Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.07.2012
środa

Rysa na Platformie

11 lipca 2012, środa,

Ciekawe, jak skończy się konflikt w Platformie. Wysłuchałem rozmowy z Grzegorzem Schetyną w TVN 24. Schetyna to wiceprzewodniczący i podobno „człowiek nr 2” w partii. Piszę „podobno”, bo jak na „numer dwa” to miał zaskakująco mało do powiedzenia. To mistrz odpowiedzi na okrągło, z których nic nie wynika. Zapytany o plany rządu, o nowe otwarcie, o nowy projekt, nowa wizję – kręcił,  nie wiedział co odpowiedzieć. Z próżnego i Schetyna nie naleje…

Podobno był dobrym  ministrem Spraw Wewnętrznych i wielka szkoda, że przy okazji afery hazardowej Tusk go odsunął na boczny tor. Ja nie żałuję, bo nie przypominam sobie, żeby G.S. powiedział coś interesującego. Podobno jest to mistrz organizacji, ma do tego talent, czemu dał wyraz przed wyborami. Być może, ale co dalej?  Nie „co dalej ze Schetyną”, ale co  Schetyna ma do pokazania? Jest to taki skromny brat – łata, że swoje atuty głęboko ukrywa. Atuty Platformy również.

Zupełnie inny jest przypadek Jarosława Gowina. Ten nie ukrywa swoich aspiracji. Konwencja w sprawie przemocy w rodzinie – jest przeciw, bo jego zdaniem jest niepotrzebna i daje definicję małżeństwa, która toruje drogę homoseksualistom. Tusk zapowiada podpisanie konwencji, ale nawet Stefan  Niesiołowski jest przeciw. Zapłodnienie in vitro, refundacja? – Gowin jest przeciw, HGW jest przeciw, Tusk i Niesiołowski są raczej  „za”. Bardzo pluralistyczna jest ta Platforma, jak dużo jeszcze wytrzyma? Na dzisiejszej naradzie w Jachrance ustalono, że w sprawie  in vitro nie można już dłużej zwlekać i zaczną się (!) prace nad projektem Kidawy-Błońskiej, bardziej liberalnym niż projekt Gowina. Ileż już lat Platforma nie może urodzić tego projektu, a teraz grozi jej, że bardziej konserwatywna część posłów zamiast poprzeć projekt „partyjny”, złoży swój własny, odrębny, po myśli, lub wręcz autorstwa ministra Gowina. Jeżeli tak się stanie, to będzie to cios w Platformę, na który czeka PiS. Nie na darmo prezes Kaczyński zaproponował „okrągły stół” (tylko dla swoich) wokół projektu Gowina, za którego autorem PiS się opowiada. Platforma zaczęła krwawić i prezes widzi w tym swoją szansę. Gowin jest pupilem PiS i bliskich mu mediów, które nie szczędzą Gowinowi uznania, także za jego projekty deregulacyjne.

Jeszcze kilka tygodni temu Gowin był ozdobą Platformy – osobiście przez Tuska namaszczony  na ministra, inteligentny, kulturalny, konserwatywny, ale elegancko, europejsko, w granicach rozsądku, na tle siermiężnego Schetyny wręcz salonowy.  Chyba sam Gowin uwierzył, że jest „numerem dwa”, a kto wie, czy pewnego dnia nie zajdzie wyżej, może zostanie „numerem jeden” – niekoniecznie w Platformie, być może w nowym ugrupowaniu, które połączy prawicę – Solidarną Polskę, PJN, prawicę Marka Jurka, dysydentów z PiS oraz z Platformy.

Gowin i Tusk znaleźli się w trudnej sytuacji. Przy tak szeroko rozwiniętych skrzydłach Platforma może okazać się niezdolna do rządzenia, różnice zdań w sprawach światopoglądowych uniemożliwiają podjęcie decyzji, a następnie  ich przeprowadzenie w Sejmie. Okazuje się, że największym zagrożeniem dla rządu Platformy nie jest opozycja, ale słabość wewnętrzna.  Platforma   tak podzielona  może  nie dotrwać do wyborów. 

PS. Polecam Bałtyk Festiwal MEDIA I SZTUKA w Darłówku , 13-15 lipca. W programie m.in. spotkania z Radiową Trójką, Szkłem Kontaktowym, znakomici goście, m.in. PP. Bralczyk, Baron, Czubaszek, Janda, Meller, Sawka, Ogórek, Szczygieł, koncerty, konkursy i inne atrakcje. Zapraszam na spotkanie w sobotę, 14 lipca, godz. 15:30, Terminal Sztuki, ul. Kotwiczna, Darłówek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 122

Dodaj komentarz »
  1. Po pierwsze Schetyna nie może nic powiedzieć bo on o niczym nie decyduje…inaczej mówił gdy był wicepremierem. Teraz jak się będzie wymądrzał to powiedzą, że szkodzi PO. Po drugie polityka nie ocenia się po słowach,ale po czynach.Ci co potrafią gadać zazwyczaj nic nie robią.

  2. Ale tak w ogole Passent uwaza, ze PO ma same sukcesy.
    Miedzy innymi Radwanska i siatkarze….

    Cytuje – chodz lzy mi leca ze smiechu – wazelinarstwo posuniete do absurdu.:

    ” Przydałoby się coś spieprzyć, żeby świat zaczął śmiać się z Tuska. Tymczasem postęp widać na każdym kroku” – pisze w felietonie na łamach „Polityki” Daniel Passent.
    „Agnieszka Radwańska w finale turnieju w Wimbledonie – historyczny sukces polskiej tenisistki. Polska w światowym finale siatkówki – kolejna wiktoria naszych siatkarzy…”

  3. Panie Redaktorze, chciałam się odnieść do fragmentu Pana felietonu w papierowej „Polityce”. Dziwi się Pan, dlaczego dziennikarze nie pytają polityków o czytane książki. Ale to przecież zdarzyło się w wyborach prezydenckich w 2005 r. w ostatniej debacie w TVP, dziennikarz zapytał ot tak Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska o ulubione lektury. Lech Kaczyński rzucił „Czarodziejską górą”, a Donald Tusk się zafrasował i po chwili zaczął coś mówić o książeczkach dla dzieci. Od tego czasu dziennikarze, zwolennicy Tuska i PO, najwyraźniej wolą nie ryzykować.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Sukces goni sukces!
    autostrada A1
    Wykonawca odcinka Stryków – Piątek złożył dokumenty do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o wydanie decyzji na użytkowanie. Od kilku tygodni trwa sprawdzenie papierów.
    – Obowiązkowa kontrola zostanie przeprowadzona w czwartek – mówi Wojciech Turski, kierownik wydziału inspekcji i kontroli z WINB.
    Jeśli nie będzie żadnych zastrzeżeń, droga będzie teoretycznie przejezdna.

    Trasą jednak na razie daleko nie pojedziemy, bo gotowy do jazdy odcinek urywa się w polu…

  6. Schettino.

    Wywiad z byłym kapitanem przeprowadziła telewizja komercyjna Silvio Berlusconiego kilka dni po tym, jak obrońcy Schettino ogłosili, że gotów jest rozmawiać z mediami za sumę co najmniej 50 tysięcy euro.
    W telewizyjnym wywiadzie katastrofę promu Costa Concordia jego kapitan Francesco Schettino stwiedza:
    … byl to „Banalny wypadek”
    Zawiedli ludzie i przyrządy – ”
    Kapitan Schettino opuscil statek jako jeden z pierwszych zazpominajac oglosic alarm.
    Zbieznosc nazwisk przypadkowa.

    Swoja droga ciekawe dlaczego Grzechu… znany byl powszechnie pod pseudonimem:
    geszeft-Schetyna

  7. http://endoftheamericandream.com/archives/19-warnings-about-a-coming-global-financial-catastrophe

    jasny gwint ; 19:04, bez obawy z calym swiatem wygrac sie nieda
    szybciej rozpadna sie od wewnatrz.

  8. Z rozbieżności światopoglądowych nie wynika niezdolność do rządzenia. Nawet jakby Platforma złożyła dwa projekty, oznaczałoby to tylko, że w tej szczególnej sprawie partyjna linia podziału nie obowiązuje. Kogo to obchodzi. Liczy się zebranie większości popierającej projekt budżetu. A ten nie będzie miły….

  9. To, że autostrada urywa się w polu, jest czymś normalnym, gdy wykonanie całości jest podzielone na wiele stosunkowo krótkich odcinków. Sam miałem wątpliwości, czy dzielenie na taką ich liczbę jest dobrym rozwiązaniem. Teraz uważam, że tak. Gdyby firmy, które wygrały przetarg na wielokrotnie dłuższe odcinki padły lub wycofały się, bylibyśmy w dużo gorszej sytuacji. Inna sprawa, to kwestia kryteriów przetargowych. Najniższa cena od dawna była krytykowana, ale obawa przed wykrywaczami afer szukającymi w innych kryteriach dowodu korupcji przeważa. Nie jest to wina obecnego rządu. Każdy kolejny rząd dołożył coś od siebie, żeby najniższa cena stała się kryterium jedynym.

    Teraz z innej beczki. Gdzie tu lizusowstwo. Pan Passent dostrzega sukcesy, które są niewątpliwe. Rozumiem to jako uznanie dla kraju, społeczeństwa, niekoniecznie dla rządu. Że kraj się rozwija, a większości ludzi żyje lepiej, naprawdę widać. Zasługą Tuska jest głównie to, że w tym mało przeszkadza. PiS przeszkadzał mocno, a chciał jeszcze mocniej. Nie trzeba tego dowodzić na przykładach tylko na ogólnej zasadzie urządzania kraju po swojemu w każdej dziedzinie życia. Z włączaniem w to urządzanie sądów, prokuraturu i służb specjalnych a także z próbą dopasowywania prawa do etyki chrześcijańskiej. Ja jestem praktykującym katolikiem, ale jako partnera dla grzeszników, którzy nie podpadają pod dotychczasowy kodeks karny, widzę spowiednika a nie sędziego.

    Wreszcie sprawa podstawowa, czyli nr 2 w Platformie. Schetyna był numerem 2 kiedyś. Był człowiekiem od organizacji nieformalnej lecz jednocześnie żelaznej. Czuwał między innymi nad wewnętrzną równowagą i nad bezpieczeństwem pozycji Tuska. Wskazywał, kogo lepiej się pozbyć i sam wskazywał najlepszą drogę do pozbycia się. Niektórzy nazywali go człowiekiem od brudnej roboty, a sam Przewodniczący w małym gronie potrafił powiedzieć „Patrząc na Schetynę widzicie moje drugie oblicze”. Schetyna pełniąc taką rolę nie mógł być osobą medialną. Nauczył się nic nie mówić. Wierzę więc, że i Ministrem Spraw Wewnętrznych był dobrym i chwalę go za to, że na tym stanowisku tez nie miał nic do powiedzenia.

    Pozbycie się Schetyny wytworzyło pustkę. Nie ma teraz numeru 2. Najwyżsi rangą funkcjonariusze PO nie wiedzą, czy jest w ogóle numer 2, a jeśli jest, to kto. Padają nazwiska Sławomira Nowaka, Jana Krzysztofa Bieleckiego i kilka innych, w tym Grada, którego odejście z rządu nastąpiło w sytuacji, gdy najważniejsi decydenci wiedzieli, że budowa elektrowni jądrowej to interes na większą skalę niż MSP, gdzie wszelkie pociągnięcia dokonują się przy otwartej kurtynie. Ale wymienione osoby nie są osobami podejmującymi decyzje na szczeblu krajowym. To są osoby, do których Tusk ma zaufanie. Ale decyzji najważniejszych nie powierza nikomu. Nowak może rządzić w PO pomorskim, jak chce. Czasy ścierania się w Gdańsku rządzących „konserwatystów” z „liberalną” opozycją, która dopuszczano do współrządzenia na małych odcinkach, wydają się sielanką. Teraz jedni i drudzy są ustawiani przez Przewodniczacego Regionu. Ponieważ konserwatyści nadal są silniejsi, Nowak daje im więcej, jednak muszą mieć świadomość, że to, co mają, mają z jego łaski. I powoli rośnie trzecia grupa osób tworzących własne ugrupowanie Nowaka z panią Pomaską na czele.

    Czym się różni wewnętrznie PO z czasów Schetyny jako numeru 2 z PO obecną, wiedzą wszyscy członkowie pełniący jakiekolwiek funkcje powyżej koła. Przedtem można było dyskutować. Na tematy wewnątrzpartyjne, gospodarcze, właściwych kandydatów do rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Częste były spotkania na szczeblu gminy czy powiatu z prominentnymi osobami w państwie, z którymi można było wymienić poglądy. Schetynie to nie przeszkadzało. Wszystko śledził, a dopiero dostrzegając jakieś zagrożenie reagował. Teraz nie dopuszcza się do powstania zagrożenia. Oficjalny cel jest jasny: tylko partia bez rys jest w stanie utrzymać się przy władzy. A rysy są pozorne. Gowin może wiele mówić, pisać i proponować. Ale to nie jest wyraz zaufania do niego tylko objęcie go ścisłą kontrolą, aby nie mógł spiskować z Krakowa.
    Jestem członkiem PO. Coraz częściej zastanawiam się, czy dalsze uczestniczenie w jej działalności ma jakikolwiek sens. I dochodzę do wniosku, że tak. Jestem starym człowiekiem, w czasach PRL nie należałem do PZPR, choć z tego powodu miałem pewne kłopoty sprawując funkcje dyrektorskie. Ale zaczynam coraz lepiej rozumieć tych, którzy chcieli dokonać czegoś pozytywnego nie dla siebie i wierzyli, że działając w partii będą mogli swoje pomysły zrealizować. Na ogół spotykał ich zawód, ale bywało też, że coś im się zrobić udało. W tej chwili PO, mimo absolutnej centralizacji i hamowaniu wszelkiej dyskusji, jest jednak mniej fasadowa niż była PZPR. A innej partii, w której coś można robić, nie widzę. Trwam przy PO i na nią głosuję, bo boję się, co może nastąpić, gdy ktokolwiek inny z obecnie inspirujących do władzy tę władzę zdobędzie. Może gdybym był młodszy, dążyłbym do utraty władzy przez PO z nadzieją, że po jej upadku musi powstać jakaś alternatywa w stosunku do pozostałych partii, z których żadna nie jest kompetentna do rządzenia krajem. Ale dla człowieka w moim wieku to nadmierne ryzyko.

  10. Bez przesady ze znaczeniem Gowina. Będzie podskakiwał, skończy jak Rokita. A propos, kto to był ten Rokita?

  11. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TJ
    11 lipca o godz. 22:50 piszesz:

    „…Tchnie, obezwładnia, poraża obywateli okrutną zwięzłością, nieludzką logiką, absurdem jak z komedii Gogola lub powieści Haszka, wyziera z niego rzeczywistość ponurych omamów prześladujących Józefa K. …”

    Nie wiem co wyziera z Maciarewicza.
    Natomiast wiem co wyziera z D. Tusk.
    Pytanie jest stosunkowo proste – dlaczego klamal skladajac oswiadczenia?
    Czujesz ten „fetorek atmosferki” ?

  12. Naprawdę ktoś myśli, że po doświadczeniach Kluzików, Jurka, Ziobry znajdą się kolejni do zakładania własnej partii? A co za trzy lata? Gowin bezrobocia raczej się nie boi, może być tez tak, że Kaczyński da mu biorące miejsce, notarialnie poświadczone, ew. Godson jeszcze się gdzieś załapie. Reszta planktonu uda się na bezrobocie i pies z kulawą nogą o konserwatystach spod znaku in vitro nie będzie pamiętał.

  13. Dalej wszystko idzie jak po maśle. Gazeta publikuje dane o wysokości zarobków polskich rekinów, oligarchów.
    http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,12113183,Zarobki_prezesow_podskoczyly_o_25_proc_.html. Na pierwszym miejscu pan Filipiak z Krakowa, prawie milion na miesiąc. Inni nie wiele mniej. Po co im tyle forsy? Ta sama Gazeta w dodatku DF publikuje relacje młodych polaków pracujących na umowach śmieciowych, bez ubezpieczenia, bez odpisu emerytalnego, 16 godzin na dobę za 1500.

  14. Pan Redaktor pisze; „Jeszcze kilka tygodni temu Gowin był ozdobą Platformy – osobiście przez Tuska namaszczony na ministra, inteligentny, kulturalny, konserwatywny, ale elegancko, europejsko, w granicach rozsądku, na tle siermiężnego Schetyny wręcz salonowy.”
    Taka obmierzła, śmierdząca kruchtą postać jest ozdobą Platformy! Do tego namaszczona przez Tuska. Wszytko to cuchnie zgniłym masłem, po którym Gowin zmierza do premierostwa.

