Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.11.2011
sobota

Niepodległa i kolorowa

12 listopada 2011, sobota,

Nie mam żadnych dobrych skojarzeń, kiedy słyszę o ONR – Obozie Narodowo–Radykalnym, Falandze, Młodzieży Wszechpolskiej. Odmieniają przez wszystkie przypadki słowa takie, jak patriotyzm i naród, z marsowymi minami skandują „Bóg, Honor, Ojczyzna”, podczas gdy ich protoplaści walczyli z żydo-sanacją, szantażowali profesorów, urządzali getta ławkowe  etc. W dodatku obrośli jeszcze w kiboli, co w sumie nie budzi żadnej mojej sympatii, tylko najgorsze skojarzenia. Ich idol – Roman Dmowski – nie zasługuje na pomnik, przy którym się gromadzą i podpalają samochody mediów. Po II wojnie hasła Dmowskiego brzmią inaczej niż po I wojnie. Tym nie mniej trudno narodowcom odmówić prawa do legalnej demonstracji, dopóki nie głoszą haseł sprzecznych z prawem. Wśród „narodowców” nie brak było praworządnych obywateli, w tym całych rodzin, które chciały zamanifestować swój patriotyzm bez awantur. Ich problemem jest jak odciąć się od zakwefionych bandytów.

Lepiej rozumiem organizatorów „kolorowej niepodległej”, którzy mają dość tego, że spadkobiercy ONR i w ogóle radykalna prawica opanowała ulice, a lewica siedzi cicho jak mysz pod miotłą, co najwyżej roztrząsa kwestie filozoficzne na elitarnych seminariach. Tym nie mniej trudno mi pojąć, dlaczego lewica postanowiła zablokować marsz narodowców, zamiast zorganizować swój kolorowy wiec w innym miejscu, np. w Ogrodzie Saskim czy na Placu Defilad. A już zaproszenie awanturników z zagranicy było niestosowne i dało Kaczyńskiemu pretekst do oskarżenia, że Niemcy zostali zaproszeni do bicia Polaków. Organizatorzy „kolorowej niepodległej” potrafili  przeciwstawić się narodowcom – to dobrze, ale niepotrzebnie dostarczyli argumenty swoim krytykom, zbierając się na trasie innego pochodu.

Ciekawy był także punkt widzenia ministra Millera w TVN 24: Jego zdaniem, jak na skalę konfliktu – nic strasznego się nie wydarzyło, wśród osób postronnych nie było pokrzywdzonych, straty miasta są niewielkie, ale źle się stało, że święto niepodległości zostało sprofanowane. Ja bym powiedział jednak więcej – źle się dzieje, że konflikty przenoszą się na ulice, że bandyci atakują policję, niszczą mienie, stwarzają zagrożenie dla innych. Łobuzeria czuje się bezkarna, funkcjonariusze państwowi, w tym policjanci,  nie cieszą się należytym respektem. Nie rozumiem dlaczego władze miasta wydały zezwolenie na dwie przeciwstawne demonstracje tak blisko siebie. Zgadzam się z uwagami dotyczącymi stylu pracy policji, która – w obawie przed zarzutami o nadmierne użycie przemocy – wykazywała ogromną cierpliwość. Wszystko to wymaga szybkich decyzji, może modyfikacji prawa, bo Euro 2012 tuż tuż.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 295

Dodaj komentarz »
  1. ONR, MW, faszyści, antyfaszyści to tylko oderwana od swojej gleby historycznej kostiumologia chłopaczków, którzy chcą się lać.U ich rodziców czy dziadków w ich wieku tłukli się sztachetami osiłkowie z Dąbrowy Dużej z takimi samymi osiłkami z sąsiedniej Dąbrowy Małej. Tylko teraz ideologia tłuczenia się bardziej skomplikowana i wieś większa…;-)

  2. A może jednak trzeba sięgnąć głębiej Panie Redaktorze! W okresie kiedy etyki (jedynej dozwolonej w Państwie Polskim), czyli religii katolickiej w szkołach nauuczyło sie juz całe pokolenie, a może nawet nieco więcej. To pokolenie wyniosło z tej nauki tyle że wolno w taki sposób „świętować” 11 listopada.
    Mnie się wydaje, że czas najwyższy zmienić „etyków” wychowujących nasze dzieci. Nie ważne są krzyże wiszące czy też nie wiszące w urzędach. Nie ważne jest by nie przepuścić ultraprawicowych manifestantów (dopóki mimo wszystko mamy jaką taką demokrację).
    Natomiast ważne jest by nasze dzieci były uczone prawdziwej etyki!!!

  3. Eskalowanie napięcia przed 11 listopada jest w znacznym stopniu zasługą prasy i telewizji. Głównie w tonie” lewacy bić będą patriotyczną młodzież” – tak jeszcze we czwartek wieczorem panikował w telewizji niezawodny Pospieszalski. I co teraz powie? Gdy zaprasza się na swoją imprezę patriotów-kiboli ( a prawicowe strony i fora wręcz kipiały z zachwytu nad ich przewidywnym udziałem) , to nie trzeba specjalnej inteligencji, aby przewidzieć, jak się ona skończy. W tym roku nie da się wykręcić kota ogonem, jak zrobiono to po zeszłorocznym 11 listopada…. Nie było Biedronia, bijącego policję (!) – nie da się zrzucić rozrób na „lewaków”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. I ci z lewa,
    i ci z prawa,
    tacy sami.
    Twarze podle,
    Prawo dla nich,
    nic nie znaczy.
    Byle dac komus,
    po mordzie.

  6. Oczywiście w dwóch najbardziej opiniotwórczych gazetach w Polsce (Gazeta Wyborcza i „Rzeczpospolita”), rozpocznie się dyskusja (pyskówka?), kto bardziej Warszawę zdemolował (generalizując: anarchiści czy faszyści?).
    GW, słusznie będzie twierdzić, że w zdecydowanej większości za zamieszki odpowiada druga grupa (bo, szczerze mówiąc i nie ma co tu ukrywać, Ci kibole głównie utożsamiają się z ideologiami faszystowskimi i skrajnie prawicowymi), ale słowem nie zająknie się o tych, którzy stali po drugiej stronie „barykady” (komentarz Dominiki Wielowieyskiej, jest chlubnym wyjątkiem), którzy też dorzucili przysłowiowe „pięć groszy” do tego co się podczas tych obchodów działo. Rzeczpospolita (i pewnie jej pokrewne, bardziej radykalne w treści gazety) właściwe obwiniać będzie tą pierwszą, zdecydowanie mniejszą znaczeniowo grupę, byle tylko odwrócić uwagę od zadymiarzy związanych z Marszem Niepodległości. Śmieszy mnie też taki teksty jakie wydał dziś pan R.A. Ziemkiewicz, który uważa (i jego redakcyjni koledzy zresztą też), że, nie widział (!) żadnych niepokojących oznak a jeżeli takowe były to wynikały one z wcześniejszej prowokacji grup lewicujących. Idąc tym tropem, rozumuję, że „źli” lewicowcy zaatakowali „dobrych” faszystów – narodowców (kiboli) a Ci w obronie własnej zdemolowali Warszawę! Do tego prawica będzie narzekać, że „salonowe” media przedstawiają to w sposób zdecydowanie nieobiektywny (pytanie: dlaczego?).
    Boli mnie też, że nadal obecne i aktualne jest twierdzenie „kto nie z nami, ten przeciwko nam”. Każdy może przecież pojmować patriotyzm na swój własny (oczywiście legalny i nieagresywny) sposób. Niestety prawa strona tego nie rozumie. I nie może pogodzić się z tym, że „lewak też patriota”. Szkoda.

  7. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No to sie narobilo – prawda? „Wobec faktów i komunikatów niezależnej prokuratury, że na 40, w pierwszej kolejności postawionych przed sądem, 39 to Niemcy, a ten jeden jest z Belgii, redaktorzy złapani za rękę, krzyczą, że nigdy więcej tej przemocy narodowej w „Nowym Lepszym Świecie”. No i co?“
    http://www.kontrowersje.net/tresc/wstyd_dla_nas_zydow_przepraszam_za_najgorsza_ze_wszechzydowskich_twarzy

    Post Christum.
    Ciekawe kiedy urwie sie ucho?

  8. Chyba nie ma trudniejszej rzeczy, jak dyskusja z zakłamanym obłudnikiem. A prawica to przecież sama obłuda. Obejrzałem kilka dyskusji w telewizji przed świętem niepodległości, gdzie prawicowi dziennikarze, a nawet – a jakże – profesorowie udowadniali interlokutorom, że „nie ma niczego złego w demonstrowaniu patriotyzmu”, a ich oponenci, usiłowali im wytłumaczyć, że to nie jest żaden patriotyzm, tylko faszyzm zakamuflowany rzekomym patriotyzmem. Oczywiście wszystko nadaremnie, bo na temat znaczenia słowa faszyzm, można dyskutować w nieskończoność, jeżeli mamy do czynienia z kłamcą, świadomie udającego głupiego.

    Jest przecież oczywiste, że młode przygłupy o rozumkach pawianów nie po to golą łby, trenują na siłowniach, zbroją w pałki, zakrywają mordy kapturami i maszerują, żeby zamanifestować miłość do ojczyzny, ale po to, żeby rozrabiać, obrażać, demolować i bić w mordę – jak pokazuje praktyka. Czego się można spodziewać po gloryfikatorach „krwi i honoru”?

    Niestety, na kłamstwo i złą wolę ich mentorów i obrońców nie ma argumentów.
    Najpodlejsze – ze wszystkich podłości – które popełnił Kaczyński, było wzięcie w obronę kiboli – rzekomo młodych patriotów – dowartościowanie ich i dodanie im otuchy. Skutki widzieliśmy w piątek.

    Co ciekawe relacje z wydarzeń pochodzą jakby z różnych światów. Morze kłamstw wypisywane na ten temat w Internecie jest – w zależności od punktu widzenia – niezmierzone. Faktem jest tylko zniszczenie śródmieścia Warszawy, pobicie dziennikarzy i zdewastowanie im wozów transmisyjnych. Ale winnych nie ma. Wiadomo co prawda, że policja na samym początku zamknęła kordonem demonstrację antyfaszystów, i to nie oni naparzali się z policją i demolowali. W takim razie kto? Oczywiście, że nie mogli to być „patrioci”!.

    Błędem było zaproszenie Niemców, ale ja rozumiem intencje organizatorów. Ruchy nacjonalistyczno faszystowskie są w Europie coraz popularniejsze – również i na Węgrzech. Chodziło pewnie o wymowną symbolikę poparcia przez samych Niemców sprzeciwu wobec pochodu faszyzujących bandytów. Niestety to nie ten poziom. Symbolika, to nie jest argument dla prymitywów. Oni pojęli z tego tylko tyle, że Niemcy będą im bronili patriotyzmu. No i pokazali, jacy to z nich patrioci. A jak się ta garstka Niemców zachowywała? Nie wiem, ale z pewnością nie można o tym wnioskować na podstawie aresztowania ich części przez policje. Wiadomo, że policja w takim wypadku w pierwszym rzędzie aresztuje tych, których łatwo zidentyfikować, jak Niemców, a dopiero później – na ogół już zbyt późno – próbuje znaleźć zamaskowanych bandytów.

    Najbardziej tragiczne w tym wszystkim jest to, że prawica nie poczuwa się do żadnej winy. Oglądałem kolejną dyskusję z politykami w TVP INVO już po zajściach, i ani jeden z PiS-owców nie wypowiadał się na temat odpowiedzialności za tę całą rozróbę. Oni nadal uparcie przekonywali, że jeżeli w dniu tak podniosłego święta „ktoś chce pójść z rodziną i zamanifestować swoją polskość”, to nie wolno mu w tym przeszkadzać. Ma do tego prawo. Żaden się nawet nie zająknął, żeby potępić chuligaństwo i bandytyzm, pewnie z obawy, żeby przypadkiem nie obrazić swoich. A kto bił i demolował? Oczywiście bojówki lewackie. Cóż, Hitler doszedł do władzy przy pomocy „patriotycznych” bandytów. Polski obóz narodowo katolicki, też nie widzi niczego złego w takiej metodzie! Gdzie są granice ich fałszu i podłości?

  9. Zapewne za patriotycznymi kibolami ujmie się i tym razem p. b. senator (nota bene świeżo uhonorowany przez prezydenta) Romaszewski. W pewnych zaś kręgach panuje opinia, że wszystkiemu winni są Tusk (trop niemiecki) i Gazeta Wyborcza. A nocne smoleńskie marsze p. Kaczyńskiego, czyż nie są jakąś inspiracją, wskazaniem drogi, dla podobnych piątkowym, działań?

  10. Panie Danielu, strasznie z Pana wyłazi semityzm. Chętnie czytam Pana dywagacje na wszelkie tematy, jednak, gdy tylko nadarzy się najmniejsza okazja, musi Pan nadmiernie podkreślać, jacy to niedobrzy są antysemici. Były czasy i Pan o tym dobrze wie, jak Żydzi szkodzili Państwu Polskiemu i to też należy równorzędnie podkreślać.

  11. „Nie rozumiem dlaczego władze miasta wydały zezwolenie na dwie przeciwstawne demonstracje tak blisko siebie.”
    Bo nie mają prawa zabronić.

  12. nareszcie kolorowa zamiast bialoczerwonej wydaje sie sugerowac Pan Passent.
    Bo prawda jest duzo prostrza

    Jak w setkach innych polskich miast „narodowcy” jak pisze Pan Passent (wsrod ktorych „zdarzaja sie”…praworzadni obywatele… – co za finezja Panie Passent) postanowili zamanifestowac swoj patriotyzm z okazji rocznicy odzyskania wolnosci POLSKI – Polski, ktorej symbolem jest bialoczerwona – wroznych strefa rozbioru flagi byly rzeczywiscie kolorowe a nawet czerwone.
    Tylko w Warszawie faszywstowska organizacja lewacka zaprosila kolegow bandytow z Niemiec by zatrzymac i rozbic niepodleglosciowa manifestacje, w ktorej znajdowali sie praworzadni obywatele narodowosci polskiej(tzw przez Pana Passenta narodowcy…) byli wsrod nich rowniez Polacy Zydzi dumnie maszerujacy z kipami na glowie.

    Reszta „finezyjnej akrobacji”i sofistyki Pana Passenta to deklaracja jego postawy antyfaszystwoskiej – mysle, ze wszyscy jestesmy antyfaszystami i dlatego nie ma w Polsce miejsca dla faszystowskiego ruchu lewackiego , ktory jak pisze Pan Passent „niestosownie” (? co za eufemizm) zaprasza niemieckich chuliganow anarchistow, zeby bili ubranych w stroje napoleonskie Polakow w dniu polskiego swieta niepodleglosci na ulicach Warszawy.
    I tu nawet Biedron Panu Passentowi nie pomoze.

    Pytanie:
    Czyzby Adam Michnik nie zdarzyl zadzwonic do Polityki z wiadomoscia o odkryciu niezwykle waznego faktu/
    Otoz welug wybiorczej blokujaca rozroba lewakow byla podobno zarejestrowana pierwsza …

  13. Szanowny redaktorze Polityki

    Las Vegas jest miastem z przeszloscia. Kto jej nie ma? Wypomina ja pan innym tak jakby nigdy pan nie byl w Las Vegas.

    baltazarsaldo

  14. Wszyscy wiedzieli czym to się zakończy, nie pierwszy rok i raz tak
    się dzieje. Na razie wychodzą młodzi na ulicę okazjonalnie. Ale kiedys
    wyjdą w innym celu i z innego powodu. Analityk rynku pracy podał że
    ok 75 mln ludzi w Europie w wieku pomiędzy 20 a 35 rokirm życia nie ma
    zajęcia to nie trudno przewidzieć co z tego może wyniknąć. Demokracja
    w więzieniu, na ulicy i w policji a efekty tego mogą być przykre.

  15. Panie Redaktorze, ratunku! Nie „tym nie mniej” (rusycyzm), a „nie mniej jednak”, nie „dostarcza argumenty” a „dostarcza argumentów” (składnia dopełniacza), tudzież nie policjanci, którzy „nie cieszą się należytym respektem” (zbitka dwu zwrotów – „cieszyć się szacunkiem” i „budzić respekt”). A reszta się zgadza. Pozdrowienia.

  16. W kaczej taktyce na długo zaznaczana będzie „smoleńska mgła”. Na użytek chwili krętacze od toruńskiego padre Tadeo dają świadectwa wspaniałego przemarszu dziesiątek tysięcy Polaków, oczywiście prawdziwych. Z dzieciątkami i żonami pobożnie szli na Belweder. Zaręczają, że pojęcia nie mają, nie wiedzą kto się bił z policją i gdyby nie telewizja, o palących się autach TVN nie wiedzieliby…
    Publicznie mamy taką sytuację, że wystarczy krzyknąć „patriotyzm!” lub „prawda!”, a waśnie gotowe. Pan Redaktor nacisk kładzie na decyzje ratusza i organizację ulicznej imprezy, ale nie o to chodzi. Ważne, że jest pozór pretekstu… Od wczoraj słyszę maryjne zarzuty redemptorysty wobec prezydenta RP, który już w południe, na kilka godzin przed startem, wygłaszając świąteczną mowę „prowokował” (!) do zajść. Słabo się człowiekowi robi. Mechanizm krętactw i matactw towarzyszy maluczkim w każdym momencie: w Sejmie, obchodach, na imieninach, decyzjach, orzeczeniach.
    A że ludzie boją się życia, to inna sprawa.

  17. Kolorowi pierwsi zgłosili zamiar wiecu na ulicy Marszałkowskiej. Może jednak warto przypomnieć czym było ONR, SN, Falanga (co po II wojnie robił jej przywódca i z kim). Kibole to dzisiaj jaks partia, sekta czy siła polityczna o której głosy trzeba zabiegaćby zdobyć władzę.

  18. prawda jest duzo prostsza (nie strza)

    Daniel Passent:

    „…Odmieniają przez wszystkie przypadki słowa takie, jak patriotyzm i naród, z marsowymi minami skandują „Bóg, Honor, Ojczyzna”podczas gdy ich protoplaści
    walczyli z żydo-sanacją, szantażowali profesorów, urządzali getta ławkowe etc.”

    Protoplasci dzisiejszej kolorowej lewicy
    organizowali gulagii,
    ludobojstwo na Ukrainie,
    rostrzeliwali polskich oficerow w Katyniu,
    organizowali piata kolumne stalinowska w II RP itd.

    Moze zaczniemy pojedynek na protoplastow Panie Redaktorze?

    Pan ma swoje sympatie protoplastyczne a inni swoje – fakt jest jeden to „kolorowa” lewica planowala rozrobe.
    Moze Pan zalowac , ze nie dolaczyl Pan do nich ale nie zmienia to zasadniczego faktu.

  19. W momencie gdy „faszystowska” manifestacje „narodowcow”, w ktorej pod bialoczerwonymi flagami maszeruja polscy Zydzi z kipami na glowach… zatrzymuje mlodzierz „lewicowa” wzmocniona niemieckimi chamami – wnukami gestapowcow – Pan Passent roztkliwia sie nad gettem lawkowym zawinionym przez dziadkow kibolii…

    Z jednej strony „nastepcy” Falangii w postaci stowarzyszenia dziennikarzy katolickich a z drugiej „nastepcy” Berii i Bermana w postaci „kolorowej” mlodzierzy europejskiej”…


    Panie Danielu – nie wszystko musi sie kojarzyc z tym samym – NAPRAWDE.
    Wiem, ze glowna wina polskich lewakow bylo to co powie pozniej Kaczynski a nie sama agresja i chamstwo ale umiaru prosze – UMIARU!
    Obsesja i „misja” pozbawia Pana obiektywizmu.

  20. „Niepodlegla” to jszcze jedno dziennikarske lgarstwo. Wstyd panie Passent. Starych pan nie oklamie ale na takich lgarstwach wyrastaja nowe pokolenia polakow. Czeka ich szok gdy dorosna. To zbrodnia przeciwko ludzkosci.

    Faktem jest ze w kazdej dziedzinie Polska jest obecnie bardziej zalezna niz byla w 1989. Gdzie jest ta niepodleglosc. Ponad 90% sektora finasowego w obcych lapach, kazdy z glownych sektorow gospodarki w obcych lapach, militarnie w Nato na uslugach imperializmu, politycznie w Uni jako bantustan. W energetyce Polska stoi nad przepascia. Energii elektrycznej juz brakuje, PRL owskie elektrownie musza byc remontowane na co nie ma pieniedzy, na nowe elektrownie Polske nie stac. Kazdy z surowcow energetycznych jest importowany poza weglem. Unia zabrania korzystania z wegla, gornictwo weglowe upada podczas gdy w swiecie rozwija sie dynamicznie. Coz to za niepodleglosc. A dlugi zaciagniete przez obecne lajadackie pokolenie zniewalaja nawet tych co sie jeszcze nie urodzili.
    I to ma byc ‚niepodleglosc’. To lgarstwo panie Passent!

  21. paradoksem jest to, że polskie sprawy załatwiają obcokrajowcy. Od lat polskie władze boją się rozwydrzonych „związkowców” i szurniętych narodowców – a wystarczyło zaprosić niemieckich lewaków aby polscy neofaszyści przekonali się że można od kogoś oberwać.

  22. stasieku pisze:
    2011-11-12 o godz. 23:21

    jasny gwincie, pieniacz sie zapienil, bez kija niczego mu nie wytlumaczysz tym bardziej nie przekonasz. I nie ma sensu. To ociemnialy chlop i takim pozostanie. I niech mu dobrze bedzie.

    Ekonomi Kryzysu, Roubiniego nie czytalem. Ale ogladalem jego liczne wywiady. Mysle ze jest przelicytowany. Rubini nie ropzpoznaje glownych przyczyn kryzysu w tym dwoch najwazniejszych; globalizacji i mizernej produktywnosci kapitalu. Czy w ksiazce o tym pisze?

  23. nasz ulubieniec, ten cały Falicz jest mocny tylko w gębie. Natomiast tam gdzie trzeba walczyć o prawdę i polskość na barykadach, to go nie ma. Noszenie biało-czerwonych gaci, to stanowczo za mało jak na patriotę.

  24. Wlodek pisze:
    2011-11-13 o godz. 03:11

    Zgadzam sie ze wszystkim co napisales. Ale co dalej ?

    W swoim czasie Franco za wszelka cene chcial uniknac scislejszej wspolpracy z Hitlerem i Mussolinim, ale owczesni „kibole”, zniecierpliwieni tym,ze w spacyfikowanej Hiszpanii nie maja co robic, zaczeli sie nudzic i naciaskali na Franco, zeby im pozwolil powojowac. Wiec Franco zgodzil sie na stworzenie Blekitnej Legii(tak to sie chyba nazywalo) i pozwolil im wyjechac na „ustawke” na wschod. Tam wiekszosc z nich zostala przez Rosjan wybita, a ci co przezyli, wyladowywali swoja energie gdzies na Kolymie czy w Magadanie.
    Moze jest wiec wyjscie: umundurowac „patriotow” zamiast kiji bajsbolowych, dac im bron i wyslac ich do Iraku czy Afganistanu.
    Ustawka z Arabami sprawi im przyjemnosc, kiedy beda wraca w trumnach do kraju, salwy oddane na ich czesc oddane przez kompanie honorowa przepelnia duma tych, ktorzy jeszcze nie zostali odeslani, bo beda wiedziec, ze tez bedzie tam na nich czekal Prezydent i narzeczone z radosnym powitaniem

  25. Rafał pisze:
    2011-11-13 o godz. 09:04

    Kolorowi pierwsi zgłosili zamiar wiecu na ulicy Marszałkowskiej. Może jednak warto przypomnieć czym było ONR, SN, Falanga …”

    Moze w ogole warto sobie przypomniec wiele rzeczy a nie jedynie „TO” – Panie Rafale.
    Bo ostatnio moda na wybiorcza amnezje.
    Za wszelka cene usiluje sie stworzyc skojarzenie, ze pod bialoczerwonymi flagami to maszeruja jedynie faszysci – skad my to znamy…?

  26. stasieku, Oni świętują sobie niepodległość, odznaczają się orłami, a i tak wszytko znajduję się w szponach terroru i szantażu finansowego samozwańczych agencji ratingowych, przed których werdyktem wszyscy drżą. Przed tłumem udają, że rządzą. Roubini pisze o bezradności i terrorze Moody’s, Fitch Ratings lub Standard & Poor’s. Pisząc o kryzysie nie dostrzega sposobu jego uniknięcia i brnie w kapitalistyczne miraże. Powinien przy okazji widzieć dramat Greków i reakcję zorganizowanych tłumów na wielką grabież. Nie daleko szukać. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10631122,Majatki_na_gruzach_stoczni.html.
    Daleki jestem od szukania Ci przyjaciół.

  27. @Daniel Passent: Przedwojenni narodowcy, których historię Pan kończy demagogicznie na 1 września 1939 ponieśli straszliwe ofiary w czasie II Wojny Światowej. W walce, w obozach, w obronie Żydów (jak np. matka profesora Żaryna – Sprawiedliwa Wśród Narodów Świata).

    Po wojnie „dorzynali” ich z pozycji budowy „Nowego Wspaniałego Świata” towarzysze Bermanowie i Prawinowie. Również Pana opis dokonań Romana Dmowskiego jest żałosny.

    Nie jestem endeczką ale w odróżnieniu od polskiej lewicy, endecy nie mają na koncie ani zdrady ani masowych zbrodni.

    Jestem pesymistką co do możliwości dialogu, skoro proponuje Pan by był on oparty na kłamstwie.

  28. Ponieważ za rok i tak obie demonstracje się odbędą, proponowałbym zmianę taktyki. Każdy dziennikarz i policjant powinni być obowiązkowo zaopatrzeni przynajmniej w szaliczek Legii Wwa. Kibole nie pozwolą poszargać swoich świętości. Potomków pradziadków z Wermachtu oczywiscie należy prewencyjnie stłuc, aby nie dać Kaczyńskiemu powodu do kolejnych ataków na rząd.

  29. Trudno powtorze sie, bo na poprzednim blogu tak napisalem, ale chcialbym cos dorzucic

    @Szanowny panie Danielu

    Mialem kiedys kota, ktory nazywal sie Baltazar, bylo to przesympatyczne kocisko, zreszta, jak wszystkie koty.
    Ale kiedys Baltazar zrobil mi kupe na posciel, zezloscilem sie i spralem Baltazara. Nigdy wiecej nie zanieczyscil mi niczego.
    Niestety pewnego razu atakujac gruchajacego na parapacie golebia zle obliczyl odleglosc i wypadl przez okno i choc jak kazdy kot spadl na cztery lapy, to jednak lot z czwartego pietra skonczyl sie dla dla Baltazara tragicznie.
    Kiedy kopalem mu grob, mialem lzy w oczach

    Zapomnialem poprzednio dodac , ze kiedy Baltazar spadal to wykonal w locie saldo mortale

  30. Policja nie wykazywała cierpliwości, tylko pragmatyzm.
    Rolą policji jest doprowadzenie do porządku, wszelkimi dopuszczalnymi metodami a nie wymierzanie sprawiedliwości na ulicy pałą.
    O czym marzyli kibole?
    Marzyli o brutalnej odpowiedzi policji która by wzmogła agresję i doprowadziła do rozruchów na większa skalę.
    W ogóle, rozruchy w tym sezonie modne, to co się dziwić,że młodzież z lewa i prawa jest za rozruchami. Ja miałem swoje rozruchy w 82′ to trochę ich rozumiem. Bo ile w moim i moich kolegów udziale w potyczkach z milicją w maju tamtego roku było patriotyzmu a ile potrzeby adrenaliny dziś się mogę tylko domyślać.

  31. Mnie to nie dziwi. W kazdej demokracji sa kibole, nacjonalisci itp, ktorzy korzystaja na zaboj (w doslownym tego slowa znaczeniu) z wolnosci slowa i zgromadzen. Zadyma z 11.11.11 swiadczy o normalnosci Polski. Sklaniam sie do opinii min. Millera, ze nic wielkiego sie nie stalo. Przykro, ze okazja do takiej ustawki stalo sie swieto Niepodleglosci. Trzeba dac wladzom prawo skutecznego oodzielenia przeciwstawnych obozow politycznych na odleglych ulicach i tyle.

  32. Można mieć wątpliwości, czy Roman Dmowski – narodowiec i fundamentalista – państwowiec, a jednocześnie antyklerykał, zwalczający romantyczne polskie mity, pogromca masonerii, mający na sumieniu również nieskrywane antysemickie ciągotki ma pomnik na jaki zasługuje. Może, jako jeden z najważniejszych wskrzesicieli polskiej państwowości porozbiorowej zasługuje na większy?

    Można mieć wątpliwości, bo nie ma postaci posągowych nieposzlakowanego charakteru, wolnych od rozmaitych pęknięć, rysów i ropnych zadrapań, budzących mieszaninę różnorakich emocji w zależności od miejsca i sposobu oglądu sumy pomnikowych dokonań i jej składowych. Dla niemałej części Polaków jest Dmowski niestrudzonym ojcem wskrzeszonego bytu państwowego, dla D. Passenta może być ojczymem, a dla wielu putinowców zaledwie kreatorem bękartów (o czym Putin nie omieszkał napomknąć na Westerplatte 1.IX. 2009, wspominając rozmiar krzywdy niemiecko-rosyjskiej wyrządzonej przez Traktat Wersalski).

    Nie można mieć natomiast nawet cienia wątpliwości, że nowa rodzima lewica, zrodzona ze związku partnerskiego Sierakowskiego i Blumsztajna ze Szczuką, której dobrze życzy D. Passent, będzie od 11.11.11 zasłużenie i słusznie kojarzona z lewackimi bojówkarzami i bandziorami zza Odry, dla których historyczny mundur polskiego żołnierza to mundur faszysty, współodpowiedzialnego w coraz większym stopniu za Holokaust i Auschwitz-Birkenau.

    Nic, tylko pogratulować konsekwencji i logiki nowej polskiej lewicy Sewka Blumsztajna – od oświęcimskich pasiaków w 2010 do niemieckich lewaków w 2011. Brawo, rodzima lewico AD 2011! Buduje wszak ‚Nowy Wspaniały Świat’ jako bezpieczne schronisko dla niemieckich lewackich bojówkarzy przed polskimi ‚faszystami’.

  33. Kiedy właściciel Rzepy pan Hajdarowicz mianował Tomasza Wróblewskiego naczelnym, wybuchła wrecz euforia wsród mainstreamu.No i odrazu po 11 listopada Tomus zdjął kapturek ( lub kominiarke) i zaprezentował że serce ma jednak po oenerowskiej stronie.
    Ciekawe co napisze jutro i pojutrze.
    Ale przypominam że odrazu po nominacji ostrzegałem, bo Tomus niejeden raz pokazał np w Puszce Paradowskiej co mu chodzi po głowie.

  34. Zaproszenie na kontrdemostacje niemieckich, antyfaszystowskich anarchistow bylo oczywiscie bledem. Dla wielu Polakow niemiec jest synonimem faszysty i nigdy nie dopuszcza do siebie mysli, ze „prawdziwemu polskiemu nacjonaliscie“ moze byc blizej do faszyzmu, jak niemieckiemu anarchiscie.
    Pozostaje tylko za wybitnym polskim politykiem Maria Rokita wykorzystac sytuacje i wzniesc okrzyk bojowy „prawdziwych patryjotow“; „ Rodacy ratujcie Niemcy mnie bija“.

  35. @Bejotka
    Co do „tym niemniej”, mam wrażenie, że gdyby 1000 lat temu istniała Rada Języka Polskiego i puryści językowi, to mówilibyśmy dziś językiem Mieszka I… Ja rozumiem, że nie można przymykać oczu na każde niechlujstwo, TYM NIEMNIEJ walka z wiatrakami, w sytuacji kiedy nikt poza garstką zapaleńców nie ma pojęcia, że wyżej wymienione jest niepoprawne, podobnie jak „wiodący”, zakrawa na groteskę… Nie zapominajmy, że język jest, jednak, żywy i należy wypracować jakąś równowagę między dbaniem o poprawność a fanatyczną petryfikacją. Ja zacząłbym się już powoli godzić na „tą”, zamiast „tę”, bo już nawet intelektualistom nie zawsze udaje się o „tę” pamiętać, zwłaszcza, że, co przyznają sami językoznawcy, jest to archaizm, sprzeczny z intuicją. Rusycyzm to nie obelga, pewne wydarzenia w naszej historii miały miejsce i to pokaźne, język nie jest w stanie pozostać na to obojętny.

  36. okrakiem na barykadzie:
    no, to trening przed mistrzostwami europy mamy za soba;
    zadyma niczego sobie, na poziomie europejskim
    (tylko ranni,he,he…)…
    a w sejmie inauguracyjny rechot i drapanie sie pod pachami
    – to nasze, polskie, 95%, odpowiedzialo na prosbe biedronia o wiecej etyki w spoleczenstwie(„kopanie ponizej pasa”)…
    miller sobie z palikotem oczywiscie rade da,
    bo kopac to on sie juz jak ministrant nauczyl (1968),
    ciekawe kto sie, tym razem w sld, obwiesi..

