Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

13.05.2012
niedziela

Chamstwo górą

13 maja 2012, niedziela,

Pod pretekstem „debaty” o reformie emerytalnej mieliśmy w Sejmie i w okolicach prawdziwy pokaz chamstwa. Mam na myśli agresywny, wręcz fizycznie, stosunek demonstrantów Solidarności wobec niektórych posłów; zablokowanie Sejmu przez Solidarność, pod perfidnym „argumentem” przewodniczącego Dudy, że to była obrona posłów przed krzywdą, jaka mogła ich spotkać po wyjściu z Sejmu. Mam na myśli retorykę prezesa Kaczyńskiego, który mówił o spełnieniu przez rząd oczekiwań Hitlera w stosunku do Polaków, o anihilacji dorobku od XIX wieku. Mam na myśli brutalne słowa Janusza Palikota, że Jarosław Kaczyński byłby gotów wysłać swojego brata na śmierć. Mam na myśli okrzyki z sali, w rodzaju „zadzwoń” (do brata?). Mam na myśli słowo „won” wypowiedziane pod adresem dziennikarki „Gazety Polskiej Codziennie” (należało zawołać „precz!”). Mam na myśli pretensje dziennikarzy do marszałek Ewy Kopacz, która nie wpuściła na salę obrad Sejmu delegacji „S” – moim zdaniem nie wpuściła słusznie, gdyż taka wizyta kryła w sobie zalążek awantury, podczas kiedy Sejm miał rozpatrywać doniosłą reformę.

Wszystko to oznacza dalszy spadek prestiżu polityków i parlamentu, to zjawisko bardzo niekorzystne. Zawód polityka jest coraz bardziej pogardzany, autorytet Sejmu też na tym wszystkim nie zyskuje. Bardzo smutne.

Pojawienie się Janusza Palikota i jego ruchu na arenie politycznej ma swoje zalety, ALE przełamany został monopol PiS na agresję, oskarżenia (zdrajcy, ZOMO, Targowica, krew na rękach etc). Ponieważ Palikot odpowiada pięknym za nadobne, powstaje ogólny rwetes, bijatyka. Palikot jest zdania, że agresji PiS trzeba się przeciwstawiać (być może słusznie), ale skutek jest taki, że powstaje ogólne wrażenie awantury, bijatyki, chamstwa. W ten sposób PiS wyszedł z narożnika. Palikot pomógł partii prezesa Kaczyńskiego powrócić do głównego nurtu. Bezpardonowe ataki ze strony PiS i „Gazety Polskiej” osiągnęły tym samym swój cel. Nie można ich było ignorować i nie można na nie odpowiadać. Tak źle i tak niedobrze.

A chamstwo górą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 181

Dodaj komentarz »
  1. http://www.rp.pl/artykul/9157,874685-Powrot-do-przemyslu.html?p=1

    Polecam
    odtrutka na chamstwo – z PiS-u.

  2. Panie Redaktorze
    „A u Was Murzynów biją…” Tak mi wyszło, bo dziennikarze zachowują się f a t a l n i e. To oczywiście nie zmazuje winy posła N. ale sama mam odruchy agresywne patrząc na nagrania watahy szakali – a mnie to przecież nie dotyka w żaden sposób. Posła Niesiołowskiego jest niezwykle łatwo sprowokować do szalenie emocjonalnej wypowiedzi i dziennikarze wykorzystują to w dość bezczelny sposób. Sam zawiniłeś Wincenty Dyndało – chciałeś, to masz, nawet z naddatkiem. A i politycy opanowali by języki w mig, gdyby okazało się, że nikt się hucpą nie interesuje. M.in dzięki dziennikarzom chamstwo jest politycznie opłacalne, najłatwiej przedziera się do mediów i do publicznej świadomości

  3. swoją drogą ciekawe, że nikt dotychczas nie powiedział, że to był po prostu, do pewnego momentu, zamach stanu -a był!!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zapomnial Pan Panie Passent o PO.

    Niech wzorem kultury bedzie Marszalek Niesiolowski!

    A, ze „Solidarnosc to chamstwo” – wie Pan Panie Danielu juz od czasow stanu wojennego – tu sie nic nie zmienilo.

  6. A Ryszarda Cybę to kto nakręcał?
    Miło wiedzieć, że aprobuje Pan pyskówkę „precz”. Żeby nie było potem płaczu.

  7. Lewicowe chamstwo, ktorego ambasador Passent nie widzi- bo nie moze…
    Palikot z reszta to ten, o ktorym pisal DP (nie caly rok temu) , ze jest zbawca polskiej lewicy – widac to typowe.

    Chamstwo w III RP tworzylo sie miedzy innymi na dworze „Prezydenta tysiaclecia” (wedlug Pana Passenta).
    Przypomnijmy sobie jego wygibasy w takt disco-polo i pijackie wyczyny – „pierwszego obywatela”.

    Troche o zrodlach chamstwa (niedawna historia III RP) przypomnijmy jak ( czlowiek najblizszy chorego na alkoholizm prezydenta z „lewicy”)
    Marek Siwiec parodiowal papieża…
    W każdym innym kraju, polityk zachowujący się tak, jak zachował się Marek Siwiec w 1997 roku w Kaliszu, byłby politycznie skończony. Tymczasem, jedyny w Polsce zarażony wirusem filipińskim prezydent, uznał, iż Siwiec: „nie uczynił nic złego”.

  8. Celny, choć gorzki wpis.
    „Argumentacja” Dudy przypomina argumentację żołnierzy WOŁOMINA, którzy w ten sam sposób chronili knajpy warszawskie (zresztą działania „działaczy” nie odbiegały od działań mafiozów.
    Natomiast głównym problemem jest bezczynność prokuratury (czyżby czekali na oficjalne zgłoszenie) i brak słów potępienia ze strony przedstawicieli ministerstwa sprawiedliwości, samorządu, policji.
    ps. Oprócz wystąpienia prezesa ciekawy jest też jego tryb – w sprawie formalnej ale bez zgłoszenia jakiegokolwiek wniosku.

  9. Mój dziadek mawiał, że na chamstwo trzeba odpowiadać jeszcze większym chamstwem. Chyba nie miał racji. Posła Niesiołowskiego jednak usprawiedliwiam.

  10. czy warto koncentrowac sie na formie czy tresci? w idealnym swiecie obrady sejmu moze i bylyby kuturalne i spokojne, ale w idealnym swiecie nie mielibysmy idiotycznych reform wprowadzanych na sile i co za tym idzie gniewu ludu. jezeli pan tego nie rozumie to jakim jest pan publicysta? odpowiem na to sama, zadnym, po prostu od dawna robi pan PR tym oszolomom u wladzy. do wsi zawital cyrk na kolkach, passent dostal prace i produkuje promo plakaty.

  11. Jeśli tak doświadczony komentator polityczny jak Daniel Passent daje się złapać w sieć, zastawioną przez PO, to Tuskowi można jedynie po raz kolejny pogratulować sprytu. Lisiej, chytrej kalkulacji.

    A rzecz ma się tak: władza nie patyczkuje się ze społeczeństwem, w tym wypadku reprezentowanym – lepiej lub gorzej – przez „Solidarność”. Władza pokazuje organizacji, która przed laty do władzy ją wyniosła, klasycznego, chamskiego „faka”, najpierw odrzucając żądanie referendum, a potem nie wpuszczając delegacji „S” na sejmową galerię oraz kwitując wszystkie pytania opozycji demonstracyjnym, bezczelnym milczeniem. Czy w takiej sytuacji rzeczywiście wolno potępiać dość zdecydowaną, choć przecież jednak tylko spektakularną reakcję związkowców? Zadaję to retoryczne pytanie, bynajmniej nie będąc fanem „S”.

    Ale, wracając do tezy początkowej: Autor dał się złapać – i nie On jeden – w sieć. I tkwi w niej, szamoce się w niej razem z całą masą innych, którzy tak samo dali się nabrać. Na co?

    Ano na to, żeby zapomnieć, że PO kolejny raz zabrała coś ludziom, kolejny raz pogorszyła ich los – ale żeby zamiast o meritum sprawy, czyli o pseudoreformie emerytalnej, dyskutować o chamstwie, o niekulturalnych wypowiedziach polityków, o roli Palikota etc.

    Coś się Tuskowi znowu (który to już raz?) udało tą samą metodą. I nawet na Passenta ma Tusk sposób.

    Smutne.

  12. :…Wiele jest powodów, że media skupiają się na trudnościach i porażkach. Jeden, to autentyczna troska o dobro naszego miasta, naszego kraju, szlachetne dążenie mediów do prawdy, do poprawy i naprawy, to kontrolna rola dziennikarzy.

    Druga, to walka polityczna, w którą media są zaangażowane.

    I wreszcie trzecia – złe wiadomości to dobry interes. Złe wiadomości sprzedają się lepiej…”

    Dzis wiec z felietonu sieje groza chamstwo – to sie czyta.

    Zle chamstwo jest prawicowe a lewicowe Palikota CYTUJE: „MA SWOJE ZALETY…”. ( co za zaskoczenie).

    Chamstwo rzadzacych sie nie pojawia (jeszcze tego by brakowalo).

    Uff juz sie przestraszylem po ostatnim felietonie, ze Pan Passent piszac „Jak zyc”
    zapomnial „Jak pisac”.

    Dobrze jest przebudzic sie z koszmaru ostatniego felietonu.

  13. Niestety, ale to media kształtują współczesną demokrację i to polskie media, w porównaniu do francuskich czy amerykańskich sa w dużej częsci odpowiedzialne z obecną sytuację. W trakcie niedawnej kampanii prezydenckiej we Francji, nawet z nudnych programów rutynowych polityków udało się wyłonić merytoryczne argumenty, które trafiły do wyborców. W Polsce to chyba niemożliwe – dziennikarze już dawno temu zapomnieli jak odważnie zadawać politykom trudne pytania, nalegać, aby uzyskać odpowiedź. Niektórzy z dziennikarzy otwarcie anonsują swe kolory polityczne, stając się komentatorami sceny politycznej i jej uczestnikami, miast jej reporterami. To poważny problem. Kiedyś ze studia TV we Francji z debaty politycznej transmitowanej na żywo wyszli wszyscy zaproszeni, bo jeden z zaproszonych polityków wyszedł poza ramy przyzwoitości. Myślę, że w Polsce czas na to samo.

  14. Ani słowa o wymiarze ustawy `67` i Palikot namaszczony na remedium na `monopol PiS na agresję`.
    No, no.

    —–

    J 8,32

  15. To ja też wszystkich do jednego wora:

    To taka gmina, gdzie łotry same,
    Dlatego wszystko tutaj spaprane.
    Każdy tu ględzi, jęczy i szlocha,
    Bo taka jest już ta nasza wiocha.

    W ławach pijoki i obiboki,
    Jakieś psychole i zwykłe ćwoki,
    Ten bredzi ciągle, tamten się śmieje,
    Ów zaś wódeczkę litrami chleje.

    Ten nieczytaty, ten niepisaty,
    Tamten na mózgu ma same łaty,
    Ten wciąż przeżywa, tamten planuje,
    Ów na mównicę znów się szykuje.

    Kocioł garnkowi tutaj przygania,
    Ćwok tu ćwokowi błędy wytyka,
    Dureń poucza durnia od rana,
    Lecz z takich ruchów nic nie wynika.

    Nasza ta gmina, sztandary mamy,
    Wiemy, co święte, wiemy, co …,
    I honor także swój posiadamy,
    Lecz wszystko wkoło wisi nam równo!

  16. Ciekawe, kiedy ewidentnego chama, Lecha Kaczynskiego(malpa w czerwonym, stokrotka na krotkiej liscie), Palikot nazwal adekwatnie chamem, za te slowa prawdy, sam zostal uznany za chama i to nie tylko przez pisowskich pismakow, ale tez przez tzw.obiektywna prase.
    Ci Kaczynscy to rzeczywiscie jacys czarodzieje; nawet rozsadnym ludziom potrafia zasugerowac, ze biale nie jest biale

  17. Czy nie zauważył Pan, że Donald Tusk i PO rozmontowali(zrobili z nich atrapy!) różne instytucje, które miały służyć rozwiązywaniu kwestii spornych drogą dialogu zamiast „kryterium ulicznego”!!!Taką instytucją miała być np. Komisja Trójstronna…;-)
    Jeśli na siłę,na gwałt,praktycznie bez dyskusji, forsuje się źle przygotowane akty prawne, to skutki mogą być tylko takie.. .Widać ,że władza niczego się nie nauczyła choćby z doświadczeń(cudzych!) roku 1970 czy 1976. Kaczyński Kaczyńskim, ale rząd wielki wkład w obecne maniery dyskusyjne wniósł!!!

  18. A ja nie potępiam posła Niesiołowskiego za won ( czy precz znaczy coś innego ?). Czytałem ongiś nie bez zainteresowania „Utraconą cześć Katarzyny Bloom” i wiem co to paparazzi, więc mogę zrozumieć tę reakcję posła. Nie bardzo kontrolowaną ale uzasadnioną.
    Skoro dwukrotnie prosił bez rezultatu o zaprzestanie filmowania to dlaczego nie dotarło. Poza tym ten kto trzyma kamerę nie pokazuje swojej twarzy przepełnionej „miłością i empatią”.

    Wygląda na to, że trzymając z jednej strony kamerę można z drugiej strony wbijać szpilki w oko, a filmowany nie ma prawa się skrzywić bo zostanie to źle przyjęte przez widzów.

    W niedzielę widziałem dokument o Rupercie Murdochu i aferze z „News of the World”. Współczesne media nie są niewiniątkami. Korzystają ze wszelkich dostępnych sposobów, aby zdobyć władzę (nie tą bezpośrednią) i zniszczyć przeciwnika (podsłuchy, zastraszanie, przekupowanie). Nie ma powodu, żeby się nad nimi roztkliwiać.

  19. Czytajac ksiazki historii nie moglem sobie wyobrazic awantur w polskich sejmach, sejmikach i jeszcze mniej dalo sie wyobrazic do czego te bezdenna glupota doprowadzila.

    „Ja mam racje” bylo o wiele od interesu panstwa.

    Minely dwa wieki i zaczyna sie powtorka z rozrywki, powtorka z awantur i zapewnie, nia da sie dlugo czekac na powtorke z jurgieltnikow.

    Historia sie powtarza.

    Marco Polo

  20. Wszystko ma swój koniec. Chamstwo i bezczelność również. Los lubi płatać figle.

  21. „Pojawienie się Janusza Palikota i jego ruchu na arenie politycznej ma swoje zalety’ – chamstwo, nihilizm, cwaniactwo. Takie to zalety.

    Prosze porownac:

    1)2010:

    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/palikot-tusk-to-kamca-i-zodziej_161576.html
    „Przekonuje jednocześnie, że szef rządu jest cynicznym graczem nastawionym tylko na władzę i trwanie na stanowisku. – Tusk to dzisiaj aktor po photoshopie, a nie mąż stanu – drwi Palikot. Na koniec wytacza najcięższe działa. Oskarża, że premier ukradł mu polityczny projekt i kłamie w sprawie jego wyjścia z PO.

    – Tusk jest złodziejem politycznym. Tusk jest też kłamcą politycznym – grzmi Palikot. Premier na razie nie odpowiedział na ataki posła skandalisty”

    2)2012:
    „Ale urwał !

    Hitler, cham, karzeł, zdrajca, bandyta, złodziej, oszust, kłamca. W normalnym kraju po takich słowach, opinia publiczna byłaby wstrząśnięta. Ogłoszono by, ogólnonarodową debatę o tym czy owych słów użyto z rozmysłem czy w zastępstwie bon motu.”

    http://januszpalikot.natemat.pl/14107,ale-urwal

  22. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Zdaniem Ewy Stankiewicz, na miejscu zdarzenia był też operator z TVP, który filmował protest „Solidarności”. Jednak gdy Niesiołowski rzucił się w kierunku Stankiewicz, operator opuścił kamerę i przestał filmować. – Była to prawdopodobnie kamera TVP Info i niestety w momencie, gdy miało miejsce całe zajście, przestał filmować – relacjonuje dziennikarka.” Pisze M. Walaszczyk w „Bezkarni i butni“ ND. Ciekawy aspekt – prawda? http://kontrowersje.net/tresc/kropla_w_morzu_potrzeb

    Post Christum.
    Bija naszych!

  23. Wojny Trojanskiej nie bedzie….

    ET

  24. Po tylu latach, dopiero zauważono chamstwo. Lepiej późno niż wcale. Może dostrzeże się także inne plagi. Inni wcześniej zauważyli cywilizację podłości. To już lepiej w tym wszystkim pozostać tam gdzie stało ZOMO.

  25. To chyba normalne i trudno się dziwić.
    Biorą przykład z p. Passenta, który wyzywa krytykujących od rynsztoku, cenzuruje Sławomirskich bo go krytykują, a niema nic przeciw wulgarnym wyzwiskom ad persona usłużnych klakierów na swoim forum, oczywiście w ramach „debaty” o wolności wypowiedzi.

  26. Związkowcy mogą demonstrować, albo organizować strajki. Z dwojga złego wybieram demonstracje. Są moim zdaniem, mniej dokuczliwe dla ogółu społeczeństwa. Inaczej sprawa ma się z postawami naszych polityków, z ich językiem i arogancją jaką nawzajem się obdarowują. I w tym przypadku, nie darłbym szat, o ile odbywać się by to miało w zaciszu poselskich hoteli, w kuluarach, podczas prywatnych spotkań. Jest jednak inaczej. Fala chamstwa i braku zwykłej kultury wylewa się w miejsca publiczne: na ulice, miejsce obrad w sejmie. Widoczna jest także w studiach telewizyjnych przed kamerami. Na to wszystko patrzą wyborcy. Jednych takie widowisko fascynuje niczym mecz bokserski, lecz innych zaczyna ogarniać zwątpienie. Zadają sobie pytanie, kim są ludzie, których wybrali swoimi przedstawicielami, czy są to ci politycy na których głosowali ? Ci zadymiarze są bohaterami wszelkiej maści mediów, to o nich najczęściej czytamy. A, są przecież inni. Wykonują swoją pracę bez rozgłosu. Czy to nie o nich nie powinno się pisać najwięcej ?

  27. Daje przykład Buzka i Lewandowskiego. – Przecież w takim Sejmie nie byłoby dla nich miejsca. Ich merytoryczne argumenty byle cham zbijałby z łatwością, ich subtelność i delikatność traktowano by jak słabość i zachętę do zadawania ciosów. W Brukseli Buzek i Lewandowski rozkwitli, w Warszawie by ich rozdeptano – uważa naczelny „Newsweeka”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11715275,Lis__Politycy_to_pajace__Rynsztok_w_Sejmie_mnie_ucieszyl.html
    —————————–

    Może właśnie o to chodzi?
    Ale taki świat stworzyli przecież dziennikarze…..IV władza……
    W pogoni za medialnością, rozgłosem, preferowali pewne typy zachowań. Politycy się dostosowali do oczekiwań dziennikarzy.
    Żeby zaistnieć, musiały być nawalanki na antenie, ostre wypowiedzi, kontrowersyjne hasła, show must go one….

    Krytykować świat, który się stworzyło?
    To łatwe. Ale do ojcowania, czy matkowania temu „sukcesowi” jakoś nikt się nie poczuwa.
    Gdzie jest etyka dziennikarska, prawo prasowe, zwykłe poczucie przyzwoitości? Rzetelność przekazu wreszcie i obiektywizm?
    Dziennikarze stali się – poza nielicznymi, pracownikami aparatu propagandy poszczególnych partii. Reprezentantami „jedynie słusznej linii”. A jak to się kończy, już przerabialiśmy i jeszcze pamiętamy.
    Utratą wiarygodności…..

  28. Zmasakrowana Stankiewicz skarży się na łamach „Naszego Dziennika”:

    „Zaatakował mnie dwukrotnie. Najpierw próbował wyłamać mikrofon w kamerze, a potem zaatakował bezpośrednio mnie. Został wtedy jednak odciągnięty przez swoich kolegów. Co ciekawe, całemu zajściu przyglądają się koledzy Niesiołowskiego z Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.
    Wyglądają jak gapie z dyskoteki obserwujący awanturę podpitego mężczyzny z jakąś kobietą. Całkowicie obojętni rzucają tylko do niego: „Daj spokój”. To Paweł Suski, Lucjan Pietrzyk, Dorota Niedziela i Henryk Siedlaczek.”

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120514&typ=po&id=po05.txt

    Klasyk napisał przed laty:

    – Mała – wielka, jednym słowem rana wszelka…Skąd pochodzi?

    – Niby… z tego…Z skaleczenia

    – Mieć więc ranę tyle znaczy, co mieć ciało skaleczone;
    Że zaś raną jest drapnięcie,Więc zapewnić możem święcie,
    Że jesteście skaleczeni, przez to chleba pozbawieni
    Z matką – żoną – czworgiem dzieci…

    ***

    – Teraz jeszcze zaświadczycie,że nastawał na me życie
    Stary Cześnik – jęty szałem strzelał do mnie.

    – Nie widziałem.

    – Wołał strzelby !

    – Wołał wprawdzie: „Daj gwintówki!”, lecz chciał strzelać do makówki.

    – Do makówki… do makówki…

    – No, no – dosyć tego będzie…Świadków na to znajdę wszędzie.

    Nie brak świadków na tym świecie.

  29. Chamstwo ? Raczej powszechne zidiocenie. Relacje i opinie dziennikarzy to potwierdzaja.

    Tusk, gluptas, wierzy, ze cos uzyska dla narodu, ktory przestal myslec.Jezdzi na te akwizycje po swiecie a wszystko, co uzyska, glupota narodowa obroci w proch.

    Proces przejmowania majatku narodowego bedzie trwal, poki Niemcy,Amerykanie i inni nie przejma wladzy totalnie. Zostawia Polakom spiewki regionalne, zdrowaski i hucpe sportowa wzamian za solidna, ciezka prace. Juz trzy lata temu pisalem, ze Polska pojdzie pod ruski but i szwabski knut.

    Dwoch kretynkow przykulo sie lancuchem do plotu pod Sejmem i siedza. Czekaja az im sie kupe albo siku zachce i narobia sami pod siebie. Kwitesencja polskosci – srac pod siebie.

    Zadnego poszanowania prawa. Prokuratura robi z siebie posmiewisko, nietykalnosc osobista nie istnieje.