  15. Polecam tekst Gdy opadnie kurtyna…

    tam jest pokazane co jest prawdziwym problemem

    http://obserwatorpolityczny.pl/gdy-opadnie-kurtyna/

  16. Radzę spokojnie usiąść na prawie dwie godziny aby zobaczyć, że nie wszytko idzie jak po maśle. W prostym wykładzie po polsku można zdobyć wiedzę o tym kto właściwe rządzi światem i o ponurych mechanizmach tego procederu. Pierwsze 40 minut można sobie darować.
    http://www.youtube.com/watch?v=Y7HLev07NBE

  17. Pan Redaktor jakby się zreflektował i w obecnym wpisie dał do zrozumienia, że widzi także objawy rozkładu występujące w Platformie. Tak, to słuszne spostrzeżenie. Rodzi on (kryzys w PO) negatywne zjawiska uwidaczniające się w braku sprawności rządzenia. Platforma, na dodatek, jest partią kunktatorską i robi wszystko by tylko utrzymać się u władzy.
    Jeśli idzie o sprawy społeczne, to można liczyć na to, że PO zrobi skutecznie wszystko żeby zaspokoić tylko wpływowe grupy społeczne i nie mieć konflików z nimi przy otwartej kurtynie. Przykładem może być przyjęcie oskubanej dyrektywy unijnej w kwestii praw obywatelskich czy metody in vitro.
    Prawdziwą hipokryzję dostrzegam w prowadzeniu polityki rozwoju gospodarczego i społecznego kosztem najuboższych grup społecznych.
    Przede mną leży przysłany mojej żonie wraz z dyplomem przez Janusza Śniadka, „Dekalog” 21 Postulatów z Śierpnia ’80.
    Wynika z niego, że protestujące masy robotnicze zostały, oględnie mówiąc, wyprowadzone wtedy w pole. Gdyby wówczas robotnicy wiedzieli co to są umowy śmieciowe, bezduszne masowe bezrobocie oraz dopuszczali myśl, że można zbijać fortuny na grabieniu mienia narodowego (podoba mi się szczególnie nazwanie przez Jerzego Urbana prowizjonerem Jana Kulczyka, który, gdy zrobiło się ostatnio gorąco wokół niego to wpłacił na rzecz Paulinów 20 mil złotych, licząc że uchronią go przed nadciągającą burzą wokół jego osoby. A Pan Redaktor, jak sądzi, czym zakńczą się zabiegi Kulczyka o zamiecienie jego sprawy pod dywan?).

    Reforma służby zdrowia przeprowadzona przez panią minister Kopacz, to bezduszne pozbywania się mienia społecznego na rzecz rekinów z branży medycznej. Dodajmy, że Kopacz przeprowadziła uwłaszczenie i ciężarami wynikającymi z niego obciążyła najdotkliwiej najbardziej upośledzone grupy spoleczne. Zrobiła to przy pomocy i na żądanie swoich byłych kolegów z branży okopujących stanowiska związkowe i samorządowe. Po awansie Kopacz na Marszałka Sejmu rekiny z branży domagają się więcej. Odbywa się to wbrew zasadom bezbieczeństwa pacjentów.

    Szczegónie utkwił mi w pamięci akt zemsty na działaczu Samoobrony, który z poduszczenia redaktora Gazety Wyborczej przez pięć piół roku siedział (był chory na raka) w areszcie więziennym z powodu zarzutów pewnej pani, która mylnie sobieu ustaliła, ze jest on ojcem jek dziecka. Sam proces także odbywał się w więzieniu.
    Fakt ten niewątpliwie będzie ukazywany studentom prawa jako zbrodnia wymiaru sprawiedliwości.
    Czy mogłby ktoś na blogu przeprowadzić dowód, że Pan Premier nie powziąl o tym zdarzeniu żadnej wiadomości, podobnie jak w sprawie niedoszłej podróży smoleńskiej z Prezydentem?
    Pozwolę sobie więc także zwrócić uwagę na „praworządnie” dziający wymiar sprawiedliwości, który swoimi metodami działania mógłby konkurować z niektórymi osiągnięciami naszego sądownictwa z lat czterdziestych ubiegłego stulecia.

    Wielka empatia do ludzi podlejszego stanu, słabo skrywana u Premiera piłkarza powoduje, że Polska wlecze się w ogonach unijnych statystk dotyczących jakości życia, i stan ten ciągle się poglębia.
    Świetnie rozkręcająca się „produkcja” moherów wydaje się dopiero w fazie początkowej, a określenie wepchniętych w biedę ludzi i nazwanie ich moherami zasługuje na wytknięcie Premierowi że posługuje się chamskimi metodami.

    Jeśli idzie o politykę zagraniczną, to chyba tylko przychylne mu media mówią o jego sukcesach. Gołym okiem widać, że Premier został odtrącony przez kanclerz Angelę Merkel i zmuszony został do zaczepienia się o tymczasowego Premiera Włoch, co wskazuje że działa on w próżni politycznej.
    Jako dowód mogą posłużyć wyliczenia analityków unijnych wskazujących, że Polska w głosowaniach najczęściej miała sprzeczne interesy włąśnie z Niemcami i Anglią.
    Do tego dochodzi brak zdolności koalicyjnej i mamy, jak na dłoni (w ogólnych zarysach) bożyszcze niektórych mediów, Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

  18. G. z Chetyna (fino a poco tempo, il numero due sulla Piattaforma e la principale candidato per il titolo ‚cappo di tutti capi’) miał zaskakująco mało do powiedzenia. To prawda, że mało, ale dlaczego ‚zaskakująco’..? Od kiedy to ‚principali candidati’ wykazują się gadulstwem..?

  19. Stanisław od Łasuchów
    12 lipca o godz. 8:43

    Skoro final Radwanskiej, ktora oferuje czesc wygranych pieniedzy dla Rydzyka wielkiego zwolennika PO… jest sukcesem Tuska to wedlug passentowej logiki
    przez Tuska mamy swiatowy kryzys finansowy (zbiegl sie z dojsciem PO do wladzy), obecne powodzie oraz fatalne wyniki pilkarzy
    a dzieki Kaczynskiemu mielismy boom gospodarczy.

    Radwanska wielokrotnie podkreslala, ze swoj sukces zawdziecza determinacji i poswieceniu rodzicow, co umozliwilo jej sukces POMIMO braku wsparcia panstwa.
    (zeby osiagnac jakis poziom musiala wyjechac na treningi iszkolenie do Niemiec).

    Siatkarze tez odpowiedniego wsparcie panstwowego nie mieli i pomoc uzyskali od prywatnych sponsorow jak Polkomtel S.A.
    Znowu sukces pomimo zaniechaniom rzadu a nie dzieki wysilkom PO.

    Jezeli chodzi o autostrady do nikad – dla mnie to jest swojego rodzaju dwocip, ze oglasza sie z pompa otwarcie do uzytkowania jakiegos odcinka, ktorym nie mozna dojechac dokadkolwiek…
    Jest to po prostu zabawne i nie wszystko traktowalbym z powaga analityka.
    Moge sobie wyobrazic, ze dzieki tej praktyce oddwania po kawalku mozna bedzie zamiast jednej uroczystosci miec ich 20 i rzad bedzie mial 20 okazji do pokazania w telewizji jak Tusk przecina wstege…czyli 20 razy wiecej tuskowych sukcesow.

    To samo ze skokami cywilizacyjnymi – skoro wybudowanie 600 kilometrow autostrad to skok cywilizacyjny Tuska – ma on szanse wykonac jeszcze 6 takich skokow -ile artykulow Passenta i zachwytow – mozna sobie jedynie wyobrazic.

    Rozwazania na temat Schetyny i jego powrotu sa mialkie i bez znaczenia.
    To nie sa ludzie, ktorzy maja jakis nowy program i pomysly dla Polski.
    Nic za tym nie idzie – jedynie potencjalnie ludzie Rycha wygryza ludzi Zdzicha.
    Kogo to obchodzi?

    A, ze PO jest sztucznym tworem pospolitycznym reagujacym jedynie na zmieniajace sie wiatry gdzie „jednosc” pragmatykow zapewnia jedynie dojscie do koryta jest oczywiste dla kazdego.
    PO od dawna jedzie na antypisizmie i pijarze.
    Nawet z dawnych liberalnych pomyslow „ojcow zalozycieli” nic nie zostalo.
    Odgrzewanie (uskuteczniane od dluzszego czasu, „gdy potrzeba”) in vitro jest jedynie kolejna proba wrzucenia granatu do polskiego kurnika – to metoda, ktora PO stosuje zawsze gdy ida realne problemy i trzeba odwrocic uwage ludu od bezradnosci i nieudolnosci rzadzacych.

    Byc moze Niesiolowski wyskoczy z czyms lub sygnal dostanie Palikot i przez nastepny miesiac bedziemy „zyli” absurdalnymi wypowiedziami i kotr-wypowiedziami na temat wartosci, honoru i granic kultury.

    To jest robione z wyrachowaniem i az dziw bierze, ze jak psy Pawlowa lemingi zawsze i niezawodnie dostaja sliniotoku kiedy trzeba… i PO rzuci im medialna kosc niezgody.

  20. Passentowy sukces Tuska nigdy nie bedzie glosowal na PO…

    Sportowcy wspierają polityków -Radwańska i Adamek za PiS-em.
    Radwańska razem z PiS uczciła rocznicę smoleńską.
    Agnieszka Radwańska razem z ojcem wzięła udział w obchodach drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej.

    „…Solidaryzujemy się z Rodzinami Załogi samolotu Tu-154M „101”, który uległ katastrofie 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku:

    ś.p. majora Arkadiusza Protasiuka,ś.p. podpułkownika Roberta Marka Grzywny,

    ś.p. kapitana Artura Karola Ziętka,

    ś.p. podporucznika Andrzeja Michalaka,oraz z Rodziną ś.p. gen. Andrzeja Błasika, Dowódcy Sił Powietrznych RP,

    2. Potępiamy zawarte w ostatecznym Raporcie MAK bezpodstawne insynuacje
    wobez Załogi samolotu i ś.p. gen.Andrzeja Błasika,

    3. Jednoznacznie oświadczamy, że rzucanie niepopartych dowodami insynuacji
    wobec osób zmarłych jest niezgodne z zasadami cywilizacji zachodniej, do
    której należymy,

    4. Potępiamy brak szybkiej i adekwatnej reakcji władz polskich na hańbiące
    potwarze wobec żołnierzy Wojska Polskiego, rzucone bez dowodów przez MAK w ostatecznym Raporcie dotyczącym katastrofy samolotu Tu-154M „101”.

    Rodzina Radwańskich

  21. jasny gwint
    12 lipca o godz. 10:43
    „Radzę spokojnie usiąść na prawie dwie godziny aby zobaczyć, że nie wszytko idzie jak po maśle. W prostym wykładzie po polsku można zdobyć wiedzę o tym kto właściwe rządzi światem i o ponurych mechanizmach tego procederu. Pierwsze 40 minut można sobie darować.
    http://www.youtube.com/watch?v=Y7HLev07NBE”

    Mój komentarz

    Film obejrzałem 2 razy – pół roku temu i teraz. Dwa razy zobaczyłem Ciebie, a w tle kryjących się masonów i iluminatów oraz ich żydowskich sługusów.

    Pzdr, TJ

  22. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jasny gwint
    12 lipca o godz. 10:43

    Wlasnie PO zafiksowalo przymusowe szczepienia.
    Rozumiem, ze z powodow tzw. sympatii ktora niewatpliwie kierowala R. Sikorskim
    http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/sikorski-na-komisji-jak-sfinks

    TJ
    11 lipca o godz. 22:50

    Jak myslisz co wyziera z R. Sikorskiego ?
    Cos mi sie wydaje, ze RS juz przesiakl Tuskiem

    Post Christum.
    Ciekawe kiedy Sikorskiemu rzuci sie na pamiec?

  23. Gdyby się przyjrzeć jednak liście wpadek Platformy, od katastrofy smoleńskiej i wszystkiego, co z nią zwiazane poczynając, kompromitujących ją projektów rozwiązań ustawowych, bezsensownych koncepcji, porzuconych programów modernizacyjnych, czczych obietnic, niedokończonych i rozgrzebanych inwestycji, pogrzebanych nadziei ludzi kultury, przyszłych i obecnych emerytów, wykupujących leki, rodziców przedszkolaków i uczniów, nauczycieli, lekarzy, inwigilowanych na coraz większą skalę obywateli, zadłużonych po uszy gospodarstwach domowych i gospodarstwie krajowym, to okaże się, problemy z ustawą regulującą zapłodnienie in vitro, to rzeczywiście maleńka rysa na Platformie, ot takie zadrapanie lakieru.

    Przechodząc zaś od szczegółu do ogółu, wyłania się zza smoleńskiej mgły obraz dryfującej zielonej wyspy na wzburzonych falach oceanu niepewności. Obraz wyspy, unoszonej bezładnie przez fale i nie wiadomo dokąd zmierza na platformie zmontowanej ze spróchniałyych podkładów kolejowych, powiązanych sparciałym sznurkiem po samobójcach, pozbawionej nawigatora, głównego mechanika, a co najważniejsze i kapitana. Od czasu do czasu bosman i majtkowie zapewniają pasażerów, że wszystko jest pod kontrolą i w najlepszym porządku. Personel wspomagający nakazuje powszechną radość, że sterów nie przejęła dotąd Partia
    Pi(s)ratów i nie dojdzie do rzezi niewiniątek. Spoko-koko. Gdyby jeszcze okresowe błagalne wezwania I Oficera wysyłane do Bundesmarine, by platformę z zieloną wyspą wziąć na hol odniosły jakiś skutek, pasażerowie mogliby spać całkiem spokojnie.

  24. Tylko nieliczni pasażerowie dryfującej na Platformie zielonej wyspy po oceanie coraz większego niepokoju zauważają, że balast długów, który ciągle rośnie, pomimo że rośnie wolniej, jak zapewnia kwatermistrz, ciągnie platformę w odchlań głębin morskich, gdzie światło nie dociera, ale życie jest nadal możliwe. W batyskafach. Gdy w gronie oficerskim trwają dysputy kogo by jeszcze wyrzucić za burtę dla zrównoważenia rosnącego balastu, z mostku kapitańskiego dobiega krzepiący, ale mocno ochrypły już głos ‚Cała naprzód!’ Personel wspomagający zapewnia, że płyniemy wciąż szybciej niż cała Europa a nawet Atlantyda.

  25. Lato w pełni. Łezka w oku się kreci wspominając swoje wakacje nad Bałtykiem, czy na rejsach na Mazurach ze swoim synem, jako załoga. To były wspaniale chwile. Do dzisiaj to jedne z ważniejszych jego i moich wspomnień.

    Ale, jak to mówią, co było a nie jest nie pisze się w rejestr. I tak staram się, dość skutecznie zresztą, myśleć i żyć w nowej rzeczywistości, która tez dzięki właśnie takiej mojej postawie, zrobiła się już w zasadzie nie-nowa, tylko swoja.

    Pisze o tym, by pokazać, jak można jednak „wyleczyć” się z rzeczywistości, która dla jednych była, jest i z pewnością będzie długo jeszcze fajna, a dla innych była, jest i długo jeszcze będzie koszmarem, czasem ucieczki w emigracje wewnętrzna, nie mówiąc o ciągłym myśleniu, jak związać koniec z końcem, od pierwszego do pierwszego.

    Teraz jestem stale nad moim ukochanym morzem. Ba, za „zakrętem” mam ocean. Bałtyk jawi mi się już tylko, jak wielkie jezioro, chociaż z radością na pewno go odwiedzę jeszcze, a raczej do niego dożegluję.

    Życzyłbym wszystkim takiego oddechu i spojrzenia na Polske i jej sprawy z takiej perspektywy. Gwarantuje, ze niejeden zaczął by patrzeć inaczej. Oczywiście mam na myśli, właściwie.

  26. Po prawdzie to ja już czekam na to rozsypanie się Platformy Obywatelskiej. Na nic dobrego z jej strony już liczyć nie można. Na złego pewnie też, ale to oszukiwanie w sprawach światopoglądowych trwa już pięć lat i nic nie zapowiada, żeby miało się zakończyć. „Żenienie’ projektów Kidawy-Błońskiej i Gowina znów potrwa kilka miesięcy, potem się okaże, że jest to niemożliwe i minie kolejny rok lub więcej. Wprawdzie nikt in vitro nie zabrania, ale robi się wokół tej procedury zły klimat, który obejmuje rodziny pragnące mieć dzieci i dzieci już tą metodą urodzone. O konwencji o przemocy kobiet i o związkach partnerskich nie wspomnę.
    PO żyje jeszcze w 2007 roku i nie zauważa, że trochę się tymczasem świat zmienił. Ciepła woda w kranie jest, ale nie wszystkim to wystarcza. Chcą się czuć wolni, jakby mieszkali w Anglii czy Francji

  27. Pan Passent, umie dobrze się wić . Pamiętam jego umiejętności z poprzedniego systemu i jest to działalność mało obiektywna pozbawiona ambicji…

  28. Kto rządzi światem, wiadomo. Trzeba tylko najpierw ustalić, skąd się patrzy. Z pewnej katedry profesorskiej w Polsce widać, że Żydzi i masoni. Z niektórych punktów wygląda, że KK w cichym sojuszu z Al-Kaidą. Z wysokich stołków wielu polityków widać, że światowy pieniądz rękami małego środowiska ponadnarodowych grup finansowych. I tu koło by się prawie zamknęło, gdyby nie to, że Żydzi chyba nie mają już decydującego głosu w tych grupach. Jestem gotów dać dać trzy wykłady, każdy dowodzący, że rządzi jedna z tych grup, za każdym razem inna. Gdybym jeszcze nie bał się oskarżenia o homofobię, dałbym wykład, że to geje rządzą światem, przynajmniej w krajach najbardziej rozwiniętych. Byłem nauczycielem akademickim dostatecznie długo, żeby zrozumieć, że mało przygotowanemu audytorium można wmówić wszystko. A jeśli jeszcze audytorium jest spragnione wiedzy tajemnej ukrywanej przed światem z brudnych pobudek…

  29. Ktos kiedys powiedzial, ze wyglada na to, ze jedyna rzeczywista racja bytu PO, jest danie alternatywy ludziom ktorzy nie chca glosowac na PIS.

