Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.09.2012
piątek

W polskim kotle

28 września 2012, piątek,

Nie mieszałbym Pana Boga do polityki, gdyby  nie fakt, że  we Polsce krzyże, ojciec Rydzyk, duchowieństwo, TV, bp Dydycz, Telewizja Trwam, zanurzeni są w politykę po koloratkę. Ostatnio ojciec Rydzyk zakazał Zbigniewowi Ziobrze wystąpienia podczas sobotniego marszu w obronie wolności, demokracji i wszystkiego co dobre.

Opozycja jest od tego, żeby dążyć do zmiany rządu i  sięgać po władzę. Dlatego nie rozumiem tych publicystów, którzy ubolewają, że trwa „atak na Tuska”. Nie tylko zresztą na Tuska, ale i na Ewę Kopacz, ministrów Gowina i Rostowskiego, a także na Tomasza Arabskiego.

Debata ekonomiczna, zainicjowana przez PiS, poszła już w zapomnienie, miała ona na celu zmienić wizerunek PiS i prezesa Kaczyńskiego jako „partii smoleńskiej” w poważne ugrupowanie zatroskane stanem gospodarki i niedolą społeczeństwa. Miało wytrącić koalicji rządzącej argument, że jest jedyną siła kompetentną i nie ma dla niej alternatywy. Makijaż Kaczyńskiego – ekonomisty i dobrego gospodarza –  w tych dniach przybladł, ponieważ nadszedł marsz wolności, a przede wszystkim katastrofa z pomyleniem zwłok i trumien. Dla rządu wydarzenie fatalne, przede wszystkim wizerunkowo,  aczkolwiek to nie rząd identyfikował zwłoki i lutował trumny.

Podczas czwartkowej debaty w Sejmie, Tusk przeprosił, wziął na siebie całą odpowiedzialność (inaczej nie mógł), ale i docenił ogromny trud setek, tysięcy osób, którzy w  dniach katastrofy i po nich, działały w imieniu państwa polskiego. W warunkach kolosalnej katastrofy, zamieszania, nieszczęścia, z udziałem dwóch państw, błędy, pomyłki, niedoróbki, nie zawsze odpowiednie słowa, były nieuchronne.

Partia smoleńska nie przyjmie przeprosin szefa rządu, ani obszernych wyjaśnień prokuratora Seremety i (skądinąd swojego ulubionego) ministra Gowina. Przyjęcie informacji i przeprosin oznaczałoby bowiem koniec wojny smoleńskiej, koniec wojny  na trumny, a ta jest dla opozycji korzystna. Każdy błąd, zaniechanie ze strony polskiej idzie na konto rządu. Trudno oczekiwać, że Kaczyński z tego zrezygnuje. On będzie grał na kilku fortepianach – ekonomisty, bojownika o wolność słowa, ofiary smoleńskiej, jedynego, który jest w stanie uporządkować stajnię Augiasza. Jeśli po drodze uda się jeszcze bardziej osłabić Tuska –  to tym lepiej. „67”, Acta, Amber  Gold, ekshumacje, bezrobocie, spowolnienie, lot prezydenta rejsowym samolotem na sesję ONZ w Nowym Jorku – wszystko to osłabia pozycję Tuska, a jego najważniejszym atutem pozostaje  brak alternatywy.
Prezes Kaczyński od pewnego czasu pracuje nad tym, żeby stać się alternatywą. Milczał podczas debaty smoleńskiej w Sejmie (ale zaszczycił ja swoją obecnością), schował w dalszych rzędach Macierewicza i aktyw smoleński, użył tylko mocnych słów o „wiecznej hańbie” pod adresem osób, takich jak Kopacz i Arabski, które jego zdaniem nie zdały egzaminu smoleńskiego.

Co dalej? Moim zdaniem więcej tego samego: kanonada, przygotowanie artyleryjskie, które każda armia prowadzi przed decydującym atakiem w czasie wyborów. Sytuacja polityczna w kraju jednak się od tego nie zmieni – PiS nadal nie ma zdolności koalicyjnej (może tylko z PSL), lewica podzielona, rozłamowcy pisowscy (Solidarna Polska i Polska Jest Najważniejsza) walczą o życie. W polskim kotle będzie się nadal gotowało.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 225

Dodaj komentarz »
  1. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    27 września o godz. 20:56 pisze: http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA

    … „perfekcyjnych badań na najwyższym poziomie”, „ląduj dziadu”, „debeściaki”, i „wyglądanie za okno”, „awantura na Okęciu” … itd.
    ” Co wiemy na pewno i do czego przyznała się kłamliwa ekipa Donalda Tuska, który się w mękach kończy? Ponad wszelką wątpliwość wiemy, że nikt ze strony polskiej nie brał udziału w sekcjach zwłok. Żaden polski prokurator, żaden polski patomorfolog i waga tej informacji jest potężna, o czym chyba wszyscy zapominamy. Przez dwa lata kłamano w różnych kwestiach i po kolei kłamstwa wspólnymi siłami były obnażane, to kłamstwo jakoś umyka, chociaż konsekwencje kłamstwa są olbrzymie” http://niezalezna.pl/33300-stopniowanie-podlosci

    POst Christum: ”
    … To obrzydliwa pisowska hucpa, próba dorwania się do władzy na trumnach. Pani marszałek Kopacz zachowała się pięknie w Moskwie, była z rodzinami, robiła sekcje, była w tym wszystkim w najkoszmarniejszym momencie, te splecione ciała, których się nie dało odróżnić, oddzielić, zmieszane z ziemią. Były trzy ekshumacje, myślę, że te rodziny zapłacą za to, Gosiewskiego, Kurtyki i Wassermanna. Niepotrzebnie, jak się okazuje. Mam nadzieję, że te rodziny zapłacą za to, bo nie może być tak, że będą obciążały skarb państwa tego rodzaju żądania rodzin „

  2. nie rozumie pana ,jesli ktoś chce oglądać tvn czy polsat to niech ogląda ,a ktochce oglądać ojca rydzyka to niech ogląda ,to jest jak wcześniej z wolną europą zakazany owoc staje się poządany ,tylko pryminytwn człowiek myśli inaczej

  3. Ale jakie wybory? Za trzy lata? Smoleńsk tak czy inaczej będzie się kotłował, Platformie to nie szkodzi, a wszelkie inne jednodniówki jętki zostaną zastąpione przez inne jednodniówki jętki. Rozśmiesza mnie gadanie o wyborach.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „…aczkolwiek to nie rząd identyfikował zwłoki i lutował trumny….”

    Daniel Passent

    Rzad generalnie nic nie robi jedynie rzadzi i ponosi odpowiedzialnosc ( niestety tylko w teorii…) za dzialanie wszystkich instytucji panstwowych, ktore rzadowi podlegaja.
    Wartyo o tym pamietac.

    Poniewaz felieton prawie w 90% taki jaki wczoraj zapowiadalem – musi sie pojawic instrukcja :
    „jak rozumiec chwilowe klopoty jedynej partii bez alternatywy….” wiec pozwole sobie powtorzyc moja odpowoiedz,ktora napisalem przed ukazaniem sie spodziewanego felietonu ….

    Szkoda, ze Pan Passent nie zauwazyl bardzo istotnych wydarzen miedzynarodowych (ONZ) – w tym przemowienia Komorowskiego…
    Ale jestesmy w polskim kotle wiec nic tak nie pomaga „jedynej wladzy bez alternatywy” jak wyciaganie z kapelusza Rydzyka.

    Ciekawy jestem czy istnieje od jakiegos czasu „nadredakcja” Polityki i Gazety Wybiorczej – koordynujaca dzialania propagandowe…?

    Andrzej Falicz
    27 września o godz. 20:56

    Poniewaz zapewne od jutra bedzie nowy felieton Passenta tlumaczacy jak nalezy rozumiec dzisiejsza debate sejmowa o Smolensku i zamienionych cialach.

    Na wszelki wypadek proponuje sobie posluchac i obejrzec przed felietonem…co miedzy innymi rzeczywiscie powiedzial minister (wtedy) Kopacz.

    http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA

    Plus cytat z innej wypowiedzi Pani Kopacz:

    „Polacy brali udział badaniach genetycznych: oprócz oględzin, które stanowią według polskiego prawa metodę do rozpoznania najbliższej osoby, badania genetyczne są rzeczą bardzo ważną i należy je przeprowadzić ze szczególną starannością i troską. Badania, które odbywały się w Moskwie, nie były wyłącznie prowadzone przez specjalistów rosyjskich. Nasi polscy genetycy uczestniczyli w tych pracach i spędzali tam po kilkanaście godzin dziennie.

    Byli tam zarówno wtedy, kiedy od rodzin pobierano materiał porównawczy do badań genetycznych, jak i wtedy, kiedy te badania analizowano…”

    zrodlo Gazeta Wyborcza

  6. Gdyby Seremet był nawet kobietą
    i tak nie mógłby być Seremetą
    bo, gdy Seremet nosi się nazwisko
    to ‚seremeta’ brzmi jak przezwisko
    I choć do ‚łachmyta’ wciąż mu daleko
    po co uchylać dwuznaczności wieko..?

  7. muniek62
    28 września o godz. 10:57

    nie rozumie pana ,jesli ktoś chce oglądać tvn czy polsat to niech ogląda ,a ktochce oglądać ojca rydzyka to niech ogląda…”

    Panie Muniek,

    Alez Passent dokladnie dlatego pisze o Rydzyku i zawsze bedzie o nim pisal gdy „gdy partia rzadzaca dla ktorej nie ma alternatywy…” zaliczy kolejna z niezliczonych wpadek.
    To taka celow naduzywana manipulacja.

    Wiecej bedzie o Rydzyku, by jak pisze Passent debata ekonomiczna PiS-u „poszla w niepamiec”… albo utrwalila sie jako miejsce naelektryzowanych wlosow…

  8. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ‘Dead man walking’ ( ‘ chodzący trup ’ )
    … – Jarosław Kaczyński przewidział dwa lata temu że tragedia smoleńska wcześniej czy później stanie się kamieniem u szyi polityków PO i pociągnie ich na polityczne dno. Początek tego procesu widzimy obecnie na naszych oczach. – Trudno oprzeć się wrażeniu, że to ładnie skrojone powiedzenie pasuje jak ulał do opisu sytuacji w jakiej znajduje się dzisiaj Donald Tusk ”
    http://wpolityce.pl/artykuly/37194-nasz-wywiad-prof-krasnodebski-po-debacie-krol-jest-nagi-cesarz-jest-nagi-wiarygodnosc-tuska-kopacz-i-arabskiego-jest-zerowa

    POst Christum.
    Samo stwierdzenie o braku alternatywy daje duzo do myslenia – prawda? No moze nie w kazdym przypadku …

  9. Kaczynski zachowuje sie haniebnie milczac…
    sugeruje DP.
    Niech no sie tylko odezwie…

  10. Zanosiło się na bijatykę, a wyszedł trochę kicz, rutyna PiSu w wysuwaniu zdartych zarzutów, które przez uporczywe powtarzanie utraciły swoją moc, stały się zwyczajowa oprawą, dekoracją do smoleńskiej teorii, jak te o oddaniu śledztwa Putinowi bez negocjacji i nieprzekopaniu ziemi na pół metra.

    Nowa informacja o procedurach związanych z sekcjami, rozpoznaniami i ekspedycją trumien była przedstawiona przez Prokuratora Generalnego. Wynika z niej, ze w imię pośpiechu w Moskwie przyjęto założenie, że po dokonaniu rozpoznania przez rodziny, poszczególne ciała uznawano za zidentyfikowane i umieszczano w szczelnych trumnach, które wysyłano do Polski.

    W przypadku ciała Anny Walentynowicz nastąpiło błędne rozpoznanie. Sprawa smutna, ale dlaczego rozpoznający syn twierdził kilka dni temu, że prawidłowo rozpoznał w Moskwie ciało swojej mamy, kiedy tak nie było? Incydent z obrączką to ilustruje. Ciało Anny Walentynowicz przekazano innej rodzinie. Obrączka, która była przy ciele Anny Walentynowicz, została przekazana tej rodzinie, która z kolei stwierdziła, że nie jest to obrączka należąca do osoby zmarłej, a następnie wyjaśniło się, ze to obrączka Anny Walentynowicz. Jej syn tę obrączkę otrzymał. To był dowód zamiany przez niewłaściwe rozpoznanie.

    Analizy DNA w Rosji były wykonane już po przetransportowaniu trumien do Polski. Dlaczego nie udało się wykryć tej zamiany mając w rękach wyniki DNA, nie wiadomo. Bałagan, natłok spraw, czas potrzebny na wykonanie analiz obszernej dokumentacji, obawa przed kompromitacją?

    PiSowscy propagandziści próbują wykorzystać na rzecz swojej teorii zamachu poprzez dwa wybuchy, znaleziony w ciele Walentynowicz nit (główkę nitu). Rzekomo jest to bardzo ważny dowód świadczący o wybuchu na skrzydle, który rozniósł tysiące nitów na wszystkie strony. Tak ma twierdzić ekspert Macierewicza, konstruktor (były) z firmy Boeing.
    W jaki sposób nity oderwane od skrzydła mogły się dostać się do ciał ofiar katastrofy? Przebiły ściany kadłuba?

    Co dalej? Wydaje mi się, ze Prezes obecny wczoraj na sali sejmowej myślami był już na demonstracji. Zapowiedzi masowego uczestnictwa , wielotematyczność haseł, determinacja sojuszników stwarzają nadzieję na nowe utwierdzenie dla PiSu jako siły wiodącej w kruszeniu szkodliwego dla Polski reżimu Tuska – zmowy błądzących ideowców okrągłostołowców, macherów i agentów.

    Pzdr, TJ

  11. panie Passent,a nie zajrzał by pan do tego drugiego kotła ? tam „wszystko” jest OK ? Tam „państwo” zdaje egzamin,prawda ?
    Mizerniutki z pana człowieczek.

  12. Jak to było o ‚polifoniczności’ partii politycznych? PiS, z punktu widzenia pisowskich spin doctorów, powinien jednocześnie ukazywać powagę i umiarkowanie (z punktu widzenia wizerunku służyła temu debata ekonomiczna), jak i przyciągać osoby o poglądach skrajnych, w tym podgrzewać gorączkę smoleńską, by się nie wychłodziła zupełnie do wyborów.
    Inna rzecz, że ta zamiana ciał bardziej się przysłużyła rządowi chyba, niż opozycji — PiS był nazbyt ‚gorący’ w swoim przekazie, a Donald Tusk, Ewa Kopacz, czy Michał Boni zaprezentowali się odpowiedzialnie.

  13. W warunkach kolosalnej katastrofy, zamieszania, nieszczęścia, z udziałem dwóch państw, błędy, pomyłki, niedoróbki, nie zawsze odpowiednie słowa, były nieuchronne.

    Owszem, pomyłki i błędy należy brać pod uwagę, szczególnie gdy sprzyjają im emocje spowodowane nadzwyczajnymi okolicznościami. Nawet można brać pod uwagę nieuchronność ich wystąpienia. Gorzej natomiast, gdy całkiem świadomie powtarza się ewidentne kłamstwa kilkakrotnie, publicznie, nie tylko w wywiadach, ale przede wszystkim z sejmowej mównicy, kiedy pierwsze emocje już dawno opadły i minął czas pozwalający te kłamstwa zweryfikować i w końcu uświadomić sobie ich wagę w odbiorze publicznym, zwłaszcza gdy wypowiada je druga osoba w państwie. Gdy słowa kłamliwe znikają z oficjalnych stenogramów dla zatarcia ich kompromitującego wymiaru, a osoba, które je powtarzała milczy, albo stosuje uniki przez 2 i pół roku w tej sprawie, to już nie można mówić o pomyłce, a o świadomym wprowadzaniu opinii publicznej w błąd w celu prawdopodobnego uśpienia czujności i wrażliwości obywateli. Kłamstwem braku własnej odpowiedzialności nie da się przykryć. Wcześniej, czy później wyjdzie na jaw w całej jaskrawości, dając podstawy do nieufności wobec innych ustaleń i zapewnień w tej samej sprawie. Kłamstwa nagradzane awansami, podobnie jak obrona kłamców, zasługują na szczególnie pogłębioną refleksję. Widać w tym spory interes zbudowany na kłamstwie

  14. W politycznym kotle gotują się dwie partie prawicowe, a lewica jest tam tylko przyprawą bez określonego smaku. W zasadzie niewiele się te partie różnią w kwestiach poglądów szeroko rozumianej obyczajowości, a gospodarczo też są mniej więcej zbliżone, choć PiS chciałby uszczęśliwić nas podatkiem liniowym wprowadzonym tylnymi drzwiami (opodatkowanie banków i hipermarketów). Skoro tak są do siebie podobni, to jednym emocjonującym tematem stała się katastrofa smoleńska, która daje obydwu stronom amunicję do rozniecania emocji, niezbędnych do mobilizowania swoich elektoratów.
    Jeśli nic się nie zmieni w sposobie finansowania partii politycznych, które nie zdobyły według obowiązującej ordynacji miejsc w parlamencie, to jesteśmy skazania na ten klincz prawicy z prawicą przez lata. To niestety źle wróży na przyszłość, ponieważ władzę może przejąć jakieś bliżej jeszcze nam nieznane ugrupowanie, które nie będzie przygotowane kadrowo do takie roli. Wystarczy przyjrzeć się partii Palikota, którą stworzył lider ad hoc na potrzebę wyborów, a my w dalszym ciągu nie jesteśmy w stanie rozeznać kompetencji tych ludzi do sprawowania władzy. Pomysł wyborcy: „niech będzie ktokolwiek, byle nie byli to ci z PO lub PiS-u”, może nie wyjść nam całkiem na dobre, dlatego ja jestem za finansowaniem ugrupowań partyjnych, które wedle dzisiejszego prawa nie dostają żadnych funduszy.

  15. Ta pisowska hucpa została stworzona aby utrzymać się wspólnie u władzy. Poustawiali się na wygodnych fotelach i udają, że walczą. A walczą o władzę, pieniądze i przywileje. Kumple między sobą. Czym się różni ulubieniec Redaktora Gowin od Jurka a Sikorski od jakiegoś Waszczykowskiego lub Kowala. Ujazdowski zmieściłby się przy Tusku a Schetyna przy Kaczorze. Jedna zasyfiona i zdegenerowana sitwa nieudaczników, uzależniona i kłaniająca się mocarstwu, rynkom i agencjom. Pan Redaktor twierdzi, że nie mają alternatywy. Myślę, że szukać jej przyjdzie na ulicach.

  16. Platforma jeszcze długo będzie odcinać kupony od dwuletnich rządów PIS-u i wyborcy, motywowani lękiem wybiorą P.O. z obawy przez IV R.P. A przynajmniej znaczna część elektoratu.
    PSL – dopóki ma ponad 5 % – zawsze ze zwycięzcą.
    SLD w dobie kryzysu ekonomicznego musi temperować ewentualne propozycje idące w kierunku rozsadzenia budżetu. A zresztą, co to za lewica, która może liczyć jedynie na wyborców z kręgów nieutulonych w żalu za komuną.
    Palikot do czasu nowych wyborów przeminie ze swoją ekipą, jak sen złoty.
    SP i PJN – wiadomo, kanapa.
    Chyba, że kryzys okaże się dotkliwszy, niż obecnie się zakłada i ludzie wyjdą na ulice – jak w Grecji i Hiszpanii.
    To jedyna szansa PIS. I dlatego spodziewajmy się kolejnych „marszów” i zlotów gwiaździstych.
    Polska scena polityczna jest zabetonowana na lata.

  17. Karol Szymanowski-kompozytor /1882-1937/

    Rzecz w tym , że Polacy nie znoszą żywych ludzi ,a ubóstwiają trupy ,z którymi mogą zrobić,
    co im się podoba, dlatego też dążą zawsze do tego,żeby żywych ukatrupić.

  18. Wybory ? Jakie ??? Czy w Piśie coś im się w główkach pomieszało ??? zapomnieć o Smoleńsku , dość tego , dosyć wyciągli kasy państwowej , niech zapłacą za ekschumacje mocherowe berety

  19. Perfekcjoniści do władzy….
    Tylko….skąd ich wziąć?
    Nie popełnia błędów jedynie ten, kto nic nie robi.
    PiS poza marszami i zadymami, nie robi nic.

    Słuchałem wczoraj pani Kopacz.
    Była, widziała, pomagała w miarę swych możliwości.
    Czy ktoś z PiS również tam był?
    Pan Sasin, jeden z odpowiedzialnych za tragedię może?
    A może Macierewicz niósł pocieszenie?
    Pan Hofman, Waszczykowski, również byli nieobecni.
    Zbyt delikatne żołądki, by oglądać stos zmasakrowanych ciał?

  20. Szczere wyznanie wzorcowego leminga

    Inna rzecz, że ta zamiana ciał bardziej się przysłużyła rządowi chyba, niż opozycji — PiS był nazbyt ‘gorący’ w swoim przekazie, a Donald Tusk, Ewa Kopacz, czy Michał Boni zaprezentowali się odpowiedzialnie.

    Brnięcie w klamstwach „w zaparte” i do samego końca, mimo przypierania przez dziennikarzy do muru (ja nie mam problemu ze słowem „przepraszam”, nie wiem tylko za co mam przepraszać; za oddanie się kłamstwu trzeba jeszcze przepraszać..???), maskowanie przez Tuska tych kłamstw niezwyklą ofiarnością bylej minister w tworzeniu legend „ramię w ramię” i „na metr w głąb” (dziś się okazuje, że worki szczątków ludzkich pozbieranych przychodziły wymieszane z błotem, a Rosjanie zapewniali, jakże im mialam nie wierzyć, że kopali i odsiewali…) w języku lemingów nazywa się „prezentowaniem odpowiedzialności”. Buhaha!!! Pobutka!!!

  21. TJ,
    przekracza Autor tę granicę, poza którą rozpościerają się już tylko ogromne połacie… no, czego TeJocie?
    1.
    Dlaczego wierzy TJ prokuatorom rosyjskim, za którymi powtarza prok. Seremet, co mu naskrobali w tej sprawie, a nie wierzy rodzinom identyfikujacym zwłoki? Jaki incydent z obrączką? Zarówno syn A. Walentynowicz jak i krewny T. Walewskiej -Przyjałkowskiej p. A. Wolański zgodnie twierdzą, że problem z obrączką był przejściowy i jeszcze w Moskwie rozwiązany został ostatecznie, a przekazanie obrączki p. Walentynowiczowi, jako należacej do jego matki, odnotowane zostalo w rosyjskiej dokumetacji w Moskwie na wyraźną prośbę A. Wolańskiego.
    2. Skąd TJ powziął informację, że fragment (głowa) nitu znaleziony w ciele A. Walentynowicz pochodził akurat ze skrzydla, a nie np. z pancernej brzozy..? Badał TJ pochodzenie tego nita..?

  22. Panie Redaktorze, proszę zawsze pisać tak: Psychuszka i Smoleńsk (PiS). Przyjmie sie.

  23. Słuchałem wczoraj pani Kopacz.
    Była, widziała, pomagała w miarę swych możliwości.

    Owszem, dziś okazuje się, że pomagała (nawet ponad swe możliwości) Rosjanom w uwiarygodnianiu ich przekazu i tworzeniu mitu o przykladnej współpracy polsko-rosyjskiej.

  24. wiesiek59
    28 września o godz. 13:49
    No wlasnie Kopacz natychmiast pojechala, jako polityk i jako lekarz, trwala na tym okropnym posterunku, robila co mogla w obliczu tej makabry , a teraz ten maly,podly stworek, ktory wyslal swojego brata na smierc, a potem nosa z domu nie wysciubil, wrzeszczy *hanba* Dopiero pojawil sie,kiedy go Kluzik posadzila w okularach przed samowarem i pianinem, zeby sobie pogadal do braci Rosjan . Nie moge pojac, ze ludzie nie widza, jaki to padalec.

  25. kadett
    Jako wzorcowy antyleming nawołujesz chyba do „pobutki” (raczej pobudki). Rozumiem, że jutro weżmiesz udział w festynie „Obudź się Polsko” pod auspicjami mega patrioty ojca dyrektora, JarosławaPolskęzbawa oraz „solidarnego” Dudy.
    Zanim się obudzisz na dobre, przeczytaj ze ZROZUMIENIEM choćby ostatni wpis Wieśka 59.

  26. Odnośnie zorganizowanej przez PiS debaty ekonomicznej wyróżniam wystąpienie Pana Jacka Wróbla, który postulował uproszczenie systemu podatkowego w taki sposób, aby zaprezentowana przez organizatorów WIELKA KSIĘGA mogła być zastąpiona przepisami, które zmieszczą się na pięciu kartkach.
    „Wielka księga”, to kilkusetstronicowy projekt prawa podatkowego, przygotowany przez PiS zapewne po to, aby wykazać, że opozycyjna partia ma ‘konstruktywne’ rozwiązania, które uzdrowią polską gospodarkę. Piszę ‘konstruktywne’ w cudzysłowie, ponieważ błędem jest mnożenie bytów ponad miarę (jak stwierdził Wiliam Ockham już w XIV wieku).
    Nawet z elementarnego kursu logiki wiadomo, że im bardziej szczegółowy opis jakiegoś stanu rzeczy, tym mniejszy zakres obejmuje. Jaskrawym przykładem wątpliwej przydatności zbyt szczegółowej ustawy była afera z dopalaczami. Zakazanie środków o określonym składzie chemicznym pozwoliło producentom łatwo uzyskać substancje wywołujące pożądane skutki, których składu chemicznego w ustawie nie uwzględniono.
    Poza tym wiadomo, że nikt nie jest w stanie poznać nadmiernej ilości przepisów, aby być pewnym legalności działania. Taka sytuacja zresztą istnieje obecnie, a spokój własnym sumieniom legislatorzy zapewniają głoszeniem starożytnej reguły, że ustanowione prawo jest powszechnie znane. Reguła ta jest fikcją, o czym doskonale wiedzą wszyscy prawnicy, ale w tej fikcji tkwi sens ich profesji. Z tego żyją. Podobnie, jak coraz bardziej powszechne firmy doradców podatkowych…

  27. Donaldu Tusku wczoraj powiedział, że oni (PO) nie szukają winnych. Nie zadają pytań, kto był organizatorem lotu, kto zaprosił całe dowództwo wojska na pokład itp.
    To jest wyraźne ostrzeżenia, że jak nie skończy się wojna na trumny, to rząd też ma amunicję. Której na razie nie używa. Ale może w końcu użyje, jak tak dalej pójdzie.
    Minister Kopacz w 2010 pomagała rodzinom, odwalała tę straszną robotę. Teraz spotykają ją za to słowa nienawiści ze strony tych, którzy nie mają zwykłych ludzkich uczuć wdzięczności. Niektórzy nie mieli odwagi tam pojechać, a teraz szarpią tę odważną kobietę. Wstyd.

  28. do Andrzej Falicz
    27 września o godz. 18:51
    Wrocilem, bo pryncypalowie tak sobie zyczyli, poza tym nie znosze kultury piwa….

    ET
    PS
    Katolicyzm bez reformacji u sasiadow (Turyngia) jest nieporownywalnie konserwatywny. Katolicyzm bawarski (prosze jednak zwrocic na miasta) jest nieporownywalnie postepowy w porownaniu np. do mazowieckiego.

  29. Będzie się gotowało, ale nudnie. Bo ileż można wysłuchiwać o zdrajcach, nieudacznikach, tych, co nic nie mogą itd, itp? Repertuar inwektyw i insynuacji J.K. i spółki – wbrew sądom niektórych – jest dość ubogi. A makijaże w rodzaju „debaty gospodarczej” jakoś nie uatrakcyjniają nędznego kabaretu politycznego, jaki funduje nam prawica. Co powiedziawszy, zastrzegam, że rządy Tusky satysfakcjonują mnie w niewielkim stopniu. Ale jak wiadomo, ” na bezrybiu i rak rybą”

  30. mag,
    do pobutki nawołuje wzorcowy leming – PAK. Codziennie nawołuje, dlatego m.in. jest wzorcowy. Można to sprawdzić, tylko trzeba wiedzieć – jak. A jak się nie potrafi, to można obdarzyć mnie zaufaniem. PAK może mieć duszę artysty. Z artystami różnie bywa, ziemi nie musza się trzymać, żyją sobie czesto w wyimaginowanym świecie.

    Nie wszystko, co interesuje mag może mnie zainteresować, a jeżeli już, to prędzej z diametralnie odmiennych powodów. Poza tym, nie wszystkie wpisy zasługują na komentowanie. Do nich zaliczam np. wpisy mag i wieśka59. Wiesiek59, skoro o nim mowa, cokolwiek przeczyta, przenosi czym prędzej bezkrytycznie na blog, bezgranicznie ufając w moc prawdy swoich czytanek. Akurat ostatni wpis wieska59 skomentowalem, dostrzegając jego ponadstandardową płyciznę i powierzchowność.

    Gdziekolwiek będę jutro, mam nadzieję być w dobrym towarzystwie i że mag tam na pewno nie spotkam, bo stąpamy po różnych ścieżkach i co innego przez to widzimy.

  31. Henryk L. 15.51. Opublikowano rozsądny program reform SLD. Zamaist czytać brednie PiSu przeczytaj interesującego.
    http://www.sld.org.pl/nowastrona/public/ckfinder/userfiles/files/Prezentacja%20Leszek%20Miller%20Gospodarka.pdf

  32. To jest wyraźne ostrzeżenia, że jak nie skończy się wojna na trumny, to rząd też ma amunicję. Której na razie nie używa. Ale może w końcu użyje, jak tak dalej pójdzie.

    Niech w końcu użyje! Jak użyje, to nie przeżyje, bo sam do siebie musiałby strzelać.

  33. Szanowny Panie Redaktorze,
    jestem stałym czytelnikiem Pana blogu, niemal zawsze zgadzam się z Pana trafnymi sądami, bardzo też sobie cenię dowcip, którego błyskotliwe przebłyski tutaj też się zdarzają (choć dowcip jest właściwie zarezerwowany dla felietonów w Polityce; ostatni felieton jest doskonały). Przestałem czytać jednak komentarze. Nie mogę pojąć dlaczego osoby, które nie zgadzają się z pańskimi (a więc i moimi) poglądami, i które ich niezwykle drażnią – są tutaj stałymi bywalcami. I że im się chce. Może należą do tych ludzi, którzy gdy dadzą upust swojej niechęci i strzykną jadem – od razu im lepiej smakuje kawka i papieros. A może spełniają tu jakąś misję.

  34. kadett
    Gdzie PAK pisał o jakiejś „pobutce” z użyciem tego słowa? Sprawdzałam. Na pewno nie na tym blogu.
    Skoro moje wpisy, czy Wieska 59 nie zasługuja na komentowanie, to po co je komentujesz.
    Masz nadzieję byc jutro w dobrym towarzystwie, gdzie mnie na pewno nie spotkasz.
    Toż ja do takich towarzystw nie tylko nie aspiruję, ale wręcz ich unikam.

  35. Co powiedział Seremet w Sejmie odnośnie identyfikacji ciała Anny Walentynowicz?

    Informacja Prokuratora Generalanego w Sejmie

    „Seremet zaznaczył, że z jednego z protokołów okazania zwłok z 13 kwietnia 2010 r. wynika, że „przedstawiciel Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej w obecności dwóch świadków, obywateli rosyjskich z udziałem rosyjskiego biegłego medycyny sądowej oraz tłumacza okazał synowi Anny Walentynowicz zwłoki kobiety oznaczone numerem 21, które Janusz Walentynowicz rozpoznał jako swoją matkę”. Natomiast rosyjska ekspertyza genetyczna z 29 kwietnia 2010 r. wykazała, że „ciało oznaczone numerem 21 nie jest ciałem A. Walentynowicz, lecz ciałem innej ofiary katastrofy wskazanej z imienia i nazwiska„.

    „Dokumenty z Rosji dotyczące kwestii identyfikacji ciał Anny Walentynowicz i drugiej z ekshumowanych we wrześniu ofiar w całości dotarły do polskiej prokuratury dopiero na początku maja tego roku, zaś przetłumaczone zostały na język polski 23 lipca.

