Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.08.2012
środa

Tłusty czwartek w Sejmie

29 sierpnia 2012, środa,

To dobrze, że afera Amber Gold będzie omawiana w Sejmie.  Nie jest to afera wielka, zgadzam się w tym względzie z profesorem Wnukiem-Lipińskim, ale jednak to i owo odkryła. Przede wszystkim niekompetencję, brak wyobraźni, złe funkcjonowanie systemu wymiaru sprawiedliwości, wady w ustroju prokuratury i – chyba – w orzecznictwie sądów.

Nie sądzę, żeby informacje złożone przez premiera i przez prokuratora generalnego w Sejmie zawierały większe  rewelacje. Sprawa i tak jest bulwersująca ze względu na krzywdę tysięcy ludzi, bezczelność  młodego aferzysty, bezsilność wymiaru sprawiedliwości, a na obrzeżu sprawy – syna premiera, który z samą aferą Amber Gold nie ma nic wspólnego, ale sam zachował się nieodpowiednio, a ponadto fakt, że pracował w linii lotniczej, która należała do aferzysty, pozwala opozycji rzucić oskarżenia na niego i na  Donalda Tuska, „układ gdański”, Platformę, korupcję itd.

Na pewno pojawi się różnica zdań – kto zawinił? Poszczególni ludzie, system czy państwo. Jest to typowy spór golono – strzyżono. Ludzie zawiedli, bo tak zostali ukształtowani przez system wymiaru sprawiedliwości i panujący klimat, żeby broń Boże nie rzucać biznesmenom kłód pod nogi. System zawiódł, bo tworzą go tacy a nie inni ludzie, każdy strzeże swojej niezależności, ciszej jedziesz – dalej dojedziesz, zdarza się beztroska, rutyniarstwo  i bezmyślność, nawet w todze sędziowskiej. I pomyśleć, że w ani jednej ze spraw Marcina P.  nie powstało pisemne uzasadnienie wyroku!

Będzie więc w Sejmie gorąco, zapewne będzie jatka, ale co poza tym? W sprawie powołania komisji śledczej, której domaga się cała opozycja,  języczkiem u wagi będzie PSL.  Szanse na to, że PSL zdecyduje się na Komisję widzę pół na pół. Przeciwko komisji przemawia fakt, że PSL jest członkiem koalicji rządzącej, i ma nie jedno za uszami. Za zgodą na powstanie komisji przemawia zachowanie zdolności koalicyjnej PSL, która może chcieć wykazać się niezależnością i myśli o swojej zdolności koalicyjnej po następnych wyborach. Dla PSL wygodniejsza jest komisja w sprawie Amber Gold niż np. w sprawie nepotyzmu.

Druga konkretna sprawa, to przyszłość prokuratora generalnego. Jest on w bardzo trudnej roli, ale ja byłbym zadowolony, gdyby premier przyjął jego sprawozdanie i zachował Seremetę na stanowisku. Zmiana w tej chwili byłaby posunięciem populistycznym, próbą zwalenia całej winy na prokuratora i mogłaby by się mścić, tak jak odwołanie ministra Ćwiąkalskiego.

Spodziewam się, że tłusty czwartek w Sejmie pełen będzie obłudy. W roli Katona wystąpi PiS, który aktualnie odcina się od ekscesów Zbigniewa Ziobro w IV RP, oraz SLD, które może uważać, że ludzie zapomnieli już Starachowice i inne afery.

Oby tłusty czwartek nie był dniem straconym, oby zakłócił trochę spokój i pewność siebie Platformy, oby potrząsnął wymiarem sprawiedliwości, a opozycji pozwolił zachować powagę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 79

Dodaj komentarz »
  1. Oczywiscie, ze afera Amber Gold ma drugie dno.

    To dopelnienie obrazu III RP – jak tryptyk.

    Z jednej strony Serafin i nepotyzm klasy rzadzacej (duzo halasu i wszystko zostalo po staremu) w srodku Plichta i bezradnosc (czyzby tylko) panstwa a po lewo calkowita klapa pilkarzy i najgorszy wynik olimpijczykow od 1948 roku.
    To tryptyk Polski PO.

    Na dole tryptyku glebi sie prawie milionowy tlum urzednikow (4 razy wiecej niz w 1989…) i rosnaca grupa zyjacych ponizej granicy ubostwa.
    Na ich tle rysuja sie niedokonczone autostrady za 100 miliardow, ktore beda placili przyszle pokolenia – zasypanepozwami do sadu i olbrzymie stadiony stojace na cudzej ziemi… wybudowane za pieniadze na brakujace lekarstwa onkologiczne.

    „…19 czerwca 2006 r. Lech Wałęsa wyprawia imieniny z udziałem licznych VIP-ów, na czele z liderem opozycji Donaldem Tuskiem. Razem z nimi bawi się Marius O., o którym głośno jest w ostatnich tygodniach przy okazji afery Amber Gold. „Wielu jego przyjaciół to znani trójmiejscy gangsterzy, jak Jan P. ksywa Tygrys i nieżyjący Nikodem S. ps. Nikoś” – napisał o nim wspomniany tygodnik.

    Na imieninach jest też inny bohater afery Amber Gold – prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Włodzimierz Machczyński, który według Marcina P. zachęcał go do zatrudnienia Michała Tuska…

    Przenikanie się świata polityki, biznesu, kultury i przestępczości zorganizowanej to zjawisko typowe dla III RP. Nigdzie jednak po 1989 r. lokalne elity nie robiły tego tak otwarcie jak w Trójmieście. Stąd strach Donalda Tuska przed powołaniem komisji śledczej ws. afery Amber Gold, która ujawniłaby te powiązania na oczach milionów telewidzów.

    Michał Antoniszyn ps. Mecenas należał do najbogatszych obywateli PRL, a jego milicyjne akta nosiły kryptonim „Żarłoczny rekin”. Milicja nie przyczepiła się jednak nigdy do jego interesów. Jego lokal „Maxim”, w którym drink kosztował tyle co miesięczna pensja przeciętnego obywatela, upodobali sobie trójmiejscy gangsterzy, w tym Sławomir M. ps. Turysta, porwany i zamordowany w 2000 r. Ochroniarzem był tu wspomniany Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, zastrzelony w 1998 r.

    W ostatnich latach w gazecie Antoniszyna nie brak zachwytów nad Tuskiem i jego rządami. „Rządowi Tuska należą się za nią wielkie brawa. I tylko dziwi, że poprzedni rząd – PiS, tak odważny w reformowaniu Polski, tą sprawą się nie zajął” – czytamy w jednym ze wstępniaków, dotyczącym OFE. „Premier Donald Tusk przekazał na licytację osobiste pióro i kryształowy przycisk do papieru z mosiężnym orłem…”

    Tryptyk mozna sobie powiesic jak na gwozdziu na wyroku Trybunalu Europejskiego wymagajacego do 6 wrzesnia wyjasnienia z polskiego wspoldzialania w bezprawnym torturowaniu wiezniow przez amerykanskie sluzby w Szymanach.

    Tak minely 23 lata wolnej Polski.
    Ciekawe jak wypada porownanie z osiagnieciami II RP od 1918 do 1939 lub komunistycznej wladzy miedzy 1948 a 1971 r.
    Tak obiektywnie bez ideologicznych skrzywien.

    Tlusty ten czwartek pewnie jest ale jedynie dla swoich.

  2. A „Platformersi” Panie Redaktorze nie pełnili ról „Katonów” czy Rejtanów – co mówili i jak się zachowywali – podczas „Rywin-gate” i „Starachowice-gate” w Sejmie ?
    A o „Grzechu, Rychu i Miro” i ich „powiązaniach” (czyżby to nie była sprawa
    niejasnych powiązań ludzi „P0” z ludźmi biznesu ? i po raz który to już raz takie sprawki się ujawnia ? A Graś i „wynajmowanie za zero PLN” domu od ……. A wrocławski senator „platformiany” z nieczystym sumieniem „przy likwidowaniu przedsiębiorstw
    państwowych” ; Tak, tak, wszyscy zostali ukarani, ale smrodek korupcji politycznej, nepotyzmu i niejasnych układów się ciągnie; i narasta. A przecież Platforma miała być – jak to wszystko i wszyscy „z etosu” kryształowo czystym moralnie i transparentnym etycznie ugrupowaniem – nawet pani minister (a raczej – ministerka) Pitera została namaszczona przez Pana Premiera do ścigania nepotyzmu, korupcji i „układów” w swojej – bo „platformianej” – administracji; i co – kogo znalazła; posła (chyba opozycyjnego jak pamiętam) który sprzeniewierzył „karpia” za 9,5 PLN w podróży służbowej ! ?
    Pozdrawiam i proszę – nie bronić „platformersów” jak ….. reduty Ordona (bo jej koniec jest bliski). Polegnie od własnej „broni” …….. Bo jak mawiał Dobry Wojak Szwejk: „….każdy nagi człowiek w wodzie wygląda jak poseł, a może być zbrodniarzem !”. Te zapewnienia o własnej kryształowej niewinności, czystym sercu i wyłącznie dobrych intencjach ich zabiją ! Bo ludzie nie lubią tych co wszem i wobec mówią; „Mamo chwalą nas – my ich a oni nas” kiedy zapewnienia rozmijają się tak jawnie z rzeczywistością.
    Wodnik 53

  3. „Ludzie zawiedli, bo tak zostali ukształtowani przez system wymiaru sprawiedliwości (ha,ha,ha, – śmichy-chichy moje, „Klopfer”!) i panujący klimat, żeby broń Boże nie rzucać biznesmenom kłód pod nogi.”