  37. Żeby nie było nieporozumień słowa „archaizm” użyłem w nieprofesjonalnym znaczeniu, chodziło mi o to, że, o ile dobrze zrozumiałem wypowiedź jakiegoś językoznawcy w radiu (u!, bo wolno!), forma ta, ma żródło bardziej w historii, niż w zasadach rządzących obecną gramatyką, taka pozostałość, co to jeszcze funkcjonuje, choć wszystko dookoła się zmieniło, tak jak to będzie z garstką pseudo-patriotów za 100 lat, już zresztą jest, tylko jeszcze mylą swoją liczebnością, choć widać, że myślą kategoriami sprzed kilku epok, jeśli chodzi o rozwój świata. Swoistym kuriozum w tym stadku jest prof. Staniszkis, której wiedza na temat procesów zachodzących we współczesnym świecie jest imponująca (zostawmy już to co prognozuje w mediach) miałem okazję słuchać jej wykładów. Co powoduje, że to osoba, mimo wielu zastrzeżeń, niezmiennie kocha taniego, cynicznego populistę, nie wiem, to już chyba kwestia psychologii, może przestraszyła się tego co wie (nowoczesny świat jest bardzo skomplikowany i mało przewidywalny) i nieświadomie zapragnęła swojskiego XIX wiecznego ukojenia (ale dlaczego na tak żenująco niskim poziomie???), albo to kwestia jej upośledzenia w dziedzinie postrzegania społecznego, o czym mówi otwarcie w artykułach i książkach (więc o inwektywach nie ma tu mowy), autodiagnozując u siebie rodzaj lekkiego „autyzmu”… Nie wiem, intuicja podpowiada mi, że PiSowskość to fenomen bardziej psychiatryczny niż polityczny, oczywiście polityczny siłą rzeczy, bo usadowiony w polityce, ale zrozumieć jego wyznawców, zwłaszcza tych odrobinkę bardziej myślących i niekoniecznie zubożałych, nie sposób, moim zdaniem, bez zaprzężenia psychologii do pomocy..

  38. Warci jedni drugich, z jednej strony łepki w glanach mający za cel porządną zadymę, z drugiej strony najemnicy z Niemiec, to musiało zaiskrzyć

  39. Tak sobie mysle, ze kotylionow nie da sie przypiac do balonikow, skandowanych hasel, kamieni brukowych, kijow bejsbolowych; do bialo-czerwonych i kolorowych szalikow jak i kominiarek tez jakos nie pasuja.

    Najblizsze dni poswiecone pewnie beda organizatorom tych „ideowych i z natury rzeczy pokojowych” demonstracji, umywaniu rak od akcji grup ekstermistycznych i zachowania „ogonow i obrzezy” manifestacji. Zacznie sie wiec debata o przewadze „glow nad ogonami i odwrotnie”.

    Uwazam, ze organizator kazdego zgromadzenia musi ponosic odpowiedzialnosc za jego przygotowanie, organizacje i sam przebieg. To organizator powinien m.in. byc zobowiazany do zapewnienia WLASNYCH sil porzadkowych (osob majacych formalne uprawnienia , po odpowiednich szkoleniach), nadzorujacych przestrzeganie prawa i bezpieczny przebieg wlasnej manifestacji – od SWOJEGO czola do SWOJEGO ogona . Nad reszta terytorium niech czuwa policja.

    Organizator, ktory wypina czolo a nie wie gdzie konczy sie jego ogon, moze zle skonczyc.

    W czasach mojej mlodosci dowcipowy maly Jasio na pytanie” Czy waz ma ogon „ odpowiadal – „wylacznie”. Polskie wladze, instytucje prawa i media nie powinny teraz pozwolic organizatorom warszawskich manifestacji na chowanie glow w piasek i skupianie sie na cwiartowaniu wystajacych ogonow.

    Pojawiaja sie wreszcie glosy o reszcie kraju, o tym, ze niepodleglosc mozna jednak swietowac inaczej niz w Warszawie. W tym kontekscie zastanawiam sie – czy Warszawa to glowa , czy ogon polskiego weza.

    Prof. Zoll slusznie sygnalizuje potrzebe szeroko pojetej resocjalizacji i edukacji obywatelskiej. W koncu zaden kucharz nie pyta smierdzacej ryby czy zepsula sie od glowy, czy od ogona. Dobrej zupy i tak z niej nie bedzie.

  40. Było ciut inaczej niż Pan pisze. Po pierwsze TOK.FM napisał, że Kolorowa Niepodległa przed Marszem Niepodległości zarejestrowała swoje zgromadzenie na skrzyżowaniu ul. Marszałkowskiej z ul. Wilczą.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10633560,Co_bylo_kontrmanifestacja___Kolorowa_Niepodlegla_.html
    Po drugie Urząd Miasta może tylko zarejestrować zgłoszenie zgromadzenia
    nie wydaje zezwolenia. Pani prezydent G_W już kiedyś przegrała sprawę w sądzie za odmowę rejestracji.
    Koniecznie należy zmienić prawo. Tak aby manifestanci nie mogli zasłaniać twarzy i aby to miasto regulowało gdzie mogą mieć miejsce zgromadzenia. Inaczej zawsze może dochodzić do burd gdy spotkają się na ulicach manifestanci z lewicy i prawicy.

  41. @axiom1 pisze:
    2011-11-13 o godz. 09:57

    Od dłuższego czasu „przewijam” teksty axioma, nie czytając, ale ten przeczytałam przypadkowo. Może język jest zbyt zjadliwy i problemy nieco przejaskrawione, ale nie widzę praktycznie żadnego kłamstwa. Mógłbym napisać merytorycznie to samo, ale ja nie potrafię powiedzieć, kto jest winien takiej sytuacji Polski. Mądrzy ludzie na tym blogu mają swoje teorie, ja za wszystko czynię odpowiedzialnym, tak na wszelki wypadek, bo kogoś trzeba „mianować”, Wałęsę i jego kolegów, którzy z patriotycznego, powszechnego ruchu, szlachetnego zrywu w dążeniu do bliżej niesprecyzowanej wolności czy swobody uczynili oręż polityczny, który – o ironio losu – dla klasy robotniczej „wywalczył” obrzydliwą formę dzikiego kapitalizmu z pozbyciem się przy okazji wszystkich dóbr, jakie państwo polskie posiadało – sorry – lasy jeszcze są, ale zamach na nie też.

  42. bacha pisze:
    2011-11-13 o godz. 10:17 …

    Oczywiscie jako antyfaszystka ma Pani racje.

    Z Riyadhu daleko wiec walcze o polskosc w Arabii Saudyjskiej – a nawet tu sie boje na sama mysl, ze spotkalbym na Nowym Swiecie bojowa Frau Bache co by mi za grzechy Falangi przywalila tolerancyjnie kolorowa flaga w brzuch albo jak mawia Biedron ponizej pasa.

  43. Feliks Stychowski pisze:
    2011-11-13 o godz. 02:48

    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)…”

    Panie Feliksie,
    – link doskonaly – Dzieki!

    Pozwole sobie zacytowac czesc bo jest nadzwyczaj adekwatna do felietonu Pana Passenta:

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10633560,Co_bylo_kontrmanifestacja___Kolorowa_Niepodlegla_.html

    Dodane przez Matke Kurke ( nie pytalem o zgode na cytowanie – mam nadzieje, ze mi wybaczy. Wybacz Matko! …Kurko!).

    „…….
    Obserwowałem relację z tych marszów non stop i na żywo, tego co zrobiła żydowska Wyborcza i Kolorowy TVN komentować się zwyczajnie nie da. Pierwsza poważna zadyma i w ogóle największa, to dzieło enerdowskich stalinowców, którzy się razem z Żydem Blumsztajnem i „inteligencją” lewicową schowali w kawiorowej knajpie „Nowy Świat”. Uciekli zaraz po tym jak pobili policję i Bogu ducha winnych pasjonatów odgrywających historyczne sceny. O tej burdzie wspomniano w tonie: nie wiadomo co się stało, policja ustala sprawców. Po drugiej stronie i zupełnie obok Marszu Niepodległości, kilkudziesięciu zadymiarzy wszczęło burdę z policją i natychmiast tę grupę podpięto pod organizatorów „nazistowskiej” demonstracji organizowanej przez Polaków. Orgazm nastąpił gdy żule podpaliły wóz ITI. Śliczna „narracja” przeniosła ten hit dnia na Ziemkiewicza, Kukiza, JKM. Ani jednego „hajlowania”, ani jednego „Żydzi do gazu”, to trzeba było podpiąć bandytów pod marsz.

    Obok wszystkiego i wszystkich zadymek, nie zadym, trzeba powiedzieć, że tak naprawdę nic się nie stało, czego w normalnych krajach i przy takich okazjach przewidzieć nie można. Co więcej trzeba PODKREŚLIĆ, że to było przedszkole w gatunku zwanym demonstracja. Media w Polsce dyscyplinują każdy przejaw niepokoju społecznego, dlatego sam nie zamierzam brać w tym udziału, daję prawo do ulicznej ekspresji i żydowskim komunistom i polskim narodowcom. Sposób w jaki media relacjonowały te demonstracje ma swoje drugie, niezwykle istotne, dno, do którego się dokopał Komorowski, ze swoim wieczorowym, kabotyńskim wystąpieniem. Otóż wyrabia się przekonanie, w widzu i obywatelu siedzącym na kanapie, że tylko bydło przeciwstawia się rzeczywistości i walczy o swoje widzimisię, tudzież życie. Ewidentnie zalatuje mi to treningiem przed ewentualnym niepokojem wywołanym kryzysem. Zadość czyniąc statystyce podam, że żydowskich komunistów, anarchistów, gejów i lesbijek razem z enerdowskim zaciągiem nie doliczono się więcej niż 400 sztuk. W Marszu Niepodległości wzięło udział kilka tysięcy Polaków…..”

  44. Ich idol – Roman Dmowski – nie zasługuje na pomnik, przy którym się gromadzą i podpalają samochody mediów.

    Na szczęście poglądy autora bloga nie są w stanie zmienić faktów, takich jak to, że pomnik ma Dmowski a nie ma (już nie) taki Marchlewski…

  45. Nie „tym nie mniej”, tylko „niemniej jednak”… 🙂

  46. Jak prezydent Komorowski dopnie swego i zabroni zasłaniać twarz podczas manifestacji to automatycznie zlikwiduje wszelkie manifestacje. Osoby prywatne nie posiadające swoich prywatnych „goryli” będą mogły obawiać się o swoje życie z rąk sąsiada, wielbiącego obóz przeciwny w wyniku rozpoznania na ekranach telewizorów lub na łamach prasy.

  47. Troche cytatow i kompilacji;

    O co chodzi w Kolorowej Niepodleglej Zadymie i niespotykanej szybkiej reakcji „ustawodawczej”
    Wojta-Komorowskiego (nawet pierogow nie dokonczyl…) ?

    Poniewaz najbardziej prawdopodobna jest 6 lub 7-my wariant kryzysu (Brytyjczyk Rostowski podal jedynie 3 pierwsze…) wiec:

    „Rezultatem pożaru Reichstagu było podpisanie przez P. von Hindenburga dekretu o ochronie narodu i państwa Verordnung zum Schutz von Volk und Staat”

    poniewaz:

    „Nie ma takiego okrucieństwa, ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby dopuścić się skądinąd łagodny i liberalny rząd – jeśli zabraknie mu pieniędzy.”
    /A. de Tocqueville/

  48. jak czytam posty co poniektorych, to nie dziwie sie temu co stalo sie w Warszawie.

  49. axiom1 pisze: 2011-11-13 o godz. 09:57

    „Niepodlegla” to jszcze jedno dziennikarske lgarstwo. Wstyd panie Passent. Starych pan nie oklamie ale na takich lgarstwach wyrastaja nowe pokolenia polakow. Czeka ich szok gdy dorosna. To zbrodnia przeciwko ludzkosci.

    W energetyce Polska stoi nad przepascia. Energii elektrycznej juz brakuje, PRL owskie elektrownie musza byc remontowane na co nie ma pieniedzy, na nowe elektrownie Polske nie stac. Kazdy z surowcow energetycznych jest importowany poza weglem. ”

    Proponuję aby @axiom1 zanim zostanie zbanowany, doniósł na En passant tu:

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:International_Court_of_Justice.jpg&filetimestamp=20080717122042

    Oprócz przywódcy tutejszej zbrodniczej organizacji powinni być sadzeni goście.

    Polska nie importuje pierwiastków promieniotwórczych? Na przykład uranu? Oczywiste kłamstwo. Ja bym zaskarżył RP.

    Chyba warto pokusić się o wpisanie do historii medycyny schorzenia będącego skutkiem niewłaściwego nauczania teorii systemów formalnych: axiomozy. Adres:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b0/World_Health_Organisation_building_south_face.jpg/800px-World_Health_Organisation_building_south_face.jpg

    Antonius pisze: 2011-11-13 o godz. 13:12 (Serdecznie pozdrawiam.)

    „pozbyciem się przy okazji wszystkich dóbr, jakie państwo polskie posiadało – sorry – lasy jeszcze są, ale zamach na nie też”

    Jesteś blogowy Kolego niedbały. Pozostało nam Największe Dobro Tysiąclecia.
    Fotki nie zamieszczam, bo byłoby to karalne lokowanie produktu.
    To Dobro urzęduje blisko warszawskich filtrów i tuż obok kliniki jakichś brzydkich chorób. Kiedyś budynek był związany z „Gromada – Rolnik Polski” i prowadził obok niego początkowy odcinek Elektrycznej Kolei Dojazdowej. Blisko stamtąd do Artura Zawiszy (nie tylko placu), do Sobieskiego (nie tylko hotelu) a miejsce upamiętniło się Okopami Lubomirskiego. Okopy pomyślane były jako zespół szańców przeciw dżumie oraz jako fortyfikacja wojskowa, bowiem (Wiki):

    Liczono się wówczas też z możliwością uderzenia konfederatów barskich na stolicę lub próbą wywołania powstania w mieście przez ich emisariuszy.

    Celem konfederacji [barskiej] było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie innowiercom.

    To Dobro uchroniło nas przed rozbiciem w puch przez astreoidę. Ma kosmiczną wprawę nabytą w dzieciństwie wraz bratem zamordowanym przez Putina i s-ka.
    Proces zbawiania Polski nasila się. A demonstracje coraz bliżej obecnej siedziby IPN i byłej siedziby Żołnierza Wolności. Gdzieś tu następne pokolenia będa odwiedzały Muzeum Hekatomby Drugiego Powstania Warszawskiego.

    A na działkach zastój.

  50. Uliczne rozróby są przede wszystkim efektem chęci rozrabiania w obojętnie czyje lub jakie imię. Święto Niepodległości zostało godnie uczczone przez 99% Polaków, a rozrabiacki margines jest nawet pozytywnym zdarzeniem, gdy popatrzymy nań jako na sprawdzian samorządu, administracji i służb porządkowych przed Euro 2012. Nikt nie zginął, nikt nie został poważnie ranny, nieprzyjemni goście zostali wyłapani, a zbłaźnił się ten i ów, mi.in. pani prezydent stolicy.
    Nawiązywanie do złej przeszłości jest jałowe, bo nie tyle straszą duchy przedwojennej ONR i Falangi, co wciąż wdzięcznie rozwiązujące problemy prymitywnych nieudaczników kseno- i homofobie. Na szczęście nie jest to zjawisko powszechne wymagające jakiejś naprawczej mobilizacji. Za to w walce z zadymiarzami zadbać należy o poprawienie regulaminów i instrukcji dla służb porządkowych tak, aby taktykę obronną uzupełnić taktyką ataku uprzedzającego agresję. Osobników podejrzanych należy prewencyjnie neutralizować, z aresztowaniami włącznie, a nie czekać na zaczepki – nie policja ma się przecież bać bandytów i chuliganów lecz odwrotnie.

  51. KTO WIATR SIEJE
    Znowu mieliśmy różne święta a może nawet i daty różne.
    Bo jak mówił poeta SZLI KRZYCZĄC POLSKA , POLSKA – WTEM GŁOS SIĘ ROZLEGŁ Z PŁONĄCEGO KRZAKA I ZAPYTAŁ – J A K A.
    Zacznijmy od tego co kto obiecywał i co sie pamięta
    Pamiętliwi ludzie z I P N co i Piasta Kolodzieja chcą ekshumować by stwierdzić jakie miał intencje – wolą nie pamiętać że np zatrudniają SWOICH bez wymaganego konkursu.
    Jarosław nie pamięta jak obiecywał ŻE NIE BĘDZIE PREMIEREM
    Zapomniał biedaczek że namaszczał swych BOJOWCÓW do nazywania Rządu R P – rządem zdrady , Prezydenta pozbawiał tytułu – bo przecież wybrany przez pomyłkę.
    Naród to tylko MY dla niego a reszta to hołota jakaś.
    Z flagi narodowej to wyszły mu dwie – JEDNA BIAŁA KTÓRĄ WYMACHUJE ZDRAJCA i druga CZERWONA NA KTÓREJ BRAK JEST NOWYCH ŚLADÓW PRZELANEJ KRWI BRATNIEJ – co trzeba naprawić w najbliższym czasie.
    A przy okazji to p. Pospieszalski nakręci NOWY AUTENTYK JAK NIEMCY BIJĄ POLAKÓW.
    Podobno kasting już się odbywa.
    przypomina mi się wypowiedż BOHATERA ZE STYROPIANU że żle się stało że przemiany w Polsce odbyły się ŁAGODNIE BEZ PRZELEWU KRWI a przecież
    MYŚMY DOKŁADALI WĘGIEL DO PALENISKA ŻEBY TEN KOCIOŁ SZYBCIEJ WYBUCHNĄŁ.
    Więc tu ogieniek , tam drugi, znajdzie się jeszcze paru piromanów co dzieło nasze kontynuować będą.
    Zawsze znajdzie się szajki oprychów w kapturach i kominiarkach , nazwie sie ich kibico-patriotami których Rząd prześladuje.
    Na razie tylko Partaitagi z pochodniami ale za palenie książek też się weżmiemy. Będzie radocha – niech się trudzą by sprzątać popioły.
    No tak – kto nie ma dzieci , rodziny, nie zbudował domu , nie zasadził drzewa
    kto za sobą zostawia szereg byłych najwierniejszych a dziś samych zdrajców ten w ślad za jednym takim facetem z wąsikiem // o którym śpiewał Sempołowski// powie ZAWIEDLIŚCIE MNIE I JAKO NARÓD NIE MACIE PRAWA DO ISTNIENIA.
    Więc jaka ma być TA NAJJAŚNIESZA ?
    Rydzykowa z rozwielmożnionym klerem co zagarnoł pół Polski
    Ta Goryszewskiego – biedna ale katolicka
    Ta Kaczyńskiego z ogonkiem ludzi którzy JEGO !!!!!! ZDRADZALI O ŚWICIE
    więc teraz zostali wyklęci.
    Czy może POLSKA kraj ludzi pracujących , życzliwych wobec swych współbraci i sąsiadów , dbających o dobro własne i swych dzieci.
    I co też ważne RADOŚNIE ŚWIĘTUJĄCYCH – bez kaptura i maski.
    ukłony

  52. Aby do wiosny! A wiosną? Uwertura 10 kwietnia.Pełna, wiadoma rocznica. Potem 3 Maja. Próba generalna z udziałem ‚patriotów” (czyt. kiboli) przed Euro. A w czerwcu wielki finał. Będzie ‚straszno” ale i „śmieszno” jeśli państwo (wielkie słowo ale prawda) wcześniej nie zneutralizuje kibolskiej zarazy i ich protektorów wszelkiej maści..

  53. Panie Redaktorze !
    Pryska kolejny mit Polski niepodległej i tym samym zjednoczonej w swym umiłowaniu „polskości”, patriotycznej, uniesionej, bogoojczyźnianej, Chrystusa narodów i ubogaconej nauka Kościoła kat.; a na czele „Pan Prezydent” na białym koniu z kotylionem (pozujący na Mościckiego – tylko tamten nosił cylindry, zgodnie z ówczesną modą). Żenujący obraz obchodów 11.11.2011 w stolicy to upadek tej sztucznej narodowej krzepy i przaśności made in II RP (czyli jakiej – dlaczego nie mówić o społeczeństwie czyli różniących się we wszystkim obywatelach, równych wobec prawa). Tego co media w nienaturalny i manipulancki sposób sprzedają od chwili początków transformacji ustrojowej. Tyle patriotyzmów, tyle miłości Ojczyzny (i pojęć Ojczyzny) ile obywateli w tym kraju. A każdy obywatel – to brzmi dumnie i w państwie prawa ma do wyrażania tych poglądów i sądów – prawo !
    Chyba, że formy tej manifestacji zagrażają bytowi drugiego obywatela.

    Problem są jednak nie zamieszki same w sobie (to jak widać w TV dziś norma w kulturze tzw. Zachodu) ale ich tło i geneza. „Sprawicowienie” polskich mediów i nacjonalizacja mainstreamu poi 1989 r.

  54. d.c. z godz: 16.27.
    Nasuwają się pytania:
    – jak wpłynęła nauka religii na postawy społeczne (to już 22 lata jak katechizuje się dzieci i młodzież) ?
    – dlaczego gloryfikuje się przez 22 lata najciemniejsze siły i tendencje w historii tego społeczeństwa ?
    – czemu mainstream zachowuje się tak serwilistycznie i podle wobec jawnych nieprawd szerzonych np. przez państwowe instytucje w rodzaju IPN-u ?
    – jaki symbol niesie w sobie odznaczenie w Dzień Niepodległości takiego „indywiduum” jak b.senator Z.Romaszewski ?
    Takie i inne pytania mnożą się same.
    Moim zdaniem pozoranctwo, zbędne nadymanie się, zadęcie, tromtadrancja (śmieszny schlagwort będący egzemplifikacją bankructwa określonej polityki i myślenia „nie oddamy ani guzika” dziś może uchodzić za słuszny i racjonalny wobec Himalajów bzdur wygłaszanych przez 22 lata przez media) w zderzeniu z polską realnością, codziennością, rzeczywistością (nie-warszawską !) tworzy taki właśnie materiał wybuchowy. a media – usłużne, serwilistyczne i pozostające na smyczy korporacji i kapitału – „wekslują” owe różnice na tory narodowe, mody („łysi” kontra „lewacy”), subkultury, kibolstwa itd.
    Pozdrawiam (nie będący aktualnie zbyt często na Blogu)
    Wodnik 53

  55. Moje sympatie są calkowicie odmienne od sympatii Pana Redaktora, niemniej w pewnych sprawach zgadzamy sie całkowicie. Kazdemu wolno organizowac demonstracje swojego widzenia pewnych spraw, moze to robic zarowno ruch „narodowy”, jak i „lewacki”. O ile jednak „narodowcy” zamierzali przejść legalnie ulicami pod pomnik Romana Dmowskiego – architekta polskiej Niepodleglosci w 1918 r., o tyle „lewacy” zamierzali im również legalnie w tym przeszkodzic nie stroniąc od aktow terrorystycznych. Cóz – nie mogli zorganizowac kontrmanifestacji, bo niby jakie poglady mieli manifestowac w dniu Świeta Niepodleglosci?:))) Moze czas, aby tzw. miasto zastanowilo sie, komu, w jakim czasie i na co wydaje pozwolenia.

  56. Nawet tutaj, na stronie „Polityki” jest pełno obrzydliwych antysemitów, ksenofobów i nacjonalistów…

    Tak, trzeba byc czujnym. Bez względu na to, do jakiej „diaspory” się należy…

  57. Parker 11:38 – gdyby tak choć niektórzy uczestnicy od czasu do czasu załapali się na wymierzenie sprawiedliwości na ulicy pałą przez policję, gdyby leżącym na chodniku ściągnięto gacie, wlano na gołe tyłki, i puszczono wolno to może by było mniej chętnych do takich rozrywek w przyszłości. Przesłuchania, sądy a zwłaszcza kilkumiesięczna odsiadka – to tylko kufniaszom wyrabia życiorysy represjonowanych kombatantów i zapewnia kandydowanie w wyborach za kilka lat.

    Swoją drogą, szczęśliwie się złożyło, że uczestnicy i ich duchowi przywódcy zapomnieli, skąd pochodzi nazwa placu Konstytucji, na którym się tak pięknie zabawiali.

  58. Z innej beczki.
    W ostatnich tygodniach obiegła świat przerażająca informacja.
    Jest nas już na kuli ziemskiej aż 7 mrd ludzi.
    Pewna mała dziewczynka w programie telewizyjnym zadała bardzo naiwne, acz bardzo ciekawe pytanie:
    Ile powierzchni naszej ziemi zajęli by wszyscy ludzie, gdyby ich ustawić jeden koło drugiego?
    Obliczono, a ja obliczyłem to na swój sposób.
    Zakładając, że na 1 m2 zmieszczą się 4 osoby – to nasza cała ludzkość zmiesciłaby się na powierzchni Warszawy, Łodzi, Krakowa, Wrocławia i Poznania.
    Dużo!?

  59. Nie będę się sprzeczał z redaktorem, bo nie widzę w tym sensu. Trzeba rzeczywiście widzieć inaczej, by widzieć, co się widzi, a nie widzieć, co widać.

    Kaidy widać tak ma, jak „… każdy śpiewać może, trochę lepiej lub gorzej …” (dla niewtajemniczonych, to rewelacyjny Jerzy Stuhr kiedyś w zamierzchłych czasach w Opolu tak pięknie śpiewał, czyli chrypiał)
    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/363434,na-jakim-marszu-bylem

  60. Moim skromnym zdaniem osoby majace w ustach zamiast przecinka slowa o ojczyznie, narodzie , matce, szacunku itp. wszystkie te mianowniki maja gleboko w tyle. Sa to jedynie wytrychy majace im pomoc w spelnieniu swych – najczesciej nieczystych – zamiarow. Nie mam wiec zaufania do ludzi, na kazdym kroku podkreslajacych, jacy to oni sa patrioci, kochajacy ojczyzne, ,,przelewajacy krew ” za narod lub wlasna partie . Ich intencje sa najczesciej nieuczciwe, bo czy w imie tej wlasnie ojczyzny jest proba spowodowania zamieszek w kraju lub sklocenia narodu, oczekiwanie na wielki kryzys, ktory pogorszy mocno polozenie kraju i narodu po to tylko, zeby oni mogli osiagnac swoj prywatny cel. Nie rozumiem ludzi, w wiekszosci biedniejszych badz emerytow, ktorzy slepo popieraja hasla narodowo-katolickiej pprawicy. Przeciez na wielkim kryzysie czy wojnie wewnetrznej to oni najwiecej straca i pogorszy sie ich polozenie. Czy wierza w to, ze pomoze im Kaczynski lub Ziemkiewicz czy Rydzyk? Czy podczas powodzi i huraganow Kac zynski pomogl chociaz jednemu poszkodowanemu? Pomogl, prywatnemu plantatorowi, kupujac mu folie na tunel uprawowy. A czy kupil dla kogos na zerwany dach po wichurze? A jest szefem najbogatszej partii w Polsce. Jesli modlacy sie o kryzys i wojne domowa, ktore maja wyniesc prawice do wladzy wierza w to wszystko, co mowia ich idole, niech przypomna sobie Urbana ze slynnym powiedzeniem: rzad sie wyzywi. Podobnie podczas kryzysu, zamieszek czy pogorszeniu sie zycia w kraju Kaczynski, Ziemkiewicz, Rydzyk , Krasnodebski i im podobni wyzywia sie. Za to gleboko im wierzacy oddadza wdowi grosz na rozglosnie bogobojnego byznesmena z Torunia lub glos na Jaroslawa Zbawce Polski.

  61. DO Andrzeja Falicza godz. 9,56 „młodzieŻ ‚ a nie ” mlodzierz „

  62. Panie Faliczu, nie ma potrzeby niejakiego Matki Kurki przepraszać, on wszakże na to liczy i o to zabiega, żeby jego „myśli” i ponure ksenofobiczne teksty rozpowszechniać w sieci. To rozgoryczony, zadufany w sobie, niedoceniony niby-bloger i głęboko zawiedziony i na wszystkich obrażony grafoman.

  63. Matka Kurka po wyjeździe zmienil się….
    Pewno Jackowo mu zaszkodziło.
    Ale co się dzieje z Januszem Wojciechowskim?
    http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/

    Uważałem go swego czasu za rozsądnego, odpowiedzialnego polityka.
    Po odejściu z PSL jest jak kameleon. Przyjmuje stanowisko partii która wystawia go na listę……

  64. lecher pisze:
    2011-11-13 o godz. 19:51

    DO Andrzeja Falicza godz. 9,56 „młodzieŻ ‘ a nie ” mlodzierz „

    Oczywiscie
    chyba,ze to mial byc mozdzierz.

  65. „Ojczyzna, Ojczyźnie, Ojczyzny, Ojczyzno
    reklama i patos, patriotyzm i biznes”

    Trzeci Oddech Kaczuchy……
    Tyle lat minęło i NIC się nie zmieniło. Poza oceną Gierka…..
    A spryciarze dalej wycierają sobie gębę tym słowem.
    http://www.youtube.com/watch?v=jeGL2K4JN0g&feature=related

  66. zl27 pisze:
    2011-11-13 o godz. 15:13

    jak czytam posty co poniektorych, to nie dziwie sie temu co stalo sie w Warszawie…”

    Nie ma tu chyba postow stalinowskich enerdowcow… mam nadzieje,
    ze tez sie zl27 dopatrzyl.

  67. Nie wiem, co się nie spodobało, że mój komentarz został usunięty. Żebym chociaż słowo nieprawdy napisał. Może o te literówki chodzi? Poprawiłem – jak nie wszystkie, to bardzo przepraszam. Chyba nie chodzi o zdanie odmienne, będące podstawą dyskusji, której inaczej nie ma – jeśli ktoś jest tu przeciwnego, zawsze może spróbować wykazać argumentami rzeczowymi, że nie mam racji, że Rotszyld jest Chińczykiem, a Szczuka Laponką, że Spiegel kłamie, a Palikot jest intelektualistą, a nie handlarzem gorzałą, bardzo proszę, bez krępacji.

    Niepodległa i kolorowa? Ee tam, moim zdaniem raczej zniewolona i czarna, do tego załgana i oczadziała, zresztą jak niemal cały „świat zachodni”, dający sobie wciskać brednie a la Libia, czy teraz irański atom – muszę tu zaznaczyć, że jestem z natury optymistą.

    Żydo-sanacja? Bardo proszę bez oksymoronów. Z działania żydów nigdy nie wynikała dla nikogo sanacja, nie było takiego przypadku w całej historii świata – jeśli już coś dla świata wynikało, to nie sanacja, a destrukcja. Chyba, że mowa o sanacji samych żydów po powojennej żydokomunie, choć właściwszym zwrotem byłby tu pewnie „comming out” – a to zupełnie co innego, aczkolwiek w zgodzie z rzeczywistością. Niechby i żydzi sobie kwitli, nic w tym nie byłoby nagannego, gdyby nie ich korporacyjna organizacja, każąca im zawsze i wszędzie działać tylko i wyłącznie w interesie korporacji, a więc przeciw wszystkim pozostałym. Oni nie znają słowa „konsensus”, mają swój własny, ponaddwutysiącletni z ich prywatnym bogiem – który wg nich też interesowny był, skoro deal z nimi jakoby zrobił, przyrzekając im ponoć panowanie nad światem – i innego mieć nie chcą (choć warunków nie dotrzymali), a nawet nie mogą, bo i z kim, skoro wg nich oraz ich rabinów tylko oni są ludźmi, a cala reszta to bydło, goje, co stoi zapisane w Talmudzie jak byk i sam Złoty Cielec? Strukturę tej korporacji opisał nie tak dawno Der Spiegel – oto artykuł w dużym skrócie: szpicel, na szpiclu, szpiclem pogania. Każdy ma swoją rolę do spełnienia i nie ma takiej opcji dla żyda, aby odmówił pomocy swoim, np. przy niecnych działaniach przeciwko gojom – byłby wtedy zdrajcą, a zdrajca wg ich prawa karany jest śmiercią.

    Korporacja ta działa dziś szeroko, z rozmachem, coraz bardziej bezwstydnie pyszniąc się swoimi sukcesami na zgubę ludzkości. To największa korporacja świata, zrzeszająca ludzi działających we wspólnym interesie na wszystkich polach – od finansów, po prawo, od mediów po edukację. Bankierzy i ich macki, agencje ratingowe, globalne firmy prawnicze i lokalni sędziowie oraz prokuratorzy, urzędy skarbowe, prasa, radio i telewizja, edukacja. Edukacja nie? Jak to nie? Nie będę czepiał się ministrów, ale taka Szczuka na przykład? Była nauczycielką w liceum. Teraz, po liftingu, jest gwiazdą telewizyjną, i tam propaguje ichnie idee, książki pisze, które Palikot (gorzelnik…) chce widzieć jako lektury obowiązkowe w szkołach. A ja chcę widzieć jako lekturę obowiązkową dla wszystkich uczniów w Polsce książkę profesora dra Stanisława Trzeciaka „Program Światowej Polityki Żydowskiej, Wydanie II, Uzupełnione” z 1936r. Byłby z tego o wiele większy pożytek, niż ze szczukowej zemsty. Tak zemsty, nie potępiam Szczuki w 100% – ona nie wie, co czyni, chyba nawet trochę rozumiem jej gorycz, skoro Andrzej Wajda kazał Maćkowi rozstrzelać w Popiele i Diamencie zapewne jej dziadka, przysłanego do Polski z sowieckiej Rosji dla szerzenia tu bolszewizmu.

    „Organizatorzy „kolorowej niepodległej” potrafili przeciwstawić się narodowcom – to dobrze” – pisze Pan Redaktor. Bardzo dobrze. Dla nich. Bo to ich robota, mająca na celu podzielenie kraju, skłócenie i zwaśnienie z Niemcami. Nie udało się tego uczynić Kaczyńskim, to może Antifa? Może nieświadoma niczego niemiecka młodzież zadziała skuteczniej? Młodzi, durni, nic-nie-kumający postbolszewicy – „antyfaszyści” wyszli walczyć na ulicę. A gdzie mieli być ci faszyści? Spóźniliście się kilkadziesiąt lat, albo nie ten kraj wybraliście, bo o kraj faszystowski na świecie dziś nietrudno – od całkiem małych, po największe.

  68. wiesiek59 pisze:
    2011-11-13 o godz. 20:39

    Kurka zawsze byl celny i bezpardonowy – moze to niektorym dbiorcom odbilo…

    komunikacja opiera sia na schemacie nadawca – przekaz (komunikat) – odbiorca.

    Jak to sie mowi kazdy przekaz ma potencjalnie wiele sensow w zaleznosci od odbiorcy to tzw. polisemicznosc.

