Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.05.2012
środa

Stankiewicz mówi Kaczyńskim

16 maja 2012, środa,

Nie wszystkim jest znany dorobek Ewy Stankiewicz, dziennikarki „Gazety Polskiej Codziennie”, autorki filmów dokumentalnych, współzałożycielki „Solidarnych 2010”, kata i ofiary Stefana Niesiołowskiego. Ewa Stankiewicz jest nie tylko dziennikarką. Jest bojowniczką, aktywistką polityczną, gorącą orędowniczką telewizji Trwam, uważa ona Polskę za kraj okupowany przez reżim Tuska i złowrogi układ. Nie dziwi mnie, że zmierzała do zwarcia z posłem Niesiołowskim, który z kolei niepotrzebnie dał się sprowokować. Oto fragmenty jej wypowiedzi w dyskusji na łamach poważnego skądinąd, konserwatywnego rocznika filozoficznego „Teologia Polityczna” (nr 6/2012), który się właśnie ukazał.

„Język dzisiejszej polityki jest absolutnym językiem propagandy, i to bardzo świadomym. Katastrofa (smoleńska) to bardzo dokładnie obnażyła, natomiast to jest proces wieloletni, bardzo groźny, bo to znacznie skuteczniejsza propaganda niż ta w stanie wojennym. Dlatego, że wtedy nie było pozorów dyskusji. Wtedy było wiadomo, że telewizja kłamie. Teraz są pozory dyskusji. Że jest ileś tam telewizji, że one są niezależne, że są prywatne itd. Ta choroba (…) grozi reżimem. Wydaje mi się, że w takim państwie w tej chwili żyjemy. I nie są to słowa zbyt ostre. Ten język propagandy nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. (…) Na jednym z murów pod warszawską starówką jest napis: ‘Michnik morduje powtarzaniem’. Coś w tym jest…

…to jest tyrania mniejszości. To tyrania manipulacji establishmentu, który ma w rękach media.

…Ta dyskusja jest ustawiona. Także jeżeli chodzi o pochodzenie mediów, które reprezentują konkretne interesy. Wiadomo, że media to są wielkie pieniądze, że powstawały w 1989 roku, gdzieś te kariery się kształtowały.

…To, co się wydarzyło po katastrofie, sposób postępowania rządu polskiego po katastrofie, demonstracyjna nieudolność czy wręcz niechęć do wypełnienia swoich podstawowych obowiązków, to był bezkarny akt niszczenia państwa, niezwykle szkodliwy przekaz dla młodych pokoleń.

…Postawa rządu po katastrofie wpisała się w tę cywilizację wschodnią, takiej dziczy, i wdrukowała w kolejne pokolenia młodych Polaków pewien zły standard postępowania, pewną normę moralną opartą na bardzo niezdrowych zasadach”.

Przytoczone fragmenty, np. ten o mediach, które powstały w 1989 roku (czyli wyrosły z PRL), o pieniądzach, (- Jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma – jak mówił prezes PiS), o karierach, które „gdzieś się kształtowały”, są jak gdyby wyjęte z ust Jarosława Kaczyńskiego. „Wschodnia dzicz” to wkład własny autorki. Całość do przeczytania w „Teologii Politycznej”, str. 97-99. Przyjemnej lektury!
.
PS. S-21 (15 V godz.3.17): Coś się Pani (-u) pomyliło. Wiktor Herer i Zdzisław Sadowski NIE „BYLI” w latach 40 ub. wieku oficerami śledczymi MBP, jak Pan (i) utrzymuje. Tylko Herer był oficerem i przesłuchiwał aresztowanego studenta Sadowskiego. Potem obaj zostali profesorami ekonomii, ale to jedyne co ich łączy. Pisanie o prof. Sadowskim, że był oficerem śledczym to błąd i kalumnia. Proponuję, żeby Pan(i) przeprosił Profesora.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 121

Dodaj komentarz »
  1. Moderatorze drogi – wyrzuc pierwszy wpis

    W powyzszym „paszkwilu” na Stankiewicz zabraklo jedynie pochwaly chamstwa Niesiolowskiego.

    Pan tez jest aktywista politycznym (byc moze bez przekonan…) za co dostal Pan w nagrode ambasadorowanie wiec czepianie sie dziennikarza za jego przekonania jest dosyc falszywe.
    To zupelnie jak z felietonem kolegi z Polityki Jana Hartmana obsmiewajacego Gowina co w kontekscie nieudanej kariery politycznej profesora bylo conajmniej niesmaczne (Hartman 2000 glosow, Gowin 60 tysiecy…)

    Międzynarodowa organizacja „Reporterzy Bez Granic” oraz „Niemiecki Związek Dziennikarzy” potępila zachowanie Niesiolowskiego.

    Donald Tusk jednoznacznie potępił eksces Stefana Niesiołowskiego i wezwał go do przeproszenia Ewy Stankiewicz. Zapowiedział, że po powrocie powrocie z Kanady zwróci się do niego, „żeby bez żadnych dwuznaczności, kategorycznie przeprosił… i zapewnił, że nigdy więcej zachowywać się tak nie będzie”.

    Panie Passent z nadgorliwosci znowy wyskakuje Pan przed szereg jak bylo z ACTA.
    Pospieszyl sie Pan z poparciem a tu Panu PO wycielo numer i przyznalo sie do…bledu.

    Czyzby zawodzilo niezawodne przez dziesieciolecia wyczucie skad wiatr wieje…?

  2. jasny gwincie,
    rownie dobrze ja moglabym ci odpowiedzieć – to ty się „przestań wreszcie kompromitować”.
    Ale to uwaga na poziomie piaskownicy, pamiętam z przedszkola „kto się przezywa, ten się tak nazywa” (a propos twojego postu do mnie pod poprzednim wpisem Gospodarza).
    Ty masz prawo do swoich poglądów, ja do swoich. Czy to powód do obraźliwych uszczypliwosci? Małego, na szczęście, chamstewka? Twojego, niestety.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Polscy artysci (i nie tylko), aby zrobic kariere maja wybor, albo:
    1 lizesz d…pe wladzy,
    2 jedziesz po Kaczynskim i PiS-ie,
    3 jedziesz po kosciele katolickim
    4 robisz sobie jaja z patriotyzmu
    5 kpisz z prawicy
    jesli zaliczysz 4 z 5 masz szanse na koryto. Ewa Stankiewicz zdecydowanie nie jest propagandzistka obozu wladzy i nie zalicza nawet jednego z pieciu i placi za to cene, ale mam nadzieje, ze moze to sie kiedys odwroci. Szacunek moj dla takich ludzi jak Ona.“ Gucio http://kontrowersje.net/tresc/prawdziwy_dramat_ewy_stankiewicz

    Post Christu.
    Ciekawym w reakcjach jest tzw. „Bialy ELEWATOR“

  5. Moim zdaniem każdy ma prawo do prezentowania swoich poglądów. Tego prawa nie można odmówić wzmiankowanej przez Pana Redaktora dziennikarce. Uważam jednak,że osoby zabierające publicznie głos powinny być odpowiedzialne za przekazywane treści. Jeśli są to treści stanowiące zagrożenie dla porządku publicznego, to mamy stosowne instytucje prawne. Jeśli czyjeś dobra osobiste zostały naruszone w wyniku kłamliwej lub tendencyjnej publicystyki, poszkodowana strona może dochodzić swoich racji przed sądem. Są też „sądy koleżeńskie”, które same z siebie powinny reagować na patologie występujące w określonym środowisku ( dziennikarskim ). Jak łatwo zaobserwować w sferze naszego życia publicznego istnieje duże zapotrzebowanie na postawy i zachowania skrajne. Merytorycznie słabe, ale pobudzające emocje. Istnieje również coś takiego jak odpowiedzialność moralna. Ta jednak jest dużo trudniejsza w ocenie. Nam biernym obserwatorom pozostaje jedynie zdrowy rozsądek i obiektywna ocena otaczającej nas rzeczywistości.

  6. Lektura tekstu E. Stankiewicz w Teologii Politycznej przyjemna nie jest, bo wciąga czytelnika w w jakiś niepojęty ,absurdalny świat a rebours.
    Słowa, które ten świat opisują, oderwały się od swoich desygnatów i nabrały wprost przeciwstawnych znaczeń. Dzwinym trafem dzieje się tak wtedy, gdy są wypowiadane przez osoby z szeroko pojętego obozu okołopisowsko-rydzykowego.
    To jest jakis metajęzyk polski, fenomen linwistyczno-socjo-psychologiczny.
    Wart pióra np. prof. M.Głowińskiego, autora książki o nowomowie w PRL.

  7. Dziękuję Panu za wywiad z Red. Miecugowem (i Wieśkowi za link). Jak ja odpoczywam przy tego rodzaju rozmowach. Jeszcze raz dzięki. A na temat Stankiewicz nie będę się wypowiadał. Nie warto.

  8. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego autorkę agitek partyjnych i materiałów propagandowych, usiłuje się z uporem godnym lepszej sprawy, nazywać dziennikarzem……
    Pani obdarzona poważną wadą słuchu nie reagowała na z początku grzeczną odmowę udzielenia wywiadu. Namolność jest karana od niedawna.
    Poniżej moment uchwycony inną kamerą- Niesiołowski przechyla kamerę pani Stankiewicz w dół.
    http://szklokontaktowe.tvn24.pl/17392,1,Oaza,wiadomosc.html

    Pod poprzednim wpisem wywiad z Passentem o Passie, polecam.

  9. Oprócz profesora Zdzisława Sadowskiego znanym i wybitnym ekonomistą i ekonometrykiem był także profesor Wiesław SADOWSKI. Oczywiście nie był oficerem UB, ale wspólnie z prof. Wiktorem Hererem opublikował kilka artykułow ekonomicznych i o ile mi wiadomo przyjaźnili sie. Ale w IPN nie takie bzdury jak wspólne morderstwo Rodowicza przez profesorów z SGPIS moze wygrzebac nadgorliwy S 21 !!!

  10. Ewentualne naloty w wykonaniu F-15E miałyby być „uzupełnieniem” dotychczas znanych działań podejmowanych przez USA w regionie w oparciu o bazę w Dżibuti. Myśliwce mają tę przewagę nad bezzałogowcami, że mogą dotrzeć nad cel znacznie szybciej i zrzucić znacznie większy ładunek bojowy.
    http://www.tvn24.pl/0,1744686,0,1,co-robia-f_15-w-afryce-ekspert-tajne-naloty,wiadomosc.html
    ——————–

    Niewypowiedziane wojny…….
    „Bombowa demokracja”…….

  11. W Hadze sądzi się gen. Gotowinę, decydenci ponoszący odpowiedzialność za skryte ataki, sądzeni nie będą.
    Do globalnej sprawiedliwości jeszcze daleko…

  12. No cóż tak pisać mówić bez poparcia niezbitymi faktami może każdy , bo to nic trudnego. Znacznie trudniej logicznie wykazać trzymając się faktów, że ma się rację. W sprawie katastrofy smoleńskiej P. Stankiewicz nie ustosunkowuje się do meritum , a więc do tego dlaczego zdecydowano się lądować mimo potwierdzonych informacji o warunkach je wykluczających i mając pełną wiedzę o stanie i wyposażeniu lotniska ! Dlaczego zignorowano sugestie lotu na lotnisko zapasowe? Przecież wieziono tyle ważnych osób i nie było żadnej przyczyny by przymusowo lądować. Skoro podjęto próbę lądowania to jasnym jest, że katastrofa była na własne życzenie, i nie ma sensu doszukiwać się zamachu. Tylko jasnowidz mógłby przewidzieć, że mimo tak niesprzyjających warunków i wioząc tak ważne osoby zdecydują się na lądowanie.
    Szczegółowe rozpatrywanie przebiegu katastrofy nic tu nie wnosi.
    Oczywiście można kwestionować wszystko wbrew logice i wymyślać teorie spiskowe , tyle tylko, że wskazuje to na zaburzenia psychiczne danej osoby lub jej złą wole.

  13. Andrzej Falicz zna się nie tylko na kursach rynkowych, ale również na tym, co ma pisać autor we własnym blogu. To jest Jego blog i może pisać, co Mu się żywnie podoba. Załóż swój i tam publikuj swoje wypociny.

  14. Torlin
    16 maja o godz. 12:33

    Passent pisze co uwaza na swoim blogu – a ja sie z tym z przyjemnoscia (!) nie zgadzam i pisze to na blogu Passenta bo mi sie tak podoba.
    Nie musisz czytac – wyjdzie Ci na zdrowie.

    Czekam na kolejny paszkwil tym razem na Dude…
    a moze to zlecenie dostanie kolega Szostkiewicz?

  15. @S-21 pisze 15 maja o godz. 3:17

    „Na SGPiS było z „S” jeszcze lepiej – czołowi jej założyciele i aktywiści prof.prof.Herer i Sadowski to byli oficerowie śledczy MBP…;-) W swoim czasie m.in.zakatowali w śledztwie i doprowadzili do samobójstwa słynnego Jana Rodowicza ps.Anoda z AK…”

    To nie było tak, jak piszesz.

    „Zdzisław Sadowski po wojnie został aresztowany i sądzony z grupą byłych członków NSZ. Oficer UB, który go przesłuchiwał, pojawi się później w jego życiu jako Wiktor Herer, z czasem znany ekonomista. Gdy Zdzisław Sadowski będzie członkiem rządu, Herer znowu znajdzie się po przeciwnej stronie barykady jako aktywista „Solidarności”. Wówczas panowie mieli już ze sobą całkiem poprawne relacje.”

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bronislaw-lagowski-bez-uprzedzen-23

    ***

    Dariusz Baliszewski:

    – Na początku lat 90. prokuratura podjęła próbę wyjaśnienia, co się stało naprawdę i kto ponosi odpowiedzialność za śmierć „Anody”. Po latach badań, przesłuchań, po ekshumacji szczątków Rodowicza stwierdzono, że „w sprawie przeprowadzono wszystkie dowody, jakie były możliwe. Te dowody nie dają podstaw do przyjęcia, że do śmierci Jana Rodowicza doszło w wyniku przestępstwa…

    http://www.wprost.pl/ar/151514/Sprawa-Anody/?O=151514&pg=2
    otago

  16. Dziwie sie bardzo tolerancyjnosci gospodarza blogu, bowiem zolc wylewana przez pana Falicza moze byc tylko porownywalna z „dziennikarskimi” zdolnosciami pani Stankiewicz. W obu przypadkach nie jest to juz polityczne chamstwo, to jest juz paranoja. Rozumiem, ze blog zyje z kontrowersyjnych wpisow; pytam sie tylko, gdzie jest granica tych kotrowersji.

  17. @ Andrzej Falicz 16 maja o godz. 10:27

    Szanowny Pan zdaje sie nie dostrzegac roznicy pomiedzy reporterem a felietonista. Obaj sa dziennikarzami, ale ich role sa calkowicie inne. Ani Pan Passent, ani Pan Hartman nie relacjonuja zadnych faktow, tylko je komentuja. Reporter nie ma prawa komentowac, tylko relacjonowac, tak dokladnie, jak jest to tylko mozliwe. I na tym konczy sie jego rola. Sa tez dziennikarze, ktorzy specjalizuja sie w wywiadach, jak np. Barbara Walters, Adrianna Falacci, czy Lary King – nestorzy sztuki wywiadu na zywo, a i opracowan tychze. Tu granica juz nie jest tak ostra, ale nie spotkalem sie z przypadkiem napadania na osobe udzielajaca wywiadu. Wszyscy wymienieni indagowali osoby o zupelnie innych pogladach, ale odbywalo sie to w sposob cywilizowany, po uprzednim umowieniu sie. Nie moze byc tak, ze dziennikarz zaczepia kogo chce w miejscu publicznym i mimo odmowy odpowiedzi, dalej go neka, obfotografowuje i – w zwiazku z odmowa odpowiedzi – wykrzykuje pytania obliczone na ponizenie w opinii publicznej indagowana osobe. A w przypadku Niesiolowskiego z gory wiadomo bylo, ze nie chodzi o rzetelny wywiad, tylko o prowokacje.

    Pozddrawiam.

  18. 17-19 maja – Europejskie Dni Protestu – Frankfurt – http://www.stachurska.eu/?p=8159

  19. Przygadał kocioł garnkowi. Pan Redaktor może nie mówił Jaruzelskim i Kiszczakiem?

  20. – Wiele osób łapie kamerkę za tysiąc pięćset złotych, nalepia na nią „Moja Telewizja” i uważa, że już jest dziennikarzem; że może wejść komuś do domu, prowokować go, nagrywać z ukrycia. Trwonimy nasze przywileje – komentował w Poranku TOK FM Jan Wróbel. – Nie chcę nazywać Stankiewicz politykiem, ale faktem jest, że wygłasza polityczne przemówienia – dodał.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11732678,_Jest_zasada__na_wojnie_dziennikarz_nie_lapie_za_bron_.html
    ————————

    Kolejny głos zdrowego rozsądku, po liście Blumsztajna…..
    Jest wybór zawodów- ALBO polityk, ALBO dziennikarz.
    Dziennikarstwo polityczne to wyższa szkoła jazdy, niedostępna KAŻDEMU…..

    Propaganda wymaga całkiem innych kwalifikacji.