    To Pan Panie Passent, tego 27-letniego gówniarzo-rzezimieszka tytułujesz byznesmenem, ło Dżezu, pyszne!

    A łod Tuskowego pacholęcia to sie łodczepta,
    jego już takim system ukształtował, no i łociec …….
    z matką ?!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Drobna uwaga nonparelem:
    Nazwisko prokuratora generalnego brzmi Seremet i zgodnie z regułami języka polskiego odmienia się ono przez przypadki na zasadzie podobieństwa z rzeczownikami rodz. męskiego. Zatem
    nie prokuratora A . Seremetę (od nazwiska Seremeta) powinno się ewentualnie zostawić, a Seremeta!.

  6. Gospodarz m. innymi napisał:
    „I pomyśleć, że w ani jednej ze spraw Marcina P. nie powstało pisemne uzasadnienie wyroku!
    Panie Danielu,
    w polskim procesie karnym zapisana jest zasada, że uzasadnienia wyroku sporzadza się na wniosek strony. Wyjątki od tej zasady (sporządzanie uzasadnień z urzędu) są następujące:
    1) wyroki sądu wojskowego,
    2) wyroki sądu drugiej instancji,
    3) uzasadnienia zdań odrębnych tzw. votum separatum (ale złożonego przez sędziego, wymóg ten nie dotyczy to ławników),
    4) orzeczenia SN.
    W przypadku procesów p. P… żaden z powyższych przypadków nie zachodził. A jeśli zważy się, że – jak wyjaśniał Prokurator Generalny p. Seremet (jeśli dobrze usłyszałem) – wyroki skazujące p. P… zapadały w trybie art. 335 kpk ( za zgodą stron co do wymiaru i rodzaju kary – bez przeprowadzania rozprawy) to nie ma się co dziwić, że nie sporządzano ich uzasadnień.

  7. Na blogu Tłusty Czwartek zaczął się w środę, w dziejszą środę – na dobre. Bo jeszcze Tusk nie rządził, a pełno było wyrzekania na „solidaruchów” z jednej, z drugiej na „różowych” i podobne maści. Wywracano stolik i tak ta populistyczna (bezpłatna) karuzela się kręci. O reformowaniu, modernizowaniu, naprawianiu – sądów, prokuratury, mentalności – dyskutować się nie da w tym wrzasku ad personam i o stołki, czy też zwykły chleb powszedni.

  8. Tłusty czwartek nie będzie nawet środą popielcową, chociaż ostatki dla PO nadchodzą z szybkością Isaaca. Dla powołania komisji śledczej potrzeba w Sejmie zwykłej większości, a opozycja jej nie ma, nawet po uwzględnieniu głosów palikociarni, po której raczej nie należy spodziewać się głosowania za jej powołaniem. Owszem, pozorowanie konstruktywnego wotum nieufności dla rządu w celu wykazania się fałszywą opozycyjnością, to w stylu hucpiarza z Biłgoraja. Jak najbardziej, ale nic ponad to. PO uczyni wszystko, by do powołania takiej komisji nie dopuścić. Przesłuchania mogłyby jeszcze przynieść odpowiedzi na pytania, których w mediach życzliwych Tuskowi nikt nie ośmieli się nawet postawić, a przy okazji odsłonić kulisy szybkich i zadziwiających karier biznesmenów bez grosza u ich zarania ze wskazaniem (dzisiaj całkiem anonimowych) promotorów i parasolowych, bez których ani rusz…

    Blogowicz TJ byłby wówczas być może bliski załamania psychicznego i być może wcale nie do śmichu by mu było przy kolejnym czytaniu Ściosa. Dlatego też trzeba uparcie powtarzać gdzie tylko się da, że wszelkie komisje śledcze to jedynie strata czasu i takie tam zwykłe podchody polityczne, albo pospolita lanserka, jeżeli nie wzajemne skakanie do gardeł.., bo nie daj Boże, żeby ciemny lud dowiedział się odrobinę więcej o mechanizmach funkcjonowania III RP. Prawda o kulisach III RP powinna być przykładnie wykpiwana, nigdy zaś nie można dopuścić do jej odsłaniania.

  9. Do możliwych należy jeszcze „ucieczka PO do przodu”, tj. Komisja z określonym zakresem śledzenia. Wszelki skoki na bok w kierunku rodziny premiera będą stopowane w trakcie jej procedurowania.
    Władzy politycznej może być na rękę przegrzebanie i przetrzepanie pewnych grup zawodowych. Kogo oddelegują? Speca od spraw zagranicznych?

    Jedna wątpliwość mam – czy nie za ciemny jest lud, który będzie oglądał te zapasy. Weźmie np. taką uwagę:
    Na imieninach jest też inny bohater afery Amber Gold – prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Włodzimierz Machczyński, który według Marcina P. zachęcał go do zatrudnienia Michała Tuska.

    I co? Kto ludowi ciemnemu wyjaśni co w tym kontekście znaczy „zachęcał”? Dawał referencje? Czy to jest legalne, moralne, etc. W ludzie jest dużo zacięcia: http://www.youtube.com/watch?v=PD0UT-KaLu0

  10. Lex
    Jaka jest Pana opinia o frazie: panujący klimat, żeby broń Boże nie rzucać biznesmenom kłód pod nogi. Interesuje mnie klimat w sądach, w urzędach skarbowych i innych.
    Z góry obiecuję wdzięczność

  11. Zdecydowanym wygranym w aferze Tusk-Amber Gold jest największy gnom lat wolności i suwerenności Pawlak. Wszystkie taśmy zniknęły, nepotyzm, prywata i korupcja poszły w cień. I o to chodziło, łącznie z wyrachowanym w nijakości felietonem. Zagmatwać, zaorać, zamącić, załgać, byle do wyborów. I wygra balonowa polityka wsparta PiSem i IPNem. http://wyborcza.pl/1,75968,12379267,Balonowa_polityka.html

  12. Sprawa (upadku piramidy Amber Gold) … jest bulwersująca ze względu na krzywdę tysięcy ludzi.

    Hm, w kraju na pewno nie dzikim, ale nadal nieco dzikszym od wielu starszych kapitalistycznych demokracji jakim jest Polska, na detalicznym rynku lokat jest większe ryzyko i dezinformacja. Dlatego jest to nauką. Jeśli „gwarantowany” zarobek jest o sporo (5-10) punktów procentowych wyższy niż prawdziwie gwarantowany w banku, to skądś on jest wyższy. Z ryzyka poniesienia straty. Aby go zmniejszyć inwestor-ciułacz winien sprawdzić, co to za para lokata. Czy wydają jakiś prospekt, zestawienie ma/winien, oraz przeciw i za?

    Ponadto, do aparatu należy teraz zabezpieczenie majątku i rozliczenie z roszczącymi. Średnio włożyli oni 60 tys. zł. Może odzyskają 1/5 … 1/3? Ryzyk fizyk, wiesz pan sam.

  13. „Zachęcał ” ? hmmm – czy to nie inaczej lobbował (tak z „amerykańska”).
    Widzę, że posłanka Nowina-Konopczyna z „przypadkowym społeczeństwem” – ma się całkiem dobrze wśród wyleniałych z lekka (lata lecą, tak wiec i „Che” na stare lata by na pewno stetryczał trochę – każdego to czeka, prędzej czy później) dawnych bojowników „o swobody obywatelskie, demokrację i ….. wolność „zakupizmu”, tej nowej religii współczesnego świata „neo-konsów”(jak pisze i mówi B.Barber). Pogarda dla „ciemnego ludu” – vide „warchoły’ AD 1976 czy elementy anty-socjalistyczne AD 1980/81 czy syjoniści AD 1968 – wiecznie jest żywa w umysłach ludzi tej części świata. Bez względu na proweniencję polityczną, status społeczny, wykształcenie czy rejon globu w którym przebywają.
    Ale należy wybaczyć te siurpryzy, bo „…..niektóry Madziar nie winien że Madziar” (Dobry Wojak Szwejk).
    Wodnik 53

  14. zachowac „Seremete”?
    Popieram Passente

  15. telegraphic observer
    29 sierpnia o godz. 19:18

    Spore zmiany dochodzą mniej więcej co pokolenie.
    Więc wybór startu w 1945 nie jest zły.
    Potem masz 1968, 1991, 2014……

    Każdy był symbolem zmiany, co będzie za niecałe dwa lata?
    Można jedynie się domyślać. Wystarczą duże podwyżki cen żywności, a porządek światowy może być problematyczny.
    Ewentualnie pogranie na rynkach terminowych cenami podstawowych artykułów. Chłopcy zarobią i obleją sukces.
    A że przy tym tysiące mogą zginąć?
    A to, to już rządy niech się martwią. My mamy zyski….

