Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.09.2012
piątek

Prowokacja udana, ale…

14 września 2012, piątek,

„Gazeta Polska Codziennie” wykonała udaną (acz budzącą pewne wątpliwości, o czym niżej) prowokację. „W naszej publikacji udowodniliśmy – czytamy w GPC 14 bm – że prezes Ryszard Milewski w rozmowie z  mężczyzną podającym się za asystenta Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Premiera, ustalał terminy posiedzenia w związku z zażaleniem na areszt Marcina P., skład sędziów obecnych na posiedzeniu oraz prosił o spotkanie z premierem”.

Co prawda sędzia Milewski po kilku dniach (zanim sprawa została upubliczniona) złożył zawiadomienie do prokuratury, a także zarzuca GPC manipulacje nagraniami, ale nie kwestionuje, że odbyły się dwie rozmowy, że ich tematyka była taka, jaką podaje GPC.

Niewątpliwie jest to kolejna wpadka wymiaru sprawiedliwości, zaledwie kilka dni po zaskakująco niskich wyrokach w procesie mafii pruszkowskiej, co fatalnie świadczy o pracy prokuratorów w sprawie. Jest to kolejny dowód, że w systemie wymiaru sprawiedliwości są słabe ogniwa. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że to nie system się skompromitował, tylko, że jest to porażka jednego sędziego, który nie powinien był  w ogóle zostać prezesem sądu okręgowego.
Mnie się wydaje, że zawiódł zarówno system jak i człowiek. System, ponieważ prezes sądu odbierając telefon i wdając się w rozmowy, potwierdza, że to jest w jego mniemaniu dopuszczalne, sądzi, że nie zrobił niczego złego. Co najwyżej, dał się podpuścić. Pozwala to na domysły, że takie panują obyczaje, a także na sugestie GPC, że może takie telefony miały miejsce w sprawie mafii pruszkowskiej, procesu Jaruzelskiego i Kiszczaka, wyroków na Marcina P.
Z tego punktu widzenia prowokacja GPC jest udana – kieruje snop światła na panujące obyczaje, przynajmniej w „układzie gdańskim”, a także na osobę sędziego Milewskiego, który wdaje się w żałosną rozmowę na temat terminu posiedzenia, składu sędziowskiego etc. Incydent powinien być do końca wyjaśniony, zaangażował się minister Sprawiedliwości, prokuratura, Krajowa Rada Sądownictwa, media.  Sprawa jednak pozostanie.

Dobrze, że GPC włożyła kij w mrowisko, media powinny stać na straży niezawisłości sędziów i  w ogóle „trzeciej władzy”. Nawet, jeżeli motywy GPC były polityczne, to interes publiczny wymaga ujawniania patologii.

A jednak jest pewne „ale”. Mianowicie prowokacje dziennikarskie i inne ( np. agenta Tomka, czy w sprawie montowanej przeciwko Andrzejowi Lepperowi),  muszą być stosowane bardzo rozważnie. Źle by było, gdyby prowokacje były stałą metodą działania władzy – służb specjalnych, a także mediów, również względem siebie. (Rozmaite osoby próbowały już „podpuszczać media”). Dowody pozyskane wątpliwymi metodami, drogą podstępu, fałszerstwa dokumentów, kradzieży i na innej, podobnej, drodze, nie mają wartości procesowej. Mogą być sygnałem ostrzegawczym, ale nie mogą przesądzać o winie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 133

Dodaj komentarz »
  1. „Spotkamy tam Profesora Hartmana i wile innych znakomitości. Wszyscy mądrzy i odważni powinni ”
    To musi byc jakas nieudolna prowokacja .

  2. Przyspieszac , czy nie przyspieszac ? A moze , lub czasopisma .

  3. Nie uważam tego za prowokację dziennikarską. Czym innym jest „dzień dobry, noszę sutannę i uciekł mi pociąg powrotny do Torunia” (i pewien minister już podstawiał swoją urzędową limuzynę”, a czym innym „jestem asystentem szefa KPRM” oraz wysłanie e-maili, które miały sugerować, że pochodzą od samego szefa Kancelarii. To zwykłe przestępstwo, za które grozi do roku pozbawienia wolności.
    I nie robiłbym z tego afery „bo PO coś chce”, bo tu nie PO coś załatwia, tylko sędzia wykazał się złym działaniem, bo chciał pokazać jaki on „zaradny” i może dzięki temu dostanie dobry wpis w akta, co przyczyni się do awansu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Ze względu na prace technologiczne, serwis jest chwilowo niedostępny.

    Przepraszamy za niedogodności.„
    Polityka pl
    Ale do wl. ogona jeszcze nie siegam

  6. Gwoli ścisłości (konstytucyjnej)…..
    Prokuratura – zgodnie z brzmieniem Konstytcji RP nie jest organem wymiaru sprawiedliwości. Z natury i charakteru swojej działalnosci raczej winna byc utożsamiana z organami ścigania (np. z policją, do której jej bliżej, itp).
    Aby nie być gołoslownym, cytuję:
    „Art. 175.
    Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe”.

    O prokuraturze w tym przepisie nie ma mowy.
    Powyzsze nie w zamiarze obrony sądów i sędziów w ogóle a „gdańskich” w szczególności. Mają na co sobie zasłużyli.
    I jakoś to mnie nie zaskakuje.
    Jaki pan taki kram ?
    Państwo mam na mysli i jego funkcjonariuszy.

  7. I jeszcze jedno sprostowanie…..
    „Dowody pozyskane wątpliwymi metodami, drogą podstępu, fałszerstwa dokumentów, kradzieży i na innej, podobnej, drodze, nie mają wartości procesowej.”
    Niestety, w polskiej procedurzee karnej ( i nie tylko) mają z jedny wszakże zastrzeżeniem: fałszywe dokumenty – jeśli wiadomo, że są fałszywe – nie moga być dowodami, chyba że udowodniają fałszerstwo.
    W polskim prawie nie na zastosowania zasada „owców zatrutego drzewa”.

  8. Są prowokacje udane, ale są także takie nie za bardzo, niestety. Jakiś czas temu na blogu red. Szostkiewicza przeczytałem akapit, jak p. Blumsztajn żartował sobie prowokacyjnie, wkładając nieostrożnie kij w mrowisko, że ”jeszcze tylko za Katyń nas nie obwiniają”. Ktoś trzeźwy wtedy napisał coś w rodzaju: „Spoko panie Blumsztajn, na wszystko przyjdzie czas”.

    Czytam sobie teraz te odtajnione amerykańskie publikacje w sprawie Katynia, a tam kopia niemieckiego dokumentu, protokołu z 30.04.1943r. Pod tytułem: „KATYN, DER MASSENMORD im Walde von Katyn” (Katyń, Masowe Morderstwo w Lesie Katyńskim). Dokument został podpisany przez 12 naukowców z tytułami doktorskimi z Belgii, Bułgarii, Danii, Finlandii, Włoch, Chorwacji, Holandii, Protektoratu Czech i Moraw, Rumunii, Szwajcarii, Słowacji, Węgier. Gen. Sikorski chciał w 1943r. komisji Czerwonego Krzyża w sprawie Katynia, ale Churchill z Rooseveltem, jak wynika z ich korespondencji, kryli ludobójstwo bolszewickie do tego stopnia, że ten ostatni nawet chciał całkowicie zerwać stosunki z polskim rządem, a pierwszy „wyciszał polską prasę”. Zew krwi. Oczywiście obaj wątpliwi dżentelmeni działali w ścisłej komitywce z Dżuga-szwilim, zwanym Stalinem. Wspomniany protokół opisuje casus Katynia, jest tam taki akapit:

    „Das kapitel katyn is abgeschlossen. Es wird weiterleben als der grosste und brutalste massenmord der Weltgeschichte, und ist doch nur ein, wenn auch besonders schauerlicher Fall judisch-bolschewistischer Mordpraxis.”

    co się da przełożyć chyba mniej więcej tak:

    „Rozdział Katynia jest zakończony. Będzie żył dalej jako największy i najbardziej brutalny masowy mord w dziejach świata, i jest to tylko jedno, choć szczególnie makabryczne morderstwo w praktyce żydowsko-bolszewickiej.”

    No i co p. Blumsztajn, po co było wilka z lasu wywoływać?

    Dokument jest powszechnie znany, aczkolwiek niespecjalnie popularny, hitem księgarń, czy podręczników historii nie jest, przynajmniej w Polsce, bo na świecie jest bez problemu współcześnie dostępny zarówno w księgarniach niemieckich, jak i brytyjskich, np. na Amazon.com: http://www.amazon.com/s/ref=nb_sb_noss?url=search-alias%3Dstripbooks&field-keywords=Ray+Cowdery+katyn&rh=n%3A283155%2Ck%3ARay+Cowdery+katyn&ajr=0

  9. nihil novi chciałoby się rzec…..
    Kwestia dyspozycyjności III Władzy wobec prominentów obojętnie jakiego systemu to rzecz nienowa. Słynne „lex telex” z poprzedniego systemu, też się kłania.
    Dopóki giętkość kręgosłupa moralno- etycznego prawników będzie podobna do kręgosłupa padalca, w naszym kraju będziemy mogli jedynie marzyć o rządach prawa……

    Porównać można tę sytuację do narad panów Kaczyńskiego, Ziobry, Kaczmarka, Engelkinga, w sprawie Barbary Blidy…
    Grzmiący obecnie, mogą się uderzyć we własne piersi, że wyhodowali na nich taką żmiję…..
    Moralne oburzenie na innych nie zwalnia z odpowiedzialności za własne czyny……

  10. Ps.
    Może w zmienionym klimacie uda się rozliczyć prowokacje wobec Oleksego, Cimoszewicza, Leppera, areszty wydobywcze, szukanie haków na przeciwników politycznych za pomocą służb tajnych i wielopłciowych?
    Czy też klimat będzie dalej nieodpowiedni?

  11. „slabe ogniwa”? dawno sie tak nie usmialem 🙂
    wymiar sprawiedliwosci jest skorumpowany do szpiku kosci,
    a nieudolnosc prokuratury nie jest wyrazem jednostkowych bledow,
    tylko choroba calego systemu;
    w polsce lepiej byc morderca, niz rowerzysta.

  12. Prowokacja Gazety Polskiej szumnie nazwana prowokacją dziennikarską była niezłą podpuchą i sprowadziła inteligencję Prezesa Sądu Okręgowego na poziom poniżej 100.

    Przypomina mi ta sfingowana interwencja telefony Weissa do różnych instytucji „prosze pana dzwonię do pana w ważnej sprawie” (znakomite numery obnażające bezkrytycyzm obywateli) oraz wkręcanie na żywca celbrytów przez satyryka, chyba z Radia Z, które pokazują czarno na białym, że prawie każdego można podpuścić na głupi numer i wkręcać na żywca przez kilka minut zanim ten się zorientuje, a niektórzy w ogóle nie kumają i przez te kilka minut wierzą w urzędowe słowo gadane przez telefon.
    Taki też był i telefon z Gazety Polskiej do prezesa sądu. Sędzia niewątpliwie dał się wkręcić dziecinnie łatwo, co już jest dużym znakiem zapytania odnośnie jego kompetencji.

    Tłumaczenie, ze sędzia nie został podpuszczony, tylko zachowywał się normalnie, bo taka jest praktyka w wymiarze sprawiedliwości, że politycy pokątnie dyktują w nim, co niezawiśli sędziowie maja czynić w danej sprawie jest podstawową uogólniającą interpretacją tego incydentu.

    Sądzę, że to jest tłumaczenie zbyt chciejne, stronnicze. Bo przedtem należałoby sobie odpowiedzieć na pytanie – któż by nie uległ radom słanym z Kancelarii Premiera?

    Odpowiedź powinna brzmieć – prawie wszyscy, z wyjątkiem sędziów. Jest to odpowiedź idealistyczna.
    Ten konkretny sędzia z Gdańska nie przyjmował przecież poleceń w zakresie orzekania, sądzenia, tylko delikatne sugestie związane z administrowaniem.

    Nie jestem fachowcem, ale kto odpowie jasno i niedwuznacznie na pytanie – czy uzgodnienia jakie czynił sędzia z rzekomym pracownikiem Kancelarii, to były uzgodnienia administracyjne, czy porozumienia naruszające niezawisłość sędziowską, czy tylko godzące w honor i reputację sędziego.
    PiS oczywiście wskazuje tylko i wyłącznie na pierwszą możliwość, minister Gowin beznadziejnie się miota (beznadziejnie!), bulwarówki mielą to na papkę i sprzedają ludowi. Lud czyta i wiele nie rozumiejąc gotów jest chwycić kije w ręce i pogonić tych darmozjadów, głupków, a Kukiz już grzeje silniki helikopterów.

    Drugie pytanie jest następujące. Czy w sprawach służbowych, szczególnie sprawach jakichkolwiek uzgodnień dotyczących administrowania sądem, Prezes Sądu może wdawać się w uzgodnienia z osobami spoza pionu Ministerstwa Sprawiedliwości?
    Moim zdaniem – nie. I nie musi istnieć wyraźny przepis zakazujący takich rozmów. To wynika z ustroju państwa, roli sądownictwa w nim i pozycji sędziego.
    Uważam, że tego nie da się uregulować szczegółowymi przepisami, jak dla głupiego Jasia, bo jakikolwiek przepis w tej sprawie miałby zawsze luki i furtki.

    Appendix

    Wypisy z przepisów

    Prezes Sądu

    1.Kieruje sądem i reprezentuje go na zewnątrz, z wyjątkiem spraw należących do dyrektora sądu okręgowego lub kierownika finansowego sądu w razie jego powołania.
    2.Pełni czynności z zakresu administracji sądowej wynikające m.in. z Rozdziału 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2007r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz. U. Nr 38, poz. 249 z późn. zm.).
    3.Pełni inne czynności przewidziane w ustawie oraz w odrębnych przepisach.
    4.Jest zwierzchnikiem służbowym sędziów danego sądu.
    W zakresie administracji sądowej podlega Ministrowi Sprawiedliwości oraz Prezesowi Sądu Okręgowego. Sprawuje bezpośredni nadzór nad wszystkimi Wydziałami, Oddziałami i innymi komórkami organizacyjnymi oraz stanowiskami funkcyjnymi Sądu.
    Pzdr, TJ

  13. Korekta
    Jest
    PiS oczywiście wskazuje tylko i wyłącznie na pierwszą możliwość
    Powinno być
    PiS oczywiście wskazuje tylko i wyłącznie na tę drugą możliwość
    Przepraszam
    Pzdr, TJ

  14. Jakos nic nie moge sie zgodzic z tezami Szanownego Autora. Raz, prowokacja dziennikarska, to zupelnie co innego, niz prowokacja tajnych sluzb. Dziennikarze nie namawiaja do przestepstwa, tylko do udzielenia informacji, czasem – sprzecznie z obowiazujacymi przepisami. To ich swiete prawo, a rzecza osob, w ktorych pieczy sa takie informacje jest aby ich nie upubliczniac.

    Dwa, ostatni wyrok w sprawie „Pruszkowa”, historia Amber Gold i wiele innych, poprzednich spraw obnaza nie jakies indywidualne slabosci prokuratorow i sedziow, tylko nedze calego wymiaru sprawiedliwosci. Calego – wlacznie z organami sledczymi. W jakim to bowiem kraju mozna zabic glownego naczelnika policji i nie odnalezc sprawcow? Bylego premiera? W jakim kraju mozna zrobic wielka afere nielegalnych transakcji ziemia, w ktorych nie udaje sie nic udowodnic? Aresztowanie kobiety podejrzanej o malwersacje, z udzialem calego oddzialu policji i sluzb specjalnych konczy sie jej rzekomym samobojstwem? Jaki prokurator generalny i minister sprawiedliwosci moze sobie pozwolic na to zeby jego wniosek o ekstradycje rzekomego przestepcy zostal – nie odrzucony, ale wysmiany w amerykanskim sadzie? W jakim kraju mozna wiezic wiecej pijanych rowerzystow i ojcow uchylajacych sie od alimentow od rzeczywistych przestepcow? W jakim kraju sedzia prowadzacy sprawe dyskutuje jakiekolwiek okolicznosci tej sprawy z osoba postronna, a w szczegolnosci – z osoba z administracji panstwowej?

    To wybaczy Pan, Panie Redaktorze, ale to nie sa kwestie pojedynczych „wpadek”, tylko zapasc systemu, ktoremu pilnie potrzebna jest kuracja.

    Pozdrawiam.

  15. Prezes sądu jest urzednikiem. Nic nie ma do tego, że jest sedzią.
    To nie o sprawy dotyczace sądu chodziło, lecz o sprawy porzadkowe (terminy).
    Bez przesady. Nie sądźmy tał łatwo.