    Jezeli zauwazy Pan jakies gwaltowne zmiany znaczen jakie Pan odbiera – najpierw najlepiej sie ZASTANOWIC czy przypadkiem nie stalo sie ostatnio cos specjalnego;
    Doniczka
    Piec
    Beben
    Skorka banana itp

  69. Do adamajer
    >taktykę obronną uzupełnić taktyką ataku uprzedzającego agresję. Osobników podejrzanych należy prewencyjnie neutralizować, z aresztowaniami włącznie, a nie czekać na zaczepki – nie policja ma się przecież bać bandytów i chuliganów lecz odwrotnie.<
    "Tow.Bucharin uważał,że należy ludzkość poprawiać rozstrzeliwując złych ludzi. Zgodnie z tą zasadą powędrował pod ścianę. Bo nie tak łatwo jest udowodnić, że nie jest się złym." Wiktor Suworow
    Skąd wiesz czy ktoś z jakichś powodów "prewencyjnie" nie zakwalifikuje Cię jako bandytę lub chuligana???;-)

  70. @Lewy Polak, tak bylo dawniej. Tzw kibolstwo z niskim IQ zaciagane bylo do armii i uzywane jako mieso armatnie. Dzis wojen brak i co z tym talatajstwem zrobic? Kazdy zajety robieniem pieniedzy i wiazanie konca z koncem, a ta swolocz ma za duzo czasu. Zamiast do wiezienia trzeba ich wysylac na oboz przystosowania do zycia w spolecznstwie (w pakiecie nauka jezyka rosyjskiego).

  71. Miałem zamiar spędzić niedzielny wieczór z kulturą. Wczoraj byłem na recitalu Adama Makowicza i chciałem przedłużyć muzyczne doznania. W TVP Kultura zapowiadali Konstantego Kulkę, co za radość! Był Kulka, chwilami, bez wyrazu i ochoty. Nie wiem dlaczego w tym smutnym gronie, pierwsze lub ostatnie skrzypce prowadzącej grała pani Teresa Torańska. Jako kto? Na muzyce się nie zna, nudna i żałosna. Czy nie lepszy byłby Macierewicz, Niesiołowski lub Borusewicz? A tak męczyło się kobiecisko z tą obcą kulturą. Już lepsza była w roli politruka przeciwko dygnitarzom reżimu. Połowę programu TVP Kultura wypełniały reklamy z przewagą tych z najazdem na cyc, zakończone piękną sonatą wiosenną Beethovena w wykonaniu archiwalnym. Na szczęście.

  72. Na forum kibice.net ci „spokojni” i „uśmiechnięci” gratulują sobie przeprowadzonej rozróby i zliczają ilu skąd było – Opole – 150, Sosnowiec – 200, Korona Kielce – 100 osób, itp, itd.

  73. Mnie w ytej całej awanturze patriotyczno-medialnej interesuje problem zgody na manifestację w sytuacji, gdy organ administracji publicznej wiedział, że jedna ze stron będzie blokowac drugą. I to z powodów ideologicznych. Sytuacja aż się prosiła by odmówic zgody na takie zgromadzenie. Czy Policja w okresie przed wydaniem decyzji przedstawiała swoja opinię /jaką?/. To co się stało, w świetle medialnych informacji, jest tylko ekscesem na tle obchodów Święta Niepodległości w Warszawie. Natomiast w mediach proporcje są odwrotne. Mam prawo sądzic, że jest efekt nie tylko atrakcyjności medialnej ale przede wszystkim jest wynikiem zaatakowaniem telewizji /zamach na wolnośc mediów/. Ale jak rozumiem ten zamach był spowodowany brakiem wiarygodności tych mediów. To winno byc przedmiotem zastanowienia się mediów, a od trzech dni mamy tylko ekscesy „chuligańskie” itp. Przy okazji /???/ eksponuje się udział Niemców, sąd ich zwolnił. Brak przy tym dyskusji o przyczynach decyzji sądu. Wyroki, natomiast dot. czynnej napaści na f-szy Policji /?/ wyglądają kuriozalnie /3 m-ce pozbawienia wolności/. Co za dysonans? A przy okazji ile to dyskusji o patriotyzmie? Co to jest patriotyzm przy tak politycznej różnorodności, także tej zglobalizowanej i europejskości narodów/obywateli Europy, czy roli wojska – obrony Polski, Europy, demokracji /jakiej?, której? itp./? A co z perspektywami ludzi młodych – nie mogących zdobyc zatrudnienia. Gdzie i jak te swoje frustracje zniwelowac? Co na to politycy? Czy mogą jeszcze czegoś dokonac, gdy dominującą rolę pełnią wielkie korporacje międzynarodowe/narodowe?

  74. Badania naukowe wykazują, że ludzkość jako organizm nadrzędny do naszych jednostkowych świadomości, zachowuje się według własnych praw i reguł, absolutnie różnych od tego co nam, każdemu z osobna się w danej i z daną sytuacją kojarzy. Każdemu z nas z osobna zresztą sporo inaczej niż pozostałym/archaiczne dziś doświadczenie z przekazywaniem informacji od ucha do ucha w szeregu osób, w którym informacja na wejściu jest mało!!! podobna do tego co jest na wyjściu.
    Wszystkie dzisiejsze zawołania i zaklinania rzeczywistości, bałkotliwe paraideologiczne, wtórno-wtórne , martwe duchowo wypowiedzi w mediach- to już tylko sporo zaawansowany , postępujący chaos, i jego kumpela- desperacja.
    Jakby nie patrzeć, to co zaczyna ogarniać nasze polskie stado/instynkt stadny/, to nie jest duch budowania i rozwoju, to „syndrom pułapki”.
    Dla osiągnięcia jako takiej harmonii, trzeba się otworzyć na świadomość przemijania , nie tylko w życiu indywidualnym, ale i zbiorowym….

    Pozdrawiam,Sebastian

  75. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-13 o godz. 14:48

    „Troche cytatow i kompilacji; Poniewaz najbardziej prawdopodobna jest 6 lub 7-my wariant kryzysu”

    Naja … „Die EU sollte Banken anstatt Staaten retten“ http://www.welt.de/wirtschaft/article13713837/Finanzguru-Soros-sieht-Europa-in-toedlicher-Gefahr.html

    Post Christum.
    Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej.

    Dekret Stalina 1943r.

  76. Oddajcie nam święto niepodległości !!!
    Nazbierało się różnej maści bandytów spod znaku faszyzmu, antyfaszyzmu i pseudokibiców przekonanych o słuszności swojej postawy.
    Bicie drugiego człowieka jest objawem zezwierzęcenia, nieważne czy to w imię nacjonalizmu, antynacjonalizmu czy miłości do własnej drużyny.
    Pisze Pan że nie ma dobrych skojarzeń kiedy słyszy ONR itd., ja również, ale w przeciwieństwie do Pana nie mam również żadnych dobrych skojarzeń kiedy słyszę „kolorowa niepodległa” bo to (jak się okazało) dwie strony tej samej monety, ot wyszła sobie ekipa na podwórko porzucać kamieniami i dać komuś w ryja.
    Najbardziej zdziwiła mnie wypowiedź pana Żakowskiego, który stwierdził iż jest pewien, że w marszu niepodległości uczestniczyło wielu przyzwoitych ludzi ale jak się doda cyjanku do zupy, choćby odrobinę, to wiadomo. To samo mógłby powiedzieć do lustra.
    Słabe to wszystko.

  77. Szanowny Panie Redaktorze,

    jestem zszokowany przebiegiem warszawskich demonstracji. W demokratycznym kraju, w dniu Narodowego Święta, wredna, rozpasana tłuszcza atakuje policjantów, niszczy i podpala samochody, wystrzela race w okna mieszkań.
    Czytam i słucham dzisiejsze komentarze… Wielostronny słowotok obezwładnia. Tylko Kościół, tak zazwyczaj czuły na prawa jednostki, nagle zaniemówił…
    Co musi się jeszcze zdarzyć, aby WSZYSCY politycy, księża, dziennikarze wyrazili ZGODNE potępienie dla takich ekscesów? Jedni chcieli pójść tędy, inni stanęli im na drodze. I dlatego trzeba było rwać z ulicy bruk?
    Cóż, skala podłości, która opanowała polską politykę, jest niezmierzona. Ludzie odpowiedzialni za agresywne zachowania na warszawskich ulicach zasiadają w sejmie lub kręcą się wokół ulicy Wiejskiej. Niedostatek poparcia społecznego nadrabiają podgrzewaniem atmosfery na ulicach. Toruńska rozgłośnia ciągle wzywa do antyrządowych demonstracji.
    My, zwyczajni ludzie – choć jest nas większość – jesteśmy bezradni. Nasz głos się nie liczy, ponieważ wybraliśmy prezydenta przez przypadek, wybraliśmy koalicję rządzącą ogłupieni przez stronnicze media. Naszą słabością jest legalizm. Dla nas wyrok wyborczy oznacza zakończenie sporu na czas do następnego głosowania. Jest jeszcze inna słabość. Nie pójdziemy na ulice z bejsbolowymi kijami, aby bronić rządu.
    Czy jesteś pewny Donald matole, że twojego rządu nie obalą kibole?

  78. No i wypalil redaktor,
    kolorowa,
    a jaka ma byc,
    jak nie taka.

    Czarna? Biala?
    nijaka?
    Musi byc jakas,
    niech bedzie,
    jak my,
    ot zwyczajni,
    co chleb jedza,
    i przewod pokarowy,
    dziala.

    Wleci cos,
    a wyleci gdzies,
    slowo,
    co magicznie,
    dziala.

  79. – Modyfikacja prawa – sie panu redaktorowi marzy. Nalepiej – za udzial w demonstracji – kara smierci – Czy o to chodzi ? Ci, ktorzy pamietaja – Zezowate szczescie – a pan redaktor do nich nalezy, wiedza co to znaczy – do polityki trzeba miec mocna glowe – Pozdrawiam demokratycznie i manifestacyjnie. JB.

  80. Jak kameleon? Wieśku drogi, przecież za taką wypowiedź sąd powinien wydać wyrok jak za kłamstwo oświęcimskie!

  81. Jestem za zdecydowanym zaostrzeniem przepisów prawnych. W latach PRL-u wszyscy baliśmy się milicji, bo nie tylko spałowała na miejscu, nie tylko zamknęła za udział, ale jeszcze brutalnie waliła (a czasem zabijała) w swych kazamatach. W tamtych latach nazwanie funkcjonariusza „psem” równałoby się okaleczeniu lub śmierci w męczarniach. Dzisiejsza policja jest bezradna, całkowicie pozbawiona mechanizmów i przypomina granatową i weimarską z międzywojnia. A gdy kibole, szalikowcy i narodowcy dojdą do władzy okaże się, że policja może wszystko, jak za Adolfa. Nie chciałbym dożyć takich czasów.

  82. Demokracja to wielkie słowo, ale wymaga rozwagi i praworządności. Pamiętam, a było to w latach 90. w Chicago, kiedy wybraliśmy się witać na lotnisko O’Hare kogoś z krewnych. Staliśmy, jak wszyscy, za barierką oddzielającą wyjście z sali odpraw od reszty terminalu. Nasz synek wisiał u tej barierki chcąc jak najszybciej zobaczyć „naszych”. W tym momencie przed nim (po drugiej stronie barierki) stanęło kilku osiłków, też najwyraźniej czekających na kogoś. Dzieciak był zrozpaczony, bo nic nie widział, więc grzecznie zwróciłem kolesiom uwagę, na co usłyszałem: „zamknij się gnoju, tu jest demokracja i my możemy stać gdzie chcemy”. Dech mi zaparło, ale tylko na chwilę, bo zaraz zjawił się policjant, powiedział dwa słowa i osiłki zniknęły.

  83. Bo w Ameryce jest demokracja, ale policja może wszystko…

  84. wiesiek59 pisze:
    2011-11-13 o godz. 20:39

    Matka Kurka po wyjeździe zmienil się….
    Pewno Jackowo mu zaszkodziło.
    Ale co się dzieje z Januszem Wojciechowskim?
    http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/…”

    Panie Wiesku alez Wojciechowski wspanialy!
    Dawno sie juz tak nie usmialem.

    Juz sam poczatek z autentycznej konferencji prasowej:

    „…Niemieccy antyfaszyści przekonywali podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie, że nie brali udziału w zamieszkach 11 listopada.
    Argumentowali, że zostali zatrzymani już o godz. 12 w piątek, czyli na kilka godzin przed starciami w centrum miasta.
    Zarówno Niemcy, jak i ich polscy koledzy podkreślali, że miała miejsce „medialna nagonka” na niemieckich antyfaszystów oraz, że momentami przypominało to „absurdalne resentymenty, jak z 1939 roku”.

    Wgląda na to, że Polacy znów krzywdzą Niemców, jak w 1939 roku. Wtedy rzeczywiście skala antyniemieckości była w Polsce ogromna i rozpęałą się antyniemiecka fobia. Zaczęło się od brutalnego ataku polskich terrorystów na niemiecką radiostację w Gliwicach, a potem dochodziło już do masowego prześladowania i atakowania Niemców w całej Polsce….”

    Toz to cudne!

  85. Śpioch pisze:
    2011-11-14 o godz. 03:44

    Szanowny Panie Redaktorze,

    jestem zszokowany przebiegiem warszawskich demonstracji. W demokratycznym kraju, w dniu Narodowego Święta, wredna, rozpasana tłuszcza atakuje policjantów, niszczy i podpala samochody, wystrzela race …”
    itd

    Nic tylko potrzeba wprowadzic stan wojenny.
    Doskonale pamietam jeszcze ten histeryczny ton…

  86. Feliks Stychowski pisze:
    2011-11-14 o godz. 00:27

    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Naja … „Die EU sollte Banken anstatt Staaten retten“ http://www.welt.de/wirtschaft/article13713837/Finanzguru-Soros-sieht-Europa-in-toedlicher-Gefahr.html…”

    Panie Feliksie moj niemiecki taki sobie – ostatecznie minelo prawie 30 lat od kiedy tam mieszkalem (ze dwa lata…).

    Ale najbardziej podobalo mi sie u Sorosa stwierdzenie, ze panuje wciaz bledna wiara co do samoistnej tendencji wolnego rynku do racjonalnej korekcji – zludzenie samoregulacji wolnego rynku.

    Niewidzialna reka rynku zostala amputowana … ale jak reka ta ladowala miliardy do do kieszeni Sorosa to bylo OK!
    Teraz czas na socjalizm i interwencje panstwa…

    No i, ze czarna dziura oszczednosci to nie lekarstwo… to akurat tez prawda ale w ustach Sorosa zabrzmialo jak:

    „trzeba przede wszystkim pomoc miliarderom…”

    Jakos trudno mi uwierzyc w sorosowy obiektywizm i dobre (dla nas) intencje – to chyba ten wrodzony wyssany z mlekiem matki polski antysemityzm sie odzywa.

  87. Wodnik53 pisze:
    2011-11-13 o godz. 16:42

    Nasuwają się pytania:
    ;
    – jaki symbol niesie w sobie odznaczenie w Dzień Niepodległości takiego „indywiduum” jak b.senator Z.Romaszewski ?
    #
    W odpowiedzi na tak zadane pytanie odpowiem, przypominając starą anegdotkę z czasów słusznie minionych.
    W pewnej wiosce w ZSRR mieszkał staruszek – bohater wojenny, którego co rok, z okazji obchodów świąt państwowych odznaczano jakimś medalem, aż któregoś roku okazało się, że już wszystkie, możliwe odznaczenia mu nadano. Na zebraniu partyjnej wierchuszki postanowiono więc, że pozostaje go jedynie rozstrzelać i wystawić pomnik 😉
    Może coś w tym jest???

  88. Inne ciekawe wiadomosci z najpotezniejszego kraju na swiecie, lidera wolnego swiata, naszej busoli i swiatla na wzgorzu:

    Wednesday, September 14, 2011
    U.S. Economy: A Lost Decade Into The Great Middle Class Poverty?
    By EconMatters

    In yet another sign that the Great Recession cuts deep and long–the number of Americans living below the official poverty line reached 46.2 million, the highest in 52 years since the Census Bureau started tracking the figures in 1959….
    Brookings Institution (adds that) the recession will have added nearly 10 million people to the poor by the middle of the decade (which is only about 4 years away).”

    Inaczej mowiac obecnie w USA zyje okolo 50 milionow Amerykanow ponizej oficjalnej granicy ubostwa a przewiduje sie, ze conajmniej 10 milionow dolaczy do nich w najblizszym czasie.

    To ten wlasnie kraj, ktory ostatnio w kolko obsztorcowuje Europe i poucza jak mamy uzdrawiac nasza walaca sie ekonomie…obsadzajac kolejne europejskie rzady swoimi bankowymi absolwentami.

    Swoja droga 60 milionow (biedakow!) to calkiem spory kraj!

    Mozemy sie spodziewac poteznej fali emigracyjnej przybijajacej do brzegu naszej zielonej wyspy…

  89. Śpioch pisze:
    2011-11-14 o godz. 03:44
    Kraj w ktorym tajne sluzby noszace maski na twarzach napadaja na swe ofiary o 4.00 rano bez prokuratorskiego nakazu i wyprowadzaja je zakute w kajdany z powykrecanymi rekami nie jest krajem demokratycznym.
    Kraj w ktorym zaledwie 19% wyborcow wybiera rzad nie jest krajem demokratycznym.
    Kraj w ktorym historyk nawet nie wybrany, zainstalowany, ustala dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krejem nie jest krajem demokratycznym.

    Jest wielce prawdopodobne ze na rozkaz rezimu sluzby specjane zainstalowaly prowokatorow wsrod demonstrantow. Wlasne po to zeby wykorzystac zamieszki dla dalszego ograniczenia swobod obywatelskich.
    To dlatego policja okazala wstrzemiezliwosc. Nie chcieli palowc swoich. A teraz na fali oburzenia rezim ograniczy dalsze swobody obywatelskie.

    To tej pory nie zaczeto nawet dochodzenia w sprawie zamieszek a juz istnieje tyle wnioskow.

  90. Nouriel Roubini pisze; /str 257/ „Żyjemy dziś w najgorszym z możliwych światów, w którym wiele instytucji „zbyt dużych aby upaść” zostało ocalonych od bankructwa przez rząd i oczekuje podobnego ratunku w przypadku każdego przyszłego kryzysu. Instytucje te nie zostały poddane nadzorowi regulacyjnemu i nie funkcjonuje system, który pozwoliłby w razie konieczności ogłosić ich niewypłacalność. Co gorsza, wiele z tych podmiotów, począwszy od Goldman Sachs i JPMorgan Chase, ponownie zaczyna stosować strategię „handlu na własny rachunek”, do których należą skomplikowane operacje giełdowe, obrót obligacjami, transakcje towarowe, a także obrót instrumentami pochodnymi preparowanymi za pomocą algorytmów wymyślonych przez własnych maklerów.”
    Czyli kolejna faza kryzysu zbliża się nieuchronnie. Być może ostatnia.
    A co na ten temat mówi Marks w kolejnym odcinku Manifestu.

  91. MK. Cz. I
    II. Proletariusze i komuniści

    „W jakim stosunku są w ogóle komuniści do proletariuszy?
    Komuniści nie stanowią żadnej odrębnej partii w stosunku do innych partii robotniczych.
    Nie mają oni żadnych interesów odrębnych od interesów całego proletariatu.
    Nie wysuwają żadnych odrębnych zasad, w które chcieliby wtłoczyć ruch proletariacki.
    Komuniści tym tylko różnią się od pozostałych partii proletariackich, że z jednej strony w walkach toczonych przez proletariuszy różnych narodów podnoszą i wysuwają na czoło wspólne, niezależne od narodowości, interesy całego proletariatu, z drugiej zaś strony – że na rozmaitych szczeblach rozwoju, przez które przechodzi walka pomiędzy proletariatem a burżuazją, reprezentują stale interesy ruchu jako całości.
    W praktyce więc komuniści są najbardziej zdecydowaną, porywającą naprzód częścią partii robotniczych wszystkich krajów; w teorii wyprzedzają oni pozostałą masę proletariatu zrozumieniem warunków, przebiegu i ogólnych wyników ruchu proletariackiego.
    Najbliższy cel komunistów jest ten sam, co wszystkich pozostałych partii proletariackich: ukształtowanie proletariatu w klasę, obalenie panowania burżuazji, zdobycie władzy politycznej przez proletariat.
    Twierdzenia teoretyczne komunistów nie opierają się bynajmniej na ideach, na zasadach wymyślonych lub odkrytych przez tego czy owego reformatora świata.
    Są one jedynie ogólnym wyrazem rzeczywistych stosunków istniejącej walki klas, wyrazem odbywającego się w naszych oczach ruchu dziejowego. Zniesienie dotychczasowych stosunków własności nie jest wcale cechą specyficzną komunizmu.”

  92. bacha pisze
    2011-11-12 o godz. 12:57 i zapomina o braku roznicy miedzy faszyzmem, a blszewizmem.

    ET

  93. Antonius pisze
    2011-11-12 o godz. 12:36 i zapomina, ze godnosc ludzka jest nietykalna (zasluzona czy niezasluzona). Klaniaja sie prawa czlowieka bez robot przymusowych (zasluzonych czy tez nie).

    ET

  94. Andrzej Falicz pisze
    2011-11-12 o godz. 10:40 , ze metr ma wiecej niz 100cm. Ach ta falszywa poprawonosc , na ktora kuleje Falicz.

    ET

  95. Radzę wziąć lupę i policzyć na tej liście firmy europejskie. Daremnie szukać także firmy polskiej. Być może coś z Lichenia lub Częstochowy. Ale to już na innej liście.
    http://www.businessweek.com/interactive_reports/it100_2010.html?chan=technology_special+report+–+tech+100_special+report+–+tech+100

  96. Sebastian pisze:
    2011-11-11 o godz. 17:36
    Szanowny Sebastianie,
    nasz problem polega na tym, ze pedzimy za tlumem nie probujac tworzyc przedniej strazy; tak czyni np. Falicz wysmiewajac sie z politycznej poprawnosci.
    Pozdrawiam.
    ET

  97. NIE POSWIECONE F a l i c z o w i !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Oswiecenie jest wyjsciem czlowieka poza samozawiniona niedojrzalosc. Niedojrzalosc jest stanem niemocy wykluczajacym poslugiwanie sie rozumem bez pomocy drugiego. Samozawiniona jest owa niedojrzalosc, gdy jej powodem jest nie brak rozumu, lecz brak zdecydowania oraz odwagi poslugiwania sie tymze bez ingerencji drugiego. Haslem Oswiecenia jest odwaga oraz poslugiwanie sie wlasnym rozumem (generowanie wiedzy).

    Do oswiecenia nie potrzeba nic wiecej niz wolnosci rozumianiej jako korzystanie w kazdym przypadku z rozsadku. Gdy jednak wszyscy wolaja o zaniechanie rezonowania? Gdy pada kwestia czy zyjemy w wieku oswieconym, odpowiedz ciagle brzmi; zyjemy w wieku Oswiecenia. W okresie wielu przeszkod wynikajacych z samozawinionej niedojrzalosci. (Nie)Widoczne sa jednak .

    ET

  98. Andrzej Falicz pisze
    2011-11-14 o godz. 08:25 , ze zaluje. Nie btal bowiem udzialu w ostatniej demonstacji attacu w Berlinie. Pogoda dopisala, ducha Faliczowi jednak nie, bo belkocze o niemieckich antyfaszystach nie wiedzac , o kim oraz co mowi.

    ET

  99. Marek pisze
    2011-11-13 o godz. 21:16 , ze

    JEST ANTYSEMICKIM PRZODOWNIKIEM W BLOGOSFERZE!!!!

    ET

  100. TVN24 dziś donosi, że jeden z najpopularniejszych amerykańskich satyryków – Seth Meyers kpi publicznie z kpt. Wrony, co można obejrzeć na YouTube.

    Quiz z nagrodą – całe pięć szekli! Seth Mayers jest:

    1. Rdzennym Indianinem?
    2. Kałmukiem?
    3. Żydem?

  101. Wodnik53 pisze
    2011-11-13 o godz. 16:27 , ze PRLowskie media byly lewicowe i klamie przy okazji.

    ET

  102. …Kazdy z surowcow energetycznych jest importowany poza weglem. ”…

    psze Staruszek zapominajc (wiek?), ze prawie cala polska energia el. prod. jest z wegla (brudnego).
    ET

  103. Falicz nie raczy zauwazyc, ze kazdy mlody czlowiek pracuje na swoj „zyciorys”. Faliczowi wystarczyla lektura Londona (nie tego z opozycji). Nie dziwi mnie natomiast prawdziwe uczucie Falicza do narodowych (protoplastow), prawdziwych?

    ET

  104. Sprawa ma szerszy aspekt. Obserwuje się nasilenie się w naszym kraju tendencji nacjonalistycznych i to skrajnych: dewastacje grobów i pomników, obraźliwe hasła antysemickie i rasistowskie, nawoływanie do nietolerancji narodowościowej, rasowej i obyczajowej. To co wydarzyło się w Warszawie jest rezultatem takich właśnie tendencji. Teraz tylko organizatorzy z ONR i Młodzieży Wszechpolskiej zadbali o to aby ich radykalne hasła nie były nadmiernie eksponowane, aby nie narazić się na ew,. konsekwencje prawne. Właściwą „robotę” wykonali za nich zaproszeni ” kibole”. Druga strona sporu ” antyfaszyści” ma merytoryczną racje, że trzeba zastopować te superprawicowe poczynania. I trzeba o nich głośno mówić. Ale wybrała złą metodę, nadmiernie eksponując wątek obyczajowy, a szczególnie posiłkując się wparciem radykalnych organizacji z zagranicy. w szczególności z Niemiec.

  105. Co to jest Salon?

    Łysiak może sobie pisać o Salonie, PiSowscy propagandziści mogą snuć analogie do III cz. „Dziadów”, pompatycznie cytować o narodzie „jak lawa…”, a naród mimo to zachowuje swoje odwieczne interpretacje.
    Oto myśli szerzone na forum prawdziwych Polaków.

    Jeden z forumowiczów proponuje: „Zamknąć to draństwo GW. Kim są ludzie którzy nami rządzą-polacy to oni chyba nie są,chyba że inaczej.”

    Inny dzieli się wątpliwościami na temat składu Salonu: „Dziwne iż za pewnymi nazwiskami jak Szechter, urban, olejnik, wojewodzki, walter i wiele,wiele innych nazwisk zarowno wzietych z mediow czy polityki zawsze „stoi” prl-wska przeszlosc, wspoldzialanie z SB-cja,tajna agentura lub zydowskie korzenie.”

    Znajdzie się taki też, który wypatrzy wśród aktorów zdegenerowanego człowieka: „Czy osoby pokroju aktorzyny Szyca i jemu podobnych zdegenerowanych durnie zostali zmanipulowani…” „To tylko k…y, które można kupić za czapę gruszek, oni zawsze, tak jak tresowane psy wyczuwają trufle, tak oni wyczuwają konfitury.”
    Oraz inny, który podziela teorię degeneracyjną: „…uważam że celebryci w rodzaju Nergala, Szyca Kaji i wielu innych artystów to zdegenerowani ludzie nie mający w sobie patriotyzmu i bliżej im do tęczowej niż biało-czerwonej.GW należy zdelegalizować.”

    Przedstawiciel wiecznej teorii tak uzasadnia rozruchy: „To była prowokacja. Wśród osób „atakujących Policję „byli poprzebierani sami Policjanci w kominiarkach,żeby wywołać burdy i wciągnąć w te zamieszki młodych nieświadomych ludzi.”

    I wreszcie nieodparte prawdy o pochodzeniu organizatorów – „piszecie ze ta żydowka z Warszawy pozwoliła na wejcie niemieckich lewakow/bandytow do Polski? Ona myśli ze zaskarbi sobie sympatie u Niemców! Mieszkałam tam dosyc długo i Żydami tam się gardzi!”

    oraz rządzących macherów – „To oczywiste. Rządzi nami „jerozolimska szlachta” rodem
    z KPP, PPR, UB a nawet z NKWD i jest jak jest”

    Specyficzna sprawa, oficjalnie organizatorzy demonstracji odcinają się od „bandytów”, prowokacji, bronią czystości myśli i zamiarów wszystkich prawostronnych uczestników pochodu, przedstawiają swoje poglądy jako solidne, uczciwe, jedynie słuszne, niewinne, wyłącznie „obronne”, a jednocześnie ich sojusznicy ideowi w mediach dozwalają, akceptują, udostępniają szeroko swoje witryny dla wypowiedzi brudnych, konfrontacyjnych, ksenofobicznych, szerzących ideę wykluczenia.

    Czytają te nienawistne komentarze zarówno zwolennicy PiSu, jak i konkurenci. Wszyscy mogą sobie wyrobić zdanie, jak działa, w którą stronę jest skierowana propaganda części prawdziwych Polaków i najprawdopodobniej sądzą, ze nie chodzi w tym wszystkim o jakieś literackie analogie.

    Salon, to tylko pretekst, szyld wskazujący cel przeciwko któremu mają być skierowane ludzkie emocje, cel będący siedliskiem „winnych tego wszystkiego”.

    Salon, w przypadku witrynowych dyskusji, to polityczna metafora, której interpretacja jest stara jak świat, jest po prostu symbolem „sprawcy zła” o wielu twarzach –
    to SB, KPP, tajna agentura, żydowskie korzenie, Żydówka z Warszawy, celebryci-k..y, zdegenerowani ludzie bez patriotyzmu, „jerezolimska szlachta”, itd., itp.

    Trudno by było nie zgodzić się z tezą, że zarówno zarówno ideolodzy , (m.in. autor „Salonu”), jak i kierownictwo PiSu nie są świadomi zagrożeń wynikających z oparcia propagandy partyjnej w zbyt szerokim zakresie o niechęć, antypatię, animozje.

    Z drugiej strony nie wiadomo dlaczego godzą się z tym, że na swojej drodze na salony władzy towarzyszyć im będzie skrajna prawica, wszelkiego rodzaju fundamentaliści, a także oszołomi polityczni. To jest dylemat, którego prezes Kaczyński zapewne jest świadom, który przynosi mu wzrost popularności w jednej części elektoratu, ale i spadek w drugiej, zwycięstwa, ale i klęski.

    Elektorat w ostatnich latach dowiódł kilkakrotnie, że w dużej części preferuje zgodę. Jak ten potencjalny bonus wykorzystać? Z pewnością nie przez głoszenie ideologii eliminacji, wykluczenia konkurentów, np. czegoś w rodzaju przedsięwzięcia zwanego wymianą elit.

    W polityce, jak w codziennym życiu obowiązuje zasada nie trzymania wielu srok za ogon naraz. Nie da się zagarnąć spektrum wyborców szerszego niż prawa polityczne na to pozwalają. Chyba, że stworzy się sytuację kryzysową, rewolucyjną.

    PiS na nią czeka. Czy mu się w siódmym ciągnieniu poszczęści?

    Pzdr, TJ

  106. Cisi i pokorni raczej rzadko wygrywają, a ze słabymi nikt się nie liczy. Tu było i nadal jest potrzebne stanowcze nie. Dla mnie blokada Kolorowej Niepodległej ma wymiar głęboko symboliczny, poza tym dzięki niej narodowcy skompromitowali się. Wielu ludzi w przyszłości pewnie zastanowi się, czy maszerować w jednym szeregu z bandytami. Jednak zaproszenie agresywnych niemieckich antyfaszystów było niepotrzebne, bo JK ma znowu pretekst do wystąpień antyniemieckich. Choć może można to nasze święto umiędzynarodowić, ale w bardziej pokojowy sposób.

  107. Bejotka pisze:
    2011-11-13 o godz. 07:56
    nie „dostarcza argumenty” a „dostarcza argumentów” (składnia dopełniacza),

    Całe nieporozumienie bierze się pewnie stąd, że niektórzy nie znają gramatyki, a pamietają tylko wyrazy w kontekscie. Mnie uczono, że w j. polskim dopełnienie bliższe bez przeczenia stoi w bierniku, a to z przeczeniem w dopełniaczu. Dlatego też poprawnie jest „dostarczyli argumenty” i „nie dostarczyli argumentów”. Jakiś czas temu spór o właściwe użycie innego słowa wywołał tutejszy „polonista”, Kleofas. On dodawał przeczenie, a jego przeciwnik nie. Poza tym zgadzam się z Ivo.

  108. Oto jak zamaskowane bandy napadaja na ludzi.
    http://www.tvn24.pl/0,1724189,0,1,rekordowa-akcja-cba-_–64-zatrzymanych,wiadomosc.html

    Podobno jest to CBA, nie pokazuja zadnych znakow rozpoznawczych. Ofiary maja sie prawo bronic ale pozniej beda oskarzone za napasc na funkcjonariusza za co groza wieksze kary.

    W opisywanej akcji aresztowano 87 osob i zajeto mienie wysokosci 200 tys zl. Oczywiscie jest to na pokaz. Miedia juz opisuja zatrzymanych jako winnych a nie bylo jeszcze procesow ani nawet oskarzen. Praktyki jak w III Rzeszy znanego Adolfa.

    A dyktator Donek Tusk, nie wybrany, zainstalowany, wykonuje zawod bez kwalifikacji, bezprawnie, narazajac kraj na bilionowe straty.
    Zamaskowane bandy do niego nie przyjda, bez nakazu prokuratorskiego. I go nie zakuja ani nie wykreca mu rak. Co za podwojny standard. Moze po odejsciu od koryta zostanie rozliczony jak Tymoshenko. Ale do tego czasu za duzo zniszczy.

  109. ET

    W porządku, słyszałem, nie musisz krzyczeć, możesz tylko powiedzieć dlaczego jestem twoim zdaniem „antysemitą” (cokolwiek to znaczy), jak powiadasz? Masz jakieś argumenty rzeczowe przeciwko moim, czy tylko mordę drzeć potrafisz?

    Ja bracie kocham ludzi, także i Żydów, lecz tych, którzy mają siebie oraz innych za LUDZI, a nie tylko i wyłącznie siebie. Mogę Ci tu wymienić 50 osób pochodzenia żydowskiego ad hoc, które cenię i szanuję, ale nie wymagaj ode mnie szacunku dla tych nacjonalistów, którzy programowo, brutalnie działają od lat przeciwko innym.

