Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.05.2012
wtorek

Olimpijski spokój? Wątpię!

22 maja 2012, wtorek,

Podobno prezes Kaczyński ma ogłosić olimpijski spokój, czyli zawieszenie broni w wojnie polsko – polskiej. Oby jego słowa ciałem się stały, chociaż bardzo wątpię. Oto kilka powodów:

PRZYGOTOWANIA do EURO 2012 stanowią bardzo smakowity kąsek dla opozycji. Jeżeli ostatni brakujący odcinek autostrady A2 nie zostanie oddany, to będzie o czym mówić: „fiasko i kompromitacja” wobec tysięcy zagranicznych turystów i kibiców. Jeżeli zostanie oddany, to znaczy, że został „zrobiony na łapu-capu, zwykła pokazówa w stylu PRL”,  wkrótce po EURO zaczną się naprawy, uzupełnienia, wyłączenia z ruchu etc. Dla niepokornych dziennikarzy smakowity kąsek, a media  spokoju nie obiecują, zresztą ich misja jest kontrolna, uwielbiają patrzeć na ręce i kompromitować.

ZWROT WRAKU TU 154, który ma nastąpić w ciągu kilku miesięcy, rozpali namiętności, emocje takie, że EURO niech się schowa! Dlaczego tak późno? Dlaczego teraz? O co chodzi Rosjanom? Dlaczego odstąpili od zasady, że wrak, jako dowód w sprawie, pozostanie na terenie Rosji do końca rosyjskiego śledztwa? Co Putin chce tym osiągnąć (na pewno nic dobrego)? Co Tusk obiecał w zamian? To, że wrak jest własnością Polski,  nie wyjaśnia czyjej Polski – smoleńskiej czy platformerskiej? Kto ma decydować gdzie wrak spocznie w Polsce? Kto będzie dysponentem wraku?  Muzeum Powstania Warszawskiego? Muzeum Wojska? Plac Defilad? Nowe mauzoleum? Będzie się działo…

WYROK NA BEATĘ SAWICKĄ stanowi niewątpliwą satysfakcję dla PiS, Kaczyńskiego, Ziobry, agenta Tomka et consortes. Nie ma co temu zaprzeczać. To nie zmienia tego, że za rządu PiS dążono do wymiany elit na wszelkie możliwe sposoby,  kompromitacji ówczesnej opozycji, „wyjścia na lewicę” w aferze węglowej, aresztowań transmitowanych i filmowanych, rzucania podejrzeń, dyskredytacji całych środowisk – mediów, ludzi zamożnych, postkomunistów, koalicjanta  itd. itp. Trochę o tym mówi Roman Giertych, b. wicepremier.

LOT TUSKA nad niedokończoną autostradą, jego gospodarska wizyta, wywołały wiele kpin, zaś EURO stanowi doskonałą okazję, żeby krytykować prezydenta i premiera, że wykorzystują imprezę dla własnego PR. Moim zdaniem, „meldunki” ministrów były – delikatnie pisząc – niezręczne, przypominały meldunki na Kremlu czy w Mińsku. A co do wizyt Tuska, to zgadzam się z Leszkiem Millerem: Tusk ma taką pracę, że jeśli nie pojedzie – to źle, bo bagatelizuje i nie chce brać odpowiedzialności, jeśli natomiast pojedzie, to Gierek itp. Moim zdaniem, Tusk powinien robić swoje, tylko zręcznie, bez „meldunków” jak na apelu szkolnym.

APOSTAZJA PALIKOTA – gest teatralny i trochę kabotyński, ale w sumie potrzebny, bo naruszający nietykalność Kościoła instytucjonalnego. Nic to, oczywiście, nie zmieni, ale kropla drąży skałę. Laicyzacja postępuje, dojdzie do tego, że kandydat na premiera nie będzie w ostatniej chwili przed wyborami brał ślubu kościelnego ze swoją żoną od lat. Może nawet kiedyś w pałacu prezydenckim zamieszka para, która sobie żyje na kocią łapę. Wcale o tym nie marzę, ale kijem Sekwany nie zawrócisz!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 157

Dodaj komentarz »
  1. Kimże jest pan Kaczyński, by ogłaszać rozejm?
    Megalomania nie zna granic…..

    Nie wiem, czy szanowny Gospodarz zwrócił uwagę na odmieniane na wszelkie sposoby ostatnio, słowo WŁADZA…..
    „jak dojdziemy do władzy”, „gdybyśmy sprawowali władzę”, itp.
    Jedyny cel i sens istnienia?
    W ciągu dwóch lat, gość się po prostu uzależnił, jak prawdziwy narkoman.
    Niestety, nawet gdyby to upragnione sprawowanie rządów było w zasięgu ręki, to nie miałby KIM obsadzić większości stanowisk.
    Trzebienie kadr posunęło się za daleko……

  2. Tusk ma taką pracę</B. – jak zręcznie robi swoje bez meldunków a la Putin czy Gierek, to też nie dobrze, bo najlepszy w nim jest piar (public relations), itd.

    Gesty „trochę kabotyńskie” są „potrzebne” – nic dodać. Laicyzacja postępuje, czy tym gestem Palikot ją przyspieszył, czy nie? Oto jest pytanie praktyczne.

    Wrak Tupolewa powinien być przekazany o. Rydzykowi, który sprzeda go w kawałkach jako relikwie i wzmocni fundusze swoich mediów. To też może przyspeiszyć laicyzację w oparciu o regułę Tischnera.

    Misje opozycji i mediów to patrzenie na ręce i komromitowanie? Hm, media nie powinny kompromitować bez potrzeby. Chyba że są tubą opozycji. Pytanie, na ile opozycja korzysta, na ile rośnie jej poparcie z tego kompromitowania. Jak na razie jedynie co rośnie, to zastępy niezdecydowanych (wg. badań opinii wyborczych), co jest normalne w pierwszych 3 latach kadencji. Ogromna większość wyborców wie jako potwierdzony fakt, że gdyby rządził PiS to nic by wybudowano. Sieć drogowa byłaby jednym wielkim odcinkiem C. Rząd PiS zajmowałby się wymianą kadr i uzyskiwaniem miliardów złotych dla budżetu z różnych afer, np. paliwowej, węglowej, gruntowej itd. Zaś masowa lustracja odmieniłaby oblicze tej ziemi, Polska prześcignęłaby Niemcy w poziomie dobrobytu, a ci którzy nie muszą się bać (czytaj: chwalić PiS i prezesa) żyliby dostatnie i w spokoju. Mało kto się nabiera na ten „program polityczny”, nic PiS-owi nie przybywa.

  3. @”Podobno prezes Kaczyński ma ogłosić olimpijski spokój, czyli zawieszenie broni w wojnie polsko – polskiej…”

    Już wszystko wiadomo! Prezesina ogłosiła pokój, do czego – jako jednyna strona wojny – jak najbardziej ma prawo (jak wiadomo polska scena polityczna dzieli się na rządzące PO i PSL, opozycyjne RP i SLD oraz pisowskich świrów posmoleńskich prowadzących jakąś wojnę, gł. z rozsądkiem).

    Ale nie byłaby ta oferma sobą, gdyby przy tym nie zrobił sam z siebie kretyna:

    1.
    Prezesina obiecała, że nie będzie próbował zakłócać imprezy, którą sam – jak to zaznaczył – zorganizował! Medal mu dać, łaskawcy 🙂
    Nie wspominając o tym, że nadal jest za bojkotowaniem połowy tej „swojej” imprezy.

    2.
    Zabłysnął schiofrenicznie: zdrada i Targowica, premierem Hitler wykańczający Naród, zamach sroleński i wypowiedzenie wojny przez Ruskich… no, ojczyzna umiera po prostu! A tu prezesik „Zbaw Polskę”… ogłasza rozejm: „Nie mamy zamiaru zakłócać czasu trwania Euro. Nie będziemy brać udziału w przedsięwzięciach o charakterze publicznym czy ulicznym”!
    Czy kopanie piłki (z Ruskimi w dodatku, którym już wojnę Antoś Policmajster wypowiadał) jest ważniejsze od ratowania Ojczyzny, od zapobieżenia jej upadkowi?!

    3.
    Wykrył kolejny „gigantyczny skandal” – bez zbędnego komentarza, robi sam z siebie wała pięknie, zacytuję:

    Dziennikarz: mówi pan o gigantycznym skandalu, jeżeli pan prezydent na stadionie nie będzie w loży prezydenckiej. Rozumiem, że pan uważa, że można było tę lożę wykupić, ubiec pana Abramowicza i innych Rosjan, którzy podobno wykupili wszystkie loże. A po drugie – na czym ten skandal polega?

    Kurdupel: Na tym, że w Polsce, jeżeli mamy w Polsce Mistrzostwa Europy i jest Stadion Narodowy, to głowa państwa, niezależnie od tego jak ją oceniam, musi mieć pewne przywileje, bo to jest państwo polskie i to jest pierwszy obywatel Rzeczypospolitej i to jest poza jakąkolwiek dyskusją. Polski Związek Piłki Nożnej nie miał prawa tej loży sprzedać. Mógł sprzedawać inne rzeczy, ale ta loża jest dla Polaków, dla polskiego prezydenta, premiera, marszałka Sejmu i osób, które one zaproszą.

    Dziennikarz: Akurat UEFA sprzedała…

    Kurdupel: Wszystko jedno kto to sprzedał, to to jest po prostu skandal, no my jesteśmy gospodarzem we własnym kraju. Państwo pewne wiedzą, że ja niespecjalnie wysoko sobie cenię obecnie władze, ale mimo wszystko uważam, że to jest skandal.

    🙂

    A przy okazji pokazał, że:

    4.
    Jest skorumpowany i tworząc prawo (po przejęciu władzy, ha, ha) nie będzie się kierował dobrem publicznym lecz interesem jednej prywatnej firmy oraz

    5.
    Uznał nadzór finansowy za „bardzo niedobry i szkodliwy społecznie system panowania, który kontroluje wszystkie większe – tak to nazwijmy – skarbonki”. Teraz! Po kryzysie finansowym spowodowanym za słabym nadzorem nad sektorem finansowym, ten pajac określa nadzór „szkodliwy i niedobry”!!

    Cały fragment wywiadu:
    „W Polsce powstał taki bardzo niedobry i szkodliwy społecznie system panowania, który kontroluje wszystkie większe – tak to nazwijmy – skarbonki. Ta pod nazwą SKOK jest całkiem spora i w zasadzie stanowi mający bardzo dobre perspektywy ruch społeczny. Tak się składa, że pozostaje poza systemem kontroli. Stąd polityczna decyzja żeby to zmienić. (…) Decydenci stawiają sobie pytanie – dlaczego ma być tak, że nie kontrolujemy wszystkiego? I atakują SKOK-i, czyli w istocie polski, autentyczny kapitał. (…) Należy to przerwać. Kiedy my dojdziemy do władzy zrobimy to. Także działanie rozmaitych zagranicznych instytucji finansowych i kredytowych, które dziś w sposób krzywdzący traktują Polaków, będzie po prostu niemożliwe”

    Taki klaun to prawdziwy Skarb Narodowy! 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przypomniało mi się jeszcze, że:

    6.
    O łażeniu świrów posmoleńskich na KrakPrzedmieściu wrzeszczących o Tusku-zdrajcy, o Targowicy, itp i z drugiej strony o Jarosławie „Hitlerze” Kaczyńskim jako o Zbawcy Polski, Kartofel wystękał: „marsz procesyjny bez charakteru politycznego”. Jaaaasne, palancie, żadnej polityki 🙂

    7.
    Można by jeszcze wspomnieć, że nieźle wydymał świnie z Solidarności (chyba wiadomo wszystkim, do czego zoologiczne nawiązanie?), którym jeszcze wczoraj obiecywał wspólne protesty.

  6. Ręce opadają! Spokój olimpijski, to trzeba zachować oglądając wiadomości w TV. Nie wiadomo już czy śmiać się, czy płakać? Cokolwiek się stanie, to i tak pozostanie niesmak. Jak w dowcipie: bardzo rozrywkowy wujek przestał być zapraszany na rodzinne imprezy. Nie bardzo wiedział, o co chodzi? Rodzina coś kręciła i nikt nie chciał szczerze powiedzieć, o co chodzi? W końcu, dowiedział się, że na ostatnim weselu zginęły pieniądze. A więc myślicie, że to ja ukradłem!? To dlatego już mnie nie zapraszacie!? Ależ nie wujku! Wszystko się wyjaśniło! Pieniądze się znalazły, ale niesmak pozostał…

  7. p.s.
    Palikot powiedział, że nie podoba mu się obecny Kościół, a podobał się Kościół Karola Wojtyły – jak donosi red. Kolenda-Zaleska. Nazywa to „politycznym ADHD”.

    Mnie to rozbawia. Albo Palikot trafi z tym hasłem pod czaszki Polaków, albo nie. Oczywiście jest to hasło polityczne, ale nie tylko, także społeczne, światopoglądowe. Ale przezywanie to ADHD jest objawem jakiegoś dziwnego puryzmu w sprawach duskursu publicznego. Przecież większość tematów i argumentacji to „ADHD”, czyli populistycznych, bo taka jest demokracja. Red. Zalewska uważa też, że „w poważnej rozmowie Palikot wskazuje na błędy kapitalizmu i poszukuje – z dużą wiedzą – wyjścia z sytuacji kryzysowej”. Ktoś na pewno się znajdzie, kto nazwie Palikota wywody nt. kapitalizmu i jego naprawy podobnym epitetem jak „ADHD”. Właściwie to co Palikot chce naprawiać w kapitaliźmie i co to ma do rzeczy z polską gospodarką. Polską manią jest naprawiać kapitalizm, rozumiem że to jest skrót myślowy nawiązujący do słynnego „socjalizm tak, wypaczenia nie”, ale taka retoryka jest „biciem piany”. Nie o naprawianie kapitalizmu idzie przecież, lecz o dobrobyt jednostek i sprawność sfery publiczenj, o postęp gospodarczy i ogólne dobre samopoczucie.

  8. Olimpijski spokój prezesa
    zazwyczaj po okresie spokoju // nieważne czy olimpijskiego//
    następowała czystka w najbliższym otoczeniu .
    Ciekawe na kim teraz spocznie ręka sprawiedliwości i kto będzie winien
    podawania nie tych prochów co trzeba.
    Pożyjemy -zobaczymy.
    uklony

  9. @telegraphic observer
    22 maja o godz. 19:30
    „Palikot powiedział, że nie podoba mu się obecny Kościół, a podobał się Kościół Karola Wojtyły – jak donosi red. Kolenda-Zaleska. Nazywa to „politycznym ADHD””

    To o tyle ciekawe, że powszechne. Nie tylko Kolenda-Zalewska ale WSZYSCY skrytykowali Palikota za tą apostazję. Nawet lewica – za pijarowskość (sic!).

    Znaczy Palikot celnie kopnął w jaja. WSZYSTKICH.

  10. Chyba już wolałam, kiedy Biuro Polityczne KC obradowało za zamkniętymi drzwiami – obojętnie jakie durnoty tam wygadywali, ja się nie musiałam tym przejmować, wstydzić się itp. Ta jawność życia politycznego i powszechne „parcie na szkło” fatalnie wpływa na wizerunek polityków i poziom dyskursu; o nie wiadomo czy p.X rzeczywiście wierzy w to, co mówi, czy wydaje mu się, że tak mówić powinien. Jeżeli wierzy – to jest kretynem. Jeżeli robi to pod elektorat, to uważa wyborców za kretynów. I tak źle i tak niedobrze.

  11. Kartoflowe posunięcie wywołało odpowiedni efekt – wszyscy się brechtają: „Prezes PiS udał się po rozum do własnej głowy – tak PO komentuje deklarację Jarosława Kaczyńskiego, że PiS nie będzie zakłócać Euro 2012. SLD ocenia: Kaczyński to piroman gaszący pożar, który sam wywołał. RP nie dowierza liderowi PiS, a PSL i SP zgłaszają własne apele.”
    http://fakty.interia.pl/polska/news/po-prezes-pis-udal-sie-po-rozum-do-wlasnej-glowy,1800033

    🙂

  12. Olimpijski spokój to chyba Tusk (re)prezentuje.
    To się publice nie podoba, kojarzy się z lekceważeniem, olewaniem swej posady wręcz. Ale jak mu z kolei nerwy puszczą, to dopiero jest temat.

    Ogólnie sądzę, że niewiele się zmieniło w polskiej polityce w ciągu roku czy dwóch. Dalej Kaczyński demoluje, a Tusk nie ma z kim przegrać. Doszedł jeden skandalista, aby nie było nudno, a społeczeństwo ze swej strony zmienia się, naród obrasta w tłuszczyk i piórka, nabiera pewności siebie i zniechęca do hurra nacjonalizmu polanego klerykalizmem. Jeszcze jak drużyna narodowa wyjdzie z grupy, albo nie daj Boże w pólfinale przegra z Niemcami … to dopiero woda sodowa uderzy ludziom do głowy. I wtedy mogą Polacy w tym nagazowanym widzie wybrać Kaczyńskiego na jakiś urząd. Przecież Kaczyński na sukcesie kraju jedzie, po wejściu do UE i przyspieszeniu gospodarczym. I z tego Tusk może zdawać sobie sprawę, że zbyt duży sukces Polski też nie jest dobry dla niego. Polak to wariat, a wariat to równy gość – każda wizyta w kraju umacnia moją wierę w tę poetycką tezę.

  13. Polecam ciekawy komentarz słuchacza TOK FM o Palikocie i jego akcji
    http://www.tokfm.pl/blogi/stop-obludzie/2012/05/torunski_poranek/1

  14. PILNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! Błagam was rozpowszechniajcie te wiadomość. Może ktoś wziąłby na dom tymczasowy jakiegoś zwierzaka. Bedziemy tez zbierać karmę, pieniądze na hoteliki, by choć troche ich uratować Artur Starosz nr tel. 668249268 Ula Kurek 880822051 Błagam Cię rozsyłaj . Dla Ciebie to tylko skopiowanie tej wiadomosci ale dla tych biednych zwierzat to szansa na dalsze i lepsze zycie.

  15. Nieodparcie nasuwa się stare polskie określenie podobego typu sytuacji: świnia drze worek i kwiczy…

  16. Panie Redaktorze jak mozna.
    Tydzien czekalem na przylaczenie sie do obwiniania Kaczynskiego za lapowkarstwo Sawickiej – no ale doczekalem sie.
    Jest tez opinia sokoordynowana z wybiorcza (jak zwykle):

    „…jak w tym dowcipie o Leninie, dał cukierka,a mógł zabić. To właśnie Jarosław Kaczyński jest Leninem naszych czasów – podsumował….”

    Pisze jakis tam Jazdzewski na tytulowej stronie wybiorczej.

    Trudno zeby Passent sie nie dolaczyl

  17. Czytajac KOLEJNY felieton Pana Passenta mozemy sobie tylko wyobrazic jak dobrze by bylo w Polsce gdyby nie opozycja…

    Bo to opozycja wedlug Pana Passenta jest glownym polskim problemem…

    Przeciez nie rzadzacy.
    „Budujacy” pracowicie Polske i podgrzewajacy wode w kranach – gospodarskimi wizytami ala Putin.

    Zeby sie czegos waznego i bezstronnego dowiedziec o tym co sie dzieje w Polsce trzeba niestety poczytac np. Economista… w Polsce tak wszystko jest uplatane w partykularne interesy grup „trzymajacych wladze” (czytaj koryto), ze o obiektywizmie zapomnij.

    Felieton DP nawet nie silacy sie na obiektywizm – Przypomina to jako zywo rozumienie misji dziennikarstwa wedlug modelu bialoruskiego.

    No coz trudno sie wyrwac z Azji zwlaszcza mentalnie.

  18. Panie Passent, niech mi Pan wytlumaczy o co chodzi z tym konkursem Eurowizji w Baku. dlaczego nas tam nie ma? Cala Europa sie fajnie bawi, a my nie? Oficjalnym powodem jest brak kasy TVP, ale o co tak na prawde chodzi? Ze to muzulmanie? Wczoraj byl pierwszy polfinal zabawy, a polskie(?) portale totalnie milcza. Co takiego Azery zrobily narodowi zydowskiemu?
    http://www.eurovision.tv

  19. Palikot powinien pójść do swej parafii, apostazjować się, miałby oczywiście problemy, i wtedy mógłby zrobić jaja. A tak wyszedł na głupka, którym chyba jest. Pana redaktora pozdrawiam i podziwiam

  20. Pomieszkalem w Polsce ostatni 2 lata 2009-2011 rozgladalem sie na wszystkie strony, gadalem z tysiacami ludzi, jezdzilem po calym kraju.
    Nigdzie niezastalem „hurra nacjonalizmu polanego klerykalizmem”, o ktorym pisz z Kanady TO…
    Moze to u niego pod Toronto.

    Nie widzialem ani czarnego terroru ani brunantnych zastepow.
    Moze to u Pana Zakowskiego i Szostkiewicza w ich dzielnicy.

    Zadziwia mnie gest palikota bo miliony Polakow po prostu nie wierzy w Boga i nie chodzi do kosciola.
    Nikt nie robi z tego bohaterskich gestow ala Luter (tym bardziej jezeli wydawalo sie pare lat temu konserwatywne pisemko katolickie…).

    Palikot, ktory jeszcze pare miesiecy temu byl bohaterem rowniez Passenta, ktory mial przejac upadajacy sztandar lewicy… jak pisal nasz redaktor – wychodzi z mody.

    Bedzie sie o nim pisac coraz gorzej rowniez i na tym blogu.
    „Tak wieje wiatr”.

    Podoba mi sie teza, ze wladza jest „kompromitowana”…przez media.
    Pan Passent wydaje sie PO-twierdzac naczelna teze PO, ze nie wazne co sie dzieje wazne co sie o tym napisze i powie ciemnemu ludowi.

    Co do Sawickiej winy PiS-u.
    Co prawda Pan Passent piszac o ostatnim zebie troche wypadl z rytmu skordynowanej akcji Po-slusznych mediow ale jednak napisal – wiec odgrzeje swoja odpowiedz na spodziewany felieton (juz tydzien temu):

    Cytuje Wielowieyska z Wybiorczej ( od taty z Mumii Wolnosci):
    „…Winna Sawicka, winny PiS

    Po wyroku na Beatę Sawicką zarzut wobec PiS, że nie tyle ścigało korupcję, ile swoich konkurentów politycznych, jest nadal aktualny….”

    Sawicka zostala zlapana tylko dlatego bo u wladzy byl PiS – gdyby rzadzilo PO nie bylo by skandalu:

    Caly ten syf przez Kaczynskiego…

    Tak pewnie niedlugo napisza w Polityce – moze Pan Passent ( no i napisal!!!) moze Szostkiewicz a moze Paradowska.
    Wielowieyska tylko napisala pierwsza.

    Teraz cytuje bo wpis jest OK i sam bym tak napisal ale mi sie nie chce:

    „Gdyby nie była z Platformy, zapewne pies z kulawą nogą nie zająłby się głupotami, która opowiadała … Ale była posłanką PO. I to wystarczyło, by CBA ruszyło do ataku.”