  16. A moze nasze spoleczenstwo ma taka wlasciwosc ze nawet ze swietego zrobi qrwe? Idzie taki do Sejmu pelen gniewu chmurnego, robic Lad i Porzadek, dostaje dietke, tableta, szofera,asystenta…I co jakby co? wracac do Wolki? Znow wysylac setki CV, plaszczyc na rozmowach? Pracowac za najnizsza+reszta pod stolem? Jak tu takie frykasy?
    Idzie taki do ,,wymiaru (nie)sprawiedliwosci” i co? Nie pomozesz ,,panu”? jak nie ty to kolega to zrobi. Potem ty gnijesz w podrzednej prokuraturze ganiajac zlodziei kur i rowerzystow-pijaczkow (tych zwlaszcza bo zagrazaja szczegolnie bytowi Panstwa i Narodu) a on – na Salonach. Awans.
    Idzie taki do Sluzb – ,,sluzyc Ojczyznie” i co? Gdy jaki nasz Wladca cos kaze niekoniecznie wedle prawa a wedle swej potrzeby? Postwi sie? Zaczna robic mu kolo piora, sprawdzac (a nikt nie jest doskonaly) i nici z szybkiej emeryturki. Trza bedzie tyrac jak reszta – do smierci (przepraszam do 67)? Jak wiec odmowic?
    Nie ma sie co oburzac na owego sedziego.
    Czyz nabor na aplikacje prawnicze (wiem, ze tak bylo w latach dziewiecdziesiatych) nie odbywal sie na zasadzie nepocko-kolesiowskiej zapewne z spora dawka korupcji? Wiec jak twardych kregoslupow mozna sie spodziewac u tak formowanej ,,elity”?

  17. Kiedy jest prowokacja a kiedy rzeczywistość? W tym kraju anomii prawa, korupcji, partyjniactwa, niekompetencji, nepotyzmu, rozbudzonej nienawiści i rządów kościoła wszystko jest prowokacją. W tym przypadku wszystko wskazuje, że to robota Tuska i jego sitwy. Najbardziej podła prowokacja została sprokurowana przez Tuska wobec Cimoszewicza z Jarucką i Miodowiczem. Można sobie wyobrazić kraj gdyby wygrał Cimoszewicz, bez Kaczyńskiego, Smoleńska, IPNu, POPiSu i żołnierzy przeklętych i prostackiego Komorowskiego.

  18. „Rewizor” okazał się fałszywy.Tak jak przed prawie dwustu laty.Reakcja była prawidłowa.Tak jak przed dwustu laty.
    Niestety z tą europejskością ciągle kiepsko a nawet „kiepściej”.

  19. Przypomnienie niedawnej przeszłości. Minister Jurgiel ( PiS ) w podobnych okolicznościach, co Ryszard Milewski, gorliwie i bez jakiejkolwiek refleksji zaspokoił oczekiwanie dostojnika kościelnego i wysłał mu służbową limuzynę. Swoim postępkiem ujawnił poziom było nie było ministra – jak wówczas pisano i mówiono Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Można się było z tego incydentu pośmiać. Sprawa RM nie jest do śmiechu, ujawnia bowiem poziom i cechy kadr wymiaru sprawiedliwości, które je całkowicie dyskwalifikują – brak samodzielności i inteligencji – dzwoniącym, jak w przypadku min. Jurgiela, był wszak anonim, powołujacy się jedynie na ministerialnego urzednika.

  20. Panie Passent,
    Zabawa w numery:

    III wladza to pryszcz przy wladzy IV…
    Tam dopiero wykonuje sie zadania zlecane z gory.
    Moze jedynym wyjsciem jest IV RP.
    Gdzie sie nie wsadzi kija tam smierdzi.

  21. Porównać można tę sytuację do narad panów Kaczyńskiego, Ziobry, Kaczmarka, Engelkinga, w sprawie Barbary Blidy…

    Rodem z Banja Luki.. A któż z ww. na tych naradach reprezentował sądy powszechne..? Narady prokuratorów w sprawach związanych z ukróceniem działalnoći mafii nie są przekroczeniem prawa. Mogła święta Barbara Siemianowicka nie kręcić się koło ciemnych węglowych interesów Alexis, to i nie znalazłaby sie w kręgu podejrzanych.

  22. Powinno się częściej przeprowadzać takie prowokacje.

  23. BANANA REPUBLIC !!!

  24. wiesiek59
    14 września o godz. 12:39

    Brawo!
    Co by nie zrobilo PO to i tak winny jest Kaczynski – przez dwa lata wszystko tak zepsul, ze Tusk mimo heroicznego wysilku przez 5 lat nie naprawi…

  25. Tym samym wiara w policję i sądownictwo coraz bardziej podupada. Jeszcze trochę i ludzie zaczną brać sprawy we własne ręce.

  26. Ryszard Milewski po swoim ” występie” zdyskwalifikował się nie tylko jako prezes sądu, ale również sędzia. Przekreśla go już sam fakt, że zdecydował się na rozmowę dotyczącej sprawy, która wpłynęła do sądu.

  27. Sylwetkę sędziego Milewskiego kresli Newseek tutaj. Ciekawy człowiek, a więc wzbudzający ciekawośc, w tym ciekawość CBA.

    Nie mniej jednak: sędzia, który ochoczo, przyjmuje wskazówki od przedstawiciela władzy wykonawczej identyfikującego się ot tak, przez telefon…. kiedyś już to przerabialismy. Sędzia dał się nabrać na taką prowokację ? W ogóle dał się sprowokować ? Skoro tak, to chyba czas pomysleć o zmianie zawodu. Bez względu na szczegóły, aspekt etyki dziennikarskiej czy domniemaną manipulację nagraniami, sędzia Milewski sam siebie zdyskwalifikował.

    Pozdrawiam

  28. Pierwsza rzecz, która nasuwa podejrzenia, to fakt że GPC nie publikuje oryginalnej taśmy tylko spreparowaną, gdzie rozmówcę sędziego odgrywa ktoś inny. Dlaczego? W sądzie takie spreparowane dowody nie są dowodami.
    Druga rzecz to skandaliczna wypowiedź min. Gowina, że „dobrze iż minister Sprawiedliwości nie jest prawnikiem, więc sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan”. Na miejscu wszystkich poprzednich ministrów pozwałbym Gowina do sądu. Mało że niekompetentny to jeszcze durny. (Oczywiście pozwałbym go nie za durnotę a za pomówienie)

    @kadett
    Mocno przegiąłeś z Barbarą Blidą. Pomyśl że to kogoś z Twoich bliskich oskarżyła fałszywie „Alexis” żeby ratować skórę i zdarzyło mu się to co Blidzie, a potem ktoś napisał że mógł się nie kręcić koło afery. Obrzydliwe.

  29. Andrzej Falicz
    14 września o godz. 15:28

    Trzeba by sięgnąć jeszcze dalej- do czasów AWS…..
    Niektóre postawy sięgają tamtych czasów.
    Pan Milczanowski nie był tworem PO.

    Czy można nazwać postawy pracowników wymiary sprawiedliwości „kundlizmem”? Niewiele jest wyroków świadczących o orzekaniu zgodnie z prawem. Wiele natomiast jest zgodnych z oczekiwaniami prasy i decydentów politycznych.
    Skoro sędziowie w Stanie Wojennym zdobywali się na niezależność, to co się z nimi stało dzisiaj? Skąd ta służalczość?

    kadett
    14 września o godz. 14:03

    Uważasz że premierzy powinni ingerować w pracę prokuratorów?
    Stąd tylko krok do naśladowania Wyszyńskiego…..
    Takich wzorców nam trzeba?
    Jeżeli taka będzie praktyka, to z demokracją nie będzie miał nasz kraj nic wspólnego.

  30. „to nie system się skompromitował, tylko, że jest to porażka jednego sędziego,”

    System jest dobry tylko ludzie slabi.

  31. Brawo dla min.Gowina. Jest bowiem regułą chronienie kolegów po fachu. Nie tylko w resorcie wymiaru sprawiedliwości, ale tez Zdrowia, że o innych nie wspomnę. Gdyby poprzednicy min.G. mieli by zamiar się obruszyć, co sugeruje jeden z forumowiczów, to warto zadać pytanie „co Pan/Pani zrobił przez lata, gdy ta zgnilizna narastała? Bo przecież to nie wybuchło nagle. To tliło się długo, tłumione przez korporacyjną solidarność. Wielkie brawa dla dziennikarzy, za ujawnienie tej afery, i wielkie brawa dla min.G. za próbę /chociażby/ uprzątnięcia tego.

  32. Werbalista
    14 września o godz. 13:16
    W jakim to bowiem kraju mozna zabic glownego naczelnika policji i nie odnalezc sprawcow? Bylego premiera?
    ……………………………………………………………………………………..
    Mi.in. w Szwecji. Nie pokazując palcem jeszcze dalej.
    Dla uspokojenia – oczywiście to nie usprawiedliwia tego co dzieje się w naszym wymiarze sprawiedliwości.

  33. Zgadzam sie z tymi tymi wpisami ktore twierdza, ze p. Redaktor porownuje gruszki z jablkami. Rzekomy telefon do sedziego z kancelari premiera w sprawie procesu dotyczacego takze syna premiera i niejaka dyspozycyjnosc tego sedziego zwiazana z tym telefonem, jest kompromitujaca dla tego sedziego i zle swiadczy o jego niezawislosci, a przedewszystkim inteligencji. Prowokacje dziennikarskiej sluzace demaskacji sposobu myslenia trzeciej rzekomo niezawislej i bezstronnej wladzy, od ktorej jako obywatele jestesmy wszyscy uzaleznieni, sluzy spoleczenstwu i poprawie sytuacji w wladzy sadowniczej.
    Prowokacje organow scigania majace na celu spowodowanie przestepstwa, ktore potem mozna z luboscia scigac i wykorzystywac politycznie, maja o wiele nizsza, albo i zadna porzytecznosc spoleczna

  34. Zapowiada się ciekawa jesień……
    Wystarczył jeden martwy arcyksiążę by prawie sto lat temu wybuchł międzynarodowy konflikt.
    Czy do nowego konfliktu wystarczy jeden martwy ambasador, prowokator o nieustalonej narodowości, spalone ambasady trzech krajów i rozfanatyzowane tłumy?

    Luzowanie dolara, euro i franka spowoduje kolejną bańkę spekulacyjną- być może na rynku żywności……
    Biedni, sfanatyzowani, bez perspektyw, przypominają beczkę prochu.
    Podwyżki cen dotkną ich najbardziej. A nie mają do stracenia nic- prócz życia…..
    Przez rok od samospalenia do palenia INNYCH?
    Kto wie?
    Podpalić współczesny świat jest zdecydowanie łatwiej.
    Wystarczy coś spalić i umieścić na youtube…..

  35. wiesiek59,
    w owym czasie zwierzchność premiera nad ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w jednej osobie, a także odpowiedzialność za pracę całego aparatu ścigania, w tym policje (nie jedną!), były bezsporne. Za krótkich rządów tych, którzy poważnie traktowali swoje obowiązki skutkowało to spadkiem przestępczości. Czy idzie o coś innego? – pytam.

    Pytanie: Uważasz że premierzy powinni ingerować w pracę prokuratorów? jest naiwne i pozbawione sensu, jak większość pytań wieśka59 i można je dzisiaj łatwo odwrócić przeciw tym, którzy postanowili zostawić prokuraturę samej sobie. Wówczas brzmiało by ono: w następstwie czego min. J. Gowin dość ostro ingeruje dzisiaj w pracę prokuratury i sądów i czy robi to bez wiedzy i wbrew woli premiera? Co takiego stało się, że ingerencje takie okazały się koniecznością i nikt przeciwko nim nie protestuje jakoś w błękitnych marszach?

  36. Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu (woj. mazowieckie) umorzyła sprawę wykroczenia drogowego europosła Jarosława Wałęsy (PO), który 2 września 2011 r. uległ wypadkowi motocyklowemu w miejscowości Stropkowo (Mazowieckie). Powodem umorzenia jest przedawnienie
    http://fakty.interia.pl/polska/news/umorzono-sprawe-wykroczenia-drogowego-jaroslawa-walesy,1842726,3
    ===========

    Nie mam nic do pana Jarosława Wałęsy.
    Ale faktem jest że sprawę umorzono, o „pomroczności jasnej” też sporo pisano. Przeciętnego człowieka zgnojono by więzieniem.
    Pan Kurski jadący 170/h też nie wzbudza mojej sympatii.
    Ani pan Schetyna gnający przez Warszawę na sygnale.

    Może nasi politycy będą równi wobec prawa?
    A nie stający PONAD nim, bo je stanowią?

  37. kadett
    14 września o godz. 19:08

    Pomimo mojego psioczenia na USA za system prawny ich podziwiam.
    Podobnie Włochy, dorobiły się sędziów i prokuratorów ryzykujących życiem dla PRAWA.
    Dyspozycyjność naszego wymiaru sprawiedliwości jest faktem.
    I coś z tym faktem trzeba zrobić.

    Wzorce z Ukrainy i Rosji nie powinny być inspiracją dla naszych polityków…..
    A niestety dla niektórych są……
    Sędzia – tak jak w procesie Agnes Trawny, ma orzekać zgodnie z prawem, a nie zgodnie z racją stanu, czy zamówieniem medialno- politycznym.
    Drzymała mógł wygrać z państwem pruskim, z III Rzeczpospolitą nie miałby szans…..

  38. PIRS,
    zgadzam się w całej rozciągłości. Komitywa polityków z ludźmi pokroju Alexis i świadczenie sobie wzajemnych usług są obrzydliwe i zazwyczaj źle się kończą.

  39. Niestety nie zapamiętałem nazwiska sędzi w stanie spoczynku Sadu Najwyższego,pani,która stanowczo sprzeciwiała się tezie,ze prezes gdański sprofanował etos niezawisłego sędziego.Niezawisłośc sędziowska występuje (lub nie) przy ferowaniu wyroków.Wyłącznie.W tym przypadku prezes urzędnik sprofanował swym serwilizmem etos urzędniczy.Dla mnie logiczne.
    Chwała Bogu . Etos urzędniczy w III RP nie może byc sprofanowany.
    Rozumiem MinGow,że się wpienił albowiem prezes ,w swym serwilizmie naruszył tzw drogę służbową.MinGow sięgnął zatem po etos sędziowski wiedząc doskonale,że oskarżenie o łamanie etosu urzędniczego zabrzmi humorystycznie.

    III RP jest nowoczesnym tworem sieciowym.Uplecionym z serwilistycznych relacji góra /dół i tzw poziomek (łza się w oku kreci) wójt/proboszcz/byznesmen lokalny -na piętrze dolnym z odpowiednim rozwinięciem relacji na piętrach coraz to wyższych.
    Na to nakładają się równie niejawne sieciowe powiązania,o których,bez „skruszonych” nie można się wypowiadac.

    Brak,niestety,mozliwości,wykonania analizy powiazań,bowiem dół nie jest elektroniczny a i góra wie doskonale,że nic bardziej nie plami jak przekaz sieciowy.
    Tzw „Retencja elektroniczna” suży wyłącznie sużbom do wykrywania terrorystów naruszających etos III RP.

  40. Kadett 14.03
    Wiedziałem że reprezentujesz poziom intelektualny ameby, połaczony z zapiekłościa i nienawiscia skorpiona, ale nie przypuszczałem że stać Cie na tak podły i obraźliwy komentarz w sprawie” Barbary Siemianowickiej”.
    Zwłaszcza teraz, kiedy wszystkie świnstwa zgniłej prokuratury katowickiej sa juz powszechnie znane.
    Kadet Biegler miał sto razy wiecej rozumu i honoru !

  41. Wszystkie komentarze jakie czytam, nie tylko na tym portalu, dotyczą: albo służalczej postawy urzędnika prokuratury, albo dozwolonej prawem prowokacji dziennikarskiej. I w jednym i w drugim przypadku – zgoda. Prezes gdańskiej prokuratury okazał się być bardziej „czynownikiem”, rodem z Gogola, niż niezawisłym przedstawicielem „trzeciej władzy” i za samą rozmowę w ten sposób prowadzoną, powinien SAM PODAĆ SIĘ DO DYMISJI, po jej ujawnieniu. Dziennikarze zaś mają prawo do takich prowokacji. To ich zbójeckie, ale prawo. Nikt jednak z komentujących nie zwraca uwagi na fakt, że to nie była prowokacja dziennikarska sensu stricte, a działanie operacyjne funkcjonariuszy opozycyjnej partii, którzy pod szyldem biuletynu propagandowego tej partii (PIS przejęło większość udziałów w spółce wydającej „Gazetę Polską Codzienną”) przeprowadzili prowokację wymierzoną w partię rządzącą. Taka prowokacja ujdzie, gdy wykonują ją tajni agenci służb specjalnych, gdy zaś jej wykonawcami są agenci specjalni partii politycznej, to nie jest prowokacja, a próba destabilizacji państwa. Abstrahując od ewidentnego fałszerstwa, jakim było sfałszowanie adresu mailowego Kancelarii Premiera, „dziennikarze”, którzy dopuścili się działań operacyjnych, powinni być oskarżeni z tego samego paragrafu, z jakiego oskarża się terrorystów.

