Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

26.05.2012
sobota

Zrobieni w trąbę

26 maja 2012, sobota,

Jakiś feralny tydzień – co krok, to słoń w składzie porcelany.

Proponując drużynie rosyjskiej na Euro 2012, żeby wybrała inne niż hotel Bristol miejsce postoju, minister Mucha miała na pewno dobre intencje. Planowana na 10 czerwca „demonstracja procesyjna” (określenie J. Kaczyńskiego), może się różnie potoczyć, jakieś hasło przypominające zbrodnie „CCCP” lub skierowane przeciwko „spółce Tusk – Putin”, może się pojawić. (Chociaż  wątpię, bo oddziały prezesa są zdyscyplinowane i jeśli  dowódca mówi „nie”, to jest „nie”). Jako gospodarze mistrzostw odpowiadamy za bezpieczeństwo i musimy brać pod uwagę każdy scenariusz. Szkoda jednak, że tak późno. I tak głośno! W dyplomacji takie sprawy załatwia się dyskretnie. Jak doszło do przecieku – nie wiem. Ale wiadomość przykra, bo stanowi przyznanie przez gospodarzy, że nie są w stanie zagwarantować gościom bezpieczeństwa tuż przy pałacu prezydenckim. Często taki argument służył gospodarzom  jako pretekst, żeby  nie przyjąć niepożądanych gości. Było to także niezbyt grzeczne wobec Rosjan.  Rosyjski niedźwiedź, oczywiście, nie zamierza się ruszać, i już przed meczem prowadzi z polskim słoniem 1:0.

Premier Tusk zaprosił wszystkich byłych premierów na wspólny obiad i na mecz otwarcia Euro 2012. Prezes Kaczyński, tuż po tym, jak ogłosił pokój olimpijski – Tuskowi odmówił. Widocznie jego gałązka oliwna   nie sięga premiera. W ten sposób, poprzez swoją nieobecność, Kaczyński zwraca na siebie uwagę, jako ten jedyny  bezkompromisowy, dla którego zadowolenie własnego elektoratu i afront wobec urzędującego premiera, ważniejsze są niż pokazywanie Polski zgodnej i uśmiechniętej. Gorliwy Adam Hofman natychmiast pospieszył z uszczypliwościami w rodzaju „żeby obejrzeć mecz nie trzeba jeść obiadu z Tuskiem”. Dodajmy, że również z Marcinkiewiczem, Oleksym i innymi, którzy nie są miłośnikami prezesa. Stracą na tym wszyscy – wizerunek w oczach rodaków, którym należy się oddech od bojkotu i odrobina zgody, a także uczestnicy, bo niektórzy z nich, w tym Belka, Kaczyński, Oleksy  i Tusk, są dobrymi biesiadnikami. Niestety, polski słoń znów stłukł porcelanę…

Wreszcie kolejne qui pro quo: odbiór Medalu Wolności dla Jana Karskiego w Białym Domu. Idea strony polskiej, żeby odebrał go Lech Wałęsa, na pierwszy rzut oka była przednia. Wałęsa jest kawalerem tego samego, najwyższego odznaczenia cywilnego w USA, cieszy się także popularnością za oceanem. Minusem tej kandydatury mogło być, że Lech Wałęsa będzie stawiał warunki (spotkanie we dwójkę z Obamą), „ukradnie show” Karskiemu, który powinien być jedynym polskim bohaterem (oprócz odznaczonych z innych krajów). Okazało się jednak, że Biały Dom  nie życzy sobie Wałęsy,  który odrzucił zaproszenie do udziału  w spotkaniu kilku osób zasłużonych dla transformacji w Polsce,  u prezydenta Obamy, gdy ten gościł w naszym kraju.. Były prezydent, laureat Nobla i symbol Solidarności, liczył na spotkanie jeden do jednego. Teraz Amerykanie wzięli rewanż, czego nie musieli robić. Trudno, wyszło jak wyszło, w ogóle wokół odznaczenie dla Jana Karskiego w Ameryce duży szum, rozmaite konflikty i intrygi –  osoby bliskie, instytucje, każdy chce coś przy tym upiec

Co teraz zrobić? Wałęsa miał prawo oczekiwać w Polsce  takiego spotkania z Obamą, ale skoro go nie dostał i odmówił udziału w audiencji zbiorowej, to nasi dyplomaci powinni wiedzieć, że w dyplomacji istnieje coś takiego jak zasada wzajemności.  Pojawiła się rysa na pięknej skądinąd inicjatywie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 76

Dodaj komentarz »
  1. Robieni jestesmy w trabe.

    Zaplecze Tuska i Wybiorcza stwierdzila na pierwszej stronie, ze Tusk zapraszajac Kaczynskiego na obiad…cytuje:
    „Zastawil zreczna pulapke…!”

    No coz niewidzieczny Kaczynski nie kupil „polityki milosci” i nie chcial pulapke wpasc – co za szkodnik! … wola Pan Passent!
    Tak sie ludzi robi w trabe.

    Obejrzalem polfinaly Eurowizji – jak zwykle setnie sie ubawilismy.

    Na szczescie caly festwal jest pokazywany w publicznej telewizji australijskiej SBS.
    Z przymruzeniem oka, kpiacy komentarz ale z wielka sympatia.
    Jest to symbol zywotnosci i roznorodnosci Europy w popkulturowym wydaniu.

    Z 46 panstw europejskich startowalo 42.
    Malutkie San Marino (29 tysiecy mieszkancow!) oczywiscie wyslalo swoja przedstawicielke, wyslala rowniez tonaca Grecja.
    Polska w ramach oszczednosci NIE!?…
    (Dodatkowo „powodem” bylo podobno to, ze naszych angielskich spiewow nikt we wrednej Europie przez ostatnie lata nie docenia… ).
    Obawiam sie, ze nasze „sukcesy” reklamowane w naszych mediach sa podobnej…natury. (nikt oprocz naszych mediow o nich nie wie… bo nie istnieja)

    Obejrzalem tez przesympatyczne ruskie babuszki – uwielbiane przez Europe za odmiennosc, odwage i humor.
    Okazuje sie, ze swiat ceni roznorodnosc i wlasnie docenia dume z wlasnej innosci – wlasnej tradycji- nawet przemienionej w pastisz
    Polska nie moglaby sobie „pozwolic” na polskie babuszki na Eurowizji – brak poczucia humoru, kompleksy, bledne przekonanie o tym co jest postepowe i nowoczesne – cale nasze elity…

    Od razu przypomnialy mi sie polskie proby „swiatowego zadecia”, te typowe dla zakompleksionego prowincjusza udawanie „nowoczesnosci” – to „Only the music” kaleczenie wlasnego jezyka by „wyjsc na przeciw” swiatu i pokazac sie.

    Ale swiat nie oczekuje od nas tanich prob nasladownictwa, ktore nic nie maja wspolnego z nowoczesnoscia a wszystko z kompleksami.
    Wstrzasajaca piesniarka z Albanii nie zaspiewala jednego slowa po angielsku – wszystkich zachwycila oryginalnoscia i specjalnoscia.
    W Polsce przez „postepowe” lamy typu Gazeta Wybiorcza przewalily sie artykuly, jak mozna prezentowac Polske piosenka Koko Euro Spoko – ludowe „Jarzebiny”…jaki wstyd – co o nas pomysla.
    Wiocha i obciach!
    Powinna zaspiewac Shakira i to po angielsku a polskie Euro powinny symbolizowac karaibskie plaze i wyginajacy sie murzyn z sygnetami i kilogramem zlota na szyji – wtedy swiat powie – Polska jest nowoczesna!

    Tym czasem w pedzie do pseudonowoczesnosci tracimy to co najcenniejsze: narodowa dume, roznosc, naszosc, polskosc, tradycje.
    Elity ciezko nad tym pracuja zohydzajac ludowa chamskosc mas, irracjonalna historie, szowinistyczny patriotyzm dajac w zamian plastikowa wydmuszke pseudonowoczesnosci i papuziego nasladownictwa.
    To moze spowodowac jedynie poblazanie nie podziw i zazenowanie a nie uznanie – I TAK SIE DZIEJE!
    Nie tylko w kulturze ale i w polityce POp-polityce chcialoby sie powiedziec.
    Nikt nie chce ogladac naszej „nowoczesnosci” ala Mc Donalds – dlatego miedzy innymi ta jedna za druga katastrofa na Eurowizji.
    Nasze elity – rowniez te kierujace TVP – chcac byc „swiatowe” – sa tak naprawde strasznie prowincjonalne i zalosne.
    Swiat to widzi.

