Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.04.2012
piątek

Potknięcia Kwaśniewskiego

27 kwietnia 2012, piątek,

Aleksander Kwaśniewski był najlepszym prezydentem po 1989 roku i żadne budowanie innej legendy tego nie zmieni. Nie znaczy to jednak, że były prezydent nie może się potknąć, wszak koń ma cztery nogi i też się potknie.

W programie Moniki Olejnik „Kropka nad i” (TVN 24, 26 kwietnia) były prezydent powiedział mniej więcej coś takiego: Lepiej przyznać Telewizji Trwam miejsce na multipleksie, niż mieć co drugi dzień do czynienia z takimi demonstracjami. Jan Dworak, przewodniczący KRRiTV powinien znaleźć rozwiązanie, tak jak robił to Czarzasty, kiedy był w Radzie.

Wypowiedź ta wzbudziła moje zdumienie. Jak to, były prezydent jest za tym, żeby dla świętego spokoju ominąć prawo i przyznać miejsce telewizji, która nie spełnia warunków konkursu? Oznacza to, że odmowna przy pierwszym podejściu decyzja Rady była błędem, bo telewizja Ojca dyrektora Rydzyka jest telewizją szczególnej troski? Bo nie rada nie przewidziała demonstracji? Bo dostarczyła paliwa prawicy? Bo Rydzyk, Kaczyński, Macierewicz , PiS, Gazeta Polska i spółka tak bardzo zakłócą spokój publiczny, że rządowi to się nie opłaci?

Jeśli wszystko będzie można wymusić siłą, wychodząc na ulice, to po co wprowadza się regulaminy, powołuje instytucje, które mają stać na ich straży? To jakie szanse ma reforma emerytur, przeciwko której szykują się wielkie demonstracje i to akurat w dniu inauguracji Euro 2012? Jeśli zamiast prawa będzie obowiązywała zasada „kupą, mości panowie!”, to po co sprawę TV Trwam/KRRiTV skierowano do sądu? I po co ten sąd ma rozstrzygać, skoro i tak zadecyduje kryterium uliczne? Jak to pogodzić z mówieniem o państwie prawa, o procedurach, instytucjach, jeśli faktycznie sprawy mają być załatwiane inaczej? Telewizja, która ma przeciętnie kilka tysięcy widzów, musi mieć miejsce na multipleksie, bo jak nie, to lepiej nie wychodzić z domu.

Nie sądziłem, że b. prezydent tak prędko doradzi faktyczne ugięcie się przed szantażem. Zgadzam się, że znalezienie dobrego wyjścia przez KRRiTV i fundację Tadeusza Rydzyka byłoby pożądane, ale nie kosztem prawa, procedur, regulaminów obowiązujących wszystkie strony uczestniczące w konkursie, oraz instytucji powołanych do ich przestrzegania.

Aleksander Kwaśniewski nie miał chyba wczoraj dobrego dnia. W tej samej rozmowie skrytykował rząd za zbyt małe starania o zwrot szczątków samolotu z pod Smoleńska przez stronę rosyjską. Na pierwszy rzut oka prezydent ma rację – polski rząd mógłby robić więcej i – przede wszystkim – głośniej. Ale w tych nawoływaniach „Wrak, skrzynki! Wrak, skrzynki!” Tusk i Seremet nie przekrzyczą Kaczyńskiego z Macierewiczem. Jeżeli w Rosji obowiązuje prawo, wedle którego dowody w toczącym się dochodzeniu prokuratorskim muszą pozostać na terenie kraju, to jedynym sposobem odzyskania wraku i skrzynek byłoby „dogadanie się”, podobne do tego jakie Kwaśniewski proponuje Dworakowi i Rydzykowi.
Wrak i skrzynki są własnością polską, ale katastrofa miała miejsce na terenie Rosji, gdzie obowiązuje prawo rosyjskie, jeżeli Tusk i Seremet widzą jakakolwiek szansę na dogadanie się z Moskwą, to nie osiągną tego krzykiem, tylko stanowczymi, upartymi działaniami innej natury. Mam nadzieję, że prezydent Kwaśniewski jest podobnego zdania.

Wszystkim blogowiczom życzę pięknego weekendu!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 300

Dodaj komentarz »
  1. . Odpowiedz moglaby
    brzemiec”, bo jednego zla nie wytlumaczymy zlem drugich. Wracajac do sztucznego tworu jakim jest Izrael, to oprocz Islandii, Japonii, Malediwow, Tuwalu i Tonga nie ma panstwa na swiecie, ktore nie byloby sztucznym tworem. Dotyczy to rowniez Polski. Po Kongresie Wiedenskim dzielono ziemie wedlug kryteriwo geograficznych, pomijajc kryteria etnograficzne. Podobnie dzialo sie w Afryce wlatach szescdziesiatych. Ciekawi mnie reakcja polskich politykow na powrot Niemcow na Ziemie tzw. Odzyskane. Jesli chodzi o uchodzcow palestynskich, to ich status jest dziedziczony i dlatego tez do Izraela powinni wrocic wszyscy uchodzcy, 4,8 mln. Rozumujac w ten sposob Polska mobglaby stac sie potega po repatriacji nacji i potomkow wczesniej ja zamieszkujacych.

    Zydzi powinni odstapic od Syjoinizmu, bo ruch ten generuje antysemityzm. Ponownie wracamy do klasyki antysemityzmu. Nie antysemici sa winni antysemityzmu, lecz sami Zydzi. Zastanawiam, co maja wspolnego Kowalscy na polskiej prowincji z kwestia palestynska. Nic, tak jak nic nie maja wspolnego z kwestia tybetanska, z powstaniem w Syrii. Sadze tez, ze antysyjonistom sami Palestynczycy sa zupelnie obojetni. Funcjonuja jako alibi, aby Izrael “trzymac” na lawie oskarzonych.

    Nie znaczy to, ze nie nalezaloby krytykowac poczynan rzadu izraelskiego, co ma miejsce w samym Izraelu oraz wielu innych krajach i nikt nie lamie tu zadnego tabu. Tak wiec wielostronny konflikt w Palestynie (Hamas, Fatah) postrzegany jest jednostronnie. W ten sposob przyjaciele Palestyny nie raczyli zauwazyc w blogosferze masakry w samej Palestynie (pisalem o tym wczesniej). Rownolegle do antysyjonizmu funkcjonuje antyamerykanizm. Zawiedzeni chetnie krytykuja USA, pomijajac siebie i swoje niepowodzenia. Felietonisci ciesza sie wrecz, ze USA sa bliskie “koncowi”. Ciesza sie tez niektorzy blogujacy. Mysla chyba z ustesknieniem o najblizszych wakacjach na Kubie. Wlasciwie mozna zauwazyc, ze prawie kazdy antysyjonista jest jednoczesnie antyamerykanista. Izrael jest bowiem przyczolkiem USA na Bliskim Wschodzie, gdy w USA polityke dyktuja Syjonisci. Maly i wielki Brat wspolpracuja celem przejecia wladzy na swiecie. Jesli Palestynczycy dziela dzisiaj los wczrajszych Zydow, to islamofobia jest erzacem na antysemityzm. Gdy Irak atakowal rakietami Tel Aviv, to oczywiscie winny byl Izrael, ktory owa katastrofe poprzez swoja antypalestynska polityke jakoby wygenerowal. Wysilki antysyjonistow prowadza ich protagonistow swiadomie czy nieswiadomie do tego, ze biora pod uwage cene zniszczenia Izraela jako panstwa.
    et

  2. Aleksander Kwaśniewski był najlepszym prezydentem po 1989 roku i żadne budowanie innej legendy tego nie zmieni.

    A to zaskoczenie To jednak nie gen. Jaruzelski był tym najlepszym po 1989 wg DP..?
    Ni wiemy, co prawda, co spowodować moglo przyznanie palmy pierwszeństwa Aleksandrowi Wielkiemu. I nawet domyślać się nie wypada, bo są dziedziny, w których żaden, a zwłaszcza abstynent Jaruzelski, nie dorównywał Aleksandrowi. Co to, to nie!

  3. Szanowny Panie Passent,
    jak wyraznie napisalem, chodzilo mi o Rosjan, a nie o rosyjskie gazety, odpowiedniki Gazety Polskiej. Jestem przekonany, ze politycy rosyjscy (rosyjskie spoleczenstwo) nie opieraja sie li tylko na przekazach GP. Zreszta duza czesc rosyjskiej prasy jest przykladem, jak prasa nie powinna wygladac i na tym polega problem. Niektorzy dziennikarze, dyplomaci czytajac GP spogladaja bowiem w lustro. Zaczalbym od wymiany mlodziezy, wymiany kulturalnej, nauki jezyka etc.. Narod Dostojewskiego nie da sie oglupic do konca. Oportunistyczni dziennikarze owszem, moze nie do konca.
    Z powazaniem.
    ET

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dziwnym zbiegiem okolicznosci, antyamerykanskie “odglosy” niektorych myslacych “narodowo” sa slyszalne w blogosferze. Nalezaloby sie przy tym zastanowic czy slogany narodowe nie sa wybiegiem celem zaslonienia szczegolnego rodzaju antysemityzmu. Oczywiscie latwo (czesto slusznie) jest krytykowac Izrael. Bardziej rzeczowa bylaby krytyka kolejnego rzadu izraelskiego.

    Lewicowy Günter Grass samookalecza sie mylac signifiant z signignifié .Problemem jest jego jezyk o tenorze antysemickim, ktory nie oddala go wprawdzie od niedorzecznosci, wpedza natomiast w antysemicka debate. Antyamerykanizm Grassa jest dosc jednostajny i nudny. Problemem Grassa nie jest przynaleznosc do SS, lecz cale lata milczenia na ten temat ( niejako wlasny temat). Gdy Grass cale lata glosil z ambony, ze kazdy ma obowiazek zajmowac sie przeszloscia, swoja przeszloscia, to nie dziwie sie, ze obarcza sie obecnie Grassa odpowiedzialnoscia za te bezsensowna debate.

    Z drugiej strony pozwala ona odkrywac twarze drugim(drugich), rowniez dotychczas milczacym. Dodaje po prostu élan osobnikom anty. Zjawisko znacznie widoczne w blogosferze. Pojawiaja sie dotychczas nieslyszalne glosy kolejnych Medrcow. Dziwi mnie tu szczegolnie mezalians Absolwenta. Grass nie jest oczywiscie antysemita, posluguje sie jednak jezykiem anty. Nie kazdy jest odporny na Hassgefühle. Problemem Grassa jest, ze nie naruszyl zadnego tabu, mimo ze czesto o tym mowi. Wystarczylaby lektura jednego z ostatnich numerow New Yorker lub die Zeit, aby stwierdzic obecnosci oraz koniecznosc politycznej debaty o potrzebie politycznego rozwiazania problemu Iranu. Natomiast po lekturze nibywiersza (wiem o czym pisze) Grassa ma sie wrazenie, ze autor nie mial zamiaru cokolwiek krytykowac, chcial li tylko sprowokowac. Pozostaje pytanie kogo i dlaczego? Grass zdawal sobie przy tym sprawe, ze budzi ducha myslacych anty. Dziwi mnie , ze w blogosferze slyszy sie tylko odpowiedzi anty z Izraela na antypoemat Grassa, pomija natomiast glosy krytyczne. Zaluje, ze Grass i jego zwolennicy nie slysza glosu Davida Grossmana. Wierze jednak, ze glosy rozsadku w Izraelu beda mialy w koncu przewage na glosami o tenorze fanatycznym. Nie wierze natomiast, ze podobne proporcje zachowane zostana w blogosferze.
    ET

  6. …Kwasniewski byl najlepszym prezydentem….pisze Passent. Oportunista pozostal…nie pisze Passent. Pisanie o potknieciu jest eufemizmem.

    ET

  7. Pan Redaktor Pisze:
    „Aleksander Kwaśniewski był najlepszym prezydentem po 1989 roku ”
    Szanowny panie Redaktorze,
    nie jestem pewien, czy A. Kwasniewski byl najlepszym prezydentem po
    roku 1989. Jestem sklonny uwazac, ze nie byl najgorszym. Uwazam tez,
    ze potrafi znacznie lepiej ocenic sytuacje polityczna niz szanowny
    pan Redaktor.
    Czytajac panski tekst odnioslem wrazenie, ze to nie byly prezyden sie potknal.
    To pan, panie Redaktorze wylozyl sie jak dlugi.

  8. Kwaśniewski – państwo prawa, a co to takiego?

    Trudno mi coś dodać do komentarza Redaktora na temat wypowiedzi Kwaśniewskiego nawołującej do lekceważenia państwa prawa. Komentarz jest kompletny.

    Chyba, że Kwaśniewski ma swoje wtyczki w KRRiT i wie więcej niż informacje zawarte w uzasadnieniu decyzji przez ten organ. Jeśli wie, dlaczego nie powie?

    Polskie społeczeństwo jako raczkujące w demokracji będzie jeszcze długo zmagać się z państwem prawnym jako nieprzystającym do wyobrażeń, dokuczliwym, zobowiązującym obywateli do posłuszeństwa przepisom. To jest zrozumiałe.

    Nie rozumiem natomiast dlaczego takie zmaganie prezentuje była głowa państwa? Czy jest to działanie nieświadome, czy propozycja praktycznego rozwiązania problemu? W obu przypadkach nie powinna paść. O pierwszy nawet nie podejrzewam tak inteligentnego polityka, jak Kwaśniewski. Zakładam, że był (o) to faux pass.

    Jeśli chodzi o zwrot wraku, to PiS wykorzystuje tę sprawę wyłącznie jako wrzód na d..e PO i kopie w niego z całej siły.
    Sądzę, że rząd nie ma koncepcji intensywnego działania w tej sprawie, a pojedyncze przytyki, jak wygłoszony ostatnio przez Sikorskiego, nie robią dostatecznego wrażenia na Rosjanach. Obserwując stosunki Rosji z najbliższymi sąsiadami i reakcje polityczne, gwałtowne reakcje ichnych mediów w sprawach nieraz błahych, wyraźnie widać, że nasza głośność w sprawie wraku jest zbyt niska, dla państwa rosyjskiego po prostu podprogowa.

    Pzdr, TJ

  9. Moje zdumienie i oburzenie również nie miały wczoraj granic. Jakiś totalny absurd 👿

  10. Kwaśniewskiemu można przypisywać różne potknięcia, szczególnie te związane z chorobą filipinską, która trawila jego talenty i do końca życia pozostanie jego utrapieniem. Nie sposób mu jednak odmówić politycznego instynktu i doskonałej znajomości zakulisowych rozgrywek na domowym podwórku. Zna te kulsy jak mało kto. To, co powiedział A. Kwaśniewski Stokrotce wczoraj, to nic więcej ponad to, że opuszczenie szlabanu na koncesję na multipleksie dla TV Trwam miało jego zdaniem całkiem polityczne motywacje, z których przew. Dworak i jego polityczni mocodawcy powinni się wycofać, by nie brnąć dalej w tę wojenkę z ojcem Tadeuszem, bo tylko niepotrzebnie osłabia rząd. Kwaśniewski tego nie powiedział wprost, co zrozumiałe, ale przynajmniej nie rżnął glupa, że odmówienie koncesji nadawcom z Torunia to wynik jakiegoś szczególnego rygoryzmu prawnego urzędników z KRRiT i praworządności. Aż takiej naiwności to mu zarzucić nie sposób. Dlatego może AK wybrał ostatecznie politykę zamiast dziennikarstwa.

  11. Mam takie sam zdanie o Aleksandrze Kwasniewskim – Byl dobrym prezydentam.
    Ale jego umiejetnosci dyplomatyczne, koncyljacyjne sa bez wartosci, kiedy podsuwa mysl, aby pojsc na ustepstwa oszolomom: A niech tam, niech maja, dajmy im to dla swietego spokoju !
    Przed laty, znakomita piosenkarka Jean Baez, ale nawiedzona pacyfistka, zadala aby Ameryka wycofala sie z Wietnamu i z gdzie tylko sie da, zeby dala przyklad tym niegrzecznym Rosjanom rozbrajajac sie, a wtedy ci Rosjanie i inni wrogowie demokracji zawstydza sie i pojda w slady szlachetnego Yankesa.
    Kiedy ktos ja zapytal: A co by pani zrobila, gdyby Rosjanie nie posluchali, tylko wtargneli na teren USA ? – Wtedy – odpowiedziala dzielna pacyfistka – walczylabym .
    Niestety , dogadywac sie, isc na ustepstwa mozna tylko wobec gentelmenow, wobec prymitywnych oszolomow trzeba postepowac twardo. Kwasniewski jest zbyt kulturalny, a tu jak niegdys spiewal Kelus: *Noz sie w reku sciska, to obsesja czysta mialo bys o jezach, jest o.. nie nie nie o komunistach, ale o czarnej zarazie, ktora jak rak niszczy Polske, rozklada ja od wewnatrz, jest zatruwana przez trujacego Grzyba z Torunia.

  12. Dziś wyraziłem taką samą opinię jak Pan, odpowiadając na maila znajomego, który jako zwolennik teorii „zamachu smoleńskiego” przysłał mi niusa, że oto nawet Kwach popiera koncepcję Kleibera. I choć poparcie Kwaśniewskiego nie było wprost i wyrażone zostało w trybie przypuszczającym, to przychylam się do tezy, że najlepsza forma prezydenta wczoraj opuściła.
    Takie „dogadanie się” ma jeszcze jedną, oprócz wspomnianej przez Pana, zasadniczą wadę. Oznacza bowiem akceptację dla zasady, że nawet największe bzdury (łamanie prawa – Trwam, negowanie działań ekspertów lotniczych vs. symulacje naukowców, ale z innej dziedziny) zyskują rangę poważnych hipotez.
    Udanego weekendu odwzajemniam.

  13. peergynt44
    26 kwietnia o godz. 13:05
    Dziekuje , za … to , ze nie musze robic z geby chlewy , czego bardzo nie lubie .(te dwa zdania sa ” w zamian ” za pewna nazwijmy to , nadzieje ) . Dalsze wyjasnienia sa chyba zbedne.
    Wirtualne katapultowanie ma te dobre strony , ze czlowiek laduje nawet nie specjalnie podrapany

  14. Wrak został przebadany. W Polsce może służyć już tylko jako okaz muzealny. Albo jako materiał na relikwie lub medaliki.
    Jestem pewien, że kiedy w końcu zostanie sprowadzony, ci sami, co dziś wytykają rządowi, że za słabo się stara, będą wytykali, że wrak jest niecały, za brudny albo za czysty itd. Ponadto zaczną stawiać kolejne żądania, których dziwaczności trudno się dziś domyślać.A prezydent Kwaśniewski podpowie rządowi, żeby te absurdalne żądania starał się spełnić. Dla świętego spokoju. I zasugeruje Czarzastego, który będzie wiedział, jak to sprytnie zrobić.

  15. Kwaśniewski, sybaryta, zdolny, ale z poważnie uszkodzonym kręgosłupem.

  16. ET, czytam Twoje komentarze z uwaga i mysle, ze Twoja misja jest potrzebna.

    W przypadku Grassa pozwole jednak sie z Toba nie zgodzic. Nie widze antyseminizmu w jego wierszu/utworze. Odbior wiersza przez wiekszosc czytajacych jest bardzo powierzchowny.

    Grass zdawal sobie sprawe, ze wywola burze i ze zostanie potraktowany maczuga antyseminizmu. Pisze to wyraznie, ze wielokrotnie milczal w obawie przed tym zarzutem, a jest przyjacielem a nie wrogiem.
    Spojrzmy na to z innej strony – Grass zdaje sobie sprawe z tego, ze statystycznie rzecz biorac dobiega swoich dni. Ze jutro moze go juz nie byc. I postanowil ubrac w forme literacka( mniej lub bardziej udana) swoje leki, niepokoje, obawy – jak zwal tak zwal. W kazdym razie jest to rodzaj testamentu -czyli ostatniego slowa.

    Bezposrednim asumptem do przelania na papier mysli bylo dostarczenie przez Niemcy lodzi podwodnych Izraelowi, przystosowanych do przenoszenia glowic nuklearnych, na kredyt zreszta. Przystosowanych, co nie znaczy, ze to kiedykolwiek nastapi.
    I pisze, ze akurat Niemcom z racji ich historii nie wolno bylo tego robic, bo ciazy na nich odpowiedzialnosc ogromna za winy popelnione przez przodkow. Zatem krytykuje Grass w pierwszym rzedzie swoj rzad ( nie narod), ktory w przypadku potencjalnego uzycia tych lodzi do ataku nuklearnego, bedzie moralnie wspolwinny tragadii.

    Nastepnie krytykuje aktualny rzad Izraela( znowu nie narod), ktory niejednokrotnie deklarowal chec ataku prewencyjnego na Iran. Grass stawia pytanie o zasadnosc ataku prewencyjnego jako takiego i jakie okolicznosci usprawiedliwiaja takowy atak, i czy generalnie usprawiedliwiaja.
    Podstawa ataku prewencyjnego jest poczucie zagrozenia, a to jak wiadomo jest bardzo subiektywne i niekoniecznie adekwatne do realnego zagrozenia. W tym przypadku mamy do czynienia z takim rzadem Izraela, ktory rowniez w odczuciu polowy Izraelczykow jest zbyt radykalny i nastawiony na konfrontacje.
    Posluguje sie przy tym swiadomie zlym tlumaczeniem iranskiej grozby – nie bylo mowy o zniszczeniu Izraela a o rozpadzie Izraela. Subtelna lecz zasadnicza roznica. Posluguje sie przy tym rzekomym( bo nie potwierdzonym, a nawet ostatnio sa glosy, ze Iran broni atomowej nie posiada ) posiadaniem broni atomowej przez Iran, jako pewnikiem, ze Iran takowa bron posiada.
    Nawet jezeli Iran mialby bron jadrowa, to czy werbalna grozba jest usprawiedliwieniem ataku prewencyjnego.
    Nastepne pytanie, postawione prze Grassa, czy jakiekolwiek panstwo ma prawo autonomicznie podejmowac decyzje o ataku prewencyjnym? Przeciez to jest doktryna Rosji, ktora budzila ogromne miedzynarodowe oburzenie. Dlaczego Izrael jest na specjalnych prawach? Takze jezeli chodzi o posiadanie broni nukearnej? Bo przeciez poza wszelka kontrola instytucji do tego powolanych. Dlaczego rowniez w tym wzgledzie sa rowni i rowniejsi? Skoro spolecznosc miedzynarodowa domaga sie kontrolowania instalacji atomowych Iranu, to dlaczego innych panstw ( w tym Izraela) ta kontrola nie dotyczy?

    I mysle, ze glownym celem Grassa bylo wywolanie dyskusji na te wlasnie, fundamentalne z punktu bezpieczenstwa swiata pytania. Bo uzycie broni jadrowej bedzie mialo skutki na daleko wiekszym obszarze. I stad wzielo sie ostrzezenie, ze jezeli pozostawimy to bez kontroli i beda rowni i rowniejsi, to jest mozliwe, ze nastepna wojna swiatowa wezmie swoj poczatek w Izraelu, pod egida ich aktualnego rzadu. I to byl atak na tenze rzad Izraela, a nie na Izrael jako taki, a juz zupelnie nie byl to atak na narod.

    Tymczasem co sie wydarzylo? Dyskusji nie ma, pojawily sie wobec Grassa nieuprawnione zarzuty antysemityzmu, ba nawet faszyzmu( S.Weiss). Opinie, ze jako byly czlonek Waffen SS jest Grass ostatnia osoba, ktora ma prawo sie na ten temat wypowiadac.

    Ludzie – chlopak mial 17 lat, jak zostal pod koniec wojny wcielony do tej jednostki! Dzisiaj oburzamy sie na kraje, ktore uzywaja takie dzieci jako miesa armatniego. I nie obarczamy ich za to wina, tylko ich przywodcow.
    A czymze on sie roznil od dzieci wykorzystywanych w Powstaniu Warszawskim, chyba tylko tym, ze one szly dobrowolnie na rzez, wykorzystane przez doroslych, a on nie mial wyboru.

    Czy calym swoim swiadomym, doroslym zyciem nie zmazal winy? Jezeli ktokolwiek uwaza, ze moze byc mowa o jego osobistej winie.

    I te stawiane mu zarzuty sa po prostu obrzydliwe, obludne i dwulicowe.

    A ze milczal lata cale? Czy ktos, kto przezyl traumatyczne sytuacje nie ma prawa zagrzebac ich w niepamieci, chocby po to, aby moc zyc nie zmagajac sie samemu z soba? Czy po nim ten rok na froncie splynal jak woda po kaczce? Do gruboskornych Grass nie nalezy, swiadcza o tym jego ksiazki i ogromne zangazowanie w proby naprawiania swiata przez cale jego dorosle zycie. Zapewne nie wszystkim one sie podobaly.

    I jezeli rzad Izraela nie ma odwagi podjac polemiki, tylko podsumowuje Grassa jako antysemite i czlonka SS, to zle to swiadczy nie o pisarzu, a o rzadzacych w Izraelu.

    Ci akurat powinni wiedziec, ze szafowanie zarzutem antysemityzmu ( nieuprawnionym w tym wypadku) prowadzi do jego dewaluacji, a chyba nie o to chodzi.

    Bo przejawow prawdziwego antysemityzmu jest dosyc wokol nas i z nim trzeba walczyc. Ale moze strach przed zarzutem pelnic roli knebla. Bo nikomu to nie posluzy.

  17. Wydaje mi się że sporo ludzi przyzwoitych- w tym i Kwaśniewski- ma już dość tej hucpy. Dla świętego spokoju zrobiliby wszystko…..

    Nasi rusofobi chcieliby państwa które może WSZYSTKO.
    I w tym naszą kulawą demokrację, której się uczymy, zbliżyliby do koncepcji……rosyjskiej. Tak nienawidzą, że aż się wzorują?

    Dwa przykłady
    -Lech Kaczyński stwierdził że polski sędzia ma wyrokować zgodnie z polską racją stanu, na co ten w uzasadnieniu wyroku stwierdził, iż wyrokuje zgodnie z przepisami PRAWA.
    -koncepcję pełnej omnipotencji państwa widać było na przykładzie zawłaszczenia KRRiT- jedna noc, jedna ustawa i organ konstytucyjny został „odzyskany”…..

    Dworak broni konstytucyjnego umocowania Rady i jej niezależności.
    Między innymi dlatego, żeby nie powtórzyła się sytuacja że „państwo ma dać” na media Rydzyka. Wielokrotnie już dawało, bez żadnej wzajemności i wbrew nastrojom społecznym…..
    Grabie to narzędzie działające w jedną stronę….

  18. cd
    Oto kolejny przyklad typowej postawy anty: Z okazji szescdziesiatej rocznicy Trybunalu Norymberskiego TV Russia Today (ulubiona stacja Swiatowida) przeprowadzila dyskusje z ekspertami uniwersytetow brytyjskich i amrykanskich oraz ONZ-u. Wspomniano slusznie o ludobojstwie popelnionym na Ormianach podczas pierwszej wojny swiatowej. O Zydach ani razu. Wyjatkiem byly uwagi moderatora o „zbrodniach wojennych w Izraelu“. Brak postrzegania roznicy miedzy obozem zaglady, a obozem koncentracyjnym jest typowym przykladem przyproszenia oka. Porownywanie Holokaustu Zydow z ludobojstwem na innych narodach jest jednym z antysemickich chwytow, tak jak mininimalizowanie strat zydowskich czy uzywanie pojecia Holokaust dla ukazania skutkow wszelkich konfliktow narodowych. Zastanawiam sie nad motywami piszacych do redakcji polskich czasopism i dziekujacym Bogu za Holokaust, bo inaczej Zydzi „robiliby z Polakami to samo, co robia z Palestynczykami“. Kolejny mit antyzydowski. Jako ze antysemici sa powszechnie skompromitowani, to sila rzeczy przenosi sie postawy anty na syjonistow. Wyniki sondazy przeprowadzonych przez fundacje FES pokazuja nam dysproporcje w postrzeganiu swiata dzisiaj i w przeszlosci. 72,2% pytanych w Polsce uwaza, ze Zydzi naduzywaja swojego statusu ofiar nazizmu, w Niemczech tylko 48%.

    Chetnie tez piszemy o polskich „Sprawiedliwych“, niechetnie natomiast o ich zaszczuciu po 45 roku. Wyswiechtany zarzut, ze Zydzi wprowadzili w Polsce komunizm nie prowadzi to stwierdzenia, ze szeregi PPR rosly nawet wowczas, gdy Zydzi masowo opuszczali Polske. Dzisiaj tradycyjny antysemityzm juz nie wystarczy. Prawicowy antysemityzm jako niepoprawny politycznie zastepowany jest antysemityzmem lewicowym, nowoczesnym. Dla Zydow nie stanowi to zadnej roznicy. Po masakrze w Norwegii uczestnicy szkoleniowego obozu dla norweskiej mlodziezy robotniczej mowili, ze doswiadczyli „tego , co Izraelczycy robia z Palestynczykami“.
    ET

  19. Jeśli chodzi o argument”kupą , mości panowie”, to chyba w dzisiejszych czasach, nie trzeba się zbyt długo rozglądać, żeby zauważuć, ze ludziska w całym nieomal dzisiejszym świecie- jakby zakochali się w tej metodzie „przekraczania” prawa. Kiedy np. premier Donald Tusk, zalecił prawomyślne , wstępne podpisanie tego czegoś, publiczne demonstracje zmusiły go do rozmów. Z tego, co zdążyłem poznać, to demokracja/”demokracja”- daje społeczeństwu taki stadny argument- do przełamywania nieżyciowych arier prawnych. Smiem mniemać, że gdyby nie taka furtka, do oddolnej regulacji przepisów prawa, już dawno bylibyśmy zwykłymi stadami hodowlanymi, będącymi na całkowitej łasce któregoś z kolei Wielkiego Brata…
    Warto tutaj dpopwiedzieć, że prawdziwymi przyczynami różnych pospolitych ruszeń, nie są koniecznie te konkretne sprawy, które w danym momencie skupiają energię społeczną do demonstracji. To mogą być już tylko objawy prawdziwszej choroby, której ustawodawcy nie uwzględniają w tworzonym prawie systemowo, czyli nsprawiedliwie dla wszystkich.
    Jeśli chodzi o pana Kwaśniewskiego, to całkowicie utożsamiam się z jego oceną, dokonaną przez blogowicza Kadetta-„kadett
    27 kwietnia o godz. 11:06 ”

    Pozdrawiam,Sebastian

  20. Dwie kadencje prezydentury A.Kwaśniewskiego przy niespełna jednej L.A.Kaczyńskiego jawią się dziś jak sielanka i święty spokój. Ale była „szorstka przyjaźń” z L.Millerem co lewicę denerwowało, niemniej dla zwykłego obywatela było normalnie i spokojnie.
    Słowa jakie pan przytacza o „sposobie” załatwienia sprawy TRWAM proponowane przez p.Kwaśniewskiego są kpiną z zasad, przepisów prawa itd. To jest dla szarego człowieka, a Rydzyk jest ponad to wszystko. Żenada. Albo miał chorą goleń, albo jest po imieninach.
    Kadet Biegler znowu tworzy „Opracowania” pewnie do latryny tak jak to u Szwejka. Tragiczna i śmieszna postać.
    JERZY

  21. Przychylam sie do oceny prezydentury Kwaśniewskiego, jaką przedstawił Lewy.
    Żałosne jest nieustanne wypominanie mu wpadki w Charkowie, czy „choroby filipińskiej.”
    Co w takim razie można powiedzieć o niezliczonych wpadkach prezydenta tysiąclecia na międzynarodowym forum, gdzie faktycznie wchodziła w grę polityka zagraniczna ( Gruzja, Bruksela, idiotyczne wizyty w Mongolii czy Japonii tylko po to, by nie brać udzialu w rządowych obchodach entej rocznicy 89′ ?
    Prezydent nazywany (familiarnie?) Kwachem miał po prostu klasę, że nie wspomnę o jego koncylacyjności – potrafił swoje uklady z macierzysta partią przełożyć na tzw. szorstką przyjaźń ze starym druchem Millerem. Do czegos takiego nie był zdolny LK, ktorym zawsze kręcił brat bliźniak.
    Poza tym liczyły się w przypadku Kwacha – sympatyczna aparycja, znajomość (niezła) j. angielskiego, naturalna pewność siebie wynikająca z wystarczającej ogłady, czyli tzw. obycia, ktorego – nie wiem czemu – jednak zawsze brakowalo braciom inteligentom z Żoliborza.
    Może prywatnie LK był czarującym człowiekiem, jak twierdzą ci, którzy go znali bliżej, ale jako prezydent – na pewno nie! Pozostały brat bliźniak tym bardziej nim nie jest.

    Zgodnie z polska konstytucją funkcja prezydenta jest niejako fasadowa, to nie kanclerz jak w Niemczech, dlatego liczą się głównie takie cechy, jakimi wykazał się prezydent Kwaśniewski.

  22. Gdyby A. Kwaśniewski powiedział wczoraj Stokrotce, że trzeba zdelegalizować działalność wrogiej lewicowemu postępowi TV Trwam, ojca Tadeusza oskarżyć o wywrotową działalność i prewencyjnie aresztować, a A. Macierewicza wysłać do szpitala psychiatrycznego, zakazać łamania spokoju społecznego na ulicach miast (z wyjątkiem manifestacji 1 Majowych), Rosjanom zaś dać w końcu spokój z tym wrakiem, bo przecież podstawowe przyczyny samobójczego lotu kartofla i pijanych generałów są już dawno wyjaśnione i żaden złom na polskiej ziemi ich nie jest w stanie zmienić, to wówczas lewicowa i platformerska część blogu piałaby z zachwytu nad pryncypialnością jej idola. Skoro jednak takich opinii nie sformulował, sprawiając wyznawcom ZgromadzeniaŚwiadków Anodiny i innym lewicowo-platformerskim oszołomom tym samym ogromny zawód, wówczas mówi się, że koń ma cztery nogi i może się potknąć. Wszyscy przecież widzieliśmy, że nie chwiał się na nogach i nie zataczał, zatem chwilowy brak formy może wynikać tylko z chwilowego zaczadzenia religią smoleńską, której odór i jemu daje się we znaki.

    Zaiste, pokrętna jest ta lewicowa filozofia dziejów i jej logika. Ta sama logika stoi za opiniami, że walka z korupcją (kiedy to nasi korumpują i są korumpowani), to jawne łamanie praworządności i represje polityczne państwa totalitarnego, że chęć Czarzastego i s-ki, by tak wprowadzać pod stołem poprawki do prawa, żeby nasi mieli imperium medialne równe Michnikowemu, to tylko rozmowy biznesowe dwoch Żydów. Kiedy ginie drepczący mocno po piętach zlodziejom z FOZZ urzędnik państwowy w niewyjasnionych okolicznosciach, to tylko wypadek drogowy.

    Kiedy natomiast to nasi aresztują prezesa Mierzejewskiego, wysyłają do żartownisia inernetowego GROM o 6 rano, czy innych 4 pancernych z psem, kibicom wlepiają mandaty za obraźliwe dla Tuska transparenty, kiedy przewodniczący spec-komisji od zbadania wpływów cmentarnych typów na ksztalt prawa sam do siebie przemawia na posiedzeniu komisji, kiedy od Rosołów zależy gdzie znajdzie pracę córka Sobiesiaka, to mamy do czynienia z przejawami ładu prawnego i z silnym, zdrowym i demokratycznym – jak tylko Tusk i Miller mogą być – państwem prawa.

  23. „Prawo”…prawo jest tworzone przez ludzi i dla ludzi.
    To nie swiete objawienie od bogow.
    Prawo nie zastapi myslenia.
    To wytwor czasow, ludzi i polityki.
    agent nie staje sie bohaterem na podstawie wyroku sadowego…
    a czerwone nie robi sie biale.

    Oportunizm do kwadratu czyli Gumowy Olek jest faktycznie najlepszym ale raczej symbolem XX lecia niz prezydentem…

    Mnie do dzis jest wstyd za tego prezy-dęta!

  24. Samo pokazanie się Kwaśniewskiego z Olejnik jest obelgą dla dobrego smaku. Potwierdza znany jego oportunizm, wazelinę i modnej dziś „klauzuli sumienia”. Ta klauzula ogarnęła także wielu innych tutaj znanych.

  25. No i tak „czerwoni” uginali się przed „czarnymi” w trakcie swoich rządów, licząc naiwnie na to, że „czarni” w końcu zaspokoją swój apetyt na dobra materialne, zaszczyty i władzę. Niestety „czarni” chcą coraz więcej władzy, zaszczytów, prawa robionego pod siebie (wiadomo: jedynie słuszne są tzw. wartości chrześcijańskie) i pieniędzy. I cóż się dziwić, że tzw. polska prawica jest jeszcze bardziej serwilistyczna, co możemy obserwować na bieżąco w zachowaniu pp. Gowina i Żalka, Kaczyńskiego, Ziobry i wielu innych.

  26. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    SPOKOJNY
    A propos ExxonMobil – Rosneft.

    Pytanie jest zasadniczo proste – kto ten projekt ubezpiecza na wypadek wypadku?
    Domyslam sie, ze powinni cos „urodzic”, sa na tropie …
    http://videos.arte.tv/de/videos/leben_aus_dem_labor-6609804.html

  27. Jeszcze kilka słów o koncepcji ukręcenia kadłuba Tu-154M przedstawionej w prezentacji Szuladzińskiego
    Antonius
    27 kwietnia o godz. 11:29
    TJ
    26 kwietnia o godz. 21:38
    ***Opis katastrofy przedstawiony w prezentacji***
    Szuladziński pisze w punkcie (3):
    „Mocny moment obrotowy wokół osi podłużnej powoduje rozdzielenie obydwu części kadłuba, tak że w efekcie tylko tylna część samolotu kontynuuje obrót.”***
    To mi się też bardzo podoba, ale przy jednym założeniu: Potężny zamachowiec latający za tupolewem (radziecki superman) przytrzymał najpierw drugą część kadłuba, aż się ten pierwszy ukręcił na skutek momentu sił obrotowych po utracie skrzydła, tak jak przytrzymanie nakrętki i obracanie się wirującej butelki aż wypadnie z nakrętki. Nie widać bowiem, skąd miałby się wziąć moment ukręcający – opór tego helu? Czy tylko tył samolotu był w nim zanurzony – taka dodatkowa perfidia zamachowców?”

    Mój komentarz

    Autorze, z jasnością wywodu Szuladzińskiego jest znacznie gorzej niż przedstawiasz.

    1. Szuladziński sugeruje w prezentacji, że ukręcenie kadłuba było bardzo łatwe, ponieważ przedtem wybuch na skrzydle „naruszył więzy między frontowym kadłubem a resztą statku”. Zrozumiałem to zawiłe technicznie określenie jako wstępne, precyzyjne, geometryczne ciachnięcie idące ze skrzydła (wybuch był na skrzydle!) do kadłuba przygotowujące kadłub do ukręcenia.

    Szuladziński nie proponuje żadnego mechanizmu „przepływu” sił ze skrzydła do kadłuba, tylko sugeruje pełzające po samolocie skutki wybuchu na skrzydle, przecinające wstępnie kadłub. Magia.

    W jaki sposób wybuch na połowie lewego skrzydła mógł wstępnie precyzyjnie przeciąć lub osłabić kadłub by nie pozostawić żadnych resztek, schodków i zaczepów, tylko gładką powierzchnię umożliwiająca „ślizgowy” obrót obu części kadłuba względem siebie?

    Antonius słusznie zwraca uwagę na to, że przednia część kadłuba (nos samolotu) nie była ustalona, nic jej nie przytrzymywało (nie była utwierdzona), a w niej musiała wystąpić reakcja równoważąca moment obrotowy od prawego skrzydła. Chyba, że wybuch na lewym skrzydle całkowicie przeciął kadłub (prosotpadle do jego osi) i nie było co ukręcać.

    Jako jeden z dowodów na wybuch na skrzydle (i to precyzyjne ciachnięcie kadłuba) autor prezentacji przytacza fakt, ze w kokpicie padło słowo „kuźwa”. I aby się zdystansować od Anodiny i Millera Szuladziński fantazjuje w swojej prezentacji pisząc, że „są niezależne nagrania, które mówią, że przy samym końcu lotu był moment gdy pilot zaklął a jednocześnie pasażerowie zaczęli krzyczeć”. Ma fantazję ten człowiek. Odkrył w niezależnych nagraniach, to co jest wiadomo od dwóch lat prawie, wystarczy kliknąć myszą.

    2. Co jest jeszcze ciekawsze, to Szuladziński nie obala wymyślonej przez Anodinę i przekalkowanej przez Millera wrednej, propagandowej teorii o pół beczce, lecz ją wręcz intensyfikuje.
    A mianowicie, z ustaleń podanych w Raporcie Millera wynika, że niepełna beczka (150 stopni) trwała około 5 sekund, a Szuladziński wylicza, że około 2 sekund. Przy czym sugeruje wzmocnienie momentu obrotowego kręcącego samolotem niejasnym założeniem o „stracie krawędzi natarcia przy kadłubie”, w którym nie wiadomo o co chodzi – stratę skrzydła, wyłamanie przedniej nacierającej części skrzydła, utratę poszycia skrzydła przy kadłubie.

    Jeśli chodzi o półbeczkę, to ekspert ten obala wątpliwości legionu innych znawców, którzy kategorycznie zaprzeczają by w krótkich czasach (5 sek, tym bardziej 2 sek) Tu-154M był zdolny do wykonani tak ciężkiej figury, przedstawiając to swoje przekonanie jako oczywistą oczywistość. Ciekawe, czy zajmą jakiekolwiek stanowisko w tej sprawie.

    Pzdr, TJ

  28. Jeśli wszystko będzie można wymusić siłą, wychodząc na ulice, to po co wprowadza się regulaminy, powołuje instytucje, które mają stać na ich straży?
    ——————–

    Czy można DYSKUTOWAĆ z siłą odmawiającą dialogu?
    Przecież te 20% społeczeństwa, odmawia dyskusji…..
    Biorą przykład ze swego guru- Jarosława Zbawcy.
    On wygłasza przemówienia, ogłasza obowiązujące prawdy, dyktuje prawa, ocenia kto jest godzien dostąpić zaszczytu stania u jego boku.

    Jest tu miejsce na racjonalną dyskusję?
    Przestrzeń na kompromis? argumenty racjonalne?
    Ja nie widzę……
    Herostrates też miał koncepcję przejścia do historii. i przeszedł….

  29. Nawiązując częściowo do wpisów ET…….

    Tworzy się w Polsce analogiczna sytuacja co w Izraelu, czy na terytoriach palestyńskich.
    Stajemy się zakładnikami fundamentalistów polskiej partii Szaas, czy ambicji politycznych liderów palestyńskich. Nie ma miejsca na kompromisy, skoro inne poglądy są zdradą
    A zdrowy rozsądek? koegzystencja? pokojowe współistnienie?
    Bez użycia siły nie zaistnieje…….

  30. Od kolejnego Merdca blogosfery dowiedzialem sie, ze religia jest tozsama z narodem. Medrzec potrzebuje liczydla, aby policzyc „ukrywajacych” sie Zydow krakowskich.