  110. Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-14 o godz. 09:41 , ze nie odzywa sie u niego wrodzony (wyrodzony?) antysemityzm, lecz zwyczajna nonszalancka glupota; wlasciwa oobnikom przed ukonczeniem lat 20. Falicz sie wyraznie odmladza.
    Z narodowym pozdrowieniem.

    ET

  111. Rany Boskie, tyle wrzasku o nic ! Porownywali Panowie Independence Day z polskim Swietem Niepodleglosci ? Czy ktos w Polsce stanalby na bacznosc przy Mazurku Dabrowskiego ? Czy zachowana by byla nalezna powaga ? Partii, stronictw, ugrupowan politycznych i faszystow mamy tu od cholery, ale nie ma awantur na 4. lipca.

    „Inwazja Niemcow na Polske”, media wszczely hucpe o bandytyzmie i awanturach w Warszawie 11 listopada, powielaja i bredza. Zasmarkane koszty demonstracji i zaden sklep nie obrabowany, zaden dom nie spalony – da sie to porownac z NYC albo Londynem ?

    Czyli – tak in plus, jak in minus – niedorobki. Wszystko „na pol gwizdka”, partactwo. I ta dyskusja tez jest do dupy.

    http://kleofas.blogspot.com/2011/11/kogo-pose-biedron-zapal-za-pae.html

  112. ET cytuje nie podając autora. Zacytowane zdanie nie jest moje.
    Miałem w ręku jako korektor bilans energetyczny Polski, gdy ET jeszcze nie zgorzkniał. Śledzę z powodów rodzinnych regularność przesyłek jodu radioaktywnego z Francji. A w ogóle i w szczególe to zajmowanie się mną, to marnotrastwo czasu. Mnie jest potrzebny lekarz od szczękościsku.

    O ile mi wiadomo z jego własnych deklaracji ET pracuje dla europejskiej organizacji. Po komentarzu z 12:04 mogę się spodziewać, że Polska będzie mogła eksportować ogórki o wypukłości n, a te o wypukłości u to do Rosji.

    Smutno i się zrobiło bez pozaziemskich komentarzy na kilka ekranów.

  113. Analogie gestapowskie Falicza („zatrzymuje mlodzierz „lewicowa” wzmocniona niemieckimi chamami – wnukami gestapowcow ”) i innych netowiczów w stosunku do Niemców odwołujące się do powojennych fobii są przejmujące, żenujące, prostackie, po prostu głupie.

    Cóż można dodać do zawołania Rokity – Niemcy Polaka biją? Czas stanął w miejscu.

    Pzdr, TJ

  114. Ponawiam apel w sprawie zbanowania axioma1.
    Wiem, że leży to w gestii Gospodarzy blogów, ale kto jest za?
    Na tle tego, co wypisuje axiom1, Sławomirski ze swoja obsesja na pukcie TPPR i red. Passenta jawi się jako całkiem nieszkodliwy, na swój sposób zabawny nawiedzeniec.

  115. Slav pisze:
    2011-11-14 o godz. 12:29

    Sprawa ma szerszy aspekt. Obserwuje się nasilenie się w naszym kraju tendencji nacjonalistycznych i to skrajnych: dewastacje grobów i pomników, obraźliwe hasła antysemickie i rasistowskie, nawoływanie do nietolerancji narodowościowej, rasowej i obyczajowej…”

    Nie to co w nowoczesnej i tolerancyjnej Europie…:

    ” Ostrzeżenie przed „skrajnie prawicowym terrorem”
    Niedziela, 13 listopada (17:44)
    Niemcy mogą mieć do czynienia z „nową formą skrajnie prawicowego terroryzmu” – ocenił w niedzielę w Berlinie niemiecki minister spraw wewnętrznych Hans-Peter Friedrich, komentując śledztwo w sprawie popełnionych przez gang neonazistów morderstw obcokrajowców.

    Niemieckich polityków i opinię publiczną zaalarmowały wydarzenia minionego tygodnia, kiedy to policja wpadła na trop trojga neonazistów, odpowiedzialnych za zamordowanie ośmiu tureckich i jednego greckiego przedsiębiorcy w latach 2000-2006 oraz policjantki z miasta Heilbronn w 2007 r. Gang, złożony z dwóch mężczyzn i kobiety, rabował też banki.

    Przestępcy działali przez prawie 14 lat.”

    No dobra to na „prawicy” a co na „lewicy”?:
    „Zamieszki wywołane w Grecji i wspierane przez lewicę mogą rozprzestrzenić się na całym kontynencie. Już dziś niektóre akty terroru przypominają lata 60. czy 70.

    Francuskie służby specjalne donoszą, że tak. Sporządzony na zamówienie Pałacu Elizejskiego dokument do którego dotarł brytyjski „Guardian” straszy odrodzeniem wywrotowych bojówek na miarę działających w latach 70. i 80. francuskiej Action Directe, czy niemieckiej RAF.
    Dokument rzadowy ma ostrzegać przed atakami bombowymi na francuską infrastrukturę, oraz porwaniami wpłwowych osobistości życia publicznego. Twórcy raportu zwracają uwagę, że atmosfera rewolty narasta od kilknastu miesięcy.
    Potwierdzają to również dane policyjne. Tylko w styczniu zatrzymano dwóch aktywistów wyposażonych w materiały wybuchowe domowej roboty, a w listopadzie rozbito jedenastoosobową grupę, która w wiosce Tarnac szykowała zamach na superszybki pociąg TGV. ”

    Do tego dodam Londyn, o ktorym pisal powyzej Kleofas i ktory wszyscy na swiezo pamietamy itd itd.

    POLSKA TO OAZA SPOKOJU POMIMO AGRESJI I NIENAWSCI, ktora probuja nakrecic lewicowe media!

    Bedzie wesolo jak rzady przejmie „technokrata” JK Bielecki!

  116. ET pisze:
    2011-11-14 o godz. 13:11

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-14 o godz. 09:41 , ze nie odzywa sie u niego wrodzony (wyrodzony?) antysemityzm, lecz zwyczajna nonszalancka glupota;…”

    No tak Panie ET –
    „Jak mozna zartowac sobie z tak powaznych spraw jak polski antysemityzm !”

    Toz to kamien wegielny kazdego nowoczesnego Polaka.

    Niech Pan da spokoj – to taka sama falszywa poprawnosc jak oburzenie, ze ktos sie smial smiac z Biedronia.

    Tak uwazam, ze problem „polskiego antysemityzmu” to jedna wielka nadmuchana bzdura, z ktorej wielu zyje i ktora dlatego sie walkuje do znudzenia.

  117. ET pisze:
    2011-11-14 o godz. 12:16

    „Falicz nie raczy zauwazyc, ze kazdy mlody czlowiek pracuje na swoj „zyciorys”.

    Odpowiem Passentem (moja byla jedynie sprowokowana tym odpowiedz):

    „…podczas gdy ich protoplaści walczyli z żydo-sanacją, szantażowali profesorów, urządzali getta ławkowe…”

  118. Szanowny Staruszku,
    moja wina….. nie mialem czasu na korekte (zamiar mialem); powinno byc przepisuje. ET jest spojnikiem, a kwestia ogorkow i bananow zostala juz rozwiazana przez kolezanki i kolegow. Ja sie tym nie zajmuje, chociaz tematy konsumenckie sa mi bliskie. Przykro mi, ze uwazasz moje pisanie jako zajmowanie sie twoja osoba. Zajmuje sie li tylko Twoim i innych pisaniem. Nie mam jednak przy tym poczucia spelnionej czy tez niespelnionej misji.
    Z powazaniem.
    ET

  119. mag pisze:
    2011-11-14 o godz. 14:06

    Ponawiam apel w sprawie zbanowania axioma1….”

    Apeluje o nie poparcie propozycji banowania kogolwiek!
    Kto sie wstrzymal?

  120. TJ pisze:
    2011-11-14 o godz. 14:01

    Analogie gestapowskie Falicza („zatrzymuje mlodziez „lewicowa” wzmocniona niemieckimi chamami – wnukami gestapowcow ”)…”

    W pelni przyjmuje jako sprawiedliwa i sluszna krytyke TJ co do mojego idiotycznego odwołującego się do powojennych fobii , żenującego, prostackiego i po prostu głupiego wpisu.

    Ktory napisalem w zwiazku z madrym, wywazonym i sprawiedliwym nie odnoszacym sie do zadnych fobii zdaniem Pana Redaktora Passenta o prawicowej mlodziezy polskiej, ktorej (wedlug niego, cytuje):
    „…protoplaści walczyli z żydo-sanacją, szantażowali profesorów, urządzali getta ławkowe…”

    Zauwazylem jedynie (zainsirowany historyczna parabola Redaktora), ze protoplastami enerdowskich stalinowcow mogli byc niemieccy gestapowcy – a fakt wymachiwania kijem bejsbolowym przez szanownych szwabskich lewakow w Warszawie uwazam za chamstwo – za co serdecznie przepraszam.

  121. Szanowny Panie Kleofasie,

    „…Kogo poseł Biedroń złapał za pałę ?

    „Policja twierdzi, ze to ja złapalem go za pałe….” skarzy sie pan poseł Biedroń. Nawiazuje tak do zadymy w ubieglym roku. Potem sie chichra, zadowolony z efektu. Niektorzy sie nieźle bawia….”

    Uwazam tych co smieja sie z biedroniowego lapania za pale za faszystowski ciemnogrod.
    Biedron moze sie smiac bo on robi to tolerancyjnie i teczowo.
    Ci inni smieja sie z powodow homofobicznych i sa jednym wielkim polskim wstydem!

  122. Jakby nie popatrzeć wstyd jest wielki. Tak jek wiele jest przyczyn.
    Brak dobrego wychowania, tolerancja zła i chamstwa, tolerancja kiboli,
    głupota samorządu i złe prawo. Ale także złe przykłady od tak przecież prawdziwych patriotów z PiS polegające na nie szanowaniu instytucji i osób demokratycznego państwa, kontestacja wyroków nawet SN i Trybunału Konstytucyjnego itd. Przez lata nagromadziło się sporo.
    Trening pod krzyżem na krakowskim przedmieściu, nienawiść zawiść i pochodnie. Media które podżegają jednych na drugich, krew pokazują godzinami a rzeczy pozytywne przez chwilę albo wcale . To mniej więcej
    dało efekt 11 listopada.!Czy to już anarchia?

  123. http://www.youtube.com/watch?v=l-PeRCrIuWM&feature=related

    Polecam
    Az sie serce raduje.
    Polska policja goni po warszawskich ulicach szwabskich lewakow w czarnych balaklawach z kijami w rekach (byc moze wnukow gestapowcow) az sie kurzy.
    Oni pokrzykuja do siebie nawzajem Raus! Raus! by schronic sie w „W Nowym Wspanialym Swiecie”.
    Towarzysz Blumsztajn przemyslal wszystko – przeciez to miala byc murowana rzez w Warszawie.
    Nie wyszlo choc Gazeta i TVN starala sie jak mogla.
    Jedynie pare lewicowych zaprzyjazionych europejskich pism napisalo wzmianki o polskiej prawicowej i faszystowskiej zadymie.

    Brawo polska policja – a przecie az reka swierzbila!

  124. mag pisze:
    2011-11-14 o godz. 14:06
    Ponawiam apel w sprawie zbanowania axioma1.

    The Mentor wrócił pod nowym nickiem. Wróci pod następnym. Nie ma sensu banować. Czy chce Pani kłócić się z następnymi wcieleniami człowieka, którego część mózgu osiągnęła wyższy stan świadomości niż u pozostałych blogowiczów?
    Proszę dać mu szansę. Gość ewoluuje. Niedawno zaczął pośrednio chwalić LB. A że wyjątkowy cham? Cóż, nikt nie jest doskonały.
    Pozdrawiam 🙂

  125. stasieku

    Dzięki za relację z Rozdroża. Moje kanały doniosły, że przed demonstracją koło pomnika Romana Dmowskiego policja sprawdzała dachy i strychy domów (4-5 pięter), czy aby tam nikt się nie czai. Na marginesie tych wydarzeń – przekonuję red. Passenta do opinii, że jednak warto dopuścić tego męża stanu, endeka, na panteon. I chyba mi się udaje, bo w tym felietonie dostrzegam nowe podteksty. Passent pisze o oczywistej różnicy w brzmieniu (znaczeniu i wydźwięku) tych samych haseł Dmowskiego po I i po II wojnie. A co dopiero – przed I wojną, z „Myśli nowoczesnego Polaka”? I to wieloznaczne zdanie:
    „Ich (narodowców i wszechpolaków) idol – Roman Dmowski – nie zasługuje na pomnik, przy którym się gromadzą i podpalają samochody mediów”.

    Na jaki pomnik nie zasługuje Dmowski? Na pomnik w ogóle, czy na pomnik służący bojówkarzom jako pretekst do palenia samochów mediów? Niewątpliwie za starą przywarę Dmowskiego ktoś może poczytywać jego antyniemieckość i prorosyjskość. Ale taka była racja stanu ówczesnego emancypującego się narodu, aby stanąć na dwóch nogach – Dmowskiego i Piłsudskiego. I wznieść fundament Niepodległości. Piłsudski ma wiele pomników, oraz Plac do defilad, Dmowski może mieć plac dla pochodów i zgromadzeń obywateli, i nie musi to mieć nic wspólnego z narodowymi fobiami, antysemityzmem i ONR.

  126. Tak a propos polskiego patriotyzmu… Najlepiej widać go w lasach i na łąkach usianych plastikowymi butelkami po wodzie mineralnej i puszkami po piwie. Co wyjdę z psem na spacer na pola, gdzie dzięcielina pała, to wracam z jakąś butelką. Nie Kościół i religia, nie przebrzmiałe idee, ale nasz stosunek do ziemi, na której żyjemy, winien być najlepszą miarą patriotyzmu. Nie zastąpią tego niepodległościowe frazesy ani wyrwane płyty chodnikowe.

  127. Zadymiarze mają się pysznie. Co to jest w dzisiejszych czasach 300 zł za to,że można policjanta sponiewierać. Co to jest 3 miesiące odsiadki za lżenie Święta Niepodległości i czynną napaść na funkcjonariusza państwowego. Za rok hordy będą jeszcze śmielsze w udowadnianiu ,że białą rasa i tylko biała rasa ma prawo świętować. Brawo niezawisły Sądzie. Roboty wam nie zabraknie za rok. !!!

  128. stasieku

    Zaroiło się pod wpisem na ten wdzięczny, narodowy i kontrowersyjny temat tyle komentarzy z nieznanymi nickami, że aż oniemiałem z zachwytu. Cóż tu pisać, bo po nich koncert starych, zdartych płyt. Najbardziej rozśmiesza mnie mania szukania w księgach mądrości jakichś strzępów wydawało się przepowiedni i po tych skrzętnych poszukiwaniach jest okrzyk radości: „kolejna faza kryzysu zbliża się nieuchronnie; być może ostatnia”. He, a jak ta nie jest ostatnia, należy czekać na następną fazę, może ta będzie ostatnia, i szukać następnej interpretacji wróżby. A te przepowiednie jakby pochodziły od wyroczni Pytyjskiej (w Delfach) – tylko kto tu wdycha odurzające wyziewy, czy aby nie ci „kapłani świątyni wiedzy”, co tłumaczą z słabo zrozumiałego dla nich „heksametru” Roubiniego et al. na poezję blogową.

    Jest w tv CBC program codzienny o 19:00,
    http://en.wikipedia.org/wiki/The_Lang_and_O%27Leary_Exchange
    Kevin O’Leary, przezywany przez moich Polonusów „Łysym”, jest postacią kontrowersyjną, odgrywa z wielkim talentem rolę skrajnie probiznesowego komentatora wydarzeń gospodarczych, które nierzadko nawet mnie porażają swoim „neoliberalizmem”, hehe. Bodaj we wtorek rzucił się z krytyką na CDS (credit default swaps), pod którą podpisuję się dwoma rękami, chyba nawet wyraziłem tę opinię na blogu POLITYKI wiele miesięcy temu. Po co CDS-y na obligacje korporacji i rządów, skoro ich cena, odwzorowująca ich rentowność, w wystarczającym stopniu wycenia ryzyko tego bazowego (pierwotnego) instrumentu inwestycyjnego? W tej opinii zawiera się krytyka rynków finansowych, ich „psychologii” i ich organizacji, „psychologię” wyceny ryzyka dodatkowo wypacza wprowadzenie CDS-ów do obrotu, które są niejako polisami ubezpieczeniowymi. Ale kto jest ostatecznym ubezpieczycielem, takim londyńskim Lloyds’em? Ano budżety narodowe, ew. IMF.

    I tak to się kręci, ku „kolejnej fazie kryzysu”.

  129. ET pisze:

    2011-11-14 o godz. 11:11
    ——————————-
    „nasz problem polega na tym, ze pedzimy za tlumem nie probujac tworzyc przedniej strazy; tak czyni np. Falicz wysmiewajac sie z politycznej poprawnosci.”
    —————————————————————————–

    Szanowny ET,

    jesteśmy gatunkiem społecznym, w którym siły działające na rzecz scalania nas w jeden , nadrzędny twór społeczny- znacznie intensywniej pracują nad odpodmiotowieniem nas- pojedyńczych „atomów” danej społeczności. Siły te działają całkowicie poza naszym zasięgiem i dbają o to, abyśmy w swoich indywidualizmach za bardzo nie urośli.
    Tak naprawdę , my-jednostki, żyjemy w gąszczu złud, a nasze mózgi, w większości przypadków i spraw „przeżuwają” dostępną na rzeczywstość przeciwko naszym wewnętrznym ambicjom i poczuciu hierarchii wartośći. Większość z tego, co nam nasze mózgi „pichcą”, jest baaardzo !!!! „przyprawione emocjami, a takie „przyprawy” pozwalają nam odczuwać informacje dowolnie różnie, zależnie od kaprysu chwili. Jeśli jesteśmy „napakowani” nieziemską energią, to w zupełnym byleczym, potrafimy dostrzec pretekst do „zbawiania reszty świata” , kiedy mamy „doła” , rzeczy nawet wielkie, są nam obojętne i marne…
    „Przednia straż” to miejsce w którym w sposób losowy, testują się ci, którzy mają akurat pozytywne sprzężenie między posiadanymi indywidualnie wartościami, a ich stanem emocjonalnym, zazwychaj pochodnym tych wartości.
    Rzesze intuicyjnych kandydatów do „straży przedniej” , reagując na „pieszczoty” nadrzędnych mechanizmów stadotwórczych, wykonują reaktywne kreacje, a aktualny stan danej społeczności , metodą na „pijanego Leona” wyróżnia swoimi reagowaniami na „sygnały” wydawane przez dosłowni pojedyńczych członków „straży przedniej.
    Po sicie Czasowym, zauważalne pozostają wartości wygenerowane, przez pojedyńczych „strażników” na epokę…
    „Ambicje” i reakcje na rzeczywistość , każdego z nas, w żadnym stopniu nie zależą od naszej woli. Jeśli „Coś” każe mi tylko dreptać ze stadem, to biorę „kanapki” i spokojnie drepczę. Jeśli stado „poprosi” mnie o poszerzenie swojej aktywności -rozważę to. W odwrotną stronę, gdybym to ja miał przebijać się ze swoimi „ofertami”do świadomości głuchego i ślepego stada, któremu absolutnie!!! na niczym , poza egzystencją nie zależy- wolę dreptać z tyłu , i czasami pobyczyć się na zielonej łączce…

    Pozdrawiam,Seastian

    P.S.
    Jeśli chodzi o Oświecenie, to wystarczy popatrzeć na nasze czyste kreacje , jakimi są twory w sztuce i kulturze. Wszystko dziś jest wtórne do tego co już było, a wiele „dzieł” ratują już tylko nasza bardziej, lub mniej świadome wartości tych „dzieł” chcenia.
    Istotne , odkrywcze, autentyczne wartości w sztuce i kulturze , odkryliśmy …przed wiekami. Nasz gatunek, i nasze środowisko, jakie funduje nam mała planetka Ziemia, nie posiadają potencjału nieskończonego rozwoju. ..
    Swoją drogą, wielkość Oświecenia, w stosunku do „ciemnego” średniowiecza jest mocno przesadzona, i zbudowana jest w dużym stopniu o „kwestię gustu”….

  130. mag pisze:
    2011-11-14 o godz. 14:06

    Co za zalosny glos o powrot do jednomyslnosci i co sie z tym wiaze jednopartyjnosci gdzie wszyscy trzymani za gebe mowia i mysla w sposob identyczny. A pozatym sa wolni popierac jedyna partie i jedynego dyktatora.
    Zrozumiale, mag czula by sie lepiej w srodowisku baranow ktorym obce sa aksjomaty.

    Jesli chodzi o szuje to Polska ma ich najwiecej.

  131. Znany prokurator Marek Wałna, który ścigał aferzystów paliwowych i nikogo nie doścignął zeznaje przed prokuratorem jak za rządów PiS, Solidarność ścigała lewicę. Ziobro, Święczkowski i Kaczmarek żądali od niego haków na liderów lewicy; Millera, Piechotę, małżeństwo Oleksych i małżeństwo Kwaśniewskich. Za to powinni dziś siedzieć w kryminale. Aliści wszyscy cieszą się wolnością, szacunkiem społecznym kiedy wygrywają wybory, a Ziobro nawet dorobił się potomka. Jest to kolejna bezkarna afera kryminalna, w której liderzy Solidarności przy pomocy tajnych służb skutecznie nękają i niszczą lewicę. Zaczęli od zamachu Wałęsy i Milczanowskiego na Oleksego i ciągnęli dalej przez aferę Michnika z Rywinem, sfingowaną aferą Starachowicką i haniebny atak Tuska na Cimoszewicza przy pomocy Jaruckiej i Miodowicza. Tyle z grubsza znamy. Resztę będą ujawniać w miarę nasilania się walki bratobójczej bohaterów. I ten dziki kraj nazywają demokracją.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10637088,Jak_PiS_szukal_hakow_na_Millera__Kwasniewskiego_i.html

  132. jasny gwint pisze:
    2011-11-14 o godz. 18:04

    Za zagrazanie lewicy zabierzmy Ziobrze potomka!
    Jeszcze go wychowa na faszyste.

  133. Rico pisze:
    2011-11-14 o godz. 15:53


    Trening pod krzyżem na krakowskim przedmieściu, nienawiść zawiść i pochodnie…”

    Pochodnie!?
    zartuje Pan oczywiscie pochodnie faszystowskie ma sie rozumiec.
    A faszystowskich bialoczerwonych tam nie bylo?
    Gwarantuje, ze byly.

  134. Jest to calkiem naturalne, ze w systemie politycznym zdominowanym przez dwie partie o podobnym, pro-unijnym charakterze walka polityczna z silami patriotycznymi przenosi sie na ulice. Nigdy w historii zmiana rezimu nie przebiegla droga parlamentarna. Nie bylo tak za Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Carat nie zostal obalony przez Dume i nie dzieki glosowaniu upadl rzad Kierenskiego. W Polsce narasta obecnie sytuacja rewolucyjna gdyz coraz wieksze masy ludnosci maja dosyc niemiecko-unijnych porzadkow. Starcia takie jak ostatni beda sie powtarzac z coraz wieksza zaciekloscia az do czasu gdy nastapi prawdziwe wyzwolenie Naszej Umeczonej Ojczyzny. Konic Rzeczpospolitej Aferalnej jest bliski.

  135. @mag

    Zadasz kultury od handlarza warzywami no i CI sie oberwalo.
    Axiom obliczyl ze w Polsce jest najwiecej szuj, tumanow, ktorymi rzadzi dyktator Donek. Omijaj prymitywa i tyle. Na szczescie nie spotykamy tego chama w realu, bo chyba skonczyloby sie to samosadem jak w Klodawie. Przeciez on nie wahalby sie jak tamten nieszczesnik uzyc przeciwko Tobie klonicy.
    To jest chory na wscieklizne osobnik. Moze to jakas nowa nieznana choroba, jakas axiomoloza

  136. stasieku, Chętnie przybliżę Ci prawdziwe znaczenie tych sławnych i groźnych CDSów. Chernobyl Death Obligations

  137. Andrzej Falicz, 15.50

    Biedron, bystry chlopak, stac go na „Niech sie ludzie smieja ze mnie….”. Swiadomie (jak w Sejmie) rozsmiesza tzw publike. Chce byc widoczny, bo chce cos znaczyc i (pozniej) cos wywojowac dla tolerancji. Wie, ze jego odniesienia do „paly”, „ponizej pasa” wywolaja reakcje. Niewazne, co o nim napisza, wazne ze napisza, dostrzega. Stary schemat AIDA: attention, impression, decision, action. Szkoly pokonczyl.

    Przez to, ex cathedra ocena wydaje sie byc nieco smieszna i naiwna. Na jego miejscu pociagnalbym watek z „pala” znacznie dalej. Rozwinalbym opis szczegolowy tej „paly”, gruba czy cieniutka, jak ja zlapal itd, itp. Odnioslbym to do innych „pal”, policyjnych i dywagacji nt relacji. Uwaga – gwarantowana.

    Tu bym mial „faszystowski ciemnogrod” (jak Pan pisze), a obok – byloby „tolerancyjnie i teczowo” (rowniez Pan). Ciagnalbym ten rozdwojony korowod zainteresowanych przez felietony, listy, protesty, poparcie i potepienie, ale – mialbym temat w garsci.

    Ale – nie mnie Pana Roberta pouczac, a tym bardziej mego szanownego interlokutora na Blogu. Zycze ciekawych przemyslen i zaskakujacych wnioskow.

  138. Spartaczyla obsluga „Nowego Wspanialego Swiatu”. Wystarczylo zostawic odkrecone kurki i opuscic lokal. Nie byloby tych awantur teraz.

  139. Drogi Andrzeju Falicz (14 XI godz. 8:55)

    A gdzieżeś to pan znalazł podlane histerią wezwanie do wprowadzenia stanu wojennego???
    Jak się okazuje, zrozumienie dość prostego tekstu nie jest rzeczą łatwą…

  140. Panie Falicz,

    Redaktror nie napisał

    „o prawicowej mlodziezy polskiej, ktorej (wedlug niego, cytuje):
    „…protoplaści walczyli z żydo-sanacją, szantażowali profesorów, urządzali getta ławkowe…”,

    jak mu Waść suponujesz,

    tylko sprawozdał był wyraźnie i jednoznacznie o swoich skojarzeniach:

    „Nie mam żadnych dobrych skojarzeń, kiedy słyszę o ONR – Obozie Narodowo–Radykalnym, Falandze, Młodzieży Wszechpolskiej. Odmieniają przez wszystkie przypadki słowa takie, jak patriotyzm i naród, z marsowymi minami skandują „Bóg, Honor, Ojczyzna”, podczas gdy ich protoplaści walczyli z żydo-sanacją, szantażowali profesorów, urządzali getta ławkowe etc”

    A więc znów po raz któryś Acan naciągasz.

    Redaktor nie pisał o młodzieży, ani o młodzieży polskiej, ani o prawicowej młodzieży polskiej, tylko o ONR, Falandze i Młodziezy Wszechpolskiej.

    Miał na myśli nie młodzież, tylko skrajnie prawicowe organizacje i tych organizacji przedwojennych protoplastów.

    Pzdr, TJ

  141. @telegraphic observer, 17:43
    Zachęcony, zajrzałem do en passant, który ostatnio zajęty przez jakieś obsesje, zaczął mnie nudzić a wielogodzinne oczekiwanie na moderację, utrudnia żywą polemikę.

    Potwierdzam, że CDSy zjechałeś pryncypialnie, ale fakt, że żyły dostatnim życiem przez tyle lat, jest smutnym faktem. Marek Belka pocieszył niedawno, że u nas śmieci jest mało i przypomniał, ze polskie banki to nie oddziały kapitalistycznych, obcych matek, a spółki polskiego prawa handlowego. Wiem coś o tym, bo spółce z o.o. z brytyjskim kapitałem dyrektorowałem.
    Prawdą jest, że dywidendę po opodatkowaniu, musiałem (w ostatnich latach Anglicy woleli PLN!) transferować.

    Nic nie piszesz o korespondencji Tomasza Walata ze Sztokholmu, „Mocni w gębie” (Polityka 46). To o Twoich kolegach po fachu, chociaż wynika z tekstu zwiększenie znaczenia ekonometrów. Wymienione są w korespondencji luki w modelowaniu zjawisk ekonomicznych, które mnie doprawdy wzruszają.
    Wniosek, że w zjawiskach ekonomicznych jest przewaga zjawisk społecznych, duży udział psychologii tłumu itp., pokrywa się z wnioskami pojawiającymi się gęsto w naszej, blogowej dyskusji.

    Przy okazji, że Cię mam, chciałem usprawiedliwić kontestowane przez media i opozycję milczenie p.Tuska. Wg mnie, to nie tylko kwestia rozmów koalicyjnych. To jest czekanie na więcej wiadomości o Europie.
    Do Św. Mikołaja coś się może wyjaśnić. Na miejscu p. Tuska, pisałbym trzy wersje expose, tak, jak 3 warianty budżetu ma w szufladzie, ciągle w brudnopisie, p. Rostowski.

    Ściskam

  142. głos ludu pisze:

    2011-11-14 o godz. 17:34
    „Tak a propos polskiego patriotyzmu… Najlepiej widać go w lasach i na łąkach usianych plastikowymi butelkami po wodzie mineralnej i puszkami po piwie.”

    Mój komentarz

    Autorko, podzielam! Kilka razy w tygodniu robiąc rundę rowerem przez las stykam się z plastikowymi workami ukradkiem podrzucanymi na łono przyrody (teraz przy monitoringu w coraz to nowe miejsca).
    Te worki mówią równie dużo o patriotyzmie, co okrzyki, deklaracje i pochody pod pomnikami.

    Taka jest prawda i z nią się należy mierzyć. Jak się okazuje, okrzyki na pochodach nie mają żadnego dobroczynnego wpływu na śmiecenie. Ekolodzy próbują z tym walczyć i po trosze się udaje.
    A co z resztą ludu? W ciemnocie pozostaje?

    Tacy jesteśmy i chociaż idziemy do przodu, to jednak jesteśmy bliżej europejskiego ogona niż czoła. Tromtadracja uliczna nie przynosi nic konkretnego poza poprawą samopoczucia kilku samozwańczych przodowników i rzeszy ich wspólników.

    Pzdr, TJ

  143. TadeuszK. pisze:
    2011-11-14 o godz. 17:39
    Potrzebna jest demokratyzacja kraju. Rzad powinien byc wybierany przez co najmniej 51% wyborcow a nie jak obecnie 23% (PO39%+PSL8% przy frekwencji 49%) . Potrzebne jest ograniczenie kadencyjnosci. Potrzebne jest ustalenie mimimum kwalifikacji na kazdym publicznym stanowisku i potrzebne sa JOW-y. Obywatel musi miec glos ktory sie liczy. Obywatel musi miec glos ktory wybiera a nie partyjny dyktator. Potrzebne jest odpolitycznienie administracji i sadownictwa. Potrzebne jest rozliczenie za ostatnie 22 lata gehenny.

    Wtedy twoj glos o poszanowanie i respektowanie publicznego porzadku bedzie mial sens. Obecny rezim nie szanuje obywatela i nie powinien nic oczekiwac. Tusk klamal w 2007. Tusk klamal w 2011. Wladze wycwaniakowal i wymanipulowal. Tusk nie jest wybrany, jest zainstalowany.

    Obecna Polska solidarnych nie zasluguje na zaden respekt ani poszanowanie. To tylko europejski bantustan i slugus w Nato, nawet nie do wynajecia, slugus i na wlasny koszt. A polscy politycy jedna noga w Epoce Kamienia, druga noga w Sredniowieczu sami siebie nie respektuja akceptujac unijna dyskryminacje i poddaja polakow do unijnej dyskryminacji. Nawet rzady bylych koloni dbaly o swoich lepiej.

    Oto przyklad polskiej transformacji.
    Przecietny dochod brutto na glowe polaka wynosi 1146 zl na miesiac. Jest to 37,57 zl na dzien. (najnizszy w UE)
    Jeden z komentatorow tego bloga zachwyca sie nad tym agrumentujac ze to wystarcza. Mozna za to kupic marchewke (jak pisal), kapuste i kartofle i sie dobrze najesc. Prawie polowa tch 37.57 zl to w roznych formach podatki. I jest rowniez czynsz, oplaty za elektrycznosc, gas, transport, i inne.

    Ale przecietny koszt utrzymania wieznia w Polsce wynosi 63 zl na dzien. I jest to ponizej unijnych standardów. Wiezien nie placi podatkow.
    http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/63;zl;kosztuje;jeden;dzien;w;wiezieniu,52,0,359220.html

    A wiec w obecnej Polsce oplaca sie podniesc kamien i rzucic w cokolwiek aby dostac sie do wiezienia bo wiaze sie to podniesieniem standardu zycia czterokrotnie.
    http://www.prawnik.pl/temat-dnia/286007,Polskie-wieziennictwo-nie-spelnia-unijnych-standardow.html

  144. TJ pisze:
    2011-11-14 o godz. 19:47

    Panie Falicz,

    Redaktror nie napisał

    „o prawicowej mlodziezy polskiej, ktorej (wedlug niego, cytuje):
    „…protoplaści walczyli z żydo-sanacją, szantażowali profesorów, urządzali getta ławkowe…”, …”

    A jam swoje skojarzenia – czarnej anarchii lewackiej z Niemiec z protoplastami w gestapo bo mnie zainspirowal Pan Passent.
    Mam rowniez skojarzenia lewackiej Krytyki Politycznej z protoplastami w lewicy Bieruta i Berii.

    Do glowy by mi to nie przyszlo bylaczyc dzisiejsza mlodziez prawicowa z gettami lawkowymi i ze mozna takie parabole robic dopoki Pan Passent nie otworzyl mi oczu jakie wspaniale to mozliwosci przynosi.

  145. Panie TJ wytlumacz mi wasc Czy Mlodziez Wszechpolska to wedlug Pana nie jest polska mlodziez ani prawicowa bo jest wszech… to sie z Panem wtedy zgodze.