  42. Historia Milewskiego nie tylko zbiegla sie z uniewinieniem wiekszasci gangsterow z mafii pruszkowskiej miedzy innymi „Bolo” i „Slowika” ale rowniez z innym wyrokiem…
    gdzie nie bylo litosci…

    Karę roku i trzech miesięcy ograniczenia wolności wymierzył sąd twórcy portalu „Antykomor.pl” Robertowi Fryczowi.

    Frycz został oskarżony m.in. o znieważenie prezydenta Bronisława Komorowskiego.

    No to mamy naszego wlasnego Pyssi Riota –
    Do jakiej kolonii karnej wywioza Frycza – Gazeta sie nie rozpisuje.

  43. A mnie ta „prowokacja” po prostu brzydko pachnie. Red. Sakiewicz już kiedyś miał „porażające” nagrania z p. Lepperem. Nie wyszło. P. Antoni stracił wenę i nie wymyśla już co tydzień nowych, mrożących krew w żyłach (czytaj: rozśmieszających do łez) teorii spiskowych dotyczących katastrofy smoleńskiej. Sprzedaż GPC spada, więc dzielny red. Sakiewicz ucieka się do oszustwa i fałszerstwa. Cóż, ta opcja nie cofnie się przed żadną podłością.

  44. Andrzej Falicz
    14 września o godz. 20:29

    Chyba Dick Riota.

  45. @ absolwent
    Dlaczego obraża Pan ameby?

  46. Jesienna ofensywa PiS. Tę prowokację wymyślił raczej Macierewicz (wspomagany logistycznie przez T. Kaczmarka), niż Kaczyński. Bo GPC to tylko końcówka terminala. Zadziwiająca reakcja ministra Gowina i premiera Tuska. Dali się podprowadzić do ciemnego lasu niczym Jaś i Małgosia. Przecież PiS takiej właśnie reakcji oczekiwał. Po to to wymyślono! Albo mi się wydaje, albo prezes Milewski nie zdradził żadnej tajemnicy służbowej. Nie podjął żadnych działań sprzecznych z prawem. Ale teraz WSZYSCY WSZYSTKIM NIE WIERZĄ, NIKT NIKOMU NIE UFA. Aparat państwowy ucieknie w procedury, by uniknąć pomówień. I WRESZCIE POTWIERDZI SIĘ TEZA PiS O ATROFII PAŃSTWA. Zaiste, koronkowa robota. Tyle, że to psuje Państwo na dalsze wiele lat. Bo nie ważne kto rządzi, każda władza dla „publisi” będzie zła. Prawo i Sprawiedliwość, PJN, SP także.

  47. Andrzej Falicz
    14 września o godz. 20:29
    „Karę roku i trzech miesięcy ograniczenia wolności wymierzył sąd twórcy portalu „Antykomor.pl” Robertowi Fryczowi.
    Frycz został oskarżony m.in. o znieważenie prezydenta Bronisława Komorowskiego.”

    Mój komentarz
    Jak zwykle podajesz i komentujesz wiadomość niepełną. Frycz został oskarżony po pierwsze nie o znieważenie prezydenta Komorowskiego, tylko o znieważenie urzędu prezydenta, po drugie odpowiadał przed sądem za trzy inne zarzuty – fałszowanie dokumentów oraz podszywanie się pod inną osobę przy pomocy legitymowania sie dokumentem na nazwisko tej osoby.
    Twój komentarz sugeruje poprzez umieszczenie tej wiadomości w kontekście sprawy Milewskiego, że Frycz obraził polityka i partia rządząca mści się za to poprzez dyspozycyjny sąd.

    Pzdr, TJ

  48. Szanowny Panie Redaktorze, chcialbym zaprotestowac przeciwko wstrzymaniu publikacji mojego komentarza przez dwa dni. Po dwoch dniach to mija sie juz z celem. Jesli panski moderator bedzie prowadzil ten blog w ten sposob, to chyba nie warto sie tu w ogole wypowiadac, ani nawet czytac. Nie rozumiem tez polityki cenzurowania wpisow przedm ich opublikowaniem. Nie mam pojecia, czy az tak duzo komentarzy jest niecenzuralnych albo z innych wzgledow nie nadajacych sie do opublikowania, ale przypuszczam, ze bardzo niewiele. W razie takich przypadkow mozna przeciez komentarz usunac z odpowiednia adnotacja. Przypomina to polityke znana Panu Redaktorowi z dawnych czasow.

    @ anumlik 14 września o godz. 20:19

    Ale fajny pilpul – http://pl.wikipedia.org/wiki/Pilpul

    Przeciez nie chodzi o to, w jaki sposob sprowokowano sedziego, tylko, ze dal sie sprowokowac. Ma absolutny obowiazek zachowac niezaleznosc wymiaru sprawiedliwosci i nie dyskutowac niczego ‚ex parte’, a juz w szczegolnosci z kims, kto nie jest strona w sprawie.

    I guzik prawda, co pisze @ Stanisław 14 września o godz. 13:30
    ze prezes sadu jest urzednikiem, a nie sedzia. Jesli nie jest sedzia, to nie powinien zasiadac na sali sadowej. Kazdym sadem zarzadza administrator, ktory jest tylko urzednikiem, a prezes sadu ma ogolna kontrole nad dzialalnoscia sadu. Podkreslam „ogolna”, nie wtracajac sie w szczegoly, a szczegolnie w takie sprawy jak losowanie sedziow, ustalanie terminow – to bardzo brzydko pachnie, bo moze miec wplyw na bezstronnosc sadu.

    Pozdrowienia.

  49. Polski niezawisły sąd- czy kiedyś taki był?
    Może. Ale na pewno nie teraz. Teraz sądy są politycznie podporządkowane, zresztą jak reszta instytucji w naszym kraju, a sędzia Milewski w rozmowie z dziennikarzem podającym się za pracownika Kancelarii Premiera potulny jak króliczek. Obłuda i kłamstwa na każdym kroku.

  50. Do momentu prowokacji GPC istniała zmowa milczenia na temat pracy władzy sądowniczej, a brało się to stąd, że ta praca (wyroki, procedowanie) jakoby była poza krytyką ze względu na niezależność sędziów. Nikt z polityków nie miał takiej śmiałości, dziennikarze też tylko czasami półgębkiem, więc ta niezależność wyrodziła się w samowolę, albo pracę w stylu włoskiego strajku (totalna obstrukcja). Tydzień temu w GW ukazał się obszerny wywiad z wybitnym prawnikiem (nazwisko już mi wyleciało z głowy), który nie zostawił suchej nitki na polskich sędziach. Główny zarzut był taki, że sędziowie podczas procesu ani myślą dociec prawdy, kierują się tylko suchym paragrafem i materiałem dostarczonym przez prokuraturę (niejednokrotnie zmanipulowanym). Wobec nas szaraczków sądy są nadzwyczaj skuteczne, potrafią nas złamać w majestacie prawa nawet za czyny niepopełnione lub błahe, natomiast wielki biznes może wszystko, że nie wspomnę o instytucjach państwowych, wobec których na nasze nieszczęście zdarzyła nam się pomyłka, zwłoka, niedopełnienie jakiegoś przepisu. My szaraczki nawet jak mamy rację i udamy się do sądu dochodzić swoich racji wobec państwa, to nas tam po prostu wyśmieją. Zważywszy tą dysproporcję, nazywanie ustroju w Polsce demokratycznym, jest po prostu niedorzecznością.
    Sprawa prowokacji nas obywateli nie dotyczy, to jest kolejna odsłona walki politycznej pomiędzy skłóconymi segmentami władzy. Nawet jak sędzia Milewski zostanie ukarany (ciekaw jestem jak), to niewiele się zmieni, a już w Polsce powiatowej (tam też dzwonią) z całą pewnością (tam miejscowe elity nie dadzą sobie wydrzeć przywileju wpływania na sędziego-kolegę)
    Zanim jednak dojdzie do jakiejkolwiek kary dla sędziego, muszą się zebrać jego koledzy po fachu i zważyć jego winę, która być może okaże się żadna. Panie redaktorze, proszę sobie przypomnieć dochodzenie prokuratorskie w sprawie nieprawidłowości postępowania funkcjonariuszy państwowych w dniu śmierci Barbary Blidy. Dochodzenie prowadzili, a jakże koledzy po fachu i ustalili, że tam w tym familoku funkcjonariusze i prokuratorzy działali bez zarzutów, co w świetle znanych nam faktów wołało i woła o pomstę do nieba.

  51. Operacja się udała, pacjent umarł …….
    Umiera zaufanie, szacunek do praworządności. Atencja do organów państwa.
    Co z państwem prawa ? Co z zaufaniem do sądów (ponoć niezawisłych) ? Co z dziennikarzami-cynglami (nie b.wierzę w pryncypialność GPC i p.Sakiewicza – czy tak ochoczo by „prowokowali” gdyby na miejscu Gowina był np. Ziobro albo inny kaczorowy totumfacki) ?
    Polska to republika bananowa, staczająca się coraz bardziej w otchłań tej „bananowości”.
    A tak nawiasem mówiąc drodzy Blogowicze – jeśli potrafiono trafić Premiera tego kraju i z tej kampanii nienawiści z której nic nie wynikło i nic nie udowodniono to co mówić o Panu Milewskim z gdańskiego sądu. No bo czy był Oleksy szpiegiem czy nie – jak twierdził Milczanowski ? Jeśli tak – powinien był ponieść konsekwencje karne, jeśli nie – to Milczanowski „do pierdla” za pomówienia i spowodowanie olbrzymiego kryzysu konstytucyjnego w kraju, a Wałęsa (ustępujący Prezydent) jako inicjator tej prowokacji – do Trybunału Stanu. Rozmycie tej sprawy, nie doprowadzenie jej do absolutnego i czytelnego końca – rzutuje na całą historię „jurydycznego” porządku III RP. Potem już jest tylko „lepiej” – jak „prowokatorzy”, wulgarni, brudni, (polityczni prowokatorzy) nadal funkcjonują w polityce: są Panie Redaktorze przez Was dziennikarzy zapraszani, hołubieni, przepytywani „na okoliczności” praw, moralności etyki etc. Vide Miodowicz u Olejnikowej (wczoraj) ?
    To są trupy w szafach drogi „etosie”, trupy w szafach szacowny „styropianie” rządzącym od 23 lat bez mała i mający na ustach hasła o państwie prawa i niezawisłości sądów.
    Tolerowanie w swym otoczeniu prze D.Tuska osobników na miarę Miodowicza czy Brochwicza rzutuje na jego wizerunek nie tylko moralny, lecz przede wszystkim polityczny.
    Tylko tyle – i aż tyle.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53
    PS: I jeszcze jedno pytanie – kiedy sędzia M został mianowany na swoje stanowisko ? Bo to też jest ważne w ochoczym zwalnianiu go prze Ministra Gowina …….

  52. Daniel Passent pisze:

    ”Jest to kolejny dowód, że w systemie wymiaru sprawiedliwości są słabe ogniwa.”

    To bardzo delikatne stwierdzenie, jeżeli jednym z tych ogniw jest prokuratura, a drugim sądownictwo.

    Pozostało trzecie ogniwo tego WYMIARU – dziesięć służb inwigilacyjnych, przepracowanych śledzeniem 1.8 miliona naszych billingów. Czyżby red. Passent uznał je za silne ogniwo? Ja bym się po części z tym zgodził: to siłowe ogniwo, czeszące regularnie obywateli pilnuje, aby gdyby komuś przyszło zbyt głośno narzekać, aby mogli na każdego z nas wygrzebać jakiegoś haka.

    Strach się bać żyjąc w tym TRZECIM WYMIARZE.

  53. „prowokacja”- 2 wyroki:

    Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Roberta Frycza, twórcę strony Antykomor.pl, za znieważenie prezydenta RP na 1 rok i 3 miesiace.

    Sąd zdecydował dziś o skazaniu dawnego szefa „Pruszkowa” z lat 90. Janusza P., pseud. Parasol, na półtora roku więzienia oraz uniewinnieniu dwóch innych przywódców gangu – Andrzeja S., ps. Słowik, i Zygmunta R., ps. Bolo.

  54. „…Liczba upadłości przedsiębiorstw od początku roku jest o 23 proc. większa niż w tym samym okresie 2011 r. W sierpniu w oficjalnych sądowych źródłach opublikowano ogłoszenia o upadłości 76 polskich przedsiębiorstw. Dla porównania, w sierpniu ubiegłego roku było ich 56. – W ciągu ośmiu miesięcy opublikowano ogłoszenia o upadłości 623 polskich przedsiębiorstw (wobec 507 w tym samym okresie 2011 r.) –

    Koalicja PO – PSL stopniowo ogranicza prawa obywateli. Utrudnia demonstrowanie, dostęp do informacji, próbuje cenzurować Internet, zwiększa liczbę podsłuchów

    W piątek Sejm przyjął prezydencką ustawę nowelizującą zasady organizacji manifestacji. Zgodnie z nowymi przepisami władze będą miały prawo wydać zakaz organizacji demonstracji, jeśli w tym samym miejscu wcześniej została zgłoszona inna.

    Działacze społeczni i związkowi przekonują, że to tylko pretekst do ograniczania podstawowej wolności obywatelskiej – prawa do publicznego wyrażania swoich poglądów.

    Oburzeni internauci jako przykład łamania praw człowieka i zamach na wolność słowa wskazują też działania państwa wobec Roberta Frycza, twórcy strony Antykomor.pl, na której kpił z prezydenta Bronisława Komorowskiego. W piątek został skazany na 15 miesięcy ograniczenia wolności za znieważenie prezydenta. W maju ubiegłego roku do mieszkania młodego człowieka wtargnęli funkcjonariusze ABW. Został potraktowany jak groźny terrorysta, funkcjonariusze przeszukali jego mieszkanie, zabrali laptopa i cyfrowe nośniki danych.

    Dwukrotnie koalicja PO – PSL próbowała doprowadzić do wprowadzenia cenzury Internetu. Pierwszy raz przy okazji prac nad ustawą hazardową, gdy urzędnicy Tuska chcieli wprowadzić rejestr stron zakazanych. Dawał on urzędnikom możliwość dowolnego blokowania stron, o których uznaniowo decydowaliby, że zawierają treści sprzeczne z prawem. Drugi raz przy okazji nowelizacji ustawy medialnej. Próbowano wtedy wprowadzić obowiązek rejestracji stron, na których umieszczano filmy wideo. Pełną kontrolę nad tym miałaby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, w której większość mają ludzie rekomendowani przez PO. W obu przypadkach protesty internautów okazały się czasowo skuteczne.

    – Mamy do czynienia z próbami ograniczania praw obywatelskich czy lekceważenia społecznych inicjatyw. Lekceważone są konsultacje społeczne, obywatelskie projekty ustaw. No i nie można zapomnieć o tzw. poprawce Rockiego – mówi „Rz” Katarzyna Sadło, prezes Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

    We wrześniu 2011 r., późno w nocy Senat przyjął poprawkę do ustawy o dostępie do informacji publicznej zgłoszoną przez senatora PO Marka Rockiego. Dawała ona urzędnikom pretekst do odmowy udzielenia informacji publicznej „ze względu na ważny interes państwa”. A Sejm ją przyjął, mimo że organizacje pozarządowe i media wskazywały, że doprowadzi ona do blokady informacji o działaniach przedstawicieli organów władzy. W kwietniu 2005 r. Trybunał Konstytucyjny uznał nowelizację za sprzeczną z konstytucją.
    Jednak tajemnicą poliszynela jest, że PO wznowiła nad nią prace. Kilka miesięcy temu konsultacje społeczne dotyczące zmian w tej ustawie organizował minister Michał Boni.

    Próbom ograniczenia praw obywatelskich towarzyszy coraz większa inwigilacja społeczeństwa przez policję i służby specjalne. Jak informowała w piątek „Gazeta Wyborcza”, tylko w ubiegłym roku łącznie ok. tys. razy dziennie policja, służby specjalne, prokuratury i sądy zwracały się do operatorów telekomunikacyjnych o udostępnienie billingów. Łącznie złożono1,8 miliona wniosków.

