.html

    Patriotyzm niejedno ma imię. Przy odpowiednim wzmocnieniu zajść może daleko….
    Jacy wodzowie, tacy patrioci?

  49. Ja tez myslalem, ze wejscie p. Palikota do Sejmu ma racje bytu, aby przynajmniej zasygnalizowac problemy notorycznie przemilczane przez PO i PIS.
    Niestety, p. Palikot stracil dla mnie cala wiarygodnosc pokazujac sie z. J. Urbanem, najcyniczniejszym z cynicznych ludzi. Jezeli p. Palikot ma nawet polowe – ba cwierc – cynizmu Urbana – jest niewiarygodny i nie ma dla niego miejsca w Sejmie! Nie sposob uwierzyc w jego hasla.

  50. O Mendrcu z Biłgorają można spokojnie, tak po krakowsku, powiedzieć, że jest współczesnym polskim Dylem Sowizdrzałem. Jakaś część polskiego społeczeństwa, zwłaszcza tego trampokowego, kontrkulturowego, wyluzowanego obyczajowo i moralnie, głosując za mendrcem ujawnia nie do końca wyartykułowane i niezbyt łatwo definiowalne, ale zauważalne tendencje emancypacyjne.

    Niedowartościowany odłam tego plebsu, z owczym pędem zbłąkanego stada, bezrefleksyjnie i bezkrytycznie wpatrzony jest w trefnisiów i prowokatorów jak w bożków, w których pokłada nieokreślone nadzieje na sztandarową i bliżej niesprecyzowaną nowoczesność oraz chce widzieć w nich poszukiwaczy klucza otwierającego im bramy innego raju. Daje się bożkom łatwo uwodzić, przyjmując ich styl i sposób bycia w sposób imitacyjny, ale i wyróżniający w ich mniemaniu.

    Wyraża się w tym z jednej strony potrzeba buntu, kontestacji, jak to było w przypadku pokolenia ‚flower-power’, sprzeciwu zwróconego przeciw objawom społecznej i politycznej hipokryzji, fałszywej konfesyjności, z drugiej zaś strony – naturalna w pewnym wieku potrzeba poznania smaku owocu zakazanego, dla którego konsumpcji uwolnienie się od kurateli obecnych strażników tego owocu wydaje się najpilniejsza potrzebą chwili.

    Przyjmując swój własny punkt obserwacyjny, dający wgląd wąski i pobieżny, skłaniam się ku opinii, że do wyborczego fenomenu Mendrca z Biłgoraja, w jakimś niemałym stopniu przyczynili się również wyborcy zdezorientowani i niezorientowani w topografii partyjnej, goniący za świeżym towarem na rynku (jaki on tam świeży) i zdegustowani obecnym podziałem sceny politycznej. Mogła nimi kierować ostentacyjna niechęć do ostrej polaryzacji politycznej.

    Część głosów oddanych na RPP ma także inne motywacje psychologiczne. Są zapewne i tacy, którzy w ten sposób dali wyraz swojemu rozczarowaniu partią, której zawierzyli w poprzednich wyborach i tym razem postanowili się odwzajemnić.

    Wszystko to, zebrał do kupy jako swój łup wyborczy Dyl Sowizdrzał. Szybko przekonamy się, że można go będzie pocałować w d. Gdyby ktoś miał trudności z oddaniem pocałunku, może pojechać do Gdańska i odwiedzić Dwór Artusa, a w Dworze odnaleźć pewien piec kaflowy. Symboliczny pocałunek związany będzie z oddaniem pokłonu.

    Dla zainteresowanych krótki przewodnik turystyczny

  51. Tak dla pamieci…
    przypomne:

    „Hartman kandyduje? Jestem za!

    Trzymam kciuki, żeby to się okazało prawdą. Jeśli „Zgaga” na tym blogu się nie myli, to profesor Jan Hartman będzie kandydował w wyborach do Sejmu z ramienia SLD! Brawo, brawo, to najlepsza wiadomość na temat lewicy od dawna….”
    Pan Daniel Passent – pare tygodni temu

    teraz gdy Pan Passent swietuje wygrana jego lewicy… tej od Palikota warto przypomniec o jego faworycie…do niedawna – Janie Hartmanie.

    Pisalem wtedy, ze jak zwykle sie z gospodarzem nie zgadzam i ze startowanie Hartmana to blad i wstyd… oczywiscie „nie mialem racji…”

    wyniki:

    Jan Hartman – 2 tys. 209 głosów.

    dla porownania
    PO Jarosław Gowin – 62 tys. 570 głosów
    PiS Andrzej Duda – 79 tys. 981 głosów

    transseksualistka Anna Grodzka – 19 tys. 451 głosów. – prawie 10 razy tyle co filozof…

    I po co mu to bylo?
    a nie mowilismy…?

    Panie Danielu – niech Pan wylaczy telewizor i wyjdzie na ulice…pogadac z ludzmi – przydaje sie.

  52. Andrzej Falicz (z g. 12:31) N
    No, i czym się pan podnieca?
    Procesem werbunkowym 19-latka u schyłku komuny? Bezcennymi materiałami pod kontola IPN, z których korzysta kto jak chce?
    Pan naprawdę wierzy, ze owo nieocenione źródło prawdy o PRL jest WIARYGODNE?!
    Znaczyłoby to tyle i tylko tyle, że SB zycięża zza własnego symbolicznego grobu.
    Czy ktokolwiek może dziś oddzielić ziarno od plewy?
    Ileż było tzw. fałszywek, czyli wpisywania kogos na listę TW bez jego wiedzy i zgody. Wystarczyło spokać się ze „smutnymi panami” (na ich wyraźne żądanie) i nie daj Bóg podpisac cokolwiek.
    Znam tamte czasy z autopsji i jestem bardzo ostrożna w ocenach kogokolwiek.
    Red. Wilstein przybliżył kilka lat temu, ujawniając „jak leci” listę rzekomych oraz prawdziwychTW , przedsionek przysłowiowego polskiego piekła.
    Brama otwarta -kto kogo wpieprzy do piekielnego kotła, tego na wierzchu-bęc

  53. Dla ciekawych i TJ-ota.

    Przeprowadzilem male badania co do zwolennikow Palikota.
    Otoz opierajac sie na mojej skromnej grupie „statystycznej” ( z kilkadziesiat osob) zwolennikami Palikota nie sa „postepowcy” i „lewicowcy” ale jajcarze, ktorzy maja dosyc nudnych gadajacych glow tych samych politykow i chca pokazac klasie politycznej fige.

    Z reguly wybraliby chetnie „Partie Przyjaciol Piwa” gdyby istniala
    lub jeszcze chetniej partie gumowych czlonkow…

    Nic nie ma to wspolnego z lewica czy prawica co probuje na sile wmowic nam grupa publicystow usilujaca udawac uczone odkrywanie procesow spoleczno-swiatopogladowych.

    Z reszta jak zwykle…

  54. „tak jak kiedys w, latach 60. stala sie nia Polityka”. W tym miejscu przesadzil Pan ze skromnoscia. W latach 70. 80. „Polityka” byla dla mnie w miare obiektywna instytucja w tym morzu bezczelnego klamstwa i manipulacji informacja.Czyzbym sie mylil?
    Ciekawe co Pan mysli o tym okresie w „Polityce”?

  55. do tego co cytuje jegomość o nazwisku Falicz należy dodać, że pan Kotliński nieustannie atakuju ludzi kościoła zarzucając im chciwość, obłudę a niektórym nawet pedofilię. IPN dysponuje wieloma nazwiskami takich jak pan Kotliński.

  56. http://www.psz.pl/tekst-39543/Lukasz-Sarek-Chinczycy-chca-wojny-o-Spratly

    Jak zauważył jeden z komentatorów – cechą społeczeństwa chińskiego jest to, że w wypadku narastania problemów wewnętrznych intensywnie poszukuje się wroga zewnętrznego, którego można obarczyć winą za trudną sytuację w kraju albo przynajmniej na którym można wyładować społeczne frustracje. Chińscy internauci odwołują się do interwencji Mao Zedonga w wojnie koreańskiej, konflikcie o Wyspy Paracelskie w 1974 r. oraz do agresywnej wojny, jaką Deng Xiaoping prowadził z Wietnamem w 1979 r. Chińczycy uważają, że Zachód zachowa się podobnie jak w stosunku do Rosji w konflikcie z Gruzją i agresja na słabszych sąsiadów w basenie Morza Południowochińskiego nie spotka się z żadną poważniejsza militarną reakcją USA i ich sojuszników. Z Rosji Putina chińskie władze powinny brać przykład, jak należy postępować na arenie międzynarodowej.

    Tak w ramach innych tematów , na blogu Ambasadora……
    A wydawało się, że żyjemy w spokojnych czasach….
    Jak nie zimna wojna, to kryzys, jak nie rewolucje, to ruchy protestu i oburzenia…….

  57. Konsternacja i całkowite zaskoczenie. Tak można określić opinie polityków o gotowiści kościoła do likwidacji funduszu kościelnego. Posel Halicki powiada, że kwota 100 mln.złotych nie ma większego znaczenia dla budżetu państwa. Inni wyczuwają w słowach ks.Klocha jakąś podpuchę albo żart. Kościół nie powinien czynić rządowi i politykom takich niespodzianek.

  58. Hartman dostał mało głosow bo jest stosunkowo mało znany. Ma wyraziste opinie, ale nie wypowiada je emocjonalnie tylko bardzo spokojnie. A ludzie lubia emocje. Grodzka dostała duzo głosow na zasadzie ‚fajnie’ jak dostanie sie do sejmu bo wtedy PiSiaki sie posikają. Hartman wolał startowac z SLD bo nie chciał byc kojarzony z mieszanką wybuchową RP. Szkoda, bo przydałby sie w RP, aby nadac ton temu ruchowi.

  59. Lemingi,47 jak zawsze trafnie podsumowały, na Palikota głosują jajcarze. No, no.

  60. axiom1 pisze:
    2011-10-15 o godz. 09:05

    Zamiast się nadymać przeczytaj sobie na spokojnie wszystkie sprawozdania na stronie internetowej PKW, a znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania dotyczące finansowania partii politycznych.
    I przestań głupio pisać o tym jak to PO bierze sobie fundusze z budżetu (rozumiem, że chodzi o budżet państwa). PO tak jak i inne partie spełniające warunki określone w stosownej ustawie otrzymuje z budżetu państwa subwencje. Jeśli masz inne informacje, to po prostu zgłoś to do prokuratury, a nie rzucasz publicznie na kogoś kalumnie.
    I skoro tak się uczepiłeś PO to bądź choć odrobinę uczciwy i racz zauważyć, że to głównie PO walczy o likwidację tych subwencji.

  61. axiom1 pisze:
    2011-10-15 o godz. 11:17

    Tusk sam sie mianowal na premiera !!!

    Doprawdy? Czołowy demokrata świata – Putin Ci to powiedział?

  62. @Ted, o 13:31, podał link do bloga prof. Rybińskiego.
    We wpisie z 14 października, znajdujemy wykresy z aktualnego raportu McKinsey Global Institute.
    Przeczytajcie Państwo, błagam, ten krótki wpis, zobaczycie gdzie leży prawdziwe zagrożenie.

    Moje wielokrotne próby zwrócenia uwagi na istotność długu zagranicznego Polski,( a nie tylko deficytu finansów publicznych i długu państwowego) na zdolność kredytową Polski, nie spotkały się z odzewem.
    Dla opornych powtarzam link, a Tedowi serdecznie dziękuję.
    http://www.rybinski.eu/?lang=all

  63. Janusz 15.22
    Z przyjemnością widzę że czytałeś właściwe lektury . Le Monde Diplomatique ?
    Ale bron boże nie posyłaj tego programu do Fundacji Obywatelskiego Rozwoju pana Balcerowicza
    Prezes , razem ze swoimi wazeliniarzami, mógłby sie podpalić na znak protestu !

  64. @staruszek, 15:55
    Ja ciągle słyszałem od p. Staniszkis o jakimś wybitnym zapleczu PIS, w poprzedniej kadencji to byli jacyś młodzi-zdolni-wybitni, teraz jeszcze wybitniejsi, profesorowie.
    Dokąd pójść, aby ich, tych wybitnych, posłuchać?
    Jak dotąd tylko p. Staniszkis, coś wybitnie interesującego nam opowiada. Jej zachowania są dla mnie tak niezrozumiałe, że zaczynam podejrzewać siebie o uczulenie.

    Pan Urbański zapytany, dlaczego będzie głosował na JK, odpowiedział krótko:
    „Tylko Kaczyński może zmienić Polskę”.

    To było, oprócz wypowiedzi Wojewódzkiego i Kondrata, które wyróżnił dziś A. Michnik, jedno z przesądzających wydarzeń kampanijnych. Wszak Urbański to elita PIS.

    Muszę, w tym miejscu, podkreślić wagę wystąpienia JK u Tomka Lisa, po którym wrzasnęli PISowcy, że prezes pokonał Lisa! Prezes wypadł żałośnie, taki spięty starszy pan.
    Idiotyzm tych komentarzy był porażający. Z. Hołdys, ostatnio kontestujący polityczną rzeczywistość, napisał w swoim felietonie, w ostatnim Wprost: „Chwilę potem podjąłem decyzję, że na wybory idę”.

    Mam zwyczaj szanować inteligentnego przeciwnika, ale trudno ich znaleźć w obecnej ekipie PIS.
    Reszta kadry w Brukseli.

    Ściskam Cię staruszku najserdeczniej!

  65. Roman Kotliński w sprawie zarzutów IPN – http://www.faktyimity.pl/News/ObjectId/2987/Default.aspx

    „Niezależność rynków” to pułapka – http://www.stachurska.eu/?p=5154

  66. @Sebastian, o 15:34 napisał w kontrze do głosów, które w lojalności wobec szefa nie widziały niczego zdrożnego:
    Absolutna lojalność wobec szefa, to tylko miara marności takiego kogoś
    Sebastianie, jak z takim sądem polemizować bez zdefiniowania „absolutnej lojalności”.
    Jeśli jest to przyzwolenie na czynność lubieżną, to zgoda.
    Pozdrowienia

  67. Falicz 12.31
    A ty w tej Arabiji zamiast zmywać garnki w ramach etatu prowadzisz zamiejscowy oddział IPN ?
    Jako ochotnik, czy oddelegowany ?

  68. staruszek pisze:2011-10-15 o godz. 15:55
    Nooo, a Jadzia @staruszku, co z Jadzią? Gdybym miał pamięć do nazwisk, wymieniłbym jeszcze ze dwóch „filozofuf” z tego zaplecza, ale nie mam, więc tylko piszę: dwuch. A iluż ci tam profesoruf, ach iluż?
    Dobra, już kończę.
    Pozdrawiam

  69. Partie socjal-demokratyczne i socjalistyczne po upadku realnie istniejacego socjalizmu, pod wplywem wszechobecnej ideologi neoliberalnej, zdradzily swoje idealy sprawiedliwosci spolecznej.
    Dla pokolenia pseudo-lewicowych politykow odpowiedzialnych za ta zdrade, powrot do tych idealow bylby rownoznaczny z przyznaniem sie do tej zdrady.
    Z tad bierze sie bierze potrzeba calkowitej odnowy lewicy, ktora przeprowadzic moze jedynie nowa generacja politykow nieobarczonych grzechami przeszlych pokolen.
    Ta nowa lewica wlasnie rodzi sie w protestach ulicznych i na swiatowych blogach.

  70. Jasny Gwint: Zwykle nie poprawiam błędów na blogu, ale „Murzynów” piszemy przez duże „M”.

  71. Stasieku!
    Piszesz, że większość mądrych ludzi PiSu jest w Brukseli. Ale tak naprawdę olbrzymia większość elity PiSowskiej zginęła w Smoleńsku. Dla Kaczyńskiego katastrofa ta jest nie tylko dramatem osobistym (śmierć brata – bliźniaka), ale również odejściem ludzi stojących pod względem intelektu na czele partii. Ostali się Brudzińscy, Hofmani czy Czarneccy.

  72. Kwant,czesc swiata,
    gdzies,przenika ,
    zaa swiaty,
    jak duch,
    co mowi,
    dzien dobry,
    i czesc.
    E84

  73. Ulicami Warszawy przeszedł marsz „Oburzonych”. Brało w nim udział nie więcej niż 200 osób. Nieśli transparenty „Stop tyranii rynku” i „Kapitalizm nie działa”…. Narazie smiesznie malo ale:

    „Lewica” passentowa bedzie szybko musiala znalezc jakies „wazne sprawy” typu rowno-uprawnienie milosci do-odbytniczej by odwrocic uwage od bankow…

  74. absolwent pisze:
    2011-10-15 o godz. 21:06

    Dziekuje absolwencie ja tez serdecznie Cie pozdrawiam.

  75. Andrzej Słupski pisze:
    2011-10-15 o godz. 19:38

    Pokazujesz jak wladza wychowuje by zadawalac sie byle gownem. Na stronach PKW nie ma zadnych informacji, zadnych spawozdan finansowych partii politycznych. Jest tylko taka strona ‚spawozdania finasowe partii’ na ktorej nie ma zadnych finasowych informacji. To jest wlasnie to, byle gowno ktore cie zadowala. Zachowujesz sie jak kundel ktory dostal ogryziona juz kostke i jest zadowolony.

    Gdyby PO chciala zlikwidoawac finasowanie partii politycznych z budzetu to co najmniej zaproponowali by odpowiednia ustawe. Tego nie zrobili.

    Tusk przyjal dodatkowe 90 tys urzednikow. Wiekszosc z nich placi haracz. Duza czes z 636 tys armi urzednikow placi haracz. Rzad bezposrednio zatrudnia 25 000 partyjniakow na etatach na koszt podatkowicza. Wszyscy placa haracz. Posly i soltysy rowniez placa haracz i tak jest w calej administracji.

    A rozliczenia finasowego nie ma. Masz dostep do tej informacji to opublikuj tu na blogu.

    Ile Donek placi sobie z budzetu PO ? Ile PO sciaga z haraczu. Haracz rowniez pochodzi od podatkowicza. PO ma oczywiscie powod by rozrastac rzad i administracje do sciagaja haracz. Tak utrzymuja sie organizacje przestepcze. Jak wloska mafia.

    http://www.tvn24.pl/-1,1705569,0,1,start-do-sejmu-nie-za-darmo-do-20-tysiecy,wiadomosc.html

    Gratuluje umiejetnosci cytowania mnie. Jednakze czytaj i cytuj mnie w calosci. Wtedy bedziesz wiedzial jak Tusk sie mianowal.

  76. miłość której znawcą jest pan Fallicz nie ma koloru partyjnego. Natomiast jeżeli chodzi o dewiacje umysłowe i cielesne, to dziwnym trafem wystepują najczęściej u zwolenników partii radykalnych, typu PiS. Największy odsetek pedofili występuje wśrod duchownych, zwłaszcza katolickich. Oczywiście nie w Polsce panie Fallicz.

  77. Daniel Passent: 23.12. Przyznaję się do błędu. Powinno być ” Poziom bloga ostatnio wzrósł, W Ameryce biją Murzynów”. Mój nick natomiast pisze się z liter małych, „jasny gwint”.
    Pozdrawiam

  78. jasny gwincie !!!! jakiez beldy ty popelniasz !!!! powanze na tyle by Gospodarzowi zaklocic po wyborczy odpoczynek. Boj sie Boga ktorego nie ma.
    Ale Gospodarza rowniez nalezy pouczyc. PO i PIS to ten sam PO-PIS, bagno i zaraza. Zaglada Polski i cywilizacji. Epoka Kamienia nawet nie Sredniowiecza. A on (Gospodarz) tak sie stara oderwac PIS od PO.

    A ja mysle ze ‚murzyn’ piszemy z malej litery tak samo jak ‚prostak’. Ale przedewszystkim nie uzywamy slowa ‚murzyn’ bo rowniez nie uzywamy slowa ‚bialy’. Wymienianie rasy w stosunku do ludzi nie jest w modzie juz od co najmniej 50 lat.
    Ale badzmy rowniez wyrozumiali. W Polsce jest przeciez PO-PIS. Im dalej pokieruja Polska w Epoke Kamienia tym lepiej. (dla nich).

  79. Przyjrzyjmy się dobrze. Może znajdziemy naszych mędrców; TO lub Jacobskiego.
    http://wiadomosci.onet.pl/wideo/protesty-oburzonych-w-toronto,10538042,1,klip.html#

  80. Zadawanie ciekawych pytań nie zawsze idzie w parze z udzielaniem na nie wyczerpujących odpowiedzi.
    Taką trochę karkołomna próbę podjął występujący już na tym blogu Krakauer, w swoim artykule pt. „Oburzone dzieci w postkapitalistycznej mgle”, co można przeczytać pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1470
    Jestem ciekaw opinii naszego czołowego komentatora ekonomicznego z Kanady o tej próbie analizy, oraz opinii o tym co się tam wyprawia w pobliżu jego spokojnej Kanady.
    Z Toronto bliżej do Wall Street i do oceny bezeceństw i głoszonych herezji, które wyprawiają i głoszą protestujący na tej ulicy, przed świątyniami multikapitalizmu. Nie może być inaczej, jeśli podważa się święte prawo do zysku, które niektórzy posunęli do frazy, że chciwość jest uświęcona.
    Ale się porobiło, to tak jakby na Placu Świętego Piotra kontestowano boskość Chrystusa!
    Poniżej, kilka zdań przywołanego artykułu krakauera.
    […] Zachodnie koncerny, muszą ponownie kierować produkcję dóbr masowych i średniej jakości na zachód tak, aby zatrudniać „ludzi luźnych”. W przeciwnym wypadku koszty ich egzystencji załamią budżety zachodnich potęg.[…]
    […] W tym kontekście nie powinny dziwić protesty licznych oburzonych, którzy nagle zdali sobie sprawę, że są gośćmi i tanią siłą najemną we własnym kraju. Ich mieszkania przeważnie do nich nie należą, brak pracy powoduje, że grozi im pauperyzacja na niespotykaną dotychczas na zachodzie skale. Favele znane z krajów Ameryki południowej, zaczynają powstawać w parkach zachodnich miast.
    […] Póki koła gospodarki się kręciły, dopóty giełda generowała stały zwrot z inwestycji i wszyscy byli zadowoleni. Niestety mechanizm się zaciął i nie chce się naprawić.
    Wraz z utratą głównych źródeł dochodu zapewnianych przez zachodni system finansowy, najpotężniejsze gospodarczo kraje świata stanęły przed problemem pierwotnego generowania gotówki, czyli wprawienia w ruch mechanizmów, które wytwarzają wartość dodaną w gospodarce.[…]

    Jak te mechanizmy uruchomić, przy jednoczesnym wyeliminowaniu przyczyn obecnego narastającego kryzysu?
    Może Lech Wałęsa coś im tam doradzi?
    To nie żart, bo sedno leży w etyce, o czym nie raz pisałem przed laty.
    Złamano pierwotny etos protestanckiej powściągliwości przy nakazie bogacenia się z pracy. Módl się i pracuj zastąpiły słowa: bogać się za wszelką cenę.
    Pozdrawiam wszystkich z Krakowa, w piękny i słoneczny – chociaż zimny – poranek.

  81. Torlinie!
    Napisałem, że „Reszta kadry w Brukseli” w kontekście, że trudno znaleźć inteligentnego przeciwnika w obecnej ekipie PIS.
    A Ty słusznie przypominasz, że większość zginęła w Smoleńsku, zaczynając:
    Piszesz, że większość mądrych ludzi PiSu jest w Brukseli

    Pamiętasz słynne „Najważniejsze są kadry, kadry, itd.” (czy cos w tym stylu).
    Czy to było określenie inteligencji?
    Pozdrawiam

  82. Kawa na ławę
    Pan Kalisz przed chwilą machał rękami, wypominając p. Tuskowi zdanie z konferencji prasowej, że nie będzie zgody na konkurencję instytucji państwowych. Przypominał dalej konstytucyjny zapis o istocie trójpodziału władzy. Robił p. Kalisz z premiera ignoranta prawnego.

    Dla p. Kalisza nie ma różnicy między podziałem (w duchu tego punktu jest życzliwa współpraca i wzajemna kontrola) a konkurencją.

    A może ja, inżynier, czegoś nie zrozumiałem. Powtórka audycji wieczorem.

  83. Hm… odnoszac sie do uwagi Szanownego Redaktora w sprawie pisowni, pozwalam sobie poczynic pewna dygresje. Otoz gdyby jasny gwint zdecydowal sie na wybor wariantu przez male „m”, oznaczalo by to, ze uzywa danego slowa do okreslenia narodowosci, bo jak wiadomo, w takich przypadkach pisownia z duzej litery odnosi sie sensu stricte do zaznaczenia narodowosci. A o ile wiem, stosowanie tego slowa wlasnie do okreslenia narodowosci zostalo prawnie zabronione, a kazdy zakaz, w wypadku jego zlamania, pociaga za soba ryzyko poniesienia konkretnych konsekwencji prawnych. Natomiast nic mi nie wiadomo, zeby uzycie danego slowa zostalo zabronione jako okreslenie sensu largo, czyli odnoszace sie do pewnej kategorii pojeciowej z zakresu etyki spolecznej, nie obejmujacej jakiejkolwiek zbiorowosci narodowosciowej. Pragne takze zwrocic uwage, ze poza zaistnieniem ryzyka narazenia sie na reperkusje prawne, zakaz uzywania jakiegos slowa oznacza takze, ze slowo owo zostalo usuniete z formalnego nazewnictra, a jesli cos zostalo usuniete, to logika implikuje, iz jest to uznane za nieistniejace. A jesli cos zostalo uznane za nieistniejace, to oznacza ni mniej ni wiecej, ze tegoz nie ma. A jesli czegos nie ma, trudno zadac, zeby to zostalo wyrazone, no, przynajmniej nie publicznie i nie na szanujacym sie blogu politpoprawnosciowym. Podsumowujac: poniewaz wyraz ow zostal usuniety z nomenklatury slownej, trudno mi zgodzic sie z uwaga red. Passenta, ze – cytuje – „ „Murzynów” piszemy przez duże „M”, gdyz slowa, ktorego nie ma, w ogole nie piszemy.

    PS.
    No moze gdyby jasny gwint zdecydowal sie ujac swoje zdanie w ramach cytatu, moznaby zywic pewna nadzieje, ze sprawa moglaby przyjac bardziej pozytywny obrot, co zreszta nie jest zupelnie takie pewne, majac na uwadze, czym skonczylo sie cytowanie popularnego wierszyka dla dzieci jednego z naszych najslynniejszych bajkopisarzy, zyda zreszta. Pisze mala litera na wszelki wypadek – jako ze nie jestem „updated” na biezaco w krajowych kwestiach prawnych – aby nie dopuscic sie wykroczenia, na wypadek, gdyby slowo powyzsze zostalo objete zakazem, o czym narazie nic mi nie jest wiadomo. Czytalam natomiast, ze red. Michalkiewicz narazil sie na ostracyzm, uzywajac slowa „Judajczycy” w jednym ze swoich felietonow, nie pamietam tylko, czy literka byla mala czy duza.

  84. stasieku pisze:

    2011-10-15 o godz. 20:59
    ——————————–
    „@Sebastian, o 15:34 napisał w kontrze do głosów, które w lojalności wobec szefa nie widziały niczego zdrożnego:
    Absolutna lojalność wobec szefa, to tylko miara marności takiego kogoś
    Sebastianie, jak z takim sądem polemizować bez zdefiniowania „absolutnej lojalności”.
    Jeśli jest to przyzwolenie na czynność lubieżną, to zgoda.”
    ———————————————————–
    Szanowny Stasieku,

    „Absolutna lojalność” w retoryce blogowej, oznacza to co oznacza. Używamy tutaj często formy potoczocznej, i gdybyśmy weszli w manierę , jaką Ty sugerujesz- czyli definiowanie potocznego- to moglibyśmy się zapętlić w naszych „kuksańcach” formalno-treściowych. Sądzę, że wsparcie użytego przezemnie zwrotu, perspektywą PiS-owską , dostatecznie oświeca ten zwrot. W tej perspektywie wystarczy przypomnieć sobie choćby posłów Błaszczaka, czy Hofmana, a już się nam samo układa…
    W przypadku czynów lubieżnych, ja użyłbym racze zwrutu-„Absolutna uległość”.
    Oczywiście , obydwa takie przypadki, to pogranicze kultury feudalizmu, albo oznaki dość głębokich przystosowań dewiacyjnych. Na tym skończę, gdyż w tym momencie strefa ogólności się wyczerpała, i musielibyśmy pokusić się o wzogacenie rozważań o konkretne sytuacje, co nie mieści się już w obszarze aktywności na tym blogu.

    Pozdrawiam,Sebastian

  85. Szanowni Blogerzy!
    Wziąłem spóźniony przez blog i audycje TVN prysznic, aby się uspokoić.
    Przed wyjściem na spacer w słoneczne południe muszę coś oświadczyć.

    Ja, stasieku, ochrzczony ateista, posiadający katolicki, XIX wieczny grób rodzinny na Powązkach, syn, który pochował Rodziców z księdzem, w imieniu swojej całej, ochrzczonej rodziny ateistów, protestuję przeciwko traktowaniu nas, jak obywateli drugiej kategorii.
    Jesteśmy wszyscy państwowcami, głosowaliśmy na Platformę Obywatelską i domagamy się szanowania praw naszej, ateistycznej mniejszości.
    Będzie nas z każdym rokiem więcej, to proces związany z poziomem wykształcenia społeczeństwa i trendów europejskich. Istotne mniejszości, powinny być reprezentowane w parlamencie, co nie oznacza, że muszą rządzić, skoro są mniejszością.

    Janusz Palikot, być może gra na swoją prezydenturę w przyszłości, ale teraz otworzył setki tysięcy ust i za to mu chwała.

    UFFF… Wcisnąłem pedał patosu (T. Konwicki).
    Zwykle kpię z patosu. Starość nie radość, łzy wyciska.

  86. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A propos „polskiej Fukushimy” (czytaj: FOZZ) w kontekscie „tak dobrze jak jest dzisiaj w Polsce nigdy wczesniej nie bylo”

    Dlaczego tak sie nie stalo? To jest dopiero tajemnica…

    Domyslam sie, ze sponsorem RPP jest Coca-Cola Light
    Juz widze tego kibola z obstawa „anty-Wall-Street” – excuse ma …

  87. errata do mego wpisu z godz. 11.56

    jest: „Otoz gdyby jasny gwint zdecydowal sie na wybor wariantu przez male „m”, oznaczalo by to, ze uzywa danego slowa do okreslenia narodowosci”

    poprawnie mialo byc: „Otoz gdyby jasny gwint zdecydowal sie na wybor wariantu przez DUZE „m”, oznaczalo by to, ze uzywa danego slowa do okreslenia narodowosci”

  88. Tedzie!
    Kogo mogą zainteresować popłuczyny po Gilowskiej? Akurat tutaj strzelił kulą w plot, bo obydwie strony Świętokrzyskiej świetnie się dogadują i eksperci finansowi już dawno mówią, że w takim wypadku spekulanci dwa razy się zastanowią nad grą na spadek waluty, ponieważ skuteczna kontra spowoduje dla nich olbrzymie straty.

  89. jasny gwint,

    a Ty maszerowałeś w Krakowie ? A na Marszu Ateistów ?

    Powiedz mi na którym ze zdjęć jesteś.

    A może manifestowałeś razem z Młodzieżą Pijarską… ? 😉

    Nie zdziwił bym się…

    Pozdrawiam jak zwykle bardzo serdecznie.

  90. stasieku,

    twierdzenie, że w Smoleńsku zginął kwiat inteligencji pisowskiej (czytaj: zaplecze intelektualne Prezesa) stanowi moim zdaniem taki sam mit jak sam mit smoleński. Nie ma ludzi niezastąpionych i PiS z pewnością mógłby liczyć na nietuzinkowych intelektualistów, których idee mogłyby przysporzyć partii Kaczyńskiego nowych wyborców. Na przeszkodzie temu stoi sam Prezes, który otacza się (i będzie otaczać) intelektualistami na miarę swojego intelektu oraz temperamentu. Jakakolwiek odnowa w PiS-ie jest zablokowana przez Kaczyńskiego, jego dwór oraz przez koncepcje, jakie reprezentują oni jako całość (czyli jako Prezes plus podwładni). Kaczyński boi się zmian, nie lubi ich (patrz jego zachowanie w obcej skórze w czasie kampanii prezydenckiej oraz na konsekwencje dla nowatorów, autorów testowanych zmian u Prezesa), Kaczyński stał się zakładnikiem swoich tradycyjnych sojuszników z rydzykową tubą medialną na czele – tubą, która jest władna zniszczyć każdego, kto nie odpowiada w 100% wizjom Rydzyka. Jak w takiej sytuacji można mówić o budowaniu jakiegokolwiek zaplecza intelektualnego z prawdziwego zdarzenia ?

    Konserwatyzm oraz charakter ludowo-katolicki PiS same w sobie nie stanowią przeszkody w budowaniu nowoczesnej partii politycznej. Skuteczniejszą zaporę ku temu stanowi nadmierny centralizm w tej partii oraz wyniesienie na piedestał Kaczyńskiego – Prezesa, Wodza, Spadkobiercę oraz dziedzica (np. koncepcji Piłsudskiego). Wypadek pod Smoleńskiem niczego nie zmienił na lepsze czy gorsze w PiS-ie jeśli idzie o jakość zaplecza kadrowego tej partii. Byłby prawdopodobnie zmienił wtedy, gdyby w samolocie leciał nie Lech, ale Jarosław.

    Pozdrawiam

  91. Cytuje (bo mi sie podoba); http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1423
    Ekspansja lewactwa. Potrzebny antyPalikot
    “…Ruch Pali¬kota jest kla¬sycz¬nym przy¬kła¬dem par¬tii popu¬li¬stycz¬nej, wykre¬owa¬nej w podobny spo¬sób jak Samo¬obrona, przez tego samego speca od PR Pio¬tra Tymo¬cho¬wi¬cza. Pro¬ste hasła, nie¬skom¬pli¬ko-wane recepty mają być vade¬me¬cum na nara¬stjące pro¬blemy społeczno-gospodarcze Pol¬ski. Po pierw-sze trzeba zna¬leźć wroga, któ¬remu przy¬pi¬sać można winę za pogor¬sze¬nie sytu¬acji i nie¬po¬wo¬dze¬nia. Lep¬per krzy¬czał “Bal¬ce¬ro¬wicz musi odejść!”, a Pali¬kot będzie wrzesz¬czał “To wina bisku¬pów i ciem-noty w spo¬łe¬czeń¬stwie”. Jakie to pro¬ste, wręcz łopa¬to¬lo¬gicz¬nie pro¬ste. Wystar¬czy wyco¬fać reli¬gię ze szkół, zdjąć krzyż w Sej¬mie, zale¬ga¬li¬zo¬wać abor¬cję i zioło, pozwo¬lić homo¬sek¬su¬ali¬stom na mał¬żeń-stwa, a wszyst¬kie pro¬blemy pry¬sną niczym bańka mydlana — spad¬nie odse¬tek ludzi nie¬za¬trud¬nio-nych, wzro¬sną płace w budże¬tówce, itd. . Inni mówią o jakis pro¬gra¬mach oszczęd¬no¬ścio¬wych, zmia-nach w podat¬kach, audy¬tach, dere¬gu¬la¬cji, uży¬wają takich trud¬nych wyra¬zów. A kogo to obcho¬dzi. Jest zły biskup, on ma się dobrze, mieszka w pałacu, a kościoły się od prze¬py¬chu prze¬cież ugi¬nają. Wystar-czy ude¬rzyć w kato¬li¬cyzm. Pro¬szę pań¬stwa, ale to już było. Ponad dwa¬dzie¬ścia lat temu Polacy powie-dzieli NIE temu sys¬temu, tej reto¬ryce, temu spo¬so¬bowi postrze¬ga¬nia świata…
    Jest 9 paź¬dzier¬nika 2011 roku, tro¬chę po 21:00. Ruch Pali¬kota świę¬tuje wej¬ście do par¬la¬mentu. Janusz Pali¬kot dzię¬kuje za wspar¬cie Tymo¬cho¬wi¬czowi, o któ¬rym piszę powy¬żej i.… Jerzemu Urba¬nowi. Ten “dino¬zaur” pol¬skiej sceny poli¬tycz¬nej, piewca komu¬ni¬zmu i gene¬rała Jaru¬zel¬skiego stał się głów¬nym, ide¬olo¬gicz¬nym patro¬nem tej ini¬cja¬tywy. W kra¬jach w pełni zde¬ko¬mu¬ni¬zo¬wa¬nych, o sil¬nie ugrun¬to¬wa-nej demo¬kra¬cji taki czło¬wiek byłby ska¬zany na publiczny ostra¬cyzm, a u nas znów bry¬luje na salo¬nach i przed¬sta¬wiany jest jako auto¬ry¬tet. Dla¬tego opi¬nie wielu publi¬cy¬stów i naukow¬ców (np. z wczo¬raj dr Bar¬bary Fedy¬szak — Radzie¬jow¬skiej) o neo¬mark¬si¬stow¬skim i postu¬bec¬kim cha¬rak¬te¬rze tego ruchu uwa¬żam za jak naj¬bar¬dziej zasadne. Ludzie się zmie¬nili (to już nie byli człown¬ko¬wie PZPR), ale idea pozo¬stała ta sama. Pro¬gram libe¬ral¬nej lewicy euro¬pej¬skiej jest jedy¬nie fasadą, za która kryją się zupeł¬nie inne intencje…”
    by Maciej K. • 13 października 2011

  92. Sebastianie Szanowny, luuuzik…
    Zakończę temat świetnym cytatem z Twojego kawałka o 15:53.
    Na tym skończę, gdyż w tym momencie strefa ogólności się wyczerpała, i musielibyśmy pokusić się o wzbogacenie rozważań o konkretne sytuacje, co nie mieści się już w obszarze aktywności na tym blogu.
    Pozdrawiam najserdeczniej i do następnego tematu.
    PS
    Z Tobą lubię nawet troszeczkę off topics.
    (Niektórym wyjaśniam, że to nie jest dewiacja seksualna)

  93. Jakos wyjatkowo dziwacznie wpasowal mi sie poprzedni wpis…

    W momencie gdy na naszych oczach dogorywa pseudolewica SLD warto sie zapytac kto byl (bo juz nie jest poniewaz przestalo sie to oplacac…) jej zapleczem intelektualnym w szeroko rozumianym sensie i czy ludzie ci ponosza jakakolwiek odpowiedzialnosc za losy formacji lewicowej w Polsce – po skonsumowaniu korzysci swojego czasu.
    SLD byla w oczywisty sposob spadkobierczynia PZPR-u a zwlaszcza grupy Jaruzelski/ Rakowski/Kwasniewski/Miller/Oleksy/Urban/Passent itd to oni swietowali chwilowe sukcesy w wolnej Polsce i otrzymywali solidne okruchy ze stolu wladzy.

    Rzeczywistosc zweryfikowala brutalnie kawiorowa pseudolewice, ktorej symbolem byly neoliberalne kawalki Leszka Millera pisane swojego czasu dla Wprost…

    Tym zabawniejsza jest wyrazna proba przesiadania sie intelektualnego zaplecza na nowy lepiej sluzacy karierze woz czyli PO oraz dosyc zabawne proby podczepiania sie pod „lewice” Palikota…

    A propo’s tej tzw passentowej lewicy (nazywam ja tak bo to Pan Passent wlozyl ludziom Palikota porzucony sztandar lewicy – tak jakby Kwasniewski, Belka itp kiedykolwiek reprezentowali jakakolwiek lewice…) prosto w rece polskiego miliardera od produkcji alkoholu… robiac z niego mesjasza lewicy…

    Marek Poznanski to jeden z lewicowcow Pana Passenta
    – Ubiera sie jedynie w stroje zrobione wlasnorecznie ze skor jeleni i sypia glownie na drzewach.
    Marek zywi sie korzonkami i suszonym miesem…
    Zdobyl 16 640 głosów,

    8 razy wiecej niz inny dotychczas czlowiek redaktora Passenta lewicowiec filozof Jan Hartman.

    Podobno Marek ma zamiar zaprosic na drzewo innych przedstawicieli „lewicy”: Pana Kalisza ( nie ma obaw to bedzie potezny dab) i prezesa Belke.

  94. @jesny gwint, 09:29
    Nie przyjmij tego <jasny gwincie, jak pocałunku śmierci, ale ja kilkakrotnie prosiłem o pisanie stasieku z małej litery. Te „u” na końcu w moim nicku, zachęca do stosowania wołacza przy adresach do mnie.

    Lubię Ciebie czytać, jesteś wyrazisty i masz moją wdzięczność, przynajmniej za wyrażone kiedyś uznanie dla KTT.
    Jeśli mam postawić Tobie, dla równowagi, jakiś poważny zarzut, to będzie on dotyczył zaprzestania przez Ciebie czytania Polityki. To ciągle najważniejszy tygodnik, choć czasami po jego lekturze, nie chce się więcej gadać.
    ONI tam wszystko napiszą ładniej, choć czasami się z NIMI nie zgadzam.

    Ściskam prawicę, padam do stupiczek – to był głupi pogaj około 1958 roku. Prehistoria dla Ciebie a ja już wtedy wino w parku Żeromskiego piłem, jak jakiś głupi.

  95. bacha pisze:
    2011-10-16 o godz. 09:20

    Szanowna Pani Barbaro,

    Dziekuje za wyjatkowo taktowne i „dowcipne” przekrecanie mojego nazwiska.
    Zawieralo to jak ma rozumiec powazny i istotny dla Pani ladunek merytoryczny.

  96. Lucek pisze:
    2011-10-15 o godz. 18:41

    Hartman dostał mało głosow bo jest stosunkowo mało znany. Ma wyraziste opinie, ale nie wypowiada je emocjonalnie tylko bardzo spokojnie. A ludzie lubia emocje….”

    Rozumiem, ze Pan Hartman bral udzial w wyborach bo sie nadaje do polityki i wie co potrzeba zeby np. zdobyc glosy…
    A moze sie myle?