    ET

  31. Szanowny panie Redaktorze, zgadzam sie z Panem we wszystkich trzech kwestiach; 1. Kwasniewski byl najlepszym prezydentem, nawet jesli mial kilka wpadek wizerunkowych, to nie mialy one takiego znaczenia, jak np „wielkomocarstwowo-godnosciowa” polityka Kaczynskiego, prowadzaca do izolacji Polski i, czesto; usmiechu politowania wsrod zagranicznych politykow, 2. uleganie szantazowi rozzuchwala, nie mozna dla swietego spokoju traktowac kogos na wyjatkowych prawach tylko dlatego, ze ten ktos uwaza, ze naleza mu sie wzgledy szczegolne, bo jest tym kim jest, 3.zadne nowe dowody juz sie we wraku nie znajduja, to, co mozna bylo pozyskac zostalo pobrane; ten wrak to kolejny powod, zeby walic rzad, a szczegolnie premiera po glowie i rozpetywac nastepna awantura. Zreszta zespol Macierewicza wydal swoja, wiazaca dla wyznawcow zamachu, opinie, bez badania wraku. A wiec, raport Millera jest niewiarygodny, bo nie ma wraku w Polsce, raport Macierewcza jaknajbardziej, choc wraku w Polsce nie ma. A czarne skrzynki sa zawsze badane na podstawie tylko i wylacznie kopii, nie bada sie orginalu, bo uleglby on zniszczenu przy licznych badaniach, tylko kopiuje sie zapis i przeprowadza badania na podstawie kopii. Po co nam wiec ten wrak i te czarne skrzynki? Z wraku zrobi sie relikwie, choc nikt nie stawia na postumencie w ogrodku wraku samochodu, w ktorym zginal ktos najblizszy, a czarne skrzynki, podobnie, jak stalo sie to w Rosji zostana skopiowane i poddane badania. Az strach pomyslec, co sie bedzie dzialo, gdy ten wrak wroci do Polski!

  32. Red. Passent reasumuje tak:
    „… były prezydent powiedział mniej więcej coś takiego: Lepiej przyznać Telewizji Trwam miejsce na multipleksie, niż mieć co drugi dzień do czynienia z takimi demonstracjami. Jan Dworak, przewodniczący KRRiTV powinien znaleźć rozwiązanie, tak jak robił to Czarzasty, kiedy był w Radzie„.

    B. prezydent gorzej powiedzial – że demonstracje będą w czasie trwania Euro 2012, i że demonstrancje odzwierciedlają przekonanie sporej mniejszości w kraju. To już mniejszości nie mają prawa się czegoś domagać?

    Nie mam wątpliwości, że Kwaśniewski ma (tym razem) rację. Nie jestem zwolennikiem programu „Trwam”, ani w sekcji ewangelizacyjnej, ani w politycznej, ani w polityczno-ewangelizacyjnej. Ale przecież sprawę koncesji na multipleksie dla tej stacji można legalnie załatwić. O to apeluje Kwaśniewski. Użycie słowo SZANTAŻ na demonstracje zwolenników tej stacji jest bzzdettem.

  33. Sprowadzenie wraku i czarnych skrzynek prawdopodobnie ma znaczenie li tylko symboliczne. Dla racjonalnego rządu w relacjach z Rosją ważniejszy może być eksport wieprzowiny i warzyw. Jeśli dla wyborców w Polsce ważniejsze są symbole, to proszę bardzo – najlepszym prezydentem zostanie Jarosław Kaczyński, a jego rząd rozwiąże wszystkie bolączki w temacie symboli i dumy narodowej.

    Gdyż moim zdaniem należy podnosić znacznie spraw realnych i przyziemnych. Podobno, wg. sondaży, nieustannie spada poparcie dla rządzącej partii i rządu. Warto zauważyć, że PiS nie zyskuje wcale. A dzieje się to w środku kampanii posmoleńskiej oraz pół roku po wyborach. Twierdzę, że o przyszłości politycznej rządu i Platformy zadecyduje wprowadzenie nowego wieku emerytalnego, redukcja deficytu krajowego i wzmocnienie wzrostu gospodarczego. Oczywiście w kraju mitomanów nie są to jedyne cele, niemniej są one najważniejsze.

    Gdyby jeszcze rząd prowadził lepszą akcję informacyjną wśród obywateli. Ale wtedy byłby najlepszym rządem III RP i zepchnąłby z tej pozycji rząd Marka Belki. A to jest niewyobrażalne 😉

  34. Można odnieść wrażenie, że prez. Kwaśniewski przyzwyczaił się do kompromisów, zwłaszcza z Kościołem Katolickim, nawet niekorzystnych dla kraju. Nad tym jak by właściwie można obalić decyzję KRRiT i czy o. Rydzyk dostanie wszystko i jeszcze trochę, tak jak za AWS-u, zastanawiałem się w swoim blogu:
    http://wszystkojestmozliwe.wordpress.com/2012/04/18/czy-historia-sie-powtorzy/
    A gdyby ktoś chciał poznać więcej faktów o TV Trwam to można poczytać ten wpis:
    http://wszystkojestmozliwe.wordpress.com/2012/02/23/czy-telewizja-trwam-powinna-byc-uprzywilejowana/
    To tekst, którego zasadniczą część napisałem chyba w styczniu, potem go tylko uzupełniałem. Zadziwiające jest jak długo różne fakty dyfundują do mediów. Dopiero w ostatnich dniach wreszcie wypłynęła szerzej teza, że o. Rydzykowi brakuje na multipleks pieniędzy. Może za miesiąc albo dwa wypłynie też dostępna publicznie informacja, że przepadł na etapie kwalifikacji finansowej razem z pięcioma innymi firmami. Jeżeli kogoś można „bronić” to najwyżej te firmy, które przeszły ten etap, a nie dostały koncesji.

  35. ewelina555
    27 kwietnia o godz. 15:14
    „Z wraku zrobi sie relikwie, choc nikt nie stawia na postumencie w ogrodku wraku samochodu, w ktorym zginal ktos najblizszy, a czarne skrzynki, podobnie, jak stalo sie to w Rosji zostana skopiowane i poddane badania. Az strach pomyslec, co sie bedzie dzialo, gdy ten wrak wroci do Polski!”

    Mój komentarz

    Rząd musi mieć plan działania w temacie wrak smoleński.
    Na okoliczność zapowiadanych prób uświęcania wraku, zamiarów umieszczania go na piedestale jako wotum ofiarnego, tworzenia sanktuarium dla narodowych pielgrzymek i wyprawiania innych cyrków, rząd musi mieć koncepcję działań, które powinien podjąć po sprowadzeniu wraku do Polski.

    Tusk i otoczenie nie mają takiej koncepcji, PiS i otoczenie również, ale dla partii prawdziwych Polaków to tylko okazja do kolejnej zadymy i generowania kolejnych fantazji na temat katastrofy, równie bezładnych i sprzecznych ze sobą, jak seryjnie produkowane koncepcje Macierewicza, których przykład Autorka podała – zapisy czarnych skrzynek są wg Macierewicza niepewne, czort ich tam wie, ale już teorie, które wymyślają jego eksperci na podstawie tych zapisów są jedynie prawdziwe, objaśniające przebieg zdarzeń.

    Wydaje mi się, że rząd po pierwsze z wyprzedzeniem powinien ogłosić, że wrak jest własnością państwową i jest w dyspozycji organów państwa.

    W sytuacji lawiny pomówień i insynuacji jakie spadają teraz i z pewnością będą rzucane po sprowadzeniu wraku na rząd jako odpowiedzialny za nie zbadanie wraku, należy podjąć działania kontynuujące, uzupełniające w zakresie badań wraku. Działanie takie nie wniosą zasadniczych zmian do ustaleń komisji wypadkowej i prokuratur, ale wzbogacą obraz katastrofy o nowe szczegóły.

    Działania tego typu wykonać mogą tylko organa państwowe, we współpracy z instytucjami badawczymi i specjalistami uznanymi formalnie przez uprawnione organa. Działaniom tym mogą świadkować jako obserwatorzy przedstawiciele parlamentu (tylko nie w nadmiernej liczbie, bo by się pozabijali).

    Rządowe ośrodki muszą zasugerować z wyprzedzeniem, jakie postępowanie uzupełniające będzie prowadzone i określić cel tych działań. Takie zaplanowane przedsięwzięcia będą miały zasadniczą zaletę – zwiększoną odporność na krętactwa i fałszywe oskarżenia. Badania przy otwartej kurtynie, rzecznik konferujący regularnie z dziennikarzami.

    Poza tym władze powinny dokonać rekonesansu po archiwach zagranicznych w przedmiocie katastrofy lotnicze, zasięgnąć opinii stosownych specjalistów i zająć wyraźne stanowisko w sprawie przyszłości wraku wskazując na standardy przestrzegane na świecie.

    Rząd musi prowadzić śmiałą politykę informacyjną, a przede wszystkim przemyślaną. Metoda informowania przez składanie oświadczeń od przypadku do przypadku, wymuszonych marszami rocznicowymi, jest w tej akurat sprawie niewystarczająca i szkodliwa dla państwa.

    Program powyższy jest zapewne zbyt idealistyczny, ale moją główną myślą przewodnią jest zasada działania z planem w ręku i z wyprzedzeniem.

    Rząd najwyraźniej nie ma w ręku planu i nie wyprzedza. Nie tylko w tej sprawie.

    Pzdr, TJ

  36. Przed konkordatem podwinął
    ogon pod spódnicę.
    Teraz katole wychodzą
    na ulice.

  37. ET

    Do tego nie potrzeba liczydła. Głupio mi trochę, że muszę Ci mówić o rzeczach oczywistych, o których nawet dziecko w Polsce wie, ale trudno, niech Ci będzie – wystarczy spojrzeć na wyniki spisu powszechnego 2011, potem włączyć telewizor, wejść do Sejmu, do kluczowych ministerstw, do urzędów, do mediów, do aparatu ucisku, wybrać się na jakiś festiwal, albo na jedną z kilkudziesięciu specyficznych imprez, aby zrozumieć co, a raczej kto się najprawdopodobniej kryje pod liczbą ~1mln 862tys. oraz skonstatować, że to musi być jakaś w najwyższym stopniu karna, patologiczna korporacja, działająca w ukryciu, w pełnej konspiracji, podporządkowana centralnym rozkazom swoich władz, niczym gigantyczna V kolumna wrogiej armii. Skoro działa w ten sposób, to znaczy, że jest Polsce wroga i ma złe wobec Niej zamiary. Inaczej byłaby jawna, co odzwierciedlałyby wyniki spisu. Taka jest moja opinia, ale Ameryki tu przecież dla nikogo nie odkrywam, może tylko dla Ciebie. Chyba nie chcesz powiedzieć, że wszyscy się tu nagle cudem zasymilowali, skoro nie zasymilowali się przez niemal całe tysiąclecie?

  38. Taaaaa…. za prezydentury A.Kwasniewskiego Polska stala sie „poddanym” Watykanu – Konkordat ! I dalej brnie p.Kwasniewski w to „kosciolkowe bagno” !

  39. Kadett 10.31
    Skoro Kadet Biegler przypomniał o abstybencie Jaruzelskim, który jego zdaniem róznił sie od pijaczyny Kwasniewskiego i miłosnika wina oraz „małpek” Lechujarka, to warto chyba także wspomnieć kapelana „Flaszkę” Głodzia który starał sie jak mógł, żeby upić swego pryncypała przed wizyta na grobach w Charkowie.
    A swoja drogą postawa Kwaśniewskiego w tysiacu przypadków, także sugestii w sprawie TV Trwam, dowodzi że brak mu chrakteru. Ale był tez taki słynny twardziel – premier z SLD, który proboszczowi od Sw Brygidy podarował koncesję na bursztyny – niewiadomo ma co.

  40. A nie mógł Pan napisać tekstu krytycznego wobec Kwaśniewskiego bez wiernopoddańczego pokłonu na wstępie? Odwaga serwilisty?

  41. Kwaśniewski był dobrym prezydentem? Toż to żart – i na dokładkę – okrutny. Jego przejażdżka papamobilem …..
    och – mógł zgwałcić …ale sie powstrzymał…no – ludzki Pan. A jaki wykształcony

    …czy wyście ludzie powariowali??

    …a co do telewizji – niech sam ją utrzymuje….tyle

  42. Dziwię się zdziwieniu pana Redaktora postawą byłego prezydenta. Arcy Głódź wielokrotnie opowiadał jak to prezydent Kwaśniewski dbał o dalszy pomyślny rozwój Kościoła Kat. w Polsce. Dzięki interwencjom prezydenta Kwasniewskiego ordynariat polowy rósł w kościoły i posady, a kapelani żyli dostatnio na oficerskich etatach.
    W wielu miastach SLD skutecznie wypiera PiS i PO z pierwszych miejsc w kościołach. Ponieważ pan Redaktor nie bywa w tych świątyniach miłości bliźniego to może tego nie widzieć. Ale powinien o tym wiedzieć, gdyż NIE wielokrotnie opisywało te komedyjki.

  43. jasny gwint
    26 kwietnia o godz. 20:15
    „ANKA_NELA, Utworzyli nowe kryterium moralności, tzw „klauzulę sumienia”. Pozwala ona wyjaśnić wszystkie niejasności i usprawiedliwić bezeceństwa. Bardzo wygodna postawa, którą usiłowałem Ci polecić w celu pozbycia się wewnętrznych rozterek. Obawiam, że stanie się ona wkrótce powszechna.”
    # 🙂 😀 😆
    Jasny Gwincie szanowny! Na szczęście z racji przekroczenia pewnej granicy wiekowej, „klauzula sumienia” jako taka mnie osobiście nie dotyczy – niech się martwią młodzi. Sumienie, jako takie służy mi już tylko do przyzwoitego zachowania się wobec rodziny i znajomych a także nieznajomych, którym nieustająco dobrze życzę.
    Niechaj nie biją się z myślami a sumienie ich nie gryzie.
    A swoją drogą… żyjemy w ciekawych czasach.
    Historia zatacza kolejny krąg, ale czy jesteśmy na właściwej wysokości i ścieżce ❓
    Odczuwam jednak autentyczną radość, że nie przyszło mi młodości przeżyć za czasów Gowina, Rydzyka i Terleckiego, a także paru innych gigantów wiary i umysłu.
    Pozdrawiam.

  44. Powoływanie się na mądrość Czarzastego jest dla mnie większą wtopą byłego prezydenta niż to, że ugiął się pod naciskiem 100tys geriatycznego marszu.

    Coś o moim ulubionym członku (nomen omen) haniebnej Rady pani Waniek: http://nocri.blox.pl/2012/04/Chwala-nam-i-naszym-kolegom-Ch-precz.html

    pozdrawiam

    PS Prezydenta Kwaśniewskiego spotkałem swego czasu osobiście i miałem możliwość chwili rozmowy tuż przed wyborami na drugą kadencję. Fotę gdzieś mam też chyba… Nawet wtedy byłem zmuszony na niego zagłosować co nie napawa dumą mojej raczej prawicowej duszy. Ogólnie rzecz biorąc chłop mógł dać się lubić – tylko ta polityczna zdolność do gromadzenia wokół siebie kreatur mających z lewicą tyle wspólnego co Antek Mściciel Macierewicz z prawicą zawsze mnie drażniła.

  45. Gogo
    27 kwietnia o godz. 18:09
    ET
    „wystarczy spojrzeć na wyniki spisu powszechnego 2011, potem włączyć telewizor, wejść do Sejmu, do kluczowych ministerstw, do urzędów, do mediów, do aparatu ucisku, wybrać się na jakiś festiwal, albo na jedną z kilkudziesięciu specyficznych imprez, aby zrozumieć co, a raczej kto się najprawdopodobniej kryje pod liczbą ~1mln 862tys. oraz skonstatować, że to musi być jakaś w najwyższym stopniu karna, patologiczna korporacja, działająca w ukryciu, w pełnej konspiracji, podporządkowana centralnym rozkazom swoich władz”

    Mój komentarz

    Autorze, pomóż mi, udziel bliższych wskazówek, jak patrzeć, jak poznawać, na co zwracać szczególną uwagę. Wczoraj byłem w kilku urzędach, śledzę telewizję pod tym kątem, analizuję nazwiska, życiorysy, nosy, przynależności i… jakoś wszystko się rozłazi.

    Według jednych znaków jest ich dużo w górnych warstwach, wg innych nie ma wiele albo nic. Zaszczyć blog swych myśli burzą, wskaż gdzie tkwi przewrotny pic. Dla przykładu praktyczne zadanie – jak ma wyglądać rozpoznanie, jak rozszyfrować na pewniaka łysego, bez pejsów brata cwaniaka, jak namierzyć tych zmówionych, jak rozpoznać kto zmieniony, udziel nam wykładu swego mądry aryjski nasz kolego.

    Pzdr, TJ

  46. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jak to rozumiec?
    http://www.youtube.com/watch?v=5XCA2xZyTq4

  47. W ostatnich latach Kwaśniewski parokrotnie wypowiadał się niemądrze w sprawach politycznych i popełnił ogromny błąd popierając Napieralskiego czym przyczynił się do katastrofy lewicy. Wypowiedź by dla świętego spokoju zgadzać się na szantaże polityczne to kuriozum. Taka drogą można najszybciej dojść do bezprawia, bo cwaniaków zawsze jest dostatek.

  48. No to ja tez z Kwasem calkiem sie nie zgadzam.
    1. Jak najmniej tego oszukanczego pseudokosciola rydzykowo-nacjonal-socjalistycznego.
    2. Po cholere mi ten wrak i te skrzynki? Wywalilbym to na smieci i juz.

  49. Cóz czy Aleksander Kwasniewski jest alkoholikiem cóz ciekawa analiza, coz tu pisac tylko dokładnie kazdy moze miec słabosci do alkoholu, kazdy moze czyms sie uzaleznic, papierosami czy narkotykami, cóz Aleksander Kwasniewski nie był najgorszym prezydentem, mino, swojej niedoskonałosci i swoich słaboosci do alkoholu, cóz wyjdzie wygląd człowieka, który ma lewicowe poglady, cóz tu pisac moze miec słabosci do róznyvh rzeczy, papierosów czy nawet byc uzaleznionym od telewizji, cóz polityka kWASNIEWSKIEGO nie było za dobra, była nijaka, cóz tu pisac vetowanie ustaw to dobrze mu wychodziło, cóz teraz PO powinno pisac ustawy, a prezydent Komorowski je podpisywac, cóz tylko zeby miało dobry wpływ na społeczenstwo

  50. Panie Danielu. Jest problem w polskiej rzeczywistości taki – czy mamy być państwem prawa, czy takim jak teraz, sterroryzowanym państwem przez państwo Watykan, które mieści się na powierzchni 108,7 akrów. Państwo watykańskie, które można śmiało określić jako organizacja przestępcza. Funkcjonariusze tego tworu w istocie szanujący głównie rozwiązania faszystowskie i różnych innych dyktatur jak np. chilijska Augusto Pinocheta w naszym kraju ustalają reguły gry. Jeśli Kwaśniewski (były wykładowca katolickiego uniwersytetu w USA) namawia by Rydzyka potraktowć inaczej niż zgodnie z prawem polskim to jest to skandal. Kwaśniewski od czasu kiedy podpisał posłusznie konkordat, je z ręki watykańskim hochsztaplerom, przecież Pan to doskonale wie. Oglądałem program, w którym Kwaśniewski opowiadał takie bzdury. Tę wypowiedź uważam za skandaliczną. Kwaśniewskiego już nie należy słuchać z powagą, to już nie ten czas. On teraz pracuje dla siebie. Już niczego mądrego nie mówi.

  51. Z pozycji lewicowca pan Kwaśniewski to gorsza kreatura od Bolka i Kaczora.Wóda tak mu mózg wyługowała że pieprzy trzy po trzy.
    Sprawa oddania wraku-idiota,Rosjanie oddadzą po zakończeniu śledztwa prokuratorskiego o czym powinien wiedzieć natchniony przez Głudzia.
    Namawianie do łamania prawa w sprawie koncesji dla Rydzola przejaw dalszego idiotyzmu lub degrengolady umysłu tego pana.
    Podpis pod konkordatem.
    Gdzie ten wielki prezydent,którego lewica wyniosła na szczyty.
    Lepiej było skończyć studia może logiki by ten pan lizną a tak to lizał i dalej stara się lizać dupy tym którzy mają go w niej.
    On tego nie uważa za dramat a nam wstyd że uważają go za człowieka lewicy.

  52. czy prez. Kwaśniewski ma pewność, że francuska firma EMITEL będzie finansować TVTrwam ? Tu chodzi o 7 (siedem) milionów zlotych rocznie.
    Dobre rady czyims kosztem, tak jak z emeryturami górniczymi ?

  53. a ja nie mam tak dobrego mniemania o kwasniewskim ,bo zapisywal sie do partii ,gdy inni juz rzucali legitymacje .jest czlowiekiem sliskim i nie umialam mu wierzyc .teraz nie ma pomyslu na zadne dzialanie -zachwyca sie palikotem i promuje go ponad miare .pewno tez nie wie jak wszyscy ,kim jest palikot .denerwuje go wrak samolotu ,ktorego rosjanie na razie nie chca dac .tusk ma o to zelastwo wywolac wojne ? a ustepowanie rydzykowi to juz glupota wyjatkowa .rydzyk ukradl pieniadze zbierane na stocznie ,nie podporzadkowuje sie prawu i kwasniewski radzi olac prawo ?rydzyk nawet nie udaje ,ze ma zamiar dostosowac sie do wymogow krajowej rady .czy ten oszczerca panstwa polskiego za granicami ma do konca zycia byc w polsce swieta krowa i to podoba sie kwasniewskiemu? dziwne …

  54. @Daniel Passent: To że człowiek o plugawym życiorysie Kwaśniewskiego mógł być 10 lat prezydentem Polski świadczy wyłącznie o upadku moralnym naszej Ojczyzny.

  55. TJ

    Czas tracisz szukając jakiś szczególnych cech. Przypatrz się wynikom spisu, a potem pomyśl o ludziach w Polsce, o których wiesz, że są pochodzenia żydowskiego. A jak takich nie znasz, to odwiedź kilka synagog, organizacji, ewentualnie przeglądnij zdjęcia w Internecie, albo przypomnij sobie wizytę w Polsce Joe Bidena i z kim się tutaj spotkał, zanim się udał do premiera RP, albo chanukowe imprezy w Sejmie. Następnie spróbuj znaleźć dobry powód, dlaczego w spisie nie figuruje nikt deklarujący przynależność do narodu żydowskiego, ani jeden człowiek i oświeć publiczność swoim odkryciem, wyjaśnij także, kim są owe niemal 2mln ludzi?

    Żeby była jasność, tu nie chodzi o ocenę, czy ktoś jest dobry, czy zły, tylko o strukturę i o mechanizm, który jeśli jest taki jak przypuszczam, to musi budzić grozę oraz sprzeciw, pośród wszystkich ludzi pragnących spokoju i wolności w Polsce.

    Przy okazji polecam film dokumentalny z polskimi napisami, który polecał Marek – obejrzałem i gwarantuję, że jest w pełni wart poświęconego czasu: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Tlb7b3-xzbw#

  56. „Prezydent Komorowski 27 kwietnia 2012 roku dał komentarz o zamachu na Ukrainie, okraszając go soczystym uśmiechem pełnym głupkowatej szczęśliwości, stwierdzając że: „na szczęście, nie ma wśród rannych naszych, czyli Polaków„”

  57. @Passent i „Aleksander Kwaśniewski był najlepszym prezydentem po 1989 roku i żadne budowanie innej legendy tego nie zmieni.”

    BZDURA!

    Najlepszym prezydentem był Jaruzelski, tylko umożliwiał reformy. Nic nie spieprzył jak Kwachu (np. reforma administracyjno/samorządowa)

  58. 19:27 2012-04-27
    W okresie wstępnej erupcji liberalnego kapitalizmu, niemal z dnia na dzień, zmuszony byłem zaopatrzyć się w smoking i adekwatne do stroju obuwie. Było to 25 kilogramów temu, więc góra stroju nie musiała spełniać wyśrubowanych wymagań. Problemem były buty. Od dziecka cierpiałem z powodu nadmiernie delikatnych stóp. Przystosowanie do nowego obuwia (z niezbędnym udziałem denaturatu) trwało tygodniami. Zdesperowany, wydałem fortunę na importowane, ręcznie szyte trzewiki firmy […] [Dekret o zakazie bezpłatnej reklamy z dnia…]. I – ku mojemu zdumieniu – przetrwałem nie tylko część oficjalną rautu, lecz również katering i tańce do białego rana!
    Aleksander Kwaśniewski… Gdyby nie ograniczenia konstytucyjne, byłby dożywotnim prezydentem RP. Czy był najlepszy? Na pewno był najpowszechniej akceptowany. Podstawa sukcesu: elastyczność! Po przyciasnych oficerkach Jaruzelskiego i plebejskich walonkach Wałęsy Polska wybrała wygodne półbuty. Eleganckie, lecz nie wyzywające, dobrze skrojone, obejmujące zarówno świeży pedikiur nowych elit, jak i chropawe pięty pegeerowskich outsiderów. Mimo wpadki z Siwcem, znalazło się miejsce dla wysokiego podbicia hierarchii kościelnej; wszak wiadomo, że business nie znosi ucisku. Czy – zatem – był Kwaśniewski najlepszym prezydentem? Zanim nierychliwa macocha Historia wyda werdykt, polecam spadkobiercom postawić u booka grubą kasę na Generała!
    Póki co, patrzę jak była głowa państwa rozmienia osiem lat ciężkiej pracy na porcelanową chwałę celebryty. Uderzą w stół, natychmiast sie odzywa (jakby nie znał mądrych słów kolegi Chiraca!). Udziela rad, których nikt nie słucha. Swata ogień z wodą, tatę z mamą. Jest niekonsekwentny. Niby wypisał się z bieżącej polityki, a – jak narkoman – przy pierwszej okazji wciąga kolejną ścieżkę medialnego proszku. W studio Moniki Olejnik rozhasał się, niczym Swawolny Dyzio…
    Wracając do moich baranów, „dorosłem” do nowego smokingu. Lecz kupione 20 lat temu buty służą mi do dzisiaj. Pastuję je przed każdym użyciem lub raz na kwartał i – co najważniejsze – trzymam na prawidłach.

  59. Grubaskowi nie udało się ze zjednoczeniem lewicy (miller sam se wsadza parówy w… pierwszymaj), to pitoli, stara się być na fali… Ja bym go nie potępiał, tylko współczuł 🙂

  60. Szanowny Panie ET

    Gratuluje wpisow.

    baltazarsaldo

  61. na pytanie jakie wyksztalcenie Pani posiada Moja Gosposia mowi srednie A co to oznacza ? Srednio pisze i srednio czytam. Brawo. Ja tez mam srednie bo srednio pisze ale Pan Redaktor pisze doskonale tak jak mysle. Pozdrawiam Pana Redaktora i WNUKI rowniez .

  62. Mądry i wyważony komentarz Daniela.Nie ma co wchodzić z nim w polemikę na temat szczątków (fragmentów) samolotu bo to co dotyczy Smoleńska (katastrofy) zostało już powiedziane na tysiące sposobów.Co do Kwaśniewskiego:nie zapomnę mu nigdy jego pijackich,publicznych „wyczynów” po których polityk w normalnej demokracji powinien zniknąć na zawsze okryty hańbą!Dla mnie nigdy nie będzie najlepszym prezydentem.Owszem nie podlega dyskusji jego sprawność w poruszaniu się po politycznych salonach.Lekcje jakie wyniósł z PZPR-owskiego gniazda bardzo mu się przydały i niestety tez zaszkodziły…

  63. Szeregi wyznawców Zgromadzenia Świadków Anodiny zasilili ostatnio:
    upsolvent
    TO – skądinąd zwolennik barteru warzywa i owoce za wrak
    ewelina trzy po trzy = 555
    TJ – sam nie wierzy w to, co pisze, ale nie można wzmacniać Kaczora
    Stefan (wybitne zasługi dla obronności kraju)
    jerzy latryniarz..?
    Bywalec 2
    Antonius w odwecie za ‚opcję niemiecką’..? a poza tym brzoza to nie karuzela i nie obraca samolotem
    Matylda zdziwiona i oburzona
    Tomasz Piasecki
    Lewy ‚Francus-komunart’
    wiesiek59 a w GW ‚Pisało’…
    Spioch wyjechał właśnie na misję ewangelizacyjną do GB
    maciek.g logicznie zgadza mu się coś z raportem MAK
    Kropkozjad „Rosyjska służba… nie popełniła żadnych błdów…”!

    i wielu, wielu innych wiernych. A TY na co czekasz? Dołącz do nich!

  64. Młodsi wszystko wiedzący dziennikarze w kontaktach z Panem mogliby tylko zyskać…

  65. Zostaliście oszukanihttp://wyborcza.pl/1,86116,11633916,Mlodzi___zostaliscie_oszukani.html
    Nie tylko oni zostali oszukani. Wszyscy zostali podle i podstępnie oszukani.

  66. jasny gwint (28-04-g.8:08)
    Profesor Jan Stanek z UJ ma w 100 procentach rację.
    Natomiast twoje wnioski, ze „wszyscy zostali podle i podstępnie oszukani” są mocno na wyrost.
    Ty uzyskałeś wyższe wykształcenie chyba dość dawno. Ja też. I nie czuję się oszukana w tej materii.
    Prawdą jest, że poziom naszych cudownie rozmnożonych szkół wyższych bywa fatalny. Akceptowanie przez znaczną część ich wykładowców, chałturzących w filiach rozmaitych unwersytetów czy politechnik i na uczelniach prywatnych, pozornej wiedzy studentów sprawia, że dyplomy w żadnym stopniu nie są miarodajnym dowodem na użyteczność w praktyce np. tabunów rzekomych specjalistów od zarządzania, czy politologów.
    Po prostu część ludzi na własne życzenie się samooszukuje. I właśnie, moim zdaniem, to miał na myśli profesor z Krakowa.

  67. „W sezonie do pracy w Holandii jedzie 200 tys. Polaków. Z danych polskiego Ministerstwa Pracy wynika, że Holandia jest w tej chwili państwem numer jeden, jeśli chodzi o kierunek polskich wypraw za chlebem – informuje „Gazeta Wyborcza”.

    Jednak są z tym problemy. Brakuje dróg i miejsc parkingowych, bo miejscowe władze spodziewały się z Polski najwyżej 20 tys. osób.”

  68. Gogo
    27 kwietnia o godz. 23:09
    TJ
    „Czas tracisz szukając jakiś szczególnych cech. Przypatrz się wynikom spisu, a potem pomyśl o ludziach w Polsce, o których wiesz, że są pochodzenia żydowskiego. A jak takich nie znasz, to odwiedź kilka synagog, organizacji, ewentualnie przeglądnij zdjęcia w Internecie, albo przypomnij sobie wizytę w Polsce Joe Bidena i z kim się tutaj spotkał, zanim się udał do premiera RP, albo chanukowe imprezy w Sejmie. Następnie spróbuj znaleźć dobry powód, dlaczego w spisie nie figuruje nikt deklarujący przynależność do narodu żydowskiego, ani jeden człowiek i oświeć publiczność swoim odkryciem, wyjaśnij także, kim są owe niemal 2mln ludzi?
    Żeby była jasność, tu nie chodzi o ocenę, czy ktoś jest dobry, czy zły, tylko o strukturę i o mechanizm, który jeśli jest taki jak przypuszczam, to musi budzić grozę oraz sprzeciw, pośród wszystkich ludzi pragnących spokoju i wolności w Polsce.”

    Mój komentarz

    Podziwiam wyślizgiwanie się z tematu.
    Autorze, prosiłem o konkretne rady w sprawie rozpoznawania nacji, a Ty mi o strukturze mechanizmach budzących grozę i sprzeciw, przeglądaniu zdjęć w Internecie, odwiedzaniu synagog.
    Najbardziej zaskakujące są ostatnie wskazówki. Co można zobaczyć na zdjęciu? Co miałbym znaleźć w synagogach, jakie dowody, na co, torusy z przepływem energii?

    Twoja odpowiedź z odsyłaniem do „dokumentalnego” filmu brzmi jak monolog nawiedzonego o dziwach świata, o których słyszał, a których nikt jeszcze nie widział – latające spodki, wzory wydeptywane w zbożu pokazujące inne układy planetarne, tajemnicze materializacje i dematerializacje, wiązki energii z kosmosu uszkadzające głowice rakiet, teleportacje, odwiedziny pozaziemskich inteligencji, latające spodki na obrazach Rafaela.

    Kilkadziesiąt lat temu cieszyła się w świecie olbrzymią popularnością seria książek napisanych przez sprytnego literata Danikena. Opowieści o nuklearnych eksplozjach w starożytnym Egipcie i lądowaniu UFO w Peru zalały świat. Minęło kilka dekad, okazało się, że nic z teorii Danikena nie otarło się nawet na kilometr o prawdę, naukowcy zdeklasowali twórczość Danikena do poziomu poniżej science-fiction, ludzie zapomnieli.
    Jednak cykle biegną dalej. To normalne, że jeśli są nawiedzeni, łatwowierni, potrzebujący strawy dla swojej wyobraźni to znajdą się zawsze dostarczyciele tej strawy.

    Nawisem mówiąc w żaden sposób nie można wskazać na półtaromilionową rzeszę obywateli przypisanych w ostatnim Spisie Powszechnym do kategorii o nieustalonej narodowości jako należącą do nacji żydowskiej. Tylko nawiedzony lub skrajnie nieodpowiedzialny lub skrajnie lekkomyślny analityk wyników spisu puszcza w obieg tak dowolne przypuszczenie nie sprawdzając przedtem u źródeł o co chodzi w statystykach Spisu z tymi beznarodowościowcami.

    Pzdr, TJ

  69. Do kompromisu trzeba dwoch. Jesli Kwasniewski naprawde wierzy w to, ze poprzez dalsze ustepstwa uda sie kupic swiety spokoj z nawiedzonymi z PiS-u, to jego naiwnosc rosnie wprost proporcjonalnie do obecnego wzmozenia propagandowego tej formacji.
    Wiara w to , ze na drodze ustepstw, rezygnacji z zdrowego rozsadku i porzadku prawnego, mozna zadowolic Jaroslawa Kaczynskiego jest bledna wiara.
    Komromis i porozumienie sa pojeciami calkowicie obcymi Kaczynskiemu. Tylko Kaczynski i Ojciec Dyrektor, oraz ich wyznawcy, sa prawdziwymi Polakami i prawdziwymi Katolikami, a cala reszta, obojetnie ile jeszcze powola komisji i ilu ustepstw, nawet sprzecznych z prawem, jeszcze dokona dla udobruchania nawiedzonych, pozostanie tam gdzie ZOMO.
    Tu naprawde nie chodzi o szukanie porozumienia, albo kompromisu.
    Kaczynski szuka pozaparlamentarnej konfrontacji. Jedyne ustepstwo ktorym mozna go naprawde zadowolic jest rezygnacja z wladzy, osiagnietej w demokratycznych wyborach.

  70. kadett
    28 kwietnia o godz. 7:08
    TJ – sam nie wierzy w to, co pisze, ale nie można wzmacniać Kaczora

    Mój komentarz

    Zwracam uwagę Autorowi, że powyższe orzeczenie jest co najmniej niepoważne. Autorze ogarnij się, wyluzuj, pracuj nad sobą.

    Pzdr, TJ

  71. Wrak, skrzynki, brzoza, potknięcie, podwójny wybuch, dobijanie rannych – i tak w koło Macieju od rana do wieczora. Boże, TY widzisz i nie grzmisz?

  72. Pełna zgoda. Tam gdzie nie ma prawa, tylko rządzi ulica, tam nie ma Państwa. polis1

  73. ET 10.45
    Do prawdziwych paroksyzmów smiechu doprowadza mnie histeryczny filosemita ET, który kolejny raz pisze o moim mezaliansie. Sądze otóż że mój mezalians z Grassem jest raczej awansem niz mezaliansem. Natomiast prawdziwym mezaliansem był czuły zwiazek ET, udającego intelektualistę, z prymitywnym prostakiem i tępakiem Slawomirskim, którego jedyne tytuły do wystepowania na tym blogu polegały na posiadaniu wujka z Workuty i marzeniach o Mrs Robinson. A mimo tego ET kochał go bardzej niz Tristan Izoldę i Adam Marylę.

  74. kadet Biegler 7.08
    Kadet Biegler wychynął ze swojej latryny i zdał sobie sprawę ze swojej samotnosci. Wykonał wiec kolejny tragiczny sonet, z krórego wynika, że nikt go nie kocha, za to wszyscy kochaja jego rywalke Anodine.
    Rzeczywiście, na jego miejscu z rozpaczy utopiłbym sie samobójczo w latrynie, a w liscie pożegnalnym oskarzyłbym Putina, Tuska, Anodine i osoby wymienione w sonecie.

  75. @kadett
    28 kwietnia o godz. 7:0

    ***Szeregi wyznawców Zgromadzenia Świadków Anodiny zasilili ostatnio:***
    (tu długa lista)

    Antonius w odwecie za ‘opcję niemiecką’..? a poza tym brzoza to nie karuzela i nie obraca samolotem
    maciek.g logicznie zgadza mu się coś z raportem MAK
    Kropkozjad „Rosyjska służba… nie popełniła żadnych błdów…”!
    i wielu, wielu innych wiernych. A TY na co czekasz? Dołącz do nich!***

    Szanowny OMC „Oficyjerze” – nie Biegler!
    Nie wiem co ta lista ma wspólnego z OMC Magistrem narzekającym na chorobę filipińską?
    Jeśli jest to tylko ogólną uwagą na luźne tematy to ja rozumiem sens jej publikowania. Wymieniłem tylko te nicki, przy których były dłuższe uwagi, lub takie, z którymi się zgadzam.
    Cieszy mnie towarzystwo „Zażeracza kropeczek”, bo bardo cenię sobie jego komentarze i czuję się zaszczycony, że znalazłem się w dobrej kompanii. Wprawdzie nie znałem nazwy towarzystwa, ale mnie nie razi – zawsze lubiłem ładne kobiety, nawet wtedy, gdy były inteligentne.
    Odezwa jest trochę niewłaściwa, cel za mało patriotyczny. Co innego nawoływać „Hajże na Moskwę” – więcej chętnych poszłoby na lep tak miłej zachęty.
    Powiem coś krótko na temat zakazanego owocu – pardon – opcji. Nie obraziłem się, gdy prezes mnie tak zaklasyfikował. Nie on pierwszy! Pisałem kiedyś długą pseudonaukową rozprawę na temat Śląska i Ślązaków (w Silesii) i najkrócej podsumował moje długie i piękne wywody pewien blogowicz, który zupełnie nie zrozumiał moich rozważań: „Ślunzok to albo Polok, albo przyszywany Niemiec”! Jego „itligencja” (pisownia wyrazu za Kaczyńskim) była więc Żoliborska, to nic zdrożnego.
    Powiem jak ksiądz na pytanie dziecka, czy to grzech być Polakiem. Ksiądz odpowiedział: „Nie, drogie dziecko, to nie jest grzech, ale chwalić się też nie ma czym”!
    Przy takim podejściu nawet się nie zmartwiłem, gdy „czarna wdowa” (Kurtykowa) usunęła mnie z Narodu Polskiego. Jestem tylko obywatelem, lojalnym, i członkiem społeczeństwa, a moje uczucia przynależności narodowej to wyłącznie moja sprawa i prezesa GUS’u, który ją zataił przed Narodem i społeczeństwem, oszukując w przybliżeniu milion obywateli, którzy swoje zdanie wyrażali w spisowej ankiecie internetowej.
    Szczerze mówiąc, mimo szczerych chęci nie widzę związku między zakamuflowaną opcją a Anodiną. Na siłę mógłbym znaleźć punkt styczny. W moim mieście była mała katastrofa lotnicza w 1945 roku – rozbił się radziecki Kukuruźnik i „badałem” wrak w czasie zabawy po wojnie. Może to pokrewieństwo dusz z jenerałową (fałszywą podobno) bierze się z tego mojego doświadczenia w badaniu katastrofy lotniczej? Innego związku nie widzę. Ja od początku postawiłem sprawę jasno. Zakładam, że kopie czarnych skrzynek są nie zafałszowane i dotąd nikt nie dał dowodu na to, że tak nie jest. Wtedy wystarczą mi rozmowy i inne dźwięki w kokpicie (stenogramy) i moja już śladowa znajomość praw fizyki, których „kadett,cie nie zmienisz i nie pękaj pan”!

    PS
    Byłbym zapomniał o najważniejszej sprawie!
    „Pancerna” brzoza jest karuzelą!!! (jeśli skrzydło wytrzyma). Spróbuj eksperymentować na modelu samolotu i patyku. Samolot na sznurku, aby nie spadł.

  76. Panie Danielu

    Trudno nie zgodzić się z pana protestem. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że Tu nawet nie chodzi o pieniądze tylko o moralność. Ten brak moralności widoczny był przy przyznawaniu koncesji Radu MaRyja i teraz próbuje się zagrać tę samą kartą.

    Szczerze nie rozumiem dlaczego Kościół Katolicki „robi to co robi” – dostali niesamowite pieniądze w pieniądzu i w naturze w ciągu ostatnich 23 lat. Co rodu dostają pieniądze w różnej formie w wysokości kilku miliardów złotych. Dofinansowanie tego przedsięwzięcia kilkoma milionami złotych przez Kościół Katolicki nie spowodowało by w zasadzie żadnego uszczerbku na ich finansach.

    Urządzanie szopek byśmy znów zrzucili się na jakieś przedsięwzięcie kościelne jest nieuczciwe. Może myślałbym inaczej gdyby Kościół Katolicki nie prowadził inwestycji komercyjnych: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11625906,.html i z pewnością nie jest to jedyna tego typu inwestycja w Polsce.

    O Kwaśniewskim ma podobne zdanie, ciekaw jednak jestem co odpowiedziałby na sprawę postawioną „na mój sposób”.

  77. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Mozna zadac pytanie jaka odpowiedzialnosc-udzial maja wiodace media GW, POLITYKA itp. w niewatpliwym „sukcesie” polityki spoleczno-gospodarczej PO opartej na „dorzynaniu watahy”.
    Ogrom wylaniajacego sie dziadostwa & niechlujstwa jest po prostu przerazajacy.
    http://kontrowersje.net/tresc/patyk_na_kaczynskiego

    Post Christum.
    Tak dobrze jak jest obecnie w Polsce … (?)
    Czyje to?

  78. Śpiochu, świetny tekst, ściskam serdecznie

  79. OTO JEST PYTANIE:

    „Aleksander Kwaśniewski nie miał chyba wczoraj dobrego dnia. ”

    A może coś z golenią znowu?

  80. Jak można napisać „z pod Smoleńska”?

  81. Spioch
    28 kwietnia o godz. 0:13
    19:27 2012-04-27
    Wracając do moich baranów, „dorosłem” do nowego smokingu. Lecz kupione 20 lat temu buty służą mi do dzisiaj. Pastuję je przed każdym użyciem lub raz na kwartał i – co najważniejsze – trzymam na prawidłach.

    Mój komentarz

    Autorze, tak trzymaj. Prawidła są najważniejsze.

    Pzdr, TJ

  82. prezydent Kwaśniewski forsuje „sojusz” SLD z Palikotem „jednosobową” partią wodzowską ?
    To jest prawdziwa wpadka gracza politycznego.

  83. absolwent (29-04-g.12:35)
    Chyba nie skojarzyłeś, że Sławomirski, to również baltazarsaldo, który „gratuluje wpisów szanownemu panu ET”
    Co do meritum twojego postu – pełna zgoda.

  84. Szanowny Panie Redaktorze!
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i jeszcze stu lat równie wnikliwych i ciekawych komentarzy.

