Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.01.2012
niedziela

To jest to!

15 stycznia 2012, niedziela,

Czy PiS może powrócić do władzy? – Moim zdaniem: tak. Warto prześledzić rozumowanie Karola Modzelewskiego. Profesora   przedstawiać nie trzeba – współautor listu Kuronia i Modzelewskiego, więzień polityczny, współtwórca i działacz Solidarności, wybitny historyk,   wielki autorytet, dla mnie wymarzony prezydent Rzeczpospolitej. Każdą jego wypowiedź czytam z uwagą i z zainteresowaniem. Tym razem w Gazecie Wyborczej, tekst tzw. Wykładu Geremkowskiego na UW. Znakomita analiza, kto nie czytał ten trąba (GW 14/14 I). Oto moje streszczenie.

W PRL zbudowano ociężały przemysł, niezdolny do konkurencji międzynarodowej, która spowodowała zniszczenie znacznej części potencjału. Do tego doszła terapia szokowa i polityka neoliberalna kolejnych rządów.  Największą cenę  zapłaciły środowiska robotnicze, które stanowiły ostoję Solidarności. „Niby wygraliśmy, ale ja i moi koledzy przegraliśmy. Kto nam ukradł nasze zwycięstwo?”.

Na tej glebie narodził się w Polsce populizm, na tej fali dochodziły do głosu SLD i PIS. Niezadowolonych wyborców spotkał jednak zawód. Narastało zniechęcenie do demokracji i do elit – ważna komponenta polskiego populizmu. Na tym wypłynął PiS. Partia sprawiedliwych szeryfów zaczęła się dobierać do łże – elity, „fałszywych autorytetów”, „lumpeninteligencji”, „frontu obrony przestępców”, a także do instytucji, takich jak komisja kodyfikacyjna prawa karnego. Postępowanie PiS cieszyło się poparciem części społeczeństwa. Klasa polityczna nie kwapi się do rozrachunku z IV RP.  „Tej popularności  nie wolno lekceważyć” – pisze Modzelewski. Jest to głębokie pęknięcie kulturowe, a nawet wrogość, pomiędzy Polską ludową (przez małe „l”) i Polską oświeconą.

Perspektywa, że PiS wróci do władzy – twierdzi K.M. – wydaje się realna. „Świat i Europa są w kryzysie. Populiści sięgają do retoryki nacjonalistycznej. „Po upadku komunizmu w Polsce nacjonalizm stał się częścią ideowej tożsamości partii populistycznych. Samoobrona straszyła wykupem przez Niemców (…)”, LPR przedstawiała się jako kontynuatorka dzieła Romana Dmowskiego, PiS nie stroni od rusofobii i germanofobii, przedstawia Polskę jako kondominium, coraz silniejszy jest sprzeciw populistów wobec dalszej integracji europejskiej. Globalizacja gospodarcza podmywa, osłabia państwo opiekuńcze, podmywa ład demokratyczny w poszczególnych krajach, globalny kapitał finansowy jest pozbawiony kontroli. Państwo opiekuńcze jest na krawędzi bankructwa wskutek braku kontroli nad przepływem kapitału. Kryzys niszczy poczucie stabilności, wzmaga poczucie zagrożenia, a to woda na młyn populizmu.

„Odpowiedzią na wyzwania globalizacji mogą też być próby zbudowania ponadnarodowych struktur politycznych zdolnych do kontrolowania mechanizmów globalnego kapitalizmu”, ale to  – jako ograniczenie suwerenności – spotyka się ze sprzeciwem nacjonalistów i populistów. Od tego, kto wygra, zależy nasza przyszłość.

Tyle prof. Modzelewski. Mnie szczególnie zainteresował fragment o Polsce oświeconej i o Polsce ludowej, i o tym, że kryzys gospodarczy może przywrócić do władzy populistów z pod znaku PiS. Globalizacja, agencje ratingowe ważniejsze od rządów i instytucji międzynarodowych – to wszystko przynosi dotkliwe skutki ekonomiczne i polityczne, zanik poczucia bezpieczeństwa, zagrożenia, które tylko czekają na męża opatrznościowego i jego entuzjastów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 329

Dodaj komentarz »
  1. Z treścią dzisiejszego felietonu Gospodarza koresponduje zaskakująco prawdziwy i szczery -jak na polskie dziennikarstwo- tekst Marka Beylina z Wyborczej pt „Gdy brakuje przyszłości, rozkwitają populizmy”. Mnie zainteresowała część „Gdy brakuje przyszłości”, bo straszenie rozkwitem populizmów mnie już nie rusza. No ale o „no future” Beylin pisze sensownie – „A przyszłość wyparowała z polityki w Polsce i w całej Europie. Zajmujemy się wyłącznie tym, co może się zdarzyć za parę tygodni lub – co brzmi jak niesprawdzalne proroctwa – za parę miesięcy. Czy kryzys nas walnie, czy nas oszczędzi? Czy euro i Unia Europejska przetrwają, czy też rozsypią się, grzebiąc aspiracje i nadzieje Europejczyków, w tym Polaków, na zwykłe, przyzwoite życie? Te problemy zabijają myślenie o przyszłości. Żaden polityk nie ośmiela się dziś obiecywać spokoju, dostatku i rozwoju. Sformułowanie „będzie lepiej”, będące podstawową obietnicą demokracji, zniknęło ze słownika polityki. Bije to nie tylko w takie partie, jak Platforma, reprezentującą przede wszystkim bogacących się Polaków. Bije to w ogóle w europejską demokratyczną politykę. Bo istnieje ona tylko wtedy, gdy niesie jakąś obietnicę przyszłości. A z tym, na czym teraz skupiają się europejskie państwa, czyli z cięciami budżetów i wydatków, żadna obietnica przyszłości się nie wiąże. Obserwujemy więc dziś, obok kryzysu, obumieranie polityki. Na dłuższą metę to sytuacja niemożliwa. Tę pustkę będą wypełniać populizmy, namiastki polityki zakłamujące teraźniejszość i przyszłość. (…)Wygląda to tak, jakby europejskie demokracje powoli, lecz systematycznie mościły sobie grób, do którego złożą je ich wrogowie. Rozumiem, że dziś trzeba dostosowywać finanse publiczne państw do żądań rynków. Ale rynki, choć potężne, nie są racjonalne. Nie dbają o politykę ani stan społeczeństw. To jest rola polityków. Jeśli jednak politycy ograniczą się, tak jak to dzieje się dziś, do reagowania na wymogi rynków, porzucając politykę, czarno widzę przyszłość naszą i całego kontynentu. Bo dorobimy się społeczeństw coraz bardziej wściekłych i wyzutych z postaw obywatelskich. Podatnych na demagogię i najgorsze iluzje. (…)Tylko pokażcie mi polityka, który to pojmuje. W Polsce nikogo takiego nie widzę.”
    Pozdrawiam

  2. No pewnie, ze moze powrocic, choc z pewnoscia nie pod wodza Psycha, tylko kogos mlodszego i nie umoczonego. Kaczynski nie ma szans nawet we wlasnej partii.
    Wystraczy, ze globalny kryzys gospdarczy dotrze do Polski i da o sobie mocno znac, wystarczy pare kolejnych glupich ruchow, PO, a nastepne rzady PiSu sa zapewniobne.
    Ludzie, badzcie czujni, jak pisal Julius Fuczik spod szubienicy.

  3. „bo od zmartwień jest rząd
    od porządku policja
    od kary to jest sąd
    a od czarów Alicja
    od przekrętów jest mafia
    od roboty jest koń
    ty jesteś bezrobotny
    więc wszystkie smutki won”

    to refren piosenki w wykonaniu Zenona Laskowika
    jeżeli bezrobocie będzie rosnąć to miesiące tylko nas dzielą od upadku rządu PO-PSL

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny redaktorze Polityki

    Globalizacja z wolnym kapitalem beda ksztaltowac przyszlosc. Pomoc a nie przemosc interwencjonalizmu panstwowego bedzie mitygowac. Czyz nie jest to o wiele lepsze od totalitaryzmu?

    baltazarsaldo

  6. A gdzie uczony profesor dostrzega ratunek?
    Zdaje mi się, że zglobalizowany kapitał ma być poddany kontroli ponadnarodowej struktury politycznej i w ten sposób sfinansuje się zdobycze XX-wiecznego zachodu znane jako państwowa opiekuńczość. Bo jak nie, to grozi nam populizm i PiS wróci do władzy.
    Czy dobrze zrozumiałem uczonego profesora?

    Rozumowania uczonego profesora znam na wyrywki, też jest moim najwyższym guru. Rok czy dwa lata temu orzekł, że populizm to zdrowy głos ludu, jak sama nazwa wskazuje, bo populus po łacinie to lud. A teraz się go boi, PiSem straszy, i przypomina rolę inteligencji, intelektualistów i kadr konspiracyjnych w walce o demokrację i wolność ludu. Ale zawodzi mnie, ani słowa o chciwości kapitału. Profesor ubolewa nad wolnością przepływu kapitału po globie, jest gorzej niż w dzikim XIX-wiecznym kapitaliźmie. Ani słowa o rozmiarach zadłużenia w tamtych czasach – czy kiedykolwiek państwo, nawet króla Ludwika XVI, zadłużało się na ponad 100 procent PKB, albo na trzykrotność rocznych przychodów z opodatkowania, a takiego opodatkowania jakie jest w krajach UE historia nie zna. Historia to domena uczonego profesora. Pisze on: „… byle agencja ratingowa może zachwiać stabilnością finansową …” i tu jest długa lista krajów.

    Profesor Modzelewski zdaje mi się jest wyznawcą teorii stabilności finansowej państwa jako czegoś niezależnego od deficytu i długu, że bierze się ona chyba z promieni słonecznych i (jakieś tam) agencje ratingowe są jak wiatr. Ale czy kapitał ucieka z Polski, nie chce kupować obligacji rządu polskiego, nie inwestuje na giełdzie i bezpośrednio w firmy (w minionym tygodniu GW doniosła, że BIZ są w roku 2011 najwyższe w przeciągu 5-6 lat)? A czy profesor zna przysłowie węgierskie: pénz beszél, kutya ugat, co po polsku brzmi – pieniądze mówią, psy ujadają.

  7. Moim zdaniem jest to mało prawdopodobne, acz należy się pilnować.

  8. Gospodarz nie raczy zauwazyć że od kilku lat na tym blogu, o tym samym
    co Profesor Modzelewski, pisze na łamach Przegladu i GW ,ciagle próbuje
    nam powiedziec Jasny Gwint ,od niedawna Axsiom a dawniej Lizak ,czasem pani Tersa i magrud .
    I choc pisali o tym samym ,stali sie tutaj natretami, dla towarzystwa „poprawnego ” pisania o „tym samym”,czyli o niczym ,o tak dla samego pisania i aby pisać i pokazac sie na znanym blogu .
    A o czym pisze Pan Profesor ,ano o tym ze w kraju sie źle dzieje .
    I co z tego Waszego madrego tutaj pisania ,jak z tego nic dla Polski nie przybywa ,a kto pojawi sie z krytka natychmiast zaliczany jest do Lizkowych ludzików – pogratulowac dobrego samopoczucia ,widac ze niczego co sie dzieje poza opłotkami warszawki nie widzicie .

  9. Panie Passent !!! Znowu straszy pan PIS-em !!!
    Ubliza pan czytelnikom swym tchorzostwem. To juz od 2007 mamy nie-rzad tumana dyktatora Donka Tuska ktory prowadzi Polske do katastrofy. Czy panskie ‚swietne’ wyksztalcenie jest nie na tyle swietne aby rozpoznal pan poglebiajaca sie trgedie obecnej sytuacji?
    Widac ze polska rodzina przechowujaca mlodego Passenta w szafie niepotrzebnie sie narazala i wysilek Prawinow zostal rowniez zmarnowany.

  10. I co ma zrobić Polak, po trosze oświecony i jednocześnie ludowy. Polak, który został oszukany nie jeden raz ? Pan Redaktor pewnie podpowie; właściwie głosować….. , a Polak już głosował, na lewo i prawo, na środek także , a efekt jakby ten sam.

  11. @magister mag.
    To smutne ale prawdziwe. Twoja reakcja na moja reakcje dowodzi ze polskie magisterium jest nie wiecej niz odpowiednikiem podstawowki w krajach III Swiata. A moze moja metoda byla zla, moze latwiej byloby wytlumaczyc na placu musztry przy pomocy kija. Ale rozumiem. To juz 22 lata unikalnego eksperymentu. Tumanska wladza ma ambicje by wygladac inteligentnie na tle ciemnego ludu. Jestes ofiara polityki otumaniania. Twoj stan umyslu jest osiagnieciem rowniez Passenta walczacego dla rezimu na pierwszej lini frontu w otumanianiu polakow.

  12. PiS owszem może wrócić do władzy, ale jest to mało prawdopodobne z dwóch powodów: po pierwsze względnie niedawno rządził, a wyborcy głosujący przeciw rządowi lubią głosować na nowości, po drugie głosy przeciw rządowi rozłożą się na 4 części: PiS, Ziobro, Palikot, SLD. Głosy oddane na tzw.lewicę (SLD i Palikot) umożliwią stworzenie rządu PO-Lewica bez PiS.
    Istotną kwestią są reformy finansów, żeby państwo nie zbankrutowało przed wyborami i tu jest rola rządu. A rząd jakieś umiarkowane reformy zapowiada, co powinno wystarczyć do najbliższych wyborów.

  13. Państwo opiekuńcze upada pod własnym ciężarem i na skutek zmian demograficznych. Kontrola obrotów kapitałowych oznacza kontrolę handlu i powrót do autarkicznego socjalizmu, co z kolei prowadzi do wojny o zasoby i tzw. przestrzeń życiową (lebensraum).
    Międzynarodowa pomoc społeczna może funkcjonować, ale nie wg kryteriów politycznych, gdy cała Europa szuka pieniędzy na greckie obligacje, aby ich właściciele z francuskich banków mogli sobie wypłacić premie.

    Podział na polskę ludową i oświeconą istnieje, ale chyba część oświecona ma przewagę, inaczej niż w okresie XVI-XIX.

  14. @Autor: Jak widzę śpiewka: „my = oświeceni”, „ci o innych poglądach = ludowi (czytaj głupi i prymitywni)” ma się ciągle dobrze. Jest absurdalna, nielogiczna, szkodliwa ale ma się dobrze.

    @Helena: Zastrzeliłaś mnie przywoływaniem stalinowskiego rzezimieszka jako autorytetu. Niemcy zabili sowieckiego agenta, który sobie dla poprawienia samopoczucia napisał parę górnolotnych (a zakłamanych) banałów. Fuczik wart gestapowców, którzy go ubili. Dobrze, że do tej dintojry między mordercami doszło. Może jakiemuś porządnemu Czechowi oszczędzone zostało zrywanie paznokci przez Fuczika po wojnie.

  15. Nie sądzę aby PiS powrócił do władzy.

    Zwolennicy PiSu są tak głodni wyrównania krzywd jakie ponieśli na honorze, że przy pierwszej próbie przejęcia władzy Polską zawładnie wegetatywny strach.

    Prawie każda dziedzina życia publicznego w naszym kraju jest spaczona prywatą i wykroczeniami przeciw obowiązującemu prawu. Samoświadomość Polaków nie pozwoli aby fanatyczni legaliści objęli władzę. A więc nie PiS.

    Co więcej, uważam że, wahadło odchyli się w przeciwną stronę. Z więzień zwolni się ludzi, którzy tam trafili bo policjantowi były potrzebne punkty do premii. Sejm uchwali abolicję aby społeczeństwo psychicznie odetchnęło przestraszone wiosennymi cenami nowalijek.

    Więc zło nie zostanie ukarane. Kryzys w Europie zwróci dorzeczu Wisły i Odry wielu emigrantów niesionych powracającą falą. Nie wrócą oni z pustymi rękami. I w głowie będą mieli coś co jest powszechnym wytrychem: normalność.

    Ukradziona bułka w polskiej Biedronce lub w Piotrze i Pawle nie będzie dla nich problemem. To ta powracająca fala ośmieszy takich panów jak Ryszard Czarnecki: „No i co zrodziło się z Twojego gadania?”.
    A ci którzy nie wyruszyli z tych dwóch dorzeczy w świat nie pozwolą sobie wydrzeć tego co na śmieciowych umowach zarobili.

    Jarosława Kaczyńskiego i każdego jego samozwańczego następcę czeka ten sam los jaki przypisuje się Władysławowi Gomułce. Podczas dramatycznych wydarzeń 1970-go roku w szpitalu towarzysz Wiesław ponoć krzyczał: „Kontrewolucja szaleje po kraju!”

    Jeśli jakiś niepokój większy będzie (w moim przekonaniu: tak) w Polsce, to zostanie uśmierzony złożeniem ofiary: osoba Jarosława Kaczyńskiego na ołtarzu historii. Bez cerbera reszta aktywistów i zwolenników PiS rzuci się na ochłapy władzy wygłodzona przez lata.
    Dzieciom z ociąganiem trzeba będzie rzoszyfrowywać skrót TKM.

    Sądzę, że będziemy mieli okazję usłyszeć uchwałę Rady Ocalenia Narodu, że smok z Jamy Michalikowej został internowany i czeka na sprawiedliwy proces. To zwycięstwo zostanie ozdobione dniem wolnym od pracy. Podczas żywiołowych dmonstracji zostaną obrzuceni jajami Janusz Korwin-Mikke, Jadwiga Staniszkis, Czesław Bielecki, Joachim Brudziński i Jacek Kurski.

    I w drugim obiegu zostną wydane wszystkie pisma Jasnego Gwinta.

    Belzebub się skrzywi: „Jarosław Kaczyński diabłem? Rosemary nie może opanować śmiechu!”

  16. Axiom 07 „trzepia” sie jak zwykle „czepaka” czyli pisze o sobie samym do znudzenia. LL przepisuje agitki lewakow udajac krytycznego lewicowca. Nie widzialem go podaczas ostatniego week-endu w Berlinie w szeregach „attacu”. Brakowalo tam rowniez aPsolwenta nieobecnego na ostatnim wykladzie WUMLu. O JG nie wspominam.

    Antysemityzm bez Zydow; oczywiscie mozliwy, bo antysemitow nie brakuje. Poza tym wiecznie patrzacy nas nas narodowy bohater nam pomaga jak moze, a my spogladajacy na pomnik Dmowskiego nie bedziemy w stanie zapomniec jednego dyktatora usunietego przez natepnego….Retoryka Dmowskiego utrzymala sie w Polskiej polityce do lat siedemdziesiatych (szczytem byl 67-68 rok). Nazywanie brunatno- narodowej polityki populizmem jest eufemizmem.

    Na Bliskim Wschodzie goraco, ktos napisal. Taki klimat. Stad takie klimaty. Nie mam czasu na dokonczenie lektury pamietnika Grynberga. Iluminator Axiom1 zostal upchniety do ostatniego szeregu.

    ET

  17. Czy istnieje mozliwosc odebrania jednego *A* agencji ratingowej Standard&Poor’s. Nie potrafie zrozumiec skad sie bierze taki autorytet, taka sila razenia tej agencji, przed ktora padaja na kolana finanse wielkich panstw. Moge zrozumiec autorytet papieza, na ktory kosciol zapracowal sobie w ciagu 2000 lat, az w koncu zaczeto wierzyc w autorytet tej boskiej agencji. Ale jakas S&P’s dzialajaca od niewielu lat ? Czy to jakis ekonomiczny antynobel ? Co to za smok, ktorego boja sie mocarni rycerze gospodarki calego swiata ? Czy nie ma jakiegos Szewczyka Dratewki, ktory by rozprawil sie z tym potworem ?

  18. Pan Passent zachęca do kupna swojej nowej książki, modnego teraz wywiadu rzeki, który to typ zdobywa rekordy popularności. Patrząc na sukcesy pan w kapeluszu lub inne dzieła pisarza którego zwą legendą. Pytanie tylko dlaczego nie stać znanego publicysty na książkę własnego pióra, w zamian posługuje się „ghost writerem”, jakby chciał coś ukryć, ufryzować, ubrać w piórka lub co gorsze przekłamać. Podejrzane, ale na wszelki wypadek poczekam. Wspominałem tutaj onegdaj o nowej książce napisanej przez Andrzeja Romanowskiego pt. „Wielkość i upadek Tygodnika Powszechnego”. Myśl narzuca się sama w sobie, dlaczego Passent nie napisał książki o wielkości i upadku POLITYKI. Zjawisko podobne, ze znakomitego kiedyś pisma powstał zamerykanizowany prawicowy tabloid dla ćwierćinteligentów. Dziś w Krakowie „Pod Gruszką” odbędzie się promocja ważnego dzieła Romanowskiego z udziałem Widackiego i Szostkiewicza, na której będę obecny. W znakomitej synchronizacji z promocją ukazuje się w PRZEGLĄDZIE esej recenzja Andrzeja Walickiego ukazujący filozoficzne tło procesów opisanych przez Romanowskiego. Los Tygodnika jest tylko jednym z tematów książki, w całości dotyczy ona przechwycenia władzy w Polsce przez prawicę o totalitarnych zapędach, na czele z IPN, z dominacją polityki historycznej i terroru psychologicznego. O IPN dla przykładu pisze; „IPN to instytucja badająca historię PRL ze stanowiska prokuratorskiego, decydująca o podziale na złych i dobrych Polaków, zdolna wymuszać konformizm szantażem, a niepokornych karać umieszczeniem na liście podejrzanych – bez przeprowadzenie dowodu winy.” Jeden z rozdziałów książki posiada tytuł; „Solidarność czyli kłamstwo”. Równie dobrze mógłby to być tytuł całości.

  19. Axiom1
    Twój wpis na temat uratowania Pana Passenta jest ohydny. Myśl – że odmienność poglądów czyni czyjeś życie bezsensownym w sensie biologicznym – jest przerażająca. Zanim coś napiszesz zastanów się jak byś się poczuł gdyby ktoś podobną uwagę skierował pod Twoim adresem.

  20. A co tam, ja tez sobie popuszczam troche piany:
    tumanskie szuje, szujowate tumany, otumanione przez szujowaty anty-rzad, tumanskiego tumana, szujowate szuje, otumanieni szujowaci polacy, manipulowani przez dyktatora tumanskiego, szujowatego szuje, jak otumanione bydlo nie widza jak tumansko-szujowaty tumanoszuja jak tuman prowadzi te polskie szuje do katastrofy

  21. axiom1
    Dzięki za mój wyrazisty portret.
    Pozostaje ci jeszcze obić mnie kijem”na placu musztry” (?) dla wybicia mi z głowy tumaństwa.
    Gdzie mam się stawić?

  22. I mamy przykład bełkotu. Modzelewski pisze o człowieku i jego ponurym losie, a TO /4.20/ mrzonki o szubrawcach z agencji ratingowych.
    „Profesor Modzelewski zdaje mi się jest wyznawcą teorii stabilności finansowej państwa jako czegoś niezależnego od deficytu i długu, że bierze się ona chyba z promieni słonecznych i (jakieś tam) agencje ratingowe są jak wiatr.”

  23. z prowincji, 7.10. Może trochę przesady. Przesyłam ukłony i pozdrowienia.

  24. http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/mobbing-to-pieklo-na-ziemi-tej-ziemi,50914

    Jezeli w wyniku kryzysu ekonomicznego ktory czeka Polske rzad Tuska mial by upasc to na placu boju pozostanie bez watpienia wzmocniony jeszcze PiS.
    J.Kaczynski wiedzial co mowi,mowiac o Budapeszcie w Warszawie.

  25. jedyne kto w tym neoliberalnym kraju, w posocjalistycznej oprawie architektonicznej może wygrać wybory to Janusz Palikot.
    Cała reszta oszołomów, darmozjadów, pseudo powstańców, profesorów historii -przestała się już w Polsce liczyć.

  26. jak Austriacy widza „przyszlosc” agencji ratingowej Standard&Poor’s

    http://www.heute.at/news/politik/art23660,647965

  27. Arytmetyka mówi że tą siłą która przejmie władzę będzie PIS. Może bez Kaczyńskiego, choć chyba jeszcze nie teraz. Prędzej stawiałbym na jakiś rokosz w przegranym obozie PO i wtedy wreszcie powstanie upragniony przez wielu POPIS. Ewentualnie POPIS plus wiecznie żywy PSL. Pod względem ideologicznym nic ich nie różni – poza estetyką. Tusk już widzi że nie zostanie prezydentem więc w przerwie między harataniem w gałę zaczął się ponoć uczyć angielskiego by załapać się na jakąś fuchę w Europie. W kraju będzie starał się zagłaskać najgorsze konflikty żeby nie zaszkodziły mu w karierze.

  28. axiom1
    16 stycznia o godz. 7:12

    Ale z Ciebie – przepraszam wszystkich za wyrażenie, ale to jedyne słowo oddające meritum – popierdolona menda. Jak śmiesz wypisywać tak obrzydliwe komentarze, i to pod adresem Gospodarza, który Cię tu nie wiedzieć czemu wpuścił, odmóżdżony chamie? Precz!

  29. tejrezjasz
    16 stycznia o godz. 10:09
    Ohyda jest straszenie PIS-em (nieustannie, do znudzenia juz przez ponad 3 lata) i kompletna ignoracja rozpoznania odpowiedzialnosci rezimu za obecna katastrofalna sytuacje kraju. Ohyda jest sluzalstwo wobec rezimu co gwalci elemetarne podstawy etyki dziennikarskiej.

    To nie ma nic wspolnego z roznica poglodow bo Gospodarz pogladow nie ma. Gospodarz jest dotkniety choroba. Ta choroba nazywa sie anty-pisizm. To podobne do anty-semityzmu i rusofobi. Polska rodzina i Prawinowie poswiecali sie i narazali swe wlasne zycie by ocalic Passenta. Pomagali mu w zdobyciu ‚swietnego wyksztalcenia’. Mieli dla Passenta ambicje. Passent w zamian wysluguje sie rezimowi i salonowi. O polskich bezrobotnych, emigrantach zarobkowych i polskiej biedzie (70% spoleczenstwa) Passent ani razu tu nie wsppmnial. Powtarzam ANI RAZU w ciagu ostatnich 3 lat!!! Sam otrzymal pomoc w przeszlosci ale innych potrzebujacych pomocy nie chce znac. Nawet nie wie i nie chce wiedziec ze oni istnieja, pomimo ze jest bezpiecznie o nich pomyslec, napisac felietonik powalczyc o jakies rozwiazania systemowe,.., przeciez to nawet nic nie kosztuje. To jest ohydne.

  30. Do wypowiedzi Telegraphic Observer
    „czy kiedykolwiek państwo, nawet króla Ludwika XVI, zadłużało się na ponad 100 procent PKB ?”
    Otóż działo się to wielokrotnie.
    Jacques Attali w książce „za 10 lat wszyscy zbankrutują” podaje mnóstwo takich przykładów.
    N.p. w 1763r. po wojnie 7-letniej dług Anglii osiągnął 140% PKB.
    W 1820 r. podskoczył już do 250% PKB!
    Wielki kryzys światowy w 1929r. był przyczyną wzrostu długu w USA do 120%, we Francji do 150% a w Anglii do 191% PKB.
    Po drugiej wojnie światowej w 1945r. długi tych państw wynosiły odpowiednio: USA 100%, Francja 110%, Wielka Brytania 250%!

  31. 15 stycznia 2012, niedziela, Daniel Passent
    „Znakomita analiza, kto nie czytał ten trąba (GW 14/14 I). Oto moje streszczenie.
    W PRL zbudowano ociężały przemysł, niezdolny do konkurencji międzynarodowej, która spowodowała zniszczenie znacznej części potencjału.”

    „PiS nie stroni od rusofobii i germanofobii, przedstawia Polskę jako kondominium, coraz silniejszy jest sprzeciw populistów wobec dalszej integracji europejskiej. Globalizacja gospodarcza podmywa, osłabia państwo opiekuńcze, podmywa ład demokratyczny w poszczególnych krajach, globalny kapitał finansowy jest pozbawiony kontroli.”

    Mój komentarz

    Raczej to nie przemysł był ociężały, niezdolny do konkurencji ale radziecki socjalizm, który budowano w Polsce. Diagnoza o chorobie socjalizmu – błędach i wypaczeniach popełnianych przez kierownictwo, aktyw, partię w budowie świetlanego ustroju przewija się tysiąckrotnie poprzez stronice „Dzienników politycznych” Rakowskiego. Jest to diagnoza dogmatyczna.

    PiS gra na strunie izolacjonizmu. Sprzeciw wobec integracji europejskiej wyraża głównie nacjonalistyczna prawica, która jest częściowo składnikiem PiSu, a częściowo sojusznikiem (głównie pokrzykującym).

    Aprobata dla oporu wobec dalszej integracji ma u Prezesa i jego akolitów charakter naturalny, natywny. On i towarzysze po prostu nie wyobrażają sobie, co mieli by z tym dalej zrobić, jak się w tym znaleźć i co najważniejsze, boją się jednego – jak to mogliby wykorzystać w dalszej swojej karierze.
    To ostatnie rodzi najwięcej wątpliwości u nich jako u patriotów zaściankowych, nieobeznanych, nieufnych, spodziewających się od obcych jedynie perturbacji, agresji na nasze ja, wymagających umiejętności dogadywania się i współpracy (a dogadywanie się, to ustępstwa!).

    Ta obawa się przejawia zarówno w chętnym sojuszu z potakiewiczami – nacjonalistami-ksenofobami, zwolennikami izolacjonizmu, autarkii gospodarczej i politycznej, jak w bezradności przejawiającej się w notorycznym zajmowaniu wobec nadchodzących wyzwań stanowiska – nie, bo nie.

    Europeizacja, to dla PiS-u masońska zaraza, nie mówiąc o globalizacji i zapowiadających jednonacyjny rząd światowy Protokołach Mędrców Syjonu.

    Jedyni obcy, jakich PiSowcy dobrze poznali (z kart historii), to Rosjanie i Niemcy oraz starsi bracia w wierze, których pełno wkoło i których towarzysze pisowcy uważają za agentów państw ościennych i od których PiS chce Polskę uwolnić, a wiedząc że nie można tego mówić głośno, proponuje hasła – „wymiana elit”, „walka z układem”, „przezwyciężenie zdradzieckich umów Okrągłego (Czerwonego) stołu” i temu podobne neologizmy socjotechniczne.

    Pzdr, TJ

  32. LEWY
    16 stycznia o godz. 9:57

    Dla mnie agencje ratingowe i ci którzy są za duzi by mogli upaść, stosują zinstytucjonalizowany szantaż.
    A rządy mu ulegają.
    I wcale nie byłbym pewien tego że prerogatywy do kreowania pieniądza mają banki centralne jedynie…….

  33. Ciekawa uwaga Gospodarza – zauważa zagrożenie PiSowskie – toz to tykająca bomba?
    Może raczej trzeba się zastanowić skąd taaakie poparcie dla w gruncie rzeczy zupełnie irracjonalnej i wielokrotnie skompromitowanej partii? PiS jako emanacja zaburzonej osobowości Jarosława K. – zgadza się. Biedulek nie dostał należnego mu miejsca , na miarę jego mniemań o swojej niezłomności i niebotycznych zasługach w obalenie tzw. komuny. Salon go do swojego grona nie przyjął, nadziału kawioru nie naznaczył – rozpier…ić salon. To jasne. Polacy nie uhonorowali? To było społeczeńsrtwo – prawdziwy Naród zna swego małego (a w czasach tzw. komuny zupełnie malutkiego) rycerza.
    Tylko powstaje problem – czy 30% społeczeństwa to równie zaburzeni maniacy? czy moze ów sukces katolicko-liberlnej ekipy po 1989 r. miał swą cenę? I za sukcesy panów Wiedzących-Lepiej-Czego-Nam-Potrza-Więc-Nie-Trza-Przaśnego-Luda-Pytać-O-Zdanie ktoś wysrtawi rachunek? Już klęska partii Zawsze Wiedzącej Lepiej czyli UW powinna być dzwonkiem alarmowym, że społęczeństwo ma dosyć mentorów każących mu płacić za swoje sukcesy wskaźnikowe. Wyrzuceniem na śmietnik społeczeństwa? Dlaczego jednych wyrzucono kopem w tyłek(np.pracowników PGR) a innych poproszono o wyjście w jedwabnych rękawiczkach z niezłą sumką (np. górnicy)? I to wszystko organizowała ekipa, której kośćcem byli robotnicy? SOLIDARNOŚĆ? Gdzie był p. Profesor gdy L. Balcerowicz obstalowywał swój neoliberlany plan? Gdzie p. Kuroń? P. Kuroń mydlił oczy zwalnianym gadkami w stylu ,,że teraz musi byc gorzej ,żeby później było lepiej” Lepiej? Owszem ale nie dla przynajmniej 30% społeczeństwa. A nasz mały Rycerz zobaczył ten wyszydzony przez warszawskich zjadaczy sushi ,,Naród” i upodmiotowił, pożywił się nim. Tak samo jak on zepchnięci na margines, tak samo jak on nie jeżdżący na wczasy do Egiptu.

  34. Mając na co dzień do czynienia z ustawa refundacyjną (sorry, dalej nie będzie o lekarzach), zachodziłem w głowę, jaki mechanizm sprawił, że partia na którą przecież głosowałem (więcej nie będę) i która moim zdaniem skupia wokół siebie ludzi rozsądnych, mogła tak zgłupieć, popaść w tak wielką arogancję i w takim stopniu stracić kontakt z rzeczywistością.
    Znalazłem taki artykuł:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,Mlodziezowka-PO-steruje-internetem,wid,10190102,wiadomosc.html?ticaid=1dbfc

    I zadumałem się nad problemem, który dawniej nazywano alienacja władzy. Jak Tusk ma wiedzieć co się naprawdę dzieje. Nie powie mu tego jego podwładny, nie powie mu (jak się okazuje) zaprzyjaźniony dziennikarz, no i jak widać fałszuje się głos ludu w Internecie.
    A sondaże wszystkiego nie opiszą.
    Jak widać, w naszym systemie politycznym, dwie kadencje przy władzy, to o jedną za dużo.

  35. Państwo opiekuńcze? Nawet przez lupę się go nie wypatrzy- prof. Jan Głóczyk: Szokowa terapia dochodowa – http://smp.republika.pl/polemiki/Glowczyk.Szokowa.htm . Nie jedyny, że wspomnę raport OECD – http://www.stachurska.eu/?p=6132 .

  36. „Do tego doszła terapia szokowa i polityka neoliberalna kolejnych rządów. Największą cenę zapłaciły środowiska robotnicze…”
    „…ja i moi koledzy przegraliśmy. Kto nam ukradł nasze zwycięstwo?…”
    „…Globalizacja gospodarcza podmywa, osłabia państwo opiekuńcze, podmywa ład demokratyczny w poszczególnych krajach, globalny kapitał finansowy jest pozbawiony kontroli. Państwo opiekuńcze jest na krawędzi bankructwa wskutek braku kontroli nad przepływem kapitału. Kryzys niszczy poczucie stabilności, wzmaga poczucie zagrożenia,…”

    Na pewno trzeba byc oswieconym idiota zeby nie miec pretensji do elit, ktore wysmarzyly wiekszosci taki kotlet.

  37. Zyler, stuknij sie w glowe albo pokartkuj sobie wikipedie. Trudno mi wymieniac poglady z kims kto uwaza, ze ktos inny zostal calkiem slusznie zamordowany przez gestapo. Czego Was ucza w tych szkolach? 😆 😆 😆

  38. Powtorzone za Janem Hartmanem…..

    …czy rzeczywiscie zamaskowany bojowkarz wrzeszczacy: „ Polska cala tylko biala“

    stoi na tym samym poziomie moralnym co zamaskowany bojowkarz wrzeszczacy: „ Faszyzm nie przejdzie“!?

    Czy niewszytskowiedzacy xiom 1 alias Geniusz Tatr zapomnial, ze swastyki i napisy w rodzaju „smierc zydom“ pojawijaja sie czesciej na polskich murach niz napisy w rodzaju „smierc kapitalistom!“ lub „precz z religia!“

    …Polska scena polityczna jest tak przechylona na prawo, ze to, co na swiecie nazywane jest prawica, u nas uchodzi za lewice….

    ET

    PS
    A lewicy po prostu brak. Nie brakuje LL (Lizakowych Ludzi) oraz genialnych tatrownikow.

  39. axiom1
    16 stycznia o godz. 12:22
    100% racji.

  40. axiom1
    16 stycznia o godz. 12:22
    tejrezjasz
    16 stycznia o godz. 10:09
    Ohyda jest straszenie PIS-em (nieustannie, do znudzenia juz przez ponad 3 lata) i kompletna ignoracja rozpoznania odpowiedzialnosci rezimu za obecna katastrofalna sytuacje kraju. Ohyda jest sluzalstwo wobec rezimu co gwalci elemetarne podstawy etyki dziennikarskiej.

    To nie ma nic wspolnego z roznica poglodow bo Gospodarz pogladow nie ma. Gospodarz jest dotkniety choroba. Ta choroba nazywa sie anty-pisizm. To podobne do anty-semityzmu i rusofobi. Polska rodzina i Prawinowie poswiecali sie i narazali swe wlasne zycie by ocalic Passenta. Pomagali mu w zdobyciu ‘swietnego wyksztalcenia’. Mieli dla Passenta ambicje. Passent w zamian wysluguje sie rezimowi i salonowi.”

    Mój komentarz

    Jeżdżenie po rodzinie i tumańskie wnioski tyczące paskudnego charakteru i moralnie wątpliwych intencji Redaktora. Czy to się nazywa prawo do słuszności?

    Pzdr, TJ

  41. TJ 23.02
    Poniewaz sprawa jest naprawdę powazna, przenosze odpowiedz na twoje insynuacje w sprawie Czerwonego ( komuszego ?) poradnika dla krzyżowkowicza na temat Teresy z Kalkutty do aktualnego blogu o Modzelewskim.
    Otóz informacje o machlojkach Teresy pochodzą z „Zółtego Poradnika dla krzyżowkowicza w czarne kropki” czyli Wikipedii. Pochodza jednak także ze znanych już w CAŁEJ opinii swiatowej artykułow na temat jej róznych przekretów finansowych i przyjmowania zasiłkow ze strony przestępców m.in Duvaliera. Sapienti Sat !

  42. andiboz 15 stycznia o godz. 19:31
    ========z poprzedniej strony ===========
    >>> Kopanie leżącego (ych) jest obrzydliwe.>>>

    Przypomnialo mi sie…
    „Nie kop lezacego!
    Zawsze jest ryzyko ze moze wstac…”
    ( ze zbiorku „Mysli ludzi wielkich, srednich […] oraz psa Fafika” )

  43. Minęło raptem parę miesięcy od ostatnich wyborów do Sejmu. Wypada przypomnieć jak często i gęsto wieszczono powrót do władzy PiS-u i Kaczyńskiego. Ach, czasy poprzedzające wybory również były niepewne, pełne realnych pułapek i fantasmagorycznych sondaży.

    To tyle komentarza do wypowiedzi prof. Modzelewskiego.

    Pozdrawiam

  44. ekram (12:24)
    No właśnie! Jakaż to wojna się Europie przytrafiła w ostatnim dwudziestoleciu, że państwa są na krawędzi bankructwa i nadzwyczaj wysokie notowania ich długu przez agencje ratingowe ledwo utrzymują je na powierzchni?
    Czy tzw. „państwo opiekuńcze” nie jest tak zabójcze (dla budżetu i państwa) jak wojna siedmioletnia, albo wojny napoleońskie?

  45. Piotr Ikonowicz: Czy Polacy potrafią się jeszcze zbuntować – http://www.stachurska.eu/?p=6355

  46. Myślę, że następnym krokiem autora będzie apel do polityków o postawienie prze dadami wszystkich członków SLD jako podejrzanych o spowodwania dziury Bauca, plan Balcerowicza czy obecny kryzys.
    Dziwię sie ,że tylko o to.
    Wszak to komuchy a do tego populiści.
    Śmiało!

  47. Profesor Karol Modzelewski, już się połapał co jest grane w politycznych gierkach naszych krajowych „mistrzów”.
    Na tym blogu, taka możliwość, jak zwycięstwo PiS-u w drugim, skalkulowanym kroku była już wieszczona we wrześniu 2011 ruku:

    „Sebastian
    26 września o godz. 15:47
    Dla mnie, z tej kampanii, najważniesze jest to, że nasi politycy i eksperci polityczni czytają blog „En passant”. Dowodem na to, jest pojawiająca się tu i ówdzie, zwłaszcza w wydaniu tych bardziej inteligentnych polityków/np.Palikot/ interpretacja głównej gry wyborczej , PO-PiS- jako gry o własne przegranie. Zwycięza -zginie raz na zawsze , z powodu zderzenia się z ogromem nadchodzących problemów, a obecnemu przegranemu, kiedy obejmie całą władzę, będzie już wszystko wolno.
    „Łącznikowym” takiej interpretacji gry wyborczej, był na tym blogu niejaki Sebastian, którego korzystając z okazji-Serdecznie Pozdrawiam.”

    Wraz z tą oczywistą , oczywistością Pozdrawiam,
    Sebastian

  48. Uczony profesor, którego cenne myśli zapadają mi w pamięć, jest jakiś enigmatyczny tym razem. Bo oczywiście brawurowym w swych tezach być musi. Z mojego oglądu populizm polskiego w relacji do sytuacji społeczno-gospodarczej, był on o wiele wyższy w 1991 roku, gdy w październiku prawie 90% elektoratu poparło cofnięcie, zawieszenie lub wyraźne złagodzenie Planu Balcerowicza, obecnie znanego pod kryptonimem „polityka neoliberalna”. I co się stało? Ano kolejne rządy od populizmu uciekały do przodu i w perspektywie dwóch dekad po upadku komunizmu, Polska osiągnęła najwyższy wzrost gospodarczy i postęp cywilizacyjny wśród wszystkich krajów Europy, nie wyłączając dawnych demoludów. Populizm, jeśli się teraz pojawi w reakcji na kryzys, który jak wiadomo do Polski nie zawitał, musiałby sporo narosnąć, aby dorównać tamtemu, ale czy byłby taki sam, z taką samą paletą żądań i mentalnych reakcji. Modzelewski pisze o populiźmie roku 2005, pisowskim – obecnie 30 procentowym, że jego cechą jest pęknięcie kulturowe, że tę mniejszą Polskę zostawiła z tyłu modernizacja kraju i wychodzenie z autarkii peerelu, że do tej mniejszości nie docierają argumenty liberalnej demokracji, itd. Czy do „populizmu” w wyniku kryzysu też nie dotrą rzeczowe argumenty o potrzebie modernizacji? Nie jestem tego pewien, nie podzielam tego pesymizmu, bowiem ten nowy populizm, gdyby się narodził, byłby zupełnie innego autoramentu. Dlatego zaskakuje mnie brawura prof. Modzelewskiego. Nie dostrzegam głębszej diagnozy społecznej w jego wywodzie, może J. Czapińskiego należy zapytać.

