Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.09.2012
piątek

Sądny dzień

7 września 2012, piątek,

Granda w biały dzień – tak można nazwać fakt,  że mecz piłkarskiej reprezentacji Polski z Czarnogórą nie był transmitowany przez TVP. Przy czym od razu zaznaczam, że nie mam pretensji do TVP i do prezesa Juliusza Brauna. Mam żal do polityków „w ogóle”, czyli do nikogo. Minęły 23 lata od upadku „systemu”, od pięciu lat władzę sprawuje niepodzielnie Platforma Obywatelska (plus PSL) – i co? I nic. Przyszłość telewizji publicznej pozostaje  niejasna, wpłaty abonamentowe spadły, m.in. z winy premiera Tuska, który już dawno i bez sensu zapowiadał ich likwidacje, a efekt jest taki, że jedno z najbardziej popularnych widowisk, czyli mecz reprezentacji, nie zostało pokazane. Być może prezes Braun postąpił słusznie –   TVP w obecnym stanie finansów nie stać na transmisję, może pośrednicy i właściciele praw (PZPN?) chcieli złupić TVP, ale wyszło jak najgorzej. Przy okazji sprawa „ustroju”  TVP wróciła na porządek dzienny i nic nie wskazuje na to, żeby miała znaleźć szybkie rozwiązanie. Jeszcze trochę, a znikną Wiadomości. To jest przede wszystkim wina rządzących.

Z innych spraw – prezes Kaczyński zwołuje na 24 bm konferencję ekonomistów, którzy mieliby dyskutować o przedstawionym kilka dni temu programie społeczno-gospodarczym PIS.  Nie ma w tym niczego złego, poza tym, że (a) chodzi o dobrą minę do złej gry, bo wielu ekonomistów oceniło już propozycje PiS jako nierealne, i (b)  wśród zaproszonych gości nie ma m.in. Marka Borowskiego – ekonomisty z dużym doświadczeniem publicznym, którego prognozy  tradycyjnie należały do najlepszych, dalej prof. Witolda Orłowskiego – jednego z najbardziej znanych ekonomistów, kiedyś  doradcy prezydenta,  no i wreszcie Vincenta Rostowskiego – urzędującego ministra finansów.

Jeżeli zaproszeni uczestnicy przyjdą i będą dyskutować, to OK., może prezes dowie się więcej o swojej opozycji, może pojawi się jakiś pomysł dla dobra ojczyzny. Tym nie mniej inicjatywa konferencji ekonomistów pachnie na odległość pi-arem. Dyskusja ekonomiczna w Polsce toczy się bez przerwy, ekonomiści mają się gdzie wygadać i wypisać. Rzecz w tym, że PiS jest w trakcie kolejnej zmiany wizerunku – teraz ma być poważną alternatywą dla rządzących, kompetentną, rzeczową, która zamiast Smoleńska na plan pierwszy wysuwa podatki, dodatki, politykę pro-rodzinną etc. Ta konferencja najbardziej potrzebna jest PiS-owi.

Z innych spraw warto zwrócić uwagę na „przeprosiny” Rafała Ziemkiewicza pod adresem Kamila Durczoka. Z artykułu „Zaczynam od siebie” (Rz.) można się domyśleć, że Ziemkiewicz napisał felieton, w którym twierdził, że Kamil Durczok prowadził program  w stanie nietrzeźwym, „urżnięty”. Durczok oddał sprawę do sądu i widocznie sprawa przybrała dla Rz. zły obrót (zeznawali   świadkowie wydarzenia), skoro poczuł się zmuszony przeprosić znanego dziennikarza TVN (wiadomo, TVN – filar układu, Durczok – jeden z filarów TVN, czyli …).

Radzę przeczytać „przeprosiny” Ziemkiewicza. Najpierw dostaje się Durczokowi (ciąga po sądach, a mógł zatelefonować), Ziemkiewicz ma szacunek” dla „Kamila”, pretensje o użycie słowa „urżnięty” przypominają pretensje Michnika, co jest ze strony Ziemkiewicza najgorszą obelgą, tłumaczy się, że miał na myśli stację, a nie Durczoka itd. itp. Dopiero w ostatniej, piątej szpalcie, pada słowo „przepraszam”. „Skoro było inaczej, przyjmuję to do wiadomości, przepraszam i wyciągam rękę do zgody”. Szkoda, że Ziemkiewicz od razu nie przeprosił Durczoka, albo nie uczynił tego na pierwszej rozprawie, a czyni to dopiero teraz i to półgębkiem.

Pisze Ziemkiewicz: „Jak każdy, czasem się mylę i przyznać się do tego nie jest niczym hańbiącym. Ale oszczerstwo jest mi najgłębiej obce”.  Zapewne tak jest, jak zapewnia Rz., ale czymże jest oszczerstwo, jeśli nie oskarżeniem znanego dziennikarza, gospodarza programu, że przychodzi do studia „urżnięty”. Dla mnie cała sprawa to jeszcze jeden dowód, że w takich wypadkach należy iść do sądu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 259

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu!
    Dlaczego nie posłuchać relacji radiowej w publicznej Jedynce Polskiego Radia…wspaniały, aż nadto emocjonalny komentarz Pana Tomasza Zimocha… Wynik meczu Czarnogóra-Polska 2:2. Mecz eliminacyjny MŚ 2014 w Brazylii, a scenariusz tego spotkania (race, petardy, 2 czerwone kartki – po jednej dla każdej z drużyn) i zachowanie polskich kibiców w Czarnogórze przed meczem – koszmarne.
    Pierwsza bramka, zdobyta przez Błaszczykowskiego (‚6) z rzutu karnego na samym początku meczu, wywołała wśród Czarnogórzan agresję na trybunach.

  2. Dla mnie osobiście nic straconego jeśli chodzi o oglądanie meczu polskiej reprezentacji piłkarskiej i tak nie byłoby czego oglądać. Telewizja publiczna zakupiła transmisje meczy Ligi Mistrzów w tym sezonie, więc ci co nie kupili jakiejś tam platformy cyfrowej, będą mieli okazję oglądać prawdziwą piłkę nożną.
    Nie wiem w jaki sposób i co mógłby zmienić rzetelnie opłacany abonament przez każdego obywatela, skoro publiczna od dawna ściga się ze stacjami komercyjnymi w produkowaniu identycznych programów.
    Skoro jednak większość obywateli ( większości tej większości nie schodzi z ust słowo patriotyzm) nie płaci, a telewizja naziemna przechodzi na sygnał cyfrowy, pojawia się możliwość kodowania sygnału. Wystarczy w ramach abonamentu udostępnić abonentom dekodery i będzie po sprawie, a przy okazji okaże się, co jest warta telewizja publiczna (dla uiszczających abonament).
    Prezes wyczerpał zasoby smoleńskie i postanowił zorganizować debatę w swojej piaskownicy, więc zaprosił „dzieci z wiaderkami” do lepienia piaskowych babek. Babki zbliżone do swoich zapewne zostawi na widoku, a resztę kopnie i będzie po sprawie. Te z widoku będą czule pielęgnowanie i przedstawiane publisi jako swoje, czyli PiS-u. Czy wszystkie zaproszone „dzieci z wiaderkami” zechcą się bawić w tej piaskownicy?
    A tak na marginesie, proszę zapytać prezesa i jego hufce, dlaczego nie prowadzą debaty ekonomicznej na sali plenarnej Sejmu, okazji nie brakuje. Jak już jest taka okazja, to ławy świecą pustkami, nikogo te tematy aż tak nie interesują.

  3. Daniel Passent
    Gdybym miał podać łagodne określenie R.A. Ziemkiewicza, to przychodzi mi do głowy „oszczerca”.
    Nie rozumiem dlaczego przez tyle lat poważne czasopisma/anteny dawały/dają miejsce/czas tej zakale dziennikarstwa, zarabiającej na obsesyjnym opluwaniu.
    Brrr

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Redaktorze, dziękuję za ostrzeżenie.
    Zamierzałem jutro dzwonić do Dede – mojego kumpla z ogólniaka – aby wysądować, czy nie zelżała mu odraza do „towarzysza Tuska”. Ale w tej sytuacji, gdy TVP nie transmitowalo najważniejszego i najpiękniejszego meczu w historii piłki nożnej, Tusk ma u niego dogłębnie przechlapane, przegiwizdane i podpadnięte. I ja to rozumiem, gdyż polska drużyna jest najważniejsza. Przed upadkiem systemu panował internacjonalizm i Dedetakże pasjonował się zwycięstwami ZSRR, szczególnie z Kanadą w hokeja. Teraz, gdy do proletariackiego internacjonalizmu się nie wróci, to nie ma zgody na kosmopolityzm i oglądanie Barcelony, Borussii czy Chelsea. Zresztą, kto ma na to pieniądze, z których Tusk nas ograbił?! – wyobrażam sobie riposty Dede.

    Tusk BEZ SENSU zapowiadał likwidacje abonamentu rtv? Co jest BEZ SENSU? Likwidacja abonamentu, czy zapowiadanie i nie zamknięcie sprawy? A jak tam z obowiązkiem meldunkowym? Też bez sensu?

    KONFERENCJA EKONOMISTÓW. Już wiadomo, że jest ona potrzebna przede wszystkim Polsce, tako rzecze prezes, bo Polska jest najważniejsza, „Polsce jesteśmy to winni”. Aczkolwiek jak się zastanowić, faktycznie – konferencja jest potrzebna jedynie PiS, tj. prezesowi i jego ekonomistom. Właściwie o czym ci wyselekcjonowani przez prezesa ekonomiści mieliby dyskutować? O tym, czy rząd móglby sprekurować drugą stymulację gospodarki, choćby ministymulację, makroekonomicznie to ujmując. Tylko ekonomiści PiS mogą na to przytaknąć. Na nich nie ciąży żadna odpowiedzialność, nawet za słowo, o czynach nie mówiąc. W organizowaniu takiej konferencji nie ma niczego złego, ale czy jest choć mała szansa na coś dobrego. Szkoda wody sodowej na takie austryjackie gadanie, na kolejny „okrągły stół prezesa”. Szczególnie bez JVR, czyli bez szansy na egzekutywę.

  6. Slupolog @jasny gwint brzydzi sie Telegrafikiem, mnie tez albo nie czyta, ale chyba czyta, skoro kiedys napisal , ze czyta ale z niechecia. Acha pochwalil Falicza za dobra robote. Mysle ze robot Falicz ma niewielkie zaslugi, po prostu jakis operator z Gazety Polskiej albo Naszego Dziennika nagral na twardy dysk Falicza owe 300(circa) niezrealizowanych obietnic Tuska. Oni w tych gazetach maja caly zespol od takiej roboty i widac, ze jest to wynik pracy zespolowej. Jeden Falicz nawet z takim dyskiem, nigdy nie wykonalby tak gigantycznej pracy

  7. „…Mam żal do polityków „w ogóle”, czyli do nikogo….”
    Daniel Passent

    Najlepsza jak do tej pory diagnoza partii rzadzacej.
    Brawo!

    Kaczynski zaprasza do dyskusji ekonomistow – podobno sa lepsi… i gorsi.
    „Lepsi” to ci, ktorych cytuja media prorzadowe i ktorzy sa ekonomistami na wskros upolitycznionymi.

    Jedno jednak laczy wszystkich ekonomistow – glowna charakterystyka ich zawodu jest poslugiwanie sie liczbami i fachowym zargonem by usprawiedliwic i wyjasnic… dlaczego ich prognozy byly mylne.

    Co do sprawy Ziemkiewicz – Durczok.
    Ziemkiewicz jest publcysta prezentujacym swoje wlasne opinie (czasem dla innych kontrowersyjne) w sposob wedlug mnie blyskotliwy i oryginalny,
    Durczok to nie dziennikarz ale czytajaca/gadajaca glowa.

    Szalenstwo sadowych roztrzygniec jest nie od dzis polska choroba – „Zemsta” Fredry ma sie dobrze w III RP jak widac.

    Biorac pod uwage slabosc naszego upolitycznionego postkomunistycznego systemu sprawiedliwosci – ustalenie na podstawie wyroku sadu – kto mial racje – jest niezwykle ulomnym zlosliwym chcichotem historii i systemu.

    Sad nie powinien wedlug mnie ustalac faktow… one powinny swiadczyc same za siebie.
    A interpretacje naleza do opinii publicznej i nic tego nie zmieni.

  8. Jaki jest związek między golem Polaków a zachowaniem kibiców gości? Bo tak to dziwnie brzmi.

  9. Granda? A było na co się gapić? 2:2 z Czarnogórą mówi wszystko. Amen.

  10. Nie będzie piłki nożnej i kultury, ale będzie miejsce na msze i reklamy. Resztę czasu TVP wypełnia powtórkami za złotych czasów telewizji w PRL.

  11. Już drugi raz (po raz pierwszy podczas Euro 2012, kiedy jechałem samochodem) zmuszony byłem słuchać p. Zimocha relacjonującego mecz naszej reprezentacji. I nie żałuję. Język i skojarzenia red. Zimocha nie mają granic. Przykłady: „Spowiada się, jak w konfesjonale w Bazylice Św. Piotra” (to z meczu Polska – Czechy podczas Euro), „Kłamie, jak adwokat broniący w sądzie łajdaka”, „Trener Fornalik dyryguje drużyną, niczym mistrz Maksymiuk orkiestrą symfoniczną” itd, itp. Słowem, przednia zabawa. Polecam.

  12. TJ, 21.54. Dzięki jak zwykle za ciepłe słowa. A tych słupów jeżeli zechcesz można mnożyć. Mazowiecki słupem kościoła, Suchocka i Rokita słupami Watykanu, Sikorski słupem Hilary. Wiele słupów ma także Opus Dei.

  13. 1. Telewizja powinna być finansowana z budżetu nie z abonamentu. Ściąganie abonamentu drogo kosztuje i jest nieefektywne. Lepiej podnieść inne podatki, albo zmniejszyć inne wydatki, albo nawet zwiększyć dług, to by był szczegół w całym budżecie. Ustawa o RTV powinna określać, jaki procent budżetu idzie na TVP, jaki na Polskie Radio.
    2. Widowiska sportowe, jak i inne, powinny być pokazywane w stacjach komercyjnych, także na kanałach kodowanych, czego ustawa chyba bezsensownie zabrania w odniesieniu do meczów tzw. narodowej reprezentacji w piłce nożnej.
    3. Dzielenie sportowców na narodowe reprezentacje jest pozostałością po epoce nacjonalizmu. Jak zauważył 67 lat temu Orwell: ‘Na międzynarodowym szczeblu sport jest tylko wojną na niby.’ (Sportowy duch, w: I ślepy by dostrzegł str. 166)
    4. Telewizja państwowa powinna się skupić na: kulturze, informacji, dokumencie. Popularna być nie musi.

    W sprawie Ziemkiewicza i konferencji PiS pełna zgoda. Podejrzewam, że na konferencję nikt spoza środowisk PiSu nie przyjdzie. A same ‘propozycje’ były jedynie populistycznym zbiorem pustych haseł bez konkretów.

  14. no tak, spotkanie zakonczylo sie remisowa iloscia kopniakow z kazdej strony;
    mimo to:
    advantage – ziemkiewicz i czarnogora.

  15. @Daniel Passent:

    „Przy czym od razu zaznaczam, że nie mam pretensji do TVP i do prezesa Juliusza Brauna. Mam żal do polityków „w ogóle”, czyli do nikogo.”

    Nie ma Pan żalu do Brauna? A ja mam. O to że sam jest wieloletnim politykiem partyjnym i koteryjnym, że nigdy nie był menedżerem, że jest całkowicie zależny i bezwolny od czynnikó zewnętrznych, że jest całkowicie bezradny merytorycznie, że nie rozumie słowa po angielsku (ewenement w roku 2012 dla prezesa firmy medialnej), że nie ma żadnych pomysłów – słowem że jest skrajnie niekompetentną częścią tego skandalu jakim jest zarządzanie TVP.

    Kiedy Rada Nadzorcza zaklepała posłusznie ustawiony przez partie polityczne i sterowaną przez nie KRRiT tzw. „konkurs” były apele m.in. wybitnego specjalisty – szefa doradców KRRiT dr Karola Jakubowicza w Gazecie Wyborczej żeby nie zatwierdzano tej dziwnej trójko partyjniaków. Wskazywano, że z dostępnych w Internecie przesłuchań kandydatów widać jak na dłoni, że można było powołać lepszy zarząd itp. itd.

    Braun był doradcą generalnym i dyrektorem u Zdrojewskiego więc jest równie odpowiedzialny za to fiasko.

  16. Jak wynika z najnowszego sondażu TNS Polska (22 sierpnia 2012)
    Poparcie dla rządu spada

    Działalność rządu negatywnie ocenia 70 proc. badanych – 46 proc. „raczej źle”, a 24 proc. „zdecydowanie źle”. Przeciwnego zdania jest 22 proc.

    We wrzesniu 2011 roku pojawił się w sejmowych toaletach papier toaletowy z nadrukowanymi zobowiązaniami Platformy Obywatelskiej…

    „….Liberałowie zarzucają rządowi Platformy Obywatelskiej niedotrzymanie praktycznie żadnych z liberalnych obietnic. Rząd ten nie zrealizował żadnej trudniejszej reformy, ba, żadnej reformy. Ale: ile naobiecywał.

    Powody zapaści środowiska dawnych trójmiejskich liberalnych konserwatystów upatrywałbym w ich własnych ograniczeniach. Od Donalda Tuska nie usłyszałem szczerze mówiąc żadnych konkretów na temat polityki gospodarczej. Możliwe że to środowisko nie reprezentowało żadnej fachowej wiedzy, ograniczając się do poziomu intelektualnego polskiej prasy popularnej. Ale- trzeba przyznać że wynajęli znakomitych ludzi do robienia PR, co zresztą nie jest trudne jeśli się jest jedną z partii oligarchicznego kwadratu i posiada się dziesiątki milionów na byle kampanię.

    PO jest partią której odmówiłbym elitarności. Jest partią centrowych katolików i posiada nic-nie-znaczącą frakcję konserwatywno-liberalną (posłowie Szejnfeld, Gowin). Zdominowana jest zaś przez umiarkowanych katolików o konserwatywno-etatystycznych poglądach. Ci ludzie, wychowani w komunizmie, dziś są nim przesiąknięci. Polityka, w innych krajach kategoryzowana jako konserwatywno-centrowy etatyzm.
    ….
    Ekipa PO swojej nicości dowiodła na piśmie. Otóż nie napisali nic! Spod ręki ludzi PO nie wyszedł żaden dokument przekazujący jakiekolwiek tchnienia idei liberalnych, wolnorynkowych. Poza wielokrotnie dyskutowanym raportem „Polska 2030” rząd ten nie wydawał żadnych białych, zielonych i innych ksiąg. Ten żenujący nie-rząd nie był w stanie zaproponować niczego. Nie wspominając o przeprowadzeniu jakiejkolwiek reformy.

    PO to może sprawna maszynka propagandowa, ale intelektualnie jest to niższa przeciętność, czego przykładem może być stosunek tej ekipy ludzi do nieistniejącego w Polsce sektora nauki. Nic tu nie naprawili….”

    AF – Polska Liberalna

    Oto zestawienie obietnic zaprezentowanych przez premiera Donalda Tuska w sejmowym expose:
    „Podwyżki i cięcie ulg”

    1. Obniżenie deficytu do 1 procent PKB do końca kadencji.
    2. Wyprowadzenie Polski z procedury nadmiernego deficytu do końca 2012 roku.
    3. Dług publiczny ma w przyszłym roku spaść do poziomu 52%, a do końca 2015 roku do 47%
    4. Podniesienie o 50% ulgi prorodzinnej na trzecie i kolejne dziecko.
    5. Zniesienie „becikowego” dla rodzin, których dochód przekracza 85 tysięcy złotych rocznie. Ulga prorodzinna będzie im przysługiwać dopiero po urodzeniu drugiego dziecka.
    6. Zmniejszenie lub likwidacja części ulg podatkowych.
    7. Wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67 lat. Wiek emerytalny będzie przedłużany od 2013 roku co 4 miesiące o miesiąc.
    8. Przeniesienie funkcjonariuszy służb mundurowych, prokuratorów i sędziów do powszechnego systemu emerytalnego. Dotyczy to tylko tych, którzy będą wstępować do służby od 2012 roku.
    9. Ograniczenie emerytur górniczych tylko do tych, którzy pracują bezpośrednio przy wydobyciu.
    10. Wprowadzenie duchownych do powszechnego systemu emerytalnego.
    11. Wprowadzenie zmian w przepisach o składkach zdrowotnych dla rolników, docelowo wprowadzenie dla nich podatku dochodowego.
    12. Obniżenie emerytur sędziów i prokuratorów w stanie spoczynku.
    13. Podniesienie w połowie przyszłego roku o 300 złotych uposażeń żołnierzy i policjantów. Jeśli sytuacja na to pozwoli, to podwyżka zostanie powtórzona pod koniec kadencji.
    14. Podniesienie składki rentowej o 2 punkty procentowe po stronie pracodawców.
    15 Zmiana sposobu waloryzacji emerytur i rent z procentowego na kwotowy.
    16. Nie będzie można korzystać z 50-procentowego odpisu kosztów uzyskania przychodu, jeśli dochód będzie przekraczał 85 tysięcy złotych.
    17. Skrócenie czasu postępowań sądowych o jedną trzecią.
    18. Skrócenie czasu wydawania pozwolenia na budowę do 60 dni, a w przypadku dużych inwestycji do stu dni.
    19. Zniesienie ograniczeń w dostępie do niektórych zawodów.
    20. Wprowadzenie przepisów które sprawią, że dochody z wydobycia gazu łupkowego, miedzi i srebra będą stale zasilać gospodarkę.
    21. Zmniejszenie liczby uchwalanych ustaw.
    22. Wprowadzenie mechanizmu, który likwidowałby stare przepisy po uchwaleniu nowych.

  17. „…Problemem tej władzy (PO)…. jest całkowity brak wizji, koherentności, próby systemowego, szerszego spojrzenia – uważa Agnieszka Holland.
    ….
    całkowity brak wizji, koherentności, próby systemowego, szerszego spojrzenia (PO!) – uważa Agnieszka Holland.

    „. Jej zdaniem, obecnie dominuje „głupota i arogancja urzędników, którzy za długo są przy władzy i mają poczucie bezkarności”.

    „Nie wiem, z czego to się bierze. Może to jest tendencja w Platformie, żeby odciąć przymiotnik Obywatelska i zamienić to na platformę kolesiów, albo na platformę biurokratów, albo na platformę arogantów” – mówiła reżyserka…”

    I ma 100% racje!

  18. TUSK:
    „Co by tu jeszcze spieprzyc!”
    http://www.youtube.com/watch?v=S7Hizf3Q-VU

    Juz spieprzone lub w trakcie:

    1) Skandal z lekami na receptę
    Nowa ustawa refundacyjna i lista leków wprowadziła całkowity chaos w kraju – lekarze nie chcieli wypisywać nowych recept, aptekarze ich realizować, a pacjenci zaczęli płacić znacznie drożej za lekarstwa
    2) Groźna umowa ACTA
    Mimo sprzeciwu milionów polskich internautów, rząd bez żadnych konsultacji podpisał międzynarodową umowę ACTA, która według części specjalistów, zlikwiduje wolność w sieci
    3) Niegotowy Stadion Narodowy
    Jego budowa opóźniła się wiele miesięcy. W końcu go oficjalnie otwarto, choć nadal ma wiele niedoróbek i nie można tam zorganizować meczu. Ale budowniczy stadionu dostanie prawie pół miliona nagrody
    4) Bez autostrad na Euro 2012
    Mieliśmy mieć do czerwca w całej Polsce sieć wygodnych dróg,
    5) Zapłacimy za ratowanie eurobankrutów
    Polska pożyczy pieniądze na ratowanie upadających krajów strefy euro, ale nie będzie miała prawa głosu przy ich wydawaniu. Zabiegi rządu, by usiąść przy unijnym stole, gdzie będą zapadać decyzje o przyszłości Europy, spełzły na niczym
    Do spieprzenia:
    1) Wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego
    Rząd chce, by Polacy harowali prawie do śmierci. Kobietom przedłuży wiek emerytalny aż o 7 lat! I straszy opornych temu pomysłowi obywateli, że jeśli się nie zgodzą, drastycznie podniesie podatki albo obetnie emerytury o połowę
    2) Zrujnowanie nas podatkiem katastralnym
    Unia nakłania do wprowadzenia podatku od wartości nieruchomości. Byłaby to katastrofa dla domowych budżetów. Gdyby stawka wyniosła 1 procent, właściciel mieszkania wartego 300 tys. zł płaciłby rocznie 3 tys. podatku
    3) Drastyczna podwyżka składek ZUS
    Rząd przymierza się do zmiany zasad płacenia składek ZUS przez prowadzących działalność gospodarczą. Dziś płacą najmniejszą możliwą stawkę, ok. 900 zł miesięcznie. Teraz mieliby płacić w zależności od dochodu, co oznacza podwyżkę o kilkaset procent
    4) Likwidacja ulg podatkowych
    Rząd chce zaostrzyć zasady przyznawania ulg podatkowych, co tak naprawdę oznacza zabranie ich większości Polakom, m.in. za dziecko czy internet. Zagrożone jest też becikowe
    5) Rezygnacja z szybkich kolei
    Na szybki pociąg łączący duże miasta poczekamy aż do 2030 roku. Resort transportu oficjalnie położył kres marzeniom. Polskie koleje będą tylko „modernizowane”, choć i na to może nie starczyć pieniędzy, bowiem rząd prosi Unię, by zamiast na kolej, dała nam środki na drogi.
    6) Upadek Teleizji Publicznej
    7) Chylenie sie do upadku Centrum Zdrowia Dziecka
    8) Za wszelka cene …zamiar zprywatyzownia Lasow Polskich powszechnie uwazanych za jedna z najbardziej sprawnych instytucji zajmujacych sie lasami w Europie.
    9) Przygotowywany zamachu na spoldzielczosc – przetrwala zabory ale Tuska moze nie przetrwac.
    10) Przygotowanie zamachu na Ogrodki Dzialkowe – „jak zagarnac ten potencjalny majatek – coraz mniej do rozkradzenia”
    11) Rząd znów majstruje przy OFE. Tym razem Rostowski chce jeszcze bardziej „uszczelnić system”…
    12) Rząd szukając pieniędzy uderzy w przedsiębiorców? MF pracuje nad nowymi zasadami naliczania składki emerytalnej

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/23124-rzad-szukajac-pieniedzy-uderzy-w-przedsiebiorcow-mf-pracuje-nad-nowymi-zasadami-naliczania-skladki-emerytalnej

    O takiej pomocy państwa przedsiębiorcy będą mogli tylko pomarzyć…

    w kraju gdzie płaci się „podatki od podatków”

    http://zus.pox.pl/zus/rejestracja-firmy-za-granica.htm

    ” Debili nie trzeba siać sami rosną!!!!!!!!”

    http://forum.e-polityka.pl/topics4/debili-nie-trzeba-siac-sami-rosna-vt4688.htm

  19. Zapraszam wszystkich do rozszerzania list Tuska
    „Co by tu jeszcze spieprzyc…”

    Kazdy z nas zna przyklady indolencji i zlej woli obecnych rzadow.
    Najwiecej dzieje sie na poziomie lokalnym ponizej radaru glownych mediow.

  20. „…władzę sprawuje niepodzielnie Platforma Obywatelska (plus PSL)” – czyż to nie uroczy oksymoron, albo, jeśli kto woli, contradictio in adiecto? Toć przecież właśnie konieczność dzielenia się władzą z tym związkiem zawodowym rolników? działaczy prowincjonalnych? stanowi jedną z podstawowych przyczyn niezrealizowania przez PO takiego programu, z jakim szła do wyborów. Czy to się akurat odnosi do TVP, tego nie jestem pewny. Ale oczyma wyobraźni już widzę ulubieńca mediów, ze szczególnym uwzględnieniem TVN, nazwiskiem Kłopotek, jak oznajmia gromko: Za tym nie zagłosuję!

  21. Odnośnie jednej propozycji Prezesa mam poważne wątpliwości, a mianowicie podatek obrotowy dla sieci handlowych i banków.

    O ile dobrze interpretuję reformę podatkowa]a dokonaną w Polsce przy akcesji do UE, to podatek obrotowy został zastąpiony w Polsce podatkiem VAT (podatek od wartości dodanej).
    W związku z tym ma następujące pytania wstępne:

    1) Jak pogodzić, skoordynować VAT i podatek obrotowy? Czy prezes proponuje odwrócić tę reformę selektywnie dla sieci handlowych?

    2) Czy proponowany podatek obrotowy ma zastąpić nie płacony w uczciwym wymiarze podatek od zysków, które sieci te transferują za granicę przy pomocy zaniżonych (fikcyjnych) cen transakcyjnych. Czyli nie będzie CIT?

    3) Czy oznacza to może, że sieci mają płacić swoja drogą VAT, swoją drogą CIT oraz podatek obrotowy? Sprawa się tak komplikuje, że nie wiadomo, jak zacząć dyskusję. Myślę, że to jest jedna z wielu niedomówionych, ot tak rzuconych w przestrzeń polityczną propozycji Prezesa, z którą nie wiadomo co począć.
    Pzdr, TJ

  22. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Z innych spraw – prezes Kaczyński zwołuje na 24 bm konferencję ekonomistów… ” … Rząd Platformy Obywatelskiej co roku skubie z tego funduszu, by łatać dziurawy budżet i mieć pieniądze na bieżące wydatki. I tak – w roku 2010 było to 7,5 mld złotych, w 2011 – 4 mld, a w 2012 – 2,89 mld. Ale, jak widać, to wciąż za mało” http://niezalezna.pl/32655-tej-afery-nie-da-sie-zamiesc-pod-dywan

  23. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Nie dać się wciągnąć w prymitywną przepychankę, traktować Tuska i kolesiów jak gówniarzy. Na każdą prowokację odpowiadać dojrzałością, darować sobie odwzajemnianie żartów i dowcipasów, od tego jest publicystyka, Internet, kabarety i jaj z Tuska na pewno nie zabraknie” http://www.kontrowersje.net/tresc/jest_nadzieja_i_oby_nie_umarla_kaczor_trzymaj_kurs
    ” …Kiedyś premier ‚bez alternatywy’ zażartował sobie, że jeśli Kaczyński dojdzie do władzy, to benzyna będzie po 5 zł. Niemal prorocze słowa. Niemal, bo raczej wszystko zmierza w takim kierunku: jak benzyna będzie po 6 zł, to Kaczyński dojdzie do władzy.” (dżuma)

  24. @Ryba

    Gdy zasądzano wybrany przez Ciebie rodzaj kary, to w nieprzemyślany sposób zaproponowałeś podanie się karze słuchania przez rok komentarzy Tomasza Zimocha podczas jazdy samochodem.