    Pani Wielowieyskiej trudno pogodzić się z rzeczywistością. To się nazywa naukowo efekt potwierdzenia, czyli selektywne analizowanie informacji i wybieranie tych, które służą potwierdzeniu poglądów analizującego. Nieważne, że sąd wykluczył motywację polityczną CBA, że to Sawicka — a nie agent Tomek — okradała własny kraj. I że Sawicka jest z PO, a nie z PiS. Wyrok w odczuciu autorki jest co prawda „słuszny”, ale… i tak najbardziej winny jest PiS.

    Owszem, PiS niezaprzeczalnie wykorzystywał walkę z korupcją jako element gry wyborczej. W końcu PiS uczyniło z walki z korupcją, „układem” i „szarą sitwą” naczelny punkt swojego programu. Jeśli te postulaty wyniosły PiS do władzy, nie ma nic dziwnego w tym, że odniesienia do nich były wykorzystywane w kampanii. Większość Polaków autentycznie dostrzegała i dostrzega nadal potrzebę walki z korupcją.

    Ale dla autorki działalność CBA to „zbrodnia polityczna” i „rozbijanie się luksusowymi autami za pieniądze podatnika”. Uważam takie wypowiedzi za nieprzyzwoitość, za świadome odwracanie uwagi od istoty problemu: w Polsce istnieje korupcja sięgająca najwyższych szczebli władzy. Korupcja, która jak rak niszczy ten kraj, i z którą państwo nie daje sobie rady. Ile procesów korupcyjnych, choćby motywowanych politycznie, przygotowała prokuratura i CBA odkąd kontroluje je Platforma? A może po objęciu władzy przez PO korupcja gwałtownie spadła?

    Zaś co do „propagandy”: nawet się Pani Wielowieyska nie zająknie o tym, że PO wygrała wybory na krokodylich łzach posłanki Sawickiej i dzięki zmasowanej kampanii mediów establiszmentowych (z GW na czele) w trakcie ciszy wyborczej. Ani słowa o tym, że sprawa Sawickiej, prezentowana jako przestroga że pod PiS-owskim butem „nikt nie może czuć się bezpieczny”, dzisiaj okazała się prawnie uzasadnioną interwencją przeciwko łapowniczce gotowej nadużyć władzy w imię prywatnej korzyści. Gdzież ci dziennikarze, którzy rwali szaty nad życiem posłanki o sarnim spojrzeniu, zniszczonym przez politycznie motywowane służby?

    Może, zamiast rozwadniać sprawę Sawickiej, pora uderzyć się w pierś i przyznać, że także dziennikarze bywają motywowani politycznie. Że sprzyjają jednej, określonej opcji. Że, co jest tajemnicą Poliszynela, ulegają swoistej formie korupcji — także w GW — pisząc teksty za pieniądze wzięte do kieszeni od podmiotów, które opisują. Że są częścią establiszmentu i niechętnie patrzą na pomysły, które podważają status quo. I że broniąc Sawickiej stanęli po niewłaściwej stronie. ” mungodly 17.05.12, 01:54

    Wydaje mi sie, ze czas napisac o Grecji – Lewicy w Grecji i o Europie – czy mam juz umiescic wpis w odpowiedzi na felieton?

  21. Pirsie!
    Będąc osobą niewierzącą marzyłem o kimś takim jak Palikot. Ale mnie też nie bardzo odpowiadają jego „akcje”. Chociaż muszę przyznać, że dzięki niemu o pewnych sprawach zaczęło być głośno. Zwijanie KK w Polsce musi niestety trochę potrwać, bo on siedzi w głowach wielu ludzi.

  22. Euro 2012 nie interesuję się, chyba że chodzi o dodatkowy doping w budowaniu na ostatnią chwilę. Palikota, Kaczyńskiego czy innego Hofmana raczej unikam, to znaczy przełączam od razu na inny kanał, najlepiej zagraniczny. Dziennikarki w rodzaju Pochanke czy Olejnik drażnią mnie brakiem wychowania i taktu. Nikt mnie nie przekona, że trzeba przerywać w pół zdania każdą wypowiedź zaproszonego gościa. Korzystnie wypada tutaj Paradowska, która jest taktowna i uprzejma, stara dobra szkoła. Ukłony dla Daniela Passenta, którego również bardzo cenię.

  23. Nie będę premierem gdy brat zostanie prezydentem…
    Nie będę wszczynał protestów w czasie EURO….

  24. Panie redaktorze – rozumiem Pana wpis, z większością rzeczy się zgodzę. Zaczynam się tylko zastanawiać, czy zajmowanie się takimi sprawami ma w ogóle sens. Niby jest to podejmowanie ważnych tematów państwowych, ale…

    Czy w ogóle takie państwo jest nam potrzebne? Mam na myśli takie relacje z wyborcą, taki schemat instytucji, taki poziom wiarygodności i „rozliczalności” władz? Nie chcę krytykować konkretnie PO, czy innych graczy w tym systemie. System jest zły… Dzisiaj polityka stała się czymś w rodzaju Big Brothera. Oglądamy zmagania bohaterów – romanse, mezalianse, sojusze, kłótnie, bójki… wszystko przez szklany ekran. Emocjonujemy się, wysyłamy sms-y… wszystko byłoby fajnie, gdyby Ci ludzie nie mieli realnej siły oddziaływania na nasz komfort życia i nie żyli z okradania nas (podatki, nie korupcja). Albo niech mają siłę oddziaływania na jakość naszego życia, ale pod warunkiem, że szło by to w parze z poziomem etycznym i kompetencjami tych ludzi. W tym układzie jesteśmy skazani na pożarcie przez rynki, a w zamian dostajemy operę mydlaną, czy też wspomniany reality show, który ma uśpić nasze reakcje. Dostaniemy telewizor, piwo, chipsy i gwarancję, że program szybko nie zniknie z anteny…

    Slowikozofia.pl – Rozważania o wolności i ateizmie
    http://www.slowikozofia.pl/

  25. Prawo i sprawiedliwość po polsku:

    – 10 lat – bandzior za skatowanie i gwałt ze szczególnym okrucieństwem

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019407,title,10-lat-wiezienia-za-szczegolne-okrucienstwo-skatowali-i-zgwalcili,wid,14425380,wiadomosc.html

    – 7 lat dla tatusia za zakatowanie półtorarocznego dziecka

    ***

    3 lata odsiadki dla Sawickiej…

    Co do jej winy – nie ma raczej wątpliwości. Kara za korupcję powinna być dotkliwa, ale kara finansowa, a nie więzienie!!!
    Podobnie było z Rywinem, z posłem Pęczakiem. Oni powinni płacić, ale nie siedzieć!

    Za gwałt i pobicie sąd w Anglii skazał Jakuba T. na podwójne dożywocie. W Polsce za to samo ‚grozi’ 12 lat!
    Pobicie ze skutkiem śmiertelnym (czyt. zakatowanie) – maksymalnie 15 lat !!!

  26. Znany katolicki prorok Terlikowski, w trosce o zbawienie duszy Palikota wzywa go do szybkiego powrotu do Kościoła. Pani Środa celnie ripostuje twierdząc, że prorok Terlikowski chyba nie zdaje sobie sprawy, że dla wielu ludzi Kościół, w którym on jest aktywistą, jest bardziej odrażający niż piekło. I to tuż przed Euro takie obrazoburcze konkluzje.

  27. Kompletnie nie rozumiem o co chodzi z tą kompromitacją w sprawie dróg na Euro. Po pierwsze Panowie się ruszyli i w ostatnich latach wybudowali sporo. Wystarczy popatrzeć na pierwotny plan budowy dróg na euro, żeby zauważyć, że był on nierealny, ambitny, ale nierealny -> no ale tak już jest w naszym kraju „budują-źle” „nie budują – też źle”;
    Po drugie – podczas mistrzostw w Austrii/Szwajcarii kibice do jednego ze stadionów szli przez pole przy którym zatrzymywał się pociąg – wtedy o kompromitacji organizatorów jakoś nikt nie mówił.

  28. W rozejm to ja tez nie wierze. Prof. Dr. Hab. Kaczynski nie wytrzyma jednego dnia. Dla niego wojna to jest chlep codzienny. I tu nie chodzi o wrak TU154, drogi, Sawicka, i itd, powod do toczenia wojny zawsze sie znajdzie. Wrog nie spi.

  29. Co by Pan Panie Passent robił, o czym by Pan bazgrał te felietony, gdyby nie Kaczyński? Wyborcza i Polityka zajmują się dzień w dzień Kaczyńskim, który w obecnej sytuacji nie ma żadnego wpływu na to, co dzieje się w kraju, a jest pokazywany jako główny problem Polski. Robicie z igły widły, ale czego się spodziewać po ludziach, którzy brali pieniądze za donosy. I jak to jest wcielać się w rolę ałtorytetu, gdy samemu ma się za uszami brud? Pozdrawiam

  30. S w i a t o w i d informuje, ze od dwu lat stracil wzrok:Pan NIKT NIC nie postrzega.

    ET

  31. Sezon ogorkowy w maju, czyli zawracanie glowy kijem. Nad Wisla czy nad Sekwana, bez znaczenia.

    ET

  32. @Andrzej Falicz
    23 maja o godz. 0:11
    „Zeby sie czegos waznego i bezstronnego dowiedziec o tym co sie dzieje w Polsce trzeba niestety poczytac np. Economista… w Polsce tak wszystko jest uplatane w partykularne interesy grup „trzymajacych wladze” (czytaj koryto), ze o obiektywizmie zapomnij.”

    No, to poczytajmy tego Economista – nie tak dawno wypuścił całą serię artykułów o Polsce:

    http://www.economist.com/node/18620794

    (w tekście masz dodatkowe linki)

    Czego możemy się dowiedzieć? Ano, że pod Tuskiem w Polsce jest dobrze a Tusk świetnie sobie radzi (choć mogłoby być lepiej i mógłby jeszcze lepiej). Podsumowanie jest, że Polska ma szczęście, że ma Tuska („GOOD fortune and Poland are rarely coupled. But the biggest of the European Union’s newish members now has something to celebrate”) a nie psychopatycznego dziwaka i paranoika Kaczyńskiego („People no longer equate Poland with the tantrums, paranoia and idiosyncrasies of the government led by Jaroslaw Kaczynski.”).

    Zgadzam się z Economistem! Podobnie jak Wyborcza czy pan Passent. Jest dokładnie jak napisałeś: Tusk buduje Polskę (z powodzeniem) a największym polskim problemem jest pisowska psychopatyczna opozycja.

    PS
    Naprawdę jesteś taką oferma intelektualna, że nie wiedziałeś co Economist pisze o Polsce i rządzie Tuska? Czy blefowałeś (rżnąłeś głupa)?

  33. @Andrzej Falicz
    23 maja o godz. 3:57
    „Pomieszkalem w Polsce ostatni 2 lata 2009-2011 rozgladalem sie na wszystkie strony, gadalem z tysiacami ludzi, jezdzilem po calym kraju.
    Nigdzie niezastalem „hurra nacjonalizmu polanego klerykalizmem”, o ktorym pisz z Kanady TO…”

    Może jesteś ślepy i głuchy (i głupi)? Poza tym nie trzeba z siebie kretyna robić i jeździć i gadać, wystarczy włączyć RadioMaRyja i posłuchać tych ćwoków.

    „Nie widzialem ani czarnego terroru ani brunantnych zastepow.
    Moze to u Pana Zakowskiego i Szostkiewicza w ich dzielnicy.”

    Przecież wyraźnie Żakowski napisał gdzie, analfabeto funkcjonalny:
    „Kraków. Odbył się marsz równości, któremu naprzeciw wyszli narodowcy. Policja zatrzymała siedem osób”. Co dalej? Po „wyjściu naprzeciw” narodowcy w sposób zorganizowany wyzywali uczestników od zboczeńców, pedałów itp., rzucali w tłum race i inne rzeczy, a potem w strojach organizacyjnych zwartą grupą udali się na Podgórze, gdzie zaatakowali squat. Mieszkańcy się zabarykadowali, ofiar w ludziach nie było. Ale szyby potłukli.
    W poprzedni weekend po swojej demonstracji w Poznaniu narodowcy zaatakowali squat Rozbrat. W środku były dzieci biorące udział w pikniku. Doszło do walki wręcz na ulicy. Miesiąc temu podobni narodowcy w paramilitarnych bojówkach i glanach zablokowali gejowski klub Milk w Katowicach. Nieco wcześniej banda umundurowanych narodowców bezkarnie grasowała po Białymstoku, atakując alternatywną młodzież. Napadnięta przed sklepem dziewczyna trafiła do szpitala. Obroniły ją staruszki walczące torebkami.
    W ciągu ostatniego pół roku dwa razy widziałem najścia takich grup na kluby Krytyki Politycznej w Bytomiu i Gdańsku.”

    To jest już niemal NORMA na terenach, gdzie przeważają zwolennicy PIS-u (starsi, głupsi, z wiochy – czyli ściana wschodnia).

    „Zadziwia mnie gest palikota bo miliony Polakow po prostu nie wierzy w Boga i nie chodzi do kosciola.
    Nikt nie robi z tego bohaterskich gestow ala Luter (tym bardziej jezeli wydawalo sie pare lat temu konserwatywne pisemko katolickie…).”

    Czyżbyś znowu udawał głupszego niż jesteś? Nie chodzi o (nie)chodzenie do kościoła, tylko o uprzywilejowanie KaKi – np. przy apostazji, gdzie KaKa jest wyłaczona z powszechnie obowiązujacego prawa (o ochronie danych osobowych):

    „Ani sąd, ani generalny inspektor ochrony danych osobowych nie mogą zobowiązać proboszcza parafii do sprostowania świadectwa chrztu orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygnatura akt: II SA/Wa 2767/11).
    Zgodnie z konstytucją i ustawą o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, Kościół rządzi się w swoich sprawach własnym prawem wewnętrznym i własną procedurą, która dla aktu apostazji wymaga spełnienia określonych wymogów formalnych przyjętych przez Konferencję Episkopatu Polski.
    Informacje w księdze chrztu znajdują się w zbiorze danych osób należących do Kościoła, a zgodnie z art. art. 43 ust. 2 lit. „i 3” ustawy o ochronie danych osobowych nie jest dopuszczalna ingerencja GIODO w te dane stwierdził WSA. Sąd odmówił wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem, czego dotyczy ten przepis. Nie uwzględnił również wniosku o zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniem prejudycjalnym o wykładnię prawa wspólnotowego w tej sprawie.
    Ze skargą do sądu wystąpił Wiesław G., któremu proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Krakowie odmówił naniesienia na świadectwie chrztu adnotacji o wystąpieniu z Kościoła. Nie wystarczy do tego samo zgłoszenie takiego zamiaru. Zgodnie z „Zasadami postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła”, przyjętymi w 2008 r. przez Konferencję Episkopatu Polski, zmiana wyznania, czyli akt apostazji, wymaga spełnienia określonych wymogów formalnych.
    Wiesław G. zwrócił się do GIODO o zobowiązanie proboszcza do sprostowania świadectwa chrztu i adnotacji w księdze chrztu. A kiedy ten umorzył postępowanie, powołując się na brak kognicji – do WSA w Warszawie.
    (…)
    Zgłosił też wniosek o wystąpienie z pytaniami prejudycjalnymi do Trybunału Konstytucyjnego oraz do Trybunału w Luksemburgu.
    Sąd nie uznał jednak tego za konieczne i nie uwzględnił wniosków. Oddalił także skargę. Powołał się m.in. na konstytucyjny rozdział państwa i Kościoła. Zgodnie z art. 43 ust. 3 ustawy o ochronie danych osobowych GIODO nie może więc wydawać decyzji administracyjnych ani rozpatrywać skarg w sprawie przetwarzania danych osób, należących do kościoła lub związku wyznaniowego, które w zakresie swojej działalności są niezależne i posługują się swoim wewnętrznym prawem.
    Wyrok jest nieprawomocny. – Najprawdopodobniej sprawa zakończy się w Strasburgu – zapowiedział Wiesław G.
    /za Rzeczpospolita/

    „Palikot, ktory jeszcze pare miesiecy temu byl bohaterem rowniez Passenta, ktory mial przejac upadajacy sztandar lewicy… jak pisal nasz redaktor – wychodzi z mody.
    Bedzie sie o nim pisac coraz gorzej rowniez i na tym blogu.
    „Tak wieje wiatr”.”

    To jest tylko twoje głupawe chciejstwo. Palikot i jego Ruch coraz bardziej przekonuje do siebie lewą stronę elektoratu, wystarczy poczytać lewicujące blogi (np. wo.blox.pl). No, ale ty zamiast czytać (czy to Economista czy blogi) wolisz pisać i robić z siebie durnia.

    „Zaś co do „propagandy”: nawet się Pani Wielowieyska nie zająknie o tym, że PO wygrała wybory na krokodylich łzach posłanki Sawickiej i dzięki zmasowanej kampanii mediów establiszmentowych (z GW na czele) w trakcie ciszy wyborczej.”

    Łżesz jak bura suka! PIS przegrało bo Polacy mieli dość tych psychopatów od IV RP i dali im kopa… Od tego czasu (ale też we wcześniejszych, samorzadowych) PO wygrywała już 6 razy pod rząd i nic nie wskazuje, że dalej będzie inaczej. Swoje bajeczki „PO wygrawya przez łzy sawickiej” wsadź sobie tam, skąd je sobie wygrzebałeś z tego tyłka.

  34. Prezes Kaczyński rozbawił mnie wczoraj do łez. Byłam pod wrażeniem jego łaskawości, przez najbliższy miesiąc cały naród powinien codziennie dziękować prezesowi za Euro. A już jego deklaracja, że jest najbardziej pokojowym politykiem wołała o Grand Prix dla dowcipu dekady (albo nawet 23 lat). Mam nadzieję, że komitet pokojowej nagrody Nobla wreszcie prezesa doceni. Nie może to być, żeby jakiś tam Wałęsa miał Nobla przez nieporozumienie, a prezes, któremu się on należy jak burej suce miska, musiał się obejść smakiem! I gorąco popieram posła Wenderlicha, żeby teraz gołąbka zastąpić portretem prezesa z gałązką oliwną w dziobku. A jako urodzona optymistka uważam, że przy odpowiednio dobranych proszkach, prezes może wytrwać w swym spokoju do końca Euro, w końcu kampania prezydencka trwała dłużej.
    Chociaż już pojawiły się pierwsze rysy na olimpijskim wizerunku – p. Hofman zapowiedział skargę do REM na red. Sobieniowskiego, który dopuścił się niebywałej manipulacji – przypomniał słowa prezesa, których ten nie powiedział wypowiadając je dwa lata temu 😉

  35. Torlin
    Popełniasz błąd logiczny, utożsamiając bycie wierzącym lub nie z probatą lub nie dla instytucji kk w Polsce.
    Dziwi mnie pastwienie sie nad Palikotem na okoliczność jego głośnej apostazji.
    Przeciez kk jest nie do ruszenia (jego mega przywileje, naciski na stanowienie prawa itd) normalnymi demokratycznymi metodami.
    W sejmie torpedowane są jakiekolwiek niesmiale próby, zgodne przeciez z konstytucją. która mówi o świeckim charakterze państwa.. Przypominam sprawę krzyża w „przestrzezni publicznej”, czy ustawę o in vitro tchórzliwie schowaną do zamrażarki. Sprawa funduszu koscielnego tez utknęła w martwym punkcie.
    Palikot co i rusz wsadza kij w mrowisko i bardzo dobrze!
    To nie są puste gesty pijarowskie i nie wolno ich lekceważąco kwitować – ech, to pajac.
    Dzięki temu pajacowaniu rozwija się dyskusja, chocby w sieci. Ludzie coraz bardziej mają dość kościelnego państwa w państwie.
    Przeczytaj tekst Joanny Podgórskiej „A jak apostazja” (na portalu Polityki). U nas ten akt jest postawiony na głowie w porównaniu do innych krajów, gdzie sa liczni katolicy.
    Palikot chce go postawić na nogi.
    Wypominanie mu, ze był wydawcą OZON-u czy brał ślub kościelny jest bez sensu.

  36. @Andrzej
    23 maja o godz. 8:08
    „Dziennikarki w rodzaju Pochanke czy Olejnik drażnią mnie brakiem wychowania i taktu. Nikt mnie nie przekona, że trzeba przerywać w pół zdania każdą wypowiedź zaproszonego gościa.”

    Jak przychodzi ci „gościu” i zaczyna pindolić np. „to nie mogła być brzoza, to były bomby i zamach”, to NALEŻY przerwać choćby w połowie zdania i – co najmniej – wyśmiać.

  37. Symeon
    23 maja o godz. 8:28

    Świetny tekst pod linkiem…..
    Podobnie odczuwam sytuację. Daliśmy się ograć jak dzieci wielkim korporacjom….
    Niestety, urwać się z tego haczyka będzie bardzo trudno.
    Egoizm członków naszej kasty politycznej na to nie pozwoli.

  38. @klemens
    23 maja o godz. 1:43
    „Palikot powinien pójść do swej parafii, apostazjować się, miałby oczywiście problemy, i wtedy mógłby zrobić jaja. A tak wyszedł na głupka, którym chyba jest”

    Sam wychodzi na głupka akceptując, ze KaKa jest bezpodstawnie uprzywilejowana i nie przestrzega powszechnie obowiązujacego w Polsce prawa (o ochronie danych osobowych). Czemu w ogóle kogokolwiek miałyby obchodzić wewnętrzne brednie jakichś dziadków w sukienkach, do diaska?!

  39. W ODNIESIENIU DO POSTU :Prosze nie ignoruj
    22 maja o godz. 22:23

    „PILNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! (…)”

    weszlam na oficjalna strone schroniska w Józefowie. Oto komunikat:
    „Od kilku dni na portalu społecznościowym Facebook oraz innych forach, pojawia się informacja dotycząca zamknięcia naszego schroniska i uśpienia 600 psów.
    Ponieważ otrzymujemy mnóstwo maili i telefonów w tej sprawie, postanowiliśmy umieścić krótkie sprostowanie.

    Powyższa informacja nie jest prawdą. Co więcej, schronisko w Józefowie nie jest autorem tego tekstu.

    Informacja ta pojawiła się w ubiegłym roku i krążyła po FB. Nigdy nie była udostępniana ani na naszym fanpage’u, ani na oficjalnej stronie www czy stronie wolontariuszy.
    Schronisko rzeczywiście miało poważne problemy, część z nich pozostała, wiele psów nadal od dawna czeka na swoje nowe domy, ale nigdy nawet nie brano pod uwagę tak drastycznych rozwiązań, jakim jest uśpienie psiaków.
    Osoby podane w kontakcie nigdy nie potwierdziły prawdziwości tych informacji. Nie znamy autora tej notatki.

    Będziemy wdzięczni za dementowanie pojawiających się plotek !
    W związku z tym prosimy również o udostępnienie tej informacji!