    „Maz chowa sie w szafie by sprawdzic co robi zona podczas jego nieobecnosci.
    Slyszy dzwonek do drzwi, zona zaprasza gacha do mieszkania.
    Maz widzi przez szparke – elegancki facet, wielki bukiet kwiatow (maz kiwa glowa ze zrozumieniem), facet rozbiera sie – maz patrzy: co za sylwetka co za miesnie – no coz – super gosc.
    Zona wyskakuje z ciuchow – maz zaciska oczy i czerwieni sie –
    Obwisle piersi i rozstepy po dziecku – CO ZA WSTYD! ; mowi do siebie maz z wsciekloscia zaciskajac piesci.”

    Polityka zas obwieszcza z radoscia:
    Polacy i Niemcy – coraz bardziej podobni
    Ile Niemca w Polaku
    Wielu wpływowych Niemców mówi, że Polska stała się krajem nordyckim, a Polacy upodobniają się do Niemców. Coś jest na rzeczy.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/swiat/analizy
    /1526151,1,polacy-i-niemcy—coraz-bardziej-podobni.read#ixzz1vvWvgPKc

    Ile Polaka w Niemcu…?
    Co za wstyd w ogole o cos takiego pytac – sugeruje Polityka.

  2. Latwiej zauwazyc muche w cudzym oku niz slonia we wlasnym.

    Redaktor Passent jak reflektorem w ciemna noc wskazuje nam wszystkim droge do rozumienia dzisiejszej Polski.

    Oswietla sprawy szczegolnie istotne dla naszego kraju.
    Dzieki niemu nie zagubimy sie w morzu wydazen i odroznimy rzeczy wazne od blahych i banalnych.

    Kultura kultura a zjesc trzeba!

    Wazny jest dla Pana Passenta obiadek z Tuskiem… ( nagle wszyscy sie zlapalismy za glowy z oburzenia na niegrzecznosc Kaczynskiego) a nieistotna np.:
    „Platforme kolesiów”
    ( ta opinia o PO pochodzi z samych wyzyn polskiego establishmentu i kultury).
    Reżyserka Agnieszka Holland to kolejna znana artystka, która ostro zaatakowała partię rządzącą głównie za jej sposób zarządzania kulturą, ale nie tylko.

    „Musi dojść do jakiejś wojny!”

    Jest problem bezkarności władzy na wszystkich możliwych poziomach. Bez jakiegoś wybuchu nie uda się wyjść z tego kryzysu” – grzmiała w radiu Tok FM

    – Problemem tej władzy i tego, jak traktuje ona kulturę i ludzi kultury, jest całkowity brak wizji, koherentności, próby systemowego, szerszego spojrzenia – powiedziała Holland w radiu Tok FM…”

    Calkowity brak wizji i koherentnosci nie jest tak istotny jak obiadek z Oleksym i Tuskiem…
    Ciekawe jakich to rewelacji o lewicy dowiemy sie jak sie po wodce jezyk Oleksemy znowu rozwiaze…

    A propos zaproszenia przez Laureata Pokojowej Nagrody Nobla… Obame.
    Moze lepiej zeby Walesa nie pokazywal sie razem z nim na jednym zdjeciu – szkoda uwiarygadniac obamowe „zaslugi pokojowe” za ktore rowniez dostal Nobla.
    Ile to lat potrzebowali „pamietliwi w stosunku do Walesy” Amerykanie by przypomniec sobie o Karskim…?
    Tu cos pamieci im zabraklo.
    Mogli zaprosic „najlepszego” polskiego rezydenta (wedlug Pana Passenta) Aleksandra „magistra” Kwasniewskiego – on przeplynal by Atlantyk dowolnym stylem trzymajac w ustach Stars and Stripes.
    Przy okazji przekazaliby mu amerykanski „raport” o lamaniu praw czlowieka w Polsce gdzie najwazniejsza jest sprawa restytucji mienia – taki zalacznik do medalu dla Karskiego…

    No coz podobno Walesa mogl przycmic innych gosci…z Kwasniewskim nie byloby tych klopotow, popilby sobie i zasnal gdzies pod stolem.

    Co do zaprosin na obiadek z Tuskiem (lewica przyjdzie bo lubia za darmo popic i pojesc) klucz do niego daje wybiorcza
    gdzie czytamy komentarz Agnieszki Kublik pod znamiennym tytułem: „Tuskowa pułapka na Kaczyńskiego. Kaczyński oblał”.
    Co za wredny kaczor co nie chce wpadac w pulapke…
    Swojego czasu Lech Kaczyński wezwał Donalda Tuska do normalizacji stosunków, wtedy lider Platformy pozwolił, aby jego podwładni zaczęli kpiarsko proponować poszerzenie formuły normalizacji o przeprosiny za to, że Platforma wygrała wybory z PiS.

  3. Rosjanie słyną z pragmatyzmu, jak chcą, to zrobią aferę z napaści na rosyjskich handlarzy na Dworcu Centralnym, jak chcą, to nie zauważą obelg. Tutaj Mucha zachowała się w porządku, powiedziała Rosjanom, że hotel jest koło miejsca miesięcznicy i mogą się pojawić hasła antyrosyjskie, a rząd nie kontroluje opozycji i lepiej, żeby zmienili hotel. Rosjanie na to rzekli, że im to nie przeszkadza. To atakowanie rządu za wszystko jest nie do wytrzymania.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czytam w nowym ZDANIU korespondencje dwóch mądrych Polaków; A.Walickiego i A.Schaffa z lat 1981 – 85. /kto jeszcze wie o kogo chodzi?/ Oboje przerażeni patrzą z oddali na bulgoczące w ojczyźnie g…no, nie wiedząc, że za parę lat dojdzie do spotkania i do historycznej ugody dwóch spierających się stron. Charakteryzując ówczesnych bohaterów, mędrcy mogli przewidzieć, że z umowy pozostanie inne g…no, a zwycięzcy zabiorą wszystko, łącznie z zaszczytami i profitami z tego płynącymi. Po latach młody /jeszcze/ bojownik z komuną, lewicowiec Sierakowski powie dzisiaj w GW; papu, kaku, lulu. Że brak kleju i „Tylko, że mija 20 lat i nic się nie zmieniło. Ciągle ten sam szantaż! Albo popierasz mniejsze zło, albo będzie rządził Kaczyński. Kurwa, no co to za wybór? Nie chcę wciąż patrzeć na coraz większe mniejsze zło.”
    A obydwóch tych pokojowych noblistów mam głęboko w d…

  6. Donoszą, że SLD pnie się w górę i ma już 16 procent. Dobra wiadomość na weekend! Inny natomiast noblista, europejski humanista Gunter Grass napisał nowy wiersz. Tym razem w obronie fundamentu cywilizacji, Grecji. Pisze w obronie przed zbrodniczą agresją Unii, banków, rynków i spekulantów wtłaczających Greków w niewolę, nędzę i upodlenie. To niestety ostatni giganci myśli i wrażliwości zdolni do odważnego głosu w obronie uciskanych.

  7. Andrzej Falicz
    26 maja o godz. 1:26

    Robieni jestesmy w trabe.

    Zaplecze Tuska i Wybiorcza stwierdzila na pierwszej stronie, ze Tusk zapraszajac Kaczynskiego na obiad…cytuje:
    „Zastawil zreczna pulapke…!”

    No coz niewidzieczny Kaczynski nie kupil „polityki milosci” i nie chcial pulapke wpasc – co za szkodnik! … wola Pan Passent!
    Tak sie ludzi robi w trabe.

    Jeżeli to była pułapka – czy musimy wszędzie szukać drugiego dna? – to Kaczyński w nią wpadł. Dzień przed zaproszeniem przez Tuska ogłosił na konferencji prasowej, na tle stadionu, że „nie ma w Polsce bardziej pokojowego” człowieka od niego.( Przed laty mówił „we mnie jest samo dobro”.) Pokazywały to wszystkie programy informacyjne. Jeżeli dzień później odmawia spotkania ze wszystkimi polskimi premierami na uroczystości otwarcia mistrzostw, to jakie sobie wystawia świadectwo?
    Męczy mnie i zniesmacza to nieustanne szukanie drugiego dna. Niekończąca się podejrzliwość. Czy Tusk nie mógł po prostu zorganizować takiego spotkania bez jakichkolwiek podtekstów? Czy głównym motywem zaproszenia musiało być od razu „zastawianie pułapki”? Mam poczucie ocierania się o paranoję.
    Jeżeli jednak, powtarzam, była to pułapka, to Kaczyński w nią wszedł, jak nóż w masło.

  8. Torlin
    26 maja o godz. 7:57

    Mucha dzialala w pelni swiadomie.
    Jej wypowiedz ma stworzyc wrazenie, atmosfere strachu, buszowski „Orange Alert”:

    Uwaga uwaga
    Stare kobity z krzyzami zagrazaja stosunkom polsko-rosyjskim (ktore sa takie dobre…) – moze to doprowadzic do III wojny swiatowej, stoi za tym zbrodnicza opozycja wiec
    „..Boze Drogi – to PiS i Kaczynski wiec na pewno…bedzie straszna awantura poleje sie krew wiec lepiej zeby sie Rosjanie przeniesli”.