    Warto też przypomnieć, że już w 2009 r. koalicja PO – PSL przepchnęła nowelizację ustawy o zarządzaniu kryzysowym, w której znalazł się – jak alarmowała wówczas „Rz” – przepis umożliwiający ABW dostęp do dokumentów i informacji w firmach zarządzających tzw. infrastrukturą krytyczną: energetyką, wodociągami, transportem i telekomunikacją.

    – Znamienne jest, że to wszystko dzieje się z inicjatywy partii, która idąc do wyborów, na sztandarach miała hasło wolności – komentuje dr Jacek Kloczkowski, politolog z Ośrodka Myśli Politycznej.

    Próbom ograniczenia praw obywatelskich towarzyszy coraz większa inwigilacja społeczeństwa przez policję i służby specjalne. Jak informowała w piątek „Gazeta Wyborcza”, tylko w ubiegłym roku łącznie ok. tys. razy dziennie policja, służby specjalne, prokuratury i sądy zwracały się do operatorów telekomunikacyjnych o udostępnienie billingów. Łącznie złożono1,8 miliona wniosków….”

  55. Demokracja i PO.

    „…Gdyby polska polityka zagraniczna i obronna była prowadzona zgodnie z oczekiwaniami społecznymi….
    nasza polityka zagraniczna wygladalaby diametralnie inaczej.

    Polacy stali się bowiem bardziej pacyfistyczni i antyamerykańscy niż nacje zachodnioeuropejskie, którymi kiedyś pogardzaliśmy za ich miękkość. Taki obraz wyłania się z tegorocznego sondażu Euroatlantic Trends, badającego poglądy społeczeństw Ameryki, Europy i Rosji w kontekście relacji euroatlantyckich.
    Np wedlug najnowszych badan nasza sympatia dla Niemców (74 proc.), większa niż dla Amerykanów…

    Wedlug przewazajace j liczby Polakow ( ale nie rzadzacych politykow)
    Polska powinna zdystansować się od USA, pozostać w NATO, ale bez zabiegania o bazy paktu w Polsce, budowę wspólnej tarczy antyrakietowej, koordynację zamówień sprzętu i standaryzację produkcji zbrojeniowej. Takie NATO byłoby bardziej sojuszem politycznym niż efektywną siłą zbrojną. A wszystko to przy zamrożeniu, a najlepiej zmniejszeniu, własnych wydatków zbrojeniowych. Nasza armia powinna mieć charakter wyłącznie obronny, żadnych ekspedycji zagranicznych, a szczególnie tych inicjowanych przez Amerykanów…”

  56. Z powyzszych paru suchych informacji wylania sie obraz Polski rzadzonej przez PO.

    -Panstwo zzerane jest nepotyzmem, politycznym instrumentalizmem „niezaleznych ” instytucji panstwowych.
    Przypomina tym wschodnie lub latynoskie semi-dyktatury a nie nowoczesne panstwo oparte na silnym prawie i zasadach rozdzialu wladzy.

    – Po wyczerpaniu plytkich rezerw ekonomicznych polska gospodarka przygnieciona balastem niefektywnego panstwa (patrz wyzej) zaczyna zjezdzac w dol.

    – Nastepuje rozpad instytucji reprezentujacych ogolny interes spoleczny takich jak publiczna Telewizja, publiczna sluzba zdrowia itp.

    – Panstwo wyraznie dazy do ograniczenia wolnosci wypowiedzi i mozliwosci krytyki obecnego rezymu.

    – Polityka zagtraniczna jest prowadzona wbrew woli wiekszosci narodu.

    – Wiekszosc mediow reprezentuje interesy establiszmentu bedac propagandowa tuba rzadu.

  57. Sonda Rzeczypospolitej: Rodziny uciekają za granicę
    Czy rozważasz emigrację z Polski?:

    Tak, zamierzam emigrować z całą rodziną (Głosy:747)
    Tak, ale na krótko, podreperować budżet (Głosy:172)
    Nie, dobrze mi się tu powodzi (Głosy:167)
    Nie, nie umiem żyć poza Polską (Głosy:413)
    Mieszkam już poza Polską (Głosy:557)
    Nie myslałem/am o tym (Głosy:197)

    Bez komentarza…

  58. TJ
    14 września o godz. 22:16

    Andrzej Falicz
    14 września o godz. 20:29
    „Karę roku i trzech miesięcy ograniczenia wolności wymierzył sąd twórcy portalu „Antykomor.pl” Robertowi Fryczowi.
    Frycz został oskarżony m.in. o znieważenie prezydenta Bronisława Komorowskiego.”

    Mój komentarz
    Jak zwykle podajesz i komentujesz wiadomość niepełną….”

    Zawsze moge liczyc na obroncow obecnego rezymu, ze moj wpis uzupelnia… wiec nie martwie sie.

    Oczywsicie, ze Frycz to polski Pussy Dick – na polityczne zamowienie zawsze jakis kij sie znajdzie.
    Mogli go wsadzic za nieplacenie abonamentu telewizyjnego lub jazde po piwie na rowerze… ostatecznie nie nazywa sie Walesa.

  59. „Wymiar sprawiedliwosci” hahahaha dobre… „nie zawinil system tylko jeden czlowiek” hahahah jeszcze lepsze… blog komediowy. Lepszy wymiar sprawiedliwosci mial Kosciol w sredniowieczu palac wiedzmy na stosie…bynajmniej sprawiedliwszy od naszego obecnego.
    Dlaczego na zachod emigruja nasi lekarze, inzynierowe, informatycy, profesorowie ale „prawnikow” nikt nie chce? Mieszkalem kiedys przez 3 lata w Angli i taki przecietny Brytyjczyk na slowo Polska reagowal tak – aaa komunizm, korupcja i rzady policji i wojska, slyszalem slyszalem. Duzo sie nie mylili.

    „nie zawinil system tylko jeden czlowiek” hahaha stawiam piwo temu kto to publicznie powiedzial. Taki czlowiek musi najwyrazniej osiagnac duchowa nirvane, odciac sie od rzeczywistosci i przezywac zycie sam na sam ze wlasnym jestestwem.

  60. @ Andrzej Falicz 15 września o godz. 8:03

    Umiescilem na tym forum kilka komentarzy. Opublikowano je po mniej wiecej dwoch dniach, czyli pozbawiono je jakiejkolwiek wartosci. Poddano je „moderacji”. Ostatniego komentarza, w ktorym oprotestowalem tego rodzaju praktyki nie opublikowano w ogole (skrytykowalem moderatora).

    Tego komentarza tez pewnie nie opublikuja, bo krytykuje ten wlasnie blog.

    Dlaczego do Pana kieruje ten komentarz, Szanowny Panie Falicz? Dlatego, ze pisze Pan o wymiarze sprawiedliwosci i dostepu do mediow. I o to wlasnie chodzi. Bo jesli pan Passent bawi sie w cenzure wypowiedzi nie zawierajacych zadnych tresci, ktore moglyby byc uznane za pornograficzne, obrazliwe, albo w jakikolwiek sposob szkodliwe, to znaczy, ze cenzura juz dotarla znowu do Polski. Tak tez to ilustruje opis Szanownego Pana polskiej sprawiedliwosci. Cenzura wrocila!

    Pisze tu od kilku lat i tylko raz usunieto moj wpis na temat listow Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory. Wtedy uzylem ekspletywu – ale nie w stosunku do autorow – tylko do komentatora – pana Mroziewicza. Jakkolwiek rozumiem decyzje moderatora w tej sprawie, choc ekspletyw nie nalezal do szczegolnie paskudnych, to teraz zupelnie nie rozumiem polityki moderatorow tego forum.

    Jak napisalem wczesniej, zegnam sie z tym forum i zagladal bede tylko po to, aby stwierdzic, ze oddano mi satysfakcje. Jesli nie, to – adios inimigo – Passent.

    Pozdrowienia.

  61. (Drogie) Panstwo PO:

    „…Wojsko, policja i inne służby służą władzy, chronią ją. Utrzymują porządek, w razie potrzeby dyscyplinują niezadowolonych z władzy.

    „Mundurowym się należy, gdyż bronią demokracji przed społeczeństwem” …
    w ciągu ostatnich 20 lat budżet wydał na świadczenia mundurowych blisko 200 mld zł…

    Mundurowi – żołnierze, policjanci, funkcjonariusze Agencji Wywiadu, ABW, kontrwywiadu, CBA, Straży Granicznej, BOR, państwowej straży pożarnej i służby więziennej – nadal nie będą płacić składek na ZUS, nadal będą przechodzić na emeryturę wcześniej, nadal lata nauki w szkołach wojskowych czy policyjnych będą im się liczyć tak jak lata pracy. W dalszym ciągu ich emerytury będą wyższe niż cywili, a możliwości dorabiania o wiele większe.
    To wszystko najwcześniej za 26 lat…

    Przez najbliższe ćwierć wieku będzie tak jak było, czyli jeszcze korzystniej…

    Obecnie najskromniejszy, jednogwiazdkowy generał, który ma żonę i dwoje dzieci, po 29 latach pracy dostaje przy przejściu na emeryturę prawie 650 tys. zł odprawy oprocz emerytury…

    Przeszedłem na emeryturę, żeby nie tracić pieniędzy – mówi chorąży Stanisław K., lat 48, który odsłużył w wojsku 29 lat. Biuro emerytalne MON wyliczyło mu tzw. należności zwolnieniowe. Od pensji 4800 zł miesięcznie (z dodatkami) wyliczono mu pełną wysługę emerytalną, czyli 75 proc. ostatniego wynagrodzenia. To 3600 zł emerytury. Chorążemu K. przysługiwało też roczne uposażenie (z dodatkami) płatne z góry, zamiast emerytury. To nie 75 proc., lecz 100 proc. rocznej pensji: 57,6 tys. zł (4,8 tys. x 12 miesięcy). Do tego doszła 6-miesięczna odprawa: 28,8 tys. zł oraz „13” – 4,8 tys. zł.

    Chorążemu K. wyliczono i wypłacono za cztery normy (on, żona, dwie córki) ponad 263 tys. zł odprawy mieszkaniowej. Tym milsze to dla emeryta, że odprawa jest zwolniona z podatku dochodowego.

    K. liczy tak: 3600 zł emerytury plus 1200 zł odsetek bankowych to 4800 zł. I nienaruszony kapitał. Pensji miał też 4800 zł…. – W tej sytuacji chyba tylko głupi zostałby w wojsku – mówi.

    Chorazy moze do wojskowej emerytury dorobic -emeryci wojskowi bez względu na wiek przy przekroczenie limitu 130% przecietnego wynagrodzenia dostaja dalej swoja emeryture woskowa zmniejszona o 25%.
    Ograniczenia nie dotyczą emerytów, którzy pobierają maksymalną emeryturę tj. 75% ostatniego wynagrodzenia…”

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/rynek/1530087,1,dlaczego-mundurowym-spieszno-do-emerytury.read#ixzz26WQkS4qH

  62. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „… Zaufanie klientów wzbudzały znane nazwiska we władzach pięciu spółek WGI. W radach nadzorczych zasiadały osoby z pierwszych stron gazet, m.in. Henryka Bochniarz, Dariusz Rosati, Witold Orłowski, Bohdan Wyżnikiewicz. Głównym ekonomistą był popularny Richard Mbewe, a głównym analitykiem inny znany ekonomista Piotr Kuczyński (…) Z kont klientów Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej zniknęły setki milionów złotych. Do dziś winnych nie skazano. Prokuratura nie dopatrzyła się w ich działaniu oszustwa Na serwerach WGI biegli odnaleźli tylko dane pracowników spółki. Dane klientów trwale usunięto.” http://www.rp.pl/artykul/10,933693-Amber-Gold-nie-byl-pierwszy–Zaczelo-sie-od-WGI.html

  63. Znowu pojawili sie na blogu” pozyteczni idioci” którzy pod wodza Andrzeja Falicza bronia pętaczyny Roberta Frycza za wyjatkowo chamskie ataki na Prezydenta Komorowskiego. Pamietam tych obronców wolnosci słowa ze słynnej klatki pod Sejmem, gdzie czołowka polskiego dziennikarstwa histerycznie broniła prowincjonalnego gryzipiórka, który cynicznie oszkalował niewinnego człowieka.
    Ale bezczelnosc i tupet Frycza, który poza opluwaniem Prezydenta ma jeszcze kryminalne przestepstwa na sumieniu, przekroczyła wszystkie granice. Po wyjatkowo łagodnym wyroku, ten pełnoletni go**iarz porównał w telewizji stan wolnosci słowa w Polsce do Korei Pólnocnej.
    Aby wyrobic sobie opinie na ten temat, polecam blogowiczom zapoznanie sie z szmatławcem pt „Gazeta Warszawska’ z dnia 10 sierpnia 2012,.organem tzw „narodowców’, który zajmuje sie głownie systematycznym wylewaniem fekalii na Prezydenta Komorowskiego. Mam nadzieje ze Sąd w ramach pracy społecznej skieruje Frycza do roboty przy warszawskich samochodach asenizacyjnych.

  64. Panstwo PO:

    „…Trójmiejscy prawnicy, z którymi rozmawiamy, wskazują: sam prezes Milewski przez ostatnie lata nie miał żadnych służbowych kłopotów. Żadnego postępowania dyscyplinarnego. Ale jeśli ministerstwo sprawiedliwości zacznie skrupulatnie prześwietlać gdańską Temidę, dziennikarzom na długie miesiące nie zabraknie głośnych tematów.

    Mówi jeden z adwokatów: – Badając tzw. aferę sopocką [w 2009 r. biznesmen związny z PO, Sławomir Julke, oskarżył prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego o wymuszanie łapówki – red.], CBA wpadło na Milewskiego. Był wtedy jeszcze wiceprezesem sądu w Gdańsku. Chodziło o jego związki z G., dealerem samochodów marki X. Ci z CBA zaczęli Milewskiego mocno prześwietlać. Dlaczego? Uznali, że G. odgrywa kluczową rolę w aferze sopockiej. Że jest nawet ważniejszy dla trójmiejskich układów niż sam Karnowski. Gdy odkryli, że G. z Milewskim łączy kilka spraw, postanowili pójść za ciosem i wziąć pod lupę sędziego. Co odkryli? Jakie sprawy łączyły sędziego z dilerem aut?

    Podejrzany zna mamę

    Agenci CBA podejrzewali, że być może Milewski pozycza od G. pieniądze. Skąd ten wniosek? Tajniacy ustalili, że Milewski wydaje na życie więcej niż zarabia. Kiedy sprawdzili te informacje, nie znaleźli powodów, żeby podejrzewać go o cokolwiek. Wytłumaczenie było proste – sędzia ma zamożną matkę.

    Agenci nie znaleźli też dowodów na to, że kupił samochód od G. Owszem, auto z tego salonu pojawiło się w rodzinie Milewskiego – ale sam sędzia nie kupował u G. Obserwując sedziego, CBA wpadło jednak na dziwny trop: gdy G. był już w aferze sopockiej podejrzanym (prokuratura zarzucała mu sprzedaż prezydentowi Sopotu po zaniżonej cenie trzech aut, a także wykonanie w domu prezydenta bezpłatnie remontu), ten pojawił się w domu sędziego. W dniu, w którym prezydentowi Sopotu stawiano zarzuty i gdy do sądu wpłynął wniosek o aresztowanie Karnowskiego. Prawdopodobnie diler aut wiedział już, że także jemu zostaną postawione zarzuty w tej sprawie – miał wezwanie do prokuratury.

    Wizyta osoby podejrzanej w domu prominentnego sędziego to złamanie zawodowych zasad. Sędzia został wezwany na przesłuchanie. Zeznawał jako świadek. Jak wyglądała jego wersja wizyty dilera? Prosto i niewinnie: G. zna od lat jego mamę i ją odwiedził, sędzia wtedy był na zwolnieniu. I nie pamięta, czy tego dnia widział G. i z nim rozmawiał. Wobec sędziego nie było w tej sprawie prowadzone żadne postępowanie dyscyplinarne….

    Nie znaleźliśmy dowodów na to, że Milewski złamał prawo. Ale wytropiliśmy, że dwóch sędziów z tego samego sądu, M. i Z., jeździli samochodami od G. Oni też zostali w tym śledztwie przesłuchani jako świadkowie. Operacyjnie dowiedzieliśmy się, że Milewski proponował auta od G. kilku ludziom z sądu. I co? I nic. Przecież to nie przestępstwo.