    A enigmatyczność bierze się stąd, że nie wiadomo, czy Modzelewski popiera rząd Tuska i jego politykę w stosunku do Unii i jego jądra. Czy jest to polityka koniunkturalna, aby nie wpaść do klasy outsiderów drugiej prędkości, czy jest w tym jakiś głębszy plan? Enigmantycznie pisze Modzelewski o „budowaniu ponadnarodowych struktur politycznych zdolnych do kontrolowania mechanizmów globalnego kapitalizmu”. Nienowa to piosenka. Chodzi mu oczywiście o pieniądze, o kapitał w globalnym obiegu. Otóż UE, jako wybudowana już struktura ponadnarodowa jest w ciągłych rozmowach, z G-7, G-20, WTO, MFW, zabiegała w trakcie rozwijającego się kryzysu długu państwowego E-17 (strefa euro) o pieniądze, ostatnio do Chin. Odprawiono ponadnarodową strukturę UE z kwitkiem. Co pozostaje? Ano poszukanie kapitału węwnątrz. Kanclerz Merkel, chyba nie przesadzę wiele jeśli powiem, że główny i jedyny decydent w tych kwestiach, powoli steruje nawą w tym kierunku. Grecja zapadnie się jeszcze głębiej w swoim bankructwie na kolejne 100 czy 200 mld euro, ale dwa duże kraje w kryzysie (Włochy i Hiszpania) wprowadzają plany oszczędności i deregulacji, uwolnienia inicjatywy z biurokratycznego gorestu „państwa dobrobytu”. Druga noga to program ożywienia gospodarczego. Oba lekarstwa muszą być aplikowane w odpowiednich ilościach i we właściwym czasie, poszczególnym składowym ponadnarodowej struktury UE. Czy to wszystko miał na myśli pythia profesorska Modzelewski?

  49. Jacobsky (14:53)
    Uderzająca jest ta nierealność całej konstrukcji zagrożenia („realnego”) powrotu PiS do władzy. Kiedy? Jak?
    Po pierwsze kryzys europejskiej strefy walutowej nie musi zawitać do Polski, a jest to warunek sine qua non w całym rozumowaniu Modzelewskiego. Po drugie, do wyborów jest jeszcze 44 miesiące. Wiele się może zmienić w Unii, dlaczego akurat na gorsze. Jakaś psychoza panuje, a wielki kadrowy intelektualista opozycji PRL i „Solidarności” chcę tę psychozę jeszcze bardziej rozbujać. Ludzie powinni zająć się konkretami, rozwiązywaniem problemów, a nie rozdmuchiwaniem jakiegoś tlącego się ogieńka. Komu to służy? Polsce czy polskim malkontentom?

  50. Dr Skues (12:49)
    Dziękuję za ten wpis. Wyjaśnia on wiele, np. pana szeroko referowane stanowisko wobec ustawy refundacyjnej.

  51. Levar
    16 stycznia o godz. 14:20

    Ty tez masz racje
    axiom1

  52. absolwent
    16 stycznia o godz. 14:23
    TJ 23.02
    „Otóz informacje o machlojkach Teresy pochodzą z „Zółtego Poradnika dla krzyżowkowicza w czarne kropki” czyli Wikipedii. Pochodza jednak także ze znanych już w CAŁEJ opinii swiatowej artykułow na temat jej róznych przekretów finansowych i przyjmowania zasiłkow ze strony przestępców m.in Duvaliera. „

    Mój komentarz

    Donacje od bardzo wątpliwych moralnie ludzi (Wiki podaje dwa przypadki) to jedna sprawa, a machlojki i przekręty, to druga sprawa, którą Autorze głośno lecz mgliście sygnalizujesz.

    Jakie to różne przekręty finansowe popełniła Matka Teresa z Kalkuty, o których wie CAŁA opinia światowa?

    Nie chodzi mi o przyjmowanie donacji, tylko o defraudacje, machlojki, które ona popełniła i nie o czyny interpretowane ideologiczno-metaforyczne (pozbawiła jednych biednych środków do życia, aby rzekomo dać innym biednym, którzy umierali), a rzeczywiste kradzieże.

    Ile pieniędzy ukradła Matka Teresa?

    Pzdr, TJ

  53. Kartka z P. (23:57)

    Wy wyśmienita diagnoza – obserwujemy więc dziś obumieranie polityki.
    Obumieranie polityki opartej na odgórnej obietnicy przyszłości w dobrobycie, bo jak widać, zasób „dobrych nowin” się na razie skończył. Heh, taka polityka jest podatna na wszelkie populizmy, niech obumiera w Europie, niech coś świeżego wyrasta, zdrowego, bez wyciągania ręki o państwową jałmużnę.

    „Rynki nie są racjonalne”. Ale przekonująca mantra. Dla kogo nie są racjonalne? Z jakiego punktu widzenia. Bo nie pożyczają bankrutom bez końca, albo państwom na krawędzi spłacalności dotychczasowego długu? To jest dość wąsko rozumiana racjonalność.

    W ostatniej GW Świateczna jest krótka rozmowa z niedawno zmarłą profesor Świda-Ziembą o tych sprawach. Mówi ona – „My (moje pokolenie) kupujemy z potrzeby posiadania, i dla wygody, a nie dla konsumpcji na pokaz”. Ja też chyba należę do tego pokolenia. Potrzebuję pralki, lodówki, odkurzacza i dużeeeego biurka. Ale palenia tytoniu nie pochwalam. Żeby myśleć muszę pić herbatę, zimną. Ciekawe jest porównanie konformizmu peerelowskiego z obecnym, w tej rozmowie. Może to wpływ moich rodziców, że jestem taki przedwojenny pod pewnymi względami. PRL zrobił jednak wiele złego w mentalności ludzi.

  54. Całkiem niedawno blogi Polityki (któryś,nie pamiętam który) zajmowały się intensywnie sprawą KRETA w PiS.
    Ciąg ostatnich wydarzeń,skłaniający Passenta do wydania kolejnego 3567 mego (nigdy nie wiedziałem jak to się pisze) poważnego ostrzeżenia o powrocie PiS do władzy,skłania mnie do poważnego rozważenia podejrzenia o istnieniu KRETA a może nawet gniazda kretów w łonie PO .Kreta,który spaprał perfidnie ustawę refundacyjną,kretów rozkładających z premedytacją i z niezłym zyskiem informatyzację usług publicznych ,kreta w krakowskim instytucie odsłuchującym.Itp itd.Dużo tego .To temat na oddzielny felieton Passenta jak mu się znudzi wydawanie poważnych ostrzeżeń.

  55. Red. Passent rzeczywiscie moglby sie bardziej wysilac bo dzisiejsze komentarze sa trafniejsze od samej argumentacji albo nazwijmy rzeczy po imieniu – rzuconej nam przez gospodarza kosci 🙂 Dodajmy kosci sprzatnietej z talerza prof. Modzelewskiego.
    Red. P lepiej sie tez slucha niz czyta. Mozna powiedziec slucha sie go z zainteresowaniem i przyjemnoscia. Wywiad z red. Chlasta na temat „Passy” jest bardzo prawdziwy i odrzucam teze ze red. Passent niby mialby cos do ukrycia wybierajac taka a nie inna forme wywiadu. Po drugie, ze cos jest modne ( ksiazka – wywiad) nie znaczy automatycznie, ze jest zle.
    Cieszy to, ze blogowicze czesto widza polskie tematy na tle EU/swiata a czym wieksza perspektywa tym mniej w nas PiS-u.
    Agencje rantingowe to prawdziwe kuriozum – wydawaloby sie, ze po kolejnych nauczkach jak .com-ach, real-estate bubble nie mozna juz wiele zrobic bo kto sie nabierze na taka lipe? A jednak. Zeby zbierac smietane potrzebna jest pieczatka AAA, AAA- BBB- itd. Te same agencje nie tak dawno dawaly masowe AAA+ papierom ktore okazaly sie smieciami na skale swiata i doprowadzily do obecnego kryzysu. Tym sposobem przerzucono niespotykany w historii dlug jednego bogatego spoleczenstwa na reszte Swiata. Gdzie prokuratura? Gdzie jakas komisja EU? Panstwa choruja na jakas dziwna impotencje i daja sobie wchodzic na pedal przez uzurpatorow! Tu polecam wywiad prof. Kolodki w Popoludniu TokFM.

  56. @Helena: Fucik był od młodości komunistą i to ortodoksyjnym stalinistą. Oczywiście przeszkolonym w Moskwie agentem sowieckim. Ścierwo, które słusznie zawisło na szubienicy. Mam nadzieję, że później powieszono tych, którzy wieszali Fucika bo to też było ścierwo.

    Niezależnie od Twoich histerii uważam komunistów za równych z hitlerowcami i śmierć jednych z ręki drugich za błogosławieństwo dla umęczonej ludzkości lat czterdziestych.

  57. Szkoda, ze w tym zamieszaniu nikt nie postrzega globalizacji pozytywnie…..Gdy eksportujac zarabiamy pieniadze, to postrzegamy globalizacje pozytywnie. Gdy natomiast dotyka nas bat globalizacji, to nad tym faktem blejemy (slusznie). Tylko, ze rybka bez akwarium…..

    ET

  58. telegraphic observer,

    jestem tego samego zdania. PiS i jego powrót stanowią temat dyżurny, zapychacz dziur, albo okazja (dla prof. Modzelewskiego tym razem), żeby podyskutować trochę o samym profesorze, który być może poczuł się zapomniany.

    A póki co prawdziwie ważnych tematów chyba w Polsce nie brak, ale może jako ktoś z zewnątrz mylę się po raz kolejny w swych ocenach…

    Pozdrawiam

  59. Szanowny Panie Redaktorze
    Pisze Pan „W PRL zbudowano ociężały przemysł, niezdolny do konkurencji międzynarodowej, która spowodowała zniszczenie znacznej części potencjału. Do tego doszła terapia szokowa i polityka neoliberalna kolejnych rządów.” pomijając słowa profesora „w separacji od rynku” a są one niezwykle ważne, bo gospodarka PRL była izolowana „żelazną kurtyną” od rynku krajów rozwiniętych, ba – była bojkotowana przez tzw. Kraje Zachodnie. A mimo to eksport przemysłu maszynowego PRL, zwłaszcza statków do ZSRR, był większy od obecnego eksportu i pokrywał import ropy, za którą teraz płacimy Rosji dolarami częściowo pożyczanymi. Ponadto natowski COCOM uniemożliwiał import nowoczesnych technologii, zwłaszcza elektroniki. To była niesamowita izolacja nie tylko od rynku ale i od nauki i techniki światowej, szczególnie nasilona po 1981 roku. Mimo to do dziś ratujemy budżet wyprzedażą majątku wytworzonego w PRL.
    Pozdrawiam

  60. @ Lewy z 09:57:
    „Nie potrafie zrozumiec skad sie […] bierze taka sila razenia tej agencji, przed ktora padaja na kolana finanse wielkich panstw”

    Najogólniej rzecz biorąc istnieje Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, a przy nim Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego. Jego członkami są prezesi Banków Centralnych kilkudziesięciu czołowych gospodarek świata. Lata temu podpisali oni umowę „Basel II”. M.in. umowa ta nakłada na banki komercyjne obowiązek brania pod uwagę ryzyka rynkowego i kredytowego przy obracaniu szmalem. A to ryzyko jest mierzone właśnie ocenami ratingowymi. Skutkiem tego prywatna ocena S&P wywołuje skutek prawny dla banków, którym prawo zabrania kupowania znacznych ilości obligacji państw, funduszy innych banków etc., jeśli ich rating jest niski. I to właśnie jest przyczyną tego, że państwa tak się boją decyzji tych prywatnych firm, jakimi są agencje ratingowe.

    Też nie przesadzaj – od II Wojny Światowej nie padły finanse żadnego wielkiego kraju.

  61. Telegraphic Observer z 16 stycznia, godz. 16:27
    Pozwoliłem sobie wkleić tekst Marka Beylina właściwie bez komentarza. Napisałem jedynie, że jest szczery i prawdziwy bo zaskoczyło mnie gorzkie przyznanie się do fiaska polityki prowadzonej przez jego środowisko polityczne. Beylin przecież pisze – ” …Sformułowanie „będzie lepiej”, będące podstawową obietnicą demokracji, zniknęło ze słownika polityki. Bije to nie tylko w takie partie, jak Platforma, reprezentującą przede wszystkim bogacących się Polaków….”. A potem konkluduje, że ” …dorobimy się społeczeństw coraz bardziej wściekłych i wyzutych z postaw obywatelskich. Podatnych na demagogię i najgorsze iluzje. (…)Tylko pokażcie mi polityka, który to pojmuje. W Polsce nikogo takiego nie widzę.” To szczere wyznanie prominentnego dziennikarza najwiekszej gazety wspierajacej rząd czyli polityczną emanację „bogacącej się Polski” wskazuje, że są bezradni w obliczu kryzysu. Nie mają pomysłu co zrobić. Są wypaleni! Oczywiście z uzasadniem tej deklaracji można bez problemu polemizować ale mnie akurat o to nie chodziło jak Beylin tłumaczy swe przeczucie klęski. W im bardziej zamotany, zmistyfikowany sposób to robi tym gorzej, bo znaczy to po prostu, że coś czuje a nie wie dlaczego tak się dzieje. Zważ również, że zapowiedź kapitulacji z bezradności Beylin złożył jeszcze przed jakimikolwiek reformami, które zapowiadał Premier. Jeszcze przecież bitwy nie zaczęli.
    Ten tekst wkleiłem z dwóch powodów. Po pierwsze zaciekawiło mnie to niespotykane w srodowisku politycznym rządzących wyznanie. Po drugie chciałem zwrócić uwagę Gospodarzowi, że czas sobie dać spokój z pis-em, bo to droga do nikąd. Drugi raz strachem przed pisem nie zaklajstruje się nieudolności rządu i partii, ktora go stworzyła.. I co gorsza jego kompletnej bezradności, bo przecież o tym z rezygnacją pisze Beylin. Mści się to o czym pisałem od wielu miesięcy. Mandat polityczny do rządzenia oparty na wzbudzaniu lęku przed Kaczyńskim i propagandzie sukcesu (owe obietnice „spokoju, dostatku i rozwoju” o których pisze Beylin)jest funta kłaków wart po kilku miesiącach, bo nikt się już nie boi Kaczyńskiego a kryzys na całego dobiera się ludziom do skóry i na wspomnienie hasła wyborczego „Polska w budowie” szlag ich trafia. I akurat tu się z Beylinem zgadzam – sztuczkami propagandowymi nie zastąpi się polityki.
    Pozdrawiam

  62. Dziwię się bardzo jak można było wrzucać SLD do jednego worka z PiS. Przecież to PO jest bliźniaczą siostrą PiS, jako, że obie powstały na gruzach AWS („Solidarności”). Wspólnie tworzyły podwaliny pod IV RP, zgodnie głosowały za IPN-em, dekomunizacją, lustracją, CBA, niszczeniem dorobku Polski Ludowej i długo jeszcze można wymieniać ich wspólne osiągnięcia. Czyży pan redaktor i prof. Modzelewski tego nie zauważyli?
    Akurat to SLD jest tym ugrupowaniem najbardziej racjonalnym a ich rządy najlepiej przysłużyły się interesom kraju. Rozumiem jednak,że pochwała w stronę tej partii z ust redaktorów „Polityki” paść nie może tak jak jakakolwiek krytyka wobec P0.

  63. O równych i równiejszych w Unii pisze J. Żakowski.
    http://wyborcza.pl/1,75968,10969368,Koniec_mitu_rownosci.html

    Pisze o napięciach ekonomicznych i innych, o upadku mitu założycielskiego UE, o jego rzekomej hipokryzji (nie uzasadnia na czym ona polega), i że będą bolesne zmiany. Przypomina się opowieść o babie, która przyszła do lekarza, lekarz obmacuje ją i pyta czy ją boli, oj boli – odpowiada kobicina – oj wiem że żyję.

    JŻ w drugim punkcie komentarza odmitologizuje niejako agencje ratingowe:
    decyzja o obniżeniu ratingów dziewięciu krajom nie musi wprawdzie bezpośrednio wpłynąć na wycenę ich długu
    . Oczywiście, i dalej:
    Przywództwo niedotkniętych obniżką Niemiec uzyskuje dodatkowe wsparcie. Podobnie jak ich polityka ostrożnego zaciskania pasa. Niemcy będą zapewne mogli jeszcze taniej pożyczać i dalej stymulować rynek, więc wzrośnie ich gospodarcza przewaga nad resztą Europy.
    Chodzi JŻ zapewne o stymulowanie przez Nimeców własnego rynku konsumpcyjnego???

    I teraz zastanowić się warto, czy agencje coś nowego odkryły, czy tylko podkreśliły, wzmocniły znane od dawna oceny. Przecież Niemcy, a także ulokowana poza strefą euro Szwecja, odrobiły swoje prace domowe, państwową opiekuńczość poddały operacji odtłuszczania, związały jej rozmiary z możliwościami gospodarki. Wszak ich opiekuńczość pod wieloma (nie wszystkimi) względami jest wyższa niż grecka. Czyż nie należy w Polsce zdać sobie sprawy, że jest jakaś sens w tych zależnościach i że nie można żyć ponad stan? I że lepiej jest równać w górę.

    Tymczasem malkontenci piszą – „w kraju źle się dzieje”, czy zdają sobie sprawę, że ich głowy nie są krajem, nie są Polską.

  64. Lewy
    Jednostronne obnizenie 9 krajom Euro ratingu przez Standard&Poor’s okazuje sie w perspektywie klasycznym „samobojem” agencji ratingowych. Wielokrotnie juz opisywylismy brak przejrzystaych i naukowych kryterii towarzyszocych powstawaniu ratingu. Ostatnie obnizenie ratingu przez S&P jest znakomitom ilustracja tego problemu. Mialem watpliwom przyjemnosc ogladania wywiadu jakiego udzielil namiestnik S&P na Europe, po podjeciu tej decyzji. Nie wysilal sie on nawet, aby przedstawic jakies obiektywne przeslanki decyzji swojej agentury. Bezczelnie stwierdzil, ze to jest poprostu nasza opinia, a czy sie to wam podoba, czy tez nie, to juz wasz problem. I tu wlasnie odrobine sie przeliczyl, bo dwie inne wielkie agentury ratingowe; Mody’s i Fitch wogole nie zamierzaja pojsc za przykladem Standard & Poor’s.
    Wszystko wskazuje na to, ze S&P jest na najlepszej drodze do przyczynienia sie wreszcie, do ostatecznej deskrydytacji agentur ratingowych. I tu jest wlasnie nasza nadzieja. W koncu wszyscy jestesmy tylko ludzmi i jedyna rzecza, ktora nas naprawde interesuje, przynajmniej wedlug TO, sa pieniadze, ktore zamiast nam, naleza jeszcze innym ludziom. Decyzja S&P podkreslila to jeszcze raz dobitnie.

  65. O „dramatycznym napięciu między radosnym nastrojem cudownie zielonej wyspy ostatnich trzech lat a mrokiem przyszłości, na którą ‚musimy się przygotować'” – pisze słynny publicysta POLITYKI. I o „kołysance”, ale nie o huśtawce nastrojów. Wiadomości dobrych jest sporo, GUS notuje wzrost szybszy niż przewidywano, rząd sprzedaje obligacje z łatwością, ale w mniejszych ilościach niż zakładał – bo nie potrzebuje aż tyle forsy, biznes w 60% ocenia stan swojej firmy jako dobry i bardzo dobry. Niewątpliwie złe wiadomości i zgrzytanie zębów dochodzą z rynku pracy. Autor jakoś nie zastanawia się skąd to się bierze, niby analizuje, ale jednostronnie, wręcz błędnie (jak zwykle, ma problem z arytmetyką). Dane cytowane przez GW wskazują na to, że płace sensownie oddają poziom kwalifikacji, co jest dobre.

    Więc co robić, jak żyć? Dać się włożyć do kyłyski, czy usiąść na huśtawce i bujać się dywagując nad lekkością medialnego życia, czy raczej machnąć ręką i twardo stanąć nogami na ziemi??? Ciężkie jest życie w kraju.

    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1523241,1,za-kryzys-placa-mlodzi.read

  66. Kapitalizm przypomina mi nieco tego siarczystego kochanka, o ktorym tak chetnie opowiadal moj slaski kolega, zadajac sobie czysto retoryczne pytanie; „Gdzie fajny karlus moze zadu…? Oczywiscie wszedzie”. Odpowiadal sobie sam.
    Kapitalizm niby kocha demokracje, ale on juz byl potetny zanim komus jeszcze sie snilo o prawdziwej parlamentaryzmie i tak juz pozostalo. Kapitalizm jeszcze wciaz moze wszedzie, obojetnie czy to Chiny, Kazachstan, Rosja, albo Nigeria.
    Problem lezy w tym, ze nasza biedna „prawiczka” demokracja, nie zna innego oblubienca jak kapitalizm i albo uda sie jej go ostatecznie usidlic, albo pusci on nas wszystkich ostatecznie w trabe, na koszt chinskich stosunkow.

  67. Jasny gwint /16 stycznia o godz. 10:o7/ o „Polityce” „.. ze znakomitego kiedyś pisma powstał zamerykanizowany prawicowy tabloid dla ćwierćinteligentów.”
    Pamiętam jak niedawno szłem sobie, z „Polityką” pod pachą a znajomek spojrzał na nią, potem na mnie, znowu na nią i dał mi takie zapytanie- to pan czytasz tego komunistycznego szmatławca?
    A jutro środa, „Polityka” w kiosku – co robić? Czy do komucha dołożyć jeszcze tą ćwierć? A niech to jasny gwint!

  68. telegraphic observer
    16 stycznia o godz. 19:05
    Dług społeczny wobec tych ludzi jest ogromny. Musi zacząć działać cały mechanizm. Jeśli do tego nie dojdzie, to nic z tego nie będzie – podkreśla Ricardo Henriques z instytutu IPP, który zajmuje się tym z ramienia miasta. Program dopiero się zaczął, a już w 2011 r. kosztował pól miliarda euro.

    – Miasto nie może ludzi zastąpić ani ich wyręczać. Musi z nimi współpracować – mówi Itamar Silva z Brazylijskiego Instytutu Analiz Społecznych i Ekonomicznych. Wie, co mówi, bo sam mieszka w faweli Santa Marta – pierwszej, jaka została oczyszczona z bandytów w

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,10970142,Coraz_mniej_zbrodni_w_Rio.html#ixzz1jeUnNIB0
    —————
    Widzisz, tak to się robi likwidując nędzę.
    W Europie zaczynamy dzięki cięciom ją hodować…..
    Niektóre Twoje wypowiedzi świadczą o głębokiej WIERZE w rynek…..
    Niestety, rynek to LUDZIE, nie Bóg.

  69. TJ 16.01
    Zachowaj spokój. W Kościele już tak jest, ze wiadomości o przekretach docierają metodą kropelkowa. Dowiodły trego informacje o Banco Ambrosiano , Calvim , Marcinkusie i Eccheverii, Macielu, pedofilii w Irlandii i Usa etc.Narazie o niezkazitelnej Teresie już wiemy że dziwnie gospodarowała ogromnymi sumami m.in od Duvaliera, ale to czubek góry lodowej- Tak to już jest w tej instytucji.

  70. Zyler 9.15
    Na blogu pojawił sie wreszcie prawdziwy humanista i moralista niejaki Zyler . To chyba jakiś kumpel ksiedza Natanka, z który wspólnie ściga Szatana. Nie tylko zrównowazył Axioma1, ale lada moment okaże sie że ma duża wiedze o organizacji stosów dla czarownic i rosztrzeliwania wrogów Prawdy objawionej. Ciekawe w jakim lesie ukrywał się do tej pory i ilu komunistów udusił albo zarżął własnymi rękami ?

  71. axiom1
    16 stycznia o godz. 12:22

    Zbyt wysoko stawia pan poprzeczke.
    Czego oczekuje pan od osoby niewierzacej ktora sciaga czapke/beret z glowy przechodzac obok kosciola?

    baltazarsaldo

  72. Skazali Dodę. Najjaśniejsza gwiazda kultury wolnej RP została skazana wyrokiem niezależnego sądu na grzywnę 5 tysięcy. Za to, że o autorach biblii wyraziła się się nieładnie, że byli „napruci winem i palili jakieś zioła”. Za takie bzdury 5 tysięcy, trzy miesięczna pensja Polaka. A ja teraz właśnie czytam śp.Hitchensa „Bóg nie jest wielki” i strach mnie ogarnia.
    http://muzyka.onet.pl/newsy/pop/doda-skazana-na-grzywne-za-obraze-uczuc-religijnyc,1,4999094,wiadomosc.html

  73. K, 20.06. Tym się nie przejmuj. Wielu ludziom się teraz w głowach popieprzyło, a na różnych znajomków także należy uważać. POLITYKĘ odradzam.

  74. wiesiek59 (20:47)
    Co ma piernik – brazylijskie fawele, do wiatraka – polskie blokowiska (na przykład), albo przeludnione wsie. Czy bierzesz pod uwagę w tym porównaniu, że Brazylia i Polska „startowały” z zupełnie innych pozycji? W Brazylii nierówności dochodów są nadal o wiele wiele wiele większe niż w Polsce. W Brazylii wcześniej nie „zbudowano ociężałego przemysły, niezdolny do konkurencji międzynarodowej, która spowodowała zniszczenie znacznej części potencjału”. W Brazylii istnieją niewyobrażalne różnice rasowe. Nie rozumiem! czy chcesz powiedzieć, że należy ładować miliardy euro we wszystko co się rusza, zawsze i wszędzie?

    Które moje wypowiedzi świadczą o mojej wierze w Boga?
    Jakież jest pomieszanie w tej sloganoekonomii!
    Ja gorąco wierzę w ludzi, w ich prawo do wolności, w tym ekonomicznej, która wyzwola ludzki potencjał twórczy, a nie zamyka w biurokratycznie ustalonych ramach działania. Tak, wierzę w rynek i działających na nim ludzi.

  75. Panie K,
    Pan to ma dylematy, między ćwierćinteligentem a komuchem. A gdyby Pana obwołano zakompleksionym windziarzem, hę? Poza tym wielu na tym blogu nie stać na POLITYKĘ – tak źle jest w kraju. Nie wstyd Panu, że Pana stać?

  76. Anka (18:39)
    Też się dziwię, jak można wrzucać SLD do jednego worka z PiS. SLD prowadziło reformy prorynkowe, zbliżyło Polskę do NATO, wprowadziło ją do Unii. Wrzucaniem SLD do jednego worka z PiS zajmują się ci, którzy wyzywają od zdrajców Kwaśniewskiego, Cimoszewicza, Millera, Borowskiego i Belkę.

  77. Panie Redaktorze, moim zdaniem to, że niestety PIS dojdzie do władzy (wolałbym, żeby Korwin Mikke) p. Tusk ma jak w banku.

    Trzeba oszczędzać.

    I gdyby p. Tusk zaczął od siebie, ludzie to może by znieśli. Ale zachowanie premiera w tym temacie to dowód arogancji władzy. Nic sie w tej materii nie zmieniło od czasów PRL-u. Gdyby p. Tusk zapowiedział w expose obniżenie pensji ministrom, posłom, szefom urządów o połowe, likwidację Senatu, zmniejszenie liczby posłów o połowę, zaprzestanie dodtowania koscioła, wiele jest jeszcze możliwości, a do tego te niszczęśliwe lekcje angielskiego … kup sobie płytę CD z angielskim za 20 zł i ucz się …

    Niestety …

    No i pytanie, po co ten Smoleńsk. Wcześniej czy później sprawa sie wyjaśni. Czy p. Tusk sie nie obawia, że skończy jak pewna Julia ?

  78. Jest w tym co p. Profesor pisze jakaś logika, a z pytaniem: „kto nam ukradł nasze zwycięstwo?” to nawet mogę się zgodzić w 100%, jednakowoż….

    Osobiście nie jestem do końca przekonany, czy nacjonalizm w państwach narodowych musi koniecznie być zawsze czymś złym. Tak na logikę, nienacjonalistyczne państwo narodowe to chyba jakieś nieporozumienie, oksymoron – państwo narodowe z natury rzeczy musi być nacjonalistyczne, tworzy je bowiem naród, nacja, demokratyczna większość, a nie jakaś niepowiązana ze sobą zbieranina. Pozostaje tylko kwestia, kto do tego nacjonalistycznego narodu miałby należeć. Moim zdaniem wszyscy ci, którzy chcą i działają w dobrze pojętym interesie tego państwa, identyfikują się z nim, nie mają kompleksów, że są Polakami, Niemcami, Francuzami, Rosjanami, itd., przestrzegają jednego dla wszystkich prawa oraz postrzegają państwo, w którym żyją, jako ojczyznę, której dobro przedkładają nad dobro każdego innego państwa, nawet tego, z którego ewentualnie pochodzą jako emigranci. Inaczej mamy do czynienia z państwem w państwie, albo rodzajem cosa nostry, działającej w interesie wąskiej grupy, np. korporacyjno-narodowej, a więc siłą rzeczy przeciwko państwu właściwemu.

    W Polsce mieliśmy niegdyś wspaniały kraj wolnych obywateli, tolerancyjny, jak nigdzie podówczas na świecie, każdy emigrant był tu witany niczym brat, a prawo gwarantujące wszystkim nietykalność osobistą oraz niewinność, dopóki sąd po sprawiedliwym procesie nie orzekł inaczej – neminem captivabimus nisi iure victum – ustanowiliśmy jako jedno z praw podstawowych już w 1430r., kiedy nie było jeszcze nawet projektu Stanów Zjednoczonych (gdzie dziś morduje się człowieka przed kamerami, bez sądu) i nigdzie na świecie takie prawo nie zaistniało przez setki lat po tej dacie. Pozwalaliśmy wtedy mniejszościom narodowym na bardzo wiele, włącznie z posiadaniem własnego, odrębnego kongresu, z własnym odrębnym sądownictwem, z własnymi podatkami, radami, pełnymi strukturami państwa wewnątrz naszego państwa – i jak się to dla nas na końcu skończyło? Niedobrze, rozbiorami niestety, zniewoleniem, i wojną. Mimo mej całej sympatii dla wielokulturowości oraz obcokrajowców uważam, że państwo musi być narodowe, rządzone na samej górze wyłącznie przez przedstawicieli danego narodu, inaczej nie ma racji bytu. Ktoś może powiedzieć, a USA właśnie? A Kanada? Przecież to konglomeraty narodowościowe. Zgoda, jednak rządy w tych krajach sprawuje de facto jedna nacja, aczkolwiek obecnie akurat niekoniecznie ta, która teoretycznie powinna. Poza tym państwa te mają spory potencjał narodowy, rzadko kto w USA nie uważa się za Amerykanina, niemal wszyscy machają tam przy byle okazji amerykańskimi chorągiewkami, jak niegdyś my czerwonymi na 1-go Maja, tyle że oni robią to z własnej woli, z amerykańskiego patriotyzmu. Są wyjątki.

    Tak się wielokrotnie w historii dziwnie (albo i nie) składa, że wzrost nacjonalizmów w poszczególnych państwach następuje z reguły wskutek obiektywnie ewidentnego zagrożenia bytu danego państwa narodowego, przez mniejszości, które w swoim partykularnym interesie, a nie w interesie całości, dominują systematycznie strategiczne dziedziny tegoż państwa, takie jak: polityka, urzędy, bankowość i finanse, edukacja, prawo i aparat represji, literatura, sztuka, często także medycyna. Rozdzielają etaty na górze piramidy pośród członków własnego „plemienia”, obsadzają strategiczne funkcje w państwie wg swego nacjonalistycznego klucza, wpływają na edukację tak, aby realizowała ich cele, kosztem ogółu, pauperyzują ludność rdzenną poprzez pułapkę długu konsumpcyjnego oraz hipotecznego, jednocześnie utrzymując szczelnie zamknięty kurek kredytu inwestycyjnego dla małych oraz średnich przedsiębiorstw narodowych, np. sensu stricte polskich. Mniejszości owe niszczą także koherentność państwa jako takiego, tworzą szczeliny, rozłamy, pod pozorem „nowoczesności” multi-kulti rozbudzają regionalne quasi-nacjonalizmy, wmawiając grupom ludzi, że stanowią one odrębne nacje i że powinny walczyć o swoją autonomię, jak się obecnie dzieje na Śląsku, na szkodę Polski jako całości – by móc ją osłabić i w ten sposób jeszcze łatwiej nad nią zapanować, stary trik: dziel i rządź.

    Państwo narodowe skonstatowawszy taki stan rzeczy nie ma innego wyjścia, jak tylko się bronić, inaczej stanie się niewolnikiem we własnym kraju, czego przykładów świat dostarczył dostatek. Więc zanim zaczniemy całkowicie potępiać nacjonalizm, warto przyjrzeć się dobrze jego przyczynom, którym generalnie zawsze warto się przyglądać, także w każdym innym przypadku, albowiem jak powiadał Wolter w czasie ciemnych wieków Oświecenia (z jego zgubną dla naiwnej ludzkości, masońską doktryną moteskiuszowego trójpodziału władzy, gwarantującą kaście sądownictwa oraz jej motorom absolutną bezkarność, której efekty obserwujemy dzisiaj): nie ma skutku, bez przyczyny.

  79. jasny gwint
    16 stycznia o godz. 21:29

    Nareszcie zabral sie pan do czytania normalnych ksiazek.

    baltazarsaldo

  80. absolwent
    16 stycznia o godz. 20:52
    TJ 16.01
    Zachowaj spokój. W Kościele już tak jest, ze wiadomości o przekretach docierają metodą kropelkowa. Dowiodły trego informacje o Banco Ambrosiano , Calvim , Marcinkusie i Eccheverii, Macielu, pedofilii w Irlandii i Usa etc.Narazie o niezkazitelnej Teresie już wiemy że dziwnie gospodarowała ogromnymi sumami m.in od Duvaliera, ale to czubek góry lodowej- Tak to już jest w tej instytucji.

    Mój komentarz

    Autorze, zadałem pytanie nawiązujące do Twojej informacji o tym, że cały świat zna przekręty Matki Teresy z Kalkuty.
    Zamiast konkretnej, rzeczowej odpowiedzi uraczyłes mnie (i blog) ogólnowojskową, ogolnopartyjna gadką – wicie rozumiecie- Bank Ambrosiano (Teresa była w zarządzie?), pedofilia (to Teresa też?), etc.

    Przypomina mi się relacja Rakowskiego z jego pierwszej rozmowy z Gomułką jako redaktora naczelnego Polityki.
    Rakowski prosił Gomułkę o interpretację jego wypowiedzi niezbyt przychylnych dla redaktorów tego tygodnika, którzy rzkomo popierali rewizjonizm. Pierwszy sekretarz na to – wiecie towarzyszu, nie zawsze się mówi to co się myśli, rozumiecie.

    Tak, tak, oczywiście potwierdził Rakowski. I na tym się wyjaśnienia skończyły. Ale Rakowski podkreślał zawsze w swoich Dziennikach – czy należy ludziom w takich ideologicznie trudnych sytuacjach wierzyć?

    Czy to takie trudne powiedzieć – nie znam źródła?
    Lub – pamiętałem, ale jakoś uleciało z głowy.

    Pzdr, TJ

  81. Szanowny Panie ET

    Pozytywna jest globalizacja dla globu. Pozwala nam wszystkim odkryc na nowo nasze afrykanskie korzenie. Okazuje sie ze znajdujemy sie wsrod swoich.

    baltazarsaldo

  82. Co RP III ma do zaproponowania „moherowym beretom”?

    Do niedawna „moherowe berety” wzbudzały we mnie ciężką irytację. Banda głąbów, której da się wcisnąć każdą ciemnotę, a one idą i głosują ściągając normalnym na karki hordy pisowskie. I był ze mnie wtedy kawał wała.

    Wyobrażam sobie codzienność „moherowego bereta” – starszej, niewykształconej, schorowanej i często samotnej kobiety.
    Ma mnóstwo czasu i mało pieniędzy. Musi chodzić do lekarza. I tu przykład: 76-letnia kobieta na wizycie w październiku 2011 roku dowiedziała się, że następny wolny termin to listopad 2012 roku. Sorry, ale nawet ja w to nie wierzę, że ona dożyje.
    Chyba, że przyjdzie prywatnie – uśmiechnęła się mało zabiedzona pani lekarz – 110zł za wizytę.
    Kobieta zapisała się na listę oczekujących. W aptece zostawiła później jednorazowo ok. 150 zł

    Pytanie do lekarzy: czy cennik musi być identyczny dla każdego? Czy wizyta starszej osoby donoszącej ubrania z lat osiemdziesiątych musi kosztować tyle samo, co wizyta osoby, po której widać, że sobie radzi?
    Może musi, nie wiem, a może nie musi, tylko nikogo to nie obchodzi.

    Powrót do domu. Pisałam już o tym na którymś blogu – Staruszek się ze mną zgodził – gdyby nie telewizja Trwam i gdyby nie radio Rydzyka nie byłoby po co włączać mediów, czyli jedynego towarzysza w domu. „Agencje ratingowe obniżyły notowania, powiedzmy Holandii, z ABC do XYZ , no i katastrofa”. Ja nie kapuję, czemu to takie ważne – co ma powiedzieć moja siedemdziesięcioletnia sąsiadka? Czy ktoś, poza Rydzykiem i PIS-em, zadaje sobie minimum wysiłku, by starszym, niewykształconym ludziom wyjaśnić teraźniejszość? Oczywiście nie, więc skąd pretensje, że szukają przyjaznego sobie środowiska?

    Dalej – dzień trzeba jakoś spędzić. I tu proszę, czekam na informacje – gdzie może rozerwać się biedny emeryt, który skończył podstawówkę i może trochę zawodówki?
    Odpowiedź – w kościele, bo świeckich propozycji dla seniorów NIE MA.
    Trochę lepiej mają panie na wsi – Koła Gospodyń Wiejskich – znam jedno, przyjechało na warsztaty rzeźbiarskie, energiczne i rubaszne, przywiązane do religii, ale nie do proboszczów.
    A jaką alternatywę mają panie w mieście?
    Do restauracji nie pójdą. Herbata w głupim Mc’Donaldzie to zdaje się 4,50 – dwa bochenki chleba, Jezus Maria, kto by tyle pieniędzy marnował na coś, czego można napić się w domu.
    Latem mają działkę, plotki na ryneczku, nie chorują jak zimą, więc częściej nawzajem się odwiedzają. I co poza tym? Kościół, Rydzyk, Trwam.

    Kaczyński nie przekona mnie do siebie, choćby wymalował się na perłowo. Ale jego sukces to m. in. moja zasługa. Przyznajcie – na wycieczce w górach zostawilibyście za sobą słabszych?
    Oczywiście nie. Ale na co dzień zostawiamy.

    pzdr

  83. Kartka 23.51
    Nie wiem czy w dalszym ciągu bronisz wolności słowa, bo od czasu kiedy Murdoch Junior i Murdoch senior stali sie w tej dziedzinie bardziej popularni od ciebie, jakoś przestałeś zabierać głos na ten temat.
    Masz teraz okazje sie wypowiedzieć.
    Właśnie polski Sąd skazał Dodę na grzywnę za bardzo łagodny komentarz na temat biblii i jej autorów.
    Mam nadzieje że Doda rozwali ten sąd i pójdzie po wielomilionowe odszkodowanie do Strassburga, ale zanim to nastąpi powinines jednak zachowac się jak meżczyzna.

  84. 13 stycznia zmarł Andrzej Krzysztof Wróblewski. Dziennikarz „Polityki”. Autor m.in. „Dzienników zabranych przez bezpieke”. Najwiekszy przyjaciel Gospodarza blogu (wg „Passa”). A tu cisza…

  85. XXXX ostrzeżenie
    Myślę że przed takimi dobrodziejstwami jak dżuma , aids i pobratymcy ostrzegać należy zawsze. Niektórzy nawet wolą się zaszczepić,
    Czy to żle- myślę że to całkiem uzasadniona przezorność.
    Co do zdejmowania czapki przed kościołem przez niewierzącego to uważam ze każdy kto dostał jakąś szkołę kindersztuby zrobiłby tak samo. Porządny katolik też nie wchodziłby do meczetu w upapranych buciorach.
    Bo to jest w obu przypadkach kwestia kultury osobistej.
    Przy czym PORZĄDNY nie oznacza prawicowy czy PISowski jak to nam wciskają.Może i tacy też tam są ale muszą być nieżle zakonspirowani.

  86. Panie Redaktorze, bardzo proszę mnie nie straszyć. Mam wystarczająco dużo stressu z powodu tego, że przed nami jeszcze kilkadziesiąt lat śledztwa smoleńskiego. Czy to nie wystarczy? Serdecznie pozdrawiam.

  87. baltazarsaldo
    16 stycznia o godz. 21:23

    Dawno chciałem w sprawie czapki zabrać głos…….
    Niewierzący nawet zdejmują buty przed wejściem do meczetu, kobiety przysłaniają negliż- odkryte ramiona i nogi przy wejściu do kościoła.
    To są NORMY kulturowe!!!
    Passenta nauczono szacunku dla budowli sakralnych i tego co POWINNY reprezentować.
    Kindersztuba z dawnych lat…….
    Jedynie ludzie bez kultury i młodzi nie mają szacunku dla wzorców kulturowych z przeszłości…….

    Dla Pana normy są pewnie nieco inne…..jakie?
    Może warto poznać nasze normy, by wypowiadać się o nich?
    Passent żyć wiecznie nie będzie, warto się poduczyć- SZACUNKU dla innych wartości, przekonań, kultur, wartości…….

  88. Maziarski: Historia przed sądem
    Wojciech Maziarski

    Stan wojenny został w Polsce wprowadzony z pogwałceniem ówczesnego prawa przez zbrojną grupę przestępczą – tak orzekł sąd. Okazuje się więc, że uczestnicząc w latach 80. w działaniach opozycji, nie przeciwstawiałem się siłom imperium, które opanowało połowę globu. Nie buntowałem się przeciw władzy PZPR – partii, która była krajową ekspozyturą tegoż imperium. Nie. Moimi przeciwnikami byli gangsterzy, spiskujący i łamiący ówczesny porządek prawny.

  89. Zyler, Twoje oblakane wpisy do mnie wiecej mowia o Tobie, niz o Fucziku. Jestes niedouczony.

  90. Panie red. czy wspomni pan chociaz slowem zmarlego niedawno najlepszego redaktora w historii ” Polityki” Andrzeja K. Wroblewskiego ?

  91. http://www.youtube.com/watch?v=iOsKE8_GkXI

    Panie Andrzeju Falicz,milo Cie widziec znowu na blogu ale czy Ci nie zal przybywac
    wsrod tych arabskich piaskow i mahometan.
    Ani wodki napic sie tam nie mozna,ani kobitki poderwac nawet biblie czytac strach.
    Jedyna rozrywka jaka tam masz to chyba nasz blog a czy przynajmniej ksiadz
    ojciec dyrektor Rydzyk jest tam slyszalny?.
    Pozdrawiam i szybkich powrotow zycze do raju utraconego.

  92. http://www.lagata.pl/topic/494-matka-teresa-z-kalkuty/

    absolwent; masz racie to co piszesz o matce Teresie z Kalkutty w niej nie bylo
    zadnego milosierdzia.
    To byla wyrafinowana pralnia brudnych pieniedzy dla Watykanu nic wiecej.
    Ps. absolwecie podobasz mi sie,pelnisz tu pozytywna role na blogu policjanta z pala.
    Pozdrawiam.