  16. Jest taka stara powieść Dołęgi Mostowicza- „Bracia Dalcz i s-ka”
    Równie dobra jak kariera Dyzmy, ale mniej znana.
    Przekręty opisywano już przed wojną i towarzyszyły chyba ludzkości od zarania dziejów.
    Akcje Kanału Panamskiego też szły dobrze. I szkockiej kolonizacji Nowego Świata…..

  17. Polska bije się z Sudanem o plamę pierwszeństwa w rankingu wydajności prawa. Przykre

  18. Tłusty czwartek w Sejmie nic szczególnie obiecującego nie przyniesie, nie obali barier, nie ujawni tajemnic, nie doprowadzi do praktycznych konkluzji, nie otworzy nowych perspektyw, nie będzie przełomem, a sejmikową rutyną, kolejną powtórką pyskówy, standardowym dla polskiej tradycji warcholstwem, wypominaniem krzywd i grzechów, rutynowym wytykaniem rządowi serii potknięć jako zbrodni stanu, gromkim oskarżaniem z powoływaniem się na najwyższe ideały i innymi deprecjacjami, a z punktu widzenia zewnętrznego obserwatora – wirem, turbulencją, rąbanka słowną, z której niewiele wynika, poza fumami, fochami, czerwonymi licami, demonstracją wściekłości i nienawiści. Tradycje sejmików i karczemnych kłótni niby w sprawach ojczyźnianych znów ożyją.

    Skąd taka prognoza? -Ano mamy w pamięci szereg takich wyjaśniających debat sejmowych kończących się każdorazowo identycznym wynikiem – niczym. Opozycja w ostatnich dniach zaprezentowała podejście do sprawy Amber Gold równie prymitywne i warcholskie, jak dotychczas w głośnych sprawach, gdzie miała nadzieję skopać rząd, spoliczkować premiera.
    Dla przykładu – opozycja przy okazji debat nad wszelkimi aferami i skandalami najczęściej czepia się elementów pobocznych, ale mogących przynieść szybki sukces u widowni oczekującej sensacji, jak ostatnio – Michał syn Donalda, bankiet u Wałęsy 5 lat temu, skonfabulowane przez dziennikarzy narady gangstersko-bankowo-układowe, tarcza antykorupcyjna, która ma chodzić za rodziną Tuska, itp. rewelacje.

    Będą podczas debaty w sejmie wysyłane w eter i rzucane w twarz rządzącym dziesiątki insynuacji, aluzji, docinków i złośliwości oraz pytania, grad pytań, które dotyczyć będą łańcuszków przyczynowo skutkowych układanych w podobnym stylu, jak te, za pomocą których można wykazać, że TJ jest potomkiem w prostej linii Sobieskiego lub Kopernika (takie drzewka genealogiczne można zamówić u specjalistów).

    Debaty publiczne w Polsce, jak świat światem, to była zawsze łomotanina. Tak się dzieje często i na gruntach neutralnych, jak tu na blogu. To była kiedyś istota bytu krajan, ich potwierdzenie, że jestem, żyję, działam. Dzisiaj ten staropolski obyczaj powoli wędruje na margines, choć wielu robi co w swojej mocy, by go zachować i wykorzystać.

    Jak bardzo PiSowi zależy by przerobić sprawę Amber Gold na młot na rząd, na argument przemawiający za teoriami o spiskowej proweniencji III RP rozpowszechnianymi przez panią Jadwigę, Gazetę Polską i niektórych post blogowiczów, świadczy ostatni incydent z Gdańska, gdzie posłowie PiSu skrzyknęli się na konferencję prasową w holu sądu przed figurą Temidy, której autorem był niejaki Plichta, co natychmiast skojarzyli z Amber Gold i postanowili wykorzystać na zaaranżowanej konferencji do głoszenia łańcuszków przyczynowo-skutkowych – od trójmiejskiego układu do układu rządzącego Polską. Okazało się, że autor rzeźby, to nie żaden krewny, a pracownik Akademii Sztuk Pięknych nie mający nic wspólnego z AGold, ale były członek PiS.

    Cóż za bezmyślność, jak przemożne było ich pragnienie zemsty na wyimaginowanym układzie, by uwierzyć sobie, ze prezes Amber Gold i autor rzeźby Temidy w sądzie gdańskim, to rodzina. A rodzina, to układ! Głupota polityków w szukaniu nie zarobionej popularności nie zna granic.

    Pzdr, TJ

  19. Może kraj nie jest dziki? może lud nie jest zupełnie ciemny? ale mu się miesza w tej nowej 23-letniej rzeczywistości.
    Lobbing (ang. lobbying) = wywieranie wpływu przez zawodowych rzeczników interesów (lobbystów) na władze publiczne.

    Zatem jeśli W. Machczyński (Lotnisko Grańsk) „zachęcał” – wywierał wpływ, Marcina P. (OLT Express & Amber Gold) to o lobbingu nie ma mowy, bo to on ew. jest władzom publiczną. Poza tym doniesienie o tej czynności nie jest zapisem zeznań oskarżonego, lecz relacją blogową z drugiej/trzeciej ręki. Może fakty były takie, że Marcin P. szukał pracownika dla swoich prywatnych linii, wiedział, że M. Tusk pracuje w Lotnisku Gdańsk, więc zapytał, co o nim sądzi jako pracowniku. To się nazywa – referencja, normalne w świecie postępowanie. Oczywiście M.Tusk nie powinien przyjąć tej pracy, Machczyński powinien zabronić z uwagi na konflikt interesu, ew. formalnie oddelegować do kontaktów z linią, etc. Ale to się dopiero rodzi, mam na myśli normalniejszą, porządniejszą Polskę.

    Niewątpliwie, Polska jest krajem surrealnym. Dawniej, każdy był lekarzem, gdy do lekarza było daleko, potem każdy był ekonomistą, gdy gospodarka kapitalistyczna nabierała rozpędu, teraz każdy jest prokuratorem. A tymczasem w tv nadają US Open.

  20. wiesiek59 (21:45)

    … co będzie za niecałe dwa lata?
    Można jedynie się domyślać. Wystarczą duże podwyżki cen żywności, a porządek światowy może być problematyczny.
    Ewentualnie pogranie na rynkach terminowych cenami podstawowych artykułów. Chłopcy zarobią i obleją sukces.
    A że przy tym tysiące mogą zginąć?
    A to, to już rządy niech się martwią. My mamy zyski….

    W takie dywagacje się nie wdaję, gdyż nie mają związku z rzeczywistością ekonomiczną, lecz są wytworem gorączkowych wyobraźni. Już to wyjaśniałem na blogu.

  21. p.s. Miało być – on (Machczyński) ew. jest władzą publiczną. Nota bene lobbing jest działalnością legalną, regulowaną, przydatną.

  22. Platforma zbiera też razy za obłudę i podwójne standardy. Gdy nie rządziła, głośno i namiętnie piętnowała polityczną protekcję i nepotyzm. Teraz okazało się, że ówczesne święte oburzenie było tylko opozycyjną pozą.

  23. „a na obrzeżu sprawy – syna premiera” – Michala Tuska vel Jozefa Baka – „debila”?,
    obrzeze sprawy? – kombinacje „debila” na linii gazeta-port lotniczy-OLT Express!!!

  24. Szanowny Panie Danielu!
    Ten czwartek w naszym Parlamencie to będzie tylko pyskówka i magiel. Na mównicę wyskoczą panie przekupki w rodzaju p. Pawłowicz czy p. Kempy oraz tytani intelektu jak pp. Hofman, Pięta czy Jurgiel. I oprócz straty czasu i zdartych strun głosowych nic on nie przyniesie. Jakiekolwiek logiczne wyjaśnienia p. premiera czy też p. prokuratora generalnego nie dotrą do „ciemnego luda”. Szkoda czasu i atłasu. No, ale posłowie przyjechali wypoczęci, należy dać im się wyżyć. Co do komisji śledczej, nie wiem, co postanowi PSL-owski „języczek”, ale osobiście uważam te komisje za marnowanie naszych pieniędzy, bo służą one tylko lansowaniu się ich członków, ich wzajemnym pojedynkom, na szczęście słownym oraz pobieraniu za to dodatkowych pieniążków. Uważam, że w dzisiejszych, kryzysowych czasach takie igrzyska są niepotrzebne.
    Pozdrawiam serdecznie.

  25. Mnie w tej sprawie dziwią dwa zdania wypowiedziane przez dwóch ludzi stojących na czele instytucji z założenia mających stać na straży prawa:
    1. Śledztwo toczy się zgodnie życzeniem opini publicznej.
    2. Dziwię się że ten Pan jesze nie jest aresztowany.

  26. Szanowny TO,
    niestety nie potrafię udzielić Panu informacji z autopsji na temat klimatu panującego w sądach, urzędach skarbowych itp. z prozaicznej przyczyny: w sądach byłem ostatni raz tak dawno temu, że nawet nie pamiętam kiedy to było ( i oby tak dalej) natomiast swoje wizyty w urzędzie skarbowym ograniczam do jednorazowych w roku – składając coroczne zeznanie podatkowe PIT ( i niech tak zostanie).
    Po prostu – nie mając ( póki co) spraw do załatwienia w tych instytucjach nie bywam w nich – więc nie wiem.
    Jeśli Pana zawiodłem – przepraszam.

