Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.07.2012
niedziela

Trąba w Darłowie

15 lipca 2012, niedziela,

„Wszystkim się zdawało, że to echo grało”, a to grała orkiestra dęta z Sochaczewa, wzmocniona przez muzyków z Darłowa. Dali oni koncert pod gołym niebem, dla mieszkańców i wczasowiczów. Co prawda Darłowo nie ma jeszcze muszli koncertowej (na razie buduje się marina), ale i tak było ślicznie. Słuchając muzyki poczułem się jak w kulturalnym kraju. Dalej było już tylko lepiej.   W dniach 12-15 lipca odbył się w Darłowie Bałtyk Festiwal Sztuka i Media. Trzy dni spotkań z udziałem takich  ciekawych i wybitnych osób, jak Krystyna Janda (absolutny rekord frekwencji, ludzie, dla których zabrakło miejsc na Sali, a właściwie w gigantycznym namiocie,  stali na ulicy, w wichurze i w deszczu, żeby tylko usłyszeć kilka słów wielkiej aktorki, a przy okazji i felietonistki). Na jej występ nie sposób się było dostać. Krystyna Janda to  wulkan energii, pracowitości, pomysłów, nie do pokonania przez codzienną rzeczywistość, biurokrację, indolencję i niemożność.

Z innych spotkań zapamiętałem m.in. ciekawą dyskusje z posłanką Małgorzatą Kidawą-Błońską, autorką liberalnego   projektu ustawy o in vitro, która to sprawa jest kością niezgody w Platformie. Obecnie (po kilku zmarnowanych latach), szóstka mędrców z PO ma „pracować” and projektem pani posłanki i projektem  posła/ministra Gowina, tak, aby stworzyć jeden, wspólny projekt. Odnoszę wrażenie, że jest to kolejny miraż, złuda i gra na czas. W jednej przynajmniej sprawie (los zarodków) porozumienie nie jest możliwe, tak jak nie sposób jest być „częściowo w ciąży”. Wyszedłem ze spotkania w przekonaniu, że Platforma będzie „pracować” nad wspólnym projektem do końca kadencji, byle tylko utrzymać jedność partyjną, która pozwala rządzić. Ciekawe, że na plan pierwszy wysunęły się teraz sprawy światopoglądowe (konwencja przeciw przemocy w rodzinie, in vitro), które pragmatyczna, liberalno-konserwatywna Platforma starała się łagodzić i omijać. Jeżeli do tego dodamy sprawy związane z finansowaniem Kościołów,  komisją majątkową, telewizją Trwam, to okaże się, że nawet pod rządami takich pragmatyków, jak Tusk i Pawlak, nie ma ucieczki od spraw duchowych, od wartości.

Na naszym blogu także. Ktoś wspomniał, że rodzina państwa Radwańskich (tych od znanej tenisistki, Agnieszki), popiera PiS, dyrektora  Rydzyka, komisję Macierewicza etc. Nie mam nic przeciwko. Uważam to za prywatną sprawę tej rodziny. Tym nie mniej sukcesy Agnieszki Radwańskiej wpisują się w pasmo sukcesów (Euro, siatkarze, lekkoatleci), z których pośrednio korzysta rząd, bo przez pewien czas  Polacy mają się czym cieszyć. Wbrew tym, którzy widzą wszystko na  nie.  Mamy podobno być dumni, ale ostatni powód do dumy to Powstanie  w 1944 roku, od tamtego czasu nic, tylko klęska i klapa.

W Darłówku były też rozmaite inne spotkania, m.in. z udziałem legendy opozycji, Seweryna Blumsztajna, i świetnego rysownika, Henryka Sawki. Na  promocji mojej książki w Warszawie, głos zabrał życzliwy książce europoseł Michał Kamiński  dawniej PiS, znany m.in. z tego, że kilkanaście lat temu złożył hołd Pinochetowi. Podczas promocji Henryk Sawka narysował Kamińskiego, który mówi do mnie: „Jaka to szkoda, że kiedy byłem u Pinocheta, nie wstąpiłem do pana do ambasady!”

Z innych spotkań w Darłówku chciałem wspomnieć spotkania i programy twórców popularnego „Szkła kontaktowego” TVN (Grzegorz Miecugow, Tomasz Sianecki), rozmowę z red. Ewą Winnicką, znawczynią „polskiego Londynu”, której książka o losach starej emigracji londyńskiej „Londyńczycy” właśnie się ukazała, a także rozmowy z Michałem Ogórkiem – mistrzem krótkiego i dowcipnego felietonu w „Gazecie Wyborczej”. Świetnym animatorem rozmów był także Cezary Łazarewicz, kiedyś z „Polityki”, od pewnego czasu z „Newsweeka”, czego mu nigdy nie wybaczę. No cóż, taki już los „Polityki”, że wiele osób zdobyło w niej ostrogi, a potem pomknęło na innych rumakach…

W Darłówku przeżyliśmy koszmarną pogodę – ulewy, wichury, chłody, będące zmorą wczasowiczów, z których wielu dotarło jednak na festiwal.

Z wieści, jakie przywiał wiatr z głębi kraju, godna odnotowania była wizyta Lecha Wałęsy w domu Wojciecha Jaruzelskiego, zapewne w związku z rocznicą urodzin tego ostatniego. Wałęsa raz jeszcze zaskoczył i pokazał klasę, oczekiwałbym tego samego od Donalda Tuska. Na pewno odezwą się krytycy, że „swój poszedł do swego”, że jednym i drugim od zawsze sterowała bezpieka, że cały Sierpień, Solidarność i  „okrągły stół” były dyrygowane przez Moskwę, że Smoleńsk i że Katyń, że Tusk i Putin, ale fakt pozostaje faktem: Wałęsa poszedł do Jaruzelskiego (a przedtem pojednał się z Kwaśniewskim), pokazując jak mimo dawnych różnic można krzewić dobre obyczaje.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 77

Dodaj komentarz »
  1. Mnie tez bardzo sie spodobal gest Prezydenta Walesy, choc zwlaczalem w swoim czasie junte Jaruzelskiego i bardzo go nienawidzilem.
    Lecha stac na klase, stac na gest, stac na pokazanie czym sa autentyczne „wartosci chrzescijanskie”.
    Ani Tusk, ani Komorowski – „prezydent wszystkich Polakow” nigdy sie na taki gest nie zdobeda – ze straxchu, z oportunizmu, z poczucia, ze nie musza. A powinni. Bylby to dobry sygnal dla spoleczenstwo – co bylo to bylo, ale teraz po latach – alleluja i do przodu!
    Lech Walesa raz jeszcze pokazal klasie politycznej czym ta Polska moglaby byc.

  2. Daniel Passent;

    „W Darłówku były też rozmaite inne spotkania, m.in. z udziałem legendy opozycji !!! (wykrzykniki moje -Klopfer), Seweryna Blumsztajna, i świetnego rysownika, Henryka Sawki. Na promocji mojej książki w Warszawie, głos zabrał życzliwy książce europoseł Michał Kamiński dawniej PiS, znany m.in. z tego, że kilkanaście lat temu złożył hołd Pinochetowi. Podczas promocji Henryk Sawka narysował Kamińskiego, który mówi do mnie: „Jaka to szkoda, że kiedy byłem u Pinocheta, nie wstąpiłem do pana do ambasady!”

    Jakaż pyszna aluzja-kawał, na poziomie bolszewicko-nacjonalistynych czworaków!

    „Wałęsa poszedł do Jaruzelskiego (a przedtem pojednał się z Kwaśniewskim), pokazując jak mimo dawnych różnic można krzewić dobre obyczaje.”

    Jednym słowem;
    „NA ZACHODZIE (Azji) BEZ ZMIAN” !

  3. Diaspora jest czujnja! (Albo – nie)

    „ … Mamy podobno być dumni, ale ostatni powód do dumy to Powstanie w 1944 roku, od tamtego czasu nic, tylko klęska i klapa …”

    Nie da sie ukryc Gospodarzu, … nie da sie ukryc.