  21. P.Stankiewicz jest aktywistką przypisowską i ma do tego prawo. Czy jest dziennikarzem? A dlaczego nie, skoro jest nim np.Wildsztajn, Ziemkiewicz,Semka,Skwieciński czy bracia bliźnięta Karnowscy. P.Niesiołowski jest łatwym „kąskiem” bo jest impulsywny i dawał wiele razy już tego dowody, dlatego polowanie na niego właśnie, mnie nie dziwi. Raczej on jest odpowiedzialny, że dał się tak sprowokować a nie zwyczjnie ją /p.Stankiewicz/ „olał”.
    A twórczość tej pani średnio mnie interesuje.
    JERZY

  22. Dziwnym trafem
    tak się składa, że język propagandy prorządowej, jeżeli nie uleglo sie całkowitemu oderwaniu od rzeczywistości i kompletnemu zatraceniu zdolności obiektywnego jej oglądu, do złudzenia przypomina jezyk wydziału propagandy KC PZPR z epoki póżnego tow. Gierka, ową nowomowę właśnie i rzeczywiście wart jest ponownego opisania. Niekoniecznie piórem M. Głowińskiego.

    Z tą różnicą, że ekipa Gierka, przejęta rzeczywistą potrzebą przyspieszonego modernizowania tamtej pogomułkowskiej Polski i niwelowania zapóżnienia cywilizacyjnego, właćzajacego brak papieru toaletowego, zostawiła po sobie znacznie, znacznie mniejsze zadłużenie w porównaniu z tym, jakie po sobie zostawi D.Tusk. Gierek dokonał jednak otwarcia na świat, otworzyl granice, gospodarka chłonęła nowe technologie na tyle, na ile była w stanie. Duża część tamtego wysiłku modernizacyjnego w rzeczywistości nie poszla zupełnie na marne i nadal Polakom służy.

    Wówczas, w dekadzie gierkowskiego przyspieszenia, wszystko rozbiło się o strukturalne i z ideologii płynące niedopasowanie sił i środków do zamiarów. W ramach tamtej ideologii, na której opierał się system, tamte wysiłki nie mogły przynieść oczekiwanych skutków, bo próby modernizacji systemu odsłonily, obnażyły równocześnie jego immanentne cechy niereformowalności. Ekipie pozostala wówczas ‚propaganda sukcesu’, która w założeniu tamtych propagandystów miala tę gorzką prawdę przed społeczeństwem ukryć.

    Minęło z okładem 30 lat i właśnie jesteśmy na etapie wzmożonej aktywności propagandowej obecnej ekipy. Jej służą: zielona wyspa, partia miłości, akcje ratunkowo-gaśnicze w ramach specustaw, które mają pokazać determinację władzy w zwalczaniu patologii, do których sama się przyczyniła, wskazywanie na jednego zawalidrogę, którym był poprzedni prezydent, a kiedy jego zabrakło – na jego brata, nakłanianie do palenia zniczy na cmentarzach żołnierzy radzieckich dla uzyskaniu stanu równowagi z morzem innych zniczy, nieslusznych politycznie i nienależnych. Tak można wymieniać i wymieniać…

    Język obecnej propagandy ociera się o surrealizm i groteskę, dotąd w polityce nieznaną, gdy PO – jak najbardziej partia polityczna w obronie swej nieudolnej wladzy i w celu politycznego rozbrojenia opozycji wzywa do ‚nieuprawiania polityki i budowy mostów’.
    W tej propagandzie, jak w każdej ohydne kłamstwo miesza się z prawdą, a najwięksi kłamcy, którzy mają niemały wpływ na rzekomą normalizację i ocieplenie stosunków z Rosją (jak minister Kopacz) są promowani na najwyższe stanowiska państwowe.

    Akurat na polu demakijażu tego ‚make up’ E. Stankiewicz ma niemałe zasługi i jest jako dziennikarka bojowniczką w słusznej sprawie. Była za tę swoją nieprzejednaną bojowość wielokrotnie nagradzana przez miedzynarodowe gremia dziennikarskie. Nie powinny zatem dziwić nikogo ataki na nią zwolenników i propagandystów obecnej ekipy z górą długów do spłacenia na głowie i nożem na gardle, którego ostrze dzisiaj kieruje na gardla podatników i przyszłych emerytów, chcąc uchronic własne.

  23. Nie interesuje mnie historia kariery zawodowej i spoleczno-politycznej Pani Stankiewicz.
    Sa normy prawne, jst etyka dziennikarska, w koncu sa tzw. dobre maniery n- ogolnie nazywane kultura osobista – ktorymi powinien dziennikarz byc nacechowany.
    Jezeli do tego dodamy jeszcze poczucie obowiazku uznania rangi i szacunku wzgledem przedstawiciela parlamentu czy czlonka RAdy Ministrow – kogos, kogo chroni okreslony immunitet, otrzymujemy jaskrawy obraz prowokacyjnego i bezczelnego zachowania PAni Stankiewicz wzgledem Wicemarszalka Niesiolowskiego. BYlo to perfidne wykorzystanie miejsca i okolicznosci oraz sklonnosci do porywczosci Pana Niesiolowskiego jedynie dla uzyskania dodatkowego medialnego efektu skierowanego juz jie tyle w negatywnym swietle wzgledem Niesiolowskiego ale cale Platformy Obywatelskiej. Sytuacja nie jst bynajmniej kuriozalna, a kolejnym i coraz bardziej licznym zjawiskiem potregowania sie agresjii i zaostrzania sie anarchii ze strony PiS, Radia MAryja, Telewizji Trwam i inncyh zblizonych srodowisk. Czy to jest kolejne – ostrzejsze – stadium wojny polsko-polskiej? Tak! To jest kolejny krok ku ostremu skonfliktowaniuu na granicy wojny domowej. Czy to jest wynik demokratyzacji zycia w Polsce? Nie! To jest efekte tolerancji i akceptacji coraz powszechniejszych przejawow arogancji, chamstwa i agresji.

  24. Od S w i a t o w i d a dowiedzialem sie, ze padalce sie usmiechaja. Zauwazylem jednoczesnie, ze Swiatowid pozostal na poziomie Czerwonego kapturka.

    ET

  25. Dr inż. A. Falicz
    Wszystko wskazuje na to, że obecna ekipa uświadomiła sobie, że dalsza eskalacja agresji i technologia przemysłu pogardy nie wiodą już do utrzymania poparcia społecznego. Kiedy zaczyna się walić, palić, trzeba sięgać po coraz bardziej drastyczne środki niwelujące skutki 4-letniego rozbisurmanienia i życia wedlug reguł sasko-tuskich, kiedy do wyborców coraz częściej dociera fałsz mirażu „zielonej Arkadii”, a słupki poparcia zwiastują nadciąganie epoki zlodowacenia uczuć do partii miłości, to zapalają się kolejne czerwone alarmowe lampki: uwaga, chłopcy! zbliżacie się do cienkiej czerwonej linii!
    Zachowanie Tuska może być objawem chwilowego otrzeźwienia, którego wyraźnie mu zabrakło, gdy krzyczał do opzycji „powymieracie jak dinozaury!”. Nie wiedział, biedak, że wkrótce jemu los dinozaura będzie pisany.

    W tej sytuacji, gdy presja rośnie, a epoka lodowcowa nadciąga z prędkoscią światła wszelkie próby dezawuowania E. Stankiewicz tylko za to, że jest po drugiej stronie barykady i też nie przebiera w środkach, okazują się coraz bardziej żenujące.

    Tusk zdaje sobie sprawę, że tonie. Dziwię się tylko coraz bardziej – po co z tego powodu Daniel Passent chce się kaleczyć brzytwą..?

  26. Henryk, 15 V godz. 13;12

    Szanowny Panie, rzeczywiście – moja odporność na maniakalną agresję ze strony pojenczych blogowiczów jest duża i przekracza cierpliwość niektórych spośrod Państwa. Jeżeli „Falicz” jeszcze raz napisze, że red. Szostkiewicz lub ja działamy na zlecenie, lub będzie ubliżął w inny sposób, to zostanie zbanowany, tak jak „Lizak” i „Sławomirski”. Róznica poglądów – tak, ataki i insynuacje personalne – nie.

  27. Dla ochłodzenia rozgorączkowanych nastrojów proponuję zajrzeć na aktualny
    blog redaktora Jacka Kowalczyka. I posłuchać CO i JAK śpiewa przedstawiciel tzw. elit.
    Wstęp też interesujący.

  28. Kilka pytań do Pana red. D. Passenta, na które nie oczekuJę odpowiedzi:

    1. Czy artykuły w GW opisujące rzekome kłótnie gen. Błasika z załogą feralnego TU-154M oraz daleko posunięte sugestie o rzekomych naciskach prezydenta na pilotow, by lądowali jak w Gruzji, to były informacje czy polityczne manipulatorstwo?

    2. Czy własciciele Agory, TVN, Polsatu, Superstacji to establishment czy raczej parweniusze?

    3. Czy zna Pan kulisy tworzenia obecnego koncernu ITI, kto kogo protegował u kogo?

    4. Czy znana jest Panu niejasna przeszłość biznesmena Solorza – właściciela Polsatu?

    5. Czy postępowanie naszego rządu z Rosjanami przed katastrofą, a zwłaszcza po niej nie okazało się całkowitym fiaskiem w świetle raportu MAK i stosunku władz FR w tej całej sprawie, wyrażnie pozostajacych w sprzeczności ze składanymi deklaracjami przez najwyższe czynniki FR?

    5. Czy podejście wladz FR do ciał ofiar katastrofy, niszczenie dowodów, zacierenie śladów, ostentacyjna zwłoka, brak rzetelności w dochodzeniu do prawdy znamionują kulturę okcydentalną, czy raczej ‚dzicz wschodnią’?

    6. Czy Tusk był zaskoczony raportem MAK, czy raczej takiego się spodziewał i w ogóle nie protestował..?

    7. Czy nasz rząd uczynił wiele, by to zmienić, czy angażował międzynarodową opinię w tej sprawie, czy raczej chowal uszy po sobie, nie chcąc narażać się ani tym co na wschodzie, ani tym, co na zachodzie konsumują wschodnie surowce i szukają kasy na rynku rosyjskim?

    Proszę samemu odpowiedzieć sobie na te pytania, albo zapytać red. E. Stankiewicz. Ona już sobie odpowiedziała i chętnie swoimi spostrzeżeniami się dzieli.

  29. Jaka Stankiewicz jest każdy widzi. Jednak Niesiołowski dupa dał się podpuścić i wydymać – II obieg ma kolejny film do wrzutek jaka to władza jest chamska. Nie mam zamiaru bronić ani Niesiołowskiego ani Stankiewicz – są siebie warci.

    Co do Stankiewicz pamiętam jej manipulację gdy pod namiotem opisywała praktycznie śmiertelne rany jej kolegi gdy tymczasem chłop ledwo siniaka się dorobił. Nawiedzona jak każdy nacjonalista.

    Wpis „Namiotowa manipulacja”:
    http://nocri.blox.pl/2011/04/Namiotowa-manipulacja.html

  30. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ …. Jakikolwiek akt przemocy przeciwko dziennikarzowi wykonującemu swoje obowiązki powinien być mocno potępiony – mówi nam Johann Bihr z „Reporterów bez Granic”, międzynarodowej organizacji monitorującej prawo do wolności prasy na świecie.

    Bihr zaznacza, że incydent ze Stefanem Niesiołowskim będzie brany pod uwagę przy sporządzaniu corocznego rankingu wolności prasy, który obrazuje, jaki poziom wolności słowa panuje w poszczególnych krajach świata. Polska obecnie znajduje się na 24. miejscu“ – zauważa Bihr.

  31. Felicjan Sławoj Składkowski nakazał aresztowanie 19 przedstawicieli partii opozycyjnych, m.in. Adama Ciołkosza, Stanisława Dubois i Hermana Liebermana z PPS, Wincentego Witosa z PSL „Piast” oraz Karola Popiela z NPR, a także dwóch działaczy prawicowego Stronnictwa Narodowego i pięciu posłów ukraińskich. Kilka dni później do tej grupy dołączył Wojciech Korfanty, czołowy przedstawiciel chadecji.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/rozprawa-bydlem
    —————–

    Gdyby- jak się okazuje- niedouczony prawnik, powołał się na NASZE POLSKIE wzorce, a nie szukał jakichś niemieckich, może awantura byłaby mniejsza?
    Tusk jako Piłsudski strawniejszy niż jako Hitler?
    Ale widocznie nasze polskie wzorce są jego światłemu umysłowi zbyt dalekie. Ale skoro jest POLAKIEM, powinien znać historię swego kraju?

  32. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Nie obraziłam Niesiołowskiego ani jednym słowem, za to on wylał na mnie kubeł pomyj i zaatakował fizycznie. Był agresywny już po kilkunastu sekundach. Dziś odpowiadam na kłamstwa Stefana Niesiołowskiego i jego politycznych kolegów:

    1. Poprosiłam o opublikowanie surówki nagrania – bez montażu.

    Zarzut manipulacji to cios poniżej pasa, który konsekwentnie Niesiołowski stosuje wobec mnie także w kontekście filmu „Solidarni 2010”. Dyskredytowanie mojej wiarygodności w takiej sytuacji, bez podania konkretnych argumentów lub poparte kłamstwem, to zabieg obliczony na to, że część błota może „się przyklei”.

    2. Stefan Niesiołowski był agresywny po kilkunastu sekundach od pierwszego mojego podejścia do niego.

    Od pierwszego z nim kontaktu i poproszenia go o odpowiedź na pytanie. Nie ma mowy o nękaniu, chyba że z jego strony, kiedy mi ubliża. Film jest nagrany w jednym ujęciu i można zobaczyć, jak sytuacja się rozwija od początku mojego podejścia do posła. Zadaję mu pytanie, on pyta o moje nazwisko. I właśnie po usłyszeniu nazwiska (nie pod wpływem pytania!) zaczyna mnie obrażać – ja się bronię, zaprzeczając inwektywom i ponownie zadaję mu pytanie. To trwa kilkanaście sekund – całość „nękania” z mojej strony, które wzbudziło agresję posła. Sam Niesiołowski nie przestaje mnie obrażać, uniemożliwiając mi odejście – jako dziennikarz nie mogłam przejść nad takim zachowaniem posła do porządku dziennego i to rejestrowałam. Niesiołowski wyżywa się na mnie na oczach partyjnych kolegów przez kilka minut i to rzeczywiście można nazwać nękaniem. Potem – zaznaczam – już po całym zajściu, po ok. półgodzinie Niesiołowski udzielił wywiadu na dziedzińcu Sejmu innym stacjom telewizyjnym, co filmowałam z „bezpiecznej odległości”, początkowo rzeczywiście bojąc się podejść do Niesiołowskiego. Ale ja tam byłam w pracy! Podeszłam i stanęłam na równi z innymi dziennikarzami. I po wywiadzie odprowadziłam kamerą Niesiołowskiego, jak wchodził do budynku sejmowego. Znów ok. 11 sek. (samo odprowadzenie). Wtedy padają z jego strony słowa: „A ta znowu łazi za mną. Wstrętna pisówa – najgorsze, co może być”. Tak wyglądał cały mój kontakt ze Stefanem Niesiołowskim.

    3. Niesiołowski nie miał czego „odpychać”, bo moja kamera była na tyle daleko, że on musiał podbiec, żeby zaatakować.

    To on do mnie podbiega, rzuca się, chwyta kamerę i ją ściska. Rzuca się także na mnie. Stałam w odległości ok. 3 m od Stefana Niesiołowskiego, co widać na filmie. W takich warunkach nie ma mowy o kontakcie fizycznym, więc jego obawa, że mu wybiję zęby kamerą jest kuriozalna. Natomiast ja w pierwszym momencie rzeczywiście się przestraszyłam jego gwałtownej reakcji.

    4. Czym prowokuję posła Niesiołowskiego? Samym podejściem do niego?

    Powtórzonym pytaniem? Czy tym, że nie wyłączam kamery, jak mnie obraża? Jak nazwać zachowanie posła, który słysząc nazwisko dziennikarza, rzuca inwektywy, prowokacyjne chamskie zaczepki?

    5. Pytam panią Julię Piterę, która rozumie zachowanie posła. „Niesiołowski usłyszał paskudne słowa i był poddany nękaniu”. Tak więc jakie paskudne słowa ode mnie poseł usłyszał?

    I w jaki sposób go nękałam? Czy pani Julia Pitera z równym zrozumieniem odniosłaby się do analogicznych słów wypowiedzianych publicznie pod swoim adresem, typu: Pitera won! Won do Platformy! Pitera – wstrętna Platformówa – najgorsze, co może być?. I to nie z ust żula spod budki z piwem, tylko z ust prominentnego rządzącego aktualnie polityka w Polsce? Podczas pełnienia swoich obowiązków służbowych?

    Uczynienie zarzutu dziennikarzowi, który usiłuje zrelacjonować dla ludzi to, co widzi, że nie odpuszcza, jest po prostu śmieszne. To nie był bal, i nie poprosiłam posła Niesiołowskiego do tańca, żeby po jego odmowie grzecznie przeprosić i się wycofać.

    Faszyzacja życia publicznego

    Z komentarzy Platformy na temat ataku Niesiołowskiego widać, jak wynaturzone jest pojęcie czołowych rządzących polityków o przejrzystości życia publicznego w Polsce, o standardach polityki, o misji dziennikarzy w systemie demokratycznym, o relacjach polityk-dziennikarz.

    Wszelkie próby normalnych standardów dziennikarskich (nie mówię tutaj o ostrej walce na argumenty!) są dla nich czymś niestosownym i irytującym. Wręcz nie mieści im się w głowie, żeby mógł podejść do nich ktoś „niezaprzyjaźniony”.

    Od jednej z posłanek usłyszałam, że filmuję prywatne rozmowy na terenie Sejmu! Tylko co, jeśli to są prywatne rozmowy czołowej posłanki rządzącej partii z jedną z gwiazd dziennikarstwa, pokazujące zażyłość obu pań? Już samo formułowanie zarzutu z filmowania świadczy o tym, że politykowi coś się pomyliło.