    Sędzia Milewski zaprzecza: nie proponował i nie wie, ilu sędziów kupiło sobie jakie samochody. Funkcjonariusz ABW z Gdańska: – Pan idzie na pierwsze piętro i wyjrzy na parking przed sądem. Stoją tam samochody głównie dwóch marek. Pewnie dlatego, że takie niezawodne, a nie że ktoś komuś dał zniżki.

    Wśród zeznań świadków, którzy wymieniają nazwisko Milewskiego, zwraca uwagę jedno: zeznanie księgowej Y. Opowiada w nim, że sędzia pomagał G., gdy ten kupował nieruchomość w Sopocie. Sędzia poszukiwał dla G. notariusza. I znalazł – podpisanie aktu notarialnego odbyło się… w domu sędziego Milewskiego. Sędzia dziś zaprzecza tej wersji. Nie poszukiwał notariusza.

    Mówi pracownik sądu w Gdańsku: – Wśród kłopotów Milewskiego jest jeszcze jeden, sprzed kilku lat. To sprawa fałszywych zeznań. O to że kłamał w zeznaniach doniósł prokuraturze inny sędzia z Gdańska, były szef sądu rejonowego Leszek Mering. Milewski miał go pomówić zeznając w jakiejś sprawie. Cała ta historia trafiła do Szczecina, tam została umorzona.

    A gdzie obiektywizm, panowie?

    Sędzia Milewski niewątpliwie miał kontakty z dilerem G. Zgodnie ze wszystkimi regułami gdańskie sądy powinny więc tę sprawę dilera „wypchnąć” do innego miasta. Gdyński adwokat: – Po co? Po to, żeby szefem sędziego, który będzie sądził G., nie był jego znajomy Ryszard Milewski.

    Tak się nie stało. W grudniu 2011 r. gdańska prokuratura apelacyjna skierowała do sopockiego sądu akt oskarżenia, w którym zarzuciła prezydentowi Sopotu popełnienie czterech przestępstw, w tym trzech korupcyjnych, oskarżone zostały też trzy inne osoby (w tym G.).

    Gdy akt oskarżenia w sprawie Karnowskiego i G. trafił do sądu rejonowego w Sopocie, do orzekania w sprawie wyznaczono młodą, zdolną sędzię Marię Bradtke. Co za traf – w przeszłości asystentkę sedziego Milewskiego z Sądu Okręgowego w Gdańsku, instancji zwierzchniej sądu w Sopocie…’
    Mówi jeden z gdańskich prokuratorów: – Trójmiasto jest specyficzne. Nikt do końca nie przewietrzył tu środowiska prawniczego i służb, trupów w szafie jest mnóstwo. Gdy wiele lat temu przymknięto adwokata Plichta, który załatwiał wyroki i korzystne decyzje dla klientów, żadnej z prokuratorek, które były w to zamieszane, włos z głowy nie spadł. Adwokat poszedł siedzieć, wyszedł, a jego znajoma sędzia umoczona w tamtą sprawę wciąż jest na liście sędziów. Zawieszona, ale jest. A prawnik Marcina Plichty, zanim został adwokatem był, no kim? Prokuratorem. A co robi jego tata? Sprzedaje tutejszej policji fotoradary. …”

    itd

  65. Parę uwag.

    W wymiarze sprawiedliwości chodzi najpierw o poszanowanie praworządności, a dopiero potem o takie rzeczy jak spadek przestępczości. Podporządkowywanie praworządności walce z przestępczością, stawianą jako cel „o który chodzi” świadczy o pewnej bolszewizacji sposobu pojmowania.

    To nie Arabski czy jakiekolwiek inny urzędnik z kancelarii rządowej dzwonił do SSO Milewskiego, ale podszywający się pod powyższych dziennikarz, a więc pisanie o „Polsce Tuska” w kontekście tej sprawy jest niepotrzebnych uogólnieniem. Sędzia Milewski, sądząc z jego wieku, nabywał doświadczenie i nawyki zawodowe pod rządami nie tylko Tuska, problemy w gdańskim SO, które teraz wyciąga na wierzch prasa mają raczej problemy chroniczne, a nie zaimplantowame przez szczególny twór, jakim miałaby być „Polska Tuska”.

    Frycz dostał to, na co zasłużył. TJ trafnie wypunktował to, czego Falicz nie widzi. Z różnych powodów.

  66. Jest

    problemy w gdańskim SO, które teraz wyciąga na wierzch prasa mają raczej problemy chroniczne

    a powinno być

    problemy w gdańskim SO, które teraz wyciąga na wierzch prasa mają raczej charakter chroniczne

  67. Jak pan przekonał Ziobrę?

    – To moja tajemnica. I gdy Jarosław rzucił się na Leppera, dla mnie to był po prostu moment, w którym powiedziałem: „Teraz albo nigdy”. Albo go załatwię, albo mnie wsadzi do więzienia, taka była alternatywa. Ja już wiedziałem, że prokuraturę mają całkowicie podporządkowaną, na telefon.

    Pamiętam, jak byłem przesłuchiwany w aferze gruntowej i pani prokurator okręgowa, która mnie wezwała jeszcze jako posła pod groźbą doprowadzenia, przesłuchując mnie, co chwila dzwoniła: – Tak, panie ministrze, tak, panie ministrze. Totalnie mieli podporządkowane też służby.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,12486827,Spowiedz_Giertycha.html?as=7&startsz=x#ixzz26Xl4zdZr
    ===================

    Wywiad z Giertychem Kadettowi polecam…..
    Interesujący jest ten przekaz o polskiej demokracji.
    Do kuchni, a szczególnie politycznej, lepiej nie zaglądać…..

    Tak samo jak do kuchni wielkich tego świata.
    Odtajnione dokumenty Departamentu Stanu w sprawie Katynia, czy depesze z Wikileaks nie pozostawiają złudzeń.
    Polska była, jest i prawdopodobnie będzie jedynie pionkiem w grze, poświęcanym w miarę potrzeb…..

  68. Napisalem,ze nalezy patrzec na wyrok Frycza przez pryzmat uniewinnienia gangsterow….i moderator wycial?!

  69. Decyzja trybunału w Karlsruhe nie zaskakuje. Pokazuje jednak coś bardzo istotnego – od opinii sądów zależą obecnie losy Europy. Wobec tego faktu nie wolno przejść obojętnie – komentuje dzisiejszy wyrok niemieckiego trybunału konstytucyjnego dr Agnieszka Łada, kierownik Programu Europejskiego w Instytucie Spraw Publicznych.

    Więcej… http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,12474082,Teraz_prawnicy_decyduja_o_Europie.html#ixzz26XpCXIlV
    ============

    Spodobał mi się tytuł i jego przesłanie…..
    Wyobraźmy sobie taką pozycję Sądu w naszym kraju.
    Czy byłoby to możliwe?
    Ale wzorzec jest godny naśladowania, do tego powinniśmy dążyć jako do ideału.
    Nie może być tak, by wyroki i dochodzenia zależały od gwizdnięcia polityka.
    Jeżeli sędziowie i prokuratorzy nie będą się szanowali, to kto ich będzie szanował? Czas żeby zauważyli sprzężenie zwrotne pomiędzy własną pozycją a dyspozycyjnością wobec przełożonych i znajomych partyjniaków……

    Ps.
    Akcja „czyste ręce” we Włoszech dała spore efekty.
    Ale to byli lewicowi sędziowie i prokuratorzy……
    Bogoojczyźniane sztandary nie przykryją mierności prawicy w naszym kraju. Nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, w jej dekalogu nie istnieje……

  70. Troche nie na temat, ale co robic jak takie zabawne rzeczy az prosza sie o przytoczenie. A skoro Jedrek przepisal z GW czy tez Onetu dzieje prezesa Milewskiego w celu przywalenia Tuskowi, to ja przytocze tajemnicze roszady miedzy Pisem a Ziobrowa Sekta, nie zeby komukolwiek tzn Beacie Kempie przywalic, ale zeby sie posmiac.
    Splagiatowalem nastepujace teksty:
    Do Klempy to całkiem pasuje ;). Ta zajadła, niegdyś PiS-owska wuwuzela, związała się z frakcją Ziobera (umiłowanego w Rydzyku Panu) i nawet chyba w najgorszym śnie nie wyobrażała sobie, że obudzi się kiedyś z ręką w nocniku, we wrogiej opozycji do „fuhrerka” i jego sekty. Teraz próbowała zapewne cichcem wrócić do sekty. I może Yaro by na to przystał, ale eunuchy takiej konkurencji jak Klempa nie zamierzają tolerować. Więc jej umizgi sprytnie ujawnili i … doopa zbita… :)))
    Słyszałem Jak mówił o tym Hofman {parobek Kaczyńskiego} dziś w TVN24.. Na żywo !
    Posłowie zrobią wszystko,oddadzą swoje najlepsze talenty,będą przelewali krew,będą walczyć do utraty tchu dla dobra Przenajświętszej Rzeczypospolitej – aby tylko dostać się do EUROPARLAMENTU.Marzenia,tęsknoty i złoty sen.14.09.12 o godz.8.15 w radiowej Trójce wysłuchałem wywiadu,jaki udzieliła pani Kempa redaktorowi Zaborskiemu.To była makabra – jak pod wpływem środków halucynogennych,gonitwa myśli,słowotok nie do opanowania,prawdziwy Kałasznikow strzelający słowa ogniem ciągłym,nie zwracała w ogole uwagi na zadawane pytania.15 -to minutowy monolog wygłosiła na jednym wydechu.Zakończyła swój popis oratorski słowami:życzę państwu miłego dnia.I tylko to zdanie zapamiętałem.Genialna i wielka klasa.Redaktor Zaborski zamilkł z wrażenia.

  71. Cos tam mi wreszcie opublikowano. Mam nadzieje, ze pan Passent ustosunkuje sie do moich pretensji.

    @ absolwent
    15 września o godz. 12:43

    Naleze do „pozytecznych idiotow”, choc nie czuje sie pod wodza p. Andrzeja Falicza. Jesli uwaza Pan obroncow slowa za idiotow, to ma Pan takie prawo. Chcialbym tylko zapytac, gdzie krytyka jakiegokolwiek polityka zamienia sie w „chamski atak” oraz, gdzie zamienia sie w „wyjatkowo chamski”. Polityk, sila rzeczy, zrzeka sie prawa do prywatnosci i otwiera sie na wszelkiego rodzaju ataki slowne, gdzie kwestionuje sie jego wiarygodnosc, stosunki rodzinne, zachowanie, maniery, itd. Tak jest na calym swiecie. Jesli tego nie chce, to przeciez nie musi byc politykiem. Podobnie, jak ja, piszac na tym forum – otwieram sie na krytyke i nie obrazam sie za bycie nazwanym „idiota” przez pana Absolwenta. Wolnosc slowa jest wartoscia nadrzedna i brak mozliwosci krytykowania politykow, to cecha panstwa totalitarnego. To, ze „wolnosc slowa” przekracza czasem granice przyzwoitosci dalej nie oznacza, ze mozna ja ograniczac. Kto ma wyznaczac, do jakiego stopnia mozna ograniczyc wolnosc wypowiedzi? Ten etap w Polsce juz byl przerabiany. I sie skonczyl. Mam nadzieje, ze pan Frycz odwola sie do Strassburga, zeby wreszcie miedzynarodowy trybunal wskazal panstwu polskiemu, ze krytyka politykow nie moze miec ograniczen. Pisalem juz poprzednio, ze „obraza” obejmuje rozne pojecia. Nie wolno nikogo nazwac „zlodziejem”, jesli nie ma sie po temu dowodow. Polityka, natomiast mozna nazwac „oszustem”, jesli w mniemaniu krytyka nie spelnil wyborczych obietnic. Generalnie, nie mozna nikogo oskarzyc publicznie o popelnienie przestepstwa, jesli takie nie zostalo osadzone, natomiast mozna komus wytknac podejrzenie, ze jest z nieprawego loza, nawet jesli to nieprawda. Przykladem jest obecnie prezydent Obama, ktorego oskarza sie, ze urodzil sie poza USA, co wyeliminowaloby go jako kandydata na prezydenta. Jasne, ze bzdura – ale nie sady jakos nie scigaja tych, ktorzy tak twierdza. To element gry politycznej.

    Pan Absolwent, obdarzajac krytykow pana prezydenta epitetem „przydatnych idiotow” zaliczyl sie tym samym do „nieprzydatnych”.

    Pozdrawiam.

  72. Lewy
    15 września o godz. 16:03

    Panie Lewy,

    To zabawne, ze uwaza Pan wyciaganie skandali opozycji jako swojego rodzaju obrone partii rzadzacej.

    Abstrahuje od tego, ze od 5 lat rzadzi PO a nie wuwuzela z PiS-u a potem z Solidarnej Polski –
    to oni sobie naprawde daja rade w odwracaniu uwagi od swoich wpadek i bez pomocy Pana Lewego.
    Maja od tego cale zastepy poslusznych felietonistow i „dziennikarzy”.

  73. @Werbalista
    W ogólnym zarysie podzielam wyrażone poglądy we wpisie z 16:15. z wyjątkiem „nieprzydatności” nieszczęsnego blogowicza, który wykazuje wyraźne oznaki braku poczytalności. Kiedyś armia jemu podobnych stanowiła mocny filar jedynie słusznej partii. Dzisiaj stanowi poparcie dla bezhołowia pod rządami HG-W w stolicy i PO w skali całego kraju.

  74. Werbalista 16.05
    Panie Werbalista, ja głosowałem na Komorowskiego w wyborach prezydenckich, uważam że jest lepszym prezydentem od Wałesy i Kaczyńskiego, więc nie zyczę sobie żeby jakiś chamski i bezczelny menel z pod przysłowiowej budki z piwem go obrażał, bo w ten sposób obraża także mnie i moje poglady. To że robi to w internecie, to tym wieksze chamstwo, a w dodatku jest zbyt młody (chociaż pełnoletni) zeby nie szanowac starszego a nawet walczącego z komuną człowieka. A Pan, jako prześladowany na blogu niech dalej walczy o wolnośc słowa dla chamów. Ja jestem przeciw !

  75. @ absolwent 15 września o godz. 17:40

    Przeciez po to sa wybory zeby dac wyraz swoim sympatiom politycznym i wybrac najlepszego kandydata. Nie zwalnia to jednak „wybranca” od krytyki. Nie staja sie przez to swietym. Dalej opozycjonisci, a nawet zwolennicy moga krytykowac pewne jego zachowania. Moze Pan sobie tego zyczyc, lub nie.

    Chcialbym tylko delikatnie zwrocic uwage, ze kieruje Pan ciezka artylerie przeciwko komus, kto – wedlug Pana – bardzo niegrzecznie skrytykowal prezydenta. Jasne, ze mozna sie na to oburzyc. Rozumiem to doskonale; jednakze w taki sposob:

    „… nie zyczę sobie żeby jakiś chamski i bezczelny menel z pod przysłowiowej budki z piwem go obrażał… ”

    To rzeczywiscie swiadczy o kulturze dyskusji.

    Pozdrawiam.

  76. W wymiarze sprawiedliwości chodzi najpierw o poszanowanie praworządności, a dopiero potem o takie rzeczy jak spadek przestępczości

    A ja będę jednak obstawał przy takim oto ujęciu, że w wymiarze sprawiedliwości idzie o wymierzanie sprawiedliwości, a cały aparat ścigania po to jest, by wykrywać przestępczość i jej sprawców doprowadzać przed wymiar sprawiedliwości. Te dwie składowe, uzupełnione o politykę karną państwa i jego ustawodawstwo, wyznaczają ramy państwa praworządnego, które raz łagodzić może swoje instrumenty oddziaływania na ład społeczny, innym razem może je zaostrzać. Idzie o to, by polityka karna państwa przystawała do rzeczywistości. Jacobsky uprawia niebezpieczną dla zdrowia społecznego lewacką i pokrętną kazuistykę. Gdyby jej się trzymać, to może okazać się, że nieugiętość, zdecydowanie i skuteczność burmistrza NYC R. Giulianiego w walce z przestępczością miały proweniencje bolszewickie.

  77. Kadet Biegler 17.16
    Kadet B. nie potrafi napisać postu bez klamliwego donosu i obelgi. Ameby intelektualne tak mają, co wykazał Hasek w przygodach Szwejka.Zaczynam wierzyc w reinkarnację.