  97. Poparcie udzielone przez Obamę uwidacznia słabość władzy politycznej, również w Stanach Zjednoczonych. Oligarchowie finansowi to nie jest tylko cecha Rosji, w nie mniejszym stopniu jest nią dotknięta gospodarka amerykańska – tłumaczy Kozłowski.
    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/prof–kozlowski–oburzeni-odpowiedzia-na-fatalny-podzial-dochodow,83454,1,1.html

    Skoro profesor ma pogląd taki jak ja, to rosnę we własnych oczach……

  98. Kaligula uczynił senatorem swojego konia. Nie był to jednak sukces obrońców praw zwierząt tylko chęć upokorzenia parlamentu…;-)
    Dlatego argument o „pierwszej kobiecie, która…” to tylko śmieszny chwyt PR!:-(

  99. stasieku (16-10-g.12:53)
    Również „wciskam pedał patosu”.
    Co by dalej nie stało sie z Ralikotem i jego ruchem, jedno jest bezcenne: ulepił kulę sniegową i puścił ją w ruch.
    Mówiąc szczerze, nie głosowałam na Palikota tylko dlatego, że chciałam, by różnica głosów oddanych na PO i PIS była jak największa, oczywiście na korzyść tej pierwszej.
    Gratuluję tym, którzy – tak jak Kartka – zachowali się mniej zachowawczo, bo dzięki nim „cóś drgnęło”.
    Pozdrawiam_

  100. Premier Tusk rozpoczął grę o przyszłą prezydenturę dla siebie.Podejmując decyzje osobiście, pragnie stworzyć optymalne warunki do rządzenia w tak trudnym okresie.Musi otworzyć pole do podejmowania drastycznych decyzji stabilizujących finanse publicze.Jeżeli w sprzyjajacych warunkach
    kursowym,odbędzie się to w miarę bezboleśnie, zmienię preferencje i oddam na niego głos.Lewica zapatrzona w siebie,już taką szansę zmarnowała.

  101. ANDRZEJ FALICZ pisze, że lewica passentowa może znaleźć jakieś sprawy typu „równo-uprawnienia miłości do-odbytniczej”. Uprzejmie proszę o utrzymanie swojej agresji i obsesji choćby na minimalnym poziomie kultury. W przeciwnym wypadku podzieli Pan los Sławomirskiego.

    WITOLD: Nie rozumiem Pańskiego pytania: Czy chodzi o to, co myślę o „Polityce” lat 70-80, czy o „Polityce” dzisiejszej? Pozdrawiam!

  102. Wydaje mi się że Polska i PO ma wielką szansę.
    Oto prognozy Antykassandry i antynaukowca- pani Staniszkis,
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/staniszkis-bez-kaczynskiego-pis-sie-rozsypie,1,4882001,wiadomosc.html

    Jak wiemy, dotychczas NIGDY jej słowa się nie sprawdziły…..

  103. Jacobsky (16-10-g.15:21)
    Też uważam, że wypadek pod Smoleńskiem (oczywiście poza śmiercią prawie stu osób) niczego nie zmienił. LK i tak nie zostałby prezydentem, a jedne z ostatnich indywidualności PIS, jak Natali Świat, zostałyby przez Prezesa Zbawiciela, raczej wcześniej niż później, zmiecione z pisowskiej sceny, podobnie jak niepokorna grupa z Kluzik na czele.
    Zbawiciel jak to zbawiciel ma swoich wiernych wyznawców, których przybywać chyba nie będzie, a wprost przeciwnie.
    Polska skręca na lewo (cokolwiek to dzisiaj znaczy), jak zauważył niedawny pisowiec, pan Kowal. Jeśli nie w stronę Palikota, to gdzieś w okolicę jeszcze nierozpoznaną.

  104. Poziom bloga wzrosl niebezpiecznie dlatego Gospodarz zdecydowal sie interweniowac . Postaram sie pomoc spelniajac niespelnione obiecanki – cwiczac charakter (czego sie nie robi dla…). Moze sie uda pojsc w slady narciarza ale w tym wieku …. .

  105. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-16 o godz. 15:43

    „W momencie gdy na naszych oczach dogorywa pseudolewica SLD warto sie zapytac kto byl (bo juz nie jest poniewaz przestalo sie to oplacac…) jej zapleczem intelektualnym w szeroko rozumianym sensie i czy ludzie ci ponosza jakakolwiek odpowiedzialnosc”

    Gospodarzu,
    trudno powiedziec, ze aparat PZPR nie nabil spoledczenstwa w d..bytnice i to bez wazeliny – prawda?

    Ja np. tak zrozumialem A. Falicza i to co chcial miedzy wierszami przekazac
    Rozumiem Pana kulturalna podniete …

    „”Majstersztykiem propagandowym postkomunistów było określenie FOZZ mianem „największej afery III Rzeczypospolitej””
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111015&typ=my&id=my07.txt

  106. Ubawiony,
    tu chyba nikt nie chce zrozumieć, o co chodzi w Twoim dowcipie z koniem.
    Idź może rechotać na jakieś inne forum.

  107. Daniel Passent pisze:
    2011-10-16 o godz. 17:20

    ANDRZEJ FALICZ pisze, że lewica passentowa może znaleźć jakieś sprawy typu „równo-uprawnienia miłości do-odbytniczej”. Uprzejmie proszę o utrzymanie swojej agresji i obsesji choćby na minimalnym poziomie kultury. W przeciwnym wypadku podzieli Pan los Sławomirskiego…”

    Oczywiscie przyznaje, ze bylo to byc moze dosadne – nawet liczylem pozniej na moderatora gdy juz poszlo… slowa byly chyba powszechnie uzywane…? –
    ale nie zgadzam sie z diagnoza jakoby byl to przejaw agresji albo obsesji…bo niby dlaczego i w stosunku do czego lub kogo?

    Byla to oczywista (choc dosadna) sugestia, ze elity i publicysci tzw. „lewicowi” rozmywaja sprawy rzeczywiscie istotne przy pomocy marginaliow, typu preferencje seksualne, ktore istniejac od tysiacleci nagle ze spraw prywatnych – z alkowy – wyszly nie wiadomo czemu na ulice. POrozaicznosc preferencji seksualnych mialy ilustrowac prozaiczne slowa.
    Byla to rowniez dosadna ocena proby indetyfikacji i przedefiniowania lewicowosci jako ruchu walczacego o liberalizm obyczajowy raczej niz spolecznie wrazliwgo – co wedlug mnie jest DUZO wazniejsze.

    Byla to satyra z naszego „lewicowego” prezesa banku- rownie socjalistycznego…jak francuski satyr DSK -i naczej mowiac z calej falszywej formacji.

    Ani tu obsesja ani agresja – tylko pare dosadnych slow majacych zobrazowac dwulicowosc.

    Sugerowanie obsesji i agresji uznaje za probe odwrocenia uwagi od meritum i sprowadzenia go w rejony personalnych wycieczek z lekko jedynie zawoalowanymi psychiatrycznymi dygresjami ad personam.

    Jakze bym sie ucieszyl z czegos lewicowego od lewicowego publcysty…
    Lewica podobno z racji swoich korzeni nie stroni od silnych sformulowan…
    dalekich od botonkaszanki…

  108. Jak charakter jast funta klakow nie wart to zaden narciarz nie pomoze
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,116483,10479263,Sejm___miejscem_kultu_.html
    Podobno p. prof. ma byc znow jakims ministrem ale chyba nie bedzie latwo nim zostac.

  109. Pan red.Passent

    Napisal Pan, ze min.Kopacz „To dzielna i twarda osoba.” Czy byloby uprzejmie napisac, ze red.Passent to dzielna i twarda osoba ? Nie moge znalezc po polsku, ale to sie nazywa „patronizing somebody”. To stawia min.Kopacz nizej, akcentuje wyzszosc mowiacego o danym czlowieku. W dodatku – o kobiecie ? Seksizm oczywisty ! Spodziewam sie sprostowania.

    Z szacunkiem i stala sympatia, Kleofas.

  110. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-16 o godz. 16:04

    Prof,…’Hartman dostał mało głosow,…’. Niestety to dowod jakze zalosnego stanu intelektu polskiego spoleczenstwa. I to gdzie ? W Krakowie centrum kultury polskiej. Nie, teraz wypada napisac bylego centrum kultury polskiej. Polska kultura ma szanse przetrwac tylko za granica. Gdzie zlowieszcze media i propaganda rezimu nie docieraja.

    Ta transforamcja nie przyszla znikad. To juz 22 lata systematycznego oglupiania spoleczenstwa w kraju gdzie wiedza i nauka staly wrogami wladzy. Media oczywiscie przescigaja sie w tym procesie pomagajac rezimowi w wychowaniu spoleczenstwa na tle ktorego rezim wyglada inteligentnie. Jest niefortunne ze Polityka rowniez bierze w tym udzial niszczac swoj ‚brand’ powaznej publikacji.

    I to dlatego prof Hatman dostaje mniej glosow od wrzeszczacej tensseksualistki. Spolecznstwo stracilo zdolnosc rozpoznawania wartosci.

    jasny gwincie trzymaj sie tam w Krakowie jak najlepiej w swej racjonalnosci. Wspolczuje.

  111. axiom1 pisze:
    2011-10-16 o godz. 09:19

    Na stronach PKW nie ma zadnych informacji, zadnych spawozdan finansowych partii politycznych. Jest tylko taka strona ‘spawozdania finasowe partii’ na ktorej nie ma zadnych finasowych informacji.
    Nie wiem o co Ci w końcu chodzi. Jeśli chcesz sprawozdań finansowych takich o jakich jest mowa w ustawie o rachunkowości, to rzeczywiście takich tam nie ma. Są tam informacje finansowe wymagane ustawą o partiach politycznych takie jak choćby ta mówiąca o źródłach pozyskania środków finansowych przez partie
    http://pkw.gov.pl/gallery/23/05/40/230540/spr_fin_za_2010_EwP_131.pdf
    Co do kundli to proponuję się zastanowić kto na tym forum tylko jazgocze i gryzie po kostkach.

    Gdyby PO chciala zlikwidoawac finasowanie partii politycznych z budzetu to co najmniej zaproponowali by odpowiednia ustawe. Tego nie zrobili.
    Hmm. Pod poniższym linkiem projekt ustawy o czasowym wprawdzie (ale zawsze) zawieszeniu finansowania partii przez budżet państwa. Przepadł w pierwszym głosowaniu.
    http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/1733.htm
    Wcześniej PO zaproponowała projekt innej całkiem ciekawej ustawy zgodnie z którą partie nie byłyby finansowane z budżetu tylko z 1% podatku dochodowego. Każdy płacący podatki obywatel sam decydowałby na jaką partię chce przekazać 1% podatku i czy w ogóle chce dokonać takiej darowizny. Projekt ten również przepadł w pierwszym czytaniu.
    http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/764.htm

    Rzad bezposrednio zatrudnia 25 000 partyjniakow na etatach na koszt podatkowicza. Wszyscy placa haracz. Posly i soltysy rowniez placa haracz i tak jest w calej administracji.
    Już pisałem wcześniej. Jak masz takie informacje to zgłoś to do organów ścigania, a nie zasmradzasz forum.

    Jednakze czytaj i cytuj mnie w calosci. Wtedy bedziesz wiedzial jak Tusk sie mianowal.
    Ale Ty nic na ten temat nie pisałeś. Powoływałeś się tylko na jakąś bliżej mi nie znaną dziennikarkę, którą najwyraźniej z jakichś sobie tylko znanych powodów uważasz za wybitną znawczynię prawa konstytucyjnego. 😀

  112. W sprawie kotla i garnka to chcialbym zauwazyc, ze
    co do agresji i obsesji to widze ja na tym blogu glownie w stosunku do PiS-u…

  113. Prezes jest zapiekłym kinomanem; widział wszystko albo prawie wszystko, a nawet o tym, czego nie widział, ma sporo do powiedzenia. Czasami jednak subtelnie się myli, jak wtedy, gdy utrzymuje, że obejrzał film Claude’a Leloucha „Kobieta i mężczyzna” wyłącznie dla Brigitte Bardot. Rozumiem to, bo ja bym dla Brigitte Bardot też zrobił literalnie wszystko, nawet obejrzałbym film, w którym ona nie występuje. W filmie Leloucha gra bowiem Anouk Aimée, a nie boska BB.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,10480040,Co_zrobil_Jaroslaw_Kaczynski_dla_Brigitte_Bardot.html#ixzz1axtgMHjE

    Jednak pojawia się niejakie podejrzenie, że bataliony kibiców Legii mogłyby potem rozpocząć walkę z batalionami kibiców Lecha, pułki kibiców Wisły Kraków uderzyłyby na pułki Cracovii, oddziały patriotów z ŁKS-u krwawo walczyłyby na Piotrkowskiej z brygadą piechoty Widzewa, cała Łódź spłynęłaby krwią, na Westerplatte broniłaby się placówka Lechii Gdańsk przed nacierającymi oddziałami śląskich, ergo niemieckich, jednostek Ruchu Chorzów. Generał „Staruch” i generał „Litar” to mogłyby być w naszym narodowym panteonie postaci nie mniejsze niż generał Żeligowski czy generał Anders. Dla Jarosława Kaczyńskiego zostawiam w tym filmie skromną, ale ciekawą rolę Marszałka i Naczelnika Państwa.

    ———————-

    Muszę przyznać, że to poruszająca wizja……..
    I świetny tekst.
    Niestety, pan Romaszewski poniósł klęskę popierając kibiców , w starciu z ludźmi nie opowiadającymi się za żadną drużyną. Generałem tłuszczy nie zostanie. Kaczyński marszałkiem też…….
    I nie żałuję.

  114. Andrzej Falicz jak Jadwiga Staniszkisz: wciąż nie może przetrawić, że PiS nie zdobył wystarczającej ilości głosów aby rządzić w Polsce, z tym że Staniszkisz, w przeciwieństwie do Falicza daje raczej łagodny upust swym frustracjom. A. Falicz za to kopie na lewo i na prawo, ale bardziej na lewo, jako że A. Faliczowi najwidoczniej najłatwiej kopać leżącego.

    Bardzo dobrze, że z kierunku „na prawo od ściany” padają płomienne apele o zmontowanie anty-Palikota, co skwapliwie podchwytuje A. Falicz. Ano zobaczymy jak ta prawica „na prawo od ściany” jednoczy się, przechodzi ponad podziałami, itp. Widzę np. duet Wielomski-Cejrowski… Ufff. Zobaczymy jak rzeczywistość zweryfikuje tę prawicę „na prawo od ściany”, która deklaruje, że bój z Palikotem będzie bojem na śmierć i życie, jak tego chce Terlikowski.

    I pewnie pójdą oni wszyscy, wpsarci przez A. Falicza, w ten „Bój to jest nasz ostatni…” prawicy „na prawo od ściany”, pójdą przy okazji strzelając sobie po cichu w plecy (co w sumie odpowiada ich wersji tego, co A. Falicz nazywa „miłością do-odbytniczą”: atakować od tyłu), bo co jak co, ale wszystkiego można się spodziewać po prawicy „na prawo od ściany”, ale nie solidarności i jedności, nawet w obliczu „śmiertelnego” wroga, jakim jest dla niej Palikot.

    Zdaje mi się, że chłopaki z prawicy „na prawo od ściany” mocno przeliczyli się ze swymi możliwościami. To dobrze. Pozostaje tylko powiedzieć im przysłowiowe „Krzyżyk na drogę”.

  115. Jeszcze raz o Wall Street protests.

    Entuzjazmu kolegów piejących z zachwytu, że coś wielkiego się właśnie sie zaczęlo nie podzielam. Podejrzewam, że nadrzędnym motywem jest udowodnienie Medrcom z Toronto ( oraz okolic, promien 3 tys. kilometrow), ze ich porzadek bankrutuje. Mala rzecz a tak cieszy.

    Ruch na WS jest spontaniczny, w zalozeniu słuszny – ale jak na razie niecelny. Ramy legislacyjne systemu finansowego nie sa kreowanie na Wall Street ale w Washington DC. Zaatakowanie tamtejszej armii 30 tys. legalnych szmalcownikow zwanych lobbystami oraz ich wiernej sluzby (Kongres, Senat) powinno byc clue tejze calej zabawy.

    Jezeli ruch na WS odnajdzie sensowny kierunek dzialania oraz pojawi sie lider – jestem za. System pilnie potrzebuje reform ale nie burzenia, radosc, ze banki upadna a kapitalizm zgnije jest prozna. Odlozmy oczekiwanie na salwe z Aurory na inne tysiaclecie.

    Odnosnie planow L. Walesy: nie tak dawno wystapil w USA jako goracy sojusznik kandydata Tea Party na gubernatora Illinois. Byc moze poprzez bezmyslnosc ( albo niedoinformowanie) w sposob bierny poparl herbaciana mantre: obciete fundusze socjalne, edukacyjne, likwidacja pomocy medycznej dla ubogich oraz wstrzymanie zasilkow dla bezrobotnych. Wystapienie Walesy wsrod mlodego tlumu bedacego antyteza programu Tea Party zapowiada sie jako dowcip roku.

    PS. Dobra wiadomosc dla jasnego gwinta : Kanada wraz z jej kapitalizmem idzie na dno. Odwiedzajac niedawno Vancouver, trzykrotnie podano mi moja ulubiona potrawe ( dorsz smazony z kartoflami ) – na gazecie.
    Tak, po chamsku – na gazecie, oni sa wieki cale za nadwislanska hoch kultura! W parku nazwanym imieniem zlowrogiego barona-wyzyskiwacza Stanleya widzialem masy koczujacych rodzin z dziecmi. To na pewno bezdomni.

  116. Jeszcze tylko małe skojarzenie.
    Pani Staniszkis, Kurtyka, Kaczyński, mówią o NARODZIE który przegrał ze społeczeństwem. Coś w tym jest……

    Sam pamiętam czasy kiedy wołano:
    NARÓD, PARTIA!!!
    Pewnie z lat młodości im to utożsamianie tych dwóch terminów zostało.
    Likwidację złogów Gomułkowsko- Gierkowskich powinni zacząć od siebie?

  117. Jacobsky pisze:
    2011-10-16 o godz. 19:16 …’

    Panie Jacobsky,

    pisalem na tym blogu przed wyborami, ze PiS nie ma najmniejszych szans wygrac z PO – moze sobie Pan sprawdzic.

    Gdyby sie Pan wczytal ze zrozumieniem to dowiedzialby sie Pan, ze od dluzszego czasu bronie prawdziwej lewicy jak lwica male lwiatka przed farbowanymi lisami i oportunistami ponadustrojowymi.

    Jezeli ma Pan zludzenia co do „lewicowosci” miejskiej samoobrony Palikota to gratuluje…
    Niech pan poczeka to sam Pan zobaczy.
    Zbieranina bezideowych znajomkow doczepiona do medialnego pajaca z kasa lecaca na populizmie i zmeczeniu ludzi skorumpowana klasa polityczna to nie jest lewica.
    To kolejna zmarnowana szansa to zajete miejsce tak jak wczesniej przez bezideowych karierowiczow SLD tak dzisiaj przez ludzi od Palikota.

    A kto to popiera?
    „lewicowy” publicysta jak zwykle…

    To oni a nie PiS robia najwieksza szkode lewicy.

  118. @mag, 17:15
    Miałem zbliżona motywację. Popatrz na podobne ruchy w Europie. Palikot nie odkrył prochu. Palikot czuje rynek polityczny a w jego nieprzewidywalności widzę też plusy dodatnie.
    Mag, Córeczko, dlaczego Ciebie nie było? Bałaś się starych? Telegraphic to gościu, który może robić za modela w klasie „średni wiek”, dowcip staruszka nie pozwala zauważyć, że butelka pusta, a o mnie szkoda gadać.
    Pozdrawiam ciepło, nie kryj się za kurtyną, wierna publika czeka.

  119. Falicz 18.25
    Nie wiem dlaczego pan Falicz sie tłumaczy ze swego genetycznego chamstwa i agresji połaczonej z obsesją.
    Przecież w rzeczywistości „satyra” pana pomywacza na zmywaku w muzułmanskiej Arabiji nie mogła zabrzmieć inaczej.

  120. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-16 o godz. 18:25
    Daniel Passent pisze:
    2011-10-16 o godz. 17:20
    „ANDRZEJ FALICZ pisze, że lewica passentowa może znaleźć jakieś sprawy typu „równo-uprawnienia miłości do-odbytniczej”. Uprzejmie proszę o utrzymanie swojej agresji i obsesji choćby na minimalnym poziomie kultury. W przeciwnym wypadku podzieli Pan los Sławomirskiego…”
    Oczywiscie przyznaje, ze bylo to byc moze dosadne – nawet liczylem pozniej na moderatora gdy juz poszlo… slowa byly chyba powszechnie uzywane…? –
    ale nie zgadzam sie z diagnoza jakoby byl to przejaw agresji albo obsesji…bo niby dlaczego i w stosunku do czego lub kogo?”

    Mój komentarz

    Autorze, zostałeś napomniany bardzo uprzejmie i stanowczo i nie chodziło bynajmniej w tej przestrodze Redaktora Passenta tylko o ten jeden jedyny niefrasobliwy komentarz.

    Rozchodzi się o całą Twoja twórczość blogową, w której wycieczki ad personam (bardzo często niewybredne) w stronę Redaktora zajmują poczesne miejsce.

    Scharakteryzowałem w którymś z komentarzy ustawiczne czepianie się przez Ciebie życiorysu Redaktora, etykietowanie go (aluzyjne, pośrednie) w konotacji ze zdarzeniami i działalnością osób wyraźnie ocenianych przez Ciebie Autorze jako wrogie krajowi i interesowi nas prawdziwych patriotów, wręcz ustawianie redaktora jako osobę obcą, nieprzystająca do nas, usiłującą wplątać nas w nieprawdziwy swój wizerunek, itd., na co odpowiedziałeś niby żartobliwą akceptacją, że tak – czynię to w imię czegoś tam, w której nie byłem w stanie się dopatrzyć ani żartu ani faux pass.

    Sądzę, że poszanowanie dla swojego słowa powinno być wartością tego blogu.

    Pzdr, TJ

  121. Andrzej Słupski pisze:
    2011-10-16 o godz. 18:31

    Niestety nie widac ile PO zbiera z haraczu. A haracz zbieraja. Podaje link jeszcze raz; http://www.tvn24.pl/-1,1705569,0,1,start-do-sejmu-nie-za-darmo-do-20-tysiecy,wiadomosc.html

    Fragment; „Kandydatom na posłów (PO) regiony często potrącają 20 procent wpłat na kampanię. Europarlamentarzyści, posłowie i prezydenci miast oddają PO jedynie od 200 do 500 zł miesięcznie. Przy okazji wyborów na partię łożą też pracownicy spółek skarbu państwa. Na przykład Zbigniew Papierski, bliski współpracownik ministra Grabarczyka i prezes podległej mu pocztowej spółki Postdata, w zeszłym roku przelał na konto Platformy 10,6 tys. zł.”

    W 2010 PO dostala 40 mln zl z budzetu rzadu na swe istienie plus dodatkowe 32 mln zl na wybory. Byly wybory prezydenckie i samorzadowe.

    PO dostala wiec 72 mln zl bezposrednio z budzetu plus haracz plus skladki i inne dotacje. Przypuszczm ze pod naglowkiem ‚przychody od osob fizycznych’ 20 mln zl pochodzi z haraczu. To tez sa pieniadze podatkowicza choc nie bezposrednio wplacone do PO. W sumie PO dostala w 2010 92 mln zl od podatkowicza.

    W 2011 sytuacja jest na pewno podobna. Podczas gdy PO grabi podatkowicza o kwote rzedu 92 mln zl partia Palikota (i inne partie poza Sejmowe) nie dsotala nic z budzetu. I to ma byc demokracja ???

    Jest oczywista oczywistoscia ze gdyby reguly gry byly rowne dla wszystkich i Palikot rowniez mial 92 mln od podatkowicza wyniki wyborow bylyby zypelnie inne. Dlatego uwazam ze PO sprawuje wladze nielegalnie. Bo nic nie wygrali, kupili wyborcow, wymanipulowali, i wycwaniakowali wladze.

    Zlodziejski system (bo nikt sie podatkowicza nie pytal) pracuje tylko dla partii ktore juz sa w Sejmie.

    Pomijajac fundusz wyborczy PO zgromadzila 49.9 mln zl w 2010 (w tym 40 mln zl bezposrednio z budzetu rzadu). W podanych oswiadczeniach nie ma absoutnie nic na temat jak te pieniazki zostaly wydane.

    Ile dostal Donek Tusk? Czy zaplacil podatek ? Sprawuje on rowniez funkcje dyktatora PO. Przeciez nie za darmo. A jest dyktatorem dozywotnim. ‚Wybory’ wladz w PO (i innych partiach) sa farsa. Podatkowicz rowniez za to placi. A wiec Tusk dostaje wynagrodzenie na podstawie wyniku wyborczego w PO ktory byl farsa. !!! Skandaliczne !!!

  122. Mag!
    Gdzie Polska skręca na lewo? Zobacz wyniki PO, PiS i PSL! Gdzie Ty widzisz skręt w lewo? Palikot?
    Kleofasie!
    To już w Twoim wydaniu zaczyna być poprawność polityczna jako satyra, czyli zdecydowana przesada. Powiedzieć o kobiecie, że jest dzielna i twarda – to jest seksizm? To jak nazwiesz powiedzenie, że kobieta ma ładne cycuszki – to jest seksizm do sześcianu? Ludzie, brońmy się przed naprawiaczami tego świata.
    Axiom1!
    Już Ci Andrzej Słupski odpowiedział. Jan Hartman jest naukowcem, etykiem, a nie jest politykiem. Mamy prawo na niego nie głosować, a uwielbiam takie teksty: „żałosnego stanu intelektu polskiego społeczeństwa. (…) Polska kultura ma szanse przetrwać tylko za granicą. Gdzie złowieszcze media i propaganda reżimu nie docierają. Ta transformacja nie przyszła znikąd. To juz 22 lata systematycznego ogłupiania społeczeństwa w kraju, gdzie wiedza i nauka stały wrogami władzy”. Piękne, powinieneś jeszcze napisać o przypadkowym społeczeństwie, które nie dorosło. A piszesz bez polskich znaków, to skąd wiesz, że jesteśmy ogłupiani? Bo nie myślimy tak jak Ty?

  123. Panie Redaktorze,
    Dziwi mnie ten szum medialny, jaki powstał po wyborach na temat stanowisk, zmnian, bądź niezmian w rządzie… etc etc…
    Zwalam to na karb tego, ze po raz pierwszy w wolnej Polsce, wybory wygrała ta sama partia (ba – koalicja !!) i w sensie politycznym pozostało w kwestii pytania: Kto ma rządzić?? – to samo… czyli, ze wyborcy dali mandat temu rządowi na dalszą pracę.
    Więc pierwsza reakcja Premiera mnie nie dziwi. Mamy Prezydencję i mandat na dalsze rządzenie, więc nie musimy nagle zmieniać złych ministrów, przetasowywać rządu (nawet Prezes PiS przyznał rację w tym względzie).. a mamy chwilę nad porządną rekonstrukcją rządu na kolejne cztery lata.
    Pytanie zasadnicze brzmi inaczej i wiele osób to słusznie powtarza. Czy ten czas zostanie wykorzystany na stworzenie skutecznego rządu i skuteczne rządzenie i reformowanie Polski przez cztery kolejne lata.
    Jesli nie… to nawet nie jest ważne, czy Prezes załapie się na swój rząd i totalną rozprawę nie tylko ze swoimi osobistymi wrogami, ale i tymi wszystkimi, którzy mu się nawiną, nawet jeśli dobrze mu życzą… ale na to, czy za cztery lata będziemy żyli w kraju, gdzie będziemy się czuć na tyle dobrze, aby sfrustrowanym mścicielom nie oddawać władzy….
    Na razie, słabo to widzę… znowu pomysł na Polskę sprowadza się widać do tasowania, kto ma gdzie być… a nie co ma zrobić… To prosta droga do tego, aby władzę objął jakiś człowiek, który pokaże, że najprostsza jest … linijka… i nas pod nią poustawia…

  124. axiom1 pisze:
    2011-10-16 o godz. 18:30

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-16 o godz. 16:04

    Prof,…’Hartman dostał mało głosow,…’. Niestety to dowod jakze zalosnego stanu intelektu polskiego spoleczenstwa…”

    Niestety Panie axiom jest dokladnie odwrotnie – to nie nieudane spoleczenswo jest winne.
    To jest zalosny stan intelektu naszych elit.
    Niech Pan nie zpomina kto tu jest ogonem a kto psem…

    Hartman za namowa i przyklaskiwaniem tym wlasnie elit startowal do parlamentu nieudanego spoleczenstwa, innego nie ma… to kolejny dowod na to, ze elity te zyja w innym fikcyjnym swiecie.

    Ja pomywacz (wedlug absolwenta) z arabii moglem przewidziec kleske Hartmana a ‚analityk ” i publcysta polityczny z kilkudziesiecioletnim doswiadczeniem widzial w nim szanse na odrodzenie sie zwiazku zawodowego bylych beneficjentow PRL…

  125. Jeszcze trochę o zwycięskich wojnach. Zupełnie przypadkiem brałem dziś udział w wielkim spotkaniu około 300 osób, prawdziwej elity krakowskiej, w tym dwóch biskupów z Pieronkiem i jeden generał. Zachęcano do wsparcia nowego stowarzyszenia ofiar ekip ekspedycyjnych polskich żołnierzy w wojnach w Iraku i Afganistanie. Pierwszy żołnierz ranny w Iraku prezentował swoje rany, blizny, bóle i cierpienia. Twierdził, że to za ojczyznę, a ojczyzna nie dba o niego, on musi cierpieć do końca życia. Do końca życia on i kilkuset innych dotychczas rannych lub poległych chyba najemników będzie opłacanych przez rząd i zanosi się z wyżebranych datków społeczeństwa. Czyje to są wojny, w czyim interesie aby oprócz ogromnych kosztów samej agresji opłacano jeszcze ofiary i kombatantów? To grabieżcze wojny Ameryki, a ceną ich jest ropa, ogromne ilości darmowej ropy pożeranej przez pasożyta. W imię czego biedny i służalczy kraj musi płacić za czyjeś zyski, czyjąś agresję i nieszczęścia zniewolonych narodów.

  126. ” Zupełnie przypadkiem brałem dziś udział w wielkim spotkaniu około 300 osób, prawdziwej elity krakowskiej, w tym dwóch biskupów ..”
    Sz. Gospodarzu niesmialo zwracam uwage na poziom bloga . To juz nie jest tylko jakies chwilowe wachniecie niczym (za przeproszeniem) na W. Street w celach spekulacyjnych.
    (Moj charakter ? Najwyrazniej juz z niego nic nie bedzie )

  127. duende
    Cos jest najwyrazniej na rzeczy . Juz pare lat temu w Burnaby (pare km od Vanc. ) trzeba bylo jesc jakies gotowane albo smazone chinskie nie wiadomo co , podawane na bambusowych (?) … tego nawet nie mozna nazwac talerzami . Zamawiac trzeba bylo pokazujac palcem bo caly „jadlospis ” byl tylko w tych ich robaczkach . Jedzonko tez przynoszono w bambusowych , tyle , ze koszykach. Po angielsku „mowil” (kilka slow ) tylko wlasciciel tego przybytku. Pozdrawiam
    Ps. Nad wiazdem do osiedla Indian (kanadyjskich) wianuszek wiszacych na lince butow.

  128. ‚Nad wjazdem” !

  129. jasny gwint pisze:
    2011-10-16 o godz. 21:43

    A bo to pierwszy raz?
    San Domingo pierwowzorem…..
    Psy wojny przynajmniej dbają o siebie, państwo o swych żołnierzy niekoniecznie……..

  130. duende pisze: 2011-10-16 o godz. 19:36
    Osobiście nie pieję, a ci którzy choć minimalnie się sprawą 99% zajęli na tym blogu, też raczej okazują tylko radosne zdziwienie.
    Nikt z życzliwych ( w przeciwieństwie do wrogów) nie ma pojęcia jak się to rozwinie i czy kiedykolwiek powstanie z tego ruch z liderem (liderami). Poza Grecją gdzie młodzi i starzy oburzeni leją się z policją ile wlezie, w pozostałych krajach protesty przyjęły formy dotąd na taką okoliczności niespotykane.
    I cóż ma począć krezus Bloomberg, przecież nie wypada mu polecić policji pałowania grzecznie zachowującej się młodzieży za to, że zajęła więcej niż połowę chodnika ( i tak gość jest skończony).
    Na mojego nosa nie przekształci się ten protest w formalną partię z przywódcami, wystarczy że zgromadzi wystarczająco dużo sympatyków, którzy mogą zmienić składy parlamentów i rządów.
    Przypomnę też, że główne postacie 68 roku przebrały się w garnitury polityków dopiero po jakimś czasie, a zanim to nastąpiło, doszło do zmiany myślenia i postępowania polityków będących u władzy. Niektórzy tego nie zrozumieli, więc odeszli od zaraz.
    Dobrze zauważyłeś, wczorajsi objaśniacze „doskonałego porządku gospodarczego” jakoś przycichli, nic nam już nie tłumaczą, a przecież tyle wiedzieli.
    Pozdrawiam

  131. KLEOFAS: Nie widzę niczego złego w napisaniu o Pani Ewie Kopacz, że jest osobą dzielna i twardą. Nie mialbym nic przeciwko temu, żeby ktoś inny tak napisał o mnie lub o kimkolwiek. Przeprosin nie będzie.

  132. axiom1 pisze:
    2011-10-16 o godz. 20:47

    Jest oczywista oczywistoscia ze gdyby reguly gry byly rowne dla wszystkich i Palikot rowniez mial 92 mln od podatkowicza wyniki wyborow bylyby zypelnie inne. Dlatego uwazam ze PO sprawuje wladze nielegalnie.
    To sobie uważaj. Tylko uważaj by Ci żyłka nie pękła, bo Twoje uważanie większość ma gdzieś.
    A póki co informuję, bo zapewne nie wiesz, że w kadencji 2001-2005 będąca w opozycji PO nie dostała ani grosza subwencji. To pewnie kolejny przyczynek do nielegalności władzy PO. No bo skoro osiągnęła taki sukces bez subwencji to na pewno kryje się za tym jakiś przekręt. 😀 A póki co, Prezes się kłania.

  133. Co prawda już moją opinię na temat p. Ewy Kopacz napisałem parę dni temu obok, ale powtórzę, ponieważ jakaś podróbka michłopodobna próbuje ściemniać tu o tragedii, którą jakoby wietrzy.

    Mnie się bardzo podoba p. min. Ewa Kopacz w roli Marszałka Sejmu, gdyż to kobieta większa, niż swego czasu Jan Tomaszewski, który zatrzymał „jedynie” chcącą nam dokopać Anglię – podczas gdy Ona zatrzymała syndykat szubrawych gnoi, chcących nas hurtem wymordować. I chociaż problem nie minął, o czym mówi Lars von Trier w swojej Metropii, to nie mają już tak łatwo, już im teraz wszyscy dobrze patrzą na te kosmate łapska.

    Warto sobie przypomnieć moment, w którym p. Ewa Kopacz obroniła
    strzelanego całemu światu karnego. Mogliśmy wtedy przegrać, gdyby nie Ona.

    Przy okazji chciałbym wyrazić moje poparcie dla inicjatywy p. Jose Barroso, aby wsadzać bankierów do kryminału – to bardzo dobry kierunek, katarsis dla świata, wszakże pod warunkiem, że mamy na myśli nie jakieś pionki, a samych szefów wszystkich szefów, kłębki, do których prowadzą banksterskie nici. Wreszcie do czegoś pożytecznego może się przydać Ziobrowy tryb 24h, albo ten stadionowy, gdzie jak dawniej Trojki mają sądzić na wyjeździe, albo nawet bez wyjazdu protokolant chyba, przez Internet.

  134. Andrzej Falicz,

    chwalić za roztropność, skoro przed wyborami wiara w zwycięstwo była słaba, co przełożyło się na zapowiedź przegranej. Moje czytanie ze zrozumieniem czy bez zrozumienia nie ma zbytniego znaczenia, gdyż wyznam szczerze, że nie czytałem Pańskich wpisów przedwyborczych, i z pewnością z tego powodu jestem nieuświadomiony w kwestii Pańskiej dalekowzroczności politycznej oraz realizmu w odniesieniu do ugrupowania, które zdaje się być Panu bliskim, a co stanowi Pański wybór.

    Co do Palikota, to ani mnie on nie ziębi, ani nie grzeje. Nie uważam go ani za Mesjasza, ani za Judasza, Kajfasza czy Barabasza polskiej polityki. Gdyby Pan czytał uważniej moje wpisy opublikowane w ciągu ostatnich miesięcy u red. Passenta czy u red. Szostkiewicza, to wiedziałby Pan, że jestem raczej krytycznie nastawiony do Palikota, a już z pewnością nie traktuję go jako lewicę. Jako prawicę również.

    Pan zarzuca Palikotowi brak ideowości, a moim zdaniem jest to raczej zaleta jego ugrupowania. W polityce chyba coraz mniej chodzi o ideowość, a coraz więcej o cel, wokół którego skupiają się zwolennicy jego realizacji. Palikot nie potrzebuje idei, ponieważ znalazł on sobie (i tym, którzy popierają) cel, a nawet kilka. Głównym z nich zdaje się być deklerykalizacja życia publicznego, i tu moim zdaniem Palikot ma rację, czyli celuje w samą „10”. Polsce bardziej potrzebna jest deklerykalizacja niż ukochana miedzy innymi przez PiS dekomunizacja. Komunizm upadł 22 lata temu, groźba jego powrotu nie istnieje, ludzie związani z komuną naturalną siłą rzeczy tracą na znaczeniu. Klerykalizm za to ma się nadzwyczaj dobrze, i Palikot uderza w samo centrum problemu, jaki stoi na przeszkodzie unowocześnianiu państwa polskiego. Przy czym Palikot nie chce dechrystianizacji Polski. On tylko domaga się poszanowania konstytucji, według której Polska jest państwem bezwyznaniowym, w którym wszystkie religie mają takie same prawa, zaś wiara jest sprawa prywatną obywateli, a nie elementem polityki państwa.

    Palikot jest bezideowy, i dlatego tak łatwo dorabiać mu różne gęby wedle uznania i wygody, w tym tę najdziwaczniejszą, czyli gębę lewicowca. Albo populisty lub po prostu demona z piekła rodem. Zapraszam jednak do bezideowego spojrzenia na ruch Palikota, a wtedy być może dostrzeże Pan dziury w swoim rozumowaniu – rozumowaniu opartym na tradycyjnej koncepcji ruchów politycznych, skupionych wokół wielkich idei, dziś i tak już zmurszałych i pozbawionych większego sensu, za to naładowanych emocjami jak cholera. Wielu ( w tym Pan, a także prawica „na prawo od ściany”) nie może połapać się o co chodzi Palikotowi dlatego, że nie reprezentuje on żadnej z tradycyjnych idei, do których nas przyzwyczajono przez lata, a co najwyżej Palikot wyznacza konkretne cele – cele, dość chwytliwe, i cele te doprowadzają niektórych do histerii, jak na przykład deklerykalizacja. I bardzo dobrze, że doprowadzają !

    Pan sie czepił red. Passenta i widać ma Pan ku temu powody. Red. Passent ma prawo widziec w Palikocie to, co Jemu rzuca się w oczy (np. lewicowość lub „lewicowość”, ale w tym red. Passent nie różni się w niczym od Pana, skoro u tej samej osoby dostrzegł Pan tylko zgraję bezideowych znajomkow doczepiona do medialnego pajaca z kasa lecaca na populizmie i zmeczeniu ludzi skorumpowana klasa polityczna to nie jest lewica.

    Osobiście urzeka mnie ten zjednoczony kwik prawicy „na prawo od ściany” w kwestii Palikota. Intensywność tego kwiku może być oznaką tego, że tym razem wepchnięto prawicy „na prawo od ściany” (i przy okazji innym o podobnym odcieniu tzw. ideowości) palec głęboko w miękkie podbrzusze, i że w ten sposób dotknięto do żywego tam, gdzie naprawdę boli.

    Starcie betonowej ideowości z bezideowością zapowiada się znakomicie. Nie muszę dodawać komu kibicuje w tym starciu, kibicuję bezideowo oczywiście.

    Pozdrowienia.

  135. Trolin; godz.14:21, moze masz i racje,ale nie zapominaj
    ze nawet rzad Anglii nie byl w stanie nic zrobic kiedy
    Soros zagral na spadek funta a coz dopiero Polska.
    Ale mniejsza o to; cos niedobrego dzieje sie z finansami
    w Polsce jak chociazby przepchnieta ostatnio przez sejm
    ustawa o utajnieniu informacji dotychczas publicznych.
    Widoczny strach Tuska mimo wygranych wyborow
    i ostatnio dziwne wypowiedzi Rostowskiego kaza przypuszczac ze cos sie wydarzy o czym opinia publiczna jeszcze niewie.
    Za duzo tych dziwnych przypadkow dzieje sie na raz.

  136. Pan red. Passent

    Dzielnosci nie mozna Panu redaktorowi odmowic, replika do blogowicza o 11 wieczorem ? Dzielnie prowadzi Pan swoje gospodarstwo, nawet w nocy…Podziwiam !

    I twardo odmawia Pan ustepstw, jest Pan niewatpliwie dzielnym i twardym mezczyzna. Nie daje sie Pan wciagac w niuanse i delikatnosci w obcowaniu z ludzmi. Nawet wobec Dam. To stara i dobra szkola, niestety czesto zapominana i stad moje obiekcje.

    Bardzo dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam !

  137. Tak przeglądam ostatnio co w prasie, twórczość Wyborczej i jej wielkiego twórcę, czy blogi redaktora, ale tez innych np pana Szostkiewicza, czy nawet blogi drugiej strony z Rzeczpospolitej.
    To już nie mój świat.

    Jakiż to paradoks, ze kiedyś nasi przodkowi walczyli o Polskę, ginęli za nią, tęsknili z emigracji, a nawet stworzyli tam dzieła wybitne, ikony polskiej kultury.

    I co? Co się zmieniło? Gdzie jest ta a Polska?

  138. Torlin 21.06

    Nawet powtarzac za Toba nie bede. Wyobrazasz sobie taki „komplement” wobec Pani min. Kopacz ? Albo wobec innej kobiety ? Bardzo prywatny to przyklad i tam nie ide. Stereometrie w ocenianiu Dam tez Ci zostawiam.