    Ale łamanie standardów demokracji to jedno, a faszyzacja naszego życia publicznego to drugie. Bo jak nazwać inaczej niż przejawem rasizmu – odzieranie kogoś z godności, publiczne upokarzanie. „Wstrętna pisówa – najgorsze, co może być”. Poseł brzydzi się mną i inni koledzy zdają się to rozumieć. Nie ma znaczenia to, że nie należę do PiS i staram się rozmawiać na argumenty, mimo że często z drugiej strony poza inwektywami nie ma dosłownie nic. Dlatego że mam takie nazwisko, że odważyłam się podejść do posła Niesiołowskiego i zadać mu pytanie? Ja nie jestem człowiekiem tego godnym – według posła. Mało tego, nakręciłam film „Solidarni 2010” – i tu znów nie padają argumenty – lecz epitety – to propagandowe paskudztwo. Ta wściekłość jest spowodowana tym, że pozwoliłam ludziom z ulicy swobodnie mówić przed kamerą. Ale to, co mówili, nie spodobało się politykom, więc pewnie byli aktorami. Moje sprostowania nie miały żadnej siły przebicia, bo nie o prawdę tu chodzi.

    Po ludzku najchętniej o wszystkim bym zapomniała, gdyby nie kłamstwa posła Niesiołowskiego i jego kolegów broniących jego napaści. I niepokój o przyszłość. Bo jeśli uda się upokorzyć i zastraszyć dziennikarzy, którzy chcą po prostu normalnie pracować, to będzie absolutny koniec. Żegnaj, demokracjo. Witaj, reżimie.“

  33. Nie mam zamiaru bronić ani Niesiołowskiego ani Stankiewicz – są siebie warci. – napisał nocri nieco wczesniej.
    Podzielam jego opinię. Od siebie dodam: drzewiej dziadkowie mawiali: wart Pac pałaca a pałac Paca. Uwspółcześniając: warta p. Stankiewicz p. Niesiołowskiego a p. Niesiołowski – p. Stankiewicz. Gdyby nie fakt, że poglądowo – krańcowo zróżnicowani to chciało by się rzec: dobrali się jak w korcu maku.

  34. 1.”Tylko” prof Herer był oficerem śledczym MBP…;-)
    2.Sadowskich, profesorów ekonomii paru było… O którym Pan mówi coby go przeprosić???;-)

  35. W miarę trzeźwy i zdrowy na umyśle człowiek miał niezliczoną ilość okazji przekonać się co do tego, że S. Niesiołowskiego wcale nie trzeba prowokować, by agresja, złość, pieniactwo, zacietrzewienie, żeby te chore emocje, które w nim siedzą, jak żółtko w białku rozsadziły skorupę i wybuchły z impetem gejzerem obelg, złorzeczeń i inwektyw.

    Wystarczy jedno pytanie, które skojarzy mu się z PiS i natychmiast ten człowiek o starganych nerwach zamienia się we wściekłego szakala. Wielokrotnie takie zachowanie demonstrował w rozmowach z dziennikarzami, którym nie sposób przypisać przejawianie jakiejkolwiek sympatii do PiS. Jeżeli oni go prowokowali do takich reakcji, to znaczy, że robili to z premedytacją i chcieli koniecznie osłabiać, PO doprowadzając prominentnego funkcjonariusza tej partii do furii. Nie dajmy się zwariować!

    Ten człowiek jest niebezpieczny nie tylko dla red. Stankiewicz czy J. Pospieszalskiego. Ten człowiek jest niebezpieczny dla 1/3 wyborców. Nigdy nie wiadomo w jakich okolicznościach i jak taka furia może się objawić i czym skończyć.

    Zamiast powtarzać ewidentne bzdury o tym, że dał się Niesiołowski sprowokować, zamiast bronić chorego człowieka przed napastliwą red. Stankiewicz, której cała napastliwość polegała na chęci zadania 1 pytania: „czy pan wie dlaczego nie może wyjść z Sejmu?”, trzeba głośno domagać się, żeby takich osobników jak najszybciej poddać leczeniu. W trosce o bezpieczeństwo publiczne.

  36. w dd(rzesza) generalna proba przed me i sily, nie tylko porzadkowe, na kolanach;
    pamieta pan to przeklenstwo?
    obys mial ciekawa starosc!
    p.s.
    znowu ciekawie o drobiu;
    a jak tam sprawa madzi?

  37. Pani Stankiewicz służy Kaczyńskiemu, podobnie jak Pospieszalski, Pietrzak, Wolski i kilku innych. Jej rzecz. Inna sprawa, czy jest w tym szczera. Osobiście nie sądzę, aby średnio inteligentny człowiek wierzył we wszystko, co mówi Kaczyński. Łącznie z nim samym.

  38. Ciekawe. Po moim wpsiei po Andrzeju Strokoszu, moj wpis zosta wyabanowany. A ja napisalem tylko , ze Jaroslaw , to najwieksze nieszczescie Polski. CZYZBY TO BYLO ZABRONIONE ?

  39. Brzmi groznie. Posrod moderatorow jest jakis cenzor z PISu

  40. Panie nocri,
    „koń jaki jest każdy widzi”. To hasło z ‚Nowych Aten’ B. Chmielowskiego. Człowieka każdy postrzega w sposób, jaki chce i potrafi. Człowiek to nie koń, który autorowi hasła wydał się nader oczywisty, by go dokładniej opisywać. Zostaw Pan ludziom swobodę postrzegania i opisu ludzi i nie próbuj narzucać im własnych obsesji, które Pana najwyraźniej trapią i sen z powiek spędzają. Pański blog, na który nieopacznie wlazłem kiedyś, zawierał swastyki i inne obce nam kulturowo symbole jednoznacznie kojarzące się z niemieckim nazizmem, jawnie wiązane z jednym polskim i wciąż legalnym politycznym ugrupowaniem. Kapusiem nie byłem i nie jestem, ale aż się prosiło o ingerencję prokuratury.

    Panie nocri! Niech dla Pana nadejdzie czas opamiętania. Uwolnij się Pan od tego szaleństwa! Inaczej skończy Pan jak S. Niesiołowski.

  41. Wart „Pac pałaca” – tak oceniam zamieszanie i skandal (sic ?!) starcie pseudo-dziennikareczka Stankiewicz (czy jak jej tam) kontra Marszałek S.Niesiołowski. Niesiołowskiego spotyka to czym on epatował wielokrotnie – czyli nie szanowanie interlokutora, obrażanie (i to grubiańskie, chamskie, prymitywne – nie godne posła RP i Profesora ! *) politycznego przeciwnika, ale człowieka o ludzkiej godności, język knajacki oraz pogarda dla człowieka „Innego” – a poseł Stefan N. to przecież katolik, zawsze i wszędzie jak „Maryja dziewica”.
    Nie żal mi go wcale.
    Zresztą ten poziom dyskusji i te emocje towarzyszące starciom Po vs PiS są dla gawiedzi, dla motłochu strawą, aby się podniecał, aby o tym dyskutował, aby tym żył…….
    PO i PiS są jak bracia syjamscy złączeni ze sobą na zawsze niektórymi narządami wewnętrznymi (mózgami przede wszystkim), ale jednocześnie jak dwa organizmy oddzielnie żyjące, leczy jednocześnie karmiące się swoim jadem, swoją mentalnością
    – POPiS trwa w głowach tej elity cały czas.
    To emanacja – całą transformację – powiedzenia papieża Aleksandra VII (1655-67), czyli kontrreformacja i barok, że „zły katolik jest zawsze lepszy od dobrego heretyka”. Kontrreformacja w Polsce trwa ciągle – i dlatego jest jak jest ……. I będą takie efekty jak w przypadku kontrreformacji !
    Pzdr.
    Wodnik 53

    *- przypominam tym którzy już zapomnieli jak o urzędującym Prezydencie (A.Kwaśniewski) i koledze-pośle (R.Kalisz) wyraził się z mównicy sejmowej onegdaj p.poseł Niesiołowski – „porno-grubasy !” jest określeniem na prawdę szczytowym dla elitarnego towarzystwa jaki są „wybrańcy narodu”, profesura tudzież „urzędowi”
    zawsze-i-wszędzie katolicy polscy.

  42. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ …. Nie obraziłam Niesiołowskiego ani jednym słowem, za to on wylał na mnie kubeł pomyj i zaatakował fizycznie. Był agresywny już po kilkunastu sekundach (… ) I w jaki sposób go nękałam? Czy pani Julia Pitera z równym zrozumieniem odniosłaby się do analogicznych słów wypowiedzianych publicznie”

    „ …. Dzisiaj honoru Sejmu broniła poseł pani Pitera udzielając obywatelowi szybkiej odpowiedzi. – W dniu 2012-05-16 16:02:45 użytkownik Julia Pitera napisał:

    „Szanowny Panie,
    Na sali plenarnej siedzę po stronie, z której miały paść te słowa. ( zadzwon do brata!) I ani ja, ani koledzy obok ich nie słyszeli. O tym, że takie padły mówią koledzy siedzący z przeciwnej strony sali, czyli znacznie, znacznie dalej. Słów takich nie ma również na nagraniu. Proszę tez zwrócić uwagę, że nikt, nawet ci, którzy publicznie to potwierdzili, więcej do tego nie wracają. Czy rzeczywiście padły – zweryfikuje ostatecznie fakt złożenia zapowiadanego wniosku do Sejmowej Komisji Etyki. Bo co innego rzucać takie oskarżenia w przestrzeń budując kolejny konflikt, a już zupełnie czym innym jest potwierdzać je do protokołu. Proszę więc śledzić rozwój wypadków przed dokonaniem ostatecznej oceny. Będę robić to samo.
    Z poważaniem Julia Pitera”

    Otóż inkryminowane słowa są zamieszczone zarówno w stenogramie sejmowym, jak i w nagraniu umieszczonym na stronie sejm.gov.pl. Nie wspomnę o tym, że cytowała słowa GW w formie audiovideo i pliku pdf, podając źródło obu dokumentów.”

  43. Wątpliwe „walory” p. Marszałka Niesiołowskiego jako dyskutanta i polemisty oraz przepojony „miłością” do bliźniego i szacunkiem sposób zwracania się do oponentów ( nie tylko politycznych ) i ich traktowania znany jest od zarania jego publicznej działalności politycznej. Jakoś wczesniej, gdy obiektem jego ataków i wystąpień byli ludzie tzw. lewicy treść, forma i język jego wystąpień nikogo – a przynajmniej mało kogo z wyjątkiem ludzi tejże lewicy – oburzała.
    Teraz gdy przedmiotem jego ataków są ludzie z anty-platformianej opozycji a zwłaszcza o pro-pisowskich poglądach i przekonaniach stał się pan Marszałek uosobieniem politycznego ( i nie tylko) chamstwa, arogancji, bezczelności itp.itd.
    Prosżę Pań i Panów: przecież to jest ten sam Niesiołowski. Ani trochę nie zmieniony. Skąd więc to oburzenie ? Wczoraj był ok a dzisiaj jest be bo zmienił mu się przedmiot i podmiot ataków ?

  44. Panie Redaktorze,
    proszę tego nie traktować osobiście, bo wiem, że ceni Pan feministkę Kazimierę Szczukę.

    Zwykła kontrowersyjność już nie epatuje, nie przyciąga uwagi mediów, nie daje się z niej żyć. Trzeba tu się wyróżniać coraz bardziej wyszukaną oryginalnością, trzeba epatować poglądami coraz bardziej skrajnymi, trzeba sięgać po pomysły coraz bardziej ekstrawaganckie, odważne i nowatorskie. Najlepiej szokujące.
    Takie poglądy zaprezentowała dzisiaj w „. nad i” Pani Kazimiera Szczuka. To już nie jest feminizm jaki znaliśmy do tej pory, to już chyba jest jakaś łagodna odmiana szowinizmu kobiecego, który dotyka granic absurdu.

    I nie chodzi mi o KS poglądy na temat wydatków, jakie ponieśliśmy współorganizując Euro 2012, bo z tym można się bez oporów zgodzić. Szokować może to, że Euro 2012 może się kojarzyć głównie z łamaniem praw kobiet świadczących usługi seksualne, na które rośnie popyt w czasie trwania mistrzostw. A nie rośnie popyt na usługi policjantów, służb porządkowych, sprawozdawców i komentatorów sportowych, ludzi obsługujących imprezy, taksówkarzy, hotelarzy, restauratorów, barmanów, kelnerek, lekarzy, pielęgniarek, sprzedawców pamiątek, szalików, czapek, trąbek, napojów chłodzących i lodów. Tam też pracują kobiety, ale ewentualne łamanie ich prawa pracy, o to, że mogą się przepracować ponad normę, każda na swoim odcinku, do głowy feministce KS nie przyjdzie. „Bo we mnie jest seks, co pali i niszczy…” (rozum?).

    PS
    Nie mogę rzucić linki do całości, bo jeszcze nie ma tego w sieci, kiedy piszę.

  45. Wodnik53
    A ładnie to tak ujeżdżać swojego konika – „zawsze-i-wszędzie katolicy polscy” skacząc po grzbiecie zbłąkanej owieczki, która akurat na niezłego barana wyrosła..? Ładnie to tak iść na skróty i ciągnąć za sobą do piekła wszystkich polskich katolików..?
    😆
    Nie łatwizna to..?

  46. Drugi obieg – rzeczywistość równoległa Ewy Stankiewicz

    Wzrost słupków poparcia dal PiSu powoduje u prawdziwych Polaków przedrewolucyjną ekscytację. Zwycięstwo już w zasięgu reki, nareszcie koniec ich udręki, ze swojego równoległego świata zaczynają okazywać konkurentom lekceważenie i butę, już przebierają nogami do pogrzebu zamachowca Tuska. Wracają do swojego standardowego języka – rząd kłamie, bezczelnie kłamie, łże, tonie, chwyta się brzytwy, dni są policzone, Passent pisze na zlecenie, wszystko ukartowane, zaplanowane, a słupki w dół, cha, cha, cha.

    A taki wał! Przegrywacie, zaczynacie blefować, gniew ludu już was sięga, tym razem się nie wykręcicie, złotówka spada, w bankach roszada, już Solidarność was przykraca, już wre powstańcza polska praca, już latarenki narychtowane, sznurki splecione, listy pobrane. Gdy Prezes wyjdzie z podziemia świtem, już przed nim trzaskać będziecie kopytem, korzyć się, prosić o przebaczenie, skomleć i dziwić się dopóty, dopóki nie poznacie swej pokuty.

    I tak się pisowcom wszystko toczy, marzenia wirują, zamknięte oczy.

    Podoba mi się zaprezentowana prze @mag krótka charakterystyka platformy propagandowej, którą uwiła obok PiSu pani prezes Solidarności 2010 – Ewa Stankiewicz i z której usiłowała zestrzelić Niesiołowskiego pod sejmem.

    Nawiasem mówiąc do tworzenia świata równoległego przyczyniają się bardzo działania Macierewicza jako szefa komisji Smoleńskiej. Dzisiaj ukazał się pełny raport Szuladzińskiego na temat katastrofy smoleńskiej (hipoteza o dwóch wybuchach – pierwszy na skrzydle tnący go, drugi w kadłubie wydmuchujący pasażerów z kadłuba, jak z lufy).

    Przestudiowałem raport. Konsultacja ze specjalistami ujawniła, że Szuladziński ma mgliste pojęcie o wybuchach. Podstawowe pytania, jakie należałoby postawić mu, to jak wybuch z podłożonego wewnątrz skrzydła, pod poszyciem materiału może przeciąć precyzyjnie skrzydło oraz jak wybuch może wydmuchać pasażerów z fotelami z kadłuba nie uszkadzając wcześniej kadłuba.

    Szaleńcze hipotezy, bez żadnych absolutnie żadnych dowodów, wyliczeń, ekspertyz pomocniczych, bazujące wyłącznie na zupełnie luźnych domysłach autora.
    Język raportu jest polskopodobny. By zrównoważyć deficyt składniowy w swoich umiejętnościach autor używa krótkich zdań oznajmujących, które nie dość, że są niejednoznaczne, to nie widać w nich cienia spójnej hipotezy dotyczącej katastrofy. Oderwane uzasadnienia (wyłącznie werbalne), które trudno złożyć w całość.

    Są to rozważania jota w jotę podobne do tysięcznych wypowiedzi fantastów, którzy udowadniają, że w Pentagon nie uderzył żaden samolot ino rakieta balistyczna (z ludźmi w środku!).

    Tak się buduje rzeczywistość równoległą, drugi obieg. Pani Ewa Stankiewicz pokazuje, jak się w nim egzystuje.

    Pzdr, TJ

  47. @wodnik53, pełna zgoda co do diagnozy, a może tak za biskupem Paryża powtórzyć, parafrazując; „niech się wyrżną w pień, Bóg i tak rozpozna swoich”.

  48. Korzystając z gościny na blogu seniora redakcji tygodnika Polityka pragnę Gospodarzowi oraz bywalcom bloga przedstawić trzy klipy filmowe.

    Osobom nie znającym języka hiszpańskiego wyjaśniam iż „viejo” oznacza „stary”. Nie znam tego języka, a słownik sieciowy podpowiada mi tłumaczenie: staruszek -> anciano.

    Zatem viejos należałoby tłumaczyć: „starcy”

    Ze względu na chęć uninknięcia długiego oczekiwania na moderację adres internetowy części „pierwszej” klipu tanecznego opatrzyłem cudzysłowami. Proszę więc, aby skopiować w pole adresowe przeglądarki i usunąć je.

    Sławomi Mizerski dzisiejszym numerze Polityki w „Fusy plusy i minusy” umieścił felietonik „Starość musi się wyszumieć” i rozpoczyna go tak:
    „We Francji wzbiera fala przestępczości wśró staruszków.”
    Nie jest tak źle!