    To byla przyczyna Musiej troski o pilkarzykow ze wschodu bo przeciez oni widzieli juz niejedno.

    Moge sie zalozyc, ze nie tylko na miesiecznice zaprosi sie setki zagranicznych dziennikarzy ale podesle sie tez jakis prowokatorow typu bojowki Blumsztajna.
    Cala demmonstracje (500 kobitek z drewnianymi krzyzykami) otoczy sie 10 tysiecznym szpalerem ZOMO czy jak to sie nazywa.
    Ma pojsc w swiat.
    Bedzie awantura bo musi – i bedziemy przez pare miesiecy czytac o straszliwym kaczorze germano i rusozercy.
    Nie trzeba bedzie sobie zawracac glowy nieudolnym rzadzeniem i nadchodzacym kryzysem.

    Wlasnie ogloszono wyniki i ostatni „motor”…gospodarki polskiej -„konsumpcja” (oczywiscie na kredyt bo jakze inaczej) hamuje i to ostro.
    Pol roku i Polska bedzie w kryzysie po szyje!

    PO koniecznie potrzebna jest awantura!
    Pajacowanie paliglupa moze nie wystarczyc

  9. Najwyższy czas żeby Prezydent miasta i Prezydent kraju zachowali sie jak anegdotyczny Gajowy i wygonili precz samozwańczego „własciciela Krakowskiego Przedmiescia ” z terenu, który bezczelnie zawłaszcza i „oznacza” niczym typowy ssak z ogonem i czterema łapami.
    Przecież mozna uchwalic zarzadzenie że od Placu Zamkowego do Łazienek nie wolno organizowac wieców i demonstracji politycznych.
    Ale trzeba miec JAJA !

  10. Kolejny minus minister Muchy i rządu

    Jeśli chodzi o pierepałki z ulokowaniem Rosjan w newralgicznym miejscu z punktu widzenia potencjalnych kalumnii ulicznych, to minister Mucha i rząd pokazali słabość wykonawczą, bylejakość dyplomatyczną, niski poziom inteligencji politycznej oraz chwiejność.
    Jest to kolejny niedobry sygnał od rządu Tuska. Błahą sprawę rozdmuchał do racji stanu, czyli zrobił to, co nie należy. Nie utrzymał fasonu.
    Zgadzam się z Redaktorem – należało pilnować dyskrecji, a jeżeli się nie potrafi, to nie wszczynać incydentu. Minister Mucha zarobiła kolejny minus przy okazji.

    Pzdr, TJ

  11. Panie Falicz, panskie wpisy na blogu, moga smialo konkurowac z wypowiedziami pana Rehagla( trener Herty Berlin) broniacego wystepkow jego druzyny w Düsseldorfie. On tez uznaje tylko jedna(swoja) prawde, pretendujac do miana czlowieka ktory wszystko wie(najlepiej). Podziwiam nieograniczona cierpliwosc gospodarza blogu, a panu radze zamiast „blogowania” zajac sie moze wnuczetami?

  12. Wszystkie co i raz lubiem sie posmiac….Kowboje tyz. Ale „Kowboje” nie lubia, jak sie z nich robi tzw. „posmiechujki”.

    A jak inaczej nazwac afront Lecha Walesy wobec Prezydenta ? Obama tlukl sie swoim boeningiem ladnych parenascie godzin, zeby zobaczyc Lecha Walese a Pan Lesio nie mial czasu. Potega swiatowa leci do Walesy a pan Lesio nie ma czasu….

    Drugi rodzynek to Spioch. I Klamczuch. Prezydent US dzwoni do polskiego premiera, pilnie, w nocy (w sprawie Tarczy to bylo) a polski premier kaze sluzbie klamac, ze spi. Oczywiscie, ambasada juz na drugi dzien wiedziala jak to bylo. Klamczuch ! I Arogant.

    Teraz wlosy se ze lba rwa, ze White House nie chce widziec Lecha Walesy. Przyjdzie jeszcze czas na Tuska. Tez bedzie potraktowany jak sie nalezy. To – ku przestrodze – wszystkim co wygrazaja kulakami i wrzeszcza na USA. I niech sie nie ludza, ze kolejny Prezydent nie bedzie pamietal. Lubia sie posmiac, ale afrontu nigdy nie daruja. Kiedy trzeba, ten narod potrafi byc smiertelnie powazny.

    Skadinad – dobrze sie stalo. Presidential Medal of Freedom odbierze profesor Adam Daniel Rotfeld. Klasa sama w sobie. Lepszy on niz niegramotny elektryk czy podworkowy pilkarz. Przy tym – uratowany z Holocaust. Za Holocaust i pomoc Zydom jest dla Jana Karskiego ten nadany mu posmiertnie medal. Tego Amerykanie nie zapomnieli, bo tu tez wiedza co trzeba pamietac

  13. Tak czy owak, Euro 2012 się odbędzie. Politycy i ich rozmówcy nagadali się do syta, tutejsi dyskutanci powypisywali swoje, na jakiś czas wystarczy.

  14. Bezprawna demokracja

    Klub parlamentarny PiSu wydał komunikat w sprawie orzeczenia Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczącego TV Trwam, w którym to oświadczeniu m.in. deklaruje co następuje:

    „Przyjmujemy to orzeczenie z oburzeniem. W sytuacji, gdy KRRiT odbiera milionom ludzi nieograniczony i darmowy dostęp do katolickiej telewizji, argumentacja sądu o ekonomicznym charakterze stanowiska Rady wydaje się być kuriozalna.

    „Dodatkowo TV Trwam dysponuje wsparciem milionów ludzi, którzy nie raz udowodnili, jak ważne są dla nich katolickie, wolne media. Pozbawienie TV Trwam miejsca na multipleksie wywołało powszechny sprzeciw społeczny, a ponad dwa miliony ludzi złożyło swój podpis w obronie TV Trwam do miejsca na multipleksie. Szkoda, że sąd nie wziął pod uwagę społecznego wymiaru sprawy.”

    Mój komentarz

    Parlamentarzyści PiSu, którzy zostali powołani do stanowienia prawa, powinni w każdej sprawie, którą podnoszą, przede wszystkim zwracać uwagę na jej aspekty prawne.

    Tymczasem w swoim oświadczeniu na temat wyroku Sądu Administracyjnego w Warszawie sprzeciwiają się wyrokowi sądu, stawiają ponad prawem jeden z krajowych podmiotów gospodarczych – Telewizję Trwam oraz wywierają nacisk na sąd wyższej instancji – Naczelny Sąd Administracyjny, do którego, jak zapowiedzieli przedstawiciele TV Trwam, zostanie wniesiona skarga kasacyjna, poprzez:

    1) publiczne wyrażanie swojego oburzenia w związku wyrokiem sądu w sprawie TV Trwam;

    2) wywieranie nacisku publiczno-parlamentarnego (jako klub parlkamentarny) na sądownictwo (w tej sprawie ma być złożona kasacja do sądu Najwyższego) sugerując, że :

    a) sąd niższej instancji w sposób „kuriozalny”zajął się „ekonomicznym stanowiskiem KRRiT”;

    b) sąd niższej instancji nie uwzględnił wsparcia milionów ludzi dla TV Trwam, sąd nie wziął pod uwagę społecznego wymiaru sprawy.;

    Ani słowa o prawnym wymiarze odmowy. Ni tak, ni siak, prawo nie istnieje w oświadczeniu parlamentarzystów PiSu.

    Mam pytanie. Czy tacy parlamentarzyści są zdolni tworzyć jakiekolwiek prawo stosowalne w ustroju demokratycznym? Czy oni w ogóle rozumieją co to jest prawo? I czy przypadkiem nie mieliby gdzieś tej całej zafajdanej demokracji gdyby doszło co do czego? Na czele z Prezesem, który takim oświadczeniom przyklaskuje?

    Pzdr, TJ

  15. Henryk
    26 maja o godz. 12:17

    Panie Falicz, panskie wpisy na blogu, moga smialo konkurowac z wypowiedziami pana Rehagla( trener Herty Berlin) broniacego wystepkow jego druzyny w Düsseldorfie. On tez uznaje tylko jedna(swoja) prawde, pretendujac do miana czlowieka ktory wszystko wie(najlepiej). …”

    Bynajmniej,
    Mam pelen respekt dla Panskiej prawdy.(kazdy ma wlasna – mam nadzieje, ze ja moge miec swoja)
    Wie Pan wiele i uzywa miedzynarodowych przykladow.
    Prosze trzymac tak dalej.
    Bardzo interesujacy wpis!