    Dobre wychowanie to nie modna teraz „poprawnosc polityczna”. Protekcjonalnego traktowania nikt nie lubi, zwlaszcza Panie w dwudziestym pierwszym wieku. Same zalety, bez odniesienia do slowa „kobieta”, bylyby O.K., bo przeciez nie mowimy n.p. o panu ministrze, ze jest on dzielnym i twardym mezczyzna. Raczej nazywamy jego funkcje, stanowisko, nazwisko, bez podkreslania „gender”. Takt i wrazliwosc wobec innych sa w cenie, ale nie wszedzie. To, miedzy innymi, stanowi o tzw roznicach kulturowych.

    Zwaz, ze o Tobie nie dalem nawet jednego slowa; dlaczego idziesz ad personam ?

    Pozdrowienia.

  139. absolwent pisze:
    2011-10-16 o godz. 20:24

    Falicz 18.25
    Nie wiem dlaczego pan Falicz sie tłumaczy ze swego genetycznego chamstwa i agresji połaczonej z obsesją.
    Przecież w rzeczywistości „satyra” pana pomywacza na zmywaku w muzułmanskiej Arabiji nie mogła zabrzmieć inaczej.
    TJ pisze: …itd”

    A moze tak o „lewicy” i felietonach Pana Passenta…

    Panie absolwent ma Pan racje Arabia jest muzulmanska… a jakie inne wedlug Pana mamy Arabie?
    Czy muzulmanskosc kryje cos szczegolnego bo utrzymywanie naczyn w czystosci chyba nie – czy to wedlug Pana wstyd?
    Co bardziej?
    Arabia?
    Muzulmanska?
    Czy mycie naczyn?
    Czym wedlug Pana
    bardziej mi pan „dopiekl”?

    TJ -ocie ja pisze czesto o zyciorysie Pana redaktora – a co moze tego zyciorysu nie ma?
    Czy jest uzyteczny jedynie jak idzie sie pochwalic?
    To z reszta jest jedyniesymboliczny zyciorys obejmujacy pewna okreslona formacje intelektualna RP.

    Czy nie ma znaczenia, ze bylo sie ambasadorem „lewicy” – tej formacji, ktora teraz znika?
    Ma znaczenie oczywiscie bo ambasadorem zosaje sie za zaslugi – to chyba oczywiste w Polsce.
    Teraz gdy mit „lewicy” ala SLD byli beneficjenci organizuja kamopanie dla PO..
    A PO ich oto NIE PROSI – powiedzialbym, ze poparcie bylych beneficjentow PRL-u i „lewicy” wprawia PO w zaklopotanie- ale oni i tak to robia.
    Skoro nie moga namowic nikogo na glosowanie na ich SLD to nawolywanie do glosowania na PO przypomina rozkazy jakie chinski cesarz wydawal co rano sloncu by wstawalo po wschodniej stronie!

    Prosze popatrzec na losy Jana Hartmana – taki mniej wiecej ma wplyw
    „postepowa”…publicystyka.
    To nic innego jak pospieszne plyniecie z pradem – ponadustrojowy instykt samozachowawczy.

  140. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    DP pisze

    „EWA KOPACZ na stanowisko Marszałka Sejmu? Widać, że Donald Tusk ma teraz pełnię władzy i przestawia figury na szachownicy jak chce”

    Pytaniem jest czy na dzisiaj ( § ) Tusk moze – od tak de fakto ad hoc – ten manewr na stanowisko Marszałka Sejmu przeprowadzic?
    Rozumiem owe ciagaty …

    Niestety A. Falicz ma racje dajac wyraznie do zrozumienia w jaki syf + bagno Polska jest systematycznie wpychana – i to wiadomo przez kogo.

  141. Dla mnie najbardziej „odkrywczym” osiagnieciem polskiej polityki jest glosowanie i popieranie sil politycznych wedlug zasady „mniejszego zla”.

    W ten sposob mozna sie z wdziekiem ciezarnej slonicy pozbyc klopotliwego ciezaru jaki moze plynac z wlasnych przekonan…

    Inaczej mowiac „wiecie kochani, ze jestem do szpiku kosci nowoczesny…i lewicowy” ale wicie rozumicie trzeba byc realista i glosowac na mniejsze zlo… itd”

    I mamy to co mamy – kazdy glosuje na tego kogo nie chce (?!).
    Wlasna formacja zostaje zarznieta – ale co z tego?

    Jezeli zwolennicy SLD glosowaliby na SLD to wtedy byc moze PO dostaloby 5 % mniej – na pewno te glosy nie zostalyby „zmarnowane” jak nasz Gospodarz sugeruje – nie bylo dla tych wyborcow alternatywy SLD albo PiS.
    PiS mialby tyle samo glosow co ma za to PO musialoby sie liczyc z potencjalnym koalicjantem.

    Czemu lewica ma glosowac na Gowina?
    Pomimo wyjasnien Gospodarza dalej nie wiem – i jedynym powodem wydaje mi sie „niemozliwa do powstrzymania, wrecz wrodzona chec publicznej deklaracji poparcia dla partii wladzy”…

    Trudno jest ocenic obecna „lewice” bez historycznego kontekstu – SLD bylo i jest spadkobierczynia PZPR-u, ktory mial w swojej nazwie ROBOTNICZA ale ewoulowal w PRL-u w strone partii uprzywilejowanej warstwy wladzy, pieniedzy i wplywow – i tak zostalo w SLD.
    Zostal dla zmylenia „Socjal” by zagospodarowac oglupialych tempem zmian wyborcow a obecnie para idzie w „obrone mniejszosci i walke z krzyzem”…
    De facto idzie jedynie o jak najlepsze urzadzenie sie paru tysiecy ludzi powiazanych interesami w nowej rzeczywistosci RP. Nazywa sie do dzisiaj nowoczesnym podejsciem do polityki…
    Jezeli pojawia sie szansa na przeskoczenie do partii obecnie majacej klucz od koryta – wspaniale „lewicowcy” potrafia przeskok wyjasnic i usprawiedliwic…

    Zgodnie z zasada postulowana przez Pana Redaktora, ze czasy wymagaja spokoju a nie przekonan…
    A kiedy bylo inaczej pytam?

    Dlatego warto wracac do zyciorysow – mamy taka polityke jakich politykow i ich zaplecze intelektualne.

  142. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jest systematycznie wpychana –

    Nie wpychana ale wciagana – i to wiadomo przez kogo.

  143. Rzym plonie, a na 5-tym francuskim kanale miala miejsce „ustawka”: spotkali sie bankierzy z filozofami specjalistami od etyki.
    Otoz ci specjalisci zarzadali od bankowcow, aby postepowali moralnie, bo jak nie to, to grozi finansowy kataklizm. Na to przedstawicielka bankowcow, bardzo przystojna dama, odpowiedziala, ze celem bankow jest pomnazanie zyskow, a wiec interesuja ich liczby a nie jakies wartosci moralne. Za te slowa oburzeni etycy ostro zaatakowali rzeczniczke bankow.
    -Jak tak mozna, co za cynizm itp, itd.

    Nie tak dawno dyskutowalismy na blogu na temat moralnosci i sensu tworzenia jakichs kodeksow etycznych.
    Przed wielu laty ten problem przedyskutowalem z kolegami na uczelni; chodzilo o to, czy „kodeks etyczny pracownika naukowego” moglby sie przydac, gdyby dajmy na to dany „pracownik naukowy” mial watpliwosci jak w konkretnym przypadku postapic. Powiedzialem, ze taki kodeks jest bezsensowny, bo jesli ktos jest uczciwy, to go nie potrzebuje , a jak nie jest, to nie bedzie kierowal sie nakazami czy zakazami zawartymi w kodeksie. Zalozmy, ze w takim kodeksie jest nastepujacy punkt: Nie bedziesz bral lapowek od studentow !
    Przeciez dla kogos uczciwego, to samo przez sie zrozumiale, ale dlaczego lapowkarz mialby zagladac do kodeksu i wyczytawszy, ze takich rzeczy nie nalezy robic, zreflektowal sie : acha, tego mi nie wolno robic.
    Jeden z kolegow oburzyl sie, ze w takim razie nalezy do takiego kodeksu dorzucic sankcje. Odpowiedzialem, ze sankcje istnieja przeciwko lapowkarzom, poniewaz istnieje kodeks karny.
    Jest sie moralnym,albo nie: jest to rezultat wychowania w mlodosci, moze genow, ale tworzenie kodeksow moralnych dla juz uksztaltowanych doroslych nie ma sensu.
    Wprawdzie istnieje od wiekow „kodeks etyczny” tzn Dekalog, ktory dla wielu ludzi jest moralnym drogowskazem i skutecznie wplywa na ich postepowanie. Ale ten kodeks ma jednak sankcje, poniewaz dla wierzacego czlowieka nie przestrzeganie Dekalogu spotka sie z kara na sadzie ostatecznym.
    Ale dlaczego nieuczciwy, niewierzacy bankier mialby sie samoograniczac, jak kierowac pojazdem, ktory nie ma hamulcow ?
    Czy moze odbyc sie mecz pilki noznej, czy rugby bez sedziego ? Czy udaloby sie przeprowadzic taki mecz odwolujac sie do „poczucia moralnego” zawodnikow ? Raczej na boisku powstalby chaos.
    A przeciez system kapitalistyczny jest taka duzo bardziej skomplikowana gra, gdzie graja rozni mniej lub bardzie uczciwi „zawodnicy” i w tej grze nie ma sedziego !
    Unia Europejska usiluje cos w tym zakresie zrobic; pojawiaja sie niesmiale propozycje, aby karac nieuczciwych”zawodnikow”, ale Unia, to tylko czastka wielkiego kapitalistycznego swiata, USA maja swoja egoistyczna wizje, Chiny wogole maja gdzies takie projekty. Kapital uwolniony z narodowych lancuchow hula po calym swiecie, a jak gdzies ktos chce go dopasc, opodatkowac, to chowa sie w norze rajow podatkowych.
    Trudno powiedziec, jak to wszystko sie skonczy, czy wielcy tego swiata znajda jakis sposob, aby ustanowic skuteczny arbitraz, wmontowac w system sprawne hamulce.
    Z pewnoscia nic tu nie pomoze, skadinad sluszne oburzanie sie etykow na niemoralnosc swiata: takie rady, jak: badz dobry, nie krzywdz innych itp, jakze szlachetne i jakze zalosne pod wzgledem skutecznosci.
    Bron boze, nie jestem nostalgikiem, jak jasny gwint i nie chcialbym powrotu do systemy centralnego sterowania, gdzie przebieg „meczu” i ostateczny jego wynik byly z gory dane. W tamtym systemie „sedzia” decydowal o cenie pietruszki i o tym, czy komus dac czy nie dac paszport.
    Demokracja i kapitalizm sa ze soba nierozlacznie zwiazane. Ale co zrobic, zeby uniknac chaosu, katastrofy ?

  144. @Jakobsky

    Znakomita riposta, ale na Falicza nie ma rady, tak jak na Kartke, po prostu nie przyjmie tego do wiadomosci i dalej bedzie snul te swoje metne dywagacje. Trudno, trzeba sie pogodziw, ze tacy ludzie istnieja

  145. Płynie fala optymistycznych wieści o krachu kapitalizmu w jego bankowo neoliberalnej formule. Zewsząd tylko nie z Polski. Nawet „lewicowy” Jefrey Sachs nawiedził okupujących Wall Street. Zamilkł natomiast jego pomocnik pełniący rolę słupa w grabieniu Polski, niejaki Balcerowicz i wyłączyli z druku w GW gwiazdę Gadomskiego. Byle tak dalej.
    Profesor Łagowski analizując wyniki wyborów. w PRZEGLĄDZIE główną przyczynę porażki lewicy dopatruje się w jej zapomnieniu o korzeniach lewicy polskiej i odrzegnięciu się od spuścizny Polski Ludowej. Dodałbym rozbijacką rolę Kwaśniewskiego i innych kawiorowych lewicowców.

  146. otago, 22.13. Skarżypyta!

  147. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Przedstawienie w spocie wyborczym Platformy Obywatelskiej wyborców opozycji, ludzi z Krakowskiego Przedmieścia, jako odrażających, nienawistnych typów może być sygnałem, że sposób myślenia rodem z systemów totalitarnych zaczyna mieć się nieźle nad Wisłą.”

    marslaw1 2011-10-10 o godz. 20:25

    Pozdrowienia z Krakowskiego Przedmiescia!
    Zobacz jak szybko zostales zidentyfikowany
    Nie musisz zdejmowc (?) nie, nie!
    Wiem na 100%, ten „sznyt” jest znany …

  148. Palikot jest pozytywnym przykladem trendu; nie zadajmy zmian od politykow, sami uczestniczymy w robieniu polityki.
    ET
    PS
    Polecam lekture o pirackim ruchu politycznym w Niemczech. na merginesie uwaga; Slazacy sa Polakami, chyba ze piszacy myslal o czesci Slaska nalezacej (nach wie vor) do Niemiec).

    ET

  149. @ Daniel Passent

    Jako człowiek doświadczający ‚twardej i dzielnej’ minister Kopacz na co dzień, chciałbym poddać pod Pańską rozwagę ten oto problem: czy bycie ‚twardym i dzielnym’ stanowi wystarczająca kwalifikację do sprawowania funkcji ministra.
    W mojej opinii przydałoby się jeszcze ministrowi nieco więcej intelektu i erudycji, pozwalających na nieco bardziej zniuansowany stosunek do rzeczywistości.
    Studia medyczne mają to do siebie, że w trakcie ich trwania student medycyny musi wchłonąć zupełnie niewyobrażalną dla osób postronnych ilość faktów. Skutkiem tego (oprócz wielu innych rzeczy) typowy lekarz w okresie studiów rozwija w stopniu zdumiewającym umiejętność pamięciowego przyswajania ogromnych ilości informacji i zupełnie traci zdolność do myślenia w kategoriach związków logicznych między nimi. Nie ma też czasu na typowe dla innych kierunków studiów studenckie dyskusje na tematy społeczne. Zestresowanemu studentowi medycyny brak naturalnego na innych kierunkach głodu intelektualnego i chęci uczenia się, co w wielu przypadkach pozostaje stanem permanentnym.
    Dlatego też pani minister Kopacz nigdy nie przyszło do głowy zapoznać się z teorią organizacji. Dowiedziała by się z niej, że struktury liniowe dają niewielką efektywną kontrolę nad wielkimi wieloszczeblowymi organizacjami. Zapewne nigdy nie słyszała o pracach Janosa Kornai’a, czy polskich badaczy gospodarki późnego socjalizmu jak Władysław Balicki. Możliwe, że naprawdę wierzy, że socjalizm upadł, dzięki dzielnym chłopcom z Solidarności a nie dlatego, że żaden wielki centralnie zarządzany system nie może być naprawdę efektywny.
    Natomiast jakoś tak się dzieje, że osoby ‚twarde i dzielne’ dziwnie dobrze się czują w systemach nazwijmy je ‚nakazowo-rozdzielczych’ mimo ich (i osób i systemów) żałosnej skuteczności funkcjonalnej, szczególnie w tak delikatnej materii jak służba zdrowia.
    Na przykład, aby ‚uszczelnić gospodarkę lekami’ (nie mój termin), nakazano wypisywanie leków specjalistycznych tylko przez lekarzy danej specjalności, co spowodowało oczywisty skutek lawinowego wzrostu kolejek w poradniach specjalistycznych. Zgodnie z logiką systemu należy teraz oczekiwać, szczegółowego rozporządzenia w zakresie zasad wypisywania recept, co jest rzeczą niemożliwą do uregulowania przepisami, więc spowoduje wystąpienie innych negatywnych skutków. Te z kolei spowodują wydanie następnych rozporządzeń i zatrudnienie następnych ludzi do ich kontrolowania i tak dalej ad absurdum, zgodnie z biurokratyczną logiką takich systemów.
    Z powyższych powodów (i kilku innych) osobiście gorąco kibicuje pomysłowi przesunięcia pani Kopacz na odpowiedzialne stanowisko Marszałka naszego Sejmu.

  150. Andrzej Słupski pisze:
    2011-10-16 o godz. 23:12

    Sam sobie zaprzeczasz. W latach 2001-2005 PO byla w opozycji jak piszesz a wiec byla w Sejmie i PO otrzymywala dotacjie z budzetu. Posly PO dostawali pensje poselskie. Donek zeruje na podatkowiczu juz przez 22 lata. Czas najwyzszy zeby znalazl sobie zajecie na wolnym rynku. Przeciez o jego kwlifikacje przedsiebiorcy beda sie bili. Bo historycy sa az tak potrzebni.

    Zlodziejski system polityczny uksztaltalowal sie juz w 1989. To juz 22 lata tumanskich i zlodziejskich rzadow zabetonowanej przy wladzy kliki. To juz 22 lata gehenny i meczennictwa narodu polskiego. Jest nie waze czy to PO czy PIS, czy SLD. To wszystko lajdacy odmawiajacy refeorm i demokratyzacji kraju.

    Ale Julia Tymoszenko pokazala jak nalezy sie rozliczac po odejsciu od koryta. Ta kultura eventualnie przyjdze do Polski.

  151. Absolwent
    20.46

    Lektura LMD – jak najbardziej, ale od czasu do czasu i nie od deski do deski, momentami nawet z krytyczną polemiką w myśli, metodą świętującego swe 90-te urodziny Stanisława Różewicza, który czytając książkę, skreśla całe akapity, dyskutując z autorem.

    Z prasy (elektronicznej) warte są moim zdaniem uwagi np.: kanadyjski portal http://www.GlobalResearch.ca , strona http://www.MichaelMoore.com, http://www.Haaretz.com (pominąwszy propagandę, czyli jakieś 90%), polityczny dział http://www.RollingStone.com (jak ktoś lubi, to także muzyczny, czyli główny), http://www.PrisonPlanet.com oraz http://www.infowars.com (z zastrzeżeniem jak przy LMD), http://www.voltairenet.org (jak obok), do tego czasem niektóre anglojęzyczne gazety chińskie, czy arabskie.

    Z książek pomagających zrozumieć współczesny świat gangsterskiej pseudoekonomii, poza J. Stiglitzem, najbardziej komplementarna jest chyba polecana tu swego czasu przez jasnego gwinta „Wojna o Pieniądz” Chińczyka, Songa Hongbinga. To książka dająca pełny obraz, pokazująca tło historyczne, przyczyny i skutki. Powinna być lekturą szkolną, a każdy poseł, senator, czy urzędnik ministerstwa finansów powinien zdawać z niej egzamin przed objęciem posady (tak jak i z Państwa Platona). Dla lepszego zrozumienia przyczyn tego, o czym pisze Song Hongbing, należałoby moim zdaniem przeczytać jeśli nie dzienniki Dostojewskiego, to chociaż „Braci Karamazow”, „Archipelag Gułag” Aleksandra Sołżenicyna oraz nieznanego podobno autora protokoły mędrców Syjonu, najlepiej z komentarzem ks. Dra Stanisława Trzeciaka. Warto także przeczytać Zieloną Książeczkę Kadaffiego oraz jego przemówienie w ONZ z 2009r.

    Pomocne będą także filmy, choćby: „Kapitalizm Moja Miłość” Michaela Moore’a, „Inside Job” Charlesa Fergusona, czy „Superpower” Barbary Steegmuller, a także filmy Johna Pilgera.

    To tak z grubsza, naprędce, bo muszę już lecieć.

  152. Dr Skues pisze:
    2011-10-17 o godz. 10:00

    Jestem pod wrazeniem (autentycznie) logiki i jasnosci wpisu.
    Na temat dla mnie zupelnie nieznany (sluzba zdrowia i zarzadzanie) patrze teraz z innej perspektywy.

    Wyrazy glebokiego szacunku
    Cieszy – tym bardziej, ze
    musze uwazac by nie zamoczyc komputera przy muzulmanskim zmywaniu… w arabiji
    jak mawia absolwent.

  153. Jacobsky pisze:
    2011-10-17 o godz. 01:09

    Andrzej Falicz,

    chwalić za roztropność, skoro przed wyborami wiara w zwycięstwo była słaba, co przełożyło się na zapowiedź przegranej. Moje czytanie ze zrozumieniem czy bez zrozumienia nie ma zbytniego znaczenia, gdyż wyznam szczerze, że nie czytałem Pańskich wpisów …”

    I ty,m sie zasadniczo roznimy Pan pisze o moich wpisach nie czytajac ich…

  154. stasieku (16-10-g.20:08)
    Bardzo chciałam sie wtedy z Wami spotkać, ale po prostu musiałam akurat wyjechać z Wraszawy.
    Przez myśl mi nie przyszło lękać się domniemanych staruszków, tym bardziej, ze i ja nie młódka.
    Drogi przyjacielu (jeśli wolno mi Cie tak tytułować)!
    Po przerwie (odpuściłam sobie na czas wyborów), wróciłam na tutejsze blogi i nie najlepiej się czuję wśród różnych aroganckich wpisów, które są raczej popisami elokwencji, w mniemaniu ich autorów, niż gotowością do wymiany opinii. Często jedno zdanie wyrwane z kontekstu bywa „napadnięte” bez żadnej argumentacji, a odniesienia do całości – brak.
    Pozdrawiam Cię jesiennie ze słoneczkiem (oby świeciło nawet w listopadzie) w tle, mag

  155. jasny gwint
    09:11
    Pieknie dziekuje. Do sledziennika to jednak znaczny postep (moj) bo czuje sie jakby mlodszy (?)

  156. Torlin (16-10-g.20:08)
    Czepiasz się słów, nie odnosząc się co całości przekazu.
    Napisałam;”Polska skręca w lewo (COKOLWIEK to dzisiaj znaczy) – jak zuważył niedawny pisowiec, pan Kowal. (Zreszta nie on jeden, dodaję teraz). Jeśli nie w stronę Palikota, to gdzieś w okolicę jeszcze nierozpoznaną”. Tylko tyle i aż tyle.
    PIS bedzie sie raczej zwijał niż rozwijał pod przywództwem Kaczora Zbawiciela, PO zaczyna przesuwać się z centrum raczej w lewo niż w prawo.
    „Sztukmistrz z Lublina”, jak niektórzy zwą Palikota pociagnął za sobą przede wszystkim ludzi, którzy mają dość „naszych okupantów”, czyli krk.
    PIS już szykuje krucjatę w sejmie, ale ważne, że kula sniegowa ruszyła.
    Wbrew pozorom sprawa krzyża nie jest tematem zastępczym. Świadczy o zmianach mentalnych w społeczeństwie, które nie dzieją się z dnia na dzień. Dopiero tworzy sie trend ku sekularyzacji, co moze mieć niemały wpływ na różne dziedziny życia. Oczywiście w uproszczeniu rózni komentatorzy określaja to skrętem w lewo.
    Raz jeszcze prosze, nie kłoćmy sie o słowa.

  157. Panie gospodarzu, pisze Pan:
    „Nie jestem entuzjastą Palikota, ale w swoim obecnym wcieleniu odgrywa rolę pozytywną…”

    Mam jednak zupełnie inny pogląd na ten temat…

    Wybór dokonany w dniu papieskim przez część naszego społeczeństwa – wynik uzyskany przez Ruch Poparcia Palikota, posła którego dotychczasowym działaniem był atak na Kościół, a obecnie żądanie usunięcia krzyża z sali sejmowej – jest nie tylko publicznym znieważeniem Katolików i Chrześcijan, jest też konkretnym, publicznym aktem dechrystianizacji.

    Podpisuję się w całości pod słowami red. Tomasza Terlikowskiego:
    http://terlikowski.salon24.pl/354161,nie-ma-polski-bez-krzyza

    „Świńskie ryje Palikota czy intelektualny bełkot nowej lewicy nie są w stanie zastąpić – i bardzo dobrze – symboliki i terminologii chrześcijańskiej. Jej zniszczenie oznacza w istocie zniszczenie jakiejkolwiek możliwości porozumienia i rozmowy, a także jakichkolwiek moralnych korzeni naszej Rzeczypospolitej.

    Wyrzucenie krzyża z przestrzeni Sejmu byłoby symbolicznym początkiem zniszczenia Polski jako takiej, byłoby jasnym pokazaniem, że nie istnieją już wartości, które byłyby nam wspólne. To zaś byłby koniec rzeczy wspólnej, jaką jest dla nas Polska.”

    To co Pan red. Tomasz Terlikowski pisze jest właśnie tym, co łączy zarówno wierzących jak i niewierzących. Krzyż jest znakiem Miłosci Boga do każdego z nas. To są również moralne korzenie naszej Rzeczypospolitej, bo z Krzyża, z Miłosci Boga czerpaliśmy przez całe tysiąclecie miłość człowieka do człowieka.

    Co może uczynić sam Palikot, kiedy marszałek Sejmu przychyli się do jego żądania? Czyż nie zacznie swego obłędnego tańca, swojej orgii wokół zdjętego Krzyża ze swoim palikotowskim wibratorem? Chciaż dawniej, według prawa Izraela zachowanie jego byłoby równoznaczne z wyrzuceniem „takiego kogoś” poza nawias społeczności i ukamienowaniem go. Bo zagrażał on bytowi całego społeczeństwa.

    Szanuję poglądy innych osób i dlatego nie będę polemizował, czy to „katole” na Krakowskim Przedmieściu doprowadzili do radykalizacji mas-mediów. Jednakże czymś bezspornym jest, że to ani Jarosław Kaczyński, ani Radio Maryja, ani też że nie babcie moherowe wyhodowały na przykład Palikota czy Nergala. To nie są z pewnością kreatury nam bliskie. Tym bardziej, że problem nie dotyczy samego Palikota czy Nergala, problem dotyczy generalnie tych mediów, które takie kreatury tworzą. I jest to problem społeczny. I jest to również problem osób pełniących najwyższe urzędy w Państwie, które na takie działania wyrażają zgodę, a wręcz takie działania popierają.

    I czy to jest problem samego Palikota? W moim odczuciu, mamy do czynienia nie tylko z samym Palikotem i co wówczas byłoby nie tylko końcem rzeczy wspólnej, jaką jest dla nas Polska. Polski w sensie „wspólnego terytorium” czy też bliżej nieokreślonych „wartości moralnych, humanistycznych…”.

    Wybór dokonany w dniu papieskim przez część naszego społeczeństwa jest bardzo konkretnym, publicznym aktem zarówno dechrystianizacji jak również detronizacji z naszego życia Jezusa Chrystusa. I to właśnie dzieje się na naszych oczach, i w tym jest największe zagrożenie dla naszej Rzeczypospolitej.

  158. Jacobsky pisze:
    2011-10-17 o godz. 01:09
    ….’

    Panie Jacobsky dziekuje za wpis, w ktorym wyjasnia Pan swoje stanowisko.

    Zaczalem odpowiadac ale oderwali mnie od zmywania Niemcy, ktorzy koniecznie chca cos sprzedac – ostatecznie zmywanie – warte jest circa 25 miliardow zielonych – wszyscy tu sa probujac cos uszczknac z setek milardow krola Abdullaha (Np Czesi)
    – tylko naszych nie ma bo miedzy innymi walcza z klerem przy pomocy gumowych czlonkow… to sa te „wazne” cele, o ktorych Pan pisze…

  159. Mój wpis wycieło ale ze był krótki to spróbuje jeszcze raz.
    Pani Kopacz winna dokończyc dzieła, ale może raczej to zrobić dobrze czyli zrekonstruowac służbę zdrowia jakiś racjonalny menadżer a nie lekarz.
    Pan Janusz Palikot, nie walczy z wierzącymi czyli nami -Kościołem, ale z rozdziałem władzy państwowej i kościelnej. A opłacanie kleru KK który jest zwyczajnie pazerny a z wiarą w Boga i życiem ma niewiele do czynienia, to dobra droga.
    Non passumus- trochę otrzeźwienia to wpis z tytułu służby kościelnej?
    JERZY

  160. Realizowanie celow wedlug mnie nie moze byc oderwane od idei – jezeli jest to znaczy, ze jest jedynie instrumentalne, nieskuteczne i czastkowe.

    Nie mozna kierujac panstwem koncentrowac sie jedynie na omijaniu kamieni albo dziur w szosie – warto by bylo wiedziec dokad sie jedzie…

    Dlatego uwazam, ze bezideowa – zadaniowa (?!) partia zamierzajaca rzadzic TO BZDURA i OKSYMORON.

  161. Non Posumuss z g.13:37
    Szanowny panie!
    „Wybór dokonany w dniu papieskim przez część naszego społeczeństwa” nie ma nic wspólnego z dechrystianizacją czy detronizacją(?!) z naszego życia Jezusa Chrystusa. Jest wyrazem sprzeciwu wobec i nstytucji polskiego Kościoła, która – mówiąc kolokwialnie – „zalazła Polakom za skórę”. Po prostu sacrum pomieszało się krk z profanum, niestety, na korzyść tego ostatniego.
    Dziel i rządź – ta zasada chyba nie przystoi głosicielom Ewangelii. Chwała społeczeństwu, które – choćby intuicyjnie – odróżnia ziarno od plewy. To są właśnie podstawy wiary, a nie przekonanie o wszechmożności kleru.

  162. Non Posumuss pisze:
    2011-10-17 o godz. 13:37

    Pewien już klasyk, napisał „najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez ZCHN”
    Bóg jak chce kogoś ukarać, to mu najpierw rozum odbiera. Twoi pasterze mieszając się do polityki doczesnej, zamiast zająć się królestwem nie z tego świata, zostali go właśnie pozbawieni.
    Zgubiła ich chłopska pazerność na dobra doczesne…..
    A było zajmować się liczeniem wdowiego grosza, nie skokiem na państwową kasę?

    Sprawy światopoglądowe są dla ludzi istotne.
    Biskupi załatwiając rękami państwa swoje prywatne obsesje i interesy, doprowadzili do znanego z przeszłości stanu- kontrakcji społeczeństwa.
    A powinni wiedzieć, że Polacy na przymus reagują w specyficzny sposób, kontrą właśnie i samoorganizacją.
    Nie udało się wpojenie miłości do ZSRR, nie uda się i do przesłań Kościoła wymuszonych zakazami.
    Ta droga prowadzi donikąd.

    Co do kreatur.
    Proszę zwrócić uwagę na faryzejską hipokryzję hierarchów, a będzie Pan miał prawdziwe kreatury…….
    Śluby ubóstwa i czystości są dla maluczkich, nie purpuratów?

  163. W 2000 r. abp Michalik publicznie pochwalił prezydenta Przemyśla za to, że nie zgodził się na organizację w tym mieście regionalnego finału Orkiestry. „Katolik ma obowiązek głosować na katolika, żyd na żyda, mason na masona, komunista na komunistę” – to z kolei instrukcja wyborcza abp. Michalika z 1993 r

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,86116,10481486,Biskupi_mowia_jak_Palikot.html#ixzz1b1je5nNv

    Zapisane będą słowa i czyny…..a NET ułatwia szukanie.
    Czym pan Michalik się zajmuje? Sprawami ducha?
    Nie, pan Michalik zajmuje się polityką……
    A skoro się nią zajął, to ma.
    Polityk musi być przygotowany na polemikę, szukanie argumentów, wyciąganie mrocznych faktów z przeszłości, napaści ad personam…..
    A tego w seminariach nie uczą….
    Dogmat, bezkrytyczność, wiara, podległość służbowa.

    Z pana Michalika kiepski materiał na polityka.
    Nie pamiętam, czy to on był zatrudniony na pół etatu w diecezji kieleckiej?
    Biskup na pół etatu, to godny naśladowania przykład?
    Krętactwa……

    Chyba warto innego Biskupa przypomnieć……

    Ignacy Krasicki

    Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych,
    śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych.

  164. @Mag, @wiesiek59

    No właśnie – nasze społeczeństwo (przynajmniej jego część) to jak mały Jasiu – na złość mamię sie przeziębił…

    Jak instytucja niedobra, to na Pana Boga trzeba się obrazić i Krzyż zrzucić… Zaiste specyficzny sposób reakcji nas Polaków.

    A co ma Słowo Boga z „przesłaniami Kościoła wymuszonymi siłą” – ja nigdy o czymś takim nie słyszałem… o co doprawdy chodzi?

    Wiem za to, że Bóg daje człowiekowi prawdziwą wolność. Wolność, która z jednej strony daje moc umrzeć dla Niego, miłość do nieprzyjaciół w wymiarze Krzyża (patrz: Kazanie na Górze), a z drugiej strony zrzucić i deptać Krzyż, bluźnić Mu, nienawidzieć…

    W czym tu Bóg zmusza kogokolwiek i do czegokolwiek???

  165. Non possumus,
    o co to rwanie szat? To tylko 10 procent.

    Faktem jest jednak, że te 10% dużo mówi o współczesnym społeczeństwie polskim. Widać ludzie uznali, że za dużo już mamy Kościoła w życiu politycznym Polski.

    Nie podzielam zupełnie rozpaczy takich jak Ty, że oto kończy się Polska. Nie kończy się. Polskość nie jest powiązana z katolicyzmem, mamy wielką historię, literaturę, mowę, terytorium itp. Zupełnie nie poczuwam się do więzi z katolicyzmem, a nawet z chrześcijaństwem. Jest mi ono z gruntu obce, choć wychowałam się w katolickiej rodzinie i przeszłam cały ten trening. Absolutnie nie mogę zrozumieć, że uczymy w szkołach dzieci starożytnych mitów hebrajskich, które nie mają z nami nic wspólnego (i jeszcze w tak ogromnym wymiarze godzin!)

    Ale do polskości się poczuwam, jak najbardziej, nie przeszkadza mi w tym odrzucenie tej części tradycji, która związana jest z religią. Zdaję sobie sprawę, że tradycja Polski jest powiązana z chrześcijaństwem (proszę tu mnie za słówka nie łapać). Ale to sprawa historyczna, zmienna.

  166. Ale macie wydumane problemy….
    Walczcie z bankami a nie z kosciolem.

  167. Janusz, 10.27. Podoba mi się. Dodałbym jeszcze Zieglera „Nienawiść do Zachodu” i Judta „Źle ma się kraj”. I dodałbym coś takiego jeszcze. http://www.rzeczynowe.pl/pliki/program-jk.pdf Pozdrawiam

  168. Szanowny Pan @Andrzej Falicz, o godz. 15.09 napisał bardzo istotne zdanie, cyt.:
    „tylko naszych nie ma bo między innymi walczą z klerem przy pomocy gumowych członków… to są te „ważne” cele, o których Pan pisze…
    Napisał o braku „naszych” w zabieganiu o miliardy króla Arabii Saudyjskiej Abdullaha, gdzie jest wielu, w tym nasi Bracia Czesi.
    My się kłócimy, a świat ucieka do przodu i robi interesy!
    Blog rządzi się swoimi prawami. Ma być krótko i dosadnie. I tu się Panu Faliczowi udało. Gratulacje!
    Co do tego gumowego członka, to wystąpił razem z atrapą pistoletu.
    Janusz Palikot nie był wówczas jeszcze prominentnym posłem PO, albo dopiero kandydował. Nie pamiętam szczegółów.
    W tym happeningu chciał zwrócić uwagę na ciężkie naruszenie prawa przez policję lubelską wobec osadzonej w areszcie kobiety. Skarżyła się, że ją zgwałcono w areszcie i te „gadżety” miały dopomóc Palikotowi zwrócić na tę sprawę uwagę mediów. Nie wiem jak się to w finale skończyło, ale jego intencje były dobre. Chrześcijańskie – bo chciał pomóc bliźniemu swemu.
    Potem media (raczej MENDIA) tym manipulowały, pokazując bez stosownego komentarza fragmenty tego machania „gumowym członkiem”. Dzięki tej akcji Janusz Palikot wyrobił sobie dobrą pozycję w Lublinie, a w reszcie Polski mógł uchodzić za oszołoma i osobę wręcz zboczoną!
    Dlatego pisze MENDIA, jako zlepek MENDY i MEDIÓW.
    Dodam, że Palikot to nie jest mój bohater, ale jest.
    Istnieje.
    Więcej na temat Palikota można poczytać na portalu http://obserwatorpolityczny.pl.
    Jest tam kilka artykułów na jego temat, zawierających m.in. spekulacje o wpływie jego ugrupowania na naszą najbliższą rzeczywistość polityczną i obyczajową.
    Jestem wierzący, ale nie w gusła i cuda niewidy pogańskiego rodowodu.
    Według mnie ten cały polski ludowy katolicyzm jest podszyty pogaństwem.
    Nawet biskupi w tym uczestniczą, bo Oni też z tego LUDU się wywodzą.
    Skoro nie zareagowali na wielodniową profanację Krzyża na Krakowskim Przedmieściu – to teraz będą musieli pogodzić się z jego zdjęciem z Sejmu RP.
    Polski katolicyzm jest powierzchowny i nie wymaga żadnej wiedzy, stąd szok u starszych Pań, że Matka Boska była Żydówką i nie urodziła się pod Częstochową. Dlatego mają powodzenie przeróżne wizje, cudowne widoki, odbicia w szybach, krwawienia figur, zamiana hostii w tkankę mięśnia sercowego, itp. magiczne zdarzenia. To nie ma nic wspólnego z wierzeniem w Boga, tak jak nikt z WIERNYCH nie przeczyta żadnej z encyklik uwielbianego powszechnie Jana Pawła II. Podejrzewam, ze jest to na rękę klerowi, bo gdyby taka MODA nastała, to i Oni musieliby te encykliki JP II przeczytać, żeby móc o nich porozmawiać.
    To są gusła i zabobony, uprawiane w formie katolickiej liturgii, a księża pochodzący ze wsi i małych miasteczek to tolerują. Jest im z tym wygodnie, tylko że to nie przystaje do światopoglądu młodych, którzy zobaczyli WILEKI ŚWIAT – nawet na zmywaku w Londynie czy Dublinie.
    Może przesadzę, ale nasi Rodacy chodzą do kościołów, bo jest tam widno, na głowę nie kapie i można się pokazać w odświętnym ubraniu. Jest to postęp w stosunku do odwiedzania przeróżnych Świętych Gajów z posągami Światowida czy Swarożyca.
    I dlatego Palikot zawojował młodych.
    Podejrzewam, że w głębi duszy jest On człowiekiem wierzącym.
    P.S.
    1. Wpisu Non Possumus nie komentuję.
    2. Nie jest tak źle. Znam nawet kilku wierzących księży, których to neopogaństwo przeraża.
    Biskupi próbują jeszcze uderzać w najczulszy punkt, jakim są (dla starszych) – pogrzeby. Po prostu branża usług pogrzebowych i spopielarni – nie jest jeszcze dobrze w Polsce zorganizowana …

  169. axiom1 pisze:
    2011-10-17 o godz. 10:02

    W latach 2001-2005 PO byla w opozycji jak piszesz a wiec byla w Sejmie i PO otrzymywala dotacjie z budzetu.
    Kłamiesz. Polecam lekturę informacji finansowych partii z tego okresu. Przypominam link
    http://pkw.gov.pl/finansowanie-partii-politycznych/

  170. O Ameryce
    Kraj w ktorym 40% bogactwa narodowego kontroluje 1% ludnosci jest nie tylko wybrykiem moralnym i spolecznym, ale takze gospodarczym.
    Pensie przewazajacej czesci amerykanskiej ludnosci ulegly w ostatnich 40 latach obnizce.
    46 milionow amerykanskich obywateli zyje oficjalnie w biedzie. Jest to najwyzsza liczba od 52 lat.
    Jedna czwarta „posiadaczy“ nieruchomosci nie potrafi odplacic swoich kredytow hipotetycznych.
    Koszty opieki lekarskiej drastycznie wzrosly, mimo tego, albo moze dlatego , ze jeszcze 50 mln. Amerykanow nie ma ubezpieczenia chorobowego.
    Polowe Amerykanow nie stac na zadne ubezpieczenie rentowe, a 25 mln jest bezrobotna. To wszystko podaje za „The Nation“.
    W tak zrujnowanym kraju 1% najbogatszych, naprawde nawet przy najlepszej woli, nie jest w stanie osiagnac znosnej rendyty. Pozostaja dwa wyjscia; emigracja kapitalowa (tylko gdzie ?), albo poprzez podwyzszone podatki udzial w panstwowych programach koniunkturalnych, dla ratowania amerykanskiej gospodarki i wlasnego majatku. Coraz wieksza czesc amerykanskich miliarderow wie, ze „przegiela pale“ i jest gotowa przyczynic sie do ratunku wlasnego dobytku.
    Kto wie, moze to juz wlasnie oni okupoja Wall Street ?

  171. Na Wikipedia można znaleźć wyczerpującą listę wydarzeń związanych z dniem 9 października. Nie ma nic o wzmiankowanym wyżej tzw. Dniu Papieskim.

    Może to raczej przejęzyczenie i chodzi o pieski dzień w sensie, że dla prawicy „na prawo od ściany” zawalił się świat, nadzieje spłonęły.

    Pieski dzień, pieskie życie… nie jest łatwo być fanatykiem wiary w społeczeństwie, które coraz bardziej wyzwalającym się spod rządu dusz sprawowanego przez rządnych władzy świeckiej.

  172. Non Posumuss pisze:
    2011-10-17 o godz. 13:37

    Ha ha drogi ale sie usmialem to pan Terlikowski zapomnial slowa Hymnu Polskiego ,wstyd ,tam stoi !
    JESZCZE POLSKA NIE ZGINELA MY MY MY ZYJEMY !
    , a nie Kosciol Katolicki .
    Chyba powinniscie sie edukowac w powinnosciach OBYWATELA.
    Pozdrowienia

  173. axiom1 pisze:
    2011-10-17 o godz. 10:02

    To juz 22 lata tumanskich i zlodziejskich rzadow zabetonowanej przy wladzy kliki. To juz 22 lata gehenny i meczennictwa narodu polskiego.
    Dołączam do Torlina.
    Pozwól nam, żyjącym w tym kraju ocenić czy żyjemy w męczeństwie.

  174. @TYLKO

    Przeminęły Ateny, przeminął Rzym a Kościół jest i będzie do aż skończenia świata. Bo jest dziełem Boga a nie człowieka – Święty Kościół grzesznych ludzi…

  175. @Andrzej Slupski

    Niepotrzebnie wchodzi pan w zwarcie z axiomem vel warszawiak vel mentor.Ten pan w trzech wcieleniach wielokrotnie zarzucal Donaldowi Tuskowi, ze nie ma on odpowiednich kwalifikacji do rzadzenia krajem poniewaz nigdy nie handlowal warzywami. Mysle ze axiomowi niezbyt dobrze sprzedaje sie marchewke, kalarepe itp i dlatego tak sie zoladkuje. Prawda ze supermarkety niszcza drobny handel, stad sie bierze to meczenstwo axioma.
    Nalezy mu wspolczuc

  176. Bywalec 2 pisze:
    2011-10-17 o godz. 18:10

    O Ameryce…”

    Przed chwila BBC podalo, ze co 5 godzin ginie male dziecko w USA na skutek zaniedbania lub pobicia przez swoich wlasnych rodzicow.