    „ …. Czy pamiętają Państwo aferę z rezydencją Kwaśniewskich w Kazimierzu?
    CBA wszczęło śledztwo, gdy wyszło na jaw, że posiadali oni majątek, który nie miał odzwierciedlenia w ich dochodach. Musiał więc pochodzić z nielegalnych źródeł (…) W Polsce rządzonej przez PO jest inaczej. Istnieje kasta nietykalnych. Dlatego oszczędzono Kwaśniewskich. I dlatego były prezydent PRL-u Wojciech Jaruzelski już nie musi stawać przed sądem za swoje zbrodnie. Zamiast tego przyjmuje odwiedziny gwiazdora PO Lecha Wałęsy. …“

    ‘ Od czasu do czasu uzmyslawiam sobie, dzieki interakcji z osobami znajomymi oraz z Moimi Szanownymi Czytelnikami, jak wielkie spustoszenia w swiadomosci Polakow poczynilo czterdziesci piec lat Polski Ludowej oraz obecne dwadziescia lat podobno wolnej Polski. W miare mozliwosci otaczam sie ludzmi wyksztalconymi, o pewnej kulturze i ponad-przecietnej wiedzy. Nie mniej, lata ksztalcenia i obcowania z kontrolowanym i znieksztalconym przekazem informacji prowadzonym przez media oraz instytucje nauczania powszechnego dokonaly olbrzymich zniszczen w tkance mozgowej Polakow.
    http://bobolowisko.blogspot.de/2012/07/wedrowki-ludow-czyli-plaga-emigracji.html

    Post Christum.
    Kazda generacje cechuja pewne cechy charakteru – prawda?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „…Mamy podobno być dumni, ale ostatni powód do dumy to Powstanie w 1944 roku, od tamtego czasu nic, tylko klęska i klapa…”
    DP
    To ” podobno” to insynuacja na tzw. Kaczynskiego.
    No coz piszac tak wiele o Jarku czlowiek nieswiadomie sam sobie jego cechy przyswaja…

    Tymczasem okazuje sie, ze sa sukcesy i po 1944 r. np. wybitna tenisistka popierajaca PiS i Kaczynskiego i to sa sukcesy nie bedace zasluga Tuska i PO.

    Problemy i dyskusje natury swiatopogladowej sa przejawem specyficznie pojetego przez PO pragmatyzmu.

    Chodzi oto by przykryc bezradnosc rzadu wobec realnych zagrozen, ktore zdecydowanie przerastaja partie dzierzaca wladze glownie dla wladzy.
    Zawsze tak robili jak nadchodzily dla nich ciezkie czasy.
    I tym razem moze sie uda jezeli Pan Passent i koledzy beda wystarczajaco mocno bili piane, ktora ma przykryc rzeczywistosc ze zblizajacymi sie wyzwaniami .
    Niesiolowski i Palikot znowu sie przydadza.
    A jesien bedzie ciezka!!!
    Budzet przestanie sie domykac itd.

    Co do Walesy to juz chyba kolejne od 30 paru lat zaskoczenie Pana Redaktora.
    Ten prosty elektryk okazuje sie miec to czego harvardzcy stypendysci nie mogli sie nauczyc nawet w Leningradzie.

  6. Diaspora jest czujnja! (Albo – nie)

    „ … Mamy podobno być dumni, ale ostatni powód do dumy to Powstanie w 1944 roku, od tamtego czasu nic, tylko klęska i klapa …”
    http://ussus.files.wordpress.com/2012/07/matejko-grunwald.jpg?w=500&h=257&h=213

    Post Christum.
    Jakie to nieeuropejskie – bronić domu przed napaścią – prawda?

    Post Christum.
    15.07.2012 ” Trąba w Darło – wie”

  7. Torus jako narzędzie różdżkarza łowiącego naiwnych
    staruszek
    15 lipca o godz. 11:21
    Antoniusie!
    „Dawne i niedawne podręczniki matematyki dla fizyków są zapewne rzeczą cenną i pożyteczną, ale kwestia torusa jest kosmologiczna, a to nie jest dziedzina w której teorie można umacniać zaplanowanymi doswiadczeniami.
    Nie wdając się w długie przygotowawcze smędzenie można postawić fundamentalne pytanie: „Jaki jest kształt wszechświata?” Najprostszym popularnym przybliżeniem różnicy między sferą a torusem jest to, że na sferze każdą krzywą niekrzyżującą się można zciągnąć do punktu dzialaniami podobnymi do kurczenia się rozciągnietej rcepturki.”

    Mój komentarz

    Pytanie – dlaczego torus reprezentuje w filmie rzeczy niepojęte – niedostępne dla rozumu i zmysłów ale prawdziwe? Dla przykładu rząd światowy. Nie ma go, a jest.

    Narrator filmu, który wprowadza widza w temat niewidzialnego rządu światowego, spisku elit, trzęsień ziemi HAARP, oczipowanych obywateli i plemnikobójczej kukurydzy w odpowiedzi na podstawowe pytanie – jak dotrzeć do przeciętnego Amerykanina, doszedł zapewne po swoich długich doświadczeniach umysłu do punktu wyjścia, czyli – metoda najprostsza jest najskuteczniejsza.

    Ludzi od wieków fascynują piramidy z zapisanymi rzekomo w ich strukturze fundamentalnymi stałymi matematycznymi, Grale, Włócznie św. Maurycego, kody Leonarda, Protokoły Mędrców Syjonu i temu podobne tajemnicze przekazy. Dziś można kupić na każdym bazarze piramidkę z plastiku, która wytwarza dobrą energię, a na niektórych pełne wydanie Protokołów.

    Jak przemówić do ludzi, aby forma przekazu, metaforyka była elegancka, a treść oczywista, ale niedostępna bezpośrednio dla rozumu, zaklęta, zawarta głęboko w tajemnicy formy?

    Należałoby po prostu zainscenizować gnozę, ale to byłoby zbyt trudne dla przeciętnego odbiorcy.
    Dużo skuteczniejsze jest posłużenie się wypróbowaną od wieków formą różdżkarstwa. Oto taki prosty przedmiot w moich dłoniach (różdżka, piramidka lub torus), a mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego ile tajemnicy, mądrości, mocy w nim jest zawarte.

    Zaintrodukowana idea, jakakolwiek, która za różdżkarstwem stoi, wzbudzi ciekawość, spory, kłótnie, przyciągnie publiczność. Różdżką może być zarówno piramidka, torus, jak i Protokoły Mędrców Syjonu, przedmiot, metafora, mit, wszystko, co w prezentowanym przekazie pozwala w sposób nadzwyczajny, nieraz nadprzyrodzony dotrzeć do prawdy.

    Koncepcja torusa jako klucza do wszechświata jest dla zwykłego widza , np. po podstawówce, niebosiężną ideą, czymś tak tajemniczym, że aż świętym, a jeżeli nie świętym, to magicznym, nadnaturalnym, a poprzez aurę naukowości jaką można przydać torusowi jako kluczowi do wszechświata, każda idea wyprowadzona z jego kluczowości staje się wiarygodna, a nawet oczywista.

    Jeśli przeciętnemu obywatelowi zacznie któś (nie poprawiać!) tłumaczyć, że torus jest po prostu ciekawą bryłą geometryczną, powierzchnią powstającą poprzez obrót okręgu wokół prostej tego okręgu nie przecinającej i nie będącej styczną to… to słuchacz wpierw się żachnie, następnie poweźmie poważne podejrzenie o oszustwo lub jawną kpinę. Jakże piękniejszą czynnością jest słuchanie o torusie jako recyrkulancie energii, jako węzłowej strukturze wszechświata, uniwersalnej, boskiej formie.

    Krótko mówiąc autorzy filmu próbują zamydlić maluczkim oczy magią, zwieść pseudonaukowym językiem, zaczarować nasze umysły różdżkarskim torusem. Postępowanie tyleż naiwne, co bezczelne.

    Polecam do kontemplacji obraz genialnego Hieronymusa Boscha pt „Szarlatan”. Wpisać do google’a „hieronymus bosch paintings” i wcisnąć Enter.

    Pzdr, TJ

  8. Trąby w Darłowie, a życie jest życiem.
    „Governments have never existed to solve problems domestic or international. Governments and their institutions exist merely to further and secure the interests of favored groups, but We the People are never the favored group.”
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=31885

  9. Wałęsa jako polityk nieaktywny na scenie politycznej może sobie pozwolić na takie gesty. Komorowski czy Tusk tego nie zrobią, bo są bardziej na widelcu i więcej mają do stracenia i do zyskania.
    Ale i tak podziwiam Lecha. Jaruzela jakoś też. Jak ktoś ostatnio gdzieś napisał: ” Gdyby inni dyktatorzy potrafili się tak zachować, jak Jaruzelski, o ileż bardziej żywi byliby teraz!”

  10. „godna odnotowania była wizyta Lecha Wałęsy w domu Wojciecha Jaruzelskiego, zapewne w związku z rocznicą urodzin tego ostatniego. ”
    Dobre i to czyli lepszy rydz …
    Rownie godne bylo zaproszenie go.