  146. Panie Redaktorze, ma Pan wielkie braki we władaniu w języku. To wielki wstyd.

  147. Kleofas pisze:
    2011-11-14 o godz. 18:40
    Panie Kleofasie,

    Nic nie poradze chociaz lubie sie posmiac to palka Biedronia wcale mi sie nie wydala smieszna ale wrecz beznadziejna i groteskowa i , ze tak powiem po biedroniowemu niesmaczna…

    To bylo …ja wiem ? na poziomie 4 klasy podstawowki.
    Bylo to beznadziejne a nie smieszne.

    Ze niby go stac na dystans do swoich wlasnych umilowanych slabosci bo to przeciez jest nowoczesne i europejskie i ma do tego prawo.
    Wyraznie sie rozanielil a ja jak sobie wyobrazilem reprezentanta narodu (mojego rowniez!) roztkliwiajacego sie nad pala milicjanta to zrobilo mi sie zwyczajnie wstyd…

    Wyobrazam sobie heteroseksualiste posla, ktory robi sobie podobny zart o Pani Policjant co to nie ma paly… to by go za meskich szowinizm zniszczyli.
    To sa po prostu (znowu …) jaja z Sejmu!

  148. TJ, dzieki za wsparcie. Problem jest moim zdaniem głębszy i dotyczy tego, czym w gruncie rzeczy jest dla nas ta nasza ojczyzna. Skłaniam się ku poglądowi, że czystym abstraktem, jakąś ideą, natomiast gdy przychodzi okazać jej zwykły szacunek, to chętnych nie ma. Dla mnie Polska jest jak dom, w którym nie śmiecę i którego nie niszczę. Dla wielu Polaków ten dom kończy się za płotem lub za drzwiami mieszkania i staje jakimś niczyim czymś, o które nikt nie dba. Dlatego tak mnie drażni to patriotyczne pustosłowie.

  149. W Polsce istnieja obecnie ruchy faszystowskie ale ich czlonkowie robia doslownie wszystko, by wyrazow takich jak „faszyzm”, czy „nazizm” uniknac. Oni doskonale
    zdaja sobie sprawe z faktu, iz wiekszosc ludzi takiego czegos nie zaakceptuje
    i stad… szermowanie wyrazem „narodowy”. Cos w rodzaju „zaslony dymnej”!

  150. Panie Kleofasie,

    Wyobrazmy sobie, ze nasz ciemnogrod staje sie otwartym, nowoczesnym palikotowym panstwem (nawiazujacym w swojej tradycji nie do protoplasty Dmowskiego tylko do Bieruta nie do gett lawkowych tylko do procesow AK- to taka dygresja a propos jakich kto woli protoplastow).

    Jestesmy „normalnym” nowoczesnym panstwem gdzie wszyscy niezaleznie od przekonan i seksualnych zinteresowan sa traktowani bez jakiejkolwiek roznicy.
    Po prostu lewicowy orgazm!

    Wygrywa wybory Partia Palikota i Premierem zostaje Pan Biedron.
    Wraca z pierwszej podrozy zagranicznej w USA i opowiada mrugajac okiem w telewizji jakie fajne palki maja amerykanscy policjanci.
    I wszyscy sie cieszymy, ze mamy takiego fajnego premiera teczowego.

  151. Andrzej Falicz 21.52

    Prawie 500 osob w Sejmie to jest jedyna widoczna reprezantacja narodu. Jestem pewien, ze stadion tez by ryknal. Taka jest natura Polakow. Refleksje maja pozniej. Biedron wiedzial do kogo mowi. Biedron sam rzal.

    Sam temat zbyt dlugo byl publicznym posmiewiskiem. Teraz zbyt krotko jest bez pietna homofobii.

    To nie sa dla pana Roberta „wlasne umilowane slabosci”, jest Polakiem i rzy. Nie mozemy tu byc (przepraszam) over sofisticated. Wydaje, ze na smiesznosc narazisz sie w Polsce predzej niz postawa (znow przepraszam) „wyzej sra niz dupe ma”. Tego narodek nie lubi. Zawisc. Nawet o poglady.

    Siermiezne pochodzenie wiekszosci spoleczenstwa. Chamstwo genetyczne.Podobnie maja Rosjanie, Serbowie, Niemcy. Niewybredne dowcipy i maniery sa ciagle w modzie.

    Z tym poczuciem humoru jest bardzo roznie w roznych krajach. Moje ulubione Chinczyki w ogole go nie maja. Dowiedzialem sie kiedy opowiedzialem dowcip o tesciowej.

    A Sejm ogladam zawsze. Skarbnica jezyka i obyczajow.

    Pozdrawiam.

  152. stasieku (11-14 o godz. 19:56)

    1. Tomasz Walat nie jest najlepszą osobą do analizowania stanu nauki ekonomii (+ekonometrii) oraz osiągnięc tych ludzi, ale skoro jest on w Sztokholmie, a tamtejsza Akademia rozdaje nagrody, to uznał, że dorzuci swoje trzy grosze. „Mocnie w gębie” jest artykułem nierównym, w jednym zdaniu są tezy trafne i takie, które są po prostu błędne. Wśród trafnych są konkluzje: Ostatnie słowo należy do polityków … Winą ekonomistów jest to, że zawsze znajdzie się wśród nich taki, który jest gotów poprzeć najbardziej ryzykowne decyzje, albo takie przed którymi przestrzega się studentów … „. Czyli decyzje błędne. Czyli, hm, winni są politycy, nie ekonomiści. W „Inside Job” jest przykład takiego dobrze opłacanego ekonomisty, który pisał przeróżne raporty jakie chcieli mieć na swoich biurkach politycy. Gdyby system polityczny nakładał na polityków większą odpowiedzialność za decyzje, to częściej i głębiej zastanawialiby się nad słusznością decyzji i rozmierem ryzyka jakie one pociągają. Ekonomiści pełnią tutaj rolę ekspertów, których opinie powinno się „kalibrować”, tj. trzymać historię ich porad i późniejszych efektów. Ale kto ma na to czas i intelekt?

    Tak sobie dorzucam, kilka jeszcze uwag mi przychodzi – może dodam później. W Polsce jest jeden ekonomista, który dobrze radzi, pewnie nie zawsze, kiedyś podejmował decyzje (nazwisko pominę, aby uniknąć wpisów na temat ortografii i gramatyki w moich tekstach oraz analiz psychiki), są też dobrzy eksperci w instytucie przy NBP, mam wrażenie z pobieżnego przeglądu nazwisk, jedna pani prof. z Gdańska w RPP.

    2. Nie sądzę, aby trzy warianty expose były potrzebne. W ciągu kilku tygodni, a teraz już dni, niewiele się faktycznie zmieni w naszej wiedzy i przewidywaniach, niech minister finansów opracowując budżet je uwzględni. Myślę, że premier do końca zbiera szczegóły i dobiera osoby na posady, które te szczegóły mają mu podać. To musi trwać, podobnie jak analiza katastrofy lotniczej, to ma swój bieg, nikt tam kciukami sobie nie kręci, wyobrażam sobie. Za te słowa premier bierze polityczną odpowiedzialność, za obietnice i hasła kierunkowe. One muszą być wyważone, i tak po latach nie zachwycą, ale starać się trzeba. Ten dokument wybiega poza jeden rok budżetowy i siłą rzeczy jest ogólny.

    Jedną kontrowersją wydaje się być obsada min. płacy i ps.
    Wpadnę na to konto po drodze do LCBO po jakieś chablis, jakiś głos wewnętrzny mi podsuwa tę myśl, pędzę … nara.

  153. głos ludu pisze:
    2011-11-14 o godz. 22:00
    „TJ, dzieki za wsparcie. Problem jest moim zdaniem głębszy i dotyczy tego, czym w gruncie rzeczy jest dla nas ta nasza ojczyzna. Skłaniam się ku poglądowi, że czystym abstraktem, jakąś ideą, natomiast gdy przychodzi okazać jej zwykły szacunek, to chętnych nie ma. Dla mnie Polska jest jak dom, w którym nie śmiecę i którego nie niszczę. Dla wielu Polaków ten dom kończy się za płotem lub za drzwiami mieszkania i staje jakimś niczyim czymś, o które nikt nie dba. Dlatego tak mnie drażni to patriotyczne pustosłowie.”

    Mój komentarz

    Temat jest obszerny. Zawzmiankuję tylko, że podobnie jak z patriotyzmem jest z naszą wiarą – powierzchowna, pokazowa, zrytualizowana, gestykulacyjna, oderwana od postaw życiowych, etyki codziennej, uczynków.

    Bardzo przesadnie określając społeczeństwo polskie powiem, ze jest to w wielu sytuacjach bardziej zlepek emocji, niż struktura zdolna do planowych działań, zbiór indywidualnych interesów bardzo luźno „skoordynowanych” z interesem wspólnym, zbiór ludzi bardzo luźno powiązancyh (m.in. niedostatek emopatii).

    Za takim modelem społeczeństwa przemawia szereg zjawisk, patrz przestrzegania najprostszych przepisów – drogowych, porządkowych oraz stosunek do wszelkiej władzy (nawet wybranej w wyborach wolnych) jako do opresorów, krętaczy, zamachowców na moja własną osobistą wolność, stosunek do prawa jako narzuconej ”odgórnie” krępacji, zapotrzebowanie na porządek (nikłe), itp., itd.

    Nasz kultura, mentalność jest historyczna – mieszana – pańszczyźniano-szlachecka, obecnie w trakcie transformacji na kulturę współczesną europejska (nie mylić z kulturą wysoką).

    Nawiasem mówiąc tak się składa, ze wszelkie narodowo-patriotyczne organizacje prawdziwych i wszechpolaków głoszą coś przeciwnego, a mianowicie, to Europa gnije, a my mieliśmy i mamy wspaniała kulturę (nie mylić z mentalnością, prawidłowe skojarzenie, to Sienkiewicz, Kopernik, Chopin, Dmowski, itd ) i możemy wnieść do tej woniejącej rozkładem Unii świeży powiew ideologiczny – niech żyje Europa oddzielnych narodów. Świetlane perspektywy.

    Jako rowerzysta podam przykład ilustrujący stosunek społeczeństwa do prawa oraz umiejętność patrzenia w przyszlość i planowania, przewidywania, co będzie nam potrzebne na jutro.

    Polska ma najwyższy w Europie wskaźnik wypadków śmiertelnych w ruchu rowerowym, znacznie przewyższający średnią europejską. Ktoś nam zabrania budować ścieżki rowerowe, ktoś namawia do nieprzestrzegania przepisów, ktoś nam podrzuca fałszywe interpretacje? Skąd to się bierze?
    -Znikąd.

    TO siedzi w nas. I TO się przekłada również na wszystkie inne dziedziny życia, m.in. na nasze wyznawanie patriotyzmu.

    Pzdr, TJ

  154. http://www.youtube.com/watch?v=7ndaWUEYz6A&feature=related

    Jak w PRL-u armatki wodne sa,brakuje tylko czolgow
    ale widocznie obecna wladza jch nie posiada poszly
    na zyletki albo stoja niesprawne.
    Oj zle to wrozy,bedzie zmiana.

  155. Jerry111 pisze:
    2011-11-14 o godz. 22:08

    W Polsce istnieja obecnie ruchy faszystowskie…”

    I Pan bedzie ocenial kto jest faszysta a kto nie i na ile mieczyk Chrobrego przypomina swastyke – czy dobrze zrozumialem?

    Ja bym tak znowu daleko nie szukal –
    Pan Passent oburza sie na pomnik Dmowskiego, ktory faszysta przeciez nie byl
    a domaga sie rozgrzeszenia komunistow, ktorzy przeciez komunistami byli.
    A propagowanie komunizmu jest nielegalne.

    Nie ma symetrii miedzy szantazowaniem profesorow w czasach sanacji a agentura stalinizmu w II RP.
    Ci pierwsi mogli doprowadzic do getta lawkowego a ci drudzy doprowadzili do strzalow w potylice w Katyniu.

    To jedyna i zasadnicza roznica miedzy przyjemnymi a nieprzyjemnymi skojarzeniami jakie ma Pan Passent i jakie np. ja mam.

    Mnie sie duzo gorzej kojarzy zarowno jego wujek general Prawin jak i wielu innych komunistow typu Berman niz
    Dmowski.

    Gorzej mi sie kojarzy KPRP jako sekcja Kominternu pełniaca w praktyce rolę agentury sowieckiej na terenie II Rzeczypospolitej z celem strategicznym likwidacji państwa polskiego i wcieleniem jego terenów do Związku Radzieckiego jako republiki sowieckiej.

    Tu Pan Passent (Jego prawo) moze miec swoje wlasne przyjemne skojarzenia.

    Ja mimo wszystko wole Dmowskiego i z dwojga zlego szantazowanie profesorow.

    W Polsce nie bylo kolaboracyjnej partii faszystowskiej ale byli i to liczni komunistyczni kolaboranci stalinowscy. Po prostu zdrajcy!

    Tak sie po prostu pieknie roznimy.
    I takie mamy historyczne wlasne sympatie.

  156. Podzielam opinie tych, co napisali o poszanowaniu ojczyzny, jak własnego domu, w którym się nie śmieci i nie pluje na dywan.
    W młodości bardzo dużo chodziłam po górach, uczestniczyłam w licznych rajdach. Nocowało się w prymitywnych schroniskach albo u gospodarzy, wynajmujących co się dało, bez wygód.
    Wszyscy przestrzegali niepisanego prawa, że co się w górę wyniosło i nie zjadło, to się przynosi na dół. Zdarzało się wprawdzie widzieć [porzuconą puszkę po konserwie, ale to były pojedyncze przypadki. Trasy nie były zaśmiecone. Z tego, co dziś czytuję wynika, że dzisiejszy turysta wymaga kosza na śmieci na Rysach i Giewoncie a jak go nie zastaje, to wyrzuca, co popadnie pod siebie i za siebie. Co ciekawe – moje pokolenie nie miało lekcji religii ani etyki. Dzieciństwo zabrała mu wojna, szkoła uczyła pieśni o Stalinie, a rodzice pracowali 6 dni w tygodniu i mieli raczej mało czasu na wpajanie dzieciom umiłowania ojczyzny.
    Ale wszyscy wiedzieli, że ojczyzna jest zniszczona wojną, nareszcie wolna, choć tak, jakby nie zupełnie, ale budować i szanować to, co się ma trzeba i należy. Bez gromkich pohukiwań w rodzaju „Bóg! Honor! Ojczyzna!” po prostu robiło się, co należało. Pomimo wszystko.
    I jeszcze zdążyło się do teatru i poczytać.
    Nie jestem w stanie identyfikować się z dzisiejszymi patriotami z prawa, z lewa i ze środka. Nie lubię wielkich słów.
    ;
    Kniaź Igor w Hali Stulecia robi wrażenie!
    Ogromna scena, balet ma się gdzie rozpędzić, dobre głosy, stroje z Teatru Wielkiego odświeżone po 20 latach – przepiękne!
    Byłam, podziwiałam, poklaskałam! 😀

  157. głos ludu pisze:
    2011-11-14 o godz. 22:00

    Piekny i romantyczny temat. ‚Nasza Ojczyzna’. W ktorej dyktator wycwaniakowal wladze i rzadzi w imieniu obcych rzadow i obcych korporacji.
    Wszystkie zmiany po 1989 zostaly wprowadzone pod dyktando obcych interesow. Obcych korporacji i obcych rzadow. Polska stala sie bantustanem Europy i slugusem najemnikiem na wlasny koszt w Nato.

    To jest nie ‚Nasza Ojczyzna’ ani nawet nie Tuskowa. Tusk jest tylko odpowiednikiem Franka z Generalnej Guberni. Sa jednak roznice. Teraz nie potrzebne sa lapanki i przymusowe zeslania do pracy na zachodzie.
    Polacy sami emigruja gdzie sie tylko da. Bo ich ‚Ojczyzna’ o nich nie dba.

    W naszej ‚Ojczyznie’ istnieje jednak mozliwosc blyskawicznego awansu. Zamiast zyc za 37.57 zl na dzien (18.50 zl na dzien po odliczeniu podatku) mazna dostac sie do wiezienia i zyc za 63 zl na dzien.

    W naszej ‚Ojczyznie’ polak traci 32 dni na zarejerstrowanie biznesu i nastepne 30 dni na zalozenie konta bankowego na firme. 126 miejsce w swiecie w tej kategori. Obcych korporacji to nie dotyczy.

  158. @ANCA_NELA pisze:
    2011-11-15 o godz. 07:30

    W zasadzie mam takie same przeżycia i odczucia, ale nie byłbym taki rygorystyczny. Zdarzało mi się jednak zostawiać w górach co nieco z tego co zjadłem na dole (szczególnie podczas kilkudniowych rajdów). Również bratowa podczas wycieczki na Śnieżkę zostawiała z wewnętrznej potrzeby wielokrotnie „odpadki” biodegradowalne za każdym większym krzaczkiem.
    Pozdrawiam!

  159. Falicz pogodzil sie (z trudem) z importem niemieckich samochodow do Polski. Nie godzi sie jednak na import niemieckich przedstawicieli lewicowych (lewackich – jaka to roznica) ruchow autonomicznych. Europa bez granic czy bez Falicza?
    ET

    Kazdy przodownik antysemita ma wsrod przyjaciol dyzurnych Zydow, ktorymi sie chetnie zaslania.

    ET

  160. MK. Rodz. 2, Cz.II
    „Wszystkie stosunki własności podlegały bezustannej przemianie historycznej, bezustannym zmianom historycznym.
    Tak, na przykład, rewolucja francuska zniosła własność feudalną na rzecz własności burżuazyjnej.
    Tym, co wyróżnia komunizm, jest nie zniesienie własności w ogóle, lecz zniesienie własności burżuazyjnej.
    Ale współczesna burżuazyjna własność prywatna jest ostatnim i najpełniejszym wyrazem takiego wytwarzania i przywłaszczania produktów, które oparte jest na przeciwieństwach klasowych i na wyzysku jednych ludzi przez drugich.
    W tym sensie mogą komuniści zawrzeć swą teorię w jednym zdaniu: zniesienie własności prywatnej.
    Zarzucano nam, komunistom, jakobyśmy chcieli znieść własność osobiście nabytą, osobiście zapracowaną; własność, która jakoby tworzy podstawę wszelkiej osobistej wolności, działalności i samodzielności.
    Zapracowana, nabyta, osobiście zarobiona własność! Czy mówicie o drobnomieszczańskiej, drobnochłopskiej własności, poprzedniczce własności burżuazyjnej? Nie mamy potrzeby jej znosić, zniósł ją i znosi ją codziennie rozwój przemysłu.”

  161. Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-15 o godz. 06:50 , ze po zastanowieniu sie spojrzy krytycznie zarowno na Dmowskiego jak i pryncypalow czasow zaprzeszlych.

    ET

  162. Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-14 o godz. 22:25 , ze nie znosi kolorowego swiata; czyt. niesmaczny przyklad amerykanskich policjantow. Oblicze Falicza ratuje prawdopodobnie brak akceptacji tegoz.

    ET

  163. ANCA-NELA, 07.30. Wszystko pięknie i popieram opinie. Ale pytam, czy we Wrocławiu wybudowano jakąś nową halę i do tego jakiegoś stulecia? Byłem tam na wystawie Ziem Odzyskanych i stała piękna nie zburzona Hala Ludowa. I stała długo, aż jakimś głupkom niemiły stał się lud. I co to za stulecie? Może z wyprzedzeniem z okazji setnych urodzin kombatanta Frasyniuka. W sumie to wstrętne.

  164. Sebastian pisze:
    2011-11-14 o godz. 17:52

    Szanowny Sebastianie,
    rozumiem Cie doskonale. Wierze jednak w mlodych ludzi. Zauwazam rowniez, ze swiat sie zmieniai nad tym faktem nie ubolewam. Dzieje sie tyle, ze trudno za tym wszystkim podazac. Po prostu mam wiecej optymizmu w sobie.
    Pozdrawiam.
    ET

  165. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-15 o godz. 06:50

    „Gorzej mi sie kojarzy KPRP jako sekcja Kominternu pełniaca w praktyce rolę agentury sowieckiej na terenie II Rzeczypospolitej z celem strategicznym likwidacji państwa polskiego i wcieleniem jego terenów do Związku Radzieckiego jako republiki sowieckiej.”

    Naja …. (?)

    Hanna Gronkiewicz-Waltz zafundowała Warszawie „Heil Auschwitz!” http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111115&typ=po&id=po19.txt

    Domyslam sie, ze z Auschwitz do Jedwabnego to juz tylko jeden krok – prawda?

  166. Wydano nową biografię wielkiego polskiego poety Władysław Broniewskiego. Półgłówek z GW, niejaki Krzysztof Varga napisał tamże recenzję, paszkwil. Oto próbka z gazety największego intelektualisty Europy. „Wątroba w przypadku Broniewskiego to organ nie mniej ważny niż serce i mózg, musiał mieć poeta wątrobę iście spiżową, skoro chlał gorzałę apokaliptyczne i to przez kilkadziesiąt lat. Solidną banię zaczął dawać już w Legionach Piłsudskiego, później bił coraz większe rekordy, po śmierci córki Anki zupełnie już się w gorzale zatracił.” I tak w tym stylu cała niby recenzja. Jakby tylko Broniewski pił. Gałczyński, Grochowiak i bohater styropianu Herbert, który w życiu nie trzeźwiał a wiersze pisał na odwyku. Broniewski wołał „Bagnet na broń” aby nim dźgnąć w bebechy takich Varg.

  167. Serdecznie pozdrawiam frakcję ekologiczną tego blogu! 🙂 TJ masz całkowitą rację – Polacy to w gruncie rzeczy płytki naród, rządzony emocjami, łatwy do manipulowania, taka słowiańska poczciwość. Na szczęście w chwilach wielkiej próby potrafimy zdać egzamin. Niestety, codzienność skrzeczy, co bardzo ładnie wyłożyłeś.

  168. @Polonista(sic!) pisze:
    „Panie Redaktorze, ma Pan wielkie braki WE WŁADANIU W JĘZYKU. To wielki wstyd.” (podkreślenie moje)
    No, to się nadaje do pierwszorzędnego kabaretu!!! :>

  169. Polskie efekty katechizacji – http://www.stachurska.eu/?p=5520 , polecam 🙂

    Jasny Gwint, oglądał Pan ogrody opisywane przez Łukasza Dąbrowieckiego?

  170. Jasny Gwincie,
    każdy Wrocławiak (prawie każdy) wie, że Halę wybudowali Niemcy i urządzili w niej w 1913 roku wielką wystawę w setną rocznicę oporu przeciwko Napoleonowi. Stąd nazwa Jahrhunderthalle (Centennial Hall). Dzisiejszy powrót do starej nazwy to tylko „back to the roots”. Nie nerwujsia.

  171. @axiom1 (20:08)
    Co się tu u Nas w Polsce Panu nie podoba i dlaczego?
    Ludzie nie muszą chodzić na wybory, bo to ich sprawa. Mamy już wolny kraj, a JOW-y niczego nie zmienią, co pokazały ostatnie wybory (3/100). Wolność do olewania wyborów i polityków to też jest wolność. Demokracji nie da się odgórnie wprowadzić, skoro obywatele uważają, że jest wystarczająca.
    Czasy 98% frekwencji, FJN i przewodniej roli Partii już się nie wrócą Panie @axiom1.
    O jakiej 22 letniej gehennie Pan pisze? Spod którego Pan to pisze mostu? Rozumiem, że podczas powodzi miał Pan trochę przechlapane, ale teraz już może Pan sobie z pudeł kartonowych sklecić budkę na zimę i jakoś to będzie. Do tego są kuchnie Brata Alberta – przetrwa Pan. A to że politycy kłamali, kłamią i będą kłamać – to wiedzą wszyscy dorośli i jakoś z tym żyją.
    Bo coraz mniej zależy już od polityków w Polsce i coraz mniej przeszkadzają w prowadzeniu interesów. Nadaktywność polityków i chęć uszczęśliwiania na siłę każdego już nie jest modna. Odpadają Ci z ADHD i bardzo dobrze.
    Nawet jest lepiej, gdy widać że niektórzy z nich chcą się dorobić lub ustawić swoją rodzinę, bo oznacza to że muszą pozwolić na to samo innym.
    Ja sobie cenię obecną stabilizację i oby nie było gorzej.
    Co do kryzysu, to dobrze że jesteśmy trochę na obrzeżach Europy i mamy spory rynek wewnętrzny oraz dużego i gospodarnego sąsiada za Odrą.
    Kryzys nadejdzie to i odejdzie, a 50-cio latki dadzą sobie z nim radę, bo pamiętają stan sprzed 22 lat, za którym Pan @axiom1 wyraźnie tęskni.
    Było się decydentem partyjnym czy funkcjonariuszem służb Panie @axiom1?
    To się już nie wróci.

  172. głos ludu pisze:
    2011-11-15 o godz. 11:52
    Polacy to w gruncie rzeczy płytki naród,…’

    Nie to co Niemcy narod filozofow.
    My ze swoja plytkoscia nigdy bysmy nie wykombinowali Oswiecimia a oni – prosze!.

  173. ET pisze:
    2011-11-15 o godz. 10:17

    Falicz pogodzil sie (z trudem) z importem niemieckich samochodow do Polski. Nie godzi sie jednak na import niemieckich przedstawicieli …”

    Jakos ten ostatni import zorganizowany przez Krytyke Polityczna mi sie nie podoba.
    A Panu?

  174. @ jasny gwint pisze:
    2011-11-15 o godz. 10:28

    ***Ale pytam, czy we Wrocławiu wybudowano jakąś nową halę i do tego jakiegoś stulecia? Byłem tam na wystawie Ziem Odzyskanych i stała piękna nie zburzona Hala Ludowa. I stała długo, aż jakimś głupkom niemiły stał się lud. I co to za stulecie? […] W sumie to wstrętne.***

    Nie przesadzaj! Ja też zwiedzałem tę halę „stulecia” (Jahrhunderthalle), gdy odwiedzałem ciotkę w 1942 roku i niczego wstrętnego nie odczuwałem. Ot, taka sobie duża hala, pięknie położona blisko parku i ogrodu zoologicznego państwa Gucwińskich (a może coś pop….łem z tymi Gucwińskimi?). Nie zastanawiałem się nawet nad nazwą, ale Google z pewnością pozwoli Ci zrozumieć jej sens, bez powoływania się na Frasyniuka, którego zresztą lubię.
    Bardziej wstrętne było zachowanie małpy w pobliskim Zoo, która wysadziła łapę zza krat i tarmosiła moje włosy, uderzając moją głową o kraty. Być może to przeżycie miało głęboki wpływ na moje przyszłe życie? Miałem szczęście, bo małpa była mała. Duży goryl obok nie sięgnął i tylko wrzaskiem pomagał, aż ojciec zauważył w co się wplątałem i mnie uratował.

    Zmiana nazwy hali (jeśli naprawdę nastąpiła?), na tłumaczenie oryginalnej nazwy, jest być może nieśmiałą próbą unormalnienia życia w Polsce (niby wolnej) i wyjścia z zakłamania o odwiecznej polskości Śląska i zupełnym braku wpływu innych kultur, ba! nawet najmniejszych śladów!!!

    Jeśli przypadkowo były takie wstrętne, wprost haniebne ślady, np. piękne mauzoleum na Górze św. Anny, to je wysadzono razem z prochami poległych „antypowstańców”. To było i patriotyczne i katolickie, bo nie byli uprzednio skremowani i ich prochy były święte, bo dziełem uprawnionych przez KK robaków. Można było nawet po ich rozpyleniu w parku krajobrazowym (amfiteatr plus okoliczne lasy) odprawiać mszę świętą! Nie pamiętam czy Franciszkanie tak postąpili, ci z tego „prapolskiego” klasztoru niemieckiego, nie byłem bezpośrednim świadkiem tych wydarzeń, ani budowy „ryczki” Dunikowskiego, udającej pomnik Powstańca.

    Podobnie celebrytka w Gdańsku rozumie odwieczną i nie zaśmieconą innymi wpływami kulturę tego „Ur(pra) -polskiego” (wolnego???) miasta.

    Niech żyje prawdziwy patriotyzm – niezależny od prawdy historycznej! Tylko on i Jarosław mogą zbawić Polskę.

  175. głos ludu pisze:
    2011-11-15 o godz. 11:52 , ze nie mamy prawa mowic za wszystkich, bo siebie prawdopodobnie z oceny Polakow wylaczyl. Kazde uogolnienie dotyczace Polakow (Polek nie?) – dotyczy rowniez innych nacji – tworzy obraz pozornie spojny, w kazdym przypadku daleki od prawdy.

    ET

  176. TJ 00.42
    TJ pisze że mamy najwiekszą smiertelnośc w ruchu rowerowym. Ja słyszałem zę mamy także najwiekszxą śmiertelnośc w ruchu pieszym i globalnie.Jako rowerzysta jeżdze po Warszawie i odkrywam dzisisiatki kilometrów NOWYCH scieżek rowerowych, tam gdzie ich sie wcakle nie spodziewałem, z wspaniała „wisłostradą” po plazy, włacznie.
    Ale TJ pisze, nie biorąc poprawki na bezporne fakty, że wiekszośc śmiertelnych wypadków rowerzystów i pieszych ma miejsce na prowincji, w stanie wskazującym na spozycie, a tamże nie ma ani sciezek rowerowych ani chodników, no i narzeka na rzad, naród i społeczeństwo.
    Jaki z tego wniosek ?
    Ano taki: MARUDZE WIEC JESTEM oraz ONI SA WINNI !

  177. do
    Feliks Stychowski pisze:
    2011-11-15 o godz. 10:42

    Kolejny przyklad uogolniania; na filmie widac Niemca z faszystowskim gestem: Fazit; niemieccy faszysci zaklocaja demonstracje….etc..Kazdy gotuje swoja zupe. Najlepiej byloby zakmnac polskie granice, dla wszelakiego importu. Nasze najlepsze. LPR oraz MW sa przeciez swojskie, swojska jez tez kielbasa.
    ET

  178. Panie redaktorze, robi Pan wielkie błędy gramatyczne, o logicznych nie wspomnę. Pozdrawiam

  179. jasny gwint,

    może napisz teraz swoją recenzję biografii Broniewskiego. Twoja, plus recenzja „półgłówka” Vargi, powinna dać nam w sumie recenzję całej głowy 😉

    Pozdrawiam

  180. głos ludu, TJ,

    moim zdaniem nie trzeba natychmiast łączyć kwestii patriotyzmu z zaśmiecaniem miejsc publicznych. To raczej kwestia braków w kulturze osobistej (czy zgeneralizowanych – to inna sprawa) oraz prawdopodobnie odziedziczonej z poprzednich lat, i wciąż pokutującej w świadomości wielu współobywateli koncepcji, że „wspólne, to znaczy niczyje”.

    Całkiem możliwe, że śmiecący po lasach zachowają się jak najbardziej patriotycznie kiedy konieczność dziejowa nastanie, ale lepiej nie liczyć na sprawdzenie tej hipotezy w realu i raczej skierować wysiłki na wytłumaczenie, że „wspólne, to znaczy nasze”, i że śmiecąc w lesie śmiecisz u siebie, ale na wytłumaczenie bez nutek patriotycznych, bo to jest zupełnie niepotrzebne. Myślę, że nazwanie śmiecenia brakiem kultury (czyli zwykłym chamstwem) bardziej dotknie niż odsądzenie kogoś od patriotyzmu.

    Pozdrawiam

  181. Polskie efekty katechizacji…. Wzięłam niedawno z ciekawości podręcznik do religii dla klas IV. Nie wczytywałam się dogłębnie, ale były tam teksty o jakichś Żydach o obco brzmiących nazwiskach (wiadomo: Annasze, Kajfasze, Izajasze, Mesjasze). I wyobraziłam sobie tego biednego polskiego ucznia, któremu wbija się do słowiańskiej łepetyny historie o jakichś antycznych Semitach i Izraelitach i zastanawiałam się, co on z tego zrozumie i czemu to go ma właściwie obchodzić. (Nie żebym była jednak przeciwko nauce historii!). Pomyslałam, że może te dzieciaki wklepują pewne formułki na pamięć nic z tego nie rozumiejąc. (Ja na przykład do dziś nie pojmuję, dlaczego Polska musi tak być uczepiona Kościoła.) Dlatego też zgadzam się z końową konkluzją autora tekstu podanego przez panią Stachurską, pana Czerneckiego. Był też nie tak dawno w Polityce znakomity tekst o tym, jak wygląda katechizacja w szkole z punktu widzenia katechetów – młodzi już tych spraw po prostu nie rozumieją, religia stała się bardzo anachroniczna i archaiczna. A tak w ogóle dzisiejsza młodzież to na ogół wie, że gdzieś dzwonią, ale nie wie, w jakim kościele i to nie dotyczy wyłącznie religii, ale jest przykładem rosnącej ignorancji młodych pokoleń.