  30. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Graś tłumaczy:
    „ … Pan premier mówił w prokuraturze prawdę. To jest oczywiste i jest to temat poza dyskusją. Premier nigdy nie kłamie (…) Prokuratura nie postawiła nikomu zarzutów za Smoleńsk, ale z jakichś powodów dba, by opinia publiczna zrozumiała, kto po polskiej stronie odpowiada za to, że mogło dojść do tej katastrofy.
    Być może prokuratorzy wiedzą, że dziś, gdy z Belwederu i prorządowej prasy dobiegają żądania usunięcia prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta lub przynajmniej wymiany jego zastępców, wysyłanie aktu oskarżenia do sądu wiązałoby się z dużym ryzykiem. Przykład byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który pozwolił sobie na wykrycie afery z udziałem najważniejszych polityków PO i za to utracił pracę, a wraz z nim wyrzucono ze służby kilkudziesięciu funkcjonariuszy, jest wymowną nauczką ….” (GP)
    http://wsieciopinii.blob.core.windows.net/content/generated/images/S/7a37bfbbf5-tusk.jpg

  31. Stefanie!
    Piszesz: „Po prawdzie to ja już czekam na to rozsypanie się Platformy Obywatelskiej.(…) Chcą się czuć wolni, jakby mieszkali w Anglii czy Francji”.
    Proponuję, abyś doprowadził do przejęcia władzy w Polsce przez PiS, poczujesz się tak jak w Anglii i we Francji. Tam, tylko w XIII wieku.
    A co do tego rozsypania… Podejrzewam, że pierwej Twoje kości się rozsypią ze starości (patrząc na opozycję PO ;)).

  32. Moim zdaniem tzw. „wewnętrzny konflikt w PO o in vitro” jest zabiegiem socjotechnicznym odwracającym uwagę od pogłębiających się problemów ekonomicznych Polski – głównie rosnącego bezrobocia.

  33. „Gomułce idzie jak po maśle“ – pisze red. Wazelina w jednym numerze, dla równowagi tydzień później – „Rysa w PZPR“. Następnego dnia tow. Rakowski tłumaczy się w KC – ależ towarzysze, przecież jedna rysa nic nie znaczy na takiej opoce jaką jest PZPR, są góry, o których nikt w Polsce sobie nie myśli, że można je przeskoczyć, nawet najstarszym góralom to na myśl przyjdzie, a już obalić nikomu się nie śni, no wiecie towarzysze, to są najwyższe góry w Polsce, i nikt nie wyobraża sobie, że ich kiedyś nie będzie, i też mają Rysy …

  34. UFFF!
    Co za ulga , za panem Faliczem podającym roztrzygnięcia Rodziny Radwańskich w sprawie Smoleńskiego wypadku lotniczego ,co oczywiscie ostatecznie zamyka sprawę .
    Amen
    ps.
    Nieśmiało dodaje ,że Agnieszka Radwańska występowala też z Logo firmy PROKOM ( Prokom Software S.A ) i to prezes Ryszard Krauze sponsorowal tą tenisistkę . Teraz , kiedy jest samodzielna finansowo ,życze jej by talent przez lata następne błyszczał i by nie zkończyła zbyt szybko kariery sportowej .

  35. Żadnego rozpadu platformy nie ma, nie było i nie będzie, a już na pewno nie z powodów światopoglądowych. Nie to jest istotne zarówno dla elektoratu PO jak i samej platformy. Polecam tekst w Polityce str. 17 Janicki, Władyka pt. Lemingi, czyli nowi mieszczanie. Pluralizm światopoglądowy przyciąga do Platformy różnych wyborców, a z drugiej strony nikt nie odrzuci Platformy tylko z powodu in vitro. Platforma może debatować o in vitro i 15 lat, niczym to nie grozi. Gowin nie odejdzie z rządzącej PO do opozycyjnego PiSu, gdzie byłby figurantem i zostałby wypluty po kilku miesiącach. Wewnętrzne konflikty w PO mogą się zdarzyć dopiero, gdy Tusk będzie się szykował do funkcji prezydenta przed wyborami w 2020 roku, czyli nie prędko (2017-18), a konflikt nie będzie szedł o światopogląd i ideologią tylko o wpływy i podział stanowisk. Zagrożeniem dla PO mogłaby być jedynie podobna, czyli nie światopoglądowa, partia. A takiej nie widać. Ideologiczna wojna PiSu z Palikotem prowadzi do kompromitacji obu tych ugrupowań w oczach wyborców i zwrotu w kierunku bezideowej, pragmatycznej, pluralistycznej i ostrożnej PO, która broni spraw zasadniczych, czyli budżetu. Gowin stanowi większe zagrożenie dla PiSu niż dla PO, bo może przyciągnąć do PO konserwatywnych wyborców widzących nieskuteczność PiSu. Tusk może wręcz powiedzieć przed wyborami do wyborców PiSu: zagłosujcie na naszych konserwatywnych kandydatów, jak powiedział w 2007 do elektoratu SLD.

    Najnowsze notowania wg TNS Polska w GW z dzisiaj (nie twierdzę, że z tych sondaży wiele wynika, ale przypadkiem może się tak zdarzyć):
    PO 32
    PiS 23
    SLD 8
    RP 5
    PSL 5
    Inne 4
    Niezdecydowani 23

    Po usunięciu niezdecydowanych mamy:
    PO 41,5
    PiS 30
    SLD 10,5
    RP 6,5
    PSL 6,5
    Inne 5

    Biorąc pod uwagę efekt ordynacji wyborczej, która premiuje większych (odejmuję od każdego wyniku 3,5 i rozdzielam ponownie na 100 procent, to daje mniej więcej wynik jak podział mandatów wg ordynacji wyborczej, co testowałem na ostatnich wyborach) wychodzi:
    PO 49
    PiS 34
    SLD 9
    RP 4
    PSL 4

    Jak widać niewiele brakuje PO do bezwzględnej większości.

  36. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Polecam tekst w Polityce str. 17 Janicki, Władyka pt. Lemingi, czyli nowi mieszczanie. Pluralizm światopoglądowy przyciąga do Platformy różnych wyborców, a z drugiej strony nikt nie odrzuci Platformy tylko z powodu in vitro. Platforma może debatować o in vitro i 15 lat,
    niczym to nie grozi. …”

    O czym nie pisze „G. Kiszczaka” – pisze G. Kiszczaka dla uproszczenia – po odslonie ustalen niuansow „Kolowatego Stolu” …

    „… W komunikacie Kancelarii Prezydenta napisano, że ‘celem’ ustawy jest m.in. wprowadzenie nadzoru „Państwowego” nad kasami i Kasą Krajową….
    Kompetencje Kasy Krajowej w tym zakresie przejmie Komisja Nadzoru Finansowego ( K N F )…”

    Duch & „fetor-atmosferka” ulic Rakowieckich w ktorej gro prokuratorow czulo sie wspaniale jest nadal b. zywym zjawiskiem – prawda?

    Post Christum.
    ‘ … – Poza tym dzieje się to tuż przed światowym kongresem, podczas którego pojawią się tysiące osób, aby pogratulować SKOK-om 20 lat intensywnego rozwoju.
    To dość szczególny prezent od Komorowskiego …’ – prawda?

  37. Właściwie to zgadzam się, dla równowagi, z wywodem K. Mazura i jego obliczeniami. Może tylko założenie – po usunięciu „niezdecydowanych” – które powinno brzmieć: zakładam, że głosy niezdecydowanych rozłożą się proporcjonalnie do głosów zdecydowanych, jest nieco skrzywione. W mojej ocenie, „niezdecydowani” w mniejszym stopniu poprą PiS. Ale odchylenia w te i we wte o kilka punktów procentowych są możliwe w trakcie kampanii wyborczej. Niemniej atoli nie widać większych przetasowań w preferencjach i pozycji partii, a elektorat nadal wspiera obecny układ rządzący, czyli PO-PSL, co jest ewenementem w postkomunistycznym 23-leciu.

    Prawdopodobnie przesuwa się on, elektorat i układ, jednakowoż powoli w lewo. Gdy Palikot traci poparcie, to w na ogół przejmuje je Platforma. A jeżeli Platforma dryfuje, to raczej w lewo. Wygląda na to, że Tusk używa debaty o ustawie in vitro do wysondowania nastrojów w PO i na jej peryferiach. Hipoteza o szeroko rozpostartych skrzydłach Platformy i utracie przez nią zdolności do rządzenia brzmi jak gawęda wilków morskich.

    I zgoda z kilkoma głosami blogowiczów/ek w sprawie nr. 2 w PO – wyłoni się i ukaże swoje atuty we właściwym czasie. Gowin nie wygląda na dobry materiał na następcę Tuska. Schetyna już prezentuje się lepiej w oczach opinii publicznej. A jeśli nie Gowin, nie Schetyna – to kto?

  38. Rysy rysami, a telewizja kłamie niestety. Taki TVN24 na przykład, patrzę – facet jak byk, a mówią do niego „proszę pani”. Wielki, brzuchaty, ogolony co prawda, poprzebierany na zewnątrz w babskie fatałaszki na potrzeby PR (na pewno nosi bokserki pod spodem, założę się), na szpilkach, wyfiokowany, w peruce, ale zwykły facet, nie ma wątpliwości, nawet imię ma jak facet i nazwisko, tylko dla zmyłki zmienił i udaje teraz wariata, a blondynce w to graj, nic, a nic nie jarzy, jak to blondynka, i dalej do niego proszę pani i proszę pani. Cyrk normalnie. Taki był dzisiaj zadowolony, jakby mu kto w kieszeń napluł. Klawiaturę suszył do kamery, za vitro lobbował, chyba sam się chce załapać na kosz podatników, bo konwencjonalne metody mimo wysiłków raczej nie działają… Chociaż brzuszek ma taki…. NIkt mu nie powiedział, że jako facet marne ma szanse na sukces? Biedaczysko.

  39. Ryba, 12.11. Czy nie oczekujesz zbyt wiele? Podsuwając trudne problemy niepotrzebnie napędzasz Redaktorowi kłopotów. Niedawno przewijały się tutaj myśli, że piszą moderatorzy a sam nie wychodzi poza salony warszawskie. To już nie te czasy, że trzeba było wysiłku, inteligencji, przechytrzania. Wychodziły z tego dzieła publicystyki. Teraz wystarcza kawa na ławę, nie wychylać się i byle było po linii i miło o PO.

  40. TJ, 13.20. Oglądnij więc po raz czwarty w taki sposób, abyś nie dopatrzył się tam ponownie masonów, iluminatów lub żydowskich sługusów. To wszystko obsesyjnie zaćmiewa Ci niezbyt lotny umysł. Także mnie tam nie dostrzeżesz. Ja oglądałem raz i widziałem co innego, mechanizm gigantycznego przekrętu i oszustwa w większości znany ludziom inteligentnym. Dla wielu tutaj może być bardzo ciekawy, gdyż podany jest w prostej i czytelnej, aczkolwiek przydługiej formie.

  41. Cóz tu pisac zawsze interesowałA MNIE polityka społevczna, i tego typu sprawy, czy kwestie społeccznie, cóz ład społeczny, czy ład polityczny czy ład medialny jest wazny i potrzebny do funkcjonowania społeczniego, tAKZE JEST wazny program informacyjny czy nawet polityka PO, dla nie emocjonalnych ludzi, które nie maja systemu wartosci, które szukaja równowagi w zyciu, cóz tu pisac zycze zdrowa moze inaczej zycze równowagi w zyciu

  42. Myślę, że porównywanie Gowina do Rokity jest nietrafne. Ten drugi nie ma żadnych talentów organizatorskich, ot modelowy przypadek demagoga. Gowin to co innego: ideowiec, ale i pragmatyk równocześnie, ma też, moim zdaniem, cechy dobrego przywódcy. Myślę, że jest w stanie skupić wokół siebie różnych dysydentów z PiS i konserwatystów z PO. Oczywiście, szczerze nie życzę mu na tym polu sukcesów.

  43. @ Feliks Stychowski
    12 lipca 16:52
    „Graś tłumaczy:…”

    Serdecznie gratuluję udanego połączenia jednym cudzysłowem trzech zdania Grasia z płodem intelektu red. Lichockiej. Sugestia, że Graś byłby w stanie podrobić niepowtarzalny styl pani Joasi jest jednak całkowicie nieuprawniona.
    Życzę zdrówka w dalszym wciskaniu kitu GP w najmniejszą szparkę!

  44. Teresa Jakubowska: List do Posłów w sprawie nowej Ustawy o szczepieniach – http://www.stachurska.eu/?p=8861 .

  45. Torlinie, w 2007 r. głosowałem z entuzjazmem na PO, potem przez rok rozpierała mnie duma, że zagłosowałem na partię promodermizacyjną, a potem tej dumy było coraz mniej, a niezadowolenia coraz więcej. Zagłosowałem więc w październiku ub. roku na RP. I na razie jestem z tego dumny.
    Doceniam, że rząd Po-PSL przeprowadził nas przez kryzys finansowy względnie suchą nogą. Ale wolności więcej nam nie dał. I nadal gra straszeniem PiS-em. Po Twoim wpisie można sądzić, że to jeszcze działa. Ale na mnie już nie. Jesli wygra PiS, to może wreszcie elektorat zrozumie, że dał się jeszcze raz oszukać, ale to był ten raz ostatni i że przed wrzuceniem kartki do urny warto się zastanowić, bo pisze się swój los, a nie uczestniczy w plebiscycie, która partia jest najładniejsza.
    Mnie ciepła woda w kranie nie zadowala.

  46. jasny gwint
    12 lipca o godz. 21:19
    „TJ, 13.20. Oglądnij więc po raz czwarty w taki sposób, abyś nie dopatrzył się tam ponownie masonów, iluminatów lub żydowskich sługusów. To wszystko obsesyjnie zaćmiewa Ci niezbyt lotny umysł. Także mnie tam nie dostrzeżesz. Ja oglądałem raz i widziałem co innego, mechanizm gigantycznego przekrętu i oszustwa w większości znany ludziom inteligentnym. Dla wielu tutaj może być bardzo ciekawy, gdyż podany jest w prostej i czytelnej, aczkolwiek przydługiej formie.”

    Mój komentarz

    Podziwiam misjonarski zapał u jasnego gwinta.

    Stara się on szerzyć wiarę nie tylko w potęgę wszechmocnych masonów i iluminatów, ale także we wszechwładzę mediów, KK, bankierów, Bilderbergów i tym podobnych dmuchańców spiskowej ideologii.

    W rekomendowanym przez niego filmie wszystko jest proste i jasne, ponieważ jest to zbiór objawień i pouczeń „oświeconych”, którzy po latach mozolnych studiów i analiz odkryli, że na ogół w społeczeństwach obowiązują jakieś wspólnie przestrzegane zasady obyczaje, normatywne zachowania, rytuały, co do których twierdzą oni, że to wszystko jest sterowane z tajemnych pulpitów z symbolem piramidy i oka. Odkryli również podłoże, pierwotne źródło zła – rynek który wg nich jest przyczyną właściwie wszystkich nieszczęść i błędów ludzkości, grzechem pierworodnym ludzkości.

    Tylko dlaczego ten rynek, wszystkie obyczaje, prawa i zasady są zaklęte w toroidalną formę i zawłaszczone przez grupkę masonów i iluminatów, ukryte jako tajemnica zła w symbolu piramidy – tego jakoś nie mogłem zajarzyć słuchając przemawiających do mnie z ekranu przeróżnych guru wszechwiedzy światowej.

    Powyższe moje wrażenie nie jest skierowane tylko do JG, ale do wszystkich, którzy by mieli pokusę obejrzeć film.

    Chciałem zauważyć jeszcze pewną brzydką cechę jasnego gwinta, a mianowicie jeśli on uważa, że ma jedyną rację, a tak uważa permanentnie, to obdarza oponentów niewyszukanymi epitetami w postaci brawurowych aluzji, np. „To wszystko obsesyjnie zaćmiewa Ci niezbyt lotny umysł.”

    Pzdr, TJ

  47. …dziekuje za zaproszenie na Baltyk Festiwal ale pani Czubaszek nie jest moim idolem.
    co do PO,to dobrze ze sie scieraja i tak wygra D.Tusk bo to jest polityk z jajami a Gowin to mieczak i kiepski polityk.

  48. Feliks Stychowski
    12 lipca o godz. 13:24

    Nie chciałem wierzyć w te przymusowe sczepienia, a jednak! Tusk jak Balcerowicz, musi odejść, a Sejm trzeba rozwiązać i powołać nowy, już bez tej bandy, która sobie w rubryce zawód pisze od lat „poseł”, koniec tego: http://www.youtube.com/watch?v=tKd-Rx4JQ48

  49. Krzysztof Mazur
    12 lipca o godz. 19:46

    Panie Krzysztofie a ja jakbym nie liczyl to mi wychodzi, ze na PO glosowal zaledwie co 5 Polak uprawniony do glosowania.
    (19%)…
    I moge napisac, ze PO NIE zostalo wybrane przez ponad 80% Polakow.
    Wtedy wychodzi to mniej optymistycznie.

  50. Oznaczałoby to bowiem przyznanie, że PRL zachowała elementy ciągłości z II RP, natomiast III RP – choć powołuje się na nierozerwalny związek z międzywojenną Polską – zerwała z tradycją COP, aktywnej polityki państwa w rozwoju gospodarki, w ograniczaniu bezrobocia poprzez tworzenie miejsc pracy i w aktywizacji słabiej rozwiniętych obszarów.
    Prezydent Bronisław Komorowski jesienią zeszłego roku wykazywał, że pozbycie się przez państwo pozostałości COP świadczy… o ciągłości II i III RP
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/krzysztof-pilawski-wielka-amnezja
    ============

    W logice polityka nie ma miejsca na logikę historyka?

  51. Biskupi podkreślają, że dziwią się zmianie stanowiska premiera Donalda Tuska i zapowiedzi podpisania konwencji bez zastrzeżeń.