  11. @Marit – pewnie masz racje, ze Tusk czy Komoroski maja wiecej do stracenia, ale i do zyskania. Do zyskania maja szacunek takich jak Ty i jak ja, ktorzy ogrmnie potrzebujemy politykow godnych autentycznego szacunku. Takich jak Havel, Mandela, Walesa. Havel by poszedl, i Mandela by poszedl.

  12. Mogłem oczywiście przywołać oponę zamiast obracać okrąg, ale nie chciałem odmówić sobie zrobienia przykrego wrażenia na prostym czlowieku. Gdy noblista pisał: „Ty który skrzywdziłeś prostego czlowieka” lub cósik kole tego, to proroczo przewidział, moją starczą złośliwość.
    Mój kubek z kawą ma jedno ucho i jesli chodzi o ujęcie topologiczno-kosmologiczne to nie różni się od obwarzanka.
    Pozdrawiam niestrachliwych.

  13. Można mieć pretensje do Generała, można mieć do Lecha Wałęsy (mam do każdego z nich i są to – oczywiście – pretensje różnego rodzaju), ale takie gesty podnoszą mnie na duchu. Szkoda tylko, iż jest to odchodzący już w zapomnienie sposób traktowania przeciwnika (nie wroga!!!) politycznego. Ten gest pokazuje, co to znaczy być politykiem europejskim (chodzi o pewne standardy).

  14. Dwaj dozgonni przyjaciele, ktorzy nie moga sie od siebie oderwac tzn TO i absolwent, nie dostrzegli sladu ironii w moim wpiosie na temat kadetta. Trudno. Moj wpis jest troche spozniony, bo rzadko mam dostep do komputera. Trodno.
    Wiec wyjasniam wam przyjaciele, tak jak to czynil Klapouchy prosiaczkowi: To byl zart maly prosiaczkiu. Wiec ja tez zazartowalem sobie piszac, ze kadett jest piekielnie inteligentny i powiem wam na ucho, ze to kabotyn, z ktorym wdajecie sie w nieustanna polemike. Kabotyna trzeba nazwac piekielnie inteligentnym i na tym konczyc.
    Za pare dni znow tu zajrze

  15. @Marit, @SP
    Wałęsa nie po raz pierwszy okazał się człowiekiem z klasą. Szczerze go podziwiam za takie właśnie gesty. Znając jego zapatrywania, pewnie wzoruje się w swym życiu na papieżu Janie Pawle II. On odwiedził w więzieniu swego niedoszłego zabójcę.
    Czemu tylko jeden Wałęsa – człowiek prosty, nie kształcony, bez dyplomów i tytułów naukowych – nie licząc tych honorowych – potrafi się zachować po prostu przyzwoicie, jak na katolika i porządnego człowieka przystało?
    Cała reszta, to niestety… sfora i wataha.

  16. Wiedza jako działanie polityczne – dzialanie polityczne jako wiedza – http://www.stachurska.eu/?p=8435 .

  17. Ja spróbuję o wartościach, pragmatycznie. W czym obecny stan prawny zezwalający na zabiego in vitro, ale nie włączony do NFZ – o ile się nie mylę – jest zły? Ile wynosi opłata za prywatny zabieg? Jak szerzej wiadomo, wiele zabiegów medycznych w kraju jest oferowanych dwupoziomowo, (1) NFZ + oczekiwania, (2) gotówka + niemal od ręki. Do tego modelu ma być włączone in vitro, jak rozumiem. Wartości w tej sprawie niewiele mają sensu i wartości, bo de facto idzie o pieniądze. Chyba, że przyziemne fakty są inne.

  18. Hmmm… to w Darłowie czy w Darłówku? I Nazarewicz czy Łazarewicz?

  19. Po co komu była wojna na Bałkanach, śmierć setek tysięcy, ruiny, zgliszcza, nienawiść, bomby, rakiety i zniewolenie. Teraz już wiadomo.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=31886
    W miejsce dawnej Jugosławii powstała kolonia NATO z bazami i bronią skierowaną na wschód. W najbardziej wolnym i niepodległym Kosowie, bazie CIA przerzutu narkotyków, siedzibie mafii i porwań dla przeszczepów, 11 lipca odbyła się narada najwyższego szczebla agresywnego sojuszu. Zobaczymy kogo następnego zaatakują. Biedna i piękna Jugosławia, ofiara zmowy.

  20. I co będzie z naszą Konstytucją?
    Szczególnie gdy tak neutralny człowiek jak pan Kieres znalazł się w gronie orzekającym?

    Założeniem było, że Państwo ma być NEUTRALNE światopoglądowo.
    A mamy ustawę motywowaną ideologicznie…..
    Miło by było gdyby religie i ideologie trzymały się z daleka od Prawa.
    Inaczej dzień w którym zamienimy się w kraj na poziomie Mali, czy Somali, będzie bliski. Własnych Talibów ci u nas dostatek….

    Ps.
    Wałęsa WIERZY i postępuje zgodnie z tym, co wiara mu nakazuje
    „chorych nawiedzać”, na przykład….
    Wśród wierzących przeważają jednak ci, co religijne nakazy traktują instrumentalnie, „niech nie wie lewica, co czyni prawica”……..
    A może jedynie nie trafili na chętnego do kupienia ich za współczesne srebrniki.

  21. telegraphic observer
    15 lipca o godz. 20:33

    Nasi rodzimi fanatycy najchętniej zmilitaryzowaliby macice…..
    Natomiast po co, skoro nie korzystają z uroków bliskiego i częstego kontaktu? Świętojebliwi jedynie od święta….

    Bogaci i tak zrobią swoje, a biednych pozbawi się nadziei….

  22. Nie przeceniajmy tej wizyty u Generała Jaruzelskiego, bo ze strony Wałęsy nie był to gest bezinteresowny gdyż natychmiast pochwalił się tym w internecie. Pan Generał był zawsze nastawiony przyjaźnie i pojednawczo ale to Wałęsa potrzebował 30 lat aby dojrzeć do tak oczywistego zachowania. Przecież to Wałęsa zignorował Generała przejmując urząd prezydenta i nie zapraszając na uroczystość. Aby podać rękę Kwaśniewskiemu, z którym przegrał wybory też musiało upłynąć 10 lat. Więc za co pochwalać takiego ignoranta? Za to, że w końcu zachował się normalnie. To co np. we Francji wymaga kilku minut ( po 9-u minutach Sarkozy przedzwonił do Hollande),w Polsce lata, bo takie prostackie zachowanie w polityce wprowadzili Wałęsa i ludzie z „Solidarności” lecz nikt tego nie napiętnował.
    Z poprzedniego tematu odnośnie Gowina, któremu przypisuje się, że jest niby inteligentny. Ależ to fanatyk religijny kierujący się opinią biskupów i księży. Człowiek inteligentny myśli samodzielnie, twórczo i postępowo. I znów gdyby premier Tusk posiadał chociaż odrobinę rozsądku, to nigdy nie powołałby takiego katolickiego taliba na urząd ministra sprawiedliwości, bo tenże Gowin ze swoimi poglądami nie nadaje się na to stanowisko. Niby to oczywiste, ale nie w Polsce gdy rządzi prawica z bezkrytycznymi mediami. Bardzo trafnie ulubieńca „Polityki” opisał Wodnik, wprost rewelacyjnie. Jednak jeśli dla publicystów nawet J. Kaczyński jest znakomitym strategiem i inteligentnym politykiem to może nim być i Gowin i Tusk i inni z prawicy. Takich mamy prawicowych inteligentów…

  23. Szanowny Panie Danielu,
    dziękuję za dedykację w Pańskiej książce pt. „Passa”. Czytam z zaciekawieniem. Było mi bardzo miło osobiście poznać Pana i Pana żonę. Byłam (-liśmy z rodziną) w Darłowie, widziałam, słyszałam, uczestniczyłam w spotkaniach. Piękne przeżycia i wiele pozytywnych doznań intelektualnych na najwyższym poziomie. Z poważaniem. Wszystkiego dobrego.

  24. Staram się Jasny Gwincie nie reagować na bzdury wypowiadane przez Ciebie, ale naprawdę, zlituj się nad inteligencją czytelników. To, że masz obsesję, to nie oznacza, że masz tym zatruwać blog. Wojnę wywołali Serbowie atakując Vukovar, a oni nie mieli nic wspólnego z NATO.