    Na Blogach Polityki, jak zawsze „szewski poniedzialek”. A miedzy soba – gryzc sie, tluc, klocic, im glupszy tym lepszy. Wariat przyznaje ze jest wariatem i czytaja. Paniusie bez pojecia o wlasnym jezyku wypisuja elaboraty i przytaczaja cytaty. Ida flirty sklerotykow z gesim prochnem – niech sie bawia !

    A Passent boleje, ze „Chamstwo gora”. Niech sobie kupi rozaniec i odmawia: -A cham pozostanie chamem na wieki wiekow, amen -. Katabas pokropi i bedzie spoko.

  30. Znowu coś się tu popsuło i skrypt szwankuje… Jednak, skoro – jak śpiewał p. Stuhr – nie ma takiej rury, której nie można odetkać, to może i lokalny administrator da radę, bo chyba nie płacą mu pieniędzmi spółdzielców za cenzurę, cenzurę Izraelczyków zresztą, toż to byłby zwykły antysemityzm (cokolwiek to znaczy) przecież.

    Once again, jak mawiali starożytni Rosjanie.

    Podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – może całe to zamieszanie spowoduje jakąś głębszą refleksję oraz cudowną przemianę u posłów, polityków, partyjniaków, urzędników państwa oraz ich mocodawców; może ci, którzy działają dziś przeciw Polsce i Polakom, a w interesie obcym oraz partykularnym swoim, dojdą do przekonania, że te szubienice przed Sejmem, które tym razem były jeszcze jedynie atrapami, następnym razem mogą już nimi nie być, więc warto się nawrócić? Tłumowi nie trzeba wiele, a historia zna różne przypadki, także w Polsce, np. 28 czerwca 1794r. Warszawiacy powywieszali na latarniach hurtem Targowiczan.

    Dziś pozornie trudno o analogię do tamtejszych zdrajców Ojczyzny, ale jak nazwać tych, którzy kolaborując z ewidentnymi tyranami i barbarzyńcami zagranicznymi prowadzą Polskę do uczestnictwa w agresywnych, militarnych napaściach na inne kraje, zezwalają na funkcjonowanie w Polsce obcych fabryk broni oraz amunicji, używanych potem np. przeciwko niewinnym ludziom? Jak nazwać tych, którzy będąc na państwowych urzędach, działają na naszą szkodę, niszcząc programowo polską przedsiębiorczość, dewastując z premedytacją edukację naszych dzieci, marnotrawiąc nasz grosz publiczny na setki tysięcy tysięcy pasożytniczych synekur, wspierając i finansując (z naszych pieniędzy) tych, którzy nas okradają, organizując przeciwko nam aparat gigantyczny represji, wyposażając jedenaście bodajże służb w „prawa” do inwigilacji obywateli oraz stosowania przeciw nim siły? Jak nazwać tych, którzy po okupacji sowieckiej fundują nam teraz okupację usraelską, a najwyższe prawo polskie poddają prawu unijnemu? Jak nazwać tych, którzy gwałcąc polskie prawo tolerują funkcjonowanie w Polsce barbarzyńskich, rytualnych rzeźni, gdzie brutalnie morduje się setki tysięcy krów rocznie?

    Tak tu sobie pytam, a właściwie chciałem coś pozytywnie, na poprzedni temat jeszcze, nie wszystkie bowiem tytuły w mediach są aż takie tragiczne, jak pisze Gospodarz, na dowód przytoczę te, które dzisiaj czytałem na jednej zaledwie stronie: „Apel o bojkot i odwołanie wizyty w Izraelu”, „Szwajcarscy artyści popierają bojkot Izraela”, „Cassandra Wilson przyłącza się do BDS”, „APEL do sprzedawców: sprzedając kosmetyki AHAVA wspierasz okupację”, „List otwarty do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej” – mały fragment może: „Reprezentujemy grupę obywateli Izraela głęboko zaniepokojonych prowadzoną przez rząd naszego kraju polityką apartheidu i okupacji, a także udziałem, jaki w tej polityce mają państwa Unii Europejskiej…”, „Apel obywateli Izraela do Lecha Majewskiego i Wiktorii Szymańskiej o odwołanie udziału w „Epos Festival” w Tel Awiwie”, „Elbit – inwestycje w zdrowie, spokojną starość i…zabijanie.”, „Podpisz petycję przeciw przyjęciu umowy „wolnego handlu” między UE a Izraelem”, „ APEL O BOJKOT Apel do reżyserów, aktorów i producentów serialu „Na dobre i na złe””, „Oświadczenie w 64 rocznice Nakby”, „Spotkania z Jeffem Halperem – izraelskim aktywistą praw człowieka, nominowanym do Pokojowej Nagrody Nobla – WARSZAWA”, „Podpisz petycję: Palestyńskie strajki głodowe – otwarta petycja CEPR (Council For European Palestinian Relations)”

    http://www.kampania-palestyna.pl/

    Przy okazji, krótki filmik: PAKT WOJSKOWY POLSKA – IZRAEL http://www.youtube.com/watch?v=-ItifNYjgtA&feature=relmfu

    I pozycja obowiązkowa – „zaginiony” na YouTube „Defamation” po polsku: http://www.youtube.com/watch?v=uOOmbgCIgYQ

  31. Nie wiem, co jeszcze w sejmie można powiedzieć obrzydliwego, chamskiego i kretyńskiego. Wyobraźni mi nie staje.
    Chyba już najwyższy czas na kolejną odsłonę. Niech się wreszcie posłowie zaczną lać po pyskach i opluwać, ale dosłownie. A dziennikarskie hieny niech również zabiorą się do rękoczynów. Także w studiach telewizyjnych i radiowych.
    Coś w końcu trzeba zrobić z tym nadmiarem adrenaliny.

  32. @Torlin uspakaja 13 maja o godz. 20:20

    „Mag!
    Nie przejmuj się Staruszkiem. Ten typ tak ma. Zrozumienie jego tekstów jest godne zrozumieniu libretta opery bez tłumaczenia pisemnego, …”

    Gdy do @mag są kierowane słowa : ” … masz do wyboru {trudny do zrozumienia pierwszy człon alternatywy} albo {jeszcze trudniejszy drugi} …” a ja nieproszony piszę, że @mag traktuję jako wielowariantową, to …

    Gdy @TO,
    z którym miałem okazję wymienić uwagi o moim przywiązaniu do Warszawy i opisać to szeroko na blogach e-Polityki,
    pyta: „Barbakan Warszawski. Mówi Ci to coś?”, to …

    NIE! Nie spieszcie się z oceną!!! To nie są przykłady niegrzeczności.

    To są przykłady trudności jakie mamy z przyswojeniem sobie blogowania. Jesli @mag nie ma zwyczaju wracać do serii komentarzy pod starymi wpisami blogowymi, to próba uspokojenia jej przez Torlina pójdzie w powietrze.

    Jeśli nie mamy pod reką tego zwoju w głowie, który pozwala odróżnić uczony od nauczany, naukowy od naukawy, oraz nie mamy odruchu dialogowania, to nasze komentarze blogowe mogą być odbierane z dużą trudnością. Takie trudności możemy spotkać także czytając nadzwyczaj starannie w komponowane w strumień komentarzy wpisy pana TJ.

    Dla objaśnienia mego, tego chwilowego, toku myślenia posłużę się cudzym kompletnym wpisem komentatora, któremu nie zarzuca się mętnośći tak jak mnie. Inny blog. Inne bezpośrednie odniesienia, ale sprawa ta sama.

    Jean Paul
    13 maja o godz. 19:05
    PIRS 16.19
    Umiejetność czytania ze zrozumieniem aluzji i sarkazmów oraz tzw szydery, wymaga podobno inteligencji erudycyjnej, funcjonalnej i emocjonalnej. Ale nie wszyscy czytelnicy i autorzy wychowali sie w PRL-zdali tam mature i skończyli studia.
    Na tym blogu trzeba pisac otwartym tekstem.

    Franz Fiszer na przedstawieniu „Zemsty” zachowywał się głośno.
    Ktoś z widzów poprosił o nieprzeszkadzanie w słuchaniu aktorów.
    Na to Franz: „Tego się nie słucha. To się zna na pamięć.”

    No to zróbmy próbę.
    Czy @mag i @Ewa1954 mile korespodujące ze mną potrzebują Twej pomocy Torlinie, aby odpowiedzieć na pytanie:

    Kto bez tłumaczenia pisemnego potrafi odpowiedzieć, kto zwariował w stylu brylantowym na punkcie Zerliny, subretki Donny Elviry, która wpierw usłyszała: „Rzuć trwogę daremną!…”, a późniejsi pisarczykowie to przerobili na „Daj …”

    Otóż odpowiedż wymaga woli jej znalezienia i zrozumienia, że Tego się słucha i jest bardziej popularne niż „Zemsta”. Trzeba tylko chcieć.

    W swoim uspakajaniu Torlinie mimo woli sugerujesz, że @mag potrzebuje pomocy we wskazniu opery z jakiej pochodzi zanucony temat.
    Nie czyń takich sugestii wobec Ewy1958. Jeśli czytujasz na blogach coś więcej niż omawianie swoich wątków, to zrozumiesz tę przestrogę.

    Jak zwykle byłeś niedbały. Zaniedbałeś napisać: ” … mało znanej opery …”
    Sugestie, że inni mniej wiedzą, mniej rozumieją i ogólnie mniej mogą od Ciebie, dobrze wbudowują się w poruszany przez gospodarza temat.

    Duda niczego dobrego nie oczekuje od kulturalnych i inteligentnych, a inteligentni i kulturalni nie dają Dudzie tego co powinni. Gdy się patrzy na te plutony Dudy i zapowiedź wojny a następnie czyta jasną pychę bywalca Galerii Ufizzi, to ciśnie się na kwintet wyrazów:
    „Panowie! Przestańcie być żałośnie smieszni.”

    Andrzej Olechowski skrytykował dość powszechne romantyczne traktowanie polityki przez Polaków. Bo rzecz bierze się z pokłosia odosobnienia jakie utrwalała żelazna kurtyna. Krzysztof Daukszewicz jawnie i wyraźnie nazwał to zadupiem.
    (Moderatorze! Opanuj odruch! Włącz zastanowienie!)

    Zaraz jakiś popędliwy napisze, że to nieprawda, iż to jest foklor meksykański. Gdybyś mniej Torlinie zwiedzał miejsca, a więcej uczucia, to łatwiej byś zrozumiał moją intencję. Chcę aby tą muzyką przejęła się @mag, bez stawiania wymogu biegłej znajomości muzyki oraz języków mieszkańców Meksyku.

    http://www.youtube.com/watch?v=UW0SZFsdywk&feature=plcp

  33. Vera
    Nie zauważyłam, żeby ktoś cię cenzurował, a tym bardziej banował. Sławomirski też wypisuje w kólko swoje dyrdymały.
    Prześladowane jakoby tytuły prasowe (Gazetę Polską, czy Nasz Dziennik, czy Uważam rze) można kupić w każdym kiosku.

  34. Kiedy z szablą do sejmu.
    Za Sanacji wejście do Sejmu było pikietowane i blokowane a część posłów bywała pobita. Na sale sejmowe wdzierali się pokrwawieni posłowie.
    Dziś mamy prawie identyczna sytację – tylko szabel już się nie nosi.
    A z sejmu trzeba się przedzierać przez watahy jazgoczących , wynajętych , opętanych swą nienawiścią ludzi z atrybutami pałek , toporów i t p .
    Pod sejmem widzieliśmy tych ludzi z toporami , niby ze styropianu ale kto wie co jest pod spodem.
    Nie pozwolono przechodzić ludziom -posłom w miejscu publicznym z wyjątkiem SWOICH.
    Przypomina to sytuacje gdy w Niemczech pod sklepami ludzi drugiej kategorii stali WPUSZCZAJACY tłumaczący pozostałej części Niemców co ich spotka jak będa tu przychodzili.
    Ciekawe czy przepuścili ministra sprawiedliwości – czyli czy on SWÓJ CZY OBCY. a MOŻE WCZESNIEJ UPRZEDZONY WOGÓLE ZREZYGNOWAŁ Z WYCHODZENIA.
    Pytanie do pana ministra :
    Czy za ekscesy // najłagodniej mówiąc// pociągnie się kogokolwiek do odpowiedzialności?
    Czy jutro jakiś furiat zabroni mi przejść po jakimś kawałku ulicy którą ÓW uzna za swoje POLETKO PISOWSKIE ?
    Czy osobom nie mającym chęci do rozmowy będą wybijane zęby na ulicy kamerą lub mikrofonem bo jakaś nawiedzona czuje sie zobowiązana do wydarcia z brzucha ofiary to co jej się chce by powiedziane zostało – bo ona wzięła pieniądze i musi , NO MUSI
    wycisnąć z upatrzonej ofiary SWOJE więc drapie po oczach po zębach – nawet przejść nie da spokojnie – I JESZCZE UDAJE POKRZYWDZONĄ – SIEROTKA PREZESA.
    Panie Gowin , czy jest Pan ministrem sprawiedliwości ?
    Czy ma Pan może kogoś znajomego wśród osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne ludzi na ulicy ?
    Czy zna Pan kogoś w straży pozarnej //może Generała pożarnictwa // kto wytłumaczyłby ŻE CHODZENIE Z OTWARTYM OGNIEM PO ULICACH JEST ZABRONIONE – a pozostawianie bez nadzoru niedopalonych resztek jest karalne.
    STUK PUK
    PANOWIE MINISTRY
    JEST TAM JESZCZE KTOŚ KTO CHCE PRACOWAĆ I WIE ZA CO DOSTAJE PIENIĄDZE ?
    Szanowni , jutro może ktoś //kto wie czy niesłusznie// stanąć między Wami a kasą gdzie Wam wypłacają pobory i zapyta – A ZA CO CHCESZ BY CI PŁACONO ?
    CO ZROBIŁEŚ BY ZASŁUŻYĆ NA PENSJĘ.
    Kto to wie JUTRO MOZE BYĆ DZISIAJ.
    ukłony

  35. vera
    Zapomniałam dodać, że – w imię wolości słowa -banuje się nagminnie na portalch typu salon24 lub wpolityce osoby, które ośmielają się mieć odmienne zdanie niż wyznawcy JaoslawaPolskęzbawa.

  36. jasny gwint
    O kurczę, wyjatkowo się z tobą zgadzam.
    Też wolę stać tam, gdzie stało ZOMO, jak powiedział klasyk.

  37. wkurzanie
    14 maja o godz. 0:30

    Jeśli tak doświadczony komentator polityczny jak Daniel Passent daje się złapać w sieć, zastawioną przez PO, to Tuskowi można jedynie po raz kolejny pogratulować sprytu. Lisiej, chytrej kalkulacji….”

    Wkurzony,
    mylisz pajaka z mucha…

    Sieci nie zaklada Tusk sam ale robi to z pomoca przytakiwaczy i popieraczy w mediach.

    Zamiast sensownej i merytorycznej dyskusji nad fatalnym stanem rzadzenia – nad przyczynami jednej porazki za druga.
    Zamiast o amatorsko przygotowanej „reformie” emerytalnej czyli arytmetycznym przesunieciem wieku ( z jakiegos powodu zwanym reforma!).
    Mamy dyskusje na temat CHAMSTWA!

    To kolejny temat zastepczy i zapewniam Cie wkurzony, ze chociaz akurat tym razem Pan Passent byl jednym z pierwszych… (zwykle wskakiwal na istniejaca juz fale jak w wypadku chamstwa w sieci czy ACTA) bedzie podobnych artykulow i felietonow dziesiatki.
    Od przewidywalnych publicystow.
    Od Szostkiewicza, przez Jastruna do Lisa i Zakowskiego.

    Im wiecej zadecia i pozowania na wyzsza kulture tym glosniej i wiecej bedzie protestowania przeciwko chamstwu – koncetrujac sie na formie zamiast tresci …

    Najdrozsze na swiecie i rozlatujace sie autostrady robione jako podzlecenia, szpitale gdzie terroryzuje sie chore dzieci, stan szkolnictwa, wzrastajaca ilosc bankructw itp.- WSZYSTKO zostanie przykryte „chamska” histeria.

    I pomyslec, ze pare tygodni temu Pan Passent nie mogl zrozumiec skad tyle zlych wiadomosci – jezeli „jest tak dobrze”… widocznie na „jest tak dobrze” malo kto daje sie juz nabrac wiec zostal powrot do tematow zastepczych.

  38. Marco Polo
    14 maja o godz. 6:59

    Tylko że jakieś 200 lat temu chama można było „bigosować” albo wyzwać za obrazę na pojedynek…..
    Poza tym, posłowie byli zobligowani do przestrzegania instrukcji sejmowych, ustalanych na sejmikach ziemskich- w przeciwieństwie do obecnych posłów, zależnych jedynie od swych przywódców partyjnych…..

    W sumie- magnaci byli i są……

  39. Vero!
    To jest blog Pana Redaktora i może sobie usuwać, co chce i kogo chce. I Tobie nic do tego.

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    14 maja o godz. 8:56

    „ … Ich merytoryczne argumenty byle cham zbijałby z łatwością, ich subtelność i delikatność traktowano by jak słabość i zachętę do zadawania ciosów. W Brukseli Buzek i Lewandowski rozkwitli, w Warszawie by ich rozdeptano – uważa naczelny „Newsweeka”.“

    Domyslam sie, ze T. Lis pisze o Januszu Lewandowskim, prawda?, ktory swego czasu bez jakiejokolwiek zenady wypaliw wprost: … „Polacy?! niech zdychaja!”

    Jezeli sie nie myle to wlasnie po tej „wolcie” wyjechal do Brukseli – widocznie mial poparcie (?)
    Ps.
    Jak myslisz jaka byla reakcja POLITYKI + GW?
    Zaciesnili wspolprace – nie tylko telefoniczna …

  41. Vera
    14 maja o godz. 8:29
    Daniel Passent nie dlatego zbanowal Slawomirskiego, ze Slawomirski go krytykowal, ale dlatego, ze Slawomirski byl namolny i jego idiotyczne odwolania do TPPRu i wujka z Workuty zmeczyly Gospodarza. Co tobie tez moze sie przytrafic, chyba, ze uda ci sie napisac cos merytorycznego, a nie tylko bezsensownie napadac. Mala kuracja by sie ci przydala, co ci juz zyczliwie doradzalem
    Uklony

  42. Panie dr. Falicz,
    proszę zrozumieć, że trwa w najlepsze wojna polsko – polska, potwierdzona przez Andrzeja Wajdę, do której nie trzeba było nawet casus belli w postaci sławnego protestacyjnego listu wawelskiego małżeństwa Wajdów. W czas wojny wybory stają się prostsze, łatwiejsze, by nie powiedzieć coraz bardziej prostackie, a motywy stawania w określonych szeregach dyktuje czysty pragmatyzm.

    W czasie wojny nie czas rozstrząsać racje, nawoływać do rozsądku, uprawiać moralizatorstwo, kierować się wyższymi pobudkami i obiektywizmem w odróznianiu przyczyn i sktków. Dopuszczalne jest nawet celowe przestawienie chronologii zdarzeń (np. że retoryka hitlerowska Kaczora poprzedzała brutalne słowa Palikota, jak przedstawia to Gospodarz w dzisiejszym wpisie; sic!).

    W czasie wojny obowiazuje logika prania równo wroga po mordach, strzelania do niego z czego tylko się da przy każdej nadarzającej się okazji, niszczyć go, dziesiątkować, osłabiać jego morale, żeby samemu nie dać się zniszczyć.

    W czasie wojny stanie na linii ognia pomiędzy dwoma wrogimi stronami i próby nakłaniania ich do zawieszenia broni to wystawianie się na pewną śmierć.
    W czasie wojny dochodzi do głosu również wojenna zmasowana propaganda.

    W czasie wojny domowej jest jeszcze gorzej. Tu obowiązuje zasada albo-albo, zimna kalkulacja – z kim dotąd trzymałem, do kogo mi bliżej, na kogo postawić, kogo wspierać i przeciw komu. Jeśli to ma odbywać się wbrew własnym zasadom, to zasady te należy z czystej pragmatyki czym prędzej odrzucić i nie trwonić czasu na złudzenia.

    Czy oczekuje Pan, że D. Passent przekreśli swoją całą przeszłość związaną z „lewicą”?, że zapisze się dzisiaj do „S”, że zacznie wspierać teraz „prawicę”, że tym samym mógłby wymazać, jak sam to określa piętno „piewcy stanu wojennego”..? Rachunek jest dość prosty i oparty na konsekwencji.

    W jednym z niedawnych wywiadów nasz Gospodarz wyrażał skruchę za okres wspierania soldateski jaruzelskiej, wręcz koił się: żałuję tamtych słów, dziś bym tak tego nie napisał… W „Passie” przytacza pisemne dowody na to, że nie we wszystkim zgadzał się z linią sojuszników politycznych, że stawał w obronie pokrzywdzonych.

    Tak, jak życzę D. Passentowi długich lat życia, tak nie życzę mu powodów do ponownego wyrażania skruchy. Cóż tam moje życzenia znaczą, życie staje im w poprzek.

  43. Szanowny Kadettcie,

    Po pierwsze zawsze wszystko czytam co piszesz – uwazam, ze piszesz wyjatkowo uczciwie, celnie, inteligentnie i logicznie – tyle kadzenia – szczerego.

    Chcialbym…marzylbym by moc 74-letniego „Ksiecia polskiego felietonu” przeczytac majac pelne przekonanie do obiektywizmu i niezaleznosci moglbym sie tego spodziewac
    dzieki calej tej wiedzy i dystansowi jaki daje wiek, pozycja i rola swiadka historii jakim niewatpliwie jest Pan Daniel Passent.
    Nie oczekuje zbieznosci politycznych sympatii – bynajmniej.

    Dlaczego wciaz mam uczucie obcowania z lepiej lub gorzej maskowana propaganda…?
    Chcialbym jako Polak moc odnosic sie do autentycznych autorytetow, ktorym moge uwierzyc – a tu Wajda… Niesiolowski, Kwasniewski… (tu zartuje) nawet Bartoszewski, Passent… (?)
    Boli.

    Nic nie poradze – wierze Ziemkiewiczowi!

  44. Spotkamy sie za tysiac lat i bedziemy jak zwykle zachwycac sie architektura katedry w Akwizgramie. Tyle lat budowano spoleczenstwo obywatelskie. Dlatego tez jakiekolwiek obawy sa dzisiaj nie na miejscu. Palrlament ma wiele z targowiska. Jakie targowisko, taki parlament. Prosze o zwrocenie uwagi na mowe i jezyk w blogosferze.