  93. Co za czasy ! Kiedys chrzescijanie nie obrazali sie jak Rzymianie karmili nimi lwy, a teraz o byle co wkurzaja sie i za rzucenie niewinnej historycznej hipotezy, ze autorzy biblii lubili sobie popic(ja np. tez lubie i wcale sie tego nie wstydze) stawia sie autorke tej hipotezy przed sadem, a sad wydaje wyrok skazujacy. Od procesu Galileusza nie bylo takiej hecy.
    Zlamany Galileusz odrzucil przed trybunalem geocentryczny system kopernikanski. Ale wychadzac, ten uparciuch mruczal pod nosem: *A jednak sie kreci.*
    Ciekawe czy Doda po wysluchaniu werdyktu tego sredniowiecznego trybunalu, tez sobie mruczala: *A jednak pili !*

  94. Milo goscic na forum „guru” oswieconej Polski i nie byc ciemnym chamem, ktoremu moze sie nie podobac PO i dzisiejsze elity.
    Elity, ktore tak duzo zrobily dla Polski i dla tych ciemnych bezradnych populistycznych nierobow czyli reszty populacji i ktore jedynie w oczach populistow i PiS-owskich kretynow zwac mozna lze-elitami.
    Przeciez nawet Wyborcza pisze, ze Niemcy wola szukac (…?) pracy w Polsce (pewnie w Biedronce na kasie a nie jako nadzorca…) a nie np. w Austrii – to wszystko zasluga oswieconych elit.
    Kto ukradl Panu Modzelewskiemu zwyciestwo i dlaczego przegralismy jak pisze tego guru oswieconej Polski w felietonie nie tlumaczy.
    Na pewno krasnoludki bo przeciez skoro Modzelewski „wielki autorytet” pisze, ze przegralismy to przeciez nie z Austria bo to do nas wola przyjezdzac Niemcy.

    W miedzy czasie uracze skrotem z wywiadu nowego ministra pracy i opieki jakiejs tam, ktory jako kwiat oswieconej Polski ma duuuzo do powiedzenia na temat planow jakie dla chamstwa maja prawdziwe elity:

    „”Jest duża otwartość…Trzeba znaleźć najlepszą drogę…..mamy poszerzanie tej dyskusji o różne inne propozycje…..Wszystko wymaga czasu….Wyciągniemy wnioski ze zmiany (…) jeżeli nie zobaczymy skutków ubiegłorocznej zmiany. Dajmy sobie czas i zobaczmy…Spokojnie trzeba się przyjrzeć ….Mamy z czego wybierać. Nie wiem….Jak skończymy prace…Propozycje już padały. Może warto pomyśleć o… I równocześnie mamy poszerzanie tej dyskusji o różne inne propozycje… że należy poszerzyć dyskusję na temat najlepszego rozwiązania….Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni ….Może rozwiązaniem jest…Może dobrą rzeczą byłaby np. aktywizacja… Konkrety będą po rozmowach z ….Na razie zbadamy to zjawisko…Jesteśmy otwarci na debatę….Jeśli w toku konsultacji okaże się, że….Chcielibyśmy….przynajmniej na razie, nie osiągnęliśmy do końca sukcesu….Sytuacja jest trudna. Przyjrzymy się ich pracy i sprawdzimy….”

  95. Jest dobrze poniewaz wszystko jest lepsze niz powrot Kaczynskiego.

    Musimy sie zgodzic na wszystko by Kaczynski nie wrocil.

    Kto nie potepia Kaczynskiego nie zasluguje na miano oswieconego.

    Ja sie nie chwale ale Polakow mozna podzielic na madrych i nowoczesnych czyli takich co nie lubia Kaczynskiego (JAK JA!) i na chamskich unurzanych w gnoju ze sloma wychodzaca z butow burakow czyli tych, ktorzy uwazaja inaczej niz JA!.

    Tak jest bo ja jestem wielki autorytet – material na prezydenta!

  96. Ted
    17 stycznia o godz. 5:34

    Panie Tedzie ciezko jest ale nie ma takiej rzeczy, ktorej by sie nie zrobilo….dla pieniedzy.
    Jedyna nadzieja jest to, ze jak widac z mojej obecnosci na blogu… projekt sie wstrzymal i byc moze „bede musial” sie juz nie meczyc.

    Wstań skoro świt
    gdy słońce wstaje
    kup u piekarza świeży chleb
    zaparz herbatę na śniadanie
    posłuchaj radia
    zwolnij bieg
    świat jest dla ciebie znów stworzony
    to oczywiste jest
    jak ta myśl
    bo świat choć prosty
    jest szalony
    i wielką frajdą jest w nim żyć

    bo od zmatrwień jest rząd
    od porządku policja
    od kary to jest sąd
    a od czarów Alicja
    od przekrętów jest mafia
    od roboty jest koń
    ty jesteś bezrobotny
    więc wszystkie smutki won

    masz wolne dni
    o nich marzyłeś
    o to walczyła Solidarność
    choć trochę na nią się boczyłeś
    nie żyje Lew
    i Lwia bezkarność
    niech żyje cała menażeria
    Jarosław , Lech
    i pan Donaldo
    to oni płacą twe podatki
    a ty dorabiasz gdzieś
    na czarno

    bo od zmatrwień jest rząd
    od porządku policja
    od kary to jest sąd
    a od czarów Alicja
    od przekrętów jest mafia
    od roboty jest koń
    ty jesteś bezrobotny
    więc wszystkie smutki won

    bo od zmartwień jest rząd

  97. Jiba
    16 stycznia o godz. 23:24
    Co RP III ma do zaproponowania „moherowym beretom”?

    Bardzo dobry tekst, bez zadnej ideologi, inny niz wszystkie inne wypowiedzi, taki w stylu Zoli. To nie jest kraj dla starych kobiet.
    Tyle dobrego, ze nie stac tych kobiet na przejazdzke luksusowym statkiem po Morzu Srodziemnym
    Pozdrawiam

  98. Jiba
    16 stycznia o godz. 23:24

    Co RP III ma do zaproponowania „moherowym beretom”? …

    Alez Panie Jiba Pan Passent od dluzszego czasu tlumaczy a Pan nic nie lapie.

    W Polsce byloby pieknie, nowoczesnie i liberalnie gdyby nie te wszystkie 70-cio letnie baby, ktore maja czelnosc chodzic po kosciolach i modlic sie do tego ich Jezusika.

    Te nasz matki i bacie co dzwigaly ten kraj na swoich barkach przez kilkadziesiat lat lacznie z ze smietana publicystyki polskiej odmiany sowieckiego kolchozu, to te mohery, za ktore nasz gospodarz musi sie wstydzic i swiecic oczyma po nowojorskich salonach.

  99. @Zainteresowani soudruhom Fucikiem:

    Z życiorysu tej kanalii:

    „In 1930, he visited the Soviet Union for four months, including the Czechoslovak collectivist colony Interhelpo in Central Asia, and painted a very positive picture of the situation there in the book V zemi, kde zítra již znamená včera (In a Land, Where Tomorrow is Already Yesterday, published in 1932). He went to the Soviet Union again in 1934, this time for two years, and wrote various reports, which again worked to support the Party’s strength. After his return, there were heated arguments with authors such as Jiří Weil and Jan Slavik, who criticized developments under Joseph Stalin. Fučík took the Stalinist side and criticized such statements critical of Stalin as fatal to the CPC.

    Dwa lata był na szkoleniu w sojuzie. Wrócił jako agent NKWD pełną gębą. Rozumiem, że @Helena ma sentyment do sowieckich agentów. Ja nie.

  100. Oczywiście Fucik jako sowiecki agent musiał w okresie zaboru Czechosłowacji przez Niemcy współpracować z gestapowskim aparatem bezpieczeństwa, wykonując instrukcje z Moskwy. Sojusz na mocy paktu Ribentropp-Mołotow był przecież w rozkwicie i agentury współpracowały. Fucik nie był wyjątkiem. Wrogiem III Rzeszy Fucik stał się dopiero po „Unternehmen Barbarossa”.

    Wcześniej, kiedy padała Czechosłowacja anektowana przez sojuszników Stalina. Fucik witał to z radością.

    Oj, @Helena, Dokształć Ty się z historii XX wieku.

  101. Ociężały przemysł trzeba było odciążyć, ulepszyć, unowocześnić a nie tępić. Wszystko co PRL-owskie wykluczyli. Nie mówi się co było dobre w PRLu, tylko kolejki, stan wojenny, cenzura itp. A dziś proszę wystawy architektury PRL-owskiej, muzea techniki gdzie wcale nie jest szaro i ponuro. Wiecznie powtarzane słowo „kondominium” staje się nudne, a o katastrofie samolotu TU-154M powinni rozmawiać znawcy, tak jak to nastąpiło w programie Tomasz Lis na żywo. W rozmowie brali udział mjr Fiszer i kpt. Sobczyński.

  102. Byłem wczoraj Pod Gruszką na promocji książki profesora Andrzeja Romanowskiego pt. Wielkość i upadek Tygodnika Powszechnego”. Tytuł trochę mylący w stosunku do treści, gdyż lepiej by odpowiadał tytuł jednego z rozdziałów; „Solidarność, czyli kłamstwo”. Zebrała się elita intelektualna Krakowa oczekując na burzliwą wymianę poglądów na drażliwy tutaj temat. Szef wydawnictwa Pan Nowakowski dopatrzył się szczególnej roli i zasług absolwentów polonistyki UJ z okresu Gierka, gwiazd intelektu, twórców wolności i niepodległości. Oprócz niego samego wyliczył autora książki, Szostkiewicza, Wildsteina, Pyjasa i kilku innych o znaczeniu regionalnym, prawdziwy wysyp. Wszystkich aktywistów Solidarności do dziś tkwiących w tym micie, podtrzymujących jego fałsz i fatalne skutki dla kraju. Jedynie Romanowski się wyłamał, nazywając rzeczy po imieniu, czyli kłamstwo samej Solidarności opierającej swoje rządy na opoce Instytutu Polowanie Narodowego. Ci Panowie zapomnieli, że przed nimi żyło dwa pokolenia pracowitych rodaków dźwigających kraj z ruin wojennych, likwidujących analfabetyzm, budujących szkoły, szpitale, filharmonie, całe miasta i ogromny przemysł. Takie wszystko jak sami potrafili i w ówczesnych warunkach było możliwe. Bohaterowie mitu co najwyżej mogą być nazwani burzycielami, destruktorami, piewcami negacji i kłamstwa. Wyłamał się po części Romanowski, natomiast występujący w roli komentatora Pan Szostkiewicz wykazał objawy lekkiego tylko zmiękczenia i zaszczyt pracy w POLITYCE, którą ze słusznych dla siebie powodów kiedyś nienawidził. Zawód sprawiła dyskusja, której właściwie nie było, mimo obecności wielu gwiazd, także ze stolicy. Natomiast ja mam książkę z autografem i radzę szybko kupić i przeczytać.

  103. TEDowi podoba sie policjant absolwent, bo przechadza sie po blogu z palka. Niektorzy maja takie sklonnosci do twardych facetow,ja wole kobiety.

  104. z prowincj
    16 stycznia o godz. 7:10
    Gospodarz nie raczy zauwazyć że od kilku lat na tym blogu, o tym samym
    co Profesor Modzelewski, pisze na łamach Przegladu i GW ,ciagle próbuje
    nam powiedziec Jasny Gwint ,od niedawna Axsiom a dawniej Lizak ,czasem pani Tersa i magrud .

    Święte słowa! Gdyby nie trolle i nienawistnicy na tym blogu, to obawy wyrażone przez Gospodarza wydawałyby się wydumane! Należałoby im podziękować – może kilka zestawów „Małego oprawcy” do zabawy?

  105. Gogo
    16 stycznia o godz. 12:20
    To Gospodarz poddal tu swoja biografie pod dyskusje. Jest oczywiste ze zadna osoba nie jest w stanie pisac o sobie obiektywnie. A ja mam swoje zdanie. Moze sie to nie podobac ale udowodnij ze nie mam racji.
    Polska rodzina ktora przechowywala mlodego Passent w szafie narazala wlasne zycie. Passent powinien wiec w podobny sposob pomagac innym. Nigdy nie bedac w tak dramatycznych systuacjach jak wojna powinno to byc latwe. Przeciez ocaliciele Passenta mogli rowniez wybrac inna opcje, pojsc na latwizne i wyslugiwac sie owczesnemu rezimowi. Sluzac obecnemu rezimowi (wbrew etyce dziennikarskiej) Passent rowniez niweczy Polske Prawinow, to jest Polske dwoch powojennych pokolen Polakow bo obecny rezim niszczy wszelkie podstawy zycia i szanse przetrwania Polski i polakow. Tak wiec nie miejmy zludzen, ocaliciele Passenta i Prawinowie przekrecaja sie w grobach, maja posmiertne wyrzuty sumienia. Passent powinien o tym wiedziec bo zakochany w sobie i rezimie nie jest zdolny do takiego rachunku sumienia. Gdyby byl to sam by to napisal.

  106. jasny gwint
    Wyrok skazujący w sprawie Dody jest równie absurdalny, bo osmiesza i sąd, i obrażonych, jak sam paragraf za obrazę uczuc religijnych. Chyba, że wzorem dla nas ma być prawodawstwo muzułmańskie.
    Dlaczego czyjaś drażliwość „w temacie” pojęć abstrakcyjnych, mistycznych itp., której ktoś nie podziela, moze być podstawą do wytoczenia komuś procesu.
    Na zdrowy rozum obraza może dotyczyc osób fizycznych, gdy się je szkaluje, pomawia itd.

  107. Populistyczna partia o nazwie Platforma Obywatelska. Miała obniżać podatki i likwidować niepotrzebne przepisy i urzędy. Co zrobiła? Wszyscy wiedzą.

  108. Blogowy sojusz oparty na policyjnej pale

    Ted
    17 stycznia o godz. 6:34
    „Ps. absolwecie podobasz mi sie,pelnisz tu pozytywna role na blogu policjanta z pala.”

    Mój komentarz

    Autorze, chciało by się, tęsknota do czegoś na kształt państwa policyjnego trawi duszę, nie daje spokoju, każe publikować na blogu monotematyczne komentarze o rządzących mniejszościach rujnujących wspaniałą ideę państwa jedynie słusznego – jedynopartyjnego, autorytarnego, prawdziwie narodowego.

    Tutaj narodowa prawica doskonale się rozumie z czystą etnicznie lewicą.

    Pzdr, TJ

  109. bykos
    17 stycznia o godz. 10:00

    Ociężały przemysł trzeba było odciążyć, ulepszyć, unowocześnić a nie tępić. Wszystko co PRL-owskie wykluczyli…”

    A kto niby wykluczyl?
    Czyzby prezydentem tysiaclecia nie byl Kwasniewski – chyba go nikt nie wykluczyl chociaz jak najbardziej byl z PRL-u.

    Kto to sa oni co to takie zle rzeczy robili i wykluczali?

    Czyzby Miller nie byl z PZPR-u a premier w III RP, Oleksy i tysiace innych?

    A skad sie wzial Pan Passent, „Polityka” i Pani Paradowska wodzireje dusz – Zakowskie i inni?
    A Balcerowicz to niby skad wyskoczyl jak nie z PRLu i samego srodka PZPR?

    PRL wykluczyl sie sam siebie?

  110. To jest To !
    Wybor Martina Schulza otwiera nowe perspektywy ,lepsze perspektywy przed Unią Europejską . Już jego pierwsza Mowa zaskakuje optymizmem .
    Bez żalu żegnam Jerzego Buzka ,oby mu nie zaświtała myśl objęcia innych waznych stanowisk w Unii . Jako premier rzadu AWS pokazał co potrafi ,jest człowiekiem drugiego planu .
    Ciekawi mnie jak polskie media przywitaja Schulza z SPD ,po spodziewanym uzgodnionym wyborze .Nie powinne być zaskoczone .

  111. Jiba (16-01-g.23:24)
    Masz duzo racji w sprawie „moherowych” kobiet.
    Te nie „moherowe” radzą sobie znacznie lepiej, bez pomocy rydzykowych mediów, bo sa – na ogół – lepiej wykształcone, mają rozmaite zainteresowania, choć niekoniecznie są bardziej zamożne.
    Znam wiele takich pań, które – zamiast słać przekazy pieniężne do Torunia – zapisują się np. na zajęcia ruchowe (coś takiego działa popołudniami przy szkole vis a vis mojego domu) lub Uniwerytetu Trzeciego Wieku, często można je spotkać w wypożyczalniach bibliotecznych, udzielają się w klubach seniora. Zreszta wcale niekoniecznie zamykają się w jakichś gettach, czyli w kręgu seniorskim. Moja sąsiadka – typowa wolontariszka – działa bardzo aktywnie w Stowarzyszeniu Miłośników Żoliborza (może trochę przekręciłam nazwę).
    Dochodzę do smutnego wniosku, że chyba właśnie najmniej – poza modlitwą i swoistą indoktrynacją – ma ludziom starszym do zaoferowania instytucja krk, nie tylko w wydaniu rydzykowym.

  112. Cytujac koszernego w Polityce Zakowskiego dowiadujemy sie dlaczego naprawde jeszcze sie wszystko nie zawalilo mimo najwiekszych wysilkow zapracowanych elit i potu czola harujacych od switu do zmierzchu na rautach naszych wyorderowanych oswieconych autorytetow i innych nietykalnych acz chodzacych swietosci.

    Otoz wszystko zawdzieczamy szarym ciemnym Polaczkom (ludowi co to nie chodzi na tenisa), ktorzy potrafili udzwignac groszek z octem to nie takie rzeczy udzwigna.
    Cytuje:

    „Polacy kolejny raz własnymi ciałami zamortyzowali historyczne tąpnięcie, z wyrzeczeń tworząc poduszkę, na której gospodarka wciąż płynie…
    (na tej poduszce rozwalili sie celebryci mediow, polityki i sumienia – moj dodatek)
    … Spis pokazał, jak ogromne i chyba już trwałe są nasze straty w ludziach. Polska się wyludniła nie tyle z powodu niskiego przyrostu naturalnego, co przez emigrację. 2 mln nowych emigrantów mieszka za granicą – głównie w Anglii (560 tys.) i Niemczech (450 tys.). Wielu by wróciło, ale pracując na zmywaku w Londynie czy Berlinie często żyją lepiej, niż gdyby pracowali na warszawskiej uczelni, a nawet w szpitalu. Chodzi nie tyle o zarobki, co o jakość życia. Kryzys sprawił, że dla młodych ludzi Polska z roku na rok staje się nieprzyjaznym krajem.

    To głównie wyrzeczenia wchodzących pokoleń amortyzują kryzys. Pogorszenie się warunków pracy dotknęło całe społeczeństwo…”

    Wiec co kto komu ukradl moze sie dowiedziec nasz prawie prezydent Modzelewski on oszolomiastych populistow i od….Zakowskiego.

  113. W ramach pięciu bezpłatnych godzin pobytu dziecka w przedszkolu rząd nie przewidział lekcji religii. Rodzice muszą więc za nie dodatkowo płacić – uznały władze Zakopanego. Górale zaczęli protestować, a inne samorządy dopiero teraz zastanawiają się, jak rozwiązać problem. Ministerstwo im w tym nie pomaga.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10977162,Religia_poza_podstawa___wiec_dodatkowo_platna.html
    ———————-
    Podrap Polaka po kieszeni, a dowiesz się kim jest…..
    Religia w przedszkolu nie przeszkadza nikomu, do momentu zapłaty z własnej kieszeni.
    Okaże się, że nie ma w Polsce tylu katolików ilu deklaruje Kościół?
    Testem prawdy byłby podatek kościelny…….dobrowolny….

  114. http://wolnapolska.pl/index.php/Satyra/2010121412870/7-cudow-gierka-a-7-cudow-tuska/menu-id-205.html

    LEWY & TJ ; nie bierzcie wszystkiego doslownie i na powaznie,to byla metafora.
    Wiecej luzu,zycie to wszak choroba smiertelna.

  115. PIS do władzy? A czemu nie, jeśli tak zdecydują wyborcy. Mamy demokrację /mimo bełkotu „Prawdziwych Wolaków” o wolna Polskę/ dlatego każdy scenariusz jest możliwy. Sam bym sie zastanawiał tylko mam w pamięci lata IV RP i aktualną niemoc twórczą tego coraz bardziej ubogiego naukowo środowiska. Gdyby powstała partia konserwatywna z programem zmian w sferze organizacji Państwa, szacunku dla pracy, rodziny, rozsądnego wydawania zasiłków, rozwoju i popierania przedsiębiorczości ograniczania bezrobocia to na nich bym głosował i mam wielu znajomych którzy podobnie myslą.
    JERZY

  116. To jest to !

    Wypadaloby choc przyznac, ze tytul felietonu nie jest autorstwa Felietonisty. Jest to czterdziestoletni „zabytek” z 1972 roku. Stworzony i wprowadzony na rynek w pierwszej kampanii reklamowej Coca – Coli w Polsce. Przypisany Agnieszce Osieckiej wzamian za tekst „jingla” (piosenki „It’s the real thing”) w wersji polskiej. Polskiego tekstu Osiecka nigdy nie napisala, ale dla utrzymania z nia umowy, zapisano ze stworzyla slogan. Slogan powstal w Agencji AGPOL. Zaplacila za niego Coca – Cola. Dlatego corporacja mogla pozniej uzywac swojego tlumaczenia „Coke is it !”.

    Sa swiadkowie sprawy z tamtych czasow. Dobrym obyczajem i rzetelnoscia D.Passenta byloby podac, ze korzysta z cudzego tekstu.

  117. Najnowsze wiadomości: Rodzinna masakra – zabił dzieci liną i nożem kuchennym?
    Katastrofa smoleńska – czytaj raport specjalny!
    więcejtematy na czasie:

    Wojna prokuratur
    Refundacja leków

    „Był niedopuszczalny nacisk na komisję Millera”
    Radio Zet | dodane (10:13)
    AAA drukuj

    Monika Olejnik: : No, ale ja pamiętam, jak przewodniczący komisji Jerzy Miller mówił mi, jak pani by się czuła, gdyby nad panią stał cały czas szef?

    Marek Żylicz: : No tak, takie było rozeznanie wynikające z tych pierwszych ustaleń specjalistów nie należących do komisji tylko tych, tych, którzy dokonywali odczytu jeszcze w Moskwie, a później chyba było to korygowane jeszcze w Polsce, przez polskich ekspertów.

    Monika Olejnik: : No tak przez polskich ekspertów.

    Marek Żylicz: : I policyjnych, tak.

    Monika Olejnik: : I przez policyjnych ekspertów.

    Marek Żylicz: : Tak, więc na tym oparł się raport Millera. Oczywiście, gdyby działo się tak, jak w świecie, że komisja ma tyle czasu ile potrzeba na pracę, to by doczekała do ekspertyzy krakowskiej i nie byłoby nieporozumienia. Ale ponieważ był ten niebywały nacisk i ze strony polityków, i mediów, że należy już skończyć, że nie wolno ukrywać, co ta komisja wyrabia, że jeszcze nie skończyła pracy, więc skończyła pracę w oparciu o niepełne i okazało się, że niezupełnie ścisłe materiały.
    http://wiadomosci.wp.pl/page,2,title,Byl-niedopuszczalny-nacisk-na-komisje-Millera,wid,14172711,wiadomosc.html
    —————
    I znowu wychodzą PROCEDURY!!!
    Chyba za dużo mamy potomków Pstrowskich i Birkutów……

  118. Kleofas
    17 stycznia o godz. 13:42
    „Coke is it !”.
    …………………………………………………………………………………………………………….
    „To jest to” faktycznie jest przypisywane A. Osieckiej w zwiazku z pojawieniem sie „Coca-Coli” w Polsce. Tym nie mniej sam zwrot „to jest to” byl uzywany w mowie polskiej (nazwijmy potocznej) od dawien dawna . Osiecka tylko powiazala ow zwrot z produktem. Tak wiec twierdzenie ,ze „tekst” (jaki tekst w tym kontekscie?!) jest „cudzy” jest przewrotne.

  119. telegraphic observer
    16 stycznia o godz. 22:05

    W wiatraku miele się mąkę na piernik……..

    Różnica pomiędzy modelem brazylijskim a europejskim jest prosta.
    Tam daje się pieniądze ludziom, którzy je wydają, tworząc popyt i miejsca pracy.
    W USA i Europie daje się pieniądze bankom, które tworzą bańki spekulacyjne……
    Nie widzisz tej różnicy?

  120. Absolwent z 16 stycznia – godz. 23:24
    Kolejny raz wypominasz mi, że zaprzestałem pisania o o przestrzeganiu w tym autorytarnym państwie elementarnych zasad wolności słowalności wiążąc to – za diabła nie wiem czemu – z Dodą, Murdochem juniorem i Murdochem seniorem. Więc wyjaśniam, że zaprzestałem poruszać tę tematykę, bo prostu napisałem już wszystko co miałem do napisania – na dokładkę z przekonaniem, że jest to głos na puszczy, że walę łysym łbem w ścianę. Wiekszość Blogowiczów wrażliwa jest bowiem tylko na cenzurowanie swoich wypowiedzi, ewentualnie swego środowiska politycznego natomiast nie ma nic przeciwko temu by kneblować – nawet administracyjnie – swych przeciwników politycznych.
    Co do sprawy Dody, która Cię ekscytuje. Czuję satysfakcję, bo dzięki temu głupawemu wyrokowi na skutek głupawego pozwu dotyczącego głupawej wypowiedzi i głupawej nadaktywnosci organów państwa mam kolejny argument, że to państwo przybiera orwellowskie formy. A o tym systematycznie – jak piszesz – wspominałem w licznych komentarzach. W normalnym społeczenstwie, państwie tego typu sprawy powinni załatwiać wolni ludzie w trakcie nieskrępowanych dyskusji. A tymczasem zajęło się tym państwo i efekt jak zwykle jest żałośnie groteskowy. Sądzenie, skazanie Dody za Tuska jest bardziej żałosne niż sądzenie i skazanie Szpotańskiego za Gomułki, bo Szpotański przynajmniej był kimś i coś ważnego miał za pomocą niezłej satyry do przekazania. Przynajmniej dopieprzył boleśnie, więc jakoś można zrozumieć emocjonalnie motywowany odwet tamtych durni. No a Doda… . Mnie bawią utyskiwania na ten wyrok – również na blogu. Przecież utyskiwacze gremialnie taką wizję Polski wybrali w niedawnych wyborach.
    Pozdrawiam

    Masz teraz okazje sie wypowiedzieć.
    Właśnie polski Sąd skazał Dodę na grzywnę za bardzo łagodny komentarz na temat biblii i jej autorów.
    Mam nadzieje że Doda rozwali ten sąd i pójdzie po wielomilionowe odszkodowanie do Strassburga, ale zanim to nastąpi powinines jednak zachowac się jak meżczyzna.

  121. Absolwent przepraszam za niewykasowanie części Twego komentarza – pod moją odpowiedzią – od słów „Masz teraz okazje sie wypowiedzieć…” do „… powinines jednak zachowac się jak meżczyzna.”

  122. Cóz tu pisać demokracja to fajny ustrój, najlepszy jaki wymyśliły, cóż po tych wpisach, po tej inteligentnej zabawę, chce mi się oglądać w telewizji jakieś amerykańskie filmy, czy powstanie kanały rozrywkowego, bo jest zapotrzebowanie społecznie dla istotnych kanałów tematycznych, to już jest inna sprawa niestety, cóż państwo opiekuńcze to tez już inna sprawa,
    na to musi stać ludzi, społeczeństwo, które nawet jest biedne, i czasami nie ma pieniędzy na swoje potrzeby, cóż mieć potrzebie to jednak istotnie dla życia społecznego
    do udanego i szczęśliwego życia, cóz na piosenki Agnieszki Osieckiej tez powinna stać ludzi, cóż tu pisać co ludziom jest potrzebnie do udanego życia

  123. wiesiek59 (14:21)
    Faktycznie coś się tu miele, słowa. Nota bene w wiatraku miele się zboże na mąkę, zaś z mąki pierniki się wypieka, po dodaniiu innych składników, z dala od wiatraka.

    W mniej potocznym języku nie chodzi tu o model brazylijski czy inny, lecz o politykę gospodarczą, pieniężną, fiskalną, etc. Bynajmniej nie popieram polityki, którą stosowano w latach poprzedzających 2007 głównie w USA, Irlandii, Hiszpanii, w USA posługiwano się także polityka pieniężną, do nakręcania rynku budowlanego, łatwego kredytu (w USA – pożyczki hipoteczne subprime), wreszcie doprowadzono do bańki na rynku nieruchomości (niedawno NYTimes publikował po 5 latach protokoły z posiedzeń The Fed, na których lekceważono raporty o narastającej bańce), jest to niejako objaw spekulacji politycznej. O tym złym procederze piszę na okrągło. Dotychczas nie spotkałem się z tezą, że takie postępowanie ma coś wspólnego z tzw. „neoliberalizmem”.

    Ale Ty zdaje mi się jakieś inne spekulacje masz na uwadze? Rzeczywiste czy urojone?

  124. mag
    17 stycznia o godz. 11:51
    Mag to o czym piszesz (nie wszystkie starsze panie są skazane na ,,moher”) jest, moim zdaniem oparte na złudzeniu. By móc uczestniczyć potrzeba zdrowia i pieniędzy. Jak sama zauważyłas – panie częstokroć wykształcone, nie urobione fizycznie. Dla mojej matki szczytem szczęścia jest posprzątac mieszkanie i potem usiąść sobie z kawką przed telewizorem a pracowała w sklepie. Tylko i aż. Nie przy lini produkcyjnej ale aż bo praca w sklepie szturmowanym przez rowścieczony, złorzeczący tłum nie należała do lekkich przeżyć. Aż ,bo codziennie trzeba było przewalić kilka ton kontenerów z mlekiem…
    Częstokroć ci ludzie nie mają ZDROWIA na aktywne życie i za dużo kasy by zwyczajnie zdechnąć z głodu rozwiązując tym samym problem liberalnych ekonomistów. A ojciec Rydzyk jest – odwiedza (nawiedza) ich w domu. Daje poczucie PRZYNALEŻNOŚCi,potzrebności nie szydzi z nich ,że ,,były niefrasobliwe i se nie odłożyły” A z czego miały odłożyć skoro od zawsze (a przynajmniej w III RP) zarabiały tyle (wg. balcerowiczów stanowczo za dużo) ,że na koniec miesiąca czekały na wypłatę bo ledwie wiązały koniec z końcem? To niestety jest chleb codzienny większości polskich rodzin – ludzie mimo ,że ciężko pracują zarabiają tylko tyle by starczyło im na minimum. A wkółko słyszą ,,inwestuj” ,,oszczędzaj na starość” – z czego z najniższej krajowej+reszta pod stołem(razem może 1500-2000zł) W końcu sukces Biedronki skądś się wziął – z biedy konsumentów i bezwzględnego wyzysku pracowników.
    Dlatego nie potępiam ,,moherów” , nie okazuję pogardy – wiem ,że rzeczywistym nieszczęściem tych ludzi (oczywiście bez generalizacji – bo sa wśród nich także ewidentni maniacy religijni) pożywił się sprytny hohsztapler w czarnej sukience (i szerzej cała czarnosukienkowa korporacja) jak i klika politykierów pod wodzą zaburzonego wodza niewielkich rozmiarów. On też w końcu został oszukany – Michniki poszły w koncerny prasowe, geremki brylowały po salonach a on Bohater lata dziewięćdziesiąte ledwie przeciepał i gdyby nie pewien nieudaczny premier, który rzucił koło ratunkowe jego bratu byłby jednym z tych smutnych frustratów co to knuli, obalili a III RP nagrodziła innych jemu pozostawiając wycieranie co raz mniejszych kanap po zaprzyjaźnionych plebaniach…

  125. Hallo Aga,
    coz, coz, coz mam Ci powiedziec….

    ET

  126. „Passa” rewelacja. Brawa dla Pana i p. Ordyńskiego.

  127. Kartka z g.14:23
    „skazanie Dody za Tuska jest bardziej żałosne niz skazanie i są
    sądzenie Szpotańskiego za Gomułki, bo…”
    Otóż to! Dotknąłeś jądra sedna, czyli witaj w orvellowie!

  128. wiesiek59
    17 stycznia o godz. 0:25

    cieszy mnie panska wyrozumialosc
    martwi mnie jej selektywnosc

    baltazarsaldo

  129. @ Lewy, Andrzej Falicz, mag
    Od czasu do czasu przyglądam się 76-letniej kobiecie i słucham tego, co mówi. Nie do końca ją rozumiem, nawet nie bardzo lubię. Nie jesteśmy rodziną.
    Ale pamiętam moment, gdy mówiła o lekarzu w listopadzie. Otyła, niedołężna, w wycięciu bluzki pod szyją widać siną bliznę po by-passach.
    – Jak to w listopadzie 2012?
    – No normalnie, a co myślałaś, kochana, teraz są takie kolejki. chyba, że pójdę prywatnie, lekarka mi mówiła, 110 zł..
    Włosy obcięte byle jak przez koleżankę, bo do fryzjera to nikt nie będzie chodził. W lodówce smród – z oszczędności kupuje jakieś przeterminowane świństwa i nie da sobie wytłumaczyć, że to już trucizna. W wiadrach zbiera zużytą wodę, by spłukiwać nią toaletę.
    Od czasu do czasu ktoś z jej znajomych umiera i dzwonią ich dzieci, by oddać ubrania.
    – Widziałaś moje buty na zimę? Dostałam po takiej jednej Heli, na pewno jej nie znasz, całkiem dobre, skórkowe, trochę za duże, ale czubki watą wypchałam, zupełnie eleganckie…
    Ale kołdra na łóżku za 1500zł, bo magiczna z bursztynem. Była na prezentacji, krem do rąk za darmo dawali, napiła się herbaty – też za darmo, zjadła ciastko. I bardzo jej się ta kołdra spodobała, w ratach za nią płaci.

    Coś się człowiekowi w środku robi, jak się tej starości przygląda. Ten mój „moher” nie wszystkiemu jest sam winien, nie są winne jej dzieci. Tak się wszystko ułożyło. Przez całe życie była szwaczką, jestem pewna, że przez ostatnie 50 lat nie przeczytała ani jednej książki, ale, do licha, tacy ludzie też istnieją. I mam wrażenie, że ci, którym się powodzi powiedzmy, ze „oświeceni” – zupełnie ich nie zauważają. Do momentu, dopóki „mohery” nie wyjdą na ulice z pochodniami.
    Co dzieje się dalej – wiemy.

    pzdr

  130. Inteligentny publicysta wrocławski Pan Piotr Żuk ujawnia w PRZEGLĄDZIE kulisy rządu pampersów i zderzaków;
    Bartosz Arłukowicz – specjalista od kreacji własnego wizerunku
    Sławomir Nowak – cynik w rządowej limuzynie
    Jacek Cichocki – spec od podsłuchów
    Tomasz Siemoniak – w Afganistanie nie wie kto do kogo strzela
    Władysław Kosinak-Kamysz – facet o mętnym spojrzeniu
    Joanna Mucha – wzorowa uczennica

  131. Problemem nie jest to czy PiS powroci do wladzy czy tez nie ale to, ze dzieki spreparowanej na potrzeby zewnetrzne ordynacji wyborczej, w Polsce nie ma prawdziwej alternatywy dla panujacych obecnie „partii wiodacych”. Moim zdaniem PiS sluzy wylacznie do kanalizowania opozycji stanowiac pozorne zgrupowanie sil patriotycznych i katolickich. Jest to druga , janusowa twarz PO, tak jak GOP jest pozorna alternatywa dla Partii Demokratycznej w USA. W gruncie rzeczy zas sa to partie zdrady narodowej, ktore , wraz z SLD, sprzedaly Polske w rece niemiecko-francuskiej IV Rzeszy. Prawdziwy ruch odrodzenia Polski musi powstac poza srodowiskami dominujacymi obecnie scene polityczna kraju.

  132. telegraphic observer
    17 stycznia o godz. 15:37

    Ja nie o żadnym „iźmie” tylko o zdrowym rozsądku……
    Nobla dostanie ten, kto przedstawi jakąś sensowną koncepcję.

    W naszym „komunizmie” problemem było wyprodukować.
    W obecnym kapitalizmie problemem jest sprzedać…….
    Jest jakieś modus vivendi?

    Człowiek bez pieniędzy ukradnie, zabije, podpali się. A tacy zaczynają być Grecy, Hiszpanie…..Polacy również.
    Te miliony POTENCJALNYCH konsumentów i pracowników mogłyby tworzyć PKB. Na razie są w procesach produkcyjnych ZBĘDNI!!!
    Hasło kto nie pracuje ten nie je zaczyna się ziszczać.

    A banki?
    Każdy kredyt kiedyś trzeba spłacić…
    I moim zdaniem spłacają go politycy, w zamian kreując potrzeby pożyczkowe państw. Jedna durna ustawa i zysk zostaje sprywatyzowany przez molocha finansjery międzynarodowej…….

  133. bobola
    17 stycznia o godz. 17:43

    Jeżeli nie możesz kogoś pokonać, to się do niego przyłącz….
    To najprostsze rozwiązanie. Chłopiec na posyłki nie jest przynajmniej głodny i nie zawsze gwałcony.
    Zawsze można godnie umrzeć, tylko po co?
    Generację Keytlingów stworzymy i Ordonów?

  134. Sławczan (17-01-g.15:49)
    Przeciez ja ani nie potępiam, ani nie okazuje pogardy „moherom”. Chciałam tylko pokazać drugą strone medalu, że w pewnym wieku, przy niewielkich pieniądzach i jako takim zdrowiu (przyznasz chyba, że mohery potrafia być bardzo aktywne fizycznie np. na Krakowskim Przedmieściu czy na Janej Górze) mozna życ inaczej. Byłoby świetnie, gdyby owe mohery były „odwiedzane” w domu np. przez media katolickie, ale z ofertą poszerzoną, nie ograniczającą się do modlitwy i do wyciągania od nich ostatnich groszy na studnie teramlne lub straszącą europejsko-unijną apokalipsą czy Tuskiem-zdrajcą.

  135. Powracajac do ostatniego ratingu Standart & Poor’s mozna spokojnie stwierdzic, ze spotkal go wpelni zasluzony los. Poprostu nikt sie nim na rynkach nie przejmuje, a patrzac na gieldy europejskie, wydaje sie, ze byl on nawet pozytywnym impulsem. A wiec moze P&S znalazl wlasnie najkrotsza droge do unieskutecznienia ocen ratingowych.
    Czy jest to koniec „demokracji rynkowej”, a wiec systemu politycznego ktorego suwerenem sa rynki finansowe i ktory swoje najistotniejsze decyzje podejmuje w weekendowych obradach, po zamknieciu nowojorskiej gieldy i przed otwarciem tokijskiej, to pokaze przyszlosc.
    Podobno nadzieja umiera ostatnia. Moja jeszcze nie umierla.
    Demokracja i kapitalizm maja jeden wspolny mianownik. Jest nim wolnosc. W demokracji wolnosc jest czyms oczywistym i jest za darmo i to dla wszystkich, od jednostki az do kapitalu. W systemach antydemokratycznych mozna wolnosc kupic i z tej mozliwosci korzysta wlasnie kapital. Jest to wolnosc korumpujaca, w ktorej kapital dla zysku staje sie czasami wspolnikiem paskudnych dyktatur. Jest to wolnosc kapitalistyczna stojaca na glinianych nogach, dla ktorej zagrozeniem sa najmniejsze niepokoje spoleczne. W antydemokratycznych Chinach koniunktura wlasnie zaczyna sie nieco oslabiac, jest to oczywiscie zaraz zagrozeniem dla „porzadku spolecznego” i moze tu jest nadzieja aby kapitalizm przypomnial sobie wreszcie, co na demokracji ma.
    Istnieje oczywiscie jeszcze calkiem inna strona demokracji i kapitalizmu, gdzie obie strony sa sobie automatycznie absolutnie sprzeczne. Demokracja jest egalitarna i to bez wyjatku; jeden chlop, czy obecnie nawet „baba”, biedni czy bogaci, jeden glos. Tym czasem kapitalizm jest systemem elitarnym, ktory zawsze stara sie wolnosci, ktore stoja mu do dyspozycji w demokracji, bezwglednie wykorzystac dla indywidualnej korzysci.
    Od tego czy uda sie pogodzic te dwie sprzecznosci zalezy przyszlosc demokracji i prawdopodnie tez kapitalizmu. Mysle, ze demokratyczni politycy sa coraz bardziej swiadomi tej sytuacji. Ale jak uswiadomic ja kapitalizmowi i kto jest kapitalizm ?

  136. Jiba
    17 stycznia o godz. 17:18

    Jiba to sie „nie ulozylo” tak samo z siebie – zrobili to ludzie, ktorzy mogli inaczej ale dokonali takich a nie innych wyborow.

    Mozesz ich obejrzec na codzien w telewizji jak sobie nawzajem wieszaja ordery, kadza i organizuja akademie dziekczynnienia.
    Te babcie dlatego tak denerwuja i spotykaja sie z taka oswiecona pogarda czy wrecz nienawiscia – bo sa niewygodnym wyrzutem sumienia.
    Trzeba im zabrac dowod albo zamknac w hospicjum.

    Nasze autorytety wola zajac sie problemem antysemityzmu niz wlasnymi grzebiacymi w smieciach babciami.

  137. Kartka z podróży
    17 stycznia o godz. 14:23
    Absolwent z 16 stycznia – godz. 23:24
    „Co do sprawy Dody, która Cię ekscytuje. Czuję satysfakcję, bo dzięki temu głupawemu wyrokowi na skutek głupawego pozwu dotyczącego głupawej wypowiedzi i głupawej nadaktywnosci organów państwa mam kolejny argument, że to państwo przybiera orwellowskie formy. A o tym systematycznie – jak piszesz – wspominałem w licznych komentarzach. W normalnym społeczenstwie, państwie tego typu sprawy powinni załatwiać wolni ludzie w trakcie nieskrępowanych dyskusji. A tymczasem zajęło się tym państwo i efekt jak zwykle jest żałośnie groteskowy. Sądzenie, skazanie Dody za Tuska jest bardziej żałosne niż sądzenie i skazanie Szpotańskiego za Gomułki, bo Szpotański przynajmniej był kimś i coś ważnego miał za pomocą niezłej satyry do przekazania. Przynajmniej dopieprzył boleśnie, więc jakoś można zrozumieć emocjonalnie motywowany odwet tamtych durni. „

    Mój komentarz

    Z refleksji na temat wyroku na Dodę powstała zadziwiająco odległa od rzeczywistości mała insynuacja, patrz wyżej – tekst wytłuszczonym drukiem. Poprzez snucie analogii pomiędzy władzą Gomułki, a władzą Tuska.
    Nieładnie! Tkwi w tym sugestia, ze tak „za Gomułki” jak i „za Tuska” władza sądownicza słucha się wielkorządców. Oryginalne spojrzenie na świat.
    To co się nie podoba Autorowi, to rząd Tuska, więc należy go zekstremizować, przypisać mu terror (na razie psychologiczny) i zamordyzm, a to co się podoba, to sprzeciw (w każdej formie, także buntu) przeciwko rządom, w których nie gustuje Autor.
    Subiektywizm podciągnięty pod troskę o interes społeczny.