  25. Sa sukcesy, z ktorych moze sie cieszyc cala Polska.
    Jednym z nich jest usuniecie od wladzy najbardziej skorumpowanej formacji III RP – SLD.
    Ta formacja dzieki, ktorej Pan Passent odpoczywal pare lat w Chile miala w reku w szystko – teraz kolysze sie w okolicach procentow, za ktorymi stoja prawdopodobnie byli SB-ecy wraz z rodzinami i kilku dziadkow cholerykow.

    To wielki sukces!

    Natomiast sukcesem Tuska sa niewatpliwie pilkarze… najbardziej popularny sport z okazji,ktorego urzadzono najdrozsze w histroii igrzyska zeby goscie z zachodu mogli sie napic piwa i po podrywac nasz jedyny „towar” eksportowy…
    Sukces ten nie dziwi bo jak wiadomo jest to sport Tuska i jego rzadzacych kolegow z boiska.
    Wiec tak jak i oni polska pilka reprezentuje odpowiedzni do rzadu poziom swiatowy.
    „…Przygotowanie fizyczne? Fatalne, kadrowicze zostali przez Euro 2012 zarżnięci. Przygotowanie taktyczne? Nie było wcale. Mentalne? Katastrofa, szef mógł zarażać podwładnych co najwyżej strachem. Charyzma? Żadnej, piłkarze sami ustalali, jak grać. Smuda nie miał ani ułamka atutu, składał się z samych wad. Okazał się trenerskim zerem”….
    – pisze bynajmniej nie Jan Tomaszewski (on ostrzegal przed tym od dawna)
    ale
    dziennikarz „Gazety Wyborczej”

    Podobno ujawniono to zbyt pozno…
    moze jednak trzeba bylo sluchac posla Jana…chociaz jest z PiS-u.

  26. Traba w Polityce!

    Pasmo sukcesow Polski trwa.
    Polacy po raz kolejny pokonali Niemcow pod Grunwaldem.

    Podobno (metoda na Passenta…) nasze oswiecone elity, do ktorych nalezy Pan Passent chcialyby by tych zwyciestw zakazac bo szkodza stosunkom dobrosasiedzkim.

    Od momentu zwycieskiej porazki naszych pilkarzy prorzadowe media otrzymaly dyrektywe lansowania
    „fajno-polactwa” lecacego na pasmie odkrywczo definiowanych sukcesow rzadu co coraz bardziej niestety (z definicji) przypomina fajno-polaka jako rozradowanego glupka z otwarta geba.

  27. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Cos mi sie wydaje (znajac zycie) ze za jakis czas na rynku wydawniczym ukaze sie pozycja piora bohatera Solidarnosci pt. „ B Y W A L E C ” z potencjalna mozliwoscia wejscia w sklad literatury obowiazkowej dla maturzystow.

  28. Do Wiesiek59
    ==============
    Interesuje mnie czy zainteresowal sie Pan tym filmem ktory Panu wspomnialem; „The Quiet Earth”
    http://www.imdb.com/title/tt0089869/

    Polecam. Warto.
    DVD dostepne na EBayu albo Amazonie za ok $11.-
    Pozdrawiam.

    P.S. Dotyczy mojego wpisu http://paradowska.blog.polityka.pl/2012/06/19/kaczynski-demaskuje-staniszkis/#comment-99397

  29. Anca-Nela 19:35
    =================

    >>>… jeden Walesa (…) porzadny czlowiek… >>>
    Czy to ten sam porzadny czlowiek, co oferowal, publicznie i przy owacjach gawiedzi na stojaco, laskawie podanie nogi zamiast reki…?
    Czy to ten sam porzadny czlowiek, co nie zaprosil na swoja prezesowska inauguracje, swojego poprzednika i (UWAGA!) urzedujacego Prezydenta RP…?
    Czy to ten sam porzadny czlowiek ktory zapoczatkowal w Mojej Bylej Ojczyznie chamstwo w sferze publicznej…?
    Czy nikt juz tego nie pamieta…? Czy wyscie urodzili sie wczoraj…?
    Ja pamietam.

    P.S. …a juz to przywolanie tepego doktrynera JPII jako wzoru do nasladowania…

  30. Do mojego wpisu z 6:14
    =======================
    … ja pamietam, bo wtedy po raz pierwszy pomyslalem sobie ze ci „Nasi” to nie sa moji. ( „moji” – cos tu ortografia nie wyglada za dobrze… ).
    I wtedy nasze drogi, moje i Mojej Ojczyzny, rozeszly sie na dobre .
    I, z perspektywy czasu, na zawsze…
    Georges53.

  31. kochajmy sie!
    swoj swojemu oka nie wykole, no nie?

  32. „Jaka to szkoda, że kiedy byłem u Pinocheta, nie wstąpiłem do pana do ambasady!” – ubolewał był pan Kamiński…..
    Gdzie Rzym, gdzie Krym……
    Pan Kamiński wraz z panami Jurkiem i Wołkkiem „odwiedzali” gen. Pinocheta w Londynie. Pan Passent zaś amabasadorem był w Chile i jak domniemywam – rezydował w Santiago de Chile.
    Trudno by więc było „wstąpić”…..

  33. Przepraszam „za pardą”…..
    Ten domniemany cytat z p. Kamińskiego to żart p. Sawki.
    Trochę późno to do mie „dotarło”….. . :oops

  34. Trwa wyprzedaż ostatnich narodowych sreber. Pod młotek idzie symbol polskiej chemii przemysłowej ZA Mościce w Tarnowie. Znałem jeszcze starych chemików, którzy budowali wielkie zakłady nawozowe na podtarnowskich polach. Po wojnie sam bywałem tam wiele razy, śledziłem ich gigantyczny rozwój i znałem wielu wybitnych liderów. Nędzarze trwonią majątek i dorobek pokoleń wyprzedają ostatnie jego pozostałości. Trafił się kupiec, niestety Rosjanin i tu niewidzialna ręka się zawahała i poszła z dymem doktryna o wolności i swobodach gospodarczych. Warto przyjrzeć się co cwaniacy platformy wyczyniają aby uniemożliwić zakup nawet na bardzo korzystnych warunkach. Przemówiła nienawiść do Rosji i względy polityczne. A był czas kiedy wielkiej wartości obiekty oddawano za półdarmo zwykle za sowite. łapówki. Oddawano przyjaciołom z Ameryki, Francji, Niemiec lub w większości z Izraela.

  35. W Darłówku z udziałem Redaktora tworzono zręby nowej wolnej i niepodległej kultury, którą określić można mianem „realizmu patriotyczno narodowego”. Symbolami jej mogą być bazylika w Licheniu, Chrystus gigant w Świebodzinie, „Nie lękajcie się” w Krakowie, tysiące kiczowatych pomników JP2, gipsowy TU-154, malunek „wybuch bomby w Smoleńsku” i niezawodna Doda.
    Wielu mądrali i szyderców naśmiewa się z powojennego okresu twórczości zwanego okresem „realizmu socjalistycznego”. Okres krótki ale treściwy, niektórzy teraz dorobili się na nim fortun a jeszcze inni, np małżeństwo Wajdów, organizują muzea sztuki socrealu. Nie mają na szczęście do niego eksponatów, gdyż wszystkie znalazły miejsca w muzeach państwowych lub zostały drogo sprzedane. Wiele zaliczono do dzieł sztuki /Wróblewski, Kobzdej, Linke/ innych celowo zapomniano jak pieśni masowe Lutosławskiego i Szpilmana. Ale szydzą dalej, nie bacząc na szczególny okres ich powstawania, po strasznej wojnie, potrzebie mobilizacji do pracy, nauki, odbudowy i likwidacji wielowiekowego zacofania polski sanacyjnej i szlacheckiej. Likwidacji masowego analfabetyzmu, popularyzacji czytelnictwa, kultury i codziennej higieny.

  36. Brawo, jak pięknie można łagodzić obyczaje! Tyczy to zarówno Pana, który napisał tak miodem płynący tekst, jak i Lecha Wałęsy odwiedzającego Wojciecha Jaruzelskiego. Pewnie się nie doczekam, a bardzo bym chciał, uchwalenia aktu abolicji wobec tego człowieka. Uwierzyłbym wówczas, że Polska to rzeczywiście chrześcijański kraj.

  37. Wałęsa raz jeszcze zaskoczył i pokazał klasę (…) pokazując jak mimo dawnych różnic można krzewić dobre obyczaje.

    Jak widać, elementami nieodzownymi i dobrze służacymi krzewieniu
    dobrych obyczajów jest już tradycyjnie okrągły stół oraz „Panna Jasnogórska w klapie” czuwająca nad tym, by dobrym obyczajom krzywda jaka się nie stała, od czego zachowaj nas Panie i Matko Pzenajświętsza dopomóż!