  85. Gdyby Pan Redaktor napisał, że A. Kwaśniewski był najlepszym prezydentem po roku 1990, nie byłoby o co się spierać, jako że zbyt wcześnie na ocenę prezydentury B. Komorowskiego. Ale po roku 1989 dla mnie najlepszym prezydentem pozostaje Pan Wojciech Jaruzelski. Nie uzasadniam, (podobnie jak Pan Redaktor) bo nie o to tu chodzi. Dodam tylko, że mój stosunek do Niego ewoluował podobnie, jak to obszernie opisał na którymś z blogów Polityki – @Antonius (A może to było w Silesii? Też warta czytania.).
    Potknięcia A. Kwaśniewskiego – zwłaszcza to multipleksowe – widzę jako typowe dla niego lawirowanie. Zawsze płynął z prądem, i zawsze starał się być w głównym nurcie. W gruncie rzeczy do tego jedynie wykorzystywał swą niewątpliwie wysoką inteligencję.
    Mnie zraził do siebie jeszcze w latach osiemdziesiątych, gdy wyjawił reporterowi TVP, że jego życiową pasją i celem jest być na wszystkich olimpiadach.
    Z późniejszych publicznych wystąpień zapamiętałem, jak witając Redaktora Jerzego Giedroycia deklarował, że (on, kacyk partyjny) wychował się na paryskiej „Kulturze„.
    Fałsz, cynizm i obłuda. Czyżby teraz oprócz olimpiad marzy mu się pochówek na Wawelu?

  86. Zgadzam się z jasnym gwintem, że „przepytanka” u M.Olejnik nie przynosi nic dobrego przepytywanemu i należałoby unikać takich spotkań. Szczególnie powinno to dotyczyć byłego prezydenta Kwaśniewskiego, który musi pamiętać przesłuchanie z 2005r.
    Wtedy dobiegała końca jego II kadencja i w Pałacu Prezydenckim zjawiła się p.Olejnik na wywiad. Miała na sobie ubiór cyrkowo-jarmarczny, najprawdopodobniej ze szmateksu. Tym niechlujnym ubiorem chciała zapewne zademonstrować swój stosunek do prezydenta, co dobitnie ujawniła również sposobem przepytywania. Było to jedno wielkie napastliwe, zaczepne i nieprzyjemne a czasami nawet agresywne przesłuchanie. Widocznie dziennikarka musiała sobie chociaż w ten sposób powetować żal za przegraną swego ulubieńca – wąsiastego elektryka. Jednak czy to ma cokolwiek wspólnego z obiektywnym, mądrym dziennikarstwem? W przypadku p.Olejnik – zupełnie nic. Już przez to prezydent Kwaśniewski zasługuje na duży szacunek i nie tylko. Mimo to uważam, że najlepszym prezydentem był Generał Jaruzelski, a dopiero potem Kwaśniewski, któremu i tak nikt z prawicowych kandydatów nie dorównuje.

    PS
    Nowy przewodniczący SLD Leszek Miller wygłosił mądre, konkretne przemówienie i to dobrze wróży tej partii.

  87. No nie, TJ-cie, proszę Cię, przecież Rotszyld nie lata na spodkach, co najwyżej, a i to tylko czasami, może na miotle.

    Cieszę się, że film obejrzałeś, proces przyswajania nawet najoczywistszych informacji nie dla wszystkich jest dziś taki prosty, głównie ze względu na szkody indoktrynacyjne, więc na efekt przyjdzie pewnie poczekać, jednak pierwszy krok do zrozumienia patologicznych mechanizmów funkcjonowania dzisiejszego świata uczyniłeś i za to należy ci się nagroda, nie wiem szczerze mówiąc jaka, konia zadowoliłaby pewnie kostka cukru.

    Większe dziwy bywają. Wyobraź sobie, że są jeszcze tacy ludzie na świecie – to minimalny margines, ale jednak – którzy wierzą, że WTC 7 zawalił się sam, bez żadnej przyczyny, ot tak, wziął i się zawalił. Nawet tacy są, którzy uważają, że Breivik swoją antymedytacją osiągną zdolność bilokacji, więc dał sam radę wykonać rzeź w Szwecji, a teraz pewnie na Ukrainie.

    Z Erichiem von Danikenem to nie tak, wiele z jego odkryć ma sens, jednak przyznaniu mu racji przez oficjalną naukę oznaczałoby utratę stopni naukowych dla tysięcy profesorów na całym świecie, tak potrzebnych przecież do podtrzymywania status quo. Poza tym to często ludzie już mocno już dojrzali, w latach; gdzie znajdą pracę, jeśli wywalą ich z uczelni za nieuctwo? Rozum swój mają.

    TJ-ocie, zdajesz sobie z tego sprawę, że nic nie wytłumaczyłeś, a z bezsilności uciekłeś się do prymitywnych inwektyw? Jasne, że sobie zdajesz.

    Jeszcze raz film sobie oglądnij wieczorem, zaproś przyjaciół na projekcję, podyskutuj potem z nimi i dołącz do rodzącego się właśnie globalnego ruch Thrive Movement – a ziści się slogan jednego podłego kłamczuszka: Yes, we can! Because we really can, indeed!

    PS A co do zdjęć, bo ja wiem, może takie małe bereciki stanowiłyby clue na przykład?

  88. W Norwegii oczywiście, myślałem o Szwecji i tak mi się napisało, przepraszam.

  89. „Nie sądziłem, że b. prezydent tak prędko doradzi faktyczne ugięcie się przed szantażem.”

    Z taką (słuszną) determinacją gani Pan byłego prezydenta za nawoływanie do naginania prawa, a tu raptem coś takiego.
    Idąc tropem Pańskiego myślenia można by konkludować: za prędko A.K. doradza ugięcie się przez szantażem, ale trochę później byłoby już cacy.
    Dostrzegam w tym niespójność i brak konsekwencji toku myślenia.

  90. Aleksander Kwaśniewski istotnie był niezłym prezydentem, chociaż lepszym był Wojciech Jaruzelski, a to z tej przyczyny, że najpierw powstrzymał nieuchronną sowiecką nawałę oraz gigantyczny rozlew krwi, a potem jako prezydent umożliwił wprowadzenie do Polski po wielu latach demokracji, czego niestety nie potrafiliśmy wykonać, więc opłakane skutki tej naszej nieudolności dręczą nas po dziś dzień. Demokracja w Polsce nie zadziałała. Oszukano nas i zdradzono o świcie, okradziono, ale duża w tym nasza wina. A mogło być tak pięknie…

    W kwestii Telewizji Trwam p. Kwaśniewski ma absolutną rację, choć argumentów – nie wiadomo dlaczego – używa mizernych. Miejsce w Multipleksie należy się jak psu micha, żadna łaska. Jakim prawem ma tam funkcjonować zhakowana przez propagandę oraz serialowo-teleturniejowe tumaństwo TVP, a nie Telewizja Trwam? Jakim prawem ma tam mieć miejsce TVN, z tymi wszystkimi gadającymi w kółko bez sensu pustymi łbami, jakaś Eska TV, czy ATM Rozrywka, a nie o. Rydzyk? Prawo? Warunki konkursu? To żarty, prawda? Pewnie, że żarty. Dworak na bruk.

    Tak sobie tu piszę, a obok p. Hartman trzyma mój wpis w kwarantannie już cały dzień, mimo że inne pojawiają się bez problemu. Nie skarżę się, tylko chciałbym dać Państwu pod ocenę, czy treść rzeczywiście jest aż taka zdrożna (same fakty), że zasługuje na cenzurę. Izrael pojawił się na blogu, więc jak tu nie skorzystać z okazji, i nie wypytać go o to i owo:

    Marek
    28 kwietnia o godz. 10:52

    Pan to masz niezłe chody – sam Izrael na blog zawitał, gratuluję!

    Korzystając z tak niebywałej okazji, parafrazując szczwanego Tomasza Lisa, chciałbym spytać u źródła – co z tymi plemionami? Skoro już tu wpadłeś Jakubie zwany Izraelem, w przerwie w twoim zmaganiu się z Panem Bogiem, to powiedz no tu zaraz gościu, jak to z Tobą i z tymi dziesięcioma zaginionymi plemionami naprawdę jest? Wikipedia podaje np., że „czarnoskórzy członkowie grupy Black Hebrew Israelites (Czarni Hebrajscy Izraelici) […] przypisują sobie pochodzenie od starożytnych Izraelitów i twierdzą, iż Żydzi są oszustami” Co Ty na to? Plemię Lemba z Afryki Południowej także uważa się za Izraelitów, czyli potomków Jakuba i jego dwunastu synów (oraz jednej córki, ale o niej w ogóle niechętnie się wspomina). Rastafarianie to z kolei etiopscy potomkowie Leviego, także syna Jakuba (zwanego Izraelem, jak już wspomniałem), którzy Żydami nie są, ale za Izraelitów się uważają i czczą Jezusa Chrystusa. Izraelici z czarnej Ghany „Dom Izraela” także roszczą sobie biblijne pretensje. Również Pasztuni z Afganistanu, etniczni mieszkańcy tego kraju upierają się, że są Izraelitami i sami nazywają siebie „Synami Józefa”. No to ich mordują. Ale to pestka – Brytyjczycy mają być Izraelitami, tak twierdzą protestanci. Ta pestka to pestka, gdyż Japończycy to Izraelici – tak znowu twierdzi Arimasa Kubo w „Tajemnica Dziesięciu Zaginionych Plemion: Japonia”, choć nie jest to teza odosobniona. Jakimś potwierdzeniem mogłoby być członkostwo Japonii w Komisji Trójstronnej na przykład. Także i ta pestka, to zwykła pestka, albowiem Irańczycy również mają być Izraelitami. Ale co to za pestka, w porównaniu do tej: Mormoni to ponoć Izraelici. Mitt Romney ma wygraną, jak banku szwajcarskim – nie wiadomo, czy Szwajcarzy to Izraelici, czy Żydzi, po bankowości jednak sądząc… Teraz prawdziwa bomba – Indianie to Izraelici, potomkowie Manassesa. Nawet Breivik może być Izraelitą, ponieważ mieszkańcy Europy Północnej są podobno potomkami Efraima.

    Izraelu, jak to więc jest z tymi Izraelitami oraz jak to jest z Żydami? I czy to prawda, że przekręciłeś własnego brata, z którym walczyłeś już w łonie matki – wyrolowałeś go podobno tak, że za miskę soczewicy(!) przejąłeś wszystko, co mu było należne, jako synowi Izaaka (wszelkie podobieństwa do znanych nam współcześnie praktyk proszę uważać za przypadkowe). Powiedz też, co sądzisz o piosence Jacka Kaczmarskiego „Walka Jakuba z Aniołem”? Link dla ułatwienia, jakbyś nie znał treści.
    http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/w/walka_jakuba_z_aniolem.php

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dziesięć_Zaginionych_Plemion_Izraela

    Twój komentarz czeka na moderację.

  91. mag 15.58
    Nie tylko skojarzyłem, ale nawet kilkanaście razy publicznie to napisałem że baltazarsaldo to kolejne wcielenie Slawomirskiego, bo poznałem go po IQ ( -150). Ale nie mam pretensji że nie zauwazyłaś i pozdrawiam
    serdecznie-
    absolwent.

  92. Gogo
    28 kwietnia o godz. 16:57
    No nie, TJ-cie, proszę Cię, przecież Rotszyld nie lata na spodkach, co najwyżej, a i to tylko czasami, może na miotle.

    Mój komentarz

    Jeszcze raz wyrażę podziw dla Autora za bezproblemowe wyślizgiwanie się z tematu rozpoznawania nacji w stronę rozkojarzonych na wsze strony świata dywagacji.

    Filmów, opowieści, artykułów o UFO, teleportacjach, heksagramach i iluminatach są setki, jeśli nie tysiące. Po cóż miałbym je wszystkie oglądać i czytać?

    Wystarczą 2 rocznie, by uznać, że teorie spiskowe i subkultury oświeconych przez jedyną prawdę maja żywot nieskończony.

    Ale nie odbiegajmy od tematu. Kontynuuję odpytywanie. Jak mam rozpoznawać tych, którzy się nie dali spisać, a co do których sugerujesz, nie wskazując bezpośrednio, bo to jednak wstyd być jawnym ksenofobem, ale sugerując miętą przez rumianek wykrztuszasz, cytuję – a potem pomyśl o ludziach w Polsce, o których wiesz, że są pochodzenia żydowskiego?

    To ja się Ciebie pytam kpiąco, jak rozpoznać pochodzenie ludzi, czyli chodzi mi o ludzi o których pochodzeniu nic nie wiem, a Ty mi każesz „pomyśleć o ludziach o których wiem, że są pochodzenia żydowskiego”. Jeśli bym wiedział, to bym nie pytał. To chyba jasne.

    Schodzisz z tematu, stajesz się poprawny, bo jeszcze raz sobie uzmysławiasz, ze wstyd być jawnym ksenofobem, ale jednak na końcu przyznajesz, ze chodzi o pochodzenie żydowskie, czyli o antysemickie kryterium pochodzeniowe.
    Antysemickie dlatego, że przypisujesz ludziom o pochodzeniu żydowskim zbiorowo (czyli wartościujesz i oceniasz nację jako całość) cechy negatywne, stwarzające niebezpieczeństwo dla świata, groźne i przerażające, realizowane w kolektywach spiskowych, a wynikające z urodzenia. Słowem ONI po prostu już tak mają. Należy ich demaskować, a potem… Teleportować?

    Wiadomości, które rozgłaszasz na temat tajemniczych sił kosmicznych, których jesteśmy nieświadomi, bo nie oglądaliśmy odpowiednich filmów i nie czytali potrzebnych dla pełnego oświecenia ksiąg, są niespójne, kłamliwe, niepotwierdzone przez żadne dowody i dochodzenia.

    Przyjmowane są na wiarę. Wiara nie podlega naukowym dochodzeniom. Równie dobrze, jak w UFO i rządy iluminatów, można wierzyć w wilkołaki, czarownice na miotłach, perpetum mobile, w kosmiczną inteligencję, która wchodzi w głosicieli takich teorii oraz w darmową energię pochodzącą ze struktur toroidalnych.

    Wiara ta nie ma nic wspólnego z nauką ani z faktami, ani ze strukturą wszechświata. To są artefakty, twory wyobrażeniowe, eksperymenty myślowe, które zawsze rodziły się i rodzą obok nauki i na które zawsze było i będzie zapotrzebowanie.

    Heksagramy, mandale, jing, jang, moc piramid z ukrytą liczbą Pi, tajemnicze kamienie w strumieniach, wszelkie wielościany foremne i nieforemne zawsze budziły i będą budzić zainteresowanie i podziw dla tajemniczych źródeł, które nadały im kształt.

    Do obiadu obierałem kartofle. Zeszłoroczne, więc grube obierki. Zainspirowany wierzeniami w iluminowany kosmos i toroidalne źródła dostrzegłem nagle, ze trzymam w ręku wzór energetyczny, niby wielościan, ale raczej torus.
    Poczułem dreszcz, strumień energii idący z kartofla-torusa wypełnił ciało. Przez chwilę byłem w chmurze inteligencji kosmicznej, w absolutnej doskonałej lekkości i jasności.
    Ocknął mnie gniewny okrzyk żony – co tak siedzisz jak palant, woda się gotuje. Ekspulsywny strumień energii łagodnym dreszczem zasygnalizował zapłodnienie. W odruchu wdzięczności wsypałem boskie torusy do bulgocącej żywej wody. Poczułem się nagi i bezbronny w niewoli mądrości. Stałem znów na ziemi, a iskierka oświecenia tliła się wewnątrz jaźni. Czułem się ponad wszystko. Wybaczyłem żonie palanta.

    Wracam do pytania – jak rozpoznać obcego etnicznie obywatela. Autorze, napisz – nie wiem – to się odczepię.

    Pzdr, TJ

  93. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    To nalezy zakonotowac, to napewno jeszcze sie przyda: „Zapamiętamy, że to prezydent Bronisław Komorowski nakazywał prokuratorom zamknięcie śledztwa. Niektórzy z nich deklarowali, że zgadzają się z tezami, jakich od nich oczekują rządzący politycy.” http://niezalezna.pl/27557-strach-tuska-rozmowa-z-antonim-macierewiczem

    Post Christum.
    Wyraznie widac, ze panu hrabiemu odbilo i to b. powaznie – prawda?

  94. Feliks Stychowski
    28 kwietnia o godz. 20:59
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    „To nalezy zakonotowac, to napewno jeszcze sie przyda: „Zapamiętamy, że to prezydent Bronisław Komorowski nakazywał prokuratorom zamknięcie śledztwa. Niektórzy z nich deklarowali, że zgadzają się z tezami, jakich od nich oczekują rządzący politycy.” http://niezalezna.pl/27557-strach-tuska-rozmowa-z-antonim-macierewiczem
    Post Christum.
    Wyraznie widac, ze panu hrabiemu odbilo i to b. powaznie – prawda?”

    Mój komentarz

    Panie Stychowski, a czy to wypada posługiwac sie inwektywami w odniesieniu do hrabiego („panu hrabiemu odbilo”) i jednocześnie gdzie indziej sugerowaźć złe wychowanie, gdy epitety padają w kierunku kartofla?
    Nieprawdaż?

    Pzdr, TJ

  95. PIS christum i scriptum 20.59
    Po bombie helowej i sztucznej mgle mamy wreszcie kolejnego njusa.
    Czy to Ty byłes obecny przy rozmowie Komorowskiego z prokuratorami gdy kazał im kończyć sledztwo, czy Talib Macierewicz ?
    Komu tu poważnie odbiło ?

  96. Wniosek z tej pisaniny Passenta taki, że Kwaśniewski bardziej polski od bezpaństwowca Passenta. Passent można rzec bardziej ruski od Kwaśniewskiego… wstyd!

  97. ZGADZAM SIE Z POPRZEDNIKAMI ,ZE ZADNE USTEPSTWA WOBEC RYDZYKA I PISU NIC NIE DADZA .TRAWESTUJAC MICKIEWICZA POWIEM ,ZE KACZEGO RODU NIE UGLASZCZE NIKT … NICZYM .ONI MAJA GEN DESTRUKCJI ZAKORZENIONY NA ZAWSZE JAK I JAD NIENAWISCI .CZY JAKO OPOZYCJA PIS MIAL JAKIES POKOJOWE POMYSLY NA WSPOLPRACE Z RZADZACYMI? ZAWSZE WSZYSTKO BEDZIE NA NIE .ICH NIE INTERESUJA MERYTORYCZNE PRZEMOWIENIA PREMIERA ,SIKORSKIEGO I INNYCH POSLOW .POWIEDZA SWOJE I WYCHODZA NIECIEKAWI NIESWOICH WYSTAPIEN . CIEKAWE ,ZE KACZYNSKI BOI SIE DYSKUSJI W SEJMIE ,ON WOLI PRZEMAWIAC NA WIECACH ,A PO SWOIM WYSTAPIENIU W SEJMIE NATYCHMIAST WYCHODZI ,BO UWAZA ,ZE NIE MUSI WYSLUCHIWAC GLUPSZYCH OD SIEBIE .TAKA DIABELSKA NATURA .

  98. No tak, może i film obejrzałeś, ale niewiele z niego zrozumiałeś. Dlaczego mnie to nie dziwi? TJ-ocie, to nie jest film SF, tylko rzetelny film o psychopatycznym gangu złodziei oraz oszustów, którzy okradają, niszczą i zniewalają świat, także Ciebie. Rezerwa Federalna, Bank Światowy, MFW, Rotszyld, Goldman i s-ka to nie UFO. Dobrze o tym wiesz, tylko udajesz głupiego w płonnej nadziei, że oszukasz czytelników tego bloga i zniechęcisz do oglądania filmu Thrive, świetnego zresztą, gdyż ubzdurałeś sobie, że godzi w koterię z którą sympatyzujesz, albo której służysz. Wpadłeś w taką panikę, że w rozpaczy sięgasz po argument do niedawna niezawodny – tzw. „antysemityzm”, próbując mnie tu nim okładać. Na próżno.

    Nie masz racji – cała nauka na pewnym poziomie opiera się na wierze, na konwencji i na wierze w nią. 2+2 to 4 , ale tylko dlatego, że tak się umówiliśmy i w to wierzymy.

    Widzisz, Ty obierałeś ziemniaki i naszły cię jakieś refleksje (mniesza o ich jakość – jaki pan, taki kram), a Newtonowi spadło na czerep jabłko i popatrz co z tego dla świata wynikło. Obieraj dalej. Chociaż żona będzie miała z Ciebie pożytek, zanim coś z sensem wykoncypujesz. A jak żona nie będzie widziała, to możesz te ziemniaki podrzucać i główkować – u Newtona zadziałało. Jeśli Cię natomiast żona przyłapie, albo spyta skąd te siniaki na czole, to powiesz, że Euro się zbliża i już Cię euforia roznosi, albo że napatrzyłeś się na te maskotki – dwóch kretynów (za których nas mają) i Ci się udzieliło.

    Tj-cie, nie kręć, tylko mów publiczności śmiało i z sensem – kim są te niemal 2 melony ludzi ze spisu? No i gdzie są Żydzi? Jak pisał Kochanowski: pełno ich, a jakoby nikogo nie było. Albo podobnie.

  99. Szanowny TJ!
    Czyżby ziemniaki należało wrzucać do gotującej się wody?
    To obala wszelkie moje dotychczasowe kuchenne wyobrażenia! Czyżbym ja już nie nadążał za współczesnymi ideami i zwyczajami?

    Sprawa ta jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ nie wyobrażam sobie życia i obiadów bez ziemniaków! Do tej pory, po ich obraniu, zawsze wkładałem je do zimnej wody, włączałem pod garnkiem gaz i soliłem. Czy popełniałem przez to błąd kulinarny?

    A Kwaśniewski to fenomen. Nie pojmuję jego popularności, ale nie mam, i nigdy nie miałem, nic przeciwko niemu. A już najmniej przeszkadzały mi jego dolegliwości goleniowe. Natomiast z jego wypowiedzią, o którą tutaj chodzi, oczywiście się nie zgadzam. Nie wolno ustępować Rydzykowi.

  100. @Wlodzimierz
    29 kwietnia o godz. 0:52

    ***Czyżby ziemniaki należało wrzucać do gotującej się wody?
    To obala wszelkie moje dotychczasowe kuchenne wyobrażenia! Czyżbym ja już nie nadążał za współczesnymi ideami i zwyczajami? ***

    Szanowny Włodzimierzu!
    Niech obala! Wiele posągów ostatnio obalono, inne czekają (m. in. nie postawione jeszcze – prezydenta tysiąclecia) dlaczego nie obalać przesądów i mitów lub złych nawyków odnośnie „kartofli”? Używam niezbyt polskiego określenia wspomnianych płodów rolnych, bo to ma podtekst polityczny (patrz na komentarze Czesława).

    Moja żona od pewnego czasu zupełnie zmieniła recepturę. Podpatrzyła sposób u pewnej rumuńskiej Żydówki w Paryżu i znalazła potwierdzenie w książce jakiegoś polskiego mnicha, który widać podpatrzył pracę polskich Żydówek.
    Otóż:
    Do obranych ziemniaków dodaje się trochę mleka, wrzuca całą cebulę i zalewała wrzątkiem. Dopiero pod koniec gotowana dodaje się soli.

    Znajoma pani nie uzasadniała tego sposobu, mnich tak. Wrzątek zasklepia powierzchnię ziemniaka, tworzy warstwę ochronną, która zmniejsza ubytek ważnych substancji mineralnych czy innych. Mnie smakują tak ugotowane ziemniaki. Polecam – choć komentarz raczej pasuje na blog Teresy Stachurskiej.

  101. Panie Redaktorze, podobnie myślałem słuchając byłego prezydenta. Jeśli tak rzeczywiście myśli, jak tego dnia mówił, to źle o nim świadczy. Oby to był tylko jeden dzień słabej formy polityczno – intelektualnej. Serdecznie pozdrawiam

  102. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ TJ
    28 kwietnia o godz. 22:07

    Jezeli faktycznie nakazywal prokuratorom zamkniecie (zakonotowane slowa Maciarewicze) to zachowal sie jak na zagrodzie – prawda?
    Ciekawe co na to ksiaze felietonu?

  103. Anka, 16.16. Zgadzam się z twoim poglądem, że najlepszym prezydentem był Generał Wojciech Jaruzelski. Wielka postać niosąca w sobie dramat i wielkość najnowszej historii Polski, łącznie z jego nieprzeciętnym cechami osobowymi, kulturą osobistą, skromnością i odwagą. Na jego tle Kwaśniewski okazuję się marną postacią oportunisty, fałszywego lewicowca, leniwego bez horyzontów i wiedzy. Omotany kompleksami niższości na kolanach przed Geremkiem lub Michnikiem i za to gotów był dopuścić i przyczynił się sam do destrukcji lewicy. Udawanie teraz mędrca i wykładowcy w USA /Wałęsa też tam „wykładał”/ jest wyrazem prymitywnej pychy i zarozumialstwa. Fakt występowania w tabloidach, w kuchennych dyskusjach z Olejnik lub innymi hienami medialnymi pogłębia jego nicość i pospolitość. Żałosny w tym wszystkim jest fakt, że Redaktor Passent daje się wciągnąć w nurt prawicowej propagandy i brak mu odwagi i mądrości na pryncypialną ocenę stanu rzeczy. Coś w tym jest z „klauzuli sumienia”, a na napisanie paru ciepłych słów w obronie maltretowanego Generał to już odwagi nie wystarcza.

  104. Wlodzimierz
    29 kwietnia o godz. 0:52
    Na gotowaniu to ja się znam całkiem nieźle, więc cię Włodzimierzu nieco oświecę.
    Wszelkie warzywa i owoce wrzuca się od zawsze na wrzątek. Tak stoi w każdej książce kucharskiej, począwszy od „Kucharki szlacheckiej” a skończywszy na najnowszych.
    Jest odstępstwo, jeśli gotuje się stare, niezbyt już apetyczne kartofle. Wtedy można je do zimnej… wszystkie odżywcze składniki się rozpuszczą i wypłyną do wody, którą po zakończeniu procesu gotowania wylejesz do zlewu a pozostałość zjesz ze smakiem.
    Od mamusi się naumiałeś takiego gotowania?
    Nieczytanie jest więc w twojej rodzinie dziedziczne. Współczuję i nie zazdroszczę.
    Jeśli się już coś robi, to warto wiedzieć JAK!
    A jeszcze wcześniej posiedzieć i pomyśleć… jak to robić, żeby się nie narobić i zrobić DOBRZE 😀

  105. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ TJ
    28 kwietnia o godz. 22:07

    Gwoli scislosci i aby bylo naprwde po pansku …

    http://www.polityka.pl/kraj/1506392,1,drzewo-genealogiczne-bronislawa-komorowskiego.read

  106. Antonius!!!
    Ten sposób gotowania ziemniaków podawał w swojej książeczce znany zielarz, zakonnik i lekarz stosujący medycynę naturalną – Ojciec Grande. Podając ten sposób zaznaczał, że tak właśnie Żydówki gotują ziemniaki. Dodawał również uwagę, że przed przystąpieniem do obierania one te ziemniaki myją!!! Czy to normalne ?! Czy tak postępują Polki?
    Książeczki Ojca Grande polecam, gdyż zawierają wiele bardzo prostych w przekazie a równocześnie mądrych uwag na temat podejścia współczesnego człowieka do problemów własnego zdrowia, w tym i odżywiania.
    Ja byłam u niego jeden raz – przyjmował przy szpitalu i klasztorze Bonifratrów, zapisywał zioła przeróżne.
    Byłam wtedy po operacji woreczka żółciowego, naczytałam się różnych mądrości na temat obowiązkowej w moim przypadku diety :((( i stwierdziwszy, że tak żyć nie warto wcale, bo ja lubię jeść, choć nie jem wiele i nigdy gruba nie byłam, choć i chuda też nie; udałam się po poradę. Ojczulek nie wysłuchał mnie nawet do końca, podskoczył na krzesełku i wykrzyknął; To od teraz będzie pani jadła często, niewielkie porcje, tłusto, i z szacunkiem dla jedzenia! Starannie gryząc i nie spiesząc się. Następnie mi wyjaśnił, że żółć, która trawi tłuszcze nie będzie teraz magazynowana w woreczku i wyprowadzana wedle potrzeby, tylko będzie spływać wprost do wątroby i będzie ją będzie drażnić, jeśli nie będzie miała tłuszczu do strawienia. Ja zrobiłam wielkie oczy i poszłam na całość! A kawę będę mogła? – Oczywiście! Ale kawę a nie farbkę… A herbatę tylko słabą? – Słaba herbata jest niesmaczna! A… proszę Ojca, święta się zbliżają… czy kieliszek alkoholu…- Ależ OCZYWIŚCIE!!! OBOWIĄZKOWO!!!
    I tak trzymam już lat kilkanaście, nie mam problemów z wątrobą ani z żołądkiem, nie tyję, trzymam właściwą dla siebie wagę – nie za dużo – nie za mało!
    I jem wszystko, na co mam ochotę. Najważniejszy bowiem w życiu jest UMIAR, o czym zbyt często zapominamy.

  107. “Partie polityczne nie mogą bazować na religii, etniczności bądź przynależności plemiennej… Nie chcemy rządu który byłby podzielony przez te ideologiczne różnice” – powiedział rzecznik Przejściowej Rady Narodowej Mohamed Al-Hareizi. Dodał również, że ustanowione prawo ma na celu zachować „jedność narodową”.
    http://www.psz.pl/tekst-41579/Libia-Przejsciowa-Rada-Narodowa-likwiduje-partie-religijne
    ——————————–

    Może wziąć przykład z dalekiej Libii?
    I też zakazać partii religijnych, odwołujących się do etniczności?
    Delegalizacja religii smoleńskiej, Narodu ponad wszystko, reprezentantów prawa naturalnego, moralności chrześcijańskiej, to jedyna droga

  108. To tylko złudzenie – władze chińskie nie chcą przyznać ani przed sobą, ani przed światem, że ich system finansowy de facto zbankrutował. Napędza go już tylko ( z definicji niestała) ekspansja pieniężna i zaufanie do Komunistycznej Partii Chin jako stabilizatora sytuacji. Taka idylliczna sytuacja nie potrwa już jednak długo. Reputacja Chin jako państwa „harmonii” już upada, a sytuacja będzie pogarszać się z miesiąca na miesiąc.
    http://www.psz.pl/tekst-41515/Jan-Fabiusz-Wrobel-Tygrys-na-glinianych-nogach
    ————————

    Panowie ekonomiści, co Wy na to?

  109. Wychwalanie agenta, który w II Armii tow. Waltera ramię w ramię z Sowietami typował powołanych w szeregi lub zgłaszających się na ochotnika AKowców do rozstrzelania, lub zesłania na Syberię, a potem latami poczynając od agentury w Informacji Wojskowej służył sowieckim interesom jest przerażające.

  110. …a zona tego komunistycznego aparatczyka byla najlepsza prezydentowa. Paranoja.

  111. jasny gwint (29-04-g.8:22)
    Najlepszy prezydent to taki, którego w ogóle nie było, bo nie da się o nim powiedzieć nic złego. Albo był nim bardzo krótko.
    A to dotyczy właśnie gen. Jaruzelskiego.
    Chyba jeszcze pamiętasz, że nie został wybrany wolą ludu w powszechnym głosowaniu, lecz przez Zgromadzenie Narodowe w wyniku kompromisu okrągłostołowego (wasz prezydent, nasz premier).
    Długo się ten układ nie utrzymał, bo niespełna rok.
    Niewątliwa i jedyną zaletą tej prezydentury było to, że generał do niczego się nie wtrącał i można było rozpocząc transformację.
    A co do tego, że wielką postacią był zdania są mocno podzielone.

  112. Gogo
    29 kwietnia o godz. 0:02
    „No tak, może i film obejrzałeś, ale niewiele z niego zrozumiałeś.”
    Nie masz racji – cała nauka na pewnym poziomie opiera się na wierze, na konwencji i na wierze w nią. 2+2 to 4 , ale tylko dlatego, że tak się umówiliśmy i w to wierzymy.”
    „Tj-cie, nie kręć, tylko mów publiczności śmiało i z sensem – kim są te niemal 2 melony ludzi ze spisu? No i gdzie są Żydzi? Jak pisał Kochanowski: pełno ich, a jakoby nikogo nie było. Albo podobnie.”

    Mój komentarz

    Stawiam po raz ostatni pytania i dolary przeciwko orzechom, że Gogo na nie nie odpowie, jak w poprzednich postach będzie się ślizgał i kręcił serwując takie samodziałowe twierdzenia, jak cytuję – „cała nauka na pewnym poziomie opiera się na wierze, na konwencji i na wierze w nią. 2+2 to 4 , ale tylko dlatego, że tak się umówiliśmy i w to wierzymy.”

    To jest po prostu własna, Goga definicja ciemnoty, obskurantyzmu.

    1) Jak Gogo radzi rozpoznawać Żydów? Proszę o wskazówki.

    2) Dla jakich praktycznych celów społecznie pożytecznych to rozpoznawanie należy przeprowadzać. Bądź co bądź chodzi o niemal 2 melony utajnionych? Sprawa jest poważna.

    Pzdr, TJ

  113. Wlodzimierz
    29 kwietnia o godz. 0:52
    Antonius
    29 kwietnia o godz. 7:58

    Mój komentarz odnośnie gotowania ziemniaków.

    Tak jak Antonius pisze – dodaję do wody mleka i cebulę, kartofle wrzucam do gotującej się wody. Mleko i cebula dodają smaku, a z interpretacji Antoniusa wynika, że chronią kartofle przed utratą witamin.

    Ogólna reguła dla kartofli jest taka, że im krócej przebywają w wodzie, tym mniej tracą witamin. Z tego powodu nie zaleca się po obraniu wrzucać kartofli do wody (zimnej), gdzie oczekiwać mają do gotowania.
    Druga reguła, którą stosuję, to krajanie ziemniaków na mniejsze cząstki – szybciej się gotują, krótsza droga dla ciepła i wymiany roztworów, krótsze gotowanie – więcej witamin.

    Najlepszą metodą na zachowanie składników (i smaku) jest gotowanie w mundurkach, też z mlekiem i cebulą, ale moi domownicy słabo znoszą fyfranie się z obieraniem gorących kartofli.

    Ziemniaki w naszej strefie klimatycznej są obok kapusty kiszonej, w sezonie zimowym głównym źródłem witaminy. Od kilkunastu lat globalizacja podsuwa nam pod nos przez cały rok cytrusy, banany i kiwi. Jeśli chodzi o mnie, to dobrze ukiszonej (bez kwasku cytrynowego) i przyprawionej kapusty nic nie przebije do obiadu.

    Ostatnio przebywałem krótko w szpitalu i lekarz internista robiąc wywiad sprawdzający, jako że starsi osobnicy mogą mieć różnorodne problemy z sercem, położył nacisk na potas i potwierdził, ze ziemniaki są bardzo dobrym jego źródłem. Niedostatek potasu (złe działanie elektrolitów sercu) w tym wieku w organizmie, może być przyczyną zapaści (zawału?) i różnych innych poważnych komplikacji.

    Zaletą ziemniaków jest potas, fosfor i inne mikroelementy, witamina C oraz wysoka zasadowość, wadą jest kaloryczność i wysoki indeks glikemiczny.

    Pzdr, TJ

  114. Antoniusie,
    związek pomiędzy ‚zakamuflowaną opcją niemiecką’ a przynależnością do Zgromadzenia Świadków Anodiny może mieć, jak pisałem opatrując to znakiem zapytania, charakter odwetowy. Na zasadzie wrogów naszych wrogów, do których bliżej nam, nawet gdy pod górkę i pod wiatr. W tym wypadku wygląda na to, że jest mocno pod górkę. W żadnym rejestratorze bowiem nie odnotowano komunikatu: tu brzoza, tu brzoza, ułamałam wam właśnie kawałek skrzydła, bez odbioru. Może Antonius zna inne zapisy z rejestratorów, mogę wszystkiego nie wiedzieć, o czym wie Antonius. Gdyby sie okazało, że i Antonius nie doczytał się takiego komunikatu w rejestratorach, to znaczy, że powtarza za Anodiną, to co ustaliła kierowana przez nią MAK, stając się jej wiernym świadkiem. 😉

    Przyznaję, że trafia do mnie poczucie humoru Antoniusa, szczególnie dowcip, że brzoza o niewiadomej dotąd średnicy, mogłaby z samolotu o masie ok. 100 ton i lecącego z prędkością liniową ok. 280 km/godz. zrobić karuzelę. A jaka była by wówczas prędkość kątowa tej karuzeli..? Karuzela jako wirówka..?

    PS
    Ten ksiądz z anegdoty też był ‚z kamuflowanej opcji..? 😆

  115. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jezeli dobrze pamietam D. Tusk & Co. ma pomysl-Idee(?)
    http://japanfocus.org/-Murata-Mitsuhei/3742

    Post Christum.
    D. Tuskowi & Co. nalezy systematycznie patrzec (nie tylko) na dlonie, on & Co. podpisuja w ciemno : „Zarty sie skonczyly” http://niezalezna.pl/27575-zagrozenie-dla-bankow-w-polsce

  116. PISchristum i scriptum 8.08
    Ile razy jeszcze bedziesz powtarzał brednie Taliba Macierewicza ?. Przeczytałem cały wywiad twojego Nauczyciela w Wierze na załganym portalu ” niezależna”. ( od faktów ???) Antos Policmajster pobił wszystkie rekordy Guinessa w bełkocie, zapomniał tylko o marszu na podbój Kremla.

  117. Zgadzam się z komentarzem jaki umieścił jasny gwint (29 kwietnia o godz. 8:22). Jestem z pokolenia osób urodzonych w 1981r. i chętnie czytam polityczne dysputy, które pojawiają się pod każdym zamieszczonym wpisem Redaktora.
    Podczas wyborów prezydenckich w 1995r. byłam sercem za opcją prawicową (gdybym mogła oddać głos, zagłosowałabym za L. Wałęsą).
    Pozdrawiam Blogowiczów!

  118. PS Gratuluje obiektywizmu wpisów (jasny gwint). Potrafisz pochwalić bądź zganić ze względu na zawartość merytoryczną wpisu.
    PS2 Uważam, że obecność Generała po 1989r. miała charakter jedynie marionetkowy (stanowisko prezydenta RP).

  119. Szkoda, że Autor nie był i nie jest zszokowany „łamaniem prawa” dokonywanym przez tzw. rządzących np. aferami Rywina, marszałkowymi, hazardowymi, stoczniowymi, autostradowymi, lekowymi itp itd!

  120. Oto co czeka banksterów oraz ich popleczników w następnym wcieleniu: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=SKRgktzRvZ0

    Chyba nigdy dotychczas nie widziałem ani nie słuchałem audycji TV Trwam, poszukałem więc dzisiaj w Internecie, żeby sprawdzić, dlaczego aż tak jest znienawidzona przez banksterski establishment (dziennikarze w mediach mainstreamu są tylko żołnierzami tej mafii, więc nie mają kompletnie nic do powiedzenia od siebie, odtwarzają jedynie rozkazaną im mantrę) i natknąłem się na taką oto, interesującą audycję, polecam: http://www.youtube.com/watch?v=V_VEiQMlGmc Ceny uncji złota sięgały wtedy $900, dziś to już $1700

    TV Trwam musi otrzymać koncesję, żadna inna telewizja w Polsce nie puściła tak kompetentnego komentarza, jak ten Pani Mecenas. Zacznę oglądać.

  121. Z podlinkowaną przeze mnie audycją TV Trwam nieźle koresponduje audycja, a właściwie odezwa Alexa Jonesa, po polsku. Warto posłuchać, jest z końca 2010r., ale nic nie straciła na aktualności, co potwierdza rzeczywistość oraz polecany tu film Fostera Gamble – Thrive: http://www.youtube.com/watch?v=KCjxEuZB7bM&feature=related

    Czytałem, że rząd RP zobowiązał się (czyli nas, obywateli) do zasilenia gangu MFW kwotą 8 mld Euro (~34mld PLN). To skandal.

  122. jasny gwint, ja również należę do osób bardzo szanujących Pana Generała. Cenię Go jako Polityka i Postać o najwyższym autorytecie moralnym w naszym kraju. Niezwykle uczciwy, prawdomówny, mądry i kulturalny.Należy się tylko dziwić, że tak wielki Człowiek o największych zasługach dla Polski jest niedoceniany a wręcz upokarzany i gnębiony.
    A wszystko to za sprawą podłych i nikczemnych ludzi z „solidarności’, którzy wraz z przejęciem (pokojowym) władzy wprowadzili do polityki kłamstwo, podłość i intrygi.
    Jako ciekawostkę podam, że młody Wojtek w Gimnazjum był nazywany przez swoich kolegów „małym Jezusem”, bo już wtedy wyróżniał się szlachetnością i dobrocią.
    Z jakiejś książki ( nie pamiętam tytułu) przypomniała mi się relacja o młodziutkim K.Wojtyle. Otóż odwiedził on dom dziecka, czy przytułek i opowiadał słuchaczom pieprzne dowcipy. Już wtedy przepowiadano, ze chłopak daleko zajdzie, bo był bardzo wygadany.
    Wracając do Pana Generała Jaruzelskiego, uważam, że wszystkie Jego książki i wszelkie publikacje powinny być starannie czytane, analizowane i studiowane, bo to skarbnica wiedzy i mądrości.Podobnie jak cała twórczość M.F.Rakowskiego.
    Tymczasem w witrynach księgarskich Wałęsowa w kapeluszu i „Cuda Jana Pawła II”.
    Pozdrawiam.

  123. Jego komentarz odnośnie Telewizji Trwam jest o tyle dziwny, że przecież Aleksander Kwaśniewski jest to polityk lewicowy. A jednocześnie nie jest on zbyt zaskakujący. Warto bowiem wrócić do obu kadencji prezydenta, który zawsze starał się żyć w symbiozie z Kościołem. Już wtedy można było mówić o swoistej ustępliwości polityka, wobec wspólnoty wiernych. Kompromisy zawierane kosztem zacierania granic poglądowych i brak konsekwencji na płaszczyźnie ideologicznej podczas podpisywania konkordatu, stawiały pod znakiem zapytania jego rzeczywisty stosunek do Kościoła i mogły wtedy zaowocować zdziesiątkowaniem elektoratu lewicowego. Myślę jednak, że Aleksandrem Kwaśniewskim tak jak kiedyś, tak i dziś kierują pobudki kalkulacyjne. Zdaje on sobie sprawę, że dobre stosunki z Kościołem w naszym kraju zawsze się opłacały. Zachodzi jednak wątpliwość, jak bardzo można na te ustępstwa iść. Podejście kompromisowe, które cały czas propaguje były prezydent jest jego atutem, lecz nie może zajść zbyt daleko. Czy to właśnie brak konsekwencji ideologicznej nie doprowadził do stanu w jakim jest dzisiejsza lewica? Dzięki odejściu od swojej linii programowej, od SLD odstąpiła też ta część elektoratu, która była ściśle antyklerykalna, tego Aleksander Kwaśniewski nie przewidział, a może nie ma on świadomości,że ludzie po prostu chcą być wobec siebie równi.
    Wszystkich obowiązują takie same zasady, jedynym rozwiązaniem jest bycie konsekwentnym i działanie zgodnie z wymogami prawa, tylko wtedy społeczeństwo może dostrzec sprawiedliwość.

  124. 21:18 2012-04-28
    Lodowaty deszcz znad Morza Północnego przywraca myślom właściwą temperaturę. Ile idiotyzmów dałoby się nie usłyszeć, gdyby głoszący mieli obowiązek wcześniej wskoczyć pod zimny prysznic (dla redaktorek, polityczek i marszałkiń dostępny suchy kompres oziębiający). Oto olśniło moją schłodzoną głowę, że czepiam się Aleksandra Kwaśniewskiego! I nie jest żadnym alibi, że poszczuł mnie na pana prezydenta sam Daniel Passent. Żądać od pietruszki żeby była marchewką? Olewać życzliwe rady człowieka sukcesu? W końcu dostrzegam elastyczność i codzienny komfort bywszej prezydentury.
    Niby rozsądek powrócił, lecz włosy zdążyły już wyschnąć. Swoje robi też wyobraźnia: „Sławek, słucham. Cześć, Tomek z tej strony. Właśnie gadałem z Szefem. Józek dał mu znać przez krakowski kanał, że są gotowi się dogadać! W zamian za multiplex zapewnią spokój na ulicy. I, uważaj: piętnaście minut kwartalnie w radio dla rządu! Niestety, nie chcą zrezygnować ze wstępnej cenzury. Dali też do zrozumienia, że
    zmuszą Tadka do transmisji live meczów z udziałem Donka. Słuchaj, bo to nie wszystko. Jeśli dorzucimy krzyż na Krakowskim, msze 10-go będzie odprawiał Kazik!; żadnych jątrzących modlitw i śpiewów na koniec. Ruchomy namiot usuną przed zimą. Szef uważa, że nic więcej nie można wytargować, więc bądźcie rozsądni. Może uda się złagodzić cenzurę i obniżyć krzyż. Nie gadaj mi tu komunałów o procedurach. Jeśli Janek z Krzyśkiem nadal będą się domagać tych głupich papierów trzeba im przypomnieć, co się przydarza tym, którzy przejmują się rolą.”
    Ups, czas na spacer. Pytanie: dla kogo?