    I jakby na zawołanie zjawia się stwierdzenie @Lewego, że jego wpis został wybanowany. @Lewy zawęża pojęcie banowania. Wpis może zostać zablokowany przez moderatora (zwykle wspomaganego przez filtr wychwytujący słowa „prohibita”). Według mnie powinna taka akcja zostać skwitowana słowami „wpis został usunięty”, tak jak to dzieje się w seriach komentarzy pod artykułami dziennikarzy firmowanymi przez redakcję Polityki.

    Banowanie kojarzy mi się ze stałym blokowaniem rozpoznawanego komentatora bez pojedyńczych powiadomień o blokadzie.

    Niekiedy czytam na blogach polityki utyskiwania, których źródłem jest niecierpliwość. Umieszczenie trzech lub więcej adresów internetowych w komentarzu powoduje odłożenie w czasie moderacji komentarza.
    Proszę o spokój i cierpliwość!

    A @Lewemu serdecznie dziękuję za zapomnienie o mnie!
    Tak trzymać!
    To jego zdystansowanie się pozwala mi sie pławić w stawie narcyzmu z nadmuchanymi balonami mego egotyzmu chroniącymi mnie przed osiągnięciem dna.

    Tita Merello, Tranquilo viejo tranquilo

    http://www.youtube.com/watch?v=YK56SKTE2ns&feature=related

    Danza de los viejitos Morelia Michoacan Part 1 / 2

    „http://www.youtube.com/watch?v=LRvmgQtBM24”

    Danza de los viejitos Morelia Michoacan Part 2 / 2

    http://www.youtube.com/watch?v=GJtA4ZBagi8

    Jak uspakaja się takie panie jak Ewa Stankiewicz?
    Cierpliwością. Po 100 latach będzie po sprawie.
    Marszałek Stefan Niesiołowski nie powinien naśladować jętki jednodniówki.
    Wataha ma jeszcze zastępy wilczyc.
    Szkoda czasu i atłasu staruszku (w/g nomenklatury Kazimierza Kutza)!

  49. Korekta

    Przepraszam. Ewa Stankiewicz nie jest prezesem Solidarności 2010, tylko stowarzyszenia Solidarni 2010 organizującego miesięcznice pod pałacem prezydenckim i marsze smoleńskie, rozpowszechniajacego hipotezy zamachowe dotyczace katastrofy smoleńskiej.

    Pzdr, TJ

  50. Niesiołowski vs. Stankiewicz coś mi przypomina.
    Bywa, ze paparazzi nie ma co sprzedać. Konkurencja duża, „ryje” (kilka lat temu tak mawiano na celebrytów w tym środowisku, nie wiem, jak jest teraz) grzeczne, a brukowce głodne sensacji. Jednym ze sposobów na uzyskanie materiału, który się dobrze sprzeda, była prowokacja osoby fotografowanej. Robi się zdjęcie z bardzo bliska krzycząc coś chamskiego – na przykład. Powstaje artykuł na pół strony przyjemnie opłacony.
    Posła Niesiołowskiego niespecjalnie lubię, ciągle kojarzy mi się w wierchuszką ZChN-u, a pani Stankiewicz chyba nie działała głównie z chęci zysku. Ale jej metody to metody paparazzich. Poniżej pasa.

    Obejrzałam fragmenty szopki pod Sejmem. dzis chciałam dowiedzieć się, co słychac na swiecie. włączam tvn24 – konferencja PiS-u, włączam TVPinfo – konferencja PiS-u, włączam Polsat News – konferencja Macierewicza o wybuchach w samolocie. przełączyłam na euronews.
    I co tu sie dziwić, ze notowania poszły PiS w górę?

    Od jakiegoś czasu na myśl o zawartości Sejmu czuję głęboki niesmak. wolę skupić się na swoim bezpośrednim środowisku. Na swoich sąsiadach, na poczynaniach lokalnych władz, w tv oglądam bajki z moim synem. O tym, że nie warto wracać do emocjonowania się rozgrywkami partyjnymi przekonuję się, gdy zaglądam na blogi Polityki, a tu larum grają, że Polska w stanie umysłowej wojny domowej i nadchodzi pisowska czerń.
    e tam.
    wyłączam komputer i idę na spacer z dzieckiem.

  51. Panie Passent oczywiscie moze jezeli Pan chce zabanowac mnie w kazdym momencie za „sugerowanie” lub „maniakalna agresje”…
    Czytam Pana od dawno i w co drugim zdaniu cos Pan sugeruje- czy mam cytowac?

    Ja uwazam, ze akcja pod tytulem „odkrywanie prawdy o Stankiewicz…” bo Niesiolowski okazal sie w stosunku do niej chamem jest conajmniej niesmaczna i nie ma nic wspolnego z obiektywnym dziennikarstwem a wszystko z politycznym zaangazowaniem- ktore jest podobno grzechem Stankiewicz…

    Z Panskiego felietonu „obnazajacego prawde”… ma posrednio wynikac, ze chamstwo jest usprawiedliwione jezeli zwrocone jest w stounku do ludzi o innych przekonaniach – daleko to od proklamowanego savoir vivre salonow.

    Pan Szostkiewicz napisal juz o Dudzie… Komandosie – duzo tam sugestii majacych „zniesmaczyc” Dude a malo faktow o przedmiocie sporu.
    Co za zbieg okolicznosci.

    Przyjmuje do wiadomosci, ze Panowie nie potrzebuja miec niczego zlecanego – to jest po prostu rzetelne, obiektywne i niezaangazowane politycznie dziennikarstwo w stylu III RP…

  52. O czym pisze POLITYKA – w sposob rzetelny i niezalezny.

    Pani Paradowska w ostatnim felietonie:
    „…sama na miejscu Niesiołowskiego bym nie przepraszała. W zawód dziennikarza (pani Stankiewicz jest dziś zresztą bardziej działaczką partyjną niż dziennikarzem…”

    Panie Passencie czy Polityka ma jakies zebrania redakcyjne czy kazdy sobie pisze co uwaza bo jedyna linia Polityki jest rzetelnosc i samodzielnosc pogladow (dziwnie takie same i na to samo w tym samym czasie)?
    Czy to jedynie taki zbieg okolicznosci, ze dobrzy i niezalezni dziennikarze publicysci pisza w tym samym momencie felietony, ktore sie praktycznie od siebie niczym nie roznia i zawsze maja bardzo wyrazne i te same POLITYCZNE sympatie?

    Najbardziej drugorzedna sprawa w kraju pelnym realnych problemow urasta dla tych dziennikarzy na najwazniejsze wydarzenie „naszych czasow” w zaskakujaco skoordynowany sposob.

    Czy to jest za przeproszeniem odpowiedz na popyt czy jego kreowanie?

    To nie sugestia ani paranoiczna agresja – po prostu pytam.

  53. Zeby nie byc goloslownym, powodowany moja „maniakalna agresja”, polecialem sprawdzic co slychac u tych co mowia antykaczynskim i protuskiem.

    Otoz wezwany do tablicy Pan Szostkiewicz „zainspirowany” felietonem Pana Passenta napisal:
    „…Co do Niesiołowskiego, też się stanowiska klarują. Atakują go ci, którym nie przeszkadzało Spieprzaj dziadu! , a ja dalej bronię jako sprowokowanego…”

    Prosze: Pani Paradowska uwaza, ze Stankiewicz to dzialaczka polityczna (wiec sobie zasluzyla), Pan Szostkiewicz, ze sama sprowokowala a wszystko dopelnia wyjasnienie Pana Passenta: bo Stankiewicz mowi Kaczynskim.
    I tak nam sie dwa tenory i jeden falset pieknie ulozyly w absolutnie niezaangazowana PO-liytycznie arie.

    Sprawdzam co dalej – pisza niekaczynskim
    Otoz Piotr Pytlakowski pisze:

    Była posłanka Beata S. z PO zostala skazana a jaki z tego wniosek
    „Uwaga na agentów…!”
    Najwiecej nie o korupcji na szczytach wladzy ale … o zagrozeniach agentami – no bo moga byc nie „nasi”… ? -paskudnie sugeruje z maniakalna nienawiscia bo skoro zlapal kobite na korupcji i sad potwierdzil to dlaczego trzeba na agentow uwazac/
    Bo zlapia?
    Tak sie pisze w niezaleznych tygodnikach – absolutny brak zaangazowania politycznego.

    Niezaleznosc dziennikarska zostaje zredefiniowana.

    Ci co mysla inaczej niz my to dzialacze polityczni a my PO-pieramy sluszne poglady i nie ma to absolutnie zwiazku z polityka.

    Oczywiscie trzeba walczyc z chamstwem ale jest chamstwo sluszne i niesluszne… tak Polityka nabrala nowego wymiaru narzuconego przez salony.
    „Nie martwcie sie my juz wam napiszemy kiedy chamstwo przestaje byc chamstwem i kto na nie zasluguje”
    Chorobliwie i maniakalnie sugeruje i domyslam sie za co bije sie w piersi – mam nadzieje, ze chorzy jak ja tez maja prawo do glosu (oj Andrzejku mozesz sie przeliczyc…!)

  54. A co sie stalo z Aniolkami Prezia ? Gdzie jest panna Sylwia Lugowska ? Jak im leci ?
    Tyle bylo halasu i…klops.

  55. Dlaczego trzeba mowic i pisac protuskiem?:

    „…Lepiej być matką na Białorusi niż w Polsce – między innymi takie wnioski wynikają z tegorocznego raportu fundacji Save The Children. Według badania Polska zajmuje 28. miejsce spośród 43 krajów dobrze rozwiniętych uwzględnionych w raporcie. – Ten wynik Polski, kraju z wielkimi aspiracjami, jest żenujący – komentuje w rozmowie z TOK FM Sylwia Chutnik, prezeska fundacji MaMa.
    W rankingu, pośród krajów lepiej rozwiniętych, Polska zajmuje 28. miejsce. Wyprzedziły nas m.in.: Białoruś, Słowenia, Estonia, Węgry, Litwa i Czechy…”

    Albo inny powod skoordynowanych atakow na Stankiewicz:

    „…Autostrada A2 z Łodzi do Warszawy nie będzie w całości przejezdna podczas Euro 2012 – przyznał Sławomir Nowak. Minister transportu przedstawił plan objazdów najbardziej opóźnionego odcinka C. Równocześnie wystawił „trójkę” przygotowaniu dróg na Euro. Lepiej ocenił kolej i lotniska, i dodał, że „Polska zdała egzamin” ((PO zdalo egzamin!)

    Dlaczego trzeba obsmarowac Stankiewicz i „walczyc z chamstwem” ((ten kto pierwszy i najglosniej zdobywa tytul Petroniusz polskiej publicystyki):

    „…TVP i Polskie Radio są w katastrofalnej sytuacji finansowej – alarmowali prezesi spółek na posiedzeniu senackiej komisji kultury. Polskie Radio rozważa zaprzestanie nadawania na falach długich, a TVP ograniczenie produkcji, zwłaszcza w ośrodkach regionalnych…”

    itd

  56. Passent zarzuca Stankiewicz brak wiarygodnosci gdyz ta uwaza (cytuje Pana Passenta):
    „…Polskę za kraj okupowany przez ….. złowrogi układ…”

    Moze Stankiewicz ma troche racji:

    „…O tym, że podczas informatyzacji państwa dochodziło do korupcji na wielką skalę, wiemy od kilku miesięcy.

    Finansowany przez Unię Europejską projekt modernizacji administracji państwowej padł łupem osób odpowiadających za zamówienia publiczne i przedstawicieli prywatnych firm. Ministrowie i szefowie służb antykorupcyjnych zgodnie przyznają, że być może to największa afera korupcyjna po 1989 roku.

    I choć się wydawało, że w tej sprawie nic już nas nie zaskoczy, okazało się inaczej. W środę CBA zatrzymało dyrektora z Komendy Głównej Policji odpowiedzialnego za projekty informatyzacyjne. Korupcja sięga zatem nie tylko urzędników publicznych wysokiego szczebla, ale też szczytów policji, czyli instytucji powołanej do tego, by ścigać przestępstwa i walczyć z korupcją…”

    Kiedys bylo lepiej jak stwierdza w swoim felietonie Pani Paradowska zapewniajac, ze np Glowny Komendant Policji Papala nie bral lapowek o czym wie bo znala go po imieniu i bywala u niego na imieninach…

    Pan Szostkiewicz boleje nad stanem propagandy w PO bo jak tak dalej pojdzie to Platforma polegnie tak jak jego umilowana Mumia Wolnosci a na losach Platformy mu bardzo zalezy… bedzie zgaduje -pomagal!

    Koledzy i kolezanki tez pomoga – zgaduje.
    Dobra propagada jak wiemy to podstawa.

  57. Sprobuje jeszcze raz. W zablokowanym (dziekuje staruszku – jak widzisz ja Cie nie ignoruje) napisalem banal, ze Jaroslaw Kaczynski to najwieksze nieszczescie Polski, ze jest on czarna dziura zla, ktora gromadzi wokol siebie roznyych Ziobrow,Czarneckich,Hofmanow, Blaszczakow, ktorzy sa tylko pochodna tego zla, ze katastrofa smolenska, do ktorej on sie przyczynil, spadla mu jak manna z nieba i ze jak wirtuoz swietnie na tej katastrofie gra.
    Zaznaczam, ze nie uzylem zadnego brzydkiego slowa

  58. Przypomnialem sobie, ze zablokowany wpis zakonczylem w ten sposob:
    I pomyslec, ze ta czarna dziura zla jest niezgula kurdupel. To niebywale.
    Otoz na blogu u pani Paradowskiej Czeslaw systematycznie w ten sposob okresla prezesa wszechczasow i nikomu to nie przeszkadza;

  59. Salon rzucił do obrony chama o nazwisku Niesiołowski, tylko dlatego ze on jest ze słusznej i zbawiennej PO.
    Chamstwo Kaczora tez mi nie odpowiada

  60. kadett
    16 maja o godz. 18:50
    „koń jaki jest każdy widzi”.
    Człowieka każdy postrzega w sposób, jaki chce i potrafi. Człowiek to nie koń, który autorowi hasła wydał się nader oczywisty, by go dokładniej opisywać. Zostaw Pan ludziom swobodę postrzegania i opisu ludzi i nie próbuj narzucać im własnych obsesji, które Pana najwyraźniej trapią i sen z powiek spędzają.
    …………………………………………………………………………………..
    Zgoda. Pasuje jak ulał. Między innymi do pańskich wpisów.
    Jak to mówią? Każdy kij ma dwa końce.

  61. Moja nadczynnosc wynika z proby wykorzystania ostatnich chwil na blogu zanim zostane zbanowany za „paranoiczna nienawisc” do jedynych slusznych opinni na blogu milosci i powszechnego braterstwa.

    Lewy
    17 maja o godz. 5:16

    „…Przypomnialem sobie, ze zablokowany wpis zakonczylem w ten sposob:
    I pomyslec, ze ta czarna dziura zla jest niezgula kurdupel. To niebywale…”

    Drogi Lewy,
    to rzeczywiscie niebywale i bezprecedensowe – przeciez Twoje obelgi, by nie nazwac tego dosadniej…, sa inspirowane przez „swiatla czesc Polski” tych co chcieli dobijac watahy…
    Powiedzialbym (prosze Lewy o wybaczenie ale nie moge sie powstrzymac…) bylo to poprawne chamstwo jak najbardziej na miejscu na blogu hrabiny z PZPR-u (!?) oskarzajacej dzis Stankiewicz o polityczne zaangazowanie…

    Mysle Lewy,
    ze ktos Twoj wpis zablokowal bo myslal, ze sie pomyliles majac na mysli ryżą (nie czarna) dziure zla … a moderator juz wie najlepiej gdzie lezy zlo.

    Ciekawie sie rozwija publicystyczna ocena wyroku na przkupna poslanke Sawicka – otoz swiatli publicysci reprezentowani przez spodziewane media – wybiorcza i Polityke pisza:
    Cytuje Wielowieyska z Wybiorczej ( od taty z Mumii Wolnosci):
    „…Winna Sawicka, winny PiS

    Po wyroku na Beatę Sawicką zarzut wobec PiS, że nie tyle ścigało korupcję, ile swoich konkurentów politycznych, jest nadal aktualny….”

    Tak jak Kaczynski jest winny, ze Stankiewicz zostala zaatakowana przez chama (wersja Pana Passenta).
    (Logika Pana Passenta przypomina mi logike deportowanego z Australii imama, ktory uwazal, ze ofiary gwaltow sa same sobie winne prowokujac gwalcicieli…) – tak i w tym wypadku Sawicka zostala zlapana tylko dlatego bo u wladzy byl PiS – gdyby rzadzilo PO nie bylo by skandalu.
    Caly ten syf przez Kaczynskiego…

    Tak pewnie niedlugo napisza w Polityce – moze Pan Passent moze Szostkiewicz a moze Paradowska.
    Wielowieyska tylko napisala pierwsza.

    Teraz cytuje bo wpis jest OK i sam bym tak napisal ale mi sie nie chce:

    „Gdyby nie była z Platformy, zapewne pies z kulawą nogą nie zająłby się głupotami, która opowiadała … Ale była posłanką PO. I to wystarczyło, by CBA ruszyło do ataku.”

    Pani Wielowieyskiej trudno pogodzić się z rzeczywistością. To się nazywa naukowo efekt potwierdzenia, czyli selektywne analizowanie informacji i wybieranie tych, które służą potwierdzeniu poglądów analizującego. Nieważne, że sąd wykluczył motywację polityczną CBA, że to Sawicka — a nie agent Tomek — okradała własny kraj. I że Sawicka jest z PO, a nie z PiS. Wyrok w odczuciu autorki jest co prawda „słuszny”, ale… i tak najbardziej winny jest PiS.