  38. Georges53 wspomina 16 lipca o godz. 6:27

    „I wtedy nasze drogi, moje i Mojej Ojczyzny, rozeszly sie na dobre .”

    Relacja taka jest jest z natury jednostronna.
    A kontradyktoryjność zaleca zapytać czy ojczyzna odczuła poprawę.

    ——————————————————————————-

    Mimo ciągłych wezwań do zajęcia się poważnymi Pan Readator Gospodarz nie przykuł się łańcuchem do bramy jakiejś strategicznej bazy NATO na maderze. Pogoda zdecydowanie lepsza niż w Darłowie.

    ———————————————————————————

    Co do oczekiwania na ukończenie mariny to oczywiście tym na materacach i kajakowcom nie jest porzebna. Potrzebna jest jachtom kosztującym kilkaset moich miesięczych przychodów wpłacanych na moje konto przez lokalny oddział ZUS. Kiedyś starczały nam mniejsze jednostki i nie takie szpanerskie. Ach! Łza się w uchu kręci gdy nucimy: „Jolka! Jolka!”

    W miejscu budowanej mariny niegdyś z posmołowanych kutrów wyładowywano świeże rybki, a dziś to tylko możemy posłuchać „Barca Negro” z importu. Może rybak dla którego ona tak tęsknie bije w bębny na skraju wody puścił ją w trąbę i osiadł na Maderze.

    Czy ładne fale ma Mariza?

    http://www.youtube.com/watch?v=Yo2AnLCSgjQ&feature=plcp

    Och! Co za teatr gdy ochota na kino przeminęła.
    Już wolę uzasadnony krzyk bólu Marizy od nieuzasadnianego ciąglego odrzucania przez Krystynę Jandę prośby: „Szeptem do mnie mów!”

    ———————————————————————————

    Ciągnie się się zamknięcie procesu beatyfikacji Janusza Laskowskiego a już Polski Sport rozpoczął proces wynoszenia na ołtarze Isi.

    Zanim to nastąpi jesze trochę z Olimpu na trawę popłynie polski pot i łzy.
    Bo tenis to taka gra katolico-narodowa!

  39. jasny gwint
    16 lipca o godz. 9:44
    „Wielu mądrali i szyderców naśmiewa się z powojennego okresu twórczości zwanego okresem „realizmu socjalistycznego”.
    „Nie mają na szczęście do niego eksponatów, gdyż wszystkie znalazły miejsca w muzeach państwowych lub zostały drogo sprzedane. Wiele zaliczono do dzieł sztuki /Wróblewski, Kobzdej, Linke…„

    Drobna uwaga

    Twórczość Linkego nie jest zaliczana do socrealizmu.

    Pzdr, TJ

  40. Festiwal w Darłowie odbywał się pod nośnym hasłem „MEDIA I SZTUKA”. Kto nie wie o jaką sztukę tu drepta – już wyjaśniamy. „Trąba w Darłowie” to zaledwie tytuł zastępczy (etykieta zastępcza). Powiedzmy wprost – nie wypada napisać „Trąby w Darłowie” albo „Tuby w Darłowie”. Cała sztuka w tym, że festiwal miał wykazać wyższość sztuki użytkowej nad wszystkimi innymi, czyli na czym polega dziś sztuka rządzenia przy pomocy wielu trąb, które wiedzą najlepiej jak publikę robić „w trąbę”. Ubolewamy nad tym, że wśród wielu tub, trąb i waltorni nie znalazły się piszczałki i okaryny. Festiwal zgromadzil tylko instrumenty dęte.

  41. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nic dodac nic ujac, inaczej mowiac Donik z pod znaku Schlamperei blysneli kolejnym niechlujstem par excellence – to juz nie potok, to jest lawina normalnych zaniedban
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/632846,rzad_zapomnial_zmienic_przepisy_bedziesz_zyc_bez_etatu_i_emerytury.html

    Post Christum.
    Na takim tle „Karla rozeta” ma specyficzny powab – prawda?

  42. errata:
    16 lipca 7:06
    wrona – wronie

  43. Georges53
    16 lipca o godz. 6:27
    …to tylko ludzkie frustracje ..
    Moze pan wszystko ,stac na glowie w Kaliforni , lowic ryby na Malwi ,
    gonic Aboryzyni w Australi ,podziwiac Salzburga sztuke nowoczesna
    i byc zwolennikiem francuskiego pojecia namietnosci .
    Jednego Pan nie moze ,zmiec to ze jest pan Polakiem .
    Wiec po co to wszystko ?
    Pozdrowienia

  44. Jeżeli chodzi o infrastrukturę, gospodarkę, to, co robi PO, bardzo mnie cieszy. Tutaj mamy skok cywilizacyjny. Dwa dni temu
    rozmawiałem z Niemcem. Mówił, że jeżeli chodzi o technologie bankowe, Polska jest do przodu w stosunku do Niemiec. Na poziomie Japonii. Tusk lepiej nas reprezentuje niż Kaczyńscy. Bez wątpienia. Tutaj wielki plus. Ale polityka wewnętrzna, sprawy społeczne, światopoglądowe czy obyczajowe – tu jest tragicznie. Jeżeli chodzi o pewne prawa obywatelskie, jesteśmy na szarym końcu Europy.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/tusk-kleka-przed-sutanna,1,5190263,kiosk-wiadomosc.html
    ==============

    Leżenie krzyżem może wejść w nawyk?
    A już się wydawało że Tusk zmierzy siłę papierowego tygrysa- Kościoła.
    „Nie lękajcie się”…….?

  45. Widzenie z plaży (w Darłówku)

    Tam stoją Tusk z Pawlakiem, pragmatyczni, zimni, „garniturowi”, a tu my, którym na sercu leży kultura i światopogląd, czyli sprawy duchowe narodu. Pragmatyczni unikają konfrontacji, zwlekają, kluczą. My prowadzimy wojnę o to, czy są sukcesy i powody do dumy, czy ich nie było od Powstania, czyli 1944 roku.

    „44” – wiadomo, magiczna liczba dla Polaków, ale przecież sukcesy były: „Solidarność”, której by nie było bez Powstania, była sukcesem aż do momentu, gdy esbecja motorówko dowiozła „Bolka” do Stoczni, rząd premiera Olszewskiego był sukcesem aż do momentu, gdy prezydent Bolek z tow. Tuskiem go nie obalili w „Nocnej zmianie”; rząd PiS i prezydentura Lecha Kaczyńskiego były sukcesem, który wściekle atakowano w mediach i nie tylko, wreszcie obalono, zamordowano, zdradzono o świecie: kto to zrobił? – wiemy, mówimy, naród musi się przebudzić i będzie kolejny sukces. Tym więcej, że red. Passent o trąbie i o wiatrach z głębi kraju, pesymistycznie, zamiast wiatrach od morza.

    Chyba że life’s a beach and then you die …

  46. Red. Passent 22 stycznia 15:09
    ===========================
    >>>…Ten blog jest moderowany ( moim zdaniem swietnie – dziekuje Moderatotom! ) ( [wykrzyknik, zeby ktos nie mial watpliwosci – p.m.] )… >>>

    Ostatnia aktywnosc ok.,godz. 10; teraz jest16:00 i nie ma sladu zycia.
    Czy dzisiaj jest swieto panstwowe? Czy dzien ogolnokrajowych modlow…?
    Czy moze strajk o podwyzke?.

    Ktos wie za co sie placi moderatorom?
    Czy moderatorzy wiedza za co im sie placi?
    Czy wie to Red. Passent?

  47. @ANCA_NELA, 15 lipca o godz. 19:35

    „Wałęsa nie po raz pierwszy okazał się człowiekiem z klasą.”

    Dla Ciebie ten żałosny pajac jest „człowiekiem z klasą „, dla innych tutaj, Jaruzelski jest(był) z klasom prezydętem,
    taka już Wasza szkoła, najwidoczniej!

  48. „Mamy podobno być dumni, ale ostatni powód do dumy, to powstanie PRL-u”, od 22 lat już nic , tylko klęska i klapa”.
    – poostaje nam czekać na taką refleksję , kiedy słucha się rozmowy
    działaczy z PSL , koalicjanta Platformy , zamieszczonej na stronie gazeta.pl

  49. Wanda 12:52
    ==============
    Co Pani rozumie przez slowa „to wszystko”?
    Co wszystko?

    staruszek 10:39
    ================
    Nie wiem czy ojczyzna odczula poprawe; wiem, ze ja tak.