    Wyrok, jak na dzisiejsze standardy głupawy. Ale co ma z tym wspólnego Tusk? Że akurat stało się to za jego rządów, a ponieważ on odpowiada za państwo, więc i za wszystkie katastrofy, samobójców, złodziei, policjantów, sędziów i prokuratorów.
    Czy teraz Tusk powinien zadzwonić do tej sędziny i odkupić swoją winę poprzez opieprz od góry do dołu i degradację do podsędka? Czy może ma wnieść ustawę do parlamentu, która nakazuje, by wszyscy sędziowie, policjanci, nauczyciele i prokuratorzy byli mądrzy, uczciwi i może też piękni?

    Pzdr, TJ

  138. Działacze ruchu Occupy Wall Street (OWS), zwanego także „ruchem 99 procent”, protestowali dzisiaj przed gmachem Kongresu USA przeciwko nadmiernemu wpływowi pieniędzy na proces demokratyczny i korumpowaniu polityków przez potężne finansowe grupy nacisku.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usademonstranci-zadaja-ograniczenia-wplywu-pienied,1,5000875,wiadomosc.html
    ————–
    Ludzie widzą proces pozbawiania ich- jako wyborców- władzy nad politykami.
    A przecież miało być- „władza sprawowana przez przedstawicieli ludu, w imieniu ludu, dla ludu”
    W czyim imieniu sprawuje władzę Wall Street? Czyje interesy reprezentują politycy?
    W ciągu kilkudziesięciu następnych lat, znajdziemy na to odpowiedź,
    Chyba że bankierzy chcą sprawować władzę nad…pustką……
    Istnienie wyborcy i konsumenta ma swoją wartość.
    Komuś trzeba sprzedawać kit, i towary.

  139. Kartka 14.23
    Po pierwsze ja nie wybrałem tego rzadu i w zyciu nie zagłosuje na Tuska który traktuje obywateli jak idiotów, nazywajac bezczelną kradziez emerytur, wbrew istniejącej decyzji TK, „waloryzacją”.
    Po drugie sprawa Dody ciagnęła się od dłuższego czasu. Gdyby opinia publiczna głosniej zabierała głos w sprawie dwóch kretynów Koguta i Nowaka to Doda nawet po skazującym wyroku wiedziała by że stoimy na gruncie wolności słowa, a nie wolności chamstwa na stadionach.

  140. Niezwykle inspirujące opinie pisowowców i propisowców o następcy Buzka na stołku przewodniczącego PE. Towarzysze z PiS-u nie mogą za chińskiego boga znaleźć odpowiedzi na proste pytanie – dlaczego nas nie lubią?

    1) „Kiedy zdarza mi się oglądać wystapienia i reakcje tego pana na filmowych przekazach internetowych, to przed oczyma mam typowego Ssmana w obozie koncentracyjnym”

    2) „Popatrzcie na tą buźkę. Gdyby była mycka na głowie mielibyśmy górala z jednej najważniejszej Synajskiej Góry. Tak Martin Schulz jest z tych najlepszych wśród wspaniałych. Dlatego tak nie nawidzi Polski. I nic tego nie zmieni nawet dialogi z nim per rectum.”

    3) „Pamietam jak berlluskoni zalatwil tego pejsatego faszyste na forum” parlamentarnym”

    4) „Judeomarxista pelna „gebą”

    5) „Obrzydliwa lewacka morda. Chamska ,agresywna i prymitywna jak kołchoźniany cep. Lewactwo triumfuje w Europie. Rzygać sie chce.”

    6) „A myslalby czlowiek, ze po Buzku gorzej juz nie moze być
    Kloun następcą blazna. Może ich jeden rabin i obrzezał, godna Międzynarodówka.”

    7) „Jaki jewrokolchoz – takie i marionety w tej komedii. Jedyna nadzieja, ze szybko zdechnie.

    8) „Schulz to czerwony, zacofany eurofanatyk. Wizja demokracji takich jak on kończy się w Auschwitz, a naród, z którego się wywodzi, za dwudziestowieczne „osiągnięcia”, nie powinien mieć głosu w Europie przez kolejne 1000 lat.”

    9) „Schulz ma głowę lenina, a mówi jak hitler”

    10) „Czy łon nie jest z tych łonych z gór, kszczonych kozikiem?”

    11) „eine meine kleine schweine schweinehund herr donald tusk”.

    12) „Kapo”, lewak, b. sklepikarz i pederasta na czele PE.”

    13) „Martin Schulz zagra rolę swojego życia. Zagra rolę kapo, z tą tylko różnicą, że wieżyczkę strażniczą zastąpi stół prezydialny Eurokołchozu.”

    14) „Coraz więcej czerwonych komuchów i postkomuchów na szczytach UE. Unia Europejska staje się w coraz większym stopniu europejskim kołchozem zarządzanym i sterowanym przez Niemców przy udziale europejskich i światowych masonów o poglądach zdecydowanie antychrześcijańskich”.

    15) „Czy ten „jewropasożyt M.Schulz,” to aby napewno jest niemiecki?”

    Komentarze z witryn innych

    16) „Schulz, a więc w dodatku wiadomego pochodzenia. Jednak to prawda, że komuniści są w większości żydowskiej nacji. Nie – żebym miał coś przeciwko w s z y s t k i m Żydom, ale ci przy władzy nie są godni zaufania, bo nie są chyba zbytnio związani z krajem, w którym przyszło im żyć.”

    17) „Jezus jaki żyd . Broń nas Panie Boże przed żydami. To zły i podly naród . Teraz gada ze będzie walczył z reitingami a tak naprawdę będzie je umacnial i dawał większą wladzę. To fałszywy i pasożytniczy reprezentant żydowstwa. Należy poczytać w gogle o mędrcach syjonu by dowiedzieć się ile zla na świecie czyni to zydostwo. Dlaczego o tym nie piszą media , bo media opanowane są przez żydostwo.
    Ukrywają przed nami prawdę. Od zlych ludzi żydow , bandytow morderców złodzieii i oszustów wybaw nas Panie Boże.”

    Mój komentarz

    Żydostwo, judeomarksiści, jewropasożyci, pejsaty faszysta, masoni, czerwone komuchy, postkomuchy, lewacy, sklepikarze, pederaści, dialog per rectum, bandyci, mordercy, złodzieje, schweine, schweinehund (???), clown, błazen… – oto słownik polityczny wyznawców doktryny politycznej Prezesa.

    Prymitywne, prostackie, sztampowe, nienawistne, ksenofobiczne, (w tym antysemickie) komentarze, to około 40 % wpisów na temat Schulza w propisowskich netowych witrynach.

    Czy ci komentatorzy nie wyznają przypadkiem tolerowanej przez Prezesa swoistej doktryny, która podpowiada im, że wet za wet, świat można zmusić do ustępstw nienawiścią bazowaną na michałkach? Co poza nienawiścią potrafią?

    Wpis (17) jest wyraźnie adresowany do ludzi zagubionych. Jest dydaktyczny, wyjaśniający, tłumaczący, podający prostą prawdę uwiarygodnioną solennie, skromnie i uczciwie brzmiącym zapewnieniem o ukrywaniu jej przez „tych, którzy opanowali media” i wskazujący rzetelnie na źródło prawdy o Onych – Protokóły.

    Pzdr, TJ

  141. TJ
    Piszesz – „Tkwi w tym sugestia, ze tak „za Gomułki” jak i „za Tuska” władza sądownicza słucha się wielkorządców”. To żadna sugestia. Dla mnie to oczywiste, że w panstwie rządzonym Donalda Tuska i jego monopartię wladza sądownicza jak i organa prokuratury chronią interesy wielkorządcow – akurat w tym przypadku koscioła katolickiego. Nudne i naiwne jest tłumaczenie kolejnych przejawow kneblowania ust jakimiś incydentami. Mało było n8hpropozycji aktów prawnych dającym ludziom prawo do autentycznej wolności slowa? Malo ich było w poprzedniej kadencji Sejmu? Kto je odrzucał?
    Pozdrawiam

  142. Absolwent
    Na pociechę. O celebrytce w końcu glośno na całym świecie
    http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,10982484,Swiat_pisze_o_SKAZANEJ_DODZIE.html
    Pozdrawiam

  143. Bywalec 2
    17 stycznia o godz. 19:05
    „Powracajac do ostatniego ratingu Standart & Poor’s mozna spokojnie stwierdzic, ze spotkal go wpelni zasluzony los. Poprostu nikt sie nim na rynkach nie przejmuje, a patrzac na gieldy europejskie, wydaje sie, ze byl on nawet pozytywnym impulsem. A wiec moze P&S znalazl wlasnie najkrotsza droge do unieskutecznienia ocen ratingowych.”

    Szanowny Bywalcu
    Wydaje mi się, że chyba jednak nie musi mieć Pan racji. Sarkozy odwołał spotkanie „na szczycie” z Angelą i z tym gościem z Italii, Montim , (który kiedyś terminował u Goldmana i Sachsa, (czyli tam, skąd Grecy mieli specjalistów od kreowania księgowości tak, by skutecznie w konia robić Unię).
    Moim zdaniem, to odwołanie „szczytu” jest skutkiem obniżenia ratingu Francji bowiem wiele instytucji finansowych nie może już kupować czy posiadać mniej pewnych papierów francuskich. Konsekwencją było znaczny wzrost cen obligacji niemieckich, np. bundow do ceny nie odnotowanej w znanej mi historii.
    Teraz papiery Angeli mają tak niską rentowność, że inflacja jest wyższa. Jednym słowem pożyczając forsę dla siebie jeszcze na tym zarabia. To tak, jak te banki, które dostają od EBC forsę na 1 % a na weekend od tego EBC dostają 3,5% i mają gdzieś uczestnictwo w działaniach mających przywrócić dobrą koniunkturę. Jest więc tak jak w piłce nożnej, coby się nie działo, to wygrywają Niemcy.
    Wściekłość Sarko musi być niesamowita.
    Sądzę więc, że wbrew pozorom, ten rating S&P tak naprawdę to już ma i będzie miał poważne konsekwencje dla dalszych losów Unii. Przyczynia się do jej dezintegracji. A może to właśnie o to im chodziło? Ostatecznie nie biorą pieniędzy darmo.
    Pozdrawiam, Nemer

  144. Z satysfakcją zauważam, że zaczynają odżywać prawdziwe robotnicze tradycje – przez kilkadziesiąt lat duszone albo zamienione w nieznośny patos przez komunistów a potem kler i Solidarność. Pamietam, że kiedyś z Jasnym Gwintem toczyłem zażarte dyskusje na temat tych zafalszowanych i zapomnianych wartości ruchu robotniczego. Na szczęście życie nie znosi pustki i zaklamania i robotniczy glos znow donośnie słychać. Podoba mi sie również ten – jak dawniej mowiono – sojusz świata pracy z kapitalem. Krzepiące, poprawia nastrój!
    http://www.youtube.com/watch?v=ZoWHO-7MIpU&feature=player_embedded
    Pozdrawiam

  145. axiom1
    17 stycznia o godz. 11:13

    Mieć własne zdanie to rzecz chwalebna, jednak co innego własne zdanie, polemika z opinią, nawet złośliwa, albo i szydercza jeśli trzeba, a co innego uwłaczanie wprost nie tylko drugiemu człowiekowi, ale całej cywilizowanej ludzkości – twoje słowa o szafie i zmarnowanym wysiłku pp. Prawinów są niegodne, nie powinny znaleźć się w komentarzu żadnej czującej istoty; piszesz tak, jakbyś kompletnie nie rozumiał, że rzecz dotyczy nie tylko p. Redaktora, choć jego akurat szczególnie, ale także całej cierpiącej przez oprawców ludzkości, wszystkich, którzy musieli chować się w szafach, przez takich – za zbytecznym przeproszeniem – skurwysynów, jak hitlerowcy, wcześniej oraz później bolszewicy, a także Amerykanie niestety (czy kto tam nimi kieruje) napadający na dziesiątki krajów po II wojnie, z ostatnio Irakiem, Afganistanem, czy Libią na czele, albo Izraelczycy oblewający swe ofiary w Palestynie ołowiem i wypalający im dziury w ciele białym fosforem.

    Poza tym, skąd masz tę absolutną pewność, że p. Redaktor nikomu w życiu nie pomógł? On pomaga wolności słowa w Polsce choćby i dziś, dopuszczając tu twoje komentarze.

  146. @wiesiek59 17/I, 18:32

    Istnieja jeszcze inne formy panstwowego bytowania niz sprzedanie sie w niewole. Zreszta w calej operacji nie o to chodzilo aby ratowac kraj przed wojna ale o zachowanie przywilejow komunistycznej nomenklatury i jej uwlaszczenia sie kosztem wyprzedazy majatku narodowego zachodnim koncernom a suwerennosci panstwowej Niemcom. Byla to operacja zdrady narodowej podobna do tej jaka niegdys wykonali konfederaci z Targowicy.

  147. absolwent
    17 stycznia o godz. 22:13

    Pisze:

    „stoimy na gruncie wolności słowa”

    To moze porozmawiamy na niewygodne tematy na tym blogu.

    baltazarsaldo

  148. @Absolwent, 22:13
    Zgadzam się z Panem i bardzo żałuję że ja na PO głosowałem. Najgorsze w tym jest to, że namawiałem do tego innych …
    Co do waloryzacji kwotowej, to jest ona rządzącym niezbędna. Doraźnie da budżetowi ponad miliard złotych oszczędności, a przyjęta jako zasada – pozwoli w przyszłości dokładać do śmiesznych emerytur składanychw ZUS i OFE, po kilka złotych więcej niż by to wynikało z inflacji. I tak już zostanie, bo mimo indywidualnych kont emerytalnych, waloryzować będą zawsze aktualnie rządzący, według własnego uznania. Większość dorosłych wychowała się w PRL-u i ma być po równo.
    Reaktywacja tematu brzozy smoleńskiej ma z kolei przykryć waloryzacyjny skandal oraz częściowo udaną próbę wdrożenia stopniowej i darmowej eutanazji tysięcy starszych i samotnych ludzi poprzez to całe zamieszanie farmakologiczne. Biedni seniorzy są wzorowymi zakładnikami i nigdzie nie uciekną. Doskonały cel dla terrorystów.
    I to jeszcze nie koniec zabaw ludu polskiego …
    Pozdrawiam.

  149. TJ
    17 stycznia o godz. 23:16

    Niezwykle inspirujące opinie pisowowców i propisowców o następcy Buzka na stołku przewodniczącego PE. Towarzysze z PiS-u nie mogą za chińskiego boga znaleźć odpowiedzi na proste pytanie – dlaczego nas nie lubią?…”

    TJ to dosyc obrzydliwa nadinterpretacja jaka stosujesz.
    Wlasciwie niewiadomo kto jest gorszy Ty ze swoimi perfidnymi insynuacjami czy te glaby, ktorych cytujesz.
    (Wart Pac palaca…)
    Nikt z nich pomimo wpisywania sie na „pro-PiS-wskich blogach” jak piszesz nie wystepuje z pozycji PiS-owca.
    Ja jestem na tym pro PO-wskim blogu z wieloma, ktorzy absolutnie sie z PO nie zgadzaja ani z olbrzymia wiekszascia opinni gospodarza.

    Poczytaj sobie chamskie ataki na „liberalno-lewicowych” forach Gazety Wyborczej – toz to istna kloaka.
    Rozumujac twoim tropem ta kloaka ilustruje stan umyslu Michnika…

    Jaka pozycje polityczna prezentuje Schulz byly lider socjalistow (…) europejskich?
    To latwo sprawdzic i warto o tym dyskutowac.

  150. Najciekawszym wnioskiem jaki wyplywa z felietonu Pana Passenta – „To jest to” – to fakt, ze dla niego i prawdopodobnie duzej grupy tzw. „srodowisk opiniotworczych” istotnym jest fakt „zagrozenia” powrotem do wladzy PiS-u a nie faktyczne powody niezadowolenia spolecznego i odpowiedzialnosc obecnie (oraz przez ostatnie 20 lat) rzadzacych za obiektywnie fatalna sytuacje w jakiej znajduja sie ogromne grupy Polakow.

    Mozna tez z duzym prawdodobienstwem spodziewac sie dalszego pogorszenia warunkow zycia i odpowiedzialnosc za to ponosi nie kto inny ale elity, do ktorych nalezy rowniez nasz gospodarz.

    Co slusznie zauwazyl Zakowski (nie wyciagajac niewygodnych wnioskow – i nie on jeden) – fakt, ze nie jest calkowicie tragicznie nie wynika z jakosci rzadzenia i jakosci naszych elit (wrecz przeciwnie!) ale z wyjatkowej determinacji, wytrzymalosci i poswiecenia milionow zwyklych Polakow mogacych sie jedynie przygladac – sztukom odgrywanym przez kukielki na scenie polityki i mediow.

    Ten obiektywny rzeczywiscie istotny problem jaki przeciez widzi i podkresla „autorytet gospodarza” Modzelewski sprowadza sie dla Pana Passenta glownie do ryzyka przejecia wladzy przez niechetnie widziana przez niego ze wzgledow ideologicznych partie.
    Doskonale ilustruje to partykularyzm i oderwanie naszych medialnych elit od rzeczywistosci.
    To jest wlasnie to:
    Paszkwil napisany na samego siebie ilustrujacy wszystkie fobie, obsesje i egoistyczne krecenie sie wokol wlasnego pepka.

  151. http://www.heritage.org/index/Ranking

    Co to sie porobilo,Polska daleko za Albania.

  152. http://politykier.pl/kat,1025795,wid,14172545,wiadomosc.html?ticaid=5dc29
    Skandal w ministerstwie! Milionowe premie za chaos z lekami

    Chaos w służbie zdrowia, płacz chorych, których nie stać na leki, lekarze nie mający wytycznych, jak pracować i farmaceuci, którym grożą drakońskie kary za błędy innych. Wszyscy chcą ukarania winnych takiego stanu rzeczy, a Ci zostali za swą pracę sowicie nagrodzeni!
    Obecna marszałek sejmu – Ewa Kopacz – niczym biblijny Piłat, zrzuciła ogrom nieszczęść na pacjentów (szczególnie tych przewlekle, a niejednokrotnie i śmiertelnie chorych), fundując im nową ustawę refundacyjną, by następnie umyć ręce.
    Dzięki pomocy Donalda Tuska udało jej się uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności, a w piekiełko wmanewrować Bartosza „wreszcie ministra” Arłukowicza, który przehandlował swą lewicowość za stołek.
    W towarzystwie, w którym szeroko rozumiane straganiarstwo jest cechą pożądaną, nie mogło zabraknąć premii dla współpracowników. Tym samym obecna marszałek, ówczesna minister, a w przyszłości może i pierwszy biskup płci żeńskiej, sypnęła groszem dla swoich współpracowników.
    Jak wynika z informacji „Faktu”, w czasie kiedy Kopacz piastowała urząd ministra, na premie w jej resorcie przeznaczono pięć milionów złotych! Dodamy, że ministerstwo zatrudnia około 500 osób, co zgodnie z wzorem wszystkim po równo, a dla minister reszta, daje circa 10 tysięcy złotych premii na przysłowiową twarz.
    Sama Kopacz za swoje ministrowanie otrzymała ok. 800 tysięcy złotych, a odchodząc stwierdziła, że „wykonała nawet więcej niż planowała”. Bardzo możliwe, że zaradna Kopacz, chciała dużą bańkę odłożyć na później, ale przez przypadek rozdała ją pracownikom. To byłby jedyny aspekt, w którym jej ministerstwo dokonało więcej niż planowało, a nawet niż powinno.

  153. Wcześniej niż należało się spodziewać widoczne są rezultaty wrogiej polityki nienawiści, intryg, kłamstw i szyderstw wobec Rosji, uprawianej przez rządy Rzeczpospolitej, pełniącej rolę sługusa i osła trojańskiego dla dalekiego mocarstwa imperialistycznego. Ogłoszono właśnie, że Rosja obniżyła ceny gazu dla wszystkich krajów importujących w Europie, za wyjątkiem Polski i Ukrainy. Dla Ukrainy można zrozumieć, że w ten sposób chcą odzyskać chociaż trochę forsy przekazanej pod stołem pięknej Julii. Ale dla Polski wyjaśnieniem może być wyłącznie ślepa polityka Sikorskiego i bezwolnych różnych Tusków, Buzków razem z całą prawicowo styropianową sitwą. Plus Gazeta Wyborcza, która w tej nagonce ma swoje sukcesy. Mówią, że innym obniżono ceny o około 20 procent. Czyli tyle mnie i milionom rodaków przyjdzie płacić więcej aby nie siedzieć w zimnie. Nowe podwyżki zapowiadają w tym pięknym głupim kraju już od lutego. Równolegle i bezszmerowo rosną ceny oleju napędowego i benzyny.

  154. Kartka z podróży, 0.16. Proszę nie mieszaj mnie to głupkowatych Twoim dowcipów.

  155. TJ, 23.16, pisze: „Żydostwo, judeomarksiści, jewropasożyci, pejsaty faszysta, masoni, czerwone komuchy, postkomuchy, lewacy, sklepikarze, pederaści, dialog per rectum, bandyci, mordercy, złodzieje, schweine, schweinehund (???), clown, błazen… – oto słownik polityczny wyznawców doktryny politycznej Prezesa.”
    Szanowny TJ, to język nie tylko prezesa, to codzienny język wszystkich prezesów wyrosłych ze styropianu i mitu solidarnościowego. To język nowy, stworzony przez elity prymitywnych nieuków, nauczany w przedszkolach, szkołach, akademiach, teatrach, kinach, parlamentach i świątyniach. Gdybyś dłużej pomyślał, mógłbyś go bardziej urozmaicić.

  156. Mamy kryzys cywilizacyjny, czyli tak droga nam cywilizacja europejska, którą tworzyliśmy ponad tysiąc lat, w której się tak świetnie czujemy, zbudowana na gruzach imperium rzymskiego, dorobiła się wielu poziomów kryzysu. Nie tylko ekonomicznego, ale też społecznego, mentalnego, kulturowego.

    http://wyborcza.pl/1,75515,10972158,Europa_jest_chora__Nie_ma_jednego_lekarstwa.html?as=2&startsz=x
    ———————–
    Mądrze o Europie……..
    Tent tekst jest świetną odpowiedzią dla Boboli.

  157. spokojny
    18 stycznia o godz. 6:11
    „Co do waloryzacji kwotowej, to jest ona rządzącym niezbędna. Doraźnie da budżetowi ponad miliard złotych oszczędności”

    Mój komentarz dla porządku

    Autorze, podaj wylicznie mówiące o tym, że rząd zaoszczędzi na rewaloryzacji kwotowej (w stosunku do procentowej) ponad miliard zlotych oraz źródło.
    Ekonomia lubi liczby.

    Pzdr, TJ

  158. Panie Passent – dosc anty-pisizmu!

    Powinien sie pan czuc wspolodpowiedzialny za morderstwo PiS-owca w Lodzi. Ryszad C byl oczywiscie odurzony i chory z nienawisci do pisowcow pod wplywem medialnej propagandy. Anty pisizm to to samo jak anty semityzm, to to samo jak racizm. Anty semici neguja czlowieka tylko dlatego ze jest zydem. Pan neguje czlowieka tylko dlatego ze jest pisowcem.

    Bo przeciez nie chodzi tu ani o polityczny program ani o polityke. PiS jest winny dlatego ze istnieje! Tylko za swe istniene wini byli zydzi tak samo wszystkie nie biale rasy sa winne ze nie sa biale.

    A wiec panie Passent nich pan juz wiecej nie szczuje. Niech sie pan zacznie zachowywac jak na politycznego dzeinnikarza przystalo. Niech sie pan zajmie tematem, programem, propozycja i argumentuje ze PO-owskie strategie ktorych nawet nie ma sa lepsze od propozycji innych ugrupowan.

    A przedewszystkim nie powinien pan jako dziennikarz polityczny zajmowac politycznego stanowiska piszac w krajowym wydawnictwie. Ucziwiej bylo by wstapic oficjalnie do PO-wskeigo departametu propagandy i szcuc pod ich szyldem.

    W miedzyczasie ja czytelnik Polityki oczekuje od pana eksperta dziennikarza zajecia sie powznymi tematami politycznymi.
    1) Jak pan ocenia sytuacje bezrobotnych w Polsce. Jakie kroki umilowana Platforma powinna podjac by zlikwidowac bezrobocie ?
    2) Jakie kroki umilowana Platforma powinna podjac by zbalansowac budzet i zaprzestac z tradycja 22 kolejnych lat deficytow ?
    3) Jakie kroki umilowana Platforma pwinna podjac aby odwrocic szkodliwy tred emigracji i kryzysu demograficznego.
    4) Jaki kroki umilowana Platforma powinna podjac aby zreformowac obecny zabetonowany polityczny system w kierunku rzeczywistej demokracji.

    To jest robota dla dziennikarza politycznego. Niech pan stanie na wysokosci zadania.

  159. Winne jest PO, SLD, AWS czy Polska Partia Przyjaciół Piwa?

    Zwalanie wszystkiego na rządzących jest bezwysiłkowe. Najprościej powiedzieć, że oni są winni temu, że jedni mają lepiej a drudzy gorzej. A rządzeni? Cóż, co oni mogą? Są bezsilni, ich ręce są jak kryształ. Ewentualnie mogą poprotestować – i protestują.
    Idą w pochodach górnicy – Ooo, my mamy okropnie, nasza niedola jest straszna!
    Ida nauczyciele: Oo, my mamy jeszcze gorzej, nasza niedola jest przeokropna.
    Idą pielęgniarki: A my to już w ogóle mamy przerąbane. Nasza niedola jest najgorsza ze wszystkich!

    To kraj pełen przede wszystkim MOJEJ niedoli. A tymczasem:

    – Fragment programu interwencyjnego. Rudera, w ruderze ciemność, jakieś szmaty, graty, śmieci. Na poziomie podłogi kamera wyłuskuje z tego kłębowiska czyjąś twarz. Wielkie oczy, nie rozumie co się dzieje. Pani ma 90 lat, jest częściowo sparaliżowana, jesli się chce przemieścić musi się czołgać. Wnusia nie interesuje się babcią nie od dziś. Film nagrał sąsiad i wysłał do tv.
    Panie z pomocy społecznej pryskają przed kamerą jak myszy przed kotem. Na drugi dzień po przyjeździe telewizji babcia jest zabrana do domu opieki. Kto jest winien? PO?

    – 15-letnia uczennica przez 3 miesiące nie jadła w szkole obiadów, bo ktoś źle wypełnił formularze. Jak dziecko miało fuksa i została porcja, to ją do stołówki wpuszczano, jak porcja nie została, to jej nie wpuszczano. – Och, o niczym nie wiedziałam – mówi dyrektorka – byłam na chorobowym. Z odpowiedzialną za to nauczycielką już porozmawiałam.
    Nikt nie stanął na rzęsach, nie przyniósł zupy w słoiku z własnego obiadu. Kto jest winien? PiS?
    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,10792373,Gimnazjalistka_nie_dojadala_przez_trzy_miesiace.html

    – Dziecko koleżanki wylało na siebie herbatę. Każdy, kto ma dwulatka, wie jak ciężko utrzymać malucha w jednym miejscu. W szpitalu mały wyrywał wenflony, mama miała kłopot, by nad nim zapanować.
    – Przepraszam, może mi pani pomóc? – to do pielęgniarki – Nie umiem sobie z nim poradzić.
    – Jakby pani umiała to by was tu nie było – dostała w mordę w ramach uprzejmej odpowiedzi.
    I kto był temu winien? Może ZCHN?

    To tylko kilka przykładów tego, co potrafią zmalować rządzeni. Niekompetencja, chamstwo, lenistwo, cwaniactwo, kompletny brak empatii – wszystko siedzi w nas i decyduje o zależnych od nas. Bieda jest straszna, ale jest tym bardziej straszna, gdy spotyka się z pogardą dla biedy. A za to jesteśmy odpowiedzialni ponad podziałami.

    pzdr

  160. To warto przeczytać! Polski inteligent czyta trzy strony drukowane w roku. Walicki pisze na czterech stronach, ale w nich są także obrazki.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/patriotyczny-szantaz

  161. Przejrzalam komentarze: groch z kapusta, obelgi, axiom1, ktory powinien sie pod ziemie zapasc, gdyby zrozumial co mowi, itd. tak wyglada dyskusja na konkretny temat, zupelnie jakbym otworzyla tv …. zamykam wiec to okienko …. a skoro tak, to uprzedzam, ze nie bede miala okazji do zapoznania sie z ew bluzgiem na moj temat

  162. T J 23.16
    Szanowny
    spuść Pan wodę po tych komentarzach w WC i to dwukrotnie a potem dla pewności potraktuj muszlę kretem by mieć pewność że w mieszkaniu nie będzie smrodu.
    Ich autorzy na pewno nie doczytali nawet Protokółów Mędrców Syjonu do 10 strony. Poco ja to piszę dużą literą?
    No bo niby tytuł.
    Niektórych co tu w Polityce piszą też trzeba czasem potraktować wężykiem no ale to niby koszty wolności słowa ponoszone przez Gospodarza.
    uklony

  163. Tj 11.40
    Prosimy uprzejmie o wyliczenie że rzad NIE zaoszczedzi ani grosza na waloryzacji kwotowej,zwazywszy iż kwota 71 zł na łebka jest kwotą brutto, a zatem inne beda wpływy z PIT, dodatków, ulg et cetera.
    Ksiegowośc bardzo lubi takie wyliczenia. Ekonomia ma inne problemy.

  164. To nie jest żadna waloryzacja lecz bezczelna kradzież. Waloryzacja MUSI rekomensowac inflacje, zaś „jałmużna Tuska” jej nie rekompensuje. Jest to powtórka z Planu Hausnera czyli skoku na kasę z przed 7 lat.

  165. Jiba
    18 stycznia o godz. 13:00

    Winne jest PO, SLD, AWS czy Polska Partia Przyjaciół Piwa?…’

    Jiba tak bardzo chcesz uslyszec, ze to wina nas wszystkich.
    Wina kosciola, zaklamania, bylejakosci, zaborow, prywaty itd.
    No to uslyszales i przeczytales.

    Teraz powiedz mi czy rzadzacy sa za cos odpowiedzialni czy sa jedynie do wozenia wlasnej dupy w limuzynie, organizacji akademii ku swojej wzajemnej czci i przemowien o wlasnych osiagnieciach..

    Nie bede sie wdawal w dlugie dywagacje poczytaj sobie na blogu Pani Teresy Stachurskiej.

    Bede teraz populistyczny:

    Co czwarte polskie dziecko jest biedne i żyje na granicy ubóstwa – wynika z raportu GUS, na który powołuje się Caritas. – Polska zalicza się do krajów o najwyższym stopniu zagrożenia ubóstwem dzieci i młodzieży wśród państw należących do Unii Europejskiej – co piąte polskie dziecko żyje w warunkach poniżej granicy ubóstwa.
    – W porównaniu do innych krajów OECD, Polska wypada najgorzej pod względem sytuacji materialnej i mieszkaniowej…
    ALE NASZ RZAD POTRAFI NA PREZYDENTURE europejska wydac 3 razy wiecej kasy niz bogata Dania.

    To nie jest tak, ze „to sie samo dzieje” i „wszyscy jestesmy odpowiedzialni” – to sa konkretne wybory konkretnych ludzi.

    Elity polityczne po 1989 roku dokonaly swiadomej decyzji, ktora zaowocowala najwiekszym wzrostem rozwarstwienia dochodowego w Polsce.

    Zielona wyspa cienkiej warstwy rzadzacego establishmentu jest dzwigana na barkach wszystko wytrzymujacych jak narazie milionow „oszolomow”.

    Jedyne oco mozna miec do Polakow pretensje to to, ze zmeczeni historia nie maja sily na kolejna Solidarnosc i spoleczny bunt.

    I tu nie chodzi o budowanie w Polsce drapieznego kapitalizmu – bo wolnosc gospodarcza ostatni raz mielismy za Wilczka.
    Wybudowano zbiurokratyzowanego etatystycznego potworka z koncesjonowanym dojsciem do zloba – gdzie polowa owocow tych co pracuja „rozchodzi sie bokami”.
    Gdzie do dochodu (!?) dopisuje sie „zyski” ze sprzedazy ostatkow gierkowskich…
    Tak jakbym ja wzbogacil sie sprzedajac ostatnia szafe by miec co wlozyc do gara.

    Zeby sie tak nie stalo stoja na strazy miedzy innymi niesmiertelni propagandzisci i specjalisci od mgly i luster.

    Najwiekszym ich zmartwieniem jest aby ktos nie dobral sie do ich zyciorysow.
    Martwia sie, ze „rozpryskujacy mozg moze pochlapac im garnitur”.

  166. „eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.</b?”

    Najwidoczniej redakcja uznała, że nowy przewodniczący PE nie należy do „innych osób”.
    Proste?

    Tym bardziej, że administracja zastrzega się:

    …jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania pięciu lat poniżania i sączenia jadu przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka.”

    I teraz nie wiadomo, czy administracja witryny wybacza wulgryzmy, wycieczki osobiste i obrażanie innych osób w pewnych szczególnych przypadkach, czy też ot tak sobie przymyka oko.
    Tak się rodzi dwulicowść i hipokryzja.

    Wykpiwanie się „głąbami” jest połowiczne, ale dystansowanie się od takich komentarzy przez Ciebie jest chwalebne. Słowo należy szanować.

    Pzdr, TJ

  167. Przepraszam za niezamierzone wytłuszczenie nadmiernej ilości teksu

    Pzdr, TJ

  168. Inteligent czyta Przegląd. Woody nie czyta Przeglądu. Chomsky też.
    Inteligent czyta trzy strony drukowanego Przeglądu. I po tych trzecz stronach chyba nabiera niechęci do druku na resztę roku?

    Inteligencja powstała, by po 1842 roku zrozumieć socjalizm Marksa.
    Wcześniejsi mieszkańcy Ziemi to był głupkowaty dowcip feudalizmu.

  169. Ted 18 stycznia o godz. 8:56

    http://www.heritage.org/index/Ranking
    Co to sie porobilo,Polska daleko za Albania.

    Ted testuje sens słowa „daleko”. Zatem Polska „daleko” przed Francją, Portugalią, Słowenią, Włochami, Grecją o Brazylii, której model sławiono na blogu oraz – wierzyć się nie chce – putinowskiej Rosji nie wspominając. Polskę w tym rankingu ściąga w dół wysoki udział wydatków państwa. Czy o podkreślenie tego nam chodzi?

  170. jasny gwint
    18 stycznia o godz. 10:01
    „Wcześniej niż należało się spodziewać widoczne są rezultaty wrogiej polityki nienawiści, intryg, kłamstw i szyderstw wobec Rosji, uprawianej przez rządy Rzeczpospolitej, pełniącej rolę sługusa i osła trojańskiego dla dalekiego mocarstwa imperialistycznego. Ogłoszono właśnie, że Rosja obniżyła ceny gazu dla wszystkich krajów importujących w Europie, za wyjątkiem Polski i Ukrainy. Dla Ukrainy można zrozumieć, że w ten sposób chcą odzyskać chociaż trochę forsy przekazanej pod stołem pięknej Julii.”

    Mój komentarz

    Autorze, zechciej podać dokładniejsze informacje o „pieniądzach przekazanych Julii pod stołem”.

    Była premier została skazana za zawieranie umów gazowych z Rosją bez odpowiednich pełnomocnictw (sąd miał to dowieść). Premier Putin, wyraził zdziwienie a propos wątpliwości co do pełnomocnictw ówczesnej premier Ukrainy i rzekł, że nie bardzo się orientuje o co biega w tym wszystkim.
    A Autor wie.

    O defraudowaniu pieniędzy nie ma w tym wyroku mowy, tylko o stratach, jakie przyniosły państwu ukraińskiemu porozumienia gazowe z Rosją. I o tym jakoś też nie wspominają negocjatorzy rosyjscy. Jakie straty?

    Idąc takim tokiem rozumowania Pawlak powinien być wsadzony do pudła natychmiast, ponieważ płacimy najwyższą cenę za gaz rosyjski. Gdyby jakiś sąd w Polsce o poczuciu sprawiedliwości i surowości równej ukraińskiemu potraktował rachunki za gaz jako generator strat, to za ich łączną sumę Pawlak mógłby dostać potrójne dożywocie.

    I jakoś negocjatorzy rosyjscy przechodzą nad tymi cenami do porządku dziennego – nie zauważają rynku, ruchu cen, nie powołują się na Pawlaka, nie dziękują, że dzięki dobrej i owocnej współpracy z sąsiadem rzekomego „sługusa i konia trojańskiego dalekiego mocarstwa” poszedł na takie ustępstwa i nie zamierzają dalej rozmawiać.

    Pzdr, TJ

  171. Zdanie powyzej stracilo sens :

    ….Zeby sie tak nie stalo
    (zeby spoleczenstwo sie nie zbuntowalo) – nalezalo dodac –
    stoja na strazy miedzy innymi niesmiertelni propagandzisci i specjalisci od mgly i luster.

    Najwiekszym ich zmartwieniem jest aby ktos nie dobral sie do ich zyciorysow.
    Martwia sie, ze „rozpryskujacy mozg moze pochlapac im garnitur”.

  172. Ale najbardziej zdumiewa nagonka na Tuska pod hasłem walki z rewaloryzacją kwotową emerytur. Kto jak kto, ale wyznawcy sprawiedliwości społecznej i równości dochodów mogliby skorzystać z szansy i nie ukazywać jak żąrliwie bronić chcą własnych emerytalnych, ciężko wypracowanych przez lata interesów na circa dwadzieścia złotych miesięcznie do końca życia. Wyłazi szydło z wora.

    I ta beznamiętne przekonanie, że rząd ma psi obowiązek wszystko mi waloryzować, bo jak nie to nazwiemy to jałmużną, transparenty zrobimy i podpalimy opony. I proszę NAM udowodnić, że NIE mamy racji.

  173. Do moderatora,
    Uprzejmie proszę o wykasowanie mojego niepełnego komentarza:
    TJ, 18 stycznia o godz. 14:36

    Poniżej zamieszczam komentarz pełny.

    Przepraszam za zamieszanie.

    Andrzej Falicz
    18 stycznia o godz. 8:16
    TJ 17 stycznia o godz. 23:16

    „Niezwykle inspirujące opinie pisowowców i propisowców o następcy Buzka na stołku przewodniczącego PE. Towarzysze z PiS-u nie mogą za chińskiego boga znaleźć odpowiedzi na proste pytanie – dlaczego nas nie lubią?…”

    TJ to dosyć obrzydliwa nadinterpretacja jaka stosujesz.”

    Mój komentarz

    To są po prostu spontaniczne wypowiedzi na blogu propisowskim, na którym moderatorzy piszą:

    „eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.

    Najwidoczniej redakcja uznała, że nowy przewodniczący PE nie należy do „innych osób”.
    Proste?

    Tym bardziej, że administracja zastrzega się:

    …jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania pięciu lat poniżania i sączenia jadu przez obóz „miłości”, ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka.”

    I teraz nie wiadomo, czy administracja witryny wybacza wulgryzmy, wycieczki osobiste i obrażanie innych osób w pewnych szczególnych przypadkach, czy też ot tak sobie przymyka oko.
    Tak się rodzi dwulicowść i hipokryzja.

    Wykpiwanie się „głąbami” jest połowiczne, ale dystansowanie się od takich komentarzy przez Ciebie jest chwalebne. Słowo należy szanować.

    Pzdr, TJ

  174. Cóż za żenujący brak kindersztuby oraz kręgosłupa moralnego – p. Seremet zamiast podać się słusznie do dymisji oraz wskazać gen. Parulskiego na swojego następcę, jako człowieka, który gwarantuje uprzątnięcie tej cuchnącej stajni augiaszowej w samym sztabie generalnym RP, a także ustawienie zdrajców oraz obcych szpiegów na właściwym dla nich miejscu (czyli na chybotliwym stołeczku pod stryczkiem – tak tak, panie Pasikonik), to wychodzi z pomysłem… usunięcia gen. Parulskiego! Skandal.

    Najpierw media mainstreamowe, używając starych kotletów smoleńskich, odgrzewanych cynicznie na zjełczałym tłuszczu, z minimalnym dodatkiem odkopanej po dwóch latach, śmierdzącej przyprawy, prowadzą przez kilka dni, 24h na dobę zmasowaną akcję wespół w zespół, aby przykryć zasłoną dymną najważniejsze problemy w państwie, na które zwrócił uwagę swym dramatycznym gestem rozpaczy prok. Przybył, a teraz to. System prokuratorsko-sądowy w Polsce potrzebuje pilnej naprawy od zaraz.

  175. Jiba
    18 stycznia o godz. 13:00

    ‚Zwalanie wszystkiego na rządzących jest bezwysiłkowe.’

    Bzdura, po to jest rzad zeby rzadzil i byl za wszysko odpowiedzialny.

    W prywatnej firmie szef jest za wszyskto odpowiedzialny. Gdy firma ma dobre wynki szef daje sobie premie i czesto tylko sobie. Gdy firma ma zle wyniki szef jest rowniez odpowiedzialny choc czesto widzimy rozmydlanie tej odpowiedzialnosci.
    Ale szef jest odpowiedzialny niezaleznie czy wie czy nie wie co sie dzieje. Bo jak wie tzn ze aprobuje a jak nie wie tzn ze nie wypelnil obowiazku, nie stworzyl systemu ktory by go informowal.

    Podobie jest z rodzicami nieletniech. Jezeli nieletnie dziecko namaluje grafiti, rodzice niezaleznie czy wiedzieli czy nie sa odpowiedzialni.
    Podobnie jest w organizacjach mundurowych. Wodz jest zawsze odpowiedzialny.

    A wiec tak samo powinno byc z rzadami. Rzad jest za wszystko odpowiedzialny. W Polsce poniewaz dyktator Donek Tusk po przez cwaniactwo i manipulacje skoncentrowal cala wladze Tusk jest za wszystko odpowiedzialny. I zadnych wymowek ze tego albo tamtego nie bylo na lekcjach historii.

    Nie ma czegos takiego jak odpowiedzialnosc polityczna. Bzdura. Nie wypelnienie obowiazku kwalifikuje sie na przewinienie kryminalne. W kodeksie karnym nie ma politycznej odpowiedzialnosci. To wymysl politykow.

    Dyktator Tusk jest odpowiedzialny za wszelkie zlo. Za bezrobocie, za emigracje, za deficyty, za dlugi, za kryzys demograficzny, za kryzys energetyczny, za katastrofe smolenska i za bledy kazdego urzednika. Bo to on dyktator swoja osoba ustala dzwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

  176. TJ
    17 stycznia o godz. 23:16
    „……………………………………………………”
    No i popatrz Pan, co te babiny w moherowych beretach wyprawiaja.
    Zgroza!!!!!!!!!
    Ciekawe tylko, w jaki sposob dorwaly sie do komputerow i internetu?
    Przeciez zakie biedne i slabo wyksztalcone.