    „Nie można dopatrywać się źródeł przemocy wobec kobiet w religii, tradycji i kulturze oraz w dorobku cywilizacyjnym” – podkreślają w oświadczeniu.
    http://fakty.interia.pl/religia/news/kontrowersyjna-konwencja-rady-europy-glos-biskupow,1819879,5930
    ============

    Panowie w sukienkach znów puścili bąka w salonie…..
    Jeżeli przemoc i pozycja kobiet w społeczeństwie nie jest uwarunkowana kulturowo, to czym?
    Może lepiej by zajmowali się ilością diabłów na łebku szpilki?

  52. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Pani Tereso (12 lipca o godz. 22:06)

    istnieja obszary strategiczniego dzialania w ktore NIK ma calkowity zakaz wgladu z racji „koszernego charakteru” sprawy.

    „ … Dwaj z koncesjonariuszy MUX-1 wnosili o rozłożenie opłaty koncesyjnej na 36 rat, a Rada rozłożyła ją – pierwszemu na 114, a drugiemu na 93 raty. Trzeci starał się o płatność w 10 ratach, a Rada zezwoliła mu na 114 rat. Do budżetu nie wpłynęło w ten sposób blisko 30 mln złotych. Chodzi o spółki STAVKA, Eska TV oraz Lemon Records. Czwarty koncesjonariusz MUX-1 – ATM – o nic się nie starał, bo nie zaczął nadawać programu i nie zapłacił za koncesję. KRRiT nawet prowadziła postępowanie o cofnięcie koncesji spółce ATM, które zakończyło się umorzeniem (…) Niestety, koalicja PO – PSL wraz z Ruchem Palikota oraz SLD po raz kolejny nie dopuściły do złożenia wyjaśnień przez przedstawicieli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przed komisją, nie bacząc na to, że kilka dni temu Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z kontroli budżetowej w KRRiT stwierdziła, iż Krajowa Rada bezpodstawnie rozłożyła na raty wielomilionowe opłaty za koncesje, które powinny trafić do budżetu …”
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/3789,nadawcy-z-lapanki.html

    Marek
    13 lipca o godz. 1:21 pisze:
    „Nie chciałem wierzyć w te przymusowe sczepienia, a jednak!“

    Panie Marku,
    ciekawe czy chemie w praktyce aplikowac beda dozylnie czy domiesniowo?

  53. TJocie!

    Lotne mogą być tylko umysły lewoskrętne.

    Zgódź się na siebie, swoją biologię, swój stan rozwoju umysłu i nie trać czasu na oglądanie filmów, których oglądanie wpędza nas w depresję.

    Mam wrażenie, że życie oszczędziło Ci spotkania ludzi, którzy uważają, że Śpiącego Rycerza trzeba przestawić. Powinien leżeć z głową bliżej Małego Cichego a nie tak jak teraz – blizej Witowa. I Te głupki (no ci ONI nielotni) nic nie robią aby sytuację naprawić.

    Szanuje Twą otwartość i powściągliwość w zajmowaniu się przestawiaczamy Giewontu. Odnoszę jednak wrażenie, że z nadmiaru czasu zbrudzasz sobie klawiaturę dotykaniem komentarzy pisanych przez umysły lotniejsze od siebie. Żebyś nie wiem jak się starał, to nie udźwigniesz, taki to ciężar! To czy ktoś daje się przekonać do czegoolwiek to zwykle daje się rozpoznać po krótkiej wypowiedzi.

    Wiekszość komentarzy w blogosferze należy traktować jako literackie próbki stworzenia mniej lub bardziej odlotowej rzeczywistości przedstawionej. W moim przekonaniu powinieneś wrócić do Grzesia niosącego list od Cioci do srzynki oraz do pratykującego łowienie ryb spod lodu, który to wybrał się nad zamarznietą rzekę z dynamitem oraz psem aportującym.

    Nie ciągnij więc proszę kontynuacji czego przykład daje na sąsiednim blogu ANCA_NELA i uznaj że bywają tu osoby, do których nie trafiają argumenty bo mieszają oni pod błędnym adresem a przesłanie niesie Grześ któremu nie dałeś.

    Jestem przekonany, że bardzo duża część osobników gatunku homo sapiens przyjmuje argumenty tą częścią ciała, którą na scenie poleca pokazywać Krzysztof Warlikowski a pokazała Joanna Szczepowska.

    A niektórzy nie przyjmują ich wcale.

    Za czas poświęcony na przeczytanie tego mego komentarza odwdzięczam Ci się rymowanką sprzed ćwierwiecza. Jacy my byliśmy wówczas śliczni i dobrze się zapowiadający!

    MILLENNIUM PRZED LUSTREM

    Stanąłem przed lustrem nago,
    spojrzałem na siebie z uwagą,
    westchnąłem –
    i w oka mgnieniu-m
    przypomniał sobie
    Millennium…

    Bo gdy się wiktorie
    te nasze pozlicza
    od Mieszka Pierwszego
    do Cyrankiewicza,
    to serce mi rośnie
    i duma. mnie łechce!
    A spojrzę do lustra –
    to wierzyć się nie chce…

    Może i nie na niedorajdę
    wyglądałbym w hełmie
    i w szyszaku…
    Ale pomyśleć,
    że pod tym Grunwaldem
    to m y – tych Krzyżaków?!…

    Postura niby dość poślednia,
    bicepsy niby nie ze stali…
    Ale spytajcie
    tych Turków spod Wiednia,
    jak przed n a m i wiali!

    Doprawdy
    samego przechodzi mnie mróz aż,
    kiedy wyobrażę sobie,
    żem – husarz!…

    Tu ja –
    tu koń, który cwałem leci,
    gdzieś tam, gdzie wy,
    czeredy niewiernych!
    A tutaj – Sobieski,
    czyli król Jan III –
    i per „towarzyszu” do mnie woła…
    „Pancerny!”

    Więc na namiot wezyra
    uderzam w zapale!
    No – ja, czy nie ja,
    (mniejsza o detale) –
    polski rycerz po prostu!
    Każdy z nas to w krwi ma,
    że gdy jest pod Wiedniem,
    nic go nie powstrzyma!

    Tysiąc lat
    tą szablą
    cięliśmy dla glorii –
    nikt się
    tak jak my
    nie naciął w historii.

    Millennium heroizmu –
    z tarczą lub na tarczy!…
    Przepraszam –
    a może wystarczy?…

    Może za te boje
    dawne i ostatnie
    można już Polakiem
    być trochę – prywatnie?…
    Bez czekania,
    aż znowu mi gębę rozkwaszą
    za Wolność Naszą i Waszą?…
    Niech wiem,
    że kiedy oczka zmrużę –
    to chrapię j a,
    a nie – przedmurze!

    Stąd w związku z Millennium
    zwracam się do świata:
    Dajcie nam już spokój
    na te starsze lata…
    Spokój!
    A w zamian
    przyrzekamy ci, świecie,
    wykonać przed terminem
    drugie Tysiąclecie –
    i jeszcze premiera
    zaoszczędzić na trzecie!

    Marian Załucki – 1960

  54. Mój znajomy …
    (oglądało się te programy satyryczne i słuchało się radyj!)
    … Marian Załucki zacinał się między towarzyszem a pancerzem co było wynikiem przetworzenia ułomności oddychania na niematerialną wartość dodaną do estrady. Zaczęło się to ponad półwiecze temu.

    Pisząc o ćwierćwieczu szedłem skrótem myślowym zwiedziony miazmatami memłającego nielotnego chociaż był dymny. Suma różniczek jest więc taka: „Wypaczenia tak! Socjalizm nie!” A postulaty ktoś ukradł.

    Na Przykład Majewski

    http://www.youtube.com/watch?v=fPt1kzewBVw

  55. Prawdziwi Ci i Tamci do boju ! (blogowego) .” Ciekawe ” powinny byc komentarze mojego ulubienca. Lud bolkowy tez powinien swoje dolozyc.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12121941,Lech_Walesa_z_wizyta_w_domu_gen__Jaruzelskiego.html

  56. TJ
    12 lipca o godz. 22:57

    Na ile film jest „nawiedzony”… to jedna sprawa.

    Na ile wsrod typowego amerykanskiego efekciarstwa jest elementow prawdziwych to sprawa druga.
    Ty TJ juz nie pierwszy raz stosujesz metode obsmiewania i generalizowania.

    Faktem jest, ze mozliwosc tworzenia pieniedzy przez waska grupe ludzi daje im olbrzymia wladze.
    Faktem rowniez jest zwiekszanie dysproporcji miedzy warstwa najbogatsza a reszta.
    Faktem jest ( w Ameryce przede wszystkim ale nie tylko) narastajaca kontrola wladzy nad spoleczenstwem (w Polsce: rekordowa ilosc podsluchow , zaostrzenie praw dotyczacych zgromadzen, proby kontroli internetu itd) pod pretekstem wojny z terrorem ostatnio rzad amerykanski bez sadu rozwalkowal swojego obywatela i nikt nie mrugnal okiem- kiedys ntrudno byloby sobie to wyobrazic – strategia gotowania zaby powoli sie sprawdza.
    Wrzucona do goracej wyskoczylaby momentalnie – stopniowo podgrzewajac wode mozna zabe ugotowac i nawet sie nie zorientuje.
    Faktem jest uzaleznienie spoleczenstw i calych panstw od instytucji finansowych.
    Ostatnie zmiany rzadow pod ich dyktando sa na to swietnym dowodem
    Faktem sa tendencje do centralizowania decyzji w strone nie-demokratycznie wybranych instytucji.
    itd itd.

    Przypomina mi sie likwidacja komitetow wyborczych po 1989 roku gdyz lokalna autentyczna demokracja, ktorej zalazkiem mogly byc te komitety zagrazala centralnie sterowanej … transformacji…
    Wczesniej nasz strajk studencki w Lodzi spotkal sie z histeryczna reakcja „centrali opozycji” w Warszawie.
    „Michniki” probowaly nam kazac strajk natychmiast zakonczyc gdyz nie byl przez nich kontrolowany i sterowany…
    olalismy ich!

    Mnie sie np. podobalo jak walczyc z monopolem wielkich bankow – w Polskim tlumaczeniu zasugerowano korzystanie z instytucji takich jak SKOK-i…

    Jezeli juz to pod proponowanym przez Jasnego Gwinta filmem predzej podpisali by sie zdecydowanie zwolennicy PiS-u niz PO…i to wydaje mi sie najzabawniejsze.

    Autorzy filmu z reszta przewidzieli reakcje TJ-otow spodziewajac sie z ich strony startegi obsmiewania „teorii spiskowych” – bez analizowania i polemizowania z konkretnymi faktami.

  57. – Lechu pojechał zobaczyć Mietka Wachowskiego, który jest bardzo chory i przy okazji odwiedził też Wojciecha Jaruzelskiego – mówi nam poseł Jerzy Borowczak, przyjaciel domu Wałęsów. – Ja bym osobiście do Jaruzelskiego nie pojechał, bo nigdy z nim nie rozmawiałem i siedzieć z nim przy Okrągłym Stole tez nie chciałem. Ale Lechu z generałem zawarł przy Okrągłym Stole porozumienie i właściwie oni obaj doprowadzili do tego, że mamy dziś wolną Polskę. Mnie ich takie spotkanie po latach nie oburza. To tylko oznacza, że żyjemy w normalnym kraju, w którym dawni przeciwnicy polityczni mogą się spotkać prywatnie i porozmawiać. Jak to mówi Lechu – jesteśmy dziś bliżej niż dalej.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12121941,Lech_Walesa_z_wizyta_w_domu_gen__Jaruzelskiego.html
    ===========

    Są jeszcze ludzie w polityce, którzy mają poczucie przyzwoitości….
    Nawet ganiony swego czasu Wałęsa, ma więcej w sobie z katolika i człowieka, niż mieniący się katolikami i będący nimi jedynie z nazwy…

  58. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    13 lipca o godz. 13:25 pisze:

    „ … Są jeszcze ludzie w polityce, którzy mają poczucie przyzwoitośc i…”

    Panie Wiesku o jakich pietrach mowisz?

    Juri Lina [2002] “Under the Sign of the Scorpion
    The Rise and Fall of the Russian Empire”
    http://www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/signscorpion/signscorpion.htm

  59. No to się „zwolennicy” Generała ucieszą:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12121941,Lech_Walesa_z_wizyta_w_domu_gen__Jaruzelskiego.html
    Dla mnie Wałęsa ma wrażliwość wielkiego polityka.
    —————
    Stefanie!
    Ja o tym piszę od dawna, kretyńska krytyka Tuska ze strony opozycji nie pozwala na autentyczne pochylenie się nad błędami ekipy rządzącej. To samo jest zresztą u HGW w Warszawie.

  60. Gospodarz jest mistrzem alegancji i dobrych manier (magister . Zachwycony naszymi siatkarzami. Co w takim razie powie o wypowiedzi polskiego siatkarza p. Bartmana nt. pastuchów z Bułgarii.
    Rozumiem, że zwycięzców się nie sądzi.

  61. Następcą Tuska w (odległej) przyszłości mogą być np:
    Gronkiewicz Walz (to dla mnie najlepsza kandydatura)
    Schetyna
    Sikorski
    Kopacz

  62. Schetyna wypowiadał się wczoraj w TV.
    Sądziłem, że tegoroczna matura dała drogę raczkującym alfabetycznie.
    Myliłem się bardzo jednak. To miało miejsce już w latach 80-tych.

  63. Niech świętoszkowaci „konserwatyści”, z Gowinem na czele, przestaną urządzać życie ludziom, którzy sobie tego nie życzą i mają dosyć ich klerykalnych przesądów. A premier Tusk niech wreszcie przestanie oportunistycznie kluczyć w oczywistych sprawach.

  64. W najbliższych wyborach prezydenckich należy głosować na Jarosława Gowina , który jako jedyny z Platformy nadaje się na to stanowisko państwowe.
    To jedyny polityk z charakterem i dobrą prezencją , co jest w Polsce zjawiskiem unikalnym.
    Wielu polityków polskich przypomina figurki z Disnayland .

  65. Owszem, nawet obejrzałbym ten film – parafrazuję klasykę literatury – z dwugodzinną teorią spiskową, ale żeby w nim grała Michelle Pfeiffer. Bo Meg Ryan nie jest w moim typie. Raz jeden mój bożyszcze blogowy, czy vice versa, namówił mnie na obejrzenie flimu, w którym grał Jeremy Irons (i tytuł jego, Margin Call, po przetłumaczeniu na polski był iście leninowski). Owszem, podobał mi się, setki filmów z akcją w Nowym Jorku obejrzałem i taki właśnie zdjęcia z NYC lubię najbardziej, ale absolutnie nie przepadam za Demi Moore. Już wolę po stokroć naszą Renatę Dancewicz. Po tysiąćkroć.

    No więc – czy w tym filmie reklamowanym przez sojusz dwóch skrajnych falang blogowych gra Michelle, ma belle?
    http://www.youtube.com/watch?v=xBKHoc-e1tk&feature=fvst

  66. A może Mucha, w dalekiej przyszłości, niech sprawdzę dla potrójnej pewności, Joanna Mucha. Proszę się przyjrzeć tym zdjęciom i odpowiedzieć:
    http://www.google.pl/search?q=ministra+mucha&hl=en&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=4TYAUNWME8WKrgGJ54CZBw&sqi=2&ved=0CEUQsAQ&biw=1122&bih=685

    CZY PELSKI NIE STAĆ NA PREMIERĘ MUCHĘ ?

  67. CZY POLSKI NIE STAĆ NA PREMIERĘ MUCHĘ ?

    Red. Passent ma już odpowiedni, wazeliniajski tytuł na tę okazję. Ale poważnie, zupełnie nie rozumiem tezy, że premier Tusk obyczajowo jest ciamciaramcią. Przecież on jest demokratycznie wybranym urzędnikiem państwowym, który ma preferencje obyczajowe ogółu wprowadzać w życie, a nie swoje własne. Polityk szczególnie w tych sprawach (in vitro etc.) powinien być jak chorągiewka na wietrze, jak piskorz się wić i bez kręgosłupa przeć do tego co mu słupki podniesie. Od lat zadziwiało mnie to, że centrum sceny politycznej w kraju jest takie marne, nic tylko liberały się nawalały z solidarucho-komuchami, albo komuchy z solidaruchami, scena była wtedy niejako wyraziście podzielona, w każdym razie ekstremy miały co i raz swoje pieć minut. Wytłumaczenie jest proste – bo centrowe elity poliytczne było pryncypialne jak cholera, i ta właśnie pryncypialność im nie sprzyjała i w końcu je zgubiła. Wszak w centrum na płaszczyźnie wszystkich opinii publicznych można znaleźć najwięcej politycznej mocy i stamtąd grać raz na lewo nieco, raz na prawo, skrzydła nad krajem rozpościerając, tak rządzić wydawałoby się można bez końca. Pod warunkiem, że opozycja nie wie jak do tego centrum sceny się dobrać, i dostać. Bo trzeba mieć kadry, charyzmę, kilka celnych pomysłów, flachę populistycznego sosu pod ręką, no i trochę szczęścia (i umiejętności politycznych). Komuś jednemu czy drugiemu może się taki premier jak ciamciaramcia obyczajowy Donald Tusk nie podobać, ale polityka w demokracji to gra wielkich liczb.

  68. Oni chcą nas struć GMO

    staruszek 13 lipca o godz. 11:02
    TJocie!
    „Lotne mogą być tylko umysły lewoskrętne.”

    Mój komentarz odnośnie chwalonego przez JG i AF filmu o tym, kto rządzi Ziemią.

    Po prostu film ten miesza w sposób całkowicie dowolny i mętny fakty z wymysłami, zdarzenia z podejrzeniami, fakty naukowe ze światopoglądem (w przypadku filmu jest to światopogląd buddyjski), odkrycia naukowe z tworami wyobraźni, teorie naukowe z ideologią, a to wszystko z rządem światowym. Misz masz.