    ET

  45. Występy Ewy Stankiewicz można obejrzeć na YOU TUBE. Zwłaszcza „Ewa Stankiewicz o Tusku”, który wg niej nie złożył kondolencji Marcie Kaczyńskiej i nie zaopiekował się nią : „to jest chamstwo, to jest niebywałe chamstwo, brak kultury!”- wykrzykuje. W każdym razie nie jest to dziennikarka stojąca po stronie prawdy i obiektywizmu, raczej jest to śledziennikarka w służbie PIS. Stefan Niesiołowski ma na koncie wiele drastycznych wypowiedzi- ale nie kłamstwa, toteż w tym przypadku wierzę jemu. Zwłaszcza gdy w tej chwili w radio słyszę Ziobrę, domagającego się ukarania marszałka Niesiołowskiego za napaść na „bezbronną kobietę”

  46. staruszku!
    Dzieki za Los Folkloristas. Bardzo lubie muzykę latynoską.
    Za bardzo się przejmujesz tym, co kto o Tobie pisze. Mnie się też obrywa od niektórych blogowiczłów i mam to gdzieś. Najwyżej się nieraz odszczeknę.
    Masz swój niepodrabialny styl pisania. I tyle. Albo aż tyle.
    A propos Barbakanu. Myślałam, że odezwał się do Ciebie TO, który przyleciał właśnie do Warszawy.

  47. Poza rolą mediów w podgrzewaniu atmosfery, wcześniej czy później musi dojść do jeszcze innej dyskusji- roli związków zawodowych…….

    To co zrobił pan Duda jest i tak o kilka klas powyżej poziomu wyczynów pana Śniadka. Ale, czym związki zajmować się powinny?
    Przecież w firmach prywatnych praktycznie nie istnieją, w firmach z kapitałem zagranicznym są fasadowe…..
    Pomysł Żabińskiego chyba się sprawdza- dac działaczom wysoką pensję, gabinet, służbowy samochód, a zacznie zachowywać się zgodnie z przewidywaniami- jak pies na smyczy.
    W końcu ten kto płaci, wymaga.

    Związkowcy są na codzień wyborcami. To od nich zależy, jakie interesy będą reprezentowali ich wybrańcy- teoretycznie przynajmniej.
    Do momentu gdy ta więź nie zostanie przywrócona, w naszym kraju normalnie nie będzie.
    Przedłużenie wieku emerytalnego to gest w stronę „rynków finansowych” realizujących bezwzględnie własne potrzeby. Może warto pomyśleć jak zwiększyć dochody Państwa?
    Wówczas ten zewnętrzny dyktat się skończy…..

  48. Codziennie Kasia Tusk. Już ważniejsza od taty. Dziś nawet po angielsku. A tu o jakimś chamstwie.
    http://namonciaku.pl/3miasto/1,113053,11681890,Kasia_Tusk_zaczela_pisac_bloga_takze_po_angielsku_.html

  49. Ups, wersję „draft” zachowałem niechcący w komputerze i taką niechcący, niesprawdzoną kliknąłem tu dziś do publikacji, z dodatkowym komentarzem – przepraszam za drobne błędy, poprawionej już nie wklejam, niewiele się różni, podaję tylko właściwy link do filmu PAKT WOJSKOWY POLSKA – IZRAEL. Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira w Krakowie, 11 Minut http://www.youtube.com/watch?v=Sdf87Wl6yDQ

  50. kadett
    14 maja o godz. 11:02

    Problem w tym, że najkrwawsze i najbardziej niszczące są wojny domowe…..
    A kto rozpętał najnowszą, wiadomo.
    Takiej polaryzacji, podziałów, fanatyzmu, bezwzględności, nie było w tym kraju od lat czterdziestych. Ta awantura zaowocuje jakimś Niewiadomskim.
    W imię osobistych interesów polityków zginą ludzie.
    A media będą relacjonować „śmierć na żywo”
    Oby nie demokracji……

  51. …dal nam przyklad J.Kaczynski jak chamstwem walczyc mamy i narod poszedl za slowem, poblogoslawiony

  52. Andrzej Falicz. Narodzin chamstwa można doszukiwać się na samych szczytach solidarnościowej epopei. Belweder z Wałęsą, Cybulą, Wachowskim i Drzycimskim, przy krzyżówkach i ping pongu to krynica kultury i savoir vivru. Ukoronowaniem było podanie nogi. Później wszystko poszło jak z płatka do Niesiołowskiego, Glempa, „spieprzaj dziadu”, Palikota, Dorna i setek chamów elitarnych.

  53. http://www.youtube.com/watch?v=a2X9vr4cpC0

    warto posluchac.

    Kolejny bojownik z chamstwem naddziennikarz II RP Lis dolacza do Daniela Passenta.
    Kto by przypuszczal, ze tyle u nas kultury i subtelnosci w mediach…

  54. Niestety ludzie czerpią przykład zachowań – nieumiejętności i braku potrzeby dyskusji, sięgania do epitetów, zamiast do argumentów, ocen osobistych i poniżaniu oponenta z tego, co widzą codziennie w tv i o czym czytają.
    Politycy prześcigają się z mediami w eskalacji chamstwa i zaślepienia, nikt nie protestuje przeciw zjawisku, jedynie obrażeni odwołują się do sądu, jako stałego elementu w historii pieniactwa.
    Szkoła nie uczy młodzieży niczego z zachowań społecznych, już dawno postanowiono, że szkoła uczy, wychowuje dom.
    Osoba kulturalna, posługująca się językiem spokoju i rozumu jest z góry przegrana na arenie chamskich zmagań i postrzegana jako nieszkodliwy dziwloląg.
    Podkreślamy naszą europejskość nie zauważając, że mieszkamy w kurnej chacie.

  55. Pan Halicki opowiadał coś o lekturach Jarka, ostatnio miała być „Mein kampf”
    Mimowiednie dokonałem porównania pań dokumentalistek-
    Stankiewicz i Riefenstahl.
    „Solidarni” nie umywają się nawet do „Triumfu woli”

    Naśladownictwo lat trzydziestych jest wyjątkowo nieudolne.
    Choć przestrzega i Bratkowski i Kuczyński, ba nawet Giertych.
    Lekceważyć sytuacji nie można……

  56. Polityka i wiara….

    Wyrazam wspolczucie blogujacym, ktorzy poszukuja wiary w polityce i felietonie. Zastanawiam sie jednoczesnie nad zbieznoscia felietonu (czyt. rozrywki) z polityka oraz wiary z owa. Niedorzeczne jest teologiczne postrzeganie polityki w aspektach wirary.

    ET

  57. Salony (rowniez polityczne) wyparte zostaly przez silowa industrializacje i urbanizacje PRLu. „Chamstwo” zostalo.Z drugiej strony lepsze chamstwo bez PRLu, niz jego rzekomy brak w czasach zaprzeszlych.

    ET

  58. ….np. że retoryka hitlerowska Kaczora poprzedzała brutalne słowa … powyzsze jest infantylna proba bagatelizowania hitleryzmu. Ograniczanie sie do potepiania wodza jest jednoczesnie niedorzeczne, niezaleznie od bagatelozowania przeszlosci.

    Et

  59. W polskiej polityce niezbedne jest mniejsce na opozycje pozaparlamentarna, nawet „chamska”.

    ET

  60. @wiesiek59

    no a skoro mowil Halicki(to ten od Tuska-Mojzesza) to trzeba wierzc.
    a Kuczynski mowi wiele: o lekarzach, bezpieczenstwie imprez masowych, psychice pilotow wojskowych… – nie zawsze do rzeczy.

  61. Ale nuda! Jak nie Doda – to Duda…

  62. Polikot i PiS kaczynskiego to dwie strony tego samego chamskiego medalu i w ten sposob sie tez znakomicie uzupelniaja.
    Okey, ta jedna Pis-owska Prawa, a ta Palikota lewa, ale ciagle ta sama gowniana opozycja na medal.
    W momencie kiedy rzadowi Tuska naprawde niewiele sie udaje, jego opozycja licytuje sie w „NIEOBYCZAJNOSCI” (cytatat z Prezesa).
    Tusk naprawde zasluguje na racjonalna opozycje, ktora sledzi jego poczynania polityczne i obyczyjnie je krytykuje. Dziadajstwo polityczne typu Kaczynski, od lat ulatwia mu tylko zadanie. Coz latwiejszego jak wstac z law rzadowych i spytac: To wy naprawde wolicie tego idiote zamiast mnie ? W ostatnim czasie mamy regularnie w Polsce do czynienia z sytucja, ze dzialalnosc rzadu obniza jego poparcie wsrod wyborcow, a wystapienia opozycji znowu je reperuja.
    W tej sytuacji rzad Tuska zawsze bedzie robil tylko to co musi. W koncu to opozycja zawiesza poprzeczke na wysokosci, ktora Tusk przaskakuje truchcikiem.

  63. wiesiek59 pisze:
    Problem w tym, że najkrwawsze i najbardziej niszczące są wojny domowe…..
    A kto rozpętał najnowszą, wiadomo.

    Wiadomo..?????? wiesiek59 nie pierwszy raz za przeproszeniem koszałki-opałki opowiada.

    Przyczyny wojen domowych nie lęgną się tylko po jednej stronie konfliktu. Do wojny domowej potrzebne są co najmniej dwie strony, równie ufne w ‚swoje na wierzchu’ i równie w przekonaniu o swojej nieomylnosci zacietrzewione i nieustępliwe.
    W zależności od tego kto w wojnie okazuje się zwyciezcą, to za winnego jej wywołania obwinia drugą stronę. Czyżby wiesiek już wiedział dla kogo ona okaże się zwycięska i kto pisał bedzie jej historię? 😉

  64. Chamstwo-to tylko forma uzewnętrzniania swoich „niedoróbek” /co innego poseł Niesiołowski…/.
    Cham- swoim zachowaniem informuje otoczenie, że czegoś jemu brakuje. Przeważnie takiego czegoś, czego on w swoim uświadomionym /lib nie/ poczuciu- NIE MA SZANS OSIĄGNĄĆ. Chamstwo to zew prostackiej rozpaczy/co innego poseł Niesiołowski/.Współczynnik występowania chamstwa, jest doskonałym wskaźnikiem wartości danej społeczności.Nasz kraj od blogów, do najwyższych polityków , ma ten wskaźnik baaaaardzo konkurencyjny/co innego pan poseł Stefan Niesiołowski/.
    Żyjemy w niepewnych czasach , które sprzyjają masowym porażkom w dziele spełniania się egzystencjalnego obywateli, więc chyba nie ma wyjścia , i to nasze chamstwo trzeba polubić. W innym przypadku przyjdzie tym niechamskim zwariować.
    Jeśli chodzi o posła Stefana Niesiołowskiego to jego nie trzeba lubić, a wystarczy jemu współczuć. To biedny chory człowiek. Wczoraj w telewizji ktoś jego zachowanie usprawiedliwiał urazami psychicznymi wyniesionymi z czasów , gdy za działalność anty-PRL-owską spędził kilka lat w więzieniu.
    Z całym szacunkiem, ale w miom chamskim odczuciu, panu Niesiołowskiemu należy się jakaś rekompensata za tamten patriotyzm/patriotyzm- to też taki biznes/.
    Sądzę jednak, że dla tego pana, bardziej odpowiednia byłay porządna opieka specjalistyczna/lekarska/ oraz rekompensata finansowa, a nie „kuracja poselska”.
    Aż mnie korci, żeby napisać , że głosowanie podczas wyborów na tego pana to też uzewnętrznione objawy chamstwa , jakim dotknięte zostały rzesze jego wyorców. Oczywiście , nic takiego w prawdziwej demokracji , miejsca mieć nie może.
    Pozosytaje mi więc przyjąć nadrzędną, uniwersalną interpretację, że pan Niesiołowski , jest wyierany z „Łaski Bożej”.

    Sebastian

    P.S.
    Dobrym odczyniaczem na powszechne schamienie, byłoby zaszczepianie w społeczeńswie pozytywnych norm i wartości. I w tym momencie odkrywam, że moje chamstwo rodzi się we mnie na bazie głupoty i nieskończonej naiwności…

  65. Redaktor na tle ostatnich wydarzeń w sejmie i pod sejmem ponarzekał sobie trochę na chamstwo w polityce i już blog wpadł w histerię, popłoch, oskarżenia, narzekania, wytykania, umartwiania się nad stanem RP, nad jakoby nadzwyczajnym, szczególnym zjawiskiem chamstwa zalewającego kraj.

    Chamstwa, czyli cienkiej kultury, braku standardów z jednej strony, mentalności, w której z braku laku tkwią wciąż tradycje nieposzanowania słowa swego (nierzetelność), niedotrzymywania umów (prawo jest tylko suchym przepisem), nieposzanowania bliźniego swego (empatia u obywateli w stanie zalążkowym, imperatyw „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” pozostaje nadal u większości czczą gadaniną).

    Wszystkie te cechy niedojrzałego obywatelstwa są natychmiast wykorzystywane przez polityków do kręcenia, knucia, targów i harcownictwa, a przez blogowiczów traktowane jako niebywałe zjawisko, zgroza, czegoś podobnego jeszcze nie widziałem, etc.

    Moje przekonanie jest następujące. Tacy jesteśmy. Od góry do dołu i od dołu do góry. Jedni prowokują do kłótni i bójek by potem grać rolę pokrzywdzonych lub triumfujących, inni chleją piwsko i olewają sejm dosłownie, a ich wódz zapewnia butnie, ze on jest po to by chronić polityków przed gniewem ludu.
    Odzywki i argumentacja – jak zwykle w społeczeństwach z bogatymi tradycjami zajazdów, rokoszy i najść, gdzie gniew obywateli (dzisiaj ludu) ma najwyższą wagę, wymiar i moc.

    Kto zostanie nim dotknięty, ten zostanie podeptany, kto się niemu sprzeciwił ten sam się zbeszcześcił, kto go kwestionuje, na piekło zasługuje.

    Skrajna prawica z PiSem na czele pragnie by te archaiczne zasady nadal rządziły Polską. Oczywiście, sznurki ma trzymać jeden wódz. Kto się sprzeciwi, ten jest „bandyta”, „sprzedawczyk”, „gnida”, „świnia” i „cwaniak” (tytuły nadane Niesiołowskiemu przez sojuszniczą Prezesowi organizację) i niech stąd spieprza bo zarobi w baniak.

    Najczęstszy, najbardziej wyrafinowany intelektualnie argument, który stoi za tym rozumowaniem jest następujący – lud ma rację, bo Tusk odstępuje władzę obcym – Amerykanom, Niemcom i w końcu ruskim. To jest sedno filozofii kawiarnianych polityków. I jednocześnie jest to stuprocentowe usprawiedliwienie dla rozpętywania wojny domowej w stylu catch as catch can.
    W Ameryce pokazówka, chamstwo to tło dla sitcomu. W Polsce na serio, chamstwo to polityczne paliwo, a nienawiść to usprawiedliwiony napęd dla słusznych protestów.

    Pzdr, TJ

  66. Gora chamstwa nie oznacza, ze chamstwo goruje, mimo ze znaduje sie na gorze, gorze chamstwa.
    ET

  67. ET (14:02) może nie znać szczegółów. Kaczyński został na sali sejmowej zaatakowany w łajdacki sposób przez swych przeciwników. Z lewej strony krzyczano „zadzwoń do niego” (brata). Dzisiaj nikt nie chce się do tych okrzyków przyznać, bo chwały nikomu nie przynoszą. W odpowiedzi na te cwiszenraufy, dotknięty nimi do żywego Kaczor, mając widocznie przekonanie, że to z ław Palikocych one padły, wyszedł na trybunę i za atmosferę na sali sejmowej obwinił osobiście obecnego premiera, który nie reagował w sposób zdecydowany na podobne i ostrzejsze harce Palikota, gdy był on jeszcze członkiem PO. Przy tej okazji nie omieszkał Kaczor zauważyć, że spełniają się marzenia Hitlera o Polakach, o losie Polaków.
    Tak ten cały jazz opisuje GW.

  68. Może na początek zamiast słowa „chamstwo” zacząć stosować „brak opanowania” lub „brak manier”. Wbrew pozorom może zaboleć bardziej.

    Stosująć dotychczasowe słownictwo można sobie samemu wydać laurkę.

  69. smutny ale trafny tytuł, dodałbym chamstwo i głupota. Ale nie stawiał bym równości – a tak odbieram Pana porównanie pomiędzy Kaczyńskim, a Palikotem. Twierdzenie, że Kaczyński wysłał brata na śmierć było może nieprzyzwoite, ale porównanie Tuska do Hitlera urąga wszelkim standardom, nawet w tym sejmie, gdzie wiele głupot już padało. Przykre, że cała ta gra jest na pokaz, bo o konieczności podwyższenia wieku emerytalnego tak naprawdę wszyscy są przekonani.

  70. Kadet 11.02
    A mnie sie wydaje że Passent bywał jednak zazwyczaj za rozsądkiem bez piany na ustach.
    Może i nie był tak całkiem święty ale przyzwoity jednak i BYŁ i JEST.
    Ot porównajmy Go z nowszymi modelami ;
    Chociażby Ziobro.
    Bezbronna kobieta atakowana przez Niesiołowskiego – ciekawe czy nie ma czkawki wspominając Blidę a przecież rzecz jest Stankiewicz.
    Dlatego czasem czytając niektóre wypowiedzi przypomina mi się rosyjska komenda RUKI PO SZWAM Tak to się mówiło wśród kadetów ?
    uklony

  71. @wiesiek59
    14 maja o godz. 11:55

    Wiesieku59!
    Przypadkowo uderzyłeś w moją piętę Achillesową, której na imię: „Nowa rola związków zawodowych”. To jest temat leninowski – znaczitsa, wiecznie żywy i nie do rozwiązania.

    Jeśli liczba 59 ma dla Ciebie jakieś znaczenie kalendarzowe, to 8 lat wcześniej pytanie o „nową rolę związków zawodowych” postawiła mi komisja egzaminacyjna na maturze. Było to jedyne pytanie, gdzie nie błyszczałem. Próbowałem wybrnąć i dałem wzorem podręcznika radzieckiego (Jefimowa?) tło historyczne. Wiedziałem, że pierwotną rolą powstałych związków zawodowych była walka o prawa dla klasy robotniczej, bezwstydnie wykorzystywanej przez paskudnych kapitalistów. Później związały się z lokalną mafią i dalej było już „normalnie” do dziś.

    Musiała się zmienić rola, lub należało zlikwidować związki w sytuacji, gdy robotnicy rządzą i są właścicielami środków produkcji i trochę im pomagają chłopi. Kapitalistów nie ma, nie ma z kim walczyć. Związki Zawodowe były jednak (i są) takie jak smoki u Lema – jak raz lignęły, to nie chcą zniknąć, tylko zaatakowane chowają się do przestrzeni konfiguracyjnej. Co miały robić związki zawodowe w socjalizmie? Wspierały rząd robotniczo-chłopski w osiąganiu ogólnej szczęśliwości. Gdy z odpowiedzią doszedłem do tego etapu wpadłem na pomysł znalezienia wspólnych elementów tych pierwszych związków z moimi z lat 50-tych – i znalazłem!!!
    Wspólnym celem, nadrzędnym od samego początku do czasu mej matury był interes przywódców Związkowych. Tym się doskonale powodziło w kapitalizmie i w zrębach socjalizmu. Nie pamiętam już czy moje rozumowanie zostało w pełni zaakceptowane przez nauczycieli, ale dali mi spokój i przeszli do pytań z fizyki – „a my tu już na nią czekali”! (nie wiem czy ten cytat jest powszechnie znany?). Cały czas po maturze zostałem skonfrontowany z tą nową rolą aż do dziś. Mój pomysł z wyłuszczeniem istoty problemu pozostał również niezmienny. Nie tylko cysorz to ma klawe życie, ale bonzowie związkowi też i wszystko służy tylko ich interesom. Ewa narzekała na ZNP, ale zapomniała wspomnieć, że są dwa ZNP. Zwykły, byle jaki, postkomunistyczny oraz solidarnościowy (branżowy). Przypominam sobie pewne chwile „glasnosti”, gdy zarobki szefów związkowych były ujawnione, naprawdę mogły żony związkowców pozwolić sobie na takie futra jak szefowa pielęgniarek podczas strajku głodowego.

    Gdybym miał cokolwiek do powiedzenia to uzdrowiłbym sytuację w związkach i partiach. Zero dotacji ze strony państwa dla partii i pracodawców dla związków, koniec z świętymi krowami, pasożytami w zakładach pracy i wtrącania się ZZ do polityki. Wyłączne finansowanie ze składek zainteresowanych członków, wtedy i rozliczenie będzie. Przeważnie fuchy związkowe służyły do „dolce far niente” i nawet pierwotna Solidarność nie była wyjątkiem.

    Na Politechnice Wrocławskiej Solidarność zakładali adiunkci, których miano wyrotować za brak wyników w pracy naukowej. Chcieli zachować ciepłe posadki, a dobro Narodu mieli tylko oficjalnie na ustach a realnie w dupie (przepraszam za kolokwializm).

    W moim grajdołku do „Związku Zawodowego” zapisał się rektor, najgorsza świnia „komunistyczna”, którą spotkałem w życiu, bo chciał poparcia „swojego” związku w pierwszych demokratycznych wyborach na stanowisko rektora. Gdy mnie namawiali koledzy – założyciele to zasugerowałem, aby tego s…syna wyrzucili. Spotkałem dwa argumenty przeciw wyrzuceniu: Pierwszy był formalno-prawny. Podobno w „świeżym” statucie ten problem nie został uregulowany. Nie wiem i nie sprawdzałem. Drugi argument mojego byłego profesora, głównego machera Solidarności był „pragmatyczny”: „Wie pan, jak rektor będzie w związku to szereg spraw będzie łatwiej załatwić”. Na takie dictum opadły mi ręce i inne części ciała i odpowiedziałem, że do takiego burdelu nie wstąpię, bo nie widzę ożywczej odnowy, a to wszystko było w okresie euforii, przed wojną generała z narodem, która przetrzebiła nieco szeregi optymistów. Wówczas przynajmniej jakiś procent ludzi był faktycznie zaangażowanych, teraz to bojówki przypartyjne, do tego jak widać pisowskie, które mają zapewnić dobre fuchy swym przywódcom i zrealizować polityczne cele przywódców partii.