    Mój komentarz

    Informacja ta wskazuje wyraźnie że:
    1) Prokuratura posiada protokół z identyfikacji ciała Anny Walentynowicz dokonanej przez syna, w obecności tłumacza i podpisany przez syna.
    2) Identyfikacja była błędna, co wykazały badania genetyczne wykonane zaraz po identyfikacji w Rosji – ekspertyza z dnia 2010-04-29, a które nie zostały przesłane natychmiast do polskiej prokuratury.
    Powstaje pytanie – ile czasu musiało upłynąć, zanim ta informacja dotarła z Rosji do Polski. Musiało to być 2 lata? Urzędowy czas płynie tam wolniutko.
    Pzdr, TJ

  36. http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5262167,temat.html

    Wierzyć Seremetowi, czy nawiedzonym z jednej opcji?
    Przypominam, że mianował go Lech Kaczyński……

    A pod tekstem 400 000 wpisów, w tym ciekawy dla mnie….

    stanislawp2: Ja też jestem wstrząśnięty .
    Bo podobno wszyscy obywatele mają takie same prawa.

    Koszty katastrofy w Smoleńsku

    Rodziny ofiar TU 154 otrzymały:
    40 tys. zł wysokość jednorazowego wparcia, które otrzymała każda rodzina ofiar katastrofy na mocy decyzji rządu (łącznie 3,8 mln zł). Kwota ta nie była opodatkowana.

    250 tys. zadośćuczynienia d l a k a ż d e g o c z ł o n k a r o d z i n y ofiary katastrofy (dla wszystkich: matki, ojca, żony i dzieci).

    2 tys. zł miesięcznie przyznał premier jako renty specjalne 73 osieroconym dzieciom (trojgu niepełnosprawnym dożywotnio, pozostałym do ukończenia 25 r.ż ).

    4 tys. zł renty dla 4 żon, które pozostały same lub z trójką lub większą liczbą dzieci.

    2 do 3 tys. zł dożywotniej renty dla 11 niepracujących współmałżonków ofiar.

    800 do 2 tys. zł miesięcznie kosztują 3 renty dla rodziców ofiar.

    Każda rodzina otrzymała świadczenia z ZUS przysługujące rodzinom, uzależnione od stażu pracy i wynagrodzenia osoby, która zginęła.

    6,4 tys. zł; Każda rodzina otrzymała zasiłek pogrzebowy w najwyższej możliwej kwocie (mimo że pogrzeby odbyły się na koszt państwa).

    Skarb Państwa wykupił miejsca pochówku i ich 25-letnią dzierżawę.

    100 tys. zł dla wszystkich rodzin posłów, którzy zginęli w katastrofie z polisy, którą wykupiła kancelaria.

    Anulowano na prośbę rządu koszty połączeń telefonicznych wykonywanych przez bliskich ofiar w związku z katastrofą.

    5 tys. zapomogi wypłacono z kasy Sejmu rodzinie każdego zmarłego posła.

    Para prezydencka ubezpieczona była na łączną kwotę 3 mln zł.

    Ponadto:
    702 tys. zł kosztowała ceremonia powitalna ofiar katastrofy na lotnisku Okęcie, przygotowanie Sali Torwar i domu pogrzebowego na cmentarzu Północnym do uroczystości żałobnych oraz przewiezienie tam trumien z Okęcia

    647 tys. zł kosztowała msza za ofiary katastrofy na Placu Piłsudskiego w Warszawie

    6,16 mln zł kosztowały uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej

    3,4 mln zł kosztowały pogrzeby pozostałych ofiar

    5,5 mln zł wydały władze Krakowa na przygotowanie miasta do uroczystości

    3 mln zł wydały władze Warszawy na przygotowanie miasta do uroczystości

    272 tys. zł kosztowało wykupienie miejsc na cmentarzach dla ofiar katastrofy

    1,6 mln zł kosztował pomnik ofiar katastrofy na Powązkach

    169 tys. zł kosztował sarkofag pary prezydenckiej na Wawelu

    3 mln zł kosztowała budowa pomników nagrobnych pozostałych ofiar

    65 tys. zł 105 urn onyksowych, które po napełnieniu ziemią z miejsca katastrofy zostały przekazane m.in. rodzinom ofiar.
    ===========

    Polska stała się zakładnikiem kretynów politycznych.
    I to dość kosztownych w zaspokajaniu.
    Każde mnożenie wątpliwości kosztuje społeczeństwo krocie.
    Postuluję, by zaczęli płacić ci nawiedzeni z własnej kieszeni.
    Poczynając od Kadetta…..

  37. Wydaje mi sie, ze cala dyskusja na temat polskich rzadow zaczyna byc coraz bardziej absurdalna.

    Stosujac zaproponowana na tym blogu logike stojaca na dwoch nogach:
    1. Nie ma alternatywy dla PO
    2. Nikt nie jest idealny
    Bedziemy musieli z pokora zniesc cokolwiek rzad PO zrobi lub nie zrobi (zwlaszcza to drugie).
    Do tego mozna dolozyc trzecia noge… ze za dzialania poszczegolnych agend rzadowych odpowiedzialnosc konczy sie na nizszym szczeblu – np. za lutowanie trumn sa odpowiedzialni jedynie spawacze a za balagan w przygotowaniu lotu sprzataczka i – dziedzictwo zaborow…

    Jedyne co, to pozostaje nam wsadzic morde w kubel bo na nic lepszego nie zaslugujemy i moze nie jest „idealnie” ale cieszmy sie, ze laskawa wladza jednak troche sie stara – bo jak sie na nas obrazi to nas calkiem oleje.
    Albo przyjdzie Kaczynski i wszystkich wsadzi do pudla i zapanuje „czarny terror” Rydzyka…

    Media zamiast pietnowac bledy wladzy, wymagac wynikow, rozliczac – koncentruja sie na dziwactwach opozycji.

    Jedynym wyjasnieniem tej absurdalnej jak na standardy europejskie sytuacji moze byc, ze media sa skorumpowane i zalezne od obecnej wladzy.

    Z regularnoscia zegarka gdy PO po raz kolejny zawali mozna sie spodziewac nazajutrz felietonu o zagrozeniu PiS-em lub wyolbrzymiane „ciekawostki” typu kremowki salezjanskiej lub kolejnej wypowiedzi jakiegos egzotycznego polityki pseudoprawicy.
    Ma to rozgrzeszac obecna wladze przenoszac realna amatorszczyzne i korupcje partii rzadzacych na plaszczyzne wydumanej walki swiatopogladowej z silami zla…

  38. Warto wiec sie przyjrzec kto trzyma chochle i dlaczego miesza w polskim kotle.

  39. jasny gwint…
    …Przeczytałem. Jest tam m. in. postulat zwiększenia płacy minimalnej do 50% przeciętnego wynagrodzenia. Realizacja tego postulatu nic nie zmieni w polskiej nedzy, ponieważ aktualnie w naszym kraju nawet cała płaca średnia (netto!) nie wystarcza na utrzymanie rodziny (czteroosobowej, bo taki jest standard zalecany przez Radę Europy).
    Oto fakty: Weźmy rok 2011. Minimum socjalne (obliczone przez państwowy Instytut Pracy i Spraw Socjalnych) wynosiło 3221,50 złotych netto. Natomiast przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2011 roku osiągnęło poziom 3399,52 zł brutto, czyli „na rękę” pracownik otrzymywał 2435,40 zł, a więc o 786,10 zł mniej od kosztów utrzymania rodziny na poziomie minimum socjalnego.

  40. Jasny Gwint zachęca do zapoznania się z programem SLD ,a w ślad za nim (czytajac ) słucham – ogłoszono nieoficjanie ( radio i portal Spiegel) ważna informację z Niemiec .
    Peer Stainbruck został ogłoszony kandydatem SPD na urząd Kanclerza Niemiec w wyborach 2013 ,on był ministrem finansów w latach 2005-2009 ( rządy wielkiej Koalicji SPD/CDU CSU . Nie został kandydatem szef parti SPD Gabriel .
    Polska ma wybór na kolejne lata – w okresie bitwy o budżet UNI na lata po 2014 szukać dalszych związków politycznych i gospodarczych z niewątpliwym przywódcą Europy i dbać o swoje interesy narodowe ,bądź łazić po ulicach ,demonstrować Pisowskie piosenki ,warczeć na Rosję ,nie zauważać Czechów ,Słowaków i żyć pernamentnie historiami przypadków kiedy dostawali Polacy w Dupe i byli oszukiwani non stop w XX wieku.
    Tam ,gdzie „popłyneli „Nasi w liczbie 2 milionów ( korzystam z wiedzy @Kadetta ) jest przyszłość , napewno nie w Pisie i tej otoczce ,gdzie nikt nie mówi o pracy ,kurcze O PRACY !!!
    Jutro poniosa napewno w Stolicy wizerunki nowej Polskiej Joanny D’arc i ..potem zmeczeni ,zadowoleni z wykonanej pracy rozjadą się do domów .( trochę poturbuja majątek stolicy ?!)
    Polski kocioł. może być rozrywka dla korespondentów zagranicznych ,a co poza tym, że mamy Wolność ,no a praca ,współpraca ??
    Pisze , a niemiecie media non stop informuja o kadydacie Stainbrucku- dobrze byłoby nie lekceważyć najbliższego roku przez polskich polityków -nie licze na Pisowców i odszczepiencow ,IM wstarczy nadwiślański kraj z ojcem Rydzykiem .

  41. Lewy,
    bredzisz jak zwykle. Karawana z polskim premierem D. Tuskiem gnała do Smoleńska z kopyta, by nie dopuścić, żeby orszak żałobny Jarosława Kaczyńskiego znalazł się na cmentarzysku jako pierwszy. Rosjanie wstrzymali ten orszak, karawana Tuska go wyprzedziła i zaraz potem D. Tusk mógł się uścisnąć po bratersku z W. Putinem. Na tym rola D. Tuska w przedstawieniu smoleńskim według scenariusza i w reż. Putina skończyła się. Oscara za nią do tej pory nie dostał, ani nagrody specjalnej Mosfilmu, ani nawet wyróżnienia Komitetu Kinematografii.

  42. To ile to już trumien rządzi Polską na dzień dzisiejszy ?

    Coraz trudniej się doliczyć, a jesienne wykopki dopiero co się zaczęły.

    Polen erwache,
    wicher wieje, wicher wieje,
    nad grobami wicher wieje,
    wolność musi przyjść !
    Erwache, meine liebe Polen !

  43. Swoją drogą PO daje sobie narzucać legendę smoleńską. A już skrót myślowy „tragedia rodzin smoleńskich” wywołuje u mnie dreszcze. Tak się składa, że w kilku ostatnich latach też straciłam kilkoro z członków bliskiej rodziny, w tym męża. Nikt mi nie proponował specjalnej opieki i względów – no bo niby dlaczego? Ot, los człowieczy. Do głowy mi nie przyszło obnosić się z własną żałobą, jak ze sztandarem. To jak? Nie byłam przywiązana do moich Zmarłych? Nie znam uczuć utraty? Jestem nieczuła? I ileś setek tysięcy Polaków o podobnym losie też są wyrodnymi dziećmi, i zatwardziałymi współmałżonkami? Oczywiście, że nie. Po prostu na naszej żałobie nikt nie może zyskać politycznie. Zaczynam źle reagować na samo hasło „rodziny smoleńskie”, na panią Wassermen, Gosiewskie obydwie żony i matkę, generałową i brata p.Merty – przemysł żałoy sobie zafundowali przy wydatnej pomocy państwa. Może już dość?

  44. Prawde mowiac to nieprawdopodobne, ze doszlismy do takiego poziomu absurdu, ze nawet w obliczu obiektywnej i oczywistej wpady rzadu odpowiedzialnego za balagan po-smolenski.
    Gdy jak czarne na bialym widac , ze Kopacz klamala i dalej kretaczy.
    Wszystko to w felietonie powyzej przy aprobacie wiekszasci czytaczy staje sie kolejna okazja do ataku na opozycje.

    Lewy (starszy kulturalny Pan) nawet zamiane zwlok wykorzystuje zeby napisac, ze Kaczynski – brat blizniak prezydenta Polski, ktory zginal wkatastrofie, to maly wstretny padalec (ktory wyslal brata na smierc….!).

    Jakie poklady nienawisci zebraly sie w tym spoleczenstwie.
    Jak mozna wszystko tak pokrecic i zaklamac.
    Niedobrze sie robi.

  45. Szanowny Panie Danielu!
    Przeprosiny Tuska, za ewentualne błędy popełnione przez administrację rządową, były w moim przekonaniu chybione. Jego wyjaśnienia dotyczące sytuacji po katastrofie państwowego TU154M, jaka zaistniała w Kraju, w Smoleńsku i w Moskwie, właśnie tę moją tezę uzasadniają. Był to jego gest dobrej i jako taki powinien być przyjęty przez opozycję, i z pewnością został przyjęty przez ludzi z wyobraźnią i dobrą wolą.
    Ale szkoda, że Premier samokrytycznie nie przyznał, że w działaniach Rządu, zabrakło rzetelnej informacji kończącej operację powrotu do Polski zwłok ofiar tej katastrofy, o warunkach ich identyfikacji i możliwości pomyłek, które jeżeli zostaną ujawnione, jeżeli okaże się, że zostały popełnione. W takiej informacji powinien również znaleźć się opis działania przedstawicieli władz polskich i polskich specjalistów. A takiej oficjalnej informacji, która byłaby dostępna dla wszystkich obywateli, i która ewentualnie prostowałaby lub uzupełniałaby incydentalne informacje przekazywane w pospiechu przez przedstawicieli polskich w Moskwie nie wydano. Właśnie za to należały się przeprosiny.
    Niestety PO i jej działacze państwowi charakteryzują się niemal zupełnym brakiem umiejętności przewidywania, a ich brak uświadomienia potrzeby mówienia społeczeństwu prawdy, ma charakter czerpania wzorów z państwowej działalności władz dawnej PRL (TKM).
    Przypominam, że to właśnie Premier swą bardzo niemądrą i bardzo nieodpowiedzialną publiczną wypowiedzią, po otrzymaniu projektu (jeszcze tylko projektu) Raportu MAK, że jest on nie do przyjęcia przez Polskę, ponieważ całą odpowiedzialnością i winą za katastrofę obciąża stronę polską, dolał oliwy do ognia wznieconego przez wszystkich tych, którzy od początku głosili różne spiskowe teorie przyczyn tej katastrofy.
    W drugiej części swego przemówienia Premier podjął bezsensowny atak na głosicieli tych teorii, wpisując się niepotrzebnie w pyskówkę.
    Podzielam pogląd Jarosława Kaczyńskiego, że PO pod przywództwem Donalda Tuska, bardzo źle sprawuje władzę państwową w Polsce, ale dołączam swoje uzupełnienie, że PiS wraz ze swoimi schizmatycznymi sektami pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego czynił o wiele bardziej gorzej. Wydaje mi się, że Śleper (28 września, godz. 12:55) i jasny gwint (28 września, godz. 13:01) trafnie opisali ten dziwny sojusz nazywany często POPiS-em. Ze swej strony dodam, że oni siebie wzajemnie potrzebują, związani taką miłością, jaka łączy surową matkę z niegrzecznym dzieckiem.
    Dla Polaków i Polski dobrze byłoby, aby ta rodzinka znikła ze sceny politycznej, na co niestety nie zanosi się.
    Pozdrawiam.

  46. Wiesiek59 nie ustaje w błądzeniu. Ta smoleńska mgła najwyraźniej jeszcze nie opadła w jego przypadku. Przecież te dane liczbowe (czy prawdziwe, nie dociekam) to jeden z największych powodów do dumy rządu Tuska, który od ponad 2 lat o niczym innym nie mówi, jak o sprawności państwa w czynnościach i uroczystościach pogrzebowych po smoleńskiej tragedii. To przecież ten rząd szczyci się tym, że wykazał się w tej dziedzinie rozmachem, bezprzykładną sprawnością organizacyjną i troską o rodziny ofiar. Jak się Wieśkowi59 rząd Tuska nie podoba i chce mu odbierać powody do chwały, to może się z Polski Tuska ‚wypisać’, albo zginie jak dinozaury. Jest w każdym razie w czym wybierać.

  47. Wiesiek. 17.33. Czy obie żony; Gosiewskiego i Kurtyki otrzymały solidne wsparcie rządu po poległych? A w sumie to wielkie draństwo ekip pasożytów solidarnościowych. Kosztowało to jak na razie ponad 200 milionów.

  48. Pisowska hucpa?
    Nic z tych rzeczy. Kaczyński podał pomocną dłoń Tuskowi, który powoli ale systematycznie tonął. To był rewanż za sprzeciw Tuska, o postawienie Kaczyńskiego przed niedziałającą fikcyjną instytucją trybunału stanu (celowo z małej litery) składającego się z kolegów polityków.
    Symbioza trwa i trzyma się mocno.

  49. Debata ekonomiczna … poszła już w zapomnienie …

    Faktycznie w poniedziałek można było myśleć, że PiS daje alternatywę, na wstępie – ćwierć alternatywę, ale to mógł być jakiś poczatek. Ale w środę było już po alternatywie. Katastrofa lotniczej w Smoleńsku, co prawda związana z katastrofą polityczną prezydentury Kaczyńskiego i partii PiS od roku 2007, sprawa trumien i ich zawartości, ten cały makabryczny i żenujący kociokwik nie nadaje się do dyskusji politycznej. I tak to ocenia większość wyborców, ale prezes i jego otoczenie idzie w zaparte, chyba już bez większej wiary w wyciągnięcie sukcesu politycznego z tego kotła. Ach jak pięknie giną, „patriotyczni i dzielni”!

    Leży też na stole, do dyskusji, ćwierć alternatywa SLD, bez makabreski typu smoleńskiego – uff, za to z propozycją powrotu do quasi PRL. Dobrze się stało, że te ćwierć alternatywy wypłynęły, bo widać wyraźnie, że nie ma w Polsce alternatywy dla ekipy Tusk-Rostowski.

  50. Trzeźwi Blogowicze – nie chodzi o to co Gospodarz prezentuje w tym felietonie (na pewno jest to słuszne, ale – pardon – nie twórcze !). Trzeba wyjść od tego co jest przyczyną skretynienia, pospolitej dewiacji, głupoty i ślepoty politycznej znacznej części tego społeczeństwa. I kto jest temu winien. Dopiero tak postawiona diagnoza pozwoli na skuteczne – w przyszłości – remedium, na uleczenie większości (bo tak to trzeba nazwać) obywateli (sic !) miedzy Bugiem, a Odrą.
    Dla mnie ta „polityka nekrofilska” to przedłużenie „polityki historycznej” a’la polska prawica, którą ona prowadzi (przez elity post-„S”) od dwudziestu paru lat (licząc tzw. „podziemie solidarnościowe” – ok. 30-tu). Fałszywe bo XIX-wieczne wartości, trupia i nekroidalna tożsamość (kult klęsk wszelakich i głupot politycznych), uwielbienie „zadęć” (czyli jak mawiał Jasienica pospolita „tromtadrancja”), millenaryzm i towiańszczyzna oraz wiele, wiele innych przywar a w zasadzie – źródeł naszych klęsk w przeszłości, wyniesiono do rangi symbolu polskości, symbolu patriotyzmu, symbolu cnót i ideałów. Teraz rządzący, którzy w przeszłości „dęli w tę samą trubkę” co „pisiactwo”, bo mają takie same umysły i taką samą wizję rzeczywistości (różnią się jedynie kosmetycznie – no, może zapachami) – POPiS wiecznie żywy w głowach tej elity – mają problem ze swym bratem-bliźniakiem (mentalnym). Cierp ciało kiejś chciało !
    Bo czyim dzieckiem jest IPN ? Czyim pomysłem i realizacją była „hucpa” i prowokacja z Cimoszewiczem w roli głównej ? Kto głosował za CBA, quasi-politycznym tworem ? Kto rozbudowuje – w stylu Zbigniewa Z. gdy był ministrem sprawiedliwości (i czym on się różni od przewielebnego Gowina ?) – zdolności podsłuchowe służb ? A Gowin, a Żałek, a ……. dobra, kończ waść wstydu oszczędź.
    „Platfusów” mi wcale nie żal. Mają na co zasłużyli i do czego w wielkim stopniu przyłożyli swe dłonie. Tylko Polski żal …….. I czasu, który bezpowrotnie ucieka.
    Pozdrowienia ze stolicy Dolnego Sląska
    Wodnik 53

    PS: Piszę ten post słuchając na słuchawkach pięknego koncertu (1984 r) z Japonii jaki zarejestrowano podczas występu King Creamson. Dzisiejsze „trumienne” peregrynacje mnie w ogóle nie obchodzą. Tak jak krzyż (i zamieszanie wokoło niego) onegdaj na Krakowskim Przedmieściu w stolicy. Bo to problemy trzeciorzędnej, albo i dalszej, „konduity”.

  51. Andrzej Falicz
    28 września o godz. 18:03
    Jest alternatywa dla PO w następnych wyborach. Kompromitacja wyborów poprzez bardzo niską frekwencję. To musi doprowadzić do kompletnej zmiany politycznych elit i likwidacji aktualnych polityczno-dziennikarskich klik, które od lat są w Polsce faktem.

  52. Z pewnością przykra sprawa dla rodzin Pań Walentynowicz i Walewskiej – Przyjałkowskiej (z jakiegos powodu nazywanej w mediach „inną ofiarą katastrofy smoleńskiej”)

    Natomiast nie rozumiem, czemu oglądając wiadomości znów muszę natykać się na pannę Wassermanównę, która ma pewność co do identyfikacji ciała jej Ojca?

    Ile można włóczyć zwłokami ofiar katastrofy w ramach zbijania partyjnych interesów?

    @Jaruta – współczuję i podzielam Twoje uczucia dot. Smoleńska.

    @Andrzej Falicz – nie jestem pewna, czy dobrze pamiętam, ale zdaje się, że Ewa Kopacz pojechała tam z własnej woli. Mylę się? Być może tak. Ale jeśli nie, to co mogło nią kierować?

    PS. Czy ktos z moderatorów mógłby zajrzec na blog Tomasza Szlendaka? Chciałam sobie tam pogadać m.in. z Marit, Matyldą i Werbalistą. Niedługo minie druga doba, jak komentarz „wisi”.

  53. Szanowna Jaruto (28 września, godz. 19:31) i Szanowny wieśku 59 (28 września, godz. 17:33)!
    Sprawę wyjątkowej hojności Skarbu Państwa, w przyznanych rodzinom ofiar tej katastrofy podniósł Antonius na blogu red. Janiny Paradowskiej, niezwłocznie po ukazaniu się w mediach tych rewelacji. Ja ze swej strony dodałem nieśmiałą propozycję, aby Parlament wydał ustawę o odszkodowaniach Skarbu Państwa za śmierć albo uszczerbek zdrowia człowieka w służbie państwowej. Ale taka niewątpliwie potrzebna ustawa nie ma szans na uchwalenie przez nasz Parlament, w którym dominuje ideologia a nie racjonalne myślenie.
    Pozdrawiam.

  54. Wierzyć Seremetowi, czy nawiedzonym z jednej opcji?
    Przypominam, że mianował go Lech Kaczyński……

    Znowu okazuje się, że winien jest Lech Kaczyński. Tym razem jest winien autorstwa Ustawy z dnia 9 października 2009 r. o zmianie ustawy o prokuraturze oraz niektórych innych ustaw, za którą stoi faktyczny jej pomysłodawca – Platforma Obywatelska.
    Działając w oparciu o przepisy tej ustawy Krajowa Rada Sądownictwa spośród 20 wybrała 2 kandydatów na stanowisko Prokuratora Generalnego i podsunęła je prezydentowi. Mógł prezydent wybierać sobie między nimi do woli. Jak w korcu maku. Gdyby nie wybrał, oj by się działo…
    wiesiek59 pierwszy jako pierwszy grzmiałby z lewa, że to gwałt na demokracji.

  55. Jaruta
    28 września o godz. 19:31
    ………………………………………………………………………………………
    Oglądałem „pogrzeb II” p. Walentynowicz. Słuchałem modlitw i przemówień i czytałem transparent , było coś o zamachu.
    Nad tym wszystkim unosiło się jedno :HIPOKRYZJA, ba, śmierdziało nawet nieznośnie.
    Dziennik TVP rozpoczyna się często-gęsto od kościelno-trumiennych informacji.
    Informacji,problemach o jakich pisze m.in. @Waledmar trudno szukać w polskich mediach (masowych). I kiedyś znowu obudzimy się z ręką w nocniku. I po raz kolejny, jak to w historii bywało będzie: ” Olaboga…”

  56. „ad rem” do mego wcześniejszego wpisu z h; 21.04.
    Chantal Delsol (profesorka filozofii politycznej, Paryż, Uniwersytet Marne-la-Valle)
    „Żadna kultura nie może żywić się nostalgią, bo prowadzi to jedynie do agresywnych i mściwych wybryków, jak w przypadku do wyczertpanego, a sztucznie pobudzonego zwierzęcia”.
    Wodnik 53

  57. Jacobsky,
    coraz bliżej ci do J. Urbana. Staraj się, staraj, ale rywalizacji z nim w plugastwie i tak nie wygrasz. Zostanie marne epigoństwo.

  58. A TJ nadal pokłada wiarę w to co napisali prok. Seremetowi Rosjanie, a nie w to, co mówią bliscy o przebiegu identyfikacji. Jeśli kłamią jak najęci, bądź składali fałszywe zeznania, utrudniają śledztwo, to niech zajmie się nimi prokuratura. Proste czy nazbyt proste, żeby TJ mógł pojąć?

  59. mag,
    na przewodników niewidomych na własne życzenie (zamknięte oczy na rzeczywistość) to ja się nie nadaję. Tylko niewidomi nie z własnej woli mogą liczyć zawsze na moją pomoc. Obijaj się mag o co chcesz po omacku, Twoja wolna wola. Nie umiesz prostych rzeczy znaleźć, są ponad Twoje siły i możliwości, a za trudniejsze sprawy się zabierasz… Hej pobutka, pobutka, dzień wciąż długi, noc krótka, otwórz oczy i z życia garściami czerp, zamiast w nich dzierżyć pe-owski cep.

    PS
    Masz coś przeciwko legalnym demonstracjom, demokratko, czy tylko obrzydzenie tobą targa na widok drugiego Polaka, który manifestuje swoje niezadowolenie..? Ma prawo do tego czy nie ma?

  60. Sprawa nitu znalezionego w ciele Anny Walent6nowicz
    Jak napisano w niezalezna.pl dnia 2012-09-27:
    „Na stole sekcyjnym z jednego z ekshumowanych ciał wypadła główka nitu. – Sam musiałem zażądać od prokuratorów, by zabezpieczyli to jako dowód. Zapytali mnie, po co, ale w końcu podjęto decyzję o dołączeniu go do dowodów – mówi mec. Stefan Hambura, pełnomocnik rodziny śp. Anny Walentynowicz.

    Kilka miesięcy temu podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy dr inż. Wacław Berczyński, konstruktor z firmy Boeing, mówił: – Jedynie eksplozja mogła spowodować wyrwanie setki nitów spajających konstrukcję skrzydła rządowego tupolewa.

    Z punktu widzenia rekonstrukcji przebiegu katastrofy analiza znalezionego fragmentu może być istotna dla ustalenia przyczyny tragedii – przyznaje Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu.”

    Mój komentarz
    Z przytoczonej wypowiedzi Berczyńskiego wynika, ze nity mogły być wyrwane tylko ze skrzydła rządowego tupolewa, na którym miał wg teorii zamachowej wystąpić pierwszy wybuch.
    Samolot wg tej teorii był wysoko nad ziemią (około 30 m), gdy nastąpiło urwanie części lewego skrzydła poprzez wybuch i natychmiast po tym rozpoczęła się rotacja samolotu w lewo (beczka). Naturalnym staje się pytanie, jak wyrwana podczas wybuchu główka nitu mogła trafić do ciała jakiegokolwiek pasażera, jeśli pasażerowie byli wewnątrz kadłuba? To jest zagadka. Czyżby ułamek nita (główka) przebił kadłub?
    Drugie pytanie. Dlaczego znalezienie nitu jest natychmiast obwieszczane jako ważny dowód na wybuch oraz dowód na prokurowane i promowane przez PiS tzw. kłamstwo smoleńskie? Z jakiej niby beczki takie wnioski wyciągają okołopisowi propagandyści? Czy nity mogą się urywać tylko podczas wybuchu, a przy zderzeniu z ziemią trzymają się powłok?
    PiSowi eksperci podobnie jak pisowi propagandziści kombinują, cudują, kompilują, insynuują tylko w jednym pijarowskim celu – by zarzucić kłamstwo rządowi lub co najmniej ukrywanie prawdy, co na jedno wychodzi, kumulują cierpliwie zarzuty mając nadzieję, ze przyjdzie moment, gdy rząd pod ich ciężarem runie. Meritum dla nich nie jest ważne. Do niedawna koronnymi argumentami była sztuczna mgła, obezwładnienie samolotu (?) teraz jest nim wybuch.

    Pzdr, TJ

  61. Nie jestem, delikatnie to określając, zwolennikiem państwowej działalności p. Ewy Kopacz. Podjęte przez nią, jako ministra zdrowia, działania w mojej ocenie przyniosły wiele szkód dla funkcjonowania opieki zdrowotnej. Forsowała niestety skutecznie prawo umożliwiające prywatyzację uspołecznionych placówek zdrowia, w tym szpitali, i wreszcie kierowała zespołem, który opracował ustawę o odpłatności ubezpieczonych za leki, w której dominuje duch małego kodeksu karnego i dekretu o postępowaniu doraźnym, dwóch totalitarnych aktów prawnych, których realizacja przyniosła wiele zbrodni sądowych. Wprawdzie materia jest inna, i skutki dużo mniej drastyczne, ale stalinowski duch, państwowego terroru wyziera z tej ustawy, uchwalonej w poprzedniej kadencji wg bolszewickiej zasady: większość może wszystko.
    Jako Marszałek Sejmu popisała się takim doborem biegłych opiniodawców, o których z góry wiadomo było, że aprobują krucyfiks w Sejmie.
    Wczoraj oglądałem w TV konferencję prasową p. Kopacz. Jej relacje z działania w Moskwie wygłaszane w odpowiedzi na pytania dziennikarskie były sensowne i zgodne z relacjami członków rodzin ofiar katastrofy, publikowanymi w mediach. Odniosłem wrażenie, że p. Kopacz dużo lepiej, a może nawet bardzo dobrze, wypełniała w Moskwie swą rolę pomocnicy do wszystkiego, niż sprawowała urząd ministra zdrowia i lepiej niż sprawuje swą obecną funkcję sejmową.
    Ale zbulwersowany byłem bardzo niemądrymi i złośliwymi pytaniami jednego z dziennikarzy, których napastliwa treść i arogancka forma, świadczyła o jego wrogości do jej osoby. Szokująca była głupota tych pytań-zarzutów. Ów dziennikarz zarzucił jej niewypełniane obowiązków członka rządu na jakimś spotkaniu przedstawicielami władz państwowych Rosji, co jego zdaniem wyraziło się w zaaprobowaniu przez nią uznania przez Rosję samolotu polskiego za cywilny (?!?) i „oddaniu” śledztwa Rosji, zamiast międzynarodowej komisji (?!?).
    Czyżby ten pan nie zauważył, że Rosja od początku wydania zgody na operację w jej przestrzeni powietrznej i podczas jego lotu traktowała ten samolot jako polski samolot państwowy, zgodnie z prawem rosyjskim i międzynarodowym, że działanie komisji międzynarodowej dwustronnej polsko-rosyjskiej, zgodnie z porozumieniem między oba państwami, nie było możliwe, ponieważ do niego nie dołączono aneksu proceduralnego, a na powołanie komisji międzynarodowej wielostronnej brak jest odpowiedniego aktu międzynarodowego, przyjętego przez oba kraje?
    Te pytania-zarzuty sugerują bardzo złą wolę tego dziennikarza, i do tego zademonstrowaną w sposób nieumiejętny, ujawniający brak jego elementarnej wiedzy.
    Wyzierał z nich zamiar dokopania nie tylko p. Kopacz, ale także PO, no i „Ruskim” przede wszystkim.
    PS. Sądzę, że p. Kopacz, może nieświadomie, powiedziała prawdę na temat przekopywania ziemi w pobliżu wraku. Do normalna dobra praktyka, przy badaniu katastrof szybkich i ciężkich samolotów. Nie było sygnałów od polskich przedstawicieli przy Komisji MAK, że nie była ona stosowana w badaniu katastrofy polskiego TU154M.