    To kilkakrotnie razy wiecej niz w Europie…

    Prosze wyciagnac z tego konsekwentne wnioski dotyczace kierunkow w jakich chcielibysmy by rozwijala sie Polska.

  177. Jacobsky pisze:
    2011-10-17 o godz. 18:38

    ….
    Może to raczej przejęzyczenie i chodzi o pieski dzień w sensie, że dla prawicy „na prawo od ściany” zawalił się świat, nadzieje spłonęły.

    Pieski dzień, pieskie życie… nie jest łatwo być fanatykiem wiary”

    Panie Jacobsky
    Kogo to obchodzi oprocz Pana i paru oszolomow – to Pan wydaje sie fanatykiem chociaz jedynie à rebours.

  178. Non Posumuss pisze:
    2011-10-17 o godz. 16:23

    „A co ma Słowo Boga z „przesłaniami Kościoła wymuszonymi siłą” – ja nigdy o czymś takim nie słyszałem… o co doprawdy chodzi?”

    Nie znam Pana ocen z historii……może luki warto uzupełnić?
    Wyrzynanie inaczej myślących, to jedna z ciemnych kart Kościoła Katolickiego i Państwa Papieskiego. Na przykład.
    O nawracaniu mieczem też Pan nie słyszał?

    „Wiem za to, że Bóg daje człowiekowi prawdziwą wolność. Wolność, która z jednej strony daje moc umrzeć dla Niego, miłość do nieprzyjaciół w wymiarze Krzyża (patrz: Kazanie na Górze), a z drugiej strony zrzucić i deptać Krzyż, bluźnić Mu, nienawidzieć… ”

    No właśnie, tu pełna zgoda. Bóg dał Wolną Wolę.
    Dlaczego zatem jego personel ją ogranicza? Czyżby biskupi nie zawłaszczali przypadkiem Jego prerogatyw? Czy w swej pysze nie popełniają grzechu?
    Bo grzech nielogiczności na pewno……
    Chcąc pouczać owieczki, najpierw muszą sami być jak żona Cezara.
    Arcybiskup Paetz przykładem…….

    Skoro Bóg stworzył homoseksualistów, wierzących w innego Boga, wyznających inny system wartości, to nie jest rzeczą ludzką, czy kapłańską, kwestionować Jego decyzje.

    A jeżeli Go nie ma, uprzykrzać życie współobywatelom…….
    Preferując własne interesy na dodatek.

  179. Falicz Andrzej pisze:
    2011-10-17 o godz. 16:45
    Kosciol jest olbrzymim marnotrawca kapitalu. To instytucja ktora jak odkurzacz sciaga pieniazki z kieszeni konsumenta i marnotrawi je. Bo nie wykorzystuja produktywnosci kapitalu i nie palca podatkow.

    Przychod kosciola to nie tylko spadek konsumpcji. Po uwzglednieniu mnoznika ekonomicznego przychod kosciola to dziesieciokrotny spadek konsumpcji. A wiec jezeli kosciol wyludzi 20 mld zl rocznie, PKB traci 200 mld zl. Szkodliwosc KK przewyzsza banki. Banki placa podatki. Poza tym banki sa niezbedne. Odgrywaja bardzo wazna role w kazdej ekonomi.
    KK natomiast nie jest nikomu potrzebny.

    Nie nalezy wyciagac nieuzasadnionych wnioskow. Wall Street banki to nie wszystkie banki. Nawet w USA 99% bankow prowadzi dzialalnosc etycznie i moralnie poprawna. Podobnie jest w innych krajach.

  180. POD OSŁONĄ NOCY DZIEŁO SWE CZYNILI
    Nie pierwszy to już raz katolicka prawica zostawia swe znaki na cudzej własności. Tak paru pomyleńców oznakowało salę sejmową , podobnie następna ekipa wierciła kamień w Smoleńsku by swe klejmo na nim zostawić.
    Przypomnę historię
    Podczas procesu sądowego o prawo do posiadłości -zakonnicy nasypali ziemi klasztornej do butów i przysięgali że stoja na swojej ziemi.
    Za podobne czyny na dzikim zachodzie // wypalanie swego znaku na cudzej krowie// delikwenta wieszano na najbliższej gałęzi ,która się do tego celu nadawała.
    A jeśli posłuchać słów naszych purpuratów z mszy dla Polonii16 pażdziernika to dowiemy się że Jana Pawła II nazwano PERSONA NON GRATA w jego ojczyżnie. Chyba trzeba mieć mózg całkiem sadłem zalany by coś takiego twierdzić podczas nabożeństwa w światyni.
    Dla mnie coś takiego ociera się o świetokractwo a już na pewno jest wdeptaniem w ziemię przykazania NIE MÓW FAŁSZYWEGO ŚWIADECTWA . .
    Nic mi nie wiadomo o jakimś wyborze w dniu papieskim o którym kilka postów wspomina. Podobno liczono wiernych , być może jest to przymiarka do opodatkowania o które upominają się czarni bracia.
    Połknęli już dobra doczesne z Komisji Kościelnej , ktoś tam siedzi – A MOŻE JUŻ NIE – więc apetyt każe rozglądać się za nowa zdobyczą.
    A tak może zapytajmy CO KOŚCIÓŁ I JEGO HIERARCHIA W ZŁOCIE CHODZĄCYCH PURPURATÓW DAJE SPOŁECZEŃSTWU?
    Był czas gdy kościół prowadził szkoły , przybytki dla ubogich , szpitale, kultywował rozwój rolnictwa , opiekował się sierotami i t p.
    Co robi dziś ?ot przyssał się do cycka społeczeństwa i doi ile się da.
    Pochyla sie nad biednymi i patrzy co by tu jeszcze…….
    Kończąc – dwa słowa o p. Kopacz
    Wybory wygrało P O i Donald Tusk. Ma prawo dobierać sobie współpracowników takich jakich uważa z właściwych.
    Pod adresem p. Kopacz czytałem wiele przytyków a to że prawa , że lewa
    że koślawa , że ukończyła niewłaściwe studia , że miękka , że twarda.
    Oczywiście , to wszystko może być prawdą jak z tym słoniem obmacywanym przez ślepców , jeden macał ogon a drugi trąbe i żaden nie wiedział gdzie jest przód a gdzie tył – ALE KAŻDY WIEDZIAŁ NAJLEPIEJ.
    Więc może zostawmy decyzję temu kto będzie ją podejmował czyli Premierowi.
    pozdrowienia

  181. @Andrzej Slupski
    Gratuluje jeszcze raz umiejetnosci cytowania mnie.

    Niestety nie potrafisz wniesc na ten blog pozytywnej kontrybucji. Przeczytaj historie swej umilowanej PO; http://pl.wikipedia.org/wiki/Platforma_Obywatelska

    W poczatkowych latach dzialali pod nazwa Unia Wolnosci i jako Unia Wolnosci zerowali na podatkowiczu. Na stonach PKW ktore sam podales Unia Wolnosci jest wymieniana jako jedna z partii otzymujacych pieniazki z budzetu w latach 2001-2005.

    Jestes meczennikiem systemu. Placiles PO i nawet o tym nie wiesz. Zakladam ze nie klamiesz.

    A czy wiesz ile placisz za Irak, Afganistan, KK, tarcze i anty rosyjksie prowokacje ??? Czy wiesz ile placisz za istniejacy juz dlug publiczny ??? Czy zdajesz sobie sprawe z dlugoterminowych ze skutkow zlodziejskiej prywatyzacji ??? Na pewno nie. Polacy sa tak wymeczeni ze o niczym nie wiedza poza tym ze Donek jest lepszy od Kaczynskiego.

  182. Taki cytat z Pattona mi się trafił…..
    „my szkolimy naszych chłopców nie po to by ginęli za naszą Ojczyznę
    szkolimy ich by inni ginęli za swoją”…….

    Może za Watykan i jego interesy niech giną inni? Niekoniecznie nasi?
    Z polskim patriotyzmem nie ma to nic wspólnego.
    Poświęciliśmy Watykanowi dwóch królów- Śmiałego i Warneńczyka, wplątywaliśmy się w bezsensowne wojny.
    I wystarczy…….

  183. Non Posumuss pisze:
    2011-10-17 o godz. 16:23

    Jak instytucja niedobra, to na Pana Boga trzeba się obrazić i Krzyż zrzucić… Zaiste specyficzny sposób reakcji nas Polaków.
    (…)
    W czym tu Bóg zmusza kogokolwiek i do czegokolwiek???

    A gdzie masz obrażanie się na Pana Boga i zrzucanie krzyża do tego połączone z – jak to dalej określasz – „deptaniem Krzyża, ubliżaniem Mu, nienawiścią”?
    Ja widzę po prostu niechęć do tej „niedobrej instytucji”, która wbrew intencji Pana Boga, który „daje człowiekowi prawdziwą wolność” chce tą wolność innym odebrać. Wyrażam też zdziwienie owemu bałwochwalczemu czczeniu krzyża. Czy Bóg chce aby oddawać cześć krzyżowi? Nie sądzę, zawsze mi się wydawało, że cześć należy oddawać Bogu. Jest nawet o tym w Biblii
    Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój
    Księga Wyjścia 20, 4-5

    Warto też dodać, że niezależnie od powyższego nie ma mowy o „zrzucaniu i deptaniu krzyża”. Jest raczej mowa o przeniesieniu go w godne miejsce z uwzględnieniem uczuć tych, dla których krzyż jest obiektem kultu.

  184. Odpowiadam:
    Mag!
    Pozostaję przy swoim, chociaż ocenę Czaplińskiego uważam za ważną, że Palikot kopnął kamyczek, a poruszył lawinę. Jeżeli dodałbym do tego ruchy wolnościowe – może i masz rację. Ale w przyszłości, teraz wygrała prawica.
    Kleofasie!
    Mam kłopot, dlatego że używasz słów emocjonalnych, nieadekwatnych do sytuacji. Tak jak nazwanie mężczyzny dzielnym i twardym nie jest seksizmem, tak nazwanie kobiety tymi samymi słowami ma takie samo odniesienie. I nie rozumiesz słowa „ad personam”, nic personalnego do Ciebie napisałem.
    Tedzie!
    Ja nie jestem Trolinem, tylko Torlinem, i żadnych dziwnych przypadków nie widzę.

  185. Non Posumuss pisze: 2011-10-17 o godz. 16:23
    Jesteś w mylnym błędzie, ale to nie ja ateista mam ambicję urządzać ci twoje życie. Możesz sobie rozmawiać z bogiem razem z ks. Natankiem przez jego łącza, nic mi do tego, mam tylko jedno życzenie, prowadźcie te rozmowy na własny rachunek. Wybudujcie jeszcze 10000 kościołów, wielokrotność masakrycznych pomników waszych przewodników duchowych, kształcie w biblijnych uczelniach wasze dzieci, róbcie co tam tylko chcecie, tylko odwalcie się od moich zarobionych pieniędzy. Jak spełnicie ten mój skromny postulacik, przeliczcie się ponownie, a wtedy może się okazać, że „tysiącletnia tradycja”, jest nie do zaakceptowania przez prawie w 100% (tak twierdzicie) katolickich obywateli.
    Dziesiątki pokoleń Polaków zakutych w dyby feudalnej władzy kościoła, budowało jego ogromny majątek (materialny oczywiście). Część tego majątku zostało kilkadziesiąt lat temu przekazana temu durnemu NARODOWI w powszechne użytkowanie jako szkoły, przedszkola, szpitale, domy opieki itp. placówki. Po latach władza bez pytania obywateli postanowiła zwrócić te dobra kościołowi, dobra zbudowane na grzbiecie niewolników (wszak chłop feudalny nim był). Nie wyrażam zgody na to, ażeby zwracać krwiopijcom cokolwiek, bo większość stąpających po polskim terytorium obywateli jest potomkami tych bezprzykładnie wyzyskiwanych ludzi.
    Twój bóg gdyby istniał, musiałby interweniować w te sprawy już dość dawno, ale jakoś się tym nie zainteresował i dalej go to nie obchodzi.
    Łajdactw i mordów z krzyżem w ręku i okrzykiem „bóg tak chce” ( tylko sąd to było wiadomo) nie spisałby na wszystkich kartach waszych świętych i mniej świętych ksiąg, więc zachowaj trochę pokory nad tymi mogiłami.
    Palikot chce tylko zdjąć z nas ten krzyż, będzie nam lżej.

  186. LEWY POLAK,

    riposta jak riposta. Nie jest moją rolą przekonanie Andrzeja Falicza do czegokolwek, ale porozmawiać można, bo i temat wdzięczny, co widać po wpisie Non Posumuss. Będziemy mieli więcej harcowników w tej kwestii. Wpadnij na prawica.net. Na czołówce portalu 80% wpisów na temat Palikota.

    „Czuuuuwaaaaj !” – zwołują się na prawicy „na prawo od ściany”.

    „Czuuuuwaaaaj !” ….

    Pozdrawiam

  187. Drużyna Palikota,którą widziałem w programie Tomka Lisa, nie dawała sobie w kaszę dmuchać.
    Na p. Niesiołowskiego, zaczynam patrzyć, jak w czasach ZCHN.
    Rumours, że nie dostanie funkcji wicemarszałka, być może niosą prawdę.
    Ale się będzie działo!
    Dobranoc

  188. Polacy to jednak dosc specyficzny , zeby nie napisac dziwny „narod” (codzyslow wzial sie z tego , ze nie wszyscy jak sie zdaje ) Jeszcze niedawno wieszali psy na min. Grabarczyku a teraz gdy za jego „przewodem” zamykano przeznaczony do rozwalki dw. Lodz Fabryczna wydlubywali ze sciany dworcowej , smierdzacej moczem i papierosami , albo jak mowia niektorzy z nich Peerelem , toalety , niebiesko zielone kafelki .
    Byli tacy co wyliczali np , ze w ciagu swoich 22 lat pracy w pewnej nie istniejacej juz instytucji wsiedli i wysiedli na tym dworcu cos ponad tysiac razy . Drugie tyle na Lodzi Kaliskiej . Co mialoby z tego wynikac nie wiadomo .
    O ile dobrze pamietam to te kafelki nie byly w toalecie tylko w „hallu” (moze mi sie juz pokrecilo ) ale tam smierdzialo tak samo ( kiedy odbywalem swoje najwazniejsze czyli ostatnie wsiadanie ) wiec wlasciwie , co za roznica.
    To wszystko powyzej to jedna bezwstydna manipulacja bo przeciez Niemcy tez rozdrapywali kawalki muru berlinskiego , ale oni przynajmniej niektorzy ” z checi latwego zysku” a te kafelki gdyby osiagnely jakas wartosc rynkowa to chyba bylby juz koniec swiata.
    Z drugiej strony one byly tam zawsze wiec napewno nasiakly (?) (nely) tym zapaszkiem wiec gdyby ktos bardzo chcial np powachac Peerelu to kto wie (?)
    Miedzy nami blogowiczami , kupic to chyba bym nie kupil ale wydlubac ? Hm , co by szkodzilo wlasciwie ?

  189. Dość tego. Zlikwidujcie te głupie teksty z obrazka. Nie macie moderatorów czy co?

  190. @Śleper

    Piszesz „Jesteś w mylnym błędzie…” – no właśnie masło maślane, o tym nawet w szkole podstawowej uczą dzieci…

    „tylko odwalcie się od moich zarobionych pieniędzy” – a kto się dowala do tych twoich zarobionych pieniędzy???

    „temu durnemu NARODOWI” – dzięki temu właśnie durnemu i wierzącemu narodowi Polska zachowała swoją tożsamość w najbardziej tragicznych momentach naszej historii…

    „Twój bóg gdyby istniał” – BÓG JEST czy to ci się podoba czy też nie, BÓG jest Miłością i kocha nie tylko mnie ale nawet tych najbardziej durnych o których piszesz… kocha nawet tych. którzy Go nienawidzą.

    „Palikot chce tylko zdjąć z nas ten krzyż, będzie nam lżej” – z pewnością nie o krzyż lecz Krzyż chodzi. A Palikot z ciebie tego „krzyża” nie zdejmie. Gdybyś się uczył, to więcej byś zarabiał i tego „krzyża” byś nie miał.

    „przeliczcie się ponownie”- liczymy sie co roku…

    „Jak spełnicie ten mój skromny postulacik” – a dlaczego ponad 35 milionowy Naród (plus emigranci) ma wypełniać mrzonki jednego, możesz wyjechac na jakś bezludną wyspę i tam snuć dalej swoje teorie. Wówczas będzie pełna demokracja, będziesz miał dokładnie 100% głosów.

    „Dziesiątki pokoleń Polaków zakutych w dyby feudalnej władzy kościoła, budowało jego ogromny majątek (materialny oczywiście)” – takie schizofreniczne wypowiedzi pozostawia się bez komentarza…

  191. wiesiek59

    Piszesz:
    „Nie znam Pana ocen z historii……może luki warto uzupełnić?
    Wyrzynanie inaczej myślących, to jedna z ciemnych kart Kościoła Katolickiego i Państwa Papieskiego. Na przykład. O nawracaniu mieczem też Pan nie słyszał?

    Poniżej są właśnie te „luki z historii”:

    Jeśli z danych statystycznych wynika, że w ciągu dwóch tysiącleci około 70 milionów chrześcijan zabitych zostało za wiarę, to aż 45,5 miliona z nich (czyli 65 proc.) stanowią męczennicy XX wieku.

    Według „”Mroki nienawiści”, Antonio Socci

  192. Torlin

    „Ad personam” znaczy: argumenty przeciw oponentowi a nie przeciw tresci jego wypowiedzi. Nagminny blad w Polsce.

    Reszta Twojej repliki – widocznie nie umiem wytlumaczyc w czym rzecz. Albo Ty nie rozumiesz „szarego obszaru”. Dajmy spokoj. Pieknie pozdrawiam.

  193. @Non Posumuss

    Slusznie zauwazyles, ze „mylny blad” to pleonazm, nazwales to „maslem maslanym”. Sleper przeprowadzil test na twoja inteligencje i test ten zdales z wynikiem pozytywnym. Ale pragnac cie uchronic przed wywazaniem otwartych drzwi, bo jeszcze moglbys sie przewrocic i cos sobie skrecic, po przyjacielsku musze ci powiedziec, ze Sleper zartowal.
    „To byl zart, maly Prosiaczku” – powiedzial Klapouchy – kiedy Prosiaczek nie zrozumial, ze Klapouchemu wcale nie jest ciasno tylko zimno

  194. Non Posumuss pisze: 2011-10-18 o godz. 09:52
    Gratuluje dobrego samopoczucia i rozumienia świata. Zapomniałem dodać w poprzednim poście, że wolność jaką się dziś cieszysz zawdzięczasz buntownikom podobnym Palikotowi, to właśni ci odważni ludzie w opozycji do kościoła sprawili, że nie jesteś dzisiaj feudalną własnością kościoła ( w sensie fizycznym).
    Jeśli zaś chodzi o schizofrenię, proponuję ci zajrzeć do jakiej encyklopedii i po zapoznaniu się z objawami tej choroby, spróbuj jeszcze raz przemyśleć (jeśli takie procesy zachodzą w twojej czaszce), kto z nas dwóch jest wariatem ( o to ci w sumie chodzi).

  195. Non Posumuss pisze:
    2011-10-18 o godz. 10:02

    Dlatego też moim zdaniem wiary i ideologie w przestrzeni publicznej powinny być zakazane…..
    Żadnych totemów, symboli, szat, budowli.
    To rozpala złe emocje i owocuje śmiercią ludzi.
    Nic tak skutecznie ludzi nie dzieli jak religia i ideologia…….

  196. stasieku, niedziela 15.56. Bardzo sobie cenię Twoja opinię. W wymianie zdań z Redaktorem wcale nie chodziło o małą czy dużą literkę M. To problem nożyc na stole i opinii mojej wyrażonej w następnym moim komentarzu. POLITYKI nie czytam i nie będę czytał z powodów zasadniczych. Wiele rzeczy w dzisiejszej Polsce określa się „śmieciowymi”. Ceniony przez pokolenia Tygodnik stał się takimże. Gdy dostrzegałem proces staczania się mojego pisma, napisałem do Redaktora list z protestem. Otrzymałem odręczny list, który trzymam, datowany na 16.02.95. Cytuje fragment; „Ja byłem nieobecny 4 lata, a nowe pokolenie, które objęło ster pisma nie znalazło właściwego kursu. Często nie zgadzam się z tym co POLITYKA publikuje, ale tam nadal mój felieton ma wiernych czytelników….” Widać z tego, że Redaktor już się zgadza z tym co POLITYKA publikuje i z tym, że z pisma o dużej wrażliwości na problemy społeczne i kulturalne stała się słupem ogłoszeniowym doktryny neoliberalnej i wiernie nadzoruje jej interesy. Pozdrawiam

  197. Do Non Possumus
    >Jeśli z danych statystycznych wynika, że w ciągu dwóch tysiącleci około 70 milionów chrześcijan zabitych zostało za wiarę, to aż 45,5 miliona z nich (czyli 65 proc.) stanowią męczennicy XX wieku.<
    1.Ile milionów chrześcijan zginęło "za wiarę" z rąk innych chrześcijan.którzy uważali się za "lepszych chrześcijan"?
    2.Ile setek(!) milionów niechrześcijan zabili w XX wieku chrześcijanie(np.w Azji czy Afryce!), a ilu chrześcijan? Poczynając od Hitlera z krzyżami i "Got mit uns" jego żołnierzy…;-)
    Na liczby można znaleźć inne, ciekawsze liczby…;-)

  198. Torlin; very sorry,moje niedopatrzenie.

  199. Na olbrzymich polaciach naszej zbolalej ojczyzny spoleczenstwo rozpada sie z predkoscia swiatla – czesto jedyna integrujaca instytucja jako tako trzymajaca to wszystko w kupie jest kosciol.
    Od malych wsi i miasteczek po wypelnione hulajacym wiatrem blokowiska.

    W Polsce sa miliony gleboko (lub plyciej) wierzacych ludzi miejmy z „wyzyn” naszego ateizmu… szacunek dla przekonan innych.

    Trudno sobie wyobrazic ostatnie 1000 lat historii Polski bez Kosciola Katolickiego – na pewno nie bylo innej historii niz wlasnie taka – czy sie to komus podoba czy nie – to fakt.

    Wedlug mnie Polska bez jak wielu tu mowi „sredniowiecznych moherow’ ale za to pelna postepowych i nowoczesnych Hartmanow, Szostkiewiczow i Passentow bylaby juz dawno 17 – sta republika… lub kolejnym landem.
    To tez fakt.

    Walka z krzyzem jest tematem zastepczym, kosciol de facto ma bardzo niewielki wplyw na to co sie dzieje w Polsce a nasza odmiana relihijnosci jest bardzo letnia i raczej fasadowo-zwyczajowa (koszyczek na Wielkanoc itd) raczej niz „amerykanska” czyli bomby pod kliniki aborcyjne lub polityczne wplyw chrzescijanskich ekstermistow – wraz z rosnaca zamoznoscia i otwieraniem sie Polski na swiat rowniez nasze spoleczenstwo bedzie (i juz tak sie dzieje) ewoluowalo w kierunku przecwiczonym przez Europe zachodnia.
    Jedynie modlil bym sie gleboko (niestety jestem niewierzacy…) aby nasza ewolucja pozwolila zachowac takie humanistyczne i solidarystyczne cnoty jakie ma np. najbardziej laickie w Europie spoleczenstwo szwedzkie.
    U nas „niszczyciele krzyzy” nie maja nic w zamian do zaproponowania oprocz przebrzmialego (poznaj go po owocach) indywidualizmu (czytaj egoizmu i atomizacji).

  200. Art. 103 ustęp 2 Konstytucji RP: „Sędzia, prokurator, urzędnik służby cywilnej, żołnierz pozostający w czynnej służbie wojskowej, funkcjonariusz policji oraz funkcjonariusz służb ochrony państwa nie mogą sprawować mandatu poselskiego”.

    Czyli Barski i Święczkowski mają problem…..
    Nawiasem mówiąc, prokuratorzy na tak wysokich stanowiskach bronili i występowali w imieniu PRAWA nie znając go?
    Czy też pozamerytoryczne względy zadecydowały o ich awansie?
    Na przykład BMW……

    Służby siłowe powinny być apolityczne. Sądząc po ilości byłych funkcjonariuszy kandydujących do samorządów, Sejmu, ideologizacja służb była jak na poziomie tzw „komuny”.

    Czyżby po dekomunizacji należało by dokonać depisizacji?
    A może co najmniej sprawdzenia poziomu kompetencji
    „złogów PiSowskich?

  201. Poparcie dla konstytucji w narodzie jest nijakie, ale ewolucja poglądów trwa

    OBOP:

    71 proc. Polaków uważa, że krzyż powinien pozostać w Sejmie, a tylko 20 proc. ankietowanych jest przeciwnego zdania.

    Na pytanie, czy krzyż powinien wisieć w szpitalach pozytywną odpowiedź dało 84 proc. ankietowanych. Tylko 14 proc. było przeciwnego zdania.
    72 proc. badanych uważa, że krzyż powinien także wisieć w salach szkolnych. Tu przeciwników krzyża jest niewiele więcej, bo 23 proc.
    Za obecnością krzyża w urzędach opowiedziało się najmniej ankietowanych (53 proc.), ale i tak stanowili oni większość. 41 proc. Polaków jest zdania, że krzyż nie powinien wisieć w urzedach.

    Mój komentarz

    Wyniki sondażu w sprawie obecności krzyża w przestrzeni publicznej wskazują na to, ze większość społeczeństwa nie jest temu przeciwna.

    Wydaje się, że ta większość nie podziela argumentacji za usunięciem krzyża z instytucji państwowych – zarówno konstytucyjnej o rozdziale kościoła od państwa jak i demokratyczno-równościowej, tzn. zakładającej poszanowanie praw mniejszości.

    Wypowiedzi na tym blogu i podobnych o akcji antykrzyżowej RP w sejmie nie odzwierciedlają rozkładu opinii w społeczeństwie. Pragmatycznie patrząc na badanie OBOP-u i rozkład sił w parlamencie Ruch Palikota podjął się frondy z małymi szansami na wygraną – jak się okazało w imieniu 10 % biorąc pod uwagę jego elektorat lub 20 % (zdecydowanie popierających zdjęcie krzyża w sejmie) biorąc pod uwagę szeroką opinię publiczną.

    Partie koalicyjne nie mogą nie brać tego pod uwagę. Zgadzam się z premierem, że awantura Palikota jest niepotrzebna, w tej chwili to jest działanie, w którym ambicje polityczne Palikota zdecydowanie dominują nad rozsądkiem politycznym.

    Z drugiej strony zwracam uwagę na dość wysoki procent zwolenników rozdzielenia (symbolicznego) religii od państwa w urzędach – 41. Moim zdaniem jest to duży procent, jak na krajan. Ewolucja kultury trwa, zastoju nie ma.

    Pzdr, TJ

  202. „Gdybyś się uczył, to więcej byś zarabiał i tego „krzyża” byś nie miał.”

    Gdybys sie uczyl ale tego co trzeba bylbys biskupem i tego krzyza bys nie mial
    Inna wersja z braku czasu , wieczorem

  203. Ponad dwadziescia lat po zakonczeniu Zimnej Wojny zauwazamy, po zlotych latach budowania spoleczenstwa obywatelskiego, ryzyko z nim zwiazane i jednoczesnie kryzys demokracji lub przynajmniej koniec zlotych godow tejze. Chcac nie chcac znajdujemy sie w czasie postdemokracji.

    Mimo kolejnych wyborow (ostatnie przy uwzglednienu lewicowego Ruchu Paklikota), funkcjonowania parlamentu postrzegamy procesy demokratyczne bardziej krytycznie. Daje sie przy tym zauwazyc, ze polityczne instrumenty w postdemokratycznej dobie zieja pustka. Pustka moralna, pustka kompetencyjna. Pustka, ktorej towarzyszy brak orientacji w globalnej polityce (finansowej i gospodarczej).

    Przykladem jest tu sam Palikot okreslany slusznie jako lewicowiec, bo kazdy ruch przeciwny neoliberalenj polityce Tuska lub konserwatywno-ekleziastycznej polityce Kaczynskiego jest wobec ww ruchem lewicowym.

    Drugim antyprzykladem jest pomoc Grecji, ktora wlasciwie jest pomoca skierowana ku francuskim bankom. One bowiem pozyczaly Grecji miliardy, ktorych nigdy nie otrzymaja; stad koniecznosc ratowania Grecji/Francji np. przez Niemcy oraz pozostale panstwa czlonkowskie. Oczywiscie mozna sie spierac czy banki sytsemowe po ich nacjonalizacji nie bylyby w stanie zapewnic przeplywu gotowki niezbednej do funkcjonowania panstwa oraz jego socjalnej gospodarki rynkowej.

    Wzrostowi uprzywilejowanych finansowo oraz uprzywilejowanych „wyksztalciuchow“ (od markowych ciuchow) towarzyszy wzrost slabych socjalnie, ktorymi polityka biezaca, zaabsorbowana globalnymi prroblemami, sie wogole nie zajmuje. W czasach kryzysowych nastepuje stala redukcja oslon socjalnych, co powoduje ww dysproporcje. Widoczny jest przy tym proces mutacji partii zajmujacych sie jedynie zdobywaniem glosow wyborcow. Jak juz wspomnialem w porzednich wpisach, sama inscenizacja jest o wiele wazniejsza od partyjnej programatyki, od kompetencji i charyzmy wybranych etc..

    Uczestniczymy wiec w kolejnym schow z przerwa na kolejne wybory. Dlatego tez nie dziwi mnie Ruch Palikota, nie dziwia nikogo pozornie dyletanckie ruchy partii pirackich w Niemczech. Naciaganie demokracji w jej postdemokratycznym biegu staje sie codziennoscia. Jej skutkiem jest malejaca ilosc obywatelek i obywateli bioracych udzial w glosowaniu, malejace zaangzowanie obwatelskie w obszarach polityki komunalnej (najwazniejszej dla poszczegolnego obywatelna, bo najbradziej go dotykajacej). Zdaje sobie sprawe, ze problemy krajowe, globalne sa bardziej interesujace dla blogujacych od nudnej polityki komunalnej.

    Zgodzilnbym sie z p. Passentem co do wzrostu poziomu nszych wpisow. Niestety zbyt rzadko oraz niezbyt daleko dotykaja one naszej codziennosci, tak waznej przy budowaniu spolecznestwa obywatelskiego. Waznej, bo jest to proces nieustajacy. Widoczne jest, szczegolnie podczas kryzysu, rowniez kryzysu politycznego systemu, kryzysu sluzb publicznych ich oddalanie sie od grup spolecznych skazanych na pomoc tychze.

    Gdy glosujace poslanki oraz glosujacy poslowie nie znaja wysokosci pomocy udzielanej Grecji, nie znaja rowniez wlasciwego adresata tejze (czyt. Francja), to takie wybory nalezaloby uznac za niewazne. Tak sie niestety nie dzieje. O postdemokratcznym charakterze dzisiejszej polityki swiadczy scisle powiazanie klasy politycznej z elitami gospodarczymi. Swiadczy o tym rowniez wzrost znaczenia zglobalizowanych koncernow. Swiadczy o tym finansowanie wielu partii przez owe koncerny.

    Niezbedna kwestia byloyby szerokie wprowadzenie patnstwowego finansowania dzialalnosci partyjnej. Niezbedne jest polityczne reglowanie dzialnosci globalnych koncernow. Wazne jest, aby obywatelki oraz obywatele definiowali kazdy problem spoleczny czy gospodarczy jako problem polityczny. Jesli tego zaniechamy, dopuscimy do tego, ze nie polityka, lecz wlasnie koncerny beda za nasw dalszym ciagu decydowaly. Nowe grupy spoleczno-obywatelskie w nowodefiniowanych politycznych duktach maja szanse na sukces, jesli dialog miedzy nimi oraz dialog polityczno-spoleczny miedzy strona reprezentujaca wyborcow a koncernami doprowadzi do mozliwego przeciez dla obu stron kompromisu. Przy tendencjach zanikania klasycznej klasy pracujacej (robotniczej) stoja lewicowe partie przed wyborem miedzy zaniechaniem uczestnictwa w formowaniu spoleczenstwa postprzemyslowego lub kontynuowania swojej slusznej pracy przy udziale nowych grup spolecznych. Tylko przy polaczeniu nowych klas (grup) spolecznych ze starymi maja lewicowe partie szanse na przyszlosc. Jako adekwatny przyklad przed Palikotem i niemieckimi piratami wymienilbym akcje oraz zadania ruchu attac (godne nasladowania, o czym sie przekonalem podczas ostatniego week-endu w Berlinie). P. Passenta nie zauwazylem, w Literaturhaus rowniez nie.
    ET

  204. ” RUCH W MEDIACH J jest nie mniej pasjonujący niż ruch w polityce. …. Wielkie koncerny przede wszystkim liczą słupki, kto z siedzibą w Los Angeles albo w Zurichu będzie tolerował tyle deficytowej publicystyki, debat, dyskusji?….

    „RZECZPOSPOLITA” sprywatyzowana – to drugie wielkie wydarzenie w mediach.”

    Pisze Pan Passent

    wszyscy o gumowych czlonkach ruchu Palikota ale to jest tez ciekawy kawalek w felietonie Pana Passenta.

    Niestety i tu nie moge podzielic entuzjazmu naszego Pana Redaktora, ze o naszej publicystyce beda decydowaly slupki i goscie z Los Angeles…

    Prywatyzacja Rzeczpospolitej (?) skonczy sie prawdopodobnie jak Wprost Lisa – u nas w Polsce jezeli sie liczy pieniadze to sie trzeba wdzieczyc do wladzy (to bynajmniej nie wzbogaca dyskusji publicznej) – efektem slupkow jest najmniszy wspolny denominator… duzo dupy i cyckow
    (o pewnie zostane wyrzucony za chamstwo)
    i papka dla swiecinteligentow serwowana przez ulizanego dziennikarza XX lecia.

    Mnie sie nie musza poszczegolne linie redakcyjne podobac ale Boze Drogi !
    Niech beda ROZNE!!!
    Gdy rynek decyduje o wszystkim to mamy import tenisowek z Chin jedynie w rozmiarze 7-8 – bo najlepiej ida.

    Na czym polega biznes mediow w Polsce swiadczy najlepiej historia stadionu w Warszawie …

    Podziwiam Pana Passenta, ze jest to dla niego pasjonujace – widocznie i na pewno wie wiecej niz ja – dla mnie jest to jedynie przygnebiajace.
    No coz wyraznie roznimy sie prawie we wszystkim i to z kolei jest dla mnie pasjonujace…

  205. @Ubawiony

    Zaiste Ubawiony, masz chore spojrzenie na męczenstwo, na prześladowania za WIARĘ. I nie przyrównuj Stalina czy Hitlera do chrześcijan.

    A ilu muzułmanów zabili chrześcijanie w XX-XXI wieku w krajach muzułmańskich??? Podaj konkretne liczby zabitych, ale dotyczące faktycznie męczeństwa za wiarę.

    A może spróujesz wyjechac tam, zobaczysz co ci zrobią jak tylko nie będziesz przestrzegał szariatu. Zobaczysz czym jest prawdziwa „demokracja” i „wolność”. Masz odrobine takiej odwagi, czy tylko potrafisz pluć na chrześcijan???

    Zapoznaj się najpierw z dokumentami a potem pisz farmazony.

  206. TJ pisze:
    2011-10-18 o godz. 12:49

    Poparcie dla konstytucji w narodzie jest nijakie, ale ewolucja poglądów trwa…”

    Panie TJ panujaca w wiekszasci opinia na „temat krzyza” na tym specyficznym przeciez blogu jest symptomatycznie rozbiezna z opiniami wsrod wiekszosci Polakow.

    Prosze sobie przypomniec zachwyty nad kndydowaniem Pana Hartmana – dostal 2 tysiace glosow z czego 1950 od zagorzalych wielbicieli felietonow Pana Passenta i Polityki – reszta czyli okolo 300 tysiecy do nieudane spoleczenstwo Krakowa.

  207. wiesiek59

    Ale jak uważa zdecydowana większość naszego społeczeństwa – według OBOPu: 71 proc. Polaków uważa, że krzyż powinien pozostać w Sejmie, a tylko 20 proc. ankietowanych jest przeciwnego zdania.

    Analogicznie za TJ z 12:49:

    Na pytanie, czy krzyż powinien wisieć w szpitalach pozytywną odpowiedź dało 84 proc. ankietowanych. Tylko 14 proc. było przeciwnego zdania.
    72 proc. badanych uważa, że krzyż powinien także wisieć w salach szkolnych. Tu przeciwników krzyża jest niewiele więcej, bo 23 proc.
    Za obecnością krzyża w urzędach opowiedziało się najmniej ankietowanych (53 proc.), ale i tak stanowili oni większość.

    Skoro mniejszości się to nie podoba, to wyjazd do Iranu czy Arabii Saudyjskiej. Tam bedziesz się cieszył prawdziwą wolnością ateusza.

    „Żadnych totemów, symboli, szat, budowli. To rozpala złe emocje i owocuje śmiercią ludzi.” – nie przyrównuj Krzyża, który jest znakiem Miłości Boga do każdego człowieka, do totemu…

  208. Ubawiony pisze: …”

    Najbardziej „postepowy” i laicki z zalozenia ruch w historii swiata – komunizm ma w swoim dorobku… niezliczone milionow ofiar.
    Dzis w imie laickiego panstwa w Korei dzieciaki zra trawe….tylkami!

    Lista krajów, w których, partie nazywane komunistycznymi sprawowały władzę, wraz z krótką statystyką śmiertelnych ofiar terroru i głodu (według Czarnej księgi komunizmu):

    Rosja i ZSRR 1917–1991, 20 mln ofiar śmiertelnych (w tym zależnie od źródeł ok. 4-10 mln na Ukrainie, głównie na skutek klęsk głodu, wywołanych intensywną kolektywizacją – m.in. Wielki Głód na Ukrainie
    Mongolia 1924–1990, nieznana liczba ofiar
    Europa Środkowa i Europa Wschodnia – 1 milion ofiar, w następujących krajach:
    Polska
    NRD
    Czechosłowacja
    Węgry
    Bułgaria
    Rumunia
    Jugosławia
    Albania
    Korea Północna, od 1948 do dziś, 2 miliony ofiar
    Chiny od 1949 (z wyjątkiem Tajwanu) do dziś, od 60 do 65 mln ofiar
    Wietnam od 1945 (Południowy od 1976) do dziś, 1 milion ofiar
    Kuba od 1959 do dziś
    Kambodża od 1975 do 1978/79, od 1 mln do 2 mln ofiar
    Laos od 1975 do dziś
    Afganistan od 1975 do 1991, 1,5 miliona ofiar
    Różne państwa w Afryce – w różnych okresach, ok. 1,7 miliona ofiar oraz terroru (np. „czerwony terror” Mengystu Hajle Marjam)

  209. @Ubawiony pisze:
    2011-10-18 o godz. 11:26

    Ja też jestem „ubawiony”, szczególnie pierwszym komentarzem „Non…czegoś tam”, ale a priori uznałem, że nie kopię się z takim koniem, traktuję go jak kiedyś Sławomirskiego – kóleczko na myszce i scroll. Najsmaczniejsze kąski zacytują i tak pozostali blogowicze razem z komentarzami. Miałem te same obiekcje z „liczbami”. Uśrednienie liczby ludności w okresie od czasów Adama i Ewy (dwa „czlowieki”) i dziś – X miliardów, może dać ciekawą średnią. Czytałem kiedyś genialne dane na temat, ile kosztowało na przestrzeni wieków lub jeszcze dalej, zabicie jednego człowieka. Od wydatku kilku kalorii przy „pracy” Kaina z pałką czy czymś tam (np. jeden kartofelek – jeśli już wtedy je uprawiali), do dronów amerykańskich – miliony dolarów i zabity jeden terrorysta – domniemany! Też można uśrednić koszta, ale tylko schizofrenik ma szanse tak postąpić. Jedna osobowość patrzy na tanie zabijanie czarownic odrobiną chrustu z pobliskiego lasu, druga patrzy np. na rakiety w Libii.

    PS
    Mam tylko jedno zastrzeżenie do Twojego komentarza – formalne! Pisz „niemieckiego Boga” przez dwa „t”, taki Gott jest zdecydowanie silniejszy od tego literowo biedniejszego. Wiem jakie to ważne, bo Cyrankiewicz ukradł mi poufnym zarządzeniem jedno „l” w nazwisku i bardzo mnie to wkurzyło.

  210. Do Non Posumuss [chyba powinno być possumus, „chrześcijaninie”;-)]
    Nie odpowiedziałeś na moje pytanie – czekam;-)

  211. Non Posumuss pisze
    2011-10-18 o godz. 13:31 , ze chrzescijanie li tylko ratuja (ratowali) zycie. Prawda, nawet po smierci.
    ET

  212. Non Posumuss pisze:

    2011-10-17 o godz. 20:00
    @TYLKO

    Przeminęły Ateny, przeminął Rzym a Kościół jest i będzie do aż skończenia świata. Bo jest dziełem Boga a nie człowieka – Święty Kościół grzesznych ludzi…

    Czlowieku ,to co sie o niego tak martwisz jak On taki pewniak.
    ha ! ha!
    A my to nie dzielo Boskie ? hi hi …

  213. Non possumus
    to nie jest blog przeznaczony do ewangelizacji. Nie chcemy tutaj w dyskusjach rozstrzygać, czy Bóg istnieje, czy nie. To kwestia wiary. Nawet gdybyś przytoczył wszystkie 777 dowodów na istnienie Boga i nazwał po imieniu wszystkich 666 diabłów, jacy mieszczą się na łebku szpilki, nieprzekonanych nie przekonasz, wierzących nie zniechęcisz. To WIARA. Dlatego nazywa się ją WIARĄ, a nie np. nauką. Możesz 555 razy napisać, że Bóg mnie kocha, to mnie nie przybliży do religii nawet na centymetr.