  27. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    „… Pieniądze Amber Gold na finansowanie imprezy organizowanej przez polityka PO. Bliskie kontakty Marcina P. ze znajomymi premiera i współpracownikami Jana Krzysztofa Bieleckiego, szefa Rady Gospodarczej przy premierze. Te przykłady wskazują, że afera AG nie mogła się rozwinąć bez przyzwolenia polityków i działaczy PO ( … ) Wśród współpracowników i znajomych Marcina P. pojawiają się ludzie z otoczenia Jana Krzysztofa Bieleckiego, który uchodzi za szarą eminencję Platformy Obywatelskiej. Osoby, o których mowa, pracowały razem z Bieleckim w jego firmie konsultingowej „Doradca”. http://niezalezna.pl/32366-amber-gold-afera-platformy
    Naja … prochu nie wymyslili – to nie ten kaliber- gdzies ten film juz widzialem …

  28. Z pewną taką nieśmiałością pytam co tzw. aferą Stella Maris? Czy ktoś jeszcze pamięta, co to takiego? http://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Stella_Maris
    Okazuje się,że jak zwykle podatnicy poniosą koszty za patałachów z wymiaru sprawiedliwości i p…osłów uchwalających takie prawo jakie mamy. Siedzą w Sejmie lub Senacie po 20 lat i ciągle mówią, że to nie oni! Mówicie idź do wyborów, tylko po co, przecież znowu będą ci sami. Niekoniecznie startować będą z tych samych partii, ale będą, bo co oni potrafią?!

  29. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Nic mi nie wiadomo, aby pani Kopacz, jako marszałek sejmu, zaprosiła Seremeta? Więc kto? Zajrzałem na stronę sejmową i w porządku obrad znalazłem odpowiedź: „Informacja Prezesa Rady Ministrów i Prokuratora Generalnego o działaniach instytucji państwowych w sprawie spółki Amber Gold -15-minutowe oświadczenia w imieniu klubów”. Wszystko wskazuje na to, że pan Seremet nie występuje jako niezależny pan Seremet, ale jako część porządku sejmowego, która razem z Donaldem Tuskiem ma wyjaśnić sejmowi, co obaj panowie zrobili w sprawie spółki Amber Gold …” http://www.kontrowersje.net/tresc/niezalezny_seremet_przyprowadzony_do_sejmu_na_smyczy_tuska_i_chyba_wiem_co_bedzie_dalej

  30. Panie Falicz; na temat Amber Gold i PO piszesz madrze i pod tym
    wzgledem mozna sie z toba zgodzic.
    Ale skad do cholery u ciebie tyle najwnosci ze jak do wladzy dojdzie PiS
    to bedzie lepiej i dla kogo lepiej.
    Czy moglbys to jakos uzasadnic bo ciagle krazysz kolo tego tematu
    a moze masz jakas jnna alternatywe,chetnie przeczytam.
    Pod rzadami PiS-u napewno bedzie wieksza cenzura i mniej wolnosci
    ale za to wiecej prowokacji i aresztow wydobywczych.
    Handel ze wschodem i tak maly calkowicie ustanie,Rosjanom moze sie
    znudzic to ciagle ujadanie pod jch adresem i moga kurki zakrecic na amen.
    A wtedy modly i zawierzenia ani matka boska zydowska nie wystarczy
    bedzie placz i zgrzytanie zebami.
    Chociaz osobiscie uwazam ze dobrze by sie stalo aby PiS przejol wladze
    i mysle ze tez tak sie stanie,niech w koncu lud zobaczy ze w tej Polsce
    juz nikt nie jest w stanie rzadzic.
    Moze wtedy w desperacji postawi kosy na sztorc i rozpedzi to cale
    dziadostwo a moze tak wlasnie komus o to chadzi.

  31. Sejm ,niewątpliwie ,po wakacjach,z nowymi siłami,rozkręci niezły bajzel.Nikomu nieznane z tylnych ław będą dobijac się do głosu.Okazja czyni mówcę.

    Byc może PO ma rację.Ten harmider zdegustuje nawet najbardziej ciętych .I w ten sposób to wzmożenie zdechnie jak wiele wzmożeń poprzednich i następnych nadciągających.

    Mąż opatrznościowy D.Tuska – J.Kaczyński stanowczo powinien się wycofac z czynnej polityki. DT .Brak mu podstawowych kwalifikacji politycznych.Patologiczna uczciwośc,
    w połączeniu z nieodpartym impulsem poszukiwania i ścigania nieprawości
    mogła by,ewentualnie,wynieśc go do godności szeryfa .Na midweście.W wieku XIX.
    Obecnie,nawet w filmie nie mógł by takiego zagrac.Brak aparycji.Tu trzeba fangą w nos ,kolanem w krocze,w ciemnym zaułku i bez świadków.Ofiara zrozumie ,że jest mu się najlepszym przyjacielem oraz opiekunem i będzie wdzięczna do końca dni.

    Anna J śpiewa „bo zycie po to jest aby pożyc…” I to jest to.Najlepiej bogato.
    Z zastępem podopiecznych wdzięcznych do końca ich dni.

  32. Ted
    30 sierpnia o godz. 11:35

    Panie Falicz; na temat Amber Gold i PO piszesz madrze i pod tym
    wzgledem mozna sie z toba zgodzic.
    Ale skad do cholery u ciebie tyle najwnosci ze jak do wladzy dojdzie PiS
    to bedzie lepiej i dla kogo lepiej….”

    Niestety Panie Tedzie,
    Nigdzie nie napisalem ani nie uwazam, ze jak PiS dojdzie do wladzy to bedzie lepiej.
    (Uwazam, ze PiS bedzie bardziej sprawdzany i bedzie sie bardziej staral.)

    Absolutnie jest to zadnym wytlumaczeniem dla PO choc wydaje sie, ze to jedyny argument jaki Tuskowi tak naprawde zostal.
    PiS.

    Swoja droga niestety uwazam, ze PO sie juz za bardzo rozsiadlo, jest nieefektywne, nie ma sily i ochoty by zmieniac kraj i nalezy ich zdecydowanie pogonic i nawet jezeli mieliby dostac nauczke od PiS-u to dla demokracji bedzie dobrze i dla Polski tez.
    PO musi poczuc , ze nie jest bezkarne.

    To moje zdanie, ktore przychodzi mi z bolem- ale nie widze innego wyjscia ze stagnacji i marazmu.
    PO sie wyczerpalo.

  33. Gradobicie- Wina Tuska
    Powódź- Wina Tuska
    Brak przepisów-Wina Tuska
    Nadmiar przepisów-Wina Tuska
    Bezrobocie-Wina Tuska
    Brak wypłat-Wina Tuska
    Wysokie premie- Wina Tuska
    Hazard- Wina Tuska
    Pijaństwo- Wina Tuska
    Kradzieże – Wina Tuska
    Parabanki- Wina Tuska……..

    Kto pomoże uzupełnić litanię omnipotencji Tuska?
    Od pomoru, głodu i wojny…..i wszystkomogących polityków, chroń nas Panie…….

  34. Sciga dla Falicza…
    Artykul o przemijaniu przeszlosci w ostatnim nr Die Zeit.
    ET

  35. …Sprawa i tak jest bulwersująca ze względu na krzywdę tysięcy ludzi, bezczelność młodego aferzysty, bezsilność wymiaru sprawiedliwości,….pisze Passent zapominajac, ze chodzilo o chec niewspolmiernego zysku, czy naiwnosc (czyt. niedoinformowanie=glupote) tysiecy ludzi lub o jedno i drugie.
    ET

  36. Mam wrażenie że „afera” stara się być rozgrywana w rozbiciu na drobne detale. Tusk – to tylko jakieś drobne zlecenia w OLT. Marcin P to tylko drobny cwaniak, ludzie sami sobie winni, działania prokuratorów (jak powiedział w wywiadzie p. Seremet) charakteryzowało się „pewną niedoskonałością”. I w takim kontekście komisja sejmowa nie ma nic do roboty. Problem w tym że to nie są odrębne byty. To jest system który spowodował że słup bez pieniędzy mógł kupić linię lotniczą. Skąd był kapitał? Kto na tym zarobił? Czy fakt że 8 sędziów pod rząd zapomniało zapytać o karalność a 8 prokuratorów nie zadało sobie trudu by to zapisać w papierach to na pewno bezinteresowny przypadek? Czy miał na to wpływ specyficzny koloryt Trójmiasta? Zresztą nie tylko. Polska lokalna jest bardzo malownicza pod tym względem, zapewniam. Niestety niemal wszystkie partie mają coś za uszami i nie będą specjalnie drążyć tematu – poza biciem piany.