  62. Ten blog został juz całkowicie zawłaszczony przez dwu nienawistników: kadeta Bieglera i Andrzeja Falicza którzy wylewają swe frustracje i opluwają( uwaga – eufemizm ) Gospodarza blogu. Można powiedzieć że DP sam tego chciał, a jak wiadomo „chcącemu nie dzieje się krzywda”, ale mnie się to nie podoba, bo jest nudne. Natomiast kadet Biegler, którego blogowa rola jako rzecznika ABW oraz pułkownika Swięczkowskiego, chyba niedługo się poszerzy, puścił wreszcie farbę i z dumą zapowiedział ze jutro, 29 września ,we właściwym towarzystwie, poprowadzi demonstracje, demolki i zadymy na ulicach Warszawy. Mam w domu dwa trochę nadgniłe pomidory i mam nadzieję że bede mógł je kadetowi doręczyć lotem strzały.

  63. Andrzej Falicz
    28 września o godz. 19:42

    Jedrek patrzymy na to samo a widzimy co innego. Ja bym sie z Toba zgodzil, ze Platforma jest nieudolna, ze sa tam przekrety, ze np.obrzydliwe wyeliminowanie Cimoszewicza przez Miodowicza i Jarucka, z pewnoscia za zgoda Tuska, to czyn haniebny.
    Byc moze gdzies tam w Kraju sa ludzie, ktorzy przejmujac od Platformy ster rzadow, doprowadziliby do jakiejs sanacji, jakis polski De Gaulle, moze wlasnie moglby to byc Cimoszewicz.
    Rzecz polega jednak na tym, ze ten system trwa dzieki Kaczynskiemu. Ten intrygant, klamca, insynuator uzywajacy przegrzanego jezyka; hanba, zomo itp, doprowadzil do niebywalej polaryzacji spoleczenstwa. Z drugiej strony jest on na tyle groteskowy, niezdarny, arogancki, ze ten melanz sprytu i niezdarnosci sprawia, ze jedni sie go boja, zeby przypadkiem nie wrocil do wladzy, inni sie smieja i mowia, ze przynajmniej Tusk i jego ludzie na tle Kaczynskiego i jego dworu, tych Hofmanow,Blaszczakow,Kuchcinskich, nie mowiac o Macierewiczu, to wprawdzie ludzie, ktorzy maja to czy owo za uszami, ale wygladaja normalnie.
    Uwazam Kaczynskiego za absolutnego szkodnika, to on betonuje aktualna polska polityke, to dzieki niemu Platforma moze spoczywac na laurach. Jest takim clé de voute, zwornikiem, na ktorym cala ta konstrukcja sie utrzymuje.
    Ty mi zarzucasz, ze poddalem sie fali nienawisci, a ja Tobie sie dziwie, ze Ty nie dostrzegasz roli jaka pelni ten szkodnik, ze parafrazujac Herberta nawet gdyby ten czlowiek mial jakies argumenty, ktore moglyby byc powaznie brane pod uwage, to w koncu decyduje kwestia smaku(Herbert oczywiscie mial na mysli komunistow). Dlatego krotko nazwalem go padalcem.
    No wlasnie jakie poklady nienawisci.

  64. Obecny rozwój sytuacji w Polsce ma cechy pełzającego zamachu stanu.

    Czyż nie jest chory kraj, ktory zamiast wybijać na pierwszy plan piękną i dojrzałą postawę A. Radwańskiej w jej zmaganiach na kortach Dalekiego Wschodu, roztrząsa w upakarzający sposób, jako najważniejsze wydarzenia krajowe, żenujące pomyłki przy identyfikacji zmarłych w katastrofie lotniczej (dodajmy pomyłki zawinione głównie przez nieudolne służby państwa na terytorium ktorego miała miejsce katastrofa)?
    Czy aby zachowanie części społeczeństwa polskiego nie przypomina fanatycznego zachowania grup społeczności libijskiej, ktorego efektem było zamordowanie amerykańskiego ambasadora?

    Tam gdzie jest ból, powinno być wyciszenie, a jest dziki ryk nienawiści, którego nawet dominująca religia nie usiłuje wyciszyć.

    Władze zamiast skierować specjalistyczne służby (psychologów) do udzielenia pomocy zszokowanym katastrofom rodzinom, szusowały na zimowych stokach we włoskich Dolomitach.

    Obecny układ polityczny zawiązany ponad dwadzieścia lat temu nie radzi już sobie ze zbyt skomlikowaną otaczjącą go rzeczywistością i swoim panoszeniem się wywołuje śmiech poza granicami, a w kraju animuje coraz większe dramaty

  65. w czwartym wierszu od dołu powinno być ‚katastrofą’, a jest ‚katastrofom’.

  66. Andrzej Falicz zdziwił się 28 września o godz. 19:42

    „Jakie poklady nienawisci zebraly sie w tym spoleczenstwie.”

    Proszę wykonać prace odkrywkowe w Narodzie.
    Właśnie pochowano „skałę Narodu” – płytko i bez RIP.
    Jak Pan pokopie w Narodzie, to do dna będzie głębiej niż w Kimberley.

  67. @TJ.
    Wiele na to wskazuje, że prokuratura o błędnej identyfikacji ciała p. Walentynowicz wie od 29.04.2010 roku. Rosjanie na wszelki wypadek przypomnieli mu podczas wizyty w Moskwie w połowie maja 2011 i żeby nie mógł się wyprzeć puścili informacje o zamianie i pochowaniu pod cudzym nazwiskiem 3 par ofiar. Więc przynajmniej od 1 1/2 roku Prokuratura Wojskowa jak też Prokurator Generalny wiedzą o pochowanych pod cudzymi nazwiskami ofiarach.

  68. Andrzej Falicz
    Niestety, popieram Lewego i powtórzę za nim, że JK to paskudny, cyniczny i wyjątkowo niebezpieczny osobnik ( kolokwialnie – padalec).
    Któż, jak nie on, wyzwolił w „tym społeczeństwie” pokłady nienawiści. Przed rokiem 2005 (widocznie nie pamiętasz) przepychanki i nawalanki między róznymi opcjami politycznymi, ich przeciwnikami i zwolennikami nigdy nie przybierały tak agresywnych form.
    Nie bez powodu prezes sromotnie przegrał wybory w 2007 i wszystkie późniejsze. Większość ludzi w tym kraju po prostu nie ufa kameleonowi, który raz udaje dobrotliwego starszego pana i przyjaciela Rosjan, a za chwile wszystko, co mu nie pasuje, nazywa hańbą, zdradą , zaprzańswem. Jutro bedzie maszerował, by wyzwalac ojczyzne, bronić demokracji i Rydzyka. I oczywiście włos mu z głowy nie spadnie, bo JEST demokracja, nawet jeśli pozostawiająca jeszcze sporo do życzenia. Trudno dobrze odrobic z niej lekcje, gdy trwa raptem 23 lata. Jak porównac ten czas nauki z tradycjami Anglii, Francji czy USA.
    Nie mogę uwierzyć, że ty to kupujesz, chyba ze prowokujesz. A to – nieładnie.
    Retoryka smoleńska wychodzi już bokiem ok. trzy czwarte populacji w Polsce, co nie oznacza, że ci ludzie popierają Tuska i rząd. Wprost przeciwnie. Ale czy zamiast dżumy mają wybierać cholerę?
    Kto zarzuca innym krętactwa i kłamstwa , a kto nic nie robił, gdy trzeba było za przeproszeniem „sprzątnąc” po katastrofie i teraz rwie wlosy z glowy, jakie to nieprawosci się dokonały, zarzuca Kopacz zbrodnicze(!) działanie względem rodzin ofiar jest albo mega cynicznym graczem politycznym, albo wymłotkowym przez tzw. media niezależne członkiem lub sympatykiem plemienia/sekty, bo nie partii, PIS.
    Jaruta ma rację, gdy pisze, że PO daje sobie narzucić legendę smoleńską.
    Myslę, choc nadal twierdzę, że trudno mi w to uwierzyć, że ty tez jej ulegasz.

  69. Nasz Najdroższy (100 tys. miesięcznie na samą ochronę!) Prezes, oby żył wiecznie, coraz krócej wytrzymuje z kolejnymi maskami przyzwoitego, normalnego, odpowiedzialnego człowieka. Znacząca jest ta ulgą z jaką szybko zdarł z twarzy maskę „Zatroskanego ekonomisty”. Na jutrzejszej ruchawce zobaczymy jego najprawdziwszą twarz.
    Panie Danielu kochany! Mnie o wiele bardziej podoba się prezydent, który leci rejsowym samolotem niż taki, który ciągnął za sobą 50-osobowy orszak jak kacyk bananowej republiki i mieszkał z nimi wszystkimi w najdroższym nowojorskim hotelu. Mały człowieczek z wielkim kompleksem niższości, który myślał, że zmuszając innych do czołobitności, używania tytułów, które mu się nie należały czy otaczając się gromadą podobnych sobie nieudaczników rosnącą w postępie geometrycznym nada sobie znaczenia. Prezydent Komorowski jest normalnym człowiekiem, mającym poczucie wartości i dystans do siebie. Polska ma szczęście, że ma takiego prezydenta.

  70. Kadet
    Powinneś wiedzieć że chowanie się za NICKIEM jest bezpieczne do czasu , i trzeba będzie odpowiedzieć za to co się tutaj nawypisywało.
    To wcale nie jest takie trudne odkryć twarz i nazwisko faceta który wszystko czego może wzrokiem dosięgnąć stara się obryzgać własnymi wymiotami.
    No ale każdy pracuje na swoje miejsce pod słońcem.

  71. Andrzej Falicz
    Zajrzyj dziś jeszcze, przed rozpoczeciem marszu „Obudź sie Polsko” na salon24, wpolityce i niezlażna.pl. Poczytaj, co sobie myśli i prejektuje tzw. opozycja, której bronisz przed tym strasznym, zaklamanym rządem.
    Mnie się włos na głowie zjeżył.

  72. Dajcie sobie spokoj z tymi trupami,zboczenie jakies czy co ?.
    Dzisiaj wieczorem zaczyna sie Oktoberfest i przez 3 dni piwo
    bedzie sie lalo hektolitrami ( Falicz tam gdzie jest moze sie
    napic tylko wody ) trzeba cieszyc sie zyciem poki jest
    a nie zajmowac czyms czego juz niema,swiat na was patrzy
    i sie smieje.
    Nie zdziwilbym sie wcale,gdyby sie okazalo ze Rosjanie celowo
    pozamieniali wieksze kawalki w trumnach i nieoficjalnym kanalem
    przekazali ta informacje komu trzeba,przewidujac jaki bedzie
    w Polsce cyrk i posmiewisko a on dopiero sie rozkreca.
    W miedzy czasie jeszcze wyjdzie to i owo,zapowiada sie
    bardzo ciekawie i wesolo.
    Ps.
    http://www.youtube.com/watch?v=8WMGA35JTSk&feature=related
    Link dla A.Falicza.

  73. Smoleńsk wiecznie żywy!
    Trumny i wykopki przesłoniły sławetny program gospodarczy PiS, zlinkowany przez jasnego gwinta program SLD i całkowicie zasłoniły Forum Ekonomiczne RP. Ale co tam gospodarka, my wolimy przepychanki smoleńskie.

  74. Te „rzeczywistosc” tworza na rowni politycy i media.

    To wlasnie przedstawiciele mediow wybieraja i naglasniaja pewne fragmenty polskiego kurnika nadajac mu takie a nie inne klimaty.

    O debacie gospodarczej moze byc cicho i moze „zamierac” bo media tak decyduja.
    O Rydzyku moze byc glosno – bo to pasuje mediom, ktore przeciez w Polsce nie sa niezalezne i obiektywne.

    Kolejny po Miecugowie rozczarowany daje prawdziwa wykladnie funkcjonowania mediown w RP:

    „….Jeszcze kilkanaście lat temu byłem pełen gniewu na polityków i rzeczywistość. Zastanawiałem się, czemu są tacy niemądrzy, niefachowi i czemu tak kłamią. Dziś mam 50 lat i już to wiem….
    ….
    Wiem, skąd wziął się model obecnego dziennikarstwa.
    Chodzi o to, że system, w którym media finansowane są z reklam, ma swoje ograniczenia.
    I my właśnie teraz to przeżywamy. W Polsce ten kurs przechodzimy w przyspieszonym tempie, bo to, co trwało na Zachodzie od 50 lat, u nas zajęło jedynie 20. Rozumiem, że dopóki nie zostanie wynaleziony nowy model finansowania mediów, które przecież są potrzebne, będzie tak jak jest. Czyli ich poziom nadal będzie spadał, bo trzeba ludzi emocjonować, raczej zabawiać niż straszyć złożonością świata…”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,12575680,Piotr_Najsztub__Dzis_nie_jestem_w_stanie_wywiadem.html#ixzz27pvxSFs8

    Najsztub chyba jedynie z nabytej przez 50 lat madrosci… nie mowi nic o tym, ze w panstwie zetatyzowanym i pseudo-wolnorynkowym – wplywy, konfitury i pieniadze ida do tych, ktorzy sa spolegliwi i zyczliwi wladzy.

    Efektem jest absurdalna teoria, ze dla obecnej wladzy ( w aktualnym wydaniu) PO nie ma alternatywy.

    Ciekawie przynajmniej dla mnie lokuja sie w tym nurcie wspomnienia Urbana publikowane w Gazecie Wybiorczej…

    Urban z typowym dla siebie cynizmem daje do zrozumienia jak tuz po wojnie zwlaszcza wsrod czesci polskiej inteligencji panowal zrozumialy strach i konformizm (po strasznych przejsciach II WS).

    Ci co przezyli chcieli jak najszybciej stanac po slusznej stronie historii i zabezpieczyc byt sobie i swoim bliskim – byc jak-ngorliwszymi zwolennikami nowej wladzy – „wiara” w idealy… przyszla jako pochodna konformizmu.

    Tak straszne czasy zlamaly kregoslup duzej czesci inteligencji.
    Nie chodzi tu o szukanie „winnych” – jak mozna szukac winy u ofiar?-
    ale o szczera diagnoze.
    Mimo uplywu dekad wiele rzeczy wydaje sie nie zmieniac.

  75. Wiem,

    Kupuje bilet!

    Ogladalem Netan-yahoo jak wymachiwal w ONZ papierowa bomba.
    Od czasow Chruszczowa nie bylo tam takiej taniej propagandowej szopki dla „przecietnego Amerykanina”.
    Czy Obama chce czy nie (a niechce) jak sie to stanie USA nie bedzie mialo wyboru.

    Iran to nie Irak – moze byc groznie.
    Wczoraj spedzilem piatek w starym Ryj-adzie – wieczor piatkowy – czas modlitw.
    Bylem „bialym” jedynym wsrod tysiecy – i kapiel w basenie z glodnymi rekinami to przy tym sanatorium.

    Ignoracja jest matka odwagi – przezylem choc z sercem na ramieniu.

  76. mag
    29 września o godz. 1:36

    Andrzej Falicz
    Zajrzyj dziś jeszcze, przed rozpoczeciem marszu „Obudź sie Polsko” na salon24, wpolityce i niezlażna.pl. Poczytaj, co sobie myśli i prejektuje tzw. opozycja, której bronisz przed tym strasznym, zaklamanym rządem.
    Mnie się włos na głowie zjeżył….”

    Wiem wiem – „wladza PO nie ma alternatywy”
    Tylko sie powiesic albo wyemigrowac.
    Wiec chyba sie nie powiesze.

  77. Demetria
    29 września o godz. 0:52

    Nasz Najdroższy (100 tys. miesięcznie na samą ochronę!) Prezes, oby żył wiecznie, coraz krócej wytrzymuje z kolejnymi maskami przyzwoitego, normalnego, odpowiedzialnego człowieka. Znacząca jest ta ulgą z jaką szybko zdarł z twarzy maskę „Zatroskanego ekonomisty”. Na jutrzejszej ruchawce zobaczymy jego najprawdziwszą twarz….”

    To mniej niz dostaje miesiecznie jeden byly minister z PO – geodeta Grad za udawanie, ze buduje nuklearna potege RP!
    Zyjemy w swiecie uludy.

    Co mnie moze obchodzic prezes z opozycji gdy PO, ktore przejelo cala wladze w RP „robi mnie i innych Polakow w karola jadac na swiatlach”.

  78. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://www.youtube.com/watch?v=7MWfirko14Q&feature=player_embedded

    ” … Wybielają zęby, uprawiają sporty, piją do obiadu włoskie Chianti, delektują się kubańskimi cygarami … a potem jedwabną chusteczką przecierają twarz”

  79. POLITYKA przekształca się w spółkę, czyli gwałtownie skręca bardziej w prawo. Podają w informacji, że powstała w roku 1957, wtedy zacząłem ją czytać. Była pismem lewicowym o niebywałym poziomie intelektualnym. W dzisiejszej formie prawicowego tabloidu nie powinna odnosić swojej historii do tamtego wspaniałego okresu. Nikt nie uwierzy, jest to jawne kłamstwo i nadużycie. Czego się jednak nie robi dla forsy.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,12575239,Wydawca__Polityki__przeksztalci_sie_ze_spoldzielni.html

  80. Jak to dobrze, że mieszkam nie-w-stolicy – dziś „sądny” dzień (współczuję wam warszawiacy !): jadę do sąsiednich Czech na piwo (nie ma w nim skażonego alkoholu – bo „metylowe” wódki już się pojawiły na Dln.Sląsku !) Bo to nie problem Braci Czechów – chęć zysku jest przeogromna i ponad-granicami. Do Czech mam jedyne 100 km z okładem – do takiego przepięknego Jesenika.
    Będę pił piwo bo chcę być jak najdalej od „obudzonej” – przez zwolenników intelektualnej, politycznej, kulturowej (i wszelakiej) nekrofagii – Polski. Tak się budzić (jak to Towarzystwo postuluje) absolutnie nie zamierzam. To po prostu najzwyczajniejsi „ludzie złej woli, otumanieni, zagubieni”, a ich przywódcy – to zwykłe hieny cmentarne wykorzystujące słuszne niezadowolenie społeczne dla swych niskich, haniebnych, k….skich celów (tylko ono ma podłoże i przyczyny zupełnie gdzie indziej !). Używanie przez nich argumentacji „górnolotnej” i „wzniosłej” dla tak niskich i plugawych celów powoduje mną do używania takich właśnie określeń.
    Powodów do protestów w Polsce jest bardzo wiele, i to całkiem uzasadnionych, ale jak wielu Blogowiczów przede mną pisało – „Kaczor” podaje „Donaldowi” tu pomocną dłoń (czyżby „kaczory dwa” ?). Głupota polskiej prawicy jest więc nieogarniona. PO i PiS to Scylla i Charybda dla Polskiej polityki, dla polskiej sytuacji społecznej, dla …… no, dla wszystkiego co jest złe w naszym kraju.
    To przykład jak demokracja wprowadzona do zbiorowości przed-nowoczesnej (dla mnie Polska to kraj ciągle trwającej kontr-reformacji – ze wszystkimi negatywnymi skutkami tego okresu), albo – słabo-nowoczesnej, może zablokować wszelki rozwój gdyż „materii intelektualnej po prostu nie staje”.
    Pozdrawiam i …… wypiję piwem czeskim (Kozelem bądź Gambrinusem) zdrowie Blogu, „trzeźwych” Blogowiczów no i Autora (!), a „prawiczki” niech się pałują na ulicach Stolicy (oczywiście – pałują intelektualnie !).
    Wodnik 53

  81. Panie Passent!

    Gratuluje zostania kapitalista co bedzie chyba jeszcze trudniejsze do pogodzenia z byciem w miare obiektywnym felietonista…

    „Polityka” zarzadzana przez Spolke ZOO to jest to…

    Trzeba bedzie zadbac o reklamy Spolek Skarbu Panstwa co wyjatkowo korzystnie wplynie jak nalezy sie domyslac… na obiektywizm „Polityki”.

    Boje sie, ze to zgnilinza Po-stepujaca.
    Lewicujacy tygodnik w pogoni za szmalem – to juz chyba 4-te wydanie lewicy w ostatnim polwieczu.

  82. Przepraszajacy premier Tusk…

    czy ktos zwrocil uwage jak
    środku „przepraszajacego… przemówienia” Tusk zaczął stawiac pytania, kto zapraszał do samolotu, kto jest za to odpowiedzialny?

    Dosyc parszywa i typowa dla niego prowokacja.
    Inni zgineli bo Kaczynski ich do samolotu trumny zaprosil.

  83. @ Wodnik53

    „Piszę ten post słuchając na słuchawkach pięknego koncertu (1984 r) z Japonii jaki zarejestrowano podczas występu King Creamson.”

    Ha, cos innego i ciekawszego od politycznej „nekrofilii” panujacej w Polsce. Jesli to TEN „King Crimson”, warto zwrocic uwage na ich utwor „Starless” z plyty „Red” nagranej w 1974 roku – prawdziwe muzyczne cacko. Jesl Pan zna, przyna Pan racje, jesli nie- polecam posluchac.

    Pozdrawim

  84. absolwent
    28 września o godz. 22:47

    Na kadetta szkoda czasu, jest to czlowieczek ograniczony w swej pysze(moze to sam Prezes Tysiaclecia wkrada sie tutaj jako kadett), ktory, jak sie pochwalil, przebywa w lepszym towarzystwie.
    Natomiast warto popracowac nad Jedrkiem Faliczem; czesto wypowiada sie do rzeczy, a nawet madrze, ma poczucie humoru. Tylko wpadlo mu chyba do oka szkieko lustra Krolowej Sniegu i jego wizja swiata jest mocno znieksztalcona. Z nim mozna dyskutowac, chociaz czasmi rece opadaj, ale nie trzeba tracic nadziei.
    Trzeba by chyba zastosowac taka psychoterapie: pokazywac mu nieustannie Prezesa jak rzuca swoimi malymi oczkami gromy, sciska te swoje malutkie piastki i skrzeczy:hanba,hanba. Od czasu, do czasu aby wzmocnic efekt nalezy rzucac na ekran przezrocze z twarzami Macierewicza i Brudzinskiego.
    Skoro nie dzialaja racjonalne argumenty, to moze zadzialaja estetyczne, bo wydaje mi sie , ze Jedrek jest wrazliwy na piekno, a brzydota go odrzuca

  85. @Kropkozjad z dn. 2012-09-28 (h:21.13./22.36.)

    Drogi Blogowiczu ! Pokłady fobii anty-rosyjskich którymi karmi się „ta część plemienia pisiorskiego” są nieprzebrane (mamy na prawdę w Polsce dwa plemiona, dwa klany, dwie przeciwstawne sobie – przede wszystkim: mentalnie i intelektualnie – wspólnoty, posługujące się tym samym językiem, ale myślące i wyrażające werbalnie różne kwestie). Ale podobnie jest na całym świecie – tradycyjnie ujęte do tej pory społeczeństwa, narody, wspólnoty rozpadają się wg podziału kulturowego, cywilizacyjnego, mentalnego: czy ewoluujemy i zmieniamy się (dziś szybciej, coraz szybciej) czy się cofamy. Czy tradycja i „bywsze” wartości są dziś a priori słuszne i niezmienne, czy mają pozostać tylko tradycjami (ku pamięci), dla badań historyków, socjologów, politologów etnologów etc. czy mają być przywracane do rangi współczesności. Globalizacja i światowa „wioska McLuhana” przyśpieszają wydatnie ów proces i go dodatkowo polaryzują.
    Takim nędznym w swoim wymiarze symbolem (i wyrazem określonej mentalności) niech będzie próba – podjęta od tego roku przez tzw. „środowiska patriotyczne” (dla mnie jest jasnym, iż właśnie taka działalność to jest „szkodliwość” tych środowisk – w zasadzie pseudo-patriotycznych – dla mentalności naszego społeczeństwa, roi bowiem tradycję kontr-reformacyjną, każe ludziom cofać się o 300 – 400 lat do tyłu a to nie daje nic prócz zadufania, fałszywego poczucia „woli mocy” – a przy okazji w związku z obecną mizerią rodzi frustracje, kompleksy i szkodliwe dla współczesności „fumy” jak mawiał S.Kisielewski) przywrócenia historycznego i nic nie znaczącego dziś tzw. „hołdu Wasyla Szujskiego” przed arcy-katolickim (i niezwykle szkodliwym dla historii naszego kraju, przygłupa i fanatyka religijnego na tronie I RP) Zygmunta III Wazy. To jest „Kropkozjadzie” clou myślenia tych środowisk.
    Ale jak napisałem wcześniej – „platformersi” sami są sobie winni. Jak ktoś wcześniej słusznie zauważył dali sobie narzucić mentalność oraz retorykę nekrofilską „trupy” Jarosława K. Z głupoty, z nieuctwa, z lenistwa intelektualnego, z nieumiejętności przewidywania skutków (to co z nich za politycy ?) i z podobieństw w patrzeniu na świat jak ich „pisiakowe” bracia-bliźniaki (mentalne).
    Mnie to po prostu śmieszy. Sytuacja w naszym kraju jest b.podobna do czasów saskich (gdy szukam analogii w historii), choć oczywiście dzieje się to w innym wymiarze bo i świat (wokoło Polski) jest inny. Ale jak rzekł był brodaty filozof z Trewiru (którego nazwiska w tym kraju nie wolno wymawiać, gdyż to będzie zakwalifikowane jako „zbrodnia komunistyczna” lub obraza „uczuć religijnych” jakiegoś nawiedzonego, acz publicznie znanego, „palanta”) tragedia historyczna jeśli się powtarza zawsze jest wtedy farsą ! I mamy oto farsę – polityki, kultury, parlamentaryzmu, debaty publicznej, dziennikarstwa etc. (dla mnie ponieważ dzieje się to na „otwartym organizmie” 35 milionowego narodu jest to tragi-farsa).
    Pozdrawiam z Wrocławia. Wypiję piwem „Kropkozjadzie” Twe zdrowie w Jeseniku.
    Wodnik 53

  86. Wodnik 53, brawo za mądre wpisy! Zaś Rybie się kłania Ryba 25 ze smutnym przypomnieniem, że dziś Radwańska sromotnie zawiodła. Nie pierwszy raz zresztą. Pozdrawiam

  87. Wodnik 53
    29 września o godz. 10:38

    zaraz pekne ze smiechu.
    Nalezalo jeszcze dodac, ze PO reprezentuje „plemie” nowoczesne, postepowy i zwrocone w przyszlosc.

    Konstruowania mitow ciag dalszy.
    Archaiczny PiS obniza podatki a „liberalne i postepowe” PO je podnosi a juz najbardziej postepowa jest wice przewodniczaca PO Hanna od Swietego Ducha….
    albo „ziemianski w tradycji hrabia” Komorowski.

    To fikcyjna konstrukcja majaca podzielic Polakow na plemiona skaczace sobie do gardla.
    I udaje sie…

    Wystarczy poczytac pierwszy lepszy z brzegi blog by zobaczyc poklady chamstwa i wscieklosci rzadzace zarowno „plemieniem archaicznym” jak i „plemieniem Po-steowym” (tym od ACTA…).
    Niczym sie nie roznia – po stronie PO wiecej arogancji i chyba jednajk wiecej prymitywnej agresji.

  88. Panie Passent,
    kolesie z „nocnej zmainy” maja sie dobrze;
    komuch zawsze bedzie popieral komucha.

  89. Andrzej Falicz
    A czyż nie było tak, że to LK jeszcze w przeddzień wylotu uzupełniał listę zaproszonych na swoją przedwyborczą kampanię w Katyniu? Kto jak nie on jest odpowiedzialny za zapakowanie do samolotu kwiatu generalicji i politycznego establiszmentu z RÓŻNYCH zresztą partii, ze nie wspomnę członków rodzin katyńskich. Prezydent chciał mieć godną oprawę jako ubiegający się o reelekcję, która – co było już wiadome – przechodziła mu koło nosa.
    Któż jest odpowiedzialny za kontynowanie lotu, mimo ostrzeżeń ze strony polskiej i rosyjskiej, ze NIE MA w Smolensku warunków do lądowania? No chyba nie Tusk, ani rząd.
    Radziłam ci zapoznac się z treścią postów na „niezależnych” portalach jeszcze przed dzisiejszym marszem, bo to uświadamia skalę paranoi i cynicznej manipulacji ludźmi dla „odzyskania” wreszcie władzy przez PIS.
    Z twojej odległej perspektywy masz skłonność traktować opozycję serio, a więc ją bronic. Polskiej „prawicowej” można się tylko bać. Jest nieobliczalna.
    Nic na to nie poradzę, że REALNIE nie ma alternatywy dla PO. Palikot łącznie z lewicą nie są w stanie rozbić tego zabetonowanego układu PO-PIS.
    To tego własnie ludzie mają dosyć i jeśli o najblizszej przyszłości Polski miałoby rozstrzygać kryterium uliczne, to nie pod przywództwem triumwiratu Rydzyk – Kaczor – Duda. Bo to żadna alternatywa. Niestety, ciągle nie widać na horyzoncie trzeciej siły.

  90. Wodnik 53
    Piję twoje zdrowie piwem polskim Warka strong (niezłe) w podziękowaniu za mądre słowa.
    Oczywiście dziś nie wyściubiam nosa poza Żoliborz, gdzie mieszkam. Spokojnie przeczekam te hordy barbarzyńców, które będą przez wiele godzin okupować najpięknieszą część stolicy – Trakt Królewski.
    Ciekawa jestem, jak długo jeszcze warszawiacy bedą tolerować „prawdziwych Polaków” z ich marszami. Miesięcznice już sie wypaliły, ale teraz -na okoliczność kolejnych ekshumacji – przybyło paliwa.
    Wieszcz IV RP – poeta J.M. Rymkiewicz grozi butelkami z benzyną, jesli dziś ludzie nie wyjdą na ulice. Już kompletnie oszalał!
    Nalatałam się na różnych zadymach w Warszawie w latach 80. goniona przez ZOMO. Teraz – wg. oceny prezesa wszechczasów – stoję tam, gdzie stało ZOMO.
    Postoję, ale do czasu, bo jeszcze znajdę w sobie trochę pary, żeby pogonić ludzi „od krzyża”, „spod namiotu”, różnych „solidarnych” itp. Czekam tylko na hasło (za stara jestem na rolę Joanny d’Arc).

  91. Wodnik 25 ;
    Zawsze pozostaje pod wrażeniem Twoich komentarzy i tym razem trafna analiza .
    Rybo 25 ;
    Nie oglądałem finału z Tokio ( w soboty o tej porze plywalnia i sauna ) i nie mam zamiaru .Po popisowym tenisie Radwańskiej w meczu z Kerber szkoda mi psuć nastroj tym bardziej ,iż po Olimpiadzie w Londynie pozostawałem w opozycji do Agnieszki i ta niechęc prawie minęła po tym meczu z Kerber . Czekamy na Pekin .
    Pietrowa to inna kategoria wagowa, a o jej „urodzie ” …trudno na nią patrzeć .

  92. Przepraszam Wodnika 53; za omyłkową liczbę
    Waldemar

  93. Tak, jak Wodnik jestem szczęśliwa z tego prostego powodu, że nie mieszkam w Warszawie. Wrocław jest piękny, Odra nie wysycha, demonstracje nie utrudniają życia.
    Z radością witam Kropkozjada – jednego z moich ulubionych wpisowiczów na blogach „Polityki”. Jeśli on się zdecyduje pozostać, to może powróci jeszcze paru innych mądrych i mających coś do powiedzenia, niegdysiejszych uczestników dyskusji. Oby!
    Moja ciotka mieszkała niegdyś na Bednarskiej…
    Mam wrażenie, że gdyby z grobu wstała i zobaczyła, co się dzieje – położyłaby się natychmiast z powrotem i jeszcze sama wieko zatrzasnęła.