  50. Piekielnie inteligentny kadett napisal co nastepuje:
    „Trąba w Darłowie” to zaledwie tytuł zastępczy (etykieta zastępcza). Powiedzmy wprost – nie wypada napisać „Trąby w Darłowie” albo „Tuby w Darłowie”. Cała sztuka w tym, że festiwal miał wykazać wyższość sztuki użytkowej nad wszystkimi innymi, czyli na czym polega dziś sztuka rządzenia przy pomocy wielu trąb, które wiedzą najlepiej jak publikę robić „w trąbę”. Ubolewamy nad tym, że wśród wielu tub, trąb i waltorni nie znalazły się piszczałki i okaryny. Festiwal zgromadzil tylko instrumenty dęte.”
    Sarkazm, szyderstwo,toporna ironia, jakze to napisane dyskretnie, aluzyjnie. Musialem niezle sie wysilic,aby pojac, ze to Tusk i ferajna robia mnie w trabe

  51. Georges53; Klopfer
    Proponuję zapoznanie się z życiorysami dwunastu apostołów a także paru uznanych świętych. Można się dowiedzieć o różnych, cudownych przemianach osobowości, odwróceniu się od własnej przeszłości, oraz o nowym, lepszym i świętym życiu aż do wyniesienia na ołtarze. Ja bym była ostrożna z pytaniami typu; „czy to ten sam ……?”
    Pamiętliwość i mściwość to paskudne cechy. Zatruwają życie samemu pamiętliwemu i mściwemu jak też najbliższemu a dzięki internetowi także dalszemu otoczeniu.
    A ja zapominam wszystkie przykrości, które mnie kiedykolwiek w życiu spotykały i spotykają. Szkoda czasu i zdrowia na zatruwanie sobie krwi trującymi miazmatami. Nawet te oczywiste krzywdy i dramaty można oswoić i odsunąć na dalekie marginesy pamięci, skoro zapomnieć się nie dają.
    Radzę zacząć poszukiwać drobnych radości, które niesie każdy dzień przeżyty w zdrowiu, jakim takim dostatku i bezpieczeństwie, przeczytanej książce, wysłuchanej muzyce, ptaszkach, trawkach i kwiatkach. To tylko może się wydawać głupie i niepoważne, ale to jest życiowa mądrość.
    Współczuję głęboko tym, co wszędzie znajdują podstęp, zdradę, fałsz i pragną zemsty na kimś za własne nieudane życie… no bo nie uwierzę, że człowiek spełniony, zadowolony i dumny z własnych dokonań, może być tak beznadziejnie zatruty mściwością i złorzeczyć każdemu, co osiągnął coś więcej dzięki własnemu talentowi i być może szczęśliwemu zbiegowi okoliczności.
    Jesteście po prostu biedni.

  52. Torlin, 22.53. Kiedyś określiłeś się jako liberał. Wywołało to zdziwienie i śmiech. Liberał zawsze kojarzy się z kulturą i zasadami, a tu masz tyle inwektyw na raz i chamstwa. Że litość nad czytelnikami, obsesja, zatruwanie blogu itp. O Jugosławii istnieje dzieło profesora Marka Waldenberga. Odkrywa całą prawdę i zbrodnie tzw demokracji zachodnich z USA na czele. Ja pisałem o setkach tysięcy zabitych, także tych z Vukowaru w tym i tysięcy innych miejsc zbrodni. Książka Waldenberga jest bardzo niewygodna i trudna do znalezienia. Zanim zaczniesz pisać i wylewać swoje prawicowe obsesje radzę przeczytaj.
    http://chomikuj.pl/nadek1/e-booki/proza/W/Waldenberg+M.+-+Rozbicie+Jugos*c5*82awii+2,133434358.doc
    To,że tak mało wiesz jest wynikiem zmasowanej propagandy i kłamstwa tzw wolnych mediów będących na usługach agresorów i tych, dla których ta zbrodnia została dokonana. Dla forsy i dla osłabienia Rosji. Podobnie jak dzieje się to obecnie wobec Syrii. Przeczytaj materiał w zamieszczonym linku i zobaczysz do czego te media są zdolne i jak urabiają opinię, kłamią i robią wodę z mózgu. Polskie media nie odbiegają od reszty. Te same pieniądze i ta sama technologia.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=31874

  53. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Czego się spodziewałeś po nas, Michale Falzmannie? ( … ) Wysłaliśmy Twoje dokumenty do wielkiego nauczyciela Polaków, do Redaktora Jezego Giedroyca w Paryżu. Równolegle przekazaliśmy dokumentację do zaufanych ludzi w Watykanie. I tu i tam jedyną odpowiedzią było milczenie (…) Mając takie uprawnienia szedłeś, dzień po dniu, po korytarzach władzy, nikogo nie pomijając i nikogo nie oszczędzając. Stawiałeś kłopotliwe pytania premierom, ministrom, prezesom banków i innym wysokim urzędnikom. Z Twojej relacji i notatek służbowych, które codziennie składałeś Twoim przełożonym, wiemy, że wysocy dostojnicy i wysocy urzędnicy odpowiadali Ci wymijająco i starali się pozbyć Ciebie jak najprędzej. Sam wielki Leszek Balcerowicz wprost oświadczył, że na Twoje pytania odpowiadał nie będzie (…) „The Arts of the Beautiful” sformułował wielki filozof i historyk, Etienne Gilson: „każdy z nas odrzuca logikę swoich własnych wywodów, gdy tylko prowadzi go ona tam, dokąd nie chce iść”. (…) Wybitni profesorowie, bezpośrednio odpowiedzialni za mechanizm rabunkowy FOZZ, Leszek Balcerowicz, Dariusz Rosatti i inni, nadal są celebrytami z pierwszych stron gazet, nadal dyrygują polskimi finansami. Towarzyszą im, jako wzorowi akolici, Janusz Sawicki, Zbigniew Boniuk, Grzegorz Wójtowicz – lista jest długa. Uczeni ekonomiści od sprawy FOZZ odwracają głowę, a przyciśnięci do muru, kłamią …”
    http://www.youtube.com/watch?v=brotY-aMCBE

  54. Musialem niezle sie wysilic,aby pojac, ze to Tusk i ferajna robia mnie w trabe

    Wysiłek okazał się niewystarczający, a może to kwestia niedomagania innych przymiotów umysłu, które utrudniają właściwe zrozumienie..? Nie mniej jednak – ciepło, ciepło…

    Spieszę w potrzebie w roli Samarytanina.
    Obsadzanie D. Tuska w roli trąby na festiwalu trąb Tuska było by chwytem nazbyt realistycznym i zbyt dosłownym. Dosłowność szkodzi sztuce. Tak się składa, że wszystkie osoby wymienione przez Gospodarza z nazwiska w ostatnim wpisie, poza jedną, która zajmuje się akurat innym rodzajem sztuki, dały się poznać jako aktywni zwolennicy partii rządzącej i jak tylko potrafią, wspierają jego politykę, każdy we własnym zakresie. Nie tylko, że ją wpierają, to wyręczają jeszcze Tuska w krytykowaniu na wyprzódki i polowaniu na jego największych przeciwników, a nawet w grzebaniu w życiorysach przodków tych przeciwników.

    By przejść teraz od sztuki wspierania rządu do dosłowności, która jak wiemy sztuce szkodzi, wypadało by zatytułować festiwal w Darłowie „Tuby i trąby Tuska w Darłowie”. Rzecz w tym, że Gospodarz też unika dosłowności, bo zna się na sztuce jak mało kto…

    PS.
    Akurat tego, którego wysiłek okazał się niewystarczający, by to wszystko pojąć, nie wypada zachęcać słowami Nazarejczyka: „Idź, i ty czyń podobnie!” Azaliż, powiadam wam, trąb u nas więcej niż hymnów ku chwale do odegrania.

  55. LEWY
    Ja bym z tą piekielnością rzeczonej inteligencji nie przesadzał. Red. Passent chciał tylko zauważyć, że KONIEC I BOMBA, A KTO OGLĄDAŁ TEN TRĄBA, nie mówiąc już o tym, że okaryna zalicza się do instrumentów dętych, aczkolwiek o tym, czy któryś muzyk z Sochaczewa grał na okarynie … hm, LEWY, to jednak jest pieeeekkkielnie inteligentne.