  78. Andrzej Falicz
    15 września o godz. 16:58
    Jedrek, strasznie jestes zasadniczy. To juz nie wolno posmiac sie na blogu, bo Ty wykonujesz tu odpowiedzialna funkcje naprawiacza swiata. Twoje znecanie sie nad Tuskiem i PO to takie bicie piany. Czy poza blogiem, ktos to zauwazy, czy Tusk przejmie sie Twoimi gromami ?
    Powtarzasz w kolko, ze to Platforma rzadzi , a przeciez ta bystra uwaga jest oczywista oczywistoscia.
    Daj sobie spokoj z ta obsesja, ja zadnej uwagi od rzadu nie odwracam. Zacytowalem zabawne komentarze, a ze dotycza pisowcow i bylych pisowco ?
    No coz oni sa tak malowniczy w swej glupocie, ze ogarnia pusty smiech. Wiem, ze to Ciebie dotyka, bo wg Ciebie ani Kaczor, ani Kempaani Macierewicz ani, ani cala ta ferajna nie jest zabawna. Sa to powazni, kompetentni patrioci, ktorym tylko Polska w glowie. Ech Jedrek, co tu mowic.

  79. Sprawa sedziego Milewskiego z Gdańska zaczyna śmierdziec bardziej niż wysypisko smieci w Łubnej. Ale gdy wyszło na jaw że za sprawą stoi nie tylko GPC ale także powszechnie znany zawodowy oszust i hochsztapler Paweł Miter, może wreszcie ktoś mu sie dobierze do d.***, a GPC zapłaci rachunek.
    Przypominam że to właśnie Paweł Miter sfałszował zarówno słynne dowody z ABW dla M. Plichty, na które właściciel AG powoływał sie na konferencji prasowej jako ofiara służb, ale także email podpisany przez kprm.gov.pl !!!
    W tej sytuacji cały tekst i nagranie opublikowane przez GPC okazuje sie byc wyłacznie fałszerstwem, skompilowanym z dwu albo trzech nagranych przez Mitera rozmów telefonicznych, a jedynym dowodem przeciw Milewskiemu jest jego zaakceptowana propozycja spotkania sie z Premierem oraz ustalenia terminu rozprawy !!!
    W dodatku Miter nie przyznaje sie do wysłania emaila !!!
    Ale GPC tyle razy kłamała i powoływała sie na kłamców, ze nie powinno nas to dziwić.
    Załosne jest natomiast że Gowin i Premier kupili klamstwa GPC niczym szczere złoto z Ambergoldu !!!

  80. Jeszcze jedno, Jedrus.

    Przeczytalem rozmowe z Cimoszewiczem.Madry, wnikliwy polityk, a przy tym niezajadly(mimo,ze w swoim czasie Miodowicz podlozyl mu swinie)
    Otoz Cimoszewicz spokojnie punktuje slabe strony Platformy, ale jedna musze Ci przytoczyc. Cimoszewicz powiedzial, ze Tusk powinien sie modlic o zdrowie Kaczynskiego, bo tylko dzieki niemu, ludzie go popieraja, bojac sie powrotu do wladzy oszolomow. A wiec, moze sluszne jest krytykowanie PISu, skoro to on jest polisa ubezpieczeniowa dla Platformy i Tuska. Moze, Jedrek, my idziemy w tym samym kierunku, tylko Ty atakujesz didaskalia, a ja istote, korzenie tej wladzy. Przemysl to.
    Z uszanowaniem

  81. Absolwent,
    zapomniales dodac co juz zrobily gazety rezymowe, ze Miter jezdzi mercedesem i ma eleganckie mieszkanie!

    Jakich jeszcze potrzeba dowodow na niewinnosc i doskonalosc polskiego resortu „sprawiedliwosci”?

  82. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Amber Gold” inne miodzio – prof. dr. hab. Romana Drozda, dr Agnieszki Chłosty-Sikorskiej, mgr Michała Ratajczaka …

    ” … 1. Przedstaw rolę „Gazety Wyborczej” i jej znaczenie dla społeczeństwa polskiego w okresie poprzedzającym wybory kontraktowe do parlamentu w 1989 roku.
    2. Scharakteryzuj rolę „Gazety Wyborczej” od dziennika solidarnościowej opozycji do najbardziej poczytnej, atrakcyjnej dla szerokiej publiczności polskiej gazety
    3. Przeczytaj opinie niemieckich mediów na temat rządu Donalda Tuska i zastanów się jakie trzeba spełnić warunki, żeby zostać mężem stanu.” http://wpolityce.pl/artykuly/36200-jak-dostac-piatke-historii-w-polskiej-szkole-wystarczy-opisac-doniosla-role-gazety-wyborczej-i-epokowe-przemowienie-donalda-tuska-w-pe

  83. Lewy
    15 września o godz. 19:00

    Andrzej Falicz
    15 września o godz. 16:58
    Jedrek, strasznie jestes zasadniczy. To juz nie wolno posmiac sie na blogu, bo Ty wykonujesz tu odpowiedzialna funkcje naprawiacza swiata. Twoje znecanie sie nad Tuskiem i PO to takie bicie piany. Czy poza blogiem, ktos to zauwazy, czy Tusk przejmie sie Twoimi gromami ?..”

    Lewy,
    jak widac Ty sie przejmujesz i narazie mi to wystarczy.
    A posmiac sie jak najbardziej lubie dlatego bardzo mnie cieszy powrot absolwenta z sanatorium.

  84. Werbalista
    15 września o godz. 16:05

    Pan Absolwent, obdarzajac krytykow pana prezydenta epitetem „przydatnych idiotow” zaliczyl sie tym samym do „nieprzydatnych”.

    Panie Werbalisto!

    Tu bym sie nie zgodzil.
    Mysle , ze absolwent swietnie sie nadaje na chorazego hufcow Tuska.

    Mysle, ze TJ i TO juz dawno powinni go wybrac na swojego duchowego wodza.

    Ktos moze pomyslec , ze to prowokacja ale
    prosze mi uwierzyc, ze absolwent to nie jestem ja pod przybranym nickiem…

  85. Nie rozumiem…
    Nie dopuszczono dwóch moich wpisów. W jednym pisałam, że A. Falicz nie pisze swoich tekstów, które w wielkiej obfitości zamieszcza na tym blogu.
    W drugim podałam link;
    http://polska.newsweek.pl/w–newsweeku—kim-jest-sedzia-milewski,96038,1,1.html
    ?????????????
    Jeśli ten wpis również się nie ukaże, przestanę pisać cokolwiek w tym blogu.

  86. Jak to było?……..
    „Prawo jest jak płot: lew go przeskoczy, gady i płazy prześlizgną się pod nim, a bydło stoi i ryczy.”

  87. W kontekście wyroku w sprawie antykomor.pl warto przypomnieć, że zniewaga głowy państwa ścigana jest w Polsce z urzędu i zagrożona jest karą do 3 lat pozbawienia wolności z mocy art. 135 k.k. Okazuje się jednak, że przepis art. 135 k.k. traktowany był w ostatnich latach dość dowolnie, zarówno przez organa ścigania, jak i przez sądy i nie wszystkie głowy państwa chronił z równą surowością.

    Za znieważenie L. Wałęsy zapadły 2 wyroki (jeden – rok w zawiasach, drugi – grzywna dla 2 studentów w wys. średniego miesięcznego wynagrodzenia).

    W sprawie znieważenia A. Kwaśniewskiego sądy orzekały 3 razy. Wszystkie sprawy zakończyły się skazaniem, w tym W. Cejrowskiego – grzywna 3.000 zł i A. Leppera – grzywna 20.000 zł)

    W sprawie znieważania L. Kaczyńskiego wszystkie sprawy z art. 135 zostały umorzone (Hubert H. – znikoma szkodliwość czynu, L. Wałęsa – prokuratura nie dopatrzyła się w słowach „durnia mamy za prezydenta” znamion czynu przestępczego, winiarza z Biłgoraja „uważam prezydenta L. Kaczyńskiego za chama” obroniła przed sądem ekspertyza prof. Bralczyka.

    Widać z tego, że ważne jest nie tylko kto znieważa, ale i kogo się znieważa w osobie tytularnej głowy państwa.

  88. Uważam, że autor wpisu z 18:43, a szczególnie tego z 19:03 całkowicie zasłużył, by okazać mu współczucie.

  89. Krakowski Marsz Świeckości nie zgromadził tłumów i zupełnie mnie to nie dziwi – donosi w Liście ateista Jacek Kowalczyk z sąsiedniego blogu.

    Czyżby w Krakowie brakowało ludzi mądrych i odważnych ?

    Chyba nie. Zresztą Kowalczykowi nie o mądrość i odwagę chodzi, ale o pewien nawyk stadnego manifestowania swoich poglądów. Jedni to lubią, tak już mają, że ckni im się za pochodami i dlatego chcą maszerować pod transparentami i chorągwiami, a drudzy mają inaczej. Widać tych drugich jest więcej w Krakowie.

    I bardzo dobrze.

  90. kadett,

    na szczęście powszechnie panuje przekonanie, że walka z przestępczością ma się toczyć w ramach praworządności, której poszanowanie stanowi wartość nadrzędną w wolnych i demokratycznych społeczeństwach.

    Pozdrawiam

  91. ANCA_NELA
    15 września o godz. 19:48

    Oczywiscie, ze bardzo czesto cytuje i wtedy podaje w cudzyslowiu zeby bylo widac, ze cytuje.

  92. @jasny gwint z dn. 15.09.2012 h: 21.11.
    Drogi Blogowiczu – nie warto zajmować się tak „nicztożennymi” postaciami. Tu pasuje – jak ulał – schlagwort: „ciszej nad tą trumną”. Bo ta postać przysłużyła sie jak najgorzej naszemu krajowi. Choć sama treść podanego przez Ciebie linku – niezwykle smakowita. To kwint-esencja panującej tu złości, nienawiści, śledziennictwa, pospolitego „k….a”. Oto cała istota Polski etosowo-styropianowej, oto cała ich mentalność (zarówno gawiedzi jak i elit udających, że rządzą tym państwem). Jakże odmiennie od klimatu owej uroczystości pogrzebowej, opisywanej w „e-Wybiórczej”, brzmią słowa wywiadu (dla Onet-u) W.Cimoszewicza. I jak celnie punktuje ów polityk – i jak na polskie warunki; mąż stanu – zarówno „pisuarów” (z przyległościami – asocjacja „ziobrystów” i „klemplistów” lub „jurkowi”) jak i „platformersów”. POPiS wiecznie żywy – w głowach, zachowaniach, mentalności. To istota polskiej prawicy i jej „immanentność” – że tak się wyrażę. PiS i PO to Scylla i Charybda. Pisałem o tym na Blogach „Polityki” to 2, 4 i 6 lat temu – niektórzy Blogowicze mnie wyśmiewali, zarzucając …….. nie warto wracać do tych „nicztożennych” argumentów. Jaki jest koń – każdy widzi.
    Pozdrawiam serdecznie z Wrocławia.
    Wodnik 53
    PS: „jasny gwincie” – dzięki za link dot. pogrzebu Józefa Sz. !

  93. ANCA_NELA
    15 września o godz. 19:48

    Nie rozumiem…
    Nie dopuszczono dwóch moich wpisów. W jednym pisałam, że A. Falicz nie pisze swoich tekstów, które w wielkiej obfitości zamieszcza na tym blogu.
    W drugim podałam link;
    http://polska.newsweek.pl/w–newsweeku—kim-jest-sedzia-milewski,96038,1,1.html
    ????????????

    Ponad dzien wczesniej:

    Jacobsky
    14 września o godz. 16:44

    Sylwetkę sędziego Milewskiego kresli Newseek tutaj – Link podany. Ciekawy człowiek, a więc wzbudzający ciekawośc, w tym ciekawość CBA….”

    Anca Nela,

    Ten artykul i link podal Jacobsky na samym poczatku dyskusji o Milewskim.
    Ja zacytowalem w cudzyslowiu wybrane czesci bo wiem, ze ludziom sie nie chce otwierac linkow –
    Wpisy podalem w cudzyslowiu jako cytaty.

    Trudno zebym sam stwarzal fakty – moge o nich jedynie przeczytac lub ich doswiadczyc – to drugie jezeli chodzi o Polske raczej ograniczone.

  94. „…Odwaga Prezy-dęta
    Prezydent Komorowski na konferencji po odprawie kierowniczej kadry MON przeprosił w piątek wszystkich – za jak stwierdził – kompromitujący błąd ortograficzny.

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński był wczoraj wyraźnie rozbawiony błędami prezydenta. – Przy kolejnych wyborach trzeba będzie robić dyktando – żartował (…) Ale dziennikarze zaraz przypomnieli mu jego ortograficzną wpadkę, czyli wpis do księgi pamiątkowej jednej z restauracji z 2006 roku: „Dziękuję z smaczny obiat” – czytamy w Gazecie.

    Gazeta Wyborcza opisuje desperacki akt odwagi prezydenta. Prezydent myślał, myślał i wymyślil:

    „Po kilku godzinach Kaczyńskiemu odgryzł się prezydent: – Jestem skłonny, i to bez żadnego bólu, pisanego tym razem przez u kreskowane*, prosić pana Jarosława Kaczyńskiego na obiat, może się wtedy razem pouczymy ortografii.”

    Co w istocie stwierdza prezydent? Jaki sygnał przekazuje dawnym i przyszłym wyborcom?

    Tylko tyle, że jego prezydencka świadomość podczas pełnienia poważnych funkcji państwowych jest na poziomie jaki prezentuje Kaczor wychodząc z knajpy. Tylko tyle, a jednak jak wiele … jak wiele odwagi musi mieć, by to przyznać!…”

    Adam Michnik

  95. Ile razy mozna tlumaczyc? Nie powinno byc czegos takiego, jak obraza scigana z urzedu! Koniec. Pomowienia powinny miec swoje miejsce w prawie cywilnym, a nie karnym. Jesli sie wypowiada publicznie i pomawia kogos o popelnienie czynu przestepczego, to w gestii oskarzonego o taki czyn jest wniesienie sprawy do sadu. Wyrok powinien byc adekwatny do ciezaru pomowienia i na pewno dotkliwy dla winnej strony. Co nie oznacza kary wiezienia (nawet w zawieszeniu). Takie wyroki znizaja Polske do krajow arabskich, gdzie zabija sie ambasadora za to, ze obywatel kraju reprezentowanego przez ambasadora umiescil jakis glupi filmik w sieci. Porownanie to drastyczne, ale to tylko kwestia eskalacji. I nie mozna mowic, ze to bylo morderstwo popelnione przez tlum, a wyrok na p. Frycza zostal wydany zgodnie z prawem. Zgodnie z prawem, w krajach arabskich skazuje sie na kamienowanie „cudzoloznice”, a homoseksualitow sie wiesza. Do bani z takim prawem, ktore w Polsce nie odbiega od krajow arabskich.

    Pozdrawiam.

  96. Wodnik 53
    16 września o godz. 6:48

    Buczenie i wykazywanie niezadowolenia w swiatyni doskonale sie wpisuje w najnowsze trendy walki politycznej reprezentowane przez swiatowe ikony walki o prawa czlowieka: ‚Wsciekle Pipki” zwane z angielska „Pussy Riot”.

    Wciaz nie rozumiem dlaczego nie wybraliscie Cimoszewicza skoro tak sie Wam podoba.
    Ani go nie chcieli w Europie ani w Polsce az sie musial zaszyc miedzy zubrami.
    Znowu to nieudane spoleczesntwo.

  97. Lewy
    15 września o godz. 19:20

    Jeszcze jedno, Jedrus.
    A wiec, moze sluszne jest krytykowanie PISu, skoro to on jest polisa ubezpieczeniowa dla Platformy i Tuska…”

    Panie Lewy,
    Olsnilo mnie i faktycznie byc moze ma Pan racje.
    Jezeli bezustannym atakiem zniszczymy PiS – PO straci wladze.

    Teraz rozumiem przebiegly plan Passenta i Lisa.
    Zalatwic Tuska niszczac Kaczynskiego.

    Mysle, ze dlatego znalezlismy sie na blogu Passenta bo wszyscy trzej (stwierdze nieskromnie) idziemy w tym samym kierunku i mamy dosyc PO.

    Na wszelki wypadek trzeba jednakowoz zaatakowac rowniez SLD bo nam wszystko sprywatyzuje, wprowadzi podatek liniowy i wyblaga te amerykanska baze pod Warszawa.

    z kolei PO ma ochote na polska baze na Saturnie w ramach europejskiego programu kosmicznego – beda tam szukac lekarstw onkologicznych, na ktore polskiego panstwa nie stac.
    Jest jeden problem.
    Kadry!
    Grad jest tylko jeden a on juz buduje polska potege nuklearna.

  98. Zeby nie bylo.
    CYTUJE!

    „…Cimoszewicz jak i wielu innych (obecnie bardzo prorynkowych) byłych działaczy jedynej słusznej partii i jedynego słusznego sojuszu z Wielkim Bratem ze Wschodu przepłynęli bez wysiłku z bagienka komunizmu na przestworza oceanu wolnorynkowego.