    Nie pisz mi też, że tych dowodów było tylko 7. Widzę że masz skłonność do dosłowności. Nie potraktuj mnie przypadkiem jak Ślepera. My sobie czasem żartujemy 🙂

  214. @jasny gwint, 11:11
    To miło, że coś w sobie cenimy. Jeśli więc cenisz moja opinię, to mam radę, nie cytuj na blogu listów adresowanych personalnie i czytaj Politykę. Nie wszystko w niej porywa, czasami są tematy nieatrakcyjne dla konkretnego czytelnika, ale rynek ma swoje prawa, a Redaktor JB musi dbać o kasę i adresować te ponad 100 stron, do jak najszerszego targetu.

    Czytam Ciebie, jg, zawsze i wszędzie w ePolityce. To jest największy chyba komplement w tym zapełnionym informacjami medium.

    Ściskam serdecznie

  215. cytat;
    Skoro mniejszości się to nie podoba, to wyjazd do Iranu czy Arabii Saudyjskiej.
    To sie nazywa katolicka? bezczelnoscia .I o to chodzi ! bo mimo wszystko ze im sie nie podoba nie ma prawa ktos wyrzucac ich z ich wlasnego kraju .
    I to sie nazywa teraz po chrzescijansku ?
    …to po stalinowsku to i po sowiecku panie NON POSUMUSS..

  216. Non Posumuss pisze:
    2011-10-18 o godz. 13:42

    Sympatycznie wymienia się z Panem poglądy…..

    Chrześcijanie stanowią jakieś 16-20% ludności Ziemi.
    Do dzisiaj religie animistyczne wyznaje kilkaset milionów ludzi.
    Naprawdę, czy szaman, czy kapłan, czy mnich, czy psychoterapeuta- wszyscy ci pośrednicy ze światem nadprzyrodzonym i metafizycznym, za swe posługi pobierają wynagrodzenie o zawyżonej wartości.
    Wiara kosztuje,,,,,,

    Czym się różni totem od obrazu, figurki, idola, krzyża?
    Niczym…..
    Wierni przypisują mu moc sprawczą.
    Wszyscy Bogowie tej Ziemi są silni siłą swych wyznawców. Brakuje wyznawców- znika Bóg.
    Z prastarych Bogów chyba jedynie Mitra się ostał.
    Reszta jest już na kartach historii.

    Dla mnie prywatnie religie są protezą potrzebną słabym, chorym, ubogim, niewykształconym, aby znieść życie doczesne i wyjaśnić sobie świat.
    Nie ingeruję w ogląd świata innych.
    I bardzo bym chciał liczyć na wzajemność….
    Niestety, nie jest to jak na razie w Polsce możliwe.

  217. skąd u Państwa tyle cierpkich słów pod adresem „Non Posumussa”?. Z pozoru być może wygląda na katolickiego ultrasa, życzącego niewiernym aby ich szlag trafił – a w rzeczywistości może jest człowiekiem pełnym ciepła, tolerancji i miłości wobec bliżnich. To że namawia niektórych bezbożników do opuszczenia Ojczyzny, wcale nie świadczy o złej woli, lecz raczej o trosce o Nią, czyli Ojczyznę.

  218. ET pisze:

    2011-10-18 o godz. 12:59
    ——————————
    Szanowny ET,

    od samego początku mojego blogowania, twierdziłem, że „ciotka” DEMOKRACJA ist kaputt. Różne inicjatywy społeczne typu NGO, a także wszelkie spekulacje na temat możliwości fonkcjonowania tego naszego /zachodnia cywilizacja/ post… to tylko zaczarowywania kondycji zdrowotnej, schorowanago stulatka.
    Nasz wariant i nasze możliwości społecznego rozwoju są na wyczerpaniu. Cywilizacyjnie jesteśmy jeszcze cool, ale jako społeczność, mentalnie jesteśmy na etapie powrotu do rozproszonej fazy neutrinowej.
    Ta, tzw nasza DEMOKRACJA, to była wyidealizowana atrapa społecznego spoiwa, i służyła przywódcom naszych społeczności, jako „igrzyskowa papka” dla bezmyślnych w swojej masie mas…
    Jako gatunek, byliśmy już na tyle mądrzy i świadomi, że uciekliśmy od religijnego feudalizmu do przodu do tej demokracji, ale, kiedy ją już posiedliśmy, daliśmy się złapać na jej stagnacyjny, atrapowy ideowo charakter. I jak w takich przypadkach z „nowobogackimi” bywa, zapętliliśmy się w cieplutki konsumpcjonizm, i uprawialiśmy bezmyślne, drobnomieszczańskie bachanalia. Tak bywało os prakomórki, tak będzie w tej odsłonie życia na Ziemi do końca.
    Wyrosły całe pokolenia, o gadżetowych ambicjach i dorobkiewiczowskich receptach na spełnianie życia, genetycznych „żarłaczy” i biorców.
    Tłuste lata się skonsumowały, i instynkty zbiorowe zaczynają napierać na zmiany, na znajdywanie NOWEGO, z nasłuchu jeszcze bardziej leniwego, jeszcze bardziej szczodrego.
    Według fachowców , ratunkiem może być jakiś społeczny zamordyzm, który przy udziale uczciwej acz stanowczej dyscypliny, poprowadziłby nas , jako zwartą siłę do wyzwań NOWEGO.
    Ale tutaj pojawia się taka archaiczna przeszkoda, jak ta, że nasze „mróweczki” , nie są w stanie pogodzić się z karmą społeczną, jaką żywią się nasi sympatyczni kuzyni z np. Chin.
    Masa krytyczna naszych opuszczonych osiągnie swój progowy potencjał, i uczestnicy arabskiej wiosny , walczący o dobrodziejstwa w stylu naszej demokracji, udławią się swoimi, odnaszymi ideałami raz na zawsze, a my im pokażemy, jak się robi prawdziwą rewolucję…
    Cywilizacja zachodnia odchodzi bezpowrotnie. Jest w związku z tym wiele wróżb na JUTRO, ale to wszystko , co się wymyśla ,będzie mogło się spełnić, kiedy życiem codziennym będzie rządził science -fiction.
    Niestety, jako gatunek społeczny, mamy od zarania wkodowne wszystko to, co mają mrówki czy termity, a nasza trochę wyższa od tamtych gatunków inteligencja, pozwala nam osiągać wielkość stadną n-krotnie ponad graniczną , jaką zaplanowała Natura…

    Pozdrawiam,Sebastian

  219. Non Posumuss, stawiam tezę, że fundamentalnym powodem rozbiorów Polski było wcześniejsze zwycięstwo katolickiej kontrreformacji. Udowodnij, że się mylę.

  220. Jakie to szczęście, że 1978 lat temu Rzymianie z modnych wówczas metod egzekucji (kamienowanie, duszenie, dekapitacja, krzyżowanie) wybrali tę ostatnią. Męczącą, poniżającą i okrutną, ale z jakże nośnym symbolem, do niczego poza tym nieprzydatnym…

    W zarażonej chrześcijaństwem Europie nie wypadało już używać zastrzeżonego znaku do eliminowania zwyczajnych skazańców, dzięki temu egzekucje (rozrywanie końmi, miecz, stos, ćwiartowanie, szubienica, gilotyna etc.) stawały się coraz bardziej humanitarne. Aż do bezbolesnego usypiania dożylnym zastrzykiem. Może nawet w pomieszczeniu z krzyżem na ścianie?
    No i spokojnie można było wynaleźć snopowiązałkę.
    Sznur z pętlą na ścianie Sejmu, brrr…
    A jakby tak Zbawiciela utopiono w Jordanie albo rzucono lwom na pożarcie? Strach pomyśleć 🙄

  221. @wiesiek59 pisze:
    2011-10-18 o godz. 15:09

    Piszesz bardzo mądrze i z wszystkim się zgadzam, tylko ta wyliczanka, komu ta „proteza” jest potrzebna, nie jest poprawna. Znam ludzi mądrych i wykształconych, którym praktyki religijne dużo dają.

  222. Pana @Wieśka59 dalej nie opuszcza antyreligijne wzmożenie moralne.
    Dopadło Go i trzyma.
    Dla mnie MOJA religia nie jest żadną protezą.
    Mogę być co prawda słabym, chorym i ubogim – bo może tak się stać z każdym i w każdej chwili.
    Nie jestem niewykształconym i nieźle znoszę swoje życie doczesne oraz wyjaśniam sobie świat również za pomocą mojej wiary.
    A innym od tego wara, co mi w duszy i sercu gra!
    Etykietowanie już kiedyś bywało na tym blogu, teraz powoli zanika.
    Myślałem, że blogowicz @Wiesiek59 jest ponad takim oznakowywaniem inaczej niż On myślących.
    Cóż, Jego zaślepienie antyreligijne jest tak silne, że porzucił dobre obyczaje na rzecz SKUTECZNOŚCI indoktrynacji.
    Nikogo nie zamierzam ewangelizować i proszę o TOLERANCJĘ ze strony niewierzących.
    Pozdrawiam.

  223. Non posumussie

    Moge ci dorzucic osmy dowod na istnienie Boga. Odkryl go Monthy Python.
    Otoz urzadzono mecz bokserski gdzie przeciwko biskupowi stanal ubrany w masonski uniform ateista. Och jak oni sie naparzali, raz biskup dal kopa masonowi, a potem mason zalozyl biskupowi nelsona, tarzali sie po ringu, gryzli. Odbylo sie przepisowych 10 rund. Poniewaz nie bylo knockautu, wiec wynik meczu musial nastapic po przeliczeniu przez sedziow punktow. Werdykt byl dla ciebie radosny: Bog istnieje oglosil sedzie ringowy w stosunku 2 : 1

  224. jasny gwint,

    w Twoich żalach po odejściu Polityki od pierwotnego modelu tego tygodnika jest prawdziwa nostalgia, ale i gorzka prawda. Społeczeństwo się zmieniło i my starajmy się (redaktor Baczyński musi) nie zostawać na jego marginesie.
    W krótkim wpisie przedstawił Ci to zwięźle stasieku.

    Redaktor, którego po wejściu na blog (a jestem pierwszy, wg kadetta, wśród tych którzy jeszcze pojawiają się na tym blogu) nazwałem Księciem Felietonu funkcjonuje w rzeczywistości na którą ma ograniczony wpływ, co wyraźnie wynika z jego listu skierowanego do Ciebie.
    Sam żałuję, że rzeczywistość dziennikarska dzisiejszej Polityki (mimo świetnej szaty graficznej) nie dorównuje kunsztowi swoich poprzedników, ktorzy pisali na szarym papierze i w szarej rzeczywistości, ale robili to tak, że obecnie jest się do czego pozytywnie odnieść.
    Czego nie można powiedzieć o większości innych periodyków, które zeszły z rynku i ulegly zapomnieniu.

    Dla pokrzepienia serc polecam Ci (jeżeli nie czytałeś) niesamowity opis (i literacki popis D. Passenta w Chorobie Dyplomatycznej) protestu społeczośći Santiago przeciwko praktykom kleru katolickiego.
    Od dwóch lat chodzą za mną te sceny nawet wtedy, gdy z knajpy na molo obserwuję pagórkowatą panoramę Sopotu).

    Pozdrawiam

  225. wiesiek59

    „Chrześcijanie stanowią jakieś 16-20% ludności Ziemi.”

    Codziennie ponad 2,1 miliarda chrześcijan rozmawia z Bogiem i doświadcza jego obecności w swoim życiu. A wyznawcy innych religii?

    A ile procent to ateusze?

    „Wierni przypisują mu moc sprawczą” – takie brednie to może tylko napisać człowiek chory z nienawiści do chrześcijanstwa, człowiek który nigdy nie doświadczył Miłości Boga.

    Piszesz:
    „Dla mnie prywatnie religie są protezą potrzebną słabym, chorym, ubogim, niewykształconym, aby znieść życie doczesne i wyjaśnić sobie świat.”

    Nasi królowie, którzy zwyciężyli Krzyżaków, Szwedów, obronili Europę przed islamem należeli pewnie do takich słabych, chorych, ubogich, niewykształconych. Całe nasze społeczeństwo w tysiącletniej historii Polski, to ludzie wierzący (poza jakimś marnym procentem).

  226. Mała książeczka Stephana Hessela liczy zaledwie 32 strony. Mało kto przeczytał. Lenie nawet tych 32 stron nie potrafili. A wyprowadziła na ulice na razie miliony ludzi. Oburzonych. Zobaczymy co będzie dalej?

  227. Bywalec 2 oraz A Falicz ubolewają nad losem Amerykanów.

    Panowie, doceniam wasze dobre intencje. Zgadzam się, że kraj przechodzi turbulencje, jednoczesnie proszę o odrobinę obiektywizmu.

    Statystki biedy są przykre, progu $2,727 dochodu na rodzinę 5 osobowa nie osiągaja miliony Amerykanów, niemniej określenie stanu rzeczy jako ruina dalekie jest od logiki.

    Dlaczego A. Falicz nie zamartwia sie losem swoich krajan ? Według australiaonnet.com 14.9% australiskich dzieci zyje w biedzie a odsetek biednych rodzin utrzymywanych przez jednego rodzica przekracza 21%.

    W Polsce, próg amerykanskiej biedy równałby sie 8500 złotych miesięcznie na rodzinę 2+3. Wiem też, że w kraju wymienianym tu często jako wzór cnót ekonomicznych (Brazylii), definicja biedy za $2700 miesiecznie doprowadziłaby do salw śmiechu. Nie biorę tu nawet pod uwagę kosztów utrzymania ppp, który w Brazylii doszedł do granic horroru.

    Odnośnie odbieranych przez banki domów: W USA modne stało się ostatnio się mieszkanie za darmo, np. 3 lata nie płacąc bankowi odsetek oraz podatku. Motyw podstawowy to negatywna róznica pomiędzy długiem a wartością, sytuacja materialna własciciela jest czynnikiem drugorzednym. Kultura niepłacenia rachunków bywa natrętnie anonsowana w prasie, np : ” kłopoty ze spłatami kart kredytowych ? Przestań płacić juz dzisiaj, zadzwoń, my sie tym zajmiemy, wymusimy redukcje twojego zadłużenia. „.

    Epoka w której zewsząd słyszymy pokrzykiwania ” śmierć bankierom” stała się jednocześnie rajem dla wszelkiej maści małych fujar, dupków zyciowych, drobnych krętaczy próbujących wydoić maksimum z systemu który przechodzi poważną chorobę. Tego zjawiska jednakże z daleka nie widzicie, zapatrzeni selektywnie artykuły Wyborczej lub niemieckiego Newsweeka z nagłowkami ” Ameryka Bankrutuje!”

    Jeżeli chcecie stworzyc pozory obiektywizmu – oprócz negatywizmów powinniscie wspomniec, ze 200 milionow Amerykanów żyje nadal dobrze albo bardzo dobrze, 250 milionów ma ubezpieczenie dające dostęp do wysokiej klasy placówek medycznych.

    Martwmy się o bliznich – ale mądrze, bez propagandy.

  228. Antonius pisze:
    2011-10-18 o godz. 16:56

    Cały czas próbuję umieścić religię w szerszym kontekście…..
    Zwyczaje kulturowe różnych ludów są bardzo różne.
    Psychoanaliza pomaga ludziom i placebo, homeopatia, wudu, szeptuchy, magia, zamawianie, medytacja, trans, zioła, modlitwa…….
    Co kultura, to inne rytuały osiągania spokoju ducha, odmiennych stanów świadomości, zbawienia, reinkarnacji….

    Jak się w tym wyznać?
    Ale jedynie dwie monoteistyczne religie z niezliczonymi swoimi odłamami i sektami, są PEWNE swojego patentu na zbawienie duszy….
    O ciała wyznawców niespecjalnie się troszczą.

    Wczoraj pan Niesiołowski wcielił się w Savonarolę prawie.
    Gdyby żył w odpowiednich czasach, kto wie, może przerósłby w dokonaniach wzorzec?
    Taki ogień w oczach widziałem jedynie u Macierewicza i Moczulskiego…

    Wiara w dogmaty wyklucza myślenie. Gadanie o wielkim wpływie struktur kościelnych na odzyskanie wolności to kolejne mity, mające usprawiedliwić
    Pazerność Kościoła. Wystarczy spojrzeć na sąsiadów z południa….
    Ale w tworzeniu korzystnej ideologii, czy marketingu, są dobrzy, trzeba przyznać.

    Majstersztykiem propagandy jest zrównanie wiary- indywidualnej z natury- ze strukturami organizacyjnymi i personelem.
    Czy ktoś wierzy w Boga, czy w biskupa?
    Twój znajomy wierzy w Boga zapewne, ale dla wielu owieczek wiara w biskupa, papieża czy inny obraz wystarczy. Nie przekroczyli poziomu abstrakcyjnego myślenia czy myślenia konkretnoobrazowego……

    Ps.
    Rejstrowano gdzieś w mózgu -ciało migdałowate, czy hipokamp, – zmiany pola magnetycznego i aktywności elektrycznej w trakcie modlitwy, czy medytacji. U wielu osób były znacząco inne niż norma.
    Za chwilę okaże się że za religijność odpowiedzialna jest specyficzna budowa mózgu, czy nadmiar dopaminy na przykład……
    Prawdy traktowane jako aksjomaty, czy dogmaty dziś, jutro okażą się fizjologią…..
    Co Kościołowi zajmie kolejne 500 lat trawienia informacji- jak w przypadku Giordano……
    Ciało zabito, ale duszę zbawiono- i to ma być pocieszenie…..

  229. @Zosieńka

    No własnie, pojawiło się sporo takich np. wpisów:

    „Dziesiątki pokoleń Polaków zakutych w dyby feudalnej władzy kościoła, budowało jego ogromny majątek (materialny oczywiście). Część tego majątku zostało kilkadziesiąt lat temu przekazana temu durnemu NARODOWI w powszechne użytkowanie jako szkoły, przedszkola, szpitale, domy opieki itp. placówki. Po latach władza bez pytania obywateli postanowiła zwrócić te dobra kościołowi, dobra zbudowane na grzbiecie niewolników (wszak chłop feudalny nim był). Nie wyrażam zgody na to, ażeby zwracać krwiopijcom cokolwiek, bo większość stąpających po polskim terytorium obywateli jest potomkami tych bezprzykładnie wyzyskiwanych ludzi.”

    i wiele podobnych „perełek”. W tym stylu, że jedna osoba dyktuje żądania 70-80% całego społeczeństwa. Oczywiście żadać sobie mogą, tak jak inni mogą też oczekiwac spełnienia tych demokratycznych „postulatów”, ale w innym miejscu, gdzie będą większością. Żyjemy w społeczeństwie demokratycznym, gdzie osoba, która nie chce się podporządkować większości, to albo w końcu musi zaakceptować wolę większości albo wyjechać…

    Jeżeli społeczeństwo ustali, że będziemy płacić 1% albo 5% na Kościół, to tyle będziemy płacić. I nikt nie będzie się pytał o zgodę pojedyńczych osób. Tak samo w sprawie Krzyży w Sejmie, w szpitalach czy w szkołach. Większość społeczeństwa jest ZA. I Bogu niech będą za to dzięki.

    Nasi przodkowie przez tysiąc lat naszej państwowości oddawali dobrowolnie swoje olbrzymie majątki Kościołowi. I mieli do tego prawo. I stanowi to własność Kościoła, tzn. wszystkich wierzących. A jeżeli Król będac osobą wierzącą ustanowił jakieś inne przepisy – to miał do tego również prawo. Był Królem…

    Jeżeli teraz ktoś w ten sposób odnosi sie do Naszych władców, do naszego Narodu, to nie wymaga większego komentarza…

    W Izraelu dzieci dzieli się na kilka grup, a te dzieci, które nie potrafią się identyfikować ze swoim narodem zaliczane są do tej ostatniej grupy i uznawane są po prostu za głupie.

    Problem zauważalny nie tylko tu, ale na wielu innych blogach, że paru ateistów, nienawidzących Boga i wierzących, robi za kilkuset „porządnych” niewierzących. Przede wszystkim, to nie są ludzie niewierzący, to są ludzie zwalczający na różne sposoby Boga i Chrześcijan. Jak zresztą widać to tu na blogu bardzo wyraźnie.

  230. jasny gwint

    W takim razie trzeba jeszcze koniecznie dodać do lektur co najmniej kilka: Kazimierza Z. Poznańskiego, piszącego o narodzie nie mającym kompletnie nic, poza gołą pensją (jeśli ktoś ma pracę), a inteligencja tego narodu jest kształcona za pieniądze społeczne do obsługi zagranicznych przedsięwzięć w Polsce; prof. Orensteina w kwestii rabunku społeczeństwa polskiego za pomocą zagranicznego OFE; Naomi Klein w kwestii neoliberalizmu; no i samego Autora, p. Jana Koziara, we wszystkich tych kwestiach.

    To bardzo ciekawy tekst, kompetentny, wart upowszechniania i włączenia do kanonu lektur obowiązkowych. Niezmiernie istotna jest także poruszana tam kwestia współzarządzania przedsiębiorstwami przez pracowników oraz związki zawodowe, zwane w Niemczech „związkami współzarządzającymi”, co miało mieć miejsce i w Polsce Solidarności, zamiast neoliberalnej grabieży prywatyzacyjnej, firmowanej przez słupa Balcerowicza, a wdrażanej za sprawą realizującej interesy internacjonalistycznej finansjery, spółki Sachs-Soros. Tabela zestawiająca wyniki gospodarek z konfliktowymi związkami zawodowymi (jak w UK) ze związkami współzarządzającymi (jak w Szwecji) pokazuje jasno, że współzarządzanie przedsiębiorstwem skutkuje niemal dwa razy większą efektywnością, zwiększeniem o połowę inwestycji, znacznym zmniejszeniem inflacji oraz redukcją bezrobocia o ponad połowę. Korzyści są oczywiste. Ale nie dla złodziei, którzy okradli Polskę przy okazji prywatyzacji – od czerwonej, PZPR-owskiej nomenklatury począwszy, na zagranicznych, banksterskich hienach skończywszy. Natomiast zestawienie ilości strajków w poszczególnych systemach jest dla systemu konfliktowego miażdżące: we konfliktowych Włoszech 190 strajków w ciągu 5 lat, a w kooperacyjnej Szwecji w tym samym czasie 2 (słownie dwa). Konfliktowe związki zawodowe powinny zostać natychmiast zastąpione w Polsce kooperacyjnymi, jak w Szwecji, Holandii, w Niemczech, czy w Japonii.

    Po unieważnieniu długów, znacjonalizowaniu zasobów zagarniętych społeczeństwom (a więc pochodzących de facto ze zwykłej kradzieży) oraz po odebraniu bankierom możliwości kreacji pieniądza, a także po reformie finansowej świata, likwidującej prywatną bankowość komercyjną, powinna nastąpić gruntowna przebudowa systemów gospodarczych, z wykorzystaniem opracowania p. Jana Koziara. Spółki pracownicze, akcjonariat, spółdzielnie powinny stać się dominującymi zakładami pracy. Zakłady o skoncentrowanej, prywatnej własności powinny funkcjonować wyłącznie wtedy, gdy są tworzone przez właścicieli od podstaw, na ich ryzyko i za ich pieniądze.

    Balcerowicz nie tylko powinien odejść, on powinien stanąć przed trybunałem stanu, za sabotaż przeciwko narodowi polskiemu.

    A jakby ktoś potrzebował programu polityczno-gospodarczego dla nowej, prawdziwej, postępowej partii w Polsce – nie jakiejś tam menażeryjnej palikociarni – to w tekście p. Jana Koziara ma gotowy program, który jak opublikuje i objaśni, to wygra wybory, a jeśli będzie realizował zawarte tam konkluzje, to Polska stanie się krajem bezpiecznym, samodzielnym, mlekiem i miodem płynącym.

  231. @TYLKO

    Piszesz:
    „To sie nazywa katolicka? bezczelnoscia .I o to chodzi ! bo mimo wszystko ze im sie nie podoba nie ma prawa ktos wyrzucac ich z ich wlasnego kraju.
    I to sie nazywa teraz po chrzescijansku ? …to po stalinowsku to i po sowiecku panie NON POSUMUSS..”

    Z całą pewnością jest to po „światowemu”, demokratycznie. Żyjemy w społeczeństwie demokratycznym, gdzie osoba, która nie chce się podporządkować większości, to albo w końcu musi zaakceptować wolę większości albo wyjechać… Trzeciej możliwości nie ma.

  232. @Zosieńka pisze:
    2011-10-18 o godz. 15:44

    *** To że namawia niektórych bezbożników do opuszczenia Ojczyzny, wcale nie świadczy o złej woli, lecz raczej o trosce o Nią, czyli Ojczyznę.***

    Faktycznie! Poza tym nie jest oryginalny. Byli tacy. którzy chcieli Żydów wysłać na Madgaskar, ale Malgasze też ich nie chcieli, choć to nie bezbożnicy, a wręcz przeciwnie – starsi bracia w wierze!

  233. Przepraszam wszystkich za wytłuszczenie całego mojego tekstu z godz. 17.39,
    spieszyłem się na różaniec.

  234. Jeżeli idzie o eliminowanie zagrożeń dla „wodza jedynego” , to Tusk dalece nie dorasta do Jarosława – zbawcy. Jest jeszcze jedna różnica – Tusk daje szanse honorowego odejścia swych nieco nielojalnych „braci” , lub ich koryguje dając szansę dalszej pracy w zespole. U Jarosława – zbawiciela nikt takich szans nie dostaje , nawet założenie włosiennicy i zawieszenie miecza na szyi nie jest możliwe. Leci się i to szybko , oraz daleko . Niekiedy w drodze wyjątku można zostać „przyjacielem ludu pisowskiego” ,ale znany jest tylko jeden taki przypadek. Tak więc rzeczywiście , w Polsce demokracja partyjna jest wielce niedoskonała , ale żeby największym satrapą był Tusk – jak sugeruje Pan redaktor – to złe rozeznanie materii a ta powinna Panu być znana , jak mało komu. Cóż więc mi pozostaje – pomyśleć o Panu – w swoim czasie moim idolu – jeszcze za czasów UPR nr. jeden , skoro pisze Pan takie „perły” i rzuca je przed wieprze , skoro wiadomo ,że to najinteligentniesze ssaki , mocno stojące na ziemi , wszak podparte w czterech punktach. Więcej spokoju w doborze tematów – pisanych na zamówienie życzę . Nawet pisarz tak utalentowany nie „przemaluje” rzeczywistości zgodnie z algorytmem Jarosława – zbawiciela

  235. @Marit

    Piszesz:
    „Dlatego nazywa się ją WIARĄ, a nie np. nauką”

    Wiara to nie jest przypuszczenie, lecz jest to doświadczenie obecności Boga w życiu, w konkretnych wydarzeniach.

    Wiarę miał Abraham, kiedy uwierzył, że jego bezpłodna zona urodzi syna, wiare miała kiedy podniósł wysoko do góry swego syna Izaaka.

    Wiarę miał Abraham na Górze Moria, bo wiedział że Bóg przewidzi i Bóg rzeczywiście przewidział. Bóg przewiduje Jezusa Chrystusa na każdą sytuację w naszym życiu.

    Wiarę miała Maryja kiedy powiedziała TAK, i kiedy potem urodziła Jezusa.

    Wiara jest drogą, potwierdzeniem tego, że Bóg JEST obecny, że jest wierny, że nas kocha.

  236. Specjalnie wyszukane dla naszego ulubionego polemisty……

    Zgodnie z podaniami, Mahdi ma powrócić w towarzystwie wielu dostojnych postaci. Przede wszystkim, w tradycji szyickiej, jako jeden z głównych towarzyszy Mahdiego pojawia się imam Hosejn i jego 72 żołnierzy spod Karbali. Kolejnym dostojnikiem jest Jezus (co jest także zapisane w tradycji sunnickiej dotyczącej Mahdiego). Powróci także 313 żołnierzy, którzy walczyli u boku proroka Mahometa pod Badr oraz 313 towarzyszących im aniołów. Stoczą wspólnie jeszcze raz bitwę pod Badr. Zapowiada się powrót wszystkich 11 imamów i proroków z dawnych czasów, włącznie z Mahometem.
    http://www.psz.pl/Koncepcja-dwunastego-imama-szyickiego-w-szyizmie-dwunastkowym

    Taka sama bajka jak każda inna, dotycząca religii.
    Ale jest INNA……
    Inny krąg kulturowy, ale wzorce ogólnoludzkie widać wyraźnie.
    Skażemy ich na potępienie wieczne? Czy oni nas?

  237. Co na to lewicowy…publicysta?

    ” Odnowa lewicy? „Najpierw określmy, czym jest”

    – Nie sądzę, żeby lewica mogła się odnowić w ramach SLD. Natomiast nie można SLD eliminować z procesu odnowy lewicy – kontynuuje politolog. I apeluje o zdefiniowanie, czym jest lewica. A można ją – zdaniem Kika – znaleźć w najbardziej zaskakujących miejscach. – Sporo ludzi lewicy jest na przykład wokół Kościoła – twierdzi. – Funkcje prawdziwej lewicy w Polsce pełnią przecież organizacja okołokościelne – podkreśla.

    – Trzeba podzielić lewicę na to, co ktoś mówi i co ktoś robi. U nas myśli się o lewicy w kategoriach światopoglądowych, nie ma myślenia o lewicy w kategoriach socjalnych. a przecież droga do odbudowania lewicy w tej chwili prowadzi poprzez przełamanie kanonu myślenia światopoglądowego o lewicy. Czynnikiem wiążącym ludzi lewicy powinno być działanie na rzecz pokrzywdzonych społecznie, nie w sferach światopoglądowych – zaznacza profesor….”

    No wlasnie – lewica to niekoniecznie Paliglup i jego gumowe czlonki

  238. Wieczorny nagłówek z TVN24:

    „Clinton: Chcemy, by Kaddafi został zabity lub schwytany”

    Rządzący dziś w USA sięgnęli bruku.

  239. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Kierownictwo „Gazety Wyborczej” od początku jej istnienia miało jeden cel: wychować i ukształtować nowe pokolenie” …

    Sliczne – prawda?
    Inaczej mowiac Dr. Ziwago wiecznie zywy (?)

    „Rogowski jest autorem słynnego oświadczenia z 2005 r., w którym grozi procesami każdemu, kto opublikuje stenogramy podsłuchów, które SB zainstalowała w warszawskim mieszkaniu Michnika” – ciekawe, ciekawe …
    http://www.gazetapolska.pl/9908-ludzie-%E2%80%9Egazety-wyborczej%E2%80%9D

    Post Christum.
    Domyslam sie, jaka rola przypadnie organizacji RPP

  240. Chiba nie mogę się oprzeć małemu niesmacznemu żarcikowi
    Non possumus – nie możemy.
    Non posumuss – nie posuwamy?

    Logiczne. Nie możemy, to nie posuwamy.
    Przepraszam bardziej wrażliwych na tzw. poziom bloga.

  241. MARIT 22.18

    Bardzo ladne !

  242. Spokojny:
    Pomiędzy Twoją prywatną wiarą a organizacją łupiącą niemożebnie społeczeństwo i zaprzeczającą głoszonym przez się prawdom swoim życiem , jest różnica…..

    Religia zapełnia pustkę poczuciem wspólnoty, rytuałami, niektórym ludziom zapewnia wsparcie psychiczne, daje sens istnienia, przynależność, możność identyfikacji .
    Ale są to motywacje i potrzeby psychiczne.
    Ty je odczuwasz, ja nie……

    Nie było moim zamiarem Cię urazić. Nie jestem antyreligijny, ale organicznie nie znoszę gdy ktoś mi karze coś robić, jak myśleć, co odczuwać. A tak momentami odbieram naszą rzeczywistość.
    Kler to nie religia, ona jak powiedział Godson jest w sercu, nie na ustach.

  243. @Non Posumuss, zostałeś na tym blogu naprawdę wyróżniony, od dawna nikt tutaj z nowych nie prowadził tak bujnej korespondencji (bo przecież nie dialogu i dyskusji). Gdybyś choć trochę miał wiedzy o religii, szczególnie tej przez ciebie wyznawanej, zagrzałbyś tu miejsce. Niestety, ty nic chłopino nie wiesz, twoja wiedza ogranicza się do tej wyniesionej z katechezy u prowincjonalnego księdza.

    wiesiek59 pisze:2011-10-18 o godz. 15:09
    Jak wiesz Amerykanie (obywatele USA) mają obsesje religijne i natręctwa sprowadzania wszystkiego do liczb. Jedna z organizacji religijnych postanowiła sprawdzić wypływ modlitwy na szybkość powrotu chorych do zdrowia. Pominę cały aspekt techniczny i finansowy tego przedsięwzięcia, podam tylko, że chorzy za których się modlono, wracali do zdrowia później niż grupa kontrolna nie obłożona taką posługą.
    Można to zinterpretować w różny sposób, ja jednak się upieram przy tezie, że w sytuacjach granicznych „bóg opuszcza człowieka” (lub odwrotnie), dochodzi do racjonalnych wyborów i działań.
    Czy pilot słynnej na cały świat katastrofy lotniczej wzywał na pomoc boga? Nie, w tej dramatycznej chwili życzył sobie zupełnie czego innego. Fakt, nie do zrealizowania.
    Albo to: Umierający duchowny (pastor, ksiądz) na placówce w Kongu woła swojego czarnego sługę i zrozpaczony wyznaje, że umiera. Makumba na to: Oooo, to świetna wiadomość, nareszcie ekscelencja spotka się ze swoim bogiem.
    Pozdrowienia

  244. Jednak od lat największego wsparcia udziela katolikom budżet państwa. Według byłego senatora SLD Ryszarda Jarzembowskiego, każdego roku państwo na cele związane z działalnością Kościoła katolickiego wydaje co najmniej 5 mld zł. (Według prof. Pietrzaka, koszty te wynoszą 1 mld zł). W tej kwocie mieszczą się zwolnienia celne, ulgi, dopłaty do uczelni, utrzymywanie wykładowców w seminariach oraz wypłaty dla 14 tys. katechetów. Do tego dochodzą pensje 131 kapelanów wojskowych, 19 policyjnych, 16 ze straży pożarnej, 10 ze straży granicznej i 3 z BOR. Najwięcej kapelanów pracuje w szpitalach. Ilu? Tego resort zdrowia nie wie. Prawdopodobnie jeden kapelan przypada na każdy z 1400 szpitali.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1509032,3,przeswietlamy-majatek-kosciola.read#ixzz1bAVPd225

    Taki mały akapit dla zachęty…….
    Jak to leciało?
    „błogosławieni ubodzy, albowiem ich jest królestwo niebieskie”…..

    Sądząc z tych kwot, naszym kapłanom i biskupom ono nie grozi……

    Przeklejam tekst, bo odpowie między innymi naszemu obecnemu
    non possumus, może nawet skłoni do refleksji.
    Religia jest prywatna sprawą człowieka.
    Natomiast prywatny majątek Kościoła to już sprawa Państwa.
    Tak nieliczna organizacja przez lata zgromadziła miliardy.
    Bądź gdzieś zostały przesłane.
    Tak ogromne sumy wydatkowane bez żadnej kontroli budzą zdziwienie.
    Chyba że jest to ten wyśniony UKŁAD…..

  245. Zbudowany argumentacją Non Posumuss o mniejszości, która musi sie podporządkować woli wiekszości (wcześniej mnie to fascynowało u MW) pragne wrócić do mej ulubionej problematyki czyli legalizacji ziela. Jak się okazuje już połowa Amerykanów pragnie je palić w spokoju – bez przeszkód ze strony represyjnego państwa. A jeszcze tak niedawno chcieli niewinne zielsko zwalczać. A teraz połowa chce. Za rok pewnie większość. A jesli ktoś nie chce to niech się wyprowadza – jak pisze Non Posumuss.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10494210,USA__Rosnie_poparcie_dla_legalizacji_marihuany.html
    Dzięki Bracie Blogerze za trud ewangelizacyjny.
    Pozdrawiam

  246. „Jeżeli społeczeństwo ustali, że będziemy płacić 1% albo 5% na Kościół, to tyle będziemy płacić. I nikt nie będzie się pytał o zgodę pojedyńczych osób.”
    Blahaha, Nie moge ! No nie moge !
    Choc z czego tu sie smiac ? Za bardzo chyba sie posunelismy . Posunelismy sie tak bardzo , ze poprzestawialo nam sie , tzn poprzestawialy nam sie litery .
    Ta moja niepewnosc gdzie byly kafelki jest po prostu smieszna.
    Sz. Panie Jasny Gwint byc moze moja prosba moze wydac sie nieoczekiwana i troche dziwna ( ale nie tak bardzo , mysle )
    Czy moglby Pan poustawiac te litery ?
    Wydaje mi sie ze sobie Pan poradzi i prosze sie nie obawiac ;
    Non pasces in cruce corvos .

  247. Regularna ustawka chuliganów w biały dzien! Właściwie masowe zamieszki. Ordynarne, bez poczucia strachy łamanie porządku publicznego naszego państwa przez zamaskowanych sprawców. A premier Tusk milczy. To całkowite fiasko polityki rządu wymierzonej w chuliganów.
    http://www.youtube.com/watch?v=YvH7kCY9kDQ&feature=related
    Pozdrawiam

  248. Jak juz zeszlismy na tematy wiary, a ja, jak juz tu wczesniej pisalam, jestem wierzaca, to pozwole sobie wstrzelic sie w to powszechne blogowe dworowanie. Otoz wiesiek pisze m in: „Wiara kosztuje,,,,,,Czym się różni totem od obrazu, figurki, idola, krzyża? Niczym….. Brakuje wyznawców – znika Bóg. Dla mnie prywatnie religie są protezą potrzebną słabym, chorym, ubogim, niewykształconym, aby znieść życie doczesne i wyjaśnić sobie świat.”
    I bezposrednio po tym nastepuje deklaracja, ktora przeczy wszystkiemu co autor napisal zaledwie pare linijek wczesniej. „Nie ingeruję w ogląd świata innych. I bardzo bym chciał liczyć na wzajemność…” Poczym na koniec dodaje: „Niestety, nie jest to jak na razie w Polsce możliwe.”

    Hmm… w sprawie tej niemoznosci to sie chyba wypadaloby z autorem zgodzic, gdyz udowodnil swoje twierdzenie wlasnorecznie dokonanym wpisem. Ale moze jest cos, co autora pocieszy: w jego przypadku o wiele latwiej bedzie mu liczyc na wzajemnosc w milosci ziemskiej niz na zaspokojenie pragnien rodowodem z niebianskich wyzyn duchowych. Chociaz tak do konca to nie jestem pewna, czy moje przeslanie autora pocieczy czy moze raczej zmartwi… No chyba ze przyjmie za dobra monete odplate pieknym za nadobne.
    Ale w tym wszystkim jednego jestem pewna: Wiesiek (z malej litery) 59, jest mocny, zdrowy, bogaty, wykształcony, nie nosi zadnej protezy (o tej ewentualnej zebowej naturalnie nie wspominamy), a życie doczesne znosi dzielnie jak kokoszka jajko.

    PS
    Widzisz, Non Possumus,
    jesli chodzi o ta cala blogowa dyskusje na temat wiary, to mysle, ze zarowno Ty, jak i ja, jestesmy zgodni co do nastepujacej konkluzji: otoz co poniektorym bardziej na zdrowie by wyszlo, paciorki klepac – zamiast w klawiaturke i zdrowaski zmawiac – zamiast mawiac od rzeczy. A dla blogowiczki Marit (vide jej wpis z godz 22. 18) – nagroda specjalna w postaci imiennej rezerwacji miejsca w podworkowym kolku rozancowym, gdzie mialaby nieograniczone mozliwosci posuwania paciorkow.

  249. Non Posumuss pisze:
    2011-10-18 o godz. 18:07
    „Nasi królowie, którzy zwyciężyli Krzyżaków, Szwedów, obronili Europę przed islamem należeli pewnie do takich słabych, chorych, ubogich, niewykształconych. Całe nasze społeczeństwo w tysiącletniej historii Polski, to ludzie wierzący (poza jakimś marnym procentem).”

    Mój komentarz

    Argument o Krzyżakach zwyciężonych przez chrześcijańskich królów polskich jakoby w obronie wiary, czy przy wsparciu wiary, jest mocno chybiony.

    Otóż tzw. Krzyżacy, to zakonnicy Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, zresztą do dziś istniejącego, którzy podlegali jako zakon papieżowi, czyli Kościołowi, którzy stworzyli i rozwinęli z poparciem papieży państwo kościelne, którego cele były popierane w całej rozciągłości przez papiestwo – krucjata misyjna na Wschodzie, przy czym do krucjaty tej zaliczyli Krzyżacy także zdobywanie na opornych Słowianach (już dawno ochrzczonych) ziem zajętych przez nich i uprawomocnianie ich panowania przez szeroką i nie podlegającą dyskusji z państwem polskim akceptację Kościoła poprzez jego hierarchicznych zwierzchników.

    Niemiecka obecność na Wschodzie datująca się, jak liczy Eryka Steinbach od 1226 roku – od 8 wieków była zainicjowana, popierana przesz wieki oraz akceptowana przez Kościół, co wtedy równało się jej uprawomocnieniu, jako że Zakon Najśw. Marii Panny wykonywał kościelną misję ewangelizacyjną na Wschodzie.

    Garstka zakonników nie dała by rady jednemu księciu mazowieckiemu, gdyby nie stała za nimi potęga ideologiczna, administracyjna, organizacyjna, polityczna, materialna ówczesnego Kościoła, który ważąc na szali korzyści przez co najmniej dwa wieki przyznawał Polsce rating CCC z perspektywą na minus.

    Powinniśmy o tym pamiętać, że Pani Cywilizacja przyszła do nas z Zachodu i z krzyżem w ręku, ale nierzadko w drugim był miecz, a za nią szło ówczesne „prawo” międzynarodowe bezlitosne dla Polski, promujące swoich. W owym czasie niestety, to Krzyżacy byli swoimi. Przez 200 lat nie byli do ruszenia, nie tylko wskutek słabości państwa polskiego, ale także i przede wszystkim wskutek siły ówczesnego Kościoła.