    Generalna teza filmu – Ziemią rządzą ONI, którzy dążą jak na dłoni do całkowitej kontroli nad naszymi umysłami i duszami, zatruwają nas jedzeniem, wodą i powietrzem, sterylizują substancjami ukrytymi w szczepionkach i zatrutej wodzie oraz w GMO, dążą do obezwładnienia i następnie całkowitego przejęcia USA, Chin, Indii, Japonii, Europy, trzeciego i czwartego świata, zawładnięcia Ziemią.

    Film, jak każda działalność okołosekciaraska jest zalążkiem totalitarnego myślenia.

    Odniosę się do jednego z problemów poruszonych w filmie, a mianowicie – GMO wrogiem ludzkości jako że jest to żywność produkowana z roślin modyfikowanych genetycznie, czyli nienaturalna, sztuczna i stąd niebezpieczna dla ludzkości.

    Zastanawiam się dlaczego ci, którzy stawiają taką tezę mającą rzekomo obronić ludzkość przed zagładą, nie dostrzegają prostego faktu – wszystko co stworzyła cywilizacja jest w pewnym sensie sztuczne.

    W pierwszym rzędzie sztuczna, nienaturalna jest medycyna – lekarstwa, terapie, wszczepianie zamienników.

    Przecież to choroby są naturalne, a nie np. substancja czynna w rodzaju jakiegoś dwuetylowodorku adypiny, która obniża ciśnienie w krwiobiegu. To całkowicie sztuczny wytwór.
    Stenty wstawiane w tętnice wieńcowe? Wytwór czysto technologiczny nie mający ani cienia odpowiednika w przyrodzie. Sztuczny staw? A po co, przecież ludzie byli okulawieni jak świat światem. Przyroda wszystko to wymyśliła.
    Całe leczenie, rehabilitacja, a nawet diety naukowo potwierdzane, to nic innego jak SMT – sztucznie modyfikowana terapia.

    Precz z SMT równie ładnie brzmi jak precz z GMO.

    W tym przydługim komentarzu nie chodzi mi o to by nie badać GMO pod względem potencjalnej szkodliwości, a o filozofię, która z góry odrzuca wszelkie modyfikacje jako rodzaj działań przeciwko prawu naturalnemu, przeciwko naturze.
    W buddyźmie jest to poważny problem etyczny.

    Pzdr, TJ

  69. Zmieniając temat!
    Wypowiedź Bartmana była emocjonalna, ale co powiedzieć na temat kibiców, która rzuca w zwycięską drużynę przyjezdną butelkami, zapalniczkami i wszystkim, co mają pod ręką, a następnie czekają przed wyjściem, aby dokonać „sprawiedliwości”? Jak można dopuścić do tego, aby drużyna przyjezdna chowała się w tunelu przed agresorami i dopiero CZEKAŁA (podkr. moje) na policję.

  70. telegraphic observer
    13 lipca o godz. 16:53

    Dancewicz, wicemistrzyni w brydżu….
    Masz podobny gust.
    Życzysz se, masz……
    Państwo nie powinno uszczęśliwiać ludzi na siłę i stawiać absurdalnych zakazów. Ja jestem sobie w stanie wyobrazić sobie taką sytuację, że mnie i mojemu partnerowi stanie się coś złego. W takiej sytuacji opiekę nad synkiem powierzyłabym jednej z dwóch znajomych par homoseksualnych. Wolałabym, żeby był chowany przez kochającą się parę niż trafił do domu dziecka, wioski dziecięcej czy jakichś przypadkowych osób. Płeć rodziców, ich orientacja seksualna nie mają dla mnie żadnego znaczenia. I jeżeli ktoś chce przechodzi przez te wszystkie procedury adopcyjne, to powinien mieć prawo do bycia rodzicem. Tyle jest niechcianych dzieci, które czekają na dom.
    http://www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,12111657,Dancewicz__Gdyby_cos_mi_sie_stalo__powierzylabym_synka.html

  71. UWAGA UWAGA, podajemy „tajne” wiadomości o oprocentowaniu polskiego dług, UWAGA, UWAGA!

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100969,12126179,MF__rentownosci_polskich_obligacji_w_euro___najnizsze.html

  72. Szanowny TJ oraz mniej lub bardziej szanowni Bywalcy Blogowi!

    Z treści komentarzy umieszczanych na blogach e-Polityki można wnioskować, ze średnia wieku bywalców wynosi ponad 50 lat.

    Nieraz wskazywałem, że nasze, tu uwspólnione stanowiska są dalekie od stanowisk kręgów młodzieżowych w polskim spoleczeństwie. Zgodnie z tym poglądem przypuszczam, że wyrażanie przekonania o nieistnieniu spisków jakiś ONYCH szkodzacych ludzkości śmieszy młodych majacych co najwyżej 25 lat. Zdroworozsądkowe argumenty @TJ, że „akceptujemy penicylinę a statyn już nie” i jest to stanowisko nieracjonalne, to ja podzielam.

    Ale niejasno i / lub niewyraźnie w swych komentarzach wskazywałem, że większość z nas kieruje się w swym postępowaniu emocjami częściej niż rzeczowymi argumentami ludzi wykształconych oraz naukowców.

    Prawie wszystkie komentarze TJ są oczyszczone z emocji. Ale jest to wyjątek. Jest niezaprzeczalnym faktem, że znaczna część ludzi ma spory kłopot ze spokojnym rzeczowym uzasadnieniem swych przekonań.

    Jakkolwiek niegrzecznie i okrutnie to będzie odbierane, należy uznać za ISTNIEJĄCE zdumienie na wieść, że utopił się ktoś nam bliski. Przecież kaczkom sięgało do połowy. Toteż uporczywie rozpowszechniam moje przekonanie, że zdania rozpoczęte od „Przecież” są z definicji niesłuszne.
    (zajrzyjcie – niedaleko – do komentarza telegraphic observer z 13 lipca o godz. 17:32)

    Jest kwestią pomijaną w procesie kształcenia akademiciego „jak skutecznie przekazywać wiedzę trudną”. Przykład takiej trudności można dostrzec w tle stwierdzenia: „Bóg? Ta hipoteza nie jest mi potrzebna.” Jeden z klasyków matematyki godził religijnych i niereligijnych matematyków stwierdzeniem: „Liczby naturalne stworzył bóg. Pozostałe stworzyli ludzie.”
    Oswoiliśmy się z liczbami urojonymi, ale trudniej już nam idzie z przejściami tunelowymi przez barierę potencjału oraz tezą, że nasz wzrok zmienia stan obiektu obserwowanego.

    Jedną z przyczyn naszej dość powszechnej nieudolności jest nieumiejętność traktowania rzeczywistości problemowo. Najczęściej uciekamy w „dlaczego”, bo nie uczono nas stawiać pytania „co z tym zrobić”.

    Impulsem do tych rozważań jest zachęta do obejrzenia długiego filmu, którego pierwsze 40 minut można sobie darować. Czy trzeba więcej niż kilka minut, aby nabrać wątpliwości co do wartości takiego filmu przed sięgnięciem po to dzieło?
    Czemu ma służyć pierwsze 40 minut? Uśpieniu rozumu?

    Czy zachęcający nas nie dostrzega swej śmieszności?
    A może chodziło o test naszego krytycyzmu?
    Ja odebrałem tę zachętę jako perwersyjne zniechęcanie.

    Watpię, aby więcej niż kilka osób przeczytało wszystie dzieła Józefa Ignacego Kraszewskiego lub dzieła Jarosława Kaczyńskiego.
    Są okrutniejsze i bardziej skuteczne formy pokuty, niż dochodzenie dlaczego postaciom występującym w rzeczonym filmie zajęło aż 40 minut dojście do prawdy o porządku świata.

    Polityka jest przesycona nieustannym staraniem o poparcie.
    Skoro znaczący politycy nie są brzydalami, to z rzeczową argumentacją ja bym się nie wysilał. Wysoką pozycję w indeksie cytowań ma przygłup Wojak Szwejk oraz hochsztapler Benia Kszyk.

    Uczeni do środka! To wezwanie do zejścia z pierwszej linii boju pozostaje słuszne do dziś. Amisze dorabiają się majątku na uprawach GMO. Wątpię, abym dowiedzial się o tym z rzeczonego filmu. Bo Amisze to kryptomasoni zasłaniający swymi brodami chęć zemsty na swych oprawcach jeżdżących dziś na benzynie … lub gazie złupionym przez imperialistów …

    Pozdrawiam i po raz kolejny wyrażam uznanie dla chłodu Twej głowy TJ!

  73. Kiedy w październiku 1981 r. byłem z Tadeuszem Mazowieckiem w Brukseli i rozmawialiśmy w Parlamencie Europejskim z przedstawicielami EWG, zwracając się o wsparcie „Solidarności”, mówiliśmy o pomocy ograniczonej, o potraktowaniu „S” jako partnera politycznego. Przed wyjazdem z Warszawy rozmawialiśmy z wicepremierem polskiego rządu, który powiedział nam: „Dramatycznie potrzebujemy wsparcia ekonomicznego. Jeżeli » Solidarność «uzyska tę pomoc, to będziecie partnerem politycznym, bez którego nie będzie się można obejść”.

    Ale odpowiedź ze strony Europy – bo Bruksela była dla nas Europą – brzmiała rozczarowująco: Jesteśmy pełni podziwu dla Polski, dla „Solidarności”, zarówno dla skuteczności waszego działania, jak i dla odwagi, ale nic dla was zrobić nie możemy – świat jest podzielony i tego nie zmienimy – ani wy, ani my.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,91766,6810144,Nadzieja_nazywa_sie_Europa___nieznany_wywiad_z_Bronislawem.html#ixzz20WmGGE8h
    ==============

    Dla przypomnienia…..
    I Geremka i czasów.

  74. Zmarł Jerzy Kulej. Wielki sportowiec, artysta boksu /którego nie lubię/, skromny człowiek, humanista, który rozsławiał imię Polski Ludowej na całym globie. Konsekwentnie do poglądów i życia był posłem SLD. Odchodzą wielcy i mądrzy. Coraz ich mniej. Coraz pusty i ubogi staje się świat.

  75. Jeżeli DP jeszcze się zastanawia czy opuścić Platformę, to wystąpienie wczorajszego gościa Moniki Olejnik powinno mu pomóc w podjęciu decyzji.Czarnoskóry listek figowy PO okazał się zwyczajnym homofobem, bzdurzącym z upodobaniem także na inne dowolnie wybrane tematy społeczno-polityczne. Sczęka mi opadła.

  76. TJ
    …Odniosę się do jednego z problemów poruszonych w filmie, a mianowicie – GMO wrogiem ludzkości jako że jest to żywność produkowana z roślin modyfikowanych genetycznie, czyli nienaturalna, sztuczna i stąd niebezpieczna dla ludzkości…”

    Odnosisz sie do jednego jedynie problemu i akurat do najmniej istotnej jego czesci.
    Jako, ze wszystko jest naturalne bo przeciez ludzie sa naturalni i jak cos zrobia to z definicji jest naturalne itp.

    Otoz GMO (przynajmniej ja tak to zrozumialem) jest glownie dlatego niebezpieczne bo jako objete patentem uzaleznia rolnika (potencjalnie ich miliony) od koncernu, ktory ma „jedyne prawo” nasiona takie a nie inne sprzedawac.
    By te zaleznosc poglebic „produkuje sie” ….naturalne nasiona, ktore sa naturalnie….bezplodne.
    Czyli rolnik musi za kazdym razem nasiona od koncernu kupic.
    Jednoczesnie, GMO jest konsekwentnie zwiazane z monokultura zabijajaca bioroznorodnosc itd.

    Jest tu oczywiste ryzyko, ze majace olbrzymie srodki nacisku i korumpowania elit koncerny („oni”) beda kontrolowac losy calych spoleczenstw – a dla przypomnienia naturalnym i podstawowym motywem „ich” czyli koncernow jest maksymalizacja zysku… tez podobno dazenie naturalne (bo ludzkie) ale niekoniecznie i niezawsze pokrywajace sie z interesem ogolu.
    To tak troszeczke wiecej o jednym z problemow poruszanych w filmie.

    O tym, ze „oni” daza do kontrolowania surowcow energetycznych to chyba nie trzeba powtarzac – wydarzenia dziejace sie na naszych oczach chyba jednoznacznie o tym swiadcza.

    TJ proba narzucenia kontroli innym byc moze jest jak najbardziej naturalnym dazeniem czlowieka ale nigdy nie bylo srodkow technologicznych i koncentracji bogactwa, ktora mogla by zapewniac „te naturalna tendencje” w takim stopniu jak dzis.

    Fakt, ze film miesza metafizyke z faktami to rowniez prawda.
    Dlatego inteligenty czlowiek powinien na wlasny rachunek oddzielac ziarna od plew.

    Staruszek stosuje podobna metode – na naszym podworku moze ona przybrac nastepujaca forme:

    „poniewaz Kaczynskiego popiera Rydzyk i wiekszosc zwolennikow PiS-u jest religijna ( a religijnosc to anachronizm – z gory zakladamy) jakikolwiek pomysl plynacy od Kaczynskiego jest smieszny i nawet nie warto czytac czy sluchac tylko nalezy sie zanim Jaroslaw otworzy usta zaczac sie smiac.
    Z kolei – jezeli tak jest – to logicznie przeciwnik PiS-u jest jego antyteza… i reprezentuje postep i nowoczesnosc…”
    taka logika prowadzi do bzdurnych i szkodliwych wnioskow.

  77. Niestety demokracja nie jest konieczna do generowania zysku.
    Inaczej mowiac dazenie do maksymalizacji zysku naczelna i uswiecona zasada dzialania rynku moze byc realizowana teoretycznie w opozycji do zasad demokracji.

    Problem GMO jest zlozony – ma nie tylko wymiar naukowy ale rowniez polityczny.

    Nie ma sie co dziwic, ze:
    GBE Polska (Green Biotechnology in Europe) reprezentuje przemysł biotechnologiczny w Polsce – czyli takie GBO lobbing na Polske.
    GBE Polska jest zdecydowanie przeciwna propozycji wprowadzenia do oceny ryzyka kryteriów socjoekonomicznych. W ocenie powinno brać się pod uwagę jedynie kryteria naukowe, a nie polityczno – społeczne…
    (I wszystko jasne)

    Wlasciwie cala ta dyskusja sprowadza sie do wciaz tego samego problemu ostatnich dekad.
    Na ile rynek ma sluzyc ludziom i na ile jego niewidzialna reka powinna byc krepowana przez demokracje.
    Obecny ekonomiczny kryzys swiatowy nadal temu problemowi nowe swiatlo…

    Z innej beczki i przy okazji przypomina mi sie historia DDT – jak najbardziej „naturalnego” srodka, ktory przez dziesieciolecia „zbawial” ludzkosc.

  78. Feliks Stychowski

    Wygląda na to, że ci mityczni jakoby naziści z izraelsko-amerykańskiego mainstreamu, czy z BBC, rzeczywiście w Polscerezydują, a nawet sprawowują tu rządy i stanowią swoje nazistowskie prawo. Odnoszę wrażenie, iż to z pozoru irracjonalne zamordowanie człowieka w biurze poselskim, nabrało właśnie sensu.

    W obliczu uchwalania takiego „prawa”, sankcjonującego potencjalny holokaust Polaków za pomocą wstrzykiwania nam pod przymusem trucizny nazywanej szczepionkami (co próbowano przecież niedawno wykonać) oraz faszerowania nas na siłę kartelową chemią a la Glaxo Smith & Kleine, opisywaną ostatnio w mediach, społeczeństwo prędzej, czy później ruszy na biura poselskie, żeby domagać się od posłów podjęcia natychmiastowych działań, w celu anulowania tych groźnych, potencjalnie zbrodniczych ustaw. Nie będą to raczej grzeczne dyskusje, jak przypuszczam, czemu dziwić się nie sposób. Trudno oprzeć się także odczuciu, że ktoś to z góry przewidział i postarał się o pretekst, który pozwoli nad każdym biurem poselskim umieścić zakupione za ukradzione nam pieniądze drony oraz postawić przed budynkami prywatne oddziały paramilitarne, wyposażone w prawa do wszystkiego (może nawet do polowania na ludzi przed kamerami, tak jak w USA) mające chronić tę nazistowską, skorumpowaną hołotę, na koszt podatnika oczywiście. Podwyżka uposażeń policji także wpisuje się w ten scenariusz.

    Mam nadzieję, że tym razem próba wywołania pandemii skończy się dla inicjatorów oraz ich popleczników jak na tym rysunku: http://cdn.cagle.com/working/090427/nicholson.jpg

  79. „Rezydują i sprawują” miało być – nawet tak spokojnemu człowiekowi jak ja, nerwy puszczają po obejrzeniu na YouTube tej relacji z Senatu.

  80. Jeden wyjątek dla przymusowych szczepień można zrobić, z korzyścią dla całego świata: http://0.tqn.com/d/politicalhumor/1/0/R/1/3/Swine-Flu-Vaccines-for-WS.jpg

  81. Na razie Tuskoglosil, ze jesien bedzie ciezka!
    Oficjalnie odwolano „zielona wyspe” …winiac oczywiscie innych – prawdopodobnie „leniwych” Grekow.

    Beda „reformy” czyli podnoszenie podatkow… i dokrecanie sruby.

    Pieniadze na aktywizacje zawodowa pozostana zamrozone by na papierze budzet wygladal lepiej,

    Cale PO.

  82. Cóż tu pisać – każdy popyt znajdzie pasującą mu podaż na tym świecie. Jest popyt na narkotyki, jest i na opowieści o GMO, i o tym „kto rządzi tym światem”. Czy to ma nim rządzić?