    Owszem, PiS niezaprzeczalnie wykorzystywał walkę z korupcją jako element gry wyborczej. W końcu PiS uczyniło z walki z korupcją, „układem” i „szarą sitwą” naczelny punkt swojego programu. Jeśli te postulaty wyniosły PiS do władzy, nie ma nic dziwnego w tym, że odniesienia do nich były wykorzystywane w kampanii. Większość Polaków autentycznie dostrzegała i dostrzega nadal potrzebę walki z korupcją.

    Ale dla autorki działalność CBA to „zbrodnia polityczna” i „rozbijanie się luksusowymi autami za pieniądze podatnika”. Uważam takie wypowiedzi za nieprzyzwoitość, za świadome odwracanie uwagi od istoty problemu: w Polsce istnieje korupcja sięgająca najwyższych szczebli władzy. Korupcja, która jak rak niszczy ten kraj, i z którą państwo nie daje sobie rady. Ile procesów korupcyjnych, choćby motywowanych politycznie, przygotowała prokuratura i CBA odkąd kontroluje je Platforma? A może po objęciu władzy przez PO korupcja gwałtownie spadła?

    Zaś co do „propagandy”: nawet się Pani Wielowieyska nie zająknie o tym, że PO wygrała wybory na krokodylich łzach posłanki Sawickiej i dzięki zmasowanej kampanii mediów establiszmentowych (z GW na czele) w trakcie ciszy wyborczej. Ani słowa o tym, że sprawa Sawickiej, prezentowana jako przestroga że pod PiS-owskim butem „nikt nie może czuć się bezpieczny”, dzisiaj okazała się prawnie uzasadnioną interwencją przeciwko łapowniczce gotowej nadużyć władzy w imię prywatnej korzyści. Gdzież ci dziennikarze, którzy rwali szaty nad życiem posłanki o sarnim spojrzeniu, zniszczonym przez politycznie motywowane służby?

    Może, zamiast rozwadniać sprawę Sawickiej, pora uderzyć się w pierś i przyznać, że także dziennikarze bywają motywowani politycznie. Że sprzyjają jednej, określonej opcji. Że, co jest tajemnicą Poliszynela, ulegają swoistej formie korupcji — także w GW — pisząc teksty za pieniądze wzięte do kieszeni od podmiotów, które opisują. Że są częścią establiszmentu i niechętnie patrzą na pomysły, które podważają status quo. I że broniąc Sawickiej stanęli po niewłaściwej stronie. ” mungodly 17.05.12, 01:54

    To moja (kradziona) odpowiedz na felieton Pana Passenta (sugeruje…ze zwierzeca maniakalna nienawiscia), ktory ma sie dopiero ukazac pod tytulem:
    „Rachunki za IV RP „

  62. „W Białymstoku notuje się najwięcej aktów przemocy o podłożu rasistowskim, a nawet nazistowskim. Władze miasta bagatelizują sprawę, a efekty działań policji są żadne.”

    Rosnąca w siłę radykalna prawica i wymiar sprawiedliwości po polsku…

    Wstrząsający reportaż Alicji Krystyniak i Mariusza Kowalewskiego:

    http://tvnplayer.pl/programy-online/superwizjer-odcinki,337/odcinek-963,gdzie-w-polsce-neonazistom-najlepiej-sie-wiedzie,S00E963,12031.htm

  63. @Lewy
    Trochę się wzdrygam przedz namolnością i mentorstwem wobec Ciebie, ale mimo krytycyzmu jaki przejawiasz również wobec siebie, pragnę Ciebie namówić do zastanowienia się nad niewątpliwie dwuczłonową alternatywą: czy opowiadać sie za daleko idąca swobodą wyrażania poglądów na forum publicznym i ponosić, niekiedy bardzo dotkliwe, konsekwencje łamanie usatanawianych zasad; czy też powściągać się co do środków jakie mamy w zasięgu osobistym, ale unikać marginalizacji w wyniku represji.

    Sprawa byłaby prosta, gdyby był zamordyzm. W Korei Północnej może być wykroczeniem zbyt cichy płacz po zmarłym wodzu, ale w Polsce Sławomirski zbanowany przez Daniela Passenta jeździ na nim jak na łysej kobyle na blogu Jacka Kowalczyka.

    Twój tekst oceniany na jednym z blogów jako „ujdzie”, na innym może być uznany za niedopuszczalny. I Ty to wiesz. To że ja Cię irytuję, a Ty mnie, to na dobrą sprawę jest folklor podobny do znanej serii filmowej o tetrykach. Ale przyłączanie się przez Ciebie – moim zadaniem mimowolnym – do grona ofiar systemu jest Twym błędem politycznym.
    Lista: Lizak, Sławomirski, Marcin, Romek, Lewy, … to nie jest lista, na której chyba chciałbyś się podpisać.

    Jeśli przypadkiem, z chwilowej srogości, z osobistej niechęci, ktoś zrobi Ci kuku, to zawsze rozważ, czy skarga nie zostanie potraktowana jako płacz chłopczyka z piaskownicy.

    Zacytuję Ci ostatnią ostatnie dwie zwrotki mego ulubinego wiersza Jonasza Kofty „Volo”
    Czy koniec świata ktoś przyspieszy
    Czy koniec świata coś opóźni
    Chcę
    By mnie nie przestało cieszyć
    To
    Że jesteśmy różni

    Tak jak jest szczere
    Szczere pole
    Jest jeszcze przeciw czemu bluźnić
    Gdy chcemy przetrwać
    Musi boleć
    To
    Że jesteśmy ludźmi
    ———————–
    Całość tu:

    http://www.poema.art.pl/site/itm_87607_volo.html

  64. Zawsze powtarzam, że od wielu lat wszelkie służby antyterrorystyczne świata jako głowne motto mają zdanie „jeśli wśród terrorystów jest kobieta należy ją zastrzelić”. A przyczyna jest prosta jak konstrukcja cepa: jeśli kobieta zdecyduje się na zachowania skrajne to się z nich nie wycofa. Jest nie do przekonania i nie do zastraszenia. Stąd tyle fanatyczek wokół różnych firerków i wodzuniów. One nie musza być na froncie czyli na czele. Nie musza być widoczne. One się poświęcaja i popierają …
    Madame Stankiewicz kiedyś była dziennikarką i filmowcem. Teraz jest li i jedynie talibem. Wyznawcą jedynie słusznych poglądów i idei. Ona w przeciwieństwie do właściciela PiS nie dzieli wszelkich zdań i opinii na własne i błędne. Ono zwyczajnie i po prostu wie …
    Zachowanie się Niesiołowskiego w tej konkretnej sytuacji do poprawnych oczywiście nie należy i „plusa” mu nie daje. Ale dla ludzi myślących była to ewidentna prowokacja. I tak jak macherzy od Tuska świetnie wiedzą co i jak powiedzieć i/lub zrobić by Jarek wyskoczył z którymś swoim tekstem pokazując przypadkowemu społeczeństwu, iż ciągle można nim straszyć dzieci tak pisi lud doskonanle wie jak „włączyć” takiego np. Niesiołowskiego. A tzw. naród na razie patrzy na to w miarę spokojnie bo każda ze stron „mówi” tylko do swoich nie bacząc iż jest to przekonywanie przekoanych. Ale ludność kiedyś się jednak wnerwi …

  65. Znam Stefka od liceum,zawsze był „gorący łeb” i tu się kolejny raz podłożył,zamiast babę obśmiać to wali z grubej rury .Stefek Ty nie jesteś polityk Ty jesteś walczak i tak trzymać.

  66. Roman Strokosz:

    „Nie interesuje mnie historia kariery zawodowej (…) j Pani Stankiewicz. Sa normy prawne, jst etyka dziennikarska, w koncu sa tzw. dobre maniery n- ogolnie nazywane kultura osobista …”

    I pewnie ta „kultura osobista” skłania cię, aby 9 linijek później napisać:

    „.. licznym zjawiskiem potregowania sie agresji i zaostrzania sie anarchii ze strony PiS, Radia MAryja …”

    Chodzi o to ostatnie słowo.

  67. Dyzio
    17 maja o godz. 9:21

    Mój wykładowca z resocjalizacji mawiał, że kobiety powinny być zwolnione z odpowiedzialności karnej- w sprawach związanych z ukochanym mężczyzną mają ograniczoną, bądź zniesioną poczytalność.
    Sprawa pani Sawickiej tę tezę potwierdza- dla Tomka zrobiłaby WSZYSTKO!!! Mężczyzna kocha za coś, kobieta pomimo wszystko……

    Ciekawym przykładem afektu jest pani Staniszkis…..
    Kolejna prognoza, czy objawienie, inspirowane fascynacją Jarkiem
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,88034,title,Jadwiga-Staniszkis-rzad-Tuska-jest-najgorszym-rzadem-w-historii-Polski,wid,14490375,wiadomosc.html

  68. staruszek
    17 maja o godz. 9:09
    Zdarza mi sie, ze sie zapedzam, jak Niesiolowski, ale jak ochlone, to sam sie z siebie smieje. W koncu obecnosc na blogu nie doprowadzi do zmiany swiata ani do zmiany pogladow przekonanych. Andrzej Falicz czy kadett wiedza swoje , a jasny gwint swoje, i przyjeli sluszna taktyke nie odpowiadania na moje uwagi-zaczepki(np.ze w PRLu nie bylo papieru toaletowego), z drugiej strony sa tacy ludzie jak Tj,Wiesiek,Halen,mag,Marit,Ewa1958,antonius, z ktorymi nie moge dyskutowac, bo tak calkiem zgadzam sie z nimi, ze moje dorzucanie typu:*wlasnie*,*dokladnie* itp nie wnosi *wartosci dodatkowej*. Ale z przyjemnoscia ich czytam i czasami jednak mrukne: acha !
    Za to ponosi mnie temperament(o czym na poczatku) i nie moge sie powstrzymac, zeby nie obsmiac glupote i chamstwo jakiegos Romka,Konia,Flowera,Pinokia czy innego micha, kiedy Ci prymitywnie – jak to bylo w przypadku Ewy – ublizaja, falszuja fakty, insynuuja jak ich guru prezes.
    Nie przejalem sie tym, ze nie wpuszczono mojego tekstu, tylko sie zdziwilem, tym bardziej, ze pozniej zostal on w prawie niezmienionej formie przepuszczony. A nawet jakby nie zostal, to nie bylo tam nic rewelacyjnego, ze prezes jest taka czarna dziura, ktora wysysa z kosmosu zlo, ktore skupia sie wokol niego. A coz to za rewelacja !
    A Ciebie , staruszku, tez zaliczam do przyjaciol, mimo ze bylo miedzy nami ostro
    Pozdrawiam

  69. Faliczowi 23.39
    Chorego ,który miewał omamy i widzenia , zaprowadzono do lekarza.
    Ten wyciągnoł jakieś tabele z kleksami i pyta z czym się ta plama panu kojarzy ?
    odpowiedż brzmiała Z DUPĄ i tak razy naście zawsze wszystko się
    kojarzyło tak samo.
    Lekarz – pan jest chory , ma pan dziwne skojarzenia.
    A pacjent – TO PAN JEST CHORY , BO KTO MI DAWAŁ TE ŚWIŃSKIE OBRAZKI.
    To mnie zazwyczaj wysyłają do okulisty – ostatnio Kadet .
    Ale , lubię gdy za twierdzeniami z palca wyssanymi pojawiają się FAKTY .
    Oczka to mi naprawiano u Pani Ariadny w Katowicach //dzięki za to jej i jej współpracownikom//
    Na blogu wylewano hektolitry brudów na nią , ale kiedy zapytałem czy dziś ktokolwiek na Ceglanej przyjdzie z dowodem i swiadectwem ubezpieczenia i zostanie tego samego dnia przyjęty ,zdiagnozowany , zalekowany w naglych przypadkach lub bólem poddany zabiegowi i wróci tego samego dnia do domu zaległa cisza. Zapytałem czy ktoś osobiście powie JA DAŁEM GIERKOWEJ ŁAPÓWKĘ i znowu cisza.
    Dlatego też
    Jeśli ktoś serwuje mi na cudzym blogu 127 razy opowieść o dziadku na Kołymie , jeśli ktoś przepisuje na cudzym blogu Manifest Komunistyczny , jeśli ktoś na cudzym blogu wciska oczywiste fałszerstwo w cudze usta i zapewnia że to najprawdziwsza prawda
    jeśli ktoś hitlerowskie HAIL uznaje za zamawianie 5 butelek piwa
    to nie mogę sobie pozwolić by takie badziewie było tolerowane.
    I mówię wtedy ŁŻESZ.
    No pewnie obraziłem kogoś jak Niesiołowski swoim WON do heroiny pisuarowej.Czy on ma prawo do brzydzenia się cudzych zachowań ?
    Myślę że ma .
    My możemy powiedzieć mu – nosił dzban razy kilka -przypomnij swoje wcześniejsze słowa .
    Ale to nie upoważnia nikogo POWTARZAM NIKOGO DO SKANDOWANIA NA GŁOSY ZŁODZIEJE , bo po pierwsze
    -Niesiolowski nic nikomu nie ukradł
    -organizator manifestacji odpowiada za TYCH KTÓRYCH ZGROMADZIŁ a mówią że i opłacił.
    Więc jeśli nie po drodze komuś na blogu z Passentem to chyba nikt Go nie zmusza by był sekowany – wystarczy sie przenieść bliżej Pospieszalskiego ,Stankiewicz, Hofmana , Macierewicza.
    To tylko kwestia wyboru i może plamy ułożą się w inny wzór.
    ukłony

  70. Stefan Niesiołowski od razu powiedział przepraszam, za „won…” Za co miał jeszcze przeprosić? Przecież było widać jak go ktoś po prostu goni z kamerą. Mógł ale nie musiał udzielać wywiadu. Jak nie chciał to trzeba było mu dać spokój. Tylko tyle i aż tyle.

  71. Czy naprawdę nie mamy większych zmartwień ? Pani S. przez dłuższy czas narzucała się Panu S.N., aż on, zniecierpliwiony ją odsunął, czy też odtrącił. Było gorąco, ludzie byli zdenerwowani. „Wina” jest po obu stronach i w ogóle nie ma o czym mówić, a tym bardziej pisać.

  72. Dyzio
    17 maja o godz. 9:21

    Wierzysz w ludnosc (?). (prosze wybaczyc -„niechcaca” poufalosc , jezeli nadmierna )
    Zastanawiam czy ja tez . Pozdrawiam

  73. @staruszek
    W Madrycie -staruszku hispanofilu – zwiedzalem muzea, oczywiscie Prado, gdzie nie moglem sie oderwac od obrazow El Greco i Ribery. Natomiast w muzeum municypalnym(po 60tce wejscie za darmo) staralem sie kontemplowa Guernice Picassa, ale wyszlo mi jak u Gombrowicza, zadnego zachwytu i nie bylo tam profesora Pimko, ktory by mnie do niego zmusil: Jak to zachwyca, jak nie zachwyca.
    Trudno, nie doroslem, ale mnie to nie gryzie.
    Za to zachwycila mnie polnocna Hiszpania. Z Madrytu do Santander wiozl mnie autobu przez Somossiere. Nabralem szacunku do naszych szwolezerow. Potezne gory, polowa kwietnia a tam snieg padal jak u nas w lutym. Odbylem z moja towarzyszka kilkudniowa wedrowke po polnocnej wersji el camino. Szlismy posrod gajow eukaliptusowych majac po lewej stronie ocean, a po prawej gory wysokosci Tatr: Los Picos de Europa z dominujacym Torre de Cerredo 2648 m. Na samym brzegu Atlantyku natknelismy sie na buchajace gejzery – pierwszy raz w zyciu widzialem to zjawisko. A potem wrocilismy
    Buenas Tardes , staruszku

  74. Korekta: oczywiscie ocean byl po prawej stronie o gory po lewej

  75. Krzysztof Łoziński pisze:
    14 maja 2012 o 17:16

    Jesz­cze dwie uwagi co do agre­sji wobec dzien­ni­ka­rzy. Po moim arty­kule o Wie­sła­wie Binien­dzie i jego teo­riach na temat fiyki spo­tka­łem sie z lawiną obelg, oszczerstw i kłamstw na temat mnie, mojego życio­rysu, mojej rodziny itp. ze strony zwo­len­ni­ków PiS-u. Zadzwo­nił też do mnie jeden z poli­ty­ków PiS-u, któ­rego znam od dawna i powie­dział: „dla­czego posze­dłeś do tej córki SB-ków Olej­nik?“. Cho­dziło o moją wypo­wiedź następ­nego dnia jako „gościa Radia Zet. Jed­no­cze­śnie wśród zwo­len­ni­ków PiS ktoś ze sztabu tej par­tii roz­sy­łał SMS-y instruk­cje: „Trzeba mówić, że Łoziń­ski to były SB-ek“.
    I przy­kład drugi, na to, że agre­sja wobec dzien­ni­ka­rzy nie jest normą. Byłem w Peki­nie w cza­sie tak zwa­nych „wyda­rzeń na Tia­na­men“ w czerwcu 1989 roku. W ciągu kilku godzin w nocy z 3 na 4 czerwca, XXVII Armia ChAL-W zabiła około 7 tysięcy ludzi i raniła ponad 30 tysięcy. Dobi­jano nawet ranych w szpi­ta­lach i strze­lano do leka­rzy. Nie zgi­nął i nie został ranny ani jeden dzien­ni­karz. Póź­niej rela­cjo­no­wa­łem wojnę domową w Nepalu. Też przez 12 lat tej wojny nie zgi­nął żaden dzien­ni­karz. Czemu? Bo nikt na dzien­ni­ka­rzy i media nie szczuł.
    Nikt nie mówił, że media kła­mią, że są „nie­mic­kie“, „żydow­kie“, „koszerne“… Jed­nym sło­wem nie było tam Kaczyń­skiego i jego partii.
    ————–
    Przekopiuję, bo istotny moim zdaniem wpis…….
    Podżeganie do nienawiści jest karalne.
    Dlaczego nie ma żadnych prokuratorskich wniosków?