  182. Falicz pisze, ze poprawnosc jest (moze byc) falszywa. Otoz w rzeczy samej poprawnosc nie moze byc falszywa. Moze natomiast byc nieszczera lub szczera etc.. Byt poprawnosci pozostaje bez zmian.
    ET

  183. do Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-15 o godz. 13:13
    Podobaja mi sie wszystkie kolory w polityce, oprocz oczywiscie narodowo-dmowsko-brunatnego. Nazwanie „anarchicznej” grupy lewicowej Lewakami niczego nie zalatwi. Do koloru brunatnego jest im jednak nie po drodze. Mozna natomiast krytykowac ich program lub jego brak. Tzw. Autonomisci czesto ograniczaja sie bowiem do „zadymy”. Polityka musi byc kolorowa bez wykluczania mlodych ludzi ze wzgledu na wiek lub narodowosc. Sadze, ze ma Pan jeszcze wiele czasu, aby sie do tego przywyknac. Proponuje nastepna pierwszomajowa noc spedzic w Berlinie w dzielnicy Kreuzberg lub Friedrichshain. Druga opcja byloby zamkniecie granic dla towarow (polityka jest przeciez towarem) oraz dla ludzi. Polska dla Polakow (nie dla Polek?)
    ET

  184. ET pisze:

    2011-11-15 o godz. 10:31
    —————————–
    Szanowny ET,

    pesymizm-to cecha twórców, optymizm-odbiorców. W przypaku odwrotnym, wszystko, od dawna -sterczałoby na głowie.
    Oczywiście detalicznie- to nieskończona dżungla postaw.
    Obecny świat zmienia się, ale ze względu na niespotykane tempo tych zmian- odbywa się to w najwyższym stopniu „na wariata”.
    Warto tutaj napomknąć sobie, że dyktat zmianom nadają główne mechanizmy w skali globalnej. Zmiany na poziomach bliższych naszym indywidualnym jaźniom, są tylko histerycznymi fluktuacjami przystosowawczymi do plusów i minusów obecnej epoki.
    Nie czas jeszcze na oceny, jednakowóż ogólne odczucie na temat obecnych zmian można mieć m.in. takie, że bardziej dryfujemy do zagubienia się jako gatunek , niż do wymarzonej ogólnoświatowej konsolidacji.
    Pozostaje wierzyć, że obecne problemy naszego gatunku rozwiążą się pokojowo, a potem już wejdziemy na „świetlisty szlak” naszej ludzkiej, kosmicznej misji…

    Pozdrawiam,
    Sebastian

  185. ET pisze:
    2011-11-15 o godz. 16:03

    do Andrzej Falicz pisze:…”

    Ja wykluczam wykluczajacych.
    A kolory – niech beda jak w teczy.
    Ci z mieczykami Chrobrego nikogo nie postanowili blokowac – a czerwoni tak.
    Wrzeszczenie innym do do ucha, ze sie jest tolerancyjnym antyfaszysta to nie moja broszka.

    Co do Niemcow niech mi Pan uwierzy zebraloby sie ze 3 lata – wiec mam duzo sentymentu i dobrych wspomnien od Stuttgartu przez Moguncje do Hanoveru i Berlina Zachodniego.
    „Prowokacja Blumsztajna” byla wedlug mnie swiadoma i obrzydliwa – na szczescie dzieki polskiej policji sie nie udala.

  186. ET pisze:
    2011-11-15 o godz. 15:56

    Falicz pisze, ze poprawnosc jest (moze byc) falszywa. Otoz w rzeczy samej poprawnosc nie moze byc falszywa…”

    No wiec wedlug mnie falszywa poprawnosc nie rozni sie od nieszczerej –
    Inaczej mowiac ktos jest niepoprawny a udaje, ze nim jest.
    Ktos udaje, ze jest tolerancyjny a jest wkurzonym i wypelnionym, nienawiscia dyktatorem.
    I wtedy ta jego poprawnosc jest jedynie maska bo poprawnosc pomimo panskiej supozycji oznacza nie tylko dobre zachowanie ale i intencje.

    Uwazam kogos – kto za maska poprawnosci politycznej atakuje prawice ubierajac ja w faszystowskie ciuszki by odmowic innym prawa do patriotyzmu, honoru i ojczyzny (jak oni wierza i ja pojmuja) – by narzucic swoja teczowa dyktature – za falszerza.

    Cham nawet jezeli wierzy, ze slusznie obraza starszego Pana Kaczynskiego jest w dalszym ciagu jedynie chamem.

  187. Kiedyś byłem niezłym zabijaką, wiele lat przepracowałem na bramkach w klubach nocnych, a spora postura i tubalny głos pozwalają mi zazwyczaj zapanować nad rozochoconymi do bitki młodzianami. Tak też było w Warszawie, gdzie wybrałem się z przyjacielem (również kawał chłopa i jeszcze wyjątkowo bandycka aparycja :)), aby – nie ukrywam – wspomóc i chronić Antifę. Jak się tam działo i „kto kogo” nie będę tutaj roztrząsał, ponieważ kto był, ten sam widział i przeżył, innych przekonywać nie muszę. Chcę tylko zwrócić uwagę na jedną sytuację: policja absolutnie bez powodu (po prostu szliśmy ulicą w ekipie około 30-50 osób, nawet nie skandując żadnych haseł) w pewnym momencie próbowała rozgonić naszą grupkę manifestantów i… goniła dziarsko wszystkich oprócz mnie i mojego kumpla – zostaliśmy przez policyjną bojówkę ominięci szerokim łukiem. W końcu trochę rozbawiony złapałem za ramię jednego z policjantów i grzecznie zapytałem dlaczego próbują gonić i pałować tych małolatów dookoła. Odpowiedź: „A co mamy k… z nimi robić?!”

  188. „Tusk jest tylko odpowiednikiem Franka z Generalnej Guberni. ”

    „Herbert, który w życiu nie trzeźwiał a wiersze pisał na odwyku. Broniewski wołał „Bagnet na broń” aby nim dźgnąć w bebechy takich Varg.”

    „Hanna Gronkiewicz-Waltz zafundowała Warszawie „Heil Auschwitz!” ”
    Widac ten blog ma jakis obsesyjny eko-blogowy problem.
    „Polacy to w gruncie rzeczy płytki naród, rządzony emocjami, łatwy do manipulowania, taka słowiańska poczciwość ”

    Poczciwosc zamienil bym „chetnie „na nieokrzesanie albo prostactwo , reszta moze byc.

  189. http://www.frizona.pl/threads/8411-ONR-narodowi-socjaliści-czy-patrioci

    ORN czyli organizator MN w typowo polski m pozdrowieniu i fladze w barwach narodowych

  190. T. Stachurska, głos ludu.
    Starożytne plemiona koczownicze mają się tak do współczesnych uczniów jak pięść do nosa. Wychowana po katolicku, dopiero teraz dostrzegam tę straszliwą obcość mitów hebrajskich. A z mitów słowiańskich zachowało się tak niewiele, że tych resztek uczniowie powinni się chyba uczyć na pamięć. Tymczasem przeznacza się około 900 godzin lekcyjnych na wbijanie do głów zasad panującej religii. Z której uczniowie potem pamiętają tylko JPII i Matkę Boską.
    Wracamy do kultu Wielkiej Bogini?

  191. @telegraphic observer
    Z tym Mikołajem coś pokręciłem, ale słyszałem, że expose dopiero na początku grudnia. Teraz wszyscy mówią o piątku, godz. 12.
    Piszesz, że nic nowego.
    Przejrzyj dzisiejsze rentowności Włoch i Hiszpanii, zajrzyj do Moodego, do GUS i Eurostatu. Codziennie nowinki, które ja, emeryt, śledzę a więc pewnie to samo robią ludzie p.Tuska.

    Wczoraj u Tomka Lisa był min. Rostowski i pytany o opinie prof. Filara dot. koniecznych reform, zrobił zdumioną minę i udał albo rzeczywiście nie czytał tego poważnego specjalisty.
    Mnie się to nie podoba.
    Cierpię, kiedy słucham dukanie min. Rostowskiego. Ja nie oceniam kwalifikacji, ja mówię o słabym outpucie w telewizji. Ględzi, zagaduje, zachowuje się, jak papież – tak waży każde słowo. Mówi się na mieście, że to najpierw polityk a potem ekonomista. Przyznaję, że w sejmie, na mównicy, jest dobry, przekonujący. Gorzej na żywo.
    Wczoraj znowu w jakimś wątku zaczął „a Kaczyński, to…”. Brrr.

    Nudno w en passant, przeczytałem wszystko i smutno mi.
    Ściskam
    PS
    Kupiłem białe Valpolicella, może też będzie „dobrze zrobione”.
    Uwaga: jeśli jakiś „dom” skupuje winogrona od sąsiadów, bo miał sukces w ubiegłym roku, jest duża szansa, że głowa boli.
    Chablis to niby pewniak, ale raz wpadłem przy dużym zakupie (oj, kosztowało) i teraz tengo miedo.

  192. do
    Jacobsky pisze:
    2011-11-15 o godz. 15:00

    Problem zasmieczonej przstrzenii publicznej wynika rowniez z niedostatecznego jej sprzatania przez sluzby publiczne.Ludzie smieca; fakt, sluzby komunalne malo inwestuja w oczyszczanie miasta, w recykling; fakt.
    Pozdrawiam.
    ET

  193. Antonius, 13.17. W ten sposób rozumując należy przywrócić stare, przedwojenne niemieckie nazwy ulic i innych obiektów. Hala Ludowa nosiła polską nazwę przez pół wieku, zyskała więc swoja utrwaloną tradycję. Tym ludzikom prymitywnym nie podobał się ten „LUD”. A ja napisałem, że Hala Ludowa architektonicznie była piękna.

  194. Na blogu pani Paradowskiej opisany problem nie wzbudził zainteresowania.
    Może tu!
    O zadymach na warszawskim polu bitwy z obojętnie jakiego powodu i z byle jakiej okazji napisano już wszystko.
    Strony się określiły i twardo stoją na swoich stanowiskach z tym, że Polska katolicka krzyczy bardziej gromko i na zasadzie, że kradnąc woła „łapaj złodzieja”.
    Z uwagi na to, że burzy się we mnie krew kiedy czytam po raz tysięczny to samo postanowiłem – może nieudolnie – zwrócić uwagę blogerów a może nawet dziennikarzy na inny niedostrzegany w tej chwili problem.

    Za podstawę moich przemyśleń może posłużyć komentarz Wojciecha Czuchnowskiego w GW pt. „Palikot powinien się pozbyć Kotlińskiego” –
    http://wyborcza.pl/1,75968,10639080,Palikot_powinien_pozbyc_sie_Kotlinskiego.html
    To, że dziennikarz tak opiniotwórczej gazety kategorycznie żąda wprowadzenia w Sejmie RP przedwojennego „getta ławkowego” cyt. „Jedynym wyjściem jest pozbyć się Kotlińskiego z klubu. Niech margines pozostanie na swoim miejscu” to w ?wybiórczej? mnie nie dziwi.

    Nasuwa się wniosek, że jeśli chodzi o Żydów jest to zbrodnia na demokracji a jeśli chodzi o o antyklerykała myślącego inaczej od redaktora to zabieg dla demokracji wręcz konieczny.

    Nie obchodzi mnie Palikot, nie obchodzi mnie Kotliński obchodzi mnie natomiast akcja zaszczuwania człowieka a nadto posła na nasz sejm.
    Panuje przy tym zasada, że jeżeli dziennikarz kłamie, snuje obraźliwe przypuszczenia, obraża człowieka o innym światopoglądzie jest to słuszne i wręcz pożądane.
    Natomiast, kiedy zapędzony w kąt zdjęciami trupa zamordowanego w 1984 r. księdza delikwent odgryza się – ponoć – prawdą, ale dotyczącą rodziny jest to niedopuszczalne.
    Atak jest zmasowany i nie ustanie (jak w stosunku do Nergala) do momentu kiedy Palikot ugnie się przed żądaniami ?klerykalnej demokracji?.
    Ciekawy jestem kiedy do grupy trędowatych, zadżumionych dołączą Olejnik, Czuchnowski et consortes bp Szczuka, cała Krytyka Polityczna są już jej blisko!

    Cały Salon i z prawa i z lewa(?) złączony w ataku demokratycznie zabija człowieka.
    Tym razem nie chodzi o Kotlińskiego(?), ale o zabójcę księdza Grzegorza Piotrowskiego.
    Skazany i osądzony znowu jest skazywany.
    A przecież nie ma w kodeksie karnym III RP kary śmierci, jest za to w światłych i demokratycznych umysłach komentatorskich odnowiona dusza homo sovieticusa
    Przecież zabić można i gazetą!

    Czuje się powszechne dziennikarsko-katolskie oczekiwanie na jego samobójstwo bądź jego fizyczną eliminację.
    Oczekuje się na swojego, naszego, polskiego, katolickiego Andersa B. Breivika.
    A może przy okazji wyeliminuje Wandę Nowicką?

    P.S.
    Kolejne dowody nagonki i zaszczuwania (z dzisiaj):
    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/366433,list-ws-atakow-na-monike-olejnik-w-tygodniku-fakty-i-mity.html,
    http://wyborcza.pl/1,75248,10643011,Piotrowski_pisze_u_Kotlinskiego_.html
    Pewno są i inne!

  195. Teresa Stachurska, 12.11. Znam te ogrody za gigantycznymi murami. Jak w Izraelu. Wszyscy wierzą, że tam jest Bóg i tam się modlą i medytują. Od czasu do czasu liczą także forsę. Oprócz tych świętych o grodów ocenia się, że około 50 procent kamienic w centrum Krakowa należy do Kurii.

  196. @jasny gwint
    mimo wszystko to już lepiej HALA STULECIA, niż gdyby tę kopulastą budowlę wg projektu Maxa E. P. Berga, wpisaną na listę obiektów światowego dzidzictwa UNESCO przyszło komu do głowy nazwać kompromisowo dla zachowania całości owcy powiedzmy FOLKSHALLE (tak jak Volksbank, Volkswagen, Volksschulle, ein Volk… hmmm)

  197. errata:
    miało być dziedzictwa a nie dziewictwa ani dzidzi…
    miało być: przyszło komuś do łba, a nie komu! Chociaż mówi się: co komu do domu jak chałupa nie jego…

  198. spokojny pisze:
    2011-11-15 o godz. 13:06

    Panie spokojny, czym sie pan zadawalasz? Widze tu robote Passenta. Tusk lepszy od Kaczynskiego a wiec lepiej byc nie moze. Rzad PO dobry bo PRL byl gorszy. To jest cala wiedza polskiej legendy dziennikarstwa i jego zwolennikow. Passent nic wiecej nie wie ani jego zwolennicy.

    W Polsce o najmniej milon osob ma lepsze kwalifikacje od Tuska. Byc moze 100 tys z nich ma polityczne ambicje. Tusk i inni partyjni dyktatorzy blokuja tych ludzi. To sabotaz najwyzszego rzedu szkodliwosci spolecznej!

    Ekonomiczna pozycja obencej Polski jest skandaliczna. Klamstwo i odwaracanie uwagi jest specjalizacja dzeinnikarskiej profesji. Dlatego tylko garstka polakow zdaje sobie sprawe z zagrozenia. Tym zagrozeniem sa tumanskie rzady ostatnich 22 lat. Polski wrog No.1 to tuman na czele rzadu. Jest on w stanie zniszczyc wiecej niz wojny. Polacy ignoruja zagrozenie wewnetrzne ale unosza sie na fali patriotyzmu. Co jest hipokryzja. Co ci patrioci robili gdy Huta Warszawa byla sprzedawana za jedna setna jej wartosci. I sprzedawana bez zaplaty !!! Podobnie bylo z proba tzw prywatyzacji PZU, 10% za jedna dziesiata ceny i bez zaplaty.

    Panie spokojny, jest dzisiatki alternatyw dla Polski i PRL nie wchodzi tu pod rozwage. Bo czasu cofnac nie mozna. Ale przypomne ze stan posiadania Polski i polakow w PRL byl zdecydowanie wyzszy niz obecnie.

    Obecnie propaganda klamie i rzyga na PRL. Ja rzygam na propagande. Obecnie przecietny polak jest winny 80 tys zl. W 1989 byc moze byl winny 1 tysiac. Obecnie wszstkie dziedziny gospodarki znajduja sie pod obca kontrola. W 1989 cala Polska nalezala do polakow.
    A przedewszyskim w 1989 Polska byla bogatsza o 5 mln ludzi. To ci ktorzy wyemigrowali zabieracjac swe zdolnosci i doswiadczenia. Te 5 mln i dodatkowe 2 mln bezrobotnych w Polsce nie palci skaldek ZUS ani podatkow i to jest glowna przyczyna polskich problemow finasowych. Juz przez 22 lata.
    Jednakze poziom otumanienia przeszkadza nawet to zauwazyc. Obecny rzad nie zdaje sobie z tego sprawy i nic nie zrobi. Zmarnuje nastepne 4 lata. Tak wiec bedzie nastepne 4 lata gehenny.

    I panie spokojy warto zdac sobie sprawe. Jezeli przecietny polak nie ma pieniazkow to biznesman na nim nie zarobi. Przecietny polak ma tylko 37.57 zl na dzien, 18.5 zl na dzien po odliczeniu podatkow. Co taki klinet moze od pana kupic ? Przecietnego polaka nalezy naprawic. Czy historyk to potrafi?

  199. Śmiecenie to tylko brak kultury, a patriotyzm, to nie kultura

    Jacobsky pisze:
    2011-11-15 o godz. 15:00
    „moim zdaniem nie trzeba natychmiast łączyć kwestii patriotyzmu z zaśmiecaniem miejsc publicznych. To raczej kwestia braków w kulturze osobistej (czy zgeneralizowanych – to inna sprawa) oraz prawdopodobnie odziedziczonej z poprzednich lat, i wciąż pokutującej w świadomości wielu współobywateli koncepcji, że „wspólne, to znaczy niczyje”.

    Mój komentarz

    Moim zdaniem, jeśli ktoś mi powie – wspólne, to znaczy niczyje, to wzbudzi we mnie potężne wątpliwości co do jego patriotyzmu, który rozumiem jako zaangażowanie się w rzecz wspólną.

    Z drugiej strony dla ścisłości wywodu można oddzielić patriotyzm od kultury, lecz tylko w różnego rodzaju analizach szczegółowych.

    Ja oraz @głos ludu wskazaliśmy na junctum pomiędzy kulturą, a patriotyzmem.

    Traktowanie codziennych zachowań obywateli selektywnie – np. kwalifikowanie zaśmiecenia ojczyzny (ściślej małej ojczyzny) jako oznaki tylko braku kultury, a chęci obrony granic i uczestnictwa w demonstracjach narodowych jako kwestii tylko patriotyzmu, jest dyskryminacyjnym ujmowaniem problemu.

    Separowanie kultury (a w niej zawarta jest konkretna etyka) od wartości ogólnospołecznych prowadzi do sugestii, że nie zachodzi związek pomiędzy uczciwością, rzetelnością, zgodnością słów z czynami, itd., a wartościami najwyższymi, ogólnonarodowymi, albo że ten związek jest bardzo słaby.

    Owszem, ludzie zaśmiecający swoja małą ojczyznę są w stanie postrzegać siebie jako patriotów. Tylko że taki patriotyzm zwykle bywa niecodzienny, odświętny, przejawiający się w sytuacjach ekstremalnych, nadzwyczajnych, np. gdy zostają rozesłane wici, że ojczyzna w potrzebie, Krzyżacy porwali Juranda, wnukowie gestapowców przyjechali z Niemiec bić patriotyczną młodzież, etc., żartuję.

    Taki patriotyzm na co dzień nie istnieje, bo nie ma w ludziach potrzeb szerokiej interpretacji swoich powinności. Co innego bić się z wrogiem ojczyzny, a zupełnie inną sprawą są moje codzienne czyny, czy zaniechania.

    Ludzie uważają w większości, że ich zachowania codzienne, prywatne, nawet gdy są szkodliwe społecznie, np. nawożenie śmieciami lasów, unikanie płacenia podatków, zajeżdżanie drogi na rondzie, itp. są tylko indywidualną ekspresją mentalności, w żadnym wypadku nie związaną z ogólnonarodowym, czy ogólnospołeczym dobrostanem.

    Przeciętny krajan sądzi, że są to po prostu indywidualne przypadki, które można podciągnąć pod neutralnie brzmiące tłumaczenie – brak kultury.

    Zgoda, tylko że brak kultury także deprecjonuje patriotyzm, przynosi mozaikę działań niekorzystnych, destruujących tkanke społeczną i w swojej sumie szkodliwych dla nas wszystkich, dla państwa.

    Można zaśmiecanie lasów redukować do braku kultury, lecz wtedy będzie trudno znaleźć mechanizm, który czyni z człowieka obywatela.

    Patriotyzm odświętny, rocznicowy i codzienne zachowania są oparte na tej samej mentalności, na tym samym stosunku do świata.

    Nieraz się powtarza uczniom w szkołach, ze patriota, to nie tylko udzielający się w obchodach i rytuałach, ale człowiek, który na co dzień postępuje uczciwie, uczy się, pracuje, wykonuje obowiązki dla pomyślności swojej i ojczyzny, nas wszystkich.

    Mnie w szkole uczono, że to jest nierozłączne. Być może przesadzano z takim dydaktyzmem, lecz wartość, jaką można z tego wynieść, to przeświadczenie, że ja na zagrodzie i ja obywatel, to powinna być jedność.

    Nawiasem mówiąc łamania prawa, bo takim czynem jest wywożenie śmieci do lasu, we współczesnym państwie nie powinno się tłumaczyć ani nazywać brakiem kultury. Bo fraza „brak kultury” w tym przypadku, to jest jakieś usprawiedliwienie, rozgrzeszenie, tolerancja dla nieładu.

    Po prostu, łamanie prawa, to jest łamanie prawa. I jedyne o co powinniśmy się zapytać, to – co ma uczynić państwo i obywatele, aby tego łamania było jak najmniej.
    Przepraszam za wzniosłość.

    Pzdr, TJ

  200. „Agencja ratingowa Moody’s obniżyła perspektywę dla polskiego systemu bankowego do „negatywnej” ze „stabilnej”. KNF zaskoczona.”

    A czymże jest KNF zaskoczona? Na co liczyła i na co dalej liczy? Czego spodziewała się po prywatnej firmie z cosa nostry, która czynnie i z premedytacją uczestniczyła i wciąż uczestniczy w wywołaniu oraz kontynuacji kryzysu finansowego na świecie, oceniając nic nie warte derywaty na AAA, podobnie jak bank Lehman Brothers (zlikwidowany dla picu), a potem gnębiąc Grecję za machinacje GSu i ostrząc sobie kły na ich zdaniem ŚWINIE, chociaż wieprzowiny żaden spośród nich nawet nie tknie? Czy KNF urodziła się wczoraj i nie wie, że agencje ratingowe nie mają i nie mogą mieć nic wspólnego z obiektywizmem, ponieważ są narzędziami w rękach prywatnych bankierów – nacjonalistów?

    To już nie są żarty, to jest akt wojny wypowiedzianej oficjalnie Polsce przez korporacyjnych oszustów i złodziei, utuczonych na globalnej krzywdzie. A na taką wojnę, trzeba odpowiedzieć wojną, i to taką wojną, żeby im w pięty poszło. Nie jesteśmy wcale bez szans, nas miliony, a ich zaledwie garść łobuzów.

    Dziś widziałem w telewizorze reklamę Gazety Wyborczej (samej gazety dawno już nie czytam) zachwalającej emeryturę w zamian za dom. Wystarczy podpisać umowę i dobry bank będzie wypłacał naiwnym staruszkom comiesięczną emeryturę – w oczekiwaniu, aż wykorkują, a im prędzej, tym dla banku lepiej, bo dom przechodzi wtedy na własność banku, więc można wreszcie liczyć na wzrost zatrudnia, pośród płatnych morderców.
    To ich ulubiona czysta matematyka, statystyka oraz rachunek prawdopodobieństwa, z dużym, gigantycznym wręcz dodatkiem podłości. No i dobra inwigilacja rzecz jasna, ale szpiegostwo to tam jak religia – firmy ubezpieczeniowe dadzą cynk, lekarze rodzinni itd., będzie git.
    70-letni naiwniak, któremu pomachają paroma banknotami przed nosem, albo wjadą na ambicję, żeby pomógł wnukowi wyskrobać dziewczynę, pożyje jeszcze wg statystyki w Polsce średnio 1 rok i 4 miesiące. Jeśli jego dom będzie miał wartość 500.000, to dostanie po jakieś 1000zł miesięcznie, więc w sumie zgarnie całe 16000zł. Za cały dom wartości 500.000PLN, który po jego śmierci przechodzi na własność banku. Ale, ale, ktoś powie – przecież są ludzie, którzy żyją dłużej, niż średnia. Zgoda. Dla nich jest patent specjalny. Korzystny kredyt refinansowy, niespłacalny, przetestowany ostatnio dokładnie w USA, gdzie skutkował wywłaszczeniem milionów naiwnych Amerykanów.

  201. spokojny pisze:
    2011-11-15 o godz. 13:06

    Niezle sie usmialem, spokojny. Nie wpadlo mi do glowy, ze biedny axiom przezywa gehenne pod ktoryms z mostow i chyba rzeczywiscie odbila mu szajba i teraz wszystko przelicza na biliony i na tryliony, a ja naiwny myslalem, ze ten pesymista robi dobry interes handlujac warzywami.
    Ech , zabraklo mi przenikliwosci
    PS
    Powaznie myslisz, ze w poprzednim wcieleniu axiom byl „smutnym panem”?

  202. stasieku (17:18)

    (U Polaków) poczciwość wymienil bym chętnie w miejsce nieokrzesania albo prostactwa, reszta może być.

    I Ty mówisz, że na blogu nie da się wyłowić perełki. Ducha nie gaś!

  203. Patriotyzm polski jest postkolonialny.

    „Wywożenie śmieci do lasu, we współczesnym państwie nie powinno się nazywać brakiem kultury”.

    Phi! wywożenie śmieci do państwowego (d. kazionnego) lasu jest aktem patriotycznym, przesuniętym w czasie.

  204. absolwent pisze:
    2011-11-15 o godz. 13:41
    TJ 00.42
    „Ale TJ pisze, nie biorąc poprawki na bezporne fakty, że wiekszośc śmiertelnych wypadków rowerzystów i pieszych ma miejsce na prowincji, w stanie wskazującym na spozycie, a tamże nie ma ani sciezek rowerowych ani chodników, no i narzeka na rzad, naród i społeczeństwo.
    Jaki z tego wniosek ?
    Ano taki: MARUDZE WIEC JESTEM oraz ONI SA WINNI !”

    Mój komentarz

    Po pierwsze większość wypadków rowerowych zdarza się w miastach.

    Po drugie, tylko w 7 % ogółu wypadków rowerowych winni są pijani rowerzyści.

    Wg Raportu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) „STAN BEZPIECZEŃSTWA NA POLSKICH DROGACH W 2010 ROKU Zagrożenia niechronionych uczestników ruchu”:

    W 2010 roku w wypadkach z rowerzystami uczestniczyło 4 018 rowerzystów i 3 538 innych kierujących (tab. 15). Większość rowerzystów (59%) nie popełniło żądnego błędu, natomiast wśród kierujących 48% było bez winy. Wśród błędów popełnianych przez rowerzystów najczęstszymi były:
    nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu (18%),
    nieprawidłowe skręcanie, wyprzedzanie, omijanie, wymijanie (9%),
    jazda pod wpływem alkoholu (7%).

    A więc tylko w 7 % sprawcami wypadków byli pijani rowerzyści.

    Cytat z relacji z konferencji „Rowerowa Polska – Rowerowa Europa”, 2011, marzec, Warszawa, który mówi wiele o patrzeniu w przyszłość zarówno klasy rządzącej, którą mało co oblata, jak i społeczeństwa, które słabo się organizuje w konkretnych sprawach i nie naciska polityków.
    Chociaż ostatnio zachodzi w dziedzinie rowerowej wiele pozytywnych zmian.

    „Jesteśmy jedynym z niewielu krajów nie posiadających krajowej polityki rowerowej. Jednocześnie mamy w Polsce najwięcej wypadków z udziałem rowerzystów przy około 10-krotnie mniejszym ruchu rowerowym niż w krajach Europy Zachodniej. Polskie przepisy dotyczące ruchu rowerowego odbiegają od standardów europejskich. Około 80% budowanych dróg rowerowych nie spełnia tych standardów i nie jest żadnym ułatwieniem dla ruchu rowerowego.”

    Czy to jest narzekanie? To jest wniosek powzięty na podstawie materiałów z konferencji.

    Pzdr, TJ

  205. @ jasny gwint pisze:
    2011-11-15 o godz. 10:28

    Jeśli rzeczywiście chcesz wiedzieć, jak to z Halą Ludową/Stulecia było i jest, to wpisz w wyszukiwarkę dwa słowa i będziesz miał informacje wszelkiego rodzaju. Po co zadawać takie napastliwe pytania?
    Mnie osobiście wciąż lepiej mówić Hala Ludowa, bo tak się zwała kiedy do Wrocławia przybyłam i długo jeszcze później.
    Teraz jest bardzo starannie restaurowana, pomalowano ją na kolor jasnej ochry, wymieniono okna. W środku zmieniono ustawienie krzeseł na widowni, jeszcze nie jest to skończone dzieło… posadzki nie wszędzie skończone, na górnych poziomach tylko wylewki, ale czysto, jasno i coś się dzieje. Hala zaczęła zarabiać.
    Pytasz, co się we Wrocławiu wybudowało…
    Przyjedź, zobacz, będziesz zaskoczony. Jest nowy stadion – nie bardzo rozumiem po kiego licha? ale jest. Powstała obwodnica nie ustępująca żadnej europejskiej, odrestaurowano pieczołowicie i nie licząc się z kosztami gmach Opery i dawny PDT – dziś „Renoma”. Odbudowano po pożarze gmach „Teatru Polskiego”. Nowa Filharmonia już wychodzi z ziemi i rośnie w górę. Mogłabym tak wyliczać, ale mam wrażenie, że ty nie jesteś ciekaw sukcesów Wrocławia, tylko chciałeś sobie ponarzekać i powybrzydzać.
    No to ci jeszcze powiem, że w pobliżu Hali wybudowano ogromną fontannę multimedialną i odrestaurowano z pomocą japońskich specjalistów „Ogród japoński”. Wrocław jest obecnie jednym z piękniejszych miast europejskich. Co ci powiem, to ci powiem, ale ci powiem!

  206. @axiom1 (18:33) nadal wyraźnie tęskni za PRL-owskim rajem.

    Ponawiam pytanie: był Pan decydentem partyjnym czy funkcjonariuszem służb Panie @axiom1?
    Nie zweryfikowali i teraz ujadamy.

  207. telegraphic observer pisze:

    2011-11-15 o godz. 20:02
    Patriotyzm polski jest postkolonialny.

    „Wywożenie śmieci do lasu, we współczesnym państwie nie powinno się nazywać brakiem kultury”.

    Phi! wywożenie śmieci do państwowego (d. kazionnego) lasu jest aktem patriotycznym, przesuniętym w czasie.

    Mój komentarz złośliwy i jako taki nieobiektywny, niesprawiedliwy

    Autorze, czy Ty przypadkiem nie masz jakiegoś niedosytu ze szkoły podstawowej, jakiejś permantnej potrzeby uzyskiwania satysfakcji przez demonstracyjne wyściubianie się na delikwanta, który zmalował jakąś głupotkę lub wprost się potknął?
    Ale niech Ci będzie.

    Pzdr, TJ

  208. @Lewy Polak (19:40)
    Tak mi wychodzi, że @axiom1 był albo decydentem partyjnym albo funkcjonariuszem służb PRL. Ma olbrzymi żal do obecnej Polski, bo wszystko stracił.
    Stracił władzę i przywileje.
    Jego wierność IDEI i wiedza SPECJALNA jest już tu nie przydatna, więc kim innym mógłby być jak nie którymś z wyżej wymienionych.
    Po 1990 roku zaczął chyba prowadzić kiosk „Ruchu”, ale nie dał sobie rady z teczkami.
    Dyrekcja RUCH-u nakazywała zakładać teczki stałym czytelnikom.
    On to zrobił, ale po swojemu – bo inaczej nie umiał.
    Pozakładał im teczki i stracił pracę.
    Teraz przed nim zima.
    Jego szanse na przetrwanie może zwiększyć tylko ucieczka do ciepłych krajów.
    Nie powinno Go to dużo kosztować, bo skoro setki łodzi dowozi uciekinierów z Afryki na południe Europy, to z powrotem przecież wracają puste …
    Serdecznie Pana @Lewy Polaku pozdrawiam.

  209. ANCA-NELA
    Gdybyś napisała do JG, że w Hali Stulecia, d. Ludowej wystawiają „Kniazia Igora” wg. Borodina, że są tańce połowieckie, to byś go może udobruchała. Ale nie napisałaś, udobruchać nie chciałaś … ciekawe jak takie operowe przedstawienie akustycznie i reżysersko w Hali się udaje?

    http://www.youtube.com/watch?v=2cQ_iYf1ai8&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=LC6fbryzBgk

  210. głos ludu pisze:
    2011-11-15 o godz. 15:04

    Dlatego też zgadzam się z końową konkluzją autora tekstu podanego przez panią Stachurską, pana Czerneckiego.

    Szanowny(a) Głosie Ludu,
    mam wrażenie, że chodzi o Czarneckiego Radosława, doktora religioznawstwa zresztą, ciekawego publicysty, który nie tylko w tej dziedzinie ma sporą wiedzę i często nietuzinkowe oceny otaczającej nas rzeczywistości a także nie poddającego się, wręcz przeciwnie, potrafiącego demaskować propagandę ogłupiania „ciemnego ludu”.
    Polecam jego teksty, choć często są niełatwe i
    pozdrawiam, Nemer

  211. Marit, dokładnie tak myślę! Mieliśmy takie piękne wierzemia, te chramy, te opiekuńcze bóstwa, te chochliki i rusałki… Nikt nikomu nie wmawiał grzechu pierworodnego itp. Może to było prymitywne, ale nasze własne. I teraz Kościół chce zabronić kremacji, bo to takie pogańskie (czytaj – wraże, godne pogardy). Masz rację, powinno się w szkołach uczyć naszego słowiańskiego dziedzictwa oraz szacunku dla niego!!!

  212. Jacobsky – TJ ma rację, a ja to w skrócie widzę tak: kocham to dbam. Nieśmiecenie jest oczywiscie wyrazem kultury osobistej, ale także stosunku do kraju, w którym się mieszka. Jedno drugiego nie wyklucza. Patriotyzm może się owszem, wyrażać przez kulturę osobistą – jeden w imię patriotyzmu demoluje Warszawę, a drugi grzecznie zanosi puszkę po piwie do pojemnika na śmieci. Można to nazwać patriotyzmem kibolskim i patriotyzmem ekologicznym / obywatelskim, ale tylko ten drugi ma coś wspólnego z kulturą.

  213. Oh, przepraszam pana Radosława Czarneckiego za tę literówkę. Z sugestii Nemera skorzystam!

  214. @jasny gwint,
    te wierzenia niekoniecznie były prymitywne.