    Pzdr, TJ

  250. Non Posumuss pisze:
    2011-10-17 o godz. 16:23

    http://www.youtube.com/watch?v=_w6tARpUr3A

  251. Dzięki, Non poSSumuS.
    Już więcej nie trzeba. Już nas wszystkich nawróciłeś. Odpocznij sobie teraz może.

  252. dziękuję Non Pasumussie za teologiczny wykład. Oczywiście ja rozumiem, że to wszystko czym obdarowaliśmy kościół w ostatnim tysiącleciu jest w istocie własnością narodu polskiego. Ale spróbuj to wytłumaczyć mojemu szwagrowi, który normalnie nie dowierza że „bmw” proboszcza jest własnością parafii, w tym również jego, szwagra. Gdy mu tłumaczę że taka jest prawda, to ten wyskakuje z pretensją, dlaczego taki na przykład organista nie częstuje go „Jackiem Danielsem”, a trzyma butelkę pod biurkiem, na plebanii.

  253. do TJ pisze:
    2011-10-19 o godz. 00:21

    Szanowny TJ,
    mam nadzieje, ze nie przesadza Pan z negatywnym postrzeganiem tzw. Krzyzakow. ONI jednakze cywilizowali te czesc Polski, nie tylko mieczem.
    Pozdr.
    ET

  254. Non Posumuss pisze, ze sie przewrocil…….

    ET

  255. Brak roznicy miedzy paciorkami, a klawiatura czyli dywagacje miedzy klecha i panem.
    Zastanawiam sie czy czlowiek i blogosfera pozostaja nadal w dialektycznej zaleznosci podmiotowo-przedmiotowej. Uznajac komputer za przedmiot codziennego uzytku stawiamy sie poniekad na pozycji pana traktujac uzywany przedmiot wlasciwie jak pokornego sluge. Pokora komputera wiernie wykonujacego nasze polecenia nabiera wrecz cech wystepujacych w relacjach „sado-maso“. Nasze panowanie nad przedmiotem jest (z naszego punktu widzenia) nieograniczone. Zarowno czas jak i przestrzen nie odgrywaja tutaj zadnej znaczacej roli. Owo otwarcie w czasie i przestrzeni stwarza pozory nieograniczonej wolnosci. Ta wiec ulegamy powszechnemu zludzeniu, ze komputer oraz blogosfera nam li tylko sluza, umozliwiajac dostep do drugich, do informacji oraz do informacji o drugich etc.. Zajmujemy wiec pozycje pana lub wladcy traktujac przedmiot jak naszego sluge. Zapominamy przy tym jednak, ze komputer zbiera przy okazji informacje o nas samych, co prowadzi bezposrednio do postawienia kwesti ochrony danych osobowych (pseudonim i kody jej nie gwarantuja) oraz wplywu przedmiotu na podmiot, przy znacznym niwelowaniu naszej podmiotowosci. Bladzac w blogosferze pozwalamy oraz wrecz umozliwiamy zbieranie informacji, ktore w kazdej chwili, odpowiednio przetworzone przy pomocy algorytmow, moga byc wykorzystane do zmiany wspomnianej wyzej dialektycznej relacji na przedmiotowo-podmiotowa, przy czym komputer i blogosfera staja sie podmiotem, a my zajmujemy dotychczasowa pozycje przedmiotu. W ten sposob z pana i wladcy stajemy sie chcac nie chcac niewolnikami w rzeczy samej oraz rzeczy samej. Dlatego tez nie widze potrzeby rugania blogujacych, „zamulajacych“ (wg niektorych) blogosfere. Fakt znalezienia sie w sieci (doslownie w sieci) czyni z nas nie tylko niewolnikow tejze , uniemozliwia nam rownoczesnie odpowiedz na otwarte pytanie, kto jest kim w relacji sado-maso-sado-maso.
    ET

  256. Dywagacje na temat populizmu stale mieszanego z popularnoscia. Proba opisu owego melanzu

    Populizm zmusza kazda demokracje do wielkiego wysilku. Jako ze populizm nie ma nic wspolnego z popularnoscia, to partie populistyczne przyciagaja coraz wiecej wyborcow. Retoryka tych partii jest dosc prosta. Sugeruja one proste i szybkie rozwiazania zlozonych problemow, rozniecaja dyskurs w obszarach emocjonalnych unikajac przy tym konkretnych politycznych prob. Krytykuja skutki modernizacji, skutki globalizacji oraz pelniace wladze elity. Dyskurs partii populistycznych odrzuca wszystko, co obce, podkresla natomiast to co jest narodowe. Przy czym postrzegaja one Europe z dystansu. Swiadczy to poniekad o kryzysie zaufania wobec partii bedacych obecnie lub wczesniej u wladzy. Nalezaloby sie wiec zastanowic czy owe, populistyczne partie sa partiami czystego protestu lub czy ich znaczenie jest tylko chwilowe. Kwestia zasadnicza jest czy stanowia one powazne zagrozenie dla demokracji. Nastepna wazna kwestia byloby ich znaczenie w procesie integracyjnym Europy oraz reakcja sil demokratycznych w dobie ciagle jeszcze istniejacego kryzysu gospodarczego i finansowego. Europejski oraz polski populizm obecny jest w kazdej partii poczawszy od partii nadodowo-prawicowych, konczac na partiach lewicowych oscylujacych poza socjaldemokracja. Populizm korzysta z wlasnej dychotomiczneuj konstrukcji; MY na dole i ONI na gorze okraszajac ja kolejnymi stereotypami w zaleznosci od doraznych potrzeb. Populisci posluguja sie prosta metoda krytykujac kazdy sposob gospodarczej dystrybucji, dominacje poszczegolnych partii oraz integracje imigrantow. Moim zdaniem nie nalezy demonizowac partii populistycznych, lecz podejmowac debate na poruszane prze nie tematy. W ten sposob demagodzy traca podstawe swojego werbalnego dzialania, ktore z polityka niewiele ma wspolnego. Niezaleznie od tego musimy zdawac sobie sprawe z faktu, ze populizm jest produktem ubocznym modernizacji spoleczenstwa . Populisci maja oczywiscie remedium na kazda spoleczna fobie. Jednoczesnie jednak posluguja sie elementem strachu mowiac o obcokrajowcach np. zabierajacym miejsca pracy oraz np. chciwych menedzerach, ktorzy osobiscie odpowiadaja za obecny kryzys. Dominuje syndrom ONI wspomagany teoriami spiskowymi. Populisci posluguja sie suprasegmentalnymi elementami jezyka krytykujac przejecie narodowych kompetencji poprzez systemy supranarodowe. Czesto wystarczy proste haslo; Oni na gorze zawiedli swoich wyborcow. Dlatego tez nalezy polityke podczas kazdej debaty, nie tylko przedwyborczej, potencjalnym wyborcom ciagle od nowa i bez znuzenia tlumaczyc nie tracac z pola widzenia ryzyka autopopulizmu. Media moga przy tym pelnic role katalizatora populizmu lub tez skutecznego hamulca. Otwarta pozostaje kwestia demokracji bezposredniej i jej waznego instrumentu, ktorym jest referendum. Nie ma bowiem pewnosci, ze demokracje mozna bezposrednio importowac, aby zachowac rownowage miedzy “rzadzacymi”, a “rzadzonymi”. Na plaszczyznie europejskiej mozna permanentnie zadac zmiejszenia biurokracji, zwiekszenia kompetencji parlamentu oraz wiecej demokracji z dobrym skutkiem. Ujawnia sie on w postaci wiekszej ilosci glosow wyborczych. Powolywanie sie jednak na proste oraz szybkie rozwiazania utrudnia w znacznym stopniu procesy demokratyczne., bo ruguje wyborcow z procesow politycznych. Krotko mowiac ponadupraszczanie, redukowanie zlozonosci problemow przy ich jednostronnym postrzeganiu ogranicza sie do ponownego stawiania tez, ktore nie opuszczaja granic hipotezy. Wydawaloby sie, ze populizm moze byc skuteczny, bo wyklucza jednoczesnie prawice i lewice z dzialanosci politycznej, wyklucza on jednak debate spoleczna, nieodzowna dyspute spoleczna, zacierajac granice miedzy poszczegolnymi partiami, co poszerza z kolei szeregi sceptykow politycznych, w tym rowniez eurosceptykow. Dlatego wazne jest, aby socjalne kompetencje pozostaly w rekach posczegolnych europejskich panstw. Nie widze potrzeby rozdrabniania sie w “rozwiazywaniu” tysiecy drobnych problemow, co niechybnie prowadzi do utraty europejskiej politycznej wizji.
    ET

  257. Janusz, 19.12. Niestety tekstu Janusza Koziara o „puczu Balcerowicza” nikt nie przeczyta. http://www.rzeczynowe.pl/pliki/program-jk.pdf Także wielu innych książek wymienianych w naszej korespondencji. Są to lektury nie modne, nie mieszczące się w doktrynie „poprawności politycznej” lub po prostu zbyt trudne i nie czytane z lenistwa. Jest to nowy tzw drugi obieg. Co najwyżej wyśmieją cię lub zaliczą do teorii spiskowych. Modne jest to co śmieciowe i służy ochronie interesów oligarchów lub obcych bankierów.
    Dyskusje zrzucą na Palikota, krzyż w sejmie lub inna bzdurę partyjną. Pozdrawiam

  258. zetus pisze:
    2011-10-19 o godz. 06:49

    Myśl Davkinsa jest prosta i mi bliska.
    Religia zależy od czasu i miejsca urodzenia. Czyli przypadku…..
    A wiara jest wytworem naszego umysłu.

    Kiedyś było takie opowiadanie Lema….
    W zakurzonym laboratorium naukowca stały skrzynie, wewnątrz których znajdował się mechanizm odtwarzający przypadkowo z jakichś nośników danych zapis.
    Zwiedzający młody naukowiec pytał się profesora o co chodzi w tym doświadczeniu.
    Odpowiedzią było- naśladuję życie. Świadomość zamknięta w tej skrzyni myśli że żyje w realnym świecie. Nigdy nie stwierdzi że to iluzja, nie jest w stanie wyjść poza skrzynię.
    Wszystkie nasze dyskusje sprowadzają się do tego.
    Też możemy być w skrzyni i nigdy nie będziemy w stanie stwierdzić co jest poza nią. I czy coś jeszcze istnieje……

    Byty niższego rzędu nie mają zmysłów, aparatu pojęciowego, narzędzi, by stwierdzić że istnieją i czy, byty wyższego rzędu…..

  259. zdziwiona pisze:
    2011-10-19 o godz. 00:01

    Czytanie ze zrozumieniem bywa trudne.
    Prostszymi słowami napiszę.
    Wiara jest prywatną sprawą człowieka. Utrzymanie jednak instytucji- kapłani, infrastruktura , kosztuje wymierne kwoty.
    Dlaczego niewierzący mają je ponosić?

    Nie interesuje mnie czy i kto w co wierzy. Ale ingerencja w moją prywatność mnie irytuje. Tak samo jak zachowania stadne.
    Być może masz rację. Instynkt kwoki karze jej wychowywać pisklęta, może istnieje instynkt religijny?
    Może większość ludzi jest fizjologicznie i genetycznie zaprogramowana w ten sposób, by poszukiwać i przeżywać?
    Jeżeli tak, to tego hormonu czy feremonu, mam śladowe ilości……..

  260. Ryba, 18.02. Po zaniechaniu POLITYKI nie odczuwam ani żalów ani nostalgii po czasie przeszłym. Wszytko się zmieniło, społeczeństwo, ja także, ale dlaczego musiało zmienić się na gorsze? Dlaczego mimo wysiłku cywilizacyjnego, uprzemysłowienia, rozwoju nauki i kultury musiało wrócić do czasów zamierzchłych, obskurantyzmu, ciemnoty i zacofania II RP? POLITYKA znacznie przyłożyła do tego ręce, do degradacji kultury, nauki, cywilizacji i biografii dwóch pokoleń rodaków, którym przyszło żyć i pracować w Polsce Ludowej. Dlaczego mogli pisać publicyści typu Walickiego, KTT, Łagowskiego i innych? Chorobę Dyplomatyczną posiadam i czytałem, ale jest już na bocznej półce.
    PS. Czy znajdziesz gdzieś reakcję POLITYKI na zbójeckie słowa Hilary Clinton o zabiciu Kadaffiego? Obawiam się, że nie doczekasz. Pozdrawiam

  261. ET pisze:
    2011-10-19 o godz. 09:59
    do TJ pisze:
    2011-10-19 o godz. 00:21
    Szanowny TJ,
    mam nadzieje, ze nie przesadza Pan z negatywnym postrzeganiem tzw. Krzyzakow. ONI jednakze cywilizowali te czesc Polski, nie tylko mieczem.
    Pozdr.
    ET

    Mój komentarz

    Krzyżacy formalnie pełnili misję dla Kościoła, której celem była początkowo ewangelizacja, lecz w konkretnym układzie odniesienia (zakon miał własne państwo) przekształciła się w cel polityczny – ekspansję tego państwa, a ponieważ państwo to miało charakter militarny, było w swojej warstwie zarządzającej etnicznie niemieckie – jego funkcjonowanie przekształciło się szybko w konflikt międzynarodowy. Zakon Najświętszej Marii Panny stał się forpocztą, wehikułem ekspansji niemieckiej na tereny Wschodu. Naturalnym celem tego państwa było pokonanie Polski jako przeszkody dla tej ekspansji.

    Państwo krzyżackie było najnowocześniejszym państwem u swego zarania w Europie. Struktura zakonna wyewoluowała w taką dogodną dla ekspansji formę z dużą łatwością z powodu „młodego” politycznie i kulturowo środowiska, w którym została osadzona oraz politycznego wsparcia Kościoła.

    Misją Krzyżaków nie było cywilizowanie. Cywilizację nieśli przy okazji, jako produkt uboczny, w praktyce jako spadek po nich na odbitych ziemiach. Krzyżacy nie nieśli, oni po prostu zagospodarowali dla siebie, dla swojego panowania wyłudzone oraz zdobyte zbrojnie ziemie.

    Pzdr, TJ

  262. Szanowny Panie @Wieśku59, do wpisu z 2011-10-19, godz. 10:14
    Na wstępie dziękuję za pojednawcze zdania z godz. 23.25.
    Ja też „organicznie nie znoszę gdy ktoś mi karze coś robić, jak myśleć, co odczuwać.” Obu nas stać na tolerancję wobec odmiennych przekonań, byle prowadziły do tzw. dobra wspólnego, bo to jest prawdziwe kryterium. Obecne awantury temu dobru nie służą, ale wywołana nimi dyskusja może nas do tego dobra przybliżyć. Obok dobra jest jeszcze czasownik: wspólne, co nie jest bez znaczenia, gdyż zakłada pewien wspólny mianownik, do którego powinniśmy dążyć. Potrzebny jest mądry kompromis. Może przydałby się okrągły stół w tej sprawie w Polsce?
    Do ostatniego Pana wpisu (z godz. 10:44) ze zdaniem o „Bytach niższego rzędu nie mających zmysłów, aparatu pojęciowego, narzędzi, by stwierdzić że istnieją i czy, byty wyższego rzędu….” dodam, że w Krakowie w ostatnią niedzielę i to w eksponowanym miejscu, odprawiono polową Mszę Święta za zwierzęta. Licznie w niej uczestniczyli wierni ze swymi psami, kotami i innymi stworzeniami. Czy przesłanie z tej Mszy dotrze to do wiejskich proboszczów, żeby wierni zatroskali się o los swoich trzymanych na łańcuchach „burków”?
    Nie chcę się na ten temat szerzej wypowiadać, bo są na tym blogu miłośnicy zwierząt, być może niewierzący, ale mnie to śmieszy: Msza Św. dla zwierząt.
    Ci sami miłośnicy i posiadacze zwierząt z kolei mocno protestują przeciwko wprowadzeniu 60 zł rocznego podatku od psa w Krakowie …
    O sprzątaniu po swoich milusińskich nie wspomnę, bo mi wstyd.
    Najnowszy argument przeciwko pochówkom urnowym użyty przez biskupów też mnie śmieszy. Twierdzą oni, że to powrót do pogańskich korzeni i pogańskich tradycji.
    Nie widzą, że ten popierany przez nich powierzchowny ludowy polski katolicyzm jest dostosowaniem pogańskich wierzeń Pra-Polan do obowiązującej liturgii? Czyżby tryumf naszych pogańskich przodków po 1000 lat od chrztu Polski?
    Według kleru wierni mają UCZESTNICZYĆ, dawać na tacę i poddawać się obowiązującym wymaganiom co do pobieranych nauk, sakramentów i uczestniczenia w nabożeństwach. Nie ma refleksji nad np. treściami encyklik uwielbianego powszechnie JPII. To uwielbienie mają zastąpić tysiące baloników z jego podobizną i setki tysięcy jego portretów w domach. Wierni z kolei nie są aktywnie zachęcani do samodzielnego czytania Biblii, bo od tego (zwłaszcza jej interpretacji) są przecież księża, którzy w wielu wypadkach wykonują tylko ZAWÓD DUCHOWNEGO.
    Uważam, że religia powinna być nauczana w salach parafialnych, jak to już było. Zrobienie z niej przedmiotu do tego z oceną na PAŃSTWOWYCH ŚWIADECTWACH jest skandalem i drogą do dechrystianizacji Polski.
    Gremialne głosowanie młodzieży na Palikota już o tym świadczy. Dla mnie te wszystkie religijne happeningi, to spłycanie wiary i zewnętrzna obrzędowość są dopiero prawdziwym pogaństwem. Wiarę ma się w sercu albo nie ma jej wcale.
    Można też powiedzieć, że nasze Państwo współuczestniczy w przymuszaniu wielu do uczestniczenia w praktykach religijnych, jak Msze w uroczystościach Państwowych i w nauce religii.
    I tu się z Panem w pełni zgadzam, że tak dalej być nie może.
    Z drugiej strony można tak zorganizować życie religijne w Polsce, żeby mogło być jednocześnie wspólnotowe, ale niekoniecznie dotyczyć wszystkich, jak te Msze polowe w uroczystościach państwowych oraz znaleźć sposób na uszanowanie uczuć innych wyznań i niewierzących.
    Ważniejsze według mnie jest czynić dobre uczynki niż się modlić.
    Modlitwa bez czynów nie jest nic warta, chociaż jest potrzebna, przynajmniej do refleksji nad samym sobą.
    Powieszenie krzyża w miejscu publicznym naprawdę nie przybliża nas do Boga, czy też do zbawienia. To są działania medialne, gdzie krzyż jest traktowany jako gadżet – tu jako polityczny gadżet!
    Profanacja krzyża zaczęła się przecież na Krakowskim Przedmieściu, o czym wielokrotnie już pisałem! Zawieszenie krzyża „po kryjomu” w Sejmie jest zaprzeczeniem jego przesłania. Gdyby poprzedzała je przynajmniej jakaś uchwała Sejmu, ale tu postąpiono po tchórzowsku!
    Smutne, że wielu daje się na tę manipulację symbolem krzyża – nabrać.
    Ale może o to chodzi, żeby teraz tą „zadymą” z krzyżem zasłonić istotne problemy kraju.
    Zachęcam zatem do przeczytania artykułu pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1515 o oczekiwaniach wobec nowego/starego Premiera.
    Pozdrawiam.

  263. Leszek Miller zapowiedział, że SLD nie będzie partią koncesjonowaną. Koncesji udziela i desygnuje przywódców Gazeta Wyborcza nie bez udziału POLITYKI. Gdyby ten sam Leszek Miller, gdy był premierem, był na tyle przebiegły aby zgłosił do prokuratury próbę spisku Adasia i zorganizowania zamachu na państwo z bezwolnym udziałem Rywina, wtedy Miller do dziś byłby premierem, SLD byłoby wielką partią rządzącą, a Adaś siedziałby do dziś w kiciu. A tak Miller zabiega o przywództwo zanikającej partii, niby lewicowej, krajem rządzi niepodzielnie skrajna i reakcyjna prawica przy pomocy zachłannego i wstecznego kościoła. I frustracji połowy lewicującego społeczeństwa. Tak to jeden nierozważny krok tchórzliwego polityka skończył się nieszczęściem narodu na długie lata.

  264. Przede wszystkim, to nie ja sprowadziłem temat palikotyzmu do sprawy wiary. Celem mojego wpisu było przede wszystkim przedstawienie nowego aspektu udziału Palikota w naszym życiu politycznym. Zostało to sprowadzone przez blogowiczów do problemu „wiary”.

    Problem Palikota a raczej palikotyzmu nie jest problemem stricte politycznym czy moralnym, jest raczej problemem społecznym i socjologicznym.

    Polecam wszystkim ten krótki film w siedmiu częściach:

    Jak zniszczyć państwo:
    http://www.youtube.com/watch?v=92PIuOx_2sc
    a w szczególności konkuzje na końcu 7 części:
    http://www.youtube.com/watch?v=tuy56KgFfCg

    Mówi o tym niszczeniu państwa człowiek, który nie tylko o tym słyszał, nie tylko o tym wie, ale w tym uczestniczył, w tym po prostu siedział „po uszy”.

    wiesiek59 23;59
    „Religia zapełnia pustkę poczuciem wspólnoty, rytuałami, niektórym ludziom zapewnia wsparcie psychiczne, daje sens istnienia, przynależność, możność identyfikacji. Ale są to motywacje i potrzeby psychiczne. Ty je odczuwasz, ja nie…… Nie było moim zamiarem Cię urazić. Nie jestem antyreligijny, ale organicznie nie znoszę gdy ktoś mi karze coś robić, jak myśleć, co odczuwać. A tak momentami odbieram naszą rzeczywistość.”

    Masz absolutnie rację, że bez sensu istnienia człowiek jest niczym. I to fundamentalne pytanie o sens istnienia zadaje sobie każdy człowiek, niezależnie od tego czy jest wierzący czy też niewierzący. Jest to pytanie egzystencjalne a nie motywacyjne czy psychiczne. Po co żyję, czy po to aby rano wstać, zjeść, pracować, jeść i znowu spać…?

    Piszesz, „organicznie nie znoszę gdy ktoś mi karze coś robić”. Każdy człowiek ma naturalną potrzebę życia i podejmowania decyzji w wolności. Z pewnością wiara nie jest nakazem, jest przede wszystkim darem.

    Mam tylko trochę mniej lat aniżeli gospodarz blogu, i mam osobiste doświadczenie, że „nakazy” nikogo do wiary nie przyprowadziły. Świadomie wybrałem w młodości zamiast Pana Boga pieniądze, karierę i wszystko to czym nęci dzisiaj świat. We wszystkim mi sie powodziło, wszystkie swoje osobiste plany realizowałem. A byłem równoczesnie człowiekiem bardzo nieszczęśliwym. Bo doswiadczyłem, że bez braku miłości, bez tego, że człowiek kocha i jest kochanym, życie nie ma większego sensu. To tylko pogoń za nową plazmą, komórką…

    Doświadczyłem potem nie z ust jakiegoś „klechy”, że „musze uwierzyć” bo inaczej będę potępiony, lecz w bardzo konkretnych wydarzeniach ingerencji Boga, i tego, że mnie kocha, że nie przygląda się tylko „z góry” na moje cierpienie.

    Wiara to nie jest „lekcja religii”, na której opowiada się o Panu Bogu, o etyce, moralnoci itp. Wiara to są bardzo konkretne wydarzenia, że Bóg JEST obecny w życiu, nawet wtedy, kiedy my od Niego odchodzimy. Wiara to jest nasze życie.

    Jak można porównać jakiś romans (nawet piękny), z życiem kobiety, która doświadcza w swoim małżeństwie, że kocha i jest kochana, z doświadczeniem tego że dzięki miłosci jej życie jest spełnione.

    Doświadczenie przekazu wiary jest fundamentem w ponad 4 tysięcznej historii Izraela. To nie rabini przekazują wiarę. Ten obowiązek należy wyłącznie do ojca i nie może on tego przekazu na nikogo przenieść. Dzieki temu słowu Shema, Izrael trwa przez cztery tysiące lat. A ile cywilizacji w tym czasie upadło? Ten przekaz wiary jest dlatego fundamentem nie tylko rodziny ale również państwa.

    Shema, Izrael, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym.
    Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca,
    z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił.
    Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję.
    Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu,
    w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu.
    Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą
    przed oczami.
    Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach.

    i dalej:

    Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, o której
    poprzysiągł przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi,
    że da tobie miasta wielkie i bogate, których nie budowałeś,
    domy pełne wszelkich dóbr, których nie zbierałeś,
    wykopane studnie, których nie kopałeś, winnice i gaje oliwne,
    których nie sadziłeś, kiedy będziesz jadł i nasycisz się –
    strzeż się, byś nie zapomniał o Panu, który cię wyprowadził
    z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

    Bóg używa słów „nakazuję”, ale nie czyni tego w sensie nakazu ludzkiego, lecz aby spełniło sie Jego błogosławieństwo. Albo inaczej, jak można rozumieć sytuację, kiedy ojciec zabrania swemu dziecku zażywać narkotyki?

    Żydzi porównują Izrael do drzewa, gdzie korzeniami jest tradycja, konarem państwo Izrael, a gałęźmi tego drzewa są Żydzi mieszkający poza Izraelem. Możemy w wielu sprawach się z nimi nie zgadzać, ale jeśli chodzi o doświadczenie czterech tysięcy lat państwości nie może być uznane za coś głupiego. Tym bardziej, że mamy doświadczenie bardzo podobne. Przetrwaliśmy czas rozbiorów jako Naród Polski dzięki zachowaniu naszej tożsamości.

    Jakże zgodne z tym wszystkim są wypowiedzi zawarte w filmie „Jak zniszczyć państwo”.

    Nasz największy problem to nie „druga fala kryzysu”, lecz problem rodziny. Jesteśmy obecnie jako Naród, jako Państwo tym własnie bardzo poważnie zagrożeni.

  265. @Zosieńka 8:49

    Piszesz:
    „Ale spróbuj to wytłumaczyć mojemu szwagrowi, który normalnie nie dowierza że „bmw” proboszcza jest własnością parafii, w tym również jego, szwagra. Gdy mu tłumaczę że taka jest prawda, to ten wyskakuje z pretensją, dlaczego taki na przykład organista nie częstuje go „Jackiem Danielsem”, a trzyma butelkę pod biurkiem, na plebanii”

    Ale to są własnie argument „ad personam”, skierowane przeciwko konkretnym ludziom i nie mają wiele wspólnego z samą wiarą.

    Mam doświadczenie, że nie wszyscy księża czy organiści są „tacy”. Znam naprawdę wspaniałych księży czy zakonników. Nie wszyscy są „krwiopijcami” czy łajdakami jak to się często obecnie czyta…

    Pomijam tu takie fakty „materialne”, że za ślub czy chrzciny naszego dziecka nie zapłaciłem ani grosza… i jeżeli coś daję na Kościół to wyłącznie z własnej woli a nie dlatego, że taki mi ktoś każe.

    P.S. Nick może być całkowicie dowolny, ale ponieważ razi to niektórych blogowiczów, zmieniam na „Non Possumus”

  266. jasny gwint,

    III RP jest jak dziecko wychowane w środowisku, w którym kultura jest wartością marginalną. Dziecko takie w dorosłym życiu będzie powtarzać mało budujące schematy z życia rodzinnego i otoczenia.
    Ludzie, ktorzy nie mieli kontaktów ze światem zwnętrznym i nie posiadają zdolności do ich nawiązania obecnie, w sposób oczywisty będą powielać wzory znane. Wzory znane to odrzucone z pogardą wszystkie praktyki, nawet te z zakresu opieki zdrowotnej i oświaty (RP dwa i pół), które także należało reformować, ale nie bezcześcić jak zrobili to liderzy III RP.
    Pozostaje więc jedyny wzorzec, II RP z jej autorytarną polityką nie do zaakceptowania we współczesnej Europie.
    Jednak skrajne ugrupowania polityczne pozyskujące coraz większe wpływy na scenie politycznej gotowe są przeciwstawić się standardom europejskim, bo wzorce białoruskie i ukraińskie są miłe ich sercu.
    Wyjście lub wyrzucenie Polski Unii jeszcze bardziej wzmocni te tendencje.

    P.S.

    Nawet Mołotow nie afiszował się takim okrutnym chamstwem.

  267. W uzupełnieniu do mojego postu,

    z 2011-10-17 o godz. 10:00

    jak również w polemice do artykułu pani redaktor Paradowskiej w ostatnim numerze ‚Polityki’, przedstawiającym panią minister Kopacz jako bardzo miłą osobę, być może warto posłuchać poniższych komentarzy:

    http://bi.gazeta.pl/im/3/10490/m10490433.mp3

  268. Zosieńka
    2011-10-19 o godz. 08:49
    Pal diabli , ze tak to ujme organiste ale osmielam sie solidaryzowac z Sz . Sz. bo nie zdarzylo sie by kiedykolwiek zapytano mnie na plebanii; czy napije sie pan malbeca? (to moj ulubiony) ,
    Natomiast kazda wizyta tam konczyla sie sporym grubo pow tys. , wydatkiem , ostatnio ( bedzie juz 10 lat z okl.) nawet wymuszonym lagodna perswazja.
    Jak pan nie doplaci to… Bogobojne proboszczowe usta tego nie powiedzialy tylko tzw. jego czlowiek ale brzmialo to ; „Ksiadz proboszcz powiedzial, ze jak pan nie doplaci to …„ Ciag dalszy to juz czysta prywata.

  269. Non Posumuss pisze
    2011-10-19 o godz. 12:22, ze nie wierzy (a)oby celem czlowieka byla li tylko reprodukcja i ustapienie miejsca nowemu (smierc).
    ET

  270. Non Posumuss pisze:
    2011-10-19 o godz. 12:22

    spokojny pisze:
    2011-10-19 o godz. 12:05

    Ujęliście zgrabniej niż ja bym potrafił kwintesencję tego o co mi chodzi…..

    Jeszcze wczoraj zanotowałem sobie frazę:
    idee i religie to niemowy, w ich imieniu przemawiają LUDZIE….
    A ich motywacja wcale nie musi być zgodna z tym co głoszą publicznie.
    W Biblii jest wszystko, między innymi stwierdzenie
    „po owocach ich poznacie”
    Jeżeli z głoszonymi ideami nie są zgodne czyny, to jak osądzać życie wielkich ideologów, czy pasterzy owieczek?
    Dawać świadectwo wierze swym życiem, to przekraczające możliwości niektórych czyny…..

    Obaj Panowie wierzycie i realizujecie przesłanie wiary w swej działalności doczesnej. Ja, nawet nie wierząc, mam podobny sposób postępowania we własnym życiu.
    Jeszcze raz przeproszę za mimowolne urażenie Was związane z wyrażonym przeze mnie poglądem.
    Ale jesteśmy tu by je wyrażać. Z ich zderzenia, odmiennej, inaczej akcentowanej wrażliwości, rodzi się nowa jakość…..

  271. Czegos tak bez sensu i jednocześnie tak nudnego jak homilie ewangelizatora pana Non Posumuss ( pisze sie possumus ośle analfabeto !) jeszcze na tym blogu nie było. Istna ksiega Guinessa i bardziej głupie od Slawomirskiego vel bartazarsaldo. To chyba jakiś przekierowany link od Rydzyka ???????

  272. „Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, o której
    poprzysiągł przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi,
    że da tobie miasta wielkie i bogate, których nie budowałeś,
    domy pełne wszelkich dóbr, których nie zbierałeś,
    wykopane studnie, których nie kopałeś, winnice i gaje oliwne,
    których nie sadziłeś”
    to zapytaj Pana, Boga twego, komu to wszystko zabrał?
    I gdzie są ci, którzy budowali, kopali, zbierali?

  273. @spokojny 12:05

    Piszesz:
    „Z drugiej strony można tak zorganizować życie religijne w Polsce, żeby mogło być jednocześnie wspólnotowe, ale niekoniecznie dotyczyć wszystkich”

    Tak było w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i tak się w Kościele Katolickim od wielu lat też dzieje! Jest czymś niezwykle istotnym, aby nie być anonimowym… ale być we wspólnocie, która wiarę wspólnie przeżywa…

  274. jasny gwint 10.13
    Dokładnie przeczytałem referat pana Jana Koziara i uważam że jest bardzo kompetentny, chociaz w gruncie rzeczy opiera sie głownie na tezach Poznańskiego i Kowalika. Najważniejsze jest to że bardzo wyraźnie wskazuje kto jest winny blędom dospodarczym i społecznym w Polsce. Najlepszym przykładem jest np destrukcyjna rola Tadeusza Syryjczyka który powinien siedziec w wiezieniu za zrujnowanie PKP. Ale personalnie odpowiedzialnych było wielu i Koziar nazywa ich po imieniu.

  275. @spotmarker

    Piszesz:
    „…to zapytaj Pana, Boga twego, komu to wszystko zabrał? I gdzie są ci, którzy budowali, kopali, zbierali?

    Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie:
    Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła.
    Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach.
    Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane,
    a dane narodowi, który wyda jego owoce.

    Czy pan Bóg nie ma prawa dać komu chce i zabrać komu chce?

    @absolwent 13:47
    Ty przynajmniej w swoim zaślepieniu nienawiści zupełnie nie kryjesz. A kto ci każe czytac? Czyż nie mam też prawa wybrac sobie dowolny Nick?

  276. @wiesiek59 13:08

    Dotknąłeś niezwykle istotnej sprawy, pisząc:
    „po owocach ich poznacie”
    Jeżeli z głoszonymi ideami nie są zgodne czyny, to jak osądzać życie wielkich ideologów, czy pasterzy owieczek? Dawać świadectwo wierze swym życiem, to przekraczające możliwości niektórych czyny…”

    Jak dziecko może uwierzyć ojcu, że Bóg istnieje i że jest dla niego Kimś istotnym w życiu, jeśli ojciec mówi jedno a zupełnie co innego pokazuje na codzień.

    I jest to problem nie tylko ideologów czy pasterzy. To również problem dotykający naszych polityków. Jesteśmy przyzwyczajeni do kłamstw i kłamstwek wyborczych, bo bez takich wygrac wyborów nie można… I gdyby tylko chodziło o okres wyborczy.

    Nasz gospodarz na samym wstępie pisze:

    „EWA KOPACZ na stanowisko Marszałka Sejmu? Widać, że Donald Tusk ma teraz pełnię władzy i przestawia figury na szachownicy jak chce. Pierwsza kobieta – marszałek, osoba nr 2 w państwie, to niewątpliwie krok naprzód. Nie wątpię, że poradzi sobie na tym stanowisku. To dzielna i twarda osoba. Będzie absolutnie lojalna wobec premiera, z jej strony Tusk nie musi obawiać się zagrożenia”

    Z całą pewnościa Ewa Kopacz będzie aż do bólu lojalna… Ale czy tylko o lojalnośc w polityce chodzi?

    Dzisiaj pojawił się na Salonie taki tekst:

    „Stało się to tym bardziej konieczne, że okazało się, iż polscy patomorfolodzy – wbrew stwierdzeniom Kłamczuchy Kopaczowej – nie uczestniczyli w badaniu zwłok Polaków a dokumenty sekcyjne przysłane z Rosji są niekompletne i delikatnie ujmując ich treść mija się z rzeczywistością.”

    http://krzystofjaw.salon24.pl/355723,ekshumacja-ciala-z-wassermanna-kuriozalny-przekaz-medialny

    Czy osoba, która skłama w sprawie niezwykle istotnej dla naszego Państwa, oszukała na może pełnić taki urząd?

    Oto opowieść Ewy Kopacz o tym, co ponoć widziała na własne oczy:

    „– Z wielką uwagą obserwowałam pracę naszych patomorfologów przez pierwsze godziny. Pierwsze godziny nie były łatwe i to państwo musicie wiedzieć. Przez moment nasi polscy lekarze byli traktowani, jako obserwatorzy tego, co się dzieje. To trwało może kilkanaście minut, a potem, kiedy założyli fartuchy i stanęli do pracy razem z lekarzami rosyjskimi, nie musieli do siebie nic mówić. Wykonywali jak fachowcy swoją pracę, z wielkim poszanowaniem ofiar tej katastrofy”

    Oto kolejna opowieść Ewy Kopacz:

    „Dziś wiem, że dotrzymaliśmy słowa. Dotyczy to nie tylko sprawy ciał, które trafiły, jak państwo wiecie, jako ostatnie na nasze lotnisko w liczbie 21 bodajże w piątek, bo najmniejszy skrawek został przebadany. Gdy znaleziono najmniejszy szczątek na miejscu katastrofy, wtedy przekopywano z całą starannością ziemię na głębokości ponad 1 m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny. Każdy przebadany skrawek został przebadany genetycznie. Dlatego jest ta dzisiejsza informacja i to, co się dzieje na tej sali – szczera rozmowa z państwem. Szczególnie wam, bo wy prosiliście o tę informację, chcielibyśmy przekazać, że z pełną starannością zabezpieczyliśmy wszystkie szczątki, jakie znaleziono na miejscu wypadku.”

    Ewa Kopacz w żadnym uważającym się za poważne państwie nie mogłaby objąć tak wysokiego stanowiska. W poważnym państwie czekałaby ją polityczna śmierć.

  277. mój Ty Boże, Passomusie jedyny!. A czy ja mówię o łajdakach albo krwiopijcach???. Czy ja mam coś przeciw wierze???. „BMW” albo „Jack Daniels” to tylko metafora, albo jak ktoś woli, powszechnie znane atrybuty aktualnej władzy. Władzy aroganckiej i butnej. Oczywiscie nie tej z Alei Ujazdowskich.

  278. jasny gwint pisze:
    2011-10-19 o godz. 10:39 …”

    szanowny Jasny Gwincie krytyki Clintonowej w Polityce nie znajdziesz i jest to oczywista – oczywistosc bo jak sam nasz Gospodarz czesto daje do zrozumienia najwazniejszy jest…pragmatyzm zwany walka o spokoj…

    Oprocz propozycji zabicia Kadafiego USA (albo szerzej zachod) zrobil cos jeszcze innego rownie ciekawego otoz wszystkie pieniadze, ktore Kadafii umiescil w zachodnich „bezpiecznych” bankach zarowno swoje (jak uzyskane tak uzyskane nie nam ani Clintotnowej decydowac – do tej pory byly niedoodrzucenia…) jak i pieniadze rzadu libijskiego banki przejely…od tak sobie i teraz pieniadze te zostana przekazane gostkom z Bengazi tym, ktorzy sie Clintonowej najbardziej spodobaja i pewnie zostana wydane na roznego rodzaju ekspertow i zakup koniecznej do obrony nowej „demokracji” broni z USA.
    Odbylo sie to blyskawicznie, bez „zbednych dochodzen” i sadowych wyrokow. Mowimy tu o miliardach!
    Otoz Kadafi teraz jest be ale pieniazki zarowno przedtem i jak i teraz sa cacy.
    Tak oskubano Bierezowskiego i wyssano setki miliardow z Rosji postradzieckiej tak znikaja pieniazki roznych Idi Aminow itp.

    Roznego rodzaju pszczolki zbieraja miodzik w calym trzecim swiecie i do bankow i do bankow a tam wczesniej czy pozniej znikaja…

  279. wiesiek, absolwent, zosieńka i inni!
    Ignorujemy.

  280. Posamussowi
    Ty wprowadziłeś królów i władców do dysputy.
    Pod Grunwaldem zginął Konrad V Jungingen – naczelny wódz chrześciańskiego zakonu będącego żbrojna ręka Kościoła katolickiego.
    Za co on zginął ? za wiarę ? czy za już zagarnięte dobra i zagarniane w przyszłości.
    Zginął w walce z chrześciańskim państwem od pięciu stuleci i krajem który przygarnął zakon wyganiany zewsząd gdzie był uprzrzednio.
    Tak , ponoć krzyżacy cywilizowali ziemie i narody nadbałtyckie.
    Skąd więc wzięło się zawołanie bojowe – JEŚLIŚ OCHRZCZONY – BIERZMUJĘ CIĘ MIECZEM.
    Co do królów naszych- walczących i ginących za wiarę jak powiadasz – to
    wyjaśnij mi niedoinformowanemu czemuż to Władysław Warneńczyk jakoś swiętym nie został.
    Zginął w walce z niewiernymi z islamem przed którym bronił Europę z mieczem w ręku – a od świętości mu wara.
    Pod Warszawą wystarczyło by ksiądz krzyżem pomachał i hordy czerwonoarmiejców czmychały z podkulonym ogonem – ksiądz też został uhonorowany.
    Czy przypadkiem i inne Twoje dowody i twierdzenia nie wytrzymały by zwykłej rzeczowej analizy.
    Pozdrowienia.

  281. Non Posumuss pisze:
    2011-10-19 o godz. 12:22

    Co do zalinkowanego wykładu, jest…..idiotyczny…..

    Odsłuchałem część i wyciągam całkiem przeciwne wnioski.
    Religia jest spoiwem, fakt. Tak silnym że powoduje stagnację kultury.
    Jej petryfikację na danym poziomie, a w końcu regres….
    Monopol na wiarę i wiedzę kończy się obumarciem gospodarczym i militarnym. Coś co jest skończone w swym kształcie, nie dąży do zmian z prostego powodu- nie działa w sprzeczności do własnych interesów.
    Kto ma chęć podważać własną, ustabilizowaną pozycję?

    Cały postęp techniczny w Europie rozpoczął się PO reformacji.
    Wymiana myśli, rozbicie monopolu religijnego, zaowocowało wynalazczością.
    Drugim momentem byli Encyklopedyści i Rewolucja francuska, rozbijająca układ społeczny.
    Trzecim impulsem była Rewolucja Rosyjska, a potem wyścig zbrojeń.

    Wykładający pan twierdzi że istnieje spisek mający rozbić religię, kapitalizm, położyć fałszywe fundamenty itp.
    Może nie słyszał o teorii konwergencji?
    Przenikanie się i konfrontacja idei jest twórcza, monopol i monolit zabija.

    Odnosząc się do Europy.
    My przyjęliśmy na przykład tureckie stroje, tatarskie uzbrojenie i metody walki, łacinę i zachodni styl myślenia, obcych włądców na tronie, polską wolność osobistą. Czy to nas zniszczyło jako naród? Raczej na pewien czas wzmocniło.

    Zamknięte kultury- japońska, chińska, inkaska, padły pod mieczami, pomimo, albo ponieważ były prawie monolitem religijnym i kulturowym, zamkniętym przez władców od środka.