    17:40 2012-04-29
    List do autora, po przeczytaniu najnowszego Subotnika.

    „Szanowny Panie Redaktorze,
    pragnę podzielić się z Szanownym Panem ekscytującą notatką z prasy terenowej. Przytaczam ją w całości:
    Kurier Niepokorny /inf. własna/ – Prawda o bitwie pod Moskwą!
    Znany fizyk, wybitny specjalista od teorii pancerz/pocisk oraz dynamiki eksplozji – prof. Jan Maria P…, w oparciu o najnowszy superprogram CIA ustalił, że III Rzesza nie mogła przegrać bitwy pod Moskwą. Pytany, jak doszedł do tak zaskakującego wniosku, oświadczył, że sam był wstrząśnięty wynikami badań. Jednak jest ich pewny w 100%. Cóż, młody człowieku – mówi profesor – komputer jest tylko bezdusznym narzędziem; nie nagina rzeczywistości do wyobrażeń, jak czynią to różne gremia historyczne i (zwłaszcza!) wojskowe. Zgodnie z metodologią inżynierii materiałowej, pogrubiłem o 10% sowieckie pancerze, osłabiłem siłę przebicia niemieckich pocisków, a wynik – mimo wszystko – nie uległ zmianie. Nawet absurdalne pogrubienie o 1/4, na co Sowietów nie byłoby ekonomicznie stać, potwierdziło nasze wyniki. Co najważniejsze, narzędzie użyte do analizy jest najnowocześniejsze z możliwych. Szkoda, że tak niewielu kolegów ma do niego dostęp.
    Ustalenia prof. P… spotkały się z lodowatym przyjęciem tzw. wojskowo-historycznego salonu. /ziem./
    Łączę wyrazy szacunku.”

  125. absolwent
    28 kwietnia o godz. 19:20

    Szanowny Panie absolwent

    Przeczytalem panski popis/wpis.

    Slawomirski

  126. TJ

    O kartoflach widzę masz więcej do powiedzenia, niż w kwestii meritum. To mnie również nie dziwi. Teraz dorzuciłeś jeszcze orzechy, poniżej kapustę, kiwi, cytrusy i banany, następny wpis pewnie wzbogacisz o pietruszkę i kabaczki. Rolnictwem się lepiej zajmij TJ-ocie, albo kucharstwem w amerykańskim stylu – od zmywaka, do właściciela – , zamiast kluczyć i kombinować, jak tu się wyłgać, aby uniknąć odpowiedzi na proste pytania, na które rzetelnie musiałbyś odpowiedzieć zgoła inaczej, niżbyś chciał.

    Na państwie polskim i na obywatelach żeruje potężny, złośliwy rak. Dziś w programie „Państwo w Państwie” na Polsacie, ukazującym programowe niszczenie polskich przedsiębiorców, ujawniono, że na ochronę środowiska w 2011r. w Polsce wydano nieco ponad 4mld PLN. Całkiem sporo. Z tego…. ponad 3mld 900mln ulokowano w formie lokat bankowych. Bankierom przekazali te pieniądze niemal w całości. Pytam: dlaczego osoby odpowiedzialne za ten horrendalny, ordynarny przekręt nie wiszą jeszcze na szubienicy po procesie sądowym w trybie 24h ? Ile takich przekrętów i w jakich dziedzinach jest w Polsce? To wstrętne pasożytnictwo rodem z filmu „Thrive”.

  127. @kadett
    29 kwietnia o godz. 12:08

    ***W żadnym rejestratorze bowiem nie odnotowano komunikatu: tu brzoza, tu brzoza, ułamałam wam właśnie kawałek skrzydła, bez odbioru. ***

    Skąd obywatel kadett wie, że szum brzóz nie został odkodowany przez wybitnych polskich ekspertów? Może i tak szumiały, tylko utajniono wyniki?

    ***Przyznaję, że trafia do mnie poczucie humoru Antoniusa, szczególnie dowcip, że brzoza o niewiadomej dotąd średnicy, mogłaby z samolotu o masie ok. 100 ton i lecącego z prędkością liniową ok. 280 km/godz. zrobić karuzelę. A jaka była by wówczas prędkość kątowa tej karuzeli..? Karuzela jako wirówka..?***

    Staram się nie utracić poczucia humoru, ale to nie ma związku z karuzelą. Szkoda, że obywatel nie czytał uważnie mojego komentarza, gdzie zaproponowałem eksperyment na patyku, z samolocikiem na sznureczku (sznurek zastępuje siłę nośną wytwarzaną przez silniki). Co to jest 100 ton pędzących z prędkością 300 km/h dla „pancernej” brzozy? Pestka! Liczy się wytrzymałość skrzydła bombowca.
    Od 10 lat nie zajmuję się rozwiązywaniem zadań z fizyki, ale chyba jeszcze umiałbym policzyć prędkość kątową – przy zadanych warunkach początkowych, to problem ze szkoły średniej. Kłopot jest tylko w różnicy między sznureczkiem, który tylko podtrzymuje samolot na ustalonej wysokości a silnikami, które spełniają obie role, podtrzymanie wysokości i pokonanie oporu powietrza i ciąg do „umownego” przodu. Nawet ruski bombowiec nie jest perpetuum mobile.

    ***Ten ksiądz z anegdoty też był ‘z kamuflowanej opcji..? ***

    Nie wiem, nie znalem go osobiście, ale ktoś na blogu opowiedział dziś lub wczoraj ten sam dowcip – może znał tego mądrego księdza?

  128. mag. 10.23. Jak zwykle namieszasz, namącisz, pokłamiesz i wychodzi z tego wielka bzdura. Prezydenta wtedy wybierano według obowiązującej ordynacji i nie mogło być inaczej. Generał, który był absolutnym i jedynym twórcą przemian demokratycznych zrezygnował z funkcji prezydenta dla dobra sprawy. Nie musiał. Faktem jest, że niestety był bardzo naiwny i przekazał władzę takim palantom jakich dziś widzimy w telewizjach. Smutny tego będzie koniec.

  129. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent
    29 kwietnia o godz. 13:06

    Pozostanmiy przy B. Komorowskim + naciskach o ktorych wspomina Maciarewicz.- ok?
    Domyslam sie, ze skoro M to mowi to ma kwity – prawda?
    Twoj/moj emocjonalny stosunek do calosci jest bez znaczenia.
    Pyteniem jest stosunkowo proste: Czy B. Komorowski postapil jak na folwarku?

    Post Christum.
    Nie rozumiem dlaczego wierzgasz nogami?

  130. Antonius
    „Moja żona od pewnego czasu zupełnie zmieniła recepturę. Podpatrzyła sposób u pewnej rumuńskiej Żydówki w Paryżu”
    Pewna polska C’wierc’zydowka ( „z ” z krop.) w Amsterdamie i inna Pol („o”z kr. i „l” z kr. ) tam gdzie kiedys byla wies Cooksville gotuja podobnie , (bez cebuli, cebula ew. potem) ale ta „Pol” gotuje Golden Yukon i one sa „mucha nie siada ” Wg mnie gatunek to 95% smaku . One gotuja a ja robie z geby cholewe.

  131. Antonius
    29 kwietnia o godz. 7:58
    ANCA_NELA
    29 kwietnia o godz. 8:33
    TJ
    29 kwietnia o godz. 11:37

    Dziękuję za odpowiedź na moje trywialne pytanie i wyjaśnienia. Sposób na ziemniak oczywiście wypróbuję!

  132. Miarą najlepszego prezydenta u P.Daniela jest z pewnością zawarcie przez spadkobierców wojennego komunizmu braterstwa broni z demokratami wojennymi,czytaj neokonserwatystami,opanowanymi przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne.To w ramach klasyki nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego dla realizacji krytych celów.

  133. wiesiek59
    29 kwietnia o godz. 9:19
    ——————————–
    1.Wartości, na jakie powołuje się libijski Palikot, przedewszystkim zaświadczają o libijskiej koniunkturze na sukces polityczny. Spróbuj zapytać o etniczność w dzisiejszych krajach Europy zachodniej, gdzie koninkturę polityczną coraz wyraźnie stanowią ,- właśnie wartości etniczne i narodowe.
    2.Jeśli chodzi o Chiny, to grzebanie ich, można uznać za przedwczesne, życzeniowe i infantylne w prostolinijnym myśleniu zachodnim.
    Jeśli Amerykę stać na 1,4 tryliona USD zadłużenia, i dopóki dolar jest światową walutą, to w przypadku gospodarek wschodzących, wszelkie akademickie wyliczanki- byłyby dla Chin , przedewszystkim lękliwym gorsetem. Taki gorset w kontekście nonszalanckich!!! zachowań USA- może być taktyką gównie dla graczy mniejszych. Kraj o takim potencjale jak Chiny, który oprócz wewnętrznej bańki budowlanej, z rozmachem”skolonizował” Afrykę, mocno zaistniał w Ameryce Południowej, drąży Europę- nie może mieć lęków z powodu tego, że chwiejne dzisiaj pieniądze zamienił na inwestycje wewnętrzne, dając przy okazji pracę na rynku wewnętrznym.
    Nie można zapominać, że dzisiaj, wartość dolara- waluty światowej, opiera się wyłącznie!!! na baaaaaaaaaaaaaardzo r4acjonalnym zachowaniu liczących się graczy w skali globo. Chiny, jeden z największych wierzycieli USA, nie „dotykają” tej sprawy w imię ocalenia tego co dzisiaj jest możliwe do ugrania. Mogłyby, ale rozsądnie siedzą na tych stertach papierów wartościowych , jakie kupili od USA.
    Chiny reprezentują dzisiaj taki potencjał, że w stosunku do nich – muszą już być stosowane podobne zachowania, jak w stosunku do USA. Różnica między tymi krajami polega na tym, że Chiny w ostatnich latach osiągnęły realne wpływy gospodarcze na wielu kontynentach, a Amerykanie w tym czasie zgrywali swoją prostacką płytę ,z bardzo kosztownymi, bezproduktywnymi wojenkami .

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S.
    W Europie Chiny , oprócz zdobywania wszystkiego co się da, zaczynają ujawniać taktykę „dziel i rządź”. Najlepszym przykładem takiej taktyki może być ostatnia wizyta premiera Chin, który zadeklarował „kolonizację” Europy środkowo-wschodniej. Poczekajmy na skutki takich „biznesów” dla przyszłości słabnącej UE.

  134. Wyjatkowo coekawa wypowiedz na blogu Gazety blogowicza, ktory ma nick *chynek*
    Tak słabej pozycji w Platformie Donald Tusk nie miał nigdy

    Nikt co prawda nie kwestionuje jeszcze otwarcie jego przywództwa, ale mało kto już wierzy w „szczęśliwą gwiazdę” premiera, jego skuteczność. Coraz częściej przez swoich ludzi Tusk jest odbierany jako słaby przywódca słabego rządu, który nie potrafi poradzić sobie z nawarstwiającymi się problemami gospodarczymi i społecznymi. Chyba nikt w Platformie Obywatelskiej nie spodziewał się, że tak szybko zgaśnie gwiazda Donalda Tuska, który po wygranych w tamtym roku wyborach parlamentarnych skupił w swoich rękach władzę, jakiej nie miał przed nim żaden szef rządu i partii. No i szedł za nim przekaz, że jest pierwszym premierem, który sprawuje władzę drugą kadencję pod rząd. Szybko jednak poprzez lawinę katastrofalnych błędów, jakie były udziałem członków jego gabinetu i jego samego, ten kapitał stracił. W efekcie można już mówić o tym, że „Tusk się zużywa”, jest zmęczony rządzeniem, a Platforma jest zmęczona swoim szefem.
    – On będzie nam potrzebny jak świeże powietrze, jak tlen – mówił premier. Teraz w Platformie nikt już tych słów nie przywołuje. – Entuzjazm wypalił się błyskawicznie jak wiązka suchej słomy, a optymizm ulotnił jak dym z komina – komentuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” jeden z posłów Platformy. Na ten stan rzeczy złożyło się kilka przyczyn. Po pierwsze, fatalne pierwsze miesiące pracy nowego rządu, gdy afera goniła aferę, a wszystko przeplatane było gafami ministrów i samego premiera. Po drugie, brak wewnątrzpartyjnej demokracji – obowiązuje tylko linia nakreślona przez Tuska, a jak ktoś ma inne zdanie, to ryzykuje swoją przyszłość polityczną. Po trzecie wreszcie, nieograniczona władza Tuska w PO i rządzie, przez co wszystkie błędy i porażki idą na jego konto. Politolodzy przekonują, że Donald Tusk stracił już dawno nimb skutecznego polityka. A skoro tak, to pojawiają się pytania o jego przywództwo. – Chodzi po prostu o to, aby nie doszło do sytuacji, że premier jest obciążeniem dla naszej partii, bo skoro dla wielu wyborców PO równa się Tusk, to klęski premiera będą także w coraz większym stopniu uderzać w samą partię – mówi nam jeden z senatorów Platformy. – Do tej pory było tak, że choć spadały notowania premiera i rządu, to partia ponosiła w sondażach niewielkie straty. Problem będzie wtedy, gdy te dwie krzywe się nałożą – dodaje.
    A o kryzysie mówią w Platformie wszyscy. Może nie tak otwarcie, jak choćby były wicepremier Grzegorz Schetyna, który po zamieszaniu i skandalach z ustawą refundacyjną i umową ACTA nie krył, że rząd przechodzi kryzys, a premierowi brakuje energii. Tylko że od tamtego czasu nic się nie zmieniło. – Donald Tusk zbudował rząd taki, jaki chciał, nikogo w partii nie pytał o zdanie. Tak jak chciał uformował całą Platformę, więc nie ma teraz chętnych, aby mu pomagać wyciągać kasztany z ognia. Zresztą nikt się nie odważy zasugerować szefowi zmiany kursu, bo to by oznaczało, że premier się pomylił, a on się przecież nigdy nie myli – zaznacza polityk.

    Katastrofa goni katastrofę
    Tuskowi szkodzi zwłaszcza to, że jest odbierany przez swoich ludzi jako przewodnik, który się zgubił, nie ma planu podróży, nie wiadomo, dokąd wycieczka dojedzie, a niektórzy jej uczestnicy rozglądają się, czy aby nie wyskoczyć z tego autobusu, póki jeszcze czas. Nawet w starciach z opozycją Tusk stracił dawną werwę i rezon, a coraz częściej puszczają mu nerwy. Tak jak w przypadku debaty nad wnioskiem „Solidarności” o referendum emerytalne czy podczas dyskusji nad uchwałą PiS w sprawie zwrotu wraku rządowego Tu-154. Najgorsze dla PO jest to, że premier przestał być także przekonujący dla Polaków. A to już bezpośrednio odczuwają parlamentarzyści.
    – Premier ma różne pomysły, które my musimy żyrować. O podniesienie wieku emerytalnego nas nie zapytał, jak przygotowywał exposé. Nie zorganizował nawet spotkania o emeryturach z własnym klubem, chociaż zaszczytu spotkania z premierem dostąpiły inne kluby parlamentarne. My mamy po prostu zagłosować tak, jak on chce, i tyle. Tylko że premier spędza czas między Warszawą i Sopotem. Ja po posiedzeniu Sejmu wracam do swojego okręgu i muszę wyborcom tłumaczyć działania rządu. A niestety wśród naszego elektoratu jest nie mniej przeciwników podniesienia wieku emerytalnego niż wśród wyborców PiS czy SLD. Nie są to więc przyjemne spotkania – tłumaczy parlamentarzysta z Lubelszczyzny. Na kompromitację rządu, czyli fiasko informatyzacji administracji i wstrzymanie przez Brukselę unijnych funduszy na ten cel, wskazuje z kolej poseł z Mazowsza. – Mam sporo kolegów w firmach informatycznych i to, co usłyszeli z ust ministra Michała Boniego, u jednych wywołało irytację, u innych pusty śmiech. Jeśli więc ci ludzie, nasi najwierniejsi dotąd wyborcy, którzy współfinansowali nawet kampanię PO, nazywają premiera dyletantem, a nasze rządy amatorszczyzną, to naprawdę jest się nad czym zastanawiać – mówi poseł. I dodaje, że najgorsze jest to, iż nie widać wyjścia z sytuacji, bo Tuskowi brakuje pomysłów, a sam PR już nie wystarcza. – Otwarte jest tylko pytanie, kto pierwszy w PO powie, że król jest nagi i nie radzi sobie z rządzeniem – zastanawiają się nasi rozmówcy.

    Kartka sie ucieszy
    .

  135. jasny gwint
    29 kwietnia o godz. 20:31

    mag. 10.23. Jak zwykle namieszasz, namącisz, pokłamiesz i wychodzi z tego wielka bzdura. Prezydenta wtedy wybierano według obowiązującej ordynacji i nie mogło być inaczej. Generał, który był absolutnym i jedynym twórcą przemian demokratycznych zrezygnował z funkcji prezydenta dla dobra sprawy. Nie musiał. …”

    Jasny Gwincie,

    zgodnie z Twoja logika to wlasnie ten „tworca przemian”” jest w takim razie odpowiedzialny za obecny syf.
    Nawet z Twoich pozycji nie zasluguje na pomnik…

  136. Antoniusie,
    jak daleko Antoniusowi do Szumiradu..? Moje wojskowe służby informacyjne podpowiadają, że całkiem blisko… Tam szumi wkoło, że hej, jak mówią górale. Ale góralom to jodły szumią, kiedy duje halny. I to bywa niebezpieczne. O wpływie wiatru na neurasteników można dowiedzieć się od M. Choromańskiego (‚Zazdrość i medycyna’).
    Brzozy też mogą wytworzyć nieodwracalny szum w głowach, trudno temu zaprzeczyć.

    Antonius założył za baronem Münchhausenem, że pancerna brzoza nie tylko, że nie tnie pancernego skrzydła. Właściwości tnące ma tylko zwykła brzoza. 😉
    Fizyk podążając za Antoniusem przyjął, że ma ona nie tylko niezwykłą zdolność do zmieniania samolotu w bumerang i zawracania go do Warszawy.

    Fizyk był to średni (zaledwie po kursie szkoły średniej), poszedł jednak dalej w swym nowatorstwie od profesora Antoniusa i zmienił patyk Antoniusa na pancerną brzozę, a sznurek – na lewe skrzydło samolotu. Korzenie pancernej brzozy zatopił na wszelki wypadek w płynnym rdzeniu planety Ziemia, żeby nie przyszło jej do głowy oderwać się od planety zbyt łatwo, ale i żeby w tym płynnym środowisku mogla się jakoś obracać, a po drodze na powierzchnię nie zawadzała o żadne przeszkody. Na wysokości (około) 6 m tej brzozy, wykonanej z irydu w postaci walca o średnicy 35 cm (dalej wszystko około), przycumował (zespolił) samolot TU-154M lewym pancernym skrzydłem w 2/3 jego długości licząc od kadłubu.

    W ten oto sposób fizyk po szkole średniej zrobił z pancernej brzozy karuzelę-centryfugę, na której to samolot obracał się po promieniu 12 m (dalej około), po okręgu o obw. (dalej około) 80 m z prędkością liniową stałą (dalej około) 80 m/sek. i kątową (dalej około) 2π/sek oraz prędkością obrotową (dalej około) 3600 obr./sek. W początkowej fazie pierwszego obrotu tej centryfugi na samolocik o masie (dalej około) 100 ton działała siła odśrodkowa = (dalej wszystko około) = m razy (v do kwadratu) / r = 1 do potęgi 5 (kg) razy 6400 (m/sek do kwadratu) i to wszystko dzielone jeszcze przez 12 (m) = (dalej około) więcej jak 5 razy (1 do potęgi 7) (kgm) dzielone przez sek. do kwadratu = (dalej mocno około) więcej niż 50 milionów Niutonów.

    Pancerna brzoza jakoś to wytrzymuje mimo wszystko. Gorzej, niestety, z lewym skrzydłem, które z podobną siłą odrywane jest od kadłuba. Ruska konstrukcja. Dajemy jej szansę przetrzymania maks. 2 obrotów na tej karuzeli-centryfudze. A co z pasażerami w tej centryfudze..?

    Fizyk mógł się pomylić, ale ma usprawiedliwienie. W pobliżu rosną brzozy i upał niesamowity. 😉

  137. Mnie rowniez zdumiala wypowiedz Pana Kwasniewskiego.
    Jednoczesnie nasuwa mi sie pytanie: „Czy to wlasnie taki sposob myslenia nie doprowadzil do katastrofy prezydenckiego samolotu?”
    Gdyby dla wszystkich procedury staly na pierwszym miejscu, czy doszloby do tragedii?
    Czy wolno komukolwiek dawac przyzwolenie na pomijanie prawa? Czy nie jest to wpajanie spoleczenstwu warcholskich zachowan?

  138. Prędkość obrotowa centryfugi oczywiście wyrażona być powinna w ilości obr./godz.

  139. PISchristum 21.28
    Skoro Macierewicz mówi to mówi, a ty mu wierzysz w:
    bombe helowa ,
    w bombowca Tu 154,
    w sztuczną mgłę
    w setki rosyjskich swiadków, którzy widzieli wybuch i specnaz który dobijał rannych,i nakreciliu filmy
    w rozkaz z Moskwy który kazał ladowac w Smolensku,
    W eksperta Biniende z zona Marią Szonert Binienda
    W eksperta Szuladzinskiego z zona
    no i w kwity które Macierewicz osobiście wykradł Komorowskiemu ( tez ma setki swiadków), tylko ciągle nie ma czasu żeby ci pokazać te KWITY .
    Lecz sie chłopie na nogi, bo na głowe za pózno.

  140. LEWY 11:28
    Czytam to pochylanie się na upadłą szcześliwą gwiazdą Tuska i próbuje doszukać się w niej realizmu. A widzę tylko jojczenie, że nie konsultował, że taki dyktator, że tylko jego linia się liczy … wreszcie, że ja słaby przywódca „nie potrafi poradzić sobie z nawarstwiającymi się problemami gospodarczymi i społecznymi”. Że się zmeczył rządzeniem, zużył i co tamjeszcze. Kartka się ucieszy, chociaż jego analizy polityczne już męczą.

    Przeczuwam, że sporo tego wewnątrz partyjnego utyskiwania na Tuska bierze się ze zmiany jego linii wobec kościoła. Nie tylko Kwaśniewski spieszy z dobrymi radami w tej sprawie. Niedawno Cimoszewicz zauważył, że Tusk niepotrzebnie otwiera nowy front konfrontacji, zamiast skupić się na ważnych reformach. Oto i Polska właśnie.

    Czekać tylko na opowieść w jakich butach Tusk chodzi, czy je pastuje i prawidłach trzyma przez noc …

  141. Prezydent Kwaśniewski zastosował tu mądrość ludową, która głosi z całą powagą, że mądry głupiemu ustępuje 😉
    Druga część tej mądrości brzmi jednak I dla tego ten świat tak wygląda
    😛

  142. Kilka uwag na temat modelu rządzenia
    LEWY
    30 kwietnia o godz. 11:28

    Mój komentarz

    Rząd się zużywa i wypala. To naturalne procesy.
    Pierwszy, to społeczny odbiór, który w Polsce jest, jak dotychczas, chwiejny. Zużycie, to erozja efektywności na styku teorii z z materią, planów działania z ironią losu, ideałów z mentalnością.

    Zderzenie praktyki rządowej z wyobrażeniami elektoratu na początku jest buforowane nadzieją i tłumaczeniami o trudnościach i nieprzewidzianych przeszkodach (PR-em jak to twierdzą wysocy politolodzy z „Naszego Dziennika”). Następnie dochodzi do głosu, jak wszędzie, niecierpliwość obywateli, którzy nie zadają sobie trudu chodzenia na wybory lub doczytania wiadomości w gazecie do końca, ale trud narzekania jest im łatwy i najmilszy, ponieważ nic nie kosztuje, można mówić byle co i zawsze będzie się miało moralną słuszność jako wyraziciel gniewu ludu, czyli najwyższej świętości w doktrynie zwanej populizmem.
    Nawiasem mówiąc, nie zaprzeczam, że populizm istnieje w państwach o rozwiniętej bardziej demokracji niż w Polsce.

    Drugi proces, to czysta psychologia, trudności się gromadzą, jak zwykle i przy każdym rządzeniu, (nie koniecznie państwem), zauważalna się staje bezradność (a tak dobrze żarło na początku) i należy szefa wypierdzielić, a jak się nie da, to wykozłować. Dotyczy to zarówno wójtów, jak i prezesów dużych korporacji. Tym bardziej premierów, którzy siedzą stale na wulkanie.

    Słabością Tuska i jego siłą, podobnie jak Kaczyńskiego, jest skupienie w swoim ręku nadmiernej ilości prerogatyw, ich zastrzeżenie do osobistych kompetencji. Z jednej strony tłumi to inicjatywę, ubezwłasnowolnia współpracowników, zubaża potencjał wykonawczy zespołów, a z drugiej strony zapewnia (w pewnej perspektywie) trwałość funkcjonowania zespołów, czyli okazuje się skuteczne dla trzymania władzy.
    Ile wstrząsów przeszło PiS i trwa? Ile zakrętów miało na swej drodze PO i rząd i jeszcze nie są w rowie?

    I tu należy zadać pytanie. Czy w kraju o raczkującej demokracji i rozchwianym indywidualizmie, przypadkiem nie jest to naturalna metoda działania?
    Kandydat na szefa partii w Polsce nie musi sobie zadawać sobie pytania – koncentracja władzy, czy rozproszenie prerogatyw na zaufanych ludzi w imię wiary w człowieka. Wystarczy spojrzeć wokoło – przykładów na skuteczność pierwszej metody jest aż nadto.

    Na wschód od naszego kraju, aż do Pacyfiku nikt nawet nie rozważa innego modelu rządzenia niż z koncentracją władzy na maksa. To jest model wypróbowany, funkcjonuje, zdaje egzamin, więc po co filozofować.

    Tu należy zapytać, dlaczego taki model skupionej władzy ukształtował się i działa na wschodnich rubieżach Europy, a na zachodnich funkcjonuje model prerogatyw równowagowo rozproszonych? Jedną z odpowiedzi znajdziemy w historii porównując procesy kształtowania się ustrojów i państwa prawa na Zachodzie i Wschodzie.
    Polska leży w strefie przejściowej.

    Gniew ludu występuje wszędzie, lecz nie wszędzie się uzewnętrznia w efektywnych dla konkretnej uprawianej w danym kraju polityki wewnętrznej formach. Dla przykładu w dużym kraju na wschodzie rząd nic sobie nie robi z demonstracji mniejszych niż milion ludzi. W średnim kraju w środkowej Europie palenie kukieł przez kilkunastu ludzi jest wałkowane w telewizjach całymi dniami – co też autorzy eventu chcieli nam obywatelom powiedzieć. Mało lub nic z tego nie wynika.

    Model mieszany zakorzeniony w Polsce sprawia, ze co prawda w miarę się przestrzega prawa i respektuje prawa ekonomii, ale zwyczajowo uznaje za równorzędne z prawem wszelkie zajazdy i podjazdy począwszy od działań eventowych i sakralizujących jak palenie opon, śpiewy uliczne i modły o wolną ojczyznę do kwestionowania prawomocnych wyroków trybunałów oraz podważania wyników prawomocnych wyborów powszechnych na konstytucyjne stanowisko w państwie przez przywódców politycznych będących jednocześnie parlamentarzystami.

    Dwa podstawowe wektory oddziaływania politycznego – sacrum rozumiane jako dobro wspólne szczególne, bo etnicznie interpretowane oraz gniew ludu jako najważniejsze, najwartościowsze prawo wspólnoty do sygnalizowania podstawowych zagrożeń są w mniemaniu wielu obywateli i cynicznych polityków znacznie ważniejsze niż papierowe przepisy, niż zawarte umowy.

    W modelu mieszanym gniew ludu jest święty, prawo jako wartość przyziemna jest zawsze na drugim planie. Gniew ludu ma wartość nadzwyczajną, bo nadprzyrodzoną.
    Pełna analogia do nadzwyczajnej, bo naukowo uzasadnionej wartości gniewu klasowego w marksizmie. Przyjmując tego typu założenie jako pewnik dalej można w polityce już tylko hulać.

    W demokracji szlacheckiej w dawnej Polszcze nowo wybrany szef państwa (król) pierwsze co musiał uczynić, to potwierdzić przywileje obywateli, czyli szlachty, choćby nie przystające do czasów i położenia państwa.
    Jakoś nigdy nie dochodziło do potwierdzania przywilejów (dzisiaj powiedzielibyśmy – prerogatyw władzy) króla – to co dzisiaj jest ujęte w konstytucji.
    Redukcja państwa zaczęła biec od momentu przyjęcia takiej filozofii przez ogół elektoratu szlacheckiego. Brak równowagi okazał się zabójczy.

    Proszę nie interpretować tych prostych wyjaśnień jako usprawiedliwienia dla dyktatury. Moim zamiarem było wskazanie na potrzebę konsolidacji państwa prawa, przekształcania państwa gniewu ludu i prawa moralnego w państwo prawa bez zbędnych przymiotników.

    Pzdr, TJ

  143. „Lepsza TV Trwam na multipleksie cyfrowym niż TV Trwam na ulicy”

    Tak twierdzi b. prez. Kwaśniewski http://wyborcza.pl/1,75478,11639609,Kwasniewski__Nie_skladam_broni.html .
    Niektórzy posługują się słowem szantaż. Wydaje mi się, niezależnie od butów jakie Kwaśniewski nosi, że jego wizja zjednoczenia lewicy, postawienia jej na dwóch nogach, ma sens i daje jedyną szansę lewicy na odegranie jakiejś roli w polskiej polityce.

  144. Andrzej Falicz, 11.38. Z tym dzisiejszym syfem, jako spuściźnie po Generale należy się zgodzić. Oprócz wielu wartościowych cech, Generał był człowiekiem wielkiej naiwności i łatwowierności. Wierzył, wbrew obawom Rakowskiego, że te prymitywne palanty solidarnościowe dotrzymają umów okrągłostołowych i będą tworzyć rzetelną demokrację z zachowaniem zdobyczy socjalnych, osiągnięć nauki, kultury i dorobku cywilizacyjnego Polski Ludowej. Nie przewidział totalnej zdrady, kłamstwa, zemsty i odwetu, którego sam doznał najwięcej, cofnięcia cywilizacyjnego i oddanie kraju w kolonialną zależność obcego kapitału i mocarstwa. To będzie się mścić przez wiele jeszcze dekad chyba, że wcześniej w to wszystko trafi szlag.

  145. Na przykład merlin (12:20) przyrównuje procedury polityczne do procedur obowiązujących w transporcie lotniczym. Czy to nie jest przewrotność? Czyż nie jest prestekstem, a nie porządnym procedurowaniem, odrzucenie TV Trwam na podstawie ich zdolności płatniczej. Przecież ten argument może być, szczególnie w egalitarystycznie myślącej ludowej Polsce, obrócony na nice. Patrzę na tę sprawę oczami Dede, mojego kolegi z ogólniaka, który jest uzależniony od rydzykowych mediów, on bez nich nie widzi życia dla siebie, w tym okrutnym kraju supermarketów, szalejącego kapitalizmu i dyktatury towarzysza Tuska. Dede codzienne wysłuchuje doniesień z frontu wojny o prawdę smoleńską, o coraz nowych ekspertyzach, wybuchowych i owiniętych wokół nieszczęsnej brzozy. Nie można człowieka tak degradować, nawet jeśli jego społeczna użyteczność jest minimalna. To jest okrutne, dajcie Dede szansę godnego potrwania jeszcze przez kilka lat.

  146. @LEWY
    30 kwietnia o godz. 11:28

    „Wyjatkowo coekawa wypowiedz na blogu Gazety blogowicza, ktory ma nick *chynek*”

    Jezusmaryjo, ale autorytet, blogowicz chynek (czy kumentator?).

    „Nikt co prawda nie kwestionuje jeszcze otwarcie jego przywództwa, ale mało kto już wierzy w „szczęśliwą gwiazdę” premiera, jego skuteczność.”

    Ależ nie tylko „jeszcze otwarcie”, ludzie głupi nie są, podczas ostatnich wyborów to Tusk uratował PO.

    „Coraz częściej przez swoich ludzi Tusk jest odbierany jako słaby przywódca słabego rządu, który nie potrafi poradzić sobie z nawarstwiającymi się problemami gospodarczymi i społecznymi”

    Tak się łudzą LEWI, po Millerkiem z Samoobrony? 🙂

    Dalej też zmyślonka/chochołki, nie warte komentowania…

  147. @merlin
    30 kwietnia o godz. 12:20

    „Mnie rowniez zdumiala wypowiedz Pana Kwasniewskiego.”

    Wyjasniać może, że on też tam (i TAK!) latał.

  148. @kadett
    30 kwietnia o godz. 12:20

    „Moje wojskowe służby informacyjne podpowiadają, że całkiem blisko…”

    Twoje służby informacyjne to świrek posmoleński Macierewicz, którego nawet prezio (nie)świętej pamięci nie dopuścił do opublikowania, nie pamiętasz już?

    „Antonius założył za baronem Münchhausenem, że pancerna brzoza…”

    Ale pancerny to był samolot (przerobiony z bombowca), nie oszukuj, prezesik jest najgłupszy 🙂

    „Fizyk był to średni…”

    A Binienda-srinienda nawte fizykiem nie został.

  149. @Andrzej Falicz
    30 kwietnia o godz. 11:38

    „zgodnie z Twoja logika to wlasnie ten „tworca przemian”” jest w takim razie odpowiedzialny za obecny syf.”

    Syf to jesteś ty. A ja żyję z niepodległej, zajebiście się rozwijającej Polsce (z małą przerwą na chamsko-warcholskie dwa lata).

  150. @jasny gwint
    30 kwietnia o godz. 15:09
    „Andrzej Falicz, 11.38. Z tym dzisiejszym syfem, jako spuściźnie po…”

    No, paczpan, a podobno to Kartofel zostawił jakąś spuściznę (do tej pory ludzie szukają i znaleźć nie mogą, nie wiadomo jak się spuszczał).

  151. @telegraphic observer
    30 kwietnia o godz. 15:00
    „Kwaśniewski nosi, że jego wizja zjednoczenia lewicy, postawienia jej na dwóch nogach, ma sens i daje jedyną szansę lewicy na odegranie jakiejś roli w polskiej polityce.”

    „Lewica” już wybrała. Millera od zmniejszania podatków dla najbogatszych.

  152. Pod wpływem tych, którzy wierzą, że lądowanie we mgle na kiepsko wyposażonym lotnisku może się udać, a do rozbicia samolotu potrzeba zamachowca, powróciło wspomnienie o emocjonującej próbie lądowania AN 24. Samolotu dużo mniejszego i zwrotniejszego niż feralna tutka.
    Było to na wojskowym lotnisku z terminalem pasażerskim. Można powiedzieć – lotnisko to jest (a raczej było , bo również jest nieczynne, ale od czasu do czasu lądują tu samoloty) lustrzanym odbiciem Smoleńska Północnego. Pas startowy w linii wschód – zachód jest o ok.. 300m krótszy niż w Smoleńsku. Tam niecka jest przy podejściu od wschodu, u nas od zachodu i zagłębienie terenu nie przekracza 30m. Za to podejście od zachodu (nad niecką, bo trudno nazwać to doliną) na ostatnich kilometrach przebiega nad wysokopiennym świerkowym lasem. Zdarzenie było w czasach PRL-u, gdy LOT miał liczne połączenia krajowe. Domyślam się, że radar lotniskowy był tej samej klasy, jak obecnie w Smoleńsku. Podejścia odbywały się na dwie radiolatarnie, więc też jak w Smoleńsku, oświetlenie pasa również standardowe.
    Znacząca różnica (dla mnie – laika, ale od dziecka interesującego się lotnictwem) była w warunkach meteorologicznych, poza tym było już zupełnie ciemno. W moim przypadku nie była to mgła, lecz bardzo niska podstawa chmur. Mimo to pilot podjął próbę lądowania. Wielokrotnie w takich warunkach wysadzano nas na pobliskich lotniskach, na których warunki meteo były lepsze. Tym razem pilot trzy razy podchodził od wschodu. Za każdym razem z chmur wychodził nie w osi pasa startowego, lecz równolegle do niej, tak że koła lewego podwozia głównego były nad trawą. Za każdym razem, z podziwu godną precyzją, przedefilował ok. 30 m na południe od osi pasa. Przez okno obserwowałem odległość kół od krawędzi betonu i widziałem, że w kolejnych podejściach nic się nie zmieniało. Po trzeciej próbie pilot na szczęście zrezygnował, co za ulga, nieważne, że wylądujemy daleko od domu! Byle szczęśliwie!
    Spytam zaprzyjaźnionych pilotów MiGów23 z tego lotniska, dlaczego nie można było trafić w oś pasa, skoro trafiało się trzykrotnie w inne, ale stale to samo miejsce?
    Pomijam kwestię, czy antkowi wystarczyłaby długość pasa, bo to byłby inny wątek.
    Jeszcze przypomnę, co prezes PiS-u wie o samolotach. Nie tak dawno objaśniał telewidzom, że w którejś katastrofie tupolewa Tu 134 zginęli nie wszyscy pasażerowie. A według niego: „Tu 134 to taka wcześniejsza wersja Tu 154„. Czekam aż powie, że syrena 104 to taka wcześniejsza wersja poloneza. Rozumiem, że tylko dlatego nie posłużył się przykładem Tu 144, bo jak już konkordski wyrżnął w ziemię, to ginęli wszyscy.

  153. telegraphic observer
    30 kwietnia o godz. 15:15

    KAŻDA religia doi społeczeństwo……
    Trzeba nam jeszcze jednej?
    KK to co najmniej pięć miliardów rocznie, Smoleńska byłaby równie zachłanna. 59% społeczeństwa nie ma interesu w tym, by utrzymywać na swój koszt kolejnych kapłanów- darmozjadów.
    Przy oglądalności „Trwam” na poziomie 6 000 na dobę, sens ekonomiczny jej istnienia jest iluzoryczny.
    Ale, te dwa miliony podpisujące petycję , mogą się przecież opodatkować…….

  154. Sebastian
    30 kwietnia o godz. 9:33

    Niestety, widmo szowinizmu krąży po Europie……
    Dwa ponad pokolenia bez „dobrodziejstwa” wojny tworzą przestrzeń dla wszelkiej maści ksenofobów.
    Jak zwykle, dla koniunkturalnych, czy osobistych zysków, politycy mogą poświęcić długofalowe perspektywy.

    Sygnalizowałem ciekawą moim zdaniem analizę chińskich perspektyw, bo narodził się gracz globalny, z całkiem inną koncepcją funkcjonowania w świecie. Pytanie, czy mu się uda, jest zasadne.

  155. Jedyny komentarz na jaki mogę się zdobyć to:
    wypowiedź prezydenta Kwaśniewskiego zarówno w sprawie poczynań pana Rydzyka jak i katastrofy smoleńskiej wzbudziła moje ogromne zdumienie.

  156. Pierwszy raz czytam te wymianę myśli. Kilka obserwacji:

    1. Nikt przedtem tego tak jasno i prawdziwie tego nie ujął: „trzeba zdelegalizować działalność wrogiej lewicowemu postępowi TV Trwam, ojca Tadeusza oskarżyć o wywrotową działalność i prewencyjnie aresztować, a A. Macierewicza wysłać do szpitala psychiatrycznego, zakazać łamania spokoju społecznego na ulicach miast (z wyjątkiem manifestacji 1 Majowych), Rosjanom zaś dać w końcu spokój z tym wrakiem, bo przecież podstawowe przyczyny samobójczego lotu kartofla i pijanych generałów są już dawno wyjaśnione i żaden złom na polskiej ziemi ich nie jest w stanie zmienić.” Brawo, Kadett! W pełni popieram! Jedna uwaga: dlaczego „ojca Tadeusza”? Lepiej „pana Rydzyka”, przecież to typowy biznesmen działający w mediach (z ciągotkami do energetyki), w dodatku niezły krętacz.

    2. To doprawdy świetny zestaw komentarzy. Poważnych, inteligentnych. Jak sam blog, i jak cały dorobek red. Passenta – zam go (dorobek, nie Passenta, a szkoda) od ponad 40 lat, w tym ostatnio wydany wywiad-rzekę. Będę czytał bloga i komentarze.

    3. Wesołych Świąt (co prawda już się zaczęły, ale jeszcze trochę zostało).

  157. mysle ze tusk zdaje sobie sprawe ze wyrazajac na miejscu katastrofy samolotu godzac sie na zasady konferencji chicagowskiej popelnil blad, do ktorego nie chce sie zwyczajnie przyznac, takie slowo bez umowy miedzynarodowej bez przeanalizowania skutkow prawnych i miedzpanstwowych zamknelo polsce jakiekolwiek pole manewru i nacisku, rezygnacja z dochodzenia ze strony unii byla jego tragicznym bledem i tu nic go nie uspawiedliwia, nawet powolanie komisji rzadowej z jej przewodniczacym uwiklanym posrednio w sprawe i dziwaczna niechec wobec pokazuja ze to maluczki czlowiek, nistety nie jest mezem stanu, emocje w polityce, osobiste animozje nigdy nie moga wplywac na polityke i trzeba miec klase zeby sie od nich uwolnic, brak wspolnej komisji rzadowej i opozycyjnej jeszcze p[oglebil ten rozdzwiek w spoleczenstwie, to bylo zupelnie niepotrzebne, dalej kryteria przyznawania koncesji nie sa znane publicznie, podano uzasadnienie i to ma nam wystarczyc, komus naprawde bardzo zalezy zeby rozbic polskie spoleczenstwo, kompletnie nie zgadzam sie z Pasentem; panstwo prawa ale bez zasad, uznaniowe to proponuje strona rzadowa i nic dziwnego ze mamy w kraju polsko polskie problemy, a przeciez nalezalo upublicznic zasady i podac szczegoly odrzucenia lub przyznania innym tych koncesji, nigdy nawet nie sluchalem radio maryja ani nie widzialem tv trwam lecz istnienie inch mi nie przeszkadza, generalnie tusk jest fatalnym politykiem poprzednie 4 lata uspienia teraz zrywy bo noz na gardle a sprawa chocby emerytur mundurowych mogla byc rozwiazana w poprzedniej kadencji a tu sie walczy z pis a przypomne wszystkim ze od wielu lat pis nie rzadzi, tylko po ma wladze razem z psl

  158. Ted,2,43. Myślałem, że stać Cię na coś mądrzejszego.
    http://www.youtube.com/watch?v=8OuWPEOXVXw&feature=related

  159. wiesiek59
    30 kwietnia o godz. 18:56
    ———————————–
    Szanowny Wieśku59,
    my- pojedyńcze elemenciki nadrzędnego, całkowicie determinujcego nasze WSZYSTKO tworu, jakim są społeczeństwa- postrzegamy dostępne naszym umysłom wycineczki aktualnej rzeczywistości-na miarę ograniczonych mocy przetwórczych naszych pokładowych instrumentów. Większość zasobów w naszych skarbnicach intelektualnych- to wartości przyjęte na wiarę /jak prawdy religijne/, a nasze emocje , zwłaszcza te naiprymitywniejsze-przetrwalnicze- każą nam widzieć większość spraw zero-jedynkowo.
    W rzeczywistości , jako gatunek, jesteśmy ciągle tacy sami, i podlegamy ciągle tym samym cyklom rozwojowym.
    Chiny de facto, robią to samo co np. my-Europejczycy, tylko zdobią to innymi „falbankami”.Unia Europejska, to w końcu też taki centralny komitet, który według reguł wykoncypowanych przez „twórczych” jak zawsze biurokratów- zarządza wspólną kasą , metodą „pijanego Leona”. Kraje na dorobku, takie jak Polska, podobnie jak Chińczycy – budują i odbudowują co się da, i jak się da, bez żadnego planu strategicznego rozwoju. Gminy polskie są z powodu wymaganego wkładu własnego zapożyczone na potęgę, nabudowano wiele absurdalnych dla danych miejscowości wystawnych obiektów, których główną motywacją była urzędniczo-biznesowa wartość kncesji na ich budowanie. Znam kilku deweloperów, którzy po zudowaniu kilku osiedli, nie znajdują chętnych na mieszkania , i praktycznie są …trwającymi w bankructwie.
    Jeśli chodzi o ksenofobie, to nasze egoistyczne natury, w przewidywalnym okresie – w Europie nie ma szans na zniknięcie szowinizmów.
    Każdy z nas, borykanie się z życiem , motywuje swoimi osiągnięciami, co zaspokaja jego hiperatawistyczną potrzebę pierwotnej rywalizacji w genetycznym uzasadnieniu swoich egzystencji. Obywatele biedniejszych krajw, zawsze będą służyły tym bogatszym, za takich dowartościowywaczy. Oni bez tego , staną się psychicznymi kapłonami. Nigdy nie wierzyłem, i nie uwierzę w trwałe powodzenie projektu UE w obecnym kształcie . To vutopia.
    A Chiny, tym się różnią od „komuny ” europejskiej, że oni są na etapie wschodzącym w swoim rozwoju, i dzięki temu posiadają potężną nadwyżkę energii społecznej.