    Być może powinno się rekwirować samochody słuchającym Tomasza Zimocha podczas jazdy samochodem.

    Cieszy mnie, że dojechałeś do komputera bez jawnie opisanych przez Wiadomości, Fakt i SuperExpress ofiar.

    Gdybyś znużony dniem wybierał się w podróż nocą i w aucie słuchał Piotra Semki, to zapytaj odwiedzjącego Cię rano na OIOMie prowadzącego Cię neurologa czy Pan Piotr już skończył.

    Wieczorne słuchanie Piotra Semki według relacji tirowców powoduje po 7 minutach ukazanie się w swietle reflektorów biegnącego naprzeciw czarnego psa.

    Co w oczywisty sposób jest winą Donalda Tuska wiodącego nas na skraj.

    Nie odmówię sobie przyjemności dokuczenia Ci pytaniem, dlaczego prokorator nie zgodził się na słuchanie przez Ciebie Tomasza Jarońskiego. Być może dlatego, że agencja antynarkotyczna popsułaby prokuratorze wzrost liczby palaczy marihuany po pierwszym tygodniu roku szkolnego. A bez wzrostu premii nie ma.

    Zrobilo się chłodno i socjopaci bedą niedługo stwierdzali:
    „A mnie jest szkoda Laty.”

  25. Lewy, 5,59. Inspiracją do słupologii był artykuł Joanny Solskiej w POLITYCE pt. „Oszuści masowo wykorzystują słupy”. Więc raczej czepiaj się jej. Ja podałem tylko kilka z brzegu przykładów. Jak widać jest to zjawisko powszechne.

  26. Tusk…czyli „liberalny…etatyzm” dla przyjaciol kroliczka:

    „…Nepotyzm na państwowym był zawsze, ale do tej pory władze trochę się go wstydziły, teraz już jest chamówa na całego.

    Bezczelność władzy bierze się z poczucia bezkarności, ale nie tylko styl się zmienił, nepotyzm rozszerza także swój zasięg, kiedyś dotyczył głównie stanowisk najbardziej lukratywnych, np. ab zostać dyrektorem szkoły trzeba było mieć układ z władzą w gminie, ale sprzątaczkę w szkole zatrudniano z rynku, teraz nawet sprzątaczkę zatrudnia się po znajomości.

    Przyczyna jest prosta, tzw. wolny rynek i rynek pracy generują niewiele miejsc pracy, a te które generują dotyczą śmieciowej paskudnej roboty opłacanej gorzej niż nędznie. (kasa w markecie, albo innym obozie pracy).

    Pamiętam dobrze, że jeszcze w połowie lat 90-tych przynajmniej w Warszawie i najwiekszych miastach Polski można było znaleźć z ogłoszenia robotę w prywatnej firmie i zarobić w niej lepiej niż płaciła budżetówka.

    Za drugich rządów Balcerowicza i potem jego następców Millera i Belki trend ten odwrócił się, dzisiaj to administracja płaci więcej, regularnie i póki co obowiązuje tam kodeks pracy. Oczywiście odwrócenie trendu nie nastąpiło dlatego, że budżetówka zaczęła płacić więcej, tylko dlatego, że prywatny biznes płaci coraz gorzej, albo w ogóle nie płaci. Z resztą to nic nowego w Polsce, w wielkim stylu wracają relacje społeczne z II RP, tam nepotyzm był fundamentem ustrojowym …”
    2012-09-07 19:58 | Polld74

    Mistrzostwo w odwracaniu trendow osiagneli kolesie z PO.

    Kiedys „ceniony fachowiec”… jakim ma byc Grad szukalby pracy w prywatnym biznesie – dzisiaj za panstwowe stwarza sie dla niego synekure gdzie dzieki obejsciu ustawy kominowej – perfidnie i z premedytacja oszukuje sie panstwo tworzac „etat menadzerski”…
    Zgodnie z propagowana przez Tuska otwarcie zasada, ze (CYTUJE TUSKA!):
    „nie kazde oszustwo jest przestepstwem…

    Podobno ryba psuje sie od glowy – takie przyklady etycznych zasady postepowania ida od samej gory od rzadow Platformy Kolesiow.

  27. Gdyby prezesem TVP był ktoś z SLD, autor bloga osobiście ciągnąłby sznur stryczka. Ale gościu z byłej UW albo innej PO…a w życiu ! Upadek DP i jego włazidupstwo przeżywam osobiście, jako jego czytelnik już od 43 lat.

  28. Każda władza ma swoje problemy, których rozwiązanie ją przerasta. Za PRL to był skup butelek – stały temat rozważań mediów i różnych władz. W nowym ustroju zastąpił go inny problem: ściąganie abonamentu radiowo-telewizyjnego. Ach, jakież to pomysły padały. Szczególnie spodobał mi się jeden: będą latały patrole po domach i sprawdzały kto ma opłacony abonament. (Widocznie spisy abonentów są głęboko utajnione i patrole nie mogły do nich normalnie dotrzeć. Może ci od abonamentów zapytaliby kolegów jak im udaje się ściągać podatki?).
    PO zdała sobie sprawę, że rozwiązanie tego problemu przerasta jej możliwości i próbowała abonament po prostu zlikwidować. Ale wyszło jak zawsze: ani się nie spełnia obietnic ani nie wycofuje z błędnych decyzji. Jest też inna możliwość: świadome wykańczanie mediów publicznych. Nie da się zrobić coś rozsądnego w tej materii – zawsze przecież są sprawy ważniejsze.

  29. Stosunek obecnej władzy do mediów publicznych, to jedna wielka, niewytłumaczalna granda. Bo Tusk sabotuje nawet reformatorskie propozycje Jana Dworaka. Żeby nie okazało się, że pod stołem jest tak naprawdę jakiś kolejny, tym razem radiowo-telewizyjny Amber Gold.

  30. Tusk:
    „co by tu jeszcze spieprzyc!”

    Kiedys bylismy dumni z polskiej animacji !

    Niestety tuskolandia jest z innej bajki.
    Dla polskich dzieci beda jedynie „pixary” oraz chinskie i koreanskiej bajeczki z „Cartoon Network”…

    47 krajów, 40 nagród, i wszystko na nic!

    Tonąca w długach TVP ciągnie na dno swoich wspólników. Po 32 latach działalności Telewizyjne Studio Filmów Animowanych w Poznaniu złożyło wniosek o upadłość.

    Przez ponad 30 lat poznańska wytwórnia wyprodukowała 290 krótko- i średniometrażowych filmów animowanych, za które zdobyła 180 nagród i wyróżnień na festiwalach międzynarodowych i krajowych.

    Ostatnie polskie filmy animowane, które sfinansowała TVP, to seria „Baśnie i bajki polskie” poznańskiego studia w Poznaniu, w którym TVP ma udziały.

    Dwie pierwsze serie „Baśni i bajek polskich” Telewizja sprzedała do 47 krajów (zdobyły ponad 40 nagród, m.in. Gold World Medal w Nowym Jorku czy Gold Panda w Sichuan).
    Na produkcję kolejnych – przez dwa lata nie miała pieniędzy.
    Poszly na pensje dla Grada i rauty z okazji prezydencji polskiej (3 razy drozszej niz dunska!!!).

    Andrzej Orzechowski ze Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, ikony polskiej animacji, w której powstał „Reksio” i „Bolek i Lolek”, mówił wczoraj: – My też nie możemy liczyć na pomoc…

    Więcej… http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12431450,Koniec_bajki__Upada_poznanska_wytwornia_filmow_animowanych.html#ixzz25srV2v52

    Więcej… http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12431450,Koniec_bajki__Upada_poznanska_wytwornia_filmow_animowanych.html#ixzz25sqtv8rE

    O polską animację zwyczajnie nikt nie dba. Jesteśmy krajem analfabetów wizualnych”!!!

    „…Upadłość ogłosiło Telewizyjne Studio Filmów Animowanych w Poznaniu, które od 1980 roku zrealizowało prawie 300 filmów krótko- i średniometrażowych. Wiele z nich doczekało się nagród i wyróżnień na festiwalach na całym świecie. Niestety nie uchroniło to firmy przed bankructwem. Wraz z zamknięciem studia, kończy się pewna epoka. Animacja w Polsce jeszcze nigdy nie była w tak kryzysowej sytuacji.”

    Olga Święcicka

    „…Z polską animacją, jest jak z paraolimpijczykami. Przywożą najwięcej medali, choć są najgorzej finansowani – opowiada mi z rozgoryczeniem Wojtek Wawszczyk, reżyser..
    Wielu moich znajomych już wyjechało – mówi Wawszczyk. – Ja sam przez dwa lata pracowałem w Stanach, wróciłem, bo chciałem robić projekty autorskie. Nie była to jednak łatwa decyzja. Polscy animatorzy są doceniani za granicą, chwali się ich za talent, pomysłowość, ale też cierpliwość. Boję się jednak, że to ostatnie niestety wkrótce się skończy – podsumowuje reżyser…”

    Nawet to potrafi spieprzyc Tusk i spolka!

    Więcej… http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12431450,Koniec_bajki__Upada_poznanska_wytwornia_filmow_animowanych.html#ixzz25sqH0O3S

  31. Donald Tusk
    „Co by tu jeszcze spieprzyc”

    „Przyszedł czas na destrukcję jednej z ostatnich ostoi polskiej państwowości, jaką są polskie Lasy Państwowe”

    Co dalej z Lasami Państwowymi

    Po przekazaniu środków społecznego przekazu i banków kapitałowi obcemu, po nieomalże całkowitej likwidacji polskiej armii, blokowaniu polskich zasobów energetycznych pakietem klimatyczno-energetycznym, po likwidacji polskich stoczni i polskiego rybołówstwa na Bałtyku oraz po konsekwentnym niszczeniu polskiej wsi przyszedł czas na destrukcję jednej z ostatnich jeszcze dobrze funkcjonujących ostoi polskiej państwowości, jaką są polskie Lasy Państwowe. Taki będzie skutek inicjatywy ministra finansów rządu PO – PSL polegającej na włączeniu Lasów Państwowych do sektora finansów (!!!) publicznych.

    Dzieje się tak, gdyż od ponad 100 lat polskie Lasy Państwowe zagospodarowywane były zgodnie z planami urządzeniowymi lasu niezależnymi od demokracji, protestów i głosowań. Liczyła się konkretna wiedza przyrodnicza reprezentowana przez świetnie do tego przygotowanych wykształconych leśników. Polskie Lasy Państwowe działają w oparciu o zasadę gospodarności podyktowaną ustawowo samowystarczalnością finansową. Jest to ewenement na skalę światową. Dysponując ogromnym, nagromadzonym przez dziesiątki lat majątkiem, zapewniają nam bezpieczeństwo ekologiczne. Są miejscem pracy kilkudziesięciu tysięcy osób i samofinansując się, nie wymagają pomocy państwa, któremu służą….’

    PO ma zamiar polskie lasy docelowo sprywatyzowac tak aby Grad z kolesiami mogli sobie w przyszlosci wybudowac rozlegle otoczone murem hacjendy – gdzie jak paczki w masle oddzielone od mas holoty nieudanego spoleczenstwa beda mogli zyc przedstawiciele znojonej sluzba publiczna elity narodu…

  32. Obywatele!
    Na grzyby!

    Poki jeszcze mozna.

    Zanim polskie lasy zostana pogrodzone i sprzedane.
    (czemu nie jak banki obcemu kapitalowi?)…

    Tak malo sreber rodowych zostalo do wyzbycia – a pilkarzyki Tuska maja apetyt!

  33. Wina Tuska
    Po raz kolejny przyłapuję p. Jędrka Wszechstronnego oraz wybitnego specjalistę od słupów na robieniu sobie wzajemnie dyskretnego masażu pleców. Panowie, wina Tuska oraz wina Ameryki – to nie hipoteza, to pewnik:

    http://www.winomania.pl/regiony.php?kraj=11

    Prohibicja.
    Bez Sławomirskiego ta impreza raczej nie pociągnie. Sławo z wdziękiem, niczym dobra bakteria neutralizował czynnik ilościowy pisarstwa pana Jędrka. Sławo – wróć!

  34. FIFA Ranking:
    Montenegro 48
    Poland 56

  35. nie bylo czego zalowac!

  36. TJ (12:31)
    Co to jest „zaniżona, fikcyjna cena transakcyjna”, dzięki której sieci transferują za granicę wyższe/niższe zyski? A czy sieci krajowe też tak robią? Może prokurator, NIK lub inna właściwa kontrola powinna się tym zająć?

  37. Opóżnianie realizacji jednej „obietnicy” Platformy mnie niepokoi – postawienie Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem Stanu za naciski na prokuraturę i służby specjalne.

  38. „czesc heniu! gratuluje z okazji przyznania obywatelstwa amerykanskiego”
    „my name is henry now, u stupid kraut”

  39. Ziemkiewicz w dziele „Polactwo” dzieli się z nami (cytuję za J. Andermanem) takim przemyśleniem historyczno-narodowym:

    „Jedni szli do lasu walczyć za ojczyznę, inni szli, by poległych powstańców obdzierać z butów. (…). Tych pierwszych było coraz mniej, aż w końcu wyginęli, a drudzy mnożyli się i w końcu przyniesiono im ustrój na ich miarę. Socjalizm (…) stopił się z pańszczyźnianą mentalnością Polaka i stał się jego drugą naturą. (…) Polacy po raz kolejny doprowadzają swój kraj do zagłady, w czym polactwo ma swój wielki udział, ale mniejszy niż pycha pseudoelity (…) Najgorsze jest to, że oprócz sieci poesbeckich mafii na scenę weszło wtedy polactwo. I to ono zaczęło decydować o losach naszego kraju”.

    Jak widać nie daleka pada (bombardując En Passant) jabłko Falicz od literackiej jabłoni Ziemkiewicz.

  40. Ściąganie abonamentu rtv to PRL-owy przeżytek.

    Pamiętam z wczesnych lat 1960., ojciec postanowił kupić obiornik tv marki Tesla w sklepie przy ul. Bohaterów Warszawy. Nie pamiętam ceny, ale pamiętam wysokość ówczesnego abonamentu, 15 zł za radio, 40 zł z tv. Przywieźli, zainstalowali, pokazali jak włączać, wyłączać i regulować. Oraz donieśli do właściwego urzędu o dostawie. Należało bodaj po tygodniu uiścić pierwszą opłatę za telewizor. Ojciec, zawsze skrupulatny, zajęty był, w rozjazdach czy coś, mnie zapomniał zlecić abym poszedł na pocztę i dopłacił 25 zł. Ósmego dnia wkroczył patrol kontrolny i kazali pokazać dowód wpłaty. Nie było przebacz, kara wynosiła kilkaset złotych.

    Obecnie państwo jest słabe, Tuskowe. Dlaczego prezes Kaczyński nie włączył do swego expose podniesienie ściągalności abonamentu? Czyżby wyborcy PiS unikali płacenia bardziej?

  41. Panie Redaktorze !
    Nie wiem jak nazwać fragment konstrukcji Pańskiego felietonu dot. konferencji ekonomistów zwoływanej przez PiS: Pańska enuncjacja – o Orłowskim czy Borowskim (bo V.Rostowskiego bym tu „nie liczył” – to w tej chwili czynny polityk „obozu władzy” i przeciwnik polityczny zwołującego konferencję co ową debatę niechybnie sprowadziłoby do politycznej hucpy), może świadczyć o sugestiach bądź narracji dot. „rachityczności intelektualnej i ograniczoności kompetencji osób zaproszonych” przez Prezesa PiS na ten konwentykl. Poniżej podaję listę osób zaproszonych na to spotkanie – na pewno są wśród nich ekonomiści mający większe znaczenie (tak naukowe, jak i prestiżowe, pod względem dorobku jak i międzynarodowej sławy) niźli wspomniani przez Pana Panowie O i B. (inną sprawą jest kto na to spotkanie przybędzie): Grażyna Ancyparowicz, Mariusz Andrzejewski, Leszek Balcerowicz, Marek Belka, Andrzej Bratkowski, Ryszard Bugaj, Elżbieta Chojna-Duch, Zyta Gilowska, Adam Glapiński, Stanisław Gomułka, Mirosław Gronicki, Robert Gwiazdowski, Jerzy Hausner, Ireneusz Jabłoński, Andrzej Kazimierczak, Stanisław Kluza, Grzegorz Kołodko, Cezary Kosikowski, Jerzy Kropiwnicki, Elżbieta Mączyńska, Cezary Mech, Witold Modzelewski, Józef Olesiński, Jerzy Osiatyński, Leokadia Olęziak, Witold Dąbrowski, Stanisław Owsiak, Ryszard Petru, Krzysztof Rybiński, Andrzej Rzońca, Andrzej Sadowski, Janusz Szewczak, Teresa Lubińska, Andrzej Wernik, Jan Wojtyła, Andrzej Wojtyna, Anna Zielińska-Głębocka, Marek Zuber, Jerzy Żyżyński.
    Tak wiec jest tu reprezentowane bardzo szerokie spektrum polskiej, dzisiejszej myśli ekonomicznej.
    Nie można mnie w jakikolwiek sposób kojarzyć z PiS-em, ale pomysł (i lista gości) robią wrażenie. Chyba nie ze złej woli czy politycznego zaślepienia – bo gdzież to by u Pana Redaktora ?! – nie ma tak potrzebnego dziś balansu w felietonie na temat tej, ważnej dla kraju i atmosfery politycznej – debaty. Nie bądźmy śledziennikami, bo wydaje mi się, że nienawiść, uprzedzenia, widzenie „jedynie koniuszek własnego nosa” i dno swojej kieszeni (klientyzm, nepotyzm, żądza nachapania się i bycia „celebrytą” głównego sposobu myślenia – cokolwiek przez to rozumieć) zapanowały nad Wisłą i Odrą w elitach i mainstreamie warszawsko-krakowskim „na 102”.
    Właśnie taka postawa owych elit odstręcza ludzi od spraw publicznych (a od polityki w szczególności – czy od POLITYKI, nie wiem, choć wydźwięk przytoczonego przeze mnie fragmentu felietonu nie napawa – przynajmniej mnie – pozytywnie).
    Pozdrawiam ze stolicy Dln.Sląska
    Wodnik 53

  42. i jeszcze troche wiecej statystyki:

    Montenegro ludnosc – 625 266
    Polska ludnosc – 38 501 000

  43. Czytając na blogu rozliczne dowcipy nt „konferencji” i ostatecznego debilizmu JK zwróciłem się w stronę Rzepy ,oczekując od Wróblewskiego,liberała najtwardszego z twardych,ostatecznego ciosu po którym JK podnieśc się już nie ma prawa.

    Rozczarowanie…Wróblewski został także omotany..

    Bredzi nt „kto rządem kieruje ?” i wzywa do debaty w sprawie kierunku jazdy…

  44. Elita traci równowagę pod płotem

    Media doniosły:
    „Wpadka” znanego polityka PiS: pił pod płotem”. „Do całego zdarzenia doszło na warszawskiej Ochocie. Opublikowane zdjęcia przedstawiają dwóch zataczających się mężczyzn, którzy piją piwo, a także „przyjaźnie poklepują się po ramieniu”.

    Niedługo po incydencie w kancelarii Premiera i wezwaniu przez tegoż polityka policji (oczywiści w obronie państwa, prawdy i sprawiedliwości), interweniujący został sfotografowany pod płotem w trakcie libacji piwnej na warszawskiej Ochocie. Chyba, ze to był sobowtór ze specnazu.

    Ponownie przypominam wyznawcom PiS-u. Wasza partia jest taka sama jak inne, w każdej partii są parlamentarzyści lekkomyślni, nieodpowiedzialni, lubiący to i owo, np. dawać w czajnik (dawniej – w szyję) z puszki lub z gwinta. Oni są z nas.
    Jedyną partią, która wypiera się tej prawdy, jest PiS poprzez obwieszczanie ludowi w drugim, absolutnie uczciwym, odseparowanym od wszelkiego zła obiegu, że są w niej jedynie prawi i sprawiedliwi, a przyczyną generalną rzekomego upadku państwa nie jest żaden p. Wirtschaft, tylko złe elity nami rządzą.
    Czy Poseł K. w swoim postępowaniu, to nie klasyczny przykład polnische Wirtschaft – byle co, byle jak i i byle gdzie? Bez planu B?

    Czas się otrząsnąć. Pycha nie jedną partię zgubiła.

    Pzdr, TJ

  45. Wodnik 53
    8 września o godz. 16:42

    Panie Redaktorze !
    Nie wiem jak nazwać fragment konstrukcji Pańskiego felietonu dot. konferencji ekonomistów zwoływanej przez PiS: ….
    narracj (-a) dot. „rachityczności intelektualnej i ograniczoności kompetencji osób zaproszonych” przez Prezesa PiS na ten konwentykl….

    Panie Wiesku to takie swiadome zorganizowane dzialanie czyli koordynowane dmuchanie w zagiel PO.
    Absolutnie nie doszukiwalbym sie obiektywnosci w felietonach wiekszasci mediow o sympatiach prorzadowych.
    To zwyczajne wazeliniarstwo bez skrupulow.

    POLITYKA…zorganizowala nawet sondaz czy ekonomisci POWINNI… (?!) przyjac zaproszenie od Kaczynskiego.

    „…Jarosław Kaczyński milczy w sprawie Amber Gold i parabanków?
    To hańba, że w takiej sprawie lider opozycji nie ma nic do powiedzenia.
    Jarosław Kaczyński wypowiedział się w sprawie Amber Gold i parabanków?
    Głupek, powinien mówić o gospodarce.
    Jarosław Kaczyński mówi o gospodarce?
    O, kupił se głupek kalkulator, cha, cha.
    Wyliczył na tym kalkulatorze, że państwo powinno mniej wydawać?

    Nieodpowiedzialny, chce odebrać ludziom świadczenia.

    Wyliczył, że państwo powinno być bardziej aktywne? Nieodpowiedzialny, chce zrobić z państwa piramidę finansową.
    Nie zapytał o zdanie Balcerowicza?
    Dno, nie słucha autorytetów.
    Pyta o zdanie Balcerowicza?
    Dno, usiłuje się cynicznie podpinać pod autorytety!

    Każdy dzień przynosi kolejne takie uczone komentarze czołowych gwiazd dziennikarskiego salonu, obsypanych (przez siebie nawzajem) różnymi „wiktorami” i „dziennikarzami roku”.

    Oczywiście równolegle śpiewają oni pieśń drugą −
    o odpowiedzialnym, mądrym Tusku, który dokładnie odwrotnie:
    jak zapowiada, że podejmie w jakiejś sprawie działania nadzwyczajne, to zachwyca, dowodząc, że jest zdecydowanym liderem.
    A jak nic nie robi, to zachwyca, że nie jest populistą, tylko spokojnie pozwala działać procedurom państwa i jego właściwym organom…”
    R.Z., Rzepa.

  46. telegraphic observer
    8 września o godz. 15:56
    TJ (12:31)
    Co to jest „zaniżona, fikcyjna cena transakcyjna”, dzięki której sieci transferują za granicę wyższe/niższe zyski? A czy sieci krajowe też tak robią?
    Mój komentarz

    „Zaniżona cena transakcyjna”, to fraza powtarzana przez polityków i propagandystów uważających, ze sieci nas okradają. Nigdzie się nie spotkałem z pogłębioną analizą problemu.

    Ale (i to informacja nie dla Ciebie TO).
    Raczej chodszi o „cenę zawyżoną”.
    W sumie chodzi tu o oskarżenie hipermarketów o nielegalny transfer zysków za granicę poprzez kupowanie różnych praw, marek i licencji oraz towarów po zawyżonej cenie. Jeśli założyć, ze podatek jest płacony w w kraju nabywcy, to kupując od swojej centrali, np. licencję lub usługę, sieć handlowa w Polsce płaci (ze swojego zysku) zawyżoną sumę, a za granicą sprzedawca, jeśli tam obowiązują niższe stawki podatkowe, płaci niższy niż w Polsce podatek, to firma jako całość zyskuje.

    Od tych pieniędzy sieć musi tak czy inaczej uiścić podatek (chyba ze ukryje dochód), tylko jeżeli sieć-córka w Polsce kupi od sieci-matki zagranicznej coś po zawyżonej, fikcyjnej cenie, i jeżeli ta sieć matka ma siedzibę w kraju, gdzie jest niższy podatek, to wskutek takiej transakcji firma jako całość mniejszy podatek płaci, to raz i to nie w Polsce, a za granicą – to dwa. Na taki mniej więcej mechanizm wskazują politycy PiSu.
    Natomiast Politycy z obozu rządzącego twierdzą, że mechanizm jest pod kontrolą i takie transakcje są wykrywane i tępione.

    Sadzę, że problem jest złożony, mało dostępny do zdroworozsądkowej analizy i dlatego łatwy do pogrywania, manipulowania.

    Pzdr, TJ

  47. W uzbrojonym domu wariatów wybierają prezydenta, co kosztuje miliardy dolarów. warto przypomnieć koga tamże wybierają. Geniuszy i wysłanników boga. Oto słowa największego kretyna wszech czasów. Na imię miał „Dabliu”. “I am driven with a mission from God. God would tell me, ‘George go and fight these terrorists in Afghanistan’. And I did. And then God would tell me ‘George, go and end the tyranny in Iraq’. And I did.”
    I co się dziwić bełkotowi w ponurym kraju nad Wisłą.

  48. Lewy,

    No proszę ! Jak to miło skonstatować, że arcy-cyngiel Polityki, red. Solska nagle stała się inspiracją dla jasnego gwinta, tropiciela cyngli w prasie innej niż „Przegląd” czy „The Global Research”.

    Radzę nie bagatelizować tej nagłej zmiany w stosunku jasnego gwinta do niektórych dziennikarzy oraz mediów, dla których oni pracują.

    Pozdrawiam

  49. Polska The Times donosi że prezydent Komorowski wyraził dumę ,nawet wspólny powód do dumy, z powodu ratyfikowania konwencji ONZ ws osób niepełnosprawnych.W roku 2015,najdalej,Polska dostosuje (konwencja z 2007) przepisy o ubezwłasnowolnieniu i mozliwosc zawierania małzeństw do konwencji.

    Wzruszenie ściska za gardło…

  50. „Proca Dawida Kabaret w przedsionku piekieł” – http://www.stachurska.eu/?p=9507 .

  51. TJ
    8 września o godz. 18:12

    Ponownie przypominam wyznawcom PiS-u….”

    TJ-ocie, jedynym wyznawca jakiejkolwiek partii jestes Ty i TO …
    i to tej „jedynej slusznej”.
    O czym swiadczy calkowity brak obiektywizmu i fiksacja na punkcie opozycji co mozna wytlumaczyc jedynie slepa miloscia do sloneczka Andow.

    Jezeli szukasz braci innego wyznania to na tym blogu to pewnie nie znajdziesz.
    Ale nie martw sie o PiS-ie i Kaczynskim najlepiej pogadasz z wyznawcami PO – taka to niestety wrodzone uposledzenie typowe dla stanu religijnego uniesienia.
    Milosc do PO charakteryzuje sie szkodliwa fascynacja Kaczynskim.

  52. duende
    8 września o godz. 15:39

    Slawo ma sie dobrze u Kowalczyka. Niczym rasowy Irlandczyk rzuca stamtad strzalkami w Passenta,Urbana i Jaruzelskiego. Ma chlopak wigor, ale gdzie mu tam do naszego niespozytego Jedrka F, ktory jak chodza sluchy ma w glowie implantowany twardy dysk

  53. Już w piątek można było wyczytać na onet.pl informację o „przeprosinach” Rafała Ziemkiewicza z akcentem na wyciągniętą do zgody rękę.

    Ja tam na miejscu Durczoka bym przyjął tę wyciągniętą rękę, ale potem policzył bym palce.

    Dyskretnie. Żeby nie być potem ciąganym po sądach przez Ziemkiewicza.

  54. „Mam żal do polityków „w ogóle”, czyli do nikogo.”
    Jeden z niepelnosprawnych fizycznie sportowcow wspolczuje panu JKM z powodu jego „stosunku” do paraolimpiady.
    Z etuzjaztycznych w tonie wiadomosci mediow z Londynu mozna by wysnuc ;
    – jaka szkoda , ze nie „mamy” wiecej inwalidow bo przeciez medali mogloby byc wtedy tez wiecej . Zwykly rach . prawdopodobienstwa na to by wskazywal .
    A ze pilkarska kadra narodowa gra ostatnio niczym (bez obrazy) spoldzielnia inwalidow , to moze i dobrze , ze nie musza tego kibice ogladac . Granda bylaby gdyby za ogladanie tego trzeba by placic .

  55. Szanowny panie redaktorze troszeczkę można by sparafrazować baśń o Ali-Babie (prezes) i 40-tu rozbójnikach (ekonomiści), w naszych czasach to Prezes magicznym „Sezamie, otwórz się!” otwiera przed nimi wszelakie dobra, które pod jego świetlanym przywództwem będą nam maluczkim dostępne!

  56. „Małe Fornale” kopali wczoraj z Czarnogórą, za tydzień to samo bedom robić ze Schwarzwaldem.

    Transmicić to bedzie za friko SWR3.

  57. ratunku!
    robi sie moda na kasprowicza!
    (nie mylic z kasparowem i kasperskym)

  58. Andrzej Falicz
    8 września o godz. 11:20

    Dla odwrócenia uwagi od „prywatyzacji” lasów państwowych tj. tej części do której wg. „macherów” nie mogą „dojechać” leśnicy red. Passent wyczai jeszcze zmutowanego szczupaka w Zalewie Zegrzyńskim i inne – typowe dla sezonu ogórkowego atrakcje. Tandeta tuska i jego „trubadurów” wymaga tego – tylko czekać na rewelacje !!! Kiedyś Kaiser Franz Josef I dawal projekty ustaw do przeczytania swojemu kamerdynerowi – Kramerowi. Jeżeli ten zrozumial i pojąl byly gut i wprowadzano je w życie. Teraz w rządzie same Kramery produkują buble które podpisuje 1/2 analfabeta uważający że mordercy Żydów w Jedwabnem „sprzeniewierzyli się Rzeczypospolitej”. Kretyn falszuje historie Holocaustu retuszując i resetując winę Niemiec za masakry w miastach Podlasia – w tym i Jedwabnem… Ale dla red. Passenta jest ważniejszy piszczący z trybuny min. Rostowski demolujący finanse Rzeczpospolitej….