  16. Na moje czucie, coraz bardziej sfrustrowane naszą mono-total -„demokracją” – sprawy związane z funkcjonowaniem mechanizmów społecznch w obecnej odsłonie naszej , ludzkiej cywiizacji…najzwyczajniej utknęły .
    To co przed wiekami mogło uchodzić np. za sztukę dyplomacji, odtwarzane DZISIAJ z archaicznej płyty naszego ludzkiego dorobku w tym zakresie , zionie wykwitami , pra-wtórnej do kwadratu pokraczności.
    Z najbardziej wzorowych reguł dotychczasowego „cyrku dyplomatycznego” wyłażą ogromne słonie…pokracznej małości. Wina to niczyja. Po prostu, ta interesowna dla wpływowych kręgów społecznych „demokracja”, spowodowała, że w sprawach funkcjonowania społeczeństw -wiele się pozacinało. Dawno nie pojawiła się żadna aktualizująca formy życia społecznego idea. Wszystko jest pod „aksamitną” kontrolą prawdziwych beneficjentów „demokracji”, co jeszcze długo będzie skutkować przypudrowanymi dyktaturami i quasi -niewolnictwem pospólstwa.
    Wielcy figuranci dla ogłupianych mas- „zasłużeni” poitycy czy prawdziwi bohaterowie przeraiani rytualnie na wydmuszki- zachowują się tak jak potrafią. A że wychodzi im to wstecznie, pokracznie i małostkowo- to już niesmak dla wszystkich, z nimi włącznie.
    Ile jeszcze nasza cywilizacja będzie tkwić w tych niedzisiejszych „szatach”? Cisi-kompetentni bez złudzeń twierdzą, że bez „wielkiego resetu”- oecna społeczna stagnacja będzie już tylko grzęznąć w marazmach…
    Są też tacy, dla których zamiast „wielkiego resetu” potrzena będzie jakieś magiczne, skokowe podrasowanie możliwości naszego ludzkiego,gatunkowego potencjału intelektualnego.
    Może być w tym coś na rzeczy, bo DZISIAJ jak okiem sięgnąć- na tzw górze /na wszelkich „świecznikach”/ – mesjaszów nie widać.
    Doły społeczne, czyli my-obywatele- coraz powszechniej uzewnętrzniamy w różnych zadymach swoje frustracje z tego powodu. Czy nasza zbiorowa , nieświadoma siła, będzie kreatorem nowego, adekwtnego do dzisiejszych wyzwań?Oczywiście tak, jeśli na górze pojawi się pokoleniowa zmiana, twórcza i autentycznie otwarta na nasze oddolne pomruki.
    To tylko takie moje hipotetyczne warianciki. Po tych kilku zdaniach , świadomość mnie dołuje na obecnym hiperstagnacyjnym etapie/chociażby totalna korupcja/, i ja pozostaję razem z nią -sam na sam z ideą wielkiego resetu…

    Sebastian

  17. Na swoim blogu Janusz Palikot zachwyca się JURODIWĄ Julią Tymoszenko. Jurodiwyj to po rosyjsku znaczy głupkowaty, opętany, nawiedzony. Pomyłka czy żart pana Janusza?

  18. Absolwencie.
    PO i jaja? Prędzej PO i Mucha.

  19. To jakiś żart z tym z tym hotelem?Rosyjskie służby specjalne nic nie wiedziały?

  20. Co do Kaczynskiego na obiedzie Tuska, to powiem tylko: pies go zajmal.

  21. Nie chcę się wypowiadać na tematy krajowe, bo jestem daleko od kraju. Ale nazwa „CCCP” użyta w felietonie skojarzyła mi się z „CCCP Jednota” czyli z siecią sklepów spóldzielczych w Czechach i na Morawach w których mozna kupić piwo „Kozel” w cenie jednego euro – zarówno ciemny jak i jasny Kozel. „Jednota” jest formą spółdzielni tak jak „Polityka”
    No ale to już wspomnienia, bo doszedłem do Bawarii – do Passau. Tu doskonałe piwo sprzedają w knajpach za dwa euro.
    Niestety, podobnie jak i w Czechach, na Morawach tak i w Bawarii nie czuć najmniejszego zainteresowania Euro 2012. Mało tego, bardzo sympatyczny własciciel gospody (Bawar ożeniony z Serbką), z którym wpylałem austryjacką kiełbasę z zażenowaniem nie mógł sobie przypomnieć imienia Naszego Polaka Papieża. Nie mogli sobie tego też przypomnieć Ślązacy, którzy zamieszkali w tej miejscowości gdy udało im się z Polski wyrwać na fali odwilży gomułkowskiej. Choć bardzo się starali stawiając mi dziś wódkę … .
    Ale może w Monachium tematyka polska zyska na aktualności? Oby, bo bardzo chcę miedzynarodowego sukcesu Rządu Donalda Tuska i jego Pomagiera Rostowskiego. Nie mówiąc o Musze … .
    Na Zdar!
    Pzdro

  22. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    O co tutaj tak naprawde „biega” z ta fabrykowana na roznych poziomach & pietrach rusofobia? http://sol.myslpolska.pl/2012/05/apokalipsa-wedlug-ziemkiewicza/

  23. PIRS 16.39

    Jesli pozwolisz – „urod” po rosyjsku to potwor, pokraka, szkarada itp. Czyli „urodliwyi” – stosowny przymiotnik. Akcent na „o”. Slowa „urodivyi” nie ma. Polska „uroda” to raczej „provlekatelnost”, „krasota” i inne. Kalki fonetycznej nie ma.

    Gluptas z Bilgoraja zastosowal swoj siermiezny rosyjski. I tak napisal o Julii Tymoszenko ?! Ale palant….

  24. Jak bohaterowie walki o wolność robią ojczyznę w konia.
    http://rebelya.pl/post/1778/marcinkiewicz-skandal-prywatyzacyjny-i-krach-au

  25. PIRS 26 maja o godz. 16:39
    =================================

    >>> Na swoim blogu Janusz Palikot zachwyca się JURODIWĄ Julią Tymoszenko. Jurodiwyj to po rosyjsku znaczy głupkowaty, opętany, nawiedzony.>>>

    Ejze!…
    To chyba po prostu znaczy Euro-diva… Hi, hi…

    @ SzPan Kleofas.
    I tak caly madry wyklad na nic…
    Jaka szkoda…

  26. „minister Mucha miała na pewno dobre intencje.”
    prawdopodobnie cały rzad premiera Tuska ma dobre intencje ale za co się nie weźmie to albo przekręt albo zrobione od tylu strony.
    Tak samo jak za Kaczora tylko Donald robi to ciszej.

    Co do Mędrca Wszechświata i UE oraz zwolennika pałowania związkowców, to może pan da mu bana jak zrobił to pan ze S ?

  27. Jan Karski (Kozielewski) obok Jana Nowaka-Jezioranskiego i Jozefa Retingera to jedna z tych dziwnych karier zrobionych podczas II Wojny Swiatowej i po jej zakonczeniu, ktorych powody jakos nigdy nie zostaly calkiem ujawnione. Jak to sie stalo, ze osoba o tak wyraznie semickim wygladzie podrozowala wzglednie swobodnie po okupowanej Europie a nawet odwiedzala oboz koncentracyjny w mundurze Ukrainca-SS mana tego nigdy nie bylem w stanie zrozumiec. Ksiazke wspomnieniowa jaka Karski napisal skrytykowano wielokrotnie pod wzgledem faktograficznym (http://www.cwporter.com/karski.htm ) a mimo to uchodzi on za wiarygodnego pisarza i agenta wywiadu. Warto by przesledzic rok po roku dzialalnosc laureata Medalu Wolnosci a moze czegos bysmy sie dowiedzieli.

  28. Komentarz dobry Tylko pytanie dlaczego Jankesi przypomnieli o Karskim dopiero 67 lat po wojnie? Kiedy sobie przpomna o Jalcie z 1944r kiedy sprzedali Polakow bez zmruzenia oka bo Rooselvet byl senny ???

  29. http://www.bloomberg.com/news/2012-05-24/half-of-detroit-s-streetlights-may-go-out-as-city-shrinks.html

    absolwent pisze godz 11:38.
    Przeciez mozna uchwalic zarzadzenie ze od Placu Zamkowego
    do Lazienek nie wolno organizowac wiecow i demonstracji politycznych.
    Ale trzeba miec JAJA.

    Oczywiscie ze masz racje absolwecie ze mozna to zrobic
    ale oni nie maja JAJ tylko poswiecone przez ksiedza pisanki.
    Ps. Polecam ciekawy ling.