    Rozumiem że w polityce cel uświęca środki. Oplucie i zohydzenie politycznego WROGA jest czymś takim właśnie. I nasze Państwo Prawa na to zezwala. Nawet w gmachu Sejmu, przy godle i pod KRZYŻEM, dochodzi do scen obrzydliwych z punktu widzenia normalnego człowieka.
    Gorliwi KATOLICY i PATRIOCI dają świadectwo prawdzie…..
    o własnym poziomie intelektualnym…..

  76. zezowaty
    17 maja o godz. 10:51

    Faliczowi 23.39
    Chorego ,który miewał omamy i widzenia , zaprowadzono do lekarza.
    Ten wyciągnoł jakieś tabele z kleksami i pyta z czym się ta plama panu kojarzy ?
    odpowiedż brzmiała Z DUPĄ i tak razy naście zawsze wszystko się
    kojarzyło tak samo….”

    Zabawne przez ostatnie 4 czy 5 lat zacytowalem ten dowcip na tym blogu ze 3 razy..teraz zacytowano go dla mnie.

    Mnie sie na szczescie wszystko z Kaczynskim NIE kojarzy.
    Pozdrawiam wszystkich co lubia dyskutowac z tymi, ktorzy maja takie samo zdanie jak oni!
    Bardzo wzmacniajace.

    Przypomina dyskusje przy piwie w czasie octoberfest w Monachium… gdzies to czytalem (nie pamietam gdzie).
    Z kazdym wypitym piwem (litrowe) geby robia sie coraz czerwiensze i kolejna osoba coraz glosniej wrzeszczy jacy Niemcy sa wspaniali, wszyscy sie zgadzaja i „przemawia nastepny” – i tak „toczy sie rozmowa” i duch rosnie.

    Co byscie zrobili bez tego „pisowskiego chamstwa” – jakbyscie sie wyroznili, poczuli lepszymi i od czego odcieli?

    PiS uzasadnia 80% felietonow na tym blogu i nastepne 80% wpisow.
    No i mozna byc chamskim bez ryzyka zostania chamem, tym bardziej, ze regula jest pseudonim – taka terapia pomagajaca zakompleksionym frustratom.

    Takie kopanie psa w zaciszu czterech scian… lub ukratkowe plucie na ludzi z piatego pietra.

    Znalem faceta, ktory na pochodzenie wyemigrowal do Niemiec – zawsze pierwszy przychodzil do pracy – opowiadal mi z duma, ze zaczynal dzien od siusiania do maszyny do kawy.

  77. Faliczowi 12.08
    Dziękuje .
    Teraz wiem po co tu przychodzisz.
    Posiusiać sobie.
    Rozumiem .
    Też powód do istnienia.

  78. zezowat pisze:
    To mnie zazwyczaj wysyłają do okulisty – ostatnio Kadet .
    Zezowaty skraca nicki wedle własnych upodobań i mija się z prawdą. Nie jest prawdą bowiem, że Zezowatego wysylałem do okulisty, chociaż taka wizyta mogłaby mu na dobre wyjść i lepiej czytałby nazwy nicków chociażby. Prawdą jest, że zwróciłem uwagę Zezowatemu, gdy nie zrozumiał prostego tekstu, że czytanie ze zrozumieniem to nie to samo, co odczytywanie znaczków na planszy u okulisty.

  79. zezowaty
    17 maja o godz. 12:56

    Faliczowi 12.08
    Dziękuje .
    Teraz wiem po co tu przychodzisz.
    Posiusiać sobie.
    Rozumiem .
    Też powód do istnienia….

    mylisz sie.
    Nic nie zrozumiales.
    Siusiaja anonimy- probujac zza wegla dokladac inaczej myslacym

    Wlasciwie to Ty piszesz o niczym jedynie starasz sie byc dowcipnie…zlosliwy.

    Ja moge polemizowac na temat.
    Nie bede licytowal sie na zlosliwosci z…zezowatym podpisujac sie wlasnym nazwiskiem.
    Marnuje czas

  80. P S do12.56
    Panie Falicz
    Weż pan jednak pod uwagę fakt że możesz siusiać dzięki Passentowi.
    Powinieneś być mu wdzięczny.
    Widać jednak ze z wdzięcznością jest jak z łaską pańską – NA PSTRYM KONIU JEŻDZI.
    ukłony

  81. wiesiek59
    17 maja o godz. 12:00

    Krzysztof Łoziński pisze:
    14 maja 2012 o 17:16

    Przekopiuję, bo istotny moim zdaniem wpis…….
    Podżeganie do nienawiści jest karalne.
    Dlaczego nie ma żadnych prokuratorskich wniosków?

    Rozumiem że w polityce cel uświęca środki. Oplucie i zohydzenie politycznego WROGA jest czymś takim właśnie. …”

    Do takiego podzegania kwalifikuje sie „dorzynanie watahy” Sikorskiego
    http://www.youtube.com/watch?v=DiWRGQ_t5IU

    Wiesiu jeszcze jedna bitwa i dorzniecie te watahy…

    Lub wtorujacy mu jeszcze w PO Palikot proponujacy Kaczynskiego zastrzelic…i wypatroszyc.
    http://www.youtube.com/watch?v=i2XRAsXQLMw&feature=related

    A moze zohydzeniem i napluciem nie bylo
    „dewianci”?
    Bartoszewskiego.

    Czy to nie jest jezyk nienawisci w stosunku do przedstawicieli okolo 30% polskiego spoleczenstwa?

    Umiaru Wiesku umiaru – badz obiektywny

  82. Andrzej Falicz
    17 maja o godz. 13:39

    Gdzie jest źródło?
    Co było pierwsze?
    Kto pierwszy przyzwolił na palenie kukieł, pomówienia, poniewieranie ludźmi, insynuacje?
    Lawina rozpoczyna się od jednego kamyka, a potem nabiera pędu i masy.
    Aby to powstrzymać, trzeba współpracy dziennikarzy.
    A bijemy pianę cały tydzień…….

    Moim zdaniem, rozpoczął PiS i PO, od kwitów z IPN, prowokacji wobec Cimoszewicza i oskarżeń Oleksego o agenturalność.
    To ci sami ludzie, zmieniający jedynie barwy partyjne, te same nazwiska…..
    Siejąc nienawiść, doczekamy się wojny domowej.

  83. @New Man
    17 maja o godz. 10:18

    ***I pewnie ta „kultura osobista” skłania cię, aby 9 linijek później napisać:

    „.. licznym zjawiskiem potregowania sie agresji i zaostrzania sie anarchii ze strony PiS, Radia MAryja …”

    Chodzi o to ostatnie słowo.***

    Ten komentarz nie dotyczy mojej osoby, ale chyba wiem, gdzie jest nieporozumienie. Jeśli „NEW MAN” (Paul?) ma zastrzeżenia do ostatniego słowa – czyli „MAryja”, węsząc podtekst w nieco oryginalnej pisowni, to chyba mogę go rozczarować. Wszystko zależy od sprawności palców piszącego. JEsli ja piszę Po…itd. zawsze mi wychodzi PO, bo widać zbyt wolno cofam palec z klawisza SHIFT (albo za szybko nacisnąłem następną literę) i wychodzi druga duża litera. Widać to też na pomyłce „Jeśli” – specjalnie nie poprawiłem, bo tak mi wyszło samo. Sprawdzając tekst poprawiam, ale komentator tego nie robi, widać to na innych literówkach, których nie poprawił (potregowania). Nie znam takiego wyrazu. Chyba chodziło o „potęgowania”?

  84. Mały PSik do mojej uwagi.

    NIe miał też dobrej polonistki lub logika pan X z tym „licznym zjawiskiem” – ile was? Raz!
    I znów NI zamiast Ni.

  85. Gdy argumentów brakuje
    i jest hopsa-sa i tra-la la-la
    albo oponentowi imputuje
    że był na podłogę nalał

  86. Osobiście nie lubię posła Niesiołowskiemu.Ale trudno odmówić prawa do obrony przed natrętnymi dziennikarzami.Przecież wielokrotnie uprzejmie informował,że nie jest zainteresowany wywiadem.

  87. @Lewy, 11:13
    Ilekroć odwiedzałem Prado, zawsze wpadałem do tego municypalnego obok, (byłem przed 60tką) i też nie doznałem przeżycia oglądając opancerzoną Guernikę.
    Północną Hiszpanię zjeździłem, nawet niezapomniane wakacje tam dwa razy spędziłem – to coś naszego, wspólnego z innej warstwy niż poglądy i Guernika.
    Mamy też Lewy wspólnych Ulubieńców. Różni nas stosunek do staruszka, ale pewnie dlatego, że ja staruszka poznałem w realu i dlatego mam większa do Niego słabość.

    Mnie te „opary absurdu” na razie zniechęciły do komentowania, a głupie na blogu połajanki to „bździny” – jak mówił Gajos, w poniedziałkowym przedstawieniu, transmitowanym przez TVP1.

    Ostatnio odwiedzamy z TO (wylatuje w poniedziałek) Klub Krytyki Politycznej, czasami spotykamy się u mnie i obgadujemy sytuację, także blogową.
    Przed chwilą (nomen omen) zadzwonił i kiedy mu powiedziałem, że odpisuję Lewemu, prosił o pozdrowienie Ciebie, co czynie z radością.

    Asta la proxima!

  88. @Lewy
    Nie napisałem chyba czegoś istotnego.
    Uwielbiam Picassa! Mam wielki album jego malarstwa, a „dziewczynka z piłką” (okres niebieski) uważam za najpiękniejszy obraz w swoim gatunku.
    Pozdrawiam

  89. Pracownicza Demokracja: Weekend Antykapitalizmu 2012 od jutra – http://www.stachurska.eu/?p=8186 .

  90. Andrzej Falicz
    17 maja o godz. 13:39

    Mistrz w odwracaniu kota ogonem. Alez oczywiscie Bartoszewski uzyl slowa *dewianci*, a Sikorski mowil o *dozynaniu watahy*
    Problem polega na tym, kiedy to sie zaczelo ; A zaczelo sie to przed laty, kiedy Walesa wyrzucil agresywnych blizniakow ze swojego otoczenia, wiec ci spalili jego kukle no i potem potoczylo sie. A bracia nie oszczedzali sie, nieboszczyk Lech kazal dziadowi spieprzac, nie chcial rozmawiac z czerwona malpa, stokrotke mial na krotkiej liscie – to tyle jesli chodzi o mniej agresywnego blizniaka, no bo ten bardziej agresywny przeszedl swojego mlodszego brata pod kazdym wzgledem.
    Przede wszystkim w obludzie, klamstwach, insynuacjach. Lech nie byl czlowiekiem dobrze wychowanym, ale nie byl zaklamany, a Jaroslaw: Do braci Rosjan, prezydent wybrany przez nieporozumienie, jego pojawienie sie u prezydenta tylko po to aby poskarzyc sie Obamie…no i tak dalej, az po slynne zrownanie polskiego rzadu z Hitlerem
    Wiec panie Falicz, to ze Bartoszewskiemu, Sikorskiemu czy Niesiolowskiemu puszczaja nerwy po tej fali obludy, chamstwa, to mozna zrozumiec. Ale jak sie nie widzi i nie slyszy tego co mowia oprocz prezesa takie kreatury jak Hoffman,Czarnecki,Blaszczak, czy wyrzucona bidula Ziobro, no to faktycznie wyrwane z kontekstu wypowiedzi Bartoszewskiego czy Sikorskiego sa nieladne.
    No ale Andrzej Falicz oburza sie: co ja w PISie, nigdy w zyciu.! Nie jestem pisowcem.! Wiec skad ta wybiorczosc oceny chamstwa ? Oto zagadka.

  91. W zaskakująco skoordynowany sposób

    Andrzej Falicz
    16 maja o godz. 23:58
    „Czy to jedynie taki zbieg okolicznosci, ze dobrzy i niezalezni dziennikarze publicysci pisza w tym samym momencie felietony, ktore sie praktycznie od siebie niczym nie roznia i zawsze maja bardzo wyrazne i te same POLITYCZNE sympatie?
    Najbardziej drugorzedna sprawa w kraju pelnym realnych problemow urasta dla tych dziennikarzy na najwazniejsze wydarzenie „naszych czasow” w zaskakujaco skoordynowany sposob.
    Czy to jest za przeproszeniem odpowiedz na popyt czy jego kreowanie?

    Mój komentarz

    Autor wprost nazywał. Nie do przyjęcia.
    Wskazywał i uzasadniał. Upominano.
    Implikował. Nie podobało się.
    Asocjował i sugerował. Nie odpuszczano.

    Tłumi się wolność słowa, napastuje odważnych, niszczy wartości, dławi demokrację, sprzedaje fałsz na zlecenie, faszyzuje kraj (Ewa Stankiewicz), w zaskakujaco skoordynowany sposób (Andrzej Falicz).

    W tej sytuacji jak zachować się mają prawdziwi patrioci?

    To nie jest wina Autora, że gdy prawda jest sponiewierana, gwałcona i rugowana, musi się odwoływać do insynuacji, dalekich aluzji, napomknień, dwuznacznych odniesień. To wszystko jest usprawiedliwione, dozwolone i pożądane, by przywrócić godność blogowi, by swoi nie zapomnieli, kto tu jest gościem, by pamiętali, że tu jest Polska. I gdzie stało ZOMO. I skąd mają pieniądze.

    Pzdr, TJ

  92. Andrzej Falicz 5-17 12.08

    Skoro o sikaniu, to o sikaniu.

    W duzych Chinach, w bardzo duzym miescie, byla bardzo duza firma, prezydent mial trzy bardzo duze mercedesy, i piec bardzo malych sekretarek.

    Bardzo mi sie zachcialo w tej firmie. Bardzo wazny prezydent, poprowadzil mnie bardzo dlugim korytarzem. Wyszlismy na bardzo duzy dach na piatym pietrze, prezydent rozpial majtki i zaczal lac na bardzo ruchliwa ulice z bardzo eleganckimi sklepami. To ja tez.

    Teraz, po latach, kiedy widze lzy krokodyle nad chinskim kawalkiem A-2 pytam: A obsikal ktorys z was Chinczyka ? Dlatego wam nie wyszlo.

  93. Tusk mówi, że teraz CBA nie będzie kusic posłanek PIS
    Pewnie – a skad wezma takich desperatów? A ktoz by sie polakomil na Fotyge.

  94. stasieku
    Wreszcie odezwałes się oficjalnie na blogu. Chwała Ci za to!
    Rozumiem powody niechęci do kopania się z różnymi końmi.
    Jak zapewne wiesz, spotkałam się z TO. Byłam w Nowym Wspaniałym Świecie następnego dnia, ale obydwaj nie dopisaliście. Nie wiem czemu.
    Pozdro

  95. Stankiewicz mówi Kaczyńskim, Macierewicz Szuladzińskim czyli
    przedstawienia ciąg dalszy. I końca nie widać.

    „Jaką siłę miał wybuch i kto wniósł ładunki na pokład samolotu? Szuladzinski: – Coś rzędu 2 kg TNT, czyli czegoś w rodzaju dynamitu. Potem poprawił się: – A może nie było to 2 kg dynamitu, tylko 5 kg?
    A kto wniósł bomby? Tu odpowiedź była najdziwniejsza: – Na początku lotu tych ładunków mogło tam nie być – oświadczył ekspert. Nie wyjaśnił, jak mogły zostać wniesione w trakcie lotu.
    – Wykonał pan wielką pracę dla Polski – podziękował Szuladzinskiemu Macierewicz, kończąc spotkanie zespołu.”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11736863,Macierewicz__tupolew_eksplodowal.html#ixzz1v9E1UjBu

  96. @kadett

    „Pański blog, na który nieopacznie wlazłem kiedyś, zawierał swastyki i inne obce nam kulturowo symbole jednoznacznie kojarzące się z niemieckim nazizmem, jawnie wiązane z jednym polskim i wciąż legalnym politycznym ugrupowaniem.”

    Czy może mi pan wskazać owe miejsce ? Na razie piszę kulturalnie…

  97. „Przyjemnej lektury!”

    Widzi pan, pan sie dziwi, co pani Stankiewicz pisze – zreszta sam juz nie majac nic do powiedzenia, wiec widac trzeba sie podeprzec innym tekstem, to tak na marginesie – ja sie nie dziwie, bo czytam, to co trzeba i rzeczywistosc opisywana przez pania Ewe jest taka, jaka ona opisuje.

    Tylko jej nie widac prosze pana, bo widac jej matrix, budowany od dwudziestu paru lat w Polsce, a teraz za Tuska system sie domyka no i juz tak bedzie, ku chwale ojczyzny i pana zadowoleniu. I ma to pan, jak w banku. Moge to panu obiecac. Moze pan isc do ogrodow prezydenta i w gronie przyjaciol grillowac.

    Caly bol pani Stankiewicz i wszystkich myslacych realnie o stanie polskiej polityki, ale przede wszystkim zycia w tym kraju, to to, ze nie ma odpowiedniego jezyka przekazu tego, co jest oczywiste. Mozna to znalezcz jedynie w wydawnictwach niestety nieco skrajnych, jak Gazeta Polska, na przyklad. Jaroslaw Kaczynksi i jego partia tez w jakis sposob do tego sie przyczynia. No wiec jest, jak jest i bedzie jeszcze dlugo, o czym wyzej juz pisalem.