  94. Podobały mi się rządy pis i jego polityka… Mimo pewnym kontrowersji było ok…

  95. Lewy
    29 września o godz. 10:04

    absolwent
    28 września o godz. 22:47

    Lewy pisalem Ci to juz pare razy w przeciwienstwie do wiekszasci tu piszacych mialem okazje obserwowac polska polityke z bliska i od kuchni.
    Ja po prostu wiem co pisze krytykujac PO.

    Tworzenie detych wydmuszek intelektualnych typu „nowczesne plemie” Wodnika moga kupic jedynie Ci co znaja polska rzeczywistosc z mediow.

    Tu chodzi JEDYNIE o kase i to jest najlepiej widoczne na poziomie wladz samorzadowych.

    Reszta to teatr dla dzieci obrzucajacych sie wyzwiskami i pociaganymi jak pacynki za sznureczki.

    Haskla trumna, Smolensk, Rydzyk, brzoza, wyzynanie holoty, te pisdziaki Wodnika, Twoj padalec itd
    To dziecinada.

  96. Platforma ma największy klub parlamentarny i z tego klubu musi pochodzić Marszałek Sejmu. To oczywiste.

    Jeste też dla mnie oczywiste, że hańbą jest utrzymywanie na tym stanowisku bezczelną łgarkę.

  97. Oddanie śledztwa Rosji na przykładzie Indonezji
    Kropkozjad
    28 września o godz. 22:36
    „Ale zbulwersowany byłem bardzo niemądrymi i złośliwymi pytaniami jednego z dziennikarzy, których napastliwa treść i arogancka forma, świadczyła o jego wrogości do jej osoby. Szokująca była głupota tych pytań-zarzutów. Ów dziennikarz zarzucił jej niewypełniane obowiązków członka rządu na jakimś spotkaniu przedstawicielami władz państwowych Rosji, co jego zdaniem wyraziło się w zaaprobowaniu przez nią uznania przez Rosję samolotu polskiego za cywilny (?!?) i „oddaniu” śledztwa Rosji, zamiast międzynarodowej komisji (?!?).”

    Mój komentarz

    O tym jak wygląda w praktyce prawo państwa do prowadzenia śledztwa w sprawie zdarzenia, które miało miejsce na jego terytorium, możemy się dowiedzieć na przykładzie indonezyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy samolotu rosyjskiego SU SuperJet 100 w Indonezji w maju 2012 r.

    Jak doniosły media, w maju 2012 odnaleziono czarne skrzynki z rozbitego samolotu, ale władze indonezyjskie odmówiły wydania ich Rosjanom, powołując się na prawo międzynarodowe, które stanowi, że śledztwo w sprawie przyczyn wypadku lotniczego musi toczyć się w kraju, w którym doszło do katastrofy.

    Tatang Kurniadi, szef indonezyjskiej krajowej Komisji do spraw Bezpieczeństwa Transportu (KNKT) powiedział, że dochodzenie potrwa co najmniej cztery miesiące lub do roku, ponieważ w przeciwnym przypadku „może ucierpieć reputacja Indonezji”, bo wyniki śledztwa, które muszą być „przejrzyste” i „wiarygodne”, mogłyby być źle udokumentowane.

    W poniedziałek, odpowiadając na żądania Moskwy, rzecznik wiceprezydenta Indonezji Boedino, Yopie Hidayat powiedział, że „dochodzenie będzie kontrolowane przez instytucje indonezyjskie. Rosja udzieli tylko wsparcia”.

    Do Indonezji w celu pomocy w poszukiwaniach czarnych skrzynek wyjechał sprzęt i duża ekipa z Rosji. Skrzynki odnaleziono. Rosja zadeklarowała udzielenie pomocy w odczycie czarnych skrzynek, ale śledztwo będzie kontrolowane przez Indonezję.

    Indonezja nie wyda czarnych skrzynek dopóki nie zakończy śledztwa. Takie jest prawo. Czy w Rosji ktokolwiek mówi o jakimś oddaniu śledztwa?

    Ale prawdziwi Polacy z PiSu wiedzą lepiej, tłumaczą wszem wokoło, ze na Rosję wystarczyło w kwietniu 2010 tupnąć i śledztwo by zostało natychmiast „przekazane” do Polski.

    Ciekawe jest, że ilekroć jakiś dziennikarz drąży temat prawa Rosji do śledztwa smoleńskiego w wywiadzie z działaczem PiS-u, to ten natychmiast się uchyla i zjeżdża z tematu prawnego w stronę wzmożenia moralnego. Mentalność partyjnych z PiSu jest przedprawna. Uważają oni, ze jeśli interes społeczny, partyjny, państwowy, czy racja moralna sformułowana oczywiście przez nich, są ważne, to prawo powinno zejść na drugi plan. Nie istotne jest przy tym, czy to jest prawo wewnętrzne, czy międzynarodowe. Po prostu oni są tak wychowani, że wszystko powinno się dać załatwić, nie bacząc na zbędne ograniczenia przepisami. W myśl tej zasady było podjęte lądowanie samolotu Tu-154M w Smoleńsku.
    Pzdr, TJ

  98. mag
    29 września o godz. 13:00

    mag,
    To jest naprawde srednio uczciwe i rzetelne by teraz juz po katastrofie winic tego co zapraszal do samolotu o smierc wspolpasazerow.

    Prezydent kraju ma oczywiste prawo do jak najlepszej oprawy – to naturalne.
    To byl prezydent RP – pierwszy obywatel.

    Generalicja w samolocie?
    Na to sa procedury i przepisy, ktore powinny takiego procederu zakazywac.
    Nie tak duzo wczesniej zgineli generalowie w CASIE – kto „ich tam zapraszal”?… Takie pytania sa niedorzeczne.

    Za szczegoly techniczne lotu odpowiedzialni sa piloci – NIGDZIE nie ma najmniejszych dowodow, ze Kaczynski wbrew opiniom pilotow zmusil ich do proby ladowania – to pomowienie.
    (Sa natomiast nagrania, ze w czasie proby by na prawidlowej sciezce).

  99. Na pewno pan Tusk z PO nie zanurzył kleru w politykę, bo nie kolędował do Dziwisza, nie ma w swojej partii chrześcijańskich nacjonalistów jak np. Niesiołowski, a ponadto wszyscy najważniejsi politycy w Polsce – Tusk, Sikorski, Gowin, Rostowski, Kopacz, Borusewicz, Pawlak, Komorowski itd. – to ateiści. Jak to miło, że jest obiektywna publicystyka. Przepraszam: Publicystyka.

  100. kadett,

    pochlebiasz mi z tym Urbanem. Dzięki !

    Swoją drogą to śmieszne, że zarzucasz wieśkowi59 zaślepienie smoleńską mgłą w jego wpisach, a sam przechodzisz w Twoich wpisach w falset, jak byś oddychał smoleńskim helem.

    Pozdrawiam

  101. Obudź się Polsko? Ja jednak pozostanę tam gdzie było ZOMO.
    Wodnik53, Pozdrawiam! Ja jednak preferuję mocniejsze trunki.

  102. TJ

    wstepne wyniki sledztwa katastrofy rosyjskiego superjet-a w Indonezji sa interesujace.
    Otoz indonezyjska kontrola lotow dala rosyjskim pioltom zezwolenie na znizenie do poziomu 6000 stop – chociaz w tym rejonie NIE WOLNO schodzic ponizej 6900 stop…

    A preliminary report from the National Transportation Safety Committee said the Sukhoi Superjet 100 slammed into the side of a dormant volcano after its Russian pilot requested permission to descend to 6,000 feet and was given approval by air traffic control, even though the minimum safe altitude for the airspace the Superjet was flying through was 6,900 feet.

  103. @Ferro potępia 29 września o godz. 14:25

    „Jeste też dla mnie oczywiste, że hańbą jest utrzymywanie na tym stanowisku bezczelną łgarkę.”

    Gdyby Krzysztof Kolumb nie pisał kłamstw w dzienniku pokładowym, to być może historia świata po tej pdróży wyglądałaby calkiem inaczej.
    @Ferro może czuć się ociupinę zadowolony, że tego kłamcę poniewierano po śmierci.

    @TJ broni się uparcie przed nazwaniem rzeczy po imieniu i skraca opis stanu następująco: „Mentalność partyjnych z PiSu jest przedprawna.”

    Szanowny TJ!
    Mentalność członków PiS jest jasno określona, tyle że przerażeni Polacy nie chcą o niej mowić wprost:
    „Prawo boskie i sprawiedliwość przez nas wymierzana”

    Nominalnie PiSmanki i PiSmanie przyznają pierwotność prawa boskiego, ale Jarosław Kaczyński przekonuje swoje dworki i swoich waletów, że dzieło boskie trzeba poprawić. Tusk z Putinem sprzysiężyli się przeciw Lechowi Kaczyńskiemu wysłanemu przez Boga, aby TeJota i mnie wydobyć z otchlani kłamstwa i zła. Taka jest obowiązująca ocena sytuacji grana na Dudach. Rzekł Odkupiciel sekowany przez pogańskie społeczeństwo.

    Model Standardowy sformułlowali głównie znani dobrze wrogowie Narodu usuwając z niego wszystkie elementy prawdy o dyfamacji.

    A kaczkom w dalszym ciagu sięga do połowy. Czas z tym skończyć!

  104. O partii dla, ktorej „nie ma alternatywy” mowi Jan Rulewski, senator PO:

    “…w partii panuje uwiąd. – Nikt niczego nie chce, posłowie popadli w rutynę i milczenie – mówi. – Ludzie są mocno zniechęceni, ale boją się odezwać, bo w przyszłości mogliby nie dostać zgody od Tuska na kandydowanie do parlamentu…”

  105. Demonstrujæcym dziś w Warszawie polecam walenie drewnianą łyżką w garnek na znak protestu. Wzorem innych tego typu demonstracji w świecie niezadowolonych. Z tym, że w Warszawie łyżka koniecznie musi być brzozowa, zaś garnek z duraluminium. Nitowanego. Na dowód, że gdzie tam brzoza do duralu…

  106. Co ważne, podjęte po 2003 r. radykalne reformy rynkowe Saakaszwili utrwalił, forsując w 2009 roku „Akt Wolności Gospodarczej”. To zestaw ustaw konstytucyjnych, które gwarantują nieodwracalność fundamentów gruzińskiego modelu ekonomicznego, takich jak m.in.:

    – zwiększanie obciążeń podatkowych tylko w drodze referendum;

    – zamrożenie dotychczasowego spisu wymaganych zezwoleń i koncesji na działalność biznesową;

    – zakaz tworzenia nowych państwowych regulatorów;

    – zakaz państwowej regulacji cen towarów i usług;

    – górny próg wydatków budżetowych na poziomie 30 proc. PKB;

    – maksymalny deficyt 3 proc. PKB;

    – zadłużenie państwa nie może przekraczać 60 proc. PKB;

    – zakaz inwestowania państwo w banki komercyjne.
    http://www.tvn24.pl/raj-dla-biznesu-a-policja-nie-bierze-saakaszwili-zmienil-gruzje,279640,s.html
    =============

    Interesujące…..
    Zamiast zajmować się pierdołami, może lepiej popatrzyć jak robią to inni? Metody pomijam, ale cele realizuje Saakaszwili w sposób imponujący…..

    Co do smoleńskich bzdetów…..
    Jakie kadry likwidowały problemy wynikłe z katastrofy?
    Czy w przypadku PiS kadry byłyby inne?
    Patolodzy to nie jest funkcja polityczna, więc najprawdopodobniej byliby ci sami. Ilu mamy ich w kraju? Kilkudziesięciu, góra kilkuset.
    Może któryś z dziennikarzy zainteresowałby się tym, co robili, gdzie i kiedy? Zamiast spekulować i dzielić słowa na czworo, zasięgnięto by opinii u źródeł. Nie motywowanych politycznie na dodatek.

    Kadett
    Ty się nawet na elewa nie nadajesz…..
    A od przyszłych oficerów wymaga się myślenia.

  107. @TJ
    28 września o godz. 22:28
    ***Sprawa nitu znalezionego w ciele Anny Walent6nowicz***

    Tejocie!
    Cytujesz szeroko bzdury, wypowiedziane przez „mądrych ludzi” i traktując te wypowiedzi poważnie komentujesz je rozsądnie. Zwróć jednak uwagę na dwie rzeczy, wynikające z fragmentu cytatu:

    ***Na stole sekcyjnym z jednego z ekshumowanych ciał wypadła główka nitu***

    1) Ciał było około setki, a obserwator sekcji nie mówi, że chodzi o ciało Pani Walentynowicz.
    2) Przy jakiej czynności patologa wypadła główka nitu? A może była zebrana razem z błotem z pobojowiska, a wcale nie „wypadła” z ciała ofiary tylko „odpadła”??? (jak się wysuszy, to się wykruszy!).
    Wtedy te mądre analizy konstruktorów Boeinga o tysiącach nitów można zapomnieć. Mam pytanie: Czy pamiętacie fragment blaszany, który zdobi suknię Królowej Polski? Ja wtedy zapostulowałem, że tak białe są sedesy tupolewa, a nity tam też mogą być stosowane.
    Trzeba koniecznie zdjąć blaszkę i dać ekspertom Macierewicza – razem z główką nitu z Moskwy. Gdyby było mało materiału badawczego to mogę podarować badaczom trochę nitów z moich starych garnków, szczególnie z tego po wybuchu (szybkowar).

    Zwróć uwagę na to, kto był tym bystrym obserwatorem – mecenas Hambura!
    To jest bardzo kontrowersyjna kreatura (w znaczeniu włoskim). Fałszywy Niemiec – lub fałszywy Polak. To akurat nie jest zbrodnią, ani jego winą, tylko okoliczności, podaję to tylko gwoli informacji.. Miałem już przyjemność dyskutowania z tym panem – zaocznie w sieci i Angorze. Miewa oryginalne interpretacje prawa, których nie mogłem zaakceptować – zbyt wybiórczo traktował przepisy prawa, pamiętał tylko to co mu się podobało. Jego główną zaletą jest wyczucie, gdzie się można obłowić. Przyssał się do pewnej grupy organizacji polonijnych i wietrzy duży zarobek, gdyby mu się udało odzyskać od RFN majątek skonfiskowany przez Niemców w roku 1939. Gdy się zorientował, że polski rząd jest bardzo hojny dla wybranych ofiar, a raczej ofiar wybranych katastrof, natychmiast włączył się do sprawy. Ma w przypadku rodzin ofiar konkurenta w mecenasie, na którego nie mogę patrzeć, bo robi mi się niedobrze.

  108. Nie zgadzam się teoria, że nit, który wypadł ze zwłok stanowi dowód na wybuch, jako przyczynę katastrofy pod Smoleńskiem. Ja myślę, że Rosjanie po prostu strzelali z nitów z pistoletu służącego do ich wstrzeliwania. Ta słynna scena ze strzelaniem, która swego czasu obiegła sieć – Ruscy strzelają z nitów, i stąd ich obecność w zwłokach ofiar. A tak w ogóle to Tu-154 został zestrzelony w ten sposób: bateria nitownic ostrzelała lądujący samolot.

    Tym samym teoria o wybuchu, a nawet o dwóch wybuchach traci sens w świetle powyższego.

    Proste jak konstrukcja… nitu.

  109. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Szokująca była głupota tych pytań-zarzutów, pisze TJ 29 września o godz. 14:26

    Rozumiem, ze nie pojmujesz zasadniczej gradacji pomiedzy wypadkiem (np.p. Kubicy) zalogi fabrycznych „rajdowcow-oblatywaczy” a wypadkiem przedstawicieli panstwa.

    POst Christum.
    Rozumiem intencje – domyslam sie …

  110. Przekształcanie spółdzielni pracy w spółki prawa handlowego stało się możliwe po uchwaleniu w ubiegłym roku przez Sejm nowelizacji prawa spółdzielczego, przywracającej członkom spółdzielni prawo wyboru formy organizacyjnej przedsiębiorstwa. Decyzja o przekształceniu spółdzielni w spółkę podjęto jednogłośnie.

    Więcej… http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,12575239,Wydawca__Polityki__przeksztalci_sie_ze_spoldzielni.html#ixzz27rqEfhMg

    Że co ? Że jak spółdzielnia, to koniecznie lewicowo, po myśli i na bazie, a jak spółka z o.o., to natychmiast kwrwiożerczy kapitalista goniący za zyskiem ?

    O materio ! Jakże prosty jest świat wedle jasnego gwinta…

  111. Andrzej Falicz
    29 września o godz. 14:20

    No coz, Jedrku znow stosujesz triki uniki. Ja Ci przedstawilem moja diagnoze politycznej sytuacji w Polsce i role jaka w niej pelni glownych szkodnik Kaczynski, a ty piszesz z wyzszoscia:
    Tu chodzi JEDYNIE o kase i to jest najlepiej widoczne na poziomie wladz samorzadowych.
    Reszta to teatr dla dzieci obrzucajacych sie wyzwiskami i pociaganymi jak pacynki za sznureczki.
    Haskla trumna, Smolensk, Rydzyk, brzoza, wyzynanie holoty, te pisdziaki Wodnika, Twoj padalec itd
    To dziecinada.

    Strasznie to przenikliwe, ze chodzi o kase. O kase chodzi wszedzie na swiecie. Pleciesz trzy po trzy jak tylko zaczyna sie mowic o Twoim idoly Kaczynskim. Schodzisz na inny poziom. A gdybys sie trzymal tego, ze najpierw trzeba wyleczyc zgangrenowana polityke, tzn. usunac owego zarazka, ktory podtrzymuje te gangrene, zeby potem moc sie skutecznie zabrac za gospodarke, oswiate, nauke itp. A Ty ni z gruszki ni pietruszki, ze sa przekrety w samorzadach, a my tacy dziecinni.
    Ech , Jedrek, a ja myslalem, ze powoli da sie Cie naprowadzic na droge rozsadku.
    Ale nie trace nadziei

  112. Mówiąc z kolei o sytuacji społecznej, wśród najbardziej znamiennych przemian Bauman wskazał na narastające wciąż zjawisko rozdziału pomiędzy warstwą bogatych a ubogich. Jego zdaniem, w miejsce dawnego proletariatu, który zbliżył się do tzw. klasy średniej powstała nowa kategoria społeczna, którą określił mianem ,,prekariatu”. Stanowią oni kilkumiliardową masę pracowników najemnych, którzy w praktyce są totalnie zależni od anonimowych zarządców olbrzymich, międzynarodowych korporacji. Ludzie ci nie tworzą jednak żadnej wspólnoty, gdyż charakteryzuje ich totalny lęk przed władzą, która zresztą jest anonimowa, nie ma konkretnego oblicza, a ukrywa się pod płaszczem międzynarodowego kapitału czy takich a nie innych tendencji rynkowych.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12577196,Zygmunt_Bauman__bramy_intymnosci_rozwarto_na_osciez.html#ixzz27rrXbT57
    ==============

    Podzielam odczucia……
    Wbrew szczytnym hasłom, człowiek zaczyna być niczym wobec zysku…

  113. Nie mozna sie nie zgodzic z teza, ze jedyna rzcza, ktora wyplynela jak oliwa w zwiazku z „zamiana trumien” jest:

    „…Ponad wszelką wątpliwość wiemy, że nikt ze strony polskiej nie brał udziału w sekcjach zwłok.
    Żaden polski prokurator, żaden polski patomorfolog i waga tej informacji jest potężna, o czym chyba wszyscy zapominamy.
    Przez dwa lata kłamano w różnych kwestiach i po kolei kłamstwa wspólnymi siłami były obnażane, to kłamstwo jakoś umyka, chociaż konsekwencje kłamstwa są olbrzymie.

    Władza przyznaje się, że nie miała najmniejszego wpływu na badania ciał ofiar, w dodatku tak bardzo nie miała wpływu, że nie była w stanie zapobiec zamianie trumien, co jest czynnością banalnie prostą do przeprowadzania. Obojętnie jaką przyjmiemy tezę, świadomego, czy też „bałaganiarskiego” zaniedbania, mamy jak na tacy jedną prostą informację.
    Polska strona w procesie śledczym była absolutnie ubezwłasnowolniona i całkowicie zdana na wyniki „badań” dostarczane prze stronę rosyjską….”
    MK

    Ciekawe czy np. w sprawie alkoholu we krwi generala Blasika mozna to jeszcze w sposob wiarygodny sprawdzic.

  114. „Prezes Kaczyński od pewnego czasu pracuje nad tym, żeby stać się alternatywą”.

    Jeśli nawet nad tym pracował, to od kilku dni, a zwłaszcza dziś, przekreśla efekty tej pracy i udowadnia po raz kolejny, że nie jest dla Tuska żadną alternatywą.

    Nie można oskarżać Tuska o łamanie czy lekceważenie prawa, a jednocześnie domagać się, aby rząd przyznał TVTrwam miejsce na multipleksie w sposób niezgodny z tym prawem.

    Przekształcenie Polski w kraj wyznaniowy, bo to jest głównym hasłem dzisiejszej manifestacji, nie poprawi sytuacji ekonomicznej ani emerytów, ani bezrobotnych. Wzbogaci się na tym tylko kler.

    W tej chwili żadna z partii nie jest według mnie godna, żeby na nią głosować, ale dopóki na scenie będzie Kaczyński z Rydzykiem, dopóty będę chodził na wybory i głosował. Jeżeli nie na PO, to na SLD lub Palikota. Byle nie wrócił do władzy Kaczyński.

  115. @”Faliczu” – trzeba czytać ze zrozumieniem, a nie z „fobiami”. Ile razy w moich wpisach było, że P0=PiS ? A i w komentarzach pod tym akurat felietonem Gospodarza Blogu jest to tak samo napisane. A może „aparatu pojęciowego” nie starcza ?
    Te dwa plemiona kierują się oczywiście „kasą” także, tylko iż ja „platfusów” nie zaliczam (i nigdy nie zaliczałem) do plemiona „postępowego” (czy pro-rozwojowego) jak raczyłeś wywnioskować z moich komentarzy. Nie jestem ich „fanem”. To typowa „Partia władzy” ……. towarzystwo „wzajemnej adoracji”, co widać najlepiej w samorządach, a szczególnie ja akurat widzę to-to we Wrocławiu gdzie od lat rządzi ten sam „popisowy” (mentalnie, mentalnie) układ. Przede wszystkim niebywale „klerykalny” i spolegliwy wobec „nowej przewodniej siły narodu”, na klęczkach oczywiście przed kurią io „sukienkowymi”; Prezydent Wrocławia Pan D. to „dziecko” tych układów (w jakimś sensie – klon familii Zdrojewskich, która nadal dzierży wpływy – choć mniejsze niż drzewiej bywało – w mieście nad Odrą), a że werbalnie się odcina i od PiS-iaków i od „platformersów” o niczym nie świadczy. W głowie, w świadomości „to to-samo”. Towarzystwo „wzajemnej adoracji” (do kwadratu) ……. Wiele by o tym jeszcze pisać, ale mi się nie chce już dziś !
    Piwo w Jeseniku jest pyszne. Żałujcie Blogowicze – wy skazani pewnie jesteście (musicie być) na bezpośrednie transmisje z Traktu Warszawskiego i „duby smalone” (cytowane namiętnie przez durnowatych reporterów stacji typu 24 H) Prezesa i jego totumfackich. Obrzydlistwo.
    Coś widzę brak na Blogu „kadeta” Bieglera – może idzie z flagą narodową w marszu poparcia wiecznie przegrywającego Prezesa (bo dla mnie ta hucpa jest ino zadośćuczynieniem fobii i kompleksów tego małego, acz niebywale złośliwego, nadętego, pełnego pychy i złości człowieczka, gotowego zniszczyć wszystko wokoło siebie dla podreperowania swego rozbuchanego „ego”). Jarosław K. pewnie staje co dziennie przed lustrem na stołeczku (po poznańsku „na ryczce”) wkłada rękę za pazuchę (niczym, Napoleon), stroi groźne miny, nadyma się (kibicuje mu jego kot !), a potem tak podniesiony na duchu idzie do Sejmu (czy innego publicznego forum) zbawiać Polskę ! Tragi-farsa (jak napisałem wcześniej).
    Pozdro.
    Wodnik 53

    PS: @vandermerwe z dn.29.09.2012 h: 10.04.
    Tak to ten King Creamson. Z Frippem, Belowem i Brufordem,. Choć dla mnie płyty „Na zamku ….” i „The Way of the Posejdon” (no może jeszcze „Larks Tongues in Aspic”); to była kwint esencja ich muzyki (głos „dawał” Lake – i basową gitarę też). Utwór „Starless/Bibles blake” znam – wspaniały. Jako student w latc h 70-tych (I połowa) już zachwycony byłem tą muzyką. Przywołany tu koncert z Japonii – jak wiele w Kraju Kwitnącej Wiśni (np. Made in Japan Deep Purple !) – to clou rockowej (w najlepszym wydaniu) muzyki i takiegoż „smaku”.
    Pozdrawiam z bratnich Czech !
    Wodnik (raz jeszcze) 53

  116. Armia wciąż w koszarach ? Jeszcze nie pora ?

    Polen erwache !

  117. Typowy błąd populistów: borą ulicę za arbitra demokracji, a tym samym za legitymację dla ich uzurpacji władzy.

    Spróbujcie wygrać wybory. Tylko wtedy nominacje na premierów czy prezydentów mają sens. Kaczyński, Rydzyk mają prawo krzyczeć i demonstrować. Wasze ulice ? Nie wszystkie ! Wasze cmentarze ? Też nie wszystkie. Spróbujcie najpierw wygrać wybory. Jakiekolwiek. Wszystko inne to maskarada, sny o potędze.

    Polen erwache ! I zejdź na ziemię !

  118. Cóż tu pisać, prezes mówi – ZWYCIĘŻYMY, solidarni odpowiadają – POMOŻEMY, w poniedziałek padnie nazwisko kandydata na premiera, albo i nie, w lodówce mam piwo czeskie, ściskam wszystkich z lewa i z prawa.

  119. Panie i Panowie z blogu DP – mi się wydaje, że najlepszym kandydatem na „fachowego” Premiera z ramienia „pisiactwa” (to pojęcie traktuję jako określony rys mentalny polityków polskich – wielu, wielu i jest on ponad-partyjny) byłby Pan Antoni (M. ……. .). Egzemplifikuje On bowiem wszystko co …. najlepsze (!) w „pisiactwie”. Nie dość, że jest jawnie „w podróży” – i to stałej, permanentnej – służbowej między Lubiążem, a Tworkami, to na dodatek jest wybitnym specjalistą od politycznej nekrofagii (niezwykle potrzebna specjalność i umiejętność w rządzeniu nowoczesnym państwem w XXI wieku), znakomitością w sprawach „służb tajemnych” (od oczywiście demontażu tychże służb – może by trochę ich ilość ograniczył nad Wisła i Odrą !), klasycznym „klenczonem” – umie klękać przed właściwą sutanną (co w polskiej polityce jest walorem bez sprzecznie najważniejszym), faworytem Wielkiego Inkwizytora III/IV RP ks. Tadeusza R. Ma też inne, niezgłębione „talenta” – intryganctwo, napuszoność, demagogia, tromtadracja, kato-narodowa ślepota, wiara w O.Tadeusza R. No i wierność osobie Pana Prezesa JK.
    Po 4 piwach czeskich rzeczywiście się „obudziłem” – jak zaleca rzeczony Pan Prezes – i takie oto myśli mi się lęgną do głowy na przepięknej Ziemi Czeskiej (a w zasadzie – na Morawach północnych). Na Pana Antoniego bym nawet się zgodził – jeśli nie może być lepiej (bo przy tym poziomie debaty publicznej jest tu wykluczone) to niech przynajmniej będzie śmieszniej.
    Król Maciuś Pierwszy – niech żyje !
    Wodnik 53

  120. …a moze J.Kaczynskiemu wcale nie chodzi o ,,tron,, on poprostu kocha robic zadymy ,opluwac innich politykow ,krecic ,oskarzac ,pomowienia ,wymyslac afery .niszcyc ,burzyc itd…to znaczy ze mamy do czynienia z chorym politykiem w stylu ,,polskiego taliba,,

  121. Dziwię się waszym emocjonalnym komentarzom, czytelnicy Polityki. Tacy np Kaczyński i Tusk wykorzystują do oddziaływania na masy wiele zjawisk znanych w przyrodzie, między innymi np zjawisko istotności różnic. Wyłapują elementy (zmienne), które istotnie różnicują pewne z góry określone grupy docelowe. Jak te cechy znajdą, to wspólnie świętują sukces. Okopują się i nadają komunikaty, bo to mobilizuje elektoraty, zapewnia egzystencję i niemałe diety. Dopóki będzie to Smoleńsk, będą grali to, jak ostygnie, to pojadą coś innego. Ani zły Kaczyński, ani Tusk. Kwestia może smaku. Smutno mi, że inteligentni dziennikarze też idą też tym tropem. Mało merytoryki, żerowanie na zmiennych różnicujących. Ale rozumiem, to ten sam mechanizm, zarobić trzeba. Ech…
    Pytanie jest inne, na które nie znam odpowiedzi, czy jest szansa, by się to zmieniło? Żeby chodziło o coś wiecej, np żeby ludziom (ogólnie) żyło się lepiej. Jaki ustrój mógłby coś zmienić? rządy robotów? Jeśli piszę niedorzeczne banały to przepraszam. Faktycznie jestem po butelce czerwonego 🙂 Pozdrawiam

  122. Nalezy sie martwic o rzadzaca partie a nie o opozycje.
    Jezeli nie ma alternatywy dla PO to fatalnie.
    Radzilbym przypomniec sobie kto rzadzi.

  123. Pierwszy z brzegu przykład eleganckiej agresji w propagandzie PiSu
    Poseł Krzysztof Szczerski, były wysoki urzędnik państwowy, przed marszem „obudź się Polsko” na konwencji PiSu w Sali Kongresowej zaprezentował się następującą figurą retoryczną, zupełnie neutralną politycznie:

    „Nie może być tak, że lokator jednego pałacu siedzi w niemieckiej kieszeni, a lokator drugiego w ruskiej budzie”

    Agresja? Jaka agresja? Trochę podkolorowany opis prawdziwej sytuacji pokazujący, kto naprawdę rządzi Polską. A jakie piękne metaforyczne nawiązanie do kondominium niemiecko-ruskiego, jakie wymowne zestawienie, cudowna symetria, celne nawiązanie do historii Polski, do tych wszystkich „jak świat światem..nie będzie Niemiec…” etc., jaki rytm i wykończenie frazy – ruska buda… łeeeee.

    To nie przemysł nienawiści, to najczystsza poezja polityczna, patriotyczny schlagwort, napomnienie dla prawdziwych Polaków, przypomnienie kto nami rządzi, w czyją niewolę chcą nas oddać, skąd przychodzi zło i agenci.
    By łuski lemingom spadły z oczu.