    Uważam, że ustawa o związkach zawodowych wymaga gruntownej zmiany, bo obecna sytuacja przyspieszy gwałtownie bankructwo państwa. Wtedy „nowa rola związków zawodowych” będzie jeszcze „nowsza” – będą grabarzami Polski.

  72. Palikot i PiS Kaczynskiego to dwie strony tego samego chamskiego medalu i w ten sposob sie tez znakomicie uzupelniaja.
    Okey, ta jedna Pis-owska Prawa, a ta Palikota lewa, ale ciagle mamy tu do czynienia z ta sama opozycja na medal.
    W momencie kiedy rzadowi Tuska naprawde niewiele sie udaje, jego opozycja licytuje sie w „NIEOBYCZAJNOSCI” (nieobyczajnosc oczywiscie cytatat z Prezesa).
    Tusk naprawde zasluguje na racjonalna opozycje, ktora sledzi jego poczynania polityczne i obyczyjnie je krytykuje. Dziadajstwo polityczne typu Kaczynski, od lat ulatwia mu tylko zadanie. Coz latwiejszego jak wstac z law rzadowych i spytac: To wy naprawde wolicie tego Pana zamiast mnie ? W ostatnim czasie mamy regularnie w Polsce do czynienia z sytucja, ze dzialalnosc rzadu obniza jego poparcie wsrod wyborcow, a wystapienia opozycji znowu je reperuja.
    W tej sytuacji rzad Tuska zawsze bedzie robil tylko to co musi. W koncu to opozycja zawiesza poprzeczke na wysokosci, ktora Tusk przaskakuje truchcikiem.

    Ten wpis jest powtorka po autocenzurze. Jak Cenzor da, to przejdzie.

  73. kadett
    14 maja o godz. 14:40

    Zapominasz o tym, że tych dwóch ukradło księżyc……
    A PiS ktoś tłumaczył- Podpieprzymy i Słońce.
    Wojenkę zaczęli OBAJ, szukając mitycznego „układu”.
    Kto wpadł- ich Lipiec….

    Śląska „Alexis” właśnie została uniewinniona…..
    Zamiast polować na czarownice, kontrrewolucjonistów, zajmijmy się lepiej kadrami, one decydują o wszystkim jak pisał klasyk…..

    A WSZYSTKIM politykom zafundowałbym obowiązkowe badania psychiatryczne. Odsiew byłby spory.

  74. 22:24 2012-05-09
    Spośród różnych uniwersytetów: Robotniczego, Warszawskiego, Latającego, Katolickiego, Trzeciego Wieku – najbardziej mi pasuje Uniwersytet Maszerujący.
    Ucz się ucz, a garb ci sam wyrośnie – przestrzegał mnie wieki temu Książę Hydraulik, gnębiony przez skręconych w paragraf urzędników z Wydziału Finansowego. Nie posłuchałem, i mam za swoje. Pociąg do wiedzy zrujnował mi zdrowie, gdyż sterowana z Kremla władza zmuszała studentów do wielogodzinnych nasiadówek w audytoriach i aulach. Dzisiaj wiem (dzięki mrówczej pracy IPN), że był to najtańszy sposób wykoślawiania Kręgosłupa Narodu.
    Uniwersytet Maszerujący jest oryginalnym wkładem IV RP w polską edukację. To nie tylko perfekcyjna realizacja idei zdrowego przyswajanie wiedzy w pozycji właściwej dla homo sapiens, lecz również nowatorski sposób docierania Nauki do najszerszych mas. Studentem UM może zostać każdy, bez względu na poziom posiadanego wykształcenia (mile widziane uczestnictwo we wstępnej mszy św). UM jest tani, bowiem nie potrzebuje żadnych budynków. Wystarczy zarejestrować w gminie termin, miejsce oraz temat wykładów i ćwiczeń.
    Np. 11 listopada, Plac Konstytucji: Wstęp do Teorii Rwania Bruku. Rozkładanie Trylinki na Czynniki Pierwsze. 13 grudnia, Krak. Przedmieście: Całki i Pochodnie; Rola Płomieni w Utrzymaniu Powagi Nocnej Demonstracji. Bezpieczne Palenie Kukieł. 31 sierpnia, ul. Wiejska: Wyrywanie Murom Zębów Krat. Itp, itd.
    Właściwie, w czasie najbliższej Miesięcznicy, mógłbym się na Krakowskim Przedmieściu zhabilitować. Jakby co, polewaczka posprząta.

    20:35 2012-05-10
    Kurier Niepokorny – Kandydat na Najwyższy Urząd w Kraju o tajemniczej śmierci ukraińskiego ministra.
    Jak donoszą niezależne źródła, trzy tygodnie temu, w czasie aresztowania, stracił życie były minister opozycyjnego rządu Julii Tymoszenko. Co na temat lansowanej przez ukraińską prokuraturę wersji o samobójstwie sądzi Kandydat na Najwyższy Urząd w Kraju?
    – Szanowni Państwo, to jest oczywisty skandal. Wataha rządowych funkcjonariuszy, w towarzystwie państwowej telewizji, wkracza o świcie do willi byłego ministra. W niewielkim pomieszczeniu obwinionemu towarzyszy agent służb specjalnych. Pada rzekomo samobójczy strzał, po czym martwy opozycjonista usuwa z broni odciski palców oraz wykonuje przepierkę kurtki agenta. Generalny prokurator Ukrainy kompromituje się opowiadając takie bajki. Bujać to my, ale nie nas!
    /ziem./

    22:43 2012-05-12
    W okrągłej piaskownicy na Wiejskiej trwa w najlepsze zabawa w parlament. Zachowanie wielu naszych milusińskich, jak to u nie potrafiących utrzymać emocji na wodzy dzieciaków, przekracza wszelkie granice. To nie jest niedzielny obiadek, gdy tatuś może przyłożyć niesfornemu bobasowi klapsa. Trwa więc wyścig na wrzaski, opluwanie, złośliwości, inwektywy. Dziewczynki z łatwością dotrzymują kroku chłopcom, a niektóre nawet ich przewyższają. Istnieje obawa, że ktoś komuś nasika na babkę z piasku, po czym pójdą w ruch łopatki i grabki. Przedszkolanka, dr. Ewa, ma związane ręce, ponieważ harce odbywają się w imieniu i pod ochroną Majestatu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Ponadto, większości cherubinków dopomaga przecież Bóg.

  75. http://wyborcza.pl/56,75248,11720069,Do_psychiatry,,5.html

    Dla równowagi, przypadki posła Niesiołowskiego….
    Proszę wskazać drastyczne.
    Dzięki Autorowi widać, że nie taki straszny Niesioł jak go malują……

    Mam niejasne skojarzenie z filmem „Zgryźliwi tetrycy”…..

  76. Sebastianie,
    zgadzam się, że chamstwo, podobnie jak agresja ludzka często bywają desperackim aktem rozpaczy, dowodem bezradności intelektualnej oraz potrzebą rozładowania frustracji. Nie zgadzam się, że chamstwo trzeba polubić. Zgadzam się, że poseł S. Niesiołowski wymaga pomocy specjalistów. Nie zgadzam się, że posłowi Niesiołowskiemu coś ponad to, co innym obywatelom należy się od państwa.

    Szczytem dokonań byłego opozycjonisty Niesiołowskiego była udaremniona chęć podpalenia muzeum wodza Rewolucji Październikowej w Poroninie. Stach Jóźków podpalił skutecznie stodołę sąsiadowi za to, że mu sąsiedzkie czerwone krowy w szkodę weszły i nie zgłasza z tego tytułu szczególnych pretensji wobec państwa.

  77. Te awantury to zasłona dymna dla PO. Czuję się oszukany, bo przed wyborami nie mówili, że zabiorą spracowanym ludziom połowę emerytur. Niestety, PIS jest jeszcze gorszy.

  78. kadett
    14 maja o godz. 14:40
    Mylisz się wojnę zawsze rozpoczyna jedna strona i nie ma to nic wspólnego z tym, że by walczyć musi być przeciwnik. Wiesiek 59 ma racje „wojnę” jak to on nazwał wywołali Kaczyńscy z bardzo prozaicznego powodu , bowiem zamarzyła im się władza minimum taka jaką miał Piłsudski. Aby ten cel osiągnąć musieli zniszczyć PO , jedyną partie która im drogę do tego celu zagradzała (SLD ostało bowiem wcześniej rozbite i nie liczyło się) Zaczęli ten cel konsekwentnie realizować metodami „wszystkie chwyty dozwolone bo zwycięzców nikt nie rozlicza, a polityka moralność nie obowiązuje”
    Mimo początkowych sukcesów celu nie osiągnęli i obecnie łudzą się że jeszcze im się to uda i dlatego awantura trwa.

  79. @wiesiek59
    Pamięć u wieśka59 dobra, ale jak to mówią mocno „wybiórcza”.
    W mojej zachował się fragment wypowiedzi późniejszego żelaznego kanclerza Millera z czasów kiedy był tylko szefem MSW. Zapytany o to, czy w Polsce są mafie, odpowiedział, że nic mu o tym nie wiadomo. Przez kilkanaście następnych lat media miała zajęcie relacjonując regularne wojny Wołomina z Pruszkowem, akcje policji w Magdalence, procesy Boguckich, Słowików, Dziadów, Gawroników i innych niewinnych obywateli. Według Millera mafie Polsce nie zagrażały jednak.

    Według wieśka59 układy w Polsce to sprawa mitologii kaczystowskiej. Podobne mniemanie o mafiach miał minister spraw wewnętrznych L. Miller. Czy wiesiek59 czerpie wiadomości z ‚Faktów i mitów’..? Jeśli to prawda, to powinien wiedzieć, że Polską rządzi bezkarna mafia watykańska. To jest fakt. Mitem zaś jest układ sen. Stokłosy z urzędnikami Min. Finansów, którzy wychodzili pod eskortą z pracy w marynarkach na głowach, gdy deszcz nie padał. 😉

  80. Antonius, 17.47 pisze „Na Politechnice Wrocławskiej Solidarność zakładali adiunkci, których miano wyrotować za brak wyników w pracy naukowej. Chcieli zachować ciepłe posadki, a dobro Narodu mieli tylko oficjalnie na ustach a realnie w dupie (przepraszam za kolokwializm).” Tak było nie tylko na Politechnice Wrocławskiej. Była to grupa tzw sfrustrowanych adiunktów, do której zaliczany był na SGPiS niejaki adiunkt Balcerowicz. Jak wiesz zrobił niesamowitą karierę w roli tzw słupa wynajętego przez Sorosa i Sachsa do skolonizowania Polski. Z mojej obserwacji wynika także, że prawie wszędzie struktury te organizowały najgorsze elementy intrygantów, nierobów, obiboków, pijaków i zawodowych agentów wpływu.. Teraz się dziwują skąd tyle chamstwa.

  81. @wiesiek59
    PS
    Kadrami w Polsce zajmuje się od jesieni 2007 roku niepodzielnie I Kadrowy Donald Tusk.
    Prof. I. Krzemiński uważa, że ponieważ I Kadrowy został wybrany z woli ludu, to nie należy mu w tym przeszkadzać. Przeszkadzanie bowiem kojarzy mu ię nieodmiennie jak nie z nacjonalizmem, to z faszyzmem i są wyrazem nienawiści.

  82. Pan Niesiołowski – Pani Stankiewicz: oglądaliśmy starcie osób o wyraźnie zaburzonej osobowości (co demonstrują od dawna) , a nie polityka i dziennikarki. A w przypadku osób zaburzonych zastanawianie się, która miała rację, jest zajęciem jałowym.

  83. Antonius
    14 maja o godz. 17:47
    …o „nową rolę związków zawodowych”
    ………………………………………………………………………………………..
    Miałem podobne trudności. Za bardzo nie rozumiałem owej roli w „najlepszym z systemów”. Ale i potem miałem wątpliwości. W 1982r. „dyrektór przedsiębórstwa” zaprosił mnie na do gabinetu i w obecności I sekretarza POP zapytał mnie czy nie chciałbym wstąpić do OPZZ. Odrzekłem ,że przed laty miałem objekcie co do istnienia CRZZ. Okazało się,że owe „zastrzeżenia” były słuszne – powstała”Solidarność” co do której też miałem „wąty”. Niedługo potem i „Solidarność” okazała się niewłaściwą organizacją. Więc zapytałem czy „dyrektór” jest przekonany, że OPZZ będzie właściwą organizacją… „Proszę wyjść” usłyszałem. Do dzisiaj zastanawiam się czy nie należą się mi prawa kombatanckie. Był rok 1982…

  84. @mag

    Przyznaję, ze reaguję na opinie o mnie i moich komentarzach nerwowo.
    Ale dzieje się to głównie wtedy gdy czuję się uprzedmiotowiony.

    Sugestia Torlina iż Ty potrzebowałabyś opisu libretta idąc do opery – lub inny meloman – ze strony naszego blogowego kolegi pozującego na cicerone jest moim zdaniem zawadiacka.

    Wpisanie do wyszukiwarki zadania „Rzuć trwogę daremną” prowadzi prosto do

    http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/composition/detail/id/15

    Nietrudno także znaleźć informację, że także Ludwig van Beethoven stworzył wariacje na temat „La ci darem la mano” – ale na instrumenty dęte. Fryderyk Szopen swymi wariacjami na fortepian i orkiestrę związał swą twórczość na fortepian solo z muzyką orkiestralną.

    Swym odzewem na Torlinową radę skierowaną do Ciebie uczyniłem słynną arię rozpoczynająca się od słów „Podaj mi rękę”. Oryginał jest w oczywisty sposób związany z uwodzeniem kobiety przez męższczyznę.

    Ten szerzej rozumiany gest jest gestem uspokojenia i zgody.

    Niestety mój typ tak ma, że nad mymi tekstami na blogach trzeba się na chwilę zatrzymać. Często nie piszę jawnym prostym tekstem, bo nie chcę obrażać inteligencji czytelnika. Natomiast większość komentatorów swoje i cudze teksty traktuje jako egzemplarz abstrakcyjnej „klasy samej w sobie”. Przeczy to idei dialogowania i blogowania moim zdaniem.

    Jeśli czegoś w moim tekście nie zrozumiesz to pytaj. Potrafię twardo i zdecydowanie odpowiedzieć jak w tym przypadku: TO zapowiadał swoją wizytę w Warszawie od dawna. Pozostało tylko kto kogo zaprosi na spotkanie. Ja się nie wyrywałem. Byłoby mi miło się spotkać z Tobą @mag – to potrafię jawnie napisać. Ale jak wiesz, myśmy się z TO widzieli. I brak zaproszenia na kolejne spotkanie adresowanego do mnie zauważyłem. Wcześniej wiele miesięcy temu TO opisał napięty plan swych wizyt w kraju. Nie pchałem się. I nie zamierzam pchać się na lekcję architektury o Warszawie. Nic się nie stało specjalnego – dwaj starsi panowie nie spotkali się, bo nie byli siebie ciekawi.

    Torlin grzecznie w tle zasugerował, abyś nie wkładała wysilku w rozumienie moich komentarzy. Nic złego sie nie stało. Ja tylko składam propozycje. I chcę aby moje propozycje były bezpieczne, nie były gorzkie i nie były jak miazga z gotowanych ziemniaków.

    Bo ja szukam. A mam wrażenie, że obaj wzmiankowani panowie już znaleźli. I to tyle jasnego jawnego, nie aluzyjnego tekstu.

    Pisząc to słucham cudownych szopenowskich wariacji bedących podkładem wyżej zlinkowanego tekstu te waiację opisującego.

    Ale Tobie dedykuję arię operową śpiewaną z jedną z czolowych div dzisiejszej opery. Uprzedzam: specjalnie wybrałem ten klip bardzo współczesny kostiumowo. Gdy Mozart pisał swą cudowną muzykę, to subretki nie pokazywały się publicznie w negliżu.

    Dla mających trudności ze zrozumieniem staruszka: to co zobaczycie jest nawiązaniem do tytułu wpisu komentarza.

    Là ci darem la mano … Non ti fidar – Hampson, Kozena, Diener, Schade, Netrebko, Harnoncourt

    http://www.youtube.com/watch?v=0JpAU0icumc

  85. Ma pan rację, panie Danielu, chamstwo pisiaków jest coraz bardziej brutalne, ale to przecież nikogo nie dziwi, bidulki prześcigają się w ordynarnych działaniach, aby przypodobać się Ukochanemu Wodzowi (chociaż, rzecz jasna, nikt do poziomu Najdroższego Przywódcy nawet się nie zbliżył). Mnie bardziej przeraża jednak fakt, że banda palaczy opon naruszyła konstytucyjne prawa wolności i nietykalności osobistej współobywateli, a dziennikarze nie bija na larum?!

  86. Ludzie, wam calkiem odbilo. Awantura maial miejsce pomiedzy Niesiolowksim z PO i dziennikarska, a wlasciwie Niesiolowski pokazal po raz kolejny swoj „profesorski” poziom inteligencji, a wy tu o Kaczynskim. Chyba nie macie rozumu.

  87. Nie chamstwo jest polskim problemem numer jeden.

    Problemem sa kiepskie, nieudolne i egoistyczne elity.

    Za przeproszeniem „gowno zawiniete w zloty papierek jest dalej gownem”.

    Chce sie po pierwsze odwrocic nasza uwage od spraw istotnych a po drugie ubrac nas w kaftan FALSZYWEJ poprawnosci.

    Debata o „chamstwie” ma nadac paternalistyczny ton dyskusji o stanie kraju.

    Polska jest ludowo-chamska i oby taka zostala jak dlugo bedzie szczera.

    Najgorsi sa tacy jak Lis udajacy Petroniusza – w stosunku do podwladnych pelen rynsztoka i pogardy, „zreczny i oblizgly” jak jego fryzura – to ma byc symbol polskiego dziennikarstwa III RP w wydaniu salonowym.
    Gdzie na tronie chce sie posadzic manipulacje i falsz.

    Wole ludzi, ktorzy wala prosto z mostu co mysla niz falszywie usmiechnietych padalcow.

    Walka z chamstwem to jak tresura z „Bialej Wstazki”.

    Korea Poludniowa lada dzien przegoni Japonie w dochodzie na glowe mieszkanca (w PPP).
    Czasem ogladam piekne kawalki jak koreanscy poslowie naparzaja sie w parlamencie jak na ustawkach polskich kibicow. Naparzaja sie i jak widac rzadza.

    Niech sie naparzaja i u nas, niech Tomaszewski wylewa to co mysli bez „wczesniejszego ustawienia przez PR-wca i specjaliste od wizerunku”.
    Niech bedzie Korwin i niech bedzie Niesiolowski niewykastrowany tak jak i Kutz.
    Nie musimy zatykac uszu na dzwiek slowa Hitler.

    Nazywajmy rzeczy po imieniu.

    Przede wszystkim nie szukajmy problemow gdzie ich tak naprawde nie ma – mamy wystarczajaca ilosc realnych by – nie trzeba bylo tworzyc zastepcze.

  88. Łajdacka zaczepka Tuska – kadet15.36
    Skąd taki niby doświadczony kadet potrafił wytoczyć oskarżenie przeciw Premierowi o prowokowanie Kaczyńskiego to Bóg raczy wiedzieć.
    Takiej logiki powinni się u niego uczyć Wyszyński i Goebels po społu.
    Oczywiście ten Wyszyński z CCCP.
    Tylko kadecie skąd pewność że prośby o dzwonienie na sali sejmowej nie składali członkowie P I S . Wszak tajemnica poliszynela było ze bracia nawet przez telefon uzgadniali która jest godzina albo czy lądować w Smoleńsku czy poczekać na górze.
    Powinieneś pamiętać jakież to meandry J K potrafił wykonywac.
    Znowu powie ze wydawało mu się ale nikt go nie przekona że białe jest białe i żadna komisja nie ma prawa podważać twierdzeń Macierewicza albo że był na prochach i nie pamieta co kazał krzyczeć swoim.
    Możesz swe słuszne racje złączyć w jedno z Jackiem Kurskim – obaj oskarżycie Niesiołowskiego z Hofmanem do kompletu oczywiście o bezprzykładną , dziką napaść na niewinna cnotę chodząca noszącą nazwisko Stankiewicz.Napaść tym wredniejsza i łajdacką że uczynioną z perfidią bez użycia kontaktu bezpośredniego .
    Agresji dokonano przez wredne wilcze spojrzenie.
    A w tej bieduli aż serce zamarło i tylko elektrony w kamerze były jej świadkami.
    Niesiołowski za to słowo WON powinien jej płacić rentę dożywotnią.
    ukłony – ale BLE BLE zawsze ble ble pozostanie

  89. @maciek.g
    Posługuje się Pan wielce osobliwą logiką. Według niej za wygranymi podwójnie wyborami PiS w 2005 nie stała determinacja L. Kaczyńskiego jako min. sprawiedliwości w walce z przestępczością, którą to determinację część społeczeństwa odrzucająca ‚ład III RP’ doceniła, głosując na PiS. Te wybory były wynikiem chyba przewrotu wojskowego (stąd ten Piłsudski), zmierzającego do obalenia ‚systemu’ (PiS jako partia antysystemowa – to ze słownika blogera kuczyna, do którego link jest na tym blogu, nie trzeba daleko szukać). Nota bene udziela się tam również w sposób aprobujący tę logikę maciek.g 😆

    Błękitne marsze z pochodniami (a jakże!), organizowane przez PO i jej zwolenników po tamtych wyborach, podważające wyniki demokratycznych wyborów i właściwie delegitymizujące wyłonioną w ich wyniku władzę, z hasłami ‚w PiSdu!’ były wedle tej osobliwej logiki zaledwie właściwą reakcją sił występujących w obronie pokoju społecznego, porządku i demokracji, tudzież obrony Polski przed groźbą faszyzmu. Odtąd, każdą próbę przejęcia władzy od PO według modelu w jakim PO chciała przejąć w „błękitnych marszach” nazywa się nawrotem faszyzmu. Przyznać muszę, że jest to dla mnie logika głupiego Jasia z peerelu.