  30. Dedykuję przeróżnym Kleofasom – emigrantom, krytykującym wszystko, co w Polsce się dzieje, nienawidzących swej ojczyzny za to, że dorobili się poza jej granicami.
    A tu proszę! Artysta, który karierę zrobił we Francji, jest obywatelem całej Europy, ma te kilka samochodów i zapewne jeszcze troszkę więcej a na kraj lat dziecinnych nie pluje i nie wykrzywia się do własnych rodaków. Bo człowiek kulturalny potrafi się znaleźć w każdej sytuacji. Tylko że kultury nie da się wyuczyć… Bo i po co? Bo kto bogatemu podskoczy???
    No i na dodatek o piłce nożnej myśli podobnie jak ja 😀
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11747797,Adam_Adach__dobra_sztuka_jest_krytyczna.html

  31. Donoszę, że rząd biednej Grecji otrzymał od początku tego roku 150 miliardów Euro. Na kilka sekund. Po czym natychmiast przekazał tę forsę bankierom, funduszom lub spekulantom. W ten sposób rozpoczęli kolejny etap wyprzedaży majątku europejczyków, procedury znanej pod nazwa prywatyzacji.

  32. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Warszawa, dn. 24. maja 2012 r.
    KOMUNIKAT
    W dn. 23 maja 2012 r. w Krakowie przyjęte zostało poniższej treści stanowisko:
    Naukowcy, doktoranci i studenci polskich wyższych uczelni technicznych zebrani na Uniwersytecie Jagiellońskim w dniu 23 maja 2012 r., po zapoznaniu się z badaniami prof. Wiesława Biniendy z Uniwersytetu w Akron Ohio USA dotyczącymi technicznych aspektów katastrofy smoleńskiej Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r. stwierdzają, że przesądzają one w sposób ostateczny, iż gdyby skrzydło samolotu uderzyło w brzozę, to z pewnością przecięłoby ją nie naruszając zdolności nawigacyjnych samolotu. Oznacza to, że katastrofa ta nie mogła zostać spowodowana na skutek ułamania skrzydła samolotu przez brzozę.

    Stanowisko to potwierdzają obecni na spotkaniu:
    Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki – Dyrektor Instytutu Mechaniki Budowli Politechniki Krakowskiej
    Prof. dr hab. inż. Andrzej Michał Oleś – z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego
    Prof. dr hab. inż. Jacek Rońda – z Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej Akademii Górniczo-Hutniczej
    Prof. dr hab. Edward Malec – Dyrektor Instytutu Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego
    Prof. dr hab. inż. Piotr Witakowski – z Wydziału Geomechaniki, Budownictwa i Geotechniki Akademii Górniczo-Hutniczej

    Post Christum:
    Wiec koziolek madra glowa blaka sie po calym swiecie aby dojsc do Pacanowa …

  33. Bobola 4.17

    Polecalbym jeszcze nabyc cyrkiel, ekierkre, lupe, papierek lakmusowy i inne akcesoria, aby lepiej definiowac „osoby o tak wyraznie semickim wygladzie”….., jak Pan pisze, Co bys sie Pan nalatal po tej Ameryce…..Az strach pomyslec !

    Moze moj kinol i napletek tez Szanownego interesuje ? Jest interes do zrobienia….Pokaze za stosowna oplata.

  34. No Mucha skompromitowała państwo polskie – bo w istocie dała do zrozumienia Rosji że państwo polskie nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim gością. A Tusk się zbłaźnił nie urzywając policji pod sejmem. Motłoch kisił rząd i posłów aż do 18.00, a kilku dostało jeszcze kijem po dupsku. Słaby rząd słabe państwo.

  35. Bobola 4.17
    Twoja paranoja ma juz stadium nieodwracalne.
    A co do semickiego wygladu, to mozna stwierdzić że Hitler i Gebels bardziej wygladali na Żydów niz Karski.

  36. @Daniel Passent i @all

    Jako Rosjanka chce smowic, ze demonstracja anty-Putin i anty-Medvedev to nie atak na Rosyjski Narod.

    Putin to wor (bandit) i my kriczymy o tym kazdy tydzien.

    O katastrofie w Smolensku moge powiedziec, ze w Rosji duzo osob (wliczajac mnie) uwaza ze to zrobili nasi. Rosjan to by nie zdziwilo. Co oni robili ludziom od Lenina do Putina? Od rewolucji do Czeczni??

    Nie miejcie Polacy unizenia i kompleksow.

    Ale skonczyc trzeba wczesnie. Dajcie spac naszym w Hotelu 🙂

  37. Do Pana Daniela Passenta w związku z felietonem „Jak ograć Polskę” w „Polityce” z 23.05.2012

    Szanowny Panie Redaktorze!
    W felietonie „Jak ograć Polskę” piętnuje Pan zachowanie krzykliwego antysemity na manifestacji w sprawie emerytur a także nawołuje Pan do odpowiedniej reakcji przywódców jego organizacji. Pańskie oburzenie, które skądinąd podzielam, skierowane jest jednak pod niewłaściwym adresem, a felieton przypomina dowcipy o Radiu Erywań. (Jeśliby Pan nie pamiętał, to przypomnę jeden. Pytanie do Radia Erywań: Czy to prawda, że w Moskwie, na Placu Czerwonym rozdają za darmo samochody? Odpowiedź: Prawda, ale nie w Moskwie tylko w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym tylko na Newskim Prospekcie, nie samochody tylko rowery i nie rozdają ale kradną). W Pańskim felietonie, w którym przywołuje Pan demonstrację „Solidarności” w Warszawie przed Sejmem i kieruje Pan pretensje do Piotra Dudy, też wszystko się zgadza, tyle że antysemita z trąbką wystąpił nie przed Sejmem a przed Urzędem Marszałkowskim, nie w Warszawie a w Katowicach, nie na demonstracji „Solidarności” lecz OPZZ, a przewodniczącym OPZZ nie jest Piotr Duda lecz Jan Guz.
    Tyle co do faktów. Pozostaje kwestia oceny nie tyle samego antysemickiego wybryku, bo ten miał miejsce poza wszelką wątpliwość, lecz reakcji na niego. Zgadzam się, że tego rodzaju erupcja nienawiści na tle rasowym powinna spotkać się ze zdecydowaną reakcją, przede wszystkim ze strony związkowych towarzyszy jegomościa z trąbką i kierownictwa organizacji. Sądzę jednak, że również TVN powinna opatrzyć relację swoim komentarzem. Jeśli bowiem redaktor prowadzący „Faktów” zdecydował się umieścić, w informacji o demonstracji w sprawie wieku emerytalnego, faceta ubranego w kubraczek OPZZ wrzeszczącego „precz z żydowską telewizją”, co ma się nijak do celów manifestacji, to należało jednak telewidzowi wyjaśnić w czym rzecz. Tym bardziej, że scena ta była powtarzana wielokrotnie, a poskąpiono widzom hasła szczególnie donośnie skandowanego w Katowicach, mianowicie „Tusku złap się za ciulika a nie za emeryckiego grosika”.
    Według świeżych badań opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą” antysemityzm w Polsce zmniejsza się, ale odsetek antysemickich reakcji wynosi ciągle od kilku do kilkunastu procent, w zależności od zadanego pytania. Oznacza to, że w kilkusettysięcznych organizacjach związkowych, których przekrój społeczny nie odbiega zasadniczo od średniej krajowej, zrzeszonych może być po kilkadziesiąt tysięcy antysemitów. Nie jest to nic nowego, a i publiczne mniej lub bardziej nienawistne antysemickie aluzje bywały przez media relacjonowane i omawiane. Powstaje pytanie, czy rośnie przyzwolenie dla tego rodzaju wybryków. Otóż moim zdaniem, wraz ze spadkiem antysemityzmu, przyzwolenie to również maleje, a zwiększa się świadomość granicy, niegdyś zacieranej, między głupim lecz nieszkodliwym żartem a antysemickim szyderstwem. Wzrasta za to śmiałość i brak zażenowania w wypowiadaniu największych świństw i rasistowskich czy nacjonalistycznych nonsensów. Wynika to z sukcesów w wojnie z tak zwaną poprawnością polityczną. Poprawność polityczna polegająca na zachowaniu szacunku i przestrzeganiu zasady tolerancji i nieobrażania przeciwnika w dyskusji jest obecnie energicznie zwalczana a jej zwolennicy, oskarżani o chęć narzucenia cenzury, cofają się na całym froncie. Jestem zwolennikiem stanowczej obrony zasad poprawności politycznej, które powinny zostać przywrócone, poczynając od mediów. Media publikując wypowiedzi politycznie niepoprawne, w tym antysemickie, nie mogą pozostawiać ich bez reakcji i komentarza zacierając w ten sposób granicę między świństwem, grubiaństwem i wreszcie łamaniem prawa a prawem do opinii.