    I ostatnia sprawa- Canossa…..
    Prymat władzy duchowej nad świecką, walka o inwestyturę, to nie była walka o Boga, a o kasę. Tak jak wyprawy krzyżowe…..
    Ideologię dla chciwości można zawsze znaleźć.
    I świętoszkowate tłumaczenie istnienia 7 grzechów głównych.
    Agentów wpływu, szpiegów, idealistów, łatwo zwerbować pod fałszywą flagą- ruchy pokojowe, Zieloni, efekt cieplarniany, miłość bliźniego.
    Śliczne hasła….
    A gdzieś w tle cichutko tkwi jakiś całkiem materialny interes.
    Jakiegoś kraju, grupy, firmy….
    Bizancjum nie padło dlatego że było tak słabe, ale dlatego że Wenecjanie za ZŁOTO przewieźli armię turecką przez Bosfor……
    To tak na marginesie.

  282. Non Posumuss nie pisze, ze

    ze teologiczne postrzeganie swiata, swiata nie tlumaczy.
    ET

  283. Palikot pytany był też o posiedzenie klubu SLD. Na środowym spotkaniu ma zapaść decyzja, czy klubem pokieruje b. szef MSWiA Ryszard Kalisz czy były premier Leszek Miller. – Uważam, że to wygra Miller oczywiście. I to jest informacja paradoksalnie, z punktu widzenia politycznego, korzystna dla nas, bo Miller jest człowiekiem całkowicie niewiarygodnym z punktu widzenia lewicowych wyborców. To jest męski szowinista, człowiek, który wielokrotnie przehandlował różnego rodzaju idee lewicowe, w czasie kiedy był premierem, na rzecz Episkopatu – powiedział.”

    Mój komentarz

    Kto bedzie chciał współpracować z facetem, który obrzuca wszystko i wszystkich epitetami (najnowszy – Miller męski szowinista) – Januszem Palikotem?

    Janusz dasł się zaskoczyć i nie chcąc dać się przerobić przez młyny lojalnościowo-betonowej polityki zaczyna sie gubić w swoim triumfie, wpada w nieokiełznaną, słabo kontrolowaną, bezładną aktywność.

    Pzdr, TJ

  284. No i proszę! Jak skutecznie Non Posumuss lub Non Possumus (oczywiście absolwent ma rację) podniósł poziom adrenaliny na tym blogu!
    Najlepszy to dowód na to, że sprawa krzyża w sejmie, a szerzej pozycji krk w Polsce NIE JEST tematem zastępczym, lecz równie żywotnym jak inne, „profańskie” dziedziny życia.
    Kondycja państwa sredniej wielkości i jego obywateli, w ramach UE, nie zależy tylko od ekonomii czy polityki zagranicznej. Również od przestrzegania demokratycznych standardów – własnej konstytucji oraz unijnych uzgodnień prawnych.
    Sekularyzacji w Polsce nie powstrzymaja postsolidarnościowe elity nadal „trzymające władzę” wespół z klerem, które wciąż chcą się „pięknie różnić”(?!) od praktyk przyjętych we Francji, Hiszpanii, Czechach lub Niemczech.
    Myslę, ze to tylko kwestia czasu.

  285. @wiesiek59

    To nie jest jedynie „jakiś tam” wykład, ten „pan” to były agent KGB, który przekazuje swoje doświadczenie sposobów i metodologii niszczenia państw. On w takich właśnie operacjach uczestniczył… W pierwszych częściach zaprezentował jak to się robi (czyli jak to po części on robił) a na końcu swoje prywatne konkluzje. Ale czy tylko ex KGB w czymś tym uczestniczy?

    Wspólny mianownik istnieje. Nie ma chyba wątpliwości, że lewackie rozruby czy analogiczne „nowe ruchy” na świecie są przez kogoś sterowane. Bez dużej ilosci pieniędzy, logistyki, całego zaplecza „ideowego” nic takiego nie może samorzutnie powstać. Spróbuj wejść do Sejmu, jeśli nawet będziesz miał trochę kasy. To nie tylko pieniądze i media zresztą…

    Swego czasu, do Parlamentu Włoskiego weszła skandalistka, gwiazdka porno (Cicciolina bodajże się nazywała). I bardzo szybko zniknęłą…

    To właśnie dotyka sedna naszych „pseudodemokratycznych” wyborów – jak ludzie którzy okazali się kłamcami, oszukali społeczeństwo czy podali się publicznie do dymisji, powtórnie kandydowali i weszli do sejmu czy senatu. Na ile jesteśmy mówiąc wprost i dosadnie manipulowani. To trochę inne słowo zamiast użytego przez Tymochowicza o durnym narodzie. Bo nie uważam, abyśmy jako naród byli durni, od blisko 70 lat bylismy uczniami wielu lekcji manipulacji.

    W 2006 r. przyglądałem się wyborom we Włoszech. Tu jedna z osobliwości plakatowych.
    http://img103.imageshack.us/img103/5756/augurifidelzt9.jpg

    Przede wszystkim, kojarzy mi się to z komunizmem, a dla Polaków z najnowszą historią, PRL-em, upadkiem PZPR i delegalizacją komunizmu jako systemu totalitarnego, z organizacją uznaną w Polsce za przestępczą.

    Tak, we Włoszech istnieje partia komunistyczna (nie mylić z jakąś socjalistyczną czy podobną).

    Wówczas i teraz nurtuje mnie takie pytanie:
    Dlaczego dzisiaj, w wolnym i demokratycznym kraju we Włoszech, Partia Komunistów Włoskich ma nadal tylu swoich zwolenników? Obecnie partia ta należy do szerszego bloku wyborczego – L’Unione, w wyborach parlamentarnych w 2006 uzyskała 2,32% (16 posłów i 4 senatorów). Posiada także 2 przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Pomimo, a nawet wbrew logice i lekcji najnowszej historii, tej począwszy od roku 1917 do końca komunizmu w Europie – Solidarności, pieriestrojki i głasnosti, zburzenia muru berlińskiego.

  286. mag pisze:
    2011-10-19 o godz. 16:34

    Przecież idee kształtują byt……
    W zależności jaka przewodnia idea będzie nam przyświecać, taka będzie przyszłość naszych dzieci.

    Niezwykle celnie ujął to Goryszewski chyba:
    „nieważne jaka będzie Polska, bogata czy biedna, ważne żeby była katolicka”
    Potwierdził to u Lisa Niesiołowski- przegłosujemy 5, 10, 15 %
    bo to jest najlepsza inwestycja…..
    Równie dobrze możemy pójść drogą ortodoksyjnych szkół islamskich czy żydowskich i CAŁE nauczanie oprzeć na tekstach Biblii i ojców Kościoła.

    Ci dwaj prominentni politycy Solidarności są forpocztą WIĘKSZOŚCI aktualnie rządzących.
    Cel został określony, teraz dobiera się środki realizacji i ludzi.

    Okulawione SLD i entuzjaści świeckości Palikota, to trochę mało…….
    A światopogląd legislatorów ukształtuje nam byt.

  287. Jasny Gwint, ja przeczytałam Janusza Koziara i dziękuję za linka 🙂 Podam dalej.

    Jak mieszkać? – http://www.stachurska.eu/?p=5251

  288. ET pisze:

    2011-10-19 o godz. 12:59

    Szanowny Panie ET

    Nie do wiary jest panskie odwolywanie sie do wiary.

    baltazarsaldo

  289. Marit pisze:

    2011-10-19 o godz. 15:40
    wiesiek, absolwent, zosieńka i inni!
    Ignorujemy.

    Polacy powinni szanowac wolnosc slowa oraz uczestniczyc w wyborach.
    Ale kto mial ich tego nauczyc?

    baltazarsaldo

  290. $mag

    Piszę w języku zrozumiałym dla ciebie, bo inaczej zupełnie nie rozumiesz, i w każdym zdaniu sobie przeczysz. Piszesz:
    Z jednej strony „sekularyzacji w Polsce nie powstrzymaja postsolidarnościowe elity nadal „trzymające władzę” wespół z klerem” a drugiej „Kondycja państwa sredniej wielkości i jego obywateli, w ramach UE, nie zależy tylko od ekonomii czy polityki zagranicznej. Również od przestrzegania demokratycznych standardów – własnej konstytucji oraz unijnych uzgodnień prawnych”

    Ponad 70 procent naszecgo społeczeństwa, czy to ci sie podoba czy też nie, opowiedziało się TAK za Krzyżem w Sejmie. I z pewnością temat Krzyża w Sejmie nie jest już tematem zastępczym, bo ten temat w naszym społeczeństwie demokratycznym po prostu nie istnieje, skoro zdecydowana większość mówi TAK.

    Ponad 80 procent naszego społeczeństwa opowiada się też za Krzyżami w szpitalach.

    I sam jeden tego dzisiaj nie zmienisz, bo taka a nie inna jest sytuacja w Polsce, czy to się tobie podoba czy też nie. I musisz to na dzień dzisiejszy zaakceptować.

    A skoro tykasz się UE, to mędrcy Europy prawomocnie postanowili, że Krzyż nikomu nie przeszkadza. Dlatego tez nie pisz chorych farmazonów, że tobie On przeszkadza, bo jest to sprzeczne z naszym europejskim prawem. I dlatego Krzyży ściągać nie będziecie, bo tak chce większość naszego demokratycznego społeczeństwa.

    Masz też prawo za własne pieniądze zorganizować referendum… Masz też prawo milczeć… Musisz zachowywać się zgodnie z obowiązującymi postanowieniami Unii Europejskiej i w Polsce. I nie masz prawa występować wbrew społeczeństwu.

    A jeżeli jednak tobie Krzyż wbrew prawu Unii Europejskiej przeszkadza lub też jeżeli jesteś wyznawcą szatana, to sobie z tobą z całą pewnością poradzimy, bo istnieje odpowiedznie prawo. Propagowanie idei i treści komunistycznych też jest w Polsce prawnie zakazane.

  291. Szanowny redaktorze Polityki

    Marne owoce przynosi jesien. Ksenofobia i nietolerancja nie napelnia czlowieka nadzieja na lepsza przyszlosc. A ta cenzura na blogu tez jest swiadectwem kleski.

    baltazarsaldo

  292. TJ, caly czas operujesz pojeciem „ten mnie obrazil” wiec nie bede z nim sie bawil. Powieniens z tym skonczyc. Mozesz mnie obrazac tysiac razy, ale jesli twoj pomysl np. koniec z ubezwalsnowolnieniem kobiet jest dobry, to ja go popieram, niezaleznie jakie glupoty Ty o mnie mowisz. Wyjdz z piaskownicy!

  293. Tusk powinien natychmiast zrezygnowac bo nie posiada elementarnych kwalifikacji na tak powazne stanowisko jak szef rzadu. W minionych 4 latach udowodnil to w sposob nie podlegajacy dyskusji.

    Gdyby Tusk byl patriota zlozyl be swa rezygnacje juz w 2007. Niestety, przyjal stanowisko do ktorego nie dorosl i spowodowal setki miliardow zl strat i cierpien ludzkich. Poglebil stan martyrologii polskiej zaczety w 1989. Obraz ukazujący cierpienie człowieka i tragizm sytuacji, w której się znalazł.

    Komorowski natomiast powinien przyjac Tuska rezygnacje i rozpisac otwarty konkurs na premiea Polski XXI wieku. Powinna to byc osoba wysko wyksztalcona z co najmniej doktoratem w dziedzinach ekonomia-zarzadzanie i co najmniej 20 letnim stazem pracy w duzej korporacji na wysokim stanowisku. Tylko ludzie tego kalibru powinni sie kwalifikowac na tak powazne stanowisko, szefa rzadu. Tylko tacy ludzi sa nadzieja na lepsze jutro i na przetrwanie. Na rozbudowe kraju i rozwoj, na postep i przetrwanie cywilizacji nad Wisla.

    Tu idzie o dobro 38 mln ludzi i przetrwanie kraju. Juz przez 22 lata tumanskich rzadow pokolenia polakow stracilo zyciowe szansy na lepsze jutro, na przyszlosc i optymizm. Szanse na zycie stracili rowniez ci co sie jeszcze nie urodzili. Bo gdy sie uradza beda zniewoleni dozywotnio w niewyplacalnych dlugach. Pzeciez do zbrodnia wieksza od katynskiej o milion razy. Czy moze byc gorzej?

    Z ta tradycja tumastwa nalezy skonczyc.
    Albo tumanstwo albo Polska. Innego wyboru nie ma.

  294. Tak, ku refleksji.
    Religie i ideologie rozpalają emocje i dzielą.
    Efektem są stosy trupów…….
    Nie wiem czy można się od nich odseparować , ale może warto?

    „1 stycznia przed kościołem al-Qiddissin (Wszystkich Świętych) w Aleksandrii zamachowiec-samobójca zdetonował bombę. Zginęło 21 osób. Tuż po zamachu na ulice wylegli i chrześcijanie, i muzułmanie. Znów polała się krew. W lutym zamaskowani sprawcy zadźgali koptyjskiego duchownego. Świadkowie zeznali, że krzyczeli „Allahu akbar” (Bóg jest największy – red.). W marcu 13 Koptów zginęło w wyniku ulicznych walk. W maju poległo kolejnych 12, gdy radykalni muzułmanie przeprowadzili ataki na koptyjskie świątynie”
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1023303,title,Zadzgali-ksiedza-krzyczac-Bog-jest-wielki,wid,13905662,wiadomosc.html

  295. non possumus. 14.29
    Nie rozśmieszaj mnie posądzeniem o nienawiść. Ja po prostu gardzę KK, który jest dla mnie sektą owładniętych grzechem chciwości zboczenców seksualanych – głownie pedofili. Inne religię chrześcijańskie szanuję. Natomiast wydaje mi sie że ty z chrześcijanstwem nie masz nic wspólnego, bo gdybyś był członkiem kościoła to odnosiłbyś sie zarówno do mnie , jak i do innych blogowiczów z szacunkiem i tolerancją a nie histeryczną agresją. Natomiast ty sprawiasz wrazenie człowieka opętanego manią religijną ( nazwy choroby nie wymieniam, jest powszechnie znana i leczy się ja elektrowstrzasami, stosuje sie także sole litu).

  296. Szanowni Blogowicze, proponuję pomijać Possu… coś tam, coś tam. Czasu naszego życia szkoda.

  297. Szanowny @ Non Possumus (14:16)
    Przeżywanie wiary we wspólnocie jest oczywiście bardzo ważne. Te podstawowe wspólnoty, jakimi są parafie, też wymagają odnowienia z przywróceniem istotnej roli Rad Parafialnych. Nie mamy jeszcze społeczeństwa obywatelskiego zarówno w Kościele jak i w życiu świeckim. Jeszcze wiele pracy przed nami. Żeby tę pracę dobrze wykonać potrzebny jest spokój i wzajemne zaufanie i szacunek wszystkich stron projektowanego Okrągłego Stołu w sprawie świeckości Państwa i autonomii Kościołów.
    Sugeruję normalną rozmowę na tym blogu. Nie ewangelizujmy. Pozdrawiam.

  298. Lucek pisze:

    2011-10-19 o godz. 18:34
    „TJ, caly czas operujesz pojeciem „ten mnie obrazil” wiec nie bede z nim sie bawil. Powieniens z tym skonczyc. Mozesz mnie obrazac tysiac razy, ale jesli twoj pomysl np. koniec z ubezwalsnowolnieniem kobiet jest dobry, to ja go popieram, niezaleznie jakie glupoty Ty o mnie mowisz. Wyjdz z piaskownicy!”

    Mój komentarz

    Enigmatyczny jest tekst powyższy, bezosobowy.

    O Palikocie napisałem, ze się miota pd płota do płota, niepochlebnie o polskiej scenie politycznej się wyraża, badziewnie zachowuje, ludzi obraża.

    Metafora o piaskownicy jest zbyt uboga, sztampowa, by chociaż w części opisac sytuacje oryginała, któregoś z rzędu, który rej wodzic chce w sejmie.

    Nie ma tu nic do rzeczy jego inteligencja, wykształcenie, czy obrana linia polityczna. To są emocje, a emocje są jak narkotyk, czadzą rozsądek.

    Pzdr, TJ

  299. Jak się podoba: Wniosek o usunięcie krzyża z Sejmu – http://www.stachurska.eu/?p=5259 ? Solidnie?

  300. Nauka w liceum francuskim kosztuje rocznie niemal 24 tysiące złotych. Szkoła im. Willy’ego Brandta – 20 tys. zł, International American School na Ursynowie to koszt 42 tysięcy złotych rocznie. W podwarszawskim Konstancinie powstaje właśnie nowy kampus tej szkoły, w pobliżu już istniejącej American School of Warsaw. Za tę ostatnią trzeba zapłacić najwięcej – około 60 tysięcy. Większość uczniów tych szkół zdaje międzynarodowe matury i dostaje się na studia w Europie i na świecie.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75480,10499379,Gucci_School_of_Warsaw.html#ixzz1bGKqE245

    Wszystkie nasze spory i kwestie światopoglądowe wymiękają przy tym tekście…..
    Tam szkoli się przyszłość kraju……
    Za lat 20-30 przejmą władzę. Dobrze urodzeni, bogaci, wykształceni, bez kompleksów.
    Co i jakie wartości im się wpoi? Jakie normy będą akceptowalne?
    Ja co prawda tego nie doczekam, ale to ważkie pytanie.

  301. Andrzej Falicz poszedł na zasłużony urlop po tygodniach nadludzkiej pracy u podstaw, no to z rozdzielnika przedzielono na odcinek frontu ideologicznego harcownika Non Possumus.

    Cieszę się, że blog red. Passenta ma takie znaczenie, ale swoją drogą przyłączam się do apelu Tenno z 2011-10-19 o godz. 20:06.

    W sumie apelu o rozwagę…

  302. No i doczekał się Witkacy realizacji marzenia prokuratora Scurvy’ego: „O – gdyby można urządzić otwartą polityczną czerezwyczajkę, nie mającą nic wspólnego z sądami!”

    Już można, jak pokazują słowa niepodlegającej krytyce w Polsce p. Clinton (bo to pewnie antysemityzm), a także ujawnione niedawno listy proskrypcyjne, czy publiczne rozstrzelanie – kiedyś to się nazywało morderstwo na zlecenie – z dużym prawdopodobieństwem nieżyjącego zresztą od dawna bin Ladena.

    Sturba ich suka malowana, dziamdzia ich szać zaprzała! Sflądrysyny, skurczyflaki.

  303. 1. Dostałam mailem:

    „1.krzyż nie jest symbolem demokratycznym
    2.krzyż jest symbolem porządku antydemokratycznego – symbolizuje związek Kościoła z feudalizmem, z reżymem Mussoliniego i generała Franko, z reżymem Pinocheta i innymi dyktaturami w Ameryce Łacińskiej, ukrywanie hitlerowskich zbrodniarzy wojennych itd. itp.
    3.krzyż jako symbol dyktatur nie powinien wisieć w demokratycznym parlamencie, w każdym razie demokratyczni politycy nie powinni się na to godzić
    – nie dlatego Kościół powinien być oddzielony od państwa, że jest instytucją religijną, ale dlatego, że jest instytucją polityczną o niezbyt przyjaznym, a po prostu wrogim, stosunku do demokracji;
    4.zresztą i religie powinny być oddzielone od demokratycznego państwa, bo niosą antydemokratyczne przesłanie, przesłanie posłuszeństwa „Panu” i panom, sprzeczne z demokratycznym przesłaniem umowy społecznej, równości wobec prawa (w tym równości religii i kościołów oraz innych organizacji)
    5.państwo demokratyczne nie powinno być neutralne światopoglądowo – państwo demokratyczne powinno promować demokratyczny system wartości; krzyż w sali sejmowej nie jest propagowaniem wartości demokratycznych, jest propagowaniem wartości antydemokratycznych.
    (6.Krzyż symbolizuje wreszcie prymat interesu Kościoła nad interesem Polski)
    Przepraszam za te banały, ale tych właśnie banałów, tych właściwych słów brak nam ciągle w przestrzeni publicznej”

  304. Kalifornia już od długiego czasu przoduje w nowoczesnej myśli. Kilka lat temu rozgorzała tam „święta” wojna o symbol chrześcijaństwa jakim jest choinka bożonarodzeniowa. Okazało się, że obraża ona uczucia „religijne” innowierców i niewierców. Proponuję pójść za ciosem i rozszerzyć debatę publiczną o choinkę, jako symbolu religii katolickiej. W końcu Polacy nie powinni pozostawać w tyle za światowym (nie tylko europejskim) postępem ideowym. Tym bardziej, ze temat wdzięczny, niewymagający zbyt wielkiego wysiłku intelektualnego, a coś się dzieje i nie ma nudy.
    Pozdrawiam

  305. Slawomirski jal Zorro w masce znow zakradl sie na blog Daniela Passenta i tak utyskuje cyt: A ta cenzura na blogu tez jest swiadectwem kleski.
    Acha , jeszce pisze ,ze marne owoce przynosi jesien

  306. Wynik wyborczy RPP ( 23% w przedziale 18-25 lat) oznacza totalną klęskę nauczania religii w szkołach. Bo to właśnie pokolenie uczone dwie godziny w tygodniu religii w szkołach zagłosowało przeciwko tej religii w szkole (za legalizacją marihuany, za liberalizacją ustawy antyaborcyjnej…).

    Jeden z logicznych wniosków jaki można z tego zjawiska wyciągnąć to ten, że RPP, wnosząc o usunięcie religii ze szkół, działa w interesie kościoła, a przeciwko sobie. Jeżeli religia wróci do sal katechetycznych przy kościele – jak było dawniej, to wynik RPP będzie gorszy (lepszy dla KK), tak jak w wyższych przedziałach wiekowych.

    Trochę to skomplikowane, ale dedykuję to „Non Possumus” 🙂

  307. @Wiesiek 59 z 22.47
    >Większość uczniów tych szkół zdaje międzynarodowe matury i dostaje się na studia w Europie i na świecie.<
    Akurat to jest bzdura. W ASW w Konstancinie(po wyjeździe Koreańczyków z Daewoo!) maturę z matematyki na poziomie wyższym(HL) bardzo ważną przy rekrutacji zdaje rocznie(dość kiepsko najczęściej) 1-2 osoby.W Batorym czy Koperniku – 15-20 osób i to po jakieś 5-6 na maksymalną 7. I to oni dostają się na Harvard, MIT, Yale, Caltech, Stanford, Oxford, Cambridge, Imperial College , LSE czy Ecole Politechnique…;-)
    Przy rekrutacji na te uczelnie zamożność nie ma znaczenia – liczy się poziom i potencjał uczniów…;-)

  308. do LEWY POLAK pisze:
    2011-10-20 o godz. 07:24
    Nie widze rpznicy miedzy LP a Slawomirskim.
    ET

  309. Krzyż w Sejmie jest dowodem braku suwerenności państwa polskiego, nad którego poczynananiami musi czuwać wiadoma instytucja. Swoją drogą, mieszkam tu ileś dziesiątków lat i nadal nie rozumiem, dlaczego to państwo musi być tak przyklejone do Kościoła, instytucji globalnej, było nie było. Instytucja ta nie płaci tu podatków, a żąda tak wiele i nieźle Polskę wydoiła, kosztem społeczeństwa. Bardzo mnie oburzyła arogancka gęba Niesiołowskiego u Lisa, który (poseł, nie Lis) arogancko ogłosił, że stosowną uchwałę się przyjmie w srawie krzyża, jakby te 30% przeciwnych to byli jacyś gnoje nie warci szacunku. Pytam – czy ten pan i jemu podobni poplecznicy obecności krzyża w Sejmie i innych instytucjach państwowych reprezentują jeszcze interes państwa czy może tylko Watykanu?

  310. @Jacobsky, 22:55
    Jeśli o mnie chodzi, to unikam dyskusji ideologicznych. Uczucia do partii politycznych, religii, stosunek do wszelakich hobbies, a czasami wręcz „zakręceń”, są bardzo osobiste i w zasadzie stałe.
    Mogą te uczucia zmienić się pod wpływem jakichś dramatycznych wydarzeń a rzadko pod wpływem blogowej agitacji. Przyczyna leży w sposobie argumentacji.
    Pozdrowienia
    PS
    Mnie takie ideologiczne, długie wywody wyganiają z blogu

  311. Ubawiony pisze:
    2011-10-20 o godz. 09:30

    Czyli jest aż tak źle? Kolosalne pieniądze płacone przez rodziców nie za bardzo przekładają się na wyniki…..

    Dzięki za informację o ilości ……

  312. Jacobsky pisze:
    2011-10-19 o godz. 22:55 ”'”

    Falicz nigdy nie spi!
    Ale te beznadziejne rozwazania na temat zagrozenia plynacego ze strony krzyza, ten na sile kreowany temat – go najwyrazniej meczy.
    Co nie powinnoPana martwic gdyz coprawda wypowiada sie Pan na temat moich wpisow ale ich Pan nie czyta – wiec czy sa czy ich nie ma nie ma dla Pana roznicy – Pan i tak „wie” jak kazdy fanatyk – rowniez antykrzyzowy.

    Falicz czeka na ciekawszy temat.

    Swoja droga – od kiedy Pan przylaczyl sie do zwolennikow Palikota i jego gumowych czlonkow?

  313. Panie NonPosumuss/ NonPossumus,
    byl Pan uprzejmy „zmienic „swoj nick bo jak Pan to ujal razil on innych blogowiczow. Uwazam , ze bardziej od nicka raza blogowiczow Panskie wpisy , zarowno ich zawartosc jak i ilosc .
    Dlatego prosil bym , jezeli nie moze Pan zmienic ich zawartosci , jak mozna sie spodziewac , ograniczyc je do tzw. rozsadnych rozmiarow.
    Ponadto poniewaz Panski nick dalej wydaje mi sie dety tak samo jak poprzedni bede Pana nazywal Nonposiem (bardziej po ludzku panie Nonposiu bo jak Pan zapewne wie „nick name” to po naszemu ksywka po prostu .
    Taki Jaco’ np. nosi ostatnio ksywke „Bubu” ).
    Mam nadzieje , ze nie rzuci Pan za to we mnie kamieniem (wirtualnym) (Kto ciebie kamieniem… , pamieta Pan ?)

  314. Nie traktowalbym (jak LP) cenzury jako anegdoty.
    ET

  315. ET nie widzi różnicy między ob.Sławomirskim a panem Lewym Polakiem, a przecież gołym okiem widać że ze Sławomirskim los obszedł się wyjątkowo okrutnie. Każde jego słowo jest wyrazem boleści.

  316. do baltazarsaldo pisze:
    2011-10-19 o godz. 17:55
    Szanowny BS,
    nieslusznie Pan raczyl zauwazyc; ja sie odwoluje od wiary; doslownie.

  317. Teresa Stachurska pisze:
    2011-10-20 o godz. 00:20

    1. Dostałam mailem:

    „1.krzyż nie jest symbolem demokratycznym…”

    Szanowna Pani Tereso,

    Czy oprocz sprawy krzyza nie wydaje sie Pani conajmnie rownie istotne ile lewicowy Palikot placi swoim robotnikom w Polmosie…?

  318. Oto Polska nie moich marzen. Podczas gdy tumanski element zabetonowal sie prz wladzy, Rwanda, Botswana, St. Lucia, Tonga, Panama – to m.in. państwa, w których prowadzić firmę jest łatwiej niż w Polsce – wynika z najnowszej edycji rankingu „Doing Business” przygotowywanego co roku przez Bank Światowy.

    „Najlepsze oceny Polska uzyskała w kategoriach: uzyskiwanie kredytu (8. miejsce na świecie), ochrona inwestorów (46.) oraz obrót międzynarodowy (46.).

    Znacznie gorzej nasz kraj wypada jeśli chodzi o odzyskiwanie należności w przypadku niewypłacalności kontrahentów (87.), rejestrowanie nieruchomości (89.), rozpoczęcie działalności biznesowej (126.) czy płacenie podatków (128.). Najgorzej wypadamy pod względem uzyskiwania pozwoleń na budowę – jesteśmy na 160. miejscu na świecie.

    126 miejsce w swiecie pod wzgledem dostania pozwolenia na otwarcie biznesu. I to po 22 latach transformacji do tzw gospodarki rynkowej.

    I ciagle jeszcze latwiej bylo zalozyc bizness w PRL. Ile osob nie ma pracy z tego powodu ? Kogo to obchodzi ?

    A u mnie na wsi pozwolenie na otwarcie biznesu nawet nie jest potrzebne.

    Gdziez jest ta Polska jak nie w Epoce Kamienia? To rezultat 22 lat tumaskich nierzadow i podlizywania sie sluzalczych mediow. I jeszcze tego za malo. Bedzie nastepne 4 lata terroru przez tumana. Dyktatora historyka.

    http://www.tvn24.pl/-1,1721512,0,1,biznes-robi-sie-u-nas-trudniej-niz-w-rwandzie,wiadomosc.html

  319. Zetusie!
    Masz całkowitą rację, ja to piszę od dawna. Klęską Kościoła było wprowadzenie religii do szkół, tak czasami bywa, że okoliczności pozwalają na zeżarcie więcej, niż się da strawić. Kościół się rozszalał, wprowadził religię do szkół (ale i przedszkoli), ustawy zgodne ze swoim światopoglądem, zaczął dominować nad krajem, brał pieniądze z Funduszu Kościelnego będące rekompensatą za zabrane majątki, a zaraz potem te majątki odzyskiwał. Wydawało się, że kraina szczęśliwości będzie trwała wiecznie. A tu raptem okazało się, że dla społeczeństwa jest to za dużo i David strzelił kamieniem z procy.

  320. @tenno 20:06

    Przekroczyłeś w tym miejscu granicę prymitywnego chamstwa…

    Jacobsky 22:55
    Szanowny Panie, prosze przeczytac sobie dokładnie i po kolei jakie były wpisy Possumusa i z jaką reakcją się one spotkały. Co najmniej jeden z nich ze względu na swoją wulgarność został usunięty…

    @absolwent 19:50
    „Nie rozśmieszaj mnie posądzeniem o nienawiść. Ja po prostu gardzę KK, który jest dla mnie sektą owładniętych grzechem chciwości zboczenców seksualanych – głownie pedofili”

    No własnie sam potwierdza pan, że gardzi Kościołem Katolickim – mówiąc inaczej gardzi pan Kościołem, tzn. zdecydowaną większością naszego spoleczeństwa. Bo Kościół to nie tylko hierarchia, ale wszyscy wierni. Gardzi pan naszą polską tradycją, gardzi pan w rzeczywistością Polską. Taka jest ewidentna logika pańskiej wypowiedzi.

    Pomijam tu, że w odczuciu nas wierzących gardzi pan też Bogiem, aby nie byc posądzonym o ewangelizowanie.

    I kto panu dał prawo określenia zdecydowanej większości naszego społeczeństwa jako sekty?

    Odnośnie tej „sekty” i pozostałej pana kreatywności (zboczeńców, pedofilów…) moja diagnoza jest następująca:

    „Zaburzenia urojeniowe (dawniej paranoja prawdziwa, obłęd, z grec. παρά – „obok, poza” i νους – „rozum, sens”) – usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej wielkościowe lub
    inne.

    Z psychopatologicznego punktu widzenia istotne jest, że urojenia paranoiczne są osądami, które są możliwe do zaistnienia, w przeciwieństwie do urojeń paranoidalnych. Urojenia paranoiczne są usystematyzowane, a w wyrażanych urojeniowo treściach występuje spójność. Charakterystyczną cechą paranoi prawdziwej jest to że urojenia dotyczą jednej tematyki.”

    Nienawiść i pogarda, to tylko objawy tego samego schorzenia.

    OGÓLNIE:
    Possumus przedstawił kilka ciekawych (w moim odczuciu) wpisów, które dotyczyły tematyki postu naszego Gospodarza. I żaden z tych wpisów nie spotkał sie z merytoryczna repliką. Odpowiedzią było wszczęcie przez ateuszy wojny polsko-polskiej, pogardą czy sianiem nienawiści.

    P.S. Pozytywnie widzę ostatnie posty wiesiek59, który zobaczył sytuację trochę w innym swietle.

  321. stasieku,

    mnie tylko zastanowiła „papieskość” dnia 9 października, skoro następca Andrzeja Falicza rozpoczyna swoją orkę na Passentowym ugorze od takiej frazy-skiby:

    Wybór dokonany w dniu papieskim.

    Chodzi o 9 października. Być może w tej chwili każdy dzień jest w Polsce papieski, a szczególnie każda niedziela, tradycyjnie zawłaszczona przez wielu i przechrzczona na tzw. Dzień Boży, a teraz być może również na dzień papieski.

    Na szczęście do sobót jeszcze się nie dobierają. Zresztą niech spróbują 😉

    Pozdrawiam

  322. Szanowny TJ,
    mam nadzieje, ze mnie Pan zrozumial; chodzilo o dystans do literackiego postrzegania przeszlosci. Zasadne byloby podejscie literalne (holistyczne). Interpretowanie faktow jest ahistoryczne, podpieranie ich motywami rowniez. Mysle, ze nie ma sensu historii osadzac, warto ja natomiast oceniac. Prawie to samo, a jednak…
    Pozdrawiam.
    ET

  323. Szanowny Sebastianie,
    odpowiedz w drodze.
    ET
    PS
    Zauwazylem, ze poziom w blogosferze osiaga pulap niebios.

  324. @zetus

    Piszesz:
    „Wynik wyborczy RPP ( 23% w przedziale 18-25 lat) oznacza totalną klęskę nauczania religii w szkołach. Bo to właśnie pokolenie uczone dwie godziny w tygodniu religii w szkołach zagłosowało przeciwko tej religii w szkole (za legalizacją marihuany, za liberalizacją ustawy antyaborcyjnej…)”

    Tak, to oznacza totalna klęskę, ale nie nauczania religii w szkołach, tylko wychowania przez rodziców. Rację ma w tym przypadku Possumuss. To własnie ta część „rodziców” zamiast wychowywać swoje dzieci woli kupic sobie nowego smartfona, tablet … – jeszcze troche i przekonają się ich dzieci będą głosowac za eutanazją „niepotrzebnych nikomu i uciążliwych starców”. Logiczna konsekwencja tego co się dzieje.

    Na marginesie, to nie jest tylko sprawa religii, lecz ogólnie mówiąc etki i moralności, czyli tego co dotyczy też lewaków…

  325. @głos ludu

    Piszesz:
    „Krzyż w Sejmie jest dowodem braku suwerenności państwa polskiego”

    No własnie, prawdziwy Głos Ludu powiedział TAK Krzyżowi w Sejmie, a warchoły zmierzają do siania zamętu.

  326. @spokojny 20:30

    „Przeżywanie wiary we wspólnocie jest oczywiście bardzo ważne. Te podstawowe wspólnoty, jakimi są parafie, też wymagają odnowienia z przywróceniem istotnej roli Rad Parafialnych.

    Tu jedynie małe merytoryczne uzupełnienie, w prafiach działa szereg ruchów i wspólnot.
    http://www.chorzowmagdalena.katowice.opoka.org.pl/gr33/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=26

  327. @Teresa Stachurska 21:46

    Szanowna pani Tereso, jeśli pyta pani czy „solidnie”, odpowiem szczerze: beznadziejnie głupio. Tak samo, jak wszystkie inne wpisy o charakterze prowokacyjnym.

    Pozdrawiam serdecznie

  328. Non Possumus pisze:
    2011-10-19 o godz. 18:11
    Wedlug twojej teorii ,ze wiekszosc ma prawo stanowienia ,powinienes sie
    NATYCHMIAST wyniesc z tego blogu ,bo tu wiekszosc nie moze ciebie zniesc.
    Krzyz na droge.

  329. ET pisze:
    2011-10-20 o godz. 13:57
    „Szanowny TJ, mam nadzieje, ze mnie Pan zrozumial; chodzilo o dystans do literackiego postrzegania przeszlosci. Zasadne byloby podejscie literalne (holistyczne). Interpretowanie faktow jest ahistoryczne, podpieranie ich motywami rowniez. Mysle, ze nie ma sensu historii osadzac, warto ja natomiast oceniac. Prawie to samo, a jednak…„

    Mój komentarz

    Nie bardzo rozumiem, o co chodzi. O intencje i rolę Krzyżaków, Kościoła, ekspansję państwa krzyżackiego, czy postrzeganie historii poprzez literaturę Sienkiewicza?

    Co oznacza fraza ”interpretowanie faktów jest ahistoryczne”. Pisałem o procesie , który z misji przekształcił się w ekspansje, siłą rzeczy przeciw państwu polskiemu i o wykorzystywaniu poparcia Kościoła dla tej ekspansji przez zakonników Domu Niemieckiego. Co tu jest ahistorycznego? I dlaczego tylko podejście holistyczne jest jedynie wiarygodne i co ono oznacza w odniesieniu do tego fragmentu, etapu historii europejskiej, który „dział się” na ziemiach polskich od 1226 do 1466 (pokój toruński)?

    Pzdr, TJ

  330. Czerezwyczajka działa jak za dawnych lat. Teraz zamordowali Kaddafiego; najpierw Reuters podał (a Rotszyldowie wiedzą, co mówią), że został schwytany, tylko jest ranny w nogi, a zaraz potem, że nie żyje. W USraelu pewnie feta, a w amerykańskim Kongresie Netanjahu dostanie teraz nie 29 jak ostatnio, a 55 owacji na stojąco.

    „Czy rozumiesz, ludzkości, ten niesamowity upadek najlepszych synów
    twych, że patrzenie na kata staje się jedyną kulturalną rozrywką, i to z tych szlachetnych?”

  331. Prawicowi publicyści mówią: idzie Palikot, idzie fala laicyzmu, a my, konserwatywni wyborcy, nie potrafimy zbudować frontu przeciwko temu i Kaczyński nam tego frontu nie zbuduje.

    – To jest największe niebezpieczeństwo dla Kaczyńskiego: że część prawicowych wyborców uzna, że on mówi o Warszawie jako drugim Budapeszcie, a pracuje na Madryt czy na rząd lewicy pod wodzą Zapatero. Oni mogą zrozumieć, że to nie Kaczyński obroni ich przed Palikotem, tylko Donald Tusk.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,10493245,Kaczynski_pogral__przegral__pogra.html?as=2&startsz=x#ixzz1bKE3wB9i

  332. Środkowy pisze: 2011-10-20 o godz. 13:51

    „OGÓLNIE:
    Possumus przedstawił kilka ciekawych (w moim odczuciu) wpisów, …”

    OGÓLNIE ? kilka ?

    Gdyby nie dziatek modlitwa …

    Przypomina mi się łaskawość z jaką spotkał się ze strony górala cepr na wieczornym spacerze po Kościelisku. Capnął cepra za gardło, zionął wódą, puścił i rzekł: „Dzisiaj Cię nie zabiję.” Opwiadający to zdarzenie nie podał czy był to dzień święty.

    A tak ogólnie to czy Possumus mógłby przestać mnie kochać?
    Troszeńku lękam się, mimo obietnicy zaaplikowania wcześniej morfiny …

  333. @TYLKO 14:28

    Piszesz:
    „…bo tu wiekszosc nie moze ciebie znieść” – jesteś bardzo chojny i symatyczny TYLKO, sądzę jednak, że mają mnie w nienawiści… tak jak i ty. Tak po prostu, tylko dlatego, że myślę inaczej niż oni. Tak, nie jestem lewakiem, komuchem, rewolucjonistą, „oburzonym” itp. Piszesz, że większość, a skąd to wiesz?

    Ale, przede wszystki, to NIE ty jesteś Włascicielem i Gospodarzem tego blogu.

    Może byś spróbował odnieś sie chociażby do jednego z moich wpisów w treści merytorycznej. Rozumu brakuje?

  334. Antyklerykalizm ma dwa oblicza: pozytywne – wtedy, kiedy poprzez krytykę wskazuje na właściwe miejsce kleru w świeckim państwie i społeczeństwie, oraz negatywne – kiedy zwalcza kler, próbując wypchnąć go w ogóle ze sfery publicznej. Można też mówić o postawie antykościelnej jako procesie szerszym od antyklerykalizmu, w którym wskazuje się na niewłaściwą rolę Kościoła instytucjonalnego w państwie świeckim czy na zacieranie granic kompetencyjnych Kościoła w państwie i społeczeństwie w zakresie jego wyborów wolnych od presji racji religijnych i kościelnych.
    http://tygodnik.onet.pl/30,0,69584,2,artykul.html

    Nawet związani z Kościołem naukowcy widzą problem.
    Więc nie da się go pod dywan zamieść.
    Za duży…….

  335. @TJ

    Nie wymagaj od ETa, aby rozumial to co mu sie napisze. On sie napawa uzywaniem roznych skomplikowanych slow(holistyczny, apokryficzny itp) jak skowronek albo slowik upajajacy sie swoim spiewem. Kiedy przed laty moja coreczka miala 4 lata z luboscia powtarzala slowa zaslyszane w trakcie wizyty u lekarza takie jak: chlorochinaldin, paracetamol

  336. Konstytucja Irlandii chroni prawo do życia nienarodzonych dzieci. Tymczasem Komitet ONZ na rzecz Zniesienia Tortur (CAT) wywiera presję na ten kraj domagając się legalizacji przerywania ciąży. Komitet zarzuca Irlandii, że zakazując aborcji łamie Międzynarodową Konwencję w sprawie Zniesienia Tortur i Innych Form Okrutnego, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania i Karania. W rozumieniu zwolenników aborcji niemożność przerwania ciąży jest dla kobiety prawdziwą torturą. Postępowanie Komitetu to przykład strategii zwolenników aborcji na rzecz wykreowania „prawa do aborcji”. Dając fałszywą wykładnię prawa międzynarodowego podejmuje się kolejne próby powszechnego zalegalizowania przerywania ciąży. [Za: European Life Network – 24.09.2011 r.] Więcej czytaj:
    http://www.hli.org.pl/xoops/modules/news/article.php?storyid=1782

    Wszyscy postępowi, ynteligentni, wykształceni, i jak to widzicie? Kto tu kogo dyma??? Nas pewnie też to czeka. Potem eutanazja (wszystkich, nie wykluczając was). Jak myślicie, kto będzie zgłaszał takie projekty ustaw? Ale bądźcie odważni, prawda, tylko prawda i jeszcze raz prawda.