    Pozdrawiam,Sebastian

  160. Stęskniłem się trochę za Panem i Pana blogiem, tak że powolutku i chyłkiem będę się pojawiać. Nie mam siły przeczytać półtorej setki komentarzy, to przeczytałem pierwszy – ET.
    Piszesz „Wracajac do sztucznego tworu jakim jest Izrael, to oprócz Islandii, Japonii, Malediwów, Tuwalu i Tonga nie ma państwa na świecie, ktore nie byłoby sztucznym tworem”. A przy takim podejściu do tematu, to Japonia nie jest? Japonia z Wyspami Kurylskimi czy bez? A jak Okinawa będzie niepodległa?

  161. http://www.youtube.com/watch?v=iL7D4LA5zs0&feature=related

    jasny gwint; jakie towarzystwo takie madrosci.
    Zastanawiam sie,co ci sie nie podoba w miedzynarodowce,przeciez to
    taka ladna melodia znana na calym swiecie.

  162. Co ogranicza Tuska w rządzeniu?

    Odpowiedź na tego typu pytanie będzie zawsze wieloczłonowa. Ograniczeń jest długi szereg.
    Najważniejsze przedstawiam poniżej.

    1) Tuska ogranicza w rządzeniu on sam. Tej odpowiedzi można nie rozwijać, jest wystarczająco jasna.

    2) Tuska ogranicza w rządzeniu sojusznik koalicyjny, który w zasadzie posiada władzę absolutną (jednorazową) poprzez zerwanie koalicji. Partia mała, języczek u wagi, lecz niezbędna. Szkopuł w tym, że jest to typowa partia władzy, czyli bez zaspokojenia jej żądań personalno-stanowiskowych koalicja jest niemożliwa. Partia ta ma pewną przykrą przywarę. Jeśli widzi, że coś się chwieje, to z wyprzedzeniem chętnie przyznaje rację opozycji poprzez aluzyjne oświadczenia, wywiady i nieraz zawoalowane pogróżki. Partner krępujący. Ale sytuacja partnerstwa w rządzeniu jest zawsze bardzo wymagająca. Prezes Jarosław został zmieciony przez wydawało by się błahe konflikty i zagrywki z partyjką koalicyjną, która już dzisiaj nie istnieje, rozpłynęła się, tak była słaba. Ale w koalicji okazała się kamieniem u szyi dla Prezesa.

    3) Tuska ograniczają mechanizmy polityczne działające w jego własnej partii. I tak jeśli Tusk jako przywódca polityczny zdecydował się na przyciągnięcie ludzi (elektoratu i kadry) z jak najszerszym spektrum politycznych postaw, to musi się liczyć z rozdźwiękami, ambicjami odśrodkowymi, tworzeniem (nieformalnym) różnych grup, spółdzielni, koterii. Dla przykładu – grupa umownie zwana gowinowską. Pogodzenie różnych nurtów ideologicznych jest w demokratycznym modelu rządzenia niezwykle trudne. Wymaga nieraz kompromitującego lawirowania i zgniłych kompromisów. Dylemat – mała partia, ale zwarta i manewrowa, czy duża, rozszerzająca elektorat, ale chwiejna i niemrawa, jest stale aktualny w demokracji.

    4) Tuska ogranicza prawo. Nieraz gdy czytam komentarze na forach, to pusty śmiech mnie bierze. Ludzie, jakby nie zauważali przepisów, ustaw, konstytucji. Tusk ma zrobić to, ma zrobić tamto. Najczęściej obywatele oczekują od premiera reakcji takiej, jak członkowie stada od samca alfa – pogonić, pogrozić, ukarać, nawrzeszczeć, zepchnąć w dół lub odstawić na bok – Unię, Putina z Angelą, kwoty CO2, hipermarkety, banki, sędziów, prokuratorów, dostawców żywności, ministra gumkującego po stronie winien i dopisującego po stronie ma, śledczych, komisje, posłów, krzyczeć na rząd – powiedziałem spocznij? I temu podobne działania doraźne, teatralne jednoznaczne, satysfakcjonujące widownię. Takie oczekiwania, to dziedzictwo ery preprawnej, systemów wiecowych, kultury sejmikowej, gdzie jedno zawołanie „szable w dłoń” miało większą moc egzekucyjną niż dziesięć wyroków i uchwał.

    Pzdr, TJ

  163. Niech się święci 1 Maja – rocznica masakry w Chicago, znanej jako Haymarket Massacre, tryumfu faszystowskiego państwa nad wyzyskiwanymi i uciskanymi robotnikami. W USA bez zmian. Dziś państwo amerykańskie także może zabijać ludzi bez procesu, strzelać do nich live – teraz już na całym świecie – i robić sobie z tego nawet widowisko rozrywkowe na telebimach (taki upgrade XXIw.), więzić latami bez procesui, trzymać w klatkach i torturować. Opuściłem flagę przed domem do połowy.

  164. „Kapitalizm jest religią, jedną z najbardziej bezwzględnych, niemiłosiernych, nieuczciwych religii, która tym, którzy mają gorzej i nie są równi, wmawia, że są temu winni”

    wiesiek (18:50)
    Czy powyższe zawołanie da się jakoś powiązać z Twoją tezą o dojeniu („KAŻDA religia doi społeczeństwo”)?

    Nota bene, mój Dede nie chodzi do kościoła od kiedy go znam i nigdy nie chodził. Teraz też go nie ciągnie, wręcz przeciwnie. Mój apel o miłosierdzie nad Dede i innymi odbirocami rydzykowych mediów nie ma nic wspólnego z religią. Po prostu jedni czytają LMD i chłoną e-źródło global research, inni czerpią pocieszenie z innych, mniej wyrafinowanych źródeł.

    Oto red. Żakowski twierdzi, że czasy populizmu w Polsce minęły:
    „Licznik Balcerowicza nie raziłby za czasów Rokity, Gilowskiej, Ziobry i Leppera, gdy populizm był standardem polskiej polityki.
    Po kilku latach przywracania debacie racjonalności stał się reliktem wstydliwej epoki”

    http://wyborcza.pl/1,75968,11640874,Co_sie_liczy.html

    Buchacha – ciśnie się na usta na takie dictum dulce.

  165. telegraphic observer
    1 maja o godz. 14:48

    Oczywiście że tak.
    Zauważ, że korzyści z głoszenia jakiejkolwiek religii ZAWSZE mają w pierwszym rzędzie jej kapłani…..
    Czy Balcerowicz należy do biednych? A Wałęsa? i wielu innych prominentnych polityków?
    Czy pan Głódź, Rydzyk, są ascetami, żyjącymi zgodnie z prawdami wiary którą głoszą?
    Na ich tle, wiara Gierka, Jaruzelskiego, była wręcz przejmująco dogłębna…..

    Cierpienia, wyrzeczenia, dotyczą ZAWSZE wiernych…..
    Ciekawostką jest, że Mao cały szlak 8 armii pokonał w lektyce, otoczony małym haremem…..
    Od wieków lud kupuje takie bzdety i wierzy w mądrość władców.

    Najporządniejszy z nich wszystkich był chyba Berlusconi? Nie udawał…

    Co do licznika…..
    Kryzys zaczynał się zawsze od bańki nieruchomości- Japonia, Azja Pd.
    USA, Hiszpania, góry niespłaconych kredytów za roboty budowlane, spadek wartości mieszkań po sztucznym wyśrubowaniu ich cen.
    Podobno zaczyna się to u nas- ceny mieszkań spadły, roboty drogowe niezapłacone….
    Tąpnie ostro? Zobaczymy……

    W naszym miejskim TBS cena wynajmu wynosiła 600 zł, prąd, gaz, woda it. to dodatkowo co najmniej 300.
    I już jedna pensja minimalna znika……
    Kto w takiej sytuacji myśli o dzieciach? Samobójca, albo głęboko wierzący- „Bóg dał dzieci, da i na dzieci”……
    Korzystanie z usług, to przekroczenie własnych dochodów.
    A podobno w usługach nadzieja na pracę miała być…..

    Żeby było śmieszniej, beneficjentami przemian są obecni emeryci-
    Mieszkania wyczekane za Gierka, mają niski czynsz.
    Przymusowe kierowanie do pracy dało pełne zatrudnienie i długi staż pracy. Młodzi mogą pomarzyć.
    Jedynie nielicznym uda sie ten wyścig szczurów wygrać…..

  166. TO 14.48
    Zal mi biednego TO.
    Co chwile ktoś (z kapitalistą Palikotem na czele) obraza jego uczucia religijne, w stosunku do kapitalizmu, który:
    Jak samodzielnie TO odkrył przy pomocy pracy myślowej,
    Jest spełnieniem i dowodem istnienia RAJU na ziemi.

  167. Frank
    30 kwietnia o godz. 23:46

    Po tylu latach niedoinformowany?
    Poczytaj wywiad z prof, Żyliczem i sprawozdanie z katastrofy Ił-62…..
    Nie ma innej podstawy prawnej…….

    Rozgrywka Specnaz- Grom w Smoleńsku?
    To nie perspektywa, tylko wojna…….

  168. Sebastian
    1 maja o godz. 8:54

    Konfucjusz zrobił dobrą robotę.
    Oprócz potomków uczestników Długiego Marszu, we władzy uczestniczą najzdolniejsi…….
    Taki spadek po Mandarynach, a jaki przydatny.
    U nas możliwe za dwa pokolenia.

  169. Po namyśle, powtórzę starą tezę, często powtarzaną
    „aby Kościół rósł w siłę, a kapłanom się żyło dostatniej”

    O początkach kapłaństwa nie wiadomo nic, ale sporo o końcu kapłanów….

    -Napoleon, zaczął jako rewolucjonista, skończył jako cesarz
    -Castro, ujął się za biednymi, skończył jako dyktator. Po drodze jednak sporo zrobił dla swoich krewnych i narodu. Przynajmniej z głodu nie zdychają….
    -Naser, zaczął jako rewolucjonista, skończył zabity, ze sporym majątkiem pozostawionym rodzinie
    -Kadafi
    -Husain
    Podobnie…….

    Pol- Pot- majątek ok 400 milionów $
    Arafat- 40 milionów
    Jelcyn? pewnie sporo…….

    A durnie typu Gorbaczow, Jaruzelski? Nie dorobili się zbytnio……

    Dziennikarzom śledczym można rzucić temat uwłaszczenia nomenklatury post PZPR-owskiej i Solidarnościowej.
    Kto był RZECZYWISTYM beneficjentem?
    Bo oczywistością jest, że przywódcy Solidarności.
    Pytaniem natomiast- o ile więcej, w porównaniu z……

    Do władzy i profitów ZAWSZE dochodzi się po karkach tłumu.
    Taka jest historia WSZYSTKICH rewolucjonistów.
    Mierzwa historii……

    Ps.
    Pan Śniadek, Krzaklewski, też nie należą do biednych……
    Czarniecki dorobił w służbie Ojczyzny nie tylko szram, ale i magnackiego majątku. A chudopachołkiem zaczął……

  170. wiesiek59
    Kryzys zaczynał się zawsze od bańki nieruchomości- Japonia, Azja Pd.
    USA, Hiszpania, góry niespłaconych kredytów za roboty budowlane, spadek wartości mieszkań po sztucznym wyśrubowaniu ich cen.
    Podobno zaczyna się to u nas- ceny mieszkań spadły, roboty drogowe niezapłacone….
    Tąpnie ostro? Zobaczymy……
    #
    Pazerność – wygląda na to – zaczyna się mścić. Mogliśmy czytać parę lat temu, jak to sprytni deweloperzy stawiali całe osiedla za pieniądze przyszłych – niedoszłych lokatorów i po zainkasowaniu gotówki znikali jak sen jaki złoty, pozostawiając inwestycje nieukończone, a bywało, że tylko dziurę w ziemi. Niedoszli właściciele pozostawali bez mieszkań i oszczędności życia i mogli co najwyżej iść na drogę sądową, co u znających choć trochę nasze sądownictwo może wywołać jedynie pusty śmiech. Dziś w nowych budynkach, gotowych do zasiedlenia w wielu oknach wiszą banery „NA SPRZEDAŻ” a mieszkania stoją puste, bo ludzi na nie zwyczajnie nie stać.
    Za to spółdzielnie mieszkaniowe nie mają możliwości budowania nowych domów, bo tak sobie wymyślili posłowie od lewa do prawa, że to relikt socjalistycznej gospodarki, który należy zniszczyć, zaś spółdzielczą własność najlepiej rozdać za darmo.
    Chojny dziad z cudzej torby.
    Ciekawa jestem, jak się ta cicha kampania zakończy. Spółdzielnie jeszcze się jakoś bronią, ale już nie budują. Ten problem może oprócz mnie interesuje jedynie Teresę Stachurską i Piotra Ikonowicza – jeśli oczywiście interesuje.

  171. wiesiek59
    1 maja o godz. 16:02
    —————————
    Szanowny Wieśku59,
    Polacy za dwa pokolenia…/?/
    Jeśli założymy, że w najbliższym czasie pojawi się w Polsce drugi Konfucjusz, a nasz naród z łaski Pańskiej wszelką wiedzę i wartości mentalne,zacznie w 100% przekazywać swoim potomkom w zapisach genetycznych.
    Należy się naszemu narodowi taki bonus od Losu, za zupełnie nieudane, ostatnie 1045lat w tworzeniu mądrych, rodzimych elit przywódczych. Póki co, mamy okazję obserwować wprawki, tragicznie wierzących w siebie- prowincjonalnych amatorów „kukiełkowych”…

    Pozdrawiam,Sebastian

  172. wiesiek 59 z 30.04.2012, godz. 9.33

    Niektórzy na zadane przez Pana pytanie próbują odpowiedzieć np. we Wrocławiu. 22 maja b.r. o godz. 12.00 na Uniwersytecie Wrocławskim w sali Oratorium Marianum prof.prof. Zbigniew Wiktor i Mieczysław Rakowski będą omawiać swoją nową książkę
    „Rozwój i prognozy przyszłości Chin w zmieniającym się świecie”. Warto się z nią zapoznać. Ewa Gąsowska

  173. Jeśli praca jest osią ludzkiej solidarności, to dlaczego staje się dziś luksusem? Ludzie tracą często pracę nie dlatego, że ich praca jest zła. Ani też dlatego, że nie przynosi zysku lub nie ma na nią popytu. Tracą pracę, gdyż jakiś „consulting center” mówi: „Spróbujemy zwiększyć marżę zysku akcjonariuszy przez restrukturyzację koncernu”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11647440,Skad_sie_bierze_wyzysk_w_pracy_.html#ixzz1tdqvIcBx
    ===============
    Myślę że bardzo mądry tekst na temat……..

    Oprócz wartości utylitarnej, istniały kiedyś inne.
    Padły pod ciosami nowych Hunów i Wandali?
    Barbarian ante portas?
    Misjonarze /nowej religii/ kupcy, a potem kondotierzy…….
    Tak zawsze zaczynał się podbój- Japonii, Chin, Indii.
    Podbito Europę Środkową?

  174. Do Tjota i krewkiego invinoveritasa

    Szanowni panowie, alez ja bylem i wciaz jestem zwolennikiem Tuska. Tyle tylko, ze czytam wypowiedzi krytyczne na jego temat i jesli te wypowiedzi maja jakies rece i nogi to zastanawiam sie. Ja wcale nie utozsamoam sie z *chynkiem*, ale poniewaz pisze on rozsadnie, to go skopiowalem.
    Szanowni tuskomani, nie wpadajcie w koleine pisowcow, Tusk jest rzeczywiscie w tej chwili jedynym wyjsciem, ale to nie znaczy, ze nie nalezy go krytykowac, albo przynajmniej zastanawiac sie nad zasadnoscia jego poczynan. Tusk to nie swiety Kaczor, ktorego nie mozna skrytykowac, bo inaczej zostanie sie zdrajca narodu.
    A ty invinoverytasie wez sie w garsc. Prawie zawsze zgadzam sie z twoimi opiniami, ale jak to zauwazyl Wiesiek, gdybys byl mniej emocjonalny, to twoj przekaz bylby bardziej przekonujacy. Nie ma sensu dworowac z nicku *chynek*, skrytykuj jego wypowiedz, a twoja krytyke chetnie przeczytam

  175. Po długim spacerze w nasączonych słońcem wąwozach dotarłem z psami do leśniczówki
    (żona towarzyszyła nam jedynie jako ozdoba do towarzystwa) Borodziej.
    Co za rozkosz dla spoconego ciała wypic kubek gorącej herbaty i przegryść tanim chrupiącym ciastkiem.
    Po takim wzmocnieniu mogłem się spodziewać jakiejś odkrywczej myśli przydatnej na użytek blogowy. I stało się:), zaraz po konsumpcji i wychłodzeniu ciała przez zimne powietrze (rozgrzanego wcześniej przez forsowny marsz), spadło na mnie w istocie proste spostrzeżenie. A mianowicie, że wielki udział (a może decydujący) w wywoływaniu napięć spolecznych o charakterze symbolicznym mają emeryci (młoidzi żyją innymi problemami).

    Międlenie symboliki i upór z jakim obstają przy zasugerowanym im poglądzie blokuje kanały komunikacyjne i tworzy napięcia do skali grożącej wybuchem spolecznym.

    Dla mnie niezrozumiałym jest skala portestu smoleńskiego i, znacznie niższa skala protestu pracowniczego w kwesti wydłużenia wieku emerytalnego.
    Ten ostatni problem jest tym bardziej niezrozumiały w świetle licznej literatury, która pojawiła się przed laty na temat zagospodarowania wolnego czasu, ktorego będzie przybywać z powodu wydłużenia długości życia, skracania czasu pracy wymuszonego gigantycznym postępem technologicznym.
    Żaden z tych czynników nie został zakwestonowany, a tymczasem rząd z duża łatwością
    (używając prymitywnej argumentacji) zrobił skok na kieszeń pracowników traktowanych obecnie jak osoby prawie zniewolone.
    Pomyśleć tylko, że przez siedem lat (kobiety) plus dwa lata (mężczyźni) nie tylko nie będą otrzymywać odłożonych ze swojej pensji pieniędzy ( będą to gigantyczne kwoty), ale będą jeszcze doplacać różne daniny na rzecz ….no czyją?
    Umowy śmieciowe spowodują zaś za kilkadziesiąt lat degradację spoleczną milionów ludzi będących obecnie czynnymi zawodowo i kolejnych pokoleń.

    O katastrofie smoleńskej, która szkodzi w obecnej formie medialnej wizerunkowi Polski
    na arenie międzynarodowej, nie będę się wypowiadał, bo powiedzanono o niej w sposób niewlaściwy zbyt dużo. Także na tym blogu ktoś narzeka, ze zaniechano skorzystania z pomocy ekspertów zagranicznych. Tymczasem prokuratura przypomniała, że wystąpiono o pomoc do USA i Danii, a także do Unii Europejskiej i organizacji lotnictwa cywilnego. Z tego tylko USA przebadało jakiś sprzęt swojej produkcji, a w pozostałej części tego skomplikowanego wypadku komunikacyjnego odmówiło (podobnie jak pozostali adresaci rządowych wnosków) współpracy twierdząc, że jest to wewnętrzna sprawa Polski.
    Pytanie jakie mi się nasuwa w tej pełnej tragizmu sprawie brzmi:
    Czy nie można było poczekać z protestami do zakończenia śledztwa prokurtorskiego, które musi się odnieśc także do jakości merytorycznej raportu Komisji Millera?

    Ps.

    Zwracam Państwu uwagę, ze blog ponownie zyskał wsparcie o znaczących walorach neoliberała, Torlina, który z pewnością wzmocni słabującą ostatnio tą część formacji blogowej.
    Stało się tak za sprawą decyzji telegraphica, który wreszcie przejrzał i postanowił wspierać dążącą do sukcesu wyborczego formację lewicy.
    ET także przeżywa rozterki intelektualne.

  176. Witaj maj, pierwszy maj.
    Ileż tych majów przeżyłem na blogu en passant! Każdy taki sam, kubek w kubek, pełen górnolotnych narzekań i pohukiwań na świat, pardon, na kapitalizm. I na ciemiężców z krzyżem na piersi. I nic. Świat się toczy swoim torem.

    Dowiedziałem się właśnie, że w piątek sklepy też będą zamknięte. Przecież mamy najdłuższy weekend Europy! – doniesiono mi telefonicznie z Wa-wy. He, teraz łapię sens ubolewania nade mną. To co kiedyś było walką klas, przerodziło się w zmagania charakterów, w swoisty konkurs na to kto dosadniej poleniuchuje. Czyż to (w punkcie 5.) nie ogranicza Tuska w rządzeniu?

  177. Szanowna Zabo22
    Dotąd myślałem, że jednym z syndromów zaniku poczucia humoru jest śmianie się z własnych dowcipów i klaskanie oraz mlaskanie z uciechy po własnych wypowiedziach. W tym zakresie nic nie uległo zmianie po lekturze wpisu Zaby22.

    Dziękuję za brawa, ale są one jak najbardziej niezasłużone. One tak naprawdę należą się Zabie22. Moje słowa zostały wypowiedziane w imieniu Zab, a nawet powiem więcej. Zostały one wyjęte Zabom z… no, właśnie z czego? Chyba ze stawu, wedle którego grobla. Jak się okazuje, wiem co Zabom przypaść do gustu może i jaką groblę Zaby mogą traktować jako granicę przyjaznego im środowiska naturalnego. To, co żabom dobrze służy w ich naturalnym środowisku, mnie akurat nie wstrząsa rechotem.

  178. Jak podano, w obchodach 1 majowych w Rosji brało udział ponad 2 miliony ludzi. Pokazywano radosne świętowanie ludzi młodych i starych, na ulicach przy pięknej pogodzie. Putin i Miedwiediew zmieszani z tłumem swobodnie rozmawiali z ludźmi, po czym poszli na piwo. Rosjanie to lubią. A nasi śmieciowi liderzy odwrócili się do ludzi dupami. Myślę, że z wzajemnością. Dobrze, że chociaż wolne media zaniechały masowego obrzydzania, wyszydzania i kłamstwa o 1 maju, celebrując nachalnie w zamian rocznice beatyfikacji swojego pupilka, nudnego już JPII.

  179. TJ pyta?
    1 maja o godz. 11:26
    Co ogranicza Tuska w rządzeniu?
    Szanowny TJ. Tuska ogranicza jego głupota, brak inteligencji, wykształcenia, oczytania, doświadczenia, nieznajomość języków, oportunizm, cwaniactwo, lenistwo i brak cech charakteru. Czy to takie trudne? To wszytko widać jak na dłoni. Dobrze kiwa, nic innego.

  180. Lewy
    1 maja o godz. 19:23
    Do Tjota i krewkiego invinoveritasa

    Mój komentarz

    Autorze nazywasz mnie tuskomanem. A to z jakiej przyczyny?
    Nie czuje się dotknięty ani obrażony, to jest dyskusja na argumenty, a w niej retoryka koloryzująca.

    Chynek pisze niby rozsądnie niby obiektywnie, lecz fragmentarycznie i powierzchownie, co tworzy klimat stronniczości.

    Ale nie o tym chciałem mówić. W moich komentarzach usiłuję wskazywać na przyczyny głębsze, permanentne, trudne do usunięcia, przezwyciężenia, wszechobecne, uniwersalne, kąsające każdy rząd i każdego premiera, które niwelowały i będą niwelować zamiary, ambicje i zapał każdego lidera, każdej ekipy rządzącej.
    Komentarz chynka sprawia wrażenie, jakby Tusk był jakimś Filipem z konopi, wyjątkiem, miernym wynalazkiem, szczególnym przypadkiem w Polsce, co z kolei każe wołać o natychmiastową zmianę, jako że każdy inny byłby normalny, a więc lepszy.

    Staram się przypominać w swoich komentarzach, że nie ma darmowych obiadów – no free lunch. Czy to będzie Kaczyński, czy Ziobro, czy Palikot, te uniwersalne przyczyny będą się kłodzić premierowi pod nogami i piętrzyć przed nosem.

    Pzdr, TJ

  181. jasny gwint (20.59),

    z zazdrością wyznaję, że zrobiła na mnie wrażenie Twoja precyzyjna charakterystyka jednego z najwybitniejszych (zdaniem niektorych redakcji) politykow europejskich (czytaj: Donalda Tuska).
    Wielokrotnie wypowiadałem się o nim krytycznie, ale nigdy tak zwięźle nie potrafiłem uwypuklić jego przywar. Ba, moje poczciwe serce zawsze znajdowało jakiś okruch ciepla w opisach jego dokonań sportowych, więc czasem nieświadomie pomijałem jego rozliczne wady przy licznych ośmieszających go działaniach politycznych.
    Być może istotnym czynnikiem moich złagodzonych sądów o tym polityku był fakt, że podczas meczy piłkarskich strzelał on sporo bramek, choć wszyscy wiedzą, że podejrzana jest jego łatwośc wychodzenia na tzw. czyste pozycje strzeleckie zakończone strzeleniem bramki.

    Jego możliwe kolejne osiągnięcie to dopuszczenie do bojkotu Euro ’12 na Ukrainie, bądź przesunięcie tego wydarzenia sportowego w czasie., Spowodowało by to, że ten niedoszły pilkarz zapisałby się w pamięci Polaków jako pierwszy polityk w dziejach naszego kraju, ktory zmarnotrawil miliardy zlotych na przygotowanie najkosztowniejszej imprezy sportowej, po to żeby później bez głosu sprzeciwu zniweczyć cały ten wysilek, a także dopuścić do antypromocji Polski na arenie międzynarodowej.

    Wszystko to za sprawą kunktatorstwa politycznego, którą to przypadlość rodacy dość powszechnie dotychczas uznawali za jego zaletę.

  182. invinoveritas
    30 kwietnia o godz. 15:52

    @Andrzej Falicz
    30 kwietnia o godz. 11:38

    „zgodnie z Twoja logika to wlasnie ten „tworca przemian”” jest w takim razie odpowiedzialny za obecny syf.”

    Syf to jesteś ty. A ja żyję z niepodległej, zajebiście się rozwijającej Polsce (z małą przerwą na chamsko-warcholskie dwa lata)….”

    Invinoveritas,
    Wszyscy jestesmy na tym blogu bo bardzo bysmy chcieli zeby w Polsce bylo lepiej niz jest i jak najlepiej jak to mozliwe.
    Nam zalezy na Polsce.
    To nas jednoczy na tym blogu.

    Pieknie, ze Ty zyjesz w zajebistym kraju.
    Ja i wielu innych widzimy obok zajebistosci olbrzymie pola „syfu” bez ktorego byloby jeszcze bardziej zajebiscie.

    Stawiamy wlasne diagnozy – rozne jak sami jestesmy rozni.
    Twoja bojowosc to wielki potencjal, ktory mozesz zagospodarowac dla dobra ojczyzny jezeli nie pojdzie jedynie w gwizdek agresywnosci.

    Mnie dzis rano zaskoczyla i zbulwersowala informacja, ze kazdy z poslow do Parlamentu Europejskiego lacznie z naszymi trudzacymi sie w pocie czola wybrancami „nieudanego” narodu po 5 latach wozenia dupy limuzyna i wycieczkach (fundowanych z naszej kasy) do Meksyku i Konga otrzymuje dozywotnio emeryture – 200 tysiecy zlotych rocznie!
    Takich europejskich emerytow jest juz kilkadziesiat tysiecy

    To wszystko gdy mamy totalny kryzys w Europie i konieczne sa ciecia az do kosci wszystkich „zdobyczy ludu pracujacego”.
    Mamy „reformy” emerytalne Tuska… itd.

    Invinoveritas jest zajebiscie byc poslem do parlamentu europoejskiego!
    Zzera mnie zawisc.

  183. Szanowni Państwo
    Zdaje się, że niejaki Chynek Was zrobił w przysłowiową trąbę. To nie Chynek napisał tylko Krzysztof Losz z Naszego Dziennika a tekst spopularyzował portal radiomaryjny. A żeby było ciekawiej tekst jest skompilowany z kilku art z GW i najprawdopodobniej z Przeglądu. Dlatego gdy Lewy zasugerował bym się z tekstem podpisanym Chynek zapoznał byłem zdziwiony, bo miałem wrażenie, że go znam a przecież prasy konfesyjnej nie czytam. Żołnierz strzela a Pan Bóg kule nosi … .
    Pzdro

  184. @TJ
    Podsunalem chynka, jak ten adwokat diabla.Na co odpowiadasz jak zwykle starannie i rzeczowo,za co dziekuje.

    Natomiast tak wysoko ceniony przez @Rybe @jasny gwint, tak opisuje Tuska:
    *Tuska ogranicza jego głupota, brak inteligencji, wykształcenia, oczytania, doświadczenia, nieznajomość języków, oportunizm, cwaniactwo, lenistwo i brak cech charakteru. Czy to takie trudne? To wszytko widać jak na dłoni. Dobrze kiwa.*

    Takie infantylne zarzuty, ktore w dziecinstwie czesto sie stosowalo; glupi jestes . Pozostale argumenty wymagaja juz pewnej dojrzalosci, ktora jasny gwint nabyl w trakcie zachlannego czytania ksiazek. A wiec brak inteligencji, cwaniactwo, lenistwo, brak cech charakteru(ciekawe ktorych to cech), oportunizm;
    Jasny gwincie, pastwisz sie nad Tuskiem bez przytaczania merytorycznych argumentow. Odwolujesz sie do twojej oczywistosci, jak slynny ksiadz Chmielowski, ktory podal w swych *Nowych Atenach* pod haslem kon: *Kon jaki jest kazdy widzi*
    Ty piszesz: Tusk jaki jest widac to na dloni. Biedaku jestes bezradny w opisie Tuska, kieruje toba nienawisc do tego, co sie obecnie dzieje na swiecie i w kraju, tesknisz za tymi wspanialymi mezami stanu jak Gomulka czy Gierek, za kaszanka, pustymi sklepami, oczekiwaniem przez lata na przydzial mieszkania, na arbitralne odmawianie paszportu. Gdzie ta miodem i mlekiem kraina, ktora zniszczyl z innymi styropianowcami niewyksztalcony, glupi Tusk ?
    PS
    Co do znajomosci jezykow, to tez sie mylisz , bo Tusk nauczyl sie od dziadka z Wermachtu niemieckiego.Po angielsku tez co nieco mowi. Ale w tym wspanialym PRLu, z ktorego trudno bylo wychynac i nauczyc plynnie obcego jezyka, wiekszosc ludzi spedzajaca mlodosc w twoim wymarzonym skansenie, nie posiadala tej umiejetnosci. Nie to co dzisiejsza mlodziez, ktora jezdzi po swiecie, wyjezdza i wraca do tego opresyjnego Tuskolandu, kiedy zechce.
    To inne pokolenie, ktore mniej rozczytuje sie w Schopenhauerze, za to swietnie radzi sobie w realu

  185. Ryba
    1 maja o godz. 19:29
    —————————-
    Szanowny Rybo,
    ponieważ ten blog jest trochę politykujący,możnaby od czasu do czasu popatrzeć na sprawy okiem trochę politycznym.
    A w polityce, sprawy są trywialnie klarowne, i wystarczy trochę pogrzebać przy realnych interesach graczy liczących się.
    Od samgo początku mojego tutaj blogowania „krakałem”, że Euro 2012, nie może się odbyć, ponieważ „piesek”Putina- Janukowycz, jest prezydentem od spełniania poleceń swojego pana. A jego pan, w swoich strategicznych wizjach, Ukrainęwidzi wyłącznie jako państwo zależne/”stoważyszone”/ od Rosji. Na zachłyst europejskości przez naród ukraiński,przy okazji Euro2012-Putina w ogóle nie stać.
    Pozakładałem się nawet z kolegami, że Euro2012, musi się przez takie wredne gry polityczne zako.ńczyć się blamażem, dosmaczonym orażeniem ” się nnarodów Polski i Ukrainy na siebie. Nasze puste wsparcia Pomarańczowej Rewolucji , we wschodniokulturowej Moskwie, nigdy!!! nie pójdą w niepamięć.
    Winą premiera Tska, może yć w takim przypadku , rola kozła ofiarnego, przyznana jemu przez Los techniką „momo woli”…
    Pozdrawiam Twoją żonę, Twoje psy i Ciebie,
    Sebastian

    P.S.
    W moich zakładach o Euro2012, dopuściłem zagrywkę cypryjskim działaczem UEFA, który jak kompletny idiota wyskoczył z „plotką” o łapówkarskim aspekcie przyznania nam i Ukrainie organizajci tej idiotycznej, jak na moment w gospodarce globalnej-imprezy.
    Cypryjczyk palnął sobie coś takiego.jak ofertę/ u …cisza.
    Psim obowiązkiem służb zainteresowanych graczy , jest to, aby taką „ofertę” podjąć dop rzepracowania.

  186. Politycy bez kar za kłamstwa w oświadczeniach majątkowych

    Wiadomość z mediów:

    „Szef resortu sprawiedliwości Gowin uważa, że należy odstąpić od karania osób podających nieprawdę w oświadczeniach majątkowych, bo obecnie prawie nie ma skazań za to przestępstwo. W 2010 r. odnotowano zaledwie dwa takie wyroki.
    W opinii ministra, jest to więc martwy przepis.”

    Mój komentarz

    Niesamowite! Szef resortu sprawiedliwości psuje państwo prawa. W biały dzień domaga się zniesienia uciążliwości dla siebie i kolegów – głupiej jawności majątkowej.

    Na blogu niektórzy rzucali taki sobie pomysł, że możemy być drugą Szwecją, bo tam idzie wszystko do przodu, jest porządek i sprawiedliwość.
    W Szwecji od wielu lat każdy obywatel ma wgląd do podatków nie tylko parlamentarzystów, lecz i innych obywateli.
    Jak daleko jesteśmy za Szwecją?
    A Gowin nie tylko chce zaprzestać pogoni lecz nas cofa. Przy czym używa bardzo staropolskich argumentów – byle jakich, ni z gruszki ni z pietruszki, przepojonych ludowym praktycyzmem i wiochmeńską logiką – skoro nie karani są dotychczas, to po co ich karać.

    Niesamowity facet. Uczciwość i prawda aż kapie mu z kapelusza. Chrześcijanin namawia do ukrywania prawdy!

    Pzdr, TJ

  187. TJ
    2 maja o godz. 10:08
    Nie tak dawno napisałam tutaj, albo po sąsiedzku, że na moje oko min. Gowin na milę pachnie fałszem, obłudą i cynizmem. Pojąć nie jestem w stanie, co powodowało premierem Tuskiem, że powierzył mu takie właśnie stanowisko. Zostałam wówczas pouczona, że nie należy sądzić po pozorach i opierać się na osobistym wrażeniu, że fizjonomia nie jest naukowym podejściem… i coś tam jeszcze mądrze i fachowo.
    Otóż ja osobiście polegam na swoim oku i w ocenie człowieka, którego obserwuję przez dłuższy czas raczej się nie mylę.
    Może i nie przeczytałam dzieł zebranych wszystkich filozofów i innych powag naukowych, ale precyzji w ocenie człowieka na podstawie tego, co i jak mówi, a także, jak się zachowuje – mimika, gestykulacja – sama sobie odmówić nie mogę.
    Przeważnie trafiam w sam środek sedna. Może nie mam „trzeciego oka”, ale tych dwoje, którymi dysponuję jest bystre i oceniają bez pudła.
    Sam min. Gowin codziennie moją teorię potwierdza.
    Tych, których znam jedynie z zamieszczanych tekstów znacznie trudniej jest mi sobie wyobrazić. Bywa że długo uważam kogoś za znacznie wartościowszego, niż się w pewnym momencie okazuje. No ale o tym to już pisać nie warto.
    Intuicja to nie jest szamaństwo i wymysł kiepskiego umysłu.

  188. Lewy, 9.18. Zapomniałem tylko dopisać, że jest neoliberałem i z tego tylko wie, że państwo może się rozwijać wyłącznie kosztem ludzi, zabierając im wszystko co jest możliwe. Premier w normalnym pojęciu jest emanacją mądrości narodu. Czego emanacją jest Tusk? To co wiem, malował kominy i intrygował na kanapach partyjnych. Czy on ma jakąkolwiek wizję przyszłości kraju, młodego pokolenia, miejsca w Europie, emerytów, rozwoju kultury, nauki itd, itd. Smolar napisał, że umie tylko kiwać. To Twoje młode pokolenia, które nie czyta Schopenhauera a radzi sobie w realu wyśmieje Cię. 40 procent absolwentów nie ma co robić lub pracuje na umowach śmieciowych bez szans na przyszłość. 2 do 4 milionów pracuje na zmywakach lub przy zbiorach kapusty. Dalej to już Twoje bajdurzenie o Gierku lub Gomułce. Nudne to żałosne i niepoważne.

  189. @Lewy z dn. 2.05.2012 h: 9.18.
    To że się zna języki obce o niczym nie świadczy, np. kilka – jak nomen omen kard. F.Macharski – ale można przy tym nie mieć w żadnym z nich nic istotnego do powiedzenia. Ilość czy jakość – oto iście hamletowskie pytanie, prawda ?!
    Pozdrowienia – mimo wszystko (trzeba zawsze wiedzieć co się mówi/pisze, a nie mówić/pisać co się wie) – ze słonecznego Wrocławia
    Wodnik 53

    PS: anegdota o kard. Macharskim i jego znajomości języków obcych jest autentyczna i zasięgnięta z kręgów kościelnych.

  190. Zachęcam do odlotowego felietonu o odlotowym polityku, pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/odlot-intelektualny-i-wyzyny-politycznego-celebrytyzmu-janusza-palikota/
    Ciekawe frazy tam padają, jak:
    kapitalizm to nic innego jak suma chciwości nas wszystkich albo jeżeli w tak szacownym państwie jak Watykan pojawił się demon chciwości i pożądania to, czego można wymagać od faszystowskiej Rzeszy Niemieckiej? Komunistycznej Rosji lub jak wiadomo powszechnie – światowego centrum zepsucia, jakim są USA?
    Pozdrawiam.

  191. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Trybunał Konstytucyjny w składzie:
    Stanisław Biernat – przewodniczący, Zbigniew Cieślak,
    Wojciech Hermeliński, Teresa Liszcz, Andrzej Rzepliński – sprawozdawca,
    protokolant: Grażyna Szałygo … http://kontrowersje.net/tresc/raz_sierpem_raz_mlotem_czerwona_holote

    Post Christum.
    Domyslam sie, ze mowa jest o tzw. „polskiej lewicy” – prawda?
    A propos (?) http://www.tni.org/article/phases-war-afghanistan-iraq-iran-and-israel

  192. Sprostytuowanie się elit Europy w materii ewentualnego bojkotu EURO 2012 (na Ukrainie) to hiper-hipokryzja. By nie rzec klasyczne ku … wo. Nie chodzi nawet o mieszanie sportu i polityki (to jest to samo co mieszanie np. polityki i religii, co zarzuca się m.in. islamistom czy innym fanatykom – zwanym fundamentalistami – religijnym, czyli pomieszanie porządków: zawsze gdy moralność i etykę nurza się w takie przyziemne sprawy, gdzie wiadomo iż na pierwszym miejscy stoi zawsze interes, pieniądze i zyski musi dojść in situ do wspomnianego, czystego ku …. stwa). Chodzi o logikę i najnormalniejszą przyzwoitość – nie bronię władz Ukrainy, ale „zważ proporcję Mocium Panie”: czy ktoś z tych, polityków, „celebrytów” i członków elity protestuje i protestował p-ko więzieniu (?) – ośrodka internowania lub odosobnienia – w Guantanamo ? Tam siedzą ludzie bez wyroków, bez zarzutów (to są tylko podejrzenia !!!), na zasadzie jakichś wyimaginowanych podejrzeń po 5 – 7 lat !!!! Tylko dlatego że ma brodę, nosi halabiję, wyznaje Koran, był w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu ? I to jest państwo prawa ? Kto rzucił hasło bojkotu czy ostracyzmu wobec USA – kiedykolwiek ?
    Logika, konsekwencja, moralność i przyzwoitość na to by wskazywały !
    Inaczej nie przywołujmy wartości, etyki, zasad i praw człowieka. Bo je – pojedynczo i en bloc – profanujemy ! Nurzamy w szambie, degradujemy i sprowadzamy do utylitarnych kolein cywilizacji „białego człowieka”.
    Nie dziwota, że o prawach człowieka mówi się coraz powszechniej w świecie – poza europejskim oczywiście (czy poza euro-amerykańskim) – jako o tzw. „prawach człowieka”. Ja ze swej strony mogę dodać jedynie, że (w tej euro-ukraińskiej opcji) ów poza-euro-atlantycki świat znaczy coraz więcej i niebawem obędzie się bez tej cywilizacji (zostawi ją na boku, samej sobie, wyssie ją jak pająk muchę złapana w sieć) – chorej, szkodliwej, toksycznej (od ok. 400 – 500 laty – Oświecenie wypaczyło się, sparciało, rozpruło intelektualnie i sku … ło intelektualnie – a było na prawdę nadzieją dla świata !).
    Precz z bojkotem Ukrainy. Precz z intelektualnym „ku … wem” zaprzańskich polityków z elit UE. Precz z gnojeniem wzniosłości praw człowieka !
    Pan Autorze Blogu jako DYPLOMATA (a to brzmi dumnie) chyba zajmie stanowisko – jasne – w tej przykrej i śmierdzącej sprawie.
    Pzdr
    Wodnik 53
    PS: Pan Materna ze swoim apelem „o bojkot” jest żałosny, nawet nie śmieszny. Żal
    „d .. ę” po prostu ściska. Jak w wierszu Norwida – fortepian (tu – „celebryctwo”) sięgnęło bruku …… Intelektualnie przede wszystkim ! Czyś Panie Materna o Guantanamo zapomniał ?