  83. Kiedyś odejdzie spośród żywych @jasny gwint i zmutowana przez kapitalizm i ostańce feudalizmu ludzkość poczuje bezdenną pustkę.
    Masowe samobójtstwa lemingów ucieszą populację szczurów.

    I nie będzie miał kto napisać teorii mówiącej, że na końcu było słowo.

  84. TJ!
    W życiu nie pomyślałbym, że będę stał po stronie Andrzeja Falicza, a przeciw Tobie. Z góry Cię przepraszam, ale obiektywizm dla mnie jest świętszy od pieniędzy. Tu cała sprawa ukryta jest w firmie o nazwie „Monsanto”, będącej prawie całkowitym monopolistą w handlu nasionami genetycznie zmodyfikowanymi. Przedsiębiorstwo to zmieniło te nasiona tak, że rolnik może użyć je tylko raz, wyrosłe rośliny nie wydają nasion siewnych, tylko rolnik musi je jeszcze raz kupić w Monsanto.

  85. staruszek. 9.57. Miłosierny katoliku. Kiedyś podobni do Ciebie, kiedy palili ludzi na stosach w drodze łaski lub przekupieni, niektórym podpalali suchym drewnem. Dla skrócenia cierpień. Ciebie nawet na to nie stać. Zioniesz głupotą i nienawiścią wobec prostych faktów. Kiedy Kulej zdobywał medale i laury miał tylko jedną ojczyznę. Gdy grali mu hymn lub wznosili flagę miał łzy w oczach. Podobnie jak miliony rodaków. Teraz tacy jak Ty mądrale fryzujący sobie biografie nie mają innego odruchu tylko rzyganie, szyderstwo, kpinę i chichot zdychającego szczura.

  86. telegraphic observer
    14 lipca o godz. 5:15

    Cóż tu pisać – każdy popyt znajdzie pasującą mu podaż na tym świecie. Jest popyt na narkotyki, jest i na opowieści o GMO, i o tym „kto rządzi tym światem”. Czy to ma nim rządzić?…”

    No a kto rzadzi tym swiatem?
    Ciekawy jestem co uwaza medrzec z Toronto.
    Moze nikt nie rzadzi, a moze rynki finansowe a moze fajnie jest i nie ma co sie czymkolwiek przejmowac itd itd.
    Nic dziwnego, ze coraz wiecej ludzi olewa jakiekolwiek wybory bo narasta poczucie braku jakiekolwiek realnego wplywu na bieg wydarzen.
    Kto wedlug TO powinien rzadzic tym swiatem i czy w ogole istnieje problem w jakim kierunku ten swiat powinien sie podazac?

  87. Bajki dla poslusznych Kanadyjczykow niekoniecznie pokrywaja sie z zapotrzebowaniem w innych czesciach swiata.

    Łaczny areał upraw genetycznie modyfikowanych w Unii
    Europejskiej zmniejszył sie w 2009 roku o połowe w
    porównaniu do 2006 roku, a tendencja spadkowa utrzymuje
    sie nadal.
    W 2009 roku rosliny genetycznie modyfikowane
    uprawiane były na 0.05 procenta pól uprawnych Europy.

    Europejska przygoda z GMO zaczeła sie w 1998 roku,
    gdyz Unia Europejska dopusciła do kultywacji odporna na
    działanie insektów odmiane kukurydzy MON 810.4 Jest ona
    obecnie uprawiana w szesciu krajach Unii, ale jej produkcja
    zmalała o 15 procent w latach 2008 – 2010.5 Wiodacym
    producentem MON 810 jest Hiszpania, gdzie w 2010 roku
    uprawy tej kukurydzy zajmowały powierzchnie 76 575 hektarow.

    Natomiast w krajach takich Francja, Niemcy, Austria,
    Grecja, Wegry, Bułgaria i Luxemburg uprawa MON 810 jest
    obecnie zakazana.

    W Austrii uprawa kukurydzy genetycznie
    modyfikowanej jest zakazana od
    1997 roku, a obrót importowana pasza
    zawierajaca organizmy genetycznie
    modyfikowane został zakazany w 2007
    roku

  88. Andrzej Falicz udzielił nam lekcji logiki 13 lipca o godz. 23:02

    cytuję fragmenty lekcji

    Staruszek stosuje podobna metode – na naszym podworku moze ona przybrac nastepujaca forme:

    ( a religijnosc to anachronizm – z gory zakladamy)

    Z kolei – jezeli tak jest – to logicznie przeciwnik PiS-u jest jego antyteza… i reprezentuje postep i nowoczesnosc …

    taka logika prowadzi do bzdurnych i szkodliwych wnioskow.
    — koniec wyrwanych cytatów.

    Napastliwość staruszka i jego niechęć do PiS jest taka, że „MOZE ona przybrac nastepujaca forme” (uwydatnienie przez zmianę na duże litery jest staruszkowe).

    Nie wiem, po co z góry zakłada wykładowca, że „religijnosc to anachronizm”. Jedynym wyjaśnieniem przyjęcia takiego założenia jest potrzeba dręcząca Andrzeja Falicza wzmocnienia środków wyrazowych w polemice. To że staruszek wielokrotnie wyrażał obojetność religijną to prawda. To, że nigdy nie nazywał religijności anachronizmem nie ma nic do rzeczy, to też jest prawda. Przecież chodzi o hipotetyczną sytuację. To że religia smoleńska degraduje mentalnie i gospodarczo społeczeństwo polskie to oczywiście nieprawda. Andrzej Falicz wie – ale to temat na inną serię komentarzy – że staruszek metodami okrutniejszymi niż Stalin i Pol Pot pragnie wprowadzić taoizm jako religię państwową w Polsce – to też hipoteza nie dająca się obalić bez wyrzadzania szkód Narodowi i społeczeństwu.

    Od czasu gdy wynaleziono kwadrat magiczny poza tezą i antytezą ludzie rozważają także zdania leżace w pozostałych wierzchołkach: „sio” oraz „asio” oraz CENTRUM tego kwadratu czyli Andrzeja Falicza.

    Nie sadzę aby logika wyłożona przez Andrzeja Falicza prowadziła do bzdurnych i szkodliwych wniosków. Staram się unikać zaimków przeciwstawiając sobie jakieś poglądy, postawy lub sądy, aby partnetrzy dialogu nie gubili się. AF pisząc „taka logika” zapewne niejasno wskazywał na bzdurność i szkodliwość wywodów staruszka. I to MOŻE być prawda.

    BYĆ MOŻE jest prawdą, że nagonka na doktora G. skróciła życie wielu przeciwnikom PiS, których nie stać było na łapówkę i koniak oraz wielu tych którzy popierali PiS i nigdy nawet bojąc się własnej śmierci nie postąpiliby nieprawo i niesprawiedliwie. Zwycięzył słuszny i mądry pogląd, że z bezprawiem i niesprawiedliwością należy walczyć wszelkimi dostępnymi metodami – także stosując nieuczciwość myślową.

    Nie wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu i żadnemu z jego akolitów nawet gdy przynoszą dary. Nie do końca rozumiałem wicie-rozumicie realnego socjalizmu i nie wiem, co wie a nie powie Zbawca Narodu.

    Mogę natomiast przypuszczać, że nie wystarczy wyeliminować @TJa. Trzeba także na wszelki wypadek wyeliminować jego rodzinę oraz wszystkich sąsiadów. Takie bzdurne i szkodliwe wnioski można wyciągnąć gdy się żyje dłuzej niż tydzień w kraju, w którym nie można wypić sety pod małosolnego.

    Nie wierzę Andrzejowi Faliczowi nawet gdy twierdzi, że mógłbym.
    Takim gorliwie niewierzącym w prawa logiki stałem się odnajdując w komentarzach blogowych dominację potrzeby dokopania bliżniemu zamiast zasadzenia drzewa na krawędzi obu działek.

    Mógłbym opluć Andrzeja Falicza.
    Rzecz w tym, że jestem przygłup i nie wiem w którą stronę wiatr wieje.

  89. Demokracja kontra sprawiedliwość społeczna? Sprawiedliwość społeczna kontra demokracja? To tylko samo życie

    Andrzej Falicz
    13 lipca o godz. 23:34
    „Niestety demokracja nie jest konieczna do generowania zysku.
    Inaczej mowiac dazenie do maksymalizacji zysku naczelna i uswiecona zasada dzialania rynku moze byc realizowana teoretycznie w opozycji do zasad demokracji.”

    Mój komentarz

    Rynek (w ekonomii) – zespół mechanizmów umożliwiający kontakt producentów z konsumentami. Rynek to całokształt transakcji kupna i sprzedaży oraz warunków w jakich one przebiegają. (wikipedia).

    Rynek, to jest rynek, pojęcie pierwotne, nieomijalne. Demokracja, to koncepcja funkcjonowania społeczeństw. Koncepcja wymyślona, sztuczna, albowiem daleko odbiegająca od systemów „dzikich” – hordowych i plemiennych w których funkcjonował prze setki tysięcy lat homo sapiens.

    Demokracja jest pomysłem ostatnich sekund w porównaniu do eonów trwania ludzkości w nieświadomości, czyli dzikości.

    Demokracja jako twór sztuczny jest niezgodna z doborem naturalnym, ze środowiskiem, z naturalnymi funkcjami mężczyzny i kobiety, z naturalnym wychowaniem dzieci (nie ma znaczenia, czy na zbieraczy korzonków, czy wojowników), z epidemiami, klęskami żywiołowymi oraz z najważniejszą zasadą – maksymalizacji zysku własnego indywidualnego, lub zysku własnego jako udziału w zysku grupy, czyli sprzeczna z zasadą maksymalizacji korzyści a także z zasadą „sprawiedliwego” ich podziału.

    Dochodzimy do fundamentalnego problemu. Co mogło oznaczać dawniej słowo „sprawiedliwy podział”, a co dzisiaj?

    Dla przykładu, nikt w hordzie nie kwestionował, że osobnik alfa musi mieć więcej, aby miał dobre warunki bytowe, co utrzymuje go w dobrym zdrowiu. Także nikt nie ratował bardzo starych ludzi, gdy zostali z tyłu. Takie zasady rządziły ludźmi przez setki tysięcy lat.
    Gdy nastała era cywilizacji, rozwinęły się społeczności zorganizowane w państwa, problem sprawiedliwości społecznej strasznie się skomplikował i pozostaje takim do dziś.

    Ludzkość, odkąd zaczęła funkcjonować demokracja, boryka się z podstawowym problemem – maksymalizacji sprawiedliwości społecznej. Powstają stale nowe teorie, które są stale nierównowagowe w godzeniu sprzeczności demokracja – sprawiedliwość. Niektóre z tych teorii są typowymi proroctwami, objawieniami obiecującymi natychmiastowe wyzwolenie od grzechu niesprawiedliwego rynku, inne (większość) są teoriami korygującymi, kolejnymi iteracjami doktryny demokracji rynkowej. Pierwsze obiecują od razu ostateczny sukces, drugie obiecują tylko pracę nad kolejnymi poprawkami.

    Dzisiaj doszliśmy do takiego punktu, w którym pojęcie rynku idealnego, jako sfery swobodnego funkcjonowania podmiotów, swobodnej gry popytu i podaży, stało się czysto abstrakcyjne.
    Jeżeli to przyjmiemy do wiadomości, to musimy również uznać, że nie ma idealnej, spełniającej wszelkie postulaty teoretyczne sprawiedliwości społecznej. To drugie pojęcie ma formę w szerokim rozumieniu hipotetyczną, dotychczas niezrealizowaną i jako takie jest również abstrakcyjne (w sensie czystej logiki, a nie jako postulat humanitarny).

    Sam goły rynek, w pierwotnej postaci jest zupełnie obojętny na sprawiedliwość, czy prawo pisane. To ludzie wykoncypowali, ze powinny istnieć w nim regulacje, m.in. dla spłaszczenia nierówności, dania szans słabszym, dla osiągnięcia bardziej równomiernego rozkładu ryzyk.

    Regulacje korygują rzeczywistość, lecz nie są w stanie zlikwidować wszystkich sprzeczności, bo te podstawowe narzuca nam Ziemia, która zrodziła pod nadzorem Słońca powłoczkę ekosystemu.

    Pisanie, ze „zasada działania rynku może być realizowana teoretycznie (czyli tylko, przypomn. moje) w opozycji do zasad demokracji” jest wyważaniem otwartych drzwi. Całe życie jednostek i społeczeństw, to wikłanie się i walka ze sprzecznościami.

    Jedni ogłaszają, że sprzeczności hamują rozwój i proponują natychmiastowe uwolnienie się od nich a drudzy twierdzą, ze nie ma rzeczywistości bez sprzeczności i że dla nich to jest napęd.

    Pierwsi to populiści obleczeni w togi lewicowych mędrców, drudzy to pragmatycy w kombinezonach z napisem na plecach – „Praktiker”.

    Pzdr, TJ

  90. Ludu bolkowy (i wolski ) dlaczego nie grzmisz ? Ulubieniec udaje chyba gluchego i slepego a jeszcze niedawno ….
    Czy w samej rzeczy kazdy tu czyta tylko swoje wpisy ?
    Hmm , moze czytaja jagielonskiego profesora , po kilka razy (nww ) bo poszedl byl on ” jakby wojewodzkim ” , troche histerycznym moim skromnym zdaniem , szlakiem .
    A moglby np stoickim , jak to jagielonski profesor i sprobowac znalezc zrodlo tego dymu bo dym jak kazdy dym musi przeciez … Tbbnt

  91. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    telegraphic observer
    13 lipca o godz. 20:07

    Dobrze ze ostrzegales …

    Dziwnym trafem – bo jak mogloby byc inaczej – tych danych dotyczacych % nie mozna sprawdzic w oficjalnej wityrynie MF.
    To taka bagatela – prawda?

  92. Korekta

    Jest
    Sam goły rynek, w pierwotnej postaci jest zupełnie obojętny na sprawiedliwość, czy prawo pisane.

    Ma być
    ..obojętny na sprawiedliwość, czy normy moralne niestrzeżone (nie pod strażą)

    Pryepraszam
    Pzdr, TJ

  93. Torlin
    14 lipca o godz. 11:07
    TJ!
    „W życiu nie pomyślałbym, że będę stał po stronie Andrzeja Falicza, a przeciw Tobie. Z góry Cię przepraszam, ale obiektywizm dla mnie jest świętszy od pieniędzy. Tu cała sprawa ukryta jest w firmie o nazwie „Monsanto”, będącej prawie całkowitym monopolistą w handlu nasionami genetycznie zmodyfikowanymi. Przedsiębiorstwo to zmieniło te nasiona tak, że rolnik może użyć je tylko raz, wyrosłe rośliny nie wydają nasion siewnych, tylko rolnik musi je jeszcze raz kupić w Monsanto.”

    Mój komentarz

    1) Z powielaniem przez rolnika materiału siewnego nie jest taka prosta sprawa. Dla przykładu plantator zboża powinien kupować materiał nasienny wyprodukowany w specjalnych gospodarstwach nasiennych. Jest to materiał tzw. kwalifikowany i nadający się w zależności od klasy kwalifikacji do produkowania nasion jedno lub dwukrotnie i więcej (lub wcale), ale im więcej tym jest droższy, tym staranniejszych zabiegów wymaga uprawa. Tak że rolnik nie powinien sadzić ciągle tych samych kartofli, tego samego wyprodukowanego przez siebie zboża, grochu, rzepaku, itd.

    2) Nie pisałem o monopolu firm na GMO (monopol szkodzi rynkowi), tylko o licznych aluzjach i sugestiach jakie padają w propagowanym filmie dotyczących zatruwania ludzi i środowiska przez GMO i wskazujących na celowe działanie firm produkujących GMO jako składowe działanie planu depopulacji Ziemi. To jest zupełnie inny problem niż sprawa monopolu produkcyjnego.
    O tym pisałem. A także oznajmiłem, że GMO powinny być badane na okoliczność szkodliwego działania na ludzi i środowisko, a nie odrzucane na zasadzie ogłaszania przeciwko nim światopoglądowych postulatów. Nie należy mieszać ideologii z nauką. Ideologię można co najwyżej dorabiać i tylko w zgodności z nauką.

    Pzdr, TJ

  94. Doskonały ten film dokumentalny zaproponowany przez jasnego gwinta http://www.youtube.com/watch?v=Y7HLev07NBE , na prawdę porządna robota, mam nadzieję, że telewizja publiczna wyświetli go w godzinach największej oglądalności – z pewnością większy byłby z tego pożytek, niż z całego „spoko, za 100 miliardów – koko!”, gdyż gimnastykując neurony oraz synapsy, wiele gadających w mediach głów mogłoby odtworzyć sobie nieco tkanki mózgowej, z tej z wody, w którą obrócono im ją nachalną propagandą.

    Może przy okazji zbliżających się właśnie igrzysk SYJON w Londynie? Oglądalność będzie pewnie w sam raz. Przy okazji można by połączyć wątek tematyczny i wyświetlić społeczeństwu króciutki dokumencik, o poczynaniach lobby żydowskiego w celu zasiedlenie Polski 9 milionami jakże przyjaznych nam Izraelczyków, którego lokalną bojówką terrorystyczną (przechowalnią pałek, noży, hełmów, kastetów, szmat na głowy itd.) itd. jest ewidentnie tęczowo-czerwone towarzystwo czarnych charakterów spod znaku Aldousa Haxley’a. http://www.youtube.com/watch?v=p5xlV1Q1mWI&feature=youtu.be Oczywiście te 9mln ze sławetnego biennale, na którym Polskę reprezentowała izraelska Żydówka (sic!) to lekka przesada, jednak tylko lekka, gdyż ze 3 miliony na początek to na bank, tym bardziej, że mniejszość ta kompletnie wyparowała ze spisu powszechnego RP, pozostawiając tam niewyjaśnioną liczbę niemal 2 milionów ludzi zamieszkujących już obecnie Polskę, którzy nie wiadomo kim są, a sami twierdzą, że Polakami to na pewno nie.