  59. kompletny brak reflexu mnie cechuje, a tu widze burza na calego Spoznilam sie z komentarzem, ale mam wazne usprawieliwienie. Dostawalam naglych atakow agrsji usilujac ustalic , jak mozna na emigracji w USA obejrzec dzisiejsza walke Adamka. Rozkwasil Walkera w 5 rundzie przez KT. Bylo to emocjonujace widowisko (w odroznieniu od meczu) a takze nigdzie nie mozna bylo znalezc relacji. Po walce (jakies 15 min.), Onet przytomnial i podal w WS wynik, zas jakis kochany Serb zamiescil z komentarzem w swoim jezyku 2 decydujace rundy na YT. Podobnie jak posostali nawet nie wiem , komu dziekowac. Jesli chodzi o transmisje meczu naszej druzyny sklasyfikowanej 10 punktow nizej od reprezentacji Gabonu (prawda), to moze rzeczywiscie szkoda kasy na zenujace widowisko, ale Adamek jest nasza duma narodowa, wciaz wygrywa i co? No tez nic.

  60. Dawno nie bylo o Kaczorze, bo wlasciwie wszystko juz powiedziano, ale dla apologetow tego wybitnego patrioty, takich jak Jedrek F. znalazlem takie syntetyczny tekst, ktory skopiowalem:

    *Ewa P.)
    No niech Pan już się nie kompromituje dłużej, pliiz.
    Ile można kłamać w żywe oczy?

    Mama – powstaniec starachowicki, co w najlepszym razie tylko łunę nad walczącą Warszawa mogła oglądać z dziadkowego ogródka.
    Ojciec-Akowiec, do którego żadne zgrupowanie AK się nie przyznaje.
    Kłamstwa na temat rzekomego rodowodu Kaczyńskich plus starannie ukrywanie autentycznych koneksji rodzinne, prowadzących w przedziwnych kierunkach. Co łatwo sprawdzić w Internecie, bo są tam fakty, nazwiska, daty – wszystko.
    Nawet przez jakiś czas uważnie śledziłam Pańskie elukubracje na różne tematy, żeby złapać Pana choćby na jednym jedynym słowie prawdy – i się nie udało.
    No i to wpychanie na siłę kolanem Lecha Kaczyńskiego do historii, z którą żaden z Was nie miał nic wspólnego
    Prezes Kurtyka wziął grzech na swoje sumienie i z Waszego polecenia nakazał sfałszować Wasze życiorysy na stronie IPN – wiem, kto to zadanie wykonał i jakich fałszerstw wymagało, żeby zapełnić parę stron czymś, co niewarte jest jednego akapitu.
    Przecież żyją ludzie, którzy w tych miejscach i czasach tam byli, działali, narażali siebie i swoich bliskich. ę.
    Jacek Kuroń nie rozpoznałby żadnego z Was na ulicy, ponieważ z walką, w której uczestniczyło latami w PRL mnóstwo ludzi, nie mieliście nic a nic wspólnego. Nie było Was z nami. Ani przez chwil
    Opowieści, jak to on na tajnych kompletach cokolwiek wykładał robotnikom czy studentom-dysydentom, można spokojnie między bajki włoży
    A Wy dwaj nie mieliście z ruchem narodowowyzwoleńczym nic ale to nic wspólnego. I podpinanie się po ten ruch jest niebotyczną niegodziwością. Jak i niegodziwość jest uporczywe fałszowanie historii, obrzucanie błotem Lecha Wałęsy, któremu zawdzięczacie wszystko, bo bez niego siedzielibyście do dziś u mamy pod spódnicą.
    A Wy „z wdzięczności” wynajęliście pismaków, którzy tworzą na jego temat kiepskie paszkwile – czy to nie grzech, Panie Prawdziwy Patrioto Polaku Katoliku?
    Nie pierwszy zresztą, obciążający Pańskie sumienie. I z pewnością nie ostatni.
    I nic Pan nie poradzi na to, że ludzie znają prawdziwych bohaterów. Ani na to, że to do Lecha Wałęsy przybywają politycy, że to on ma więcej doktoratów honoris causa i wykładów na całym świecie, niż Pan włosów na głowie, że to Lech Wałęsa figuruje i będzie figurował we wszystkich encyklopediach świata, a Pan wyłącznie w książce telefonicznej.
    Jestem głęboko przekonana, że cały ten cyrk wokół Smoleńska, który Pan urządził i zamierza kontynuować po wsze czasy z udziałem swoich przybocznych i podręcznych, równie zakłamanych jak Pan albo wierzących w Pańskie kłamstwa, ma na celu zatarcie Pana roli w tej katastrofie.
    Rolę Pana, kancelarii Pańskiego brata i wszystkich, co teraz krzykiem tłumią poczucie winy, co wygrzebują trumny, naruszając pokój zmarłych, co wygłaszają pełne jadu i nienawiści oracje., co kłamią tak jak Pan na temat tej katastrofy.
    Panem powoduje obłędny strach. Pan się śmiertelnie boi – bo to Wy jesteście tej katastrofie winni. Pan i Pański brat, Wasza pycha, hucpa, Wasze podstępne gry i Wasz cynizm. Powtarzam, to Wy obaj jesteście winni temu, co się stało. Nikt inny.
    Pan to chce zakrzyczeć i zatupać. Ale się nie da.
    Nienawiść oraz pogarda wobec wszystkich, kto nie dał się Panu otumanić – to też grzech.
    Podzielił Pan Polaków tak, jak nie udało się to żadnym zaborcom, żadnym najeźdźcom, żadnym wrogom.
    W jednym tylko Pan osiągnął wielkość niezaprzeczalną – jest Pan wielkim grzesznikiem.
    Tymczasem ludzie patrzą, słuchają i wiedzą swoje. Bo ludzie mają dobrą pamięć i własny rozum.
    A kłamstwo – krótkie nóżki.
    Dlatego żadne wygrane wybory Panu już nie grożą.
    Odwrotnie niż rozliczenie Pańskich ciemnych afer finansowych i politycznych – za to Pan kiedyś odpowie. Jak nie na tym, to na Tamtym świecie.*

    No coz, same banaly, oczywsiste oczywistosci, ale warto od czasu przypominac co rozsadni ludzie typu Ewy P mysla o tym naszym malutkim zbawicielu

  61. Ekonomista: Będziemy biednieć i niewiele możemy z tym zrobić

    dr Bogusław Grabowski
    Słabe dane polskiej gospodarki zaskoczyły ekonomistów. – Nikt tego nie przewidział – mówił w TOK FM dr Bogusław Grabowski, członek Rady Gospodarczej przy premierze…”

    Powinno byc:
    „Bedziecie biedniec !”
    (wzrost podatkow, ciecia pomocy, ulg itd) bo trzeba sie zrzucic na elity narodu.

    To sa ci prawdziwi ekonomisci, ktorzy nie sa zaproszeni przez Kaczynskiego…
    Ci z „Rady przy Premierze”.

    Oni sa zaskoczeni kryzysem…
    NIKT z otoczenia premiera… tego nie przewidzial – jedynie miliony nie-ekonomistow mowilo o tym od paru lat.

    jak moze nasz historyk, geniusz i sloneczko Andow cos wykombinowac z taka rada…ekonomistow.
    Jak najszybciej powinni zaprosic „miedzynarodowych ekspertow z Toronto…” – wszystko wszystkim wyjasnia.

    Jego stwierdzenie „bedziemy biedniec” jest znamienne.
    Oczywiscie – Nie dotyczy Grada z pensja 110 tysiecy miesiecznie i innych kolesiow z PO pracujacych w budzetowce i na specjalnie stworzonych synekurach –

  62. Rada Gospodarcza przy premierze Donaldzie „co by tu jeszcze spieprzyc” Tusku informuje nas, ze …
    Bedziemy biedniec!

    Jak to wyglada u nich – czyli w kregach PO:

    „…Kuzynka Aleksandra Grada, brat Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz radny PO z warszawskiej Pragi – wszyscy zrobili błyskawiczne kariery w Krajowej Spółce Cukrowej, nie biorąc udziału w żadnych konkursach.

    Monika Ziółkowska otrzymała pracę na stanowisku młodszego specjalisty ds. marketingu w Polskim Cukrze w 2010 roku, kiedy jej wujek Aleksander Grad, ówczesny minister skarbu, przygotowywał tę spółkę do prywatyzacji .

    Po czterech miesiącach awansowała na starszego specjalistę, a na początku 2011 roku została kierownikiem działu marketingu i promocji.
    Zanim objęła stanowisko młodszego specjalisty bez żadnego konkursu, pracowała m.in. w branży fryzjerskiej. (!)

    A jak się przedstawia kariera Sebastiana Kwiatkowskiego, brata byłego ministra sprawiedliwości?
    Jest równie szybka co Ziółkowskiej.
    Kwiatkowski zaczął pracę jako specjalista ds. analiz i informacji w departamencie aktywizacji zasobów.
    1 stycznia 2012 roku został dyrektorem tego departamentu, żeby po pięciu miesiącach objąć stanowisko dyrektora, ale tym razem departamentu strategii i rozwoju …”

  63. Polska bylych liberalow Tuska…
    ciekawe tendencje.

    Na panstwowym etacie najlepiej i coraz lepiej.
    W realnej gospodarce – niekoniecznie

    Sławomir Brodziński, szef służby cywilnej podsumował zatrudnienie i płace w administracji rządowej za 2011 rok. Łącznie w siedmiu z 17 resortów zarabia się powyżej 7 tys. zł. Średnia płaca w ministerstwach wynosi 6,8 tys. zł, to o blisko 250 zł więcej niż rok wcześniej.

    Płace rosną też w innych instytucjach administracji rządowej. Na przykład w urzędach wojewódzkich średnio na koniec 2010 r. zarabiano 4052 zł, w 2011 r. o blisko 130 zł więcej. Łącznie zarobki dla całego korpusu służby cywilnej były na koniec 2011 r. blisko o 160 zł wyższe niż rok wcześniej (to daje 4623 zł.).

    Premie i nagrody

    Elementem wynagrodzeń są w ministerstwach nagrody i premie, które złożyły się w ubiegłym roku na kwotę 84 852 066,54 złotych. To suma o kilka milionów złotych wyższa niż jednorazowe miesięczne pobory wszystkich urzędników w ministerstwach.

    Najwyższe premie i nagrody wypłaciły swoim pracownikom resorty: pracy (11 907 zł na pracownika), obrony narodowej (średnio 10 685,25 zł na osobę), infrastruktury (8 062,27 zł na zatrudnionego) i finansów (średnio 7 112,69 zł na pracownika).

    Główny Urząd Statystyczny podał informacje o polskich wynagrodzeniach. Średnie wynagrodzenie w czerwcu 2012 roku realnie nie zmieniło się w odniesieniu do poziomu z czerwca 2011 roku. i wyniosło 3.754,48 złotych (brutto).

  64. Lewy,

    Gdybys przypadkiem nie zauwazyl.
    Od 5 lat w Polsce rzadzi Tusk oraz sojusz miejskich zuli i wiejskimi cwaniaczkami.
    Twoje dyrdymaly a starszym Panu z kotem ale bez konta sa nie na temat.

    Rozumiem gdybys sie staral podlizac by wystapic w TV albo w proporzadowej gazetce, ktorej zalezy na dobrych stosunkach z wladza – wtedy wykonywalbys oczekiwane od Ciebie zadanie odwracania uwagi od tego kto rzadzi i kto jest za sytuacje w Polsce odpowiedzialny.

    Niestety, przykro mi i nie bede tu cytowal zeby Cie nie urazic jak nazywaja sie ci, ktorzy wykonuja polityczne zamowienie „z wlasnej woli”.

  65. Oczywiscie od 5 lat rzadzi
    Sojusz miejskich zuli z (Z! nie „i”) wiejskimi cwaniaczkami.

  66. telegraphic observer 7 września o godz. 21:40
    ======== z poprzedniej strony ====================

    >>> A jednak lubię Szarapową, Marię Szarapową. Za ten wdzięk z jakim rakietą okłada kort w najczystszej, niehamowanej złości. >>>
    (5 września o godz. 15:42) >>> Ale jeszcze bardziej nie lubię Marii Szarapowej. >>>

    Moze powinien SzPan raczej kibicowac meczom szachowym..?
    Zatroskany z troskliwa troska…,
    Georges53.

    P.S. ( takie rady, pamietam sprzed 30 lat, sugerowano wybrzydzaczom ktorym John McEnroe ranił ich pieknodusze ).
    Lepszy tenis z Johnem i Maszą , niż bez nich.

  67. telegraphic obs. 16.30. Te patrole kontrolne ścigające radio pajęczarzy nie były najgorsze. Znam przypadki gdy za brak abonamentu wywożono na Kołymę, do Magadanu lub Workuty nie dając zesłanym nawet rolki papieru. Wszystkie zużyli komuniści. W innych przypadkach winni niepłacenia doszczętnie zgłupieli i trwa to jak widać do dziś.

  68. Jacobsky, 19.10. Nie możesz żyć bez złośliwości. Dawniej Redaktor takich paskudników nazywał cymbałami. Gdybym mógł i było to wolno użyłbym tego samego. Pohamuj się kolego.

  69. Andrzej Falicz, Największe spustoszenie kadrowe dokonuje Grad w nafcie i ciężkiej chemii. Prawdziwe gradobicie. Obsadził kumplami i szwagrami większość stanowisk za minimum 50 tys. miesięcznie i często milionowe odprawy.

  70. TV nie transmituje meczów polskiej – pożal się boże – reprezentacji w trosce o samopoczucie narodu. Ja bym jeszcze dodała do tego parę nazwisk – kto chce oglądać i słuchać prezesa i jego pajacyków, Ziobrę i Rysia Czarneckiego, niech płaci. A w ogóle jako kobieta (i trochę blondynka, co mnie po części tłumaczy) nie rozumiem, jak można się jeszcze podniecać „grą” polskiej reprezentacji. Jakieś sado-maso czy co?

  71. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie)

    „,, Ujazdowski pytany dlaczego Donald Tusk i Bronisław Komorowski – historycy z wykształcenia, kiedyś zaangażowani w opozycję – niszczą polski kod kulturowy zgadzając się na systematyczne usuwanie ze szkół historii i języka polskiego, odpowiada, że aktualny premier i prezydent nie zachowują się jak elita państwowa. Nie są w stanie prowadzić odważnej i samodzielnej polityki, a do tego ulegają naciskom zewnętrznym: ” itd. … http://www.kontrowersje.net/tresc/zafalszowana_historia

  72. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie)
    jasny gwint
    7 września o godz. 13:47
    Feliks Stychowski, 7.46. Ten film powtarzano wczoraj wieczorem …
    Mysle, ze „film” powtarzany jest notorycznie gdyz jest mechanizmem realnym . Pytaniem jest czy Blankfein jest wystarczajaco dobrym „tokarzem precyzyjnym” w dochodzeniu do prpeetum mobile? Jak narazie – co widac w reportazu – mechanizm czesto gesto zasilany jest $ z zewnatrz, co swiadczy o duzej niedoskonalosci tegoz … Bardzie to przypomina cos silowego niz finezyjny myk – prawda? Dobrze, ze Blankfein nie jest architektem …(?)

  73. Sadny Dzien Passenta:

    „…Dla mnie cała sprawa to jeszcze jeden dowód, że w takich wypadkach należy iść do sądu….!”

    Pieniactwo
    1. «częste wytaczanie spraw sądowych, zwłaszcza z błahego powodu»
    2. «chorobliwa skłonność do dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd»

    Jako, ze wszyscy od wczoraj… za gajowym Bulem-Komorowskim czytamy Pana Tadeusza warto pamietac:

    „Największą wadą szlachty było pieniactwo i skłonność do kłótni – Doskonałą ilustracją tej cechy jest spór Asesora z Rejentem oraz Doweyki z Domeyką, a przede wszystkim ciągnący się przez wiele lat spór o zamek, w którym żadna ze stron nie chciała ustąpić…”

    Profesor Adam Przeworski, wybitny politolog polsko-amerykański powiedzial, że w Polsce najbardziej zaskakuje go nieustanne odwoływanie się polityków do sądów i prokuratorów. – Odnoszę wrażenie, że polscy politycy nie wychodzą z sądów, powierzając im rozstrzyganie sporów między sobą – mówił. – Gazety nieustannie piszą o politykach (dziennikarzach), którzy są o coś oskarżeni lub kogoś pozywają. Tego w innych demokracjach nie ma….

    Nie ma skutecznego sposobu na walkę z pieniactwem, poza apelowaniem do pieniaczy o rozsądek. Apeluję (zwłaszcza) do Platformy, która uchodzi za partię umiarkowaną, by nie starała się w pieniactwie przelicytować konkurentów. Warto też wskazywać opinii publicznej, że pieniactwo jest zjawiskiem szkodliwym…”

  74. Andrzej Falicz
    9 września o godz. 7:49
    „pracowała m.in. w branży fryzjerskiej. (!)”

    No,no tylko bez pretensji – wszak żyjemy w epoce cięcia kosztów ! O tym że przetarg i konkurs w Polsce to „wodogrzmoty” Mickiewicza, Trabant „limuzyna” czy radzieccy „parlamentarzyści” to wiadomo od lat… A gdzie jak nie u fryzjera można się dowiedzieć najnowszych rewelacji oczywiście jeżeli nie czyta się Passenta !?? Tera (brak „z” nie jest blędem) tam o stopach procentowych, WIG-ach i innych duperelach „na mieście” rozmawiać się będzie !

  75. jasny gwint,

    Ty za to z oburzeniem zaliczałeś często i gęsto „Politykę” i jej redaktorów do czołówki cyngli, a więc na przyszłość pohamuj się w darmowym wystawianiu takich ocen jeśli potem, w blogowej dyskusji, korzystasz dla własnych celów z tego, co ci redaktorzy napiszą. Pierwszy z brzegu słownik zaliczy takie postępowanie do miana hipokryzji.

    Jak zwykle niezwykle serdecznie 🙂

  76. W poprzedniej POLITYCE napisał Pan m.in.:
    „Takie jest życie-MSZ Rosatiego,Geremka,Cimoszewicza, Mellera czy „Zdradka Sikorskiego… ” – co tu robi Meller ? Meller był gorliwym czyścicielem MSZ-etu na zlecenie PiS-u. Gdy wykonał swoje zadanie to dostał kopniaka. Słusznie ostrzegał go jeden ze zwalnianych dyplomatów : ” Pamietaj,że na końcu rostrzeliwują pluton egzekucyjny”. Jest nieuczciwością robienie świętego z człowieka, który dobrze wiedział kim jest Jarosław Kaczyński i czym pachnie PiS , a mimo to służył im z całych sił.

  77. Andrzej Falicz
    9 września o godz. 8:35

    Szanowny Jedrku

    Jestes bardzo grzeczny i nie dokonczyles zdania, ale domyslilem sie; jestem wg Ciebie pozytecznym idiota, prawda ?
    U Hartmana zarzuciles mi, ze stosuje chwyty nie fair, ze pisze o jakims twardym dysku w Twojej glowie, wypominam Ci slowotok, czyli werbalna sraczke. Wiem, ze to nie sa powazne argumenty, ale przestalem Ciebie traktowac powaznie.
    Piszesz najwiecej ze wszystkich na wszystkich blogach, Twoim jedynem celem jest wyszydzenie Tuska i jego ekipy; a to ze Sikorski napisal *wiezyc*(oczywiscie ha,ha,ha), a to, ze premierowicz pracowal w trefnych liniach lotniczych, insynuujesz profsorowi Hartmanowi, ze ten podlizuje sie Tuskowi bo chce dostac sie do Sejmu. Wiec stosujesz chwyty Twojego guru Kaczynskiego.
    Dyskusji merytorycznej z Toba nie mozna prowadzic, bo Ty z gory wszystko wiesz: Polska nieuchronnie zmierz ku zagladzie , a wina Tuska. Sekunduja Ci w tej bezkrytycznej krytyce axiom i jasny gwint. Zbierasz *kwity* od sasa do lasa na ekipe PO. Ale nie ma u Ciebie zadnej szerszej wizji, tego, ze swiat sie zmienia i z nim Polska, ze ten swiat nie jest idealny, bo faktycznie sa bankierzy zlodzieje, bo silniejsi usiluja wykorzystac slabszych. Tego Ty wogole nie bierzesz pod uwage, tego ze w tym skomplikownym swiecie mimo wszystko Polska dobrze sobie radzi. Och mam dla Ciebie jeszcze jeden *kwit* na PO, Polska zremisowala z Czarnogora i plasuje sie za Gabonem(ha,ha,ha, oto skutecznosc rzadu Tuska)
    Przenosisz z jakichs prawicowych czasopism(bo przeciez sam nie jestes w stanie w Arabii tego zrobic) na blog Polityki zestaw danych o skandalicznych niedotrzymaniach obietnic Tuska. I znowu. Okazuje sie, ze Ty swiata nie rozumiesz, ze w demokracji wiekszosc politykow w okresie narzeczenskim tzn przed wyborami , obiecuje swojej lubej, czyli narodowi , ze bedzie ja nosil na rekach, a po slubie do garow ! Wyjatkiem byl Churchil, ktory obiecal Anglikom krew, lzy i pot, ale to byla wojna. Sprobuj dzis cos takiego obiecac swojej lubej. A czy Twoj idol Kaczynski nie obiecywal swojej lubej 3 miliny mieszkan. Na szczescie ten kochas nie przypadl do gustu narodowi.
    Oczywiscie ze krytykowanie kazdego rzadu demokratycznego jest niezbedne, rzad Tuska wcale nie jest idealny. Chetnie czytam analizy TJta, bardziej krytycznego Wieska, Telegraphika(o zgrozo!), Jacobskiego, bo ich krytyka daje mi duzo do myslenia Niestety Twoja jest bezproduktywna.
    Mysle, ze dostatecznie wyjasnilem Ci przyczyny mojego niepowaznego traktowania Ciebie. Tym razem bylo powaznie.
    Czasem jeszcze zagladne do Ciebie, ale Twoje wpisy sa tak dlugie i przewidywalne, ze w wiekszosci je przewijam i podejrzewam, ze wielu tak robi.
    JEDREK, POPRAW SIE

  78. Zadłużenie świata u prywatnych banksterów, raczących ludzkość odsetkową lichwą, derywatami od wszystkiego – nawet od pogody, spekulacyjnymi kontraktami terminowymi, opcjami, oszukańczymi kredytami np. we CHF, gigantyczną manipulacją kursami walut, pieniądzem wytwarzanym z niczego „mnożnikiem kreacji pieniądza” – oto jest dopiero granda w biały dzień! Coraz więcej komentatorów na świecie głośno dziś mówi o konieczności anulowania długów oraz likwidacji finansowego niewolnictwa. Powszechnie wiadomo, ze to długi niesprawiedliwe, a zadłużanie nie tylko obywateli, ale i całych państw pieniędzmi uzyskanymi z finansowego oszustwa, narkobiznesu z Afganistanu, wojennego mordu, handlu ludzkimi organami, hazardu, czy handlu żywym towarem do burdeli świata, niczym się praktycznie nie różni od procederu prania brudnych pieniędzy, poza ogromem skali, więc już z mocy prawa powinno być ścigane i kasowane.
    Starożytny Solon zadłużenie anulował, a lichwę karał gardłem, z wielkim pożytkiem dla społeczeństwa. Jednak nie tylko on, bowiem rozwiązanie to wykorzystywane było wielokrotnie w przeszłości. W Mezopotamii na przykład już 2400 lat przed Chrystusem stosowano ten zabieg, a na przestrzeni 1000 lat do r. 1400 przed Chrystusem anulowano długi aż trzydziestokrotnie – wychodzi raz na ~33 lata. Długi kasowali także egipscy faraonowie. U nas, w cywilizacji parademokratycznej, telewizyjno-gazecianej, zmanipulowanej fikcją ciemnoty, zadłużenie wciąż rośnie, rośnie i rośnie. Pewnie dlatego historia znika ze szkół… http://www.globalresearch.ca/debt-cancellation-in-mesopotamia-and-egypt-from-3000-to-1000-bc/

    Co tam panie w Polityce pytam po urlopie, a tu paraolimpijska cisza o wydarzeniach na świecie. Nawet politycznego humoru stulecia nikt nie cytuje, co prawda cynicznego, bezczelnego ponad miarę, czarno-czarnego, jednak obiektywnie w swej nikczemności całkiem zabawnego – idzie tak: „Dziękuję Kanadzie za zawieszenie stosunków z Iranem. Moralność jest ważniejsza, niż pragmatyzm”. Ha, ha, ha, ha, baki zrywać, można się obśmiać, jak norka. Albo wku…rzyć.

    Przeczytałem artykuł red. Krzemińskiego „Brytyjscy przyjaciele Hitlera” – całkiem interesujący (choć miałem nadzieję na jeszcze większe grono zapomnianych przyjaciół), więc parę linijek własnego komentarza dorzuciłem, zgodnie z prośbą Redakcji, jednak wpis wcięło do tego stopnia, że nawet pole do komentowania wyparowało… Tekst był króciutki, z grubsza jak niżej – czy to powód do cenzury?

    „Scenariusz musiał być i wygląda na to, że został precyzyjnie zrealizowany – paradoksalnie, beneficjentami tej wojny są do dziś Żydzi (przynajmniej nominalni), choć także oni byli wówczas masowo mordowani, zresztą w dużej mierze za sprawą swych rodaków, finansujących to barbarzyństwo i ciągnących z niego całkiem tęgą rentę, albowiem bez kredytów, stali, ropy, sztucznej gumy, czy Cyklonu B itd. i ta wojna w ogóle nie byłaby możliwa. Jak wiadomo, już w 1948r. powstało wyjęte spod prawa międzynarodowego, nie stosujące się do rezolucji ONZ państwo Izrael, a każdy Żyd – choćby i obiektywnie był najpodlejszy – stał się świętą krową świata Zachodu; każde bezeceństwo nowego państwa uchodziło i dalej uchodzi bezkarnie (w imię pamięci o przewracających się w grobach ofiarach holokaustu), pod cyniczną groźbą działającego na wielu do dziś, stygmatyzującego patentu „antysemity”, albo wprost zagrożenia ewentualnego krytyka więzieniem, jak w wolnej Francji, co i do nas idzie, za sprawą innego patentu, tzw. ”mowy nienawiści”.

    Ciekawy artykuł, chociaż z Rudolfem Hessem w roli kretyna, który wybrał się ni stąd ni zowąd na herbatę do wroga w ramach five o’clock, to p. Redaktor deczko przesadził – trzeba wielkiej naiwności, żeby zaakceptować taką interpretację tego nieudanego lotu.”

  79. Lewy
    9 września o godz. 6:34

    Ojciec-Akowiec, do którego żadne zgrupowanie AK się nie przyznaje.
    #
    Jeśli coś piszesz o kimś, kto się bronić nie może, to pisz prawdę albo nie pisz wcale.
    Rajmund Kaczyński był żołnierzem zgrupowania BASZTA. W tym samym służył mój wujek, do dziś żyjący. Na własne oczy oglądałam starannie wydany album, poświęcony Batalionowi BASZTA, w którym można zobaczyć zdjęcia wszystkich jego członków. Jest tam Rajmund Kaczyński, jest również mój wujek, który stopniowo pod zdjęciami kolegów zamieszcza datę zgonu.
    ;
    Wstydź się!

  80. jasny gwint (9:46) historię PRL ma w małym palcu i wiele można się dowiedzieć od niego. Czyżby członkowie patrolu kontrolnego słuchających Radia Wolna Europa nazywali pajęczarzami? Przypominam sobie teraz, jak ten patrol nadchodził to sąsiad z dołu ostrzegawczo zastukał szczotką w sufit 3 razy na znak, że idą i ojciec natychmiast wyłączył radio. Ale razu pewnego my go nie ostrzegliśmy przed patrolem jak słuchał Radia Tirana, i faktycznie – po tygodniu zniknał. Czyżby rzeczywiście go wywieźli? Do Workuty?
    Osoby z ogromną wiedzą o PRL i przywiązaniem do realnego socjalizmu mają teraz wyostrzone widzenie rzeczywistości. Tak trzymać!

  81. Wodnik 53
    8 września o godz. 16:42
    ———————–
    Szanowny Wodniku53,
    dziękuję za Twój wpis, który w CAŁEJ naszej aktualnej rzeczywistości, jest głosem „wołającego na puszczy”.
    Nie ma już w naszym kraju , przynajmniej w sferach publicznych, myślenia zdystanowanego, uczciwego i wewnętrznie sensownego. Jedne” ślizgi” kreują kolejne , a szczątkowe, duperelne czepiactwo zastępuje ważne, istotne rozmowy. Całość pędzi wprost do ślepego zaułka.
    W większości krajów etap jest podobny, ale nasze zapóźnienie cywilizacyjne, zaczyna wydobywać z nas Polaków, nasze najgorsze, samoniszczące , prymitywne instynkty.
    Zaczyna się czas przetrwalniczych „Placówek” dla poszczególnych obywateli…

    Pozdrawiam,Sebastian

  82. Placic, nie placic ?
    I jak tu sie zdecydowac, jesli do dzisiaj dokladnie nie wiadomo kogo Tusk bedzie kastrowal, tych placacych, albo tych nieplacacych abonament ? Czy naprawde mozna dziwic sie, ze w tej sytuacji pospolity lud woli odczekac, zanim przeplaci swoja kastracje, a pieniadze woli do czasu wydawac, tez z korzyscia dla panstwa, na bardziej zbozne i zbozowe cele ?

  83. ANCA_NELA
    9 września o godz. 15:57

    Ten tekst skopiowalem, jest nie moj. Ale faktycznie jesli jest jak mowisz, to powinienem byl przed kopiowaniem zweryfikowac. Moja wina.

  84. Lewy
    9 września o godz. 14:38

    Andrzej Falicz
    9 września o godz. 8:35

    Szanowny Jedrku…”

    Rozumiem Lewy, ze uwazasz, ze moja krytyka jest bezproduktywna.