  193. ANCA_NELA z 2 maja o godz. 12:52
    Piszesz „Pojąć nie jestem w stanie, co powodowało premierem Tuskiem, że powierzył mu takie właśnie stanowisko.” Odpowiedź jest banalna. To szacowana na 40-50 mandatów frakcja gowinowska PO w parlamencie. Nic innego.
    Pozdrawiam

  194. ANCA_NELA
    2 maja o godz. 12:52
    TJ
    2 maja o godz. 10:08
    „Nie tak dawno napisałam tutaj, albo po sąsiedzku, że na moje oko min. Gowin na milę pachnie fałszem, obłudą i cynizmem. Pojąć nie jestem w stanie, co powodowało premierem Tuskiem, że powierzył mu takie właśnie stanowisko. ”
    „Otóż ja osobiście polegam na swoim oku i w ocenie człowieka, którego obserwuję przez dłuższy czas raczej się nie mylę.
    Może i nie przeczytałam dzieł zebranych wszystkich filozofów i innych powag naukowych, ale precyzji w ocenie człowieka na podstawie tego, co i jak mówi, a także, jak się zachowuje – mimika, gestykulacja – sama sobie odmówić nie mogę.
    Przeważnie trafiam w sam środek sedna. Może nie mam „trzeciego oka”, ale tych dwoje, którymi dysponuję jest bystre i oceniają bez pudła.”

    Mój komentarz

    1) Odpowiedź na pytanie – co powodowało premierem Tuskiem, że mianował Gowina ministrem – jest prosta. Premierem Tuskiem kierowały względy polityczne, potrzeba zrównoważenia wpływów różnych odcieni, różnych nurtów politycznych w swej partii. Gowin jest typowym nominatem z mechanizmu politycznego wyrównoważania partii. Tusk przy obmyślaniu nominacji ważył jego ciężar polityczny, a intelektualny był tylko przydawką.

    2) Czy intuicja pomaga w ocenie ludzi? Niewątpliwie tak, lecz musi to być intuicja oparta na doświadczeniach, kontrolowana, potwierdzana lub nie post factum przez ocenę systematyczną.

    Osobiście sądzę, że w polityce należy nad intuicję przedkładać słowa i czyny za nimi idące. Równa mowa, gustowny ubiór, optymistyczna mina, to dla mnie tylko wstęp do wstępu. Słowa są wstępem, czyny są potwierdzeniem. Jeśli słów jest zbyt dużo, to polityk jest blagierem, jeśli czynów nadmiar, to raczej bałaganiarzem (lub geniuszem), słów i czynów musi być tyle ile trzeba.

    3) Autorko, nie obraź się, jeśli powiem, że kobieca intuicja, to nie to co męska. Aby w ciągu kilku minut zlustrować personę od stóp do głowy, wymieniać potem ciurkiem nie tylko szczegóły jego ubioru, lecz cytować wypowiedzi, żachnięcia, spojrzenia, niuanse w reakcjach, etc, to trzeba mieć kobiecą przenikliwość.
    Ja w takiej sytuacji jestem cienki Bolek, już po minucie nie potrafię powiedzieć, czy to był blondyn, czy łysy, która rękę trzymał w kieszeni, jakie miał buty, o czym rozmawiał z tą czerwona małpą w szpilkach, która faktycznie była orzechową blondynką w stroju sportowym.

    Mężczyzna w tej dziedzinie jest zwykłym, niemrawym, wsobnym pachołem, z wybałuszonymi nic nie widzącymi gałami. Przesadzam, ale duże ziarno prawdy w tym jest. Kobieta błyskawicznie fotografuje ludzi. Mężczyzna w tym, czasie szuka statywu, by ustawić aparat do zdjęć.

    Pzdr, TJ

  195. TJ
    2 maja o godz. 20:43
    Dzięki za uwagę! Moja opinia nie tworzy się po krótkim spojrzeniu i nie na urodę oraz elementu ubioru zwracam uwagę. To są cechy drugorzędne, choć nie bez znaczenia – jak sweter Pałubickiego, płaszcze Rokity i Gowina, albo jeansy Kuronia. Nie potrafię określić precyzyjnie, na czym ta „kobieca intuicja” polega, ale faktycznie, portret powstaje w świetle zastanym, z ręki, bez statywu 🙂
    „Gowin jest typowym nominatem z mechanizmu politycznego wyrównoważania partii. Tusk przy obmyślaniu nominacji ważył jego ciężar polityczny, a intelektualny był tylko przydawką.” piszesz…
    No to ja za takie wyrównoważenie taką przydawką DZIĘKUJĘ!!!
    Choć akurat moje podziękowanie nie ma tu najmniejszego znaczenia i ja to wiem.
    Ale chociaż napiszę, co o tym myślę.

  196. Pan Prezydent Kwaśniewski zapomniał o starym przysłowiu „daj im palec będą chcieli całą rękę”, a jeżeli chodzi a smętne resztki tutki, tudzież czarnych (Czerwonych nomen omen) skrzynek to aby je szybko odzyskać jak znam przyjaciół Moskali najlepiej sprawę oprzeć o BUFET, będzie w miarę tanio i skutecznie.

  197. Anca_Nela kobieca intuicja , czyli jednym rzutem oka rozszyfrowala oblude Gowina. I w tym przypadku nie pomylila sie.
    Natomiast meska intuicja jasnego gwinta i wodnika pozwola im twierdzic, ze ja jestem zalosny.
    Przykro mi, szanowni panowie, ze nie ma tu miejsca na wymiane mysli, jak to zreszta zwykle bywa z fanatykami.
    Wasz umilowany PRL nie pozwala wam widziec rzeczywistosci obiektywnie, a ktokolwiek poddaje w watpliwosc , ze w tamtych czasach mleko i miod plynely w Wisle, jest zalosny.
    Wcale nie jestem fanatycznym zwolennikiem obecnego systemu, tak jak jest nim TO, czyli niekontrolowanego kapitalizmu. Ale mimo derywatow, smieciowego zatrudninia, dysproporcji placowych,niekompetentnego Tuska, ktory zaledwie zna sie na malowaniu kominow, nie widze alternatywy dla kapitalizmu. Kapitalizm troche sie degeneruje, podobnie jak zyly degeneruja sie zamieniajac sie w zylaki. Ale czy w zwiazku z tym nalezy zlikwidowac zyly ? Jesli banki wypuscily ogromne ilosci tzw. instrumentow pochodnych, to nalezy zamknac banki. Lenin to probowal.
    Moze marzy wam sie powrot do autarkii, do pralki franii, produktu samochodopodobnego syrenki, czekoladopodobnych produktow, sprowadzanych raz na rok w okolicach Bozego Narodzenia z Kuby cytrusow(o czym triumfalnie informowala owczesna tv)
    Zapomnieliscie juz ? Wiem, wiem, jestem zalosny, Tusk jest glupkiem.
    Faktycznie nie jest dobrze, ale przejdzcie od krytyki do propozycji. Co nalezy zrobic aby w koncu zylo sie wszystkim dostatnio. Myslicie, ze odsuniecie od wladzy cwanego glupka Tuska wystarczy ?
    PS
    Jasny gwincie,ciagle wypominasz Tuskowi, ze ten malowal kominy. Dlaczego nie wytkniesz Gierkowi, ze ten w Belgii fedrowal w kopalni ?

  198. WODNIK53 godz19:59
    Jest rano 7.00 czytam Twoj komentarz .Dziekuje za jasne, proste slowa opisujace to europejski-amerykanski lajdactwo profanujace prawa czlowieka.
    Precz z zaklamanymi politykami z UE – nie wpuszczac ich na stadiony. Jezeli sie tam pojawia wygwizdac ich.

  199. Sebastianie!
    jest zupełnie inaczej, niż wszyscy sądzą. To Tymoszenko jest – nazwijmy to dziwacznie – po stronie Putina, a oni obydwoje przeciwko Tymoszence. Jeżeli się wystąpi przeciwko Euro, to będzie się za Putinem. A tak nawiasem mówiąc, przyglądając się sprawie Tymoszenko, to można dojść do wniosku, że niektórzy oligarchowie trochę się zapomnieli, przewróciło im się w głowach od sukcesów – patrz Chodorowski. Chcieli być jeszcze wyżej i rządzić światem. A tam są wielkie pieniądze, fortuny i władza – i można skończyć w więzieniu, jak się wielkim graczom nadepnie na odcisk. A Tymoszenko to zrobiła, Dmytro Firtaszowi, człowiekowi Janukowycza trzęsącym rynkiem paliwowym Ukrainy, zlikwidowała jego pośredniczącą firmę „RosUkrEnergo”, a on jest mściwy.
    Bardzo ciekawie na ten temat w dwóch odcinkach
    http://eastbook.eu/2011/07/country/ukraine/za-kulisami-procesu-julii-tymoszenko/

  200. Errata
    Jest – „a oni obydwoje przeciwko Tymoszence”
    Ma być – „a oni obydwoje przeciwko Janukowiczowi”.

  201. Lewy, 4,56, pisze; „Kapitalizm trochę się degeneruje”. To To człowieku nie masz pojęcie co znaczy to Twoje „trochę”. Miliardy w slamsach, miliardy za 2 dolary dziennie, bez lekarza, szkoły, wody pitnej, wykluczonych, na przemiał jak napisał filozof. Inny filozof, ksiądz Tischner w „Etyce solidarności” pisał o pracy jako szczególnej formie rozmowy człowieka z człowiekiem. Rozmawiają przy pomocy umów śmieciowych, bez pracy lub na zmywakach. Tylko nie myl Tischnera „solidarności” z tym podłym wynaturzeniem pisanym przez duże „S”. Poczytaj, jeżeli potrafisz tekst linkowany przez „Ted”.
    http://hipcrime.blogspot.com.au/2012/04/what-if-collapse-happened-and-nobody.html

  202. Bojkot Ukrainy godz.6:29
    Mialo byc :”opisujace to europejsko-amerykanskie lajdactwo profanujace prawa czlowieka.”
    W Polityce tez w tym stylu artykul P.Jagienki Wilczek, tam tez pelna hipokryzja.
    Koncowe stwierdzenie znakomite:
    „Jest także kwestia bestialsko mordowanych psów na Ukrainie, wrzucanych żywcem do śmieciarek, gazowanych, palonych, strzelanych i trutych. Europejskie organizacje ekologiczne od dawna protestują. Może jest teraz okazja żeby do ich protestu przyłączyli się też politycy.”
    Psy i pilka nozna i Janukowicz. Mozna protestowac i puszczac w czasie meczow psy na murawe .

  203. iosenne porzadki…cd.
    Polski antysemityzm ma swoje zdrodla niewatpliwie w nauce ksiezy katechetow, jest rowniez pochodna niekaralnosci, bo prokuratura uwaza, ze ekscesy antysemickie sa „malo szkodliwe spolecznie“. Jezyk Gomulki i Moczara slyszalny jest takze wsrod liberalow. Grynberg na pytanie czy powinna istniec wolna Palestyna odpowidzial, ze tak, zamiast Izraela, azeby antysemici mogli znow wolac „Zydzi do Palestyny!“ Tak dlugo jak w mowie slowo „Zyd“ jest obelga, tak dlugo mamy obowiazek uczyc o Holokauscie. Widoczna jest „wszechobecnosc“ Zydow w przedwojennej Warszawie oraz ich nieobecnosc w ksiazach o przeszlosci miasta. Holokaust byl zbrodnia bezprecedensowa, lecz nie wyjatkowa. Niestety nie mozemy wykluczyc jej powtorzenia.

    Twierdzenia, ze ofiary i zbrodniarze czesto wyrastaja z tego samego korzenia; cierpienia, rozpaczy i ponizenia oraz, ze sami tworzymy naszych wrogow, sa oddalone o krok od twierdzenia antysemitow, ze Zydzi byli(sa) sami sobie winni. Przypomina mi sie tu wpis Magrud. Nalezaloby jednak pamietac, ze stygmatyzowanie Zydow zaczelo sie o wieki wczesniej, z powodzeniem kontynuowane przez totalitarny Kosciol (srednioweiczne Niemcy czy Hiszpania).

    Jak bezsensowne jest dazenie do monopoloizacji patriotyzmu przez nurty narodowe pokazuje nawolywanie do milosci wszystkiego, co polskie. Jest to pewna forma patriotycznej glupoty, bo polski byl ONR, pogromy we Lwowie, Przytyku i Kielcach, getto lawkowe i pacyfikacje wsi ukrainskich, Brzesc, Bereza, oboz w Jablonnie byly tez polskie. Nie jest wazne czy lubimy Zydow czy tez nie. Nie jest wazne czy latamy liniami EL AL oraz czy lubimy koszerna kuchnie. To nie ma nic wspolnego z antysemityzmem czy filosemityzmem.

    Gdy natomiast przy spekulantach finansowych dokonujemy podzialu na Zydow i Niezydow, to zaczyna sie podzial prowadzacy do postawy anty. Nie ma watpliwosci wobec osobnika zbierajacego wycinki prasowe o Madoffie, osobnika przekonanego, ze ze w Twin Towers nie bylo Zydow oraz ze Free Gaza“ statek przewozil przedatowane leki i zabawki dla dzieci, osobnik ktory nie zauwazyl rewolucji libijskiej, syryjskiej czy egipskiej nie jest zadnym krytykiem izraelskiej polityki na humanitarnej misji, lecz zwyklym antysemita. Coz, antysemita przezywa negatywna historie milosna z Zydami. Jego zaslona jest empatia wobec Palenstynczykow, jednak tylko tych atakowanych przez syjonistow. Nasza kultura pamieci ma charkter Hardcor. Zbrodnie na Zydach sa ostrzezeniem prze zbrodniami zydowskimi. Niedlugo beda aktualne hasla wielu Medrcow, ze gdy zaniechamy pamieci o Gazie, zaniechamy pamiec o Oswiecimiu. Typowe sa rowniez porownania amerykanskich Indian do Palestynczykow. Nazisci naleza do przeszlosci, Izrael jest terazniejszoscia. Wielu z nas probuje miec swoje piec minut, tworzac nawet w blogosfrze takie podzialy. Zdobyc czytelnikow za pare groszy. Nikt nie czytalby naszych wpisow o Bialorusi etc..Kazda przestrzen ma swoich dyzurnych, kazda grupa spoleczna ma swojego dyspozytora wysiadajacego na przystanku na zadanie ( inteligentny Absolwent twierdzi, ze jezdzacych na gape).
    ET

  204. Kilka słów o państwowej obłudzie i hipokryzji

    Lewy
    3 maja o godz. 4:56
    „Wasz umilowany PRL nie pozwala wam widziec rzeczywistosci obiektywnie, a ktokolwiek poddaje w watpliwosc , ze w tamtych czasach mleko i miod plynely w Wisle, jest zalosny.
    Wcale nie jestem fanatycznym zwolennikiem obecnego systemu, tak jak jest nim TO, czyli niekontrolowanego kapitalizmu. Ale mimo derywatow, smieciowego zatrudninia, dysproporcji placowych,niekompetentnego Tuska, ktory zaledwie zna sie na malowaniu kominow, nie widze alternatywy dla kapitalizmu. Kapitalizm troche sie degeneruje, podobnie jak zyly degeneruja sie zamieniajac sie w zylaki. Ale czy w zwiazku z tym nalezy zlikwidowac zyly ? Jesli banki wypuscily ogromne ilosci tzw. instrumentow pochodnych, to nalezy zamknac banki. Lenin to probowal.
    Moze marzy wam sie powrot do autarkii, do pralki franii, produktu samochodopodobnego syrenki, czekoladopodobnych produktow, sprowadzanych raz na rok w okolicach Bozego Narodzenia z Kuby cytrusow(o czym triumfalnie informowala owczesna tv)”

    Mój komentarz

    Ludzie zawsze będą poszukiwać kamienia filozoficznego i świętego Gralla. Wiara w zbiorowe odkupienie, czyli osiągnięcie powszechnej sprawiedliwości i czystości rodziła niejedna utopię, stała za nie jednym przewrotem i niejedną przemocą.

    Tu mała uwaga. W potocznej dyskusji często używa się na blogach pojęcia kapitalizm w zbyt szerokim znaczeniu – jako doktryny politycznej, jak obmyślił to Marks. Tymczasem kapitalizm, to raczej ekonomia, oczywiście spleciona z ustrojem, ale na różne sposoby. Gospodarka społeczno-rynkowa, demokracja parlamentarna oraz państwo prawa w Niemczech, czy krajach skandynawskich, to zupełnie nie to samo, co kapitalizm postmandaryński w Chinach.

    Idea demokracji parlamentarnej to nie bezgrzeszność, czystość, doskonałość. To jest idea (ziemska, nie niebieska) by obmyślone i wypraktykowane przez pokolenia reguły i zasady zostały wcielone w księgi kodeksowe, czyli by prawo pisane było zasadą działania wspólnoty. Zasada to konstrukcja logiczna, rozwiązanie idealne. Państwo prawa, to praktyczna introdukcja idei generalnej do środowiska ludzkiego, czyli społeczeństwa.
    Ani prawo nie jest idealne (szczelne, doskonale interpretowalne), ani ludzie nie są „logicznie konstruktywni”. Idealny projekt, to jedno jednoznaczna zależność, praktyczne rozwiązanie to chmura punktów, statystyka, teoria prawdopodobieństwa.

    Wiara w ulepszanie świata jest motorem historii. To podstawowe wyznanie ludzkości ma dwa obrządki – jeden rewolucyjny, drugi modernizacyjny. Ludzie pragnący praktykować ten pierwszy czują się często bezrobotni, oczekują na przewrót, obalenie, zniszczenie starego porządku i zbudowanie na jego gruzach nowego. Wyznają teorię podobną do teorii katastrof Cuvier’a w ewolucji biologicznej.
    Ludzie drugiego wyznania są zawsze zajęci, ponieważ stale sobie zdają pytanie, co by tu jeszcze ulepszyć, zmodernizować.

    Wodnik na przykładzie Guantanamo pokazuje obłudę i hipokryzję rzekomo oświeconej wzniosłymi zasadami, rządzącej się pisanym prawem części świata. Chyba chce powiedzieć, że zakłamanie i hipokryzja, to usuwalne skazy, które celowo, interesownie się toleruje, dla wygody i korzyści rządzących.

    W ustrojach idealnych, a najbliżej ideału był PRL, takich problemów nie było, wszyscy się zgadzali co do zasad, a towarzysze wydelegowani do rządzenia ich nie łamali, ponieważ nie mieli korzyści. W ten sposób można idealizować każdą odmianę ustroju miłego wspomnieniom, budować jego świetlaną legendę.

    Jeśli chodzi o hipokryzję i obłudę, to rekord świata dzierżą (jeśli chodzi o skalę) umiłowani spadkobiercy Mao hodując w kraju bezwzględny, nie wybaczający, nie litujący się nad człowiekiem kapitalizm i oprawiając to w komunistyczne hasła – pod czerwonym sztandarem naprzód dla dobra narodu i ludzkości. W kraju, gdzie obywatel jest wyłączną własnością państwa, czyli klasy rządzącej, najwięcej mówi się o prawdziwej wolności.

    Pzdr, TJ

  205. „Wietrznie” watpiacych informuje, ze pilka nozna nie jest sportem, lecz zwyklym przedsiebiorstwem (czesto jednak politycznie ukolorowanym). Zainteresowanych zachecam do ogladania igrzysk bankowych w przyszlosci.
    ET

  206. Jak można pogodzić przynależność i złożone śluby na wierność jednej organizacji – /kościelnej/ z przynalężnością i złożonym ślubowaniem na wierność innej organizacji – /państwu/, których interesy są czasem wyraznie sprzeczne ? i czy to nie przeszkadza w byciu ministrem ?
    Jaka lojalność będzie miała pierwszeństwo ?
    A może to jest oddelegowanie do pracy państwowej dla ochrony interesów delegującego ?

  207. Z innej beczki tez o prezydentach, na czasie i po eurojpesku.

    Zaloze sie o duza sume, ze Wasz lewicowy publicysta Daniel Passent wykreci sie (jezeli bedzie okazja…) jak piskorz lapiac sie prawa reka za lewe ucho by wyjasnic… ze lepszym na prezydenta jest Sarkozy niz Hollande.

    Jezdeli sie nie myle ( a stawiam, ze nie) to bedzie to kolejny dowod ponadustrojowego mistrzostwa swiata w podnoszeniu sie za wlosy
    polskiej nibylewicy.

    Stawiam jednak na to, ze Gospodarz zaoszczedzi tych intelektualnych bolesnych wygibasow swoim zwolennikom i przemilczy ten kolejny „kontrowersyjny” temat (obok np. okupacji Palestyny).

  208. Dalszy ciag majowych dywagacji…..
    Podobnie wyglada intepretacja slow prezydenta Iranu (Konferencja „Swiat bez syjonizmu“ 2005). Oczywiwcie obroncom pokoju chodzi o maly, pokojowo do swiata nastawiony Iran vis-à-vis poteznego Izraela zagrazajacego swiatu. Jesli ktos ma ochote, to moze ustawic prezydenta Iranu i znanego (dobrego skad inad) pisarza w jednym szeregu oraz dolaczyc do nich wg zasady; kazda krytyka moze byc kontruktywna. Ciekawi mnie zdanie wirtualnych skoczkow blogosfery na temat wymazania Izraela z mapy swiata. Przypominam, ze jeszcze w maju 2011 iranski prezydent nazywal Izrael wrzodem rakowym, ktory powoduje infekcje w kazdym regionie. Ow wrzod musi zostac usuniety. Przy kazdym ataku rakietowym na Izrael wysilamy sie na pouczanie jerozolismskich pryncypalow, aby unikali odwetu i nie doprowadzali do eskalacji przemocy. Politycy, ktorzy nie mieli problemu z murem berlinskim, krytykuja dzielnie mur miedzy Izraelem i zajetymi terytoriami.

    Wielu z nas ma sciage-gotowca/recepte na rozwiazanie konfliktu bliskowschodniego. Celuje w tym kazdy medrzec po wizycie w bazylejskiej bibliotece oraz partnerzy nie obawiajacy sie mezaliansu. Twierdza oni , ze pokoj na Bliskim Wschodzie lezy w interesie Izraela. Szkoda, ze Izrael o tym nie wie. Wie natomiast rzad izraelski, a z pewnoscia wiekszosc Izraelczykow. Wszyscy wszystko wiemy, tylko nie wiemy jak. Jesli chodzi o Tybet, to mamy wiele gotowcow wersji politycznych opcji.

    Zajmujac sie „kwestia“ izraelska“ stoimy w jednym antysyjonistycznym szeregu. Antysemita ciagle mysli o Zydach, wszedzie ich widzi, szczegolnie w czasach kryzysowych. Niewielki narod, a wszedzie obecny. Na tym polega antysemicki trick z Protokolami medrcow Syjonu, Israel-Lobby, nadproporcjonalna obecnoscia Zydow wsrod noblistow, ktora jest dowodem na ich solidarnosc ( z drugiej strony czesto cytuja Zydow krytykujacych Zydow, przy czam zapominaja o tzw. solidarnosci zydowskiej) i wszechobecnosc w Networkach. Antysemita tropi i wszedzie wytropi Zydow. Dlaczego antysemita jest odporny na kontrargumenty? Oczywiscie ze antysemityzm jest potepiany politycznie jak zaden inny resentyment. Tabuizowanie antysemityzmu prowadzi go na sciezki rownolegle. Dlaczego Zydzi? Dlatego ze wymyslili monoteizm, dziesiec przykazan, zabronili skladanialudzkich ofiar bogu(om). Dlatego ze politeizm jest bardziej zabawny, bo ofiary ludzkie byly events typu Mega. Badacze antysemityzmu maja klopty z jego definicja. Ilosc Zydow w Polsce jest sladowa, szeregi antysemitow nie maleja. W blogosferze podczas apelu wykrzykuja czesto “obecny”. Spotykalem sie w blogosferze z dobrymi radami, ze krytykowanie antysemityzmu, antysemityzm generuje. Ciekawa pozycja domoroslych socjologow. Ciekawym zjawiskiem jest oczywiscie antysemityzm bez antysemitow.

    Antysemityzm jako roznica (wynik odejmowania) Oswiecimia? Tego sobie nikt nie wyobrazal w 1945 roku. Antysemityzm nie nalezy do kategorii typu “przesad”, lecz do kategorii typu “resentymenty”. Legenda o mordach rytualnych kosztowala zycie milionow Zydow. O chrzescijanskich dzieciach jako ofiarach opowiada sie chetnie i ciagle sciszonym glosem, zapominajac, ze chodzi o ofiary li tylko wirtualne.
    ET

  209. Wyczytalem w blogosferze, ze pralka Frania i wszystkie niedole PRLu sa pochodna Lenina. Zakladajac, ze Lenin jest pochodna Marksa, to mamy gotowy sylogizm. Zawsze latwo twierdzic ON(I), podczas gdy ani PRL, ani KDL nie mialy nic wspolnego, ani z Leninem, ani z samym Marksem. Blok Wschodni byl pochodna wojny, a jego pryncypalowie przywiezieni w teczkach z Moskwy byli bardzie „moskiewscy” od Moskowiczan. Poza tym an jedni, ani drudzy nie mieli nic wpolnego, ani z socjalizmem, ani z komunizmem. Datego uwazam kwestie kapitalizmu za kwestie otwarta oraz godna kolejnej proby „rewizjonistycznej”, ktora niewatpliwie nastapi. Kiedy, nie wiem.

    ET

    ET

  210. Popieram Wodnika53 i osobiście sądzę, że to jest dokładnie to klasyczne, co niepotrzebnie wykropkował. Łagodnie mówiąc.

    Wczoraj oglądałem film Clinta Eastwood „Oszukana”, świetny, notabene w Polityce znalazłem właśnie mini-recenzję z 2009r., kompletnie nie na temat, ale nie o tym teraz chciałem; otóż w filmie tym pada fraza, która idealnie pasuje do wszystkich nawołujących dziś do bojkotu, z różnych państw, jednak mieszczących się pod wspólnym mianownikiem (oto intelektualni proletariusze wszystkich krajów znowu łączą się – posthitlerowcy rewizjoniści typu Steinbach z neobolszewikami leninowcami jak Kaczyńskim, itd., itp., itd.) – wspomniana fraza brzmi tak: pieprzyć ich oraz konie na których przyjechali!

  211. W ramach obchodów 3 maja, koza podstawia nogę do podkucia.
    Może kozę trzeba nauczyć historii?

    Wielkopomne zasługi kozy dla Polaków……

    Dzisiaj już niejaki Guzdek piał peany na temat odwagi
    duchowieństwa w kultywowaniu obchodów rocznic Konstytucji 3 maja. zapomniał jednak o zasługach naczelnego szamana tamtych czasów Leonie XIII który to w encyklice Charitatis providentiaegue, adresowanej do biskupów polskich, przypomniał im o obowiązku posłuszeństwa Polaków (w tym przypadku – rzec jasna – wobec wszystkich trzech zaborców):
    „ Poddani winni panującym okazywać cześć i wierność, tudzież jako Bogu przez ludzi królującemu, uległość nie tylko dla gniewu, ale też dla sumienia. (…) Poddani powinni się stosować święcie do przepisów państwa
    (…) W wierze świętej czerpiąc podnietę do wierności względem państwa i monarchów (…)
    Wy, co rosyjskiemu podlegacie berłu, nie przestańcie wytężać usiłowań nad utrwalaniem wśród kleru i ogółu poszanowania dla zwierzchności i przestrzegania karności publicznej (…)
    Wy, którzy podlegacie przesławnemu domowi Habsburgskiemu, miejcie na baczeniu, ile zawdzięczacie Dostojnemu Cesarzowi w najwyższym stopniu do wiary przodków przywiązanemu. Udowodnijcie tedy z każdym dniem jawniej swoją względem Niego wierność i pełną wdzięczności uległość (…)
    Wam, którzy zamieszkujecie prowincje poznańską i gnieźnieńską, zalecamy ufność w wielkoduszną sprawiedliwość Cesarza, o Jego bowiem względem was przychylności i życzliwym usposobieniu, osobiście od Niego samego powzięliśmy wiadomość.”
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/abp-michalik-atak-polityki-na-chrzescijanstwo-musi,1,5121181,wiadomosc.html
    ==============

    Ciekawe, czy tę kozę da się wyprowadzić, tak jak kozę Rabina, na właściwe miejsce?
    Ne mów fałszywego świadectwa obowiązuje chyba i pasterzy?
    A fałszują historię jak najęci…..

  212. Jasny Gwint

    Wlasnie przeczytalem link Teda. Rzeczywiscie jest chyba nie wesolo. Ale co z tego wynika ? Ze kolejne cywilizacje starzaly sie, degenerowaly powoli i w koncu nastepowal moment, kiedy wszystko runelo. Moze stoimy w obliczu kolejnego kolapsu, Ale powiedz mi jasny gwincie, jaka masz na to recepte, poza tym ze nie podoba ci sie bogu ducha winny glupek Tusk. Myslisz, ze powrot do prlowskiego skansenu to jakis sposob na wyjscie z tego swiatowego kryzysu. Jesli pozar rzeczywiscie juz wybuchl, to tesknota za mala stabilizacja z kaszanka i Gierkiem, tego pozaru nie zatrzyma.

  213. Ja bym chciał postawić taką tezę, że mieliśmy wyłącznie dobrych prezydentów, każdy był dobry w swoim czasie.
    L.Kaczyński wbrew własnej partii przepchnął Lizbonę i generalnie mitygował IV RP.
    Kwaśniewski wbrew znacznej części swoich wyborców i zaplecza przepchną Polskę na zachód.
    Wałęsa w kluczowym momencie skutecznie promował Polskę za granicą i nie dał się zaszantażować w noc teczek.
    Jaruzelski wbrew swojemu zapleczu pokojowo oddał władzę.
    Nie mieliśmy żadnego złego prezydenta, a i obecny nie jest zły. PO nikogo lepszego znaleźć nie mogła.

  214. 22:07 2012-04-30
    To, czym od tygodnia Opatrzność doświadcza Anglię przechodzi ludzką wyobraźnię. Z chmur popędzanych huraganem dzień i noc spadają tony wody. Miejscowe służby meteorologiczne apelują, aby – if not necesarry – powstrzymać się od jazdy autem. Wieczorem, rzeka płynąca jezdnią atakuje próg domu. Wertuję Księgę Rodzaju w poszukiwaniu przepisu na szalupę z dachem. Niestety, w internetowej ofercie sklepów DIY, nie sposób znaleźć żywicznego drewna.

    20:01 2012-05-01
    Wtorek, dzień zakupów. Deszcz nie leje, tylko pada. Podwajam zwyczajną ilość pieczywa, mleka, ziemniaków i piwa. Samochód tankuję do pełna.
    Rozlewa się fala chętnych do bojkotu „ukraińskiej części EURO”, lub przeniesienia całego turnieju do Polski (zamiany Ukrainy na inne państwo). Usłużni ludzie pióra (jak nie zareagować, gdy temat sam spada na klawiaturę?) myszkują po kraju w poszukiwaniu wolnych stadionów, miejsc hotelowych i campingów. Wniosek: damy radę! Restauratorzy, barmani oraz fast-food też są za. Raportu z Pigalaka – brak, a przecież, nie samym chlebem żyje człowiek.
    Zastanawia milczenie czynników oficjalnych. A tu trzeba powiedzieć głośno i precyzyjnie: wywiążemy się z podjętych lata temu zobowiązań oraz, nie przyłączymy się do bojkotu. Jako współgospodarz imprezy, nie mamy innego wyjścia! Nie krytykując europejskich organizatorów „bojkotu last minute”, utrzymując zakulisowe naciski – trzeba tę żabę zjeść. No, chyba że Janukowycz straci rozum i zdradziecko zaatakuje Białoruś.

    21:28 2012-05-03
    Święto 3-go Maja kojarzy mi się nieodmiennie z Radiem Wolna Europa. Wszystko z powodu Majowego Mazurka, który był jednym z jingli tej rozgłośni. Zachowałem też w dobrej pamięci rocznicowe audycje RWE, wspomnienia, piosenki, recytacje…
    Świąteczna prasówka z kraju, mimo najszczerszych chęci – nie do przebrnięcia. Ostatecznie zacinam się na relacji z Jasnej Góry. Zaraz, zaraz, jak to Doda Rabczewska wypaliła w rozmowie z Żakowskim?

  215. „Zalety” monoteizmu sa bardzo dyskusyjne ET….

    Niebede sie tu rozpisywal ale wiekszasc blogowiczow ma bardzo negatywna opinie dotyczaca spolecznej roli religii – argumentow jest wiele.

    Monoteizm to zrodlo fundmentalizmu.
    Monoteizm — jedynobóstwo, wiara w jednego Boga. W sensie filozoficznym to pogląd głoszący istnienie jednego i absolutnego, nieskończonego i duchowo-osobowego bytu. Ów byt jest oddzielny i różny od rzeczywistego świata, ale traktuje się go jako siłę stwarzającą, podtrzymującą i przenikającą ten świat, jako podstawę jego empirycznej realności.

    Trzeba przy tym wszystkie wypowiedzi na temat osobowego, nieskończonego Boga rozu-
    mieć jako wypowiedzi analogiczne, orzekające o niepojętej tajemnicy. Z teologicznego
    punktu widzenia monoteizm Starego i Nowego Testamentu oznacza, iż ów byt i owa moc,
    których doświadczamy w historii zbawienia jako działających tu i teraz (nasz Bóg, Bóg
    ojców) nie reprezentują jakiejś boskiej mocy, ale jednego, jedynego, absolutnego Boga (po
    prostu Boga, oprócz którego nie ma żadnych innych bogów), jedyną podstawę i wszech-
    mocnego Pana całego świata i całej historii.
    K. Rahner

    I tu właśnie się zasadza clou problemu zwanego fundamentalizmem. Meritum owego zagadnienia, zagrażającego ludzkości z początkiem XXI wieku, który owiewa nimb demokracji, wolności, pluralizmu i swobody. Kwestia ta, niesłychanie istotna dla rozwoju człowieka dziś i w przyszłości, ma swoje źródła w monoteistycznej koncepcji Boga. I to bez wyjątku — w każdym monoteizmie. Ortodoksja, konserwatyzm, zelocki sposób ujmowania Absolutu, purytanizm obyczajowo-mentalny to m.in. pochodne owej wiary w jednego, jedynego, najwyższego Boga. Pana wszechrzeczy.

    Co do „wynalazku”monoteizmu przez judaizm to konkuruje z nim religia iranska mazdaizm (dualizm) jak i wiara w Atona (na pewno starsza od judaizmu).
    „Wynalazki” jak zwykle rodza sie pod wolywem wczesniejszych…wynalazkow.

  216. ET:
    „…Antysemita tropi i wszedzie wytropi Zydow. Dlaczego antysemita jest odporny na kontrargumenty? Oczywiscie ze antysemityzm jest potepiany politycznie jak zaden inny resentyment. Tabuizowanie antysemityzmu prowadzi go na sciezki rownolegle. Dlaczego Zydzi? Dlatego ze wymyslili monoteizm, dziesiec przykazan, zabronili skladanialudzkich ofiar bogu(om). Dlatego ze politeizm jest bardziej zabawny, bo ofiary ludzkie byly events typu Mega. Badacze antysemityzmu maja klopty z jego definicja. Ilosc Zydow w Polsce jest sladowa,….”

    ET Ty sobie pewnie z tego nie zdajesz sprawy ale reprezentujesz ten sam anachroniczny sposob myslenia, ktory stoi za antysemityzmem i wszelkimi innymi izmami.

    Otoz probujac rznac postepowca uzywasz tego samego jezyka i sposobu myslenia bazujacego na szufladkowaniu i nadawaniu jednostkom odrebnych wartosci na podstawie plemiennej przynaleznosci.

    To myslenie z innej epoki, ktore lezy u podstaw rasizmu i generalnie braku tolerancji.
    Jestes tak zwiazany z antysemityzmem jak reszka z orzelkiem.

    Napuszasz sie i slinisz odmieniajac przez przypadki slowo Zydzi.
    Tak naprawde to sa i powinni (tak wygladac powinien sposob myslenia nowoczesnego i otwartego czlowieka) ludzie.
    Gorsi lub lepsi, niecnoty i prawi.
    Narodowosc w przeciwienstwie do obywatelstwa nie powinna miec namniejszego ciezaru prawnego i generalizujacego.
    Czy w sensie „pozytywnym” czy „negatywnym” – to akurat jest jedynie naturalna konsekwencja tego samego podstawowego blednego i szkodliwego zalozenia.
    Polska tylko dla Polakow czy Izrael panstwem Zydow to jeden i ten sam owoc – zatruty owoc.

    Mnie nie powinno i nie obchodzi, ze Hartman Jan obnosi soie ze swoim zydowstwem – interesuja mnie jego opinie i dzialanosci (motywy tez).

    Jezeli uznalbym, ze ktos jest „specjalny”…bo nalezy do plemienia ( a co to takiego), ktore pare tysiecy lat temy „wynalazlo” 10 przykazan to reprezentuje taki sam sposob myslenia (to samo zrodlo) co prymitywny antysemita.

    Przestac w kolko paplac o Zydach i zacznij pisac o ludziach – o prawie, o sprawiedliwosci, rownosci itd.

    To jedyna droga zerwania z demonami przeszlosci.

  217. Wodnik 53, 2 maja o godz 19:59.

    Wodniku 53, masz calkowita racje w tym co piszesz,ale tylko wtedy
    kiedy bedziemy na to patrzec z pozycji Polski lub Ukrajny.
    Patrzac od strony Unii Europejskiej a zwlaszcza U$A chcialo by sie
    powiedziec ze, co wolno Wojewodzie to nie tobie smrodzie.
    Tak to mniej wiecej wyglada z zewnatrz patrzac na Polske i Ukrajne.

    Pozdrawiam.

  218. http://www.youtube.com/watch?v=Li0no7O9zmE

    Pozyczka,bankowa pozyczka i jaki z tego mozna wyciagnac wniosek?.

  219. @marlena
    27 kwietnia o godz. 13:09
    Dokładnie tak myślę – dzięki za celne ujęcie

    Zastanawiam się po co nam wrak smoleński. Został już przebadany przez specjalistów w tym naszych. Byłbym wdzięczny Rosjanom gdyby się go pozbyli w miarę tanio. Słyszałem, że jakiś fragment przywiozła polska zakonnica i określiła go jako relikwię. Jeżeli jest popyt na relikwie to należałoby ustalić cenę za 1 kg wraku i sprzedawać jak go już odzyskamy, a zyski przekazywać na szkoły lotnicze w Polsce. To ma sens biznesowy..

  220. Grzechotnik z PIS znowu wylazł z nory i syczy w sprawie bojkotu Ukrainy.Tą kreaturę ( uwaga eufemizm !) interesuje tylko destrukcja i demolka w stylu drugiej kreatury : zakłamanego ekskomucha .Rymkiewicza. Ciekaw jestem co JK wymysli na euro, bo spodziewam sie najgorszego..Nienawisc, zemsta i żadza władzy, połaczona z tchórzostwem.
    Grzechotnik szaleńczo boi sie Putina, wiec atakuje Tuska i Komorowskiego . Dązy do jakiegos kataklizmu, bo liczy ze wypłynie na fali klerykalnej i faszystowskiej kontrrewolucji.
    Podejrzewam takze że miliarderka — symulantka Tymoszenko wyzdrowiała by w kwadrans, gdyby na Ukrainie upadł rzad, a makijażowe siniaki wytarłaby wacikiem !

  221. Zauwazylem, ze Swiatowid pomylil adresy. Zapoomnial oczywiscie, ze moje wpisy sa reakcja na wpisy Merdca i partnera. Sam Swiatowid przebrany w narodowy stroj rowniez przyczynil sie do mojego pisania.

    ET

  222. Z dedykacja dla Swiatowida…..wiosenne porzadki, cd.

    Antysemita nie znosi madrych Zydow, bo sa madrzy, nie znosi rowniez glupich Zydow, bo sa glupi. Bogatych, bo maja pieniadze, biednych, bo ich nie posiadaja, prawicowych, bo, lewicowych, bo. Oczywiscie niechec generuja sami Zydzi i tylko oni odpowiadaja za taki stan rzeczy. Antysemityzm jest tysiace lat liczaca “pogloska” o Zydach, ktorej poczatkiem byla smierc Jezusa.

    Wygodniej prowadzi sie badania historyczne dotyczace antysemityzmu w Europie. Antysemityzm na Bliskim i Srodkowych Wschodzie wydaje sie dormoslym socjologom przebadany od poczatku do konca; pierwszym i ostatnim przystankiem jest oczywiscie Palestyna i tylko niektorzy Palestynczycy. Antysemitom, ktorzy powoluja sie na swoich przyjaciol Zydow zalecam powiadowienie tychze o tym wczesniej. Czy ktokolwiek w blogosferze wspomnialby o islamskim antysemityzmie? Czy “Feindbilder” sa recepta na rozwiazanie jakiekolwiek problemu, sa jedynie placebo czy skutecznym lekiem? Wydaje mi sie, ze blogowi badacze zjawiska antysemityzmu blade o nim maja pojecie. Badaja wprawdzie material, nie tresci, ktore niese, lecz jego wytrzymalosc na zuzycie (uzycie). Proponuje wiec dyskusje o Antysemityzmie i Islamofobii. Ona bowiem umozliwi nam debate o antysemiztyzmie, ksenofobii, debate trwajaca nastepne sto lat. Wowczas jednak brakloby nam czasu na analizowanie wojny na Sri Lanka i jej konsekwencji. Niewazne jest czy pseudodebaty medrcow w blogosferze polacza Odre z Wisla, niewazne sa bowiem cele, wazne sa li tylko zamiary. Takie mam wrazenie po lekturze niektorych wpisow w blogosferze.

    Dlaczego niektorzy ulegaja zjawisku halucynacji, drudzy natomiast zjawisku iluminacji (Swiatowid). Wazne jest, aby Izrael ustapil miejsce, ktore, czyje, komu? Brak odpowiedzi. Postrzegajac jednak powaznie historie syjonizmu z dystansu lat mozemy stwierdzic, ze byl jedynym socjalistycznym doswiadczeniem, ktore sie udalo. Po „realnym socjalizmie“ pozostalo kilku wiezniow na Kubie lub Polnocnej Korei. W Izraelu natomiast mozna trafic na wiele sladow dawnego „kibucyzmu“ jak opieka zdrowotna, dzialanosci zwiazkow zawodowych i wspolnoty transportowe. „Prawdziwi“ lewicowcy moga tylko pomilczec. Budza sie jednak à pile, gdy chodzi o cierpienia drugich, np. al-Gaddafiego.

    Lizakowi Ludzie (epigoni realnego socjalizmu) dzielnie zaprzeczaja, ze w PRLu nie bylo prostytucji, zla, biedy, bezrobocia (mimo pelnego zatrudnienia), problemu alkoholizmu, neonazizmu, rasizmu, antysemityzmu i wojny. Ci sami epigoni uzywaja jezyka i mowy antysemickiej, mowy ksenofobicznej stygmatyzujac drugich(Swiatowid nie lubi np. fryzjerow i dziennikarzy). Deklaracje typu, krytyka Izraela nie ma nic wspolnego z antysemityzmem sa mile „slyszalne“, podobnie jak dolce vita dla wszyskich. Zydzi i Zydowki nie sa dyskriminowani za to, ze sa Zydami, chyba ze sa Izraelczykami.