    Pozdrowienia dla Gospodarza i Blogowiczów

  40. Torlinie!
    Masz rację mówiąc że KK siedzi w głowach ludzi.
    Zalety Palikota upatruję właśnie w poruszaniu tematów, które przedtem albo przemilczano albo zakrzykiwano. Dzięki temu że je porusza, i w taki sposób, zaczyna się dyskusja w mediach i poza nimi. A jak się zaczyna dyskutować to nagle okazuje się że można dojść do rzeczowych wniosków. Ciemnota nie ma szans kiedy występuje na równych prawach z rzeczowością.
    SLD też poruszało pewne tematy, ale po pierwsze rzadko, po drugie od razu przepraszało i zastrzegało się że w zasadzie nikomu nie chce sprawić przykrości, a po trzecie robiło to zwykle tuż przed wyborami a po wyborach zawsze były jakieś ważniejsze sprawy.

  41. Ani 1000 lotów Tuska nad kukułczym gniazdem, ani 1000 wywiadów asów ze zgranej talii kart Kaszuba dla 1000 Lisów, ani 1000 łez D. Wielowiejskiej uronionych nad męczennicą B. Sawicką – ‚ofiarą’ pisowskiego polowania na czarownice, ani 1000 prób P. Stasińskiego zakrzyczenia oponentów, ani 1000 spektakularnych prób odwracania pali-kota ogonem i 1000 coraz płytszych i coraz żałośniejszych antywPisów blogowych nie jest w stanie odmienić rzeczywistości.

    Kompletnego blamażu ekipy Tuska nie zmieni ani na jotę powtarzanie, że w 80% żadne z polskich miast – gospodarzy Euro 2012 nie udało się w ciągu 5 lat połączyć z innym gospodarzem drogą ekspresową, bo nie udało się to w 100%. Kompromitacja tej ekipy nie osłabnie ani nie straci na jaskrawości od uporczywego powtarzania, że gdyby rządził PiS… bo PiS według P. Stasińskiego nadal rządzi! (sic)

    Nie stanie się cud! Próżne rachuby! Tusk to jednak nie Mojżesz i choćby 40 lat błądził jak bładzi, to nie wyprowadzi swego ludu do Ziemi Obiecanej. Będziemy mieli do czynienia z coraz żałośniejszym obrazem błądzącego przewodnika Tuska po pustyni Błędowskiej, ciągnącego za sobą coraz bardziej zawiedzione tabuny swych wyznawców, ukrywającymi sami przed sobą własny wstyd i otumanienie.

  42. Mała pchła szachrajka, oczadziała nacjonalizmem autooszustka, firmująca za żywą gotówkę jednorazowy, antypolski scenariusz Davida, swym wypromowanym nieopacznie przez Andrzeja Wajdę nazwiskiem, wespół w zespół z wyeksploatowaną już dawno i pustą dziś jak balon, wielką, łysą pałą, ramię w ramię z przebrzmiałą niczym Bubulina Zorby, słynną niegdyś szansonistką, wraz z apologetą mordercy, który poćwiartował swoją ofiarę (właściwie może to i jakiś drogowskaz postępowania wobec tych wszystkich megazłodziei, którzy zadłużyli świat, a teraz go nękają i zarzynają), wystosowali właśnie zusammen apel przeciw telewizji Trwam. Że im się niby nie podoba. Buraczana banda hipokrytów. Szkoda, że się nie podpalili w proteście. No ale benzyna wywindowana na 6 złociszy, dwa dolce nie w kij dmuchał, na każdego trzeba by pewnie z litr, na łysego nawet z dwa – skąpiradła pożałowały więc kasy na potencjalnie atrakcyjny happening. Szkoda, bo efekt byłby ciekawszy, a i oddźwięk większy. Agencje propagandowo – dezinformacyjne typu TVN24, czy zawłaszczona społeczeństwu, debilno-serialowo-tańcowo-quizowa TVP to im zupełnie nie przeszkadzają. Nie mogą znieść telewizji Trwam, której w ogóle nie oglądają.

    Kijem Sekwany nie zawrócisz, to fakt, ale posła to już sobie obijesz, może i na Palikota trafić, nie życzę mu źle, rozumiem bowiem ułomność psychiki i współczuję w nieświadomym nieszczęściu, jednak sam się ewidentnie prosi wymierzając policzek za policzkiem całej społeczności rzymskokatolickiej jak to on, tchórz, tylko dlatego, że wie, iż doktrynalnie drugi policzek mu nadstawią, choć może się w swych kalkulacjach wreszcie przeliczyć, kiedy któryś z krzepkich Solidarnościowców, przeszkolonych przez szefa na jakimś paramilitarnym obozie, nie okaże tyle tolerancji co ogół i zechce go sobie słusznie kijem oćwiczyć przy następnej okazji, tak żeby psubrat wiedział, albo mores chociaż czuł.

    Niby kropla, jak powiadają, skałę drąży, jednak jednym Palikotem ślubów obywatelskich nie wyprawisz, czerwonych ołtarzy na placu Bastylii nie powystawiasz – i choćby Palikot piwo beczkami pił i drążył potem swymi kroplami Skałę przez całe życie, to i tak nic nie wskóra, wiatr zawieje mu w twarz i kłopotu sobie tylko chłopina narobi.

    Ci, którym tak tęskno do rewolucyjnych osiągnięć masonerii we Francji powinni od czasu do czasu sięgać po lekturę opisującą tamten czas oraz skutki dla współczesności, albo choć sobie przypomnieć film Andrzeja Wajdy „Sprawa Dantona”, żeby rozumieć co znaczy prawo i sprawiedliwość w wydaniu zdalnie sterowanych obywateli-komunardów.

    O przygotowaniach do Euro mówił niedawno publicznie agent służb specjalnych kraju, o którym jak pemiętamy poeta pisze m.in.: „Dlaczego dopiero teraz, w podeszłym wieku i u schyłku mojego pisania, mówię, że mocarstwo atomowe Izrael zagraża i tak już kruchemu pokojowi na świecie? Dlatego, że musi zostać powiedziane to, na co jutro już może będzie za późno”. Kto wie lepiej, niż on i jego kumple? Więc olimpijski spokój? Wątpię.

  43. „Mieli maczety, noże, siekiery, kastety, a nawet widły. Wozili je w specjalnie przygotowanym jeepie, którym jeździli na tzw. akcje – czyli zwykłe napady. Śledczy zebrali dowody na to, że bandyci byli doskonale przygotowani do popełnienia tej zbrodni. Zadali ofierze kilkadziesiąt ciosów nożami czy maczetami! To była krwawa rzeź, której nikt nie miał prawa przeżyć!

    W sumie zabójcy zadali ich ofierze aż 57, po czym odjechali. Na koniec jeszcze jeden z „obserwatorów” podszedł do leżącej we krwi ofiary i przez krótkofalówkę dał znać uciekającym bandytom, że „Człowiek już leży”.

    Jedenastu przestępców, którzy brali udział w rzezi zostało oskarżonych o udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym. Za to grozi im do 10 lat więzienia.”

    http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,To-oni-dokonali-makabrycznej-zbrodni-w-Krakowie,wid,14509559,wiadomosc.html?ticaid=6e7fb

  44. Celem oswiecenia jednej (przynajmniej) twarzy S w i a t o w i d a….tracacego wzrok Falicza..Warto zauwazyc, ze zydowska i polska tragedia mialy miejsce obok siebie. Sytuacja nie byla jednak symetryczna, mimo ze tak jest przez wiekszosc „postrzegana“. Spoleczenstwo, ktore jest zaobsorbwane jedynie tragedia wlasna nie jest w stanie postrzegac tragedii drugiego.

    W naszym przypadku nie chodzi o przekazywanie winy na nastepne pokolenia. Chodzi li tylko o poczucie odpowiedzialnosci, za wczoraj i jutro. Podczas wojny Polacy byli uwazani przez okupanta w dalszym ciagu jako ludzie. Mieli do konca mozliwosc wyboru, Zydzi tej mozliwwosci nie posiadali. Polacy, ktorzy walczyli z Niemcami nie potrzebowali Zydow. Zydzi natomiast nie mieli szans na przezycie bez pomocy Polakow.

    Zydzi byli poniekad wydani na laske sasiadow, na ich milosc blizniego, na ich gotowosc do pomocy, wspolczucie i nienawisc, na obojetnosc i zachlannosc. Haslo Polska dla Polakow przetrwalo okupacje i jest czesto powtarzane. Wystarczy zastanowic sie nad logika aktualnych napisow na budynkach warszawskich, czy krakowskich. Napisow czesto w jezyku niemieckim. Owe napisy nie budza zadnej debaty politycznej, debaty jednak niezbednej (Falicz spi nadal lub udaje niewidomego). Oczywiscie Polska nie jest tu wyjatkiem. Wyjatkowe w Polsce jest jednak milczenie i pozostawianie owych napisow na scianach budynkow. Paradygmat; Niemcy dokonali zbrodni, to maja obowiazek o niej myslec, a Polacy byli ofiarami i zadnego obowiazku winy oraz odpowiedzialnosci nie maja jest intelektualnym bladzeniem. Tak postrzegamy wspolczesny swiat. Wlasny swiat. Kieszonkowy swiat „noszacy“ atrybuty autystyczne.

    W Polsce panuje klimat tolerancji i przyzwolenia dla antysemityzmu, ksenofobii, bo kto toleruje pisanie na murach, ten sprzyja temu zjawisku i staje sie za nie wspolodpowiedzialny.
    ET

  45. „Podobno prezes Kaczyński ma ogłosić olimpijski spokój, czyli zawieszenie broni w wojnie polsko – polskiej. Oby jego słowa ciałem się stały, chociaż bardzo wątpię.”

    Jaki sens maja takie slowa i wasze wrozenie z fusow towarzyszu brazowy nosie?

  46. Tez przeczytalem tekst pod linkiem Symeona. Znakomity.

  47. invinoveritas
    23 maja o godz. 10:47

    @Andrzej Falicz
    23 maja o godz. 3:57

    Może jesteś ślepy i głuchy (i głupi)? Poza tym nie trzeba z siebie kretyna r…”

    Invonoveritas ,
    Jestes agresywnym i chamskim jelopem.
    Wspaniale, ze ulokowales swoje sympatie po „slusznej”stronie – lepszej antyreklamy nie przynioslyby stulecia wysilkow Kaczynskiego.

    Chyba dla wszystkich staje sie oczywiste czytajac Twoje naladowane agresja i jadem wpisy skad sie biora polskie problemy.

    Gdyby ciebie nie bylo powinienem cie wymyslic zeby uzasadnic swoja niechec do propagandy milosciwie panujacych nam w RP.

    Polska jest rzadzona przez PO nie przez PiS.
    polskim problemem nie jest opozycja.
    Opozycja jest problemem…w krajach takich jak Bialorus.
    Tam dziennikarze staja na uszach by skompromitowac wrogie sily podkopujace ojca narodu Lukaszenke.
    w normalnym kraju media sluza kontroli i rozliczaniu rzadzacych.
    U nas 80% „ciezkiej pracy” mediow idzie w atak na opozycje – to nie jest zdrowe ani korzystne.
    Rodzi takich nadgorliwych ziejacych nienawiscia hunwejbinow jak inwinoweritas.

    „Nie do końca źli, ale z pewnością gderliwi, zbiurokratyzowani, oficjalni i gruboskórni” – czytamy na stronach „The Economist”. Nie jest to co prawda wprost opis polskich urzędników, jednak „Polacy mogliby zakładać, że to opis kreatur, które zwykle trzymane są za szybami urzędów miast i wielu innych urzędów, które zdominowały zwykłe życie w Polsce”….
    każdy inwestor zagraniczny, który przyjeżdża do Polski zachęcony dobrymi informacjami o tym kraju, wkrótce będzie śmiał się i płakał, kiedy odkryje, jakie przeszkody będzie musiał pokonać, aby rozpocząć tu działalność.

    Autor komentarza podkreśla: „The Economist” już od lat pisał o tym problemie Polski – już w 2008 r., niecały rok po tym, jak Donald Tusk zaczął swoją pierwszą kadencję…”

    „Polska.
    Oto znajdujemy się w świecie absurdu….
    Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza..”

    To kraj od 5 lat rzadzony przez PO.
    NIE przez PiS!

  48. „Podobno prezes Kaczyński ma ogłosić olimpijski spokój, czyli zawieszenie broni w wojnie polsko – polskiej. Oby jego słowa ciałem się stały, chociaż bardzo wątpię.” No i dalej jazda bez trzymanki.

    Panie Passent, panu sie sie znowu jakis stan wojenny sni, w ktorym czul sie pan, jak ryba w wodzie?
    Czego sie tak boicie?

    Oto, czym dysponuje pan Passent i w jakim doborowym towarzystwie sie obraca. Zal serce sciska. Nie, nie za panem redaktorem. To juz historia. Zal za tymi, co to ogladaja i nie potrafia zobaczyc, co widza.
    http://wpolityce.pl/artykuly/28923-co-jeszcze-wymysla-owladniete-antypisowskim-obledem-umysly-teraz-dowodza-ze-pis-niby-nie-rzadzi-ale-bez-przerwy-rzadzi

  49. Zadziwiające są komentarze:) Ile wściekłośći bo to TVN, TVP, Kaczyński, Tusk i inni są wszystkiemu winni. Tylko wy jesteście czyści jak łza, na wszytko macie rozwiązanie i zawsze rację:) A już nie wspomnę o zaciekłych emigrantach nudzących się za morzem i pastwiących na każdym blogu.
    Po prostu czytam i się uśmiecham.

  50. invinoveritas
    23 maja o godz. 10:47
    **Ani sąd, ani generalny inspektor ochrony danych osobowych nie mogą zobowiązać proboszcza parafii do sprostowania świadectwa chrztu orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygnatura akt: II SA/Wa 2767/11).**

    Wiesz, mi to się kojarzy z czasami gdy ani Sąd ani żadna instytucja nie była władna zobowiązać do czegokolwiek naszych przyjaciół panoszących się w naszym kraju, wpisanych do poprzedniej Konstytucji jako – wieczne braterstwo i przyjaźń. Watykan zajął zwolnione miejsce po Moskwie, może trochę kulturalniej i oczywiście z mniejsza przemocą ale chyba nawet bardziej bezwzględnie
    Tez będziemy się długo i pracowicie wyzwalać

  51. http://www.youtube.com/watch?v=QxynVXn801E&feature=related

    Kosciol katolicki zawsze zyl i zyje z hipokryzji,teraz podpiera sie
    tym ze w Polsce jest 98% katolikow.
    Nalezy mu to wyperswadowac poprzez apostazje i poprzec Palikota
    jak najbardziej w tym wzgledzie.
    Pokazac ze w Polsce tez sa ludzie myslacy i zyjacy inaczej
    a nie stado bezwolnych i bezmyslnych baranow.

  52. W przeglądzie głównych nurtów życia niepodległego narodu Pan Redaktor niestety pomija najważniejszy jego głos. To głos Biura Politycznego Episkopatu, który niedawno opublikował ważny dokument pt. W trosce o człowieka i dobro wspólne”. Piszą tam także nieco o mediach, publicystach i może także o POLITYCE. Oto kilka fragmentów z większej całości.
    „W medialnym świecie może niepokoić, że tzw. wskaźniki oglądalności stały się jedynymi wyznacznikami standardów”, a „odkąd informacja stała się towarem, coraz trudniej o rzetelność w pokazywaniu obrazu świata „.
    „Obserwujemy w Polsce, i nie tylko, zjawisko tzw. tabloidyzacji mediów”. Dokument piętnuje manipulacje, operowanie półprawdą, stronniczość, brutalizację przekazu oraz „warsztat pracy dziennikarskiej, który kreuje rzeczywistość, zamiast ją relacjonować, komentować, wyjaśniać”.

    Mądre, co?
    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,11772880,Episkopat__politykom_potrzebny_umiar.html?as=2&startsz=x#ixzz1vhB4Od2r

  53. @Andrzej Falicz
    23 maja o godz. 13:27
    „To kraj od 5 lat rzadzony przez PO.
    NIE przez PiS!”

    Tak, od pięciu lat rzadzi PO. I właśnie dlatego Economist pisze, że Polska ma szczęście („GOOD fortune and Poland are rarely coupled. But the biggest of the European Union’s newish members now has something to celebrate”) – bo ma Tuska a nie psychopatycznego dziwaka i paranoika Kaczyńskiego („People no longer equate Poland with the tantrums, paranoia and idiosyncrasies of the government led by Jaroslaw Kaczynski.”).

    To oczywiście nie tylko zdanie Economist, to powszechna opinia na świecie, choćby najważniejsze: Polska najlepiej przeszła kryzys. A minister finansów musiał sobie dokupić szafkę na europejskie nagrody:
    „Nagrodę dla najlepszego ministra finansów za 2009 r. przyznał Rostowskiemu miesięcznik bankowo-finansowy „The Banker”, który należy do grupy publikacji biznesowych „Financial Times”. To trzecie wyróżnienie przyznane polskiemu ministrowi finansów za jego politykę w czasie kryzysu.
    Wcześniej, za swoją politykę wobec kryzysu Rostowski został wyróżniony w październiku 2009 r. przez serwis finansowy „Emerging Markets”, a w grudniu przez „The Warsaw Voice”.”
    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/403855,rostowski_odebral_nagrode_najlepszego_ministra_finansow_w_europie.html

    Czyli: z jednej strony Economist, Financial Times, cała zachodnia prasa a z drugiej…marudząca pierdoła Falicz z jakiegoś bloga 🙂

  54. Kto zastąpi duet Merkozy? – zastanawia się Wall Street Journal – Mertusk!?

    … oba kraje mają wspólne interesy: Niemcy i Polska popierają wzrost wielkości funduszy strukturalnych UE, z głównym naciskiem na fundusz spójności, czemu sprzeciwia się większość krajów UE, Niemcy popierają ustabilizowanie sytuacji w strefie euro, a Polska wciąż oficjalnie deklaruje, że jej celem jest przyjęcie wspólnej europejskiej waluty … dużo wspólnego mają ze sobą Merkel i Donald Tusk – obydwoje wywodzą się z bardziej konserwatywnych środowisk politycznych, są wychowani w krajach za żelazną kurtyną, przez co lepiej rozumieją i bardziej zależy im na promowaniu projektu europejskiej integracji. „Polski model jest dobrym przykładem dla Europy, że wzrost gospodarczy i zaciskanie pasa nie kłócą się ze sobą” … potencjalny sojusz Mertusk nie będzie tak jak Merkozy dominował w UE, raczej mając za zadanie temperowanie pomysłów Francji.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11781355,_WSJ___Czy_Mertusk_zastapi_duet_Merkozy__Czas_na_polsko_niemieckie.html

  55. @cbrengland
    23 maja o godz. 13:42
    „Oto, czym dysponuje pan Passent i w jakim doborowym towarzystwie sie obraca. Zal serce sciska. Nie, nie za panem redaktorem. To juz historia. Zal za tymi, co to ogladaja i nie potrafia zobaczyc, co widza.”

    Jak rozumiem tobie, razem z tym głupawym prawackim portalikiem wpotylice, nie udało się zrozumieć o czym mówili i że MAJĄ RACJĘ STASIŃSKI I PASSENT:

    „Pan mówi, że już nie należy zajmować się PiS-em, bo on już nie rządzi. Otóż proszę pana to nieprawda. On niby nie rządzi, ale bez przerwy rządzi. To znaczy rządzi naszymi dyskusjami, rządzi życiem publicznym jako opozycja, wypowiada się w sprawach ustrojowych, konstytucyjnych itd.”
    i
    „Czy PiS rządzi? Jest w tym racjonalne jądro, mimo, że nie ma większości w Sejmie, to jednak nadaje ton debacie publicznej, wybiera problemy które są dyskutowane, prowadzi różne kampanie , które wskazują też na pełną bierności i inercji Platformy w dziedzinie, że tak powiem nadbudowy, że użyję tego jako stary marksista. Mianowicie na bazie rządzi Platforma, bo ma większość, Sejm, przeprowadza reformy. Ale w dziedzinie świadomości publicznej jest słaba, wizerunku i przekazu nie rysuje”

    I dlatego trzeba dać odpór kłamstwom, bredniom i paranoi PIS-owskiej, abyśmy nie obudzili się za późno, z ręką w nocniku (jak z Kartoflem profanującym Wawel).

  56. …każdy inwestor zagraniczny, który przyjeżdża do Polski zachęcony dobrymi informacjami o tym kraju….pisze Falicz, zapominajac, ze inwestora interesuje li tylko saldo (+). Gwoli przypomnienia warto sojrzec na inwestycje w Legnicy, chociaz ruskie pierogi w barze mlecznym nazywane sa ciagle legnickimi.

    ET

  57. Kij i rzeka…. czyli dalsze zawracanie glowy; gdy przeciwnik polityczny okreslany jest jako wrog, gdy polityczne spory (konieczne) okreslane sa jako wojna.