  37. 21 postulatów
    Żądania strajkujących załóg reprezentowanych przez
    Międzyzakładowy Komitet Strajkowy są następujące:

    Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikacji przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowej.
    Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
    Przestrzegać zagwarantowaną w konstytucji PRL wolność słowa, druku i publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
    Przywrócić do poprzednich praw:
    -ludzi zwolnionych z pracy po strajkach 1970 i 1976 r.
    -studentów wydalonych z uczelni za przekonania.
    Uwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego i Marka Kozłowskiego).
    Znieść represje za przekonania.

    Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu się Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz opublikować jego żądania.
    Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
    podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno- gospodarczej
    umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.

    Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
    Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
    Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
    Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.
    Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
    Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez:
    – zrównanie zasiłków rodzinnych
    – zlikwidowanie specjalnych sprzedaży itp.
    Wprowadzić na mięso i przetwory kartki-bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
    Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do lat 50, a dla mężczyzn do lat 55 lub przepracowania w PRL 30 lat dla kobiet i 35 dla mężczyzn bez względu na wiek.
    Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacalnych.
    Poprawić warunki pracy Służby Zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
    Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
    Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres 3 lat na wychowanie dziecka.
    Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
    Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
    Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

  38. Gdzie mają interes państwa niektórzy supergorliwi w sprawie afer posłowie państwowotwórczej formacji PiS

    Ciekawostka z mediów (Gazeta.pl):

    „W czasie gorącej sejmowej debaty w sprawie Amber Gold [dzisiaj!], poseł Andrzej Jaworski (PiS) polubił na Facebooku film „Tak powinny wyglądać modelki” z pokazem damskiej bielizny, którą prezentują nastolatki – informuje Radio Gdańsk. Poseł odpowiada: Ktoś mi robi jakieś numery po tym, jak zamieściłem zdjęcie Pawła Adamowicza.

    Poseł, gdy w Sejmie rozgorzała dyskusja, był aktywny na Facebooku. Surfując po społecznościowym portalu, kliknął „lubię to” na film „Tak powinny wyglądać modelki” z pokazem damskiej bielizny, którą prezentują nastolatki.

    W rozmowie z Radiem Gdańsk Andrzej Jaworski wyparł się tego, co więcej powiedział, że ktoś robi mu numery po tym, jak na profilu umieścił zdjęcie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i okrasił je sarkastycznym komentarzem”

    Mój komentarz

    Nie powiem, że PiS jest wyjątkiem, w każdej partii są tacy. Tylka dlaczego PiS głosi wszem i wobec, że jest do imentu porządną, uczciwą i zaangażowana wyłącznie w naprawę państwa partią, bez wyjątków, takich jak obywatel Jaworski.

    PiSowcy za chińskiego boga nie przyznają się nawet przed lustrem, ze są dokładnie tacy sami jak inni krajanie, ani bardziej ani mniej prawdziwsi od nich i wolą dla samopotwierdzenia się w swojej ułudzie odgrywać przed społeczeństwem teatrzyk, w którym występują wyłącznie w roli nauczycieli uczciwości i misjonarzy prawdy.

    Poseł Jaworski bardzo sie starał kopać dołki i sam wpadł.

    Pzdr, TJ

  39. a mimo wszystko tusk wygra i wybory nastepne, bo:
    na bezrybiu i rak ryba 😉

  40. W sejmie tlusty czwartek?
    To raczej surrealistyczna wojna postu z karnawałem, kiedy juz nie wiadomo co jest karnawałem, a co postem.
    Jak twierdzi Falicz – „PO się wyczerpało”. Czyżby tylko PO?
    Mowiąc klasykiem (Kononowiczem) – wszystko, czyli nie ma niczego.
    Wolę więc powtórzyć, po częściowym (masochistycznym) śledzeniu dzisiejszych sejowych obrad za Wieśkiem 59
    „Od pomoru, głodu i wojny i… wszystkomogących polityków… chroń nas Panie”.

  41. Tak se myśle ; Wy sie tu niedugo pozabijocie ,broniąc lub atakując Premiera Tuska
    Tyle madrosci tu wygadujecie ,a tylko pomyslcie i policzcie ile straconego czasu nam IIIRP zafundowała ,a ile straconych nadziei ,pieniedzy ile długu wygenerowała .
    W tym czasie realizowała biedno kumuna chyba czwarta pieciolatke (nie pamietam bo dopiero co skończyłem zawodówkę w FABLOKui Technikum przy ZCHO .
    KTO dzis wie co to było ,co tam robili i dla kogo .
    POlska tamta jak sie okazuje była dla Polaków ,dla młodych ,dla nauki i postepu .
    Potem przyszli Oni i zakwestionowali tamtych Onych ,obiecując nam II Japonie ,Irlandię ,szybke samochody i kiełabsę wiszaca na płotach .
    Zapewnili nam jedno i zrealizowali ;nieróbstwo ,wczesne renty i emerytury (ale na chwilę ) ,bo kazuje sie że kapitalizm w Ich wykonaniu to zaprzeczenie 21 postlatom ,zaprzeczenie istnienia FABLOKu ,PAFAWAGu ,ZCHO ,zaprzeczenie i zbranie w ordynarny sposób własności kilku pokoleń Polaków .
    Może i bredzę ,bo zawsze tak mi odpisywano na tym blogu mędrców polskiej emigracjii polskiej elity tu piszacej ,mówino siedź cicho na tej miedzy i nie przeszkadzaj.
    No i cośćie tu Wszyscy zdziałali ,kto Was w kolejnych rządach słucha ,Wasze tutaj wymadrzania nikogo nie obchodza ,w Polsce każdy sobie .
    Polacy zamkneli sie przed Wami i politykami ,sidza cicho iwstydza sie za swoja głupote jaka popełnili w 89 .
    O młodych nie wspomne bo w moich stronach ich nie ma – Oni poprostu z tej krainy uciekli z mojej 20 osobowej rodziny 12tu .
    Ludzie ;czy ja prosty robol mam mówic o czym trzeba pisac i grzmiec w tym kraju ??.
    Mimo wszstko Pozdrawiam Serdecznie i czekam na opamietanie .
    Kogo ??

  42. „Ludzie zawiedli, bo tak zostali ukształtowani przez system wymiaru sprawiedliwości i panujący klimat, żeby broń Boże nie rzucać biznesmenom kłód pod nogi.” To zdanie wzbudziło już reakcję któregoś z blogowiczów w kwestii nazwania biznesmenem oszusta-recydywistę. Ja mam inne pobudzenie: chciałbym wiedzieć gdzie i od kiedy panuje klimat „żeby broń Boże nie rzucać biznesmenom kłód pod nogi”. Chętnie się tam przeprowadzę, jeśli to w Polszcze.
    Mało to waży na felietonie Gospodarza, z którym się zgadzam jak zazwyczaj (żeby nie powiedzieć jak od 50 lat…). A jednak reaguję, bo strach pomyśleć, że ktoś może zacząć wnioskować, iż w Polsce biznesmeni są świętymi krowami i czas najwyższy dokręcić im śrubę. Jako od ponad 20 lat „prowadzący działalność gospodarczą” broczę żółcią na samą myśl. Chyba że chodziło o to, że nie rzucają pod nogi – tylko walą tymi kłodami w łeb…

  43. Zenujace!

    Kto sluchal …polskiego Sejmu w „tlusty czwartek”!

    Tusk tlumaczy sie ze swego synka – debila (sam sie tak nazywa) zatrudnionego przez gowniarza hosztaplera.

    Rzadzacy targaja sie po szczekach i taplaja sie w prowincjonalnych duperelach probujac wyrwac dla swoich jak najwiecej w panstwowych spoleczkach.
    Pijary, bicie piany, pierdoly i ogolna niemoznosc.

    Tymczasem!

    Merkel drugi raz w tym roku w Chinach!

    Merkel przybyła do Pekinu w czwartek rano z liczącą ponad 100 osób delegacją, największą – jak podkreśla dpa – jaka kiedykolwiek odwiedziła Chiny. W składzie niemieckiej delegacji jest siedmiu ministrów, w tym szefowie resortów spraw zagranicznych (Guido Westerwelle), gospodarki (Philipp Roesler) i finansów (Wolfgang Schaeuble). Merkel towarzyszą szefowie 20 wiodących koncernów. Merkel odwiedza Chiny po raz szósty od czasu objęcia urzędu kanclerza w 2005 roku.

    Dzis na dzien dobry podpisano umowy gospodarcze o wartości ponad 6 mld dolarów…

  44. Podsumowując: państwo polskie działa tak, jakby chciało za wszelką cenę chronić firmy łamiące prawo przed poniesieniem konsekwencji swoich działań. Jeżeli więc teoria prof. Beckera jest słuszna i przestępcy faktycznie kalkulują opłacalność łamania prawa i uwzględniają prawdopodobieństwo poniesienia kary i jej dolegliwość to w Polsce powinniśmy mieć niedługo mieć prawdziwy wysyp afer takich jak afera ze spleśniałymi wędlinami czy solą drogową w jedzeniu.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/debata/polskie-firmy-nie-zaplaca-za-lamanie-prawa/
    ==========

    Niezły tekst i niezła konkluzja……
    Włoska Gwardia Finansowa potrafi odzyskać rocznie miliardy z mafijnych majątków.
    U nas się nie da…
    Nagminne fałszowanie żywności, nie jest karalne.
    Reklamowanie instytucji parabankowych , również….