    Andrzej Adamczyk, członek NSZZ „Solidarność”

  38. Prof. Bauman: Czy przyszłość ma lewicę – http://www.stachurska.eu/?p=8321 , do sluchania.

  39. PISchristum
    A czy ci wybitni specjaliscii od geotechniki, z których zaden nie był w zyciu w Smoleńsku i nigdy nie miał nic wspólnego z samolotami ani brzozami, juz uzgodnili swe stanowisko z Macierewiczem i Kaczynskim w sprawie wybuchów i nazwisk osób które podłozyły ten dynamit oraz rozpyliły mgłe ?
    Gdzie konie kuja tam mnóstwo krakowskich żab noge podstawia !
    Ze też specjalisci od Górnictwa i Hutnictwa nie boja sie osmieszyć przed całym swiatem naukowym !

  40. „Dedykuję przeróżnym Kleofasom – emigrantom, krytykującym wszystko, co w Polsce się dzieje, nienawidzących swej ojczyzny za to, że dorobili się poza jej granicami.”

    Swierzbi mnie klawiatura ale …. ma sie ten charakter . (geny jakby odzyly ) „Tak naprawde” mnie tu juz nie ma . I cale szczescie!

  41. Bobola
    jeszcze w Polsce zostało parę pomników którym możesz obsikiwać
    cokoły.
    Masz przyszłość przed sobą.

  42. Jasny Gwint!
    „Donoszę, że rząd biednej Grecji otrzymał od początku tego roku 150 miliardów Euro. Na kilka sekund. Po czym natychmiast przekazał tę forsę bankierom, funduszom lub spekulantom. W ten sposób rozpoczęli kolejny etap wyprzedaży majątku europejczyków, procedury znanej pod nazwa prywatyzacji.”
    To znaczy, że najpierw pożyczył pieniądze, a teraz ktoś inny spłacił jego pożyczkę. No to jest oburzające. Mnie, gdyby ktoś chciał mi dać pieniądze na spłatę raty, to natychmiast bym zaprotestował. To skandal. Darczyńca ma dać pieniądze na spłatę raty, ale również dać drugą taką samą transzę na moje potrzeby. Wszyscy mamy równe żołądki.
    A co ma oddanie raty do prywatyzacji – dalibóg nie wiem.

  43. Jak prof. Binienda wycofuje się z istotnej części swojej hipotezy o zderzeniu z brzozą – nie twierdzi, ze go nie było

    Na jednym ze spotkań w Warszawie, w tym tygodniu, prof. Binienda wypowiedział następujące słowa na wstępie, przed odpowiedziami na pytania z sali, a więc jako ważną glossę do rozmowy z publicznością (cytuję z pamięci, około 5:30 min. spotkania):

    „W raporcie jest powiedziane, ze zostało urwane skrzydło. Ja twierdzę i w każdym sądzie byłby dowód, że brzoza nie urwała skrzydła, co wcale nie znaczy, że brzoza nie mogła uszkodzić skrzydła i ono się mogło później urwać. Ale to już jest inny krok”

    Mój komentarz

    Jeszcze do niedawna oficjalną wersja komisji Macierewicza z powoływaniem się na naukową i bezbłędną ekspertyzę Biniendy było założenie, że brzoza nie mogła urwać skrzydła, ponieważ samolot nie mógł zaczepić o drzewo, ponieważ nie zniżył się dostatecznie, był w czasie przelotu nad brzozą na wysokości około 30 m.

    Wszyscy ufający komisji Macierewicza i wierzący w teorie zamachowe powtarzali, ze nie było zderzenia z pancerną brzozą, nie ma potwierdzenia tego faktu w postaci mikrośladów organicznych na skrzydle, nie ma potwierdzenia z analiz odłamków znalezionych w drewnie brzozy, czy pochodziły z Tu-154M, nie ma żadnych dowodów na zderzenie, są absolutne dowody na to, że samolot leciał dużo wyżej. Słowem nie ma po co dzielić włosa na czworo, bo samolot nie zaczepił o brzozę, a jakby zaczepił, to by ją ściął i poleciał normalnie dalej.

    Teraz Binienda podaje coraz subtelniejsze interpretacje. Publicznie dopuszcza zderzenie skrzydła z brzozą, mówiąc – ja twierdzę i w każdym sądzie byłby dowód, że brzoza nie urwała skrzydła, co wcale nie znaczy, że brzoza nie mogła uszkodzić skrzydła i ono się mogło później urwać (cytat z mojej pamięci).

    I teraz pytanie – a co z ładunkiem, wybuchowym, który został umieszczony w lewym skrzydle, jak twierdzi dr Szuladziński?. Ocalał po zderzeniu, czy był nienaruszony i kilkaset metrów dalej urwał skrzydło? Poplątanie z pomieszaniem.

    I bądź tu pan panie Zagłoba mądry, jak nie drobne śledzie, to ościste flądry.

    Pzdr, TJ

  44. Detox na Bobole dla Gosci i Gospodarza:
    http://www.bociany.edu.pl/stream-ustron.php
    Trzy bocianiatka wykluly sie pare dni temu i juz same usiluja dziobac jakies scierwo zniesione do gniazda.
    Czwarte jajko, choc zieje dziura, okazalo sie felerne.
    So far, so good.
    A Boboli naprawde nie nalezy karmic uwaga. Niechaj sobie gada co chce, who cares? Malo to psychopatow w blogosferze?

  45. Euro 2012 impreza promocyjna Polskie za granica, cóz tu pisac przeciętny polak musi się nauczyc nie bezmyślnego postępowania, chwile zastanowienia się czy to się opłaca, cóz taka jest smutna prawda o polskim społeczeństwie, Euro 2012 to impreza, która sie opłaca i prawdopodobnie będą w niej zyski, cóz tu pisac nie ma jak widok nowych dróg, czy nowych hoteli, cóż tu pisać impreza, która sie opłaca, to warto zainwestować sport, warto promować sport, cóz notowania Sld przyznam szczerze, są nawet interesujące, cóz ale nie ma jak PO czy PIS, tak tez sie reprezentuje potrzeby społecznie, jak branie o właśnie interesy, cóż nauczyć brania o siebie, to podstawa udanego życia

  46. CZY TO JEST BLOG p.REDAKTORA,CZY p.falicza,który przynudza regularnie na każdy temat,to jeden z tych niewyżytych,którzy wiedzą lepiej.Wypisz .wymaluj K.i spóła.

  47. Torlin, 14.59. Dalej trzymasz formę w przekręcaniu faktów i manipulacji. Zadłużeni są wszyscy w Europie. Dług Polski dochodzi do biliona złotych i w nim także udział ma Twój pokaźny dług. Wzrasta on corocznie o kilkadziesiąt miliardów bez nadziei na jego spłacenie. Chyba, że Ty jesteś takim mądralą i znajdziesz sposób. Grecja jest największą ofiarą manipulacji i oszustwa bankierów i tzw rynków. Za nią podążają kolejni; Włochy, Hiszpania, Portugalia, Francja, Polska i dalsze ofiary despotyzmu neoliberalnego. Ale wszyscy są zadowoleni.

  48. Wielu z obecnych tutaj, na tym blogu powinno chyba pamiętać czasy, kiedy całe wydziały i katedry uniwersyteckie deklarowały swoje poparcie dla słusznej nauki klasowej, a jednocześnie zadawały kłam burżuazyjnym teoriom nie mającym nic wspólnego z marksistowsko-leninowską (lub nordycka czy inną rewolucyjną dajmy na to, w zależności od kraju i uniwersytetu) fizyką, biologią, matematyką itp. W tym kontekście wzrusza mnie zadeklarowana jedność ideowo-naukowa wyrażona we wspólnej deklaracji z UJ. Przy czym istnieje wiele współczesnych teorii mających na celu wyjaśnić to i owo, z którymi również można się rozprawić pryncypialnie i kolektywnie za pomocą wspólnej deklaracji przeciwników tych teorii. Taki zabieg może zastąpić rzetelną analizę naukową w określonych kręgach naukowych, ale w normalnym świecie nie powinien zastępować rzetelnej analizy. Inaczej rzeczywiście dojdziemy do Pacanowa.

    Znam takiego jednego docenta, który, jako specjalista od fizyki niskich temperatur, kriogeniki i ciekłego helu rozwiał opary tego gazu, mające rzekomo owego się pamiętnego poranka kwietniowego nad podsmoleńskimi parowami i brzozami. Z tego, co wiem, to paru kolegów-docentów, doktorów, doktorantów i studentów z tego samego instytutu przestało się kolegować z fizykiem od niskich temperatur, choć ten ostatni posłużył się rzetelną analizą oraz zdrowym rozsądkiem celem rozwiania oparów helu, jakie zgromadziły się pod kopułami mec. Rogalskiego oraz innych zwolenników smoleńskiej teorii spiskowej. Na szczęście grono nie zadowolonych niczego nie uchwaliło, dzięki czemu uniknęło ono wycieczki do koziej kuźni.