    ET

  58. Słowikozofia (podana przez Symeona) jest rewelacyjna. Ale to dopiero pierwszy krok, jest w niej wyjaśniony „dogmatyzm ekonomistów” – czekam na dogmatyzm biologów, dogmatyzm fizyków, dogmatyzm historyków i psychologów, dogmatyzm kierowców ciężarówek i motorniczych, oraz pilotów jumbo-jetów, dogmatyzm fryzjerów i kelnerów, filozofów i kioskarzy, futbolistów i bejsbolistów, wariatów i patriotów, poetek i pisarzy widmo …

  59. Wierzyc, czy nie wierzyc ? Ot sobie pytanie! Wszak jestesmy madrym narodem, wiec wypada uwierzyc, ale czy warto?
    1. Wrak Tupolewa przy przychylnosci wladz Rosji wroci do Polski i wowczas doktorowie nauk z Ohio czy tez odleglej Australii bez konca beda mogli probowac lamanie skrzydla na brzozie.
    Dziwnie przy przesluchaniu czarnych skrzynk nie ma sladu odglosu zadnych wybuchow w szczegolnosci na wysokosciach od 100 do 70-ciu metrow. Moze Antoni MAcierewicz slysz te wybuchy, ale w jego przypadku wszystko jest mozliwe – nawet obecnosc kosmitow.
    2. Zawieszenie wojny polsko-polskiej zadeklarowal juz naczelny wodz opacznosci wszystkich niezlomnych antypolakow.Kolejna metamorfoza, obraz „dobrej”woli, gestu laski.Jakze jest on wspanialomyslny, tylko czy aby za tym cos sie nie kryje cynicznego, perfidnego ?
    3.Autostrady , orzygotowania do Euro 2012. Wyobrazmy sobie, ze Premier wogole nie rusza swoich czterech liter i nie wizytuje tych i owych miejsc sporych poniekad inwestycji. Alez bylaby gadanina, ze Premier za przeproszeniem olal Euro i ze wszystko wogole w tym kraju ma gdzies gleboko. Stalo sie inaczej.Postapil jak prawdziwy bgospodarz i prosze kolejna latka, ze upodobnil sie do Edwarda Gierka. Tak zle i tak koszmarnie, ale – jak juz nieco wyzej napisalem jestesmy narodem madrym ale jednoczesnie piekielnymi malkontentami, maruderami, ciagle ze wszystkiego niezadowolonymi i jak tu nie potwerdzic powiedzonka, ze jeszcze sie nie narodzil taki, co by Polakom dogodzil.
    4.Wyrok na Sawicka.Jedni mowia sprawiedliwosci sie stalo zadosc, inni, ze to plityczna sprawa, a jeszcze inni twierdza, ze raz dlala sie sprowokowac, to znaczy ze raczki nie sa az takie „czyste” no i w co tu wierzyc? Chyba pozostaje resztka zdrowego rozsadku, ze w aktach sprawy jest na tyle duzo materialu dowodowego, ze wyrok wydany przez Sad jest adekwatnym tego odzwierciedleniem.
    5.Apostazja Palikota ! Ja po cichu uwazam, ze zaczyna sie proces od religijnej apostazji do politycznej eutanazji. W okresie przedwyborczym PAlikot zainteresowal znaczna rzesze wyborcow.Oczekiwano czegos nowego, bardziej wiarygodnego, wychodzacego na spotkanie potrzebom i oczekiwaniom spolecznym a tu klops ! Palikot coraz skuteczniej pali mosty zaufania i zainteresowania.Jedno, co jest mozliwe, to byc moze zapoczatkowanie szerszego pedu spolecznego ku odchodzeniu od kosciola – a kto temu winien? Oczywiscie ze sam kosciol oraz ojczule Rydzk z Radia MA RYJA, oraz inni purpurowi, szkarlatni itd itp z 36-cioma guziczkami.
    REeasumujac olimpijskie zacisze to raczej cisza prsed burza.Ci niespokojny zrobili sobie czas do obmyslenia nowych form marszowych, protestacyjnych z lancuchami i krzyzami czy tez stworzone beda kolejne wydania sp[iewnika marszowego, a wszystko po to by napluc,, p[onizyc, zanegowac, skrytykowac wszystko co sie da, wszystko co sie da i przec ku przejeciu wladzy poprzez przedterminowe wybory parlamentarne. Och! jakie oni maja sny o potedze?
    Mamy przed soba Euro 2012, Olimpiade w Londynie, kontynuacje wojny polsko-polskie i date owiana koszmarna prognoza Majow czyli 21.12.2012.KONIEC SWIATA ! Ale sie narobilo!

  60. telegraphic observer
    23 maja o godz. 14:59

    TO, po co ta ironia, to Ci nie uchodzi. A slowikozofia jest rzeczywiscie znakomita, nawet jesli sie z nia nie zgadzasz. Chyba daje do myslenia ?

  61. Lewy
    23 maja o godz. 13:18
    „Tez przeczytalem tekst pod linkiem Symeona. Znakomity.”

    Mój komentarz

    Symeon pisze:

    „Nie jest zbiegiem okoliczności chyba, że dzisiejsi zwolennicy liberalizmu gospodarczego, są jednocześnie konserwatystami, monarchistami, żyją resentymentem [chyba – sentymentem, przyp. moje] do relacji poddańczych między ludem i szlachtą i cechują się równocześnie głęboką pogardą dla tegoż ludu. Śmieszne to jest, gdy większość z nich (zwłaszcza w Polsce) właśnie z najniższych, „ubabranych znojem i gnojem” warstw ludu pochodzi. To takie rozumowanie w stylu: „chciałbym żyć w XIX w., ale pod warunkiem, że miałbym dworek i manufakturę”.

    Mój komentarz

    Tu autor, zdaje mi się, podstawił pod liberałów hrabiego-cudaka Korwina-Mikke z jego zwolennikami oraz polityków-celebrytów i wyszło mu, że liberałowie to arystokraci. Chwyt w gruncie rzeczy populistyczny, którego jedyną funkcją jest wzbudzanie oburzenia.

    Cytat:

    „Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz – ocenę dwóch oddzielnych czynników, jakimi są praca i kapitał. Przedsiębiorczość jest potrzebna, wręcz kluczowa dla rozwoju społeczeństw. Tworzy postęp, „daje pracę”, podnosi standard życia społeczeństwa. Nie może być jednak tak, że dokonujemy redukcji przedsiębiorczość – biznes – kapitał. O ile wolność gospodarowania jest istotna, to nie możemy jej porównywać z nieskrępowaną swobodą kapitału. Ta ostatnia odwraca się przeciwko społeczeństwu, którego częścią są zarówno przedsiębiorcy, jak i pracownicy. Kapitał i korporacje nie są członkami społeczeństwa, a neoliberalna, fundamentalistyczna logika, tak je traktuje, nadając im wręcz uprzywilejowaną w społeczeństwie pozycję.”

    Mój komentarz

    Trudno sobie wyobrazić, jak autor mógł sformułować na poważnie następującą tezę – kapitał i korporacje nie są członkami społeczeństwa. Czy kapitał może być członkiem społeczeństwa? Chyba nastąpiło tu podświadome pomieszanie kapitału z kapitalistami, korporacji z ich zarządcami.

    Trudno też zrozumieć, co autor miał na myśli gdy pisał, że praca i kapitał to dwa oddzielne czynniki i zaraz potem – przedsiębiorczość daje pracę.

    Teza o neoliberalnej, fundamentalistycznej logice jest nadużyciem semantycznym, bardzo podobnym do radzieckich twierdzeń o wymysłach burżuazyjnej nauki. To nie logika udziela uprzywilejowanej pozycji, tylko ludzkie działanie.
    Czysta (prawie, bo sterowana instynktami) logika działa tylko w społeczeństwach dzikich – jest „sitem w górę” dla przywódców, „sitem w dół” dla pozostałych – dla przetrwania.

    Dyskusja o liberalizmie skonstruowanym przy pomocy takich jak wyżej pojęć, zawsze będzie śliska, grząska, niedookreślona, sprowadzająca się do miotania zarzutów opartych na fałszywych definicjach.

    Pzdr, TJ

  62. LEWY 15:33
    Słowikozofia jest rewelacyjna, co nie znaczy od razu – znakomita. Zaś ironia jest zdrową formą wypowiedzi, a nawet odruchem. Po prostu, powiedz mi, co to znaczy „dogmatyzm ekonomistów”. Użycie takiego hasła dyskwalifikuje cały tekst, w którym nota bene są wypowiedzi ekononmistów traktowane z nabożeństwem. Więc jak jest, ekonomiści, których opinie nam nie odpowiadają i których pomijamy milczeniem są dogmatykami, a ci, którzy nam nie podchodzą są jacy? niedogmatyczni. Lewy, toż to nie jest głos w dyskusji, lecz maglowanie.

    Kiedyś sprawiłem dziewczynie, którą chciałem poderwać matematykowi, książeczkę ze starodawnymi fraszkami, bo była tam jedna fraszka „na matematyka”, że mierzy i liczy, a do „tych rzeczy” się zupełnie nie nadaje. Ciekawe, czy była tam fraszka na ekonomistę? Ale prawdę mówiąc, to wolałbym poflirtować, niż o ekonomii dyskutować z „dogmatycznym nieekonomistą”. W samolocie lecącym do Toronto siedziałem między Arabem z Jordanii (dziadkowie z Palestyny), którego przekonywałem do pokojowego rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego na bazie dwóch państw – bezskutecznie, a Szwedem pracującym w bankowości. Tego drugiego do niczego nie musiałem przekonywać, cokolwiek powiedziałem on potwierdzał i dodawał argumenty na poparcie. I tak mi zleciało osiem godzin jak z płatka. Po co mi słowikozofia? Po co mi dyskusją z nią? Sam powiedz. Przecież to nieczego nie zmieni w świecie finansów i gospodarki. Takie austryjackie gadanie.

  63. Sprawą pozadyskusyjną wydaje się, że kto jak kto, ale WSJ nie będzie poklepywał po plecach jakiegoś Camerona, Hollanda, czy – nie daj Boże – Orbana. V. Orban jest chyba ostatni w kolejce do pomazania przez WSJ.

    WSJ będzie szukał właśnie Tuska, idealnego wręcz kandydata do prawienia mu duserów przez organ Wall Street. Donald Tusk, ostatnio co prawda, nie klęka przed księżmi, ale przed międzynarodową finansjerą to nawet gotów nie tylko krzyżem się rozpłaszczyć, ale i cały lud polski roboczy i obolały złożyć jej na ołtarzach w ofierze, uprzednio pogoniwszy go do orki aż do grobowej dechy. Kto inny, oprócz D. Tuska może być najlepszym gwarantem spłacenia własnych zobowiazań, które dla zielonej wyspy poczynił na rekordową skalę i w rekordowym tempie. Palma pierwszeństwa i dług wdzięczności od WSJ należą się Tuskowi jak psu micha.

    Niejaki mapi z Gaz. Wyborczej może udawać, że o tym nie wie i może usiłować kreować D. Tuska na konserwatystę i na zbawcę Europy w duecie z Merkel. Ale, że TO coraz niżej pikując, usiłuje robić na blogu ludziom wodę z mózgu..?

  64. Kiedyś, raczej prędzej niż później, w Pałacu Prezydenckim zamieszka para homoseksualna. Nie jestem tylko pewien czy ta para będzie po ślubie.
    Dla Kościoła nie jest problemem gest Palikota, jak stwierdził to abp Nycz. Dla Kościoła problemem jest kilkunastu? kilkudziesięciu? kilkuset? Polaków, którzy w ostatnią niedziele nie poszli do świątyni, i nigdy tam już nie pójdą.

  65. @Roman Strokosz
    23 maja o godz. 15:01

    Zmartwiłeś mnie bardzo, przestałem wierzyć w rzeczy, które wydawały mi się logiczne i dlatego je zapamiętałem. Nie chodzi mi o „pana Merituma”, pewnie jemu wierzę, ale ta liczba guzików przy sutannie? Na imię mu było 36??? Od dziecka wiem, że powinno być 33, tzn. tyle guzików, ile lat żył Chrystus. Teraz już zgłupiałem doszczętnie i może też źle pamiętam liczbę lat życia Jezusa? Starym zwyczajem pytam pana Google’a i co mi mówi? „Dużo małych guzików”, bez podania liczby. W sutannie karnawałowej jest od 15 do 26. Zapytałem osobę fachową – żonę księdza (byłego). Ma być 33!!!

  66. invinoveritas
    23 maja o godz. 14:52

    Wiesz, nie bede z toba dyskutowal, bo widze, ze nie ma z kim albo z kimi. To jest takie pierwsze moje do ciebie odezwanie sie i ostatnie. Na pewno.

    Poczytaj dla „ochłody” umysłu na przyklad gazety, ktore miedzy innymi czytam na co dzien http://www.telegraph.co.uk
    http://www.independent.co.uk (jezeli nie znasz tego jezyka, no to juz trudno; proponuje sie nauczyc; na nauke nigdy nie jest za pozno, tak powiadaja madrzy ludzie), czym zyje UK, czym zyje Swiat, czy kochana przez ciebie na pewno Europa, bo przeciez jestes Europejczykliem, a dopiero potem Polakiem. To podobno, a jakze, podstawowa dewiza sil, ktore rzadza Polska.

    A na marginesie, czy na pewno nic w tych gazetach nie ma o Tusku, ba o Palikocie, czy Niesiolowskim?
    O prawie otwartej autostradzie A2, jednak?
    O liscie artystow przeciw …?
    itd itd o donioslych wydarzeniach europejskiego przeciez kraju

    Nieslychane, a moze zle szukam?

  67. PiS rządzi, PO kieruje.

  68. Tylko na niebiańskich wysokościach wszystko jest pewne i poza dyskusją, nawet sens istnienia WSJ. Wiadomo tam, że do poklepywania tych, którzy spolegliwie ściągają należności do kieszeni kapitalistów z Wall Street. Bardziej przyziemnie sądzę, że WSJ jest po to, aby objaśniać czytelnikom co się dzieje w świecie. Załączony artykuł w dobrym świetle stawia Polaków i polską gospodarkę. Chyba o to nam chodziło, aby mieć dobrą reklamę w świecie. Czyżby popeerelowskie piekiełko sięgnęło nieba?

  69. TJ
    23 maja o godz. 16:09

    Trudno sobie wyobrazić, jak autor mógł sformułować na poważnie następującą tezę – kapitał i korporacje nie są członkami społeczeństwa. Czy kapitał może być członkiem społeczeństwa? Chyba nastąpiło tu podświadome pomieszanie kapitału z kapitalistami, korporacji z ich zarządcami.

    Tjocie, czy Ty nie dostrzegasz kontekstu ? Czepiasz sie skrotow myslowych.
    Kiedy autor mowi, ze kapital i korporacje nie sa czlonkami spoleczenstwa, wyjasnia to na przykladzie Afryki, gdzie wlasnie kapital i korporacje nie maja nic wspolnego z danym spoleczenstwem, a wiec nie sa jego czlonkami. Niszcza one miejscowa gospodarke, sa jak szarancza, ktora po wyssaniu miejscowych zasobow naturalnych przerzuca sie na inne tereny.
    Oczywiscie , ze sa to kapitalisci, ale skrot *kapital* wcale nie zaciemnia dyskursu.Skoro jestes takim purysta jezykowym, to nie nalezaloby mowic o kosciele, tylko ksiezach, nie o mafii, tylko czlonkach mafii. W sredniowieczu nazywalo sie to nominalizmem.
    Nie wiem, moze tak musi byc. Wyzysk jest tak stary jak ludzkosc. I pewnie z naszej gadaniny niewiele wyniknie. Ale nie mozna tego nie widziec, to by obrazalo moja inteligencje.
    @TO moze to i austryjackie gadanie.
    Mnie sie nie mniej wydaje, ze kapitalizm to taki pojazd, ktory ma sprawny silnik, ale ktoremu, od czasu upadku Zwiazku Radzieckiego, zaczynaja zawodzic hamulce.
    Oby ten pojazd nie wpadl w przepasc.

  70. Słowo ” bezwarunkowa” zawsze kojarzy mi się z kapitulacją. Czyli bez żadnych wyjątków, nawet MIESIĘCZNICĄ! Pożyjemy zobaczymy ale „cóś” wydaje mi się że jednak Prezes nie wytrzyma i swoim zwyczajem da ‚POPIS” swojego w jego mniemaniu dawania słowa.

  71. Brawo, Antoniusie, za czujność… Już myślałem, że sam będę musiał powoływać się na nauki pobierane (równie dobrowolnie jak chrzest) w popaździernikowych latach u proboszcza najbliższej mojemu liceum parafii. Pamiętam jak dziś: 33! Też jeszcze pamiętam z jakiego materiału tkana jest alba, w którym klasztorze haftują siostry stuły, co jest baldachim oraz co sakra czy prymicja lub – nie przymierzając – balaski… Nie żebym tak głęboko emocjonalnie przeżywał sacrum, bo profanem uczyniono mnie już na naukach przedkomunijnych, indoktrynując godzinami ponad wytrzymałość materiału. Nie o sobie mówię „materiał”, a o doktrynie: nie podobał mi się po prostu ten wszechmogący, któremu nie chciało się stworzyć dobrego świata, zaś trzeba było Go bez przerwy o wszystko przebłagiwać, dziękczynić i sławić. Ale zastanawiałem się dlaczego, maku rwać, Gomułka nam tego farorza (farosza?) nasłał do liceum? By dać nam szansę na świadome odrzucenie tej gnozy… Trochę proboszcz pomagał – także swoim pozaobrządkowym życiorysem; namiętny brydżysta (dyrekcja szkoły grywała na plebanii regularnie, nie zakąszając byle czym byle wina mszalnego) a też bywalec (po cywilu) sopockich lokali z panienkami, wabiący nowiuteńką górnozaworową warszawą z FSO.
    Tak czy owak – apostata ze mnie taki mniej więcej jak molierowski pan Jourdain. Jak on nie wiedział że mówi prozą – tak ci i ja nie wiedziałem, żem się powinien doprosić łaski apostazji. Prof. Mikołejko napisał już na ten temat całe quantum satis, więc niezależnie od tego, co myślę o Palikocinym geście – dołączam się do …truskawek w bezowym cieście, co to właśnie – że sezon – córka kupiła mi w mieście. Czego i Wam życzę, drodzy blogowicze…

  72. TJ
    23 maja o godz. 16:09
    Przecież to banalne…..
    KAPITAŁ realizuje SWOJE cele- maksymalizację zysku i minimalizację podatków- patrz Buffet.
    PAŃSTWO musi realizować jeszcze kilka innych celów:
    -politykę zagraniczną
    -szkolnictwo
    -infrastrukturę
    -obronność
    -służbę zdrowia
    -itd…..

    Kapitał przed opodatkowaniem ucieka do rajów podatkowych, lobbuje, wpływa na ustawodawstwo.
    Biednych nie da się opodatkować, bo nie mają NIC, bogatych nie da się zmusić do płacenia, bo stać ich na prawników i wylobbowali sobie ulgi, zwolnienia, wyjątki, luki prawne…….

  73. @ANTONIUS
    Przyznaje z ropedu wkradla sie pomylka nie 36 a 33 guziczki, ale chyba ten szczegol nie zmienia istoity rzeczy, chyba ze swoja opinia naruszam Pana wrazliwosc jako nosobo wierzacej i praktykujacej.
    Ja w czesci odszedlem od kosciola, ale odszedlem od kosciola w ktorym rzadzi i panuje przebieraniec przed oltarzem, a ktory to reprezentuje sklocenie norm moralnych z wartosciami jakie powinien reprezentowac duchowny ( kaplan). Postanowilem na podstawie wielu autentycznych przypadkow i przykladow, ktore uswiadomily mi z jak dalece perfidna obluda mam do czynienia w Kosciele Katolickim.
    Wobec powyzszego blad co do ilosci guzikow na sutannie chyba nie jest tu az na tyle istotnym.
    Szacuneczek i uklonik !

  74. Jak majówka to tylko w Warszawie (7)

    – Znowu czytasz tę ŻYDOWSKĄ GAZETĘ, kurwa – tymi słowami przywitał mnie Dede nie wysiadając ze swego auta.

    – Jakieś nowe autko sobie sprawiłeś – komplementowałem na wyrost, bo była to ta sama stara octavia, ale jakoś wyczyszczona i nie śmierdziało jak ostatnim razem.

    – Kurwa siadaj, i nie zmieniaj temu P., znowu czytasz tę żydowską gazetę – co brzmiało sympatycznie, bo Dede użył przy tym mojej starej ksywki – nie tam, stara, kurwa …

    – Kazałeś mi czekać pod kioskiem Ruchu, więc postanowiłem kupić gazetę dla jeszcze lepszej identyfikacji, poprosiłem o gazetę, to dali mi toto …

    – Ty nic się nie zmieniłeś, zawsze jak zakręcisz kota ogonem to zdechnąć kurwa można – i po tej z grubsza standardowej wymianie uprzejmości ruszyliśmy ku rezydencji Dede. Muszę przyznać, że dostrzegłem u niego wyraźną poprawę. Owszem, kuśtyka jak dwa lata temu; po drodze obalił idee towarzyszy Balcerowicza i Tuska, strzelał danymi o bezrobociu, zadłużeniu i niezadawalającej sprawności państwa, pomyślałem, że czyta blog En Passant, wspomniał o zaawansowaniu, a raczej nieukończeniu nieszczęsnej autostrady A-2. Ale gdy zszedł na grunt życia rodzinnego, które jak wiadomo stoi w kraju najlepiej, gdy pokazał mi plac zabaw, jaki dla czworga wnucząt zainstalował w ogrodzie, to mi szczęka opadła. To był inny Dede, odmieniony.

    – A tu robię jeszcze stawiam domek – i pokazał mi zestaw belek i drewnianych paneli elegancko wykończonych, gotowych do montażu.

    – To kiedy składasz?

    – Jutro – zaskoczył mnie brak wykrzyknika – tu jeszcze muszę wzmocnić tę ściankę, dla bezpieczeństwo dzieciaków, potem polakieruję …
    Dobra inżynierska robota, na moje oko, a najważniejsze, że Dede wreszcie zajał się czymś poważnym, pożytecznym, na miarę jego sił.

    – A gdzie W.?

    – Prowadzi sklepik z koleżanką w miasteczku. Powiedziałem jej, że nie może się kisić w czterech ścianach i potrzebuje pójść między ludzi. Doszedłem do wniosku, że ja już w życiu niczego nie zwojuję.

    – Jak to!? Przecież to jest kawał dobrej dziadkowej roboty, zabawiasz wnuki. Dede, właśnie od tego jesteśmy w tej fazie życia!

    Poszliśmy do kuchni, Dede wstawił do piecyka dwie świeżutkie, śliczne golonki, które W. wstawiła wczoraj do piwa. Po godzince z minutami rozpływały się nam w usta. I nie zapomniał o chrzanie zgodnie z moim przepisem. Oniemiałem z wrażenia. Pozostało mu tylko stare słownictwo. Ale to też minie, mam nadzieję.

  75. Bristol, Rosja, Miesięcznica, Brzoza, Kaczyński, Smoleńsk, Mucha, Wrak, Komorowski, Loża, Euefa, Euro, Tusk, Olejnik, Tomaszewski, Autostrady. W całości dom wariatów do leczenia w znanym w Krakowie ośrodku Kobierzyn.

  76. Olimpijski spokój ?
    Dzisiejsze popołudnie, w Polsat News (od 19.15 ) a w TVN 24 (od 20.05) wystapił dziwak , poseł PiS Jan Tomaszewski b.bramkarz . On z tej samej matrycy powtarza te same głupstwa od tygodni i nie można doczkać się by przestali go po prostu zapraszać .
    ps.
    Nie można zachować olimpijskiego spokoju kiedy chcerz słuchać o sporcie w polskiej telewzji, np. red . Babiarz po dzienniku TVP informuje przelotnie (dlaczego przelotnie ?!), że młodsza z siostr Urszula Radwańska wygrała z ..Włoszka Bartoli . Na kortach w Brukseli Urszula (90-ta w WTA ) wygrala 6 :4 ,6:2 z czołową tenisistką świata ,a Babiasz mowi ,że to Włoszka bo … tak mu brzmi nazwisko po „italiańsku”
    Epizodyczna próba powrotu do odbioru polskich mediów zakończyła się Kurwicami pod adresem takich stacji TV , kolejny raz red.Pohanke w roli papugi .
    ps. Bayern Monachium wygrał wczoraj z Holandia 3:2 i.. juz Oni wstali z kolan.
    Vide Euro 2012

  77. Faktycznie, te korporacje nas ograły, zrobiły w jajo.

    Tak myśleć może ktoś, kto nie lata boeingiem lub airbusem, liniami KLM czy Lufthansą, nie ma w domu telewizora sony, a pod domem toyoty czy zwykłego fiata, kto nie korzysta z telefonii, internetu, z środków do prania i czyszczenia zlewu, z odkurzacza, z opiekacza, z kolumny, kto nie słucha muzyki klasycznej z dysku wyprodukowanego przez Deutsche Grammophon, nie używa oprogramowania Microsoft, nie wsiada do wagonów metra zmontowanych przez Simensa, nie ma pralki, lodówki, okien … jednym słowem – żyje jak XVII-wieczny pańszczyźniany wieśniak.