    Pzdr, TJ

  124. Szanowny Wodniku 53!
    Odnoszę wrażenie, że poglądy nas obu na sprawy Polaków i państwa polskiego są bardzo zbliżone, chociaż różnie na te tematy wypowiadamy się. Czytając Twe wpisy, podziwiam Twą wiedzę historyczną. Oczywiście polska rusofobia ma swe źródła także dalekiej a nie tylko bliskiej przeszłości.
    Polityka historyczna polegająca na bezkrytycznej emocjonalnej nostalgii, podniesionej do racji stanu, prowadzona przez rządzących prowadzi do nieszczęścia. Ale racjonalna analiza faktów historycznych, powodzeń i znacznie częstszych niepowodzeń polskiej państwowości, może dostarczyć politykom materiału do ważnych przemyśleń i unikania błędów popełnionych w przeszłości. Wprawdzie przeszłość nie powróci, ale można bardziej sensownie pokierować teraźniejszością i przyszłością polskiego państwa.
    Czy nie wydaje Ci się Wodniku 53, że w Polsce, i to od dawna, źle naucza się historii. Uważam, że wadliwe jest nie tylko jej zideologizowanie w nauczaniu, ale także oddzielne w różnych kolejnych klasach szkoły średniej odrębne, osobne nauczanie historii Polski i historii powszechnej. To właśnie powoduje, że w umysłach większości Polaków losy naszego narodu są zupełnie oderwane od losów reszty świata i najbliższych naszych sąsiadów. Gdy jeszcze w gimnazjum wraz z kolegami rozpocząłem programową naukę historii powszechnej, to gdy doszliśmy do tematu Kolumb i Ameryka, ktoś z nas na dużej przerwie zapytał, jaki król wtedy panował w Polsce. Nikt z nas, w tym członkowie kółka historycznego, nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Dopiero po przestudiowaniu podręczników z poprzednich klas i porównania dat znaleźliśmy rozwiązanie, którego, przyznaję bez bicia, już dziś nie pamiętam.
    Niewiele osób w Polsce ma świadomość, że z licznych polskich powstań, tylko jedno – Poznańskie odniosło pełny sukces, a powstania śląskie częściowy, ponieważ interesy odrodzonej Polski, miały sojuszników na zachodzie, i były przez nich wspierane. Niestety Powstanie Warszawskie nie miało realnego wsparcia sojuszników, było wywołane bez uzgodnienia z nimi, i okazało się największą klęską militarną Polaków w historii.
    Niemal zupełnie w nauczaniu historii pomijano, albo po macoszemu traktowano historię gospodarczą. Podchorążowie, którzy wywołali Powstanie Listopadowe, zupełnie nieprzygotowane, bez politycznego zaplecza i dobrego kandydata na wojskowego dowódcę, jest uznawana z bohaterów narodowych, mimo że Powstanie zakończyło się klęską i utratą ograniczonej suwerenności Polski (znikło Polskie Królestwo Kongresowe i w jego dawnym miejscu geograficznym pojawił się Kraj Priwiślański). Natomiast mało kto wie, kim był książę Drucki Lubecki, jak wiele dobrego uczynił jako minister finansów owego Królestwa Polskiego dla polskiej gospodarki, a przez koła „prawdziwych polskich patriotów” był uważany za zdrajcę. Podzielając Twą ocenę wartości intelektualnych obecnych przywódców polskiej prawicy, dodaję, że obok zaślepionych mentalnie, jest spore grono cwaniaków, które na demonstrowaniu przykościelności i wierności „prawdziwemu patriotyzmowi” robią niezłe interesy.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wypoczynku w Jeseniku. Wypiję za Twe zdrowie kieliszek czeskiego trunku – Beherowki, ponieważ piwo już mi nie służy. Niestety w czwartej ćwiartce osobistego stulecia wiele rzeczy człekowi szkodzi a niewiele pomaga.

  125. Jacobsky,
    wyprowadzam cię z błędu. To nie ja ci schlebiam przyrównując ten żałosny poziom twoich ostatnich wpisów do nieudolnego Urbanowego naśladownictwa. Ty sam sobie schlebiasz, moim zdaniem bezpodstawnie uważając, że przyrównanie do Urbana może być jakimkolwiek powodem do dumy. Ta fobia narodowa nie daje ci żyć, wypełnia cię jak hel balon. W sumie niezły odlot w kierunku nihilizmu. Mnie to nie przeszkadza. Kompletnie. Nihilistami świat się zapełnia, ale nie wypełnia, na szczęście. Żadne to dla mnie zaskoczenie. Taki trynd teraz wśród laikoników oświeconych, rozpędzonych ku „nowoczesności”. Nogi w XXXIII wieku, a głowy wypchane ideologią z czasów rewolucji francuskiej (koniec XVIII w.) Niezłe rozdarcie. Umów się z Wodnikiem 53 na piwo. Będziecie mieli wspólne tematy do rozmów. O waszych fobiach i fascynacjach. Tylko nie używaj w jego obecności słów Polska i Polak, bo oberwiesz kuflem w łepetynę, ani się spostrzeżesz. 😆

    PS
    Polska się wami nie przejmuje i to was boli najbardziej, to nakręca jak stare kuranty. Widziałem dzisiaj mrowie wesołych, pogodnych, uśmiechniętych, życzliwych i dobrze Polsce życzących Polaków. Nie sadzę, żeby przejmowali się fobiami Jacobsky’ego w Kanadzie.

  126. Wodnik 53
    29 września o godz. 17:45

    @”Faliczu” – trzeba czytać ze zrozumieniem, a nie z „fobiami”. Ile razy w moich wpisach było, że P0=PiS ? …

    Faktycznie, pospieszylem sie.
    Przeczytalem „po lebkach i z fobiami”.

    Jezeli jednak PiS jest formacja odchodzaca – reprezentujaca myslenie w odwrocie ale jednak posiadajace realne istniejace zaplecze elektoratu-
    To rownoznaczne z PiS-em PO nie tylko rzadzi ale wydaje sie „nie miec alternatywy” w dajacej sie przewidziec przyszlosci.
    A to wlasnie ta najblizsza przyszlosc wydaje sie krytyczna dla Polski w momencie zmian i zawirowania w Europie i na swiecie.
    Z tego przynajmniej powodu uwazam, ze owszem znak rownosci mozna postawic jak piszesz ale jedynie jakosciowy.

    Mozliwosci szkodzenia PO sa znacznie wieksze dlatego to PO jest problemem realnym a nie niszowa (okolo 20%) partia nie majaca zdolnosci koalicyjnych i realnych mozliwosci dojscia do wladzy.

  127. Szanowna mag (29 września, godz. 13:25)!
    Jesteś drugą osobą, i to płci nadobnej, która przyznaje się do aktywnej działalności w solidarnościowej opozycji. Pierwszą była Magrud, która podobnie jak Ty, też na blogach POLITYKI wspominała o gonitwach w szczytnych celach, ale z bibułą wówczas wywrotową. Nie należałem do aktywnych działaczy solidarnościowych, ale z sympatią i nadzieją patrzyłem na kształtujące się zmiany. Działalność polityczna nie leżała w sferze moich zainteresowań i umiejętności. Do SOLIDARNOŚCI zapisałem się na wyraźne życzenie mojego bezpośredniego przełożonego – dyrektora zakładu, graniczące z poleceniem służbowym. Uczyniłem to po wymianie bardzo krytycznych, ogólnych uwag na temat tzw. związków zawodowych. Dyrektor, członek komitetu PZPR, podzielał moje krytyczne poglądy, ale jako pragmatyk wolał mieć do czynienia z jednym związkiem zawodowym w zakładzie niż z dwoma prześcigającymi się w eskalowaniu żądań.
    Mimo krytycznej oceny wielu poczynań SOLIDARNOŚCI, liczyłem na to, że działalność opozycyjna przyniesie pozytywne zmiany.
    Niestety zawiodłem się. Sądzę, że Twoja deklaracja pogonienia „prawdziwych patriotów” jest także wyrazem zawodu.
    Przesyłam ukłony.

  128. Szanowna ANCA_NELA (29 września, godz. 13:42)!
    Twoja ocena moich wpisów mile połechtała moją próżność. Staram się często wpadać na blogi POLITYKI, czytając to, co mnie zaciekawia, i traktując kółkiem myszki teksty tych blogowiczów, których poprzednio przeczytane teksty były bądź nieciekawe, bądź napastliwe. Ale nie zawsze mam czas na sformułowanie i zamieszczenie swych komentarzy. Ale, gdy tylko mam czas i spostrzeżenia, które mogą, jak mi się wydaje kogoś zaciekawić to wpisuję się do blogu.
    Mieszkanie w Warszawie nie jest nieszczęściem, ale są inne miejsca w Polsce, które mogą być i są bardziej atrakcyjne niż Stolica dla wielu osób.
    Z Warszawy przesyłam ukłony, a na warszawską Bednarską zajrzę.

  129. Kropkozjad
    29 września o godz. 20:52
    „Uważam, że wadliwe jest nie tylko jej zideologizowanie w nauczaniu, ale także oddzielne w różnych kolejnych klasach szkoły średniej odrębne, osobne nauczanie historii Polski i historii powszechnej.

    Mój komentarz

    Postulat nie rozdzielania historii Polski od historii powszechnej uważam za ze wszech miar uzasadniony. Wyodrębnianie Polski z otoczenia, to wyrywanie jej historii z kontekstu, izolowanie od procesów historycznych przebiegających na kontynencie europejskim, wyłączanie z Europy jako jakiejś wyjątkowej republiki, której przysługuje odrębna narracja. Metoda sprzyjająca nadużyciom ideologicznym, promowaniu etnocentrycznego patrzenie na świat, na sąsiadów jako wiecznych wrogów, wiecznych winnych, patrz polityka historyczna pewnej partii.

    Pzdr, TJ

  130. Ponieważ jestem mocno „zmęczony” wspaniałym czeskim piwem Szanowny „kadecie” Biegler napiszę Ci jedynie tę sentencję (mego autorstwa – piszę książkę p/t 144 zasady życiowego ……. i pochodzi ono właśnie z tej pozycji):

    – noś ludzi w sercu i w głowie, nie na zdjęciach w portfelu. To miejsce tylko dla pieniędzy. Najważniejsza bowiem jest zawsze subiektywna (i tylko taka) pamięć. „Zbiorówki” w tej materii to zawsze manipulacja i mega-manipulacja.

    I to samo jest z pojęciami Polska, Polak, Ojczyzna etc. Gdy się nimi wyciera nie tylko gębę, ale i …… to normalnie się je profanuje. Macie prawo „pisiakowe” plemię takie czynić „szpasy”- jest demokracja, ale nie miejcie pretensji iż inni się tym brzydzą, gardzą, olewają pospolicie; nawet przez taki kontakt z „Waszą” mentalnością nie używając tych akurat wzniosłych pojęć i określeń. Bo kojarzą się one z Wasza hucpą !
    Bye „kadecie”; śpij dobrze po feerii organizowanej przez Pana Prezesa i biznesmena w sutannie, krzepkiego o.Tadeusza R. Wanted – chciałoby się zakrzyknąć, ale szkoda „howoryty”, szkoda pisania, szkoda …….
    Kuflami to raczej po głowach biją „kibole” maszerujący ramię w ramię z Panem Prezesem, Panem Antonim i resztą sfory „pisiakowej”. Mnie to brzydzi w dwójnasób.
    Wodnik 53

  131. kadett,
    fobia narodowa ??? Chyba raczej nieutożsamianie się z narodowo-katolicką wizją Polski, którą ousabnia widoczna na zdjęciu na portalu Polityki taka jedna wesoła manifestantka ze znakiem „Polski walczącej” na obfitej piersi, manifestantka widać dobrze życząca Polsce i Polakom, skoro ta Polska Walcząca i wezwanie na kartce niesionej w ręku: „Krzyża od Giewontu do Bałtyku”. Jeśli dla Ciebie nieutożsamianie się z taką wizją Polski stanowi nihilizm, to w porządku. Zwalczaj go wedle własnych możliwości. Raczej nie czuję się zagrożony. Raczej rozbawiony. Powtarzam: wygrajcie chociaż jedne wybory z tą propagowaną przez Ciebie (i tą panią ze zdjęcia) jakże przyjazną wizję Polski.
    Ale skoro Ty widziałeś

    Z Wodnikiem53 na piwo ? Czemu nie ? Jak tylko będę we Wrocławiu (piękne miasto ! jakże… nihilistyczne ?) i jak tylko Wodnik53 zechce. A Ty nie napijesz się ze mną przy okazji ? I nie wydaje mi się, żebym miał oberwać od Wodnika53 kuflem za cokolwiek. Skąd Tobie przychodzą takie pomysły do głowy ? Z tej radości, która emanowała od warszawskiej manify ?

    Pozdrawiam

  132. Wodniku 53,
    Zastanawiam się, czy noszenie flagi narodowej jako znaku przynależności do określonej wspólnoty może mieć charakter despektywny. W każdym razie nie dla mnie. Nie mam natomiast żadnej wątpliwości, że uganianie się za czarnosukiennymi w resortach siłowych i zaglądanie im pod sutannę może być przejawem całkiem określonego fioła. Znam takich, którym ta zabawa się skończyła (weryfikacja negatywna za nadgorliwość w zabawie graniczącą z fanatyzmem) i teraz nosi ich od ściany do ściany..? 😆

    PS
    Myślałem, że poniżej poziomu absolwenta nie ma już nic, a tu taka niespodzianka… kpinki z inicjałów ka-de-tt to jest poziom dowcipu koszarowego, schlastany przez Haska, a bardzo bliski zluzowanym oficerom z resortów siłowych PRL. Kiedy indziej objawia się przez dopisywanie dodatkowego ‚l’ do nazwiska Falicz. W łagodniejszej lewicowej formie w grę wchodzą jeszcze wymiociny jako mocny i nie do odparcia argument w dyskusji. To jest rzeczywisty poziom lewicowego intelektu i dowcipu.

  133. Kropkozjad
    Dzięki za zrozumienie, ale nie rozczulaj się nade mną.
    Takie były czasy, a ja bylam zaledwie drobnym trybikiem. A to kolportaz gazetek, a to gonitwy podczas zadymy w oparach gazu łzawiącego, nota bene w tych rejonach, gdzie dzisiaj odbywał się przez nikogo nie niepokojony, a wręcz chroniony przez policję marsz w obronie demokracji, wolności słowa itd. Chichot historii!!! Grotecha na miarę pióra Mrożka.
    Mawiam o sobie – „świadeczek historii”, bo fakt, otarłam się o różne historyczne dziś postaci z tamtych dni, ale nigdy do głowy mi nie przyszło, żeby robic z tego jakieś halo.
    Dlatego teraz z wielkim zażenowaniem i niesmakiem obserwuję degenerację władzą wielu byłych styropianowców oraz tych, co się pod kombatantów podszywają, a także ich nieodrodnych wychowanków partyjnych, czterdziesto- trzydziestolatków, którzy prężą muskuły. A już oglądanie czy słuchanie „prawadziwych patriotów” natychmiast podnosi mi ciśnienie.
    Ducha jednak nie gaszę, choć mi już nie po drodze z kk – to chyba największe moje rozczarowanie. Nie gaszę, bo nie oczekiwałam, że hop,siup – wybuchła wolna Polska po 1989 i wszystko pięknie się ułoży. Mam do pierwszego premiera niekomunistycznego, Mazowieckiego mnóstwo pretensji, ale rację miał w jednym, gdy mówił, że czekają nas pot i łzy. Na pewno można było lepiej, skuteczniej, może szybciej, ale transformacja ustrojowa była przecież jednym wielkim eksperymentem, a poza tym ludzka mentalność zmienia się wolno. Nie popieram tego rządu, ale tym bardziej nie poprę tzw. prawicy narodowo-socjalistycznej.
    Mam nadzieję, że rozsądek jednak zwycięży i nie znajdą się szaleńcy, którzy chwycą za butelki z benzyną, do czego nakłania Wieszcz IV RP – J. M. Rymkiewicz, naczelny wariat RP ex equo z Macierewiczem.
    Trzymaj się.

  134. Osobisty rzecznik pułkownika Swięczkowskiego i wolontariusz ABW poczuł sie dotkniety kpinami z kadeta Bieglera i donosi że to robota byłych oficerów z resortów siłowych PRL. Takie obsesje do tej pory były specjalnością Macierewicza, Kaczynskiego i agenta Tomka, ale widac że rzuciły sie także na mózg kadeta Bieglera, który przy okazji ostrzegŁ przed „uganianiem sie za czarnosukienkowymi w resortach siłowyh i zagladaniem im pod sutanne”.
    Strach sie bać , ale żałuję, że nie trafiłem z przesyłką moich zgniłych pomidorów do kadeta uczestniczącego w dzisiejszym pochodzie, mającym na celu uratowanie naszego kraju przez ” intronizacje Chrystusa na Króla Polski” ( po pozbyciu się Tuska oczywiście).

  135. Z rozbawieniem przyjalem zachwyty nad ponowna wizyta Wodnika i Kropkozjada.

    Ich wielkie syntezy rodem z podrecznikow historii PRL-u zakrapiane knajniackim jezykiem pogardy na mnie robia raczej mieszane wrazenie.

    Sa mizerne glownie z powodu mizernego „ladunku intlektualnego” najlepiej odzwieciedlonego wlasnie w slownictwie i kpiarskiej formie przykrywajacej mialkosc argumentow.

    „…I to samo jest z pojęciami Polska, Polak, Ojczyzna etc. Gdy się nimi wyciera nie tylko gębę, ale i …… to normalnie się je profanuje. Macie prawo „pisiakowe” plemię takie czynić „szpasy”- jest demokracja, ale nie miejcie pretensji iż inni się tym brzydzą, gardzą, olewają pospolicie; nawet przez taki kontakt z „Waszą” mentalnością…”

    Ile w tym agresjii , ktora jak wiadomo nie sluzy mysleniu – to emocje.
    To autentycznie zalewajaca mozg zolc.

    Otoz zastanawia mnie, czy nie jest to glownie glos poszkodowanych przez transformacje staruszkow, ktorzy budowali swoja tozsamosc i „zyciowy sukces” w PRL-u.
    Bo tylko osobiste rany moga usprawiedliwiac te wrogosc to nienawistne plucie i generalizacje.

    Zastanawia mnie ta symbolicznie syntetyzujace… „madre analizy tych Panow…” pogarda w stosunku do „leciwych niewiast z obfitymi biustami” wymachujacym flagami… czyz to nie jest po prostu pospolite chamstwo pod przykrywka racjonalnego i modernistycznego myslenia?

    Nie ma niczego nowoczesnego w nienawisci i pogardzie a to jest rdzen ich wypowiedzi – reszta to pretensjonalne pozy.

    W realu zwolennicy PO nigdy nie byliby w stanie zorganizowac jakiejkolwiek spotanicznej mniej lub bardziej ulicznej manifestacji.

    Z flagami, gwizdkami, z kosciolem czy bez, czy z przedstawicielkami kobiet (mlodych z malymi biustami), czy mlodzierzy patrzacej w nowoczesny mit Polski kierowanej przez Grada i Grasia.

    Bo emocjonalna i ideowa pustke nie wypelnia nic – oprocz cynizmu i egoizmu przykrytego eufemizmem pragmatyzmu.
    Ta slynna „zdolnosc koalicyjna” PO wynika z tego, ze zawsze moze znalezc nic porozumienia z kazdym bo nie ma bagazu zadnych przekonan lub idei oprocz dzierzenia wladzy.
    I ta skromna przewaga nad PiS-em (w granicach 5 %) to jest elektorat w duzej mierze „bylejaki”.
    Ludzie, ktorzy dawno zrezygnowali z wiary, ze mozna cokolwiek pod jakimkolwiek sztandarem zmienic, ze mozna wyjsc w grupie i wspolnie o cos walczyc.
    Bo idee sa smieszne i staroswieckie – ciekawe w takim razie co nie jest smieszne…
    Kazdy jest sam i kazdy musi wyszarpac dla siebie ile sie da i im bardziej rzad bylejaki i letni to tym lepiej- bo nie przeszkadza („niech oni sobie tam kradna… ja musze to zrobic dla siebie i swojej rodziny na wlasny rachunek im mniej „doskonali” tym beda bardziej wyrozumiali dla nas”)
    PO nie jest ucielsnieniem nowoczesnosci ale bylejakosci, rozmycia sie jakichkolwiek wartosci, atomizacji i komercjalizacji stosunkow miedzyludzkich, to tania tandeta kiczu mentalnego udawajaca nowczesnosc .
    „Fajno/Polska”
    To idealny zepsuty owoc sparszywialej transformacji.
    Koalicyjna sila PO wynika z idealnego przystosowania sie ewolucyjnego do wzorca bylejakosci.

    Na poziomie realnym najwiekszym osiagnieciem „liberalnego” PO wedlug Zakowskiego byla… nacjonalizacja OFE…
    Reszta TO JEDYNIE PRZYKRECANIE SRUBY spoleczenstwu i 20% rozrost biurokracji.
    To nieudolne wydawanie pieniedzy z UE.
    Poglebiajaca sie zapasc demograficzna i masowa emigracja mlodych, wyksztalconych i ambitnych.
    To kolejne afery i katastrofy, do ktorych dopuscilo panstwo kierowane przez PO i podsiebierna przystawke chlopska majaca prosta zasade – wladza jest po to by jak najwiecej wyrwac dla swoich. PSL idealnie pasuje mentalnie do PO i sojusz jest naturalny.

    PiS chociaz zmniejszyl i to zdecydowanie podatki co ja uwazam za najwieksze osiagniecie calej liberalnej formacji politycznej od czasow Wilczka!

    Patriotyzm i religijnosc nie jest polskim wynalazkiem z mrokow sredniowiecza jak sugeruja w swojej wielkiej syntezie ahistorycznej belferzy z PRL-owskiej szkoly.
    To jedyne realne idee zdolne organizowac wspolnote na masowa skale.
    Sa wszechobecne w krajach duzo nowoczesniejszych niz Polska.
    Patriotyzm byl fundamentem cudu gospodarczego Japonii.
    Jest wraz z religijnoscia podstawa sily USA – patriotyzm jest wszechobecny w „nowoczesnej zachodniej” Europie – de facto nawet przezywa w dobie unifikacji swoj renesans – gdy Polska Kropkozjada i Wodnika probuje „nadganiac” scigajac trendy z minionej epoki.
    Juz czytam te kpiny z taniego rydzykowego patriotyzmu ksenofobow… i tu sie mozecie zdziwic bo pomimo celowego medialnego naglasniania – to jedynie margines i ta formacja jest wielokrotnie bardziej zroznicowana i wieksza.

    I jeszcze sie wielu moze zdziwic, ze gdy przyjdzie prawdziwy kryzys to beda to jedyne wartosci, na ktorych bedzie mozna zdobyc polityczna podstawe do gruntownych zmian jakich Polska wymaga.
    Wlasnie dzieki odwolywaniu sie do tych wartosci (razem lub oddzielnie w roznych formach i konfiguracjach i odcieniach) PiS moze sie o dziwo okazac jedyna formacja zdolna do glebokich – rewolucyjnych zmian.

    To jest oczywista kuchnia polityczna – bylejakie „pragmatyczne” partie moga byc dobre na dobre czasy odcinania kuponow – na trudne czasy sa bezradne.
    Czy ktos sie boi „idologii” czy nie – nie ma czegos takiego jak bezpowrotna ich smierc i nowoczesna postpolitycznosc.
    To jedynie przejsciowe zamieszanie po upadku wielkich ideologii.
    To nie koniec historii.

    To wlasnie myslenie, ze gdy wyzbedziemy sie tych „anachronizmow” automatycznie spoleczenstwo stanie sie nowoczesne – jest koncepcja ahistoryczna.
    Odwolywanie sie do kontreformacji i Lubeckiego…?
    Ladnie, ze jeszcze niektorzy pamietaja, ze isytnieje cos takiego jak historia…

  136. Kadeta pierwszy raz zobaczylem przed laty. Po czwartym roku odbywalismy przeszkolenie wojskowe w Lidzbarku Warminskim. Na terenie tej samej jednostki byla szkola elewow, przeznaczona dla niezbyt rozgarnietych malolatow, ktorych rodzice oddawali wojsku, liczac na to, ze wojsko nauczy ich zycia, da im jakis zawod i wogole zapewni przyszlosc. My – panowie studenci – ze zgroza patrzelismy jak tych nieszczesnikow gnoil kadet(wtedy jeszcze kapral)
    W latrynie koszarowej zauwazylem napisana przez jednego z tych biedakow sentencje, ale jej nie przytocze, bo raz juz to zrobilem i pan moderator nie przepuscil.

  137. Ponownie spotkalem Kadeta kilka lat pozniej. Zasiedzielismy sie z kolega w Polonii pijac wodka za wodka w bufecie. Byla druga w nocy.Wracajac przechodzilismy przez istniejacy wowczas kolo Palacu Kultury maly park. Zachcialo mi sie sikac, wokol zywego ducha, wiec stanalem przy drzewie i zaledwie zaczalem operacje oprozniania pecherza, kiedy z za drzewa wyskoczyl kadet,Byl juz w stopniu plutonowego. Zadal mi bardzo skomplikowane pytanie:* Czemu to obywatelu zalatwiacie potrzebe fizjologiczna w miejscu publicznym ?*
    Az mnie zatkalo, ze on takie trudne, z pewnoscia z wielkim nakladem czasu i pracy, zdanie potrafil wypowiedziec jednym tchem.

  138. PO rzadzi:

    „Władze klubu PO zakazują swym posłom samodzielnego zgłaszania poprawek do rządowych projektów ustaw” …. Według regulaminu postępowania z rządowymi projektami uchwalonego przez Prezydium Klubu Parlamentarnego PO, poseł lub senator PO musi uzgadniać z ministrami zakres i tryb każdej poprawki. „Powinna być (…) podpisana przez przedstawiciela rządu” – czytamy w regulaminie. Jest on datowany na 13 grudnia 2011 r., czyli przed pierwszym posiedzeniem obecnego Sejmu.

    – Ktoś założył, że wszystko, co wychodzi z rządu, jest dobre, a posłowie mogą to najwyżej zepsuć. Ten regulamin dość głęboko godzi w niezależność posłów – ocenia prof. Marek Chmaj. – Pamiętajmy, że według konstytucji, mandat posła jest wolny. Poseł jest reprezentantem narodu, a nie partii – podkreśla konstytucjonalista…”

  139. Lewy
    30 września o godz. 7:48

    Kadeta pierwszy raz zobaczylem przed laty. …”

    Lewy,
    Spokojnie mozesz sie nie zgadzac z Kadettem bez nabijania sie z niego.
    Choc pewnie sie nie obrazi – czytalem na tym blogu gorsze kawalki tu jest chociaz jakas…fabula.

    Wpisy Kadetta sa zawsze na wysokim poziomie – pisze logicznie inteligentnie i merytorycznie.
    Proba obalania jego wiarygodnosci przy uzyciu „glupkowatosci” lub prymitywnych docinkow jakie niektorzy stosuja upewnia np. mnie w tym, ze to Kadett ma racje a jego awresarze gonia w pietke z powodu brakow intelektualnych… i realnych argumentow.
    Nadmiaru piwa lub wina.

  140. @ Kropkozjad

    „w Polsce, i to od dawna, źle naucza się historii. Uważam, że wadliwe jest nie tylko jej zideologizowanie w nauczaniu, ale także oddzielne w różnych kolejnych klasach szkoły średniej odrębne, osobne nauczanie historii Polski i historii powszechnej.”

    Nie moge powyzszego potwierdzic z wlasnych obserwacji ale…. Jeden z moich synow studiuje w Polsce, sam zdecydowal tak nie inaczej, choc mogl studiowac „w domu”. Jego obserwacje na temat ( w sumie ciekawe i warte uwagi) dotycza rowniez wiedzy historycznej jego polskich rowiesnikow. Brak wiedzy powszechnej jeszcze jakos mozna zrozumiec, brak wiedzy z historii Polski jest juz trudny do wybaczenia. Gorzej, swiat i jego historia sa widziane z perspektywy szczatkowej i fragmentarycznej wiedzy z historii Polski. Inna sprawa, ze nastaly ciezkie czasy dla nauk humanistycznych. Co pewien czas natykam sie na prace historykow powaznych osrodkow akademickich, ktorzy historie traktuja w spososb malo powazny, siejac zamet w umyslach czytelnikow. Tak wiec nie jest to problem tylko i wylacznie polski

    @ Wodnik53

    Z gory przepraszam za namolnosc. Utwor King Crimson „Starless and Bible Black” pochodzi z plyty o tym samym tytule, rowniez z 1974 roku. „Starless” wspomniany wczesniej to inny utwor , umieszczony na plycie „Red”. Utwor jest wokalno instrumentalny z fenomenalnym brzmieniem dwoch saksofonow w drugiej czesci. Polecam!!!

    Pozdrawiam Pana i stolice Dolnego Slaska, gdzie spedzilem kilka lat mego zycia.

  141. Jacobsky,
    jaką wizję Polski masz na myśli? Jaka ci spać nie daje i o ból głowy przyprawia ? Co tak tobą wzdraga i sprawia, że mierzwisz kołtun w bolesnych konwulsjach? Czyżby to była wiara, której nie podzielasz? Nie musisz, nikt cię do tego torturami nie zmusi.

    Możesz spokojnie w Polsce wieszać na krzyżu kiełbasę i flaszkę wódki jeżeli nie co innego, możesz robić krzyż z puszek po piwie, które wypiłeś z Wodnikiem, możesz oddać mocz do palących się zniczy dla uczczenia pamięci ofiar katastrofy, możesz napluć na modlącą się staruszkę, możesz „śpiewać szła dzieweczka do Jareczka” wsród żałobników, jeżeli akurat uważasz, że czas skończyć z żałobą na ulicach, możesz w procesji religijnej pląsać przebrany za motyla, możesz przebrać się za papieża i publicznie udawać kopulowanie z biskupem, możesz katolików idących spokojnie w demonstracji nazywać barbarzyńcami, możesz protest katolików przeciwko politycznej dyskryminacji w dostępie do platform cyfrowych uważać za występowanie przeciwko porządkowi demokratycznemu nosząc z dumą jednocześnie Panienkę Jasnogórską w klapie, możesz upajać się lichymi prowokacjami antykatolickimi i szambiarskim poziomem ‚NIE’, możesz jako morderca księdza Jerzego pisywać do antyklerykalnych brukowców, możesz jako niedawny dominikanin a świeży apostata występować w roli rozrywanego przez „niezależne media” eksperta kościelnego, możesz tradycję żydowską uważać za bardziej godną utrwalania od każdej innej, a szczególnie od polskiej i z zapałem godnym filozofa nie godzić się z nią, wykpiwać i ją zwalczać.

    Możesz uważać, że walka z krzyżem znamionuje światowy progresizm, podobnie jak lżenie wyznawców jakiejś religii jest przejawem światowej rewolucji i świeckiej odnowy moralnej.

    Możesz kogo chcesz uważać za wiarygodnego apostoła internacjonalistycznej nowoczesności, możesz jako profesor etyki głosić na konferencjach międzynarodowych, że agresja w polskiej rodzinie (zwłaszcza w rodzinie ‚nieskażonej’ wiarą, tej patologicznej) ma podłoże czysto religijne i w niej odbija się głównie paternalizm katolicki, podczas gdy w ideologicznej agresji kobiet wobec mężczyzn wyraża się jedynie światowy postęp i światłość całego świata.

    Możesz uważać, że para gejów niezdolnych do spłodzenia dziecka może domagać się prawa do posiadania dzieci, a zdolność do płodzenia dzieci nie musi wcale wiązać się z odpowiedzialnością za skutki tego płodzenia. Możesz uważać, że prawo do życia dla wielokrotnych morderców to wyraz humanizmu, że kara śmierci jest niegodna człowieka, ale można ją stosować wobec całkiem niewinnych.
    To wszystko możesz. To jest promowane, to jest na sztandarach lewicy. To są poglądy, które Polska jakoś znosi.
    Katolicy nie wyżynają innowierców, jak fałszywie prorokował Michnik demonizując polskiego kołtuna (do czego się publicznie przyznał), nie rzucają się Hartmanom i Wodnikom do gardeł. Mogą oni swobodnie głosić swoje poglądy i starać się nawet przenosić je na forum parlamentarne.

    Dlaczego zatem nie może Jacobsky znieść, że całkiem spora część Polaków domaga się szacunku dla swoich przekonań i gdy inne metody protestów przeciwko próbom ich dyskryminacji zawodzą, wyraża swój sprzeciw w „barbarzyńskich” masowych i pokojowych marszach, w których żaden kwiatuszek nie doznał uszczerbku na urodzie.