  49. @PIRS
    26 maja o godz. 16:39

    „Na swoim blogu Janusz Palikot zachwyca się JURODIWĄ Julią Tymoszenko. Jurodiwyj to po rosyjsku znaczy głupkowaty, opętany, nawiedzony. Pomyłka czy żart pana Janusza.”

    ***

    A może chodzi mu o znaczenie „święty szaleniec”, „szaleniec Chrystusowy” – jeden z wzorów świętości dawnej Rosji:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jurodiwy

  50. irina
    Jak to miło przeczytac coś autentycznego, jakże różnego od monotonnego szwargotu tego blogu. Będąc przy temacie Rosji: skok do przepaści waszego konsula w Japonii jest na miarę skoku Beamona. Długo nie zostanie pobity.

    en passant
    Zamiast wodą brzozowa lub metaxą, powinnismy bardziej sie martwić czymś innym. Opublikowana niedawno w GW wiadomość o złym stanie polskiej spermy ( czterokrotnie mniej plemników od spermy Kanadyjczyka), wskazuje na oczywistą korelację tego faktu z zanieczyszczeniem srodowiska. Skażenie organizmu rtęcią lub ołówiem może również doprowadzić do obniżonej zdolności zapamiętywania, niższej inteligencji, łatwości wpadania w stany irytacji lub depresji.

    Bądźmy może bardziej wyrozumiali dla tych, którym dziecinstwo wypadło spędzić zbyt blisko dymiących kominów.

  51. Na apel Prezesa Tysiąclecia o pokój w czasie Euro pozytywnie odpowiedzieli piłkarze reprezentacji. Obiecali że przez całe Euro nie przeprowadzą ani jednego ataku, a szczególnie przeciwko reprezentacji Rosji.

  52. Torlin 14.59
    Nie kompromituj się. Jeżeli jakis bankrutujący i zadłuzony kraj dostaje pożyczke po to aby zapłacic nauczycielom, lekarzom i emerytom, a zamiast tego forse tą oddaje zagranicznym bankom ,Buffetom i Sorosom to wszystko jest OK ?
    Jeżli zagraniczna korporacja dostaje forse od GDDKiA i nie placi podwykonawcom, lecz wyprowadza kasę do centrali to tez jest fajnie ?
    Chwilami sprawiasz wrażenie jakbyś był po brainwashing by Telegrafic.

  53. Z blogu Palikota:

    „Jest coś jurodiwego w Julii w jej retoryce, gestach! Jaka sakralność!
    Sakralność i korupcja w tle!”

    ***

    Nie ma chyba wątpliwości, w jakim znaczeniu Palikot użył określenia ‚jurodiwy’.

  54. corleone
    27 maja o godz. 18:59

    CZY TO JEST BLOG p.REDAKTORA,CZY p.falicza,…”

    Odezwal sie jak psudonim wskazuje wazny dzialacz PO

  55. Rosjanie nami pogrywaja bo maja dobry wywiad i dyplomacje i tu zgadzam sie z Ryszardem Kaliszem ze Rosyjscy pilkarze przylacza sie do tej demonstracji i zapala znicze pod krzyzem.Jaroslaw Kaczynski dzieki tej demonstracji umacnia stosunki Polsko-Rosyjskie.Fajnie 🙂

  56. Wiem jak wyglada @bobola. Jest to staruch w moim wieku, ktorego gebe wykrzywia ninawisc wobec wszelakiej tolerancji, niezgody na antysemityzm.
    A widzialem go w tv, kiedy Goclowski, jeden z niewielu przyzwoitych biskupow, kazal pralatowi Jankowskiemu opuscic Brygide za ekscesy antyzydowskie.
    Wtedy zobaczylem @bobole, jak wrzeszczal do kamery: Goclowski ty Zydzie !

  57. http://www.youtube.com/watch?v=ai5kD1uF-U4&feature=related

    jasny gwint; godz 9:59.

    To co napisales mniej wiecej tak wyglada,ale nie wszyscy tu na blogu
    sa w stanie to pojac.
    Wiec podaje ling ktory w dziecinny sposob wyjasnia co niektorym
    jak to funkcjonuje.

  58. ALEXIS TSIPRAS, nadzieja Europy. Warto zapamiętać to nazwisko.

  59. @Ewa 1958
    27 maja o godz. 19:18

    ***„Na swoim blogu Janusz Palikot zachwyca się JURODIWĄ Julią Tymoszenko. Jurodiwyj to po rosyjsku znaczy głupkowaty, opętany, nawiedzony. Pomyłka czy żart pana Janusza.”***

    Nieważne czy pomyłka czy żart. Chęć popisywania się znajomością obcego języka est niebezpieczna, często prowadzi do takich „nieporozumień”.
    Dowcip: Gość chce damie prawić komplement i mówi: „Kakaja u was charoszaja roża”, a podobno „roża” to pysk, anie „róża”.
    Moja koleżanka (po normalnej szkole z rosyjskim aż do matury) też chciała się popisać i przeprosić kogoś, mówiąc – „ja pierepitraszaju”.
    Ja nie mówię po rosyjsku, bo za moich czasów nie było go jeszcze w programie liceów – „żałka”!

  60. Teresa Stachurska
    27 maja o godz. 12:58

    Pani Tereso,
    Dziekuje!
    Wyklad bardzo ciekawy.
    Szkoda mi jedynie, ze Profesor naswietlil wszystkie slabosci dzisiejszej „lewicy” i przyczyny tej slabosci ale powiedzial tak malo o tym jak to zmienic.

    Wyklad powinni wysluchac wszyscy pseudolewicowi dzialalcze i publicysci – Bauman obnaza ich bez skrupulow.
    Ich interesownosc i hipokryzje.
    Ku zaskoczeniu nic nie bylo o walce..z Kosciolem, prostowaniu historii itd.
    Wszystko o spolecznej odpowiedzialnosc za najslabszych i o solidaryzmie.
    Dodac narod i kosciol i byloby jak…w PiS-ie.

  61. Ted
    28 maja o godz. 7:48

    Gdzies Ty taka glupote znalazl. Bank nie ma nic ,ale to nic nam pozycza. Wszyscy jestesmy zadluzeni w banku. Bank to taki smok, ktory udaje, ze cos ma i zabiera nam cos czego my nie mamy, ale musimy to cos, co nie mamy ,oddac.
    Wlasnie moj syn kupil sobie mieszkanie. Wzial z banku kredyt, ktory bedzie splacal przez kilka lat. Wiec wzial nic i za to nic bedzie placil niczym, no bo on tez nic nie ma. Mieszkanie, ktore kupil , tez nie istnieje. A moze moj syn tez nie istnieje, a moze i Ty Tedzie nie istniejesz. Jak powiedzial genialny Kononowicz *i nie bedzie niczego*
    Bedzie krach i ta radosna wiadomoscia podzieliles sie z wybitnym ekspertem od ekonomii jasnym gwintem.
    Kiedy maly Krzys wybieral sie z Kubusiem i cala ferajna na poszukiwanie bieguna polnocnego, zagadnal go Kubus: Czy istnieja jeszcze inne bieguny ?
    Krzys zrobil madra mine i powiedzial: Jest jeszcze biegun poludniowy i biegun wschodni, ale o tym ostatnim ludzie nie lubia rozmawiac.
    Oj,ludzie chyba nie lubia rozmawiac o tym, ze banki nie maja nic i jeszce na tym zarabiaja.

  62. Antonius

    Voluez vous coucher avec moi ?

    Spasibo, ja uzhe kushala.

  63. Na okoliczność odmowy Prezesa Kaczyńskiego udziału w obiedzie premierów i wizyty na stadionie zastanawiałem się nad kilkoma złośliwymi komentarzami, ale nie zrobię tego.
    Uważam, że żarty są nie na miejscu, bo byłoby to znęcanie się nad chorym człowiekiem.
    Pan Kaczyński jest chory, jemu trzeba pomóc.

  64. @Antonius: slowo „jurodiwyj” w znaczeniu opetany, idiot savant, od pokolen funkcjonuje w jezyku polskim i polskiej litrraturze (np parokrotnie pojawia sie u Konwickiego) . Wystepuje nawet w Slowniku Jezyka Polskiego:
    http://sjp.pwn.pl/slownik/2562405/jurodiwyj
    Przyklad z roza i morda (pomyleniem znaczen) tez pochodzi z powiesci -z Popiolow Zeromskiego.
    Palikot pisze dla z grubsza oczytanych inteligentow. 😈

  65. Ministra Mucha, najwyraźniej ufała, że Rosjanie z taką łatwoscią dadzą się straszyć Kaczorem, z jaka ulega tym strachom większość mocno wystraszonych już wyborców Partii Miłości i POjednania Obiadowego. To dmuchanie na zimne ma swoją logikę i sens, jeżeli tylko swoje dotychczasowe i ewentualne dalsze niepowodzenia i potknięcia, udało by się przerzucić na partię anarchizowania Święta Sportu. Procesyzacja demokracji III RP (o czym przekonany został wykształcony, ale ani na jotę przez to nie mądrzejszy wyborca Tuskolandu) niechybnie przecież wiedzie ku pogłębianiu kwaszyzacji.