  177. Nemer
    Standart & Poor’s po obnizeniu ratingu 9 krajom Euro konsekwentnie takze obnizyl rating Europejskiemu Mechanizmowi Stabilizacyjnemu ( parasol ochronny Euro ) z AAA na AA+. Mimo tego EMS zdolal wczoraj swoje obligacje sprzedac na bardzo dogodnych warunkach, takze na procent nizszy niz stopa inflacyjna w strefie Euro, a popyt na nie podobno nawet przekraczal podaz.
    Rating AA+, nawet jesli brac go powaznie, to wciaz bardzo dobry rating, ktory z pewnoscia nie jest przeszkoda do inwestowania dla instytucjonalnych inwestorow.
    Co do odwolania spotkania „trzech premierow”, to oczywiscie Pana przypuszczenie moga byc sluszne. Pauszalne obnizenie ratingu w strefie Euro, przez S&P stworzylo nowa sytuacja, a ta spowodowala prawdopodobnie potrzebe nowego przygotowania tego spotkania.
    Upieram sie jednak przy tym, ze skutki decyzji podjetej przez S&P, sa dalece mniej dramatyczne jak mozna sie tego bylo obawiac. A to, ze nie tylko inwestorzy, ale takze dwie pozostale wielki agencje ratingowe; Mody’s i Fitch nie zamierzaja podazyc sladem S&P, rzuca jeszcze dodatkowe swiatlo na zasadnosc tego ratingu.

  178. „Elity polityczne po 1989 roku dokonaly swiadomej decyzji, ktora zaowocowala najwiekszym wzrostem rozwarstwienia dochodowego w Polsce”.

    Tej konstatacji nie da się spuścić tak łatwo do blogowej kloaki.

    Po pierwsze takie sformułowanie jest pokrętne, agresywnie krytyczne i jednocześnie nieprecyzyjne. Jaki był cel „świadomej decyzji elit”? Czy rzekome „największe rozwarstwienie dochodowe”, czy coś innego? Jeśli coś innego, jeśli było „coś za coś”, to fakt jest taki, że program równowagi pieniężnej i otwarcia na Zachód po upadku zbankrutowanej gospodarki z RWPG na czele, oraz możliwie szybkiego rozwoju dał Polsce pierwsze miejsce w Europie (o kilka długości) i jeden z najlepszych wyników wzrostu gospodarczego w świecie na przestrzeni ponad 20 lat. Wszelkie porównania cząstkowe, statyczne, z Albanią, czy z Luksemburgiem – jak komu pasuje – nie mogą w najmniejszym stopniu podważyć tego wyraźnego, wręcz historycznego, gospodarczego i społecznego sukcesu Polski, jej elit, rosnącej klasy średniej i mas.

    Po drugie, „największe rozwarstwienie dochodowe w Polsce” – co za bla-blanie. Największe – w porównaniu z czym? Z Unią, czy z Brazylia. Polskie rozwarstwienie dochodowe nie jest powyżej średniej europejskiej, w połowie krajów jest wyższe. Dwa czynniki obraz tego rozwarstwienia jeszcze moderują. Historycznie III RP odziedziczyła ogromny nawis faktycznego bezrobocia w sektorze rolnictwa, które nadal trzyma się mocno i zaniża wskaźniki rozwarstwienia, mimo wszelkich prób kolejnych rządów jego zmniejszania. Ponadto, struktura cen w Polsce sprzyja konsumentom o niższych dochodach, przez co łagodzi nierówności dochodów. Ceny samochodów, paliwa, wielu luksusowych towarów są na poziomie europejskim, za to żywność, koszt zamieszkania w tanich mieszkaniach i wiele innych, przeważnie są w Polsce o wiele niższe. O tym się zapomina, gdy porównuje dochody polskie z włoskimi, gdzie średni poziom cen jest o 80% niż średnio w Polsce.

    Jakże łatwo jest rzucać bezpodstawne oskarżenia, jakże słodko jest umierać w walce z elitami Okrągłego Stołu.

  179. To jest idiotyczny propagandzizm, który pozornie wygląda na nieporozumienie.

    Oczywiście większość tzw. „solidaruchów”, w sensie dawnej skłaniającej się ku Solidarności opozycji wobec ustroju PRL z inteligentami włącznie, jest przeciw „ulepszeniom historii” autorstwa IPN, przeciw atakom na „Tygodnik Powszechny” i przez to nie musi się edukować w Tygodniku-Przegląd, trawić czas na lekturę niejako odkrywczego elaboratu prof. Walickiego. Cała ta demagogia łączenia PO z PiS jest niczym więcej jak polityczną rozrubą w stylu późnej gomułkowszczyzny.

  180. telegraphic observer
    18 stycznia o godz. 15:04

    Ted 18 stycznia o godz. 8:56…

    TO nie upraszczaj –
    Polska za Abania z wielu powodow.
    Jest conajmniej kilka kategorii uwzglednianych przy ustalaniu wolnosci gospodarczej.
    Od struktur administracyjnych przez sadownictwo, regulacje – pozwolenia na budowe, egzekwowanie prawa itd

    We wszystkich tych kategoriach, za ktore bezposrednio odpowiedzialni sa rzadzacy tym krajem Polska jest daleko za cytowanymi przez Ciebie krajami – czasem w drugiej setce w okolicach Nigeru (bo juz nie Rwandy).

    Jak zwykle statystke poprawiaja LUDZIE!
    Bo panstwo zawodzi i to na calej linni.

  181. TJ
    18 stycznia o godz. 15:13

    Do moderatora,
    Uprzejmie proszę o wykasowanie mojego niepełnego komentarza:
    TJ, 18 stycznia o godz. 14:36

    Poniżej zamieszczam komentarz pełny…”

    TJ marudzisz za przeproszeniem.
    To Twoja nadinterpretacja jezeli byloby inaczej to co ja z Axiomem robilbym na blogu Passenta.

    Mam Ci zacytowac kawalki z blogow Wyborczej ?
    Uszy Ci sie zwina.
    Zgodnie z Twoja logika skoro Wyborcza to puscila wiec sa to opinie Michnika…

  182. „W kodeksie karnym nie ma politycznej odpowiedzialnosci. „

    Na wroga politycznego należy znaleźć paragraf, aby go zapudłować, „wyeliminować” czy jakoś podobnie. Różne historyczne porównania cisną się – procesy brzeskie? Współczesna politka w Ukrainie? Tymczasem wyrok demokratyczny w kategoriach odpowiedzialności wydali wyborcy polscy w minionym październiku. Podważanie go i wszelkie podjudzanie do obalenia demokratycznego ustroju mogą podlegać karze wg. kodeksu.

  183. TO

    specjalnie dla Ciebie (cytuje samego siebie…):

    Otoz dzisiejsza Polska z wynikiem 14:1 wedlug raportu OECD jest najbardziej rozwarstwionym placowo krajem w UE
    jednoczesnie Polska jest krajem z odczuwanym ubostwem wsrod dzieci na poziomie 22% – jest to najgorszy wynik w Unii.
    Byc moze nudny przy dyskusji o przepychaniu sie na kanapce politycznej i straszeniu PiS-em.

    Jestesmy na ostatnim miejscu w UE pod wzgledem wydatkow na leki onkologiczne i terapie

    zanotowalismy w latach 90-tych najwiekszy wzrost ubostwa wsrod wszystkich 175 krajow klasyfikowanych przez UNDP.

    Jezeli chodzi o rozwoj demokracji i spoleczenstwa obywatelskiego mamy 156 miejsce na 169 krajow pod wzgledem frekwencji wyborczej…i w 2006 Polska zostala uznan za najbardziej skorumpowany kraj w UE.
    Co byc moze ma zwiazek z rozwojowa przeciez afera hazardowa…i Panem niewinnym Rywinem

    Jezeli chodzi o procesy sadowe to dluzsze w Europie ma jedynie…Turcja

    a na podstawie listy wolnosci prasy prowadzonej przez “Reporterow bez Granic” Polske wyprzedzaja WSZYSTKIE kraje europejskie.

    Mamy za to honor zajmowania pierwszego miejsca jezeli chodzi o postepowania dyscyplinujace wsrod nowych czlonkow UE,

    Mamy najgorsze w Europie ustawodastwo inwestycyjne i tylko 30% kraju w 2008 mialo swoj plan zagospodarowania przestrzennego.

    Budownictwo mieszkaniowe lezy jak i aktywnosc zawodowa jest najnizsza

    na badania wydajemy ponad dwa razy mniej niz np. Czechy na glowe mieszkanca

    a na nauke w ogole wydajemy 0.3 % PKB przy sredniej Zachodnioeuropejskiej kolo 3%.
    itd itd moge przytaczac cutujac z “Ziarnko do ziarnka”, nr 47, Angora.

    25% nastolatkow ma rozpoznane stany depresyjne itd itd.

    Wiec nie dziwi, ze jestesmy za Albania

  184. wiesiek50 (17-I, 18:29)
    Rozumiem Twoje sentymenty: „problemem jest sprzedać”, „dać pieniądze ludziom, którzy je wydają, tworząc popyt i miejsca pracy”. Ale to już było, skończyło się gospodarką niedoborów, pustymi półkami i groźbą hiiperinflacji. I, o dziwo, po raz kolejny, społecznym niezadowoleniem.

    Mój sentyment jest inny, niewątpliwie jakby „elitarny”. Gdy mam pieniądze ze sprzedaży swoich umiejętności na konkurencyjnym rynku pracy, to chcę je wydać na towary, dobra i usługi wysokiej jakości. Nie mam czasu na marnowanie życia. Interesuje mnie jego jakość, a nie wegetacja.

    Nota bene, model brazylijski, po przęjęciu przez związkowców władzy w tym kraju i przyjęciu pewnych „zdroworozsądkowych” rozwiązań, np. porzucenia idei walki klasowej, model ten upodobnił się do europejskiego, nawet do amerykańskiego. Tyle że Brazylia jest na innym etapie rozwoju. PKB na głowę (w kraju o niemal 200 mln ludności i znacznych bogactwach natrualnych) był/jest 3-4 niższy niż w UE. Płace minimalna obecnie jest w relacji do płacy średniej o wiele niższa niż w zamożnej UE, niższa niż w Polsce, nawet niższa niż w Czechach i w Litwie. Kilka lat temu, nadal, po 6 latach rządów Luli, 15 procent dzieci wogóle nie chodziło do szkoły. W ponad 6 milonowym Rio jest tylko jedna linia metra. Ten kraj wymaga inwestycji infrastrukturowych na wielką skalę, ma na to środki (m.in. z ropy i innych surowców) i robi to. Także tworzy nowoczesny przemysł, ale z Chin sprowadza ogromne ilości tanich dóbr konsumpcyjnych. Obraz jest złożony, ale dowodzenie, że model jest inny pachnie oderwaną od faktów propagandą. Model jest ten sam, o tyle lepszy od Portugalii i Grecji, że budżety federalny i lokalne są jako tako równoważone, jest wolnorynkowy, mieszany z pewną dozą interwencji w mikrozarządzanie, z dynamicznymi bankami i korporacjami globalnymi, z otwartą gospodarką. Najbardziej Brazylię różni od UE i USA etap rozwoju, oraz pewne elementy polityki gospodarczej. Twoje wyciąganie wniosków jest pochopne, ale ja to rozumiem. 😉

  185. Jasny Gwint
    Nie wiem czemu autentyczny związkowy hymn wykonywany przez górników uważasz za głupkowaty dowcip równocześnie zachęcajac Blogowiczów do czytania podobnej w formie liryki rewolucujnej. Czym się różni – „My som chopcy z sierpnia 8i0, a jest nos ni mało, kto na drodze stanie ten wp …ol dostanie aż byndzie trzeszczało!” od liryki Ludwika Bodnera, ktorą zaleciłeś do czytania w komentarzu z 13,03. Niestety nie mogę wkleić jej fragmentów, bo mnie moderator wytnie z powodów obyczajowych.
    Równocześnie zapewniam Cię, że zarówno hymn związkowy jak i adaptacja Tuwima dokonana przez Bodnera podobają mi się z uwagi na ich szczerość i prostotę środków wyrazu
    Pozdrawiam

  186. Falicz,
    Co ja będę się z Tobą mierzył na słowa! Ja napisałem swoje dziesięć, Ty zalejesz mnie tysiącem, a na koniec przywalisz sakramentalnymi:
    Jak zwykle statystke poprawiaja LUDZIE!
    Bo panstwo zawodzi i to na calej linni.

    Czy zaprzeczasz, że Polska rozwijała się najszybciej w Europie w latach 1990-2010?
    Czy utrzymujesz, że nierówności dochodów w UK, Grecji, Portugalii, Francji, Włoszech są wyższe niż w Polsce?
    Czy kłamstwem (poprawianiem statystyki przez ludzi GUS) jest, że 15 procent polskiej sily roboczej zarejstrowana w rolnictwie wytwarzającym ledwo 4% PKB?
    Czy korupcja we Włoszech nie jest większa niż w Polsce, a tu najwyżej notowana jest percepcja korupcji, co może się mylić i ułatwiać nagonkę na państwo polskie?
    – stany depresyjne są wyższe na Węgrzech, może nawet w Australii …
    – aktywność zawodowa – już to poruszaliśmy – rząd PO-PSL wprowadził ustawę o emeryturach pomostowych i ona się wyraźnie podnosi … itd

    Nie rozumiem po co, pomijając wszystkie widoczne, niewątpliwe osiągnięcia, łowisz jakieś okruchy, perełki negatywnej propagandy przeciwko państwu polskiemu w płonnej nadziei, że to pogrąży rząd Tuska. Nie masz ciekawszych zajęć w środku lata?

  187. absolwent
    18 stycznia o godz. 14:00
    Tj 11.40
    „Prosimy uprzejmie o wyliczenie że rzad NIE zaoszczedzi ani grosza na waloryzacji kwotowej,zwazywszy iż kwota 71 zł na łebka jest kwotą brutto, a zatem inne beda wpływy z PIT, dodatków, ulg et cetera.
    Ksiegowośc bardzo lubi takie wyliczenia. Ekonomia ma inne problemy.”

    Mój komentarz

    Ktoś głosi wszem i wobec, że rząd zaoszczędzi na waloryzacji kwotowej w stosunku do procentowej miliard zł. Ja się zwracam z prośba o podanie źródła tej wiadomości, bo nie wiem gdzie można zasięgnąć miarodajnej opinii o takich oszczędnościach i zamiast źródła otrzymuję wymówki i tłumaczenia o PIT, dodatkach, etc, to dalsza wymiana poglądów nie jest możliwa, ponieważ nie mamy faktów.

    Autorze, jeśli postawi się jakiś konkret w trakcie dyskusji, przytoczy jakąś liczbę, to za swoje słowo trzeba odpowiadać.

    Pzdr, TJ

  188. Marek
    18 stycznia o godz. 15:14
    „System prokuratorsko-sądowy w Polsce potrzebuje pilnej naprawy od zaraz.”

    Mój komentarz

    Autorze nie mieszaj fundamentalnych pojęć ustrojowych. W Polsce jako kraju demokratycznym nie istnieje „system prokuratorsko-sądowy”. Istnieje władza sądownicza (sądy sprawujące wymiar sprawiedliwości i trybunały) oraz organy ścigania (prokuratura, policja i inne).

    I lepiej aby tak było dalej – bez jakichś wydumanych systemów.

    Pzdr, TJ

  189. Wtrące się między Nemera (0:08) – zakąska, a jednak, a Bywalca-2 (15:40) – wódka niewątpliwie.

    Po pierwsze razi mnie niewątpliwy rusycyzm: Pauszalne obnizenie ratingu …”, nachalny, mam nadzieję że się nie przyjmie w mowie polskiej, co nie ma żadnego wpływu na moje odniesienie się do treści.

    Dalej: „Upieram sie jednak przy tym, ze skutki decyzji podjetej przez S&P, sa dalece mniej dramatyczne jak mozna sie tego bylo obawiac”.
    I to byłaby zła wiadomość, o ile prawdziwa. Chodzi nam wszystkim o to, aby na obu rzekomo sprzecznych kierunkach: oszczędności budżetowe + ożywiający gospodarkę stymulus, poszczególni aktorzy w Unii odrabiali zadaną lekcję. Oczywiście oczy są zwrócone na Francję, gdzie za raptem 3 miesiące odbędą się kluczowe wybory. Czy nieprzewidywalni galijscy wyborcy skierują się ku socjalistom bez programu, czy ku Sarkozy’emu z dość zdecydowanym programem reform państwa? To jest całkiem dramatyczne przedstawienie.

    Bo zależy nam na powodzeniu Unii w rozwiązaniu zagmatwanej sytuacji finansowej, bankowej i gospodarczej. Jeden powów jest emocjonalny, chcielibyśmy odwiedzać kolebkę cywilizacji i naszej identyfikacji kulturowej w uporządkowanych warunkach. A w krótkim okresie, ożywienie gospodarcze w Europie jest istotne dla rozwoju globalnej gospodarki.

  190. I kolega Falicz wszystko to dostrzega z dalekiej Arabii; ten brud, smrod, ubostwo, nedza, przymierajace z glodu dzieci,ktore zazdroszcza dzieciom albanskim, nastolatki w stanie depresji. Cos w tej Arabii , jak to na pustyni, za goraco i mozg koledze Faliczowi tworzy fata morgany. Niestety jak ten latarnik zaczytany w *Panu Tadeuszu*co zapomnial zapalic latarnie morska, pan Falicz zaczytany w jedynej polskiej pozycji literackiej, jaka dysponuje, czyli Angorze stracil kontakt z rzeczywistoscia i potlukly mu sie na zmywaku talerze

  191. @Andrzej Falicz, axiom1
    Może wyjaśnijmy sobie na początku – Nie uprawiam agitki rządowej, choć fakt, wolę wszystko od zamordyzmu Kaczyńskich.

    Chciałam powiedzieć, że dopóki poczucie przyzwoitości, elementarnej wrażliwości społecznej i etyki zawodowej nie zacznie być normą, nic nie zwojuje rząd choćby ze złota. Chyba, że jesteście za opcją z początku X wieku – kto nie pości żegna się ze szczęką i to wyrokiem wykonanym tak, by reszta widziała i bała się.

    Jakim trzeba być człowiekiem, by raz wpuścić dziecko na stołówkę, a raz nie? Zrobilibyście tak? Nie wpuścilibyście tej 15-latki na obiad? Rozmawiamy o dorosłych w tej szkole – nie jednej pani, ale o wszystkich, którzy o tej sytuacji wiedzieli.

    Ale – to co napisałam – dla każdego najważniejsza jest JEGO niedola.
    Bo mała pensja, bo mówią, że uczymy tylko 20 godzin, a my przeciez jeszcze pracujemy w domu. A kto, z tych, którzy maja szczescie pracować, nie zasuwa?

    A co z babcią czołgającą się w szmatach? Myślicie, że facet, który nakręcił film, od razu uderzył do telewizji? Mysle, że najpierw skierował się do najbliższego ośrodka pomocy. Ja wiem, trzeba miec nerwy ze stali i duzą umiejetność, by umieć oddzielić szumowiny od porządnych ludzi. Ale mimo wszystko – mówimy o 90-letniej kobiecie.

    I szlag mnie trafia, jak słyszę o tragedii emigracji. A może to nie tragedia, tylko szansa i wybór, co? Wreszcie możemy wyjeżdżać, pracować tam, uczyć się i rozwijać. Wpadł ktoś na to, że może to fajnie móc mieszkać na przykład nad Morzem Śródziemnym? Że może nie wszyscy chcą być ograniczeni do Odry i Wisły? Ale to temat nomen omen rzeka. Na inną okazję. I zaznaczam – wiem, o czym mówię.

    Andrzeju – nie twierdze, że jest bombowo. Również marzę o tym, by w sektorze państwowym partacze lecieli z roboty na zbity pysk – od prezydenta po stażystów.
    Ale też uważam, że nie jest to aż tak okropny kraj. Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte na wakacjach w Egipcie. Uważam, ze Polacy mają szczęście. Mogę Wam opowiedzieć o polowaniach Ormian na żonę z Polski – na przepustkę do normalnego świata.
    pzdr

  192. Pisze Falicz:
    (1) dzisiejsza Polska z wynikiem 14:1 wedlug raportu OECD jest najbardziej rozwarstwionym placowo krajem w UE,
    (2) Polska jest krajem z odczuwanym ubostwem wsrod dzieci na poziomie 22% – jest to najgorszy wynik w Unii.

    Sprawdzam!
    Niech Falicz poda źródła oraz objaśnienie tych stwierdzeń.
    Co to znaczy „rozwarstwiony płacowo kraj”?
    Jak mierzono „odczuwalne ubóstwo wśród dzieci”?

    Fikać sobie można na nadoceanicznej plaży, a nie na blogu „En Passant”.

  193. axiom1
    18 stycznia o godz. 15:18

    „jesteś lekiem na całe zło…..”
    Śpiewała kiedyś Prońko, teraz lekiem są Twoje pomysły?
    http://www.youtube.com/watch?v=D4T8OTOJ-Zw

    Chyba przesadzasz z tą swoją omnipotencją.
    A poza tym, nie rób za Katona, to się robi nudne……

  194. Znalazłem dobry tytuł:
    Adamowicz: miasto nie da na pomnik Lecha Kaczyńskiego
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10984922,Adamowicz__jestem_przeciwny_budowie_pomnika_z_budzetu.html

    Nareszcie ktoś dba o kasę miasta, jako dobro WSPÓLNE, choć Głodziowi nie żałował- pewnie ze względu na ksywkę.
    Ale najbardziej celny był komentarz jednego z internautów:

    „Proponuję, żeby akcją zbiórki zajął się wielebny ojciec dyrektor. Wtedy nie będzie ani kasy ani pomnika. „!!!

    Czyż nie piękne i lakoniczne ujęcie tematu?

  195. Odpowiedzialność
    Rząd jest odpowiedzialny ZA WSZYSTKO -stwierdzil p. Axiom 15.18
    Pytanie
    Czy za głupoty wypisywane przez niego na blogu również ?
    ukłony

  196. 2010-05-14 12:01

    Witold Gadomski
    Inequality and Growth in a Panel of Countries, Journal of Economic Growth, Robert J. Barro, rozpiętości dochodowe, współczynnik Giniego
    „…Rozpiętości dochodów w Polsce są większe niż średnie w Europie i większe niż w innych państwach postkomunistycznych…”

    14 lipca 2011, 09:57

    Dramatyczne rozwarstwienie ekonomiczne Polaków. Bogaci bogacą się na potęgę a biedni popadają w coraz większe ubóstwo.
    Dwa lata temu najbogatsze 10 proc. społeczeństwa miało dochody 3,96 razy wyższe niż najuboższe 10 procent. W tym roku ta różnica wynosi 4,19 razy – takie wnioski płyną z zaprezentowanej wczoraj najnowszej Diagnozy Społecznej 2011, badań pod kierownictwem prof. Janusza Czapińskiego.
    W badaniach widać spadek zamożności najuboższej grupy Polaków. Średni dochód na osobę w najmniej zamożnych rodzinach zmalał z 638 do 620 zł.
    Coraz bardziej stabilizuje się podział społeczny według dochodów. Ponad 60 proc. Polaków, którzy w 2009 roku pozostawali w jednej piątej najbiedniejszej części społeczeństwa, w tym roku wciąż są w tej grupie. Podobnie aż blisko 70 proc. należących do jednej piątej najlepiej zarabiających utrzymało swój wysoki status.
    Coraz trudniej awansować ubogim na średni poziom ekonomiczny (którego w rzeczywistości nie ma).

  197. TO
    – rzeczywiscie bylem nieprecyzyjny, natomiast ten Twoj historyczny „sukces” polega na rozpadzie zwiazku sowieckiego i przypomina zachwyty towarzysza „Wieslawa” Wladyslawa Gomulki nad zdobyczami PRL-u, ktory jako dowod przewagi ustrojowej komuny nad Sanacja podawal niebotyczny wzrost ilosci telewizorow w porownaniu do czasow przedwojennych.

  198. ks (18-01-g.13:16)
    W komentarzach, jak słusznie zauważasz, coraz wiecej złości, obelg, pospolitej głupoty podbudowanej zakłamanymi danymi, postrzeganiem swiata w uproszczeniu wedle tego, co komu pasuje. I tak jest conajmniej w połowie wpisów. Pole do normalnej dyskusji coraz bardziej sie kurczy.
    Przeważa czarny pijar – wszystko żle, a już dyktator Donek to absolutne wcielenie szatana.
    Przecież jest salon24, wpolityce.pl, fronda itp. Po co tworzyć ich podróbki na portalu „Polityki”?

    Co na to Gospodarze blogów i moderatorzy?!

  199. Andrzej Falicz
    18 stycznia o godz. 15:57
    „TJ marudzisz za przeproszeniem.
    To Twoja nadinterpretacja jezeli byloby inaczej to co ja z Axiomem robilbym na blogu Passenta.
    Mam Ci zacytowac kawalki z blogow Wyborczej ?”

    Mój komentarz

    Autorze, niepotrzebnie kozakujesz z tymi „kawałkami z GW”.
    Nie napisałem, że przytoczone przeze mnie wypowiedzi są zgodne ze stanowiskiem PiSu, ponieważ, ani w programie PiSu, ani w wypowiedziach przedstawicieli PiSu nie ma słów typu pederasta, SSman, czy judeomarksista.
    Przytoczyłem, te wypisy jako typowe komentarze na poważnej propisowskiej witrynie, która pod swoim loginem ma motto – „my informujemy, oni kłamią”, a jej redakcja twierdzi, że witryna jest jednym z nielicznych miejsc, gdzie nie ukrywa się prawdy.

    Czy przepuszczanie przez moderatorów wypowiedzi obraźliwych, ksenofobicznych, wyrażających nieprzejednaną wrogość w stosunku do funkcjonariuszy porozumienia międzynarodowego, do którego należy Polska, dobrze służy krajowi i jego polityce wewnętrznej i zagranicznej? Czy prezentowanie komentarzy zawierających słowa nienawiści, obraźliwe i chamskie nie jest przypadkiem działaniem dyskredytującym witrynę i jej patronów?

    Autorze, to jest temat dotyczący komentarzy w witrynie ściśle współpracującej z kierownictwem PiSu, m.in. organizującej liczne akcje protestacyjne i informacyjne dla i w imieniu tej partii, aprobowane i inspirowane otwarcie przez jej kierownictwo, a ty wyjeżdżasz ciągle z Gazetą Wyborczą. Nie istotne, czy GW jest głupia, czy mądra, ważne, jakie wypowiedzi toleruje się (wbrew danemu słowu moderatorskiemu) na witrynie współpracującej z PiSem i utożsamiającej się ideologicznie z tą partią.

    Najpierw trzeba naprawić siebie, a potem się zabierać za innych.

    Pzdr, TJ

  200. To 15.12
    Najbardziej mnie śmieszy w dzisiejszym blogu nowy obronca urawniłowki zameldowany w Toronto, któremu zwisaja 2o złotych w jedna albo druga strone w jakiś egzotycznym kraju. Ten humorysta, z zawodu jest chyba maklerem albo innym spekulantem, dla którego nie istnieje słowo chciwość, ale jest skłonny doprowadzić do ujednolicenia płac w swoim byłym kraju, skoro sprzyja obroncom sprawiedliwości społecznej. Dla tego analfabety ekonomicznego na tym właśnie sprawiedliwośc polega żeby nic nie waloryzowac i niech sobie ci emeryci zdychają z jałmużny zamiast ze skumulowanych składek ubezpiezeniowych
    I pomuslec że taki stasieku albo Lewy traktuja tego wesołka powaznie ……

  201. Andrzej Falicz
    18 stycznia o godz. 16:03

    Wynik 22 lat tumaskich nie-rzadow. Dyktatur prymitywnych ludzi i braku elemetanych procesow demokratycznych.

  202. Andrzej Falicz 16.03
    Nie lubie zgadzac sie z Faliczem, ale skoro podaje prawdziwe, niepodważalnme dane i roznosi w proch i pył udawanie Greka przez pseudomedrca z Toronto, to trzeba go poprzec. Te brednie którymi TO posługuje sie w polemikach, nie byłyby warte dyskusji gdyby nie fakt że udało mu sie wzorem JKMikkego ogłupić swoją tandetną proTuskową propagandą sporo ludzi nawet na tym blogu. A sprawa nierówności jest najlepszym dowodem. wesołek z Toronto niedawno pisał że jest wielkim zwolennikiem jak najwiekszych nierówności, a teraz podnosi głosny pisk, z którego wynika że kłamstwem jest pokazywanie tych nierówności.
    To robienie czytelnikom wody z mózgu bije rekordy Guinessa

  203. Oczywiście PiS może wrócić do władzy, ale najpierw musiałby powrócić mu rozum. Sen. Cimoszewicz (POLITYKA 3) mówi o zamknięciu się PiS w nacjonalistyczno-ksenofobicznym gettcie i że jest bez szans (tak samo jak opzycja z lewej strony). Chyba że Platforma potknie się, czy raczej wpadnie do rowu wykopanego przez sytuację międzynarodową. Tak więc kluczem do polityki wewnętrznej, do jej rozstrzygnięć, jest to co się stanie w Iranie, a może z euro strefą. Dziwne to. Jakby PiS albo Palikot mieli lepsze rozwiązania niż Tusk. O wiele bardziej cenię poinię Cimoszewicza niż Modzelewskiego jeśli chodzi o politykę, czy ekonomię, nawet na prezydenta o wiele lepiej się nadaje. Ale to co powiedział red. Pardowskiej jest jakimś miałkim skrótem myślowym.

  204. absolwent (dwukrotnie, tuż po nadaniu dobranocki)

    Ileż (ślepo nienawistnych) insynuacji – (1) czy ja bronię waloryzacji kwotowej? Dziwi mnie tylko, że zwolennik wszelkiej urawniłowki społeczno-gospodarczej nagle na nią pomyje wylewa już wielokroć na blogach POLITYKI, tak otwarcie, że aż widać kalesony?

  205. Szanowny redaktorze Polityki

    Nadal pan cwiczy PiS. Ciekawi mnie kiedy sie panu te cwiczenia znudza.

    baltazarsaldo

  206. Telegraphic Observer 17.07

    Co Ty pieprzysz, kochanienki ? Cytuje:

    „Po pierwsze razi mnie niewątpliwy rusycyzm: „Pauszalne obnizenie ratingu …”, nachalny, mam nadzieję że się nie przyjmie w mowie polskiej, co nie ma żadnego wpływu na moje odniesienie się do treści.”

    „Pauszalne” ? Rusycyzm ? A Bywalec – razem z Toba.

    Zawsze pisze, ze Szanowne Panowie sa niedouczeni, z wiedza wylacznie nabyta z samouczkow. Wstyd !

  207. Falicz
    rzeczywiscie bylem nieprecyzyjny, natomiast ten Twoj historyczny „sukces” polega na rozpadzie zwiazku sowieckiego i przypomina zachwyty towarzysza „Wieslawa” Wladyslawa Gomulki nad zdobyczami PRL-u, ktory jako dowod przewagi ustrojowej komuny nad Sanacja podawal niebotyczny wzrost ilosci telewizorow w porownaniu do czasow przedwojennych
    podnieś się z maty kolego, trzymaj gardę, nie pisz dupereli udając nie umiejącego czytać ćwierćinteligenta. Napisałem o wzroście PKB, w którym Polska bije wszystkie kraje. Barro z Harvardu twierdzi, że „w krajach biedniejszych zdolność do oszczędzania i inwestowania mają grupy bogatsze, a zatem spłaszczenie, np. poprzez wysoką progresję podatkową, dochodów prowadzi do obniżenia oszczędności, a tym samym utrudnia rozwój”. To wyjaśnia dlaczego podatek od dochodu jest mniej progresywny w dawnych demoludach niż w krajach Zachodu, aby przyspieszyć rozwój gospodarczy.

    Jesteś za rozwojem Polski, czy za stagnacją?

    To może jest banalne stwierdzenie, ale mijasz się z prawdą co do wzrostu nierówności dochodów. Raport Diagnoza Społeczna 2011 wskazuje na wzrost średnich dochodów w latach 2009-2011 (marzec/marzec) o ponad 4 procent realnie (po odjęciu inflacji). Wszystkie współczynniki Giniego są lepsze w przeciągu lat 2007-11, o 1 lub 2 punkty. Oczywiście najgorzej radzą sobie rolnicy, de facto bezrobotni posiadacze skrawków ziemi i utrzymujący się z rent i dopłat unijnych. W Polsce nieprodukcyjny margines społeczny był i jest największy, przewyższający o kilka rzędów wielkości, w wszystkich demoludach – też o tym pisałem. Jako badacz problemów Polski powinieś o tym wiedzieć i mieć jakąś receptę. Podsunąć coś rządowi nieuków, zapytaj axiomów, warszawiaków i podobnych zacietrzewionych blogopismaków.

    Raporty z rynku pracy wskazują na wzrost płac osób z poszukiwanymi kwalifikacjami. Ci z niskimi na ogół nie starają się ich podnieść, brak motywacji kulturowych, etc. Rządy i państwo stara się dynamizować gospodarkę, rynek pracy i dochody, na ile warunki pozwalają.

    Natomiast ty próbujesz zniechęcić ludzi do Rzeczypospolitej i rządu Tuska, ale szanse masz zerowe.

  208. T.O.!
    Mam prośbę, wytłumacz mi słowo „pauszalne”, słyszę go po raz pierwszy w życiu. Piszesz, że to rusycyzm, ja mówię po rosyjsku (ale nie mogę powiedzieć, żebym znakomicie znał ten język), ale go w ogóle nie kojarzę.
    Jeżeli chodzi o spór w tym blogu z Tobą w roli głównego oskarżonego – stoję po Twojej stronie.

  209. ks (13:16), mag (19:12)
    Rzeczywiście podawanie rzeczowych argumentów i prostowanie rozkojarzonego ich odczytywania na blogu En Passant jest moralnie ryzykowne. Jak czytam, do jakiej szewskiej gwałtowności i spienienia to może doprowadzić, to się zastanawiam, czy ja chcę mieć życie takiego blogowicza na sumieniu.

  210. „idiotyczny propagandizm” ,żałosny wybryk sfrustrowanej wyobraźni mędrca z Toronto.

  211. „Profesor Karol Modzelewski, więzień polityczny, współtwórca i działacz Solidarności, wybitny historyk, wielki autoryt.”

    Niestety zaden autoryted, jego autorytetem by elektryk. Zaden wiezien polityczny, dosc tego kombatanctwa. Mazowiecki byl na wczasach a nie w wiezieniu. Nie slyszalem aby Modzelewski potepil Abu Ghraib ani Guantnamo ani Szczytno-Szymany. Nie potepil tortur ani nalotow na nieszczesnikow zabijanych w swych gliniankach w krajach III swiata. Ani Modzelewski nie jest historykiem bo ne stanal w obronie histori, nie postawil sie przeciwko jej falszowaniu.

    Gospodarzu w Polsce nie ma inteligencji. Polska inteligencja nie istnieje. Polska inteligencja jest pojeciem abstrakcyjnym.

    Bo jak wytlumaczyc ze nawet po 22 latach kolejnych deficytow, szalenczego tepa zadluzania i zniszczenia elementarnych podstaw zycia nikt nie wpadl na pomysl aby to wszystko przeanalizowac, ocenic i zaproponowac plan wielkiej naprawy.

  212. Jiba
    18 stycznia o godz. 17:11
    Nie rozpoznajesz szkody wyrzadzonej przez emigracje. Od 1989 Polska stracila 4 mln miejsc pracy. Gdyby Polska urtrzymala te miejsca pracy ZUS mialaby dodatkowe 800 mld zl a budzet dodatkowe 700 mld zl zakladajac srednie zarobki. Nie bylo by deficytow ani dlugu publicznego ani glodowych emerytur.
    Stan Polski jest wiecej niz tragiczny, 7.5 mln emerytow, 2.8 mln bezrobotnych w Polsce z ktorych 85% nie ma zadnych srodkow na zycie, 13.5 mln pracujacych. Zaledwie 49% polakow jest ekonomicznie aktywna (w Szwecji 71%). W ciagu nastepnych 15 lat nastepne 7 mln polakow wyemigruje. W Polsce pozostanie tylko 31 mln w wiekszosci emerytow ktorzy nie beda nawet mieli emerytur. Ale,… Polska sie rozpadnie znacznie wczesniej.

    Od 1980 okolo 5 mln polakow wemigrowalo. Ponad 90% z niech zyje w ubostwie za granica i nie ma zadnej przyszlosci. Sa poniewierani i znienawidzeni.
    I to ma byc dobre. ??? Emigranci przysylaja do Polski kazdego roku okolo 25 mld zl. Oczywiscie to pomaga przetrwac ich rodzinom w Gecie Polska. 70% polskiego spolecznstwa zyje w biedzie. 68% nie moze nawet marzyc o wakacjach w Polsce.

    Wiekszosc co tu napisalem pojawia sie regularnie w prasie zagranicznej. Za granica wiedza lepiej niz polska tzw inteligencja i obludne dziennikarstwo. Haniebni sludzy rezimu.

    A stosunki spoleczne zeszly do poziomu ponizej dzikiego bydla. Widac to bo nikt ta trgedia sie nie interesuje. Jak wsrod dzikiego bydla, gdy jedno padnie pozostale na to nie reaguja. Nawet inteligencja nie ma inteligencji by zdac sobie sprawe co ich otacza. No coz, to dzike bydlo!

  213. TJ

    Po pierwsze, z przykrością muszę powiedzieć, że Polska nie jest krajem demokratycznym niestety, choć osobiście bardzo bym chciał, żeby była. Gdyby bowiem była, to polski lud, obywatele (δημοκρατία – rządy ludu) mieliby tu głos decydujący, choćby w kwestiach uczestnictwa naszego kraju w napaści na Irak, okupacji Afganistanu, wspierania NATO-wskich agresji militarnych, albo stacjonowania tu elementów z reżimu USA oraz budowy na polskiej ziemi amerykańskich instalacji militarnych, w miejsce sowieckich. Głos społeczeństwa decydowałby także o tym, czy będziemy jako państwo finansowali teraz kwotą ~25mld PLN z naszego budżetu zrzutkę na kawior (plus ew. bimber, jointy i dziwki) dla internacjonalistycznych banksterów, zamiast obiadów dla głodnych polskich dzieci, albo czy złoża gazu łupkowego mają tu być rozkradzione, lub zablokowane przez firmy zagraniczne, i czy koncesja na ten cel ma kosztować te firmy tyle, co jedno marne mieszkanie w obskurnym bloku (plus ewentualnie drobna gratyfikacja w kopercie dla skorumpowanego urzędnika) oraz czy w ogóle firmy zagraniczne powinny te koncesje w Polsce otrzymywać.

    Społeczeństwo, jak pokazują sondaże, w swej znakomitej większości stoi w opozycji realizacji rzędowych w powyższych kwestiach, a to zaledwie kilka przykładów, więc co to za demokracja, kiedy przedstawiciele ludu, woli tego ludu nie spełniają?

    Po drugie, te Twoje techniczne „fundamentalne pojęcia ustrojowe” nie mają kompletnie żadnego znaczenia dla istoty rzeczy, to tylko słowa – jak go zwał, tak go zwał… Problem istnieje, niezależnie od formalnej nomenklatury strukturalnej, a oś problemu stanowią dziś bezkarni prokuratorzy oraz sędziowie, którzy stoją ponad prawem, mimo, że są takimi samymi ludźmi, jak wszyscy inni, mają takie same pragnienia, ulegają takim samym pokusom, mają te same wady, albo nawet większe. Nie stanowią żadnego autorytetu dla nikogo.

    Oni mają dziś władzę absolutną, mogą wtrącić do więzienia każdego i orzec w imieniu Rzeczpospolitej, że Ziemia jest sześcianem. Nikt im nic nie zrobi. Mogą także nie wtrącać do więzień tych, których pro publico bono zdecydowanie powinni. Władza demoralizuje, a władza absolutna, z licencją na bezkarność demoralizuje absolutnie podwójnie. Te instytucje to są urzędy państwa, to służba społeczeństwu, za jego pieniądze, a nie żadna władza. Dlatego należy to należy zmienić, i to bardzo szybko.

  214. mag
    17 stycznia o godz. 19:03
    W moim poście chciałem się ustosunkować do zjawiska ,,moheru” a twój post był niejako inspiracją. Dla mnie po prostu jest to kolejny koronny dowód na to ,że nasze państwo systemowo marnuje ludzi. Tych ,owych i moherów ,,też”. Np. Rydzyk zagospodarował nisze – wdowy. Milionowa (chyba ,że się mylę ale sądzę ,że zaniżam w dół) armia samotnych kobiet. A ten człowiek się nią pożywił. Jest to część – szerszego zjawiska. Pożywili się tymi ludźmi skrajnie prawicowi hochsztaplerzy, poją jadem swojej propagandy (to stąd te akty bohaterstwa na Krakowskim Przedmieściu). Idea przewodnia – Jest ci źle? Bo żyjesz pod okupacją…A jaka jest oferta państwa i innych partii dla tej grupy ludzi?
    Teraz rząd swoją polityką przegrywa młodzież. Można to poznać po liczbie agresywnych werbalnie komentarzy na GW a skierowanych przeciwko rządowi, lewicy, liberalizmowi obyczajowemu. To nie są raczej mohery – to ,myślę ludzie młodzi. Problem moherów rozwiązuje biologia ten problem to problem na lata…

  215. Marek
    18 stycznia o godz. 22:56
    TJ „Po drugie, te Twoje techniczne „fundamentalne pojęcia ustrojowe” nie mają kompletnie żadnego znaczenia dla istoty rzeczy, to tylko słowa – jak go zwał, tak go zwał…”

    Mój komentarz

    Autorze, jaki jest cel Twego rozpisywania się (mdłości!) o banksterach, wojnie w Iraku, itd., gdy tymczasem chodzi o jasną, ścisłą definicję trójpodziału władzy w Polsce?

    Napisz, ze demokracja nie jest ustrojem z Twojej bajki, że dla przykładu chciałbyś widzieć sądy i prokuraturę w państwie tam gdzie ich miejsce, itd., itp. A to nurzasz się w aluzjach, niedopowiedzeniach, ogródkowo, nie wprost przekonujesz mnie i blog do nie wiadomo jakich racji.

    Pzdr, TJ

  216. @slawczan
    „Problem moherów rozwiązuje biologia „.
    Przeprasza, jaki problem ma spoleczenstwo z „moherami”? Kradna, rabuja, morduja, wiezienia sa ich pelne? Moze troche wiecej rozumu w wypowiedziach.

  217. Torlin (21:23)
    No to juz tworzymy lawe oskarzonych.
    „Pauszalne obnizenie ratingu w strefie Euro, przez S&P stworzylo nowa sytuacja” – pisal Bywalec 2 do Nemera o 15:40. Od „pa uszam”, czyli po uszach. No nie byl to rusycyzm stuprocentowy, moze nawet nie 15-to.
    Postanowilem nieco zrownowazyc ten zabulgotany blog, bo red. Passent pisal kiedys, ze nie jest to poradnia psychiatryczna, czy jakos tak. Ale chyba jest. A moze chodzi o to, aby obrzydzic i wysmiac wolnosc slowa.