    Wystarczy odrobina dobrej woli, ktorej Ci brakuje i moze sie stac dla Ciebie produktywna.

    Jezeli pisze o upadku kolejnych instytucji kultury w Polsce (nie cytujac jak ty piszesz „prawicowych” pism co mialoby mnie uniewiarygadniac…przedziwny zarzut z Twojej strony) to produktywnym wnioskiem jest:
    Tusku nie rob tego!
    Wyrzuc Grada, walcz z marnotrawstwem administracji -nawet jezeli mialbys sie narazic na utrate glosow w swoim elektoracie.
    BO:
    Wladza jest po cos a nie jedynie dla wladzy i „obrony” przed PiS-em.
    A zaoszczedzone pieniadze wydaj na kulture.

    Jak pisze o Polskich Lasach, ktore chce PO docelowo sprywatyzowac – to oburzam sie.
    To jest konstruktywne – uwazam, ze:
    Tusku nie prywatyzuj Lasow Polskich nie probuj w imie potencjalnych zyskow krotkoterminowych niszczyc czegos co wypracowano i dzialala od 100 lat.

    itd itd.
    Czytaj „krytyki” PO pisane przez TJ-ota i TO – ja tez czytam… znajduje tam krytyke wszystkich ale nie PO.
    Dla PO sa jedynie usprawiedliwienia.
    Ciekawe jak bedziemy pisac za 3- 4 lata gdy PO bedzie jedynie zlym wspomnieniem…

    Nie wim co Tobie daje prawo wymyslania coraz nowszym i bardziej wyszukanych wyzwisk pod moim adresem.
    Ja tego nie robie.

    Sprobuj p[rzekonac mnie dlaczego trzeba sprywatyzowac lasy.
    Dlaczego publiczna TV nie jest wazna w kryzysie…
    tak jak … energetyka nuklearna kraju stojacego na weglu.

    Bede czytal.
    Ale kolejne niby dowcipne wypowiedzi faceta kryjacego sie za pseudonimem Lewy w stylu „Falicz ma sraczke” to sobie daruj.

    Istenieje zasadnicza roznica miedzy nami:
    Ty jestes „Lewy” i probujesz mnie obrazic ja jestem Andrzej Falicz i jest okolo 2000 odniesien na moj temat na Googlu lacznie z moimi zdjeciami i adresem.
    Nie czujesz niestosownosci sytuacji?

  85. Panie Lewy i TO,

    Wlasnie przeczytalem wpisy pod poprzednim tematem.

    TO skad Tobie przyszlo do glowy, ze ja mam ochote z Toba dyskutowac…?
    Twoje rozwazania na temat, ze z Faliczem nie warto polemizowac sa smieszne i zakladaja, ze on ma na to ochote.

    Ja pisze swoje opinie na rozne tematy rowniez bardzo czesto w zwiazku z wpisami innych ale z tego wcale nie wynika potrzeba dyskusji.

    Lewy i TO,
    dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia Wasza ochota lub jej brak.
    Jakktos bedzie chcial to sie odniesie a jak nie to przeczyta i wzruszy ramionami.

    Fakt, ze TO napisal cos o Czechach w zwiazku z moim wpisem… tylko w jego mniemaniu jest wywolaniem do tablicy.
    Napisal i co z tego?

    To nie jest dla mnie klub dyskusyjny gdzie ktos wygrywa czy przegrywa w pojedynku na argumenty – ten blog jest dla mnie miejscem gdzie ludzie prezentuja swoje opinie zainspirowane felietonem Passenta.
    Pelne spektrum.
    Kto chce ten sie zgadza, kto inny ma inne zdanie, kto chce ten czyta a kto nie chce to nie czyta.

  86. Przeprosiny Ziemkiewicza to pikuś w porównaniu z pozwem Michnika. Ciekawe czemu tego dokumentu red. Passent nie zauważa.

  87. Jacobsky dał 9 września o godz. 14:21 do wód nierozumienia logiki rewolucyji i wyszedł muł.

    Ale będzie wypływał.
    Stare techniki połączeń nie zginą szybko.
    Zbawcy każdy bagnet jest potrzebny.

    I jeszcze kilka banałów, które znacie.

    A zdrajca sprawy Daniel Passent powinien wisieć.
    Na początek: w każdej witrynie.
    Jest nieocenionym pokarmem ludzi czynu.

    Tak to bywa z byłymi, że zawsze się znajdzie jakiś pracowity archeolog.
    ————————————————————————————-
    Czy wyszedł mi dobrze Pass tyż?

  88. Pojawił się, zmartwychwstał Kubica. Nowy słup na czołówki tabloidów. Do kompletu po Dodzie, cyckach Natalii Siwiec. Michale Tusku, Giertychu i Marcinie P. Utrzymanie na całą jesień, chyba że jakaś nowa afera Platformy. I w ten sposób będą kształtować opinie publiczną. Ciekawe o czym będzie następny felieton. O Kubicy a może o Natalii?

  89. Płatne oglądnie w publicznej tego, co się lubi, albo jest uważane za powszechnie lubiane i jest w cenie, powinno być od ostatniego piątku wdrażane z jeszcze większym animuszem. Dlaczego tylko red. T. Lis ma zarabiać w publicznej na siebie, a publiczna która co tydzień żywego Lisa dostarcza do każdego domu ma to robić prawie za friko?

    Marne 20 zeta od monitora pozwoliłoby z jednego ‚żywego Lisa’ (sądząc po oglądalności) wycisnąć 40 melonów za 1 edycję, które to melony natychmiast można by przeznaczyć na wypłacenie się innym zwierzakom telewizyjnym i jeszcze zostałoby na obstalowanie u A. Wajdy kilku filmów w hołdzie jego bohaterom filmowym. To by się wtedy nazywało zarobić na siebie w przypadku „Lisa żywego”. Dopóki tak nie będzie, to będzie tak jak jest i nawet gorzej, o czym niebawem usłyszymy od samego premiera w jesiennym orędziu zwiastującym ogólną szarugę i marazm nie tylko w publicznej.

    Weźmy taką „zaprzyjaźnioną” dla porównania z publiczną. Niby ona prywatna, powinna być skąpa, a drugie sute śniadanie mistrzom wydawała za darmo jak leci i kawę też postawi na ławę i do niej ciacho, jak w jakiej publicznej jadłodajni braci albertynów dla ubogich.

    Nic tylko publiczną trzeba sprywatyzować. Spokojnie, bez nerwów… Oczywiście, przy zachowaniu pakietu socjalnego w postaci przynajmniej 40% akcji dla obecnego personelu z uwzględnieniem zasług i lat wysługi (wysługiwania się), a resztę można puścić w podrasowanej wersji „gazety lub czasopisma”.

  90. Telegraphic obs. 16.24. Całe życie przeżyłem w PRL. I wiem jak było. Różnie było. Ale jak łgać i fantazjować to na całego. I zamiast szczotką w sufit, to można lepiej szczotką w łepetynę.

  91. Lewy
    9 września o godz. 18:50
    Bardzo mnie ucieszyła twoja reakcja na moją uwagę.
    Dobranoc.

  92. Uporczywe mylenie rozumowania z rozwolnieniem czyli uporczywe branie własnej biegunki słownej za biegłość w słowie.

  93. Sadzac z tekstow Ziemkiewicza to jest on urzniety 24 godz. na dobe.

  94. Jedrek
    Miedzy innymi odpowiedziales tak:
    *Ty jestes „Lewy” i probujesz mnie obrazic ja jestem Andrzej Falicz i jest okolo 2000 odniesien na moj temat na Googlu lacznie z moimi zdjeciami i adresem.
    Nie czujesz niestosownosci sytuacji?*
    Po pierwsze chwali Ci sie, ze jestes tak znany i nawet Twoje zdjecia znajduja sie w sieci(ktos chyba te zdjecia tam umiescil, ale kto ?) Coz ja jestem malutki Lewy, zwiazku z czym, Ty posiadacz prawdziwej prawdy nie bedziesz z nikim dyskutowal, tylko wyglaszasz swoja prawde, bo dyskusja Cie nie interesuje:
    *To nie jest dla mnie klub dyskusyjny gdzie ktos wygrywa czy przegrywa w pojedynku na argumenty – ten blog jest dla mnie miejscem gdzie ludzie prezentuja swoje opinie zainspirowane felietonem Passenta.*
    Ciekawa koncepcja: kazdy gada i nie obchodzi go co inny gada, taki blog solipsystycznych gadul tez moze istniec.
    Natomiast nic a nic nie odpowiedziales na moje argumenty, ktore powoduja , ze traktuje Cie niepowaznie. Znow powtarzasz jak to w Polsce zle, mowisz o upadku kultury, cos o energii i weglu, walisz jak zwykle na wszystkie strony i zadnej syntezy z tego nie ma, no moze ta, ze za 4 lata PO nie bedzie. I z tym zgodzilbym sie, bo nic nie jest wieczne na tym swiecie, moze nawet nie byc Polski, ludzkosci, albo nie bedzie ani Ciebie ani mnie i kto wtedy bedzie mial racje ?
    Ja wcale nie chce Ci obrazac, po prostu uwazam, ze jestes niepowazny, wiec troche sie nasmiewam. Ale wybacz malutkiemu Lewemu, ktorego fotografii nie ma w sieci.

  95. Trochę przyjemności i miłych wspomnień.
    http://inprl.pl/glowna/2/

  96. Jedrek
    Jeszcze jedno. Jeste niekonsekwentny, kiedy twierdzisz, ze blog to nie jest klub dyskusyjny, a jednak dyskutujesz, czytasz np. mnie . po co, skoro omijasz moje argumeny merytoryczne, a obrazasz sie i reagujesz jak troche sie na Twoj temat wyzlosliwiam. Jedrek badz wielki, stosuj dewize Glempa:*Pieski szczekaja*
    Postulujesz, aby Cie czytac wnikliwie, to wtedy dojdzie sie do tej przez Ciebie objawionej prawdy. Wiec nie jest to dyskusja tylko ma to byc wyklad guru, ktory nalezy pokornie wyschluchac.
    Ps
    Widzialem Twoje zdjecie. Calkiem,calkiem niczego…

  97. Dlaczego Polska w całej Europie płaci najdrożej za gaz Rosji. Może w myśl przysłowia jak „Kuba Bogu….”
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12012164,PGNiG_chce_znow_podniesc_ceny_gazu.html
    Coraz bardziej rozumiem dlaczego mam zimno w domu. Według statystyk cena gazu w Polsce w roku 2012 jest 27 krotnie wyższa niż była 1989. Prądu odpowiednio tylko 7 razy.

  98. Lewy, 9.14. Niektóre cytaty należy znać dosłownie. U hierarchy było o szczekaniu kundelków, nie piesków. Pamięć zawodzi lub jak zwykle manipulacja?

  99. jasny gwint
    10 września o godz. 9:41

    Bije sie w piersi, ze pomylilem pieski z kundelkami. Fakt, ze pieski moga byc rasowe, wiec Glemp uzyl mocniejszej metafory

  100. Lewy
    10 września o godz. 8:48

    Lewy chodzilo mi jedynie oto, ze ja nie wystepuje pod pseudonimem.
    Zdjecia robili mi dziennikarze…latwo sprawdzic z Gazety Wyborczej z Dziennika itd.

    Jestem zmartwiony gdy ktos kto ukrywaja swoja tozsamosc jednoczesnie dowala mi osobiscie zamiast obsmiewac moje argumenty.
    To takie plucie z balkonu.
    Jakbym wiedzial, ze Lewy to prawdziwa osoba – Franciszek Lewinski np, z Lyonu to moge zawsze sie udac do niego i pogadac.
    Ty mozesz w stosunku do mnie a ja nie moge do Lewego.

    Syntez to ja juz napisalem wiele .

    Ostatnio w stu kilkudziesieciu punktach.
    Sam z siebie oczywiscie ich nie wymyslilem.
    I co ?
    TO napisal, ze to nie jest lista zarzutow ( a miala byc?).

    Teraz po wielkich syntezach pisze o tym co mnie martwi.
    Np. leza mi na sercu moje ukochane polskie lasy i nie chce zeby PO je pogrodzilo i rozprzedalo w prywatne rece.
    Ogromnie lubie chodzic na grzyby i jagody.

    Mam tez malutka skromna dzialke w Lodzi na tzw. Lumumbowie
    jeszcze po dziadku – porzeczki, truskawki pare drzew, domek.
    Nie chce zeby PO mi to zabralo i szkoda mi innych dziadkow, ktorzy przezyli Sanacje, Okupacje, Komune a teraz mogliby sobie spokojnie odpoczac stukajac motyczka ale Tusk czyha na ich dzialeczki.

    Boje sie atomu w rekach goscia, ktory nawet sciezki rowerowej nie wybudowal – Pan Grad.

    itd.
    Jak chcesz wielka synteze to Ci ja dam.

    Rzad PO i Tuska jest rzadem bylejakich dyletantow koncentrujacych sie na trzymaniu wladzy za wszelka cene.
    Nie maja wizji, umiejetnosci ani odwagi i NIC im nie pomoga
    (wedlug mnie) wady PiS-u.
    Nie czynia one PO ani o odrobine lepsza.

    Krytyka spoleczna i medialna moze pomoc bo niczego tak sie Tusk i kompanija cala nie boja jak Pijaru negatywnego.

    Dlatego podlizywanie sie jest szkodliwe – rozleniwia juz tak leniwa wladze i poteguje jej arogancje.
    Podobnie dziala rownowazne z podlizywaniem ciagle obsesyjne podgryzanie opozycji.

    Wiec kontynujac konsekwentnie –
    Ci co koncentruja sie na Kaczynskim i PiS-ie sa szkodnikami.

  101. Pytanie po meczu
    Był mecz z Czarnogórą.
    Na boisku były strzały do obu bramek
    Huki słychać było w sąsiednich kwartałach ulic
    Piłkarze chodzili przymuleni tym hałasem
    Mecz zakończył się remisem
    Działacze wrócili do domu pachnąc palinką
    — Więc o co pytam ????
    PO CO W OGÓLE TAM JEŻDZILI – jeśli nie wiedzą że wybuch pod bramkarzem petardy może mu uszkodzić to i owo.
    Innym piłkarzom tez na pewno nie pomagały te huki.
    Może gdyby któremuś z działaczy włożono petardę w spodnie to złożyłby protest.
    A palinke można kupić i w Polsce
    ukłony

  102. Rady dla lemingów, czyli psychoanaliza w politologii

    Omówienie artykułu Andrzeja Waśko zamieszczonego na niezalezna.pl na temat psychicznego uwikłania elektoratu PO równoważnego relacji zakładnik/porywacz, czyli o syndromie sztokholmskim, któremu uległy lemingi.

    1) Ci, z których zrobiono klientów-idiotów

    Podtytuł zamieszczony w artykule Waśki – „Ci, z których zrobiono idiotów””, nad akapitem, z którego pochodzą cytaty w niniejszym punkcie.
    Waśko pisze:
    „Każdy bowiem dorosły Polak staje przed koniecznością wyboru: zostania „moherem”, czyli człowiekiem odartym w III RP z całego prestiżu, albo przyjęcia ideologii plemienia zdobywców, wymagającej głośnego manifestowania pogardy dla podbitego „ludu pisowskiego” i nienawiści do jego przywódców. A za taką postawę jest nagroda: zdobywcy mogą uczynić kogoś takiego swoim klientem: przyjąć do pracy, zakwalifikować do czegoś atrakcyjnego, pozwolić posmakować jakichś okruchów z pańskiego stołu.”

    2) Klienci-idioci głosując na PO zapewniają sobie poczucie przynależności do lepszej części społeczeństwa

    Waśko pisze:
    „W ten sposób PO zbudowała wokół siebie szeroki układ klientystyczny. Ale jeśli klientów PO jest kilkaset tysięcy, to elektorat, któremu PO nie płaci pieniędzmi, idzie w miliony. Te miliony
    (…) konsekwentnie głosują na firmowany przez PO układ, od którego w drodze nierównej wymiany dostają tylko jedną rzecz, na której nadmiernie im zależy – poczucie przynależności do „lepszej” części społeczeństwa.”
    „Ludzie o niskiej samoocenie, stłamszeni, zakompleksieni tylko na tym opierają poczucie własnej wartości”

    3) Klienci maja wyrzuty sumienia

    Waśko pisze:
    „Ale co innego widzieć, że zrobiono nam wodę z mózgu, a co innego się do tego przyznać. Toteż kiedy po katastrofie smoleńskiej – na chwilę – wyszło na jaw, jakim naprawdę prezydentem był Lech Kaczyński, zwykli ludzie otumanieni propagandą TVN-u pospuszczali głowy”.
    „Gdy zaś oficjalna wersja wydarzeń smoleńskich upadła, pozostało im tylko rozdrażnienie samym tematem Smoleńska. Tym, co ich w tej sprawie drażni, są jednak ich własne, tłumione wyrzuty sumienia. Kolejna ważna nić psychicznego uwikłania.”

    4) Narastające poczucie winy i dysonans poznawczy

    Waśko pisze:
    „Spraw, w których elektorat PO przeżywał podobny dysonans poznawczy, jest multum. Zabójstwo w Łodzi, wyrok na Beatę Sawicką, przyznający rację CBA, afera hazardowa, inwestor katarski, drogi, kolej, Amber Gold (…) Narastający dysonans poznawczy jest psychicznie trudny do zniesienia. Za wiedzą, która go powoduje, idzie poczucie, że zostało się oszukanym – i poczucie winy, że się do tego dopuściło. ”

    5) Udawanie, ze nic się nie stało każe głosować na PO

    Waśko pisze:
    „ludzie psychicznie uwikłani próbują sami przed sobą udawać, że „nic się nie stało”. I żeby dać temu dowód, nadal głosują na PO”.

    6) Rady prawicy niepodległościowej dla uwikłanych, poddanych okupacji i przemocy ( na razie w sferze symboli)

    Wyborcy PO, „którym kiedyś wmówiono, że przyłączając się do wojny psychologicznej przeciw połowie własnego narodu, bronią „normalności”? powinni:

    Waśko pisze:
    a) „Po pierwsze, przyznać, że widzą, do czego doprowadziła obecna forma rządów, i uznać konieczność zmiany.”
    b) „Po drugie, powinni też zrozumieć i odrzucić czynniki, które do obecnej formy rządów doprowadziły.”
    c) „Odrzucić propagandę i przemoc symboliczną, przez którą część Polaków została spostponowana i pozbawiona należnych im praw, a oni sami zostali uwikłani w beznadziejny, toksyczny związek z układem politycznym, który zachowuje się tak, jakby Polska była pod jego okupacją.”

    d) „Powinni zatem uznać fakty, zamiast się na nie obrażać. W przeciwnym razie zatracą się do reszty w zbiorowym obłędzie antypisowskim. ”

    Mój komentarz
    Propagandziści PiSu ruszyli szeroką ławą do terapii, aby niedopuścić do zatracenia się błądzącej większości elektoratu w antypisowskim obłędzie. Co słychać i czuć na niniejszym blogu.
    Pzdr, TJ

    Idiotyczne tagi: PO, układ klientystyczny, ludzie o niskiej samoocenie, woda z mózgu, katastrofa smoleńska, nieprawda, wyrzuty sumienia, zabójstwo w Łodzi, wyrok na Beatę Sawicką, CBA, afera hazardowa, inwestor katarski, drogi, kolej, Amber Gold, dysonans poznawczy, okupacja, przemoc, propaganda, układ, toksyczny związek, psychiczne uwikłanie

  103. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … – Prezes Kaczyński chyba stracił poczucie rzeczywistości! Jest większość? Nie ma! No to jak on o tym mówi i PiS-owcy mówią, to liczyć nie potrafią – skomentował w Radiu ZET Ryszard Kalisz zapowiedź konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu i propozycję nowego kandydata na premiera, o którym poinformował PiS. Zdaniem Ryszarda Kalisza Donald Tusk nie powinien podawać się do dymisji, bo nie ma żadnej alternatywy dla rządu PO-PSL.” http://niezalezna.pl/32503-kto-sie-myli-w-rachunkach

  104. Jedrek
    Ja wcale nie kryje sie za swoim nikiem. Po prosu nie jestem jak Ty narcyzem, ktory wpycha sie wszedzie z kilometrami wpisow i zdjeciami. Ja jestem maly Lewy( dawniej maly Lewy Polak), co to osmiela sie zabrac glos.
    Gdybys chcial przyjechac do Lyonu, to wcale bym przed toba sie nie kryl, tylko przyjal Cie lampka a nawet butelka dobrego Cote du Rhone. Napewno nie skonczyloby sie to tak tragicznie, jak z tym Zydem niecnota, co to mial Ci oddac pieniadze, a nie tylko nie oddal, ale jeszcze wypil wino i uciekl. Nie wiem czy cos pokrecilem, ale chyba jakos tak to przedstawiles u Hartmana

  105. K…a! piłkarze z orzełkami. http://www.sport.pl/pilka/1,65037,12454905,Calkiem_nowa_era_w_reprezentacji__Era_gwiazdorow.html
    Rozpędzić to towarzystwo brutalnych chamów

  106. http://www.youtube.com/watch?v=sDrDRiGjHck&feature=related

    Panie Lewy;powinienes wiedziec ze z koniem nie nalezy sie kopac.
    ET; to juz zrozumial,teraz na ciebie kolej.

  107. Dziennikarz Newsweeka ujawnia, że są nowe groźne dla rządu taśmy.

    „Od wielu tygodni w światku polityczno-medialnym krążyły pogłoski o taśmach. Tej PSL-owskiej, a także o dwóch innych – nieporównywalnie groźniejszych dla PO”.

    „Pierwsza miała ujawnić kulisy dopuszczenia upadłej dziś firmy DSS do budowy autostrady A2 – a to obciążyłoby byłego ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka” – czytamy w „Newsweeku”. Jest też i drugie nagranie. „(…) To ponoć zapis kompromitującej rozmowy młodego aktywisty PO, który z ramienia ministra skarbu miał uczestniczyć w posiedzeniach zarządów spółek skarbu państwa, doglądając tam interesów partii”.

    Praktycznie z kazdej rozmowy rzadzacych nami milosciwie dzialaczy PO mozna byloby zrobic grozne dla nich tasmy.

    Dla niezorientowanych – to PO rzadzi w Polsce od 5 lat a PiS jest wopozycji

  108. Falicz (20:58)
    A kto twierdzi, że ty dyskutujesz z przyjemności? Ty robisz to z patriotycznego obowiązku, o ile się nie mylę.
    Przyjrzyj się jasnemu gwintowi (9:01), on ma z tego wiele przyjmności, powspomina sobie.

  109. Czy Balcerowicz tym razem będzie słupem Kaczyńskiego? – zastanawiają się na Czerskiej.
    http://wyborcza.pl/1,75968,12443610,PiS_sie_lewaruje_Balcerowiczem.html

  110. Sądny dzień – dziś publikacja amerykańskich archiwów w sprawie Katynia, podobno ma się już oficjalnie potwierdzić, że Roosevelt był kłamcą katyńskim. Profesor Materski pyta, kto przeprosi za Roosevelta? Ciekawe ile stron będzie w jidisz…

  111. jasny gwint (9-IX, 21:58)

    Telegraphic obs. 16.24. Całe życie przeżyłem w PRL. I wiem jak było. Różnie było. Ale jak łgać i fantazjować to na całego…

    Ktoś się inny podszywa pod ten nick, kto pamięta bomby niemieckie spadające na Kraków. To chyba nie był PRL.

    Ja przeżyłem równie sporą część mojego życia w PRL i było różnie, cokolwiek to znaczy. Niemniej, gdy ja opisuję konkretne, zaistniałe wydarzenie z PRL ilustrujące pobieranie abonamentu rtv (8-IX, 16:37), co wzbudza w Tobie potrzebę napisania (9-IX, 9:46): „Znam przypadki gdy za brak abonamentu wywożono na Kołymę, do Magadanu lub Workuty nie dając zesłanym nawet rolki papieru”. plus obelżywy epitet.

    Kto tu fantazjuje zatem? Kto obraża? Z jakiego powodu? Komu obsesyjny jad uderza do głowy?

  112. JG (9:23)
    Dlaczego Polska płaci najwięcej za gaz:

    http://wyborcza.pl/1,75968,12452233,Komu_wystawic_rachunek_za_gaz_.html

  113. Lewy (13:19)
    Korzystając z tego, że Falicz nasze nicki łączy, zapewnię Cię z góry, że gdyby pojawiła się okazja spotkania z Faliczem i wypicia butelki wina (nie podaję detali, rocznika, regionu, etc), to bym się wyłgał. O czymże miałbym z „Jędrkiem” rozmawiać? O tym, że Ziemkiewicz jest „oryginalny i błyskotliwy”, o żydach, o Tusku, o czymkolwiek? Wybacz, ale nie widzę tego.

  114. Ted
    10 września o godz. 14:46

    Szanowny Tedzie, jeszcze troche sie pokopie. Ja juz jako dziecko bylem naiwny i ciagle popelnialem i popelniam ten sam blad: Uwazam, ze jak bede komus dlugo tlumaczyl ze biale jest biale, a czarne czarne, to nie ma takiego czlowieka, ktorego bym nie przekonal. Nieraz sie sparzylem, ale wciaz dalej probuje.
    Dziekuje za Dalide. Mam nadzieje, ze nie bylo w tym jakiegos podtekstu.
    Pozdrawiam

  115. Andrzej Falicz
    10 września o godz. 14:50
    Jedrus, a w maglu mowili, ze Grad przywlaszczyl sobie portki Kurskiego, a Tusk sprzedal tone wegla Amerykanom, a agent Tomek udajac ze pije piwo naprade odbieral od swojego TW(tego od butelki) tasmy z nagraniami, na ktorych Grabarczyk rozkradal autostrady. Mowie ci, co za historia….

  116. Do miłośników red. Żakowskiego:

    Czy to prawda, że „… neoliberałowie chcieli państwo uwolnić, przerzucono na składki …”? Chodzi m.in. o abonament rtv i zapewne o POLSKICH „neoliberałów”. Czy Żakowski chce powiedzieć, że oni przerzucili na składki, składki wprowadzili? Chodzi mu głównie o włączenie składki zdrowotnej do systemu podatkowego?

    O ile dobrze pamiętam „neoliberał” Balcerowicza zawsze składkę zdrowotną nazywał podatkiem. W końcu płaci się PIT, CIT, VAT, akcyzy, cła, etc. oraz … składkę zdrowotną. W wielu krajach ten „podatek” – składka zdrowotna nie jest wyodrębniona, ale UE nie zakazuje takie rozwiązania. W ten sposób, przez odrębne opodatkowanie, zresztą w pewnym przedziale dochodów – regresywne, uwidacznia się koszt społeczny NFZ. A budżet i tak musi dofinansowywać. Nota bene, czy propozycja programowa prezesa Kaczyńskiego o likwidacji NFZ idzie w tym kierunku, aby forsa podatkowa na opiekę zdrowona szła przez budżet, a ministerstwo ją rozdzielało?

    Zdaje mi się, że jak ktoś nie potrafi wydobyć melodii, chodzi mi o red. Żakowskiego, to wali w bęben. W bęben neoliberalizmu. Ale trzeba mieć poczucie rytmu, zdaje mi się. Wychodzi muzyka ideologiczna, takie ślizganie się po izmach, a nie docieranie do konkretnych rozwiązań. Bo taka jest nauka z kryzysu, że aby – jak uogólniająco podsumowuje Żakowski – „społeczeństwo się rozwijało, państwo działało sprawnie, a rynek był efektywny, trzeba z tego wyciągnąć racjonalne wnioski”. Czyżby były trzy rodzaje racjonalności? Racjonalność, tyż racjonalność, i Żakowskiego racjonalność?

    http://wyborcza.pl/1,75968,12452270,Jedna_sakiewka.html

  117. TJ (12:49)
    Chodzi przecież o to, aby uwiłać się w pełen nadziei, zdrowy związek z układem politycznym, który zachowa się tak, jakby Polska była pod jego dbającym i miłującym kierownictwem. W poprzedniej fazie nazywało się to krótko i węzłowato – kurz und bündig: odzyskiwaniem państwa dla Polski i Polaków spod panowania postkomunistycznych elit.

  118. telegraphic observer
    10 września o godz. 15:07

    Falicz (20:58)
    A kto twierdzi, że ty dyskutujesz z przyjemności? ..”

    Ja nie dyskutuje tylko umieszczam swoje opinie na rozne tematy.
    Zwracajac sie do kogos uzywa sie w takim wypadku duzej litery – (Ty) wymagaja tego podstawowe zasady kultury.

    W zwiazku z „wyliczeniami” Jacka Kiksa Rostowskiego –
    TO tez sie chyba o ile sie nie myle „slusznie i po linii” nabijal z propozycji Kaczynskiego na podobnej zasadzie:
    (Cytuje gdyz wedlug mnie Zakowski ma 100% racji.)

    „…Nie ryzykowałbym autorytetu ministra Jacka Rostowskiego do walki politycznej – mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. – Spodziewałbym się, że tak poważny urząd jak Ministerstwo Finansów jest w stanie przedstawić nam uczciwe wyliczenia, rzetelne rachunki uwzględniające, ile trzeba wydać i ile budżet uzyska – komentował
    wczorajszą konferencję ministra finansów. …

    Jak się wydaje, to się zwraca. Minister to wie

    – Pan minister zachował się jak inwestor, który liczy tylko pieniądze, które trzeba włożyć, a nie liczy pieniądze, które się wyjmie – mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski – Minister jako profesor ekonomii wie, że są mnożniki. Jeżeli budżet wyda 100 zł w jakiejś branży, to 60-70 proc. …

    Jak się wydaje, to się zwraca. Minister to wie

    – Pan minister zachował się jak inwestor, który liczy tylko pieniądze, które trzeba włożyć, a nie liczy pieniądze, które się wyjmie – mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski – Minister jako profesor ekonomii wie, że są mnożniki. Jeżeli budżet wyda 100 zł w jakiejś branży, to 60-70 proc. tej stówy wróci do budżetu w formie podatków. Spodziewałbym się, że jeśli tak poważny urząd jak Ministerstwo Finansów prowadzi rachunki, to jest w stanie opanować te mnożniki i przedstawić nam uczciwe wyliczenia, rzetelne rachunki uwzględniające, ile trzeba wydać, ile budżet uzyska i jaki jest bilans tej kwoty -…”

    Zdaniem Rostowskiego, dokonanie przez resort finansów wyliczeń ( w ramach walki politycznej z partia opozycyjna…) było „absolutnie słuszne i stosowne”. Minister powiedział jednocześnie, że nie wie, ilu urzędników jego resortu pracowało przy tym…”

    W normalnym panstwie takimi sprawami zajmuje sie partyjny think-tank.
    Akurat ten w wypadku PO zajmuje sie jedynie pisaniem peanow o PO na blogach.