    Ja zaś mam przekonanie, że nastąpiło wówczas wielkie polityczne starcie, w którym po raz pierwszy od 1989 podwójnie przegrani prący do władzy i urażeni w swej politycznej dumie wyprowadzili swych zwolenników na ulice, niepogodzeni z wynikami wyborów. W tych błękitnych marszach zwolenników PO dopatruję się początków obecnego ostrego sporu i ‚pełzającego rokoszowania’. W samym parciu do władzy nie ma nic złego, pod warunkiem, że przestrzega się reguł konstytucyjnych. Błękitne marsze, mimo, że konstytucyjnie dozwolone, okazały się dozwolone tylko dla części wyborców. Marsze przeciwników politycznych są w oczach zwolenników PO i jak ja zwał tak ja zwał ‚lewicy’ – pochodami groźnych ‚faszystów’.

    PS
    Analogia do Piłsudskiego o tyle jest trafna, że przewrót majowy był rezultatem ostrego konfliktu pomiędzy byłymi bardzo bliskimi współpracownikami i konspiratorami walczącymi ramię w ramię o odzyskanie dla Polski niepodległości. Piłsudskiego z Wojciechowskim nie poróżniła jak uważa maciek.g próżność pierwszego i patriotyzm drugiego. Obojgu trudno zarzucić brak patriotyzmu. Poróżniła ich, a za nimi – całe społeczeństwo, odmienna wizja Polski. Tylko jednej z nich historia przyznała rację. Częściowo i z dużymi zastrzeżeniami.

  90. jasny gwint
    14 maja o godz. 12:15

    Andrzej Falicz. Narodzin chamstwa można doszukiwać się na samych szczytach solidarnościowej epopei. Belweder z Wałęsą, …”

    No coz Jasny Gwincie.
    Z XX wieku zostanie po Polsce Pilsudski, Wojtyla i Walesa.

    Twoja lewicowa wrazliwosc jak widze drazni ludowy prosty chlopo-robotnik z wielkim dlugopisem.
    Mamy inna perspektywe bo ja „prawicowiec” a Ty „lewicowiec”.

    Dla mnie byl on i jest ( z tych czasow) symbolem narodu wstajacego z kolan – narodu prostych ludzi.

    Wyczyny Siwca i Kwasniewskiego sa dla mnie podloscia wole „chamstwo” Walesy z jego nieuczesana niepoprawnoscia i siekiera.
    Wole jego noge i siekiere niz beze Kwasniewskiego „magistra” i wirusa fililipinskiego.

    To jest „wojna” nie miedzy kultura salonow a chamstwem a miedzy rzetelnoscia a falszem.

    Pogadaj z ludzmi na Slasku z ludzmi ciezkiej, rzetelnej pracy bez picu i warszawskiej „kultury”.
    Padaja ciezkie „chamskie” slowa – mowi sie prawde.

    Czy Polska nalezy do Chama czy Pana – to sie ciagnie od dziesiecioleci.
    PZPR byla partia czerwonych elit – obawiano sie i bano sie mas.
    Pasn Passent boi sie ich do dzis.

    Kompromis okolostolowy i „michnikowy” pomysl na wolna Polske mial uratowac Polske przed narodem – dla elit.

    Miala byc platonska wladza filozofow z calym intelektualnym zapleczem od Wajdy przez Passenta.
    Elity od „lewej do prawej”.

    Narod jest niebiezpieczny… ten blad msci sie do dzis brakiem spoleczenstwa obywatelskiego.
    Wrecz przeciwnie prowadzi sie skrzeta prace eduakcyjna by narod pozostal na kleczkach zatomizowany i zawstydzony swoim nienowoczesnym chamstwem, groznym patriotyzmem i „anachroniczna” religijnoscia.

    Duda to grozny komandos, Lepper to cham na salonach itd.
    Losy Polski i maja byc decydowane w prywatnych gabinetach na skutek negocjacji miedzy „Rywinem a Michnikiem”.

    Polska jest ludowa i jest chamska mam nadzieje, ze nie bedzie falszywa i podla.
    „Must be a music…”

  91. „Biorą przykład z p. Passenta, który wyzywa krytykujących od rynsztoku, cenzuruje Sławomirskich bo go krytykują, a niema nic przeciw wulgarnym wyzwiskom ad persona usłużnych klakierów na swoim forum ”

    Ta jedna litera a wlasciwie jej brak (nagminny mozna by rzec) jezeli nie wszystko to jednak wiele , wiecej niz cala reszta , wyjasnia .
    W pierwszym rzedzie jakby sie troche na chwile przerzedzilo ale widac nie na dlugo .

  92. @jasny gwint
    Na SGPiS było z „S” jeszcze lepiej – czołowi jej założyciele i aktywiści prof.prof.Herer i Sadowski to byli oficerowie śledczy MBP…;-) W swoim czasie m.in.zakatowali w śledztwie i doprowadzili do samobójstwa słynnego Jana Rodowicza ps.Anoda z AK… I tak to właśnie działało..;-)

  93. O co walczą związkowcy?

    „Parę tygodni temu w Orlenie doszło do pikiety pod tradycyjnym hasłem: podwyżki proponowane przez firmę są zbyt niskie, żądamy dwa razy więcej. Jednak pewność siebie związkowców została zachwiana przez lokalną prasę, która odkryła, że za radykalnymi żądaniami nie kryje się chęć dogodzenia załodze, tylko nadchodzące wybory w związkach i chęć utrzymania posad przez ich liderów. A ci postanowili pokazać, że coś robią. Coś robią również świetnie opłacani związkowi bossowie w KGHM, których marzeniem jest to, żeby ta firma się nie rozwijała, nie inwestowała, biernie czekała na wyczerpanie się krajowych złóż miedzi, ale za to płaciła coraz lepiej.”

    http://praca.gazetaprawna.pl/komentarze/504730,marcin_piasecki_o_co_walcza_zwiazkowcy_raczej_nie_o_pracownikow.html

  94. „Prezes ZNP Sławomir Broniarz (50 l.) podburza nauczycieli do strajku płacowego, a sam zgarnia miesięcznie 9 tys. zł brutto.

    Pan Broniarz może nie wiedzieć, jak wygląda życie prostego nauczyciela. Bezpośrednio z edukacją miał zresztą do czynienia tylko przez siedem lat.
    O wiele więcej czasu spędził w wygodnym i dobrze opłacanym fotelu szefa związku zawodowego. Piastuje go już od 13 lat!
    W wywiadzie radiowym Broniarz przyznał, że przewodzenie związkowi może być całkiem lukratywną posadą! Co miesiąc za pokazywanie się w mediach i opowiadanie o nauczycielskiej biedzie dostaje 9 tys. zł!”

    http://www.se.pl/archiwum/zobacz-ile-zarabia-twoj-przywodca_47704.html

  95. „Normatywne gwarancje stabilizacji zatrudnienia działaczy związkowych”

    prof. dr hab. Krzysztof Wojciech Baran

    „Ocena szczególnej ochrony działaczy związkowych budzi duże kontrowersje.

    Problematyka ta została uregulowana w niedawno znowelizowanym artykule ustawy o związkach zawodowych.

    Zgodnie z nim pracodawca bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej nie może wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z imiennie wskazanym uchwałą zarządu jego członkiem lub z innym pracownikiem będącym członkiem danej zakładowej organizacji związkowej, upoważnionym do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, a także nie może zmienić jednostronnie warunków pracy lub płacy na niekorzyść tego pracownika.

    Tak daleko posunięta ochrona z jednej strony zabezpiecza związkowców przed szykanami pracodawców, ale z drugiej budzi obawę przed ich bezkarnością, gdyż bywa, że sposobem na uniknięcie zwolnienia jest założenie organizacji związkowej.”

    W niniejszym opracowaniu autor przedstawił dokładną analizę tego przepisu, opierając ją również na orzecznictwie Sądu Najwyższego.

  96. czy „spieprzaj dziadu” jest mniej naganne od słowa „WON”?????
    słowo prezydenta, przeciwko słowu posła.
    A gdzie tu chamstwo???

  97. Kiedy na fali wydarzeń sierpniowych powstała też Solidarność Chłopska, pewnego niedzielnego popołudnia do mego Ojca, emerytowanego nauczyciela, członka PZPR przyszło kilku jego dawnych uczniów będących w odmiennym stanie świadomości (chlapnęli parę głębszych na ‚ryzykie’).

    Niewyraźną, aczkolwiek zrozumiałą polszczyzną, gęsto przetykaną ‚przecinkami’, wspaniałomyślnie oznajmili, że jak już będą wieszać komunistów, to ojca oszczędzą, bo chociaż partyjny, to nikogo nie ukrzywdził.

  98. zezowaty 22:51
    Nie wymagam wiele. Czytanie ze zrozumieniem to jednak coś więcej niż kontrolne badanie wzroku z użyciem planszy z literkami. … A 8 ś k m ł B…
    Przeczytaj wpis kilka razy, powoli i uważnie. Za którymś razem zaskoczy. Jeżeli dalej nie zrozumiałeś, nie zrażaj sie. Poproś kogoś o pomoc. Ludzie bywają życzliwi. 😆

  99. Trzeba koniecznie zlikwidować tę ustawę o związkach zawodowych i zrobić całkowicie nową. To jest ustawa z XX wieku, a nam potrzeba nowoczesnej, XXI-wiecznej. Przede wszystkim należy zlikwidować dwa przepisy, które aż wieją anachronizmem:
    1. artykuł 12 punkt 1: „Związek zawodowy powstaje z mocy uchwały o jego utworzeniu, podjętej przez co najmniej 10 osób uprawnionych do tworzenia związków zawodowych”,
    2. art. 31 pkt 1 o zwolnieniu z obowiązku świadczenia pracy na okres kadencji w zarządzie zakładowej organizacji związkowej.
    ———–
    Czytając i usiłując zrozumieć Staruszka nachodzą mnie te słowa:
    Daremne żale – próżny trud,
    Bezsilne złorzeczenia!

  100. Margaret Hilda Thatcher moglaby dac pare skutecznych rad jak postepowac z warcholstwem zwiazkowym.

  101. ….Wole ludzi, ktorzy wala prosto z mostu co mysla niz falszywie usmiechnietych padalcow…. Tak krytykuje chamstwo Falicz. Jedem das Seine.

    ET

  102. do kadett
    14 maja o godz. 15:36

    Dziekuje za wyjasnienie.

    ET

  103. Andrzej Falicz (14-05-g.22:49)
    Piszesz: „Walka z chamstwem to jak tresura z Białej wstążki.”
    Nie bardzo rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć.
    Biała wstążka – zresztą świetny film – była o pokoleniu, które dzieki tresurze odebranej w zacnych niemieckich domach, gdy dorosło, ochoczo opowiedziało się za Hitlerem.
    Czyli co? Chamstwo ma zwyciężyć? W imię prawdy, czyli „nazywania rzeczy po imieniu”?
    Jakiej, a raczej czyjej prawdy?

  104. Trzeba koniecznie zlikwidować tę ustawę o związkach zawodowych i zrobić całkowicie nową. To jest ustawa z XX wieku, a nam potrzeba nowoczesnej, XXI-wiecznej

    Wnioskuję, by Torlinowi powierzyć stanowisko Krajowego Konsultanta ds. Unowocześnienia Prawa. Za jego radami i ku uciesze wszystkich obywateli (z wyjątkiem tych, którzy żyją z interpretowania prawa) drastycznie zmniejszyłaby się liczba aktów prawnych, na których nadmiar tak narzekamy. Pierwszym aktem prawnym byłby jednozdaniowy dekret Prezydenta: Nowoczesność zaczyna się od 1 Januara AD MM i wszystkia akty prawne, które weszły w życie przed tą datą jako nienowoczesne na mocy tego dekretu przestają obowiazywać.

    Przy okazji pomysłów Torlina warto zastanowić się, czy takie państwo jak USA może uchodzić za nowoczesne, jeżeli wciąż opiera swoje fundamenty prawne na kostytucji z XIX w.. z kikoma dziesiątkami późniejszych poprawek zaledwie?

  105. Kadet
    Wymagania to stawia sie najpierw sobie a potem można je zaproponować innym.
    Jezeli TY sam czytasz ZE ZROZUMIENIEM swoje teksty to może przesłac CI linki do miesięcznic , rocznic i innych cnic urządzanych przez PIS z pochodniami podczas nocnych marszów.
    Będziesz je mógł obejrzeć bez wizyty u okulisty jak to mnie oferujesz.
    Może przy okazji dowiesz się KTO I KIEDY wprowadzał te obyczaje i czym się to skończyło.Berlin się ładnie palił.Norynberga też.
    A co do czytania ze zrozumieniem to pamiętam takie ZAPYTYWAJKI
    -co poeta chciał powiedziec w swym utworze- nie przystoją one powyżej szkoły podstawowej i żle świadczą o żądajacym zrozumienia.
    Bo albo nie potrafisz wyartykułować tego co chcesz powiedziećc albo chowasz się w MGŁĘ SMOLEŃSKĄ I JA NIBY MAM W TEJ MGLE CIĘ SZUKAĆ.
    To tak jak kiedyś określano słowo DIALEKTYKA SOCJALIZMU .
    Jest to szukanie czarnego kota w pokoju bez światła i to kota którego w tym pokoju nie ma.
    Życzliwi ludzie Ci pomoga w zrozumieniu
    Więc – nie ze mną te numery kadecie.
    uklony

  106. Torlinie!
    staruszek nie nie jest łatwy w odbiorze, a przynajmniej nie często. Ale ja lubię pogimnastykować sobie głowę, by nadążyć za jego barokowymi konstrukcjami myślowymi.
    Jak czegoś nie rozumien, to pytam.

    Nie znam się na dzisiejszych związkach zawodowych w Polsce. Nota bene, nie znam nikogo, kto by do nich należał. Mam tylko nieprzyjemne wrażenie, że zwłaszcza „Solidarność” z jej działaczami – spaślakami stała sę karykaturą samej siebie.

  107. Populizm – wytrych polityków do otwierania serc ludu

    kadett
    14 maja o godz. 23:02

    „…(PiS jako partia antysystemowa – to ze słownika blogera kuczyna, do którego link jest na tym blogu, nie trzeba daleko szukać).”

    ”Ja zaś mam przekonanie, że nastąpiło wówczas wielkie polityczne starcie, w którym po raz pierwszy od 1989 podwójnie przegrani prący do władzy i urażeni w swej politycznej dumie wyprowadzili swych zwolenników na ulice, niepogodzeni z wynikami wyborów. W tych błękitnych marszach zwolenników PO dopatruję się początków obecnego ostrego sporu i ‘pełzającego rokoszowania’.”

    Mój komentarz

    1) Partia antysystemowa, to jest nazwa pasująca do PiSu jak pięść do nosa, jak pani Staniszkis do polityki. Partie endeckie, endeckopodobne (a taką jest PiS) są partiami jedynie słusznej racji, jedynie słusznego porządku, jedynie słusznego patriotyzmu.

    3) Początek „obecnego ostrego sporu i pełzającego rokoszowania” nie leży w żadnych marszach – dawnych lub obecnych, tylko w pewnym mało ważnym incydencie, dziś usilnie bagatelizowanynm przez stronę poszkodowaną w nim.

    Prezes nie ma stabilnych, wykrystalizowanych poglądów politycznych i z powodu zajętości centrum i lewicy zmuszony został do klejenia się do prawicy – umiarkowanej, ojczyźnianej, narodowo-socjalistycznej, i jakiej tam jeszcze.
    Prawice te w Polsce mają następujące wspólne fundamentalne cechy – preferują autorytarny sposób rządzenia, wyznają marzycielskie idee autarkii ekonomicznej i politycznej oraz niosą na sobie brzemię specyficznego patriotyzmu, w którym słowo „obcy” jest używane jako ideologiczny wytrych tłumaczący wszystko – biedę, bałagan, głupotę, chamstwo, zadłużenie, klientelizm, merkantylizację mediów, niszczenie wartości, brak niepodległości, osaczenie, agentury, zamachy.

    Obcy oraz zwerbowani lub ogłupieni przez nich swoi są uniwersalną przyczyną wszelkich nieszczęść. Prawica wyznaje coś w rodzaju ideologicznego wszystkoizmu, a co od kilku dziesięcioleci zostało rozpoznane, rozłożone na czynniki i zsyntetyzowane by identyfikować tę eklektyczną ideologię mianem zwięzłym i prostym – populizm.

    Początek obecnych sporów, którym blogowicze nadają górnolotne miana walki o prawdę, o tożsamość narodu, o poszanowanie ludu, o przepędzenie salonu, jest niezwykle prozaiczny.
    Było nim wypędzenie dwojga macherów z raju, czyli relegacja obu braci z kancelarii. Motywy tego wydalenia były i są do dzisiaj wielokrotnie podawane do wiadomości publicznej przez relegatora.
    Były bardzo trywialne – przemożna chęć do manipulacji i intrygowania na pałacu prezydenta, z którego jeden z braci chciał uczynić krajowy ośrodek dyspozycyjny a siebie zafiksować w nim w roli szarej eminencji.

    Ludowy Wałęsa nie dał się na to nabrać, szybciutko zorientował się co i jak i pogonił przewodnika do palenia kukieł. Taki był początek tego niby ideologicznego” i pełnego troski o Polskę sporu, w których jedna ze stron mieni się obrońcą ludu.

    Pzdr, TJ

  108. @krebs06

    „porównanie Tuska do Hitlera urąga wszelkim standardom, nawet w tym sejmie, gdzie wiele głupot już padało”

    wiem, ze czytanie ze zrozumieniem jest nielatwe..ale proponuje male cwiczenie:

    1.przeczytac:

    „To zdumiewające, że Donald Tusk odwołuje się do tego rodzaju autorytetu jak Lech Kaczyński, a przecież to jego koledzy mówią „zadzwonić do niego.” Ten poziom nieprawdopodobnego grubiaństwa, to jest pańska zasługa, jeżeli chodzi o polskie życie publiczne. Tego nieprawdopodobnego wręcz chamstwa na poziomie marzeń Adolfa Hitlera o Polakach, o losie Polaków.”

    2.odpowiedziec na pytanie:

    czy Jaroslawa Kaczynski porowanal Donalda Tuska do Hitlera?

  109. staruszku,
    Powala mnie Twoja wiedza muzyczna.
    Podrzuć mi, z łaski swojej, „coś” z Nabucco. Mam w domu box całej opery w wykonaniu Pfilharmonia Orchestra Riccardo Mutti ( nagranie z 1986r.). Może znasz inne wykonanie? Późniejsze?

    Nie chciałabym jakichś towarzyskich niezamierzonych zgrzytów i niesnasek (a propos wizyty TO), więc sie nie wychylę. My mieszkamy oboje w Warszawie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by sie spotkać w dowolnym miejscu i czasie.

    Pozdrawiam ciepło.

  110. @Torlinie!
    Uznając, że nie wszystko musisz rozumieć, sygnalizujesz zmianę na lepsze w swym nastawieniu do świata. Tak trzymać!!!
    (A dokładniej: klikać w PgDn. To tłumi wysokotonowy szum na blogach.)

  111. Chamstwo powinnno być bezpartyjne. Dla mnie nie ma znaczenia jaką opcję reprezentuje cham. Niestety ten pogląd nie cieszy się powodzeniem. Dla polityków chamem jest reprezentant każdej innej partii (za wyjątkiem partii koalicjanta). Mojego partyjnego kolegę usprawiedliwiam, bo został sprowokowany!. Ten sposób myślenia powoduje, że politycy pozwalają sobie na coraz więcej. Za chwilę zaczną się okładać po twarzy. A mowa o wybrańcach narodu, ludziach, którzy powinni stanowić dla nas wzór.
    Jeśli chodzi o Pana Niesiołowskiego, jego piękna karta życiowa nie usprawiedliwia jego zachowania. Praktycznie w każdej rozmowie przekracza granice dobrego smaku.
    Jest obcesowy, zadufany w sobie, nie toleruje innego zdania. Jest przy tym cholerykiem i każdy, bez problemu, potrafi wyprowadzić go z równowagi. Taki człowiek powinien ograniczyć swoją obecność w mediach – jesli sam tego nie rozumie, to władze partii, w dobrze pojętym własnym interesie powinny mu tego zakazać.
    Inna sprawa, że częsta obecność w mediach jest właśnie spowodowana jego skandalicznym zachowaniem, to jest powód , dla którego jest zapraszany. Pewne jest, że kogoś obrazi, zaprawi go przysłowiowym bykiem, nie ważne czy to dziennikarz prowadzący program, czy zaproszony gość. Jest o wiele ciekawszy niż spokojne, ciepłe kluchy, które dzielą włos na czworo, ciągle nie są czegoś pewne, a czasami zgodzą się ze zdaniem rozmówcy, nie daj Boże z wrogiej partii.

  112. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Czy mozna sie dziwic, ze dla D. Passenta A. Kwasnieski byl najlepszym (?)

    „Jakże jednak nie eksponować tej jednoznacznej oceny, skoro na przykład jeszcze w 1999 roku prezydent Kwaśniewski odznaczył Supruniuka, kata Rzeszowszczyzny, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w roku 2003 Krzyżem Oficerskim tego orderu jeszcze innego komunistycznego oprawcę? (…) Książka, którą oddaję w Państwa ręce ma charakter szczególny. To wynik kilkunastoletniego, prywatnego śledztwa dziennikarsko-historycznego, jakie prowadziłem poszukując bestii – tych, którzy w czasach komunistycznych, a szczególnie stalinowskich – czasach pogardy – mordowali Polaków. ”
    http://wpolityce.pl/dzienniki/bestie/16023-bestie-nieukarani-mordercy-polakow-poruszajaca-ksiazka-tadeusza-m-pluzanskiego-moj-ojciec-siedzial-dziewiec-lat

    Post Christum.
    Czy tylko chamstwo gora?