    Ale mnie te dylematy na szczescie nie dotycza. Chociaz zimno, spaceruje sobie po moich klifach, jak zachce za 40 min jestem w Londynie (znad Kanalu Angielskiego, pociag Speed One, po torach Eurostara, ot tak po prostu trzy lata temu uruchomiony dla spolecznosci lokalnej Kentu), za niedlugo Olimpiada i zyc sie chce.

    A panu i innym rechotajacym nad m.in. pania Stankiewicz proponuje czytac i uczyc sie. Nigdy nie jest za pozno.

  98. Lewy
    17 maja o godz. 16:19

    Mnie bardziej podobało się „moralne karły”…….
    BARDZO ADEKWATNE OKREŚLENIE…..

  99. Witaj Stasieku
    Juz myslalem,ze Cie stracilismy, tak jak nieodzalowanego Cynamona, a Ty jestes, to dobrze, a nawet bardzo dobrze

  100. nocri
    Apage satana uczyć się języka polskiego! OwE miejsce? Nie wódź mnie na pokuszenie. Noga moja tam więcej nie postanie. Teraz już (mi) lepiej.

  101. Eksperckie, naukowe wnioski w raporcie Szuladzińskiego

    zezem
    17 maja o godz. 18:19
    „Stankiewicz mówi Kaczyńskim, Macierewicz Szuladzińskim czyli
    przedstawienia ciąg dalszy. I końca nie widać.”

    Mój komentarz

    Oto wnioski na temat przyczyn katastrofy zamieszczone w raporcie Szuladzińskiego:

    „Przednia część kadłuba wylądowała normalnie, natomiast reszta samolotu upadła kołami do góry. Znaczy to, że rozpad konstrukcji miał miejsce w powietrzu. Niniejszy raport zakłada, że powodem rozpadu były wybuchy.

    Gdy kadłub upada w całości, może pęknąć, chociaż pęknięcie wzdłuż osi jest rzadkie. Natomiast wywinięcie burt kadłuba na zewnątrz może być przypisane tylko wybuchowi wewnętrznemu.

    Ze wszystkich śladów najważniejsze są dwa: duża ilość odłamków a także rozczłonkowanie ludzkich ciał.

    Dopóki nikt nie wystąpi z lepszą hipotezą, zgodną z okolicznościami, jest to jedyne wyjaśnienie przyczyn katastrofy.

    Mój komentarz, c.d.

    Mądrze napisane – „niniejszy raport zakłada…” Jak z tych słów wynika – Szuladziński niczego nie stwierdził, tylko założył, czyli wysunął podejrzenia, przypuszczenia. A Macierewicz ględzi, że to pewniki.

    Autor Raportu nie był na miejscu katastrofy, nie czytał żadnego innego raportu komisji badających sprawę, nie miał w ręku żadnego dowodu materialnego i orzekł, ze jego hipoteza jest „zgodna z okolicznościami”.

    Szuladziński stawia logiczne zastrzeżenie, ze jego hipoteza jest jedynie słuszna „dopoki nikt nie wystąpi z lepszą”. Dobre sobie.

    Znakiem tego raporty MAK i Millera nie zawierają tej „innej” hipotezy. Zresztą Szuladziński oświadczył, że ich nie czytał, to skąd wie, że nie ma lepszej? Tak mu szklana kula powiedziała, czy z pasjansa wyszło?

    Podstawą tego poważnego domniemania o dwóch wybuchach wysuwanego przez Szuladzińskiego są wyniki pracy myślowej podjętej przy analizie fotografii, które pozwoliły wysunąć ad hoc i przedstawić jako kluczowe dwie przesłanki świadczące o wybuchu – rozrzut szczątków samolotu oraz rozczłonkowanie ludzkich ciał. To jest cała treść raportu. Reszta, to fantazjowanie.

    Ile arogancji trzeba mieć w sobie i jakie wybujałe ego, by coś takiego przedstawiać jako fundamentalny wniosek o przyczynie katastrofy. Wniosek wynikający z luźnych rozważań i po omacku podjętych przypuszczeń przypominających raczej przepowiadanie jasnowidza niż rzetelną pracę doktora inżyniera, specjalisty od katastrof.

    Pzdr, TJ

  102. Ludzie, brońmy się, oni faszyzują nam kraj

    Oto cytat z komentarza Artura Dmochowskiego z „GP Codziennie„:

    „Pierwszy raz skojarzenia sytuacji w Polsce z okresem narodzin III Rzeszy mogły nasuwać się podczas ataków na modlących się pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Grupy agresywnych, pewnych siebie, bo uzbrojonych w propagandowe hasła, „antykaczystowską” ideologię i poczucie bezkarności młodych ludzi, którzy atakowali fizycznie i poniżali starszych, słabszych i kobiety, przypominały zajadłość bojówek SA. Oczywiście skala ataków była znacznie mniejsza, atakujący byli bez porównania gorzej zorganizowani, ale nienawiść i zezwierzęcenie były podobne. Tak, ta myśl nasuwała się wielu po obejrzeniu dokumentującego te wydarzenia filmu Ewy Stankiewicz „Krzyż”: oto jak może rodzić się faszyzm.

    Mój komentarz

    W takiej równoległej logice w jakiej się zafiksowali pisowcy, to Duda bronił posłów przed sejmem przed pobiciem, Ewa Stankiewicz chciała sobie poschmoozować z Niesiołowskim, a Kaczyński zawraca Tuska ze złej drogi ku hitleryzmowi.

    Pzdr, TJ

  103. zezowaty
    17 maja o godz. 13:32

    P S do12.56
    Panie Falicz
    Weż pan jednak pod uwagę fakt że możesz siusiać dzięki Passentowi.
    Powinieneś być mu wdzięczny…”

    Alez oczywiscie jestem – dlatego jestem tu gosciem od 5 lat.
    Zapewniam Panu Passentowi zjadliwych zlosliwosci co mam nadzieje jest docenianie.
    Tolerancja to jak wizerunkowy kwiat w butonierce – jest bezcenna.
    Zapewniam tez poczucie „wyzszosci” lemingom.
    A jak juz do wladzy dojdzie PiS to dalej dla odmiany bede na tym blogu przyczepial sie do natretnej krytyki PO…

    Na szczescie swiat nie nalezy jedynie do nas wymierajacych dziadkow…:

    „…W grupie wiekowej od 18 do 24 lat PiS ma najlepszy wynik. Partię Jarosława Kaczyńskiego popiera 24 proc. młodych respondentów. PO jest w tej kategorii na drugim miejscu (18 proc.)…”

    Czekam na mlodziezowa kampanie zohydzana PiS-u – kampania przeciw…”chamstwu” nie dziala – mlodzi najbardziej nienawidza falszu.
    Chwala im za to!

  104. zezowaty
    17 maja o godz. 13:32

    Jeszcze jedno zezowaty,
    gwarantuje Ci i moze to rowniez zagwarantowac moj przyjaciel urolog – mozliwosc siusiania nie jest zwiazana z pisaniem na blogu Passenta.

    Moja historia z siusiajacym do ekspresu emigrantem dotyczy osob, ktore tak jak on „dowalaja” innym kryjac sie za pseudonimami.

    On przychodzil do pracy pierwszy by sie ukryc i radosnie w duchu chichotac – taka meda jak wszyscy, ktorzy obrazaja innych:
    albo wspolblogowiczow albo politykow chowajac sie na wszelki wypadek za pseudonimami.

    Jezeli nie masz odwagi sie podpisac to prawdopodobnie boisz sie wlasnych mysli i udajesz kogos kim nie jestes.

    Jezeli juz masz zamiar nie przyznawac sie do wlasnego imienia to nie pisz ad personam.
    To male i podle swinstwo nie zaslugujace na slowo chamstwo, ktore potencjalnie wymaga posiadania cohones.

  105. Kleofas
    17 maja o godz. 16:50

    Andrzej Falicz 5-17 12.08

    Skoro o sikaniu, to o sikaniu…”

    Historia piekna!
    Ciezko ja bedzie przebic i pozwole sobie ja „kupic”.

    Jest to rowniez biorac pod uwage, ze znajdujemy sie na najkulturalniejszym blogu wszechswiata pod haslem walki z chamstwem – przyczynek do wielokulturowej definicji chamstwa.

    W zglobalizowanym swiecie gdzie najpotezniejszym mocarstwem beda Chiny warto uswiadomic sobie kulturowo relatywne normy ustalane przez polskich ponadustrojowych Petroniuszy.

    Od razu przypomnialem sobie Kleofasie moje chinskie przygody ostatecznie pracowalem tam 7 miesiecy (dla chinskiego miliardera Stanleya Ho).

    Nadzor nad projektem nowego kasyna zlecil on swojemu asystentowi, ktory wspial sie na sam szczyt dzieki wieloletnim efektywnym wysilkom w likwidowaniu wrogow Stanleya (Stanley byl szefew chinskich triad).

    Jimmy (tak chyba sie nazywal) wchodzil do naszego biura w towrzystwie dwoch gigantow w czarnych garniturkach – pierwsze co – by ustalic hierarchie (co w Chinach jest podstawa) Jimmy soczyscie scharchiwal gotujaca sie w nosie i gardle flegme po czym spluwal na wzorzysta wykladzine na srodku biura.

    Po czym zaciagal sie nieodstepnym papierochem i zaczynal – wrzeszczec!. (nigdy nie mowil – tak jak u Niesiolowskiego – waznosc pozycji zmuszala go do wrzeszczenia).

    Kiedys nieopacznie stanalem na jego drodze i poniewaz mam 190 a Jimmy okolo 140 cm
    Jimmy zmuszony byl zadarzec glowe co go wyraznie dodatkow zirytowalo i wywrzeszczal, ze nie podoba mu sie projekt sufitu gdyz wyglada jak zamek blyskawiczny w moim rozporku, ktory znajdowal sie prawie dokladnie na wysokosci jego oczu.
    Kazal, charchajac i spluwajac, sufit natychmiast przeprojektowac czyniac mnie za to osobiscie odpowiedzialnym – jezeli nie nastapi to w przeciagu paru nastepnych godzin zafunduje mi betonowe buciki bym bezkolizyjnie wyladowal na dnie zatoki rzeki Perlowej.
    Toi byla normalna kultura relacji biznesowych.

    Jakas dekade temu moja zona pracowala w biurze kierowanym przez Chinczykow w Brisbane.
    Jak to z chinskimi biznesami – z 30 osob zatrudnionych tylko dwie byly biale (moja zona i Irlandczyk) – reszta Chinczycy – znajomi, kuzyni kuzynow itd – 99% klientow tez Chinczycy.

    Firma „kierowala” Dorothy siedzaca wysoko na wewnetrznym balkonie – wydawala instrukcje pracownikom rzucajac w nich katalogami wrzeszczac po chinsku (trzeba wrzeszczec jak sie jest waznym) – majac naturalne poczucie herarchii dla swoich bialych byla niewykle grzeczna i wylewna… rzucala w miare celnie.

    I jak o siusianiu to o siusianiu.
    Mieli w biurze wymienic spluczki wiec Dorothy wrzasnela z balkonu, ze kibel bedzie nieczynny przez jakies dwie godziny wiec jak ktos chce sie wysikac to – TERAZ!.

    28-mu Chinczykow i Chinek natychmiastowo stanelo w kolejce…!
    Zostala jedynie moja zona i Irlandczyk – spojrzeli na siebie i malo nie pekneli ze smiechu.
    U Chinczykow musi byc po prostu „porzadek” .

    No i nigdy nie zapomne rozbawionego do lez tlumu zgromadzonego nad ofiara wypadku kolejowego.
    Tlum wylegl z zatrzymanego pociagu a ofiara rozcieta na pol wygladala z punktu widzenia przecietnego Chinczyka niezwykle zabawnie z rozkraczonymi nogami i wywalonymi jelitami, chichotali sie glosno i z radosci uderzali w uda! – co kraj to kultura i zwyczaje.

    Duzo opowiadac.
    Przeczytalem Kleofasie, ze wlasnie ostanio w USA biali stali sie mniejszoscia – wedlug obecnych trendow beda coraz mniejsza mniejszoscia – ciekawy jestem czy pociagnie to jakies wymierne zmiany kulturowe.

  106. Andrzej Falicz 5-18 0.53

    Dzieki za uznanie. Tylko autentyczne dykteryjki pozwalaja mi pisac. Pretensjonalny belkocik gawiedzi dusi. Jesli lubisz, moge Ci przyslac setki opowiesci o „zutych”, od wielkich prezydentow do muchow.

    O Twojej statystyce wiem od dawna i jak Ty sie martwie. Nadzieja w naszych mozgach, technologii i naszym okrutnym systemie……

    Wiesz, ze te „dorotki” czesto gesto leja malzonkow ? Albo szczypia ? Po takim szczypie siniak rosnie jak jablko. Ze nadstawiaja odwlok natychmiast, jak poczuja pieniadze ? Ze malzonek nie oponuje, jesli sa pieniadze ?

    Totalnie inny swiat. Koncze, bo nie wiem czy odpiszesz. Dziekuje.

  107. Fakt, ze Falicz nie ma mozliwosci „wypelnienia” czasu wolnego i dlatego sie tu produkuje, nie jest problemem, rowniez jego „agresywne” wpisy nie sa problemem. Problemem nie jest jest jego maniakalna wielkosc, stad proby Falicza zajecia miejsca na stale w felietonie (tak sie przynajmniej Faliczowi wydaje), miejsca Passenta. Problemem jest brak „ogolnego” wyksztalcenia Falicza, stad jego ksenofobia i wyrazy prymarnego rasizmu (czarnyvsbialy), czy tez calkowite pomieszanie pojec przy podejmowanych probach analizy interkulturalnej. Falicz stoi miejscu, Falicz sie cofa, Falicza po prosto nie ma. Dlatego Falicz nie jest problemem. Apeluje wiec, aby Falicz pozostal w swoim niebycie, czyli w blogosferze.
    ET
    PS
    Mam rowniez nadzieje, ze Falicz sie kiedys polubi.

  108. LEWY
    To nie jest do końca tak. Oczywiście prosiłem stasieku aby Cię serdecznie pozdrowił ode mnie, bo biegam w tej Warszawie od eventu do eventu, a nawet od przygody do przygody. Jedną miałem sympatyczną pogawędkę w ogródku na Rynku Starego Miasta z przerozmowną b. dziennikarką i bratnią duszą, o czym donoszę wszem i wobec (ze staruszkiem na czele). Wraca letnia pogoda. Dzisiaj idę z mamą do Ogrodu Botanicznego. A może ona jeszcze zechce obejrzeć pawie (takie ptaki z ogromnymi ogonami i oczkami w nich) wokół Pałacu Na Wodzie i Teatru na Wyspie się wałęsającymi? Jutro urodzinowy piknik z drugą cześcią rodziny, w niedzielę sielanka nad Zelewem (taki akwen wodny). Co tu dużo gadać, przygodnie jest w Warszawie, albo przygodowo, ale o tym jak jest i jak się mówi – niech polonistki się wypowiedzą. Jedną z nich mile wspominam, jak już napomknąłem. Na zebranie z Głową nie mogłem przybyć, bo badania mamy w przychodni okulistycznej przeciągnęły się do godziny 20-tej. Ale na Kwasa (sobota, 19 maja, g. 18:00) idę, a zaraz potem w sąsiedztwie na Becketta (Teatr Polski).

    Pani prof. Środa pisała w GW w tym tygodniu w obronie siedziby KP na Krakowskim Przedmieściu. Mam wielką nadzieję, że obrońcy KP wygrają, ja się do nich przyłączę jak znajdę nieco czasu i odpowiedni apel do władz wyślę.

    Obrońcy Krzyża zebrali się wczoraj w Teatrze Wielkim na Operze Góralskiej „Ojciec Święty na Podhalu”. Dyrektor TW (b. mister SLD) Dąbrowski przemiawiał na koniec, po staroście i senatorze z Podhala, Eminencja Karydnał wszystkim błogosławił, w tle był Giewont i Jan Paweł się przyglądał temu amatorskiemu spektaklowi muzyczno-woklano-tanecznemu, podobno eksportowemu, oraz widowisku zgody narodowej i miłości wzajemnej. To lubię, taką Polskę!

  109. Wlasnie obejrzalem polskie wiadomosci (dochodza tu raz dziennie – polgodzinne z Polsatu).

    Ubawilem sie setnie chodz az trudno bylo mi uwierzyc w to co widzialem.

    Pokazywali Tuska, ktory jako zywo przypominal Putina obszorcowujacego ministrow.
    A oni (i ona) siedzieli grzecznie z raczkami na stole i po kolei meldowali Tuskowi (no nie moge – znowu az mi sie lzy leja ze smiechu) i meldowali gotowosc do Euro.

    Tusk ze smiertelna putinowska powaga odebral meldunki po czym nakazal (autentycznie…!) obowiazkowa radosc!..
    Ogloszono oficjalnie obowiazujacy sukces a
    Ojciec narodu udal sie na wizje lokalna do Poznania…helikopterem bo autostrada nie da sie dojechac.

    Scena byla na tyle surrealistyczna, ze wciaz nie moge w nia uwierzyc.

    Szanowni rodacy w kraju – pytam.
    Czy to teraz tak wyglada??

    Ale jaja

    Kleofasie czytam!

  110. Pejsbuk na giełdzie, znów hieny bańkę rozdmuchają do zylionów zylionów nic niewartych dolarów i ciemnota zapłaci prawdziwymi pieniędzmi, własną krwawicą. A powiadają, że z pustego i Salomon nie naleje.., tudzież: z gówna bata nie ukręcisz. A jednak!