    Czyzby mial swoja branze w Toronto?

  119. Powtorzenie w pelni przypadkowe.
    Bynajmniej nie dla efektu.

  120. Lewy
    p.s. Oczywiście nieocenione są Twe zabiegi w odkrywaniu „Jędrka”, w obnażaniu jego pasji i namiętności na potrzeby uczestników tego blogu. Nieskromnie tylko się usprawiedliwię, że odkryłem Go już wiele miesięcy, o Boże … wiele lat temu.

  121. TJ
    10 września o godz. 12:49

    Jaka piękna racjonalizacja….
    A oni jako te śnieżnobiałe lelije- bez winy……

    Jest takie stare powiedzenie- tak się gra, jak przeciwnik pozwala.
    I niestety, przeciwnik POZWALA SOBIE na zbyt wiele.
    Nie dziwię się Ziemkiewiczowi&CO….
    Chcieliby być miarodajni, opiniotwórczy, ważni, przyjmowani na salonach. Tylko jak to zrobić, skoro nisza rynkowa została już zajęta i jej obecni okupanci nie chcą ustąpić?
    Opluwanie Polityki, czy GW nie daje efektu, żarliwość i insynuacje odbijają się od Społeczeństwa jak od ściany.
    A Naród nie kupuje produktów piór Sakiewicza na tyle dużo, by można było mieć przed sobą stabilną perspektywę.

    Co będzie gdy pan Bierecki zmuszony będzie przestać sponsorować GP?
    Rząd Dusz to sprawa poważna.
    Niestety, sprawowanie rządu nad nieco wiekowymi duszyczkami ma wadę. Zbyt szybko odchodzą, psując plany sprzedaży…..

  122. telegraphic observer
    10 września o godz. 15:58

    Lewy (13:19)
    Korzystając z tego, że Falicz nasze nicki łączy, zapewnię Cię z góry, że gdyby pojawiła się okazja spotkania z Faliczem i wypicia butelki wina (nie podaję detali, rocznika, regionu, etc), to bym się wyłgał. O czymże miałbym z „Jędrkiem” rozmawiać? O tym, że Ziemkiewicz jest „oryginalny i błyskotliwy”, o żydach, o Tusku, o czymkolwiek? Wybacz, ale nie widzę tego….”

    Glupawa zlosliwosc.
    Tracisz nerwy?

  123. TJ
    10 września o godz. 12:49

    Ten Wasko to jeszcze lepszy od naszego Falicza. A zreszta moze nie ;oni sie uzupelniaja wzajemnie; Wasko to teoretyk(science pure) a Falicz uprawia nauki stosowane(sciene apliquée)

  124. telegraphic observer
    10 września o godz. 15:58

    Ale nie byloby nudno. Pilibysmy i prowadzili rownolegle monologi jak dwie monady bez okien – jakby powiedzial Leibniz

  125. telegraphic observer
    10 września o godz. 16:29

    Jak to się kiedyś mawiało?
    „Za Chiny Ludowe i Wolną Mandżurię” nie odbije i nie zawłaszczy….
    Natomiast jątrzyć i kasować dotacje do swej prywatnej partii klakierów, i owszem……

    Przyznaję, że pewnej genialności trzeba by stworzyć podstawy prawne SKOK i obłowić się na prywatyzacji tak, by niewiele śladów pozostało w pamięci ludzi, a w prokuraturze żadnych.
    Przy zabezpieczonych finansach, można bawić się w politykę dla rozrywki.
    Żeby nudno nie było…..

  126. Tylko dla miłośników tenisa

    Wiele wskazuje na to, że pomimo nieobecności R. Federera (uznał wyższość T. Berdycha w 1/4) i R. Nadala (zdrowotne konsekwencje profesjonalnego uprawiania sportu), dzisiejszy finałowy pojedynek mężczyzn dobiegającego końca US Open może być pasjonujący. Więcej zależy tu od postawy A. Murraya. Obaj finaliści są w dość wysokiej formie, podobnie prezentowali się w 1/2, tracąc tam po 1 secie, mają b. zbliżone warunki fizyczne, A. Murray jest tylko o tydzień starszy od N. Djokovica. Z równą swobodą poruszają się po korcie, z podobną siłą serwują i panują nad rakietą z obu stron. Oboje też wytrzymują długie wymiany.

    Za Murrayem przemawia jego niesłychana zdolność dochodzenia do straconych piłek, inteligencja, łatwość wychodzenia z niebywałych opresji i zaskakujące przeciwnika riposty, nieco lepszy tylko serwis. Przeciw Murrayowi – jego lenistwo, częste przestoje w grze, równie częste liczenie na błędy przeciwnika i prowokowanie do nich, a także nieprzewidywalność. Murray nie potrafi też pomiędzy dwoma kolejnymi uderzeniami przechodzić z głębokiej defensywy do ataku, co w przypadku Novaka jest niemal regułą. Ten każdą piłkę zagraną zbyt krótko i zbyt wysoko zamienia w natychmiastowy atak. Kto wygra?

  127. Cenna jest (skądinąd) skrótowa relacja z TOKowania red. Żakowskiego.

    Zapewne jest on znów w ideowej koalicji z prezesem PiS, jedynie na płaszczyźnie społ-ekonomicznej.
    Interesujące są MNOŻNIKI, osławione przez JMKeynesa – jak się wyda 100 zł (jednostek pieniężnych, chodzi raczej o mln i mld zł) w jakiejś branży, to 60-70 procent … się odzyska.

    Ha! Zależy na co, w jakiej branży i jak szybko się odzyska. Jakie jest ryzyko. O co konkretnie Żakowskiemu chodzi? A jeśli się trafi na Amber Gold? Poważnie pytam, bo w ten sposób odpowiedział min. Rostowski (niepotrzebnie tytułowany profesorem), że to może być (czy że jest) piramida finansowa.

  128. (cd) o MNOŻNIKU.
    Chodzi o efekt mnożnikowy (vide: wikipedia etc.), ang. mulitpier (effect). Są też ekonomiści, np. Robert Barro, którzy uważają, że mnożnik fiskalny (tj. oryginalny Keynesowski) jest faktycznie bliski 0. „Na każdy dolar, który państwo (government) pożycza i wydaje, wydatki gdzieś indziej w gospodarce spadają o zbliżoną kwotę”.

    Oczywiście dla red. Żakowskiego teza taka należy do „skompromitowanego neoliberalizmu”.

    Sojusz Żakowsko-pisowski raz zarzuca Tuskowi, że kraj nadmiernie zadłuża, drugi raz – że nie stymuluje gospodarki, tj. „mnożnikowo (nie) inwestuje ze zwrotem 60-70 procent”. A skąd rząd ma pożyczać na te złoto-bursztynowe interesy? Po ile? Czy się stanie, jeśli deficyt budżetu ponownie wzrośnie do 5-6 % PKB w pierwszym kroku (inwestycyjnym) to okrutne rynki finansowe (zapewne nie znające mnożnika) spowodują wzrost jednostkowych kosztów obsługi długu, czyli podskoczy stopa procentowa (rentowność) polskich obligacji? Kto je wykupi? Przecież nie emeryci poniżej 1000 zł zwolnieni z podatku, ani matki z dziećmi na ręku. Wzrośnie ich konsumpcja i mnożnikowo, w przeciągu kilku lat zwróci do budżetu 60-70 procent. Ha, ha, u Keynesa działanie mnożnika faktycznie dawało zarobek 200-300 i więcej procent (dokładnie, taki był wzrost zagregowanego popytu w gospodarce, a ile przychodów podatkowych rządu), bo efekt był ciągniony. Czy Jacek Żakowski to wszystko i jescze więcej wie lepiej od Jacka Rostowskiego? Czy przekalkulował i przemyślał?

    Nie na darmo pisze red. Passent (przy okazji debat nt. OFE), że te tematy są dla fachowców do dyskusji i rozważań, i to dobrych fachowców, a nie do urabiania ciemnego ludu przez prezesa PiS wespół z redaktorem POLITYKI (JŻ).

  129. Falicz (16:37)

    Glupawa zlosliwosc. – raczej szczere wyznanie.

    Tracisz nerwy? – faktycznie straciłem wszelką nadzieję na iluminację u Falicza, i to dawno temu. Odżałowałem, teraz mi tylko przykro o tym pisać.

  130. PiSowska teologia wyzwolenia
    Lewy
    10 września o godz. 16:41
    „Ten Wasko to jeszcze lepszy od naszego Falicza. A zreszta moze nie ;oni sie uzupelniaja wzajemnie; Wasko to teoretyk(science pure) a Falicz uprawia nauki stosowane(sciene apliquée)”

    Mój komentarz

    Dokładnie. Zbieżność modelu teoretycznego (o niebiosa!) wyłożonego przez Waśkę i aplikowanej na blogu propagandy przez AF jest uderzająca.
    Jesteśmy okupowani, zabełtani przez niewolę PO, przez szatańską ofiarę Okrągłego Stołu oddani w pacht obcym mało co rozumiemy, dręczeni wyrzutami sumienia i dysonansami poznawczymi nie pojmujemy zdrady ani ofiary, ale powolutku zaczynamy dojrzewać do wyznania winy. A winą jest, że uwierzyliśmy kłamstwu, że daliśmy się uwieść złu, kuszeni dobrami materialnymi i fałszywym prestiżem ludziom godnym szacunku oferujemy nienawiść, a obcym i ich sługom oddajemy cześć i uznanie.

    Czeka nas trudna droga ku wyzwoleniu, ku oczyszczeniu, ku odnowie – wymiana elit, uznanie prawdy, przeprosiny, szacunek dla wybawców, wdrażanie do normalności, a dla niektórych troszkę pokuty, co podobnie jak naprawa ojczyzny także będzie rozciągnięte w czasie.

    Słowem jest to pewnego rodzaju dwuwartościowa teoria, teologia wyzwolenia dająca się streścić w dwóch zdaniach.
    Rządy PO to współpraca ze złem i nieuchronna katastrofa, PiS równa się wyzwolenie. Wybierajcie.
    Pzdr, TJ

  131. (cd) o MNOŻNIKU, PROGRAMIE PREZESA I WĄTPLIWOŚCIACH TJota

    (Z tą branżą think-tanka w Torontu jakże uprzejma, ale gruba przesadna Faliczada. Z drugiej strony, jak think-tank może się „nabijać” z propozycji Kaczyńskiego, chyba raczej je krytykuje).

    1. Podatek obrotowy nałożony na banki i sieci handlowe jest niedopuszczalny w UE (po to jest VAT – TJ to objaśnił) i jest zapożyczeniem z programu Samoobrony (A. Lepper).

    2. Likwidacja NFZ – po co i co w to miejsce? Czy jest to retorsyjna retoryka wobec propozycji likwidacji IPN i CBA?

    3. Zwrot PIT dla emerytów otrzymujących do 1000 zł/mies – pomyłka w detalach obliczeniowych, idea dofinansowania niskich emerytur miesza w systemie podatkowym. Który prezes słusznie proponuje uprościć i rząd podobno zamierza to podjąć w miarę możliwości realizacyjnych. Moim zdaniem w PIT powinna być indywidualna kwota zwolniona od podatku w wysokości 8-12 tys zł rocznie, wprowadzona w miarę neutralnie dla budżetu.

    4. Słuszny jest „rozwój szkolnictwa zawodowego”. Reszta punktów prezesa jest „roszczeniowo-socjalna”. Może za 3-5 lat budżet będzie stać na energiczniejszą politykę prorodzinną skierowaną do pracujących matek z klasy średniej.

  132. Teologia wyzwolenia
    A przewidywał i ostrzegal pewien poseł (UP) i doktor ekonomii, że chcą w Polsce zrobić drugą Amerykę Łacińską.

    Aktywizm PiSowski połączony z mistycyzmem parachrześcijańskim. A ramieniem finansowym senator Bierecki.

    Podsumowuje TJ (18:21):
    „Rządy PO to współpraca ze złem i nieuchronna katastrofa, PiS równa się wyzwolenie.
    Wybierajcie.”

    A jednak Polska się amerykanizuje, przynajmniej w retoryce politycznej.

  133. telegraphic observer
    10 września o godz. 17:02

    Cenna jest (skądinąd) skrótowa relacja z TOKowania red. Żakowskiego.

    Zapewne jest on znów w ideowej koalicji z prezesem PiS, jedynie na płaszczyźnie społ-ekonomicznej….”

    Kazdy kto nie przypada do gustu TO musi byc w diabelskim sojuszu z prezesem PiS-u.
    Czy to jedynie przesada czy juz szalenstwo?
    Zakowski mial odwage nie ruszyc bezmyslnie z pogardliwym chichotem na propozycje Prezesa ani nie pochwlil jak wypadalo Rostowskiego.
    Od razu dostal po uszach jako wspolnik ideowy – w domysle zwolennik pancernej brzozy.

    Pierdoly i ograniczenie umyslowe w postaci:
    „albo PO albo PiS” sa porazajace i uniemozliwiaja (to prawda – rece opadaja) jakakolwiek dyskusje bez staczania sie w glupawe przysrywajki i insynuacje.
    Jak dziecko TO pruboje pokazac , ze to on nie chce „dyskutowac” – i bardzo dobrze!
    Co za ulga.

    Faktem jest, ze PO ma bardzo malo propozycji stymulujacych gospodarke (oprocz mantry, ze najlepsza stymulacja jest ograniczenie zadluzenia – robi to bez sukcesu i tylko jednostronnie kosztem spoleczenstwa) i jedynie koncentruje sie na zwiekszaniu obciazen (podatkow i ciec wydatkow np. na kulture, wycofywaniu sie panstwa z kolejnych sfer zycia przy jednoczesnym…rozroscie biurokracji).
    Jedyne co jest nietykalne to zarobki jego szeroko rozumianego aparatu.

    „…Powszechnie wiadomo, że dążenie do zrównoważenia budżetu w kryzysie nie tylko nie łagodzi spadku PKB, ale go jeszcze eskaluje, bo spadek zagregowanego popytu ulega pogłębieniu. Rezultat: firmy sprzedają mniej, pojawiają się bankructwa, rośnie bezrobocie, a wpływy podatkowe topnieją. Gospodarkę wciąga wir błędnego koła: malejącego popytu i kolejnych cięć…”

    Dla mnie klasycznym przykladem szkodliwego dzialania PO w praktyce jest obledna na warunki polskie pensja Grada – 110 tysiecy miesiecznie przy jednoczesnym podniesieniu VAT-u.
    Wzrost zarobkow w strefie budzetowej i podwyzszenie skladki emerytalnej.

    PO powinno dzialac w kierunku uelastycznienia rynku pracy i poprawiania panstwa, ktore ma fatalne wyniki jezeli chodzi o wolnosc gospodarcza i efektywnosc.
    Tymczasem jedyne co robi to przykrecanie sruby.

  134. Probuje – literki sie odwrocily

  135. Mam satysfakcje, ze zawsze ocenialem rzad Tuska tak samo.
    Zarowno gdy o jego rzadzie (w 2008 roku) mialo zle opinie 51% Polakow jak i dzis gdy zle albo bardzo zle oceny ma Tusk i jego druzyna u 70% ludzi.

    Jezeli nawet nie ma co ze mna rozmawiac bo podobno (?) jestem „ideowym koalicjantem szalonego Prezesa” to jest nas na tej samej zasadzie 2/3 narodu.

    Gratuluje wszystkim zwolennikom PO wytrwalosci – zobaczymy co bedziecie pisac gdy wyborcy nareszcie oderwa Platforme od koryta.

    Mam wrazenie, ze wielu zwolennikow Tuska oglada polska scene polityczna z daleka.
    I ocenia na podstawie odbicia w krzywym zwierciadle mediow – ktore (w swojej wiekszosci) sa czescia problemu.
    Obserwujac Polske z bezpiecznej wiezy sloniowej zachodniej emeryturki i dobrobytu – czytajac bajki pisane przez dziennikarzy cyrkulujacych miedzy salonem Saskiej Kepy i Nowym Jorkiem – dziennikarzy ogladajacych Polske w okienku telewizora i na lamach prasowych… na poziome problemow co Zdzisiek powiedzial o Michale.

    Ja mialem mozliwosc przygladac sie wladzy PO bezposrednio i w praktyce.
    Na poziomie przedsiewziec o wartosci miliardow zlotych – majac wglad w polityczna kuchnie PO i innych ekip.

  136. Gdyby nie bełkotliwe międlenie i młócenie powietrza przez Falicza i telegraphica obs. ten blog by dawno sczezł. Bez szkody.

  137. Jasny Gwincie,

    Swojego czasu Gospodarz swietowal milionowy wpis – prawdopodobnie w 1/4 to moja „zasluga!…”
    Nawet mi nie podziekowano.

  138. Profesor Miodek wyjaśnia genezę słowa cyc. Natalii Siwiec i wiele innych cycatek telewizyjnych. http://vod.pl/uwaga-miodek-doctor-angelicus,93975,w.html#play

  139. Fanatyk najczęściej wykazuje zdumiewającą ślepotę, w najlepsze ignorując bijące po gałach fakty. Będzie rozwodził się o ryzyku mnożnika inwestycyjnego Keynesa, będzie pytał skąd na uruchomienie efektu mnożnikowego pożyczyć, jakie będą tego pożyczania koszty, jakie reakcje instytucji ratingowych, pomijając całkowicie banalną prawdę, że ekonomia Tuskowa wspierana księgowymi sztuczkami Rostowskiego na niczym innym nie zasadza się od 5 lat, jak na pożyczaniu właśnie. Pożyczaniu skąd się da i do niedawna ile się da.

    Tyle tylko, że żadne efekty mnożnikowe (opisane wcześniej przez R.F. Kahna przy okazji badania wpływu zastosowanych robót publicznych w USA w czasach wychodzenia z wielkiego kryzysu na ogólny wzrost zatrudnienia i później dopiero rozwinięte przez J.M. Keynesa w teorię mnożnika inwestycyjnego) z tego zadłużania nie pojawiły się, bo i pojawić się nie mogły.

    Pożyczane przez rządy D. Tuska setki miliardów zł w zdecydowanej większości nie miały na celu inwestycyjnego rozpędzania gospodarki. Ta ogromna góra długów usypana przez rządy D. Tuska rosła głównie za przyczyną konieczności finansowania bieżących i coraz wyższych sztywnych wydatków budżetowych, które nie miały pokrycia w bieżących wpływach.

    W ten oto sposób to rząd Tuska niezdolny do zmierzenia się z realnymi problemami składającymi się na strukturę budżetu trudną do udźwignięcia przez niewydolne państwo nie tylko, że rozwiązanie ich odsuwał w czasie, nie chcąc igrać z ogniem nieuchronnego spadku popularności, to jeszcze zwiększał konieczność dalszego zadłużania, raz – z uwagi na rosnące koszty obsługi góry kredytów, dwa – topiąc znaczne kwoty z budżetu służące pokryciu wydatków na rozrost państwowej administracji. I czynił tak, dopóki nie oparł się o próg konstytucyjny wobec którego nawet księgowe sztuczki maskowania realnego deficytu min. Rostowskiego okazały się niewystarczające.

    W taki oto sposób uruchomiony został niezwykle groźny mechanizm mnożnika kredytowego, powodujący coraz większy udział budżetu w obsłudze długu, skutkujący kurczeniem się państwa w dziedzinach podstawowych dla egzystencji obywateli. Cały tragizm tej sytuacji sprowadza się do tego, że to nie obywatele wystawią rachunek rządowi, ale rząd im.

    Rządowe świątynie dumania zajęte są teraz wydumaniem sposobu, który część wdzięcznych rządowi obywateli, dotychczas bezgranicznie ufnych Tuskowi, będzie nadal gotowych przyjąć jako wyjątkowy przejaw troski rządu o ich byt. Dopóki obywatele zaabsorbowani będą walką o byt swój i najbliższych, mało kto z ufnych zauważy zwijający się wokół Tuskoland. Pomocni w tym jak zwykle będą fanatycy, których czas nigdy nie przeminie, dopóki Tuskoland ostatecznie nie upadnie, pozostawiając po sobie masę upadłościową (masę niespłaconych długów).

  140. Co pozostaje, gdy coraz wyraźniej odczuwalny staje się brak środków w budżecie na sfinansowanie całej sfery ochrony zdrowia i zagrożone jest życie nie tylko emerytów, ale dzieci, którzy mają z czasem zapracować na emerytury swoich dziadków, a Centrum Zdrowia Dziecka woła o ratunek?

    Zawsze wtedy pozostaje tupet i cynizm ministra zdrowia. Bynajmniej nie twierdzę, że w CZD nie ma przerostu administracji, bo wszędzie on występuje i bynajmniej ta zasłużona placówka nie jest jakąś białą plamą na czarnej mapie zbiurokratyzowanego Tuskolandu. Ale, żeby minister zdrowia krzyczał „łapaj złodzieja!”, gdy sam marnotrawił niedawno podatki w specjalnie dla niego stworzonym ministerstwie ds. wykluczonych, bo sam nagle poczuł się wykluczonym w SLD..?

    Tupet i cynizm nie zastąpią uzdrawiania chorego państwa, panie ministrze Arłukowicz. Najlepiej – jak radzi w takich przypadkach red. D. Passent – zacząć od siebie. W tym wypadku – podać się do dymisji z całym rządem, albo samemu przynajmniej dać dobry przykład.

  141. biedna temida

  142. „… przyczyną (jest) konieczność finansowania bieżących i coraz wyższych sztywnych wydatków budżetowych, które nie miały pokrycia w bieżących wpływach”

    Coś dociera do twardych narodowo-socjalistycznych głów. Pod presją zewnętrznego kryzysu, który rozpoczął się w 2008 roku i który jest poza kontrolą polskiego rządu, bieżące wpływy przestały rosnąć, a PIT nawet spadł po obniżce podatków i składek przez rząd Kaczyńskiego, a wzrsot niektórych świadczeń musiał przyspieszyć.

    Wszak jedną prawdiłowość należy zauważyć. O merytorycznej sluszności jakiejś opinii decyduje jedynie to, czy jest ona za polityką gospodarczą Tuska, czy przeciw. Czasy „Wałęsowego relatywizmu” – jestem za, a nawet przeciw – dawno minęły. Jest albo czarne, albo białe. Oczywistą oczywistością jest, że rządy Marcinkiewicza i Kaczyńskiego nie zadłużały państwa, nie zbliżały długo do 55 procent PKB i nie zwiększały kosztów obsługi długu, a bieżace i sztywne wydatki budżetowe nie rosły, zaś program-alternatywa przedstawiony przez prezesa do merytorycznej dyskusji ekonomistów obiektywnych i nie związanych z PiS też nie przewiduje lawinowego wzrostu wydatków, ani zadłużenia.

    Tusk i Rostowski to mnożnik zadłużenia i nieuchronna, tragiczna upadłość, prezes Kaczyński to mnożnik inwestycyjny i gwarantowany dobrobyt. Wybierajcie!

  143. Falicz (19:34)
    Chciałbym dyskutować, ale z Faliczem nie ma dyskusji.

    Po pierwsze, za dużo jest wytworów cudzej imaginacji w cytowanych rzekomo moich wypowiedziach i przytaczanych poglądach.

    Po drugie, nie wiadomo kto kogo cytuje.

    Po trzecie, niewątpliwie najważniejsze, jest ciągła zmiana tezy: Tusk zadłuża i rozpuszcza, to znów przykręca śrubę; Tusk nie stymuluje, to znów zatrudnia i podnosi wynagrodzenia w sektorze państwowym; Tusk nie realizuje „obietnicy” podnoszenia płac w sektorze państwowym, to znów wypłaca sowite premie służbie cywilnej – po prostu nie ma dyskusji z taką gmatwaniną sprzeczności w ciągłym ruchu, ukierunkowanych na jeden cel – ubić Tuska, zatopić Platformę.

    Ja nie musze zatapiać PiS, on jest już na dnie. Mi pozostaje próbować ominąć te teksty, tę burzę piaskową, czy kanonadę.

  144. Niby każde dziecko w Polsce wie, a jednak ciekawe, bardzo ciekawe… Dobrze poczytać czarno na białym odtajniony właśnie, wewnętrzny raport komisji Kongresu USA z 1952r. w sprawie Katynia – „The Katyn Forest Massacre”, która ustaliła na podstawie zgromadzonych dowodów ponad wszelką wątpliwość, że rządzący Rosją bolszewicy uknuli z premedytacją plan masowej eksterminacji wszystkich przywódców intelektualnych Polski nie później, niż jesienią w 1939r., aby wyeliminować oponentów przeznaczonej do bolszewizacji Polski. Z tego wynika, że decyzje zapadły przed wojną, a skoro tak, to musiały to być prawdopodobnie decyzje ówczesnych sojuszników: Niemiec i bolszewickiej Rosji, przygotowujących wspólnie i w porozumieniu napaść na Polskę, choć fizycznymi wykonawcami katyńskiego ludobójstwa byli radzieccy komisarze znanej proweniencji, za sprawą podpisanego przez nich wszystkich słynnego rozkazu, mimo że winą obarczono Stalina solo (jak powiadają pionka innego masowego mordercy – Lazara Kaganowicza), czasem wspominając Berię, z przerobionym mu na tę okoliczność rodowodem. Jako że establishment hitlerowski był często proweniencji analogicznej (pisze o tym choćby Hannah Arendt, czy Hennecke Kardel), więc wspólny język nietrudno im było zapewne znaleźć. Amerykanie uwypuklają aspekt wyłącznie rosyjski, ale warto pamiętać, że rok 1952 był czasem Zimnej Wojny.

    „This committee further concludes that the Soviets had plotted this criminal extermination of Poland’s intellectual leadership as early as the fall of 1939 [..] There can be no doubt this massacre was a calculated plot to eliminate all Polish leaders who subsequently would have opposed the Soviets’ plans for communizing Poland. […] This committee unanimously finds, beyond any question of reasonable doubt, that the Soviet NKVD (Peoples’ Commissariat of Internal Affairs) committed the mass murders of the Polish officers and intellectual leaders in the Katyn Forest near Smolensk, Russia. The evidence, testimony, records and exhibits recorded by this committee through its investigations and hearings during the last 9 months, overwhelmingly will show the people of the world that Russia is directly responsible for the Katyn massacre.”

    Poczytam jeszcze.

  145. telegraphic observer
    10 września o godz. 22:16

    „… przyczyną (jest) konieczność finansowania bieżących i coraz wyższych sztywnych wydatków budżetowych, które nie miały pokrycia w bieżących wpływach”

    Coś dociera do twardych narodowo-socjalistycznych głów. Pod presją zewnętrznego kryzysu, który rozpoczął się w 2008 roku i który jest poza kontrolą polskiego rządu, bieżące wpływy przestały rosnąć, a PIT nawet spadł po obniżce podatków i składek przez rząd Kaczyńskiego…”

    Chcialbym zwrocic uwage na metode dyskusji gdzie na bardzo wywazony i jak zwykle kulturalny wpis Kadetta TO odpowiada do
    „twardych narodowo-nacjonalistycznych glow”…

    Ile w tym nieskrywanego chamstwa i agresji ukrywanego po cienka warstwa erudycji i zonglowania pustymi frazesami.

    Otoz wedlug logiki TO Polska jest w klopotach gospodarczych gdyz ma za niskie podatki (miedzy innymi przez Kaczynskiego) i z tego powodu budzet sie nie domyka…

    Dawno nie czytalem czegos rownie zabawnego napisanego przez „pseudoliberala”.
    Otoz problemem wedlug TO nie jest drogie i niefektywne panstwo, nieruchawe instytucje, rozrost administracji, zle przepisy, sztywny rynek zatrudnienia, brak jakiejkowiek polityki rozwojowej…
    Ale za niskie podatki !!! – bo jedynie wzrost podatkow moze polska gospodarke zdynamizowac i postawic na nogi.

    Biorac pod uwage karygodna jakosc polskiego panstwa; od systemu sadowniczego (patrz np. Amber Gold) do tempa uzyskania pozwolenia na budowe (miejsce w drugiej setce panstw na swiecie).
    Biorac pod uwage 4-krotny wzrost liczby zatrudnionych w adfministracji od 1989 roku pomimo zmniejszajacej sie liczby Polakow i gospodarki podobno…uwolnionej –
    Zmniejszenie podatkow przez Kaczynskiego bylo niezwykle rozsadne gdyz przekierowywalo wiecej pieniedzy z rak bylejakiego panstwa do racjonalnie gospodarujacych obywateli.

    Fakt , ze sie „budzet nie domyka” nie jest spowodowany za malymi podatkowymi obciazeniami gospodarki (ktore sa jednymi z najwyzszych na swiecie) ale jakoscia (kiepska) panstwa.

    PO szykuje w ramach dziwnie pojetych reform kolejne zmiany i zwiekszenie tym razem ( dla dobra biznesu i w imie sprawiedliwosci – cytuje Nejmana z PO…!) skladki emerytalnej- de facto chce wyssac jeszcze wiecej pieniedzy z tego co jeszcze funkcjonuje.

    Otoz wlasciciele firm (duzych i tych jednososbowych) beda musieli placic skladke emerytalna (znacznie wyzsza niz do tej pory) proporcjonalnie do dochodow.
    Bedzie trzeba nie tylko placic skladki emerytalne za swoich pracownikow (co juz przedsiebiorca robi!), odkladac na przyszlosc, inwestowac – ale jak podaje PO – placic wiecej na siebie – „dla wlasnego dobra” – …
    co za troska o obywateli i tych, ktorzy stanowia jedyny jako tako funkcjonujacy motor polskiej gospodarki?