  113. Kadett,
    Czytaj ze zrozumieniem , ja napisałem że Kaczyński chciał władzy minimum takiej jak miał Piłsudski i nie ma tu żadnej analogi do przewrotu majowego , a jedynie do władzy po przewrocie.
    Pan pisze cytuję „Według niej za wygranymi podwójnie wyborami PiS w 2005 nie stała determinacja L. Kaczyńskiego jako min. sprawiedliwości w walce z przestępczością”
    Ta ocena wskazuje, że nie rozumie pan polityki, bo dla Kaczyńskiego „walka z przestępczością” była chwytliwym hasełkiem politycznym , tak jak wiele innych hasełek którymi w czasie przedwyborczym szafował.
    Przypominam, że twierdził w czasie wyborów , że Religa i jego pomysły na służbę zdrowia to katastrofa dla pacjentów i tylko program jego partii jest dobry.
    A co po wygraniu wyborów? – Religa na ministra zdrowia i może realizować swój program.
    Tak samo twierdził, że liberalizm gospodarczy to zniszczenie gospodarki Polskiej i przepompowanie pieniędzy państwowych do kieszeni biznesmenów polskich i z zagranicy, a hasło 3×15 pokazuje jak zamierza się wyciągać pieniądze od najuboższych.
    A po wyborach zupełnie nie realizuje swych obietnic wyborczych i mając wyraźnie problemy z obsadzeniem ministerstwa finansów kupuje na ministra Gilowską , liberała która dla PO ukuła hasło 3×15 , ale weszła w konflikt z władzami PO o nepotyzm i zgodziła się na propozycję Kaczyńskiego. Gilowska zaczyna u Kaczyńskich prowadzić politykę liberalną i jedynie stwierdza, że na 3×15 jeszcze za wcześnie i spłaszcza podatki likwidując najwyższy próg – czyli odwrotnie do zapowiedzi Kaczyńskiego w wyborach.
    Lepper wg Kaczyńskich to kryminalista i w wyborach stanowczo stwierdzają, że żadnych układów z nim nie będzie, a gdy jest niebezpieczeństwo, że Lech przegra prezydenta nie ma problemu Leppera wsadzić na ministra.
    Wg słów Kaczyńskiego SO utworzyło SB i wiadomo, że PiS nigdy nie będzie z nimi współpracował.
    Gdy Kaczynskiemu potrzebna stała się odpowiednia liczba głosów w sejmie by mieć panowanie nad MSWiA natychmiast łamie swe przedwyborcze obietnice i SO jest w koalicji z PiS.
    To MSWiA było konieczne Kaczyńskiemu bo spodziewał się, że dzięki materiałom tam zgromadzonym zniszczy przywódców PO. To wcale nie było potrzebne by realizować walkę z przestępczością.
    I tak długo można wymieniać 100% rozejścia się hasełek wyborczych PiS z realizacją po wyborach.
    Dziwne, że jakoś nie dostrzegasz, że początkowo PiS atakował PRL i jego wiodącą partie oraz jej policję specjalną , a potem jakoś to przestało być ważne i najważniejsi okazali się TW ,czyli niepartyjni współpracownicy SB!
    Przecież na logikę znacznie ważniejsi są decydenci i organizatorzy od kupionych czy przymuszonych informatorów.
    Dziwnym tez, że teraz materiały SB stały się dla PiS niepodważalną prawdą .
    To zdziwienie znika jeśli pomyślimy, że atakowanie PZPR i SB nie ma sensu wobec PO, które tak jak PiS wyłoniło się z Solidarności. Natomiast wszyscy wiedzą, że SB gromadziło materiały na opozycjonistów i wielu pozyskiwało jako informatorów, a więc jest to doskonały materiał do dyskredytacji Platformy. Tylko, że kij ma dwa końce PiS też ma korzenie w Solidarności i ich też to dotyczy. Dlatego panowanie nad tym co pozostało po SB było tak istotne. To, że Kaczyński przecenił te materiały i chęć współpracy byłych ludzi z SB to już inna sprawa.
    Analizując politykę Kaczyńskich nie trudno zobaczyć, że cały czas się kręci w okuł PO i chęci zdyskredytowania tej partii w oczach wyborców. Doszło do tego, że ludzie się śmieją że za wszystko winne jest PO –wszystko jedno czy to powódź czy gradobicie.
    Chęć poprawienia sobie sondaży powodowała, że działalność na polu ścigania przestępczości była silnie eksponowana i pokazywana medialnie i starano się tworzyć fakty medialne. Ziobro starał się tu wykazać i znów kiepsko to wyszło. Spektakularne pokazywane w TV akcje i potem brak możliwości udowodnienia tego o co oskarżano. Przy okazji aresztowania doktora zlikwidowano praktycznie robienie przeszczepów w Polsce. Blida „popełniła” mocno wątpliwe samobójstwo w czasie spektakularnej akcji po której nie byli w stanie udowodnić jej związku z aferą o która ją oskarżono, a obecnie zwolniono główną postać tej akcji Aleksis.
    Jak widać większość tych propagandowo rozgłoszonych w TV akcji spaliło na panewce i stało się kompromitacją dla wymiaru sprawiedliwości. Wiele tych działań było skierowane przeciw PO , tak jak słynna „afera hazardowa” – z której PiS chciał zrobić drugą aferę Rywina , tylko że mu g. wyszło i znów niczego nie znaleziono co nadawało by się na materiał do prokuratora i dlatego sprawa zdechła.
    Naprawdę trzeba być naiwnym , albo nie śledzić dokładnie polityki by sądzić że Kaczyńskiemu zależy na sprawiedliwości , patriotyzmie religii itd. On chce władzy nie dzielonej z nikim i idzie do niej dosłownie po trupach

  114. ET
    15 maja o godz. 10:02

    ….Wole ludzi, ktorzy wala prosto z mostu co mysla niz falszywie usmiechnietych padalcow…. Tak krytykuje chamstwo Falicz. Jedem das Seine….”

    Ja nie krytykuje chamstwa – nie mam najmniejszego zamiaru- krytykowanie chamstwa zostawiam arbitrom wyzszej kultury i wychowania.
    Krytykuje falszywie usmiechnietych padalcow – sa wedlug mnie grozniejsi.

    mag
    15 maja o godz. 10:32

    Andrzej Falicz (14-05-g.22:49)
    Piszesz: „Walka z chamstwem to jak tresura z Białej wstążki.”
    Nie bardzo rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć.
    ….
    Czyli co? Chamstwo ma zwyciężyć? W imię prawdy, czyli „nazywania rzeczy po imieniu”?
    Jakiej, a raczej czyjej prawdy?…”

    Definiowanie chamstwa innych z pozycji wlasnej nabzdyczonej wyzszosci przypomina mi taktyke „lapaj zlodzieja”.
    Wydaje mi sie, ze polskim problemem jest manipulacja, brak uczciwosci i falszywa poprawnosc a nie chamstwo.

    To co Ty byc moze nazywasz chamstwem ja moge widziec jako zdrowa odrutke na zaklamanie.

    Narzucanie fasadowej ukladnosci („Biala Wstazka”) owocuje wynaturzeniem.

    Mowiac ogledne komunaly, (kragle i oble) na trzezwo – nie zmienia faktu , ze Oleksy jedynie po pijaku potrafil powiedziec prawde – po co lewicy byla wladza.

    Lis moze rznac Petroniusza nazywajac politykow pajacami a Sejm cyrkiem gdy sam w rzeczywistosci jest prymitywnym i wulgarnym chamem
    http://www.youtube.com/watch?v=a2X9vr4cpC0

    Grozniejszym od prostego robociarza bo w eleganckim garniturze i z ulizana fryzura. Ustalajacym obowiazujace reguly zycia zachowania ex catedra.

    Walesa byl prostym robotnikiem podajacym noge falszywemu magistrowi – Kwasniewski NIGDY nie dorowna Walesie.
    Mnie brakuje tresci – trudno zebym mial sie koncentrowac na formie.
    Cenie ludzi za otwarte ciezkie slowa jezeli sa szczere i wynikaja z przekonan.

    Wolalbym przeczytac rzetelna analize „reformy” emerytalnej – sposobu wprowadzania rachunkowych zmian NIE BEDACYCH W NAJMNIEJSZYM stopniu reforma, powierzchownosci i chamskiego potraktowania spoleczenstwa w tej wymagajacej wieloplaszczyznowego podejscia kwestii ekonomiczno-spolecznej.

    Nie chce wypisywac na temat swojego oburzenia chamstwem…ktore urazilo moje wyrafinowane arystokratyczne uszy.

    Chyba zebym mial kompleksy slomy wylazacej z butow i za wszelka cene potrzebowal udowodnic, ze juz naleze „do LEPSZEGO towarzystwa”…

    Nie mam potrzeby.

  115. kadett
    14 maja o godz. 20:05
    —————————–
    Kadettcie,
    W kwestii polubienia chamstwa, użyłem tylko przewrotnej figury stylistycznej, w której wyraziłem moją frustrację spowodowaną narastającym w naszym społeczeństwie wszędoylskim chamstwem. Psująca się „glowa ryby” jest mechanizmem pierwotnym , a więc potężnym. W codziennym życiu, coraz częściej spotykam objawy wszechstronnego schamienia.
    Według klasycznej receptury, walka z takimi „cymesami” jak przejawy schamienia , oddolnie jest bezcelowa, i z góry skazana jest na totalną porażkę. W przypadku, kiedy ta zaraza idzie od góry, a więc na żadne skuteczne wsparcie w tej walce nie ma szans, żey nie zwariować, trzeba to COŚ… polubić.
    Można pytać w imię czego?
    Ja , cżęść siebie zatłamszam/w ramach idiotycznej „komedii” z polubieniem/ w imię uratowania z siebie wszystkiego co się da, aby coraz bardziej wbrew wszystkiemu. spełnić siebie, ile się da.
    Reagując szczerze na przejawy powszechniejącego chamstwa, po kilku miesiącach można osiągnąć kondycję psychiczną posła Niesiołowskiego.
    Jeśli chodzi o rekompensatę dla tego pana za jego więzienną przeszłość, to faktycznie za „działalność patriotyczną” typu-podpalenie muzeum Lenina- taka rekompensata jemu się nie należy. Tymniemniej, gdyby za kilka penski poselskich mieć tego pana z głowy w życiu publicznym- to racjonalnie chyba bilansuje się nienajgorzej…

    Pozdrawiam,Sebastian

  116. Mag!
    Staruszek to jest snob. Po prostu. Pokazujący wszystkim, że wie więcej od innych. A każdy z nas ma wiedzę szczątkową. Napisałem kiedyś na ten temat notkę, wydaje mi się, że interesującą, jakbyś miała ochotę, to przeczytaj
    http://torlin.wordpress.com/2008/01/11/jak-mozna-tego-nie-wiedziec/

  117. Od dziwakow, ekscentrykow, nieuczesanych i niepokornych obawialbym sie bardziej tych, ktorzy chca nas ustawic w rownych szeregach z raczkami na szwach.
    Co chcieliby grzecznie, kulturalnie i niekontrowersyjnie.

    Wciaz pamietam artykul Gospodarza gdzie Wolnosc straszyla go widmami…

    Wolnosc musi byc nie uczesana.

    Dzieci w ramach wychowania nalezy przede wszystkim nauczyc mowic prawde

  118. TJ,
    Mędrzec Europy nie pełni dziś żadnej czynnej roli w polityce poza rolą dyżurnego komentatora bredzącego jedynie bez ładu i składu na dowolny temat w TVN24. Żywa paprotka do Stokrotki.

    Wyborcy tylko raz dali się nabrać na geniusz mędrca Europy. Dawno zdołali poznać się na nim i po raz ostatni skwitowali go poparciem elekcyjnym w granicach błędu statystycznego. Ostatnio LW wzywał nawet prezydenta Putina do ujawnienia treści ostatniej rozmowy telefonicznej bliźniaków, w czym upodabnia się do niektórych blogowiczów (np. zezowatego, czy wieśka59). Tu może wszak zachodzić zjawisko odwrotne, bo podobieństwa mają zdolności magnetycznego wzajemnego przyciągania.

    LW powinien bliźniakom okazywać dozgonną wdzięczność za 5 lat ping-pongowania z kapciowym Wachowskim za b. wysoką państwową gażę, zważywszy na poziom profesjonalizmu obu ping-pongistów. Nic na to nie poradzę, że są ludzie, którym wiecznie za mało i chcieliby jeszcze więcej, niż w sumie uzbierali za ‚wlazł (wskoczył i przeskoczyl) kotek na płotek’, od czego – według LW – podobno zatrzęsło się całe Imperium Generalnych Sekretarzy i do tej pory nie może dojść do siebie, a mistrz Andrzej Wajda wyjść z podziwu dla indywidualnych dokonań kotka.

    Jakiż zatem spór polityczny można toczyć z megalomanem, mitomanem i głuptasem, który niewiele miał i ma do powiedzenia, oprócz zaimka osobowego w 1 os. lp.? Zachowaj resztki powagi, TJ!

    Nie wiem czy Prezes ma skrystalizowane poglądy, jak przebiega proces krystalizacji i jakie będą jego efekty finalne. „Czy popiół tylko zostanie i zamęt, co idzie w przepaść z burzą? – czy zostanie na dnie popiołu gwiaździsty dyjament, wiekuistego zwycięstwa zaranie!…”?

    Gdyby jednak odnieść poglądy Prezesa do linii programowej jego partii i chciec je nazwać jako mało skrystalizowane, to porównanie z Partią Wielkiego Reformatora DT, która zdolna jest pomieścić swobodnie i przeciwników autostrad i zwolenników kastrowania, admiratorów nie tylko Pana Boga, ale i Ducha Świętego oraz nieklękajacych przed księżmi (klękanie zaczyna się dopiero od poziomu purpuratów łagiewnickich), aborcjonistów, pilkarzy, damskich pięściarzy, lodziarki i lodziarzy, amatorów 2 ‚lisbijek’ ale gejów to już nie, sprzymierzeńców przemysłu hazardowego, którzy glosują wszak gdy nakaz idzie z samej góry za delegalizacją amatorskiego pokera, kochających inaczej oraz jak Bóg przykazał, zwolenników kubańskich cygar i byle trawki, specjalistów od sekularyzacji komisji nadzwyczajnych aż po sekularyzację powszechną, itp. itd., to Partię Wielkich Feform minister Kopacz wypada opisać architektonicznie jako rokokowo-pseudomodernistycznie-barokową z pojedyńczymi zauważalnymi elementami póżnego gotyku i renonsensu. W kategoriach medycznno-państwowych – jako setki tysięcy pijawek przyssanych do państwowego krwiobiegu.

    Pytanie końcowe brzmi: czy amorficzna mamałyga albo polski groch z kapustą mogą krystalizować..? Odpowiedzi do wyboru:

    A. w normalnych warunkach nie mają szans
    B. mogą, ale tylko teoretycznie, w temperaturze bliskiej 0 bezwzględnemu (trzeba je wpierw wyslać w kosmos, żeby się o tym przekonać)
    C. Czy kto widział Ikara w postaci latającego słonia?

    Prawidłowe odpowiedzi proszę kierować do TJ.

  119. Fala grubianstwa przyszla wraz z szeregami (czyt.szereregowymi czlonkami) obu frakcji. Arywisci prawie zawsze sa bardzie papiescy, niz papiez. Przy okazji okazalo sie, ze kapitalizm, ktory przeciez zwyciezyl jest koniem na biegunach (czesto z plastiku). Krotko mowiac, w obecnej polityce pojawili sie epigoni szarocienia obu stron, bez politycznej instrukcji obslugi. Zamiast podejmowac proby budowania nowego, badz burzenia starego, czy tez proby kontynuacji jego fragmentow, politycy wszelkich kolorow zajeli sie soba, zapominajac przy tym o wyborcach.

    Alienacje olitykow poglebila niemoznosc wyjscia z kryzysu mentalnego po przelomowych zmianach 89. Starego nie byli w stanie wyrugowac, a nowe wymagalo rzetelnej pracy nad soba. Brak czasu oraz zapalu do nauki cechowal wszystkie frakcje polityczne. Najwazniejsze bylo pozyskac wiekszasc parlamentarna, czesto za wszelka cene (nie jest pocieszajace, ze w ielu krajach dzialo i dzieje sie podobnie). Wszyscy jednak jednoglosnie, wlacznie z felietonem (Passent) wykluczaja opozycje pozaparlamentarna, tak przeciez konieczna, jako niezbedna sila korygujaca biezaca polityke. Nastapily czasy polemik, sporow, gwaltownych debat i wzajemnych oskarzen. Zmienil sie tenor politycznej debaty, czesto tlumaczony koniecznoscia szybkich zmian. Styl, czy brak stylu debaty pseudopolitycznej opanowal nasza scene polityczna. Polityka staje sie targowiskiem kolokwialnych wyczynow nibypolitykow, a nie intsrumentem tworzenia obywatelom nowego miejsca w nowych przeciez czasach. Prasa bulwarowa znalazla swoich czytelnikow, natomiast miedia tzw. powazne maja rowniez klopoty ze zbytem swoich towarow. Informacja staje sie bowiem towarem chodliwym, niezaleznie , czy jest rzetelna, prawdziwa, czy tez nie. Pragnienie pointy za wszelka cene, przy braku doswiadczenia prowadzi prosto finanbulicznych praktyk werbalnych. Zamiast polemiki, podaje sie nam (serwuje) obrazoborstwo tego, co nie nabralo jeszcze cech wzoru i wzorem byc nie moze. Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.

  120. Dominuje tenor spiskowy. Wlasciwie chodzi li tylko o efekty strun glosowych, a nie strun myslowych. Antyintelektualni przodownicy wiedza swoje, wiedza lepiej . Tendencja ta utrzymuje sie rowniez w blgosferze. Wiemy , co bylo oraz comialoby byc. Nie wiemy natomiast , co bedzie i nikt nie jest w stanie, takiego stanu rzeczy zaakceptowac. Kto przyznaje sie chetnie do porazki? Denuncjacja werbalna stala sie porzadkiem rzeczy (w rzeczy samej). Obelgi sa bagatelizowane wedlug zasady, ze gdy ktos czuje sie urazony, to zostal z cala pewnoscia trafiony (poruszony=trafiony). Poblazliwosc polityczno-werbalna widoczna jest w samousmiechaniu sie, czy tez wysmiewaniu sie z politycznej poprawnosci, z ekologow, feministek etc..Grzubianstwo osiaga sprzezenie zwrotne ( z mas do klasy pseudoprzdownikow i z powrotem). Na wszelki wypadek kazdy pragnalby zatrzymac sie na przystanku na zadanie. Ci sami, ktorzy wysmiewaja porawnosc, jej brak krytykuja. Taka „spojnosc“ intelektualna zauwazylem u wielbiciela Ziemkiewicza, Falicza.

  121. Grubianski styl ma bogata tradycje. Zainteresowanym polecam lektury z XVI wieku. Powstawanie socjalizmu w polowie XIX wieku mialo dostateczny wplyw na mowe tendencje wykluczajace (Feuerbach, Bebel, Proudhnon). Owa tradycja przezyla 89 rok i w formie turbo wymyka sie niektorym z pod kontroli wlasnego jezyka i mowy. Przyklady spotykam codziennie w blogosferze i prasie, pozawarszawskiej szczegolnie.

    Nowa przestrzen po 89 roku wywoluje, u niektorych leki, a historyczne oraz gospodarcze przyspieszenie budzi refleksy hamujace. Niestety nie w jezyku i mowie. Owe refleksy dotycza naszej strony mentalnej, korpuletnie odziani jestesmy bowiem w nowe garnitury z Krakowa i Bytomia, gorzej bywa z butami (problemy wynikaja prawdopodobnie z ceny i stanu naszych umy-slow).

    Pesymizm kulturalny oraz wstecznictwo mentalne prowadza prosto do nacjonalizmu, przez niektorych okreslanego jako niezbedny patriotyzm. Nie-zbedny do czego? Wzajemne oskarzane lewicy o wystepy prawicowe sprzyja arywistom politycznym, bo innych po prostu nie ma. Dlatego tez zycze uniesmacznionym wiele cierpliwosci i dlugich lat zycia. Problemen jest brak lewicowego konsensusu. Lowczy w blogosferze racza zapominac, ze z tygrysa latwo sporzadzic wykladzine przed lozkiem, z wykladziny natomiast stworzyc tygrysa sie po prostu nie da. Nalezaloby skonczyc z obelgami lewicowcow opisujac ych ich jako „komunistow“ bez przyszlosci i z ciemna przeszloscia, a Kolejna deska, tym razem dla arywistow i tp.

  122. maciek.g
    15 maja o godz. 12:16
    To nic nie da. Kadett, Falicz,Levar i jeszcze kilku nie lykaja tych danych: np. ze oporunista Kaczynski zmienial sie jak kameleon. Alez to wina Tuska i Kaczynski tak musial i juz. Podobnie jak jasny gwint nie chce przyjac do wiadomosci, ze w PRLu brakowalo papieru toaletowego, a plyty chodnikowe byly krzywe. Fanatycy sa odporni na fakty, ich mozgi sa faktoszczelne

  123. Lewy g12.16
    jestes mało spostrzegawczy ;
    w PRLu nie było tez laptopów ,HD w telewizji,komórek
    chińskiego potopu,nie było tez Hajnekena -ale był pyszny
    polski Żywiec ,był Chełmek i Radom i BEFAMA i stocznia
    Gdańska im Lenina i Huta lenina i Huta Katowice tez była
    i była Alka Słupsk i POdhale w Nowym Targu i były krzywe
    polskie chodniki .

  124. Torlinie,
    przeczytałam twój link.
    To czywiste, że nikt nie może wiedzieć wszystkiego. Też mnie nieraz złości, gdy ktoś do mnie mówi – no wiesz, jak ty mozesz nie znać tej ksiązki, obrazu, reżysera itp.
    Nie wiem, czy staruszek jest snobem. Jeśli nawet, to taki rodzaj snobizmu uważam za szlechetny.
    Myślę, że raczej lubi podzielić się swoją wiedzą, (a niechby i pochwalić), bo coś mu się tam skojarzyło literacko czy muzycznie.
    Nie zuważyłam, żeby komuś w sposób arogancki wypominał braki w wykształceniu humanistycznym, matematycznym, ekonomicznym, czy Bóg wie jakim jeszcze.
    A zdarza się to niektórym blogowiczom.
    Chocby ty sam bywałeś przedmiotem/podmiotem(ja również) niewybrednych czasem ataków tych, co posiedli wiedzę w każdej dziedzinie.

  125. @maciek.g
    To, co Pan opisał pasuje jak woskiem ulał do wielkiego Reformatora i Wizjonera.
    Takich pokładów zakłamania, mętactwa, chachmęcenia, kunktatorstwa, politycznego wyrachowania, takich głębokich pokładów nędzy intelektualnej jeszcze nikt się nie dokopał. Zieloną wyspę – tę Arkadię Europy przyszło teraz ratować przed potopem zadłużenia. Takiej wody z mózgów to nawet ś.p. Lepperswoim wyborcom nie robił. Przed wyborami – Arkadia, po wyborach istny potop! Przyszła wciąż rosnąca góra długów do Mojżesza Tuska i upomniala się o spłatę. Pan też będzie spłacał, ale dlaczego – ja? Czy ja tych wydrwigroszy obdarzylem kiedykolwiek zaufaniem..?