    Pod hasłem „potrzebni są specjaliści” wprowadzono ich na salony III RP. Jakby nie było w Polsce innych mądrych i zdolnych ludzi, których proweniencja nie budziłaby sprzeciwu tylu milionów Polaków, dla których eksperckość nie może prowadzić wprost do zatarcia ewidentnych powiązań z reżimem odpowiadającym w powojennej Polsce za cierpienie, prześladowania, upokorzenie i śmierć wielu jej Obywateli.

    Żeglowali wybrańcy: zdolni i posłuszni władzy. Dzisiaj mają stanowić elitę opiniotwórczą.Do której w antyszambrach ich siedzib stoją w kolejce kolejni dziennikarze. Ci ostatni również o proweniencji zbliżonej do rozmówców.

    Widmo komunizmu nadal spokojnie krąży w Polsce i po Europie. Już nie przaśnego- takiego, który butem o mównicę w ONZ-ecie o stół walił, czy studentów do nauki wzywał… Wszechstronnie wykształconego, inteligentnego. Dobrze przygotowanego do jedzenia fruktów smażonych cierpliwie w latach osiemdziesiątych.

    Swoją karierę polityczną były minister spraw zagranicznych i premier zawdzięcza zatem partii oraz naukom Zachodu, do których dostęp uzyskał jako dobrze rokujący na świetlaną przyszłość(po transformacji?)student SGPiS.
    Podobnie jak wielu jego partyjnych (PZPR) towarzyszy: Belka, Rosati(czy ktoś pamięta, że na przełomie lat 80. i 90. był jednym z członków rady nadzorczej FOZZ?), Liberadzki, Iwiński, Hubner czy Balcerowicz.Ten ostatni był chyba najlepiej przygotowany do przeprowadzenia reformy: nie bez przyczyny partia inwestowała w zdolnego ekonomistę…(W latach 1978-1980 pracował w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR, gdzie zajmował się urynkowieniem gospodarki socjalistycznej. W latach 80. odbył kilka stażów naukowych, m.in. na University of Sussex (Anglia) i Uniwersytecie w Marburgu.)

    Dzięki umiejętnej propagandzie (np. skąd mieliśmy brać fachowców?) w wersji najlepszych propagandzistów świata, doskonałemu przygotowaniu do pokojowego oddania….(tfu) kontynuacji władzy po „urynkowieniu” gospodarki socjalistycznej mamy dzisiaj elitę opiniotwórczą i czołowych polityków wyhodowanych na mleku komunistycznych i ubeckich protoplastów. A Ci, którzy byli traktowani przedmiotowo za komuny często bezwiednie dali się uwieść podstępnej narracji dziejowej i spokojnie głosowali tak, że są przedmiotowo traktowani nadal.

    Nic dziwnego, że historia nie jest ulubionym tematem beneficjentów transformacji, a tych którzy od niej odciąć się nie zamierzają należało z piedestału ogłosić ksenofobami i zacofańcami nieprzystającymi do XXI wieku. Grono beneficjentów zostało poszerzone w sposób naturalny o tych, którzy mieli co nieco za uszami oraz o żądnych mamony.Najczęściej kosztem tych, o których podobno wcześniej walczyli. …”

    http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.Raport.S.24/post/436709,cimoszewicz-zauszniacy-i-skorupka

    Kto jeszcze dzis pamieta ze prawicowe ‚Wprost” stworzyl zaraz po wyprowadzeniu sztandaru ostatni sekretarz KC od propagandy – Krol.

  99. „Ja zacytowalem w cudzyslowiu wybrane czesci bo wiem, ze ludziom sie nie chce otwierac linkow –
    Wpisy podalem w cudzyslowiu jako cytaty.”
    🙁
    No tak….
    cudzysłów, cudzysłowu!!! nie cudzysłowia!!!
    Linku nie podaję, bo nie chce się ludziom otwierać, więc i A. Faliczowi pewnie też, ale sprawdzić może, kto potrzebuje takiej wiedzy.
    Znak ten stosuje się wówczas, gdy w pisanym tekście wstawiamy niewielki urywek ogólnie znanego tekstu, jakiś cytat, ale i wtedy, jeśli nie jest to cytat typu „Ogary poszły w las” – bo przyjmujemy jako pewnik, że czytający wie skąd powiedzonko pochodzi. Wierzymy, że ten ktoś coś tam w życiu przeczytał z kanonu lektur.
    Jeśli wklejamy pod własnym nazwiskiem długi tekst, skopiowany z czasopisma, książki, lub innej pracy, wykonanej przez kogoś innego i pod innym nazwiskiem, to źródło ujawniamy bez podszywania się pod czyjeś dzieło. Tym bardziej, jeśli nie mamy własnych uwag do skopiowanego tekstu.
    Takie postępowanie nie nazywa się cytowaniem, tylko całkiem inaczej w ustawie o ochronie praw autorskich. Warto sobie to prawo przejrzeć, choćby pobieżnie.
    I wziąć do serca i głowy.
    ;
    No i skąd pewność, że ktoś, komu nie chce się zaglądać do linków będzie się przedzierał przez długachne teksty pisane przez człowieka z wykształceniem zawodowym w całkiem innej dziedzinie, w dodatku mieszkającym o tysiące kilometrów od miejsca wydarzenia.
    Gdybyś Andrzeju Faliczu napisał coś ciekawego o architekturze, to bym chętnie poczytała, a także zajrzała do linków, prowadzących do obrazów twoich zawodowych sukcesów. A tak, to potoki wody, wody wody… może ona i coś ze sobą niesie, ale komu chce się to łowić?

  100. Palą ambasady, strzelają do ambasadorów i niszczą bazy militarne. Nareszcie ruszyli. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114871,12493077.html?i=3

  101. wiesiek59 (15.9; 15:12),
    wypisy z ‚dojrzałego’ Giertycha mogą być ekscytujące. Dla Wieśka. Rozsądek podpowiada, że wszystko co dziś Giertych opowiada o swoim przeciwniku politycznym ma wartość złota z Amber Gold. Przy okazji ktoś bardzo trafnie zauważył jak bardzo zmienia się człowiek na korzyść w oczach GW w zależności od jego gazetowej przydatności do zwalczania razem z Michnikiem kwa-kwa-szyzmu. Jeszcze chwila i w GW w odcinkach opublikuje powieść tego niezwykle zdolnego adwokata ‚Political Romans by Giertych’, a jednym z tematów wypracowań szkolnych na piątkę będzie: „Opisz pozytywną stronę transformacji ustrojowej w Polsce w latach 1989-2013 na przykładzie transformacji R. Giertycha”.

  102. Uzupełniam swój wywód;
    gdy w pisanym tekście wstawiamy niewielki urywek ogólnie znanego tekstu, jakiś cytat, ale i wtedy, jeśli nie jest to cytat typu „Ogary poszły w las” – bo przyjmujemy jako pewnik, że czytający wie skąd powiedzonko pochodzi. Wierzymy, że ten ktoś coś tam w życiu przeczytał z kanonu lektur,wypada cytując dopisać; „jak powiedział/napisał X”
    Piszę z pod palca, w ramce więc czasami jakieś niedopowiedzenie się przytrafi.
    Mam nadzieję, że już wszystko jasne.

  103. ANCA_NELA
    16 września o godz. 9:56

    Obiecuje, ze sie poprawie i bardzo przepraszam.
    ZAWSZE obok cudzyslowu (chyba…tak) bede podawal dokladne zrodlo.
    Pozdrawiam

  104. Andrzej Falicz
    16 września o godz. 9:04
    Zeby nie bylo.
    CYTUJE!
    #
    Kogo?, co?

  105. Prawackie teorie o rządach komunistów w Polsce i Europie
    Blogowicz AF uparcie propaguje teorie nie mające początku ni końca, z których ma wynikać jeden generalny wniosek, nakaz moralny dla uczciwych obywateli. Dla tych gorącogłowych – rozgonić to towarzystwo utuczone na komunistycznym wikcie, przygotowane w lewackich instytutach do ”nowych” rządów, pijące dziś krew prawdziwych Polaków, żyjące wygodnie i dostatnio z nasze pieniądze.
    Dla tych intelektualnie rozjaśnionych – zlikwidować skutki układu Okrągłego stołu, wymienić elity, leczyć lewacką chorobę, która toczy Polskę, przywrócić normalność.

    Falicz plącze się w swoich teoriach i odniesieniach, gmatwa krok, zderza się raz z lewą, raz z prawą ścianą, głosi rewolucyjny postulat o wymianie elit, czaruje solidaryzmem społecznym, podaje rękę teoriom ksenofobicznym, których podstawą jest czystość narodu, czyli „Polska dla Polaków”, „tu jest Polska”.

    W poniedziałek AF twierdzi, ze politycy w Polsce, to nie politycy, a wyszkoleni przez instytuty marksizmu-leninizmu agenci, przygotowani do rządzenia narodem na modłę komunistyczną, tylko zamaskowaną i niewidoczną dla narodu. Wszyscy oni, to ukryci, a niektórzy uśpieni komuniści., pobierający nauki w Moskwie i na lewackim Zachodzie.

    We wtorek daje przykład Szwecji, by naśladować osiągnięcia tego kraju – politykę społeczną innowacyjność niski dług, itd. Zapominając poinformować blogowiczów, że szwecki ustrój i państwo opieki społecznej zostały ukształtowane przez lewaków – socjaldemokratów.

    W środę AF daje przykład Chin, ich sukcesów gospodarczych, szacunku jakim się cieszą na świecie, o czym świadczą liczne delegacje państwowe z wysoko rozwiniętych państw, które tam goszczą i pewnie chcą podejrzeć, jak Chińczycy to robią. Zapomina przy tym poinformować blog, że dzisiejszy ustrój w Chinach ukształtowali uczniowie Marksa i Mao Tse Tunga, że instytutów komunistycznych to jest tam więcej niż uczelni w naszej stolicy i że czerwony sztandar powiewa wysoko nad budynkiem ichniego KC.

    Propagowane poglądy przez Falicza, to kalki endeckie, wytwory polityków narodowo-prawicowych, dla których świat idzie w złą stronę, trwa opozycja do prawicy, wpływy lewactwa, komuny i wszelkiego innego szataństwa rosną.

    Teorie tego typu mają charakter katastroficzny, a jednocześnie niosą ze sobą obietnicę wyzwolenia (zmierzamy ku przepaści, ale jeszcze jest czas by się ratować), dają się streścić w kilku słowach – rządzą nami nie ci co powinni. Polska jest chora i rozkradana. Należy jak najszybciej zawrócić z tej drogi. Polska może być pionierem w Europie.

    Należy najpierw unieszkodliwić złodziei i oszustów, odsunąć od władzy poprzez wymianę elit, bo inaczej się nie da, następnie rozpocząć marsz do normalności, do silnego państwa, bo tylko z takim będą się inni liczyć, do silnej władzy sprawowanej w interesie narodu, bo tylko od takiej władzy naród może oczekiwać skutecznych działań, a wrogowie się boją.

    Podstawowe elementy tej doktryny nie są prawicowe ani lewicowe, dlatego tak często AF zgadza się z JG. Prawo, wymiar sprawiedliwości, organa ścigania, edukacja, kultura muszą być przywrócone społeczeństwu poprzez ich działanie w interesie tegoż. Interes narodowy może być realizowany jedynie przez silne państwo oczyszczone z naleciałości ukutych przez grupy interesu, jakichś głupawych teorii niezależnościowych, czy równościowych.

    Pzdr, TJ

  106. kadett
    16 września o godz. 10:49

    Czyżby kłębowisko żmij zwane polityką Ci się nie podobało?
    Giertych uchyla rąbka tajemnicy……
    Postępy w drodze z pozycji kadeta do stopnia oficera widzę mierne…
    Trzeba było do szkoły elewów….

  107. Nie chcę bynajmniej powiedzieć, że ANCA_NELA jest starej daty, ale posługuje się zasadami ortografii sprzed 1936 r. (wtedy obowiązywało ‚z przed’ i ‚z pod palca’). No, w każdym razie współczesna ortograficznie to Wrocławianka nie jest.

  108. @ ANCA_NELA
    16 września o godz. 11:09

    „Spod” palca, jesli juz tak poprawiasz.

    Pozdro. 🙂

  109. Zobaczymy jak będzie na pogrzebie Jaruzela, skoro każda podła postać ma mieć zasłużony, podły pogrzeb.

  110. Kadett i Werbalista!
    Dzięki. Siadłam w kącie i się wstydzę patrząc nieśmiało spod oka…
    A to, że jestem starej daty, to szczera prawda, chociaż… jak długo w lustro nie popatrzę, to mam inne zdanie na ten temat. 🙂
    A. Falicza już nie będę zaczepiać, bo z pewnością nie będzie powodu.
    Pozdrawiam 🙂

  111. wiesiek59,
    to dość zabawne, że R. Giertych jawi się dotąd niewiernym jako drzewo wiadomości dobrego i złego. Niewierność pomieszana z łatwowiernością to piorunująca mieszanka (beczka prochu do śmiechu).

  112. TJ
    16 września o godz. 12:38

    Prawackie teorie o rządach komunistów w Polsce i Europie
    Blogowicz AF uparcie propaguje teorie nie mające początku ni końca, z których ma wynikać jeden generalny wniosek, nakaz moralny dla uczciwych obywateli….’

    Choroba TJ !
    W zyciu bym nie przypuszczal, ze mam tyle roznych rzeczy na mysli!

    Coz, wylania sie osoba pelna sprzecznosci… po ludzku bladzaca, pelna watpliwosci.

    Brak mu jasnosci spojrzenia i wiary w jedyny sluszny kierunek – brak mu tej pewnosci jaka maja TJ i TO, ktorzy w przeciwienstwie do AF doznali blogoslawionego objawienia.

    A juz zupelnie smieszne jest, ze:
    „AF zgadza się z JG….
    Prawo, wymiar sprawiedliwości, organa ścigania, edukacja, kultura muszą być przywrócone społeczeństwu poprzez ich działanie w interesie tegoż…”
    co za swir?
    Az trudno mi samemu sobie w to uwierzyc.

    Az nie wypada – ale moge zostac Twoim promotorem TJ jak bedziesz pisal o Faliczu prace doktorska.

  113. @ TJ
    16 września o godz. 12:38

    „Prawo, wymiar sprawiedliwości, organa ścigania, edukacja, kultura muszą być przywrócone społeczeństwu poprzez ich działanie w interesie tegoż. Interes narodowy może być realizowany jedynie przez silne państwo oczyszczone z naleciałości ukutych przez grupy interesu, jakichś głupawych teorii niezależnościowych, czy równościowych.”

    Witam szanownego taliba. Nosi Pan recznik na glowie? Bije Pan czesto swoja zone i corki? Jesli nie to powinien Pan aby im uswiadomic, co to jest „narodowy interes”.

    Skad sie Pan tu wzial? Konstytucja i prawo sluzy posrednio spoleczenstwu, ale rowniez – a moze najbardziej – ma chronic grupy mniejszosciowe, czy to beda lesbijki, czy ateisci. Inaczej w imieniu „spoleczenstwa” mozna dalej spokojnie palic czarownice. Ale Szanowny Pan gotowy jest stawiac gilotyny. No, co za jakobin? „… unieszkodliwić złodziei i oszustów, odsunąć od władzy poprzez wymianę elit, bo inaczej się nie da, następnie rozpocząć marsz do normalności, do silnego państwa, bo tylko z takim będą się inni liczyć, do silnej władzy sprawowanej w interesie narodu, bo tylko od takiej władzy naród może oczekiwać skutecznych działań, a wrogowie się boją.”

    Rzeczywiscie fantastyczny program na demokracje. Az sie posmialem ze smiechu. A teraz ide sie napic malenka szklaneczke krwi prawdziwych polskich Polakow.

    Pozdrawiam.

  114. Brawo Tjocie

    Twoja kolej kopac sie z koniem. Robisz to dobrze, ale kon tego nie widzi, bo ma na oczach takie wielkie endeckie klapy.
    Moglbym tylko dodac, ze oprocz takiego od sasa do lasa, od lewej sciany do prawej, Jedrek rowniez lubi zbaczac na wlasne prywatne sciezki, gdzie stara sie dopasc premierowicza, Prezydenta Bulaitp faktoidalne ewementy. W ten sposob ziarnko do ziarnka a zbiera sie miarka a z tych maglowych plotek Jedrek fabrykuje dowod na to, ze okragly stol byl zlodziejski. Takie Jedrkowe hiperbole.
    Pozdrawiam

  115. TJ

    Jestem zakochanym w skandynawskiej socjaldemokracji prawicowcem ateista…

    Ani PO
    Ani PiS
    Ani tym bardziej SLD…! a juz na pewno nie szacher macher gorzelnik z Bilgoraja.