  78. Wielu na blogu przeczytało „Passę”, lekturę tak ciekawą, że po dotarciu do ostatniej strony ma się uczucie żalu, że to już koniec. Niech to będzie zachętą dla Pana Redaktora do napisania kolejnej książki, wspomnień i sprawiając tym zawsze swoim czytelnikom przyjemność.
    Pozwolę sobie odnieść się do niektórych spraw poruszonych przez Pana w rozmowie z r.Ordyńskim. Słusznie Pan zauważa, że media i prasa w Polsce są bardzo przechylone prawicowo. Zarówno PO jak i PiS mają swoje wierne armie wśród dziennikarzy, publicystów, w stacjach telewizyjnych i radiowych. SLD nie ma niczego. Aż nasuwa się pytanie, co Pan Redaktor robi, żeby choć trochę to zmienić. Na blogu apelowano (jasny gwint), aby wspierał Pan bardziej Lewicę. A nawet goście „Salonu Polityki” -Wałęsa, Tusk, M.Olejnik, T.Lis to prawicowy zestaw.
    Oriana Fallaci i jej nieobiektywny przekaz prasowy o Rakowskim i Wałęsie z 1981r. Po latach żałuje, że tak postąpiła przedstawiając niekorzystnie Rakowskiego a znacznie lepiej niż na to zasługiwał Wałęsę. Wydaje mi się to nie całkiem szczere, dlatego, że Pani Fallaci zrobiła to świadomie w określonym celu. Mogła od razu zamieścić sprostowanie ale tego nie zrobiła, przyczyniając się trochę do zdobycia prezydentury przez aroganta. Zresztą dzisiaj ten typ dziennikarstwa jest obowiązujący i nikogo to nie dziwi ani bulwersuje. O jednych pisze się zawsze źle o innych tylko dobrze. A ponieważ mamy prawicowe media stąd przekaz w interesie tych środowisk.
    Jakub Prawin – Wuj Pana Redaktora, który w II RP spędził 26 miesięcy w Berezie Kartuskiej. Bez wyroku sądu, kilkakrotnie po kilka miesięcy więziony w okrutnym obozie koncentracyjnym. Koszmarne przeżycie tylko za poglądy polityczne. Jednak po wyzwoleniu w 1945r. u Prawina żadnego cierpiętnictwa, chęci odwetu, zemsty czy ubiegania się o odszkodowanie. Postępowanie zupełnie odmienne od tych typowych dla styropianowych opozycjonistów z lat 80-ych za internowanie w ośrodkach wypoczynkowych.
    Z wywiadów Pana Redaktora z politykami m.in ten z Jorgosem Papandreu, ojcem Andreasa, późniejszego wieloletniego premiera Grecji -lewicowca z Pasok-u. Żoną Jorgosa była Polka Zofia Mineyko, córka Zygmunta bardzo zasłużonego dla Grecji. Wnuk Jorgosa, też Jorgos był niedawno premierem i jest przewodniczącym Europejskich Socjalistów. Czyli cały czas przebywamy w znakomitym towarzystwie, wyłącznie lewicowym.
    Doceniam dobrą wolę Pana Redaktora w przypominaniu o niechlubnej roli Tuska i jego ludzi z PO w aferze z Jarucką, przeciwko Cimoszewiczowi.Najsmutniejsze jest to, że sprawa ta nie została wyjaśniona, a sprawcy ukarani, podobnie jak intryga Wałęsy przeciwko Oleksemu, czy Michnika i Agory przeciwko SLD. Przykre, dlatego nie dziwmy się, że po tym wszystkim Lewica w Polsce jest słaba.

  79. LEWY 17:55
    Piszesz, że zawodzą hamulce w wehikule kapitalistycznej gospodarki. Pewnie Ci chodzi o nadmierne zadłużanie budżetu, w Grecji, Francji, UK, USA, Japonii, Włoszech; o podkręcenie bańki i cen nieruchomości w Japonii, USA, Irlandii, Hiszpanii.

    Masz rację.

  80. Polecam w najnowszej pełnej (ja mam e-) Polityce wyznanie Krassowskiego „Władca zielonej wyspy”.

    Po lekturze dreszcze mi chodzic po plecach zaczęły.Sens ,wykładnia,konkluzja jest mniej więcej taka :to co jest dobre dla Tuska jest dobre dla Polski.

    Napisane przekonująco i ozdobione portretem autora.Wygląda demonicznie.

    Zgadzam się z wykładnią.Stad te dreszcze.Spotęgowane myślą ,że adwersarz tej samej proweniencji.

    Idę dac na mszę.Wizytę w przychodni mam wyznaczoną na 9.10.2012.

  81. Lewy
    23 maja o godz. 17:55
    TJ
    23 maja o godz. 16:09
    „Tjocie, czy Ty nie dostrzegasz kontekstu ? Czepiasz sie skrotow myslowych.
    Kiedy autor mowi, ze kapital i korporacje nie sa czlonkami spoleczenstwa, wyjasnia to na przykladzie Afryki, gdzie wlasnie kapital i korporacje nie maja nic wspolnego z danym spoleczenstwem, a wiec nie sa jego czlonkami. Niszcza one miejscowa gospodarke, sa jak szarancza, ktora po wyssaniu miejscowych zasobow naturalnych przerzuca sie na inne tereny.
    Oczywiscie , ze sa to kapitalisci, ale skrot *kapital* wcale nie zaciemnia dyskursu.Skoro jestes takim purysta jezykowym, to nie nalezaloby mowic o kosciele, tylko ksiezach, nie o mafii, tylko czlonkach mafii. W sredniowieczu nazywalo sie to nominalizmem.”

    Mój komentarz

    W zacytowanych fragmentach a także w niecytowanych a przeczytanych przeze mnie dostrzegłem olbrzymią niespójność w argumentacji autora, począwszy od nieśmiałego nicowania na nowo marksistowskiej sprzeczności kapitał-praca, która jest tezą filozoficzną, a nie ekonomiczną, tworzenia hybryd pojęciowych typu przedsiębiorczość – biznes – kapitał nie wiadomo co mających określać, pożenienia pojęć takich jak kapitał i społeczeństwo (kapitał jako członek społeczeństwa) oraz orzekania nie wiadomo na jakiej podstawie powziętego (badań socjologicznych, własnych wrażeń?), że „dzisiejsi zwolennicy liberalizmu gospodarczego, są jednocześnie konserwatystami, monarchistami”, nie mówiąc już o dziwności – liberał równa się konserwatysta. Tu nie chodzi o skróty myślowe, jak łagodnie to określasz, tylko o chaos myślowy.
    I nie chodzi tu o Afrykę, tylko, jak potwierdzają to inni blogowicze – o Polskę (daliśmy się w… korporacjom).

    Tekst jest napisany niewprawnym piórem, więcej w nim propagandowych odniesień niż ekonomicznych refleksji, tekst dla tych, którzy są przekonani o zużyciu się całkowitym kapitalizmu i oczekujących na jego natychmiastową radykalną, lecz nie wiadomo jaką konkretnie modyfikację.
    Dywagacje, ogólniki. Co ma wspólnego niechęć „konserwatystów-liberałów-monarchistów” do prostego ludu np. z potrzebą regulacji rynków finansowych? Czy folklor jest w tym przypadku istotnym czynnikiem ekonomii?

    Pzdr, TJ

  82. T.O.
    Podobają mi się Twoje komentarze. Mnie też trafia szlag na wiele postępków wielkich korporacji, ale zdaję sobie sprawę, że bez nich zanikłby postęp techniczny. Kogo byłoby stać na odszkodowanie w wysokości 21 miliardów dolarów, jak koncern BP po tej nieszczęsnej Zatoce Meksykańskiej.

  83. Kilka słów wyjaśnienia – kapitał (rzeczowy i finansowy – własność przedsiębiorcy) oraz praca (czyli to, co sprzedaje pracownik za pensję) to podstawowe czynniki produkcji przyjmowane w mikroekonomii.

    Obecnie kapitał stał się czymś oderwanym od konkretnego przedsiębiorcy, bo należy w dużej mierze do korporacji (które niby są własnością akcjonariuszy, ale tak naprawdę akcjonariat obywatelski pełni marginalną rolę). Bezosobowa korporacja (która jest zarządzana przez najemnych managerów, a nie przedsiębiorców) zarządza bezosobowym kapitałem. No i dochodzi do paradoksu. Korporacje uzyskały status osób (prawnych) i stały się podmiotami na arenie międzynarodowej, ale także lokalnej. Kapitał natomiast, w moim rozumieniu powinien służyć realizacji interesów społeczeństwa. Dotarliśmy do momentu, w którym kapitał, jako czynnik nie związany z człowiekiem (bo już oderwany nawet od przedsiębiorcy) ma rolę nadrzędną wobec czynnika pracy i jego nośników – ludzi.

    Mam nadzieję, że to sprostuje trochę cytowany fragment.

    A propos cytatu: „Nie jest zbiegiem okoliczności chyba, że dzisiejsi zwolennicy liberalizmu gospodarczego, są jednocześnie konserwatystami, monarchistami, żyją resentymentem [chyba – sentymentem, przyp. moje] do relacji poddańczych między ludem i szlachtą i cechują się równocześnie głęboką pogardą dla tegoż ludu. Śmieszne to jest, gdy większość z nich (zwłaszcza w Polsce) właśnie z najniższych, „ubabranych znojem i gnojem” warstw ludu pochodzi. To takie rozumowanie w stylu: „chciałbym żyć w XIX w., ale pod warunkiem, że miałbym dworek i manufakturę”.
    -> warto byłoby wspomnieć, że to jest komentarz do innego cytatu 🙂 Faktycznie powinienem tam dodać coś w rodzaju „że dzisiejsi fanatyczni zwolennicy liberalizmu gospodarczego, są w dużej mierze….”/ wówczas uniknąłbym niezdrowego uogólnienia i nikogo nie uraził. Jednak w cytacie, do którego się odnoszę w tym fragmencie, jasno stoi, że mowa o fundamentalistach.

    Fragment ten odnosi się do posta: http://slowikozofia.blogspot.com/2012/05/cytaty-o-liberalizmie.html

    Pozdrawiam i zapraszam też do komentowania artykułów na slowikozofia.pl

  84. @ Roman Strokosz!
    Przecież napisałem, że zgadzam się z meritum komentarza. Ta historyjka z sutanną była oczywiście „wężykiem”, ale faktycznie pamiętam to 33, miałem bardzo religijną matkę. Nigdy mi nie wypominała, że nie chodzę do kościoła, ale modliła się po cichu o nawrócenie. Niestety logika odnośnie „prawd wiary” i obserwacje kleru w realu uczyniły mnie nie praktykującym. Nie zrobię jednak szopki jak Palikot aby rodzina nie mala obciachu. Już nie rozmawia z nami sąsiadka, ponieważ nie podpisywaliśmy jakiejś petycji? w sprawie TV Trwam.

  85. PO rzadzi od 5-ciu lat nie PiS.
    „Reforma” emerytalna czyli arytmetyczne podniesienie wieku
    jest najlepszym dowodemw jaki dyletancki i amatorski sposob to robi.

    Nie chodzi tu jedynie o szczatkowa tresc tej „reformy” – nowe firanki do walacej sie rudery jakajest obecny system „zusowskich marmurow” ale rowniez o styl w jaki te arytmetyczne zmiany PO wprowadza.

    Fakt, ze PiS podobno nadaje ton „debacie publicznej” swoja smoelnszczyzna i Janem Tomaszewskim (Czy Palikot swoja prywatna apostazja…) to dowod na udzial mediow w manipulacji i odwracaniu uwagi od odpowiedzialnosci rzadzacych za rzadzenie.

    Polska nie doswiadczyla jeszcze w pelni kryzysu dzieki swojemu spoleczenstwu, ktore caly ciezar bierze na swoje barki WBREW rzadzacym.
    Dzieki ruchomej zlotowce i stosunkow dobrej koniukturze w Niemczech.
    Rowniez dzieki temu, ze byla dopiero na poczatku zadluzoniowej petli, ktora teraz zacisnie sie wokol polskiej szyij.

    PO nie zrobilo NIC istotnego przez 5 lat.
    „Reformy” mozna policzyc na palcach pechowego sapera.

    Zmarnowano ten okres i odbije sie to bolesnie.
    Zmarnowali rzadzacy i nic tu nie pomoze pokazywanie palcem opozycji.

  86. invinoveritas
    22 maja o godz. 19:00

    Przypomniało mi się jeszcze, że:

    6.
    O łażeniu świrów posmoleńskich na KrakPrzedmieściu wrzeszczących o Tusku-zdrajcy, o Targowicy, itp i z drugiej strony o Jarosławie „Hitlerze” Kaczyńskim jako o Zbawcy Polski, Kartofel wystękał: „marsz procesyjny bez charakteru politycznego”. Jaaaasne, palancie, żadnej polityki 🙂
    ….”

    To jest wlasnie ta
    „debata publiczna”.
    Bo PiS to bo PiS tamto.
    Czyli o opozycji.

  87. Oczywiscie, gdyby nie Kaczynski to w Polsce bylby prawdziwy ZACHOD i byloby bardzo dobrze. a tak jest zle. On wszytko popsul, a byly tak ambitne plany….

  88. Głos (z) Ameryki…
    „Kontrola nad gospodarką światową została oddana w ręce kartelu banków , których przedstawiciele są intelektualnie bankrutami”
    (Ron Paul, członek Partii Rebublikańskiej i jej przedstawiciel w Izbie Reprezentantów).

  89. Wielu tutejszych pieniaczy, w tym kilka pieniaczek pastwi się nad wielu niedogodnościami życia w okresie Polski Ludowej. Do znudzenia wypominają puste pułki, tasiemcowe kolejki, ocet i przesławny papier w rolkach. Jakby innych rzeczy wtedy nie było. Najwyższej kultury dla mas, rozwoju, edukacji, przemysłu dróg, kolei i wielkiego sportu. Zawdzięczać mogli to rodacy w dużym stopniu zdrowemu życiu i zdrowej żywności. Wtedy masło było masłem, czekolada czekoladą, szynka szynką a kiełbasa kiełbasą. A dziś ludzie i ci tutejsi pieniacze karmieni są odpadami, chemią i tym co wyrabia tupet, służalczość, oportunizm i lenistwo, czyli tzw MOMem. /mięso odkostnione mechanicznie/. Tę haniebna i przestępczą procedurę oszustwa opisuje dziś Gazeta na pierwszej stronie. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11786592,Zero_miesa_w_kielbasie.html. I wszystko wiadomo, /aczkolwiek to nic nowego/, że Polacy karmieni są odpadami, kośćmi mielonymi, flakami, kutami, ogonami i być może także styropianem, podstawowym budulcem mitu i kłamstwa. Z szynki, kiełbasy lub masła pozostały tylko nazwy i wspomnienia starszego pokolenia. Z drugie strony cyfra ZERO kojarzyła mi się tylko z Ziobrem. Należy rozszerzyć znaczenie tej cyfry także na polskie wędliny.

  90. Ogladam wlasnie polski Sejm na biezaco. Jeden mowi a nazwisko innego jest obok. Nigdy nie jest to zgrane. Wedlug realizatora produkcji, min.Beata Stalmach z MSZ nazywa sie Kuciubrzycki itd.

    To jest wizytowka RP dla calego swiata ?

    Jak maja rzadzic krajem, skoro nie potrafia rzadzic porzadkiem we wlasnym Sejmie ?!

  91. Pięknie Pan napisał w felietonie, Redaktorze, o obojętności mediów, władz i opinii publicznej na jawne wyskoki antysemickie. Ta obojętność i bezwład jest bardzo charakterystytczna i dotyczy nie tylko antysemityzmu.
    Teraz rozpętała się dyskusja, co zrobić z ekipą rosyjską na Euro 2012, która zamieszka w hotelu Bristol, bo obok przecież Pałac prezydencki, a przed pałacem będą protestować PiSowcy w miesięcznicę katastrofy smoleńskiej i, jak to z troską ujął minister Nowak, nie chcemy się narazić na wstyd gdyby ktoś zachował się nieładnie wobec Rosjan. Nikomu z polityków nie wpada nawet do głowy, że na chamskie zachowanie należy reagować i nie dopuszczać do nich, a nie starać się ukryć gdzieś ewentualne ofiary napaści.
    Na całym świecie mamy do czynienia z chamstwem, ale tylko w Polsce chamów się chroni i wyrozumiale traktuje ich prawo do chamskich zachowań. To posłowie są winni, bo „sprowokowali” działaczy związkowych nie głosując tak jak oni chcieli. To Rosjanie będą winni ewentualnych napaści na siebie, bo powinni się gdzieś schować aby nie „prowokować” tłuszczy swoją obecnością. No a Żydzi to w ogóle są winni wszystkiemu więc jeżeli tylko ktoś tam na nich ujada a nie bije to przecież nie ma problemu.
    Jest taka piosenka Wysockiego, gdzie opisuje on różne nieszczęścia jakie na niego spadły, a ludzie mu za każdym razem mówią „skaży jeszczio spasiba czto żywoj”, tzn. podziękuj że jeszcze jesteś żywy. W pewnym momencie Wysocki pyta: komu mam podziękować za to że jestem żywy?
    Nasze władze, nasze media zachowują się jakby były tylko obserwatorami, a jak się coś zdarzy to uspokajają, że przecież nic takiego się nie stało, bo mogło być gorzej. Rozumieją przez to że mogłoby być gorzej gdyby zareagowali i w ten sposób zdenerwowaliby napastników.

  92. Torlin 23.02
    Na miejscu Telegrafica, po twoim finezyjnym komentarzu ( którego meritum mozna pomnozyc przez bilion podobnych osiągniec wielkich korporacji)
    PALNAŁ BYM SOBIE W ŁEB !
    Zrobiłes z niego nieodwracalny wiatrak.

  93. @kadett
    23 maja o godz. 16:27
    Sprawą pozadyskusyjną wydaje się, że kto jak kto, ale WSJ (…)
    WSJ będzie szukał właśnie Tuska, idealnego wręcz kandydata do prawienia mu duserów przez organ Wall Street”

    Właśnie (uzupełniająco) wykazałeś, że Falicz jest głupi. Bo WSJ to zupełnie tak samo jak Financial Times z jego The Economist, a na to właśnie pismo powołał się ten głupek „krytykując”(!) Tuska (Polskę pod rzadami Tuska) 🙂

  94. ..przykro to pisac panie Danielu ale o tym wszystkim wiemy z innych gazet,szacunek dla nazwiska ale dzis bylo kiepsko ja tez moglemto napisac …darmo

  95. Symeon
    23 maja o godz. 23:07
    „Obecnie kapitał stał się czymś oderwanym od konkretnego przedsiębiorcy, bo należy w dużej mierze do korporacji (które niby są własnością akcjonariuszy, ale tak naprawdę akcjonariat obywatelski pełni marginalną rolę). Bezosobowa korporacja (która jest zarządzana przez najemnych managerów, a nie przedsiębiorców) zarządza bezosobowym kapitałem. No i dochodzi do paradoksu. Korporacje uzyskały status osób (prawnych) i stały się podmiotami na arenie międzynarodowej, ale także lokalnej. Kapitał natomiast, w moim rozumieniu powinien służyć realizacji interesów społeczeństwa. Dotarliśmy do momentu, w którym kapitał, jako czynnik nie związany z człowiekiem (bo już oderwany nawet od przedsiębiorcy) ma rolę nadrzędną wobec czynnika pracy i jego nośników – ludzi.”

    Mój komentarz

    Na temat kapitału i pracy można ciągnąć w nieskończoność, jeśli nie sprecyzuje się o jaki aspekt tych kategorii ekonomicznych chodzi. Dla przykładu – czy ludzie są „nośnikami pracy”?

    Czy kapitał jest osobowy? Co oznacza bezosobowość kapitału?

    Kapitał kojarzy się raczej z własnością, czyli z kapitalistami, spekulantami, inwestorami, graczami giełdowymi, państwem, które go strzyże, etc. Państwo jest osobowe, bo znamy nazwiska premiera (nie wszyscy) i ministra finansów (nie wszyscy), a ci który strzygą i nie strzygą (opodatkowują lub nie, egzekwują lub nie) są raczej anonimowi. Czy państwo przez to nie jest oderwane od społeczeństwa i bezosobowe?A może chodzi tu o alienację?

    Być może ta bezosobowość kapitału, to rozproszenie własności i anonimowość właścicieli? Jeśli tak, to należałoby o tym napisać. Jeżeli chcemy dojść do jakichś konkretnych wniosków, to operujmy konkretnymi pojęciami.

    Nawiasem mówiąc historia powszechna pokazuje nam, że było wiele prób w ekonomii likwidacji kapitału i rynku. Jednym z najbardziej utopijnych postulatów ustrojowych była likwidacja pieniądza w idealnym państwie (komunistycznym). Przykładem próby ominięcia kapitału była akcja uruchamiania produkcji stali w dymarkach podjęta za panowania Mao w Chinach.

    Dla przykładu, w PRL-u w końcowym etapie rządów Gomułki kapitał (pieniądz) tak został oddzielony od pozostałych czynników produkcji, że w pewnym momencie posługiwano się we wszelkim planowaniu i sprawozdaniach równolegle pojęciem kosztów wyrażonych w złotówkach oraz dodatkowym pojęciem tzw. limitów inwestycyjnych, czyli zdolności przerobowych przedsiębiorstw budowlanych. Nie uzyskało się wtedy zatwierdzenia inwestycji, jeśli się miało przyrzeczone pieniądze, a brakowało tych limitów.

    Przykład tworzenia sztucznego kapitału – złoty dewizowy i rubel transferowy były w owym czasie wirtualnymi odpowiednikami dzisiejszych instrumentów pochodnych.

    Radykalnym przykładem próby ominięcia kapitału jest likwidacja rynku i w praktyce pieniądza w Kambodży za rządów Pol Pota.

    Kapitał, to nie jest taka prosta sprawa.

    Pzdr, TJ

  96. PIRS
    24 maja o godz. 10:15

    Dawniej nazywało się to ZNIECZULICA…..
    Bombardowani codziennie chamstwem, nagminnym łamaniem przyzwoitości, naruszaniem norm, łamaniem prawa, podwyższyliśmy w samoobronie próg wrażliwości.
    Obojętność przełamać są w stanie coraz bardziej drastyczne informacje…

    Cóż z tego że mamy niezłe normy prawne, skoro nie są one stosowane?
    Może przydałoby się powszechne „zero tolerancji” szczególnie w odniesieniu do polityków i dziennikarzy?
    To oni są wzorcem do naśladowania, wyznaczają standardy i trendy.
    Jeżeli mamy taka warstwę opiniotwórczą, to społeczeństwo może być tylko gorsze niż wzorzec.
    Bycie elitą obligowało do czegoś- dawniej……

  97. http://www.paulcraigroberts.org/

    jasny gwincie; zeczywiscie to co sie wyprawia teraz w Polsce
    to istny dom wariatow.
    Jako odtrutke polecam ci ciekawy link.