    To wszystko znam. Afery hazardowej nie bylo, bo przew. Sekuła obwiescił tę dobrą dla wyborców PO nowinę przemawiając do pustych krzeseł komisyjnych. Jarucką wymyśliły Kaczory, żeby Mojzesza Donalda skompromitować i doprowadzić do jego przegranej w wyborach. Agent Tomek uwiódł Beatrycze, bo jej urodzie trudno było się oprzeć, a żeby przeputanych z nią pieniedzy nie czepiali się, wymyślił aferę łapówkową. Ślaska alexis zwiazana byla taką altruistyczną przyjaźnią z poslanką Blidą, że nawet jej ufundowała basen, a kiedy tej bezprzykładnej przyjażni przyjrzal się min. MSW Kalisz i wywalili Blidę z SLD, to czym prędzej spisano umowę w cenia basenu na wynajem pokoju, datując ją na dzień, którego w kalendarzu nie było… To wszystko znam na wylot i przelot.

    Tusk tak kocha Polskę, że gotów ją nawet oddać pod europejski zarząd komisaryczny z kanclerzem Niemiec na czele i wten oto sposób gotów się podzielić swą władzą, a ten podly Kaczor chce władzy nie dzielonej z nikim i idzie do niej dosłownie po trupach.

    Zapomniał maciek.g dopisać, że idzie o trupy smoleńskie i gotów byl poświęcić życie najukochańszego brata, wysyłając go na pewną śmierć, by dopiąć celu i zaprowadzić w Polsce tyranię faszystowską.

    To była ostatnia moja odpowiedź do maćka.g. Szkoda po prostu nafty…

  126. kadett
    15 maja o godz. 13:31

    Czy ty naprawdę wierzysz, że Kaczyńskiemu poza władzą o coś chodzi?
    Jeżeli tak, to Twój poziom empatii jest bardzo niewielki……

    Wałęsę scharakteryzowałeś cenie, dlaczego więc mylisz się w ocenie Kaczyńskich? To jedna jaczejka….ale Wałęsa był inteligentniejszy.
    Rozgrywki personalne w jego wykonaniu były bardziej finezyjne.
    Pomimo żoliborskiego sznytu, niestety ale wychodziło z panów K. prostactwo większe niż z nieobytego Wałęsy po podstawówce.

    Ps.
    Coś kiedyś pisałem o telefonie?
    O spektakularnej katastrofie i klapie koncepcji politycznych co najwyżej.

  127. Ewa 1958
    Dzięki za Werę (Wierę?) Gran.
    Nie wiem, czy znasz świetną biografię tej wspaniałej artystki i tragicznej postaci autorstwa Agaty Tuszyńskiej „Oskarżona: Wiera Gran”. Ukazała się bodaj w 2010 w Wydawnictwie Literackim.
    Bardzo lubie i cenie książki Tuszyńskiej, mi.in też o Singerze, a także niezwykle poruszjące, autobiograficzne, o szukaniu własnych korzeni żydowskich i o umieraniu jej męża na raka. Nie pamiętam w tej chwili tytułów – znajdziesz w googlach.

  128. Sebastianie,
    w poszukiwaniu kultury wypranej z chamstwa udaję się w tzw. Polskę B i odkrywam tam ogromne połaci nieskażonej chamstwem polskiej ziemi. Dobrze jest, dopóki nie napłyną za mną inni ‚miastowi’. Raz jedna pani profesor z Wrocławia, urodzona dawno dawno temu w miejscu naszego spotkania w Polsce B, usiłowala mi wbić swój rozum do glowy przy pomocy sob.-niedz. wydania Gaz. Wyb. Na całe dla mnie szczęście jej przezorny małżonek krzyknął: z czym do gościa! i podarł tę gazetę, eliminując podręczne narzedzie indoktrynacji.

  129. wiesiek59
    Kaczyński ani mi brat, ani swat. Tu zajmuję się głównie ekologią środowiskową, zmierzajacą do zachowania minimum równowagi w bio-blogosferze.
    Inteligencja to przede wszystkim sposób jaki się robi z niej użytek.
    Jeżeli chłopski spryt, cwaniactwo, zachłanność, pazerność, magalomanię i próżnię intelektualną nazywasz inteligencją, to ja wysiadam. Życzę pomyślnych wiatrów od morza!

  130. kowalski z prowincji
    W PRL był pyszny Żywiec, ale trudno go było dostać, podobnie jak buty z Chełmka. A np. szyneczkę raczej dwa razy w roku, pomarańcze też (z okazji świat). Chyba, że ktoś miał krewniaka w handlu.
    Oczywiście były huty i stocznie.
    Jak to Tuwim pisał –
    ” Dymia bure kominy, piece hutnicze płoną
    Dudnią, dudnią maszyny (…)
    Śląsk spiewa. Głos ma węgiel i stal”.
    No i wyszła z tego na koniec „Solidarność”, która dziś dogorywa, strojąc się w nieswoje szmatki, bo dziś o jej „sile” świadczą tylko suto opłacani działacze związkowi.
    A – generalnie, to ludzie polubili grillowanie, komórki, laptopy, no i -rzecz jasna – papier toaletowy. Nie wsominam o całkiem innych generacjach syrenek, wartburgow czy polonezow, ktore rodacy jakos ponabywali i chętnie nimi jezdza (czesto, jak zwykle, po pijaku)
    Przypomina mi rozmowa na takim poziomie dyskusje o wyższości Swiat Bożego Narodzenia nad Swietami Wielkalocy

  131. …….Wole ludzi, ktorzy wala prosto z mostu co mysla niz falszywie usmiechnietych padalcow…pisze Falicz imputujac, ze ten ktory mowi prosto z mostu jest czlowiekiem, ten natomiast, ktory falszywie sie usmiecha jest padalcem. Jest to typowy przyklad wykluczania, tym razem z czlowieczenstwa. Czy Falicz wie, co mowi? Falicz uzywa mowy antyhumanistycznej nadajac sobie prawo wykluczania z czlowieczenstwa wedlug kryteriow, tym razem usmiechu, pozniej?????

    ET

  132. kadett,
    odpisałeś w sposób absurdalny i niemądry. Ale jak ktoś się uprze przy swoim to nie ma z nim dyskusji ,bo on wie.
    Masz rację szkoda z tobą czasu na dyskusje ,bo jej porostu nie może być jeżeli w taki sposób odpisujesz na fakty których nie można podważy, interpretować owszem można różnie – ja obstajeprzy swojej interpretacji.

  133. @mag! Ustwaiasz mnie na podium 15 maja o godz. 11:10 niezasłużenie!
    „staruszku,
    Powala mnie Twoja wiedza muzyczna.”

    Aż tak dobrze nie jest. Jestem tylko osłuchany i poświęcam dużo czasu na wędrówki po sieci w poszukiwaniu czegoś miłego do słuchania.

    Nie naśladuję nikogo lepszego od innych, nie sugeruję iż jestem mądrzejszy od innych. Mam manię uciekania od naparzanek i dystansuję się od poszukiwaczy draki. Jestem snobem w niewinnym wydaniu. Nie strofowałem nikogo za brak wiedzy. Natomiast za niedbałość nieustannie. Prawdziwy znawca sztuki za jakiego stara się podawać Torlin użył określenia „po prostu”. Wystarczy przyklasnąć Torlinowi i życie staje się prostsze.

    Torlinowi się nudzi. Nie sprowokuje mnie jednak do naparzanki.
    Chorych na ADHD mamy aż nadto, a ja wolę być pretensjonalny niż prosty.

    Gdyby „Nabucco” poza chórem niewolników miało w sobie coś znakomitego, to byś o tym wiedziała wcześniej. Polecam Gabę Kulkę.
    Znajdż czas i cierpliwość aby posłuchać odważnej współczesnej trudnej muzyki nibypopularnej. Gaba stara się być medialna.

    Przyjemności w błądzeniu po YT i podobnych witrynach!

    Współcześni szukają sposobów na przełamanie zastanego kanonu kulturowego i społecznego. Polecam rozmowę o pokoleniach Y i X w Polityce lada chwilą odchodząca do archiwum. Janusz Czapiński opisuje tam ucieczkę młodych w amorficzną z punktu widzenia dojrzałych i starych przyszłość.

    Po wiekach zastoju w islamie i w krajach dalekowschodnich mamy sytuację, w której hinduscy informatycy i brazylijscy mali przedsiębiorcy obu płci posyłają do archiwum mem „Kanada pachnie żywicą”. Centrum zmian jest w innych miejscach niż to na swym blogu opiewał Torlin.
    Europa jest pięknym muzeum. Broń się przed uznaniem Ciebie za statystkę inscenizacji sceny historycznej z okresu babilońskiej niewoli ludu Abrahama.

    A Torlin praktykuje lokowanie produktu. A sezon na narcyzy jest krótki.

    Przetrwaj deszczowy niż w bez przeziębień i kataru.

  134. kowalski z prowincji
    15 maja o godz. 14:40

    No wlasnie panie Kowalski nie bylo hejnekena, ale plyty chodnikowe byly proste w kapitalizmie, wiec upieram sie przy tych plytach. Ale dlaczego zapominasz o papierze toaletowym, ktorego wtedy nie bylo. Masz racje, trzeba patrzec historycznie i nie wytykac, ze w XVIII wieku w Polsce nie bylo tramwajow. Ale przeciez papier toaletowy byl wszedzie na zachod od PRLu.
    Ale panie Kowalski, bimber byl niezly, pedzili go wszyscy w moim blogu(ja tez), ech lza sie w oku kreci.
    A teraz nic tylko ten hajneken

  135. Kadet Biegler 14.50
    Kadet Biegler nadał sie straszliwie i wyprodukował tekst, który miał byc ironiczny i dowcipny, a wyszło jak zwykle.
    Chyba nikt juz na blogu nie ma watpliwości ze Biegler jest głupszy od nadporucznika Duba ?

  136. Wiesiek59,
    Wałęsa jest inteligentny i ma tzw chłopski rozum. Brakujące wykształcenie uzupełnił w praktycznym działaniu politycznym i obecnie zupełnie niegłupio się wypowiada , czasem tak, że nie jestem pewien czy rzeczywiście te myśli pochodzą od niego. Właśnie z powodu swej inteligencji wrodzonej i sprytowi bardzo skutecznie wiele rzeczy popsuł bo działał po siebie. Obecnie wygląda na to że, wiele zrozumiał i przemyślał , ale jego czas polityczny już się skończył i może jedynie być takim komentatorem polityki. Za dużo na mącił żeby teraz ktoś ryzykował wystawiać go na lidera partii. Lepiej żeby został ikoną pokojowych przemian , znany jest w całym świecie i powinno to się politycznie wykorzystywać. Niestety powinno , ale przy obecnej polityce nie ma na to szans.

  137. @mag

    Dzięki Tobie właśnie zaczęłam czytać, bo kiedyś o niej wspomniałaś. Stąd to nagranie.

    Wspomniałaś też „Białą wstążkę”.
    Długo nie mogłam się po tym filmie otrząsnąć. Horror z prowincji bez potworów, a właściwie z potworami.
    Genialny.

    ***

    A tu Violetta Villas, jaką chcielibyśmy pamiętać:

    http://www.youtube.com/watch?v=eTquLojaiAQ&feature=fvwrel

  138. Jarosław bez poglądów jest na dzisiaj prawicowcem

    kadett
    15 maja o godz. 13:31
    „Jakiż zatem spór polityczny można toczyć z megalomanem, mitomanem i głuptasem, który niewiele miał i ma do powiedzenia, oprócz zaimka osobowego w 1 os. lp.? Zachowaj resztki powagi, TJ!”

    Mój komentarz

    Sporu politycznego z Kaczyńskim nikt nie prowadzi, ponieważ Prezes nie ma poglądów politycznych.
    Zamiast dyskusji, ścierania się przekonań, idei, doktryn jest awanturnictwo polityczne za przyczyną wystąpień Prezesa i jego komiltonów.

    Metoda dyskusji, która upowszechnił Prezes, to postępowanie dwuetapowe. Pierwszy etap, to ujawnianie (zarzucanie) na różne strony haków propagandowych, nieraz groteskowych, jak Angela wybrana nie przypadkowo, jak premier zdrajca przez ściskanie się z Putinem, jak prezydent wybrany przez nieporozumienie, jak Tusk chcący pełnej niepodległości Kaszub, spełniający w wychowywaniu swoich partyjnych podopiecznych marzenia Hitlera, etc.

    Po ogłoszeniu takiego haka należy tylko czekać na chamskie odzywki zahaczonych i jeśli takowe się pojawią, przejść do drugiego etapu – grać rolę skrzywdzonego patrioty, męża stanu oburzonego na karygodne i niebywałe wypowiedzi sprowokowane hakiem, rolę prawomyślnego i regularnego polityka domagającego się eliminacji takich niegodziwych, niebywale bezczelnych osobników z życia politycznego, którzy to osobnicy w cywilizowanych, demokratycznych krajach dawno by byli obwożeni w klatkach po ulicach.
    Słowem, podpuszczanie, branie na haka, a potem szczucie wyhaczonego.

    Prezes, to osobnik wyjątkowy w polskiej klasie politycznej. Motorem jego działania jest wewnętrzny imperatyw odkucia się na swoich konkurentach, obnażenia ich podłych postępków i strącenia do miejsca wiecznego odosobnienia, zjednania w ten sposób tłumów dla siebie jako wybawiciela, wodza i zarazem mędrca.

    Ta jego ideologia to nic innego, jak wmawianie ludziom klęsk, które ponoszą seryjnie tylko za przyczyną dyktatora-zamachowca Donalda i gromady obcych, którzy wynieśli go do władzy oraz notoryczne obiecywanie triumfu jak w Budapeszcie i wyjścia prawdy na jaw jak w Katyniu. Może nie łatwego, może nie bliskiego, ale jedynie pewnego, gdy na arenę wkroczy zbawca, polityczny jasnowidz, szczeropatriotyczny samorodek, zaprzysiężony świadek prawdy – Jarosław.

    Drugi człon ideologii, to teza, że źle czynią ci, którzy nie przychylają się do wezwań i apeli Wielkiego Jarosława, skromnego mówcy wiecowego, pierwszego wśród pieszych na pochodzie, pierwszego wśród śpiewów o narodzie, pierwszego na trybunie, pierwszego w namiocie, pierwszego w pisowskiej, jedynie polskiej zagrodzie.

    Całkiem prosta, schematyczna ideologia. ONI już mogą zacząć się bać.

    Pzdr, TJ

  139. Panie Redaktorze, z tak boleściwą miną wygłasza pan jeremiady o chamstwie, że można by sądzić, iż sam nigdy nie skalał się Pan bluzgiem w kierunku bliźniego.

    Niestety tak nie jest. Jako dowód przytaczam własne Pańskie słowa:

    „Ojciec Rydzyk to łajdak najgorszego gatunku”.

    Żeby nie było, że zmyślam, podaję link:
    http://passent.blog.polityka.pl/2007/07/11/swieta-krowa/

    Z posłem Niesiołowskim się Pan solidaryzuje, żałując jedynie, że zamiast „won” nie powiedział proszącej go o wywiad dziennikarce „precz”.

    To może dla porównania popatrzmy sobie jak „łajdak najgorszego gatunku” odmawia wywiadu:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=7Ne71zLcUzQ

  140. kadett
    15 maja o godz. 15:01
    —————————
    Kadettcie,
    w ostatnią niedzielę, w TVN-ie, w cyklu filmów dokumentalnych prezentowanych przez Ewę Ewart- zaprezentowano dokument o aferze Ruperta Murdocha w Anglii. Film , do bólu pokazał medialne zniewalanie najważniejszych polityków i skretynianie odbiorców- potakiwaczy prawd objawionych /obskórnych preparatów/ SPECJALNIE DLA NICH!!!/odbiorców/ zdobywanych i obrabianych przez „dziennikarzy” najbardziej poczytnych i opiniotwórczych brukowców.
    O czytelnikach- bezkrytycznych potakiwaczach owych „prawd objawionych” , jeden z ludzi Murdocha , z niesmakiem powiedział „brodate lesbijki”/nie wiem czy to jakiś idiom angielski, czy spontaniczna ekspresja/.
    Murdoch korumpując naważniejszych polityków, zwłaszcza premierów i kandydatów na premierów, uzyskiwał ponad modyfikowanym dla niego prawem coraz więcej liczących się tytułów prasowych, czym jednocześnie, niejako wtórnie zniewalał owych „liderów”.
    To Murdoch namszczał służalczych woec niego :”żelazną damę, Tony’ego Blaira i Davida Camerona. Tony Blair , przed pierwszą elekcją na premiera , pokornie pofatygował się z wyborczą pielgrzymką do Australii, do siedziby „papieża” Murdocha, od którego uzyskał łaskę namaszczenia.
    Niestety, społeczeństwa obecnej odsłony naszej cywilizacji są w olbrzymim stopniu tworzone przez media i są całkowicie zdeterminowane przez ich „kreacje”.
    Społeczeństwa bez tych współczesnych ambon nie byłyby w stanie nadążać za wspólgraniem ze zmieniającą się współczesnością, i to jest ta najardziej tajemna wiedza, która tworzy medialnych demonów/właścicieli mediów/ .
    Partnerami tych demonw są wyłącznie ci, z którymi oni mogą mieć jakieś zbieżne interesy. Społeczeństwo/tu- czytelnicy/ to tylko „brodate lezbijki”, czyli ujednorodniona za pomocą odmedialnych impulsów masa człowiecza…

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S.
    Podzielam Twoje spostrzeżenia o prawości obywateli z tzw. Polski B. Warto jednak pamiętać, że o aktualnych wartościach danego społeczeństwa względem innych społeczeństw decydują owe zaifekowane odmedialnie elity/”elity”.
    Ostatnie przepychanki na górze, które zdarły z naszych politycznych liderów szaty ochronne, odsłoniły prawdę o naszych liderach politycznych, której strach się bać…

  141. @mag

    Nie wiem, czy lubisz takie klimaty, bo ja uwielbiam:

    http://www.youtube.com/watch?v=eX6EwhBWENo&feature=related

  142. Widzę, że przybywa polemistów Kadettowi.
    Tylko czy warto zawracać sobie głowę facetem, według którego USA mają konstytucję z XIX wieku?

  143. Mily Panie Redaktorze !

    JAK ZYC ??

    Przywrocic przybytki, ktore dawaly szczescie.

    PEWEXY
    /towar najwyzszej jakosci, kupowany i celebrowany/

    DELKATESSY
    /m.in. Kawa „Trzy Palmy” o zniewalajacym zapachu/

    CEPELIA
    /najpiekniejsze lniane obrusy na swiecie/

    SKLADNICA HARCERSKA
    /wszystko, co dusza zapragnie/

    CDT /Centralny Dom Towarowy/
    (slynne pierwsze schody ruchome w WAW)
    / Kucowna i Hanuszkiewicz stali w kolejce do kassy,
    tak jak kazdy inny obywatel/

    BAZAR ROZYCKIEGO
    /flaki, trzy karty, komis i pyzy/

    To sa rzecz, ktorych nie ma, i dlatego sa
    napiecia spoleczne.

    Trzeba powrocic do dawnych i kochanych nazw /restauracji/
    wszedzie rozsianych po calej POL.

    RELAX
    KOLEJOWA
    KES
    CASANOVA
    KAUKASKA
    GRUBA KASKA
    TIVOLI /miasto Lodz/
    FLIS
    KAPRYS
    OAZA
    CAMARGO /Praga Pld./
    RZEMIESLNICZA

    Tutaj upatruje frustracji ludzi niepogodzonych
    z amajzonami, alegrami, pubami itp. itd.
    To sa nalecialosci nam niezwyczajne i obce.

    Pordrowienia dla Pana Redaktora
    oraz KLEOFAS i CYNAMON 29

    /wulkan/

  144. Z chamstwa słynęła II RP a już Piłsudskiemu mało kto był w stanie dorównać. Akurat Polsce Ludowej trzeba przypisać największe zasługi w eliminowaniu tej niechlubnej przypadłości przynajmniej w sferze publicznej. Chamstwo było naganne i jako takie tępione, ale ożyło wraz z powstaniem „Solidarności” i rozwijało się nie nękane żadną krytyką ( cóż to za krytyka ze strony partyjno-rządowej). Ponieważ solidarnym było wolno więcej, więc mogli se używać w prostackim języku po 1989r. pod adresem dawnych rywali czyli tzw. komunistów. Dozwolone były wszystkie określenia, epitety i najbardziej obraźliwe słowa. Komuchy nie mieli prawa czuć się obrażonymi, wszak na to zasłużyli według zgodnej opinii salonu. Nawet nikczemny zamach na życie Generała Jaruzelskiego nie został potępiony przez ten sam obóz posolidarnościowy i zaliczony do rozliczeń po czarnym PRL-u. Dzisiaj kiedy SLD nie rządzi, „nawalanka słowna” przeniosła się na łono styropianowców i toczy się między PO a PiS. Jak widać po sondażach służy to obydwu partiom i odciąga skutecznie uwagę mediów od nieudolności w rządzeniu. Trudno tego nie zauważyć jak i niechlubnej roli „Solidarności” w skażeniu sceny politycznej chamstwem.

  145. @mag ujęła się za mną 15 maja o godz. 14:42. Dziękuję.

    Nasza wymiana zdań to pieszczoty w porównaniu z wymianą ciosów innych komentatorów. Bez złośliwości: okazuję się iż jesteśmy ciapami.

  146. S-21. 15 maja godz.3.17: Coś się Panu (i) pomylilo, że profesorowie „Herer i Sadowski byli oficerami śledczymi MBP”. Oficerem był Herer, i to on przesłuchiwał aresztowanego Sadowskiego. Potem obaj zostali profesorami ekonomii. Prof. Sadowski nie miał nic z żadnym morderstwem wspólnego. Bład + Internet = Kalumnia rzucona bezkarnie w świat.

    WULKAN. 15 maja godz. 17.06. Dziękuję za nostalgiczny wpis.