  218. Panie Danielu!
    Przebrnąłem przez „Passa” (dwa wieczory mnie to kosztowało).
    Warto było. Pół wieku Pańskiego doświadczenia widać i w narracji, i w kompozycji (świetnie Pan Ordyńskim pokierował).
    Ale ja lubię takie opowieści, jak ta, Pana, jak Barbary Skargi, Ryszarda Kapuścińskiego, ostatnio też Janiny Paradowskiej… Kawałek życia. Trochę w tym i mojego gdzieś tam, nie dosłownie. Ale przecież – jak pamiętam – i ja mijałem czasem te same miejsca, ludzi… Dziękuję…
    Pozdrawiam

  219. http://finanse.wp.pl/kat,104762,title,Zarabiamy-najgorzej-w-Unii-Jestesmy-w-ogonie-biedakow,wid,14140525,wiadomosc.html?ticaid=1dc3e

    telegraphic observer pisze godz 15:04;

    Trudno z toba tu sie nie zgodzic,za nami takie tuzy jak Francja czy Wlochy.
    Ale w roznych rankingach bylismy gdzies tam,ale zawsze przed Albania
    a tu niespodzianka jestesmy za.
    Sam juz nie wiem czy w Albanii tak sie poprawilo czy w Polsce pogorszylo.
    Podaje Ci inny ling rankingowy nie mniej ciekawy.

  220. Co się stało z tym blogiem. Pod rząd Teresa Stachurska, Axiom1, Marek, Slawczan, to jest ponad siły czytać takie stężenie demagogii i jednostronnego spojrzenia na rzeczywistość. Jeszcze tylko T.O. się trzyma.

  221. http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_co_robic_w_przypadku_zwiekszonej_radioaktywnosci.html
    jasny gwint godz 21:52 podaje ling i pisze.
    Moze to juz ostatnie dni ?.

    Jezeli tak to radze szybko zaopatrzec sie w odpowiednie produkty
    potem nie starczy dla wszystkich.

  222. Dwie uwagi Panie redaktorze – rozczarowuje mnie streszczanie czyichś, nawet w najwyższym stopniu słusznych poglądów. Chętniej przeczytał bym Pana obszerną analizę sytuacji. Po drugie: czy nie nazbyt bezkrytycznie przyłącza się Pan przypadkiem do całego chóru komentatorów wieszczących upadek cywilizacji europejskiej, idei zjednoczonej Europy itp? Nie chciałbym uchodzić za człowieka w różowych okularach, ale czy rzeczywiście jest aż tak źle, że należy szerzyć te dekadenckie nastroje, które jako żywo przypominają okres sprzed I Wojny Światowej?

  223. @TO
    Faktycznie, lepiej by bylo, zebys nie doprowadzil do zawalu jasnego gwinta, absolwenta,Falicza. Szkoda chlopakow. Natomiast, gdyby Ci sie udalo wywolac udar mozgu u axioma1, to chyba byloby z pozytkiem dla zdrowia pozostalych szuj, tumanow, haniebnych slug rezimu i wszelakiego bydla.
    Chociaz nieladnie zle zyczyc nawet takiemu axiomowi, byc moze ze on sam jak grzechotnik czy inna mamba sam sie ugryzie i zatruje sie na smierc swoim jadem.

  224. Barca w pięknym stylu pokonała pyszałków z Madrytu. Wszystko byłoby pięknie, nawet gigantyczna korupcja i machloje dzisiejszego futbolu, gdyby nie jawne i brutalne zachowanie na boisku wielu chamskich i prymitywnych milionerów. Sceny złośliwego nadepnięcia na dłoń leżącemu Messiemu, widoczne w przekazie TV powinny być przykładnie karane nawet po meczu. Scen podobnych, niezauważonych przez sędziów było wiele. Inaczej ostatni przykład masowego i lubianego sportu dostarczy wzorców do brutalnych zachowań, tolerowanych w życiu codziennym.

  225. axiom 1, 22.00. Z oceną Karola Modzelewskiego to trudna sprawa. Brak potępienia czynów dzisiejszych elit za wojenne wyczyny to stary kompleks, – można tu wyliczać dalej stosunek do istnienia fundamentu władzy IPN, bezrobocia, upadku kultury, fałszerstwa OFE, zdrowia, edukacji, kościoła, emigracji, losy młodego pokolenia, itd, itp. Ograniczenia te wynikają moim zdaniem z kompleksu przegranej i próbie budowania mitu i oceny tego co nazywają oni szumnie karnawałem solidarności. Nazywam to omotanie syfem solidarnościowym, który odbiera ludziom zdolność do krytycznej oceny ówczesnej rzeczywistości. Inaczej ona wyglądała z pozycji organizatorów masowych strajków, protestów i walki z istniejących wówczas państwem, a inaczej z pozycji normalnego człowieka, pracownika lub robotnika, któremu odbierano rację istnienia, pracy i poczucia bezpieczeństwa. Władzę w zakładach pracy przejęły wywodzące się z nizin społecznych grupy intrygantów, szantażystów i prowokatorów siejących terror psychiczny i strach. Tak było w większości znanych mi w Krakowie zakładów. Profesor nie potrafi się otrząsnąć z tej mistyfikacji i brnie bezkrytycznie wspierany przez swoją legendę mało skutecznej i niewidocznej dla ogółu walki z reżimem. Wyłamał się natomiast profesor Romanowski co daje śmiały wyraz w publikowanej właśnie książce.

  226. Axiom stylizuje sie na blazna (czyt. geniusza Tart).

    ET

  227. Szanowny Panie Redaktorze,
    o PiSie, jak niegdyś o Kartaginie, należy mówić i pisać jak najwięcej i jak najczęściej. Żeby potem nie było, że ktoś nie wiedział…

  228. telegraphic observer
    18 stycznia o godz. 21:09

    Napisałem o wzroście PKB, w którym Polska bije wszystkie kraje. Barro z Harvardu twierdzi, że „w krajach biedniejszych zdolność do oszczędzania i inwestowania mają grupy bogatsze, a zatem spłaszczenie, np. poprzez wysoką progresję podatkową, dochodów prowadzi do obniżenia oszczędności, a tym samym utrudnia rozwój”….Jesteś za rozwojem Polski, czy za stagnacją?…”

    TO
    Chcialoby sie odpowiedziec – bla bla bla bla.

    Takie wlasnie sa pulapki statystyki TO.
    Wspaniale (…) jezeli na papierze wychodzi, ze rosnie nam na potege – tylko co z tego jezeli jedynie srednio i kosztem 80% spoleczenstwa.

    Chodzi tu o prosta zasade zrownowazonego wzrostu.

    Moze byc mniejszy ale jest znacznie zdrowszy na dluzsza mete jezeli nie prowadzi do rozwarstwienia, ktore w dluzszej perspektywie rozsadza spojnosc spoleczenstwa ze wszystkimi tragicznymi tego skutkami.

    Wracajac do fundamentow etycznych utylitaryzmu znaczy to:
    „… najwyższym dobrem jest pożytek jednostki lub społeczeństwa, a celem wszelkiego działania powinno być „największe szczęście największej liczby ludzi”.

    Ty wlasnie jestes ofiara zgubnego na dluzsza mete darwinizmu spolecznego i prymitywnego neoliberalizmu.

    Wlasnie sie swiat zderzyl ze sciana – ostatnie 20 pare lat „dynamicznego rozwoju” w kolebce szajby – czyli USA doprowadzilo to globalnego kryzysu.
    USA „Rozwijalo” sie wspaniale… ale 90% szlo do kieszeni 5%.
    W gospodsarce opierajacej sie glownie na konsumpcji trzeba bylo „tyralom” jakos dostarczyc sily nabywczej… czyli koniecznego dla funkcjonowania potworka pobytu.
    Wiec konieczny byl kredyt i kasa produkowana z powietrza np. w oparciu o fikcyjne bogactwo nieruchomosci – reszte wszyscy znamy i bedzie sie to odbijalo nam przez nastepne pokolenie.

    O dziwo najlepiej funkcjonuja obecnie te kraje, ktore nie poszly proponowana przez Ciebie droga – kraje ze splaszczonymi dochodami i umiarkowana dynamika „wzrostu”.

    Np Szwecja gdzie kryzysu nie widac.

    „Twoja” droge „rozwoju” wybraly dla Polski elity a nie przecietni ludzie (zastosowano wydluzona terapie SZOKOWA, ktora dalej trwa) – zachwycaj sie statystykami intensywnie bo byc moze zostalo Ci stosunkowo malo czasu…na zachwyty.

    A, ze mozna bylo wybrac inaczej np. jak Czechy?
    Wolniej ale na dluzsza droge znacznie zdrowiej i korzystniej dla narodu?

    No ale jezeli nasze elity tak (az do wytrzeszczu odbierajacego zdolnosc widzenia) byly zapatrzone (i dalej sa) w neoliberalna busole siwata ( i jak widac po Tobie jest to wciaz nie wyleczona choroba przewlekla) – wyszlo tak jak wyszlo.

    Nalezy rowniez pamietac, ze wybranie takiej a nie innej drogi rozwojowej bylo korzystne personalnie dla elit, ktore uzyly tejgo (negatywu komunizmu) jako ideologicznego uzasadnienia wlasnego egoizmu i pogardy dla narodu.

    Jest to pochodna stanu etycznego naszych tragicznych elit – politykow i splecionych znimi w radosnym tancu kawiorowo- szampanskim „autorytetow” i „lewicowych wodzierejow medialnych”.

    Nie, w Polsce nie jest dobrze – jest tragicznie i niech nikogo nie oglupi wzrost ilosci telefonow komorkowych.
    Koszty spoleczne „rozwoju” sa ogromne i w perspektywie dlugookresowej fatalne dla naszego kraju.

    Ja oprocz obecnej walki z talerzami na arabskim zmywaku spedzilem dwa poprzednie lata w „oku cyklonu” na styku polskiego panstwa i ekonomii- kierujac czescia najwiekszego inwestycyjnego przedsiwziecia w Polsce.

  229. Pauszalne = ryczałtowe, bez wyszczególniania pojedynczych pozycji.
    Germanizm od „pauschal, Pauschale”, a te od „Bausch” (wypukłość, zaokrąglenie). Od 19. wieku w języku kupieckim i urzędowym (kancelaryjnym).
    Popularne angielskie „flatrate” oznacza to samo.

  230. @axiom1
    ”…5 mln polakow wemigrowalo. Ponad 90% z niech zyje w ubostwie za granica i nie ma zadnej przyszlosci. Sa poniewierani i znienawidzeni…”
    „…Wiekszosc co tu napisalem pojawia sie regularnie w prasie zagranicznej. Za granica wiedza lepiej niz polska tzw inteligencja i obludne dziennikarstwo. Haniebni sludzy rezimu.” itd

    Widziałeś kiedyś film pt ” Underground”?
    Wierz mi, Twój łącznik ze światem na powierzchni robi Cię w balona
    :))))))

  231. PiS powróci do rządzenia, bo ma program

    Na pytanie Nizinkiewicza – I co proponuje PiS, mając 18 proc. poparcie społeczne, czego nie da społeczeństwu PO cieszące się 40 proc. poparciem?

    Hofman – rzecznik prasowy PiS-u odpowiada – PiS jest jedyną realną alternatywą dla rządów PO. Prawdziwą opozycją. Tylko my domagamy się prawdy o przyczynach katastrofy smoleńskiej. Chcieliśmy dymisji prokuratora Parulskiego. Ostrzegaliśmy, że rozdział Prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości to błąd. Tak samo protestowaliśmy przeciwko bublowi prawnemu, jakim okazała się tzw. ustawa refundacyjna. PiS jest dziś jedyną partia polityczną, która od początku ma spójny, merytoryczny program. Program, który nie jest tylko martwym dokumentem, drukowanym na czas wyborów. Jest on odpowiedzią na realne problemy Polaków. Przedstawiamy w nim, jak chcemy budować nowoczesne, silne państwo, w którym naprawdę żyje się lepiej wszystkim. Niebawem zaprezentujemy kolejne programowe pomysły. Odbędą się specjalne seminaria, podczas których pokażemy, jak Polska mogłaby wyglądać pod dobrymi, odpowiedzialnymi, odważnymi rządami. Pokażemy całe zaplecze, które będzie związane z przedstawieniem odświeżonego programu PiS.

    Dalej Hofman tak charakteryzuje Prezesa – Zdecydowany, twardy, mający swoje poglądy i głębokie przekonania. Establishment boi się tego typu polityków, których nie można przeciągnąć na swoją stronę. Jarosław Kaczyński jest nie do urobienia przez establishment. Takie postawy będą zyskiwać w społeczeństwie, kiedy pogłębi się kryzys. Stąd pomysł, żeby wyhodować sobie Palikota.

    Mój komentarz

    Rzecznik partii opozycyjnej wygłasza przeraźliwe sztampowe ogólniki poplityczne, a jako przyczynę oczekiwanego wzrostu poparcia dla swojej partii przedstawia zdecydowane, twarde poglądy Prezesa, strach establishmentu przed Kaczyńskim oraz pogłębienie kryzysu. Ot i cała wizja PiSu.
    Żenada.

    Dodam jeszcze, że jako najważniejszy problem do rozwiązania Hofman wysunął „domaganie się prawdy o katastrofie smoleńskiej”. Inaczej mówiąc zarzucił kłamstwo komisjom wyjaśniającym przyczyny katastrofy.

    PiS wyraźnie kładzie nacisk na katastrofę jako punkt zwrotny, cezurę, psychologiczny, propagandowy bodziec, który poruszy masy, pchnie ludzi do działania, zrazu w wyjaśnianiu całej prawdy o katastrofie, co już mamy, a potem siłą rozpędu do naprawy państwa.

    Pzdr, TJ

  232. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Costa Concordia” par excellence (?) „No i co i co?“ … http://kontrowersje.net/tresc/za_komuny_bylo_lepiej_i_nawet_towarzysz_winnicki_nie_kibicowal_ruskim

  233. Pauschal=laczny, ryczaltowy, en bloc

    ET

  234. Pozdrawiam Lizakowych Ludzi z para naczelnikow; Axiom i Marek.

    ET

  235. @LEWY
    19 stycznia o godz. 9:24

    ***Natomiast, gdyby Ci sie udalo wywolac udar mozgu u axioma1, to chyba byloby z pozytkiem dla zdrowia pozostalych szuj, tumanow, haniebnych slug rezimu i wszelakiego bydla.***

    O, Szanowny „Nie -prawy”, ani „Prosty”, czyli…!!!
    Pozwalam sobie na takie zakamuflowane opisywanie nicku ze względu na włoskie skojarzenia. Ostatnio jest jakiś nowy, piękny wyraz włoski, odpowiednik rodzimej, dobrze znanej „ku..y”, dla określenia kapitana statku, który „nieco” odstaje od przysłowiowego, który podobno ostatni schodzi ze statku. Ja tego wyrazu nie znam, ale wiem, że pierwsze wyrazy włoskie, które opanowałem jako turysta to były kierunki jazdy: Destra, sinistra i dritto (nie wiem jak jest „do tyłu”?), a do ogólnego porozumienia się z tubylcami: Idioto, cretino, imbecile…, religijnie..bambino caro – w kościele obok Kapitolu, bo o ragazzach nie mogło być mowy, bo żona pilnowała. Dopracowałem ważne informacje w knajpach i stacjach benzynowych: Aperto, chiuso, uscita… i moja edukacja włoskiego była „perfetta”. Ten wyraz wymyśliłem w tym momencie na bazie analogii z francuskim, ale może istnieje? Głębsze studia włoskiego rozpocząłem z konieczności w szpitalu w Pietra Ligure, gdy się strasznie dusiłem, a odpowiedni wyraz znalazłem dopiero w małym słowniczku, który kupiłem przy kasie w Plusie przed wyjazdem.
    Tam poznałem uroki Ligurii i skutki silnego udaru, który życzysz Axiomowi. Mam więc moralne prawo wypowiadania się na ten temat, jak też o skutkach zapalenia opon mózgowych. Wiadomo, że albo się umrze, albo zostanie idiotą. Ja przeżyłem!
    Rezultatem udaru zawsze jest niepełnosprawność, która zostaje do końca życia, a przy następnych udarach jest coraz poważniejsza.
    Niepełnosprawność ruchowa nie jest tak groźna dla blogowiczów, bo inwalida „ruchowy” próbuje jakoś zmniejszyć jej uciążliwość korzystając ze środków technicznych. Nie pospaceruje już po górach, ale do górskiej knajpy dojedzie samochodem odpowiednio przystosowanym, np. automatyczna skrzynia biegów i duży bagażnik na wózek inwalidzki. Podjedzie, wysiądzie (z trudem) i pooddycha świeżym smogiem z kuchni restauracji. Taki człowiek ma mniej czasu niż niepełnosprawny umysłowo. Inwalida „umysłowy” albo znajduje zatrudnienie jako polityk lub urzędnik państwowy, albo udziela się na blogach, np. „En passant”. Skutki widzimy, choć przyczyn nie znamy.

    Wracam do głównej myśli – ukarania Axioma przez Boga udarem.

    Jak widzisz po moich wyjaśnieniach („eksperta”), że wykazujesz absolutną ignorancje neurologiczną, sądząc, że po udarze osoba niepełnosprawna będzie niegroźna dla – jak piszesz –
    ***szuj, tumanow, haniebnych slug rezimu i wszelakiego bydla.***

    Wręcz przeciwnie! Wzmoży działalność destruktywną, bo jest obrażony – i to słusznie – na cały świat.

    A propos! Kogo masz na myśli z tym …bydłem?

    PS
    Jako dowód, że niepełnosprawny ruchowo jest mniej groźny dla blogu przytaczam argument. Odpisałbym przed 10-tą, ale żona „zachęciła” mnie do wyjazdu w tym śniegu na zakupy i dopiero teraz mogę się odstresować na blogu i mam duże zaległości.

  236. Bedac nie mlodym juz gesim pastuchem (informacja dla swiezo zdziczalego towarzystwa ) , obawiam sia zadeptania (zdarzaja mi sie niezaplanowane drzemki ) przez sploszone byle czym np grubym kijem zgubionym przez jakiegos palanciarza , stado (dzikie , szczegolnie bydlo tak ma )
    Ponadto piszac jednym palcem podpieralem glowe i nadwyrezylem wyraznie lewy lokiec ktory wymaga teraz rehabilitacji ( moze sie okazac , ze jeszcze cos ) FS i Jaco’ (wiadomo)czeka.

  237. Jiba
    18 stycznia o godz. 17:11

    @Andrzej Falicz, axiom1
    Może wyjaśnijmy sobie na początku – Nie uprawiam agitki rządowej, choć fakt, wolę wszystko od zamordyzmu Kaczyńskich.

    Chciałam powiedzieć, że dopóki poczucie przyzwoitości, elementarnej wrażliwości społecznej i etyki zawodowej nie zacznie być normą, nic nie zwojuje rząd choćby ze złota. ..”

    Jiba,
    Chcialbym przede wszystkim podkreslic, ze moja polemika z Toba nie znaczy, ze sie z Toba nie zgadzam (wiem, ze to wyglada na paradoks ale jednak).
    Uwazam, ze bardzo dobrze, inteligentnie i ciekawie piszesz.

    Ja sie moze troche drocze ale tak naprawde to chce pisac na temat felietonu Pana Passenta.

    Otoz biedy i ludzkiej obojetnosci nie wymyslila PO to oczywista oczywistosc ale ja mentalnie pglebia, utrwala i sakcjonuje.

    Widze u gospodarza chec koncentrowania sie na problemie PiS-u gdy on jest jedynie objawem i to w sumie drugorzednym.
    Otoz pamietam calkiem dobrze gdy gospodarz w toku dyskusji o karierach (jak jego) w PRL-u reprezentowal stanowisko, ze ten kto jej nie zrobil sam sobie byl winny bo pewnie chlal zamiast czytac ksiazki…
    To charakterystyczny rys pogardy dla tych, ktorym sie nie udalo jest dosyc paradoksalny dla kogos kto uwaza sie za lewicowca z ducha…
    Ale to jedynie mylacy paradoks bo wedlug mnie gospodarz jest „lze-lewica” a tak naprawde reprezentuje stanowisko formacji „arystokratycznej” – to z reszta u tworcow komuny nic nowego – „Robotnicza” byla w partii pzpr (ZWLASZCZA OD RAKOWSKIEGO) w duzej mierze dla picu- nowego czlowieka mieli konstruowac ci lepsi i madrzejsi od gory majdrujac w ciemnym i chamskim narodzie (oczywiscie antysemickim zapomnialem dodac)- Albo tak pokierowac transformacja by chamy zostaly na swoim miejscu.

    „Lewicowy publicysta” raczej stronil od robotnikow (fabryki omijal lukiem) co doskonale widac bylo w okresie Solidarnosci gdzie passentowe „Widma Wolnosci” to nic innego jak strach i pogarda dla ciemnego ludu.

    I jest ten sam lud od ludowej Polski, o ktorej w felietonie pisze Passent – dla ubabrania na wszelki wypadek ma sie kojarzyc z populizmem (a to przeciez oczywiscie i bezrefleksyjnie – ZLE) i czyms w oczywisty sposob gorszym od oswieconej Polski… to dalej ta sama arogancja jak przez dziesieciolecia.

    Mozna ja ubierac w rozne fatalaszki np. swietnie mozna sie czuc w kostiumiku PO – pseudoliberalnego oportunizmu.
    Masy same sa winne bo sie nie staraja – to TAKIE NOWOCZESNE… i nie-populistyczne.

    Tak widze i odczytuje ten felieton gdy gospodarzowi ze wszystkich niewygodnych stwierdzen Modzelewskiego najlepiej odpowiada PODZIAL na Panow i Chamow a sen zaprzata widmo Kaczynskiego… to co wazne w myslach Modzelewskiego jest jedynie takim ekstrawaganckim burczeniem nadwrazliwego staruszka…

    Wracajac do Twojego stanowiska to ta wlasnie ideologia „nowoczesnego egoizmu”, obsmiewanie roznego rodzaju solidaryzmow i patrityzmu jako populizmu rodzi i sankcjonuje egoizm, obojetnosc na biede i takie kwiatki o jakich piszesz.

    Kupujac taka „nowoczesnosc” mozna konsumowac „sukces” III RP (i TO) z czystym sumieniem – ale na nieszczecie dla beneficjentow konsumowac beda jedynie dopoki nie urwie sie galaz… i tego sie podswiadomie boja.

  238. TJ

    Cel mego tu pisania jest, dwojaki. Po pierwsze, aby podzielić się własnymi przemyśleniami z inteligentnymi ludźmi i uwzględniwszy ich ewentualne argumenty przeciwko moim, wyrobić sobie jak najlepszy sąd o rzeczach – utrwalić dotychczasowy, albo go zmienić, o ile krytyczna argumentacja jest słuszna.

    Po drugie, aby w nawet w najbardziej pustej głowie, otumanionej propagandą, odnaleźć jedną choćby szarą komórkę; to cel altruistyczny, w trosce o bliźniego, acz korzyść daje obopólną, gdyż udana lokalizacja może ułatwić niektórym szczęśliwym posiadaczom skarbu np. zrozumienie, czym jest demokracja i kiedy mamy z nią do czynienia, a kiedy nie; ma także zbawczy wpływ na tolerancję dla prawdy, która kiedy następnie przeczytana, obejrzana, lub zasłyszana, zupełnie nie mdli, a wręcz przeciwnie, pobudza i powoduje refleksje, przez co mnożą się neurony oraz ich synapsy, i oto z jednej zaledwie pierwotnie komórki, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, mamy całą, sprawną sieć – człowiek zaczyna nagle myśleć samodzielnie!
    Sprawa jednak nie jest prosta, a droga poszukiwań często kręta, długa i wyboista – czasem o sukces trudno, TJ-cie. Mnie natomiast ten drugi aspekt może dać satysfakcję, ze spełnienia dobrego uczynku.

    ET

    Dziękuję za pozdrowienia – Bóg zapłać, dobry człowieku. Ja także Cię z sympatią, serdecznie pozdrawiam.

  239. @antonius
    1)pytasz, kogo mam na mysli z tym…bydlem. Odp. Bydlem sa wszyscy, ktorzy nie zgadzaja sie z axiomem
    2)Wlosi to dzielny narod; oglosili bohaterem narodowym kapitana portu, ktory namawial Franciszka Schettino, zeby wrocil na poklad lezacej na boku Costa Concordi i sprawdzil, czy wszystko jest ok. Kazdy by namawial Franciszka i w ten sposob kazdy moglby zostac wloskim bohaterem. Ale okazalo sie, ze Franciszek najpierw oddal swoja ostatnia kamizelke przypadkowemu pasazerowi, a nastepnie poslizgnal sie i wypadl za burte. Traf chcial, ze w miejscu na ktory upadl znajdowala sie szalupa, wiec nie zmoczyl sie w slonej wodzie. Potem chcial wrocic na przewrocony statek, ale mu sie nie udalo, bo bylo za wysoko. Coz nawet takiemu fanfaronowi,ktory potrafi prowdzic olbrzymi statek z fantazja Jacka Kurskiego, nie powiodla sie sztuczka powrotu na poklad. Ale obserwujac z szalupy poklad statku doszdl do wniosku, ze wszystko jest ok i kazal wioslowac w kierunku ladu, bo tam czekala na niego malzonka z przygotowanym obiadem(pasta a la tomatto – moj wloski tez jest daleki od doskonalosci)
    3)antoniusie – ciagle utyskujesz na zone, ja niestety jestem aktualnie celibataire i bardzo Ci zazdroszcze takiej zony. Nie mam na kogo utyskiwac.

  240. Widzisz Torlinie,
    Nie jest źle na En Passant! Wszystko, nie przesadzam, da się wyjaśnić. Jak nie z niemieckiego, to z hausa czy suahili, ale znajdzie się ekspert. Tym razem Tobermory i ET – dzięki. Faktycznie, sam mogłem sprawdzić, ale nie przyszło mi do głowy, poszedłem za głupim instynktem.

    I tak Bywalec 2 obnażył moją nieznajomość języka kupiecko-kancelaryjnego. Ale sam też walnął byka w opisie faktów, gdyż obniżenie ratingów nie było wcale ryczałtowe (pauszalne), bo kraje z obniżonym ratingiem wyliczono, po drugie trzy kraje: Niemcy, Holandia i Finlandia nie zostały nim objęte.

  241. Falicz (10:53)
    telegraphic observer: Napisałem o wzroście PKB, w którym Polska bije wszystkie kraje. Barro z Harvardu twierdzi …

    TO
    Chcialoby sie odpowiedziec – bla bla bla bla.

    Zawsze mówię, że winnym jest wynalazca elektrycznych golarek, teraz juz nikt nie musi spoglądać w lustro rana przy goleniu.

    Chodzi tu o prosta zasade zrownowazonego wzrostu.

    To zdanie wykracza poza ekonomię, jakieś nowe pojęcie „zrównoważonego wzrostu”. Myślisz, że Chińczyki się przejmują tą zasadą? W każdym razie, jesteś w ostrej sprzeczności z Barro z Harvardu (poważnym kandydatem do Nobla z ekonomii od kilku lat).

    Szokujące zaś są Twoje dwie nagie tezy:
    (1) USA doprowadzilo to globalnego kryzysu.
    (2) W Szwecji kryzysu nie widać.

    Różnica opinii między nami wynika ze stosunku do faktów. W Twoim notorycznie, gdy fakty zaprzeczą Twojej teorii, tym gorzej dla faktów.

    Wczoraj w CNN rozmowa z J. Carterem, bodaj najbardziej liberalnym (w ujęciu amerykańskim) prezydentem (1977-81) odsuniętym z urzędu przez Reagana, pokojowym noblistą. O pokoju, Izraelu i Iranie, Ameryce i kandydatach partii republikańskiej, o Obamie (który ma wygrać wybory w 2012). Carter stwierdza, że największym problemem współczesnej Ameryki jest kompletny uwiąd przedsiębiorczości i dążenia do samowystarczalności przez jednostki, do samodzielności ekonomicznej, do stawania na własnych nogach – i podaje Carter przykłady z początków swojejgo długiego życia, porównuje z obecnymi zachowaniami i nawykami.

    Jak myślisz Falicz, skąd ten uwiąd przedsiębiorczości i samodzielności ekonomicznej się bierze? W USA, a tym bardziej w Europie?

  242. Czy Pan Redaktor czytał ksiażkę tego Chińczyka Songa: „Wojna o Pieniądz ?” On wyjaśnia sprawy podstawowe. Trafiłem do niej poprzez informację od p. Łopuszańskiego. Może ktoś z czytelników Polityki sie zainteresuje:
    http://komandir.wrzuta.pl/audio/5nimFmUfe5e/wojna_o_pieniadz_-_jan_lopuszanski

  243. LEWY (9:24)
    Jest to wyświechtana klisza w języku polskim, ale ja temu piewcy „szuj, tumanów i wszelkiego bydła” po prostu współczuję.
    Tym bardziej, że nie jest to groźne, ustroju III RP takie blogowanie nie obali. Tak samo jak ataki na solidaruchów i pałowanie Tuska. Tu jednak jest przychodnia, usługi psychiatryczne niewielkie, ale w pełni refundowane. Red. Passent w kułak się zaśmiewa w przerwach od czytania i pisania książek, „wyciąga spluwę tylko wtedy, kiedy ktoś kogoś obraża” na blogu. Czy blog to nie jest szatański pomysł? Niby wznieca populizm, a jednak go jakoś kanalizuje. Zapewne stary fachura z POLITYKI Rakowskiego zna się na tym – sięgam po myśli Sławomirskiego.

  244. Od tak – ale nie moglem sobie tego odpuscic gdy rezymowa gazeta pisze:

    Marcin Bojanowski
    19.01.2012 , aktualizacja: 18.01.2012 23:32

    „…Jedna czwarta pracujących Polaków nie ma żadnego dodatkowego zabezpieczenia na starość – wynika z międzynarodowego raportu grupy finansowej AXA. To najgorszy wynik w Europie…”

    Ale nie ma strachu bo jest rozwiazanie.

    „…Amerykanie na rząd się nie oglądają. Wiedzą, że będą musieli pracować dłużej i sami się na to szykują, dodatkowo odkładając na emeryturę. Są przekonani, że jej wysokość będzie zależała jedynie od wysokości ich oszczędności i tego, jak pomnażać je będą fundusze emerytalne. „Amerykanie w niepewnych czasach liczą tylko na siebie. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że w czasie recesji ich dochody wzrosły”

    Takze lepiej sie na rzad nie ogladac niech sobie sam rzadzi nic nam do niego… i urzadza akademie, imprezy i rauty w spokoju – a Wy do roboty i nie narzekac!
    I bedzie – jak w Ameryce.

  245. Drodzy blogowicze, z którymi fajnie mi się rozmawiało, kłóciło nieraz, ale z zachowaniem wzajemnego szacunku, których cenię za autodystans i poczucie humoru
    spadam
    na pozostałe blogi Polityki
    bo tu zrobiło się paskudnie duszno.
    Panie Danielu!
    Ja wszystko rozumiem (nawet wolność słowa bez odpowiedzialności, pana łagodność, ospałość moderatorów itd. itp), ale Pana blog coraz bardziej upodabnia się do salonu.24 w najlepszym razie. To ja już sobie TAM wejdę, jak bedę chciała. Lepszy wszak oryginał od podróbki

  246. Falicz,
    Przeglądałem Roczniki GUS i „Raport Czapińskiego”. Wszędzie liczby dla różnych porównań czasowych wskazują na spadek liczby dotkniętych ubóstwem, powolny ale nieustanny, oraz wyraźny wzrost dochodów realnych u 50, 60, 70, nawet 80 procent osób w górnych przedziałach. To są nagie fakty o polskim wzroście i nierówności.

    Nie rozumiem Twojego używania sobie na Polsce i jej rządzie czerpiąc z ideologiczno-socjologicznej dyskusji na temat funkcjonowania państwa dobrobytu i tego, czy większa równość dochodów wzmacnia społeczeństwo. To jest nieuprawnione nadużycie.

    Oczywiście nawiązuję do słynnej książki Wilkonsona i Pickett „The Spirit Level: Why More Equal Societies Almost Always Do Better” (pol. wyd. „Duch równości”). Nie czytałem. Zamówiłem ją w bibliotece, ale jest kolejka. Wg. mnie przedstawia ona jedną stronę medalu i to jej objawy. Czy w przedopiekuńczych krajach występowała zależność dotycząca nadwagi – większa rozpiętość, większy obwód w pasie? Tj, czy Ameryce lat 1930-tych, gdzie różnice dochodów były większe niż teraz, ludzie mniej zamożni byli częściej otyli? Dla mnie kluczem do rozwiązywania nierówności jest edukacja, szkolna i we wszystkich innych formach. Edukacja publiczna, finansowana z podatków dla atakowania rzeczywistych przyczyn nierówności, nie ich objawów.

  247. Panir Redaktorze,

    może to jest odpowiedź na Pana pytanie?

    Bo jeżeli PiS wróci do władzy, to chyba na plecach PO.

    źródo: podyplomie.pl

    „Stan wyjątkowy w pracy lekarza – co nowego
    Świat popiera lekarzy w proteście przeciwko przepisom ustawy „refundacyjnej”

    stan | 18-01-2012

    Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej apelował m.in. do głównych organizacji lekarskich z 46 państw europejskich, aby te wystosowały wyrazy poparcia do polskich lekarzy i zarazem dezaprobaty do polskiego rządu w sprawie działających na szkodę medyków regulacji ustawy tzw. refundacyjnej. Apele zostały wysłuchane i każdego dnia płyną z całego świata apele, a słów otuchy jest coraz więcej.

    Europejska Unia Lekarzy Specjalistów (UEMS) zwróciła uwagę premierowi Donaldowi Tuskowi i ministrowi zdrowia Bartoszowi Arłukowiczowi na:

    niebezpieczeństwo zachwiania etycznej relacji pomiędzy pacjentem a lekarzem, który decyduje o wysokości opłaty za świadczenia medyczne;
    nakładanie na lekarzy obowiązków administracyjnych, które zabierają czas na właściwą opiekę medyczną i przeprowadzenie badania;
    to, czy lekarze są w stanie określić wiarygodny status ubezpieczenia swoich pacjentów.

    Stały Komitet Lekarzy Europejskich (CPME) wezwał polskie władze „do podjęcia kroków legislacyjnych w celu zapewniania lekarzom możliwości świadczenia najwyższej jakości opieki zdrowotnej każdemu pacjentowi w Polsce”.

    W liście do premiera Donalda Tuska Rada Europejskich Dentystów wyraziła opinię, że obowiązki lekarzy wprowadzone na mocy nowej ustawy są zarówno uciążliwe, jak i niesprawiedliwe.

    Federacja Polonijnych Organizacji Medycznych zapewniła o poparciu protestu krajowego środowiska lekarskiego przeciw dalszemu biurokratyzowaniu ich pracy kosztem leczenia. Lekarze polonijni uważają, że straszenie obciążaniem i karami finansowymi za brak zajmowania się „papierami” świadczy o niefrasobliwości legislatorów, którzy nie rozważyli konsekwencji takiego postępowania.

    Niemiecka Izba Lekarska zapewniła, że popiera NIL w sprzeciwie wobec nowych przepisów i czyni to „w duchu dobrych stosunków między naszymi krajami będącymi europejskimi partnerami i sąsiadami oraz ze względu na długą historię przyjaźni między naszymi Izbami”.

    Podobne w treści oświadczenie wystosowała także Norweska Izba Lekarska.
    Czeska Izba Lekarska w liście do premiera Donalda Tuska i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza podkreśliła, że „lekarze nie powinni być obciążeni zbędnymi czynnościami administracyjnymi kosztem czasu, który mogą poświęcić leczeniu pacjentów. Lekarze nie powinni być odpowiedzialni za rzeczy, które są poza ich kontrolą”.

    Wyrazy poparcia przesłała także Szwajcarska Izba Lekarska. Szwajcarscy medycy są przekonani, że sprawdzanie ubezpieczenia absolutnie nie leży w zakresie odpowiedzialności lekarza.

    Zapewnienia o wsparciu polskich lekarzy napłynęły także od koleżanek i kolegów z Rumunii, którzy od lat zmagają się z podobnymi problemami. Do Polski trafił także list podobny w treści z Macedońskiej Izby Lekarskiej. „

  248. Telegraphic…….
    Piękna jest koncepcja, że bogatym trzeba pozwolić na gromadzenie majątku, bo tworzą miejsca pracy.
    Pytania mam dwa:
    -gdzie? w kraju pochodzenia? czy w Chinach te miejsca pracy?
    -ilu z listy 100 najbogatszych Polaków, płaci podatki w Polsce?
    trzech- siedmiu?

    Mamy nieprzerwany rozwój od 20 lat. Fakt niezaprzeczalny.
    Tylko……jakie jest zadłużenie?
    W porównaniu z 40 miliardami Gierka, chyba znacznie większe.
    Rozwijamy się na kredyt, który trzeba będzie spłacić.
    Przy niskich płacach, z czego?
    Żyjemy lepiej, miasta pięknieją. A podatki miejskie rosną ze względu na ich długi. Postęp kosztuje.
    Ceny europejskie- na towary przetworzone, płace- przy porównywalnej wydajności, czterokrotnie niższe….

    Jak na razie „niewidzialna ręka rynku” pracuje przy milionerach w Sejmie, przetargach na styku państwo- prywatni.
    Budżet to czarna dziura. O inwestycjach nie słychać, o deficycie i owszem.

    Za kilka lat zniknie problem emerytów i przewlekle chorych, zmniejszą się koszty służby zdrowia, z jednego powodu……
    Zabraknie tych grup z przyczyn naturalnych. Taka cicha, pełzająca eutanazja. Podobno żaba wrzucona do wrzątku wyskakuje z gara.
    Jeżeli się ją włoży do zimnej wody, można ją ugotować na małym ogniu.
    Odnoszę wrażenie że podobny eksperyment przeprowadza się na naszym społeczeństwie.

  249. TO
    „Pauszalne”; jak Pan mylnie sadzil nie jest rusycyzmem, ale czyms o wiele gorszym. Jest germanizmem i wbrew Pana poboznym zyczeniom slowo to juz przyjelo sie w mowie polskiej. Prosze zajrzec do Google.
    Z wyrazami wspolczucia Pana Bywalec 2.

    Do dalszej tresci Pana wpisu nie warto sie wlasciwie odnosic, bo nie wnosi on nic interesujacego do tematu. Kiedy my o ratingu i P&S, to Pan na kanwie swoich uprzedzen juz dawno zna winnych, za wszyskie nasze finansowe turbulencje. Sa nimi socjalisci i socjal-demokraci, oraz to co Pan nazywa panstwem socjalnym. Biedny Hollande, socjalistyczny kandydat na prezydenta Francji, w Pana interpretacji juz teraz jest odpowiedzialny za dziesieciolecia prawicowych zaniedban gospodarczyc.
    Pana slepota na prawe oko jest koniecznym warunkiem, aby mogl Pan zachowac swoja wizje swiata. Ale prosze mnie do tego naprawde nie mieszac.

  250. jasny gwincie, Gospodarz pieje z zachwytu piszac;
    „Profesor Karol Modzelewski, więzień polityczny, współtwórca i działacz Solidarności, wybitny historyk, wielki autoryt.”
    I wydeptuje mu posadke w palacu prezydenckim.
    Co historyk jest w stanie zrobic dla kraju? Nie romumiem co jeszcze jeden historyk jest w stanie naprawic? A przedewszystkim palac prezydencki i prezydenta nalezy zlikwidowac. Istnienie tego urzedu jest beznadziejnym marnotrastwem. No chyba ze Gospodarz mu prywatnie zafunduje te posadke.
    Gospodarzu, nalezalo by najpierw zlustrowac. Karol Modzelewski, wiezien sopockeigo Grand Hotelu (bylem tam, warunki wspaniale, swiatowa klasa) sluzac w zdradzieckim komitecie solidarnosci w latach 1989-1995 musi w jakis sposob byc odpowiedzialny za gigantyczna solidarna zdrade. Mialo byc 21 postulatow, miala byc druga Japonia a skonczylo sie dwu-milionowym bezrobociem, utrata elementarnych praw pracowniczych i przywilejami dla burzuazji.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Modzelewski
    A w jaki sposob Modezelewski wypelnia swoj patriotyczny obowiazek odnosnie PKB? Co historyk jest w stanie zrobic dla PKB? Kzady robotnik i kazda kolchoznica robili to lepiej.
    Modzelewski powinien wyprobowac swe CV na wolnym rynku. Przeciez o to walczyla solidarnosc.

  251. Bywalec 2 (17:16)
    Wyjaśniam uprzejmie Panu:
    1. nie pisałem o winnych (bo o tym z Panem nie ma dyskusji), lecz o tym jak wychodzić z matni deficytu państw UE, jak zapobiec kryzysowi,
    2. nie używam niejednoznacznego określenia „państwo socjalne”, lecz lepiej oddające istotę – „państwo opiekuńcze”,
    3. za jego rozrost ponad stan, ponad możliwości prywatnej gospodarki, winić należy nie tylko socjalistów i socjaldemokratów, i PZPR, ale również partie prawicowe, np. w Grecji, gdzie dobił opiekuńczość i budżet tego panstwa rząd prawicowy ND Karamanlisa (2004-9), we Włoszech – Berlusconi, w Niemczech – Kohl, w USA – GW Bush, we Francji … w Polsce – PiS.
    4. Kandydata socjalistów nie oskarżam za nic w przeszłości, jedynie wyraziłem opinię, że nie ma planu ratunkowego, w każdym razie nie jest on lepszy od planu Sarkozy’ego
    5. a może Pan jest „uprzedzony” do kandydatów i partii prawicowych? „ślepy” na lewe oko?
    6. rzeczywiście, nie daje Pan żadnej rzeczowej odpowiedzi na moje argumenty, więc lepiej będzie dla Pana się nie mieszać.
    z całym szacunkiem
    T.O.

  252. wiesiek56 (17:16)
    Aby dodać do Twojego optymistycznego opisu:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10953461,Kryzys_trwa__inwestycje_w_Polsce_rosna_az_milo__Inwestorzy.html

    Ale Twój optymizm nt. zniknięcia kwestii emerytów jest nieuzasadniony. Ten problem będzie mimo wszystko narastał … 😉

  253. magister mag zawiodla. Probowala tu zastosowac rezimowa technike cenzury i wykluczenia i wychowac sobie blog na miare jej mozliwosci wchlaniania i konsumowania informacji. Widac ze uczyla sie od dyktatora Donka Tuska. Un tych zbyt mundrych wyrzuca z parti. Aby na tle pozostalych wygladac przywodczo, inteligentie i czuc sie niezastapiony. Co Polityka rowniez zauwazyla swego czasu piszac ‚Tusk niezastapiony’.
    Tu jednak magister mag nie byla w stanie zaszantazowac Gospodarza i moderatorow za co brawa im sie naleza. Bo przeciez nie o take Polske solidarnosc walczyla. Nie po take Polske Walesa przeskoczyl przez plot i obalil komune ktorej nie bylo. O czym zarowno Gospodarz i moderatorzy doskonale wiedza.
    A magister mag nie miala hakow, samo szczucie nie wystarczylo. Jest jednak smutno ze magister mag nie potrafila zaprezentowac tu interesujacego wkladu i z tego powodu nalezy ubolewac. Niech wiec rozkwita na innych blogach gdzie wiecej dyskusji o szmatkach z zachodu.

  254. Dla odprężęnia, sprawdzian wiedzy dla Lollipops. Kto wyglosil to przemówienie? Głowna wygrana: miesiąc urlopu, bez pisania na en passant.