    Stąd zapewne stała obecność na Krakowskim Przedmieściu każdego 10 dnia miesiąca dbających o to, by proces kwaszyzacji nie posuwał się za daleko i niebywale hałaśliwej grupy bojowników z Ruchu Biłgoraj, zapewniajacych tam procesjantom smoleńskim należyty tumult i wywołujacy pożądany harmider. Dziwi mnie, że red. Passent jeszcze im nie przyklasnął…

    Niestety, ministra Mucha przeliczyla się wielce w swych rachubach, bo do głowy jej jakoś nie przyszło, że Rosjanie kopiący piłkę, których nie mogla podejrzewać o nadmiar intelektu, okażą się jednak dużo mądrzejsi od wyborców PO i nie łykną każdej porcji głupoty jak pigułki szczęścia.

    PS.
    Swoją drogą, wystarczy, że minie kilka dni, a tematyka wpisów Gospodarza traci zasadniczo na aktualności. Albo, to tempo rozwoju III RP jest tak gwałtowne, że nie sposób za nim nadążyć, albo (aż strach pomyśleć) tak niesamowite jest tempo dewaluacji i dezaktualizowania się problemów, które Gospodarza zajmują..?

  66. Kot Mordechaj 12.14

    Dziekuje Kocie za lekcje. Jestes Kot Uczony i – chapeau bas ! Przyznaje, pojecia nie mialem, ze „jurodliwyi” jest w polskim. Sciskam Ci Kocie Lape z wdziecznoscia i szacunkiem !

  67. Czytam PRZEGLĄD i oczom nie wierzę. Reakcyjno prawicowy Newsweek zapytał w lutym tego roku młodych Polaków czy kochają PRL. Młodzi Polacy po 22 latach indoktrynacji, zakłamania i prania mózgów napisali; „Polska Ludowa u wielu okazała się odbiciem tęsknot, marzeń o lepszym świecie, swego rodzaju arkadią” i dalej „W Świecie PRL ludzie są dla siebie dobrzy, pomagają sobie, spędzają wspólnie czas, nie grozi im bezrobocie ani bezdomność. Gdybym dostała wybór , pisze jedna z uczennic, w jakich czasach miałabym się urodzić, wybrałabym czasy PRL. Nie przerażają mnie zakazy, cenzura ani kartki żywnościowe.”
    Więcej w PRZEGLĄDZIE, także o wybitnym mężu stanu Edwardzie Gierku.

  68. Informacje polskiego wywiadu mogły doprowadzić do zabicia Osamy bin Ladena i uniknięcia zamachów na World Trade Center, a głośna operacja „Kandahar” mająca na celu obronę polskich żołnierzy w Afganistanie została wstrzymana decyzją Antoniego Macierewicza – twierdzi w rozmowie z „Wprost” były oficer służb specjalnych Aleksander Makowski.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polskie-sluzby-na-tropie-groznych-terrorystow-maci,1,5143838,wiadomosc.html
    ============

    Dureń z władzą jest BEZCENNY dla wrogów Polski…….
    A swoją drogą, ciągle płacimy za wybryki Antka. Odszkodowania pewnie idą już w miliony.

  69. Czy na Antypodach nie można kupić antydepresantów? Ani zwykłej melissy? Od tego Falicza można mdłosci dostać. Najmądrzejsi ci tysiące Km stąd. Mądrale i znawcy każdego polskiego tematu.

  70. Jak naukowiec Binienda sprytnie ominął na publicznej prelekcji o katastrofie smoleńskiej niewygodne pytanie

    Profesor Binienda w trakcie publicznej prezentacji swoich badan na temat katastrofy smoleńskiej, które to badania nazwał enigmatycznie weryfikacjami, czyli nic na 100 % pewnego, rutynowa procedura kontrolna, otrzymał z sali następujące pytanie (cytuję z pamięci):
    „Co pan powie o uszkodzeniu kadłuba Tu-154 przez siłę bezwładności?”

    Binienda odpowiedział wymówkami – nie wiem, nie wiem o co chodzi. Prowadzący spotkanie – cofamy pytanie.

    Otóż Binienda bardzo dobrze wiedział o co chodzi, ponieważ pytanie dotyczyło hipotezy Szuladzińskiego z Australii, z którym Binienda współpracuje – ukręcenia się kadłuba (oddzielenia nosa kadłuba od tylnej części) po rzekomym wybuchu na lewym skrzydle, który miał urwać cześć lewego skrzydła, przepełznąć na kadłub, spowodować uszkodzenie w kadłubie i stać się powodem wykonania błyskawicznej (dwie sekundy z hakiem) beczki przez TU-154M. Ta błyskawiczna beczka miała wg Szuladzińskiego spowodować ukręcenie się – oddzielenie przedniej części (nosa) kadłuba od tylnej, w czym grały podstawową rolę siły bezwładności występujące w miejscu ukręcenia, a pochodzące od nosa kadłuba. Dowodem na to ma być wg Szuladzińskiego pozycja nosa i reszty kadłuba na ziemi. Nos upadł w pozycji normalnej (nie wykonał błyskawicznej beczki), a reszta kadłubaw pozycji do góry nogami (na plecy) po wykonaniu beczki.

    Hipoteza karkołomna i Profesor Binienda nie wszedł w nią, nie ryzykował gimnastyki intelektualnej. Taki to jest naukowiec. Uznaje tylko prawdy wygodne. Takie, które dają możliwość szerokiego manewru.

    Pzdr, TJ

  71. Jasny Gwincie! Absolwencie!
    Nie gadajcie głupot i nie przekręcajcie faktów. Te lewackie (bo nie socjalistyczne) ideały zrobiły Wam wodę z mózgów. Zasadą od tysiącleci jest to, że oddaje się pożyczki. Nikt im nie kazał pożyczać. Zmuszał ich ktoś? No nie. Oferta była tylko atrakcyjna. Jak pożyczali, to teraz trzeba oddawać. Wyobraźcie sobie, że mój syn pożyczył w banku na dom, a teraz mówi: „Wy jesteście wstrętne bankiery, nic wam nie dam, bo mnie są te pieniądze potrzebne”. Teraz Grecy mówią, że: „to nie my pożyczaliśmy te pieniądze, tylko rząd”. A rząd kto wybrał? Krasnoludki? Ale rząd był cacy, bo tych pieniędzy nie inwestował, tylko rozdawał darmozjadom krzyczącym „więcej, więcej”. „A może byś podatek zapłacił?”. „JA? Nigdy nie płaciłem podatków i płacić nie mam zamiaru, rząd ma mi dać”. U nas mentalność jest podobna, siedzi baba w toalecie róg Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich i narzeka na życie, inkasuje ode mnie 2 złote i dalej narzeka. Obok jest kasa fiskalna, więc się pytam: „A paragon gdzie?”. „A po co panu paragon?” „Żebyś tych dwóch złotych do kieszeni nie wzięła, bo to jest złodziejstwo”. Jak była obrażona.

  72. http://www.youtube.com/watch?v=Zkyssdy_amU&feature=related

    Lewy; godz 10:47.

    Moze z pozoru wyglada to na bzdure ale bzdura to nie jest
    to wyzszy stopien abstrakcyjnego myslenia.
    Nie badz taki narwany i nerwowy tylko poczekaj jeszcze troche
    a napewno wiecej zrozumiesz.
    Nic tak nie przemawia do wyobrazni jak wlasna strata.

  73. Torlin 17.20
    Postrach skarbowy babć klozetowych pan Torlin domniemywa ze lewackie ideały zrobiły mnie i Jasnemu gwintowi wodę z mózgu.
    Pomijam fakt że to zwykłe chamstwo, bo mogłbym na to odpowiedziec że bełkot Friedmana i propaganda Telegrafica wyżarły Torlinowi mózg i zakonczyć dyskusje.
    Ale poniewaz zał mi ludzi, którym zwyczajna logika wykładana na poziomie uniwersyteckim jest obca, nie bedę kontynuował z n im dyskusji na temat Grecji.

    Jestem bowiem zdania iz Torlin jest klasycznym przykładem niekompetentnego w ekonomii, filozofii , socjoliogii, politologii i logice menagera, który nieżle zarabia i na tej podstawie uważa że rozumie swiat jako miejsce stworzone dla jego prywatnej pomuślnosci . Biedactwo bładzi, gdyż jest tylko pyłkiem który nie ma zadnego wpływu ani na swiat, ani na swoje losy, ani nawet na swoje własne poglady, gdyż nie potrafi poprawnie rozumować.

css.php