  147. Mag!
    Staruszek daje przykład Franza Fiszera i sam opowiada, że poszczególne opery i sztuki powinno się znać. Pisze: „Franz Fiszer na przedstawieniu „Zemsty” zachowywał się głośno. Ktoś z widzów poprosił o nieprzeszkadzanie w słuchaniu aktorów. Na to Franz: „Tego się nie słucha. To się zna na pamięć””.
    I to jest właśnie charakterystyczne dla snobów – ja znam treść, ciekawostki, w jakich to ja nie słyszałem wykonaniach. Ja mogę zachowywać się głośno, bo ja to znam na pamięć. I Franz taki był, był niesłychanie dowcipnym człowiekiem, ale jednocześnie obibokiem, czasami nieprzyjemnym w swoich żartach, i właśnie snobem.
    Bo każdy człowiek lubiący operę, operetkę, musical czy sztukę teatralną jest zaciekawiony nowym wykonaniem. To nie jest „Girl” Bitelsów, które brzmi bez przerwy tak samo, Cześnik może być w wykonaniu Woszczerowicza, Świderskiego, Gajosa, Kurnakowicza czy Nowickiego, każdy będzie inny. I tak samo inaczej będzie brzmiało zachwycające Preludio „Traviaty” w wykonaniu chóru i orkiestry Opernhaus w Zurichu czy Teatro alla Scala.
    Tego się nie zna na pamięć.

  148. NRDowcy oddziedziczyli ateizm od swoich słowiańskich przodków

    Wiadomość z mediów

    Przygotowany przez socjologa Toma Smitha z uniwersytetu w Chicago raport analizuje wyniki badań religijności obywateli 30 krajów w latach 1991-2008. Rekordzistami w stawce w Europie są byli NRDowcy.
    52 proc. obywateli dawnego NRD to ateiści, dalej są Czechy – 39,9 proc. społeczeństwa nie wierzy w Boga. Tuż za nimi są Francuzi (23,3 proc.), Holendrzy (19,7 proc.) i Szwedzi (19,3 proc.).

    Tylko 3,3 proc. Polaków! deklaruje bezwzględny ateizm.

    Interesujące jest jeszcze i symptomatyczne, ze pod względem deklarowanej wiary przodują w świecie Filipińczycy, gdzie 80 proc. społeczeństwa jest pewne, że Bóg istnieje, a przed Polską, są jeszcze Chile i Izrael. USA są na wysokiej pozycji, Niemcy są w połowie stawki 30 przebadanych państw.

    Jeśli chodzi o Izrael to wynik ten burzy naiwne mniemanie zagorzałych antysemitów, którzy przekonują kogo się da, że Żydzi równa się żydokomuna.

    Ciekawe jest tłumaczenie gazety „Die Welt” w tej sprawie. Dziennik ten wskazuje na jeden z powodów wschodnioniemieckiego ateizmu – niezależnie od działań nazistów i komunistów, na obszarach dawnych wschodnich Niemiec od średniowiecza żyło wiele grup etnicznych, w tym grupy słowiańskie, które nie były nigdy religijne.

    Ta ostatnia teza jest zbieżna z wynikami badań genetycznych (badanie haplogrup w chromosomie męskim Y) wskazującymi na znaczne pokrewieństwo populacji polskiej ze wschodnioniemiecką. A jaka różnica w wierze.

    Pzdr, TJ

  149. facet stary outsider
    Dziękuję za czujność! Wnoszę oczywistą poprawkę. Konstytucja USA zaczęła obowiązywać 10 lat 8 miesięcy 1 27 dni wcześniej od początku XIX wieku.
    Zdaję sobie sprawę, że zajmowanie się mną nie należy do przyjemności. Dlatego o to specjalnie nie zabiegam.

    Odpowiadam zawsze przez grzeczność, albo przez grzeczność nie odpowiadam. Zwłaszcza tym, którzy blog traktują jak płot od własnej zagrody, na którym wapnem malują „kaded B. jezd gópi”

  150. Ewa 1958
    15 maja o godz. 16:02

    @mag

    Dzięki Tobie właśnie zaczęłam czytać, bo kiedyś o niej wspomniałaś. Stąd to nagranie.

    Wspomniałaś też „Białą wstążkę”.
    Długo nie mogłam się po tym filmie otrząsnąć. Horror z prowincji bez potworów, a właściwie z potworami.
    Genialny….”

    I oczywiscie ani krzty chamstwa.
    Wrecz przeciwnie…
    Protestancki porzadek i kindersztuba.

  151. jeszcze raz:
    Konstytucja USA zaczęła obowiązywać 10 lat 8 miesięcy i 27 dni wcześniej od początku XIX wieku. 😆

  152. ostatni raz:
    10 lat, 8 miesięcy i 27 dni upłynęło od 1 dnia obowiązywania Konstytucji USA do początku XIX wieku.

  153. Lemingom wszczepiono na stale odruch Pawlowa.

    Na kazda krytyke rzadzacej partii maja zawsze jedna gotowa odpowiedz:
    „A Kaczynski…”

    Tym sposobem niby prymitywna manipulacja okazala sie perfekcyjnym zabiegiem odmozdzajacym.

    Mozemy dorzucic pelzajaca dyktature kleru.
    Grozny polski patriotyzm i teraz
    Walke z chamstwem.

    I recepta na dyskusje o stanie polskiego panstwa gotowa.

    Bedzie sie w kolko krecila wokol fikcyjnych zagrozen i problemow – niech psy szczekaja jak dlugo karawana jedzie dalej.

  154. Sebastianie,
    doskonałą ilustracją do Twojego komentarza jest okładka spółdzielczego tygodnika z wezwaniem „Tusku, musisz!” Na zgniłym Zachodzie afery Murdocha, a u nas tymczasem rozkwita niewinnie i w najlepsze ruch spółdzielczy. Ot, zacofanie nasze…

  155. Szanowny Panie Redaktorze,
    Wymyslilam proste rozwiazanie niebezpiecznego narastania agresji i nienawisci w Polsce. Otoz proponuje ;
    Droga maksymalnie eleganckiej i delikatnej dyplomacji przy pomocy najwazniejszych osob w Panstwie postarac sie o poparcie papieza w sprawie rozmow z przeorem redemptorystow w Rzymie dotyczacych powolania redemptorysty z Torunia na wysokie stanowisko w otoczeniu przeora, ktore godnie mu sie nalezy za niezwykle zaslugi dla Polski i kosciola polskiego.
    Byc moze przedstawienie zagrozenia jakie stanowi sekta tego redemptorysty dla kosciola, a jest to przeciez najczystszy przyklad sekty wg. prof. Karola Tarnowskiego, odnioslo by wiekszy skutek. Mamy przeciez w Polsce hierarchow koscielnych ktorzy doskonale zdaja sobie sprawe z tego zagrozenia i ktorzy mogliby wesprzec taka delikatna misje.

  156. Ewa,

    Jesli uwielbiasz „takie klimaty” to moze zapadnie Ci w pamiec Allegrova i Krutoj:

    http://www.youtube.com/watch?v=8MxmI4CInEU

    Pozdrawiam

  157. czy Ouda jest b.zawodowym wojskowym? Jeśli tak,to te dziadki ,którzy stali pod sejmem a po akcji karnie się rozeszli to byli sierżanci na dobrych emeryturach i sfrustrowani pracownicy firm ochroniarskich..Czy czeka nas pucz sierźantów?

  158. „Chamstwo gora”
    Zlotowka dolem…
    „”…Europejski kryzys dołuje złotego. Polska waluta najgorsza na świecie.
    Szalejący w Europie kryzys zadłużenia uderzył w złotówkę. Nasza waluta radzi sobie najgorzej ze wszystkich walut na świecie, windując tym samym koszty importu.

    W ciągu ostatniego półrocza złoty osłabił się wobec euro o 13 proc. To największy spadek wartości ze wszystkich globalnych walut monitorowanych przez agencję Bloomberg i najostrzejszy zjazd w dół złotówki w ujęciu zannualizowanym od 2008 roku…”

  159. Anka
    15 maja o godz. 18:15

    Aj, aj jak w tym PRLu bylo kulturalnie. Fakt , byli Starsi Panowie.
    Ale np Jan Szpotanski za *Cisi i gegacze, czyli bal u prezydenta* , ktory recytowal w wazkim gronie przyjaciol(niestety w tym gronie byl rowniez przyjaciel tow.Moczara) zostal aresztowany, a Gomulka nazwal kulturalnie Szpotanskiego *czlowiekiem o moralnosci alfonsa*, a sam utwor okreslil mianem *reakcyjnego paszkwilu ziejacego sadystycznym jadem nienawisci do naszej partii*
    Szanowna Anko, to prawda, ze w PRLu mniej bylo tego UJAWNIONEGO chamstwa, bo i srodki przekazu byly prymitywniejsze, i owczesni wlodarze mieli scisly monopol nad tymi srodkami. Wiec chamstwo krylo sie gdzies po zakatkach, nie wychodzilo poza prywatne progi. Ale ci ze swiecznika mogli sobie bluzgac. Czy *odrabywanie rak wrogom socjalizmu* , ktore postulowal Cyrankiewicz, to chamstwo, czy tylko pragmatyczna propozycja ?
    A demokracja, coz , pozwala ujawnic sie temu co wtedy bylo nieujawnione.
    PS
    Slusznie juz dawno zauwazylStefan Niesiolowski, ze jezyk Kaczynskiego jest bliski jezykowi Gomulki:
    Te *nikt nie bedzie mowil nam ze….

  160. mag i Lewy ;no bardzo dziekuję za nauki .
    Oczywiscie że nie było papieru toaletnego
    bo PRL wszystko co odziedziczył po IIRP w tym
    fabryki papieru toaletnego musiał wysyłac do ZSRR.
    Oczywiście i buty i inne tam ciuszki i fatałaszki .
    A wiadomo czerwoni przeputali cały dorobek II RP
    i dopiero ldechu powiedział ze my od ZSRR to
    rope i gaz to za dulary bedziem kupowac a nie
    za jakies tam dobra .
    A tak lewemu przypomne że owszem były ograniczenia
    ,ale szynka była szynka ,podobnie jak kiełbaska a i browarek
    był pierwszej jakości i był „nasz „.teraz zaś cz y to Żywic czy
    Tychy czy inny Zubr to wsio jedna ryba i tylko jęczmienny bunc.
    Podobnie jak plastikowa szynka i odświeżana na bieżaco kiełbaska.
    O wyrobach czekoladopodobnych nie wspomnę ,o soli drogowej w
    kuchni i wielu innych chińskopodobnych wariacjach i pewnie jeszscze
    nie odkrtych dokonaniach naszych milusińskich
    tak ,tak Polska rośnie w siłę ,a ludzie wieja z kraju ze hej !! i wcale im sie te proste chodniki nie podobaja ,wola angielski i irlandzki bruk .
    Poadrawaim i zyczę Smacznego !

  161. „Chamstwo gora”

    Poziom sluzby zdrowia…dolem:
    „…Nasz system ochrony zdrowia jednym z najgorszych w Europie, a w dodatku się pogarsza. Pod względem jakości usług medycznych zajmujemy 27. miejsce na 33 badane kraje – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. … zmarnowaliśmy tę szansę i daliśmy się wyprzedzić takim krajom jak Słowacja czy Litwa…”

    Mamy za to stadion do kopytowy za dwa miliardy i nieprzejezdne autostrady…

  162. mag, 15.22. Przestań się wreszcie kompromitować.

  163. Wulkan, 17.06. Nie wysilaj się, nie potrzeba nic przywracać. Nikt tego nie chce ani nie oczekuje. Aczkolwiek smak szynki, masła lub wyborowej chętnie się wspomina. Najwyższą kulturą także. Ale pamiętasz jak ta hołota wrzeszczała slogany o własnym domu lub, że będzie wreszcie inaczej. A Passent pisze o totalnym schamieniu.

  164. ET
    15 maja o godz. 15:25

    …….Wole ludzi, ktorzy wala prosto z mostu co mysla niz falszywie usmiechnietych padalcow…pisze Falicz imputujac, ze ten ktory mowi prosto z mostu jest czlowiekiem, ten natomiast, ktory falszywie sie usmiecha jest padalcem. …”

    ET piszesz nielogicznie.
    To Ty sugerujesz, ze padalec jest czlowiekiem.

  165. Lewy, 6.51. Ty także się nie kompromituj. Nie przystoi. Tu nie IPN.

  166. Tak źle i tak niedobrze – pisze red. Passent. Zgadzam się, więc nie ma co narzekać na to „chamstwo”, co najwyżej je opisywać i objaśniać. Gdyby wyborcy na to nie reagowali, i to jakże pozytywnie, to nie było by tego. Chamstwo idzie od dołu w takiej demokracji jaką mamy.

    Czy ktoś oglądał Tuska w Wilnie (prow. Ontario)? Piękne okolice, nieprawdaż?

    Słowa „won” też użyłem kiedyś na blogu i dotąd pamiętam (nienajlepiej). A to zwykły rusycyzm – iz kożi lezut won – pamiętam ze szkolnej rosyjskiej czytanki, co miało znaczyć – wyłażą ze skóry – zdaje mi się. Dzisiaj spotykam się z moim bohaterem, kolegą z ogólniaka, dalszy ciąg opowieści o Dede murowany.

  167. Andrzej Falicz – znawca kursów rynkowych.
    „W ciągu ostatniego półrocza złoty osłabił się wobec euro o 13 proc.”
    16 maja 2012 – 4,3836
    16 listopada 2011 – 4,4383

  168. @S-21 pisze 15 maja o godz. 3:17

    Na SGPiS było z „S” jeszcze lepiej – czołowi jej założyciele i aktywiści prof.prof.Herer i Sadowski to byli oficerowie śledczy MBP…;-) W swoim czasie m.in.zakatowali w śledztwie i doprowadzili do samobójstwa słynnego Jana Rodowicza ps.Anoda z AK…

    To nie było tak, jak piszesz.

    „Zdzisław Sadowski po wojnie został aresztowany i sądzony z grupą byłych członków NSZ. Oficer UB, który go przesłuchiwał, pojawi się później w jego życiu jako Wiktor Herer, z czasem znany ekonomista. Gdy Zdzisław Sadowski będzie członkiem rządu, Herer znowu znajdzie się po przeciwnej stronie barykady jako aktywista „Solidarności”. Wówczas panowie mieli już ze sobą całkiem poprawne relacje.”

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bronislaw-lagowski-bez-uprzedzen-23

    ***

    Dariusz Baliszewski:

    – Na początku lat 90. prokuratura podjęła próbę wyjaśnienia, co się stało naprawdę i kto ponosi odpowiedzialność za śmierć „Anody”. Po latach badań, przesłuchań, po ekshumacji szczątków Rodowicza stwierdzono, że „w sprawie przeprowadzono wszystkie dowody, jakie były możliwe. Te dowody nie dają podstaw do przyjęcia, że do śmierci Jana Rodowicza doszło w wyniku przestępstwa…

    http://www.wprost.pl/ar/151514/Sprawa-Anody/?O=151514&pg=2

  169. Nie jest pewne czy to jest jakikolwiek klimat a juz zupelnie nie wiadomo jaki . Cos mi jednak przypomina (tzw „widok znajomy ten”) Konkrety ? To dluga historia do tego banalna , mozna by powidziec nie warta tego blogu.

    http://deser.pl/deser/1,111857,11731361,_SE___Waldemarowi_Pawlakowi_ktos_ukradl_plaszcz_w.html

  170. Jedno jest pewne. „Solidarnosc” to chamstwo. Zwykłe chamy i bojówkarze. Nie taki obraz dają związki zawodowe w zachodniej europie. Bardzo daleko w tyle jest Polska na drodze do demokracji. Bo to co jest demokracją nazwać nie mogę. Rząd nie jest lepszy od tzw ” solidarności” w stylu rządzenia przypominącym minione czasy. Tylko, że tym razem jest to neoliberalno-kapitalistyczna dyktatura. Absolutny brak demokracji.

  171. Wałęsa cytat
    „Gdybym był na miejscu Tuska, dałbym polecenie: spałować, oddać za to. Władzę trzeba szanować, wybierać mądrze, brać udział w wyborach”
    Więcej jego opinii można znaleźć na dzisiejszych portalach.
    I ma rację bowiem gdy mamy władzę totalitarna to takie wystąpienia ją osłabiają bo wykazuję jak wielkiej liczbie obywateli władza się nie podoba, a pacyfikacje jeszcze bardziej wrogo nastawiają ludzi do władzy i sprężyna się nakręca. Takie działania przygotowują w przyszłości grunt pod rewolucję , lub siłową zmianę władzy. Dlatego takie działania przy znienawidzonej ogólnie władzy totalitarnej są pożądane. Tak było z Solidarnością w PRL’u.
    Sytuacja zmienia się diametralnie gdy jest demokracja i władzę można zmienić po prostu idąc do głosowania. Okresy nie są długie , 4 lata to niewiele. Jak przekonamy większość, że władza jest zła i pokażemy kandydatów na lepsze rządzenie w wyniku wyborów zmiana nastąpi. W demokracji jednak również takie awantury i łamanie prawa osłabia państwo i w końcu może utorować drogę tym którym demokracja się nie podoba. Dlatego demokratycznie wybrana władza ma obowiązek do przestrzegania prawa i reagowania odpowiedniego do działań je łamiących. Nie reagowanie rozzuchwala i coraz więcej podmiotów dochodzi do wniosku ze prawo to fikcja , a liczy się siła. stąd już bliziutko do anarchi.

  172. Torlin
    16 maja o godz. 8:29
    Andrzej Falicz – znawca kursów rynkowych.
    „W ciągu ostatniego półrocza złoty osłabił się wobec euro o 13 proc.”
    16 maja 2012 – 4,3836
    16 listopada 2011 – 4,4383″

    Mój komentarz

    Falicz wziął pierwsze lepsze dane, które zobaczył na ekranie – sprzed pół roku.

    Nawiasem mówiąc PiS był i jest zwolennikiem nie wchodzenia do strefy Euro, ponieważ jego stratedzy wskazują na korzyści, jakie dla eksportu przyniosło osłabienie polskiej waluty, a zatem i w przyszłości można by na to liczyć, a jak nie na samoczynny mechanizm, to na ręcznie podjetą dewaluację. Ich zdaniem waluta o płynnym kursie jest dla Polski w Europie korzystniejsza niż euro. Falicz będąc tego nieświadomym nazywa zaletę (wg PiSu) płynności wadą. Przytaczając zresztą kurs sprzed pół roku, co w dzisiejszej szybkozmiennej sytuacji (Grecja) jest epoką całą.

    W ostatni wywiadzie na temat dwóch mechanizmów wyhaczenia się Grecji spod obciążeń finansowych minister Rostowski przestrzega – w przypadku niezorganizowanego wyjścia ze strefy Euro może nastąpić efekt domina. Efekt taki ma w pierwszym rzędzie wymiar psychologiczny (panika rynkowa) i spowoduje wycofywanie tzw. inwestorów z walut tzw. ryzykownych, niezależnie w jakiej kondycji znajduje się gospodarka ryzykownego kraju. Dotyczy to tradycyjnie krajów środkowej Europy, w tym Polski.
    Wychodzi na to jednak, że Grecję trzeba było w ramach Unii dużo wcześniej zbankrutować.

    Pzdr, TJ

  173. Oj, Torlinie, Torlinie (8:18)
    Zastanawiam się jak tu odpowiedzieć. Kiedyś, po kolejnej wymianie opinii z Jacobskym doszedłem do wniosku, że dla ułatwienia mu interpretacji moich wypowiedzi i eliminowania niepotrzebnych nieporozumień, które wynikają często z odmienności nastrojów prowadzących dialog, będę dodatkowo zamieszczał emotikony. To pomagało.
    Przeczytaj wpis Sebastiana o Murdochu, o jego roli w kreowaniu polityki i polityków. Porównaj koncern Murdocha ze spółdzielnią wydawniczą. Dołóż do tego ‚Tusku, musisz!’ Porównaj dystans jaki ich dzieli w doborze metod i środków oddziaływania na wyborców. Liczę wciąż na ciebie, Torlinie.

    PS.
    Zacofanie w tym wypadku spółdzielczości wydawniczej w stosunku do wielkich koncernów medialnych wypada mimo wszystko na korzyść spółdzielczości, ma jakiś aspekt pozytywny, mimo ogólnie negatywnego całego tła jawnie propagandowego. Jest to jakiś obraz ogólniejszego relatywizmu (w tym subiektywizmu i interesowości mediów) 😆

  174. Nie ma sensu przerzucać się argumentami w rodzaju „u Was Murzynów biją”, bo albo nam się nie podoba chamstwo i nie podoba nam się bez względu na polityczne barwy, albo uważamy, że jak nasi biją, to dobrze, bo w słusznej sprawie, albo w obronie własnej, ale jak obcy, to trzeba ich napiętnować. Chamstwo, niedopuszczalne zachowania nie mają barw politycznych, ale rozbestwiają wszystkie strony, bo skoro oni mogą napluć na posła, to ja mogę napluć na szefa czy sąsiada. Zaczyna się od odhumanizowania drugiej osoby i sprowadzenie go do roli wroga – na początku tylko werbalne, sprowadzenia go do pozycji osoby niegodnej przyzwoitego traktowania, a potem nie mamy oporów do ranienia jej, krzywdzenia i usprawiedliwionego przez nas obrażania. Mówimy tak, jak myślimy, ale i myślimy tak, jak mówimy: obrażanie rodzi spiralę niechęci, coraz większej wrogości, bo jakże ja, przyzwoity człowiek, mógłbym źle mówić o dobrym człowieku? On musi być zły, a jako taki zasługuje na złe traktowanie? Jednak żadna wartość, czy to definiowana jako „szukanie prawdy”, czy określana mianem „wierność wartościom” nie może być nadrzędna nad godnością człowieka. Wolność słowa nie może być wartością bezwzględną. Jej granicą jest godność drugiego człowieka, obrona jego praw i dobrego imienia. Hasło wolności słowa zostało sprowadzone do nieograniczonej swawoli oczerniania, deprecjonowania i pomawiania innych. Hasła „zdrady”, nawoływanie do wyeliminowania (w tym fizycznego unicestwienia) demokratycznie wybranych władz są groźne, gdyż kolejne przekraczanie granic daje przyzwolenie na coraz bardziej radykalne słowa czy nawet zachowania. Milczenie tych, którzy nie zgadzają się na takie zachowania – w tym także moje – może być odczytywane jako społeczne przyzwolenie na agresję i brutalność. A poza tym – na to patrzy młodzież wychowana na słowach „zdrajcy na szubienicę” czy „wyłaź szczurze”? Tak będzie później rozmawiała między sobą w szkole, w domu, a później z podwładnym, żoną czy własnym dzieckiem?

css.php