    Odpowiedzialność za słowo, jakość, obietnicę, zgodność z prawem…
    Elementarz…..zamiast studiów….

    Ps.
    Państwo nie może być omnipotentne, bo będzie to rodzić pokusę podaemowania decyzji za obywateli.
    Ci głoszący po raz kolejny że Państwo zawiodło, powinni się zastanowić, czy nie lepiej im by było u sąsiadów.
    Batiuszka Putin, czy Łukaszenka mogą wszystko, wystarczy że wykonają telefon.
    O takiej Polsce, pod rządami rodzinnego satrapy marzą nasi patrioci?
    Czym skorupka za młodu……

  45. @Wiesku

    Prosze bardzo do Twojej wyliczanki dorzuce wpis gromowladnego czy tez grzmotowladnego Andrzeja Falicza. Oto on:
    *Michał Antoniszyn ps. Mecenas należał do najbogatszych obywateli PRL, a jego milicyjne akta nosiły kryptonim „Żarłoczny rekin”. Milicja nie przyczepiła się jednak nigdy do jego interesów. Jego lokal „Maxim”, w którym drink kosztował tyle co miesięczna pensja przeciętnego obywatela, upodobali sobie trójmiejscy gangsterzy, w tym Sławomir M. ps. Turysta, porwany i zamordowany w 2000 r. Ochroniarzem był tu wspomniany Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, zastrzelony w 1998 r.*

    No i co Ty na to: po nitce do klebka: *Zarloczny Rekin* zastrzelony Nikos, wszystko zmierza w kierunku Tuska, bo inaczej caly ten z pewnoscia erudycyjny elaborat bylby ni w piec ni w dziewiec, czyli wart bylby funta klakow;(Wydaje mi sie, ze slowo klaki zniklo ze slownika starego emigranta).

    Ps. Bylem tak dumny , kiedy w Polsce uzywalem polskich znakow, a tu we Francji znow jestem bezradny, jak nie przymierzajac Falicz, ktory z funtami daje sobie rade, ale z klakami to niech reka boska broni

  46. Lewy
    30 sierpnia o godz. 18:39

    Lewy
    Tu nie chodzi o jakies sledztwo, nitki i klebki.
    Tu chodzi o pewna atmosfere i zasade co wladzy przystoi a co nie.

  47. Rozpaczliwa próba napompowania sprawy oszustw Marcina P. do afery mającej położyć ten rząd na łopatki jest nad wyraz dziecinna. Tak jak swoich klientów tak opozycję Marcin P. oszukał pierwszorzędnie. Pierwszych naciągnął na grube miliony, a drugich na marzenie o wysadzeniu z siodła Donalda Tuska.

    http://nocri.blox.pl/2012/08/Debata-ws-afery-Amber-Gold-refleksja.html

  48. Najgłupszy premier wszech czasów, dwojga imion JK tokował dziś w tabloidzie 24, że Amber mógł powstać i oszukiwać dlatego, że „Polska jest w budowie”. W jakiej to budowie nikt nie zapytał. Budują, budują i nic z tego nie wychodzi. Mało jest coraz gorzej, amberowo. Zapomniał lub nigdy nie wiedział, że Polskę budowano raz, od 44 roku, po sanacji i wojnie. I zbudowano państwo mocne, potęgę gospodarczą i kulturalne, cywilizowane społeczeństwo. Jak nigdy w historii. W bulgotach tzw debaty sejmowej powiedziano, że afera Amber mogła zaistnieć dzięki „bierności prokuratury gdańskiej”. Czyja to prokuratora, może komunistów? A może kryje ona listy wypłat dla tamtejszych dygnitarzy platformy, dla których została stworzona. Obłowili się przez trzy lata a nazwisko JK może pojawiać się tam często.

  49. Jaka piękna była Anna German. W Polsce i w Rosji. Zmarła 30 lat temu.
    http://muzyka.onet.pl/publikacje/anna-german-zakwitla-nie-tylko-roza,1,5227775,wiadomosc.html

  50. Kowalski z prowincji,
    Fablok= Fabryka Lokomotyw w Chrzanowie. To było piękne rozwojowe miasto. Kilka szkół 1000 latek, liceum, technikum, szkoły zawodowe, budowano osiedla mieszkaniowe, wszystko kipiało pracą, nauką, radością… Wokół Trzebinia, Jaworzno, kopalnie węgla i rud cynku, huty, zakłady metalurgiczne, rafineria nafty, elektrownie, cementownie… Ludzie ściągali z całej Polski do pracy i życia. Fablok produkował lokomotywy na cały świat, zatrudniał około 10000 pracowników. A teraz, teraz co produkuje?
    W pełni zgadzam się z Tobą, Kowalski. Dziękuję Ci za ten głos.

  51. Pozdrawiam wieśka59. Od 9 rano, do tej pory, oglądam obrady „Sejmu” RP. Patrzę i słucham tych reprezentantów mnie. I do jednego wniosku dochodzę.http://www.youtube.com/watch?v=KymgJPVQphk

  52. Kiedy związek formował się w zakładach pracy, ponad dwie trzecie badanych – jeśli bazować na retrospektywnych deklaracjach – identyfikowała się z jego celami, a potępiano je tylko sporadycznie. Jednak oceniając działalność związku z dzisiejszej perspektywy 52 proc. badanych zadeklarowało, że tradycja „Solidarności” nie wydaje się im dzisiaj bliska. Dystans wobec tradycji „Solidarności” zadeklarowało 40 proc. jej członków z lat 80.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/cbos-40-proc-czlonkow-solidarnosci-z-lat-80-nie-id,1,5232683,wiadomosc.html
    ===============

    Interesujące dane…..
    Jak pomiędzy celami a realizacją rozeszły się oczekiwania związkowców i ich przywódców…..
    A obawiam się, że pomiędzy oczekiwaniami obywateli i rządzących dystans również zaczyna wzrastać……

    Fety z okazji Porozumień Sierpniowych nie było.
    Zapominamy o korzeniach zmiany systemowej i jej celach?
    Czy też lepiej zapomnieć skąd majątki, znajomości, apanaże, pozycja?
    Nowy rozdział „polityki historycznej”?

  53. Andrzej Falicz
    30 sierpnia o godz. 20:01

    Myślę że coraz bardziej chodzi o rzecz fundamentalną- ZAUFANIE……
    Do rządzących, banków, systemu prawnego, osób publicznych.
    Dramatycznie się zmniejsza, bo zamiast dobra nas wszystkich,, zaczynają jedynie dbać o własne interesy.
    Bez części wspólnej, nie będzie społeczeństwa, tylko zatomizowane, egoistyczne jednostki.
    I nawet okazać się może, że mniejszym złem będzie władca absolutny, dbający o poddanych……
    On ma przynajmniej perspektywę władania nie poddanego koniunkturze i dobro dynastii na względzie.
    A to inny typ myślenia, niż współczesny manager.

    Ta informacja mnie dobiła……
    http://wyborcza.pl/1,75248,12392342,Kryminal_w_bankach__Oszukuja__kantuja__lamia_prawo.html

    Jeżeli świat jest w rękach ludzi bez zasad, to nie ma nadziei dla obecnego świata. Bankierzy podcinają gałąź cywilizacji w imię WŁASNEGO zysku, stojąc ponad prawem przez siebie ustalonym.
    A rządy posłusznie idą im na rękę….

  54. Bo jednak aparat państwowy takie buble przepuścił. W piersi może uderzyć się też prasa. Nie byli tak aktywni i głośni, jak to bywa, dziennikarze śledczy, nie widzieli niczego podejrzanego w takich praktykach. Być może czujny wzrok i słuch przysłaniały potężne reklamy. Czwarta władza jako władza kontrolna też nie zadziałała. Teraz pozostaje jej ocena dalszych postępowań i patrzenie organom państwa na ręce. I ze szczególną uwagą przyglądanie się innym niebezpiecznym praktykom, oszustwom finansowym i innym na rynku. A Polakom pozostaje wyciągać wnioski i czekać na sprawiedliwe wyroki, bo przecież Polak mądry po szkodzie.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Twarde-prawa-i-wolnosci,wid,14886176,wiadomosc.html
    ============

    Kiedyś Wałęsy nie cierpiałem……
    Ale lapidarnego i sensownego oglądu zdarzeń zaczynam mu zazdrościć.
    Jest jak stare wino, coraz lepszy?

    Cedowanie coraz większych uprawnień na Państwo, w zamian za bezpieczeństwo, to prosta droga do autokracji.
    Demokracja to odpowiedzialność za własne decyzje……

  55. Lex
    30 sierpnia o godz. 8:43

    W Sądach obecnie nie ma klimatu.
    Jest KLIMATYZACJA……
    A w klimatyzowanych pomieszczeniach jest się daleko od problemów innych ludzi….
    Wyjście prokuratora na wizję lokalną w czasie upałów- odpada.
    Nawet do klimatyzowanego samochodu za daleko……

  56. kowalski z prowincji, 18.04. W tym tkwi sedno sprawy. Tutaj jednakże nikt tego nie dostrzeże. Tak trzymaj!