  142. TJ, 20.21.Ten Szczerski jest synem mojego przyjaciela, porządnego człowieka. Byłem przy jego narodzinach. Okazał się zwyrodnialcem i pojętnym uczniem prawicy kato faszystowskiej. Jest asystentem na UJ. Tylko tyle umie, nie zhańbił się pracą i będzie wysoką figurą w najbliższym rządzie PiSu. Ten cytat to samo sedno tych matołów.
    „Nie może być tak, że lokator jednego pałacu siedzi w niemieckiej kieszeni, a lokator drugiego w ruskiej budzie”

  143. Obudziłem się i usłyszałem głos hymnu:
    „Za sobą mamy nawet papieży
    I razem z nami jest też ksiądz Jerzy
    I męczennicy i ci z Wołynia
    Ci ze Smoleńska i ci z Katynia”

  144. mag, 23.56. Ujawniłaś całą swoją naiwność i łatwowierność w cuda transformacji i rolę pierwszego niekomunistycznego w pogrążeniu Polski i Polaków. Przy jego tępocie i braku doświadczenia u boku sprzedajnego bufona Wałęsy, sprawy rozegrano poza nimi. Czuwali nad tym wielcy kapitaliści, którzy sfinansowali i kierowali całą awanturą solidarności opartą na naiwności i głupocie ludzkiej, w swoim interesie. A interes był skrupulatnie policzony. Walkę o 38 milionów konsumentów rozegrali przy pomocy Sorosa, Sachsa i naszych własnych opłaconych dywersantów, słupa Balcerowicza, Michnika od uciszenia opinii publicznej i wielu innych z samego szczytu barykad. Ty także im pomogłaś nie pytając słowami wieszcza „jaka i czyja ta Polska?”

  145. Andrzej Falicz
    30 września o godz. 9:11
    Niestety Jedrku, znowu patrzymy na to samo a widzimy co innego. Kadett jest niepowazny, agresywny, a jego wpisy sa glupawe, wiec nie ma inteligentnych i realnych argumentow , a poniewaz nie da sie z nim dyskutowac, wiec az sie prosi, zeby sie troche, jak to czyni absolwent, z niego ponabijac. Przynajmniej wie, ze sie go czyta, ze jego obecnosc na tym blogu jest zauwazalna

  146. jasny gwint
    30 września o godz. 10:07

    Trzeba bylo szybciutko
    powstac jak: „ci, ktorych dreczy glod!”

  147. kadett
    Podaj proszę, konkretne przykłady dyskryminacji katolików w Polsce, bo ja ich nie dostrzegam ani w przestrzeni publicznej, ani w tzw. relacjach międzyludzkich.
    Wprost przeciwnie, przestrzeń publiczna jest zdominowana przez wyznawców jednej religii. Jest ona nauczana od przedszkola po maturę (bez możliwości w praktyce alternatywy w postaci etyki), wszędzie od sejmu po sklepy, szpitale itp. wiszą krzyże. Wszelkie uroczystości państwowe, na szczeblu województwa, powiatu i gminy odbywają się przy uczestnictwie kleru, a najczęściej rozpoczyna je msza św. Otwarciu nowych mostów, dróg, różnych budynków publicznych towarzyszy pokropek, bez najmniejszych przeszkód ukazują się liczne wydawnictwa katolickie, radio Maryja nierzadko zagłusza odbieralność innych stacji, co licznie potwierdzają podróżujący samochodem.
    Grubą manipulacją jest awanturnicza obrona TV Trwam, której nic nie zagraża, tyle ze ojciec dyrektor, jak zwykle stawia się ponad prawem, podobnie jak ponad prawem działała niesławetna komisja majątkowa. Ciekawe tylko, dlaczego nikt nie staje w obronie kanału Religia, który DE FACTO wkrótce zostanie zlikwidowany. Czy dlatego, że jest apolityczny i edukacyjny, „odkrywający” niemiłą dla katolików prawdę, że w chrześcijańswie mieszczą się również prawosławni czy ewangelicy, a na świecie żyją wyznawcy różnych religii?
    Jednym z przywódców wczorajszej manify antyrządowej był ojciec dyrektor, który ma czelność twierdzić, że nie ma wolności słowa, ani demokracji, dokonuje się eksterminacja narodu! I generalnie jest gorzej w tym względzie niż za PRL. Oczywiście nikomu włos z głowy nie spadł, bo to właśnie nie „tamte czasy” i dlatego jakoby te prześladowane „biuściaste panie” dzierżyły w dłoniach, w poczuciu cłakowitego bezpieczeństwa, transparenty z nienawistnymi i obraźliwymi hasłami.
    Podziwiam tylko cierliwość i empatię (mimo wszystko) mieszkańców stolicy, bo sama tu mieszkam, ale wystarczy poczytać opinie w internecie (pomijam tzw. niezależne portale), co tak naprawdę ludzie sądzą o tej hucpie.

  148. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TJ 29 września o godz. 14:26

    Gwoli scislosci …

    ” … Premier Donald Tusk t w i e r d z i ł , że innej możliwości nie było. Jednak eksperci są innego zdania.” http://www.rp.pl/artykul/459542,937756-Katastrofa-zaniedban-panstwa.html?p=1

    POst Christum.
    Trudno jest zostac Matolem – prawda?

  149. Mag,

    Nikt tych ludzi nie zmusza do wieszania krzyzy w sklepach czy szpitalch itd.
    Sami wieszaja.

    Jakby chcieli to by wieszali portrety Komorowskiego albo Tuska – wyglada na to, ze wola krzyze.
    Ze Panie biusciaste?
    A jakie powinny byc jak nie patriotycznie biusciaste.

    Rydzyk nie dostal sie na te platforme cyfrowa bo nie spelnil warunkow finansowych – inne media nie spelniajace tych warunkow a licencje dostaly… to ciekawe.
    A ze ludzie takie traktowanie uznaja za niesprawiedliwe?
    To chyba biorac te fakty pod uwage zupelnie naturalne zwlaszcza jezeli ktos woli Radio Trwam niz radio Tok-show…

    Te chrzszczenia wszystkiego poczawszy od wlazow kanalizacyjnych (widzialem na wlasne oczy…) swiadczy o tym, ze mnostwo ludzi lubi chrzszczenia i chca chrzcic.
    Dlaczego to wola a nie odwiedziny wyznawcow Tuska? – Bog raczy wiedziec i pewnie wie. Ludzie lubia rytualy a innych nie wymyslono.
    Kwasniewski wzial slub koscielny…nie musial – widac cos w tej wierze musi byc, ze nawet „lewice” ciagnie.

    Bojowi katolicy wierza w swoje racje i o nie walcza – chca byc w wiekszym stopniu obecni w glownych mediach – chca zeby ich glos byl slyszalny jeszcze bardziej.
    Tak jak kochajacy inaczej czy bojownicy o sekularyzacje.
    Jedni, drudzy i trzeci organizuja swoje manifestacje i kazdy ma flagi tylko w innych kolorach.

    Pod teczowo chowa sie Kalisz choc ciezko mu sie schowac.
    A pod krzyzem Kaczynski.

    Fakt, ze z Senyszyn maszeruje w Krakowie 200 osob a z Kaczynskim 100 tysiecy?…
    to juz nie Kaczynskiego „wina”.
    Ze na Hartmana glosuje 2000 osob a na Gowina 60 tysiecy to swiadczy samo za siebie.
    Hartmana powinno byc teoretycznie 30 razy mniej w mediach niz Gowina.

    Nie ma absolutnie niczego zlego w tym, ze ludzie bronia swoich racji czy praw nabytych tak jak prawa emerytalne.

    Ja sie zawsze martwilem, ze juz calkowicie duch Polakow opuscil i juz nic ich nie skloni zeby razem w „kupie” czegos sie domagac.
    Najpierw ACTA a teraz „duzo rzeczy naraz” i pieknie!
    Serce rosnie jak sie czyta Srode co woli spac – niech spi.

    Protest sie przetacza od Madrytu przez Paryz do Warszawy.

    W BBC i France 24 nikt sie nie zajaknal sie o Rydzyku tylko: masowe polskie demonstracje byly „przeciwko polityce polskiego rzadu” – glownie przeciw podniesieniu wieku emerytalnego.

    I nie dziwie sie bo samo podniesienie wieku przy pozostawieniu calego ksiezycowego systemu ZUS-owskiego rodem z PRL-u to bzdura i hanba.
    Za 10 lat bedzie dokladnie ten sam problem albo wiekszy.

    Tylko to bedzie 10 lat straconych przez „reforme” emerytalna Tuska i Vincentego.

    Szkoda mi jedynie, ze skoro Tusk nic nie robi a juz tyle gniewu wzbudza to moglby chociaz cos robic… Dyktatura jenerala chociaz narodzila Wilczka a 5 lat PO…szkoda gadac.

  150. @jasny gwint

    Masz bezprzecznie racje, ze na swiecie jest nie wesolo i ze kapitalizm to tez nie idealny system ekonomiczny. Ale za PRLu, kiedy to wg Ciebie wszystko bylo takie piekne, gospodarka kwitla(nie bede Cie juz denerwpwal papierem toaletowym), ale naprawde sadzisz, ze w tamtych czasach, gdy nie bylo roznych Sachsow, Sorosow, bylo wspaniale, kiedy to nagle KC z sufitu decydowalo o cenach i skokowo mieso drozalo, co powodowalo kolejne wybuchy niezadowolenie .
    Ech , co tam i tak Ciebie nie przekonam, tak jak w druga strone nie jestem w stanie przekonac Jedrka Falicza

  151. mag
    30 września o godz. 11:35
    Dobra z Ciebie dziewczyna. Ale mozolne tlumaczenie kadettowi, ze biale jest biale, a czarne jest czrne, to syzyfowa praca. On za Prezesem Jaroslawem bedzie powtarzal, ze nikt go nie przekona, ze biale jest biale. On juz jest tak zaprogramowany

  152. mag,
    dobry przykład nie tylko dyskryminacji, ale i brutalnej głupoty, znajdziesz w swojej horrendalnej wypowiedzi, która katolików zrównuje z ‚hordą barbarzyńców’. Ponieważ masz niemałe trudności z odszukiwaniem treści w Internecie, zacytuję tę twoją wypowiedź w tym fragmencie, który demonstracje katolików zrównuje z ‚okupacją barbarzyńców’.

    Spokojnie przeczekam te hordy barbarzyńców, które będą przez wiele godzin okupować najpięknieszą część stolicy – Trakt Królewski.

    Wczorajsza demonstracja przebiegła bez incydentów między innymi dlatego, że tym razem nie stawali na jej drodze gwizdkarze i przebierańcy w pasiakach oświęcimskich organizowani przez red. S. Blumsztajna z GW, a bojówki niemieckich anarchistów i lewaków z Niemiec nie zostały zaproszone przez polskich ‚oświeconych lewicowców’, czujących do polskich katolików obrzydzenie i pogardę. Ty podzielając opinie jednego z nich i dziękując mu za ten trud walki z ‚barbarzyństwem’, wznosisz toast jego zdrowie Warką strong.

  153. kadett,

    mogę ? Dziękuję !

    Mag odpowiedziała na Twój kuriozalny zarzut braku szacunku dla przekonań maszerujących wczoraj radośnie w Warszawie.

    Natomiast nic na to nie poradzę, że nie możesz się pogodzić z faktem, iż wokół Ciebie pojawili się współobywatele widzący polskość i patriotyzm inaczej niż Ty czy ta pani ze zdjęcia, że ci współobywatele mają prawo nie tylko domagać się miejsca w przestrzeni publicznej, ale też otrzymać je na takich samych zasadach, na jakich otrzymują je np. katolicy czy pisowscy erwachowcy. Tak jest zapisane w konstytucji, która daje dokładnie takie same prawa wszystkim. Podobnie jak pani ze zdjęcia ma prawo domagać się krzyża od Giewontu do Bałtyku, tak kto inny ma prawo domagać się prawa do adopcji dziecka nawet jeśli jest gejem. Obydwa rządania są warte dokładnie tyle samo: wyrażają pewien pogląd na rzeczywistość i postulują, żeby tę rzeczywistość zmienić. Natomiast sama zmiana tej rzeczywistości dokonuje się nie na ulicy, ale gdzieś indziej, w wyniku zaakceptowanej i realizowanej przez większość polityki. Dlatego jeszcze raz powtórzę: wygrajcie sobie wybory. Jakiekolwiek. Na przestrzeni ostatnich kilku lat jest to zadanie nie do spełnienia, a więc pozostaje tylko ulica, jęczenie o dyskryminacji katolików i prawdziwych Polaków-patriotów, itp. Interesującym jest fakt, że w kraju złożonym w ponad 90% katolików zaledwie 25% popiera partię, która przywłaszczyła sobie patent na narodowo-katolicki model polskości.

    Z pewnością z powodu braku szacunku dla przekonań.

    Pozdrawiam

  154. Spodziewałem się, że może być bardzo gorąco. Sądzę, że ta manifestacja, pod bardzo ogólnymi haslami, wymusi jednak jakąs pozytywną reakcję na skostniałej władzy i będzie ona musiała wkrótce ‚dać głos’.
    ‚Uważam rze’, że po tej manifestacji nastał czas (także na blogowym forum wymiany poglądów), do odprężenia (ale tylko emocjonalnego, a nie intelektualnego).

    Ryba 25 (kuzynie),

    Agnieszka Radwańska jest młodą kobietą i nie wszystkie zamierzenia jest wychodzą.
    A czy ty, jako dojrzały mężczyzna, we wszystkich okolicznościach sprawdzałeś się odpowiednio do możliwości swojej kondycji?

    W ostatniej Gazecie Wyborczej jest wywiad z prawicowym politologiem G. Fredmanem, który zawitał do Sopotu. Mówi on o zawężającej się roli Polski w Unii i niepokojach związanych z pogłębiającej się wspólpracy Rosyjsko – Niemieckiej. Jest także o błędnych sojuszach Polski z jej sąsiadami zawieranych na przestrzeni wieków. Jego ocenę sąsiedztwa Niemiec z Polską dobrze wyraził przed laty Dawid Warszawski, który powiedział, że jest w stanie wyobraźic sobie sytuację w której owca będzie spała obok wilka, ale wówczas owca z całą pewnością się nie wyśpi.
    Podzielam jego pogląd o zagrożeniach dla Polski, ale jego niegospodarcza wizja naszego kraju w rolach jakie pełnią Izrael czy Korea Południowa, też nie jest do pozazdroszenia.

  155. No i zostalo Ci rozjaśnione @mag, że jesteś współwinna upadku Wielkiej Polski.

    Wstydź się kobieto! Wstydź!

    Ciekaw jestem jak dobrze trzea być odżywionym, aby z Krakówka olśniewać świat Świetlaną Jasnością i Słusznością …

    Herold jedynie słusznej drogi nie przyjmuje do wiadomości, że nieodwracalnie zmieniła się technika łączenia …

    Bardzo mnie cieszy uzdrowienie życia publicznego w kwestii jawności.
    Teraz tajni radcy wyszli na światło i mogą kontynuować dzieło Che.

    A swoją drogą to ja w pokojowe zamiary siewcy ogólnoświatowej sprawiedliwości nie wierzę.

    Zapewne odpowiedni & na Ciebie @mag czeka.
    Przecież nic nie zrobiłaś, aby sabotażem obalić imperializm nierosyjski …

    A poza tym widać wielopokoleniowe niedostatki edukacji. Blogi e-Polityki są przepełnione wypowiedziami osób przekonanych, że paranoję i schizofrenię można leczyć perswazją. Niewiele to się różni od upuszczania krwii zadżumionym …

  156. jasny gwint
    Jeśli już dyskutujemy, to uczciwie, czyli nie przypisując drugiej stronie słów, które nie padły ani nie interpretując tych , które zostały wypowiedzianie, w sposób dezauwujuący adwersarza. Według ciebie jestem po prostu naiwna i łatwowierna. Ciekawy argument w polemice.
    Nigdy i nigdzie nie pisałam o „cudzie/cudach transformacji”, która tak czy owak musiała się dokonać, tak jak dokonała się na wielkich obszarach byłego ZSRR, byłej NRD, byłej Czechosłowacji (która, na dodatek, się rozpadła), na Węgrzech, czy byłej „pribałtyce”. Napisałam, w odpowiedzi kropkozjadowi – upraszczając – by nie wdawać się w szczegółowe wywody, rzecz banalnie oczywistą, ze „transformacja ustrojowa była jednym wielkim eksperymentem”. Nie tylko przeciez w Polsce. I, że nie spodziewałam się cudów.
    Mam, bynajmniej nie naiwną, świadomość błędów popełnionych przez kolejne rządy po 1989, gdy piszę, że być może dałoby się lepiej, szybciej, skuteczniej.
    Nie podzielam jednak i nie muszę twojej spiskowej teorii na temat światowej zmowy finansjery, która „kierowała awanturą Solidarności”. Załóżmy nawet, że było tak w przypadku Polski. W pozostałych krajach byłego bloku państw „socjalistycznych”, gdzie Solidarnosci nie było, też zadziałał ten mechanizm? We Wspólnocie Niezależnych Państw powstałych na gruzach ZSRR również?
    Dlaczego nie chcesz przyjąć do wiadomości, że określony system ekonomiczny i ustrojowy po prostu się wypalił? Nie oznacza to przecież, że znaleźliśmy się w krainie szczęśliwości. Wprost przeciwnie. Wpadliśmy w pułapkę globalizacji. A światowy kryzys dotyka prawie wszystkich. Na razie trzeciej drogi nie widać, z punktu widzenia i Europy i USA. Na prowadzenie wychodzi Azja. I pewnie z nią przyjdzie się układać dotychczasowym potęgom gospodarczym.
    Pytasz – jaka i czyja jest Polska. Była i jest swoja na tyle, na ile może w konkretnych realiach. Tak było przed 1989, tak jest i teraz, choć zakres suwerenności mamy nieporównanie większy.

  157. Oczywiście „żądania”, a nie „rządania”

  158. mag
    30 września o godz. 13:35

    Swietna riposta, ale to chyba nic nie da, na fundalistow nie dzialaja zadne rzeczowe argumenty, ale trzeba probowac

  159. Dla Mag.
    Pytasz o dyskryminację katolików a przecież to widoczne na każdym kroku.
    -przeczytaj Konkordat z jego nierównoprawnymi stronami , gdzie jedna ma PRAWA a druga OBOWIĄZKI
    – sprawdż jeśli wola ile Państwo czyli MY wszyscy płacimy na utrzymanie katolickich obiektów za które to KK pobiera opłaty od zwiedzających.
    – Doczytaj ILE POLSKE kosztowało UBOGACENIE w procesie prowadzonym bezprawnie przez KOMISJĘ MAJĄTKOWĄ
    – policz wartość majątku trwałego przekazanego KK na ziemiach tzw odzyskanych czy obcyckanych jak mówią niektórzy.
    -zlicz kapelanów w instytucjach wojskowych ,szpitalach ,jednostkach paramilitarnych itp oraz ich pensje .
    – dodaj wszystkich //nauczycieli // religii w szkołach z ich uposażeniem
    – pochyl sie z troska nad prześladowanymi Pospieszalskimi i im podobnymi którzy wynajmują aktorów do widowisk przedstawianych jako DOKUMENTY HISTORYCZNE.
    Nie chce mi sie ciągnąć dalej tej litanii która dobitnie wskazuje na prześladowanie i dyskryminację.
    W ogóle to dziwię się że tyle razy byłem UBOGACANY MIMO ZE O TO NIE PROSIŁEM.
    ukłony

  160. Jasny Gwint:
    „…zasyfiona i zdegenerowana sitwa nieudaczników…”
    ares (pisownia oryginalna…):
    „…za ekschumacje mocherowe berety…”

    Janina Nowicka:
    „…Psychuszka i Smoleńsk (PiS)…”

    Lewy:
    „…maly,podly stworek, ktory wyslal swojego brata na smierc, …. Nie moge pojac, ze ludzie nie widza, jaki to padalec.”
    Wiesiek59:
    „…Polska stała się zakładnikiem kretynów…”

    Jacobsky:
    „…Polen erwache…”

    Dobrze, ze Tusk zastopowal budowe autostrad bo wyszedlby na Hitlera…

    Wodnik 53:
    „polityka nekrofilska”,trupia i nekroidalna tożsamość…nekrofagii – Polski…”„pisiakowe” bracia-bliźniaki … to zwykłe hieny cmentarne …”

    Chyba juz po 6-ym piwie…?

    KOCIWIAK:
    „…mamy do czynienia z chorym politykiem w stylu ,,polskiego taliba,,…”

    itd.

  161. U Monisi, na zakończenie programu, padło pytanie KTO oficjalnie reprezentował polski rząd w Moskwie po smoleńskim wypadku.
    Po czym zapadła CISZA……
    Jako szary człowiek, przypuszczałem że są jakieś pełnomocnictwa, oficjalne pisma, listy uwierzytelniające zakres uprawnień reprezentanta Polski……

    Rozumiem zamieszanie w pierwszych dniach, ale czy istniały jakieś PROCEDURY?
    I czy powstały obecnie, skoro poprzednio ich nie było?
    Pan Protasiewicz mógł się przejęzyczyć, nie posiadać wiedzy, ale problem jest ciekawy…

  162. No i widzisz, Jacobsky, żądze, żadania i rządy. Można się w tym pogubić. TNak to już jest, gdy nie wiadomo gdzie kończą się żądze gejów, a zaczynają ich żądania przejęcia rządów nad światem i zaprowadzenia nowych porządków, które uwzględniałyby możliwość, aby np. z pary dorodnych samców uzyskać potomstwo. Niemożliwe? A skądże, wystarczy by żądz moc móc wzmóc w celu objęcia rządów. Przypominam sobie, jak D. Passent nie mógł się doczekać, aż gej zostanie przynajmniej wójtem czy sołtysem. No i doczekał się więcej.

    Wystarczy bardzo chcieć, potem pragnąć i nie wiadomo kiedy i skąd pojawią się żądze, a zaraz za nimi żądania. Ja to rozumiem. Sam staję się pełnokrwistą lesbijką jak widzę… no mniejsza kogo, bo preferencje to subtelności, ale żebym od razu formułował żądania, że chcę mieć z nią potomstwo..? Może powinienem wyzbyć się tej hipokryzji..?
    Ciekaw jestem czy Jacobsky doczeka się w końcu potomstwa z pary samców. Przecież im się należy…

  163. Andrzej Falicz
    30 września o godz. 12:38
    Mag,

    „Rydzyk nie dostal sie na te platforme cyfrowa bo nie spelnil warunkow finansowych – inne media nie spelniajace tych warunkow a licencje dostaly… to ciekawe.”

    Mój komentarz

    Autorze, jak już poruszasz problem nieprzyznania koncesji dla TV Trwam na platformie cyfrowej, to nie okrążaj prawdy z daleka.

    1) Aplikant TV Trwam złożył dokumenty nie wystarczające do stwierdzenia wiarygodności płatniczej, świadczące o nadmiernym zadłużeniu.
    2) Na żądanie uzupełnienia dokumentów aplikant odmówił, bo po prostu stwierdził, że tak, bo tak i jakaś tam KRRiT nie ma prawa żądać czegoś takiego. Byliśmy i jesteśmy wiarygodni i nie będzie nas urzędnik czołgał po finansowych przepisach.
    KRRiT miała prawo żądać uzupełnienia dokumentów i ich nie dostała.

    Tak mniej więcej wygląda sekwencja początkowych zdarzeń, krótka, jasna i wyraźna. KRRiT zażądała, ojciec Dyrektor odmówił.

    3) Sąd oddalił skargę TV Trwam na nieprzyznanie koncesji.

    Dziś wyrozumiali publicyści tłumaczą publiczności – wicie, rozumicie, przecież TV Trwam nie zalega, Dyrektor wszystko spłaca. Sąd, to był sąd administracyjny, tylko orzekł o biurokratycznej niezgodności. Ale wicie, rozumicie, to nie jest najważniejsze, to była dyskryminacja polityczna (od kiedy to TV Trwam jest telewizja polityczną?), a ten rodzaj naruszenia prawa kwalifikuje się do oceny przez sądy powszechne, itd.

    Argumentacja taka i podobne nie zmieniają zasady, ze najpierw należy przedstawić w pełni sprawę, nie omijając istotnych faktów, a następnie można dyskutować w kwestii, czy KRRiT postąpiła zgodnie z literą i duchem prawa.

    Pzdr, TJ

  164. W tym kotle, zwanym kiedyś polską sceną polityczną zadziwia mnie jedno – zadziwia mnie kompetny uwiąd lewicy, praktycznie jej zanik. Oto jest rząd, który niewątpliwie nie grzeszy sprawnością i nadmiarem odwagi do reformowania (nie wiem dlaczego „67” jest złe, skoro tak robią Skandynawowie i Niemcy), z drugiej strony prezes już nie jako ludowy trybun, lecz ludowy demagog, który robi wszystko, aby nie przejąć władzy tylko trwać z garstką w permanentnej opozycji – tego odkrycia jeszcze w czerwcu 2010 dokonał na blogu słynny stasieku, oto mamy epokę saską, czyli dominację „solidaruchów” (jako słupów światowej imperialistycznej finansjery), itp, samo dno.

    I co? Gdzie w tej katastroficznej sytuacji jest wspaniała lewica? Gdzie światłość dla naprawy państwa, gdzie rewolucyjność dla pobudzenia gospodarki, gdzie polityczna umiejętność dla ustawienia kościoła na właściwym miejscu? Słyszę tylko popiskiwania i odniesienia do przeszłości: że Miodowicz z Jarucką wyeliminowali Cimoszewicza, że IPN i CBA, że Marks, że … King Creamson (pisownia oryginalna) …

  165. Jedrek
    Wciaz mnie zaskakujesz. Potrafisz pisac bardzo madrze, masz spora wiedze, wiec zdumiewa mnie jak nie widzisz, ze facet , ktory nie wygrywajac wyborow , wysuwa na stanowisko premiera jakas tajemnicza osobe i nazwisko tej osoby poda w odpowiednim czasie, nie budzi przynajmniej Twojego zdziwienia.
    Ktos juz kiedys cytowal na blogu Mrozka. Jego opowiadania *Podania* zaczyna sie tak: Uprzejmie prosze o przekazanie mi wladzy nad swiatem. Prosbe swoja uzasadniam tym, ze jestem najlepszym czlowiekiem, w zwiazku z tym kwalifikuje sie na to sanowisko*
    Ja wiem, ze Ty zaraz odpowiesz mi, ze Platforma to to czy tamto, albo wogole mi nie odpowiesz, bo wlasciwie wobec groteskowosci tego napoleonka, nie ma rzeczowej odpowiedzi.
    Zadziwiasz mnieJedrek
    Wciaz mnie zaskakujesz. Potrafisz pisac bardzo madrze, masz spora wiedze, wiec zdumiewa mnie jak nie widzisz, ze facet , ktory nie wygrywajac wyborow , wysuwa na stanowisko premiera jakas tajemnicza osobe i nazwisko tej osoby poda w odpowiednim czasie, nie budzi przynajmniej Twojego zdziwienia.
    Ktos juz kiedys cytowal na blogu Mrozka. Jego opowiadania *Podania* zaczyna sie tak: Uprzejmie prosze o przekazanie mi wladzy nad swiatem. Prosbe swoja uzasadniam tym, ze jestem najlepszym czlowiekiem, w zwiazku z tym kwalifikuje sie na to sanowisko*
    Ja wiem, ze Ty zaraz odpowiesz mi, ze Platforma to to czy tamto, albo wogole mi nie odpowiesz, bo wlasciwie wobec groteskowosci tego napoleonka, nie ma rzeczowej odpowiedzi.
    Zadziwiasz mnie

  166. kadett
    Nie odbieram nikomu prawa do demonstrowania poglądów, ani katolikom spod znaku Rydzyka (bo inni też są w Polsce i chyba w przewadze), ani np. gejom. Ale i ja mam prawo oceniać działania jednych i drugich, co nie jest jednoznaczne z dyskryminacją, chyba że nie rozumiesz tego pojęcia.
    W moim odczuciu – mam prawo równiez do odczuć – barbarzyństwem były obelżywe napisy i okrzyki dla podgrzania atmsfery tej bogojczyźnianej i antyrządowej imprezy. Dla mnie to była również (nie pierwsza zresztą) profanacja hasła „Bóg, honor, ojczyzna”, które właśnie dzięki takim „patriotom” kompletnie się zdewaluowało.
    W sumie Himalaje obłudy i populizmu! Przecież nie chodzi o nic innego, jak o władzę, której Kaczor nie jest w stanie przejąć w drodze wyborów parlamentarnych.
    Szczerze marzę o innym, nietuskowym rządzie, ale nie o ZASTĄPIENIU go narodowo-socjalistyczno-katolską formacją.
    Oczywiście, poza wytknięciem mi, osobiście (a cóż ja mogę, mały robaczek) rzekomej dyskryminacji kk i katolików, nie przytoczyłeś żadnego przykładu tego rodzaju patologii, bo jej nie ma. Natomiast na pewno jest patologią, że wbrew zapisom konstytucji o świeckim charakterze państwa NIE MA rozdziału koscioła od państwa. Więcej kk jest pnad państwem i prawem przez to państwo ustanowionym. Wypunktowałam to w moim poprzednim wpisie.
    P.S. Nie oczkuję odpowiedzi, bo dalsza z tobą dyskusja wydaje mi się pozbawiona sensu.

  167. Ryba (13:18) pisze o niespełnionych nadziejach wybuchu na ulicach Warszawy … że nadszedł czas wytężenie i intelektualnego, oraz że „w ostatniej Gazecie Wyborczej jest wywiad z prawicowym politologiem G. Friedmanem …”

    Mi się zdaje, że rola Polski w UE rośnie, to polityka rządu Tusk-Sikorski-Rostowski skierowała Polskę ku Europie, wzmocniła jej wizerunek vis a vis Rosji. Geopolityczne ulokowanie Polski nie pozwala na utrzymanie równego dystansu do Niemiec i Rosji, czy odgrywanie jakiejś niezależnej roli w reionie. Nadchodzą dobre czasy dla Polski, gospodarczo i politycznie, gdy niemiecki i europejski rozwój więcej zależy od rozwoju wschodniej części UE.