    Problem zaczyna sie, gdy debata dotyczy o“ niemieszaniu“ sie w wewnetrzne sprawy panstwowe krajow drugich, jak Kuba czy Afganistan. W przypadku Izraela mamy oczywiscie prawo do krytykowania jego polityki. Coz, mozna pijac wino musujace, mozna je rowniez pijac cieple. Gdy antysyjonizm i motywy Palestynczykow sa zupelnie zrozumiale, to wiraygodnosc, z akcentem na godnosc, blogowych protagonistow po kolejnej lekturze „medrcow“ stoi pod znakiem zapytania. Wtoruje im dzielnei Swiatowid/Falicz. Glosy krytykujace kolejny rzad izraelski zakladaja, ze Izraelczycy nie maja glosu wlasnego, zakladaja, ze rozbijaja tabu, ktore nigdy nie istnialo (chyba, ze w ich wlasnych glowach), uwazaja, ze Izraelczycy nie potrafia rozwiazac problemu. Zapominaja jednak przy tym , ze problemwielostronny rozwiazac moga przynajmnie dwie strony. Zabawa w berka trwa, a wojny trojanskiej nie bedzie.

    Googlujac jednak pod haslem;“ Pokoj dla Palestyny“ znajdziemy miliony wpisow, pod haslem „Pokoj dla Czeczenii“ okolo stutysiecy. Wracajmy wie c do naszych baranow (ulubione powiedzenie naszego Gospodarza) i wyjdzie nam po dokladnym wyliczeniu za Grassem co nastepuje: 6 mln niemieckich zolnierzy stracilo zycie w Rosji po wojnie. Grassowi nie chodzilo oczywiscie o minimalizowanie ofiar Holokaustu. Nie chodzilo mu o liczby, chodzilo mu konkretnie o jedna liczbe: 6 mln. Faktycznie zginelo 1,1mln niemieckich zolnierzy. Liczac za Grassem dojdziemy do zera lub 6 mln. Grass przestawil koncepcje pokoju na Bliskim Wschodzie w 2001 roku. Izrael powinienen wedlug Grassa opuscic wszystkie ziemie wlacznie z Hajfa, Tel Avivem i Ashkelonem. Bylym 68 (nie chodzi tu o Zydow) polecam lekture Paula Celana. Medrcom natomiast kontynuowanie pobytu w bibliotece bazylejskiej; tam wlasnie dzwonia…..

    ET

  223. Prosba do Swiatowida……; prosze o czytanie moich wpisow ze zrozumieniem. Sluze chetnie pomoca lub komentarzem.

    Ciesze sie jednak, ze Swiatowid wpadl na to, o czym pisze od lat. Zwracam uwage na ponizszy cytat z wpisu Swiatowida…
    …Narodowosc w przeciwienstwie do obywatelstwa nie powinna miec namniejszego ciezaru prawnego i generalizujacego.
    Czy w sensie „pozytywnym” czy „negatywnym” – to akurat jest jedynie naturalna konsekwencja tego samego podstawowego blednego i szkodliwego zalozenia.
    Polska tylko dla Polakow czy Izrael panstwem Zydow to jeden i ten sam owoc – zatruty owoc….

  224. A jednak leci z Wami pilot ! Kto by pomyslal (?)
    Tyle , ze czesto przysypia . Well , jak to Spioch .

  225. Zetus
    Kupiłam kiedyś w Tallinie metalowy, surowy krzyżyk zrobiony z XVII-wiecznego pokrycia dachu katedry (dach był wymieniany, a stary przerobiono na takie krzyżyki, które sprzedawano z certyfikatem). Dałam za to 5 euro i nie szkodowałam.
    Ileż by dali wyznawcy religii smoleńskiej za krzyżyki z tego samolotu? Źródło dochodów na te szkoły lotnicze faktycznie znaczące!

  226. Oto atrybuty Swiatowida, ktorymi posluguje sie w opisie „krytycznym” – rozumianym jako kryzyz piora Swiatowida…..

    ..Otoz probujac rznac postepowca
    Napuszasz sie i slinisz
    Przestac w kolko paplac…

    ET

  227. Swiatowid naduzywa pojemnika zwanego beczka i mu sie po prostu miesza przy „trzep-i-aniu” Passenta. Jego kolejne porownanie Passenta do piskorza jest nie tylko niedorzeczne i majace posmak anty (podobnie zreszta, gdy Siwatowid krytykuje Lisa porownujac go do fryzjera), jest jednoczesnie nieistotne. Francuzi bowiem dokonaja ami wyboru. Kwestia jest, czy slusznego. Prawdy jak zwykle dowiedza sie w kilka miesiecy po wyborach. Dowiedza sie oczywiscie, ze tzw. socjalisci przy poparciu liberalow dokonaja ciec socjalnych, ktore sa nieodzowne przy pustej kasie panstwowej. Swiatowid liczy, podobnie jak kandydat socjalistow, ze we Francji namnoza sie milionerzy, kotrych bedzie mozna adekwatnie opodatkowac. Zapomina przy tym, ze Szwajcaria jest za miedza. Niezaleznie od tego, kto zostanie nastepnym prezydentem we Francji kwestie socjalne rowziazane, czy tez nie zadecyduja o wyborze kolenego prezydenta. Nazwiska i przynaleznosc partyjna maja bowiem, szczegolnie w dzisiejszych „pogmatwanych” czasach, niewielki wplyw na polityke i konieczne zmiany. Swiatowid jednak wie jak oszczedzac, zwiekszac jednoczesnie swiadczenia socjalne i przyczyniac sie do stalego wzrostu PKB. Swiatowid koloryzuje swoje „wygibasy”, niepotrzebnie odbarzajac nimi Passenta. W finale swoich iluminacyjnych cwiczen nie zapomina oczywiscie o Palestynie. W ten sposob sumienie ma spokojne, bo pokazal przeciez i „dolozyl” tzw. lewicy. Zastanawiam sie, po ktorej beczce lub z ktorej beczki doklada Swiatowid Passentowi oraz obecnym w blogosferze. Zastanawiam sie, czy staly wzrost formy Swiatowida oraz PKB jest wogole mozliwy.
    ET

  228. Ponownie pojawily sie w blogosferze glosy dotyczace Izraela oraz konfliktu tegoz z Palestyna. Pozwole sobie wiec na kolejna uwage; problem polega na tym, ze Izrael nie ma jednego partnera do podjecia negocjacji celem zawarcia porozumienia/pokoju, ma natomiast wielu przeciwnikow. Wynika to z faktu, ze pozorny konflikt dwustronny jest konfliktem wielostronnym. Politycznie i terytorialnie „podzieleni“ Palestynczycy nie sa obecnie w stanie podjac jakichkolwiek negocjacji. Nie sa rowniez gotowi na jakiekolwiek rokowania. Dotyczy to poniekad obecnego izraelskiego rzadu. Palestynczycy uzaleznieni finansowo od UE, gospodarczo od Izraela ulegaja rowniez presji politycznej „sasiadow“ – dzisiaj szczegolnie Iranu, Jordanii, Libanu oraz Syrii (porzadek alfabetyczny z akcentem na Syrie i Iran). Wazna kwestia jest sytuacja gospodarcza w Palestynie i wynikajace z niej calkowite uzaleznienie od drugich

    Dlatego jednostronne propozycje rozwiazania konfliktu sa zupelnie bezsensowne, bo nie uwzgledniaja potrzeby „utrzymania“ Palestyny w przyszlosci. Europejczycy (UE) finansujacy dotychczas Palestyne nie zgodza sie na rozwiazanie jednostronne majac na uwadze przyklad Kosowa. Uwazam, ze dla sasiadow Palestyny i samych Palestynczykow (czyt. ich „reprezentantow“) utrzymanie status quo jest dosc „wygodne“, co czyni problem czasowo nierozwiazalnym. Nie znaczy to jednak, ze oba narody sa z tego stanu rzeczy zadowolone. Nalezy przy tym zaznaczyc, ze w „demokratycznym“ Izraelu owe glosy sa slyszalne, a w autorytarnych krajach sasiedzkich i politycznie podzielonej Palestynie przewaza tenor niewiele majcy wspolnego z polityka mediacyjna.
    ET

  229. Ludyczne akcenty w gospodarce, czyli gra w „berka“ lub dywagacje dotycznace wzrostu nie tylko stopy zyciowej, lecz czesto zapominanej stopy procentowej; czyli kto kogo dogoni i za ile dziesiatek lat….Pytania dotyczace permanentnego wzrostu gospodarczego, czyli gospodarka à la Swiatowid…..

    Faktem jest , ze potrzeby czesci populacji globosfery pozostana w dalszym ciagu niezaspokojone. Tyczy to rowniez jednej trzeciej spoleczenstw rozwinietych. Kwestia wzrostu niesie pytanie czy wyczerpalismy mozliwosci produkcyjne oraz czy jestesmy w stanie zastapic zwalniane miejsca pracy dla wszytskich. Odpowiadajac refleksyjnie (bez namyslu) twierdzimy , ze jest to niemozliwe. Zapominamy jednak przy tym, ze atrybuty oraz kryteria opisujace swiat pracy oraz swiat gospodarki sie zmieniaja. Chodzi przy tym nie tylko o zmiany w podziale dobr uzyskanych ze wzrostu gospodarczego. Nalezaloby sie zastanowic nad mozliwosciami wzrostu ekologicznego i adekwatnego podzialu tegoz w spolecznestwie. Niestety jest to mozliwe tylko w krajach o wysokim PKB. Typowe podzialy na na lewice opisujaca wzrost z pozycji swiata pracy i pracy jako takiej oraz na neoliberalow, ktorzy mozliwosci wzrostu postrzegaja w modelach gospodarki finansowej traca sens, bo nie sa one bowiem dzisiaj adekwatnym instrumentem do opisu naszej realnosci. Moim zdaniem nieustajacy ekonomiczny wzrost nie jest mozliwy ani w krajach rozwinietych ani w krajach rozwijajacych sie. Nalezy wiec sobie zdawac sprawe z ograniczenia (granicy) wzrostu. Zakladanie wzrostu przy niskich cenach ma wprawdzie pozytywny wplyw na statystyke i daje nam zludzenie wzrostu. Ani produkcja, ani konsumpcja nie sa w stanie wplywac na realny wzrost przez dlugie czasokresy. Wazna jest przy tym kwestia osiagniecia granicy dobrobytu i postrzegania wzrostu po jej osiagnieciu. Zaspokojenie popytu stanowi wprawdzie problem, problem jednak mozliwy do rozwiazania. Stale finansowanie gospodarczych przesiewziec jest niemozliwe i okazuje sie stanowic wlasciwa granice wzrostu. Dobra, ktorych wartosc staje sie wartoscia niezalezna od nas (np. dziela sztuki) nie maja zadnego wplywu na zachowanie rownowagi miedzy pobytem, a podaza, bo problem ten dotyczy niewielkiej grupy ludzi. Nas wszystkich dotyczy natomiast problem ekologicznych zrodel energii przy ograniczonych mozliwosciach technologicznych. Ma to bezposredni wplyw na poziom wzrostu lub jego brak. Klimat nie ma jeszcze okreslonej ceny. Cene te jednak placimy po kazdej powodzi, huraganu, suszy etc., niezaleznie faktu posiadania polisy ubezpieczeniowej i jej wysokosci. Wzrost i polityka socjalna nie ida jednak w parze mimo naszych nieustajacych tesknot weselnych. Faktem jest, ze w najblizszych i w nastepnych latach nie bedziemy w stanie zapewnic pracy dla wszystkich. Bylibysmy jednak w stanie zapewnic miejsca pracy dla wszystkich i wten sposob wrocic do systemu czasow zaprzeszlych. Nalezy sobie zdawac sprawe, ze jest to proces nieunikniony i przez wielu lewicowcow slusznie uwazany za mozliwy do zrealizowania. Aternatywa byloby inwestowanie w czas wolny, ktorym liczne grupy spoleczne beda w przyszlosci dysponowac. Musimy jednak pamietac o odpowiednim podziale pracy oraz dobr przy dokladnym okresleniu niezbednych dochodow podstawowych dla kazdego. Problemem jest jednak osiagnicie adekwatnego PKB liczonego w konkretnej walucie. Kazda inna praca wykonywana poza rynkiem pracy prowadzic moze wprawdzie do podniesienia naszej zamoznosci, nie ma ona jednak wplywu na poziom PKB i jego wtorny podzial. Obecne skrzepy w sferze finansowej sa pochodna pierwszego kryzysu palowowego oraz oczywiscie zdolnosci spekulacyjne kazdego z nas (nie tylko wstretnych bankierow). Gwoli sprawiedliwosci nalezaloby dodac, ze my wplywalismy raczej na Mainstream okreslajacy obled zysku, a bankierzy z tego korzystali sprzedajac nam zamiast pieniedzy, nie zawsze czyste powietrze. Handlowali przeciez rowniez CO2. W kazdym kryzysie konfrontowani jestesmy jednoczesnie z redukcja produktywnosci i zatrudnienia, co prowadzi z kolei do wzrostu bezrobocia i „biedy“. Brak konwergencji miedzy zmniejszona podaza na rynku pracy oraz zwiekszonym pobytem prowadzi bezposrednio do zachwiania socjalnej rownowagi i pokoju spolecznego. Problemem jest wiec ograniczona mozliwosc inwestycji celem zagwarantowania dalszego wzrostu przy jednoczesnym zaspokokojeniu pobytu. Wazne jest minimalizowanie ewentulanego ryzyka, co odbywa sie czesto kosztem budzetowego zadluzenia, inflacji, wzrostem importu. Obnizenie ryzyka na rynkach lokalnych jest wprawdzie czasowo mozliwe, jednak tylko przy jednoczesnym wzroscie eksportu. W gospodarce gobalnej skierowanej li tylko na konsumpcje widac wyraznie i dosc szybko granice rynkowe. Dlatego tez nalezaloby sie zastanowic nad zmiana podzialu dobr inwestycyjnych i skierowac masowa sile nabywcza ku takim obszarom jak edukacja, zdrowie, opieka nad starszymi, ktore pe se stanowia mniejsze zagrozenie ekologiczne oraz ekonomiczne. Wzrost w obszarze socjalnym jest latwiejszy do zdefiniowania i osiagniecia. Zapewnia przy tym stabilizacjie grupom spolecznych o wiekszym popycie w sferze konsumpcyjnej. Wzrost socjalny mozliwy jest przy udostepnieniu tanich kredytow konsumpcyjnych (trudne jest przy tym wykluczenie ryzyka zadluzenia) przy zapewnieniu dalszych stalych dochodow (praca) oraz bezsposrednim dofinansowywaniu „slabych“ dochodow w sferze tzw. „slabych socjalnie“. Jest to stosunkowo latwe do zorganizowania umozliwiajac owym grupom spolecznych dostep do kolektywnej konsumpcji w obszarach edukacji, dalszego ksztalcenia, zdrowia etc.. Zagadka pozostaje jednak zachowanie rownowage spolecznej przy kredytowym finansowaniu wydatkow socjalnych panstwa przy zachowaniu minimum wzrostu gospodarczego, zapewniajacego wplywy do kasy panstwowej przy ciaglej stabilizacji popytu. Jako ze jestem intelektualnym dyletantem, nie potrafie tej zagadki rozwiazac (Swiatowid jednak potrafi). Pomysl uwazam jednak za ciekawy i dobry, bo nie ma alternatywy poza wzrostem socjalnym. Zdaje sobie sprawe, ze liberalowie maja inne zdanie i slusznie, bo ktos to wszystko musi finansowac. Wiedzac jednak, ze granice wzrostu juz osiagnelismy, powinnismy stawiac sobie pytanie o sposobach i zmianach w podziale PKB. Nie znaczy to jednak, ze w krajach rozwijajacych sie (do nich nalezy zaniedbana infrastrukturalnie w czasach zaprzeszlych Polska) stopa zyciowa bedzie rosla rownolegle do stopy procentowej i odwrotnie.
    ET
    PS
    Jednym zdaniem; przelewanie z pustego w prozne jest wprawdzie zajeciem, nie jest jednak praca przynoszaca adekwatny zysk i niezbedny wzrost celem sprawiedliwego podzialu dobr.

  230. Torlin
    3 maja o godz. 8:03
    —————————-
    Szanony Torlinie,
    dziękuję za linki.
    W dużym stopniu zgadzam się z Twoimi uwagami dotyczącymi tamtej strony Bugu…
    Oczywiście, znając mentalność i talenty polityczne tamtych narodów, możemy w ciemno założyć, cała część „komediowa” tego przedstawienia, jest wielopłaszczyznowo zaplanowana i wyreżyserowana. To co nam się w tej pierwszej odsłonie pokazuje, z doskonałymi technicznie fotkami „biednej” Julli, to pierwsze, najtańsze blotki, taki lekki vist na rozpoczęcie gry.
    Z dość zoriętowanych kontaktów wiem, że Julia i Juszczenko, są prowadznie na bezwzględnym moskiewskim kagańcu. /Propozycja leczenie Julii w Rosji brzmi jak chichot z horror-dramaturgii./
    Dla graczy rosyjskich, myślących zawsze i wyłącznie globalnie, sprawa Ukrainy jest problemem do zdecydowanego załatwienia. Dla Putina to bój o uzyskanie u zagranicznych przywódców, zwłaszcza europejskich- pozycji dominującej, Jeśli jemu to się nie powiedzie, to Rosja wejdzie na stałe w stan dryfowania.
    Buntownicy z Placu Czerwonego, realnie nie są w stanie zabezpieczyć przyszłości Rosji, która cała tkwi jeszcze w swojej pierwotnej mentalności.
    Polska wchodząc w to polityczne Euro2012, jak zwykle , wykazała się politycznym „słoniowym uchem”.
    Nie skalkulować przy podejmowaniu takiego przedsięwzięcia takiej elementarnej wqartości, jak to, że przyjmując Euro2012 z Ukrainą w celu jej zeuropeizowania , rzucamy wyzwanie polityczne Rosji, która ma cele wprost przeciwne, to…głupota?

    Pozdrawiam,Sebastian

  231. ET
    4 maja o godz. 12:33

    Łżesz niestety, jak najęty.

    Sprawa idzie w zapomnienie, a problem wciąż istnieje, aresenał nic się nie zmniejszył, inspektorzy dalej nie mają dostępu, żeby policzyć i zutylizować komisyjnie te wszystkie głowice zagrażające światu, więc Korwin-Mikke für Sie: http://www.youtube.com/watch?v=2LCeqWQj2Qg

  232. Całkowicie oderwane od bieżącego tematu, ale troszeczkę nawiązujące do wymiany zdań o kobiecej i męskiej intuicji 🙂
    Kto chce, niech przeczyta i uśmiechnie się 😀
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11654780,Nie_rob_facetowi_obciachu_przy_ludziach.html

  233. W Polsce ludzie często uważają, że USA były wielkim, dobroczynnym supermocarstwem, które walczyło o wolność na świecie. Wielu Polakom trudno zrozumieć, że w Ameryce Łacińskiej Amerykanie nie byli tacy sympatyczni.

    – To naiwność uważać USA za siłę sprzyjającą wolności. W Gwatemali USA obaliły demokratycznie wybrany rząd, przez dziesięciolecia wspierały wojskowe dyktatury i sprzyjały najgorszemu łamaniu praw człowieka, jakie możne sobie wyobrazić – masakrom, zabijaniu tysięcy kobiet i dzieci, torturowaniu ludzi…

    Gdyby Lech Wałęsa i „Solidarność” działali w Gwatemali w latach 80., wojsko by ich bez skrupułów wymordowało. Z pełnym poparciem Stanów Zjednoczonych.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75480,11614928,Kto_zabil_biskupa.html#ixzz1tur25iSo
    ——————-

    Nareszcie prawda………

  234. @absolwent
    4 maja o godz. 9:41
    „Grzechotnik z PIS znowu wylazł z nory i syczy w sprawie bojkotu Ukrainy.Tą kreaturę ( uwaga eufemizm !) interesuje tylko destrukcja i demolka w stylu drugiej kreatury : zakłamanego ekskomucha .Rymkiewicza. Ciekaw jestem co JK wymysli na euro, bo spodziewam sie najgorszego..Nienawisc, zemsta i żadza władzy, połaczona z tchórzostwem.”

    Bez przesady, co Kurdupel może 🙂

    Pamietasz jeszcze „największą demonstrację” z 11 listopada? A „największą demonstrację” w kaczo-rocznicę? A „największą demonstrację” w obronie Grzyba? One wszystkie były kolejnymi „przełomami, po których naród się obudzi” a teraz już nikt o tym nie pamięta… Teraz jest Euro2012 i z tego powodu nabijamy się z Kartofla (to wszystko na co załuguje) 🙂

  235. ANCA_NELA
    4 maja o godz. 15:59

    Nie badz taka zarozumiala. My mezczyzni tez mamy watpliwosci. Owszem sa buce, ale mohery tez nie maja watpliwosci. Tu na blogu jest sporo mezczyzn, ktorzy nie maja watpliwosci, ale to dlatego, ze tu malo kobiet. Chociaz jest taka Anka, ktora tez nie ma zadnych watpliwosci,a wcale nie jest moherem.
    Anco_Nela, watpienie jest oznaka inteligencji, wiec bardzo przepraszam, ale ja bez przerwy watpie, ergo w mojej pysze, uwazam sie za inteligentnego, a przeciez nie jstem kobieta i co Ty na to ?

  236. Lewy
    4 maja o godz. 18:26
    Mój dawny kolega z okresu studiów pisał felietony kulturalne w jednej z wrocławskich gazet. Motto tych felietonów brzmiało; Wątpię, więc jestem
    W mojej opinii z pewnością jesteś. Mądry pewnie też.
    A ja chyba nie jestem aż tak zarozumiała, jak sugerujesz…
    Pozdrawiam.

  237. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gunter
    4 maja o godz. 13:50

    Dlaczego ET nie moze miec wlasnego zdania na temat mechanizmu przeistaczania konfliktu pozornie dwustronnego w konflikt wielostronny?
    Byloby dobrze przyznac G. Grassowi – w sposob niepozorny – Pokojawa Nagrode Nobla – prawda?
    Domyslam sie, ze wielu ludzi na swiecie, ludzi o roznych orientacjach, podpisze sie pod PNN, nie majac z tym problemu.

    Post Christum.
    ET podpiszesz sie?

  238. naj, naj, naj…
    @gospodarz:
    po prostu na bezrybiu i rak ryba i tak olek zostal prezydentem.

  239. No i wylazła prawdziwa gęba neobolszewickiego komisariatu: „Zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy (od kiedy to marionetki mają etykę?), nie przyjmujemy instrukcji od własnych krajów – stwierdził Polski komisarz.” Pewnie że nie, tylko od cudzych.

    Gdybym nie był pacyfistą i nie brzydziłbym się przemocą, to normalnie dałbym mu chyba w mordę. Co on sobie ^%$#@*)*& wyobraża? Że kogo tam w tej Unii reprezentuje?

  240. ET,,
    Za rzniecie, sliniene i paplanie Przepraszam Cie – bylo niepotrzebne.

    Wzrusza mnie jednakze Twoja jednostronna troska o czwarta potege militarna na swiecie nie tylko uzbrojona po zeby w najnowoczesniesza bron do zabijania jak bomby odlamkowe i bialy fosfor ale posiadajaca rowniez glowice atomowe.
    Potege zasilana przez jedyne supermocarstwo miliardami dolarow i bezwarunkowe poparcie polityczne.

    Jednoczesnie Twoja wrazliwosc omija szerokim lukiem Palestynczykow, ktorzy zostali wyrzuceni z wlasnych domow gdzie mieszkali czesto od 14-stu stuleci.
    Palestynczykow (rowniez starcow i dzieci) , ktorzy jak np. w Gazie zyja praktycznie w (strzezonym przez Izrael) otwartym obozie koncentracyjnym w warunkach ponizej jakichkolwiek akceptowalnych standadrow

    Kluczem do odmiennego traktowania tych grup jest pochodzenie.

    Ali Baba bedacy np. obywatelem Izraela nie moze ozenic sie z Arabka z Palestyny i mieszkac z nia w Izraelu jest to nielegalne bo jest ARABEM.

    Sasza spod Archangielska moze natomiast przeniesc sie z cala rodzina do Izraela bez najmniejszych klopotow bo ma zydowskie pochodzenie.

    Tego rasizmu stanowiacego fundament Izraela nie zmieni ani Holocaust ani 10 przykazan ani inne tragedie i zaslugi plemienne.

    Jest to fakt i dotyczy panstwa, ktore wraz z Polska bedzie za pare tygodni wystepowac wspolnie w konkursie Eurowizji i jest podobno „jedyna kwitnaca”demokracja Bliskiego Wschodu.
    Wedlug mnie cien akceptowania tej sytuacji pada na Polske i nas wszystkich i trudno uznac to za sprawiedliwosc i bezstronnosc wedlug jakichkolwiek obiektywnych definicji.

    Odwolywanie sie do historii jedynie poglebia negatywna ocene Izraela.

  241. Andrzej Falicz – 23.18
    Jak to jest pysznie pisać takie propalestyńskie banałki, takie wieczne jednostronne ple, ple, ple. I omijać szerokim łukiem ostrzeliwanie Izraela z rakiet, wysadzanie Żydów w autobusach, że nie wspomnę rozpoczynanie z nim wiecznych wojen. Wszystkie wojny od powstania państwa Izrael wywołali Arabowie. I to państwa muzułmańskie (nie piszę arabskie, bo w tym króluje Iran) jak mantrę powtarzają, że Izrael trzeba zniszczyć. I co? On ma się patrzeć i podziwiać broń atomową Iranu? I mówić, jacy wy jesteście genialni? Oni bronią swojego istnienia i nikt im tego nie ma prawa zabronić.
    „gdzie mieszkali czesto od 14-stu stuleci.” Jak Żydzi mieszkali na tym terenie, to Arabowie siusiali jeszcze na wydmami na Półwyspie Arabskim.

  242. @Anca_Nela

    Wariacje na temat Kartezjuszowego
    Mysle wiec jestem
    – Watpie, wiec jestem – Tadeusz Burzynski
    – Nienawidze, wiec jestem – Jaroslaw Kaczynski
    – Smierdze, wiec jestem – swinia
    – idem – Ryszard Czarnecki
    – idem – Blaszczak, Hofman, Kuchcinski
    – Dowcipkuje, wiec jestem – Dorn, Nalecz
    – Klamie, wiec jestem – Jacek Kurski( i ci powyzej)
    – Bywam kazdego 10tego na Nowym Swiecie, wiec jestem – moher
    itd. Temat do rozwiniecia
    Tylko malo znany Burzynski pozytywnie uzasadnia slusznosc wlasnej egzystencji
    Pozdrawiam

  243. Ta wstrętna Julia według Ukraińskiego sądu jest oszustką i malwersantką. Za to została prawomocnym wyrokiem skazana na więzienie. Wszelkie protesty za jej uwolnieniem są hipokryzją i zorganizowana nagonką polityczną przeciwko Ukrainie i jej władzom. Hipokryta i łgarz Michnik wrzeszczy na całą stronę GW „uwolnijcie Julie Timoszenko”. Czyli uwolnijcie oszustkę. Broni swój swojego. Demokrata. Najlepiej aby uwolniono nas od tych mistrzostw

  244. Profesor Ewa Nawrocka opisała stan klęski i katastrofy polskiego niepodległego szkolnictwa. http://wyborcza.pl/magazyn/1,126178,11663036,Na_diabla_nam_taka_edukacja__Alarm_dla_wyzszych_uczelni.html Pisało na ten temat wielu innych, m.in Profesor Jan Stanek. Pisał; „Zostaliście oszukani najpierw przez nauczycieli, a potem przez wykładowców”. Ewa Nawrocka pisała zaś o swojej szkole. „Chodziłam do znakomitego liceum, moi nauczyciele uczyli nas podstaw życiowych, szacunku do wiedzy, radości jej zdobywania. Dlaczego odbieramy tę szansę dzisiejszym dzieciom?” Można nieśmiało zapytać, kiedy Ewa Nawrocka kończyła szkołę? Czy to była Polska szkoła? Kiedy to było? Może paru tutejszych mądrali pokusi się o odpowiedź.

  245. Ted,
    Steve Keen jest jedym z nieiwelu przekywujacych (mnie) ekonomistow.
    Tylko odluzenie !!!
    Nie ma innego wyjscia – cos o tym wiem bo mam prawie banke dlugu na moim „wymarzonym domu na plazy”…
    Banka jest jak byla ale ceny juz poszly ze 30% w dol… a ja „musze” (moze nie) placic.
    W Ameryce dawno bym oddal klucze…

    Z innej beczki
    Do ET:
    Probowalem zamieszac kijem w beczce z…. prowokujac po raz kolejny Gospodarza do wyrazenia pogladu…
    Naiwny jestem.
    Wiem przeciez, ze teraz modny jest „pragmatyzm” ( czyli eufemistycznie nazwany oportunizm) czyli brak przekonan a juz zwlaszcza na tematy „kontrowersyjne i niebezpieczne”.

    Tak robia nasze elity medialne od niepamietnych czasow i dlatego byc moze sa w dalszym ciagu pomimo zmian politycznych wciaz tymi „elitami”…

    Doszedlem do wniosku, ze ani nalezaca kiedys do PZPR-u (az mi sie chce smiac gdy pisze ten skrot ze slowem…robotnicza…) Paradowska ani Passent i innych wielu co to maja podobno serce po prawidlowej stronie nie sa i nigdy nie byli lewicowi ani jacykolwiek…

    Zawsze reprezentowali „pragmatyzm” czyli ostrozne stapanie tam gdzie wolno i na tyle zrecznie by pozostac na szczycie – czegokolwiek – to jest ich „ideologia”.

    O Palestynie strach pisac bo prawda jakos calkiem niekoszerna a koszerna nie-prawda strasznie nie-lewicowa… i nawet mistrzom sofistyki przekabacic bedzie trudno – wiec lepiej nie tykac.

    Teraz bedzie Sarkozy i Hollande i tez przeciez stroi sie miny lewicowe wiec glupio byloby by sie tak otwarcie przyznac, ze pasuje bardziej prawicowy Sarkozy bo najbardziej tlustym kotom pnadustrojowym zalezy na zachowaniu status quo – to jest ich religia!

    To jest rowniez religia Pana Passenta, ktory jest zadowolony i zawsze bal sie najbardziej zmian – co psychologicznie mozna wytlumaczyc.
    A, ze mu sie zle nie dzieje to po jaka cholere chcialby zmian… a przeciez punkt widzenia zalezy w tych wypadkach najbardziej od punktu siedzenia.

    Kazdy wpis i kazda „opinia” powinna byc odczytywana przy zastosowaniu tego klucza – na ile wzmacnia pozycje i na ile jest bezpieczna w danej rzeczywistosci.

    Kiedys to byla racjonowana wolnosc i legalna dzialnosc felietonistyczna majaca wedlug granic ustalonych przez partie dawac zludzenie wolnosci – dzisiaj to raj PO, ktore jak oni… jest jedynie pragmatyczna!

    To idealna partia dla Pana Passenta i jego kolegow i kolezanek – nie trzeba juz nawet cierpiec z powodu braku przekonan bo ich brak stal sie cnota i zamienil sie w cudowne slow wytrych – PRAGMATYZM.

    Ale poniewaz reka swierzbi i troche glupio patrzec w lustro wiec mozna sie zawsze wyzyc w tematach jaknajbardziej koszernych i nieryzykownych – tematach antykaczynskich!

    Podtulanie ogona wywoluje normalna reakcje odreagowywania -mozna sobie poużywać…!
    I to bezkarnie lub wrecz odwrotnie !

    Atakowac mozna i to energicznie wyznaczone pola.
    Tzw. Chamskie masy do ktorych nasi lewicowcy ze swiecznika nigdy nie czuli nadmiernej sympatii …, tradycyjnego patriotyzmu (conajmniej dopoki temat nie zostanie „zakazany”) z Kosciolem to juz lepiej uwazac (zdjac na wszelki wypadek czapkoberet…) wiadomo to jednak sila.
    Raz, ze sila a dwa utrwala system i trzyma chamstwo – (chamstwo moze chciez zmian juz raz to zrobilo…i trzeba bylo sie niezle gimnastykowac – drugi raz moze sie nie udac…) na uwiezi a przeciez nie nalezy zmieniac „bo jest dobrze”.
    Malo tego bylo tez dobrze – niektorzy sa juz tacy zdolni, ze zawsze maja dobra „Passe”…

    Kiedys sie jechalo na szkolenie do Leningradu dzis do Nowego Jorku wiec kontrowersyjnych tematow (normalnych dla prawdziwych lewicowcow) o Ameryce TEZ nie uswiadczysz – dlaczego? – a bo nie zgodne jest to z ideologia…pragmatyzmu – czyli tej jedwabnej poduszki od punktu siedzenia…

    Martwia mnie niektorzy na tym blogu, ktorzy wydaja sie miec przekonania (lewicowe), szanuje ich i mam respekt.
    Byl taki Lizak, ktory mnie chlopo-robotnika nazywal Panem Hrabia… gosc mial dobre pioro i przekonania.
    Schowli sie tu – moi leiwcowi starsi Panowie – u „lewicowego” publicysty, ktory jest tak naprawde kwintesencja sytej burzuazji (od zawsze).
    Stachurska jak matka Teresa ciagle probuje i chwala jej za to.
    Probuje na blogu Pana od dyplomatycznych rautow, schmoozowania przy tenisie, „futrzanej szuby”, nowojorskich salonow itd. – Szanowna Pani Stachurska czy naprawde wierzy Pani w lewicowosc Pana od czapkoberetu?

    Niechec do mas i autentycznych ruchow ludowych to za malo by byc „lewicowym”…

    Z reszta to nic juz dawno nie znaczy – sa to jedynie miny i grymasy, pozory.

    Jezeli nie daj Boze napisze sie cos wychodzac przed szereg to wyjdzie tak jak z ACTA…(blogowicze pamietaja?).
    Juz sie poparlo rzad i wyrazilo sluszna opinie a tu rzad zmienil front i sie pokajal – wyszlo glupio.

    Wiec lepiej pisac bezpiecznie…
    Np. o Kaczynskim!
    (To jest oczekiwane, sluszne i po linni i to przeciez Kaczynski chce zmieniac i zabierac poduszke – a to jak nic innego rozpala przygasly od zawsze plomien rewolucyjnego ducha lewicowego publicysty)

  246. Feliks Stychowski

    ET oczywiście może mieć własne zdanie, każdy może mieć, nawet on, ale nie może tu bezczelnie łgać, gdyż swoimi tekstami obraża inteligencję publiczności.

    Co do PNN, sądząc po niedawnym precedensie, obawiam się, że teraz inny paradygmat obowiązuje na świecie i prędzej pokojowego Nobla otrzyma pośmiertnie Adolf Hitler, Beria, albo Kuba Rozpruwacz, niż Gunter Grass.

  247. perełka dla otago, Andrzeja Falicza, innych łodzian i miłośników Łodzi
    http://refotografie.blogspot.com/
    enjoy! 🙂
    uderzyło mnie, jak wybetonowana jest dzisiejsza Piotrkowska. kilka klombików, jakies rachityczne drzewka, ale żadnej potęgi.
    no i gratulacje dla włodarzy miasta za wpuszczenie w okolice siódemek i wyżej do placu Wolności lokali typu „Setka 24h” Nie ma to jak w letni, tak piękny poranek ujrzeć w ich okolicach niedobitki nocne gramolące się z kałuż ludzkich wydzielin.
    Przykro było patrzeć, choć daleko mi do parafialnej moralności.

  248. Pan min Rostowski informuje że Państwo polskie zaczyna
    spłatę odsetek w wysokosci 40mld zł .
    Tak lekko mówiąc tyle ile kosztuje elektrownia atomowa .
    40 mld lekko powiedziec ,tylko dsetki a ile takich elektrowni
    przeputała III RP .
    A w kraju ,państwo /politycy/ sie bawi z narodem w najlepsze jak przed wojną,
    opluwając jednocześnie bywszy system .

  249. Andrzej Falicz
    4 maja o godz. 23:17

    W ciągu ostatnich 70 lat wyrzucono z miejsc zamieszkania sporo narodów i grup etnicznych…..
    -Finowie z Karelii
    -Ainowie z wysp Kurylskich
    -Niemcy z Sudetów, Prus
    -Polacy z Kresów
    -Arabowie z Palestyny

    Nikt jednak nie trzymał tych nacji w obozach przejściowych, chcąc z nich korzystać jako karty przetargowej w rozgrywkach politycznych i nie pozwalał na integrację ze społecznością własnych krajów.

    Ten problem skomentował ktoś krótko i celnie- nie ma w społecznościach plemiennych miejsca dla OBCYCH. Wszystkie nisze ekonomiczne są już zajęte przez swoich…….
    Kraje arabskie nie są w stanie ze względu na swą strukturę wchłonąć i zasymilować napływowych.

  250. Ostatni wpis Andrzeja Falicza, to bezlitosny atak na pragmatyzm. Pragmatyczny Daniel Passent pragmatycznie wykorzystywal PRL, teraz pragmatycznie kolaboruje z pragmatyczna Platforma. Pragmatyczna Ameryka pragmatycznie wyzyskuje caly swiat, pragmatyczni Zydzi zbudowaali pragmatyczny mur itd.
    Mowiac krotko: Pragmatyczni sa ci , ktorych Andrzej Falicz nie lubi. A nie lubi tych, ktorzy przyczyniaja sie do ewoluowania ludzkiej cywilizacji.
    Gdyby zyl w starozytnosci, potepialby pragmatycznych Rzymian, a stal po stronie Galow czy przesladowanych Germanow i mialby moralna racje. Rzymianie byli bandytami.
    Panie Andrzeju, takie jest zycie, ze wygrywaja pragmatycy.
    Komputer , na ktorym pan pisze, zawdziecza pan pragmatycznym Amerykanom, a nie niepragmatycznym ale szlachetnym Rosjanom, Arabom itp.
    Prawda, ze zanim sie pojawil Apple, McIntosh itd, wczesniej wytepiono zamieszkujacych doline krzemowa Indian, ktorzy nie wyszli poza wynalazki epoki kamiennej.
    Ci pragmatycy , to prawda, sa ohydni, ale gdyby nie oni, to dalej jezdzilby pan na koniu i polowal na dziki strzelajac z luku.

  251. Jasny gwint 8.31
    Profesor Nawrocka ( której poglady i doswiadczenia podzielam) urodziła sie w 1942 w Stanisławowie ( Ukraina) i od 1945 mieszka w Gdansku. Mature zatem zdawała w znanym gdanskim Liceum prawdopodobniepod koniec lat 50 lub w 1960 roku.
    Ja też jestem dumny z mojego liceum ( bardzo znanym i słunnym ze swych absolwentów) i myśle o nim to samo co pani Profesor.

  252. Jiba
    Bardzo dziekuje. Najwieksze wrazenie zrobil na mnie Rzadowy Sklad Okowity , dokladniej nazwa . Natychmiast przeslalem link dalej (choc to blizej ) do Amsterdamu ( mam niezly powod) Tutaj bede coraz rzadziej zagladal bo pojawiaja sie tu ….ech szkoda klawiatury. Pozdrawiam

  253. Pan F. wydziedzicza Passenta i Paradowską z polskości, hołubi Lizaka, bo chociaż lewica, to prawdziwa i prawdziwy patriota z niego

    Andrzej Falicz
    5 maja o godz. 8:47

    Mój komentarz

    Komentarz o obcych zasiedlających polskojęzyczne media napisany przez Falicza wart jest zwrócenia uwagi. Ze względu na język, który nie jest i broń Boże nie może być językiem wprost, bo by Autora obrońcy poprawności zakrzyczeli, że szerzy ksenofobię, nienawiść rasową, obraża współobywateli, etc.

    Komentarz Falicza jest typowym wyartykułowaniem kompleksów narodowo-prawicowych przy pomocy eufemizmów, metafor i omówień, które mają to do siebie, ze każdy patriota z łatwością je rozszyfruje, zinterpretuje, ale atakowani tymi eufemizmami i metaforami ludzie pozostaną bezradni, bo to ani jawne inwektywy, ani rasistowskie wycieczki, ani jakaś tam ksenofobia, jeno zwykła troska o ojczyznę, o prawość i uczciwość, przyrodzona każdemu prawdziwemu Polakowi, który wie jaki jest jego znak, a jaki ich znak, jaki jest jego zawód, a jakimi się parają oni, jaka jest jego jedyna wiara a przed iloma wiarami oni czapkują, itd., itp.

    Za co wydziedzicza Falicz z polskości Passenta i Paradowską:

    1) Za „modny teraz „pragmatyzm” ( czyli eufemistycznie nazwany oportunizm)”.

    2) Za to, że „pomimo zmian politycznych wciaż tymi „elitami” są”.

    3) Za to, że „ani należąca kiedyś do PZPR-u (az mi sie chce smiac gdy pisze ten skrot ze slowem…robotnicza…) Paradowska ani Passent i innych wielu co to maja podobno serce po prawidlowej stronie nie sa i nigdy nie byli lewicowi ani jacykolwiek…”

    4) Za to, że „Zawsze reprezentowali „pragmatyzm” czyli ostrozne stapanie tam gdzie wolno i na tyle zrecznie by pozostac na szczycie – czegokolwiek – to jest ich „ideologia”.”

    5) Za to, że „kotom ponadustrojowym zalezy na zachowaniu status quo – to jest ich religia!”

    6) Za to, że „PO, „to idealna partia dla Pana Passenta i jego kolegow i kolezanek.

    7) Za to, że wyżywają się „w tematach jaknajbardziej koszernych i nieryzykownych – tematach antykaczynskich!”

    8) Za to, że atakują „wyznaczone pola. Tzw. Chamskie masy do ktorych nasi lewicowcy ze swiecznika nigdy nie czuli nadmiernej sympatii …, tradycyjny patriotyzm (conajmniej dopoki temat nie zostanie „zakazany”) z Kosciolem to juz lepiej uwazac (zdjac na wszelki wypadek czapkoberet…) wiadomo to jednak sila.”

    9) Za to, że „kiedyś sie jechalo na szkolenie do Leningradu dzis do Nowego Jorku ”

    10) Za to, że „Byl taki Lizak, ktory mnie chlopo-robotnika nazywal Panem Hrabia… gosc mial dobre pioro i przekonania.” i został relegowany [przyp. moje].

    11) Za to, że „Schowali sie tu – moi leiwcowi starsi Panowie – u „lewicowego” publicysty, ktory jest tak naprawde kwintesencją sytej burzuazji (od zawsze).

    12) Za to, że „”Stachurska jak matka Teresa ciagle probuje i chwala jej za to. Probuje na blogu Pana od dyplomatycznych rautow, schmoozowania przy tenisie, „futrzanej szuby”, nowojorskich salonow, itd.”

    Mój komentarz, c.d.

    Żal i frustracja, ze tacy ponadustrojwcy jak Passent i Paradowska wyszkoleni gdzie trzeba, poinstruowani jak trzeba teraz piszą przeciwko Wielkiemu Kaczyńskiemu, który chce coś zmienić w tej zaszczutej Polsce, a prawdziwi patrioci są bezradni, skrępowani poprawnością polityczną, batożeni cenzurą, niedopuszczani do słowa.
    W swojej własnej ojczyźnie, tłamszeni przez OBCYCH muszą przemycać prawdę w eufemizmach, półsłówkach, metaforach, zamiast batożyć twardą prawdą tych handlarzy, tych kupczacych tożsamością, tych agentów elity, sługusów Leningradu i Nowego Jorku.

    Czyż serce się nie kraje człowiekowi, gdy czyta takie salonowe słodkie epiteciki, jak „schmoozować”, „koszerna prawda”, jak „status quo, to ich religia”, jak, pożal się boże, „brak przekonań”?

    Kogo to wzruszy, kto się tym przejmie? Do ludzi należy otwarcie, mocno – won parchy do Syjonu, zamknijcie jadaczki, bo czosnkiem jedzie, coś w tym stylu, tak?