  98. jasny gwincie
    Dziwne, żee do tej pory nie zauważyłeś, jak wielu pieniaczek i pieniaczy krytuje III RP.
    Sam wywolujesz temat PRL, bo nie zauważyłam tu wpisów do niej się odnoszących. BYŁY wtedy rozne niedogoności, i to wiele, poczynajac od cenzury,a na wyrobach czekoladopodobnych kończąc. Byla za Gierka zbudowana jedna jedyna droga szybkiego ruchu, reszta to zwykle szoski, a na głebokiej prowincji to juz bardzo marnie. To samo dotyczyło tzw. transportu publicznego. Pamiętm dzikie tłoki w autobusach, pociagach (koszmarne wyjazdy na wakacje i powroty).
    Owszem, czekolada byla czekoladą, ale do lat 80., a te cudowne wędliny, masła praktycznie tez wtedy zniknęły. Jak się nie miało „dojścia”, to z tzw. mięsnej kartki można było dostac tylko rąbankę. Po prostu ten system się wyczerpywał we wszystkich tzw. kadeelach, łącznie z ZSRR.
    Dlatego szanuję generała Jaruzelskiego za to, że dobrowolnie oddał władzę, bo niezbędne były zasadnicze zmiany. Zrozumiał, że nie moze juz bronić realsocjalizmu jak niepodległości.
    Nikt nie kwestionuje osiągnięć PRL w dziedzinie wysokiej kultury, czy sportu. Władza miała na tyle rozumu, by kulture traktować jako wentyl bezpieczeństwa. Ale co się naszarapali różni twórcy z cenzura, to się naszarpali. Dlatego niektórzy pisarze zaczęli po 1976 publikować w tzw. drugim obiegu. Do legendy przeszły kabarety, poczynając od Starszych Panów, Pod Egida, czy Tej z Laskowikiem i Smoleniem. To tez był ten wentyl bezpieczenstwa.
    Przykre tylko, że paradoksalnie, Pietrzak, Rosiewicz, czy Wolski (60 minut na godzine w radiowej Trójce) w wolnej Polsce poczuli się zniewoleni. Może dlatego, że swoje pięć minut mieli „za komuny”?
    Staram się być obiektywna w ocenie tamtych czasów, a pamięć mi jeszcze dopisuje.
    Nawet czasami tęsknię nie tylko za młodościa, ale i że żylo się innym rytmem. Nie było pogoni za konsupcją w szerokim tego słowa znaczeniu, bo nie było za czym gonic. Ludzie mieli dla siebie więcej czasu. Bardziej liczyło sie być niz mieć. Kościól był przyjazny i otwarty. Nikt mnie i moich rówieśników nie zaganiał do nauki religii, a jednak latalismy dobrowolnie do salek katechetycznych. A w dzisiejszej Polsce stałam sie zdeklarowaną antyklerykałką.
    jasny gwincie, postaraj sie być bardziej obiektywny.

  99. Artykul
    Invinoweritasa
    w Economiscie… z przed roku (!) – konczy sie zdaniem:
    „…having secured power, Mr Tusk has done only half the job…”

    Pisze tez o fatalnym miejscu Polski jezeli chodzi o wolnosc ekonomiczna i wydajnosc panstwa.
    „”…Mr Tusk’s government has done well in flattening taxes ( Tusk nie splaszczyl podatkow…jezeli juz to Kaczynski !)—but Poland still scores shamefully badly in the World Bank’s ranking of ease of paying them, at 121st place, behind Russia. In an index of business-friendliness, Poland is in 70th place, worse than its autocratic and backward neighbour, Belarus….”

    Artykul zawiera wiele podstawowych bledow jak np. zdanie o tym, ze podatki obnizylo PO (obnizyl PiS a PO podnioslo…)
    Itd.
    Proponuje przeczytac CALY artykul lacznie z forum ponizej, gdzie wykazane sa merytoryczne bledy Lucasa (akurat tego faceta piszacego w Economist znam).

    Fakt, ze Kaczynskiemu mozna mnostwo zarzucic nie zmienia faktu, ze od 5 lat rzadzi Tusk.

    Jak dlugo na kazda sluszna krytyke PO (bledy i zaniechania) bedzie jedna tylko odpowiedz :
    ” A Kaczynski…!”
    Kaczynski nie rzadzi juz od 5 lat.
    Jakie udanymi i dokonca przeprowadzonymi reformami mozesie pochwalic PO w ciagu ostatnich 2 lat?
    Emerytury pomostowe.
    Bo przeciez nie podniesienie podatkow, czy wieku emerytalnego, skrocenie czasu nauczania historii, autostrady za pieniadze z Unii, sluzba zdrowia (zsuniecie sie w statystyce o dwa miejsca) albo szkolnictwo (ostatnia dyskusja nad fatalnym jego stanem), ACTA?.
    A moze najwieksza w historii liczba podsluchow?

    Kasa plynela z Unii przeciez nie dzieki Tuskowi – chociaz np. w takim kolejnictwie zostala wykorzystana jedynie w paru procentach.
    Ja bylem naocznym swiadkiem „sukcesow” PO np. w Lodzi – gdzie rozwalono praktycznie wszystko co bylo mozna dzielac sie jedynie stanowiskami.

    Bierzemy czesto za wzor Niemcy – tam zmiany wieku emerytalnego zajely dlugi czas – wystarczajacy by przedyskutowac to ze zwiazkami zawodowymi i innymi grupami tworzacymi caly system spoleczenstwa obywatelskiego.

    W Polsce za PO ani OPZZ ani Solidarnosc nie zostaly dopuszczone do realnej dyskusji o koniecznych reformach systemu emerytalnego.
    Malo tego pomimo zebrania 2 milionow podpisow – przedstawicieli zwiazkow nawet nie wpuszczono do Senatu gdzie siedza „przedstawiciele narodu” czesto wybrani zaledwie paru tysiacami glosow…
    Arogancja i brak profesjonalizmu PO sa zatrwazajace – nie zaleznie od tego czy najwieksza partia opozycyjna kieruje Kaczynski czy nie.

  100. mag
    24 maja o godz. 12:16
    Pietrzak, Rosiewicz, czy Wolski (60 minut na godzine w radiowej Trójce) w wolnej Polsce poczuli się zniewoleni. Może dlatego, że swoje pięć minut mieli „za komuny”?
    …………………………………………………………………………………………
    Cierpienia zniewolonego Rosiewicza….
    http://www.youtube.com/watch?v=XM2FSf5IQa8

  101. mag
    24 maja o godz. 12:16
    „Nikt nie kwestionuje osiągnięć PRL w dziedzinie wysokiej kultury, czy sportu….”

    To PRL mialo osiagniecia a nie Polacy?
    Byc moze rzeczywiscie materialu Laskowikowi dostarczalo PRL i jego wladza ale
    wedlug Twojego toku rozumowania mozna stwierdzic, ze pisarstwo Solzenicyna bylo osiagnieciem Zwiazku Radzieckiego a byc moze osobiscie Stalina.

    Zupelnie tak jak PO „wybudowalo” stadion narodowy – co prawda bardzo drogi ale za to zabraklo na lekarstwa onkologiczne.

  102. Miejscowi mówili, że przed wojną żyło się super i wszyscy się kochali. Trochę trudniej było podczas okupacji. Po spotkaniu do prowadzącego podszedł wiekowy mężczyzna i wręczył mu kartkę. Powiedział, że czekał na to 70 lat. Na kartce były wykaligrafowane nazwiska tych, którzy pomagali Niemcom w pogromie 1942 r. – Stałem obezwładniony tą wiedzą, bo nie wiedziałem, co z nią zrobić – opowiada Piotr Paziński, który prowadził spotkanie. – Kartka i pamięć starego człowieka były w tej sprawie jedynym dowodem.
    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/zastraszeni-wsrod-narodow-swiata,92113,1,1.html
    —————

    W trzecim pokoleniu coś się w ludziach przełamuje……
    Wyklinany Gross miał w tym swój udział.

  103. Izrael protestuje w Londynie, że otwarcie tamtejszych igrzysk – pt. Syjon – nie rozpocznie się od kryptopropagandy terroryzmu, która tak wydatnie mogłaby pomóc nakręcić spiralę strachu oraz geszeft w Europie i zwielokrotnić tu sprzedaży coraz częściej niechcianych już w USA izraelskich skanerów ciała, dronów do zdalnej inwigilacji oraz bombardowań społeczeństw, software’u szpiegowskiego, obroży na nogi i szyje, uzi, izraelskich rakiet produkowanych w Polsce itd., itp., a może nawet mordowanych tu ciągle rytualnym barbarzyństwem setek tysięcy krów (minister rolnictwa za łamanie konstytucji RP powinien natychmiast stanąć przed trybunałem stanu).

    Ja miałbym taki mój prywatny postulat, aby na otwarcie londyńskich igrzysk wyświetlić raczej na stadionowych telebimach oraz telewizorach świata film Johna Pilgera „Palestine is still the issue” oraz wezwać do bojkotu jedynego państwa apartheidu, agresora, aspirującego nie wiadomo jakim tytułem do demokracji w pojęciu zachodnim, do czasu, aż zniesie wszystkie swoje restrykcje wobec nie-Żydów oraz zaprzestanie agresji. I przeprosi. Drugim filmem wyświetlanym na rozpoczęcie igrzysk olimpijskich, symbolizujących w starożytności pokój na świecie oraz uczciwe współzawodnictwo, powinien być film „The War You Don’t See” tego samego autora, aby społeczność międzynarodowa wiedziała w jakim świecie żyje i kto i jak nią dzisiaj rządzi, a rządzą niewątpliwie ludzie psychicznie chorzy, psychopaci, patokracja – inaczej nie byłoby na świecie ani gigantycznych oszustw finansowych bankierów, ani państwowych ataków terrorystycznych, ani agresywnych wojen.

    Dla znakomitej większości Niemców Izrael to kraj agresywny, podaje „Stern”. 70 procent Niemców zarzuca izraelskim władzom prowadzenie polityki egoistycznej, bez uwzględniania interesów innych narodów. 64% Niemców oficjalnie twierdzi, że Izrael to kraj niesympatyczny, a 80% twierdzi, że Izrael nie przestrzega praw człowieka. Skąd się wzięło te 20%, które skłonne jest twierdzić inaczej? Diabli wiedzą. To pewnie matuzalemowie z SS i Gestapo, którym wyrzuty sumienia blokują dziś w gardle prawdę. 65% Niemców żąda uznania państwowości Palestyny, a 18% się sprzeciwia, czyli 82% jest za. Skoro takie są wyniki w Niemczech, tak obciążonych agresją na świat (w spółce z bolszewikamii i finansistami z Wall Street) oraz holokaustem, to na całym świecie analogiczne liczby bliskie muszą być 100% Powstaje pytanie: dlaczego nie ma międzynarodowego bojkotu Izraela, zarządzonego oficjalnie przez ONZ? To oczywiście pytanie retoryczne, bowiem chroma ONZ ze swoim amerykańskim liberum veto – constans (wspieranym stanowiskiem urzędników sprawujących wysokie funkcje państwowe w Polsce, chociaż nie w imieniu Polaków, którzy w większości mają zgoła odmienne zdanie), jest tak samo niewydolna, jak niegdyś polski parlament, co prowadzi świat dokładnie w tym samym kierunku, jak przedrozbiorową Polskę.

    W magazynie Świat Wiedzy 6/2012 ukazał się właśnie ciekawy artykuł pt.: „NIEBEZPIECZNA WŁADZA PSYCHOPATÓW – Są ich nmiliony, a wielu zajmuje najwyższe stanowiska””, w którym autor dowodzi na podstawie swojego solidnego research’u oraz wyników najnowszych badań naukowych z dziedziny psychopatologii, biologii oraz genetyki, że psychopaci stanowią w społeczeństwach ok. 4-procentowy margines i są nimi systematycznie obsadzane wszystkie stanowiska decyzyjne na świecie, od finansowych korporacji, szefów mediów, armii, urzędów, po psychopatyczny świat polityki, którego badaniom poświęcił swoje życie prof. Andrzej M. Łobaczewski, a wyniki jego interesującej pracy dostępne są w przystępnej formie także dla polskich czytelników w książce „Ponerologia Polityczna – Nauka o naturze zła w adaptacji do celów politycznych”. Profesor Łobaczewski w swej innej z kolei książce pt.: ”Logokracja” postuluje zastąpienie przestarzałej, kompletnie niewydolnej demokracji parlamentarnej – która nie ma dziś z demokracją sensu stricte kompletnie nic wspólnego – innym systemem politycznym, społecznym oraz prawnym, który brałby pod uwagę ludzkie predyspozycje psychiczne, często nabyte, a często uwarunkowane genetycznie, co pozwoliłoby na odsunięcie od władzy psychopatów i objęcie ich troskliwą opieką medyczną oraz na sprawowanie rządów na świecie przez ludzi psychicznie zdrowych, bez defektów. Osobiście jestem za. Od zaraz. Wtedy zapanuje olimpijski spokój na świecie.

  104. mag, 12.16. Wygląda na to, że Ty także jesteś ofiarą MOM. Jak miliony Polaków, ofiar supermarketów i nędzy, których stać na wędlinę z papieru toaletowego i styropianu po 8 zł na kilogram. A przestępstwem państwa jest karmienie ludzi trucizną w imię zysków spekulantów i oligarchów. Czasy Polski Ludowej stanowią już odległą historię, której nie sposób zmienić, nic dodać lub ująć, można tylko zakłamać i zohydzić, czym zajmują się władze państwowe i jego agendy. Należę do pokolenia, które całe swoje życie zawodowe, całą biografię mają przypisaną do tego okresu. I jak wielu spędziłem wiele nocy i dni na niekończących się dyskusjach o przyszłości ojczyzny, innej niż faszystowska Sanacja lub zdegenerowany Londyn. Wszyscy dyskutowali, wielu pisało i w marzeniach tworzyło państwo idealne, nowoczesne mądrych ludzi. I na co to było? Mamy k…wa ojczyznę, w której nie ma miejsca dla młodych ludzi, w której rządzi hołota partyjna i kościół, zorganizowane kłamstwo, banki, a obce mocarstwo wyznacza ministrów i wysyła ludzi jako mięso armatnie na podbój niewinnych narodów. A tacy jak Ty muszą podawać się kuracji toksykologicznej po zatrutym mięsie i zatrutym przez zakłamane media prawicowe.

  105. Torlin 23:02
    Nie rozumiem co ma przynieść kampania walki z wielkimi korporacjami tego świata. Kapitalizm musi je mieć, co najwyżej należy ich zachowanie i efekty definiować z uwagi na interes publiczny, tj. ochronę środowiska, konsumenta, stosunki w pracy, itd. I to się robi z ogromnym sukcesem, choć oczywiście są wypadki i wpadki, często powodem jest błąd pracownika, pilota, operatora wiertni naftowej. Nota bene, postęp techniczny kreują nie tylko wielkie korporacje, korzyść z nich dotyczy dużych przedsięwzięć innowacyjnych, kapitałowych, logistyki i zarządzania, lecz także rodzi się w małych firmach i w umysłach jednostek, manadżerów i inżynierów, pionierów w rozlicznych sytuacjach organizacyjnych.

    Wydaje mi się, że krytykami tego pięknego, ciągle doskonalonego i adoptowanego do nowych czasów, choć niedoskonałego modelu są outsiderzy różnej proweniencji. Mają prawo, ale ich wpływ jest niewielki. Nad ulepszaniem korporacji i regułami ich funkcjonowania pracują eksperci, ludzie, czasem omylni. Gdyby dać stery w ręce outsiderów kataklizm globalny nastąpiłby po kilku dniach. I to jest piękne, bo sterują lepsi. Gorsi im zazdroszczą, sami chyba nie wiedzą czego.

    Mnie też podobają się Twoje komentarze …

  106. zezem 8:42
    Ron Paul, b. kandydat do nominacji partii republikańskiej na prezydenta, ma wykształcenie lekarskie. To nie przeszkadza mu ze swadą opowiadać lepsze lub gorsze kawałki o gospodarce i finansach. Mieni się uczniem „szkoły austryjackiej”. Dość wesołe są jego wystąpienia, niektóre tezy są ciekawe, np. ta, że wzrost cen usług medycznych w USA, „bankructwo systemu opieki społecznej” i niedostateczna dostępność dla szerokich mas bierze się z nadmiernej interwencji państwa. Zapewne, gdy Ron Paul mówi o „kartelu banków” i „intelektualnych bankrutach” to ma na myśli banki centralne (The Fed) i kontrolę rządu nad sektorem bankowym.

  107. Andzrzej Falicz (25-05-g.13:05)
    Nie wiesz co to jest skrót myslowy? Przeciez PRL to byli Polacy. A któżby inny?
    Łatwo wyrwac jakieś zdanie z kontekstu, by nie odnieść się tym samym do całości i przypisywać autorowi komentowanych słów to, czego nie powiedział.
    Napisałam przecież wyraźnie, na czym polegał mechanizm peerelowskiej władzy w stosunku do artystów – dawał im pewne kontrolowane przyzwolenie na ich twórczość, co zwano wtedy wentylem bezpieczeństwa. Pisałam również o innych sprawach charakterystycznych dla tamtego okresu. Ale może akurat w tym względzie nie miałeś się do czego przyczepić.

  108. zezem
    Dzieki za przypomnienie „Wiosny od wschodu” Rosiewicza.
    To był wtedy gość!
    No i popatrz, co się probiło.

  109. Jeszcze o sprawie p.Sawickiej.
    Trudna sie za nia ujac bo „Baba” glupia i naiwna jak w ksiazce pisze, a sprawy tak naprawde tez nie znam. Nie wiem czy „Tomek” szukal Sawickiej, czy Sawicka jego ? Jesli to jednak „Tomek” szukal Sawickiej i sprowokowal ja do popelnienia przestepstwa, to naprawde mam spore watpliwosci co do tego, czy zadaniem organow panstwowych powolanych do zwalczania przestepczosci i korupcji, ktore nasz „Tomek” reprezentowal, powinno byc naklanianie do popelnienia przestepstwa, aby potem je zwalczac ?
    Metoda na „Romeo” ma dluga tradycje przedewszystkim w dzialalnosc wywiadowczej i byla jednym z filarow dzialalnosci „Stasi” w BRD. Uzycie jej do prowokowania, a potem zwalczania zwyklej przestepczosci i korupcji w skali narowej otwiera jej nowe mozliwosci w Polsce.

  110. Tytuły dzisiejszej prasy nie zieją optymizmem:

    Eurozone downturn „accelerating”
    European business activity falls to near three-year low

    i po drugiej stronie Atlantyku:

    Euro Zone Crisis Boils as Leaders Fail to Signal New Steps
    Data Show Europe’s Economic Prospects Dimming
    British Recession Deeper Than Originally Thought, Data Show

    To wskazuje na jakąś immanentną słabość europejskiej wersji kapitalizmu. Może nad opiekuńczość państwa? Wszak najlepiej dają sobie radę kraje, które ostatnio przycięły tę opiekuńczość i dolały wolnorynkowej oliwy do mechanizmu gospodarczego: Niemcy, Szwecja, Polska …

  111. TJ
    24 maja o godz. 11:36

    Jestes demagogiem siegajac do absurdow ksiezycowej gospodarki socjalistycznej, czy eksperymentow Pol Pota.
    Problem istnieje, kapitalizm sie wynaturza. Zaczyna mu brakowac hamulcow. Moze tak musi byc. Nic na tym swiecie nie jest wieczne.
    Oczywiscie , ze dzieki gospodarce kapitalistycznej latamy airbusami, poslugujemy sie laptopami, a Polska wypiekniala, papieru toaletowego mamy tyle, ze taksowkarze w ramach protestu stroja nim drzewa.
    Materialna wydajnosc i inowacyjnosc jest niebywala.
    Ale pojawila sie rowniez niebywala polaryzacja . Tu nie tylko chodzi o rosnace napiecie miedzy Meksykiem a USA, czy Afryka a Europa, ale o pekniecia, ktore pojawily sie wewnatrz krajow w USA czy w Polsce.
    Tak sie sklada, ze przewazajaca ilosc ludzi nie ma dostepu do tych airbusow, laptopow, a nawet papieru toaletowego.
    Moznaby oczywiscie strawestowac slynny bon mot Marii Antoniny: Jak nie maja papieru toaletowego, to niech sie podcieraja mchem.
    TJ, problem jest powazny, ktory bardzo ciekawie wskazuje Symeon i jego link. Ten system przejawia grozne dla niego przypadlosci, ktore groza katastrofa. Ten organizm choruje, ale jest to zywy organizm, i nie ma co przywolywa jako kontrprzyklad absolutnie niewydolne realizacje utopii marksistowskiej, ktora tak sie maja do kapitalizmu, jak potworek Frankenstein do normalnego czlowieka.
    Ale ten normalny czlowiek zaczyna chorowac i nie chcialbym, zeby umarl i zeby wszedzie na swiecie zapanowaly nowe Frankensteiny typu Lukaszenki czy Kaczynskiego
    Pozdrawiam

  112. Jaroslaw K. nie ma nic przeciwko, zeby Rosjanie mieszkali w Bristolu, on ich nie zaatakuje. Ale ten nasz Chuc Norris dodal, ze nie wiadomo co sie stanie, jezeli Rosjanie go zaatakuja

  113. W papierowej POLITYCE ma Pan za złe, że nikt nie zareagował na demonstranta wołającego ” Precz z żydowską telewizją ! ” Moim zdaniem nie ma Pan racji. 20 lat temu tysięczny tłum wołał ” Komuna do gazu !” , „Żydzi do gazu ! ” Wówczas też nikt nie reagował. Jest więc wyraźna zmiana na lepsze : został tylko jeden głos przeciwko !

  114. TO
    Europejski kapitalizm rzeczywiscie ma problem. Niestety jest to ciagle ten sam problem: pieniadze, a raczej ich brak, a wiec zadluzenie.
    Jak sobie przypominasz ECB udalo sie krotkotrwale zaspokoic ten glod na poczatku roku , niestety byl to tylko slomiany ogien.
    Obecnie przed strefa Euro stoja kolejne wezwania. Ze wzgledu na rozwoj sytuacji politycznej w Grecji jej pozostanie w Euro staje sie coraz mniej prawdopodobne. Przewazajaca czesc Grekow chce wprawdzie pozostac w strefie Euro, ale nie chce przeprowadzenia koniecznych w tym celu reform. Jesli Unia ugnie sie pod zadaniami nowych sil politycznych w Grecji, to jak moze jeszcze naklaniac do oszczedzania Portugalczykow, Irlandczykow, Hiszpanow, albo Wlochow. Bankructwo i wystapienie Grecji z Euro jest obecnie najbardziej prawdopodobna wersja rozwoju wypadkow. To, ze cala ta operacja jest dojsc kosztowna jest faktem. Europa miala jednak dwa lata, aby sie do niej przygotowac.
    Tylko Niemcy licza, ze ta operacja bedzie kosztowala ich panstwo 80mld €. Wiekszosc bankow i instytucjonalnych inwestorow, juz dawno pozbyla sie greckich papierow. Oczywiscie jest ich jeszcze sporo na rynku, ale do ich posiadacze chyba juz doszlo, ze jest to towar mocno spekulacyjny.
    Moja prognoza: Oczekuja nas bankructwo i wyjscie Grecji z Euro, zwiazane z tym lekkie peturbacje na rynkach finansowych, oraz krotkotrwaly spadek wartosci Euro. Euro jako takinie jest zagrozony sytuacja w Grecji.