    „…Interpelacja nr 2440

    do ministra finansów

    w sprawie nowych zasad naliczania składki emerytalnej

    Szanowny Panie Ministrze! Według doniesień mediów i ekspertów po podniesieniu składki rentowej po stronie pracodawcy Ministerstwo Finansów przygotowuje obecnie rozwiązanie, zgodnie z którym wysokość składek emerytalno-rentowych miałaby zależeć od dochodów przedsiębiorców i osób samozatrudnionych. Oznaczać to będzie w rzeczywistości znaczny wzrost składki. Komentujący rządowe plany ekonomista M. Ł., ekspert Instytutu Globalizacji, stwierdził, że rząd nie chce zwiększać przyszłych świadczeń emerytalnych dla przedsiębiorców, ale po prostu sięgnąć do kieszeni, w której spodziewa się znaleźć pieniądze. Planowane zmiany doprowadzą do sytuacji, że dobrze zarabiający przedsiębiorca, np. taki, który zarabia ok. trzech średnich krajowych, będzie musiał oddać rocznie ok. 18 tys. zł więcej niż dotychczas, jednak nie zyskując nic w zamian. Jak zbadał ZUS, przedsiębiorcy są najdłużej aktywną grupą zawodową nieposiadającą przywilejów emerytalnych. Ponad 97% przedsiębiorców przechodzi na emeryturę w ustawowym wieku lub później. Jest to zjawisko niespotykane w żadnej innej grupie zawodowej. Według prognoz ekonomistów planowane zmiany wcale nie gwarantują, że przedsiębiorcy będą dzięki temu mogli liczyć na wyższe emerytury.

    W związku z powyższym problemem zwracam się do Pana Ministra z następującym pytaniem: Dlaczego ministerstwo, chcąc ratować finanse publiczne, nakłada na prywatnych przedsiębiorców coraz większe daniny i ciężary podatkowe?…”

    Z poważaniem

    Poseł Jan Warzecha

    Dębica, dnia 27 lutego 2012 r.

  146. Sz.P Sz.P @Kadett i @Ryba.
    Spozniony przeczytalem Panow wpisy, wiec i odpowiedz spozniona.
    Ale szczera…
    =======================
    Dziekuje za przeczytanie mojego wpisu n.t. NIK i odzewy.
    Obawiam się jednak że niezupelnie zostałem zrozumiany właściwie.

    1. Moim wpisem niekonieczni sie czepialem NIK; to byl tylko wygodny przykład. Przyklad na bzdury, ktorymi raczą nas experci, dostarczajac nam tej, jakże cennej w tych ciężkich czasach, niekłamanej radości o poranku.
    ( „Radość O Poranku”, Banaszak-Jeżowska-Sośnicka, Opole, szukaj na jutubie… )
    Przykład na przyklad: (cyt. z poprzedniego linku; tlumaczenie w stylu dowolnym)
    „NIK wygrywa gdy gra lepiej niż przeciwniczka; w przeciwnym razie przegrywa”.
    No i jak tu się nie cieszyć z takiego experta, krynicy wiedzy tajemnej, niedostepnej nam, laikom…?

    2. Panie @Kadett ( 5 września o godz. 15:17 ). Ja nie mam pretensji do NIK, że nie ma zasiegu ramion Sz. czy Sereny siły słonia…
    (Dygresja: „Zręczność małpy, siłę słonia da Ci… ranna gimnastyka…” – tak sobie przypominam z młodości… ).

    >>> …wymagalo ciułania punktów rankingowych, które jednakże nie są przyznawane za grację i urodę, choć powinny być. >>>
    Hmm, jesli bylyby, to Szarapowa bylaby wciaz w pierwszej trojce, ale NIK gdzies w czwartej dziesiatce 🙂

    >>>W wielu sportach istnieją kategorie wagowe, w tenisie do tej pory nikt o tym nie pomyślał… >>>
    To interesujaca propozycja, ale kontrowersyjna. U nas niedlugo Wielkie Swieto Panstwowe, URODZINY KONIA ( Melbourne Cup ). Tam tez sie wyrownoje szanse; jak ktory kon ma za latwo, to sie go DOCIAZA olowianymi sztabkami.
    Mozna wiec postulowac ze jesli NIK jest za mala to nalezy ja dociazyc olowianymi majtkami (…?)…

    Tenis to jednak nie boks czy ciezary. Zawodnicy wieksi i silniejsi czasem maja przewage, ale jednak nie zawsze. Wyzszy zawodnik latwiej serwuje, ale trudniej mu sie schylic do woleja czy wystartowac do skrotu. Przykladow na to mozna podac wiele.
    Do skrotu i woleja lepsze niskie podwozie, niski punkt ciezkosci i duzy przeswit, jak np. u narciarek alpejskich.
    Wiec cos za cos…

    3. Nie mam też, Panie @Ryba ( 5 września o godz. 19:04 ), pretensji do NIK że przegrywa. To w końcu sport; czasem sie wygrywa, czasem wrecz przeciwnie. Ktoś musi przegrać, by wygrać mógł ktos… Bylbym durniem, gdybym tego nie rozumial. Zapewniam, że nie jestem ( choć zdania na ten temat są na blogu podzielone… hmmm… ).

    Mam pretensje o styl i o brak manier. Szerzej o tym w moim poprzednim wpisie ( http://passent.blog.polityka.pl/2012/08/01/ladne-kwiatki/#comment-229717 )
    Ale to tez nie jest najwazniejsze; w końcu nie za wdzięk i bezpretensjonalność kochamy gladiatorów.
    Kochamy gladiatorów za WALKĘ. I za widowisko, jakie nam dają.
    Tego brak u NIK. I to jest grzech śmiertelny.

    Jak napisał parę tygodni temu P. @Zezem (dziekuję raz jeszcze ), rosyjscy siatkarze pokazali jak się walczy. Świetny przyklad. Można wiele takich. I dlatego NAJBARDZIEJ spienia mnie, gdy ktos „Najbardziej nie lubi Szarapowej” z pozycji patriotycznych. Bo Szarapowa, przegrywa czy wygrywa, zawsze walczy.
    A NIK nie.

    Pan @Kadett pisze: „wczoraj S. Stosur, a dzisiaj M. Bartoli musiały PO ZAŻARTEJ WALCE [podkr. moje ] uznać wyższość dużo wyżej notowanych przeciwniczek. Byłem pełen uznania dla obu pokonanych.”
    NO WŁAŚNIE! Czy o NIK napisałby, że przegrała po zażartej walce…?

    Pozdrawiam obu Panów. Georges53.

    P.S. …Chyba wyraziłem się nieściśle poprzednio… Ostatni akapit:
    *** ” Mieszała uderzenia, podcinała dużo piłek, by nagle przyśpieszyć z forhendu, serwowała nieprzyjemnie, ciągle nękała dropszotami, wolejami, ruszała do siatki „. No właśnie, jak grać z taką oszustka.?***

    Słowo „oszustka” NIE odnosi się do NIK. Ostatnie zdanie powinno byc:
    „No właśnie, jak grać z taką oszustką , co serwuje nieprzyjemnie…?” 😉

  147. ……………….
    Supplement do poprzedniego wpisu.
    ================================
    ( „Radość O Poranku”, Banaszak-Jeżowska-Sośnicka, Opole ’88, approx. 1m12sek )
    http://www.youtube.com/watch?v=de38UusuNgU

    … i jeszcze… zupelnie bez zwiazku z NIK, ale też o sporcie…
    Zreszta, mozna powiedziec ze na temat ostatniego wystepu Kopanej Kadry, ktory to temat tez byl tutaj poruszany.

    Najpiękniejszy gol.
    Ehhh, zeby nasi polscy kopacze gały umieli tak strzelać…
    http://www.youtube.com/watch?v=pSTtiyAO8Gw

  148. Bądźmy umiarkowanymi optymistami, bo oto pojawiają się pierwsze sygnały, że nawet najbardziej zagorzali fanatycy PO dostrzegać zaczynają, że kryzys, …jest poza kontrolą polskiego rządu…. Pełnia optymizmu nadejdzie wraz z konstatacją, że spora część kryzysu zosała wywołana czynnikami wewnętrznymi wynikającymi z polityki partii rządzącej, która robiła wiele, by kryzys pogłębiać.

  149. Zaczytałem się, a tu trzeba przecież coś także pooglądać, gdyż mamy właśnie kolejną rocznicę: ”9/11 Explosive Evidence – Experts Speak Out” http://911expertsspeakout.org/the_trailer.html

    Może TVP INFO zakupi i wyemituje polskiej publiczności… Nawet nie muszą czekać na przesyłkę, film mogą puścić już dziś – kopia jakości HD jest dostępna do ściągnięcia online jako obraz dysku, za niecałe 10 dolców. Gotów jestem robić za mecenasa i sfinansować im zakup.

  150. WOW, Jedrkowi puszczaja nerwy.
    Teraz kazde podwazanie jego niepodwazalnych prawd swiadczy o chamskim zamachnieciu sie podwazyciela na glosiciela tych prawd. Moze to poczatek jakiegos dialogu ?

  151. Powtarzanie w kółko mantry o zewnętrznych przyczynach kryzysu w Polsce, o tym że do Polski on przywędrował z dalekiego i bliższego świata jak Jaśko Wędrowniczek i teraz zadomowić gotów na dłużej, w niczym nie może przysłonić poważnych czynników endomicznych pogłębiania skutków tego kryzysu w Polsce.

    Prawdą jest, że przyczyny światowego kryzysu finansowego i europejskiej jego części, ogniskujacej się wokół kilku panstw strefy €uro nie obciążają rządów spółki Tusk – Rostowski.

    Prawdą jest również, że obecny rząd ustami min. finansów, tego samego który straszy teraz obywateli nieuchronnością oddziaływania tego kryzysu na naszą gospodarkę, najpierw lekceważył jego zasięg i moc oraz chełpił się polską odpornością z uwagi na ostrzejszy nadzór państwa nad rodzimym systemem bankowym, który nie jest rodzimy nawet w 30% (to wszystko tyż prawda z wyjatkiem Amber Gold affair, potwierdzajacą jedynie regułę tego sprawnego nadzoru), po czym przez okres 4 minionych lat snuł opowieści o zielonej wyspie, dzielnie broniącej się przed zalewem coraz wyższej fali światowego kryzysu.

    Prawdą jest również, że obecny premier parł rozpaloną głową naprzód i chciał nas wpakować w tarapaty podobne do tych, jakie mają PIGS, zapowiadając rychłą akcesję do €urolandu w 2011, tak jak i prawdą jest, że co mu się nie udało wskutek pośpiesznej i nieprzemyślanej akcesji, nadrobił z nawiazką w inny sposób, prowadząc politykę świadomego zadłużania Polski ponad jej siły, upajajając Polaków ‚dolce vita na kredyt’.

    Zapowiadane szumnie i konieczne reformy, mające w założeniach odchudzić państwo, zmniejszyć koszty jego funkcjonowania oraz przyczynić się do znaczących rewizji i przesunięć w strukturze wydatków budżetowych, będących finansowym następstwem tego odchudzania, w rzeczywistości zmieniły się w ich przeciwieństwo. Zamiast tańszego państwa mamy państwo rozrosnięte, bizantyjskie, przerośnięte rakiem biurokracji i rząd, ktorego wysiłki reformatorskie zakończyły się nim rozpocząć zdołały (pomostówki-mundurówki).

    Tak, jak poprzednie rządy (2005-2007) nie byly w stanie przwidzieć oddzialywania na cały świat pazerności i rozwiązłości Braci Lehmans, tak obecny (2007-2012) nie tylko, że o kryzysie wiedział i musiał go odczuć, to nie dość, że powstrzymał się z jego reformowaniem, ale skutki tych zaniechań pogłebiał zaciąganiem kolejnych kredytów na utrwalanie Bizancjum a la Tusk. To są te czynniki endonomiczne śmiertelnej choroby.

  152. powinno być:
    Tak, jak poprzednie rządy (2005-2007) nie byly w stanie przewidzieć oddzialywania na cały świat pazerności i rozwiązłości Braci Lehmans (czego nawet guru Greenspan nie przewidział), tak obecny rząd (2007-2012) nie tylko, że o kryzysie wiedział i musiał go odczuć, to nie dość, że powstrzymał się z zapowiadanym reformowaniem państwa i przestawianiem go na czas kryzysu, zawsze kosztownym dla popularności rządzących, ale skutki tych zaniechań pogłębiał jeszcze zaciąganiem kolejnych kredytów na utrwalanie Bizancjum a la Tusk. To są te czynniki endonomiczne śmiertelnej choroby, które żadna bajka o żelaznym wilku kryzysu światowego przesłonić myślącym trzeźwo nie może. Nadchodzi dla Kowalskich nieuchronny czas łapania się za dziurawe kieszenie, których nie uda się ochronić przed pazernym łapskiem coraz bardziej zachłannego Tuskolandu.

  153. Lewy,

    Tak szczerze czy sugerowanie posiadanie twardej (OK) narodowo-nacjonalistycznej glowy…to nie przesada i nie zakrawa na chamstwo?

    Cytuje:
    „Narodowy socjalizm (niem. Nationalsozialismus), nazizm (skrót od Nationalsozialismus), hitleryzm (od nazwiska Adolfa Hitlera) – totalitarna, rasistowska, antykomunistyczna i antysemicka ideologia Niemieckiej Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotników (NSDAP). Niemiecka skrajna odmiana faszyzmu, opierająca się na biologicznym rasizmie, w szczególności na antysemityzmie, czerpiąca z haseł zarówno nacjonalistycznych jak i socjalnych, trudna do jednoznacznego uplasowania na klasycznej osi prawica-lewica. Ideologia państwowa w czasie sprawowania władzy w Niemczech przez NSDAP w latach 1933-1945. Ideologami narodowego socjalizmu byli: Adolf Hitler (Mein Kampf) oraz Alfred Rosenberg i Joseph Goebbels…”

  154. „Czynnik endomiczny” – może endemiczny, raczej endogeniczny – o czynnkach endogenicznych (wewnątrz systemowych, a nie egzogenoicznych, zewnątrznych) już było. Nie można przecież problemów i napięć wewnętrznych Polski oceniać miarą PiSową, co prawda wg. prezesa jest ona obiektywną, ale większość tej opinii nie podziela. Trzeba porównać stan gospodarki i państwa polskiego z innymi podobnymi obiektami analizy. Unia, rynki światowe, agencje ratingowe, eksperci za granicą i w kraju są zgodni – Polska nie jest bankrutem ani nie jest w rozkładzie. Kryzys w Polsce jest imaginacją prezesa i jego klaki, aby uzasadnić kombinacje z tworzeniem rządu mniejszościowego, niekonstytucyjnego zwanego rządem technokratów. Z drugiej strony, ani w latach 2005-7, ani w obecnie, po długiej smucie „smoleńskiego zamachu” podanym programie nie było i nie ma walki z ze złem endogenicznym, z przerostami biurokratycznymi, nie ma odchudzania i reform, wprost przeciwnie – więc z czym do gościa? To co robi prezes i jego twardogłowa klaka jest chucpą.

    A reszta … „kryzys zadomowić się gotów na dłużej” … „obecny premier parł rozpaloną głową naprzód i chciał nas wpakować w tarapaty” … „czynniki endonomiczne śmiertelnej choroby” – to wszystko jest biciem piany. A może chodzi o czynniki demoniczne, wynikające z osobowości prezesa PiS?

  155. Falicz (7:25)
    A Ty dalej uzasadniasz, że z Faliczem nie ma dyskusji.

    Zdecyduj się: ratować finanse publiczne, czy emerytów, czy przedsiębiorców? Zaś obniżanie podatków – jest stymulujące czy nie? I dlaczego budżet się nie domyka. Spokojnie poukładaj sobie, najpierw na stole, lub na dywanie, potem w głowie, skonsoliduj i skonfrontuj, bo to czym nas bombardujesz z harddisku nie ma nic wspólnego z monadą bez okien Leibnitza. To jest ruchomia armia metafor Nietzschego.

  156. Najlepszą pianą do porannej kawy jest ten akapit:
    Prawdą jest również, że obecny rząd ustami min. finansów, tego samego który straszy teraz obywateli nieuchronnością oddziaływania tego kryzysu na naszą gospodarkę, najpierw lekceważył jego zasięg i moc oraz chełpił się polską odpornością z uwagi na ostrzejszy nadzór państwa nad rodzimym systemem bankowym, który nie jest rodzimy nawet w 30% (to wszystko tyż prawda z wyjatkiem Amber Gold affair, potwierdzajacą jedynie regułę tego sprawnego nadzoru), po czym przez okres 4 minionych lat snuł opowieści o zielonej wyspie, dzielnie broniącej się przed zalewem coraz wyższej fali światowego kryzysu.

    Prawdą której kategorii? Przecież Amber Gold nie należy do systemu bankowego. Nadzór finansowy nad parabankiem działał prawidłowo, zawiodła prokuratura i us. W którym kraju centralno-wschodniej Europy krajowa własność banków przekracza 30 procent? Twardogłowi są odporni, w sensie – nie reagują, na argument, że problemy wewnętrznego ustroju Polski nie odbiegają od problemów Czech, Węgier, Estonii, Bułgarii czy Słowenii. W wielu przekrojach Polska jest lepsza. Czechy i Węgry nie przyjęły waluty euro i jakoś na tym wyszły, Słowenia, Estonia i Słowacja weszły do euro strefy i przedą lepiej lub gorzej. Ta decyzja nie jest kluczowa, niesie dobre i złe skutki, ekonomiczne i polityczne. W tym zakresie zdecydowała linia PiS, aby od reszty świata trzymać się z daleka. Tego są konsekwencje, czyli „zady lub walety”.

  157. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Jutro Komisja Europejska przedstawi propozycję nowego nadzoru bankowego dla strefy euro. To początek wdrażania tzw. unii bankowej, która zdaniem Brukseli ma nas uchronić od kryzysu. Rosnące grono obserwatorów zwraca jednak uwagę na zagrożenia, jakie może ona za sobą pociągnąć. Zwłaszcza dla takich krajów jak Polska (…) Polska może, ale nie musi, dołączyć do tego systemu.” pisze Rzepa http://info.kopp-verlag.de/hintergruende/geostrategie/dean-henderson/das-kartell-der-federal-reserve-die-acht-familien-teil-1-einer-auf-vier-teile-angelegten-serie-.html

  158. Dysonanse poznawcze Macierewicza i jego ekspertów w sprawie katastrofy smoleńskiej
    Komisja Macierewicza opublikowała raport ze swoich dochodzeń na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej.
    Raport podaje jako najbardziej prawdopodobną przyczynę katastrofy dwa wybuchy, które zniszczyły samolot w powietrzu, spowodowane przez „ wciąż nieustalone „osoby trzecie”.

    Konkretnie – wg Macierewicza były to dwa wybuchy, z których pierwszy na lewym skrzydle urwał precyzyjnie część skrzydła (jak wybuch może tak dokładnie i bezproblemowe urwać część skrzydła, tego do dziś nikt z komisji nie wyjaśnił), spowodował bardzo szybką beczkę w lewo, (szybszą niż po uderzeniu w brzozę !!!) i odcięcie, ukręcenie dziobu samolotu od pozostałej części kadłuba, a drugi wewnątrz kadłuba spowodował jego rozerwanie na milion kawałków i „wydmuchnięcie” (?) wszystkiego z wnętrza.

    Oto zamieszczony w raporcie Macieerewicza fragment naukowej ekspertyzy doktora Szuladzińskiego z Australii jako dowód na dwa wybuchy.

    „Odstęp czasowy między pierwszym, ostrym szczytem przyspieszenia, a drugim, zaokrąglonym, wynosi ponad 2 sekundy. Jest to więcej czasu niż można przypisać jednemu “czystemu” wybuchowi. Niestety, trudno jest odtworzyć wydarzenia następujące po początku wybuchu, czyli ostrym szczycie, jako że wydarzenia mogły mieć bardziej skomplikowany przebieg, niż mogłoby się to wydawać. Po pierwsze, trzeba zauważyć, że posługujemy się odczytem akcelerometru, który powinien odzwierciedlać ruch kadłuba. Jednak będąc bardziej dokładnym, trzeba uprzytomnić sobie, że przyrząd pokazuje przede wszystkim swój własny stan. Jeśli więc został ze swego położenia częściowo odczepiony, a może nawet później uderzony innym przedmiotem, to jego dzieje tylko częściowo są zgodne z przyspieszeniami kadłuba.
    Inne, wtórne skutki wybuchu mogły być równie poważne. Przedziurawienie zbiornika paliwa pod podłogą mogło spowodować opóźniony dodatkowy (a wiec trzeci) wybuch. W zapisie przyspieszeń pojawiłby się on jako też zaokrąglony szczyt. Istnieją również inne, hipotetyczne możliwości.

    Ekspert sobie zadywagował na temat wybuchów i różnych „hipotetycznych możliwości” pykając fajeczkę w fotelu, a Macierewicz przedstawia te luźne rozważania, nie mające jakiegokolwiek związku z twardymi dowodami przytoczonymi w Raporcie Millera, jako fundamentalny dowód na dwa wybuchy, twierdząc przy tym, że raporty KBWL (Millera) i Anodiny można o kant tyłka rozbić:

    „trudno jest odtworzyć wydarzenia następujące po początku wybuchu”

    „wydarzenia mogły mieć bardziej skomplikowany przebieg, niż mogłoby się to wydawać”,
    itd., itp.

    To mają być obalające raport Millera podstawowe dowody na dwa wybuchy. Jak można zamieszczać w poważnym raporcie enuncjacje nie mające absolutnie żadnego podłoża dowodowego, a co gorsza żadnego uzasadnienia teoretycznego.

    To są zmyślenia, twory wyobraźni porażonej dysonansem poznawczym, hipotezy bez dowodów, bez przesłanek, bez argumentów, ot takie sobie fantazje.

    Przewodniczący komisji powołanej w poważnej sprawie nie mając dowodów przedstawia w zastępstwie wymysły od sasa do lasa, przypuszczenia, luźne dywagacje, orzeczenia na temat wybuchów nie mające żadnego związku z praktyką i teorią.

    Jedynym dowodem na słuszność przedstawionych hipotez jest powtarzane pytanie – a jak nie wybuch, to co? Macierewicz bawi się brzytwą Ockhama (nieświadomie). Teraz według jego logiki powinna powstać komisja, która powinna udowodnić, że to nie był wybuch.

    Pzdr, TJ

  159. TJ
    11 września o godz. 16:56

    W *Martwych Duszach* niejaki Nozdriow zmusza Czyczykowa do gry w warcaby na pieniadze. Posuwajac pionka do przodu, jednoczesnie posuwa drugiego rekawem . Kiedy oburzony Czyczykow chce przerwac gre, Nozdriow mu grozi pojedynkiem i jednoczesnie jeszcze jednego piona posuwa do przodu. Czyczykow nie mogac udowodnic Nozdriowowi, ze kantuje, salwuje sie ucieczka.
    Na szczescie ani Macierewicz, ani Falicz , ani kadett ni moga zagrozic nam pojedynkiem. Wiec probujmy dalej obnazac ich szachrajstwa.
    Przepraszam Jedrka za uzycie chamskiego slowa szachrajstwo, mysle, ze on wierzy gleboko w to co opowiada, ale Nozdriow tez byl przekonany, ze Czyczykow go oczernia.

  160. telegraphic observer
    11 września o godz. 15:24

    ….. Spokojnie poukładaj sobie, najpierw na stole, lub na dywanie, potem w głowie, skonsoliduj i skonfrontuj, bo to czym nas bombardujesz z harddisku nie ma nic wspólnego z monadą bez okien Leibnitza. To jest ruchomia armia metafor Nietzschego….”

    Za duzo kawy?….
    Mozesz wstac z dywanu i wziasc zimny prysznic.

    Nie popisuj sie znajomoscia nazwisk niemieckich filozofow – nawet dziecko moze sobie je wziacs z Wikipedii.
    W Lodzi mowilo sie o takich:
    „ni pies ni wydra cos na ksztalt swidra.”

    Budzet jest glownie pochodna stanu panstwa.
    Podatki to jedynie jeden z instrumentow.
    W Polsce podnoszenie podatkow to pompowanie kol do starego walacego sie gruchota.

    To, ze jest lepiej lub gorzej w Grecji czy w Albanii to zaden argument.

    Trzeba sie juz bylo -od dawien dawna – zabrac za uzdrawianie instytucji, systemu, regulacji itp.
    Cala para idzie w podatki.

    Najlepszych przykladem naiwnego dojutrkowania jest wiara, ze podniesienie wieku emerytalnego o pare lat uratuje calkowicie niefektywny system ZUS-owski.
    Ktos kto wierzy, ze bedzie jeszcze dzialal w 2030 ma chyba powazny problem z glowa – chyba od wiatru wiejacego od Wielkich Jezior.

    Reforma a nie „reforma” polegalaby na radykalnej zmianie zasad nawet jezeli mialoby to potrwac 20 lat (minelo by jak „czas wonosci” od 1989 roku jak jeden dzien).
    Tak jak to zrobila Australia np.

  161. Andrzej Falicz
    11 września o godz. 14:26
    Oburzasz sie, ze zakwalifikowano Cie do narodowo-nacjonalistycznego bractwa.
    Nastepnie za wikipedia podajesz definicje nazizmu.
    Mam zatrzezenia do utozsamiania narodowego-nacjonalizmu z nazizmem hitlerowskim. Oczywiscie ,ze nazizm nalezy do szerokiej rodziny narodowo-nacjonalistycznej, ale jest tylko jednym z czlonkow tej familii. Przed wojna do jej szeregow nalezeli polscy endecy, wloscy faszysci, francuska Action Francaise,a obecnie Front National, Austriacy mieli swojego Haidera, jest nar-nac belgijski, holenderski no i wreszcie obecni mamy polski nar-nac Kaczynskiego i Macierewicza. Wspolna dla tych formacji jest to, ze ich wodzowie pretenduja do roli zbawcy narodu i to wlasnie Ciebie urzeklo w Kaczynskim, ta jego jakas dziwna charyzma, ktorej ja nie widze, ale widze, ze inni jej podlegaja. Moze Ty, potrafilbys wyjasnic takim niedowiarkom jak ja, na czym to polega ? Ze ten nieudacznik zyciowy, czlowiek zaklamany, juz nie mowiac o jego zewnetrznosci, tych krotkich raczkach z kurczowo zacisnietymi piastkami i oczkami rzucajacymi zabawne nienawistne spojrzenia. Ja wiem, ze milosc bywa slepa, ale zeby az do tego stopnia ?

  162. TJ
    11 września o godz. 16:56
    ……………………………………………………………………………………….
    Odkurzone
    „..ale Grobelnemu to nie przeszkadzało. Rozmawiał z Jankiem przez telefon, dowiedział się o zamachu</b<. Wykonawcą miał być Janek osobiście, a ofiarą Lech Kaczyński. Powiadomił BOR. Zagrożeniem zajęto się na poważnie, media doniosły, że w służbach ogłoszono alert. To było w styczniu 2007 r.”
    (za:http://www.polityka.pl/rynek/1529757,2,historia-polskich-piramid-finansowych.read)
    Czy śledczy A. Macierewicz wie(dział) o tym?

  163. …może endemicznym… Nie może, tylko na pewno. I na pewno nie „endomiczny’, ale już taki neologizm jak ‚endoekonomiczny’, jako zwiastujący koniec gospodarki pasuje do polityki rządu Tuska jak ulał. I proszę mi nie zwracać uwagi, że Tusk ma imię. Sam widziałem tablice przydrożne z głupawym uśmiechem (symbolem PO) i wizerunkiem obecnego premiera podpisane: Prezydent Tusk. W pobliżu wisiał na podobnej tablicy Kaczor, ale też nie Donald.

  164. Andrzej Falicz
    10 września o godz. 16:31
    Zwracajac sie do kogos uzywa sie w takim wypadku duzej litery – (Ty) wymagaja tego podstawowe zasady kultury.
    W zwiazku z „wyliczeniami” Jacka Kiksa Rostowskiego
    ……………………………………………………………………………………….Ot, kultura.

  165. Maly suplement do walki Adamka. Wczoraj media podaly, ze w Polsce transmisje walki Adamka z NW zakupilo 33 osoby. Dodam, ze hala w New Wark byla zapakowana po ostatni rzad i ludzie sie wsciekali, ze walka wieczoru jest o 5 po poludniu. Organizatorzy tlumaczyli ze to wlasnie przez system PPV, zeby wiidzowie w Pl mogli po zakupieniu walki obejrzec ja w czasie realnym. Gratulacje! Komercja zbudowala sport zawodowy i ona go zabije.

  166. telegraphic observer
    11 września o godz. 15:24

    Falicz (7:25)
    bo to czym nas bombardujesz z harddisku…”

    TO,
    ilu „was”…jest?
    i czy nie „powinniscie” TO… o tym porozmawiac z lekarzem.

  167. jeden pionek = jeden wybuch ?

  168. Dziś rocznica 11/9. Proponuję oglądnąć jeszcze raz kilka sekwencji jak padały wieże. To tak jakby amerykańskie imperium militarne padało. http://www.globalresearch.ca/on-911-doubts-were-immediate/ Zginęło 3000 niewinnych ludzi. Kropla w stosunku do Hiroszimy, Nagasaki, Iraku, Wietnamu, Afganistanu, Serbii, Rosji, Kosowa, Gwatemali, Chile i wielu innych.

  169. Lewy
    11 września o godz. 18:07
    TJ
    11 września o godz. 16:56
    „W *Martwych Duszach* niejaki Nozdriow zmusza Czyczykowa do gry w warcaby na pieniadze. Posuwajac pionka do przodu, jednoczesnie posuwa drugiego rekawem . Kiedy oburzony Czyczykow chce przerwac gre, Nozdriow mu grozi pojedynkiem i jednoczesnie jeszcze jednego piona posuwa do przodu. Czyczykow nie mogac udowodnic Nozdriowowi, ze kantuje, salwuje sie ucieczka.„

    Mój komentarz

    Fakty Macierewicza, to są martwe dusze sprzedane mu przez chciwych naukowców z USA i Australii. Zapłatą, którą przyjęli jest rozgłos w kraju i prestiż w PiSie.
    Macierewicz-Cziczikow jest w posiadaniu tajemniczej licencji. Im więcej faktów ma w rejestrze (cóż że martwych, liczą się sztuki) tym większą postacią jest, tym wyższe ołtarze przysługują mu do odprawiania widowisk za ojczyznę umęczoną przez Tuska, Arabskiego, Klicha i Komorowskiego, tym szersze rękawa mu przypadają do posuwania pionków na politycznej szachownicy.