  56. Krótki wiersz NELLY SACHS Noblistki.
    Jestem na tropie swojego prawa do ojczyzny
    tej geografii nocnych lądów
    gdzie do miłości otwarte ramiona
    zwisają ukrzyżowane na stopniach szerokości
    w bezdennym oczekiwaniu –

  57. Panie Redaktorze.

    Wpada Pan w pułapkę rzekomego „gestu pojednania”. Obydwaj panowie, w drodze od kaprala do prezydenta, maksymalnie wykorzystali swoja życiową szansę, kombinację odpowiedniego miejsca oraz czasu. Osiagnięcie takich laurów w normalnych okolicznościach społecznych nie byłoby mozliwe.

    Oprócz pasztuńskiej trąby PR (Tusk anybody?), wysublimowanego zamysłu tu mało… A jeżeli to było szczere, to chorych do odwiedzin jest jeszcze więcej:

    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/general-kiszczak-jest-chory-krzata-sie-po-ogrodzie-w-samych-kapielowkach_266203.html

  58. Oczywiście, nie należy się zbytnio dziwić temu, że nikt dotąd nie zauważył, iż piszczałki, okaryny i inne fujarki jako żywo należą do instrumentów dętych. Widać, więcej tu zwolenników trąb niż fujarek. Przydatność propagandowa fujarek i okaryn nie da się porównać z trąbami i tubami.

  59. ”..ale naprawdę, zlituj się nad inteligencją czytelników”
    Przepraszam Torlinie, ale po pierwsze co Ty … wiesz o inteligencji czytelników? Po drugie kto Ciebie upoważnił żeby w Ich imieniu występował?

  60. Odsuńmy na trochę zabawianie świata i darcie się nad Bałtykiem i weźmy udział w głośnej zabawie zanim nasz touroperator zbankrutuje …

    txaranga

    http://www.youtube.com/watch?v=URl0ehk61kg&feature=plcp

  61. BBC, Al Jazeera, iranskie Press TV, australijski SBS itd.
    Od Kamczatki do Patagonni media pokazywaly polska trabe.
    Wielu mieszkancow globu uslyszalo pierwszy raz o zielonej wyspie trab.
    To kolejny sukces pijarowy rzadu Tuska.

    Ulewy, gradobicia i traby przebily medialnie sile imprezy tysiaclecia Euro 2012.

    Tasmy Serafina… pokazuja prawde o polskiej polityce.

    Kto uwaza, ze to wyjatkowy przypadek niech sie obudzi.
    Od slynnej samokrytyki Oleksego (dlalewicy wazne jest tylko koryto – to on sam oswojej formacji powiedzial a nie
    „wredny” Kaczynski…), tasm Samoobrony, koszernej propozycji Rywina (ktory przyszedl do Michnika „jak zwykle” a ten mu po przyjacielsku wycial numer).
    Tasmy po prostu pokazuja mechanizmy wladzy w Polsce.

    Passent niedawno zachwycal sie pragmatyka Pawlaka (i jego partii) no to ma – tak wyglada pragmatyzm w najczystszym wydaniu W PRAKTYCE czyli niedoscigniony ideal Pana Daniela.
    Bez zlogow jakichkolwiek ideologii i zbednych wartosci.

    Sen z oczy spedzaja Gowiny, ktore przynajmniej wizerunkow nie pasuja do nowoczesnej ferajny.


    Tasmy Tuska dopiero zostana ujawnione – i nic, zaden cynizm i afera od starachowickiej do willi w Kazimerzu gumowego Olka, szwajcarskich kont i afer gruntowych – nie przebija PO w dzieleniu polskiego tortu.

    „…Dziś wytworzyła się luka pomiędzy cechami, jakich potrzeba, by wygrać wybory, a cechami potrzebnymi do rządzenia…
    A współczesna polityka kieruje się tak krótkoterminowymi względami, że trudno pogodzić je z długoterminową perspektywą…”

    Powiedzial ostatnio dla Polityki bohater nie mojej bajki Kissinger.

    Jest niestety duzo gorzej – nic wartosciowego nie powstanie w polityce bez fundamentu wartosci i wizji czego ponadustrojowi relatywisci piora udaja sie nie rozumiec.

  62. Sukcesy PO nie maja konca…ani poczatku:

    Ministerstwo Sportu i Turystyki najwyraźniej pokochało pierwszy człon swojej nazwy, zapominając o drugim. Zajmuje się sportem ze szczególnym naciskiem na piłkę nożną; nic nie wskazuje na to, żeby poważnie zechciało przyjrzeć się turystyce, a zwłaszcza biurom podróży.
    Właśnie padło kolejne biuro – Alba Tour. A właściwie nie padło – wygląda, jakby od początku było typową wydmuszką nastawioną na zgarnięcie kasy. Jego właściciel, Egipcjanin, przyjechał do Polski jak do buszu, pokazał tubylcom kilka świecidełek, co wystarczyło do założenia firmy. Zebrał kasę i zniknął. Za sprowadzenie turystów wystawionych do wiatru zapłaci polski podatnik. Biuro nie było nawet porządnie ubezpieczone!

    Zamiast w obliczu kolejnych przekrętów i bankructw biur turystycznych pilnie zająć się naprawą przepisów, ministerstwo Muchy ogłosiło konkurs na „opracowanie koncepcji kampanii społecznej mającej na celu promowanie aktywności sportowej, w szczególności na obiektach sportowych (…) Orlik 2012”.

    Będzie to kolejna kampania bez sensu, bo do korzystania z orlików nikogo nie trzeba zachęcać. Nie trzeba wydawać milionów na „promowanie aktywności sportowej”. Chyba że komuś trzeba dać zarobić. Orliki wystarczy otworzyć i udostępnić wszystkim. Chętnych nie zabraknie…”

    Jerzy Witaszczyk

  63. Anca-Nela 18:53
    ===================

    >>> Georges53, Klopfer…>>>
    Innymi slowy, obecnie gdy widzi Pani chamstwo demonstrowane publicznie,…
    ( to chamstwo ktore Porzadny Czlowiek Walesa zapoczatkowal; chociaz obecnie uczniowie przescigneli Mistrza… )
    …. to cieszy to Pania, bo to przyszli swieci…
    A ja wole takich co chamstwa nie okazuja; i dlatego – wg. Pani – jestem ubogi duchem (?!?).
    Gratuluje logiki.
    Dzieki Bogu ze ja do innej szkoly chodzilem.

    Ale to juz nie moj pies, nie moje pchly.

  64. Nie wiem, czy to warto wracać do dyskusji jugosłowiańskiej. Tutaj, w tym blogu, od lat fruwały argumenty, po co do tego wracać? Ja posługuję się argumentami, Wy teorią spiskową, i tak sobie możemy gadać do końca świata. Ale na szczęście już nie muszę pisać o bestialskim zaatakowaniu Vukovaru, a o losach szpitala w Vukovarze tak pisze Wikipedia: „W listopadzie 1991 r. doszło do masakry rannych w szpitalu w Vukovarze. Armia Jugosłowiańska i paramilitarne czety serbskie strzelały wprost do leżących, ciężko rannych ludzi, natomiast 255 lżej rannych Chorwatów i przedstawicieli innych nieserbskich narodowości oraz szpitalny personel wyprowadzono i przewieziono do miejscowości Ovcara, 5 km na południe od Vukovaru. Tam bito ich i torturowano. W nocy z 20 na 21 listopada serbscy żołnierze wywieźli ofiary w 10-, 20-osobowych grupach w bezludne miejsce, gdzie wszystkich rozstrzelali, a ciała wrzucili do masowego grobu. Rok później grób odnalazła misja ONZ kierowana przez Tadeusza Mazowieckiego”. I to był początek wojny, tak się zaczęła.
    Do tego dodajmy oblężenie Sarajewa, bombardowanie Dubrownika i taki drobiazg jak Srebrenica. A dlaczego już nie muszę pisać? Bo sama Serbia wytrąciła Wam wszystkie atuty z ręki, pokajała się, przyznała się do winy, parlament serbski wydał stosowne oświadczenie, i dotyczyło to i Srebrenicy, i Vukovaru ze szczególnym uwzględnieniem szpitala. Nie macie już okazji bronić rzeczy przegranej.
    A jak czytam o wspaniałym państwie jugosłowiańskim, to mnie pusty śmiech ogarnia. Te narody nienawidziły się od dawna, dla przykłady serbski Bośniak Princip tylko dlatego zastrzelił arcyksięcia i wywołał wojnę światową, bo ten przywiózł nowe zarządzenia ułatwiające życie Chorwatów i większe uniezależnienie od żywiołu serbskiego. A dla mnie prywatnie bombardowanie Dubrownika jest jak wysadzenie posągów Buddy w Bamianie. Ta sama wrażliwość.