    „Faktem jest, że Michnikowie, Szlajferzy, Grudzińscy, Werflowie, Grossowie i im podobni — w wyniku logiki wydarzeń — znaleźli się automatycznie poza nawiasem mas studenckich. […] Bylibyśmy jednak krótkowzroczni, gdybyśmy owe awantury przypisywali tylko grupie studenckich wichrzycieli.

    Owi Zambrowscy, Staszewscy, Słonimscy i spółka, ludzie w rodzaju Kisielewskiego, Jasienicy i innych, których nazwiska zna się z komunikatów prasowych, dowiedli niezbicie, że obcym służą interesom. […] Dziady Mickiewiczowskie były dla nich tylko pretekstem do uderzenia politycznego. […]

    Dzisiaj MO naszego województwa zatrzymała samochód, który wiózł na Śląsk grupę studentów z jednej uczelni, warszawskich studentów, którzy jechali zamącić spokojną śląską wodę. Nietrudno domyślić się, za czyje pieniądze podróżują ci młodzieżowi emisariusze. Są to ci sami zawiedzeni wrogowie Polski Ludowej, których życie nie nauczyło rozumu, którzy przy każdej okazji dają o sobie znać, różni pogrobowcy starego ustroju, rewizjoniści, syjoniści, sługusi imperializmu.

    Katowice, 14 marca

  255. Jan_2004, 13.37. O Książce Songa Hongbinga i wielu innych równie ciekawych pisałem tutaj kilkakrotnie pół roku temu. Jak zwykle bez śladu reakcji. Tutaj jak widać się nie czyta. Źródłem myśli i idei są Olejnik, Pochanke i kilka tabloidalnych stacji TV.

  256. telegraphic observer
    19 stycznia o godz. 15:33

    „Falicz (10:53)
    telegraphic observer: Napisałem o wzroście PKB, w którym Polska bije wszystkie kraje. Barro z Harvardu twierdzi …”
    Falicz:
    Polska bije wszystkie kraje…lacznie z Chinami np.
    A tak powaznie pisalem o tym, ze argument wzrostu bez pozostalych czynnikow jak koszty dlugoterminowe i dystrybucja jest fikcyjnym argumentem.

    TO
    Chcialoby sie odpowiedziec – bla bla bla bla.

    Zawsze mówię, że winnym jest wynalazca elektrycznych golarek, teraz juz nikt nie musi spoglądać w lustro rana przy goleniu.

    TO:
    „Chodzi tu o prosta zasade zrownowazonego wzrostu.
    To zdanie wykracza poza ekonomię, jakieś nowe pojęcie „zrównoważonego wzrostu”. –
    Falicz:
    Odpowiedz:(na podstawie Raportu Brundtland)
    „Zrównoważony rozwój to rozwój, który zaspokaja potrzeby obecne, nie zagrażając możliwościom zaspokojenia potrzeb przyszłych pokoleń. ”
    Polska jest doskonalym przykladem rozwoju NIE-zrownowazonego.

    TO:
    Szokujące zaś są Twoje dwie nagie tezy:
    (1) USA doprowadzilo to globalnego kryzysu.”

    Falicz:
    A nie?
    To co wypichcila USA – kredytami – zatacza kregi i de facto kryzys jest wciaz ten sam od 2008.

    TO – sarkastycznie…:
    „(2) W Szwecji kryzysu nie widać…”

    Falicz:
    Źródło: Bankier.pl
    Bankier.pl
    Rekordowy wzrost PKB w Szwecji
    Szwecja rozwija się rekordowym tempie. Wzrost produktu krajowego brutto w ostatnim kwartale przyśpieszył do 7,3% proc. wobec poprzedniego roku. W okresie od lipca do września gospodarka rozwijała się w tempie 6,9 proc. Przedstawione dane okazały się zdecydowanie lepsze od oczekiwań analityków. …

    25 cze 11, 13:09 | The Washington Post
    Pięć gospodarczych lekcji ze Szwecji

    Prak­tycz­nie każdy roz­wi­nię­ty kraj na świe­cie od­czuł skut­ki kry­zy­su fi­nan­so­we­go. Wszyst­kie go­spo­dar­ki były przez jakiś czas jak spa­ra­li­żo­wa­ne, a przy­szłość nie­pew­na. Ale mamy też Szwe­cję – gwiaz­dę go­spo­dar­cze­go oży­wie­nia….
    Temu liczącemu 9 mln mieszkańców skandynawskiemu narodowi udało się to, o czym Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, czy Japonia mogą tylko pomarzyć – szybki rozwój gospodarczy, tworzenie miejsc pracy i budowanie przewagi konkurencyjnej. Banki pożyczają, a rynek mieszkaniowy ma się świetnie. Budżet państwa jest zrównoważony. … itd

    Czy ma napisac TO o innych byc moze wazniejszych danych na temat bezdomnych w USA i Szwecji?
    Albo smiertelnosci noworodkow wyzszy wUSAniz na Kubie?

    TO:
    „Różnica opinii między nami wynika ze stosunku do faktów. W Twoim notorycznie, gdy fakty zaprzeczą Twojej teorii, tym gorzej dla faktów.

    Carter stwierdza, że największym problemem współczesnej Ameryki jest kompletny uwiąd przedsiębiorczości i dążenia do samowystarczalności przez jednostki, do samodzielności ekonomicznej, do stawania na własnych nogach – i podaje Carter przykłady z początków swojejgo długiego życia, porównuje z obecnymi zachowaniami i nawykami.

    Jak myślisz Falicz, skąd ten uwiąd przedsiębiorczości i samodzielności ekonomicznej się bierze? W USA, a tym bardziej w Europie?”

    Falicz:
    Uwiadu nie ma w Niemczech czy generalnie Skandynawii.
    Szwedzi ze swoim „chorym i „socjalistycznym” panstwem dobrobytu” dawno mieli zbankrutowac i zdemoralizowac sie.
    i co? Nie bede pisal o poziomie zycia, sluzbie , zdrowia, dlugosci zycia itd bo to oczywiste ale np.
    ilosc np. patentow w Szwecji jest 3 razy wiecej na glowe mieszkanca niz USA!

    No skad sie wzial w Ameryce uwiad jak nie z Ameryki?
    Czy ja pisze, ze wolny rynek jest zly?
    Czy wolny rynek to Ameryka?

    W Ameryce jest uwiad bo wiednie klasa srednia, ktora jest ofiara glupawej polityki neoliberalnej a co do wolnosci ekonoimicznej to USA znowu w zeszlym roku spadlo i jest teraz na…10 miejscu (moim zdaniem powinna byc duzo nizej).

    Nie myl wolnosci gospodarczej i wolnego rynku z dzungla to nieporozumienie. Tym bardziej, ze wielki biznes w USA to tez juz niestety praktycznie skorumpowany uklad biznesowo-polityczny.
    Mobilnosc spoleczna w USA jest duzo nizsza niz w krajach europejskich oprocz UK (badania LSE).

  257. mag, 16.59, Wielce Szanowana. Nie ma się co turbować. Uznać, że tak jest i już. „Love it or leave it.” Przyjmij, że nikt Cię nie czyta i pisz swoje. Blog biegnie samopas, pisałem nawet kiedyś, że „na ser mater”. Jeden z tutejszych wspomina abym dostał np. zawału, innym szujom, sługom reżimu, tumanom lub wszelakiemu bydłu życzy udaru. I co, mam się obrażać? Psy szczekają a blog jedzie dalej. Gdzie indziej jest nie lepiej. Aczkolwiek blog Pani Szwarcman jest wzorowy, kulturalny i aktualny o każdej porze, niestety tam tylko o muzyce.

  258. wiesiek59
    19 stycznia o godz. 17:16
    „…………………………………………………………………”
    Szanowny Panie,
    ma Pan z pewnoscia sporo racji.
    Problem w tym, ze zarowno Pan jak i Panu podobni zachowujecie sie
    niczym maltretowana zona alkoholika, ktora placze i wzywa pomocy,
    ale gdy znajdzie sie ktos, kto zlapie drania za kolnierz i probuje zrobic z nim porzadek,
    rzuca sie na niego z pazurami wrzeszczac: „lapy precz od mojego ukochanego”.
    Kaczynski jaki jest, taki jest, ale probowal do spolki ze swoim s.p. bratem
    i jeszcze paroma innymi podjac walke z tym bajzlem, na ktory Pan tak narzeka.
    I co?
    Podniosla sie wrzawa, ze tyran, faszysta, szowinista itp. itd.
    Jak pisal kiedys Mickiewicz:” Geby za lud krzyczace sam lud pozamyka”.
    Ordonka spiewala:
    „gdy okazje swa ominiesz, tos przepadl to juz zginiesz,
    bo szczescie przyszlo, mogles je miec”
    Wydaje mi sie szanowny Panie, ze wy swoja okazje omineliscie.
    Okazje zrobienia porzadku we wlasnym kraju.
    Zle sie wam wiedzie?
    Moze to i dobrze.
    W koncu byloby ogromna niesprawiedliwoscia, gdyby glupim ludziam
    dobrze sie wiodlo.

  259. Niemiecki minister transportu i budownictwa Peter Ramsauer zaproponował przeniesienie z centrum Berlina pomnika komunistycznych ideologów Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. To zapominanie o historii i populizm – odpowiadają mu berlińscy politycy.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/spor-o-pomnik-marksa-i-engelsa-w-berlinie,1,5003183,wiadomosc.html
    ———–

    Oto jak powinno się traktować swoją HISTORIĘ…..
    Z pietyzmem……
    Niestety, nasi historycy nie są należycie wyedukowani, a po skrzyżowaniu z prokuratorami powstała dziwna hybryda.
    Może uczyć się od mądrzejszych sąsiadów?
    Oni swą lekcję z historii już odrobili.

  260. Telegrafic 20.15
    Nie chce4 mi sie wogóle polemizowac z kims komu sie wydaje że coś wie o gospodarce a potrem okazuje sie że twierdzi „jest byczo” jak mawiaiono za sanacji przed ucieczka do Rumunii. Blog jest zalany hektoliotami propagandowego badziewia które nie jest poparte żadnymi dowodami, a bzdury o najszybszym wzroscie PKB w Europie są dla analfabetów którzy jeszcze nie wiedzą że PKB nie jest ZADNYM MIERNIKIEM rozwoju Polski w porównaniu z chociażby WIELKOSCIA ZADŁUZENIA. No ale Torlin, Stasieku, Lewy już wierzą w TO niczym scientolodzy w swego guru, lub gówniażenia z liceów wiarzaca w JKM i Michalkiewicza. Nie ma w całej Polsce i w zadnej uczelni ekonomicznej takiego durnia, który by nie potrafił bez trudu wyśmiac i obalić propagandy TO. Odpuszczam . Niech oni sie tym zajma.

  261. Być może niektórych z Państwa zainteresuje jeden z niewielu rzeczowych, operujących liczbami artykułów na temat ustawy refundacyjnej. W tym zalewie zajadłej propagandy i kłótni o trzeciorzędne szczegóły, mało jest opinii operujących szerszą perspektywą systemową:
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/kto-zarabia-na-wojnie-z-lekami,1,4995839,wiadomosc.html

    Jedna uwaga tylko. Owe 7% PKB wydatków na ochronę zdrowia, wymienione w artykule, to skumulowane wydatki z budżetu państwa (ok. 4,3%) oraz prywatne pacjentów.

  262. Niech Pan ma dla nas litość Panie Danielu i nie straszy. Kryzys, powrót pisu czyli wszystkie plagi. I jak tu dzisiaj spać spokojnie i bez koszmarów;-(

  263. jasny gwint

    Bardzo przepraszam, ale ja zadanie domowe odrobiłem i książkę Songa Hongbinga właśnie dzięki twej rekomendacji na tym blogu przeczytałem dość dawno, kilkakrotnie ją tu nawet przy różnych okazjach przywoływałem, a jak się ukazała druga część, to już nawet nie czekałem na rekomendacje, tylko od razu zamówiłem sobie w Empiku, gdyż na półce księgarskiej – tak jak i poprzedniczki – jej nie ma, i im bardziej się na tę półką zagląda, tym bardziej jej tam nie ma, niestety. Jednak na zamówienie bez problemu – kilka dni i gotowe, a warto, gdyż druga część nie tylko zdaniem samego Autora niesie ze sobą jeszcze większe bogactwo informacji.

    Chyba nie jestem tu wyjątkiem, założę się (o jakąś skromną sumę, albo o prawdę chętniej), że co najmniej kilka osób z tego bloga, dzięki Tobie również miało okazję tę książkę przeczytać. W każdym razie dziękuję, gdyż to książki warte uwagi, na naszym rynku istne białe kruki, zaś o ciężarze argumentów świadczy fakt, że te książki nie doczekały się tłumaczenia na język angielski. Warto także przypomnieć, iż Song Hongbing przewidział kryzys amerykański rozpoczęty na „dobre” w 2008r. jeszcze przed Nourielem Roubinim.

    W maju br. ma być trzecia część. Pozdrawiam.

    mag

    Proszę nie opuszczać tego bloga – sami faceci w końcu zostaną, i co sobie ludzie pomyślą?

  264. Falicz (18:56)

    1. Nigdzie nie napisałem, że wzrost PKB w Polsce był wyższy niż w Chinach. Pisałem, że był najwyższy w Europie, jeden z wyższych w świecie.

    2. „Zrównoważony wzrost” czy „zrównoważony rozwój”. Rozwój ma szerszy zakres pojęciowy niż wzrost gospodarczy. Pisząc – <i."Polska jest doskonalym przykladem rozwoju NIE-zrownowazonego" – zapomniałeś o uzasadnieniu. Oczywiście przytoczona definicja jest grubym uproszczeniem, np. „zaspokojenie potrzeb” jest czymś nieuchwytnym, nie mówiąc o tym, że niemierzalnym. Jakie potrzeby, czyje? Rzecz jasna obecnie uleganie wyborcom i spowalnianie reform pogarsza perspektywy rozwoju w przyszłości. Pytanie – jaki polityk mógłby wygrać wybory i przeprowadzić potrzebne reformy? Samobójca. Czy powolność reform dyskwalifikuje obecny rząd? Czy inna realnie możliwa opcja byłaby w stanie to zrobić? Narzekać na politykę w dowolnym kraju, krytykować populizm władzy jest pójściem na łatwiznę.

    3. Śmiertelność noworodków na Bermudach jest niższa niż w Szwecji – co oczywiście niczego nie dowodzi. W Niemczech jest niższa niż w Izraelu, itd. Co ciekawsze, w Polsce przed 1989 wynosiła 16,4 (na 1 tys urodzeń), w 6,8.

    4. USA doprowadziło do globalnego kryzysu. O tyle o ile recesja w USA i spadek konsumpcji zmniejszył popyt na towary z UE, Azji i Kanady. Wiele eksportujących krajów ma klopoty z utrzymaniem swojej gospodarki we wzroście, gdy załamie się „amerykański konsument”. Plus kilka szalonych banków, głównie islandzkich, które zakupily opakowany dług subprime MBS, ale tego jest niewiele. Obecnie przyczyny kryzysu są gdzie indziej i USA nie ma z tym nic wspólnego.

    5. Szwecja była recesja („kryzys”), zmiana PKB: 2008 = -0,4%, 2009 = -5,1%. To jest duża recesja. Niewątpliwie Szwecja pod rządami centroprawicowej koalicji poważnie odchudziła szwedzkie państwo opiekuńcze i to dało im odporność i dynamikę. Wszelkie pochwały są w kontekście lub w związku z tymi „trudnymi” decyzjami. Żaden inny kraj skandynawski (Norwegia to zupelnia inna historia z uwagi na ropę) tego nie dokonał. Dania i Finlandią ciężej przechodzą wielką recesję.

    6. W USA słabnie przedsiębiorczość, szczególnie wśród niższych warstw. Może to wyjaśnia po części ich słabszą „upward mobility”? W Danii, kraju o innej kulturze i znacznie ograniczonej różnorodności, etnicznej, geograficznej z klimatyczną włącznie, kulturowej (kultura Nowej Anglii jest inna niż Luizjany, Teksasu czy Kalifornii), łatwiej jest prowadzić odgórną politykę społeczną. Generalnie są dwie tendencje: (a) ludzie mają słabszą motywację, aby zadbać o swój los; (b) ruch z dolnych warstw jest słabszy niż w Europie (także w UK). Czy w takiej sytuacji należy prowadzić urawniłowkę i wypłacać więcej w formie „food stamps”? Klasa średnia nie tylko w USA rozwarstwia się, lecz w innych krajach rozwiniętych, gdyż zapotrzebowanie na produkcyjnych wysoko płatnych „blue colar workers” spada, w obliczu konkurencji krajów rozwijających się, gdzie płace są o wiele niższe.

    Pytanie dodatkowe:
    7. W Polsce najszybciej rosną płace informatyków oraz górników. Czy to dobrze czy źle?

  265. absolwent (19:58):
    „Nie chce4 mi sie wogóle …”.
    Prawdę powiedziawszy, nikt niczego od ciebie nie oczekuje, z wyjątkiem mnie, natrętnego optymisty, który czekam cierpliwie na wyjaśnienie jak to jest możliwe, aby zwolennik polityki ekonomicznej Gierka i egalitaryzmu w III RP (jakim ostatnim razem mi się jawiłeś), ni z gruchy ni z pietruchy jest przeciw WALORYZACJI KWOTOWEJ EMERYTUR w roku 2012. Czy nie widzisz zasadniczej niekonsekwencji? Czy mam się zgłosić do gówniarzy (gówniażeria ma jakiś związek z menażerią?) z liceum czy szkół ekonomicznych? Może coś ci się jednak zechce.

  266. duende (18:51)
    Jestem zupełnie odprężony.

    Jeśli to mają być Katowice, jeśli 14 marca … jeśli rok 1968, jeśli I sekretarz KW, to musi to być twórca polskiego cudu gospodarczego po węgiersku – Egy Gyerek.

  267. duende (8.51),

    zapewne chodzi o przemówienie Wielkiego Eda (ale się go wstydził, z wywiadu) z 14marca 1968 r.

    Jeżeli trafiłem z odpowiedzią, to życzę sobie dziesięciodniowy (więcej nie wytrzymam) pobyt w Annecy w towarzystwie mag i telegraphica (kawę na taras i rozpoczynanie dyskusji byłoby w zakresie obowiązków ET).

  268. mag
    19 stycznia o godz. 16:59

    Mój komentarz (mocny!)

    Mag w moim przekonaniu ma więcej jak 50 % racji. Blog staje się samoistny, a wiadomo, co to znaczy w kraju „Pana Tadeusza” – nieustanne podjazy, najazdy i zajazdy – w wymiarze społecznym najkrócej można to scharakteryzować jako brak sterowności (samosterowności), dowolność (w przeciwstawieniu do wolności) prowadząca do chaosu.

    Niestety tradycje współpracy w grupie, skutecznie działającej samoorganizacji społecznej, uporządkowanego współdziałania, umiejętność harmonizowania interesu własnego z interesem grupy w Polsce są dopiero na etapie wstępnym – intensywnego rozwoju.

    Nawiasem mówiąc próby pokazywania, że w Polsce Tusk nie może, a w Szwecji mogą są w kontekście tych cech śmieszne. W Szwecji (Skandynawii) tradycje współdziałania w grupie, działania z wytyczonym celem, z planem w reku mają grubo więcej niż tysiąc lat – od wypraw Wikingów, zakładaniu przez nich Rusi, tworzeniu sieci handlowych, organizowaniu społeczności w państwa (Normanowie). A w Polsce może 100 lat.

    Pzdr, TJ

  269. Falicz (18:56) cd.

    ad 3 (korekta): … W Polsce umieralność niemowląt przed 1989 wynosiła 16,4 (na 1 tys urodzeń), obecnie 6,8.
    Czy ten postęp jest zrównoważony, czy nie?

    6a. W Niemczech nadal działa system trójporozumienie między administracją publiczną, prywatnym przedsiebiorcą i zw. zawodowymi. Te ostatnie potrafią przyjąć argumenty pozostałych stron. W Polsce czegoś takiego nie jest możliwe, zw. zawodowe najczęściej odwracają się tyłem i odchodzą od stołu negocjacji. I to nakręca spiralę nieufności i wzajemnego obrażania (się). Przykład niedawny to KGHM i royalties na wydobycie miedzi, które rząd chciałby wprowadzić. Czy to jest efekt „głupawej polityki neoliberalnej” w kraju?

  270. Skończyła się zabawa zaczęły się schody.Dwadzieścia lat oszukiwano nas wszystkich. Dwadzieścia lat trwała wyprzedaż tego co polskie społeczeństwo zbudowało po II wojnie światowej. I co nam pozostało pond 6tys. $ na głowę mieszkańca długu.Za Gierka było 1 tys $ na obywatela i skończyło się to rozwaleniem systemu. Tak tez się stanie z obecnym systemem gdyż nie rozwiązuje i nie przybliża rozwiązania podstawowych problemów społecznych jak praca, opieka medyczna , mieszkania, oświata,. Nie mówiąc o rozwoju gospodarczym, innowacyjności likwidacji zaniedbań cywilizacyjnych.Musi nastąpić ostre starcie z formacja polityczna rządząca Polska od 20 lat. Kto obejmie i będzie kontrolował ten wstrząs który czeka nasz kraj jest rzeczą drugorzędna. Bez ostrego wstrząsu społecznego nie będą możliwe jakiekolwiek działania pro rozwojowe , a to dlatego ze społeczeństwo nie ufa już nikomu . Zarówno politycy jak i kościół katolicki zdewaluowali swój autorytet do zera. Czy PiS się w to włączy być możne ale bez szans na realna władze.Zostanie wyłoniona zupełnie nowa formacja społeczno- polityczna która przejmie władze w Polsce.Czy to futurologia nie t o możne nastąpić w każdej chwili. Jak pokazuje historia Polski wystarczy jedn mocno strajk generalny i bedzie po- tym irracjonalnym systemie.

  271. TJ
    19 stycznia o godz. 22:54
    Szuje wszystkich srodowisk solidaryzuja sie. Tu szuja No2 pociesza szuje No1. Marzy im sie jednopartyjny system, jedna opinia, jeden poglad i jeden dozywotni dyktator Donek Tusk. Wszyscy ubrani w identyczna szmatke z zachodu i w jednakowy sposob uczesani. Myslacy w identyczny sposob i wpisujacy na blogu identyczne opinie. Bo jak nie to jest zle. Moreratorzy powinni cenzurowac, niedopuszczac, wykluczac.
    Skad ten skrajny debilizm ??? To wiecej niz faszyzm ! Wzorujac sie na faszyzmie szuje ksztaltuja definicje idealnego polaka i blogowicza. To taka osoba ktora we wszystkim w kazdej okolicznosci sie z szujami zgadza i je wychwala. Kazdy kto sie z takich oczekiwan nie wywiazuje powinien byc cenzurowany. Co za makabryczny element skad sie to bierze ??? Nie mam pojecia. Na szczescie w realu szuje sa nie liczaca sie mniejszoscia. W realu nie sa w stanie wykluczac innych. Takie proby skoczyly by sie … az strach pomyslec. Np, nie wyobrazam sobie aby szuja No1 poszla na policje i domagala sie by wyrzucic sasiada za to ze ma inne poglady. A przeciez co ona tu wyprawia to to samo. Wstyd dla Zoliborza !

  272. swjozef
    20 stycznia o godz. 1:09

    Skończyła się zabawa zaczęły się schody…”

    Zgadzam sie w pelni i tu nawiazujemy do felietonu Pana Passenta.
    Czy to PiS czy kto inny dojdzie po plecach PO do wladzy jest mimo usilowan Gospodarza w duzej mierze drugorzedne (PiS ma male szanse – jest malo efektywny i jest skladnikiem dotychczasowej sceny politycznej ).

    PO wykazuje sie tragiczna niekompetencja od niedorobionych ustaw, przez przewalone projekty infrastrukturalne, marnotrawstwa (prezydentura np.) do tragicznej sytuacji w prokuraturze i wlasciwie wszedzie gdzie mozna.
    Podziw bierze, ze spoleczenstwo pomimo tego ciezaru jakim jest amatorszczyzna rzadzacych jakos pcha ten kraj do przodu na wlasnych barkach.

    TO,
    jak zwykle „pokonales” mnie …w szczegolach – rzeczywiscie zamiast rozwoj napisalem wzrost co zmienia calkowicie logike (…) mojego wywodu. (wzrost jest z reguly do gory rozwoj moze byc na boki).
    Masz racje mamy wiecej telefonow komorkowych niz 25 lat temu i zwdzieczamy to miedzy innymi PO.

    Ja pisalem, ze przyjety model rozwoju RP po 1989 jest wedlug mnie na dluzsza mete korzystny glownie dla elit a dla spoleczenstwa jako calosci i Polski jako panstwa moze okazac sie tragiczny w skutkach.
    MOZNA BYLO INACZEJ – i szkoda, ze pomimo lat dalej brnie sie w to samo mimo, ze konskwencje zaczynaja byc widoczne nawet dla niedowidzacych…

    Uwazam, ze wynika to z bezkrytycznego powielania „modelu amerykanskiego” ( w duzym uproszczeniu), ktory w obecnej wynaturzonej postaci nie sprawdzil sie rowniez w USA. Po komunie mielismy klasyczny przyklad wahadla… z jednego wariactwa w drugie. Bylo to mozliwe bo transformacji dokonano „nad glowami chamstwa” …

    Mam nadzieje, ze obecne elity i PO obudza sie (malo pradopodobne bo sa beneficjentami tonacej „zielonej wyspy”) lub zostana wymienione przez nowa formacje, ktorej Polsce i Europie potrzeba jak Kani dzdzu.

  273. TO,

    jeszcze jedna wazna sprawa – ten „amerykanski model”, ktory krytykuje to nie jest krytyka wolnego rynku czy kapitalizmu – absolutnie nie.
    Ja uwazam, ze model ten w wydaniu Polski polega na koncesjonowanym rynku – etatyzmie i klientelizmie.

    Blizej mi do Korwina niz do Ikonowicza.

    Z nutka sentymentu wspominam… Wilczka – wrocilem z emigracji i bylem zachwycony dynamika optymizmem – pozniej poszlo …po staremu.

  274. Absolwent czyli blogowy policjant z palka, przywoluje nas do porzadku.
    Otoz trzy glabie kapusciane, ze zacytuje pana dzielnicowego: *No ale Torlin, Stasieku, Lewy już wierzą w TO niczym scientolodzy w swego guru, lub gówniażenia z liceów wiarzaca w JKM i Michalkiewicza*, nie sa w stanie zrozumiec, ze wszystko co powiada nasz guru, zarozumialy medrzec z Toronto, to badziewie. Bo np pan dzielnicowy twierdzi, ze PKB nie jest zadnym miernikiem, bo wazniejsze jest zadluzenie. A TO uwaza inaczej.
    Panie dzielnicowy, zapytam mojego guru, co o tym sadzi. bo jakos mi sie wydaje, ze oprocz Chin eksploatujacych bezlitosnie wlasna ludnosc i krajow siedzacych na zlozach ropy, wszystkie inne sa jakos zadluzone i zyja, jak dlugo to inne rzecz. Jezeli PKB nie jest zadnym miernikiem, to po co tym parametrem wymachuje kazdy ekonomista analizujacy sytuacje danego kraju.
    Szanowny absolwencie, wlasnie koncze czytac podrecznik do ekonomii, ale jeszcze nie czuje sie na silach, aby sie mierzyc z takimi gigantami jak Ty, czy axiom. Jak jeszcze troche poczytam, to poprobuje pomocowac sie z wami. A potem nawet siegne po Jokohame, pardon, Fukuyame

  275. Jesli ciecia w systemach socjalnych sa zlota droga aby wyjsc z recesji i osiagnac przyrost gospodarczy, to na cos te systemy sa jednak dobre.
    Najpierw trzeba je jednak miec.
    Oczywiscie taki sposob myslenia jest duzym uproszczeniem. To co nazywa sie cieciami jest z reguly dostosowyniem tych systemow do strukturalnych zmian w spoleczenstwie. To, ze kazde panstwo powinno miec taki system socjalny jaki jest w stanie finansowac nie podlega dyskusji. Ale to, ze nadmierne oszczedzanie, jesli komus juz jest obojetny ludzki humanistyczny kontekst, rodzi koszty w calkiem innym miejscu, jest takze prawda. Najprostszym przykladem jest tu rosnaca przestepczosc, powodujaca rosnace wydatki na bezpieczenstwo. W Polsce rosna jak grzyby po deszczu ogradzone, monitorowane osiedla.
    Widzenie w systemach socjalnych jedynie obciazenia finansowego jest absurdem. Systemy socjalne sa inwestycja zapewniajaca, przynajmniej w Europie, zdrowie spoleczenstwa i opieke nad potrzebujacymi, a tym samym zapewniaja one w miare bezkolizyjne funkcjonowanie panstwa i gospodarki. Czesto slyszy sie naprzyklad biadolenie, na wysoka liczbe rencistow w Polsce. Jest ona prawdopodobnie pochodna funkcjonowania polskiej sluzby zdrowie. To co Polska oszczedza na zdrowiu wydaje potem w dwojnasob na renty.
    Na koniec jeszcze przyklad, ze nie samymi cieciami w systemach socjalnych, ale takze iwestycjami w nie, mozna wyjsc z kryzysu.
    W czasie wielkiej recesji, spowodowanej kryzysem bankowym w USA, niemieckie ubezpieczenie od bezrobocia, dzieki subwencja rzadu, wprowadzilo „kurzarbeit”, czyli krotka prace. Miala ona na celu zatrzymanie zalog w zakladach, ktore popadly w problemy wynikajace z recesji. Wynikajace z tad koszty dzielili miedzy soba: ubezpieczenie, pracodawcy i pracownicy. Srodek ten przyczynil sie w dwojaki sposob do szybszego wyjscia Niemiec z kryzysu. Po pierwsze wzmocnil on koniunkture krajowa, a po drugie pozwolil zakladom wraz z naplywajacymi zamowieniami natychmiast podjac produkcje.
    Pieniadze ktore wtedy wydal rzad na finansowanie ubezpieczenia od bezrobocia, napewno juz dawno z zyskiem zwrocily sie w formie wyzszych dochodow z podatku. Dobrze wydane pieniadze na cele socjalne to nie sa wyrzucone pieniadze, to jest inwestycja ktora napewno sie zwraca. Moze tylko nie zawsze tak szybko i w tak widoczny sposob, jak to bylo w wypadku niemieckiej „Kurzarbeit”.

  276. Anonsują niezwykły sukces IPN /Instytutu Podłości i Nienawiści/. Wydali i na niej zarabiają grę komputerową o kolejkach w czasach Polski Ludowej. Oprócz kłamstwa, fałszerstw historii i szantażowania ludzi na nic innego tych darmozjadów Tuska i styropianu nie stać. Kolejki były, nie można zaprzeczyć, ale nie były one istotą życia w tym okresie. W tym czasie budowano i tworzono wartości, z wyprzedaży i istnienia których przez z górą dwadzieścia lat utrzymują się rządy nieudaczników i utracjuszy. Należy pamiętać, że w okresie Polski Ludowej wytworzono ponad połowę dorobku kulturalnego i naukowego tysiącletniego /z przerwami na pijaństwo, rozbiory i liberum veto/ istnienia tego państwa. Niech głupcy grają w gry o kolejkach.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11000925,Ludzie_nie_chca_teczek_z_IPN_u__a_czekaja_na_gre__Kolejka_.html?lokale=krakow

  277. Nieinternowane małżeństwo Wajdów zorganizowało w Nowej Hucie muzeum PRL. Wyłącznie w celu wyszydzania, wyśmiewania lub obsrywania historii tego okresu, w tym także swojej historii. W ramach kwitnącej działalności tegoż muzeum otwarto właśnie wystawę pt. „Piłka nożna w PRL”. Można by się szyderczo uśmiać gdyby nie pamiętne nazwiska dzielnych piłkarzy; Gracza, Kohuta, Jurowicza, Parpana, Różankowskich, Bobuli, Cieślika, Pohla, Lubańskiego, Laty i tysiące innych, którzy gdyby wiedzieli, że w wolnej dla niektórych Polsce będą przedmiotem drwin, strzelali by sobie gole samobójcze.Tak jak to czynią Wajdowie i setki innych.

  278. LEWY
    20 stycznia o godz. 9:00
    „Jezeli PKB nie jest zadnym miernikiem, to po co tym parametrem wymachuje kazdy ekonomista analizujacy sytuacje danego kraju.”

    Kazdy ekonomista wie ze PKB nie jest miernikiem gospodarki. W niecie znajdziesz setki referencji na temat slabosci sposobow liczenia PKB.
    Niestety obecne sposoby licznia pasuja politykom bo PKB przesadza wyniki gospodracze i politycy maja sie czym chwalic. Sekcje ekonomiczne duzych bankow sledza setki innych wskaznikow i nie podejmuja decyzji wylacznie na podstawie PKB.

    Sam fakt ze jest to produkt brutto wskazuje ze o zadnym dobrobycie nie ma mowy dopoki sie nie oszacuje kosztow wyprodukowania tego brutto.

    Inny fakt ze tepo zadluzania jest szybsze od tepa wzrostu PKB i systmatycznie, w Polsce juz przez 22 lata na zachodzie przez 30 lat wskazuje ze ekonomie nie produkuja wartosci pozytywnej. Czyli nie sa to zadne ekonomie to jest balagan.

    Kompromitacja z Toronto oczywiscie o tym nie wie bo tego ksiundz na wsi nie uczyl.

    swjozef
    20 stycznia o godz. 1:09
    Mysle identycznie.

  279. @Andrzej Falicz

    Ciekawi mnie, co Twoim zdaniem jest dobre, pozytywne, z czego się cieszysz?

    Tłumaczę, o co chodzi. Przez jakiś czas przyjeżdżałam do Polski raz w roku. Zmiany były oczywiste, ale niedostrzegalne dla tych, co mieszkali tu na stałe. Jak mówiłam, co widzę, kiwali głowami – nie, nie, przecież jest okropnie, smutno, ponuro. Nie było smutno i ponuro, tylko charakterystycznie dla tego kraju – raz słońce, raz deszcz.
    Będziesz umiał wskazać słońce?

    Axiom wcześniej wspominał coś o poniewierce i ubóstwie emigrantów. A ja wprowadziłabym obowiązek emigracji – dwa lata dla każdego po skończeniu szkoły. Człowiek błyskawicznie uczy sie odpowiedzialności za siebie.
    To, co mam do zarzucenia nieszczęsliwie określonym jako „ludowi” to postawa roszczeniowa – nic nie umiem, nie radzę sobie, więc dajcie mi. Szybko jest to weryfikowane w krajach, gdzie takich tradycji nie ma.
    Przykład:
    Kraj, w którym mieszkałam, organizował kurs języka dla obcokrajowców. Była to inicjatywa państwowa, zorganizowana odgórnie, by ułatwić integrację.
    Tłumaczyłam, mówiłam, pisałam w internecie, wysłałam artykuł do polonijnej gazety, opisałam, jak jest na kursie, bo sama chodziłam na zajęcia.
    W efekcie do grupy w moim mieście dołączyła JEDNA osoba, w innych miejscowościach – NIKT.
    Ale stękać i narzekać potrafił i potrafi każdy, bo stękanie nie wymaga żadnego wysiłku.

    PS. Ja nie odbieram podziału na ludowych i oświeconych (zresztą taki podział to duże uproszczenie) jako na Panów i Chamów. To tylko jedna z możliwości.
    Pozdrawiam

  280. Jasny Gwint, i ja kupiłam obydwa tomy „Wojny o pieniądz”, trzeci też nabędę. A dowiedziałam się o książce od Pana, dziękuję. Książka „Wielkość i upadek Tygodnika Powszechnego” jest zdaje się nie do kupienia…

  281. Jeszcze do Szwecji.
    Jak to jest mozliwe, ze w kraju w ktorym zarobki naleza do najwyzszych w Europie mozna z powodzeniem uprawiac produkcje przemyslowa ?
    Jaki procent kosztow produkcji stanowia tam koszty personalne?
    Do tego nalezy jeszcze dodac, ze w Szwecji obowiazuja bardzo wysokie standarty ekologiczne, a energia tez tania nie jest. Mimo tego bezrobocie jest niskie, a selekcja kwalifikacyjna jest o wiele mniej dokuczliwa jak w innych krajach wysoko rozwinietych. Do tego dochodzi jeszcze system socjalny, ktory wbrew opiniom na blogu wciaz istnieje i ma sie dobrze.
    Czyzby wiec rzeczywiscie Szwecja caly swoj sukces gospodarczy zapewniala jedynie oszczednoscia w systemach socjalnych ?
    Czy funkcjonowanie organizmu panstwowego nie jest aby odrobine bardziej skomplikowane, jak funkcjonowanie przedsiebiorstwa, gdzie czesto wystarczy obnizyc koszty produkcji, aby zwiekszyc zysk.

  282. Brutalna dyktatura nieudaczników

    Andrzej Falicz
    20 stycznia o godz. 8:20
    swjozef
    20 stycznia o godz. 1:09
    „Mam nadzieje, ze obecne elity i PO obudza sie (malo pradopodobne bo sa beneficjentami tonacej „zielonej wyspy”) lub zostana wymienione przez nowa formacje, ktorej Polsce i Europie potrzeba jak Kani dzdzu.

    Mój komentarz

    Poziom narzekania wznosi się w błyskawicznym tempie. Narzekacze widzą to u siebie i podekscytowani swoimi wypowiedziami ogłaszają bliski przewrót.

    Jedni nie wiedzą, co konkretnie zajdzie, ale oczekują zmiany, drudzy tęsknią za buntem, bo bunt jest motorem, trzeci oczekują wymiany elit, jak Falicz.
    Jedni, drudzy i trzeci są pewni zawalenia się brutalnej dyktatury, co by na gruzach można było budować nowe.

    Na razie żadnego konkretnego planu nie mają, nie zastanawiają się co robić jak Lenin, nie głoszą nieubłaganej konieczności dziejowej jak Marks, po prostu oczekują by coś się działo, by było bardziej rozmaicie, by można by dołączyć swoje racje i krzyczeć – a nie mówiłem.

    Najzabawniejsza jest presja Falicza na siebie, aby głosić wymianę elit. On chyba ma jakiś plan, wie co i gdzie, elity są już wskazane, przygotowane. W podziemiu czekają ministrowie, wojewodowie, prokuratorzy i reedukatorzy.

    Gdy przyjdzie czas – Polsko obudź się – przecieram oczy i świat staje się kolorowy, a na najwyższym szczeblu różany – z Prezesem bratającym się z czerwonego jaguara z mądrym ludem, a każdy z wiązanką rózowych róż, z Ziobrą, Kurskim i panią K-R w drewnianych klatkach bijących się w piersi i mamroczących – moja wina, moja wina, moja wina, z wijącym się ku granicy wężem obcych elit.

    I żaden prokurator, sędzia, policjant lub inny przedstawiciel systemu prokuratorsko-sądowniczego nie będzie miał ochoty, obowiązku, ani okazji nawiązywać do minionej demokracji, ustroju nieudolności, siedliska przemysłu obrażania, ostoi obcych elit.
    Dopiero wtedy zapanuje porządek.

    Żartowałem. Głupio.

    Pzdr, TJ

  283. jasny gwint (19-01-g.19:12)
    Dzięki za normalny głos w sprawie mojego postu (że „spadam” stąd i dlaczego)
    Zdarzało się nam przecież spierać nie jeden raz, ale bez zajadłości.
    Nie chodzi o to, że blog p. Szwarcman „jest kulturalny” ( w domysle – nudny). Równie nudne (choć nie o muzyce) stały się dla mnie agresywne połajanki, nadmiar epitetów negatywnych i obraźliwych zamiast rzeczowej, niechby i emocjonalnej, ale nie chamskiej wymiany zdań.
    Podsumował to fajnie TJ (19-01-g.22:54)
    przyznając mi ponad 50% racji.
    Do zobaczenia na sąsiednich blogach. Zapraszam zwłaszcza do „gry w klasy”, gdzie właśnie toczy sie ciekawa dyskusja.

  284. jasny gwint
    To jeszcze ja TUTAJ.
    Przeczytałam przed chwilą komentarz TJ z g.11:29 „Brutalna dyktatura nieudaczników”.
    To jest to!
    Pozdrawiam

  285. Bywalec 2
    20 stycznia o godz. 10:45
    Problem w tym ze tumanski nie-rzad dyktatora Donka Tuska nie potrafi przewodzic, prowadzic ani nasladowac. Nasladowac potrafia nawet malpy. To jest miara zdolnosci tego nie-rzadu. I jest nawet goprzej. Wymiana tego nie-rzadu jest nie mozliwa bo system jest zabetonowany i wyborca nikogo nie wybiera.

  286. Jiba
    20 stycznia o godz. 10:33
    Podstawowym obowiazkiem tumanskiego nie-rzadu dyktatora Donka Tuska jest stworzenie sytuacji w kraju gdzie kazdy obywatel bedzie mial przyszlosc. Twoj sposob myslenia jest skandaliczny. Polska, europejski bantustan szkoli, ksztalci, zadluza sie i wysyla do niewolniczej pracy za granice. Cala Europa sie cieszy bo zarabia na polskim niewolnictwie. A polskiemu niewolnikowi za granica nie jest latwo. Ma swiatowa konkurencje. Np w Brytani z duma szacuja ze zarabiaja na tanich immigrantach z Europy Wschodniej glownie z Polski do 20 mld funtow kazdego roku. Mialo to uspokoic nienawisc do immigrantow. Pomysl, to 100 mld zl ktore nie wplywa do polskiego budzetu.
    Faktem jest w Polsce nie ma zadnego planu tworzenia miejsc pracy. To co jest zadaniem No1 kazdego rzadu na swiecie jest w Polsce kompletnie olewane. Bo ludzie nic nie znacza. Bo tumany rzadza.

  287. Bywalec2, w sprawie szwedzkich porządków przyda się:

    – Upadek skandynawskiego modelu gospodarczego – http://www.stachurska.eu/?p=6146

    – Fascynująca prawda o polskim systemie podatkowym – http://www.stachurska.eu/?p=6132

  288. I jeszcze – http://www.polskatransformacja.pl/?page=89 , oraz inne na tej stronie wypowiedzi prof. Tadeusza Kowalika.

  289. @Dr Skues:
    Rzuciłem okiem na artykuł w Przeglądzie. I doszedłem do wniosku, że oszczędności są bardzo trudne do określenia. Np. Marek Czarkowski pisze o tym, ile NFZ zarobi na paskach cukrzycowych i mam tu pytanie, jak to liczy?
    Opiekuję się osobą chorą na cukrzycę. Dotychczas stosowane paski przestały być refundowane. Co robię? Używam reszty pasków i szukam miernika, do którego paski są refundowane.
    Owszem — pacjent na tym traci, ale nie tak dużo, jakby mogło wyglądać z przemnożenia dotychczasowych dopłat przez liczbę używanych pasków. Cena pełnopłatnego miernika powinna się zwrócić po miesiącu-dwóch. A NFZ wciąż będzie do pasków dopłacał.
    Zapewne w sumie mniej, ale czy będzie to prawie 170 milionów? Nie sądzę.
    PS.
    I wcale nie wsparłem p. Krauzego 😀

    @Bywalec2:
    Ależ to oczywista oczywistość, że na rentowność produkcji wpływa nie tylko, a nawet nie przede wszystkim płaca, ale także organizacja produkcji, dostępne wyposażenie (maszyny), kompetencje pracowników, czy profil produkcji (np. Szwecja raczej nie ściga się w produkowaniu taniej masówki).