    Przyjęło się tak myśleć, bo mamy wyprane przez chrześcijaństwo mózgi.
    Gdybyśmy TERAZ mieli nagle uwierzyć w Peruna i innych słowiańskich bogów, to byśmy mieli problem. Ale chrześcijaństwem wszyscy nasiąkają od maleńkości i dlatego nie widzą w nim nic głupiego. A nie jest ono wcale mądrzejsze od innych religii.

    Wszechwiedzący Bóg, który stwarza ludzi, a oni się buntują, zjadają to jego głupie jabłko i są za to ukarani śmiercią i ciężką pracą. Ale Bóg jest miłosierny. Przysyła swojego syna, aby ludzie mogli go zamordować i w ten sposób odkupić swoje grzechy… Ludzie to robią, ale śmierć nie zostaje pokonana, świat nie staje się rajem. Dlaczego? No nie wiem, ONI też nie wiedzą, kombinują różne wyjaśnienia i nazywają to teologią. też, że mają łączność z Bogiem i moc wybaczania win.

    Może pogańskie wierzenia nie były mądrzejsze, ale głupsze z pewnością też nie. I pewnie nie udawały, że znają odpowiedzi na wszystkie pytania. I były bardziej tolerancyjne, bo łatwiej w politeizmie zaakceptować kogoś, kto ma innych bogów (jeden więcej, jeden mniej – jaka różnica?)

    I były nasze, indoeuropejskie. Po co dzieci się uczą o tych pasterzach ze starożytnej Judei? Mnie oni zupełnie już nic nie obchodzą. Wolę szukać śladów pogaństwa w polskich obyczajach.

  215. TJ 20.42
    Twoje informacje na tematy rowerowe sa szokujące, zwłaszcza dla kogoś kto dośc duzo jezdzi zarówno samochodem jak i na rowerze. Nigdy nie widziałem wypadków z udziełem rowerzystów w miescie- wielokrotnie na wsi i to z udziełem osób pijanych. Skoro statystyka przeczy oglądowi np rosnącej liczbie ścieżek rowerowych w Warszawie, i to ściezek na przyzwoitym poziomie, to coś tu nie gra. Spróbuję sie zorientować co tu jest grane, ale chyba trzeba zaczekac do wiosny. Ja sam nie mam wielkiego zaufania do statystyki, więc narazie czekam na dalsze informacje.

  216. głos ludu pisze:
    2011-11-15 o godz. 21:50

    Bo jak NASI palili na stosach, było to słuszne, jak ONI palą ciała, jest niesłuszne…..

    A na poważnie, chyba 80% cmentarzy jest zarządzanych przez Kościół, co niesie określone profity. Brak tradycyjnych pochówków to uszczerbek w dochodach.
    Trywialne takie……ale ideologię można dorobić do wszystkiego.

  217. Jacobsky, 14.44. Po tym wysiłku intelektualnym wytrzyj rękawem choćby męki myślenia na mokrym czole. Tymczasem Putin dostał od Chińczyków Pokojową Nagrodę Konfucjusza. To dobra wiadomość. Konfucjusz był bardzo mądrym człowiekiem.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10649127,Putin_uhonorowany_Pokojowa_Nagroda_Konfucjusza.html

  218. Nawiasem mówiąc, mamy ciekawy przypadek lobbyingu…….
    Korporacja zawiadująca pochówkiem w kraju , usiłuje promować „jedynie słuszny”
    Czyżby w koszcie kilku tysięcy za trumnę- kilka desek plus robocizna- zawarte były i inne opłaty?
    Abstrakcyjną jest cena minimum 1500 zł za materiał i dniówkę stolarza….
    Dziesięciokrotnie tańsza kremacja naruszyłaby zyski korporacji?

  219. Andrzej Falicz: My ze swoja plytkoscia nigdy bysmy nie wykombinowali Oswiecimia a oni – prosze!. Bo my jesteśmy narodem spokojnych hreczkosiejów, któremu do szczęścia potrzeba jest tylko Bozia i krzyż na ścianie (a nie żadne drangi nach osten oder westen). I broń Boże ten krzyż usunąć, bo zaraz się zapomni, w co się wierzy (dlatego trwa taka walka o krzyż w Sejmie, bo bez niego zaraz by te wartości chrześcijańskie wyparowały!). Ale parę zbrodni też mamy na sumieniu (Jedwabne mówi ci coś?).

  220. Już dosyć późna pora, jak na ludzi rano wstających do pracy, ale muszę podać ten link, bo bardzo się uśmiałem:
    http://obserwatorpolityczny.pl/index.php/2011/11/15/prawdopodobne-expose-donaldnicniemogetusk-pl/
    Pod linkiem jest brawurowy artykuł Krakauera, który trochę jedzie po bandzie, ale coś jest na rzeczy.
    Dobranoc Państwu.

  221. ANCA-NELA, 20.43. Wszystko to prawda. Coś budować trzeba choćby z nudów lub dla wyborów. Chodziło mi, że pętaki zmienili nazwę wyłącznie dlatego, że słowo „lud” źle im się kojarzyło. Gotowi są także zmienić inne nazwy lub powrócić do hitlerowskich. Gdy wyprzedali PAFAWAG, Hydral i inne wrocławskie fabryki to zostało im trochę forsy na pomalowanie hali. Wrocław pamiętam z roku 1948 i późniejszych. Pouczać mnie więc nie potrzeba. Piękne miasto, polskie miasto.

  222. Przepraszam, mój komentarz z 22.17. był oczywiście adresowany do Sz. Pani @GŁOS LUDU, a nie do @jasnego gwinta!

    Nie wiedzieć czemu mylą mi się te nicki. 🙁
    Ale zapewniam, że Was odróżniam, wiem, who is who i jakie są Wasze poglądy.

  223. TJ,

    uff… NIe doczytałem do końca. Prawdę mówiąc poddałem się po stwierdzeniu, że;
    kwalifikowanie zaśmiecenia ojczyzny (ściślej małej ojczyzny) jako oznaki tylko braku kultury, a chęci obrony granic i uczestnictwa w demonstracjach narodowych jako kwestii tylko patriotyzmu, jest dyskryminacyjnym ujmowaniem problemu.

    tak więc nie wiem, co Pan napisał dalej. Proszę tego nie brać jako krytykę. Powiedzmy, że odpadłem wobec potęgi patriotyzmu…

    Swym wpisem chcałem tylko nieśmiało zwrócić uwagę na fakt, że nie każde zachowanie lub zaniechanie trzeba rozpatrywać w kategoriach patriotyzmu. Wystarczy np. w kategoriach kodeksu wykroczeń. Inaczej robi się z tego klimat iście z opowiadań Mrożka, ale jeśli rzeczywiście kwestia śmiecenia po lasach ma mieć taki wymiar, to niech będzie.

    Bardzo sobie cenię Mrożka.

    Pozdrawiam.

  224. @telegraphic observer, 16:22 w „Grze w klasy”, podał kilka liczb, które proszę zrozumieć.

    Nareszcie kawa na ławę! Tego nie ma w mediach, nie wiem, z jakich przyczyn. Związek budżetu z PKB, jest wykładany w szkole i na uczelni. Ostatnio wydaje mi się, że za wyjątkiem uczelni dziennikarskich.

    Przejmujemy ich rolę Drogi TO i za to Cię znów zacznę kochać. Przecież to Twoja działka, to są proste związki, łatwe do wytłumaczenia na zaokrąglonych liczbach.
    Nie mogę o tym pisać spokojnie. Te barany, „mężowie stanu” opozycji, ostatnio p. Mularczyk, zarzuca p. Tuskowi (bo przeciekło coś, co ma być w expose, że ten wstrętny Tusk, który nic nie zrobił dla Polski, chce na ludzi przerzucić ciężary reform!. A p. Rymanowski milczy, patrzy w kartkę. To mówi Mularczyk, urzędniczyna PIS, a teraz buntownik, który powtarza, że „za dużo jest urzędników w Polsce”.

    Pozdrawiam

  225. telegraphic observer pisze:
    2011-11-15 o godz. 21:36
    Ależ pisałam o tym spektaklu! Tu!
    http://passent.blog.polityka.pl/2011/11/12/niepodlegla-i-kolorowa/#comment-213573
    Bardzo mi się podobało i spektakl zbiera entuzjastyczne recenzje 😀
    Ogromna scena pozwoliła na zebranie w jednej scenie dwunastu koni z jeźdźcami a za nimi liczna piechota – tak Igor konno wyruszał na wyprawę.
    Tańce połowieckie w wykonaniu DUŻEGO zespołu baletowego! Było się gdzie rozpędzić, jak pisałam już powyżej. Duży chór w przepięknych, bogatych strojach. Igor Światosławowicz, Kniaź Siewierski – w roli Michał Kowalik!!! Królewska sylwetka i postawa, szlachetna twarz – wyśmienity. Reszta obsady też bardzo dobra. Wspaniałe widowisko. A muzyka do tego napisana w czasie wolnym przez najlepszego kompozytora wśród chemików. Trwało to 18 lat i dzieło nie zostało ukończone. Borodinowi pomagał Aleksander Głazunow a po nagłym zgonie kompozytora dzieło kończył Rimski – Korsakow!!! Całość bardzo melodyjna sporo dobrych solówek z arią Igora na czele.
    Akustyka nadspodziewanie dobra! Nagłośnienie doskonale dopracowane. Siedziałam wysoko, prawie pod kopułą, ale słyszałam wszystko doskonale i widoczność też bez zastrzeżeń. Jedyny kiks, to scena, w której Konczakówna pada w objęcia Władimira…
    Zetknęli się mikrofonami i jak nie hukło!
    A miałam trochę obaw, bo parę lat wstecz, kiedy wystawiano „Trubadura” Verdiego, głos słyszało się nie z tej strony sceny, na której stali artyści. To była klęska i obiecywałam sobie, że do Hali na operowe przedstawienie już nie pójdę, ale ciekawość wzięła górę 🙂
    ,
    No to odrobiłam lekcje 🙂

  226. @telegraphic observer
    Walat, Walatem ale Robert Krasowski w felietonie (wchodzi coraz wyżej, w Polityce 46, na 15 stronie, przed J. Żakowskim!) „Trupa z prowincji” poświęcił akapit elektoratowi prawicowemu, w tym prawicowym elitom.
    Mocne słowa padają o Jarosławie Kaczyńskim. Oto wybór subiektywny

    ”(…)po Kaczyńskim na prawicy zostaną jedynie zgliszcza”

    ”Kaczyński zniszczył większość sztandarów, które zastał na prawicy. W szczególności porzucił dawne sztandary religijne i narodowe”

    Kaczyński jest niszczycielem prawicowej tradycji Mocne, he? I na koniec

    Dzięki posiadaniu prywatnej partii Kaczyński nie tyle odbudował prawicę, co zręcznie ją wykorzystał

    Uff, chwatit.

  227. OK, jestem niedemokratyczna i nietolerancyjna. Nadal uważam, że axioma1 wypadałoby zbanować.
    Chyba nikt mnie nie poparł, o ile pamiętam (może Lewy Polak)
    No to walcie się z nim dalej, bracia i siostry!

  228. ANCA_NELA, mieszkań komunalnych we Wrocławiu też dostatek? Pensje pozwalają opłacić rachunki (eksmisji z mieszkań nie ma?) i inne koszty utrzymania?

    Głos Ludu, Marit, Jasny Gwint, Nemer, WODNIK53,
    dziękuję 🙂

  229. Spokojny!
    Spokojnie, mnie tez wychodzi na to, ze axiom1 jest zakamuflowaną opcją slużb specjalnych (byłych?), ale nikt na blogach Polityki nie chce nas (?) posłuchać.
    Nieustannie (od pewnego czasu) usilnie proszę o zbanowanię axioma1 – bez skutku.
    Są przecież inne portale wyspecjalizowane w promowaniu axiomo-podobnych.
    Ubolewam, że na tak nielicznych portalach, jak Polityki, gdzie mogę czuć się w miarę komfortowo ( raczej nikt mnie nie „rzuca na glebę”, jeśli się ze mną nie zgadza) muszę znosić tego faceta.
    Szanowny kolego Spokojny! Marzy mi się w internecie solidny odpowiednik salonu24 lub Frondy a rebours.

  230. jasny gwitn,

    jaka nagroda, taki laureat.

    Pozdrawiam i gratuluję tych małych radości w życiu.

  231. telegraphic observer
    Pic chablis do malbeca to klasyczne odwracanie kota ogonem . Ponadto oba smaki degeneruja sie z wzajemnoscia i wychodzi „ni pies ni wydra ” czyli nie wiadomo co.
    Na ch. jezeli o mnie chodzi pora nie najlepsza , za zimno , choc dzisiaj bylo nawet niezle jak na …
    Za to poczciwy malbec (bywaja tez boskie Arg. ale zdarzaja sie prostackie a nawet nieokrzesane Cahorsy ) dobry na kazda pore.

  232. ANCA-NELA
    Dzieki wielkie. Podejrzewalem, ze Pani byla i klaskala. Moja strata, ze przeoczam niektore Pani wpisy. Zupelnie nie wierze, ze jest Pani z pokolenia za jakie podaje, albo Pani jest Wietnamka?

  233. stasieku
    Dzisiaj w CBC („Power & Politics”), w zwiazku z usuwanie „Okupantow” – rowniez w Toronto, wywiadu udzielil J. Sachs. Odetchnalem, bo powiedzial, ze nie jest Keynesista i nie wierzy w stymulusy tylko w strone podazowa i w dlugookresowe strategie wzrostu wydajnosci przez edukacje. Reklamowano jego ksiazke „The Price of Civilization”. Potem powiedzial, ze w USA unika sie placenia podatkow (tax evasion), lobbysci korumpuja politykow, ci zas nie dbaja o przyszlosc – zupelnie jak w krajach Srodziemnomorskich, w krajach Poludnia Europy. Nie wiem czy pamietasz, kiedy mogles uslyszec podobna opinie, he?

    Expose Tuska zostawi wiele spraw otwartych, nic definitywnie rozstrzygniete nie bedzie w sprawie ciec i podatkow, bo od tego jest budzet i jeszcze troche negocjacji. Wszak nie tylko z PSL, ale innym partnerami. Bardziej mnie ciekawi, czy wspomni cos z ducha nie klekania przed ksiezmi (czy ksiedzem?). Oczywiscie KRUS bedzie reformowany, bo tak nakazuje TK. Ciekawe jaki jest kalendarz prezentowania i uchwalania budzetu – nie mow mi, ze na sw. Mikolaja, bo to bedzie zly omen.

  234. Niedawno przeczytalem artykul na temat pochowkow.

    Otoz obok kosciola we Francji dziala rowniez potezne lobby Pompe Funebre(Zakladow Pogrzebowych)
    Oto argumenty na rzecz businessu chowania zmarlych

    1) Palenie jest nieekologiczne, bo do atmosfery dostaja sie pierwiastki ciezkie: olow , rtec molibden itp, zawarte w uzebieniu nieboszczyka

    2) Chowanie nieboszczyka w calunie zamiast w trumnie tez jest nieekologiczne, poniewaz do gleby dostaja sie nie tylko pierwiastki ciezkie, ale rowniez elementy toksyczne zatruwajace srodowisko

    3)Spalanie nieboszczyka owinietego tylko w calun jest nieskuteczne, taki nieboszczyk nie jest spalony na proch, pozostaja niedopalone kosci, poniewaz brak drewna uniemozliwia doprowadzenie procedury spalania do efektywnego konca

    4)Wiekszosc zakladow Pogrzebowych nie zgadza sie na chowanie w sprowadzanych ze Stanow Zjednoczonych trumn wykonanych z przypominajacych gruby papier masy bambusowej, bo jak w punkci 3) taka masa nie gwarantuje , ze nieboszczyk zostanie dokladnie sproszkowany

    5) Pochowek w ziemi w bambusowych trumnach tez jest nieekologiczny, bo bambusowy karton ulega szybkiemu rozkladowi i znow zachodzi niebezpieczenstwo zatrucia gleby golymi zwlokami nieboszczyka(przypadek chowania w calunie)

    6) Najbardziej ekologiczne, najzdrowsze jest wiec chowanie zmarlego w debowej trumnie za minimum 5000 euro, w marmurowym grobowcu za 50000 euro, i umieszczenie na tym grobowcu Aniola Stroza za tez jakies pare tysiecy

    7) A jak ktos juz upieralby sie przy kremacji, to nalezy kremowac w trumnie debowej, poniewaz tylko taka trumna gwarantuje, ze zwloki spalone zostana skutecznie, a do atmosfery nie dostana sie zadne trucizny

    8) We Francji jest zakaz chowania urn z prochami poza cmentarzem, tak jak to widzimy w filmach amerykanskich, gdzie urne z prochami wspolmalzonka mozna nawet trzymac u siebie na kominku. A za pochowanie urny na cmentarzu tez trzeba placic.

    A teraz taka ciekawostka.
    Kilka lat temu zwiedzilem kolo Freburga w Szwajcarii cmentarz ekologiczny.
    Jego wlascicielem jest brodaty Franz. Kiedy banki zaczely naciskac na Franza, ktory byl im dluzny jakies sumy, i chcialy przywlaszczyc sobie polozona na wysokosci 1500 metrow gorska hale, Franz wpadl wtedy wlasnie na pomysl zalozenia na tej hali cmentarza ekologicznego. Oglosil w prasie i tv , ze jest taka mozliwosc. Zaczeli sie zjawiac pierwsi klienci.Aby sie dostac do polozonego w samym srodku hali poteznego domu Franza, trzeba bylo zostawic samochod i kilka kilometrow przejsc piechota z plecakiem, w ktorym klient niosl urne z prochami swojej malzonki.
    Franz zapraszal klienta na maly spacer i klient mogl w tym czasie znalzc odpowiednie miejsce do pochowku. Franz wyrywal kawalek darni wykopywal maly dolek, do ktorego klient wsypywal prochy malzonki. Franz wkladal do dolka nierdzewny kawalek metalu z wygrawerowanym numerem, nakladal spowrotem darn i nie bylo zadnego sladu po przebytej opracji pochowku. Cmentarz Franza jest rzeczywiscie ekologiczny, zadnych krzyzy, zadnych aniolow.
    Zapytalem Franza, czy banki daly mu spokoj. Powiedzial: Widzisz, tu pochowalismy znana spiewaczke z Wiednia, tam spoczywa adwokat z Berna, tam matka znanego polityka itd. Nie osmieliliby sie i dzieki temu na mojej hali nie zostaly zainstalowane ohydne wyciagi narciarskie.
    U siebie w domu Franz ma mape na ktorej sa przedstawione dokladne miejsca pochowku z nazwiskami i numerami,widniejacymi na pogrzebanych tabliczkach

  235. A Axiom znów w tym samym stylu: „A dyktator Donek Tusk, nie wybrany, zainstalowany, wykonuje zawod bez kwalifikacji, bezprawnie, narazajac kraj na bilionowe straty.” Nie wiem czy jest agentem służb czy nie, ale też mam go dość. Proszę o zbanowanie.

  236. @mag (godz. 01:30)
    @Lewy Polak, Pani, ja i jeszcze parę osób – nie znosimy bełkotu niejakiego @axioma1. To co on pisze jest bardzo odległe od zdrowego oglądu naszych polskich spraw, więc zapewne pisze z oddali. Nie chodzi o to że krytykuje obecną sytuację, bo to robi wielu z nas, tylko że jego krytyka jest totalna i rodem ze „Notatniki PRL-owskiego agitatora”. Po prostu mógł być funkcjonariuszem służb, zatrudnionym na placówce dyplomatycznej PRL-u w jakimś Bantustanie, jako „radca handlowy” albo „ogrodnik”. Tymczasem w Polsce zmienił się ustrój, więc nie miał po co wracać, a nowy ambasador kazał mu się zwijać. Prawdopodobnie pozabierał ze sobą wszystkie „Notatniki agitatora” i teraz je wykorzystuje. Pisze tu od niedawna, bo już dorobił się na handlu bananami i stać go na komputer oraz opłatę za Internet. Pamiętał z Polski nazwisko Passenta i nazwę Polityki, którą być może wskazywano mu na szkoleniach politycznych jako siedlisko rewizjonizmu i rozsadnik zła, więc tu trafił i dalej to „zło” zwalcza. W swoich wpisach używa porównania czyichś kwalifikacji do „prowadzenia kiosku”, więc i ten epizod mógł mieć w swoim życiorysie, gdy próbował w Polsce po 1990 roku powrócić do służby, ale go nie zweryfikowano. Stwierdził chyba, że w „ciepłych krajach” nie ma problemu z przezimowaniem, więc wrócił do swego Bantustanu, gdzie jako pracownik polskiej placówki (konsularnej?) nawiązał wiele kontaktów, czy to jako „radca”, czy „kierowca” czy „ogrodnik”.
    Te kontakty na poziomie bazarowych sprzedawców i „kioskarzy” pozwalają mu tam przetrwać.
    Na co on liczy pisząc tu na blogu Passenta swoje bzdury?
    Jest to tak głupie, że w żaden sposób nie stworzy tym szans na powrót swojego raju, czyli PRL-u.
    Może ktoś mu płaci za zwykłe „mącenie”, tylko na tym blogu to nie ma sensu, nie ten poziom.
    Ja czytuję czasami artykuły na portalu „obserwator polityczny”. Też mi się marzył „w internecie solidny odpowiednik salonu24 lub Frondy a rebours.”
    Ten „obserwator polityczny” jest jednak nierówny, ma gorsze i lepsze wpisy, może dlatego że dopiero startuje. Wiadomo mi, że większość autorów jest z Krakowa, dlatego niekiedy polecałem tu niektóre z nich. Tylko otwartość i naiwność redakcji „obserwatora” jest bardzo duża, bo pozwolili się tam zaprezentować @axiomowi1!
    Dlatego mam sporo rezerwy wobec całego przedsięwzięcia, które zapowiadało się solidnie, mimo zamieszczania tam nawet „humoresek”.
    Szkoda, ale taką mamy obecnie młodzież dziennikarską w Polsce. Idą na ilość i przyjmują każdego kto cokolwiek napisze. Obecność @axioma1 na portalu „obserwator polityczny” obniżyła w moich oczach jego wartość 10-cio krotnie.
    Serdecznie Panią pozdrawiam.

  237. axiom1,
    Juz zrozumiałem.
    Tusk nie ma kwalifikacji. Jest historykiem i został zainstalowany, ten wstrętny dyktator niszczy Polskę jak nie przymierzając Hans Frank.
    Nie mógłby prowadzic nawet kiosku ruchu.
    Polska pod jego kierownictwem chyli sie ku upadkowi, juz tylko krok nas dzieli od runięcia w przepaść.

    Te same wieści, z niewielkimi, kosmetycznymi zmianami, przewijają się w każdej notce. Notek jest kilka dziennie.

    Prośba:
    Przestań spamować. Pisz wtedy, jak masz coś nowego do powiedzenia.

    A jak zamierzasz pisać dalej to zauważ, że po polsku – inaczej niż po rosyjsku – przedstawicieli narodowości piszemy dużą literą: Polacy, Rosjanie. Pisanie z małej litery oznacza lekceważenie i brak szacunku.
    Ostatni co przeszło, ale przechodziłeś – tydzień temu – ostrą fazę nadużywania słowa podatkowicz.
    Weź pod uwagę, że po polsku płatnik podatku to podatnik, w odróżnieniu od nie chodzących do szkoły balangowicza i wagarowicza.

  238. MK, Roz.II. Cz. III
    „Albo może mówicie o współczesnej burżuazyjnej własności prywatnej?
    Czy jednak praca najemna, praca proletariusza stwarza mu własność? Bynajmniej. Stwarza ona kapitał, czyli własność, która wyzyskuje pracę najemną, własność, która może pomnażać się jedynie pod warunkiem, że wytwarza nową pracę najemną, by ją na nowo wyzyskiwać. Własność w dzisiejszej swej postaci porusza się w przeciwieństwie pomiędzy kapitałem i pracą najemną. Rozpatrzmy obie strony tego przeciwieństwa.
    Być kapitalistą – oznacza zajmować nie tylko czysto osobiste, ale i społeczne stanowisko w produkcji. Kapitał jest wytworem zbiorowym i może być uruchomiony tylko przez zbiorową działalność wielu członków społeczeństwa, co więcej, w ostatniej instancji – jedynie przez zbiorową działalność wszystkich członków społeczeństwa.
    Kapitał nie jest więc potęgą osobistą, lecz społeczną. A zatem, skoro przekształcić kapitał we własność zbiorową, należącą do wszystkich członków społeczeństwa, nie będzie to przekształceniem własności osobistej we własność społeczną. Przekształceniu ulega jedynie społeczny charakter własności. Traci ona swój charakter klasowy.
    Przejdźmy do pracy najemnej.
    Przeciętną ceną pracy najemnej jest minimum płacy zarobkowej, tj. suma środków żywności niezbędnych do utrzymania przy życiu robotnika, jako robotnika. To więc, co robotnik najemny przywłaszcza sobie przez swą działalność, wystarcza jedynie do odtworzenia jego bytu. Nie zamierzamy bynajmniej znosić tego osobistego przywłaszczania produktów pracy, służącego bezpośrednio do odtwarzania życia, przywłaszczania, nie pozostawiającego żadnego czystego dochodu, który by mógł dać władzę nad cudzą pracą. Chcemy znieść jedynie nędzny charakter tego przywłaszczania, przy którym robotnik żyje tylko po to, żeby pomnażać kapitał i tylko o tyle, o ile wymaga tego interes klasy panującej.”

  239. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ET pisze:
    2011-11-15 o godz. 13:45

    „Kolejny przyklad uogolniania; na filmie widac Niemca z faszystowskim gestem:”

    ET ja Pana doskonale rozumiem – serio.

    Prosze pokazac film z innymi gestami.
    Ja wiem, ze mozna sie domyslec, ze napewno byly – prawda?
    Domyslam sie, ze to kwestia li tylko wyobrazni i dobrej woli …

    Prosze mie nie rozbawiac

  240. …To co on pisze jest bardzo odległe od zdrowego oglądu naszych polskich spraw, więc zapewne pisze z oddali. …

    Powyzej jezyk narodowca….

    ET

  241. marit, wybaczam, bośmy z jednego plemienia! 🙂

  242. Karuzela obłędu i katastrofy. Oszuści i przestępcy dalej trzymają władzę.
    „Osoba, która zastąpi Berlusconiego jest ostateczną marionetką globalistów, jest nim były komisarz Unii Europejskiej Mario Monti, który również był międzynarodowym doradcą Goldman Sachs, przewodniczącym Europejskiej odnogi Komisji Trójstronnej Davida Rockefellera jak również wiodącym członkiem Grupy Bilderberg. Monti jest zaufanym człowiekiem globalistów, gotowym na następny etap bankowego zamachu stanu, kiedy to kryzys euro jeszcze bardziej się zaostrzy i pozwoli na skoncentrowanie władzy w rękach ludzi, którzy spowodowali kryzys w pierwszej kolejności.”

    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/bankowy_zamach_stanu,p598892401

  243. jasny gwint pisze:
    2011-11-15 o godz. 22:43
    Chodziło mi, że pętaki zmienili nazwę wyłącznie dlatego, że słowo „lud” źle im się kojarzyło. Gotowi są także zmienić inne nazwy lub powrócić do hitlerowskich. Gdy wyprzedali PAFAWAG, Hydral i inne wrocławskie fabryki to zostało im trochę forsy na pomalowanie hali. Wrocław pamiętam z roku 1948 i późniejszych. Pouczać mnie więc nie potrzeba. Piękne miasto, polskie miasto.
    ,
    J.G! Używasz argumentów i języka, jakiego nie lubię.Te bezosobowe pętaki – po co? Kogo masz na myśli? Odpowiedz sobie na to pytanie w chwili zastanowienia. Nie będę ciągnąć kontynuacji.
    Nie jesteś jedyny, który nie może wybaczyć Frasyniukowi tego, że po dokonaniu tego, co kiedyś dokonał po prostu poszedł na swoje, choć mógł przecież na państwowy garnuszek, do polityki.
    Co zaś do pouczania… nie miałam takiej intencji. Chciałam cię zwyczajnie poinformować, bo pisałeś, że twoja znajomość Wrocławia sięga lat czterdziestych a od tamtego czasu wiele wody w Odrze upłynęło i przybyło jej kilka nowych mostów.
    ,
    Teresa Stachurska – 01;04
    ???
    Zupełnie nie wiem skąd właśnie do mnie takie pytania.
    Z tego, co wiem we Wrocławiu sytuacja mieszkaniowa nie jest inna, jak w innych wielkich miastach. Tak, jak i tam kończy się definitywnie zamieszkiwanie w zabytkowych kamienicach śródmieścia za śmieszny czynsz albo za darmo, bo się zwyczajnie nie płaci całymi latami, oczekując w zamian opieki i świadczeń. Zabytkowe kamienice są restaurowane, czynsze robią się wysokie i trzeba szukać dla tych biednych i bezradnych innych miejsc i ja to rozumiem, ale nie jest to akurat mój zakres kompetencji ani działalności, bo od ponad dwudziestu lat jestem na bardzo nisko wymierzonej emeryturze. Nowe czasy pozbawiły mnie pracy w wieku mocno przedemerytalnym. Nie otrzymałam jakiejkolwiek odprawy. Zaliczyłam trzy kwartały bycia na bezrobociu, skąd przeszłam na emeryturę. Wcześniejszą. Na moje szczęście zdrowie mi dopisuje i mogę do tej emerytury dorobić trochę więcej, niż ona wynosi.
    Nie zadawaj mi więcej tak niegrzecznych pytań.
    O kształt państwa i prawa dbają dziś młodsi ode mnie.

  244. Polecam:

    BBC „Hard Talk” z wlascicielem Hedge Fundu (jak to brzmi po polsku?)
    z Kylem Bassem
    http://news.bbc.co.uk/2/hi/programmes/hardtalk/default.stm

    Facet, ktory zrobil miliardy na stawianiu na kryzys – najpierw ten z 2008 a teraz ten europejski.

    On „wiedzial”…wiec go pytaja – co dalej.

    Otoz dalej- to wedlug niego – trzeba kupowac dwie rzeczy; zloto i karabiny…

    Wedlug niego nie ma zadnej realnej szansy, zeby obecny system finsowo-ekonomiczny nie pierdyknal. Politycy (duza czesc) doskonale sobie z tego zdaja sprawe – teraz kupuja czas.

    Nastepna ma byc Japonia (Japonia okolo 215% PKB w 2010 jeszcze przed Tsunami…Grecja okolo 130% za 2010), ktora ma dlug prawie dwa razy taki jak Grecja i starzejace sie – wymierajace spoleczenstwo – przy okazji „dzieki swojej ksenofobii” nie moga liczyc na emigrantow.
    1-2 procenty wzrostu kosztow japonskiego dlugu to dla nich klapa na calego.
    Calkowity dlug Japonni wraz z dlugiem prywatnym to 460% PKB! – Grecja 260% (Japonczycy maja oszczednosci i rezerwy ale to jest inna skala)

    A tak w ogole to minimum 10 lat bessy i beda rozruchy dlatego ten karabin.

    Moze sie skonczyc jakiegos rodzaju amnestia zadluzenia – jak to robiono w starozytnym Rzymie z calym dobrodziejstwem inwentarza…

    Polacy poniewaz moga przezyc na zielonym groszku i octcie dzieki przewidujacemu generalowi – dadza sobie rade – wodki nie zabraknie.

    Zapiac pasy i czekac na rzady JK Bieleckiego jak sie zacznie sypac.

  245. @telegraphic observer, 04:11
    Dobrą masz pamięć mój Drogi. Mój rozmówca, szwagier, widząc moją zgorszona minę po wysłuchaniu opowieści jak to przez 10 lat nie zapłacił ani grosza podatku będąc general contractor na Manhattanie i okolicach, powiedział, że „tak robią wszyscy, to nie jest przestępstwo, to jest na granicy prawa, a ja mam dobrych (good guys) prawnika i księgowego”.
    Na to ja: „wiesz co, myślę z jeszcze większym niepokojem o przyszłości Stanów”
    A on: „GOD BLESS AMERICA!”
    I sięgnęliśmy po kieliszki. (to był chyba grill z pysznymi, świeżymi rybami z targu w Zadarze.
    Ściskam

  246. @telegraphic observer
    Nie pamiętam, jaką masz dostępność do Wprost.
    Wczoraj, późnym wieczorem przeczytałem wywiad T. Torańskiej z Michałem Kamińskim.
    Wątek fascynacji Stalinem u JK znamienny.
    Po wywiadzie artykuł z analogiami czystek obu wodzów.
    Musiałem wziąć melatoninę.

  247. Spokojny (16-11-g. 9:47)
    Szanowny Panie!
    Weszlam po raz pierwszy na stronę obserwatora politycznego – wielkie rozczarowanie! Nie tylko z powodu obecności tam axioma1. TO po prostu nie trzyma poziomu, ani nie jest odtrutką na salon 24 czy wpolityce.pl
    Od dawna piszę na tutejszych blogach o zadziwiającej inercji strony, nazwijmy umownie, antypisowskiej w sprawie tak ważnej dla obiegu tzw. opinii publicznej, jak stworzenie „nośnego”, profesjonalego portalu dla ludzi, którzy widzą na oba oczy, a nie na „prawe” lub „lewe”.
    Podobno red. Lis uruchamia jakis tam „otwarty” na różne poglądy portal. Co to będzie i czy będzie – zobaczymy.
    Serdecznie pozdrawiam, mag

  248. @głos ludu pisze:
    2011-11-15 o godz. 22:38

    ***Andrzej Falicz: My ze swoja plytkoscia nigdy bysmy nie wykombinowali Oswiecimia a oni – prosze!. Bo my jesteśmy narodem spokojnych hreczkosiejów, któremu do szczęścia potrzeba jest tylko Bozia i krzyż na ścianie (a nie żadne drangi nach osten oder westen). I broń Boże ten krzyż usunąć, bo zaraz się zapomni, w co się wierzy (dlatego trwa taka walka o krzyż w Sejmie, bo bez niego zaraz by te wartości chrześcijańskie wyparowały!). Ale parę zbrodni też mamy na sumieniu (Jedwabne mówi ci coś?).***

    Szanowny „glosie ludu”!