    Ale niestety, lemingi zostały też przekabacone, ostrzegą, nakrzyczą, zabronią , relegują. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, Polska się sypie, ludzie nie wiecie gdzie żyjecie, skąd będzie śmiech na waszej stypie. To ja wam mówię w czym rzecz, po prostu ma być – obcy precz.

    Pzdr, TJ

  254. Niech Passentowym ogrodzie kwitnie wiele różnych kwiatów!

    Dla mlodzieży dla której Sarah McLachlan jest zbyt sentymentalna – nie ma sprawy – mam coś innego:

    The Pinstripes „All Right Baby”

    http://www.youtube.com/watch?v=KuAky5trCVk&feature=relmfu

    Drink Up Buttercup „Young Ladies” Live at KDHX 10/7/09 (HD)

    http://www.youtube.com/watch?v=IQJsEkHXzfQ&feature=relmfu

  255. I jeszcze kwiatuszek dla nieobciachowych dziewczyn!

    Elvis Perkins In Dearland – ‚Doomsday’ (Gold Room Session)

    http://www.youtube.com/watch?v=OnaPGbZGQEw&feature=fvsr

  256. Podczas tunezyjskiej rewolucji w styczniu 2011 roku zginęło 338 osób, a 2147 zostało rannych – ogłosiła w sobotę niezależna komisja, powołana do zbadania okoliczności tamtych wydarzeń.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/podczas-ubieglorocznej-rewolucji-w-tunezji-zginelo,1,5122623,wiadomosc.html
    ————-

    Ktoś pisał o NAJWIĘKSZYM z naszych Prezydentów……
    Powyżej, dla porównania ze Stanem Wojennym.
    Nasza rewolucja była bezkrwawa.
    Ale niektórym marzyło się morze krwi, w którym żadna kropla nie pochodziłaby z żył własnych, czy bliskich…..
    Tak by się nie dało, przy dyletantach przy władzy.

    Mieliśmy szczęście, u steru byli fachowcy…..

  257. TJ
    5 maja o godz. 17:20

    Brawo TJ
    Dokladnie to napisalem co probujesz rozebrac na czynniki pierwsze!

    A co do motywow do pozostaja jedynie Twoje domysly i tania psychoanalityka.

    Napisz dlaczego Passent i Paradowska etc – nie sa tacy jak ja pisze a nie, ze ja jestem…antysemita. (co to ma tu do rzeczy?)
    Ani tu sensu ani skladu jedynie pomowienia i stary chwyt ponizej pasa.

    Oczywiscie, ze przemaiwa przeze mnie „zal i frustracja” jak piszesz – PRZEDE WSZYSTKIM _ wlasnie zal i frustracja, ze „autorytety medialne” sa tak kunktatorskie, ze sa powiazane z politykami i konkretnymi ich grupami dlatego sa niewiarygodne.
    Ze sa OPORTUNISTYCZNE, przewidywalne i omijaja szerokim lukiem tematy „kontrowersyjne” gdzie mogliby zaszkodzic sobie i swojemu srodowisku, ktore kieruje sie grupowym egoizmem.
    Tak rowniez pisze, ze bzdura jest wiara, ze sa lewicowi – sa nbijacy ideologicznie i sa typowym glosem uprzywilejowanej grupy „sytych kotow” i dbaja glownie oto by sie to nie zmienilo.
    Tak! – byc moze to wynika z kilkudziesiecioletniego treningu w kunktatorstwie i oportunizmie.
    Inaczej nie moge sobie tego wytlumaczyc – jak tak „niekontrowersyjni” i przewidywalni, uplatani w estabiliszment moga nam amluczkim probowac „wyjasniac swiat” – o ktorym na poziomie realnym wiedza wedlug mnie prawie NIC i do ktorego czuja pogarde jak kiedys czerwona arystokracja do „motlochu” a dzis ta sama jeno w kolorze kameleona.

    Co do kaczynskiego to jest to jedno polskie wielkie nieszczescie, ze to wlasnie on nieudacznik stanowi jedyna opozycje dlaobecnego obozu wladzy.

  258. Panie Lewy,
    Ja nie pisalem PRAGMATYZMIE ale o „pragmatyzmie” czyli przebranym w pragmatyzm oportunizmie.
    Paradowska z Passentem nie popychaja swiata do przodu.

    Mozna dokladnie przewidziec co napisza zanim wezma pioro do reki… na pewno napisza „co nalezy”.

  259. Staruszku szanowny
    TY masz druga młodość , zazdroszczę Ci , ja zostałem na etapie ELI i SACZMO.Gdzies mi sie jednak przeczytało że Ty z 42 , czy to nie pomyłka w druku ?
    Wyobraż sobie że myślałem że to ja Tobie powinienem po papierosy biegac i dopiero teraz przygięły mnie lata minione.
    Uklony i pozdrowienia

  260. Do tych wszystkich „odkrywczych wnioskow” wynikajacych z oczywistej frustracji doszedlem gdy zaczalem zastanwiac sie kogo nasi „lewicowi publicysci”” popra w wyborach we Francji.

    Olsnilo mnie, ze ta „lewicowa” Polityka, ci lewicowi…publicysci
    (rowniez czesto przeciez autentyczny establiszment socjalistycznego PRL-u) poprze prawicowego nawet nacjonalistycznego (ostatnio) Sarkozego a nie lewicowego Hollande z Socjalistycznej… przeciez partii.

    Mysle, ze Tak wlasnie zrobia albo przemilcza z zaklopotaniem by dalej udawac lewice…
    BO NIE SA I NIGDY nie byli lewicowi – to jedynie maska- dbaja i dbali jedynie o zachowanie status quo jak dlugo jest lub bylo dla NICH i ich grupy interesie korzystnie.

    Chodzi mi jedynie o wiarygodnosc i lewicowych w przekonaniach wspolblogowiczow – bo co mysle o socjalizmie i lewicy pisalem wiele razy…

  261. Julia i piłka kopana
    Nigdy bym się nie spodziewał że aż tylu sprawiedliwych i litościwych na świecie się znajdzie by za biedną , sponiewieraną sie ujmować.
    Cóż ona winna że sąd ją skazał , ona tylko kupowała gaz drożej niż wszyscy sprzedawali , ona tylko obiecała płacić jeszcze drożej by ją popierało zagraniczne państwo.
    To czym ona się różniła od np TARGOWICZAN w Polsce co za nadania carskie polske robili coraz mniejszą aż w końcu zniknęła biedula z mapy .
    Widzieliście tego siniaka na jej ręku – toż to zagrożenie życia , jak wielki jest spadek jej poziomu bytowania , jadłospisu , brak służby no i pewnie celę tez trzeba sprzątać samemu , nikt nie uczesze nikt nie pomasuje nikt rozmowa nie zabawi – więc trzeba ratować BO ONA SWOJA , Z NASZEJ KLASY , W DODATKU Z KLASĄ I KASĄ.
    Czepiać się głupich procentów ??? Zgroza.
    Ja tylko przy okazji chcialbym zapytać jakiż to targ // a la Julia// zrobili nasi sukienkowi z panem J K i Rydzykiem.
    Jakoś cicho się zrobiło w tych rozmowach o procentach.
    Czy też obce mocarstwa bedą miały w tym swój udział ?
    Też tylko przy okazji zapytam czy stworzono już kongregację obrońców Łazarenki – wszak tez niewinny , też z władzy wicepremier a dostał 9 lat i to więzienia a nie kolonii jak Julia.
    Kto wie może wreszcie i utytułowanych i urzędolonych posadzą na chlebie i wodzie .
    W Anglii były więzienia za długi – uważam że to był mądry obyczaj.
    Odsiedzisz coś winien , chociaż patrząc na polskie realia to niektórym życia by nie starczyło , ale dobre i to bo pozostali mieli by czego sie obawiać
    W tych więzieniach za własne utrzymanie płaciło się samemu.
    Więc jak ? kto stoi w bramce ?
    ja mogę pogwizdać
    ukłony

  262. Zupełnie nie rozumiem pana A. Falicza. Jego ulubiony Lizak założył ponoć własny blog, więc zamiast za nim rozpaczać tu, mógłby kontynuować wymianę poglądów tam, zaś tu pisać o innych sprawach – jeśli już w ogóle musi zaszczycać ten właśnie blog, gdzie gospodarzem jest ktoś tak mu z gruntu niemiły jak red. Passent. Ja rozumiem, że w takim blogu ma prawo bywać kto chce i nie odmawiam tego prawa panu Faliczowi.
    Ja się tylko dziwię… że też mu się ciągle chce.
    Nie zaglądam ani nie zaglądałam do blogów takich demonów intelektu, jak Ziemkiewicz, Semka, Czarnecki; nie czytam współczesnej poezji Rymkiewicza – bo mi z nimi nie po drodze. Czasu mi szkoda, jest tyle ciekawych rzeczy na świecie, nie nadążam za tym, co mnie interesuje, co mi sprawia radość, nie daję rady przeczytać książek wartych przeczytania, wciąż mam nadzieję, że kiedy już przestanę pracować, to nadrobię. Po co sobie zatruwać umysł i wątrobę?
    I dla tego pana Falicza na swój sposób podziwiam, choć jego wpisy i popisy raczej pomijam. Chyba że są powodem gorącej wymiany zdań. No to poczytam, stwierdzę, że nie potrzebnie i idę dalej.
    A pana redaktora Passenta podziwiam jeszcze bardziej.
    Za postawę tolerancji wobec takich blogowiczów, jak pan A. Falicz.
    Gdyby to było na moim blogu :mrgreen:
    Ale ja blogu nie prowadzę 🙄

  263. TJ,
    I kogo to interesuje…

    TJ pisze w odpowiedzi na moj wpis:
    „…Kogo to wzruszy, kto się tym przejmie? Do ludzi należy otwarcie, mocno – won parchy do Syjonu, zamknijcie jadaczki, bo czosnkiem jedzie, coś w tym stylu, tak?…”

    To moze jest najbardziej ciekawy efekt mojego mieszania w beczce …..
    Ze ja napisalem – „cos w tym stylu…”
    Niezle trzeba miec poprzewracane w glowie by sie akurat „tego” doszukac w moim wpisie – na pewno pelnym frustracji i byc moze niesprawiedliwych… generalizacji.

    Rekacja TJ-ota i jego „miazdzace” argumenty tez sa niestety reprezentacyjne dla polskiej rzeczywistosci.
    „Nadpoprawnosc” posunieta do poziomu obsesji – brat blizniak a rebours demonow profesora Nowaka…
    Jedno nie moze zyc bez drugiego.
    Jak PO bez PiS-u.

    Niestety temat i tak umiera – szkoda klawiatury.

  264. Andrzej Falicz; godz 8:47.

    Panie Falicz,odluzenia raczej nie bedzie,bo wtedy ci odluzenj bardzo
    szybko zaciagneli by nowe kredyty,do tego nikt nie dopusci.
    Beda raczej bankructwa i odawanie kluczy tak jak to ma miejsce
    w Ameryce tylko ten proces bedzie rozciagniety w czasie.
    Niektorzy moze z tego wyja za to inni straca wiecej w przyszlosci
    zmieni sie sposob udzielania kredytow, latwe i ryzykowne kredyty
    beda nie dostepne.
    W ogole ten ogolnoswiatowy latwy pieniadz to byl trik aby oskubac
    frajerow z tego co zdazyli zgromadzic.
    Potem wiekszosc znowu zacznie od zera i tak ma byc.
    W czasach kiedy przez dluzszy okres niema wojny ogolnoswiatowej
    jest to jedyne rozwiazanie w kapitalizmie,lepsze bo bez krwawe.
    Dzisiejszy zglobalizowany swiat przypomina ,,UL” gdzie ludzie dziela
    sie na pszczoly,trutnie i pszczelarzy,chyba nie musze tu nikomu
    tlumaczyc czym jest DYM dla pszczelarza i jaka spelnia role
    przy wybieraniu miodu.
    A wszystkie inne filozofie to jak na razie sa jak kwiatek w butonierce
    co raz to inny.
    Tak ja to widze oczami ateisty-realisty.

  265. @Torlin z dn. 5.05.2012 h: 6.30.
    W tym akurat wpisie to „strzelasz kulą w płot” – i to zdecydowanie (choć czynisz to raczej rzadko, w takim stylu). Wg najnowszych koncepcji i badań – izraelskich też uczonych – potomkami starożytnych czy antycznych, Izaraelitów, o których piszesz, iż „…gdzie mieszkali często od 14-stu stuleci. Jak Żydzi mieszkali na tym terenie, to Arabowie siusiali jeszcze na wydmami na Półwyspie Arabskim” są dzisiejsi ….. Palestyńczycy, autochtoniczni mieszkańcy terenu zwanego współcześnie Palestyną. Potomkami genetycznymi, kulturowymi, z racji zasiedzenia itd. Odsyłam m.in. do kapitalnej książki prof. Shlomo Sanda z Un.Hebrajskiego pt. „Kto wymyślił naród Izraela ?”. Ci którzy podają się i którzy są uważani za Żydów w Izraelu według prawa, mają niewiele wspólnego z antycznymi wyznawcami Mojżesza, albo w ogóle nie są z nimi spokrewnieni. Tak na prawdę tylko religia – i to w stopniu zupełnie różnym od tej biblijnej, mitycznej religii ówczesnych Żydów – jest jakimś lepiszczem i stanowi o tożsamości owej społeczności (pamiętać trzeba skąd, z jakich kultur bądź cywilizacji, z jakich tradycji przywędrowali na te ziemie ci którzy uważają się za Izraelczyków dziś). Natomiast ci autochtoni, zwani współcześnie Palestyńczykami to potomkowie resztek wspólnot wyznawców antycznego judaizmu pozostałych w Ziemi Świętej po „ostatecznym rozwiązaniu” jakim były decyzje Rzymian – w latach 70 i 136 n.e. – po przegranych powstaniach żydowskich; rozproszenie, wysiedlenie, emigracja etc. Zresztą, tak na prawdę gros Żydów już w okresie Cesarstwa Rzymskiego mieszkało poza Palestyną – np. Aleksandria to było wtedy największe skupisko Żydów w świecie antycznym, miała nawet większe znaczenie niźli „wsiowa” Jerozolima. Podobnie miała się rzecz z Kordobą w czasach mauryjskiego kalifatu Ommajadów na Płw.Iberyjskim czy z Istambułem w czasach Imperium Osmanów.
    Tak więc autochtoniczni, współcześnie mieszkańcy Palestyny – nie napływowi, nie przyjezdni, nie imigranci (głównie z Europy i Ameryki) – są potomkami bezpośrednimi Żydów antycznych; jest to jawny chichot historii biorąc pod uwagę to co się dzieje od ponad 75 lat na tych ziemiach, ale taka jest własnie prawda. Ale tak w dziejach często bywa ……
    Pzdr.
    Wodnik 53

  266. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Megalomania par excellence http://www.niewygodne.info.pl/artykul/00106.htm

    Post Christum.
    To juz tylko krok do samoubostwienia – prawda?

  267. ANCA_NELA
    5 maja o godz. 22:55

    Ja jestem na tym blogu zebys Ty mogla jeszcze bardziej podziwiac Pana Passenta.

  268. Czytam Ziemkiewicza i uwazam, ze jest bardzo dobry i o niebo lepszy niz wiekszasc publicystow Polityki.
    Bycie na blogu by pisac:
    „tez tak uwazam” albo jak wielu tutejszych probujac przelicytowac Gospodarza w PO-parciu uwazam za strate czasu.

    Przyjemnosc sprawia mi konfrontacja opinii i mieszanie w beczce z ……
    Tutaj wlasnie zebralo sie towarzystwo, z ktorym wprost z radoscia moge sie nie zgadzac jednoczesnie majac pelne poczucie, ze „mam racje”.

  269. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ No i co teraz? Co teraz się pytam? Jak żyć? Pan Adam Michnik zajął stanowisko w kwestii wolności Ukrainy, ma prawo, w końcu siedział. Pan Michnik się nie patyczkuje, nie prosi, nie apeluje, ale wzywa, bo inaczej będzie mogiła, na początek polityczna. Pan Michnik się nie certoli, nie we własnym, nie w imieniu redakcji, ale za całą Polskę „wypowiada się w temacie”. Za Polskę tak, ale już za naród nie, wystarczyło panu Adamowi „polskie społeczeństwo obywatelskie”. Najważniejsze jednak są zadane pytania?“ M-K
    http://www.rationalgalerie.de/index.html

  270. Falicz ukoszernia obcych

    Andrzej Falicz
    5 maja o godz. 22:06
    TJ
    5 maja o godz. 17:20
    „Brawo TJ
    Dokladnie to napisalem co probujesz rozebrac na czynniki pierwsze!”

    Mój komentarz

    Czyli dokładnie – „kompleksy narodowo-prawicowe”.

    A co z koszernymi tematami, które wiecznie roztrząsają ci dziennikarza o wiadomej religii?

    Cytuję:

    „O Palestynie strach pisac bo prawda jakos calkiem niekoszerna a koszerna nie-prawda strasznie nie-lewicowa…”

    „Ale poniewaz reka swierzbi i troche glupio patrzec w lustro wiec mozna sie zawsze wyzyc w tematach jaknajbardziej koszernych i nieryzykownych – tematach antykaczynskich!”

    Mam trzy pytania:

    1) Dlaczego Palestyna i tematy antykaczyńskie są koszerne?

    2) Dlaczego prawda jest niekoszerna, a nie-prawda jest koszerna?

    3) Czy Autor mógłby przystępnie wyjaśnić, co oznacza słowo „koszerny” użyte w kontekście dziennikarstwa?

    Jeśli to był żart, to proszę nie odpisywać. Już się uśmiałem.

    Pzdr, TJ

  271. Jiba
    5 maja o godz. 9:58

    Dzieki Jiba – b. ciekawe.

    Sam niestety dolozylem reki w betonowaniu Piotrkowskiej.

    W latach 90-tych firma, ktora kierowalem wykonala nowa nawierzchnie z tloczonego i kolorowanego betonu (technologia z antypodow…) na odcinku od Nawrot do Tuwima.
    Zrobilismy tez kwietniki.

    Niestety chociaz pobilismy rekord (nowa nawierzchnia w 2 tygodnie) beton NIE wytrzymal.

    Jednego nie wzielismy pod uwage – upadajaca w tym czasie „przemyslowka” sprzedajaca nam beton spuszczala na lewo polowe cementu – w rezultacie gdy wykonano badania wytrzymalosci (28 dni pozniej i dawno po uroczystym odbiorze przez Suchocka…) okazalo sie, ze wytrzymalosc jest o ponad polowe nizsza niz wymagana.

    Nie bylo kogo skarzyc bo „przemyslowke” rozkradziono i sprywatyzowano w ramach uwlaszczania towarzyszy.

    Swoja droga czekam jak mi ktos z lewicowych wspolblogowiczow wyjasni (jezeli moje zalozenie jest sluszne) jak „lewicowa” redakcja „lewicowej” Polityki i jej „lewicowi” od zawsze… publicysci prawdopodobnie popieraja Sarkozego (prawicowowo-nacjonalistycznego clowna) a nie Hollande,
    Dlaczego „lewicowy” Miller chcial wprowadzic podatek liniowy i dlaczego swieta lewicy z Polityki…jest Thatcher (plus Reagan) – dlaczego nikt sie nie odwazy nic napisac na obecny rzad Izraela pomimo, ze prawdziwa lewica europejska NIE milczy.
    Itd.
    Jak sie z tym czuje Lewy, Jasny Gwint, Absolwent i Sw Teresa vel Stachurska (bez urazy – prosze o wybaczenie).
    TJot i ET to PO-takiwacze wiec sie nie czuja a Invinoveritas natomiast juz pewnie ostrzy osinowy kolek.

    Czy przypadkiem polskie klopoty nie zaczynaja sie wlasnie od zaklamania podstawowych pojec i znaczen.

    Patrz np. wpis Feliksa Stychowskiego o Wybiorczej – przeciez mozna cholery dostac jak sie cos takiego czyta a przeciez Wybiorcza to nic innego jak popularne wydanie Polityki – z jednym duchowymn zarzadem.

  272. http://www.youtube.com/watch?v=1G1gSGRorzY

    jasny gwincie; 5 maja godz 8:31.

    Po co komu dzisiaj w Polsce edukacja,najwazniejsza jest religia.
    Prawdziwa wiara ponoc gory przenosi.

  273. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wodnik53
    6 maja o godz. 7:23

    Czy to o te pozycje sie rozchodzi?

    „Alles Erfindungen europäischer Zionisten im 19. Jahrhundert, schreibt Sand in seinem aufsehenerregenden Buch, das in Israel und Frankreich zum Bestseller wurde und heftige Kontroversen ausgelöst hat. (…) Plausibel findet Bringmann auch Sands These, dass die Mehrheit der osteuropäischen Juden ethnisch vom Turkvolk der Chasaren abstammt, die im achten Jahrhundert geschlossen zum Judentum übergetreten seien, weswegen er dem Buch bescheinigt, „radikal, kenntnisreich und mit großem Mut” geschrieben zu sein. Shlomo Sand: „Die Erfindung des jüdischen Volkes“
    http://www.perlentaucher.de/buch/shlomo-sand/die-erfindung-des-juedischen-volkes.html

    Nie widze zadnej rewelacji w tym co pisze prof. S. Sand, poza tym, ze dobrze sprzedaje sie.

  274. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wracajac do tzw. „sportowych zagrywek” – juz widze te podchody do terminu w Soczi (?)
    http://www.fr-online.de/literatur/historiker-shlomo-sand-es-gibt-kein-juedisches-volk,1472266,2750060.html

  275. otago

    mnie rozczulił uroczy domek na Piotrkowskiej 141 zastąpiony później przez betonową plombę. i naprawdę brakuje mi drzew.
    cieszę się, że sprawiłam przyjemność Tobie i tym, co w Amsterdamie 🙂

    ja tez bywam rzadziej. w zasadzie tylko czytam i czasem sobie myślę, że axiom1 był krainą łagodności;)
    a może nie zważać na tych, co szkoda klawiatury?..
    pozdrowienia!

  276. @zezowaty!

    Gdy się chce uczucia na opis faktów przetworzyć to okazuje się, że jest to trudna sztuka.

    Ostatnio stosuję częściej abstract aby źle znoszący długie komentarze nie irytowali się. Oto próba abstractu:

    Urodziłem 22 lipca 1944 obok zakładów Philipsa. Zostały one zbmbardowane wraz z sąsiednimi domami. Po 1945-m tata zajął spalone meszkanie w ocalałym budynku 7 numerów bliżej Ulicy Towarowej i tam na zachodnic krańcach „Dzikiego Zachodu” ponad 40 mieszkałem. Obcy kapitał został zburzony i postawiono zakłady imienia Róży Luksemburg. Po ostatnich wielu latach przesiąknięte rtęcią mury Róży zburzono. Przyokopowa, Kolejowa, Brylowska i pierwsze wagary w polu kapusty na zapleczu ulicy Kasprzaka to przeszłość. Tylko niekedy hichot historii sprawia, że w dawnym budynku kina obok Zakładów Radiowych im. Marcina Kasprzaka wpierw poezjowała Hanna Banaszak z Mirosławem Czyżykiewiczem, Maciej Maleńczuk z pieśniami Alfonsa X Madrego o św. Panience, a teraz Tadeusz Słobodzianek zmieniają klimat obok nieczynnej gazowni. Obok mej ścieżki do szkoły ocalały budynki Elektrowni Warszawskiej dziś poświęconej tragedii Powstania Warszawskiego. Robotnicza przemysłowa Wola dziś kusi apartamentowcami. Po Fotonie, Muzie i tłoczni winyli zostaną starym wspomnienia. Po dziecięcym szpitalu na Działdowskiej przykre wspomnienia babć i dziadków jeszcze się będą w koszmarach nocnych włóczyły. Kawałek Historii ozdobiony kilkoma domkami pod czerwoną dachówką jak z ówczesnego elementarza Kazimierza Falskiego i obok większe ślady historii wspólnoty tramwajarskiej: dwa szkolne budynki. I szpital zakaźny. I wieloletnia pustka po Kiercelaku i 12 kinach na Chłodnej. Dziś ślady przestrzeni dziecinnej zatarte i nawet pocięta Krochmalna jest już historią. Nie pijemy już piwa z browaru Haberbuscha i dobrze, że obrodzilo małymi browarami w kraju. Ponad kopa lat i idea abstractu puchnącego w słowa.

    Zacząłem palić po fali repatriacji w 1956-m. Polonusi przyjechali z moimi rówieśnikami mającymi już chrzest papierosowy i wódczany. Rzuciłem w Wigilię 2009 palenie po wielu miesiącach redukcji liczby papierosów. Żal tylko, że nie poczuję już aromatu ziół puszty dodawanych do tych:

    http://retronom.hu/files/images/IMG_4270.preview.jpeg

    Żelazna kurtyna odcięła nas od wielu strumieni. Płynęła do nas niedola murzyńskich robotników na polach bawełny szerokim strumieniem Missisipi obśpiewywanej przez Paula Robesona znanego z prokomunistycznych sympatii. Tymczasem zyli w tamtym olbrzymim kraju ludzie o których nie słyszeliśmy. Oto próbka tamtej nieznanej nam muzyki z czasu gdy Satchmo aka(!) Pops grał w duecie Weatherbird:

    Legendary Cajun Singer Cleoma Falcon Sings Classic:
    „J’ai passé devant ta porte.” 1928?

    http://www.youtube.com/watch?v=d42xhqxAPfk&feature=related

    Następne linki ujmuję wcudzysłowy, aby komentarz nie czekał godzinami na moderację. Trzeba skopiować i wstawić do pola adresu wysoko w okienku wyszukiwarki i usunąć cudzysłowy.

    Którz słyszał o niej nawet w Hybrydach i w Stodole?

    Cleoma Breaux and Joe Falcon – Ils Ont Voler Mon Traineau

    „http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=JTQrXj-aT5g&feature=endscreen”

    Gdy Anca_Nela zachęca nas do odejścia od sztampy pól bawelnianych i bydła pasionego na preriach, to nie sposób wspomnieć Korneliusza Pacudy prze lata pracującego na rzecz przemyslu country.
    Nie wspominał on zapewne nucących w biegu Indian Tarahumara:

    Tarahumara 07 Leaving Wallbrook On The Road

    „http://www.youtube.com/watch?v=iwPkra3gXyI”

    Tymczasem moja wrazliwość muzyczna była kształtowana przez nią:

    Miriam Makeba-„Saduva”

    „http://www.youtube.com/watch?v=sqwgGFgP8IY”

    Poczytać o Mojej Królowej możecie tu:

    „http://folkowa.art.pl/miriam-makeba-profil-1882.html”

    Dziękuję za posłuchanie i miłe słowa!

    I jeszcze na deser – tylko część pierwsza:

    2.0 – Les Nuits Cajun & Zydeco – Bonsoir Catin (1) – SAULIEU 2010

    „http://www.youtube.com/watch?v=zQjMIKt8CPg”

  277. Andrzej Falicz
    6 maja o godz. 11:09
    „Czy przypadkiem polskie klopoty nie zaczynaja sie wlasnie od zaklamania podstawowych pojec i znaczen.”

    Mój komentarz

    Strażniku pojeć i znaczeń, Ty jeden znasz tajemnicę polskich klopotów. Tłumacz nam co to jest koszerna nie-prawda i niekoszerna prawda!

    Pzdr, TJ

  278. Andrzej Falicz
    6 maja o godz. 11:09

    Nazywam sie LEWY, ale tak naprawde, to powinienem nazwac sie NIEPEWNY.
    Tlumaczylem juz kiedys, ze nazwalem sie LEWYM POLAKIEM, zeby byc jak najdalej od brzydkiego zapachu, ktory wydzielaja prawdziwki. Ale nie jestem ani lewicowy ani prawicowy.
    Mam obywatelstwo francuskie(oczywiscie polskie tez) wiec moglem glosowac., ale tego nie zrobilem, bo ani Sarkozy ani Hollande nie sa to moi wymarzeni politycy. Poza tym jestem fatalista i dochodze do wniosku, ze na to co sie dzieje na swiecie, politycy maja coraz mniejszy wplyw. Co sie ma stac, to sie stanie.
    Dotychczas ludzkosc rozwiazywala problemy gospodarcze, ludnosciowe przy pomocy wojen. Po kazdej masakrze wracal optymizm i jak w tej piosence:* Dzieci urodza sie nowe nam i spojrz beda smiac sie , ze my, znow wspominamy ten dawny czas , pore burz.*
    60 lat pokoju zmierza chyba ku koncowi. Jest za duzo ludzi. Potrzebna jest nowa masakra. Szykuje to nam globalna gospodarka i wszelkie jej naduzycia, coraz wiekszy margines agresywnych ludzi, ktorzy na razie wyzywaja sie jako kibole, ale w kazdej chwili gotowi przejsc do *powazniejszych* dzialan.
    Nawiedzeni ekolodzy, ktorzy protestuja przeciwko wszelkim zrodlom energii: wegiel nie, bo zatruwa, elektrownie atomowe nie, bo moga wybuchnac, wiatraki nie bo niszcza piekno pejzazu, ci ekolodzy nie sa w stanie powiedziec prawdy; ze jest nas za duzo i ze jedynym wyjsciem , ktory by pozwolil na ograniczenie zuzywania energii i tym samym powstrzymanie degradacji srodowiska, jest zmniejszenie ilosciowe ludzkiej populacji.
    Trudno jestem Kasandra. Przyjemniej jest gaworzyc o prezesie Jarku , o pilce noznej, o koko spoko itp.
    Moj pesymizm wydaje sie byc w sprzecznosci z moja propanstwowa, protuskowa postawa. Ale Tusk tez wiele nie moze, uwazam, ze robi to, co w jego mocy. Z pewnoscia popelnia on bledy, ale nie widze kogos, kto moglby go zastapic i rzadzic lepiej. Ten rzad przynajmniej nie przeszkadza i w Polsce dzieki przedsiebiorczym Polakom dokonal sie i dokonuje cywilizacyjny skok. Czego jasny gwint i inni milosnicy prlowskiej arkadii, nie chca zauwazyc. Polska wypiekniala, w sklepach oprocz musztardy, octu i kaszanki jest jeszcze sporo innych towarow.
    Pytanie, jak to dlugo jeszcze potrwa, kiedy zewnetrzne ekonomiczen tsunami polaczone z wewnetrznym warcholami typu Kaczynskiego, zmiecie to wszystko i zostana zgliszcza, na ktorych* dzieci urodza sie***
    PS
    Prawda, ze w obecnej Polsce mozna kupic wszystko, ale brakuje jednej rzeczy, ktorej nadmiar cieszyl nasze oczy w PRLu, mianowicie odczuwamy chroniczny brak pieniedzy(przez Balcerowicza). Dobrze by bylo wymyslec taki system, ktory laczylby zalety socjalizmu i kapitalizmu. Tuz przed upadkiem PRLu bylem milionerem, niestety nic, poza musztarda i octem, za te miliony nie moglem kupic. A gdyby idac tropem nieboszczyka Leppera, dac kazdemu rodakowi drukarenke i kazdy moglby sobie wydrukowac tyle pieniedzy, ile by potrzebowal.
    Co myslicie, moze daloby sie w ten sposob polaczyc zalety dwoch systemow.
    Jakby co, zglaszam sie po nagrode Nobla z ekonomii.

  279. Andrzej Falicz
    6 maja o godz. 8:38
    Ja jestem na tym blogu zebys Ty mogla jeszcze bardziej podziwiac Pana Passenta.
    ❓ ❗
    O MATKO!!! Naprawdę uważasz, że warto?
    Mój podziw dla Ciebie wzrósł jeszcze bardziej. Lewa brwia mnie się uniosła, jak nie przymierzając marszałkowi Rokossowskiemu. Ale jemu to od picia herbaty z łyżeczką w szklance a mnie z tego podziwu.
    Pozostańmy już w takiej komitywie, jak dotychczas. Ja będę czytała tylko wtedy, gdy wzniecisz jakiś raban na blogu, Ty nie uzależniaj swego tutaj pobytu od niewystarczającego mojego zachwytu dla Gospodarza tego blogu.
    Chyba mi się nieco gramatycznie pozajączkowało, ale to z emocji.
    Pozdrawiam

  280. Lewy
    6 maja o godz. 18:32

    „Piąty odcień zieleni” Wolskiego?
    Ekoterroryzm nie jest mitem……

  281. Międzyludzkie związki teorio-liczbowe – http://www.stachurska.eu/?p=7914

  282. Nareszcie zwycięstwo lewicy. Francja daje przykład światu, Europie i Polsce. Fala się odwróciła i wyrzuca na śmietnik szamanów pieniądza, niewidzialnej ręki i banków. Celebryci i playboye odchodzą. Sarkozy i po nim Merkel, Tusk, Komorowski. 6 maja wielkim dniem ludzkości!

  283. Lewy,

    poruszył. ale i przygnębił mnie Twój ostatni tekst. Widać, ze pisał go człowiek inteligentny i wrażliwy.
    Mieszkasz we Francji i może dlatego nie czujesz tego wimaginowanego powiewu swobody i lekkości jaki dzisejszego wieczoru przywiał witr z Twojej nowej ojczyzny.
    To co się mówi w kampanjach wyborczych w obu naszych ojczyznach w praktyce rozlatuje się jak puch na wietrze, jednak (jak pisał prof. Osowski) szczęście to pojęcie subiektywne człowieka do otaczającej go rzeczywistości.
    Więc nie można się dziwić łzom na placach Paryża i innych uroczych miastach Francji.

    Jako człowiekowi wrażliwemu nie powinno być Ci obojętny stosunek władzy do poddanych. Być może Twoje oddalenie od tego co dzieje się w Polsce nie porusza Twoje wrażliwości i empatii dla ludzi, ktorej tutaj brakuje.
    Dlatego też oceniasz swoją starą ojczyznę bardzie statystycznie i mniej emocjonalnie niż mieszkańcy tej wybranej (Polski) ziemi.
    To wszystko co napisaleś jest prawdą, ale nie udało Ci się uchwycić, że krajem tym rządzi strach, co przejawia się m. inn. brakiem przyrostu naturalnego (nie mówiąc o katastrofalnej ilości samobójstw), ktory był nawet wtedy gdy byliśmy prawdziwym zagłębiem octowym w Europie, a być może i na świecie.
    Dla rozwiązania problemów bytowych wymuszono na kilku milionach najbardziej aktywnych obywateli szukanie sobie miejsca do życia w karajach o odmiennych kulturach i obyczajach, co rodzi ciężkie frustracje, o czym czytałeś zapewne w mediach.

    Tak czy inaczej, Twoja stara ojczyzna nie jest w równym stopniu krajem przyjaznym dla wszystkich swoich obywateli (nawet nie nie chodzi tu o zróżnicowanie dochodów).
    W porównaniu do polskich troglodytów trzymających władzę, Sarkozy byłby u nas
    okazem polityka z wielką empatią dla odrzuconych.

    Problem przerostu zaludnienia na Ziemi z całą pewnością prowadzi do katastrofy, której wybuch prowokują najbardziej agresywne kraje z centrum demokracji światowej na czele.
    Amerykanie łudzą się, że cały świat będzie na nich pracował. Wymusić tego nie mogą, ale katastrofę, i owszem.

    Przesyłam pozdrowienia dla dla Ciebie i zadowolonej dzisiejszego wieczora (przynajmiej połowy), Francji

  284. Naród, to w większości przypadków geny, ale decyduje kultura

    Wodnik53
    6 maja o godz. 7:23
    „potomkami starożytnych czy antycznych, Izaraelitów, o których piszesz, iż „…gdzie mieszkali często od 14-stu stuleci. Jak Żydzi mieszkali na tym terenie, to Arabowie siusiali jeszcze na wydmami na Półwyspie Arabskim” są dzisiejsi ….. Palestyńczycy, autochtoniczni mieszkańcy terenu zwanego współcześnie Palestyną. Potomkami genetycznymi, kulturowymi, z racji zasiedzenia itd.”

    Mój komentarz

    Żydzi, to sposób bycia ukształtowany przez religię nowej ery, która dla jej wyznawców jest Prawem.
    Dzisiejsi Palestyńczycy, to muzułmanie kulturowo mający bardzo mało wspólnego z Żydami. Prawo żydowskie jest znacznie starsze od kultury muzułmańskiej.

    Naród, to niekoniecznie genetyczna jednolitość. Naród niemiecki, to stop genetyczny trzech dawniejszych populacji. Z punktu widzenia germańskości Duńczycy są znacznie bardziej germańscy niż zachodni Niemcy, a wschodni Niemcy są genetycznie słabo germańscy.
    Odwrotnie proporcjonalnie do wiary wyznawanej przez wschodnią populacje niemiecką, patrz glosowania parlamentarne pod wpływem propagandy hitlerowskiej na niemieckim wschodzie.
    A jakie państwo było najbardziej niemieckie w dziejach? Prusy z 40 % ludności nie niemieckojęzycznej u zarania.

    Drugi przykład rozbieżności – między genami, a językiem – to Węgrzy. Mówią językiem węgierskim, przyjętym i zakorzenionym w populacji od znacznej mniejszości ugro-fińskiej – Madziarów.

    Pzdr, TJ

  285. Slowo „koszerny” jest przynajmniej dla mnie i ludzi, ktorych znam (Lodz i Australia) takim samym slowem jak kazde inne.

    Dla mnie jest to normalne codziennie uzywane slowo.

    Oznacza, ze cos spelnia obowiazujace wymogi
    „odpowiedni”, „pasujący”, „właściwy”.
    W języku angielskim słowo „kosher” weszło do mowy potocznej i określa jakikolwiek przedmiot, który jest dozwolony, autentyczny, prawdziwy, legalny.

    Slowo koszerny uzyskalo jednak dla mnie rowniez dodatkowego smaczku gdy Rywin przyszedl do swojego kolegi Michnika (nie wiedzac, ze tym razem kolega ….go nagrywa) by przehandlowac ustawe w Polskim Sejmie i na wstepie zapewnil, ze interes jest koszerny.
    Dla mnie koszerny to znaczy taki, ktory jednym pasuje wedlug ich ustalonych zasad np. poprawnosci politycznej lub interesu ich grupy.
    Lub tez jest akceptowalny fasadowo ale nie zawsze w tresci.

    Polska mowa posiada tysiace slow nabytych, ktore staly sie czescia naszego codziennego jezyka.
    Ludzie z rasistowskimi obsesjami na dzwiek tego slowa czuja zapach czosnku.

  286. TJ

    Ja nigdzie nie napisalem, ze:
    „… dziennikarza o wiadomej religii…” jak Ty piszesz.

    Ja napisalem, ze oportunizm eufemistycznie zwany pragmatyzmem jest ich religia – bp przeciez ideologii nie maja z definicji oportunizmu.

    Jak ty sie doszukales WIADOMEJ (komu wiadomej?) religii?

    Swoje „objawienie” zawdzieczam Panu Passentowi.
    Wychwalajac PO jako najwieksza zalete uznal jej postpolityczny charakter – brak ideologicznej podbudowy.

    Olsnilo mnie, ze to wlasnie jest partia passentowa (akurat Pan Passent padl ofiara moich obsesji – ale sam mnie oto prosil).
    Partia, ktora nie kieruje sie zestawem pewnych fundamentalnych wartosci ale jedynie reaguje na sytuacje.
    Nazwane to zostalo…pragmatyzmem i stalo sie pozytywne.

    Zaczalem myslec o ponad ustrojowych karierach ludzi zawsze na swiecznikach pomimo zawirowan historii i dzieki Panu Passentowi zrozumialem, ze nareszcie maja swoja partie, na ktora czekali kilkadziesiat lat – partie wlasnego interesu i do tego koszerna.

    Powoli moga przestac udawac lewice i stac sie „pragmatyczni” – nie musza juz udawac, ze przejmuja sie smierdzacym ludem jak w Ludowym przeciez PRL-u, …

    Dalej jednak sa znajomi i grupka u wladzy, ktora niosla akurat ten szyldzik bo inne byly zajete – SLD czyli …lewica.
    Byly dojscia i stanowiska, programy w telewizji i ambasadorownie do wziecia w ramach klucza towarzyskiego majacego to niezreczne ale konieczne z punktu widzenia „pragmatycznego” zabarwienie lewicowe (niby lewicowe oczywiscie).

    Wiec ciagnie sie ten „lewicowy” ogon i uwiera.
    Jasny Gwint i Absolwent jeszcze sie nabieraja ale coraz mniej.

    A ja uwazam, ze nie da sie robic realnej i efektywnej polityki bez wartosci i PO jest skazane na rozklad.
    Uwazam, ze oportunizm nie jest podstawa NICZEGO!

  287. Staruszkowi
    Każdemu zdarza się wracać do lat i miejsc minionych ,tych dobrych i tych mniej . .
    Ja Warszawę pamiętam z wypraw z Mamą , wjazd pod ziemie i wyjście na Głównej na słoneczne ulice.
    Potem wędrówki po lokalach i zostawianie tego co pod łowicką spódnica udało się przewieżć
    A coś tam było ze zrzutu pod Kiernozią
    Pamiętam póżniej też w sierpniowe dni wchodzenie na płot// bo wyżej//by zobaczyć nocą łuny nad płonącą Warszawą.
    Może tam były i dymy z Twojej Krochmalnej.
    A było je widać pod Łowiczem.
    Co do papierosów to przypominają się TRIUMFY , pięć kominow z których dwa dymia i komentarz , Tu Ruski Iwan Ukradł Maszyny Fabryczne w odniesieniu do nie dymiących.
    Palić Waść przestał więc po papierosy chodzenie mnie ominie ale po Złotego Bażanta to bym za róg wyskoczył – z szacunku.
    Co do dziewczyn – może zostańmy przy Ludmile Jakubczak i jej Alabamie.
    Wiosna więc przypominają się stare szmoncesy – ot taki jeden.
    Bogaty strozakonny wyjeżdzając w podróż niebezpieczną zostawił swemu Rabbiemu 10 000 dolarów .
    A pokwitowanie ?
    Ty Mosze chcesz pokwitowanie ? popatrz cała rada kahału świadkiem.
    Po powrocie , Rabbi gdzie moje dolary ?
    Jakie dolary ? Masz pokwitowanie ?
    Nie ale cała rada zaświadczy.
    No zobaczymy , kto widział dolary , że ja brałem ?
    No widzisz , nikt , więc czego ty chcesz?
    Były -bogaty żyd na takie dictum zbiera sie do odejścia.
    —- A ty dokąd pyta Rabbi ? Nie weżmiesz swoich pieniędzy ?
    No jak , przeciez wszyscy zaswiadczyli że pieniędzy nie było ,
    Po co ta cała historia ?
    WIESZ JA TYLKO CHCIAŁEM CI POKAZAĆ Z KIM JA MUSZĘ PRACOWAĆ
    Więc wracając do rzeczywistości Gospodarz blogu powinien wznieść hasło STARUSZKOM WOLNO WIĘCEJ.
    Pytacie czemu ?
    No to zobaczcie z kim my tu musimy – przez ścianę – co prawda ale i tak czasem wiatr przynosi takie zapachy że wątroba protestuje.
    Z wiosennym pozdrowieniem – ukłony

  288. absolwent, 16.13. Ty jeden tylko wiedziałeś kiedy Profesor Ewa Nawrocka ukończyła tak doskonałą szkołę średnią. Inni zapomnieli lub celowo przemilczeli. Typowe dla załganego kraju z załganą historią. A były kiedyś w Polsce dobre szkoły! Pozdrawiam

  289. Andrzej Falicz
    6 maja o godz. 8:44 pisze, ze wierzy w slowo pisane, (wlasne). Zapomina przy tym, ze nie chodzi o osobiste racje, czy wiare, ktora racje wyklucza. Chyba, ze Swiatowid nie wierzy w to , co glosi…….?

    ET

css.php