    Pzdr, TJ

  170. ewy
    11 września o godz. 19:12

    Andrzej Falicz
    11 września o godz. 14:26
    ….. Wspolna dla tych formacji jest to, ze ich wodzowie pretenduja do roli zbawcy narodu i to wlasnie Ciebie urzeklo w Kaczynskim, ”

    Ze mnie cos urzeklo w Kaczynskim to Ty piszesz bo Ci nie przychodzi do glowy, ze mozna atakowac Tuska i PO nie bedac zahipnotyzowanym przez Kaczynskiego…

    Tak MASZ myslec bo
    masz implantowany przez media odruch Pawlowa i nawet sobie z tego chyba nie zdajesz sprawy, byc moze zahipnotyzowala Cie Paradowska z Lisem (nie na szyi) i nawet nie pamietasz dlaczego tak masz myslec – to przykre.
    Nie myslalem, ze w sumie prymitywna akcja manipulacyjna moze sie udac… a jednak.
    Na te Twoja ulomnosc niestety nie mam lekarstwa.
    TO ma podobna przypadlosc jeszcze mu sie dodatkowo mieszaja Leibnize i Nietzche i okna.
    ” Nie widzi lasu …bo mu drzewa zaslaniaja…”

    Wymyslanie, ze Kaczynski z Macierewiczem sa nazistami albo narodowymi-socjalistami jest taka piramidalna bzdura, ze przerazenie ogarnia do czego moze doprowadzic propaganda nawet inteligentnego czlowieka.

    Z zezem,
    czym innym jest zartobliwe opisywanie osob publicznych w stylu Bul-Komorowski lyb Kiks-Rostowski a czym innym jest sytuacja gdy zwracamy sie do siebie nawzajem.

  171. A. Falicz trafia w sedno o 21:48. Przykładów kompleksów Polaka na obczyźnie można by doszukać się wielu, niestety. Co ich wyróżnia? Marne intelektualnie mniemanie, że dokładanie Kaczorowi (kiedyś Kaczorom) hakenkreutzem po krzyżu (faszyści, ksenofobi, antysemici) i golenie sierpem (bolszewia) czyni z nich od razu Europejczyków całą gębą i podnosi w lokalnej hierarchii społecznej do rangi równej Niemcowi (erste Kategorie) Francuzowi (la deuxième catégorie), Anglikowi (higher European class society). Specyficzną grupę (światowców bez granic) reprezentuje tu rzadziej pojawiająca się na szczęście ruda kocica o imieniu męskiego bohatera z getta vel Bella Helena o ile mnie pamięć nie myli, która Kaczorów darzyła wyjątkową wręcz estymą.

  172. @Zezem

    Ech, Ty prostaku . Dobrze, ze Jedrek nauczyl Cie podstaw dobrego wychowania, kiedy Ci tlumaczy:*czym innym jest zartobliwe opisywanie osob publicznych w stylu Bul-Komorowski lyb Kiks-Rostowski a czym innym jest sytuacja gdy zwracamy sie do siebie nawzajem.*
    A widzisz, jest roznica ? Ja tez tego nie wiedzialem, ale teraz wiem, ze jak bede sie zwracal do przypadkowego prezydenta, to bede mogl poprzedzac jego nazwisko Bulem, ale zwracac sie do niego nalezy zawsze przez duze *Ty*
    Jedrus, mistrzu savoire-vivre, przypomnij no, w ktorej rece trzyma sie widelec w wyzszych sferach. Czy w tych sferach mozna czasami jesc zupe bez lyzki wsadzajac zartobliwe gebe do talerza. Czy takie rzeczy zartobliwie uchodza ?

  173. Jedrek
    Nie przerazaj sie tym, ze Kaczynski i Macierewicz sa narodowymi nacjonalistami. Na szczescie sa niegrozni, bo mieszanka glupoty z paranoja niweluje ich cynizm.
    Powaznie myslisz, ze u mnie dziala odruch Pawlowa spowodowany wplywem Paradowskiej I Lisa ? I ze jeszcze do tego jestem tego nieswiadomy ? Zgroza.
    A @TO chyba jeszcze gorszy przypadek mieszajacy Leibniza z oknami i nie widzacy lasu ?
    Jak zwykle zaprzeczasz temu, ze jestes zauroczony Kaczynskim , jednoczesnie piszesz, ze PIRAMIDALNA bzdura jest twierdzic , ze Jaroslaw K jest narodowym nacjonalista.
    Wytlumaczylem Ci ze nazizm jest twarda najbardziej konsekwentna wersja nar-nac, ale Ty mi insynuujesz, ze ja uwazam Kaczynskiego za naziste. Oj Jedrek, nie nauczyles sie lekcji. Ale Ty juz tak MASZ

  174. Sejmowe zbiegowisko reakcji solidarnościowej odrzuciło wczoraj projekt SLD likwidacji IPN, instytucji hańby i terroru psychologicznego. IPN stanowi podporę i fundament władzy PO i PiSu, bez którego poszli by w niesławny niebyt. Tylko lewica i profesor Romanowski mają determinacje i odwagą walki z tym syfilitycznym ropniem. Szpitale padają, likwidują szkoły a ten solidarnościowy cuchnący trup trzyma się dzielnie. Wszyscy milczą, na czele z prawicowo oportunistyczną POLITYKĄ. Wstyd i politowanie.

  175. Kukiz o dzisiejszej PO-lsce:
    Gniew narasta…

    http://www.joemonster.org/filmy/29217/Pawel_Kukiz_u_Kuby_Wojewodzkiego

    Jak ja was ku..y nienawidzę
    I jak ja wami ku..y gardzę
    Jak ja się za was ku..y wstydzę
    Gdy za granicę czasem zajrzę

    Jak ja się wami ku..y brzydzę
    Jak ja was dobrze ku..y znam
    Jak ja się bardzo ludziom dziwię
    Którzy wybrali taki chłam

    To wszystko czego się dotkniecie
    Od razu obracacie w pył
    Szarańcza przy was to jest bajka
    Bo cały kraj już zgnił

    Rozpasłe mordy, krzywe ryje
    Ku…two wszędzie tam gdzie wy
    Jak ja was ku..y nienawidzę
    Jak do was bym z kałacha bił

    A nawet jak wam plunąć w twarz
    To wy mówicie że deszcz pada
    Je…a wasza partia mać
    Co mi ojczyznę okrada

    Nadejdzie kiedyś taki czas
    Za wszystko ku..y zapłacicie
    W helikoptery wsadzą was
    I nigdy już tu nie wrócicie

  176. kadett
    11 września o godz. 23:51
    Strasznie motasz, kadecie. Zalozmy ,ze my sie rzeczywiscie dowartosciowujemy i staramy sie byc takimi swiatowcami. Wybacz nam te przyware, ze my hackenkreutzem i sierpem po Kaczynskim. No coz ironicznie, fajnie…
    Ale powiedz(to pytanie juz zadalem Faliczowi), abstrahujac od naszej (mojej, TO i Tjota) ulomnosci, na czym polega charyzma Kaczynskiego, jak nas przekonasz, to my przestaniemy z tym hackenkreutzami, a nawet ja to wtedy przeprosze za te proby dorownania ranga Niemcom czy Francuzom. Podziwiam Cie, ze Ty jestes taki integralny i nie dajesz sie tym Europejczyka, wiec jak mnie przekonasz, ze Kaczynski jest szkodnikiem(wprawdzie coraz mniejszym), to ja tez poczuje sie prawdziwym Polakiem i nie bede wiecej dawal sobie pluc w twarz czy to przez Ruska czy Szkopa

  177. Zabili ambasadora uzbrojonego domu wariatów. A on chciał budować dla nich demokrację. Niewdzięcznicy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12470101,Libia__W_ataku_rakietowym_zginal_ambasador_USA.html?lokale=krakow

  178. Andrzej Falicz
    12 września o godz. 8:45

    Sliczna poezja ten mlodzienczy protest song gniewnego Kukiza. To taki Arthur Rimbaud,Wojaczek,Stachura,Petrarka w jednej osobie. Ale czy on nie jest juz za stary, zeby po mlodzienczemu gniewnie pluc na chodnik i rzucac miesistymi krzywymi. On chyba jest Rambo, co to chcialby przy pomocy helikopteru usunac z tego swiata cale zlo.
    Nie wiedzialem, Jedrku, ze jestes wrazliwy na piekno poezji. No,no, ciagle Cie odkrywam !!

  179. Lewy
    12 września o godz. 12:01

    Kukiz mlody duchem – ale przeciez Ty tez (razem z TO) kochasz Tuska bezgranicznie to chyba zrozumiesz jego emocje.
    Orzelek nie moze zyc bez reszki jak Kukiz bez TO i Lewego.

  180. Falicz cytuje ku…a wysoka sztuke Kukisa, ktoremu ku…a marzy sie w Polsce druga Argentyna. Co prawda nieco przedatowana, bo sprzed 30 lat, ale bylo nie bylo Argentyna. To w tym kraju miano wowczas zwyczaj oczyszczania sceny politycznej, poprzez wywozenie oponentow helikopterami na pelne morze.
    Marzenia polskiej opozycji przybieraja coraz bardziej drastyczne formy. Maja jednak zawsze jeden wspolny mianownik. Nie chodzi w nich o konkurencje polityczna, ale o unicestwienie przeciwnika, czy to za pomoca tajnych jeszcze nie opublikowanych kompromitujacych tasm, czy tez jak teraz za pomoca helikopterow.
    Rzad Tuska naprawde zasluguje na rzeczowa krytyke, a przedewszystkim na polityczna alternatywe i tu widzialbym role opozycji.
    Rzad Tuska od swojego zarania jest przedewszyskim silny swoja opozycja. Wystarczy wskazac na nia, aby wiekszosci Polakom przeszla ochota na zmiany. Kaczynski nie jest w stanie zdobyc dla siebie srodka spoleczenstwa i z uporem maniaka lowi w tym samym „radio maryjno-narodowym” stawie, w ktorym juz dawno wszystko wylowil. Kaczynski jest glowna przyczyna tego, ze opozycja nie moze przejac w Polsce wladzy na demokratycznej drodze. Jego niezdolnosc koalicyjna szuka sobie rownych w Europie. Stad pewno te tasmowe i helikopterowe sny o potedze, poparte przemarszami i pochodniami.
    Jakas nadzieja dla zwolennikow usuniecia Tuska pojawia sie jednak na horyzoncie, przychodzi ona jednak z calkiem nieoczekiwanej niekochanej europejskiej strony.
    Tusk kandydatem na prezydenta komisji UE z ramienia parti ludowych i chadeckich w 2014 roku. Wybawienie Polski jest mozliwe. Konkurentem Tuska do tego stanowiska moze byc ze strony socjal-demokracji obecny szef parlamentu europejskiego „kapo” Schulz. Niemiec, ktory swoja bezwzeglednie pro-europejska postawa budzi wiele kontrowersji w swojej ojczyznie i mimo tego musi ze soba targac handicap swojej narodowosci, ktora czyni go niewybieralnym dla wielu w Europie.
    Tak wiec istnieja powazne szanse, ze Tusk odejdzie dobrowolnie od polskiego rzadowego koryta, aby przesiac sie do obwitszego, europejskiego. Oczywiscie nie jest to, to wymarzone np. helikopterowe rozwiazanie. Ale co robic ? Jak sie nie ma co sie lubi …

  181. Lewy,
    nie tracić czasu na odkrywkowe czy inne poszukiwanie charyzmy w polityce, bo ona nie tak łatwo daje się definiować w sposób jednakowo rozumiany przez: lewych i prawych, głupich i mądrych, nieuków, wykształconych i ciągle kształcących się, wierzących i wątpiacych, szanujących tradycję i kpiacych z niej, przywiązanych do określonego systemu wartosci i czujących tych wartości „pęta niezelżywe”, wolnych od kompleksów i owładniętych nimi, niewolników polit-poprawności i brzydzących sie nią, ludzi o glowach skołatanych przez pustosłowie (np. „nowoczesna i postępowa europejskość”) i tych wolnej myśli, uczciwych i szalbierców, wywyższonych i poniżonych, wyniosłych i skromnych, którymi świat wypełniony jest po brzegi.

    Ty, Lewy, zajmij się może najpierw znalezieniem odpowiedzi na pytanie dlaczego nie wszyscy politycy gotowi są dla osiągniecia sukcesu robić z siebie pajaca i wzuwać od razu lakierki na koturnach, by nie wyglądać zbyt śmiesznie w parze ze smukłą i wyższą szansonistką, wkładać pod powieki wynalazki zmieniające kolor oczu, prosić o ślub kościelny po 20 latach życia na koci-koci-łapci, rozsyłać darmowe i pełne fałszywego uroku uśmieszki młodym dziennikarkom, przemawiać wierszem do kobiet nie wygladających na kaszaloty, wciskać się po 60-ce w łososiowe koszule a la Gigi L’Amoroso, tapirować kołtun każdego dnia w inną stronę, za dnia tańczyć dziarsko disco-polo, a w nocy zakładać po kryjomu złotego Schaffhausena do snu w jedwabnej pościeli, wpychać się z ogromnym kołdunem do każdego studia, pilnować, by nie przegapić żadnego rautu z wyżerką i wypitką za darmo, uczestniczyć w wystawnych balach charytatywnych na cześć First Lady in Red, itd. itp.

    Jak odpowiedzi sam nie znajdziesz, to poproś mnie o podpowiedź.

  182. jasny gwint,

    wczoraj onet.pl zapodał, że Rosja chce budować bazę na Księżycu.

    Na szczęście nasz naturalny satelita jest niezamieszkały, a więc nie będzie komu wyrażać wdzięczności Rosjanom za krzewienie ich modelu życia i organizacji państwa. Niedozbrojeni wariaci putinowscy o niedokarmionym ego mogą spać spokojnie.

    Chociaż taki Dagestan …

  183. Kukiz: wśród ślepych i głuchych on rzeczywiście może być królem.

    Lub przynajmniej kimś wartym cytowania…

  184. Wszyscy milczą, na czele z prawicowo oportunistyczną POLITYKĄ – grzmi jasny gwint.

    Wszyscy ??? Nawet red. Solska ???

  185. Lewy niedlugo zostaniesz jedynie Ty i TO zachwyceni Tuskami….

    „- Syn premiera sprawiedliwie się ocenił – powiedział Tomasz Nałęcz, mając na myśli określenie „debil”, jakim określił się sam Michał Tusk…”

    Lewy,
    Okazuje sie, ze moje odosobnione podobno zdanie (o Michale – Michal i ja) popiera o wiele wiecej ludzi nie bedacych zahipnotyzowani urokami Kaczynskiego.
    Tak po prostu trzezwo myslacy ludzie mysla – Francja Francja ale stop Panie Lewy z tym winem!

    Z rozbawieniem przeczytalem pisanke TO (taki wsteczny przeglad zrobilem)
    o latach 60-tych gdy doniesiono na jego rodzine o zakupie telewizora…

    Wyglada na to, ze wedlug TO placenie za telewizje publiczna to przezytek komunistyczny polaczony naturalna symbioza z panstwem politycznym.

    TO nie zauwazyl jedynie, ze tworzenie nowych nazw na podatki jest jedynie zabiegiem kosmetycznym…

    Polacy placa bardzo wysokie w stosunku do dochodow podatki i parapodatki (skladki emerytalne itp. ktore i tak ida na pensje dla PO-wskich nierobow z jednego worka) na swoje panstwo i NIE trzeba placic 30-tu oddzielnych podatkow:
    No policje
    Na wojsko
    Na Sluzbe Zdrowia itd.
    Jezeli jak inne normalne panstwa – panstwo PO uznaloby misje edukacyjna i informacyjna telewizji publicznej chocby w polowie tak wazna jak budowa potegi nuklearnej pod wodza Grada to nie byloby calego tego gadania o telewizyjnym abonamencie.
    Niestety PO nie potrafi…

  186. Suplement do protest songu Kukiza
    Lewy
    12 września o godz. 12:01
    Andrzej Falicz
    12 września o godz. 8:45

    „Sliczna poezja ten mlodzienczy protest song gniewnego Kukiza.”

    Mój komentarz w poetyce Kukiza

    Poezja smakowita, gniewna, mięsista. Scyzoryk w kieszeni się otwiera, lecą już po nich helikoptery, wyjmiemy ich wszystkich z nas pomiędzy, i won z Europy do k…y nędzy, dość już przekrętów, dość lewizny, niech lecą prosto do ich ojczyzny, my im na drogę – k…a ..ć, a Paweł będzie marsza grać, a dzwony będą głośno dzwonić, a panny będą łezki ronić, k..wy przegnane, ojczyzna nasza, kto nam podskoczy, tego z kałasza… itd., itp.

    Kukiz zapewne marzy o jakimś zaaresztowaniu, choćby na 48 godzin i roli męczennika sprawy narodowej.

    Pzdr, TJ

  187. Lewy
    12 września o godz. 5:38
    ……………………………………………………………………………………………………
    Rynce opadajom.
    PS. Czas zajrzec do lodowki. 😉

  188. Dokładanie Kaczorowi tak samo dobre jak dokładanie Tuskowi, Komorowskiemu czy Biedroniowi, dajmy na to.

    Mieszanie krzyża z hakenkreutzem jest tak samo dobre jak robienie z homoseksualistów podludzi czy przedstawianie ateistów i niechętnych KK jako osoby specjalnej troski wymagające obowiązkowej pomocy niesionej przez krzyż (z hakenkreutzem lub bez).

    Golenie sierpem (swoją drogą kto z piszących tutaj z zagranicy jest bolszewikiem ?) jest tak samo dobre jak golenie postawioną na sztorc kosą czy rantem rogatywki, golenie w imię historyczno-histerycznego patosu-bigosu narodowo-katolickiego.

    Nikt z piszących tutaj z zagranicy nikomu nie musi dorównywać, choć nie można tego zabronić. Na początek wystarczy po prostu wyzbyć się narodowo historyczno-histerycznego gorsetu narodowo-katolickiego, żeby odetchnąć głebiej i zacząć być sobą, ale przede wszystkim wystarczy zapoznać się z rzeczywistościa polegającą na tym, że wolność jednych w niczym nie umniejsza mojej wolności, i vice-versa. Takie doświadczenie nie boli i możliwe jest również w Polsce. Wystarczy tylko chcieć, a więc nie lękajcie sie…

  189. Glut Ziemkiewicz (sorry za zapożyczenie od red.Z) klasycznie opluł jak wszystko co nie jest w mainstreamie IV RP. Typowe zachowanie prostaka, który jak prowadził program w TV3 słowem grubym i wulgarnym się posługiwał jak Semka w TOK FM. Jak przyszło do przeprosin glutowe gardło nie umiało wymówić słowa przepraszam jak większość dziennikarzy o prawicowej proweniencji. Oni tak maja!

  190. Andrzej Falicz
    11 września o godz. 14:26
    pisze FALICZ i raczy zapominac o IDOLU Dmowskim. Falicz lubi tenor narodowy, nawet postnarodowy, to mu nie niszczy strun glosowych poprswej sttronie.

    ET

  191. Panie Lewy; godz 14:46, osmielam sie zauwazyc ze swiat nie jest
    ani czarny ani bialy,on jest poprostu kolorowy.

  192. A. Falicz, Ten Kukiz jest chyba wytworem kultury i wrażliwości solidarnościowej. Ma dobrych partnerów; Dodę, Natalię Siwiec, Wojewódzkiego i Kasię Tusk.

  193. Jacobsky
    12 września o godz. 14:35

    Dokładanie Kaczorowi tak samo dobre jak dokładanie Tuskowi, Komorowskiemu czy Biedroniowi, dajmy na to…”

    Nie prawda!

    Jedynie Tusk i Komorowski sprawuja w tej wymienionej czworce wladze.
    To oni powinni byc przez nas rozliczani z wynikow – poniewaz to my im za robote placimy.

    Na pozostalych – przyjdzie czas jak beda rzadzic.
    Krytyka glownie opozycji jest niczym innym jak sluzalczym podlizywaniem sie…bez wazeliny.

    IV wladza ma za swoje glowne zadanie rozliczanie wladzy a nie jej kadzenie przez atakowanie opozycji.
    Inaczej jest na Bialorusi, Rosji, Wenezueli i PO-lsce.

  194. TJ
    12 września o godz. 14:06

    Suplement do protest songu Kukiza…”

    Kukiz to nasz „Dick Riot” i niech go aresztuja!

    Caly swiat lacznie z Madonna zaprotestuje… Hartman bedzie maszerowal wraz z anarchistami polskimi by go uwolnic !
    Michnik i Blumsztajn!
    (troche zartuje_ ale tylko troche).

  195. Jacobsky,
    jak zwykle masz problemy ze zrozumieniem. Określenie „bolszewia” w stosunku do polityki PiS zapamiętałem z wpisu na tym blogu pewnego blogowicza, który strzela jadem z Francji (emigracja z Czerwonego Zagłębia nawiasem mówiąc, co jeszcze samo w sobie nic nie znaczy). Doradziłem mu wówczas, żeby rozejrzal się baczniej dokoła siebie, gdyż sladów postjakobińskiej mentalnosci to akurat we Francji znajdzie znacznie więcej niż w Polsce. To bylo o „bolszewii”.

    A jak do tego doszedłeś, że nikt z piszących tutaj z zagranicy nikomu nie musi dorównywać? Wszystkich pytałeś? Imię Twe miliony? Mam własne bogactwo obserwacji, wyjątkowo rozbieżne z Twoimi i móglbym przywołać wiele przykładów polskiego śmiania się głośniej od Niemca z ‚polskiego pomarszczonego kartofla’ dla wykazania się oczekiwaną i akceptowaną ‚europejskością’. Pisywała tu również młoda Polka, którą los rzucił do Brukseli. Jej szczere wyznania nieukrywanego i dojmującego wstydu za Kaczorów przed ‚prawdziwymi Europejczykami’ zwalały mnie z nóg, bo tarzać ze śmiechu nie mógłbym na stojąco.

    Odnośnie tego ‚gorsetu’, którego wystarczy się ponoć pozbyć, by stać się pełnokrwistym człowiekiem znikąd, to tuszę, że mówisz m.in. o wlasnych doświadczeniach. Jeżeli tak, to szczerze współczuję. A kto ci kazal nosić ten ciasny gorset? Chyba nie siostra katechetka..?

  196. Ted
    12 września o godz. 15:05
    Wiem, wiem drogi Tedzie. Poczytaj ostani wpis kadeta:
    *Ty, Lewy, zajmij się może najpierw znalezieniem odpowiedzi na pytanie dlaczego nie wszyscy politycy gotowi są dla osiągniecia sukcesu robić z siebie pajaca i wzuwać od razu lakierki na koturnach, by nie wyglądać zbyt śmiesznie w parze ze smukłą i wyższą szansonistką, wkładać pod powieki wynalazki zmieniające kolor oczu, prosić o ślub kościelny po 20 latach życia na koci-koci-łapci, rozsyłać darmowe i pełne fałszywego uroku uśmieszki młodym dziennikarkom, przemawiać wierszem do kobiet nie wygladających na kaszaloty, wciskać się po 60-ce w łososiowe koszule a la Gigi L’Amoroso, tapirować kołtun każdego dnia w inną stronę, za dnia tańczyć dziarsko disco-polo, a w nocy zakładać po kryjomu złotego Schaffhausena do snu w jedwabnej pościeli, wpychać się z ogromnym kołdunem do każdego studia, pilnować, by nie przegapić * – Domyslam sie , ze kadet w tak zawoalowany sposob mowi o nieboszczyku politycznym Sarkozim i ni z gruszki ni pietruszki kaze mi sie zastanawiac, dlaczego inni politycy(pewnie mu chodzi o Kaczynskiego, ktory dla swojego kota nie musi zakladac butow na koturnie i zyjac z kotem na koci-lapci nigdy nie zawieral z nim po 20 latach slubu) tego nie robia.
    Czy to nie kolorowo, czy ten strumien swiadomosci kadeta, ktory urwalem w przypadkowym miejscu, poniewaz on sie ciagnie i ciagnie dalej, wiec musialem.
    A czy to nie kolorowe, kiedy Jedrek, pragnac mnie speszyc, zebym sie w koncu zamknal, tak mî za przeproszeniem przysral: *Tak po prostu trzezwo myslacy ludzie mysla – Francja Francja ale stop Panie Lewy z tym winem!*
    Widzisz, Jedrek podejrzewa mnie o alkoholizm, malo tego z podejrzenia przechodzi do pewnosci, wiec oczywiscie on nie pijacy medrzec ma nade mna intelektualna przewage. No i jak ja sie wygrzebie z tej dwoznacznej kolorowej sytuacji. Czy mam wrzeszczec, ze to nie prawda, albo prosic Jedrka, zeby o tym nikomu nie opowiadal. Moze on mi postawi jakies warunki, ze jak ja zaakceptuje jego poglady na Tuska, to on przestanie mnie nazywac pijakiem. Oto moj kolorowy dylemat.

  197. Panie Lewy,
    W Arabii Saudyjskiej jest calkowita prohibicja.
    Czlowiek sie napije jedynie jak go ambasador zaprosi i tona szczescie rowny facet (po moskiewskiej szkole).
    Chlopaki bedza wino z soku winogronowego.
    Pociagamy z lekarzami (z Polski) na pustyni jak sie zmeczymy jazda po wydmach – fajna zabawa.

    Wina prawdziwego Ci zazdroszcze.
    Wypij czasem i za mnie.

    Ale tak naprawde to mam ciagla ochote na piwo…orkiszowe.
    Robia w Polsce male browary.
    POLECAM!
    http://www.ka-jol.pl/oferta/piwa/browar-konstancin/piwo-orkiszowe/

    rewelacja!

  198. kadett,

    a Tobie kto kazał nosic ten gorset ?

  199. Jak widzę Andrzejek Filicz PiSowski żołnierzyk produkuje się tutaj na okrągło.
    Teksty w rodzaju
    [Donald Tusk
    „Co by tu jeszcze spieprzyc”] są po prostu śmieszne dla mnie.

    Polacy w ostatnich i przedostatnich wyborach powiedzieli wyraźnie, że nie chcą IV RP. Czy to tak trudno przyjąć do wiadomości ?!
    Kaczyński nie ma żadnej szansy na przejecie waaadzy. Przegrał wybory 6 razy i ten wynik mówi sam za siebie!
    Pozdrawiam i życzę zdrowia

  200. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Afera Amber Gold to kolejny dowód, że w Polsce funkcjonuje system Tuska. System stworzony w czasie jego rządów, będący wypadkową jego osobistych decyzji i zaniechań oraz działań innych osób i grup interesu, które to działania aprobował, a co najmniej im się nie sprzeciwiał. Donald Tusk rządzi już prawie pięć lat” http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/9697,platforma-wycisza-amber-gold.html

  201. Telegraphiku i Tjocie

    Oto tekst, ktory skopiowalem z blogu Hartmana; rozsadny, wywazony z ktorym prawie calkowiecie sie zgadzam:
    *Nie umniejszajac roli jednostek w historii obiektywnym faktem jest, ze „komuna” sypala sie bo byla jako system nieefektywna.
    Czego symbolem byla walka o papier toaletowy.
    Nikt juz tego nie chcial lacznie z beneficjentami PRL-u.
    Gdy sowieci przegrywajacy na calej linni wyscig ekonomiczny w epoce informatycznej wycofali swoje poparcie dla jenerala – to mial on wybor albo w stylu kolegi Nicolae Ceauşescu albo miekkie ladowanie „okraglego stolu” – gdyby sie nas „komunisci” nie pospieszyli zeby wskoczyc do wagonu – pociag odjechalby bez nich.
    Symbolem jest taki ostatni sekretarz propagandy PZPR-u Krol, ktory zalozyl prawicowe pismo Wprost nazajutrz po wyprowadzeniu sztandaru – czego pewnie nie pamietasz…
    Wiec NIC nie zawdzieczamy ani jeneralowi ani Gorbaczowowi, ktory do dzis przyznaje, ze wszystko wymknelo mu sie z rak.
    On chcial JEDYNIE zreformowac socjalizm – bojuz zupelnie nie dzialal i ktorego juz nikt nie chcial (zwlaszcza towarzysze…).*

    I wyobazcie sobie , ze napisal to nasz adwersarz Andrzej Falicz.
    TO dlatego kiedys pisalem , ze w przeciwienstwie do takiego axioma ,Falicz potrafi byc merytoryczny, co Cie tak wtedy zaszokowalo. Moze go jeszcze przekonamy do USA, Zydow i Tuska. Jako genetyczny misjonarz nigdy nie trace nadziei
    Ps
    Do konca nie zgadzam sie z Faliczem co do roli Gorbaczowa. Okazal sie czlowiekiem mimo, ze wychowalo go KGB i mogl jeszcze sobie postrzelac, ale poza incydentem wilenskim wszystko przebiegalo prawie jak w aksamitnym rozwodzie Czechow ze Slowakami

  202. Oficjalną doktryną rządzących elit palantów solidarnościowych jest zwalanie wszystkich swoich matactw, kłamstw, przekrętów , kantów i nieudolności na PRL. Do tego celu powołali nawet oficjalny urząd państwowy IPN. Przybiera to czasami karykaturalne formy. Przez przypadek zabłądziłem na chwilę do TVP Info, gdzieś jakiś cymbał dziennikarski bełkotał, że w poczekalni na dworcu Gdańskim podróżni nie mogą własną dupą usiąść na krześle lub ławce nie mając ważnego biletu. Cymbał zapodał, że pachnie to PRLem. Takim cymbałom wszystko pachnie PRLem, za wyjątkiem własnej głupoty i debilizmu. Rzecz jednakże w tym, że nikt temu nie przeczy i wszyscy z Redaktorem Passentem włącznie przyjmują to za normalkę. Bywało wtedy różnie, brakowało papieru w rolkach dla niektórych, za dużo było octu lub musztardy, ale nie upadały szpitale i szkoły, teatry miały swoje pieniądze, kolej jeździła normalnie i można było siadać swoją dupą na krześle, książki były tanie, szkoły za darmo, wczasy nad morzem i w Bułgarii. Nie było w odróżnieniu do IIIRP tylu kretynów, debili, matołów i cymbałów. I nie było ich w dziennikach ani w rządzie.