  95. Nie jestem katolikiem i nie jestem milosierny.

    Buddyści, kalwini i prawosławni też mogą być zniesmaczeni retoryką jasnego gwinta.

    Gdy Jerzy Kulej płakał na podium tysiące osób płakało psychiatrykach bo nie mialo wiary w socjalizm.

    Przywykłem do Twych obrzydliwości jasny gwincie. Nie robią one na mnie znaczącego wrażenia. Sądzę, że środowisko polskiej lewicy wspólczesnej odetnie się od takich propagatorów jak Ty. Nikt – w moim odczuciu – nie postarał się na blogach e-Polityki postwić tezy, iż szkodzisz popularyzacji idei socjalistycznych, które nominalnie reprezentujesz. Bali się obrzygania.

    Watpię abyś złagodniał i zmienił słownictwo, styl i sposób popularyzacji socjalizmu. To Twa biologia nie pozwala Ci nie kąsać. Twój problem.
    Tak jak Ty piszą ludzie rozpaczliwie przerażeni światem i ludźmi.
    Dajesz bywalcom bloga pocieszenie, że z nimi nie jest jeszcze najgorzej.
    A zapach z ust mi się pogorszył, ale zapewniam wspókomentatorów, że jasnemu gwintowi śmierdzą wszelkie słowa polemiki.

  96. Staruszek:
    „….Impulsem do tych rozważań jest zachęta do obejrzenia długiego filmu, którego pierwsze 40 minut można sobie darować. Czy trzeba więcej niż kilka minut, aby nabrać wątpliwości co do wartości takiego filmu przed sięgnięciem po to dzieło?
    Czemu ma służyć pierwsze 40 minut? Uśpieniu rozumu?…”

    Te zdania wpisu Staruszka staly sie impulsem do mojego wpisu na temat takiego spososbu myslenia, ktory jak napisalem: MOZE (ale nie musi – na szczescie) prowadzic do zgubnych generalizacji (ktore moga byc rowniez nie tylko zgubne ale i bzdurne).
    Poniewaz NIC nie wyklucza mozliwosci, ze po 40 minutach nawiedzonych torusow…moze byc ponad godzina interesujacej proby syntezy zachodzacych procesow ekonomiczno-politycznych.

    Tak jak czasem warto posluchac kogos nawet jezeli nosi smieszna czapke.
    Albo wysluchac co ma do powiedzenia Kaczynski pomimo, ze jest niskiego wzrostu i nie ma konta.

    Fakt gleboikiej wiary w cudowna moc torusa… nie wyklucza slusznosci w analizie skutkow zgubnej koncentracji wladzy w rekach nielicznych.

    Co do TJ-ota to pierwotny (?) charakter rynku wlasnie dlatego, ze jest pierwotny wymaga cywilizowania co dzieki Bogu w lepszym lub gorszym stopniu udalo sie przez ostatnie 150 lat od czasow Dickensa…

    To cywilizowanie dzieje sie dzieki polityce czyli sztuce rządzenia, której celem jest dobro wspólne.
    Taka powszechnie obecnie akceptowalna forma konstytuowania wladzy jest demokracja.
    Polityka wiec jest swiadomym dzialaniem wiekszasci majacym na celu dobro wspolne – „jak najwięcej szczęścia dla jak największej liczby osób”.
    Poniewaz spoleczenstwo funkcjonuje w duzo bardziej zlozonym ukladzie niz rynek
    – maksymalizacja zysku – z natury rzeczy wymaga „ucywilizowania” przy pomocy demokracji.

    GMO jest tego jednym z przykladow.
    To nie jest jedynie problem natury ekonomicznej (zyskow) czy nawet naukowej ale ma aspekt spoleczny i polityczny.
    Dlatego udawanie, ze tak nie jest jest przejawem falszywego pragmatyzmu.

  97. Panowie:
    Passent (En passant ?) Hartman, Szostkiewicz i tuzin innych swiatowcow Polityki !

    Swiat, Europa tyle zawdziecza Francji i dzisiaj w Jej swieto ani slowa.
    Wstyd.

    La Fete Nationale

    Allons enfants de la Patrie,
    Le jour de gloire est arrive !

    Vive la France !

    Au Tonkin, la Legion immortelle
    A Tuyen-Quang illustra notre drapeau,
    Heros de Camaron et freres modeles
    Dormez en paix dans vos tombeaux.

    Vive la Legion !

  98. Ale w ten sposób TJ Twoje rozważania zaczynają mieć li tylko teoretyczne podstawy. A dla mnie teoria bez praktyki to jak Alexis bez pieniędzy. Firma ta zmonopolizowała nie tylko handel, produkcję, ale również badania naukowe, a z przykrością stwierdzam, że w ostatnią rzecz, jaką wierzę, to w prawdomówność koncernów amerykańskich, gdy chodzi o ich zysk. I znając moją proamerykańskość nie masz prawa mnie nazwać obsesjonistą państwa Gwiaździstego Sztandaru. Piszesz: „powinien kupować materiał nasienny wyprodukowany w specjalnych gospodarstwach nasiennych” – jest wielka różnica „pomiędzy” powinien a „musi”, dla mnie jest to ograniczenie swobód obywatelskich w imię pomnożenia zysków monopolisty.
    Ja naprawdę tych wszystkich wątpliwości
    http://www.izba-ochrona.pl/
    nie lekceważyłbym, a szczególnie całego tego fragmentu poświęconego „Monsanto”.

  99. Wszechświatowa wymiana elit

    Andrzej Falicz
    14 lipca o godz. 14:06
    Staruszek:
    „….Impulsem do tych rozważań jest zachęta do obejrzenia długiego filmu, którego pierwsze 40 minut można sobie darować. …”

    „Te zdania wpisu Staruszka staly sie impulsem do mojego wpisu na temat takiego spososbu myslenia, ktory jak napisalem: MOZE (ale nie musi – na szczescie) prowadzic do zgubnych generalizacji (ktore moga byc rowniez nie tylko zgubne ale i bzdurne).”
    „Tak jak czasem warto posluchac kogos nawet jezeli nosi smieszna czapke. Albo wysluchac co ma do powiedzenia Kaczynski pomimo, ze jest niskiego wzrostu i nie ma konta.” „Fakt gleboikiej wiary w cudowna moc torusa… nie wyklucza slusznosci w analizie skutkow zgubnej koncentracji wladzy w rekach nielicznych.”

    Mój komentarz

    Autorze, owijasz w bawełnę, bara, bara, trala lala.

    Przytaczam cytaty z filmu.

    1) „Wszystkie fakty w tym filmie zostały potwierdzone niezależnie.”
    Mój komentarz
    Stwierdzenie tyleż gołosłowne, co propagandowe. Większość filmu, to nie fakty, a hipotezy całkiem nienaukowe i potwierdzone wyłącznie przez autorów filmu (oraz JW i M z tego blogu), o rządzie światowym i o torusie, jako kluczu do czystej energii.

    2) „Każdy system na naszej planecie balansuje się perfekcyjnie”
    Mój komentarz
    Przymieszka idealizmu w postaci oczywistości mówiącej o ekosystemach, które są w równowadze, mająca świadczyć o szczerości narracji.

    3) „Odkryłem, objawił mi się w naturze kod, wzór, który jest kluczem do źródła czystej energii”. „Miałem wizję wirującego wzoru”. „Energia wpływa do torusa i recyrkuluje”. ”Jest zbalansowana, samoregulująca” (??? – znaki zapytania moje). „Wszechświat to fabryka torusów.” „Tesla miał dostęp do wolnej energii.”
    Mój komentarz
    Omamy jako wstęp do poważnej publikacji naukowej o porządku wszechświata.

    4) „Rządząca elita planuje globalną dominację, nowy porządek świata.” „Oni nas kontrolują”. „W tym celu usiłują doprowadzić najpierw do upadku USA.” I tu dla ilustracji migają kolejno – Rockefeller, Morgan. Bush, Benedykt 12, Kissinger i szereg innych.
    „Nie myślmy o tym w kategoriach antysemityzmu, nie możemy być antysemitami, nie powinniśmy tak traktować tych spraw, my nie będziemy antysemitami” itd.
    Mój komentarz
    Gdyby jakiś nierozgarnięty np. Chińczyk” oglądał film i wysłuchał nazwisk, to z czym by skojarzył? Z niczym, u nich nazwiska, to Li, Teng, Mao, a nie jakiś Goldberg Ale jak mu się powie – o bracie nie myśl, że to jest antysemicka teoria, to on już będzie w domu, już mu się w głowie odpowiednie skojarzenie ułoży.

    5) „Przykładem kontroli nałożonej ludzkość przez nich jest podatek uchwalony na szczycie klimatycznym w Kopenhadze.”
    Bez komentarza

    6) „WTC 9/11 – sztuczny problem, tzw. „atak pod fałszywą flagą” stworzony po to, by przykryć inne problemy i utworzyć państwo policyjne”. „Oni implementują nam do dowodów osobistych chipy by nas śledzić”.
    Mój komentarz
    Zgodnie z przyrzeczeniem danym na początku filmu pytam o potwierdzenie faktów:
    a) Kto dokonał „sztucznego ataku” na WTC?
    b) Gdzie te czipy służące do śledzenia są, kto to może potwierdzić?

    7) „Ich plan obejmuje likwidację całych populacji przy pomocy eugeniki i sterylizacji”. „Rockefellerowie sfinansowali działalność niemieckiego instytutu rozwijającego teorie rasowe Hitlera?” Oni finansują HAARP” (wywoływanie trzęsień ziemi przez promieniowanie ultrawysokiej częstotliwości w jonosferze, przyp. moje), pestycydy, szczepionki, kontrolę ludzkości z satelitów oraz mają broń laserową.”
    Mój komentarz
    Kto to są oni? Gdzie jest ten plan?

    8) „Masowo sterylizuje się ludzi przez ukryte dodatki w szczepionkach”.
    Mój komentarz
    Gdzie ta masowa akcja sterylizacji jest prowadzona?

    9) „Wyprodukowano plemnikobójcze odmianę kukurydzy”. „Nieprzypadkowo globalna płodność spada”.
    Mój komentarz
    Gdzie tę odmianę się uprawia i jak ta odmiana działa na ludzi? Czy tylko na tych spożywających kukurydzę, czy też poprzez mięso zwierząt karmionych tą kukurydzą?

    10) „Toksyczna woda, toksyczne jedzenie, szczepionki, GMO, wszystko służy depopulacji globu.”

    Wszystko wyjaśnione, czas na refleksję, a obywatel AF już podnosi paluszki w górę. Słucham. -A czy nie można się uwolnić od kontroli elit? Jak? -My w Polsce znamy sposób, troszkę go wypróbowaliśmy w IV RP. Jaki, mów człowieku!
    -Wymiana elit.
    Pzdr, TJ

  100. Torlin

    Pewnie prawda, tyle że to materiał sprzed dwóch lat, więc zweryfikować się nie da. Autor pyta na końcu, co łączy Gazetę Wyborczą z Monsanto? To samo co z Murdochem, GlaxoSmithKlein (z młodym Murdochem w zarządzie), Goldmanem, NYT, czy Rezerwą Federalną. Braterstwo krwi oraz wspólny cel.

    Pop-rapper mówi na tamat gangu Monsanto nieco więcej: http://www.youtube.com/watch?v=4dcDPta1OrU

  101. Torlin 16:50,

    oczywiście, prawda. Tytułów jest wiele.

  102. TJ
    14 lipca o godz. 18:31

    Wymiana elit się nie uda.
    Elitami finansowymi, przemysłowymi, czy politycznymi, zostają ludzie o konkretnych cechach psychicznych.
    Prawdomówność, lojalność, honorowość, empatia, do tego zestawu nie należą. Ani miłosierdzie……

    Dziennikarska kontrola elit- a co chwilę media donoszą o kolejnych przekrętach- skończy się wraz z koncentracją władzy nad mediami w rękach kilkunastu osób na świecie.
    Nagłaśnianie czy wyciszanie skandali, będzie całkowicie zależne od ich woli.

    Monsanto ma opanowany rynek biotechnologii w 90 %
    De Beers rynek diamentów
    Upadek której firmy byłby bardziej szkodliwy dla świata?

    Władza deprawuje, władza absolutna zdeprawowała absolutnie wielu przywódców krajów. A wielcy przedsiębiorcy do deprawowania wielkich polityków mają wielkie pieniądze- ostatnio trafiło w Sarkozy’ego….

    A TY ze szlachetnymi założeniami TJocie…..
    Nie każdy jest Jezusem, by odrzucić kuszenie Szatana…..

  103. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ TJ 14 lipca o godz. 18:31

    „ … Odkryłem, objawił mi się w naturze kod, wzór, który jest kluczem (…) Rockefeller, Morgan. Bush, Benedykt 12, Kissinger i szereg innych (…) Rządząca elita planuje globalną dominację ( …) Ich plan obejmuje likwidację całych populacji przy pomocy eugeniki i sterylizacji …”
    http://pactlab-dev.spcomm.uiuc.edu/drupal/2011cmn280/sites/edu.drupal.2011cmn280/files/images/Facebook-Spy-300×220.jpg

    Post Christum.
    Wszystko wyjaśnione, czas na refleksję …
    http://autonom.pl/index.php/news/informacje/1797-facebook-skanuje-prywatne-rozmowy-uzytkownikow-aby-moc-donosic-na-policje

  104. Monopol Monsanto na kukurydzę GMO nie jest dowodem na istnienie rządu światowego
    wiesiek59
    14 lipca o godz. 19:28
    TJ
    14 lipca o godz. 18:31
    „Wymiana elit się nie uda.”
    „Władza deprawuje, władza absolutna zdeprawowała absolutnie wielu przywódców krajów. A wielcy przedsiębiorcy do deprawowania wielkich polityków mają wielkie pieniądze- ostatnio trafiło w Sarkozy’ego….
    A TY ze szlachetnymi założeniami TJocie…..
    Nie każdy jest Jezusem, by odrzucić kuszenie Szatana…..”

    Mój komentarz

    O jakich moich szlachetnych założeniach piszesz? I o jakiej wymianie elit?
    Władza deprawuje, to oczywiste. Bogactwo deprawuje, powodzenie deprawuje, etc.

    Rzeczony film o porządku świata nie opowiada o deprawacji lecz o światowym spisku elit, a to są dwa różne pojęcia.

    Ten reklamowany usilnie na blogu misyjny obraz, to nie film, a religia, doktryna manicheistyczna, odwieczne ścieranie się zła i dobra, czarno-biały obraz świata i jako taki jest nieprawdziwy. Ten film nie jest, że tak się tak wyrażę, naukową rekapitulacją sprawdzonej wiedzy, lecz montażem słabo powiązanych ze sobą faktów, luźnym zbiorem przypuszczeń, prezentacją uogólnień podjętych na podstawie przypadkowych faktów i nie potwierdzonych w „niezależnych laboratoriach” hipotez.

    Bo gdyby świat był tak prosty, już dawno albo my byśmy nie żyli po zapoznaniu się z tą oszałamiająca prostotą teorii wysuwanych w filmie (umarlibyśmy od zdziwienia, dlaczego przedtem takiej prostej struktury nie zauważaliśmy), albo zapanowałaby powszechna sprawiedliwość poprzez rozgonienie cepami elit. Bo one wg twórców filmu są tą jedyna siłą sprawczą w świecie, jedyną przeszkodą w dotarciu ludzkości do powszechnej sprawiedliwości i szczęśliwości. Tylko je usunąć i Eden na Ziemi.
    Zaiste, takie doktryny zawsze będą mieć zwolenników, bo obiecują, dają nadzieję na proste rozwiązania złożonych problemów.

    Wydłubywanie pojedynczych faktów ze współczesności i niedawnych dziejów dla podbudowania i uwiarygodnienia specyficznych tez nie jest dobrą metodą docierania do prawdy. Jest metodą lekceważącą logikę, reguły dowodzenia, a także zwykły zdrowy rozsądek, wysoce uproszczoną metodą, lekceważąca mnóstwo innych istotnych faktów, metodą nie uwzględniającą procesów, ewolucji, przemian, tylko pobierającą z tych przemian, procesów, z tej ewolucji wygodne prawdy-próbki, które przez stronniczość są nielosowe, nieistotne, a co gorsza często fałszywe, będące artefaktami.

    Dla przykładu. Aby teoria o kontroli nas przez elity i rząd światowy (tajny, a jakże) była dopięta w naszych umysłach, pozbawiona wątpliwości, podaje się informację (z dużego palca wyssaną), że mamy w dowodach osobistych chipy pozwalające nas śledzić.
    Albo, aby uwiarygodnić karkołomną tezę o spisku elit w sprawie depopulacji Ziemi, puszcza się jako sprawdzoną rzekomo przez niezależne (jakie?) źródła pogłoskę, ze ludzkość jest sterylizowana plemnikobójczą kukurydzą.
    Albo, dla uwiarygodnienia tezy, co ja mówię, pewnika o wszechmocy tajnych elit opowiada się o tajnej broni HAARP, która rzekomo wywołuje trzęsienia ziemi w biednych państwach, patrz Haiti, itd. itp.

    Pogłoski, ignorancja i chciejstwo propagandzistów nie mogą być dowodami na prawdziwość naukowych teorii, jakichkolwiek teorii. I mają mało wspólnego z zasadą, że władza deprawuje i z tym, że Monsanto ma monopol. Czym innym jest jest monopol, a czym innym są fałszywe teorie implantujące ten monopol we wszechświatowy spisek elit i budowę rządu światowego.