  168. Szanowny TJ (29 września, godz. 14:26)!
    Trzeba odróżnić dwa pojęcia.
    Śledztwo jest to postępowanie organów ścigania, wg procedury karnej w celu ustalenia, czy zostało popełnione przestępstwo, tj. czyn karalny wg karnego prawa materialnego (śledztwo w sprawie), lub w celu ustalenia sprawcy przestępstwa, i postawienia go przed sądem.
    Badanie wypadku lotniczego, jest prowadzone przez organ, działający na podstawie przepisów o badaniu wypadków i incydentów lotniczych, obowiązujących w państwie, na którego terenie wypadek wydarzył się, a którego celem jest ustalenie jego przyczyn i ważnych okoliczności, pewnych albo przypuszczalnych, oraz zgłoszenie wniosków profilaktycznych.
    W państwach członkach ICAO badanie wypadków cywilnych statków powietrznych prowadzone jest zgodnie z Aneksem 13 ICAO oraz związanymi z nim dokumentami: Podręcznik Badania Wypadków i Incydentów Statków Powietrznych (Doc 9756) oraz okólnik 240 pt. Przegląd Czynnika Ludzkiego Nr 7 – Badanie Czynnika Ludzkiego w Wypadkach i Incydentach Lotniczych (Cir 240 Human Factors Digest No. 7). W tych dokumentach ICAO o charakterze podręcznikowo-instrukcyjnym, często aktualizowanych, zapisany jest spójny system proceduralny badania wypadków i incydentów lotniczych.
    Aneks 13 wyraźnie stwierdza, że organ badający wypadek, nie wypowiada się na temat winy i odpowiedzialności czyjejkolwiek oraz ustanawia, że wyniki badania wypadku nie mogą być wykorzystywane w postępowaniu sądowym i administracyjnym, chyba że tego wymaga ważny interes państwowy. Polskie Prawo lotnicze dopuszcza taką możliwość tylko na podstawie orzeczenia sądu, wyraźnie wskazanego w ustawie.
    Aneks 13 wskazuje, że celem niedopuszczalności wykorzystywania materiałów zbadania wypadku lotniczego w postępowaniach sądowych i administracyjnych, jest umożliwienie prawdomówności świadków, i ustanawia w tym celu tajemnicę proceduralną. Drugą okolicznością, która czyni ustalenia komisji badania wypadku lotniczego nieprzydatnymi w postępowaniach sądowych, jest to że w badaniu wypadków ustalenia przyczyn i okoliczności ich zaistnienia są oparte nie tylko o „twarde” dowody, ale także o wysokie prawdopodobieństwa, a szczególnie dotyczy to oceny zachowań i intencji działania ludzi, a także przyczyn ich nieprawidłowego działania. Zważywszy na cel badania wypadków – PROFILAKTYKĘ, wskazanie na prawdopodobieństwa ma istotne znaczenie.
    Zastosowanie aneksu 13 wraz z przyległościami do badania katastrofy polskiego TU154M wynikało z braku przepisów proceduralnych w polsko-rosyjskim porozumieniu o badaniu wypadków samolotów wojskowych polskich i rosyjskich na terenach obu krajów przez wspólne wojskowe komisje. Z tego powodu komisja rosyjska do badania wypadków lotnictwa państwowego pod przewodnictwem premiera Putina, powołana przez prezydenta Miedwiediewa, podjęła badanie tego wypadku, do czego była uprawniona z racji suwerennego zwierzchnictwa nad swym terytorium. Komisja ta zleciła badanie wypadku komisji badania wypadków cywilnych statków powietrznych MAK, jako podwykonawcy, ponieważ jest to organ wyspecjalizowany w procedurze ICAO, której działanie jest wysoko oceniane w świecie lotniczym. Było to bardziej korzystne dla Polski, niż gdyby badanie to przeprowadziła rosyjska komisja właściwa dla wypadków lotnictwa państwowego według jej własnej, nieopublikowanej procedury.
    Śledztwo w sprawie katastrofy jest prowadzone odrębnie przez organy ścigania rosyjskie i polskie, zgodnie z ich uprawnieniami, i we wzajemnej współpracy.
    Dlatego też propagandowe twierdzenia o oddaniu śledztwa przez Tuska (rozumianego jako badanie wypadku i śledztwo właściwe) jest zwykłą bzdurą, ponieważ władze Rosji sprawują suwerenną władzę nad tym, co się na rosyjskim terytorium wydarzy. Tusk mógł oddać śledztwo w tej sprawie Rosjanom, tak jak Zamojski mógł podarować Niderlandy Karolowi Gustawowi.
    Szkoda tylko, że nasz polski premier nie potrafił tego wyraźnie wyartykułować, tylko plątał się w nieudolnych próbach uznawania, że samolot PL101, raz był wojskowy a raz cywilny, powołując się na nieistniejące ustalenia UE o „ucywilnieniu” się samolotu wojskowego, który wiezie na swym pokładzie VIP-ów z najwyższej półki.
    Pozdrawiam.

  169. – Znaczna część mojego przedwojennego dzieciństwa upływała w miejscowości Adelmówek. To jest część Helenowa między Łodzią a Zgierzem. Dziadek miał fabrykę w Zgierzu, a w tym Adelmówku – dom, wielki park i ogród. Tam był folwark, który zaopatrywał nas w żywność i część leśno-parkowa, gdzie się spacerowało, grało w tenisa i prowadziło burżujskie życie. Zawsze spędzałem tam lato. To nie była dla mnie przyjemność, bo dziadkowie przyjeżdżali tylko na weekend. Siedziałem dosyć samotny i się nudziłem.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75475,12569027,Jerzy_Urban_opowiada_o_swoim_dziecinstwie_w_Lodzi.html#ixzz27y1w4vyE
    =====================

    Pouczające…..
    Gdyby ktoś podejrzewał Urbana o komunizowanie.
    Z takim życiorysem?

  170. Lewy, mag i inni
    półsceptycy radosnego rozwoju kapitalizmu na odrodzonych ziemiach polskich.

    Przeczytałem kapitalne wypowiedźi prof. Baumana (serdeczne wspólczucia z powodu wypadku przy pracy) na temat rozwoju (globalnego) sytuacji na świecie.
    Otóż ten wybitny jajogłowy, niezwykle błysktliwie i lapidarnie oraz dowcipnie uzmysłowił mi, że socjalizm był dobrodziejstwem dla wszystkich ludzi naszej planety, z wyłączeniem tych którzy byli pod jego jurysdykcją.

    Kolejna wypowiedź Profesora nie jest już tak błyskotliwa. Stwierdzenie, że przekraczanie (w nierównościach społecznych) wszelkich dotychczas niewyobrażalnych granic nie ma ograniczeń, wbiło mnie w twardy fotel na biegunach.
    Jako przykład podaje Profesor, że za czasów istnienia systemu, wynagrodzenie menagerów wielkiego biznesu, które przekraczało 20 – 30 krotność średniego wynagrodzenie pracownika koncernu wywoływało zgorszenie społeczne.
    Dzisiaj, menager którego dochody, w porównaniu z dochodami pracownika koncernu, przekaraczają ‚zaledwie’ czterystakrotność dochodów tego ostatniego, uważany jest za frajera.
    Warto więc, przed napisaniem następnego tekstu (po odurzeniu się głębokim łykiem wzmocnionej kawy) zastanowić się czy nasza tolerancja w tej materii nie sięga zbyt daleko.

    A paza tym, moje uznanie za teksty pisane z tzw. zębem.

  171. Do moich adherentów (i delatorów ….. )

    @ „kadett” – jeśli krotochwilny ton mych wpisów (fakt – mam poczucie wyższości, takie racjonalne, oświeceniowe wobec …… bo uważam, iż nie zawsze tłum ma rację !) Cię uraził i zezłościł, to przepraszam. Uniżenie. Ale ad rem:
    – NIE NAPISAŁEM nigdzie – to Twoja nadinterpretacja, wynikła z fobii (właśnie), przeczulenia bądź ….. nadawania na innych niż ja falach (o aparacie pojęciowym czy retoryce nie pisze abym Cię znów nie zraził) – że noszenie , czy wywieszanie flagi jest despektem. Odpowiem Ci (bom to napisał w jednym z licznych aktualnie wpisów, ale widzę żeś czytał nie dość dokładnie bądź nie zrozumiałeś owego wyjaśnienia) słowami – nie, nie wiekopomnego Kadeta Bieglera z „Dobrego Wojaka Szwejka” – lecz freitra Kanii-Kaniowskiego (wspaniała rola M.Kondrata) z „CK Dezerterzy”: „Hymn państwowy śpiewa się w postawie Hab’acht, bo to nie jest byle piosenka o d…e Maryni. Nawet Najjaśniejszy Pan przyjmuje taką postawę gdy grają hymn państwowy”. To samo dotyczy noszenia flagi, używania pojęć Ojczyzna, Honor, Państwo, Kraj, Polska ……….
    Widzę Drogi Blogowiczu iż masz kłopot z recepcją pewnych pojęć i znaczeń. „Prawicowość” w wersji nacjo-kato rzeczywiście ogranicza zdolność innego myślenia. Jak pisałem „pisiactwo” skutecznie obrzydza – bo profanuje, bo używa tych symboli do niecnych, niskich, cynicznych i (nie boję się tego słowa) k…ch działań, o intencjach nie wspominając – mi owe znaczenia, owe pojęcia, owe słowa i czyny.
    Jak mam szanować lub w ogóle traktować poważnie jako alternatywę dla rzeczywistego mizernego intelektualnie czy politycznie rządu „plattfusów” Waszego ober-guru Pana Prezesa, który toleruje w swoim otoczeniu osoby obłąkane ? Pan Antoni nie jest winien dawnym (i przyszłym) awansom politycznym, winien jest ten kto jako ponoć poważny polityk rekomenduje taką osobę na takie stanowisko ! (przypominam, iż już 39 oficer WSI, poczynając od gen Dukaczewskiego, wygrał proces przed sądem o odszkodowanie od Min.Obrony Narodowej – to za „czyny” i „decyzje” Pana Antoniego, jego ambiwalencję i „rozrywkowość” kierowania wojskowymi służbami specjalnymi podczas rządów PiS ! *). To jeden jedynie przyczynek dlaczego PiS NIE MOŻE powrócić do władzy. O Smoleńsku, „aresztach wydobywczych”, Ziobrze w Ministerstwie Sprawiedliwości, zwolnieniu podatkowe NAJBOGATSZYCH od spadków (nawet Reagan i Thacher takich „szpasów” neoliberalnych nie zrobili !!!) i wielu wielu innych kuriozalnych delikatnie mówiąc czynach nie mówiąc. To także tolerowanie w kierowniczych gremiach osób „nawiedzonych”, „obłąkanych” no, może „odjazdowych” (w sposób inaczej postrzegany). Ciszej więc nad tymi trumnami ! Rzeczywistymi i symbolicznymi „kadecie” ! Ciszej.

    @ Andrzej Falicz
    Nic nie zmieni faktu, że świat idzie innym torem niż PiS i „pisiactwo” ** (chodzi o mentalność i widzenie rzeczywistości). Nawet to iż argumenty zastępuje się określeniami – np. knajacki język itp. Wszystkie wspólnoty (jak do dziś opisywała je socjologia, politologia, jak je przedstawiała historia i etnografia) polaryzują się. I to w skali mikro- i makro. Proces ten jest nieuchronny, a ta dyferencjacja będzie postępować coraz silniej. Myślę, iż wyrażam się „Faliczu” jasno. Jeśli tego nie widzisz, jeśli tego nie rozumiesz – wybacz, Twoja strata, Twoje zagubienie będzie się pogłębiać !
    Jeśli starasz się porównać demonstracje w Madrycie, Barcelonie, Atenach, Lizbonie, Paryżu czy Rzymie do marszu „smutnych” radio-maryjców (bo to w zasadzie o.Tadeusz R jest głównym beneficjentem tego przedsięwzięcia z dn. wczorajszego, nie PiS – Pan Prezes i Duda podczepili się jedynie pod krzepkiego redemptorystę z Torunia) to albo jesteś ślepy, albo ….. no nie staje Ci „aparatu pojęciowego”. To jak w Iranie, gdy obalano szacha (1979) – tzw. opozycja liberalna i pro-zachodnia podczepiła się „pod Chomeiniego”, a on ich porzucił w odpowiednim dla siebie momencie (lub >dekapitował< w swoim czasie: S.Gobzadeh, "mudżahedini ludowi" etc.). Wy byliście wczoraj jak te kobiety w czerni krzyczące na demonstracjach w Teheranie "śmierć szatanowi zza oceanu" ! Tu jest analogia, nie w "oburzeniu" zachodnich społeczeństw z pogarszających się warunków życia i efektów neo-konserwatywnych idei trwających przez 3-4 dekady w życiu społecznym (one też – te kobiety w Teheranie – są niezadowolone lecz ich gniew skutecznie ajatollahowie kanalizują).
    To są dwa różne światy, dwie różne mentalności, dwa różne problemy "Faliczu" ! Marsz "radiomaryjców" można teoretycznie porównać jedynie właśnie do tych "irańskich" demonstracji "kobiet w czadorach" i w czarnych "burnusach".
    Tyle mam Wam do powiedzenia moim krytycy. Jeszcze raz – jeżeli Wasze delikatne oczy i uszy uraził krotochwilny (pomogło mi w tym wspaniałe czeskie piwo) ton mych komentarzy – przepraszam uniżenie.
    Polecam na koniec jedynie Wam schlagwort Sokratesa (popatrzcie czasami na swoje wpisy na tym m.in. Blogu) "Zacznij od siebie" !
    Pozdro.
    Wodnik 53

    * – w dobie kryzysu i oszczędności właśnie budżet naszego Państwa musi wypłacać tym oficerom odszkodowania będące plonem decyzji "rozrywkowego" (mentalnie i profesjonalnie) Pana Antoniego

    ** – pojęcie "pisiactwo" zapożyczyłem od Waszego znanego akolity i piewcy "pisowskiej" mentalności R.Ziemkiewicza

  172. @vanderwmerde
    Dzięki za „muzyczny” wpis. Posłucham utworu z „Red” (nie kojarzę ?!). Całą drogę z Jeseniku do W-wia dziś słuchałem Free (z Kosoffem na ggtarze) i późniejszych „klonów” tej „skupiny”: The Firm i Bad Company. Kapitalna uczta rythm’n’bluesowa z głosem – łał !!! – Paula Rodgersa. Polecam – chyba znasz !
    Pozdrawiam już z Polski.
    Jak przeżyliście „najazd” Hunów na Warszawę (nie obrażając uczestników tej peregrynacji do stolicy – znów popadam w krotochwilny ton, pewnie ktoś się obrazi !)
    Wodnik 53

  173. @Gospodarz
    Kiedyś kwestionował Pan udział profesorów SGH Herera i Sadowskiego w zakatowaniu w MBP „Anody”Rodowicza. No to proszę poczytać…;-) Tytuł jest chyba wiarygodny dla Pana:
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,128596,12552857,Przezyl_cudem__A_potem_go_dopadli.html

  174. zezowaty
    Całkiem ci się wszystko pochrzaniło (pardon), chyba że to jakiś przewrotny żart.
    Dlaczego MNIE pytasz o rzekomą dyskryminację kk i ludu polskiego katolickiego, a nie kadetta, którego prosiłam o podanie konretnych przykładów tejże dyskryminacji?
    Jednocześnie, zwracając sie do niego, wypunktowałam z grubsza wszystko, co świadczy o tym, że jest dokładnie odwrotnie, a co pokrywa się z twoim opisem niewiarygodnych przywilejów kk i jego rozpychania się w przestrzeni publicznej wbrew gwrantowanemu przez konstytucję rozdziałowi kościoła i państwa.
    Albo jesteś roztargniony albo czytasz bez zrozumienia.
    Przewin jeszcze raz do tyłu i przeczytaj moje wpisy do kadetta oraz jego odpowiedzi.

  175. kadett,

    chyba nie zrozumiałeś, a więc powtórzę:

    Podobnie jak pani ze zdjęcia ma prawo domagać się krzyża od Giewontu do Bałtyku, tak kto inny ma prawo domagać się prawa do adopcji dziecka nawet jeśli jest gejem. Obydwa żądania są warte dokładnie tyle samo: wyrażają pewien pogląd na rzeczywistość i postulują, żeby tę rzeczywistość zmienić.

    Sam stajesz się lesbijką ? No widzisz ! Od tego się nie umiera, ani nie zakazisz się tym od sąsiada, który myśli inaczej niż Ty.

    Poseł jest posłem, podobnie sołtys albo wójt. A że gej ? No i co z tego ? Tacy sami obywatele jak wszyscy inni dookoła, nie uważasz ? To mówisz, że nie weźmiesz do ręki zezwolenia na budowę domu podpisanego przez Twojego lokalnego przedstawiciela, wybranego demokratycznie, ale który w prywatnym życiu jest gejem ?

    Polen, erwache….

    Urodzenia dziecka z dwóch mężczyzn raczej się nie doczekam, bo nie o to chodzi. Natomiast kto wie, może wychowanie dzieci w różnych modelach rodziny wcale nie ześle na ludzkość żadnej zapowiadanej plagi i czy katastrofy. Jak dotąd wszystko, co złe (w tym faszyzm, świętą inkwizycję i komunizm) zafundowali potomkowie zrodzeni i wychowani w rodzinie tradycyjnej. O seryjnych mordercach nie wspomnę, a więc skąd ten strach przed innymi ?

    To tyle o hipokryzji związanej z tym tematem

    Pozdrawiam

  176. TJ-ocie,
    mialem na mysli fakt, ze inni w podobnejsytuacji co Trwam dostali koncesje:

    „… Minister sprawiedliwości nie rozumie decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która nie przyznała Trwam koncesji na nadawanie na multipleksie.

    Jarosław Gowin w wywiadzie dla „Uważam Rze” odniósł się do zamieszania wokół koncesji dla toruńskiej telewizji. – Kompletnie nie rozumiem tej decyzji. Uważam, że jeżeli dostaną koncesję jakieś tworzone dopiero stacyjki, w tym takie, które mają nadawać soft porno, to nie rozumiem, dlaczego telewizja Trwam jej nie otrzymuje.

    PRZEGLĄD PRASY. „Rzeczpospolita” dotarła do raportu NIK, z którego wynika, że firmy, które miały być w lepszej kondycji finansowej niż TV Trwam, nie są w stanie zapłacić za koncesję. „Decyzje KRRiT nie były w pełni uzasadnione interesem publicznym” – mówi Paweł Biedziak, rzecznik Najwyższej Izby Kontroli.
    Okazało się, że niektórych nadawców, którzy dostali koncesję na nadawanie na pierwszym multipleksie, nie stać na opłaty koncesyjne, dlatego KRRiT zdecydowała się rozłożyć opłaty na raty. „NIK nie zostawia na tej decyzji suchej nitki” – pisze „Rz”. Według Najwyższej Izby Kontroli rozkładanie na wiele rat opłat koncesyjnych powoduje odroczenie pobrania dochodów budżetowych oraz jest „niecelowe i niegospodarne ze względu na dobro finansów publicznych”.

    A ilu nadawców może zapłacić w ten sposób? W 2011 roku zapadło 26 decyzji o ratach na sumę 32,5 mln zł, co stanowi prawie 58 proc. ogólnej wartości opłat koncesyjnych w zeszłym roku. W uzasadnieniu Rady można przeczytać, że uwzględniła „trudną sytuację finansową, uniemożliwiającą dokonanie jednorazowego wydatku”.

    Jan Dworak, prezes KRRiT, nie widzi żadnego problemu. Przekonuje, że prawo nie zostało naruszone, a rozkładanie opłat na raty to praktyka, która stosowana jest już od dawna. Na pytanie „Rz”, dlaczego Rada pozwala nadawcom płacić w ratach, mimo że mieli być finansowo stabilini, odpowiada, że tak wynikało z wnikliwej analizy sytuacji i interesu społecznego….”

    „Wodnik 69”

    Czy Ty przemawiasz w imieniu jakiegos komitetu?
    Nie musisz sie zwracac do mnie Wy – ja reprezentuje siebie samego.
    Miedzy Twoja postawa napitego piwem erudyty – nowoczesnego „Woltera” a „pisadzka ciemnota” jest jeszcze wiele elementow posrednich…
    Twoja tendencja do czarno-bialego widzenia swiata jest rozczulajaco naiwna.
    Podajecie sobie „Wodnik” reke z Rydzykiem ponad glowami normalnego srodka.

  177. Faktycznie, należy brać lekcje u mądrych mężów –Baumana i Sokratesa (wymieniam w porządku alfabetycznym, nie chronologicznym). Bauman uczy nas, że socjalizm/komunizm był dobrodziejstwem dla wszystkich ludzi naszej planety, pod warunkiem, iż nie byli pod jego jurysdykcją. Hehe, to już wiedziałem we wczesnej swojej młodości wiele lat temu i wdrożyłem tę ideę, że tak powiem, w życie. I nie żałuję, i oczywiśnie nie żałowałbym jeszcze mocniej, gdyby socjalizm/komunizm nie upadł był. Ale niestety, jednostka historii winna się podporządkować.

    Aczkolwiek, gdy dochody „menagera”, czyli prezesa firmy, CEO itp. są pięćset i tysiąc razy wyższe od zarobku jej pracownika, to normalnie nóż w kieszeni się otwiera, chciałoby się ten kapitalizm (bez socjalizmu/komunizmu) natychmiast obalić. Bo to dotyczy także mojej firmy, i ja nie jestem jej CEO, ani nawet szczebel niżej, moje zarobki są jedną tysięczną jego dochodów, krew zalewa … co z tym robić? I tu przychodzi z radą Sokrates – „Zacznij od siebie !”. Dlaczego ja nie jestem „menagerem” i nie zarabiam choćby dziesięć razy tyle co teraz!?

    Nota bene, teza Baumana, jak tak się wmyśleć, o uzależnieniu dobroci kapitalizmu od samego faktu istnienia socjalizmu/komunizmu jest nie tylko błyskotliwie lapidarna, ale idiotycznie nieprzydatna. No bo po to, aby dobrze się żyło w kapitalistycznej Anglii czy Francji, o słynnym USA nie wspominając, musi istnieć ZSRR, albo jakiś surogat – „komunistyczne Chiny” nie wypełniają tej funkcji; więc te kraje powinny dążyć ze wszech sił, oczywiście chodzi o pracowników wszystkich szczebli, bo na „menagerów” nie ma co liczyć, aby powstał nowy ZSRR, może być w Rosji z Putinem, wszak on żałował upadku, z Polską pod sowiecką, pardon – socjalistyczną jusrysdykcją …

    Ale przecież thatcheryzm i reaganomika zaczęły odnosić sukcesy polityczne i ekonomiczne zanim ZSRR upadł. Upadek ZSRR nie wyzwolił tej dynamiki, raczej na odwrót, przynajmniej chronologiczny przebieg tych wydarzeń jest odwrotny, niż ujmuje to Baumanowska teza. A może tym głupim kapitalistom z klasy „menagerów” się odmieniło i stwierdzili – dosyć tego socjalizmu/komunizmu, za mało zarabiamy i jedyną przeszkodą na drodze do naszego egoistycznego klasowego dobrobytu jest upadek ZSRR?

    Czy któryś z uważnych słuchaczy spyta profesora, poprosi o wyjaśnienie. Będę wdzięczny.

  178. mag,
    daruj mi kolokwializm, ale kręcisz jak dr Ewa.
    …barbarzyństwem były obelżywe napisy i okrzyki dla podgrzania atmsfery tej bogojczyźnianej i antyrządowej imprezy…
    Określenie „barbarzyńskie hordy” pojawiło się we wpisie o 13:25. Marsz ruszył po 15:00. Jasnowidzenia talenty odkrywasz. Poza tym wszystko się zgadza. Demonstracja miała mocne akcenty antyrządowe i bogoojczyźniane. I bardzo słusznie, bo rząd na to zapracował i trudno było oczekiwać, żeby mogło być na odwyrtkę, ale po myśli mag (za rządem i przeciw Bogu).

  179. Czy to jest blog red D,Passenta? Czy Andrzeja Falicza, Kodeta i jeszcze ze dwóch osób? Jestem zmęczona kilometrowym przewijaniem natchnionych tekstów. Może by pt Państwo umówili się na rozmowę przy kawie i winie, nie zmuszając reszty do uczestnictwa?.

  180. I znowu duza czesc ludzi daje sie manipulowac. Popieraja PIS i Jaroslawa. Wywinduja go, czy wczesniej czy pozniej, na szczyty wladzy. PO narobila tyle bledow ze ta partia jest juz chodzacym smiedzacym trupem. Nie wiedza bidulki ze PIS jak dojdzie do wladzy to takze sie na nich wypnie, podobnie jak nasz medrzec analfabeta LW, ktorego noszona na rekach a on ich nie tylko zdradzil, ale pokazal prawdziwa twarz super bufonai samoluba.

  181. telegraphic observer
    30 września o godz. 19:46

    Faktycznie, należy brać lekcje u mądrych mężów -Baumana

    Czego lekcje? Zrywania paznokci akowcom czy sadzania tyłkiem na odwrócony taboret?

  182. Wierzę w chęć prezesa Kaczyńskiego sięgnięcia po władzę

    Zdawało się, że tymi słowy modlił się lud na placu Zamkowym. Bo ja w to nie wierzę. Red. Passent pisząc o polskim kotle politycznym zakłada, że „opozycja jest od tego, żeby dążyć do zmiany rządu i sięgać po władzę”. Czy PiS jest taką opozycją? Oczywiście gdyby przejeli władzę, to daliby TV Trwam wszystkiego czego żąda jej szef – „w obronie Polski przed najeźdźcą i … pluralizmu w mediach”. Ale z tym, czego domaga się przewodniczący Duda byłoby gorzej – tj. z płacą minimalną na poziomie 50%, likwidacją umów śmieciowych i powrótem do „65-60”. I jednocześnie z realizacją tego, co jest programie PiS – pobudzenie gospodarki, zrównoważenie budżetu, podatek obrotowy, itd, itp . A już ze zmuszeniem zagranicznych pracodawców, aby dawali 7 tygodni urlopu pracownikom polskim … to brzmi jak … niech będzie pochwalona Maryja zawsze Dziewica.

    Ale w prezesa wierzy lud boży. Wyraźnie widać, że prezes uwielbia te wiece, nic więcej już jemu w karierze politycznej nie trzeba. Jakiś premier-fachowiec, jakaś para debata z ekonomistami, jakieś rozgrywki z prawicowymi kanapami, jakieś insynuacje na pana Tuska i na panią Kopacz, i wiecowe słoneczne dni, to jest prezesa rififi. Prezes nawet do 75, do 100 lat tak może, w para opozycji, jak kiedyś w PRL.

  183. Kadett
    I kto tu kręci?
    To ty nie tylko kręcisz, ale na dodatek kłamiesz jednoznacznie sugerując, że jestem „za rządem i przeciw Bogu”.
    Przede wszystkim nie mieszaj w to Boga, co jest nagminną manipulacją uprawianą przez środowiska około rydzykowe i pisowskie.
    Owszem, jestem przeciwko obecnemu kk w Polsce, a przynajmniej dużej jego części z powodów, o których już pisałam, a instutucja kościoła to nie Bóg!
    W poście do ciebie (30-09-g.15:55) napisałam wyraźnie: ” Szczerze marzę o innym nietuskowym rządzie, ale nie o ZASTĄPIENIU go narodowo-socjalistyczno- katolską formacją. Dla pełnej janości dodam – nie PIS-em, SP &con.

  184. A wie Pan, Panie Passent, że Jerzy Urban bloguje?

  185. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kropkozjad
    30 września o godz. 17:13 pisze:

    ” Szkoda tylko, że nasz polski premier nie potrafił tego wyraźnie wyartykułować, tylko plątał się w nieudolnych próbach uznawania, że samolot PL101, raz był wojskowy a raz cywilny, powołując się na n i e i s t n i e j ą c e ustalenia UE o „ucywilnieniu” się samolotu wojskowego, który wiezie na swym pokładzie VIP-ów z najwyższej półki.”

    Naja …PO takim czasie wypadaloby aby „niewiedzialem” wiedzial – prawda?
    ” Jeśli Tusk ,oligarchia i nomenklatura II Komuny nie oddadzą władzy dobrowolnie to Solidarność będzie musiała wrócić do wielkiej tradycji polskich powstań i ruchów społecznych przeciwko obcej władzy , przeciwko okupantom. Kaczyński i rdzeń PiS zapewni wtedy kierownictwo polityczne ”
    .http://www.kontrowersje.net/tresc/jacek_swiat_ma_racje_oni_najbardziej_boja_sie_ukrywania_pustki

  186. W polskim kotle szatańska kabała smołę ogonem miesza i „budzi” kraj, przy wydatnej współpracy rotszyldowej TVN24, korzystając z tych samych technik wywoływania niepokojów społecznych oraz manipulowania tłumem, co w Libii, Tunezji czy Egipcie; odcisk diabelskiego kopyta, choćby w postaci modnych ostatnio wielkich flag rozpostartych nad skołowanymi głowami ogłupionej sitcomami gawiedzi, widać zewsząd nawet nieuzbrojonym w lunetę okiem.

    Ten rząd jest wbrew pozorom dość silny, lecz non Hercules contra plures, jeśli nawet ma dobrą wolę, w co czasem trudno uwierzyć, to wciąż jest za słaby, aby skutecznie stawiać czoła sabotażowi wewnętrznemu nieistniejącej w spisie powszechnym cosa nostry oraz atakom zewnętrznym, brakuje mu determinacji i umyślnie, lub w swym mniemaniu z konieczności działa często przeciw Polsce na wiele sposobów: utrzymuje bezkrytycznie haniebne kontakty z państwami otwarcie dziś zbójeckimi, agresorami-uzurpatorami, podczas gdy ich ambasadorowie powinni otrzymać 24h na opuszczenie naszego kraju, a jak nie, to przymusowa deportacja, nawet wprost z przyjęcia u byłego prezydenta jeszcze z lampką szampana w ręku na drogę; utrzymuje Polskę w zbrodniczym dziś sojuszu NATO, stanowiąc element jego niecnie wykorzystywanej polityczno-militarnej siły; dopuszcza do zniewolenia Polaków oszukańczym kredytem przez gang prywatnej, nacjonalistycznej, globalnej finansjery, która oferowane nam na procent, zadłużające także przyszłe pokolenia pieniądze po prostu bezczelnie kradnie światu, za pomocą derywatowej paraekonomii, lewych giełd, LIBOR-ów itd.; po okupacji bolszewickiej zezwala teraz na stacjonowanie w Polsce obcych wojsk, najbardziej agresywnego obecnie kraju na świecie (przejętego zresztą już dawno przez tę samą, co państwo polskie kabałę), sprawcy kilkudziesięciu napaści militarnych na inne kraje po II WŚ; bez wiedzy i aprobaty społeczeństwa realizuje program masowego rozpylania nad Polską aerozoli, zawierających prawdopodobnie – tak jak w innych krajach NATO – trujące substancje, np. aluminium, blokujących dostęp niezbędnych człowiekowi do życia i szczęścia promieni słonecznych, wzmagając przy tym efekt cieplarniany, przeciwnie do głoszonej propagandy, program ten określany jest obecnie przez specjalistów jako „drugie największe zagrożenie dla ludzkości, zaraz po wojnie nuklearnej”; zamiast wzbudzać popyt wewnętrzny zaspokajany lokalną produkcją oraz usługami, wspiera drenaż kraju przez rujnujący przedsiębiorców polskich import, realizowany przez globalne korporacje wyposażone we własny hipermarkety do sprzedaży tu swego towaru; nie zapewnia finansowania małych i średnich przedsiębiorstw przez co tworzy w Polsce biedę i bezrobocie; mnoży służby specjalne i tuczy armie zbytecznych urzędników – darmozjadów i sabotażystów, często niszczących z premedytacją polskie firmy, jak choćby te, które budowały autostrady na Euro, itd., itd.

    Jednak, jeśli ten rząd zostanie obalony, to co w zamian? Kto miałby rządzić? Na dziś alternatywą dla Tuska jest Kłamczyński, notoryczny łgarz, oszust intelektualny, antykatolik nie przestrzegający Dziesięciu Przykazań, walący Tuska krzyżem po grzbiecie dla partykularnego zysku, zmieniający barwy jak kameleon w zależności od potrzeb, raz jest bolszewikiem, raz prawicowcem, innym razem liberałem, to nienawidzi, to kocha Rosjan przywdziewając wizerunkowe okulary i wygłaszając koncyliacyjne mowy „do przyjaciół Moskali”. To także kierownik swego tragicznie zmarłego brata, składającego mu meldunek z wykonania zadania, człowieka, który za swej kadencji w Izraelu bywał częściej, niż ja w hipermarkecie po zakupy, ekshumował w Polsce niesławną na świecie masonerię, przedstawianą na rysunkach w gazetach zagranicznych jako ośmiornicę, oplatającą Biały Dom, był uznanym przyjacielem wrogiej Polsce kabały, publicznie przez nią chwalonym, jego fotografie w charakterystycznym przebraniu w towarzystwie tych czarnych charakterów są powszechnie dostępne w internecie. To nie jest alternatywa, a jedynie druga strona tego samego medalu, znacznie brzydsza. Żadne z antypolskich działań nie zostanie zaniechane, przeciwnie, zostaną zapewne wzmożone, a znając Kłamczyńskiego, bo go wszyscy tu przecież znamy, jak zły szeląg, szósta rano będzie godziną trwogi w wielu polskich domach.

    Oni wszyscy muszą odejść, cała ta banda zawodowych posłów i senatorów, poststyropianowych transformersów z dysydenta w sprzedajnego zdrajcę kraju na obcej służbie, okupujących budynek na Wiejskiej często już od kilkudziesięciu lat, wciąż te same gęby, teraz jeszcze z dodatkiem uwłaczającej instytucji Sejmu RP palikoterii, ze zwalistymi facetami na szpilkach, udającymi idiotę. Albo i nie.