  203. Jacobsky,
    nie siej już dalej gorsetowego zgorszenia i zachowaj roztropność przy łamaniu kolejnych granicznych barier. Jest granica tolerancji, po przekroczeniu której rozpościera się już tylko ogromny obszar pustkowia śmieszności do zagospodarowania przez pionierów i ochotników. Mnie nie trzeba tłumaczyć, że mimetyzm społeczny w nowym środowisku jest całkiem pożyteczną i dość pożądaną cechą, ale skrzydła owada jeszcze mi nie wyrosły. Nie mniej jednak mam świadomość, że niejeden dałby się wykastrować, znalazłszy się pomiędzy eunuchami oraz, że dla wygody podróżnika lepiej by zabierał w daleką podróż jak najskromniejszy bagaż. Wszystko, co się w nim nie mieści nazwijmy umownie zbytecznym balastem utrudniającym szybkie przemieszczanie się.

  204. https://www.google.com.au/search?q=franziskaner+weissbier&hl=en&rlz=1G1GGLQ_ENAU307&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=2hNRULCWEoTBiQfH0IHwDQ&ved=0CDkQsAQ&biw=1680&bih=901
    Panie Lewy; a nie przyszlo ci do glowy ze Falicz optujac za PiS
    moze miec w tym swoj osobisty interes.
    Wydaje mi sie ze kiedy w Polsce u wladzy przez krotki okres byl PiS
    Falicz akurat wtedy mieszkal w Polsce.
    A tak znowu u tych bosonogich arabow bez alkoholu,panienek
    tylko piach i piach.
    Ps. Panie Falicz polecam lepsze piwo w Sydney na Rocks
    w Lowenbrau bar corner of Playfair & Argyle Streets.

  205. bebe
    12 września o godz. 18:08

    Jak widzę Andrzejek Filicz PiSowski żołnierzyk produkuje się tutaj na okrągło.
    Teksty w rodzaju
    [Donald Tusk
    „Co by tu jeszcze spieprzyc”] są po prostu śmieszne dla mnie.

    Polacy w ostatnich i przedostatnich wyborach powiedzieli wyraźnie, że nie chcą IV RP. Czy to tak trudno przyjąć do wiadomości ?!
    …”

    Bebe!
    Fundamentem demokracji jest krytyka i kontrola ludzi sprawujacych wladze w naszym imieniu.

    Nikt nie kwestionuje, ze PO wygralo wybory (19% elektoratu wybralo PO – nawet nie co piaty Polak).

    Faktem jest, ze ponad 70% Polakow ocenia rzad Tuska zle w tym okolo 25% BARDZO zle.
    To chyba najgorzej oceniany rzad po 1989 roku.

    Nie mieszalbym w to IV RP bo to nie ma nic do rzeczy mimo jak widac udanej manipulacji rzadowej propagandy.

    Rzadenie strachem jest dowodem bezradnosci PO i jest typowe dla spoleczenstw zlozonych zobywateli „na wczesnym etapie rozwoju”- beeee.

    Widze, ze nalezysz do tej grupy, ktora boi sie krytykowac wladze.
    Demokracja w Polsce ma jeszcze bardo plytkie korzenie czego np. Ty jestes widomym dowodem.

  206. @jasny gwint
    12 września o godz. 21:43

    Ogólnie zgadfzam się z tym co piszesz, ale zmieniłbym konierc Tweojego komentarza – drobny retusz:

    ***Nie było w odróżnieniu do IIIRP tylu kretynów, debili, matołów i cymbałów. I nie było ich w dziennikach ani w rządzie.***

    Ja nie jestem przekonany o tym, że było mniej kretynów…itd w PRL, ale nie pchali się tak nachalnie na świecznik. Proponuję:
    1) Usunąć kropkę po wyrazie „cymbałów” i skreślić wyrazy „I nie było ich”. Reszta jest ok!

  207. PS
    Przepraszam za literówki

  208. Z data 13.09 .2012 ukazal sie „Sadny dzien” ponownie . Uznalem za stosowne to „skomentowac „. Dalej tak jak myslalem , po jakims czasie dal o sobie znac polnische „cos tam ” – wszystko zniknelo , oczywiscie bez zadnych wyjasnien , przeprosin , itp , nic z tych rzeczy. Tylko czysta wyborowa arogancja kogos tam. Pozdrawiam
    Do JG;
    Nie bylo ich tez w internecie.

  209. Ted
    13 września o godz. 1:55

    Ted,
    Ja nie optuje za PiS-em tylko atakuje PO i slusznie.

    To nie to samo – mimo, ze z jakiegos powodu…
    niektorym sie tak wydaje.

    Moge byc zwolennikiem SLD albo Palikota albo partii, ktorej jesze nie ma.

    A moze mi sie po prostu PO nie podobac na co zarowno ja jak i miliony innych Polakow ma tysiace powodow.

  210. kadett,

    wiem, że Tobie nie potrzeba niczego tłumaczyć, że mimetyzm społeczny, pustkowie, że człowiek znikąd, i tak dalej.

    Najzabawniejszy jest ten fragment o granicach tolerancji, za którymi rozpościera się pustkowie. Sam to wymyśliłeś czy jest to objaw mimetyzmu społecznego w wyniku asymilacji glempizmów, michalikizmów czy głódzizmów kazaniowych ?

    Przypominam, że nie niejeden dał lub dałby się okaleczyć lub zwariować na inny sposób tylko dlatwgo, że znalazł się w towarzystwie promującym tego typu zachwania, co niedziala, zbiorowo, rytualnie, pod czujnym okiem kapłana i gorliwych adeptów, co też stanowi przykład na mimetyzm społeczny, i to do zaobserwowania bez przekraczania granic. Granic Polski, bo mówienie o granicach tolerancji w odniesieniu do powyższego przykładu raczej nie ma sensu.

    Z dwojga złego wolę pochodzić znikąd niż z typowej polskiej parafii.

    Pozdrawiam z nikąd

  211. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Notatka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ws. Amber Gold, którą ABW przekazało w maju premierowi Donaldowi Tuskowi, nie zostanie odtajniona. Czego boi się Donald Tusk i jego ludzie? (…) „Szef ABW poinformował nas, że notatka ma charakter poufny i nie będzie odtajniana” – powiedział.” http://niezalezna.pl/32832-giertych-broni-sedziego-i-atakuje-gpc

  212. kadett,

    a tak na marginesie: co Ty właściwie wiesz o życiu na emigracji ? Co wiesz z własnego doświadczenia. Powtarzanie po innych mnie nie interesuje.

    Czekam z niecierpliwością na opis własnych doświadczeń z emigracji.

    Kto wie, może opisując wyrosną Ci skrzydła ? Najpewniej skrzydła fantazji (nie mylić z husarskimi – patrz Mrożek)

  213. Ted
    13 września o godz. 1:55

    Ps. Panie Falicz polecam lepsze piwo w Sydney na Rocks
    w Lowenbrau bar corner of Playfair & Argyle Streets…”

    Najlepsze piwo w Sydnej pilem w „Belgian Beer Bar”
    Harrington Street, The Rocks
    http://www.barsandnightclubs.com.au/sydney/the-rocks/heritage-belgian-beer-cafe/

    http://www.belgian-beer-cafe.com.au/

    Hoegaarden! Robia je wedlug sredniowiecznych receptur.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Hoegaarden_Brewery

    Polecam!
    I knajpa jest super – Heritage..
    Maja mule na bialym winie z czosnkiem.
    I inne smakowite cuda.

  214. TJ

    Trochę tu podżegasz do nienawiści, antysemityzm szerzysz, ale że to w ramach działań artystycznych zapewne – coś jak profanacja godła RP przez Sierakowskiego i s-kę – więc za tę twą mowę nienawiści nie zapuszkują Cię tym razem. „Wyjmiemy ich wszystkich z nas pomiędzy, i won z Europy do k…y nędzy” – jestem pod wrażeniem twego przebudzenia obywatelsko-artystycznego, wow! Jednakowoż TJ-ocie, nie od razu Kraków zbudowano niestety, zatem – think raczej globally proszę, and act locally – ograniczcie się może na razie do naszego podwórka. Langsam, langsam, jak mawiali starożytni Rosjanie, wszystko w swoim czasie.

    Helikoptery to nie najlepszy pomysł – tu trzeba wielkich dżambo dżetów, Herkulesów, gigantycznych Orient Expressów, kilometrowych Titaniców, potężnych lotniskowców, całych baterii baterii rakiet sporego zasięgu, na których można by tych nieistniejących wg Spisu delikwentów bezpiecznie posadowić okrakiem, niczym na nadmorskim bananie i przestrzelić te ca. 2500km, co by się spisowa teoria z praktyką wreszcie zgadzała, albo sporego stada owych mułów-robotów, póki jeszcze mają oficjalnie służyć do transportu, a nie jak mówią fachowcy – zabijaniu ludzi i nie za wiadro owsa, czy snopek trawy, a kompletnie za darmo i bez sprzeciwu, niczym w powietrzu izraelskie drony – te circa 2 mln luda to jednak nie w kij dmuchał, byle helikopterzyny, nawet te amerykańskie udające patriotyczne polskie pod znanym nazwiskiem (jak taki jeden, którego nie wymienię, bo znowu będzie że się biednego Zdradka czepiają), nie dadzą rady, nie ma siły – brak przepustowości.

    Państwo polskie będzie silniejsze, nadchodzą posiłki i nie jakieś tam zakamuflowane w postaci kolejnej służby pośród tych kilkunastu, inwigilujących dziś obywateli, a wprost z mafii – gang do gangu, swój do swego. Szefowie „Pruszkowa” zostali uniewinnieni, wychodzą z kryminału, na pewno adekwatnie wspomogą ten dziki kraj, w którym wypuszcza się na wolność państwowych złodziei, morderczynie oraz mafiozów, a ściga ludzi uczciwych, jak pokazuje choćby program Państwo w Państwie.

  215. nie upadały szpitale
    NIe, nie upadały. Rozpadały się, nieremontowane, przysłowiowo brudne i zaniedbane.

    teatry miały swoje pieniądze
    Nie swoje, tylko państwowe, z mecenatu plus w wielu przypadkach od nagonionej przez szkoły lub zakłady pracy publiczności (bilety też subwencjonowane przez państwo)

    kolej jeździła normalnie
    a teraz jeździ do tyłu ? A może powinna jeździć po szerszych torach ?
    KOlej jeździ jak jeździ, bo w końcu zabrano się za jej modernizację, zaś modernizacja linii kolejowych pociąga za sobą ograniczenia w ruchu. Jeździ mniej pociągów ? BO po drogach jeździ więcej samochodów z pasażerami, którzy z różnych powodów nie chcą jeździć koleją.

    … i można było siadać swoją dupą na krześle
    A teraz nie można ???

    książki były tanie
    Były ??? Chyba tylko Kapitał i dzieła wybrane klasyków marksizmu, plus nieczytane przez nikogo cegły i powieści. Książki naprawdę wartościowe nawet nie docierały do księgarń lub były sprzedawane spod lady, gdyż wydawano aptekarskie ilości tych książek, a głód na nie był niezaspokojony.

    szkoły za darmo
    Za ksiązki trzeba było płacić, zeszyty i ołówki trzeba było kupić, trzeba było płacić za świetlicę, za stołowkę, ale rzeczywiście: za szkołę nie trzeba było płacić A teraz trzeba ?,

    wczasy nad morzem
    Tak, nad Bałtykiem. A teraz nad morzami, i to kilkoma, cieplejszymi niż Bałtyk. I jakoś cieszą się wzięciem.

    i w Bułgarii.
    Przecież teraz też możesz jechać do Bułgarii. Oraz do kilkunastu innych krajów, w tym do większości z ich bez paszportu, który zresztą trzymasz w domu, a nie na komendzie MO.

  216. Dlaczego Falicz naiwnie wierzy w sens piatej sily (wladzy) , sily wlasnej?

    ET

  217. Andrzej Falicz
    13 września o godz. 12:53
    „Ja nie optuje za PiS-em tylko atakuje PO i slusznie.

    A moze mi sie po prostu PO nie podobac na co zarowno ja jak i miliony innych Polakow ma tysiace powodów.”

    Mój komentarz
    Autorze, ogłosiłeś na blogu protest song Kukiza. Rozumiem, że podzielasz gniew Kukiza i gotów jesteś przygotować helikoptery, by wywiozły skutecznie (w siną dal) to k…two.
    Analogia nasuwa się sugestywna i nieprzyzwoita – jak w Argentynie (jak wspomniał o tym @bywalec2). Śmigłowce obierające kurs na ocean, a w nich niechciani, słusznie krytykowani, antynarodowi politycy-szkodnicy.
    Propagujesz poprzez cytowanie Kukiza pewną radykalną metodę rozprawiania się z politycznymi konkurentami i jednocześnie twierdzisz, że to tylko zwykła krytyka obywatelska.

    Pzdr, TJ

  218. A.Falicz; godz 12:53.

    Panie Falicz zgadzam sie z kazdym zdaniem ktore tu napisales
    tu na blogu jest kilku takich wlacznie ze mna ktorzy takze krytykuja
    PO ale nikt nas nie posadzi o sympatje z PiS-em.
    Z kolei czytajac twoje wpisy i krytyke PO czytajacy ma wrazenie
    ze sympatyzujesz z PiS-em i starasz sie skierowac jego uwage
    wlasnie w ta strone co dla niektorych bywa bardzo denerwujace.
    Chyba ciebie rozumie i twoja przewrotna nature,ale mnie to wcale
    a wcale nie przeszkadza,chociaz czasami stroje sobie z tego zarty.
    Mojm zdaniem niema w Polsce takiej sily ktora byla by zdolna
    cokolwiek zmienic,jest zle a bedzie gorzej.
    Wszystkie kluczowe decyzje dotyczace Polski zapadaja poza Polska
    i kazdy nowy rzad w Polsce ma bardzo waski margines dzialania.
    Polska jest tu tylko pionkiem w rozgrywce zachodu z Rosja.

  219. Jacobsky,
    chociaż o parafiach niewiele wiem, nad czym ubolewam, to jednak zaprzeczyć pragnę istnieniu w rzeczywistości „typowej polskiej parafii”. Każdy przypadek jest zapewne inny i tak powinien być rozpatrywany. Rozumiem jednak, że istnienie wyjątkowo paskudnej polskiej typowości parafialnej można dopuścić jako pewnego rodzaju chorobliwą imaginację, w istocie będącą wytworem mózgu. Twór taki może nawet w sposób wyimaginowany uciskać na korę mózgową i sprawiać ból egzystencjalny (równie wyimaginowany, ale całkiem realnie objawiany i przeżywany). Krótko mówiąc: a, tu Cię boli! By móc to pojąć i zrozumieć, trzeba czasem do końca i ze spokojem wysłuchać drugiej strony.

  220. Jacobsky,
    „będąc młodą lekarką wszedł raz do mnie pacjent”.

    Będąc wciąż młodym pacjentem w podeszłym wieku, miewałem napaści choroby emigracyjnej, które – co gorsza – zdarzały się i nadal powracają bez potrzeby opuszczania kraju urodzenia. Na szczęście, poza jego granicami, nigdy nie poczułem się emigrantem. O własnych bólach emigranta krajowego piszę szczerze i dużo. Nic tylko czytać, jak kto chce.

  221. TJ
    13 września o godz. 15:33

    Umiescilem piosenke Kukiza bez komentarza.

    Rowniez jego wywiad u Wojewodzkiego, ktory miedzy innymi prowadzil w tym samym programie wywiad z Passentem.

    Kto nie widzial moze obejrzec.
    Niech czyta kto ciekawy.
    Ktos sie zgadza ktos nie.

    Moglem go tam umiescic zarowno zeby chwalic jak i ganic.
    Jak narazie nie jest zakazany i udostepniane jest legalne.

  222. „mimetyzm społeczny” – ughrrr … czego to ludzie nie wymyślą. (Ale kod kulturowy jest cool).

    Falicz krzyczy nam nad uchem – jesteście zahipnotyzowani! WAKE UP! ERWACHE! i propaguje demokrację nowego typu, pochodniowo-helikopterową, do bierstube nas zaciąga. Próbuję uniknąć tej burzy pustynnej, narodowej i socjalistycznej.

    PiS szuka nazwiska alternatywnego premiera pasującego do konstruktywnego wotum nieufności dla Tuska. Oraz nazwy dla partii alternatywny dla Platformy. Po wakacjach jest cyrk.

  223. Jacobsky
    13 września o godz. 14:51
    ………………………………………………………………………………………..
    Czytałem omawiany wpis.
    Bardzo podobało mi się wspomnienie o..” brakowało papieru w rolkach dla niektórych. Lub:”kolej jeździła normalnie”.
    Szkoda czasu na komentarze.

  224. telegraphic observer
    13 września o godz. 17:14


    Falicz krzyczy nam nad uchem – jesteście zahipnotyzowani! WAKE UP! ERWACHE! i propaguje demokrację nowego typu, pochodniowo-helikopterową,…”

    Jezeli komus „zapropagowalem” przez pokazanie to juz nic na to nie poradze…
    Triada komunikacyjna to: nadawca, przekaz i odbiorca.
    TO jako odbiorca „wydobywa” tresc z przekazu wedlug swojego kodu – a wiemy jaki ma kod – wszedzie widzi nazizm i Kaczynskiego.

    Nie mam wplywu na problemy z odbiorem…

  225. I o ile pamietam to ja jakoby jestem zahipnotyzowany urokiem Kaczynskiego patrz Lewy.

  226. Nie bardzo wiem, jak to się stało, ale mój tekst, napisany dziś około godz. 9-tej rano najpierw w normalnym trybie oczekiwał na opublikowanie, następnie zaś po prawej stronie ukazała się notatka, że jest opublikowany przed dwoma kolejnymi wpisami Antoniusa, jednak kiedy spróbowałam go zobaczyć, ukazał się komunikat, że „strony nie znaleziono” ??? a tekst znikł bezpowrotnie 🙁
    Spróbuję go z pamięci odtworzyć;
    ;
    „cała sprawa to jeszcze jeden dowód, że w takich wypadkach należy iść do sądu.”
    #
    Niestety – doświadczenie uczy, że sąd jest sprawny i wydaje wyrok w rozsądnym terminie jedynie wówczas, kiedy sprawa dotyczy pospolitych „pyskówek” z kręgów zbliżonych do władzy; polityków, dziennikarzy, celebrytów.
    W sprawach poważnych, jak np. mafii pruszkowskiej, śmierci Barbary Blidy, FOZZ i t.p. wykazuje ogromną bezwładność i bezradność. Sprawy toczą się latami, właściwie już nie wiadomo o co konkretnie chodziło, zmieniają się prokuratorzy, sędziowie, adwokaci, rosną stosy akt i już nikt nie jest w stanie ogarnąć całości, nie mówiąc o wydaniu wyroku.
    We wczorajszym „Szkle kontaktowym” ktoś napisał, że każdy ma prawo do szczęścia, ale nie mamy szczęścia do prawa.
    I tym optymistycznym akcentem….

  227. Były kanclerz Niemiec Helmut Schmidt wyraził zrozumienie dla postawy chińskiej armii, która stłumiła demonstracje studentów na placu Tiananmen w Pekinie w 1989 r. W opublikowanym wywiadzie dla tygodnika „Die Zeit” ocenił, że żołnierze się bronili.
    http://konflikty.wp.pl/kat,1356,title,Byly-kanclerz-Niemiec-Helmut-Schmidt-zolnierze-na-placu-Tiananmen-sie-bronili,wid,14924593,wiadomosc.html?ticaid=1f29c&_ticrsn=5
    ===========

    No i kto wie, gdzie leży PRAWDA?……
    Zdumiewająca informacja.
    Może się okazać że wiele prawd w które wierzymy jest jedynie iluzją medialną…….

  228. Andrzej Falicz
    13 września o godz. 16:52
    Jedrus , nie wyglupiaj sie. Co z tego ze umiesciles Kukiza bez komentarza. Jesli go umiesciles, to w jakims celu. Jesli, zalozmy, nie podoba ci sie, ze chce helikopterami rozwiazywac problemy, no to przynajmniej umiesciles caly song, zeby przywalic Tuskowi, wedle zasady: wrog mojego wroga jest moim sprzymierzenca. Ty to bys nawet zacytowal *Mein Kampf* jakbys tam znalazl cytaty potepiajace Tuska. Nieladnie, Jedrek, a ja myslalem, ze jeszcze beda z Ciebie ludzie

  229. Bieruta posądzano o różne niecne sprawki. Ale nigdy o urabianie sędziego w sprawach cwaniactwa swojego synka. Dopiero premier, kombatant niepodległościowy i autorytatowo umoralniający posuwa się do niespotykanych w świecie kroków ustawiania niezawisłego sądu. A o tośmy prowadzili krwawe boje z komuną. Powinien spływać gdzie pieprz rośnie lub do Unii. Tam przynajmniej dobrze płacą. Gdy hołota dorwała się do władzy, nie takie jeszcze cuda przed nami.

  230. ET
    13 września o godz. 14:56

    Swietne: Piata sila to Falicz, jakzesz Ty to wymysliles ? Czapka z glowy(nie bede po francusku, zeby mnie nie wzieli za jakiegos zaprzanca europejczyka)

  231. Antonius, 9.01. Nie będę zmieniał niczego w moim komentarzu. Dodałbym jeszcze kilka epitetów czytając np wybryk prymitywnego gagatka na J z 14.51.

  232. Sedzia ?!

    http://www.tvn24.pl/sedzia-milewski-dalem-sie-sprowokowac,276684,s.html#autoplay

    Tylko w Polsce.

    Nadal Kraj ojczysty zaskakuje cyrko-burdelem. Trzeba wspolczuc ludziom, ktorzy swe codzienne sprawy daja w takie rece.

    Przyzwyczailem sie juz, ze „Sedzia” – to brzmi godnie. Tytul ma dozywotnio. Szanuja to wszyscy, nawet kiedy jest juz na emeryturze. Traktuja Go z atencja wszyscy, nawet rzezimieszki.

    „Kochanoszczak” chyba pisal:

    „O, nierzadne krolewstwo, i zginienia blskie, w ktorym ani prawa rzadza, ani sprawiedliwosc, ale wszystko zlotem kupic trzeba.”

    A jakie ma byc, kiedy tak rzadzone ?

  233. jasny gwint
    12 września o godz. 21:43

    Dowodzenie wyższości PRL nad III RP to jak dowodzenie wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy.Mniemanolog J.T Stanisławski ma jednak wielu epigonów.
    Jedni,wspominając swoją martyrologię podcierania się niegdyś liściem pokrzywy,
    utwierdzają się w słuszności decyzji emigracyjnej ,za każdym razem,gdy czynią to teraz,na obczyżnie, luksusowym papierem trójwarstwowym. Inni ,wprost przeciwnie ,przy tej czynności prozaicznej i nieodzownej ,z użyciem teraz krajowego luksusowego papieru trójwarstwowego,przywołują słodkie lata młodości,gdy stolec był uregulowany,bez niespodzianek i podetrzec się można było byle czym.

  234. Niby wszędzie bezrobocie, a tu jest całkiem niezły grosz do zarobienia – Lord Nazir Ahmed, członek brytyjskiego Parlamentu najwyraźniej zapowiada sądny dzień. Wyznaczył w piątek nagrodę w wysokości 10mln funtów za złapanie dwóch – zdaniem wielu, także i moim – zwykłych zbrodniarzy wojennych: Goerge’a W. Busha i Baracka Obamę. Bush został już zresztą oficjalnie uznany zbrodniarzem wojennym wyrokiem sądu w Kuala Lumpur. http://www.globalresearch.ca/british-lord-offers-bounty-for-capture-of-war-criminals-barack-obama-and-george-w-bush/ Ciekawe, czy ujrzymy wkrótce w mainstreamowych newsach znajome migawki z drżącej kamery, typu za włosy z ziemianki i do klatki w Norymberdze?

    Przy okazji ciekawy artykuł o, za przeproszeniem, „Pussy Riot”, tajna historia – a jednak Izrael jest w porządku! Izrael Shamir: http://www.israelshamir.net/Polish/Pussy_Riot-Pol.htm

  235. Telegrafic17.14
    Telegrafic po raz kolejny nobilituje idiotyczny, pseudonaukowy banał pn ” kod kulturowy”, pisząc że „jest cool”.
    A może byś wyjaśnił co ten bełkot w stylu Jadzi Staniszkis znaczy „i w ogóle i w szczególe i pod każdem innym względem ?”
    IMHO „cool” to są wyłacznie jakies shity z subkultury gimnazjalno-licealnej, ale może w Toronto dotyczy to np fizyki kwantowej albo inzynierii genetycznej, zderzacza hadronów etc ?

  236. Skonczylem poprzedni kawalek i wtedy w internecie pojawily sie dyskusje prominentow o „tej zalosnej sedzi”.

    Olejnik przesluchiwala pana Miodowicza, W Kropka nad I zeznawali panowie Mularczyk, Janik i Pitera – same Osoby. Dywagacje szly od rozwiazan systemowych, przez „calusy” miedzypartyjne, nie szczedzono ani Premiera, ani Prezydenta. Jutro bedzie jeszcze lepiej – Sejm sie wlaczy !

    A rzecz w sekretarce. Nieboze zapomniala zapytac kto i po co ? Przypadlo mi, w czasach Komuny, robic bardzo wazny kontrakt na, powiedzmy, gume od majtek. Ani gumy ani majtek jeszcze w Polsce nie bylo, stad kontrakt byl bardzo wazny.

    Szedlem Jerozolimskimi do Brackiej a przede mna – szyk, zapach, gracja, ksztalty kragle i drgajace. Skrecilem w Bracka, zeby dojsc do Filharmonii, a ten apetyczny „kawalek” tez. Tez do Filharmonii, na przeglad filmow. Po kilku randkach piekna sekretarka opowiadala juz o impoderabiliach gabinetu wicepremiera. Bezpieka wszystko podsluchiwala i owa sekretarka nigdy, pod zadnym pozorem, nie laczyla petentow. Miala wbite w piekna lepetyne – imie, nazwisko, skad dzwoni, numer telefonu i jaka sprawa. Byle lach nie mial dostepu do Towarzysza Premiera.

    Dzieki sprawie, zaszczytu dostapilem, ale ubowcy sprawdzili mnie doglebnie. Czy nasz sedzia – sierota nie moze miec wyszkolonej sekretarki ? Jego jedna rozmowa z ta „Zuzia” zaoszczedzila by dzisiejszych i jutrzejszych(Sejm !) korowodow.

    Jesli sedzia jest przyglup a jego personel nielepszy, caly Kraj sie bzdeci i szpeci. Miej ich w opiece…

  237. A.Falicz; godz 14:45.

    Dobrze znane jest mi to miejsce,chociaz Stella Artois mozna
    napic sie juz prawie wszedzie.

  238. @jasny gwint
    13 września o godz. 20:48

    Nie chcesz zmieniać – to nie zmieniaj! „Dyć” to było i tak „wężykiem, wężykiem”, choć i tak uważam, że moja propozycja jest adekwatna do rzeczywistości.

  239. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Mowi § Gowin:

    ” … Moja reforma jest poważna, a projekt PiS jest niepoważny ( …) Tak to już w polityce jest, że rząd proponuje to, co możliwe, a opozycja to, co wyśnione ( …) Wierzę, że gdańscy samorządowcy nie znali przeszłości Marcina P. (…) Przykładowo: jeśli chodzi o wyroki, które zapadały wobec Marcina P., myślę, że w każdej z tych spraw zasadne było wydanie wyroku w zawieszeniu. Ale gdy spojrzy się na te wyroki jako na całość, to widać, że coś w sądownictwie szwankuje” http://www.kontrowersje.net/tresc/halo_tu_ja_mowie_czy_sedzia_z_drugiej_strony

  240. Pętla śmierci coraz mocniejsza. Jak Kuba bogu, tak bóg Kubie. A u nas gotowa linia szerokotorowa do Sławkowa rdzewieje. Ona także cuchnie im PRLem. Słowakom nie cuchnie.
    http://biznes.onet.pl/rosja-ominie-polske-koleja,18571,5246148,1,prasa-detal

  241. Katastrofa cywilizacyjna. Totalny upadek nauki polskiej po rządami nieudaczników POPiSu. Na kilkaset grantów naukowych Unii, niepodległa i wolna Polska uzyskała tylko 1 /słownie jeden/. I to w egzotycznej dziedzinie języka Azteków. http://wyborcza.pl/1,75476,12474659,Skad_sie_bierze_mizeria_polskiej_nauki_.html
    Jak może być inaczej z rządem niedoświadczonych partyjniaków, Muchy, Kamysza, Cichockiego, Arłukowicza lub Gowina nie wspominając Tuska, malarza kominów. To już Wałęsa ględził niedawno, że człowiek, który nie ma za sobą doświadczenia wstawania wcześnie rano do roboty, nie nadaje się do niczego.

  242. do Lewy
    13 września o godz. 20:44
    To wymysli FALICZ. Czapki nie nosze, a na kapeluszach zna sie Stychowski.
    Z powazaniem.
    ET

  243. jasny gwint
    13 września o godz. 20:43 pisze swoje „indolecje” zapominajac, ze Bierut sam byl sedzia; i na tym polega blad nie tylko JG, lecz czasow zaprzeszlych w PRLu.

    ET

  244. W Sobotę o 12.30 spotykamy się na Placu Wolnica. Marsz Świeckości. Spotkamy tam Profesora Hartmana i wile innych znakomitości. Wszyscy mądrzy i odważni powinni się stawić.

  245. kadett,

    tak właśnie myślałem: wiesz jak to jest na emigracji i dlatego teoretyzujesz na ten temat. Z tym że gorsetu narodowo-patriotycznego nie trzeba nosić na głowie, bo przeszkadza w widzeniu, a co gorsza: w myśleniu. W rezultacie pozostaje klepanie ogólników i majaczenia o emigracji bez wyjeżdżania z kraju.

    Czyli wychodzi mniej więcej na to samo: granice Twojej parafii to granice świata, poza którymi rozpozciera się „nikąd”

    Pozdrowienia z nikąd 😉

  246. jasny gwint,

    wiesz dobrze, że epitety pod moim adresem, a pochodzące od Ciebie są dla mnie jak pochwały.

    Ale lepiej zostaw sobie te epitety na niedzielę. Będziesz mógł się nimi popisać wśród mądrych i odważnych ludzi. Szkoda, że nie będę mógł być świadkiem entuzjastycznego przyjęcie tych epitetów przez zgromadzonych.

    Pozdrawiam jak zwykle niezwykle… 🙂

css.php