    I jak tu sie to wszystko zlozyc do kupy?

    Nic dziwnego, ze obijasz sie od sciany do sciany probujac mnie rozszyfrowac swoimi tanimi kalkami o „prawackich pogladach”.
    Wyjmij z reki cep i wez lancet – moze cos wykroisz.

  116. Wodnik53,

    wszystko bardzo ładnie opisane: styropian, nędza prawicy itd.

    Teraz pytanie: a gdzie jest lewica ?

    Rozumiem, że łatwiej jest wydziczać się językowo na tych, którzy cieszą się poparciem znakomitej większości wyborców, na tyle znakomitej, że jak nie jedna, rządząca obecnie opcja polityczna, to druga, również prawicową (styropianowa, jeśli chcesz) będzie rządzić w Polsce. Jakiś musi być powód, że lewica w Polsce została zepchnięta do głębokiej opozycji i nie zanosi się na jakąkolwiek zmianę tej sytuacji. Musi istnieć jakiś powód tej niechęci do lewicy.

    Bo jeśli ludzie o poglądach Twego blogowego przyjaciela mają reprezentować tę lewicę, to ja dziękuję, wolę styropian od wyrobów gwintowanych.

    O ile na krytykowanych przez Ciebie środowiskach ma ciążyć rodowód solidarnościowy, o tyle lewica pozostaje w stanie śmierci klinicznych z uwagi na pezpeerowakie powikłania, i choćbyś teoretyzował nie wiem ile o licznej jakości styropianu, to tenże wciąż ma lepsze wzięcie niż pezetpeerowski beton.

    Nie wiem, może dlatego, że styropian jest lżejszy ? A może dlatego, że skutecznie izoluje od chłodnego i wilgotnego, zatęchłego betonu ?

    Pochyl się proszę nad obecną nędzą polskiej lewicy, w poczet której Ty i Twój blogowy przyjaciel chyba z dumą się zaliczacie.

    Będę wdzięczny za uwagi.

    Pozdrawiam

  117. Panie Duda. Powinien Pan tam odczytać 21 postulatów gdańskich, pomodlić się i spieprzać. A co Pan tam w ogóle robi?
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/duda-rzad-premiera-tuska-to-rzad-antypracowniczy,1,5247898,wiadomosc.html

  118. Jacobsky 14.03. Ciebie tam z pewnością nie będzie. Więc będzie kulturalnie i wzniośle, tak jak na to Generał zasługuje.

  119. O tym jak media robią ludziom wodę z mózgów. Na przykładzie agresji na Syrię i nie tylko. Niestety polskie media czynią to samo. POLITYKA także. http://www.globalresearch.ca/selling-war-to-the-public/
    „This help is coming in the form of equipment and tactical involvement from the US State Department and the CIA, arms and supplies from Saudi Arabia and Qatar, logistical support and operational bases in Turkey, and armed militants associated with Al Qaeda and other Wahabbi Sunni terror organizations from Libya, Iraq, and elsewhere. In this context, the constant demands of Clinton and other Western representatives for Russia to “stop arming Assad” can be seen as the hypocritical and deeply dishonest position that it is.”

  120. Cos co ucieszy Jedrka. Otoz znany wymyslacz bon motow, mezczyzna, ktorego poznajemy po tym, ze pare razy zalosnie skonczyl, tak sie wyrazil; *Z rzadu marzen pozostaly marzenia rzadu*
    Jedrek zapisz to do swojego kajetu, kiedys bedziesz mogl to wykorzystac.

  121. Jacobsky prowokuje: „Zobaczymy jak będzie na pogrzebie Jaruzela, skoro każda podła postać ma mieć zasłużony, podły pogrzeb.”

    Za taką blasfemię zostaniesz ukarany. Ukamieniowanie albo podtapienie w kapuśniaku – tyle będziesz miał do wyboru. Blogowi Szyici oraz kucharki takiego grzechu nie podarują.

    A w przyszłości: niech Cię język broni kalać imię Największego Polaka!

  122. Imperium dobra kontratakuje!

    Za atak na amerykanska baze
    samoloty NATO zbombardowały prowincję Laghman na wschodzie Afganistanu.
    Wskutek nalotu zginęło 8 afgańskich kobiet i dziewcząt, a 7 odniosło obrażenia.

  123. @Jacobsky (14:03)
    Czy musi Pan zbliżać się w tonacji swoich poglądów do swego adwersarza?
    Nie sądziłem, że życzy Pan komukolwiek śmierci.
    Gen. Jaruzelski żyje, a określanie go jako podłą postać uważam za przesadę.
    W mojej opinii On chciał być i był tylko Prymusem. Poza tym miał szczęście. Miał dużo szczęścia.
    Przy okazji – szczęście w latach 1988 – 1990 mieli wszyscy Polacy w Polsce.
    Rozumiem żal spóźnionych bojowników z PRL, że nie zdążyli sobie postrzelać albo powywieszać przeciwników. Zwłaszcza jak byli na emigracji.
    Teraz przybywają ich z zewsząd tysiące.
    Jak nic już im nie zagraża.

  124. Andrzej Falicz
    16 września o godz. 6:59 i inni historycy, doktorzy hab. i t.p. dziennikarze-
    zapamiętajcie raz na zawsze, że w/g polskich dostępnych słowników nie mówi się ( również nie pisze ) ” w cudzysłowiU ” ale ” w CUDZYSŁOWIEEE”

  125. Sprawa do której link,podrzucił życzliwie Stychowski,to odgrzewane kotlety,które wydarzyły się zresztą pod rządami PiS !Wyciąganie przez Rzepę nazwisk prominentnych działaczy ekonomicznych ,dobrych na każdą epokę,z umoczeniem ich w aferę WGI,jest tendencyjne i niewiarygodne.
    Chocby dlatego,że prominentny działacz dobry na każde czasy,nie może się opędzic od propozycji zasiadania ,brak mu czasu nawet na zapamiętanie wszystkich tych zasiadek.Widzi wpływy na kcie i to mu wystarcza.
    Pojęcia nie mam ,czy zasiadanie w nadzorze powoduje również konsekwencje przy przekrętach dokonanych przez nadzorowanych.
    Wygląda na to,ze nie powoduje.Ale czy nie powoduje tylko dla prominentnych zasiadajacych ? a dla nie prominentnych jednak spowodowac może ?

    Tak kiedyś myślałem strachliwie wycofujac się z nadzoru spki czystej jak kryształ z satysfakcją,jednak ,że jak mientolnęła ,po paru latach,to już beze mnie.
    Teraz wiem,że nie dorosłem.Nie jestem prominentny ani nie jestem twardzielem byznesowym .Przekazy na kto mogły trwac dłużej gdyby nie idiotyzcne skrupuły.

    Sprawa WGI rezejdzie się oczywiscie jak smród po gaciach,czyli bez śladu trwałego ,bowiem nie ma w niej nic interesującego politycznie.Ani premierowicza,ani policmajstra,ani ,w związku z tym,ochoty by drążyc.

  126. Biskup namawia ludzi na państwo bezprawia
    Z mediów (gazeta.pl)

    „homilię wygłosił bp drohiczyński Antoni Dydycz. – Najwyższe władze Rzeczypospolitej są chore – mówił. – Sejm powinien być rozwiązany, bo nie wypełnia swojej podstawowej misji: nie kontroluje rządu. To rząd steruje wbrew konstytucji Sejmem, a nawet może nie rząd, tylko partia. Opozycja jest torpedowana. Większość rządowa kontroluje każda inicjatywę, w ten sposób powraca liberum veto, groźniejsze niż kiedyś. To hańba i wstyd dla rządzących”

    Mój komentarz
    1) Księże biskupie, kto ma rozwiązać sejm?
    2) Księże biskupie, jaki artykuł konstytucji rząd łamie?
    3) Księże biskupie, gdzie to liberum Veto?
    4) Księże biskupie, czy chrześcijanin nie powinien szanować swojego słowa, i nie ogłaszać faktów, które nie miały miejsca? Czy prawda, to gumowa zabawka?
    Pzdr, TJ

  127. @ANCA_NELA
    Błądzenie ponoć jest potwierdzeniem człowieczeństwa, zatem żaden to powód do wstydu. Poza wszystkim, lepiej błądzić w pisowni niźli pisać w obłędzie. Co do lustra – od kiedy zobaczyłem przeglądając się w nim drugiego człowieka, w drugim człowieku zacząłem dostrzegać lustro.

  128. Drogi Kanadyjczyku ! (z dn. 16.09.2012. h; 15.13.)
    Styropian to skrót myślowy opisujący właśnie kwintesencję tego co tu (w Polsce) się dzieje. Może on (styropian) jest – używając Twej poetyki – na tyle lekki, że lewitując „ponad codzienność” tej codzienności nie widzi. Nie widzi zmieniającego się wokoło świata, żyjąc przeszłością: kontuszami, Kresami, polskimi przegranymi powstaniami i innymi klęskami, odsieczą wiedeńską, Grunwaldem, Smoleńsko-katyniem (lub Katynio-smoleńskiem – do woli jak kto chce) itd. obdzielając kraj coraz to nowymi martyrologicznymi rocznicami (i przy okazji nagradzając siebie – jako zasłużonych kombatantów) – Ty powiesz, że oni „są wybrani w demokratycznych wyborach” – i jest to jakiś argument, ale jak uczy Kotarbiński (czy aby nie uważasz go za „komucha” i „osobę niegodną przywoływania” bo zrani ów Autorytet Twoje „wolne” i „demokratyczne” uszy) „warunek konieczny, acz nie wystarczający”: no przy 40 % frekwencji na tych „kombatantów” głosuje ok 25 – 30 %, czyli policz jakie to poparcie !?
    I jeszcze jedno – lewica (i to jest problem lewicy na całym świecie – no, powiedzmy w obrębie Zachodu) przegrywa, nie może się pozbierać po upadku dwubiegunowego świata, bo przyjęła argumentację i sposób narracji oraz myślenia prawicy (to o G.Schroederze, prominentnym socjaldemokracie lat 90-tych w Niemczech – i całej europejskiej ówczesnej lewicy – mówiono „Genosse der Bosse” – przetłumacz sobie sam Drogi Kanadyjczyku co to znaczy). Jeśli Cię to nie zhańbi, nie zniesmaczy, nie jest zbyt trywialne i passe dla Twej świadomości, to przeczytaj „Co z tym Kansas ?” T.Franka i wystąpienie prof. Z.Baumana (31.03.2012) w krakowskiej „Kuźnicy” – dwa ostatnie numery PRZEGLĄD-u – tam znajdziesz odpowiedź na Twe do mnie pytania o lewicy, jej krachu ideowym i teoretycznym (na razie) i aktualnej mizerii.
    A polska lewica Drogi Kanadyjczyku nie pozostaje w śmierci klinicznej z tytułu jej prl-owskiego rodowodu. To jest etosowo-styropianowy humbuk i błąd logicznego myślenia. Błąd pychy i zadufania. Właśnie z tytułu zaprzaństwa i przyjęcia narracji tudzież mimikry „solidarnościowej” lewica jest dziś tak mikra w Polsce. A poza tym – czy w kraju który nie doświadczył nigdy (!) pełnego Oświecenia, połączonego z klasyczną Reformacją (tu była i jest nadal jedynie kontr-reformacja), w kraju ciemnych, zacofanych i nieoświeconych ludzi (tudzież elit) może istnieć europejska, nowoczesna i postępowa lewica ? Ja uważam, że NIE ! Edukacja – głupcy – edukacja. Ale głupimi łatwiej się rządzi …….
    I tyle mam Ci Drogi Kanadyjczyku do „napisania”.
    Bye.
    Wodnik 53

  129. „….w kraju ciemnych, zacofanych i nieoświeconych ludzi (tudzież elit) może istnieć europejska, nowoczesna i postępowa lewica ? Ja uważam, że NIE ! Edukacja – głupcy – edukacja. Ale głupimi łatwiej się rządzi …….
    I tyle mam Ci Drogi Kanadyjczyku do „napisania”.
    Bye.
    Wodnik 53…”

    I glownym problemem sa wlasnie tzw. elity intelektualne, ktore pisza takie oto kawalki jak wyzej swiadczace o pogardzie w stosunku do tego nieudanego narodu.

    „Lewica” w wydaniu narodowo-katolickim jest w PiS-ie.
    Ta post PRL-owska to od kilkudzisieciu lat w zdecydowanej wiekszosci jedynie pragmatycy chcacy sie jak najlepiej urzadzic w tamtej „geopolitycznej sytuacji” – od lat 70 tych w zwyz.

    To oni nastepnego dnia po wyprowadzeniu sztandaru zakladali prawicowe szczekaczki takie jak Wprost lub przeprowadzali bolesne reformy jak towarzysz Balcerowicz.

    I dlatego, ze ta lze-lewica rozpycha sie i zajmuje miejsce (pod kierownictwem specjalisty od podatku liniowego…) – i tak naprawde reprezentuja nie lewice ale etatyzm panstwowy – nie moze powstac normalna lewica europejska.

    Takze nie jest to wina „styropianu” ale zawlaszczenia miejsca „po lewej stronie” przez bylych beneficjentow PRL-u – i nic tu narazie nie pomoze paru karierowiczow w krotkich portkach jak Jonski (znam osobiscie) lub Napieralski.

    Nastala moda na egoizm a to nie idzie w parze z lewicowoscia – najlepiej wytrenowani w dbaniu o wlasne interesy byli z natury rzeczy dawni towarzysze i nic tu nie pomoga miny i transparenty.
    Pokrzywdzeni przez system i transformacje wierza bardziej PiS-owi – za SLD pojda ci co to maja biograficzne skrzywienie lub pojda na lep taniego antyklerykalizmu (dlatego otym tak glosno).

    Baumana sluchalem – polecam!

  130. @A.Falicz z dn. 20.09.2012 h: 17.19.
    Arcbp Paetz nosił czerwone bokserki – tylko czerwone: z przodu na fallusie miał napis – Roma, a na „d…e” – anagram Romy czyli amor ! Tak zeznawali zadowoleni (?) klerycy poznańskiego seminarium …… I to były też tylko „siurpryzy” Jego Ekselencji. Takie zabawy, żarty – a co z tego wynikło ? O niedoszłym świętym, umiłowanym JP II, o.M.M.Degollado z Legionu Chrystusa nie wspominając !
    Drogi Blogowiczu – tylko pokiwać głową nad Twoją …. już nie wiem czym, jak to określić; to były nieletnie dziewczynki , 12- 13-letnie dzieci. Podtekst – jawny, widoczny i jasny – tego całego chorego, obrzydliwego quasi-religijnego rytuału inicjacyjnego (wszelkie inicjacje czy otrzęsiny pochodzą i wywodzą swe istnienie z obrzędowości religijnej) jest wyraźnie seksualny. Jeśli Ksiądz-Dyrektor (na dodatek – egzorcysta *) tego nie wie, to raz że jest niedouczonym …… (nie będę używał słów obraźliwych), a dwa – nie może w takim stanie moralnym i o takim poziomie wiedzy psychologicznej, edukacyjnej, wychowawczej pracować z młodzieżą. W ogóle !
    No, ale jeśli inteligencja z tego Blogu ma takie spojrzenie na „te sprawy” – to nie dziwię się, że Polska i Polacy mają takie akurat publicuty na świecie.
    Wodnik 53

    * – czy Blogowiczu chciałbyś aby Twoja córka lizała, całowała owłosione kolana nn mężczyzny (obojętnie w jakim kontekście – zwłaszcza będąc podopieczną i wychowanką tego akurat mężczyzny) ?
    – czy Blogowicz Falicz nie uważa, że kodowanie takich zachowań – na kolanach, czołganie się itd – w młodych ludziach wyrabia instynkt i mentalność niewolnika, poddanego, że jest to układ rodem z feudalizmu (związek: pan – wasal) ?
    – jak taki „światowiec” jak Falicz, wolnościowiec i demokrata, liberał (za takiego uchodzisz na tym forum Drogi Blogowiczu, a w każdym razie na takiego pozujesz) dopuszcza takie praktyki wychowawcze, takie upokarzające sytuacje, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z niedojrzałymi dziećmi ?!
    – a poza tym – czy program nauczania i wychowania polskiej szkoły (obojętnie prywatnej czy publicznej) przewiduje naukę bądź zapoznanie podopiecznych z praktykami „wypędzania diabła” z człowieka (a takie praktyki i takie nauki stosował ks.Kozyra na „wyjazdowych” imprezach z młodzieżą lubińskiego gimnazjum) ?

css.php