    Według prezesa (lub jego fanki Zuzanny K.) nie jestem „narodem”, ale „ludem” na pewno, dlatego usiłuję potraktować Twoje słowa poważnie (choć to niełatwe!). Każde zdanie należałoby skomentować, więc cytuję „wsio”.

    1) Opuszczam nazwisko artysty (Falicz) i skomentuję „Oświęcim”. Nie doceniasz, o głosie ludu, „Naszych” możliwości! Niemcy stworzyli „Auschwitz”, a „MY” chętnie poszliśmy w ich ślady po tzw. wyzwoleniu obozu już w polskim Oświęcimiu.

    2) Rzekomo „Nam” nie był potrzebny żaden „drang nach Osten oder Westen”? Oj, głosie, nie znasz Ty „Naszej” historii i dążeń mocarstwowych „od morza do morza”. Zapytaj sąsiadów co oni o tym myślą, radzę tylko uważać na Litwie, bo można oberwać za takie pytanie, uznane za kpiny z historii i narodu litewskiego.

    3) Masz świętą rację z tym krzyżem, „repetitio est mater studiorum”, trzeba sobie wciąż wmawiać wartości chrześcijańskie, gdy się zbytnio nienawidzi innych Polaków, bo obcych chyba można, albo „biedroniowatych”? Nie pamiętam zbyt dobrze nauk, bo od dawna nie korzystam z posług reprezentantów miłosiernego Boga. Piękny przykład dał nam (nie Bonaparte!) a prezydent tysiąclecia, trzymając szarfę z nadrukiem „Polska”- napisem do siebie, żeby wiedzieć i nie zapomnieć, komu kibicuje.

    4) „Jedwabne” to chyba tylko hasło, bo źli sąsiedzi mają dłuższą listę zbrodni – ci zbrodniarze i niewdzięcznicy, którym przynosiliśmy kulturę i ład, a oni się buntowali, więc trzeba było ich troszkę wyrżnąć.

    Pozdrawiam „głos” mojego ludu – a może się mylę i to wcale nie mój lud?

  249. .
    .
    .
    Ciekawy dokument pokazujący od środka różne strony manifestacji 11 listopada:
    .
    .
    „Widziałem naziola”
    .
    http://www.youtube.com/watch?v=4iSwjKupCO0&feature=player_embedded
    .

  250. Trudno! Narażam się na opinię nudziary, ale to już ostatni z tej serii wpisów i już mnie nie ma 🙂
    Tańce połowieckie w Hali Ludowej/Stulecia ❗
    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/10,88292,10612781,Kniaz_Igor_w_Hali_Stulecia.html

  251. @jasny gwint pisze:
    2011-11-15 o godz. 17:31

    ***W ten sposób rozumując należy przywrócić stare, przedwojenne niemieckie nazwy ulic i innych obiektów.***

    Pomysł niegłupi i być może nawet uczciwy historycznie, ale nierealny, bo nie ma precyzji w wyrazie „przedwojenne”. Przed którą wojną? Było ich np. na Śląsku wiele.
    Podam przykład zmian nazwy najbardziej znanego placu w Opolu. Gdy mój ojciec jechał do Opola na zakup u hurtownika materiałów krawieckich, zatrzymał się na „Kaiser Wilhelmplatz”. W latach 40-tych, gdy mnie zabrał na wycieczkę do Opola, chodziliśmy po „Platz der SA”. W 1947 roku zacząłem edukację w liceum i przechodziłem przez „Plac Czerwonej Armii”. Wiele lat w tym miejscu rozpoczynały się manifestacje 1-majowe i – o dziwo – żadnych burd, palenia wozów transmisyjnych itp. nie pamiętam. Chodziliśmy całymi rodzinami po mieście bez strachu, kominiarek wtedy jeszcze nie było w sklepach. Nawet w 1956 roku marsze protestacyjne pod koszary radzieckich żołnierzy (Czerwonej Armii) zaczęły się na tym placu. Dawno nie byłem już w Opolu, ale podobno nazywa się teraz „Placem Kopernika”. Niechby tak zostało, bo nie wiem co dla mnie lepsze – SA czy AC, albo ten głupi Kaiser?
    Nawet wiem, bo SA wprawdzie chciało mi zabić ojca w 1933 roku, ale matka i policja go obronili, a AC krzywdziło niemało członków mojej rodziny. Optuję jednak za astronomem niezbyt pewnego pochodzenia, którego korzenie narodowościowe mogą być nieco „nadgniłe” (wujek Niemiec).

    Trochę inaczej widzę sprawę Wrocławskiej Hali Ludowej. Nazwa „Jahrhunderthalle” – po polsku „Hala Stulecia” nie jest symbolem faszyzmu niemieckiego jak SA, tylko upamiętnia fakt historyczny znacznie dawniejszy niż urodziny Adolfa H..

    Żaden automatyzm przy nazwach ulic i placów nie ma sensu, trzeba na to spojrzeć spokojnie i bez uprzedzeń. Zbyt częste przemianowania po zmianach preferencji politycznych to i bałagan i koszty, a nikomu tego nie potrzeba. Przypuszczam, że Warszawiacy – ci prawdziwi – też mają dosyć tej potrzeby przestawiania swej mentalności i męczenia szarych komórek przy upolitycznieniu nazewnictwa ulic, szczególnie ludzie starsi. Nie pomaga też obalenie „niesłusznych” pomników np. Dzierżyńskiego.

  252. Nie lubię pstrokacizny …

  253. Pytania na czas kryzysu do specjalistów

    Ponieważ rozwój sytuacji w Europie oraz na świecie jest w coraz większym stopniu dyktowany przez czarny PR finansowy, stan finansów państw zapalników kryzysu, jak i przez mechanizmy finansów globalne, np. przez generowanie ocen gospodarek poszczególnych państw przez podmioty „niestandardowe”, nie uniwersalne, prywatne, a więc skłonne do stronniczości (zamierzonej lub nie),

    mam pytania do specjalistów:

    1) Jak można zdefiniować wszelkiego rodzaju papiery pochodne (derywatywy, poczynając od słynnych CDS-ów), które są przedmiotem globalnych transakcji finansowych? Czy to jest odpowiednik pieniądza, substytut, czy po prostu instrument finansowy, coś w rodzaju medium, nośnika wartości, towaru, który ma wartość rynkową, a którego wartość jest wyrażona pieniężnie?

    Wiadomo, że drukowanie pieniędzy ponad ilość potrzebną w obiegu prowadzi w krótszym czy dłuższym okresie do inflacji. Taki kraj jak USA wypuścił z maszyn kilkaset miliardów. dolarów, a wiadomo, ze jest to waluta światowa i jakoś nikt nie śmiał zakwestionować drukowania. Amerykanie mieli nadzieję, że Europa też tak postąpi i w ten sposób sytuacja się wyrówna.

    2) Czy, jeżeli założymy, że derywatywy również pełnią funkcję pieniądza, to czy ich „drukowanie”, wylew na rynki, nie jest nadmiarem prowadzącym do baniek oraz inflacji? Czy derywatywy pełnią funkcje pieniądza, wszystkie funkcje, czy tylko niektóre, czy żadnej?

    3) Czy ocena stanu finansów, czyli gospodarki danego kraju dokonana przez prywatną firmę, a w niej przez specjalistów mających tylko zdalny wgląd w realia ekonomiczne tego kraju może być obiektywna?

    Czy jest ona „obiektywna” raczej dla tzw. inwestorów np. spekulantów grających na tzw. krótką sprzedaż itp. chwyty?

    4) Czy jest realne unormowanie zasad gier giełdowych?

    Czy można będzie precyzyjnie określić i zadekretować, np. na szczeblu UE, która transakcja giełdowa jest regularna, nieszkodliwa, nie prowadząca do nadużyć, wnosząca wkład w rynkowy mechanizm ustalający wartość danej spółki, a która jest szkodliwa, sztucznie nadająca lub odbierające wartość „papierom”, pompująca, wysysająca kapitał giełdowy do kieszeni gracza?

    A jeśli nie jest to realne, to czy grozi nam zakopanie się w zawiłościach i (częściowe) oddanie się w ręce kombinatorów finansowych (legalnych!)?

    Pzdr, TJ

  254. Droga @mag, niemniej drogi @spokojny, a i wielu innych drogich memu
    sercu i umysłowi blogowiczów również:
    z niemałym zainteresowaniem, obserwuję od jakiegoś czasu poczynania
    na tym blogu niejakiego @axioma1. Nie ukrywam że ubaw mam przedni
    Za każdym bowiem razem, kiedy czytam wypociny tego osobnika na
    naszym szacownym, passentowym blogu, mam przed oczyma Nikitę
    Chruszczowa trzaskającego butem w mównicę, na słynnym posiedzeniu
    Organizacji Narodów Zjednoczonych!!!
    Podejrzewam, ba! mam nawet pewność, że osobnik @axiom1 to były
    szewc dyżurny jednostek ZOMO i ORMO, który to pozbawiony warsztatu,
    zlicytowany przez komornika, pozostał przy jednym starym bucie i nie
    mając co robić, wspominając swe minione szewskie czasy, trzaska tym
    jedynym pozostałym mu z majątku szewskiego, starym kamaszem tak
    jak swego czasu Chruszczow w mównicę ONZ.
    Drobna różnica polega li tylko na tym, że nasz @axiom1 nie ma mównicy,
    ale ma za to klawiaturę, no i w nią trzaska!
    Niech sobie trzaska! Nikt bowiem przy zdrowych zmysłach, nie traktuje
    tego trzaskania poważnie.
    @mag, przy naprawdę wielkiej sympatii do Ciebie, nie uważam pomysłu
    banowania tego „szewskiego autora” za pomysł udany – przecież odrobina
    folkloru to nam się należy! Ot, takie „…kolorowe jarmarki, blaszane
    zegarki…”. Folklor, że aż miło !!!
    Tu ukłon do mojego starego przyjaciela w bojach blogowych @Lewego
    Polaka, który pisze powyżej o ekologicznym cmentarzu gdzieś na hali
    szwajcarskiej:
    ” … Franz zapraszal klienta na maly spacer i klient mogl w tym czasie znalzc odpowiednie miejsce do pochowku. Franz wyrywal kawalek darni wykopywal maly dolek, do ktorego klient wsypywal prochy malzonki. Franz wkladal do dolka nierdzewny kawalek metalu z wygrawerowanym numerem, nakladal spowrotem darn i nie bylo zadnego sladu po przebytej opracji pochowku. …”

    Może po jakimś czasie, po wytrzaskaniu tego, co wytrzaskane być musi
    przez naszego „szewskiego autora” @axioma1, znajdzie on ową zieloną
    halę, wyrwie kawałek darni i pod nią się sproszkuje?
    Być może, ale póki co – dajmy mu jeszcze potrzaskać!
    Toć to folklor przedni !!!

    Pozdrowionka.

  255. @ET (10:58)
    Zgadza się, w odróżnieniu od kosmopolity. Mogę być i narodowcem, choć nie za bardzo wiem co „etykietujący” mnie miał tu na myśli. Jestem Polakiem, do tego Polakiem urodzonym w PRL-u i nie wstydzę się tego. Nawet jestem z tego dumny i cieszę się że przyszło mi żyć w ciekawych czasach.
    Żyję tu i teraz oraz mam nadzieję na stabilizację po transformacji ustrojowej, która mogła mieć przebieg mniej bolesny dla paru milionów Polaków.
    Tylko kto dziś pamięta śniegi sprzed paru lat?

  256. Antionius, 12.22. Niestety udajesz Greka. W powszechnym mniemaniu „przed wojną” oznacza przed ostatnią wojną, nazywaną II Wojną Światową.

  257. TJ, 13,38. Polecam dzieło Nouriela Roubineigo „Ekonomia kryzysu”. Na te i wiele innych pytań uzyskasz bardzo precyzyjne odpowiedzi.

  258. Antoniusie, masz sporo racji, ale ja pisałam swoje trochę tak pół żartem, pół serio. Zdarzało nam się to i owo, nawet Moskwę przejściowo okupowaliśmy, ale nigdy dla naszych marzeń o ziemi od morza do morza nie stworzyliśmy tak zaawansowanej ideologii i tak zaawansowanego przemysłu śmierci, jak Niemcy, do czego jednak trzeba pewnego zaplecza intelektualnego. A przeciętny obywatel Polski najlepiej się czuje na swoim ranczo, pod czujnym okiem plebana, a najlepiej, jesli jest to ksiądz Mateusz. Czy jestem głosem twojego ludu? Na pewno nie narodu, bo ten zawłaszczył sobie wiadomy prezes i jego fanka Zuzanna K. Pozdrawiam, nawet jeśli nie zasługuję na poważne traktowanie!

  259. Szanowna Pani @mag (11:37)
    Czyli nasze rozczarowanie poziomem artykułów zamieszczanych na „obserwatorze politycznym” jest wspólne.
    Redakcja zaprasza jednak do publikowania i może z czasem wyłoni się zespół lub grupa publicystów o oczekiwanym poziomie. W tej chwili widać sporą rozpiętość tematów, poglądów, dziwactw i udziwnień.
    Jednak jak zadra tkwi we mnie od roku wezwanie Pana @Jacobsky, które kiedyś wypowiedział pod moim adresem, że jak mi się nie podoba jakaś partia, to powinienem założyć własną.
    Co do zakładania partii to nie mam zapału, ale do publikowania swoich poglądów – to jeszcze go mam. Tylko nie na tyle, żeby wchodzić do młodego (jak obserwuję) zespołu. Jeszcze pracuję i nie mam zbyt wiele czasu oraz chyba zdolności, bo ja jestem raczej praktyk – inżynier niż polonista.
    Na razie wystarcza mi to forum En passant. A może Pani @mag coś u nich opublikuje, żeby młodzież miała z czego czerpać przykłady?
    Serdecznie pozdrawiam.

  260. Cytowane z pamieci; za Henrykiem Grynbergiem, ktorego „Pamietnik“ goraco polecam, szczegolnie przodownikowi antysemickiej czesci blogosfery….

    …dopiero teraz rozumiem jakim bylem dzikusem-sovieticusem. Nas nie uczono, nas tresowano i malo brakowalo, a zostalbym wytresowanym chamem. Wiele bylo podobienstw miedzy brunatnym i czerwonym rezimem, ale glowna cecha wspolna byl kult chamstwa.

    ET

    Szanowny Panie Falicz,

    chcialem li tylko zwrocic Panu uwage na gre slow, ktorej Pan raczy nie zauwazac. Ma Pan oczywiscie prawo do konserwatywnych pogladow, lecz mam wrazenie, ze Pan je uwaza za prawde absolutna. Dlatego tez sie „trzepiam“. Gdyby Pan krytykowal falsz poszczegolnych osob, grup, to nie byloby zadnej kwestii. Pan jednak „trzepia“ sie ogona, krytykujac poprawnosc polityczna, a nie tych, ktorzy ja wypaczaja. Mysle jednak, ze zwiazki przyczynowo-skutkowe nie sa Panu obce i w sumie jest Pan tzw. porzadnym czlowiekiem. Czesto relatywizuje Pan sprzecznosci tzw. lewicy. Lewicy, ktorej w Polsce nie bylo przez cale powojenne lata i ktorej obecnie rowniez nie ma. Tu sie nasze drogi czesto spotykaja, czemu daje od czasu do czasu wyraz. Gdy jednak ustawimy poprawnosc ponad intencjami, to mozemy miec nadzieje, ze intencje jej nie zdominuja. Prosze mi uwierzyc, ze w zyciu spolecznym warto siegac wzorow, ktore nie sa jeszcze powszechne i powszechnie obowiazujace. Tylko tak mozemy probowac budowac demokratyczne spoleczenstwo obywatelskie.

    Prosze spojrzec na polska prawice polskiej prowincji, poczynajac od Dolnego Slaska (po prawej stronie autostrady),a konczac w okolicach Przemysla. Bedzie Pan mial okazje spotkac prawice faszyzujaca, prawice ksenofobiczna, niezaleznie od tego czy swiadoma swej postawy czy tez nie. Wystarczy przegladac tzw. prase powiatowa, co czynie regularnie co dwa miesiace przebywajac na kwitnacych Ziemiach Odzyskanych. Zapewniam Pana, ze nie o faszystowskie ciuszki mi chodzi. Nie kwestionuje prawa do postaw patriotycznych, ceniacych honor i ojczyzne. One maja swoj wlasny niezalezny byt. Lecz ludzie je gloszacy lub ci, ktorzy sie za tymi haslami szczerze lub naiwnie (jak Pan woli) ukrywaja oraz Ci, ktorzy naduzywaja ich znaczenie, nie zawsze sa godni poparcia. Dlatego posze zwrocic uwage na mozliwa sprzecznosc miedzy niezaleznym bytem hasel oraz bytem zaleznym (anty)spolecznych postaw oraz na sprzezenie zwrotne miedzy nimi. Jesli chodzi natomiast o Kaczynskiego, to sie z Panem zgadzam. Sam Kaczynski jest mi obojetny. Nie sa mi obojetni wyborcy „jego“ partii. Nie z wyborcami jednak oraz z Kaczynskim przychodzi nam walczyc, lecz z ich postawami i haslami. Tu chyba sie zgadzamy. Prosze szanowac jezyk, ktorego funcja spolecznanajwazniejsze medium w naszym spolecznym zyciu.
    Z powazaniem.

    ET

  261. @TJ 11/16 13:30

    Trudno jest odpowiedziec w komentarzu na wszystkie pytania ale jesli chodzi o punkt 1 to mozna uwazac, ze derywatywy to towar albo produkt wytwarzany przez sektor finansowy (tak jak np obligacje czy akcje przedsiebiorstw). Towar ten ma pewna wartosc pieniezna, ktora zmienia sie w czasie.Nie jest to forma pieniadza tak jak nie jest nia zaden towar czy surowiec z wyjatkiem zlota. Kryzysy powstaja wtedy gdy podaz pieniadza, regulowana obecnie dzialalnoscia drukarska bankow centralnych przekracza wartosc faktycznego GDP. W tym wzgledzie dzialanosc gieldowa ma powazny udzial gdyz zyski kapitalowe bardzo czesto powstaja droga spekulacji a nie w wyniku rzeczywistych osiagniec produkcyjnych. Zamkniecie gieldy byloby dobrym krokiem w kierunku ustabilizowania sytuacji ekonomicznej.

  262. czas honoru rzadzi!!!!!!!!!!!

  263. Australijczycy sa dzis bogaci dzieki temu, ze sprzedaja swoje surowce Chinom.
    Za zarobione dzieki temu pieniadze maja kupic amerykanska bron – po to wlasnie przyjechal na 27 godzin Obama.
    Bron ta ma sluzyc Australijczykom do obrony przed Chinczykami dzieki , ktorym stac ich na ta bron…

    Pax Americana w praktyce.

  264. TJ pisze:
    2011-11-16 o godz. 13:38

    Pytania na czas kryzysu do specjalistów…,’

    Po co Panu specjalisci – moze wystarczy prosty inzynier.

    W ostatecznym rozrachunku z punktu widzenia zdrowego rozsadku nie da sie stworzyc dodanej wartosci z niczego.
    Amerykanie moga drukowac pieniadze dowoli i dolar w miare trzyma wartosc dzieki amerykanskim bombom i samolotom… – Amerykanie moga sobie pozwolic na to zeby nigdy nie zbankrutowac… w ostatecznym rozrachunku liczy sie naga sila i na pewno ja uzyja jezeli beda „musieli” tzw „rynki” o tym wiedza.

    W interesie Ameryki jest wydrukowanie sie z dlugu i jedyne co potrzebuja to zniszczyc konkurenta w postaci Euro by pozostac jedyna „bezpieczna” alternatywa…

    Wartosc lezy w rzeczywistej uzytecznosci – reszta do banki mydlane.
    Uzytecznosc dolara to stojaca za nim armia dlatego USA wydaje ponad 50% swiatowych wydatkow na zbrojenia – to jedynie trzyma ich potege.
    Dlatego ma miejsce ich gwaltowny wzrost zaangazowania i militarnej obecnosci od Afganistanu po Kuwejt i Australie.

    Z innej beczki
    niech Pan sobie wyobrazi mala wyspe, na ktorej zyja dwie osoby – rosnie na niej kilkadziesiat palm kokosowych.
    Na wyspie tej znalazlo sie dwoch rozbitkow – jeden potrafi wejsc na palme i zerwac kokosa a drugi zanim go wyrzucilo na brzeg byl bankierem wiec placi temu pierwszemu derywatywami… ale tylko dlatego, ze wystrugal sobie z wiosla duzy kij bejsbolowy.

  265. mag – banowanie
    jak spotykam na chodniku // bywa że poza granicami Polski// coś śmierdzącego to obchodzę szerokim łukiem.
    Na blogu mam takie kółeczko i też daje się nim pokręcić.
    Więc w zależności od sytuacji korzystam z jednego czy drugiego.
    Nicka nie wymieniam bo po co robić reklamę Herostratesowi.
    ZA ADRES DO KSIĘCIA IGORA – PODZIĘKOWANIA
    ukłony

  266. To prawdziwie polski blog. Szuje polacy, niestety rodacy, to dzieki wam. Gdyby nie wy zapomnial bym o polskosci.
    Wasze zalosne wylewy zolci warte sa waszej polskosci. To poprawia wasze samopoczucie i to jedyna wasza satysfakcja. Bo niestety dyktator Donek Tusk nie bedzie w stanie was zadowolic. Pomimo ze lepszy od Kaczynskiego.

    Jutro dyktator Tusk przemowi do was i przedsatawi nastepny rzad na nastepne 4 lata gehenny. Juz wadomo ze bedzie to rzad w ktorego sklad wejda osoby ktore swym intelektem mu nie zagrazaja. Bo to on decyduje o poziomie dozwolonego intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Nie wybrany, zainstalowany przy 19% glosow wyborcow Tusk oczywiscie nie bedzie rzadzic. Bo skad ma wiedziec jak? Tego nie bylo na lekcjach historii ani religii. Celem tego rzadu jest przetwanie przy korycie do nastepnych wyborow. Tego Tusk nawet nie musi zapowiadac.

    Juz wiadomo jakie beda efekty. Dlug publiczny wzrosnie o nastepne 500-700 mld zl. Tylko z powodu dodatkowego deficytu ZUS dlug publiczny wzrosnie o dodatkowe 350 mld. Bezrobocie wzrosnie, nastepny milion wyemigruje, emerytow przybedzie. Unia nie da sie oskubac z 300 mld zl bo Brytania protestuje.
    A wiec czarniejsze dni nadejda. I to dzieki wam biedacy, meczennicy. Jedyna pociecha pozostaje wam podziamac i poszczuc na axiom1.

  267. @jasny gwint, t.stachurska & const.
    Polecam (rewelacja) „Skonsumowani” B.Barbera i przede wszystkim „Europejskie korzenie przemocy nazistowskiej” Enzo Traverso – rozszerzenie i kontynuacja „lindenbergowej” książki „Wytępić całe to bydło”.
    Obie pozycje wiele mówią o dzisiejszej kondycji nas, zachodnich (a w zasadzie – „białych”) ludzi.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  268. Gowin w rządzie! Nareszcie. Będzie prezydentem lub proboszczem.

  269. Drogi Cynamonie z g.16:11
    Chyba jednak przesadzasz z tym folklorem (w postaci axioma1), który to niby ubarwia, ożywia poprawną politycznie nudę blogową tego portalu, co wydajesz się sugerować.
    Otóż ja wcale się nie nudzę, przewijając ze złością axioma1, a zatrzymując się z ciekawością na wpisach np. Antoniusa, Jacobskyego, a ostatnio nawet…ET, z którymi niekoniecznie się zgadzam w różnych szczególach.
    W poszukiwaniu folkloru wystarczy wejść na salon24 albo wpolityce, jak kto lubi.
    Pozdro

  270. Uważam,że w Święto narodowe jest świętem wszystkich Polaków i nie ma w tym dniu miejsca na organizowanie uroczystości poza organizowanymi przez demokratycznie wybrane władze państwowe lub samorządowe.
    Próby zawłaszczania święta i organizowania własnych uroczystości powinny
    być zakazane z mocy prawo, jako wyraz szacunku dla wszystkich Obywateli, którzy deklarują Polskę jako swoją Ojczyznę.

  271. Antonius (16-11-g.11:45)
    Inaczej odczytałam głos Głosu Ludu – raczej jako gorzką kpine z naszego „spokojnego hreczkosiejstwa” (na przestrzeni dziejów), dla którego krzyż na jakiejkolwiek ścianie jest tak naprawdę pustym znakiem.
    Co zreszta w punktach udowadniasz i z czym w pełni sie zgadzam.

  272. Jezeli ma sie maszynke do produkcji pieniedzy to mozna kupic za te pieniadzy to co sie potrzebuje np. od chinczykow bo im sie jeszcze chce cos robic…
    Drukowane pieniadze oczywiscie stracilyby na wartosci nie majac pokrycia chyba, ze Chinczycy cokolwiek by dostali za swoje produkty ladowaliby pod materac „bogacac sie” na papierze.
    Dzieki temu nie ma nadmiaru drukowanych pieniedzy – gorzej by bylo gdyby nagle przyszlo chinczykom do glowy zeby za ten caly „majatek” cos kupic…
    Wszystko sie kreci dopoki inni udaja, ze wierza w to, ze te papierki sa bezpieczna lokata.
    Jak jedna z agencji ratingowych obnizyla rating USA to wzroslo zapotrzebowanie…na dolary (oczywiscie , ze bez sensu ale?)-jezeli ma sie wszystko walic to warto trzymac z tym co ma najwieksza pale.
    Dla tego z pala im gorzej…tym lepiej . (nie mozna sie od tego Biedronia uwolnic)
    To dziala troche jak „pomoc” chlopakow z miasta.
    Zeby im placic za opieke musimy jej potrzebowac i dlatego chlopaki co jakis czas wybijaja na Starym Miescie szyby w knajpach.

    Tak trzeba wszystkich na okolo sklocic i tak namieszac zeby bylo jasne, ze bez policjanta sie nie da.
    Armia jest glownym amerykanskim przemyslem – dlatego praktycznie jedyna rzacza produkowana w USA sa samoloty Boeninga (i bron).
    „Amerykanskie” produkty Apple np. saoczywiscie produkowane w Azji, tak jak Nike i 70% wszystkich innych „amerykanskich” produktow.
    Inaczej mowiac armia i marketing – chlopcy z miasta.

  273. Henryk pisze:
    2011-11-16 o godz. 22:17 …”

    Slusznie Panie Henryku!
    Ale bylby burdel jakby ludziska sami decydowali co chca robic.
    A tym bardziej ciemni z natury Polacy.

  274. Wodnik53 pisze:
    2011-11-16 o godz. 21:40

    @jasny gwint, t.stachurska & const.
    Polecam (rewelacja) „Skonsumowani” B.Barbera i przede wszystkim „Europejskie korzenie przemocy nazistowskiej” Enzo Traverso – rozszerzenie i kontynuacja „lindenbergowej” książki „Wytępić całe to bydło”.
    Obie pozycje wiele mówią o dzisiejszej kondycji nas, zachodnich (a w zasadzie – „białych”) ludzi…”

    A juz najgorsi sa Polacy

    Co chyba najlepiej uwidocznilo sie w Rwandzie, Kambodzy i Nankinie (w 1937-1938)!

  275. spokojny pisze:
    2011-11-16 o godz. 16:58

    @ET (10:58)
    Zgadza się, w odróżnieniu od kosmopolity. Mogę być i narodowcem, choć nie za bardzo wiem co „etykietujący” mnie miał tu na myśli. Jestem Polakiem, do tego Polakiem urodzonym w PRL-u i nie wstydzę się tego..”

    Prosze Pana – nie tylko Polak ale nawet urodzony w PRL-u to podwojny powod do dumy!

  276. Andrzej Falicz, 20.21, 20.44

    Ten to ma energie ! Milo, ze zwrocil Pan uwage.

    http://whitehouse.blogs.cnn.com/2011/11/16/obama-in-australia-what-day-is-it/

    Przeciez to Pax Americana jest od zawsze i bedzie. Jak nam byc inaczej ?

    http://www.cnn.com/2011/11/16/world/asia/australia-obama-trip/index.html?hpt=hp_bn4

    Czy polski Czytacz zdaje sobie sprawe ze skali operacji ? Pamieta Pan, jak baran Tusk, nie chcial przyjac telefonu od Obamy ?

    Obama, Romney czy inny – kto by nie byl – co Pan tam robi, Panie Falicz ?!

    Sie wyserdeczniam, Kleofas.

  277. Spokojny (16-11-g.17:17)
    Miły Panie Spokojny!
    Obydwoje nie mamy zapału do zakładania portali (ja w ogóle poruszam się w internecie dość niezgrabnie, więc o czym tu mówić), a tym bardziej do zakładania partii.
    Moze spróbuję „wejść” na „obserwatora…”, zgodnie z pańska zachętą. Gdyby pan znalazł jakiś ciekawy portal, blog itp, to proszę dać znać.
    Serdecznie pozdrawiam

  278. axiom1 pisze:

    2011-11-16 o godz. 21:23
    To prawdziwie polski blog. Szuje polacy, niestety rodacy, to dzieki wam. Gdyby nie wy zapomnial bym o polskosci.
    Wasze zalosne wylewy zolci warte sa waszej polskosci.”

    Mój komentarz

    Przypadek nie mający nic wspólnego z wolnością słowa. Naśmiewanie jest nie na miejscu.

    Pzdr, TJ

  279. „Gdyby nie wy zapomnial bym o polskosci. ”

    Bardzo to jednak budujace wiedziec , ze bierze sie udzial , (skromny bo skromny ) czy jest sie (skromnym bo skromnym ) ale misjonarzem . Nigdy bym nie pomyslal.
    Nawet to male „w” nie specjalnie mi przeszkadza bo przeciez cos za cos . Nie mozna miec wszystkiego . To chyba nawet jest patriotyzm (ta akceptacja malego „w” ) albo przynajmniej jakis jego rodzaj.

  280. Było dowcipnie o Pax Americana, więc dla równowagi coś żartobliwego o RWPG…

    W czasach słusznie minionych, spółdzielnia Cepelia wyrabiała rękoma ludowych twórców nieduże, ładnie ozdabiane, gliniane kogutki. Eksportowano je do CSRS w zamian za kilkudniowe kurczaczki. Chowaliśmy te kurczaki do wagi brojlerów, których odbiorcą była WRL. Bratankowie wypłacali się nam w malutkich prosiaczkach. Tuczyliśmy prosiaczki do wagi 120kg z przeznaczeniem na eksport do ZSRR. A Kraj Rad przysyłał nam glinę na kogutki.

  281. axiom1 godz 21:23.

    Bardzo dobrze to ujales-nic dodac.
    Nastepnym razem napisze do ciebie cos wiecej.
    Narazie pozdrawiam Ted.

  282. Dzis czwar­tek, sie­dem­na­sty listo­pada. Minelo szesc dni. Epi­sko­pat cia­gle sie nie wypo­wie­dzial, a przy­naj­mniej nic o tym nie stoi w mediach. I to jest dosc cie­kawe. Epi­sko­pat nie cierpi na trud­no­sci w wypo­wie­dziach, jesli ma na to ochote. Biskup Ryczan potra­fił zlo­sli­wie sko­men­to­wac wege­ta­rian. To byl temat wart wypo­wie­dzi. I oto ma oka­zje, on i jego kole­dzy, zeby glo­sic slowo Pan­skie w spra­wie tak istot­nej, jak agre­sja w spo­le­czen­stwie i sto­su­nek czlo­wieka do czlo­wieka. Ale biskup Ryczan z kole­gami nie maja nic do powiedzenia.

    Czasy sie zmie­niaja. Trzy­dzie­sci lat temu miliony przy­cho­dzily na msze papieza i uwa­znie slu­chaly jego wypo­wie­dzi. Ksiadz Tisch­ner mial do powie­dze­nia wazne rze­czy na zjez­dzie Soli­dar­no­sci. A teraz wyda­rzylo sie cos bar­dzo zlego, co az by sie pro­silo o komen­tarz w duchu milo­sci bli­zniego. I jak sie oka­zuje, nie ma komu tego komen­ta­rza sformulowac.

    Kie­dys byla potrzeba i byli w Kosciele ludzie, kto­rzy te potrzebe rozu­mieli i potra­fili ja zaspo­koic. Teraz tez jest potrzeba, ale nie ma w Kosciele nikogo, kto potra­filby sta­nac na wyso­ko­sci zada­nia. Kosciol udo­wad­nia, ze nie potrafi byc potrzebny. Tym samym udo­wad­nia, ze jest niepotrzebny.

    Mil­cze­nie nie zawsze jest zło­tem. Cza­sami mil­cze­nie jest kompromitacją.

  283. axiom1 pisze:
    2011-11-16 o godz. 21:23
    Szuje polacy, niestety rodacy, to dzieki wam. Gdyby nie wy zapomnial bym o polskosci.
    —————————————————————————————-
    Czyli wniosek jeden: jesteś pan sam szuja…

  284. @głos ludu pisze:
    2011-11-16 o godz. 17:15

    Jakiś genialny człowiek powiedział kiedyś, że „satyra jest najpoważniejszą sprawą”. Ja głos ludu zawsze traktowałem z należytą powagą – przy czytaniu – przy pisaniu niekoniecznie, bo mam kpiarską duszę.

  285. Andrzej Falicz pisze:
    2011-11-16 o godz. 22:41
    o tym, o czym Wodnik53 pisze 2011-11-16 o godz. 21:40

    Szanowny Andrzeju Faliczu,
    cieszy się pan tak ogromnym autorytetem wynikającym z Pańskiej wiedzy i blogowych komentarzy, że po Pańskim wpisie żadnych polecanych przez Wodnika53 pozycji do łapy nie wezmę. Fuj!

  286. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Naja …. (?) jak to zręcznie klecą specjaliści od bełkotu w „Gazecie Wyborczej” – pawda?
    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/11/19/kto-ma-internet-niech-patrzy/

  287. Warszawę i całą Polskę demolują od ponad siedemdziesięciu lat takie śmieći jak Ty

  288. Pingback: anybunny.mobi/latest/

  289. Pingback: amazingpornz.org

css.php