  65. TJ,

    polecam lekturę załączonego linku. Sądzę, że jest to tylko strzęp powszechnie stosowanej praktyki.
    Teraz jasny gwint zaśmiewa się przy drugim śniadaniu.

    http://gospodarka.dziennik.pl/finanse/artykuly/398074,skandal-w-sprawie-liboru-ma-zasieg-swiatowy.html

  66. Inny wiersz NELLY SACHS.
    Cztery dni cztery noce
    trumna była twoją kryjówką
    Przeżyć – wdychało i wydychało –
    opóźniać śmierć –
    W czterech deskach
    leżało cierpienie świata –

    Na dworze rosła pełna kwiatów minuta
    chmury igrały na niebie –

  67. Ujawniono kolejną aferę. Tym razem z udziałem oszustów PSL. Coraz więcej dowodów, że krajem rządzą zdemoralizowani kanciarze, oszuści i prymitywni złodzieje. W normalnym kraju rząd kanciarzy powinien natychmiast zniknąć. To wierzchołki góry lodowej korupcji i rozkradania Polski. Aferę hazardową PO zamieciono pod dywan. Minister Sawicki powinien dawno zniknąć po tym jak dla syna nieuka zmieniono regulamin uczelni i wyrzucono profesora. Teraz ponownie Sawicki i jego kumple od wielkiej forsy. Taki k…a znany od lat Śmietanko, wielki krętacz za 50 tys miesięcznie plus kilka rad nadzorczych jedzie z rodziną na antypody za moje pieniądze i nic. A ludziom zakładają blachę na oczy, ćmiąc in vitro, Gowinem, Rydzykiem, Euro, kryzysem lub działkami. Panie premierze, gdzie Pan jest z tymi kanciarzami?

  68. Trwa żałosne widowisko w sprawie sprzedaży Azotów tarnowskich. W tym przypadku śmierdzą im rosyjskie pieniądze. Azoty pracują wyłącznie na rosyjskim gazie, jako podstawowym surowcu. A gdy sprzedawano całe gałęzie przemysłu, likwidowano zakłady i unicestwiano gospodarkę, tamte pieniądze amerykańskie, francuskie lub niemieckie nie śmierdziały? A co by było gdyby Azoty chciał kupić biznesmen z Izraela? Nie śmierdziały izraelskie pieniądze gdy sprzedawano cały przemysł zbrojeniowy?

  69. To już inny, a jednak ten sam kraj. Sami swoi. A gdzie reszta?

    Porażające było to zdjęcie dla mnie dwóch porażających postaci, Walesy i generała. Nie, to nie błąd, ze z malej litery. Takie są obyczaje w cywilizowanym Swiecie, gdzie miejsce takich ludzi jest wiadome. Teraz już nawet w Afryce, gdzie gość mający krew na rekach, będzie siedział w pudle, pomimo, ze ledwo dycha. A tu jeden z większych krajów Europy? A może to już Azja, wiec trzeba zrozumieć?

    Taka jest kolej rzeczy prawidłowa. A jeżeli na sile chce się utrzymać to, co się ma, trzeba stare upiory podtrzymywać, nawet pod kroplówką, byle tego nie stracić.

    Tylko, jak długo ta kroplówka wytrzyma? Za chwile i na nią zabraknie kasy.

    I prawidłowo

    http://naszeblogi.pl/30766-czarny-dzien-polrewkomu
    http://wgadowski.salon24.pl/434378,smietanko-albo-figa-z-makiem

  70. Ja nie czuję dumy z powstania warszawskiego, wręcz przeciwnie. I czy nie można zamiast pan poseł, pan minister, pisać prostu poseł taki a taki, minister taki a taki? Ale u nas nawet Bóg jest wielkim Panem Bogiem.

  71. A co by było gdyby Azoty chciał kupić biznesmen z Izraela?

    jasny gwint jednak dobrze zwęszył kto czyha na Azoty, ale nie mówi do końca, albo i nie wie do końca jak jest. Prezesem Acronu, spółki która wedle opinii naszego ministra skarbu Budzanowskiego chce przejąć tarnowskie Azoty jest gaspadin Mosze Kantor, prezes EJC (Europ. Kongresu Żydów). Zatem ciepło, ciepło…

    Niewiadomo tylko w jakiej roli występował na tym spotkaniu z Barosso nasz były prezydent i były towarzysz partyjny jasnego gwinta. Może w charakterze tłumacza..? To by wiele tłumaczyło.

  72. Jose Manuel Barroso, oczywiście. Przepraszam.

  73. cbrengland 9.45
    Mam do Ciebie tylko jedno małe pytanie:
    Kiedy przestaniesz swoimi bredniami i pozowaniem na intelektualiste z Oxfordu, a w rzeczywistości z Kołomyi, zasmiecac ten blog ?
    Masz przeciez swój własny blog, którego nikt nie czyta i nie wpisuje, wiec po co sie pętasz u D. Passenta i zmuszasz mnie do przewijania ?
    I przestań wpisywac te linki do swoich guru – kretynów kompletnych !

  74. ANCA_NELA 16 lipca o godz. 18:51

    Georges53; Klopfer

    ” Proponuję zapoznanie się z życiorysami dwunastu apostołów a także paru uznanych świętych.”

    Tylko nie z tej beczki Neluś, nie z tej akurat !

    „no bo nie uwierzę, że człowiek spełniony, zadowolony i dumny z własnych dokonań, może być tak beznadziejnie zatruty mściwością i złorzeczyć każdemu, co osiągnął coś więcej dzięki własnemu talentowi i być może szczęśliwemu zbiegowi okoliczności.
    Jesteście po prostu biedni.

    Ja zatruty nie jestem i nikomu nie złorzeczę, stwierdzam tylko FAKTY, a te są następujące;

    pierwszymi prezydentami „wolnej, niepodległej, niezależnej i samorządnej ” Polski, był sowiecki ba….a, które całe swe (do 1989) życie poświęcił jej zniewoleniu, a drugim półanalfabeta, któremu (i jego „animatorom”) ten pierwszy ze swą ferajną pozwolił, w zamian za pewne „grzeczności”, pobawić się WADZOM (oryginalny ton prezydęta W.).

    I owszem, okazywanie wdzięczności swemu dobroczyńcy, jest rzeczą ze wrzech miar chwalebną, ale żeby to – tak jak Ty – cnotą nad cnoty nazywać i jeszcze tuzin najbliższych podwładnych Chrystusa w to mieszać, to już chyba lekka przesada?!

    A co się naszej (Georges53 i mojej) biedy tyczy, to odpowiem za siebie jeno,
    widzisz „dobra kobieto”, bieda – tak jak bogactwo – jest pojęciem relatywnym!

  75. Czy 3 grosze nie ceni się zbyt wysoko? 😉

  76. @Torlinie – tak Serbia się „pokajała”, ale np. Bośnia np. tego nie uczyniła i czci mordercę i terrorystę Nasera Orićia (Kravica – coś Ci mówi ? to serbska Srebrenica, tylko świat i media o niej nie pamiętają !). A mudżahedini w Bośnii – to dziś (podobnie jak Kosowo) siedlisko „salafitów” – jak nie wiesz kto to „salafici”, to wpisz tę nazwę w Google – w Europie. To stąd są wysyłani na nasz kontynent fundamentalistyczni mułłowie, to tu – w Zenicy czy Tuzli – mają swe siedziby mudżahedini (też chyba wiesz kto to !). Bośnia stała się siedliskiem tych idei i tych terrorystów na naszym kontynencie.
    A Kosowarzy wzięli odpowiedzialność za terror np. „bohatera” Adema Jashariego i jego klan ? A co z handlem narządami – pochodzącymi z mordowanych potajemnie w Albanii Serbów – w zamieszany jest Premier „państwa” (buhahahahaha !( pod nazwą Kosowo Hasim Thaci (źródło – Carla Ponti, chyba nader wiarygodna osoba w przedmiocie „KOSOWO”, bo nawet Tyś Torlinie na nią onegdaj żeś się powoływał przy okazji dysput o Bałkanach na blogach POLITYKI) ?
    Więc nie pisz za przeproszeniem bzdur – jednostronnych i „płaskich”: źli Serbowie, biedni pokrzywdzeni Bośniacy, niewinni Chorwaci i super-biedni Kosowarzy. Takie widzenie, biało-czarne, świata nie przystoi Tobie, uchodzącemu za intelektualną „siłę wiodącą” i przewodnią tego inteligenckiego Bogu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Wodnik 53

css.php