  57. wiesiek, 23.12. Wyjaśnia to mechanizm oszustwa. Wszystkie moje oszczędności lokowane w bankach przynoszą mi tylko straty. Trudno się dziwić ludziom, że poszli do Ambera. Oszustwa bankowe wpisane są w model systemu ustrojowego, jak widać popieranego przez naród.

  58. Było, jak zwykle. My, nie poprzemy wniosku o komisję sejmową, wy zatuszujecie nasze afery. Ot i cała filozofia koalicji PO z PSL.

  59. Kto mial watpliwa przyjemnosc wysluchania przemowienia Romneya powinien sprobowac przelozyc realia
    „Lidera Wolnego Swiata…” na realia polskie.

    Nasz „archaiczny” Kaczynski wraz z Rydzykiem nalezeliby w USA („swiatla na gorze dla calego swiata”) do lewicowych liberalow.

    Nieskonczone powtarzanie jaka Ameryka jest wyjatkowa (posrod mizerii innych narodow) ciagle odnoszenie sie do Boga.
    Zawijanie sie w tysiace flag, bezmyslne fanatyczne tlumy skandujace USA USA!
    Atmosfera parteitagu tysiacletniej rzeszy.

    Pogarda dla wszystkich, ktorzy nie sa Amerykanami.
    Swiatopoglad ze sredniowiecza.
    Przylizane i plastikowe usmiechy.
    Wyrezyserowany entuzjazm (ogladalem jak trenowano przed transmisja telewizyjna „spontaniczne reakcje”).

    Wszystko to jest przerazajace – prostacki triumfalizm cepa, ktory jest naszym najwiekszym sojusznikiem i gwarantem…
    malpa z brzytwa.

    Nasza prowincja wydaje sie jak podmuch swierzego powietrza na tle amerykanskiego „wyjatkowosci” – nadajacej ton swiatu do, ktorego lemingii ( z lewa i prawa) chca za wszelka cene aspirowac..

  60. Wczoraj podczas debaty któryś z posłów powiedział że Rząd został oficjalnie poinformowany o przekrętach AG w maju ale wstrzymał wszelkie działania z uwagi na Euro i dlatego afera wybuchła w lipcu. Warto podrążyć ten temat.

  61. Wyszlo nie swiezo

  62. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    31 sierpnia o godz. 9:06

    Az dziw, ze bojowki Blumensztain & Co. nie ruszyl w kierunku USA – siedza cicho jak myszy pod miotla (?)

  63. Zgodnie z wszystkimi wcześniejszymi znakami na niebie i ziemi próby powołania komisji śledczej w sprawie prześwietlenia małego wycinka III RP (inaczej mówiąc – tego trójmiejskiego fragmenciku Polski liberalno-aferalnej) zostały pogrzebane przez wspólny sejmowy front odmowy ‚obywatelsko’-chłopskiej, tę odrażającą emanację zespolonego brutalnego wielkomiejskiego cynizmu, chamstwa, kombinatorstwa, cwaniactwa, nieróbstwa i złodziejstwa w połączeniu z bezwzględnym chłopskim egoizmem i pazernością, które nigdy lepiej nie wspierały się i nie szły ze sobą w parze, jak ma to miejsce w obecnej sejmowej koalicji wielkomiejskiego żula z ciemnej bramy z buraczanym wodzirejem z remizy strażackiej, oglądajacego się wkoło, gdzie by tu jeszcze można nażreć się i wypić na krzywy ryj.

  64. …wyrosła rzepka jędrna i krzepka

    „Pocą się, sapią, stękają srogo,
    Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
    Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!”
    (najlepiej z GS ‚Samopomoc Chłopska’)

  65. @Lewy pożalił się używając skrótu myślowego 30 sierpnia o godz. 18:39

    ” Bylem tak dumny , kiedy w Polsce uzywalem polskich znakow, a tu we Francji znow jestem bezradny … ”

    Dokonaj @Lewy nastepującego eksperymentu myślowgo:

    Idziesz do Warszawskiego sklepu naprzeciw byłego kina Ochota. Nie zapraszaj przy okazji tej wycieczki Antoniusa do teatru „Och Teatr”, bo środki na kulturę płyną cienkim strumykiem i nie da się kilku schodków objechać podjazdem dla wózków. Ale do sklepu jest – wedle mojej pamięci – tylko jeden niziutki schodek.

    W sklepie A[rtykuły]G[ospodarstwa]D[omowego] leżącym naprzeciw teatru kupisz laptopa. Kupiwszy udasz się w stronę Śródmieścia kroków niewiele do punktu sprzedaży znanej dobrze Polakom sieci telefonii komórkowej. Pokonasz przed wejściem kilka schodków podobnie stromych jak opisałem wyżej. Tam (nie przecwiczyłem tego!) być może podpiszesz umowę na dostarczanie dostępu (ale mi perełka stylistyczna z klawiatury wyszła!) bezprzewodowego do Internetu.

    Wrócisz do macochy Francji i stwierdzisz iż nagle masz kłopot z francuskimi znakami w komentarzach politycznych.

    I wtedy zrozumiesz zamieszanie w głowie, jakiego doznał znajomy po powrocie do Warszawy ze stypendium przeznaczonego na studia filologii rosyjskiej ponad pół wieku temu. Wsiadł w trojlebus 56 i wysiadł jak zwykle przed uniwersytetem. I nagle uswiadomił sobie, że w trolejbusie wszyscy mówili po polsku. Bo on wysiadł obok bramy Uniwersytetu Warszawskiego, a nie przed głównym budnkiem uniwersytetu imienia Łomonosowa. Tamten budynek był pierwowzorem warszawskiego PKiN.

    A wszystko to bierze się z chęci aby nasza głowa działała bez jawnego sterowania i nadążała za naszymi zmianami położenia ciała.

    Lokalizacja, roaming i podobne drobiazgi jest Ci znana. Ale Ty chciałbyś czytać poezję, w której co drugi wiersz jest w innym znanym Ci języku.

    A tu trzeba cierpliwie. Prawdopodobnie Twój skrót myślowy dotyczący polsich znaków może być traktowany jak idea wyrażona męskim określeniem „szybki numerek”.
    Dla kobiety najważniejsze jest ponoć pierwsze pół godziny przed.

    Nie bądź @Lewy taki Szybki Bil!
    Używaj metody zaleconej przeze mnie Antoniusowi.
    Używając mozolnego(!!!) wstawiania znaków Unicode pojedyńczo nie będziesz miał kłopotu ze znakami dowolnego alfabetu opartego na tym samym paradygmacie jak polski i łaciński. Moja metoda nie jest przydatna dla dobrego człowieka z Syczuanu!

    Zrezygnuj z rach-ciach-ciachu i nie narzekaj publicznie na przedwczesny wytrysk myśli.

    Dasz @Lewy sobie radę używając kopiowania z podanych niżej tablic:

    http://www.kurshtml.edu.pl/generatory/unicode.html

  66. Coś mi się chyba wkradło do nazwy mego konta e-mail poprzedzającego treść popredniego komentarza. Tym razem sprawdziłem wszystko.

    Komentarz był adresowany do @Lewego i dotyczył polskich znaków.
    Proszę o zwrotny sygnał, cz moja rada dotarła na forum.

  67. Andrzej Falicz 9.06

    Wszystko co napisales to szczera prawda. Piekny przyklad, jak mozna widziec to samo. ale miec odmienna percepcje.

    Tylko – dlaczego tak jest, ze trzysta milionow ludzi to lubi ? Co za kim stoi ?

    Za Twoim patrzeniem – pokrecona, skonfliktowana Europa, ogladajaca sie non stop na Ameryke. Za nami – realne osiagniecia – Marsy cholery, potega militarna, trzymanie swiata za morde, niewyobrazalne dla Was technologie, kult rodziny, domu i wiara w Boga. I ciagly marsz do przodu – po lepsze, po bardziej wygodne – ciagle szukanie wlasnego szczescia. Optymizm.

    Co reprezentuje Twoja, polska percepcje ? Ciagle uwilklanie w niekonczace sie konflikty, zale, narzekania, rozdlubywanie przeszlosci – filzofia marazmu. Bardzo smutna.

    Tym sie roznimy. Jak w starym dowcipie – probowalem jedno i drugie. Szalona roznica !

    To ja juz wole te amerykanska, przeslodzona „zume do Gucia”. A na cholere mi Wasze bole ?!

    Ciesze sie, ze to napisales. Naprawde. Chcialbym, zebys tu przyjechal pomieszkac i tez porownac. Z prawdziwa sympatia – Kleofas.

  68. TJ, proszę o zachowanie resztki powagi. Ta rezerwa wobec demokracji to na makatkach powinna być haftowana łącznie z tą głupkowato roześmianą gębą zadowolenej z siebie PO. W każdym biurze poselskim PO 1 szt. powinna obowiazkowo być wieszana w poczekalni dla ‚niewinnych owieczek’, które przychodzą szukać tam wstawiennictwa dla swych ciemnych interesów. Do kompletu z makatką proponuję plakat zapłakanej i skrzywdzonej przez siepaczy z PiS byłej posłanki PO Beatki S., pocieszanej przez Mira i Zbycha.