    Pozdrawiam serdecznie lewą stronę blogosfery

  337. ET pisze:

    2011-10-20 o godz. 13:58
    „Zauwazylem, ze poziom w blogosferze osiaga pulap niebios.”
    ————————-
    Szanowny ET,
    Dopiero? To takie smutne…Ileż to musimy się natyrać, żeby dojść do elementarnego-oczywistego…

    Pozdrawiam Serdecznie,Sebastian

  338. @wiesiek59 14:42

    I znowu masz dużo racji w tym co piszesz o palikotyzmie (chociaż trudno to nazwać tylko laicyzmem) – tu małe „ale”

    Piszesz:
    Oni mogą zrozumieć, że to nie Kaczyński obroni ich przed Palikotem, tylko Donald Tusk.

    Z szacunkiem, chociaż jeden rzetelny argument, że Tusk może obronić społeczeństwo przed Palikotem???

    Skoro już o Hiszpanii i Zapatero, to społeczeństwo samo się obroni. Dzięki „wspaniałym” reformom rządu Zapatero, w Hiszpanii największa ilość samobójstw dzieci jest związana z tymi właśnie „reformami” i wdrażanymi postulatami ze strony „głosu ludu”. Pomijam tu względy ekonomiczne… Mam nadzieję, że wcześniej zmienią Zapatero, aniżeli obudza się w jakimś landzie…

  339. O Palikocie, polityce i Krzyżu

    Janusz Śniadek, były przewodniczący NSZZ „Solidarność” w salonie24.pl pisze o powodach obecności krzyża w Sejmie.

    Śniadek wymienia trzy jego zdaniem najważniejsze argumenty przemawiające za obecnością krzyża w Sejmie:

    Historia Polski rozpoczyna się od chrztu Mieszka I-go w 966 roku, nazwanego przez historyków chrztem Polski. Procesy chrystianizacji i budowy państwowości rozpoczęły się w naszej ojczyźnie równocześnie i równolegle.

    Pieśń religijna „Bogurodzica” – „pieśń ojczyźniana” jak pisał o niej Jan Długosz, spełniała przez stulecia rolę hymnu państwowego, śpiewanego podczas koronacji królów oraz przed bitwami, np. pod Grunwaldem.

    Upadek PRL-u, totalitarnego komunistycznego reżimu dokonał się za sprawą „Solidarności”, która narodziła się z portretami Matki Boskiej i Jana Pawła II na bramach strajkujących zakładów. Modlący się robotnicy zadziwili cały świat. Prawo do obecności Krzyża w życiu publicznym, to jedno z głównych przesłań Sierpnia.

    Kto obudził diabła – pyta Tomasz Sakiewicz na swoim blogu w salonie24.pl.

    Najnowsze ekscesy Palikota z Biłgoraja i jego stronników wzbudziły liczne protesty. Tomasz Sakiewicz, naczelny „Gazety Polskiej” zauważa:

    Ruch Palikota zrodził się pod Krzyżem Pamięci na Krakowskim Przedmieściu. Można się zastanawiać, czy gdyby nie było Krzyża, nie byłoby Palikota? Byłby. Wybrałby sobie za cel Wawel, katedrę warszawską albo któryś z cmentarzy. Tam, gdzie jest Bóg chrześcijan, koncentrują się też jego najwięksi wrogowie. Sam Palikot stwierdził, że krzyż jest PiS-owski i dlatego musi go atakować. Krzyż oczywiście nie jest PiS-owski, ale dzisiaj ten stygmat – bycia PiS-owskim – wystarcza, by wyzwolić energię tłuszczy szukającej alibi dla ujścia najniższych emocji. Palikot został stworzony przez elity polityczne, wśród których dominowała oczywiście „Gazeta Wyborcza”, ale i TVN, a także znani duchowni.

    Próbę zeświecczenia Polski podjęto już w latach 90. Na czele tego ruchu stała redakcja „Wyborczej”. Jednak to wpływowe środowisko musiało się zderzyć z postacią wielokrotnie potężniejszą – Janem Pawłem II, który nie godził się na wyparcie wiary z życia publicznego. Potem przyszło europejskie referendum i konieczność pozyskania Kościoła.

  340. ja panu lepsze zdjecie robilem…
    jeszcze raz: kopacz jest dobra na kryzys..
    i to jest vorteil…

  341. Z rozkazu Hilary Clinton zabito Kaddafiego. Rzeźniczka z Waszyngtonu.
    Za kogo Obama dostał pokojowego Nobla. Za Bin Ladena czy za Kaddafiego?
    Zabijanie to ich specjalność. Nie udało się tylko zabić Fidela mimo ponad 500 krotnych usiłowań.

  342. Zofia podrzuciła taki ładny cytacik

    „Bóg nie konkuruje z ziemskimi formami władzy. Nie przeciwstawia swoich zastępów innym zastępom. Jezusowi w Ogrodzie Oliwnym Bóg nie posyła dwunastu legionów aniołów, aby Mu pomogły.
    Hałaśliwej i despotycznej władzy tego świata przeciwstawia On bezbronną władzę miłości, która na Krzyżu — a potem wciąż od nowa w dziejach — przegrywa, a mimo to stanowi coś nowego, Boskiego, co opiera się niesprawiedliwości i ustanawia Królestwo Boże. Bóg jest inny.”
    Benedykt XVI (Joseph Ratzinger)
    Fragment z książki pt. „Chrystus i Jego kościół”
    Papież jasno tłumaczy, że ani krzyż, ani Kościół, ani nawet sam Bóg – nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek władzą, nawet parlamentarną, patriotyzmem, narodem, w tym polskim.
    Papież wskazuje tez jednoznacznie – że wiara – to postawa, określone działanie altruistyczne, a nie symbole na ścianach świeckich instytucji władzy.
    Tej całej dyskusji o krzyżu w sali sejmowej nie pojmuję.
    Zgodnie z doktryną rzymsko-katolicka Krzyż, pojmowany jako symbol chrześcijaństwa nie powinien ozdabiać sal, czy stygmatyzować, jak wolą inni – urzędów państwa. Jakiegokolwiek zresztą.”

    Baca zabrał głos, a jest nieomylny w sprawach WIARY!!!
    Ale te nase polskie juhasy za nic majom jego łopinie……..

    Katolik powinien słuchać głosu Papieża.
    Dlaczego Polski Katolik nie słucha?
    Była szansa na kościół narodowy za Zygmunta Augusta.
    Czyżbym coś przegapił, i ,a,y własny? To po co było podpisywać konkordat? Tyle dutków pozostałoby w kraju…..
    Chyba że nie masz już autorytetów w sprawach wiary?

  343. Na skrót pisze: „no właśnie, prawdziwy Głos Ludu powiedział TAK Krzyżowi w Sejmie, a warchoły zmierzają do siania zamętu.” Moja odpowiedź: po pierwsze – obrażasz ludzi, którzy nie chcą stanowienia prawa pod znakiem kościoła katolickiego. Po drugie – twoja odpowiedź jest niemerytoryczna. Tacy jak ty poza inwektywami nie mają w sumie nic do powiedzenia na zadany temat. 30% to jest prawie 1/3 Polaków i ich zdanie można uszanować, a nie wyzywac od warchołów siejących zamęt. Podtrzymuję swoją opinię o niesuwerenności parlamentu, który ma stanowić prawo pod czujnym okiem KK (reprezentanta Watykanu i jego idei), bo do tego się ten krzyż w Sejmie sprowadza.

  344. Obrzydliwosc –

    od paru godzin pokazuja w TV dzikie roztanczone tlumy dzgajace nozami wizerunki Kadafiego –
    Hurra!
    tak jak chciala Clinton zarznieto libijska glowe panstwa – rzadzacego krajem od 43 lat.
    Pokazuja z z luboscia zdjecia z telefonu komorkowego zaszlachtowanego ciala
    Hurra!

    Dlaczego robi sie niedobrze skoro to taki powod do swietowania.

    Przypominaja sie tlumy pijanych tanczacych jankesow z przed paru miesiecy gdy zabito Bin Ladena.

    Teraz jedynie trzeba bedzie rozerwac na kawalki dzieci i wnuki Kadafiego i zapanuje prawdziwa szczescie i demokracja…

    Cazmeron prawie sie nie zsikal z rodosci na BBC pare minut temu.

    Tak to ten sam Kadafi, ktorego jeszcze niedawnowitano z honorami europejskich stolicach
    ten sam Kadafi, ktory W grudniu 2007 r. zostal przyjęty z honorami w Parlamencie i w siedzibie UNESCO. Pozniej poświęcił godzinę na zwiedzenie pałacu w Wersalu, pół godziny na odwiedzenie Luwru, obejrzał Paryż, rozbił wielki beduiński namiot w ogrodach hotelu Marigny, gdzie przyjmował największych francuskich biznesmenów i polował na bliżej nieokreśloną zwierzynę w podparyskim Rambouillet…

    Clintonowa wlasnie obejrzala na I-phonie zdjecie zarznietego Kadafiego i przywitala je z amerykanskim usmiechem od ucha do ucha…

    Tyle powodow do radosci wiec dlaczego robi sie niedobrze…

  345. Szanowny @Non Possumus, wpis z 2011-10-20, godz. 14:13
    Nie chciałem się rozpisywać o tym co się dzieje i co może się dziać na parafiach.
    Bardzo wiele zależy od osobowości Proboszcza, czy jest autokratą czy człowiekiem otwartym. Różnica wychodzi po latach, gdy przy typie autokraty ubywa wiernych z młodego i średniego pokolenia, bo taki proboszcz to rządzi kilkanaście lat i to widać. Znam jedną z parafii w dolinie Raby, gdzie nawet jak się zmienił proboszcz, to przejął zwyczaje „starego”.
    Nie rozumie tego, że ekwiwalentem pracy jest pieniądz.
    Z okolicy bardzo wiele osób pracuje w Krakowie i musi się zwalniać wcześniej z pracy w tzw. wskazane tygodnie, żeby wziąć udział w sprzątaniu kościoła.
    W tej miejscowości jest również wiele osób bez pracy, które wykonałyby to sprzątanie za opłatą, ze strony tych „wyznaczonych”.
    Nie można, trzeba to zrobić osobiście, taka forma pańszczyzny.
    Nie wierzyłem że tak może być i pojechałem tam w niedzielę na Mszę, gdzie Proboszcz z ambony odczytywał numery domów wyznaczonych do sprzątania na najbliższy tydzień. Nie moja parafia, więc poczekałem z godzinę, żeby z nim o tym porozmawiać. Przekonywałem, że to dezorganizuje pracę firmie, ludzie tracą zarobki, muszą zjeżdżać z odległego niekiedy obiektu wykonywanych usług, itd.
    Nie zrozumiał i podkreślił, że to OSOBISTE sprzątanie to jest rodzaj więzi z lokalnym kościołem i parafią. Tak zresztą rozumie wspólnotowość.
    Rozstaliśmy się bez zrozumienia.
    Zatem jest różnie.
    Powoli się poprawia, bo nadchodzą młodsi i bardziej otwarci na zmieniające się warunki księża.
    Tylko czy zdążą zapobiec wyludnianiu się ich Kościołów?
    O finansach typu „co łaska” nie napiszę, bo mi wstyd.
    Powszechnie brakuje społeczeństwa obywatelskiego, a Kościół na tym straci.
    Tylko współdecydowanie daje pełny współudział w życiu parafii.
    To jest rzadkie i dlatego pozostaną wkrótce puste kościoły.
    Dzisiejszy wykształcony człowiek nie jest już „pokorną owieczką”, chce współdecydować o swojej parafii.

  346. Kopana banda oszustów z agencji ratingowych – dzisiejsze nagłówki obok siebie:

    Pierwszy
    „POLSKA GOSPODARKA ZNÓW ZASKOCZYŁA, DANE O PRODUKCJI PRZEMYSŁOWEJ DUŻO LEPSZE OD PROGNOZ”

    Drugi
    „Moody’s pogroziła nam palcem. Złoty mocno w dół”.
    Wsadźcie sobie szubrawcy ten wasz palec wiecie gdzie, tak, właśnie tam.

  347. Kopacz czy Schetyna, Schetyna czy Kopacz?…rzeczywiście to pasjonujące. I nikt nie pyta, czy to może nie wypada?… że oto partia rządząca – na podobieństwo parlamentu Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, obstawia wszystkie najwyższe stanowiska w państwie. Nawet w PRL nigdy marszałkiem sejmu nie był członek PZPR. Dbano przynajmniej o pozory. Początek II RP był dobry (M.Kozakiewicz, W.Chrzanowski, J.Zych). Polska by nie zginęła gdyby marszałek niekoniecznie pochodził z PO, naprawdę.

  348. W kontekście śmierci M.Kadaffiego – a w zasadzie jej formy (i zachwytu przetaczającego się z tego tytułu przez media) – warto przypomnieć wypowiedź „polskiego noblisty” pokojowego Lecha W. nt. akurat temat. Potwierdza tą wypowiedzią ów polski noblista i legendarny przywódca panny „S” iż b.daleko mu intelektualnie, moralnie, w kontekście rozumienia nowoczesnych i cywilizacyjnych standardów państwa prawa, demokracji itd. np. do takich tuzów walki o wolność i „pokojówki” noblowskiej jak: M.L.King, M.Ghandi (on akurat nie dostał ale na pewno by go ona „dosięgnęła”), N.Mandela, Sz.Ebati, R.Cassin czy Al.Schweitzer. Chodzi o stosunek – samego laureata – do kary śmierci (a linczu samego w sobie): od laureata tej nagrody wymaga się absolutnie cywilizowanej postawy i wypowiedzi w tej mierze.
    Dziwne, że Lech W. nie głosił takich tez – jak wobec linczu na Kaddafim – przy okazji „przepychanek” wokół Pinocheta czy procesu gen. Videli.
    Pozdrowienia: lekko skonfudowany (choć nie do końca, bo te „łamańce” myślowe i dwuznaczności moralne w tej akurat jednoznacznej sprawie są b.łatwe do wytłumaczenia)
    Wodnik 53

  349. Oto z czego się cieszy i co pochwala Jerzy Buzek, chrześcijanin podobno, choć jednak protestant jak Breivik – ekskluzywny materiał Aljazeery, stacji-szwindlu, ogłupiającej ludzi tak, jak „nasze” wszelkie wiadomości, ale materiał widać tym razem prawdziwy: http://www.infowars.com/killing-gaddafi-spares-icc-embarrassment-for-us-britain/

    Może fragment artykułu, do którego wklejony jest film, wskazujący przez analogię dlaczego Kaddafiego nie postawiono przed należnym mu, sprawiedliwym sądem, tylko go zamordowano: „Milosevic [w Hadze] wygłosił kilka mów, w których przedstawiał, w jaki sposób ukryta w cieniu grupa internacjonalistów spowodował chaos na Bałkanach, będący krokiem na drodze do New World Order. W czasie swego procesu, Milosevic zaprezentował trybunałowi w Hadze dokumenty FBI, udowadniające, że rząd USA oraz NATO dostarczały finansowej oraz militarnej pomocy Al-Kaidzie, by pomagała Kosowskiej Armii Wyzwolenia w wojnie przeciwko Serbii. Zanim proces się zakończył, Milosevic został znaleziony martwy w swojej celi po tym, jak dzień wcześniej napisał w liście: chcą mnie otruć, jestem poważnie zaniepokojony i zmartwiony”.

    Jak widać trupy w celach, albo ludzie powieszeni, to nie tylko polska specyfika.

  350. srodkowy 13.51
    Cwany jesteś ( chyba nosisz koloratkę ?) ale nie za bardzo. Wyraźnie oskarzyłem o chciwośc i zboczenia „urzedników pana boga” a ty sprytnie zamotałeś ze KK to owieczki ( nb. raczej barany do strzyżenia ) a nie pasterze i w ten sposób już ci szybko wyszło że jestem zaprzancem, który nienawidzi Prawdziwych Polaków i jest chorym psychicznie satanistą.
    Jak tak samo wciskasz kit na homiliach i rekolekcjach, to albo zostaniesz kardynałem, albo ktoś ci skopie tyłek. Ale pociesz sie że nie jest to altarnatywa rozłączna.

  351. Właśnie zajrzałem na stronę Alljazeery, a tam ciekawostka i niespodzianka, Kaddafi bezpośrednio po złapaniu, żywy:
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=NVIkck02qao&skipcontrinter=1

  352. Andrzej Falicz pisze:
    2011-10-20 o godz. 17:21

    Obrzydliwosc –

    od paru godzin pokazuja w TV dzikie roztanczone tlumy dzgajace nozami wizerunki Kadafiego

    Co tu ukrywać zwykłe bydło. Pewnie biorą przykład z innego bydła, które ponad 65 lat temu w podobny sposób świętowało upadek III Rzeszy i zarżniecie Hitlera.
    Coś okropnego.

  353. jasny gwint, Falicz,
    Wodnik,

    emocja nie pozwala mi na koncentrację, więc powiem tylko, że mogę określić to co się stało w Libii jako zaplanowany ubój na podobieństwo gminnej jatki.
    Tylko ludzie czujący się bezkarnie zarówno w niedalekiej przeszłości historycznej, jak i teraz potrafią bez zahamowań pokazywać swoje zwyrodniałe oblicze.
    Wypowiedzi i działania sekretarz stanu, Clinton, przerosły moje wyobrażenia o wrażliwości kobiet.
    Gdyby w polityce amerykańskiej istniało pojęcie moralności, to powinien już dać znać o sobie słynny amerykański wymiar sprawiedliwości.

    Dlaczego jednak w tym churze demokratów amerykańskich i europejskich
    występują polscy churzyści, Buzek i Sikorski?

  354. @absolwent 20:41

    Posłuchaj absolwenciku. Jestem żonaty, mam dziecko, nigdy nie byłem księdzem, zakonnikiem itp. twoje posądzenia o koloratkę, homilie, odwracanie kota ogonem – to tylko potwierdza moją wcześniejszą diagnozę. Jesteś opętany pogardą, nienawiści do Pana Boga i Kościoła Katolickiego, również naszego społeczeństwa, naszej tysiącletniej Polskiej tradycji.

    Jednoznacznie napisałeś „Ja po prostu gardzę KK…” – i jest to fakt bezsporny. Udowodniem ci ponad wszelką watpliwość, że Kościół Katolicki stanowią wszyscy wierni, w odróżnieniu od Kościoła hierarchicznego. Taką wiedzę posiadają dzieci z przedszkola, i jest to przystępne dla każdego z IQ powyżej 50.

    A teraz próbujesz twierdzić, że pisałeś jedynie o „urzędnikach Pana Boga”. Jest takie staropolskie i piękne powiedzenie – „łżesz jak bura suka”…

    W oryginale pisząc z małej litery „Pana Boga” okazałeś pogardę nie tylko Jego urzędnikom lecz samemu Bogu. Nie tylko gardzisz, lecz próbujesz walczyć przede wszystkim z Nim. Jeżeli nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy – to służysz szatanowi.

    Co było do udowodnienia…

  355. Ryba 1.11

    Bo jest to chur wojow.

  356. Wrażliwość sumienia poznaje się po reakcjach na śmierć człowieka, na poszanowanie jego zwłok wreszcie nad przyrodzonym prawem do osądu za jego czyny.
    O ile nie mam większych pretensji do dyskutujących na tym blogu to uśmiechy i radość na twarzach – niewątpliwie żarliwych chrześcijan – pań i panów Clinton, Buzka et consortes obraża mnie i budzi wstręt.
    Panstwo polskie również pogratulowało innym zbrodniarzom zabójstwa Kadafiego.
    Nie inaczej w dyskusji państwa publicystów w TOK FM.
    U pana Tomasza Lisa dostrzegam lekkie dystansowanie się od linczu i zbeszczeszczenia zwłok Kadafiego natomiast piewca dyktatury zbrodniarza Pinocheta Tomasz Wołek w takim traktowaniu wroga dostrzega pozbycie się problemu a neoliberał Wiesław Władyka krzywi się tylko z uwagi na cyt. „walory estetyczne”.
    A przecież wiadomo, że chodzi o ropę.
    Żadnych refleksji nad stroną etyczno – chrześcijańsko – moralną tej zbrodni.
    Co innego jak „naszego” zatrzymają na parę godzin jak np. na Białorusi.
    Wtedy to miłościwe panie i panowie larum grają!!!
    Wracając do „pozbycia się problemu” to warto jest przeanalizować sytuację w Iraku.
    Po pozbyciu się problemu Saddama Husajna dzień bez 100 trupów to nadal dzień nieudany.
    Hiperhipokryzja i brak wrażliwości!!!
    W chwilę później okazuje się, że zdrada wyborców 10 dni po wyborach to w opinii w/w znawców i moralistów to udany „transfer polityczny”, to dalsze gnojenie SLD i obecnie – w zamian za Napieralskiego – Leszka Millera.
    Biedba młodzież mająca za wzorce tego typu autorytety.

  357. Ku radości katolików, papieża, Buzka i innych zwyrodnialców glob okrążały wczoraj zmasakrowane zwłoki i twarz Kaddafiego. Dał się słyszeć jedynie bełkot gdańskiej legendy, że krzyż z sejmu tylko po jego trupie. W ten sposób wracają czasy wypraw krzyżowych, stosów, Katarów, Indian, Tasmańczyków, Aborygenów, murzynów afrykańskich, Oświęcimia, holocaustu, Hiroszimy i Palestyńczyków. Razem być może miliard ofiar człowieka zachodniej cywilizacji. Przy całkowitym zaniku wrażliwości. Spełni się przepowiednia Levi Straussa, że świat powstał bez człowieka i zniknie bez człowieka.
    karwoj8, Doskonale!

  358. @Środkowy
    2011-10-21 o godz. 08:48
    Pan Bóg nie ma z kościołem katolickim nic wspólnego,
    są na to liczne dowody
    stąd obraza kk to nie obraza Pana Boga

  359. do Sebastian pisze:
    2011-10-20 o godz. 15:58
    Szanowny S.,
    to byla reakcja na niejakiego swietego przesuwajacego nas do raju.
    Pozdrawiam.
    ET

  360. @spokojny 17:37

    Poruszyłeś bardzo ważny temat – „zrozumienia”. Ale czy może być zrozumienie bez szczerości? I to z obu stron. Z tego co wiem, to bardzo często brakuje szczerości ze strony parafian.

    Zosieńka pisała wcześniej na przykład o proboszczu z BMW. Problem nie jest w samym BMW (bo dzisiaj takich nam nie brakuje na drogach…), lecz że w tym konkretnym przypadku wywołuje to zgorszenie wśród wiernych. Ale czy te osoby [w obecności dwóch świadków] poszły do proboszcza i powiedziały mu uczciwie i szczerze – jesteśmy bardzo zgorszeni tą sytuacją, ponieważ w naszej parafii są osoby, którym brakuje na lekarstwa, z olbrzymim trudem wiążą koniec z końcem a ksiądz odmówił im pomocy…

    Albo „o finansach typu „co łaska” nie napiszę, bo mi wstyd” – jest to sprawa bardzo złożona i to z wielu powodów, przypuszczam, że nie piszesz tego bez jakiegoś uzasadnienia, chociaż ja mam zupełnie inne doświadczenie. I znowu problem szczerości. Czy osoby, które idą do proboszcza i szczerze mu powiedzą i dadzą „godziwie” za to co czyni? A jeżeli rzeczywiście nie mają to powiedza wprost i do „bólu” szczerze: proszę księdza, chcę ochrzcić dziecko, mogę dać tyle, wiecej niestety nie.
    Ksiądz nie ma prawa odmówić takiej posługi. Ale czy niejednokrotnie robimy wesela na 100 osób, a „co łaska” w naszym odczuciu to 50 złotych. Na tacach widać bardzo często 1 czy 2 złotówki a chcemy być w ciepłym Kościele, mamy mniej niż blade pojęcie o tym co się dzieje i co ile kosztuje. Chcielibyśmy mieć pieknei i wyremontowane kościoły ale za pieniądze państwowe lub sąsiadów. Taka jest niestety mentalność wyniesiona z czasów PRLu.

    Dbamy i słusznie o nasze emerytury, ale czy zastanawiamy się o emeryturach księży, gdzie i jak będą mieszkać, dożywac starości?

    Czymś bardzo istotnym też jest, że parafianie traktują w większości proboszcza jako „urzędnika”, który im jest tylko potrzebny od chrzcin i pogrzebów. Skąd proboszcz może też wiedzieć o wszystkich problemach, jak jesteśmy z własnej winy całkowicie anonimowi?

    Problem sprzątania w takiej sytuacji jest jak opisujesz rzeczywiście trudny, bo ktoś musi to zrobić. Nie wystarczy tylko powiedzieć mamy problem i nic nie możemy uczynić, trzeba przedstawić jakieś propozycje ze swojej strony. I być może rację ma też proboszcz, jeśli w parafii nie ma żadnych ruchów, wspólnot. Gdyby te osoby, które pracują w Krakowie miały jakąś więź z parafią, być może byłaby zupełnie inna rozmowa.

    Piszesz „tak zresztą rozumie [proboszcz] wspólnotowość”, ale znowu – czy wierni przyszli do niego i mu powiedzieli, chcielibyśmy zawiązać taką czy inną grupę i bardzo byśmy prosili ksiedza proboszcza o zgodę i uczestniczenie w niej. Jaką odpowiedź by wówczas uzyskali?

    Piszesz „tylko współdecydowanie daje pełny współudział w życiu parafii” – zgoda, ale trzeba też pamiętać, że są rzeczy które należą wyłącznie do proboszcza czy biskupa. Mamy niestety taki rewolucyjny charakter, że nie współuczestniczymy w tym co do nas należy, a chętnie wkraczamy w kompetencje innych, np. biskupa…

    I jak we wszystkim, najgorsze jest uogólnianie. Znam różnych księży, niektórych wspaniałych, również w starszym wieku. Faktem też jest, że są w Polsce parafie bardzo biedne, że również księża żyją niejednokrotnie ubogo. Z całą pewnością sytuacja jest bardzo różna…

  361. Szanowny TJ,
    slusznie Pan zauwazyl, ze robienie historii z kawalka historii jest ahistoryczne. Poza tym sadze, ze Krzyzacy pacyfikowali przede wszystkim „Prusow”. Sporadyczne spory graniczne i dwie wojny z Polakami (zreszta przez Polakow wygrane) byly, patrzac historycznie, incydentami historycznymi. Robiac tzw. Kostennutzungsrechnung zauwazamy, ze rola Krzyzakow na obecnych ziemiach polskich, wowczas Prusow, po ktorych zostala tylko, niestety negatywnie konotowana, nazwa byla w sumie pozytywna. Negatywna konotacja wynika z historii oraz potegi panstwa pruskiego (z owymi Prusami nie majacego, oprocz nazwy, nic wspolnego). Krotko mowiac chodzi mi o pozytywne spojrzenie na historie zakonu, co budzi niektorych blogujacych. Zauwazylem, ze LP znajduje sie poza obszarem intelektualnego letargu.
    ET

  362. Szanowny TJ,

    wninien jestem wyjasnienia:”interpretowanie faktów jest ahistoryczne”.

    Historycy fakty odkrywaja, opisuja, oceniaja etc. Czesto jednak zajmuja sie ich tlumaczenien, co powoduje osiaganie poziomu wrozek czy wrozbitow.
    Tak malo, a tak wiele.
    Pozdrawiam.
    ET
    PS
    Zdaje sobie sprawe, ze szybkie oraz spontaniczne pisanie prowadzi czesto do nieporozumien, ktore mam nadzieje mi Pan raczy wybaczyc. Nie chodzi mi przy tym o moja racje czy o racje historyczne, lecz o inne spojrzenie.

  363. światowa opinia oczekiwała co powie pan Adam Michnik o śmierci Kaddafiego, i oto dziś pana Adam zabrał głos w „GW”. Pan Adam ostrzegł panów Łukaszenkę i Janukowycza, że czekać ich może taki sam los – bo tak kończą wszyscy dyktatorzy. Pan Adam zdaje sobie sprawę z faktu że jego osoba jest sumieniem wolnego świata, ale lepiej byłoby nie straszyć (zwłaszcza Janukowycza) bo się może obrazić na strategicznego partnera, a nawet zmontować wspólnie z Łukaszenką i być może z Putinem coś w rodzaju spisku antymichnikowego.

  364. Gratuluje wrazliwosci i poprawnosci politycznej oplakujacym kolejnego pulkownika. Tak trzymac!
    ET

  365. klara2010; Po co zaraz Kalifornia mozna pojsc i w druga strone,powiesic rowniez krzyz w sejmowej toalecie.
    Przeciez to tez bardzo dostojne miejsce,gdzie waza sie losy kraju a nawet upadaja rzady jak chociazby rzad J.Olszewskiego.
    A gdyby wisial tam krzyz to kto wie!.

  366. srodkowy 8.48
    Srodeczku drogi. Gdybys był koloratkowym, to jeszcze by cie jakoś usprawiedliwało. Ale skoro jesteś swieckim laikiem to jeszcze gorzej. To ciebie własnie opetali sludzy Rydzyka i Maciela. Ciebie doprowadzili do manii religijno-inkwizytorskiej. A jak widać z twoich poglądów, nienawiści i wyzwisk pod adresem ludzi o innych poglądach i innej religii, to własnie ciebie szatan opętał. Napewno nie jesteś prawdziwym chrześcijaninem.
    No i to własnie było do okazania.
    PS. Zal mi twojego dziecka i zony. Mieszkać ze sługą szatana pod jednym dachem ….brrrrrrrrrrrrrrrrrr!

  367. karwoj8 pisze:
    2011-10-21 o godz. 09:05
    Oczywiscie politycy nie powinni sie zachowywac jak pospolity motloch.

    Ale badzmy wyrozumiali. „Gdy w gre wchodza duze ilosci ropy kazde klamstwo (i kazde barbarzynstwo) jest dozwolone.” Tak jeden z politykow brytyjskich uzasadnial bandycka napasc na Irak.

    W 2004 swiat zachodni przebaczyl Libii i Gaddafiemu za bandytyzm i terroryzm i za gwalty na prawach czlowieka. W zamian za dostep do libijskiej ropy. Gaddafi natomiast nie wywiazywal sie z obetnic. Zachod szukal wiec pretekstow i cudem przyszla ‚arabska wiosna 2011.’

    Bardzo niezadowoleni byli miedzy innym JP Morgan dla ktorego podzega (nie pracuje) Tony Blair i francuski Total. (co tlumaczy stonowisko Sarkozego). JP Morgam mial nadzieje na $50 mld tranzakcje dla ktorej Gadaffi nie pokazwal wystarczajaco entuzjamu.

    Ale lzy po Gaddafim to nieporozumienie. To dowod oblakania. Dyktator i morderca dostal na co zasluzyl. Sa inni jemu podobni nie zmienia to faktu ze jednego dyktatora mniej. Przyjdzie kolej i na Tuska.

    http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/africaandindianocean/libya/8839848/Col-Gaddafi-killed-Lost-secrets-of-Tony-Blairs-links.html
    http://www.telegraph.co.uk/news/politics/tony-blair/8815286/Tony-Blair-facing-parliamentary-probe-over-secret-meetings-with-Gaddafi.html
    http://www.telegraph.co.uk/news/politics/tony-blair/8787049/Tony-Blair-linked-to-Libyan-deal-with-Russian-oligarch.html
    http://www.thisislondon.co.uk/standard/article-24000585-the-mad-dog-who-exported-terrorism-around-the-world.do

  368. karwoj8 pisze:
    2011-10-21 o godz. 09:05

    Nie popieram tzw transferow. Ale gdy bandyta, zdechle i zgnile drewno obejmuje stanowisko szefa klubu parlamentarnego uczieczka jest zrozumiala.
    Wkrotce rozpocznie sie proces za tajne wiezienia i tortury. Miller (obok Kwasniewskiego) bedzie jednym z oskarzonych. Niestety bandata nie moze byc dla nikogo autorytetem. SLD nie powinno do tego dopuscic.

  369. @karwoj8 09:05

    Piszesz:
    „Wrażliwość sumienia poznaje się po reakcjach na śmierć człowieka, na poszanowanie jego zwłok wreszcie nad przyrodzonym prawem do osądu za jego czyny. O ile nie mam większych pretensji do dyskutujących na tym blogu to uśmiechy i radość na twarzach – niewątpliwie żarliwych chrześcijan – pań i panów Clinton, Buzka et consortes obraża mnie i budzi wstręt”

    Zgadzam się, że takie postawy obrażają naszą ludzką godność, budzą po ludzku wstręt. A nawet prawdziwe zgorszenie. I budzi takie uczucia, bo jest to po prostu nieludzkie…

    Jedna uwaga: piszesz „niewątpliwie żarliwych chrześcijan” – należałoby raczej napisać: ludzi uważających się za chrześcijan. Bo Chrześcijanami z pewnością nie są. Tak samo, jak nimi nie byli hitlerowcy z napisem „Gott mi uns” na pasach”.

    Prawdzie są też słowa na blogu o olbrzymim zakłamaniu ludzi uważających się za chrześcijan, o ich hipokryzji czy obłudzie… np. o „humanitaryzmie” takich egzekucji, o dobru takich działań bo wymierzonych dla całej „demokratycznej i postępowej ludzkości” Żródłem tego od zawsze była i jest nadal ludzka pycha… Mam władzę, i stałem się jako bogowie.

    Ale prawdziwe jest równiez to, że Jezus Chrystus przebaczył „niewiastom upadłym”, łajdakom, i umarł jako przestępca na Krzyżu wraz z łotrami… Powiedział jednak biada ludziom obłudnym. I zakończył: węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? Ale jest to przekleństwo Boga, do Niego należy osąd, … i do Niego należy wyrok.

  370. @Kleofas

    Albo sznor zbujuw
    Albo wur knoruw
    itd, itd

  371. Kleofas

    No i wujenek – też ładnie brzmi.

    Skoro już temat został poruszony – tak to jest, kiedy muzyk-amator zamiast standardowo dąć w swój saksofon kiedy go najdzie wena, kombinuje, jak by tu sobie ulżyć w tej żmudnej robocie, i patentem a la Pomysłowy Dobromir z cygara wyczarowuje ustnik, w który każe dąć komuś zupełnie do tego niepowołanemu, kto zresztą okazuje się być specjalnie do tego celu podstawionym dmuchaczem, natomiast sama racjonalizatorska idea muzyka okazuje się być jednie wtórną realizacją zewnętrznej inspiracji, mającej na celu publiczne nagłośnienie zastosowanego przez niego patentu.

    Potem jest płacz i zgrzytanie zębów oraz dzika nienawiść i chęć zemsty na całym gatunku ludzkim. Jeśli dać takiej osobie do ręki nóż, to bez namysłu wyrżnie własnymi rękoma wszystkich, których ma w swym zasięgu.

  372. No i co Panie Nonposiu czy chcialby Pan udowodnic mi jednak , ze ludzie nie pochodza od zwierzat (czyt. mieli wspolnych przodkow )
    Tylko prosze laskawco nie pisac, ze to (nie ) dotyczy tylko chrzescijan a reszta jest dzielem szatana i takie tam , bo trzymajac sie tej terminologii ; Czyim dzielem jest szatan ?
    I prosze nie udawac , ze nie wie Pan o czym to bo wystarczy przeczytac kilka wpisow wyzej i kliknac w czerwone ( ale ostrzegam , moga wystapic trudnosci z zasnieciem . )

  373. Co się zrobiło z tym blogiem? Ciągle nas ktoś ewangelizuje. Czy D. Passent jakoś przyciąga ewangelizatorów? Może za dużo pisze o religii?

    Środkowy, przyjmij do wiadomości, że można być osobą niewierzącą. Można nie lubić KK za jego czyny od momentu, kiedy stał się w Rzymie religią państwową do momentu, kiedy to w XXI wieku w Polsce jest religią państwową. Można nie wierzyć w to wszystko, co zapisane jest w Biblii, traktować to jak zwykłe opowieści, legendy i mity dawnych ludów. Nic mnie one nie obchodzą. Można nie wierzyć nawet w istnienie Boga. Piszę dużą literą, żeby Cię nie urazić i z powodu przyjętego zwyczaju.

    Odczepcie się wreszcie od naszego niewierzenia!

  374. @Marit 11:47

    A kto mówi o nielubieniu??? Było bardzo wyraźnie sformułowanie: GARDZĘ -szczegóły przeczytaj wyżej, jak zamierrzasz cokolwiek pisac więcej. Ja takiej pogardy nie okazuję. udowodniłem tylko, że jest to pogarda skierowana przeciw większości Naszego Narodu. Dalej – bez komentarza.

  375. ET pisze:

    2011-10-21 o godz. 09:52
    ——————————
    Szanowny ET,

    kiedy emocje opadają, dziwnym trafem WSZYSTKO ZAWSZE!!! wychodzi na JEDNO…
    Nawet nie ma się czym przejmować, bo ” wózek ” ze wszystkim, jes dla każdego ten sam.

    Pozdrawiam,Sebastian

  376. Marit 11:47

    Niejaki absolwent stwierdził, że GARDZI Kościołem Katolickim. Czym jest pogarda:

    Pogarda – stan uczuciowy będący mieszaniną braku szacunku i niechęci. Zbliżony do nienawiści, ale zawierający komponent poczucia wyższości wobec osoby pogardzanej.

    A czym jest Kościół Katolicki – zgodnie z Wikipedią:
    „Kościół katolicki – największa na świecie chrześcijańska wspólnota wyznaniowa, głosząca zasady wiary i życia określane mianem katolicyzmu” W Polsce Kościół Katolicki stanowi około 30 milionów osób.

    Jest rzeczą bezsporną, że absolwent okazując pogardę w stosunku do Koscioła Katolickiego okazał pogardę w stosunku do 30 milionów Polaków, do naszej historii i tradycji. Okazał pogardę w stosunku do Polski.

    Dlatego twoje słowa: „można nie lubić KK” są łżekłamstwem, bo nie lubić jest stanem neutralnym w odróżnieniu od pogardy (tzn. stanu zbliżonego do nienawiści). Ja mogę kogoś nie lubić chociażby tylko z tego powodu, że go osobiście nie znam. Jak można kogoś lubic czy kochac jesli sie go nie zna? Ale to nie znaczy, że ma sie w stosunku do niego jakieś negatywne uczucia.

    Zupełnie czymś innym jest publiczne głoszenie pogardy w stosunku do wiekszości naszego społeczeństwa. Spróbuj powiedzieć na Harlemie jakiemuś Murzynowi: gardzę tobą, w ciągu pieciu minut będziesz oskarżony o rasizm i sianie nienawiści (o ile ujdziesz z życiem).

    I byłoby po sprawie, gdyby absolwencik przyznał sie do tego, że nie wiedział, że nie był swiadomym lub tp. Ale wystarczy popatrzeć dalej na stek oszczerstw skierowanych przez niego o godz. 10:18.

    Piszesz: „można nie wierzyć nawet w istnienie Boga. Piszę dużą literą, żeby Cię nie urazić i z powodu przyjętego zwyczaju”

    Oczywiście, że można nie wierzyć. Z tym, że czyms innym jest brak wiary (tzn. stan neutralny) od zwalczania Boga i tych, którzy w Boga wierzą, czym innym jest brak wiary od pogardy i nienawiści skierowanej do zdecydowanej wiekszości naszego Państwa.

    Tak samo nie mozna mylić ranienia uczuć religijnych z pogardą wyrażoną w stosunku do konkretnych ludzi.

    Patrząc na szereg wpisów, należy zauważyć, że pogarda ta była okazywana całkowicie bezkarnie. I to nie Środkowy sie doczepił do waszego niewierzenia, tylko spotkał się z agresją, pogardą i kłamstwem.

  377. Gogo i Lewy Polak

    Ani wujenki, ani sznury, w tym worze mnie nie cieszą. Wór to wór. A i Buzek z Sikorskim tracą na wyrazie. Nawet chóralnie.

  378. Pan Redaktor Daniel Passent pisze: „RZECZPOSPOLITA” sprywatyzowana (….) Jeżeli prawdą jest, że nowym redaktorem naczelnym zostanie Tomasz Wróblewski, to można się spodziewać pisma konserwatywnego i liberalnego (….) ale mniej partyjnego i jednostronnego niż dotychczas. Oby”.

    Chyba Pan Redaktor cierpi na zaawansowany dysonans poznawczy. Proszę jako przykład wskazać nam inny polski dziennik (może nawet być „jednostronny”), który publikuje z jednej strony Wildsteina i Ziemkiewicza, a z drugiej Sadurskiego i Kuczyńskiego. Nawet w znanej z „obiektywizmu” i „wysokich standardów dziennikarskich” „Gazecie Wyborczej” takiego woluntaryzmu jak w Rzepie Pan Redaktor nie uświadczy – tu mamy zwykle wybór między Michnikiem i Pacewiczem.

  379. Andrzej Falicz: „… co do zwolenników Palikota (…) zwolennikami Palikota nie są „postępowcy” i „lewicowcy” ale jajcarze ….”.

    Jajcarze na pewno (vide Biedroń), ale też jest u Palikota poważniejsza, biznesowa lewica, jak poseł Andrzej Piątak hodowca norek z Pomorza Zachodniego. 🙂

    Lewica futerkowa powinna być zachwycona, po blitzkriegu w wojnie o Dolinę Rospudy mają nową kampanię, tym razem czyszczenie we własnych szeregach i wyzwalanie norek.

  380. Postuluję aby celem laicyzacji państwa polskiego zająć się nie tylko obecnościa krzyża w instytucjach państwowych, ale również należy przeprowadzić remanent wśrod wszystkich odznaczeń państwowych zawierających takoż ten symbol.

  381. Re fren,
    Biedroń to nie jajcarz, to są ludzie poważni i walczą o swoje prawa. Przede wszystkim do prawa bycia na równi, a nie spychanych gdzieś tam, bo to „mniejszość seksualna”. Wszyscy jesteśmy jakąś mniejszością/większością w oczach innych – wszyscy jesteśmy ludźmi. Szanujmy to – i szanujmy naszą odrębność, preferencje seksualne, religijne, ideologiczne i jakie tam jeszcze.

  382. Wszyscy szermują pojęciem większości. W latach 30. ubiegłego wieku większość Niemców poparła Hitlera i jego nazizm. Czy im się należy szacunek tylko dlatego, że byli w większości? Nie absolutyzujmy tego pojęcia, patrzmy na istotę sprawy, a nie na liczby. Obecność symboli religijnych w instytucjach państwowych godzi w ich gwarantowaną konstytucyjnie świeckość i tu owa większość nie ma racji, domagając się obecności krzyża w parlamencie. Prawo jest prawem. Oddajmy Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie.

css.php