    Pzdr, TJ

  105. staruszek 13.58. Argumenty Twoje nie wychodzą poza filozofię TVN24, która lansuje, jak to nazwał dziś jeden z publicystów GW „prymat najżałośniejszych kretynów”. Stałeś się jak wielu ofiarą tej wstydliwej choroby. Poszukaj sobie więc innych wyznających ten prymat. O co nie trudno.

  106. Leczenie rezonatorem biofotonowy do harmonizacji energetycznej organizmu w torusie jest niezgodne z osiągnieciem Grigorija Perelmana. Roztrzygnął on jeden z problemów minielijnych o treści tak przedstawianej w Wikipedii (Nie wierz bezgranicznie Wikipedii! Sprawdź Perelmana!):
    ***
    Każda trójwymiarowa zwarta i jednospójna rozmaitość topologiczna bez brzegu jest homeomorficzna ze sferą trójwymiarową.
    ***
    Do jakich organicznych uszkodzeń dochodzi gdy się torusowi brzeg oskubie poczytać można w komentarzu wyżej datowanym 14 lipca 11:36.
    ***
    Manifest PKWN to było arcydzieło stylu. Praktyka zepsuła ten styl.
    ***
    Wyjaśnienie dla tak zwanych „humanistów”: sfera się nie da nawlec na haczyk propagandy lewackiej, a torus sam się nadziewa.

  107. Panie Redaktorze !
    P0 (czyli „platformersi”) to przecież Polska w zwierciadle. Kwint esencja naszej narodowej mentalności. Naszego sposobu opisu świata, jego interpretacji otaczającej nas realności, myślenia o procesach w niej zachodzących. Katolik i uniżony zwolennik JP II, a jednocześnie pijak, bijący żonę, uprawiający nagminnie seks poza małżeński (i przed ślubny); spadkobierca panny „S” i jej ideałów a jednocześnie gardzący „robotnikiem” i pracownikiem „najemnym”; adherent „wolności obywatelskich” i tzw. Europejczyk a jednocześnie tępiciel krytyki, fundamentalista religijny (oczywiście „na pokaz”) i obskurant kulturowo-cywilizacyjny itd. itp.
    Pęknięcie jest od samego początku bo tak musi być ……(tylko je klajstrowano i robiły to do tej pory media Panie Redaktorze !). I bardzo dobrze – niech wreszcie ta polska scena polityczna zacznie „normalnieć”. Niech lewica będzie lewicowa, a prawica „prawicowa”. A meduzoidalne twory, bez profilu i programu – jak P0 – niech „trafi szlag”. P0 ze swoim obsesyjnym zagrożeniem „pisowym”, po prostu szkodzi Polsce. I trwa…….. A że mentalność gros osób między Bugiem, a Odrą jest taka właśnie (i jeszcze trochę więcej)
    to P0 ma 35 (i więcej procent) poparcia. Bo jaki naród- takie elity – takie prawo i taka dyskusja publiczna (na takie też tematy – nieistotne, a istotne „zamiata się” pod dywan).
    Bo P0 to takie polskie „monstrum”, „ni-pies-ni-wydra” – panu bogu (piszę z „małej” bo jestem konsekwentnym agnostykiem i bóg to dla mnie taka sama idea jak np. komunizm, konserwatyzm, liberalizm czy faszyzm) świeczkę a diabłu ogarek. Może wreszcie to „monstrum” trafi szlag. Jestem pewien iż wraz ze śmiercią „platformy” sczeźnie też i PiS. Bo one są jak Scylla i Charybda i ich istnienie uniemożliwia normalnienie polskiej sceny politycznej. Żywią się wzajemnie swoim istnieniem.
    Na pohybel P0 (PiS-owi również, ale to jest samo-prze-się-zrozumiałe).
    Pzdr – Wodnik 53

  108. Vive la France – w jej święto narodowe i za to co zrobiła ich ówczesna elita dla Europy. I to wszyscy poczynając od encyklopedystów, Woltera i Rousseau, przez Dantona, Billeaud-Varene’a, Mirabeau, po- tak, tak – Robespierre’a, St.Justa i Roux. I członków Konwentu, no i Cesarza Napoleona B.
    Oświecenie i Rewolucja zmieniły kształt i myślenie Europy. Na zawsze !
    Dołączam się do „legionisty” z 15.34.
    Wodnik 53

  109. TJ

    Jako tropiciel antysemitow i teorii spiskowych medrcow Syjonu wysnules ponizsze wnioski:
    „…
    Rockefeller, Morgan. Bush, Benedykt 12, Kissinger i szereg innych.
    „Nie myślmy o tym w kategoriach antysemityzmu, nie możemy być antysemitami, nie powinniśmy tak traktować tych spraw, my nie będziemy antysemitami” itd.
    Mój komentarz
    Gdyby jakiś nierozgarnięty np. Chińczyk” oglądał film i wysłuchał nazwisk, to z czym by skojarzył?…”

    Pewnie z niczym ale –
    No wlasnie z czym Ci sie kojarza te nazwiska TJ?
    Nie wiem, czy rozgarniety Chinczyk np. jakis Te Jot od razy wyczulby by antysemicka aluzje.
    Zwlaszcza, ze wymieniono osoby maja nazwiska dla TJ „nie przypadkowe”
    A to pojawia sie potomek francuskich hugenotow, albo walijczyk lub prezydent o korzeniach szkocko-niemiecko – jakis tam.

    Autorzy filmu (poprzetykanego nawiedzonymi odkryciami – zapomnieli jedynie podac numeru konta gdzie nalezy przelewac datki na walke ze swiatowym spiskiem) to Amerykanie – wiec film jest zrobiony po amerykansku…
    nie od dzisiaj i nie tylko w USA kazdego kto krytykuje plutokracje z gory zamyka sie w przytulku dla ogarnietych obledem antysemitow – to taka metoda „dyskusji” – wiec autorzy z gory wykazuja, ze ofiarami dzialan sa wszyscy – niezaleznie od narodowosci.
    Dmuchaja amerykanskie biedaczki od torusa – na zimne.

    Co nie zmienia faktu, ze „Oni” to nie jest jakis oszolomski wymysl spiskowy.
    W USA naprawde panstwo kontrolowane jest przez kilkaset rodzin polaczonych wspolnymi interesami.
    Polityka, pieniadze i media dosc scisle sie tam zplataja.
    Nie dziwi, tatus prezydent, synek prezydent, braciszek gubernator itd itd.
    Obrotowe drzwi gdzie finanse USA kontroluja kolejni partnerzy Goldmana (wysun swoje czulki tropiciela antysemityzmu) raz prywatnie…raz panstwowo.
    Nie dziwi rowniez to, ze jest to kraj o najnizszej mobilnosci spolecznej posrod krajow rozwinietych.
    Rzadzi tam dobrze usadowiona plutokracja.
    I to sa wlasnie ci ONI.

    TJ – a nie sa?

  110. TJ,

    Tyle pisac o Twojej argumentacji, ze pradu w komputerze by zabraklo.
    WTC jakby na to nie patrzec zostalo uzyte jako pretekst do realizacji planu kontroli glownych zrodel energii na swiecie.

    Niewiele osob ma zludzenia, ze Irak zostal zaatakowany z powodu Broni Masowego Razenia albo troski o Kurdow.

    Tragiczna smierc 3000 Nowojorczykow „przydala sie” jak widac – gdyz bez niej trudno byloby te napasc zorganizowac i zmobilizowac opinie publiczna itd.
    Jakby na to nie patrzec ale ojcami chrzesnymi Al Kaidy sa w duzym stopniu wasnie Amerykanie i ich medlenie na Bliskim Wschodzie,.
    To samo z Talibami – jezeli ktos ma krotka pamiec przypomne (sam widzialem jak) Rambo… prowadzil ich oddzialy to zwyciestwa.
    Zostal w okolicach jedynie Iran.
    Wiec mamy narazie masakry…w Syrii (proxy wojna z Iranem).
    I „natychmiast cos trzeba z tym zrobic !”….

    To tylko kwestia czasu gdy wszedzie tam gdzie istnieja zloza ropy – „swiatowego ladu” beda pilnowac amerykanscy marines.

    Bedzie Wenezuela (juz probowali ale nie wyszlo) i prawie dano sobie rade z Rosja (za pijanego Jelcyna) – ciekawe jak to sie potoczy i jak bedzie wygladala „walka o obywatelska wolnosci i demokracje” u naszych wschodnich sasiadow.

    Przepraszam znowu „wykrylem oszolomski spisek”….

  111. „Dajesz bywalcom bloga pocieszenie, że z nimi nie jest jeszcze najgorzej.”
    Bardzo to milosiernie i po katolicku .
    Glodnego nakarmic , spragnionego napoic .
    Dlatego zapewne jestes ulubiencem blogowym bo przeciez nie dlatego , ze gen. zagral Ci na nosie nie majac przy tym pojecia o Twoim istnieniu .

  112. „…Przygotowanie fizyczne? Fatalne, kadrowicze zostali przez Euro 2012 zarżnięci. Przygotowanie taktyczne? Nie było wcale. Mentalne? Katastrofa, szef mógł zarażać podwładnych co najwyżej strachem. Charyzma? Żadnej, piłkarze sami ustalali, jak grać. Smuda nie miał ani ułamka atutu, składał się z samych wad. Okazał się trenerskim zerem”….
    – pisze bynajmniej nie Jan Tomaszewski (on ostrzegal przed tym od dawna)
    ale
    dziennikarz „Gazety Wyborczej”

    Podobno ujawniono to zbyt pozno…
    moze jednak trzeba bylo sluchac posla Jana…chociaz jest z PiS-u.

  113. @staruszek
    14 lipca o godz. 21:53

    Dziękuję za cenną informację. Właśnie wczoraj jakaś miła pani zaproponowała mi przez telefon –

    „Leczenie rezonatorem biofotonowym… (demonstracyjnie bezpłatnie),

    ale zrezygnowałem za szybko z kontynuacji rozmowy i nie usłyszałem, że to jest

    *** do harmonizacji energetycznej organizmu w torusie***

    To zmartwiło mnie (dopiero teraz), bo nie wiem o jaki torus chodzi. Przyglądałem się sobie w kąpieli – brzuszki widzę, wałki też, skóra pomarszczona, coś tam wisi (kąpię się na stojąco), ale porządnego torusa ani śladu!!!
    Cieszy mnie, że to, że

    *** jest niezgodne z osiągnieciem Grigorija Perelmana.***,

    bo bardzo lubiłem tego starszego Perelmana – też Żyd jak Feynman i tak samo dobry fizyk.

    Przyznaje, drogi (też)Staruszku, że nie analizowałem dalszych dywagacji matematycznych, bo wnuk zgubił mojego Smirnowa (to nie ta wódka, tylko „Matematyka dla fizyków”- znakomite dzieło), gdzie mógłbym sobie przypomnieć np. fakt, że

    ***Każda trójwymiarowa zwarta i jednospójna rozmaitość topologiczna bez brzegu jest homeomorficzna ze sferą trójwymiarową.***

    Na sferach się trochę znam, ale resztę musiałbym sobie przeczytać.

  114. Andrzej Falicz, 23.42. I Tobie jak chcesz przydarzy się coś mądrego. Niestety do adwersarza argumenty te nie docierają.

  115. Wodnik53, Powitać po długiej nieobecności. Niestety Redaktor nie reaguje na takie argumenty. Nikt tu nie reaguje.

  116. PS (dla staruszka)

    Chyba się domyślam, dlaczego tak szybko zrezygnowałem z rozmowy na temat leczenia „biofotonowego”. To może być rezultat zadziałania mojej podświadomości, w której jest zakotwiczona awersja do pewnego wybitnego biofizyka amerykańskiego, który zawodowo zajmuje się łapaniem fotonów spektroskopowo (biofotonów?), a jako przyjaciel Macierewicza udaje eksperta od katastrof lotniczych.

  117. TJ
    14 lipca o godz. 20:33 …
    …Jest metodą lekceważącą logikę, reguły dowodzenia, a także zwykły zdrowy rozsądek, wysoce uproszczoną metodą, lekceważąca mnóstwo innych istotnych faktów, metodą nie uwzględniającą procesów, ewolucji, przemian, tylko pobierającą z tych przemian, procesów, z tej ewolucji wygodne prawdy-próbki, które przez stronniczość są nielosowe, nieistotne, a co gorsza często fałszywe, będące artefaktami.

    Dla przykładu. Aby teoria o kontroli nas przez elity i rząd światowy (tajny, a jakże)…”

    TJ ten rzad jest tajny jedynie dla slepych i gluchych.

    Kazda proba (PROBA) syntezy jest obarczona z definicji koniecznoscia upraszczania i nieuwzgledniania najrozniejszych pobocznych procesow i tysiecy „ale”, „prawd i ewolucji wszelakich.

    Filmow jak ten i zdecydowanie LEPSZYCH jest dziesiatki, wnioski w sprawach istotnych sa podobne – wladzy trzeba patrzec na rece a rynek trzeba kontrolowac – o tym filmie akurat piszemy ze wzgledu na Jasnego Gwinta.
    Ten film reprezentuje uproszczona wersje dla dzieci i Amerykanow chcacych zainwestowac w sekte torusa…

    I rzeczywiscie jako rzeczesz – poniewaz wladza deprawuje jak i czesto deprawuje bogactwo (co do powodzenia to jest to pojecie bardzo subiektywne) demokracja opiera sie na ciaglym patrzeniu wladzy na rece i na bezlitosnej krytyce.
    I na wymianie ELIT!
    Elity za zaslugi dozywotnie to anachronizm tak jak system kastowy czy feudalny.

    Wladza to nie milosciwie panujacy ale osoby, ktore za nasze pieniadze maja wykonywac swoja dla nas robote.

    Niestety potrzebne sa do tego obiektywne i niezalezne media a nie wazeliniarze wiszacy na klamce wladzy.

    Wodnik 53
    14 lipca o godz. 22:39
    ….
    Bo P0 to takie polskie „monstrum”, „ni-pies-ni-wydra” – panu bogu (piszę z „małej” bo jestem konsekwentnym agnostykiem i bóg to dla mnie taka sama idea jak np. komunizm, konserwatyzm, liberalizm czy faszyzm) świeczkę a diabłu ogarek. Może wreszcie to „monstrum” trafi szlag. ”

    Tak nam dopomóż bóg i wszyscy swieci (niech Ci bedzie Wodnik) bo media i tzw. IV wladza nam nie pomoga!
    (Niestety takie samo monstrum „ni-pies -ni wydra”)
    Zgadzam sie w 100% z diagnoza!

  118. Antoniusie!

    Dawne i niedawne podręczniki matematyki dla fizyków są zapewne rzeczą cenną i pożyteczną, ale kwestia torusa jest kosmologiczna, a to nie jest dziedzina w której teorie można umacniać zaplanowanymi doswiadczeniami.

    Nie wdając się w długie przygotowawcze smędzenie można postawić fundamentalne pytanie: „Jaki jest kształt wszechświata?” Najprostszym popularnym przybliżeniem różnicy między sferą a torusem jest to, że na sferze każdą krzywą niekrzyżującą się można zciągnąć do punktu dzialaniami podobnymi do kurczenia się rozciągnietej rcepturki.

    Jeśli torus (jako powierzchnia) powstaje z obrotu okręgu wokół prostej tego okregu nie przecinającej i nie będacej styczną to punkty okręgu zataczają okręgi o średnicy co najmniej równej odległości między prostą i obracanym okręgiem. Torus jest pierścieniem w rozumieniu pierścienia zaręczynowego (algebra używa terminu pierścień w dalekim rozumieniu od obwarzanka).

    Jesli stać na gruncie teorii o Wielkim Wybuchu i istniejący Wszechświat wyobrażać sobie jako rozszerzająca się kulę, to jak go nawlec i na jaka oś lub nić?

    Różne sygnały z obserwacji wszechświata i rozważania nad czarnymi dziurami i podobnie trudnymi do zrozumienia tworami pchają ludzi ku rozważania różnych modeli geometrycznych świata. Stąd pomysły o cykliczności dziejów kosmosu i powrotu stanu w stan wcześniejszy.

    Jaoś nikt poważnie nie rozpatruje powrotu feudalizmu, a żyją nadzieje na powrót socjalizmu w postaci znanej z PRL ze stanu uwiądu do stanu rozkwitu. Do tego jest potrzebny torus. Podejdzie się do sceptycznych kretynów od tyłu i weźmie za mordę. KaPeWu?

  119. Andrzej Falicz
    15 lipca o godz. 10:41
    „Dla przykładu. „Aby teoria o kontroli nas przez elity i rząd światowy (tajny, a jakże)…”

    „TJ ten rzad jest tajny jedynie dla slepych i gluchych.”

    Mój komentarz

    Jako ślepy i głuchy pytam – gdzie jest ten rząd światowy?
    Pytanie opcjonalne, odpowiedź można pominąć.

    Historyjka z rządem światowym zdominowanym przez plutokratów i stabilizowanym przez więzy krwi krąży po ludziach od 19 wieku. Używana jest jako podpórka ideologiczna przez niedouczonych propagandzistów, koło ratunkowe dla słabo żeglujących polityków pragnących zawładnąć świadomością mas, jako argument zapchaj dziura podawany dla dociekliwych na odczepnego.
    Dyskusja nad tym co niby jest, a go nie widzą i słyszą ma sens wyłącznie jako ćwiczenie retoryczne.

    Pzdr, TJ

  120. Legionnaire
    kleofas.blogspot.com
    Popatrz – mam ! Ale nie umiem po fancusku. Wpisz swoje !

  121. Szanowny Panie,

    z serdecznymi pozdrowieniami od Zespołu Redakcyjnego Radio REF.

    http://www.photoblog.com/radioREF/2012/07/15/in-legislatio.html

css.php