    PS
    Nawet Głupi Jasio wie, kto murem stoi za wstrzymaniem koncesji dla TV Trwam – nasi ludzie z Partii Miłości do T. Rydzyka, bliscy przyjaciele partyjni hr. Bronisława.

  69. Wygląda na to, jakby komentarz peowiaka TJ o rezerwie wobec demokracji wpadł do blogowej zniszczarki…

  70. Kleofas
    31 sierpnia o godz. 11:43
    Andrzej Falicz 9.06

    Mój komentarz
    Autorze, podoba mi się Twoja komparatystyka.
    Tak też to widzę, gdy czytam po raz kolejny gnuśne, stereotypowe narzekania, przepełnione frustracjami, poczuciem krzywdy, żalem do świata że nie jest taki jaki jest, uczuciami kondensujacymi sie w antyamerykanizm, w nienawiść do onych, którzy mają nowsze i większe auta i którym nie wiadomo dlaczego lepiej idzie.
    Pzdr, TJ

  71. Szanowny Panie Danielu.
    czytam i słucham wypowiedzi „kompetentnych organów RP i ich szefów” a także „kompetentnych dziennikarzy” i muszę skonstatować, iż każdy z Nich, jak diabeł święconej wody, unika jasnego określenia stanu i działania Prokuratury, Urzędów Skarbowych i Sądów Powszechnych w PL. Opinia publiczna i uczestnicy postępowań procesowych w sprawach gospodarczych a także i karnych, w których są stroną pokrzywdzoną, jasno określają to co dzieje się w szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości.
    Stara zasada mówi, że jak nie posmarujesz to nie pojedziesz.
    Nic nie dzieje się w tej sferze przypadkowo; żaden funkcjonariusz państwowy tej sfery nie zaniedbuje swoje obowiązki lub jest niekompetentny lecz nic nie dzieje się bez przyczyny. Pan Marcin P. korzystał przez 3 lata ze wsparcia lub co najmniej nie przeszkadzania mu w działalności. UJAWNIONE FAKTY O TYM DOWODZĄ. I to jest codzienna praktyka tej sfery państwowości.
    Adwokaci mają swoich sędziów, a niepokornych sędziów zmienia się w trakcie procesów sądowych itak dalej i tak dalej…
    Tylko jeden dziennikarz, -arka napisała, obawiając się o kontratak korporacji prawniczych,.”… czy sędziów i prokuratorów uwiódł blask złota…???” Chyba nie tylko.
    P.S. Jestem jednym z kilku tysięcy przedsiębiorców-producentów i usługodawców oszukanych przez sprytnych przedsiębiorców…, wpierw prokuratura umarza postępowanie w sprawach z art. 286 kk i 299 ksh, a prokurator rejonowy klepie bzdury wymyślone przez „posterunkowego” w sprawie o oszustwo wielkich rozmiarów, Sąd wszystkich instancji oddala zażalenia pokrzywdzonych, a Prok. Gen. P. Seremet wszelkie kierowane do niego skargi przesyła do tego samego prokuratora, który umorzył postępowanie, tak długo aż zarzut oszustwa się przedawni!!!
    Wysyłam pisma do Premiera , Min. Sprawiedliwości w tej sprawie,ale nie spodziewam się jakiejkolwiek reakcji. Pewnie znowu wrócą do tego samego funkcjonariusza co wszystko poumarzał.Służe twardymi dowodami!!!
    Sprawa AG także by nie ujrzała światła dziennego, gdyby Marcin P. nie dotknął syna Premiera. Pozdrawiam w złym samopoczuciu życia w RP.

  72. Donald Tusk nie ma bliskiego zespołu wartościowych, odważnych współpracowników. Obecni to raczej zespół przestraszonych klakierów.

  73. Panie Danielu, z calym szacunkiem, ale prokurator generalny nie sklada sprawozdan premierowi; rowniez premier nie decyduje o jego dymisji; tak juz jest od r. 2010.
    Chyba, ze uzyl Pan daleko idacej politycznej przenosni…
    Z pozdrowieniami,
    Lesiu

  74. Szanowny Panie Kleofasie,

    Na pewno w Ameryce moze byc „”jak w Ameryce” (chociaz u nas w Lodzi mowilo sie o czyms z podziwem – „Ale Kanada!”).

    Bardzo Panu zazdroszcze, ze Pan ma taka najwieksza armie na swiecie i lata Pan na Marsa wysylajac amerykanskiego „lunochoda” – 40 lat po sowietach (mialem takie lunochoda na baterie – zdalnie sterowany -na kabel).
    Zazdroszcze tez Panu, ze zdobyl Pan tak duzo medali na Olimpiadzie itd.

    Ale gdybym mial wybierac to wolalbym osobiscie mieszkac w Monako – zupelnie bez armii, nie dowalajac ani Irakijczykom ani nie dostajac w dupe od Wietnamczykow.
    Bez lunochoda i innych rzeczy z ktorych jest Pan dumny.

    Jako Europejczyk bylbym szczuplejszy od Pana, zyl bym dluzej i zdrowiej z urlopem 4 razy dluzszym itd.

    To kwestia wyboru.

    Na pewno lepiej byc pieknym i bogatym w takiej Francji niz biednym i brzydkim w USA.

    Chetnie bym nawet po latach odwiedzil USA – ale po moich wpisach- to sie troche autentycznie boje (rozumie mnie Pan).
    Taki wspanialy kraj to trzeba pilnowac jak obozu karnego w Magadanie.
    A ja nie lubie terroru panstwowego nawet tak wspanialego jak amerykanski.

    Nie po to wyjezdzalem z Polski Jaruzelskiego.

    Z tymi 300-ma milionami to Pan przesadza, wielu Amerykanow placze nad stanem dzisiejszej Ameryki bardziej niz ja.

    Nie rozumiem dlaczego moja odpowiedz na Panski wpis moderator wyrzucil.

    Moze dlatego, ze napisalem iz znajdowanie wyjasnienia afery Amber Gold w „Polnische Wirtshaft” jest wybiegiem, ktory ma oczywista odpowiedzialnosc rzadzacych za rzadzenie rozmyc.

    Tak samo dobrze mozna napisac, ze to nie rzad jest winny ale nieudane spoleczenstwo zniszczone…zaborami.

    Dziwne, ze ci sami Polacy z „Polnische Wirthaft” wyjada z Polski z dalka od swoich elit i rzadu – radza sobie wyjatkow dobrze.

  75. Tj i Kleofas,

    niech was Bóg ma w swojej opiece za bezkrytyczny i infantylny podziw dla tego prymitywizmu serwowanego na codzień i od święta przez tzw. amerykanśki pariotyzm.
    Wystarczy rzucić okiem na różne badania dotyczące wrażliwości i poziomu kultury waszych idoli aby utwierdzić się w przekonani, że jest to stan samozadowolenia kogoś, kto jeszcze niewiele ponad dwieście lat temu ze strachu przed zagrożeniem chował się na, często objedzonych z liści, gałęziach drzew.
    Jak obaj panowie mogliście się tak zniżyć, przechodząc z kraju o tysiącletniej kulturze do zbiorowości społecznej, której głównynym argumentem jest argument siły.
    Widocznie podkład cywilizacji europejskiej (bardziej wysubliomowanej) jest u was zbyt naskórkowy.
    Przeczytajcie Andrzeja Falicza jeszcze raz i dajcie sobie czas na refleksje.
    Będę z troską myślał o waszym zagubieniu.
    Większa forsa i większe żarcie, to nie jest najbardziej przekonywujący argument.

    Zdumienie moje budzi, jak tak dobrze zapowiadający się poeta z Powiśla, jakim jest Kleofas mógł stoczć się tak nisko.

    Pozdrawiam, i będę z zainteresowaniem psychologa śledził wasze wypowiedzi na blogu.

  76. Komorowski odznaczył 40 swoich kumpli za świetlaną kartę opozycjonisty. Zwykłe kumoterstwo. Dlaczego nie odznaczył mnie z piękną kartą nie opozycjonisty. Jako jedyny przypomniałem mu 21 punków porozumienia gdańskiego. Bardzo mu niewygodnych.

  77. Ryba
    31 sierpnia o godz. 19:40
    „Tj i Kleofas,”

    Mój komentarz

    Sarmacki protekcjonalizm i uargumentowana wyższość kulturowa, vide passus „kogoś, kto jeszcze niewiele ponad dwieście lat temu ze strachu przed zagrożeniem chował się na, często objedzonych z liści, gałęziach drzew”, są nie do doparcia.

    Pzdr, TJ

  78. Ja się osobiście nie zgodzę ze stwierdzeniem, że nie jest to wielka afera – właśnie dlatego jest wielka, że została odkryta. Niestety instytucje państwowe nie działają dobrze a obywatelom pomimo ciągle rosnącej liczby osób wykształconych nadal można wmówić wszystko. Jaki inteligentny człowiek dałby się nabrać na kilkunastoprocentowe zyski. O złocie można przeczytać choćby tutaj i zorientować się jakie są wahania kursów i ile można ewentualnie zarobić. Amber Gold ujawniło tylko naiwność Polaków.

css.php