    Najwiekszym zagrozeniem dla Euro jest europejski system bankowy.
    Krociutka kolderka kapitalowa i brak nowych idei jest jego dominujaca cecha. ECB przez swoj zastrzyk finansowy utrzymal takze przy zyciu szereg bankow, ktore od dawno juz nie potrafia znalezdz rentownej alternatywy dla swojej egzystencji. Konsolidacja europejskiego systemu bankowego, ktory przy wspolnej walucie stoi wciaz tylko pod narodowa kontrola, jest nastepnym zadaniem Unii. Obawiam sie, ze bedzie to operacja o wiele bolesniejsza od bankructwa Grecji.
    Na pierwszy ogien ida tu obecnie banki hiszpanskie, ktore staly sie, podobnie jak to mialo miejsce w USA, ofiara kryzysu na rynku nieruchomosci. Rynku, ktory same przegzaly.
    Tak wiec sytuacja jest ciekawa i rozwojowa, ale nie beznadziejna. Zawiadomie Cie jak wszystko bedzie porobione i zalatwione tak jak to juz ma miejsce w USA i UK.

  115. TO,

    Zachęciłeś mnie twoją recenzją do lektury słowikozofii. Moje oczekiwania, że Symeon to polska hybryda Amartya Sen albo Roberta Pollin się nie spełniły. Ja również odebrałem ten tekst bardziej jako kreację dla widzów ” Misia z okienka” aniżeli felieton o ekonomii. Symeon nie powiedział nic róznicach pomiedzy neoliberalizmem, paleokonserwatyzmem, afroneoliberalizmem oraz fuzjonizmem, to duża strata dla czytelników.

    Ktoś na blogu się skarży, że lewica w Polsce jest traktowana niepoważnie, marginalnie. Dlaczego?

  116. telegraphic observer
    24 maja o godz. 15:20
    Ron Paul mówi o „kartelu banków” i „intelektualnych bankrutach” to ma na myśli banki centralne (The Fed) i kontrolę rządu nad sektorem bankowym.
    ………………………………………………………………………………………….
    Zgadza się.

  117. @mag
    Postawa centrowa nie jest za dobra. Dostaje się i z lewa i z prawa.

  118. Kto rządzi w Polsce (a może Żydzi?) – Wyniki badań demoskopijnych TNS Polska

    wiesiek59
    24 maja o godz. 13:23
    „W trzecim pokoleniu coś się w ludziach przełamuje……
    Wyklinany Gross miał w tym swój udział.”

    Mój komentarz

    Przełamywanie, to długotrwały proces .

    Wyniki sondażu przeprowadzonego przez TNS Polska 13-18 kwietnia na ogólnokrajowej próbie 1000 reprezentatywnych mieszkańców Polski powyżej 15-go roku życia.

    1) Pytanie podstawowe sondażu.
    Jakie grupy, jacy ludzie w naszym społeczeństwie mają za duży wpływ na sprawy naszego kraju? Do wyboru przedstawiono nazwy grup, w tym Żydzi.

    Odpowiedzi:

    Politycy, partie i grupy polityczne
    W 2012 roku – – 45 proc. badanych, W 2002 r. – 32 proc. wskazań

    Kościół i księża
    2012 – 12 proc., 2002 r. – 11 proc.

    Sprawujący władzę i rządzący
    2012 – 9 proc., 2002 r. – 8 proc.

    bogaci
    2012 – 9 proc., 2002 r. – 13 proc.

    biznesmeni i bogaci przedsiębiorcy
    2012 – 7 proc., 2002 r. – 15 proc.

    urzędnicy, nieuczciwi ludzie i aferzyści, naukowcy i wykształceni, dziennikarze i media, lobbyści i ludzie wpływowi
    2012 – 2 proc., 2002 r. – 2 proc.

    Żydzi
    2012 – 1 proc., 2002 r. – 1 proc

    Nikt z badanych nie wskazał ludzi z wyższych sfer i elity, a także mafii i organizacji przestępczych. 3 proc. Polaków uznało, że żadna grupa nie ma zbyt dużego wpływu na sprawy kraju, 4 proc. wymieniło inne grupy, a 26 proc. nie miało w tej sprawie zdania.

    2) Kolejne pytanie.
    Czy któraś z mniejszości narodowych żyjących w Polsce ma za duży lub za mały wpływ na sprawy naszego kraju?. W pytaniu nie wymieniono żadnych konkretnych mniejszości. Ankietowany musiał sam wyszczególnić mniejszość.

    Wpływ za duży:
    Żydzi
    2012 r. – 6 proc., 2002 r. – 19 proc.

    Niemcy
    2012 r. – 3 proc., 2002 r. – 10 proc.

    Inne grupy
    2012 r. – 3 proc.

    Nie ma takiej grupy
    2012 r – 38 proc.

    Nie mam zdania
    2012 r. – 50 proc.

    3) Oddzielne pytanie na temat wpływu Żydów . Jaki wpływ na sprawy naszego kraju mają Żydzi, którzy żyją w Polsce – za duży, za mały czy taki jak powinni?

    Wpływ za duży
    2012 r. – 19 proc., 2002 r. – 43 proc.

    Wpływ taki jak powinni
    2012 r. – 37 proc., 2002 r. – 28 proc.

    Nie mam zdania
    2012 r. – 39 proc., 2002 r. – 25 proc.

    Moje wnioski

    a) Tylko 1 proc obywateli uważa, że Żydzi mają za duży wpływ na sprawy naszego kraju, w odpowiedzi na pytanie z wymienieniem (do wyboru) grup wpływających – politycy, partie, kościół, wyższe sfery, Żydzi, etc.

    b) Nikt z badanych nie wskazał na wyższe sfery, mafię i grupy przestępcze jako mające „za duży wpływ” na sprawy kraju.

    c) Jeśli chodzi o za duży wpływ, jakie wywierają na sprawy naszego kraju mniejszości narodowe (bez wskazywania w ankiecie na konkretne mniejszości), to Żydów wyszczególniło w 2002 roku 19 procent badanych, a w 2012 roku – 6 procent. Nastąpił trzykrotny spadek.

    d) Jeśli chodzi o pytanie wprost – jaki wpływ wywierają Żydzi na sprawy kraju, to w 2002 roku na wpływ „ za duży” wskazało 43 proc., w 2012 r. – 19 proc. Nastąpił spadek ponad dwukrotny.

    Próżne wysiłki Falicza, aby wplątać wyższe sfery (w tym Redaktora Passenta) do rządzenia poprzez tajne kanały sprawami kraju.
    Obywatele jakoś coraz mniej w to wierzą. Wpływ wyższych sfer, elit, mafii? Wzruszają ramionami. Obcy? -Tak, ale bo ja wiem?

    Jak wykazuje praktyka dawniejszych narodników i dzisiejszych streetworkerów, to będzie jednak harówa dla pisowkiej propagandy, by unieść znacząco ponad zero słupki wiary obywateli w decydujące o losie kraju szkodnictwo wyższych sfer, elit, obcych i mafii.

    Przemiany, choć bardzo powoli, to jednak zachodzą.

    Pzdr, TJ

  119. Bywalec 2 (17:31)

    Zgoda. Do listy … Jesli Unia ugnie sie pod zadaniami nowych sil politycznych w Grecji, to jak moze jeszcze naklaniac do oszczedzania Portugalczykow, Irlandczykow, Hiszpanow, albo Wlochow … dodałbym Francuzów po ostatnich wyborach. W tej sytuacji waluta euro nie jest zagrożona. Bo jest ratunek dla niej i to dwoma metodami. Jedna to w/wym kraje będą z niej wychodzić w zależności od sytuacji i potrzeb automatycznego obniżenia siły nabywczej w tych krajach. Druga, że to Niemcy, Holandia, Austria i Finlandia ją porzucą i może jeszcze ktoś, i wszyscy przyjmą DM (pod zmienioną nazwą, rzecz jasna). Ciekawe do której walutowej unii przyłączyłaby się wówczas Polska, do peryferyjnego EURO, czy do centralnego DM-bis? Platforma parłaby do tego drugiego (blogowicza @kadett proszę o rozwinięcie tego tematu), a co wybrałby PiS?

    W tych deliberacjach „bankowych” brakuje mi spojrzenia na słynną stronę podażową, czyli na produktywność krajów na peryferiach, zarówno kapitału jak i pracy. Czy do tego mają służyć fundusze UE, np. fundusz spójności, tj. aby tak rozwinąć infrastrukturę poszczególnych krajów i pobudzić przedsiębiorczość i wydajność pracy, i w efekcie – aby wzbudzone apetyty konsumpcyjne, prywatne i publiczne, mogły być zaspokojone?

  120. Nareszcie fajny blog, gdzie się można prawdy dowiedzieć . Świetne wpisy bl. Marka o zmowie or bl. jasnego gwinta o kielbasie . Nasza mlodzież nie zna smaku dobrej kaszanki bez papieru toaletowego czy piwa. Zna chciwość i bezmoralność, pijanstwo i łapówkarstwo. Kiedyś wszyscy sobie pomagali , panował nacodzień usmiech i serdeczność. Ja z wszystkimi przełozonymi byłem na ty. A co teraz ? wyzysk i 1000 supermarketow.

  121. Lewy,

    wczoraj na bogu Kuczyńskiego napisałem, że jedynie co mnie rozwesela na polskim parkiecie politycznym jest gęganie ministry Muchy, którą, w sposób niezamierzony, dodatkowo ubarwia jej legendarny protektor, Tomaszewski.
    Dzisiaj czytam, że ten protektor aby przypodobać się Prezesowi i przeprosił Rosjan za jej (tak to okreslił) strzał we własną stopę po wywołaniu afery hotelowej.

    Dodatkowo mój radosny nastrój został wzmocniony odkryciem przez Ciebie sporych pokładów zdrowego polskiego humoru w wypowiedziach Prezesa, który w każdej odsłonie występuje jako jedna z głownych postaci polskiej komedii.

  122. zezem (17:59)
    Dziękuje za objaśnienie myśli Rona Paula, bo nie byłem pewien. Wnioskowałem z tego, że jest on rasowym libertarianinem …
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ron_Paul
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Libertarianizm

    Podobają mi się argumenty i tezy libertarianizmu, lecz mój wyssany z mlekiem matki pragmatyzm nie pozwala mi oddać się tej idei.

  123. Hedonizm zaczyna być epidemią.

  124. telegraphic observer
    24 maja o godz. 19:22
    Wstępne założenia libertarianizmu w USA opracował Jay Albert Nock (1870-1945). Utożsamiał on przymus stosowany przez państwo z działalnością przestępczą, argumentując że państwo jest legalnym monopolistą w zakresie popełniania zbrodni (dokonywanych pod pozorem wymierzania kary) i kradzieży (pod pozorem nakładania podatków).
    ………………………………………………………………………………..
    Również dziękuję za wskazówki. A przede wszystkim podoba mi się teza o kradzieży. Bliska prawdy.

  125. Diagnoza objawowa jest, terapii tyle, ilu dyskutantów

    LEWY
    24 maja o godz. 16:07
    TJ
    24 maja o godz. 11:36

    „Jestes demagogiem siegajac do absurdow ksiezycowej gospodarki socjalistycznej, czy eksperymentow Pol Pota.
    Problem istnieje, kapitalizm sie wynaturza. Zaczyna mu brakowac hamulcow. Moze tak musi byc. Nic na tym swiecie nie jest wieczne”

    Mój komentarz

    Nie pisałem o wynaturzeniach, ani o naprawie kapitalizmu, tylko wskazywałem na potrzebę ściślejszej definicji pojęć. Bez takich definicji mówienie, że kapitalizm się wynaturza lub że kapitał się odrywa od społeczeństwa, to jest właśnie wstęp do demagogii (wstęp!). Bo takie stwierdzenia mało co znaczą. Propagandą kapitalizmu się nie zmodyfikuje.

    To jest jak diagnoza ogólna – jest pan panie pacjencie chory, bo ma gorączkę, ale źródło jej jest nieznane, chyba że wskażemy, że w pana ciele nastąpiło zakłócenie równowagi jing i jang. Taką mniej więcej wartość mają diagnozy, ze kapitalizm jest wynaturzony i trzeba przywrócić harmonię między kapitałem i pracą. To jest diagnoza fenomenologiczna – objawowa, powierzchowna.
    Nie odpowiada na pytanie – jak leczyć?

    Być może dlatego nie wiemy jak leczyć, że wpadliśmy w dwa ognie – z jednej strony (lewej) idzie fala – rozgonić, przykrócić i będzie porządek, a z drugiej strony kapitalizm skrzeczy – wcale nie jestem chory, to tylko drobna zadyszka, nie dam się, ręce precz ode mnie, bo skrócę. Z lewej i prawej są odpowiedzi, a w środku nic.

    Na przykładzie kapitału i szukania odpowiedzi na pytanie – co z nim zrobić, wskazywałem, że problem nie jest prosty. Próby komunistów nie były w sensie doświadczeń ludzkości tak absurdalne, jak na to się dzisiaj wskazuje.
    To były praktyczne odpowiedzi na podstawowe pytania – w którą stronę ludzkość może się udać. Próby pokazały, ze nie tędy droga (na razie). I nadal pytamy – kędy? Ażeby rozważać możliwe marszruty, warianty i scenariusze musimy zadbać przede wszystkim o dobre mapy, locje, z dobrymi legendami i definicjami. To chciałem mniej więcej powiedzieć na przykładzie dyskusji o kapitale i pracy.

    Nie wystarczy palenie opon, obiecanki przedwyborcze, czy filozoficzne rozważania nad dialektycznymi sprzecznościami. Środków do terapii od tego nie przybędzie.

    Pzdr, TJ

  126. TJ: Dziękuję za ciekawe (i w sumie optymistyczne) wyniki badań nt. kto rządzi Polską.

  127. Anka, 21.27. Z ciekawością przeczytałem Twoje wczorajsze refleksje po lekturze ostatniego dzieła Pana Passenta, „Passa”. Ja książki nie czytałem i nie jestem pewien czy przeczytam, aczkolwiek czytałem wiele recenzji, wywiadów i byłem na spotkaniu z Autorem w Krakowie. Bardzo interesują mnie wspomnienia z tamtych lat, szczególnie ludzi, którzy byli blisko władzy lub w pewnym stopniu kształtowali ówczesną rzeczywistość. Lubię konfrontować moją wiedzę i doświadczenia z doświadczeniami innych, tym bardziej, że wielu modyfikuje i fryzuje swoje biografie starając się przypodobać dzisiejszym dygnitarzom lub reżimowi. Pan Passent oprócz dramatycznego dzieciństwa miał wiele szczęścia, że spotkał wpływowych ludzi, którzy wyścielili mu ścieżką do wielkiej kariery i możliwości asystowania przy wydarzeniach i osobowościach tak wybitnych jak Mieczysław Rakowski. Wielu tego szczęścia nie miało, chociaż przy odrobinie ambicji i pracowitości mogli znaleźć sobie godziwe miejsce w hierarchii społecznej Polski Ludowej. Starałem się iść tą drogą z dobrym skutkiem. Ciekaw byłem jak widział to i przeżywał prominent tamtych czasów, którego zawsze uważałem za publicystę „reżimowego”, nie wchodząc czy należał do partii lub nie. Z tego co wiem o książce, także z ust Autora domyślam się, że jest to bardzo osobista biografia, w której bohater unika określenia tła historycznego lub osobistych ocen także na tle dzisiejszej rzeczywistości, w której jest aktywny. I w której mi się nie podoba. Posądzam go o oportunizm i łatwe przystosowanie się do doktryny poprawności politycznej, w jaką ubrano POLITYKĘ, kiedyś doskonałe i odważne pismo będące wyrazicielem opinii publicznej a szczególnie jej warstw wykształconych.
    Śledząc wypowiedzi Autora dostrzegłem drobny szczegół, który mnie od lektury odepchnął. W trudnym czasie Stanu Wojennego, kiedy wiele spraw stało się czytelnych i jasnych, Autor pospieszył z darami dla „prześladowanych” do św Marcina. Mieszkając w Warszawie powinien natomiast widzieć setki Tirów wyładowanych darami wolnych ludzi stojących praktycznie przed każdą parafią, powinien wiedzieć o rodzaju darów preferowanych do ośrodków internowania lub wielkich sum dolarów transferowanych przez kościół i organizacje szpiegowskie. Nic się nie stanie jeżeli książki nie przeczytam. Oczekiwałem czegoś innego. Pozdrawiam

  128. Daniel Passent
    24 maja o godz. 21:26

    TJ: Dziękuję za ciekawe (i w sumie optymistyczne) wyniki badań nt. kto rządzi Polską….”

    W Polsce rzadzi PO!
    (NIE PIS)
    Wybrane przez co piatego Polaka uprawnionego do glosowania…. (19% uprawnionych)
    80% Polakow NIE wybralo PO.

    Rząd USA ocenia Polskę: nieskuteczne sądownictwo i ograniczenie wolności prasy
    „istotne zwiększenie monitoringu przez rząd połączeń telefonicznych bez nadzoru sądowego”.

    Ograniczenie wolności słowa i dyskryminacja kobiet

    „Inne problemy dotyczące praw człowieka to m.in. zwlekanie przez rząd z wykonaniem postanowień Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i z restytucją mienia prywatnego. Ustawy przeciw zniesławianiu ograniczyły wolność słowa i prasy, uznając za przestępstwo wypowiedzi, publikacje i treści w internecie, które zniesławiają urzędników państwowych” – stwierdza raport.

    Czytamy w nim również o „dyskryminacji kobiet na rynku pracy, seksualnej eksploatacji dzieci, handlu żywym towarem
    Raport krytykuje poza tym „naruszanie praw pracowników do zrzeszania się lub wstępowania do związków zawodowych”.

  129. Próżne wysiłki Falicza, aby wplątać wyższe sfery (w tym Redaktora Passenta) do rządzenia poprzez tajne kanały sprawami kraju….

    TJ
    Falicz paskudnik wplatuje „wyzsze sfery” w rzadzenie…
    A juz sugerowanie wplywu mediow to prawdziwe paranoja Falicza.
    To on wymyslil tzw IV WLADZE…
    Wszystko to wykazal czarno na bialym TJ wynikami …sondy.

    Dlaczego TJ
    nie napisal, ze dokladnie jak od dawna pisze Falicz…?:

    -zagrozenie antysemityzmem wszechobecnym podobno w polskim narodzie jest sztucznie wyolbrzymiane i nakrecane – z dziesieciolecia na dziesieciolecie sie zmniejsza.
    Mlodzi podrozuja kraj sie otwiera.
    (A Lis straszy…).
    Sztucznie jest nakrecany czarny PR – nie reprezentuje on prawdy opolskim spoleczenstwie.

    Tego TJ u Falicza nie zauwazyl.
    Bo nie pasuje do dorabiania geby?

  130. mag
    24 maja o godz. 15:39

    Andzrzej Falicz (25-05-g.13:05)
    Nie wiesz co to jest skrót myslowy? Przeciez PRL to byli Polacy….”

    To juz jest nadzwyczajny skrot myslowy.
    PRL to byli Polacy a Polacy PRL…
    Z tego wynika, ze Milosz dostal Nobla dzieki Bierutowi.

  131. „Dorabianie gombrowiczowskiej gęby”

    TJ-ot uprzytomnil mi powszechna w polskiej dyskusji taktyke dorabianie geby.

    Poniewaz, dla wyrownania „walki z opozycja” (reprezentowanej przez miedzy innym Daniela Passenta)- ja wyciagam bledy, zaniechania i tragiczne marnowanie historycznej okazji na zmiany w Polsce przez rzadzacych – od 5 lat PO. – TJ automatycznie imputujemi harowanie (bo ciezko mi ta krytyka idzie…PO broni sie samo) jako propagandzista PiS-u.

    Chcialbym tu przypomniec, ze do opozycji wobec centroprawicowego PO nalezy wiecej ugrupowan – jednym z nich jest polityczna i intelektualna formacja Pana Passenta, z ktora zwiazany byl przez kilkadziesiat lat.
    (juz Pan zapomnial?)
    Oni tez krytykuja i to bardzo polityke PO.

    Fakt, ze Pan Passent i Polityka w sposob zauwazalny przechylila sie w strone wladzy nie swiadczy bynajmniej o pragmatyzmie ale o koniukturalizmie zaplecza intelektualnego (i politycznego) lewicy polskiej.

    Gdyby jakims cudem boskim lewica odzyskala- utracona przez kanclerza i gumowego Olka- wladze, nagle by sie okazalo, ze wielu publicystow bylo lewicowymi OD ZAWSZE…

    Dzis wladza jest gdzie indziej i pragmatycznie… wdziecza sie i robia robote dla wladzy atakujac opozycje dajac (raczej niespotykana w cywilizowanym swiecie prawdziwego dziennikarstwa) taryfe ulgowa rzadzacym.

    Ta polska wschodnia specyfika wynika ze stanu naszej demokracji i anachronicznego systemu panstwa.
    I poziomu dziennikarstwa tez.
    Etatyzm jest wszedzie, mnostwo stanowisk i wplywow zalezy od politycznego poparcia – liberalizacja zatrzymala sie na skutek swiadomego zaniechania elit pozostawiajac potencjalnie korupcjogenne i chore uklady w gospodarce, mediach itd.

    Pragmatycznie jest nie zadzierac z panstwem, ktore „duzo moze”.

    Byc moze to jest wlasnie powod krotkowzrocznosci, nadaktywnosci w krytyce opozycji i unikanie tematow kontrowersyjnych, o ktorych nawet mistrzom gietkiego piora trudno byloby napisac inaczej niz zle.

    W zamian mamy wyzywanie sie na drugorzednych tematach, straszenie roznego rodzaju nieistniejacymi demonami i infantylne dorabianie geby.

  132. „Choć dawna Rzeczpospolita uchodziła za państwo tolerancyjne religijnie, zdarzały się w niej przypadki karania osób, które dokonały aktu apostazji.

    Porzucenie wiary chrześcijańskiej było w dawnej Polsce surowo karane.
    Pierwszą apostatką skazaną na śmierć była Katarzyna Weiglowa, spalona na stosie w 1539 r.”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/2029020,114877,11755827.html

    Nie przewiduję masowych aktów apostazji, choć cenię ludzi, którzy mają odwagę formalnie odciąć się od kontaktów z Kościołem.

    Katolicki obowiązek chrztu w niemowlęctwie powoduje, iż kościół podaje fałszywe statystyki dotyczące ilości wiernych, mimo, iż realnie jest ich coraz mniej.