    Polsce potrzeba prawdziwych zmian, obowiązkowego głosowania, kontroli nad prawidłowością wyborów jak w Wenezueli, edukacji obywatelskiej, testów psychologicznych oraz egzaminów dla kandydatów posłów i urzędników państwa, skróconych kadencji sejmu i większej rotacji – rządów prawdziwie obywatelskich, likwidacji podatnych na korupcję albo zastraszenie komisji rekomendujących klubom parlamentarnym jak mają głosować uchwalając prawo, w ogóle likwidacji partii politycznych i wprowadzenia wyborów bezpośrednich, a także pełnej kontroli obywatelskiej nad aparatem urzędniczym. Albo monarchii, lub jakiegoś rozumnego tyrana, przejściowo.

    Przekleństwem naszego kraju oraz innych krajów „demokratycznych” jest żydomasoński wynalazek demokracji parlamentarnej, która po ustanowieniu za Kartezjuszem irracjonalnego, utopijnego niczym komunizm dogmatu trójpodziału pozbawionej kontroli społecznej władzy, stała się karykaturalnym systemem obowiązującym, umożliwiającym garstce oszustów i złodziei wycierających sobie gęby szlachetnym, helleńskim słowem „demokracja” bezkarne pasożytowanie na całych narodach.

  187. Ech panie Passent, mam 34 lata, gdzieś 17, 18 lat temu miałem okazję czytać Pana felietony w Polityce, wydawały mi się tak zdroworozsądkowe, sympatyczne i „europejskie”. Widzę, że nadal jest Pan zdroworozsądkowy i europejski, postępowy. Nic, że afera Rywina, nic, że uwłaszczenie ubeków, nic że korupcja, nic że piętrzący się biurokracja, nic, że strefa wykluczenia się powiększa, nic, że bezrobocie 14%, nic, że ginie prezydent. Panie Passent – krótko – wszystkiego najlepszego, niech Panu szampan smakuje jak dawniej. Pozdrawiam

  188. Dla Mag
    Nic mi sie nie pochrzaniło , rozumiem też to co czytam.
    Ja tylko uważam że tłumaczenie czegokolwiek oczywistego TEMU niedoszłemu oficerowi jest stratą czasu.
    To tak jakby chciała Pani popychać łańcuch w nadziei że będzie Panią wyprzedzał.
    Pani sądziła że łatwiej jest ciągnąć – no prócz Pani jeszcze wielu miało taką nadzieję – skutki zna Pani.
    Sądziłem że jest to oczywiste , jeśli tak nie było to przepraszam za moje zezowate spojrzenie i brak precyzji
    Bo on jest chyba z tych czasów gdy modne było hasło – NIE MATURA LECZ CHĘĆ SZCZERA ZROBIĄ Z CIEBIE OFICERA.
    Jeszcze teraz widać ten oficerski sznyt i lampasy.
    No a czymże jest niedorobiony OFICERR .
    ukłony

  189. Ted 29.09. o 03:45,

    dziękuję.

  190. Jaruta (19:56) słusznie, wydawać się może, zapytuje po co te kilometrowe tasiemcowe natchnione teksty na blogu red. Passenta, których nikt nie czyta i tylko do przewijania się nadają. To fakt, każdy przedszkolak wie, że prezes PiS powinien dwa lata temu wycofać się z polityki po tym, jak w mgłę nadsmoleńską go wysłał i tragedię na naród ściągnął, tj. napuścił brata bliźniaka na beznadziejną kampanię prezydencką, aby wyglądał na patryjotę i najlepszego prezydenta od czasów Narutowicza, ale przedszkolaki wiedziały, że jest najgorszym rządzącym od Mieszka I, i to nie przez „wściekłe ataki” jego popularność miał bliską zeru, bo jeszcze wścieklejsze są ataki na Komorowskiego, były na Kwaśniewskiego, ale ich popularność jest nieustająco wysoka, a kto palił kukłę prezydenta Wałesy? i mimo to cudem utrzymywał on znośny wskaźnik popularności, a jednak nikomu z nich trzech notowania nie dołowały jak bratu bliźniakowi, jakby nie mierzyć, barycznie czy radarowo. To są natchnione bzdury te tasiemce, co ci dwaj nazwani i dwaj/trzej bezimienni tu na serwer POLITYKI pakują, niech pójdą sobie do swoich, my tam nie zaglądamy, zdaje się Jaruta postulować.

    Ale jednak przecież jest Lewy, tu i teraz, który podobno czasem wyłowi mądrą myśl u Jędrka – co jest tym bardziej prawdopodobne, im więcej Jędrek tasiemcuje – i chce Lewy (na emeryturze) swoją dydaktyczną pasję zaspokoić. A nuż Jędrka nauczy i przekona; jest też mag, gdy ze swej zabitej puszczy wróci pełna werwy do miasta i zacznie lud smoleński edukować …

    Ach, dla tych dydaktycznych uniesień warto zajrzeć na blog En Passant i zapałem dwójki mag i Lewy się nasycić, jakże daremnym. I to jest bezcenne. Energetyzujące.

  191. Lewy; 12:47.

    Te wybuchy niezadowolenia w PRL-u o ktorych wspominasz
    nie byly spontaniczne.
    One byly kontrolowane z zewnatrz na ktore szla wielka kasa
    z zachodu,przewaznie kanalem koscielnym przez Watykan
    ( jasny gwint; jak by chcial moglby co wiecej napisac na ten temat )
    Kiedy juz upadla nieboszczka PRL te pieniadze trzeba bylo zwrocic
    i to z procentem,ale juz nie zwracali ci co je brali ale glupi ciemny
    lud ktory zreszta do dzis zwraca.
    Nie staraj sie mnie przekonac ze bylo jnaczej,bo ja wiem co pisze.

    http://www.wprost.pl/ar/317399/Rostowski-chce-znow-podniesc-VAT/

  192. Intelektualisci

    ==========

    WIESIEK59, MATYLDA, TELEGRAPHIC OBSERVER.

    Dedykuje Szanownemu Panstwu piosneczke:

    „Pisac kazdy moze…..”

    http://www.youtube.com/watch?v=P-fbw4wsYTk

    Bluznic nie wypada. Grac „nickami” tez nie. Szczegolnej uwagi zasluguje wpis „Abulafia” z godz. 12.50, pieknie wylozyl.

  193. Tomasz Lis w felietonie „Nienawiść do grobowej deski” stawia tezę, że Jarosław Kaczyński w swoich politycznych działaniach nie kieruje się, jak zwykły polityk, chęcią zdobycia władzy, tylko chęcią zemsty. – Przecież nie o władzę mu przede wszystkim idzie, lecz o zemstę. Władzy chce tylko o tyle, o ile jej posiadanie okaże się niezbędne, by zemsty dokonać – pisze redaktor naczelny tygodnika.

    Logika zemsty wymaga, by legitymizować przeciwnika, w tym wypadku polski rząd. By przedstawić sytuacja na scenie politycznej nie jako zwykłą walkę polityczną, ale „stan nadzwyczajny”. – Władza nie może być niekompetentna, musi być z nieprawego łoża. Władza nie może popełnić błędów, władza musi z premedytacją popełniać akty bezeceństwa. Rząd nie może być niesprawny, musi być niepolski. Premier nie może być nieudacznikiem, musi być zdrajcą, uzurpatorem, wykonawcą polityki Putina, namiestnika – wylicza Lis.

    „Odhumanizować Kopacz”

    Lis dowodzi następnie, że w tej zdeformowanej polskiej polityce, PiS zrobił z Tuska nie „konkurenta politycznego”, tylko „wroga absolutnego, który zasługuje na polityczną anihilację”. To samo dotyczy jego współpracowników. – Marszałek Kopacz trzeba uczynić diablicą, oszustką, która popełniła zbrodnię. Trzeba ją odhumanizować, by ją zdeptać – pisze Lis.

    Redaktor naczelny „Newsweeka” twierdzi, że taki podejście prezesa PiS prowadzi do niekończącej się politycznej wojny. – Pokój, czy rozejm zawiera się z wrogiem. Nie można go zawrzeć z potworem. Potwora trzeba unicestwić – tak Lis opisuje wojenną logikę PiS. Sugeruje też, jaki może ona mieć finał: „Domniemana zniewaga krwi wymaga. (…) A gdy narzędziem wojny są groby i trumny, finałem może być tylko grób”.

  194. Ted
    1 października o godz. 5:14
    Fajna hipoteza; jakimis kanalami z zachodu poprzez kosciol dotarlo do KC, ze trzeba podniesc dwukrotnie cene miesa, a obnizyc cene rownie pozadanych przez lud lokomotyw.
    Zakonczyles Twoj wpis bardzo skromnie;*Nie staraj sie mnie przekonac ze bylo jnaczej,bo ja wiem co pisze.* Wybacz prostaczkowi Lewemu, ktory nie wie co pisze.

  195. @Kleofasie

    Na wszystkich blogach znajduje ten sam wpis dotyczacy jakiegos(a moze jakiejs) Abulafia. Zaczynam podejrzewac, ze tym Abulafia jestes Ty sam. Przyznaj sie, to nie grzech wystepowac pod roznymi nickami

  196. Marek, 22.40. Czyta się to jak reportaż z republiki bananowej lub z niepodległego Kosowa. Wiele wątków można by rozwinąć. Ale nie tutaj. Tutaj zagłuszy wszytko Falicz lub zaplują emigranci kanadyjscy.

  197. Lewy
    1 października o godz. 8:12

    Tomasz Lis w felietonie „Nienawiść do grobowej deski” …”

    I dlatego Lis jest i dlugo bedzie.
    „Najwybitniejszym dziennikarzem ostatniego dwudziestolecia”.

    Polecam:
    http://wpolityce.pl/dzienniki/jeden-taki/15839-moral-z-lisa-nie-poradzil-sobie-czy-sie-skompromitowal-echa-debaty-naczelnego-wprost-z-jaroslawem-kaczynskim

    Lis nie jest dziennikarzem jest strona w politycznej walce.

    „- Przez lata traktowaliśmy polityków jak drugorzędnych pajaców, to stali się pajacami. Widok absolutnego rynsztoku w sejmowej sali …. nie tylko mnie nie zmartwił, ale nawet ucieszył. Z całą mocą potwierdził bowiem moje wyobrażenia o tak zwanej klasie politycznej – pisze Tomasz Lis w „Newsweeku”…”

    Tomasz Lis:
    „Polska to dziki kraj a Polacy to bydlo…”

    http://www.youtube.com/watch?v=WVzoocILgz4
    http://www.youtube.com/watch?v=a2X9vr4cpC0
    http://www.youtube.com/watch?v=qmkEmNWP0ug
    http://www.youtube.com/watch?v=qmkEmNWP0ug

  198. jasny gwint
    1 października o godz. 9:57

    Niech sie Pan mnie nie boi !… chetnie poczytam panska dyskusje – pozdrowienia.

  199. LEWY
    „Abulafia
    30 września o godz. 12:50

    Co to się znów wyprawia-tym razem z postem.
    Jakieś alegorie z ,,zarobaczonymi mózgami”, metaforyczni idiotes z ,,wydrenowanymi umysłami” i per analogiam antypochwała głupoty.
    No, jest parę osób na blogu przywdziewających frak przed wejściem na scenę z komentem, ale żeby zaraz zainfuckowane mózgi? Maskują kołtuna i niebotycznym pustosłowiem przykrywają ubogość myśli, ale żeby mieli wydrenowane umysły? ,,Wymiotują breją nikomu niepotrzebnych słów”, ale…
    Mają ci oni kompy, w nich komunikatory, poczty, facebooki itp. okna życia. Pozostawialiby tam, co spłodzą. Wymieniali słowa czy pieszczoty, pospijali nawzajem z dziobków sam na sam. Nie, oni muszą uprawiać ekshibicjonizm intelektualny publicznie. Takie parcie na szkło czy afisz.
    Ale, czy należy to wytykać palcem?
    Mawiają; Dobre wychowanie nie polega na tym, że nie puścisz bąka na salonie, ale na tym, że tego nie zauważysz.”

  200. Przychodzi poseł do lekarza, a tam…

    Jak donosi tygodnik Wprost, posłowie i senatorowie otrzymali niedawno wewnętrzny komunikat, z którego dowiedzieli się, że „w związku z pogarszającą się dostępnością usług medycznych w ramach NFZ, związki pracowników kancelarii sejmu i senatu podjęły działania mające na celu zawarcie umowy z firmą oferującą tzw. Pakiety Medyczne”. Co to oznacza w praktyce?
    http://politykier.pl/kat,1025797,wid,14962959,wiadomosc.html?ticaid=5f443
    ==========

    Wszystkie zwierzęta są równe, ale są równiejsze?
    Jednym z postulatów Solidarności była likwidacja klinik rządowych.
    Jak widać, mają się dobrze, ale w dążeniu do doskonałości
    Wybrańcy Narodu drążą temat……

    W Polityce jest spory artykuł o płacach ministrów, premiera itd.
    Jak się mają one do zachodnich apanaży polityków, wiadomo.
    Ale skala nierównowagi w płacach krajowych jest zdecydowanie większa. Przy zachodnich cenach zarabiać 1500 zł, to absurd.

    „Jak tu związać koniec z końcem
    za te polskie dwa tysiące”
    to wersja poprawiona podobno przez cenzurę, ale po czterdziestu latach i tak większość Polaków nie osiąga tej kwoty……

  201. LEWY
    Wyzej masz cytat z Hartmana. Zobacze czy zainteresowani zauwaza i poprawia jakosc.
    Jak zwykle, z pelna atencja dla Wuja. Kleofas.

  202. telegraphic observer
    1 października o godz. 3:10

    Jaruta (19:56) słusznie, wydawać się może, zapytuje po co te kilometrowe tasiemcowe natchnione teksty na blogu …”

    TO a Twoje wpisy? -moze nie „natchnione” ale na pewno nie krotkie. (pod tym felietonem jakby mniej ale zwykle duzo i mnie to absolutnie nie przeszkadza – az takiego problemu nie mam jak Jaruta – biedactwo.
    Jaruta pisz krotko – daj dobry przyklad – a jak ktos lubi i inaczej nie moze to niech sobie pisze jak potrafi – np. dlugo.
    Moze lubic czytac wlasne dlugie wpisy.

  203. Andrzej Falicz
    Jeśli twoim zdaniem Lis nie jest dziennikarzem, lecz stroną w politycznym sporze, to chętnie poznam nazwisko osoby, która nie jest przedstawicielem jakiejkolwiek strony, lecz na pewno jest dziennikarzem.Może takiego dziennikarza znasz, bo ja – nie.
    Moim zdaniem (sama byłam dziennikarką) nie ma czegoś takiego, jak dziennikarstwo krystalicznie obiektywne. Jednynie prosta informacja oparta na faktach może być bezstronna, ale i faktami można manipulować, jedne przemilczając, a inne eksponując.
    Tym bardziej trudno oczekiwać obiektywnych – w ścisłym znaczeniu tego słowa – komentarzy, czy obiektywnej publicystyki. Każdy podejmowany temat jest „przefiltrowany” przez osobowość, temperament polemiczny i poglądy dziennikarza.
    Czy naprawdę sądzisz że np. bezstronny jest Semka, Zaremba, Sakiewicz, Ewa Stankiewicz, a stronnicza Paradowska, Żakowski, Kobosko albo Cezary Michalkiewicz? Albo na odwrót?
    P.S. Życzę zdrowia, trzymaj się!

  204. Z wrogami sprawy narodowej nie może być współpracy
    Lewy
    1 października o godz. 8:12
    „Redaktor naczelny „Newsweeka” twierdzi, że taki podejście prezesa PiS prowadzi do niekończącej się politycznej wojny. – Pokój, czy rozejm zawiera się z wrogiem. Nie można go zawrzeć z potworem. Potwora trzeba unicestwić – tak Lis opisuje wojenną logikę PiS. Sugeruje też, jaki może ona mieć finał: „Domniemana zniewaga krwi wymaga. (…) A gdy narzędziem wojny są groby i trumny, finałem może być tylko grób”.
    Mój komentarz

    Mniej więcej tak to wygląda.

    Krótko o korzeniach
    Ideologia narodowo-wyzwoleńcza, która dziś króluje w PiSie, zaczęła się krystalizować, a właściwie restytuować po odejściu Macierewicza z KORu, w czasie wzmożonej działalności KPN oraz w kręgach założycielskich Solidarności w 1981. Kaczyńscy u poczatków tej restytucji (druga połowa lat siedemdziesiątych) nie mieli poglądów politycznych oprócz woli pracy na rzecz społeczeństwa i państwa w warunkach jakiejś formy poluzowanego ustroju, czyli uzyskania na razie tyle ile się da.

    Ponieważ się nie bardzo dawało, materia stawiała opór, więc szybko przychylili uszu w te stronę, gdzie wołano najgłośniej, najbardziej patriotycznie, najbardziej wyzwoleńczo. najbardziej klarownie i obiecująco. Wyzwoleńczo – oznaczało uwolnić Polskę od wrogów, od obcych nawiezionych po wojnie, spadkobierców WKP(b), KPP, interesownych krajowych adherentów PZPR, tych, którzy psują tu nam robotę, są wszędzie i pchają się wszędzie, po lewej i po prawej.

    Takie głosy wyzwoleńcze skupiły się także przy Wałęsie w czasie jego kampanii prezydenckiej. Paradoksalnie była to idea bardzo podobna, a wręcz tożsama z zawoalowaną idee fixe Gomułki, który zakładał, że nadmierne wpływy w Polsce uzyskali spadochroniarze z ZSRR wypierając krajowców, która to idea dała początek czystkom lojalnościowym w 1968 roku. Przypadkowo, czy nie, ale najważniejszą konotacją tej idei była etniczność.

    Konflikt oparty na tym założeniu tlił się w PZPR przez dziesiątki lat. Narodowcy kontra internacjonaliści, chamy kontra pany.
    Nawiasem mówiąc jeden ze znanych publicystów okresu pogomułkowskiego stwierdził kiedyś, że tzw. jedność ideowo-polityczna partii, to jeden z najbardziej obłudnych frazesów (zresztą stosowany podobnie w ZSRR, Chinach, etc.). Twierdził on, ze gdyby zbadać prawdziwe poglądy i podskórnie noszone ideologie i ustawić działaczy partyjnych wg nich, to ujawniło by się całe spektrum polityczne, od skrajnej lewicy do skrajnej prawicy, nie pomijając narodowych socjalistów.

    Przykładem wpływu tej wyzwoleńczej idei jest podszeptywanie Wałęsie w czasie kampanii prezydenckiej tłumaczeń o zażydzeniu Unii Wolności i przechrzcielności Mazowieckiegio, skutkujące słynną frazą wypowiedziana przez Wałęsę w czasie kampanii – ja mam papiery w porządku.
    Kaczyńscy zostali wysokimi urzędnikami w kancelarii prezydenta. Po krótkiej chwili Wałęsa ich relegował z jednego powodu – ogon usiłował kręcić psem.
    Wałęsa oczekiwał dobrego doradztwa, planu gry, który mu obiecywali przed wyborem, a w praktyce porady te wganiały go w ręczne sterowanie, w intryganctwo, w nieustanne tłumaczenia, że nie to miałem na myśli.

    Wtedy to nabrała ostatecznego kształtu teoria Okrągłostołowego spisku, wtedy nagle odkryto, że Wałęsa był Bolkiem, że Michnik jest Szechterem, że Blumsztajn jest Blumsztajnem i że w ogóle to Oni wkręceni do Solidarności zmontowali wraz ze swoimi pobratymcami-komunistami Okrągły stół, by pod przykrywką narodowego porozumienia i kombinowanych wyborów podzielić się władzą i wpływami między sobą.
    Czyli agentura, szachrajstwo, dowolność ideologii byle być na wierzchu, reklamiarstwo, obojętność dla interesów narodu, w którym przyszło im żyć, wzajemne szukanie się, odnajdywanie się w przestrzeni międzynarodowej i nawiązywanie ścisłych, nieformalnych, najczęściej ukrywanych kontaktów z ośrodkami dyspozycyjnymi na świecie.
    Oni już tak mieli i tak mają, patrz książka Henry Forda „The International Jew”.
    Ich nie zmienimy, natomiast Polskę należy zmienić i my to zrobimy – odzyskamy Polskę dla Polaków – to najświeższe hasło PiSu.

    Dzisiejsze slogany o PRLbis nie mają sensu dosłownego oczywiście – że żyjemy w powtórce PRL-u, tylko tycza się elit III RP – spadkobierców PRL, córek i synów kadry PRLu oraz klientów i ich rodzin.
    Elity PRLowkie rządzą, a więc mamy PRLbis. By te teorię podtrzymać w PiSie kultywowany jest trend przeszukiwania życiorysów, poznawania prawdziwych nazwisk, co ma służyć oświecaniu narodu, wskazywania kto nami rządzi, gdzie jest źródło zła, przekonywaniu obywateli do radykalnych wystąpień i działań na rzecz wymiany elit.

    Tego typu ideologia nie może zakładać konkurencji, czy przeplatania się działalności, czy też współrządzenia PiSu z PO, ponieważ PO jest partią Okrągłego stołu, czyli zmowy, a PiS jest spadkobiercą narodowej ideologii ucieleśnionej w ideałach Solidarności. Niezbędna jest izolacja.

    Tego typu założenia wymagają działań radykalnych, eliminacji przeciwnika, oczyszczenia kraju przez wymianę elit oraz poczynienie w interesie narodu, mówiąc enigmatycznie, takich zastrzeżeń, by współpraca z byłymi beneficjentami PRLu i PRLu bis nie mogła się przerodzić w szkodnictwo.

    Z tego punktu widzenia taki czyn, jak wejście Ziobry do RBB przy prezydencie może być uważany jako złamanie jednej z podstawowych wytycznych tej ideologii, czyli krótko mówiąc coś w rodzaju zdrady. Ojciec Dyrektor dopilnował, by Zbigniew Ziobro to odczuł.

    Proste jak budowa cepa. Nie może być żadnej współpracy między Prezesem, a Tuskiem – przedstawicielem antynarodowych elit.

    Pzdr, TJ

  205. Jedrek
    Na Ciebie nie ma rady. Zamiast sie odniesc do konkretnej wypowiedzi, Ty argumentujesz, ze skoro Lis rzuca miesem, to w takim razie Kaczynski nie szuka zemsty. Co Ty jeszcze wymyslisz ? Czekam niecierpliwie na nastepne Twoje wolty.
    Twoj wielbiciel Lewy

  206. „Niech TVP zdechnie” powiedział Kutz. Myślę podobnie. Od dawna nie oglądam. Kiedyś Beniamin Barber napisał; „Po cholerę mi 500 kanałów, wystarczy jeden ale dobry”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12583505,Kutz__Niech_TVP_zdechnie_.html

  207. Ten profesor mówi całkiem do rzeczy;
    „Od wielu lat widać, że formacja rządząca to ludzie, którzy są w stanie sprzedać własny honor, aby utrzymać się przy władzy. Staczamy się powoli w aksjologiczną otchłań. Może to nas doprowadzić do dyktatury, uzależnienia od obcego mocarstwa albo strasznego kryzysu cywilizacyjnego, gdy nasze elitki uciekną gdzieś do swoich podatkowych rajów, a nas zostawią w tym całym bajzlu” – mówił w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” prof. Gliński.

  208. Co sie takiego w Polsce rzadzanej przez ostatnie 5 lat przez PO stalo, ze wlasnie teraz po 5 -ciu latach Kutz Kazimierz (do 2010 roku w PO…) stwierdza ?:

    „…telewizja publiczna powinna zdechnąć!…
    ……
    Trzeba stworzyć telewizję publiczną od nowa,
    bez polityków ….
    Nie można zakładać, że Polska składa się z samych idiotów, którzy nie chcą oglądać inteligentnych programów…”

    Czyzby w Polsce nie rzadzili ci najinteligentniejsi z inteligentnych byli koledzy Kutza z PO?
    Skad tam nagle tyle kretynow?

    Krajowej Radzie Radia TV przewodniczy
    Jan Dworak byly KOR-wiec i przed „objeciem stolka” czlonek PO.
    Zasiada:
    Witold Graboś PZPR…i SLD
    Sławomir Rogowski desygnowany przez „Lewice”
    Krzysztof Luft z PO i
    Stefan Pastuszka z PSL-u.
    A ich ustawowe obowiazki to miedy innymi:
    „…projektowanie w porozumieniu z Prezesem Rady Ministrów kierunku polityki państwowej w dziedzinie radiofonii i telewizji…”

    Takie tuzy a takie kretynstwa wychodza…

  209. Żakowski.
    Jeden z niewielu, ktorych stan na samodzielnosc myslenia:

    „Kompletnie nie zgadzam się ani z Magdaleną Środą ani z Lechem Wałęsą. Rozumiem, że są krytyczni wobec politycznej wymowy tego marszu. Ale kiedy słyszę, co mówią o nim i jego uczestnikach, dźwięczą mi w uszach słowa Czesława Miłosza zaczynające się słynną frazą: „Który skrzywdziłeś człowieka prostego” – pisze o marszu „Obudź się, Polsko!”
    …..
    „Kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy w sobotę odwiedzili Warszawę, by w ważnej dla nich sprawie demonstrować na Trakcie Królewskim, zrobiło dokładnie to, co powinien zrobić każdy obywatel, którego jakaś ważna publiczna sprawa frustruje. Zainwestowali swój czas oraz pieniądze, by publicznie dać wyraz. Jestem im za to wdzięczny” – pisze publicysta „Polityki” i prowadzący Poranek TOK FM….”

    No to jest nas dwoch.
    Mozecie „Wodnik” pisac do nas WY.

  210. Kandydat PiS-u:
    Piotr Gliński, socjolog, były szef Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, stypendysta Forda i niedoszły poseł jest kandydatem PiS na premiera.
    Piotr Gliński urodził się w 1954 roku w Warszawie. Jest socjologiem Instytutu Filozofii i Socjologii PAN oraz Kierownikiem Zakładu Socjologii Struktur Społecznych na Uniwersytecie w Białymstoku. W 1978 roku obronił pracę magisterską z ekonomii pt. „Stosunki konsumpcji a aktualny model konsumpcji”. W roku 1990 roku był stypendystą Fundacji Forda.
    W latach 2005-2011 pełnił funkcję przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Socjologicznego.

    W drugiej połowie lat 90. działał w Wyborczej Koalicji Liderów Ekologicznych, z jej ramienia kandydował bez powodzenia w wyborach parlamentarnych w 1997 z listy Unii Wolności. W 2011 prezydent Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

    Nie nadaje sie!
    Nie ma doswiadczenia w malowaniu kominow.

  211. No i mamy nowego prapremiera. Trzeba przyznac, ze Prezes do konca trzymal nas w napieciu, ale wybila godzina J i teraz nie ma odwrotu.
    Niedlugo pojawi sie na stolach Nouveau Beaujolais. Francuzi tez nas trzymaja w napieciu; jakie ono bedzie, czy tez czerwone, a moze tym razem slodkie.
    A Rydzyk skrzywdzil Ziobre, a polskie uczelnie sa do bani i Hartmanowi nie chce sie uczyc studentow debilow.
    Acha, w Hiszpanii dwa statki wyladowaly na plazy.

  212. A może za trzy lata znajdzie się taka siła która wypiep…. cały ten kocioł
    przez okno, czego szczerze wszystkim życzę.

  213. Oczywiście nie leży mi pomysł zaprowadzenia Drugiej Wenezueli między Odrą i Bugiem. Ale chętnie bym się dowiedział, czy Kartezjusz był żydem, czy masonem?

  214. Jest premier, tzn. kandydat na premiera. I pięć punktów szczegółowego działania: powstrzymać kryzys (u granic) … Jest nareszcie scena polityczna. Komediowa?
    Kto poprze Glińskiego? Jasny gwint?

  215. Nie nadaje sie!
    Nie ma doswiadczenia w malowaniu kominow.

    Nie tylko.
    Kiosku Ruchu też nie prowadził. 😉

  216. telegraphic observer

    Wg dostępnych źródeł Charles Louis de Secondat baron de la Brède et de Montesquieu został masonem w 1730r., natomiast René Descarte nie słyszał chyba o medytacji, nie mówiąc o nirwanie, kiedy to człowiek nie myśli, a jednak wciąż jest, zresztą to nie jedyny dowód, bo niemyślących a istniejących mamy dziś w świecie Zachodu nadreprezentację. Postulat drugiej Wenezueli popieram, przynajmniej w kwestii przejrzystości oraz prawidłowości wyborów (pierwsze miejsce na świecie wg fundacji Jimmy Cartera), także w kwestii gospodarki surowcami możemy się od niego uczyć, w Polsce nie pozostały już chyba żadne należące do Polski…

  217. Udawana niezależność, czyli wyszło szydło z worka
    Monika Olejnik zapraszała prof. Glińskiego na wywiad.
    Dziennikarka powiadomiła na facebooku:
    „Kandydat niezależny powiedział, że przyjdzie do mnie, jeśli mu PiS pozwoli… Czekam ”

    Mój komentarz
    Tu wyszła cała niezdolność Prezesa do elementarnego koordynowania działań, uzgadniania posunięć i porozumiewania się z ludźmi, czyli cechy destruktywne (w PiSie się powiada w takich przypadkach – dekonstrukcyjne) u rozprowadzającego polityka, jakim usiłuje być Kaczyński.
    Pzdr, TJ

  218. Dlaczego młodzi ludzie uciekają z kraju?

    Rośnie odsetek ludzi, którzy nie wierzą, że w Polsce coś się zmieni na lepsze. To właśnie niski poziom optymizmu jest przyczyną emigracji – mówi dr Leszek Szczegóła i dr Jacek Kurzępa, socjolog z Uniwersytetu Zielonogórskiego

    „W tym kraju trudno być optymistą
    Według badań Polacy chcą być patriotami, ale nie mają ku temu możliwości.
    To nie z młodzieżą źle się dzieje, ale z tym krajem, który jest źródłem frustracji dla tych, którym na Polsce zależy. Dlatego wyjeżdżają…”

    Inaczej mowiac ZLE SIE DZIEJE z tym krajem i to juz od dluzszego czasu a nasilajaca sie ponownie emigracja potwierdza, ze pod panowaniem…PO stan sie ten po raz kolejny nasila!

    „…Młodzi ludzie nie widzą dla siebie w Polsce żadnych perspektyw. Dotyczy to zarówno możliwości rozwoju zawodowego, jak i życia rodzinnego. Tymczasem dziś największym dobrem rynkowym nie jest ani ropa, ani technologia, tylko młodość, i to ona jest towarem poszukiwanym na Zachodzie. Jak to było w znanej piosence, „Bo srebro i złoto to nic, chodzi o to, by młodym być”, i Niemcy to rozumieją. Sprawa wygląda tak, że my jako państwo i rodziny polskie zainwestowaliśmy w rozwój młodych ludzi, ale skorzysta na tym kapitale ktoś inny. W Wielkiej Brytanii od wejścia Polski do UE (2004 r.) urodziło się 120 tys. polskich dzieci. I ci młodzi Polacy raczej już do nas nie wrócą…”
    Janusz Szewczak.

  219. TJ pisze (tu gdzies tam): „… kicz, rutyna PiSu w wysuwaniu zdartych zarzutów, które przez uporczywe powtarzanie utraciły swoją moc, stały się zwyczajowa oprawą, dekoracją do smoleńskiej teorii, jak te o oddaniu śledztwa Putinowi bez negocjacji i nieprzekopaniu ziemi na pol metra.”

    Tejot w roli uzdrowiciela-cudotworcy proponuje na lamach en passent rewelacyjna terapie, ktora uwalnia pacjenta od wszelkich chorob! Wystarczy wyszukac lekarza, ktory chorego na brzuch bedzie leczyl na oko, poskarzyc sie na konowala „przez uporczywe powtarzanie”, dzieki czemu – poprzez dzialalnie „rutyny w wysuwaniu zdartych zarzutow” chorobsko zdziera sie samoczynnie, przemieniajac sie w „kicz” ktory „traci swoja moc stajac sie zwyczajowa oprawa, dekoracja do…”. Brawo Tejocie, szac0n, POmysl rzeczywiscie do…!

css.php