    @Jasny Gwint:
    Myślę, że nie doceniasz znaczenia kolejek w dorobku cywilizacyjnym 🙂 Kolejka stanowić może bardzo twórczą metaforę wielu zjawisk. O:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_kolejek

  290. Mysle, ze najlepiej chyba oddal charakterestyke wladzy PO
    Sławomir Mizerski
    „Z życia sfer
    Schetynowskie odchylenie
    Trwa porządkowanie struktur władzy państwowej i oczyszczanie ich z tzw. ludzi Schetyny.”

    Jest to z reszta chyba najlepszy (najsmieszniejszy rowniez ale przez lzy…) i jedyny naprawde samodzielny i obiektywny publicysta Polityki.

  291. TJ
    20 stycznia o godz. 11:09

    Brutalna dyktatura nieudaczników…”

    Piekna nazwa ale dal bym sobie spokoj z brutalna – nazwal bym ja „bylejaka dyktatura nieudacznikow” – wybranych przez okolo 19% uprawnionych do glosowania Polakow.

    Uwazasz, ze jezeli nie ma sie samemu planu to nie nalezy krytykowac.
    Ja tak nie uwazam – tak jak nie odbieralem prawa Kaluzynskiemu nabijac sie z niektorych filmow chociaz Zygmunt w zyciu nie zrobil nawet krotkometrazowki.

    To jakas nowa forma poprawnosci politycznej – prawda TJ?

    Jezeli nawet PO sknoci jedna ustawe za druga i za jego panowania z powodu powszechnego burdelu wyginie cala generalicja i 1/3 Sejmu z prezydentem – to jest OK bo Kaczynski czycha.
    A jak sie samemu nie jest na silach zastapic rzadu to „morda w kubel”…

    Ja Ci odpowiem, ze wystarczy, ze PO bedzie realizowalo swoj wlasny program wedlug wytycznych przygotowanych przez Boniego – to juz bedzie sukces.

    Mag,
    nie musisz sie tak afiszowac ze swoja kulturalna wyzszoscia – oczywiscie masz prawo do swojego zdania – ja uwazam, ze Twoje deklaracje bez tresci maja sluzyc jedynie pokazom, ze jestes pania z lepszego towarzystwa.
    Fajnie.
    Kulturalnie bez pokrzykiwania, ze smierdzi – omijaj jezeli to nie Twoje tematy.

  292. Oczywiscie CZYHA Kaczynski
    tfu tfu na psa urok!

  293. Za komuny mieliśmy poczucie humoru. Po upadku komuny to poczucie humoru (najweselszy barak w obozie) zostało zastapione świętym oburzeniem i donoszeniem do prokuratury za byle co. Ujawniła się paskudna, donosicielska gęba narodu. To a propos Dody, Nergala, Palikota. Czy za ten happening Palikota z marijuaną od razu trzeba ganiać do prokuratury? Im dłużej mieszkam w tym kraju, tym mniej mi się chce. A Palikot, jakkolwiek by go oceniać, jest przynajmniej kolorowy. Od reszty wieje świętoszkowatą nudą.

  294. Mag(gie) wróć!

  295. Jiba
    20 stycznia o godz. 10:33

    @Andrzej Falicz

    Ciekawi mnie, co Twoim zdaniem jest dobre, pozytywne, z czego się cieszysz? …

    Ciesze sie, ze Polska jest wolna, ze sa otwarte granice.
    Ciesze sie, ze jest takie dobre (najlepsze na swiecie) w Polsce zarcie.
    Ciesze sie, ze jest tak duzo lepiej niz za komuny.
    Ciesze sie, ze moi koledzy z klasy jezdza Ferrari i maja swoje prywatne palace i galerie sztuki.
    Ciesze sie, ze widac wielkie postepy na wsi.
    Ciesze sie, ze jest duzo kolorowiej.
    Jest mnostwo powodow do radosci i dumy z Polakow nie zmienia to faktu albo wrecz odwrotnie, ze nalezy krytykowac tam gdzie krytyka jest konieczna.
    Piszemy na blogu w Polityce o tematach politycznych.
    99% powodow do radosci i dumy pojawilo sie dzieki Polakom i wbrew nieudolnym ciazacym jak kamien u szyji elitom (generalizuje) – elity polityczne sa najslabszym ogniwem polskiej transformacji.

    Propagande sukcesu pozostawiam „tubom i wlazidupom” medialnym.
    Martwi mnie bardzo przyszlosc mlodych w wieku moich synow (30 i 22 lata), martwi mnie rozwarstwienie, marnotrawstwo, korupcja, klientelizm, nepotyzm, brak jakiejkolwiek wizji i polityki gospodarczej, przerazajacy wzrost zadluzenia, bezmyslne malpowanie najgorszych zachodnich wzorcow itd.

    Gdyby mi nie zalezalo na Polsce to bym nie przyjezdzal do niej by w niej pracowac – na czym naprawde nie zarabiam… (7 lat w Polsce od 1989 roku) zamiast wygrzewac sie na plazy Morza Koralowego w „Lucky Country” downunder.

  296. Teresa Stachurska
    20 stycznia o godz. 13:29

    Bywalec2, w sprawie szwedzkich porządków przyda się:

    – Upadek skandynawskiego modelu gospodarczego – http://www.stachurska.eu/?p=6146 …”

    Pani Tereso piekny jest ten link!

    Szkoda, ze TO go nie przeczyta.

    Wiec MOZNA INACZEJ?
    Jezeli aktywnosc zawodowa jest o 20% wyzsza, bezrobocie 3 razy nizsze to te wszystkie „koszty pomocy socjalnej” zwracaja sie z nawiazka nawet w formie czysto finansowej bo te miliony ludzi moze i chce pracowac – tworza bogactwo panstwa.
    W Polsce te liczby to pare milionow zadowolonych i produktywnych ludzi (dzis zgorzknialych, biednych bezradnych), ktorzy tworzyliby nasze wspolne i swoje bogactwo – ale panstwo musi chciec i aktywnie zainwestowac w zmiane obecnego stanu rzeczy a nie w stadiony i obchody prezydentury.

    A na dodatek obok pozytywnego wyniku ekonomicznego ludzie tam (zgroza) moga spac spokojnie w nocy bez wrzodow i lysienia plackowego bo jezeli straca prace to nie beda musieli zebrac i spac pod mostem.
    Jak wyliczyc w pieniadzach wartosc poczucia bezpieczenstwa przemnozonego przez miliony obywateli i dziesiatki lat?
    A lat jest tez wiecej bo zyja dluzej i zdrowiej niz w gospodarkach pozbawionych „zbednego bagazu panstwa opiekunczego”.
    Boje sie, ze Amerykanie wczesniej czy pozniej zbombarduja Skandynawie pod pretekstem pelzajacego komunizmu – i zapanuje…PAX…Americana.

  297. To 22.30
    Za to co ci sie jawi nie odpowiadam, tymbardziej że jawią ci sie brednie. Nigdy w III RP nie było egalitaryzmu, lecz narastający elitaryzm i oligarchizm. Za Gierak budowano przemysł i infrastrukture techniczna i kulturalna ( np setki muzeów szkółsrednich i rozbudowa bezpłatnych uczelni z których skorzystałęs. U twojego idola DT, który szybciej zadłuża kraj niż przyrastają nawet dywidendy obcego kapitału eksportowane lecz zaliczane jako POLSKI PKB mówi sie w kółko o zielonej wyspie. Tymczasem teraz wali sie w tym kraju o integralnym pseudowzroście nie tylko szkolnictwo, ale także opieka lekarska dla tych dzieci których wiecej sie urodziło, bo uratowano nieuleczalnie chore i dla nich NFOZ nie ma forsy. Natomiast waloryzacja kwotowa jest kradzieża gdyz nie repompensyuje nawet inflacji i okrada emerytów z zgromadzonych składek wzorem komucha Hausnera.

  298. Wg geniusza Tatr Axioma wystarczy repatriowac polskich emigrantow, dolozyc emigrantow z pozostalych krajow, aby wypelnic polski garnek; chyba na mleko…., bo jest to rachunek mleczarki.

    Falicz ciagle mysli, ze Kaluzynski znal sie na kinie; on znal j. francuski i dzielnie przepisywal krytki filmowe. On wprawdzie kochal kino, czy byl dobrym krytykiem?
    Falicz nie jest dobrym krytykiem. Jest natomiast dobrym uzytkownikiem blogosfery celem wypelniania nadmiaru czasu wolnego.

    ET

  299. Errata
    Powinno być „nie rekompensuje inflacji, czyli jest jałmużną”. Za Gierka emerytury i renty też nie były jednakowe dla wszystkich.

  300. Teresa Stachurska
    20 stycznia o godz. 13:32

    I jeszcze – http://www.polskatransformacja.pl/?page=89 , oraz inne na tej stronie wypowiedzi prof. Tadeusza Kowalika…”

    Dziekuje Pani Tereso,
    wydrukowalem sobie zeby spokojnie przeczytac w wersji papierowej.
    Bardzo ciekawe.

  301. Jestem przekonany, ze skandynawski model gospodarczy przetrwa Falicza i jemu podobnych.

    ET

  302. Zmartwienia Falicza, sa zmartwieniami wielu w wielu europejskich krajach. Falicz lubi sie martwic i zamartwiac drugich.

    ET

  303. Geniusz Tatr piszac o faszyzmie, relatywizuje tenze faszyzm, a sam zmierza nieuchronnie w kierunku najblizszej sciany nie bojac sie o wlasna genialna glowe.

    ET

    PS
    Z drugiej strony nie martwie sie o Falicza, gdy on swoje zmartwienia ogranicza do rodzinnego kraju nie martwiac sie o Palestyne.

  304. Falicz 15.02
    TO przeczyta ten link o upadku skandynawskiego modelu ale:
    1. Nigdy sie do tego nie przyzna
    2. Przy okazji napisze że chciwośc nie istnieje, a jeżli istnieje to jest dobra, czego dowodem jest dobroczyńca Madoff, zaś oligarchowie tworza nowe miejsca pracy wiec są git, Natomiast wszelkie dążenia równościowe i systemy opiekuńcze to komunizm.
    3. Powoła sie przy tym na jakiegoś apologetę neoliberalizmu i bedzie tak długo zalewał blog tego rodzaju badziewiem, że innym odechce sie polemizowac z wyznawca Rona L. Hubbarda, Korwina Mikke, Jana Winieckiego, Donalda T., Jacka Rostowskiego i innych takich samych mądrali.

  305. Dowiedzialem sie, ze za Gierka to byly czasy oraz dobra sluzba zdrowia; tylko zdrowie juz nie takie…..o tym Absolwent WUMLu nie pisze.

    ET

  306. @TJ
    Rezim, tj kancelaria dyktatora Donka Tuska kosztuje okolo 180 mln zl rocznie, kancelaria prezydencka kosztuje okolo 170 mln zl. To jest kwota wieksza od kosztow dworu brytyjskiej krolowej. Obie kancelarie zatrudniaja 10.5 razy wiecej osob od administracji Balego Domu w przeliczniu na milion mieszkancow. Plus w kazdym ministerstwie jest ministerski budzet. Wszystkie jednostki rezimu musza kosztowac kilkdziesiat mld zl rocznie i zatrudniaja dziesiatki tysiecy ludzi.

    I ty propagandzisto spodziewasz sie planow od blogowicza Falicza ??? Nie do wiary !!! Po co jest rezim ??? Jakiej pracy, jakich wynikow spodziewasz sie od rezimu ?

    Tu warto zauwazyc ze Instytut Podzegania Nienawisci ma budzet okolo 220 mln zl to jest wiecej niz kancelaria dyktatora i wiecej niz kancelaria prezydenta. Co wskazuje jak wazne sa procesy szczucia. Wazniejsze od kazdej z kancelarii.
    Pomimo tych znaczacych sie kosztow rezim nie ma planu dla Polski ani wizji ani strategi. ‚Cena’ za to przewyzsza milion razy zbrodnie katynska i lata okupacji.

    Ten tumanski rezim nie jest zdolny do jakiejkolwiek pozytywnej kontrybucji dla Polski. Potrzebny jest nowy system polityczny zwany demokracja i nowe wybory.

  307. Proste pytanie mam….
    Po co jest PAŃSTWO?
    Ma służyć komu? Obywatelom, czy elicie, jako sposób dorabiania się?

    Wszystkie rewolucje zaczynały się od głodu. W porównaniu jednak z czasami zaprzeszłymi, nie istnieje na razie brak żywności- fizyczny- przynajmniej w naszej strefie kulturowej.
    Istnieje natomiast brak siły nabywczej sporej części obywateli.
    Jednego widzę codziennie- kursuje z wózkiem po okolicznych śmietnikach. Pracownik recyklingu, prywaciarz……
    Pewnie dorobi się na zbieraniu puszek i makulatury, bo nie płaci ZUS, podatków i innych danin.
    Co on ma z tego Państwa? Opodatkować go, skazać, bo nie płaci?
    A może ma taką potrzebę, fantazję?
    Żyje przecież w wolnym kraju, może wybrać, żyć, czy umrzeć…..
    Takich na których Państwo się wypięło, mamy co najmniej pół miliona.

    Możemy dzięki stachanowskiej pracy Sejmu wyprodukować kolejnych kilkaset ustaw, dając zatrudnienie kolejnym kilku tysiącom urzędników.
    Ale losów ludzi bez pracy, opuszczonych przez nasze państwo, to nie zmieni……

  308. @Andrzej Falicz
    No i bomba! Ja też dostrzegałam i dostrzegam zmiany. Raz się bogacimy (Polacy), raz biedniejemy, ale generalnie ciągniemy do przodu.
    Kolejny przykład – moja kolezanka razem z tym swoim dyplomem zasuwała na początku klasycznie – na zmywaku. ale jednocześnie uczyła się języka, bo faktycznie nie po to człowiek się uczył, by zmywać. jak juz sie poduczyła – zmieniła pracę i później znów i tak jeszcze kilka razy. Parę lat później z zarobioną kasą wróciła do Polski. Założyła firmę i raz zarabia, raz nie, czasem działalność zawiesi, ale radzi sobie.
    Bo zamiast stękać szuka rozwiązań wśród możliwości, jakie posiada, choćby nie wiem jak były skromne.

    Zgadzam sie, że potrzebne są zmiany. Politycy to produkt końcowy pewnych wyborów. Pisałam wczesniej – żeby zmienili się politycy muszą zmienić się wszyscy. ale to za jakiś czas.

    Nie martw się o synów – dadzą radę.

  309. 1. Zarobki w Szwecji naleza do najwyzszych w Europie – brutto czy netto? Po podatkach są one około połowy zarobków amerykańskich.

    2. Jeśli ciecia w systemach socjalnych sa zlota droga aby wyjsc z recesji i osiagnac przyrost gospodarczy, to na cos te systemy sa jednak dobre. Na co?

    Oczywiście przekręca się moje słowa i znaczenia. Państwo opiekuńcze nie sprawdziło się w Grecji, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii. Polsce bliżej jest do tych krajów, technicznie, cywilizacyjnie, kulturowo, niż do Niemiec czy Szwecji. Problem nie w ideologicznym wychwalaniu lu zwalczaniu socjału czy innego systemu zawsze i wszędzie, lecz powiązania go z warunkami lokalnymi. W USA stosuje się inny stymulus antydepresyjny niż w Niemczech, bo zarządzanie w skali mikro opiera się na innym modelu od dziesiątek lat. W niewielkiej Szwecji udział konsumpcji publicznej jest większy, bo można ją zaspokoić własną pracą, a nie otwierać się na import dawszy ludziom więcej forsy do kieszeni. Itd. Każdy kraj jest inny. Absolutnie nie jestem za zniszczeniem pewnych zabezpieczeń i transferów, ani interwencji, regulacji czy współpracy ze związkami. Na czas recesji, nie odrzucam stymulowania państwowego. Nota bene, Amerykanie i inni naciskali na Niemców, aby i oni przyłożyli się do stymulowania swojej gospodarki i nie eksportowali recesji wraz ze swoimi mercedesami i bmw. I zrobili to po swojemu, m.in. bodaj 5 mld euro poszło na kurzarbeit, Amerykanie, Kanadyjczycy, Polacy, Chińczycy, Japończycy stymulowali inaczej swoje gospodarki. Grecy i Włosi nie mieli z czego.

    3. Mam wrażenie, że konkurs rozpisany przez duende (19-I, 18:51) nie był bez kozery. Albowiem Polacy w sporej części, mam nadzieję nadreprezentowani na tym blogu, uwierzyli, że Polska za Gierka była 10. potęgą gospodarczą świata. Fakty okazały się być boleśnie i głęboko odmienne. Gdy upadł ZSRR i RWPG, polska gospodarka musiała przestrukturalizować się w rozlicznych wymiarach do zupełnie nowego życia. Okazało się, że miliony ludzi są de facto bezrobotne. Falicz zmyślnie pisze: MOZNA BYLO INACZEJ. Ani słowa nie uroni, rąbka tajemnicy nie odsłoni, na temat JAK? Jak można było zwiększyć eksport do Niemiec o … ile procent nie da się policzyć, bo towarów przetworzonych PRL do Niemiec nie eksportował wogóle. Jak można było przekwalifikować bankowców, wykształcić ekonomistów i księgowych? Jak podnieść sakramencko niską etykę pracy? A to są najsilniejsze punktu potencjału III RP w roku 1989. Ludzie i ich wysokie kwalifikacje. Niepunktualność, nierzetelność, kumoterstwo, itd. od dołu do góry z profesorami włącznie – to nie jest produkt dzikiego Donalda Tuska, ani nawet III RP.

    4. Czesto slyszy sie naprzyklad biadolenie, na wysoka liczbe rencistow w Polsce. Jest ona prawdopodobnie pochodna funkcjonowania polskiej sluzby zdrowie. To co Polska oszczedza na zdrowiu wydaje potem w dwojnasob na renty.

    Więc JAK MOŻNA INACZEJ? Aby zmniejszyć liczbę rencistów i podnieść ogólny stan zdrowia, należy przez 10 albo więcej lat wydawać dodatkowo 3-5 pkt procentowych PKB więcej i już, czy dobrze rozumiem? Zatem skąd na to wziąć pieniądze? Zadłużyć się? Czy dobrze słyszę? ZADŁUŻYĆ SIĘ?

    Pomijając już doskonale znaną zależność, że w ogromnym stopniu stan zdrowia społeczeństwa zależy od trybu życia, np. od diety, która w 20-leciu się poprawiła, ale ostatnie statystyki GUS wskazują, że rośnie spożycie masła a spada ryb. Palenie tytoniu w Polsce jest powyżej poziomu europejskiego. A co z ćwiczeniami fizycznymi? Przyznaję, sam widziałem, młodzież pięknie pedałuje po ulicach Warszawy, ale starsi?

    5. Zarzucają mi, że upiększam, bezpodstawnie posługuję się najwyższym w Europie wzrostem PKB w celu siania propagandy rządowej, i piszę, że „jest byczo”. No a co mam robić wobec zalewu werbalnego wywracania rzeczywistości do góry nogami dla drobnych 20 złotych waloryzacji emerytury. Przecież honor, czy chocby zwykła liudzka przyzwoitość nie pozwoliłaby mi tak pisać jak Wy. Więc jaka jest alternatywa dla tego rządu Tuska? Po blogu krążyli w tej roli bracia Kaczyńscy, kiedyś krążył Lepper, potem Partia Kobiet, Polska Partia Pracy, ostatnio krążył Palikot. Bardzo mi przykro, drodzy moi, ale to wasze „rozumowanie” kupy się nie trzyma. Rzeczywistość was przerasta, moi mili, zarówno swą codziennością jak i koncepcyjnie – tak przykro mi to pisać.

  310. Stachurska & Falicz
    6. Ten link jest do b. niestarannego dokumentu, wielu załączników nie da się otworzyć, pisałem już o tym.
    Porównanie PKB na głowę, USA vs Szwecja jest, jak sami twierdzicie, obarczone błędem. Najczęściej statystyki PKB wypaczają ceny, np. w liczeniu dynamiki, czego niektórzy blogowicze nie mogą dotąd pojąć. W przypadku porównań między krajami stosuje się korektę PPP – purchasing power parity. Po jej zastosowaniu PKB na głowę w Szwecji jest o niemal 20 procent niższe niż w USA. Po prostu ceny stosowane do jego liczenia w Szwecji są o wiele wyższe od amerykańskich. I wiele innych jest błędów i usterek w tych dowodach „wyższości socjalizmu nad kapitalizme”. Co ciekawe, blog tę moją uwagę przemilcza, wysoki wzrost PKB w Szwecji jest efektem ich ruchu ku „neoliberalnym” rozwiązaniom. Oczywiście nie wiadomo jak długo ten cud szwedzki potrwa. Kilka dni temu obniżony stopę porcentową banku centralnego, aby pobudzić gospodarkę, bo zamówienia zagraniczne w globalnych korporacjach szwedzkich dołują. Popytu wewnętrznego, stłumionego relatywnie niskimi płacami netto nie daje się łatwo pobudzić. USA i ich konsumenci byli w znacznym stopniu motorem wzorstu dla takich krajów eksporterów jak Niemcy i Szwecja. Jedna głębsza recesja w USA i już północna Europa kwiczy, a południowa zdycha – niewiele przejaskrawiając. Wszystkie recesje w Europie w ostatnich 30-40 latach – zaryzykuję tę tezę – występują o 1-2 kwartały po recesji w USA. Oczywiście, kto winien jest recesji w Europie, ano rozwarstwione i kowbojskie USA. Jest to w pewnym stopniu jazda na gapę ze strony socjalnych krajów europejskich. Europa jak kiedyś Japonia, a teraz rozwijające się Chiny, „wozi się na kółku” za amerykańskim konsumentem. I kto winien jest recesji? Cygan, czyli „neoliberalne” USA.

    7. I kto nie czyta porządnych linków, a raczej do czytania się nie przyznaje? Kto zalewa blog propagandowym badziewiem z apologią jedynie słusznej ideologii? Wiadomo, Cygan, czyli „neoliberalny” TO.

    8. Tylko kto się powołał na Korwina-Mikke? Kiedy? Choć raz? No kto?

  311. Nie wiem o co chodzi z tym przewijajacym się w dyskusji wątkiem tegorocznej rewaloryzacji emerytur. Nie wiem skąd ta gorycz. Przecież emerytury powinny byc zamrożone a te wyższe obłozone ekstra podatkiem w kontekscie deficytu ZUS i budżetu panstwa. A Państwo zamiast się cieszyć, że jakiś grosz wpadnie to marudzicie. Cieszcie się z tych dwoch dych w tym roku, bo w przyszlym nawet tego nie będzie.
    Pozdrawiam

  312. Teresa Stachurska , 10.43. Szanowna Pani Tereso. Książka Andrzeja Romanowskiego została wydana przez krakowskie wydawnictwo „Universitas”, specjalizujące się w publikacji książek z najwyższej półki. Wydało ostatnio pomnikowe dzieło fotograficzne o ołtarzu Wita Stwosza /cena 290 złotych/, jakiego dotychczas nie było. Wydaje książki z biblioteki Kuźnicy, m.in Łagowskiego. Książkę Romanowskiego posiadam z jego dedykacją. Miałem kilka okazji zamienić opinie z profesorem, z czego się bardzo cieszę, aczkolwiek jako były aktywista solidarności nosi w sobie trwałe skrzywienie z tego okresu. Brutalna rzeczywistość zmusza go zmiany i przybliża do realizmu. Nie dawno dostał nagrodę „Kowadła” od lewicowej Kuźnicy. Oto kilka zdań z krótkiego wstępu autora; „Chodzi o zdradę centrum…. Faktyczne zagospodarowanie politycznego centrum przez prawicę spowodowało,że głównym rzecznikiem racji stanu musiały w Polsce stać się środowiska postkomunistyczne.” i dalej „trwający przez dwie dekady proces wypłukiwania sensów, był dla mnie wyjątkowo bolesny: dotknął przecież środowisko, które uważałem za własne.” i jeszcze dalej „Dodajmy więc,że i piszący te słowa zbyt długo – jak dziś widzi – służył sprawie która przestawała być dobrą. Zaczęło się wszak od odmawiania legitymacji moralnej SLD, a skończyło na kwestionowaniu mandatu czyjegokolwiek – poza własną partią. I to właśnie zdrada centrum, ugięcie się tysięcy przyzwoitych ludzi przed demagogią, nadało prawo obywatelstwa postawom kontestującym demokrację, niszczącą polską tradycję, manipulującym pamięcią, depczącym ludzką godność…Dziś nawet profesorowie uniwersytetu twierdzą, że w katastrofie smoleńskiej nie sposób wykluczyć sztucznej mgły.” A znam takich osobiście. W sumie jednakże chodzi o to co autor nazywa wypłukiwaniem sensów. Kilkakrotnie w sprawie wypłukiwania tych sensów zwracałem się w różnej formie do Passenta. Nie pojął i zakończył warszawskimi insynuacjami. Mam nadzieję, że książkę uda się kupić, a jak nie ja prześlę z Krakowa. Pozdrawiam

  313. TO:
    „8. Tylko kto się powołał na Korwina-Mikke? Kiedy? Choć raz? No kto?…”

    Ja.

    A Ty TO uparcie swoje.

    Chcesz sprowadzic porownanie modelu skandynawskiego z amerykanskim do dychotomii: socjalizm kontra kapitalizm.
    Co za bzdura!
    Szwecja i Dania zdołały wejść do pierwszej ‘5’ rankingu swiatowej przedsiebiorczosci (GEDI)
    w rankingu przedsiebiorczosci GEM USA wyprzedzaja 4 panstwa skandynawskie z dwoma na dwoch pierwszych miejscach na swiecie (Dania i Finlandia).
    Jezeli chodzi o łatwość prowadzenia biznesu w danych państwach w pierwszej swiatowej 15-tce jest 5 krajow skandynawskich.
    Poziom korupcji jest w krajach skandynawskich nizszy niz w USA.

    Jezeli chodzi mit awansu pucybuta na milionera wszystkie panstwa skandynawskie zdecydowanie wyprzedzaja USA jezeli chodzi o mobilnosc spoleczna i stwarzanie swoim obywatelom równych szans na osiągnięcie życiowego sukcesu. Pokazuje to na przykład staystyka równości w dostępie do edukacji.
    itd.

    Po prostu USA jest wielkim krajem, najwieksza potega militarna, panstwem ktore wygralo II wojne swiatowa, z najwiekszym rynkiem wewnetrznym, swiatowym jezykiem i waluta rezerwowa.

    Jezeli chodzi o system USA jest w porownaniu do panstw skandynawskim archaicznym imperium.

    Jezeli chodzi o specyfike narodowych panstw europejskich Polska powina jezeli juz ma do czegos dazyc to raczej wzorowac sie docelowo na modelu skandynawskich niz amerykanskim.

    Narazie mamy w Polsce niefektywny melanz dzikiego kapitalizmu z klientelizmem przerosnietej biurokracji i etetyzmu – blizej nam do Kolumbii niz do USA.
    A PO (Tusk) reformy sprowadza do przerzucania coraz wiekszego ciezaru na spoleczenstwo przy pozorowanych zmianach w systemie i aparacie panstwowym.
    To te slynne 300 zlotych dla policji i podniesienie podatkow jako „program uzdrawiania panstwa”.

  314. mag!
    Proszę nie opuszczać tego bloga – sami faceci w końcu zostaną …

    Co za grube, i co gorsza, niestosowne przeoczenie. A kto napisał te komentarze:
    16-I 23:24, 17-I 17:18,18-I 13:00 & 17:11, 19-I 11:16, 20-I 10:33?
    Facet jakiś? Ta czystość języka, ta głębia. W Morzu Koralowym takich pereł nie wyłowisz.
    Faceci na blogu to są dopiero mohery, 20 zł waloryzacji jałmużną nazywają. Żadnej pasji w nich, tylko wszechogarniająca ideologia.

    Brawo Jiba!
    A jak Twój nick się wymawia? Z chińska – czipaa?

  315. telegraphic observer
    20 stycznia o godz. 17:45

    Jakmozna bylo inaczej mozesz sobie przestudiowac
    tylko 89 stron.

    http://www.polskatransformacja.pl/?page=89 , oraz inne na tej stronie wypowiedzi prof. Tadeusza Kowalika…”

    Moze to brzmi absurdalnie ale predzej nam do Szwecji niz Ameryki.

    A tzw. panstwo socjalne Grecji ma sie tak do Szwecji jak reformy Tuska do garnituru od Ermenegildo Zengii.

    Nie wystarczy dac ludziom kase trzeba stworzyc caly system umozliwiajacy wolnosc gospodarcza, usprawnic administracje, przepisy, instytucje i aktywizacje zawodowa.
    Narzekanie na historie i dziedzictwo zaborow to prostatckie usprawiedliwienie dryfowania i oddanie sie w rece „rynku”.

  316. telegraphic observer

    Ta twoja „czipaa” jest za to chuda i stosowna – chciało by się klasyka purnonsensu ekonomicznego zacytować: „Ta czystość języka, ta głębia…”

    TO, TY jesteś niereformowalny proszę pana, nie przyjmujesz żadnych rzeczowych argumentów, dziesiątki razy wykazano Ci tu, na tym blogu, że błądzisz i że twój ogląd świata ekonomii ma się nijak do rzeczywistości, a Ty z uporem maniaka wciąż swoje. Jedno trzeba Ci oddać, że uporu, to ci nie brakuje, jesteś TO uparty, uparty TO.

  317. jasny gwint
    20 stycznia o godz. 18:58
    „Oto kilka zdań z krótkiego wstępu autora; „Chodzi o zdradę centrum…. Faktyczne zagospodarowanie politycznego centrum przez prawicę spowodowało,że głównym rzecznikiem racji stanu musiały w Polsce stać się środowiska postkomunistyczne.” i dalej „trwający przez dwie dekady proces wypłukiwania sensów, był dla mnie wyjątkowo bolesny: dotknął przecież środowisko, które uważałem za własne.” i jeszcze dalej „Dodajmy więc,że i piszący te słowa zbyt długo – jak dziś widzi – służył sprawie która przestawała być dobrą. Zaczęło się wszak od odmawiania legitymacji moralnej SLD, a skończyło na kwestionowaniu mandatu czyjegokolwiek – poza własną partią. I to właśnie zdrada centrum,”

    Mój komentarz

    Ne rozumiem o co chodzi – co oznaczają kwieciste, zagadkowe zwroty – zdrada centrum, wypłukiwanie sensów?

    Kto zdradził centrum? Centryści, prawica? Konkretnie jaka partia zdradziła, jakie środowisko?
    Wydźwięk frazy wypłukiwanie sensów” jest podobnie enigmatyczny jak „niech rozkwita sto kwiatów”. Bez szczegółowej interpretacji ani rusz do przodu ze zrozumieniem.

    Zwrot „zagospodarowanie politycznego centrum przez prawicę” trąci oksymoronem.
    Jeśli centrum zostało zagospodarowane, to jest, istnieje a dawni prawicowcy stali się centrystami.

    A jeśli centrum nie istnieje, to go nie ma, bo centryści nie istnieją (nie działają aktywnie, nie mają ochoty się ujawniać, itp.) a lewica to lewica, prawica to prawica.
    Lewica, prawica, centrum, to ludzie, partie, środowiska. Nie można powiedzieć, że centrum było, a teraz nie ma, bo „zostało zdradzone”. Może zaistnieć polaryzacja poglądów, radykalizacja nastrojów, ale całkowity brak centrum, bo zdradzono?

    Istnieje jeszcze trzeci wariant – prawica podszywa się pod centrum. Ale i wtedy należałoby przyjąć, że centrum nie istnieje, bo prawica tylko go udaje. Ale czy taka sytuacja jest możliwa, do wyobrażenia – olbrzymia luka na scenie politycznej, obszerna nisza i pusta lub podszyta prawicą?

    Czy poważne partie odbierają legitymację SLD? Czy SLD sama ją zagubiła? Jeśli chodzi o wąskie środowiska, które tak czynią w stosunku do SLD, to sprawa jest marginalna, ponieważ głównym celem ich propagandowej działalności jest przekonanie ludu do pozbawienia legitymacji politycznej i moralnej wszystkim którzy nie są nami – prawdziwymi Polakami.

    Na koniec należy rozpatrzyć czwartą interpretację „zdrady centrum”, najbardziej prawdopodobną.
    To ulubiony wariant niecierpliwej lewicy – „zabetonowanie sceny politycznej” przez PO.
    Partia ta miała przekupstwem, obiecankami, zwerbować tak szerokie spektrum polityków dla siebie, że po niewczasie okazało się, że wyssała całe centrum.

    Niecierpliwa lewica przyjęła taki wygodny model procesu zabetonowania demokracji w Polsce, bo pozwala to zamiast starań o elektorat narzekać bez końca na dyktaturę i totalitaryzm, ciskać gromy na werbowników i usprawiedliwiać swoją niemoc „zdradzeniem centrum”, czyli złamaniem reguł gry politycznej.
    Pozostało oczekiwanie na bunt. I tak też czyni zarówno lewa jak i prawa strona przy okazji nazywając PO nic nie robiącą partią.

    Pzdr, TJ

  318. Falicz,
    ad 8. absolwent (15:33) pisze: Powoła sie przy tym na jakiegoś apologetę neoliberalizmu i bedzie tak długo zalewał blog tego rodzaju badziewiem, że innym odechce sie polemizowac z wyznawca Rona L. Hubbarda, Korwina Mikke, Jana Winieckiego, Donalda T., Jacka Rostowskiego i innych takich samych mądrali.

    Zadeklaruj się, jesteś wyznawcą Donalda T, Korwina Mikke, czy innego mądrali.

    ad 6: wiele innych jest błędów i usterek w tych dowodach „wyższości socjalizmu nad kapitalizmem”. A czy nie dowodzi się na blogu, że Skandynawia jest bardziej „socjalistyczna” od USA?

    9. I to cały jest ambaras w tej dyskusji. Kraje skandynawskie są dobrze zorganizowne, mają sprawną administrację i w gospodarce większy udział mają doskonałe korporacje globalne. Są to kraje małe, o spójnej i ustabilizowanej kulturze. Jest kilka obiektywnych czynników, niezależnych od modelu gospodarczego, które różnią Skandynawię od USA i wyznaczają możliwe do przyjęcia modele, strategie rozwoju i polityki gospodarcze. Różnice typu gdzie i kiedy są ważniejsze, niz ideologiczne spory. Pisanie, że USA jest archaicznym imperium jest przedwczesne, może o 100 lat, kto wie. Ciekawe, że szczegółowe subindeksy GEDI wskazują, że w USA słabnie przedsiębiorczy duch, co potwierdza obserwacje J. Cartera. Niemniej jest ten duch w imigrantach, co zasadniczo różni te dwa regiony. Imigranci do Szwecji lądują na welfare, do USA pną się w górę. Imigranci do Skandynawii jadą, aby skorzystać z obfitości, do USA, aby skorzystać z możliwości wykazania się przedsiębiorczością i dorobienia się. Czy ktoś mierzył to zjawisko, ujął w jakimś wskaźniku?
    Niech się najpierw Polska upora z problemami wychodzenia z PRL, przeskoczy Kolumbię i Meksyk, wtedy będzie czas na przedsiębiorczość, administrację i korporacje w skandynawskim stylu. Falicz, za młodu jak biegłeś w górę po schodach, to ile stopni mogłeś wziąć na raz? Wiem, wsiadałeś do windy. Tak to jest z tą dyskusją, ja coś z tez adwersarza obalę, to ten zalewa mnie kolejnymi, nie dbając o moje argumenty, chyba że mu się uda je zmanipulować. C’est la vie.

  319. Cóż że ze Szwecji

    Andrzej Falicz
    20 stycznia o godz. 20:37

    „Moze to brzmi absurdalnie ale predzej nam do Szwecji niz Ameryki.
    A tzw. panstwo socjalne Grecji ma sie tak do Szwecji jak reformy Tuska do garnituru od Ermenegildo Zengii.
    Nie wystarczy dac ludziom kase trzeba stworzyc caly system umozliwiajacy wolnosc gospodarcza, usprawnic administracje, przepisy, instytucje i aktywizacje zawodowa.”

    Mój komentarz

    To się nazywa twardy plan działania – stworzyć system, usprawnić administrację, usprawnić przepisy, zaktywizować zawodowo obywateli… Lekkie i zwiewne słówka, algorytmy dla propagandzistów płyną, a konkretów niet.
    Dodałbym jeszcze – podnieść wydajność pracy, obnizyć koszty, uszczelnić nadzór, zwiększyć mobilność ludzi, zreformować system podatkowy, zmniejszyć wydatki sztywne w budżecie, odblokować inicjatywę, itd., itp.

    Jak bym czytał kolejną uchwałę KC PZPR. Jakoś propaganda tak wczoraj jak i dziś nie chce się przekładać na gospodarkę. A może Tusk ogłuchł? Lub nie daje wiary, że pomysł z drugą Szwecją, to rewelacja?

    Halo, panie premierze! Cóż że ze Szwecji?

    Pzdr, TJ

  320. telegraphic observer
    20 stycznia o godz. 19:12
    🙂
    Gdy postanowiłam, że się zaloguję i żaden nick nie przychodził mi do głowy, moj synek w skupieniu oglądał bajkę o rybce.
    W pewnym momencie odwrócił sie i powiedział:
    – Mama, jii baa.
    A miał przy tym tak taką minę, jakby odkrył nowe źródło energii. Rozśmieszył mnie, wklepałam „jiba” i tak zostało.
    Można wymawiać, jak się chce:)
    pzdr

  321. Falicz,
    10 (i ostatnie).
    panstwo socjalne Grecji ma sie tak do Szwecji
    Udają Greków, zamiast przyjąć stół szwedzki. Może Zimbabwe powinno w szybkich abzugach zrobić sobie Szwecję? Durnie przecież.

    Ten Kowalik Tadeusz miał szczęście, że udało mu się spisać plan trasformacji w roku 1989. Bo kryzys, który narastał w końcu lat 1980. (wysokie podatki, spadek inwestycji, wysokie zasiłki dla bezrobotnych, bańka nieruchomości i w usługach finansowych) wybuchł dopiero w 1990, szczytował dwa lata później. Stopa procentowa banku centralna sięgnęła 500%, zatrudnienie spadło o 10%, deficyt budżetu przekraczył 15% PKB, PKB spadło o 5%, korona straciła niemal połowę wartości, cena nieruchomości mieszkalnych – 25% w dół, komercyjnych – 42%, rząd musiał przejąć banki z całą furą niespłacalnych kredytów, co kosztowało 4% PKB tego kraju. Falicz i Bywalec 2 powiedzą, że to był spisek Ameryki, CIA. Jak po latach podsumowano, na początku lat 1970 Szwecja miała najwyższy dochód na głowę i standard życia w Europie, obecnie cała jej przewaga zniknęła. Oczywiście Szwedzi przerobili swoją lekcję państwa nadopiekuńczego. Grecja dopiero ją przerabia. A prof. Kowalik?

    Marek,
    mój maniakalny upór już się wyczerpuje, ale tyle absurdalnych argumentów pada, że nie sposób machnąć ręką tak ot.

  322. @Absolwent (kontynuacja tematu okradania emerytów).
    To nie kradzież, to łamanie zasad i łamanie prawa. Obchodzenie lub łamanie prawa budowlanego w przypadku autostrad, ośmieszy nasz kraj.
    To wszystko spowoduje obniżenie zaufania do rządu nawet wśród tych 19% społeczeństwa, co na niego głosowało.
    Naruszenie umowy społecznej bez istotnego powodu i bez uzasadnień jest złą prognozą dla przyszłych emerytów oczekujących przecież wakacji na Seszelach.
    Naruszone zaufanie do rządzących dla zyskania około 1 miliarda zło rocznie źle wyliczono. Chyba, że ma to zrównoważyć podwyżki dla służb siłowych w przewidywaniu wybuchów niezadowolenia społecznego.
    Zmniejszone zaufanie kilku milionów świadczeniobiorców zsumowane z próbą darmowej i powolnej eutanazji osób starszych i bezradnych (zamieszanie z lekami) oraz nadchodzącym komunikacyjnym blamażem na EURO 2012, podniosą negatywny kapitał braku zaufania do krytycznego poziomu.
    Stąd te 300 zł podwyżek dla policji od lipca 2012.
    Bo tu chodzi tylko o zaufanie do rządzących i przestrzeganie przez nich ustalonych zasad i praw.
    Zamiana zasad waloryzacji świadczeń na kwotową czy oddawanie do użytku autostrad bez ich właściwego wykończenia to jest psucie państwa, które i tak nie osiągnęło jeszcze standardów zachodnich jeśli idzie o traktowanie swoich obywateli.
    Smutne może być zakończenie rządów obecnej ekipy.
    I to żeby pośliznąć się na głupim miliardzie złotych …
    Chyba że wprowadzona zasada kwotowej waloryzacji ma pozostać na lata, tak jak mogą przestać obowiązywać odsetki od obligacji skarbu państwa wobec osób i instytucji, które ich zbyt wiele nagromadziły. Tam w PO musi być dobrze ukryty jakiś PRL-owski kret, marzący o chęci powrotu do gospodarki sterowanej centralnie. Jeśli tak ma być to należy to głośno ludziom powiedzieć.
    Tylko tyle.

  323. telegraphic observer
    21 stycznia o godz. 0:12

    Falicz,
    10 (i ostatnie).
    panstwo socjalne Grecji ma sie tak do Szwecji
    Udają Greków, zamiast przyjąć stół szwedzki. Może Zimbabwe powinno w szybkich abzugach zrobić sobie Szwecję? Durnie przecież.

    Ten Kowalik Tadeusz miał szczęście, że udało mu się spisać plan trasformacji w roku 1989. Bo kryzys, który narastał w końcu lat 1980. …”

    No tak kryzys w Szwecji spowodowal, ze setki tysiecy Szwedow wyladowaly po mostami, grzebiac w smietnikach…itd.
    Biedacy musieli zamiast jezdzic do Tajlandii 3 razy w roku wybierac sie tam jedynie dwa razy.
    Jakos sobie poradzili z kryzysem a opieki socjalnej i programow aktywizacji sie nie pozbyli wrecz przeciwnie.

    Teraz ida ostro do przodu nie dlatego bo im tam tak przycieto panstwo dobrobytu, ze nie mieli innego wyjscia…

    TJ
    20 stycznia o godz. 22:41

    Cóż że ze Szwecji…”

    TJ alez mozna sobie poczytac setki stron propozycji jak mozna byloby sie zabrac za te uzdrawianie administracji i upraszczanie przepisow…
    Nawet w PO wystarczyloby wziasc wlasne programy.

    Trzeba jeno chciec i zaryzykowac utrate poparcia ze strony roznych lobby.
    A PO chodzi przede wszystkim a zachowanie wladzy a nie jej wykorzystanie w celu reformowania panstwa.

css.php