    Nikt też nie zagwarantuje, że po dokonaniu aktu apostazji urzędnik kościelny wykreśli apostatę z ksiąg parafialnych.

    Palikot może sobie pozwolić na publiczną apostazję. W przypadku osób z małych wspólnot apostazja równoznaczna jest ze społecznym ostracyzmem, z wykluczeniem z rodziny.
    Nie każdy, kto może i chciałby formalnie odejść z Kościoła, jest na tyle zdeterminowany, aby to uczynić. Chociaż na stosie nie spalą, ale skutki mogą być bardzo bolesne.
    Nie każdy jest bowiem Węcławskim lub Palikotem.

  133. @ gogo
    23 maja o godz. 8:13

    Co Ty tu bracie głupka rżniesz? Jaki z Ciebie gogo? Spójrz do lustra! No i co? Sam widzisz ciamciaku. Równie dobrze możesz się podpisać Daniel Passent. Wypraszam sobie. Zmień uprzejmie nick, gdyż ten jest zajęty i nie po to wykazałem się tu tak niebywałą inwencją twórczą w kwestii „nick”, żeby mnie teraz byle kto podrabiał. No.

    Przez Ciebie mój wczorajszy wpis się nie ukazał, pewnie pomyśleli sobie, że ja to Ty. Niewyobrażalne, zgadzam się, a jednak!

    No to jeszcze raz, bo TJ pewnie czeka z utęsknieniem na jakąś reakcję na swój wpis.

    @ TJ

    Coś lewawy ten twój sondaż, a pytania i podpowiedzi tendencyjne. Skąd oni w ogóle wzięli tych Żydów Polsce? Przecież ich tu nie ma, żadnego. Widziałeś Spis Powszechny 2011r. Nikt się nie przyznał (chociaż te circa 2 melony pozostają wciąż niewyjaśnione…). To normalnie jakaś antysemicka obsesja.

    Swoją drogą, tak czysto teoretycznie oczywiście, to dość marne te twoje wnioski, gdyż odpowiedzi: „Politycy, partie i grupy polityczne”, „Kościół i księża”, „Sprawujący władzę i rządzący”, „bogaci”, „biznesmeni i bogaci przedsiębiorcy”, „urzędnicy, nieuczciwi ludzie i aferzyści, naukowcy i wykształceni, dziennikarze i media, lobbyści i ludzie wpływowi” wcale nie wykluczają odpowiedzi „Żydzi”.

    A jaki był target tego sondażu? Przypadkiem nie kibuc, albo jesziwa?

  134. Ted, 0,02. To bardzo prawdopodobne, że amerykanie załatwili rosyjski samolot. Podejrzenie takie samo narzucało się od samego początku. Podobnie jak załatwili Kursk. Kosztowało ich to tylko 15 miliardów dolarów. Co to jest 15 miliardów w stosunku do bilionowego budżetu.

  135. „Jest tendencja, aby Platforma nie była „obywatelska”, lecz „kolesiów” i „ignorantów”.

    Prawda o PO z niespodziewanego zrodla.
    A. Holland

    Szanowna Pani Holland to nie tendencja takie zawsze bylo PO… to najbardziej charakterystyczna cecha tej partii – lepiej zuwazyc to pozno niz wcale.

    „…Minister kultury reprezentuje chwilowe interesy ministra finansów. Problemem tej władzy jest to, jak traktuje kulturę i ludzi kultury, widać tu całkowity brak wizji. Są za to poszczególne, chaotyczne, na ogół szkodliwe decyzje…”

    No coz:
    „Nic dodac nic ujac”

  136. Poniewaz w dalszym ciagu place w Polsce podatki i to calkiem duze…
    Jestem pracodawca Tuska i jego ministrow.
    Juz tylko z tego powodu mam nie tylko prawo ale obowiazek pilnowac jak sie spisuje urzednik otrzymujacy moje pieniadze.

    Wstanice z kolan i dajcie sie robic w Karola „na Kaczynskiego” rozliczajcie urzedasow z wynikow i badzcie wymagajacy!
    Oni nie „milosciwie nam panuja” ale pracuja dla nas i sa za to wyjatkowo dobrze z naszych pieniedzy oplacani.

  137. Katastrofy Tu 154M i Su 100 – podobieństwa i analogie

    Ted
    25 maja o godz. 0:02
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1374,title,Amerykanie-doprowadzili-do-katastrofy-Superjeta-Rosja-ma-podejrzenia,wid,14516267,wiadomosc.html
    Jak nie brzoza to wulkan.”

    Mój komentarz

    Reakcja rosyjskiego tabloidu na katastrofę rosyjskiego samolotu jest w pełni analogiczna do responsu polskiego PiSu na katastrofę polskiego samolotu – zamach.

    W obu katastrofach, ich przebiegu i interpretacji propagandowej występują zaskakujące analogie:

    1.
    a) W przypadku polskiego Tu-154M pilot prosił o pozwolenie na próbne podejście i wykorzystał je do 0 metrów wysokości. Była mgła, a leciał na czuja, więc skąd miał wiedzieć, jaka jest rzeczywista wysokość samolotu nad ziemią.

    b) W przypadku rosyjskiego Su Superjet 100 załoga poprosiła o zezwolenie na obniżenie wysokości lotu z 3 tys. do 1,8 tys. metrów. Przed nimi była ściana wulkanu.

    2.
    a) Nie jest jasne, dlaczego kapitan Tu-154M zdecydował o wleceniu we mgłę na niskim pułapie.

    b) Według indonezyjskich władz nie jest jasne, dlaczego obaj rosyjscy piloci zażądali zgody na nagłe zejście w dół i to w okolicy wysokiego na ponad 2 kilometry wulkanu

    3.
    a) Dla wielu polskich interpretatorów katastrofy Tu-154M w Smoleńsku jest jasne, ze to był zamach, prawdopodobniej rosyjsko-polski, a najprawdopodobniej wykonany przez terrorystów islamskich, inspirowany rosyjsko-polsko. Metoda zamachu – TU-154 zakłócony, zhelowany, rozerwany w powietrzu przez dwa wybuchy.

    b) Dla wielu interpretatorów rosyjskich katastrofy Su 100 w Indonezji jest jasne, ze to był zamach amerykański.
    Metoda zamachu – zakłócenia awioniki samolotu (przyrządów, mierników) przez promieniowanie (nie wiadomo jakie) wysyłane z ziemi.

    Sprawy były jasne od samego początku. Samoloty nie uderzają w ziemię bez powodu.

    Przedstawione w punktach 3a i 3b interpretacje mają powodzenie, są skuteczne w samopotwierdzaniu się wśród ogółu obywateli tym bardziej im społeczeństwo jest w większym stopniu zacofane cywilizacyjnie.

    Pozostaje drobna kwestia – czy głoszący takie teorie eksperci w nie wierzą. Moim zdaniem nie wierzą, lecz mają swoje wewnętrzne projekcje.

    Pzdr, TJ

  138. Jak co roku zasiadamy przed telewizorami – jest okazja na mala impreze.
    Eurowizja.
    Za kilka minut zobaczymy co w roku EURO pokaze Europie Zielona Wyspa!
    A tu:
    Polska wycofała się z konkursu Eurowizji 2012. Nasi reprezentanci od dłuższego czasu plasują się na szarym końcu listy wykonawców. Polska Telewizja podjęła radykalną decyzję: Koniec udziału w Eurowizji, koniec kompromitacji….

    Fatalnie!
    To dopiero kompromitacja – nie pojechac.

    TVP nie pokaże transmisji z konkursu, mimo że występy artystów bedą mogli podziwiać nawet widzowie mieszkający na Grenlandii czy w Nowej Zelandii…

  139. Lider Prawa i Sprawiedliwości na krótkim briefingu prasowym kolejny raz odniósł się do słów posła PO Stefana Niesiołowskiego podczas blokady Sejmu przez związki zawodowe. – Tacy ludzie powinni być eliminowani z życia publicznego. To jest niedopuszczalne, to zdziczenie życia politycznego – powiedział Jarosław Kaczyński.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-tacy-ludzie-powinni-byc-eliminowani-to-z,1,5141828,wiadomosc.html
    ============

    Znowu muszę się zgodzić z Prezesem…..
    TACY ludzie powinni być z polityki ELIMINOWANI…..
    Ciekawe, co po takiej diagnozie robi jeszcze w polityce ON?
    Przecież diagnoza jest słuszna?

  140. Blogowicz TO rzuca haczyk bez przynęty (rożne jak widać ludziska miewają pomysły na łowienie w mętnej wodzie).
    Ciekawe do której walutowej unii przyłączyłaby się wówczas Polska, do peryferyjnego EURO, czy do centralnego DM-bis? Platforma parłaby do tego drugiego (blogowicza @kadett proszę o rozwinięcie tego tematu), a co wybrałby PiS?

    Do czego parłaby w tym wypadku PO tego nie wie nikt, albowiem do czegokolwiek wydawało się, że PO do tej pory parła pod obecnym przywództwem, to w efekcie okazywało się, że parła do czegoś akurat przeciwnego, a niezmiennie parcie zaczynało się i kończyło na poronieniach. Poronione pomysły PO to temat na większe wypracowanie, które wolnemu od emocji i konotacji politycznych komentatorowi, mógłby posłużyć za kanwę habilitacyjnej dysertacji z pogranicza politologii, patologii społecznych i socjologii, koniecznie podanej w sosie kabaretowo – operetkowym. W innym moglaby okazać się ona wręcz niestrawna. Nie jest to zatem temat na krótki wpis blogowy, ale indagowany odpowiedziałem wprost tekstem pogrubionym.

    Pytanie: a co wybrałby PiS? jest nie dość, że błądnie sformułowane (bo jeśli partia – to wybrałaby, jeśli ugrupowanie polityczne- to wybrałoby), a w dodatku jest pytaniem mocno hipotetycznym. Domyślam się jednak, że PiS w podświadomości TO jest takim stworem-upiorem, w sam raz nadajacym się do straszenia nieposłusznych dzieci i nierozgarnietych wyborców jak wilkiem. 😉

    Hipotetyczność tego pytania (a co na to PiS?) jest wprost proporcjonalna do elastyczności popytu na rządy PO bliskiej ideałowi sztywności. Gdy bowiem gołym okiem widać, a znakomita większość obywateli odczuwa to coraz dotkliwiej, że cena tych rządów przekroczyła dawno granice wytrzymałości obywatelskiej i ociera się o progi tolerancji konstytucjnej, a odpowiedzialny minister za Himalaje zaciągniętych długów sam już chyba nie wie – ile z tych długów i przed kim skrzętnie poukrywał po stworzonych dla tego celu kątach i kontach, to popyt na to balansowanie nad przepaścią, w dłuższych okresach badany, ani drgnie.

    Wciąż niezmiennie liczebna jest grupa wyborców, co w ogień poszłaby za PO wraz z pieniędzmi należącymi w większosci do innych. W kraju, gdzie ok. 30% uprawnionych do głosowania skazuje świadomie całą resztę na wymarcie („wyginiecie jak dinozaury”), stawianie takich pytań jest pytaniem o sznur w domu powieszonego – a kto mu załozył tę petlę na szyję? No, właśnie – kto?

  141. Andrzej Falicz,
    w ramach zrekompensowania widzom braku transmisji Festiwalu Piosenki Eurowizji, TVP nada obszerne fragmenty festiwalu eurowizji z udziałem ministra Radka ‚do Niemców gadka’ Sikorskiego. Oklaskom z występów min. Radka w ramach jego eurowizji nie będzie końca, pod warunkiem, że zadba się o właściwy dobór telewizyjnych klakierów.

  142. TO
    To wspolna waluta i przystepnosc pieniadza (niski procent) przyczynily sie do szybszego wyrownania poziomu zycia w strefie Euro miedzy poludniem i polnoca. Procesowi temu nie towarzyszyl niestety dostateczny wzrost produktywnosci na poludniu, usprawiedliwiajacy ten gwaltowny wzrost dobrobytu. Luka jaka powstala miedzy wzrostem poziomu zycia a produktywnoscia jest jedna z glownych przyczyn obecnych klopotow krajow PIGS. Fiesta wlasnie sie skonczyla, a obecny kryzys nie jest niczym innym jak wyklarowaniem sytuacji gospodarczej w strefie Euro, zamaconej nieco wprowadzeniem wspolnej waluty.
    Czy mozna poprzez programy koniunkturalne ten proces zatrzymac ?
    Doswiadczenia panstw narodowych, ktore czesto transwerowaly juz setki miliardow w gorzej rozwiniete regiony, raczej nie przekonuja o skutecznosci takich dzialan. Mimo tego, ze wzgledu na nowy uklad sil politycznych , Paktowi Fiskalnemu bedzie towarzyszyl program koniunkuralny. Jego zwolennikami sa Hollande, oraz niemiecka opozycja ktora Merkel potrzebuje do przepchniecia Paktu Fiskaknego przez parlament. Oczywiscie nie sa nam jeszcze znane rozmiary tego programu koniunkturalnego. Nie mozna wykluczyc, ze skurczy sie do rozmiarow listka figowego dla Paktu Fiskalnego.
    W czerwcu oczekuja nas jeszcze wybory parlamentarne w Francji. Do tych wyborow Hollande bedzie obstawal przy swoich maksymalnych rzadaniach. Dopiero po tych wyborach odzyska zdolnosc kompromisu konieczna do zawierania porozumien w UE. Pozostaje wiec jeszcze nieco poczekac.
    Z za Oceanu docieraja jeszcze do nas rady, aby na kredyt finansowac konsumcje w krajach PIGS, aby ta droga zwiekszyc podaz w UE.
    W tym wypadku przyczyna choroby strefy Euro urasta do jej lekarstwa.
    Smiechu warte.

  143. kadett (13:55)
    Rano do kawy wsypuję małą łyżeczkę brązowego cukru i robię sobie ten biały … no takie … puszyste, na wierzch, jakżeż to się nazywa, no jak? Dzisiaj mi zabrakło mleka (musi być nisko tłuszczowe), a tu – jakaż uprzejmość z Twej strony, tylko po co aż tyle.

  144. Obok zapasci w sluzbie zdrowia, katastrofy w szkolnictwie,
    kleski w kulturze, porazki polityki zagranicznej (jakiej?…) …najnowsza wiadomosc:
    „Handel ostro hamuje. Gaśnie ostatni silnik gospodarki?…”
    (inaczej mowiac – Nie ma sie juz skad zadluzac).

    Tak sie konczy okres niespotykanej w historii koniuktury dla Polski.
    5 lat rzadow PO – 5 zmarnowanych lat,
    Jest fatalnie a moze byc tylko gorzej.

    Zostal PO jedyny ratunek – Kaczynski…

  145. Blogowicz TJ zajął się już (12:08) podobieństwami w propagandowych podejściach do katastrof TU i SU. Wyszło mu na to, że PiS to nic innego jak rosyjski tabloid.

    Szkoda, że Blogowicz TJ nie skorzystał z okazji, by poddać analizie różnice w podejściu rządów, do których należały samoloty: polski TU 154M 101 z katastrofy z 10.04.21010 z 96 obywatelami polskimi na pokładzie i rosyjski SU z nie tak dawnej katastrofy w Indonezji, w którym zginęło 8 obywateli Federacji Rosyjskiej. Takie porównanie mogło by okazać się bardzo wymowne, choć mniej propagandowo służące polskiemu rządowi.

  146. Bywalec 2

    A co się mówi o niemieckim planie podanym przez SPIEGLA:
    http://wyborcza.biz/Waluty/1,111132,11799253,_Der_Spiegel___Niemiecki_szesciopunktowy_plan_dla.html

  147. „Ktoś załatwił Kursk
    „Ktoś załatwił Suchoja

    Czy w takim razie „ktoś załatwili” prom kosmiczny, żeby skazać wszystkich wybierających się w kosmos na Sojuzy ?

    Opary absurdy są nie mniej gęste niż smoleńska mgła….

  148. A sprawa T.O. jest banalnie prosta. Integracja europejska nie nadąża za integracją polityczną, społeczną i – nazwijmy to – graniczną. Tak naprawdę Europa powinna mieć wspólny bank centralny, opodatkowanie, przepisy administracyjne i gospodarcze.

  149. Torlinie
    Zgoda, sprawa jest stosunkowo prosta. W EWG a potem w UE nie było zjednoczonej woli politycznej, przede wszystkim do zintegrowania systemów opiekuńczych. Wspólny bank centralny istnieje dla strefy euro, ale inne integracyjne detale są w powijakach.
    Inna sprawa, że w Ameryce, gdzie przepisów i regulacji gospodarczych jest nieco mniej, a wolność ekonomiczna nieco rozleglejsza, zaś integracja pomiędzy stanami dokonała się dziesiątki lat temu, to możliwe jest wprowadzenie bodźców rozwojowych (via deficyt fiskaliny), co daje lepszy efekt niż w Europie, gdzie dominuje sztywność instytucji i ograniczenie elastyczności poprzez mechanizm rynkowy. Bywalec 2 sugeruje, że amerykańscy ekonomiści tego nie rozumieją, bo wszędzie w świecie widzą drugą Amerykę. A mi się wydaje, że oni są uprzejmi i nie dają ostrych rad. Im zależy na prosperity Europy, a nie na jej udupieniu, jak sądzą teoretycy jankeskiego spisku. Tym ostatnim też trzeba dawać odpór od czasu do czasu, ale jak naucza błogosławiony Tusk, trzeba ich kochać szczerą miłością i nadstawiać policzki co i raz. „Nie odpowiadać pięknym za nadobne, nie przebierać się w ich stroje, bo straci się całą moc przekonywania Polaków”.

  150. Jasny gwint, ma Pan dużo racji w swojej opinii na temat Pana Redaktora i jego książki, co nie zmienia faktu, że jest to naprawdę ciekawa lektura. Zarówno w „Passie” jak i wcześniejszej „Chorobie dyplomatycznej” spotyka się wiele przykładów tzw „poprawności politycznej i poglądowej”. Pan Redaktor jest zawsze bardzo ostrożny, aby nie wykroczyć poza wytyczoną linię. Co prawda w Polsce Ludowej była cenzura, co Pan Passent zawsze przypomina, ale Naczelny Rakowski ciągle poszerzał granice dla swojej „Polityki” i brał na siebie razy za wszelkie dziennikarskie wybryki swoich redakcyjnych kolegów. Wtedy w redakcji była prawdziwa solidarność, wprost rodzinne więzi a Rakowski był jak ojciec. Dzisiaj to tylko piękne wspomnienia a cenzura jest duża większa, bo potrafi wykluczyć ludzi za nieodpowiednie poglądy bezpowrotnie. Pan Redaktor nie chce tego doświadczyć.
    Pozdrawiam, z dobrą wiadomością – SLD ma 16% wg ostatniego sondażu.

  151. Premier z marginesu społecznego

    Napadnięta i poszkodowana przez posła Niesiołowskiego dziennikarka Ewa Stankiewicz wydała w sprawie incydentu oświadczenie dla PAP-u, w którym orzeka m.in. co następuje:

    „Premier Donald Tusk, który bagatelizuje agresję polityka wobec dziennikarza, daje świadectwo sam sobie i standardom życia publicznego, które wyznacza. Wierzę, że nie jest intencją Premiera aspirowanie do roli marginesu społecznego

    Pogratulować savoir vivru inteligentnej dziennikarce.
    Mogła wprost nawrzucać premierowi, otwarcie nazwać kim jest i odważnie wyrazić swój gniew i złość w kontekście pobicia przez agenta Niesiołowskiego.

    A jak się zachowała w obliczu bezczelnej prowokacji?
    -Wspaniale, bezbłędnie, jak człowiek dobrze wychowany, rzetelny, stateczny, skromny, nie wywyższający się, wybaczający. Zakwiliła tylko z cicha – wierzę, ze Premier nie aspiruje do roli marginesu społecznego. Waląc przy tym byka logicznego – aspirować można do marginesu, bo margines, to zbiorowość, ale nie do roli marginesu, bo Premier, to nie ciało zbiorowe, ale mniejsza o to.

    Wspaniały przykład wczucia się w i praktykowania pięknej idei – polityki miłości.
    Respect Pani Ewuniu! Tak trzymać! Od razu widać kto z jakiego podwórka jest.

    Pzdr, TJ

  152. Koledzy od katastrof

    Czy świat się kiedykolwiek dowie o szczegółach śmierci Kudriawki aka Łajka?
    Fakt, że Amerykanie zdalnie wyłaczyli jej aparat tlenowy tuż po starcie jest juz udowodniony. Innych pytań nasuwa się wiele: kto przegrzał kabinę, dlaczego Łajka pośmiertnie kierowała statkiem kosmicznym oraz dlaczego tak długo.

    A najważniejsze, kto to wszystko finansował. Z miarodajnych źródeł wynika, że operacja kosztowała wielokrotnie taniej niz zatopienie Kurska.

  153. telegraphic observer
    25 maja o godz. 20:09

    Glownym problemem Europy wydaje sie konkurencyjnosc ale jednoczesnie 6 najbardziej konkurencyjnych gospodarek globu znajduje sie w Europie.

    Naprawde nie ma potrzeby „brac wzoru z USA” – nie dosc, ze pewne schematy moga byc skuteczne jedynie w supermocarstwowej rzeczywistosci, swiatowej (wciaz) waluty rezerwowej itd. to nie ma potrzeby wzorowac sie na panstwie o ponad 20% wyzszym dlugu publicznym niz srednia Europy i pol blilionowym deficycie handlowym (balans Europy jest praktycznie zrownowazony), mniejsza mobilnoscia spoleczna i sypiaca sie infrastruktura.
    USA jest w gorszej sytuacji niz sie wielu wydaje – problemy Europy powoduja, ucieczke kapitalu do „bezpiecznej” przystani supermocarstwa ijest to fikcyjny zastrzyk powodujacy chwilowa iluzoryczna poprawe – wszystkie powody strukturalnego kryzysu USA wciaz sa nie zmienione.

    Wzorem moga byc Niemcy i kraje skandynawskie – ostatnim czasie „zliberalizowane” ale z wciaz nieporownywalnym na swiecie panstwem opiekunczym.

  154. Ja niestety ale widziałem ten klip. Ewa Stankiewicz ma totalną rację. Wściekły pies ją zaatakował. Nie było żadnego „nękania” przez 20 minut, żadnego „wybijania zębów kamerą”, to się rozegrało w ciągu kilkunastu sekund. Ona cały czas trzymała kilkumetrowy dystans, prosząc uprzejmie o parę słów, a wściekły pies się wściekł w momencie, gdy usłyszał, że pani Ewa jest Żydówką, przepraszam bardzo, reżyserką filmu „Solidarni 2010”. Tuski, Passenty i Niesioły, jak przystało na dinozaurów, w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, że istnieje coś takiego jak internet i youtube, gdzie każdy może sobie wszystko dokładnie na własne oczy zobaczyć, i kłamią na potęgę. Ale kamery nie kłamią. I to będzie ich zgubą. Im prędzej, tym lepiej.

css.php