    W TVN i nie tylko, kuszenie św. Antoniego idzie pełną parą: ”Handluj złotem!” na złodziejskim forexie, „Handluj ropą!”, „Handluj kontraktami terminowymi na żywność”, „Jak chciałbyś zainwestować 40000 euro mając tylko 100 euro? W podtekście: „Nie chciałbyś? To frajer jesteś!” Cudowne rozmnożenie gigantycznym lewarem, z którego dźwigany ciężar jak nic zsunie się w pewnym momencie nie tylko na każdego nabranego na for(g)ex naiwniaka, ale na całą ludzkość, która zapłaci podwójnie, potrójnie, po wielokroć, za benzynę na stacji, za ryż i fasolę, za chleb i za tysiące innych produktów, za celową inflację. Ta reklama powinna brzmieć inaczej, byłaby bliższa prawdy, np.: „Zamorduj sobie tysiąc Afrykanów jednym kliknięciem myszy, głodząc ich na śmierć – my to robimy od lat!”, albo „Pomóż nam ukraść dom człowiekowi, którego przez Ciebie nie będzie stać na spłatę kredytu”, „Zwiększ zadłużenie zagraniczne twojego kraju i załóż sobie pętlę na szyję” Dobrze, że św. Antoni, choć prawie goły, to ma ten krzyż na swoją obronę i pokazuje maluczkim drogę uniknięcia niecnej pokusy for(g)exowej, bazującej na ludzkiej głupocie, naiwności i chciwości.

  111. Kampania zrównywania Tuska z Hitlerem

    Koronkowa insynuacja Prezesa w stronę Tuska w sejmie to nie jedyna „hitlerowska” zaczepka PiSu.
    Oto dalsze cytaty z felietonu Artura Dmochowskiego w GPC

    „Ale skojarzenia bywają także bardziej dosłowne. Jerzy Jachowicz w programie „Tydzień Sakiewicza” w telewizji (…) zwrócił uwagę na podobieństwa charakterologiczne Donalda Tuska do przywódcy III Rzeszy.

    Obu łączy przede wszystkim niezwykły talent do czarowania słowem. Gdy obserwuje się wystąpienia obecnego premiera w Sejmie albo na konferencjach prasowych, jak sprytnie odwraca znaczenie słów (…) to przypomina się sprawność Führera w oskarżaniu przeciwników politycznych czy Żydów o najgorsze zbrodnie i przestępstwa. Równie porywające były jego opisy wspaniałej przyszłości, jaka czeka obywateli w tysiącletniej Rzeszy.

    Obu łączy też zrozumienie roli mediów w nowoczesnej polityce.”

    „Natomiast to, co odróżnia przywódców demokratycznych od autorytarnych, to cel, w jakim wykorzystują przekazy medialne. Hitler, na równi zresztą z Leninem, który był pod tym względem dla niego wzorem, do perfekcji opanował sztukę rozbudzania nienawiści wobec wskazywanych przezeń wrogów. Kampania nienawiści wobec „pisiorów”, która trwa od 2005 r., ma wiele cech identycznych z propagandą antyżydowską III Rzeszy: odczłowieczanie („bydło”), wyszydzanie („moherowe berety”), rozbudzanie emocji (np. strachu przed totalną lustracją i inwigilacją).”

    Mój komentarz

    Oczywiście pisowcy tylko się bronią w miarę swoich możliwości, na miarę swoich potrzeb. Najlepszą obroną jest głoszenie prawdy.

    Hitler czarował słowem, Tusk czaruje słowem.
    Hitler oskarżał. Tusk oskarża.
    Hitler rozbudzał nienawiść, Tusk rozbudza.
    Hitler rozpętywał kampanie przeciwko swoim wrogom (Żydom), Tusk rozbudza przeciwko swoim. Hitler zohydzał, Tusk również (pisiory, mohery, itp. wyzwiska).

    Hitler miał dwie nogi, Tusk ma dwie nogi [mój głupi żart].

    Więc o co chodzi? Wszystko się zgadza. Tusk jest podobny do Hitlera. Obu więcej łączy niż dzieli.
    To są fakty. Lemingi nie oburzajcie się. Przyjdzie czas, że zrozumiecie, zaskoczycie i jeszcze nam podziękujecie.

    Pzdr, TJ

  112. Kadet w parze z Faliczem
    no cóż zobaczymy dokąd nas ta para kłusaków dowiezie.
    Kadetowi ponoć coś obciołem czyżby poczucie humoru ?
    Nie sądzę – wydaje mi się że nigdy go nie miał a może miał tylko go starannie ukrywał , nie wiem.
    Natomiast jeśli chodzi o CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM to czy przypadkiem Kadecie nie jest to kalka z MORALNOŚCI SOCJALISTYCZNEJ albo
    DEMOKRACJI SOCJALISTYCZNEJ ?
    Może by tak lepiej bez przymiotników będzie i ładniej i prościej.
    No teraz to mi Falicz przyładował.
    Kryjesz się za pseudonimem a ja pod własnym nazwiskiem walczę z otwarta przyłbicą , tylko ludzie bez jaj// cohones// tak robia.
    To co piszesz // TO DO MNIE // to podłe ŚWIŃSTWO NIE ZASŁUGUJĄCE NA NAZWĘ CHAMSTWO
    Jeśli nie podasz swych personaliów to nie pisz AD PERSONAM.
    Sporo tego Panie Falicz więc po kolei
    Zresztą nie wiem czy wolno mi tak do NIEGO PISAĆ BO MOŻE TO AD PERSONAM.
    -Przyznajesz żeś GOŚĆ u Passenta więc czemu nie zachowujesz się jak gość ale raczej jak facet siusiający do paprotki albo robiący na dywan pudelek. Sam piszesz że robisz to od 5 lat .
    Nie mnie ale CIEBIE ostrzeżono przed pokazaniem drzwi.
    – Co do siusiania do kawy to pierwowzór brzmiał; tak :
    Paczka internatowych łobuzów upodobała sobie ofiarę -słabego chłopaka , no i robili mu wszelkie złośliwości , woda do łóżka, pedałowanie w nocy, podarte książki i zeszyty ITP.
    Az w końcu jeden z nich mówi – chłopaki zostawmy tą łajzę , są lepsze rozrywki-
    Ida do niego i mówią – Grzesiu przepraszamy , juz nigdy nie będziemy cię sekowac.
    A Grzesiu – dziękuje chłopaki , ja tez przestanę wam siusiać do kawy.
    Więc warto być dokładnym jeśli chcemy by śmiano się z naszych dowcipów.
    -No to teraz AD REM
    A któż to jest FALICZ bym miał mu się osobiście przedstawiać ?
    Może potrzebny mu mój NIP i numer konta bankowego , adres i świadectwo moralności teściowej?
    -Może to świętość narodowa // cholera znowu przymiotnik – chyba zaraziłem się od Kadeta//
    Wszyscy piszą z nickami a JEGO EKSELENCJI należy sie przedstawić może jeszcze prosić o przyjęcie na audiencji.
    Encyklopedię mam starą i tam nic o Faliczu nie piszą.
    Więc wyjścia mam dwa
    Pierwsze to zapomnieć o Faliczowym pisaniu i siusianiu
    Drugie pisać WASZE BŁAGORODIE.
    Z Pańskiego wpisu wynika że każdy kto z TOBĄ się nie zgadza to LEMING.
    Zechciej więc przyjąć do wiadomości.
    Wole mieć do czynienia z lemingami niż z facetami obiecującymi że jak się zmieni władza to będą ją wówczas krytykowali.
    Dzięki za szczerość wypowiedzi – TOBIE nie zależy na choćby odrobinie PRAWDY czy RACJI ale na możliwości wbijania szpili każdemu kto ci jest dostępny.
    Może nawet wszystkim w zasięgu twego widnokręgu.
    To czym się TY MORALISTO różnisz od faceta kopiącego szczeniaka albo własną żone.
    Kopiesz bo masz okazję
    A siusiasz bo sądzisz że to ci ujdzie bezkarnie
    Na koniec muszę przyznać rację nie tobie ale temu którego cytujesz
    NA SZCZĘŚCIE ŚWIAT NIE NALEŻY DO NAS , WYMIERAJĄCYCH DZIADKÓW.
    to na czym staniemy szanowni ?
    do szkoły nas nie przyjmą//skleroza // więzienia przepełnione -może Gospodarz nie zeżli się na tyle by nas wyrzucić z blogu i jeszcze
    pobytujemy tu troche.
    ukłony

  113. ET
    18 maja o godz. 8:46 …

    ET – go home!

  114. telegraphic observer
    18 maja o godz. 8:47

    Dziekuje za podrowienia. Bardzo bogaty program. Jednak nas emigrantow ciagnie do Ojczyzny mimo, ze smolenskie oszolomy usiluja ja nam obrzydzic.
    Ja wybieram sie do Polski pod koniec czerwca, kiedy zaczna sie wakacje, bede sie przemieszczal miedzy Krakowem, Warszawa i Gdanskiem. Od wrzesnia przechodze na emeryture, na ktora moglbym juz dawno przejsc, bo skonczylem 66 lat(a w prozniaczej Francji mozna to zrobic w wieku 60 lat), ale dobrze mi sie pracowalo, ale koniec i basta. W koncu bede wolny i bede mogl bez przeszkod wloczyc sie po Europie na rowerze. Jestem wlascicielem wspanialego amerykanskiego roweru Cannondale, na ktorym juz przejechalem ponad 10 tysiecy km, miedzy innymi w ciagu 3 tygodni z Krakowa do Lyonu.
    Do Polski bede czesto zajezdzal, ale nie mam zamiaru opuszczac, slodkiej Francji, nie potrafie zrezygnowac z dobrego wina i wysmienitych serow.
    PS.
    Zajrzyj na blog Kowalczyka. Mozna tam zobaczyc i uslyszec pisowskiego radnego z Brzegu, jak spiewa PIESN o Lechu Kaczynskim. Rewelacja, nie mozna tego przegapic

  115. Szanowny Panie Redaktorze,
    Zamieszczam link do komentarza w The Australian na temat cenzerowania blogu.

    http://blogs.theaustralian.news.com.au/mumble/index.php/theaustralian/comments/not_about_free_speech/

    Na temat zachowania poslow i dziennikarzy…

    Dwa minusy nie tworza plusa.

    Andrzej Falicz 0:53
    Fascynujaca wypowiedz na temat wyzszosci kulturalnej wysokich 190cm Caucasians nad malutkimi 140cm chinczykami.
    Regards

  116. Panie Redaktorze!
    Prof.Zdzisław Sadowski nie jest jedynym profesorem ekonomii o tym nazwisku. Jest np.prof.Wiesław Sadowski.I jest prof.Władysław Sadowski, z którym prof.Herer niejedną pracę napisał…;-)

  117. Torlin kłamie 15 maja o godz. 21:49 tak:

    „Mag!
    Staruszek daje przykład Franza Fiszera i sam opowiada, że poszczególne opery i sztuki powinno się znać.”

    Już kilkakrotnie wypowiadałem się na blogach e-Polityki i na inych forach publicznych. Ustawianie mnie pod płotem jako zastępstwa tarczy strzelniczej jest niewłaściwe. Dziś, tu, wyrażę się wyraźniej. Jest błędem politycznym. Z natury jestem człowiekiem porywczym i mogę zdenerwowany dać w mordę. W otoczeniu zasłynąłem tym, że bali się mnie chuligalni okoliczni. Grzeczni mnie otaczający – innych bezwzględnie eliminuję z mego otoczenia – traktują mnie jako ugrzecznionego mięczaka.

    Prawie raz na miesiąc zdarza mi sie nawet wobec obcych mi ludzi protestować wobec „oni powinni”. Nawet nie będe sprawdzał czy do moich tekstów wkradł się gdzieś morfem „powinn”. I nie rób z siebie idioty Torlinie stwierdzeniem, że znajomość słowa morfem jest snobizmem.

    Ty mnie Torlin przewijaj. Bo zrozumieć nie jesteś w stanie.
    Umówmy się: ja chamsko bełkcę i czytanie moich tekstów jest czymś, czego powinieneś się wstydzić.

    Z okresu kiedy chciałem wydziobać wszystkie żaby, aby nie zagłuszały słowików, to ja wyrosłem kopę lat temu. Żaba też człowiek.

  118. wombat
    18 maja o godz. 11:23

    Szanowny Panie Redaktorze,
    Zamieszczam link do komentarza w The Australian na temat cenzerowania blogu.

    http://blogs.theaustralian.news.com.au/mumble/index.php/theaustralian/comments/not_about_free_speech/

    Na temat zachowania poslow i dziennikarzy…

    Dwa minusy nie tworza plusa.

    Andrzej Falicz 0:53
    Fascynujaca wypowiedz na temat wyzszosci kulturalnej wysokich 190cm Caucasians nad malutkimi 140cm chinczykami.
    Regards…”

    Nic tam nie bylo o wyzszosci albo nizszosci kulturalnej jedynie o roznicach.
    Nigdzie nie wartosciowalem zachowan Chinczykow
    Jezeli sie tego doszukales to widocznie Ty tak myslisz.
    Porzadek, hierarchia, poczucie humoru… no coz co kraj to obyczaj.

    Wombat mam pelen szacunek dla kultury chinskiej ale rozni sie od europejskiej pod wieloma wzgledami.
    Opis wzrostu byl jedynie dlatego istotny, ze chodzilo o wzor zblizony do suwaka w rozporku.

  119. zezowaty
    18 maja o godz. 10:27

    Nie badz swietszy od papieza.
    Zostaw decydowanie co moze a co nie moze byc na blogu moderatorowi.

    Ja ustosunkowalem sie do felietonu
    „Stankiewicz mowi Kaczynskim” – mowi i co z tego?
    Czy to ma wedlug Passenta usprawiedliwiac Niesiolowskiego – bo jakos tak wyszlo
    niesmacznie na arbitra elegantarum.

    Jednemu sie podoba jedno drugiemu co innego.
    Ja pisze co mi sie w felietonie nie podobalo.

    Sugestie, ze Polityka pisze swoje felietony pod jedno POlityczne kopyto uzasadnilem przykladami – zaskakuje mnie, ze takie intelektualne tuzy przejawiaja dziwnie malo samodzielnosci i oryginalnosc, to wrecz az nie do pomyslenia – probuje znalezc przyczyne – polityka redakcyjna jakas chyba musi byc, ze tak sie dobieraja jak w korcu maku.

    O tym samym i tak samo i zawsze wnioski z grubsza te same.
    Nie moge wyjsc z zadziwienia i od 5 lat tu wpadam z nadzieja, ze sie pomyle.
    Nadzieja umiera ostatnia.
    Swoje rozczarowanie wylewam z gorycza proporcjonalna do nadziei i wiary w poziom i polityczna niezaleznosc polskiego dziennikarstwa

    Wydaje mi sie kuriozalnym narzucanie poprawnosci politycznej w stosunku do zalozyciela blogu – bi sie jest jego „gosciem”. (Twoje sugestie o siusianiu do paprotki).
    Ja cos tu paprotek nie widze ale brutalne ataki na myslacych odmiennie od obowiazujacej linni redakcyjnej – zbiegiem okolicznosci prorzadowej…
    Ja akurat czuje sie sceptycznym i krytycznym czytelnikiem blogu swiadomie upublicznionego a zachowania przyjetych na blogu form przestrzega moderator – opinie jak narazie mozna miec wlasne.

    Co prawda jest tu co niemiara chamskich obelg wylanych na politycznych wrogow Passenta i jakos protestow zgorszonego Gospodarza sie nie doczekalem…

    Napisz lepiej gdzie sie z czyms nie zgadzasz i dlaczego jezeli potrafisz.

  120. @kadett

    Nie mój blog więc odpuszczę sobie dyskusje z panem w temacie języka lub prowokacji jakich się szanowny pan dopuszcza. Nie powiem też gdzie może mi szanowny pan skoczyć następnym razem gdy mu przez myśl przeleci słowo prokurator. Chyba że procurator Judei przez myśl przeleci widząc nick „nocri” 🙂

    Nigdy na moim blogu nie było propagowania symboli faszystowskich – w realu dostałbyś pan co rękawiczką z przedniej skórki cielęcej bez pysk – wirtualny świat bloga ratuje ów pysk od solidnego maźnięcia … bez.

    żegnam

  121. Stankiewicz działa identycznie jak bohaterka Człowieka z żelaza Agnieszka grana przez Jandę. W filmie też esbek jej tłumaczył jakim jest dnem i jak skończy. Jak Niesiołowski. Problemem jest, że Wajda jest z Wałęsą tam gdzie stało ZOMO i nawołują do pałowania, a Stankiewicz jest bezkompromisową dziennikarką, której należy się szacunek w zalewie tych dziennikarstwa służalczego i kłamliwego, które uprawiają Olejnik, Pochanke, Kolenda-Zaleska, Werner, Paradowska czy Lis family. Chciałbym zapytać red. Passenta gdyby to jego córka została zwyzywana za nic i uderzona kamerą w oko, to też by tak bronił furiata Niesiołowskiego? Tylko w Polsce i krajach postsowieckich takie zachowanie jest bezkarne. Parę tygodni wcześniej trener Boruca Deli Rossi rzucił się na piłkarza własnej drużyny z pięściami po jakichś słowach rzuconych pod nosem przez młodego Serba zmienionego w trakcie meczu. Ten trener był dobry, ale już nie istnieje. Za dawną działalność większość mainstreamowyych dziennikarzy, polityków i profesorow nie powinna brać udział w życiu publicznym, a biorą i potem taki Bralczyk udowodnił przed sądem, że nazwanie przez Palikota Prezydenta Kaczyńskiego chamem to nie była obraza. jesteście żenujący i wstyd, że dalej niszczycie ten piękny kraj dumnie zwany Polską

css.php